czyt. dalej s. 3

Komentarze

Transkrypt

czyt. dalej s. 3
Słowo numeru
str 1
100% polski kapitał
Konkurs
nr 06/2015 Czerwiec 2015
Polskie media
Czytaj w całej Polsce
www.SlowoKrakowa.pl
Cena 2.20 zł (w tym 8 % VAT)
Młodzi przedsiębiorcy
Sławomir Kamieniecki
Własny biznes to droga, jaką
młodzi Polacy obierają coraz
częściej. W takim przypadku niezwykle ważny jest jej
początek, czyli rozpoczęcie
działalności gospodarczej.
Gdzie szukać dofinansowania? Jak rozpocząć działalność
firmy? Jak stosować się do
zmieniających się regulacji?
Odpowiedzi na te pytania
znajdziesz w naszym artykule, w którym skupiamy się na
kwestiach istotnych dla młodych przedsiębiorców.
Czyt. dalej s. 6
Co z tym Państwem?
Piotr Sutowicz
Zaufanie do systemu politycznego w naszym kraju sięga
poziomu 13,3%, zaś do systemu
prawnego 19,3%. Te zatrważające dane pochodzą z raportu
GUS i pokazują stan państwa
polskiego. Od razu na myśl
przychodzą słowa byłego już
ministra spraw wewnętrznych
Bartłomieja Sienkiewicza, że
jest tylko „chu… dupa i kamieni
kupa”. Zastanawiamy się zatem,
co z tym fantem zrobić i jakie
są szczegółowe przyczyny tak
niskiego poziomu zaufania obywateli do własnego państwa?
Czyt. dalej s. 8
Jak zostać żeglarzem?
Radosław Pater
Współcześnie Polacy często narzekają, że nie osiągamy sukcesów w wielu dyscyplinach sportowych, a solą w oku jest tutaj najpopularniejsza piłka nożna, gdzie
poważnego triumfu nie możemy
się doczekać już od dwóch dekad.
Dlatego zastanawiamy się, czy
nie powinniśmy baczniej zwracać
uwagę na te dyscypliny, w których
idzie nam lepiej? I nie chodzi nam
koniecznie o powszechnie uprawiane sporty drużynowe, w których sukcesy akurat mamy.
Czyt. dalej s. 15
Aktywne miasto
Kraków Arena to największa hala sportowo-widowiskowa w Polsce.
Obiekt miał być chlubą dla stolicy Małopolski i przynosić zyski. Tymczasem okazał się studnią bez dna, drenującą miejski budżet, wokół
której wybucha skandal za skandalem.
czyt. dalej s. 3
Maria Andrychów
Nasza aktywność w dużym mieście wcale nie musi się ograniczać
do grilla na balkonie, wyjścia
z psem do parku i zakupów w galerii handlowej. Okazuje się, że Kraków oferuje swoim mieszkańcom wiele atrakcji, gier i innych
form rozrywki. Co zatem można ro-
bić w pozornie tylko „miejskiej betonowej przestrzeni”? Piszemy m.
in. o paintballu, grach miejskich
oraz pentaque, które są coraz bardziej popularnymi sposobami spędzania wolnego czasu w mieście.
czyt. dalej s. 21
ISSN 2354-0516
INDEKS 403261
C H R O Ń Ś R O D OW I S KO. P R Z E C Z Y TA Ł E Ś – P O DA J DA L E J !
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
czwartek, 24 marca 2011
Wstępniak
Spis treści
str 2
Czerwiec Arena finansowych kłopotów
Temat numeru
Sławomir Kamieniecki – Arena finansowych kłopotów – s. 2-3
Sławomir
Kamieniecki
Co się działo
W Krakowie – s. 4
W Polsce – s. 5
W Gospodarce – s.5
Kraków Arena, największa hala sportowo-widowiskowa tego typu w
Polsce, to dla wielu chluba stolicy Małopolski i gwarancja organizacji
wielkich imprez na światowym poziomie. Rzeczywistość okazuje się
jednak zdecydowanie inna, bo do koncertów wielkich gwiazd trzeba
dopłacać z pieniędzy podatników, a budżet miasta jest drenowany
również z powodu licznych niedoróbek, które stale trzeba poprawiać.
Jakby tego było mało, odpowiedzialny za budowę obiektu Mostostal
Warszawa domaga się 32 milionów złotych od zarządcy hali. Właśnie
fiaskiem zakończyła się próba ugody w tej kwestii.
Prawo
Michał Burtny – Nadanie klauzuli wykonalności… - s. 6
Marta Pietrzak – Zasady, których trzeba przestrzegać – s. 7
Publicystyka
Piotr Sutowicz – Co z tym państwem? – s. 8
Twój Relax
Sara Rok – Aktywność odpoczynkiem – s. 9
Agnieszka Dąbrowa – Wiosenne wędkowanie – s. 16
Twój Dom
Maria Andrychów – Źródło życia – s. 11
Radosław Pater – Jakie meble? – s. 14
Kraków Arena, która powstała w dzielnicy Czyżyny,
kosztowała 371 milionów
złotych. Jest największym
tego typu obiektem w Polsce,
mogąc pomieścić na trybunach 15 tys. osób. Ze względu na jej funkcjonalność,
przystosowana jest do takich
sportów jak siatkówka, piłka ręczna, hokej na lodzie,
lekkoatletyka, halowa piłka
Styl Życia
Marta Pietrzak – Akcesoria czworonogów – s. 17
Sara Rok – Dla naszych pociech – s. 20
Sport
Maria Andrychów – Paintball, gry miejskie i pentaque… - s. 21
Wyborcza wiosna
zapleczu dywizji mistrzowskiej. Zaletę areny jest bardzo dobre skomunikowanie
z centrum miasta, bo obiekt
od Rynku dzielą zaledwie 4
kilometry. Wydawałoby się,
że Kraków Arena to wymarzona inwestycja dla stolicy
Małopolski, z której mieszkańcy mogą być wyłącznie
dumni.
Prawda jest jednak zdecyREKLAMA
Będzie się działo
Maj/czerwiec 2015 - s. 14 - 15
nożna, koszykówka, tenis
ziemny czy sporty walki.
Organizować w niej można również koncerty, a wtedy
jej łączna pojemność wynosi nawet 20 tys. (wliczając w to miejsca stojąca na
płycie głównej obiektu). Dotychczas w krakowskiej arenie odbyły się już mecze mistrzostw świata w siatkówce,
czy zmagań hokeistów na
Mikołaj
Kamiński
Wokół nas porosły kwieciem, ciepły (zazwyczaj), pachnący, najpiękniejszy maj! Przez
okiennice przebijają się już intensywnie słoneczne promienie – ciesząc niezmiernie redakcyjną brać. Taką właśnie wiosenną impresją witam się z Państwem serdecznie,
kładąc w ręce Szanownych Czytelników nowe Słowo Krakowa – nasze oczko w głowie!
Mamy nadzieję, że jego lektura będzie Państwa po równi intrygować, bawić i informować… a zresztą – zapraszam w dalsze części Miesięcznika, gdzie o jego zawartości
przekonają się Państwo sami.
Ja jeszcze nie wiem – ale Państwo już wiecie. Tego wstępniaka mam zaszczyt redagować w piątek – dzień po drugiej debacie prezydenckiej między Bronisławem Komorowskim a Andrzejem Dudą. Debacie bardziej porywającej, niż ta wcześniejsza, w studio telewizji publicznej. Jej symbolem z pewnością będzie chorągiewka Platformy
Obywatelskiej wręczona Komorowskiemu przez kontrkandydata i oddana przez tego
pierwszego w ręce Moniki Olejnik. W każdym razie nudna z początku kampania nabrała tempa przebiegając od miażdżących sondażowych zwycięstw Komorowskiego, po
przewagę Dudy i aresztowanie przez BOR jednego ze statystów stojącego wokół BK,
za okrzyki „Pro Civili! WSI!” o kresu przedwyborczych zmagań. Tak czy inaczej wynik prezydenckich wyborów Państwo już znają. Jakie będzie on miał konsekwencje
przed jesiennymi, z pewnością ważniejszymi wyborami parlamentarnymi? Któż może
przewidzieć… Czy się „uda(ło)”?
A przed nami majaczy już pełnia sezonu urlopowego – wakacje! Podobno sezon ogórkowy, ale my bynajmniej na ogórki nie wyjeżdżamy, tak więc Słowo Krakowa nadal
trafiać będzie pod strzechy, ku – jak ufamy – radości Naszych Drogich Czytelników.
Wydawca: Magnes Media Sp. z o.o. [email protected] | Prezes Zarządu, redaktor naczelny: Emil Baran
Redaktor prowadzący: Mikołaj Kamiński [email protected] | Dział reklamy: tel. 506 162 908
Redakcja: Komuny Paryskiej 90, 50-452 Wrocław | Skład: Logos | Numer zamknięto 22 maja 2015| Wydanie 25 maja 2015
Redakcja nie odpowiada za treść publikowanych listów i reklam. Materiałów nie zamówionych nie zwraca, zastrzega sobie prawo do skrótów w nadesłanych tekstach i listach.
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
czerwiec 2015
str 3
mln), prace naprawcze wynikające z wadliwej dokumentacji (6,7 mln), prace
związane ze zwiększeniem
obciążenia dachu (2,2 mln).
Do tego dochodzą drobniejsze sprawy, jak ponumerowanie trybun, przebudowa
korytarzy, podwyższenie
podłogi dla mediów i wiele
innych na łączną kwotę ponad 23 milionów złotych.
Oprócz tego Mostostal domaga się zwrotu kosztów wynikających z przedłużenia
budowy o pół roku i związane z tym ubezpieczenie,
zużycie wody, prądu, paliwa,
a także dodatkowo pensje.
Dlatego też roszczenia firmy wynoszą ponad 32 miliony zł.
Obecnie nie wiemy, jak za-
kończy się ta sprawa, jednak
nie jest to jedyny problem
Kraków Areny. Obiekt miał
na siebie zarabiać, tymczasem miasto z pieniędzy
podatników musi do niego dokładać. W przeciągu roku funkcjonowania
magistrat wyłożył na imprezy
organizowane w hali 8 milionów złotych. Wyłącznie na
promocję mistrzostw świata
zaplecza elity w hokeju na
lodzie poszło 1,5 miliona.
Magistrat do dzisiaj nie potrafi znaleźć zewnętrznego
operatora, który zarządzałby
obiektem. Dlatego zajmuje
się tym wciąż Agencja Rozwoju Miasta, a władze muszą
ją finansowo wspierać, by
była w stanie utrzymać arenę.
Kolejnym problemem jest
zbyt mała pojemność płyty
głównej obiektu. W pozwoleniu na użytkowanie jest to zaledwie 3,5 tysiąca osób, podczas gdy największe gwiazdy
domagają się znacznie większej liczby fanów. Dlatego każdorazowo właściciel
obiektu musi występować
o warunkowe dopuszczenie
dodatkowych kilku tysięcy
osób. A to przecież kosztuje.
Do tego wszystkiego dochodzi prowadzone dochodzenie
przez CBA, sprawa sponsora
areny (Tauron), który miał
zostać „nagrany”; czy rozmowy ujawnione przez Gazetę
Krakowską, które rzucają
mocne podejrzenia na szefa
ARM, związane z obietnicami dla straży pożarnej, w zamian za dopuszczenie obiek-
tu do użytkowania (chodziło
o instalacje elektryczne).
Kraków Arena wydaje się
być studnią bez dna, która
pochłania publiczne pieniądze. Nie widać końca
jej kłopotów, które są tak
duże, jak rekordowa pojemność trybun. Po raz kolejny
można sobie zadać pytanie,
czy w Polsce nie da się wybudować pięknego i nowoczesnego obiektu, który sam
będzie na siebie zarabiał,
przynosił zyski i wokół którego nie będzie żadnych
kontrowersji. No chyba, że
mówimy o tych sportowych.
Sprawę kłopotów finansowych Kraków Areny można również rozpatrtwać
ogólnopolsko. W całym bowiem kraju samorządy mają
ogromne problemy, by tego
typu obiekty na siebie zarabiały, nie wspominaj ac
już o przynoszeniu zysków.
Można się teraz zastanawiać
czy były to nietrafione decyzje, czy też obecna władza
zarządzanie nad nimi zleca
nieodpowiednim osobom.
Obiekty te już powstał i to za
gigantyczne pieniądze, dlatego rozwiązania problemu
należy szukać w tym drugim
aspekcie. Czy czekają nas
lepsze czasy? Być może na
jesieni coś się w tej kwestii
zmieni.
REKLAMA
dowanie inna, bo hala jest
jak studnia bez dna, w którą wrzucane są publiczne
pieniądze. Najnowszym problemem dla Agencji Rozwoju
Miasta, która zarządza obiektem, są żądania Mostostalu
Warszawa, chcącego dodatkowych 32 milionów za wykonanie prac nieuwzględnionych w projekcie. W tej sprawie toczyło się postępowanie
ugodowe, jednak strony nie
doszły do porozumienia.
Przedstawiciele Mostostalu
przekonują, że każda z dodatkowych prac została wykonana na polecenie ARM
i wyliczają, o jakie rzeczy
chodzi: zmiana konstrukcji
lodowiska z tymczasowego
na stałe (1,2 miliona zł),
pogłębienie wykopów (2,3
Temat numeru
czerwiec 2015
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
str 4
Co się działo
w Polsce
Co się działo
W KRAKOWIE
– kwiecień/maj 2015
Zlot szkół papieskich
Przygotowała:
Maria Andrychów
Flaga nad Kopcem Piłsudskiego
LGBT kontra Obrońcy Rodziny
I to na stałe. 12 maja, w 80. rocznicę śmierci wielkiego Polaka Józefa
Piłsudskiego, na kopcem imienia marszałka, zawisła biało-czerwona
flaga. Teraz będzie powiewać w tym miejscu przez cały rok. Do
takiego stan rzeczy przyczyniła się specjalna kampania społeczna,
którą zainicjował miejski przewodnik Tomasz Darda. Decyzję podjęto znacznie wcześniej, jednak czekano na odpowiedni moment, by
nadać wydarzeniu specjalną rangę. Od pewnego czasu biało-czerwona
flaga na stałe powiewa również nad Wawelem. Działacze społeczni
chcą, by znalazła się także na Kopcu Kościuszki.
16 maja przez Kraków przeszły dwie manifestacje.
W sa mo połud nie z r y n k u wyr uszyły środowiska
katolick ie, na rodowe i konser watywne. Ich ma rsz
przebiegał pod hasłem „W obronie rodziny”, zaś transparenty i hasła odwoływały się do tradycyjnych wartości, normalnej rodziny i wyrażały sprzeciw wobec
związkom jednopłciowym, co zostało wyrażone m. in.
obrazkami z zakazem pedałowania. kolei spod gmachu głównego Muzeum Narodowego wyruszył Marsz
Równości, który skupiał środowiska LGBT: gejów,
lesbije, biseksualistów oraz osoby transseksualistów,
jak i również osoby ich popierające. Na sztandarach
manifestujący swoją orientację seksualną mieli takie
hasła ja k „queerowa rewolucja”, „bez LGBT świat
byłby smutny”, „różnorodność, solidarność, równość”.
Nie zabrakło również tęczowych f lag. Mimo tej samej
godziny rozpoczęcia obu marszów, nie doszło do żadnych konfrontacji a policja miała niewiele do roboty.
Walczyli o głosy krakowian
Zarówno urzędujący prezydent Bronisław Komorowski, jak i pretendent do tego stanowiska Andrzej Duda, zjawili się w Krakowie
podczas drugiej tury wyborów. Kandydat PiS-u w 80. rocznicę
śmierci Józefa Piłsudskiego złożył kwiaty na trumnie marszałka,
znajdującej się w krypcie Katedry na Wawelu. Europoseł odwiedził również sarkofag Marii i Lecha Kaczyńskich, na którym złożył wieniec. Następnie kandydat spacerował po dziedzińcu zamku
i rozmawiał ze zwiedzającymi. Z kolei Bronisław Komorowski
zorganizował spotkanie wyborcze w Nowej Hucie. Towarzyszyli
mu m. in. prezydent Krakowa Jacek Majchrowski i marszałek województwa małopolskiego Marek Sowa. Popierany przez Platformę Obywatelską
polityk skupił się na
krytyce swojego rywala w walce o fotel
prezydencki.
Nowy zjazd z A4
Marszałek województwa Marek Sowa, burmistrz Niepołomic
oraz przedstawiciel Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych
i Autostrad podpisali porozumienie w sprawie budowy nowego zjazdu z autostrady A4 w Niepołomicach. Nowy węzeł ma
zostać utworzony pomiędzy już istniejącymi: Kraków-Bieżanów oraz Targowisko. Prace budowlane planowane są na
półtora roku i zakończyć się w drugiej połowie 2017 roku (do
zakończenia inwestycji doliczyć trzeba jeszcze czas na rozpisanie i rozstrzygnięcie przetargu). Nowy zjazd kosztować
ma ok. 70 milionów złotych. Większość tej kwoty została
pozyskana ze środków unijnych.
Noc Muzeów 2015
15 maja w całej Polsce odbyła się kolejna Noc Muzeów, czyli wydarzenie, podczas którego dla mieszkańców otwarte
są drzwi do galerii, muzeów, na wystawy i przeróżne pokazy kulturalne. Akcja promująca odwiedzanie tych miejsc,
przyciągnęła również tłumy krakowian. Instytucje muzealne
można było bezpłatnie zwiedzać od godz. 18 do 3 nad ranem.
Po raz pierwszy w Polsce Noc Muzeów odbyła się w Poznaniu w 2003 roku. Stolica Małopolski do akcji dołączyła rok
później. W tym roku udział w wydarzeniu wzięło kilkadziesiąt
instytucji, a zobaczyć można było m. in. Barbakan, Starą Synagogę, Rynek Podziemny, Wieżę Ratuszową, Dom Zwierzyniecki, Dom Jana Matejki oraz liczne muzea i galerie sztuki.
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
Protest muzealników
Przy okazji Nocy Muzeów doszło również do protestów
pracowników instytucji kultury w Krakowie. Pierwsza
z pikiet miała miejsce pod Urzędem marszałkowskim
Do protestujących nie wyszedł jednak żaden z przedstawicieli lokalnych władz. Druga manifestacja odbyła
się pod budynkiem Cricoteki, gdzie inaugurowano Noc
Muzeów. Pracownicy instytucji kultury domagali się
podwyżki o 500 złotych dla pracowników etatowych.
Łącznie protestowało kilkaset osób, wśród nich przedstawiciele Solidarności, pracownicy Filharmonii czy
Wojewódzkiej Biblioteki Publicznej.
Podwyżki za wodę i ścieki
Od przyszłego roku krakowianom przyjdzie więcej płacić za wodę oraz ścieki. Obecnie cena za metr sześcienny wynosi łącznie 9,16 złotych. Od 2016 roku ma wynosić zaś 9,47 zł. To podwyżka o której konieczności
przekonują miejscy urzędnicy. Ich zdaniem wynika
to z niezbędnych inwestycji oraz rosnących kosztów
utrzymania sieci wodociągowej. Podwyższeniu cen
sprzeciwiają się radni miejscy z Prawa i Sprawiedliwości. Przyznają oni, że podwyżka za bardzo obciąży
budżet y m ieszka ńców. Rajcy wska zują, że m iasto
powinno poszukać oszczędności, a rosnąca liczba odbiorców usług przemawia raczej o obniżce cen.
18 maja do Krakowa przyjechali przedstawiciele szkół papieskich z całej Polski, a także jednej z wileńskich szkół. Okazją
do spotkania były uroczystości związane z 95. rocznicą urodzin Karola Wojtyły, papieża Polaka. Do stolicy Małopolski
zjechało ponad pół tysiąca uczniów, którzy reprezentowali
blisko 50 szkół. Obchody rozpoczęły się od ich przemarszu przez miasto. Następnie koncert zagrał zespół Fragua,
po którym miejsce miała msza święta koncelebrowana
przez księdza infułata Jakuba
Gila. Uczniowie złożyli też
kwiaty pod pomnikiem Jana
Pawła II. Na krakowian czekały również inne atrakcje:
kolejne koncerty, spotkania
poetyckie czy specjalne wystawy. Wszystko to związane
z Karolem Wojtyłą i w calu
uczczenia jego 95. urodzin.
