BRICS i biznes międzynarodowy (13/2013) 975 Pobrań

Komentarze

Transkrypt

BRICS i biznes międzynarodowy (13/2013) 975 Pobrań
Rok 2013
nr 13
„KiP” to zeszyty naukowe wydawane w trybie półrocznym w formie drukowanej i elektronicznej przez Wyższą Szkołę Europejską
im. ks. Józefa Tischnera. Celem pisma jest
promowanie, a także rozpowszechnianie
najnowszych idei oraz badań na polu szeroko rozumianej współczesnej humanistyki,
w szczególności badań w dziedzinie stosunków międzynarodowych, socjologii oraz
lingwistyki. Użycie w tytule spójnika „i” jest
zamierzone: chcemy wskazać na naukową
doniosłość, a także subtelność relacji łączących kulturę i politykę – dwa fundamentalne
pola ludzkiej aktywności. Teksty publikowane
w naszym periodyku są recenzowane przez
samodzielnych pracowników naukowych.
Coraz częściej w dyskursie nad rozwojem
teraźniejszych i przyszłych relacji politycznych
oraz gospodarczych, specjaliści podkreślają
wzrastającą rolę krajów „wrzucanych” do
wspólnego worka, a określonych mianem
gospodarek wschodzących. Pytanie tylko,
czy stwierdzenie „wschodzące” nie przestało
odzwierciedlać rzeczywistości? W bieżącym
numerze "Kultury i Polityki" poruszamy
tematykę państw BRICS oraz biznesu
międzynarodowego.
BRICS I BIZNES
MIĘDZYNARODOWY
ISSN 1899-4466
nr 13
Wyższa Szkoła Europejska im. ks. Józefa Tischnera
ul. Westerplatte 11, 31- 033 Kraków
www.wse.krakow.pl
Rada Naukowa
prof. Paweł Dembiński
prof. Jarosław Górniak
prof. Zdzisław Krasnodębski
prof. Ryszard Legutko
prof. Stefan Markowski
prof. Czesław Porębski
prof. Piotr Sztompka
prof. Andrzej Zięba
Z e s z y t y
N a u k o w e
KULTURA
POLITYKA
1 3
/
2 0 1 3
B R I C S
I
B I Z N E S
M I
D Z Y N A R O D O W Y
Wy sza Szko a Europejska im. ks. Józefa Tischnera
Kraków 2013
REDAKTOR TOMU
Micha Futyra
REDAKTOR NACZELNA
dr Joanna Lubecka
SEKRETARZE REDAKCJI
Micha Futyra
Konrad Szpak
Aleksandra Turczyn
REDAKCJA
dr Anna Bugajska, dr Clarinda Calma, dr Aleksander Da da,
mgr Micha Futyra, dr Wojciech Michnik, dr Jolanta Rzegocka,
dr B a ej Sajduk, mgr Konrad Szpak
KOREKTA POLSKOJ ZYCZNA
Micha Futyra, Aleksandra Turczyn
KOREKTA ANGLOJ ZYCZNA
Barbara Kos
OPRACOWANIE GRAFICZNE
Micha Bator
© Copyright by Wy sza Szko a Europejska im. ks. Józefa Tischnera
w Krakowie i autorzy
Wszelkie prawa zastrze one. Ka da reprodukcja lub adaptacja ca o ci
b d cz ci niniejszej publikacji, niezale nie od zastosowanej techniki
reprodukcji (drukarskiej, fotograficznej, komputerowej i in.), wymaga
pisemnej zgody Wy szej Szko y Europejskiej w Krakowie i autorów.
ISSN
1899-4466
WYDAWCA
Wy sza Szko a Europejska im. ks. Józefa Tischnera
ul. Westerplatte 11, 31-033 Kraków
tel.: (012) 683 24 00, fax: (012) 683 24 14
e-mail: [email protected]
REDAKCJA
e-mail: [email protected]
strona internetowa: http://wse.krakow.pl/pl/nauka-i-badania/kip
DRUK
Drukarnia METAL
DEKLARACJA O WERSJI PIERWOTNEJ
G ówn wersj „Kultury i Polityki” jest wersja papierowa.
SPIS TRE CI
9
Od redakcji
BRICS i biznes mi dzynarodowy
11
Karolina Nessel
Przewagi konkurencyjne korporacji mi dzynarodowych z rynków wschodz cych – fakty
a paradygmat OLI
27
Arkadiusz Stempin
Po cig outsiderów – Czy kraje BRIC sta y si
ju pot gami w dziedzinie nauki i edukacji?
49
Micha Futyra
BRICS – sprzeczne interesy w iluzorycznym
sojuszu
61
Wojciech ysek
Najs absze ogniwo BRIC. Koncepcje i bariery modernizacji Rosji
82
Pawe Musia ek
Geoekonomia czy geopolityka? Strategia
Gazpromu na rynku gazu pa stw
Unii Europejskiej
96
Jadwiga Ziernicka
Brazylia jako wschodz ce mocarstwo
gospodarcze
108
Bartosz Bieliszczuk
Gaz upkowy w Chinach i Indiach: perspektywy rozwoju
VARIA
122
Anna Odrow -Coates
Can Religion Stand in the Way of Globalization? The Phenomenon of XXI Century Saudi
Arabia
RECENZJE
138
B a ej Sajduk
Zemsta geografii
CONTENTS
9
Editorial Note
BRICS and international business
11
Karolina Nessel
Competitive advantages of international
corporations from the rising markets – OLI
framework vs facts
27
Arkadiusz Stempin
Outsider chase – have the BRIC countries
already become the scientific and educational powers?
49
Micha Futyra
BRICS – conflicting interests in an illusory
alliance
61
Wojciech ysek
The BRICS’ weakest link. Concepts and barriers of Russia modernization
82
Pawe Musia ek
Geoeconomics or geopolitics? Gazprom
strategy on the gas market of the European
Union countries
96
Jadwiga Ziernicka
Brazil as a rising economic power
108
Bartosz Bieliszczuk
Shale gas in China and India: development
perspectives
VARIA
122
Anna Odrow -Coates
Can Religion Stand in the Way of Globalization? The Phenomenon of the 21st-Century
Saudi Arabia
REVIEWS
138
B a ej Sajduk
The Revenge of Geography
K
U
L
T
U
R
A
OD REDAKCJI
Coraz cz ciej w dyskursie nad rozwojem tera niejszych i przysz ych
relacji politycznych i, co bardziej istotne gospodarczych, specjali ci
podkre laj wzrastaj c rol krajów „wrzucanych” do wspólnego worka,
a okre lonych mianem gospodarek wschodz cych. Pytanie tylko, czy
stwierdzenie „wschodz ce” nie przesta o odzwierciedla rzeczywistoci? Gdy przygl damy si globalnej gospodarce, to bardzo szybko spostrzegamy, e najwy szy wzrost PKB utrzymuje si w Azji, a gospodarczy
punkt ci ko ci przesun si w kierunku Chin. Szczególnym casusem
okaza si rok 2008, kiedy szalej cy w najlepsze kryzys gospodarczy
bezlito nie wskaza s abeuszy z grupy krajów rozwini tych i „rozwijaj cych” si mocarzy. Wymownym tego przyk adem jest zdarzenie, które
przedstawi w swojej ksi ce „Partia” Richard McGregor, powo uj c si
na ród a w chi skim rz dzie. W adze chi skie rozmi owane w aforystycznych wskazówkach swoich wielkich poprzedników, przez lata kierowa y si w polityce zagranicznej s owami Jang Zemina (i nie chodzi
tu bynajmniej o s ynne stwierdzenie odno nie modelu gospodarczego
Chin: „Nie wa ne czy kot jest bia y, czy czarny. Wa ne, eby owi myszy”), aby uczy si od innych, ukrywaj c sw pot g tak d ugo, jak to
tylko b dzie mo liwe lub pozwol na to warunki zewn trzne. Podczas
spotkania w ramach grupy roboczej Banku wiatowego warunki nie
pozwala y ju ukrywa pot gi Pa stwa rodka. Kiedy jeden z Amerykanów zacz poucza zebrane gremium, w jaki sposób nale y zareagowa na pog biaj c si niestabilno rynków, jeden z Chi czyków
przerwa mu, stwierdzaj c dobitnie, e prezydent Obama i jego gabinet powinni siedzie cicho i s ucha m drzejszych. Chi ski smok zarycza . Kiedy Brazylia wychodzi a z d ugoletniej stagnacji gospodarczej
lat 90., ochoczo korzysta a z hojno ci USA i programów pomocowych
P
O
L
I T
Y
K
A
9
OD REDAKCJI
10
mi dzynarodowych instytucji finansowych. Dzisiaj role si odwróci y.
W 2012 roku kraje spoza OECD wytworzy y ponad po ow wiatowego
PKB, a Brazylia by a jednym z krajów, które najch tniej wykupywa y
europejskie i ameryka skie papiery d u ne, aby wspomóc bogatych.
Wybitny hiszpa ski badacz spo eczny Manuel Castells uku tez , i
pa stwa postindustrialne (kraje rozwini te) zachowaj przewag nad
konkuruj cymi z nimi pa stwami industrialnymi (kraje rozwijaj ce si )
dzi ki jednej, aczkolwiek kluczowej zdolno ci – umiej tno ci szybkiego
uczenia si i wykorzystywania technologii. Innymi s owy, wykszta ceni ludzie, dzi ki innowacyjnym ideom b d nadawali ton rozwojowi.
Owszem, ale je li zechcemy poda przyk ad najpr niej rozwijaj cego
si o rodka wysokich technologii, zamiast Doliny Krzemowej, powinni my wskaza na Bangalor – trzecie najwi ksze miasto Indii, w którym
swoje azjatyckie oddzia y badawcze posiadaj tacy potentaci, jak Sun
Microsystems, IBM, Oracle, Intel, HP, czy Google.
Przyk ady na potwierdzenie tezy, i kraje rozwijaj ce si kszta tuj
dzisiaj przysz e realia mi dzynarodowe mo na mno y w niesko czono . Oczywi cie malkontentów i przeciwników tego stanu rzeczy odnajdziemy wielu. Natomiast fakt, i kraje rozwijaj ce si , w tym grupa
pa stw BRICS, zdobywaj coraz silniejsz pozycj na arenie globalnej, a co za tym idzie, staj si wartym analizy fenomenem, nikt nie
powinien negowa . Z tego te powodu Redakcja „Kultury i Polityki”
w bie cym numerze proponuje Czytelnikowi artyku y dotycz ce szeroko rozumianej tematyki pa stw rozwijaj cych si oraz biznesowi
mi dzynarodowemu. yczymy interesuj cej lektury.
Micha Futyra
K
U
L
T
U
R
A
PRZEWAGI KONKURENCYJNE KORPORACJI MI DZYNARODOWYCH...
Karol㏌a Nessel*1
PRZEWAGI KONKURENCYJNE KORPORACJI
MI DZYNARODOWYCH Z RYNKÓW
WSCHODZ CYCH – FAKTY A PARADYGMAT OLI
Streszczenie
Wyra ny wzrost znaczenia korporacji mi dzynarodowych z rynków wschodz cych w gospodarce wiatowej w XXI wieku staje si wyzwaniem nie tylko dla
firm z obszaru Triady, ale tak e dla badaczy biznesu mi dzynarodowego. Okazuje
si bowiem, i teorie wyja niaj ce zachowania korporacji ze Starego wiata nie
sprawdzaj si w pe ni w nowej sytuacji. Artyku ten przedstawia wi c dysonans
mi dzy eklektyczn teori produkcji mi dzynarodowej (paradygmatem OLI) a rzeczywist ekspansj zagranicznych inwestycji bezpo rednich z rynków wschodz cych. Celem pracy jest ukazanie g ównych propozycji rozwi zania tej kwestii: od
ca kowitego odrzucenia paradygmatu (i poszukiwania nowych teorii), przez adaptacj OLI, do pe nego zawierzenia paradygmatowi. Spo ród tych trzech podej
najbardziej owocna wydaje si opcja adaptacji paradygmatu. Idea, i firmy z rynków wschodz cych mog posiada inne wewn trzne przewagi konkurencyjne ni
korporacje z Triady, staje si tym bardziej prawdopodobna, je li przyj , e owe
przewagi s pochodn korzy ci kraju macierzystego nie w pe ni dost pnych dla
firm zagranicznych.
S owa kluczowe
korporacje transnarodowe, rynki wschodz ce, paradygmat OLI, przewagi konkurencyjne firm
*
Wprowadzenie
Na pocz tku XXI wieku jednym z istotniejszych zagadnie naukowych
w obszarze biznesu mi dzynarodowego jest zrozumienie zjawiska rosn * Karolina Nessel jest adiunktem Uniwersytetu Jagiello skiego. Doktorat nauk ekonomicznych
uzyska a na Université Paris I Panthéon-Sorbonne. Jej zainteresowania badawcze skupiaj si
wokó zmian strukturalnych wywo anych globalizacj i transformacj gospodarcz oraz europejsko-azjatyckich stosunków gospodarczych.
P
O
L
I T
Y
K
A
11
KAROLINA NESSEL
12
cego znaczenia w globalnej gospodarce korporacji mi dzynarodowych
wywodz cych si z gospodarek wschodz cych (EMNEs1). Pochodz
one z krajów o cz sto s abo rozwini tych i niestabilnych instytucjach,
ograniczonych zasobach finansowych i technologicznych. W tych warunkach trudno wyobrazi sobie, by EMNEs mog y skutecznie rywalizowa z korporacjami mi dzynarodowymi z obszaru Triady (USA,
Europa Zachodnia, Japonia). Jednak rzeczywisto ostatnich lat wyra nie pokazuje, i firmy te nie tylko z powodzeniem radz sobie na swoich macierzystych rynkach, ale tak e dynamicznie wchodz na inne
rynki wschodz ce oraz na rynki gospodarek rozwini tych. Pojawia si
wi c kluczowe pytanie o ród a przewag konkurencyjnych EMNEs –
zarówno z punktu widzenia dotychczasowych teorii korporacji mi dzynarodowych, jak i praktycznego wyzwania, jakie tworz one dla
korporacji Starego wiata.
Artyku ten ma na celu przedstawienie dysonansu mi dzy jednym
z najbardziej uznanych modeli wyja niaj cych zagraniczne inwestycje
zagraniczne (eklektycznym paradygmatem OLI) a realnie obserwowan ekspansj EMNEs. Pierwsza cz
pracy po wi cona jest wi c
ukazaniu rosn cego znaczenia EMNEs na podstawie listy Fortune Global
500 oraz danych statystycznych UNCTAD. Cz
druga przedstawia
natomiast trudno wyja nienia tej ekspansji przez OLI oraz g ówne
linie rozwi zania owej kwestii proponowane w literaturze przedmiotu.
Zako czenie podsumowuje oraz wskazuje na wynikaj c z teorii i obserwacji oczekiwan ewolucj natury ekspansji EMNEs.
Nowi gracze w superlidze
Od pocz tku XXI wieku obserwuje si rosn ce tempo umi dzynarodawiania firm z gospodarek wschodz cych. Coraz mielej i skuteczniej
konkuruj one z korporacjami z krajów rozwini tych nie tylko na rynkach rozwijaj cych si , ale tak e na rynkach rozwini tych. Zwi ksza
si nie tylko ich liczebno , ale równie udzia y w rynku globalnym
(Mathews, 2002a, 2006a; Sauvant, 2005; Aykut, Goldstein, 2006; UNCTAD,
2006; Ramamurti, Singh, 2009; Gammeltoft i in., 2010; Verma i in., 2011).
Zjawisko to dotyczy przede wszystkim przedsi biorstw z Chin, ale tak e
z Brazylii, Rosji, Indii, Tajwanu, Meksyku (Tabela 1).
1
Emerging Multinational Entreprises.
K
U
L
T
U
R
A
PRZEWAGI KONKURENCYJNE KORPORACJI MI DZYNARODOWYCH...
Tabela 1. Pochodzenie firm z listy Fortune GLOBAL 500
rok
‘92
‘94
‘95
‘96
‘97
‘98
kraj pochodzenia
‘99
‘02
‘04
‘05
‘06
‘07
‘08
‘09
‘10
‘11
‘12
‘13
‘94
‘04
‘12
% przychodu
Global 500
liczba firm w ród Global 500
Argentyna
1
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
Arabia Saudyjska
-
-
-
-
-
-
-
-
-
1
1
1
1
1
1
1
1
-
0,0
0,0
0,2
Brazylia
1
2
2
4
5
5
4
4
3
3
4
5
5
6
7
7
8
8
0,3
0,4
1,6
Chile
1
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
0,0
0,0
0,0
Chiny
-
3
3
2
3
4
6
11
15
16
20
24
29
37
46
61
73
89
0,4
3,6 13,5
Columbia
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
1
1
1
0,0
0,0
0,1
Hong Kong
-
1
1
1
2
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
0,1
0,0
0,0
0,1
Indie
6
1
1
1
1
1
1
1
4
5
6
6
7
7
8
8
8
8
0,1
0,4
Korea P d.
13
8
8
12
13
12
8
12
11
11
12
14
15
14
10
14
13
2
4,5
1,8
2,4
Malezja
1
-
-
-
-
-
-
-
1
1
1
1
1
1
1
3
1
1
0,0
0,2
0,3
Meksyk
2
2
2
1
1
1
1
2
1
2
5
5
5
4
2
1
3
3
0,4
0,3
0,7
Polska
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
1
1
1
1
1
1
1
0,0
0,0
0,1
Rosja
-
-
-
1
1
1
-
2
3
3
5
4
5
8
6
7
7
7
0,0
0,4
1,6
RPA
4
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
0,0
0,0
0,0
0,3
Singapur
-
-
-
-
-
-
-
-
1
1
1
1
1
2
2
2
2
2
0,0
0,1
Tajwan
1
2
2
1
1
2
2
2
1
2
3
6
6
6
8
8
6
6
0,2
0,1
0,9
Tajlandia
1
-
-
-
-
-
-
-
1
1
1
1
1
1
1
1
1
1
0,0
0,1
0,3
Turcja
3
1
1
1
1
-
-
-
-
1
1
1
1
1
1
1
1
1
0,1
0,0
0,2
W gry
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
1
-
0,0
0,0
0,0
Wenezuela
1
1
1
1
1
1
1
1
1
-
1
-
-
1
1
1
1
1
0,2
0,3
0,4
Zambia
1
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
ZEA
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
1
-
0,0
0,0
0,1
21
21
25
29
27
23
35
42
47
61
70
78
90
95
7,2
8,7 23,8
kraje inne ni
36
rozwini te razem
USA
157 151 151 153 162
bd
bd
Japonia
119 149 149 141 126
bd
bd
pozosta e kraje
rozwini te
188 187 179 181 183
bd
bd
117 129 131
197 189 176 170 162 153 140 139 133 132 132 28,5 39,2 26,1
88
82
81
70
67
64
68
71
68
68
62
1,3 14,6 12,3
180 187 196 199 201 205 202 195 182 171 175 68,5 38,4 38,9
bd – brak danych
ród o: opracowanie w asne na podstawie http://money.cnn.com/magazines/fortune/global500/
W ród najwi kszych firm mi dzynarodowych na li cie Fortune Global
500 w 2013 roku ju 131 pochodzi o z krajów innych ni rozwini te,
podczas gdy w roku 1992 tych firm by o zaledwie 36. Dzi stanowi one
wi c oko o jednej czwartej 500 najwi kszych firm na wiecie – zarówno
w liczebno ci, jak i w obrocie tej grupy. Ten wzrost udzia u dokona
si przede wszystkim kosztem firm ameryka skich oraz europejskich,
a jego najwi kszym autorem s Chiny.
P
O
L
I T
Y
K
A
13
KAROLINA NESSEL
Dynamiczna ekspansja zagraniczna EMNEs odbywa si w du ej
mierze poprzez zagraniczne inwestycje bezpo rednie (FDI2) – projekty typu greenfield oraz fuzje i przej cia. Sprawia to, e dzi kapita
d ugoterminowy p ynie nie tylko z krajów wschodz cych do innych
krajów tej samej grupy, ale tak e na rynki krajów rozwini tych, ca kowicie zmieniaj c wieloletnie tendencje (Wykres 1a, Wykres 1b). O ile
na pocz tku XXI wieku strumie zagranicznych inwestycji bezpo rednich z krajów innych ni rozwini te wynosi tylko oko o 12% ca o ci
FDI, to w roku 2012 by o to ju prawie 35%. I nawet je li to firmy
ameryka skie wci s najwi kszym inwestorem, to jednak Chiny zajmuj ju drugie miejsce, inwestuj c rocznie oko o po owy kwoty ameryka skiej. Natomiast inwestycje Rosji s ju porównywalne z inwestycjami Wielkiej Brytanii oraz Japonii. Taka dynamika rocznych
inwestycji powoduje, e dzi ju oko o 20% zasobów zagranicznych
FDI przypada na korporacje z krajów wschodz cych, w tym prawie
8% na firmy z Chin kontynentalnych lub Hong Kongu (Wykres 2).
Wykres 1a. Ewolucja rocznych inwestycji bezpo rednich wybranych krajów pochodzenia,
1990–2012 (bie ce dolary ameryka skie, mln)
450 000
14
Rosja
400 000
Niemcy
Japonia
350 000
Wielka Brytania
300 000
Stany Zjednoczone
250 000
Chiny kontynentalne wraz z Hong
Kongiem
200 000
150 000
100 000
50 000
0
1990
1992
1994
1996
1998
2000
2002
2004
2006
2008
2010
2012
ród o: opracowanie w asne na podstawie UNCTAD.
2
Foreign Direct Investment.
K
U
L
T
U
R
A
PRZEWAGI KONKURENCYJNE KORPORACJI MI DZYNARODOWYCH...
Wykres 1b. Ewolucja rocznych inwestycji bezpo rednich wybranych krajów pochodzenia,
1990–2012 (bie ce dolary ameryka skie, mln).
ród o: opracowanie w asne na podstawie UNCTAD.
Wykres 2. Ewolucja wiatowych zasobów zagranicznych inwestycji bezpo rednich wg
grup krajów pochodzenia (% udzia w ca o ci)
ród o: opracowanie w asne na podstawie danych UNCTAD.
P
O
L
I T
Y
K
A
15
KAROLINA NESSEL
Ta ekonomiczna ekspansja to nie tylko wzrost ilo ciowy. EMNEs
staj si te coraz bardziej znacz cymi graczami w wiatowych sieciach
badawczo-rozwojowych jako centra rozwoju nowych modeli biznesowych i ród a innowacji oszcz dno ciowych (Govindarajan, Ramamurti, 2011). Co wi cej, EMNEs staj si coraz mocniej obecne tak e
w krajach rozwini tych i w segmentach o wy szej warto ci dodanej
(Barlett, Ghoshal, 2000; Aulakh, 2007; Cuervo-Cazura, Genc, 2008;
Ramamurti i Singh, 2009). Zjawisko jest na tyle znacz ce, i mówi si
wr cz o czwartej fali w rozwoju firm transnarodowych (Aharoni, Ramamurti, 2011).
EMNEs nie s grup jednorodn (Bonaglia, Goldstein, Mathews,
2007; Guillen, Garcia-Canal, 2009; Ramamumrti, 2009). Jednak ich
cie ki rozwoju oraz internacjonalizacji, g ówne motywacje, ród a
innowacji, aktywa niematerialne, zachowania strategiczne wydaj si
by znacz co odmienne od przypadku korporacji z krajów rozwini tych. Z tego powodu wielu badaczy uwa a, i stanowi one wyzwanie
dla tradycyjnych teorii korporacji mi dzynarodowych (Wright, 2000;
Deng, 2004; Cuervo-Cazurra, 2007; Amdsen, 2009; Malik, Kotabe,
2009; Girod, Bellin, 2011; Ramamurti, 2012; Williamson, Ramamurti,
Fleury, Fleury, 2013).
16
Czy dobrze znany paradygmat OLI ju si nie sprawdza?
Do tej pory powszechnie akceptowanym w literaturze modelem
wyja niaj cym internacjonalizacj firm by paradygmat OLI3 (Dunning 1988; Dunning, Lundan, 2008). U jego podstaw le y idea, i dziaalno za granic wi e si z wi kszym ryzykiem i trudno ciami ni
dzia alno na rynku macierzystym. „Bycie obcym” utrudnia firmom
zagranicznym konkurowanie z firmami lokalnymi (Johanson and Valne,
1977). By wi c skutecznie wej na dany rynek firmy zagraniczne musz posiada specyficzne tylko dla nich i eksportowalne aktywa, daj ce
im szans konkurowania na arenie mi dzynarodowej. Przes ank do
bezpo redniej inwestycji zagranicznej staje si w tej sytuacji mo liwo zwi kszenia efektywno ci firmowych przewag (FSAs4) dzi ki poczeniu ich z przewagami lokalizacji kraju przyjmuj cego (w porównaniu do wykorzystania ich w kraju macierzystym) oraz korzy
3
Paradygmat jest zwany OLI od inicja ów: ownership adavantages, location advantages,
internationalization advantages (wszystkie trzy musz wyst powa , by dosz o do zagranicznej
inwestycji bezpo redniej).
4
Firm Specific Advantages (w oryginalnym modelu Dunninga zwane ownership advantages).
K
U
L
T
U
R
A
PRZEWAGI KONKURENCYJNE KORPORACJI MI DZYNARODOWYCH...
z zachowania pe nej kontroli nad posiadanymi przewagami. W przypadku korporacji z krajów rozwini tych FSAs to zwykle zaawansowane technologie, znane marki, wyj tkowe produkty, rozbudowane kana y dystrybucji, wyrafinowane metody zarz dzania, zdolno ci
koordynacji rozbudowanych sieci biznesowych. EMNEs rzadko kiedy
takie przewagi posiadaj (Mathews, 2002b; Bonaglia, Goldstein, Mathews, 2007; Ramamurti, 2009; Rugman, 2009), a jednak inwestuj
w krajach rozwini tych i to zarówno buduj c swoje filie od podstaw,
jak i przejmuj c istniej ce ju firmy. I nawet je li dokonuj przej
firm z krajów rozwini tych w a nie po to, by naby ich przewagi,
to powstaje pytanie w jaki sposób EMNEs s w stanie zaoferowa za
te przewagi wy sz cen ni firmy zachodnie i zapewni rentowno
transakcji (Gubbi i in., 2009).
Do tej pory badacze tego zjawiska zaprezentowali trzy ró ne linie
odpowiedzi. Pierwsza z nich neguje przydatno OLI w tej sytuacji
i postuluje wypracowanie nowego modelu dedykowanego wyja nieniu FDI w a nie EMNEs. Druga perspektywa to pe ne zaufanie do
OLI i wnioskowanie na jego podstawie o aktualnej efektywno ci
i przysz o ci FDI firm z gospodarek wschodz cych. Trzecim stanowiskiem w literaturze jest propozycja adaptacji modelu OLI do nowej
rzeczywisto ci.
Odrzucenie OLI
W pierwsz perspektyw – odrzucenie paradygmatu OLI i konieczno wypracowania nowego modelu w a ciwego tylko dla EMNEs –
wpisuje si m.in. propozycja modelu LLL5 przez Johna Mathewsa
(2002a, 2002b, 2006a, 2006b). Wed ug tego modelu ubogie w wewn trzne przewagi EMNEs podejmuj FDI w celu zdobycia tych zasobów poprzez tworzone strategicznych sieci powi za . W przeciwie stwie do modelu OLI zasoby te nie s dost pne w transakcjach
rynkowych, ale w a nie przez sieci biznesowe. EMNEs dzi ki m.in.
przedsi biorczo ci s w stanie zdobyte w ten sposób nowe przewagi
nie tylko przyswoi , ale tak e je zintensyfikowa i przekszta ci
w przewagi dynamiczne (definiowane przez Helfat Constance, 2000).
Internalizacja tych ostatnich umo liwia EMNEs skuteczn konkurencj na wymagaj cych rynkach produktów zaawansowanych technologicznie (Mathews, Zander, 2007).
5
P
LLL – linkages, leverages, learning.
O
L
I T
Y
K
A
17
KAROLINA NESSEL
Jako e perspektywa Johna Mathewsa nie wydaje si badaczom
pe na, próbuje si dokona jej syntezy z modelem OLI (Li, 2007;
Yaprak, Kardemir, 2010; Yiu, 2011), a nast pnie tak syntez adaptowa
do specyfiki kraju macierzystego (np. Chin – Yiu, 2011).
Utrzymanie OLI
18
Druga grupa badaczy, bazuj c ca kowicie na paradygmacie OLI,
twierdzi, i dotychczasowa ekspansja EMNEs przez FDI opiera si jedynie na ich przewagach wywodz cych si z kraju macierzystego (dost pu do taniej si y roboczej, zasobów naturalnych, korzy ci skali
zwi zanych z du ymi i rosn cymi rynkami zbytu). Jednak wg paradygmatu OLI zasoby te s dost pne w równym stopniu tak e dla firm
zagranicznych, co uzasadnia wniosek, i ekspansja ta oparta jest na
b dnych przes ankach i skazana na pora k (Rugman, Li, 2007; Rugman, 2009). Alternatywnie Donald Lessard i Rafael Lucea (2009)
twierdz , i takie przewagi lokalizacyjne kraju macierzystego szybko
si wyczerpi . Tak wi c solidne i udane inwestycje bezpo rednie zagraniczne przez MNEs mia yby by mo liwe dopiero po wypracowaniu
standardowych FSAs, co nie nast pi szybko (Rugman, 2009).
Wydaje si jednak, i dane dotycz ce ekspansji EMNEs z ostatnich
kilku lat (Tabela 1, Wykres 1a, Wykres 1b, Wykres 2) nie potwierdzaj takiego stanowiska. Niemniej ta perspektywa analizy u wiadamia, e
w przysz o ci – kiedy to EMNEs uzyskaj dodatkowe wsparcie w postaci
typowych przewag firmowych – dynamika ich zagranicznych inwestycji
bezpo rednich znacznie si nasili.
Modyfikacja OLI
Trzeci lini odpowiedzi w literaturze na problem nieadekwatno ci
standardowego modelu OLI do realiów ekspansji EMNEs jest wskazanie konieczno ci modyfikacji OLI. Takie podej cie wpisuje si w postulat Anne Tsui (2004), by badania w wi kszym stopniu uwzgl dnia y
kontekst lokalny. Otwiera te dyskusj dotycz c stopnia, w jakim teorie
ekonomiczne powinny by uniwersalne (Li, Peng, 2008; Alon, Child,
Li, McIntyre, 2011). Z tej perspektywy badacze proponuj dwojakie
rozwi zanie: modyfikacja za o e OLI i/lub rozszerzenie zakresu konkurencyjnych przewag firmowych.
To pierwsze rozwi zanie zak ada, e cz
FSAs mo e wynika
z przewag komparatywnych kraju pochodzenia EMNEs (Ramamutri,
K
U
L
T
U
R
A
PRZEWAGI KONKURENCYJNE KORPORACJI MI DZYNARODOWYCH...
2009; Hennart 2012). Przewagi lokalizacyjne kraju (takie jak ziemia,
zasoby naturalne, si a robocza, kana y dystrybucji umo liwiaj ce uzyskanie korzy ci skali na du ych i szybko rosn cych rynkach) nie musz bowiem by zawsze równomiernie dost pne dla wszystkich firm
w nim dzia aj cych, w tym zw aszcza firm zagranicznych (w przeciwie stwie do oryginalnych za o e modelu OLI)6. I to w a nie przewaga wynikaj ca z dost pu do tych zasobów lokalnych mo e umo liwi nabycie brakuj cych aktywów od firm zagranicznych i stworzy
szans skutecznej konkurencji zarówno na rynku zagranicznym, jak
i macierzystym (Luo, Tung, 2007). Co wi cej, polityka w adz pa stwa
rozwijaj cego si mo e wiadomie warunkowa dost p do w asnego
rynku lub surowców dla firm zagranicznych w zamian za transfer zaawansowanych technologii lub wiedzy (czyli standardowych FSAs) na
rzecz firm lokalnych (np. przez wymuszanie joint-ventures)7.
Druga, cz sto proponowana przez badaczy adaptacja OLI, to rozszerzenie listy firmowych przewag konkurencyjnych (umo liwiaj cych
efektywne inwestycje zagraniczne) o te charakterystyczne w a nie dla
korporacji z rynków wschodz cych (m.in. Cuervo-Cazurra, Genc,
2008; Gulien, Garcia, 2009; Ramamurti, 2009, Williamson i in., 2013).
Najcz ciej wymieniane w literaturze FSAs mo na zebra pod (powi zanymi ze sob ) szyldami: zdolno ci do specyficznych innowacji,
osi gania niskich kosztów produkcji, tworzenia i zdobywania niszowych rynków, operacji w warunkach niedoskona ych instytucji oraz
infrastruktury.
Zdolno ci innowacyjne
Firmy z rynków wschodz cych zwykle nie posiadaj zdolno ci innowacji rozumianych jako mo liwo ci tworzenia wysoko zaawansowanych technologicznie produktów. Jednak udaj im si innowacje
polegaj cych na transformacji ju istniej cych produktów oraz imitacji
(Li, Kozhikode, 2008; Malik, Kotabe, 2009). EMNEs wietnie sobie radz zw aszcza w innowacjach oszcz dno ciowych polegaj cych na
adaptacji produktów do lokalnych rynków i dla ubo szych konsumentów. Cz sto taka adaptacja to nie tylko ogo ocenie produktów zachodnich ze zbyt luksusowych i kosztownych akcesoriów, ale tak e zmiana
istotnych parametrów produktu. Cz ste s te innowacje produkcyjne
pozwalaj ce na obni enie kosztów produkcji produktów zaawanso6
Adekwatn ilustracj mo e by kwestia dost pu do bogatych zasobów naturalnych w Rosji,
czy te dost pu do olbrzymich oszcz dno ci pa stwowych w Chinach.
7
Jak to d ugo mia o miejsce w Chinach.
P
O
L
I T
Y
K
A
19
KAROLINA NESSEL
wanych technologicznie8 (Zeng, Williamson, 2007). Sam proces tworzenia innowacji mo e by niejednokrotnie ta szy z powodu mniej restrykcyjnych regulacji w krajach rozwijaj cych si w zakresie ochrony
zdrowia czy odnawialnych róde energii (Ramamutri, 2012).
Jednocze nie na rynkach nowych zaawansowanych technologicznie produktów EMNEs maj podobny punkt wyj cia jak ich zachodni
konkurenci i nierzadko potrafi dokona skoku bezpo rednio do najbardziej zaawansowanych technologii, osi gn czo ówk i korzysta
z przewagi lidera9.
Ponadto zdolno ci innowacyjne niektórych gospodarek wschodz cych (zw aszcza Chin) w ostatnim czasie wyra nie si rozwijaj (Washburn, Hunsaker, 2011). Poszczególne EMNEs staj si znacz cymi
cz onkami lub nawet koordynatorami mi dzynarodowych sieci badawczych10 (Mudambi, 2011). Na li cie Forbes z roku 2013 w pierwszej dziesi tce najwi kszych wiatowych innowatorów znalaz y si
ju dwie firmy z BRIC (po jednej z Chin oraz Brazylii).
Zdolno ci do osi gania niskich kosztów produkcji
20
EMNEs dzia aj zwykle ze znacznie ni szymi kosztami ni ich konkurenci z krajów rozwini tych. Wynika to nie tylko z faktu dost pu do
tanich czynników wytwórczych, czy osi gania korzy ci skali na duych rynkach macierzystych, ale te ze zdolno ci operowania w mniej
dost pnych lokalizacjach, z mniejsz powierzchni magazynow ,
produkcyjn , biurow , mniej liczn za og wszystkich szczebli, wykorzystywania u ywanych maszyn (lub tworzenia w asnych kopii rozwi za z Zachodu). Dodatkowo obni aniu kosztów przez EMNEs
sprzyja ich zdolno do efektywnego konfigurowania a cucha warto ci,
w poszukiwaniu jak najwi kszej warto ci dodanej i nowych aktywów
– zarówno w innych krajach rozwijaj cych si , jak i na rynkach rozwini tych. Firmy te maj wi ksz sk onno (ni korporacje z krajów
Zachodu) do realokacji produkcji lub g ównych zada , nie wahaj si
natomiast tworzy zagraniczne oddzia y R&D czy marketingu (Cuervo-Cazurra, 2013; Srai, 2013).
Np. bardzo tanie samochody, lodówki, operacje za my, czy akumulatory do komputerów.
Np. Goldwind (Chiny) i Zuzlon (Indie) w energetyce wiatrowej konkuruj bezpo rednio
z Vestas, Siemens, etc. W czo ówce swoich bran s te np. Dr. Reddy’s (Indie, farmacja), Embrarer (Brazylia, lotnictwo), Petrobras (Brazylia, odwierty podwodne), Cosan (Brazylia, bioenergia),
BYD (Chiny, akumulatory elektryczne).
10
Ilustracj firm z BRIC, które skutecznie dzia aj w cis ej czo ówce bran y informatycznej
s np. Kaspersky Lab (Rosja), Infosys (Indie).
8
9
K
U
L
T
U
R
A
PRZEWAGI KONKURENCYJNE KORPORACJI MI DZYNARODOWYCH...
Zdolno ci do tworzenia i zdobywania nowych rynków
Korporacje z Triady w wi kszo ci skupiaj si na najbogatszych
mieszka cach krajów rozwijaj cych si i w nieznacznym stopniu adaptuj swoje produkty przeznaczone na te rynki. Wychodz bowiem
z za o enia, e ich klienci wraz z osi gni ciem wysokiego poziomu ycia upodabniaj si do konsumentów z krajów Triady. Natomiast EMNEs w znacznie wi kszym stopniu rozumiej potrzeby klas rednich
i ubogich. S te gotowe do daleko posuni tej adaptacji na ich potrzeby11
(Prahalad 2005, 2010). Takie nastawienie pozwala EMNEs skutecznie
podbija nie tylko rynki macierzyste, ale tak e rynki innych krajów
rozwijaj cych si (cz sto w ogóle pomijane przez firmy z Zachodu)12.
Dzi ki efektywnej konfiguracji a cucha warto ci oraz innowacjom
oszcz dno ciowym EMNEs s w stanie zaproponowa produkty dla
szerokich mas ubogich mieszka ców. Takie produkty znajduj nieraz
zastosowanie tak e na rynkach krajów rozwini tych (zw aszcza w czasach kryzysowych). W ten sposób EMNEs uzyskuj przyczó ek umo liwiaj cy stopniow ekspansj w innych segmentach. Czasem pierwszym
etapem wej cia na rynek rozwini ty mo e by opanowanie segmentu
niszowego – w a nie dzi ki szczególnym zdolno ciom ws uchiwania
si w potrzeby klientów i gotowo ci do daleko posuni tej adaptacji
produktów13.
Zdolno ci do operowania w warunkach niedoskona ych instytucji oraz niepe nej
infrastruktury
Dzia alno gospodarcza w krajach rozwijaj cych si napotyka na
liczne bariery, które EMNEs nauczy y si przezwyci a (np. uniezale nienie si od zawodnych dostaw pr du, w asna produkcja cz ci zamiennych do maszyn, wyuczenie si brakuj cych umiej tno ci, dziaanie w warunkach nieprzewidywalnej i kapry nej polityki w adz oraz
rozbudowanej i nieprzyjaznej biurokracji, rozwi zywanie problemów
logistycznych, nawi zywanie korzystnych relacji z rz dem i lokalnymi
interesariuszami w sytuacji niskiej przejrzysto ci uregulowa prawnych
11
Np. Haier (Chiny, AGD) po obserwacji, i w obszarach wiejskich ludzie cz sto próbuj wykorzysta pralki do mycia ziemniaków, stworzy odpowiedni model pralki wytrzymuj cy równie
mycie warzyw.
12
Np. Barti Airtel (Indie, telefonia komórkowa) po wypracowaniu sposobu na tanie us ugi
telefoniczne na rynku macierzystym przejmuje operatorów telefonicznych w Bangladeszu i wielu
krajach Afryki.
13
Np. Haier (Chiny, AGD) rozpocz ekspansj na rynek USA opanowuj c segment niewielkich
lodówek dla studentów, a nast pnie ch odziarek do win. Dzi jest ju obecny w USA z pe n
gam produktów.
P
O
L
I T
Y
K
A
21
KAROLINA NESSEL
czy ograniczonych mo liwo ciach finansowania14). Umiej tno ci te
pozwalaj pokonywa bariery na rynku macierzystym jak i innych
rynkach rozwijaj cych si , na które korporacje z krajów Zachodu nie
znajduj recepty (Aulakh, 2007; Cuervo-Cazurra and Genc, 2008;
Morck i in., 2008; Kothari i in., 2013). W wielu przypadkach sukces
EMNEs polega w a nie na dostrze eniu szansy tam, gdzie korporacje Zachodu dostrzega y jedynie bariery oraz ryzyko. Firmy z gospodarek wschodz cych s bowiem równie bardziej przyzwyczajone do
zmienno ci otoczenia biznesowego, ekonomicznego i politycznego
(Parente, Byrino, Spohr, de Vasconcelos, 2013).
Zako czenie
22
Spo ród trzech przedstawionych w tym artykule podej badaczy do
dysonansu mi dzy standardow wersj paradygmatu OLI oraz realn
ekspansj EMNEs najbardziej owocna wydaje si opcja adaptacji paradygmatu. Idea, i EMNEs mog posiada inne wewn trzne przewagi
konkurencyjne ni korporacje z Triady staje si tym bardziej prawdopodobna, je li przyj , e owe FSAs s pochodn korzy ci kraju macierzystego, nie w pe ni dost pnych dla firm zagranicznych.
Nale y te pami ta , e owe specyficzne wewn trzne przewagi
konkurencyjne EMNEs podlegaj ci g ej ewolucji. EMNEs korzystaj
z internacjonalizacji nie tylko jako sposobu na zwi kszenie rynków
zbytu, uzyskanie dost pu do zasobów i obni enia kosztów produkcji,
ale tak e do nabywania standardowych FSAs firm zachodnich: ich
technologii, zespo ów badawczych, marek, kana ów dystrybucji, wiedzy mened erskiej, miejsca w mi dzynarodowych sieciach biznesowych15. Nabywanie tych atutów dokonuje si przez bezpo rednie inwestycje zagraniczne, ale tak e poprzez podejmowanie si roli
podwykonawcy, kooperanta (oferuj cego niskie ceny) firm zachodnich.
Nierzadko EMNEs dzi ki skutecznemu uczeniu si od partnerów potrafi si uniezale ni i przej wi ksz cz
warto ci dodanej produktu16. Niew tpliwie kwestia, w jaki sposób przebiega proces uczenia si EMNEs, absorpcji i ewolucji ich przewag konkurencyjnych
wymaga jeszcze wnikliwych bada (Kothari, Kotabe, Murphy, 2013).
14
Np. kontrakty na budow infrastruktury przez firmy z Brazylii czy Chin w takich krajach
jak Angola w zamian za rop naftow .
15
Np. producent tanich samochodów Chery (Chiny) zakupi Volvo (Szwecja) w celu przej cia technologii, za Lenovo (Chiny, informatyka) przej mark IBM’s Thinkpad.
16
Jak np. Acer (Taiwan, infomratyka).
K
U
L
T
U
R
A
PRZEWAGI KONKURENCYJNE KORPORACJI MI DZYNARODOWYCH...
Jednak ju dzi nie ulega w tpliwo ci, e nabyte w ten sposób atuty
zwi kszaj ich konkurencyjno zarówno na rynkach macierzystych,
jak i zagranicznych rynkach wschodz cych oraz rozwini tych. Powstaje wi c pozytywne sprz enie, pozwalaj ce oczekiwa coraz silniejszej obecno ci EMNEs w gospodarce wiatowej ju w najbli szej
przysz o ci. Zjawisko to b dzie wi c nie tylko interesuj cym obszarem dla badaczy biznesu mi dzynarodowego, ale przede wszystkim
powa nym wyzwaniem dla korporacji ze Starego wiata.
Bibiografia
Aharoni, Yair; Ramamurti, Ravi (2011), The evolution of multinationals, [w:] Ramamurti,
Ravi; Hashai, Niron (red.) The future of foreign direct investment and the multinational enterprise, „Research in Global Strategic Management”, 15, s. 113–135.
Alon, Ilan; Child, John; Li Saomin; McIntyre, John, R. (2011), Globalization of
Chinese firms: Theoretical universalism or particularism, „Management and
Organization Review”, 7 (2), s. 191–200.
Amsden, Alice H. (2009), Does firm ownership matter? POEs vs. FOEs in the developing
world, „Emerging multinationals in emerging markets”, 64.
Attila, Yaprak; Karademir, Bahattin (2010), The internationalization of emerging market
business groups: an integrated literature review, „International Marketing Review”,
27 (2), s. 245–262.
Aulakh, Preet, S. (2007), Emerging multinationals from developing economies: motivations,
paths, and performance, „Journal of International Management”, 13 (3), s. 235–240.
Bartlett, Christopher, A.; Ghoshal, Sumantra (2000), Going Global: Lessons from
Late Movers, „Harvard Business Review”, 78 (2), s. 132–142.
Bonaglia, Federico; Goldstein, Andrea; Mathews, John, A. (2007), Accelerated
internationalization by emerging markets’ multinationals: The case of the white goods
sector, „Journal of World Business”, 42 (4), s. 369–383.
Cuervo-Cazurra, Alvaro (2007), Sequence of value-added activities in the multinationalization of developing country firms, „Journal of International Management”, 13 (3),
s. 258–277.
Cuervo-Cazurra, Alvaro (2013), How emerging market multinational enterprises upgrade capabilities using value-chain configuration in advanced economies, [w:] Williamson,
Peter, J.; Ramamurti, Ravi; Fleury, Afonso; Fleury, Maria, T.L. (red.) (2013),
The Competitive Advantage of Emerging Market Multinationals, Cambridge University Press, s. 174–179.
Cuervo-Cazurra, Alvaro; Genc, Mehmet (2008), Transforming disadvantages into
advantages: Developing-country MNEs in the least developed countries, „Journal of
International Business Studies”, 39 (6), s. 957–979.
Deng, Ping (2004), Outward investment by Chinese MNCs: Motivations and implications, „Business Horizons”, 47 (3), s. 8–16.
Dilek, Aykut, Goldstein, Andrea (2006), Developing Country Multinationals: South-South Investment Comes of Age, „OECD Development Centre Working Papers”, 257.
P
O
L
I T
Y
K
A
23
KAROLINA NESSEL
24
Dunning, John H. (1988), The eclectic paradigm of international production: a restatement
and some possible extensions, „Journal of international business studies”, 19 (1), s. 1–31.
Dunning, John H., Lundan, Sarianna, M. (2008), Multinational enterprises and the
global economy, Edward Elgar Publishing.
Gammeltoft, Peter; Barnard, Helena; Madhok, Anoop (2010), Emerging Multinationals,
Emerging Theory: Macro- and Micro-Level Perspectives, „Journal of International
Management” 16 (2), s. 95–101.
Girod, Stéphane, J.G.; Bellin, Joshua, B. (2011), Revisiting the “Modern” Multinational
Enterprise Theory: An Emerging-market Multinational Perspective, „Research in Global
Strategic Management”, 15, s. 167–210.
Govindarajan, Vijay; Ramamurti, Ravi (2011), Reverse Innovation, Emerging Markets,
and Global Strategy, „Global Strategy Journal”, 1 (3–4), s. 191–205.
Guillén, Mauro, F., García-Canal, Esteban (2009), The American model of the multinational firm and the “new” multinationals from emerging economies, „The Academy of
Management Perspectives”, 23 (2), s. 23–35.
Gubbi, Sathyajit R.; Aulakh, Preet, S.; Ray, Sangeeta; Sarkar, Mitrabarun B.; Chittoor, Raveendra (2009), Do international acquisitions by emerging-economy firms
create shareholder value? The case of Indian firms, „Journal of International
Business Studies”, 41(3), s. 397–418.
Helfat, Constance E. (2000), Guest editor’s introduction to the special issue: the evolution
of firm capabilities, „Strategic Management Journal”, 21 (10–11), s. 955–959.
Hennart, Jean-François (2012), Emerging market multinationals and the theory of the
Multinational Entreprise, „Global Strategy Journal”, 2, s. 168–187.
Johanson, Jan; Vahlne, Jan-Erik (1977), The internationalization process of the firm-a
model of knowledge development and increasing foreign market commitments, „Journal
of international business studies”, s. 23–32.
Kothari, Tanvi; Kotabe, Masaaki; Murphy, Priscilla (2013), Rules of the Game for
Emerging Market Multinational Companies from China and India, „Journal of
International Management”, 19 (3), s. 276–299.
Lessard, Donald; Lucea, Rafael (2009), Mexican multinationals: Insights from CEMEX,
[w:] R. Ramamurti, Ravi; Singh, Jitendra (red.) Emerging Multinationals in
Emerging Markets, New York: Cambridge University Press, s. 280–311.
Li, Jiatao; Kozhikode, Rajiv, K. (2008), Knowledge management and innovation strategy:
The challenge for latecomers in emerging economies, „Asia Pacific Journal of Management”, 25 (3), s. 429–450.
Li, Peter, P. (2007), Toward an integrated theory of multinational evolution: the evidence
of Chinese multinational enterprises as latecomers, „Journal of International Management”, 13 (3), s. 296–318.
Li, Yuan; Peng, Mike, W. (2008), Developing theory from strategic management research
in China, „Asia Pacific Journal of Management”, 25 (3), s. 563–572.
Luo, Yadong; Tung, Rosalie, L. (2007), International expansion of emerging market enterprises: a springboard perspective, „Journal of International Business Studies”,
38 (4), s. 481–98.
Malik, Omar R., Kotabe, Masaaki (2009), Dynamic capabilities, government policies,
and performance in firms from emerging economies: Evidence from India and Pakistan,
„Journal of Management Studies”, 46 (3), s. 421–450.
K
U
L
T
U
R
A
PRZEWAGI KONKURENCYJNE KORPORACJI MI DZYNARODOWYCH...
Mathews, John A. (2002a), Competitive advantages of latecomer firms: a resource-based
account of industrial catch-up strategies, „Asia-Pacific Journal of Management”,
19 (4), s. 467–488.
Mathews, John A. (2002b), Dragon Multinationals, Oxford, U.K: Oxford University Press.
Mathews, John A. (2006a), Dragon multinationals: new players in 21st century globalization, „Asia-Pacific Journal of Management”, 23 (1), s. 5–27.
Mathews, John A. (2006b), Response to professors Dunning and Narula, „Asia-Pacific
Journal of Management”, 23 (1), s. 153–155.
Mathews, John A.; Zander, Ivo (2007), The international entrepreneurial dynamics of
accelerated internationalisation, „Journal of International Business Studies”, 38
(3), s. 387–403.
Morck, Randall; Yeung, Bernard; Zhao, Minyuan (2008), Perspectives on China’s
Outward Foreign Direct Investment, „Journal of International Business Studies”,
39 (3), s. 337–350.
Mudambi, Ram (2011), Hierarchy, coordination and innovation in the multinational enterprise, „Global Strategy Journal”, 1 (3–4), s. 317–323.
Parente, Ronaldo C.; Cyrino, Alvaro, B.; Spohr, Nicole; de Vasconcelos, Flavio,
C. (2013), Lessons learned from Brazilian multinationals’ internationalization strategies, „Business Horizons” 56, s. 453–463.
Prahalad, Coimbatore, C. (2005), The fortune at the bottom of the pyramid eradicating
poverty through profits, Upper Saddle River, NJ: Wharton School Publications.
Prahalad, Coimbatore, C.; Mashelkar, Raghunath, A. (2010), Innovations Holy
Grail, „Harvard Business Review”, 88 (7–8), s. 132–141.
Ramamurti, Ravi (2009), What we have learned about emerging-market MNEs? [w:]
Ramamurti, Ravi; Singh, Jitendra (red.) Emerging Multinationals in Emerging
Markets, New York: Cambridge University Press, s. 399–424.
Ramamurti, Ravi; Singh, Jitendra, V. (red.) (2009), Introduction, [w:] Ramamurti,
Ravi; Singh, Jitendra, V. (red.) Emerging Multinationals in Emerging Markets.
Cambridge, U.K: Cambridge University Press, s. 1–8.
Ramamutri, Ravi (2012), Competing with emerging market multinationals, „Business
Horizons, 55, s. 241—249.
Rugman, Alan, M. (2009), Theoretical aspects of MNEs from emerging economies, [w:]
Ramamurti, Ravi; Singh, Jitendra (red.) Emerging Multinationals in Emerging
Markets, New York: Cambridge University Press, s. 42–63.
Rugman, Alan, M.; Li, Jing (2007), Will China’s multinationals succeed globally or regionally?, „European Management Journal”, 25 (5), s. 333–343.
Sauvant, Karl P. (2005), New sources of FDI: the BRICs, „Journal of World Investment and Trade”, 6 (5), s. 639–709.
Srai Jagjit S. (2013), Value-chain configurations of emerging country multinationals, [w:]
Williamson, Peter, J.; Ramamurti, Ravi; Fleury, Alfonso; Fleury, Maria, T.L.
(red.) (2013), The Competitive Advantage of Emerging Market Multinationals, Cambridge University Press, 180–190.
Tsui, Anne, S. (2004), Contributing to global management knowledge: A case for high quality indigenous research, „Asia Pacific Journal of Management”, 21 (4), s. 491–513.
