Październik 2013 - Parafia św.Teresy od Dzieciątka Jezus

Komentarze

Transkrypt

Październik 2013 - Parafia św.Teresy od Dzieciątka Jezus
SIEDLCE
PAŹDZIERNIK
nr 9 (189) 2013
„Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął, a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie.”
(J 6, 35)
Nie zawsze udaje nam się znaleźć czas, aby porozmawiać z Panem Bogiem i oddać Mu wszystkie nasze radości i problemy.
Propozycją na odpoczynek w Jego obecności i rozmowę z Nim jest Wieczór Miłosierdzia, który odbędzie się 18 października 2013 r. oraz kolejne, które będą odbywały się w każdy trzeci piątek miesiąca, zawsze o godzinie 19.30. Podczas wieczorów
będzie czas na animowaną śpiewem adorację Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, koronkę do Bożego Miłosierdzia w intencjach przyniesionych przez uczestników modlitwy oraz Eucharystię sprawowaną w tych intencjach. Każdy Wieczór Miłosierdzia to również okazja do pojednania się z Panem
Bogiem poprzez sakrament pokuty.
Zapraszamy!
Oddział Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży oraz Duszpasterze
Św. Teresa od Dzieciątka Jezus i Najświętszego Oblicza
OSOBISTA DROGA
„Szczęście to nie było przelotne, nie miało się rozwiać wraz ze złudzeniami pierwszych dni. Złudzenia...z łaski Bożej nie miałam ŻADNYCH, wstępując do Karmelu; życie zakonne znałam takim, jakim je sobie wyobrażałam; nie dziwiła mnie żadna ofiara, a przecież wiesz, moja
droga Matko, że pierwszym moim krokom towarzyszyły raczej ciernie
niż róże!... Tak, cierpienie wyciągało do mnie ramiona, a ja rzuciłam się
w nie z miłością. Wszak po to przyszłam do Karmelu, jak oświadczyłam
u stóp Jezusa-Hostii podczas egzaminu poprzedzającego moją profesję;
Przyszłam ratować dusze, a przede wszystkim modlić się za kapłanów.
Aby dojść do jakiegoś celu, trzeba używać odpowiednich środków;
Jezus pozwolił mi zrozumieć, że chce mi dawać dusze przez krzyż, toteż cierpienie pociągało mnie coraz bardziej, w miarę jak się zwiększało. Przez pięć lat było ono moją osobistą drogą, nic jednak nie zdradzało go na zewnątrz, choć było tym boleśniejsze, że tylko mnie znane. Ach!
Jakież będzie nasze zdziwienie przy końcu świata, gdy danym nam będzie czytać dzieje dusz!... Ileż osób będzie zaskoczonych na widok drogi, którą byłam prowadzona!”
Czy zastanawiamy się czasem nad naszą osobistą drogą, którą jesteśmy
prowadzeni przez Boga?
B.P.
Cyt. z książki ,,Dzieje Duszy Św. Teresy od Dzieciątka Jezus”. Wyd. K.B.
S mycz
Tak telefon komórkowy nazywa wielu ludzi.
W każdej chwili
może zadzwonić
szef z pracy czy
ktokolwiek inny.
Kilku moich
znajomych parafian mówiło mi,
że ma jeszcze w komórce numer telefonu
O. Wiesia Lewicza OMI, który zginął tra2
POSŁANIEC ŚWIĘTEJ TERESY
gicznie ponad 4 lata temu (+13.07.2009).
Nie usuwają go w nadziei, że może O.Wiesiu zadzwoni. Gdyby zadzwonił może powiedziałby to, co napisał na swoim obrazku
prymicyjnym w 1996 r., że tylko Bóg jest
skałą i zbawieniem, i jedynie na Nim warto
swoje życie budować (por. Ps 62,2-3). Może
powiedziałby to, co mówił podczas jednego
kazania pogrzebowego, że będziesz musiał
zdać sprawę przed Bogiem z każdego dnia
swego życia, z każdej godziny.
Spowiadałem w katedrze. Do konfesjonału podeszła osoba, uklękła i zaczęła mówić:
„W imię Ojca i Syna…”. W tym momencie zadzwoniła jej komórka. Szybko wsta-
ła i wyszła. Pomyślałem, że znalazł się ktoś
ze znajomych ważniejszy niż Jezus i spotkanie z Nim w sakramencie miłosierdzia.
Wspomniane kazanie pogrzebowe
O. Wiesiu zakończył słowami: Bóg już
wie, jaki będzie twój koniec. Cztery lata
później mój Przyjaciel zginął w rozbitym
samochodzie. Jaki będzie Twój koniec
i kiedy nastąpi, wie tylko Bóg. Dlatego
warto w Boże Słowo bardziej się wsłuchiwać, niż w słowo kogokolwiek z tych, którzy telefonują. Bo może wtedy usłyszysz:
Dokąd idziesz? Lepiej być przywiązanym
do Boga, niż uwiązanym do komórki.
o. Krzysztof Pabian OMI
a
Ojcze, poślij Łazarza
„Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają,
To choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”
Zapadła długo oczekiwana decyzja – 27 kwietnia 2014r, papież Franciszek ogłosi Świętym Kościoła Katolickiego naszego umiłowanego Jana Pawła
II. Doskonale wiemy, że zgodnie z prawem kanonicznym, aby można było kogoś ogłosić świętym, musi dokonać się
cud za jego wstawiennictwem. Wszystkie
nasze media wielokrotnie o tym mówiły,
każdy z nas, choćby nie chciał, musiał to
słyszeć bez względu na to, czy jest chrześcijaninem, czy nie. I oto teraz jest informacja – Jan Paweł II zostanie ogłoszony
świętym, czyli ni mniej ni więcej tylko
Kościół uznał cud za jego wstawiennic-
nie zależności pomiędzy współczesnym
światem ludzi żywych i tym innym lepszym światem współbraci w wierze, którzy umierając zakończyli swoją ziemską
wędrówkę, a teraz wstawiają się za nami
u Boga. Potwierdzają w ten sposób, że ów
inny świat w ogóle istnieje, że warto się
starać aby zapracować na miejsce również dla siebie. Czy dla świata materialnego, opierającego swoje istnienie na nauce, może być lepszy dowód niż świadectwo profesorów? A skoro tak, to zaraz po
ogłoszeniu wyników badań kościoły powinny zapełnić się wiernymi, a w ślad za
nimi pojawić się powinni i inni, czyli tacy,
wienia się nad sygnałami wysyłanymi do
nas z innego świata. Takie przykłady można mnożyć, bo przecież w ostatnich latach
Kościół katolicki powołał do grona błogosławionych i świętych tysiące osób, przeprowadzono setki procesów beatyfikacyjnych i kanonizacyjnych, tysiące naukowców wypowiadały się na ich tematy, potwierdzając jednoznacznie nadprzyrodzoność wielu zdarzeń.
To nadal za mało?
Gdy zmarły ewangeliczny bogacz,
cierpiąc męki piekielne, prosił Abrahama, aby posłał Łazarz, by ten przestrzegł
jego braci, aby i oni nie trafili do piekła,
usłyszał odpowiedź przytoczoną jako motto tego artykułu. Dla nas Bóg był łaskawszy, wielokrotnie przemawia między innymi przez zmarłych, ale czy Abraham nie
miał racji, czy my chcemy słuchać i poznawać prawdę o życiu wiecznym nawet
wtedy, gdy w tak wymowny sposób przemawiają do nas nasi zmarli?
W dzisiejszą niedzielę wszystkie markety znów są otwarte i jest w nich mnóstwo ludzi, niemal wszyscy to chrześcijanie…
BogdanKozioł
XXIX Niedziela
Zwykła
„…zawsze powinni się modlić
i nie ustawać…”
(Łk 18,1-8)
A jak wygląda
nasza modlitwa?
twem. Procedura uznania zdarzenia za cudowne, czyli nie dające się wytłumaczyć
od strony medycznej przewiduje, że oceny muszą dokonać niezależni specjaliści
z danej dziedziny, w tym wypadku lekarze, którzy po dokonaniu serii badań wydają orzeczenie, że zjawisko z jakim mają
do czynienia przewyższa ich możliwości
poznawcze - po prostu zdarzyło się coś,
co nie miało prawa się zdarzyć.