Zabierają prawa jazdy
Zaostrzenie kar za przekroczenie dozwolonej prędkości, zbierają już pierwsze żniwa, również w Krakowie.
Jedną z pierwszych zatrzymanych była 27-letnia kobieta w ciąży, która z prędkością 127 km/h, podczas
gdy ograniczenie na ulicy Christo Botewa wynosi 70
km/h. Przyszłej matce zabrano prawo jazdy. To efekt
z m ia ny pr z episów. Dot ychcza s za pr z ek rocz en ie
prędkości o 50 km/h otrzymywało się 500 zł mandatu
ora z 11 pu n k tów ka r nych.
Teraz traci się uprawnienia
do kierowania pojazdem.
Wisła i Cracovia walczą o punkty
Wisła Kraków wciąż w walce o europejskie puchary.
Biała Gwiazda zajmuje obecnie 4. miejsce w T-Mobile
Ekstraklasie, które gwarantuje grę w eliminacjach
Ligi Europy. Krakowianie zdobyli dotychczas (32.
kolejka) 26 punktów. Prowadzi Lech (30), przez Legią i Jagiellonią (po 29). Na dalszych pozycjach Śląsk
Wrocław, Lecha Gdańsk i Górnik Zabrze (po 25) Ostatnie miejsce w gr upie mistrzowskiej zajmuje Pogoń
Szczecin z 21-punktowym dorobkiem. Niemal pewna
utrzyma nia jest natomiast Cracovia (26 punktów),
która przewodniczy grupie spadkowej po 33 kolejkach.
Kolejne pozycje zajmują: Piast Gliwice, Podbeskidzie
Bielsko-Biała, Ruch Chorzów (po 24), Górnik Łęczna
(23) i Korona Kielce (20). Na pozycjach spadkowych
Zawisza Bydgoszcz (19) oraz GKS Bełchatów (17).
Spalił własną matkę
Do brutalnego zabójstwa doszło na os. Widok. Opiekunka
oraz pracowniczka Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej
przebywały w mieszkaniu 68-letniej kobiety, która wymaga opieki. W pewnym momencie do lokalu wpadł jej syn,
zaryglował drzwi i oblał matkę łatwopalną substancją.
Mężczyzna miał również siekierę, którą chciał dobić starszą kobietę. W tym czasie opiekunka próbowała ją ugasić,
sama doznając poparzeń. Pracowniczka MOPS-u wybiegła
z kolei z mieszkania, by wezwać pomoc. Podpalonej kobiety
nie udało się jednak uratować. Zmarła zanim przyjechały
służby medyczne. Matkobójcę policja zatrzymała godzinę
po zbrodni. Na razie nie wiadomo, jakie były motywy jego
postępowania, ani czy leczył się psychiatrycznie.
czerwiec 2015
str 5
Co się działo
w Polsce
Co się działo
W POLSCE
Co się działo
W GOSPODARCE
– maj 2015
– maj 2015
Narodowy Dzień
Zwycięstwa
Śmierć kibica
w Knurowie
8 maja w całej Polsce po raz pierwszy obchodzony
był Narodowy Dzień Zwycięstwa. Dotychczas
celebrowane było Święto Zwycięstwa i Wolności,
które przypadało 9 maja. Ustanowione zostało
ono w 1945 roku przez komunistyczne władze. Teraz, po uchwaleniu specjalnej ustawy, przechodzi
do historii. Druga wojna światowa zakończyła się
bezwarunkową kapitulacją Niemiec, która została
podpisana przez feldmarszałka Wilhelma Keitela.
Nastąpiło to 8 maja 1945 roku o godz. 22.30. W tym
czasie w Moskwie było już po północy, dlatego
Rosjanie świętują zwycięstwo nad hitlerowskimi
Niemcami dzień później, to jest 9 maja. Zniesienie
Święta Zwycięstwa i Wolności, które w okresie
PRL było nawet dniem wolnym od pracy.
Do tragicznego zajścia doszło podczas meczu 22. kolejki IV ligi pomiędzy Concordią Knurów, a Ruchem
Radzionków. Spotkanie zostało przerwane po pierwszej połowie, a na murawę wtargnęli miejscowi kibice.
Interweniująca policja użyła wówczas broni gładkolufowej. Został z niej w szyję trafiony jeden z kibiców,
który zmarł po reanimacji. Śmiertelne postrzelenie
27-letniego Dawida doprowadziło do zamieszek
i starć z miejscową policją. Zatrzymano kilkunastu
kibiców, który zaatakowali funkcjonariuszy. Sprawa,
przynajmniej na chwilę, połączyła środowisko kibicowskie w Polsce, którego przedstawiciele w bardzo
kategoryczny sposób wypowiadali się o działaniach
policji. Na pogrzebie zabitego mężczyzny zjawiły się
tłumy mieszkańców Knurowa oraz przyjezdnych.
Duda i Komorowski w II turze
Andrzej Duda, reprezentujący Prawo i Sprawiedliwość, wygrał
pierwszą turę wyborów prezydenckich w Polsce (34,76 proc.).
Drugie miejsce zajął prezydent Bronisław Komorowski (33,77
proc.). Popierany przez Platformę Obywatelską kandydat jeszcze na
początku roku cieszył się, według niektórych sondaży, poparciem
na poziomie 60-65 proc, tymczasem Duda ledwo przekraczał 10
proc. Równie zaskakujący wynik osiągnął Paweł Kukiz. Bezpartyjny działacz uzyskał 20,80 proc. co dało mu 3. miejsce.
Sara
Rok
Polacy mają bardzo charakterystyczną właściwość,
która wyraża się w powiedzeniu: „Cudze chwalicie
– swego nie znacie!”. Z satysfakcją można jednak
zauważyć, że taka optyka zaczyna się w poważnym
stopniu zmieniać i wszyscy mamy na to wpływ.
Za I bardzo dobrze, bowiem duma
z rodzimych produktów to niewątpliwie ważny aspekt funkcjonowania każdej wspólnoty. No
i na pewno leczy z kompleksów.
Dobrze także, że na naszym rynku
pojawia się coraz więcej polskich
firm, które ambitnie i odważnie
tworzą nasze własne produkty.
czerwiec 2015
Abstrahując od tego czy jest
to żywność, ubrania czy inne
produkty, wypada się cieszyć, że
znajdują on swoje poczesne miejsce w naszych domach, a Polacy
coraz chętniej sięgają do korzeni
i ciesząc się wyprodukowanymi
nad Odrą, Wisłą, Wartą czy Bugiem tkaninami, zabawkami czy
medykamentami.
Istnieje np. rodzime przedsiębiorstwo Kosmed oferujące różnorakie leki i środki homeopatyczne.
Są to produkty oparte na naturalnych składnikach, dzięki czemu
nie zaszkodzą nam. Jednym
z takich środków jest np. serum
ochronne do paznokci i stop, które
z pewnością sprawi, że nasze
ciało będzie zdrowsze, silniejsze
i zwyczajnie ładniejsze.
Brak porozumienia w sprawie dalszego finansowanie Grecji powoduje mocniejsze spadki
na europejskich rynkach. Nad pomocą dla Aten debatują ministrowie finansów państw
strefy Euro. Choć przyznają oni, że negocjacje posuwają się do przodu, to brak konkretnych
ustaleń negatywnie wpływa na rynki Starego Kontynentu. Grecja musi otrzymać ostatnią ratę programu pomocowego, by w przeciwnym przypadku grozi jej niewypłacalność.
Warunkiem wypłaty pieniędzy jest jednak podjęcie przez grecki rząd konkretnych reform,
które mają naprawić finanse w tym kraju. Rządząca koalicja zabiega o ich złagodzenie.
Wierzyciele Grecji, których reprezentuje Europejski Bank Centralny, Międzynarodowy
Fundusz Walutowy i Komisja Europejska w lutym zgodzili się przedłużyć plan naprawczy
dla borykającego się z ogromnymi kłopotami finansowymi państwa.
Polskie rurociągi na plusie
Przedsiębiorstwa Eksploatacji Rurociągów
Naftowych (PERN) „Przyjaźń” za notowało zysk netto na poziomie 57,3 miliona złotych. To wynik wyższy o 9 proc.,
niż w analogicznym okresie pierwszego
kwa r tału 2014 roku. Łączne przychody
firmy od początku roku do 31 marca wyniosły ponad 160 milionów zł. W porównaniu do poprzedniego roku jest to wynik
lepszy o 6 proc. PERN zajmuje się ropą,
k tórej w ost at n i m k wa r ta le przetoczył
ponad 11 milionów ton. Przedsiębiorstwo
jest jednoosobową spółką Skarbu Państwa
i uważana jest za strategiczną ze względu
na bezpieczeństwo energetyczne Polski.
Bilion na kontach
emigrantów
W przeciągu 11 lat od otworzenia rynków europejskich dla naszego państwa, Polacy zarobili już
blisko biliard złotych. Najwięcej emigranci zarobili w Wielkiej Brytanii (240 miliardów zł), najlepsze średnie zarobki na Polaków czekały w Irlandii
oraz Austrii (6,6 tys. miesięcznie) oraz w Niemczech (6,3 tys.). Tymczasem w brytyjskim królestwie 5,8 tys. Jeżeli chodzi
o ubiegły rok to zarobki
pracowników polskich
za granicą wzrosły o ponad 9 proc. i wyniosły
111,4 mld złotych.
Warto skorzystać z tego typu
produktów właśnie ze względu na
dwa podstawowe aspekty – aspekt
„patriotyzmu konsumenckiego”,
który w dzisiejszym świecie jest
solidnym wyróżnikiem ludzkiej
tożsamości, w globalizującym
się świecie, a także zwyczajnie –
produkty takie są zwykle wytwarzane mniej masowo, w związku
z tym zaś bardziej pieczołowicie
i z większą dbałością o dobro
klienta. Nie wspominając już
o tym, ze są one naturalne i pozbawione stosowanych dzisiaj na
bardzo szeroką skalę różnorakich
chemicznych środków, co do
których ostatecznych skutków
nigdy nie możemy być absolutnie
pewni.
Korzystanie z tego, co dają nam
nasze lokalne przedsiębiorstwa,
przede wszystkim te, które wiążą
się z medykamentami, środkami wzmacniającymi nasze
zdrowie, wspomagającymi funkcjonowanie naszego organizmu,
to działanie, z którego efektów
na pewno będziemy zadowoleni
i jeszcze niejednokrotnie wracać
będziemy do tego typu zakupów,
gdyż podobne firmy oferują
najwyższą jakość wytwarzanych
przez siebie artykułów.
REKLAMA
Swoje poznajcie!
Kolejne problemy Grecji
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
str 6
Nadanie klauzuli wykonalności
przeciwko małżonkowi dłużnika
Michał
Burtny
Po uzyskaniu przez wierzyciela korzystnego dla siebie
prawomocnego rozstrzygnięcia w postępowaniu
sądowym, aby móc skierować sprawę do komornika,
najpierw konieczne jest opatrzenie wyroku czy też
nakazu zapłaty klauzulą wykonalności.
Jeśli jednak dłużnik pozostaje w związku małżeńskim, a wierzyciel ma zamiar skierować egzekucję
do składników wchodzących w skład
majątku wspólnego małżonków,
powinien najpierw wszcząć postępowanie o nadanie tytułowi egzekucyjnemu klauzuli wykonalności także
przeciwko małżonkowi dłużnika.
Kodeks postępowania cywilnego reguluje te kwestie w art. 787-7872.
Warto zaznaczyć, że stronami takiego postępowania są wierzyciel
oraz małżonek, przeciwko któremu
ma zostać nadania klauzula. Nie
jest zaś stroną dłużnik „główny”,
a sąd w żadnym razie nie bada kwestii jego odpowiedzialności za dług.
Przepisy k.p.c. przewidują dwie sytu-
acje, w których możliwe jest nadanie
klauzuli wykonalności również
przeciwko małżonkowi dłużnika,
a w konsekwencji poniesienie przez
niego odpowiedzialności za zasądzone należności.
Pierwsza z nich dotyczy sytuacji,
gdy małżonek wyraził zgodę na
zaciągnięcie zobowiązania przez
swojego współmałżonka. Zgodnie
z art. 787 k.p.c. „tytułowi egzekucyjnemu wydanemu przeciwko osobie
pozostającej w związku małżeńskim
sąd nada klauzulę wykonalności
także przeciwko jej małżonkowi
z ograniczeniem jego odpowiedzialności do majątku objętego wspólnością majątkową, jeżeli wierzyciel wykaże dokumentem urzędowym
lub prywatnym, że stwierdzona
tytułem egzekucyjnym wierzytelność powstała z czynności prawnej
dokonanej za zgodą małżonka.”
Jak widać, wierzyciel zobowiązany jest wykazać w postępowaniu
przede wszystkim fakt wyrażenia
przez współmałżonka zgody na zaciągnięcie zobowiązania – przy czym
musi to uczynić za pomocą dokumentu. W konsekwencji egzekucja
będzie mogła zostać skierowana do
składników objętych wspólnością
majątkową. Współmałżonek dłużnika nie będzie natomiast odpowiadał swoim majątkiem osobistym.
Z kolei jeżeli wierzycielowi nie uda
się wykazać, że zobowiązanie zostało
zaciągnięte za zgodą współmałżonka
dłużnika, w postępowaniu egzekucyjnym zajęciu będą podlegały
jedynie składniki majątku osobistego
dłużnika głównego.
Druga podstawa nadania klauzuli
przeciwko małżonkowi dłużnika,
przewidziana w art. 7871 k.p.c.,
dotyczy wierzytelności powsta-
Dział Prawo został przygotowany we współpracy z:
Kancelarią Prawa Gospodarczego i Sportowego „Dauerman”,
www.dauerman.com.pl, Wrocław, ul. Grota-Roweckiego 47
Młody przedsiębiorca na rynku
Sławomir
Kamieniecki
Własny biznes to droga, jaką młodzi Polacy
obierają coraz częściej. W takim przypadku
niezwykle ważny jest jej początek, czyli rozpoczęcie własnej działalności gospodarczej.
Gdzie szukać dofinansowania? Jak rozpocząć
działalność firmy? Jak stosować się do zmieniających się regulacji?
Po dofinansowania najlepiej starać
się jeszcze przed rozpoczęciem
działalności gospodarczej lub na
samym początku funkcjonowania
firmy (najlepiej do 12 miesiąca
od założenia przedsiębiorstwa).
Pieniądze można otrzymać np. z Unii
Europejskiej. Chodzi dokładnie
o Program Operacyjny Innowacsyj-
na Gospodarka. Firma musi jednak
prowadzić działalność w dziedzinie
gospodarki elektronicznej, a najczęściej są to e-usługi. Najpopularniejsze
dotacje dotyczą jednak programu
„Kapitał ludzki”, z którego można
uzyskać nawet 40 tys. złotych.
Warunkiem jest nieprowadzenie
działalności przez ostatnie 12 miesięcy i uczestnictwo w bezpłatnych
lecz obowiązkowych szkoleniach
(do 100 godzin).
Otrzymać można również dofinansowanie z Urzędu Pracy na
konkretnego pracownika. W ramach
„Refundacji kosztów wyposażenia
stanowiska pracy” można uzyskać
na ten cel maksymalnie 23.656,02
złotych. Firma musi jednak działać
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
minimum 6 miesięcy.
Warto pamiętać natomiast, że zawsze przy założeniu firmy konieczny jest wkład własny. Zazwyczaj
jest to od 20 do 50 proc. (w zależności od zasad konkursu). Pieniądze
te nie muszą jednak pochodzić
bezpośrednio z naszej kieszeni.
W tym celu zgłosić można się po
niskooprocentowane pożyczki.
Banki mają przygotowane specjalne
oferty, właśnie pod kątem przyszłych właścicieli firm.
Oprócz pracowników niezbędny
jest również specjalistyczny sprzęt
oraz powszechnie stosowane produkty, jak konieczne obecnie kasy
fiskalne. Dofinansowanie zazwyczaj
przeznaczone jest właśnie na sprzęt
niezbędny do funkcjonowania
przedsiębiorstwa.
Jako, że początki każdej działalności są trudne, najlepiej udać się
do odpowiednich instytucji, które
udzielą niezbędnych informacji
i doradzą nam. Wymienić można
tutaj np. Polskę Agencję Wspierania
Przedsiębiorczości czy specjalne
inkubatory przedsiębiorczości (w
tym akademickie). Oczywiście
darmowe usługi w tym zakresie
prowadzą również Urzędy Pracy
i Gminne Centra Informacji.
łych w związku z prowadzeniem
przedsiębiorstwa. Jeśli więc wierzyciel wykaże, także za pomocą
dokumentu, że wierzytelność powstała w związku z prowadzeniem
przedsiębiorstwa, sąd nada klauzulę wykonalności także przeciwko małżonkowi dłużnika, z tym
że odpowiedzialność małżonka
ograniczać się będzie do przedsiębiorstwa wchodzącego w skład
majątku wspólnego. Zakres odpowiedzialności jest zatem węższy
niż w przypadku wyrażenia przez
małżonka zgody, bowiem ogranicza
się jedynie do części majątku wspólnego, jaką jest przedsiębiorstwo.
W kontekście omawianego postępowania warto wspomnieć o znaczeniu
zawarcia przez małżonków umowy
majątkowej, na mocy której doszło
np. do ustanowienia rozdzielności
majątkowej. Otóż w postępowaniu
o nadaniu klauzuli przeciwko małżonkowi nie stanowi ona żadnej
przeszkody, co rozstrzyga art. 7872
k.p.c., zgodnie z którym „zawarcie
umowy majątkowej małżeńskiej
nie stanowi przeszkody do nadania klauzuli wykonalności według
przepisów art. 787 i art. 7871 oraz
prowadzenia na podstawie tak
powstałego tytułu wykonawczego
egzekucji do tych składników, które
należałyby do majątku wspólnego, gdyby umowy majątkowej nie
zawarto. Przepis niniejszy nie wyłącza obrony małżonków w drodze
powództw przeciwegzekucyjnych,
jeżeli umowa majątkowa małżeńska
była skuteczna wobec wierzyciela.”
Istnienie rozdzielności majątkowej
nie wyklucza więc nie tylko nadania klauzuli, ale także wszczęcia
egzekucji. Nie ma w tym wypadku
znaczenia również to, czy rozdzielność majątkowa powstała przed czy
po powstaniu wierzytelności stwier-
dzonej tytułem egzekucyjnym. Może
się bowiem nawet okazać, że umowa
ustawiająca rozdzielność zawarta
przed powstaniem wierzytelności
i tak nie będzie wobec wierzyciela
skuteczna. Kwestia ta nie będzie
jednakże rozstrzygana na etapie postępowania w przedmiocie nadania
klauzuli wykonalności, lecz dopiero
po wytoczeniu przez małżonków
powództwa przeciwegzekucyjnego
(art. 840 i n. k.p.c.).
REKLAMA
Prawo
czerwiec 2015
str 7
Marta
Pietrzak
dzić i ocenić procesy planowania bezpieczeństwa,
skutki podejmowanych decyzji i ich realizacji.
Przestrzeganie przepisów i zasad bhp podlega kontroli pracodawNaruszenie przepisów i zacy oraz uprawnionych organów. Naruszenie przepisów i zasad
sad bhp może wywołać nebhp może wywołać negatywne skutki dla zdrowia, życia i mienia,
gatywne skutki dla zdroa także skutkuje odpowiedzialnością prawną – sankcjami, które
wia, życia i mienia, a także
obowiązują zarówno pracodawców, jak i pracowników.
skutkuje odpowiedzialnością prawną – sankcjami
zarówno dla pracodawcy,
jak i pracownika. Odpowiedzialność to właściwość
ludzkiego postępowania
polegająca na możności
lub gotowości ponoszenia konsekwencji, wzięcia
na siebie dobrych i złych
skutków własnego postępowania. Pojęcie to wywodzi
się z dziedziny prawa. Odpowiedzialność za nieprzestrzeganie przepisów BHP
może ponosić zarówno pracodawca, jak i pracownik.
