Publication - Śląska Izba Lekarska

Transkrypt

Publication - Śląska Izba Lekarska
Mosty zamiast murów.
Skuteczna rozmowa z pacjentem
str. 18-19
Walczymy
o wizerunek lekarzy
str. 5
Lekarze
w mediach
str. 8-12
Efektywnie
zwalczać ból
str. 12
Pro Medico
postscriptum
str. 20-25
ISSN 1232-8693
wrzesień 2014 nr 215
PISMO ŚLĄSKIEJ IZBY LEKARSKIEJ W KATOWICACH
REKLAMA
Pro Medico • wrzesień 2014
Z mojego punktu
widzenia
Nasz zawód poddawany był zawsze kontroli i presji społecznej, ale ostatnimi czasy
ta presja stała się ogromna, co znajduje
odzwierciedlenie w mediach, gdzie nie
brakuje niestety negatywnego przekazu. Tymczasem w wielu placówkach medycznych, borykających się najczęściej
z niemałymi kłopotami finansowymi, nie
ma rzecznika prasowego, tym bardziej
specjalistów public relations. Zatem w sytuacjach kryzysowych kampania informacyjna spada na samych lekarzy. Nie
zawsze wiedzą, jakie strategie wybrać, by
informacja nie stała się ze strony dziennikarzy dezinformacją. Piszę o „strategii” także w kontekście ograniczeń, jakie niesie
np. obowiązująca nas tajemnica lekarska
czy ochrona danych osobowych, z czego
widzowie lub czytelnicy nie zawsze zdają
sobie sprawę.
Postanowiliśmy w Śląskiej Izbie Lekarskiej
dokonać reorganizacji biura, powołując
Dział Informacyjno-prasowy, który m.in.
będzie udzielał lekarzom konsultacji (na
wzór naszego biura prawnego), upowszechniał praktyczną wiedzę o rynku
medialnym i „sposobach” poruszania
się w świecie mediów, zajmie się szkoleniami medialnymi, organizacją paneli
i konferencji. Dział będzie współpracował
z Rzecznikiem Praw Lekarzy. O planach
działania naszej Izby podejmowanych
w walce o poprawę wizerunku lekarza
m.in. w tym numerze „Pro Medico”, poświęconym w dużej mierze relacjom lekarze – media.
Tematyka medialna jest tylko częścią
komunikacji społecznej. Do komunikacji – bardzo istotnej dla efektów leczenia
między lekarzem i chorym – często nawiązują artykuły w naszym Izbowym piśmie,
tak jest też w tym numerze. Jednak naj-
W
większe problemy dotyczą wciąż dialogu
między środowiskiem lekarskim a stroną
rządzącą. To ciągle, niestety, nie jest dialog, o czym przypomniał w lipcu br. prezes
Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz w „Liście do lekarzy i lekarzy dentystów”. Wszystkie poprawki do pakietu
kolejkowego, zgłoszone przez partnerów
społecznych, w tym samorząd lekarski
i samorząd pielęgniarek i położnych, zostały odrzucone bez jakichkolwiek wyjaśnień ministra, podczas gdy do projektowanych przepisów zostało zgłoszonych
ponad 30 uwag. Jak można skutecznie
wdrażać zmiany, bez wysłuchania tych,
którzy mają je potem realizować? Zamiast
partnerskiego dialogu, dostajemy pisma
administracyjne i komunikaty już „po fakcie”, instrukcje i zalecenia. Gdzie jak gdzie,
ale w Polsce już coś wiemy na temat efektów nakazowo-rozdzielczego systemu...
Zarzuca się czasem naszemu samorządowi, że doszukujemy się tylko „ciemnych
stron” lub wyolbrzymiamy trudności. Tymczasem oczekujemy, że nasze doświadczenie i mozolnie zdobywana wiedza zostaną wykorzystane w podjętym dialogu,
w końcu nie stoimy po dwóch stronach
barykady, bo cel mamy ten sam: leczyć
chorych, jak potrafimy najlepiej.
Często używam słowa „pseudosystem”
polskiej ochrony zdrowia. Zespoły elementów wzajemnie powiązanych w układy
powinny bowiem realizować jako całość
przejrzystą i logiczną funkcję nadrzędną.
Tymczasem, często mimo dobrych intencji i starań, tej spójności brakuje. Przykład:
na dziesięć osób przypada jeden psychiatra, sześciu psychologów, 14 pielęgniarek,
siedmiu terapeutów, pięciu wychowawców, 17 sanitariuszy, 27 ochroniarzy, jest
indywidualny plan terapii, są osobiste
numerze:
Z mojego punktu widzenia
1
Komunikat Działu Informacyjno-Prasowego ŚIL
2
Od redakcji
2
Z działań samorządu
Stanowisko ORL w sprawie nowelizacji uchwały o składkach
3-4
4
elektroniczne urządzenia alarmowe, by
w każdej chwili wezwać pomoc i jednoosobowe sale. Tak od początku tego roku,
na mocy rozporządzenia ministra zdrowia
(ze stycznia 2014 r.), funkcjonować ma
Krajowy Ośrodek Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie. I właściwie można zostawić to już bez komentarza, w kontekście np. debat o obsadach
kadrowych szpitali czy zapewnieniu chorym onkologicznym pełnego dostępu do
leczenia ratującego życie. Dodam tylko,
że Zarząd Główny Polskiego Towarzystwa
Psychiatrycznego wyraził sprzeciw wobec
nazywaniu KOZZD ośrodkiem leczniczym
i postulował przyporządkowanie go Ministerstwu Sprawiedliwości, zamiast Ministerstwu Zdrowia.
„Medycyna to niedoskonała nauka, zbiór
nieustannie zmieniających się wiadomości, niepewnych informacji, omylnych profesjonalistów i ludzi, których życie wisi na
włosku. Naszą rękę poprowadzi, owszem,
wiedza, ale często przyzwyczajenie, intuicja, a czasem zwykły traf. Rozsiew między
tym, co wiemy, a tym, do czego dążymy,
wciąż istnieje. I komplikuje wszystko, czego się chwycimy” – tak pisze chirurg Atul
Gawande, w wydanej już kilka lat temu
w „Znaku” książce „Komplikacje” (rekomendowanej przez prof. A. Szczeklika).
Kiedy medycyna przeradza się w praktykę
lekarską? Kiedy znakomity lekarz przestaje być dobrym lekarzem? Dlaczego tak się
dzieje? Co nam zagraża w pogoni za doskonałością? Warto do niej sięgnąć, czasu
na refleksję po dobrej książce nie powinno
nam zabraknąć...
Kursy i konferencje
14-15
Misje medyczne. Paragwaj
16-17
Andrzejki stomatologiczne
Mosty zamiast murów. Relacje lekarz – pacjent
„Pro Medico postscriptum”:
17
18-19
Szkolenie dla biegłych sądowych
20
Lekarze w mediach cd.
21
Dzień Zdrowia Psychicznego
21
22
Apel Prezydiów trzech Izb w sprawie walki z szarlatanami
i znachorami
5
Walczymy o wizerunek lekarzy – Rzecznik Praw Lekarzy
5
Spotkanie w Helikonie
Jak przydzielaliśmy staże
6
Plany utworzenia Muzeum Historii Medycyny
Do biegłych sądowych i kandydatów na biegłych
6
Sport
24-27
Z teki rzecznika
7
Notatki z podróży
28-29
Wspomnienia, nekrologi
31-33
Ogłoszenia, komunikaty, reklamy
34-38
Lekarze w mediach
Leczenie bólu – kampania Ministerstwa Zdrowia
8-12
12
23
1
od redakcji
2
Pro Medico • wrzesień 2014
Śląska
Izba
Lekarska
Biuro czynne jest
w poniedziałki i środy
od 8.15 do 17.00,
a we wtorki,
czwartki i piątki
od 8.15 do 16.15.
32 60 44 200 – główny numer,
informacja o numerach wewnętrznych ŚIL
32 60 44 257 – FAX
32 60 44 210 – Dział Rejestru
Lekarzy
32 60 44 220 – Dział Prywatnych
Praktyk
32 60 44 225 – Ośrodek Kształcenia Lekarzy
32 60 44 230 – Składki
32 60 44 235 – Dział Księgowy
32 60 44 237 – Główna Księgowa
32 60 44 240 – Biuro Okręgowego
Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej w Katowicach
32 60 44 251 – Dyrektor Biura ŚIL
32 60 44 253 – Sekretariat ŚIL
32 60 44 254 – rezerwacja miejsc
w Hotelu „Pro Medico” w Warszawie
32 60 44 260 – Redakcja pisma
„Pro Medico” oraz Dział Informacyjno-prasowy
[email protected]
[email protected]
32 60 44 262 – Ogłoszenia i reklamy w "Pro Medico"
32 60 44 265 – Zespół Radców
Prawnych
32 60 44 270 – Sekretariat
Komisji: Bioetycznej, Konkursowej
i Etycznej
32 60 44 280 – Sekretariat Okręgowego Sądu Lekarskiego w Katowicach
KOMUNIKAT DZIAŁU
INFORMACYJNO-PRASOWEGO
ŚIL
Dział Informacyjno-prasowy
Śląskiej Izby Lekarskiej
uprzejmie informuje,
że pod numerami tel. 32 604 42 61
oraz 32 604 42 54
mogą Państwo uzyskać konsultację
w zakresie kontaktów z mediami
(codziennie w dni robocze,
w godzinach pracy Biura ŚIL).
Nasze porady, opinie
oraz inne informacje
związane z funkcjonowaniem
polskiego rynku medialnego
mogą być też uzyskane drogą mailową
[email protected]
oraz w redakcji „Pro Medico”
Od redakcji
Jak jest, każdy widzi. Warto wiedzieć, jak powinno być. Zamiast felietonu – przypomnienie obowiązków etycznych dziennikarzy. Redakcje, stowarzyszenia dziennikarskie, anteny telewizyjne mają „zasady etyczne” nieco różniące się w treści, ale podstawowe zasady funkcjonowania mediów w demokratycznym kraju są niezmienne.
KARTA ETYCZNA MEDIÓW
Wydawcy, producenci i nadawcy, szanując niezbywalne prawo człowieka do prawdy, kierując się zasadą dobra wspólnego, świadomi roli mediów w życiu człowieka
i społeczeństwa obywatelskiego, przyjmują tę Kartę oraz deklarują, że w swojej pracy kierować się będą następującymi zasadami:
• Zasadą prawdy – co znaczy, że dziennikarze, producenci, wydawcy i nadawcy
dokładają wszelkich starań, aby przekazywane informacje były zgodne z prawdą, sumienne i bez zniekształceń relacjonujące fakty w ich właściwym kontekście, a w razie rozpowszechnienia błędnej informacji niezwłocznie dokonują
sprostowania.
• Zasadą obiektywizmu – co znaczy, że autor przedstawia rzeczywistość niezależnie od swoich poglądów, rzetelnie relacjonuje różne punkty widzenia.
• Zasadą oddzielania informacji od komentarza – co znaczy, że wypowiedź
ma umożliwić odróżnienie faktów od opinii i poglądów.
• Zasadą uczciwości – oznacza to działanie w zgodzie z własnym sumieniem
i dobrem odbiorcy, nieuleganie wpływom, nieprzekupność, odmowa działania
niezgodnego z przekonaniami.
• Zasadą szacunku i tolerancji – czyli poszanowania ludzkiej godności, praw,
dóbr osobistych, a szczególnie prywatności i dobrego imienia.
• Zasadą pierwszeństwa dobra odbiorcy – co znaczy, że podstawowe prawa
czytelników, widzów i słuchaczy są nadrzędne wobec redakcji, dziennikarzy,
wydawców, producentów i nadawców.
• Zasadą wolności i odpowiedzialności – co znaczy, że wolność mediów nakłada na dziennikarzy, wydawców, producentów, nadawców odpowiedzialność
za treść i formę przekazu oraz wynikające z nich konsekwencje.
Grażyna Ogrodowska
zastępca redaktora naczelnego „Pro Medico”
[email protected]
Apel w sprawie
znachorów
Znachorzy, uzdrowiciele, bioenergoterapeuci i inne osoby prowadzące działalność paramedyczną niejednokrotnie przyczyniają się
do pogorszenia stanu zdrowia wymagających leczenia pacjentów,
opóźniając podjęcie przez nich decyzji o wizycie u lekarza lub odwodząc ich od niej w ogóle. Takie działania w skrajnych przypadkach mogą doprowadzić do ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub
nawet śmierci chorego. W związku z brakiem dostatecznej reakcji
na tego typu zjawiska ze strony organów sprawiedliwości oraz aby
uczulić społeczeństwo na niebezpieczeństwa wynikające z powierzenia zdrowia swojego i osób najbliższych osobom do tego
nieuprawnionym, Prezydia Trzech Izb: Śląskiej, Częstochowskiej
i Beskidzkiej, 30 maja br. podjęły apel „O niedostatecznej walce
z szarlatanami, zagrażającymi życiu i zdrowiu, z apelem do chorych i ich bliskich o ostrożność i rozwagę.” Spotkał się on z dużym
odzewem w mediach. Informacje na jego temat znalazły się m.in.
na portalach internetowych oraz w „Dzienniku Zachodnim”, „Gazecie Wyborczej”, w lokalnych rozgłośniach radiowych, takich jak
„Radio Katowice” czy Radio „eM”, a także w TVP 3 oraz w ogólnopolskim programie informacyjny „Teleexpress”.
Treść apelu została wysłana także do Ministerstwa Zdrowia, które
w piśmie z 25 lipca br., podpisanym przez podsekretarza stanu Cezarego Rzemka, wyraziło podziękowanie dla sygnatariuszy apelu
za „zaangażowanie się samorządu lekarskiego w sprawę ochrony
pacjentów przed skutkami postępowania osób, które podejmują
się prób leczenia nie posiadając stosownych, (…) uprawnień, wiedzy i umiejętności.”
Ponadto w piśmie wiceministra Rzemka możemy przeczytać: „Ministerstwo Zdrowia stoi na stanowisku, że fundamentem opieki
zdrowotnej jest działalność osób wykonujących zawody medyczne w granicach i na podstawie prawa oraz zgodnie ze wskazaniami aktualnej wiedzy medycznej (…). Jestem przekonany,
że Państwa apel zostanie z uwagą przyjęty przez organy wymiaru
sprawiedliwości jako ważny głos reprezentacji środowiska lekarzy
i lekarzy dentystów.”
Stanowisko
w sprawie składek
Problem agresji
wobec lekarzy
Problemem agresji wobec pracowników medycznych stał się tematem lipcowych publikacji medialnych. Uwagi Jacka Kozakiewicza – prezesa ORL na temat napaści, zarówno słownych, jak
i fizycznych pacjentów na lekarzy będących w trakcie wypełniania obowiązków zawodowych, ukazały się w artykule w „Dzienniku Zachodnim” (16.VII.2014 r.). Również na stronie internetowej Izby został zamieszczony komunikat w tej sprawie, w którym
prezes przypomina:
„W 2010 r. przy Śląskiej Izbie Lekarskiej powołano Rzecznika Praw Lekarzy, jest nim Kol. Katarzyna Ziora. Każdy lekarz,
członek naszego samorządu, który został ofiarą agresji,
może zwrócić się o pomoc do Śląskiej Izby Lekarskiej, nikt nie
zostanie z problemem sam. Organizujemy pomoc prawną,
w razie potrzeby pomoc materialną, dlatego proszę o zgłaszanie przypadków agresywnych zachowań pacjentów czy
ich rodzin.”
Miejsca stażowe –
projekt regulaminu
W trakcie lipcowego posiedzenia Prezydium ORL, wprowadzając
niewielkie poprawki, zatwierdziło przygotowany przez Komisję
ds. Młodych Lekarzy projekt regulaminu przydzielania miejsc
stażowych w sesji 2014/2015. Komisja po raz pierwszy w tym
roku stworzyła dokument, który stanowi uzupełnienie i doprecyzowanie zasad regulaminu znajdującego się w rozporządzeniu ministra zdrowia z dnia 26 września 2012.
Na wniosek Zespołu ds. staży podyplomowych członkowie Prezydium zaakceptowali skład komisji kwalifikacyjnej i termin dokonania podziału miejsc stażowych. Dotychczas przydzielono
miejsca stażowe 258 lekarzom i 66 dentystom, ale liczba ta może
jeszcze ulec zwiększeniu.
Spotkanie Kresowian
na Jasnej Górze
Gość z Paragwaju
W maju w Domu Lekarza miało miejsce spotkanie Jacka Kozakiewicza – prezesa ORL z dr. Pablo Balmacedą, wiceministrem
w Departamencie Zdrowia Indian w Ministerstwie Zdrowia Republiki Paragwaju. Głównym tematem spotkania było dotarcie
do lekarzy zainteresowanych uczestnictwem w humanitarnych
misjach medycznych do tego południowoamerykańskiego kraju
oraz nawiązanie ściślejszej współpracy ze Śląską Izbą Lekarską.
Minister złożył również na ręce prezesa ORL podziękowania dla
wszystkich lekarzy i lekarzy dentystów, którzy dotychczas zaangażowali się w działalność misyjną i nieśli pomoc potrzebującym
mieszkańcom Paragwaju.
Więcej na ten temat na dalszych stronach „Pro Medico”.
fot.: Wioleta Szwajnoch
W związku Apelem Nr 14 XII Krajowego Zjazdu Lekarzy z dnia
22 marca 2014 r. do Naczelnej Rady Lekarskiej w sprawie nowelizacji uchwały dotyczącej składek członkowskich, Prezydium ORL
w Katowicach w dniu 21 maja br. podjęło w tej sprawie stanowisko, które następnie na posiedzeniu 11 czerwca br. jednogłośne zostało przyjęte przez członków Okręgowej Rady Lekarskiej
w Katowicach. Jednocześnie ORL upoważniła prezesa do przedstawienia zapisów tego stanowiska na posiedzeniu Naczelnej
Rady Lekarskiej i na Konwencie Prezesów Okręgowych Rad Lekarskich.
Jubileuszowy XX Światowy Zjazd i Pielgrzymka Kresowian odbywały się 6 lipca na Jasnej Górze. Hasłem przewodnim tegorocznego Zjazdu było uczczenie pamięci Polaków poległych
i pomordowanych na Wschodzie.
Tradycyjnie w jasnogórskich uroczystościach wzięła udział delegacja lekarzy ze Śląskiej Izby Lekarskiej, która pojechała do Częstochowy wraz ze sztandarem ŚIL.
z działań samorządu
3
Pro Medico • wrzesień 2014
Pro Medico • wrzesień 2014
25
Dwa
dzie
ścia
pięć
lat
Szanowne
Koleżanki,
Szanowni
Koledzy!
W związku z Jubileuszem 25-lecia odrodzenia polskiego samorządu zawodowego lekarzy, zwracamy się z prośbą o udostępnienie oryginałów lub
kopii dokumentów, wspomnień, zdjęć oraz innych pamiątek dotyczących zwłaszcza początkowego okresu działalności Śląskiej Izby Lekarskiej.
Przekazane zbiory pomogą nam w opracowaniu
jubileuszowej publikacji oraz okolicznościowej
wystawy.
Materiały przyjmuje pani Katarzyna Majchrzak
(sekretariat ŚIL, ul. Grażyńskiego 49, 40-126 Katowice, tel. 32/60-44-253, e-mail.: [email protected]).
Po wykorzystaniu, udostępnione materiały zostaną zwrócone ich właścicielom.
STANOWISKO
Okręgowej Rady Lekarskiej w Katowicach
z dnia 11 czerwca 2014 r.
w sprawie nowelizacji uchwały NRL
w sprawie składek członkowskich
W związku z apelem Nr 14 XII Krajowego Zjazdu Lekarzy
z dnia 22.03.2014 r. do Naczelnej Rady Lekarskiej o nowelizację uchwały w sprawie składek członkowskich, Okręgowa
Rada Lekarska uważa, że:
– w chwili obecnej nie ma potrzeby zmiany wysokości składki
członkowskiej.
– wszyscy członkowie samorządu po ukończeniu 75 roku
życia powinni być zwolnieni z obowiązku opłacania składki
członkowskiej.
Ponadto Okręgowa Rada Lekarska proponuje:
– utrzymanie dotychczasowego obniżenia wysokości składki (dla lekarzy stażystów oraz emerytów i rencistów, których
przychody poza świadczeniami z tego tytułu nie przekraczają wynagrodzenia lekarza stażysty) i zwolnienia z obowiązku
opłacania składki członkowskiej (dla osób niemających przychodów tj.: zarejestrowanych jako bezrobotni, będących na
urlopach wychowawczych, emerytów i rencistów jeżeli ich
przychodem jest tylko emerytura lub renta).
– zdecydowane uproszczenie trybu uzyskiwania obniżeń lub
zwolnienia z opłacania składki członkowskiej.
Prezes
Okręgowej Rady Lekarskiej
Jacek Kozakiewicz
Sekretarz
Okręgowej Rady Lekarskiej
Krystian Frey
Upamiętnienie
prof. Tadeusza Ceypka
W imieniu
Komitetu Organizacyjnego,
Danuta Korniak
fot.: Grażyna Ogrodowska
z działań samorządu
4
LISTY
– Podziękowanie
W ostatnich dniach ukończyłam 90 lat życia i w związku z tym
doznałam ogromnej satysfakcji z otrzymania tak serdecznych
życzeń i ciepłych słów uznania dla mojej długoletniej pracy
w służbie zdrowia. Życzenia od Pana Prezesa to najprawdziwszy
„pozytywny szok”, który mnie uszczęśliwił – jako że przy moim
odejściu z pracy zapomniano o prostym słowie „dziękuję”. Praca
z pacjentami była moim powołaniem i źródłem satysfakcji i do
dziś cieszę się, gdy spotykam zadowolonego byłego pacjenta.
Dziękuję także za gratyfikację pieniężną i życzenia na przyszłość,
a najwięcej za słowa uznania za moją długoletnią i tak chętnie
wykonywaną pracę.
Z poważaniem,
Maria Zyska
lekarz stomatolog
W lipcu w Muzeum Górnośląskim w Bytomiu miał miejsce wernisaż wystawy zdjęć z lat międzywojennych autorstwa prof. Tadeusza Ceypka, nieżyjącego już, wybitnego śląskiego otolaryngologa.
Na kilkudziesięciu fotografiach można było oglądać tatrzańskie
krajobrazy i architekturę przedwojennego Lwowa. Otwarciu wystawy towarzyszyła sesja naukowa poświęcona życiu i spuściźnie Profesora. Wzięli w niej udział m.in.: dr Joanna Lusek z Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, Maria Kempa – ŚUM, dr Jacek
Kozakiewicz – prezes ORL oraz Antoni Kreis z Oddziału Śląskiego Związku Polskich Artystów Fotografików.
Współorganizatorem wystawy była Śląska Izba Lekarska.
Anna Zadora-Świderek
we współpracy z dr. Krystianem Freyem, sekretarzem ORL
Apel
Prezydiów Okręgowych Rad Lekarskich w Katowicach, Częstochowie, Bielsku-Białej
do społeczeństwa i organów wymiaru sprawiedliwości z dnia 30 maja 2014 r.
O niedostatecznej walce z szarlatanami, zagrażającymi życiu i zdrowiu,
z apelem do chorych i ich bliskich o ostrożność i rozwagę.
Prezydia Okręgowych Rad Lekarskich w Katowicach, Częstochowie i Bielsku-Białej zwracały uwagę na działalność osób
uważających się za uzdrowicieli, które z powodu niekompetencji oraz braku wiedzy medycznej swoim postępowaniem
powodowały pogorszenie stanu zdrowia osób korzystających z ich usług. W skrajnych przypadkach, działania „znachorów” polegające na nieuprawnionych i nieudolnych próbach
leczenia, bądź też na namowach do zaprzestania korzystania
przez chorych z pomocy lekarskiej, prowadziły do śmierci.
Prezydia ORL w Katowicach, Częstochowie i Bielsku-Białej
z ubolewaniem stwierdzają, że organy wymiaru sprawiedliwości wielokrotnie bagatelizowały działalność tych osób,
odmawiając wszczęcia wobec nich postępowania karnego,
bądź też je umarzając. Decyzje te były niezrozumiałe z uwagi na fakt, że zgodnie z obowiązującymi przepisami, świadczenie usług zdrowotnych stanowi działalność regulowaną,
zarezerwowaną wyłącznie dla osób posiadających wykształcenie medyczne i odpowiednie kwalifikacje. Podejmowanie
się leczenia przez osoby nieposiadające uprawnień, zgodnie
z przepisem z art. 58 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty, stanowi wykroczenie zagrożone karą grzywny.