Coś wspaniałego, naukowcy dostarczają nam kolejnego dowodu na istnie-
którzy dotychczas nie potrafili znaleźć dowodu na istnienie innego Bożego świata.
Nic takiego nie zauważyłem.
Jakiś czas temu czytałem fragmenty
rozmowy z włoskim naukowcem badającym między innymi Całun Turyński. Pamiętam, jak powiedział, że współczesna
nauka wykorzystująca najnowsze osiągnięcia techniki, profesorowie wysyłający
sondy kosmiczne na Marsa, nie są w stanie zrobić kopii Całunu. Choćby ten fakt
powinien zmusić ludzi nauki do zastano-
Modlitwa to rozmowa z Panem Bogiem. Jeśli klękasz do modlitwy, to czy
pamiętasz o Bogu, czy tylko o intencji,
w jakiej się modlisz?
W modlitwie ważniejsze jest to, jak się
modlisz, od tego, o co się modlisz.
A jeśli zdarzyło się tak w twoim życiu,
że mimo wielu modlitw, Bóg cię nie wysłuchał, to jakie były wtedy twoje myśli?
Czy pomyślałeś wtedy, że Pan Bóg wie
lepiej, czego ci potrzeba?
Czy pomyślałeś o tym, że przecież
ty znasz tylko swoją przeszłość i teraźniejszość, a Bóg zna również twoją przyszłość. Wie, co się jeszcze wydarzy w twoim życiu i może właśnie w tych sprawach,
o których ty jeszcze nie wiesz, przyjął twoją modlitwę.
Bądźmy wytrwali w naszych modlitwach!
POSŁANIEC ŚWIĘTEJ TERESY
3
Aix-en-Provence
10 sierpnia ósemką Niniwitów z całej
Polski wraz z O.Tomkiem Maniurą na czele
wyruszyliśmy z Centrum Świata- Kokotka
do Aix-en-Provence na rekolekcje o świętym Eugeniuszu. Z każdym kilometrem nasza radość rosła, a widoki stawały się co-
XXX Niedziela
Zwykła
„Dwóch ludzi przyszło
do świątyni…”
(Łk 18,9-14)
W jakim celu…
Przypowieść o faryzeuszu i celniku to
nie tyle przykład dobrej i złej modlitwy,
ale obraz ich pobożności.
Faryzeusz chcąc „przypomnieć” Panu
Bogu o swoich dobrych uczynkach, wymienia całą listę tego, co czyni dla Boga.
Mało tego, porównuje się również do innych ludzi, którzy jego zdaniem są mniej
pobożni, uczynni i gorliwi w wierze.
A celnik?
Celnik nawet nie śmiał podnieść oczu
ku niebu, ponieważ znał swą ludzką ułomność, znał swoją grzeszność.
Celnik prosił o Boże miłosierdzie,
okazał skruchę za grzechy i... „ten został
usprawiedliwiony…”.
Faryzeusz nie potrzebował, według
niego, Bożego usprawiedliwienia, sam
uznał siebie za sprawiedliwego.
Nie zabiłem, nie kradnę, do kościoła
chodzę… jaka jest więc twoja pobożność?
4
POSŁANIEC ŚWIĘTEJ TERESY
raz piękniejsze. Pierwszy nocleg spędziliśmy w światowej stolicy mody, Mediolanie, goszcząc u Ks. Tomka Trzaski, który
zapewnił nam atrakcje na całą niedzielę.
Jadąc wzdłuż Lazurowego Wybrzeża,
nie sposób było nie skorzystać z jego bogactw, więc zatrzymaliśmy się w słonecznym Monte Carlo. Pluskaliśmy się w bardzo słonej wodzie, a potem O.Maniura odprawił Mszę Świętą wśród skał.
Po wielu godzinach jazdy dotarliśmy do
celu. Ciepło przywitani przez O. Krzysztofa ,superiora domu oblackim w Aix oraz
młodzież z Włoch, Hiszpanii i Irlandii, zasiedliśmy do wspólnej kolacji.
Każdy dzień rozpoczynaliśmy Mszą
Świętą w innym języku. Śniadanie obfite
w smakołyki takie jak: bagietka, dżemy, Nutella, było czasem rozluźnienia przed konferencją o Eugeniusze de Mazenodzie, wygłoszoną przez O. Fabio. Po głębokich przemyśleniach o założycielu wspólnie spożywaliśmy lunch, po którym następował błogi czas siesty. Swoimi rozważaniami i doświadczeniami dzieliliśmy się z przedstawicielami różnych narodowości podczas pracy
w grupach. Kolejnym punktem była upragniona kolacja z pysznym deserem. Każdy posiłek stwarzał możliwość poznania
nowych osób, co sprawiało nam ogromną
radość. Dzień rekolekcyjny kończyliśmy
liturgią. Zarówno wieczorna jak i poranna
liturgia były bogate w symbole, odczytywaliśmy fragmenty Pisma Świętego i przemyślenia Eugeniusza na temat stowarzyszenia
młodzieży. Pieśni ubogacały to spotkanie
z Bogiem. Każde nabożeństwo przygotowywało ok. 20 osób, dzięki czemu nie trzeba
było dużo wysiłku, żeby się skupić. Te momenty modlitwy poruszały nasze serca i mobilizowały do pracy nad sobą. Od godziny
22 do północy mieliśmy czas wolny, który
wykorzystywaliśmy na integrację z przedstawicielami innych krajów.
Na naszych rekolekcjach nie zabrakło
pielgrzymki. Wędrowaliśmy w stronę miejsca, gdzie Eugeniusz odbył swoje pierwsze
misje. Po dotarciu na miejsce, wysłuchaliśmy konferencji, zjedliśmy lunch i udaliśmy się na liturgię z rozesłaniem na misje,
było to dla nas bardzo ważne wydarzenie.
Przedostatniego dnia, w sobotni poranek,
zapakowaliśmy się do autokaru zmierzającego do Marsylii. Widoki zapierały dech
w piersiach. Jako pierwszą zwiedziliśmy bazylikę Notre Dame de la Garde znajdującą
się na wzgórzu. Chwile lunchu spędziliśmy
w Zgromadzeniu sióstr Maryi Niepokalanej,
które współpracują z oblatami. Najważniejszym punktem tego dnia była Msza Święta
w katedrze Sainte Marie Majeure przy grobie św. Eugeniusza. Po powrocie do Aix
czekała na nas włoska kolacja, zakończona
imprezą pożegnalną.
Niedzielny poranek był smutny, bo
oznaczał koniec przygody w Aix, lecz
O.Tomek umiał sobie z tym poradzić i przygotował szereg podróżnych niespodzianek.
Pierwszą z nich była wizyta w wiosce
Taize’, gdzie nawiedziliśmy grób brata
Rogera i poznaliśmy klimat spotkań ekumenicznych w duchu Taize’. Spacerowaliśmy
wśród młodzieży z całego świata, nie zabrakło tam także młodych z Polski! Kolejną
niespodzianką był maraton przez najstarsze na świecie opactwo cystersów w Cluny.
Był to „bieg” przez muzeum ze względu
na brak czasu, ale jak to O.Tomek mówi:
„Grzechem jest przejeżdżać i nie wstąpić.” Tego dnia Euchrystię przeżywaliśmy
w Ars, gdzie spoczywa Św. Jan Maria Vianney - patron proboszczów. Każdy modlił
się za pasterza swojej parafii. Do samego
końca nie wiedzieliśmy, gdzie będziemy
nocować. Jednak O. Maniura zapewnił nam
w Kolonii najlepszy nocleg w całych Niemczech. Ostatni dzień podróży rozpoczęliśmy od zwiedzania monumentalnej katedry
w Kolonii, po czym udaliśmy się do Polski.