Zasady BHP są regułami
pozaprawnymi na wzór
klauzul generalnych. OznaBezpieczeństwo i higie- polega na badaniu i spraw- go, Urząd Nadzoru Budow- cza to, że nie są one zdena pracy (BHP) jest dzie- dzaniu określonego stanu lanego, Państwowa Straż f i n i o w a n i e p r a w n i e a n i
dziną niezwykle obszerną lub zmierzeniu przez po- P o ż a r n a i t p . . N a t o m i a s t t e ż o k r e ś l o n e w p r z e p i i wieloaspektową. Wszel- równanie go z przewidy- kontrola wewnętrzna, poza
kie zagadnienia związane wanym w przepisie praw- profesjonalnymi pracowniz tą specjalizacją korzy- nym efektem. Jeśli chodzi kami (np. inspektorem ds.
s t a j ą z b o g a t e g o d o r o b - o k o n t r o l e p r a c o d a w c y bhp), jest prowadzona także
ku wielu nauk i dyscyplin. o charakterze zewnętrznym, przez organy społeczne, tj.
Istnieje również wiele jej s ą o n e p r z e p r o w a d z a n e przez związki zawodowe
definicji, a według jednej p r z e z u p r a w n i o n e u s t a - oraz społeczną inspekcję
z najbardziej adekwatnych wowo organy państwowe, pracy. Kontrola to porów„BHP to zbiór przepisów, to jest takie jak Państwowa nanie stanu rzeczywistego
metod oraz środków orga- Inspekcja Pracy, Państwo- z pożądanym, wynikającym
nizacyjnych, technicznych wa Inspekcja Sanitarna, z przepisów prawa i zasad
i b a d a w c z y c h m a j ą c y c h Urząd Dozoru Techniczne- BHP. Pozwala ona sprawna celu bezpieczne świadczenie pracy w higienicznych warunkach”. Prawo
do bezpiecznych i higienicznych warunków pracy
jest jednym z podstawowych praw zagwarantowanych w Konstytucji RP
z dnia 2 kwietnia 1997 r.
(Dz. U. Nr 78, poz. 483
z późn. zm.) Przestrzeganie
przepisów i zasad BHP podlega kontroli pracodawcy
oraz uprawnionych podmiotów (kontrola wewnętrzna
i zewnętrzna).
Kontrola wewnętrzna (zakładowa) jest dokonywana wewnątrz każdego
zakładu pracy i na podstawie wewnętrznych przepisów, które odgórnie obowiązują w danym zakładzie
pracy. Kontrola zakładowa
czerwiec 2015
sach, jednakże - zgodnie
z obowiązującymi przepisami - zarówno pracodawca, jak i osoba kierująca pracownikami i sam
pracownik są obowiązani
je przestrzegać, a ich naruszenie lub niestosowanie
może spowodować sankcje
przewidziane w Kodeksie
pracy. W teorii, za zasa-
dy bhp uważa się reguły
postępowania wynikające
z doświadczenia życiowego
oraz przesłanek naukowych
i technicznych.
REKLAMA
Zasady, których trzeba przestrzegać
Prawo
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
str 8
Publicystyka
Co z tym Państwem?
Piotr
Sutowicz
Ostatnio wpadła mi w ręce broszura pt. „Jakość Życia w Polsce” – edycja
2014, sygnowana przez Główny Urząd Statystyczny. Jedna z prezentowanych w publikacji grafik, nosząca tytuł: „Państwo i podstawowe prawa, aktywność obywatelska”, przedstawia między innymi informację, iż
zaufanie do systemu politycznego w naszym kraju sięga poziomu 13,3%,
jak mniemam obywateli, zaś do systemu prawnego 19,3%.
Dla ścisłości dodam, że wyniki
te przestawiają stan na rok 2013,
lecz nie sądzę, by w ostatnim czasie wydarzyło się coś, co drastycznie mogłoby wpłynąć na zmianę
sytuacji. Można zapytać: czy
to prawda? Otóż odpowiedź wydaje się oczywista. Po cóż taka instytucja jak GUS miałaby zaczerniać
obraz? Wydaje się, że raczej
powinno jej zależeć na przedstawianiu państwa w jak najlepszym
świetle, w kolorowych barwach,
podtrzymywać w istnieniu porządek polityczny i społeczny, którego chcąc nie chcąc jest częścią.
Niestety te wycinkowo potraktowane wskazania pokazują, że
z państwem coś jest nie tak. Badania specjalistów od świadomości
społecznej zdaje się też w jakiś
sposób potwierdzać zeszłoroczna wypowiedź ministra Bartłomieja Sienkiewicza, iż jest to tylko
„ch… dupa i kamieni kupa”.
Nieodparcie rodzi się pytanie co
z tym fantem zrobić i ewentualnie
przeanalizować sytuację stanu różnych państw, które w jakiś sposób
mogą być w sytuacji odmiennej,
bądź podobnej do naszej.
Państwo jako takie jest wytworem
bardzo starym od czasów greckiego polis po dzisiejsze demokracje
parlamentarne, czy raczej postnowoczesne imitacje tychże przeszło
długą drogę. Również pojęcie
„dobra wspólnego”, „racji stanu”,
„interesu narodowego” czy dobra
„domu panującego” przechodziło
stosowne przemiany. Nasze „dziś”
dla wielu z nas wydaje się być
najdoskonalszą formą społecznego
bytowania może dlatego, że wielu
z nas w głowach się nie mieści, że
może być inaczej, nawet nie gorzej
czy lepiej, ale inaczej. Powszechne ubezpieczenie zdrowotne,
społeczne, zdobycze socjalne
są czymś, co współczesny Europejczyk czy ogólnie przedstawiciel
tzw. cywilizacji Zachodu traktuje
jako rzecz normalną i identyfikuje je z państwem, które jest ich
gwarantem, a przynajmniej chce
za takowego uchodzić. Wszelkie
głosy mówiące, że ten mechanizm
powoli skrzypi, a jego tryby być
może wkrótce się połamią, zdają
się na razie być w miarę skutecznie
głuszone przez oficjalne media,
które również chcą trwać w takiej
sytuacji, ile się tylko da. Niestety,
dla nich coraz więcej rzeczy widać
gołym okiem. Nie można zbyt długo powtarzać, że jeżeli w traktorze
trzy koła są dobre, a jedno zepsute,
to znaczy, że w zasadzie cały
traktor jest w porządku - dopóki
nie trzeba nim jeździć, to można
go ewentualnie pokazywać jako
cud techniki, ale i to w momencie,
kiedy zacznie rdzewieć, skończy
się, dodajmy - raczej niefajnie.
Odbiciem takiej niewiary wydają
się być wspomniane na wstępie wyniki badań. Można powiedzieć, że już niemal wszyscy
jesteśmy pewni co do prawd wypowiedzianych przez wspomnianego ministra słów. Zaczyna
się tu jednak kolejny problem
tzw. wiedzy bez konsekwencji.
Wiemy i co? Z jednej strony na
pewno jest coś takiego jak strach
przed pozytywną weryfikacją
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
tego, czego jesteśmy pewni. Coraz
śmielej docierają do nas komunikaty, że powszechne emerytury
to co najwyżej przeszłość i teraźniejszość. Ekonomiści licząc
twierdzą, że stan obecny jest
końcem systemu. Większość z nas
słysząc takie głosy, zachowuje się
jak niemowlę w zabawie w stylu
„gdzie jest bobas?”. Tym, którzy
z niej wyrośli, przypominam, że
polega ona na tym, iż udajemy,
że szukamy bobasa, który mając
zasłoniętą rączkami twarz myśli,
że go nie widać, a czego nie widać,
tego chyba nie ma. Większość
tych, którzy słyszą o krachu systemu, myśli, że może się jednak
załapie choćby na jego ogon,
a ludzie młodzi, którzy nie mają
jak w to wierzyć, sądzą, że problem jest tak odległy, iż nie warto
nim zaprzątać sobie głowy. Być
może tego typu przekaz również
jest fałszywy i mają rację ci, którzy
mówią, iż w rzeczywistości wcale
nie jest tak źle, a wszyscy ulegamy
„matrixowemu” obrazowi, w którym wieszczy się zagrożenie takim
a nie innym koniec systemu, by
zmusić nas do pracy po 70-tce
i nakłonić do bezrefleksyjnej
akceptacji zaproponowanego
porządku i sytemu ekonomiczno–społecznego. Jednym słowem, mimo wszystko mamy się
cieszyć tym, co mamy, bo będzie
gorzej, a jak będziemy poddawali w wątpliwości ustanowiony
ład, to będzie jeszcze bardziej
gorzej. Jaka w tym względzie jest
prawda, trudno powiedzieć. Tak
naprawdę w szerokim obiegu nie
dyskutuje się pomysłu, co by się
stało z naszym porządkiem, gdyby
każdy z nas miał zagwarantowany dochód podstawowy ani czy
możliwości wytwarzania dóbr nie
powodują, iż każdy z nas mógłby
spokojnie pracować 4 dni w tygodniu po sześć godzin, a na emeryturę przechodzić w wieku 55
lat. Takie koncepcje pojawiają się
tu i ówdzie nigdzie nie przebijając
się na szersze pole.
Dalej więc tkwimy w miejscu
z naszym kłopotliwym pytaniem
o państwo. Do czego ono jest
potrzebne w dzisiejszym świecie,
gdzie nawet wojny zdają się być
toczone bardziej przez prywatne
instytucje, które walczą między
sobą o dostęp do surowców i zasobów, a czasami ewentualnie wykonują zlecenia świadczone takiemu
czy innemu państwu w sytuacji,
gdy z przyczyn politycznych
lub humanitarnych nie chce ono
narażać się opinii publicznej. Nie
trzeba zresztą konfliktu zbrojnego,
by dostrzec fakt, iż coraz większa część życia gospodarczego
i społecznego odbywa się poza
państwami, przynajmniej takimi
jak nasze - średnimi. To wielkie
organizmy realizują w świecie
swoją politykę i interesy. Państwo,
choćby tylko teoretyczne, może
posłużyć jako przeszkoda bądź
narzędzie do realizacji takich
celów. Niestety nasze najbliższe
otoczenie geopolityczne zdaje się
być przykładem takich działań,
nie wiemy tylko do końca, co
ma być celem. Może wieszczony
przez niektórych świat jednobiegunowy z jednym dominatorem?
Takie cele realizuje się jednak
poprzez ludzkie nieszczęście.
Czy jednak na pewno znaczy to,
że tylko wielkie państwa, wręcz
imperia, są obecnie w stanie wyznaczać dla siebie cele i je realizować. To też jest chyba tylko część
prawdy. Niektórzy starsi czytelnicy zapewne pamiętają pochodzące
z czasów zimnej wojny, a może
jeszcze z wcześniejszego okresu,
pojęcie kompleksu przemysłowo
– militarnego. To rodzaj czegoś,
co żyje własnym życiem i nawet
największe państwo może zostać
przez niego sprowadzone do roli
bezwolnego narzędzia do realizacji celów. Jest to nowy rodzaj
imperium, które coraz wyraźniej
kolonizuje świat, dzieląc go i łącząc zależnie od potrzeb.
W tej sytuacji ciekawostką są miejsca, których nieco na świecie powstało gdzie Państwo, traktowane
zgodnie z podręcznikową definicją
po prostu tam znikło. Od wielu lat
taka sytuacja ma miejsce w Soma-
lii, niedawno dołączyły do nich
ziemie, na których położona była
Libia, Jemen, nie za bardzo umiemy zdefiniować rzeczywistość
polityczną w Iraku, Syrii, czy
nawet w Afganistanie. Niektóre
z tych przykładów mogą posłużyć za ilustrację klęski pewnego
modelu organizacji społeczeństw
tworzonych w wyniku pokolonialnej konieczności przez człowieka
Zachodu, któremu wydawało się,
że można usiąść z linijką nad mapą
i wykreślić na niej takie czy inne
linie, nazywając jednocześnie powstałe w wyniku tych działań figury geometryczne jakimiś nazwami.
Z drugiej strony podobnie należy
patrzeć na usiłowania niektórych
elit politycznych Europy, które
na skróty próbują łączyć ze sobą
kraje o różnych tradycjach, kulturach, religii i podejściu do życia
społecznego w jeden ujednolicony
organizm. Działanie to również
nie jest żadnym wyjściem dla
Europy, a casus Grecji zdaje się
być początkiem czegoś znacznie
bardziej niepokojącego.
Cóż więc robić, będąc mieszkańcem nie za dużego i nie za małego
państwa, ze średnią liczbą ludności? Przede wszystkim, nie dać
przekształcić go w kupę kamieni,
a to zaczyna się od obywatelskiej
aktywności organizacji, zrzeszania
się w imię dobra wspólnego i podejmowania publicznie tematów,
których niektórzy nie chcieliby widzieć w sferze publicznej.
czerwiec 2015
str 9
Twój Relax
Aktywność odpoczynkiem
Sara
Rok
Zdrowie to jedna z najważniejszych wartości w naszym życiu. Warto
zaznaczyć, że świadomość zdrowotna Polaków rośnie z roku na rok.
Można to zaobserwować choćby na podstawie naszych wakacyjnych
wyborów lub coraz częstszych weekendowych wyjazdów.
położone górskie hotele
znajdujące się w Sudetach
gwarantują nam - oprócz
leczniczego klimatu, przepięknych widoków na Karkonosze i Góry Izerskie
także wiele ciekawych rozrywek. Dobrym przykładem
jest miejscowość Świeradów-Zdrój.. W górskich
miejscowościach takich jak
Świeradów-Zdrój, Szklarska Poręba nie brak sportowych wrażeń o każdej
porze roku. Wiosną, latem
i jesienią polecane są liczne
szlaki rowerowe o różnej
długości i stopniu trudności. Świeradów – Zdrój,
jako jedyne miejsce w tej
części Europy może pochwalić się specjalnymi
ścieżkami rowerowymi nazywanymi single track,
które łączą granicę dwóch
państw Polski i Czech. Zimą
do białego szaleństwa na
nartach czy snowboardzie
zachęcają dobrze przygotowane trasy narciarskie na
Stogu Izerskim z najnowocześniejszą koleją górską
oraz w kompleksie Szrenicy w Szklarskiej Porębie. Lecznicze właściwości
świeradowskich wód bogatych w szczawiany radoczynne znane są już od 800
lat. Radon, szlachetny i unikalny gaz, zwiększa poziom
hormonów decydujących
o naszej witalności. Kąpiele radonowe zalecane
są dla osób ze schorzeniami reumatycznymi, układu
oddechowego czy narządów ruchu.
Inny kierunek? Morze Bałtyckie! Kołobrzeg, Dąbki,
Ustronie Morskie a nawet popularne Świnoujście
to idealne miejsca na wypoczynek. O każdej porze roku
możemy cieszyć się nadmorskim relaksem, wieloma
atrakcjami, a dodatkowo
zadbać o własne zdrowie.
Kołobrzeg, zwany stolicą
polskiego spa, słynie z zabiegów wykorzystujących
lecznicze właściwości borowiny. Pobyt w Ustroniu
Morskim służyć może nie
tylko relaksowi, ale również skutecznej rehabilitacji, a nawet odchudzaniu.
– Co ważne Ustronie Morskie jest idealnym miejscem dla osób szukających
odpoczynku od zgiełku
i pośpiechu dnia codziennego. Wiele hoteli oferuję wycieczki rowerowe
po okolicznych trasach,
udział w zajęciach gimnastycznych oraz wizytę w położonym w samym
centrum aquaparku.
Świnoujście to jedyny
polski kurort położony na
44 wyspach, gdzie z wypoczynku połączonego z ofertą kuracyjną i rehabilitacyjną korzystają rocznie
miliony turystów z Polski
i z zagranicy. Pobyt tutaj
z powodzeniem wspiera
leczenie narządów ruchu,
układu krążenia czy dróg
oddechowych. Morskie
powietrze doskonale nawilża drogi oddechowe
i ułatwia ich oczyszczanie.
Jest to jedno z niewielu
miejsc w Polsce, w którym
skorzystać można z niechirurgicznego i bezinwazyjnego liftingu twarzy i ciała
metodą CACI, niezwykle
popularną wśród światowych gwiazd filmu i muzyki. W trakcie bezbolesnego
zabiegu mikroprądy uaktywniają procesy regeneracji mięśni i naskórka, które
odbudowują włókna kolagenowe oraz wywołują proces jonizacji zapewniający
skórze lepsze odżywienie
i głębokie nawilżenie.
REKLAMA
Jak twierdzą specjaliści rynku turystycznego, rodacy zamiast długiego leżakowania na plaży
coraz częściej decydują
się na aktywny wypoczynek. Znakomicie pomaga
to w utrzymaniu prawidłowej masy ciała, wzmacnia
system odpornościowy oraz
zdolności regeneracyjne
organizmu. Już 10-cio minutowy trening oddziałuje
pozytywnie na nasz nastrój
i podnosi poziom energii
życiowej. Duży wpływ na
nasze zdrowie i samopoczucie ma także
otoczenie, w którym
przebywamy. Urokliwie
Dodatek specjalny do Słowa Krakowa czerwiec 2015.
Wypocznij i baw się razem z nami w całej Polsce!
czerwiec 2015
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
str 10
Czas nad Noteć!
Maria
Andrychów
Noteć to jedna z największych polskich rzek,
która przepływa przez trzy województwa. Nie
ma ona już tak bardzo ważnego znaczenia dla żeglugi rzecznej w naszym kraju, jednak kuszące są
przede wszystkim jej walory turystyczne: piękne
krajobrazy oraz sportowe atrakcje.
Według oficjalnych danych rzeka ta ma długość ok.
391 kilometrów, co plasuje
ją na siódmej pozycji pod
tym względem w Polsce.
Z kolei powierzchnia jej dorzecza wynosi 17 300 km kwadratowych. Noteć przepływa
przez trzy województwa:
kujawsko-pomorskie, wielkopolskie oraz lubuskie. Jej
źródła znajdują się w gminie
Chodecz (Pojezierze Kujawskie), zaś ujście rzeki do
Warty ma miejsce w Santoku
(powiat gorzowski).
Noteć prawie na całej długości jest żeglowna, co jest
jej wielkim atutem. Dodatkowo jest elementem szlaku żeglugowego, który łączy dwie
największe polskie rzeki, czyli
Wisłę i Odrę. Jest to możliwe
dzięki Kanałowi Bydgoskiemu, który został wybudowany w 1774 roku.
Przez wiele lat Noteć, jako
najważniejszy szlak transportowy północnej Wielkopolski,
słynął z żeglugi handlowej,
a po rzece pływały barki,
których nośność sięgała na-
wet 500 ton. Przełom lat 80.
oraz 90. XX wieku przyniósł jednak wielki kryzys
przemysłu, a jednym z jego
skutków był właśnie upadek
żeglugi handlowej. To z kolei
spowodowało zakończenie
prac bagrowniczych na rzece,
a w konsekwencji zamulenie
i wypłycenie. Z czasem przystanie, porty, stocznie i inna
infrastruktura żeglugowa zaczęły znikać.
Ratunkiem dla Noteci okazała
się jednak turystyka, które zaczęła się rozwijać w tym rejonie
Polski na początku XXI wieku.
Piękne naturalne walory tej rzeki zostały w końcu wykorzystane, a turyści z całego kraju
zaczęli przyjeżdżać w te piękne
strony.
Atrakcją są przede wszystkim spływy kajakowe. Pod
tym względem Noteć zaliczana jest do „łatwych”,
a niekiedy nawet „bardzo
łatwych” szlaków. Do wysokości Kaliny jest on „dość
uciążliwy”, natomiast w dalszej części rzeki już „nieuciążliwy”. Jeżeli zaś chodzi
o skalę atrakcyjności, to rzeka
zasłużyła na rangę „malowniczy”. By pokonać całe 391 kilometrów, należy przeznaczyć
ponad tydzień czasu, w zależności od umiejętności oraz
poziomu wód.
Dodatkowo wzdłuż Noteci
ustawione są szlaki rowerowe
oraz dla osób uprawiających
Nordic Walking. Marsz czy
jazda w tak malowniczej sce-
nerii i świeżym powietrzu,
„sprowadza” w ten rejon Polski naprawdę wielu amatorów
tych sportów.
