Nr 1/2012 - StoCretec

Komentarze

Transkrypt

Nr 1/2012 - StoCretec
Rok XVI
Nr 1/2012
C z a s o p i s m o p r o j e k t a n t ó w, a r c h i t e k t ó w i i n w e s t o r ó w
Rozmowa z architektem:Jackiem
Szczęsnym
Zachować charakter miejsca
2–5
Filharmonia nowej ery
6–7
Muzeum sztuki współczesnej
MAXXI w Rzymie
8–9
Sto
Budować świadomie.
Dom pasywny w Warwickshire
10
Centrum KonferencyjnoSzkoleniowe ING Banku Śląskiego
w Katowicach
11
Akustyka ścian i sufitów
12-13
Tynk w architekturze
ECOLA-Award 2012
14–15
Sto-ispo wspiera działalność
Małopolskiej Grupy Off-Road
16
Zmiana w Zarządzie spółki Sto-ispo
16
Rozmowa z architektem
Zachować charakter miejsca
Z architektem Jackiem Szczęsnym
rozmawia Paweł Wernicki
Czym jest architektura?
Dobre pytanie. Dla mnie to
wynik ścierania się pomysłu
z konkretnym zadaniem, jakie
architekt ma do spełnienia
w otoczeniu, w którym ta architektura będzie funkcjonować.
Czasem górę bierze pomysł, czasem otoczenie, a czasem rozwiązania funkcjonalne. W wypadku
Opery Leśnej w Sopocie na
początku był pomysł konkursowy związany z jej usytuowaniem
w lesie. Projekt uzyskał uznanie
komisji konkursowej po wielu
specjalistycznych konsultacjach
potwierdzających możliwość
realizacji przyjętych rozwiązań.
Co jest najważniejsze w zawodzie architekta?
Nieograniczona swoboda
w interaktywnym dialogu
2
StoJournal 1/2012
z inwestorem, ale to w polskich
realiach rzadki przypadek.
Ustawa o zamówieniach publicznych jest zmorą architektów
i skuteczną zaporą dla większości inwestycji w Polsce, nie wspominając o ich wątpliwej jakości.
Skąd pomysł, aby wybrać ten
zawód?
W moim przypadku to pasja,
która towarzyszy mi od dzieciństwa. Mieszanka zainteresowań
sztuką, w powiązaniu ze zdolnościami matematycznymi prowadzi często do zawodu architekta
i pod tym względem zbytnio się
nie wyróżniam. Nie zabrakło mi
determinacji w realizacji celu
jakim było zostanie architektem,
a przeszkód po drodze było co
niemiara. Największą była druga
moja pasja, szermierka na szpa-
dy. Obie pasje uprawiam do dzisiaj i obie miały i mają na siebie
duży wpływ.
Idee i dzieła jakich architektów
były dla Pana inspiracją? Opera
wydaje się nieco podobna do stadionu olimpijskiego Kenzo Tange.
Dziękuję za komplement.
Kenzo Tange to ikona współczesnej architektury.
Wychowałem się na architekturze brutalistycznej preferowanej przez moich nauczycieli akademickich, a ulubionymi architektami z tych czasów byli Ming
Pei i niedawno zmarły Oscar
Niemeyer którego idee architektoniczne są najbardziej bliskie mojemu widzeniu architektury. Opera Leśna w Sopocie
jest wynikiem pomysłu związanego z otaczającą przyrodą.
Podobieństwo do stadionu
olimpijskiego Kenzo Tange jest
przypadkowe, a konstrukcja
oraz zastosowane materiały całkowicie odmienne. To obiekt
jeszcze mało znany i moim zdaniem w miarę jego poznawania
odkryje swoją oryginalność.
Jak ocenia Pan kondycję polskiej architektury?
Mamy zdolnych architektów, ale
współczesną architekturę - poza
nielicznymi wyjątkami - słabą. To
wina wadliwej ustawy o zamówieniach publicznych, polityki
władz samorządowych, błędnych
zasad określających warunki konkursów oraz braku inwestorów
strategicznych. Ustawa o zamówieniach publicznych zrujnowała
rynek projektowy sprowadzając
usługi architektoniczne i budow-
lane w praktyce do wynagrodzenia, a przetargi - do wyboru najniższej ceny, bez zwracania uwagi
na formę architektoniczną, innowacyjność rozwiązań oraz koszty
utrzymania powstałych obiektów.
Ten knot ustawodawczy nie tylko
pogrąża naszą architekturę ale
i polską gospodarkę - tylko
pogratulować dobrego samopoczucia autorom ustawy. Władze
samorządowe kuszone unijnymi
dotacjami w pośpiechu i z braku
kompetentnego personelu,
popełniają wiele błędów inwestycyjnych doprowadzając do zadłużenia swoje gminy.
Konkursy architektoniczne
w Polsce, a właściwie ich organizatorzy zamiast maksymalnie
otwierać się na dobre pomysły
i rozwiązania oraz wciągać do
nich młodzież architektoniczną,
przez formułę jednoetapową
wykorzystują naturalną pozytywną energię architektów. Narażają
nas na ponoszenie wysokich
kosztów, często pozbawiając
praw autorskich, co jest moim
zdaniem wysoce nieetyczne.
Dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie dwuetapowości w konkursach. Chodzi o wyłanianie najbardziej wartościowych pomysłów architektonicznych w I etapie i zapraszanie architektów do
właściwego konkursu, zapewniając im wówczas zwrot kosztów
za włożoną pracę. Ostatnio
zaproponowałem to rozwiązanie
Izbie Architektonicznej i jak czytam w ostatniej edycji czasopisma „Zawód: Architekt”
06/2012/#30 ma ono poparcie
prezesa Izby Architektów RP
Wojciecha Gęsiaka.
Zmiana ustawy o zamówieniach
publicznych, zrezygnowanie
przez władze samorządowe
z konkursów zamkniętych, zmiany regulaminów konkursowych
w SARP i izbach zawodowych,
mogą zapalić światełko w tunelu polskiej architektury.
Przekrój obiektu
Elewacja południowa
StoJournal 1/2012
3
Na czym polega akustyczny
fenomen Opery Leśnej?
Zaczęło się od znalezienia
w sopockim lesie odpowiedniego miejsca o specjalnych walorach akustycznych. Dokonał tego
w 1909r. dyrygent orkiestry symfonicznej Paul Walther-Schaffer
i tu zaprezentował plenerowe
wykonanie opery Wagnera, właśnie ze względu na dobrą akustykę. Moim zadaniem było nie
zepsucie tej dobrej akustyki,
a nawet w miarę możliwości
poprawienie jej. Udało się to
w pełni dzięki zastosowaniu
membranowego dachu, a forma
skrzydeł pomogła w podbiciu
akustyki.
Czy i jak udało się poprawić
warunki do słuchania muzyki?
Zadanie nie było łatwe, zachowanie leśnego charakteru opery
i akustyki otoczenia to były priorytety. Aby zapewnić komfortowe warunki dla widza zaprojektowaliśmy wygodne drewniane
siedziska oraz zadaszony balkon.