Rekolekcje o św. Eugeniuszu de Mazenodzie były czasem owocnym dla mnie
i mam nadzieję, że dla każdego uczestnika.
Byłem w miejscach, gdzie Zakon Oblatów
miał swój początek. Wygłaszane konferencje nie tylko przybliżyły mi oblacki charyzmat, lecz skłoniły do przemyśleń, zmobilizowały do pracy nas sobą. Uczestnictwo
w liturgiach również budowało moją duchowość. Cieszę się, że poznałem nowe
formy modlitwy. Dużą radość sprawiło
mi zawiązanie przyjaźni z ósemką niesamowitych Polaków i przedstawicielami
innych krajów, uwielbiam poznawać nowych ludzi.
EmilBurdziłowski
25 sierpnia 2013 r. w Leśnej Podlaskiej odbyło się spotkanie Rodzin Różańcowych diecezji siedleckiej. Z naszej parafii wyruszyła autokarem 40-osobowa grupa pielgrzymów, aby uczestniczyć w tych
uroczystościach. Po modlitwie i błogosławieństwie o. Łukasza Krauze OMI, wyruszyliśmy do sanktuarium.
Spotkanie
Rodzin Różańcowych
w Leśnej Podlaskiej
O godz.11 na placu św. Józefa rozpoczęła się modlitwa różańcowa prowadzona przez moderatora diecezjalnego Kół Różańcowych ks. Pawła Wiatraka. Po zakończeniu modlitwy, przy ołtarzu polowym,
sprawowana była uroczysta Eucharystia,
której przewodniczył i homilię wygłosił
ks. bp. Piotr Sawczuk.
Modlitwa różańcowa jest pomocą
w trwaniu na drodze prowadzącej do Boga.
Jest też dla nas wskazówką do naśladowania Maryi w codziennym naszym życiu.
Bp. Piotr zachęcał uczestników do odmawiania tej modlitwy, bo z niej płynie
wielka moc dla każdego z nas.
JC
ZAPYTAJ KAPłANA
Co zrobić, gdy kapłan
swoją postawą odpycha
od Kościoła?
Odpowiedzią na to pytanie są słowa Chrystusa: Czyńcie więc i zachowujcie
wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie (Mt 23,3). Wydaję się, że
to bardzo trudne zadanie zwłaszcza w obliczu jawnych postaw kapłanów i zakonników, łamiących dobre obyczaje własnego stanu, przyczyniając się do zgorszenia
wiernych. Tutaj jednak można przywołać bezkompromisowe słowa Jezusa: Lecz kto
by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą we Mnie,
temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić na szyi i utopić w głębi morza (Mt 18,6).
To jest sprawa sumienia kapłana i jego osobistej odpowiedzialności przed Bogiem.
Nam pozostaje w Duchu Chrystusa nie osądzać i nie potępiać, abyśmy sami nie byli
sądzeni (Mt 7,1). Pozostaje również modlitwa w intencji tego kapłana o jego nawrócenie i o to, aby jak najmniej wyrządził krzywd w Kościele. Z drugiej strony problem
ten dotyczy samych wiernych, u których pojawiają się liczne wątpliwości i pytania.
Jednak wierni muszą oddzielić postawę kapłana od liturgii i wiary, gdyż właściwie
to nie on jest sensem wiary Kościoła, jest jej sługą, choć grzesznym. Ludzie, którzy
odchodzą od Kościoła, w sensie obiektywnym mogą mieć nawet rację. Powinni jednak pamietać, że rzeczywistość eklezjalna jest o wiele głębsza i odchodząc z Kościoła tak naprawdę niszczą samych siebie. Dlaczego? Ponieważ w sensie głębszym
i tak poszkodowanym będzie wierny, bo sam odciął się od sakramentów i Kościoła,
choć czasem może i sobie tłumaczy, że pozostał przy Bogu. Jednak czy to możliwe
być z Bogiem i nie karmić się jego ciałem w Eucharystii? A co z tymi, którzy mimo
fatalnych postaw kleru zostają we wspólnocie i dźwigają krzyż uczestniczenia w liturgii sprawowanej przez nielubianego kapłana? Te trudne sytuacje, których nieraz
doświadczamy, stają się najgłębszym pytaniem o naszą wiarę. Czy wierzę w Chrystusa, który zbudował swój Kościół na grzesznym Piotrze? (Mt 16) Czy mam świadomość, że moja wiara nie jest tylko osobistą sprawą, ale jest wyznawana, przekazywana i celebrowana we wspólnocie całego Kościoła? Czy rzeczywiście wierzę
w Kościół, który z woli samego Chrystusa jest dla nas miejscem uświęcania i zbawienia? Czy godzę sie w końcu na dźwiganie krzyża, które jest warunkiem naśladowania
Jezusa? Z pewnością - nie tylko w przypadku kapłanów - nie zabraknie nam sytuacji,
w których będziemy wezwani do większej miłości do Kościoła i podjęcia trudu jego
budowania. Już św. Augustyn zauważył, że w Kościele jedni drugich oczyszczają,
że potrzeba podjąć nawzajem za siebie pokutę. Oby tylko wystarczyło nam wiary...
o. Krzysztof Ziętkowski OMI
POSŁANIEC ŚWIĘTEJ TERESY
5
Relacja z XXII Siedleckiego Forum
Nauczycieli, Rodziców i Wychowawców,
które odbyło się 21 września 2013r.
Forum rozpoczęło się Mszą św. w kościele pw. św. Stanisława BM, celebrowaną przez ks. arcybiskupa Lwowa Mieczysława Mokrzyckiego wraz z czterema
księżmi. Homilię i tekst wszystkich wystąpień na Forum będzie można otrzymać
na następnym XXIII Forum, a teraz krótko przedstawię czterech wykładowców.
Forum otworzył dyrektor Centrum Kultury i Sztuki im. Andrzeja Meżeryckiego
Scena Teatralna Miasta Siedlce, Pan Mariusz Orzyłowski, witając przybyłych gości i uczestników.
Następnie prowadzący Forum Pan Cezary Wereszko, sekretarz Oddziału KSW,
przekazał mikrofon ks. bp Zbigniewowi
Kiernikowskiemu. Słowo pasterskie było
zatytułowane: Wychowanie - chrześcijańska inicjacja w świetle encykliki „Lumen
fidei” („Światło wiary”) papieża Franciszka. Ksiądz biskup stwierdził, że inicjacja
chrześcijańska jest mało praktykowana.
Aspekty wychowania i kształtowania do
wiary są możliwe, gdy:
1. są chrześcijanie o dojrzałej wierze
2. są chrześcijańscy rodzice
3. jest wspólnota wiary czyli żywy Kościół
4. są społeczeństwa, w których jest poprawna świadomość tego co chrześcijańskie. Priorytetem jest kształtowanie dorosłych. Musi się dokonać wyjście ze swego ja.
Wykład nt. „Błogosławiony Jan Paweł II wzorem wychowawcy” ks. arcybiskup rozpoczął od radości z tego powodu, że mógł należeć do grona ludzi związanych z przekazywaniem wiedzy – wiary
i związać ją z osobą Jana Pawła II. „Odkrywaliśmy charyzmat nauczania swoją osobą (…). Miłość, otwartość, życzliwość dla
wychowanka, dążenie do prawdy cechowały papieża. Był JP II niezwykłym człowiekiem, tytanem pracy. To co robię, definiuje jaki jestem. Co ja wybieram? Życie
jest nam dane ale i zadane. Nie trzeba narzekać – trzeba wziąć przykład z Ojca św.
Drugi sekretarz JP II zwrócił uwagę na to,
że papież ciągle modlił się. Przed poranną
toaletą leżał krzyżem w sypialni i odmawiał cząstkę różańca. Odmawiał cały katechizmowy pacierz, modlił się o dary Ducha Św., śpiewał Godzinki. Często zwierzał się, że modli się za tych, z którymi ma
się spotkać. Modlitwa i pokora oraz wier6
POSŁANIEC ŚWIĘTEJ TERESY
ność prawdzie (bez liczenia się z osobistymi kosztami) wyróżniała Karola Wojtyłę.