Noteć to również atrakcje
związane z miastami, przez
które przepływa. Warto tutaj wspomnieć o tak znanych
lokalizacjach jak Brdów, Inowrocław, Miasteczko Krajeńskie, Czarnków czy Drezdenko. Ale dorzecze tej rzeki
to również wiele malowniczych, ale mniejszych i mniej
znanych lokalizacji, jak chociażby Drawsko.
To miejsce doskonałe dla
fanów wędkarstwa, zbieraczy
grzybów oraz osób lubiących
kąpiel w czystej wodzie na
łonie natury. Lasy w tej rejonie stanowią ponad 60 proc.
powierzchni, a znaczna część
terenu znajduje się w strefie
chronionego krajobrazu. Liczni turyści szukają tutaj spokoju, wytchnienia i relaksu,
a coraz większa liczba gospodarstw agroturystycznych wychodzi z ciekawą ofertą dla
przyjezdnych. Nieoceniona
jest również bliskość Puszczy
Noteckiej.
Dolina Noteci, jak i sama rzeka, to doskonałe miejsce na wypoczynek na łonie natury,
gdzie znaleźć można spokój
i wytchnienie. Odnajdą się
tutaj również fani spływów
po rzece, które w malowniczej
scenerii, są nie lada gratką
dla przyjeżdżających tutaj
turystów.
REKLAMA
Twój Relax
Kraina „bieszczadzkich aniołów”
Tomasz
Drozd
Nie da się w kilku słowach opisać tego, co warto
zobaczyć w Bieszczadach. Góry te, tak zróżnicowane
i tak różnie odbierane przez turystów, potrafią codziennie zaskoczyć czymś nowym. W Bieszczadach
możemy poczuć się, jak byśmy cofnęli się dziesiątki
lat, obserwując naturę, a mimo to jednocześnie korzystać z najnowszych osiągnięć techniki. Zapewne
każdy turysta odwiedza te rejony z innymi planami,
innym kierunkiem. Jedni szukają spokoju i ciszy, inni
chcą „dotknąć” historii, a inni pragną pożeglować, czy
skorzystać z pieszych, górskich wycieczek.
Dlatego nie ma standardowego
zestawienia miejsc, które każdy turysta powinien „odhaczyć”. Wybór
miejsc do zobaczenia uzależniony
jest więc od indywidualnego podejścia do turystyki.
W części położonej na terenie
Polski (główne partie znajdują się
na Ukrainie) Bieszczady obejmują
obszar ok. 2100 km kw. Ich naturalne granice wyznaczają: od zachodu rzeka Osława, od wschodu
granica z Ukrainą, od południa
pasmo Wielkiej i Małej Rawki.
Na północy Bieszczady łączą się
łagodnie z malowniczymi Górami
Słonnymi wchodzącymi w skład
Pogórza Przemyskiego. Znacznie
ponad połowę stoków górskich po-
krywają lasy, głównie bukowe i jodłowo – bukowe, w niektórych rejonach zachowują niemal pierwotny charakter. Same góry utworzone
są z tzw. fliszu karpackiego, czyli
z ułożonych na przemian warstw
łupków i piaskowca. Długie łańcuchy górskie poprzedzielane
są rozległymi dolinami krystalicznie czystych rzek (San, Osława, Solinka, Wetlina) i potoków.
W południowej, wysokiej części
krainy występują skałki i osuwiska
kamienne zwane w tym rejonie
grechotem.
Osobliwością Bieszczadów są połoniny, czyli łąki położone powyżej
górnej granicy lasów, na wysokości ok. 1100 m. Pokrywa je
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
niezwykle bujna roślinność zbliżona w charakterze do alpejskiej.
Dzika i trudno dostępna puszcza
to ostoja 250 gatunków fauny.
Żyją tu żubry, wilki, rysie, żbiki,
jelenie i niedźwiedzie, których
bieszczadzkie ostępy są największym w Polsce siedliskiem. Można
tu także spotkać puchacza, orła
przedniego, bociana czarnego,
salamandrę, żmiję zygzakowatą
i niezmiernie rzadkiego węża Eskulapa. Dla ochrony cudów przyrody
utworzono Bieszczadzki Park Narodowy, dwa parki krajobrazowe
i kilkanaście rezerwatów.
W samym sercu Bieszczad, wśród wzniesień sięgających
600 m., leży słynne „Bieszczadzkie
Morze”, czyli Jezioro Solińskie.
Powstało ono w I poł. lat 60.
XX w. w wyniku spiętrzenia wód
Sanu i Solinki przez zaporę w Solinie. Wysoka na przeszło 80, długa
na 664 m. betonowa zapora i zespół elektrowni są istnym cudem
inżynierii. Bez spaceru po koronie
budowli nie ma mowy o zaliczeniu wycieczki w Bieszczady.
Warto wspomnieć, że w ostatnich
latach udostępnione zostało do
zwiedzania także wnętrze tamy,
kryjące ponad 2 km korytarzy.
Długość linii brzegowej tego zalewu przekracza 160 km. Liczne
zatoki wrzynające się w górskie
zbocza i ujścia wartkich strumieni
tworzą niepowtarzalny krajobraz
przypominający fiordy. Na północ od Solińskiego znajduje się
mniejsze, ale równie malownicze
Jezioro Myczkowieckie. Oba zbiorniki są istnym rajem dla wędkarzy
i wodniaków.
Nie oddalając się bardzo od Ustrzyk
Dolnych można, a nawet należałoby zobaczyć kilka dawnych cerkwi
greckokatolickich rozlokowanych
na Szlaku Architektury Drewnianej. Znajdziemy na nim wiele urokliwych świątyń o charakterystycznych „cebulastych” wieżach, wznoszonych w stylach właściwych dla
dawnych mieszkańców tej części
Karpat – Łemków i Bojków. Są
piękną, czasem melancholijną pamiątką po czasach, gdy Bieszczady
były pograniczem kultur łacińskiej
i bizantyjskiej - krainą, w której
zgodnie koegzystowały różne nacje
i religie.
Podróżując po Bieszczadach nie
musimy lękać się ani o godziwą kwaterę, ani o aprowizację.
W ostatnich latach rozwinęła
się tu znakomita baza noclegowa i gastronomiczna. Godne
polecenia są zwłaszcza liczne
gospodarstwa agroturystyczne.
Oczywiście skorzystać można również z gościnności licznych
pensjonatów i hoteli.
czerwiec 2015
str 11
Twój Dom
Źródło życia
działań przemysłowych i w skutek
codziennych czynności podejmowanych przez człowieka (spływy
z terenów rolniczych, zakładów
pracy, nieszczelne instalacje ze ściekami, wylewanie chemikaliów, etc.).
Drugą grupę stanowią natomiast
niebezpieczeństwa naturalne, czyli
związki pochodzenia organicznego,
drobnoustroje, glony, jak i również
grzyby. Bardzo często woda jest
dla nich domowym środowiskiem,
dlatego mogą w niej powszechnie występować.
Styczność z niebezpieczną wodą
mamy nie tylko przy okazji jej spożywania. Bardzo często do kontaktu
z nią dochodzi również w miejscach
publicznych, takich jak baseny i aquaparki, jednak niebezpieczeństwo
czyha zwłaszcza w naturalnych
kąpieliskach: rzekach, jeziorkach,
kanałach czy stawach. W Polsce
ze względu na klimat i niezbyt wysoką temperaturę wody najgroźniejsze
bakterie się nie rozwijają, jednak w innych miejscach na ziemi występują
np. bardzo niebezpieczne ameby.
Pasożyt taki o nazwie Naegleria
fowleri wywołuje rzadki rodzaj
zapalenia mózgu, który objawia się
„pożeraniem” go przez bakterie. Do
takich przypadków doszło w USA.
Zakażenie w przypadku tego typu
ameby dochodzi tylko poprzez nos.
Naegleria fowleri warunki do bytowania ma w zbiornikach wody, które
stoją, nie mają dopływu i wypełnione
są bardzo ciepłą wodą.
Z tych i wielu innych powodów, warto docenić proces jakim jest uzdatnianie. Polega on na doprowadze-
niu wody do takiego stanu czystości,
by była ona dobra do odpowiedniego
zastosowania. Oczywiście inaczej
proces ten wyglądać będzie w przypadku przeznaczenia życiodajnej
cieszy do bezpośredniego spożycia,
a inaczej, gdy będzie ona zastosowana w celach przemysłowych.
W tym drugim przypadku nie musi
ona mieć odpowiedniego aromatu
i smaku, jednak powinna być jak
najbardziej miękka, ponieważ ma
to zasadniczy wpływ na eksploatację
maszyn. Jeśli woda jest odpowiednio
uzdatniona, to nie będzie się na nich
osadzał kamień.
Od dawna największą bolączką
przy tym niezwykle ważnym procesie było takie przeprowadzenie
go, by woda była jak najczystsza
i pozbawiona groźnych drobno-
ustrojów, a jednocześnie nie zawierała w sobie środków chemicznych,
którymi zwalcza się bakterie, grzyby
i czy wirusy.
Podnoszenie jakości wody odbywa
się przede wszystkim za pomocą
znanych metod: odżelazania i odmanganiania (przy nadmiarze żelaza
nieprzyjemnie i metalicznie pachnie),
zmiękczania (likwiduje osadzanie się
kamienia na urządzeniach), dezynfekcji (likwidacja bakterii i różnych
drobnoustrojów, które powodują choroby), odwrócenia osmozy
(owocem tego procesu jest ultraczysta woda), filtrację (oddzielenie ciał
stałych od cieczy) czy też aerację
(napowietrzenie).
REKLAMA
Niezbędna do naszego życia i funkcjonowania woda, niekiedy niesie
tyle samo zagrożeń, co życiodajności i witalności. Problemem jest
oczywiście jej zanieczyszczenie.
To co w wodzie jest niebezpieczne
i groźne, zazwyczaj jest równocześnie niewidoczne dla człowieka.
Mętna ciecz z pływającymi glonami
na pewno nikogo nie skusi, do sięgnięcia po nią. Jednak krystalicznie
czysty płyn nie wzbudza już naszych
podejrzeń.
A w nim kryć mogą się różnego rodzaju bakterie oraz drobnoustroje.
Zasadniczo podzielić możemy je na
dwie grupy. Pierwszą z nich stanowią
zanieczyszczenia sztuczne, głównie
związane ze środkami chemicznymi czy radioaktywnymi, które „do
obiegu” wprowadzone są podczas
Dodatek specjalny do Słowa Krakowa czerwiec 2015.
Żyj i mieszkaj pięknie!
REKLAMA
Maria
Andrychów
Woda to źródło życia i jednocześnie dar, który człowiek każdego
dnia otrzymuje od Ziemi. Jednocześnie jednak, w tym niekiedy niedocenianym cudzie natury, potrafią bytować bakterie i drobnoustroje
zagrażające naszemu zdrowiu. Dlatego tak bardzo istotny jest proces
uzdatniania wody.
czerwiec 2015
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
str 12
Oczyszczalnia czy szambo?
Agnieszka
Dąbrowa
Mamy dwie metody i wybór jeśli chodzi o odprowadzanie ścieków
przydomowych. Nieczystości odprowadzamy albo do szamba albo
do zbudowanej, przydomowej oczyszczalni ścieków( oczywiście o ile,
pozwalają na to warunki).
Szczegółowy sposób budowy może
być zależny od pozwolenia na budowę, powiązanej z miejscowymi
ustaleniami dotyczącymi zagospodarowania przestrzennego. Co w takim razie jest dla nas bardziej opłacalne i wygodniejsze w praktyce?
Poniżej najważniejsze czynniki, na
które warto zwrócić uwagę przy
podejmowaniu decyzji o sposobie
pozbywania się ścieków z domu.
Usytuowanie
Oczyszczalnie można budować na
działkach o ograniczonej wielkości,
które spełniają odpowiednie warunki gruntowe. Najważniejsze jest
umiejscowienie odległości od studni,
zarówno tej, która zlokalizowana na
naszej działce, jak i na sąsiednich.
Minimalna odległość zbiornika
od studni powinna wynieść 15
metrów, a w ciągu drenów rozsączających-przynajmniej 30 metrów.
W sytuacji gdy założenie będzie
związane z zastosowaniem powierzchniowych złóż filtracyjnych
odległość nie może być mniejsza
niż 70 metrów.
W przypadku szamba, zgodnie
z przepisami, powinno być ono
oddalone o minimum 5 metrów
od okien i drzwi budynku mieszkalnego., 7,5 metra od granicy
działki, drogi czy chodnika i 15 metrów od studni. Odległości te można w sposób niewielki zmniejszyć,
do 5 i 2 metrów, ale tylko na terenie
zabudowy jednorodzinnej( za zgodą
urzędu gminy).
Warunki gruntowo-wodne
Oczyszczalnia z drenażem rozszczelniającym, która jest jedną z najpopularniejszych, wymaga przede wszystkim dużej powierzchni, a do tego
takiej, która będzie miała odpowiedni poziom wody i rodzaj gruntu.
W takich przypadkach najbardziej
optymalne są grunty piaszczyste lub
gliniasto-piaszczyste. Poziom wody
gruntowej w założeniu powinien
znajdować się średnio, co najmniej
1,5metra poniżej miejsca ułożenia
drenów. W momencie ustalania
poziomu wody gruntowej niezmiernie istotne jest uwzględnienie jej
najwyższego stopnia w każdej porze roku. Oczyszczone ścieki mogą
być odprowadzone do rowu melioracyjnego czy pobliskiej rzeki, rolę
taką może również przejąć studnia
chłonna.
W przypadku szamba, który jest
szczelnym zbiornikiem, można
stawiać go na różnorodnych gruntach, tak więc w tym przypadku
nie ma problemu z dostosowaniem
naszego zbiornika do nawierzchni.
Na nawierzchni o dużej wilgotności
i poziomie wody gruntowej niewielkie problemy mogą stanowić
zborniki z tworzywa sztucznego,
które po opróżnieniu mogą unieść
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
się do góry na skutek wyporu hydrostatycznego, w takiej sytuacji
lepiej zdecydować się na zbiornik
betonowy.
Działanie
Przydomowe oczyszczalnie ścieków
funkcjonują w oparciu o mechaniczny,chemiczny i biologiczny
sposób usuwania zanieczyszczeń
z brudnej wody, która napływa
z domowej instalacji kanalizawcyjnej. Nie ma znaczenia jaki rodzaj
oczyszczalni posiadamy- proces
oddzielenia zanieczyszczeń przebiega niemal w każdym przypadku tak
samo. Pierwszy etap to tzw. sedymentacja czyli opadanie składników
cięższych od wody i ich oddzielanie
się od cząstek stałych. Następnie
prowadzi to do procesu beztlenowego rozkładu ścieków, w którym
następuje częściowy rozkład związków organicznych. Później wstępnie
oczyszczone ścieki poddawane
są procesowi rozkładu tlenowego,
dzięki czemu zmniejsza się i redukuje zanieczyszczenie w nich zawarte. Na co warto zwrócić uwagę
to kwestia znaczenia oczyszczalni
na ochronę środowiska. W związku
z powyższym warto ubiegać się
o dofinansowanie na jej budowę lub
starać o korzystny kredyt.
Szambo i jego działanie, różni się
znacznie od oczyszczalni. Gdy wa-
runki nie pozwalają nam na odprowadzanie oczyszczonych ścieków
do gruntu czy rzeki wówczas bezodpływowy zbiornik na ścieki jest
jedynym,słusznym rozwiązaniem.
Powinniśmy zastosować ten pomysł również wtedy gdy w domu
produkuje się mało ścieków i nie
opłaca się budować przydomowej
oczyszczalni ścieków. Najważniejszym jednak warunkiem właściwego
funkcjonowania szamba jest jego
szczelność. Tylko wtedy jest on niegroźny dla środowiska, w szczególności dla wód podziemnych. Ważne
jest także to by zbiornik posiadał
odpowiednią wentylację. Wszystkie
bezodpływowe zbiorniki na ścieki
powinny mieć odpowietrzenie wyprowadzone co najmniej 0,5 metra
nad poziom terenu.
Ostateczna decyzja
- w przeliczeniu
Koszty wybudowania szamba
są dużo niższe niż oczyszczalni- w perspektywę krótkotrwałej.
Koszt wybudowania szamba o pojemności 10m sześciennych wynosi
ok. 5 tysięcy złotych, przy czym
koszt robocizny jest powiązany
z kosztem robocizny na którą wpływ
mają warunki terenowe i gruntowe. Jedyne o co musimy później
zadbać i zainwestować to usługi
asenizacyjne Niezbędny, jednorazowy wywóz ścieków wyniesie ok.
140-200zł, w zależności od regionu.
Przeciętna czteroosobowa rodzina zamawia wywóz śmieci, wraz
z przepisami dwa razy z w miesiącu. Wybudowanie oczyszczalni
to sporo większy koszt, aczkolwiek
jednorazowy( nie licząc cyklicznej, wymiany filtrów).Zbiornik
z utwardzonego polietylenu lub
laminatu to koszt od 2000 do 6000zł.
Do tego trzeba doliczyć koszta
podłączenia rur i posadowienia
zbiornika, ok.2500zł. Wywóz osadów ze zbiornika wystarczy jednak robić raz do roku i są to koszta
maksymalnie do 350zł. Decyzja
o wyborze oczyszczalni czy szamba
będzie na pewno zależała od naszych
finansów i potrzeb, warto wziąć
pod uwagę wszystkie za i przeciw
i podjąć jak najbardziej optymalną
domową decyzję.
REKLAMA
Twój Dom
czerwiec 2015
str 13
Armatura odporna na kamień Odnów swój dom!
Jarosław
Wejda
czyli jak walczyć z twardą wodą
Twarda woda od lat jest zmorą w co 3 polskim domu.
To zjawisko niesie za sobą wiele przykrych następstw
zdrowotnych lub ekonomicznych, wpływa również
na awarie sprzętów AGD takich jak zmywarki czy
pralki. Jak niewielu z Was wie twarda woda działa
również destruktywnie na naszą armaturę łazienkową. Jak więc mamy temu zapobiegać?
Otóż warto jest zaopatrzyć się w armaturę specjalnie w tym celu przeznaczoną (taką która nie będzie
podatna na zgubne działanie twardej wody). Czym różni się ona
od standardowej armatury? A więc
posiada ona szereg rozwiązań pomocnych przy walce z niszczącym
działaniem kamienia – są nimi:
- aerator – perlator ze specjalnie wyprofilowanym sitkiem umożliwiającym jego czyszczenie
- odkręcany perlator – można
go w każdej chwili odkręcić i oczyścić jego wnętrze z osadzającego się
kamienia
- trwała głowica ceramiczna – odporna na zmienne ciśnienie wody –
dodatkowo zapobiega ona osadzaniu
się nalotu wapiennego
- system antywapienny – silikonowe
bądz elastomerowe tulejki umieszczone wewnątrz słuchawek czy głowic natryskowych pozwalające na
łatwe oczyszczanie ich powierzchni
- nowoczesne, kompozytowe tworzywo – na gładkiej powierzchni
kamień nie osadza się
- filtry – oczyszczające wodę z chloru
i cięzkich metali – woda nadaje
się wówczas do spożycia
A jak zwalczać istniejący już osad
na armaturze łazienkowej bądz kuchennej? Otóż na rynku istnieje wiele
środków czyszczących w postaci
mleczek bądz płynów, jednakże
musimy pamiętać, że nie są to w pełni
bezpieczne rozwiązania. Pod wpływem szorowania czy też pozostawiania na dłuższy czas owych środków
na naszej armaturze może ulec
zniszczeniu jej zewnętrzna powłoka.
Warto więc starać się nie dopuszczać
do sytuacji kiedy kamień i osady
zalegają na armaturze przez dłuższy
czas gdyż są one wówczas trudne
do zmycia w tradycyjny sposób.
Jeśli już mowa o tradycyjnych sposobach możemy zamiast stosowania
chemikaliów używać środków przyjaznych dla środowiska typu chociażby roztworów wodnych (z octem lub
kwaskiem cytrynowym). Nie zdadzą
one jednak rezultatu przy mocnym
zanieczyszczeniu – wtedy uciec musimy się do zastosowania preparatów
typu Cif, Cilit czy też W5.
Marcin
Bartnicki
Nasz dom to nasze miejsce na ziemi. Miejsce,
w którym spędzamy nasze codzienne chwile.