Na widowni udało nam się uzyskać 5038 wygodnych miejsc dla
siedzącej publiczności (pierwotnie na widowni mogło zasiąść
4335 widzów). Składa się na to:
1068 miejsc siedzących na trybunach składanych, 2939 miejsc
siedzących widowni stałej oraz
1031 miejsc siedzących na balkonie. Złożenie czterech sektorów
trybun składanych pozwoli
uczestniczyć w imprezie ok. 5579
widzom. Umożliwia to włączenie do repertuaru Opery koncertów młodzieżowych.
Udało się poprawić warunki do
słuchania i odbioru nie tylko
widzom. Artyści dostali do dyspozycji nowoczesny budynek
z garderobami i zapleczem
socjalnym, odizolowany od
widowni i połączony ze sceną
4
StoJournal 1/2012
ruchomymi kulisami. Widownię
odseparowano od sztucznego
światła z garderób przez zainstalowanie na budynku żaluzji
przesuwno-obrotowych sterowanych elektrycznie. Ponadto
na świetliku zadaszenia głównego oraz na świetliku w budynku
garderób zostały zastosowane
poziome rolety elektryczne.
Jakie nowe możliwości daje
dach nad Operą?
Dach opery oparty jest na konstrukcji stalowej złożonej z
dwóch łuków o długości ponad
100 m. Rozpościera się na niej
membrana zbudowana z włókien szklanych pokrytych obustronnie teflonem. Nowy dach
daje nowe możliwości. Jest ekranem akustycznym oraz ekranem
multimedialnym będącym elementem scenografii. W odróżnieniu do poprzedniego jest stałym przekryciem i nie demontuje
się go na zimę. Rozpiętość skrzydeł to ok. 103 m, co daje niegraniczone możliwości scenograficzne. Nad widownią i sceną
opery rozpostarty jest pomost
techniczny z którego można
zawieszać urządzenia techniczne
takie jak oświetlenie, ekrany
LED-owe. Spacer pomostem
technicznym spinającym oba łuki
na wysokości prawie 30 m zapiera dech w piersi.
Jakie trudności napotkała przebudowa Opery?
Całą masę. Zaczęło się od próby
pocienienia głównej konstrukcji
stalowej, co w istotny sposób
przyspieszyłoby prace wykonawcze. Nie znalazło to jednak
akceptacji inwestora i termin
oddania przesunął się.
Poważnym wyzwaniem było
wykonanie stalowej konstrukcji
opery ze względu na jej ogrom-
ne przekroje i rozpiętości oraz
ich montaż (rury o ponad 100
metrowej rozpiętości). Żeby zrealizować ten fragment robót
wykonawca musiał zamówić
wykonanie prostych odcinków
rur w Niemczech następnie
wygiąć je w Anglii i tak wykonane odcinki rur zmontować na
budowie. Kolejną trudnością
był przedłużający się montaż
powłoki dachu będącego technologicznym unikatem w skali
światowej. Mimo tych trudności
koniec wieńczy dzieło i odebrany obiekt Opery Leśnej w
Sopocie już w minionym sezonie 2012 cieszył oczy i uszy.
Na ile ważna była jakość zastosowanych materiałów? Jakie
ciekawe rozwiązania techniczne zastosowano?
W architekturze materiał ma
decydujące znaczenie, a jego
Rzut dachu
jakość decyduje o trwałości, bezpieczeństwie i wyglądzie obiektów. W operze zastosowaliśmy
materiały najwyższej jakości.
Dach będący membraną z włókien szklanych obustronnie
pokrytych PTFE (teflonem), charakteryzuje się niesamowitą elastycznością i odpornością na
odkształcenia i jest monitorowany online. Posadzki na widowni
wyciszone tartanem pozwalające na bezszelestne poruszanie
się po widowni, drewniane anatomicznie profilowane składane
siedziska z drewna klejonego
odpornego na warunki atmosferyczne, ścieżki i posadzki wyłożone granitem, ściany widowni
z bloczków betonowych fakturowanych otoczonych bluszczem. Ściany budynku garderób
pokryte gresem o fakturze
i kolorze drewna nawiązują do
instrumentu muzycznego, a jego
Galeria Sztuki w Sopocie, widok na kladkę schodową
Elewacja budynku Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Gdańskiego
zielony dach jest przecięty szklanym świetlikiem doświetlającym
patio garderób.
Zastosowanych w operze nowoczesnych materiałów i technologii jest znacznie więcej, ale rządzi nimi jedna nadrzędna cecha,
mają wtopić Operę Leśną w otaczającą przyrodę zachowując
charakter miejsca odnalezionego
przez Paula Walther-Schaffera
w 1909 r. zgodnie z zasadą, że
nowoczesna technologia powinna służyć człowiekowi a otaczać
powinna go przyroda.
Szczelność dachu bywa w
Polsce sprawą wagi państwowej. Były z nią problemy?
Oczywiście był mały problem
z przeciekami na granicy konstrukcji i poliwęglanu, ale nawiązując do kłopotów
z murawą stadionu narodowego
- po scenie można było „toczyć
Obiekt:
Opera Leśna, Sopot
Inwestor:
Gmina Miasta Sopot
Projekt architektoniczny:
Jacek Szczęsny, Gdańsk
Współautorzy architekci:
Andrzej Gołębiewski, Wiesław Rosowski
Produkty Sto:
System ociepleń (StoTherm Ceramic M,
StoTherm Mineral)
Farba elewacyjna z efektem lotosu
(StoColor Lotusan)
System płyt akustycznych (StoSilent
Panel Robust)
Zdjęcia:
Jacek Szczęsny
piłkę” bez problemu. Świetlik
nad pomostem technicznym to
konstrukcja o powierzchni ok.
600 m2 z automatycznie zamykanymi roletami przyzwoicie
wykonana, a problemy z przeciekami zostały zażegnane.
O udanej realizacji projektu często decyduje postawa inwestora. Czy i tym razem tak było?
Inwestor tak jak wykonawca
i projektant nie uniknął błędów
przy realizacji tej inwestycji, ale
dzięki wspólnym działaniom
i często bardzo trudnym kompromisom doprowadził do
szczęśliwego zakończenia.
Myślę że to udana realizacja
i Opera Leśna w Sopocie jeszcze
nie raz pokaże swoje zalety
i wykreuje niejednego uzdolnionego artystę.
Dziękuję za rozmowę
Pijalnia Wód w Sopocie
Centrum Sportowe Uniwersytetu Gdańskiego
Jacek Szczęsny ur.1956r. Dyplom Politechniki Gdańskiej 1985r. w zakresie architektury. W latach 1985-90
wykonywanie dokumentacji konserwatorskiej zabytków we współpracy z konserwatorami wojewódzkimi.
W latach 90-91 projektant w biurze „Energoprojekt” Gdańsk. Od 1992r. właściciel i szef biura architektonicznego Archi-CAD. Laureat wielu konkursów między innymi: Zagospodarowanie Pl. Monte Casino w Sopocie
(II nagroda), przebudowy i modernizacji Opery Leśnej w Sopocie (l nagroda), zabudowa kwartału przy
ul. Abrahama w Gdyni (II nagroda), Budynek Wydziału Nauk Społecznych UG (l nagroda), wnętrza
Państwowej Galerii Sztuki Pijalni Wód i Informacji Turystycznej w Sopocie ( l nagroda), Budynku Magazynu
Biblioteki UG- III nagroda – I i II nie przyznano, Stadion rugby w Sopocie (II nagroda), wnętrza w budynku
siedziby NSZZ Solidarność w Gdańsku (I nagroda) wraz z muzeum „Droga Do Wolności”, oraz innych. Autor
i współautor wielu projektów m. in.: Opery Leśnej w Sopocie, Budynku Wydziału Nauk Społecznych UG
w Gdańsku, wnętrz Państwowej Galerii Sztuki Pijalni Wód i Informacji Turystycznej w Sopocie, Centrum
Sportowo-Rekreacyjnego UG w Gdańsku i wielu innych budynków i wnętrz dla użyteczności publicznej oraz
inwestorów prywatnych.