UNCTAD (2006); World Investment Report 2006: TFDI from Developing and Transition Economies: Implications for Development, Geneva: United Nations.
P
O
L
I T
Y
K
A
25
KAROLINA NESSEL
Verma Sharad; Sanghi, Kanika; Holger, Micaelis; Dupoux, Patrick; Khanna, Dinesh;
Peters, Philippe (2011), Companies on the Move. Rising Stars form Rapidly Developing Economies Are Reshaping Global Industries, Boston: Boston Consulting Group.
Washburn, Nathan T., B.; Hunsaker, Tom (2011), Finding great ideas in emerging
markets, „Harvard Business Review”, 89 (9), s. 115–120.
Williamson, Peter, J.; Ramamurti, Ravi; Fleury, Afonso; Fleury, Maria, T.L.
(2013), Introduction, [w: ] Williamson, Peter, J.; Ramamurti, Ravi; Fleury, Afonso; Fleury, Maria, T.L. (red.) The Competitive Advantage of Emerging Market Multinationals, Cambridge University Press.
Yiu, Daphne W. (2011), Multinational advantages of Chinese business groups: A theoretical exploration, „Management and Organization Review”, 7 (2), s. 249–277.
Zeng, Ming; Williamson, Peter J. (2007), Dragons at your door: How Chinese cost innovation is disrupting the rules of global competition, Boston: Harvard Business
School Press.
*
Karolina Nessel, assistant professor at the Jagiellonian University in Krakow,
with a PhD from the University of Paris 1 Panthéon-Sorbonne. Her research interests focus on structural changes induced by economic globalization and/or
economic transition, and Euro-Asia economic relations.
26
Abstract
A clear rise of transnational enterprises from emerging markets in the global
economy in the 21st century represents a challenge not only to old multinationals from the West, but also to researchers in international businesses. In fact, established theories well suited for Western multinationals seem insufficient in the
new situation. Therefore, the paper shows a dissonance between the eclectic paradigm (the OLI framework) and the actual expansion of the foreign direct investment from emerging markets. The goal of the paper is to present the main propositions in the literature concerning the issue: total rejection of the paradigm
(and search for a new theory), modification of the OLI, and full acceptance of the
actual OLI predictions. Among the three approaches, the most fruitful one seems
to be the proposal of modifications to the OLI. The idea of firm-specific advantages typical for companies from emerging markets seems quite probable if we
accept that they are derived from location advantages of the home country which
are not fully available to all companies operating there.
Keywords
multinational corporations, emerging markets, OLI framework, eclectic paradigm,
firm-specific advantages
K
U
L
T
U
R
A
PO CIG OUTSIDERÓW – CZY KRAJE BRIC STA Y SI JU POT GAMI...
Arkadiusz Stemp㏌*1
PO CIG OUTSIDERÓW – CZY KRAJE BRIC STA Y
SI JU POT GAMI W DZIEDZINIE NAUKI
I EDUKACJI?
Streszczenie
Analiza krajów grupy BRIC koncentruje si na dwóch dziedzinach: edukacji
i nauce. W oparciu o szereg uznanych i standardowych indykatorów przeprowadzona zostaje ocena rozwoju krajów BRIC w organicznej korelacji do aktualnych
global players, wysoko uprzemys owionych krajów zachodnich, b d cych jednocze nie pot gami w zakresie edukacji i nauki.
S owa klucze
edukacja, ranking szanghajski, kraje BRIC, global player
*
„Wiedza jest si ”
Pa stwa oznaczone magicznym skrótem BRIC1,2wywo uj w dotychczasowych global player, silnie uprzemys owionych USA, Unii
Europejskiej czy Japonii, mieszane uczucia podziwu i zazdro ci, gdy
symbolizuj nieprawdopodobny rozwój i miliardowe zyski. Nawet je li
szczyty BRIC, jak ostatni, pi ty z rz du w marcu 2013 r. w po udniowo-afryka skim Durbanie, w porównaniu do klasycznych szczytów
G-8 lub G-20 brzmi nieco egzotycznie (FAZ 2.4.13). To wed ug prognoz wschodz cy na firmamencie giganci maj w roku 2050 w wymiarze politycznym i ekonomicznym zast pi stare pot gi i narzuca
im swoje warunki. Dynamika wzrostu m odych tygrysów opiera si na
* Arkadiusz Stempin, historyk i politolog, dr hab., prof. WSE i PD na Uniwersytecie Albert
Ludwika we Freiburgu Bryzgowijskim (Niemcy). Doktorat 2003 i habilitacja 2008 uzyskane we
Freiburgu na podstawie pracy Polityka Cesarstwa Niemieckiego wobec Polski w latach I wojny
wiatowej. Od 2009 roku kierownik katedry Konrada Adenauera na WSE im. J. Tischnera
w Krakowie. Zajmuje si histori XIX i XX wieku oraz relacjami polsko-niemieckimi.
1
Od 2011 roku klub BRIC powi kszy si o RPA, a skrót zmieni si na BRICS, zawieraj c
w sobie South Africa.
P
O
L
I T
Y
K
A
27
ARKADIUSZ STEMPIN
28
ich potencjale demograficznym, (stanowi 40% wiatowej ludno ci),
surowcowym, na ekspansji na rynkach akcji oraz na konkurencyjnoci rynków produkcji i zbytu, co w efekcie powoduje wzrost PKB,
zwi kszenie obrotów handlowych i przyci ga jak magnes inwestorów
do krajów BRIC2.1Ale czy ten spektakularny „skok do przodu” opiera
si równie na post pie w wiedzy naukowej (know how), edukacji i innowacyjno ci ? Mówi c inaczej, czy kraje te s tak e nowymi pot gami w dziedzinach wiedzy i edukacji?
Wiedza uchodzi dzi przecie za kariatyd , na której wspiera si
rozwój kraju, podobnie jak na pracy, kapitale czy ziemi (Stehr 2001,
Dicken 2003). „Wiedza jest si ”, tez t jako pierwszy sformu owa
w XVI wieku Francis Bacon (1561–1626). Angielski filozof, który
stworzy podstawy nauk przyrodniczych jako przeciwwag dla dominuj cej jeszcze scholastyki chrze cija sko-arystotelesowskiej, inspirowa si ide , by ludzko wykatapultowa na wy szy szczebel bytu
i rozwoju. W swoich medytacjach z 1597 roku napisa : „sama nauka jest
si ” (For knowledge itself is Power – Büchmann 1972:436).
Obecnie kluczowe teorie stosunków mi dzynarodowych równie
dopatruj si cis ej zale no mi dzy si pa stwa (power) a reprezentowanym w nim poziomem wiedzy, nauki i o wiaty. W teorii realizmu
strukturalnego, którego ojcem chrzestnym jest Kenneth Waltz, przyjmuje si za realizmem klasycznym pogl d, e si a pa stwa wyra a si
w narzucaniu innym pa stwom swojej woli, zawdzi czaj c to „klasycznym substratom tej e si y: a wi c, potencja owi demograficznemu,
2
W tym miejscu trzeba koniecznie zaznaczy , e uchodz ce za „drugie Chiny”, a w przeciwie stwie do nich za bardziej sympatyczne, bo mniej dyktatorskie, za to bardziej kolorowe, Indie,
od dwóch lat prze ywaj gospodarcze za amanie. Wielki okres prosperity, którego spektakularnym wyrazem by y inwestycje gigantów jak Volkswagena, Airbusa, Metro, nie mówi c ju
o wprowadzeniu si Formu y 1 na przedmie cia Delhi, zast pi Bashing. Tempo wzrostu gospodarczego jest najni sze od 10 lat, rupia dramatycznie traci na warto ci i osi ga najni sz warto (2 lata temu 1 $ kosztowa 45 rupii, obecnie 64), spada produkcja przemys owa, eksport maleje o 38% w stosunku do roku 2012, spada sprzeda aut, a rachunek bie cy bilansu
p atniczego wykazuje coraz wi kszy deficyt. W efekcie, w obawie przed spadkiem eksportu
z rynku wycofuj si inwestorzy, co nakr ca tylko spiral dalszego jego spadku (FAZ 13.06.13).
Tylko w sierpniu 2013 indyjski indeks gie dowy Sensex spad o 7% (stan 21.08 2013), a w przeci gu miesi ca nawet o 11 % (Finanzen.ch 22.08.13).v Wprawdzie Indie nie dryfuj jeszcze bezpo rednio do okresu sprzed 1991 roku, gdy ich kraj znalaz si na kraw dzi gospodarczej zapaci, a rz d musia wywie rezerwy z ota do Londynu, by uspokoi wierzycieli. Teraz rz d
trzyma w skarbcu zabunkrowane rezerwy dewizowe w wysoko ci 279 miliardów dolarów, co
wystarczy na pokrycie kosztów importu surowców przez najbli szych 9 miesi cy, skoro 80% ropy
pochodzi z eksportu. To jednak stagflacja, powoduj ca rosn ce ceny, g ównie ywno ci w kraju,
i to w dwucyfrowej skali, doskwiera armii 800 milionów biedaków, zmuszaj c rz d do dora nych dzia a , uspokajaj cych nastroje spo eczne. Zaci ganie kredytów przez rz d, wielkie afery
korupcyjne zwi kszaj saldo zad u enia kraju. Perspektywa wyborów w 2014 roku sk ania natomiast rz dz cych do sk adania kolejnych prezentów wyborczych, blokuj cych reformy.
K
U
L
T
U
R
A
PO CIG OUTSIDERÓW – CZY KRAJE BRIC STA Y SI JU POT GAMI...
w asnej presji gospodarczej czy sile militarnej wywieranej na inne
pa stwa (Waltz 1979). Dodatkowo jednak realizm strukturalny jako
kolejny czynnik wp ywaj cy na zwyci sk konfrontacj z innymi pa stwami na mi dzynarodowej szachownicy wskazuje na relatywn
przewag , osi gan w dziedzinie bada naukowych i stanu wiedzy,
o ile te maj bezpo rednie prze o enie na potencja ekonomiczny i militarny pa stwa (Walt 1991). Historia ludzko ci dostarcza na to licznych przyk adów. Ot, cho by Cesarstwo Hohenzollernów w latach
I wojny wiatowej przekszta ci o si dzi ki produkcji nowoczesnych
odzi podwodnych w pot g morsk , która mog a rzuci r kawic
Wielkiej Brytanii (Rössler 1996). Z kolei eksodus ydowskich uczonych z Europy do USA, g ównie z Niemiec i Austrii, przed II wojn
wiatow przyczyni si walnie do uzyskania przez nie statusu mocarstwa (Krohn 2002). Natomiast w epoce Zimnej Wojny obydwa supermocarstwa wy cig zbroje przenios y na obszar podboju kosmosu,
opieraj c go o najnowocze niejszy know how (Tirman 1985).
Inn perspektyw dostarczaj teorie socjologiczne i kulturowe. Akcentuj one dwojako zwi zek mi dzy wiedz a si . Z jednej strony wskazuj na wyst powanie w spo ecze stwie struktur socjalnych, opartych
na opozycjach jak: m czy ni-kobiety, biedni-bogaci, m odzi-starzy,
rdzenni mieszka cy-obcokrajowcy. Podzia w obr bie tych par wynika
z posiadanego „kapita u spo ecznego” w postaci wiedzy i wi e si z uprzywilejowaniem b d dyskryminacj tych e grup (Faulstich 2011:19).
Z drugiej strony teorie socjologiczne i kulturowe ukazuj dynamik rozwoju pa stwa, które dokona o skoku ze spo ecze stwa przemys owego na spo ecze stwo oparte na wiedzy i szybkim przep ywie informacji (Weingart 2001) 3 . 2 Skok ten równy jest temu, jaki
charakteryzowa spo ecze stwo feudalne, które ust pi o w XVIII wieku spo ecze stwu przemys owemu (Bechmann 2004:26). Ta spo eczna modernizacja okazuje si niezwyk ym atutem na konkurencyjnych
rynkach i w rywalizacji z innymi gospodarkami narodowymi.
Z kolei teorie, b d ce kompilacj realnych koncepcji sprawowania w adzy z teori konstruktywistyczn operuj poj ciem soft power (si y
mi kkiej) – trzeciej, oprócz ekonomicznej i militarnej p aszczyzny, na której
kszta tuj si relacje mi dzynarodowe (Ney 2002). Oznacza to, e pa stwo
uzyskuje kontrol nad politycznym otoczeniem, wp ywaj c na preferencje innych pa stw, zgodnie ze swoj racj stanu, a przy odwo aniu si do
swojego autorytetu i pozycji mi dzynarodowej (Nye 2002:25).
3
Warto tylko zaznaczy , e tzw. Knowledge Societies (Wissengesellschaft – niem.) doczeka o si silnej krytyki, neguj cej znak równo ci mi dzy spo ecze stwem opartym na wiedzy a spo ecze stwem racjonalnym o wieceniowym (Tänzler, Knoblauch Soeffner 2006).
P
O
L
I T
Y
K
A
29
ARKADIUSZ STEMPIN
Jakie pa stwo mo na uzna wymiernie za pot g wiedzy i nauki?
Otó takie, które przoduje we wprowadzaniu na rynek nowych lub
ulepszonych produktów w kluczowych bran ach (Oslo Manual 2005:46),
czyli jest liderem w dziedzinie innowacji technologicznych (Peters
2005:47). Kryterium, implikuj ce pozycj kraju w mi dzynarodowej
rywalizacji, uwzgl dnia wi c „kapita ludzki”. Pod tym poj ciem kryj si czynniki nieroz cznie zwi zane z cz owiekiem, jak wykszta cenie, do wiadczenie, umiej tno ci lub motywacja dzia ania, które
wszystkie, je li zostan w a ciwie spo ytkowane, przyczyni si do
wzrostu gospodarki narodowej i zwi ksz jej produktywno (Black /
Lynch 1996).
Na p aszczy nie szczegó owej w gr wchodz tu czynniki, b d ce
jednocze nie indykatorami, za pomoc których mo na okre li poziom
rozwoju edukacyjnego i naukowego pa stwa i porówna go na tle mi dzynarodowym: stopie alfabetyzacji, struktura wykszta cenia redniego
i wy szego, skala wydatków na szkolnictwo i nauk , liczba uniwersytetów, ich poziom w rankingach mi dzynarodowych, liczba zarejestrowanych patentów. Jak te statystyki wygl daj dla krajów BRIC?
30
Alfabetyzacja
W obliczu braku jednolitej definicji, przyjmuje si powszechnie, e
polega ona na przyswojeniu przez analfabetów umiej tno ci czytania,
pisania i liczenia oraz wiedzy potrzebnej wymiernie w yciu i pracy
zawodowej. W tym rozumieniu alfabetyzacja uchodzi za podstaw piramidalnej edukacji spo ecze stwa i jest to sama z uzyskaniem wykszta cenia na poziomie szko y podstawowej (getmapnet). Bardziej
elastyczn definicj alfabetyzacji podaje OECD. W tym sensie za zalfabetyzowanego uchodzi ta osoba, która „potrafi krótko i ze zrozumieniem
wypowiedzie si na temat swojego ycia codziennego oraz umie czyta
i pisa ” (Alphabetisierung in Baden-Württemberg 2013). Wspó czynnik alfabetyzacji jest wielko ci statystyczn , która okre la, jaka cz
spo ecze stwa potrafi czyta i pisa . Uchodz c za indykator poziomu
wykszta cenia spo ecze stwa, daje wgl d w stopie zaanga owania
rz du w dzia alno o wiatow .
Na pocz tku XX wieku, tu przed wybuchem I wojny wiatowej,
tylko Wielka Brytania, Holandia i Niemcy osi gn y pu ap 100 procentowej alfabetyzacji. W innych, wiod cych pa stwach Starego Kontynentu wynosi a ona np. we Francji 87, w Italii 62, w Hiszpanii 50,
a w Portugalii jedynie 25 procent (Osterhammel 2009:1119).
K
U
L
T
U
R
A
PO CIG OUTSIDERÓW – CZY KRAJE BRIC STA Y SI JU POT GAMI...
Obecnie spo ród krajów BRIC jedynie Rosja wykazuje si 100-procentow alfabetyzacj , podobnie jak kilka innych, jednak e znacznie
mniejszych krajów jak Luxemburg, Watykan, Lichtenstein, Norwegia.
Dla Brazylii wspó czynnik ten wynosi 86,4%, w tym dla populacji m skiej: 86,1% i kobiecej, 86,6%. A dla Chin 90,9%, 95,1% dla m czyzn
i 86,5% dla kobiet. Dalek pozycj zajmuj Indie ze wspó czynnikiem 59,5%: 70,2% dla m czyzn i 48,3% dla kobiet. Dla porównania
dotychczasowi global player che pi si prawie 100-procentow alfabetyzacj : Japonia, Niemcy, Wielka Brytania i Francja, wszystkie po
99%, USA 97%. Z krajów UE najni szy wspó czynnik posiada Hiszpania 97% (Bevölkerung 2003). Z tymi danymi kraje BRIC zajmuj na
li cie 215 krajów do odleg e miejsca, odpowiednio 19 Rosja, 114
Chiny, 134 Brazylia i 186 Indie (getmapnet)4.3
Rosja przej a dobre tradycje silnego szkolnictwa podstawowego
z poprzedniej epoki – istnienia ZSRR. W Chinach re imowa polityka
szkolna (ustawa z 12 kwietnia 1986) wprowadzi a 9-letni obowi zek
ucz szczania do sze cioklasowej szko y podstawowej i trzyletniego gimnazjum. Pó niejsza edukacja w trzyletnim liceum jest nieobowi zkowa.
Edukacja jest tylko teoretycznie bezp atna, gdy rodzice musz op aca
zarówno drogie podr czniki jak i nauczycieli. W 2005, czyli 25 lat po
wprowadzeniu ustawy z 1980 roku o posiadaniu tylko jednego dziecka
przez rodzin , zarejestrowano 366,200 szkó podstawowych z 16,7 milionem uczniów. Pomimo zmniejszenia si na skutek polityki jednego dziecka na rodzin ogólnej liczby uczniów, klasy w miejskich szko ach podstawowych p kaj dos ownie w szwach. 60% klas ma wi cej ni 40
uczniów, 30% wi cej ni 50. Z regu y ok. 10% uczniów ka dego rocznika zostaje po lekcjach w szkole, do godziny 18 lub nawet 21, by jako
prymusi uczestniczy w zaj ciach dla najzdolniejszych, podczas których
przygotowuj si do olimpiad szkolnych (China Daily 13.6.07).
W Brazylii obowi zek szkolny dla uczniów w wieku 7–14 lat nie jest
sankcjonowany. Reforma z 1971 roku wprowadzi a jednorodn , 8-letni szko podstawow i trzyletni szko
redni o profilu ogólnym
i czteroletnim zawodowym. Wiele dzieci z ubogich rodzin nie ucz szcza
do szko y, a to z braku miejsc, a to z powodu zbyt du ej odleg o ci. Istnieje niezwykle silne regionalne zró nicowanie w dost pie do edukacji.
W pó nocno-wschodniej cz ci kraju wspó czynnik analfabetyzacji
przekracza znacznie redni krajow (40% do 26%). By zniwelowa to
upo ledzenie spo eczne, doro li Brazylijczycy mog od czasów prezydentury socjalistycznego Lula da Silva, który ch tnie si wciela
4
Statystyka ta opiera si wy cznie na informacjach pochodz cych od samych zainteresowanych pa stw.
P
O
L
I T
Y
K
A
31
ARKADIUSZ STEMPIN
32
w rol „Matki Teresy”, za darmo nadrobi szko podstawow i redni , w ramach edukacji dla doros ych, je li maj sko czone odpowiednio 14 i 21 lat. Ponadto kraj zosta w czony na list 53 pa stw, obj tych
programem UNESCO i Mi dzynarodowej Federacji Pi karskiej FIFA
Education for All Goals, na kanwie organizowanych pi karskich M 2014
w Brazylii, maj cy zapewni ca ej populacji nauk szkoln . Obok szkó
pa stwowych istnieje rozga ziona sie 6,882 szkó katolickich, o znacznie wy szym poziomie, ale i wysokim czesnym, oscyluj cym mi dzy
500,00 a 1500,00 R$, co odpowiada 250–430 euro (Zenit 21.07.13).
W Indiach, gdzie 1/3 ludno ci nie ma sko czonych 18 lat, i si ga liczby
prawie 400 milionów, oficjalnie 5–12 milionów dzieci nie ucz szcza do
szko y. Zdaniem wielu NGOs cyfra ta jest znacznie wy sza i przekracza
nawet 30 milionów. Wprawdzie szko a powszechna jest obowi zkowa
i bezp atna, to jednak koszty za mundurek szkolny, materia lekcyjny
lub dowóz autobusem do szko y, które w zale no ci od regionu opiewaj na 12–25 euro miesi cznie, eliminuj rzesze dzieci z edukacji
podstawowej. Szczególnie dotyczy to dziewczynek, gdy rodzice przy
wyborze zero-jedynkowym decyduj si du o ch tniej na przej cie
kosztów edukacji synów ni córek. Skoro jeszcze co drugi ucze przerywa edukacj przed uko czeniem szko y podstawowej, to w efekcie
4 na 10 doros ych Hindusów jest analfabetami. Pewnym rozwi zaniem
jest pomoc humanitarna oraz akcja milenijna ONZ Education for All, finansuj ca do 2007 roku 5-letni a do 2013 roku 8-letni szko podstawow ,
maj c udost pni j wszystkim dzieciom. Podstawowe szko y pa stwowe, w których nauka trwa pi lat, zawsze w miejscowym j zyku
(Hindi, Punjabi, Marathi, Tamil, Kannada,) lub w j zyku angielskim, a do
których w zale no ci od regionu mog ucz szcza uczniowie w wieku od
6 do 17 lat, nie ciesz si jednak dobr renom . Klasy s przepe nione,
nauczyciele marnie wykszta ceni i w takim stopniu nieobowi zkowi, e
mo na mówi o powszechnym wyst powaniu archetypu nauczyciela-lesera. W/g raportu Banku wiatowego z 2004 roku a ¼ lekcji w szkoach przepada, g ównie w wyniku absencji pedagogów (TAZ 10.4.09).
„Mo na nawet przez 10 lat chodzi do szko y i nie posiada umiej tno ci p ynnego czytania w swoim j zyku, nie mówi c ju o opanowaniu
innego przedmiotu”, raportuje niemiecki cz onek NGO Educara e.V. Schulbildung für Kinder und Jugendliche in strukturschwachen Regionen, z wieloletnim
do wiadczeniem pedagogicznym w New Dheli. „By napisa egzamin
ko cowy, wiele rodzin jest zmuszonych do zamówienia korepetycji
u tutora, który wk ada dzieciom do g owy materia w ekstra szybkim
tempie. Tutorami s najcz ciej ci sami nauczyciele, którzy ucz w szkole
i wiec tam nieobecno ci , by na boku dorobi sobie, nawet wtedy,
gdy mieliby prowadzi zaj cia lekcyjne” (Educara 2013).
K
U
L
T
U
R
A
PO CIG OUTSIDERÓW – CZY KRAJE BRIC STA Y SI JU POT GAMI...
Szkolnictwo rednie
Tylko w Rosji edukacja na poziomie szko y redniej utrzymuje si
od czasów rozpadu ZSRR na tym samym poziomie, oscyluj c wokó
95% absolwentów szkó podstawowych, sytuuj c tym samym kraj
w czo owej grupie krajów, takich jak Japonia, USA, Niemcy, czy kraje skandynawskie. Znacznie ni ej klasyfikuj si Chiny i Brazylia.
W Chinach edukacja w trzyletnim liceum jest nieobowi zkowa, cho
stanowi warunek do dalszego studiowania. W ostatnich 15 latach wykazuje jednak tendencj wzrostow . Je li w 2002 roku tylko 58,3%
uczniów gimnazjów kontynuowa o nauk w liceach, to w 2010 roku ich
procent zbli y si do 80 (Primary and Secondary Education 2013).
Podobn tendencj wzrostow obserwuje si dla Brazylii. W 1995 roku
do szkó rednich ucz szcza o 85% dziewcz t i 78% ch opców. Szkolnictwo rednie, a i podstawowe w Brazylii cierpi jednak na niedoinwestowanie. Na jednego ucznia wydawanych jest rocznie mniej ni
2000 $, sze ciokrotnie mniej ni pompuje si w bardziej presti owe
szkolnictwo wy sze (DAAD-Außenstelle Brasilien 2011). Z kolei w Indiach do tzw. Secondary School (6.–10. klasa), ucz szczaj dzieci w wieku 11–15 lat, a w tzw. Higher Secondary School (11.–12. klasa dla
16–17-latków) ucz szcza poni ej 60% dzieci. 12-klasowy system przewiduje po 10. i 12. klasie przyst pienie do centralnego egzaminu.
PISA
W programie Mi dzynarodowej Oceny Umiej tno ci Uczniów (Programme for International Student Assessment), przeprowadzanym przez OECD,
a porównuj cym nabyte przez uczniów powy ej 15 roku ycia, a pochodz cych z ró nych krajów, umiej tno ci, dzi ki którym maj sobie poradzi z problemami spotykanymi w doros ym yciu, kraje BRIC na 65
uczestnicz cych w badaniach pa stw zaj y nast puj ce lokaty (2009):
czytanie
matematyka
nauki przyrodnicze
Szanghaj (Chiny)
1
1
1
Rosja
43
39
39
Brazylia
53
57
39
Indie
nie bra y udzia u
ród o: (OECD Education; PISA Ergebnisse 2013).
P
O
L
I T
Y
K
A
33
ARKADIUSZ STEMPIN
W stosunku do pierwszego badania z 2000 roku Brazylia przeskoczy a z ostatniego (32) miejsca na pozycj 53 w 2009 roku. Rosja by a
w 2000 roku na pi tym miejscu od ko ca, by w 2009 roku przesun
si na 43 miejsce. Chiny, absolutny lider we wszystkich trzech kategoriach w 2009 roku, dziewi lat wcze niej nie uczestniczy y w badaniu, podobnie jak Indie w obydwóch badaniach: 2000 i 2009.
Szkolnictwo wy sze
34
Od 2000 roku rozszerzono w Brazylii ofert studiowania o studia
eksternistyczne, co znacznie zwi kszy o i tak systematycznie rosn c
w ostatnich dwóch dekadach liczb studentów. W ostatniej dekadzie
wzrasta ona przede wszystkim na uczelniach prywatnych. Na tych
ostatnich, których liczba wyp czkowa a do niemal 2000, studiuje ju
¾ wszystkich brazylijskich studentów, a procent uczelni prywatnych
si gn 70%. To zjawisko jest wynikiem silnej rywalizacji o wst p na
bezp atne uczelnie pa stwowe, o znacznie wy szym poziomie ni prywatne, szczególnie je li te ostatnie oferuj studia prawnicze i ekonomiczne. Op aty za studia na uczelniach prywatnych wynosz rednio
1200 euro miesi cznie. W okresie prezydentury Lula da Silva wprowadzono jednak programy stypendialne, po raz pierwszy uwzgl dniaj ce pochodzenie spo eczne studentów. I prywatne uczelnie wydzielaj odpowiedni kontyngent miejsc zwolnionych z op at. Ponadto
zagwarantowano grupom mniejszo ciowym, np. Afrobrazylijczykom
czy Indianom bezp atny dost p do szkolnictwa wy szego. W ród
uczelni prywatnych dobr renom cieszy si katolicki Pontifícia Universidade Católica, który dzia a niemal w ka dym wi kszym mie cie. Egzamin wst pny do bezp atnych uczelni pa stwowych (vestibular)
uchodzi za bardzo trudny. Uczelnie pa stwowe, pomimo e o wy szym poziomie ni prywatne, s bardzo niejednolite, nierzadko ze s abym zapleczem laboratoryjnym i bibliotecznym. Niskie wynagrodzenie profesorów na uczelniach publicznych (poni ej 2000 euro),
zmusza ich do flirtu albo z biznesem, albo z uczelniami prywatnymi.
Co odbija si na niedost pno ci profesorów dla studentów w miejscu
ich pierwotnego zatrudnienia (DAAD-Außenstelle Brasilien 2011).
Nic wi c dziwnego, e na ogóln liczb 109 uniwersytetów pa stwowych w Brazylii, tylko jeden z nich, Universidade di São Paulo, trafi na
list 100 najlepszych uczelni wiata wg brytyjskiego The Times Higher
Education’s 2010 – 2011 World Universities Ranking. To te jedyny uniwersytet na tej li cie z krajów BRIC (Bertelsmann Stieftung – Brasil
2011:69) i jedyny brazylijski na li cie szanghajskiej (zob. ni ej). Jego
K
U
L
T
U
R
A
PO CIG OUTSIDERÓW – CZY KRAJE BRIC STA Y SI JU POT GAMI...
roczny bud et opiewa jednak na imponuj c sum miliarda dolarów
USA.
W Rosji zachowano przej ty po ZSRR rozdzia nauki od edukacji
uniwersyteckiej, czym kraj wyró nia si na tle reszty wiata. Uniwersytety s u edukacji, Akademia Nauk prowadzi badania na szerok
skal . Ale Rosja, cho nie jest cz onkiem UE, przyst pi a oficjalnie do
system bolo skiego, programu unifikuj cego przestrze uniwersyteck w UE. W praktyce nie stosuj go jednak uczelnie medyczne, wojskowe oraz wydzia y prawne uniwersytetów, a nawet poszczególne
uczelnie. By wzmocni pozycj najlepszych uczelni w ród wiatowej
elity, rz d wprowadzi dodatkowe finansowanie najlepszych spo ród
40 uniwersytetów i 344 wy szych uczelni pa stwowych w kraju. Temu
samemu celowi s u y przeprowadzona od góry fuzja uczelni. Planowane jest powstanie du ych centrów uniwersyteckich. Ogólny poziom
szkolnictwa wy szego nie jest najwy szy, do czego przyczyni a si komercjalizacja studiów – wielki boom uczelni prywatnych, który spowodowa podwojenie si liczby uczelni w kraju z 514 w roku akademickim 1990/91 do 1108 osiem lat pó niej (Meister 2009).
Chiny wolno scharakteryzowa jako kraj na progu „mass higher
education”. 23% absolwentów szkó rednich kontynuuje edukacj na
studiach (dla Niemiec procent ten wynosi 46). Liczba wy szych uczelni, uznanych przez ministerstwo szkolnictwa, wynosi 2305, nauczycieli akademickich 1,295,248, w tym profesorów 138,161. Je li jeszcze przed 10 laty liczba immatrykulowanych studentów wynosi a 3,41
milionów, to obecnie wynosi 22,8. I po raz pierwszy w liczbach absolutnych przewy szy a liczb studiuj cych w USA (18,25 milionów) i w
Unii Europejskiej (19,04 milionów) (Eurostat, 2011). Czynnikiem hamuj cym te liczby s op aty za studia, oficjalne i zakamuflowane, których wysoko jest zró nicowana w zale no ci od regionu i studiowanego przedmiotu, rednio od 3000 do 6000 yuan (300 euro) rocznie.
Uczelnie do spó ki z bankami oferuj programy kredytowe na 5–6%,
do sp aty w okresie 8-letnim. Korzysta z nich szacunkowo 35% studentów (Bertelsmann Stiftung China 2011). W samych Chinach krytykuje si jednak system szkolnictwa wy szego, pi tnuj c przede wszystkim deficyt kreatywno ci, brak pasji, niezdolno do studiowania
samodzielnego (bez prowadzenia si za r czk przez profesora) i prac w teamie chi skich studentów (Wall Street Journal 8.12.10). Jeszcze wi cej krytyki spada na system za wywieranie wielkiej presji sukcesu na studentach. Przytaczane jednak w tym celu dowody w postaci
licznych samobójstw musz by jednak postrzegane w relacji do licznej populacji chi skiego spo ecze stwa i w tym wietle zaklasyfikowane jako rzadkie fenomeny (The Telegraph 2.09.11).
P
O
L
I T
Y
K
A
35
ARKADIUSZ STEMPIN
36
Odmiennie wygl da sytuacja w Indiach. Liczba studentów jest niewspó miernie niewielka, co wynika z niedostatecznej ilo ci wy szych
uczelni – 504 pa stwowych uniwersytetów. Co z kolei jest podyktowane
deficytem docentów. Ale ga e profesorskie poni ej 1000 $ implikuj
wielki odp yw doktorów i doktorów habilitowanych do USA. Zreszt ,
ju na 12 milionów studentów na subkontynencie, jedynie skromna
liczba 36 000 decyduje si na studia doktoranckie w kraju, który legitymuje si niezwykle miernym wska nikiem 119 badaczy na milion
mieszka ców. W s siednich Chinach jest ich prawie 1600, w Niemczech
3000, a w USA wi cej ni 4600. W rezultacie studia w Indiach podejmuje jedynie 12% absolwentów szkó rednich (Süddeutsche Zeitung
17.05.10). A i tak rywalizacja o indeksy przypomina Polsk z lat 70.
Szczególnie w przypadku zaledwie siedmiu politechnik w kraju. Tam
o miejsce na studiach konkuruje ze sob rocznie 200 000 absolwentów szkó rednich, a tylko 4000 zostaje przyj tych. Absolutny rekord
pad w przypadku renomowanego Nehru-University, gdzie o 2000
miejsc ubiega o si 100 000 kandydatów. Walka o miejsce na presti owej uczelni zaczyna si ju w ostatnich latach szko y redniej, kiedy
nierzadko trzeba zainwestowa 18 godzin dziennie, by zda egzamin
wst pny. Mniej presti owe college, w liczbie 26 000, oferuj wy sze
wykszta cenie zawodowe w profesjach medycznych i rzemie lniczych.
System szkolnictwa wy szego reprezentuje generalnie marny poziom.
Tylko kilka uczelni cieszy si mi dzynarodow renom , jak np. Institute of Technology w Kharagpur, Institute of Science w Bangalore, Indian Institutes of Technology (IIT) czy Nehru-University w Neu-Delhi.
W rankingu pisma Asiaweek w 2000 roku na li cie 39 najlepszych
uczelni azjatyckich Science and Technology Schools osiem pochodzi o z Indii,
w tym 5 trafi o do pierwszej dziesi tki. Z kolei w ród 50 najlepszych
MBA Schools – Management-Buissines-and Administrative Schools,
a 9 jest indyjskiej proweniencji. Li cie przewodzi Indian Institute of
Management Ahmedabad, jako najlepsza uczelnia tego typu w Azji
(Wamser 2005:243). St d Word Economic Forum uzna in ynierów z Indii za najlepszych na wiecie po izraelskich i francuskich, a przed japo skimi, tajwa skimi, szwajcarskimi, niemieckimi i ameryka skimi
z USA (Word Economic Forum 1999:284). W opinii pisarza i politologa
Jyortirmaya Sharma z uniwersytetu Hyderabad, Indie zbyt wielki nacisk k ad na dyscypliny cis e i techniczne. A dezawuuj humanistyk .
„Sektor IT-Sektor przybiera posta kubistycznej enklawy”, twierdzi
Sharma, „w której specjali ci komunikuj si wy cznie mi dzy sob .
Jeste my u yteczni jako in ynierowie i jako sektor wielu us ug dla
reszty wiata. Ale nie mo emy dopu ci do tego, by zosta jego wielkim
us ugodawc ” (Süddeutsche Zeitung 17.05.10).
K
U
L
T
U
R
A
PO CIG OUTSIDERÓW – CZY KRAJE BRIC STA Y SI JU POT GAMI...
W przysz o ci przepa mi dzy poziomem na presti owych uczelniach, a marn reszt i prowincjonalnymi college’ami jeszcze bardziej si pog bi. Rz d planuje bowiem rozbudow ilo ciow szkolnictwa wy szego, co jednak odbije si negatywnie na jego jako ci. Ju
teraz brak jest wystarczaj cej liczby nauczycieli akademickich. Liczba 330 000 jest kropl w morzu potrzeb. Dlatego Indie s oprócz Chin
najwi kszym eksporterem netto studentów: rocznie opuszcza kraj
prawie 200 000 aków, by kontynuowa studia w USA, Singapurze,
Australii czy w Europie. Lwia ich cz
nigdy nie wraca do kraju.
A tylko 7000 obcokrajowców decyduje si na studia w Indiach, co jest
pejoratywnym papierkiem lakmusowym szkolnictwa wy szego na
subkontynencie. W ofercie studia Soft Skills prawie nie wyst puj , nauczyciele akademiccy zarabiaj grosze i ciesz si niewielkim powaaniem. Tak e silna tradycja systemu kastowego stoi na drodze przekszta ceniu si Indii w pot g edukacyjn . Je eli bowiem na pierwszy
rzut oka wydaje si sensowne, by czo owe uniwersytety zagwarantowa y odgórnie kwoty miejsc dla studentów z upo ledzonych spo ecznie
grup, ni szych kast, to nawet liberalni profesorowie krytykuj takie
rozwi zanie. Zdolny student z nizin spo ecznych nie pozb dzie si inkryminuj cych go spo ecznie podejrze cz onków wy szych kast,
a wiod cych w spo ecze stwie i piastuj cych wy sze stanowiska, e
swoje uniwersyteckie wykszta cenie zawdzi cza wy cznie faworyzuj cemu go „parytetowi” na studiach.
Liczba studentów (w milionach z podanym rokiem) (Eurostat 2011)
Kraje BRIC
kraje wysoko uprzemys owione
Chiny 22,8 (2005)
USA 18,25
Indie 12 (2011)
Japonia 3,
Brazylia 6,4 (2011)
Niemcy 2,25
Rosja 7,8 (2008)
Wielka Brytania 2,25
Francja 2,09
UE ca a 19,04
Liczby absolutne s wzgl dne i nie daj pe nego wgl du w skal
powszechno ci wy szego wykszta cenia w poszczególnych krajach, st d
dla pe niejszego obrazu lepiej pos u y si dalszymi indykatorami.
P
O
L
I T
Y
K
A
37
ARKADIUSZ STEMPIN
Wydatki na g ow studenta (2010)
W krajach wysoko uprzemys owionych s zdecydowanie wy sze
ni w krajach BRIC, z jednym wyj tkiem – Brazylii.
USA
29,900 $
Szwajcaria
21,600 $
Kanada
20,900 $
Szwecja
20,000 $
Norwegia
18,900 $
Niemcy
15,400 $
rednia krajów OECD
38
13,528 $
Brazylia
13,137 $
Rosja
6,800 $
Chiny
4,500 $
Indie
2,500 $
http://epp.eurostat.ec.europa.eu/cache/ITY_OFFPUB/KS-NK-05-018/DE/KS-NK-05-018-DE.PDF
Liczba osób z wy szym wykszta ceniem (Deutsche Bank Research
2011:5)
1990
2010
USA
43,989,440
65,410,920
Chiny
8,354,300
56,716,036
UE (25)
22,078,439
48,426,744
Rosja
14,813,760
27,726,426
Indie
11,313,015
25,701,325
Japonia
12,701,808
25,483,310
Niemcy
7,805,163
5,065,932
Brazylia
2,996,584
6,392,672
K
U
L
T
U
R
A
PO CIG OUTSIDERÓW – CZY KRAJE BRIC STA Y SI JU POT GAMI...
Statystyczna rednia liczba lat sp dzonych na wy szej uczelni
przez mieszka ca kraju
Popularnym indykatorem, po jaki si si ga dla porównania skali
powszechno ci wykszta cenia wy szego w ród mieszka ców ró nych
krajów, jest rednia lat sp dzonych na studiach przez statystycznego
mieszka ca kraju. Dynamika tego indykatora pokazuje, e je li dla
statystycznego mieszka ca rozwini tego kraju w 1950 roku warto
wynosi a 0,2 roku, to 40 lat pó niej, w 1990 roku, warto wzros a
wi cej ni trzykrotnie (0,7 roku), a 60 lat pó niej, w 2010 roku, pi ciokrotnie, do ca ego jednego roku (1,0). Na pierwszych miejscach figuruj we wszystkich trzech rocznikach kraje wysoko uprzemys owione: EU-15, USA, Kanada, Szwajcaria, Norwegia, Islandia, Turcja,
Australia, Nowa Zelandia i Japonia.
Kraje BRIC w tej klasyfikacji wypadaj niejednolicie. I tak Rosja
w 2010 roku ze redni warto ci , oscyluj c wokó 1,6 lat, plasowa a si
(ju od lat 1980) wyra nie powy ej krajów wysoko uprzemys owionych.
Po 1990 roku przewag t Rosja nawet powi ksza a. Chiny okupuj
miejsce znacznie poni ej grupy krajów wysoko uprzemys owionych,
ze redni 0,29 lat, ale na przestrzeni ostatnich dwóch dekad poprawiy swoj warto o 383%. Wysi ek Chin mo na porówna do prowadzenia wielkiego po cigu za czo ówk , od której kraj dzieli jednak
jeszcze spory dystans. Dwaj pozostali cz onkowie grupy BRIC, Brazylia i Indie, nie nawi zali jeszcze bezpo redniego kontaktu z liderami
klasyfikacji. Wzrost ich redniej warto ci odpowiada ogólnej redniej
dla wi kszo ci krajów rozwijaj cych si (Brazylia 0,17 w 1990 i 0,24
w 2010 roku. Indie 0,12 w 1990 i 0,18 w 2010 roku) (Deutsche Bank
Research 2011:6).
Ogólne wydatki na edukacj
Wydatki na edukacje, szczególnie na sektor wy szego wykszta cenia, rosn globalnie w ca ym wiecie. Statystyczne badania potwierdzaj bowiem, e inwestycje na edukacj , a przede wszystkim w a nie
w sektor wykszta cenia wy szego przynosz wymierne korzy ci dla
gospodarki narodowej. W porównaniu z inwestycjami p yn cymi do
sektora wykszta cenia podstawowego i redniego, inwestycje w szkolnictwo wy sze pozwalaj na uzyskanie dobrych makroekonomicznych
rendytów. Zwi zek zale no ci mi dzy zatrudnianiem w przedsi biorstwach wysoko wykwalifikowanych pracowników a wypuszczaniem
na rynek nowatorskich technologicznie produktów sta si impulsem
P
O
L
I T
Y
K
A
39
ARKADIUSZ STEMPIN
40
dzia ania w powszechnej, mi dzynarodowej konkurencji (Barro / Lee
2011). Dotyczy to przede wszystkim krajów BRIC.
W ostatniej dekadzie Brazylia pod rz dami socjalistycznego prezydenta Lula de Silva uruchomi a szereg programów edukacyjnych,
zwi kszaj c wydatki na edukacj z 4% PKB w roku 2010 na 5,2%
w roku 2009 (Bertelsmann Stiftung – Brasil 2011:68) i 6,3% w 2010
(OECD Education; PISA Ergebnisse 2013). Przy czym zgodnie z konstytucj wydatki na edukacj ponosz wszystkie trzy szczeble administracji pa stwowej: 25% bud etu landu i po 18% z wp ywów z podatków
do kasy federalnej i samorz dowej ma wp ywa do sektora o wiaty.
Nowa, ale równie lewicowa prezydent kraju Rousseff, uzna a polityk
edukacyjn za priorytetow , uwzgl dniaj c przy tym konieczno
wsparcia biedniejszych cz ci spo ecze stwa. Wydatki na edukacj ,
jakkolwiek g ównie na szkolnictwo wy sze (kosztem redniego i podstawowego), sytuuj Brazyli w czo ówce krajów, obok takich pot g
edukacyjnych jak Japonia, Niemcy, czy kraje skandynawskie. Na podobnym poziomie kszta tuj si wydatki Chin. Poni ej tego pu apu
dryfuje Rosja, która nie nawi zuje do poziomu z okresu istnienia
ZSRR. W 2008 roku jednak zdecydowano si na wpompowanie do
edukacji wi kszego zastrzyku pieni dzy. Pod programem Wykszta cenie
kry a si suma 1,26 miliardów euro, wyasygnowana z bud etu federalnego. Absolutnym outsiderem s Indie, których wydatki na edukacj
w relacji do PKB w ostatnich 15 latach wykazuj tendencj spadkow
(z 5% do obecnych 3% PKB), co nie oznacza jednak automatycznie
spadku ich wymiernej warto ci.
Education for All Development Index ONZ (edukacja, nauka i kultura)
Z wydatkami na edukacj koresponduje ranking Education for All
Development Index, który jest wiarygodnym indykatorem dla mi dzynarodowej klasyfikacji standardów w zakresie edukacji, nauki i kultury.
Indeks uwzgl dnia pod wzgl dem ilo ciowym i jako ciowym szkolnictwo podstawowe, proporcje mi dzy p ciami w partycypowaniu w rzeczonych dziedzinach i wspó czynnik analfabetyzmu doros ych. W klasyfikacji 128 pa stw kraje BRIC figuruj odpowiednio na: 88 Brazylia
i 107 Indie. Chiny i Rosja nie zosta y sklasyfikowane. Pierwsz dziesi tk tworz tradycyjne pot gi: Japonia, Wielka Brytania, Norwegia,
Kazachstan, Francja, W ochy, Szwajcaria, Chorwacja, Holandia i S owenia. Niemcy zajmuj 13, Polska 28, a USA 33 lokat (The Education
for All Development Index 2008).
K
U
L
T
U
R
A
PO CIG OUTSIDERÓW – CZY KRAJE BRIC STA Y SI JU POT GAMI...
Akademicki ranking szanghajski
By porówna ze sob systemy krajowe szkolnictwa wy szego,
si ga si coraz cz ciej po rankingi uczelni, które same staj si coraz
popularniejsze. Pi t achillesow wszystkich tych rankingów jest
jednak to, e nie obejmuj one wi kszo ci uniwersytetów na wiecie.
Wed ug Webometrics, rankingu operuj cym indykatorami ze stron internetowych, funkcjonuje na wiecie 19 403 uniwersytetów. A tylko
nieco ponad 1000 z nich uwzgl dnia ranking szanghajski. Po owa
z nich trafia na publikowan list top-500 (Deutsche Bank Research
2011:7).
Prowadzony od 2003 roku przez uniwersytet Jiao Tong w Szanghaju,
silnie eksponowany w mediach i z wielkim wyczuleniem postrzegany
przez same uniwersytety, w tym tak e w przewra liwionej, by mo e
nawet neurotycznie na tym punkcie Polsce, musi jednak uchodzi za
wzgl dny indykator pozycji uniwersytetów w pejza u mi dzynarodowym, cho uwzgl dniaj cy kilka wymiernych kryteriów, jak liczb cytowa w powa nych czasopismach zagranicznych, ilo przyznanych
wyk adowcom nagród, czy „output” w badaniach naukowych. Mimo
wszystko, skupiaj c swoj uwag na dzia alno ci naukowej uniwersytetów, nie pedagogicznej, daje on pewien wgl d w si i pozycj narodowej
nauki w poszczególnych krajach. Du o bardziej ni pozosta e amorficzne indykatory jak: sama liczba cytowa czy ilo naukowców
w danym kraju. Od 2007 roku oprócz ogólnej listy top-500, publikowana jest druga lista dla pi ciu szeroko poj tych grup dyscyplin naukowych oraz trzecia – dla pi ciu wyodr bnionych dyscyplin naukowych.
Ranking przyznaje dok adne miejsca pierwszym 50 uniwersytetom,
potem tworzy grupy miejsc, od 50 do 100, i dalej ju tworzy ca e setki (101–200, 201–300 itd.).
Uzasadniona krytyka rankingu jako papierka lakmusowego poziomu nauki o rodków uniwersyteckich w danym kraju, obejmuje kilka
punktów. Po pierwsze, ranking bierze pod uwag historyczne zas ugi
dla nauki poszczególnych uniwersytetów, przez co miesza obecne dokonania naukowe z historycznymi. I tak przyznaje punkty za posiadanie noblistów do 1911 roku, co wp ywa negatywnie na ogóln punktacj nowo za o onych o rodków. Generalnie przypisanie noblistów
poszczególnym uniwersytetom jest problematyczne. W tpliwo ci budzi ju sam sens tej korelacji. Ponadto punktowany jest uniwersytet
na którym noblista pracowa w chwili uzyskania nagrody, a nie ten na
którym prowadzi nagrodzone Noblem badania naukowe. Po drugie,
wysoki ci ar gatunkowy artyku ów naukowych, publikowanych
P
O
L
I T
Y
K
A
41
ARKADIUSZ STEMPIN
42
w Web of Science faworyzuje uniwersytety nastawione na badania
w zakresie nauk przyrodniczych i cis ych w krajach angloj zycznych.
Publikacje w inny mediach i w innym j zyku nie s uwzgl dniane, co
wyklucza z punktacji wysokie osi gni cia tych o rodków, które specjalizuj si w naukach spo ecznych czy humanistyce. Wreszcie po
trzecie, standaryzacja w punktacji wyklucza z niej specyfik naukow
w poszczególnych krajach. I tak np. wiod ce w nauce wiatowej
o rodki pozauniwersyteckie jak instytuty Maxa Planca czy Fraunhofer
Gesellschaft w Niemczech s nieuwzgl dniane. Wyj tkowo kuriozalnie
w klasyfikacji wypada zdecydowanie najlepszy uniwersytet w Italii
Scuola Normale Superiore di Pisa, która w oparciu o wy rubowane egzaminy wst pne przyjmuje niewielk liczb studentów, (w roku akademickim 2011/12 tylko 57), i ze wzgl du na t warto ilo ciow figuruje na miejscu mi dzy 301 a 400 pozycj , prze cigni ta przez s absze
od niej inne w oskie uniwersytety (Academic Ranking of World Universities 2013).
Ranking jest zdominowany absolutnie przez uniwersytety z tradycyjnych krajów uprzemys owionych. Porównanie ich z o rodkami
akademickimi krajów BRIC wypada wr cz mia d co na korzy
tych pierwszych, skoro tylko USA prezentuj si liczb 150 uniwersytetów, z tego a 8 w pierwszej dziesi tce. Ponadto w pierwszej setce
jest jeszcze 10 uniwersytetów angielskich, w tym dwa w pierwszej
dziesi tce, 6 niemieckich, 5 japo skich, 4 szwajcarskie i kanadyjskie,
3 francuskie. W sumie ca a UE ma na li cie 190 uniwersytetów. Najlepsze uniwersytety krajów BRIC sytuuj si poza pierwsz 200. Wyj tkiem jest uniwersytet moskiewski (77 miejsce) i brazylijski San
Paulo (102–150). Co nie wiadczy ani o wysokiej pozycji Rosji, ani te
Brazylii w rankingu, gdy oprócz o rodka moskiewskiego trafi na
niego jeszcze jeden tylko uniwersytet rosyjski w St. Petersburgu (301–
400). Ju wi cej, bo 6 uniwersytetów, wprowadzi a na list top-500
Brazylia. Na miejscach od 200 do 500 znalaz y si natomiast 23 uniwersytety z Chin, wi kszo , bo 11 w ostatniej, pi tej setce, oraz jedyny uniwersytet z Indii – Indian Institut of Science (301–400) (Shangheiranking 2011). Oznacza to regres, gdy jeszcze w roku 2003 Indie
mog y wykaza si 3 uniwersytetami na li ci top-500. Natomiast
w ostatnich dwóch dekadach, a ju szczególnie od 2003 roku, ilo
uniwersytetów chi skich i brazylijskich wci gni tych do rankingu
stale ro nie. Chiny zwi kszy y ilo uniwersytetów na li cie o po ow
z 9 na 23, podobnie jak Brazylia, z 4 do 7.
K
U
L
T
U
R
A
PO CIG OUTSIDERÓW – CZY KRAJE BRIC STA Y SI JU POT GAMI...
Wydatki na badania naukowe, w procentach PKB (OECD
Factbook 2009)
1998
2007
Chiny
0,65
1,49
Rosja
0,95
1,12
Brazylia
0,94
1,02
Indie
0,73
0,71
Daje to odleg pozycj wszystkim krajom BRIC. Dla porównania
liderzy tej klasyfikacji, wysoko uprzemys owione kraje zachodnie
(USA, kraje UE, Japonia), graj jakby w innej lidze, przeznaczaj c na
R&D rednio trzykrotnie wi cej.
1998
2007
Szwecja
3,61
3,63
Finlandia
2,86
3,47
Japonia
3,00
3,39
Korea Pd.
2,34
3,22
Szwajcaria
2,53
2,90
Islandia
2,00
2,77
USA
2,61
2,68
Austria
1,78
2,56
Dania
2,04
2,54
Niemcy
2,27
2,53
Wydatki na badania naukowe i rozwój (R&D), brutto w mld $ (World
Bank, World DeveIopment Indicators 2011)
Kraje uprzemys owione wydaj na ten cel zdecydowanie najwi cej,
USA 397 mld $, Japonia 214 mld $, Niemcy 63 mld $ w 2008 roku. Na
tym tle kraje BRIC wypadaj wyj tkowo blado. Chiny przeznaczaj na
P
O
L
I T
Y
K
A
43
ARKADIUSZ STEMPIN
ten cel 42 mld $, Brazylia 11 mld $, a Rosja 7 mld $. Te liczby oddaj
jednak tylko cz
rzeczywisto ci. Dynamika wydatków na przestrzeni
ostatnich lat wykazuje bowiem, e przede wszystkim Chiny w liczbach absolutnych zwi kszy y wydatki od 1996 roku o 615%, Brazylia
o 110%, Indie o 156%, a Rosja o 106%. Dowodzi to, e kraje BRIC postawi y na swój rozwój oparty o post p w dziedzinie wiedzy i bada
naukowych. Ich dystans do krajów wysoko uprzemys owionych,
szczególnie Chin, zmniejsza si . Transfer pieni dzy do tej sfery szczególnie w przypadku Chin i Brazylii, odzwierciedla si w pozycji tych
krajów w rankingu szanghajskim.
