PulsDnia

Komentarze

Transkrypt

PulsDnia
Wszystko dla małych i średnich firm. Czytaj na str. 10-15
Wtorek
9 lipca 2013
www.pb.pl
cena 4,99 zł (w tym 8% VAT)
NR 129 (3895) INDEKS 349 127 WYD. A+B
dane
z godz. 18.00
z 8.07
PulsFirmy
PulsFirmy
Fiskus
hamuje
przedawnienie
egzekucją
Timago szuka
szansy za granicą
Dzięki przerwanemu przedawnieniu skarbówka zyskuje
więcej czasu na kontrolę podatnika. 10-11
Najemcy nie muszą, a nawet nie powinni
zgadzać się na każdy warunek. 14
USD
3,35 PLN
EUR
4,31 PLN
System refundacyjny blokuje rozwój
rynku — mówi Adam Jany. 12-13
Lokale&Grunty
Warto rozmawiać
z zarządcą galerii
CHF
3,48 PLN
WIG20
-1,34%
Dyplomaci
dla patriotów
Unikasz płacenia CIT w Polsce?
Będzie ci trudno o wsparcie
placówek dyplomatycznych
w zagranicznej ekspansji
4-5
DAX
+2,08%
PulsDnia
Polsko-francuskie
złote dziecko
W porównaniu z pierwowzorem znad Sekwany, klubem
Vente-Privee, Złote Wyprzedaże
dopiero raczkują — na początek
na NewConnect. Młody biznes
rozwija się jednak szybko
i już zerka w stronę GPW. 6
Zamrożone pensje
zamiast zwolnień
Zdaniem NBP, polski rynek
pracy stał się ostatnio bardziej
elastyczny. To dobrze, bo choć
o podwyżkach możemy zapomnieć, to nie musimy bać się
redukcji etatów. 3
Farmaceuci chwalą
rząd za zaniechanie
Polska słusznie nie wdrożyła
dyrektywy antypodróbkowej
— uważają producenci leków.
Trafiliśmy na czarną listę
Brukseli, ale przynajmniej
apteki nie opustoszeją. 5
Łódzka strefa liczy
na tysiąc etatów
Dobre prognozy na cały rok
to po części owoc dobrego
półrocza. Siedem firm zadeklarowało 235 mln zł inwestycji
i 690 miejsc pracy. 4
PulsInwestora
Groszówki dla ludzi
o nerwach ze stali
Ministerstwo Spraw Zagranicznych, którym kieruje Radosław Sikorski, ma już zręby nowych reguł udzielania pomocy polskim przedsiębiorcom za granicą.
Zasilanie rodzimego budżetu ma być głównym, choć niejedynym, kryterium. Liczyć się będą także utrzymywane w kraju miejsca pracy i innowacyjność.
Poniżej 1 zł wyceniane są akcje
aż 20 proc. spółek notowanych
na głównym rynku. Na pierwszy rzut oka można na nich
nieźle zarobić. Ale diabeł
tkwi w szczegółach. 16
PulsDnia
PulsDnia
Taniec smoka
na panelach
Bankructwa
to nie nasza wina
Chińsko-europejskie negocjacje w sprawie eksportu paneli fotowoltaicznych do UE trochę przypominają zapasy, a trochę balet. 8-9
Lech Witecki, szef drogowej dyrekcji, znalazł się w krzyżowym
ogniu, ale się nie poddaje. Odpiera zarzuty ambasadorów i firm,
które współpracę z GDDKiA uważają za źródło problemów. 2-3
2
PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
PulsDnia
FINANSE PUBLICZNE
Mazowsze rzuca
rządowi rękawicę
JACEK ZALEWSKI
[email protected]
O
czywista już nowelizacja budżetu państwa
jest hiobową wieścią dla jednostek samorządu terytorialnego. Zmniejszenie dochodów
wywoła reakcję łańcuchową, czyli serię cięć
budżetów wojewódzkich, powiatowych i miejskich/
gminnych. Wypada przypomnieć zapisy ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Gmina
otrzymuje 39,34 proc. z PIT wpłaconego przez podatników zamieszkujących na jej obszarze, a także 6,71 proc.