StoJournal 1/2012
5
Prezentacja obiektu
Filharmonia nowej ery
Po roku 1989 w Polsce zbudowano od podstaw tylko jedną filharmonię – w Gorzowie Wielkopolskim. Najmłodsza filharmonia w kraju
i najmłodsza instytucja kultury w Gorzowie została zrealizowana ze środków budżetu miasta przy wsparciu Unii Europejskiej – w sumie
ponad 130 milionów złotych. Powstawała w latach 2009 – 2011 z inicjatywy prezydenta miasta Tadeusza Jędrzejczaka, za sprawą wspólnej
decyzji Prezydenta i Rady Miasta. Uroczysta inauguracja odbyła się 18 maja 2011 roku.
Centrum Edukacji Artystycznej leży na „szlaku kultury”,
którego elementami są też
amfiteatr w Parku Siemiradzkiego, Muzeum Lubuskie im
Jana Dekerta oraz Teatr Janusza
Osterwy. Kompleks Centrum
kształtują Plac Sztuk oraz stanowiąca oś widokową promenada
Dziewięciu Muz. Plac Sztuk
z trzech stron otaczają gmachy
Filharmonii, Zespołu Szkół
Artystycznych, restauracja
i pawilon wejściowy podziemnego parkingu na 400 samochodów. Podcienia o nieregularnych
6
StoJournal 1/2012
odstępach pomiędzy kolumnami
przywodzące na myśl nuty na
pięciolinii zapewniają jednorodność przestrzeni Placu.
Gmach Filharmonii Gorzowskiej zlokalizowano na pofałdowanym terenie w centrum miasta, w pobliżu osiedla Dolinki
i wzgórza z historycznym grodziskiem. To jedno z najpiękniejszych miejsc Gorzowa –
a budynek filharmonii zaprojektowany przez warszawskiego
architekta Daniela Frąca jeszcze
dodaje mu uroku. Jego bryła,
nawiązująca do otwartego for-
tepianu oraz zapisu nutowego
stała się znakomicie rozpoznawalna – także jako element
logo. Obiekt jest w pełni
dostępny dla osób niepełnosprawnych. Jego łączna
powierzchnia to 6589 m2
Charakterystyczną cechą
budynku jest obfite przeszklenie, dzięki któremu w przerwach melomani mogą podziwiać panoramę doliny Warty.
Główne foyer ma posadzkę
o geometrycznej kompozycji,
kontynuowanej na placu przed
Filharmonią.
Prócz głównej sali koncertowej na 598 miejsc, Filharmonia
dysponuje salą kameralną na
100 osób oraz czterema salami
prób (po dwie dla sekcji smyczkowych i dętych). Żadna ściana
w tych sześciu salach nie jest
równoległa do innej, co poprawia akustykę. Twórcy budynku
oparli się na symulacjach komputerowych oraz doświadczeniu
nabytym przy projektowaniu
i realizacji sal koncertowych
Filharmonii Białostockiej,
Gdańskiej, Lubelskiej Opolskiej
i Zabrzańskiej.
Koncerty – zarówno symfoniczne, jak i jazzowe czy popowe - potwierdziły znakomite
właściwości sali koncertowej
Filharmonii Gorzowskiej. Pod
względem akustyki należy do
najlepszych w Polsce. Można
ją porównać z warszawskim
Studiem S-1, należącym do
Polskiego Radia. Badania i charakterystykę akustyczną sali
przeprowadzili specjaliści pod
kierownictwem dr. inż. Tadeusza
Fideckiego. Jako pierwsza
w Polsce ma możliwość przystosowania do indywidualnych
wymogów poszczególnych artystów i zespołów. Nad sceną
umieszczono 15 mobilnych
reflektorów akustycznych
o wymiarach 330 x 360 cm,
są też ruchome, dwustronne
(strona pochłaniająca i odbijająca dźwięki) dyfuzory sceniczne
Również kurtyna w zależności
od potrzeb może odbijać lub
pochłaniać fale dźwiękowe.
Sala wyposażona jest też
w wysokiej klasy system
pozwalający na rejestrację
dźwięku i obrazu w jakości HD
- kamery, sterowniki, monitor,
4 rekordery i mikser wizyjny
umożliwiający obsługę bez
udziału operatorów.
Obiekt:
Filharmonia Gorzowska - Centrum
Edukacji Artystycznej,
Gorzów Wielkopolski
Inwestor:
Urząd Miasta
Gorzowa Wielkopolskiego
Projekt architektoniczny:
Daniel Frąc, Warszawa
Produkty Sto:
System sufitowych płyt akustycznych
(StoSilent Panel)
Zdjęcia:
Piotr Krajewski, Szczecin
StoJournal 1/2012
7
Prezentacja obiektu
Muzeum sztuki współczesnej MAXXI w Rzymie
Rzym jest jedną z kulturalnych stolic Europy. Charakteryzuje go klasyczna architektura - Panteon, Koloseum. Są tu prace wielkich artystów,
choćby Michała Anioła czy Rafaela. Po trwającej dziesięć lat fazie planowania i budowy, nowy budynek muzeum zaprojektowany przez
Zahę Hadid jest miejscem, w którym nowoczesna architektura spotyka się ze sztuką współczesną – raz jeszcze udowadniając, że Wieczne
Miasto gotowe jest na wyzwania przyszłości.
Włoskie ministerstwo kultury
wyraziło chęć stworzenia narodowego muzeum sztuki współczesnej już w roku 1988. Miało
powstać na liczącej 30 000 metrów kwadratowych działce
w miejscu dawnych koszar
Montella w dzielnicy Flaminio,
na północ od antycznej części
miasta. Rok później ogłoszono
międzynarodowy konkurs.
Zgłoszono 273 projekty, wśród
nich znalazły się dzieła takich
luminarzy architektury jak Zaha
Hadid, Steven Holl, Toyo Ito,
Rem Koolhaas i Jean Nouvel.
Do ealizacji wybrany został
dynamiczny projekt brytyjskoirackiej architekt Zahy Hadid.
Zanim jednak budynek muzeum
został ukończony, musiało upłynąć wiele czasu. Po długotrwałych zmaganiach z rządową biurokracją (w tym czasie zmieniło
się pięciu ministrów o różnych
zapatrywaniach politycznych),
Museo Nazionale delle Arti del
XXI Secolo (MAXXI) zostało w
końcu zaprezentowane publiczności w listopadzie roku 2009.
Na początku nie było w nim
dzieł sztuki, tylko spektakl niemieckiej choreograf Sashy Waltz
tchnął w to miejsce nieco życia.
Z lotu ptaka budynek sąsiadujący z zaprojektowanym
przez Renzo Piano Parco della
Musica porównywany jest często do splecionych torów kolejowych. Istotnie, muzeum zdaje
się płynąć, przyjmując orientację sieci otaczających ulic.