Ksiądz prałat Tadeusz Bożełko mówił
o błogosławionym księdzu Jerzym Popiełuszko jako obrońcy Prawdy. Wydawało mi
się, że wiele wiem o ks. Jerzym, a tu niesamowita opowieść o tym, że dla niego zło
nie miało ludzkiej twarzy, drugi człowiek
mógł być ofiarą zła. Radzono ks. Jerzemu,
aby skorzystał z mikrofonu i odpowiedział
na zarzuty stawiane przez rzecznika rządu,
np. że ma garsonierę, że wypuszcza upiory spod ornatu… Błogosławiony odpowiadał: „Wy mnie nie rozumiecie, ja nie walczę z ludźmi, walczę ze złem”. Ks. Jerzego
ukształtował jego rodzinny dom, jego klimat wypełniony pracą , modlitwą, uczciwością, czcią dla historii, tradycji, przodków. Mama opowiadała wierszem historię
Polski. I taki poemat usłyszeliśmy, gdyż ks.
prałat nagrał rozmowę z mamą ks. Jerzego. Usłyszeliśmy także fragment wywiadu z ks. Jerzym.
Ostatni wykładowca ojciec Edward
Kryściak, m. in. dyrektor Zespołu Szkół
Pijarskich w Krakowie, („Wychowanie
przez przykład życia – z praktyki szkolnej”) przedstawił zasady funkcjonowania
szkół pijarskich. A zaczął od bardzo trafnej maksymy swego dziadka: „Do szkoły chodzi się po wiedzę, po rozum do mądrych ludzi”. Zaskoczył nas niesamowitą proporcją kandydatów do szkoły w Poznaniu, a liczbą miejsc: 113 osób na jedno
miejsce! Nie można mówić uczniowi: „Zobacz, on potrafi a ty nie”, bo każdy może
być geniuszem, tylko ktoś musi odkryć talenty… Uczniowie, nauczyciele, pracownicy i absolwenci tworzą wspólnotę szkolną, a wspólnota zakonna wspiera szkołę, by
w niej niczego nie brakowało. Starają się
pijarzy uczyć myślenia.
To tyle w skrócie. Do zobaczenia za
rok.
SH
Różańcowa
droga
Na koralach różańca
wyświetlasz mi drogę,
którą szedłeś od żłóbka
do jedności z Bogiem.
Własną Matkę mi dałeś,
bym przybiegłszy do Niej
różańcową szedł drogą –
prosto w Twoje dłonie.
Stefan Todorski
Imieniny
o. Proboszcza
Franciszka
Boka OMI
Imieniny
o. Rafała
Bytnera OMI
Odnowiona
Kaplica
MB Fatimskiej
POSŁANIEC ŚWIĘTEJ TERESY
7
Odpust
w naszej
Parafii
8
POSŁANIEC ŚWIĘTEJ TERESY
Poświęcenie
różańców
dzieciom
pierwszokomunijnym
Wieczór
Miłosierdzia
Bożego
Spotkanie
wspólnot
Przyjaciół Misji
i Lektorów
POSŁANIEC ŚWIĘTEJ TERESY
9
Spotkanie Liderów
i Kapłanów Wspólnot Odnowy
w Duchu Świętym
W sobotę 28.09. w domu parafialnym odbyło się spotkanie liderów i kapłanów odpowiedzialnych za wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym z terenu całej diecezji siedleckiej. Spotkanie rozpoczęło się adoracją Jezusa
w Najświętszym Sakramencie oraz Eucharystią. Kolejnym punktem programu było
dzielenie się tym, co w poszczególnych
wspólnotach jest radością i tym co jest trudem. Uczestnicy spotkania wysłuchali także katechezy pt. „Nie bądź pod presją”.
Spotkanie zakończyło się wspólną modlitwą zawierzenia posługi we wspólnotach
na nadchodzący rok formacyjny oraz błogosławieństwem udzielonym przez obecnych kapłanów.
Agnieszka
XXXI Niedziela
Zwykła
„… przyszedł odszukać…
to, co zginęło…”
(Łk 19,1-10)
Czy dotyczy to również mnie?
Zacheusz – przełożony celników, zamożny i -według ludzi- grzesznik. Jego
dobrobyt również nie przysparzał mu
sympatii wśród jego otoczenia. Ogólnie
mówiąc był nielubiany.
Gdy dowiedział się, że w jego mieście jest Jezus, koniecznie chciał Go zobaczyć. Ponieważ był bardzo niskiego
wzrostu, musiał wdrapać się na drzewo,
żeby zobaczyć, kto to jest i jak wygląda.
Z pewnością naraził się w ten sposób na
drwiny i wyśmianie. On dostojnik, ubrany stosownie do zajmowanego stanowiska, siedział na drzewie. Nie to była
jednak dla niego najważniejsze. Najważniejsze było zobaczyć Jezusa. Co się
dalej wydarzyło?
Zacheusz nie tylko Go zobaczył, ale
został również dostrzeżony przez Niego.
Zginął, a został odszukany.
Jeśli pogubiłeś się w tym życiu, pozwól Jezusowi, aby cię odszukał.
10
POSŁANIEC ŚWIĘTEJ TERESY
Śmierć
Kiedy nadchodzi miesiąc listopad,
a wraz z nim uroczystość Wszystkich
Świętych i dzień zaduszny, nasze myśli
bardziej niż kiedykolwiek dotykają problemu przemijania życia ludzkiego i śmierci.
Jednak śmierć w dzisiejszych czasach
– czasach kultu życia doczesnego, zdrowia
i urody - stała się dla wielu tematem tabu.
Nikt jej nie wyklucza, bo wykluczyć nie
może – jest przecież zjawiskiem naturalnym i obiektywnym – ale lepiej o niej nie
myśleć, nie mówić, nie rozważać i „uciec
jak najdalej” od umierających.
Błogosławiony Jan Paweł II podczas
swojego 27-letniego pontyfikatu, wiele miejsca poświęcił śmierci, nauczając,
jaką postawę mamy przyjąć w obliczu
umierania.
„…Nieuniknionym przeznaczeniem
istot ludzkich jest śmierć. Jednak wpatrując
się w Chrystusa człowiek uczy się, że został stworzony do życia. Chrystusowa Eucharystia jest drogą życia. Ci, którzy przyjmują Ciało Chrystusa i piją Jego Krew, już
teraz mają życie wieczne (por. J. 6,54).
Pokonawszy śmierć przez zmartwychwstanie, Chrystus ujawnił, że wszyscy
śmiertelni zmartwychwstaną. Nasz Pan
ogłasza i objawia człowiekowi jego przeznaczenie, którym jest życie…” (Ad limina apostolorum. Posłanie do biskupów
Los Angeles i San Fracisco 8 VII 1988)
„…Śmierć ujawnia dramat ludzkiej
istoty: w jej perspektywie człowiek nie
może uniknąć pytania o sens swojego istnienia na świecie.(…) Wobec tajemnicy
śmierci człowiek jest bezsilny; zostają zachwiane jego ludzkie pewniki. I właśnie
w takiej sytuacji bezsilności wiara chrześcijańska, jeśli została pojęta i przyjęta w całym swym bogactwie, staje się dlań źródłem
duchowej pogody i spokoju. Bo w świetle
Ewangelii ludzkie życie otrzymuje nowy,
nadprzyrodzony wymiar. To, co wydawało się pozbawione znaczenia, nabiera sensu
i wartości…” (Do uczestników sympozjum
nt. opieki nad umierającymi, Sacro Cuore,
17 III 1992)
„… Jak (…) w latach starości stawić
czoło nieuchronnemu schyłkowi życia?
Jaką postawę przyjąć w obliczu śmierci?
Człowiek wierzący wie, że jego życie jest
w ręku Boga: „Ty Panie, mój los zabezpieczasz” i godzi się przyjąć od Niego także śmierć: „Taki jest wyrok wydany przez
Pana na wszelkie ciało: i po co odrzucać to,
co się podoba Najwyższemu?”
