Chciałem być żołnierzem, jestem strażakiem

Transkrypt

Chciałem być żołnierzem, jestem strażakiem
„Chciałem być żołnierzem, jestem strażakiem”
RZGOWSKA PRAWDA 1
wywiad z wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej
w Rzgowie Radosławem Pełką
str. 9
Nr 4 (18), KWIECIEŃ/MAJ 2015
ISSN 2353-2130
GAZETA BEZPŁATNA
Piszemy, jak jest!
www.rzgowskaprawda.pl
Cień Marka
Bartoszewskiego
Ile mają
burmistrz i jego
zastępca
str. 6
Komu z kopalnią
(nie) po drodze
str. 7
Nasi nowi
- starzy sołtysi
„Jak nie idzie, to nie idzie”
mógłby powiedzieć
Marek Bartoszewski,
były przewodniczący
Rady Miejskiej, który ma ostatnio
trudności na wszystkich frontach
swojej działalności publicznej
i czego się nie dotknie, to... klapa.
str. 4
Walczą
o wyłączniki
zmierzchowe
str. 5
2
RZGOWSKA PRAWDA
Pijani w rowie
Starter
W stronę słońca
Kochani,
Przed nami dłuższy majowy weekend, pogoda w kwietniu nas nie
rozpieszcza, ale trzeba mieć nadzieję na mnóstwo pięknych słonecznych dni.
„Rzgowska Prawda” w wiosenny nastrój wprowadza na str. 10.
Zajrzyjcie koniecznie na naszą wiosenną stronę!
Już pewnie nie możecie doczekać się na obchody 30-lecia Zespołu Pieśni i Tańca „Rzgowianie”. Nie dziwimy się, też czekamy
na jubileuszowe występy kultowej rzgowskiej grupy. Na stronie 3
ujawniamy więcej szczegółów na temat majowych obchodów. Ale
nie tylko tych jednych. Przed nami Dni Rzgowa oraz dożynki.
Już dziś kłaniamy się nisko dzielnym strażakom, którzy 4 maja
obchodzą swoje święto. Dlatego w tym numerze poświęciliśmy im
główną rozkładówkę. Ciąg dalszy sporu o kopalnie żwiru znajdziecie Państwo na stronie 7. O człowieku-cieniu, czyli Marku Bartoszewskim, poczytajcie na stronie 11.
Miłej lektury Państwu życzę i cieplutko pozdrawiam.
Magdalena Hodak,
redaktor naczelna
Zmienili termin
Ważna informacja dla wszystkich rolników z
gminy Rzgów. O miesiąc dłużej przyjmowane
będą wnioski na dopłaty obszarowe. Dokumenty można składać do 15 czerwca, a nie 15
maja, jak było w latach ubiegłych.
Ta decyzja spowodowana jest skorzystaniem przez ministra rolnictwa z możliwości, jaką dała Komisja Europejska. Komisarz do
spraw rolnictwa Phil Hogan wydał komunikat, w którym zezwala krajom członkowskim na wydłużenie terminów przyjmowania
wniosków. Powodem jest zmieniona polityka rolna i troska, by
rolnicy nie ponosili konsekwencji w związku z wprowadzonymi
zmianami. Przesunięcie daty przyjmowania wniosków ma uchronić osoby przed płaceniem kar.
Według ministra rolnictwa Marka Sawickiego, skorzystanie
przez Polskę z tej możliwości było spowodowane kłopotami rolników podczas płatności rolno-środowisko-klimatycznych i ekologicznych. Zmiana ma obowiązywać tylko w tym roku. Agencja
Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa czeka na dokumenty do
15 czerwca, po tym czasie naliczane zostaną kary za spóźnienie.
Rolnik może wówczas otrzymać dopłatę niższą o jeden procent za
każdy dzień zwłoki. Ostatecznym dniem złożenia wniosku będzie
10 lipca.
Pomocą przy wypełnianiu formularzy mają się wykazać specjalni doradcy, którzy na ten czas będą zatrudnieni w ARiMR. W tym
roku o dopłaty ma ubiegać się ponad 1,3 mln polskich rolników.
Kwota dopłat ma wynieść 3,5 mln euro.
chmiel.
Pijany kierowca wyprzedzał
ciąg aut i wylądował w rowie.
Do zdarzenia doszło 4 kwietnia w
miejscowości Gospodarz. Kierowca
volkswagena golfa jechał od strony Rzgowa w kierunku Pabianic.
Mężczyzna najwidoczniej się śpieszył, ponieważ jechał z nadmierną
prędkością i wyprzedzał ciąg aut.
Manewru nie udało mu się jednak
dokończyć, ponieważ w pewnym
momencie zjechał z drogi, dachował
i wylądował w rowie. Kierowca i
pasażerowie odnieśli liczne obrażenia. Karetka przetransportowała ich
do szpitala. Okazało się również,
że wszyscy trzej mężczyźni są pod
wpływem alkoholu. Okoliczności
zdarzenia wyjaśnia policja.
Chmiel.
foto: OSP Rzgów
Nowy prezes
Nie Marek Bartoszewski,
a Dariusz Krzewiński został
prezesem Gminnego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych.
Wybory odbyły się 9 kwiet-
nia. Strażacy zaproponowali
dwie kandydatury. O fotel prezesa mieli rywalizować Dariusz
Krzewiński i Marek Bartoszewski. Jednak, kiedy zgłoszono
kandydaturę Marka Bartoszew-
skiego, ten niespodziewanie
zrezygnował. Za wyborem Dariusza Krzewińskiego zagłosowało piętnastu strażaków. Dwie
osoby były przeciw.
Chmiel.
Witamy na świecie!
Kochani Rodzice,
Dzielcie się z nami swoim szczęściem. Przesłane przez Was
zdjęcia noworodków chętnie opublikujemy. Piszcie na adres:
[email protected], podając imię, nazwisko dziecka,
jego wagę i długość urodzeniową oraz datę przyjścia na świat.
6.04.2015r., godz. 1.40
WIKTOR
CYWIŃSKI
4070 g, 51 cm
Dziecko przyszło na świat w pabianickim szpitalu
RZGOWSKA PRAWDA
3
Wszystkie nasze rzgowskie sprawy:
517-870-009, [email protected]
Ile czasu można czekać na
załatwienie prostej sprawy w
brygadach komunalnych wydziału komunalnego Urzędu
Miejskiego Rzgowa? Kierowca
ciągnika pan Roman, mieszkaniec Starowej Góry, od wielu
lat jeździ tymże pojazdem do
pracy i z powrotem, mało tego
na zakupy do Biedronki i w innych prywatnych celach. Nikt
nie reaguje i wszyscy udają, że
nie ma problemu. Czy pan A.
Stawiany i jego przełożeni nie
widzą czy nie chcą wiedzieć
o tym problemie? Kto zapłaci
za paliwo i naprawy sprzętu?
Może kierowca ciągnika? A
może UM Rzgowa? Inni pracownicy mający dostęp do pojazdów także tak postępowali,
ale proceder kontynuuje tylko
pan Romek. Dość prywaty. O
co tu chodzi?…
 Mieszkania komunalne są w
opłakanym stanie i z tego, co
wiem, w naszej gminie nie ma
ich dużo. Czemu żadna rada nie
myśli o tym, żeby wybudować
taki blok komunalny, bo przecież gdzieś trzeba tych ludzi
umieszczać…
 Podobają mi się inwestycje w
tym roku. W końcu coś zrobią
w tej gminie…
 Siedzę sobie w święta, spokojnie z rodzinką, bo to niedziela wielkanocna. Spokój
zepsuła policja, która nas odwiedziła. Byłem nieco zdziwiony, że przychodzą do nas
w święta. Tym bardziej że powodu żadnego nie było. Szoku doznałem również wtedy,
kiedy zapytali się mnie, czy
trzymam na podwórku bażanty. Oczywiście przyznałem
się i powiedziałem, że są z
hodowli. Z ciekawości zapytałem się również, skąd takie
rzeczy wiedzą, wtedy podano
mi nazwisko sąsiada zgłaszającego. Jak trzeba być zawistnym, żeby takie rzeczy zgłosić na policję. Z drugiej strony
funkcjonariusze mogli sobie
również darować odwiedziny
w święta…
 Gdy jechałam autobusem,
wszystkie miejsca były zajęte
prócz jednego, na którym siedziała… miska. Jestem ciężko
chorą osobą, mam padaczkę,
bardzo chciałam usiąść, dlatego
też spytałam mężczyznę, który
siedział z miską, czy nie ustąpiłby mi miejsca. Skończyło
się na niemiłym komentarzu i
zlekceważeniu mnie. Siedziała
miska i on. A ja stałam. Spytałam więc, czy miska ma bilet?