1996 1997 1998 1999 2000 2001 2002 2003 2004 2005 2006 2007
44
USA
212
224
236
253
272
276
271
277
279
291
303
317
Japonia
128
133
137
137
142
146
148
152
155
165
173
179
Niemcy
38
40
41
44
47
47
48
48
48
49
51
53
Chiny
5
6
7
8
11
12
15
18
21
26
30
35
Brazylia
4
0
0
0
7
7
7
6
6
7
8
9
Indie
2
3
3
3
4
4
4
4
5
5
6
6
Rosja
2
2
2
2
3
3
4
4
4
4
4
5
Polska
1,13
Liczba patentów
Mi dzynarodowa rywalizacja podobnie jak w obszarze edukacji
i nauki, tak e w dziedzinie wiedzy u ytkowej, zaostrza si globalnie.
Odzwierciedla si to tak e w skoku krajów BRIC w liczbie zg aszania
nowych patentów. Dotyczy to w pierwszej kolejno ci Chin, a dalej Indii i Brazylii. Udzia Chin w wiatowym rynku patentów zwi kszy si
na przestrzeni lat 1996 – 2007 z 0,3 do 3,5%, Indii, w analogicznym
okresie z 0,1% do 0,7% i Brazylii z 0,1% na 0,3%. Jedynie w Rosji zachodzi odwrotna tendencja i udzia kraju w wiatowym rynku patentów spad z 0,5% do 0,4%. W porównaniu jednak z krajami wysoko
uprzemys owionymi, kraje BRIC s jeszcze parweniuszami w dziedzinie inowacji. 28% wiatowego rynku patentów nale y do USA, 17%
do Japonii i 15% do Niemiec (Deutsche Bank Research 2011).
K
U
L
T
U
R
A
PO CIG OUTSIDERÓW – CZY KRAJE BRIC STA Y SI JU POT GAMI...
Podsumowanie
Od po owy ubieg ego wieku obserwuje si globalny i dynamiczny
wzrost partycypowania spo ecze stwa w wy szym wykszta ceniu.
Zjawisko to dotyczy zarówno krajów wysoko uprzemys owionych, jak
i rozwijaj cych si , w tym krajów BRIC. Tak e jako tego wykszta cenia podnosi si . Chiny i Brazylia s t dwójk krajów, które rozpocz y po cig za wiatow czo ówk .
Rosja w ostatniej dekadzie zwi kszy a nak ady na o wiat i nauk ,
co jednak nie prze o y o si w istotny sposób na jako oferowanego
i uzyskiwanego wykszta cenia oraz podniesienie poziomu nauki.
Wr cz przeciwnie nawet, dystans mi dzy Rosj a przoduj cymi w badaniach naukowych i edukacji krajami zwi ksza si . W a ciwie jako
jedyn pot g w dziedzinie o wiaty i nauki mo na w chwili obecnej
uzna Chiny. Co potwierdzaj zarówno ich wydatki na nauk i edukacj oraz pozycja krajowych uniwersytetów w rankingu szanghajskim,
który jako wiarygodny indykator w sposób najbardziej wyra ny uwypukla istniej cy dystans mi dzy obydwoma grupami krajów. Wymiernie stale ro nie ilo chi skich i brazylijskich uniwersytetów od 2003
roku na li cie szanghajskiej, podobnie jak sama liczba uniwersytetów
w obydwu krajach. Wyra nym outsiderem w dziedzinie nauki i edukacji s Indie. Rz d w Dehli planuje jednak w najbli szych 5 latach
zwi kszy liczb uniwersytetów z obecnych 400 na 1500 (Süddeutsche Zeitung 17.05.10), do czego dysponuje znakomitymi wyj ciowymi warunkami demograficznymi, skoro po owa spo ecze stwa jest
m odsza ni 25 lat. A co stanowi wielki atut wobec konkurenta zza
miedzy, którego spo ecze stwo na skutek polityki jednego dziecka
w najbli szych dekadach mocno si zestarzeje. Pi t achillesow
wszystkich krajów BRIC, z wyj tkiem Brazylii, jest brak wprowadzenia programów edukacyjnych i transferu pieni dzy, które niwelowayby ró nice mi dzy bogatymi a biednymi oraz wiejskimi a miejskimi
cz ciami spo ecze stwa, jaka to redystrybucja rodków charakteryzuje polityk edukacyjn dotychczasowych global player i pot gi
w dziedzinie o wiaty i nauki. Generalnie, bior c pod uwag wszystkie
kryteria, dotychczasowi global player w dziedzinie edukacji i nauki
graj jeszcze w innej lidze ni kraje BRIC, cho dystans jaki dzieli od
siebie obydwie grupy krajów w przeci gu ostatnich dwóch dekad, jakie min y od zamiany bipolarnego uk adu wiatowego na wielobiegunowy, systematycznie zmniejsza si . Zjawisko to przyjmuje posta
silnej rywalizacji mi dzynarodowej w dziedzinie edukacji i nauki. Nie
zawsze sterowanej wy cznie zasobami finansowymi, lecz tak e strukturalnymi reformami i implantacj idei.
P
O
L
I T
Y
K
A
45
ARKADIUSZ STEMPIN
Bibliografia
46
(Academic Ranking of World Universities 2013), w: Shanghai Ranking Academic Ranking of World Universities: w: http://www.cheranking.de/cms/?get
Object=108&getLang=de.
(Alphabetisierung in Baden-Württemberg 2013), Antrag der Abgeordneten Felix
Schreiner u. a. CDU und Stellungnahme des Ministeriums für Kultus, Jugend
und Sport, w: http://www.landtag bw.de/files/live/sites/LTBW/files/dokumente/
WP15/Drucksachen/2000/15_2982_D.pdf.
(Barro/Lee 2010), Barro, Robert / Lee, Jong-Wha (April 2010). A New Data Set
of Educational Attainment in the World, 1950–2010. NBER Working Paper
No. 15902. Cambridge, Massachusetts.
(Bechmann 2004), Bechmann, Arnim, Das Aufkommen der Wissensgesellschaft,
Zukunfts-Zentrum Barsinghausen, Barsinghäuser Bericht Nr 95, Barsinghausen 2004.
(Below 2012), Below, Katharina, Der Aufstieg der BIC-Staaten als Wissensmächte, w: Zeitschrift für Politik, Nr 12/2012 (59).
(Bertelsmann Stiftung – Brasil 2011) Country Report Brasil, w: http://www.sginetwork.org/brics/pdf/Country%20Report%20Brazil.pdf.
(Bertelsmann Stiftung – China 2011) Country Report China, w: http://www.sginetwork.org/brics/pdf/Country%20Report%20China.pdf.
(Bevölkerung 2003), http://www.welt-auf-einen-blick.de/bevoelkerung/alphabetisierung.php.
(Büchmann 1972), Büchmann, Georg, Geflügelte Worte, Berlin 1972.
(China Daily 13.6.07), China’s children too busy for playtime, w: China Daily
13.06.2007, w: http://www.chinadaily.com.cn/china/2007-05/13/content_871182.htm.
(DAAD-Außenstelle Brasilien 2011), w: Bildungssystem im Übergang.
Interview mit Christian Müller, Leiter der DAAD-Außenstelle Brasilien, w:
http://www.ila-web.de/artikel/ila349/universitaeten_daad.htm.
(Deutsche Bank Research 2011), w: Globaler Wettlauf um Exzellenz und
Fachkraefte, Dezember 2011, w: http://www.dbresearch.de/PROD/DBRINTERNET_DEPROD/PROD0000000000282277.pdf.
(Educara 2013), Blick auf das indische Schulsystem nach drei Jahren vor Ort
von Antje Bornhöft-Lux aus Delhi, w: http://www.ohlermichael.de/edu/docus/
ProjektEducaraIndien.pdf.
(Eurostat 2011), Studentenzahl im Tertiärbereich, Luxemburg 2011.
(Faulstich 2011), Faulstich, Peter, Aufklärung – Der Zugang zum Wissen und die
Macht seines Gebrauchs, w: http://www.die-bonn.de/doks/report/2011-theorie-der-erwachsenenbildung-01.pdf.
(FAZ 13.6.13), Anleger ziehen rasch Geld aus Asien zuruck, w: Frankfurter Allgemeine Zeitung, 13.6. 2013.
(FAZ 2.4.13), Große Schwellenländer erfreuen jetzt auch die Aktionäre, w:
Frankfurter Allgemeine Zeitung 2.04.2013.
(Finanzen.ch 22.08.13), Indien in der Krise, w: Finanzen.ch 22.08.2013 http://
www.finanzen.ch/nachrichten/fonds/Indien-in-der-Krise-584408
(getmapnet), w: http://de.getamap.net/ranking/literacy/2103.html.
K
U
L
T
U
R
A
PO CIG OUTSIDERÓW – CZY KRAJE BRIC STA Y SI JU POT GAMI...
(Krohn 2002), Krohn, Claus-Dieter, Deutsche Wissenschaftsemigration seit 1933
und ihre Remigrationsbarrieren nach 1945, Stuttgart 2002.
(Meister 2009), Meister, Stephan, Russland-Analysen, nr 195, w: http://www.
laender-analysen.de/russland/pdf/Russlandanalysen185.pdf.
(Nye 2004), Nye, Joseph, Soft power, The means to successes in world politics,
Cambridge 2004.
(OECD Factbook 2009), w: http://dx.doi.org/10.1787/536842640445
OECD Education; PISA Ergebnisse 2013), OECD – Education at a Glance 2013”
und “OECD PISA 2009 – Ergebnisse”, Redaktion: 09.07.2013, von: Helena
Lübbers und Miguel Krux, VDI Technologiezentrum GmbH.
(Osterhammel 2009), Osterhammel, Jürgen, Die Verwandlung der Welt. Eine Geschichte des 19. Jahrhunderts, München 2009.
(Oslo Manual 2005), Guidelines for collecting and interpreting innovation data,
Third edition, A joint publication of OECD and Eurostat, Paris 2005.
(Peters 2005), Peters, Heinz-Gerd, Innovationsführerschaft und Managementberatung – strategische Partnerschaft als Basis gemeinsamen Erfolgs, w: Petmecky, Arnd / Deelmann, Thomas, Arbeiten mit Managementberater, BerlinHeidelberg-New York, s. 47–53.
(Primary and Secondary Education 2013), w: China Education, w: http://www.
chinaeducenter.com/en/cedu/psedu.php.
(Rössler 1996) Rössler, Eberhard, Geschichte des deutschen U-Bootbaus.
Bernard&Graefe, Bonn 1996.
(Shangheiranking 2011), w: http://www.shanghairanking.com/World-UniversityRankings-2011/Netherlands.html.
(Süddeutsche Zeitung 17.05.10), Illinger Patric, Rikschas und Raketen, w: Süddeutsche Zeitung 17.05.2010.
(Walt 1991) Walt, Stephen, The Renaissance of Security Studies.International
Studies Quarterly 35, no. 2. (1991), s. 211–239.
(Waltz 1979) Waltz, Kenneth, Theory of International Politics. New York:
McGraw-Hill Inc., 1979.
(Tänzler, Knoblauch Soeffner 2006), Tänzler, Dirk / Knoblauch, Hubert / Soeffner, Hans-Georg. Zur Kritik der Wissensgesellschaft, Konstanz 2006.
(Tirman 1985), Tirman, John (red.) Der Krieg im Weltraum – Eine Grundlagenstudie prominenter Wissenschaftler der Union of Concerned Scientists (UCS)
zur Bewaffnung des Weltraums, München 1985.
(The Education for All Development Index 2008), w: http://www.unesco.org/new/
fileadmin/MULTIMEDIA/HQ/ED/pdf/gmr2011-efa-development-index.pdf
(The Telegraph 2.09.11), Wave of suicide sweeps China’s graduate class, w: The
Telegraph 2.09.2011, w: http://www.telegraph.co.uk/news/worldnews/asia/
china/5907368/Wave-of-suicide-sweeps-Chinas-graduate-class.html.
(Wall Street Journal 8.12.10), The Test Chinese Schools Still Fail, w: The Wall
Street Journal 8. 12.2010, w: http://online.wsj.com/article/SB100014240527
48703766704576008692493038646.html.
(Wamser 2005), Wamser, Jochannes, Standort Indien. Der Subkontinentalstaat
als Markt und Investitionsziel auslaendischer Unternehmen, Bochum 2005.
P
O
L
I T
Y
K
A
47
ARKADIUSZ STEMPIN
(Weingart 2001), Weingart, Peter, Die Stunde der Wahrheit? – Zum Verhältnis
der Wissenschaft zu Politik, Wirtschaft und Medien in der Wissensgesellschaft; Velbrück Wissenschaft; Weilerswist, 2001.
(Word Economic Forum 1999).
(TAZ 10.4.09), Recht auf kostenlose Bildung, w: Tageszeitung 10.04.2009.
(Zenit 21.6.13), Die katholische Kirche in Brasilien, w: Zenit. Die Welt aus Rom
gesehen, 21.06.2013, w: http://www.zenit.org/de/articles/die-katholischekirche-in-brasilien.
*
Arkadiusz Stempin – associate professor, Head of the European Integration
Department at Tischner European University in Krakow. He studied History at
the Jagiellonian University and German Studies at the University of Freiburg,
where he received his PhD (2003, dissertation: The origins of the reconciliation
process between Poland and Germany. Maximilian-Koble-Werk), and post-doctoral degree (Freiburg 2008, German policy towards Poland during World War
I). Since 2008 he has been working as an associate professor at the University of
Freiburg and at Tischner European University in Krakow.
Abstract
48
The analysis of the BRIC countries is concentrated on the two areas: science
and education. On the basis of numerous acknowledged and standard indicators
I attempt an estimation of the development of the BRIC countries in the organic
correlation with the current global player, highly developed Western countries,
remaining at the same time powers in the fields of science and education.
Keywords
education, Shanghai ranking, BRIC countries, global player
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – SPRZECZNE INTERESY W ILUZORYCZNYM SOJUSZU
Michał Futyra*4
BRICS – SPRZECZNE INTERESY
W ILUZORYCZNYM SOJUSZU
Streszczenie
Postawiona w artykule teza dotyczy sztucznego oraz nietrwa ego charakteru
sojuszu pa stw rozwijaj cych si , wchodz cych w sk ad grupy BRIC. Autor przytacza szereg dowodów na to, i rzeczywista wspó praca sojuszniczej pi tki jest
znikoma oraz ma nietrwa y charakter, a ró nice i sprzeczne interesy tych pa stw
spowoduj rozpad koalicji w perspektywie najbli szych lat.
S owa kluczowe
BRICS, iluzoryczny sojusz, sprzeczne interesy
*
W 2001 roku pracownik banku inwestycyjnego Goldman Sachs Jim
O’Neil (2001:10) w raporcie „Global Economics Paper” obwie ci wiatu,
i przysz o b dzie nale e do pa stw rozwijaj cych si , a w szczególno ci do tzw. grupy BRIC. Kiedy to mia o nast pi ? Tego dok adnie
nie wiedzia . Pewno mia natomiast co do jednego: po czone si y
Brazylii, Rosji, Indii oraz Chin, stworz siln przeciwwag dla supremacji Stanów Zjednoczonych oraz Unii Europejskiej. Od tamtego czasu sporo si zmieni o. wiat musia zmierzy si z kryzysem gospodarczym z 2008 roku, do dzisiaj trwaj c wojn z terroryzmem i jej
konsekwencjami oraz Arabsk Wiosn w krajach Afryki Pó nocnej i Bliskiego Wschodu. Przedefiniowaniu uleg y interesy i cele pa stw zrzeszonych w BRIC oraz warunki globalnej kooperacji. Czy zatem mo emy
jeszcze mówi o trwaniu tego sojuszu? A stawiaj c pytanie odmiennie:
Czy od momentu powstania mia jakiekolwiek szanse ukszta towania
nowego mi dzynarodowego adu?
* Micha Futyra – Kierownik Instytutu Bada nad Cywilizacjami w Wy szej Szkole Europejskiej
im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie. Wyk adowca akademicki, specjalista z zakresu stosunków
europejsko – azjatyckich oraz komunikacji mi dzykulturowej w biznesie, podró nik i dziennikarz.
P
O
L
I T
Y
K
A
49
MICHA FUTYRA
Zamiast wst pu
Przygl daj c si danym statystycznym po czonego potencja u sojuszniczej pi tki, wygl da to nad wyraz imponuj co: Brazyli , Rosj ,
Indie, Chiny oraz Republik Po udniowej Afryki1 zamieszkuje 40%
ludno ci wiata. Ich terytoria stanowi 25 proc. wszystkich l dów.
Gospodarki narodowe wypracowuj oko o 20 proc. wiatowego PKB.
Jakby tego by o ma o, kontroluj 43 proc. globalnych rezerw walutowych
i udzia ten stale ro nie (van Agtmael 2012:22). Jednak e istnieje jeszcze drugie oblicze zrzeszonych pa stw. Mniej atrakcyjne i du o bardziej skomplikowane. Mowa tutaj o sprzecznych interesach i punktach
zapalnych w ramach samego sojuszu.
Czerwony smok i ó ty s o
50
O tym, e stosunki pomi dzy Indiami i Chinami od lat nie nale n do
naj atwiejszych wiadomo od dawna. Podstawowy i jednocze nie upraszczaj cy rzeczywisto argument potwierdzaj cy ten stan rzeczy, upatrywany jest w samym charakterze systemów politycznych pa stw.
W ko cu najbardziej ludna demokracja wiata jak jest Republika Indii
i w dalszym ci gu (pomimo skutecznego „liftingu”) autorytarne rz dy
w Chi skiej Republice Ludowej, zdaj si nasuwa odpowied na pytanie o przyczyny wrogo ci. Pami ta jednak nale y, e pomimo nieprzystaj cych do siebie dróg rozwoju, do pocz tków lat 60. relacje pomi dzy nowopowsta ymi Indiami i maoistowskimi Chinami uk ada y si
nad wyraz poprawnie. Wojownicze d enia Chin, które w konsekwencji doprowadzi y do aneksji Tybetu wzbudza y niepokój s siada z poudnia, jednak nie mia y wp ywu na trwa o polityki przyja ni. Sam
Mao Zedong zdawa si wielokrotnie utwierdza partnera w przekonaniu o niezm conym braterstwie2. Tym wi kszym szokiem dla Hindusów by a kampania wojenna podj ta przez Chi sk Armi Ludowo –
Wyzwole cz wczesn jesieni 1962 roku. Wojska chi skie przekroczy y
granic indyjsk i rozpocz y okupacj ziem, które w adze w Pekinie
uwa a y za historycznie swoje. Na szcz cie w niespe na miesi c pó niej
1
RPA do czy a do sojuszu stosunkowo niedawno, gdy dopiero 14 kwietnia 2011 roku
podczas spotkania grupy w chi skim mie cie Sanya. Z tego te powodu w artykule stosowana
b dzie bardziej znana nazwa BRIC zamiast BRICS.
2
Potwierdzeniem tych s ów by o wydarzenie do jakiego dosz o podczas wizyty w Pekinie
premiera Nepalu Tanki Prasada Acharyi w roku 1957. Na przyj ciu wydanym na jego cze poruszy on kwesti przyja ni nepalsko – chi skiej. Obecny na przyj ciu Mao poprawi go, mówi c, i ma raczej na my li przyja nepalsko – chi sko – indyjsk .
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – SPRZECZNE INTERESY W ILUZORYCZNYM SOJUSZU
oddzia y wycofa y si z wi kszo ci terytoriów indyjskich (pozosta y jedynie na wschód od Lakdakh oraz w pó nocnej cz ci Sikkimu). Najbardziej upokarzaj ca dla Indii w ca ym „zaj ciu” by a pierwsza militarna pora ka m odego pa stwa i zupe na kl ska polityki zagranicznej,
prowadzonej przez premiera Jawaharlala Nehru (Das 2009:376).
W konsekwencji tego incydentu „na blisko 25 lat wzajemne stosunki
uleg y zamro eniu. Demokratyczne Indie by y nastawione nieufnie.
Trwa y w przekonaniu, e komunistyczne Chiny wspomagaj finansowo
podziemne ugrupowania opozycyjne i skrycie popieraj – zarówno
bezpo rednio, jak i za po rednictwem Korei Pó nocnej – arcywroga
Indii: Pakistan i jego program atomowy”(Imhasly 2010:24).
Oba pa stwa wychodz ce z zapa ci gospodarczej mniej wi cej
w tym samym czasie i w podobnym tempie (chocia chi ska gospodarka dynamiczniej i bardziej stabilnie), podj y rywalizacj o supremacj
w rejonie Azji Po udniowej i Po udniowo – Wschodniej. Od pocz tku
Chiny by y bardziej zdeterminowane w prowadzeniu twardej polityki
faktów dokonanych, bez wzgl du na indyjskie protesty. Stosunkowo
szybko okaza o si , e Chiny dysponuj je li nie doktryn , to przynajmniej planem dzia ania skoncentrowanym na os abienie si rywala
(Cabestan 2013:295). I tak jego wyrazem sta si wy cig o dominacj
w basenie Oceanu Indyjskiego. Z racji tego, i przez wody oceaniczne
regionu przebiega jedna z najintensywniej eksploatowanych wodnych
arterii handlowych wiata, przekonanie mi dzynarodowej opinii publicznej o panowaniu nad ni , sta o si wa ne tak z dyplomatycznego,
jak i strategicznego punktu widzenia (Subramanian 2011:66). Chi ski
„sznur pere ”, czyli sie wojskowych i cywilnych baz morskich w bliskiej
odleg o ci wód przybrze nych Indii, nie poprawia klimatu pomi dzy
pa stwami i potwierdza chi skie starania o zamkni cie republiki
w jej subregionie. Przej cie przez Chi czyków strategicznego pakista skiego portu w Gwadar, budowa bazy wojskowej w lankijskiej
Hambantocie, czy stacjonuj ce na Malediwach i w Bangladeszu jednostki chi skiej marynarki wojennej, wprawiaj indyjskich polityków
w pop och (Rai, 2013).
Aby odda sprawiedliwo indyjskim w adzom, nale y pami ta
o podejmowanych przez nie inicjatywach, maj cych zniwelowa
chi skie wp ywy w regionie. Indie sprzymierzaj si z ka dym, komu
chi skie dzia ania zagra aj lub naruszaj istniej cy status quo. Dzi ki
temu obserwujemy zadziwiaj ce sojusze, wyra ane we wspólnych
manewrach wojskowych. Od 2007 roku marynarka wojenna USA
wraz z okr tami wojennymi Indii, Singapuru, Japonii oraz Australii
odbywaj manewry i na Oceanie Indyjskim i na obrze ach Morza Poudniowochi skiego, które Chiny traktuj z kolei jak swój prywatny
P
O
L
I T
Y
K
A
51
MICHA FUTYRA
52
morski akwen (Kaplan 2012:167). Ka da manifestacja si y wyra ana
w dalekiej nawet odleg o ci, a prowadzona w obr bie morza, wywouje impulsywn reakcj Chin. Nie mo na si temu zreszt dziwi , skoro
newralgicznym i geostrategicznie najwa niejszym rejonem Chin, jest
wschodnie wybrze e kraju (Singh, 2011).
Oprócz manifestacji si y i zawi zywania dyplomatycznych koalicji,
Indie rozszerzaj wspó prac biznesow z Indonezj 3 oraz Wietnamem.
W dzia aniach tych upatruj szans na podj cie rywalizacji poza subkontynentem indyjskim, na arenach zast pczych, odci gaj c tym samym rywala od swoich granic. Problem polega na tym, i indyjska gospodarka nie ma wiele do zaoferowania oprócz stosunkowo pr nie
dzia aj cej ga zi zaawansowanych technologii komputerowych. Na
ironi zakrawa polityka w adz, które odrzucaj w przetargach pa stwowych chi skie oferty, kosztem wybierania dro szych ofert pa stwowych lub zagranicznych, dzia aj c tym samym na w asn szkod .
W 2010 roku szerokim echem w kraju odbi a si komentowana przez
mi dzynarodowe media informacja, i musiano przyzna wizy chi skim
robotnikom budowlanym, poniewa tylko oni – pomimo kolosalnych
rozmiarów indyjskiego rynku pracy i wysokiego bezrobocia – mogli
zagwarantowa wybudowanie w terminie przez firmy Shanghai Electric
i Harbin Power dwóch wa nych elektrowni (Imhasly 2010:24).
Pocz tkiem 2007 roku Hu Jintao og osi wiatu stworzenie nowej
„specjalnej strefy ekonomicznej”. Oznajmi przy tej okazji, e ca a
strefa obj ta zostanie dop atami do eksportu, ulgami podatkowymi,
rz dowymi subwencjami do rozbudowy infrastruktury transportowej
oraz pomoc administracyjn wszystkim ch tnym do podj cia wspó pracy przedsi biorcom. Mia a si ró ni od powsta ych dotychczas
tylko jednym, aczkolwiek istotnym szczegó em. Planowano jej utworzenie w Zambii. Od tego momentu Chiny, a nieco pó niej Indie, prowadz i dynamicznie rozwijaj ekonomiczne „krucjaty” w Afryce.
Z powodzeniem zwi kszaj swoje zaanga owanie na Czarnym L dzie, wypieraj c z gospodarek poszczególnych krajów afryka skich,
europejskich i ameryka skich inwestorów. „Chiny dokonuj dos ownie transplantacji modelu wzrostu na kontynencie afryka skim. [...]
Powo anie do ycia tych stref b dzie si
czy z ogromnym o ywieniem w budownictwie, powstanie sie dróg i kolei przecinaj cych
ca Afryk ” (Leonard 2009:216). Polityka chi ska prowadzona wzgl 3
Indonezja od lat lawiruje pomi dzy zacie nianiem stosunków z Chinami i podejmowaniem wspólnych inicjatyw z Indiami, stale rosn c w si . Dodatkowo, szybki rozwój gospodarczy kraju spotyka si z uznaniem mi dzynarodowych ekspertów. W ostatnich latach zacz to coraz mielej podnosi kwesti w czenia Indonezji do BRIC’u.
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – SPRZECZNE INTERESY W ILUZORYCZNYM SOJUSZU
dem Afryki opiera si na zapewnianiu obopólnych korzy ci z wymuszaniem na partnerach mniejszych lub wi kszych ust pstw. Jednym
z nich jest warunek przyj cia przez s abe gospodarki narodowe juana
jako waluty u ywanej w rozliczeniach. Taktyka ta nosi nieoficjaln nazw dyplomacji renminbi i jej bezpo rednim celem jest podwy szanie
mi dzynarodowego statusu chi skiej waluty. Udzielaj c pomocy finansowej oraz buduj c (cz sto od podstaw) niezb dn infrastruktur
budowlan , w adze chi skie oczekuj w zamian tego, co dany kraj ma
najlepszego do zaoferowania: rop naftow , w giel, diamenty, rud
uranu, czy jeszcze ta sz ni w Pa stwie rodka si robocz (Cabestan 2013:337). Zacie nianie wi zi partnerstwa chi sko – afryka skiego
trwa nieprzerwanie od lat i wygl da na to, e szybko si nie zako czy.
Aby trafnie wyrazi zale no ci cz ce Pekin z afryka skimi gospodarkami narodowymi, analitycy rynków mi dzynarodowych stworzyli
specjalne okre lenie: „Huang He Tributary”4 – Lennicy ó tej Rzeki
(Leonard 2009:214).
Podobnie jak Chiny, Indie rozpoczynaj c inwestycje w Afryce kierowa y si swoimi interesami oraz ch ci zmniejszenia na kontynencie
chi skich wp ywów. Coraz wi ksze zapotrzebowanie na surowce
energetyczne zmusi y Hindusów do ich poszukiwania poza rejonem
Azji Po udniowej i Po udniowo – Wschodniej. Oczywistym kierunkiem
okaza a si Afryka. Kontynent w wi kszo ci zapomniany przez by ych
zachodnich kolonizatorów, poszukiwa inwestycji. Niestabilno polityczna oraz niepewna sytuacja gospodarcza, skutecznie odstrasza y
potencjalnych inwestorów. W konsekwencji tego, w adze indyjskie postanowi y zaryzykowa , tak, jak zrobili to Chi czycy i wydaje si dzisiaj,
e by a to najlepsza z mo liwych do podj cia decyzji (Meredith 2009:274).
Indyjskie zaanga owanie w Afryce zwi ksza si z ka dym rokiem i w niedalekiej przysz o ci kwoty inwestowane w Afryce mog osi gn
chi ski pu ap (Baynton – Glen, 2012)5. Rodzi to jednak kolejny punkt
zapalny w relacjach indyjsko – chi skich. Oba kraje wywieraj nacisk na
afryka skich partnerów, zmuszaj c ich do jednoznacznego zdeklarowania si po której ze stron gospodarczego przymierza.
G ówny problem Indii w dotrzymywaniu kroku Chinom, polega na
opiesza o ci w podejmowaniu decyzji. W tym przypadku niezaprzeczaln przewag dysponuje rywal ze swoj centralnie planowan gospodark i skoncentrowaniem si y decyzyjnej w w skim gronie partii rz 4
Wyra enie to jest swoist gr s ów, gdy w j zyku angielskim s owo „tributary” oznacza
zarówno dop yw, jak i lennika.
5
Od 2000 roku warto wymiany gospodarczej pomi dzy Indiami, a Afryk wzrasta blisko
o 25 proc. w skali roku.
P
O
L
I T
Y
K
A
53
MICHA FUTYRA
dz cej. Przyst powanie do dzia ania w pa stwach demokratycznych,
a ju szczególnie w m odej, olbrzymiej i nad wyraz skorumpowanej
indyjskiej demokracji, wi e si z d ugotrwa procedur decyzyjn .
Nie bez znaczenia pozostaje stosunek spo ecze stwa do inicjatyw politycznych, parlamentarna oraz medialna kontrola rz du, czy w ko cu
konieczno przestrzegania standardów demokratycznych, wykluczaj cych wspó prac z re imami autorytarnymi. Wszystko to powoduje,
i Chiny zyskuj na starcie trudn do nadrobienia przewag . W tym
przypadku w adze pa stwowe nie musz si liczy ani ze zdaniem
obywateli, ani przed kimkolwiek t umaczy ze swojego post powania.
W jednej chwili mog zmieni priorytety pa stwa, wys a wojsko na
granice lub wyda miliardy juanów na ryzykown inwestycj wymierzon w indyjskie interesy (Freedland 2011:21).
Rosja i „Wielkie Chiny”
54
Proces trudnej transformacji ustrojowej i ekonomicznej Rosji
z pocz tku lat 90. spowodowa redefinicj interesów pa stwa. Nowa
polityka zagraniczna skupi a si na stosunkach euroatlantyckich, zaniechawszy zaanga owania w rejonie Azji i Pacyfiku. Przez lata rz dów Borysa Jelcyna azjatycka cz
federacji by a o tyle istotna, o ile
na jej obszarze eksploatowano surowce energetyczne. Odej cie od
centralnie zarz dzanego systemu radzieckiego do federacyjnej struktury pa stwa rosyjskiego, spot gowa y ró nice w rozwoju regionów.
Po o one za Uralem cierpia y na skutek niewielkiego zainteresowania Kremla. Upadaj ce ekonomicznie prowincje pa stwa (szczególnie z powodu drastycznych ci w wydatkach na utrzymywanie dalekowschodniego przemys u zbrojeniowego), zmusi y do emigracji na
zachód blisko pó miliona Rosjan (Hali ak 1999:188). Kolejne przetasowania na szczytach w adzy i w konsekwencji unormowanie sytuacji wewn trznej, przynios a pierwsza kadencja prezydentury W adimira Putina. Feudalny styl sprawowania przez niego rz dów
przybli y kraj bardziej do autorytarnych wzorców chi skich, ani eli idea ów europejskiej demokracji. Manifestowana od pocz tku lat
2000. przyja rosyjsko – chi ska na forum ONZ (ostatnio w sprawie
obrony syryjskiego dyktatora Baszara Al – Asada), udowadniaj , i
ten nieformalny sojusz przez najbli sze lata trwa b dzie w najlepsze.
Jednak e wspomniana powy ej emigracja Rosjan ze wschodu w poczeniu z historycznymi ambicjami Chi czyków, rozpocz y proces,
który w niedalekiej przysz o ci istotnie zawa y na stosunkach rosyjsko – chi skich.
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – SPRZECZNE INTERESY W ILUZORYCZNYM SOJUSZU
Kraj Nadmorski, Kraj Chabarowski, Obwód Amurski, Czyta i ydowski Obwód Autonomiczny, to prowincje rosyjskiego Dalekiego
Wschodu, granicz ce z Chinami. W wiadomo ci mi dzynarodowej
terytoria te jawi si jako zapomniana, po o ona na ko cu wiata tajga lub kraina wiecznego niegu. Prawda natomiast przedstawia si
zupe nie odmiennie. Wskutek ocieplenia klimatu przez wi ksz cz
roku rosyjskie prowincje przygraniczne doskonale nadaj si do uprawy. S abo kontrolowane, praktycznie bezludne tereny okaza y si wyj tkowo atrakcyjne dla Chi czyków zamieszkuj cych tu za granic .
Tym bardziej, e po stronie chi skiej wyst puje chroniczny deficyt
ziem uprawnych. Dla przyk adu Kraj Nadmorski zamieszkany jest
przez nieca e 2 miliony rosyjskich obywateli. Lustrzan prowincj
chi sk zaludnia ponad 70 milionów ludzi (Hali ak 1999:188). W tej
sytuacji od lat dochodzi do wzmo onej okresowej migracji blisko miliona Chi czyków do Rosji. Przekraczaj c nielegalnie granic , osiedlaj si w nielicznych miastach, uprawiaj ziemi , korzystaj z rosyjskich zasobów, po czym na kilka miesi cy w ci gu roku powracaj
(lub nie) do ojczyzny. W kolejnym roku podejmuj ten proceder na
nowo. Ju w 1995 roku rosyjski minister obrony Pawe Graczow
ostrzega : „Chi czycy w a nie dokonuj pokojowego podboju rosyjskiego Dalekiego Wschodu” (Mosher 2007:162). Powsta a demograficzna asymetria w po czeniu z brakiem kontroli pa stwa nad tym
procederem mo e sta si ród em regionalnej destabilizacji i przyczynkiem do powa nego konfliktu mi dzynarodowego.
Istotne znaczenie w relacjach rosyjsko – chi skich odgrywaj ambicje historyczne. Odzyskuj ce mi dzynarodow pozycj Pa stwo
rodka nie kryje dumy ze swojej wielowiekowej pot gi, zachowuj c
pami o stuleciach upadku, wstydu i krzywdy zadanej przez naje d ców. Oficjalna pa stwowa ideologia wspierana przez media masowe,
stosuje coraz g o niej retoryk mocarstwow . Kluczow w niej rol
odgrywa idea tzw. „Wielkich Chin”. Z czasów najwi kszej ekspansji
dynastii Qing (Fairbank 2003:52), Niebia skie Królestwo6 w ada o
„rozleg ym krajem, rozci gaj cym si od rosyjskiego Dalekiego
Wschodu, poprzez po udniow Syberi po jezioro Bajka , na po udnie
przez Kazachstan i na wschód wzd u Himalajów, przez pó nocn
Birm , Laos i Wietnam” (Mosher 2007:150). Przygl daj c si historii
najnowszej, rz d w Pekinie z zadziwiaj c determinacj realizuje
plan odzyskiwania ziem „Wielkich Chin”. Najpierw dosz o do aneksji
Tybetu i okupowanych jeszcze do niedawna przez Sowietów ziem Sin-
6
P
Ówcze nie u ywana nazwa imperium chi skiego.
O
L
I T
Y
K
A
55
MICHA FUTYRA
kiangu, Mongolii Wewn trznej oraz Mand urii. Pó niej nast pi powrót
do macierzy Makau i Hongkongu, miast wyj tkowo presti owych,
gdy „wydartych” z r k kolonizatorów. Kolejnym logicznym etapem
na cie ce do odbudowania terytorialnej pot gi b dzie odzyskanie
„zbuntowanej prowincji” – Tajwanu, z w adzami którego ponownie
nawi zano dialog i ... sta e po czenia lotnicze. Nast pnie, zapewnienie
sobie niepodwa alnego panowania nad Morzami Wschodniochi skim
i Po udniowochi skim oraz skierowanie dzia a na ziemie pó nocne.
Z sinocentrycznego punktu widzenia wszystkie terytoria nale ce kiedy do dynastycznego imperium czekaj na „wyzwolenie”. Równie
po o one wspó cze nie w granicach Federacji Rosyjskiej7.
Azjatycka samba
56
Brazylia od lat dzia a na rzecz potwierdzania statusu mocarstwa
regionalnego i próbuje (jak dot d bez powodzenia) wej do grona
pa stw podejmuj cych kluczowe decyzje w skali globalnej. Deklaruje
si jako zwolennik adu multipolarnego, promuj c koncepcj zbli enia polityczno – gospodarczego z krajami pó kuli po udniowej8. Zarówno by y prezydent da Silva, jak i obecnie urz duj ca Dilma Rousseff buduj przymierze pa stw, b d cych przeciwwag dla
ameryka skiej dominacji. Problemy z niestabiln gospodark , wysok przest pczo ci , niepokojami spo ecznymi oraz amaniem praw
mniejszo ci, wykluczaj Brazyli z grona pa stw pretenduj cych do
miana mocarstw wiatowych (Ostaszewski 2010:256). Niemniej jednak, klasa rz dz ca wykorzystuje wszelkie sposobno ci do podkre lania swojej roli w przestrzeni mi dzynarodowej. Jedn z nich jest
wspó praca na forum BRIC. Najbli sze relacje wi
Brazyli z Chinami. Wynika to przede wszystkim z braku bezpo rednich sprzecznych interesów obu pa stw. Nie mniej wa ne w tej kwestii jest niewielkie zaanga owanie innych sojuszników w Ameryce Po udniowej.
Dla przyk adu, gospodarcza obecno Rosji w krajach Ameryki aci skiej zauwa alna jest dopiero od lat 2000., gdy ówczesny premier
W adimir Putin kilkukrotnie wizytowa Wenezuel , Argentyn i Bra7
O ile marzenia chi skich nacjonalistów zwi zane z odzyskaniem wszystkich staro ytnych
ziem pó nocnych s zupe n mrzonk , o tyle roszczenia wysuwane w stosunku do utraconych
w XIX w. regionów Chabarowska i W adywostoku, a szczególnie Przymorza maj historyczne
i prawne uzasadnienie.
8
Potwierdzeniem tego, by o utworzenie w 2003 roku forum dialogu Indie – Brazylia –
Republika Po udniowej Afryki (w skrócie IBSA).
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – SPRZECZNE INTERESY W ILUZORYCZNYM SOJUSZU
zyli , co zaowocowa o kontraktami w sektorze zbrojeniowym, energetycznym oraz w rolnictwie (Paniev 2012:37). Wspó cze nie Federacja Rosyjska zainteresowana jest bardziej wspó prac z re imem
zmar ego niedawno Hugo Chaveza, ani eli zacie nianiem stosunków
gospodarczych z wydawa oby si bli sz sobie Brazyli . Co prawda
Kreml wykonuje gesty przyja ni w stosunku do sojusznika, chocia by
poprzez popieranie brazylijskich d e do poszerzenia sk adu Rady
Bezpiecze stwa ONZ o mocarstwa wschodz ce, ale dzia ania te maj
charakter wy cznie symboliczny. Niedawno odkryte u wybrze y Brazylii z o a surowców energetycznych szacowanych na jedne z najbogatszych na wiecie, przyci gn y wzrok rosyjskich przemys owców.
Na mocy dwustronnych porozumie rosyjski potentat wydobywczy
Gazprom, otworzy pierwsze w kraju przedstawicielstwo, podejmuj c
tym samym dzia ania na rzecz w czenia si w eksploatowanie przysz ych z ó . Dzia ania w adz rosyjskich w Brazylii s jednak znikome
i porównuj c je z zaanga owaniem w innych pa stwach regionu, s
w zasadzie niezauwa alne. Wa n rol w zaistnia ej sytuacji odgrywaj Chiny, które jeszcze w latach 90. zadba y o swoje interesy gospodarcze w Brazylii, skutecznie zabezpieczaj c si przed konkurencj .
W oczach Pekinu Brazylia zajmuje pierwsze miejsce spo ród
wszystkich pa stw tej cz ci wiata. Wielowymiarowe relacje chi sko
– brazylijskie nabra y wyra nego kszta tu po 1993 roku, kiedy ówczesny sekretarz generalny Komunistycznej Partii Chin Jiang Zemin podpisa w Brasilii umow o „d ugotrwa ym i stabilnym partnerstwie”,
które w 2001 roku przerodzi o si w partnerstwo strategiczne (Cabestan 2013:359). Strategiczno relacji opiera si w g ównej mierze na
rolnictwie. Chi skie spó ki pa stwowe ju w drugiej po owie lat 90.
naby y znaczne obszary ziem uprawnych, aby stworzy na nich pot ne konglomeraty rolne zatrudniaj ce tysi ce Brazylijczyków. Dzi ki
temu Chi czycy rozszerzali stopniowo swoje wp ywy w kraju, jednocze nie zapewniaj c macierzy bezpiecze stwo dostaw ywno ci. Zacie niano równie wspó prac przy rozwijaniu wspólnych projektów
lotniczych i kosmicznych. Chi skie rakiety wynios y na orbit oko oziemsk pierwsze brazylijskie satelity, daj c pocz tek nowemu rozdzia owi w podboju kosmosu. Punktem kulminacyjnym rozwijaj cej
si kooperacji by o podpisanie w czerwcu 2013 roku porozumienia
o wymienialno ci walut narodowych. Mechanizm ten pozwala bankom centralnym obu pa stw rozliczanie si bez po rednictwa innych
mi dzynarodowych walut do kwoty 30 mld dolarów, co jednocze nie
jest nieprzypadkowym i widocznym dzia aniem na rzecz os abienia
dolara ameryka skiego (Leahy, 2013).
P
O
L
I T
Y
K
A
57
MICHA FUTYRA
Afryka skie postscriptum
58
Zaproszenie do BRIC Republiki Po udniowej Afryki w 2011 roku
spotka o si z nieskrywanym zaskoczeniem. Co prawda po udniowoafryka ska gospodarka nale y do najwi kszych na kontynencie, ale
w skali mi dzynarodowej jej znaczenie jest bardziej ni skromne. Stanowi zaledwie 0,7 proc. wiatowego PKB i wyprzedzaj j Turcja, Indonezja, a nawet Polska. Sytuacja wewn trzna kraju równie jest daleka
od unormowanej. Wystarczy tylko wspomnie , i dwa miasta – Johannesburg oraz Capetown – zaliczane s od lat do czo ówki najniebezpieczniejszych miast wiata (Pegg, 2011). Wymieniane s obok Bagdadu, Karaczi, Kinszasy, czy Caracas, jako miejsca o najwy szym
wspó czynniku napa ci rabunkowych, pope nianych morderstw oraz
dokonywanych gwa tów. Scena polityczna zdominowana jest przez
polityków rz dz cego Afryka skiego Kongresu Narodowego, którzy
dawno ju zapomnieli o idea ach wyznawanych przez swojego wielkiego patrona Nelsona Mandel . Dzisiaj wi kszym zainteresowaniem
ciesz si kolejne skandale z udzia em urz duj cego prezydenta Jacoba Zumy (Forum za Le Point 2013:30), ani eli kondycja borykaj cego
si z wieloma problemami pa stwa. W tej sytuacji przyj cie RPA do
sojuszu nale y rozpatrywa raczej z perspektywy politycznej. Oto
BRIC poszerza si o przedstawiciela Afryki, zmienia nazw na BRICS
i od tego momentu skupia w swoim elitarnym gronie przedstawicieli
czterech kontynentów. Z tym zastrze eniem, e RPA od chwili skorzystania z tej okazji, dok adnie zdaje sobie spraw ze swojego marginalnego znaczenia.
Paradoks BRIC
Manifestowana przez przywódców Chin, Rosji, Indii, Brazylii oraz
Republiki Po udniowej Afryki przyja na forum mi dzynarodowym,
s u y raczej bie cym, partykularnym interesom, ani eli perspektywicznej wspó pracy. Dopóki wi cej b dzie punktów stycznych w owych interesach, dot d sojusz b dzie trwa . Jednak istniej ce konflikty i te, które
w niedalekiej przysz o ci b d zyskiwa na znaczeniu pomi dzy zrzeszonymi, musz w konsekwencji spowodowa rozpad BRIC. Dodatkowo potencja pa stw sojuszniczych jest tak nierównomiernie roz oony, i trudno sobie wyobrazi aby podejmowane w jego ramach
decyzje by y traktowane w sposób wi
cy. Wypowiadane niejednokrotnie odwa ne deklaracje takie, jak propozycja z 2012 roku o stworzeniu alternatywnego do istniej cego, w asnego Banku wiatowego
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – SPRZECZNE INTERESY W ILUZORYCZNYM SOJUSZU
w ramach sojuszu, wyra aj raczej iluzoryczne ch ci grupy, ani eli ich
wspólne, rzeczywiste cele. Paradoks BRIC polega równie na tym, i
b d c mi dzynarodowym, nieformalnym co prawda porozumieniem
pa stw rozwijaj cych si , wyra a nieustann niech w stosunku do
ponadnarodowych instytucji, b d c de facto jedn z nich. Wspóln cech
koalicjantów jest przekonanie o nierównomiernie obsadzanych kierowniczych stanowiskach w organach globalnych instytucji. Brak powa nego traktowania rynków wschodz cych i ich potencja u zdaje si
czy BRIC w poczuciu krzywdy. Inna sprawa, e jest to koalicja przysz ego supermocarstwa (Chiny) z mocarstwami regionalnymi u progu
rozkwitu (Indie, Brazylia, by mo e RPA) i zmierzchu (Rosja). Z tego
wzgl du tak egzotyczny alians nigdy nie mia szans powodzenia.
Bibliografia
Monografie
Cabestan, Jean – Pierre (2013), Polityka zagraniczna Chin, Warszawa: DIALOG.
Das, Durga (2009), Indie. Od Curzona do Nehru i pó niej, Warszawa: TRIO.
Fairbank, John King (2003), Historia Chin. Nowe spojrzenie, Warszawa – Gda sk:
Bellona.
Hali ak, Edward (1999), Stosunki mi dzynarodowe w regionie Azji i Pacyfiku, Warszawa:
SCHOLAR.
Kaplan, Robert (2012), Monsun. Ocean Indyjski i przysz o ameryka skiej dominacji,
Wo owiec: Czarne.
Leonard, Mark (2009), Zrozumie Chiny, Warszawa: Nadir.
Meredith, Robyn (2009), Chiny i Indie. Supermocarstwa XXI wieku, Warszawa: Nadir.
Mosher, Steven (2007), Hegemon. Droga Chin do dominacji, Warszawa: Sprawy
Polityczne.
Ostaszewski, Piotr (2010), Mi dzynarodowe stosunki polityczne. Zarys wyk adów, Warszawa: Ksi ka i Wiedza.
Artyku y prasowe
Van Agtmael, Antoine (2012), Lepszy BRICS ni nic, „FORUM”43/44 (2461/2462),
s. 22–25.
Brooks, Karen (2011), Is Indonesia Bound for the BRICs? How stal ling reform could
Jakarta back, „Foreign Affairs” 6, s. 109–118.
Freedland, Jonathan (2011), W cieniu silnej r ki, „FORUM” 48 (2414), s. 20–21
Imhasly, Bernard (2010), Jak s o ze smokiem, „FORUM” 9 (2323), s. 22–24
Paniev, Yuri (2012), Russia turning on Latin America, „Austral: Brazilian Journal of
Strategy &International Relations”, 1, s. 37–50.
Subramanian, Arvind (2011), The Inevitable Superpower. Why china’s dominancie is
a sure thing, „Foreign Affairs” 5, s. 66–78.
Le Point (2013), Zulu harem, „NOWE FORUM”, 26 (2496), s. 30–31.
P
O
L
I T
Y
K
A
59
MICHA FUTYRA
Materia y online
Rai, Ranjit B (2013), China’s ‘String of Pearls’ – Is Male Next? „Indian Defence Review”,
http://www.indiandefencereview.com/spotlights/chinas-string-of-pearls-is-male-next/ [18.10.2013].
Singh, Mandip (2011), China base a threat to India NNaval? „The Diplomat”,
http://thediplomat.com/2011/12/17/china-base-a-threat-to-india-navy/ [18.10.2013].
Joe Leahy (2013), Brazil and China agree currency swap, „Financial Times”,
http://www.ft.com/cms/s/0/015f526a-bc07-11e1-9aff-00144feabdc0.html [18.10.2013].
Peeg, David (2011), The 25 most dangerous cities on earth, „list 25”, http://list25.com/
the-25-most-dangerous-cities-on-earth/4/ [18.10.2013].
O’Neil, Jim (2001), Building better global economic BRICs, „Global Economic Paper No: 66”,
http://www.goldmansachs.com/our-thinking/archive/archive-pdfs/build-better-brics.pdf [18.10.2013].
Baynton – Glen, Sarah (2012), Africa-India trade and investment – Playing to strengths,
„Global Research”, http://www.standardchartered.com/en/resources/global-en/pdf/Research/Africa-India_trade_and_investment_Playing_to_strengths.
pdf [18.10.2013].
*
60
Micha Futyra – the director of the Institute of Civilizations Studies at the
Tischner European University in Cracow. Academic lecturer, an expert in the fields
of Euro-Asian relations and intercultural communication in business, traveller
and journalist.
Abstract
The thesis of the title concerns the artificial and fleeting character of the
alliance of the developing countries of BRIC. The author presents a range of evidence that the actual cooperation of the five is sparse and transitory, and that the
differences and conflicting interests of these countries will result in the breaking
of the coalition in the coming years.
Keywords
BRICS, illusory alliance, conflicting interests
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – UGRUPOWANIE „KRAJÓW WSCHODZ CYCH” A CZ ONKOSTWO ROSJI...
Wojciech Łysek*9
BRICS – UGRUPOWANIE „KRAJÓW
WSCHODZ CYCH” A CZ ONKOSTWO ROSJI.
BARIERY POZOROWANEJ MODERNIZACJI
Streszczenie
Esej omawia program modernizacji Rosji rozpocz ty przez Dmitrija Miedwiediewa w 2009 roku, w kontek cie dotychczasowych prób unowocze nienia Rosji. Przeanalizowane zosta y bariery gospodarcze, polityczne i spo eczne z jakimi
musz zmierzy si rosyjscy politycy. Autor przedstawia zagadnienie odwo uj c si
do przyk adów o charakterze historycznym, a tak e do wiadczenia w reformowaniu gospodarki w pozosta ych krajach BRICS. Przeprowadzona analiza prowadzi do wniosków, i Rosja to „najbardziej nietypowy aktor” w tym klubie.
S owa kluczowe
61
BRIC, modernizacja, Dmitrij Miedwiediew, W adimir Putin, reformy, Rosja
*
Wst p
Kraje BRICS110to nieformalne ugrupowanie uznawanych na wiecie, by mo e nieco przesadnie, przysz ych pot g gospodarczych.
Trafnym synonimem je okre laj cym jest termin: „kraje wschodz ce”
* Wojciech ysek, absolwent stosunków mi dzynarodowych (UJ) i handlu zagranicznego
(UEK), s uchacz studiów doktoranckich – IV rok w Instytucie Nauk Politycznych i Stosunków
Mi dzynarodowych Uniwersytetu Jagiello skiego. Zainteresowania badawcze: obszar postradziecki ze szczególnym uwzgl dnieniem Ukrainy.
1
Okre lenie BRICS stanowi akronim w j zyku angielskim od nazw czterech pa stw: Brazylii, Rosji, Indii, Chin i Republiki Po udniowej Afryki. Autorem terminu s pracownicy banku inwestycyjnego Goldman Sachs. W 2003 r. ta w a nie instytucja opublikowa a prognoz , wed ug
której do 2050 r. gospodarki wówczas czterech krajów (RPA przyst pi o 13 kwietnia 2011 r.) wyprzedz dotychczas najbogatszych. Cech
cz c BRIC od poprzednich pot g gospodarczych
jest niewywodzenie si z cywilizacji zachodniej. Od 2011 r. w sk ad grupy wchodzi tak e Republika Po udniowej Afryki, a akronim upatrywanych jako przysz e pot gi pa stw to BRICS. Jednak na potrzeby artyku u autor pozostanie przy starszej, bardziej znanej nazwie.
P
O
L
I T
Y
K
A
WOJCIECH YSEK
62
(emerging states). Nawi zuje on do coraz wi kszej roli tych pa stw na
wiecie, odgrywanej dzi ki du emu potencja owi ludno ciowemu
i wysokiej dynamice rozwoju gospodarczego [Hudzikowski (2014):30].
W tym gronie Rosja to „najbardziej nietypowy aktor” [Laidi (2011): 7–8].
W przeciwie stwie do pozosta ych pa stw jest raczej pot g schy kow .