Ze smutkiem stwierdzamy, że dopiero nagłośnienie przez
dr n. med. Jacek Kozakiewicz
prezes Okręgowej Rady Lekarskiej
w Katowicach
media śmierci półrocznej Magdy, której życie i zdrowie rodzice powierzyli osobie uważającej się za uzdrowiciela i zarzut
przyczynienia się do jej śmierci „znachora” z Nowego Sącza
Marka H., (organy ścigania postawiły mu zarzut sprawstwa
kierowniczego nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka) prowadzi do szerszej dyskusji na ten temat i zwrócenia
uwagi opinii społecznej oraz organów wymiaru sprawiedliwości na niebezpieczną, a czasem przestępczą działalność
tych osób.
Apelujemy do organów wymiaru sprawiedliwości, aby
zwróciły szczególną uwagę na prowadzoną przez te
osoby działalność i wyciągały wobec nich konsekwencje
prawne, a także podejmowały kroki zgodne z posiadanymi uprawnieniami, w celu zapobieżenia podobnym
tragediom.
Zwracamy się także z apelem do społeczeństwa o zachowanie rozwagi i należytej ostrożności przed podjęciem
decyzji o powierzeniu zdrowia swojego i bliskich osobom, które zdobywają zaufanie, bazując na nieświadomości, wykorzystując ból i cierpienie. Mimo nieposiadania odpowiednich kompetencji, osoby te podejmują się,
jak do tej pory bezkarnie i bez ograniczeń, działań, które
w wielu przypadkach są przyczyną ludzkich nieszczęść.
dr Zbigniew Brzezin
prezes Okręgowej Rady Lekarskiej
w Częstochowie
5
z działań samorządu
Pro Medico • wrzesień 2014
dr Klaudiusz Komor
prezes Okręgowej Rady Lekarskiej
w Bielsku-Białej
Walczymy o wizerunek lekarzy
Szanowne Koleżanki i Koledzy,
Od momentu wprowadzenia zmian systemowych w ochronie zdrowia, pacjenci
nie byli szczegółowo, rzetelnie, a przede
wszystkim przystępnie, informowani
przez rządzących, na jakich zasadach
oparty jest system ochrony zdrowotnej
w Polsce. W środkach masowego przekazu pojawiają się bardzo często informacje
wybiórcze, być może też takie, które są
„wygodne” politycznie i kształtują opinię publiczną według własnych potrzeb.
Tymczasem o wszystkie niedociągnięcia
w ochronie zdrowia obwinia się nas.
Drobnymi, ale systematycznymi krokami,
można osiągnąć bardzo wiele. Pierwszym
krokiem, który chcemy wykonać jako samorząd zawodowy, będzie stworzenie
krótkiego (np. dwustronicowego) biuletynu dla pacjentów, w którym my, le-
karze, będziemy sami informować społeczeństwo, jak faktycznie funkcjonuje
system ochrony zdrowia w naszym kraju. Będziemy dokładać wszelkich starań,
aby rzetelnie i na bieżąco informować
naszych pacjentów, z jakimi trudnościami
i dlaczego borykają się w codziennej pracy dyrektorzy placówek ochrony zdrowia
oraz lekarze i lekarze dentyści.
Na początek – prosimy o rozpowszechnianie wśród pacjentów, zarówno w publicznych, jak i niepublicznych placówkach ochrony zdrowia, załączanych do
„Pro Medico” biuletynów. Pierwszy biuletyn trafi do Państwa w następnym numerze. Wystarczy go skserować i rozłożyć do
przeczytania w poczekalniach gabinetów
lekarskich i stomatologicznych, na oddziałach szpitalnych, w poradniach itd.
Kontakt: mail: [email protected]
Dyżur telefoniczny: tel. 795 109 136, poniedziałki godz. 9.00-15.00
Uwaga: Lekarze i lekarze dentyści mogą się zwrócić do RPL również, gdy uznają, że
został naruszony ich wizerunek w mediach, Rzecznik współpracuje także w tym zakresie m.in. z OROZ; Działem Informacyjno-prasowym i biurem prawnym ŚIL. Regulamin
działania znajduje się na stronie internetowej ŚIL w zakładce „Rzecznik Praw Lekarzy”.
Z pewnością nie będzie to ani duży wysiłek, ani wydatek finansowy.
Problemy, jakimi chcemy zainteresować naszych pacjentów w pierwszej
kolejności, to:
1. Jak wygląda organizacja ochrony zdrowia w naszym kraju
2. Dlaczego jest utrudniony dostęp do
specjalistów w poradniach
3. Dlaczego jest długa kolejka oczekujących do przyjęcia do szpitala
4. Dlaczego lekarz POZ „niechętnie” kieruje pacjentów na badania laboratoryjne,
a dlaczego „chętnie” kieruje do specjalistów.
Liczę na Państwa pomoc w rozpowszechnianiu kolejnych wydań biuletynu, który
niedługo stworzymy wspólnymi siłami.
Każdy małym wysiłkiem może dołożyć
swój nieoceniony i ogromny wkład w te
i następne działania, jakie będziemy podejmować dla odbudowania autorytetu
zawodu lekarza i lekarza dentysty a także poprawę wizerunku lekarza w naszym
społeczeństwie.
Rzecznik Praw Lekarzy
Dr hab. n. med. Katarzyna Ziora
media
Rzecznik Praw Lekarzy Śląskiej Izby Lekarskiej
młody lekarz
6
Pro Medico • wrzesień 2014
STAŻE
Czy narodzi się taki, co wszystkim dogodzi?
Pewnie nie... Tym bardziej, że staż podyplomowy nie będzie nam
już wkrótce towarzyszył, więc na owe narodziny braknie czasu.
Wciąż jednak na Izby Lekarskie spada obowiązek rozdzielenia
miejsc stażowych. W tym roku, na naszą prośbę, Komisja ds. Młodych Lekarzy dołączyła do zespołu przydzielającego staże podyplomowe dla lekarzy.
Zadaliśmy sobie proste pytanie, na które nie ma (niestety) prostej odpowiedzi, czyli „jak to zrobić najlepiej?" Rozporządzenie
w sprawie stażu podyplomowego, którym kierować ma się zespół, mówi tylko:
§ 4. 1. Kierując lekarza, lekarza dentystę do odbycia stażu, okręgowa rada lekarska uwzględnia w kolejności lekarzy i lekarzy
dentystów, którzy mają stałe miejsce zamieszkania na obszarze
działania okręgowej rady lekarskiej i ukończyli studia z kolejno
najwyższą średnią oceną, a także bierze pod uwagę maksymalną liczbę lekarzy mogących jednocześnie odbywać staż w danym
podmiocie uprawnionym do prowadzenia stażu.”
Czy to wszystko? Jak rozwiązywać sytuacje sporne, jakie kryteria
w ogóle nie są brane pod uwagę, a powinny? Przykłady poniżej:
1. Średnia ocen – sprawa ważna, bo jak wiemy, „średni średniak”
może tu pokonać wybitnie uzdolnionego młodego lekarza, który
np. całe studia pracował na wolontariacie na chirurgii w szpitalu.
Wydaje się, że odbieranie mu możliwości kontynuacji tej pracy
ze względu na to, że „zawalił” niegdyś egzamin z biologii czy chemii (co obniżyło mu średnią) nie jest słuszne. Olbrzymią zaletą
stosowania średniej jako kryterium jest jednak całkowita bezstronność tego parametru, a to bardzo dla nas istotne.
2. Miejsce zamieszkania – też ważna sprawa – nie wydaje się
racjonalne decydować, że lekarz mieszkający tuż koło szpitala X ma codziennie podróżować całe godziny przez pół Śląska,
bo brakło mu np. 0,3 do właściwej średniej. Z drugiej strony łatwo też kogoś „uszczęśliwić” przydziałem do pobliskiego szpitala, gdy tymczasem dana osoba woli jechać 30 km i kształcić się
gdzie indziej.
3. ...a docenienie dorobku naukowego? Gdzie premiowanie
osób szczególnie zaangażowanych? Nagrody STN czy praca
w kołach naukowych też jest istotna i powinna premiować daną
osobę przy przydzielaniu miejsc.
Od dywagacji teoretycznych trzeba było przejść do praktyki. Jak
więc wyglądało przydzielanie staży w tym roku?
Zaproponowaliście miejsca, o które się ubiegacie. (Na nasz wniosek zwiększono liczbę propozycji do trzech – by lepiej dobrać
miejsce do Waszych oczekiwań). Gdy dochodziło do konkurencji
(kilku kandydatów na jedno miejsce), zespół kierował się średnią
ocen. Osoba z wyższą średnią otrzymywała dane miejsce – osoba
z niższą średnią musiała być przesunięta do innego, wybranego
przez siebie(!) szpitala. Ten algorytm wystarczył, by rozdzielić
miejsca stażowe bezkonfliktowo.
Na koniec moje wątpliwości – zastanawiam się, dlaczego Izba Lekarska w ogóle ma staże rozdzielać? Przypomina to trochę relikt
przeszłości – przydział do pracy z czasów PRL. Dlaczego nie pozostawić sprawy Wam? Pracy szukamy przecież samodzielnie, a staż
jest pierwszą formą zatrudnienia.
Jednak nie czas na rewolucje, bo staże kończą swoją obecność
w harmonogramie naszego kształcenia (czy to dobrze, czy źle,
dyskutować można długo – obawiam się jednak, że przeważył
prosty argument – „będzie taniej”).
Mam nadzieję, że w tym roku, wspólnymi siłami, wraz z Kolegami
z Komisji ds. Kształcenia przydzieliliśmy staże tak, by większość
z Państwa była usatysfakcjonowana. Jeżeli pojawią się sytuacje
sporne czy niejasne – zgłaszajcie – będziemy do dyspozycji.
PS
Dziękuję za wykonaną pracę szczególnie: Annie Markowicz, Katarzynie Śmiłowskiej, Tomkowi Gawlikowi oraz Rafałowi Kiełkowskiemu.
Rafał Sołtysek
Przewodniczący Komisji ds. Młodych Lekarzy
Do biegłych sądowych i kandydatów na biegłych
Z inicjatywy prezesa ORL Jacka Kozakiewicza, Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej, Tadeusza Urbana oraz mojej osoby jako przewodniczącego Zespołu ds. orzekania i opiniowania sądowo-lekarskiego
ŚIL, Okręgowa Izba Lekarska w Katowicach organizuje w roku 2014 szkolenie dla kandydatów na biegłych
sądowych oraz dla biegłych sądowych, mające przygotować kandydatów do pełnienia funkcji biegłego, a biegłym już ustanowionym umożliwić poszerzenie i lub przypomnienie wiedzy ogólnej dotyczącej kontaktów z sądami, wydawania opinii itp. – a wszystko to w związku z prowadzonymi pracami nad pierwszą w historii naszego
sądownictwa ustawą o biegłych sądowych.
Zajęcia rozpoczną się (pierwszy moduł) 14.11.2014 o godzinie 12.00 w siedzibie Śląskiej Izby Lekarskiej
w Katowicach, a program obejmuje cztery moduły wykładów.
Informacji na temat szkolenia udziela
Ośrodek Kształcenia Śląskiej Izby Lekarskiej,
tel. 32 6-44-225, [email protected]
Szczegóły także na stronie internetowej ŚIL
dr n. med. Ryszard Szozda
przewodniczący
Zespołu ds. orzekania i opiniowania sądowo-lekarskiego ŚIL
Milczenie
jest złotem…
Art. 52 pkt 2 KEL
Lekarz powinien zachować szczególną ostrożność w formułowaniu opinii
o działalności zawodowej innego lekarza, w szczególności nie powinien publicznie dyskredytować go w jakikolwiek sposób.
Dobiegł końca szczyt wakacyjnych urlopów, czyli potocznie zwany „sezon ogórkowy”. Media, poza napiętą sytuacją na Ukrainie, głównie karmiły nas różnego rodzaju
sensacjami, tragediami codzienności. Niestety, prawdopodobnie z braku codziennych tematów starały się wykorzystać
w przesłaniach medialnych wszelkie informacje dotyczące niekorzystnych zdarzeń
medycznych. Jedną z nich niewątpliwie
były zdarzenia dotyczące śmierci pacjenta
w Rudzie Śląskiej, który został postrzelony
przez interweniujących funkcjonariuszy
policji. Nikt z nas nie zna szczegółów tego
zdarzenia, poza mniej lub bardziej prawdziwymi informacjami przekazywanymi
przez dziennikarzy.
Niestety, po tym zdarzeniu pojawiły się
w mediach liczne komentarze naszych,
często wybitnych i utytułowanych, kolegów. Dziwi mnie, iż osoby nieposiadające
należytej wiedzy o faktach dotyczących
zdarzenia, tak chętnie i szeroko starają się
je komentować. Pomijam kuriozalne w naszej rzeczywistości oczekiwania profesorów psychiatrii, którzy na kanwie tych zdarzeń uznali, że niezbędne jest zatrudnianie
przez każdy szpital lekarzy psychiatrów,
którzy oceniać będą kondycję psychiczną
leczonych pacjentów. Zdają sobie przecież
sprawę, że pomysł ten jest niewykonalny,
tak ze względów finansowych, jak i przede
wszystkim kadrowych. Skąd wziąć tylu
psychiatrów?!
W związku z tą sprawą telewizja pokazała wystąpienie jednego z lekarzy, który przedstawił krótkie, dość lakoniczne
stanowisko w imieniu Szpitala. I bardzo
dobrze. Tylko pojawia się pytanie, czy
w sytuacji tak negatywnego kreowania
wizerunku naszego zawodu w mediach,
to wystąpienie nie mogło być zrealizowane przez tzw. rzecznika prasowego szpitala? Etatowego lub wyznaczonego do tego
zadania.
Portal Medexpress.pl zamieścił kilka kuriozalnych wystąpień luminarzy nasze-
go zawodu. W artykule „Śmierć pacjenta
w szpitalu w Rudzie Śląskiej to morderstwo” prof. Waldemar Halota stwierdził
między innymi: „leży mi to na sercu: lekarze nie rozpoznali u pacjenta psychozy, ale
być może ona powstała w wyniku błędu
medycznego, zaniechania. Bo to, że było
jakieś niedopatrzenie, to jest oczywiste.”
W artykule „Kto zawinił bardziej: personel medyczny czy policja?” prof. Aleksander Araszkiewicz, jak podano, konsultant
wojewódzki ds. psychiatrii, stwierdził:
„…w przypadku Rudy Śląskiej było widać
brak jakiejkolwiek podstawowej wiedzy
na temat poradzenia sobie z pacjentem,
który znajduje się w stanie ostrych zaburzeń psychicznych.”
Pierwszy z autorów, pomawiając kolegów
z Rudy Śląskiej o popełnienie błędu lekar-
zawodu, a co ważniejsze, mogą skutkować
odpowiedzialnością zawodową samych
autorów, którzy naruszają art. 52 pkt 2 Kodeksu Etyki Lekarskiej.
Mam wrażenie, że dopóki media nie
są w stanie przekazywać rzetelnych informacji, dopóki starają się za wszelką cenę
ukazywać społeczeństwu zawód lekarza
w pejoratywnym wizerunku, dopóty wydaje się, że współpraca z nimi w przygotowywaniu materiałów jest zupełnie niecelowa. Szczęśliwie pojawiają się i takie
wspaniałe postawy, jaką zaprezentował
prof. Romuald Dębski w programie TVP
INFO w sprawie śmierci położnicy w Kędzierzynie-Koźlu. Miał odwagę polemizować z jednym z najbardziej elokwentnych
dziennikarzy wykazując, iż telewizja podaje nieprawdziwe fakty, nie posiadając
wiedzy medycznej – informacji o zdarzeniach, straszy społeczeństwo, budując
nieprawdziwy i niezgodny ze statystykami
europejskimi obraz zagrożeń czyhających
na polskich porodówkach.
Wszystkich zachęcam do obejrzenia tego
Po co w ogóle wypowiadać się,
jeżeli nie dysponuje się wystarczającymi
informacjami o zdarzeniu?
Dlaczego tak chętnie część lekarzy stara się
zaistnieć w mediach?
Zapominają, że milczenie bywa złotem?
skiego, na końcu swej wypowiedzi nawet
pokusił się o stwierdzenie, że: „jeśli się
mylę, wszystkich, których krzywdzę, przepraszam.”
Rodzi się pytanie, po co przepraszać,
po co krzywdzić? Po co w ogóle wypowiadać się, jeżeli nie dysponuje się wystarczającymi informacjami o zdarzeniu?
Dlaczego tak chętnie część lekarzy stara
się zaistnieć w mediach? Zapominają,
że milczenie bywa złotem, a tak formułowane opinie, po pierwsze ułatwiają działania na rzecz dyskredytowania naszego
7
z teki rzecznika
Pro Medico • wrzesień 2014
programu dostępnego w archiwum internetowym pod adresem: http://www.tvp.
info/15898627/23072014-2115
Myślę, że można sobie pozwolić na komentowanie tragicznych zdarzeń w polskiej medycynie, ale tylko wówczas, gdy
ma się coś istotnego do powiedzenia. Jeśli
nie – to lepiej milczeć.
Dr n. med. Tadeusz Urban
Okręgowy Rzecznik
Odpowiedzialności Zawodowej
media
8
Pro Medico • wrzesień 2014
Gdyby było tak dobrze,
nie byłoby tego programu
– Pan jest profesorem medycyny, ja jestem
prostym dziennikarzem.
– Ale to Pan feruje wyroki na lekarzy. Ma Pan
zerową wiedzę medyczną, ale to, co Pan dziś
powiedział, już wszyscy usłyszeli.
– Dlaczego nie mówi Pan o stu już zdrowych,
uratowanych przez lekarzy, tylko o jednym
błędzie?
– Moim obowiązkiem jest nagłaśniać każdy
błąd i informować społeczeństwo o takich
przypadkach.
– Wie Pan, jakie są konsekwencje Pańskich
i Pana kolegów działań? Lekarz będzie starał
się działać przede wszystkim bezpiecznie,
będzie się bał podejmować ryzyko.
– Kryzys zaufania między lekarzami a pacjentami stał się faktem.
– Gdyby było tak dobrze w polskim szpitalnictwie, jak mówi Pan profesor, nie byłoby
tego programu.
Te słowa padły w cyklicznym programie
„Twoja sprawa” TVP INFO, realizowanym wspólnie z dziennikarzami „Super
Expressu” (o którym pisze też dr Tadeusz
Urban na poprzedniej stronie). W studiu – na żywo rozmowa po felietonie
przypominającym o śmierci pacjentki
podczas porodu. Wymiana zdań, która
nastąpiła między prowadzącym redaktorem, a jednym z gości (prof. Romuald
Dębski) ogniskuje większość zarzutów,
jakie stawiają lekarze dziennikarzom. Lista grzechów dziennikarskich jest długa,
dobrze znana, związana w dużym stopniu
z brutalizacją rynku medialnego i samego
języka mediów. To m.in. agresywne tytuły
– mające przyciągnąć uwagę, redakcyjne
(amatorskie) opinie na tematy medyczne,
połączone z sugestią lub otwartym stwierdzeniem winy lekarza, naruszenie pod-
stawowej zasady wyraźnego oddzielania
informacji od komentarza, szukanie sensacji, podgrzewanie atmosfery skandalu
i tragedii, wreszcie manipulacje w druku
czy w montażu pod z góry ustaloną tezę.
•
Czy media są wrogo nastawione
do lekarzy lub nawet sterowane
w tym kierunku?
•
Czy istnieje „czarny piar” dotyczący
środowiska lekarskiego?
•
Czy lekarze reagują na krytykę (tę zasadną również) zbyt emocjonalnie?
•
Czy i jak można poprawić wizerunek
w mediach całej grupy zawodowej?
Będziemy się starali odpowiedzieć na te
pytania w kolejnych publikacjach i działaniach podejmowanych w Śląskiej Izbie
Lekarskiej.
Grażyna Ogrodowska
Rozmowa z dr. n. med. Grzegorzem Rymarczykiem,
ordynatorem Oddziału Gastroenterologii i Chorób Wewnętrznych,
Lekarzem Naczelnym Szpitala w Rudzie Śląskiej
Grażyna Ogrodowska: Jak Pan ocenia
kontakty z mediami przez pryzmat tragicznego zdarzenia, które miało miejsce
w lipcu w Szpitalu w Rudzie Śląskiej?
Dr Grzegorz Rymarczyk: We współczesnym świecie media pełnią olbrzymią rolę
nie tylko w przekazywaniu wiadomości,
ale również w ich ocenie i komentowaniu.
Oczywiście nie ma w tym nic złego, ale
tylko do momentu, gdy nie zostaną zakłócone proporcje pomiędzy rzetelną relacją
zdarzenia a subiektywną oceną samego
dziennikarza lub jego rozmówcy, który
nierzadko zna problem tylko z mediów.
Niestety, często celem relacji danego wydarzenia nie jest informowanie opinii społecznej o fakcie, ale wzbudzenie emocji
i zainteresowania, co w efekcie ma podnieść oglądalność programu, nakład gazety lub zwiększyć rozpoznawalność danego
dziennikarza w mediach.
Nawet wywiad z osobami zaangażowanymi w daną sprawę można przedstawić
tendencyjnie, publikując tylko pewne
fragmenty (zwykle w oryginale) długiej wypowiedzi, co może w efekcie wypaczyć jej
ogólny sens i wydźwięk. Wywiera to wielki wpływ na ocenę społeczną i odbija się
na relacjach, w tym konkretnym przypadku
lekarz – pacjent.
– Czy Wasz szpital zatrudnia rzecznika
prasowego?
– Nie, kontakty z mediami odbywają się
za pośrednictwem przedstawiciela dyrekcji
szpitala. Specyfika udzielania takich wywiadów polega na tym, że żadne zdarzenie, nawet najbardziej bulwersujące, czy
ciekawe z medialnego punktu widzenia,
nie zwalnia nas z tajemnicy lekarskiej. Nie
wolno nam ujawniać żadnych wiadomości
związanych z osobą chorego ani procesem
9
Pro Medico • wrzesień 2014
– Czego, Pana zdaniem, nie przekazali
dziennikarze w sposób rzetelny?
– Dla mnie najbardziej bolesne było ukazanie personelu szpitala jako bezdusznej
machiny, która, postępując zgodnie z procedurami, doprowadziła do tragicznej
śmierci powierzonego naszej opiece chorego. Tymczasem ten wypadek był dla nas
wszystkich bardzo wielkim, smutnym przeżyciem. Personel szpitala obecny w tym
czasie na dyżurze, musiał wziąć na siebie
ogromną odpowiedzialność w różnych
aspektach postępowania medycznego.
Ocena sposobów tego działania należy,
i to chcę podkreślić, tylko do sądu. Nasze
rozgoryczenie wzbudził wywiad pewnej
dziennikarki z lekarzem z odległego miasta,
który dysponując wiedzą zdobytą za pośrednictwem mediów ocenił jednoznacznie, ale z wielką swadą, ludzi i to wydarzenie. Kończąc wywiad, co prawda, przeprosił
wszystkich, których mogła skrzywdzić jego
wypowiedź. Kolejność jednak powinna
była być odwrotna. Przed udzieleniem wywiadu należało się zastanowić, czy opinia
może być dla kogoś krzywdząca i czy dysponuje się wystarczającą wiedzą do oceny
problemu. Jeśli obie odpowiedzi są negatywne, to uczciwość nakazuje odmowy
udzielania wywiadu.
– Sprawą zajęli się już Okręgowi Rzecznicy Odpowiedzialności Zawodowej
wdrażając postępowanie sprawdzające.
Czy, według Pana, tamten lekarz nie powinien w ogóle zabierać głosu?
– Każdy ma prawo zabierać głos w każdej
sprawie. Na tym polega demokracja. Uczciwość, kultura i odpowiedzialność za słowo
wymagają, by publicznie wyrażać swoją
opinię tylko wtedy, kiedy wypowiedź jest
oparta na prawdzie i pełnym rozeznaniu
problemu. Bardzo się cieszę, że ten wywiad nie uszedł uwagi naszych Rzeczników
Odpowiedzialności Zawodowej, gdyż jest
to wyraźny dowód, że trzeba brać odpowiedzialność nie tylko za to, co się robi, ale
i za to, co się mówi. I dotyczy to wszystkich
zawodów.
– Newsy żyją krótko...
– To nie jest news. To było czyjeś życie, czyjaś tragedia. To jest nadal nasze życie i nasz
ból… Niestety, niektórym dziennikarzom
wydaje się, że zaistnieją w mediach dzięki
„newsom”, dzięki najbardziej efektownej
i emocjonującej relacji. Taki sposób przekazywania informacji jest porównywalny
do prucia na wietrze poduszki z pierzem.
Tych piórek już nigdy nikt nie pozbiera...
media
Głos drugiej strony
Rozmowa z dziennikarką, Elżbietą Cichocką
fot.: Marta Jakubiak, Gazeta Lekarska
jego leczenia, a to stanowi bardzo istotny
element w sprawie. Jeśli ktoś nie zna tych
wszystkich szczegółów, nie może oceniać
ani zdarzenia, ani osób zaangażowanych
w jego przebieg. Wszystkie te czynniki
są przedmiotem postępowania prokuratorskiego i mogą być oceniane tylko przez
sąd.