Bardzo proszę kontrolerów w
autobusach, by zwracali uwagę na zajmujące miejsca torby
czy plecaki…
 Bardzo dobrze, że zmienił się
zarząd Zawiszy. Mam nadzieję,
że panowie wezmą się porządnie do roboty, znajdą sponsorów i klub wróci do trzeciej
ligi. To wstyd, żeby w mieście,
gdzie jest tyle firm, polegać tylko i wyłącznie na panu Ptaku i
Radzie Miejskiej. W tych czasach trzeba o każdy grosz walczyć, a nie czekać, jak spadnie
manna z nieba…
 W związku z tym, że nieubłaganie zbliżają się wakacje, postanowiłam wziąć się za siebie.
Chciałam wybrać jakąś aktywność fizyczną, która przybliży
mnie do wymarzonej sylwetki.
Chciałam wybrać jakiś klub fitness, jednak stwierdziłam, że
nie opłaca mi się jeździć do Łodzi, ponieważ to strata czasu.
W domu też ćwiczyć nie będę,
bo brak u mnie samozaparcia
i dyscypliny. Przyjaciółka wyciągnęła mnie do hali sportowej
na zajęcia fitness i przyznam,
że jestem pod wrażeniem tych
ćwiczeń. Wszystko poprowadzone profesjonalnie i na dodatek nic za to nie trzeba płacić.
Chodzę jak tylko mogę i już
widzę efekty, co najważniejsze wszystko jest darmo. Polecam wszystkim odwiedziny
w naszej hali, ponieważ jest
tam super…
 Apeluję do wszystkich pielęgniarek o bardziej ludzkie
wykonywanie swojego zawodu, ponieważ niektóre to chyba
mają syndrom wypalenia zawodowego. Byłam z dzieckiem na
pobraniu krwi. Kobieta nie mogąc znaleźć żyły, wbiła się na
oślep. Byłam w szoku. Dziecko
w płacz, a ja nie mogłam wydusić z siebie słowa. W końcu
otrzeźwiałam i dosyć dobitnie
zwróciłam uwagę tej pani. Na
co pielęgniarka wypaliła, że
przecież jakoś krew trzeba pobrać. Oczywiście poszłam na
skargę do przełożonej, ale nie
wiem, czy to coś dało…
 Coraz cieplej i rowerzyści
wyjeżdżają na ulice. Robi się
szalenie niebezpiecznie. Jechałam za cyklistką, która stanęła
na środku skrzyżowania i zaczęła szukać czegoś w torbie.
Nagle wyjęła kanapkę i zaczęła
ją pałaszować. No, brak słów.
Zaczęłam zwracać jej uwagę,
ale odpowiedziała mi tylko
phii. No, co za ludzie…
 Bardzo podoba mi się, że
Rada Miejska ma swoje zdanie,
ale również potrafi dogadać się
z burmistrzem. To bardzo ważne, ponieważ tak mogą zrobić
coś dla Rzgowa i widać, że nie
dbają tylko i wyłącznie o własne kieszenie…
 Chciałbym, żeby Zbigniew
Cisowski i Marek Marchewczyński w końcu zaczęli udzielać się na sesjach. Nie wybraliśmy ich po to, żeby wcinali
słone paluszki i głosowali, bo
od tego mieliśmy starą radę…
 Drogi w Romanowie jest tak
zniszczone, że szkoda słów.
Ja proponuję, żeby kopalnie,
które działają w Romanowie,
wzięły się za ich odbudowanie. Ponoć zysk z ich działalności jest niewielki, a przynoszą tylko szkody…
 Jestem wstrząśnięta tym cyrkiem w Rzgowie. Wstyd, żeby
robić widowisko ze znęcania
się nad zwierzętami. Przecież
wiadomo, że żeby nauczyć
zwierzaki sztuczek, to treserzy
je biją i torturują. Wstyd, żeby
rodzice zapewniali dzieciom
taką rozrywkę. Ludzie, gdzie
wy macie serca…
Będzie się działo
30-lecie Zespołu Pieśni i Tańca „Rzgowianie”, dwudniowe Dni Rzgowa i oczywiście dożynki.
Przedstawiamy program imprez, na których niebawem będziemy się bawić.
Tego nie będzie można przegapić. Na 23 maja zaplanowano obchody 30-lecia Zespołu
Pieśni i Tańca „Rzgowianie”.
Część artystyczna rozpocznie
się o godz. 17.00 w parku Mickiewicza przed Urzędem Miejskim w Rzgowie. Na scenie
pojawią się trzy grupy wiekowe tancerzy, które zaprezentują
tańce łowickie, rzeszowskie,
krakowskie, szlacheckie, lachów sądeckich. Na żywo przygrywać będzie kapela czterolub pięcioosobowa. Ciekawy
będzie również występ grupy
pierwszych członków zespołu.
Dni Rzgowa zaplanowano
na ostatni weekend sierpnia.
Impreza będzie dwudniowa.
W sobotę, 29 sierpnia, warto
wybrać się do parku im. Adama Mickiewicza. Wydarzenie
kulturalne otworzy koncert Orkiestry Dętej (14.00 -14.30).
Coś dla siebie znajdą również
najmłodsi mieszkańcy Rzgowa,
ponieważ od godz. 14.30 przygotowano specjalny program
dla dzieci. Jak udało nam się
nieoficjalnie dowiedzieć, finalizowane są rozmowy z Majką
Jeżowską, która miałaby wystąpić o godz. 15.30. O 16.30 na
scenie pojawi się chór „Camerata”. Od godz. 17.00 do 18.00
przewidziano występy kabaretowe. Przed rzgowską publicznością pojawi się kabaret Łowcy. B. Kolejną atrakcją będą
występy Zespołu Pieśni i Tańca
„Rzgowianie” (18.00 - 18.30).
O godz. 18.30 przygotowano
specjalny koncert muzyczny (jeszcze nie wiadomo, czy
pojawi się na nim zaproszona
gwiazda czy zespół muzyczny
z ziemi rzgowskiej). O 19.30 na
scenie wystąpił gwiazda wieczoru - zespół discopolo Akcent. Od 21.00 do 22.00 będzie
można pobawić się przy przebojach tanecznych, które zaśpiewa
zespół „Sempre Cantare”.
W niedzielę, 30 sierpnia, będziemy bawić się na sportowo.
- W planach jest przygotowanie specjalnego meczu piłki nożnej, na przykład radni
kontra urzędnicy lub strażacy.
Na razie jest to pomysł, jednak
mam nadzieję, że zostanie on
zrealizowany - mówi radny Leszek Chwiałkowski.
Na pewno zostaną zorganizowane zawody sportowe w skateparku. W planach jest także
turniej piłkarski na orliku oraz
turniej „Dzikich drużyn”. W
hali sportowej odbędą się również mecze amatorskich drużyn siatkówki. Nie lada gratką
będzie mecz piłkarzy Zawisza
Rzgów. Dla dzieciaków przy-
gotowano również takie atrakcje jak: skocznie, zjeżdżalnie,
malowanie twarzy, szczudła;
konkursy z nagrodami i ewentualnie miasteczko sportowe.
Na 6 września zaplanowane są gminne dożynki, które
odbędą się w Rzgowie przy
strażnicy Ochotniczej Straży
Pożarnej. Szczegółowy plan
imprezy nie jest znany. Trwają
intensywne prace nad ustaleniem programu.
chmiel.
,,Rzgowska Prawda” - bezpłatna gazeta dla gminy Rzgów. Adres redakcji: 95-200 Pabianice, ul. Zamkowa 30 (wejście od ul. Waryńskiego), tel./fax: (42) 215-26-64, tel. (42) 213-17-53.
Redaktor naczelna: Magdalena Hodak (42) 213-17-77. Linia reporterska tel.: 517-870-009.
Materiałów niezamówionych redakcja nie zwraca i zastrzega sobie prawo do skrótów. Przedruk części lub całości materiałów tylko za zgodą redakcji. Biuro ogłoszeń: ul. Waryńskiego 2,
tel./fax 215-58-12; e-mail: [email protected] Za treść ogłoszeń redakcja nie ponosi odpowiedzialności. Prawa autorskie opracowań graficznych reklam i ogłoszeń zastrzeżone.
Wydawca: PW „PAVOX” Spółka z o.o. (Pabianice, ul. Zamkowa 30). Projekt graf. GRAFIGA. Druk: POLSKAPRESSE Sp. z o.o. Oddział Poligrafia Drukarnia Łódź, ul. Skorupki 17/19.
ISSN 2353-2130.
4
RZGOWSKA PRAWDA
Mamy sołtysów
Odbyły się już zebrania sołeckie, na których wybrani zostali przedstawiciele lokalnej
społeczności. Co ciekawe, praktycznie wszyscy sołtysi będą urzędować kolejną kadencję.
Pierwsze zebrania sołeckie miały miejsce
18 marca w miejscowości Czyżeminek i
Prawda. W tym przypadku mieszkańcy nie
mieli wątpliwości i na następną kadencję
wybrali Wojciecha Rydygiera (Czyżeminek) i Jana Spałkę (Prawda), który jednocześnie jest radnym tego okręgu. Musi
więc walczyć o sołectwo podwójnie z racji
zajmowanych stanowisk. Kolejne zebrania
odbyły się w Gospodarzu i Starej Gadce.