Człowiek nie jest panem śmierci, tak jak
nie jest panem życia; i w życiu, i w śmierci musi zawierzyć całkowicie woli Najwyższego, zamysłowi Jego miłości…” (Encyklika „Ewangelium Vitae”, 1996)
Błogosławiony Jan Paweł II, odchodząc
do Domu Ojca na oczach całego świata, dał
najlepsze świadectwo umierania i oswajania nas ze śmiercią. Bądźmy wdzięczni za
ten ogromny dar i za nauczanie Jana Pawła II, pamiętając w tym roku 16 października mija 35 lat od wyboru Karola Wojtyły
na stolicę Piotrową.
HannaProtasewicz
Karta Praw Rodziny cz.3
Na początek proszę przeczytaj czytelniku Posłańca brzmienie kolejnych artykułów.
ARTYKUŁ 7
Każdej rodzinie przysługuje uprawnienie do swobodnego organizowania życia religijnego w ognisku domowym pod
kierunkiem rodziców, jak również prawo
do publicznego wykonywania i głoszenia
swojej wiary, uczestniczenia w kulcie publicznym oraz swobodnego wyboru programów wychowania religijnego, bez znoszenia z tego powodu jakiejkolwiek dyskryminacji.
ARTYKUŁ 8
Rodzina ma prawo do wypełniania swej
funkcji społecznej i politycznej w budowaniu społeczeństwa.
a) Rodziny mają prawo do zrzeszania
się z innymi rodzinami i instytucjami celem właściwego i gorliwego wypełniania
swych zadań, a także dla ochrony praw rodziny, popierania jej dobra i reprezentowania interesów.
b) Rodziny i zrzeszenia rodzin winny mieć zapewnione prawo do wypełnienia właściwej im roli w przygotowywaniu i wprowadzaniu w życie programów
gospodarczych, społecznych, prawnych
i kulturalnych, mających wpływ na życie
rodzinne.
ARTYKUŁ 9
Rodziny mają prawo oczekiwać od
władz publicznych właściwej, nikogo nie
dyskryminującej polityki rodzinnej w kwestiach prawnych, gospodarczych, społecznych i finansowych.
a) Rodziny mają prawo do takich warunków ekonomicznych, które im zagwarantują odpowiadający ich godności poziom życia i pełny rozwój. Nie wolno
pozbawiać ich prawa do nabywania i posiadania dóbr prywatnych, które sprzyjałyby
stabilizacji życia rodzinnego; prawa dotyczące dziedziczenia i przekazywania majątku winny respektować potrzeby i uprawnienia członków rodziny.
b) Rodziny mają prawo spodziewać
się, że społeczeństwo, przewidując ich
potrzeby, zapewni im pomoc w nadzwyczajnych wypadkach, takich jak: przedwczesna śmierć jednego lub obojga
rodziców, opuszczenie rodziny przez jednego z małżonków, w razie wypadku, choroby czy inwalidztwa, w razie bezrobocia
lub wtedy, gdy rodzina musi ponosić dodatkowe ciężary związane ze starością,
niedorozwojem fizycznym czy umysłowym, któregoś ze swych członków, czy
też w związku z wychowywaniem dzieci.
c) Osoby starsze mają prawo do tego,
by mieć zapewnione miejsce we wła-
snej rodzinie lub, gdy jest to niemożliwe,
w instytucjach do tego powołanych - gdzie
mogłyby dożywać swej starości, wykonując czynności dostosowane do ich wieku i zapewniające im udział w życiu społecznym.
d) Prawa i potrzeby rodziny, a w szczególności wartość jedności rodzinnej, winny
być uszanowane również w polityce i ustawodawstwie karnym w taki sposób, aby
więźniowie mogli pozostawać w kontakcie
ze swoimi rodzinami, a rodziny w okresie
uwięzienia któregoś ze swych członków
otrzymywały niezbędne wsparcie.
Tekst pochodzi ze strony http://pl.radiovaticana.va/news/2013/05/21/watykan:_30-lecie_karty_praw_rodziny/
pol-694185
Naprawdę zdumiewa charyzmat Jana
Pawła II – jak daleko wybiegał w przyszłość - jak dalekowzroczny był papież, że
dostrzegał potrzebę uregulowania wszystkich ważnych dla rodziny spraw w Karcie.
I prawo do religijnego wychowania i prawo do zrzeszania się rodzin i pomoc rodzinie w nadzwyczajnych wypadkach, i troska
o osoby starsze i o przebywających w więzieniach. Tak bardzo zabiegał Ojciec Święty o jedność rodziny. A czy my też dbamy
o jedność rodziny? Co ja robię dla swojej
i innych rodzin?
SH
XXXII Niedziela
Zwykła
„Bóg nie jest
Bogiem umarłych…”
(Łk 20,27-38)
MYŚLI BŁ. JANA PAWŁA II
„Trzeba ponownie odnaleźć i ukazać prawdziwe oblicze chrześcijańskiej wiary, która nie jest jedynie zbiorem tez wymagających przyjęcia i zatwierdzenia przez rozum. Jest prawdą, którą trzeba żyć.”
Bł. Jan Paweł II
Bóg jest Bogiem wszystkich i tych,
z którymi jesteśmy na co dzień i tych, którym zapalamy znicze na Zaduszki. Bóg nie
cofa danych nam darów, chyba, że sami
je zniszczymy. Dał nam życie – nie po to,
by je unicestwić w chwili śmierci.
Sprawa życia po śmierci nurtowała
człowieka od czasów najdawniejszych.
W naszych sercach pojawiają się wątpliwości, niepokoje, lęki. Zastanawiamy się,
jak będzie wyglądało to życie „po drugiej stronie”.
Te myśli i rozważania do niczego nas
nie doprowadzą, nie wnoszą nic budującego w nasze życie. Dlatego lepiej jest
przyjrzeć się swojemu życiu, jakie jest
i jakie powinno być, aby w wieczności
być w niebie.
POSŁANIEC ŚWIĘTEJ TERESY
11
Obecność
Trudne pytania
Na zakończenie tegorocznego Festiwalu Hosanna była poprowadzona modlitwa w intencji Syrii - państwa dotkniętego
konfliktem, przez który umiera mnóstwo
ludzi. Nieopodal mnie stał młody mężczyzna, wyglądający jakby był po spożyciu alkoholu. Gdy usłyszał słowa o wojnie w kraju Bliskiego Wschodu, zapytał
z wyrzutem dziewczynę stojącą obok:
„Dlaczego Bóg na to pozwala?”.
Na portalu salon24.pl znajduje się rozprawa dotycząca Holocaustu. Fragment
tego artykułu brzmi następująco: „Od siedemdziesięciu lat zadawane jest pytanie:
gdzie był Bóg podczas Holocaustu? Czy
możliwe jest na przykład twierdzenie, że
Holocaust stanowił karę, którą dotknął Bóg
Żydów za ich grzechy? Czy Holocaust dowodzi niemocy Boga? Jego nieobecności? Obojętności? Okrucieństwa? Czy jest
wreszcie dowodem na Jego nieistnienie?”.
Jestem Który Jestem
We fragmencie z Księgi Wyjścia, w którym Mojżeszowi objawia się Bóg w płonącym krzewie słyszymy takie słowa: „Oto
pójdę do Izraelitów i powiem im: Bóg ojców naszych posłał mnie do was. Lecz gdy
oni mnie zapytają, jakie jest Jego imię, to
cóż im mam powiedzieć? Odpowiedział
Bóg Mojżeszowi: «JESTEM, KTÓRY
JESTEM». I dodał: «Tak powiesz synom
Izraela: JESTEM posłał mnie do was.”
(Wj 3, 13-14)
Gdy myślimy nieraz o „punktach zapalnych” na ziemi, gdzie panują karabiny
i czołgi, gdy wspominamy czasy obozów
koncentracyjnych, gdy przeżywamy osobiste porażki czy trudności, zaczynamy się
również zastanawiać, jak młody człowiek
stojący w siedleckim amfiteatrze i pytamy:
Gdzie jest Bóg? Czasami myślimy, że o nas
zapomniał lub nawet, że Go w ogóle nie ma.