Red. Elżbieta Cichocka podczas spotkania z dziennikarzami wydawnictw izbowych
w Białobrzegach.
Aleksandra Wiśniowska: Pamiętam, jak kilka miesięcy temu podczas prelekcji dla
dziennikarzy wydawnictw medycznych rozmawialiśmy o niekorzystnym wizerunku
lekarza w mediach. Podkreślała Pani wówczas mechanizmy błędnej komunikacji...
Elżbieta Cichocka: Istotnie, z roku na rok nasila się liczba publikacji, które pokazują błędy lekarskie w kontekście dramatu drugiej strony – pacjentów. Co warto podkreślić, ci
ostatni są obecnie ogromnie wyczuleni na postępowanie lekarzy, charakteryzują się też
pewną łatwością w obciążaniu konkretnego człowieka za swoją krzywdę, której przyczyny mogą być różne – niekoniecznie wynikające z zaniedbania czy niewiedzy. Bo wiemy,
że w wielu przypadkach zawodzi nie pojedynczy lekarz, a np. organizacja pracy w szpitalu. Odpowiadać zatem powinien szpital, jednak pacjent ma do czynienia z konkretnym
lekarzem, którego łatwiej skrytykować, bez wnikania w zawiłości związane z procesem
leczenia.
– W sytuacji, o której mowa, jest jeszcze druga strona…
– Druga strona medalu to sposób, w jaki lekarze odpierają padające zarzuty. Odnoszę
wrażenie, że przyjmują nierzadko stanowisko: „najlepszą obroną jest atak”. Obciążają
prasę i dziennikarzy za to, że podnosi tego typu tematy, przyjmują język atakującego,
operują podobnymi zwrotami. Tymczasem musimy mieć świadomość, że zawód tzw.
zaufania publicznego zawsze będzie w centrum uwagi społeczeństwa. Takie samo zainteresowanie nieprawidłowościami czy patologiami budzą profesje: policjanta, sędziego,
nauczyciela czy prokuratora… My – jako społeczeństwo – od ludzi wykonujących zawody zaufania publicznego wymagamy więcej i oczekujemy więcej. Spodziewamy się
po nich wyższych standardów postępowania i zachowania. Dlatego, gdy coś zawodzi,
rodzi się sensacja.
– Co jednak nie usprawiedliwia napastliwości niektórych mediów i ich prób manipulacji opinią publiczną…
– Uważam, że nie powinniśmy się obrażać na rzeczywistość, bo złych doniesień jest faktycznie coraz więcej, tylko podejmować próby wyjaśnienia zawiłości i złożoności sytuacji, w jakiej znalazł się konkretny lekarz i jego pacjent. Nie powinny także mieć miejsca
sytuacje, gdy lekarz odmawia komentarza lub sam wycofuje się z linii obrony. Nierzadko
wyjaśnienie udzielone we właściwym momencie potrafi otworzyć oczy opinii publicznej
na dodatkowy aspekt sprawy. Tymczasem w debacie brakuje słyszalnego głosu drugiej
strony… Nie ma dialogu, dziennikarz dzwoni, a lekarz poirytowany prosi o spokój lub zasłania się brakiem czasu. A potem w mediach mamy relację jednej strony i ciszę po drugiej. Wnioski zaś wyciągają pacjenci i spirala się nakręca.
– Czyli: „nie to się dzieje, co się dzieje, ale to się dzieje, co się pisze”. Tematy pozbawione sensacji są medialnie nieatrakcyjne? Lepiej napisać o „lekarzu – mordercy”
niż „lekarzu – herosie”. Morderca szybciej się sprzeda, zaliczy więcej kliknięć, będzie miał więcej odsłon na stronie…
– A proszę mi powiedzieć ile pojawia się publikacji o rzetelnych sędziach, oddanych nauczycielach, uczciwych policjantach? Istotą prasy jest między innymi to, że wychwytuje
anomalie. Reflektor zawsze był i będzie skierowany na naświetlanie nieprawidłowości.
Newsem nie jest to, że pies pogryzł człowieka, newsem jest to, że człowiek pogryzł psa.
W mojej opinii zadaniem środowiska lekarskiego jest zaakceptować to i nie unikać dialogu, bo tylko rozmową można korygować błędne opinie, lub wyjaśniać nieporozumienia.
ciąg dalszy na str. 10
media
10
Pro Medico • wrzesień 2014
Głos drugiej strony
Mec. Krystian Niczpan:
ciąg dalszy ze str. 9
– A co z odpowiedzialnością za słowo? Magdalena Bajer z Forum
Dziennikarzy zwraca uwagę na dziennikarską lekkomyślność, brak
refleksji nad tym, ile szkody w relacjach lekarz – pacjent powstaje
po nierzetelnym artykule, jak wpływa na obie strony zachwianie zaufania…
– Jeśli chodzi o prasę tabloidową – przyznam, że sama jestem bezradna
wobec jej praktyk. Z wielkim bólem i smutkiem obserwuję erozję zawodu
dziennikarza, podobnie jak od 25 lat z tym samym smutkiem obserwuję
upadek etosu w zawodzie lekarza. Przyczyn tego stanu rzeczy jest wiele,
jedną z nich jest komercjalizacja życia i czasów, w których przyszło nam
pracować. Jakie będą tego skutki? Nie wiem. Oba zawody, ale również inne
zawody zaufania publicznego, trawią podobne przyczyny: ekonomiczne,
patologie środowiskowe, prym komercjalizacji, który jest zabójczy dla
wspomnianego wyżej etosu. Uważam, że rozwiązaniem jest pozostanie
uczciwym z samym sobą i wykonywanie zawodu najlepiej jak się potrafi.
– Moje doświadczenie i obserwacje utwierdzają
mnie w przekonaniu, że wdawanie się we „flirt”
z mediami dobre jest dla celebrytów. Na ogół lekarzom w sytuacjach kryzysowych, kiedy starają
się tłumaczyć z niekorzystnych zdarzeń, w których
uczestniczyli, występowanie w mediach przynosi
szkodę. Uważam, że w większych podmiotach
leczniczych zatrudnianie fachowców od PR-u jest
w obecnych czasach nieodzowne. To oni muszą
prowadzić politykę informacyjną i ponosić za nią
odpowiedzialność. Ma to szczególne znaczenie
w sytuacji, gdy, nie oszukujmy się, u przeciętnego
Polaka lekarze i inni pracownicy ochrony zdrowia lokują się po „złej stronie mocy”. Duży w tym
udział mają właśnie media.
Kancelaria Radców Prawnych
Niczpan, Trefon, Prasałek s.c.
Praktyczny słownik pojęć telewizyjnych
„Nagramy setki, potem ogrywkę, parę przebitek
na oddziale, do offa, na żywca wejdziemy za godzinę”
– z takimi wypowiedziami reporterskich ekip telewizyjnych zetknął się niejeden lekarz. Dobrze wiedzieć,
co znaczą, także dla profesjonalnej oceny programu
na antenie. Przygotowaliśmy minisłownik najczęściej
używanych pojęć telewizyjnych, uszeregowanych
wg kolejności etapów powstawania programu.
NA PLANIE
•
•
•
Efekt – termin techniczny,
odróżniający
nagranie
mikrofonem,
od rejestrowanego
przez kamerę równolegle z obrazem (np. efekt
odgłosów ulicy) Także
dźwięk dodany do obrazu
w postprodukcji
Ogrywka – termin używany w newsach, nagranie
potrzebnych
„obrazków’, związanych
z rozmówcą, jego pracą, otoczeniem, zwykle
na szybko, w tym samym
miejscu, by zmieścił się
tam tekst wprowadzający
lub komentarz
Przebitka – kiedy na montażu usuwa się zbędne
słowa,
przejęzyczenia,
całe zdania czy fragmenty,
trzeba wypełnić w obrazie
lukę obrazem innym. Inaczej widoczne będą skoki
na ekranie, brak płynności.
Im lepsi zawodowcy, tym
•
•
•
mniej widać cięcia w montażu i widz odnosi wrażenie, że wypowiedź dokładnie tak została nagrana
Setka – wypowiedź cechująca się stuprocentową synchronizacją obrazu
z dźwiękiem (gdy widzimy mówiącego do kamery człowieka i słyszymy,
co mówi). Termin pochodzi jeszcze z czasów, gdy
dźwięk i obraz na taśmie
światłoczułej nagrywano
oddzielnie
Żywiec, lajf, na żywo –
program transmitowany
bezpośrednio na antenę
z miejsca zdarzenia lub
ze studia (od „live transmission”)
Paralajf – nagranie programu w takiej formie,
by „udawał” konwencją
lajf
PO NAGRANIU
•
Materiał – tak roboczo
zaczęto nazywać różne
•
•
•
rodzaje programu pokazywanego na antenie
i tak się przyjęło, nawet
na wizji (teraz pokażemy
państwu materiał)
Matka – nagranie z gotowym materiałem
Materiał wyjściowy –
nagrane nośniki w wersji
roboczej, czyli wszystko
to, co znalazło się po nagraniu jako punkt wyjścia
do dalszej pracy np. montażowej. Materiałów wyjściowych nie udostępnia
się, z wyjątkiem specjalnych okoliczności
Puszka – nagrany materiał na taśmie (np. w systemie betacam, dv, xdcam
i wielu innych)
•
NA EKRANIE
•
•
•
•
•
NA MONTAŻU
•
Animacja – efekt cięć
montażowych i nieprzykrycie ich innym obrazem.
Na ogół traktowana jako
błąd. Wyjątkowo stosowana w filmach dokumental-
nych dla transparentności
przekazu lub jako zabieg
artystyczny.
Cięcie – ingerencja montażowa w ciąg ujęć, często
zauważalna, gł. w dźwięku
•
Belka – pasek na ekranie
z pisemnymi informacjami
Czołówka – plansze początkowe;
streszczenie
informacji na jej początku
Forszpan – skrót najważniejszych informacji,
trwający kilkadziesiąt sekund
Tyłówka – plansza końcowa, napisy końcowe
Wizytówka – podpis
określający
rozmówcę,
miejsce nagrania materiału
Zwiastun, zajawka, trail,
teaser – materiał zapowiadający program.
Oprac.
Grażyna Ogrodowska
Od końca grudnia 2013 r. do teraz znaleźć można teksty prasowe i internetowe,
szeroko omawiające przypadek dziecka pani W.; potem informacje o procesie, jaki
wytoczyła Szpitalowi rodzina. Był program Tomasza Lisa, nagrania video w sieci,
tematem zajmowały się telewizje śniadaniowe i niemal każda gazeta. „Lilka z Bonifratrów” ma stronę na Facebooku, gdzie wpisy są stale uaktualniane.
Media wydały na nas wyrok
Rozmowa z dr n med. Marią Janusz, dyrektor Szpitala im. Bonifratrów w Katowicach
Grażyna Ogrodowska: Czego Pani dyrektor dowiedziała się o polskich mediach przez te półtora roku?
Dr Maria Janusz: Mediów nie można lekceważyć. Kreują one pewnego rodzaju
równoległą rzeczywistość poprzez przedstawianie opinii publicznej sytuacji jako
0 – 1, winny – niewinny, uczciwy – złodziej
oraz przytaczanie rzekomych faktów, które
nie zawsze są zgodne z prawdą. Ludzie natomiast nie mają potrzeby weryfikacji tych
informacji i bezgranicznie wierzą w to, co
przeczytają, usłyszą, bądź zobaczą. Jesteśmy lekarzami i nie do końca zdawaliśmy
sobie sprawy z tak bezpośredniego wpływu mediów na naszą sytuację, placówkę
oraz pracowników. Dziś jesteśmy bogatsi
o tę wiedzę i wiemy, w jaki sposób możemy
bronić się przed dezinformacją.
– Które okazały się najbardziej agresywne – prasa, telewizja, Internet?
– Nie mówimy o agresji, rozumiemy, że
dziennikarze poszukują tematów, ponieważ taka jest ich praca. Im temat bardziej
kontrowersyjny, tym większe będzie zainteresowanie opinii publicznej, a to ma
odzwierciedlenie w słupkach oglądalności
czy sprzedanym nakładzie. Pogoń za sensacją, tabloidyzacja, niestety odbijają się
na poziomie dziennikarstwa. Nie dotyczy
to wszystkich mediów, ale znacznej części
tego rynku.
W tej konkretnej sytuacji naszym problemem była z jednej strony dezinformacja po
stronie mediów, z drugiej nasza niewiedza
na temat tego, jak powinniśmy zareagować. Uważam, że media w pewnym stopniu wydały na nas wyrok bez rzetelnego
zbadania całego kontekstu medycznego,
ale nie brakuje tu też naszej winy, ponieważ
nie umieliśmy się bronić.
– Co było najbardziej, Pani zdaniem,
medialnie krzywdzące dla lekarzy
i Szpitala?
– Najbardziej dotkliwe były zarzuty niekompetencji. Mamy naprawdę świetnych
lekarzy, pielęgniarki i położne, którzy ciągle
podnoszą kwalifikacje i ciężko pracują, aby
zapewnić pacjentom opiekę najwyższej jakości, bardzo dobry sprzęt i wszystkie cer-
tyfikaty jakości możliwe do uzyskania przez
Szpital w Polsce. W większości przypadków
sprawę Liliany media opisywały w sposób
jednoznaczny, wydając na nas wyrok, tymczasem my byliśmy pewni, że postępowaliśmy prawidłowo i nie doszło do żadnych
zaniedbań ani błędów. To bardzo boli, gdy
nasza renoma, na którą wiele lat pracowaliśmy, zostaje podkopana przez bezpodstawne oszczerstwa.
– Jak Szpital był przygotowany na „najazd” kamer, mikrofonów i dziennikarzy?
– Nigdy nie można być do końca przygotowanym na taki „najazd”. Szczególnie, jeśli na
co dzień podobne sytuacje się nie zdarzają,
są niezwykle stresujące. Jesteśmy lekarzami, znamy się na leczeniu ludzi, a nie na
występach przed kamerą.
Przez ostatnie kilkanaście miesięcy udało
nam się lepiej poznać zasady funkcjonowania mediów i wiemy już, że skoro nie mamy
nic do ukrycia, nie powinniśmy unikać kamer czy mikrofonów.
– Zatrudniacie Państwo rzecznika prasowego. Czy to okazało się niewystarczające?
– W ostatnim czasie informacje pojawiające
się w mediach bardzo szybko eskalowały
i były jednocześnie krzywdzące dla naszego Szpitala i personelu, tak że konieczne
było wskazanie osoby, która będzie odpowiedzialna za kontakty z mediami. Rzecznikiem prasowym został pracownik Szpitala, więc nie zatrudniliśmy dodatkowej
osoby do pełnienia tej funkcji. Chcieliśmy
opanować zalew nieprawdziwych informacji i oszczerstw, celem ochrony dobrego
imienia naszych pracowników i wizerunku
Szpitala, a także w trosce o dobro naszych
obecnych i przyszłych pacjentów.
Zastanawialiśmy się, jak możemy wiarygodnie przedstawić nasze stanowisko, ale
po kilkumiesięcznym milczeniu ze strony
Szpitala było to już zbyt trudne dla nas
samych – ten kryzys zbyt szeroko się już
„rozlał”. Dlatego zdecydowaliśmy się na zatrudnienie podmiotu zewnętrznego, czyli
Agencji PR, która doradza nam, jak prowadzić transparentną i pełną komunikację z mediami. Agencja przekonała nas, że
znaczenia mediów nie można ignorować
i trzeba nauczyć się z nimi współpracować.
Skuteczna i efektywna komunikacja jest
trudnym procesem i wymaga specjalistycznej wiedzy. Agencja pomaga nam przede
wszystkim w komunikowaniu się z mediami w kryzysowej dla Szpitala sytuacji, udaje
nam się teraz w jasny i profesjonalny sposób mówić o zawiłych aspektach medycznych tego zdarzenia. Chcemy w pełni poinformować społeczeństwo, przedstawiając
mu fakty, które w sytuacji Liliany mogą być
trudne do zaakceptowania przez rodzinę.
– Jako jeden z nielicznych Szpitali osiągnęliście to, że np. GW opublikowała
„Oświadczenie Szpitala”, podobnie inne
media.
– Wielu dziennikarzy zainteresowało się
stanowiskiem Szpitala, gdy otworzyliśmy
się na dialog. Pokazaliśmy Szpital, przedstawiliśmy stosowne dokumenty. Pojawienie się w mediach oficjalnego Oświadczenia Szpitala to dowód na to, że mamy
dobrą wolę do zaprezentowania stanowiska w oparciu o fakty, ale także wskazuje
że w większości media są zainteresowane
przedstawianiem stanowiska także drugiej
strony konfliktu, jeśli im to umożliwimy. Postępowanie sądowe z pewnością potrwa
jeszcze wiele miesięcy i zanim poznamy
ostateczny wyrok w sprawie, liczymy się
z tym, że pojawiać się będą kolejne publikacje obarczające nas winą. Nie zdecydowaliśmy się wchodzić na drogę prawną
z autorami negatywnych artykułów. Jest to
bardzo długi i czasochłonny proces, który
mógłby zaostrzyć konflikt. Będziemy koncentrować się na komunikowaniu mediom
prawdziwych informacji dotyczących tej
sprawy. Nie mamy nic do ukrycia, jesteśmy
przekonani o braku naszej winy i w otwarty
sposób chcemy o tym mówić.
– Jak się bronić w takich sytuacjach, kiedy jest tajemnica lekarska, ochrona danych osobowych itd.?
– Zawsze najważniejsze jest dobro pacjenta
i jego prawo do prywatności. Obowiązująca nas tajemnica lekarska oraz ochrona danych osobowych często nie pozwala nam
mówić o szczegółach, co może ograniczać
ciąg dalszy na str. 12
11
media
Pro Medico • wrzesień 2014
media
12
Pro Medico • wrzesień 2014
Media wydały na nas wyrok
ciąg dalszy ze str. 11
możliwość pełnego przedstawienia sprawy z perspektywy szpitala. W takiej sytuacji możemy prezentować tylko to, co z pewnością
tych praw nie naruszy i deklarować jednocześnie, że w toku postępowania wyjaśniającego będziemy w miarę możliwości na bieżąco
o wszystkim informować.
– Co radziłaby Pani dyrektorom jednostek ochrony zdrowia,
lekarzom tam pracującym, w sytuacji, gdy są oblegani przez
media? Co jest lepsze: milczenie i odmowa komentarza czy
próby odpierania zarzutów, by powstrzymać wydanie wyroku
przez media?
– W sytuacji kryzysowej błędem jest niemówienie niczego, bo
pozostawia to pole do nadinterpretacji. Po obecnych moich doświadczeniach jestem przekonana, że w miarę możliwości trzeba
od początku być otwartym dla mediów i informować je na tyle
szczegółowo, na ile jest to możliwe, ale zawsze zgodnie z prawdą i wiedzą na każdym etapie. To minimalizuje ryzyko niedomówień i zbyt szybkiego stawiania wyroków opartych na domysłach
i stanowisku tylko jednej strony. Wizerunek jest wartością bardzo
cenną i delikatną. Pracuje się na niego latami, a można go zepsuć
w bardzo krótkim czasie. W sytuacjach szczególnie trudnych polecam zasięgnięcie wiedzy u profesjonalistów, którzy pomogą
w usprawnieniu procesów komunikacji.
ciąg dalszy na str. 21
apel
Dostępność do skutecznego leczenia bólu jest w Polsce daleko niezadowalająca
Leczenie bólu – kampania
Ministerstwa Zdrowia
W licznych wystąpieniach do ministra
zdrowia organizacje zrzeszające pacjentów, Rzecznik Praw Obywatelskich, Helsińska Fundacja Praw Człowieka oraz
towarzystwa naukowe podnoszą, iż dostępność do skutecznego leczenia bólu
jest w Polsce daleko niezadowalająca,
pacjenci niepotrzebnie cierpią ból, który
można byłoby w sposób skuteczny uśmierzyć, stosując dostępne i bezpieczne
technologie lekowe. Powzięte przez Ministerstwo Zdrowia działania w obszarze
polityki lekowej spowodowały zniesienie
bariery cenowej w dostępie do nowoczesnych opioidowych leków przeciwbólowych. W ostatnich latach obniżyły się
ceny tych leków w sprzedaży hurtowej,
a objęta refundacją wysokość dopłaty pacjentów w dystrybucji aptecznej osiągnęła poziom akceptowalny społecznie (wiele
preparatów wydawanych bezpłatnie lub
za odpłatnością ryczałtową). Uproszczono skomplikowany tryb zaopatrywania
lekarzy w specjalne druki recept na leki,
posiadające kat. dostępności „Rpw” oraz
zniesiono konieczność ich wypisywania
na specjalnych drukach recept, tzw. receptach różowych. Obecnie w przypadku leków posiadających kat. dostępności „Rpw”
recepta jest wystawiana na druku w kolorze białym. Jest to długo oczekiwana zmiana, która spotkała się z zadowoleniem środowisk lekarskich oraz pacjentów, którzy
w związku z wyróżniającym kolorem recepty na silne środki przeciwbólowe czuli
się stygmatyzowani i często z tego powodu niechętnie realizowali recepty.
Istnieje zjawisko nadmiernej preskrypcji
niesteroidowych leków przeciwzapalnych i niewystarczające zastosowanie
opioidowych leków przeciwbólowych,
co wydaje się wynikać z nadmiernej obawy lekarzy przed wywołaniem jatrogennego uzależnienia.
(…) Niezwykle istotne jest zastosowanie
leku adekwatnego do potrzeb pacjentaz odpowiednią częstością, we właściwej
dawce i z uwzględnieniem stosunku potencjalnych korzyści zdrowotnych do ryzyka stosowania. Niestety w rodzimej
* 8.08. 2014 r. Prezydium NRL wystosowało Apel do lekarzy i lekarzy dentystów o zapewnienie pacjentom skutecznego zwalczania bólu (http://www.nil.org.pl)
* Według danych z 2010 r. roczne zużycie leków opioidowych per capita (w przeliczeniu na ekwiwalent morfiny) wyniosło w Polsce 28,3 mg. W Niemczech było to 398,9 mg,
w Szwecji 189,7 mg, w Czechach 89,1 mg, a na Słowacji 74,3 mg. Gorzej od Polski wypadła tylko Białoruś, gdzie zużycie to wyniosło 4,3 mg.
* Zgodnie z rekomendacjami WHO, opioidy przyjmowane doustnie powinny odgrywać
kluczową rolę w leczeniu bólu o nasileniu od średniego do silnego. Paracetamol, kwas
acetylosalicylowy, niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ) stosowane indywidualnie oraz opioidy o słabym działaniu (np. tramadol, kodeina), zwykle nie są skuteczne
w przypadku bólu o nasileniu od średniego do silnego (cyt. za medexpress.pl).
praktyce klinicznej zauważamy niepokojące zjawisko nadmiernej preskrypcji
niesteroidowych leków przeciwzapalnych
i niewystarczające zastosowanie opioidowych leków przeciwbólowych, co wydaje
się wynikać z nadmiernej obawy lekarzy
przed wywołaniem jatrogennego uzależnienia. Nie sposób pominąć też silnie
ugruntowanych kulturowo lęków i negatywnych postaw wobec terapii niesłusznie
nazywanej „narkotycznymi lekami”, które
wpływają istotnie na decyzje terapeutyczne lekarzy.
Wiedza na ten temat, uwzględniająca zasady wyboru leku, możliwości wystąpienia objawów niepożądanych i sposobów
im zapobiegania jest niezbędna, aby zapewnić właściwą kontrolę bólu przy możliwie najmniejszych skutkach ubocznych.
Nadmierne obawy przed ryzykiem związanym z zastosowaniem leków opioidowych w zwalczaniu bólu – zarówno wśród
pacjentów, jak i środowiska lekarskiego,
uniemożliwiają wykorzystanie ich potencjału w leczeniu przeciwbólowym.
Polska jest dziś jednym z krajów o niskim
zużyciu leków opioidowych w Europie.
Jestem przekonany, że jedynie czynne
i nieustające zaangażowanie opiniotwórczych Autorytetów zawodowych –
o co niniejszym wnoszę – przyczyni się
do zniwelowania tych różnic i zapewnienia właściwej terapii przeciwbólowej
polskim pacjentom, zgodnie ze światowymi standardami praw człowieka oraz
medycyny opartej na faktach.