Mówiąc najogólniej – to tutaj żyjemy. I chyba
każdy z nas chce, aby nasze życie przebiegało
w warunkach najwyższej jakości.
No właśnie – aby tak w istocie
było, nasze domostwo musi
spełniać szereg kryteriów związanych z różnymi płaszczyznami
tj. funkcjonalność, estetyka czy
bezpieczeństwo. Utrata właściwości w każdym z tych aspektów
musi spowodować, że ze swojego miejsca życia nie będziemy
zadowoleni. A to zawsze duży
problem, ponieważ przekłada
się na różnorakie sfery naszego
życia i funkcjonowanie w wielu
dziedzinach. Duże znaczenie ma
tutaj z pewnością aspekt estetyczny, choć często zwyczajnie tego
nie doceniamy. Dlaczego? Po
prostu przyzwyczajamy się do
niezbyt ładnego widoku części,
bądź całości naszego miejsca
zamieszkania i z czasem jego
kształt obojętnieje nam, staje się
nieistotny. Często dopiero, kiedy
ktoś z zewnątrz wskaże nam, że
nasz dom nie wygląda najlepiej,
zaczynamy sobie zdawać sprawę
z problemu.
Co jednak, kiedy już widzimy, że
nasz stary dom nie wygląda najlepiej? Przecież nie kupimy sobie
nowego – a przynajmniej nie zrobi tego większość z nas, w przecież nie tak majętnej Polsce.
Idealnym rozwiązaniem jest
oczywiście podjęcie działań renowacyjnych na dużą skalę. Firmy
funkcjonujące na rynku, oferują
nam pod tym kątem naprawdę
szeroki segment rozwiązań, dotyczący praktycznie wszystkich
możliwych części naszego mieszkania – od kominów po chodnik prowadzący do drzwi wejściowych. Ostatnio renowacja
jest w modzie, ponieważ po bezpowrotnym odejściu w dal lat 90’,
które były okresem zachłyśnięcia
się „zachodnią nowoczesnością”,
a co za tym idzie – dla spauperyzowanych komunizmem społeczeństw byłego bloku wschodniego – często zwyczajnym kiczem,
Polacy zaczęli dostrzegać walory
estetyczne starego budownictwa w nowej szacie. Chyba każdy
zgodzi się, że niegdyś budowano
zwyczajnie piękniej – intensywniej
dbano o to, jak nowy budynek
będzie wyglądał, dbano o jego
ornamentykę itd. Dziś rzadziej
mamy z tym do czynienia. Coraz
częściej rozumiemy więc, że mądra renowacja pomoże nam nie
tylko odzyskać stary, wspaniały
blask naszego domu, ale także
dokonać jego reinterpretacji, ponownego wzmocnienia najważniejszych walorów, dzięki czemu
będzie dumą właścicieli i obiektem zazdrości naszych sąsiadów.
A więc – do dzieła!
REKLAMA
Artykuł zamieszczony dzięki współpracy z witryną: 123budujemy.pl
Twój Dom
czerwiec 2015
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
str 14
Jakie meble?
Radosław
Pater
Kupując meble do domu, często stajemy przed dylematem: wybrać meble systemowe czy na wymiar?
Decyzja powinna być uzależniona od kilku kwestii.
Meble robione na wymiar dają nam gwarancję, że
żadna przestrzeń, która może zostać wykorzystana,
nie zostanie niezagospodarowana.
Trzeba jednak liczyć się z tym, że
każde indywidulane zamówienie
zwiększa koszty pracy i produkcji, co wpływa na końcową cenę.
W przypadku niewielkiego metrażu
koszty nie powinny grać wiodącej roli, bo liczy się w końcu każdy
centymetr. To właśnie w małych
pomieszczeniach meble na wymiar
sprawdzą się najlepiej. Podczas
ich wykonania uwzględniana jest
specyfika pomieszczenia. Tymczasem meble gotowe najczęściej
mają nieodpowiednie wymiary
i siłą rzeczy pewna wąska przestrzeń
zostaje wolna, choć przydałoby
się ją wykorzystać. Kupując meble na wymiar ten problem znika,
bo wielkość i szerokość mebli można
dobrać do własnych potrzeb. Fir-
my zajmujące się produkcją mebli
na wymiar na ogół przygotowują wizualizację wnętrza, można więc
sprawdzić, czy projekt w pełni nas
zadowala i czy faktycznie wszystko
do siebie pasuje. Na wymiar robione
są jednak nie tylko całe segmenty
mebli do kuchni, ale też szafy wnękowe czy komody do przedpokoju,
które najczęściej są wąskie i również
nieustawne.
Większość osób w dzisiejszych czasach idzie na tak zwaną „łatwiznę”.
Chce kupić wszystko szybko, bez
zbędnego wysiłku i oszczędzić przy
tym możliwie jak najwięcej czasu
oraz pieniędzy. Podobnie jest podczas
urządzania mieszkania. Większość
osób woli możliwie jak najszybciej
zakończyć remont, by wprowadzić
Kamienie
a piękno naszego domu
Marcin
Bartnicki
Już od jakiegoś czasu niezwykle popularnym
jest stosowanie kamienia jako tworzywa do
wykonywania blatów (szczególnie kuchennych), ale także np. parapetów. Nadaje to
niepowtarzalnego stylu pomieszczeniom –
przede wszystkim pewną nutę elegancji.
Dużą wartością jest Kamienie dobre
na wszystko Radosław Pater także
trwałość budulca, który nie ulega
powierzchownym otarciom i trzeba
się naprawdę postarać, aby naruszyć
jego gramaturę. Modne są tutaj
szczególnie gry barw czerni i bieli.
Innym elementem, co do którego
bardzo często – z dużym estetycznym powodzeniem – zwykło się
używać kamiennego wykończenia,
są schody. Dobrym rozwiązaniem
jest łączenie tutaj kamienia z drewnem, co w odpowiedniej kompozycji
daje efekt stylowości i jest niezwykle
interesującą aranżacją wnętrza.
Całkowicie odmiennym – i chyba
najszerszym jeśli chodzi o wnętrze
domu – miejscem, gdzie kamień na
stałe wszedł kanonu jest łazienka.
Tutaj kamienia używa się praktycznie do wszystkiego i to w różnorakiej
formie. Bardzo popularne są kamienne płytki, jako doskonałe wykończenie zarówno łazienkowej podłogi,
jak i ścian. Odpowiednie, duże płyty
stosuje się oczywiście, podobnie
jak w kuchni, jako blaty przy umywalce, czy nawet obudowę wanny.
Kafelki bywają tak- że podstawą
montażu kabiny prysznicowej.
Duże zastosowanie – choć może
nie jest to oczywiste – tego typu
budulec znaleźć może w odniesieniu
do naszego salonu. Przykładem tego
typu jest bardzo modne ostatnie
stawianie własnych, domowych
kominków. Dzięki odpowiedniej,
kamiennej kompozycji, taka ozdoba
może wyglądać naprawdę bardzo
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
się do nowego lokum. Oczywiście
oznacza to w konsekwencji, że nie
zawsze dokonuje się zadowalających wyborów, na przykład podczas
kupowania mebli do mieszkania
czy domu. Nie wszyscy wiedzą,
kiedy zamawiać meble na wymiar.
Zdecydowanie przed remontem! Po
przygotowaniu projektu rozstawienia
mebli w naszej kuchni możemy też
dowolnie wybrać materiały, z których mają być zrobione, ich
kolory oraz styl. Meble kuchenne
na wymiar mogą być też wyposażone w nowoczesne systemy, które
poprawią funkcjonalność naszej
kuchni. Mowa tu choćby o szafkach
typu cargo, dzięki którym przechowywanie oraz wyjmowanie przedmiotów znajdujących się w nich
będzie łatwiejsze i bezpieczniejsze.
Meble na wymiar nie będą dobrą
propozycją dla osób niecierpliwych.
Wykonanie pojedynczej szafy czy
zestawu kuchennego zajmuje dość
dużo czasu, szczególnie jeśli pomieszczenie jest duże. Poza tym są to
meble na wymiar, więc pierwszym
krokiem jest oczywiście wykonanie
stosownych pomiarów, by firma,
jaką się wybrało mogła zacząć proces
produkcyjny. Konieczność czekania
oraz wykonywania niezbędnych
pomiarów sprawia, że wiele osób
preferuje jednak gotowe rozwiązania. Tymczasem nie zawsze jakość
mebli przekłada się na zadowolenie
z efektu końcowego. W przypadku
„wymiarówek” każdy urządzający
pomieszczenie może się wczuć w architekta i pomysłodawcę przestrzeni, w której spędzi przynajmniej
kilka następnych lat. Wybiera się
ich kolor, ich blaty czy uchwyty,
dlatego jest to świetny sposób dla
tych osób, jakie mają w głowie
ułożony idealny wygląd ich mebli,
ale jeszcze nie spotkały takich w żadnym sklepie. Poza tym najczęściej
produkowane są ręcznie, dlatego zdecydowanie różnią się od mebli, które
są produkowane masowo, na taśmie
fabryki. Lepsza jakość, doskonałe
dopasowanie do wielkości pomieszczenia, możliwość wykorzystania
nawet najmniejszych zakamarków,
idealnych na szafy wnękowe, wpływ
na wygląd mebli, to wszystko to plusy zdecydowania się na taką opcję.
Coraz więcej osób zresztą zaczyna
je dzisiaj dostrzegać. Wyposażenie
kuchni w meble robione na zamówienie czyni ją przede wszystkim
dużo bardziej funkcjonalną. Odpowiednio zagospodarowany zostanie
każdy kąt czy wnęka. Szczególnie
istotne jest to w przypadku kuchni
małych, wąskich bądź o takich o nietypowym kształcie. Nie będziemy
musieli się martwić, czy dana szafka
zmieści się pomiędzy kuchenką a zlewozmywakiem. Każda z nich będzie
mieć wymiary świetnie dopasowane
do wnętrza. Meble te będą też ideal-
nie dostosowane do naszych potrzeb
i trybu życia rodziny. I tak kiedy na
przykład szukając mebli do kuchni
chcemy dostosować ich wysokość
np. do parapetów czy wstawić jedną
z szafek do wgłębienia nie musimy
dobierać mebli z różnych zestawów – tak by znaleźć szafkę która
pasuje do tego wgłębienia i blaty,
które nie wychodzą poza parapet
i przysłaniają nam widok z okna.
Obecnie meble na wymiar można
znaleźć w zasadzie w większości
sklepów. Procedura jest następująca:
najpierw wybieramy interesujący nas
komplet, mówimy o swoich oczekiwaniach. Po wyborze zadowalającego nas zestawu dokonuje się pomiaru
pokoju i dokładnych wyliczeń jak
powinien wyglądać każdy element.
Wtedy również można wybrać
dodatkowe elementy jakie mogą
znaleźć się w wybranym przez
nas zestawie.
REKLAMA
Twój Dom
efektownie i być przedmiotem dumy
swoich właścicieli. W służbę piękna
naszego salonu możemy zaprzęgnąć
także różnorakie kamienne akcesoria – wszelkiego rodzaju granitowe
kule, rzeźby, figurki, różnokolorowe
mozaiki. Przecież niejednokrotnie
to właśnie takie minimalne szczegóły
tworzą atmosferę naszego domu.
Jeśli chodzi o same rodzaje używanych w kontekście naszego
domostwa kamieni, to na rynku
dostępny jest bardzo szeroki wybór
asortymentu. Najbardziej popularne to wszelkiego rodzaju granity,
marmury, trawertyny, kwarcogranity czy onyxy, w całej, niezwykle
szerokiej gamie kolorów, kształtów
i wielkości. Możliwości udekorowania, skomponowania pomieszczeń naszego domu czy mieszkania
jest bardzo wiele i każdy posiada
swój własny gust. Należy się nim
kierować, by tak uformować naszą przestrzeń, żeby żyło się nam
jak najlepiej – aby sam nastrój
naszego lokum był dla nas jak
najbardziej odpowiedni. Kamień
nadaje mieszkaniu szlachetności
i klasy, nie odbierając mu jednak
pewnej „życiowości” dlatego
jest dobrym wyborem w kreowaniu przestrzeni naszego codziennego życia.
czerwiec 2015
str 15
Twój Relax
Radosław
Pater
Współcześnie Polacy często narzekają, że nie
osiągamy sukcesów w wielu dyscyplinach sportowych – oczywiście solą w oku jest tutaj najpopularniejsza piłka nożna. Czy nie powinniśmy
jednak baczniej zwracać uwagi na te dyscypliny,
w których idzie nam lepiej?
nazywało). Zabrana niegdyś jako
pamiątka po młodzieńczych przygodach na „obozie żeglarskim”
na Mazurach. Odżyły mazurskie wspomnienia. I choć wrodzona nieroztropność młodości nie
pozwoliła mi na zdobycie umiejętności prawdziwego żeglarza, a cała
moja przydatność na łódce polegała na „wybieraniu prawego szota
foka” (jeśli dobrze pamiętam),
z rozrzewnieniem wspominam
tamtejsze krajobrazy.
Czy jednak, jeśli mamy już „swoje
lata” (niekoniecznie wiek „seniorski”, ale po prostu nie jesteśmy
dziećmi z wolnym okresem wakacyjnym), a nie jesteśmy wprawionymi żeglarzami, nie znamy tajników żeglarstwa, to mamy jeszcze
REKLAMA
Abstrahując już od tych najbardziej popularnych sportów zespołowych, wskazać można np.
na wspinaczkę wysokogórską oraz
żeglarstwo. Szczególnie w okresie PRL były to sporty, którymi
Polacy się pasjonowali, zdobywając w nich wszystko co tylko
się da, ale co szczególnie ważne
– masowo uprawiali je amatorsko.
Złośliwy powiedziałby, że to dlatego, iż w Polsce Ludowej wyjazdy
na egzotyczne urlopy były praktycznie niemożliwe, więc robiono
to, co można było robić w kraju.
W góry albo na Mazury! Przeglądając ostatnimi czasy osobiste
pamiątki zawieruszone gdzieś na
dnie szafy, odkryłem kawałek linki
do „knagowania” (tak to się chyba
REKLAMA
Jak zostać żeglarzem?
szanse się na nich poznać? W sukurs przychodzą nam tutaj organizowane szkolenia różnego typu,
które z zupełnie „zielonych” mogą
przekonwertować nas na w pełni
zdatnych do walki z wodnymi
przeciwnościami losu wilków
morskich. Na rynku możemy
znaleźć oferty różnorakich szkoleń
dla ludzi dorosłych – czasowo
idealnie wpasowujące się w okres
naszego urlopu. Tygodniowy
czy dwutygodniowy wypad na
Mazury może być idealną metodą
np. na wyjazd wraz z małżonkiem,
który pozwoli nam oderwać się
od trudów i nudy codzienności.
Oferowane są także szkolenia
indywidualne, w czasie których
zarówno instruktor, jak i jacht,
będą dostępne tylko i wyłącznie
dla nas. Prowadzone są także szkolenia żeglarskie dla firm – świetna
metoda na aktywizację i integrację
pracowników.
Żeglarstwa to fantastyczny sport
(czy po prostu – sposób spędzania wolnego czasu), który doda
nam pewności siebie, opanowania w podejmowanym działaniu
oraz wyostrzy naszą percepcję.
To wszystko – pośród fantastycznych uwarunkowań przyrody.
Chyba nie ma nad czym się
zastanawiać – ahoj!
czerwiec 2015
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
str 16
Wiosenne wędkowanie
Agnieszka
Dąbrowa
Wiosna to idealny czas dla wędkarzy, ale tym mniej doświadczonym
może przynieść sporo kłopotów. Nie poskutkują tu fortele nauczone
latem, trzeba obserwować rzekę i miejsce w którym decydujemy się na
połów. W jaki sposób i w jakich miejscach łowić w okresie wiosennym?
Gdzie najlepiej łowić?
Ci którzy mieszkają nad większymi rzekami powinni zwrócić podczas połowu uwagę
na kilka istotnych spraw.
Ryby w znakomitej większości maja zwyczaj podczas wiosennych zebrań penetrować brzeg w poszukiwaniu żeru. Możemy więc
p o d ją ć s ię m ie js c w k t ó rych łowilibyśmy również
la te m . Ś w ie tn y m ro z w i ą zaniem są również rzeczne łachy, które łączą się
z głównym nurtem wyłącznie
podczas wezbrań. To na co
należy również zwrócić uwagę to kwestia tego, że ryby
łączą się z głównym nurtem
jedynie podczas wezbrań.
Tak więc skupiają się zwyczajowo wokół głównego
nurtu rzeki lub przynajmniej w jego pobliżu. Tam
gdzie spowolnienia załamują
się np. na zatopionych głazowiskach warto szukać płoci.
To właśnie kwiecień i maj
zwiastuje ich liczną obecność
przy brzegu, ze względu na
przedtarłowe zgromadzenia
tych ryb. Również jazie i krąpie zwyczajowo są spotykane w gromadkach. W pewnej
odległości, dalej od brzegu
możemy złowić, wcale nie
gorsze - leszcze. Musimy
jednak zwrócić uwagę na
to, że termin „oddalenie”
oznacza wiosną coś zupełnie
Przepiękna dolina
Ida
Gajewska
Zarówno w województwie dolnośląskim, jak i wielkopolskim, możemy wybrać
się do cudownego parku krajobrazowego. Mowa oczywiście o Dolinie Baryczy,
powstałej w 1996 roku, na terenie o powierzchni ponad 870 km2.
Sam park obejmuje ochroną cały
obszar doliny, wraz ze wszystkimi
jej dopływami. Znajdziemy tam
kompleksy stawów, które wykorzystywane są do hodowli karpi,
a także stanowiące najcenniejszy
krajobraz tego właśnie miejsca.
Część z nich ma również znaczenie międzynarodowe.
Bardzo liczne są podmokłe tereny, lasy łęgowe, łąki, torfowiska,
pastwiska oraz pola uprawne.
Szata roślinna jest niezwykle
zróżnicowana, dzięki czemu
Dolina Baryczy zachwyca swoim bogactwem fauny i flory.
W samym parku występuje wiele
gatunków roślin chronionych
m.in. bluszcz pospolity, długosz
królewski, grążel żółty, czy salwinia pływająca.
W Parku Krajobrazowym znajduje się mnóstwo ważnych obiektów, zarówno przyrodniczych
jak i zabytkowych. W skład parku wchodzi kilka pięknych rezer-
watów, z czego każdy zachwyca
na swój indywidualny sposób.
Pierwszym z nich jest rezerwat
„Wydymacz”, który został założony w celu ochrony zespołu łęgu jesionowo-olszowego,
a także skupiska pomnikowych
drzew. Większą część stanowi
śródleśny staw, któremu rezerwat zawdzięcza swoją nazwę.
Kolejnym siedliskiem są Dęby
Antonińskie, które skupiają ponad 220 pomników dębów, a jest
to drugi tej klasy obiekt w Europie. Aleja Dębowa położona jest
przy „Czarnej drodze”, między
miejscowościami Szklarka Śląska
i Moja Wola. Jej długość wynosi
aż 1,5 km, a przy samej trasie rośnie 130 dębów, z czego każdy
ma niemalże 150 lat.
Warto też się przyjrzeć ptactwu,
które spotkamy w Dolinie Baryczy. Stawy są bardzo istotną ostoją niezwykle rzadkich, lęgowych
gatunków wodno-błotnych m.in.
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
podgorzałki i gęgawy. Jesienią
przebywa tam nawet 25 tysięcy
gęsi, kilka tysięcy płakonosów,
neurogęsi, czy krzyżówek. Niezwykle istotną rolę Dolina Baryczy pełni podczas przelotów. Zatrzymują się tam ogromne stada
żurawi i gęsi, natomiast przy stawach można ujrzeć czaple białe,
kaczki i różnych przedstawicieli
ptaków siewkowych. Informacje
o występujących tam gatunkach
znajdziemy w baryczańskiej
bazie ptaków. Wstęp na teren
parku „Stawy Milickie” wymaga
zgody Regionalnego Dyrektora
Ochrony Środowiska we Wrocławiu, gdyż rezerwat wyjątkowo
dba o bezpieczeństwo siedlisk
ptaków. Jest to prawdziwy ptasi raj, w którym znajdziemy również unikatowe domy, kościoły
i zabytkowe jazy.