Powyższy fragment Biblii mówi dobitnie
o podstawowej prawdzie, którą warto sobie przypominać, że Bóg CIĄGLE jest przy
nas. On nas nie opuszcza. To my możemy
Go zlekceważyć i się na Niego zamknąć.
A On cały czas jest. Człowiek ma wolną
wolę i może nawet odrzucić Boga. Jesteśmy obdarowani też taką wolnością, że
możemy ograniczyć ją u innych ludzi-możemy krzywdzić , zabijać. Nadużywamy
daru wolności i stąd pojawia się zło na ziemi. W dalszej części wyżej wspomnianego
artykułu internetowego przytoczone są słowa Josepha Telushkin’a (rabina) i Dennisa Prager’a (teologa): „Bóg nie zbudował
Auschwitz i jego krematoriów. Uczynił to
człowiek. Człowiek, a nie Bóg, jest odpowiedzialny za Holocaust. Judaizm zakłada,
że ludzie mają wolność wyboru. Może wo12
POSŁANIEC ŚWIĘTEJ TERESY
www.jp2doc.pl
lelibyśmy, aby ludzie byli stworzeni jako
roboty, które mogą czynić tylko dobro,
a nie jako istoty ludzkie, które mogą także
wybierać zło. Lecz to jest niemożliwe tylko tam, gdzie istnieje możliwość zła, istnieje możliwość dobra”. Obecność zła na
ziemi nie świadczy o tym, że nie ma Boga
lub jest On obojętny na nasz los. Jego miłość jest tak wielka, że nie chce nam zabierać wolności (daru, który nadaje nam godność ludzką i odróżnia nas od innych istot)
nawet jeśli my niesprawiedliwie traktujemy drugiego człowieka. Myślę, że Pan,
gdy widzi jak jedno z jego dzieci wyrządza szkodę drugiemu, również przeżywa to
z żalem i pragnie, aby każdy wybierał dobro, by wszyscy mogli być szczęśliwi. Może się również tak zdarzyć
w naszym życiu, że doświadczamy cierpienia fizycznego lub moralnego. Przeżycie
tego może być szansą na zbliżenie się do
Najwyższego. Często dopiero w takich trudnościach, które nas spotykają, zwracamy się
o ratunek do Stwórcy. Bywa i tak, że Bóg jakby milczy i nie daje się poznać przez żadne
wydarzenie. Trudno nam wtedy poczuć jego
obecność. Wiele osób wierzących przeżywa
niekiedy tzw. duchową oschłość. Doświadcza się wtedy pustki tak silnej, iż myślimy
sobie, że może Boga nie ma. Przykładem
osoby, która przeżywała bardzo długo poczucie braku obecności Boga jest Matka
Teresa z Kalkuty. W jednym z listów do
swojego kierownika duchowego siostra
zakonna pisze tak: „Chcę powiedzieć coś
Waszej Eminencji – ale nie wiem, jak to
wyrazić. Gorąco pragnę – pełnym bólu pragnieniem bycia wszystkim dla Boga – być
świętą w taki sposób, żeby Jezus mógł
w pełni żyć swoim życiem we mnie. Im bardziej ja chcę Jego – tym mniej sama jestem
chciana. – Chcę kochać Go tak, jak jeszcze
nigdy dotąd nie byłam kochana – a mimo
to trwa we mnie głębokie uczucie oddzielenia od Niego – ta straszna pustka, to po-
czucie nieobecności Boga. [...] Nie uskarżam się – chcę tylko przez cały czas iść
razem z Chrystusem” (Pisma, s. 226). Gdzie
indziej możemy przeczytać jej inne, przejmujące słowa: „W mojej duszy tak wiele jest sprzeczności. – Tak dominująca tęsknota za Bogiem – tak dojmująca, że bolesna – nieustanne cierpienie – a mimo to
jestem przez Boga niechciana – odrzucona – pusta – bez wiary – bez miłości, bez zapału. – Dusze mnie nie pociągają. – Niebo
nic nie znaczy – dla mnie wygląda jak puste miejsce – myśl o nim nic dla mnie nie
znaczy, a mimo to ta dręcząca tęsknota za
Bogiem. – Bardzo proszę o modlitwę, żebym wciąż się do Niego uśmiechała mimo
wszystko. Bo jestem tylko Jego – więc On
ma wszelkie prawa do mnie. Jestem całkowicie szczęśliwa, że jestem nikim nawet
dla Boga” (Pisma, s. 232-233). Może być
dla kogoś gorszącym fakt, że kobieta, która uważana jest za wzór pobożności, wiary,
która uczyniła tyle dobra, jest autorką tych
tekstów. Ale istotne jest to, jaką postawę zachowała bł. Teresa- nadal pełniła uczynki
miłosierdzia. Nie jesteśmy odpowiedzialni za emocje, które odczuwamy, tylko za
zachowania, jakie powstają na bazie tych
emocji. Więc pomimo, że zakonnica czuła jakieś przygnębienie z powodu poczucia braku obecności przy niej Boga, to i tak
siała miłość dookoła. Ważna jest postawa
wiary, która wystarczyła jej do przetrwania
duchowej oschłości i do wiernego wypełniania podjętych działań. Ona wierzyła, że
JESTEM, KTÓRY JESTEM jej nie zostawi. Są takie momenty w życiu, kiedy pozostaje nam tylko wierzyć, że On Jest. On trwa
na wieki. Daje się często doświadczyć i jest
wtedy jak najpiękniejsza piosenka, która nigdy się nie nudzi, jak smak chleba, ale i czasami jest jak powietrze, którego nie widzimy, nie czujemy, a które jest przecież niezbędne do życia.
DK
Sobotnie popołudnie ŚMIEJ SIĘ
Mijała czternasta, kiedy mama z pełnymi torbami zakupów weszła do mieszkania.
- Już jestem, synku – oznajmiła w progu. – Nabiegałam się bardzo, ale sobota jest
jedynym dniem, kiedy mam czas znaleźć
w sklepach to, co nam w domu potrzebne. Zaraz ugotuję ziemniaki i zjemy obiad.
Michaś zauważył, że mama jest zmęczona. Zmęczenie można było dostrzec
w jej ruchach, a nawet w nieco powolniejszym sposobie mówienia.
- Mamusiu, chętnie ci pomogę. Mam
czas.
- Fajnie, Michale – uśmiechnęła się
matka. – Może razem posprzątamy. Zrobimy na jutro , na niedzielę super porządki w domu.
Szczotka odkurzacza w rękach chłopca prawie tańczyła. Zwinnymi ruchami
wygarniała każdą drobinę kurzu ze szpar
i zakamarków. Wciskała się nawet między
krótkie nóżki fotelików i regału.
- Michasiu, skąd w tobie – z podziwem zapytała mama – tyle energii i zapału do pracy?
- Przecież wiesz, mamusiu, że zawsze
pomagam chętnie. A dzisiaj dodatkowo trochę się spieszę, bo chcę pójść na osiemna-
stą do kościoła. Ksiądz poprosił, aby każdy
ministrant wybrał jeden dzień powszedni
i postarał się w tym dniu służyć do mszy.
Na sobotę nie było chętnych. Chłopcy pewno nie bardzo chcieli obciążać sobie obowiązkami weekendu. Mnie natomiast sobota pasuje.
- A nie będziesz miał problemu z lekcjami? Przecież – zastanawiała się matka – nie powinieneś zostawiać odrabiania
pracy domowej na niedzielę.
- Oczywiście, że nie powinienem. Dlatego pracę domową już odrobiłem. Zacząłem wczoraj, a dokończyłem dzisiaj, jak
robiłaś zakupy.
- Cieszę się, synku, że tak pięknie ułożyłeś swój czas, ale czy takie tempo, z uwagi na sobotnie msze, nie będzie cię zbytnio obciążać?
- Właśnie będzie odwrotnie, mamusiu.