Niestety, w Gospodarzu póki co sołtysa
nie ma. Wiele osób chciało, żeby ponownie została nim Kazimiera Zawistowska.
Jednak ku niezadowoleniu mieszkańców kobieta grzecznie odmówiła. W tym przypadku
zebranie musi zostać powtórzone. W Starej
Gadce bez zmian, sołtysem zostaje Zofia
Gruszka. Kolejną kadencję rządy sprawować będzie Andrzej Sabela, sołtys Huty Wiskickiej - Tadzin oraz Zdzisław Wróblewski
(Grodzisko - Konstantyna). Ciekawie wyglądało także zebranie sołeckie w Romanowie.
Początkowo Sławomir Domański oznajmił
wszystkim, że nie będzie startował na stanowisko sołtysa i ustępuje miejsca osobom
młodszym. To oświadczenie spotkało się z
ogromnym niezadowoleniem mieszkańców,
którzy zaczęli skandować imię sołtysa i przekonywać go do kandydowania.
- Sławek, lepszego od ciebie nie będzie dało się usłyszeć z sali.
Po krótkich pertraktacjach sołtys wyraził
zgodę i jak Lech Wałęsa stwierdził: „Nie
chcę, ale muszę”. W tym momencie cała sala
odetchnęła z ulgą. W tym samym dniu odbyło
się również zebranie sołeckie w Kalinku. Tutaj także nie było niespodzianki i w dalszym
ciągu „sołtysować” będzie Józef Zimoń.
Jedną z nowych twarzy przy stole sołtysów będzie Anna Wydra, która została
sołtysem sołectwa Guzew - Babichy. Nie
zmienią się także sołtysi Bronisina Dworskiego i Starowej Góry. W tych rejonach dalej swoją funkcję będą sprawować Małgorzata Ostojska-Zdyb (Bronisin Dworski) i
Izabela Buchalska (Starowa Góra).
Powiew świeżości zawiał także w Rzgowie. Sołtysem Rzgowa I będzie Bogna Kluczyńska, a sołtysem Rzgowa II wybrany
został Roman Gałkiewicz.
Chmiel.
Józef Zimoń i Sławomir Domański ponownie zostali wybrani na następną kadencję
Tunel do Ptaka
Ruszyły prace związane z budową tunelu pod drogą krajową nr 1. Inwestycja ma połączyć
dwa centra handlowe.
Szumnie zapowiadana budowa tunelu ruszyła. Jego zadaniem jest bezkolizyjne połączenie dwóch
obiektów i szybszy do nich dojazd. Tunel ma mierzyć 200 m, szerokość jezdni wynosić będzie 3,5 m,
a piesi do dyspozycji będą mieli chodnik o szerokości 2 m. Wjazd do tunelu będzie w okolicy KFC, a
wyjazd w Ptak Outlet. Prace mają potrwać około 8 miesięcy. Ruch na DK 1 ma być utrudniony.
Chmiel.
ZNAJDŹ I POLUB
NAS NA FACEBOOKU
www.rzgowskaprawda.pl
RZGOWSKA PRAWDA
Nie chcą tonąć
w ciemnościach
Radni wzięli sprawy w swoje ręce i apelują do PGE o instalację włączników zmierzchowych i uruchomienie niedziałającego oświetlenia.
Temat oświetlenie w gminie był poruszany niejednokrotnie na
sesjach i komisjach Rady Miejskiej w Rzgowie. Radni zwracali
uwagę, że latarnie nie zapalają się na czas, a przy firmie Kerakoll
nie były włączone w ogóle. O tym, że jest to niebezpieczna praktyka, może świadczyć śmiertelny wypadek, który wydarzył się
14 marca na ul. Grodziskiej. Zdarzenia może dałoby się uniknąć,
gdyby zainstalowane zostały tam włączniki zmierzchowe i latarnie w tym momencie byłyby włączone. Tragiczne w skutkach
były też zdarzenia z ostatnich miesięcy, kiedy na skrzyżowaniu
ulic Tuszyńskiej i Katowickiej w Rzgowie zginęły dwie osoby
na przejściu dla pieszych. Tam również nie świeciły się latarnie.
Dlatego radna Grażyna Gałkiewicz, przytaczając te przykłady,
wysłała pismo do PGE, w którym apeluje o instalację włączników zmierzchowych i uruchomienie niedziałającego oświetlenia.
Na sam koniec dodaje, że prośba nie jest żadną fanaberią i za brak
właściwego oświetlenia mieszkańcy płacą życiem lub zdrowiem.
Dokument podpisali praktycznie wszyscy radni (oprócz Marka
Bartoszewskiego i Marka Marchewczyńskiego). Pismo zostało
wysłane 18 marca.
14 kwietnia radni otrzymali odpowiedź, w którym PGE tłumaczy, iż w gminie zainstalowanych jest 58 sztuk zegarów astronomicznych i są to jedne z najnowocześniejszych urządzeń na
rynku z zaprogramowanymi wschodami i zachodami słońca na
kilkadziesiąt lat do przodu, co pozwala grupie z dokładnością
co do minuty zaprogramować załączania i wyłączania oświetlenia drogowego na terenie miasta, z różnicą od kilku do kilkunastu minut na poszczególnych odcinkach ulic, w zależności od
ich zasilania.
Zastosowanie czujników zmierzchowych znacznie pogorszyłoby równomierność w załączaniu i wyłączaniu oświetlenia z
różnicą nawet kilkunastu minut w różnych rejonach Rzgowa.
Ponadto PGE pisze, że czujniki zmierzchowe nie mają możliwości dokładnego synchronizowania i muszą być ukryte przed
jakiegokolwiek zewnętrznym oświetleniu (np. takie jak drogowe
czy reflektorów przejeżdżających samochodów). PGE proponuje
więc, żeby w okresie jesienno-zimowym włączyć we wcześniejszych godzinach system i wydłużyć czas oświetlenia. Propozycje
i rozwiązania Rada Miejska może omówić z PGE bez problemu.
Chmiel.
5
6
RZGOWSKA PRAWDA
Ile mają nasze władze.
Oświadczenia majątkowe złożyli też włodarze gminy. Co ciekawe żaden
z burmistrzów nie posiada zobowiązań. Posiadają za to duże oszczędności.
Burmistrz
Konrad Kobus (ur. 1967r.) Oszczędności:
105.774.08 zł, 1507,11 USD i 5 EU. Nieruchomości: dom o powierzchni 110 m2, wartość
260 tys. zł, gospodarstwo rolne (uprawa roślin)
2,38 ha + 3,99 ha dzierżawy o wartości 35 tys.
zł, inne nieruchomości 0,38 ha o wartości 93
tys. zł. Majątek współwłasny z żoną. Dochody: z tytułu zatrudnienia: 76.871 zł, małżonka:
69.165 zł, dochód z uprawy roślin: 6.400,20 zł.
Mienie ruchome powyżej 10 tys. zł: mercedes
W210 2001r. - 15 tys. zł, subaru forester 2002r.
- 15 tys. zł. Zobowiązania pieniężne powyżej
10 tys. zł: brak.
Wiceburmistrz
Mateusz Kamiński (ur. 1975r.) Oszczędności: 26.350 (173,15 zł należy do majątku odrębnego), 15.798,9 zł (majątek odrębny), papiery wartościowe: 365 akcji Integer.pl S (103
akcje należą do majątku odrębnego, pozostałe
253 na Indywidualnym Koncie Emerytalnym),
339,2131 jednostek Allianz Aktywnej Alokacji
UFK, 1537,3249 jednostek Aviva Gwarantowany UFK, 226,8432 jednostek Aviva Dynamiczny
UFK. Kwota 87.095,11 zł (16.464,55 zł należy
do majątku odrębnego). Nieruchomości: brak.
Dochody: z tytułu stosunku pracy (kancelaria
prawna) 18.491,28 zł, umowy cywilnoprawne
(publikacje w czasopismach naukowych i fachowych, wykłady, szkolenia) - 44.274,50 zł. Mienie
ruchome powyżej 10 tys. zł: brak. Zobowiązania pieniężne powyżej 10 tys. zł: brak. Od 1 listopada 2011 członek spółki handlowej Zakład
Utrzymania Miasta sp. z o.o. w Skierniewicach.
Skąd te oszczędności?
Gmina ma ponad 6 mln złotych umieszczonych na
lokacie bankowej. Tyle pieniędzy udało się zaoszczędzić byłemu burmistrzowi Janowi Mielczarkowi.
Sprawa wyszła na jaw, kiedy komisja rewizyjna wystąpiła o
przedstawienie stanu rachunku bankowego na dzień 31.12.2014.
Okazało się, że gmina posiada duże oszczędności, które od lat gromadzone są na lokacie. Jak udało nam się ustalić, ta istnieje od
2010 roku i z roku na rok jej stan systematycznie się powiększał.