A skoro mowa już o zabytkach,
na całym terenie znajdziemy ich
całkiem sporo. Najważniejszym
innego niż latem. Wędkarze
znad Odry, Bugu czy Wisły
nie bez przyczyny używają
stwierdzenia, że te rzeki
są wąskie jak „pstrągowy
strumyk”.
Jak łowić?
Wymienione wcześniej łazie,
krąpie, leszcze oraz płocie
można łowić metodą przepływanki, jak i bardziej leniwie
na tzw. przystawkę. Potrzeba
do tego czterometrowego wędziska, kołowrotka z „osiemnastką” na szpuli, rzeczny
spławik przepływankowy
o wyporności ok.5g., oliwka
lub kropelka z ołowiu i kilka
przyponów z „szesnastki”.
Na przynętę polecany jest
najlepiej robak w kolorze
czerwonym, przekłuty wyłącznie przez koloniki. Haki
najlepiej nr 10-8.
Przepływankę zaś najlepiej
zastosować w głębokich na
ok.2m. rynnach o kamienistym lub żwirowym dnie.
Warto w tych warunkach
łowić zgodnie ze sztuką włoską. Trzeba jednak pamiętać,
że „narodowa” nazwa jest
umowna, bo więcej na tzw.
z nich jest Pałac myśliwski Radziwiłów w Antonie, czterokondygnacyjna, drewniana budowli , na
której szczycie znajduje się widokowy belweder. Kolejnym może
być Gajówka w Rudzie Milickiej,
budynek z muru pruskiego. Jest
ona idealnym punktem wypadowym do wędrówek po kompleksie Stawno. Dla odwiedzających,
lubiących tajemniczy klimat
i dreszczyk emocji, proponuję odwiedzić też Ruiny pałacu
i basztę w Żmigrodzie, które niegdyś były własnością rodu Kurzbachów. Ostatnim z ważniejszych
jest Pałac myśliwski w Mojej
Woli, zbudowany w 1852 roku.
Co ciekawe, jego elewacja została wykonana z kory dębu
korkowego, uzupełnione korą
dębów rodzimych. Jest on drugim
takim miejscem w Europie.
Dla ludzi znużonych codziennością, tęskniących za kontaktem
z naturą, Dolina Baryczy jest
idealnym miejscem do obcowania z przyrodą. Bogactwo świata
żywego czyni ją atrakcyjną dla
turystów, pragnących pogłębić
swoją wiedzę o rozmaitych grupach organizmów i stworzeń.
Jest to miejsce, w którym można
się wyciszyć i chociaż na chwilę
odciąć wszechobecnego pośpiechu i zatłoczonego, pełnego
chaosu miasta.
„bolonkę” łowi się w Polsce
oraz we Francji niż w samych
Włochach.
Bardziej stacjonarną techniką połowu ryb na wiosnę
jest tzw.przystawka, czyli
zastosowanie zestawu przegruntowanego, gdy odległość
między spławikiem a ciężarkiem jest większa niż głębokość łowiska. W zależności
od potrzeb – od 1/3do dwukrotnej nawet. Przystawka
jest świetna do zastosowania
jej na łowiskach spowolnionych( np. za powalonymi
drzewami, krzakami). Trzeba
jednak w takim przypadku
łowić jak najbliżej szybszego nurtu- ryby zwykły
poruszać się wiosną wzdłuż
jego skraju. Zestaw podaje się w takiej sytuacji na
sam skraj nurtu, co pozwala
ciężarkowi opaść i nieco
spłynąć. Potem wybieramuy luz żyłki(przegruntowanie pozwoli nam na
ulokowanie spławiku na
spokojnej wodzie, np.w
prądzie wstecznym, czy po
prostu w zastoisku). Jeśli
chodzi o okres wiosny i zanęcanie ryb, to robimy to bardzo
oszczędnie. Kule zanętowe
mają w sobie dużo żwiru,
gliny i substancji pobudzających, ale nie odżywczych.
Warto więc przez jeszcze jakiś
czas wzbogacić mieszanką
akwarystycznej suchej dafni
lub suszoną krwią.
REKLAMA
Twój Relax
czerwiec 2015
str 17
Styl życia
Akcesoria czworonogów
Marta
Pietrzak
Dobrym zaleceniem w takich
jest również rada, aby młode i starsze
psy nosiły specjalnie dostosowane
ubranka w zimne i deszczowe dni.
Dlatego żeby w jak największym
stopniu starać się ochronić psa przed
zimnem, deszczem i śniegiem.
Mimo, że niejednokrotnie widok
przyodzianego psa czy to w kurteczkę, czy sweterek, może rozbawić
pobocznego obserwatora, pozwala
to właścicielom zadbać o zdrowie
pupila.
Ubranka dla psów pełnią zatem dwie
funkcje. Użytkową, która pozwala
na ochronię przed przeziębieniem,
zabrudzeniem czy zamoczeniem
oraz funkcja estetyczna, ubranka
te są zazwyczaj eleganckim strojem,
często dopasowanym do stroju i stylu właściciela.
W obecnych czasach pies coraz
częściej jest traktowany jak pełnoprawny członek rodziny. Niektóre
psy mają nawet swoje szafy, a nawet
garderoby.
Ubranka dla psów występują w wielu
fasonach i kolorach. Często przyozdobione są kapturem, czy zabawnym napisem. Są szyte z różnych
materiałów. Przeważnie są to materiały chroniące przed zimnem: polar,
plusz, sztuczne futerko, wełna oraz
przed wiatrem i wilgocią. Ocieplane
My i komputer
Marcin
Bartnicki
W dzisiejszych czasach trudno jest wyobrazić
nam sobie nasze życie – normalne, codzienne
funkcjonowanie, pracę, rozrywkę, kontakty
z rodziną czy znajomymi – w oderwaniu od
użytkowania komputera oraz internetu. To, co
jeszcze dekadę temu było pewną ciekawostką,
a dla dużej części nawet luksusem, stało się
integralną częścią naszej codzienności.
Dziś, przy użyciu komputera, robimy
dosłownie wszystko. Abstrahując
już od kwestii naturalnej informatyzacji funkcjonowania różnorakich
instytucji publicznych oraz firm prywatnych, to daleko idącej „informatyzacji” uległo także nasze własne,
prywatne życie. Ogromnym skokiem w tej dziedzinie były właśnie
ostatnie lata, które przyniosły nam
swoistą rewolucję, jeżeli chodzi
o funkcjonowanie i użytkowanie
tzw. social media, czyli mediów
społecznościowych. Widzimy
to w różnorakich segmentach życia
indywidualnego i zbiorowego. Nie
ma dziś prowadzenia efektywnej
czerwiec 2015
polityki w ramach państwa demokratyczno-liberalnego bez wykorzystanie nowoczesnych narzędzi
komunikacyjnych – prym wiedzie
tutaj legendarny już Twitter, którego
najsłynniejszym chyba użytkownikiem wśród polskich polityków
został Radek Sikorski. Swego czasu
żartowano, że polska polityka zagraniczna kreowana jest poprzez wpisy
na Twitterze.
Nie ma co ukrywać jednak, że na
użytek „prywatny”, najważniejszym medium społecznościowym
funkcjonującym w internecie, najpopularniejszym w naszym kraju,
jest Facebook. To do niego – stety-
kurtki, płaszczyki przeciwdeszczowe, bluzy i swetry dla psów są zatem
nie tylko praktyczne, ale również
eleganckie. Zapewniają komfort
zarówno psu jak i właścicielowi.
Wielu psich właścicieli zwraca
uwagę głównie na fason, kolor czy
materiał, bądź na kwestie związane
stricte z kwestiami estetycznymi.
Ważne jednak żeby zaznaczyć,
że w większości przypadków, właściciele, kierują się przede wszystkim
dobrem psa.
Jednak wbrew powszechnemu
postrzeganiu, nie tylko małe psy potrzebują ubranek. Większe rasy takie
jak np. buldogi francuskie, charty czy
-niestety – przeniesiona została
mnogość naszych osobistych relacji
ze znajomymi czy rodziną. Wielu
z nas przesiaduje przed „fejsem”
niemalże non stop, do czego wydatnie przyczyniła się popularyzacja
smartfonów. Korzystamy z Facebooka w domu, szkole, pracy, autobusie, czy nawet… toalecie. Choć
ma to swoje pozytywne strony
– jesteśmy w kontakcie z ludźmi,
z którymi często dzieli nas spora odległość i najprawdopodobniej relacje
te nie byłyby tak intensywne, gdyby
nie tego typu narzędzie. Dochodzi
jednak także i do aspektów negatywnych – wypacza to wiele „normalnych” relacji. Niegdyś miałem okazję
zapoznać się z analizą naukowych
badań, której wnioski mówiły, że
uzyskiwanie „lajków” na Facebooku
przez osoby spędzające na nim dużą,
określoną ilość godzin, wywołuje
u nich odczucie porównywalne
do spełnienia seksualnego. Cóż,
nawet jeżeli jest to swoista przesada,
to jednak samo porównanie jest
niezwykle wymowne.
Kiedy miałem okazję studiować
historię, podczas zajęć na pierwszym roku, zajmowaliśmy się oceną wartości źródła historycznego. Co jest dość oczywiste – choć
może większość z nas nie podejmuje
tego typu konstatacji – współczesne
boksery również w bardzo chłodne
dni potrzebują sweterka lub kurtki.
Takie duże rozmiary to rzadkość,
jednak są sklepy w których nawet
te większe modele możemy dostać
na specjalne zamówienie.
Styl ubranek w ofercie większości
sklepów niejednokrotnie nawiązuje
do najnowszych trendów panujących w modzie dla ludzi.
Nie zapominajmy jednak, że
oprócz wyglądu i innych kwestii
estetycznych, równie ważna jest
funkcjonalność i wygoda. Ubranka
dla psów powinny być wykonane
z wytrzymałego, oddychającego
i miękkiego materiału. Ważne jest
,aby nie ograniczały ruchów psa i nie
powodowały otarć.
Dbanie o zdrowie naszego pupila
ostatnimi czasy objawia się nie tylko w kwestii doboru odpowiedniego
ubranka w zależności od warunków
atmosferycznych. Co raz bardziej
popularną formą ostatnimi czasy
staje się również kwestia związana
z wygodnym legowiskiem, i tu naprzeciw wychodzą ortopedyczne posłania dla psa.
Posłania dla psów są zwykle wypełnione pianką z tworzywa sztucznego
o małej gęstości lub polistyrenowymi
REKLAMA
Wielu Polaków kupuje swoim pupilom ubranka dla psów nie z powodu kaprysu
lecz dla ich dobra. Jak twierdzą weterynarze niektóre rasy hodowane w domach,
nie są przystosowane do trudnych warunków atmosferycznych. Nie każdy długowłosy pies ma wystarczającą ilość podszerstku, żeby ogrzać się w zimie i nie
wszystkie krótkowłose psy marzną podczas zimowej pory. Generalnie uważa się,
że psy z krótką sierścią o małej ilości podszerstka i cienkiej tłuszczowej warstwie
podskórnej potrzebują ubranek w chłodne dni, w innym wypadku po prostu
marzną. Do takich zaliczają się np. rasy typu: doberman, dalmatyńczyk i chart.
kuleczkami. Zwykle są zbyt cienkie
i spanie dość szybko kończy się na
twardej i zimnej podłodze. Takie
posłania nie zapewniają odpowiedniego podparcia dla kręgosłupa
i stawów.
Materace ortopedyczne dla
psów wykonane są w 100% z pianki termoelastycznej, która reaguje
na temperaturę ciała i wagę. Pianka
idealnie dopasowuje się do ciała naszego psa niwelując punkty nacisku
i sprzyjając dobremu ułożeniu kręgosłupa. Łagodzi napięcia, stawy mogą
doznać ulgi, a to z kolei zmniejsza
ból. Tak skonstruowane posłanie
dla psa wspomaga zdrowy, głęboki
i spokojny sen. Dodatkowym plusem
jest również fakt, że posłanie takie,
dzięki swojej konstrukcji i budowie może służyć zwierzęciu przez
długie lata.
źródła przekazywania informacji
związane z szeroko rozumianymi
technologiami informatycznymi,
uważane są przez naukę historiograficzną za źródła… najbardziej
nietrwałe. Dużo bardziej nietrwałe,
niż np. gliniana płytka z inskrypcjami wytworzona w starożytnej Mezopotamii. Coś w tym jest, ponieważ
złamanie na pół pendrive’a czy płyty
DVD nie jest trudne – abstrahując
już od samego faktu, że przenośny
dysk raczej nie przetrwa przysypany piaskiem na pustyni przez 4
tysiące lat.
Jeszcze smutniej robi się nam, kiedy
nie lat 4 tysiące, a zaledwie kilka
minut wystarczy, abyśmy utracili
nasze dane. Rozpacz jest wielka,
kiedy przez zupełny przypadek, którego natury zresztą czasem w ogóle
nie znamy, tracimy często bardzo
istotne dane – np. pracę naukową
czy ważne dokumenty potrzebne
nam w życiu zawodowym. Często
jednak nie zdajemy sobie sprawy, że
nie ma co załamywać rąk, ponieważ
jeżeli zwrócimy się do specjalisty,
ten jest w stanie zazwyczaj odzyskać utracone – jak się wydawało
bezpowrotnie – dane i „uratować
nam życie”. Warto więc spróbować
tej metody, bo być może „nigdy nie
jest za późno”.
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
str 18
Słowo dla Seniora
Natalia
Lisicka
Coraz więcej ośrodków w Polsce świadczy usługi związane z zaspokojeniem potrzeb starszych pensjonariuszy. Mowa o prywatnych
Domach Seniora, które nie tylko występują jako pojedyncze obiekty,
ale przekształcają się w strukturę osiedli.
Dom Seniora to miejsce
zapewniające osobom w podeszłym wieku miejsce zamieszkania, wyżywienie,
udzielanie pomocy w podstawowych czynnościach
życiowych, opiekę, pielęgnację, podnoszenie
sprawności, aktywizowanie
mieszkańców domu, zaspokojenie potrzeb religijnych
i kulturowych. Przyszły
mieszkaniec Domu Seniora spotyka się na co dzień
z kadrą wykwalifikowanych
specjalistów – zespołem
opiekuńczym z lekarzem,
pielęgniarkami, opiekunkami, terapeutą, opcjonalnie
także z animatorem kultury czy księdzem. Pokoje pensjonariuszy różnią
się standardem, ale łączy
je wyposażenie w urządzenia przywoławcze oraz
telefon, a także komputer
z dostępem do internetu
czy telewizor. Główną ideą
takich placówek jest zrozumienie potrzeb osób starszych i stworzenie im warunków, w których mogłyby
poczuć się bezpiecznie,
miałyby całodobową specjalistyczną opiekę i nie
byłyby samotne. Decyzja
o wyborze domu seniora
może być łatwiejsza jeśli wiadomo o nim więcej
z rekomendacji. Jeśli taki
sposób weryfikacji nie jest
możliwy, pomocne będzie
albo wyszukiwarka internetowa z wynikami najlepiej
ocenianych ośrodków, albo
Program Certyfikowanych
Domów Seniora skierowany
jest do najlepszych placówek tego typu w Polsce,
a także tych aspirujących
do znalezienia się w gronie
najlepszych, bezpiecznych
i wiarygodnych.
Zamieszkanie w domu opieki to wyjście dla osób, które
z różnych względów nie
mają
zapewnionej pomocy rodziny lub trudno im samodzielnie funkcjonować na
co dzień. Jednak załatwienie
pobytu w domu pomocy
społecznej wymaga wypełnienia kilku procedur.
Czym różni się państwowy
dom opieki od prywatnego?
Przede wszystkim oferowanym komfortem, a co za tym
idzie opłatami. Niestety
na miejsce w państwowym
domu
opieki trzeba czekać, a ten
okres wydłuża się nawet do
kilku lat. Przy czym najtrudniej jest o miejsce w placówce oferującej opiekę
nad osobami z zaburzeniami
psychicznymi. By znaleźć
się w państwowym ośrodku, trzeba pokonać biurokratyczny tor przeszkód.
Pierwszym krokiem jest
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
złożenie pisemnego wniosku w najbliższym ośrodku
pomocy społecznej z prośbą
o umieszczenie w Domu
Pomocy Społecznej. Z takim wnioskiem występuje
senior lub
jego opiekun prawny (w
przypadku ubezwłasnowolnienia). Rolą pracownika
socjalny jest
pomoc w skompletowaniu
potrzebnych dokumentów
i przeprowadzenie wywiadu
środowiskowego. To niezbędne do potwierdzenia, że
opieka nad osobą starszą jest
niemożliwa w miejscu jej
zamieszkania. Po dopełnieniu tych wszystkich formalności pracownik socjalny
składa wniosek o skierowanie do domu opieki. Na tym
formalności jednak się nie
kończą. Należy przedłożyć
jeszcze opinię o stopniu
sprawności osoby, która się
o nie ubiega oraz zaświadczenie o dochodach (na
przykład ostatni odcinek
emerytury bądź renty) i zgodę na potrącanie z nich opłaty za pobyt w domu opieki.
Następnie dokumenty te są
przekazywane do odpowiednich instytucji (np. MOPS-ów), które wydają decyzję
o skierowaniu do odpowiedniego domu opieki.
Z reguły są to placówki blisko miejsca zamieszkania.
W przypadku, gdy chodzi
o zamieszkanie w placówce
poza rejonem, należy zaznaczyć to we wniosku i odpowiednio umotywować.
Kiedy osoba starsza chce
zamieszkać w prywatnej
placówce, wtedy wszystkie
formalności trzeba omawiać bezpośrednio z dyrekcją wybranego ośrodka. Pobyt w prywatnych
domach opieki wiąże się
z nieco wyższym kosztem
niż w przypadku ośrodków
publicznych, ale pozwala
zaoszczędzić wiele czasu
i nerwów.
Ile to kosztuje? Pensjona-
REKLAMA
Drugi dom
riusze państwowych domów
opieki oddają im 70% swojej
emerytury, resztę dopłaca rodzina lub Państwo.
Natomiast miesiąc pobytu w prywatnej placówce
to koszt około 2 tys. złotych.
Za oceanem, ale i w Niemczech czy Francji od wielu
lat zjawiskiem powszechnym są osiedla
dla seniorów przypominające swym układem studenckie kampusy, tyle że
zamiast wydziałów naukowych obecne są specjalizacje rehabilitacyjne czy
kulturalne. W zamierzeniu
osiedla dla emerytów mają
być miejscem, gdzie starsze osoby będą się czuły swobodnie, ale czy tak
jest rzeczywiście, okazuje
się sporne. W Polsce takie rozwiązania powstały
już w Radkowie w Kotlinie
Kłodzkiej i w Stargardzie
Szczecińskim. Są to w pełni
przystosowane do potrzeb
ludzi starszych budynki, wyposażone w windę oraz gabinet lekarski. Wokół tych
osiedli jest tworzona cała
infrastruktura ze sklepami
i specjalistycznymi przychodniami. Zagospodarowano też tereny zielone,
tworząc trasy spacerowe,
ścieżki rowerowe, co umożliwia aktywne spędzanie
czasu sprzyjające dłuższemu
zachowaniu sprawności.
Zamieszkanie na takim osiedlu jest uwarunkowane kilkoma wytycznymi. Należy
skończyć 55 lat i dysponować odpowiednimi funduszami, które umożliwią wykupienie mieszkania. Część
tych, którzy już zdecydowali
się na przeprowadzkę sprzedało wcześniej swoje dotychczasowe lokum. Może
niepokoić zbytnia izolacja
starszych osób od reszty społeczeństwa zarówno
na wydzielonych osiedlach,
jak i Domach Seniora, jednak najczęściej bywa tak,
że emeryt zostaje w pustym
mieszkaniu sam, a zapracowana rodzina nie ma czasu
na odwiedziny.
Wtedy raźniej przechodzić ten
etap życia w gronie pokoleniowych rówieśników.
czerwiec 2015
str 19
Styl życia
Zwiększ moc swojego pojazdu
Sławomir
Kamieniecki
Czas na chiptuning
często, natomiast komputer pojazdu w ogóle nie jest do tychże zmian
przystosowany. To również wpływa na ogólnie pojętą wydajność.