Federacja Rosyjska to dawne supermocarstwo d
ce do odzyskania
politycznego statusu. Prawdopodobnie jednak b dzie zbyt s aba, by
stanowi samodzielny o rodek si y. Zamiast tego w najbli szych latach
rz dz cy Rosj zmierz si z odwiecznym pytaniem o rosyjsk to samo
zwi zan zarówno z Europ , jak i Azj [Friedman (2009): 87–91].
W artykule powy sza teza omówiona zostanie na przyk adzie projektu modernizacji z 2009 r., og oszonego przez ówczesnego prezydenta Federacji Rosyjskiej Dmitrija Miedwiediewa. Szczególna uwaga zostanie zwrócona na przyczyny nie zrealizowania tej koncepcji.
W tym celu przedstawione zostanie t o idei modernizacji w dotychczasowej polityce rosyjskiej na przestrzeni trzystu lat. Dopiero wówczas
motywacje i dylematy obecnych elit rz dz cych Rosj stan si lepiej
zrozumia e. Dla pe niejszego udowodnienia postawionej tezy koniecznym
jest zaprezentowanie nieefektywnej struktury gospodarczej i niebezpiecze stwa jakie ze sob niesie nieukszta towana to samo spo ecze stwa rosyjskiego.
Trzy próby modernizacji
Dzieje XIX-wiecznego Egiptu, pod rz dami Muhamada Alego, stanowi przyk ad tego, do jakich niebezpiecze stw prowadzi centralne
zarz dzanie. Plany modernizacji muzu ma skiego w adcy pod wieloma wzgl dami wygl da y obiecuj co. Jednak Egiptowi brakowa o
kluczowego elementu – przedsi biorców, czyli klasy redniej. Ujmuj c spraw z punktu widzenia pogl dów Maxa Webera, spo ecze stwo nie charakteryzowa o si „etyk protestanck ”. Cho przytoczony
przyk ad dotyczy jednego kraju, mo na go rozszerzy na gospodarki
Afryki, Bliskiego Wschodu czy te Ameryki aci skiej. Nap yw zagranicznych inwestycji, wzgl dnie dobrze zarz dzanych korporacji by by zbawienny dla zamieszkuj cych te regiony spo ecze stw. Niestety
ich rozwój uniemo liwiaj ró norakie problemy, w ród których warto wymieni chocia by: niski poziom edukacji, dyskryminacj kobiet,
czy te g boko zakorzeniony kult macho [Landes (2007):13–15].
Powy szy opis odnie mo na tak e do Rosji. Elity polityczne tego
kraju od przesz o dwudziestu lat próbuj rozwi za sprzeczno ,
tkwi c u samych podstaw ich dzia a . Federacja Rosyjska stara si
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – UGRUPOWANIE „KRAJÓW WSCHODZ CYCH” A CZ ONKOSTWO ROSJI...
powróci do roli jednego z czo owych mocarstw, by zaj pozycj odpowiadaj c aspiracjom rz dz cych. Równocze nie pa stwo stoi
przed wyzwaniami uniemo liwiaj cymi realizacj tych planów. Przeszkod s ograniczenia wynikaj ce z sytuacji gospodarczej. S abo
pa stwa jako instytucji, zapó nienie technologiczne, brak etosu pracy, korupcja czy te uzale nienie od surowców, to tylko niektóre wyzwania stanowi ce bariery rozwoju. St d te , niejako samoistnie narzucaj cym si rozwi zaniem wszelkich bol czek wydaje si projekt
g bokich reform – modernizacja.
Ju pobie na znajomo rosyjskiej historii nasuwa wiele w tpliwo ci.
Rosja od ponad trzystu lat regularnie staje przed wyzwaniem narzucanej odgórnie modernizacji. Na pocz tku XVIII w., car Piotr I przeprowadzi szereg reform, na wzór europejskich tzw. „o wieconych”
monarchii. Do pr dko okaza o si jednak, i ich skuteczno jest
niewielka. Poza nieliczn elit , nadal przewa a y w spo ecze stwie instytucje, obyczaje oraz wierzenia o azjatyckim i bizantyjskim rodowodzie. Z podobnym skutkiem próbowano implementowa reformy
w XIX w. za panowania cara Aleksandra II. One tak e zako czy y si
niepowodzeniem.
Równie do wiadczenia p yn ce z XX w. nie napawaj optymizmem. Wprawdzie po raz kolejny najskuteczniejszymi reformatorami
okazali si autorytarni przywódcy. Jednak nawet ich sukces trudno
uzna za pe ny i poniesiony najni szym mo liwym kosztem. Z pewnoci za taki nie mo na uzna blisko siedemdziesi ciu lat rz dów komunistycznych. Mimo to próba zosta a podj ta. Tak bowiem nale y
interpretowa dzia ania opisane przez W odzimierza Lenina, który
stwierdzi , i komunizm to w adza radziecka i elektryfikacja. Ta ostatnia za
to nic innego jak modernizacja, konkretnie za gwa towne uprzemys owienie, kontynuowane pó niej przez Józefa Stalina [Huntington
(2008): 201–202].
Celem planowanych zmian by o nie tylko podniesienie standardu
ycia, lecz tak e zaj cie odpowiedniego miejsca na „wielkiej szachownicy”. Podobnie nale y interpretowa obecny projekt modernizacji,
uroczy cie rozpocz ty w 2009 roku. Jednak tym razem Rosja znalaz a
si w szerszym gronie okre lanym od 2001 r. jako BRIC [O’Neill
(2001)]. W przeciwie stwie do pozosta ych uczestników tego klubu,
którzy mieli d u szy lub krótszy etap w historii, gdy byli kolonizowani przez przedstawicieli cywilizacji euro-atlantyckiej, Rosja posiada
zupe nie odmienne do wiadczenie, imperialne.
Istnieje jednak interpretacja cz ca modernizacj i kolonializm.
Autorem odnosz cym si do tych poj w kontek cie Rosji jest Anatol
Utkin. Przedstawiciel Rosyjskiej Akademii Nauk na amach „SwobodP
O
L
I T
Y
K
A
63
WOJCIECH YSEK
64
noj mysli” wyrazi pogl d, i Rosja jest zmuszona recypowa z Europy zdobycze techniczne i instytucjonalne. W ten sposób broni si bowiem przed inwazj Zachodu. Ta swoista gra przy pomocy hase
modernizacyjnych prowadzona jest od czasów Piotra I, przez ca y XX w., a
do dzisiaj. Jak stwierdza rosyjski naukowiec, jedynie w 1991 r. Rosja
skapitulowa a przed Zachodem tak jak wcze niej musia y to zrobi
Indie, Chiny czy Japonia. W opinii A. Utkina powrót do gry jest mo liwy, je li tylko wspó cze ni modernizatorzy przypomn sobie o podstawowych interesach i odr bnych warto ciach reprezentowanych przez
Rosj [Utkin (1993):3–14].
Interpretuj c dzieje pa stwa carów w kontek cie procesów kolonizacyjnych nale y mie jednak na uwadze fakt oddzia ywuj cy na sytuacj omawianego pa stwa tak e obecnie. W po owie lat 90-tych XX w.,
Geoffrey Hosking na amach „The Times Literary Supplement”, w artykule „The Freudian Frontier”, porównywa Rosj do Wielkiej Brytanii
i stwierdza , i jej problemy wi za y si z tym, i by a imperium, za
pa stwa Europy Zachodniej mia y imperium. Nast pnie wyja nia: dla
Brytyjczyków imperium oznacza o terytoria dalekie od ich ojczyzn, tote gdy
nadszed kres imperium, potrafili od czy si od niego bez wi kszego alu.
W przeciwie stwie do nich imperium rosyjskie by o cz ci ojczyzny i „tubylcza ludno ” w sposób nieunikniony miesza a si z Rosjanami na targu, ulicy,
w szkole – jak ma to równie miejsce dzisiaj [cyt. za: Szporluk (2004):33].
Wypowied brytyjskiego uczonego zachowuje aktualno , nasuwa
jednocze nie przypuszczenie, i m. in. w tym nale y upatrywa niemo no ci osi gni cia przez Federacj Rosyjsk czo owej roli we wspó czesnym wiecie.
„Naprzód Rosjo”
Po wygranych wyborach, w maju 2008 r. urz d prezydencki w Federacji Rosyjskiej obj D. Miedwiediew. Nowa g owa pa stwa, nie b d ca wcze niej pierwszoplanowym politykiem, po roku rz dów zapowiedzia a firmowany swoim nazwiskiem projekt modernizacji. Zosta on
przedstawiony we wrze niu 2009 r. na amach ró nych mediów pod
postaci artyku u pt.: „Go Russia!!” [Medvedev (2009)].1
Powy szy program polityczny zawiera szereg celów. Dla potrzeb niniejszego artyku u nale y wymieni kilka z nich, tzw. „pakiet modernizacyjny” oznacza m.in.: zast pienie osi gni radzieckiej gospodarki, poprzez wdro enie nowych technologii, rozwój systemów
1
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – UGRUPOWANIE „KRAJÓW WSCHODZ CYCH” A CZ ONKOSTWO ROSJI...
kosmicznych2 i telekomunikacyjnych, przezbrojenie armii, pozyskiwanie kapita ów czy te know-how z pa stw wysokorozwini tych [Ibidem].
W tym miejscu warto wyja ni pewn ró nic w rozumieniu kluczowego dla ca ego artyku u zagadnienia „modernizacji”. Otó z punktu widzenia mieszka ca Zachodu, modernizacja oznacza nie tylko
unowocze nienie w zakresie gospodarki, lecz tak e zmiany o charakterze systemowym. A wi c, prócz restrukturyzacji czy te poprawy
warunków dla inwestorów, istotna jest rewolucja informacyjna. Ostatni
element wi e si za z wi kszym zakresem wolno ci obywatelskich.
Powszechnie za modernizacj kojarzy si z post pem naukowo-technicznym i uprzemys owieniem. Semantycznie wi e si j z unowocze nianiem. W dyskursie naukowym oczekuje si jednak, by w definicji
zawrze wyja nienie róde i uwarunkowa post pu i dobrobytu. Wysoki standard ycia spo ecze stwa nie przek ada si automatycznie na
jego nowoczesno (zmodernizowanie). Dobrobyt z pewno ci jest
jednym z wyznaczników modernizacji. Dowodzi tego przyk ad naftowych
krajów w Zatoce Perskiej, które trudno uzna za zag bie postindustrialne, chocia na ich terytorium znajduje si du o atrybutów nowoczesno ci (wie owce, limuzyny, komputery) [Bratkiewicz (2007): 19–20].
W XXI w. nie mo na ju tylko pozorowa przemian poprzez import
technologii z lepiej rozwini tych obszarów. One musz by kompleksowe i zawiera tak e, jako efekt ko cowy, pluralizm na scenie politycznej. Funkcjonuj cy kiedy brak koniunkcji mi dzy unowocze nianiem a demokratyzacj , dzi ju nie ma racji bytu. Wyrazem tego
iunctim stanowi wy onienie si nowoczesnego narodu. Zgodnie z opini izraelskiego znawcy problematyki Shmuela N. Eisenstadta:
Kszta towanie si narodu („nation building”) postrzega si jako odzwierciedlenie ostatniej fazy modernizacji. Stabilne i uporz dkowane
pa stwo narodowe uznane jest za w a ciw form i zbiorowe ramy
organizacji, które ulegaj przemianom w tej fazie i które s zdolne poradzi sobie z ró nymi napotkanymi problemami [Eisenstadt (1981):
321–322].
W erze internetu nieaktualne sta y si s owa Aleksandra Hercena,
który okre la cara Miko aja I jako „D ingis-Chana z telegrafem”, analogicznie J. Stalina mo na okre li jako „D ingis-Chana z telefonem”.
Wynika to m. in. z kojarzenia szczególnie w Rosji modernizacji z „westernizacj ”, czyli powierzchownego, nie za esencjonalnego, aspektu
2
Warto zwróci uwag , i eksploracja kosmosu, w sytuacji niedoinwestowania kapita u
ludzkiego wydaje si wielce problematyczna. Szczególnie, e patologie spo eczne od wielu lat
stanowi barier wzrostu dla rosyjskiej gospodarki.
P
O
L
I T
Y
K
A
65
WOJCIECH YSEK
66
modernizacji. Wspó cze nie jedn z odrzucanych warto ci jest uniwersalizacja praw cz owieka.
W wielu krajach Wschodu (problem dotyczy zarówno Rosji jak i Chin
czy pa stw muzu ma skich) zagadnienie to odbiera si jako europocentryczne narzucanie wzorów, nieodpowiadaj cych niezachodnim
realiom lub wr cz koliduj cych z postawami i zachowaniami maj cymi
swoje potwierdzenie w religii i tradycji [Ignatieff (2001):105]. Przedstawiciele rosyjskich elit, cho wydaj si dostrzega obydwa wymiary,
to jednak sprawiaj wra enie zainteresowanych jedynie utrzymaniem
w adzy. Realizacja pe nego programu modernizacji mog aby zagrozi
ich monopolistycznej pozycji w zakresie wp ywów politycznych.
Niemal automatycznie narzuca si wi c pytanie: co sk ania rosyjsk
klas polityczn do podj cia modernizacji, nawet w ograniczonym zakresie. Wydaje si , i klucza do odpowiedzi na zadane pytanie nale y
szuka w mo liwo ci spo ecznej rewolty, lecz nie dokonanej przez
„wi niów sumienia”, lecz „armi pustych o dów”. Taki scenariusz
jest o tyle prawdopodobny, i obecny kryzys gospodarczy mo e pozbawi rz dz cych narz dzi w postaci rodków na „przekupienie” spo ecze stwa. Tempo rozwoju rosyjskiej gospodarki wyra nie spada.
W poprzednim roku wzrost gospodarczy wyniós jedynie 2%. Wczeniej wynosi dwa razy wi cej, a przed kryzysem finansowym, który
rozpocz si w 2008 r., nawet 7% [Dinamika WWP (2013)].
Gospodarcza i demograficzna pozycja Rosji jest znacznie s absza
ni pozosta ych pa stw BRICS. Przysz e wizje gospodarczego rozwoju
buduje si w oparciu o zasoby naturalne. Zamiast pe ni rol „wschodz cej pot gi”, rosyjskie elity prowadz polityk charakterystyczn
dla pa stwa rentierskiego. W kwestii demografii Federacja Rosyjska
w ogóle nie pasuje do pozosta ych krajów BRICS. Liczba ludno ci
maleje, co jest wynikiem patologii dotykaj cych spo ecze stwo [Laidi
(2011): 7–8].
Mimo kryzysu pozosta e pa stwa BRICS rozwijaj si w tempie
zbli onym do tego sprzed kryzysu. Zarysowuj c si mi dzy Rosj
a pozosta ymi cz onkami grupy ró nic , najlepiej obrazuje poziom inwestycji. W przypadku Rosji to obecnie niespe na 4% PKB na edukacj i niewiele wi cej na ochron zdrowia. Negatywne tendencje pog bia niska rednia ycia. Dla m czyzn to jedynie 64 lata czy rekordowo
niski nap yw si y roboczej [Powa ne k opoty (2013)]. W efekcie, niepisana
umowa spo eczna (godziwe ycie za brak zainteresowania dzia aniami rz dz cych), zawarta na pocz tku rz dów W adimira Putina, przestaje funkcjonowa , przyczyniaj c si do wzorstu niepokojów spo ecznych
[Dwug owy nied wied (2008)].
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – UGRUPOWANIE „KRAJÓW WSCHODZ CYCH” A CZ ONKOSTWO ROSJI...
Dla porównania, w Chinach bezpo rednie inwestycje zagraniczne
stanowi g ówn d wigni wzrostu. W 2010 r. ich warto wynios a
105,7 mld dolarów. Du a cz
z nich pochodzi a z pa stw s siedzkich
(88 miliardów) i istnieje du e prawdopodobie stwo, e by y dzie em
chi skiej diaspory. Rosja tak e posiada ten potencja . Inwestycje np.
z Cypru, to w rzeczywisto ci rodki obywateli rosyjskich ukryte przed
urz dami podatkowymi w tzw. „rajach podatkowych” [Fischer (2013)]3.
Uwag kremlowskich dygnitarzy powinno jednak zwróci nie tylko
ród o nap ywu rodków pieni nych, lecz tak e dynamika transferu.
W porównaniu z 2012 r., inwestycje bezpo rednie wzros y w Chinach
a o 20,5% [Statistics of China’s (2011)].
„Choroba holenderska”
Opisane wy ej obawy przed niekorzystnym rozwojem sytuacji, stanowi objaw g bszych problemów przed jakimi stoi wspó czesna Rosja.
Ich róde nale y szuka w czynniku postrzeganym przez rz dz cych
jako atut Federacji Rosyjskiej – w eksporcie surowców energetycznych
(ropa i gaz). Gospodarka oparta w znacznym stopniu na sprzeda y
kopalin, prócz wysokiego poziomu zysków, uzale nia kraj od koniunktury na wiatowych rynkach. W ten sposób doprowadzaj c do zjawiska
znanego powszechnie jako tzw. „choroba holenderska”4 [Kaliszuk
(2009); Kaliszuk (2010)] czy te petro-state5 [Batko (2011)].
3
Wed ug agencji ratingowej Moody’s wielko
rodków rosyjskich banków na rachunkach
w bankach cypryjskich si ga 12 mld USD, a depozyty rosyjskich firm to 19 mld USD. Od lat 90-tych
XX w. Cypr jest najwi kszym centrum finansowym Rosji za granic , przez które prowadzone s
wielomiliardowe operacje finansowe rosyjskich koncernów i firm, z których cz
pochodzi
z nielegalnych róde i jest zwi zana z przest pczo ci i korupcj . Skumulowana warto inwestycji w Rosji pochodz cych od firm zarejestrowanych na Cyprze osi gn a, wed ug danych Federalnej S u by Statystyki Pa stwowej, na koniec 2012 roku warto 76,7 mld USD, z czego
69% stanowi inwestycje bezpo rednie. Cypr jest tak e drugim pod wzgl dem wielko ci krajem,
w którym lokuj swoje inwestycje rosyjskie firmy. Ich skumulowana warto w 2012 roku osi gn a 29,5 mld USD.
4
„Choroba holenderska” – zjawisko zaobserwowane w latach 50-tych XX wieku w Holandii,
gdzie odkryto z o a gazu na obszarze Morza Pó nocnego. Perturbacje dla kraju pogr onego w
tej anomalii gospodarczej to nadmierna aprecjacja waluty – co wynika z rosn cych dochodów
ze sprzeda y surowców. W efekcie eksport staje si nieop acalny. W skrajnych przypadkach
doj mo e do deindustrializacji.
5
Petro-state – pa stwo, którego gospodarka w ponad 10% warto ci PKB oparta jest na sektorze paliwowym, a eksport jego wyrobów przynosi co najmniej 40% zysków z eksportu. Nale y
zwróci tak e uwag na s aby rozwój innych ga zi gospodarki, polityka pa stwa podyktowana
jest cz sto interesami sektora surowcowego, a poziom instytucji pa stwowych jest do niski.
P
O
L
I T
Y
K
A
67
WOJCIECH YSEK
68
Powy sze okoliczno ci sprawiaj , e rola g ównego eksportera gazu
dla Europy przyczynia si do zahamowania procesu unowocze niania
i restrukturyzacji. St d te popyt na rosyjski gaz w Europie przestaje
by atrakcyjnym remedium na bol czki rodzimej gospodarki, a staje
si zagro eniem dla niej. Cz sto zapomina si o tym, e Rosja nie tylko
mo e grozi Europie odci ciem dostaw, ale równie sama jest uzale niona od dostawców [Azja staje si (2011)].
Warto jeszcze zwróci uwag na pewn do oczywist kwesti .
Dla rosyjskiego establishmentu, spersonalizowanego w osobie W. Putina, surowce s tym samym czym dla J. Stalina by a Armia Czerwona. O ile radziecki przywódca postrzega wiat przez pryzmat liczby
dywizji, o tyle obecny prezydent Federacji Rosyjskiej ocenia sytuacje
przez pryzmat metrów sze ciennych b kitnego paliwa [Spó ka Kreml
(2005)]. St d nasuwa si konstatacja, i eksport kopalin, cho stanowi hamulec, to jednak trudno b dzie komukolwiek zmarginalizowa
jego wp yw na ycie spo eczne wspó czesnej Rosji, w sytuacji deklarowanych mocarstwowych ambicji elit.
Warto przypomnie , i obecna silna pozycja Federacji Rosyjskiej
opiera si na podstawach maj cych pocz tek w poprzednim, dwubiegunowym systemie. S to przede wszystkim: posiadanie broni j drowej, czy te dysponowanie prawem veta w Radzie Bezpiecze stwa
Organizacji Narodów Zjednoczonych [Zachód przeciwko (2004)]. Dodatkowym argumentem Rosji jest dziedzictwo wielkiej wiatowej pot gi,
zarówno carskiej, jak i komunistycznej. To znacz cy element, poniewa
w ten sposób atwiej ni innym globalnym graczom wyst powa na
wiatowej scenie, dostrzega kluczowe sprawy, utrzymywa liczny
korpus dyplomatyczny i g osi swoje zdanie. Te zasoby jednak trac
swoje znaczenie w przypadku braku si y materialnej. Zazwyczaj mi dzy
utrat w adzy a atrybutów o niej wiadcz cych, up ywa nieco czasu.
W tym kontek cie, koalicja pa stw BRICS pozwala zaistnie Rosji
podczas interakcji z Zachodem. W przeciwie stwie do „wschodz cych
mocarstw”, Rosja jest wiatow pot g , nie b d c w rzeczywisto ci
mocarstwem regionalnym. St d te próba zmniejszenia swojej izolacji
na arenie mi dzynarodowej poprzez tworzenie koalicji. Mo na za o y ,
i Rosja traktuje swoje cz onkostwo w BRICS jako rodzaj substytucji
swojej pot gi wsz dzie tam, gdzie jej pozycja jest s aba [Hudzikowski
(2014):178].
Zaprezentowane instrumenty rozbudzaj jednak nadmierne pragnienie decydowania o sprawach ogólno wiatowych, co jednak nie mo e
zosta m. in. na skutek s abo ci gospodarczej zaspokojone. W tym
kontek cie wydaje si , i gospodarczy kryzys, który rozpocz si niemal w tym samym czasie, co sztandarowy projekt modernizacji
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – UGRUPOWANIE „KRAJÓW WSCHODZ CYCH” A CZ ONKOSTWO ROSJI...
D. Miedwiediewa, to najlepszy okres na odwa ne i g bokie strukturalne reformy w rosyjskiej ekonomii. Czas zawirowa w wiatowej
gospodarce wymaga radykalnych dzia a . One s wr cz wymuszane
przez trudn sytuacj . Z obecnej recesji skorzysta y Brazylia, Chiny
i Indie [Walewska (2010)].
Gospodarczy kryzys stwarza doskona okazj dla odwa nych
zmian. Równocze nie, w historii znane s przyk ady pa stw, jak Kanada czy Australia, które jeszcze niedawno opiera y swój wzrost dochodów
na surowcach, a dzi zaliczane s do gospodarek postindustrialnych.
Przej cie od monokultury do nowoczesnej i zdywersyfikowanej struktury jest wi c mo liwe [Tylko bez barier (2009)].
Pozosta e pa stwa BRICS równie wydaj si zagro one popadni ciem w problemy z tego powodu, jednak w mniejszym stopniu.
Bran e, na które k adzie si nacisk s bowiem mniej zale ne od gwa townych waha cen na gie dzie jednego czynnika. Mo na wr cz mówi
o pewnego rodzaju „podziale pracy” mi dzy nimi. Brazylia specjalizuje si w rolnictwie i artyku ach rolno-spo ywczych, Indie rozwijaj us ugi i bankowo , a Chiny wszelkie rodzaje produkcji i do tego s
ogromnym rynkiem zbytu. Kraje te inwestuj równie w post p naukowo-techniczny oraz infrastruktur . Na przyk ad Brazylia skutecznie
rozwija nowoczesne ga zie produkcji przemys owej, tj. motoryzacj
i przemys lotniczy [Cimek (2011):140].
Elity polityczne a gospodarka
Zapowiadane zmiany z pierwszych lat rz dów W. Putina, o ukróceniu samowoli oligarchów, obecna w yciu spo ecznym korupcja,
czy dotacje dla Kaukazu, prowadz do zniecierpliwienia zwyk ych
Rosjan. Szeroko znane s wyj tkowo liczne powi zania mi dzy grup najbogatszych a politykami, co jedynie wzmaga spo eczne niezadowolenie. Budowaniu poczucia jedno ci nie sprzyja fakt, i Moskwa
uchodzi za jedno z najdro szych miast na wiecie. Przejawia si to m.
in. poprzez zamieszkiwanie jej przez siedemdziesi ciu dziewi ciu miliarderów. Dla porównania, w Nowym Yorku jest ich „zaledwie” pi dziesi ciu dziewi ciu. Natomiast w stolicy cz onka grupy BRICS –
w ekinie „jedynie” dziewi tnastu [Balcer (2011)].
Dysonans mi dzy spo ecze stwem a decydentami dodatkowo pog bia narastaj ca apatia w ród elit. Po cz ci wynika to z wzajemnych powi za , które nie sprzyjaj procesowi ich wymiany, czy te rywalizacji. Bezruch przyczynia si do konserwatyzmu pogl dów w tej
grupie. Jej przedstawiciele pozostaj niech tni wobec projektu zmian.
P
O
L
I T
Y
K
A
69
WOJCIECH YSEK
70
Ewentualna modernizacja mog aby bezpo rednio zagrozi interesom
prowadzonym przez przedstawicieli elity.
Paradoks obecnej sytuacji polega na tym, i zgoda, co do wykluczenia
z ycia spo ecznego korupcji, czy te zmian w gospodarce opartej na
surowcach, zawiera jedno zastrze enie. Stanowi je wp ywy i zyski
elit. One maj pozosta nienaruszone. Tym trudniej wyleczy Rosj
z odwiecznej choroby. Dodatkowo w kraju panuje „prawny nihilizm”,
co przejawia si w dysfunkcjonalnym wymiarze sprawiedliwo ci. To
zasadnicza ró nica mi dzy Federacj Rosyjsk a Indiami czy nawet
Chinami [Stuermer (2008):208].
Przewa aj ca wi kszo establishmentu powi zana jest z nieefektywnymi sektorami gospodarki [Machina Putina (2011)]. Konsensusu
co do konieczno ci zmian dowodzi chocia by wypowied W. Putina,
który wspomnia w swoim or dziu z 26 kwietnia 2007 r., e Rosji niezb dna jest „druga elektryfikacja” [Kisielewski (2007):122]. Wyra ne
nawi zanie do wspomnianego na pocz tku artyku u has a W. Lenina,
to jedna z szeregu wypowiedzi czo owego rosyjskiego polityka na temat potrzeby reform [Stuermer (2008):46–69].
Bior c pod uwag przedstawion argumentacj nale y odrzuci tez ,
i wewn trz elity istnieje podzia na modernizatorów i konserwatystów.
Bardziej precyzyjne wydaje si stwierdzenie, e istnieje tyle podzia ów,
ile jest ró nych interesów [Paszyc (2012)]. Jedynym spoiwem pozostaje mo liwo oddzia ywania na dzia ania machiny pa stwowej.
We wspó czesnym wiecie znale mo na przyk ady pa stw o niedemokratycznym systemie politycznym, gdzie przeprowadzono proces modernizacji. W kontek cie omawianego programu, w mediach
rosyjskich przywo uje si casus Singapuru [Trenin (2008); Trenin
(2010)]. Do pewnego stopnia wzorem mo e by te cz onek grupy
BRICS – Chiny. Rozpocz te pod koniec lat 70-tych XX w. reformy
opiera y si na odrzuceniu centralnego planowania na rzecz wspierania przedsi biorstw pa stwowych. Nie przeszkodzi a w tym oficjalna
ideologia komunistyczna.
Rozwój gospodarczy okaza si dla rz dz cych wa niejszy. Doprowadzi o to do uzupe nienia zasad gospodarki socjalistycznej, wydawa
by si mog o sprzecznymi, dokumentami prawnymi wspieraj cymi
inicjatyw prywatn . Typowym tego przyk adem jest akt z lipca 1988 r.
pt.: „Wst pne warunki prywatnej przedsi biorczo ci”. Zgodnie z tym
dokumentem, jednostka prowadz ca dzia alno gospodarcz jest
uznawana za przedsi biorstwo prywatne je li zatrudnia co najmniej
o miu pracowników. Rozwojowi sprzyja o ustanowienie tzw. „czerwonych kapeluszy”, czyli pa stwowych licencji, które otrzymuje si
przez wp acanie do pa stwowego bud etu stosowanych op at. AdmiK
U
L
T
U
R
A
BRICS – UGRUPOWANIE „KRAJÓW WSCHODZ CYCH” A CZ ONKOSTWO ROSJI...
nistracja za wobec takiego przedsi biorstwa zaprzestaje n kania
z powodów ideologicznych [Zob. wi cej: Yingqiu (2013); Yueh (2008)].
Rosyjska klasa rz dz ca, mimo porzucenia komunistycznej ideologii,
nie stworzy a takich korzystnych warunków dla rednich i ma ych
przedsi biorców. „Wielki skok” nie mia wi c miejsca mimo wytworzenia si równie istotnego lobby pod postaci grup oligarchicznych.
W efekcie Rosja nie na laduje rz dzonych autorytarnie tzw. „azjatyckich tygrysów”, czy te Chin po 1978 roku [Por. Whitmore (2011)].
Ró nic w podej ciu do spraw pa stwowych, mo na dostrzec tak e
analizuj c sk ad tzw. „ elaznego elektoratu”. Rosyjskie elity nie próbuj oprze si na grupie b d cej podpor re imu w Azji Po udniowo-Wschodniej. Nie wspieraj wi c klasy redniej, która przyczyni a si
do sukcesu gospodarczego „azjatyckich tygrysów”. Zarz dzaj cy Rosj staj si natomiast reprezentantami oligarchicznych interesów,
a przed kolejnymi wyborami szukaj poparcia u ywaj c najprostszych rodków w ród szerokich rzesz spo ecze stwa. Odwo uj si do
emocji, podnosz narodowe has a cz sto po czone z niech ci wobec obcych (przede wszystkim z Kaukazu). W ten sposób dokonuje si
podzia spo ecze stwa, a tak e propagowanie tezy, i jedynie obecna
elita mo e zagwarantowa unikni cie kolejnej wielkiej „Smuty”, jak ta
z lat 90-tych XX w. [Por. Modernizacja Rosji (2009)].
Wspomniana podpora re imu w Azji Po udniowo-Wschodniej – klasa
rednia, prócz pozytywnego wp ywu jaki wywiera na gospodark , stanowi równie istotne oparcie dla ruchów domagaj cych si demokracji.
Natomiast kremlowscy decydenci za g ówny cel stawiaj sobie zachowanie swych niczym nie skr powanych mo liwo ci oddzia ywania
w sferze polityki. Warto podkre li , i elity w pa stwach azjatyckich
unikn y utraty wp ywów, gdy potrafi y zaspokoi pragnienia klasy
redniej, nim ta zacz a domaga si praw politycznych [Zob. wi cej:
Emerging Asia (1997); Huntington (1995)]. Czy temu zadaniu potrafi
sprosta rz dz cy Rosj ?
Wydaje si to w tpliwe. W przeci gu ostatniej dekady pozycja tej
grupy spo ecze stwa uleg a powa nemu wzmocnieniu. Do wspomnie , i w latach 2000–2012 rednie roczne wydatki przedstawiciela klasy redniej wzros y z oko o 6,5 do 9 tysi cy dolarów [Scenarios for
(2013):22]. Nale y podkre li , i rosyjska klasa rednia jest przy tym
lepiej wykszta cona ni przeci tni Rosjanie i zamieszkuje przede
wszystkim du e miasta [Ovcharova (2012)]. Sprzyja to wi kszej wiadomo ci obywatelskiej, co z kolei przek ada si na wy sze oczekiwania wzgl dem rz dz cych.
Powa n barier dla rzeczywistej, a nie tylko pozorowanej modernizacji Rosji jest nie tylko nieodpowiednia struktura gospodarki, lecz
P
O
L
I T
Y
K
A
71
WOJCIECH YSEK
72
tak e podzia wp ywu poszczególnych grup spo ecznych w rz dzeniu.
Wypada zwróci uwag na nadmierne i nieefektywne dzia ania pa stwowej administracji. Celem uargumentowania konieczne jest przywoanie projektu rosyjskiej „Krzemowej Doliny” w Sko kowie [Krumm
(2010)], podobnego centrum nowych technologii w Archangielsku
[Filatova (2011)] czy te stan infrastruktury drogowej ze szczególnym
podkre leniem stanu drogi cz cej Petersburg i Moskw . Nieliczne
obszary dostosowane na przyj cie wysoko zaawansowanych technologii pozostaj w sprzeczno ci z ogólnym stanem rosyjskiej gospodarki. W efekcie, potencjalni inwestorzy w ród czynników zniech caj cych ich przed wej ciem na rosyjski rynek wymieniaj m.in.
nieadekwatny stan infrastruktury [The Global (2013):326].
Menad erowie spoza Rosji uznali, i korupcja oraz s abo instytucji
to najpowa niejsze bariery zniech caj ce do inwestowania na terytorium Rosji [The Global (2011)]. Kilka lat wcze niej podobne zastrze enia posiadali zrzeszeni w Ost-Ausschuss der Deutschen Wirtschaft
niemieccy przedsi biorcy, którzy uzale niali swój optymizm od post pu w upraszczaniu biurokracji, walce z korupcj , czy te ustanawianiu przewidywalnych zasad odno nie podatków i norm prawnych
[Por. Stuermer (2008):158–159]. Katalog obaw zachodnich biznesmenów potwierdzaj najnowsze badania. Korupcja zosta a uznana za
najbardziej problematyczny z punktu widzenia przedsi biorców.
Prócz tego przedsi biorcy zwrócili uwag na wysoko i regulacje podatkowe, jak równie nieefektywno administracji pa stwowej [The
Global (2013):326].
To samo
wspó czesnych Rosjan
Scharakteryzowane wy ej zjawiska prowadz do konkluzji, i
stworzony przez W. Putina system to specyficzna konstrukcja. Z jednej strony centralizacja struktur federacji na pocz tku XXI w. zapewni a konsolidacj w adzy wokó wybranej grupy, z drugiej zarz dzane
przez ni instytucje nie potrafi podo a wyzwaniom przed jakimi stoi
wspó czesna Rosja.
Dwana cie ostatnich lat dostarcza wiele dowodów na nieudolno
administracji nie tylko wobec d ugookresowych wyzwa , lecz tak e
podstawowych zada stoj cych przed pa stwem, jak chocia by zapewnienie bezpiecze stwa obywatelom. Fala po arów w letnich miesi cach 2010 r., czy te powód na Kubaniu w lipcu 2012 r. stanowi
tylko wybrane do przypadkowo przyk ady nieudolno ci w adz [Parfitt (2010); Rogo a (2012)].
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – UGRUPOWANIE „KRAJÓW WSCHODZ CYCH” A CZ ONKOSTWO ROSJI...
Mimo przedstawionego wy ej krytycznego stanu obecnego, musimy pami ta , i cz
rosyjskiego spo ecze stwa autentycznie popiera obecny system rz dów. Przeci tni obywatele obawiaj si zwi zanych z gospodark rynkow i demokracj zagro e dla ich codziennej
egzystencji [Babicz (2010)]. Obecny status quo zapewnia z udn stabilno . Realna modernizacja, czyli proces oznaczaj cy g bokie przemiany spo eczne, wymaga oparcia si na zasadach pa stwa prawa,
które obecnie próbuje si marginalizowa . W asno prywatna wci
nie zyska a szerokiej akceptacji na terenie Rosji, a funkcjonowanie
wymiaru sprawiedliwo ci pozostawia wiele do yczenia. Taka sytuacja wywiera negatywny wp yw na perspektywy rozwoju Federacji
Rosyjskiej. Zw aszcza przy braku konsekwentnie realizowanej strategii, która stanowi zazwyczaj istotne wsparcie dla g bokich reform.
Wbrew pozorom takie odgórnie zarz dzane zmiany s mo liwe do zaimplementowania. Dowodz tego przyk ady „rewolucji Meiji” w XIX-wiecznej Japonii czy program modernizacji Turcji po I wojnie wiatowej za rz dów Mustafy Kemala zwanego Atatürkiem [Huntington
(1998):206–219; Benedict (1999):40–49].
Rosja niejako ex definitione jest organizmem zró nicowanym. Wynika to z terytorialnej rozleg o ci, czy te etnicznej ró norodno ci. Wed ug oficjalnych danych do ruskiej to samo ci6 poczuwa si niespe na 80% spo ecze stwa (79,8%). Pozosta e 20% to przede wszystkim
Tatarzy (3,8%), Ukrai cy (2%), a tak e Baszkirzy, Czuwasze i wiele innych, cz sto nielicznych grup etnicznych [Russia – The World Factbook
(2014)]. Na terenie Federacji Rosyjskiej wyró ni mo na, cz sto ze
sob s siaduj ce, tereny zupe nie odmienne nie tylko z punktu widzenia sk adu etnicznego, lecz przede wszystkim poziomu rozwoju gospodarczego. Regiony bogate, przyci gaj ce inwestorów – jak du e
miasta w europejskiej cz ci pa stwa, posiadaj ce predyspozycje, by
w przysz o ci sta si „klastrami”7 [Zorska (2007):187], przeplataj si
z obszarami endemicznej biedy, gdzie mieszka cy utrzymuj si z rolnictwa lub wydobycia surowców, a wydatki finansowane s z dotacji
otrzymywanych z bud etu federalnego. Do takich regionów z pewno ci
6
Zasygnalizowana ró nica jest niezwykle istotna, cz sto nie wyja niana w t umaczeniach.
W j zyku rosyjskim wyró niamy za russkij i rossyjskij. Ruska to samo odnosi si do obywateli
Rosji narodowo ci rosyjskiej. Natomiast Rosjanie to wszyscy obywatele Federacji Rosyjskiej bez
wzgl du na narodowo .
7
„Klaster” to geograficzna koncentracja konkurencyjnych firm lub innych podmiotów z danej
bran y, które jako dostawcy i/lub odbiorcy nawi za y bliskie relacje z innymi podmiotami i branami w regionie, lub które wspólnie korzystaj z zasobu wyspecjalizowanych kadr, co umo liwia
tym firmom uzyskanie przewagi konkurencyjnej nad rywalami w tej bran y na wielu rynkach”.
P
O
L
I T
Y
K
A
73
WOJCIECH YSEK
74
mo emy zaliczy : Kaukaz Pó nocny, po udniow Syberi z Tuw czy
regiony wiejskie oddalone od o rodków miejskich.
Na gospodarcz map Rosji nale y na o y t przedstawiaj c stopie zorganizowania spo ecze stwa. Trybalizm plemienny republik
Kaukazu Pó nocnego nie wiele czy z mieszcza skimi wspólnotami
Moskwy, Petersburga czy Kaliningradu. Podzia na regiony wiejskie
i zurbanizowane szczególnie mocno akcentuje przedstawione zjawiska, cho ich nie wyczerpuje. Zarysowane wy ej ró nice przek adaj
si na inne sfery, w tym tak e na polityk [Zubarevich (2012); Rogo a
(2012a)]. Dowodzi tego pobie na analiza wyników ostatnich wyborów
parlamentarnych (grudzie 2011 r.) i prezydenckich (marzec 2012 r.).
Podzia na mateczniki opozycji i obszary o zastanawiaj co wysokim
poparciu dla w adz, pokrywa si z opisan powy ej map rozwoju gospodarczego Federacji Rosyjskiej [Rogo a (2012b)].
Ostatnim zró nicowaniem Rosji wartym przedstawienia w kontek cie
modernizacji jest stosunek do w adzy oraz zwi zane z tym style przywództwa. Wzorcowym przyk adem jest Czeczenia rz dzona przez
Ramzana Kadyrowa czy te Dagestan [Zob. wi cej: Kaliszewska (2011)].
Republiki te jedynie pozornie stanowi integraln cz
Federacji Rosyjskiej. Je li bowiem przyjrzymy si dominuj cej kulturze, prawnym
zasadom i sposobowi rz dzenia, to nie odnajdziemy wielu cech kojarzonych z rosyjsk kultur oraz cywilizacj , poza u ywanym w urz dach j zykiem. Zamiast tego dostrze emy cechy kojarzone od stuleci
z azjatyck mentalno ci i islamem [Por. Stuermer (2008):113–116].
Wzrost znaczenia muzu manów wart jest odnotowania. W ród
142,5 miliona obywateli Federacji Rosyjskiej, mi dzy 10 a 15% podaje jako wyznawan konfesj islam. To druga, po prawos awiu (15–
20%), religia w kraju. Nale y mie na uwadze, e najliczniejsz grup stanowi niepraktykuj cy i niewierz cy. Jedn z najpowa niejszych
przyczyn zjawiska stanowi dziedzictwo siedmiu dekad komunizmu
[Russia – The World Factbook (2014)]. Sytuacj komplikuje szczególna
aktywno w ród muzu manów grup radykalnych, które stanowi zagro enie dla bezpiecze stwa Federacji Rosyjskiej ze wzgl du na zdolno
przeprowadzania widowiskowych ataków terrorystycznych, szerz c
w ten sposób niepokój w ród szerokich rzesz spo ecze stwa [Markedonov (2013); Trenin (2013)]. Cz sto siatki organizacji terrorystycznych
powi zane s z grupami o zasi gu mi dzynarodowym. Oparcie dla
ich dzia alno ci stanowi pobliski Afganistan [Lang (2013): 35–39].
Muzu manie, a szczególnie radyka owie odwo uj cy si do nauk
Mahometa, stanowi powa ne wyzwanie tak e dla w adz Chi skiej
Republiki Ludowej. Jednak grupa etniczna uto samiana z t religi
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – UGRUPOWANIE „KRAJÓW WSCHODZ CYCH” A CZ ONKOSTWO ROSJI...
zamieszkuje pogranicze Chi skiej Republiki Ludowej i stanowi niewielki procent mieszka ców [Wie (2008)]. Nale y tak e zaznaczy , i
podzia na wysoko rozwini te obszary i peryferie tak e wyst puje.
Chiny s stabilnym i solidnym partnerem, co jest efektem m. in. korzystnego ukszta towania si zró nicowania etnicznego. Ponad 91%
ludno ci kraju stanowi Chi czycy Han. W tak du ym kraju niewielki udzia mniejszo ci wp ywa korzystnie na wewn trzn i zewn trzn
stabilno kraju nawet przy podatnej na radykalizm ludno ci wyznaj cej islam [Zob. wi cej: China (2013)].
Omawiaj c kwesti muzu manów zamieszkuj cych Federacj Rosyjsk , nale y zwróci szczególn uwag na autorytarn form rz dów
przejawiaj c si w postaci biurokratycznej omnipotencji, korupcji,
sposobu post powania z politycznymi przeciwnikami, czy te przenikaj cymi do ycia spo ecznego zasadami islamu. Mamy wi c do czynienia z relacjami mi dzy jednostk /spo ecze stwem a w adz charakterystycznymi dla trybalizmu. Taki styl sprawowania rz dów cz sto
mo na zaobserwowa na poziomie federalnym, gdzie przyjmuje on
posta oligarchizacji i klanowo ci. Jak stwierdzi Aleksiej Miller: „Wymienione praktyki maj co z okrucie stwa i deprawacji jakim podlegali
europejscy kolonizatorzy, w opisanym przez europejskich pisarzy,
afryka skim „j drze ciemno ci” [cyt. za: Rosja jako (2012)].
W efekcie opisanych procesów, niezauwa enie, poza tocz c si
debat spo eczn w koncesjonowanych mediach, czy te dyskursem
establishmentu, „Jedna Rosja” coraz cz ciej jest zast powana przez
zupe nie inn Rosj . W wyniku tych zjawisk, wraz z umacnianiem si
pod wzgl dem liczebno ci azjatyckich grup etnicznych, a tak e wzrostu
znaczenia muzu manów, w niedalekiej przysz o ci ukszta towa si
mo e sprzeczna z „rusk ” to samo . W pozosta ych krajach BRICS
takie procesy nie wyst puj , nie stanowi c barier dla wzrostu gospodarczego, czy te zagro enia dla stabilno ci i jednolito ci pa stwa.
Podsumowanie
Analizuj c s abo rosyjskiej gospodarki, a tak e struktur pa stwa,
wyra nie wida , i program modernizacji nie stanowi odpowiedzi na
wyzwania stoj ce przed rosyjskim spo ecze stwem. Z perspektywy
kilku lat, wiele wskazuje, i og oszony w 2009 r. program modernizacji zosta porzucony i sta si retorycznym s owem-kluczem. Wypada
zgodzi si z opini wieloletniego opozycjonisty – Grigorija Jawli skiego, który stwierdzi :
P
O
L
I T
Y
K
A
75
WOJCIECH YSEK
historia dowodzi, e pos uguj c si autorytarnymi rz dami, z kraju rolniczego mo na stworzy kraj uprzemys owiony jak to zrobi Stalin, ale w ten sam sposób nie da si stworzy kraju postindustrialnego. Ludzie musz by wolni, ufni,
twórczy, wyzbyci strachu i poczucia zagro enia [cyt. za: Spó ka Kreml (2005)].
76
Rz dy D. Miedwiediewa na stanowisku prezydenta Federacji Rosyjskiej stanowi potwierdzenie powy szej opinii. Wy miewane reformy,
firmowane przez posiadaj cego mi powierzchowno szefa pa stwa
nie przynios y wymiernych korzy ci. Wci dominuje monokulturowa
gospodarka oparta na surowcach, a wyniki wyborów s ustalane poza
lokalami wyborczymi.
Mimo wszystko znaczenie klasy redniej niezadowolonej z obecnych elit politycznych ro nie. Wiele wskazuje wi c, i kolejna, trzecia,
kadencja prezydencka rozpocz ta 7 maja 2012 r. przez W. Putina okaza si mo e prze omowa. Ju teraz daje si zauwa y , i wspomniana klasa rednia posiada swojego nowego lidera w osobie blogera
Aleksieja Nawalnego [Koshkin (2013)]. To do znacz ca sytuacja, i
„twarz ” obywatelskiej Rosji zosta przedstawiciel nowych rodków
przekazu, tak istotnych z punktu widzenia pe nej modernizacji, czyli
nie tylko powierzchownych przemian gospodarczych, lecz tak e spoecznych, a co za tym idzie równie politycznych przemian.
W chwili obecnej niezwykle trudno postawi dok adniejsz i jednoznaczn diagnoz odno nie przysz o ci Rosji. Z pewno ci mo na
stwierdzi , i ze swym modelem gospodarczym odbiega od wzorca
BRICS jako „gospodarek wschodz cych”. Dowiod y tego lata ostatniego kryzysu gospodarczego, gdy Brazylia, Chiny i Indie przeprowadzi y reformy, wykorzystuj c trudny czas dla unowocze nienia swoich
gospodarek. Rosjanie mimo zapowiedzi pozostali przy gospodarce
opartej o surowce, oczekuj c, e o ywienie zwi kszy na nie popyt.
Niestety deklaracje prezydenta D. Miedwiediewa o stworzenia w asnej „Doliny Krzemowej” i zaproszenia do inwestowania w Rosji to
zdecydowanie zbyt ma o [Walewska (2013)].
Je li jednak moskiewskie elity zdecyduj si rozpocz program reform, to musz mie na uwadze, i wi e si to z powa nym ryzykiem.
Przeprowadzenie realnej, a nie tylko pozorowanej modernizacji, mog oby zagrozi obecnej klasie rz dz cej. Z pewno ci to jedna z istotniejszych kwestii, która powstrzymuje elity polityczne przed implementacj
szeregu programów naprawczych oddzia ywuj cych nie tylko na
p aszczyzn gospodarcz , lecz tak e spo eczn , a w ostateczno ci równie na ycie polityczne. Za s uszny nale y wi c uzna pogl d Alexis’a de
Tocqueville’a, który pisa , e najniebezpieczniejszy dla z ego rz du jest zazwyczaj ten moment, kiedy zaczyna si on reformowa [cyt. za: Codogni (2006):8].
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – UGRUPOWANIE „KRAJÓW WSCHODZ CYCH” A CZ ONKOSTWO ROSJI...
Bibliografia
Avioutskii Viatcheslav (2007), Aksamitne rewolucje, t um. Agata Czarnacka, Wydawnictwo Akademickie DIALOG, Warszawa.
Azja staje si dla Rosji strategicznym kierunkiem sprzeda y ropy (2011), „Wirtualny Nowy Przemys ”, 15 czerwca 2011 [za:] www.wnp.pl/drukuj/142947_1.html, [15 czerwca 2011].
Babicz Dmitrij (2010), S abo Rosji to k opot dla wszystkich, „Nowa Europa Wschodnia”, nr 6 (XIV), s. 64–67.
Balcer Adam (2011), Rosja mi dzy modernizacj i marginalizacj – scenariusze dla Rosji i ich wp yw
na kraje Partnerstwa Wschodniego, „DemosEuropa”, 28 kwietnia 2011 [za:] www.euractiv.pl /rozszerzenie/analizy/rosja-midzy-modernizacj-i-marginalizacj-scenariusze-dlarosji-iich-wpyw-na-kraje-partnerstwa-wschodniego-002646 [5 maja 2011].
Batko Janusz, K dzierski Mateusz (2011), Energetyka – wyzwanie dla Polski, Instytut Aurea
Libertas, 13 maja 2011, seminarium drugie, prezentacja w posiadaniu autora.
Benedict Ruth (1999), Chryzantema i miecz. Wzory kultury japo skiej, Wydawnictwo
MUZA, ze wst pem Antoniny K oskowskiej, Warszawa 1999.
Bratkiewicz Jaros aw (2007), Zap tlenia modernizacji. Szkice o samo postrzeganiu iautoidentyfikacji w interakcjach tradycji i nowoczesno ci (przypadek Rosji i nie tylko), Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 2007.
China (2013), „CIA Factbook”, 22 May 2013 [za:] www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/countrytemplate_ch.html [10 wrze nia 2013].
Cimek Gracjan (2011), Znaczenie BRIC w polityce wspó czesnej Rosji [w:] Rozpad
ZSRR i jego konsekwencje dla Europy i wiata, t. 3: Kontekst mi dzynarodowy, pod
red. Joachima Dieca, Ksi garnia Akademicka, Kraków, s. 135–149.
Codogni Paulina (2006), Rok 1956, pos owie Wojciech Roszkowski, Wydawnictwo Prószy ski i S-ka, Warszawa.
Dinamika WWP, Ministerstwo Finansow Rossijskoj Federacii [za:] http://info.
minfin.ru/gdp.php [15 grudnia 2013].
Dwug owy nied wied (2008), „Tygodnik Forum”, nr 10, 3–9.03.2008, s. 6–12 [za:]
L. Szewcowa, „Nowaja Gazieta”, 18.02.2008.
Emerging Asia: Changes and Challenges (1997), edited by Asian Development Bank, New Delphi.
Eisenstadt Shmuel N., Sociological Approaches to the Study of the Historical Process –
Some Observations on the Analysis of Nation Building and State Formation, „Wiener
Breitrage zur Geschichte der Neuzeit”, t. 8, s. 318–330.
Filatova Irina (2011), St. Pete shares risks in $4 bln road project, „The Moscow Times”, 9 August 2011 [za:] www.themoscowtimes.com/business/article/consortium-to-build-4bln-st-pete-toll-road/441833.html [15 sierpnia 2011].
Fischer Ewa, Menikiszak Marek, Pop awski Konrad (2013), Czy Rosja uratuje Cypr?,
O rodek Studiów Wschodnich, 20 marca 2013 [za:] http://www.osw.waw.pl/
pl/publikacje/analizy/2013-03-20/czy-rosja-uratuje-cypr [20 wrze nia 2013].
Friedman George (2009), Nast pne 100 lat. Prognoza na XX wiek, t um. Maciej Antosiewicz, AMF Plus Group, Warszawa 2009.
Hudzikowski Mateusz (2014), Europa rodkowa i Wschodnia z perspektywy francuskich rodowisk eksperckich, Cz stochowa 2014, dysertacja doktorska z o ona do
druku w posiadaniu autora.
Huntington Samuel (1995), Trzecia fala demoratyzacji, t um. Andrzej Dziurdziuk,
Pa stwowe Wydawnictwo Naukowe, Warszawa 1995.
P
O
L
I T
Y
K
A
77
WOJCIECH YSEK
78
Huntington Samuel (1998), Zderzenie cywilizacji i nowy kszta t adu wiatowego, t um.
Janina Jankowska, Wydawnictwo MUZA, Warszawa.
Ignatieff Michael (2001), The Attack on Human Rights, „Foreign Affairs”, nr 6, s. 100–112.
Kaliszewska Iwona (2011), Wybory w Dagestanie. Demonstracja lojalno ci i pogardy,
„Nowa Europa Wschodnia”, nr 1 (XV), s. 109–114.
Kaliszuk Grzegorz (2009), Holenderska choroba Rosji, „Nowa Europa Wschodnia”,
nr 6 (VIII), s. 67–73.
Kaliszuk Grzegorz (2010), Rosyjskie surowce – biznes czy gra, „Nowa Europa Wschodnia”,
nr 1 (IX), s. 55–61.
Kisielewski Tadeusz A. (2007), Schy ek Rosji, Dom Wydawniczy REBIS, Pozna 2007.