Z up. Ministra Zdrowia
Podsekretarz Stanu
Igor Radziewicz-Winnicki
13
reklama
Pro Medico • wrzesień 2014
konferencje i szkolenia
14
Pro Medico • wrzesień 2014
Śląska Izba Lekarska w Katowicach
zaprasza na KURSY I KONFERENCJE
Kurs doskonalący JĘZYK ANGIELSKI DLA LEKARZY
Szczegółowe informacje na temat rekrutacji oraz terminów można
uzyskać w Biurze Śląskiej Izby Lekarskiej (IV piętro, pokój 410) lub
telefonicznie 32 60 44 225
Kurs dla lekarzy wszystkich specjalności, ze szczególnym uwzględnieniem
stomatologów
Wykład poprowadzi lek. dent. Teresa Fehrenbach
Współpraca: Indent
Kurs doskonalący JĘZYK NIEMIECKI DLA LEKARZY
Szczegółowe informacje na temat rekrutacji oraz terminów można
uzyskać w Biurze Śląskiej Izby Lekarskiej (IV piętro, pokój 410) lub
telefonicznie 32 60 44 225
13.10.2014 (poniedziałek) godz. 15.30 – brak miejsc
Kurs doskonalący
DIAGNOSTYKA ULTRASONOGRAFICZNA JAMY BRZUSZNEJ W TEORII I PRAKTYCE – KURS PODSTAWOWY
Kierownik naukowy dr Marek Potempa
19.09.2014 (piątek) godz. 16.00
Kurs doskonalący
OD ZDJĘĆ ZĘBOWYCH DO TOMOGRAFII WOLUMETRYCZNEJ.
APARAT RTG W TWOIM GABINECIE
Wykład poprowadzi mgr inż. Piotr Malisz
Współpraca: KaVo, Gendex
14.10.2014 (wtorek) godz. 16.00
Kurs doskonalący
Transgraniczna opieka medyczna a odpowiedzialność lekarza
Współpraca: INTER Polska
22.09.2014 (poniedziałek) godz. 15.30 – brak miejsc
Kurs doskonalący
DIAGNOSTYKA ULTRASONOGRAFICZNA JAMY BRZUSZNEJ W TEORII I PRAKTYCE – KURS PODSTAWOWY
Kierownik naukowy dr Marek Potempa
Kurs doskonalący – warsztaty praktyczne*
NAGŁE STANY ZAGROŻENIA ŻYCIA U DZIECI
W trakcie kursu prelekcje przeplatane są ćwiczeniami praktycznymi. Tematyka obejmuje większość nieurazowych, nagłych stanów zagrożenia
życia u dzieci
Terminy:
23.09.2014 (wtorek) godz. 15.30
9.10.2014 (czwartek) godz. 15.30
21.10.2014 (wtorek) godz. 20.30
Czas trwania: 7 godzin dydaktycznych
Kierownik naukowy dr n. med. Ludwik Stołtny
Koordynator warsztatów praktycznych dr Janusz Michalak
25.09.2014 (czwartek) godz. 16.30
Konferencja
POSTĘPOWANIE Z PACJENTEM BĘDĄCYM POD WPŁYWEM ALKOHOLU LUB ŚRODKÓW ODURZAJĄCYCH
Kierownik naukowy dr Stefan Kopocz
03.10.2014 (piątek) godz. 16.00
Kurs doskonalący
Stymulator i stymulacja- kwalifikacja, rodzaje, interpretacja
zapisu EKG.
Kurs dla lekarzy rodzinnych, spotkanie pierwsze
Kierownik naukowy dr hab. n. med. Krzysztof Szydło
7.10.2014 (wtorek) godz. 16.30
Kurs doskonalący
Postępowanie w bólu ostrym w świetle najnowszych zaleceń 2014
Wykład przeznaczony dla lekarzy dziedzin zabiegowych
Wykład poprowadzi prof.dr hab. n.med. Hanna Misiołek
Współpraca: Mundipharma Polska
8.10.2014 (środa) godz. 15.00
Kurs doskonalący
Nowoczesna diagnostyka różnicowa oraz leczenie schorzeń ośrodkowego oraz obwodowego układu nerwowego u dzieci
Kierownik naukowy dr n. med. Ilona Kopyta
10.10.2014 (piątek) godz. 16.00
Kurs doskonalący
Specyfika profilaktyki w różnych okresach życia
17.10.2014 (piątek) godz. 15.30
Kurs doskonalący
Zarządzanie czasem w praktyce lekarza i lekarza stomatologa
Szkolenie poprowadzi dr hab. n. hum. prof. UŚ Alicja Gałązka
18.10.2014 (sobota) godz. 9.00
KONFERENCJA INTERDYSCYPLINARNA
PROBLEMY WIEKU PODESZŁEGO
Kierownik naukowy prof. dr hab. n. med. Małgorzata Muc-Wierzgoń –
Konsultant Wojewódzki z zakresu Zdrowia Publicznego
24.10.2014 (piątek) godz. 15.30
Kurs doskonalący
Autoprezentacja i wystąpienia publiczne – kreowanie pozytywnego
wizerunku lekarza w kontakcie z pacjentem i mediami
Szkolenie poprowadzi dr hab. n. hum. prof. UŚ Alicja Gałązka
28.10.2014 (wtorek) godz. 15.30
Kurs doskonalący
RESUSCYTACJA KRĄŻENIOWO-ODDECHOWA DOROSŁYCH
Czas trwania: wykład – 6 godzin dydaktycznych, warsztaty praktyczne*
– 7 godzin dydaktycznych. Po wykładzie uczestnicy zostaną podzieleni
na małe grupy warsztatowe do ćwiczeń resuscytacji z zastosowaniem
manekinów i sprzętu ratunkowego. Każdy z uczestników wykładu
weźmie udział w jednym spotkaniu warsztatowym. Terminy spotkań
warsztatowych podane zostaną do wyboru w dniu wykładu.
Kierownik naukowy prof. dr hab. n. med. Hanna Misiołek
Koordynator warsztatów praktycznych dr Janusz Michalak
29.10.2014 (środa) godz. 16.00
Kurs doskonalący
CHOROBY I DEFORMACJE STÓP
Wykład poprowadzą dr n. med. Tomasz Gajda
oraz dr n. med. Marek Kaleta
30.10.2014 (czwartek) godz. 16.30
Konferencja
LEKARZE – PRAWNICY, DWA ŚWIATY?
Kierownik naukowy dr Stefan Kopocz
3.11.2014 (poniedziałek) godz. 15.30
Kurs doskonalący
Perswazja i manipulacja – jak reagować i radzić sobie z zachowaniami manipulacyjnymi w pracy lekarza
Szkolenie poprowadzi dr hab. n. hum. prof. UŚ Alicja Gałązka
14.11.2014 (piątek) godz. 16.00
Kurs doskonalący
Co nowego w antybiotykoterapii zakażeń
Wykład poprowadzi prof. dr hab. n. med. Danuta Dzierżanowska
15.11.2014 (sobota) godz. 9.30
Szkolenie okresowe BHP dla pracodawców i innych osób kierujących pracownikami
Pracodawca jest zobowiązany odbyć szkolenie BHP w zakresie niezbędnym do wykonywania ciążących na nim obowiązków. Szkolenie
to powinno być okresowo powtarzane (art. 237 § 2KP).
Szkolenie przeprowadzane jest zgodnie z ROZPORZĄDZENIEM MINISTRA
GOSPODARKI I PRACY z dnia 27 lipca 2004 r. w sprawie szkolenia w dziedzinie bezpieczeństwa i higieny pracy. (Dz.U. nr 180, poz.1860 z późn.
zm.). Wpłaty w wysokości 75 zł należy dokonywać przelewem na konto:
Firma Usługowa „BOKSER” Wiesław Czarnul, 44-100 Gliwice, ul. Nowy
Świat 22/3 PKO BP SA I Oddział Gliwice 18 1020 2401 0000050200826917
(z dopiskiem – kurs BHP ŚIL). W przypadku zainteresowania otrzymaniem
faktury na prowadzoną działalność, proszę o podanie w treści przelewu
danych tj. nazwy, adresu, nr NIP
17.11.2014 (poniedziałek) godz. 15.30 – brak miejsc
Kurs doskonalący
DIAGNOSTYKA ULTRASONOGRAFICZNA JAMY BRZUSZNEJ W TEORII I PRAKTYCE – KURS PODSTAWOWY
Kierownik naukowy dr Marek Potempa
25.11.2014 (wtorek) godz. 15.30
Kurs doskonalący
RESUSCYTACJA KRĄŻENIOWO-ODDECHOWA DZIECI
Czas trwania: wykład – 5 godzin dydaktycznych, warsztaty praktyczne*
– 7 godzin dydaktycznych. Po wykładzie uczestnicy zostaną podzieleni
na małe grupy warsztatowe do ćwiczeń resuscytacji z zastosowaniem
manekinów i sprzętu ratunkowego. Każdy z uczestników wykładu
weźmie udział w jednym spotkaniu warsztatowym. Terminy spotkań
warsztatowych podane zostaną do wyboru w dniu wykładu.
Kierownik naukowy dr n. med. Ludwik Stołtny
Koordynator warsztatów praktycznych dr Janusz Michalak
26.11.2014 (środa) godz. 16.00
Kurs doskonalący
NAJCZĘSTSZE NEURO I ENTEZOPATIE KOŃCZYN
Wykład poprowadzą dr n. med. Tomasz Gajda
oraz dr n. med. Marek Kaleta
28.11.2014 (piątek) godz. 15.30
Kurs doskonalący
„Stres i wypalenie zawodowe w pracy lekarza”
Szkolenie poprowadzi dr hab. n. hum. prof. UŚ Alicja Gałązka
29.11.2014 (sobota) godz. 09.30
Kurs doskonalący
JAK SKUTECZNIE POMÓC CHOREMU Z BÓLEM PRZEWLEKŁYM.
Kierownik naukowy dr n. med. Jadwiga Pyszkowska
Współpraca: Mundipharma Polska
4.12.2014 (poniedziałek) godz. 15.30
Kurs doskonalący
PRZYPADKI KLINICZNE W DIAGNOSTYCE USG JAMY BRZUSZNEJ
Kierownik naukowy dr Marek Potempa
8.12.2014 (poniedziałek) godz. 15.30
Kurs doskonalący
DIAGNOSTYKA ULTRASONOGRAFICZNA JAMY BRZUSZNEJ W TEORII I PRAKTYCE – KURS PODSTAWOWY
Czas trwania: wykład – 4 godziny dydaktyczne, ćwiczenia – 3 spotkania po 5
godzin dydaktycznych. Wykład odbędzie się w Domu Lekarza w Katowicach. Ćwiczenia odbędą się w Szpitalu Miejskim w Rudzie Śląskiej-Bielszowicach. Kurs kierowany jest do lekarzy bez doświadczenia w diagnostyce USG
Kierownik naukowy dr Marek Potempa
PONADTO:
16.10.2014 (czwartek) godz. 15.30- wykład
Kurs doskonalący
PIERWSZA POMOC MEDYCZNA
Dla średniego personelu gabinetów lekarskich/stomatologicznych.
Program kursu dostosowany do programu szkoleń dla lekarzy. Po wykładzie
uczestnicy zostaną podzieleni na małe grupy warsztatowe do ćwiczeń
resuscytacji z zastosowaniem manekinów i sprzętu ratunkowego. Terminy
spotkań warsztatowych podane zostaną do wyboru w dniu wykładu. Czas
trwania: wykład – 4 godziny dydaktyczne, ćwiczenia – 7 godzin dydaktycznych. Liczba miejsc została ograniczona. Decyduje kolejność zgłoszeń.
Każdy z uczestników wykładów weźmie udział w jednym spotkaniu warsztatowym. Odpłatność za udział w kursie wynosi 260 zł.
Kierownik naukowy dr Janusz Michalak
Kursy i konferencje odbędą się w Domu Lekarza w Katowicach przy ul. Grażyńskiego 49a. Kursy dostępne dla wszystkich zainteresowanych członków
ŚIL. Liczba miejsc ograniczona możliwościami technicznymi sali wykładowej – zachęcamy do wstępnego zgłaszania zamiaru uczestnictwa. O udziale
decyduje kolejność przybycia na szkolenie do Domu Lekarza. Możliwość uzyskania certyfikatu potwierdzającego zdobycie punktów edukacyjnych.
Dodatkowe informacje dostępne pod numerem telefonu: 32 60 44 225 lub drogą elektroniczną: [email protected]
Harmonogram kursów
organizowanych przez
Wojewódzki Ośrodek
Medycyny Pracy w Katowicach
w drugim półroczu 2014 r.
Kursy dla lekarzy wykonujących zadania służby medycyny
pracy:
1. „Czynniki alergizujące”
Termin kursu: 23.09.2014 – godz. 10.00
2. „Problemy okulistyczne w orzecznictwie lekarskim”
Termin kursu: 21.10.2014 – godz. 10.00
3. „Pylice górników jako nadal aktualny problem zdrowotny – wybrane przypadki w świetle dokumentacji WOMP
Katowice”
Termin kursu: 19.11.2014 – godz. 10.00
Kursy są jednodniowe, bezpłatne. Zajęcia odbywać się
będą w siedzibie WOMP Katowic w Katowicach przy
ul. Warszawskiej 42. Uczestnicy otrzymują punkty edukacyjne.
Wydział Nauk o Zdrowiu
Śląskiego Uniwersytetu Medycznego
w Katowicach
zaprasza na nowe kierunki kształcenia w roku akademickim
2014/2015:
Fizjoterapia w onkologii – Studia podyplomowe
Kierowane do absolwentów kierunków medycznych oraz
pracowników opieki zdrowotnej, umożliwią pogłębienie
wiedzy i umiejętności w zakresie usprawniania ruchowego
pacjenta onkologicznego.
Edukacja seksualna – Studia podyplomowe
Skierowane do absolwentów szkół wyższych I lub II stopnia. Celem kształcenia jest przekazanie wiedzy m.in. na temat biologicznych podstaw seksualności człowieka, edukacji i poradnictwa seksuologicznego.
A także: Elektroradiologia – Studia I stopnia oraz
Coaching medyczny – Studia II stopnia
Szczegóły o nowych kierunkach
na stronie internetowej SUM i bezpośrednio
na Wydziale
15
konferencje i szkolenia
Pro Medico • wrzesień 2014
Pro Medico • wrzesień 2014
ks. Wojciech Grzesiak,
kapelan WSS nr 2
w Jastrzębiu-Zdroju,
prezes Stowarzyszenia
Śląska Misja Medyczna „TO-MISJA”:
– Pięć lat temu przejechał na urlop do
Polski kolega, który jest misjonarzem
działającym w Paragwaju i powiedział,
że ludzie tam potrzebują pomocy, więc
żebym zorganizował misję. Wtedy było
to dla mnie niewyobrażalne jechać do
„jakiegoś tam” Paragwaju i jeszcze brać
ze sobą lekarzy. Ale idea trafiła na podatny grunt, lekarze, których spotkałem
przy pierwszej misji, mieli zapał i pomysł, by ją stworzyć. Po pierwszej misji
spotkaliśmy pana doktora Balmaceda,
który nam pomógł, to dzięki niemu m.in.
nasi lekarze mogą tam legalnie wykonywać zawód. Potem były kolejne misje,
z każdą więcej możliwości działania
i środków finansowych na wyposażenie konsultatorium, zakup przenośnych
aparatów USG, EKG czy pomniejszego
sprzętu: pulsoksymetru, aparatu do mierzenia ciśnienia, pomiaru cukru. Coraz
więcej pieniędzy, również dzięki pomocy
Śląskiej Izby Lekarskiej, zdobywaliśmy
też na lekarstwa, które tam rozdajemy
za darmo. Nasze misje trwają około
1,5 miesiąca. Wiąże się to z długością
urlopu wypoczynkowego, w ramach
którego tam pracujemy. Wielu ludzi sobie myśli: pojechali na wakacje do Paragwaju. Jasne, że jest to dla nas, Europejczyków, egzotyka, ale jedziemy tam za
własne pieniądze, opłacając bilety lotnicze za około 5 000 zł. Zawsze mówię,
że za takie pieniądze można sobie sprawić lepszy urlop, bez pracy w slumsach.
Tam są trudne warunki: straszliwy gorąc
w granicach czterdziestu kilku stopni
w cieniu, ogromna wilgotność, wszędobylski kurz, dlatego pracujemy pięć
dni w tygodniu od 9 do 19, ale bywa, że
ludzie przychodzą do konsultatorium,
także późno w nocy. Generalnie działamy wśród Indian, ale i w tej drugiej,
bardziej zaludnionej części kraju, gdzie
są ogromne skupiska slumsów. Ludzi
całkowicie wykluczonych, ludzi, którzy
często nie mają dowodu osobistego,
którzy są nikim.
Przez cztery lata pracowaliśmy jako wolna grupa, ale w tym roku założyliśmy
Stowarzyszenie Śląska Misja Medyczna.
Może znajdą się lekarze, którzy będą
chcieli się do nas przyłączyć. W tej chwili
przygotowujemy się do organizacji kolejnej misji. Szczególnie zależy nam na
pozyskaniu lekarza dentysty, bo mamy
w pełni wyposażony gabinet, a ludzie
tam potrzebują leczenia stomatologicznego.
Z misją do Paragwaju
Śląska Izba Lekarska od lat wspiera organizację misji
duszpastersko-medycznych do Paragwaju, w których
biorą udział lekarze, w większości związani z Wojewódzkim Szpitalem Specjalistycznym nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju. W tym roku na przełomie stycznia i lutego
zakończyła się czwarta jej edycja.
fot.: Anna Zadora-Świderek
komisje problemowe
16
Od lewej: ks. Marek Zientek, dr Pablo Balmaceda, ks. Wojciech Grzesiak.
Kontakty, które przez ten czas udało się
nawiązać z władzami Paragwaju i doświadczenia dotychczasowych wypraw, zaowocowały przyjazdem do Polski dr. Pablo Balmacedy, wiceministra w Departamencie
Zdrowia Indian w Ministerstwie Zdrowia
Republiki Paragwaju. Doktor Balmaceda
był gościem honorowym konferencji „Misje
medyczne – czy są potrzebne?” zorganizowanej w maju br. w WSS nr 2 w Jastrzębiu-Zdroju, odwiedził także Dom Lekarza
w Katowicach, gdzie w towarzystwie ks.
Wojciecha Grzesiaka, organizatora misji
i ks. Marka Zientka, proboszcza parafii
Podwyższenia Krzyża Św. w JastrzębiuZdroju, spotkał się z dr. Jackiem Kozakiewiczem, prezesem ORL.
– Chcieliśmy podziękować Izbie Lekarskiej
za wsparcie, które daje misjom, zarówno
w sferze materialnej, jak i satysfakcji dla lekarzy, że ich działalność jest przez Izbę doceniana – mówił ks. Grzesiak.
Celem wizyty wiceministra było nawiązanie ściślejszej współpracy z lekarzami
i przedstawicielami innych zawodów medycznych, a także instytucjami, które mogą
pomóc w organizacji kolejnych misji humanitarnych.
opowiedzieć o efektach tych wyjazdów.
dr Pablo Balmaceda: Polscy lekarze w Paragwaju zajmują się osobami, które inaczej
nie otrzymałyby żadnej pomocy. Docierają
wraz z pielęgniarkami do bardzo wielu ludzi, którzy leżą w domach, o których nasza
służba medyczna nawet nie wie i udzielają
im niezbędnej pomocy. My nie mamy żadnego programu wyszukiwania osób, które
są tak biedne, że nie mogą zapłacić nawet
za to, by ktoś ich zawiózł do szpitala czy poradni. Można zapytać, skoro w trakcie misji
odnajduje się tak dużo potrzebujących,
to ile jest takich do których pomoc nigdy
nie dotrze? Polscy lekarze jadą w rejony,
gdzie są bardzo ciężkie warunki bytowe
i praktycznie nie ma żadnych pracowników medycznych. Paragwaj jest bardzo
specyficznie podzielony na dwie części,
mocno różniące się jedna od drugiej: większą, zachodnią, zwaną Chaco; mieszka tam
zaledwie 300 tys. ludzi i mniejszą – gęsto
zaludnioną – wschodnią, z ponad 7 mln
mieszkańców. Ten podział w głównej mierze wynika z uwarunkowań klimatycznych.
Region Chaco jest rodzajem dżungli, brakuje tam słodkiej wody, a obfite deszcze
powodują zalania.
Anna Zadora-Świderek: Śląscy lekarze
jeżdżą do Paragwaju z pomocą medyczno-humanitarną od 2011 roku. Proszę
– Jak wygląda sytuacja mieszkańców,
gdy akurat nie działa tam misja?
– Paragwaj to jest kraj, który jest równocze-
Osoby chcące udzielić wsparcia działaniom Misji Medycznej, mogą także
dokonywać wpłat na konta:
Konto w PLN: 36203000451110000003827950
Konto w USD: 21203000453110000000306060
Komisja
stomatologiczna
Uwaga
Andrzejki
– nasze nowe
przedsięwzięcie!
Ekipa IV Misji (z przedstawicielami farmaceutycznymi). Uczestnicy: lekarki – Anna Morcinek,
Elżbieta Wypych, Grażyna Adamek, pielęgniarki: Marta Wdowczyk, Barbara Dziak, księża:
Wojtek Grzesiak, Marek Zientek.
śnie bogaty i biedny, bo podział dochodu
narodowego jest bardzo nierówny i duża
część mieszkańców ma bardzo niskie dochody. Nawet w tej wschodniej części, bardziej cywilizowanej, wiele osób mieszka
w slumsach, im również lekarze w trakcie
misji udzielają pomocy. Do tej pory nasz
rząd nie uporał się z tym problemem,
ale próbujemy. Potrzeby są tak ogromne, że nawet jeśli się inwestuje teraz dużo
więcej niż kiedyś, to jeszcze dużo brakuje.
Docieramy do Chaco, ale nie jest to stała
pomoc. Okresowo przyjeżdżają tam służby
medyczne, robią szczepienia, ale najczęściej tych świadczeń nie udzielają lekarze
tylko pielęgniarki albo technicy pielęgniarstwa. Brak asfaltowych dróg, Internetu,
prądu sprawia, że nasi lekarze nie chcą się
tam osiedlać. To jest ogromny teren i żeby
gdziekolwiek dojechać, np. do jakiegoś
punktu medycznego, trzeba pokonać setki
kilometrów, a drogi nie są dobre. Są to małe
wspólnoty indiańskie i latynoskie, rozsiane
na wielkim obszarze.
– W jaki sposób Indianie postrzegają lekarzy z Europy, którzy przyjeżdżają ich
leczyć?
– Dla niech nie ma specjalnego znaczenia,
czy są to medycy z Paragwaju czy z Europy.
Ale np. doktor Grażyna Adamek, która jako
jedyna była na wszystkich czterech misjach,
jest już osobą rozpoznawalną. Wasi lekarze
przyjmują w trakcie jednej misji ponad
3 tys. ludzi, którzy nie mają żadnej innej
alternatywy. Teraz pracuję w ministerstwie,
to nie przyjmuję pacjentów, ale przedtem
chodziłem do Indian. Brałem lidokainę, ale
czasami jej brakło. Mimo to, jak zaszła ko-
nieczność przeprowadzenia zabiegu małej
chirurgii, to robiłem go nawet na „żywca”.
Pamiętam, kiedyś zjawił się człowiek, który
od kilku miesięcy chodził z kolcem wbitym
w nogę i trzeba było mu naciąć ropień i wyczyścić ranę, inny dostał maczetą w ramię
i też musiałem go szyć „na sucho”, bez lekarstw, bo innej szansy nie było.
– Przyjechał Pan do Polski m.in.
po to, by nawiązać nowe kontakty. Jako
ministerstwo jakie macie Państwo pomysły na rozwijanie współpracy z naszym
środowiskiem medycznym? Czy w trakcie
dotychczasowych misji były już spotkania
polskich i paragwajskich lekarzy?
– Polscy lekarze byli z wizytą w szpitalu pediatrycznym Acosta Nu, ale mało było jeszcze tych spotkań. Uważam, że wasi lekarze
mogą nam bardzo pomóc. Nasza ochrona
zdrowia dopiero się kształtuje, brakuje nam
medyków np. w całym Paragwaju jest zaledwie 92 lekarzy anestezjologów. Szkoły
medyczne, poza najlepiej wyposażonym
Uniwersytetem w Asuncion, który rocznie
opuszcza około 250 absolwentów, kształcą
na bardzo niskim poziomie. Ja po studiach
w Polsce byłem przygotowany na bardzo
wysokim poziomie, ale nie mogłem tego
zastosować w praktyce. Jestem lekarzem
rodzinnym, ale gdy zacząłem pracować
w Paragwaju, robiłem wykłady na temat
AIDS, bo lekarze, nie mówiąc o pacjentach,
nic na ten temat nie wiedzieli, a to było
w 1984 roku. Mam nadzieję, że w przyszłości uda się zorganizować jakąś formę
współpracy, a także uruchomić szkolenia
i praktyki dla naszych lekarzy z udziałem
polskich specjalistów.