Oczywiście chiptuning połączyć
można z tradycyjnym tuningiem,
który jest zdecydowanie bardziej
„bryce”. Każdy z nas ma indywidualne podejście do tej sprawy
i do innych czynników przywiązuje większą wagę. Niektórzy z nas
są bardzo wyczuleni na wygląd
samochodu, więc próbują złapać
dwie sroki za jeden ogon.
kojarzony i znany przez kierowców. Tutaj już skupiamy się na
innych podzespołach samochodu,
a przy okazji modyfikować możemy jego wygląd zewnętrzny.
Podobnie jak w przypadku wcześniej omawianych działań, tutaj również możemy doprowadzić
do zwiększenia wydajności auta.
Zakres świadczonych usług w tym
aspekcie jest naprawdę szeroki i tak
naprawdę to od klienta zależy, co
chciałby podrasować w swojej
Najlepszym rozwiązaniem wydaje
się jednoczesne zastosowanie tuningu mechanicznego (np. wymiana wałka rozrządu, gaźnika, montaż
intercoolera, etc), elektronicznego
(czyli właśnie modyfikacje w komputerze silnika (chiptuning)), a także optycznego, polegającego np.
na zamontowaniu spojlerów czy
sportowych felg.
ki temu wiedzą, czy robota została rzetelnie wykonana. Taki sprzęt
przyda się jeszcze bardziej wtedy,
gdy ktoś nam ukradnie samochód.
Bez problemu będziemy w stanie
go zlokalizować.
Sprzęt detektywistyczny może
nam służyć zarówno do zabawy,
usprawnienia pracy, zapewnienia
bezpieczeństwa, jak i sprawdzenia wierności naszej drugiej
połówki. Należy jednak pamiętać,
że szpiegowanie w świetle prawa
jest nielegalne, poza określonymi
sytuacjami, takimi jak nagrywanie pracowników (z koniecznością wcześniejszego poinformowania ich) czy też sytuacji, w których sami uczestniczymy. Takie
nagrania mogą być uznane jako
dowód w sądzie.
Nie wszyscy kierowcy zdają sobie
sprawę z tego, że producenci silników, tworząc do nich oprogramowanie, pozostawiają spore rezerwy
mocy czy momentu obrotowego.
Tłumaczy to się potrzebą zapewnienia i zwiększenia bezpieczeństwa w przypadkach, gdy silnik
pracuje w złych warunkach lub
przy mocno wysilonej pracy. Stąd
też nominalna siła motoru napędowego jest w naszych samochodach
niższa. Podobnie sytuacja ma się
z innymi jednostkami, w których
producenci zostawiają niekiedy nawet bardzo dużo zapasu. Dlaczego
nie wykorzystać tego?
Klucz do zmiany parametrów
na wyższe znajduje się w oprogra-
mowaniu sterującym pracą m. in.
silnika, który znajduje się w komputerze auta zwanym „Engine
Control Unit”. Jednostka ta jest niezwykle ważna i w praktyce to ona
odpowiada za parametry pracy
poszczególnych układów w różnych warunkach pracy czy obciążenia. To ona „decyduje” w jaki
sposób mają pracować elementy
układu wtryskowego i dolotowego,
skrzynia biegów czy nawet kontrola
trakcji. Każdy producent ustala
działanie tychże elementów za pomocą specjalnych tabel wartości,
zwanych „mapami”. Przy odpowiedniej zmianie danych w nich
zawartych, możemy naprawdę skutecznie i odczuwalnie podkręcić pa-
rametry naszego samochodu i wyciągnąć z niego znacznie więcej, niż
byśmy przypuszczali. Dlatego też
mechanizm ten nazywa się chiptuningiem. W pojeździe zachodzą
spore zmiany, jest on w pewnym
sensie ulepszony, ale jednocześnie
efektów tych nie widać gołym
okiem.
Ile można osiągnąć? Optymalizacja
parametrów zależna jest oczywiście
od rodzaju naszego silnika. W silnikach wolnossących, które nie posiadają turbosprężarki, bezpieczny
przyrost mocy wynosi około 10
proc. Natomiast jeśli chiptuning
dotyczy silników spalinowych
z turbosprężarką, to przyrost ten
może wynieść nawet aż 30 proc.
To jednak nie wszystkie zalety.
Działania podjęte przy oprogramowaniu poprowadzić mogą także do
zmiany maksymalnej prędkości,
zmiany maks. obrotów silnika
i redukcji zużycia paliwa. Ponadto
można inaczej ustawić kąt zapłonu,
moment początkowy tłoczenia czy
czas wtrysku. Ważne jest również
to, by dostosować elektronikę
do wykonywanych wcześniej
przez nas modyfikacji mechanicznych. Te wykonywane są dosyć
I Ty możesz zostać detektywem
Maria
Andrychów
Niegdyś profesjonalny sprzęt szpiegowski mogliśmy oglądać wyłącznie na ekranach telewizorów,
racząc się filmami z porucznikiem Columbo,
agentem 007 czy serialami o kryminalnych
zagadkach. Teraz podsłuchy i inne gadżety są
powszechnie dostępne, a Polacy coraz częściej
po nie sięgają. W różnych celach.
Rynek sprzętu szpiegowskiego
intensywnie się rozwija, dając
potencjalnym „domowym detektywom” spore pole do działania
i wybór, którego bez porady
eksperta ciężko dokonać. W dalszym ciągu niezwykle popularne
są dyktafony, które pozwalają nam
nagrać rozmowę. Umieszczane
są one w bardzo niepozornych
przedmiotach, takich jak długopisy, kluczyki do samochodu,
kalkulatory, pendrivy czy latarki.
Jakość nagranych rozmów jest bardzo wysoka, a taki ukryty dyktafon
możemy położyć właściwie w dowolnym miejscu.
Oczywiście w wielu sytuacjach
trzeba będzie sięgnąć jednak
czerwiec 2015
po podsłuch, który zamontujemy w odpowiednim miejscu
lub który użyjemy do podsłuchania rozmowy telefonicznej.
Bardziej zaawansowane są jednak
minikamery oraz minirejestratory, dzięki którym uzyskamy nie
tylko dźwięk, ale również obraz.
Możemy go odtworzyć w dowolnej chwili, jak i śledzić na bieżąco. Specjalne kamery ukryte
są w przedmiotach codziennego
użytku (zegarkach, okularach,
guzikach a nawet krawatach). Często wyposażone są one dodatkowo w czujniki ruchu, tak by nagrywać obraz dopiero, gdy w danym
pomieszczeniu ktoś się pojawi.
W asortymencie szpiegowskim
znajdują się ponadto lornetki oraz
lokalizatory osób oraz pojazdów,
dzięki którym możemy uzyskać
informacje o czyimś miejscu
pobytu. Dla części „domowych
detektywów” istotna jest również
zabawa i z pewnością zainteresują
się gadżetami. Wśród nich znaleźć
możemy modulatory głosu, długopis ze znikającym tuszem czy
znikający papier, którego użyć
możemy do stworzenia tajnych notatek, które po oczytaniu powinny
zostać zniszczone. Do tego popularny jest np. proszek fluorescencyjny, którym możemy znakować
przedmioty, a następnie za pomocą
specjalnej lampy zweryfikować,
kto miał z nimi kontakt. Amatorzy
nie mogą natomiast skorzystać
z zagłuszaczy telefonów i sygnału.
Są one przeznaczone wyłącznie
dla uprawnionych instytucji, co
jest regulowane specjalnym prawem.
Polacy sprzęt detektywistyczny
stosują z bardzo różnych powodów. Jednym z nich jest nieufność wobec partnera, którego
podejrzewamy o zdradę. Dlatego
chcemy podsłuchać jego rozmowę, zobaczyć co robi w miesz-
kaniu pod naszą nieobecność,
czy też monitorować jego aktywność w Internecie. Specjaliści
podkreślają, że w takich sprawach
zgłaszają się do nich równie często
mężczyźni, co kobiety. Dzięki
odpowiedniemu oprogramowaniu
odczytamy też smsy oraz wiadomości, które zostały usunięte.
Ale sprzęt detektywistyczny stosować możemy również w celu
bezpieczeństwa naszych dzieci.
Wielokrotnie słyszymy o tym,
jak najmłodsi traktowani są przez
opiekunki czy przedszkolanki.
Rejestrator wideo może rozwiać
nasze wątpliwości, a przecież na
niczym nie zależy nam tak bardzo,
jak na dobru naszych pociech. Dlatego na rynku dostępne jest również specjalne oprogramowanie,
dzięki któremu monitorujemy całą
aktywność innej osoby na komputerze. Zapobiegniemy wtedy
odwiedzaniu przez nasze dzieci
nieodpowiednich storn czy też
zminimalizujemy ryzyko poznania
przez Internet nieodpowiednich
osób.
Po lokalizatory pojazdów sięgają
z kolei właściciele firm, by kontrolować swoich pracowników. Dzię-
REKLAMA
Zwiększenie wydajności i mocy samochodu oraz redukcja zużycia
paliwa są na wyciągnięcie ręki. Parametry te można poprawić za
pomocą chiptuningu, który staje się coraz bardziej popularny wśród
posiadaczy aut. Na czym polega ten proces i jakie dokładnie można
osiągnąć z niego korzyści?
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
str 20
Dla naszych pociech
Sara
Rok
Nasze dzieci to nasz skarb – wie o tym każdy, kto ma okazję
takiż właśnie skarb posiadać. Chcemy aby rozwijały się jak
najlepiej, najefektywniej, były zdrowe i silne. Oferty na rynku,
które mogą wspomóc ten rozwój, moglibyśmy mnożyć.
Pociechy - ukochane przez
swoich rodziców – są bardzo różne, stąd też różnorakie zupełnie są ich potrzeby.
A my wszyscy chcielibyśmy o te pociechy dbać jak
najlepiej. Co wybrać? Oczywiście to zależy od sytuacji.
Przedszkola
terapeutyczne
Głośnym tematem w ostatnich latach jest kwestia
przedszkoli – mówiło się
i mówi o tym, że przedszkola (przynajmniej te publiczne) są przepełnione i ciężko
się do nich dostać – rekrutacja wygląda prawie jak na
studia wyższe. Przedszkole
to już zresztą nie to co
kiedyś – dzisiaj mamy do
dyspozycji całe szerokie
spektrum rodzajów, w których prowadzone są wyselekcjonowane zajęcia, podawane są specjalne posiłki
etc. Oczywiście jest tak
głównie w przedszkolach
prywatnych, ale nie tylko.
Warto rozejrzeć się gruntownie po istniejącej ofercie. Jedną z ciekawych możliwości są tzw. przedszkola
terapeutyczne. To wspaniałe
miejsca, w których dzieci,
mające różnorakie dolegliwości, wymagające specjalistycznej opieki, mogą
tę opiekę otrzymać, pod
okiem wyspecjalizowanej
kadry. To umożliwia zoptymalizowanie ich rozwoju
Ozdoba naszego ciała
Sara
Rok
Dodają oryginalności i stylu. Są coraz popularniejsze,
a profesjonalnie wykonane potrafią być prawdziwą
ozdobą każdego z nas. Tatuaże, bo o nich tutaj
mowa, okazały się nie być ulotną modą, ale na trwałe
wpisały się w zmysł estetyczny w naszym kraju.
Dawno minęły już czasy, kiedy tatuaże kojarzyły nam się przede wszystkim z różnorakimi typami spod ciemnej gwiazdy, budząc trwogę wśród
mieszczan i zdecydowane niezrozumienie przede wszystkim wśród
starszego pokolenia. Dzisiaj nie
są już właściwie niczym kontrowersyjnym, a różnorakie wzory zdobią
ciała zarówno nastolatków, jak i ludzi
o kilka dekad starszych – nie zaburza
to kulturowego tabu, a jednak sprawia często wrażenie pewnej modnej
ekstrawagancji, oryginalności. Tatuaż to przede wszystkim forma wyrażenia samego siebie – naszych uczuć,
emocji, poglądów, ważnych wydarzeń w naszym życiu. Jej trwałość
i intymność pozwala pokazać nam,
jak istotne są dla nas aspekty, które
poprzez taką formę eksponujemy
i ukazujemy innym.
Choć często może się nam wydawać,
że tatuaże są czymś raczej nowym,
to jednak w wielu kulturach objawiają się one już od wieków – a nawet tysiącleci. Często możemy je kojarzyć
z Dalekim Wschodem – używały
ich plemiona na terenie Papui Nowej Gwinei, także różnorakie ludy
maoryskie czy polinezyjskie. Tatuaże występowały również Indiach.
Antyczny świat śródziemnomorski
także nie był od nich wolny, choć
przyznać trzeba, że raczej nie dotyczyły one jego centrum (Grecji
czy Rzymu), ale silnie występowały
np. w ramach cywilizacji celtyckiej.
Wszędzie miały one najczęściej charakter sakralny, rytualny, zazwyczaj
będąc ozdobą ciała kapłanów różnorakich wierzeń.
Dziś zrobienie tatuażu – jakby
to rzecz – jest już jak społeczeństwo
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
– a co jest przecież ważniejszego?
Zajęcia dodatkowe
Clou pozadomowego procesu wychowania i ubogacania
umysłowości i fizyczności
naszego dziecka stanowią
dzisiaj dodatkowe zajęcia.
I to zajęcia różnorakie. Nie
jest to już tylko angielski
czy gimnastyka korekcyjna, ale szereg także innych
możliwości. Zajęcia z matematyki? A może niemiecki,
francuski czy hiszpański?
Nie ma problemu – oczywiście to musi trochę kosztować (siłą rzeczy) natomiast
nie są to już koszta wielkie
i z pewnością warto je ponieść. Chyba nikogo już
nie trzeba przekonywać, że
nauka języków od najmłodszych lat życia to inwestycja w przyszłość, która na
pewno zwróci się wielokrotnie – taki jest charakter współczesnego rynku
pracy, a z pewnością taka
sytuacja będzie się pogłębiała. Warto więc budować
szanse naszych pociech już
od najmłodszego. Ciekawe
zajęcia jakie prowadzone
są w przedszkolach to zajęcia
szachowe – nie trzeba chyba
nikogo przekonywać, że najstarsza gra świata to sposób
na wszechstronny umysłowy rozwój naszego dziecka,
który buduje inteligencje
i spryt malucha. Na co więc
czekać? Warto rozejrzeć
się jakie zajęcia dodatkowe
są oferowane.
Dziecięcy pokój
Szczególnie dla małego
dziecka, ale także i potem,
bardzo istotne (tak – także w kontekście jego rozwoju
emocjonalnego, którego podstawą jest dobre samopoczucie, szczęście itp.) jest otoczenie w jakim się znajduje.
Chodzi tutaj np. o wystrój
dziecięcego pokoiku. Chyba
oczywistym jest, że powinniśmy o niego zadbać szczególnie – najszczególniej
ze wszystkich miejsc w naszym domu. Dziecko musi
czuć się dobrze w swoim
najbliższym otoczeniu;
i to jest kwestia niepowtarzalna. Zadbajmy więc
o ciepłą barwę ścian, ale
przede wszystkim o różnorakie zabawki, ozdoby. Tak,
by przebywanie we własnym
pokoiku było dla dziecka
okazją do codziennych ra-
dości. Na rynku możemy
napotkać naprawdę wiele
bardzo ciekawych, przyjemnych, miłych i zwyczajnie estetycznie pięknych
elementów ozdobnych do
dziecięcego pokoju – warto
się im przyjrzeć i znaleźć
dla nich miejsce w wystroju
naszych wnętrz.
REKLAMA
Styl życia
(przynajmniej na papierze): egalitarne i bezklasowe. Może to zrobić
każdy, koszta nie są duże i właściwie
zdecydowana większość społeczeństwa, z nastolatkami włącznie, może
sobie przy odrobinie woli i oszczędności, sprawić sobie popularną „dziarę”. W każdym większym mieście
sprawimy sobie także salon tatuażu,
który pozwoli nam na jego wykonanie. Warto jednak mocno rozeznać
się w tym, co oferuje nasz lokalny (i
nie tylko) rynek. Przede wszystkim
dobrze jest zasięgnąć opinii osób,
które już wypróbowały na sobie
usług któregoś z wykonawców.
Warto wybrać profesjonalistę – i tutaj
chyba nie trzeba nikogo specjalnie
przekonywać. Tatuaż to inwestycja w naszą osobistą estetykę, którą
nosić z sobą będziemy najprawdopodobniej przez całe życie. To duża
odpowiedzialność, więc jasnym jest,
że nie zamierzamy jej powierzyć byle
komu. Nieroztropny wybór może
nas drogo kosztować. A przecież
niektóre tatuaże to prawdziwe dzieła
sztuki – i to właśnie coś takiego najpewniej chcielibyśmy zobaczyć na
naszej skórze, a także... pokazać innym. U profesjonalnych tatuażystów
forma, jaką nadamy ozdobie naszego
ciała jest ograniczona prawie wyłącznie przez naszą wyobraźnię.
czerwiec 2015
str 21
Maria
Andrychów
czyli aktywne miasto
Nasza aktywność w dużym mieście wcale nie musi się ograniczać do
grilla na balkonie, wyjścia z psem do parku i zakupów w galerii handlowej. Okazuje się, że Kraków oferuje swoim mieszkańcom wiele atrakcji,
gier i innych form rozrywki. Co zatem można robić w pozornie tylko
„miejskiej betonowej przestrzeni”?
Tereny zielone i łąki na obrzeżach miasta, które od lat stały
jako nieużytki, coraz częściej
zagospodarowywane są jako
pola do gry w paintball. Rozległe tereny doskonale nadają się
na bitewne miejsca, bo pełne
są drzew, nierówności, rowów,
dołów czy też starych budynków
lub pozostałości po nich. W dodatku, by poczuć namiastkę wojny, zmierzyć się ze znajomymi
i wyzwolić z siebie adrenalinę,
nie trzeba nie wiadomo jak daleko wyjeżdżać. Coraz bardziej
popularne paintballowe forty
znajdują się przecież w granicach miasta, np. na Czyżynach, jednak zagrać możemy
nawet bardzo blisko centrum, jak
choćby w pobliżu Krakowskiej
Akademii im. Andrzeja Frycza
Modrzewskiego.
Paintball w ostatnich latach
bardzo się upowszechnił, co
poskutkowało m. in. wielością
form rozgrywek, w których
można uczestniczyć. Dziś orga-
czerwiec 2015
nizatorzy proponują tak zaawansowane scenariusze jak „koktajl
Mołotowa”, „ochrona prezydenta”, „terminator”, „w samo
południe”, „polowanie na Czerwony Październik” czy nawet
„Obrona Częstochowy”. Gra nie
ogranicza się już tylko do zdobycia flagi przeciwnika, oferując
nam znacznie bardziej ciekawe
i zaawansowane formy. Organizatorzy oferują ponadto możliwość spędzenia wolnego czasu
po rozgrywce: ogniska, grille,
pogadanki o stoczonej walce. Na
miejscu coraz częściej jest również catering oraz obsługa fotograficzna, dzięki której nasze
przeżycia utrwalimy na dłużej,
a pewnie wiele osób zdecyduje się wrzucić fotkę na jeden
z popularnych portali społecznościowych. Gra w paintballa
staje cię także częścią imprez
okolicznościowych takich jak
urodziny, wieczory kawalerskie
czy firmowe integracje.
Popularność zyskują również
gry miejskie. To rozgrywki,
dla których miasto staje się
planszą. Uczestnicy za zadanie
mają zazwyczaj rozwiązać jakąś
zagadkę lub problem. Często
zdarza się, że celem jest wyeliminowanie rywala. Podczas
biegania po mieście odnajdujemy kolejne wskazówki i otrzymujemy zadania do wykonania,
bez których nie możemy przejść
do kolejnego etapu. Wszystko
to dzieje się pośród mieszkańców, którzy najczęściej nie zdają
sobie sprawy, że przechodzący obok nich ludzie uczestniczą w jakiejś grze. Plusem takich
inicjatyw jest również, choć nie
zawsze ma to miejsce, osadzenie w jakiejś powieści literackiej
czy też wydarzenia historycznego. W ten sposób uczestnicy
oraz obserwatorzy mają szansę
nauczyć się czegoś cennego,
a dana idea może być rozpropagowana w skuteczny sposób.