CIT wpłaconego przez firmy mające siedziby. Budżet
powiatu analogicznie zasilany jest następującymi odpisami: 10,25 proc. PIT i 1,40 proc. CIT. Województwa
otrzymują: 1,60 proc. PIT oraz 14,75 proc. CIT.
Oczywiście nie są to jedyne źródła dochodów, ale bardzo istotne. Struktura tych odpisów od razu wskazuje,
które cięcia są najważniejsze dla poszczególnego poziomu samorządu. I nic dziwnego, że w sprawie wyraźnie
już dostrzegalnego spadku wpływow z CIT jako pierwsze wypowiadają się zaniepokojone województwa.
Wczoraj publicznie podniosło alarm Mazowsze, szacujące odpis od podatków korporacyjnych jako najniższy
od dziewięciu lat. Paradoksalnie jednak kolejne transze
tzw. janosikowego się nie zmniejszają, bo taki jest
ustawowy mechanizm tych wpłat do budżetu państwa.
Na dwie raty wakacyjne największe województwo
jeszcze wygospodaruje 110 mln zł. Ale kolejne stają pod
znakiem zapytania, marszałek Adam Struzik zapowiedział po prostu… zaniechanie wpłacania mazowieckiego haraczu przez cztery ostatnie miesiące roku.
Zapowiada się zatem ciekawa próba sił największego samorządu z rządem, a konkretnie z resortem
finansów. Jak wiadomo, wszelkie podejmowane przez
Mazowsze, wspierane przez Warszawę, próby zmiany
ustawowego mechanizmu janosikowego okazują się
nieskuteczne, ponieważ parlamentarzyści ze wszystkich pozostałych województw nie chcą o tym słyszeć.
TRANSPORT
Uwolnijmy samorządy
KRZYSZTOF KRÓL
społeczny doradca prezydenta RP
S
amorząd terytorialny w Polsce niepostrzeżenie
staje się liderem cyfryzacji. W wielu miastach
można już płacić przez internet za parking, posługiwać się elektronicznym biletem komunikacji
miejskiej, a nawet dysponować kartami będącymi jednocześnie biletami, elektronicznymi portmonetkami
i przepustkami do bibliotek czy muzeów. Logicznym
krokiem następnym powinno być oddanie jednostkom samorządu pełnej władzy nad ruchem miejskim.
Polskie prawo uwzględnia inteligentne systemy transportowe (ITS), ale nie daje narzędzi do ich wprowadzania. Jednym z najważniejszych jest ograniczanie ruchu
w wybranych strefach lub wprowadzanie zróżnicowanych opłat za poruszanie się na danym obszarze.
Pozwala to realnie wpływać na bezpieczeństwo ruchu,
zmniejszać skażenia powietrza oraz motywować
do korzystania z komunikacji publicznej. Bez oddania
władzom samorządowym prawa do ustalania i pobierania m.in. opłat za wjazd do centrów — polskie miasta
nie dogonią europejskich standardów.
Drogowa dyrekcja
To nie my doprowadziliśmy
wykonawców do bankructwa,
a ambasadorowie zostali
wprowadzeni w błąd
— twierdzi szef GDDKiA
Emil
Górecki
[email protected] 22-333-98-19
Lech Witecki, p.o. szefa Generalnej Dyrekcji
Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), nie
ma ostatnio łatwego życia. Wczoraj pisaliśmy
o liście, w którym szef firmy Bogl & Krysl
skarżył się, że dopóki spółka nie zapewniła
przejezdności autostradzie A2 przed EURO
2012, z urzędnikami GDDKiA pracowało
mu się dobrze. Potem relacje się popsuły. W czerwcu do ministra gospodarki na
działanie GDDKiA poskarżyli się ambasadorowie sześciu krajów. Jakby tego było mało
— Jarosław Duszewski, przedstawiciel Alpine
Bau, nie pozostawił na Lechu Witeckim suchej nitki, zarzucając mu doprowadzenie
spółki do upadłości.