Wiedząc, że mam być w kościele, wszystko wcześniej zrobię… Odrobię lekcje, pozałatwiam osobiste sprawy… i na pewno (uśmiechnął się) postaram się tobie też
pomóc. A weekend? Weekend będzie zaczynał się sobotnią mszą świętą i trwał
przez całą niedzielę. Aż do poniedziałku.
StefanTodorski
Kochane dzieci!!!
1. Instrument w kościele.
2. Zasiadasz przy nim do wspólnego posiłku.
3. Anioł ... - zawsze jest przy Tobie.
4. „Drogowskazy” dla każdego chrześcijanina w drodze do nieba.
5. Miejsce w kościele, w którym przechowuje się Najświętszy Sakrament.
6. Odmawiasz go rano i wieczorem.
7. Dzień Pański to inaczej...
8. Czyni Cię Dzieckiem Bożym.
Z NAMI
CHRAPANIE
- Jasiu, czy ty chrapiesz w nocy?
- Nie.
- A skąd wiesz?
- Bo kiedyś się specjalnie w nocy
obudziłem, żeby to sprawdzić.
OCENY
- Jasiu, nie jestem zadowolony
z twoich ocen - mówi tata.
- Mówiłem nauczycielowi, że tak
będzie, ale on nie chciał ich poprawić.
BUTY
Trzyletnia Marysia wkłada buty
sześcioletniego brata:
- Mamo, te buty są o trzy lata za
duże.
U LEKARZA
- Co pani najbardziej dokucza?pyta doktor.
- Mąż, ale do pana przyszłam
z powodu mojej trzustki.
WYGRANA
Brzydki sześćdziesięciolatek ożenił się ze śliczną dwudziestolatką.
Koledzy go pytają:
- Jakim cudem wyrwałeś takądziewczynę?
Na to sześćdziesięciolatek wyciąga z portfela MasterCard, American Express, Visę...
- Wygrałem w karty.
DO BRATA
Rozmawia dwóch znajomych:
- To prawda, że Kazia zamknęli?
- Tak, tydzień temu.
- A mówił, że jedzie do brata.
- Wszystko się zgadza, jego brat
też siedzi.
OSZUKAłEM
Przychodzi do spowiedzi bardzo
zawstydzony facet:
- Proszę księdza, oszukałem Żyda,
czy to grzech?
- Nie, synu, to cud...
Przyg. B.P.
POSŁANIEC ŚWIĘTEJ TERESY
13
Listopadowe refleksje
Nie wszyscy obudzą się rano, nie
każdy będzie mógł cieszyć się kolejnym dniem. Nieczęsto to sobie uświadamiamy. Rzadko o tym myślimy, rozmawiamy. Nikt z nas, kładąc się spać,
nie myśli przecież o tym, że może to być
nasza ostatnia noc. Rzadko modlimy się
za zmarłych, choć pewnie wielu z nich potrzebuje naszej modlitwy. Przypominamy
sobie o nich zbiorowo raz do roku około
1 listopada. Zdobimy groby dziesiątkami zniczy, jakby te płomienie i ta jednodniowa pamięć mogły zastąpić codzienną modlitwę.
Czasem myślę, że są to nasze wyrzuty sumienia...
Polecajmy ich Bogu wieczorem, polecajmy tych, dla których to będzie ostatnia noc.
Módlmy się o to, by śmierć nas nie zaskoczyła, byśmy byli na nią przygotowani.
Prośmy słowami Wojciecha Bąka:
A tym co umrą w nocy.
A tym co umrą w nocy,
daj godzinę śmierci
Jak wodę pragnącemu,
smak chleba głodnemu Niech ich zastygające skonem
biedne piersi
Żegnają się pogodnie z człowiekiem
i ziemią!
Niech Twoja twarz zobaczą
- gdy im zbledną oczy,
I ślady stóp Twych widzą
- i słyszą Twe słowa,
By mogli w śmierć za Tobą
z zaufaniem kroczyć.
Jak w nowe, większe życie.
Ty ich kroki prowadź!
Bo śmierć jest nowym życiem
- lituj się ich trwogi,
Gdy mają przejść przez bramę
i nieznane progi,
By w nowym i nieziemskim stanąć
nagle świecie O, daj im śmierć łagodną w Tobie,
by ujrzeli
Twój zaświat i witali uśmiechem weseli,
Bo życiem jest - Ty,
który jesteś Wiecznym Życiem!
Pamiętajmy, że kiedyś ktoś będzie modlił się za nas, za naszą duszę.
Pozwolę sobie przytoczyć treść „Koronki za dusze zmarłych” - na trzech początkowych paciorkach: Boże mój, wierzę w Ciebie, boś jest prawdą nieomylną.
Mam nadzieję w Tobie, boś jest nieskończenie dobry. Kocham Cię, Panie, boś jest
godzien nieskończonej miłości.
Na małych paciorkach 10 razy: Słodkie
Serce Maryi, bądź moim zbawieniem zakończyć znakiem krzyża i modlitwą: Boże
mój, przez najsłodsze Serce Maryi ofiaruję
Ci tę modlitwę i proszę, abyś ją przyjął za
dusze w czyśćcu cierpiące (albo: za duszę...)
IrenaPiekart
Kalendarz Liturgiczny 14.09.-13.10.
14 października
Rz 1,1-7; Łk 11,29-32
15 października
Teresy od Jezusa, dziewicy
i doktora Kościoła
Rz 8,22-27; J 15, 1-8
16 października
Jadwigi Śląskiej
Prz 31,1-13.19-20.30-31;
Mk 3,31-35
17 października
Ignacego Antiocheńskiego,
biskupa i męczennika
Flp 3,17-4,1; J 12,24-26
18 października
Łukasza Ewangelisty
2Tm 4,9-17a; Łk 10,1-9
19 października
Rz 4,13.16-18; Łk12,8-12
20 października
XXIX Niedziela Zwykła
Wj 17,8-13; 2Tm 3,14-4,2;
Łk 18,1-8
21 października
Bł. Jakuba Strzemię
Rz 4,20-25; Łk 12,13-21
22 października
Bł. Jana Pawła II
Rz 5,12.15b.17-19.20b-21;
Łk 12,35-38
14
POSŁANIEC ŚWIĘTEJ TERESY
23 października
Rz 6,12-18; Łk 12,39-48
24 października
Rz 6,19-23; Łk 12,49-53
25 października
Rz 7,18-24; Łk 12,54-59
26 października
Rz 8,1-11; Łk 13,1-9
27 października
XXX Niedziela Zwykła
Syr 35,12-14.16-18; 2Tm 4,6-9.16-18;
Łk 18,9-14
Uroczystość Rocznicy
Poświęcenia Własnego Kościoła
28 października
Św. Apostołów Szymona
i Judy Tadeusza
Iz 61,1-3a; Ef 2,19-22; Łk 6,12-19
29 października
Rz 8,18-25; Łk 13,18-21
30 października
Rz 8,26-30; Łk 13,22-35
31 października
Rz 8,31b-39; Łk 13,31-35
1 listopada
Wszystkich Świętych
Ap 7,2-4.9-14; 1J 3,1-3; Mt 5,1-12a
2 listopada
Wszystkich wiernych Zmarłych
tego dnia można odprawić
3 Msze święte
I - Hi 19,1.23-27a; 1Kor 15,20-24a.25-28;
Łk 23, 44-46.50.52-53; 24,1-6a
II - Dn 12,1-3; Rz 6,3-9; J 11,32-45
III - Mdr 3,1-6.9; 2Kor 4,14-5,1;
J 14,1-6
3 listopada
XXXI Niedziela Zwykła
Mdr 11,22-12,2; Tes 1,11-2,2;
Łk 19,1-10
4 listopada
Karola Boromeusza
Rz 11,29-36; Łk 14,12-14
5 listopada
Rz 12,5-16a; Łk 14,15-24
6 listopada
Rz 13,8-10; Łk 14,25-33
7 listopada
Rz 14,7-12; Łk 15,1-10
8 listopada
Rz 15,14-21; Łk 16,1-8
9 listopada
Rocznica Poświęcenia Bazyliki
Laterańskiej
Ez 47,1-2.8-9.12 albo
1Kor 3,9b-11.16-17; J 2,13-22
10 listopada
XXXII Niedziela Zwykła
2Mch 7,1-2.9-14; 2Tes 2,16-3,5;
Łk 20-27-38
INFORMATOR PARAFIALNY
SAKRAMENT CHRZTU
Sakrament Chrztu św. odbywa się
zasadniczo w pierwszą i trzecią niedzielę miesiąca (lub tylko w jedną
z nich) w czasie Mszy św. o godz. 12:00
oraz w Boże Narodzenie i Wielkanoc
o godz. 14:00. Chrzest zgłasza się przynajmniej tydzień wcześniej. Zgłaszający
chrzest przynosi ze sobą: metrykę urodzenia dziecka, dokument ślubu kościelnego
jego rodziców, dane personalne rodziców
chrzestnych (imię, nazwisko, datę urodzenia, wyznanie, miejsce zamieszkania
i zaświadczenie, że dana osoba może być
ojcem lub matką chrzestną), oraz poświadczenie udziału w czterech katechezach rodziców i chrzestnych. Spotkanie organizacyjne odbywa się w sobotę przed niedzielą
chrztów o godz. 19.00. Przypominamy, że
ci, którzy nie przyjęli sakramentu bierzmowania, lub żyją w związku niesakramentalnym, nie mogą być rodzicami chrzestnymi.