Fabuły gier są przeróżne.
Np. w jednej z nich odnaleźć
musimy Gwiazdora, który na
święta Bożego Narodzenia rozdaje dzieciom prezenty. Gra ma
ta na celu również propagowanie
tradycyjnego charakteru świąt,
które ulegają komercjalizacji,
a polskiego Gwiazdora czy biskupa św. Mikołaja zastępuje
Santa Claus.
Gry miejskie organizowane są zazwyczaj oddolnie przez wielkich
fanów tego rodzaju rozrywki,
jednak coraz częściej, jako formę
promocji, wybierają je firmy lub
nawet światowe koncerny, jak
np. Google, który w życie wcielił
terenówkę „Ingress”. To przełożenie klasycznej rozgrywki
RPG w realny świat. Uczestniczymy w niej, poruszając się po
ulicach miast, jednak niezbędna
jest również mobilna aplikacja
i uruchomiony GPS w smartfonie lub innym urządzeniu. W „Ingressie” rywalizują ze sobą dwie
frakcje, które walczą o panowanie nad światem. „Oświeceni”
uważają, że kosmici oferują
Ziemianom bratnią pomoc i chcą
z nimi współpracować, natomiast
„Ruch oporu” zwalcza ich i próbuje „uwolnić ludzkie umysły”.
Obie frakcje muszą zbierać zasoby i przebywać w pobliżu różnych budynków, pomników czy
zabytków, które tworzą specjalne
portale. Niezbędna jest współpraca pomiędzy członkami obu
grup, którzy niekiedy przypadkowo trafiają na siebie. Gra
dotarła już do Krakowa, a liczbę
uczestników szacuje się na około
200 osób.
Duże miasto oferuje oczywiście znacznie więcej rozrywek.
W miejskich parkach, które
jeszcze kilkanaście lat temu nie
bardzo tętniły życiem, a ludzie
zazwyczaj ograniczali się w nich
do spacerów oraz wyprowadzenia psa, dzisiaj spełniają o wiele
szerszą funkcję. Ludzie spotykają się w nich, by pograć w pétanque, czyli popularne bule lub
petanka. Gra polega, w największym skrócie, na rzucaniu/
toczeniu metalowych kul w kierunku małej kulki, która w Polsce
nazywana jest „świnką”. Zwy-
cięża osoba, której bula będzie
najbliżej środka.
Wspomnieć można również
o chodzeniu po linach naciągniętych pomiędzy drzewami
oraz o bardziej popularnych
sportach, czyli bieganiu, jeździe
na rowerze czy nordic walking.
Ich uprawianie stało się o tyle
komfortowe, że w ostatnim
czasie wybudowano wiele ście-
żek rowerowych oraz tras, po
których komfortowo można się
przemieszczać.
Koniec końców trzeba przyznać,
że duże miasto, jakim jest Kraków, oferuje nam wiele atrakcji
i gier, powodując aktywizację
mieszkańców, którzy nie muszą
się ograniczać do wyprowadzania
psa, spaceru po parku czy zrobienia grilla na balkonie.
REKLAMA
Paintball, gry miejskie i pentaque,
Sport
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
str 22
Będzie się działo
Maj/czerwiec 2015
Co się będzie działo w Krakowie?
Opracowała:
Maria Andrychów
25.05, Ośrodek Kultury im. C. K. Norwida, wstęp wolny
Ośrodek Kultury Norwida zaprasza na otwarte jam session w ramach 20. Nowohuckiej Wiosny Muzycznej! Spotkanie poprowadzą
muzycy dobrze znani z takich projektów jak m.in.: GRUFF!, The
Silver Owls, High Definition Quartet, Eskaubei & Tomek Nowak
Quartet. Skład „jamowy” 20. Nowohuckiej Wiosny Muzycznej
to: Filip Mozul – perkusja Jakub Płużek - klawisze Bartek Przytuła – wokal Łukasz Pietrzak - harmonijka Tomasz Kruk - gitara
Alan Wykpisz – bas. Zapraszamy chętnych do udziału ze swoimi
instrumentami, a także publiczność do podgrzewania atmosfery!
Tego nie można przegapić!
29.05, Instytut Cervantesa
Flamenco, bolero, ranchera, cumbia, son cubano, tango... to style
muzyczne, które niosą ze sobą namiętność, egzotykę, romantyzm! Aby
je poczuć i zrozumieć, zapraszamy na niezwykłą muzyczną podróż
po Hiszpanii i Ameryce Łacińskiej! Koncert „RAICES” - „Korzenie”
promuje płytę Magdaleny Lechowskiej, na której można usłyszeć
te wszystkie style muzyczne oraz poznać ich genezę oraz znaczenie! Magdalena Lechowska to Polka o latynoskiej duszy! Urodziła
się w Krakowie, ale dorastała w egzotycznej Kolumbii chłonąc od najmłodszych lat tamtejsze rytmy, melodie i kulturę iberoamerykańską.
30.05, Kolejowe Towarzystwo Kultury, g. 18
Bogumiła Gizbert-Studnicka zaprasza na kolejny z cyklu koncertów.
„Wokół Pór Roku” to spektakl słowno-taneczny z muzyką na żywo,
podczas którego widzowie będą mieć okazję przyjrzenia się odwiecznemu tanowi natury w muzyce, poezji i tańcu. Koncert z okazji
Międzynarodowego Dnia dziecka odbędzie się w jego przeddzień.
W programie: A. Vivaldi, A. Piazzolla, J. Kochanowski, A. Mickiewicz, K. Il. Gałczyński, E. Stachura, M. Białoszewski, W. Reymont.
6.06, Hotel Lenart, g. 18
Dnia szóstego czerwca (sobota) o godzinie 18:00 w Hotelu Lenart w Wieliczce odbędzie się koncert duetu Anita Lipnicka &
John Porter. Współpraca tej dwójki artystów zaczęła się w styczniu 2002 roku. Początkowo utwór „For you” zarejestrowano w lutym 2002 i miał on się ukazać na płycie Johna – „Psychodelikatesy”. Jednak nieoczekiwanie losy tych dwóch osób zrosły się.
Najpierw przez ponad rok nagrywali swoją pierwszą wspólna płytę, w którą nie wierzył nikt (oprócz ich samych), a później zostali
parą w życiu osobistym.
Materiał powstawał w Londynie i ostatecznie płyta
została wydana całkowicie
po angielsku w listopadzie
2003.
8.06, Multikino Kraków, g. 20
Multikino, Orange Warsaw Festival oraz zespół Muse zapraszają wszystkich miłośników gitarowego brzmienia na wyjątkowy
koncert – „Muse – Live at Rome Olympic”! Pokaz w ramach
przygotowań do OWF 2015, podczas którego zespół jest jednym z headlinerów odbędzie się 8 czerwca o godzinie 20.00.
W wybranych kinach sieci fani zespołu Muse zobaczą wspaniały
show w wysokiej rozdzielczości oraz usłyszą 20 piosenek, w tym
hity z ich najnowszego albumu „The 2nd Law”. Nie zabraknie również takich przebojów jak:
„Uprising”, „Supermassive
Black Hole”, „Time Is Running Out”, „Starlight” oraz
kultowego „Plug-In Baby”.
8.06, Tauron Arena Kraków, g. 20
Mało który zespół wystawia swoich fanów na tak ciężką próbę. Mało
który zespół ma tak wiernych fanów, którzy taką próbę wytrzymują.
Po 18 latach milczenia Faith No More powraca z nowym studyjnym krążkiem, który ukaże się już 18 maja! Album zatytułowany
„Sol Invictus” jest siódmym studyjnym dziełem grupy, a za jego
produkcję odpowiedzialny jest basista kapeli, Bill Gould, który tak
anonsuje płytę: „Myślę, że nasz nowy materiał w pełni odzwierciedla drogę, jaką przeszliśmy od nagrania naszego ostatniego
albumu do obecnego momentu. Utwory są bardzo mocne, niektóre
zawierają dużo 'przestrzeni’. Wszystko co robimy, sposób naszej
gry, zawsze będzie brzmieć jak Faith No More. Po prostu czujemy
się z tym dobrze”. Zespół zapowiedział już także trasę koncertową
- w lutym grają w Japonii, Australii i Nowej Zelandii, a 15 kwietnia
koncertem w Vancouver rozpoczną tournée po Ameryce Północnej,
a następnie przeniosą się na Stary Kontynent i właśnie w ramach
europejskiej trasy odwiedzą Polskę.
10 produkcji o zombie, które warto obejrzeć
Łukasz
Wolski
Tematyka żywych trupów jest ostatnio na topie. Powstało wiele filmów i seriali, których przewodnim tematem jest walka o przetrwanie
w postpokaliptycznym świecie i zmaganie się z zombie. Po licznych
produkcjach o nieumarłych, którzy żywią się ludzkim ciałem i krwią,
jest w czym wybierać. Postaraliśmy się wybrać „dziesiątkę”, którą
naprawdę warto obejrzeć.
The Walking Dead - To serial, który przed ekrany telewizorów i laptopy przyciąga miliony widzów na
całym świecie. Przez pięć
sezonów widzieliśmy w nim
niemal wszystko: hordy
obrzydliwych i krwiożerczych szwendaczy, sektę
kanibali, psychopatycznego
gubernatora czy mnóstwo
nieprzewidywanych zwrotów akcji. Serial oprócz
ukazania apokaliptycznego świata, w którym
grupa ocalałych stara się
przeżyć za wszelką cenę
(chociażby scena, w której główny bohater Rick
przegryza napastnikowi
krtań), skupia się również
na ich wewnętrznych rozterkach, dylematach moralnych i słabościach. Scenarzyści doskonale pozwalają
nam poznać bohaterów i towarzyszyć w ich niezwyklej
przemianie. A warto wspomnieć tutaj chociażby Carol
Peletier, która z kury domowej stała się prawdziwym
„terminatorem” i mistrzem
intrygi. Serial zasługujący
na naprawdę najwyższą
ocenę!
28 dni później - Główny bohater filmu budzi
się w szpitalu po tytułowych 28 dniach. Budzi
się jednak w mieście opa-
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
nowanym przez ludzi zarażonych niezidentyfikowanym wirusem. Teraz
zamienili się oni w zombie,
którzy pożerają i zarażają
innych. Świetny pomysł
na produkcję, niezwykłe
ukazanie opustoszałych
ulic Londynu i wartka akcja
pozwalają oceni ten film
bardzo wysoko.
28 tygodni później - to kontynuacja udanego filmu
o podobnym tytule. Po tym
jak amerykanom udało się
opanować wirus, który spustoszył całą Wielką Brytanię, zaczęto odbudowywać
kraj i tworzyć specjalne
strefy wolne od zarażo-
nych. Jeden z nich dostaje
się jednak do strzeżonego
osiedla i epidemia wybucha na nowo. Produkcja
ma podobne zalety jak „28
dni później”, a dodatkowo
scenarzyści potrafili w bardzo dobry sposób ukazać
dalsze wydarzenia.
Rec - to już czteroczęściowa produkcja, choć trzeba przyznać, że pierwszy
epizod okazał się najlepszy. Zdecydował o tym
m. in. świetny pomysł
hiszpańskich twórców.
Ekipa telewizyjna, strażacy i mieszkańcy zostają
zamknięci w kamienicy,
ponieważ jeden z miesz-
kańców zainfekowany jest
bardzo groźnym wirusem.
Po zarażeniu ludzie zmieniają się w zombie. Geneza
zarazy, którą odkrywamy
bardzo powoli, okazuje się
niezwykle zatrważająca...
Jestem legendą - w tym
filmie mamy do czynienia
z bardzo specyficznymi nieumarłaymi, które nie bardzo przypominają zombie,
do których przywykliśmy
z innych produkcji. Świetne ujęcia spustoszonego
Nowego Yorku oraz walka
głównego bohatera z zarażonymi i z własnymi słabościami jest jednak godna
uwagi.
Zombieland - to film o przetrwaniu w postapokaliptycznej rzeczywistości,
który doprawiony jest jednak sporą dawką humoru.
Świetne dobranie do siebie
dwóch głównych bohaterów, będących zupełną
przeciwnością, tylko podnosi ocenę tej produkcji.
Świt Żywych Trupów to klasyczna pozycja o nieumarłych, którzy powstają
z grobów i próbują się dobrać do mózgów żyjących.
Grupa ocalałych zamyka się w centrum handlowym i próbuje przetrwać
atak zombie. Film z 1978
to jedna z pierwszych ko-
czerwiec 2015
str 23
Będzie się działo
20.06, Ośrodek Kultury C.K. Norwida
Ziół w medycynie używa się od wieków. Wokół nas jest wiele roślin
- odżywczych, które są lekami i roślin leczniczych, które służą, jako
pokarm. Na warsztatach uczestnicy poznają Vademecum sztuki zielarskiej - prawdy i mity o ziołolecznictwie. Dowiedzą się jak wykonywać
maceraty wodne, olejowe i alkoholowe, zrobią syrop ziołowy na infekcje oraz coś pysznego z ziół. Odkryją tajemnice ziołowych wiedźm.
Poruszane zagadnienia: 1. Ziołowe pogotowie ratunkowe po przejedzeniu. 2. Apteczka pierwszej pomocy w przypadku bóli żołądka. 3.
Wątroba nie boli. 4. Opowieść o bylicach, ostropeście i pięciorniku.
5. Zioła antystresowe. 6. Robimy winko rozluźniające. Spotkanie V
może być zamienne ze spotkaniem
o charakterze bardziej kosmetycznym
z robieniem kremów – np. do rąk, do
ust, toniku do twarzy.
lorowych produkcji na ten
temat.
Z Nation - to drugi w naszym zestawieniu serial,
który ustępuje The Walking
Dead, ale warto o nim wspomnieć. Akacja toczy się trzy
lata po apokalipsie, a mięsożerne zombie opanowały
cały świat. Z grupą ludzi
czerwiec 2015
podróżuje człowiek, który
dzięki odpowiednim preparatom, przeżył ugryzienie
nieumarłych i nie przemienił się w jednego z nich (a
przynajmniej nie do końca).
Jest on jedyną nadzieją na
uratowanie ludzkości. W tej
produkcji mamy sporo dawki humoru, westernowe
akcje i grupę bardzo ciekawych bohaterów. Wystarczy wspomnieć chociażby
„10 tysięcy”.
Nad grobem - to film zbliżony nieco do „Jestem legendą”, bo zombie nie przypominają tych klasycznych.
Przez całą produkcję jesteśmy jednak trzymani w niepewności i nie wiemy do
końca, co tak naprawdę
się wydarzyło. Film rozpoczyna się ukazaniem kilku
osób, którzy budzą się w lesie obok stosu gnijących
zwłok i nie mają pojęcia,
co tam robią...
World War Z - to klasyczna hollywodzka produkacja z wielkim rozmachem.
Główny bohater wraz z ekipą ONZ stara się znaleźć
antidotum na wirusa, który
zamienia ludzi w zombie.
12.06, Centrum Sztuki Mościce, g. 19
Już w 1614 roku w królewskim Luwrze tańczono balet dworski
Don Quichotte. Później motywy z dzieła Cervantesa zadomowiły się w balecie na stałe, owocując przez 400 lat dziesiątkami nowych opracowań. Prawdziwą furorę zrobił jednak balet Mariusa
Petipy z muzyką Ludwiga Minkusa (1869), bo trwa na scenach
do dzisiaj, odświeżany i przetwarzany przez kolejne pokolenia
choreografów. Skąd taka jego żywotność i popularność? Malowniczy koloryt dawnej Hiszpanii, ponętne Cyganki i strojni
toreadorzy, błędny rycerz z La Manchy,
komiczny Sancho Pansa i pokraczny
Gamache zawsze mogą liczyć na powodzenie. Balet w trzech aktach - Libretto:
Marius Petipa według Miguela de Cervantesa/Choreografia: Julian Malkhasyants /
Scenografia: Mychajlo Ryndzak
16-18.06, Teatr im. Juliusza Słowackiego
„Pewnego razu był sobie kawałek drewna...” - od tych słów zaczyna się baśniowa historia o losach drewnianej marionetki, która
zamienia się w chłopca. „Pinokio” to jeden z najsłynniejszych
utworów zaliczanych do kanonu klasyki literatury dziecięcej.
Postać Pinokia jest obok Piotrusia Pana jednym z najbardziej
znanych archetypów bohaterów dziecięcych we współczesnej
kulturze. Jego niesamowite przygody to wspaniała opowieść
o dojrzewaniu i zmaganiu się z własnymi niedoskonałościami.
Niezwykłą żywotność treści utworu potwierdza niezliczona ilość
kontynuacji, wariacji i adaptacji teatralnych oraz filmowych.
29.05, Instytut Cervantesa
Prezentowany projekt wystawowy to owoc współpracy
nawiązanej przez firmę DKV Seguros, kolekcjonera Tomása
Ruiza oraz Instytut Cervantesa. W ramach wystawy Papeles
privados prezentujemy wybór rysunków na papierze wykonanych przez jednych z najbardziej interesujących współczesnych twórców hiszpańskich: Bernardíego Roiga, Moisésa Mahiques, Fernando Pratsa, Juana Olivaresa, Carlosa
Domingo Redóna, Nieves Torralby, Francisco Sebastióna
Nicolau, Chemy Cobo i wielu innych. Przedstawiona selekcja, dokonana przez kuratorki wystawy, Alicię Venturę
i Martę Ruiz Espinós, to potwierdzenie wysokiego statusu,
jakim rysunek, jako forma ekspresji, cieszy się w sztuce współczesnej, a także jego wagi jako autonomicznej
i niezależnej manifestacji artystycznej.
16.06, Galeria Zderzak, g. 17
Monika Szwed, autorka wystawy, studiowała na Akademii Sztuk
Pięknych w Poznaniu. Obroniła dyplom w zakresie Edukacji Artystycznej pod kierunkiem prof. Alicji Kępińskiej oraz w Katedrze
Multimediów pod kierunkiem prof. Piotra Kurki. Wyróżniona nagrodą miesięcznika Art&Business w 8. Konkursie im. Eugeniusza
Gepperta. Debiutowała w Zderzaku w 2005 roku wystawą „23
koany”. Jest jedną z najlepszych na świecie artystek stosujących
technikę pasteli olejnych. Tworzy subtelne, wysmakowane i precyzyjne prace o oszczędnej kolorystyce i wielotorowej narracji.
Ostatnio barała udział w wystawie polskiej sztuki w Kunsthalle
Bratislava. „O sugestji myślowej” to siódma indywidualna wystawa Moniki Szwed w Zderzaku.
Świetne kadry i napięcia
pozwalają uznać ten film
za wystarczająco interesujący.
Przedstawiliśmy Państwu
listę filmów o tematyce
Zombie, które naprawdę warto obejrzeć. Oprócz
nich jest oczywiście jeszcze
bardzo wiele ciekawych
produkcji, a wspomnieć
można tutaj o serialach
„iZombie” i „W domu Zombie”, czy filmach „Noc
Żywych Żydów”, „Kroniki
Żywych Trupów”, „Dzień
Żywych Trupów” (i cała
seria filmów o podobnej
nazwie), seria „Resident
Evil”, „Horda”, „Grindhouse: Planet Terror” czy
„Juan de los Muertos”.
Oczywiście jest też wiele nieudanych produkcji
i komicznych wręcz, jednak
filmy i seriale o zombie
czeka na pewno jeszcze
duży rozwój.
REKLAMA
30.05, SCKM Galeria Atelier
Tym razem rodzinne wędrowanie zaprowadzi nas do Swoszowic.
Zapraszamy 30.V. na wycieczke do Parku Uzdrowiskowego w Swoszowicach. Rodzinne wędrówki to projekt
dla małych i dużych miłośników przyrody
i podróży. Adresowane są do rodzin (rodziców i dzieci, dziadków), kochających
przyrodę, aktywnie uczestniczących w poznawaniu jej uroków i dbających o nią.
Zapisy i informacje o zajęciach, zbiórkach:
Dorota Kozłowska – Buczek, Tel. 888 845
896 lub (12) 421 229 87.
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
str 24
REKLAMA
Reklama
Słowo Krakowa Gazeta lokalna
czerwiec 2015

Podobne dokumenty