— Zadłużenie Alpine Bau sięga około 2,5 mld EUR, a wartość kontraktów
z GDDKiA — około 400 mln EUR. Zestawienie
tych kwot wyraźnie wskazuje, że problemy
Alpine w Polsce mogą wynikać z kłopotów
w Austrii. Może zamiast atakować GDDKiA,
należy przyjrzeć się niedoszacowanym przez
spółkę kontraktom, jak choćby budowie krajowej „16” — mówi Lech Witecki.
Oferta Alpine na budowę „szesnastki”
została przez GDDKiA odrzucona ze względu na rażąco niską cenę. Potwierdziła to
Krajowa Izba Odwoławcza. Od tej decyzji
wykonawca się odwołał do sądu. W rezultacie GDDKiA została zmuszona do podpisania
umowy, a firma wkrótce zwróciła się o dopłatę do kontraktu.
— Ambasadorowie zostali wprowadzeni
w błąd. Napisali o 10 mld zł roszczeń, które
obciążają płynność firm i prowadzą do ich
upadłości. Tymczasem kwota zgłoszonych
roszczeń to około 4 mld zł, z których GDDKiA
za zasadne uznała około 56 mln zł. Pozostałe
mogą zostać zgłoszone do sądu. Jednak radzę
spojrzeć na statystyki. Z 11 zakończonych
spraw blisko 91 proc. wartości roszczeń wygraliśmy — dodaje Lech Witecki.
Płacą za fuszerki
Szef GDDKiA uważa, że naciski są wywołane
przez zmiany, które wprowadził.
— Klientami GDDKiA są kierowcy,
a nie wykonawcy. Zainwestowaliśmy ponad 100 mln zł w laboratoria, dzięki którym
sprawdzamy na każdym etapie budowy, czy
droga jest realizowana zgodnie z kontraktem. Wymagamy 5-10 lat gwarancji, choć
wcześniej wymagany był tylko rok. Nie
ma nieuzasadnionych aneksów do umów.
Egzekwujemy dokładnie taką jakość dróg,
jaka została zapisana w umowach. To kosztowało wykonawców kilkaset milionów złotych. Mogą nas za to nie kochać, ale teraz za
fuszerki płaci nie kierowca, lecz ich autor
— mówi szef GDDKiA.
Jego zdaniem, generalnym wykonawcom
nie podobało się dopuszczenie do przetargów tuż przed największym boomem około
DURA LEX, SED LEX: Zasady twarde, ale
sprawiedliwe i jednakowe dla wszystkich
— tak Lech Witecki, p.o. szefa Generalnej
Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, określa
proces budowania dróg w Polsce. W tarapaty
wpadli ci wykonawcy, którzy budowali z dewizą „jakoś to będzie”. [FOT. WM]
200 firm budowlanych. Wcześniej taką możliwość miało 30.
— Bronimy podwykonawców. Dziś powinni być zgłaszani przez generalnych wykonawców, którzy są zmuszeni im płacić, żeby
otrzymać płatności od nas. Ich zdaniem, to
zbyt duża ingerencja w relacje biznesowe,
ale de facto może chodzić o to, że nie mogą
już wyciskać zysków na podwykonawcach.
Niemiecka zadyszka nam nie zaszkodzi
Główny partner
handlowy Polski
napotkał nieoczekiwane
problemy. Ekonomiści
są jednak spokojni
o trwałość odbicia
nad Wisłą.
Niemiecka gospodarka zanotowała znaczące potknięcie.
Eksport naszych zachodnich
sąsiadów niespodziewanie
spadł w maju o 2,4 proc.
miesiąc do miesiąca (dane
wyrównane sezonowo), co
jest najgorszym wynikiem od
2009 r. Wcześniej rozczarowały dane o zamówieniach
w przemyśle. Nieznacznie
gorszy od oczekiwań oka-
zał się też odczyt produkcji.