Wymiary muzeum współgrają
z otaczającymi budynkami,
a jednocześnie jego horyzontalna orientacja kontrastuje z ich
wertykalną strukturą.
Niechętne zerwaniu wszelkich
powiązań z budynkiem starych
koszar, muzeum wchłonęło
dawny budynek wejściowy przy
Via Guido Reni, otaczając go
z trzech stron.
8
StoJournal 1/2012
Faliste ściany z jasnoszarego, nieotynkowanego betonu i przecinające się klatki schodowe z czarnymi, metalowymi balustradami nadają wnętrzu imponujący wygląd
Jednolity, czarny sufit akustyczny w kawiarni
Odwiedzający podchodzi
do wejścia poprzez zewnętrzną
przestrzeń, również zaprojektowaną przez Zahę Hadid i wchodzi pod śmiało wystający dach,
podtrzymywany przez cienkie
kolumny, ustawione po sześć
w rzędzie. Dynamizm, wyrażony
przez zewnętrzny projekt jest
również widoczny wewnątrz:
przecinające się galerie, które
wydają się unosić w powietrzu
i czarne klatki schodowe
z mlecznymi świetlikami na różnych poziomach wielokondygnacyjnego foyer. Poszczególne
powierzchnie wystawowe wykazują podobny dynamizm, przecinając się i zachodząc na siebie.
Wąskie mostki i delikatne rampy
prowadzą zwiedzającego drogą,
która kończy się galerią w najwyższym punkcie budynku.
Nachylona, oszklona elewacja
wystającej drugiej kondygnacji
daje rozległy widok na otaczający teren. Nie tylko ten widok
zwraca uwagę zwiedzających na
wysokość, na jakiej się właśnie
znaleźli: przykryta szkłem luka
w podłodze najwyżej położonego pomieszczenia, zbyt szeroka,
by można ją było po prostu
przekroczyć, pozwala spojrzeć
na najniższy poziom.
Na 10 tysiącach metrów kwadratowych przestrzeni wystawowej muzeum znajduje się
„MAXXI ARTE” – część poświęcona sztuce oraz „MAXXI
Architettura” z eksponatami
architektonicznymi. Oprócz dzieł
Anisha Kapoora, Mario Merza czy
Gerharda Richtera, mają tam być
eksponowane archiwa Carlo
Scarpy, Aldo Rossiego czy Pier
Luigi Nerviego, podobnie jak
dzieła współczesnych architektów
–Toyo Ito czy Giancarlo de Carlo.
Pozostałą przestrzeń, przeznaczoną na wystawy czasowe,
konferencje oraz różnego rodzaju projekty i przedsięwzięcia,
Obszerne pomieszczenia zapewniają idealne tło dla współczesnej włoskiej sztuki i architektury,
a jednocześnie odpowiednią przestrzeń dla twórczych występów i inscenizacji.
Muzealne audytoria pozwalają prowadzić rozmowy i wykłady. Także i tutaj sufity akustyczne Sto
zapewniają idealną słyszalność
można dowolnie kształtować.
Zgodnie z życzeniem inwestora
architekci w dużej mierze odeszli
w tym prestiżowym rzymskim
budynku od tradycyjnych, statycznych ścian na rzecz ruchomych ścian działowych. Niektóre
z definiujących przestrzeń betonowych ścian wewnątrz zaopatrzono w białe ściany kurtynowe.
Jasne kolory nadają pomieszczeniom klimat spokoju pomimo ich
dynamicznego charakteru i zapewniają odpowiednią scenerię
dla dzieł sztuki. Niezbędne instalacje techniczne umieszczono za
panelami ściennymi, co wyeliminowało potrzebę zastosowania
podwieszanych sufitów. Dzięki
temu pomiędzy długimi, cienkimi
żebrami z betonu czy małymi
pasmami gładko wykończonych
akustycznych elementów sufitu
pozostała przestrzeń na wyrafinowane świetliki, które wpuszczają do muzealnych pomieszczeń odpowiednio dużo światła
dziennego.
Trzy różnej wielkości audytoria mogą być wykorzystywane
do rozmów i wykładów. Po ich
zakończeniu publiczność może
odpocząć i kontynuować dyskusję w położonej na parterze
kawiarni. Ponadto sklep w bezpośrednim sąsiedztwie foyer
oferuje artystyczne pamiątki.
Obiekt:
Muzeum sztuki nowoczesnej MAXXI
Rzym, Włochy
Inwestor:
Ministerstwo Kultury, Rzym, Włochy
Projekt architektoniczny:
Zaha Hadid Architects, Londyn,
Wielka Brytania
Produkty Sto:
System płyt akustycznych
(StoSilent Top)
Zdjęcia:
Andrea Jemolo, Rzym, Włochy
Iwan Baan, Amsterdam, Holandia
Roland Halbe, Stuttgart, Niemcy
Plan zagospodarowania
StoJournal 1/2012
9
Prezentacja obiektu
Dom pasywny w Warwickshire
Otrzymanie zgody na budowę na terenie chronionym możliwe jest
tylko w szczególnych przypadkach. Udało się ją uzyskać w przypadku
nieruchomości w angielskim Cotswolds dzięki koncepcji
przekształcenia istniejącej od około 300 lat stodoły w biuro oraz
rozbudowy jej o część mieszkalną, zlokalizowaną głównie pod ziemią.
Energia słoneczna przenika do wnętrza poprzez oszkloną południową fasadę i jest wykorzystywana przez
pasywny system ogrzewania budynku. Moduły fotowoltaiczne dostarczają dodatkowej energii elektrycznej
Malownicze wzgórza i doliny rzek
Cotswolds leżą pomiędzy Bath
a Stratfod-upon-Avon, na południowym zachodzie Anglii. Poza osiedlami mieszkaniowymi, nowe domy
można tu budować tylko gdy nie
szpecą krajobrazu, a ich forma, nowatorskie rozwiązania konstrukcyjne czy
wkład w ochronę środowiska korzystnie wpływają na otoczenie.
W pobliżu wioski Barton-on-theHeath w hrabstwie Warwickshire,
ojciec architekt Helen SeymourSmith posiadał kawał ziemi, na któ-
rym stała 300-letnia, częściowo zrujnowana stodoła. Przekazał nieruchomość córce. Pomysł zamieszkania
w tym miejscu z rodziną przypadł do
gustu Helen Seymour-Smith. Wraz
z mężem opracowała projekt zarówno chroniący stodołę przed zniszczeniem, jak i pozwalający jej zbudować
dom w Cotswolds.
Architekt zdecydowała się niemal całkowicie ukryć budynek
wewnątrz wzgórza – pozostawiając
na widoku tylko stodołę, której
połowę należało poddać renowacji
Salon jest otwarty i jasny. Aby zminimalizować echo, architekci umieścili na suficie żaglowe panele
akustyczne o różnych kształtach i rozmiarach
10
StoJournal 1/2012
i przekształcić w biuro. Druga część
zachowała wygląd ruin i posłużyła
jako otoczony ścianami ogród.
Jednak największym wyzwaniem –
i zdaniem architekt - najsilniejszym
argumentem za przyznaniem
pozwolenia na budowę był zamiar
postawienia budynku zgodnie ze
standardem domu pasywnego. Miał
to być jeden z pierwszych projektów tego typu w Anglii.