Uczestnicy dotychczasowych Misji
lekarze: dr dr Grażyna Adamek, Anna Morcinek, Elżbieta Wypych, Agnieszka Jalowska (Wrocław), Tomasz Pohaba (Beskidzka Izba Lekarska), Iwona Ptasiński, Aleksandra Widenka, Marek Widenka; pielęgniarki: Barbara Dziak i Marta Wdowczyk
Już od kilku lat komisja zastanawiała się,
w jaki atrakcyjny sposób rozszerzyć swoją
działalność edukacyjną dla lekarzy dentystów. Po zasięgnięciu opinii kolegów
i koleżanek, doszliśmy do wniosku, że brakuje w naszym regionie spotkań stomatologicznych o charakterze integracyjnym.
Część Izb Lekarskich organizuje tego typu
spotkania; w Łodzi są to Łódzkie Spotkania Stomatologiczne, w Krakowie – Rytro
i Polańczyk, zaś w Białymstoku – Wiosenne Podlaskie Spotkania Stomatologiczne
w Augustowie. Dyskusja nad organizacją
podobnego przedsięwzięcia toczyła się
w naszej komisji już od dłuższego czasu,
wreszcie więc przysłowiowego „Poloneza
czas zacząć” – zapraszamy!
Ustalaliśmy, że będą to Andrzejki Stomatologiczne w Ustroniu-Jaszowcu.
Wiemy, że dentyści lubią się bawić, a po całym roku ciężkiej pracy należy się chwila
relaksu i refleksji. Spotkanie to ma mieć
charakter naukowo-integracyjny. Przygotowujemy szereg ciekawych wykładów
dla osób, które chcą się czegoś nowego
dowiedzieć i nauczyć. Listopadowy termin jest dobrą szansą na zdobycie jeszcze
paru punktów edukacyjnych przed końcem roku 2014 (prawdopodobnie około
12 w tym szkoleniu), czy też podsumowanie roku związanego z kontraktowaniem
świadczeń stomatologicznych przez ŚOW
NFZ. Przewidzieliśmy także sesję samorządową, która odświeży nam zagadnienia
związane z dokumentacją medyczną oraz
sprawami związanymi z prowadzeniem
praktyki lekarskiej. Na wszystkich będzie
czekał komfortowy hotel ze swoją atrakcyjną bazą rekreacyjno-wypoczynkową.
Piękne położenie w zacisznej dolinie Beskidu Śląskiego oraz górski klimat powinny sprzyjać odpoczynkowi i zachęcić
do wspólnej zabawy.
Nauka, relaks, dobra zabawa – w myśl
starego hasła „Dla każdego coś miłego” – zachęcamy do udziału w naszym
pionierskim przedsięwzięciu Andrzejki
Stomatologiczne 2014.
Z koleżeńskim pozdrowieniem,
Aleksandra-Sommerlik Biernat
wiceprzewodnicząca
Komisji stomatologicznej
17
komisje problemowe
Pro Medico • wrzesień 2014
18
Pro Medico • wrzesień 2014
lekarz – pacjent
Jak przełamać bariery komunikacyjne w relacji lekarz – pacjent?
Mosty zamiast murów
Nawiązywanie kontaktu
z chorym jest jednym
z najważniejszych zadań
lekarza i często od jego
skuteczności uzależniony
jest efekt leczenia. Badania naukowe potwierdzają
pozytywny wpływ profesjonalnej komunikacji
lekarza z chorym i jego
rodziną na efekt diagnozy
i terapii choroby.
INTELIGENCJA EMOCJONALNA
Umiejętności z zakresu komunikacji interpersonalnej oraz radzenie sobie ze stresem to składowe inteligencji emocjonalnej. W ostatnich latach za sprawą książki
Daniela Golemana „Inteligencja emocjonalna” (1997) nastąpił wzrost zainteresowania emocjami i uczuciami. W pracy
lekarza inteligencja emocjonalna jest
szczególnie istotna, decyduje w znacznym stopniu o sukcesie zawodowym oraz
o zachowaniu równowagi i zdrowia psychicznego w radzeniu sobie z ogromnym
obciążeniem emocjonalnym i stresem.
Inteligencja emocjonalna to odmienny
rodzaj mądrości, na którą składają się:
samoświadomość, znajomość własnych
uczuć oraz umiejętność ich komunikowania; kierowanie i zarządzanie emocjami, które stanowi podstawę sprawnego funkcjonowania społecznego oraz
zdolności empatyczne i umiejętność rozpoznawania uczuć innych. Można je rozwijać i doskonalić poprzez odpowiednie
treningi. Umiejętność skutecznej komunikacji z pacjentem to przede wszystkim
przyjęcie przez lekarza odpowiedniej postawy i opanowanie mowy ciała. Warto
wiedzieć, iż w całym procesie komunikacyjnym wg wzoru opracowanego przez
A. Mehrabiana przekaz werbalny to tylko
7% udzielanych informacji, 38% to intonacja i sposób naszego przekazu a 55%
to tzw. mowa ciała. Często w kontaktach
interpersonalnych nie zdajemy sobie
sprawy, że komunikaty niewerbalne decydują często o sukcesie komunikacyjnym.
W sposób niewerbalny komunikujemy
nasze emocje i nastawienie wobec swojego interlokutora, a werbalnie opinie
i fakty. Pacjent jest szczególnie wyczulony
na to, jaki jest stosunek lekarza do jego
problemu i ze szczególną uwagą wyła-
Same pozytywne opinie lekarzy potwierdzają, że takie szkolenia organizowane
w szpitalach są potrzebne.
puje wszystkie komunikaty niewerbalne.
W efektywnej komunikacji bardzo ważne jest, by przekaz werbalny był zgodny
z niewerbalnym.
METAFORA GÓRY LODOWEJ
Komunikacja lekarz – pacjent to często
opisywany w literaturze przedmiotu model „góry lodowej”. Wyróżnia się dwie
płaszczyzny komunikacji – rzeczową, stanowiącą czubek góry lodowej i tę relacji
wzajemnych, odpowiadającą zanurzonej
pod wodą podstawie góry. Płaszczyzna
rzeczowa, racjonalna, świadoma – to treści
przekazywane wprost, fakty, prośby, polecenia. Odnosi się do komunikacji werbalnej, ale jak czubek góry lodowej wystający
ponad powierzchnię wody, to niewielki
procent (20%) tego, co przekazujemy.
Płaszczyzna relacji wzajemnych, irracjonalna, nieświadoma, to zanurzona pod
wodą podstawa góry lodowej, stanowiąca
pozostałe 80% treści komunikatu. Składają się na nią wszystkie emocje, komunikaty nie wprost, gesty i mimika. Gdy pacjent
jest pełen emocji, porusza się właśnie
na tej płaszczyźnie i wtedy logiczne argumenty, suche fakty nie docierają – emocje biorą górę nad logiką. Wiedza o tym
pozwala lepiej zrozumieć pacjenta i „dostroić” się do jego wypowiedzi. Częstym
błędem podczas prowadzenia rozmowy
z pacjentem jest pozostawanie na płaszczyźnie rzeczowej, mimo że nasz rozmówca targany jest emocjami. Wtedy właśnie
należy szczególnie zwracać uwagę na komunikaty niewerbalne przekazywane
przez pacjenta.
Relacja lekarza z pacjentem to szczególny
rodzaj interakcji społecznej, który wymaga od lekarza:
•
Wiarygodności, profesjonalizmu i życzliwości;
•
Indywidualnego podejścia;
•
Przewagi słuchania;
•
Zgodności zachowań werbalnych i niewerbalnych;
•
Zrozumiałości i prostoty przekazu;
•
Stymulowania do przekazu zwrotnego;
•
Poznawania potrzeb pacjenta i ich zaspokojenia;
•
Stosowania pytań otwartych – które
dają możliwość swobodnej wypowiedzi,
•
Zadawania pytań dotyczących problemów psychologicznych, nie tylko somatycznych;
•
Zachęcania do wyjaśniania problemów,
które pacjent sygnalizuje tylko ogólnikowo;
•
Umiejętnego posługiwania się ciszą.
SZKOLENIA ŚIL
Z inicjatywy Komisji Kształcenia ŚIL w śląskich szpitalach organizowane są szkolenia z zakresu komunikacji lekarz – pacjent,
asertywności, radzenia sobie ze stresem
i wypaleniem zawodowym, inteligencji
emocjonalnej oraz inne. Ich uczestnicy coraz częściej mówią o konieczności rozwoju
tzw. umiejętności społecznych oraz wypracowaniu własnego systemu radzenia
sobie ze stresem oraz symptomami wypalenia zawodowego. (…) Z takich szkoleń
wynika, iż większość osób nie radzi sobie
z napięciem emocjonalnym i psychicznym w pracy, co prowadzi do zaburzeń
na poziomie somatycznym i psychicznym.
Pro Medico • wrzesień 2014
Dr hab. n. hum. Alicja Gałązka
Rozmowa w ujęciu
praktycznym
Istota pracy lekarza rodzinnego, konsultacja lekarska, rozmowa z pacjentem,
komunikowanie się z nim w sytuacjach
trudnych, chory terminalnie, pacjent
– dziecko, konsultacja telefoniczna, odgrywanie ról – to tytuły rozdziałów książki poświęconej „skutecznej rozmowie”
z pacjentem i jego rodziną.
Myliłby się ten, kto szukałby w niej tak
częstych w tego typu publikacjach teoretyzowania i mnożenia psychologicznych
definicji. To praktyczny poradnik, napisany przystępnym, prostym językiem,
obfitujący w liczne przykłady. Aspekty
praktyczne są dominujące. Np. rozdział
o wybranych trudnych sytuacjach mówi
o presji czasu, kolejno o pacjencie: niezadowolonym, agresywnym, takim, który
nie chce opuścić gabinetu, jak umiejętnie odmawiać. Liczne tabele, schematy,
modele np. konsultacji lekarskiej, przebiegu wizyty, najczęstszych błędów komunikacyjnych mogą być dobrym uzupełnieniem lekarskiego doświadczenia.
Oprac. Grażyna Ogrodowska
„Jak skutecznie rozmawiać z pacjentem i jego rodziną. Praktyka lekarza rodzinnego.”
Wydawnictwo Lekarskie PZWL, Warszawa 2014
Gliwice 11-12 października 2014 r., klub „Stary Hangar”
III MISTRZOSTWA
POLSKI LEKARZY
W SQUASHU
Serdecznie zapraszamy wszystkich lekarzy grających w squasha
do udziału w trzeciej już edycji MP Lekarzy. Sobota: 11.10.14 –
turniej open, niedziela: 12.10.14 – turniej damski oraz turnieje
+45 lat, + 55 lat. Ubiegłoroczna impreza zgromadziła blisko 50 lekarzy z całej Polski, w tym roku liczymy na jeszcze większą frekwencję.
Jesteśmy pewni, że nie zabraknie sportowych emocji, walki i dobrej
zabawy. Oprócz nagród i medali, zapewniamy pamiątkowe koszulki
turniejowe dla wszystkich uczestników, całodzienny catering i dostęp do strefy wellness. Także sprawne przeprowadzenie turnieju,
sędziów, piłki i rakiety.
Zakwaterowanie – Hotel Diament (nocleg 149 zł za pokój 2 os.). Zapisy i opłaty u dyrektora Turnieju Artura Smolenia do 6.10.2014 r.
mailowo na adres: [email protected] telefon 503 140 422. Proszę
podać imię i nazwisko, miejscowość, kategorie turnieju, rozmiar gratisowej koszulki turniejowej. Opłatę startową w wysokości 60 zł należy przelać na konto SQUASHPLANET 18 1140 2017 0000 4702 0539
3766 Multibank, z tytułem „MPL 2014" (osoby chcące grać w więcej
niż w jednym turnieju, płacą za każdy osobno).
Organizatorzy: Naczelna Izba Lekarska, Komisja ds. Kultury, Sportu i Rekreacji NRL, Śląska Izba Lekarska, Stary Hangar. Sponsorzy
i fundatorzy nagród: NIL, ŚIL, Stary Hangar, KARAKAL. Patronat
medialny: Gazeta Lekarska, Pro Medico, quash.pl, nasquasha.pl.
Tomasz Romańczyk
lekarz – pacjent
NIESKUTECZNE TECHNIKI
Jest wiele nieskutecznych technik obniżania napięcia. Łączy je jedno – przynoszą
doraźnie krótkotrwałą ulgę, ale w dłuższej perspektywie czasowej są szkodliwe,
bo niszczą zdrowie, a ponadto – mają
wspólną, niebezpieczną cechę – redukując napięcie stanowią nagrodę (proces
warunkowania), po którą sięga się w następnej trudnej chwili. To, niestety, prosta
droga do nałogu i stresu znacznie większego kalibru. W trudnych sytuacjach warto skoncentrować się na zadaniu, na tym,
jak rozwiązać problem, nie zapominając
o własnym komforcie, czyli wyważyć proporcje w skupianiu uwagi na sytuacji (i pacjencie) oraz na sobie i zastosować techniki skutecznej relaksacji.
Umiejętności społeczne to kompetencje,
których można się nauczyć poprzez treningi i udział w warsztatach, na które serdecznie wszystkich zapraszamy.
Z książek nadesłanych
sport
Objawia się to depresją, narastającymi
problemami ze zdrowiem, bezsennością,
bólami głowy, spowolnieniem czasu reakcji, drażliwością i pogorszeniem relacji
ze współpracownikami, większą liczbą
popełnianych błędów, utratą zainteresowania pracą w ogóle, niechęcią do zmian,
wypaleniem zawodowym, wypadkami
przy pracy.
19
kursy i szkolenia
20
Pro Medico postscriptum • wrzesień 2014
Biegli, biegli…
W listopadzie br. ŚIL organizuje szkolenie dla kandydatów i biegłych sądowych,
mające w założeniu przygotować kandydatów do pełnienia funkcji biegłego,
a biegłym już ustanowionym umożliwić poszerzenie lub przypomnienie wiedzy
ogólnej dotyczącej kontaktów z sądami, wydawania opinii itp. Wszystko to
w związku z prowadzonymi pracami nad pierwszą w historii naszego sądownictwa
ustawą o biegłych sądowych.
Żaden sąd powszechny nie może obyć się bez grupy ekspertów
posiadających wiadomości specjalne w określonych dziedzinach
wiedzy, czyli biegłych sądowych. Znane są też potrzeby w tym zakresie naszych lekarskich organów odpowiedzialności zawodowej i naszego sądownictwa. W gronie biegłych znajdują się oczywiście lekarze różnych specjalności. O ich problemach napisano
wiele i nie należy tego powtarzać – istotne jest, że w niektórych
aspektach doszło do poprawy (choćby w zakresie wynagrodzeń).
Stało się to dzięki wieloletnim staraniom samorządu lekarskiego.
Niestety, pojawił się inny problem. Z uwagi na różne traktowanie biegłych (nie tylko przez sądy) coraz więcej „starych” biegłych
rezygnuje z takiej działalności na rzecz szeroko rozumianego wymiaru sprawiedliwości, a nowi – niestety – nie garną się do podejmowania pracy w tym charakterze, bowiem (pomimo wzrostu
wynagrodzeń i uregulowania części kwestii) uposażenie biegłych
nadal nie jest konkurencyjne, a odpowiedzialność sporządzających opinie jest coraz większa.
Należy sobie także zdać sprawę, że wielu lekarzy nie rozumie zasad pełnienia tej funkcji, nie posiada informacji o prawach i obowiązkach biegłych, o ich ochronie (a de facto jej braku) i zasad
poruszania się w „problematyce sądowej”.
Należy się spodziewać, że w najbliższych latach będzie wzrastać
liczba spraw związanych z podejrzeniem błędów medycznych
– tak w postępowaniach przygotowawczych i sądowych, jak
i w prowadzonych przez rzeczników odpowiedzialności zawodowej, a następnie przez sądy lekarskie. Nadal bowiem często nie
dostrzega się różnicy pomiędzy działaniem niepożądanym czy
powikłaniem a błędem medycznym. Wobec powyższego, rzecznicy oraz sądy lekarskie w wielu przypadkach muszą korzystać
z pomocy biegłych, a ich po prostu nie ma w odpowiedniej liczbie. Powoływanie biegłych „ad hoc”, czyli do konkretnej sprawy,
także nie rozwiązuje problemu. Profesjonalna opinia biegłego
jest nie do przecenienia.
Z inicjatywy prezesa OIL dr. n. med. Jacka Kozakiewicza, Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej dr. n. med.
Tadeusza Urbana oraz mojej osoby – przewodniczącego Zespołu ds. Orzekania i Opiniowania Sądowo-Lekarskiego ŚIL, nasza Okręgowa Izba Lekarska organizuje kurs mający w założeniu
przygotować kandydatów do pełnienia funkcji biegłego, a biegłym już ustanowionym umożliwić poszerzenie lub przypomnienie wiedzy ogólnej dotyczącej kontaktów z sądami, wydawania
opinii itp. Wszystko to w związku ze wspomnianymi wyżej pracami nad pierwszą w historii naszego sądownictwa ustawą o biegłych sądowych. Z założeń do tej planowanej ustawy wynika nie
tylko funkcjonowanie biegłych jako indywidualnych oraz instytucjonalnych w starym znaczeniu (instytuty naukowo-badawcze
itp.), ale także nowej grupy „biegłych instytucjonalnych”, pełnienia której to funkcji może w przyszłości podjąć się Izba Lekarska.
Uważamy, że powinniśmy być do tego przygotowani.
Szkolenie, o którym mowa wyżej, zostanie zorganizowane
na terenie naszej Izby. Odbędzie się na przełomie listopada
i grudnia 2014 r., a zakończenie przewidziane zostało na koniec pierwszego kwartału 2015 r. Wykładowcami będą doświadczeni sędziowie, prokurator, adwokat i księgowa, a także lekarze, którzy powinni przekazać uczestnikom szkolenia
przydatne wiadomości.
Program kursu obejmuje: cztery moduły wykładów (14 listopada, 21 listopada, 5 grudnia, 12 grudnia 2014), Chętni do
„sprawdzenia” nabytych wiadomości będą mogli poddać się
sprawdzianowi, którym będzie napisanie opinii lekarskiej (w założeniu jakoby dla potrzeb sądu) oraz obrony tej pracy (w założeniu – udzielenia ustnej opinii uzupełniającej). Lekarze będący
biegłymi, będą mogli przedstawić do oceny opinię wydaną dla
potrzeb sądu powszechnego (oczywiście po usunięciu danych
drażliwych).
W trakcie owych czterech modułów zostaną podane informacje
dotyczące „psychologii biegłych sądowych”, praw i obowiązków
biegłych w postępowaniu cywilnym, karnym, pracy i ubezpieczeń społecznych, postępowania przygotowawczego oraz
sposobów pisania opinii w zależności od rodzaju problematyki. Nie zabraknie informacji adwokata, który z punktu widzenia
pełnomocnika stron przedstawi swoje uwagi. Poza tym zostaną przekazane wiadomości dotyczące wynagrodzeń biegłych,
sposobów pisania rachunków za opinie, problematyka podatku
VAT dla osób, które są płatnikami tego podatku oraz informacje
o sposobach pisania kart pracy. Nie zabraknie także wykładów
rzecznika odpowiedzialności zawodowej i przedstawiciela sądu
lekarskiego. Na to wszystko organizatorzy przeznaczają 20 godzin, wychodząc z założenia, że w tym czasie można w sposób
zwięzły, ale wystarczający przedstawić podstawowe wiadomości
dotyczące problematyki biegłych sądowych.
Szkolenie rozpocznie się 14 listopada 2014 r. o godzinie
12.00, w siedzibie Śląskiej Izby Lekarskiej w Katowicach.
Szczegółowych informacji udziela Ośrodek Kształcenia Śląskiej Izby Lekarskiej, tel. 32 60-44-225, [email protected]
org.pl
dr n. med. Ryszard Szozda
Media wydały na nas wyrok
Ciąg dalszy rozmowy z dr n. med. Marią Janusz, dyrektor Szpitala im. Bonifratów
w Katowicach
21
media
Pro Medico postscriptum• wrzesień 2014
ciąg dalszy ze str. 13
– 18 lipca br. zdecydowała się Pani na wypowiedź dla portalu
internetowego, by publicznie przedstawić stanowisko Dyrekcji Szpitala. To była dobra decyzja?
– Zdecydowanie tak, to była dobra decyzja. Nie mamy nic do
ukrycia, jesteśmy przekonani o braku naszej winy i w otwarty
sposób chcemy o tym mówić.
– Jakie są, Pani zdaniem, powody coraz gorszego obrazu lekarzy w mediach?
– Przyczyn jest wiele i nie można podać jednej głównej. Z pewnością erozja autorytetu lekarza jest powiązana z rolą i funkcjonowaniem mediów – tabloidyzacją. Szybka, prosta treść jest łatwo przyswajalna przez odbiorcę i nie wymaga głębszej analizy.
Mimo że znakomita większość spraw dotyczących rzekomych
błędów lekarskich kończy się umorzeniem, media często wydają wyrok, zanim orzeknie go sąd. Po przeczytaniu sensacyjnego
artykułu o pokrzywdzonym pacjencie opinia publiczna staje najczęściej po jego stronie, bo z nim może się utożsamić. Nikt nie zadaje sobie później trudu sprawdzenia, jaki był finał w tej sprawie,
a media również niechętnie publikują informacje o pozytywnych
wyrokach. To wszystko bezpośrednio uderza w reputację naszego środowiska.
Po drugie, wzrasta świadomość pacjentów, czemu sprzyja po-
wszechna dostępność do informacji, a także aktywna działalność wyspecjalizowanych kancelarii prawniczych. Świadomość
pacjentów w zakresie dochodzenia swoich praw rośnie zarówno
w Polsce, jak i na świecie. Taki trend przyszedł do nas ze Stanów
i z Zachodu. Pacjenci zauważyli, że mogą swoje niezadowolenie
z efektu przeprowadzonego leczenia przenieść na drogę sądową
i tym samym żądać zadośćuczynienia – stąd lawinowy wzrost
roszczeń. W efekcie doszliśmy do bardzo trudnego momentu –
jak podają różne źródła, blisko 60% Polaków nie ufa lekarzom.
Jeśli nie będą podjęte regularne, zaplanowane działania PR na
poziomie lokalnym i ogólnopolskim, obawiam się, że to niekorzystne zjawisko będzie się pogłębiać i przyczyni do upadku etosu naszego zawodu.
– Wskazuje Pani na potrzebę kampanii medialnej w NRL i OIL,
w celu „odbudowania wizerunku lekarzy”…
– Tak, złożyłam propozycję rozpoczęcia takiej kampanii prezesowi ORL – Jackowi Kozakiewiczowi. Chciałabym, aby środowisko
lekarskie zaczęło bronić swojego dobrego imienia i odbudowało
zaufanie do naszego zawodu w opinii publicznej. Z pewnością
pierwszych efektów poprawy nie należy oczekiwać w bliskiej
perspektywie. Społeczeństwo należy edukować, że medycyna
nie rządzi się tymi samymi prawami, co inne usługi. Nie możemy
dać gwarancji efektu, a jedynie należytej staranności. Lekarze nie
są cudotwórcami, czasem sukces terapeutyczny nie jest – po prostu – możliwy. Ludzie epatowani informacjami o osiągnięciach
współczesnej medycyny nie do końca to rozumieją. Dobrze byłoby zainteresować też społeczeństwo, jakich trudnych wyborów
musi dokonywać lekarz i jakie ryzyko towarzyszy naszej pracy.
Chciałabym, aby na temat błędów lekarskich zaczął funkcjonować w mediach merytoryczny, spokojny dyskurs, zamiast pogoni
za sensacją. W ramach kampanii powinniśmy organizować konferencje prasowe, sympozja, badania rynku, konsultacje społeczne
i prowadzić otwarte relacje z mediami.
Rozmawiała Grażyna Ogrodowska
Dzień Zdrowia Psychicznego
Początek października to miesiąc, w którym środowiska skupione wokół tematu zdrowia psychicznego organizują różnego
rodzaju wydarzenia mające na celu zwrócenie uwagi społecznej na problem osób chorujących psychicznie. Ich organizatorzy podkreślają, że całodniowe warsztaty, wykłady i konsultacje
mają pomóc popularyzacji zdrowego trybu życia (szczególnie
psychicznego) oraz przeciwdziałać stygmatyzacji:
– Integracja środowisk jest już procesem samym w sobie: osoby
chorujące występują wspólnie z psychiatrami i psychologami,
w otoczeniu swoich rodzin i bliskich. Staramy się mówić jednym
głosem, bo mamy jeden wspólny cel – zdrowie psychiczne, zdrowie
ogólne i satysfakcjonujące funkcjonowanie społeczne. Uczymy się
uważnie słuchać nawzajem i uzgadniać wspólne stanowiska – czytamy w uzasadnieniu.
ria, warsztaty (konieczna wcześniejsza rezerwacja miejsca) i prezentacje. Przy stoiskach eksperckich zainteresowani będą mogli
skorzystać z konsultacji z lekarzami, psychologami, pracownikami socjalnymi oraz rzecznikiem praw pacjenta.