Te trzy słabe wyniki mogą
oznaczać, że wchodzenie
największej europejskiej gospodarki w fazę ożywienia
będzie trudniejsze, niż się
wcześniej wydawało.
— Przedsiębiorstwa są
niepewne dalszego rozwoju wydarzeń, co zniechęca
je do inwestowania. Dopóki
to się nie zmieni, nie ma
szans na silne i trwałe odbicie koniunktury — twierdzi
Ralph Solveen, ekonomista Commerzbanku.
Niemcy to największy
odbiorca polskiego eksportu, trafia tam jedna czwarta wszystkich wysyłanych
przez rodzime firmy produktów. Ostatnie, kwietnio-
we dane pokazały, że nasz
eksport ma się coraz lepiej
(wzrost o 12,3 proc. rok do
roku, liczony według bilansu
płatniczego), co wzmocniło
nadzieję analityków, że zagraniczny handel wyciągnie
polską gospodarkę ze stagnacji. Słabe dane z Niemiec
stawiają drobny znak zapytania przy tym scenariuszu,
ale ekonomiści nadal są dobrej myśli.
— Dane o eksporcie
z jednego miesiąca są bardzo zmienne, więc jeszcze
niczego nie przesądzają.
W następnym miesiącu możemy zobaczyć równie dużą
niespodziankę pozytywną.
Dlatego nadal uważam, że
perspektywy dla polskiego
eksportu są dobre, w całym
drugim półroczu dynamika
rok do roku powinna być
bliska 10 proc. — mówi Piotr
Bujak, główny ekonomista
banku Nordea.
Nieco mniej dynamicznego, ale jednak odbudowywania się polskiej sprzedaży
zagranicznej spodziewa się
też Narodowy Bank Polski.
W najnowszych prognozach
twierdzi, że eksport (liczony według rachunków narodowych) wzrośnie w 2013 r.
o 1,3 proc., w 2014 r. przyspieszy do 3,7 proc., a w 2015 r.
wyniesie 5,1 proc., co byłoby
najlepszym rocznym wynikiem od czterech lat.
Jacek Kowalczyk
[email protected] 22-333-99-38
PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
Przemyśl
Władysław Serafin
miasto na prawach powiatu, a w latach 1975-98 — wojewódzkie
prezes Krajowego Związku Rolników, Kółek i Organizacji Rolniczych
Położone nad Sanem przy szlaku na Ukrainę miasto zafundowało turystom za
50 tys. zł przydatny im portal, wraz z wersją mobilną na smartfony, zawierający
pełną bazę teleadresową — hotelową, gastronomiczną i rekreacyjną. Nawigacja
jest bardzo prosta, a wszystkie informacje są dwujęzyczne. [JAZ]
Przed rocznicą „taśm Serafina” trafia się okazja do przypomnienia znajomego
„PB”, który stanął przed sądem. Z zarzutami przekroczenia prędkości i jazdy
bez dokumentów nawet nie walczy, zaprzecza jedynie, że machnął policji
legitymacją z unijnymi pieczątkami i wmawiał im, że jest… europosłem. [JAZ]
a odpiera zarzuty
Inne przesłanki, wniosek ten sam
Upadłości i problemy płynnościowe
firm budowlanych już nie powinny
się powtórzyć — prognozuje GDDKiA.
Z taką opinią zgadza się Jan Styliński,
prezes Polskiego Związku Pracodawców
Budownictwa (PZPB).
— Znaczna grupa firm już nie będzie
chciała podejmować ryzyka budowy
kolejnych autostrad lub nie dostanie
gwarancji od instytucji finansowych.
W ich miejsce mogą się pojawić
spółki, które niczego w Europie nie
wybudowały, jak COVEC, po którego
porażce skarb państwa nie zobaczył
pieniędzy od gwaranta — mówi
Jan Styliński.