Najpierw przeprowadzono rekonstrukcję stodoły - aby zapobiec ewentualnym nieodwracalnym szkodom
podczas dalszych prac. Stalowa konstrukcja zabezpieczyła starą kamienną budowlę podczas drążenia pod
nią wykopów i wznoszenia betonowych ścian.
W przypadku domu pasywnego
szczególnie ważny jest system termoaktywny. Ściany i sufity magazynują
ciepło dostarczane przez słońce.
Jednak szczególną właściwością tego
projektu jest umieszczenie ścian
w ziemi. Aby można je było wykorzystać do gromadzenia energii, musiały
być specjalnie izolowane – niezależnie od faktu, że ziemia także w pewnej mierze gromadzi ciepło.
Właściciele budynku urządzili
łazienki i garderobę wzdłuż pozbawionych okien ścian tylnych. Wszystkie
inne pokoje są skierowane ku przeszklonej południowej elewacji, nasyconej słonecznym światłem. Pas modułów fotowoltaicznych nad oszklonymi
elementami użycza latem cienia
pomieszczeniom mieszkalnym, generując jednocześnie większość potrzebnej energii. Wysokoizolacyjne, potrójnie szklone okna regulują równowagę
cieplną, a właściwą temperaturę
w pomieszczeniach zapewnia system
mechanicznej wentylacji z odzyskiwaniem ciepła oraz zasilany biopaliwem
bojler do podgrzewania wody na
potrzeby domowe. Podczas surowej
zimy bojler może także pokryć dodatkowe zapotrzebowanie na ciepło.
Obiekt:
Dom pasywny w Warwickshire,
Wielka Brytania
Inwestor:
Clarendon Properties, Dublin,
Irlandia
Projekt architektoniczny:
Seymour – Smith Architects
Produkty Sto:
System ociepleń (StoTherm Classic)
z tynkiem StoLotusan,
żaglowe panele akustyczne
(StoSilent Modular), farby do wnętrz
Zdjęcia:
Samuel Ashfield, Wielka Brytania
Ściany i sufity zostały po prostu pomalowane na biało i pozostawione bez osłony, aby optymalnie
wykorzystać termiczne właściwości betonu
Prezentacja obiektu
Elipsa zamiast wieloryba
Centrum Konferencyjno-Szkoleniowe ING Banku Śląskiego w Katowicach
Rozbrzmiewającą dzwonkami telefonów wysoką przestrzeń call center ING Banku Śląskiego zamykały pochylone pod różnymi kątami ściany
oraz pochyły dach. Przekształcenie jej w zespół zacisznych sal konferencyjnych dla 140 osób było sporym wyzwaniem. W ramach zamkniętego
konkursu inwestor wybrał katowickie Biuro Projektowe MAŁECCY.
Centrum zostało podzielone –
zarówno w poziomie, jak i w pionie.
Teraz jest tam osiem umieszczonych
w obrębie antresoli sal, a środek
pozostałej przestrzeni zajmuje
wydzielona przejrzystymi ścianami
owalna sala dla 28 osób. Sześć sal
piętnastoosobowych i dwie sześcioosobowe można łączyć w większe
pomieszczenia. Sale, ponumerowane
i różniące się kolorem krzeseł przystosowane są do prowadzenia szkoleń, konferencji i warsztatów. Jest też
sala szkoleń komputerowych, biblioteka, dwie strefy relaksu. W górnej
części antresoli powstała mała czytelnia. Jest też szatnia, pomieszczenie trenera i techniczne.
Adaptacja to autorska wizja architektów, ale pewną inspiracją był zaprojektowany przez Ericka van Egeraata
budynek ING w Budapeszcie oraz gdy chodzi o dobór mebli - centrum
konferencyjne ING w Amsterdamie.
W organizowanym przez SARP konkursie „Architektura Roku
Województwa Śląskiego 2011” projekt
otrzymał wyróżnienie w kategorii
Wnętrze Roku. Jury docenło stylistykę,
spójność i harmonijność kreacji wnętrza, rozwiązania funkcjonalne i estetyczne pozwalające uzyskać przyjazne
miejsce pracy oraz „wykorzystanie najnowocześniejszych elementów technologii wnętrz, jak i użycie bardzo
wysokiej jakości meblowego designu”.
Kolorystyka jest jasna i stonowana - białe ściany, sufity i stoły, kremowe wykładziny. Tylko krzesła i grafiki
mają intensywniejsze barwy.
Ważnym założeniem było ukrycie
– na ile to możliwe – elementów konstrukcyjnych. Obfite użycie szkła
pozwoliło wykorzystać przestrzeń,
a jednocześnie uzyskać wrażenie lekkości - jak w przypadku balustrady
schodów, wykonanej z grubych tafli
szkła. Także ściany oddzielające
poszczególne pomieszczenia w antresoli są z matowego szkła. Na ich tle
odznaczają się przejrzyste, duże
numery sal.
Szczególnym wyzwaniem była
centralna sala konferencyjna.
Początkowo miała mieć kształt wieloryba i ściany z klejonego drewna.
Ostatecznie przybrała kształt elipsy
o przejrzystych ścianach z giętego
szkła. W razie potrzeby można zaciągnąć zasłony na całej długości ścian.
Nowe centrum konferencyjne
może być przykładem „architektury
inteligentnej” – zostało wyposażone
w nowoczesne instalacje, w tym
wydajną klimatyzacją i wentylację
oraz oświetlenie programowane
w sposób odpowiedni do prezentacji, szkolenia czy wideokonferencji.
Jak zawsze, jednym z warunków
powodzenia był wybór wykonawcy.
Z zadania znakomicie wywiązało się
PPUH Arch Instal.
Obiekt:
Centrum SzkoleniowoKonferencyjne ING Banku Śląskiego,
Katowice
Inwestor:
ING Bank Śląski, Katowice
Projekt architektoniczny:
MAŁECCY Biuro Projektowe
Produkty Sto:
System sufitowych płyt akustycznych
(StoSilent Panel)
Wykonawca:
PPUH Arch Instal
Zdjęcia:
arch. Wojciech Małecki
StoJournal 1/2012
11
Te c h n o l o g i e S t o
Akustyka ścian i sufitów
Wymagania, które stawia się współczesnym budynkom, od dawna się
nie zmieniają – obiekty mają być bezpieczne, zachwycać kształtem
i kolorystyką a człowiek powinien czuć się w nich komfortowo.
Aby tak było, trzeba stworzyć we wnętrzach właściwe
warunki akustyczne. Modną
obecnie tendencję do stosowania w architekturze otwartych
przestrzeni trudno pogodzić
z koniecznością zachowania
w nich właściwych parametrów.
Należy o to zadbać już na etapie projektowania.
Właściwe warunki akustyczne są zwykle istotne w pomieszczeniach, w których przebywa
wiele osób, np. salach koncertowych, teatrach, bankach, hotelach, itp. Drażniący, dekoncentrujący pogłos można zlikwidować poprzez zastosowanie
dźwiękochłonnych powierzchni
ścian i sufitów.
Zdolność tłumienia lub korygowania czasu pobrzmiewania
określa pogłosowy współczynnik
pochłaniania dźwięku „s”, mierzony zgodnie z normą PN-EN
20354:2000 oraz współczynnik
„p” i wskaźnik pochłaniania
dźwięku „w”, określane normą
PN-EN ISO 11654:1999. Wyrób
klasyfikuje się jako dźwiękochłonny, jeżeli jego wskaźnik
pochłaniania „w” jest większy
lub równy 0,15. Produkty o niższych wskaźnikach nie spełniają
funkcji dźwiękochłonnych, ale
mogą być stosowane jako wyroby dekoracyjne i dźwiękoizolacyjne.