Koshkin Pavel (2013), Don’t expect a second wave of street protests in Russia soon. Interview
with Olga Kryshtanovskaya, „Russia Direct”, 15 July 2013 [za:] http://russia-direct.
org/content/don%E2%80%99t-expect-second-wave-street-protests-russiaanytime-soon [20 lipca 2013].
Krumm Reinhard (2010), The Medvedev Factor. Russia’s desire to modernize, Friedrich
Ebert Stiftung, International Policy Analysis, Berlin.
Laidi Zaki (2011), The BRICS Against the West?, „CERI Strategy Papers”, no. 11,
Paris November 2011 [za:] www.sciencespo.fr/ceri/sites/sciencespo.fr.ceri/files/n11_112011.pdf [1 lipca 2013].
Landes David S. (2007), Dynastie. Wzloty i upadki najwi kszych firm rodzinnych,
t um. Janusz Winiarski, Wydawnictwo MUZA, Warszawa 2007.
Lang Józef, Zbrojni radyka owie islamscy z Azji Centralnej, „Raport OSW”, O rodek
Studiów Wschodnich, Warszawa listopad 2013 [za:] www.osw.waw.pl/sites/
default/files/raport_zbrojni-radykalowie-islamscy.pdf [10 stycznia 2014].
Latynina Yulia (2011), Medvedev should become Russia’s Lee Kuan Yew, „The Moscow
Times”, 7 September 2011 [za] www.themoscowtimes.com/opinion/article/
medvedev-is-no-lee-kuan-yew/443317.html [10 pa dziernika 2011].
Lucas Edward (2011), The return of the man who never left, „The Economist”, 24 September
2011 [za:] http://www.economist.com/blogs/easternapproaches/2011/09/russiaspresidency?fsrc=nlw|newe|%2009-26-11|new_on_the_economist [10 wrze nia 2013].
Machina Putina (2011), „Forum”, nr 48, (28.11 – 4.12.2011), s. 12–15 [za:] J. Albac and A. Jermolin, „The New Times”, 31.10.2011.
Markedonov Sergey (2013), The Rise of Radical and Nonofficial Islamic Groups in
Russia’s Volga Region, Center for Strategic & International Studies, A Report
of the CSIS Russia and Eurasia Program, Washington January 2013.
Martinez Ibsen (2005), The course of the petro-state: the example of Venezuela, „Library Economics Liberty”, 5 September 2005 [za:] www.econlib.org/library/Columns/y2005/Martinezpetro.html [20 marca 2011].
Medvedev Dmitrij (2009), Go Russia!, „President of Russia”, 10 September 2009
[za:] www.eng.kremlin.ru/news/298 [10 wrze nia 2013].
Modernizacja Rosji to fikcja. Wywiad z Andriejem I arionowem (2009), „Dziennik.pl”,
21 sierpnia 2009 [za:] www.wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly
/93492,modernizacja-rosji-to-fikcja.html [10 wrze nia 2013].
O numer za ma y (2009), „Forum”, nr 19, (11 – 17.05.2009), s. 6–10 [za:] S. Zerka,
„Suddeutsche Zeitung”, 4.05.2008.
O’Neill Jim (2001), Building Better Global Economic BRICs, „Goldman Sachs Global Economics Paper”, nr 66, 30th November 2001.
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – UGRUPOWANIE „KRAJÓW WSCHODZ CYCH” A CZ ONKOSTWO ROSJI...
Ovcharova Lilia (2012), Russia’s middle class: at the centre or on the periphery of Russian politics?, Institute for Security Studies, 16 February 2012 [za:] www.iss.
europa.eu/publications/detail/article/russias-middle-class-at-the-centre-or-onthe-periphery-of-russian-politics/ [20 pa dziernika 2013].
Parfitt Tom (2010), Smoke from Russian fires blankets Moscow, 6 August 2010, „The Guardian”
[za:] www.guardian.co.uk/world/2010/aug/06/russia-fires-moscow [10 sierpnia 2010].
Paszyc Ewa (2012), „Tandem energetyczny”: Putin i Sieczin kontroluj rosyjsk energetyk , „Tydzie na Wschodzie”, O rodek Studiów Wschodnich, 20 czerwiec
2012 [za:] www.osw.waw.pl/pl/publikacje/tydzien-na-wschodzie/2012-06-20/
tandem-energetyczny-putin-i-sieczin-kontroluja-rosyjska-e [1 lipca 2012].
Powa ne k opoty gospodarcze Rosji (2013), „Reuters”, 25 September 2013 [za:] www.
biznes.onet.pl/wideo/powazne-klopoty-gospodarcze-rosji,141176,w.html, [25
wrze nia 2013].
Rogo a Jadwiga (2012), Powód na Kubaniu: kl ska ywio owa w cieniu polityki, „Tydzie na Wschodzie”, nr 24, 11 lipca 2012 [za:] www.osw.waw.pl/pl/publikacje/tydzien-na-wschodzie/2012-07-11.powodz-na-kubaniu-kleska-zywiolowaw-cieniu-polityki [10 wrze nia 2013].
Rogo a Jadwiga (2012a), Rosja stabilno ci kontra Rosja zmian, „Nowa Europa
Wschodnia”, nr 2 (XXII), s. 18–24.
Rogo a Jadwiga (2011), Wybory parlamentarne w Rosji: powrót polityki, 7 grudzie
2011, „Tydzie na Wschodzie”, O rodek Studiów Wschodnich, 7 grudnia 2011
[za:] www.osw.waw.pl/pl/publikacje/tydzien-na-wschodzie/2011-12-07/wybory-parlamentarne-w-rosji-powrot-polityki [4 kwietnia 2012].
Rogo a Jadwiga (2012b), Wybory wzmacniaj Putina i os abiaj opozycj , „Tydzie
na Wschodzie”, O rodek Studiów Wschodnich, 7 marca 2012 [za:] www.osw.
waw.pl/pl/publikacje/tydzien-na-wschodzie/2012-03-07/wybory-wzmacniaja-putina-i_oslabiaja-opozycje [4 kwietnia 2012].
Rosja jako imperium, spotkanie z prof. Aleksiejem Millerem (2012), Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, Klub Dziennikarzy „Pod Grusz ”, stenogram ze spotkania w posiadaniu autora, Kraków 16 marca 2012.
Russia – The World Factbook (2014) [za:] www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/rs.html [20 stycznia 2014].
Scenarios for the Russian Federation (2013), World Economic Forum, Geneva January 2013
[za:] www.weforum.org/reports/scenarios-russian-federation, [20 stycznia 2014].
Spó ka Kreml zgarnia wszystko (2005), „Tygodnik Forum”, nr 30, 18-24.07.2005, s.
12–19 [za:] N. P. Walsh, „The Guardian”.
Statistics of China’s Absorption of FDI from January to December 2010 (2011), Ministry of
Commerce People’s Republic of China, 27 January 2011 [za:] www.english.mofcom.gov.cn/aarticle/statistic/foreigninvestment/2011001/20110107381641.html,
[10 wrze nia 2013].
Stuermer Michael (2008), Putin i odrodzenie Rosji, t um. Bart omiej Madejski, Wydawnictwo Dolno l skie, Wroc aw 2008.
Szporluk Roman (2004), Zachodni wymiar kszta towania si wspó czesnej Ukrainy,
Wydawnictwo DiG, Warszawa 2004.
The Global Competitiveness Report 2011–2012 (2011), edited by K. Schwab and X.
Sala-i-Martin, World Economic Forum, Geneva, Switzerland [za:] www.reports.weforum.org/global-competitiveness-2011-2012 [26 stycznia 2012].
P
O
L
I T
Y
K
A
79
WOJCIECH YSEK
80
The Global Competitiveness Report 2013–2014 (2013), edited by K. Schwab, World
Economic Forum, Geneva, Switzerland [za:] http://www.weforum.org/reports/
global-competitiveness-report-2013-2014 [23 stycznia 2014].
Trenin Dmitrij (2010), Russia’s Conservative Modernization: A Mission Impossible?,
25 May 2010 [za:] www.carnegie.ru/publications/?fa=41108&zoom_highlight=modernization+medvedev [10 wrze nia 2013].
Trenin Dmitrij (2008), Russia’s foreign policy: self affirmation, or a tool for modernization,
13 May 2008 [za:] www.opendemocracy.net/russia/article/russias-foreignpolicy-self-affirmation-or-a-tool-for-modernization [10 wrze nia 2013].
Trenin Dmitrij (2013), Terror on the Wolga, Carnegie Endowement, 30 December
2013 [za:] www.carnegie.ru/eurasiaoutlook/?fa=54043 [15 stycznia 2014].
Tylko bez barier (2009), wywiad z Leszkiem Balcerowiczem przeprowadzi Walerij
Mastierow, „Tygodnik Forum”, nr 44/45, 2–15.11.2009, s. 18–20 [za:] „The
New Times”, 15.10.2009.
Utkin Anatol I. (1993), Rossija i Zapad, „Swbodnaja mysl”, nr 70, s 3–14.
Walewska Danuta (2013), Rosja najs absze ogniwo BRIC, „Rzeczpospolita”, 13 lipca
2013 [za:] www.ekonomia.rp.pl/artykul/507924.html [30 lipca 2013].
Wie Davis van Elizabeth (2008), Uyghur Muslim Ethnic Separatism in Xinjiang,
Asia-Pacific Center for Security Studies, January 2008 [za:] www.apcss.org/
Publications/APCSS--%20Uyghur%20Muslim%20Separatism% 20in%20Xinjiang.doc [10 wrze nia 2013].
Whitmore Brian (2011), Tvelve Days That Shook The Kremlin, „Radio Free Europe/
Radio Svoboda”, 5 October 2011 [za:] www/rferl.org/content/tvelve_days_
that_shook_the_kremlin/24350175.html [10 wrze nia 2013].
Yingqiu Liu [2013], Development of private entrepreneurship in China: process, problems
and countermeasures, The Maureend and Mike Mansfiedl Foundation [za:] www.
mansfieldfdn.org/backup/programs_pdfs/ent_china.pdf [10 wrze nia 2013].
Yueh Linda (2008), China’s entrepreneurs, Centre for Economic Performance, Centre
Piece Spring 2008 [za:] cep.lse.ac.uk/pubs/download/cp253.pdf [10 wrze nia 2013].
Zachód przeciwko Zachodowi (2004), wywiad z Alain’em Besanconem przeprowadzi Cezary Michalski, „Fakt-Europa”, nr 88, 14 maja 2004 [w:] Besancon Alain, wiadek Wieku. Wybór publicystyki z pierwszego i drugiego obiegu, tom II, zebra
i opracowa Filip Memches, Fronda, Warszawa 2006, s. 47–62.
Zorska Anna (2007), Korporacje transnarodowe. Przemiany, oddzia ywania, wyzwania,
Pa stwowe Wydawnictwo Ekonomiczne, Warszawa.
Zubarevich Natalia (2012), Four Russias: rethinkig the post-Soviet map, „Open Democracy”, 29 March 2012 [za:] www.opendemocracy.net/od-russia/natalia-zubarevich/four-russias-rethining-post-soviet-map [10 wrze nia 2013].
*
Wojciech ysek – the international relations graduate (the Jagiellonian University) and the international trade graduate (the University of Economy in Cracow),
a Ph.D. candidate at the Institute of Political Science and the International Relations at the Jagiellonian University. Research interests: the post-U.S.S.R. area,
focusing on Ukraine.
K
U
L
T
U
R
A
BRICS – UGRUPOWANIE „KRAJÓW WSCHODZ CYCH” A CZ ONKOSTWO ROSJI...
Abstract
The paper concerns the process of Russia modernization, implemented by
Dmitry Medvedev in 2009, putting it in the context of the previous attempts at
Russia modernization. I perform an analysis of the economical, political and social
barriers faced by Russian politicians, supplemented by the references to historical examples and the experience of the modernization of the economy in other
BRIC countries. The analysis leads to the conclusion that Russia is “the most uncharacteristic actor” in the club.
Keywords
BRIC, modernization, Dmitry Medvedev, Vladimir Putin, reforms, Russia
81
P
O
L
I T
Y
K
A
PAWE MUSIA EK
Paweł Musiałek*8
GEOEKONOMIA CZY GEOPOLITYKA?
STRATEGIA GAZPROMU NA RYNKU GAZU
PA STW UNII EUROPEJSKIEJ
Streszczenie
82
Handel surowcami energetycznymi co najmniej od czasu pierwszego kryzysu
naftowego w 1973 roku, kiedy to pa stwa OPEC zdecydowa y si na embargo na
eksport ropy m.in. do Stanów Zjednoczonych, jest traktowany jako wa ne narz dzie nie tylko interesów ekonomicznych pa stw, ale tak e politycznych. O ile pocz tkowo zagro enie dla wiatowego bezpiecze stwa energetycznego by o zwi zane z obaw przed wstrzymaniem dostaw ropy naftowej, o tyle w pierwszej
dekadzie XX wieku w Europie coraz wa niejsz rol polityczn zacz to przypisywa handlowi gazem ziemnym. Do kluczowych uwarunkowa uzasadniaj cych analiz handlu „b kitnym paliwem” z perspektywy geopolitycznej, która
w istotny sposób modyfikuje czysto rynkowy aspekt handlu gazem, nale y wymieni przede wszystkim wzrastaj ce zapotrzebowanie na gaz przy ograniczonej
ilo ci z ó i ich geograficznej koncentracji; wzrastaj ce znaczenie tego surowca
w gospodarce, w tym w energetyce; specyfika transportu i relacji dostawca-odbiorca; si a najwi kszych koncernów.
S owa kluczowe
Rosja, Gazprom, geoekonomia
*
Na szczególn uwag zas uguje polityka gazowa Federacji Rosyjskiej. Cho o zagro eniu uzale nienia od rosyjskiego gazu mówi o si
w Europie ju w latach 80., kiedy budowany by gazoci g Zachodniosyberyjski, to powa ne obawy zrodzi y si przede wszystkim na pocz tku XXI wieku. Wówczas polityka energetyczna Federacji Rosyjskiej prowadzona bezpo rednio przez W adimira Putina sta a si
* Pawe Musia ek – cz onek Zespo u Ekspertów i Rady Stowarzyszenia Klubu Jagiello skiego.
Prowadzi w TV Republika program po wi cony Unii Europejskiej. Redaktor naukowy publikacji
„G ówne kierunki polityki zagranicznej rz du Donalda Tuska w latach 2007–2011”. Pisze doktorat na Uniwersytecie Jagiello skim na temat sporu o polsk polityk zagraniczn po 2004 r.
K
U
L
T
U
R
A
GEOEKONOMIA CZY GEOPOLITYKA? STRATEGIA GAZPROMU NA RYNKU GAZU...
kluczowym narz dziem odbudowy mocarstwowej pozycji Rosji w wiecie.
Dominuj c perspektyw jest spojrzenie na ten proces przez pryzmat
za o e geopolitycznych Kremla. Niemniej, znaczenie gospodarcze
sektora paliwowo-energetycznego w Rosji pokazuje, e Federacja Rosyjska w coraz wi kszym stopniu staje si uzale niona od dochodów
ze sprzeda y ropy i gazu, co stwarza presj na przyj cie logiki geoekonomicznej.
Niniejszy artyku ma na celu odpowied na pytanie, która perspektywa badawcza – geoekonomiczna, czy geopolityczna – lepiej wyja nia
polityk gazow Rosji i ekspansj jej kluczowego instrumentu, pa stwowego monopolisty Gazpromu, na unijnym rynku. O ile pe ne wyja nienie z o onej sieci zale no ci, motywacji i interesów ró nych
podmiotów oraz grup interesów wp ywaj cych na polityk energetyczn Kremla jest niemo liwe, o tyle realne i badawczo u yteczne
wydaje si przynajmniej przybli enie relacji celów komercyjnych oraz
politycznych. Na wietlenie tego zagadnienia b dzie cenne tak e dla
samego sporu mi dzy badaczami stosunków mi dzynarodowych, którzy
reprezentuj inne punkty widzenia na dominuj ce czynniki sprawcze
aktorów mi dzynarodowych, w tym pa stwowych korporacji. Tekst
nie stanowi kompleksowej, chronologicznie przedstawionej polityki
gazowej Rosji, a jedynie koncentruje si na wybranych dzia aniach na
unijnym rynku pod k tem weryfikacji hipotez stawianych przez reprezentantów paradygmatu geopolitycznego i geoekonomicznego.
Paradygmat geopolityczny
Paradygmat geopolityczny opiera si na za o eniu wy szo ci polityki
nad ekonomi w stosunkach mi dzynarodowych, a wi c wpisania polityki ekonomicznej i jej sk adowej – polityki energetycznej, w strategi
polityki zagranicznej pa stwa. Zak ada on, e rywalizacja o miejsce
pa stwa w hierarchii mi dzynarodowej dominuje nad logik ekonomiczn , w której pa stwa i koncerny rywalizuj przede wszystkim
o wi ksze korzy ci gospodarcze. Wedle koncepcji geopolitycznej, cele
polityki gazowej powinny by wi c rodkiem do realizacji celów zdefiniowanych w strategii politycznej pa stwa, a nie polityk nastawion jedynie na osi gni cie zysku ekonomicznego. Przyj cie takiej perspektywy powoduje, e pa stwa zabiegaj o jak najwi ksz kontrol
strategicznych przedsi biorstw po to, aby stanowi y dodatkowe narz dzie realizacji celów politycznych. Kontrolowane przez pa stwo koncerny odpowiednio uwzgl dniaj wi c w swoich strategiach tak e interesy polityczne pa stw.
P
O
L
I T
Y
K
A
83
PAWE MUSIA EK
84
Fundamentalnym celem geopolitycznym Federacji Rosyjskiej jest
odbudowa mocarstwowej pozycji Rosji w wiecie. Zak ada ona dziaania na rzecz odej cia od dominuj cej pozycji Stanów na arenie mi dzynarodowej na rzecz adu wielobiegunowego, w którym Rosja jako
mocarstwo regionalne stanowi aby jeden z geopolitycznych centrów. Ten
cel Kreml chce osi gn m.in. poprzez os abienie wi zi transatlantyckich i przyci gni ciu do wspó pracy wspieraj cych obecnie USA pa stw
UE, w tym przede wszystkim jej polityczny trzon, czyli Niemcy i Francj [ urawski vel Grajewski 2011]. Strategicznym celem geopolitycznym
Kremla w Europie jest wi c uzyskanie wp ywu na polityczne decyzje
kontynentu, przede wszystkim poprzez cis polityczn wspó prac
z pa stwami maj cymi najwi kszy wp yw na kierunek polityczny Europy – Francj , Wielk Brytani i przede wszystkim Niemcami. Postulowany przez Kreml model adu politycznego na wiecie i tak e w Europie to „koncert mocarstw”, gdzie najsilniejsze pa stwa maj prawo
do decydowania o najwa niejszych kwestiach politycznych, które
b d obowi zywa y pozosta e pa stwa. Model ten zak ada wi c marginalizacj mniej wp ywowych krajów, co jest efektem ró nicowania przez
Kreml pa stw w zale no ci od mo liwo ci oddzia ywania na rodowisko mi dzynarodowe. To powoduje, e Rosja zainteresowana jest os abieniem politycznego znaczenia unijnych mechanizmów decyzyjnych.
Z tym celem wi e si inny cel – geopolityczna marginalizacja Europy
rodkowo-Wschodniej i stworzenie na tym obszarze strefy „ograniczonej obecno ci” Zachodu [Kaczmarski 2011].
Dla Moskwy jednym z przejawów i jednocze nie uzasadnieniem
mocarstwowej pozycji Kremla na arenie mi dzynarodowej jest geopolityczna kontrola nad obszarem poradzieckim potwierdzona akceptacj tego stanu rzeczy przez inne pot gi z pa stwami Zachodu na czele.
Podtrzymaniu dominacji ma s u y stworzenie alternatywnego wobec
zachodniego (przede wszystkim opartego o struktury Unii Europejskiej),
bloku geopolitycznego, opartego o integracj polityczno-ekonomiczn na obszarze by ego ZSRR, gdzie dominuj c pozycj zajmowa aby
Rosja. Dlatego dla Moskwy niezb dne jest zatrzymanie integracji europejskiej z obszaru Europy Wschodniej, Azji rodkowej oraz Kaukazu
i tam gdzie mo liwe – zmniejszenie wp ywów pa stw Zachodu. Prób kontrolowania kontaktów UE z obszarem WNP jest propozycja
„Wielkiej Europy”, która mia aby sta si platform wspó pracy mi dzy UE i jej postradzieckim odpowiednikiem – Uni Eurazjatyck .
Wspó praca mi dzyblokowa umo liwia aby hamowanie nieuzgodnionych z Rosj dzia a UE na obszarze WNP [Menkiszak 2013]. Ma ona
poza tym za zadanie wzmocni pozycj Rosji wobec USA i Chin.
K
U
L
T
U
R
A
GEOEKONOMIA CZY GEOPOLITYKA? STRATEGIA GAZPROMU NA RYNKU GAZU...
Kluczowym, wedle paradygmatu geopolitycznego, instrumentem
realizacji wizji adu mi dzynarodowego i miejsca w nim Rosji, jest
polityka energetyczna. Ma ona s u y zarówno zwi kszeniu wp ywu
w Europie, jak i reintegracji obszaru postradzieckiego, przede wszystkim poprzez polityk cenow zakupów gazu (tam gdzie monopol Gazpromu) lub tranzytu gazu (tam gdzie monopson Gazpromu). W tym
celu powsta a koncepcja Rosji jako „supermocarstwa energetycznego”, którego podstaw maj by kontrolowane przez pa stwo spó ki
energetyczne. Trzonem energetycznej strategii z racji specyfiki handlu
gazem jest przede wszystkim pa stwowy monopolista we wszystkich
segmentach rynku gazu w Rosji – spó ka Gazprom. Wykorzystywanie
uzale nienia od rosyjskich surowców jest szczególnie skuteczne
w pa stwach poradzieckich i Europy rodkowo-Wschodniej gdzie
cz sto nie ma technicznych mo liwo ci pozyskania surowców z innych
kierunków ni rosyjski, co jest pozosta o ci dziedzictwa wspó pracy
w ramach RWPG. W celu maksymalizacji korzy ci z tytu u uzale nienia od dostaw, przede wszystkim gazu, Rosja rozwija swój potencja
surowcowy. W stosunku do Europy Zachodniej Moskwa d y do
zwi kszenia udzia u w rynku, aby wymusi akceptacj jej strefy wp ywów. W tym celu, z racji politycznego znaczenia, Moskwa zabiega o
sojusz energetyczny z Niemcami, który mia by si opiera na ofiarowaniu Berlinowi roli dystrybutora gazu w Europie w zamian za
wsparcie dla Gazpromu w realizacji jego interesu na forum UE.
Paradygmat geoekonomiczny
Paradygmat geoekonomiczny zosta spopularyzowany przez ameryka skiego politologa Edwarda Luttwaka [Luttwak 1990]. Wed ug
ameryka skiego politologa, podwy szenie poczucia globalnego bezpiecze stwa po zako czeniu zimnej wojny ma spowodowa , e g ównym celem pa stw jest korzystne kszta towanie przestrzeni geoekonomicznych – handlowej, us ugowej, finansowe i technologicznej,
tworz cych najdogodniejsze warunki zaspokajania potrzeb materialnych
pa stwa i jego obywateli. Si a pa stwa definiowana jest w kategoriach bogactwa, a osi ga si j poprzez zdobycie przewagi konkurencyjnej za pomoc korzystnej pozycji w przestrzeni geoekonomicznej.
Wedle tego paradygmatu g ówna aktywno pa stw w stosunkach
mi dzynarodowych jest sprowadzona do zapewnienia jak najlepszych
warunków rozwoju gospodarczego, m.in. zapewnienia jak najlepszych warunków ekspansji w asnych przedsi biorstw. Uproszczeniem
by oby jednak redukowa to do traktowania geoekonomii jako klaP
O
L
I T
Y
K
A
85
PAWE MUSIA EK
86
sycznej zagranicznej polityki ekonomicznej, poniewa zak ada ona
znacznie wi kszy katalog instrumentów (polityka monetarna, przemys owa, technologiczna), wynikaj cy z uznania geoekonomii jako g ównej strategii pa stwa. Jej celom podporz dkowana zostaje sfera polityczna.
Geoekonomia stanowi antytez geopolityki, której istot jest zdobycie kontroli nad okre lonym obszarem zdefiniowanym geograficznie,
a g ównym instrumentem jest si a militarna. W paradygmacie geoekonomicznym nast puje wi c odwrócenie relacji mi dzy polityk , a ekonomi w porównaniu do paradygmatu geopolitycznego. Przyj cie takiej perspektywy nie oznacza wyeliminowania rywalizacji mi dzy
pa stwami, ale przeniesienia jej na inne pole. Rywalizacja o dobrobyt, mimo, e jest korzystniejsza dla rozwoju gospodarczego pa stw,
nie oznacza wi c wyeliminowania rozbie no ci interesów pa stw
i rezygnacji z osi gania przewagi kosztem pozosta ych pa stw [Haliak 2012:47]. Geopolityczne zero-jedynkowe spojrzenie na rywalizacj pa stw jest zast powane przez model obustronnych, ale nierównomiernych korzy ci. Nie jest wi c przeciwie stwem realistycznego
spojrzenia na stosunki mi dzynarodowe, ale jego wariantem. Nies uszne jest identyfikowanie tego paradygmatu ze stanowiskiem g osz cym zmniejszenie roli pa stwa w stosunkach mi dzynarodowych
na rzecz innych aktorów niepa stwowych. Struktury pa stwa maj
decyduj ce znaczenie dla dobrobytu swoich obywateli, cz sto poprzez
wsparcie dla narodowych korporacji.
Wedle paradygmatu geoekonomicznego surowce energetyczne s
traktowane przede wszystkim jako najwa niejsze zasoby strategiczne,
przes dzaj ce o dobrobycie Rosji i jej obywateli. Zwolennicy tej perspektywy zwracaj uwag na du rol dochodów z eksportu surowców, w tym przede wszystkim gazpromowskiego gazu dla bud etu Federacji Rosyjskiej. Koncepcja „supermocarstwa energetycznego” jest
wi c strategi maksymalizacji korzy ci ekonomicznych Rosji poprzez
wyspecjalizowanie i zaj cie dominuj cej pozycji na wiatowych rynkach surowcowych. Specyfika handlu surowcami powoduje, e sektor
paliwowo-energetyczny jest pod kontrol w adz Rosji, aby zmaksymalizowa korzy ci gospodarcze poprzez lepsz synchronizacj dzia ania spó ek z polityk energetyczn i szerzej – ekonomiczn pa stwa.
Kontrola nie oznacza wykorzystywania przedsi biorstw pa stwowych
do realizacji celów politycznych (jedynie takich, które d ugofalowo dadz tak e korzy ci ekonomiczne). Wprost przeciwnie, s u y wsparciu
realizacji interesów korporacyjnych przedsi biorstw przez struktury
rz dowe za pomoc przede wszystkim tzw. dyplomacji energetycznej.
Zabezpieczenie interesów korporacyjnych Gazpromu oraz rosyjskich
K
U
L
T
U
R
A
GEOEKONOMIA CZY GEOPOLITYKA? STRATEGIA GAZPROMU NA RYNKU GAZU...
spó ek naftowych jest podstawow tre ci polityki zagranicznej Rosji,
w tym przede wszystkim relacji z Uni Europejsk . Dlatego Rosja
d y do zapewnienia szerokiego rynku zbytu na produkowane surowce energetyczne; uzyskanie mo liwie silnej pozycji na lokalnych rynkach, z pozycj monopolistyczn w cznie; uzyskania szerokiego kr gu odbiorców uniezale niaj cego Gazprom od pojedynczego rynku;
wspó pracy z innymi eksporterami w celu uzyskania wysokich cen.
Ch utrzymania kontroli pa stwa nad strategicznymi spó kami jest
wi c motywowana ekonomicznie. Brak strukturalnych reform, w tym
liberalizacji rynku gazowego w Rosji, jest uzasadniany utrat mo liwoci kszta towania przez Kreml decyzji dotycz cych polityki gazowej
pa stwa, co b dzie oznacza o utrat extra korzy ci z tytu u symbiozy
dzia a spó ek i polityki energetycznej.
Wa nym narz dziem realizacji celów geoekonomicznych Rosji jest
Fundusz Stabilizacyjny, który zasilany jest z dochodów pochodz cych
z eksploatacji surowców energetycznych. Fundusz s u y stabilizacji
bud etu, ale tak e instrument rozwoju oraz polityki zagranicznej poprzez mo liwo udzielania korzystnych kredytów. Stanowi tym samym
wa ny instrument wp ywu na mi dzynarodowy rynek finansowy. Od
wielko ci Funduszu, a wi c gospodarczej efektywno ci przedsi biorstw sektora paliwowo-energetycznego zale y zdolno finansowania
niezb dnych inwestycji w kraju, jak i osi gni cie korzystnej z wielu
wzgl dów pozycji inwestycyjnej netto.
Polityka Gazpromu na rynku UE
Sam zasi g geograficzny inwestycji Gazpromu wpisuje si zarówno w logik geopolityczn , jak i geoekonomiczn . Koncentracj na
Europie, z geopolitycznego punktu widzenia, mo na wyja ni jako
wola zwi kszenia uzale nienia pa stw Starego Kontynentu od rosyjskiego gazu, w celu zwi kszenia wp ywu na kluczowe decyzje na kontynencie. W tym celu silne relacje polityczne Rosja utrzymuje z najbardziej wp ywowymi pa stwami UE (Niemcy, Francja, W ochy), a na
poziomie korporacyjnym Gazprom wspó pracuje z liderami rynku
gazu tych pa stw – niemieckimi E.ON i RWE, francuskim GDF, w oskim ENI1. Szczególne znaczenie maj relacje z Niemcami, które s
1
Cz st praktyk jest dopuszczenie tych spó ek do udzia ów w projektach wydobywczych
w Rosji w zamian za aktywa w spó kach przesy owych i dystrybucyjnych na rynkach europejskich. Inn praktyk jest cz sty udzia tych spó ek w ramach konsorcjów startuj cych w przetargach. Gazprom by tak e zainteresowany wej ciem jako udzia owiec do b d cych w k opotach finansowych niemieckich RWE oraz E.ON [Gotkowska 2011].
P
O
L
I T
Y
K
A
87
PAWE MUSIA EK
88
drugim po Wielkiej Brytanii konsumentem gazu oraz najbardziej
wp ywowym pa stwem w UE2. Silne powi zania poprzez wspólne projekty (m.in. Nord Stream, South Stream) maj spowodowa zwi kszenie wspólnoty interesów i poprzez powi zanie korzy ci Gazpromu
z korzy ciami politycznie najbardziej znacz cych pa stw UE, uzyskanie przez koncern wi kszego wp ywu na ich decyzje. Koncentracje na
Europie mo na jednak uzasadni logik geoekonomiczn . Europa Zachodnia to najbardziej dochodowy rynek, w dodatku bardzo perspektywiczny, z uwagi na wyczerpywanie si w asnych z ó i prognozowany
wzrost popytu na gaz. Utrzymanie bliskich biznesowych relacji z najwi kszymi spó kami dla rosyjskiego koncernu jest istotnym elementem
strategii wzmocnienia swojej pozycji na gazowych rynkach. W ten
sposób Gazprom liczy na respektowanie jego interesów biznesowych
na forum UE. Istotno logiki geoekonomicznej tych relacji dowodzi
d ugotrwa y spór Gazpromu z jego najwa niejszym partnerem biznesowym w Europie– niemieck spó k E.ON. D ugoletni kontrakt zawarty przed kryzysem ekonomicznym mi dzy koncernami obligowa
niemieckiego importera do odbioru drogiego rosyjskiego gazu ponad
potrzeby. Gazprom nie chcia si zgodzi na zmiany, z uwagi na ch
maksymalizacji dochodów. Zwi zanie interesów koncernu i strategicznych zachodnioeuropejskich spó ek najbardziej wp ywowych
pa stw Europy mo na wi c zinterpretowa jako inwestycj maj c
przynie wymierne zyski3.
Innym przyk adem dzia a ocenianych jako narz dzia realizacji
celów geopolitycznych jest stosowanie klauzul „Take or Pay”4, „destination clause5” oraz utrzymywanie kontraktów d ugoterminowych
i indeksowanie cen gazu do cen ropy naftowej. Maj one s u y Gazpromowi do zwi kszenia uzale nienia od odbiorców i utrudni funkcjonowanie mechanizmów rynkowych. Wszystkie wymienione narz 2
Dlatego w zamian za cis wspó prac pod nazw „paktu energetycznego” Rosja oferowa a Niemcom rol dystrybutora rosyjskiego gazu w Europie. Propozycja energetycznego sojuszu zosta a jednak odrzucona. Kanclerz Angela Merkel ostro nie podchodzi do kwestii zwi kszenia udzia u rosyjskiego gazu w imporcie do RFN, jak i inwestycji w niemiecki sektor gazowy.
Z rezerw odnosi si do poparcia interesów Gazpromu na rynku europejskim, szczególnie tych,
które koliduj z budow wspólnego rynku gazu w UE.
3
Nale y przy tym podkre li , e wprowadzanie regulacji antymonopolowych, w tym zasady transparentnego i równego dost pu do sieci (TPA – third party access) oraz rozdzia u w a cicielskiego produkcji, przesy u i dystrybucji, maj cych na celu budow wspólnego rynku gazu
w UE dowodzi ograniczonej skuteczno ci Gazpromu w hamowaniu tego procesu.
4
Klauzula ta zobowi zuje do odbioru zakontraktowanej ilo ci gazu lub p aceniem kary jeli odbiór b dzie mniejszy ni okre lony w kontrakcie poziom elastyczno ci (na ogó do 20% cao ci zakontraktowanego wolumenu).
5
Klauzula ta zobowi zuje odbiorc do dystrybucji gazu tylko na w asnym rynku, a wi c zakazu reeksportu.
K
U
L
T
U
R
A
GEOEKONOMIA CZY GEOPOLITYKA? STRATEGIA GAZPROMU NA RYNKU GAZU...
dzia mo na tak e wpisa w model geoekonomiczny, czego dowodzi
fakt, e by y one stosowane tak e przez innych dostawców gazu. Nale y zwróci uwag , e cz
z nich rodzi zobowi zania nie tylko po
stronie odbiorców, ale tak e dostawców, jak np. klauzula „Take or
Pay”. W realiach ceny nie opieraj cej si na rynkowych mechanizmach, a b d cej efektem dwustronnych negocjacji, których finalny
efekt zale y od kilku czynników, tak e klauzula „destination clause”
mia a ekonomiczne uzasadnienie. W sytuacji zmiany realiów rynkowych w Europie, powy sze klauzule daj nieuzasadnione korzy ci
Gazpromowi i s usznie europejscy odbiorcy domagaj si ich zniesienia. Niemniej korzy ci jakie czerpie Gazprom mo na wyczerpuj co
wyja ni za pomoc paradygmatu geoekonomicznego. Nale y przy
tym podkre li zasadno utrzymania kontraktów d ugoterminowych,
które przy obecnym rozwoju wspólnego rynku gazu w Europie wci
maj uzasadnienie zarówno dla dostawców, jak i odbiorców. Rozwój
infrastruktury poci gaj cy za sob rozwój ca ego rynku zwi kszy wolumen transakcji opartych na kontraktach krótkoterminowych, ale
nale y si spodziewa , e b d one pe ni y jedynie funkcj uzupe niaj c portfel zakupowy odbiorców gazu.
Geoekonomiczny charakter ma odrzucenie przez Kreml Traktatu
Karty Energetycznej, który stanowi podstawow baz prawn relacji
energetycznych w Europie, przede wszystkim ze wzgl du na przepisy
kr puj ce swobod korzystania ze swojej pozycji rynkowej. Rosja
w 2009 r. przedstawi a w asn kontrpropozycj w stosunku do Karty
Energetycznej regu funkcjonowania globalnego rynku energetycznego (dokument zatytu owany „Koncepcja nowej bazy prawnej wspó pracy mi dzynarodowej w sferze energetyki), który inaczej rozk ada by prawa i obowi zki producentów oraz pa stw tranzytowych.
Rosyjska wizja rynku energetycznego to ograniczenie konkurencji
w sferze dostaw i otwarte na inwestycje pozosta e segmenty, przede
wszystkim rynku gazowego. Propozycja Moskwy w sferze tranzytu redukuje wi c rol pa stw tranzytowych do funkcji podrz dnej w stosunku do dostawców i odbiorców produktów energetycznych. Ponadto proponuje rynek regulowany poprzez gwarantowany zbyt, co ma
gwarantowa zyski Gazpromu.
Tak e post powanie antymonopolowe wszcz te przez Komisj Europejsk w 2012 r. przeciwko Gazpromowi wyczerpuj co daje si wyja ni logik geoekonomiczn . Wszystkie zarzuty Komisji, w tym
ograniczanie swobody przep ywu gazu mi dzy pa stwami cz onkowskimi UE, przeciwdzia anie próbom dywersyfikacji dostaw gazu do
pa stw unijnych oraz narzucanie nieuczciwych cen kontrahentom,
wpisuj si w strategi Gazpromu maksymalizacji zysków poprzez
P
O
L
I T
Y
K
A
89
PAWE MUSIA EK
90
ograniczenie konkurencji [Karda 2012]. Podstawowy zarzut Komisji
dotyczy nadu ywania dominuj cej pozycji w Europie rodkowej, co jest
cz sto odbierane jako dowód geopolitycznej logiki dzia ania Gazpromu. Nale y jednak podkre li , e nadu ywanie monopolu przez Gazprom w tym regionie wynika przede wszystkim z mo liwo ci takich
dzia a wynikaj cych ze s abego rozwoju infrastruktury przesy owej
na tym obszarze, w przeciwie stwie do Europy Zachodniej. Rosyjski
koncern ró nicuje ceny w poszczególnych krajach w zale no ci od
pozycji negocjacyjnej wynikaj cej z dost pu poszczególnych pa stw
do alternatywnych róde gazu czy rozwoju infrastruktury, a tak e od
powi za biznesowo-politycznych poszczególnych koncernów z Gazpromem6. W tym kontek cie nale y zauwa y , e w latach 2010–2011
Gazprom zgodzi si na mniejsze lub wi ksze ust pstwa wobec prawie wszystkich kontrahentów (poza s owack SPP), którzy maj mo liwo kupna surowca z innych róde , co dowodzi kluczowego znaczenia dywersyfikacji dostaw odbiorców w relacjach z Gazpromem
[Paszyc 2011]. Nale y tak e podkre li , e koncern wykorzystuje swoj pozycj tak e do obwarowywania kontraktów na dostawy (lub renegocjowania starych) dodatkowymi warunkami, w tym dotycz cymi
dopuszczenia firm powi zanych z Gazpromem do rynku wewn trznego [ oskot-Strachota 2009:18].
Najbardziej jaskrawym przyk adem dominacji celów geopolitycznych
w polityce gazowej Gazpromu w UE jest uznawana realizacja gazoci gów Nord Stream i South Stream. Oba projekty maj wpisywa si
w cel okr enia Europy rodkowo-Wschodniej i zwi kszenia przez to
mo liwo ci politycznego wykorzystania gazu w relacjach z pa stwami tego regionu, w tym przede wszystkim Ukrain i Bia orusi . Dodatkowym argumentem na rzecz ekonomicznej nieracjonalno ci jest
od o enie w czasie niezb dnych inwestycji wydobywczych w Rosji
(z powodu zmniejszenia w Europie popytu na gaz) na rzecz doko czenia realizacji projektów infrastrukturalnych, maj cych na celu
zwi kszenie ekspansji na rynek europejski. O ile faktycznie budowa
gazoci gu South Stream nie ma ekonomicznego uzasadnienia z powodu braku popytu na gaz, o tyle niezale nie od formalnego rozpocz cia budowy w grudniu 2012 r., nale y si wstrzyma z ocen pro-
6
Interfax, powo uj c si na ród o zbli one do Gazpromu, poinformowa , e rednia cena
rosyjskiego gazu w 2010 roku dla Wielkiej Brytanii wynosi a 191 USD za 1000 m3. Niemieccy
i fi scy odbiorcy p acili za gaz 271 USD za 1000 m3, francuscy – 306 USD, w oscy – 331 USD.
Najwy sze ceny Gazprom oferowa kontrahentom z Europy rodkowej i Po udniowej: W grom
– 348 USD, Polsce – 336 USD, Grecji a 357 USD.
K
U
L
T
U
R
A
GEOEKONOMIA CZY GEOPOLITYKA? STRATEGIA GAZPROMU NA RYNKU GAZU...
jektu z uwagi na niepewno jego realizacji7. Geopolityczny aspekt
gazoci gu Nord Stream jest uzasadniany przede wszystkim wysokim
kosztem jego budowy (z racji konieczno ci po o enia rur na dnie Morza
Ba tyckiego) w porównaniu do kosztów alternatywnej trasy przesy owej w postaci np. drugiej nitki gazoci gu Jamalskiego. O ile wysoki
koszt budowy gazoci gu Nord Streamu jest faktem, o tyle nale y take dostrzec potencjalne korzy ci ekonomiczne spowodowane przede
wszystkim uniezale nieniem Gazpromu od pa stw tranzytowych –
Bia orusi i Ukrainy, co poci ga za sob zmniejszenie op at tranzytowych8. Szczególne znaczenie ma niezale no od przesy u przez
Ukrain – najwa niejszego pa stwa tranzytowego, a jednocze nie
kraju, którego system przesy owy (w przeciwie stwie do Bia orusi)
nie jest kontrolowany przez Rosj . Kijów jest po rednikiem nierzetelnym, który cz sto zalega z p atno ciami za gaz i nielegalnie pobiera
dodatkowy wolumen surowca. W d u szym okresie czasu nie wykluczone jest, e extra koszt budowy gazoci gu Nord Stream wynikaj cy
z ró nicy kosztów tego projektu i jego najta szej alternatywy, b dzie
przynajmniej cz ciowo rekompensowany dzi ki ograniczeniu kosztów tranzytu. Drug istotn korzy ci ekonomiczn jest mo liwo
narzucenia wysokich cen gazu Ukrainie i Bia orusi, z uwagi na pozbawienie ich wa nej karty przetargowej w postaci mo liwo ci zablokowania przesy u tego surowca do Europy. Nale y wi c podkre li , e
budowa gazoci gu Nord Stream wpisuje si w realizacj celów geopolitycznych Kremla w Europie, ale jednocze nie, nie wyklucza realizacji celów geoekonomicznych.
Innym przyk adem dzia a Gazpromu w powszechnej opinii motywowanych politycznie jest polityka wobec pa stw ba tyckich, które
mimo cz onkostwa w UE s umieszczane w zestawieniach Gazpromu
obok pa stw WNP. Przejawem dominacji geopolitycznej logiki uwa a
si propozycj obni enia ceny gazu dla Litwy o 20% w zamian za
m.in. opó nienia we wdra aniu postanowie III pakietu energetycznego, w tym przede wszystkim dotycz cych rozdzia u w a cicielskiego produkcji i przesy u gazu pa stwowego monopolisty gazowego
Lietuvos Dujos, w którym Gazprom ma 37% udzia . Gazprom grozi
odwo aniem si do mi dzynarodowego arbitra u i sugerowa wpro-
7
Zaniechanie budowy gazoci gu Nabucco powoduje, e g ówny cel projektu South Stream
zosta zrealizowany. W sytuacji obni enia popytu na gaz w Europie i niepewno ci do jego poziomu
w najbli szej przysz o ci ca kiem realne jest wi c zaniechanie jego budowy lub jego modyfikacja. Jedynym na razie realnym kosztem ekonomicznym jest obni enie cen gazu dla spó ek z Bu garii i Turcji w zamian za zgod na budow gazoci gu przez ich terytorium.
8
W przypadku Ukrainy rocznie wynosz one ok. 3 mld USD.
P
O
L
I T
Y
K
A
91
PAWE MUSIA EK
92
wadzenie sankcji w postaci kolejnych podwy ek ceny gazu je li Litwa
przeprowadzi aby rozdzia w a cicielski i tym samym pozbawi aby rosyjsk spó k mo liwo ci zarz dzania litewsk sieci przesy ow . Propozycje zmiany cen gazu mo na jednak zinterpretowa bez kontekstu
politycznego. Opó nienie wdra ania postanowie III pakietu daje bowiem Gazpromowi korzy ci ekonomiczne w postaci utrzymania pozycji monopolistycznej. Dzi ki niej koncern nie tylko osi ga dodatkowe
zyski, ale blokuje projekty dywersyfikacyjne. Gazprom krytycznie odniós si tak e do liberalizacji rynku gazowego w Estonii, gdzie podobnie jak na Litwie, posiada pakiet mniejszo ciowy (37%) gazowego
monopolisty Eesti Gaas [Hyndle-Hussein 2012].
Pa stwa Ba tyckie s dobrym przyk adem wykorzystywania zale no ci gazowej do osi gania „renty monopolistycznej” przez Gazprom.
W zamian za sprzeda po preferencyjnej cenie udzia ów Lietuvos Dujos, Gazprom mia dostarcza gaz wedle atrakcyjnej dla Litwy formuy cenowej i zgodzi si , e cena nie b dzie znacz co podnoszona.
Wkrótce po przej ciu akcji Gazprom zacz podnosi ceny, które litewska spó ka kontrolowana w du ej mierze przez Gazprom akceptowa a. W efekcie w 2012 r. Litwa p aci a jedn z najwy szych stawek
za gaz w UE, co spowodowa o, e rz d litewski wyst pi z pozwem
przeciwko rosyjskiej spó ce o naruszenie zasad umowy prywatyzacyjnej, dokonuj c zmian w formule cenowej, które zatwierdzali cz onkowie zarz du Lietuvos Dujos, dzia aj cy, zdaniem Litwy, na rzecz Gazpromu. W adze w Wilnie oszacowa y koszty nadp aconego rachunku
za dostarczany z Rosji gaz na ok. 1,5 mld USD [Hyndle-Hussein
2010]. W ostatnich latach wy sze ni rednia europejska by y tak e
ceny na otwie9.
Podsumowanie
Analiza decyzji Gazpromu w XXI wieku w kontek cie odniesie do
paradygmatów geopolitycznego i geoekonomicznego pokazuje przede
wszystkim dominuj cy obszar dzia a , które wpisuj si zarówno
w logik geopolityczn , jak i geoekonomiczn . O ile rezygnacja z maksymalizacji zysków na obszarze WNP na rzecz koncesji geopolitycznych jest faktem, o tyle brak dowodów takich dzia a Gazpromu na
9
Wg doniesie litewskich mediów we wrze niu 2008 r. ceny dla Lietuvos Dujos wynosi y
520–540 USD/1000 m3, czyli wi cej ni przeci tna cena gazu p acona przez innych europejskich
odbiorców, (np. francuskich – ok. 460 USD, niemieckich – ok. 484 USD, czy w oskich – ok 500 USD)
[ oskot-Strachota 2009:19].
K
U
L
T
U
R
A
GEOEKONOMIA CZY GEOPOLITYKA? STRATEGIA GAZPROMU NA RYNKU GAZU...
rynkach Europy Zachodniej, które s najbardziej dochodowym obszarem zbytu. Tak e ró nicowanie cen oraz dzia ania na rzecz budowy
monopolistycznej pozycji s g boko osadzone w komercyjnych interesach Gazpromu. Ekonomiczna logika wynika z faktu, e Gazprom
nie ma tam dominuj cej pozycji, przede wszystkim z uwagi na bardziej rozwini t infrastruktur przesy ow i zdywersyfikowane dostawy surowca, a tak e inny stosunek Kremla do podmiotowo ci tego regionu. Pozycja spó ki na tych rynkach powoduje, e Gazprom nie ma
mo liwo ci stosowania skutecznej presji w celu wymuszenia celów
politycznych, czy nawet korzystnych dla Gazpromu unijnych regulacji. Wzajemna symbioza na tym polu przejawia si we wspieraniu
przez Kreml strategicznych interesów Gazpromu zarówno na rynku
krajowym, jak i zagranic poprzez dyplomacj energetyczn . Z drugiej strony, spó ka poprzez odpowiedni polityk cenow wspiera polityk zagraniczn Kremla steruj c cenami w zale no ci od okre lonych relacji Moskwy z pa stwem-odbiorc . Dzi ki wzajemnemu
zaz bieniu celów Gazpromu i Rosji, koncern mo e by w tym obszarze traktowany zarówno jako narz dzie polityki geopolitycznej, jak
i polityki geoekonomicznej Rosji. Brak konfliktu mi dzy tymi celami
na wielu polach powoduje, e dla wielu obserwatorów rozdzielenie
tych dwóch logik dzia ania jest bezzasadne.
Wa nym wnioskiem analizy strategii Gazpromu jest tak e dostrzeenie d ugofalowych korzy ci ekonomicznych wielu dzia a , które s
powszechnie postrzegane jako motywowane geopolitycznie. To powoduje, e bardziej zasadne jest traktowanie tej spó ki jako zasadniczo
realizuj cej cele komercyjne (a wi c realizuj ce cele geoekonomiczne
Rosji) i miejscami modyfikuj cej strategi , na rzecz uwzgl dnienia celów
geopolitycznych Kremla. Taka interpretacja bardziej „dowarto ciowuje”
stricte komercyjn dzia alno Gazpromu w stosunku do stereotypowego traktowania koncernu jako niemal „administracyjnego” instrumentu realizacji polityki zagranicznej Rosji, a wi c w pe ni podporz dkowuj cej si logice geopolitycznej. Na marginesie rozwa a , nale y
zwróci tak e uwag , e wykorzystywanie Gazpromu jako narz dzia
polityki zagranicznej odbywa si najcz ciej na obszarze poradzieckim poprzez ofert obni enia ceny gazu w zamian za koncesje polityczne, przede wszystkim odnosz ce si do przyci gania do w asnych
projektów integracyjnych i tym samym rezygnacji/ hamowania integracji danego pa stwa z UE. „Upolitycznienie” Gazpromu przejawia si
wi c g ównie w „zach tach” ni szej ceny surowca dla poszczególnych
pa stw, ani eli „karach” w postaci szanta u przerwania dostaw, cho
nale y podkre li , e takie sytuacje równie mia y miejsce.
P
O
L
I T
Y
K
A
93
PAWE MUSIA EK
Bibliografia
94
BP, Annual Statistical Review, Londyn 2013.
wiek-Karpowicz J., Polityka energetyczna Rosji. Szanse wyzwania dla Polski i Unii
Europejskiej, Polski Instytut Spraw Mi dzynarodowych, Warszawa 2011,
Gazprom, Annual brochure, Moskwa 2013.
Gotkowska J., Niemiecko-rosyjskie konsultacje mi dzyrz dowe – przerost formy nad tre ci ?,
Komentarz OSW, Warszawa, 2011.
Hali ak E. (red.) Geoekonomia, Warszawa 2012.
Hyndle-Hussein J., Estonia liberalizuje rynek gazowy, Best OSW, Warszawa 2012.
Hyndle-Hussein J., Litwa pozywa Gazprom, Tydzie na Wschodzie, OSW, Warszawa 2010.
Kaczmarski M., Rosyjski rewizjonizm wobec Zachodu, Prace OSW, Warszawa, 2009.
Karda Sz., Komisja Europejska wszczyna post powanie antymonopolowe przeciwko Gazpromowi, Tydzie na Wschodzie OSW, Warszawa 2012.
K aczy ski R., Ropa naftowa i gaz ziemny obszaru postradzieckiego, Kraków 2010.
Luttwak E., From geopolitics to geoeconomics. Logic of conflict, grammar of commerce,
“National Interest 1990, nr 20.
oskot-Strachota A., Ekspansja Gazpromu w UE. Kooperacja czy dominacja?, Prace
OSW, Warszawa 2009.
oskot-Strachota A., K opotliwe bogactwo – sytuacja i perspektywy sektorów ropy i gazu
na obszarze by ego ZSRR, Prace OSW, Warszawa 2006.
Madera A., Polityka energetyczna Rosji, [online] http://www.wnp.pl/artykuly/polityka-energetyczna-rosji,5610_0_0_8_0.html, dost p: 10.10.2013 r.
Menkiszak M., Wielka Europa. Wizja putinowskiej (dez)integracji europejskiej, Raport
OSW, Warszawa 2013.
Paszyc E., Gazprom obni a ceny dla wybranych klientów, Tydzie na Wschodzie,
OSW, stycze 2011.
Paszyc E., Nord Stream i South Stream nie rozwi
problemów Gazpromu, Komentarz
OSW, Warszawa 2010.
Paszyc E., Sektor gazowy. Ekspansja na regionalnym rynku gazu, Prace OSW, Warszawa 2013.
Pe czy ska-Na cz K., Kondycja i perspektywy rosyjskiego rynku gazu, Prace OSW,
Warszawa 2001.
Proni ska K., Bezpiecze stwo energetyczne w stosunkach UE-Rosja. Geopolityka i ekonomia surowców energetycznych, Warszawa 2012.
Strachota A., Rosyjski gaz dla Europy, OSW, Warszawa 2006.
Wyciszkiewicz E. (red.), Geopolityka ruroci gów. Wspó zale no energetyczna a stosunki mi dzynarodowe na obszarze postsowieckim, Warszawa 2008.