Ujawniona informacja zaskakuje, ponieważ nie od dziś wiadomo, że gminie przydałby się każdy grosz, który mógłby zostać wykorzystany na najpilniejsze remonty ulic lub stworzenie chodników. Mieszkańcy nieraz prosili radę miejską o przeznaczenie puli
pieniędzy na najpotrzebniejsze inwestycje. Często słyszeli odmowę z uwagi na brak pieniędzy. Słusznie zauważył to Jan Spałka,
który jako sołtys ubiegał się o przyznanie środków na dany cel.
Pieniędzy teoretycznie nie było, a praktycznie leżały sobie na lokacie bankowej.
Były burmistrz ze swojej decyzji się nie tłumaczy. Na sesji lub
komisji również nie wyjaśni powodów lokowania tak dużych
oszczędności, ponieważ po prostu na nich się nie pojawia. W zastępstwie robi to Anna Czarnocka, skarbnik Urzędu Miejskiego.
Na ostatniej sesji (25.03) została poruszona ta kwestia. Kobieta wytłumaczyła, że pod koniec 2013 roku środki na rachunku
wynosiły 6 mln 240 zł i nie były one zdeponowane na lokacie
terminowej. Pieniądze zostały wykorzystane w całości na inwestycje i pokrycie deficytu. Skarbnik nawiązała także do nadwyżki
budżetowej z lat ubiegłych w wysokości 801 tys., która pozwoliła
na pokrycie deficytu do projektu budżetu na rok 2015. Lokata
założona została w styczniu 2015 (jak udało nam się ustalić przedłużona została lokata z poprzednich lat) w wysokości 6 mln zł
ze środków, które zostały z rozliczenia z 2014 roku. Takie tłumaczenie spotkało się z gromem wypowiedzi radnych. Głos zabrał
Jan Spałka, który stwierdził wprost, że radni poprzedniej kadencji musieli wiedzieć o tych środkach albo zostały one ukryte. Jan
Michalak wyraził swoją opinię, że jest to niepoważne podejście
do finansów gminy. Marek Bartoszewski tłumaczył, że taka sytuacja pojawiła się też w roku 2013 i pieniądze nie zginęły, a
mogą być wykorzystane przy otrzymaniu dotacji z Unii Europejskiej. Okazało się, że już w 2013 roku na koncie gminy pojawiły
się oszczędności w wysokości ponad 6 mln złotych i dzięki tym
pieniądzom gmina spłacała bieżące zobowiązania i nie musiała
zaciągać kredytów.
W związku z „odkryciem” znacznych środków pieniężnych
komisja rewizyjna wyszła z propozycją, aby część tych pieniędzy przeznaczyć na pokrycie planowanego deficytu budżetowego na rok 2015. Dzięki temu kwota planowanego kredytu
okazałaby się mniejsza.
chmiel.
RZGOWSKA PRAWDA
7
Czy gmina na kopalni straciła?
Zamiast 65 tys. zł podatku
kopalnia żwiru w Romanowie
płaci tylko 7 tys. Przez kilka
lat budżet gminy został uszczuplony o kilkaset tysięcy złotych
- tak uważa jeden z mieszkańców gminy.
Ryszard Tłokiński, który w
gminie Rzgów znany jest z
wykrywania
nieprawidłowości dotyczących kopalni, wpadł
na trop kolejnego uchybienia.
Zainteresował się, jakie kwoty podatków z tych działalności trafiają do kasy gminy. W
tej sprawie mieszkaniec wysłał
pismo do burmistrza. Pierwsza
odpowiedź dotyczyła wysokości
opłat eksploatacyjnych. Okazało
się, że z tego tytułu do budżetu
trafia 969,94 zł. Tłokiński drążył jednak dalej i złożył pismo
o przedstawienie kwoty wpłacanego podatku. Odpowiedź, którą
uzyskał, przeszła jego najśmielsze oczekiwania. Okazało się,
że kopalnia za metr kwadratowy
prowadzonej działalności gospodarczej płaci 0,84 zł. W 2014 do
kasy gminnej z tej działalności
trafiło tylko 7056 zł.
- Przecież to jest uszczuplenie
budżetu o prawie 60 tysięcy złotych. Kopalnia ma ponad 8 hektarów, jeśli pomnożymy to przez
uchwaloną stawkę, daje nam to
wynik ponad 65 tysięcy złotych
rocznie - tłumaczy mężczyzna.
Ryszard Tłokiński swoimi wynikami podzielił się z radnymi
podczas komisji Rady Miejskiej.
Wywołało to ogólne poruszenie.
- Nie wiedzieli, co powiedzieć.
Jednemu z włodarzy wyrwało się nawet przekleństwo. Jak
można było dopuścić do takiej
sytuacji. Przecież za te pienią-
dze można było zrobić parę inwestycji. To jest zwykłe marnotrawstwo - dodaje.
O wyjaśnienie poprosiliśmy
Urząd Miejski w Rzgowie.
- Właściciele kopalni w Romanowie płacą podatek od
nieruchomości według stawek
określonych przez Radę Miejską
za grunty związane z prowadzeniem działalności gospodarczej.
W 2013 roku do budżetu gminy
wpłynęło 18.826 złotych, a w
2014 roku 12.492 złote - informuje Mateusz Kamiński, wiceburmistrz gminy Rzgów.
Nijak ma się to z pismem, które otrzymał Ryszard Tłokiński.
Kwoty się nie zgadzają.
- Naliczanie podatku następuje
na podstawie deklaracji podatkowych składanych przez właścicieli nieruchomości, w których
wykazują grunty pod działalność
gospodarczą według wydanych
koncesji przez Starostwo Powiatowe w Łodzi bądź Urząd Marszałkowski. Proszę mieć na uwadze również fakt, że podatnicy
otrzymują decyzję o zakończeniu
rekultywacji gruntów i wówczas
składane są przez podatników
korekty deklaracji, co powoduje pomniejszenie powierzchni
gruntów pod działalność gospodarczą, a co zatem idzie pomniejszenie naliczonego wcześniej podatku - dodaje Kamiński.
Według informacji uzyskanych od wiceburmistrza wpływy
podatku od nieruchomości za
wydobywanie kopaliny w całej
gminie wynosiły: w 2012 roku
57.728 zł, w 2013 roku 167.911
zł, w 2014 roku 158.160 zł.
chmiel.
Komu z kopalnią (nie) po drodze
Gminę Rzgów podzielił temat kopalni. Jedni uważają, że nie powinno ich być, drudzy widzą w nich szansę na zarobek.
W poprzednim numerze opisaliśmy walkę Ryszarda Tłokińskiego ze Stowarzyszenia
Mieszkańców Romanowa w
Obronie Środowiska Ekologicznego z mnożącymi się jak
grzyby po deszczu kopalniami
w gminie Rzgów. Mężczyzna
nieraz wypowiadał się na temat
lokalizacji żwirowni, które są
niezgodne z zapisem Miejscowego Planu Zagospodarowania
Przestrzennego. Racje przyznał
mu nawet Naczelny Sąd Administracyjny. Jednak nie wszystkim podoba się nastawienie
mężczyzny do tematu kopalni.
Kwestia poruszona została także na ostatniej wspólnej komisji Rady Miejskiej.
Wypowiadali się radni i
mieszkańcy. Widać, że ich zdania są podzielone. Przeciwnikom kopalni przeszkadza hałas,
niszczenie gminnych dróg, a
także nadmierny ruch ciężarówek w rejonie wykopalisk.
Przy mównicy znalazł się także mieszkaniec Kalinka Morgi,
który mieszka przy tzw. Trakcie Napoleońskim. Mężczyzna
opowiadał jak jego życie zmieniło się w koszmar, od kiedy
powstała żwirownia w Kalinie,
która doszczętnie zniszczyła
znajdującą się tam drogę. Pan
Marciniak po opadach deszczu nie może przedostać się
do miasta, ponieważ tonie po
kolana w błocie. Oprócz niego
w tym rejonie mieszka kilku
starszych ludzi, do których w
razie potrzeby nie dotrze nawet
karetka. Radna Ewa Fryczka
stwierdziła, że kopalni w gminie wystarczy, tym bardziej że
kończy się budowa autostrady,
więc żwir później nie będzie
potrzebny. Nad sensem istnienia żwirowni zastanawiał się
także przewodniczący Rady
Miejskiej Jarosław Świerczyński, który, analizując wpływy z
wyrobisk do kasy, stwierdził, że
nie jest to największy interes dla
gminy, ponieważ jak wiadomo
ciężki sprzęt, który dojeżdża do
kopalni, niszczy nawierzchnię w
naszej gminie i trzeba się przyjrzeć, ile wpływa pieniędzy z podatku tej działalności, a ile będą
kosztować ewentualne naprawy.