Wśród rozwiązań technicznych, służących poprawie warunków akustycznych poprzez
modyfikację struktury oraz
powierzchni ścian i sufitów w
pomieszczeniach, dominują obecnie systemy płytowe lub panelowe powszechnie znane jako podwieszane sufity kasetonowe.
Niektóre z nich, np. StoSilent
Panel umożliwiają uzyskanie bezspoinowej struktury sufitu lub
ściany o powierzchni do 200 m2
bez konieczności stosowania
12
StoJournal 1/2012
przerw dylatacyjnych. Dzięki
temu powstają nowe możliwości
kształtowania przestrzennego
wnętrz.
StoSilent Panel – system,
którego głównym elementem są
płyty ze szkła wtórnego mocowane do standardowej konstrukcji stelażowej (np. profile
CD). Płyty te są lekkie (300 kg/
m3), ponieważ w 96% składają
się z porowatego granulatu
szklanego zespolonego żywicami syntetycznymi. Płyty te są
niezapalne i odporne na działanie wody, a ich homogeniczna
budowa pozwala na łatwą
obróbkę prostymi narzędziami
(np. wycinanie otworów wentylacyjnych lub oświetleniowych).
Znikoma rozszerzalność cieplna
i wilgotnościowa umożliwia
Tynki akustyczne Sto nanoszone są bezpośrednio na powierzchnię ścian i sufitów wszędzie tam, gdzie nie
możliwe jest zastosowanie podwieszanego sufitu akustycznego
konstruowanie gładkich bezspoinowych powierzchni do 200 m2
(po zastosowaniu dylatacji - bez
ograniczeń). Złącza płyt muszą
być klejone i szpachlowane specjalnymi materiałami, dzięki
czemu zostanie zachowana jednolita powierzchnia o stabilnych
parametrach akustycznych.
Całość gotowej powierzchni
pokrywa się tynkiem natryskowym o fakturze bardzo drobnego ziarna i wybranym zabarwieniu.
Zdarza się jednak, że z przyczyn architektonicznych lub
konstrukcyjnych nie jest możliwe wykonanie podwieszonego
sufitu akustycznego. Tak jest na
przykład w przypadku sklepień
krzyżowych w zabytkowych
obiektach, które wymagają
wykonania bezpośredniej
System StoSilent Panel zastosowany na ścianach (Hotel Sheraton w Krakowie)
powłoki. Rozwiązaniem dokładnie takich problemów będzie
zastosowanie tynków akustycznych Sto, nanoszonych bezpośrednio na powierzchnię ścian
i sufitów.
Sto-Akustik-Spritzputz –
tynk jednoskładnikowy o uszlachetnionym spoiwie mineralnym. Stosuje się go wewnątrz
pomieszczeń, na sufity i ściany,
wszędzie tam, gdzie nie jest
wymagana odporność mechaniczna. Jest to dobre rozwiązanie w wypadku płaszczyzn
zakrzywionych lub o skomplikowanych kształcie. Wybraną
kolorystykę otrzymuje się
poprzez dwukrotne pomalowanie gotowych powierzchni specjalną farbą StoSilent Color.
Właściwe warunki akustyczne są zwykle istotne w pomieszczeniach, w których przebywa wiele osób, np. salach koncertowych lub wykładowych
Sto-Akustikputz – tynk mineralny, którego spoiwem jest szkło
wodne potasowe. Stosowany jest
na powierzchniach nienarażonych na uszkodzenia mechaniczne. Tynk nanosi się ręcznie w 3
warstwach – najpierw pierwszą
i drugą o grubości 1 cm każda
w odstępie 7 dni, a następnie
trzecią wyrównującą drobnoziarnistą grubości 3 mm decydującą
o gładkości i efekcie końcowym.
Warstwą dekoracyjną jest natrysk
nakładany pistoletem stożkowym, który może być również
wykorzystany do renowacji
wszystkich powierzchni z materiałów dźwiękochłonnych.
Innym rozwiązaniem poprawiającym akustykę pomieszczenia jest zastosowanie żaglowych paneli akustycznych
StoSilent Modular, obniżających
poziom hałasu przede wszystkim w obszarze źródła dźwięku.
Montaż prefabrykowanych
paneli odbywa się za pomocą
dowolnie regulowanej konstrukcji linkowej, dzięki czemu panel
można zamontować w gotowym
pomieszczeniu niezależnie od
jego koncepcji przestrzennej.
Możliwa jest również modyfikacja układu gotowych paneli lub
przenoszenie ich w inne miejsce.
Dzięki zastosowaniu elastycznego systemu akustycznego
można uzyskać obniżenie natężenia dźwięku nawet do 8 dB,
co odpowiada redukcji poziomu
hałasu niemal o połowę.
Powoduje to odczuwalne skrócenie czasu pogłosu, dzięki czemu
w pomieszczeniu powstaje przyjemna akustyka i wyraźnie
poprawia się zrozumiałość mowy.
Atrakcyjne kształty, także
niestandardowe wykonane na
życzenie klienta, oraz bogata
paleta kolorów przyciągają
wzrok. Niezależnie od formy,
w każdym panelu można zinte-
StoSilent Modular w sali konferencyjnej zapewnia optymalny poziom głośności a tym samym swobodną
komunikację
Redukcja hałasu to także redukcja stresu u dzieci i dorosłych
Panele StoSilent Modular zawieszone na różnych wysokościach dają efekt wielowymiarowości
grować dodatkowe otwory,
przeznaczone na istniejące już
w pomieszczeniu źródła światła.
Elastyczny panel żaglowy
dopasowuje się do indywidualnych wymagań nie tylko pod
względem kształtu i koloru.
Również podczas instalacji systemu akustycznego StoSilent
Modular możliwa jest cała
gama wariantów wykonania,
dzięki czemu może on stać się
szczególnie atrakcyjnym elementem pomieszczenia:
– różne wysokości zawieszenia
dają efekt wielowymiarowości
i modelują przestrzeń od najwyższego poziomu.
– nie trzeba ograniczać się do
wyboru tylko jednego z wielu
modnych kształtów – można
zdecydować się na miks
– aby nadać pomieszczeniu wrażenie ruchu, panele żaglowe
można zainstalować pod
kątem, np. tak by przypominały fale.
Niski poziom hałasu i atrakcyjne możliwości aranżacji:
StoSilent Modular spełnia
wszelkie wymogi estetyczne
i akustyczne – zarówno w sali
konferencyjnej, w otwartej
przestrzeni biurowej, szkole,
przedszkolu czy w restauracji.
Wiele hałasu o nic?
Bynajmniej! Długotrwałe obciążenie hałasem może mieć poważne negatywne skutki, objawiające się trudnościami z porozumiewaniem się, zaburzeniami snu,
problemami z koncentracją, zmęczeniem, bólem głowy lub obniżeniem sprawności.
Akustyka jest jednym z czynników – obok światła, jakości
powietrza i aranżacji pomieszczenia – który w istotnym stopniu wpływa na odczuwany przez
nas komfort pomieszczenia lub
całego budynku, choć często nie
zdajemy sobie z tego sprawy.