Zygar M., Paniuszkin W., Gazprom. Rosyjska bro , Warszawa 2008.
urawski vel Grajewski P., Polityka Unii Europejskiej wobec Rosji a interesy Polski
1991–2004, Kraków-Warszawa 2008.
urawski vel Grajewski P., Strategia federacji Rosyjskiej wobec Basenu Morza Ba tyckiego, Analizy Natoli skie, Centrum Europejskie Natolin, Warszawa 2013.
*
K
U
L
T
U
R
A
GEOEKONOMIA CZY GEOPOLITYKA? STRATEGIA GAZPROMU NA RYNKU GAZU...
Pawe Musia ek – a member of the Board of Experts and the Board of the Association of Klub Jagiello ski. He had a programme in TV Republika devoted to
the European Union. He is a science editor of „G ówne kierunki polityki zagranicznej rz du Donalda Tuska w latach 2007–2011”. In the course of writing his
Ph.D. at the Jagiellonian University in the field of Polish international relations
after 2004.
Abstract
The trade of energy resources is treated as an important tool, not only considering economic, but also political interests. It has been seen as such at least from
the times of the first oil crisis in 1973, when the OPEC countries decided to introduce an embargo on the oil export, a.o. to the United States. At the beginning
the threat to the world energetic security was connected with the limitation of
the oil supply, but in the first decade of the 21st century the trade in shale gas
rose in political importance. The purely economic aspects of the “blue fuel” trade
are largely modified by the geopolitical perspective. The basic factors within its
scope are: the growing gas demand, accompanied by the limited number of fields
and their geographical concentration, the rising importance of this fuel in
the economy, especially energetic economy, the specificity of the transport and the
sender-recipient relation, the power of the biggest concerns.
95
Keywords
Russia, Gazprom, geoeconomics
P
O
L
I T
Y
K
A
JADWIGA ZIERNICKA
Jadwiga Ziernicka*1
BRAZYLIA WSCHODZ CYM GIGANTEM
WIATOWYM
Streszczenie
Brazylia w ostatnich latach zanotowa a ogromny wzrost gospodarczy. Sta a
si tym samym przedmiotem obserwacji nie tylko inwestorów, ale równie polityków z ca ego wiata. Ogromne i pozytywne zmiany zwi zane s z prezydentur Luiza Inácio Luli da Silvy, który w 2002 roku obj urz d prezydencki. Jego
nast pczyni, Dilma Rousseff, która po dwóch kadencjach Luli przej a w adz
w Brazylii, kontynuuje polityk swojego poprzednika. O Brazylii coraz cz ciej
mówi si jako o wzrastaj cym gigancie mi dzynarodowym. Warto zwróci uwag na to, co wp yn o na tak dynamiczny wzrost gospodarczy. Mo na zada pytanie, czy zmiany, które zasz y w Brazylii by y skutkiem dzia a rz du Luli oraz
Dilmy. Nale y równie rozwa y , czy sytuacja gospodarcza Brazylii oraz aktywno polityczna w kraju i za granic s wystarczaj ce, by okre li Brazyli mianem giganta na arenie mi dzynarodowej.
96
S owa kluczowe
Brazylia, gospodarka, BRIC
*
G ównym celem rz du Luiza Inácio Luli da Silvy by szybszy post p oraz taki podzia dochodów, który zapewnia by rozwój ca ego
spo ecze stwa (Brazil..., 2009:17). W ród wyborczych hase pojawi y
si zobowi zania dotycz ce wiadcze socjalnych dla najbiedniejszych. Do rz dowych inicjatyw mo na zaliczy program Fome Zero,
którego celem jest eliminacja g odu, program Bolsa Familia – skupiaj cy si na redukcji biedy, czy program Primero Emprego, który mia wp yn na popraw zatrudnienia m odych ludzi (Brazil..., 2009:17). Dwa
dni po obj ciu fotela prezydenckiego, Lula przeznaczy 760 mln USD
* Jadwiga Ziernicka – uko czy a studia licencjackie na Wy szej Szkole Europejskiej im.
ks. Józefa Tischnera w Krakowie na kierunku stosunki mi dzynarodowe. Absolwentka studiów
magisterskich na Uniwersytecie Jagiello skim na kierunku kulturoznawstwo: latynoamerykanistka. Pracownik firmy Lufthansa Global Business Services w Krakowie.
K
U
L
T
U
R
A
BRAZYLIA WSCHODZ CYM GIGANTEM WIATOWYM
na walk z bied . Ten gest spotka si z odzewem Banku wiatowego,
który zaproponowa Brazylii kredyt w wysoko ci 505 mln USD
(Szuszkiewicz 2007:29). Dla Dilmy Rousseff problemy spo eczne równie by y bardzo wa ne, dlatego kontynuowa a programy wprowadzone
przez Lul oraz powo a a do ycia nowe, takie jak np. Brasil sem Miséria.
Programy maj ce na celu walk z bied stanowi – obok gospodarki
i polityki zagranicznej – wa ny punkt w polityce Luli i Dilmy.
Sytuacja gospodarcza, przed jak stan rz d Luli, nie sprzyja a reformom. W drugiej po owie roku 2002 nast pi a deprecjacja brazylijskiej
waluty – reala (The Economist, 2003). Sytuacj dodatkowo pogorszy
strach przed kryzysem podobnym do tego, który mia miejsce w Argentynie. Rozwi zaniem okaza a si pomoc Mi dzynarodowego Funduszu Walutowego we wrze niu 2002 r. Przyznano wówczas Brazylii
kredyt w wysoko ci 30 mld dolarów (Brazil..., 2009:20), dzi ki czemu
nast pi a znaczna poprawa. Wówczas jednak prezydent zobowi za
si utrzyma sztywne cele finansowe, co stanowi o dodatkowy koszt
tych przedsi wzi (The Economist, 2003). Poprawa jednak nie nast pi a szybko, a niski kurs walutowy wp ywa na eksport. New York Times poda , e w 2003 roku „brazylijski eksport wzrós o 21 procent,
do 74 miliardów dolarów” (Benson 2004). Nadwy ka w bilansie handlowym, jak Brazylia osi gn a w 2003 r., wynosi a 24,8 miliardów
dolarów. Wraz ze wzrostem eksportu zacz y wzrasta równie rezerwy
zagraniczne z 37,684 mln w 2002 r. do 48,628 mln w 2003 r. (The
Economist, 2003). Wzrost eksportu móg spowodowa zwi kszenie
produkcji rolnej o 4,5% w 2003 roku (Portal da Industria, 2009). Od
ko ca 2002 r. sta a deprecjacja waluty wp yn a na pojawienie si
presji inflacyjnej. Konrad Niklewicz (2003) pisze, e rok po obj ciu
w adzy, prezydent Luiz Inácio Lula da Silva „okaza si skrajnym libera em, przynajmniej w kwestiach bud etowych. Wydatki publiczne
zosta y ci te do tego stopnia, e bud et pa stwa odnotowa nadwy k ”,
która by a konsekwencj reform z o onych przez rz d do Kongresu
w kwietniu 2003 r. Zak ada a ona oszcz dno ci fiskalne wi ksze ni
po owa PKB w nast pnych 10 latach (Brazil..., 2009:22).
Ustabilizowanie sytuacji politycznej w kraju zaowocowa o nap ywem
inwestycji zagranicznych od po owy 2003 r. w wysoko ci 5,6 mld dolarów (Brazil..., 2009:23). W tym czasie struktura zatrudnienia przedstawia a si stosunkowo korzystnie. W rolnictwie pracowa o 20%,
w przemy le 14%, a w us ugach 66% (World Guide, 2009). Jednak
w porównaniu z najlepiej rozwini tym pa stwem na wiecie, jakim s
Stany Zjednoczone, sytuacja Brazylii przedstawia a si znacznie gorzej.
W podobnym okresie – w 2004 r. – w USA w rolnictwie pracowa o
1,4%, w przemy le 26,2%, natomiast w us ugach 72,5%.
P
O
L
I T
Y
K
A
97
JADWIGA ZIERNICKA
98
We wrze niu 2003 r. nowy rz d przed o y w brazylijskim Kongresie
strategi rozwoju na lata 2004–2007, która zosta a nazwana Kilkuletnim
Planem Rz du Federalnego (Plano Plurianual-PPA). Plan wyznacza d ugoterminowe cele rozwoju, dotycz ce szczególnie walki o bardziej sprawiedliw , bardziej zrównowa on i konkurencyjn Brazyli . Plan ten
zmierza do post pu w wymiarach ekonomicznym, spo ecznym, regionalnym, rodowiskowym i demokratycznym” (Brazil..., 2009:27–28). Do celów
ekonomicznych mo na zaliczy wi kszy udzia w rynkach wiatowych,
przyrost dochodu narodowego, zwi kszenie liczby miejsc pracy, stabilno
makroekonomiczn , zwi kszenie produktywno ci i inwestycji oraz wzrost
udzia u w rynkach wiatowych.
Tempo wzrostu gospodarczego Brazylii w 2004 r. nabra o rozp du
i wynios o 4,9% (Brazil..., 2009:30). Obni enie stóp procentowych przez
Bank Centralny w 2003 r. do 19% stanowi o przyczyn tego wzrostu
(Embassy of Brazil, 2009). Wysokie tempo wzrostu pozwoli o na popraw dochodu narodowego per capita z 3576 dolarów w 2003 r. do
3675 dolarów w 2004 r. (Alibaba, 2009) oraz na zmniejszenie bezrobocia z 12,3% w 2003 r. do 11,5% w 2004 r. Poprawi si tak e kurs
wymiany, który wed ug rozbie nych danych wynosi od 2,654 do
2,9521 reali za dolara (TravelBlog, 2009). Aprecjacja waluty nie wp yn a jednak negatywnie na warto eksportu, wr cz przeciwnie – jego
warto wyra nie wzros a i w 2004 r. wynios a 96,4875 miliardów dolarów (EconStats, 2009). G ównymi artyku ami eksportowymi by y
rudy elaza, rodki transportu, samochody i produkty rolne, takie jak
kawa i soja. Najwi cej eksportowano do Stanów Zjednoczonych – 20,8%,
Argentyny – 7,5%, Holandii - 6,1%, Chin – 5,6%, Niemiec – 4,1%,
Meksyku – 4%. Równie warto importu wzros a i wynios a w 2004 r.
62,8257 mld dolarów. Importowano g ównie maszyny, sprz t elektryczny, produkty chemiczne i rop naftow (TravelBlog, 2009). Te
dane wiadcz o tym, e poza rop naftow Brazylia wci by a zale na od importu rodków produkcji. Jednak kolejne lata przynios y
zmiany i obecnie Brazylia eksportuje najwi cej do Chin – 17%, a dopiero pó niej do USA – 11,1% i Argentyny. Najwi cej natomiast importuje z Chin – 15,4%, z USA – 14,7% i z Argentyny – 7,4% (The
World Factbook, 2013).
Rok 2005 by dla Brazylii udany, cho ju nie tak dobry jak poprzedni. Tempo wzrostu gospodarczego spad o do 3,5%., a inflacja
w 2005 r. minimalnie wzros a do 6,7%. Dla Brazylii by to jednak rok
szczególny. M. Ku micz (2006) pisze, e „brazylijska sp ata 1,5 mld
dol. to najwi ksza suma, jak w historii Mi dzynarodowego Funduszu
Walutowego pojedynczy kraj odda tej instytucji”. Termin oddania poyczki ustalony by na rok 2007.
K
U
L
T
U
R
A
BRAZYLIA WSCHODZ CYM GIGANTEM WIATOWYM
Wydaje si jednak, e dobre wyniki w gospodarce nie by y skutkiem
g o no zapowiadanych przez Lul reform, lecz rezultatem okresu prosperity i aktywno ci eksportowej. Obostrzenia administracyjne, skomplikowane przepisy, korupcja i niepewno tworzy y bariery rozwoju
Brazylii i skutecznie odstrasza y zagranicznych inwestorów (The World
Factbook, 2013). Za o enie firmy w Brazylii oraz dope nienie wszystkich formalno ci z tym zwi zanych zajmuje du o czasu i nie sprzyja pocz tkuj cym przedsi biorcom. Brakuje równie rodzimych fachowców,
a infrastruktura pozostawia wiele do yczenia. Za przyk ad korupcji na
najwy szym szczeblu pos u y mo e afera korupcyjna, która wysz a na
jaw podczas kampanii reelekcyjnej w roku 2005 i w któr zamieszani
byli ministrowie, senatorowie i pos owie. Afera znana pod nazw
Mensalão polega a na apówkach, które regularnie otrzymywali pos owie
opozycyjnej partii w zamian za opowiadanie si za ustawami wychodz cymi z kr gu rz du Luli (Henzel 2007a: 26). Afera ta prawie doprowadzi a do upadku rz du Luli.
Warto bezpo rednich inwestycji zagranicznych w Brazylii w 2006 r.
by a niska i nie przekroczy a 12,5 mld dolarów. Kolejn barier stanowi a szara strefa (Henzel 2007a: 26). „Tempo wzrostu gospodarczego
mog oby by o 1,5 punktów procentowych wy sze, gdyby rz d bardziej
zdecydowanie walczy z szar stref ” (Ku micz 2006). Zawi e przepisy prawa pracy, korupcja oraz liczne podatki wp ywaj na wzrost liczby osób, które wykonuj prac , nie rejestruj c si . Badania wskazuj ,
e dochody osób zatrudnionych w szarej strefie w skali roku osi gaj
warto 18,4% PKB (Informator Ekonomiczny..., 2014).
W pa dzierniku 2006 r., po obj ciu fotela prezydenckiego na kolejn
kadencj , Lula og osi kolejny pakiet reform gospodarczych. Mia y one
na celu popraw infrastruktury i obni enie podatków. Rz d podj próby osi gni cia wysokiego wzrostu przy jednoczesnym zmniejszaniu zad u enia, co spowodowa o powstanie presji inflacyjnej. Od pocz tku
finansowego kryzysu wiatowego waluta brazylijska straci a na warto ci,
a wzrost PKB by ujemny (The World Factbook, 2013). Kryzys finansowy
na wiecie w 2008 roku wp yn niekorzystnie na sytuacj w kraju.
W roku 2010 PKB Brazylii wzrós o 7,6%, co wywo a o du e zainteresowanie inwestorów. Gospodarka Brazylii opiera si na dost pie
do ropy naftowej, rolnictwie, przemy le górniczym, a tak e na biopaliwach. W po czeniu z nowoczesn technologi bogate z o a naturalne stanowi przyn t dla inwestorów z ca ego wiata (de Onis 2008).
Niezwykle wysoki wzrost PKB sprawi , e o Brazylii mówi o si jako
o jednym z pa stw, które poradzi y sobie z kryzysem na wiatowym
rynku (Informator Ekonomiczny..., 2014).
P
O
L
I T
Y
K
A
99
JADWIGA ZIERNICKA
100
Kolejne dwa lata przynios y jednak bardzo du e spowolnienie.
W roku 2011 PKB spad o do 2,5%, a w 2012 wynosi o zaledwie 0,9%
(The World Factbook, 2013). Tym samym Brazylia spad a w rankingu
najwi kszych gospodarek na siódme miejsce, wyprzedzona przez
Wielk Brytani . rodki, które zastosowa rz d nie pomog y w walce
z pogorszaj c si sytuacj . W porównaniu do pozosta ych pa stw
BRICS Brazylia w 2012 roku mia a najni szy wzrost gospodarczy.
Za kadencji Luli stan gospodarki wyra nie si poprawi . Z pewno ci
korzystnym posuni ciem by a rezygnacja z radykalnych reform, które zapowiada w kampanii wyborczej. Trafnie wybrany gabinet prezydenta
postanowi oprze si na reformach, które zosta y rozpocz te przez poprzedni ekip rz dow . W a ciwa polityka fiskalna tworzy a dobre warunki dla inwestorów zagranicznych, przyczyniaj c si do rozwoju gospodarczego kraju. Dzi g ównymi inwestorami w Brazylii s Chiny, Stany
Zjednoczone i Unia Europejska. Reformy zapocz tkowane przez prezydenta Cardoso i kontynuowane przez Luiza Inácio Lul da Silv i Dilm
Rousseff ukierunkowane s na wzrost gospodarki i wzmocnienie ekonomicznej pozycji na arenie mi dzynarodowej.
Priorytetem w polityce zagranicznej sta y si : sojusz w ramach Mercosur, utrzymanie dobrych stosunków z s siadami i Stanami Zjednoczonymi, starania o sta e miejsce w Radzie Bezpiecze stwa ONZ, zacie nianie stosunków z pozosta ymi pa stwami BRICS, a tak e umacnianie
pozycji w Ameryce aci skiej (Szuszkiewicz 2007:29). Status sta ego
cz onka w Radzie ONZ umocni by pozycj Brazylii na arenie mi dzynarodowej. Brazylia wielokrotnie zaznacza a swoj aktywno na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych. Z ramienia tej e organizacji Brazylia przewodzi a misji na rzecz pokoju na Haiti. Uczestniczy a
równie w mediacjach pomi dzy Kolumbi i Wenezuel , dzi ki czemu
unikni to konfliktu zbrojnego miedzy pa stwami (Henzel 2009). Zaanga owa a si tak e w rozmowy pomi dzy Ekwadorem i Peru, maj ce
na celu pokojowe rozwi zanie konfliktu granicznego. Owocem negocjacji sta a si Deklaracja Pokojowa podpisana w 1998 roku (Szuszkiewicz 2007:28).
Konkurentami Brazylii w walce o miejsce w Radzie Bezpiecze stwa
ONZ s na przyk ad Japonia czy Indie. Jednak to Republik Brazylii
najcz ciej wybierano na niesta ego cz onka RB ONZ. W roku 2004
dosz o do utworzenia grupy G-4, w sk ad której wesz y Niemcy, Japonia, Brazylia i Indie. Grupa prowadzi negocjacje na temat poszerzenia Rady Bezpiecze stwa o sze ciu nowych cz onków – grup G-4
i dwa pa stwa afryka skie. Pomys zosta przedstawiony podczas sesji Zgromadzenia Ogólnego w roku 2006 (Gawrycki 2006:24). Oprócz
cz onkostwa w G-4, prezydent Lula szuka poparcia idei cz onkostwa
K
U
L
T
U
R
A
BRAZYLIA WSCHODZ CYM GIGANTEM WIATOWYM
Brazylii w RB ONZ w ród innych pa stw. Nawi za kontakt z licznymi
krajami muzu ma skimi, które cznie dysponuj spor liczb g osów
w Organizacji Narodów Zjednoczonych (Czarnecki 2010). W tym kontek cie bardziej zrozumia e staje si spotkanie mi dzy prezydentem
Iranu Mahmudem Ahmadine adem a Luizem Inacio da Silv , do którego dosz o w listopadzie 2009 r. w Brazylii. Prezydent Lula wyrazi
wówczas poparcie dla prawa Iranu do pokojowego programu atomowego (Lorenz 2009:6), co zaniepokoi o zw aszcza Stany Zjednoczone.
Prezydent Brazylii, zdaj c sobie spraw , jak istotne jest poparcie
w Zgromadzeniu Ogólnym ze strony pa stw afryka skich, podczas
swoich cz stych wizyt w Afryce wyra a ch wzmocnienia wspó pracy mi dzy kontynentami. Lula przeprasza równie za niewolnictwo,
które odcisn o pi tno na wzajemnych stosunkach (Gawrycki
2006:25). Luiz Inácio da Silva zach ca do wspó pracy pa stwa portugalskoj zyczne. W tych aktywnych dzia aniach na polu politycznym
niezwykle wa nym punktem staj si stosunki mi dzy pa stwami na
kontynencie po udniowoameryka skim. Wynika to z faktu, i w RB
ONZ nie zasiada aden kraj z regionu Ameryki aci skiej (Maroszek
2008). A zatem pozyskanie g osów w regionie z ca pewno ci jest
korzystne dla Brazylii. Nie wszystkie pa stwa s przychylne przejmowaniu w adzy w regionie przez Brazyli , st d podejmuje ona liczne
dzia ania maj ce na celu wzmocnienie wspó pracy mi dzy krajami
Ameryki aci skiej.
Ubieganie si o sprawiedliwy handel mi dzy Pó noc , a krajami po udniowymi oraz ró ne aspekty polityki spo ecznej równie nie pozostaj
niezauwa one. Prezydent Lula zas yn z programów socjalnych na
rzecz ubogich. Mo e o tym wiadczy wiatowy szczyt na rzecz walki
z ubóstwem i g odem, który odby si w 2004 roku w siedzibie ONZ. Tematem rozmów by a walka z bied i g odem. Prezydent Lula zaproponowa
zastosowanie w innych rejonach wiata programu spo ecznego Fome
Zero, który w Brazylii przynosi dobre efekty.
Ostatecznie Stany Zjednoczone, Chiny i Rosja jednomy lnie opowiedzia y si przeciwko utworzeniu miejsca sta ego cz onka w RB dla
Brazylii. Nie uda o si te uzyska pe nego poparcia pa stw Ameryki
aci skiej, które obawiaj si aspiracji Brazylii.
Staraj c si o otrzymanie sta ego miejsca w Radzie ONZ i o mo liwo
brania udzia u w spotkaniach grupy G-8, Brazylia musi upora si z wewn trznymi problemami dotycz cymi biedy i przest pczo ci. Koncentracja
ziemi w r kach nielicznych, a tak e ogromny procent ludzi znajduj cych
si poza systemem spo ecznym stanowi przeszkod w ubieganiu si
o miejsce w ród czo owych wiatowych gigantów (Padée 2009:53). System
organizacji wojska i s u b militarnych Brazylii równie nie przysparza jej
P
O
L
I T
Y
K
A
101
JADWIGA ZIERNICKA
102
g osów w walce o status sta ego cz onka ONZ. Co prawda Brazylia dysponuje najwi ksz si militarn w ród pa stw latynoameryka skich
oraz posiada dost p do nowoczesnych technologii, jednak na tle innych
pa stw rozwijaj cych si , takich jak na przyk ad Indie, Rosja czy Chiny,
militarnie jest znacznie s absza (Maroszek 2008).
W polityce Luli ci ko dostrzec konkretne cele w relacjach ze Stanami
Zjednoczonymi. Z jednej strony mamy do czynienia ze wspó prac
w kwestiach zwalczania problemów globalnych, takich jak terroryzm
czy zanieczyszczenie rodowiska, jednak z drugiej strony Brazylia nie
ogranicza si tylko do zacie niania relacji z USA i prowadzi otwart polityk mi dzynarodow , czego dowodem mog by liczne umowy bilateralne zawierane mi dzy Brazyli , a innymi strategicznymi graczami
wiatowej polityki. Wyra nie zacie nia si wspó praca z pa stwami rozwijaj cymi si , takimi jak Chiny, Indie czy Rosja.
W 2004 r. pojawi si inny konflikt dotycz cy kontroli obywateli Brazylii
chc cych wyjecha do Stanów Zjednoczonych. W odpowiedzi Brazylia
og osi a takie same kontrole dla przybyszów ze Stanów Zjednoczonych,
co spowodowa o ogromne kolejki na lotniskach w ród pasa erów lotów
z USA. Lula ponownie podj temat o wiadczaj c, e Brazylia zrezygnuje z tego rodzaju kontroli w momencie kiedy USA znios wizy. Prezydent Lula o wiadczy , e aby zbudowa partnerstwo mi dzy pa stwami, oprócz swobodnego przep ywu dóbr i kapita u, nale y zatroszczy
si o równie swobodny przep yw osób (Szuszkiewicz 2007:30).
W tym samym roku (2004) pojawi a si jeszcze jedna kwestia sporna.
Dotyczy a ona protoko u, na mocy którego Mi dzynarodowa Agencja
Energii Atomowej mog aby dokonywa kontroli wzbogacenia uranu
w Brazylii (Szuszkiewicz 2007:30). USA mia y nadziej , e Lula pod tak
deklaracj si podpisze. Protokó zabrania wprowadzania programów,
maj cych na celu wzbogacanie uranu oraz zakazuje kontroli terenów podejrzanych o wyst powanie instalacji atomowych. Lula nie chcia podpisa si pod takim protoko em uwa aj c, e stanowi ingerencj w wewn trzne sprawy pa stwa. Warto zaznaczy , e w samej Brazylii zdania
dotycz ce kwestii protoko u by y ró ne. Cz
osób opowiedzia a si za
protoko em, dzi ki któremu zosta aby zagwarantowana jasno dzia a
z zakresu przemys u j drowego (Szuszkiewicz 2007:30). Taka postawa
prezydenta Brazylii wywo a a nieufno USA i pogorszenie stosunków
mi dzy tymi pa stwami.
Luiz Inácio Lula da Silva sta si or downikiem idei czenia rozwoju gospodarczego i spo ecznego jako czynników mog cych zapewni
globaln równowag na wiecie i rozwój wszystkich pa stw (Szuszkiewicz 2007:29). Dzia ania na rzecz wzmacniania wi zi mi dzy pa stwami znalaz y odbicie w organizacji MERCOSUR. Prezydent Lula
K
U
L
T
U
R
A
BRAZYLIA WSCHODZ CYM GIGANTEM WIATOWYM
na spotkaniu MERCOSUR w 2003 r. wyrazi wol kontynuowania zaanga owania w pog bianie relacji. Podkre laj c wag organizacji,
wypowiada si o niej jako o „dynamicznym j drze integracji po udniowoameryka skiej” (Szuszkiewicz 2007:80). Brazylia i Argentyna
równie postanowi y rozwija wspó prac w zakresie inwestowania
przez firmy z obu krajów. Chciano w ten sposób wzmocni obie gospodarki i ochroni MERCOSUR przed ewentualnymi negatywnymi
skutkami kryzysu w USA i Europie.
W 2004 roku zosta a utworzona Unia Narodów Po udniowoameryka skich (UNASUR). O konieczno ci jej powstania wspomina ju poprzednik Luli – prezydent Cardoso. Jednak to Luiz Inácio da Silva
wcieli pomys w ycie. Celem organizacji jest rozwijanie wspó pracy
politycznej i gospodarczej mi dzy krajami regionu. Za o eniem unii jest
równie integracja na poziomie energetycznym oraz wymiana w dziedzinie nowoczesnych technologii, nauki i kultury (UNASUR, 2010).
Wskazane przyk ady ukazuj skuteczn polityk prezydenta Luli
w regionie Ameryki aci skiej. Brazylia, oprócz korzy ci politycznych
czy gospodarczych, dodatkowo zyskuje równie wizerunkowo na arenie mi dzynarodowej. Postrzegana jest bowiem jako lider regionu
oraz jako odpowiedni partner do rozmów. Przywództwo regionalne
niezaprzeczalnie podnosi presti Republiki Brazylii.
Omawiaj c polityk zagraniczn Brazylii i jej aktywno mi dzynarodow , nie mo na pomin faktu, e zosta a zaliczona do najszybciej
rozwijaj cych si gospodarek na wiecie. Gospodarki te okre la si
dzi terminem BRICS i nale do nich Chiny, Indie, Rosja, Brazylia
i RPA. Gospodarki te rozwijaj si na tyle szybko, e w przysz o ci mog
sta si silniejsze ni gospodarki USA i UE (Nowacka 2007:202).
21 czerwca 2012 roku Chiny i Brazylia zawar y pakt o wspó pracy
strategicznej, który jest zobowi zaniem na dziesi lat. Podkre lano
wówczas korzy ci p yn ce dla obu pa stw z wieloletniej wspó pracy.
Zadeklarowano tak e ch wzmacniania relacji w ramach BRICS,
wspieranie rozwoju gospodarczego i wspó pracy w zakresie bezpiecze stwa mi dzynarodowego. Dla Chin Brazylia jest niew tpliwie strategicznym partnerem w regionie Ameryki aci skiej. Porozumienie dotyczy o g ównie stworzenia planu gospodarowania zasobami
naturalnymi oraz obejmowa o wspó prac w sektorze walutowym,
sektorze infrastruktury, kultury, rozwoju technologii i nauki. Brazylia za
najistotniejsze kwestie we wzajemnej wspó pracy uwa a rozwój gospodarczy, rozwój rolnictwa, wykorzystanie odnawialnych róde energii,
rozwój nauki, szczególnie takich dziedzin jak np. biotechnologia.
Eksport do krajów OECD le y w interesie obu pa stw, dlatego
wspieraj si wzajemnie, jak chocia by podczas szczytów WTO czy
P
O
L
I T
Y
K
A
103
JADWIGA ZIERNICKA
104
spotkania klimatycznego w Kopenhadze. Chiny s dla Brazylii miejscem eksportu zasobów naturalnych. Oba pa stwa wspó pracowa y
ju wcze niej, jednak dopiero po 2000 roku Brazylia i Chiny zacz y
coraz bardziej wzmacnia wzajemne relacje. 29 marca 2012 r. w New
Delhi odby o si spotkanie pa stw BRICS. Na szczycie dyskutowano
mi dzy innymi o stworzeniu Banku Rozwoju Finansowego, który
mia by stanowi przeciwwag dla Banku wiatowego i Mi dzynarodowego Funduszu Walutowego. Pa stwa BRICS wyrazi y niezadowolenie wobec USA, które wyst puj w roli lidera tych instytucji. Wyraono równie gotowo wspierania pa stw europejskich w walce
z kryzysem, za który obwiniono monetarn polityk USA i polityczne
decyzje najbogatszych pa stw (BBC, 2012). Wspó praca Brazylii
i Chin jest bacznie obserwowana przez innych graczy na arenie mi dzynarodowej. Oba pa stwa szybko si rozwijaj , charakteryzuje je
tak e du a populacja ludno ci. Jednak korzy ci jakie oba pa stwa
czerpi ze wzajemnych relacji bynajmniej nie s roz o one równomiernie. Nale y zwróci uwag na to, i to przede wszystkim Chiny
korzystaj z dost pu do bogactw naturalnych Brazylii, gdy w Chinach z o a s coraz ubo sze. Brazylia oferuje swoim partnerom zasoby
rudy elaza, drewna, stal, a tak e bawe n soj , nasiona oleiste i papier. Chiny natomiast eksportuj do Brazylii odzie oraz sprz t elektroniczny. Mo na wr cz mówi o zalewaniu rynku brazylijskiego
przez odzie pochodzenia chi skiego. Rynek chi ski jest chroniony
bardziej ni brazylijski przed takimi dzia aniami i jest zamkni ty na
towary wysoko przetworzone z Brazylii.
Na mocy wzajemnych porozumie rz d chi ski zapewni sobie dost p do z ó boksytu w Brazylii. Chiny i Brazylia podczas spotkania
pa stw BRICS w Durbanie, zawar y porozumienie dotycz ce wymienialno ci walut narodowych. Porozumienie ma polega na tym, e
w momentach kryzysów walutowych w innych krajach, oba pa stwa
b d mia y gwarancj wymiany swoich walut o równowarto ci 30 miliardów dolarów (Co s ycha w biznesie, 2013). Celem jest lepsza wymiana handlowa mi dzy pa stwami. W ostatnich latach handel mi dzy
Chinami a Brazyli wyra nie wzrasta. Warto zwróci uwag , e wolumin obrotów w 2003 roku wyniós 6,7 mld USD, a w 2012 roku stanowi 75 mld USD (Co s ycha w biznesie, 2013).
W lutym 2013 r. dosz o do spotkania prezydent Brazylii i premiera
Rosji Dimitra Miedwiediewa. Spotkanie dotyczy o zakupu przez Brazyli rakietowych systemów obrony przeciwlotniczej. Brazylia chce
równie zakupi technologie, aby w przysz o ci móc produkowa
K
U
L
T
U
R
A
BRAZYLIA WSCHODZ CYM GIGANTEM WIATOWYM
tego typu systemy obrony. Oprócz tego na spotkaniu poruszono kwesti wspó pracy w ramach rolnictwa i energetyki. Zainteresowanie
Brazylii obron przeciwlotnicz zwi zane jest z ch ci zapewnienia
bezpiecze stwa na mistrzostwach wiata w pi ce no nej oraz na igrzyskach olimpijskich w 2016 roku, w obawie przed atakami terrorystycznymi (TVN24, 2013). Kwestia organizacji mistrzostw wiata w pi ce
no nej i olimpiady ma swoich zwolenników i przeciwników. Z jednej
strony krytykuje si zbyt du e koszty obu imprez, a z drugiej strony
mo e to by szansa na rozwój infrastruktury. Mieszka cy Brazylii s
jednak niezadowoleni z kosztów tych inwestycji i zbulwersowani korupcj , jaka ma miejsce przy okazji organizowania obu imprez. Warto
zwróci uwag na strajki, które niedawno mia y miejsce w wielu miastach Brazylii. Bezpo redni ich przyczyn sta a si podwy ka cen biletów, lecz pó niej podczas protestów wyra ano równie niezadowolenie
wobec niekompetencji rz dz cych, sprzeciw wobec korupcji i olbrzymich kosztów jakie poch aniaj przygotowania do mistrzostw wiata
w pi ce no nej i do igrzysk olimpijskich (de Castro Neves 2013).
Do Brazylii coraz ch tniej ci gaj inwestorzy z zagranicy. Potencja
gospodarczy i bogate z o a surowców s atutem pa stwa. Brazylii udao si skutecznie wybrn ze wiatowego kryzysu, który wstrz sn
wieloma silnymi gospodarkami. Kryzys nie omin pa stwa, jednak
podj cie odpowiednich rodków przez prezydenta i jego doradców
spowodowa o z agodzenie skutków kryzysu, co pozwoli o odzyska zaufanie inwestorów.
W krótkim okresie czasu Brazylia by a i b dzie gospodarzem wielu
wa nych wydarze . W roku 2012 odby a si tam Konferencja Narodów Zjednoczonych w sprawie Zrównowa onego Rozwoju Rio+20,
w 2013 r. w Rio de Janeiro odby y si wiatowe Dni M odzie y, w 2014 r.
odbywaj si mistrzostwa wiata w pi ce no nej, a dwa lata pó niej
odb d si igrzyska olimpijskie. Wydarzenia te zwi kszaj presti
pa stwa na arenie mi dzynarodowej. Brazylia ma w planach równie
realizacj wielu innych projektów, takich jak budowa dwóch elektrowni wodnych, inwestycje w infrastruktur czy eksploatacja z ó
ropy naftowej pré-sal, co z pewno ci jeszcze bardziej poprawi jej pozycj na arenie mi dzynarodowej.
Zarówno rz d Luli jak i Dilmy, kieruj c w tak zr czny sposób polityk
gospodarcz oraz dbaj c o wzrost znaczenia kraju na arenie mi dzynarodowej, sprawiaj , e miano wschodz cego giganta wiatowego
nie wydaje si by zbytnio przesadzone.
P
O
L
I T
Y
K
A
105
JADWIGA ZIERNICKA
Bibliografia
106
Alibaba, 2009, http://www.country.alibaba,com, [5 grudnia 2009].
BBC, 2012, BRICS summit of emerging nations to explore bank plan, http://www.bbc.
co.uk/news/world-asia-17545347, [25 lipca 2013].
Benson, Todd (2004), World Business Briefing; Americas: Brazil: Export Outlook Raised, “New York Times”, http://query.nytimes.com/gst/fullpage.html?res=9D02E3D7153FF937A2575BC0A9629C8B63&n=Top, [20 listopada 2009].
Brazil Country Assistance Strategy, 2009, http://web.worldbank.org/WBSITE/
EXTERNAL/COUNTRIES/LACEX, [5 wrze nia 2009].
de Castro Neves, João Augusto (2013), A diferent kind of Spring, Brazil Politics,
http://www.brazilpolitics.com.br/2013/07/a-different-kind-of-spring.html,
[27 lipca 2013].
Co s ycha w biznesie, 2013, Co czy Chiny i Brazyli , http://www.coslychacwbiznesie.pl/gospodarka/co-laczy-chiny-i-brazylie, [15 lipca 2013].
Czarnecki, Ryszard (2010), Nie tylko samba, http://niezalezna.pl/article/show/
id/33896, [9 czerwca 2010].
Domos awski, Artur (2007), Gor czka latynoameryka ska, Warszawa: wiat Ksi ki.
The Economist, 2003, Make or break, http://www.economist.com/surveys/displayStory.cfm?story_id=1588303, [17 listopada 2009].
EconStats, 2009, http://www.econstats.com/global/norgs2/AAORGS_cntBra1.
htm, [4 grudnia 2009].
Embassy of Brazil in London, 2009, http://www.brazil.org.uk/economy/gdp.html,
[5 grudnia 2009].
Gawrycki, Marcin (2006), Ameryka aci ska we wspó czesnym wiecie, Warszawa:
Wydawnictwo Uniwersytetu Warszawskiego.
Henzel, Przemys aw (2007a), Wyborczy Maraton 2006. Jak wybra a Brazylia, Wenezuela i Meksyk, „Curara” (9).
Henzel, Przemys aw (2007b), Lewicowa o Ameryki aci skiej. Perspektywa stosunków
ze Stanami Zjednoczonymi, „Curara”, (9).
Henzel, Przemys aw (2009), Lula nama ci nast pc , „Stosunki Mi dzynarodowe”,
http://www.stosunki.pl/?q=node/1149, [2 czerwca 2010].
Informator Ekonomiczny Ministerstwa Spraw Zagranicznych: Brazylia, 2014,
http://www.informatorekonomiczny.msz.gov.pl/pl/ameryka_poludniowa/brazylia/, [25 stycznia 2014].
Ku micz, Maciej (2006), Brazylijczycy goni Chi czyków i Hindusów, „Gazeta Wyborcza”, nr 136, s. 38.
Lorenz, Wojciech (2009), Iran gotów do wojny o atom, „Rzeczpospolita”, http://
www.rp.pl/artykul/396244.html, [23 listopada 2009].
Maroszek, Marcin (2008), Brazylia na drodze ku mocarstwowo ci, „Stosunki Mi dzynarodowe”, http://www.stosunkimiedzynarodowe.info/artykul,271,Brazylia_?_na_drodze_ku_mocarstwowosci, [7 czerwca 2010].
Niklewicz, Konrad (2003), Brazylia w rok po kryzysie, „Gazeta Wyborcza”, http://
wyborcza.pl/1,75248,1741661.html, [20 grudnia 2009].
Nowacka, Ewa (2007), Brazylia. Rozwój wspó pracy z pa stwami Azji i Pacyfiku, [w:]
Marcin Gawrycki (red.), Ameryka aci ska w regionie Azji i Pacyfiku, Toru : Wydawnictwo Adam Marsza ek.
K
U
L
T
U
R
A
BRAZYLIA WSCHODZ CYM GIGANTEM WIATOWYM
de Onis, Juan (2008), Brazil’s big moment, “Foreign Affairs”, http://www.foreignaffairs.com/articles/64610/juan-de-onis/brazils-big-moment,[17 maja 2010].
Padée, Jacek (2009), Kwestia ziemska w Brazylii, „Ameryka aci ska”, 1 (63).
Portal da Industria Brasileira, 2009, www.cni.org.br/english/brasil/dados_economicos-ing.htm, [5 grudnia 2009].
Szuszkiewicz, Wies awa (2007), Brasileirando. Lula kontra Bush. Brazylijska polityka wobec USA, „Curara” (9).
TVN 24, 2013, Brazylia i Rosja zapowiadaj wspó prac wojskow i technologiczn ,
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/brazylia-i-rosja-zapowiadajawspolprace-wojskowa-i-techniczna,307559.html, [25 lipca 2013].
TravelBlog, 2009, http://www.travelblog.org/South-America/Brazil/fact-econ-brazil.html, [5 grudnia 2009].
UNASUR, 2010, http://www.comunidadandina.org/sudamerica.htm, [20 czerwca 2010].
The World Factbook, 2013, https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/br.html, [29 lipca 2013].
World Guide – Brazil, 2009, http://www.intute.ac.uk/worldguide/html/836_economic.html, [20 grudnia 2009].
Zi ba, Ryszard (2008), Bezpiecze stwo mi dzynarodowe po zimnej wojnie, Warszawa:
Wydawnictwa Akademickie i Profesjonalne.
*
Jadwiga Ziernicka – a bachelor graduate in international relations at the Tischner
European University in Cracow. An M.A. in the culture studies (Latin American studies) at the Jagiellonian University. Employed in the Lufthansa Global Business Services in Cracow.
Abstract
BBrazil in the recent years have undergone a substantial economic growth.
It has attracted attention of the investors and politicians from all over the world.
Profound positive changes are connected with the presidency of Luiz Inácio Lula
da Silva (since 2002). His policy is continued by his successor, Dilma Rousseff.
Brazil is more and more often called a rising international giant. It is worth considering the factors that influenced such economic growth, and the role of the
government in the process. This paper will also address the question if Brazil can
be called an international giant, based on three factors: its economic growth and
its internal as well as external activity on the international arena.
Keywords
Brazil, economy, BRIC
P
O
L
I T
Y
K
A
107
Bartosz Bieliszczuk*1
GAZ UPKOWY W CHINACH I INDIACH:
PERSPEKTYWY ROZWOJU
Abstrakt
Dwa z pa stw BRIC – Chiny i Indie – w nadchodz cych latach zwi ksz
w bezprecedensowym stopniu swoje zapotrzebowanie na energi . Wraz z odkryciem
w tych krajach z ó gazu upkowego, pojawi a si dla nich szansa na wykorzystanie niekonwencjonalnych zasobów dla zaspokojenie krajowego popytu. Jednak
jego wydobycie b dzie kosztowne i napotka szereg przeszkód, a ameryka ski
sukces produkcji gazu upkowego wydaje si w tym przypadku niemo liwy do
powtórzenia.
S owa kluczowe
gaz upkowy, Chiny, Indie, rozwój
108
*
Chiny i Indie: gaz upkowy perspektywy wzrostu gospodarczego
Przez ostatnie dwie dekady, Chiny i Indie zanotowa y sta y i wysoki wzrost PKB (EIA, VII 2013:9), a dzi kraje te nale do najwi kszych gospodarek wiata. Na dalszy wzrost tych dwóch gospodarek w
przysz o ci wskazuje szereg o rodków analitycznych. Wed ug OECD
w 2030 roku PKB Indii ma stanowi 11% wiatowego PKB, a Chin –
28%. W 2060 roku proporcje te maj wynie kolejno 18% i 28%
(OECD, XI 2012:23). Na bezprecedensowy wzrost w nadchodz cych
dekadach wskazuje te National Intelligence Council w swojej d ugoterminowej prognozie Global Trends 2030 (National Intelligence Council,
2012:2, 100). Podobny trend zauwa a tak e m.in. firma konsultingowa PricewaterhouseCoopers (PwC, 2013).
* Bartosz Bieliszczuk – absolwent Wy szej Szko y Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera
w Krakowie, student SUM na Uniwersytecie Jagiello skim (kierunek: stosunki mi dzynarodowe) oraz visiting student na University of Helsinki. Cz onek Klubu Jagiello skiego, analityk Centrum Analiz Energetycznych WSE.
K
U
L
T
U
R
A
GAZ UPKOWY W CHINACH I INDIACH: PERSPEKTYWY ROZWOJU
Wzrostowi gospodarczemu b dzie towarzyszy wzrost zapotrzebowania na energi . Ameryka ska Agencja ds. Energii (Energy Information
Administration – EIA) prognozuje, e w 2040 roku Chiny i Indie b d
odpowiada za 34% wiatowej konsumpcji energii (EIA, VII 2013:10),
podczas gdy wed ug raportu BP z 2012 roku, w 2030 b d odpowiada za 35% (BP I 2012). Inni analitycy podkre laj , e w nadchodz cych dekadach na ww. kraje BRIC przypadnie po owa wzrostu wiatowego zapotrzebowania na energi (Nakano J. i in., 2012:13). Na
rzecz przytoczonych prognoz wiadczy mo e wzrost zapotrzebowania na energi pierwotn Chin i Indii w ostatnich latach (BP, VI 2013;
EIA, International Energy Consumption).
Nadzieje na zaspokojenie potrzeb energetycznych surowcem z nowego ród a przynios a „rewolucja upkowa” w Stanach Zjednoczonych oraz raport dot. wiatowych z ó gazu upkowego, opublikowany przez ameryka sk EIA. W dokumencie z 2011 roku, EIA oceni a,
e niekonwencjonalne zasoby gazu w Chinach i Indiach znacznie
przekraczaj dotychczas rozpoznane „tradycyjne” z o a krajowego
gazu ziemnego. W przypadku Chin s prawdopodobnie ponad 10-cio
krotnie wi ksze (EIA IV 2011). Potwierdzenie tych informacji mog oby otworzy przed dwoma gospodarkami BRIC perspektyw dost pu do
ogromnych ilo ci surowca. W przypadku Stanów Zjednoczonych tzw.
„boom upkowy” przyniós znaczne korzy ci ekonomiczne. Oprócz
uniezale nienia od importu gazu (kraj ten w nadchodz cych latach
stanie si jego eksporterem), doprowadzi m.in. do: spadku cen energii i surowców, utworzenia nowych miejsc pracy, wzrostu wp ywów
z podatków (Ernst & Young, 2013:4).
Dost p do nowego ród a energii jest niezwykle istotny, bior c pod
uwag przytoczone powy ej prognozy wzrostu popytu na surowce.
Zanim jednak b dzie mo liwe przemys owe wydobycie gazu upkowego,
musi zosta spe niony szereg warunków: z o a musz zosta dok adnie rozpoznane, musz by op acalne w wydobyciu, a pa stwo musi
podj strategiczn decyzj o ich eksploatacji. W przypadku omawianych pa stw, spe nienie ich oraz pomy lna produkcja gazu upkowego nie gwarantuje jeszcze, e niekonwencjonalny surowiec odmieni
ich gospodarki w takim stopniu jak mia o to miejsce w przypadku
Stanów Zjednoczonych (scenariusz ten jest wr cz ma o prawdopodobny). W poni szym artykule autor przeanalizowa uwarunkowania,
które wp yn na przysz y rozwój bran y gazu upkowego w Chinach
i Indiach oraz ewentualny wp yw wydobycia na krajow energetyk .
P
O
L
I T
Y
K
A
109
BARTOSZ BIELISZCZUK
Chiny
Prognozowany wzrost konsumpcji energii i gazu ziemnego
110
Pomimo kluczowej roli, jak w chi skiej energetyce odgrywa w giel
(z którego produkuje si blisko 70% energii zu ywanej przez Chiny,
patrz: BP VI 2013), znaczenie gazu ziemnego od lat wzrasta. W 2010
Chiny zu ywa y 106,9 mld m3, w 2011 130,5 mld m3, a w 2012 roku 143,8
mld m3 (BP VI 2013). Firma konsultingowa AT Kearney ocenia zapotrzebowanie Chin na gaz w 2020 roku na 350 mld m3 (Doerler J. I in.;
2011). Wed ug prognozy BP z 2012 roku, w 2030 roku Chiny b d
u ywa ok. 492 mld m3 gazu rocznie BP (VI 2011). IEA ocenia, e
w 2035 roku zapotrzebowanie ma wynie 545 mld m3 (Gawlikowska-Fyk A. i in., I 2013).
Kraj ten w 2030 roku ma odpowiada za 23% wiatowego wzrostu
zapotrzebowania na gaz, a udzia tego surowca w konsumpcji energii
pierwotnej wzro nie z 4% do 9,5%. Wed ug BP istotny b dzie gaz pochodzenia krajowego, z którego 1/3 surowca b dzie stanowi gaz upkowy i CBM (ang. Coalbed Methane – metan z pok adów w gla), a 46%
wzrostu produkcji gazu to surowiec z dwóch ww. róde (BP, I 2012).
Prognoza BP z kolejnego roku stwierdza, e pocz wszy od 2010 roku
trwa b dzie gwa towny wzrost produkcji gazu upkowego w Chinach. Kraj ten ma odnie najwi kszy sukces w produkcji surowca nie
licz c pa stw Ameryki Pó nocnej – wydobycie wyniesie w 2030 ponad
61 mld m3 rocznie (BP, I 2013:47).
Szacunki chi skich z ó upkowych
Wed ug szacunków EIA z kwietnia 2011 roku Chiny posiadaj ponad
36 bln m3 (1275 bln stóp sze ciennych) wydobywalnych z ó gazu upkowego (EIA, 2011). Kolejny raport, z 2013 roku wskazywa na ok. 31,5 bln m3
(1115 bln stóp sze ciennych) surowca (EIA, VII 2013). Chi skie szacunki mówi y pocz tkowo tak e o ok. 36 bln m3 (Lee E., 2013), jednak
ostatecznie ministerstwo z ó naturalnych (Ministry of Land and Resources),
oszacowa a z o a na ponad 25 bln m3 (Evans-Pritchard A., 2012).
Najbardziej perspektywiczne baseny to Tarim (zlokalizowany
w pó nocno zachodnich Chinach w regionie Sinciang-Ujgur) oraz Sichuan
(po udniowe Chiny). To w nich maj znajdowa si wydobywalne z o a
gazu upkowego wskazane przez EIA. Inne mniej obiecuj ce baseny
to: Junggar, Ordos, Basen Pó nocnochi ski, Songliao.
Nawet w przypadku potwierdzenia si ni szych szacunków, Chiny wci
dysponowa yby najwi kszymi zasobami gazu upkowego na wiecie.
Jednak, by realnie oceni ewentualny wp yw surowca na chi ski sekK
U
L
T
U
R
A
GAZ UPKOWY W CHINACH I INDIACH: PERSPEKTYWY ROZWOJU
tor energetyczny, nale y odnie
gaz przez Pa stwo rodka.
je do przysz ego zapotrzebowania na
Gaz upkowy w planach Pekinu
W pa dzierniku 2012 roku chi ska Narodowa Komisja ds. Rozwoju
i Reform (National Development and Reform Commission) opublikowa a
pierwsz od pi ciu lat rewizj strategii gazowej. Poszerzono j m.in.
o plany zwi zane z gazem upkowym. Wed ug za o e Pekinu, do
2015 roku zu ycie gazu ma wynie 230 mld m3 rocznie, a mo liwo
zaopatrzenia – 260 mld m3. 130 mld m3 ma stanowi wydobycie gazu
konwencjonalnego, import – 100 mld m3 (Li Z., 2013).
Z kolei plan rozwoju gazu upkowego na lata 2011–15 z marca
2012 roku mówi o potrzebie odkrycia i potwierdzenia z ó o wielko ci
600 mld m3 i 200 mld m3 wydobywalnych rezerw w ci gu 5 lat. Produkcja gazu ze z ó upkowych ma wynie 6,5 mld m3 w 2015 roku,
a w roku 2020 60–100 mld m3 (Li Z., 2013).
Jeszcze niedawno szacunki chi skich koncernów by y znacznie
bardziej odwa ne: w 2011 roku zak ada y wydobycie trzykrotnie wi ksze, ni szacunki w adz. (Wi niewski B., 2011). CNPC, najwi kszy chi ski koncern energetyczny zaznacza, e potrzeba skoncentrowania si
na inwestycjach badawczo-rozwojowych (R&D), by zyska dost p do
z ó niekonwencjonalnych (CNPC, Technology and Innovation). W swoim
rocznym raporcie z 2012 roku, opisuje prace badawcze i wiertnicze
na rzecz wydobycia gazu upkowego, podkre laj c równie wspó prac
z partnerami zagranicznymi (CNPC, 2013:25–26). Mniej optymistyczne
od chi skich planów s prognozy EIA: czne wydobycie gazu zamkni tego (tight gas – równie wymagaj cy kosztownych technologii), gazu
upkowego oraz CBM wyniesie w Chinach ok. 42 mld m3 w 2020 roku
i ok. 130 mld m3 dziesi lat pó niej (EIA, VII 2013:284).
Wyzwania i perspektywy
By móc zrealizowa ambitne plany, Chiny musz pokona szereg
wyzwa zwi zanych z gazem upkowym. Firma konsultingowa Deloitte
w swojej analizie po wi conej wydobyciu gazu upkowego w najbardziej perspektywicznych regionach, wskazuje na g ówne przeszkody
dla rozwoju. S nimi: brak odpowiedniego sektora wiertniczo-serwisowego, s abo rozwini ta infrastruktura przesy owa, brak dost pu do
wody i z o ono geologiczna formacji. W trójstopniowej skali (niska/
rednia/du a bariera dla rozwoju) dla Chin „du ” barier pozostaje
P
O
L
I T
Y
K
A
111
BARTOSZ BIELISZCZUK
112
sektor wiertniczo-serwisowy oraz z o ono geologiczna, a „ redni ”
infrastruktura przesy owa oraz dost p do wody. Pa stwo rodka w zestawieniu tym wypada o wiele gorzej ni Stany Zjednoczone (wszystkie
bariery s „niskie”) czy nawet Argentyna (dost p do wody i z o ono
geologiczna s „niskie”, pozosta e – „ rednie”, Deloitte, 2013:5–9).
Chi ski sektor wiertniczo-serwisowy jest niedo wiadczony je li chodzi o wydobycie gazu upkowego. Podmioty chi skie staraj si zdobywa do wiadczenie za granic , jednak up ynie troch czasu nim
b d potrafi y wykorzysta je w kraju (Deloitte, 2013:8). W rocznym
raporcie za rok 2012 koncern CNOOC informuje o nabyciu 33,3%
udzia ów w ameryka skich projektach Eagle Ford w Po udniowym
Teksasie (gaz i ropa z upków) oraz Niobrara w pó nocno-wschodnim
Kolorado/po udniowo-wschodnim Wyoming (ropa upkowa). Koncern
posiada tak e udzia y w kanadyjskim Horn River Basin (gaz upkowy,
CNOOC, 2013:19–20). Spó ka nale ca do CNOOC – PetroChina – posiada tak e udzia y w kanadyjskim projekcie Groundbirch (gaz upkowy) w Kolumbii Brytyjskiej (Shanghai Daily, 2012).