Najbliższe obchody Dnia Zdrowia Psychicznego będą miały
miejsce już 8 października br. w Katowicach, w Sali Kolumnowej
Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego.
W programie przewidziano wykłady, panele dyskusyjne, semina-
Szczegółowy program wydarzenia: www.otwartydialog.pl
Informacje: [email protected]
Wydarzeniu będzie towarzyszyć wystawa i kiermasz prac osób
dotkniętych kryzysem psychicznym.
Organizatorami obchodów Dnia Zdrowia Psychicznego są: Wydział Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego
Województwa Śląskiego, Centrum Psychiatrii w Katowicach,
Śląska Filia Sekcji Naukowej Psychiatrii Środowiskowej i Rehabilitacji Psychiatrycznej Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego,
Śląskie Stowarzyszenie Ad Vitam Dignam w Katowicach.
Oprac. Aleksandra Wiśniowska
wydarzenie
– W czym pomogła decyzja Szpitala o zawarciu umowy z firmą public relations?
– Agencja PR przekonała nas, że znaczenia mediów nie można
ignorować i trzeba nauczyć się z nimi współpracować. Skuteczna i efektywna komunikacja jest trudnym procesem i wymaga
specjalistycznej wiedzy. Agencja pomaga nam przede wszystkim w komunikowaniu się z mediami w kryzysowej sytuacji dla
Szpitala. Udaje nam się teraz w jasny i profesjonalny sposób mówić o zawiłych aspektach medycznych tego zdarzenia. Chcemy
w pełni poinformować społeczeństwo przedstawiając mu fakty,
które w sytuacji Liliany mogą być trudne do zaakceptowania
przez rodzinę.
kultura
22
Pro Medico postscriptum • wrzesień 2014
Spotkanie w HELIKONIE
Kierownictwo Klubu Osiedlowego HELIKON w Dąbrowie Górniczej zwróciło się do
dr. Stefana Augusta z prośbą o zaprezentowanie jego prac fotograficznych. Klub
HELIKON jest placówką Pałacu Kultury Zagłębia, działającą już od 50 lat i znaną
z cyklicznie organizowanych koncertów muzycznych z udziałem solistów i chórów,
wystaw okolicznościowych oraz ożywionej działalności prowadzonej w sekcjach:
wokalnej, rytmicznej, tanecznej, kabaretowo-teatralnej i plastycznej.
Dr Stefan August jest specjalistą chorób
wewnętrznych i kardiologii. Przez 44 lata
pracował w Sosnowcu i w Dąbrowie
Górniczej. Obecnie, już na emeryturze,
mieszka na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Zauroczenie przyrodą tego regionu
rozbudziło w nim pasję do utrwalania jej
piękna na fotografiach, co już zaowocowało nagrodami i wyróżnieniami m.in.
w Jurajskim Konkursie Fotograficznym.
Wernisaż obecnej wystawy i spotkanie
z jej autorem odbyło się w galerii Klubu,
5 czerwca br. Poza eksponowanymi pracami, autor pokazał wiele niezwykle pięknych zdjęć jurajskiej flory.
Uzdolnienia literackie dr. Stefana Augusta stały się inspiracją do zorganizowania
okolicznościowego koncertu zatytułowanego: „Pasje lekarskie”, w którym wystąpiły
jego koleżanki i koledzy z Komisji ds. Kultury ORL w Katowicach. Prowadzenia wydarzenia podjął się dr Jan S. Kłopotowski.
Na wstępie bohater wieczoru przeczytał szereg dowcipnych fraszek ze swojej
ostatniej książki „Miłość, fraszki i igraszki”
oraz wiersze „Marzenie” i „Wspomnienie
ostatniego walca”, które ukazały się w innych publikacjach (w sumie wydał już pięć
książek).
Następnie dr Lidia Netczuk, lekarz stomatolog, członek Chóru CAMES, także
solistka mająca w dorobku płytę CD zawierającą 16 przebojowych melodii, zaśpiewała w sposób głęboko poruszający
dwie znane piosenki: „Małego Księcia” – R.
Poznakowskiego i K. Dzikowskiego oraz
Dr Norbert Prudel w trakcie występu.
Dr Stefan August podczas spotkania w Helikonie.
„Modlitwę” – B. Okudżawy i K. Mandaliana. Akompaniował jej pianista Filharmonii
Śląskiej – Jerzy Kołodziej.
W części instrumentalnej koncertu
dr Norbert Prudel, lekarz, dyrektor szpitala i magister sztuki po studiach pianistycznych w Katowicach i Wiedniu, koncertujący solo i z towarzyszeniem orkiestr
symfonicznych, mający w swoim dorobku
album CD nagrany wspólnie z tak znakomitymi pianistami jak: Lidia Grychtołówna, Piotr Paleczny i Adam Makowicz,
laureat „Wawrzynu Lekarskiego” Śląskiej
Izby Lekarskiej wykonał: Sarabandę d-moll
G. F. Haendla, Menueta G-dur nr 2 L. v. Bethovena oraz dwa mazurki F. Chopina:
G-moll op. 67 nr 2 i A-moll op. 67 r 4.
W kolejnym punkcie koncertu dr Bogumiła Żołędziowska-Galas, doświadczony
neurolog, a jednocześnie pianistka wykonująca z zamiłowaniem utwory Chopina,
Mozarta, Beethovena i Griega oraz wokalistka śpiewająca repertuar poważny i rozrywkowy, wykonała piosenki z repertuaru
Edith Piaf „Po rozstaniu” oraz „Zwycięzca
bierze wszystko” zespołu ABBA.
Na specjalną prośbę, w drugim wyjściu,
dr Norbert Prudel wykonał Scherzo B-dur
F. Schuberta, utwór według jednych muzykologów romantyczny, według innych
wręcz taneczny. Po wysłuchaniu mistrzowskiego wykonania do wymienionych cech
możemy dodać wyeksponowaną malowniczą melodyjność utworu.
W ostatnim punkcie programu ujawniła
się kolejna pasja dr. Stefana Augusta –
pisanie tekstów piosenek. Usłyszeliśmy
prawykonanie (w formie piosenki) wiersza „Odrzucone oświadczyny”, zaadaptowanego do melodii Freda Buscaglione
„Miłość w Portofino”. Utwór ten wykonali:
dr Jan Kłopotowski – recytacja, dr Lidia
Netczuk – śpiew, Jerzy Kołodziej – akompaniament, w finale towarzyszył im dr Stefan August.
Cała impreza, zarówno wernisaż, jak i koncert, wypadła bardzo udanie. Wykonawcy zostali nagrodzeni przez publiczność
więcej niż grzecznościowymi oklaskami,
otrzymali również kwiaty od kierownictwa
Klubu. Wstępnie umówiono się na kolejne
spotkania.
Jan S. Kłopotowski
Pro Medico postscriptum• wrzesień 2014
W Ośrodku Akademickim Śląskiego Uniwersytetu Medycznego
w Zabrzu-Rokitnicy odbyły się kolejne „Dni Otwarte Wydziału Lekarskiego z Oddziałem Lekarsko-Dentystycznym w Zabrzu”. Dzięki uprzejmości prof. dr. hab. n. med. Andrzeja Wiczkowskiego,
kierownika Katedry i Zakładu Ogólnej Biologii Lekarskiej oraz
Prorektor ds. Szkolenia Podyplomowego prof. dr hab. n. med. Krystyny Olczyk po raz pierwszy zorganizowano wystawę pod nazwą
„Muzeum Historii Medycyny (w organizacji)”. Dużą pomoc w przygotowaniu kwietniowej wystawy okazały również: Administracja
Ośrodka w Zabrzu-Rokitnicy, Oddział Biblioteki Głównej SUM
w Zabrzu i Dzielnicowy Ośrodek Kultury w Zabrzu-Biskupicach.
Tytuł wystawy nawiązywał do planów utworzenia na Śląskim Uniwersytecie Medycznym Muzeum Historii Medycyny.
Na wystawie zgromadzono kilkaset eksponatów pochodzących ze
zbiorów Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach, Katedry i Zakładu Ogólnej Biologii Lekarskiej w Zabrzu, Katedry i Zakładu Patomorfologii w Zabrzu oraz ze zbiorów prywatnych.
Zwiedzający mogli zapoznać się z polskimi podręcznikami medycznymi z I i II poł. XIX w., w tym ze wszystkimi polskimi podręcznikami histologii z XIX i początków XX w., XIX-wiecznymi rozprawami doktorskimi, oryginalnymi zarządzeniami władz zaborczych
z połowy XIX w. wprowadzającymi zasady wykonywania sekcji sądowo-lekarskich na ziemiach polskich (dwujęzyczne: carskie – polsko-rosyjskie z 1840 r. i austriackie – polsko-niemieckie z 1855 r.).
Ponadto zaprezentowano dokumenty i publikacje ilustrujące początki Pogotowia Ratunkowego w Polsce oraz pierwsze publikacje
z zakresu udzielania pierwszej pomocy.
Osobną ekspozycję poświęcono odbywającym się w latach 18691937 piętnastu Zjazdom Lekarzy i Przyrodników Polskich. Przedstawiono czasopisma, pamiętniki i programy zjazdowe, a także odznaki i medale wybijane z okazji zjazdów, a także inne dokumenty
zjazdowe.
Poza książkami można było obejrzeć mikroskopy z XIX i XX w. wraz
z preparatami mikroskopowymi sprzed I wojny światowej, sprzęt
medyczny, w tym podręczną walizeczkę z kompletem narzędzi
sekcyjnych z początku XX w., publikacje międzywojennej służby
zdrowia z terenu ówczesnego województwa śląskiego, przed- i powojenne skrypty dla studentów wydawane przez Koła Medyków
Stowarzyszenia Samopomocy Studentów Medycyny Uniwersytetu Warszawskiego (SSSMUW) i Uniwersytetu Jagiellońskiego
(SSSMUJ), a nawet przedwojenne bańki lekarskie.
Eksponaty związane z naszą Uczelnią to m.in. kolekcja medali
wybitych z okazji kolejnych rocznic powstania Śląskiej Akademii
Medycznej, albumy absolwentów z 1972 i 2005 r., dawne i współczesne karykatury pracowników ŚAM/SUM, czapki studenckie,
wreszcie mundur dawnego Studium Wojskowego z Rokitnicy czy
toga byłego rektora ŚlAM z lat 1962-1971 prof. Witolda Niepołomskiego.
Spośród wielu ciekawych eksponatów warto wymienić jeszcze np.:
– mikroskop z przełomu XIX-XX w. z napisem na tubusie: „Uniwersytet Lwów Instytut Histol-Embr” wraz z kompletem preparatów
histologicznych i histopatologicznych;
– dwa mikroskopy z 1939 r.: polski i radziecki/rosyjski;
– pierwszy polski podręcznik propedeutyki lekarskiej – wydaną
w Warszawie w 1825 r. książkę Wincentego Szczuckiego: „Propedeutyka do nauk medycyny”. Znajdziemy w nim szczegółowe
opisy wszystkich ówczesnych przedmiotów nauczanych podczas
studiów i wykazy podręczników, głównie zagranicznych. Autor
napisał także: „O usposobieniu tych, którzy przedsiębiorą zawód
lekarski” („O zdolności umysłowej i o własnościach fizycznych,
potrzebnych dla przyszłego lekarza”, „O przymiotach moralnych,
jako istotnym warunku dla ucznia Medycyny” oraz „O usposobie-
historia medycyny
O planach utworzenia na SUM
Muzeum Historii Medycyny
23
Wystawę oglądali licealiści, studenci i pracownicy ŚUM.
niu szkolnem, jakiego wymagają nauki lekarskie”). Natomiast jak
zmieniło się w ciągu prawie stu lat nauczanie medycyny można
było sprawdzić, zapoznając się z „Propedeutyką lekarską” Adama
Wrzoska z 1913 r.;
– pierwsze amerykańskie wydanie książki Adama Raciborskiego
o osłuchiwaniu i opukiwaniu lekarskim z 1839 r. („An elementary
treatise on auscultation and percussion or the application of acoustics to the diagnosis of diseases with a synoptical table”). Napisana po francusku książka zrobiła w ówczesnym świecie lekarskim
oszałamiającą karierę. W latach 30. i 40. XIX w. została przetłumaczona na wiele języków i była w tym okresie najsłynniejszym podręcznikiem medycznym napisanym przez Polaka. Nigdy jednak nie
została przetłumaczona na język polski;
– „Okulistykę w skróceniu” Juliusza Szymańskiego, profesora Uniwersytetu Parańskiego, a później Uniwersytetu Stefana Batorego
w Wilnie, marszałka Senatu RP, autora pierwszego brazylijskiego
podręcznika okulistyki. Napisany w języku portugalskim podręcznik został następnie przetłumaczony przez autora na język polski
i wydany w 1920 r. w... Kurytybie, w Brazylii. W przedmowie do wydania polskiego autor napisał: „(...) zdecydowałem się na wydanie
mojego opracowania w języku polskim, w tem głębokim przekonaniu,
że spełniam przez to mój moralny obowiązek wobec Ojczyzny i przykładam cegiełkę do gmachu polskiej nauki”;
– polskie podręczniki medycyny pastoralnej z lat 1900-1927, wydawane dla kleryków z seminariów duchownych i kapłanów;
– tragicznym wspomnieniem czasów minionych jest niewątpliwie
wydana w 1946 r. „Choroba głodowa. Badania kliniczne nad głodem wykonane w getcie warszawskim z roku 1942”. Nikt z autorów
książki nie dożył jej wydania.
Po wystawie oprowadzali zwiedzających: jej organizator – dr n.
med. Daniel Sabat oraz studentki koła naukowego STN przy Katedrze i Zakładzie Patomorfologii w Zabrzu: Agnieszka Mazur i Dominika Niedziela.
W ciągu dwóch dni wystawę zwiedziło ok. 200-300 osób: licealistów oraz studentów i pracowników Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Ostatni zwiedzający zapoznawali się ze zgromadzonymi
eksponatami jeszcze rano, tuż przed jej zamknięciem. Mamy nadzieję, że przedstawione na wystawie zbiory doczekają się stałej
ekspozycji, być może właśnie w Zabrzu-Rokitnicy…
Daniel Sabat
sport
24
Pro Medico postscriptum • wrzesień 2014
Prawie podwójna
korona „Medyka” Zabrze
Związani ze Śląską Izbą Lekarską zawodnicy „Medyka” Zabrze mają na swoim
koncie niejeden sportowy sukces. Na łamach „Pro Medico” informujemy Państwa
o wszystkich ważnych sportowych wydarzeniach śląskich zawodników. W tym
numerze „Pro Medico postscriptum” polecamy Państwa uwadze podsumowanie
tegorocznych występów drużyny, napisane przez kapitana zespołu – Damiana
Kaweckiego.
Od wiosny rozpoczęliśmy przygotowania do sezonu piłkarskiego na otwartych
boiskach. Jak zwykle trenowaliśmy dwa
razy w tygodniu na zabrzańskich Orlikach
w Maciejowie i na Waryniolu. Motywacja
do treningów była ogromna, wszak w zeszłym roku utraciliśmy korony zwycięzców
zarówno na Mistrzostwach Polski w Częstochowie, jak i na Igrzyskach Lekarskich
w Zakopanem. Pocieszeniem był tytuł Wicemistrza Świata zdobyty w Zagrzebiu.
VII MISTRZOSTWA POLSKI LEKARZY
W CZĘSTOCHOWIE
Jak już wspomniałem, jechaliśmy po odzyskanie tytułu! Trzeba przypomnieć, że
na sześć dotychczasowych edycji pięć
razy staliśmy na podium, w tym trzykrotnie na najwyższym! Tym razem w czerwcu
do Częstochowy przyjechało 13 drużyn.
Tradycyjny już podział na dwie grupy. Trafiliśmy do grupy z Poznaniem, Silesią Rudą
Śląską, Kielcami, Częstochową i Toruniem.
Rozpoczęliśmy od wygranej z OIL Poznań 3:0 po bramkach Mateusza Tajstry
(2) i Michała Kaczyńskiego. Następnie
zwycięstwo z Silesią Ruda Śląska 3:1 (Konrad Korniluk, Jarosław Gorol, Michał
Kaczyński). W najdziwniejszym meczu
grupowym z Kielcami zremisowaliśmy 2:2
(Michał Kaczyński, Mateusz Tajstra), mimo
że prowadziliśmy pewnie 2:0 i kontrolowaliśmy grę. Z gospodarzami turnieju
mecz był bardzo trudny, twardy, momentami niekontrolowany przez sędziów,
ale w końcu po kapitalnej akcji Macieja
Wiewióry zdobyliśmy bramkę wygrywając 1:0. Na koniec dnia został nam jakby
na deser nasz odwieczny rywal z Torunia.
Tym razem nie daliśmy im żadnych szans,
a Konrad Korniluk tak zapatrzył się na Garetha Bale’a, że praktycznie skopiował
jego akcję z meczu finałowego o Puchar
Króla z Barceloną. Rozgromiliśmy Toruń
3:0 (Konrad Korniluk 2, Michał Kaczyński). Oczywiście bezapelacyjnie zajęliśmy
pierwsze miejsce w grupie.
W sobotni wieczór po meczach grupowych regenerowaliśmy siły na niedzielne,
decydujące o wszystkim mecze.
W niedzielę na pierwszy ogień w meczu
Medigames 2014. Od lewej: Jarosław Gorol, Artur Bielak, Norbert Foltyński, Damian Kawecki, Dominik Obierzyński.
ćwierćfinałowym spotkaliśmy się z OIL
Warszawa. Padł tak bardzo lubiany ostatnio przez nas wynik 3:0, a tym razem
strzelcami bramek zostali Damian Kawecki, Michał Kaczyński i Konrad Krupiński.
W półfinale mogliśmy się zrewanżować
zespołowi KPPMK za porażkę w ostatnim
finale Halowych Mistrzostw Polski. Udało
nam się to w pełni. Wynik 1:0 po bramce
Jarosława Gorola może sugeruje wyrównaną walkę, ale to my cały mecz nadawaliśmy ton grze, nasi przeciwnicy ani razu nie
zagrozili bramce strzeżonej przez Artura
Bielaka. Po meczu czekaliśmy na finałowego rywala. Został nim ponownie, po
wygranych rzutach karnych, zespół z Torunia.
Wiedzieliśmy, że tym razem nie będzie tak
łatwo, jak w grupie. Rozpoczęliśmy twardo,
zdecydowanie, objęliśmy prowadzenie (Michał Kaczyński). Z upływem minut trochę
jednak osłabliśmy, torunianie wyrównali
i tylko fenomenalne interwencje naszego
bramkarza (Artur Bielak) i nieskuteczność
przeciwników, pozwoliły utrzymać wynik
do końca. O tytule Mistrza Polski zadecydowały trzy serie rzutów karnych. W głównej
roli znów wystąpił Artur i oczywiście nasi
strzelcy: Mateusz Tajstra, Michał Kaczyński
i Maciej Wiewióra. Wygraliśmy 3:1!
Drużyna Mistrzów Polski: Artur Bielak, Andrzej Wnęk, Damian Kawecki,
Mateusz Tajstra, Maciej Pozowski, Jarosław Gorol, Maciej Wiewióra, Michał Kaczyński, Konrad Korniluk, Konrad Krupiński.
Drużyna Wicemistrzów Świata: Artur Bielak, Andrzej Wnęk, Damian Kawecki, Michał Kaczyński, Maciej Pozowski, Norbert Foltyński, Jarosław Gorol, Dominik Obierzyński, Konrad Korniluk, Marcin Sobotka
Kolejny tytuł do kolekcji. Z roku na rok,
z turnieju na turniej jest coraz ciężej, ale
ciągle utrzymujemy doskonałą formę. Najlepszym zawodnikiem Mistrzostw został
również nasz zawodnik, tym razem Maciej
Pozowski. Tym bardziej nas to cieszy, że
przeważnie MVP zawodów zostają zawodnicy atakujący, a Maciek jest doskonałym
defensorem. Zasłużył na ten tytuł jak nikt
inny. Trudno wyrazić tutaj Jego radość,
tym bardziej, że nagrodą była koszulka Jakuba Błaszczykowskiego z Champions
League.
WICEMISTRZOSTWO ŚWIATA
OBRONIONE
Podbudowani wynikiem w Mistrzostwach
Polski, praktycznie od razu, bo zaledwie
parę dni po turnieju, wyjechaliśmy na
35th World Medical and Health Games
do Wels w Austrii. W okresie od 21 do
28 czerwca to niewielkie miasto w północnej części kraju stało się stolicą medycznego sportu.
Już w sobotę odbyło się losowanie grup.
13 zespołów rozdzielono na trzy grupy.
Los przydzielił nam MOROCCO MEDICAL TEAM (Maroko), KALKEDON (Turcja)
i ZARAGOZA (Hiszpania). Dzięki takiemu
losowaniu już w grupie mieliśmy się spotkać z ubiegłorocznymi Mistrzami Świata
z Zaragozy. Wiedzieliśmy jednak, że aby
zdobyć upragniony złoty medal, musimy
po kolei wygrywać ze wszystkimi. Pierwszego meczu z drużyną marokańską trochę się obawialiśmy, ale doskonale zorganizowani w grze nie daliśmy im dojść
w ogóle do słowa. Pewna wygrana 3:0 po
strzałach Michała Kaczyńskiego, Norberta
Foltyńskiego i golu samobójczym. Kolejny mecz to mecz absolutnie na szczycie,
grał przecież ubiegłoroczny Mistrz i Wicemistrz! Prowadziliśmy już 3:0, by ostatecznie wygrać 4:2. Katem dla Hiszpanów
okazał się Michał Kaczyński, strzelając im
trzy bramki (szkoda, że w zeszłym roku
nie mógł z nami grać w Zagrzebiu). Swoją
bramkę dołożył jeszcze Norbert Foltyński.
Wzięliśmy więc srogi rewanż.
Ostatni mecz w grupie nie można powiedzieć, że był formalnością, bo zależało
nam na tym, aby wyjść z grupy z pierwszego miejsca. Dlatego nie daliśmy Turkom
z drużyny Kalkedonii nawet na chwilę
odpocząć na boisku. Znowu strzeliliśmy
cztery bramki, tracąc tylko jedną. Swoją
pierwszą bramkę strzelił asystujący przy
większości bramek Konrad Korniluk oraz
Norbert Foltyński (2) i Marcin Sobotka.
Osiągnęliśmy ćwierćfinał. Trzeba dodać,
że mecze grupowe były bardzo trudne.
Wyniki może tego nie pokazują, sugerując
wręcz co innego, ale to tylko dzięki naszej
doskonałej grze. Brawa dla wszystkich.
Brawa należą się również Gosi Wnęk, która cały czas nam kibicowała i przesyłała
on-line wiadomości sms-owe do Polski dla
tych, którzy nie mogli pojechać. Zresztą
robiła to aż do finału!
Mecz ćwierćfinałowy był prawdziwym
horrorem. Zawodnicy z HEALTH LUNA
(Portugalia) postawili nam poprzeczkę
bardzo wysoko, a przy tym nam też nic
się nie kleiło. Jeszcze na 10 minut przed
końcem meczu przegrywaliśmy 0:2. Wtedy przyjęliśmy najbardziej ofensywne
ustawienie, na jakie nas było stać (pomysł
z ustawieniem wymyślił i trafił w dziesiątkę
Andrzej Wnęk!). Najpierw Marcin Sobotka, a na dwie minuty przed końcem meczu
Norbert Foltyński doprowadzili do wyrównania. I zaczęły się rzuty karne. Najpierw
seria pięciu strzałów, potem do skutku,
z tym, że mogli strzelać ci sami zawodnicy. Michał Kaczyński 1:0, Portugalczyk 1:1,
Norbert Foltyński pudłuje, Portugalczyk
też, Dominik Obierzyński pudłuje, strzał
Portugalczyka broni Artur Bielak, więc po
trzech seriach 1:1, Konrad Korniluk 2:1,
Portugalczyk 2:2, Jarosław Gorol 3:2, Portugalczyk 3:3, ponownie Michał Kaczyński
4:3, Portugalczyk 4:4, Konrad Korniluk 5:4,
Portugalczyk 5:5, Norbert Foltyński 6:5,
a Portugalczyk pudłuje! Wygraliśmy karne
6:5 i awansowaliśmy do półfinału. Drużyna
w tym meczu pokazała prawdziwy, sportowy charakter.
W półfinale czekali na nas znajomi z grupy
Marokańczycy. W meczu tym swój kunszt
nie po raz pierwszy zresztą pokazał Artur
Bielak, a bramka Dominika Obierzyńskiego z przewrotki mogłaby być ozdobą niejednego stadionu. Do trafienia Domina
dołożyli swoje Jarosław Gorol i z karnego
Michał Kaczyński. Powtórzyliśmy wynik
z grupy 3:0.