Po drugiej stronie stanęli
zwolennicy tworzenia kopalni
w naszej gminie. Są to mieszkańcy, którzy dorabiają sobie
dzięki dzierżawie terenu. Dla
nich jest to dodatkowy zastrzyk
gotówki, ponieważ na tych
ziemiach nie da się nic więcej
zrobić (ich gleba jest niskiej jakości). Nie dziwi więc ich reak-
cja, ponieważ kopalnie dla tych
mieszkańców są jak zbawienie i traktują je jak dodatkowe
źródło dochodu. Wspomnieli o
tym również mieszkańcy Romanowa na zebraniu sołeckim,
którzy mówili o tym, że wielu
osobom poprawiły one sytuację
materialną, a żwir na budowę
autostrady skądś trzeba było
przywieźć, więc i tak zniszczyłyby się drogi gminne. Głos
zabrała jedna z kobiet, która
stwierdziła, że w tej miejscowości nigdy nie było z kopalniami
problemu. Właściciele i pracownicy zawsze zachowywali
się kulturalnie i starali się być
jak najmniej uciążliwi, żeby nie
przeszkadzać innym. Mieszkanka wspomniała, że są lekkie
kłopoty z ostatnią kopalnią, ale
będą prowadzone rozmowy i
miejmy nadzieję, że wszyscy
dojdą do porozumienia.
Kopalnie to twardy orzech
do zgryzienia. Widać, że ten
temat podzielił mieszkańców
gminy. W tym przypadku znaleźć złoty środek jest niezwykle
trudno i wiedzą o tym nawet
burmistrzowie, którzy zapowiedzieli kontrole żwirowisk.
Dotychczas nie były one przeprowadzane. Trzymamy więc
włodarzy za słowo. Warto także
rozważyć propozycję radnego
Jana Spałki, który na jednej z
komisji stwierdził, że powinno
się tak skonstruować umowę
pomiędzy kopalniami, żeby
nałożyła na właścicieli obowiązek naprawienia szkód (np.
nawierzchni)
wyrządzonych
przez działalność kopalni. Na
ten pomysł przystali wszyscy
radni i również włodarze.
Chmiel.
8
8
RZGOWSKA PRAWDA
Rzgów strażą stoi
4 maja obchodzimy Międzynarodowe
Święto Strażaka. W tym dniu oddajemy
hołd wszystkim strażakom za trud, który
wkładają w wykonywanie swojej pracy,
za poświęcenie swojego życia podczas
ratowania innych osób oraz za całokształt
działalności.
Bycie strażakiem to marzenie niejednego małego chłopca. Bohaterstwo, siła, odwaga
- tym imponują osoby wykonujące tę pracę. Strażak kojarzy się z bezpieczeństwem i nie
bez kozery jest to zawód cieszący się największym zaufaniem publicznym. Pożarników
szanują wszyscy i nieważne,
czy pracują oni w państwowych strażach czy ochotniczych. Mało kto wykazuje się
taką odwagą, żeby ewakuować
osoby z płonących budynków
czy ratować podczas groźnych
wypadków drogowych i zachować przy tym zimną krew.
Ciężko dokładnie zdefiniować
pojęcie strażak. Nie można powiedzieć, że tylko i wyłącznie
gasi pożary. To słowo kryje w
sobie ogrom cech i również
zawodów. Strażacy mają wezwania do: usuwania gniazd
os, ściągania kotów z drzew,
sprzątania plam oleju z jezdni,
kolizji i wypadków drogowych,
interwencji chemicznych i radioaktywnych, ewakuacji osób,
wsparcia psychicznego i medycznego podczas różnorakich
interwencji, powodzi, pomocy
przy dostaniu się do mieszkania i wiele innych, których nie
sposób tu wymienić. Jednym
słowem robią wszystko i, jak
powiedział nam jeden z nich,
nie jeżdżą chyba tylko do odbierania porodów.
Ich praca jest wymagająca,
ciężka i ryzykowna. Codziennie narażają swoje życie w trosce o innych. Ich pomocy nie
Strażacy OSP Grodzisko podczas ćwiczeń
Strażak z OSP Starowa Góra zakłada kołnierz ortopedyczny
da się przeliczyć na pieniądze,
a na pewno wynagrodzenie tej
grupy zawodowej powinno być
o wiele wyższe. Bo cóż nasze
społeczeństwo zrobiłoby bez
nich. Mimo iż nie zdajemy
sobie sprawy i często o tym
nie myślimy, to osoby wykonujące ten zawód są w stanie
oddać za nas swoje życie. Bez
wątpienia należy im się hołd
i nie ma co do tego dyskusji.
Dlatego tak ważnym dniem
jest 4 maja. To ustanowiony
Międzynarodowy Dzień Strażaka, który w mniejszym lub
większym stopniu jest celebrowany. W naszej gminie nie będzie ono obchodzone, ponieważ
organizowana jest majówka strażacka, która odbędzie w ostatnich dniach maja w miejscowo-
ści Wodzinek (gm. Tuszyn).
***
Rzgów silnie związany jest
ze strażą. Wystarczy zobaczyć
liczbę strażnic OSP, które znajdują się w naszej gminie. Jest
ich aż dwanaście: OSP Rzgów,
OSP Bronisin Dworski, OSP
Grodzisko, OSP Gospodarz,
OSP Kalino, OSP Kalinko, OSP
Kalino, OSP Stara Gadka, OSP
Romanów, OSP Starowa Góra,
OSP Prawda, OSP Guzew. Najliczniejszą grupę ochotników strażaków posiada OSP Rzgów
i OSP Starowa Góra, zrzeszają
52 osoby. W gminie Rzgów jest
ponad 430 ochotników, którzy
wspomagają działania Państwowej Straży Pożarnej. Są na
Gaszenie pożaru w firmie „Jantar” w Rzgowie
każde wezwanie. Ich czas reakcji i gotowości oscyluje w granicach od 3 do 5 minut. O zdarzeniach dowiadują się poprzez
informację radiową, sygnał wysyła straż w Koluszkach.
Najstarszą tradycję posiada
jednostka w Rzgowie. Niebawem obchodzić będzie 110-lecie. W czerwcu swój jubileusz
ma również OSP Prawda. To
już 70-lecie jej istnienia. Z gminy Rzgów, a ściślej ujmując z
Bronisina Dworskiego, wywodzi się również prezes Zarządu
Oddziału Powiatowego ZOSP
RP - dh Stanisław Bednarczyk,
a wiceprzewodniczącym Rady
Miejskiej jest zawodowy strażak - Radosław Pełka.
Chmiel.
RZGOWSKA PRAWDA
9
Chciałem być żołnierzem,
jestem strażakiem
W rzgowskiej Radzie Miejskiej zawsze zasiadały osoby związane ze strażą pożarną,
jednak nigdy nie było w niej zawodowego strażaka. O tym, jak wygląda ta praca,
porozmawialiśmy z wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej Radosławem Pełką z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Łodzi.
Milena Chmielewska: - Od
ilu lat pracuje pan jako strażak?
Radosław Pełka: - Niebawem minie 23 rok mojej służby.
W 1992 roku rozpocząłem edukację w Szkole Głównej Straży Pożarnej. Po 3,5 roku intensywnej
nauki uzyskałem tytuł inżyniera.
Po obronie pracy inżynierskiej
nadano mi pierwszy stopień w
korpusie oficerskim - młodszego
kapitana. Zaocznie ukończyłem
także studia magisterskie.
Jak wyglądały etapy kariery zawodowej i jakie stanowisko pan teraz piastuje?
- Początkowo pracowałem w
Ośrodku Szkolenia w Komendzie Rejonowej Państwowej
Straży Pożarnej w Łodzi. Następnie awansowałem na stanowisko dowódcy zmiany w tymże ośrodku, gdzie kierowałem
ludźmi podczas działań ratowniczo-gaśniczych oraz prowadziłem zajęcia z adeptami sztuki
strażackiej. Kolejnym krokiem
na mojej ścieżce zawodowej
było przeniesienie do Komendy Wojewódzkiej PSP w Łodzi,
gdzie byłem szefem transportu
i kierownikiem sekcji socjalnej,
a przez dwa lata naczelnikiem
wydziału kwatermistrzowsko-technicznego. Od lutego 2009
roku jestem dowódcą jednostki
ratowniczo-gaśniczej w Komendzie Miejskiej Państwowej
Straży Pożarnej w Łodzi. Jest to
jednostka o specjalizacji ratownictwo chemiczno-ekologiczne.
Jak wygląda pana praca?
- Pracuję w systemie ośmiogodzinnym, jednocześnie jestem w pełnej dyspozycji 24/h.
Jest to tak zwany dyżur domowy i wykonuję go na zmianę z
moim zastępcą. Do moich obowiązków należy prowadzenie
wszelkiej dokumentacji związanej z funkcjonowaniem jednostki, którą kieruję. Nie siedzę
tylko i wyłącznie za biurkiem.
Cały czas biorę czynny udział w
akcjach ratowniczo-gaśniczych
oraz szkoleniach dotyczących
jednostki, którą zarządzam.
Prowadzę zajęcia udoskonala-
jące ze strażakami, sam podnoszę również swoje kwalifikacje
poprzez udział w wielu szkoleniach.
Pewnie bycie strażakiem to
pana marzenie z dzieciństwa.
Mało komu udaje się je spełnić.