Do wydobycia gazu upkowego potrzebne b dzie nie tylko know-how,
ale tak e ogromne nak ady na prace poszukiwawcze. Wed ug Deloitte,
by zrealizowa plany Pekinu je li chodzi o wydobycie gazu upkowego,
niezb dne b dzie wykonanie 1,2–1,5 tys. odwiertów (Deloitte, 2013:7),
wg innych ocen dla realizacji planu na 2020 rok niezb dne jest 20 tys.
odwiertów (Lee E., 2013).
Problemem jest równie fakt, e budowa geologiczna chi skich basenów upkowych jest bardziej z o ona ni w przypadku ameryka skich
(Deloitte, 2013:5–9). Wi kszo chi skiego gazu upkowego znajduje si
znacznie g biej – na g boko ci 1,5–4 km, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych na 0,8–2,6 km (Lee E., 2013). Ze wzgl du na powy sze trudno ci odwierty w Chinach s znacznie dro sze, cho szacunki co do
ich kosztów s bardzo ró ne. Niektórzy analitycy oceniaj odwierty
w Pa stwie rodka na ok. 10-cio krotnie dro sze ni w Stanach Zjednoczonych (Lee E., 2013). Odwierty w regionie Sichuan (posiadaj cym
rozwini t infrastruktur przesy ow i dost p do wody) mog kosztowa
nawet do 16 mln dol. (Deloitte, 2013:7), a w innych regionach Chin –
27–37 mln dol. (Lee E., 2013). Inne ród a mówi o statystycznym
koszcie odwiertu w Chinach na poziomie 6 mln dol. (Mian M. A., 2013).
Koszty prac wydobywczych b d bardzo wysokie m.in. przez brak dost pu do wody w wielu regionach bogatych w gaz upkowy (Nakano J.
i in., 2012:21). Rozpi to szacunków mo e wynika m.in. ze zró nicowanych warunków geograficznych (pustynie, tereny górskie, etc.).
Chi skie plany wydobywcze maj zosta zrealizowane we wspó pracy ze spó kami zagranicznymi. Do pierwszego przetargu na licencje
K
U
L
T
U
R
A
GAZ UPKOWY W CHINACH I INDIACH: PERSPEKTYWY ROZWOJU
wydobywcze z po owy 2011 roku mog y stan jedynie przedsi biorstwa krajowe (Wi niewski B., 2011). W drugim przetargu (jesie
2012) mog y wzi ju udzia podmioty zagraniczne (Gawlikowska-Fyk A. i in., I 2013). By zach ci zagranicznych inwestorów, Chiny
musz rozbudowa krajow infrastruktur (patrz ni ej) oraz zreformowa krajowy system cen (m.in. tak, by cena surowca by a ustalana
przez si y rynkowe). Wed ug IEA, problem cenowy jest wskazywany
jako najwi ksza przeszkoda przez krajowe podmioty i jedna z najwi kszych przez zagraniczne (Boshu L. i in., 2010:19), na jej znaczenie wskazuj te niezale ni analitycy. Wed ug nich tempo wdra ania
rozpocz tej w lipcu 2013 roku reformy b dzie mia o kluczowe znaczenie zarówno dla produkcji jak i konsumpcji gazu w Chinach (Morikawa T., 2013:5).
Pomimo zakrojonych na masow skal inwestycji (Morikawa T.,
2013:5), problemem Chin b dzie równie brak infrastruktury przesy owej.
O ile przy basenie Sichuan znajduje si infrastruktura (produkuje si
tam gaz konwencjonalny), to basen Tarim znajduje si w odleg ym,
s abo zindustrializowanym regionie.
Brak rozwoju infrastruktury jest nie tylko przeszkod dla wydobycia
gazu upkowego, ale generalnym problemem chi skiego rynku gazu.
W zestawieniu IEA ilustruj cym potrzeby inwestycyjne Chin, organizacja porównuje infrastruktur Pa stwa rodka z gazoci gami niemieckimi oraz ameryka skimi. Chiny maj ponad 50 tys. km gazoci gów
przesy owych, podczas gdy Niemcy 117 tys. km (dane z ko ca 2009 roku),
a Stany Zjednoczone ok. 500 tys. km (Boshu L. i in., 2010:27).
Indie
Prognozowany wzrost konsumpcji energii i gazu ziemnego
W 2010 roku Indie zu ywa y 61,9 mld m3 gazu ziemnego, w 2011 –
61,1 mld m3, a w 2012 – 54,6 mld m3 (BP VI 2013). Wed ug prognozy
EIA, w nadchodz cych dekadach, Indie b d musia y zaspokoi swoje
potrzeby energetyczne rosn cym importem ropy, w gla oraz gazu
ziemnego (EIA VII 2013). Wed ug prognozy EIA, do 2040 roku zu ycie gazu b dzie stopniowo rosn (do ok. 76 mld m3 w roku 2020, 96
mld m3 w 2030 i 116 mld m3 w 2040). W Indiach wzro nie równie
zu ycie w gla, co pokryje g ównie zapotrzebowanie na energi elektryczn (EIA VII 2013:71). Jednak najbardziej gwa towny wzrost czeka
energetyk atomow . W 2020 roku pochodzi z niej b dzie 69 mld
kWh, w 2030 – 223 kWH, a w 2040 – 396 kWh (EIA VII 2013).
P
O
L
I T
Y
K
A
113
BARTOSZ BIELISZCZUK
Szacunki indyjskich z ó upkowych
Wed ug szacunków EIA z 2011 roku Indie posiadaj ponad 1,78 bln m3
wydobywalnych z ó gazu upkowego (EIA, 2011). Raport Agencji
z 2013 roku oszacowa je na ponad 2,71 bln m3 (EIA VI 2013). Natomiast Schlumberger oszacowa je na ok. 17 bln m3 do ponad 56,6 bln m3
– czyli potencjalnie wi cej, ni maj wynosi zasoby Chin (Nakano J.
i in., 2012:14).
Najbardziej perspektywiczne ze z ó to: Cambay (w stanie Gud arat),
Krishna Godavari (stan Andhra Pradesh), Cauvery (stan Tamil Nadu),
Damodar (stany: Bengal Zachodni oraz Jharkhand). W granicach indyjskiego Gud arat le y tak e niewielki fragment basenu Southern Indus
(wi ksza cz
w Pakistanie). Inne, mniej perspektywiczne, to basen
Vindhyan, South Rewa, Pranhita Godavari, Upper Assam (EIA 2011).
Gaz upkowy w planach Delhi
114
W dwunastym planie pi cioletnim na lata 2012–2017, Komisja Planowania (Planning Commission) mówi o produkcji gazu upkowego
w Indiach. Wed ug dokumentu, ród a energii takie jak gaz upkowy,
CBM czy hydraty metanu wymagaj „wi kszej uwagi” (Planning Commission, 2013, Vol. 2:178). Jako istotny projekt R&D (który zosta uruchomiony ju w 11 planie) wymieniane jest oszacowanie z ó gazu
upkowego Gondwana (Planning Commission 2013, Vol. 2:162–163).
W prace nad rozwojem wydobycia maj zosta mocniej zaanga owane prywatne przedsi biorstwa i stworzone zostanie otoczenie prawne
dla produkcji gazu upkowego (Planning Commission 2013, Vol. 2:179).
Dla krajowego sektora istotne jest równie zdobycie udzia ów w zagranicznych przedsi wzi ciach zwi zanych z produkcj gazu upkowego (Planning Commission 2013, Vol. 2:182).
Pomimo to, gaz upkowy nie wydaje si by dla Delhi strategicznym
surowcem. Pomimo wymienionych wy ej planów i celów dot. gazu
upkowego, cz sto wymieniany jest on wraz z innymi niekonwencjonalnymi ród ami metanu: CBM czy hydratów. Brak równie wytyczenia konkretnego celu – poziomu produkcji. Tak marginalne potraktowanie tego surowca mo e mie kilka przyczyn: brak dok adnego
rozpoznania krajowych zasobów, brak rozwini tej krajowej bran y
gazu upkowego, ni sze koszty wydobycia w gla.
Oficjalne dokumenty pokazuj , e Delhi zamierza w przysz o ci
oprze swoj energetyk o inne ród a. Przewidywany udzia poszczególnych róde energii w produkcji energii elektrycznej przedstawia
tabela zawarta w pi cioletnim planie: udzia gazu w jej produkcji nie
K
U
L
T
U
R
A
GAZ UPKOWY W CHINACH I INDIACH: PERSPEKTYWY ROZWOJU
jest wysoki, wzrasta ma natomiast udzia OZE i energii atomowej
(Planning Commission, 2013, Vol. 2:147).
Tabela 1: przewidywany udzia poszczególnych surowców w produkcji energii elektrycznej.
2017
2030
W giel
69%
58%
Ropa
0%
0%
Gaz
5%
3%
Hydroelektrownie
12%
11%
OZE
9%
16%
Energia atomowa
5%
12%
Pomimo to, w dokumencie po wi cono nieco miejsca problemom
zwi zanym z przysz ym wydobyciem gazu upkowego. S to: przeszkody formalne w jednoczesnym wydobyciu gazu upkowego, CBM
i w gla na tym samym obszarze (Planning Commission, 2013, Vol. 2:179),
stworzenie strategii dla produkcji gazu upkowego (Planning Commission, 2013, Vol. 2:182). Wed ug 12. planu powsta maj dodatkowe
elektrownie gazowe i wraz z hydroelektrowniami stanowi elastyczne
uzupe nienie dla energetyki w momentach szczytowego zu ycia pr du
(Planning Commission, 2013, Vol. 2:148–149).
Indie s jednym z najwi kszych emitentów CO2, zajmuj c pod tym
wzgl dem trzecie miejsce na wiecie (IEA, 2012:9). W wietle oficjalnych
dokumentów, Delhi uznaje to za powa ny problem (Planning Commission, 2013, Vol. 2:322), z w asnej inicjatywy wyznaczaj c dla siebie
cele redukcyjne (Planning Commission, 2013, Vol. 1:9, 35–36, 113).
Gaz ziemny nie wydaje si jednak by wa nym surowcem, maj cym
zmniejszy emisj dwutlenku w gla. W ród dzia a , które maj
zmniejszy poziom emisji gazów cieplarnianych, wymienia si : rozwój
nowoczesnych elektrowni w glowych (bardziej wydajnych i mniej emisyjnych), inwestycja w OZE i elektrownie atomowe oraz u ycie technologii gazyfikacji w gla (Planning Commission, 2013, Vol. 1:118–122),
integracja sieci elektrycznej z Nepalem i Bhutanem (Planning Commission, 2013, Vol. 2:152), rozbudowa po cze kolejowych (mniejsza
emisja przez transport) (ibidem, 209–210) czy u ycie CNG (spr ony
gaz) przez odzie (ibidem: 231).
P
O
L
I T
Y
K
A
115
BARTOSZ BIELISZCZUK
Niewielkie znaczenie gazu upkowego w przysz ym miksie energetycznym Indii zdaje si równie potwierdza d ugoterminowa prognoza
EIA (EIA VII 2013). czna produkcja gazu ze róde niekonwencjonalnych (gaz upkowy, tight gas oraz CBM) ma wynie 2,8 mld m3
w 2020 roku, 14 mld m3 w 2030, 36 mld m3 w 2040 roku.
Co wi cej (pomimo pojawiaj cych si problemów w rozwoju projektu), du a cz
zapotrzebowania na gaz mo e by zaspokajana gazem
sprowadzanym z Turkmenistanu gazoci giem transafga skim (TAPI).
Gazoci g ma by uko czony w 2017 roku, a kontrakty podpisane na
okres 30 lat. Jego moc przesy owa b dzie wynosi 33 mld m3 gazu
rocznie, z czego Indie maj kupowa 14 mld m3 (The Oxford Institute
for Energy Studies, 2013:31).
Wyzwania i perspektywy
116
Pomimo obranego modelu rozwoju energetyki, wydaje si , e znajdzie si w nim miejsce dla gazu ziemnego, jednak dla gazu upkowego – raczej marginalne. Elektrownie gazowe mog sta si wsparciem
dla produkcji energii elektrycznej, jednak nie jej filarem. Stanowi
one dobre uzupe nienie dla energetyki; s na tyle elastyczne by pokry
nag y wzrost konsumpcji (Yanagisawa A., 2013). Problemem Indii jest
za ogromna rozpi to zu ycia energii elektrycznej: od niskiej do
bardzo wysokiej w okresach szczytowych (Planning Commission,
2013, Vol. 2:148).
Dla wydobycia gazu upkowego wa na jest tak e ekonomiczna op acalno wydobycia i konkurencyjno wzgl dem innych surowców.
Z o a w gla (kluczowego surowca dla indyjskiej energetyki) znajduj
si g ównie na wschodzie kraju (EIA III 2013; Ministry of Coal: 25),
a pomimo niskiej ceny tego surowca, problemem jest potrzeba transportu surowca z miejsca wydobycia na du e odleg o ci. W takich
przypadkach cz sto bardziej op aca si u ywa importowanego w gla
albo gazu (Corbeau A. S., 2010:19). W 2010 roku ceny spot katarskiego LNG pod wzgl dem ceny mog y konkurowa z cen krajowego w gla, transportowanego na odleg o 700 km (Corbeau A. S., 2010:42).
Ceny wprawdzie drastycznie wzros y po tragicznym tsunami z 2011
roku (z 5–6 dol. za mBtu w 2010 roku do 13–14 dol. w 2013. Patrz:
Corbeau A. S., 2010:18; Reuters, 2013), jednak ceny gazu upkowego
wci b d musia y konkurowa z gazem (np. LNG czy turkme skim)
oraz innymi surowcami. Jak zaznacza Ernst & Young, pocz tkowo
cena gazu upkowego b dzie wysoka (Ernst & Young, 2013:7).
Oprócz kwestii ceny surowca, Indie napotkaj równie inne problemy spo eczne i humanitarne. B dzie nim m.in. dost p do wody,
K
U
L
T
U
R
A
GAZ UPKOWY W CHINACH I INDIACH: PERSPEKTYWY ROZWOJU
który dotknie wi kszo stanów Indii (UNICEF 2013:8). Problematyczne mo e by te zdobycie gruntów dla prac poszukiwawczo-wydobywczych – jest ono tak e wymieniane jako wyzwanie w kontek cie
budowy elektrowni (The Energy and Resource Institute, 2013:4–6;
Planning Commission, 2013, Vol. 2:155). Delhi musi by gotowe na ew.
opór spo eczny, zwi zany z kwestiami ekologicznymi (Ernst & Young,
2013:9–10). Przyznanie pierwszych licencji wydobywczych zosta o
przesuni te z ko cówki 2011 ze wzgl du na zastrze enia Ministerstwa rodowiska i Lasów, które chcia o poczeka na dok adniejsze
analizy rodowiskowe miejsc wydobycia (Nakano J. i in., 2012:13).
Indyjski gaz upkowy znajduje si w z o onych, trudnych w eksploatacji formacjach skalnych (EIA, 2011). Dla wydobycia Delhi musia oby
rozwin krajowy wyspecjalizowany przemys wiertniczy (Ernst&Young,
2013:9). Reformy wymaga równie krajowe otoczenie instytucjonalno-prawne. Za wydobycie ropy i gazu oraz w gla/CBM odpowiadaj
ró ne ministerstwa (Planning Commission, 2013, Vol. 2:179), nie istnieje mechanizm prac dla jednoczesnego wydobycia z kilku rodzajów
z ó na tym samym bloku koncesyjnym, podczas gdy np. w basenie
Damodar wydobywa si ju CBM (Nakano J. i in., 2012:13). Delhi
musi tak e stworzy odpowiednie zach ty dla koncernów do inwestycji
w gaz upkowy (Ernst & Young, 2013:8). Podobnie jak w przypadku
Chin, indyjskie koncerny potrzebuj do wiadczenia w nowej bran y.
Podsumowanie
W nadchodz cych latach Chiny oraz Indie b d notowa sta y wzrost
ekonomiczny, pozostaj c w czo ówce najwi kszych gospodarek wiata.
Towarzyszy temu b dzie tak e ogromny wzrost zapotrzebowania na
energi . Z dwóch azjatyckich pot g to Chiny zostan wiatowym liderem
gospodarczym. Podobnie jak w przypadku rozwoju gospodarczego,
wyprzedz one Indie w rozwoju bran y gazu upkowego. Niektórzy
analitycy oceniaj , e Pa stwo rodka wyprzedza swojego s siada
w dziedzinie upków o 5–7 lat (Nakano J. i in., 2012:14). Niekonwencjonalny surowiec b dzie wa n cz ci ca kowitego wolumenu gazu
produkowanego przez Chiny i pozwoli zaspokoi krajowe zapotrzebowanie na gaz ziemny. W przypadku Indii mniejsze b dzie znaczenie gazu
ziemnego w krajowym miksie energetycznym, jak i gazu upkowego.
Zarówno Chiny, jak i Indie podj y polityczn decyzj o eksploatacji
krajowych z ó gazu upkowego. W swoich planach to Pekin stawia
sobie ambitniejsze cele. Jak si zdaje, Pa stwu rodka uda si w lepszy
sposób wykorzysta swoje zasoby niekonwencjonalne. Pomimo relaP
O
L
I T
Y
K
A
117
BARTOSZ BIELISZCZUK
tywnie niskiego wykorzystania gazu w krajowym miksie energetycznym,
znaczenie gazu b dzie wzrasta w wi kszym stopniu ni w Indiach.
Polityczn determinacj Pekinu zdaj si potwierdza konkretne cele
produkcyjne przedstawione w oficjalnych dokumentach. Atutem Chin
b dzie tak e posiadane do wiadczenie w wydobyciu CBM (Nakano J.
i in., 2012:26). Obydwa kraje napotkaj szereg trudno ci zwi zanych
z produkcj „ upków”. Nie bez znaczenia dla bran y energetycznej
pozostanie tak e problem dost pu do wody, z którym w przysz o ci
zmaga si b d zarówno Chiny jak i Indie.
Pomimo e Chiny dysponuj prawdopodobnie najwi kszymi zasobami gazu upkowego na wiecie, ma o prawdopodobny jest scenariusz
„ upkowej rewolucji”, jak w przypadku Stanów Zjednoczonych. Ca o
wydobycia zaspokoi raczej krajowy popyt.
Bibliografia
118
Boshu L., Corbeau A. S., Fen Y., Jiang J., Ping J., Sinton J., Teng T., Volk D.
(2012) Gas Pricing and Regulation. China’s Challenges and IEA Experience, http://
www.iea.org/publications/freepublications/publication/ChinaGasReport_Final_WEB.pdf [30 IX 2013].
Corbeau A. S. (2010), Natural Gas in India, OECD/IEA http://www.iea.org/publications/freepublications/publication/natural_gas_india_2010.pdf [25 IX 2013].
BP (VI 2011) – BP Statistical Review of World Energy, June 2011, [online] http://
www.bp.com/assets/bp_internet/globalbp/globalbp_uk_english/reports_and_
publications/statistical_energy_review_2011/STAGING/local_assets/pdf/statistical_review_of_world_energy_full_report_2011.pdf, [15 IX 2013].
BP (I 2012), BP Energy Outlook 2030, http://www.bp.com/liveassets/bp_internet/
c h i n a / b p c h i n a _ e n g l i s h / S TA G I N G / l o c a l _ a s s e t s / d o w n l o a d s _ p d f s /
BP_2012_2030_energy_outlook_booklet_en.pdf [22 wrze nia 2013].
BP (I 2013), BP Energy Outlook 2030 http://www.bp.com/content/dam/bp/pdf/statistical-review/BP_World_Energy_Outlook_booklet_2013.pdf, [22 IX 2013].
BP (VI 2013), BP Statistical Review of World Energy June 2013 http://www.bp.com/
content/dam/bp/pdf/statistical-review/statistical_review_of_world_energy_2013.pdf [15 wrze nia 2013].
CIA, The World Factbook, https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/rankorder/2001rank.html?countryname=India&countrycode=in&
regionCode=sas&rank=4#in, [22 IX 2013].
CNOOC (2013), Annual Report 2012, http://www.cnoocltd.com/encnoocltd/tzzgx/
dqbd/nianbao/images/2013481075.pdf [28 IX 2013].
CNPC, Technology and Innovation http://www.cnpc.com.cn/en/aboutcnpc/technologyinnovation/?COLLCC=423368391& [28 IX 2013].
CNPC (2013), 2012 Annual Report, http://www.cnpc.com.cn/en/press/publications/annualrepore/2012/PageAssets/Images/0-2012%20Annual%20Report.
pdf [18 IX 2013].
K
U
L
T
U
R
A
GAZ UPKOWY W CHINACH I INDIACH: PERSPEKTYWY ROZWOJU
Deloitte (2013), Oil and Gas Reality Check 2013, http://www.deloitte.com/assets/
Dcom-Global/Local%20Assets/Documents/Energy_Resources/dtt_er_OG_Reality_Check_2013_05102013.pdf [28 IX 2013].
Doerler J., Oswald K., Seth A. (2011), The future of the European Gas Supply, A. T.
Kearney http://www.atkearney.com/documents/10192/ade19435-fa7d-4cee-a31c-f4cf9f50a33c [22 IX 2013].
EIA (III 2013), India – Analysis, http://www.eia.gov/countries/cab.cfm?fips=IN
[25 IX 2013].
EIA (IV 2011), World Shale Gas Resources: An Initial Assessment of, U.S. Energy Information Administration http://www.eia.gov/analysis/studies/worldshalegas/
pdf/fullreport.pdf [15 IX 2013].
EIA (VI 2013), Technically Recoverable Shale Oil and Shale Gas Resources: An Assessment of 137 Shale Formations in 41 Countries Outside the United States, http://
www.eia.gov/analysis/studies/worldshalegas/ [22 IX 2013].
EIA (VII 2013), International Energy Outlook 2013, http://www.eia.gov/forecasts/
ieo/pdf/0484(2013).pdf [22 IX 2013].
EIA, International Energy Consumption http://www.eia.gov/cfapps/ipdbproject/
iedindex3.cfm?tid=44&pid=44&aid=2&cid=regions&syid=2010&eyid=20
10&unit=QBTU [15 IX 2013].
Ernst & Young (2013), Shale Gas. Key consideration for India
http://www.ey.com/Publication/vwLUAssets/Shale_Gas_-_Key_considerations_
for_India/$FILE/EYIN1210-084-Shale-gas.pdf [25 IX 2013].
Evans-Pritchard A. (2012), China claims world’s biggest shale gas reserves, The
Telegraph http://www.telegraph.co.uk/finance/china-business/9117072/China-claims-worlds-biggest-shale-gas-reserves.html [28 IX 2013].
Gawlikowska-Fyk A., Gradziuk A. (I 2013), Gaz upkowy w Chinach: utrzymanie kontroli i pozyskiwanie zagranicznego do wiadczenia, Polski Instytut Spraw Mi dzynarodowych http://www.pism.pl/files/?id_plik=12721, [22 IX 2013].
IEA (2012) – CO2 Emissions From Fuel Combustion. Highlights. 2012 Edition, OECD/
IEA, http://www.iea.org/co2highlights/co2highlights.pdf [18 V 2013].
Koyama K. (VIII 2012), Background and Impacts of World’s Largest Blackout in
India, The Institute of Energy Economics, Japan, http://eneken.ieej.or.jp/
data/4518.pdf [22 IX 2013].
Lee E. (2013), Shale gas in China: how far from dream to reality?, Lexology http://
www.lexology.com/library/detail.aspx?g=4744bcac-ffd4-4db5-ac27-d3e72358e28c [28 IX 2013].
http://www.lexology.com/library/detail.aspx?g=4744bcac-ffd4-4db5-ac27-d3e72358e28c.
Li Z. (2013), Natural Gas Use Policy Trends in China, The Institute of Energy Economics, Japan http://eneken.ieej.or.jp/data/4878.pdf [28 IX 2013].
Mian M. A. (2013), Economics of Global Shale Gas Development, CWC School for
Energy, http://www.cwcschool.com/economics-of-global-shale-gas-development/ [30 IX 2013].
Ministry of Coal, Annual Report 2012-2013, Government of India http://www.
coal.nic.in/hindiweb/hannrep1213.pdf [25 IX 2013].
Morikawa T. (2013) International Gas Markets, The Institute of Energy Economics, Japan http://eneken.ieej.or.jp/data/5062.pdf [28 IX 2013].
P
O
L
I T
Y
K
A
119
BARTOSZ BIELISZCZUK
120
Nakano J., Pumphrey D., Price R. Jr., Walton M. A. (VIII 2012), Prospects for Shale Gas Development in Asia. Examining potentials and challenges in China and India,
Center for Strategic and International Studies http://csis.org/files/publication/120824_Nakano_ProspectsShaleGas_Web.pdf [22 IX 2013].
National Intelligence Council (XII 2012), Global Trends 2030: Alternative Worlds,
http://www.dni.gov/files/documents/GlobalTrends_2030.pdf [15 IX 2013].
OECD (XI 2012), Looking at 2060: Long-term global growth prospects, OECD Economic
Policy Papers, http://www.oecd.org/eco/outlook/2060%20policy%20paper%20
FINAL.pdf [27 IX 2013].
Planning Commission (2013), Twelfth Five Year Plan (2012–2017). Economic Sectors, Volume I,
http://planningcommission.gov.in/plans/planrel/12thplan/pdf/12fyp_vol1.pdf [25
IX 2013].
Planning Commission (2013), Twelfth Five Year Plan (2012–2017). Economic Sectors,
Volume II, http://planningcommission.gov.in/plans/planrel/12thplan/pdf/12fyp
_vol2.pdf, [22 IX 2013].
PwC (I 2013) – World in 2050. The BRICs and beyond: prospects, challanges and
opportunites http://www.pwc.pl/pl_PL/pl/publikacje/assets/world_in_2050.pdf
[15 IX 2013].
Reuters, 2013, China, India gas price reforms open door to more LNG imports http://
www.reuters.com/article/2013/07/04/lng-china-india-idUSL3N0F81ZX20130704
[25 IX 2013].
Shanghai Daily (2012), PetroChina buys shale gas stake, China.org.cn [online]
http://www.china.org.cn/business/2012-02/03/content_24540853.htm [17 IX 2013]
The Energy and Resource Institute (2013), Shale Gas in India: Look Before You Leap,
http://www.teriin.org/policybrief/docs/Shale_gas.pdf [25 IX 2013].
The Oxford Institute for Energy Studies, 2013, Natural Gas in Pakistan and Bangladesh: current issues and trends, http://www.oxfordenergy.org/wpcms/wp-content/uploads/2013/06/NG-77.pdf [25 IX 2013].
UNICEF (2013), Water in India: Situation and Prospects, http://www.unicef.org/india/Final_Report.pdf [28 IX 2013].
Wi niewski B. (2011), Perspektywy rozwoju bran y gazu upkowego w Chinach,
Polski Instytut Spraw Mi dzynarodowych, http://www.pism.pl/files/?id_
plik=9132 [28 IX 2013].
Yanagisawa A. (I 2013), Impacts of shale gas revolution on natural gas and coal demand,
The Institute of Energy Economics, Japan, http://eneken.ieej.or.jp/data/4687.
pdf [25 IX 2013].
*
Bartosz Bieliszczuk – a graduate of the Tischner European University in Cracow, the student of an M.A. course in the international relations at the Jagiellonian University, and the visiting student at the University of Helsinki. A member
of Klub Jagiello ski, an analyst of the Energy Analysis Centre at TEU.
K
U
L
T
U
R
A
GAZ UPKOWY W CHINACH I INDIACH: PERSPEKTYWY ROZWOJU
Abstract
For two of BRIC countries – China and India – the need for energy is going to
increase in the coming years to an unprecedented degree. With the discovery in
these countries the fields of shale gas, there has appeared hope for meeting the
national demand with the use of the unconventional resources. However, the mining will be costly and it will meet a number of obstacles, and the American success
in the shale gas production seems in these instances impossible to repeat.
Keywords
Shale gas, China, India, development
121
P
O
L
I T
Y
K
A
Anna Odrow
-Coates*2
CAN RELIGION SURVIVE GLOBALIZATION?
THE PHENOMENON OF XXI CENTURY SAUDI
ARABIA
Abstract
This paper is based on the author’s two-year sociological field research in Saudi
Arabia, where Islam has a major influence on every aspect of life. For example,
the need for specialists and affordable manual labor from abroad is a direct result
of the dysfunctional education system, which is heavily influenced by the cultural
and sociological consequences of the Wahhabi interpretation of the Qur’an. The
author demonstrates that the Wahhabi vision of Islam is the key factor responsible
for preserving traditional customs, the maintenance of power by the Royal family,
and that it holds back the sociological effects of globalization.
122
Keywords
social control, faith, tradition, system reproduction
*
1. Introduction
The aim of this paper is not to criticize Islam, but to provide an
analysis of the situation presently prevailing in Sunni-dominated Saudi
Arabia, where the legal and political system is based on Shari’a law,
and how it affects the culture. The influence of the Wahhabist13interpre* Anna Odrow -Coates is a sociologist, a doctor of Political Science (Ph.D 2005) and an Assistant Professor at the Social Pedagogy Department in The M. Grzegorzewska Academy of Special
Education, Warsaw. She previously worked for Lincolnshire Police and the Lincolnshire Criminal Justice Board (UK). Her research has concentrated on the sociological situation of women
around the world and in particular in Poland, Italy, the United Kingdom and Saudi Arabia. Her
main areas of expertise are social inequalities, ethnic and gender issues and the reproduction of
social systems through education. [email protected]
1
Wahhabism is a socio-political, religious movement which started in the eighteenth century
to enforce strict codes of behavior, ban public entertainment, music, dancing, smoking and drinking alcohol, as well as mixing of genders and praying to Saints, or visiting graves. It is one of
the Sunni schools for interpretation of the Qur’an.
K
U
L
T
U
R
A
CAN RELIGION SURVIVE GLOBALIZATION?...
tation of the Qur’an on the social system, customs and tradition will
be described with reference to public institutions, the educational system, the media and mosques. The discourse from local mass media
(especially the daily newspapers “Arab News” and “Saudi Gazette”),
international publications and school textbooks used in Saudi public
schools will be considered. A part of the results of author’s own ethnographic research will complete the picture. The data collected is
contained in an ethnographic diary, which is the outcome of a two-year
anthropological-sociological field study in the Kingdom of Saudi Arabia
(2010–2012). The study was carried out by immersion in the cultural
environment of Saudi Arabia, which allowed the author to mingle with
indigenous people and gain first-hand experience through the use of
qualitative research tools. These included participant observation as
well as in-depth interviews with local people and immigrants of both
sexes. The core of the sample comprised of 124 Saudi female respondents of diverse age and marital status, who were interviewed in vivo in
everyday life situations in Taif (93) (Mecca province) and in Jeddah (31).
Taif is considered to be one of the most conservative, whilst Jeddah is
viewed as the most progressive city in the Kingdom.
2. Wahhabi influence on social order in Saudi Arabia
The Saudi Kingdom is a fast developing, technologically advanced and
wealthy absolute monarchy. Since 2005 until the present (June 2013) it
has been ruled by King Abdullah Al Saud, who uses religious credentials
for the preservation of his reign. He bears the self-proclaimed title of
“Custodian of the Two Holy Mosques” [‘wali al-amr’ (in Arabic)], which
makes him a defender of faith and his position is unquestionable. Revolt
against him would be seen as an attack on religion. He is seen as a generous founder of Hajj for people from the poorest countries in the world (he
personally funds approximately 2000 pilgrimages a year). He also encourages vast spending on the promotion of the Wahhabi vision of Islam abroad,
in Saudi-founded schools and through a variety of literature promoting
the message of Islam. The lack of a secular separation of the state from
the mosque means that since 1927 the absolute monarchy has been ruling
using the Wahhabi interpretation of the Qur’an. Shari’a law, where Shari’a
in translation means “the way” (signifying “the only right way”), derives
solely from the Qur’an, Hadith and Sunnah, which contain the teachings
and sayings of the prophet Muhammad (El Fadl K. A. 2005). Wahhabism
strengthened in Saudi Arabia in the nineteen sixties due to the ideological
efforts of Sheikh Abdul Ibn Baz, who was Grand Mufti of Saudi Arabia
P
O
L
I T
Y
K
A
123
ANNA ODROW
124
-COATES
and whose teachings will be mentioned on multiple occasions in this text.
Furthermore, Wahhabism replaced all the other schools of Islamic thought
in the aftermath of the Iranian Revolution in 1979, when the Saudi royal
family, who were concerned about the potential for religious unrest in the
country, placed more power in the hands of Wahhabi scholars to secure
their senior feudal position and ensure peace. The Wahhabi social order
meant stricter control over all aspects of life. This began with the segregation
of genders in public and increased restrictions placed on women. Women now need to cover themselves, wearing a black hijab (a thin robe called
an abaya, a face covering niquab and a scarf for their hair); they are forbidden to drive and may not leave the country without their legal guardian’s
knowledge and permission. Until 2011 women were not allowed to work
in a mixed gender environment. It is only recently that they gained permission to work in ‘family only’ lingerie and cosmetics stores, or ‘family
only’ sections of supermarkets (family means women and their children,
which discriminates men, preventing them from entering such premises).
Enormous progress was made in January 2013, when despite the outrage
from religious conservatives, thirty women were appointed as advisors to
the Shura: a council - an advisory board on religious matters concerning
all aspects of life and politics. It is primarily comprised of Muslim clerics
but also includes some US-educated intellectuals (Shura.gov.sa, 2014).
124 women from the cities of Taif and Jeddah, who were interviewed by
the author of this paper on a variety of cultural topics, were of the opinion that many of the laws and customs that Westerners see as discriminatory and disadvantageous to women, are natural and fully acceptable to
them. All of the respondents despite age, marital status, or exposure to
Western culture, claimed that the obligatory Islamic dress code is a religious necessity and as such is not questioned by any decent Muslim woman.
In addition, they claimed that the seclusion makes them feel safe. One
could observe complete internalization of rules and codes programmed
into Saudi women during the socialization process. The restricted life
choices available to them were perceived as ‘Allah’s will’ and therefore
unquestioned. This set of powerful religious convictions is inculcated in
Saudi citizens through the united message coming from the family, the social
environment, the local media, the education system and mosques, as
a process of ongoing socialization and permanent indoctrination. Religious
programming goes beyond faith, with strong social control, placing great
importance on visible participation at prayer times and dress code adherence. This can be proved by not breaking fast in Ramadan during daily
hours, avoiding blasphemy, not befriending Christians or Jews and most
of all, not questioning the religion or the Qur’an. Changing one’s religion
of birth or becoming an atheist is punishable by death. The obligatory cloK
U
L
T
U
R
A
CAN RELIGION SURVIVE GLOBALIZATION?...
sure of businesses for five daily prayers enforces religious rituals and
combines religious ablutions and visits to the mosque into a daily routine,
particularly for men. There is also a high degree of fatalism amongst average Saudi people, who trust that all that happens to them through their
earthly lives is in God’s hands, leading some to dangerous behaviors observed on the road, or in a passive approach to problems and challenges.
The religious message is visible in everyday life situations, starting with
the exchange of greetings, where ‘peace be upon you’ – Al salamu alaykum
– shows communing in faith. The commonly used exclamation ‘Inshallah’
means ‘if God permits’ and ‘Mashallah’, which means ‘thanks to God’ or
‘what Allah wishes’ can be heard even from the youngest children.
‘Islam’ literally means ‘submission’ (Ali A. H. 2006). Lissan al-Arab,
states that the word ‘Islam’ is derived from the root verb istaslama
which means ‘to submit’ or ‘surrender’. It is hard to write about religious propaganda, when at the same time one admires the strength of
faith and religious conviction of people who dedicate their lives to
God. However, institutionalized religion (rather than faith) can be
seen as a powerful tool of control and an institution of collective good,
similar to Durkheim’s writings on The Elementary Forms of the Religious Life (Bellah R. N. 1973), and in this respect, Saudi Arabia is
a perfect example of his view on the social functions of religion.
3. State enforcement of the message
There are several Salafi offshoots of the Wahhabi movement, however, for the purpose of this paper, it will be considered more or less
homogenous, since in this way it is easier to follow for the Western recipient of the study. Salafi is the term used by Wahhabis to differentiate
themselves from orthodox Sunnis, by claiming to follow in the footsteps of the early Muslims. The term ‘salaf’ describes the time period
in the first 300 years after the Hijra (the emigration of the Prophet
Muhammad from Mecca to Medina in 622 A.D.). Being a ‘Salafi’ also
implies a certain level of theological knowledge. For decades, the
House of Al Saud kept Wahhabiyya (the community of strict followers
of early Muslims) under control by granting them a significant say in
the educational curriculum, law and the internal politics of the Kingdom. Along with Wahhabism, the institution of religious police called
the ‘Mutawa’21was developed as a guard of public morals. Initially it
2
Religious police, employed by the Committee for the Propagation of Virtue and the Prevention of Vice to preserve religious observance and morality.
P
O
L
I T
Y
K
A
125
ANNA ODROW
126
-COATES
wielded great power until the 2002 fire in a girls’ school in Mecca.
Fourteen girls were burned alive because the religious police did not
allow them to leave the school without a veil in order to protect public decency. Members of the religious police are often recruited from
among former prisoners. The purpose of membership is to earn the
grace of Allah and to regain the respect of the society.
To maintain the balance between the strict Wahhabi vision and the
need for international relations, Al Saud has ensured minimal contact
between expatriates and Saudi society. Separate residential compounds with high walls function in two ways. Foreigners are allowed
an enclave of their own culture and customs, provided they do not
take it outside, and locals feel protected against the influx of ‘infidels’
(compare with Al-Rasheed 2007:7). Al Rasheed writes that ‘it was
a defensive reaction to the sudden inundation of ‘aliens’ with whom
there were no common or linguistic grounds’. She claims that a small
number of Saudis considered these compounds a desired form of escape for ‘infidels’ from rigid morality and surveillance, whilst the majority thought of it as a ghetto of moral bankruptcy, debauchery, corruption and sin, as well as a symbol of the undesired Western
domination and ‘colonial settlements’. This may be one of the reasons
for terrorist acts against such facilities (idem, p. 8). Al Saud provides
military assistance for guarding these liminal spaces, not only conscious of the need for an expatriate, specialist workforce but also of
the Qur’anic protective message that one shall not harm the guests of
a Muslim in a Muslim state, even if they are of a different faith. Some
Wahhabi scholars believe that their Imam, the Saudi King, follows the
example of ancient wisdom that allowed for the making of alliances
with ‘infidels’ - Christians, Jews and so on, to buy time and to grow in
power. Wahhabi chose not to interfere as long as they were granted
complete control of the domestic social sphere and kept it uncontaminated from blasphemy (idem, p. 11).
Public attention is focused on the principles of religious observance
and the fulfillment of the recommendations of the Ulama (the religious
body issuing regulations based on the laws of the Qur’an). There is significant control of potential social deviances by family and by public
opinion, together with the law through the ubiquitous police state (check
points manned by police and army, and a conspicuous presence of the
religious police). Well-developed computer systems facilitate the tracking
of citizens and the monitoring of phone calls and Internet communication. Both the indigenous population and the temporary newcomers
(migrants and pilgrims) must obtain entry and exit visas in order to enter
or leave the country, and there is strict control at all borders. The high
K
U
L
T
U
R
A
CAN RELIGION SURVIVE GLOBALIZATION?...
degree of State scrutiny of religious communities, mosques, businesses
and tribal clans, allows for rapid intervention in the event of any disagreement with the monarchist or religious mainstream. The occasional
and weak forms of resistance to authority are met with an immediate
counter-attack by the security authorities.
Qur’anic law allows death penalty for a wide range of offences
against morality: adultery, abandonment of Islam, the public practice
of other religions or proselytizing, prostitution, drug possession or the
sale of alcohol. Along with murderers and rapists, at risk of the death
penalty are also persons accused of witchcraft, divination and possession. In the past, death by sword was reserved for men. Female convicts were shot or stoned instead, depending on the character of their
crime, however, since 1999 they can be also beheaded.
Abdulaziz O. Sager, when considering the political makeup of contemporary Saudi society, divided Sunni Islamists, (who unquestionably
form a countrywide majority with considerable influence) into following
categories:
a. Conservative, non-violent Wahhabism being the largest most powerful group;
b. Violent jihadi trend amongst radicalized youth;
c. Ulama of the center;
d. Pro-reform, liberal or new Islamists;
e. Sunni Islamists outside the Kingdom, who lobby against the ruling elite;
f. The Muslim brotherhood, popular amongst urban, educated Saudis (Sager A. O. 2006:242–243).
An outside observer will notice that this classification has religious
grounds. One can easily say that all aspects of life and politics in KSA
have a religious foundation.
4. The rituals and the repetition. The influence of public education on
the religious development of children
Initially Wahhabi Ulama were literate men in an illiterate society. Development of state education changed that and challenged their monopoly of knowledge. According to Al Rasheed, Wahhabi clerics have
accepted only the aspects of modernity that fell under their control and
therefore were given significant power over many of hi-tech developments. They opposed the education of girls until they were put in charge
of the female curriculum and schools. They fought against television until
P
O
L
I T
Y
K
A
127
ANNA ODROW
128
-COATES
they were given the power to control transmission. They only accepted
satellite dishes after they were given considerable airtime on religious
programs and two channels of their own: al-Majd and Iqra. They use
modern media to propagate their message abroad, but the message has
remained unchanged and does not accommodate the demands of the
changing society (Al-Rasheed 2007:55–58). Pierre Bourdieu’s (1996)
concept of schools as a weapon of the state that reproduce social order
and ensure the position and status of the state’s nobility can be applied
to the Saudi example. The involvement of the Ulama (who are revered as
highly respected religious scholars) in education creates religious nobility with high level of credibility, which drives average citizens to follow
their lead. As a result, they are able to control people’s minds because of
the monopoly on and the unification of the educational curriculum.
Thomas Friedman claimed in 2004 that the 9/11 terrorists learned intolerance and discrimination in Saudi public schools and through the religious education program (Friedman 2004). What did the education
system look like in 2010–2012, at the time of the author’s ethnographic
study?
The main religious subjects taught at all education levels, including
university, are: the Qur’an, Tawhid, Tajwid (recitation), Tafsir (commentary on the Qur’an), Hadith (the life and sayings of the Prophet) and
Fiqh (Qur’anic law). They comprise 14–35% of all subjects and 30% at
the level of primary education. At university level they form 45% of
the humanities and about 15% of the science subjects32. These proportions are consistent with Denzin’s (2003) observation that culture and
power are two sides of the same coin, and that both are local, contextual, performative, and relate to existing social structures and to specific relations with authority. The education system is one of the pillars of cultural and religious preservation and the prevailing
distribution of power. One of the most important concepts taught in
schools is obedience, especially, civil obedience of authorities i.e. Allah,
the Prophet Muhammad and the Royal Family. In school books there
can be found references to the fact that lack of obedience equates betrayal and the creation of schism (‘Fitna’), which puts a person on par
with dissidents (Al-Hadith 2002:23, 58). The sacralization of royalty,
combined with a strong belief among Saudis that princes are above
the law or are subject to a law of their own, fuels interests in their personal conduct. There is a sense amongst the Saudi public that royals
are above the Shari’a Islamic law that they claim to guard and uphold
3
Data obtained through interviews with 64 students, teachers and parents (2012).
K
U
L
T
U
R
A
CAN RELIGION SURVIVE GLOBALIZATION?...
(Al-Rasheed 2007:197–198). Unquestioning obedience towards the
rulers is one of the basic tenets taught at school and therefore the dubious conduct of some royals is difficult to challenge.
Fear and obedience are increased through teaching methods such as
memorizing and repetition, leading to the suppression of creativity, or
initiative. One should take things for granted and never challenge the
teacher. There is no interaction with the teacher, who distances himself
from his pupils; there is no dialogue, discussion, or learning through deduction. The Socratic Method is anathema to education in Saudi Arabia.
The only indisputable and irrefutable sources of knowledge are the
‘Qur’an’ and the ‘Sunnah’. The aim is to produce passive and dependent
individuals, lacking the desire to question anything. Mosques are the
only permitted houses of worship and entry is completely prohibited to
infidels, who are defined as Christians, Jews, atheists, and any other
non-Muslim faiths. Furthermore, a non-Muslim is not allowed to enter
Islam’s holy cities of Mecca and major parts of Medina. There are also
separate highways for “non-Muslims”. The ever present police check
points on the roads and the Mutawa (religious police) ensure that this is
adhered to and one may be arrested and at the very least vanish from
the country for crossing these boundaries.
The worship of other religions in public is completely forbidden
and even home gatherings may have fatal consequences. Officially the
import of any non-Islamic religious publications and artifacts is not
permitted. Occasionally, customs officials turn a blind eye to a small
cross or to discrete copy of the Bible for personal use, but on other occasions a person carrying it may be at least fined and have their ‘offensive’ possession confiscated. There are officially no priests in Saudi Arabia; however they do enter the country unofficially. To disguise
their presence some have visa documents with permits to work as
physical laborers or administrative personnel. Occasionally they have
to do some actual work to cover for their spiritual activities but at other
times an embassy work permit will suffice. Official contacts also exist
between Saudi politicians and the Vatican (2010)43. Prince Saud AlFaisal repeatedly had audiences with Pope John Paul II, but these are
not revealed to the general public, being divulged only to representatives of other faiths as manifestations of dialogue and good will. Religious communications regarding ‘others’ that express anti-Western attitudes are not only repeated in the media and in mosques, but also by
the legally sanctioned and state sponsored religious authorities.
4
P
“The Kingdom of Humanity and the King of Peace.” Riyadh, 2010.
O
L
I T
Y
K
A
129
ANNA ODROW
130
-COATES
Sheikh Ibn Baz, the former Grand Mufti, has repeatedly spoken publicly about the presence of foreigners in the Kingdom. A quote from
one of his statements: “We should not permit the employment of nonMuslim workers, regardless of whether they are women or men. In
the Gulf states we should not hire a non-Muslim driver, or any other
non-Muslim employee as the Prophet, peace be upon him, ordered the
removal of all Jews and Christians, and forbade the presence in the
land of other religions... This is because the introduction of infidels
holds a danger for Muslim beliefs, morality, and for the education of
Moslem children, so it should be banned! ... (Riyadh 2001:260)”. Paradoxically, in 2004, 55% of all workers in KSA were foreign (uis.unesco.org 2004), creating huge religious diversity.
Through informal discussions with 53 youngsters between 12 and
16 years old, it was confirmed that Christians and Jews are perceived
as infidels, therefore one should not exchange the salutation of peace
‘Salam Alaykum’ with them whenever possible. Befriending them is not
permitted, neither is socializing with them, unless with the clear purpose of converting them to Islam. Surprisingly, the young, whom one
expects to be more moderate, as noted, exhibited a level of conservatism, even deeper that their parents’ generation. Officialdom holds Israel and the “Jewish conspiracy” to be the cause of many historical
events (e.g., the French Revolution, Marxism), making them a target
(Al-hadith 2002:105), while the Yemeni Jew Abdullah bin Saba is
blamed for the split of the Muslim community into Sunnis and Shiites
(Al-tawhid 2002:102). The aim is to unite the king’s subjects in their
mission to “ethnic purity” and to unify the Sunnis against anyone who
is not, by Jihad. This consists of three aspects (Doumato 2003:235): 1)
One’s own internal struggle against sin, 2) The struggle using words
and ideas with the help of eloquence and diplomacy and 3) As a last
resort, armed struggle. Multiple passages in school books discuss Jihad as holy war and often such rhetoric ends with the claims of Islam
being a religion of love and peace (Al-hadith 2002:36, Al-tarbiyya al
Wataniyya 2002:27).
5. The role of Saudi media and the “mosque” in propagating a united
religious message
In research conducted in 2010–2012, the majority of 124 Saudi women and 20 Saudi men interviewed by the author recounted the same belief that the majority of local and traditional customs that outsiders view
K
U
L
T
U
R
A
CAN RELIGION SURVIVE GLOBALIZATION?...
as cultural, originate from a religious message. They firmly believe that
sticking to these customs is an element of future salvation. For example,
both men and women felt strongly about dress code adherence as a requirement for being a ‘good Muslim’. Cultural codes relating to weddings and funerals were also perceived in terms of religious duty and
concern. Similar evidence can be found in autobiographical materials
such as Rajaa Alsanea’s (a Saudi) “Girls of Riyadh’”, Quanta Ahmed’s
“In the Land of Invisible Women” and Carmen Bin Laden’s “In the
Veiled Kingdom”. All of them are Muslim, all of them critical of the Saudi approach to other religions, other ethnic groups and other customs.
They all challenged the religious observance practiced in KSA and the
religious justification of social order and social traditions. They all personally experienced racism, prejudice and discrimination that they
blamed openly on religiously driven propaganda.
Many authors, including Stephane Marchand in “Arabie Saoudite:
La Menace” (2003), refer to Saudi Arabian religious ideology as dangerous. The themes of discrimination of other faiths, anti-Western
propaganda, the jihadist message and strict Shari’a ruling, continues to
be found in more up-to-date sources by credible scientific writers,
such as British historian Robert Lacey, Saudi social scientist Madawi
Al Rasheed and others.
The religious authority, Sheikh Ibn Baz saw great danger in sending the youth of the country to study in the West and the establishment
of commercial networks outside Muslim territories. He ordered local
people to only employ ‘infidels’ if a Muslim cannot be found to do the
job. He maintained that one should not initiate the exchange of peace
with any person of another faith. He also encouraged locals to nourish hatred rather than affection towards the infidels 54. These messages
coming from the top of the religious authority might have inspired
some of the fanatic activity in the Kingdom. When analyzing terrorist
cells in KSA, Roel Meijer (2006:271–306) stressed that all groups consist
of Shari’a theoreticians, specializing in religious studies, highly educated intellectuals and foot soldiers with strong religious convictions
but with a low level of education. From 2004/2005, radical clerics
were warned to tone down their fiery sermons and many found themselves undergoing compulsory re-education in rehabilitation centers
(Bronson 2006:392–393). The results of these measures are yet to be
explored.
5
P
“Majmu fatawi.” vol. V, p. 342.
O
L
I T
Y
K
A
131
ANNA ODROW
132
-COATES
Wahhabi scholars and the Ulama were initially against television,
Internet and satellite transmissions, until they were granted control
over those facilities and time on air to propagate the Wahhabi message
(Al-Rasheed 2007:56–57). Modern channels of communication are
a powerful tool for propaganda that they clearly have now embraced
for their own causes. The ‘Tawhid’ handbook informs children that the
Ulama places great emphasis on the use of the mass media and the
mosque’s Friday sermon, to emphasize the importance of discarding
inventions and innovations, and of eliminating innovators, or stifling
them. The same handbook accuses infidel countries of inciting and
encouraging change in order to injure the image of religion (AlTawhid 1992:79–107). Demonstrations and riots in neighboring Muslim countries, the “Arab Spring”, are presented in the media as being
initiated by Jewish and American secret services. The Jews (never Israel) and the Americans are blamed for provoking the conflict between Arabs and for “agitating” in order to gain control of the oil and
wealth of Arab countries. This was particularly evident in the reports
of the unrest in Libya in the Saudi Gazette and Arab News. The Internet was legalized in 19986.5 A large number of web pages are blocked by
the government, particularly political, pornographic and websites of
religions other than Islam, although one of the reasons given is the
fight with terrorism.
The late Grand Mufti of Saudi Arabia issued a fatwa, which reminds followers that Islam is the only true religion. The rest are heretics and infidels and are neither entitled to Saudi citizenship nor to
erect shrines of worship of their own religion on the kingdom’s territory. At the entrance to the highway linking Jeddah with Mecca there
is a sign which warns that disbelievers are not permitted. Religious
leaders are concerned about children’s access to Western television
which in their opinion is a corrupting influence. There is a cultural
gap between what they are taught a schools and what they learn from
Western cartoons and this is seen as a threat to the existing traditions
and social mores. After familiarizing oneself with the school curriculum, the statements of religious scholars and the general discourse of
the state towards the followers of other religions, one should not be
surprised that the Saudis do not tolerate religions other than their
own. A degree of dichotomy can be found in state promotion of the
English language at school, as it has become widely used in the street
and at home. This is one of the signs of globalization. As of June 29,
6
“Steps of the Devil” 2012 Human Rights Watch Report Saudi Arabia HRW.
K
U
L
T
U
R
A
CAN RELIGION SURVIVE GLOBALIZATION?...
2013 KSA has moved their weekend to match other Gulf countries,
from Thursday - Friday, to Friday - Saturday, which also shows a degree of adjustment (arabia.msn.com 2013). Maps and globes sold in
KSA, do not reflect the existence of Israel. The Saudi media is controlled and censored by the religious authorities and by the security
services, who safeguard the royal family’s image and the consistency
of the religious message.
Public opinion seeded by imams blamed U.S. forces involved in the
conflict with Iraq for propagating harmful cultural practices. For example, US female military personnel wearing T-shirts and uniforms
with trousers, repairing and driving military vehicles and flying fighter aircraft concern the Saudi public to this day and are seen as emasculating Saudi men. The dread of granting rights to women, based on
what Westerners see as an irrational fear, unites the masses in the
fight against “potential liberalization” and maintains public support
for royal power and the religion (Le Bon 1895, Kenrick 1995). The
cultural divide between the Saudis and the Westerners confirms Huntington’s view on conflicting religious ideologies (1996).