SAKRAMENT MAłŻEŃSTWA
Narzeczeni zgłaszają się do kancelarii
parafialnej na trzy miesiące przed planowanym ślubem, w celu spisania protokołu przedślubnego. Przynoszą ze sobą dowody osobiste, metryki chrztu z aktualną
datą i z adnotacją o bierzmowaniu, świadectwa ukończenia religii z ostatniej klasy oraz poświadczenie udziału w ośmiu
katechezach przedmałżeńskich. W trakcie
przygotowań narzeczeni są zobowiązani
do uczestnictwa w dniu skupienia, który
odbywa się w naszej parafii, w drugą niedzielę każdego miesiąca (początek o godz.
14.00 oraz do kursu przedmałżeńskiego
w parafii Bożego Ciała w pierwszy lub
trzeci wtorek miesiąca (początek o godz.
16.30). Po zgłoszeniu się do kancelarii narzeczeni muszą udać się do USC, właściwego ze względu na zamieszkanie jednej ze stron, w celu dokonania formalności wynikających z prawa świeckiego. USC
wyda narzeczonym zaświadczenie (3 egz.
o tym, że mają oni prawo zawrzeć małżeństwo wg prawa polskiego (zaświadczenie jest ważne 3 miesiące od daty wydania), które należy dostarczyć do kancelarii parafii, gdzie będzie zawierane małżeństwo.
SAKRAMENT CHORYCH
W nagłych przypadkach należy wezwać kapłana o każdej porze. Odwiedziny chorych i osób w podeszłym wieku
odbywają się w pierwsze piątki miesiąca, lub w inne wyznaczone dni, od godz.
9.00. Chorych należy zgłosić w kancelarii
lub zakrystii, podając dokładny adres zamieszkania.
MSZE ŒWIÊTE:





KANCELARIA CZYNNA:

ch
,


Parafia Rzymskokatolicka p.w. œw.Teresy
Bank PKO SA I O w Siedlcach
801240 2685 1111 0000 3656 2097
Wydarzenia...
28.09 - W domu parafialnym odbyło
się spotkanie liderów i kapłanów odpowiedzialnych za Wspólnoty Odnowy w Duchu Świętym, z terenu całej
diecezji siedleckiej.
29.09 - O godz. 12.00 została odprawiona msza św. imieninowa o. Rafała
Bytnera OMI
Sakrament Chrztu przyjęli:
Oliwier Dobroch, Natalia Barbara Nowak, Kacper Czapski, Gabriel Poszkit, Aleksander Toczyski, Liliana Czechowicz, Dominik
Rudaś, Teodor Nowak, Miłosz Izdebski, Dominika Zubek, Szymon
Próchnicki, Michalina Polak, Kornelia Monika Dmowska, Adrianna
Celińska, Igor Mierzejewski, Antoni Szeląg, Diana Pascu, Aleksander
Szymanowicz
Sakrament Małżeństwa zawarli:
Michał Chyła – Magdalena Sawicka
Krzysztof Surowiec – Marta Kurek
Łukasz Sienkiewicz – Joanna Kleszcz
Rafał Szymanowicz – Anna Szymanowicz
Krzysztof Kowal – Izabela Stupnicka
Janusz Ozga – Angelika Kazimieruk
Jakub Pietras – Katarzyna Chmielak
Wojciech Serbista – Natalia Zubko
Ariel Hukowski – Marlena Szulc
Modlitwie polecamy zmarłych:
Grzegorz Wereszczyński l.55, Władysław Kosyl l.82, Helena Mańkowska l.95, Helena Łuciuk l.87, Stanisława Sokołowska l.75, Stefan Ługowski l.91, Anna Księżopolska
l.39, Czesława Pieńkowska l.96
POS£ANIEC
ŒWIêTEJ TERESY
Miesiêcznik Parafialny - ukazuje siê od 1998 r.
4.10 - O godz. 18.00 została odprawiona msza św. imieninowa Proboszcza
naszej Parafii – o. Franciszka Boka OMI
5.10 - O godz. 18.00 została odprawiona msza św. imieninowa s. Faustyny.
6.10 - W naszej wspólnocie parafialnej
obchodziliśmy uroczystość odpustową z racji Wspomnienia naszej patronki Św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Kazania odpustowe głosił o. Łukasz Krauze
OMI. Sumie odpustowej o godz. 12.00
oraz procesji przewodniczył ks. Jacek
Szostakiewicz, proboszcz parafii pw.
Męczenników Podlaskich w Siedlcach.
7.10 - Na mszy św. o godz. 18.00 zostały poświęcone różańce dzieci pierwszokomunijnych. Również w tym dniu
po mszy św. wieczornej odbyło się
spotkanie Wspólnoty Przyjaciół Misji oraz Wspólnoty Lektorów i Psałterzystów.
Redakcja:
o. Rafał Bytner - Opiekun Redakcji,
o. Franciszek Bok OMI, o. Krzysztof Pabian OMI,
Elżbieta £ugowska - redaktor naczelna,
Agnieszka Blicharz, Stefania Hêciak,
Dominik Karwowski, Bogdan Kozio³,
Irena Piekart, Barbara Piwowarczyk,
Maria Popowska, Miros³awa Postrzygacz,
Hanna Protasewicz, Stefan Todorski
Korekta:
Irena Piekart, Miros³awa Postrzygacz
Foto:
Zdzisław Popowski, Waldemar Stefaniak
DTP: [email protected]
Druk: NOWATOR
Adres:
Redakcja „Pos³añca œw. Teresy”
Parafia Rzymskokatolicka
p.w. Œw. Teresy od Dzieci¹tka Jezus
08-110 SIEDLCE, ul. Garwoliñska 19
e-mail: [email protected]
POSŁANIEC ŚWIĘTEJ TERESY
15

Podobne dokumenty

Wrzesień 2014 - Parafia św.Teresy od Dzieciątka Jezus

Wrzesień 2014 - Parafia św.Teresy od Dzieciątka Jezus Kiedyś wsiądziemy wszyscy do „autobusu” i pojedziemy już nie „do końca”, jak niektórzy autobusem nr „3” na ul. Leśną, ale pojedziemy do „zajezdni”. Gdy wysiądziemy, czy będziemy czuć tylko spaliny?...

Bardziej szczegółowo

Czerwiec 2011 - Parafia św.Teresy od Dzieciątka Jezus

Czerwiec 2011 - Parafia św.Teresy od Dzieciątka Jezus Matki Bożej. Jakieś dziecko podniosło go i pyta: „Kto to jest?” Ksiądz odpowiedział: „To moja Mama”. Dziecko

Bardziej szczegółowo