- Akurat to nie było moje marzenie. Zawsze chciałem zostać
żołnierzem, ale jak to w życiu
bywa, o mojej przyszłości zadecydował czysty przypadek.
Zaważyły terminy składania
dokumentów do szkoły. Zresztą
chyba tak już musiało być. Pochodzę ze strażackiej rodziny.
Mój dziadek i pradziadek był
strażakiem ochotnikiem, wujek
zawodowym strażakiem. Podtrzymałem tradycję rodzinną.
Oprócz gaszenia pożarów.
Czym zajmuje się strażak?
- Dosłownie wszystkim. Jeździmy do os, szerszeni i zabłąkanych kotków na drzewie.
Pomagamy pogotowiu w transporcie osób w stanie zagrożenia
życia, działamy podczas wypadków i kolizji drogowych itd.
Działamy wszędzie tam, gdzie
ludziom dzieje się krzywda (klęski żywiołowe) lub tam, gdzie
ludzie znajdują się w stanie zagrożenia życia i zdrowia. Praca
jest bardzo ciekawa i nieprzewidywalna. Raz zdarzyło się, że
strażacy musieli interweniować
w zoo, z którego uciekł goryl.
Zwierzę siedziało na drzewie i
trzeba było je ściągnąć. To nie
jest żart, takie zdarzenie faktycznie miało miejsce. Jeździmy
do pękniętych rur kanalizacyjnych. Nie liczę nawet wypadków i kolizji drogowych, których w momencie pierwszych
przymrozków jest mnóstwo.
Jako jednostka specjalizująca
się w ratownictwie chemiczno-ekologicznym uczestniczymy
także w interwencjach związanych z zagrożeniami chemicznymi, różnego typu pożarami
tych substancji, a nawet w sytuacjach związanych z rozbiciem
w danym obiekcie ampułki z
kwasem masłowym. W taki nieuczciwy sposób wiele osób chce
osłabić konkurencje w swojej branży. Ten kwas zostawia
bardzo nieprzyjemny zapach i
bardzo ciężko jest go wybawić.
Należy nadmienić, iż do tego
typu pomiarów posiadamy niezbędny sprzęt specjalistyczny.
W skrócie można określić, że
ludzie jak nie wiedzą, co zrobić,
to dzwonią do straży pożarnej
o pomoc. Stąd tak dużym zaufaniem społecznym cieszy się
moja formacja.
Jakimi cechami musi wykazać się strażak i czy jest
jakieś zdarzenie, w którym
brał pan udział i bardzo
utkwiło w pamięci?
- Osoba pracująca w tym zawodzie bez dwóch zdań musi
być odważna, zdyscyplinowana, sumienna i odporna psychicznie. W tej pracy jest wiele
takich wstrząsających sytuacji,
dlatego, jak wspomniałem
wcześniej, trzeba być bardzo
odpornym psychicznie. Na pewno nie zapomnę jednej z moich
pierwszych akcji ratowniczych,
gdzie na miejscu zginął kierowca fiata 126p. To był na tyle tragiczny widok, że ciężko o tym
nawet opowiedzieć.
Gdyby pan mógł cofnąć
czas, to ponownie wybrałby
zawód strażaka, a może złożył papiery do szkoły wojskowej?
- Po tak długim czasie w zawodzie myślę, że przypadek pokierował mnie w dobrą stronę
i nie żałuję decyzji o złożeniu
dokumentów do SGSP w Warszawie. Czy jestem spełniony w
tym zawodzie? Na pewno mam
satysfakcję, że jako strażak pomagam innym w stanach zagrożenia zdrowia i życia.
Dziękuję za rozmowę.
10
RZGOWSKA PRAWDA
Przywitali
wiosnę
Dzieciaki z gminy Rzgów przywitały wiosnę. Był specjalny rajd, palenie
marzanny i oglądanie zaćmienia słońca.
Już po raz trzeci dla dzieci z gminy Rzgów zorganizowano specjalny rajd wiosenny, który ma na celu
zachęcić najmłodszych do ruchu na świeżym powietrzu. Podczas rajdu szukane są także oznaki i symbole wiosny. Jest to również idealna okazja do pożegnania zimy.
W tym roku ciekawostką było zaćmienie słońca, które wywołało duże zainteresowanie. Tegoroczny rajd
rozpoczął się o godz. 8.30 od rozgrzewki. Następnie grupa z kijkami „nordic walking” ruszyła na trasę marszu ulicą Literacką w kierunku lasu. O godz. 9.30 na spacer wokół południowej części Rzgowa wybrała się
druga tura dzieci. Metą rajdu był
parking przy hali sportowej. Tam
na specjalnie przygotowanym
terenie zostawiono marzanny,
które przyniosły dzieci. Razem
było ich kilkadziesiąt. Zgodnie z
tradycją kukły zostały podpalone, co wywołało ogromną radość
wśród najmłodszych. Dla dzieci
przygotowano także poczęstunek. Ostatnią atrakcją była obserwacja zaćmienia słońca.
chmiel.
foto: GOSTiR
Cień Marka
Bartoszewskiego
RZGOWSKA PRAWDA 11
„Jak nie idzie, to nie idzie” mógłby powiedzieć Marek Bartoszewski,
były przewodniczący Rady Miejskiej, który ma ostatnio trudności
na wszystkich frontach swojej działalności publicznej i czego się nie
tknie, to… klapa.
Nie idzie w polityce
Problemy zaczęły się wraz
z wyborami samorządowymi.
Marek Bartoszewski wygrał
je bowiem, ale tylko w swoim okręgu wyborczym. Jego
wierni towarzysze w większości do Rady Miejskiej się
nie dostali, a ci spośród nich,
którzy do niej weszli, najwyraźniej stracili zaufanie do
swego wodza. Nie zgłosili go
bowiem nawet jako kandydata
do fotela przewodniczącego.
Marek Bartoszewski musiał
więc zasiąść w ławach jako
szeregowy radny. Jak bolesna to dla niego konieczność,
może przekonać się każdy,
kto uda się na sesję.
Radny wzdycha, kręci się,
irytuje, wychodzi, wchodzi,
pomrukuje, dogaduje. Nic
dziwnego, jako przewodniczący Rady Miejskiej miał
władzę absolutną. Radnych
rozstawiał po kątach i straszył, jak dzieci, że będzie im
sprawdzał telefony komórkowe, by dowiedzieć się, skąd
wychodzą przecieki. Z mieszkańcami radził sobie natomiast, wyłączając mikrofon i
wzywając policję. Dzisiaj on
sam musi czekać na włączenie
mikrofonu, bo w kolejce do
głosu stoi na równi z innymi.
Kiedyś miał duży wpływ
na ustalanie budżetu gminy,
dzisiaj pozostaje mu z zażenowaniem wsłuchiwać się w
pogłoski, że remont hydroforni w Grodzisku, to jego
zasługa dla mieszkańców tej
miejscowości, podczas gdy
jest to inwestycja w bezpie-
czeństwo dostaw wody dla całej wschodniej części gminy,
o którą od lat zabiegał obecny
burmistrz, a poprzednio szef
wodociągów Konrad Kobus.
Mówiąc o burmistrzu, nie
sposób nie wspomnieć, że
Konrad Kobus nie idzie w
ślady swego poprzednika i
przesadnie „nie szczypie się”
z byłym przewodniczącym
Rady Miejskiej. Na sali obrad
doszło już do polemik pomiędzy burmistrzem a radnym
Bartoszewskim. Trudno także
nie zauważyć, że burmistrza
Kobusa bawią docinki, na które niektórzy radni pozwalają
sobie wobec Marka Bartoszewskiego podczas słownych
utarczek, które swoim grubiańskim zachowaniem sam
prowokuje.
Cóż, burmistrz to burmistrz, a
Marek Bartoszewski to teraz tylko szeregowy radny. Spadek politycznego znaczenia to jednak
nie jedyne jego zmartwienie…
Nie idzie w straży
Przed wyborami Marek Bartoszewski, niczym średniowieczny książę, nosił kilka
tytułów – przewodniczącego Rady Miejskiej, prezesa
OSP Grodzisko i wiceprezesa
gminnego zarządu OSP. Po
wyborach było jasne, że nowa
rada bez mrugnięcia okiem
wyda uchwałę o wygaśnięciu
mandatu radnego, jeśli nie
zrezygnuje z funkcji prezesa
OSP Grodzisko lub zasiadania
w Radzie Miejskiej. W świetle prawa nie można bowiem
łączyć tych funkcji. Marek
BOSO, czyli
Bystrym Okiem
Subiektywnego
Obserwatora
Bartoszewski porzucił więc
swoich strażaków, rezygnując
z funkcji prezesa OSP Grodzisko. Ogłosił się za to, po
rezygnacji Jana Mielczarka,
pełniącym obowiązki prezesa
gminnego zarządu OSP. Jego
przygoda z prezesurą długo
jednak nie trwała. Po przerwie
w posiedzeniu zarządu gminnego OSP wycofał swoją kandydaturę i strażacy na gminnego prezesa wybrali druha
Dariusza Krzewińskiego. Nie
wiadomo, co w tej sprawie jest
dla radnego Bartoszewskiego
najgorsze – utrata stanowiska
czy plotki, że zrezygnował, bo
w przerwie dowiedział się, że
przegra z kretesem?