The blinkered education of isolated masses can only go so far.
Global and local processes can be found in places that are both local
and global in their context, for example, in the cities of Mecca and
Medina - the religious heartland of Saudi Arabia, but also the heart of
the Muslim world. The transcendental significance of local and global can be seen in the pilgrimages of Hajj and Umra - religious pilgrimages. Modernization, made possible by globalized capital that brings
in money to the state, has allowed for the lavish use of technology.
A good example is that of water. Sea water is desalinized at great expense and transferred to remote parts of the country and can be found
in displays of wealth and prosperity in the form of water fountains,
green grass, flowers and plants, all alive in the desert. On the other
hand, pilgrims and local people believe that ‘Zamzam’ water from the
holy source in Mecca (discovered by Hagar during Abraham’s times)
has healing properties and may entice a person who drinks it for the
first time to convert to Islam. Rapid electrification and digitalization,
together with the construction boom and ever-growing network infrastructure, has delivered global brands, the Internet and the latest globalized technology, but beliefs in the miraculous properties of
Zamzam water remain unchanged. Advanced armaments and the fast
development of health and education infrastructure have been successful in creating the image of a high tech, modern state. The building of large numbers of mosques has been funded by the state to ensure that there is a Muslim house of worship in close proximity to any
P
O
L
I T
Y
K
A
133
ANNA ODROW
-COATES
settlement. This promotes local and traditional customs, but at the
same time uses advanced technology and specialist manpower from
abroad.
6. The power of religious tradition – conclusions
134
Some writers describe KSA as a ‘Theocratic Unitarian State (Barber, Benjamin 1996)’. All Saudi Ministries, particularly the Ministry
of Education and the Ministry of Foreign Affairs, operate under the
supervision of the royal family supported by Muslim scholars to ensure a united, untainted religious message present at school, mosque
and in the media. The masses follow uncritically. Most Saudis unwittingly cooperate with the regime through strict social and family control as they fear deviation from accepted standards. The media is
strictly censored, with no room for freedom of expression, breaches
of faith or questioning of the authority of the King. There is no outlet
for seemingly harmless political satire unless directed at Israel or
America. Western magazines or publications from neighboring Arab
countries are highly censored and are often sold with pages torn out
or with stickers glued over the fragments of photographs or text that
was considered inappropriate by the censors. Banned books cannot
be purchased in Saudi and are confiscated or destroyed by customs
officers. Technological advances and the oil-based financial resources
are used to promote an image of Saudi as a moderate, but conservatively religious and prosperous state. At the same time there is significant opposition towards modernization from the clerics and also towards ‘Western style’ globalization by the majority of the Saudi
public. The national education system promotes xenophobia, homophobia, racism and discrimination toward ethnic minorities as well as
socially deprived groups, such as Shiites, or females lacking a male
guardian. One of the side effects of the national educational system’s
emphasis on religion (rather than on practical and general knowledge) is the high rate of unemployment among graduates, despite government emphasis on gradual Saudization (now rebranded as ‘nationalization’) of all industries. The main reason for the high level of
unemployment of Saudi citizens is, as demonstrated earlier, the lack
of relevant skills, which has driven employers to hire skilled foreigners.
The unemployed rely on the generous state social welfare programs
and as a result become even more susceptible to social manipulation.
Subsidies to reduce the prices of basic foods, particularly for
K
U
L
T
U
R
A
CAN RELIGION SURVIVE GLOBALIZATION?...
bakeries7,6 mean that even the dramatically poor will not starve to
death. At the same time, the number of women and children begging
on the streets (not only of African origin or of slave descent8),7contradicts the image of Saudi Arabia as a country of great wealth. There is
also a high number of immigrants from poorer parts of the world
who, after attending Umra or Hajj, stay illegally in Saudi Arabia in an
attempt to generate funds for the repayment of the debts incurred in
funding their pilgrimage. The desire of illegal immigrants to remain
in the Kingdom confirms the citizens’ belief that the immigrants want
to stay there permanently, due to the holiness, wealth and splendor of
their country as opposed to other realities.
Saudi educational policy, the media and the mosque, place group
mentality and clan solidarity over the individual. Although this assessment opens one up to accusations of ethnocentrism, it is nevertheless
impossible to avoid value judgments, if only in the light of universal
human rights. Denzin, like Malinowski, would certainly not consider
cultural questioning to be a mistake. He writes: “I seek an existential,
interpretive social science that offers a blueprint for cultural criticism. The criticism is grounded in the specific worlds made visible in
the writing process. I understand that ethnography is never theory –
or value free.” (2003:129). The strength of religious convictions and
faith based practices can be admirable. Saudi Arabia is certainly one
of a few countries in the world that is not only a religious state but
where full religious participation has been preserved due to the Wahhabi enforcement. Although rapid technological progress can be observed, it does not seem to weaken clan loyalties, social ties, or the
faith of the people. Saudis oppose secularization, which they see as
a direct result of Western style globalization. They feel they cannot
stop it, but by isolation and preservation of conservative traditions,
they can slow it down to buy time to look for alternative ways (Islamic ways) to benefit from the globalised world9.8
For example, six wheat bread rolls cost 15 U.S. cents.
Slavery in Saudi Arabia was officially abolished in 1962, although it is considered to be acceptable in the Qur’an, and therefore unofficially still exists. There is a strict social hierarchy in
the national mentality based on the lightness of skin colour.
9
See the final statements in: “Inside the Kingdom” 2008, BBC Two documentary on Prince
Saud bin Abdul Mohsen’s everyday life in KSA, first transmitted on 8 November 2008 by BBC
Two, UK.
7
8
P
O
L
I T
Y
K
A
135
ANNA ODROW
-COATES
References
136
Al-hadiths: 1st grade, upper secondary school; 1st grade, upper secondary school
for boys (part one); 2nd grade, lower secondary school for boys; 2nd grade, upper secondary school for girls (part 1), Ministry of Education, Riyadh 2002.
Ali, Ayaan, Hirsi, 2006. “The Caged Virgin. A Muslim Woman’s Cry for Reason”,
Pocket Books, London.
Al-tarbiyya al Wataniyya, 3rd grade, upper secondary school for boys (part 1), 2002.
Al-tawhids: 3rd grade, lower secondary school for girls (part 2), 3rd grade, upper
secondary school, Ministry Of Education Riyadh 1992, 10th grade “General
Presidency”; Al- tawhid wa al- hadith wa al-fiqh wa al- tawhid, 6th grade, boys
primary school (part 1), Ministry of Education, Riyadh 1999.
Al-Rasheed, Madawi 2007. “Contesting the Saudi State: Islamic Voices from a New
Generation.” Cambridge University Press, Cambridge.
Barber, Benjamin R. 1996, “Jihad vs. McWorld: How Globalism and Tribalism Are
Reshaping the World.” Ballantine Books, New York.
Bellah, Robert, N., 1973. “Emile Durkheim. On Morality and Society, Selected
Writings.” Chicago, The University of Chicago Press.
Bligh, Alexander, 1985. “The Saudi Religious Elite (Ulama), as Participants in the
Political System of the Kingdom” International Journal of Middle East Studies 17/1.
Bourdieu, Pierre 1996. “The State Nobility” Cambridge, Polity Press.
Bronson, Rachel, 2006. “Understanding US-Saudi Relations” [ in:] Aarts, Paul,
and Gerd Nonneman (ed.) Saudi Arabia in The Balance. Political Economy, Society,
Foreign Affairs. New York University Press, New York, pp. 372–398.
Denzin, Norman K. 2003. “Performance Ethnography Critical Pedagogy and the
Politics of Culture”, Sage Publications, Thousand Oaks, California.
Diawara, Mantha, 1996. “Black Studies, Cultural Studies, Performative Acts.” Storey, John (ed.), What is Cultural Studies London, pp. 300–306.
Doumato Eleanor, Abdella, 2003. “Manning the Barricades: Islam According to
Saudi Arabia’s School Texts” Middle East Journal 57, 2.
El Fadl, Khaled, Abou, 2005. “The Great Theft, Wrestling Islam from the Extremists.” New York, Harper San Francisco.
“Fatawa Islamiyah: Islamic Verdicts” vol. 1, Riyadh: Darussalam, 2001, p. 260.
Friedman, Thomas, 2004. “The ABC of Hatred.” New York Times, 3 June.
Huntington, Samuel P., 1996. “The Clash of Civilizations and the Remaking of
World Order.” Simon and Schuster, New York.
Kenrick, Douglas, T., Steven L. Neuberg, and Robert B. Cialdini 2010. “Social Psychology: Goals in Interaction.” (5th ed.). Boston: Allyn and Bacon.
Le Bon, Gustave, 1895. “The Crowd. A Study of the Popular Mind” CreateSpace Independent Publishing Platform 2012.
Meijer, Roel 2006. “The Cycle of Contention’ and the Limits of Terrorism in Saudi
Arabia.” Aarts, Paul, and Gerd Nonneman (ed.) Saudi Arabia in The Balance. Political
Economy, Society, Foreign Affairs. New York University Press, New York, pp. 271–306.
Sager, Abdulaziz, 2006. “Political Opposition in Saudi Arabia.” Aarts, Paul, and
Gerd Nonneman (ed.) Saudi Arabia in The Balance. Political Economy, Society, Foreign Affairs. New York University Press, New York, pp. 234–270.
K
U
L
T
U
R
A
CAN RELIGION SURVIVE GLOBALIZATION?...
“Steps of the Devil” 2012 Human Rights Watch Report Saudi Arabia HRW.
Stern, Richard, 1995. “Mastering Phobias: Cases, Causes and Cures.” Penguin Books,
London.
“The Kingdom of Humanity and the King of Peace.” Riyadh, 2010. (Publication for
promotion of King Abdullah’s Islamic ruling).
UNESCO (www.uis.unesco.org); Booz & Company Ideation Center analysis 2004.
[-] Shura in Kingdom of Saudi Arabia : A Historical Background: http://www.shura.gov.sa/wps/wcm/connect/ShuraEn/Internet/Historical+BG/ (accessed 10.01. 2014).
[-] Saudi Arabia changes working week to Sun-Thurs: Official statement: http://arabia.msn.com/news/middle-east/1936823/saudi-arabia-changes-working-weekto-sun-thurs-official-statement/ (accessed 19.12.2013).
*
Anna Odrow -Coates – socjolog, doktor politologii (2005) i adiunkt na Wydziale Pedagogiki Spo ecznej na Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie.
Pracowa a wcze niej dla policji Lincolnshire oraz zasiada a w Lincolnshire Criminal Justice Board. Jej badania dotyczy y kwestii kobiet na wiecie, a w szczególno ci w Polsce, we W oszech, w Zjednoczonym Królestwie i w Arabii Saudyjskiej. Specjalizuje si w nierówno ciach spo ecznych, problemach etnicznych
i zwi zanych z gender oraz reprodukcj systemów spo ecznych poprzez edukacj . [email protected]
Abstrakt
Przedstawiony esej jest wynikiem dwuletnich bada terenowych w Arabii
Saudyjskiej, gdzie Islam ma g boki wp yw na ka dy aspekt ycia. Na przyk ad,
zapotrzebowanie na wykwalifikowanych zagranicznych pracowników fizycznych
w osi galnej cenie wynika w prostej linii z dysfunkcyjnego systemu edukacji, który pozostaje pod silnym wp ywem wahhabistycznej interpretacji Koranu. Autorka wykazuje, i wahhabistyczna wizja Koranu jest kluczowym czynnikiem odpowiedzialnym za zachowanie tradycji, pozostanie królewskiej rodziny przy
w adzy, oraz e powstrzymuje ona spo eczne efekty globalizacji.
S owa kluczowe
kontrola spo eczna, wiara, tradycja, reprodukcja systemów
P
O
L
I T
Y
K
A
137
Bła ej Sajduk*9
RECENZJA – ZEMSTA GEOGRAFII
138
Rosn ce zainteresowanie refleksj geopolityczn w kr gu anglosaskiej nauki o stosunkach mi dzynarodowych niektórzy cz ze stopniowym powrotem paradygmatu neorealistycznego1,10który po okresie
nieobecno ci w g ównym nurcie zaczyna podwa a neoliberaln wizj porz dku mi dzynarodowego (zob. Osica 2012). Tendencja ta,
cho z pewnym opó nieniem, jest widoczna równie nad Wis 2,11tak e
w naszym kraju zaczyna si coraz cz ciej mówi i pisa o powrocie geopolityki (zob. Mondry 2010). Pró no jeszcze w podr cznikach do internacjologii szuka obszernych passusów po wi conych analizie geopolitycznej, jednak prawdopodobnie sytuacja ta ulegnie niebawem zmianie.
Sukcesywnie ro nie bowiem liczba wydawanych, t umaczonych i popularyzowanych w naszym kraju publikacji z tej dziedziny (zob. strona
internetowa Instytutu Geopolityki)3.12Zapewne podobna przysz o
czeka Zemst geografii. Co mapa mówi nam o nadchodz cych konfliktach i naszym
zmaganiu si z losem (zob. Kaplan 2012). Wspó cze nie w nauce o stosunkach mi dzynarodowych coraz cz ciej pojawia si wiele okre le
wi
cych poj cie „geopolityki” z ró nymi pokrewnymi obszarami bada , st d mo na spotka m.in. geopolityk emocji (zob. Moïsi 2012)
czy geopolityk krytyczn (zob. Tuathail 1996; Dybczy ski 2013:222–227;
Potulski 2010:260–278), s równie badacze, którzy bazuj c na ustaleniach geograficznych, staraj si konstruowa nowy paradygmat geoekonomiczny (Hali ak 2012; por. Ku niar 2012).
Robert D. Kaplan jest w Polsce znany g ównie z t umacze jego
niektórych reporta owych ksi ek (2009, 2010, 2010a) oraz rozwa a
na temat filozofii polityki (2009a). Kaplan jest autorem pisz cym
* dr B a ej Sajduk – doktor nauk politycznych, absolwent politologii na UJ. Prorektor Wy szej
Szko y Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera w Krakowie oraz pracownik naukowo-dydaktyczny na Uniwersytecie Jagiello skim w Krakowie.
1
Nestor tej szko y my lenia, Kenneth Waltz, zmar 12 maja 2013 r.
2
Ponowne wprowadzanie systematycznych bada z zakresu geopolityki jest realizowane od
niedawna. Na podkre lenie zas uguje fakt powo ania do ycia 23 czerwca 2007 roku w Cz stochowie Instytut Geopolityki – pr nie rozwijaj cego si pozarz dowego o rodka badawczego,
którego cz onkowie legitymizuj si ju znacznym dorobkiem z zakresu refleksji geopolitycznej.
3
W du ej mierze m.in. dzi ki powo anemu do ycia w 2008 roku Polskiemu Towarzystwu
Geopolitycznemu i prowadzonym przeze pracom naukowo-badawczym i o ywionej dzia alno ci
wydawniczej.
K
U
L
T
U
R
A
RECENZJA – ZEMSTA GEOGRAFII
o kwestiach mi dzynarodowych nie tylko z perspektywy bliskiego,
nierzadko naocznego obserwatora, ale równie lubi cym prowadzi
refleksj teoretyczn i ceni cym obserwacj w skali makro (2012).
Charakteryzuje go niezwyk y kunszt pisarski i wzorcowy warsztat.
Nic wi c dziwnego, e w roku 2011 zosta wybrany przez miesi cznik
„Foreign Policy” do grona 100 najbardziej wp ywowych my licieli na
wiecie (Strona autorska...). W najnowszej ksi ce kontynuuje podejmowane wcze niej w tki analityczne, utrzymuj c przy tym erudycyjny
styl. Zemsta geografii jest interesuj cym po czeniem refleksji reportera, który obserwowa globalne procesy na poziomie mikro, z perspektyw osoby dobrze poruszaj cej si w wiecie akademickiej nauki.
Wcze niejsza ksi ka tego autora, Monsun, zdradza a ju jego zainteresowanie kwestiami geopolitycznymi, w recenzowanej pozycji Kaplan
idzie krok dalej, podejmuj c de facto problem przyczynowo ci w stosunkach mi dzynarodowych. W tym miejscu warto wspomnie o istotnej
zmianie, jaka zasz a w yciu zawodowym Kaplana, który w 2011 roku
obj stanowisko g ównego eksperta ds. geopolitycznych w budz cej
kontrowersje (Portal WikiLeaks publikuje... 2012), prywatnej wywiadowni gospodarczej STRATFOR4.13
Kaplan uwa a, e post p technologiczny redefiniuje geografi , jednak jej nie uniewa nia. Autor zdaje si nawet sugerowa , e nowoczesna technika, czyni c wiat wspó zale nym, paradoksalnie wzmocnia znaczenie geografii, wspó cze nie bowiem nawet niewielkie zmiany
w jednej cz ci wiata powoduj konsekwencje nierzadko o globalnym znaczeniu (Kaplan 2012:314). Jego zdaniem rozwój techniki i liberalne idee, w tym wizja p askiego wiata g oszona przez Thomasa L.
Friedmana, stworzy y fa szywe przekonanie, e cz owiek mo e wszystko – takie nastawienie nie akceptuje istnienia granic ludzkiego dzia ania5.14Autor Zemsty geografii wskazuje natomiast na pewne bariery ludzkiej aktywno ci – jedn z nich jest geografia (zob. George Friedman
and Robert D. Kaplan on Geopolitical Forecasting... 2012). Operacje
wojskowe w Panamie, na Ba kanach i w Somalii stworzy y przekonanie,
e ameryka ska pot ga i wola mog wszystko. Z kolei Irak i Afganistan
pokaza y, i logistyka dzia a wojskowych musi uwzgl dnia ograniczenia geografii (w tym odleg o )6.15 W a nie te dwie ostatnie wojny
s tytu ow zemst geografii. Wojna w Zatoce Perskiej w 1991 roku
4
Za o yciel tego quasi-think tanku George Friedman da si pozna jako osoba mocno wierz ca w przemo ny wp yw geografii na polityk zagraniczn pa stwa. Wp yw ten uznaje za tak
silny, e a uprawniaj cy prognozowanie w stosunkach mi dzynarodowych (zob. Friedman
2009:15–28).
5
My lenie tego rodzaju dobrze okre la ameryka skie powiedzenie – Sky is the limit.
6
Wci bardziej korzystne jest posiadanie wrogów z daleka od siebie (zob. Carlo 2007:116–121).
P
O
L
I T
Y
K
A
139
B A EJ SAJDUK
140
i interwencje w Bo ni i Kosowie ukaza y dzia ania zbrojne prowadzone rzekomo w „2D” – dzi ki technologii lotniczej wiat mia zosta
sp aszczony do dwóch wymiarów. Wp yw geografii mia zosta zniwelowany. Twierdzenie takie wyda o si prawdziwe, zw aszcza e ameryka ska armia nie prowadzi a dzia a wojskowych w górach (sztabowcy deklarowali: We don’t do mountains). Dzia ania w górach Afganistanu
i w skich alejkach Bagdadu przywróci y jednak „wojn w 3D”, a co za
tym idzie znaczenie geografii (Kaplan 2012:17). Aktualnie samoloty
bezza ogowe, a wcze niej lotnictwo, wzmacnia y wiar liberalnych
zwolenników interwencji humanitarnej, e uniwersalistyczne credo
praw cz owieka mo e przezwyci y ograniczenia historii i geografii.
Tym samym wiara w si ludzkiej woli i ludzkiego dzia ania mia a zyska przewag nad struktur (wszelkiej odmiany determinizmami,
w tym geograficznym).
Autor Zemsty geografii stawia sobie za cel sk onienie czytelników do
tego, by ci doceniali znaczenie mapy, jednak równocze nie nie dali si
zwie w asnej intuicji i by wiedzieli, kiedy nie musz ulega mapom
(Kaplan 2012:29). „Geografia informuje, ale niczego nie determinuje” –
wielokrotnie w tek cie podkre la autor. Zdaniem Kaplana, im bardziej
badacze koncentruj si na bie cych wydarzeniach, tym bardziej ich
uwaga jest skupiona na osobach i dora nych wyborach, jednak w miar ,
gdy skala obejmuje coraz szersz perspektyw czasu, coraz wi ksz
rol zaczyna odgrywa geografia. Geografia jest tylko i a punktem
wyj cia dla wszelkich projekcji dotycz cych tego, co mo e si zdarzy
w przysz o ci (zob. Sajduk, 2012). Ilustracj si y jej wp ywu na arbitralne ludzkie decyzje jest (cz sto analizowane przez postmodernistów)
poj cie granicy.
W pracy przywo ano s owa biografa Mackindera Williama Henry’ego
Parkera, który stwierdzi , e ci, którzy próbuj y w harmonii ze rodowiskiem, zwyci aj nad tymi, którzy si z nim zmagaj (Kaplan
2012:69). Historia uczy, e granice ustalane przez cz owieka wbrew
logice geografii, cho mog d ugo trwa , to nie wytrzymuj próby
czasu. Podzielone Berlin i Niemcy, Wietnam oraz Jemen by y przyk adami, w których d enie do jedno ci przezwyci y o sztuczne podziay narzucone przez polityków. Innymi s owy, granice niewsparte geograficznymi uwarunkowaniami s miejscami, które w pierwszej
kolejno ci mog by przyczyn zmian w systemie mi dzynarodowym.
Dlatego te m.in. podzia Korei, zdaniem Kaplana, nieuchronnie przestanie istnie (innymi przyk adami takich obszarów s : uk ad granic
Izraela albo granica oddzielaj ca Meksyk od Stanów Zjednoczonych).
Kaplan nawi zuje równie do klasycznej maksymy g osz cej, i by
zrozumie jaka jest polityka danego pa stwa, nale y przede wszystK
U
L
T
U
R
A
RECENZJA – ZEMSTA GEOGRAFII
kim przeanalizowa map – da to wi cej ni studiowanie wy cznie
dzia a przywódców. Kaplan nie jest oczywi cie determinist geograficznym, wie, e mapy mog k ama , nie wierzy te w pe ny woluntaryzm. Nie dziwi wi c wspomnienie w tek cie pogl dów Isaiaha Berlina i Carla R. Poppera – obaj otwarcie krytykowali teorie
monokazualne. Autor Zemsty geografii doskonale zdaje sobie bowiem
spraw , e geografia pomaga zrozumie , ale nie gwarantuje pewnoci. Cz sto w tek cie pada zastrze enie, i branie pod uwag mapy nie
oznacza automatycznie fatalizmu i nie jest równoznaczne z odebraniem podmiotowo ci ludzkim decyzjom. W zamian Kaplan stara si
ukaza interakcj
cz c konsekwencje po o enia geograficznego
i ludzkich decyzji. St d atwo zrozumie obecno w tek cie opinii
Normana Davisa, i przyczynowo nie jest wynikiem determinizmu,
indywidualizmu czy losowych wypadków, lecz kombinacji wszystkich
trzech (Kaplan 2012:37). Przyk adem, cho skrajnym, znaczenia geografii dla dzia a wojskowych jest obserwacja Kaplana, zgodna z pogl dami Hansa Morgenthaua, i nawet w epoce broni nuklearnej geografia
nie straci a na znaczeniu. A to z prostej przyczyny – pa stwa kontynentalne (USA, ChRL czy Federacja Rosyjska) posiadaj bardziej realn mo liwo odstraszania nuklearnego od pa stw ma ych7,1które
w zale no ci od ukszta towania terenu prowadz albo polityk agresywn albo pasywn . Ponadto, samo u ycie broni balistycznej wymaga posiadania odpowiednio rozlokowanych si zbrojnych (na morzu
albo/i na l dzie).
Pierwsza cz
pracy ma charakter historyczny, jej warto p ynie
ze sposobu, w jaki autor dokona syntezy, rozbudowuj c wybrane
aspekty przywo ywanych teorii geopolitycznych oraz konfrontuj c je
ze sob i wyja niaj c kontekst historyczny ich powstania. W ksi ce
Kaplan wielokrotnie powo uje si na wa nych pisarzy (w ród nich
historyków, geografów, strategów, m.in. takich jak: Paul Bracken,
Julian Corbett, Lord George Nathaniel Curzon, Herodot, Ibn Khaldun, Henry Kissinger, Rudolf Kjellén, Sir Halford J. Mackinder, Hans
Morghentau, William Hardy, McMeill, Marshall Hadgson, Nicholas
J. Spykman, Robert Straus-Hupé, Friedrich Ratzel). Osiem pierwszych rozdzia ów, w których Kaplan przywo uje znane koncepcje geopolityczne, stanowi wprowadzenie. Ich celem by o wyposa enie czytelnika w wiedz teoretyczn , niezb dn dla zrozumienia dalszej
7
Zdobycie przez Iran broni atomowej oznacza co zupe nie innego dla USA czy Federacji
Rosyjskiej ni dla Izraela, który nie by by w stanie w sposób wiarygodny utrzyma mo liwo ci
drugiego, odwetowego uderzenia. St d m.in. wydaje si , e p ynie wyja nienie jednoznacznej
polityki Jerozolimy wobec Teheranu.
P
O
L
I T
Y
K
A
141
B A EJ SAJDUK
142
cz ci ksi ki. Autor opisuje m.in. powszechnie znan „ciemn kart ”
w dziejach XIX- i XX-wiecznej geopolityki oraz powody, dla których
koncepcje cz ce polityk mi dzynarodow z geografi zosta y pot pione. My lenie geopolityczne, jak s usznie zauwa a Kaplan, cz sto
ma charakter militarny, a wynika to z faktu, e w geopolityce za realne uznaje si du e grupy spo eczne (np. narody czy imperia), a nie
tworz ce je ludzkie jednostki (Kaplan 2012:110). Co ciekawe, autor
Zemsty geografii uwa a, e obecnie wiat jest nie mniej niebezpieczny
ni w czasie zimnej wojny, co wi cej, z powodu rosn cej liczby ludzi
przestrze wci ma i b dzie mie znaczenie (Kaplan 2012:48–49)8.2
W dalszej cz ci pracy czytelnik, wyposa ony w zestaw przefiltrowanych w pierwszej cz ci pogl dów oraz do wiadczenie autora, zostaje przeniesiony do najwa niejszych regionów na kuli ziemskiej
(Europa, Rosja, Chiny, Indie, Iran oraz by e Imperium Osma skie).
Zaprezentowane w ten sposób zosta y, swoiste dla ka dego z wybranych obszarów, interpretacje/narracje geopolityczne.
Europa zawsze by a kontynentem, który ró ne wspólnoty polityczne próbowa y zjednoczy , co wynika z licznych podzia ów wewn trznych na mniejsze regiony (np. Europa rodkowa, Skandynawia) oraz
ma ych odleg o ci. W tym kontek cie Kaplan zgadza si z tez Ferdynanda Braudela, cz cego nieurodzajno ziem krajów ródziemnomorskich z utrzymywaniem w r kach mo nych na obszarze wokó
Morza ródziemnego du ych skomasowanych gospodarstw, co mia o
wp yw na ma dynamik porz dku spo ecznego. Inaczej sytuacja wygl da a na obszarze pó nocnej Europy, gdzie bardziej urodzajna ziemia przyczyni a si do powstania licznej rzeszy wolnych obywateli,
stanowi cych podglebie dla feudalnego porz dku, który z kolei u atwia przejmowanie wszelkich nowo ci spo ecznych i technicznych.
Co wi cej, N. Spykman i R. Straus-Hupé, XX-wieczni teoretycy geopolityki, twierdzili, e to w a nie klimat jest ród em powodzenia krajów Pó nocy. Poniewa to na pó nocnej hemisferze le y wi ksza cz
mas l du i to na niej wyros y najpot niejsze pa stwa, historia by a
do tej pory tworzona przez pa stwa le ce pomi dzy 20 i 60 stopniem
pó nocnej szeroko ci geograficznej (Kaplan 2012:91). W tym kontekcie warto, jako kontrapunkt, przywo a sytuacj Afryki (por. A hopeful continent... 2013; The African Century... 2012). Dla jej przysz o ci
zasadnicze znaczenie, zdaniem ameryka skiego autora, ma po o enie
(zob. Landes 2000:21–48) – pa stwa le ce pomi dzy szeroko ci
8
Problematyczne pozostaje, jak d ugo b dziemy mieli do czynienia ze wzrostem ludno ci na
wiecie oraz w których regionach b dzie on najintensywniejszy (zob. Oxford London Lecture... 2012).
K
U
L
T
U
R
A
RECENZJA – ZEMSTA GEOGRAFII
23,45 pó nocn i po udniow nale do najmniej zamo nych9.3Autor
Zemsty geografii, cho pozytywnie przyjmuje powy szy, deterministyczny tok rozumowania, to dodaje, e jednak dla pe nego zrozumienia
zmian koniecznie jest uwzgl dnienie ludzkiego dzia ania (w tym roli
wybitnych jednostek).
Kaplan uwa a, e kontynentalny charakter Niemiec i wyspiarski
Wielkiej Brytanii mia y kluczowe znaczenie dla historii Starego Kontynentu. Podobn uwag sfomu owa George Friedman, przypisuj c
zasadnicz rol kana owi La Manche w ukszta towaniu europejskiej
historii – dzi ki niemu zawsze w bezpo rednim s siedztwie kontynentu
i we wzgl dnym bezpiecze stwie istnia o mocarstwo ywotnie zainteresowane utrzymaniem rozdrobnienia w Europie (Friedman 2009:36).
Stany Zjednoczone, najpot niejsze pa stwo zajmuj ce kontynent
pó nocnoameryka ski, mog o rozwin si w globalne supermocarstwo w a nie dzi ki geografii (bezpiecze stwo gwarantowane przez
dwa oceany i korzystny system rzeczny) (zob. The Geopolitics of the
United States, Part 1... 2011; The Geopolitics of the United States,
Part 2... 2011). Co wi cej, w a nie ze wzgl du na po o enie geograficzne kraje kontynentalnej Europy, w porównaniu z USA, dysponuj
o wiele mniejszym marginesem b du w polityce zagranicznej (USA
zawsze mog , podobnie jak Wielka Brytania, wycofa si za ocean).
Jednak w nieodleg ej przysz o ci to demografia odegra kluczow rol
w przedefiniowaniu roli Starego Kontynentu w globalnym porz dku
(do 2050 roku Europa straci 29% ludno ci w wieku produkcyjnym,
równolegle zyskuj c 47% udzia u ludzi w wieku powy ej 60 roku ycia (Kaplan 2012:147)). Przy czym, zdaniem Kaplana, wspó cze nie
obserwujemy transfer w adzy z Unii Europejskiej do Niemiec, które
w przysz o ci b d ywotnie zainteresowane budow poprawnych relacji z Federacj Rosyjsk .
Rosj i jej elit , jak twierdzi Kaplan, charakteryzuje paranoiczna
obawa przed inwazj , która ma swoje ród o w geografii. Kraj ten po
upadku ZSRR zosta pozbawiony oparcia geograficznego dla w asnych granic (zob. The Geopolitics of Russia 2008). Co ciekawe, zdaniem ameryka skiego autora to w a nie geografia determinuje sposób
rz dzenia pa stwem rosyjskim. Rozleg e obszary, zdobyte z du
atwo ci u zarania historii pa stwa moskiewskiego, by y zamieszkiwane przez liczne mniejszo ci etniczne. Aby sprawowa kontrol nad
nimi oraz przestrzeni , na której y y, konieczna by a scentralizowa9
Z tez , e klimat ma zasadnicze znaczenie dla stopnia rozwoju spo ecze stw, polemizuje
m.in. ksi ka pod redakcj S.P. Huntingtona i L.E. Harrisona pt. Kultura ma znaczenie (zob. 2003).
Podobn w tpliwo wyra a Niall Ferguson w Cywilizacji (zob. 2013).
P
O
L
I T
Y
K
A
143
B A EJ SAJDUK
144
na i silna w adza. St d niewa ne, czy panuje car, pierwszy sekretarz
partii komunistycznej czy autorytarny przywódca, na Kremlu zawsze
b dzie si sprawowa w adz w ten sam sposób – autorytarny i scentralizowany. Innymi s owy, u naszego wschodniego s siada nigdy nie
b dzie demokracji w zachodnim rozumieniu tego s owa. Dla Rosji
kluczowe w zagwarantowaniu bezpiecze stwa jest posiadanie g bi
strategicznej, a t mo na zapewni jedynie poprzez posiadanie obszarów buforowych, zlokalizowanych na terenie Europy rodkowo-Wschodniej i by ych republik radzieckich. Aktualne dzia ania rosyjskie
zmierzaj do odzyskania jakiej formy kontroli nad utraconym obszarem, który wcze niej stanowi element zapewniaj cy bezpiecze stwo.
Interesuj ce jest stwierdzenie autora, i to eurazjatyzm ma zast pi
komunizm w roli doktryny i zarazem mi kkiej si y scalaj cej i wspieraj cej rewizjonistyczn polityk Kremla. Najwi kszym jednak wyzwaniem dla w adz rosyjskich b dzie demografia, tzn. nie tyle problem kurczenia i starzenia si populacji, co rosn cy w niej odsetek
spo eczno ci muzu ma skiej, która w 2030 roku b dzie stanowi
15,5% populacji Federacji Rosyjskiej (Russia’s Growing Muslim Population 2013).
Autor Zemsty geografii za Paulem Brackenem zauwa a, e eurazjatycka
szachownica „kurczy si ” na naszych oczach. Dawniej, ze wzgl du na
ogrom przestrzeni, budowanie sojuszy na tym obszarze nie by o tak
powszechne, jak w du o mniejszej Europie – armie sojusznicze potrzebowa y zbyt wiele czasu na przyj cie z pomoc , by w sposób skuteczny mo na by o wykorzystywa ten element dyplomacji. Sytuacja
uleg a jednak zmianie, g ównie ze wzgl du na rozwój technologii,
w tym rakiet balistycznych (Kaplan 2013:116). Bro nuklearna za
umo liwi a biednym pa stwom wywieranie na regionaln polityk
wp ywu nieproporcjonalnego do ich ca kowitego potencja u.
W XXI wieku wa ny element geopolityki b d stanowi miasta z populacj powy ej 10 mln ludno ci. Megamiast jest ju 25, do 2015 roku
b dzie ich 40, a miast z ponad milionem mieszka ców do 2025 b dzie
468 (Kaplan 2012:120–121). Autor Zemsty geografii podkre la, e nie
tylko geografia lub czynnik materialny ma znaczenie, ale równie
idee. S usznie zauwa a, e w przysz o ci to logika t umu b dzie naczeln logik politycznego dzia ania w Azji Po udniowo-Wschodniej.
To w a nie tam masowa edukacja wyprodukuje s abo wykszta cone
masy, wiadome jednak w asnej przynale no ci narodowej i, co gorsza, swojego po o enia socjoekonomicznego, które najprawdopodobniej b d chcia y przezwyci y dotychczasowy fatalizm, co mo e
przyczyni si do wzrostu niepokojów spo ecznych na niespotykan
skal (Kaplan 2012:123). Warto zauwa y , i dane historyczne poK
U
L
T
U
R
A
RECENZJA – ZEMSTA GEOGRAFII
twierdzaj istnienie korelacji pomi dzy tzw. wy em m odzie y (ang.
youth bungle), w szczególno ci m odych m czyzn (tzw. drugich, trzecich, czwartych i kolejnych synów) w wieku pomi dzy 15–29 rokiem
ycia a rosn ca agresywno ci (równie mi dzynarodow ) spo ecze stw (zob. Heinsohn 2009). Napi cia spo eczne mo e zintensyfikowa równie przewidywany problem z dost pem do pitnej wody –
w 2030 roku prognozuje si np. w Chinach 25-procentowy deficyt
w dost pie do wody (Kaplan 2012:204).
Chocia Chiny od 2004 roku s g ównym partnerem handlowym dla
pa stw w regionie (Kaplan 2012:209), to Kaplan nie wierzy w trwa o
rozwoju chi skiego modelu gospodarczego (10-procentowy wzrost
obserwowany przez ostatnie kilkadziesi t lat nie mo e trwa wiecznie)10.4 Gdy rozwój gospodarczy zacznie spowalnia , pojawi si problemy z mniejszo ciami etnicznymi, stanowi cymi 10% populacji,
g ównie zamieszkuj cymi zasobne w z o a w gla i innych surowców
obrze a Pa stwa rodka. Autor Zemsty geografii stawia równie interesuj ce pytanie o to, czy z powodów geopolitycznych (Pietrasiak, Sta czyk 2011) aktualna blisko rosyjsko-chi ska nie zostanie rozbita, podobnie jak mia o to miejsce w latach 70.?
S abo ci Chin, w przeciwie stwie do USA, ma by m.in. brak ideologii, któr w adze w Pekinie chcia yby szerzy . Kaplan oczywi cie odnotowuje te proces rozbudowy marynarki wojennej Pa stwa rodka
i w tym kontek cie zwraca uwag , i tak jak USA zdominowa y Karaiby,
analogicznie chi ska marynarka wojenna mo e zdominowa Morze
Po udniowochi skie. Co wi cej, ameryka ski autor uwa a, e ChRL nie
b dzie stanowi zagro enia dla globalnego porz dku, a dzia ania Chin
na arenie mi dzynarodowej s typowe dla ka dego rosn cego w pot g
pa stwa. Jego zdaniem, elity tego kraju b d prowadzi überrealistyczn
polityk zagraniczn , a papierkiem lakmusowym chi skich zamiarów
b dzie Mongolia i sposób, w jaki w adze w Pekinie b d wspiera
chi sk obecno gospodarcz w tym bogatym w z o a surowców pa stwie. Ponadto, po wycofaniu si si wojskowych USA z Afganistanu
swoj obecno w tym kraju wzmocni zapewne Chiny, które ju intensywnie inwestuj w wydobycie miedzi. Równie Indie postrzegaj
Afganistan jako w asn historyczn stref wp ywów.
Sztaby flot wzrastaj cych pot g, Chin i Indii, zaczytuj si w dzie ach
Alfreda Thayera Mahana, podczas gdy admiralicja marynarki wojennej
USA czyta Juliana Corbetta. G ówna ró nica pomi dzy nimi sprowadza
10
W tym kontek cie warto pokre li , i coraz cz ciej pojawiaj si g osy mówi ce o rosn cej roli krajów z tzw. rodka tabeli najbardziej rozwini tych pa stw (zob. George Friedman and
Rodger Baker on the Post-China 16 2013).
P
O
L
I T
Y
K
A
145
B A EJ SAJDUK
146
si do stwierdzenia, e podczas gdy A.T Mahan uwa a , i w momencie utraty kontroli nad morzem przez jedno pa stwo automatycznie
zyskuje inne, J. Corbett twierdzi , e nie jest to takie oczywiste, poniewa pa stwa mog tworzy dora ne koalicje flot. Wszystko nie po to,
by zatopi si y przeciwnika, ale by w razie konieczno ci opanowa
strategicznie wa ne punkty, tym samym oddanie pola sojusznikom nie
oznacza automatycznej pora ki (Kaplan 2012:111). W tym kontek cie
szczególnie interesuj co brzmi analogia, któr Kaplan prowadzi pomi dzy rol dwóch aktualnych ameryka skich sojuszników w polityce mi dzynarodowej – Japonii we wschodniej Azji i Wielkiej Brytanii
w Europie (Kaplan 2012:98).
Pisz c o Bliskim Wschodzie, Kaplan zwraca uwag , i z powodu
niespotykanej wcze niej populacji m odych ludzi oraz rewolucji telekomunikacyjnej nast pne pokolenie rz dz cych najprawdopodobniej
straci „przywilej” autokratycznych rz dów11.5W tym kontek cie dwa
pa stwa wydaj si szczególnie interesuj ce: Arabia Saudyjska, której aktualna, prawie 29-milionowa populacja podwoi si za kilka dziesi cioleci, oraz Iran, który jest wyj tkiem w ród pa stw Bliskiego
Wschodu, bowiem jego granice s w du ej mierze zbie ne z geografi
tego kraju (pokrywaj si niemal idealnie z Wy yn Ira sk ). Autor
Zemsty geografii zwraca uwag , i wp ywy perskie si ga y g boko na
pó noc i wschód, czego dobrym przyk adem jest ko cówka „-istan”
w nazwach niektórych pa stw tego obszaru, oznaczaj ca w j zyku
perskim miejsce12.6
Osobny rozdzia w ksi ce po wi cono Republice Turcji. Zdaniem
ameryka skiego autora, strefy historyczno-kulturowych wp ywów
Iranu i Turcji nie pokrywaj si , co wi cej, za rz dów szacha w Iranie oba
pa stwa by y proameryka skie, dlatego do pomy lenia jest sytuacja,
w której za dekad Iran ponownie b dzie sojusznikiem USA, natomiast zmianie mo e ulec proameryka ska polityka Arabii Saudyjskiej
(The Revenge of Geography – Robert D. Kaplan presentation to ASPI
2012). Kaplan czyni ponadto interesuj c uwag , i Turcy, yj c
w pa stwie po o onym na pó wyspie, maj co prawda mniejsze oddzia ywanie na s siadów w porównaniu do Iranu, mo na jednak
o nich my le po cz ci jako o narodzie wyspiarskim. Wyj tkowo
po o enia Turcji polega oczywi cie na pe nieniu funkcji mostu cz cego
11
Co mo e skutkowa powa n zmian wektorów w polityce zagranicznej np. Arabii Saudyjskiej, podobn jak ta, któr mo na by o obserwowa w Egipcie po arabskiej wio nie (zob. Obama:
Egipt ju nie jest sojusznikiem... 2012).
12
Np. j zykiem urz dowym sunnickiego Tad ykistanu, który, co prawda, w 1991 roku przyj
alfabet aci ski, przez co zbli y si do Turcji, jest j zyk tad ycki, silnie spokrewniony z perskim.
K
U
L
T
U
R
A
RECENZJA – ZEMSTA GEOGRAFII
wschód z zachodem, ale równie na posiadaniu le cych na terytorium
tego pa stwa róde Tygrysu i Eufratu. Fakt ten podnosi rang Ankary
w relacjach z Damaszkiem i Bagdadem (tak, jak Syria i Iran s naftowymi pot gami, tak Turcja jest potentatem w zakresie pitnej wody).
Autor Zemsty geografii zwraca uwag tak e na znany paradoks tureckiej
polityki, w której islamskie elity, sprawuj c w adz , promuj demokratyzacj , poniewa jest to najlepsze narz dzie walki z pozostaj cymi w opozycji proautokratycznymi elitami wojskowymi, które z kolei
posiadaj prozachodnie inklinacje. Od dekad Turcja stawa a si równocze nie bardziej islamska i proameryka ska, od niedawna mo na
jednak zaobserwowa zmian – b d c coraz bardziej islamska, Turcja
nie staje si równocze nie proameryka ska, a nawet zaczyna post powa antyizraelsko.
Ksi k zamykaj rozwa ania po wi cone ojczy nie autora, w których stara si on odpowiedzie na pytanie, czy wojny w Iraku i Afganistanie s drobnymi wyj tkami potwierdzaj cymi regu dominacji
USA, czy te b d mia y powa ne strukturalne znaczenie dla ameryka skiej przysz o ci. W tym kontek cie przywo uje opini Andrew J.
Bacevicha, który twierdzi, i dla strategicznego bezpiecze stwa USA
du o wa niejsze jest zabezpieczenie pomy lnej przysz o ci po udniowego s siada. Zamiast anga owa si w (od)budow pa stwowo ci
Afganistanu i Iraku Ameryka powinna przeznaczy rodki na pomoc
Meksykowi. Kaplan wydaje si zgadza z t diagnoz , uwa a, e bez
wzgl du na to, jaka b dzie przysz a strategia USA, na pewno b dzie
musia a uwzgl dnia Meksyk. Co wi cej, za Arnoldem Toynbee zwraca
uwag , i w miejscach, gdzie granicz ze sob mniej i bardziej rozwini te spo eczno ci, z biegiem czasu te mniej rozwini te wykorzystuj
t sytuacj na swoj korzy (Kaplan 2012:334). Nie podejmuj c polemiki z t tez , autor przywo uje za to opinie znanych ameryka skich
analityków polityki zagranicznej (Stephena Walta, Johna Mersheimera,
Paula Pillara, Marka Helprona, Teda Galena Carpentera i Samuela
Huntingtona), by stwierdzi , e przed USA stoj trzy strategiczne wyzwania: pierwsze to chaos w eurazjatyckim heartlandzie i na Bliskim
Wschodzie, drugie to wzrastaj ca asertywno Chin, trzecie – kryzys
instytucji pa stwa w Meksyku. By zabezpieczy trwa o ameryka skiej pot gi w przysz o ci, USA musz z du ostro no ci my le
o mo liwym anga owaniu si na Bliskim Wschodzie13.7Autor Zemsty
geografii, przywo uj c jeszcze przyk ady Wenecji, staro ytnego Rzymu
i Bizancjum, zdaje si nie odrzuca powy szych argumentów, dodaje
13
Co ciekawe, pogl d taki w pe ni pokrywa si z opiniami znanego, sprzyjaj cego demokratom
komentatora Fareeda Zakarii (2009:258–262).
P
O
L
I T
Y
K
A
147
B A EJ SAJDUK
do nich jednak trosk o konsekwencje gwa townej redukcji ameryka skich si zbrojnych w Afganistanie.
Ksi ka Kaplana jest niezwykle warto ciow publikacj . Dzi ki
kunsztowi pisarskiemu autorowi uda o si osi gn idealn równowag pomi dzy publikacj naukow a porywaj cym esejem. Pozycja ta
na pewno b dzie stanowi obowi zkow lektur dla wszystkich zainteresowanych sytuacj mi dzynarodow oraz wp ywem, jaki wywiera
na ni geopolityka.
Bibliografia
148
Carlo, Jean (2007), Geopolityka, Wroc aw: Ossolineum.
Dybczy ski, Andrzej (2013) (red.), Geopolityka, Warszawa: Wydawnictwo Poltex.
Ferguson, Niall (2013), Cywilizcja. Zachód i reszta wiata, Kraków: Wydawnictwo
Literackie.
The Geopolitics of Russia: Permanent Struggle, 2008 [on line], http://www.stratfor.
com/sample/analysis/geopolitics-russia-permanent-struggle [12 sierpnia 2013].
The Geopolitics of the United States, Part 1: The Inevitable Empire, 28 V 2012 [on line],
http://www.stratfor.com/analysis/geopolitics-united-states-part-1-inevitableempire [12 sierpnia 2013].
The Geopolitics of the United States, Part 2: American Identity and the Threats of Tomorrow,
25 VIII 2011 [on line], http://www.stratfor.com/sample/analysis/geopoliticsunited-states-part-2-american-identity-and-threats-tomorrow [12 sierpnia 2013].
George Friedman and Robert D. Kaplan on Geopolitical Forecasting (Agenda), 31 VII
2012 [on line], https://www.youtube.com/watch?v=vzZ9Bt_j2NI [12 sierpnia
2013].
George Friedman and Rodger Baker on the Post-China 16, 1 VIII 2013 [on line], http://
www.stratfor.com/video/george-friedman-and-rodger-baker-post-china16?topics=285 [12 sierpnia 2013].
Friedman, George (2009), Nast pne 100 lat. Prognozowanie na XXI wiek. Mocarstwo
nad Wis ?, Warszawa: Wydawnictwo AMF+.
Hali ak, Edward (2012) (red.), Geoekonomia, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe
SCHOLAR.
Harrison, Lawrence E., Huntington, Samuel P. (2003) (red.), Kultura ma znaczenie, Pozna : Wydawnictwo Zysk i S-ka.
Heinsohn, Gunnar (2009), Synowie i w adza nad wiatem. Terror we wzlotach i upadkach narodów, Warszawa: Wydawnictwo Akademickie i Profesjonalne.
A hopeful continent, „The Economist”, 2 III 2013 [on line], http://www.economist.
com/news/special-report/21572377-african-lives-have-already-greatly-improved
-over-past-decade-says-oliver-august [12 sierpnia 2013].
Kaplan, Robert D. (2010), Ba ka skie upiory. Podró przez histori , Warszawa:
Wydawnictwo Czarne.
Kaplan, Robert D. (2010a), Na wschód do Tatarii. Podró e po Ba kanach, Bliskim
Wschodzie i Kaukazie, Warszawa: Wydawnictwo Czarne.
K
U
L
T
U
R
A
RECENZJA – ZEMSTA GEOGRAFII
Kaplan, Robert D. (2012), Monsun. Ocean Indyjski i przysz o ameryka skiej dominacji, Wo owiec: Wydawnictwo Czarne.
Kaplan, Robert D. (2009a), Polityka wojowników. Dlaczego przywództwo potrzebuje poga skich warto ci, Elbl g: Wydawnictwo Sprawy Polityczne.
Kaplan, Robert D. (2012), The Revenge of Geography. What the Map Tells Us About
Coming Conflicts and the Battle Against Fate, New York: Random House.
Kaplan, Robert D. (2009), ródziemnomorska Zima. Uroki historii i krajobrazu Tunezji Sycylii Dalmacji oraz Peloponezu, Elbl g: Wydawnictwo Sprawy Polityczne.
Ku niar, Roman (2012), Geopolityka, czyli chybiona próba paradygmatu, „Sprawy
Mi dzynarodowe”, VII-IX, s. 98–110.
Landes, Davis S. (2000), Bogactwo i n dza narodów. Dlaczego jedni s tak bogaci, a inni
tak ubodzy, Warszawa: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA.
Moïsi, Dominique (2012), Geopolityka emocji. Jak kultury strachu, upokorzenia, nadziei
przeobra aj wiat, Warszawa: Wydawnictwo Naukowe PWN.
Mondry, Janusz (2010), Powrót geopolityki. Ameryka, Europa i Azja w XXI wieku,
Warszawa: Wydawnictwo Rambler.
Obama: Egipt ju nie jest sojusznikiem, ale nie jest te wrogiem, 13 IX 2012 [on line],
http://www.tvn24.pl/wiadomosci-ze-swiata,2/obama-egipt-juz-nie-jestsojusznikiem-ale-nie-jest-tez-wrogiem,276704.html [12 sierpnia 2013].
Osica, Olaf (2012), Postgeopolityka, „Przegl d Polityczny”, nr 115–116 [on line], http://
www.przegladpolityczny.pl/aktualnosci/93/postgeopolityka---tekst-olafa-osicyz-przegladu-politycznego-nr-115116.html [12 sierpnia 2013].
Oxford London Lecture 2012: “21st Century -- The Last Century of Youth”, 13 V 2012
[on line], https://www.youtube.com/watch?v=G3L9XOHqzak [12 sierpnia 2013].
Pietrasiak, Ma gorzata, Sta czyk, Ma gorzata (2011) (red.), Problemy spo eczno-gospodarcze Syberii [on line], http://www.wsmip.uni.lodz.pl/jednostki/strona_zakladu_azji/Ksiazka-o-Syberii-INTERNET.pdf [12 sierpnia 2013].
Portal WikiLeaks publikuje e-maile o rodka Stratfor, 27 II 2012 [on line], http://wiadomosci.onet.pl/raporty/wikileaks-publikacja-tajnych-dokumentow/portalwikileaks-publikuje-e-maile-osrodka-stratfo,1,5038203,wiadomosc.html [12
sierpnia 2013].
Potulski, Jakub (2010), Wprowadzenie do geopolityki, Gda sk: Wydawnictwo Uniwersytetu Gda skiego.
The Revenge of Geography – Robert D. Kaplan presentation to ASPI, 8 XI 2012 [on
line], https://www.youtube.com/watch?v=eXcUnhtRpdM [12 sierpnia 2013].
Russia’s Growing Muslim Population, 8 VIII 2013 [on line], http://www.stratfor.com/
image/russias-growing-muslim-population?utm_source=facebook&utm_medium=official&utm_campaign=link [12 sierpnia 2013].
Sajduk, B a ej (2013), Czy w nauce o stosunkach mi dzynarodowych mo liwe jest efektywne prognozowanie? 26 V 2012 [on line], http://omp.org.pl/artykul.php?artykul=274 [12 sierpnia 2013].
Strona autorska Roberta D. Kaplana [on line], http://www.robertdkaplan.com/
[12 sierpnia 2013].
Strona internetowa Instytutu Geopolityki [on line], geopolityka.czest.pl [12 sierpnia 2013].
Strona internetowa portalu Geopolityka.net [on line], http://geopolityka.czest.pl/instytut/ [12 sierpnia 2013].
P
O
L
I T
Y
K
A
149
B A EJ SAJDUK
Traub, James (2013), The African Century, „Foreign Policy”, 29 III 2013 [on line],
http://www.foreignpolicy.com/articles/2013/03/29/the_african_century_growth_
democracy_governance?page=full [12 sierpnia 2013].
Tuathail, Gearóid Ó. (1996), Critical Geopolitics. The Politics of Writing Global Space, Minneapolis: University of Minnesota Press.
Zakaria, Fareed (2009), Koniec hegemonii Ameryki, Warszawa: Nadir Media Lazar.
*
B a ej Sajduk, Ph.D. – the doctoral degree in the political science, a graduate
of the political science studies at the Jagiellonian University. Vice-rector of the
Tischner European University in Cracow and a member of the academic staff at
the Jagiellonian University in Cracow.
150
K
U
L
T
U
R
A

Podobne dokumenty