StoJournal 1/2012
13
ECOLA-Award 2012
Laureaci ECOLA-Award:
Pierwsza nagroda: Modernizacje i Renowacje
Phantom Opera Restaurant w Paryżu
Architekci: Odile Decq Benoît Cornette Architectes Urbanistes, Paryż
Znamy już laureatów
W Berlinie 27 kwietnia 2012 r. wyłonieni zostali laureaci nagrody
ECOLA-Award 2012. Nagroda poświęcona tematowi „Tynk
w architekturze“ honoruje osiągnięcia architektoniczne
w dziedzinie nowych budynków, jak i przebudowy istniejących,
w obu kategoriach z uzupełniającym kryterium optymalizacji
architektury pod kątem emisji CO2. Pięcioosobowe jury pod
przewodnictwem Jørgena Bacha z pracowni Arkitema Architekts
w Aarhus przyznało cztery pierwsze nagrody i jedno wyróżnienie.
Do konkursu nominowano 140 projektów z 13 krajów.
Przyznawana co dwa lata
nagroda ECOLA Award (do
2004 r. jako „Bundesdeutscher
Architekturpreis Putz”) trafia do
laureatów już po raz siódmy. Do
tego konkursu architektonicznego organizowanego przez
Sto AG oraz branżową sekcję
elewacji i robót wykończeniowych Niemieckiego Związku
Budownictwa zgłoszonych zostało ogółem 140 projektów, wybranych przez 19 architektów z 13
krajów europejskich. Warunkiem
udziału w konkursie było zastosowanie tynku jako elementu
kształtującego architekturę. Na
kategorię „Modernizacje i
Renowacje” przypadły 33 projekty, na kategorię „Nowe
Budownictwo” 107, a dodatkowo 100 spośród nominowanych
projektów zostało zgłoszonych
do oceny pod kątem kryterium
optymalizacji emisji CO2. W tej
kategorii ECOLA wyróżnia projekty łączące wysoki poziom
architektury z efektywnym
wykorzystaniem energii.
Tradycyjnie posiedzenie jury
konkursowego odbyło się
w berlińskim oddziale Sto AG.
Członkami jury byli: Jørgen
Bach, Arkitema Architects,
Aarhus w Danii (przewodniczący jury); Kjetil T. Thorsen,
Snøhetta AS, Oslo; Cino Zucchi,
Cino Zucchi Architetti, Mediolan; Leo Modrcin, Uniwersytet
w Zagrzebiu, Wydział Architektury; oraz Tobias Krug,
World Wide Fund for Nature
(WWF), Berlin. W czterech możliwych kategoriach konkursu jury
przyznało po jednej pierwszej
nagrodzie. Ponadto przyznano
również jedno wyróżnienie.
Przewodniczącego jury
Jørgena Bacha zafascynował
Atrium House na bałtyckiej
szwedzkiej wyspie Gotlandii
przez związanie z otoczeniem,
zarówno pod względem projektu, jak i użytych materiałów.
„Dom ten otacza ze wszystkich
stron wewnętrzny dziedziniec,
który stwarza chronioną strefę
z własnym mikroklimatem.
Jury konkursu ECOLA 2012 (od lewej do prawej): Cino Zucchi Architetti, Mediolan; Kjetil T. Thorsen,
Snøhetta AS, Oslo; Jørgen Bach, Arkitema Architects, Aarhus w Danii (przewodniczący jury); Leo
Modrcin, Uniwersytet w Zagrzebiu, Wydział Architektury; Tobias Krug, World Wide Fund for Nature
(WWF), Berlin. Zdjęcie: Matthias Lindner, Berlin
14
StoJournal 1/2012
Pierwsza nagroda: Modernizacje i Renowacje z optymalizacją emisji CO2
Dom mieszkalny we Frankfurcie nad Menem
Architekci: Meixner Schlüter Wendt Architekten, Frankfurt nad Menem
Pierwsza nagroda: Nowe Budownictwo
Noivoiloro Civic Center w Erba we Włoszech
Architekci: ifdesign, Mediolan
Pierwsza nagroda: Nowe Budownictwo z optymalizacją emisji CO2
Atrium House na Gotlandii
Architekci: Tham & Videgård Arkitekter, Sztokholm
Wyróżnienie:
Concert Hall w Aguilas w Hiszpanii
Architekci: Estudio Barozzi Veiga, Barcelona
Przez zastosowanie naturalnych
materiałów i kolorów ten niewielki dom letniskowy zyskuje
ciepłą i przyjemną atmosferę”.
Śmiałe dobudowanie półpiętra w zabytkowym wnętrzu
restauracji w paryskiej Operze
Garniera jest zdaniem Kjetila
T. Thorsena wybitnym projektem, którego wielowarstwowa
złożoność jednocześnie niepokoi
i fascynuje: „Bez jednej jedynej
spoiny wznosi się biała, kunsztownie uformowana gipsowa
powłoka konstrukcji półpiętra,
stykając się z podłożem tylko
punktowo nielicznymi smukłymi
podporami. Wnętrze przyjmuje
gości miękkim, pełnym czerwieni, intymnym otoczeniem. Ten
dualizm materiału i koloru
wyraźnie opisuje związek między
stanami ezoterycznymi i fizycznymi, typowymi dla opery”.
W gęsto zabudowanej dzielnicy Frankfurtu nad Menem stojący na pochodzących z epoki
grynderskiej fundamentach kondygnacji piwnicznej budynek
z lat 50-tych XX w. został przebudowany na współczesny dom
jednorodzinny. Na podkreślenie
zasługuje nie tylko koncepcja
energetyczna i idea zrównoważonego rozwoju, ale i inteligentne rozwiązanie pozwalające
zręcznym poprowadzeniem
muru stworzyć zieloną oazę
pośród wielkomiejskiego zgiełku.
Biorąc jeszcze pod uwagę dalsze
wykorzystanie istniejących materiałów budowlanych, Tobias Krug
uważa ten projekt za „nad wyraz
udany projekt całościowy”.
W małym włoskim mieście
Erba na uwagę zasługuje nie
tylko architektura gminnego
centrum, ale i organizacja
pożytku publicznego, która
wznoszony kompleks Noivoiloro
poświęca opiece nad osobami
niepełnosprawnymi. Jak stwierdza Cino Zucchi, „w czasach
kryzysów gospodarczych tematem kluczowym jest rozwój
zrównoważony pod względem
społecznym, ekonomicznym
i ekologicznym, a projekt
Noivoiloro wskazuje, jak można
uwzględniać i reagować na te
potrzeby przekonującą strategią architektoniczną i sumiennym projektowaniem”.
Trudno byłoby znaleźć piękniejszą lokalizację dla domu kultury w hiszpańskim nadmorskim
mieście Aguilas, składającego się
z sali koncertowej i audytorium.
Wydaje się, że formę zewnętrzną tego budynku, położonego
nad samym brzegiem Morza
Śródziemnego i opartego na formie sześcianu, uformowały wiatr
i fale. Ta biało otynkowana szafa
grająca skłoniła Leo Modrcina do
wypowiedzenia słów: „Ten budynek to próba odpłynięcia architektury, na podobieństwo cichnącej muzyki”.