Czy utrata stanowiska i bolesne plotki to ostateczny rozwód podwójnie byłego prezesa z druhami z OSP? Na to
wygląda. Na zebraniu OSP w
Gospodarzu strażacy przerwali jego wystąpienie słowami
„niech pan przestanie wreszcie
kłamać panie Bartoszewski”,
po których opuścił zebranie,
a na zebranie sprawozdawcze
OSP Rzgów prawdopodobnie
nawet go nie zaproszono.
Cóż, strażacy odpłacili radnemu Bartoszewskiemu za lata
traktowania ich jak gwardii
przybocznej. Na druhów z OSP
Marek Bartoszewski nie ma
więc co liczyć. Ale to wciąż nie
koniec jego kłopotów…
Nie idzie w biznesie
Łodzi, a nie firma „Rinstal”,
należąca niegdyś do radnego
Marka Bartoszewskiego, a
obecnie do jego syna. A niektórzy złośliwie żartowali,
że prędzej im kaktus na dłoni wyrośnie, niż „Rinstal”
przegra przetarg. A tu proszę,
koniec żartów. „Rinstal” przegrał. Czarne chmury zbierały
się nad tą firmą zresztą już od
dłuższego czasu. Interesowała
się nią prokuratura, a i mieszkańcy nie zawsze byli zadowoleni ze współpracy z nią.
Niedawno w gminie Rzgów
rozstrzygnięto przetarg na
usuwanie awarii wodociągowych. Wygrała go firma z
W trakcie zgromadzenia
sprawozdawczo-wyborczego
Nudy… Zastój… Monotonia. To
nie sezon ogórkowy, wakacyjny,
a pisać nie ma o czym. Gdzie się
podziały dawne czasy? Te czasy,
kiedy tyle było spraw do opisania,
że w ciągu miesiąca w czterech lub
pięciu felietonach by tego nie pomieścił. A teraz? Nudy…
Kiedyś to sam burmistrz (najlepszy burmistrz wśród doradców
i najlepszy doradca wśród burmistrzów) dostarczał tematów na pół
gazety. Choćby nie zabierał głosu
na jakiś temat, to było o czym pisać, bo widocznie był to dla niego
temat niewygodny. To był burmistrz! Nawet jego milczenie dużo
mówiło!A teraz? Nudy…
Gdzie te czasy, kiedy przewodniczący Bartoszewski (najlepszy
przewodniczący wśród strażaków-
-ochotników i najlepszy strażak-ochotnik wśród przewodniczących) wyłączał mikrofony, a radny
Gąsiorek uciekał przed obiektywem aparatu fotograficznego? Oj,
działo się działo. A teraz? Nudy…
Jak to było pięknie posłuchać
złotoustego radnego-podróżnika
Bednarczyka, który czasami tak
coś kłapnął, że w kompleksy mógłby wpaść mistrz mowy polskiej
– eksprezydent Lech Wałęsa (najlepszy prezydent wśród elektryków
i najlepszy elektryk wśród prezydentów). To były czasy! A teraz?
Nudy…
A bywało, że na sesję Rady Miasta przybywała policja wezwana
przez przewodniczącego, aby spacyfikować „zakłócających spokój”
(czyli zadających kłopotliwe dla
Nie idzie nigdzie
członków klubu sportowego „Zawisza”, gdzie jeszcze
niedawno w skupieniu wsłuchiwano by się w każde jego
słowo i goszczono sowicie
zastawionym jadłem i popitką
stołem, jego wypowiedzi były
ripostowane, lekceważone, a
nawet wyśmiewane.
Marka Bartoszewskiego nie
wspierają już dawni towarzysze z Rady Miejskiej, druhowie strażacy z OSP i nie ma
już kolegów w klubie sportowym. No cóż, stare przysłowie mówi „nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka”. Z dawnej
potęgi Marka Bartoszewskiego pozostał tylko cień.
Jan Ważny
władzy pytania) mieszkańców. Fajnie było. Coś się działo. A teraz?
Nudy…
Teraz informacje z Urzędu Miasta są jakieś nijakie. A to, że dla
gości obecnych na sesjach Rady
Miasta przygotowano stolik ze słodyczami i napojami. A to, że przewodniczącemu Świerczyńskiemu
wymieniono krzesło. A to, że na
sesji mikrofony działają. Nudy…
Stagnacja. Marazm. Nuuuuudy.
O czym zapewnia Czytelników
znudzony
Struś Izydor
PS. Ponieważ cykl wydawniczy
uniemożliwił napisanie czegoś na
1 kwietnia, dlatego proszę ten felietonik traktować „z przymrużeniem oka”:)
12
RZGOWSKA PRAWDA
OGŁOSZENIA
USŁUGI
PROFESJONALNA
oprawa muzyczna
ślubów. SOPRAN.
602-116-065.
ANTENY SAT-TV.
660-904-697.
DREWNO kominkowe brzoza, dąb buk
sosna opałowa - 80m3, transport gratis. 602-65-95-92.
BUDOWA od fundamentu po dach, posadzki agregatem. 501-563-124.
SZAMBO betonowe, materiały budowlane, bramy garażowe, studnie, ogrodzenia. Pawłówek 15a koło Pabianic.
www.brabet.pl. 517-310-196.
OKNA PCV
- systemy okienne KBE,
5-6 komorowe, ciepłe
pakiety szybowe.
Drzwi stalowe. Drzwi PCV sklepowe.
Sprzedaż - fachowy montaż.
MARIZ- Starowa Góra.
501-05-66-22.
DOCIEPLENIA, wykończenia, remonty.
515-861-680.
SERWIS AGD - kompleksowe naprawy
pralek, zmywarek, sterowników i programatorów. 725-744-764.
ODNAWIANIE i czyszczenie fug łazienkowych, podłogowych + mycie płytek.
508-769-861.
TYNKI, karton gips, klinkier, glazura.
693-769-544.
POSADZKI mechaniczne zacieranie oraz
lekkie wylewki, wylewki samopoziomujące. 668-829-361.
PRODUCENT siatki, panele, słupki,
bramy, montaż. 502-615-001. www.
tanidrut.com
MALOWANIE, remonty, wykończenia
wnętrz. 515-861-680.
HADWAO profesjonalne pranie dywanów, tapicerek. 500-296-246.
CYKLINOWANIE. 502-72-80-50.
PRANIE dywanów, tapicerek, ozonowanie. 516-670-777.
KUPI Ę płyty winylowe (gramofonowe). 503-506-536, (42) 213-64-99.
UKŁADANIE kostki brukowej i granitowej. 604-324-342.
ZESPÓŁ - wesela. 605-137-047.
DYSKDŻOKEJ. 605-137-047.
TYNKI maszynowe gipsowe i cementowo wapienne. 668-829-361.
DOCIEPLENIA budynków, poddaszy,
zabudowy karton - gips, gładź, malowanie, panele. 690-56-82-87.
PRZESZYCIA - przyjmę (stała współpraca). 602-687-635.
KUPNO - SPRZEDAŻ
KUPIĘ las gatunek drewna obojętny.
602-65-95-92.
NAUKA - PARACA
ZATRUDNIĘ młodego mężczyznę do
pracy fizycznej w hurtowni wędkarskiej w Starej Gadce. (42) 614-25-44
(pon. - pt. 8.00-13.00).
FIRMA budowlana poszukuje murarza.
604-052-593.
HYDRAULIKA - zatrudnię. 603-858778.
ELEKTRYKÓW - zatrudnię. (42) 214-0700, 504-232-201.
INŻYNIERA budowy z branży elektrotechnicznej - zatrudnię. (42) 214-0700, 504-232-201.
ZATRUDNIĘ kobietę
do pracy na sortowni,
mile widziany samochód.
508-351-327.
PRACA!
Centrum Wypłaty
Odszkodowań w Łasku
poszukuje osób chętnych
do podjęcia współpracy
w celu nawiązywania kontaktów
z klientami. Gwarantujemy wysokie
wynagrodzenie prowizyjne
lub płatne z góry.
Kontakt: [email protected]
lub 534-858-731.
NIERUCHOMOŚCI
KAMIENICĘ (330m2)
z możliwością rozbudowy,
działka (690m2) w centrum Pabianic
- sprzedam. 604-837-728.
MOTORYZACYJNE
1ZŁ za 1kg - AUTOSKUP wszystkie. 888460-461.
POMOC drogowa 24h - transport pojazdów maszyn, wózków. mini koparek,
maszyn budowlanych, ładowność 5t.
531-400-091.
AUTOSKUP - wszystkie - zwrot OC. 603471-335.
SPRZEDAM Mercedesa 123, (240D),
1978r. 604-429-355.
RÓŻNE
NOCLEGI Pabianice. 507-190-577.