Finał z drużyną Den Turk z Turcji przegraliśmy za wysoko, bo 1:4. Rywale bardzo
szybko strzelili dwie bramki, a my musieliśmy gonić wynik. Marcin Sobotka po
strzale z rzutu wolnego zdobył kontaktowego gola, zdeterminowani ruszyliśmy
do przodu. Turcy skontrowali dwa razy
i przegraliśmy 1:4, tracąc ostatniego gola
w doliczonym czasie gry. Bardzo ważny
moment w tym meczu przeżyliśmy przed
jego rozpoczęciem. Po raz pierwszy w historii odegrano hymny narodowe. Serca
biły nam wtedy zdecydowanie szybciej.
Było to dla nas ogromnym wzruszeniem,
przecież każdy z nas będąc dzieckiem marzył, że będzie kiedyś grał w reprezentacji Polski i niejednokrotnie usłyszy hymn
przed meczem międzypaństwowym.
Tak więc po raz trzeci w historii zostaliśmy
Wicemistrzami Świata! To nasz ogromny
sukces. Damian Kawecki został najlepszym menadżerem turnieju. Ciągle brakuje złota, ale może za rok w Irlandii...
Dziękujemy bardzo tym wszystkim, którzy z różnych przyczyn nie mogli z nami
pojechać, a bardzo mocno trzymali za
nas kciuki: Mateuszowi Tajstrze (w dniu
finału urodziła mu się córeczka Marianna
– gratulujemy), Maciejowi Wiewiórze,
Marianowi i Robertowi Wolniewiczom,
Leszkowi Simiłowskiemu oraz Piotrowi
Paulowi.
Ze sportowym pozdrowieniem,
Damian Kawecki,
kapitan Medyka Zabrze
Złoty „motylek”
35. igrzyska lekarskie (34th World Medical
and Health Games) odbyły się w Wels –
uroczym mieście w północnej Austrii, niedaleko Linzu. Na czerwcowe zawody przybyło wielu uczestników z całego świata,
z prawie wszystkich kontynentów. Wśród
nich nie zabrakło Polaków. Tradycyjnie
już reprezentowałem Śląską Izbę Lekarską, uczestnicząc w zawodach pływackich
w kategorii D (55 – 64 lata).
W tym roku uczestniczyłem w Medigames
tylko trzy dni, ponieważ w ostatni weekend czerwca w Olsztynie odbywały się
Mistrzostwa Polski w pływaniu w kategorii
Masters, na których też startowałem, odnosząc sukcesy. Zdobyłem tytuł Mistrza
Polski na dystansie 100 m stylem motylkowym i dwa tytuły wicemistrzowskie: na
50 m stylem motylkowym oraz na 50 m
stylem dowolnym.
Zawody odbywały się na otwartym,
50-metrowym basenie. Pływałem na czterech dystansach różnymi stylami i zdobyłem w sumie cztery medale. Trzy złote:
na dystansie 50 m stylem motylkowym
– obroniłem swój mistrzowski tytuł po
raz piąty z rzędu, drugi medal zdobyłem
na dystansie 50 m stylem grzbietowym,
a trzeci wywalczyłem na dystansie 100 m
stylem dowolnym. Zdobyłem także srebrny medal na dystansie 400 m stylem dowolnym.
Udział w igrzyskach to nie tylko wydarzenie sportowe, ale także towarzyskie
i naukowe. Pozwala nawiązać kontakty
i przyjaźnie oraz wymienić się doświadczeniami sportowymi i zawodowymi. Po
kilku latach udziału w mistrzostwach mam
miłe wspomnienia oraz czuję dumę i satysfakcję z osiągniętych wyników. Cieszę
się bardzo, że mogę reprezentować Śląską
Izbę Lekarską i rozsławiać ją poza granicami kraju.
Dr Jan Wilczek
25
sport
Pro Medico postscriptum• wrzesień 2014
sport
26
Pro Medico • wrzesień 2014
Jestem szczęśliwy. Chociaż czasem
nie mogę wstać z ziemi
Anna Zadora-Świderek: W 2013 roku
uczestniczył Pan w szesnastu dużych imprezach biegowych, w tym w dwóch maratonach i kilku półmaratonach. Lekko
licząc, tylko w jednym roku na zwodach
przebiegł Pan dobrze ponad 300 km!
Dr Piotr Mikołajczyk: Na poważnie zacząłem biegać osiem lat temu, jak przeszedłem
na emeryturę. Wcześniej to było dorywczo,
praca, szpital, dyżury, poradnia. Nie było
czasu, żeby zająć się wysiłkiem fizycznym.
Dam Pani przykład: wiele lat temu, jak byliśmy na biegu, kolega mówi do mnie, że tygodniowo przebiega 60 km, na co ja, że on
jest chyba wariatem, bo kto to tyle może
przebiec. Ja wówczas taki dystans przebiegałem, ale miesięcznie. Jednak teraz, kiedy
mam czas, to też robię 60 km na tydzień.
– Kiedy Pan pracował i nie miał aż tyle
wolnego czasu, przebiegał Pan miesięcznie odległość, jak z Katowic do Gliwic
i z powrotem.
– Mnie zawsze fascynowały biegi narciarskie, nie zjazdy, ale biegi, duże przestrzenie, ogromne odległości do pokonania
w trudnych warunkach. Tak ze dwadzieścia
lat temu przeczytałem gdzieś, że w Bielsku
organizowany jest Bieg Ondraszka na nartach. Pojechałem i od tego się wszystko
zaczęło. Z czasem doszedłem do wniosku,
że jak będę trenował tylko zimą, to niewiele
osiągnę, że muszę robić też coś przez pozostałą część roku, dlatego zacząłem jeździć
na rowerze. Później zbratałem się z biegaczami z Czeladzi, bo przekonałem się,
że będę miał lepszą kondycję, jak zacznę
biegać. Tylko że bieganie było dla mnie
okropnie nudnym zajęciem. Kiedyś tak jakoś przez przypadek zagadnięto mnie: Słu-
Dr Piotr Mikołajczyk
chaj jest bieg „Trybuny Robotniczej”, to są zawody drużynowe. Biegnij z nami będziesz
dwudziesty, bo tylu startuje w tej grupie, ale
zdobędziesz jeden punkt dla drużyny. Pomyślałem: co mi szkodzi? I pobiegłem, jednak
zamiast dwudziesty, byłem ósmy. Bardzo
mi się spodobało, że wybiegłem ostatni
i nagle zacząłem mijać jednego zawodnika po drugim. Wpadłem w euforię, czułem
ogromne zadowolenie, jakby nie wiem
co się stało. Od tego czasu zaczęło się moje
Doktor Piotr Mikołajczyk, specjalista otolaryngologii IIo, wieloletni ordynator oddziału laryngologii Powiatowego Zespołu
ZOZ – Szpitala w Czeladzi. W 2013 roku został odznaczony przez
Śląską Izbę Lekarską „Medalem za Wybitne Osiągnięcia Pozamedyczne”.
Uczestniczył w zawodach lekarskich m.in.:
•
w dziesięciu Igrzyskach Lekarskich organizowanych w Zakopanem (w biegach długodystansowych, kolarstwie szosowym, triathlonie), podczas których zdobył 40 medali,
głównie złotych; w sześciu Igrzyskach Zimowych (w biegach narciarskich, ski-tourach), podczas których zdobył 10
medali; w dziesięciu Mistrzostwach Kolarskich w Bychawie,
skąd przywiózł 15 medali; w 2010 roku wziął udział w Mistrzostwach Świata Lekarzy w kolarstwie szosowym w Zakopanem (zdobył tam 3 medale srebrne i 1 brązowy); w Mistrzostwach Polski w duathlonie wywalczył 3 złote medale;
w Mistrzostwach Polski w triathlonie w Sandomierzu, zdobył
1 srebrny i 1 brązowy medal; w Mistrzostwach Polski Lekarzy
bieganie, które w tej chwili jest dla mnie
najważniejsze. Przed emeryturą wieczorami, kiedy większość ludzi siedziała przed
telewizorami, wychodziłem i przebiegałem
chociaż ze dwa kilometry. Jak była sobota, niedziela, to poświęcałem na to więcej
czasu, a oprócz tego jeździłem na nartach,
na rowerze...
– Dlaczego zdecydował się Pan na studia
medyczne?
w biegach narciarskich na kilku dystansach: 10 km, 15 km,
półmaratonie i maratonie.
Brał też udział w zawodach otwartych m.in.:
•
23 starty w Biegu Piastów na dystansie 50 km; wielokrotne
starty w światowych biegach narciarskich powyżej 50 km m.in.
w Austrii, Włoszech, Niemczech i Czechach; starty w maratonach rowerowych na dystansie powyżej 100 km (Puchar
Równicy, Pętla Beskidzka). Udział w licznych maratonach
w których zdobywał medale złote, srebrne i brązowe: Maratony Poznańskie, Silesia Marathon, półmaratony Dąbrowskie, w Sandomierzu, w Bytomiu, w Żywcu, w Gnieźnie, w Rudawie i w Hajnówce.
•
Biegi długodystansowe, gdzie zajmował miejsca medalowe:
a) na 15 km w Bukowcu Górnym, Strzelcach Opolskich,
Niepołomicach, Jaworznie, Katowicach,
b) dystansie 10 km w Ustroniu, Bielsku Białej, Częstochowie, Skawinie, w Biegu Powstania Warszawskiego – trzykrotny zwycięzca.
– Tak prawdę mówiąc, to z powodu rodziców. Ja chciałem być podróżnikiem, wymyśliłem sobie, nie wiem skąd mi się coś
takiego wzięło, że jest taki kierunek, jak
geografia podróżnicza. Wtedy rodzice zaczęli mi mówić: Słuchaj ty sobie możesz wędrować, możesz podróżować, możesz robić
co chcesz, ale z tego nie wyżyjesz. Jak zostaniesz lekarzem, to będziesz mógł później te
swoje zainteresowania urzeczywistniać jako
lekarz uczestnicząc w różnych wyprawach
i ekspedycjach. To był jeden z motywów,
który mnie skłonił, żebym został lekarzem,
czego absolutnie nie żałuję. Bardzo się angażowałem w proces leczenia. Przez ponad czterdzieści lat wykonywanie zawodu
sprawiało mi ogromną satysfakcję. To było
jedno z wyzwań, o wiele większych niż maraton, i sprostałem mu. Jednak po sześćdziesiątych piątych urodzinach coraz częściej zdarzały się momenty, kiedy czułem,
że tracę chęć do pracy, możliwości trochę
też, bo jednak już trochę gorzej się operowało i wzrok już nie ten.
– …i został Pan sportowcem
– Sport to jest walka z kimś, trzeba kogoś
pokonać, wygrać z przeciwnikiem, być
od kogoś lepszym, a ja nie postrzegam tak
tego, co robię. Mam jednego wroga: siebie
samego. Moim osobistym wyzwaniem jest
pobiec na 10 km, ukończyć maraton, przejechać na rowerze 100 km i gdy to mi się
to uda, czerpię z tego ogromną satysfakcję.
Dopiero później, gdy czasem się okazuje,
że udaje mi się z kimś wygrać, wówczas dołącza ten element sportu i rywalizacji, ale
to jest jakby gdzieś w tle.
– Pan na poły profesjonalnie uprawia
biegi, biegi narciarskie, kolarstwo, ale
zmagań z samym sobą może podjąć się
każdy...
– Najważniejsza jest chęć, siła woli i samozaparcie. To nie jest trudne, trzeba mieć
tylko do tego odpowiednie podejście.
Lubię patrzeć, jak ludzie starsi chodzą
z kijkami, maszerują mniej lub bardziej
dziarsko. W każdym wieku i zawsze można
zacząć uprawiać sport, oczywiście uprawiać w sensie „brać udział w zawodach",
a nie nastawiać się od razu na wygraną.
Zacząć można od biegania jednego, potem dwóch kilometrów, jeździć na rowerze
najpierw po parku, po lesie, potem przejść
na wyższy poziom. To wykonalne i daje
ogromną satysfakcję. Jeśli już ktoś startuje,
to każde zawody dostarczają ogromnych
emocji. Adrenalina, endorfiny, inaczej się
patrzy na świat. Ja jestem wtedy szczęśliwy.
Chociaż czasem nie mogę wstać z ziemi,
bo takie mam skurcze nóg.
– W sezonie startuje pan co tydzień lub
dwa, ma pan jeszcze czas na trening?
– Należę do klubu biegaczy w Czeladzi,
z którymi spotykam na ogół raz w tygodniu,
żeby nawiązać kontakty, porozmawiać,
umówić się na jakieś wyjazdy itd. W zasadzie trenuję cały czas sam i to mi najbardziej
odpowiada. Oczywiście, jeśli wiem, że czeka
mnie duża impreza, np. maraton w Poznaniu, albo Igrzyska Lekarskie w Zakopanem
i że mam do nich trzy tygodnie czasu, to sobie rozpisuję plan treningów, który z reguły
w stu procentach realizuję. Ale ponieważ
tych zawodów generalnie jest bardzo dużo,
to staram się codziennie ileś tam przebiec,
ileś przejechać na rowerze, bez tego ani rusz.
Mam taki plan, że po rozmowie z Panią pojadę nad Pogorię, żeby przebiec 12-15 km.
– Ile to zajmuje Panu czasu?
– Samo bieganie około półtorej godziny.
– Oglądał Pan zawody sportowe w telewizji, Igrzyska Olimpijskie, kiedy Justyna
Kowalczyk zdobyła złoto?
– W zasadzie tego nie robię, jednak biegi narciarskie fascynowały mnie od młodości. Sam
biegam na nartach i mogę sobie wyobrazić,
ile ją to kosztowało bólu i wyrzeczeń. Kiedyś
też musiałem zerwać sczerniałe paznokcie
stóp, nie tyle odmrożone, ale odbite od ciągłego uderzania palcami we wnętrze buta.
Bieg Justyny Kowalczyk na 10 km oglądałem
z zapartym tchem. Kiedy dojechała do mety,
byłem tak wzruszony, że chciało mi się płakać. To wielka mistrzyni.
Drużynowe Mistrzostwo Polski dla reprezentacji ŚIL
Królewska gra
W dniach 9-11 maja 2014 w Ustroniu odbyły się XIII Mistrzostwa Polski Lekarzy w szachach oraz Turniej Rodzin Lekarskich organizowane przez Śląską Izbę Lekarską przy współpracy z Naczelną Izbą Lekarską oraz Polskim Związkiem
Szachowym.
Zawody, jak zwykle, zgromadziły kilkudziesięciu miłośników gry
królewskiej z całej Polski. Mistrzem Polski na rok 2014 w turnieju głównym P-15 (15 minut na partię) został lekarz – menedżer
z Koszalina Maciej Kiełbratowski. Drugie miejsce zajął, reprezentujący Wojskową Izbę Lekarską, lekarz z Rybnika Michał Grobosz. Trzecie miejsce przypadło reprezentującemu ŚIL doc. Jarosławowi Kwietniowi, pediatrze z Bytomia pracującemu w SK 1
w Zabrzu. Najlepszą w Polsce została dentystka z Zabrza Marta
Podolecka.
Drużynowe Mistrzostwo Polski zdobyła reprezentacja ŚIL w składzie: Marta Podolecka, Jarosław Kwiecień i piszący te słowa
chirurg z Zabrza Jerzy Pabis. Naszą Izbę reprezentował także
dr Andrzej Podolecki.
Turniej Rodzin Lekarskich wygrał Mieczysław Wysocki z Warszawy przed Marysią Orłowską z Zabrza oraz Stefanem Koźlukiem
z Warszawy.
W trakcie imprezy rozegrano również turniej gry błyskawiczej
P-5, który wygrał dr Krzysztof Grochulski z Płocka, oraz konkurs rozwiązywania zadań szachowych, zwycięzcą którego został
dr Robert Adamek z Poznania. Dużą atrakcją naszego spotkania
była obecność arcymistrza szachowego Krzysztofa Bulskiego,
Drużynowi Mistrzowie Polski: Jarosław Kwiecień, Marta Podolecka,
Jerzy Pabis
który rozegrał z uczestnikami zawodów symultankę. Gry odbywały się na wysokim sportowym poziomie i fair play, w jak zawsze
miłej atmosferze.
Zawody sprawnie przeprowadził sędzia kl. państw. Maciej Janiszewski, przy współpracy z sędzią Alfredem Maślanką.
Żegnając się, umówiliśmy się na przyszły rok, na następne mistrzostwa – już teraz zapraszam wszystkich chętnych.
Przewodniczący Komisji Sportu
Śląskiej Izby Lekarskiej
Jerzy Pabis
27
sport
Pro Medico • wrzesień 2014
28
Pro Medico • wrzesień 2014
notatki z podróży
Góry Ruwenzorii – między Ugandą i Kongiem
Chodzenie po bagnach wciąga
Czasem warto zejść z utartych szlaków,
zapuścić w przysłowiową „dzicz” i zapomnieć choć na chwilę o wszystkich
dobrobytach cywilizacji. Wymazać z pamięci schemat życia wpleciony między
pracę, dyżury i domowe obowiązki.
Zgodnie z tą maksymą, nasz wyjazdowy
wybór padł na góry Ruwenzorii w Afryce
Środkowej, na granicy Ugandy i Konga.
Masyw Ruwenzorii to antyczne Góry Księżycowe – opisane przez Ptolemeusza jako
„niedostepne śnieżne szczyty w sercu Afyki, które śniegami swymi karmią jeziora stanowiące źródła Nilu.”
Przez następne setki lat były zupełnie zapomniane i nieznane europejskim geografom
i podróżnikom – jak cały środek kontynentu, stanowiły białą plamę na ówczesnych
mapach. Dopiero w połowie XIX w. odkryto wewnętrzne morze wewnątrz Czarnego
Lądu – czyli dzisiejsze Jezioro Wiktorii, nieco później ponownie odkryto Ruwenzorii,
gdy z lasów wyżyn Ugandy sir S. Stanley
dojrzał śniegi lodowców na ich szczytach.
ZIELONY OGRÓD AFRYKI
Minęły czasy wielkich podróżników, a przez
ostatnie sto lat w środku Afryki wiele się
zmieniło – dzisiaj do Ugandy dolecimy rejsowym samolotem, na głównych drogach
w kraju mamy asfalt (co w subsaharyjskiej
części kontynentu standardem jeszcze nie
jest), a wiecznie zielone wyżyny Ugandy
pokrywają plantacje bananów, herbaty
i kawy. Imieniem Stanley'a nazwano najwyższy masyw gór Ruwenzorii i wiemy
Góry Ruwenzorii.
Przeprawa przez bagna.
już, że Nil ma swe źródła nieco dalej w Ruandzie.
Sielankowe krajobrazy wokoło, ale rejon
Ruwenzorii jest jednak niespokojny politycznie, a dżungla wokół gór to baza dla
ugandyjskich i kongijskich rebeliantów.
Toczą oni czasami mało znane i mało nagłaśniane w mediach wojny, z których relacji
raczej nie znajdziemy na pierwszych stronach gazet.
Te, które znajdziemy, piszą zwykle o okru-
cieństwie żołnierzy, wykorzystywaniu
do walk dzieci i lokalnych katastrofach humanitarnych...
Ale od kilku lat panuje pokój, a patrząc
na idylliczny krajobraz sawanny w Ugandzie, prawdziwy zielony ogród Afryki, wydaje mi się, że nic złego nas tu spotkać nie
może.
NAJWAŻNIEJSZE SĄ KALOSZE
W wiosce Nyakalengija – punkcie startu
wyprawy w góry, już koło 11.00 upał staje
się niemożliwy. Szeroka, pylista, w środku
osady, ścieżka wyschła na pieprz. W cieniu
drzew chowają się miejscowi, w powietrzu
czuć typowy afrykański zapach gorącego
powietrza, palonego drzewa i rozgrzanego na ogniu oleju. Trochę ciężko w tych
warunkach pomyśleć, że podstawowym
sprzętem, który musimy zabrać w drodze
do góry są... kalosze.
Bo Ruwenzorii to kilometry wysokogórskich bagien, rwące potoki i codzienne popołudniowe ulewy. „Ruwenzorii” to przecież znaczy las deszczowy.
Pierwsze dwa dni marszu są w slangu wspinaczkowym – lajtowe.
Droga prowadzi przeważnie niezbyt stromo do góry, przez gęste lasy ze wspaniałą roślinnością. Wiecznie zielone drzewa,
bambusy, pokryte mchem konary i mnóstwo kwiatów. W konarach drzew biegają
małpy, a kto ma szczęście, może spotkać
nawet leśne słonie. Potężną rzekę przekraczamy po wiszącym moście, a lodowce
na szczytach wydają się już całkiem blisko.
BAGNO CIĄGNIE SIĘ
W NIESKOŃCZONOŚĆ
Widoki naokoło osładzają wysiłek. Rosną
tu piękne lobelie i karłowate palmy.
Las deszczowy, niezwykle gęsty jeszcze
wczoraj, dziś wraz z wysokością rzednie.
W tle potężne ściany ze skalistymi szczytami i białe śniegi małych lodowców pod
szczytami. A my skaczemy...
Upadek oznacza kąpiel w czarnej mazi.
I wędrowanie w mokrych butach, bo o suszeniu i myciu można pomyśleć tylko
w okolicach kolejnego noclegu.
Podpatrujemy miejscowych – naszych tragarzy.
Noszą wielkie i ciężkie wory przytwierdzone taśmą do czoła. Nie mają turystycznych
kijków, ale z łatwością przeskakują przez
kolejne przeszkody. Jakby mieli klej na podeszwach butów. Kluczem do sukcesu jest,
jak sądzę, szybkie odbicie i dokładne obciążenie stopnia, ale jak tu się szybko odbijać,
idąc po pół łydki w rwącej rzece po śliskich
kamieniach? Mam dwa dni na rozmyślania,
a ściślej jeden i pół.
Wtedy wraz z wysokością opuszczamy
zdradliwe bagno, by górską ścieżką po kamieniach i skałach dotrzeć do miejsca zwanego Elena na wysokości 4541 m.
PIĘKNO Z ODROBINĄ GROZY
Przed nami widok na dwa strzeliste, czarne,
samotne skalne iglice i pozostałe wierzchołki w masywie Mount Stanleya, na leżący pod nimi biało – niebieski lodowiec
i wyłaniającą się spośród mgieł panoramę
szczytów naokoło.
Pada drobny śnieżek, a powietrze jest już
nie gorące, afrykańskie, ale mroźne jak zwykle w górach wysokich. Wreszcie ruszamy.
Po mokrych skałach pod lodowiec. Później
po śniegu znów na skały. Stąd zejście w dół,
w prawie pionowej ścianie po prowizorycznej drabince na drugi lodowiec. Drabinka
wisi na przerdzewiałym wkręcie i rusza się
na boki, a na dodatek kończy się ponad
metr nad śniegiem – stromym i zlodzonym.
Asekuracja jest w tych warunkach typowo
„afrykańska” – czyli pełna prowizorka.
Potem podejście z omijaniem szczelin pod
śnieżno-lodowy nawis.
Jeszcze mały trawes na zębach raków, wspinaczka po skałach i jesteśmy na szczycie.
Margarita 5109 m jest najwyższym wzniesieniem masywu Mount Stanley'a a zarazem najwyższym szczytem w Ugandzie
i Kongo. To dobre miejsce dla miłośników
gór. Bez tłumów na szczytach, a podczas
chwili odpoczynku słychać tylko ciszę. (…)
Niedaleko jest też stąd do Demokratycznej
Republiki Konga i Południowego Sudanu
– i tu przygoda pewnie dopiero się rozpoczyna. Na pewno będzie egzotycznie, choć
czasem poczujemy się nieswojo, a piękne
widoki przyrody wymieszają z obrazami
ludzkiej biedy w tych zapomnianych stronach świata. I chociaż rozsądek nakazuje,
aby trzymać się od takich miejsc z daleka,
to przecież, jak w Górach Ruwenzorii, chodzenie po bagnach wciąga :)
Tadeusz Lubelski
ABSOLWENCI
ŚLAM ODDZIAŁU
STOMATOLOGICZNEGO
ROCZNIK 1974
W dniach 3-5.10.2014 r.
w hotelu „Belweder” w Ustroniu
(ul. Zdrojowa 15) odbędzie się
ZJAZD KOLEŻEŃSKI
z okazji jubileuszu 40-lecia
ukończenia studiów
Oddziału Stomatologicznego
Śląskiej Akademii Medycznej (‘74).
ZAPRASZAMY
kontakt:
Barbara Lubaś – Nitecka;
tel. 32 206 61 07, 601 482 148
Halina Kolarczyk-Adamczyk;
tel. 502 044 948
ZJAZD ABSOLWENTÓW
Wydziałów Lekarskich Śląskiej
Akademii Medycznej rocznik 1979
Drogie Koleżanki i Koledzy!
Serdecznie zapraszamy na spotkanie koleżeńskie z okazji 35-lecia
ukończenia studiów medycznych, które odbędzie się 24-25.10.