Tradycyjnie zakończeniem
konkursu ECOLA jest konferencja (European Conference of
Leading Architects), która odbyła się w Chorwacji w dniach 4 - 6
października 2012 r. Zaproszeni
zostali wszyscy laureaci oraz
członkowie jury nominującego
(a wśród nich polska architektka
Ewelina Jankowska z poznańskiej pracowni architektonicznej
IPNOTIC Architecture) i jury konkursowego. Tematem tej konferencji był tynk jako tworzywo,
podobnie jak w samym konkursie. W referatach i seminariach
uczestnicy zajmowali się jego
zastosowaniem w architekturze
oraz perspektywami rozwoju w
aspekcie technicznym i projektowym. Punktem kulminacyjnym
tej imprezy było uroczyste wręczenie nagród ECOLA-Award .
Pierwsza nagroda:
Modernizacje i Renowacje
Phantom Opera Restaurant w Paryżu
Architekci: Odile Decq Benoît Cornette Architectes Urbanistes, Paryż
Zdjęcia: Roland Halbe, Stuttgart
Pierwsza nagroda:
Modernizacje i Renowacje
zoptymalizacją emisji CO2
Dom mieszkalny Schmuck we
Frankfurcie nad Menem
Architekci: Meixner Schlüter Wendt
Architekten, Frankfurt nad Menem
Zdjęcia: Christoph Kraneburg, Kolonia
Pierwsza nagroda:
Nowe Budownictwo
Noivoiloro Civic Center
w Erba we Włoszech
Architekci: ifdesign, Mediolan
Zdjęcia: Andrea Martiradonna,
Mediolan
Pierwsza nagroda:
Nowe Budownictwo z optymalizacją emisji CO2
Atrium House na Gotlandii
Architekci: Tham & Videgård Arkitekter, Sztokholm
Zdjęcia: Åke E:son Lindman, Sztokholm
Wyróżnienie:
Concert Hall w Aguilas w Hiszpanii
Architekci: Estudio Barozzi Veiga, Barcelona
Zdjęcia: Julien Lanoo, Boeschepe (Francja),
i Jordi Bernadó, Barcelona
StoJournal 1/2012
15
Nowości
Sto-ispo wspiera działalność Małopolskiej Grupy Off-Road
19 sierpnia po 5 tygodniach i przejechaniu
prawie 15 tysięcy kilometrów zakończyła się
małopolska, off-roadowa ekspedycja do
Kazachstanu i Kirgizji. Grupa miłośników
samochodów terenowych, gór i architektury,
realizowała plan wyprawy „Do Serca Azji”.
Celem głównym przedsięwzięcia były
prace w ramach projektu: „Kontrast współczesności i tradycji w architekturze krajów
Azji” oraz kontynuacja projektu badawczego: „Technokreacja w architekturze i krajobrazie”. Pomysłodawcą i autorem planu
podróży jest krakowski architekt
Wawrzyniec Kuc, uczestnikami - grupa przyjaciół z Krakowa, Buska Zdroju i Nowego
Sącza. Ekspedycja reprezentowała w Azji
Region Małopolska. W ramach programu
„Nasz region, nasza Szansa” promowała
walory turystyczne Małopolski na terenie
Rosji, Kazachstanu, Kirgizstanu i Ukrainy.
Efektem jest dokumentacja wyprawy przez
Baszkirię, Ural, Zachodnią Syberię, centralny
Kazachstan, góry Ałtaj i Tień-Szań oraz
wokół górskiego jeziora Issyk-Kul w Kirgizji,
relacje z wielu ciekawych spotkań, górskich
przepraw i rajdów przez stepy i pustynie
centralnej Azji. Ważnymi fragmentami
wyprawy były narodowe akcenty - odszukanie dwu polskich cmentarzy z czasów II
wojny światowej (w Lugovoje i Chokpak)
oraz spotkanie z aktywnie działającym na
rzecz krzewienia polskiej kultury i tradycji
środowiskiem polonijnym w Kazachstanie.
Wyprawa przebiegała pod auspicjami
Polskiego Stowarzyszenia Off-Road oraz
Stowarzyszenia Współpracy Polska - Wschód,
a honorowe patronaty objęli: Marszałek
Województwa Małopolskiego - Marek Sowa,
Starosta Powiatu Nowosądeckiego - Jan
Golonka, Małopolska Organizacja
Turystyczna, Stowarzyszenia Architektów
Polskich O. Krakowski oraz Prorektor
Politechniki Krakowskiej - Wacław Celadyn.
fot. Wawrzyniec Kuc
Sto Renowacje
cza­so­pi­smo wykonawców, architektów
i konserwatorów.
Przedstawia najnowsze technologie oraz
materiały o jakości
i walorach
wymaganych przy
renowacji najwyższej
klasy architektury
zabytkowej.
W stałej rubryce
„poradnik wykonawcy”
opisuje prawidłowe
metody prac
konserwatorskich.
Pre­zen­tu­je także prze­­
bieg prac re­no­wa­cyj­
nych w naj­waż­niej­szych obiek­tach
za­byt­ko­wych.
Sto No­wo­ści
Cza­so­pi­smo wy­ko­naw­
ców bu­dow­la­nych.
Uka­zu­je się dwa ra­zy
w ro­ku.
Pre­zen­tu­je no­we osią­
gnię­cia w pra­cach
ba­daw­czych i roz­wo­jo­
wych Sto, po­ra­dy
do­ty­czące za­sto­so­wa­
nia i ob­rób­ki ma­te­ria­
łów, wy­wia­dy oraz wie­
le in­nych in­for­ma­cji
przy­dat­nych wy­ko­naw­
com bu­dow­la­nym.
Zmiana w Zarządzie spółki Sto-ispo
Z dniem 1. stycznia 2013 Pan Jacek Woźniczka obejmuje stanowisko Prezesa Zarządu spółki Sto-ispo. Dotychczasowy Prezes
Zarządu Pan Tomasz Grotowski w lutym 2013 przechodzi na
emeryturę. Jego praca dla koncernu Sto kończy się po 18 latach.
Był założycielem polskiej spółki córki i z sukcesem rozwijał Firmę
aż do jej stanu obecnego.
Pan Jacek Woźniczka jest menadżerem z wieloletnim
doświadczeniem w zarządzaniu, marketingu i sprzedaży, które
zdobył w międzynarodowych firmach różnych branż. Od roku
2001 był Dyrektorem Generalnym spółki Lindab.
StoJournal
Czasopismo architektów i inwestorów. Nr 1/2012, nakład: 12 000 egz.
Wydawca:
Sto-ispo sp. z o.o., 03-872 Warszawa, ul. Zabraniecka 15
Redakcja:
Paweł Wernicki, Aleksandra Zych-Mączka, 03-872 Warszawa, ul. Zabraniecka 15, tel. 0-22 5116-144, fax 0-22 5116-101, [email protected], www.sto.pl
16
StoJournal 1/2012
Wersje elektroniczne
czasopism – także wydania
archiwalne – dostępne są
na www.sto.pl

Podobne dokumenty

ARCHI-boom - SARP Katowice

ARCHI-boom - SARP Katowice der Rohe, 1962-1968); National Air & Space Museum w Washington (Hellmuth Obata & Kassabaum, 1975); Muzeum TechnicznoPrzemysłowe w Krakowie (Tadeusz Stryjeński i Józef Czajkowski, 1908-1914); Muzeum...

Bardziej szczegółowo