MEDYCZNE
ODTRUWANIE poalkoholowe w domu
klienta Łódź - okolice. Dyskretnie, czas
wizyty dopasowany do potrzeb klienta
24h/7. 731-300-646.
ZNAJDŹ
I POLUB
NAS NA
FACEBOOKU
www.rzgowskaprawda.pl
RZGOWSKA PRAWDA 13
14
RZGOWSKA PRAWDA
RZGOWSKA PRAWDA 15
KAMIENIE OGRODOWE
- SPRZEDAŻ
- UKŁADANIE
- IMPREGNACJA
UL. RYPUŁTOWICKA 61
UL. MYŚLIWSKA 48a
(42) 214 78 73
WWW.KARMIRHEN.PL
16
RZGOWSKA PRAWDA
Rzgowskie lanie wody
albo cisza przed burzą
HOROSKOP
BARAN - martwisz się
zupełnie
niepotrzebnie.
Wszystko ułoży się po twojej myśli i niedługo będziesz
się śmiał z sytuacji, w której
obecnie jesteś.
BYK - próbuj naprawiać
niedoskonałości charakteru.
Nie zastanawiaj się zbyt długo, wiele osób bardzo oczekuje zmian.
BLIŹNIĘTA - więcej dystansu do siebie. Jesteście
ostatnio zbyt mocno zestresowane i wyładowujecie
frustracje na bliskich. Takie
postępowanie zemści się.
RAK - więcej wiary w swoje możliwości. Nie masz w
ogóle odwagi i odrzucasz
jedną intratną propozycję
za drugą. Boisz się po prostu
sprawdzić w nowej roli.
LEW - nie chcesz korzystać z możliwości rozwoju.
Wolisz powielać dotychczasowe schematy i ciągle narzekać, bo tak jest łatwiej.
PANNA - korzystny okres
w pracy znacznie poprawi
ci humor. Poczujesz się na
nowo doceniona. To doda
ci sił i sprawi, że odniesiesz
sukcesy zawodowe.
WAGA - nie skupiaj się na
rzeczach drobnych, bo tylko
cię rozpraszają. Zwróć uwagę na największy problem.
Czas już go rozwiązać, bo
będzie jeszcze gorzej.
SKORPION - nie możesz
się zbyt długo wahać. Decyduj szybciej, a wiele rzeczy
będzie przebiegało sprawniej. Nie zastanawiaj się też,
co inni sobie pomyślą.
STRZELEC - skrupulatnie
dążysz do tego, by stracić
pracę. Nie przykładasz się
do wykonywania obowiązków i wielu irytuje to, że muszą pracować za ciebie.
czyli Sadurski poniżej pasa
Gdy piszę te słowa, jest the
day after Lany Poniedziałek, a
gdy je czytacie, pewne będzie
coś koło Bożego Narodzenia.
Takie teraz długie terminy wydawnicze, więc o tym kto został
prezydentem RP (Bronek, Duduś czy może ktoś inny) pewnie
dowiecie się już po sylwestrze.
Chyba że wcześniej przeczytacie o tym w internecie albo
włączycie swoje teleodbiorniki
(jeśli jesteście jednymi z ostatnich w RP, którzy jeszcze płacą
abonament RTV).
Dziś dla Sadurskiego luzik,
bo Rzgów niczym zaspany miś
wciąż nie wygrzebał się z zimowego snu. Pod rzgowską szerokością geograficzną kompletnie
nic się nie dzieje i co dla mnie
istotne, zwiększa się szansa,
że nikt w promieniu stu kilometrów nie poda mnie do sądu
za felieton. Przypadek taki już
się wydarzył (ale nie w Rzgowie - dlatego wszystkich bez
wyjątku rzgowian niezmiennie
kocham!), lecz trzeba szczerze
przyznać, chętni ze Rzgowa,
aby ustawić się do kolejki Temidy z powodu Sadurskiego
też byli, jednak napłynęło z
niebios olśnienie i rozeszli się
do domów.
Zatem, czemu dziś nie napiszę o Paris Hilton, Kobusie, ex-Mielczarku i innych VIP-ach,
przeciętnym zjadaczom chleba
kojarzącym się ze Rzgowem?
Bo świat jest piękny.
Rzgów po wyborach rozkwita
niczym sasanki i kaczeńce pod
Smoleńskiem na wiosnę. Nie
leją się po mordach w Radzie
Miejskiej, rzgowskie VIP-y nie
mają kochanek, nie są ukrytymi
gejami, bigamistami czy potwierdzonymi prawomocnymi
wyrokami pedofilami. Nie wybiera się do Rzgowa Władimir
Putin z separatystami ani staruszek Fidel Castro czy choćby
Angela Merkel. Przewodniczą-
cy Rady Miejskiej Świerczyński nie protestuje już, że musi
pierdzieć w krzesło poprzednika Bartoszewskiego, bo dobrzy
ludzie szlachetnie je wymienili.
Żaden psychol nie wydzwania
o późnej porze, z dużą częstotliwością do Skibińskiego
(dyrektora GOK) po tym, jak
udostępnił swój numer w internecie. Najbiedniejszy radny (to
wiem z aktualnych oświadczeń
majątkowych dostępnych publicznie) Gąsiorek nie rozgląda
się nerwowo wokół, aby sprawdzić, czy ktoś nie chce mu zrobić zdjęcia od tylca. Najbogatsza Gałkiewicz z uśmiechem na
ustach pozuje w „Rzgowskiej
Prawdzie” i pewnie dlatego
„RzP” jej buziaka wydrukowała w kolorze, a Gąsiorka znów
dali na czarno-biało. Nawet
Magdalena Hodak, szefowa
wspomnianej „RzP”, zadeklarowała, że będzie na bieżąco z
cyklem wydawniczym konku-
Między Rzgowem
a prawdą
Mówi przewodniczący Rady Miejskiej Jarosław Świerczyński
rencyjnej (?) „Naszej Gminy”.
No, czyż świat (choćby taki
nieduży, rzgowski) nie jest
piękny? Ale powiem szczerze,
jako naczelny satyryk Rzgowa i nie tylko, ja takiego stanu
nienawidzę. Nic się nie dzieje,
wszystko cacy, każdy z każdym
oddzielnie, bez względu na płeć
i równocześnie wszyscy łącznie - kochają się. Normalnie
nienormalne. Takie niepolskie,
nierzgowskie. Jak tak dalej pójdzie, nie będzie o czym pisać.
„Rzgowska Prawda” splajtuje
(„Nasza Gmina” nie ma do tego
prawa), redaktor Hodak zarejestruje się w pośredniaku, a
Sadurski poleci na Madagaskar
odpoczywać, czekając na lepsze (znaczy gorsze) czasy.
Dlatego mam nadzieję, że
obecny stan rzeczy wkrótce
wróci do normy i znów będzie
normalnie, czyli nienormalnie.
Szczepan Sadurski
Na
ku
i
n
z
c
e
i
w
ś
Siedzę wystarczająco wysoko
To mam na wszystkich oko
KOZIOROŻEC - nie wyrabiasz się z pracą na czas,
czym denerwujesz współpracowników. Ile można cię
upominać i poganiać. Ogarnij się.
WODNIK - nie decyduj,
dopóki nie poznasz wszystkich za i przeciw. Lepiej jeszcze trochę poczekać i być
pewnym swego, a wtedy
sukces gwarantowany.
RYBY - zbyt łatwo rezygnujecie z tego, co jest w zasięgu ręki. Nawet najmniejsza przeszkoda może was
zniechęcić. Tak postępując,
niewiele osiągniecie.
Do pracy w biurze rady wróciła po zwolnieniu chorobowym pani Karolina. Od razu
otrzymaliśmy odpowiedzi na
nasze wnioski o informację publiczną, o jakie skutecznie upomnieliśmy się w sądzie. Mamy
nadzieję, że od tej pracy nie pogorszyło się zdrowie przemiłej
urzędniczki. Od razu prosimy
o to samo w wersji elektronicznej, gdyż w odpowiedzi jest
kilkadziesiąt skomplikowanych
linków.

Podobne dokumenty

O niedoszłej wizycie w Rzgowie Paris Hilton

O niedoszłej wizycie w Rzgowie Paris Hilton ,,Rzgowska Prawda” - bezpłatna gazeta dla gminy Rzgów. Adres redakcji: 95-200 Pabianice, ul. Zamkowa 30 (wejście od ul. Waryńskiego), tel./fax: (42) 215-26-64, tel. (42) 213-17-53. Redaktor naczeln...

Bardziej szczegółowo

To były dożynki! - Rzgowska Prawda

To były dożynki! - Rzgowska Prawda ,,Rzgowska Prawda” - bezpłatna gazeta dla gminy Rzgów. Adres redakcji: 95-200 Pabianice, ul. Zamkowa 30 (wejście od ul. Waryńskiego), tel./fax: (42) 215-26-64, tel. (42) 213-17-53. Redaktor naczeln...

Bardziej szczegółowo