2014 r., w Hotelu „Meta” w Szczyrku (43-370 Szczyrk, ul. Skośna 4)
Zgłoszenia udziału przyjmujemy
do 15 września 2014 r. wraz z wpłatami na konto: 43 1020 2313 0000
3102 0020 0246 Śląska Izba Lekarska,
ul. Grażyńskiego 49 a; 40-126 Katowice z opisem: „ZJAZD 1979” Koszt
spotkania – 330 zł. Bliższych informacji udzielają: Zenon Cholewa tel.
602501609 [email protected] i Jerzy
Rdes tel. 605062707 [email protected]
Serdecznie pozdrawiamy i zapraszamy do udziału w Zjeździe. Nie może
Cię zabraknąć!
Komunikaty
Uprzejmie informujemy, że projekt Śląskiej Izby Lekarskiej
„Pro Doctore – Projekt Wspierający Rozwój Kadr Medycznych w Województwie Śląskim”
współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach Europejskiego Funduszu
Społecznego uzyskał pozytywną ocenę Komisji Oceny Projektów
i na mocy uchwały Zarządu Województwa Śląskiego został przyjęty do realizacji.
W ramach projektu w ciągu dwóch lat zorganizowanych zostanie
16 edycji kursów specjalizacyjnych „Zdrowie Publiczne”.
W kursach mogą uczestniczyć lekarze i lekarze dentyści zamieszkali, bądź zatrudnieni
na terenie województwa śląskiego. Kursy są bezpłatne.
Projekt rozpoczął się 1 kwietnia 2013 r.
Szczegółowe informacje są dostępne na stronie internetowej
Śląskiej Izby Lekarskiej: www.izba-lekarska.org.pl/prodoctore
Komunikaty
WĘDROWANIE PO BAGNIE
To specyficzna przeprawa – setki skoków
jeden po drugim z kępy trawy na następną
kępę, z balansowaniem środkiem ciężkości,
by nie upaść.
Czasem trzeba powoli przejść po leżących drzewach, ślizgając się w gumiakach
na ich śliskich pniach. Czasem przeprawa
przez wartki strumyk lub górską rzekę –
po kamieniach, ostrożnie starannie obciążając stopnie. Innym razem po prowizorycznym mostku. Potem znowu skakanie
po kępach traw. I przechodzenie przez
głębokie kałuże. I balansowanie niczym
cyrkowiec na linie.
notatki z podróży
29
Pro Medico • wrzesień 2014
30
Pro Medico • wrzesień 2014
REKLAMA
Komisja Kultury i Komisja Młodych Lekarzy
ogłaszają
KONKURS DOKTOR ArT
PISZESZ?
GRASZ LUB
ŚPIEWASZ?
Zgłoś swój udział :
[email protected]
do 30 września 2014
CENNE NAGRODY CZEKAJĄ!
FINAŁ NA "POWITANIU JESIENI 2014"
wspomnienie
Śp. Doktor Edward Lipka
(24.07.1936-4.08.2014)
Pożegnaliśmy człowieka wielce
zasłużonego dla radiologii polskiej –
cudownego lekarza
W imieniu Polskiego Lekarskiego Towarzystwa Radiologicznego, wszystkich polskich
radiologów, przyjaciół i kolegów, przypadł
mi smutny obowiązek pożegnania jednego z nas – Doktora Edwarda Lipkę.
Mija 59 lat, kiedy po raz pierwszy było
mi dane spotkać tego wspaniałego Człowieka, Kolegę. Jego życie można rozpatrywać w różnych aspektach. Jako dobrego
męża i kochającego ojca, umiłowanego
dziadka i nauczyciela zawodu: lekarskiego, techników radiologii, kompetentnego
przełożonego. Jako przemiłego przyjaciela, współpracownika, eleganckiego
człowieka, absolwenta Śląskiej Akademii
Medycznej.
Chciałbym też zwrócić uwagę na Edka
jako na Człowieka niezmiernie skromnego i wielkiego serca, w którym było dużo
piękna. Można wyliczyć Jego zasługi, ale
człowiek to więcej, niż Jego osiągnięcia.
Bardzo sobie Jego przyjaźń ceniliśmy.
Niech mi będzie wolno w imieniu wszystkich śląskich radiologów złożyć wyrazy
głębokiego współczucia Najbliższym.
MALUJESZ?
RZEŹBISZ?
Wyrazy współczucia należą się także nam
wszystkim, żegnamy bowiem Człowieka
wyjątkowej wartości, największego formatu, lekarza oddanego chorym.
Niech Cię ta Polska ziemia, dla której tyle
dobrego czyniłeś, swym ciepłem otuli
i niech Ci lekką będzie.
Żegnaj, Drogi Przyjacielu!
Zyga Wawrzynek
CHCĄC UCHRONIĆ
OD ZAPOMNIENIA
TYCH,
KTÓRZY ODESZLI
NA ZAWSZE
lekarzy i lekarzy dentystów,
którzy byli związani
z Bytomiem,
Śląska Izba Lekarska zwraca się
z uprzejmą prośbą
do ich rodzin, przyjaciół,
współpracowników
o udzielenie odpowiedzi
na kilka poniższych pytań:
1. Nazwisko, imiona i data urodzenia lekarza/lekarza dentysty,
2. Data i miejsce uzyskania
dyplomu,
3. Przebieg pracy zawodowej,
4. Zainteresowania pozazawodowe,
5. Inne interesujące fakty i wydarzenia.
Odpowiedzi prosimy przesyłać
na adres:
Redakcja „Pro Medico”;
Śląska Izba Lekarska,
ul. Grażyńskiego 49a;
40-126 Katowice
z dopiskiem „LEKSYKON”
stomatologia
Szanowni Czytelnicy,
We wrześniu, już po kolportażu bieżącego numeru pisma, na stronie internetowej ŚIL ukaże się „Pro Medico – postscriptum”. Znajdą się
w nim zarówno rozszerzone wersje niektórych
artykułów tego wydania, jak również teksty
nowe, niepublikowane. Uprzejmie prosimy
Autorów zainteresowanych publikacją wyłącznie w kolejnych wydaniach internetowych
o nadsyłanie tekstów i zdjęć na adres:
[email protected]
Internetowe wydanie będzie na razie dodatkiem do wydania papierowego, ukazującym
się po (last but not least) wersji „analogowej”,
jednak w zależności od ilości materiałów i artykułów, stopniowo będziemy je rozszerzać.
Redakcja „Pro Medico”
31
stomatologia
kultura
Pro Medico • wrzesień 2014
32
Pro Medico • wrzesień 2014
nekrologi, wspomnienia
Z najgłębszym smutkiem żegnamy
dr n. med. Krystynę Mossor
emerytowanego nauczyciela akademickiego
Śląskiego Uniwersytetu Medycznego,
wieloletniego adiunkta Oddziału Klinicznego Chorób
Zakaźnych w Bytomiu Śląskiego Uniwersytetu Medycznego,
członka Polskiego Towarzystwa Epidemiologów
i Lekarzy Chorób Zakaźnych.
W Zmarłej tracimy wspaniałego lekarza
i drogiego Przyjaciela.
Łącząc się w bólu
Mężowi, Synowi z Rodziną i Bliskim
najserdeczniejsze wyrazy głębokiego współczucia
składają
członkowie Oddziału Śląskiego
Polskiego Towarzystwa Epidemiologów
i Lekarzy Chorób Zakaźnych
Wyrazy głębokiego współczucia
dla Doktora Piotra Dziury
z powodu śmierci Żony
Małgorzaty Dziury
składają
współpracownicy Niepublicznego Zakładu Opieki
Zdrowotnej „KROM-MED” w Zawierciu
Z głębokim żalem zawiadamiamy,
że dnia 10.06.2014 r. zmarł
śp. lek. Jerzy Ptak
Absolwent Akademii Medycznej we Lwowie
Specjalista IIo z chirurgii ogólnej
Długoletni Ordynator Oddziału Chirurgii
Ogólnej i Naczyniowej
Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej
zamieszkały w Bytomiu
Naszym Kolegom
Lilianie Mizera
Jolancie i Jarosławowi Hanaś
najszczersze wyrazy współczucia
z powodu śmierci
Matki i Teściowej
składa Zarząd Prinn Sp. z o.o.,
Koleżanki i Koledzy
Naszemu Koledze
dr. Aleksandrowi Gostkowskiemu
najszczersze kondolencje
i wyrazy głębokiego współczucia
z powodu śmierci
Mamy
Z najgłębszym żalem przyjęliśmy wiadomość
o odejściu
na wieczny spoczynek
Dr n. med. Krystyny Mossor
emerytowanego nauczyciela akademickiego
Śląskiego Uniwersytetu Medycznego,
wieloletniego adiunkta Oddziału Klinicznego
Chorób Zakaźnych w Bytomiu
Śląskiego Uniwersytetu Medycznego.
W Zmarłej tracimy oddanego pacjentom,
cenionego lekarza, wspaniałego człowieka,
życzliwą i serdeczną Koleżankę.
Mężowi, Synowi z Rodziną i Bliskim
wyrazy najgłębszego współczucia
składa
zespół personelu Oddziału Klinicznego
Chorób Zakaźnych w Bytomiu ŚUM
Składają
lekarze Oddziału Neurologii
Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego Nr 4
w Bytomiu
i lekarze związani z Oddziałem
"Jak trudno żegnać na zawsze kogoś,
kto jeszcze mógł być z nami"
Z ogromnym bólem przyjęliśmy wiadomość
o śmierci Naszego Kolegi
lek. med. Wiesława Woźniaka.
Rodzinie i bliskim
przekazujemy wyrazy współczucia
Zarząd, Dyrekcja, Koleżanki i Koledzy z Prinn Sp. z o.o.
NZOZ Poliklinika Dąbrowska
i NZOZ Zdrowie
W ostatnich tygodniach pożegnaliśmy Koleżanki
i Kolegów, którzy odeszli na „wieczny dyżur”
15 stycznia w wieku 47 lat zmarła śp. lek. Katarzyna Pater-Kaczmarczyk. Absolwentka, rocznik 1992, Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, specjalista I° z chorób wewnętrznych, wieloletni
pracownik Zespołu Lecznictwa Otwartego w Jaworznie. Zamieszkała w Jaworznie.
specjalista II° z chorób wewnętrznych, wieloletni pracownik Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, delegat na Okręgowy Zjazd Lekarzy
w II, III i IV kadencji, delegat na Krajowy Zjazd Lekarzy w IV kadencji,
zastępca Okręgowego Rzecznika Odpowiedzialności Zawodowej
w II i IV kadencji. Zamieszkały w Zabrzu.
16 stycznia w wieku 80 lat zmarł śp. lek. Jerzy Kasztelewicz.
Absolwent, rocznik 1957, Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, specjalista I° z medycyny pracy, wieloletni pracownik
Miejskiego Zakładu Lecznictwa Ambulatoryjnego w Gliwicach. Zamieszkały w Gliwicach.
15 lipca w wieku 76 lat zmarł śp. lek. Jan Piasecki. Absolwent,
rocznik 1962, Akademii Medycznej w Krakowie, specjalista II° z radiodiagnostyki, długoletni pracownik Szpitala Kolejowego w Sosnowcu, ostatnio NZOZ-u „Medico” sp. z o.o. Zamieszkały w Sosnowcu.
2 czerwca w wieku 70 lat zmarła śp. dr n. med. Krystyna Mossor.
Absolwentka, rocznik 1968, Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, specjalista I° z chorób wewnętrznych oraz II° z chorób
zakaźnych, wieloletni pracownik Śląskiego Uniwersytetu Medycznego. Zamieszkała w Bytomiu.
15 lipca w wieku 67 lat zmarł śp. lek. Wiesław Woźniak. Absolwent, rocznik 1972, Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach,
specjalista II° chirurgii urazowo-ortopedycznej i medycyny sportowej, pracownik Prinn Sp. z o.o. NZOZ Poliklinika Dąbrowska i NZOZ
Zdrowie. Zamieszkały w Dąbrowie Górniczej.
10 czerwca w wieku 83 lat zmarł śp. lek. Jerzy Ptak. Absolwent,
rocznik 1954, Lwowskiego Państwowego Instytutu Medycznego,
specjalista II° z chirurgii ogólnej, wieloletni ordynator Oddziału Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej Szpitala Miejskiego w Rudzie Śląskiej.
Zamieszkały w Bytomiu.
21 lipca w wieku 77 lat zmarła śp. lek. Maria Szymczak. Absolwentka, rocznik 1960, Akademii Medycznej w Lublinie, specjalistka II° z chorób płuc, ostatnio zatrudniona w ZOZ Epione Katowice.
Zamieszkała w Katowicach.
19 czerwca w wieku 86 lat zmarł śp. lek. Janusz Kamiński. Absolwent, rocznik 1953, Akademii Medycznej we Wrocławiu, specjalista I° z chorób wewnętrznych oraz specjalista II° z chorób płuc, wieloletni pracownik Ośrodka Rehabilitacyjno-Wychowawczego dla
Dzieci Niepełnosprawnych w Jaworznie. Zamieszkały w Jaworznie.
25 czerwca w wieku 93 lat zmarła śp. lek. Izabela Ogulewicz.
Absolwentka Akademii Medycznej w Katowicach, specjalista
II0 chorób zakaźnych, wieloletnia ordynator Oddziału Zakaźnego,
dawnego Szpitala Miejskiego nr 1 w Zabrzu.
7 lipca w wieku 70 lat zmarł śp. lek. Zbigniew Gruca. Absolwent,
rocznik 1968, Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, specjalista I° z chirurgii ogólnej, wieloletni pracownik Szpitala Miejskiego
w Pszczynie oraz SP ZLA w Katowicach.
11 lipca w wieku 84 lat zmarła śp. lek. dent. Janina Raubiszko.
Absolwentka, rocznik 1955, Akademii Medycznej we Wrocławiu.
11 lipca w wieku 50 lat zmarła śp. lek. Violetta Śliwińska. Absolwentka, rocznik 1986, Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, specjalista II° z chorób wewnętrznych, pracownik
Zespołu Opieki Zdrowotnej w Świętochłowicach. Zamieszkała
w Wojkowicach.
13 lipca w wieku 62 lat zmarła śp. lek. dent. Zofia Ćwiąkała. Absolwentka, rocznik 1977, Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach. Były pracownik Zakładu Lecznictwa Ambulatoryjnego w Bytomiu. Zamieszkała w Bytomiu.
13 lipca w wieku 73 lat zmarł śp. dr n. med. Jan Szyguła. Absolwent, rocznik 1966, Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach,
26 lipca w wieku 60 lat zmarła śp. lek. Małgorzata Dziura. Absolwentka, rocznik 1980, Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach,
specjalista I° z pediatrii, wieloletni pracownik NZOZ „Korm-Med.”
w Zawierciu oraz SP ZOZ w Niegowej. Zamieszkała w Kroczycach.
29 lipca w wieku 73 lat zmarł śp. dr n. med. Adam Końca. Absolwent, rocznik 1965, Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach,
specjalista II° z chorób wewnętrznych, delegat na Okręgowy Zjazd
Lekarzy w II kadencji, wieloletni pracownik Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Tychach. Zamieszkały w Tychach.
4 sierpnia 2014 r. w wieku 78 lat zmarł śp. lek. Edward Lipka.
Absolwent, rocznik 1963, Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, specjalista II° z rentgenodiagnostyki, wieloletni pracownik
Górniczego Zespołu Opieki Zdrowotnej w Zabrzu. Zamieszkały
w Zabrzu.
W wieku 76 lat zmarła śp. lek. Teresa Chudzik. Absolwentka, rocznik 1964, Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, specjalista
I° z chorób wewnętrznych, wieloletni pracownik Wojewódzkiego
Szpitala Specjalistycznego nr 4 w Bytomiu. Zamieszkała w Bytomiu.
W wieku 70 lat zmarł śp. lek. Rosław Syrkiewicz. Absolwent, rocznik 1969, Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, specjalista
II° z chorób wewnętrznych, wieloletni pracownik SP ZOZ Szpitala
nr 2 im. dr. T. Boczonia w Mysłowicach. Zamieszkały w Jaworznie.
W wieku 66 lat zmarła śp. lek. Wanda Tomaszek-Krawczyk. Absolwentka, rocznik 1973, Śląskiej Akademii Medycznej w Katowicach, specjalista I° z medycyny pracy i chorób wewnętrznych, pracownik Szpitala Specjalistycznego im. Sz. Starkiewicza w Dąbrowie
Górniczej. Zamieszkała w Dąbrowie Górniczej.
Pozostaną na zawsze w naszej pamięci!
Okręgowa Rada Lekarska w Katowicach
33
nekrologi, wspomnienia
Pro Medico • wrzesień 2014
Pro Medico • wrzesień 2014
Komunikaty
komunikaty, reklamy
34
Absolwenci z roku 1978
(studia 1972-1978)
Śląskiej Akademii Medycznej,
Wydział Lekarski Zabrzański
i Katowicki
Z okazji 36-lecia ukończenia studiów
serdecznie zapraszam na kolejne spotkanie
w hotelu ”Kotarz”w Brennej 18-19 października 2014 r.
Koszt uczestnictwa 300 zł/os.
Nr konta: 85 1050 1386 1000 0002 0435 7990
Należy wpłacać do 15 września br.
W cenie: 1 nocleg, uroczysta kolacja z tańcami do białego rana,
śniadanie, obiad, korzystanie ze SPA
Istnieje możliwość noclegu 17/18. 10. 2014 r.
Starosta roku: Adam Tiszler
Kontakt: [email protected], tel. 602 312 636
REKLAMA
LEKARZU! PRZYJDŹ! ZADZWOŃ!
NAPISZ E-MAILA!
JEŚLI SAM MASZ PROBLEM
jeśli Twój kolega lekarz ma problem, jeśli
Twoja żona, Twój mąż lekarz ma problem
jeśli Twoja mama, tato,
córka czy syn lekarz ma problem
PEŁNOMOCNIK DS. ZDROWIA LEKARZY
I LEKARZY DENTYSTÓW
DOROTA RZEPNIEWSKA DYŻUR OSOBISTY
PEŁNI W PIĄTEK
W GODZ. 16.00 – 18.00 w siedzibie ŚIL –
Domu Lekarza w Katowicach
przy ul. Grażyńskiego 49a w pokoju 501
e-mail: [email protected],
[email protected]
Jednocześnie istnieje możliwość KONTAKTU TELEFONICZNEGO Z BIUREM PEŁNOMOCNIKA w godzinach pracy
Śląskiej Izby Lekarskiej pod numerem tel. 32 60 44 261
z p. Anną Zadorą-Świderek
LEKARZU! MOŻESZ BYĆ PEWIEN, ŻE TWÓJ
PROBLEM POZOSTANIE TAJEMNICĄ!
Twoja rozmowa i współpraca z pełnomocnikiem nie skutkuje uruchomieniem procedury z zakresu odpowiedzialności zawodowej i oceną Twojej niezdolności do pracy.
PODEJMIJ DECYZJĘ ZANIM INNI
ZADECYDUJĄ ZA CIEBIE...
REKLAMA
35
wspomnienia
reklama
Pro Medico • wrzesień 2014
REKLAMA
36
Pro Medico • wrzesień 2014
ogłoszenia, reklamy
REKLAMA
szukam pracy
Lekarz otolaryngolog i lekarz medycyny pracy szuka dodatkowego
zatrudnienia w Tychach i najbliższej okolicy; tel. 604 544 204
Laryngolog szuka pracy; tel. 32 440 11 81
Lekarz specjalista rehabilitacji medycznej z doświadczeniem klinicznym,
szuka pracy na terenie Katowic i w okolicy; tel. 660 470 116
Lekarz dentysta, 40 lat doświadczenia i praktyki, podejmie od zaraz pracę,
w niepełnym wymiarze godzin, prywatnie i w ramach NZOZ, w zakresie:
protetyki, chirurgii i endodoncji, w rejonie Katowic i Bytomia (wystawiam
faktury); tel. 601 740 858
Specjalista chirurg (II st.) podejmie pracę w poradni chirurgicznej w godzinach popołudniowych, w Gliwicach lub Katowicach;
tel. 510 423 153, e – mail: [email protected]
Specjalista laryngolog IIo poszukuje pracy w Katowicach lub okolicy;
tel. 606 131 243
Specjalista okulista szuka pracy na terenie Śląska; tel. 696 043 340
Specjalista otorynolaryngolog poszukuje pracy w POZ na terenie Dąbrowy Górniczej, Będzina, Czeladzi, Sosnowca i Katowic; tel. 603 273 487
Okulista, II stopień specjalizacji, poszukuje pracy w poradni okulistycznej
(kontrakt z NFZ). Preferowany rejon – Żory, Wodzisław Śląski, Rybnik i ich
okolice. Kontakt mailowy: [email protected]
Lekarz w trakcie specjalizacji z onkologii klinicznej (5 rok szkolenia) podejmie pracę w poradni onkologicznej (Katowice i okolice); tel. 516 047 080
Lekarz stomatolog szuka pracy w Gliwicach lub okolicy; tel. 605 608 782
REKLAMA
wspomnienia
wspomnienia
ogłoszenia
REKLAMA
REKLAMA
Komunilaty
Warszawa
ul. Sobieskiego 102 a
pokoje dwu- i trzyosobowe
Rezerwacje i opłaty w Śląskiej
Izbie Lekarskiej w Katowicach
przy ul. Grażyńskiego 49a
tel. 32 60 44 200; 32 60 44 254
fax. 32 60 44 257
pn., śr. 8.15-17.00
wt., czw., pt. 8.15-16.15
Konto: 43 1020 2313 0000 3102 0020 0246
dla gości hotelowych
niezwiązanych
z samorządem lekarskim
120 zł za dobę
UWAGA:
Istnieje możliwość skorzystania
z noclegu
(w miarę wolnych miejsc)
z pominięciem
wcześniejszej rezerwacji.
tel. 22 851 45 79 (recepcja Hotelu)
dla lekarzy ŚIL niezalegających
z opłacaniem składek
zniżka 60 zł za dobę
dla lekarzy z innych izb i osób
związanych z samorządem
lekarskim
zniżka 40 zł za dobę
Uprzejmie informujemy,
że recepcja Hotelu
jest czynna w godzinach
od 6.00 do 22.00.
Po godzinie 22.00
klucze można odebrać
w siedzibie Naczelnej Izby Lekarskiej
przy ul. Sobieskiego 110
za okazaniem
dowodu wpłaty.
możliwość wystawienia faktury
dla podmiotu wykonującego
działalność leczniczą
Reklama w Pro Medico:
Wypełniony druk zlecenia ogłoszenia/reklamy lub dodatku w formie wkładki prosimy przesłać faksem 32 60 44
257 lub e-mailem ( [email protected]), następnie przesłać pocztą oryginał zlecenia na adres Śląskiej
Izby Lekarskiej.
W przypadku, gdy zleceniodawca chce otrzymać kopię zlecenia podpisaną przez reprezentantów ŚIL, prosimy
przesłać pocztą dwa egzemplarze wypełnionego zlecenia. Zlecenia ogłoszenia/reklamy lub dodatku w formie
wkładki można również dokonać osobiście w siedzibie ŚIL (VI piętro) w godzinach pracy Izby.
Warunkiem zamieszczenia reklamy/ogłoszenia w piśmie jest dokonanie przedpłaty i przesłanie dowodu wpłaty
na nr faxu 32 60 44 257. Bezpłatnie zamieszczane są ogłoszenia lekarzy i lekarzy dentystów poszukujących pracy.
Szczegóły i formularze: http://www.izba-lekarska.org.pl/268-zlecenia_reklamy
Wydawca: Śląska Izba Lekarska w Katowicach
Nakład 14 000 egzemplarzy. ISSN 1232-8693
Redaktor naczelny: Żywisław Mendel, zastępca redaktora naczelnego: Grażyna Ogrodowska, redaktor: Anna Zadora-Świderek,
Aleksandra Wiśniowska.
Adres redakcji: „Pro Medico”, ul. Grażyńskiego 49a, 40-126 Katowice, tel. 32 60 44 260, fax 32 60 44 257,
e-mail: [email protected]; www.izba-lekarska.org.pl
Opracowanie graficzne, skład i korekta: Wydawnictwo KA, Tarnowskie Góry, ul. Górnicza 12. Druk: Mikopol
Reklamy i ogłoszenia: Bogusława Blecharz. Redakcja nie odpowiada za treść ogłoszeń i reklam.
Redakcja zastrzega sobie prawo redagowania i skracania tekstów. Data zamknięcia numeru: 18 sierpnia 2014 r.
Materiały prasowe do następnego numeru przyjmujemy do 12 września, reklamy – do 10 września 2014 r .
Dla wszystkich lekarzy zrzeszonych w ŚIL w Katowicach pismo bezpłatne.
Okładka: fot.: http://stock.chroma.pl
REKLAMA