Według niego, większość problemów
branży drogowej bierze się ze źle
przygotowanych projektów.
Na ich podstawie firmy składają oferty
3,8
mld zł Na tyle pod koniec lutego GDDKiA
szacowała roszczenia wykonawców…
To zaczyna działać, bo podwykonawcy nie
chcą już pracować z dużymi firmami bez
podpisania umowy — mówi Lech Witecki.
Nie urzędnik, lecz rynek
Zarzuty wobec GDDKiA dotyczą także dopuszczania do przetargów firm bez referencji oraz dających zbyt niską cenę. Jej szef
nie zamierza lobbować za zdefiniowaniem
„rażąco niskiej ceny”, bo to walka z wiatrakami. Takie narzędzie by się przydało, ale
nie udało się go określić w żadnym unijnym
kraju. Poza tym nie chce oddawać w ręce
urzędników decyzji o tym, kto jest, a kto nie
jest w stanie podołać budowie drogi.
— Obiektywnym weryfikatorem tego, czy
oferta jest dobrze wyszacowana, są insty-
tucje finansowe, które przed udzieleniem
gwarancji robią dokładne badanie spółki.
Nie zdarzyło się, by wygrany nie mógł podpisać umowy, bo nie uzyskał gwarancji.
Wiemy, że szefowie wielu firm wykonawczych byli sowicie nagradzani za zdobycie
kontraktów, a nie za doprowadzenie ich do
końca. To się zmieniło. Wykonawcy wiedzą
już, że warunki określane przez GDDKiA
są jasne i stałe, co pozwala na stabilne prowadzenie biznesu. Każdy ma równe szanse
i takie same wyzwania, dlatego uważam,
że składane obecnie oferty mogą być
wreszcie rzetelnie wyszacowane — mówi
Lech Witecki.
Odcinanie najtańszych ofert uważa za
niesprawiedliwe i niezgodne z unijnymi
3
tańsze, niż powinny, bo w trakcie
realizacji pojawiają się dodatkowe
koszty, których GDDKiA nie chce
uznać. Poprawianie dokumentacji
opóźnia budowę, a dyrekcja czasu nie
dodaje. Firmy skarżą się, że ryzyko
jest przerzucane na wykonawców,
a inżynier kontraktu, który powinien
na bieżąco rozwiązywać problemy
między wykonawcą a GDDKiA, nie jest
władny tego robić. Wszelkie decyzje
podejmuje więc sama dyrekcja.
To znów trwa.
— Jesteśmy w stanie przyjąć kryterium
najtańszej ceny jako obowiązujące, ale
do tego potrzeba dobrych projektów
i doprecyzowania definicji „rażąco
niskiej ceny”, co dałoby GDDKiA
narzędzie eliminowania nieuczciwych
oferentów — mówi Jan Styliński.
3,24
mld zł …a tyle wynosiła wartość sporów,
które były wówczas w sądzie.
dyrektywami. Postulaty branży o takie rozwiązanie to strata czasu.
— Firmy potrafią uzyskać oszczędności
dzięki organizacji pracy, czasem wzmocnieniu dozoru czy zmianom projektowym,
które nie obniżają parametrów. W 2012 r.
oddaliśmy do użytku 700 km autostrad
i dróg ekspresowych, wybudowanych
średnio za 55 proc. kosztorysów inwestorskich. W latach 2008-15 realizujemy
około 270 kontraktów o łącznej wartości
około 100 mld zł. Upadłości spowodowane błędami w zarządzaniu ogłosiło dziewięć spółek, z którymi GDDKiA podpisała
umowy. To około 3 proc. ogólnej liczby
firm budowlanych, które ogłosiły upadłość
— wylicza Lech Witecki.
Na A1 chodzi
o pieniądze
Spółka czy minister
transportu ustalą opłaty
za przejazd trasą
Tuszyn — Pyrzowice?
Ustawa pod ostrzałem
resortów i branży.
Do resortu transportu napływają opinie z urzędów i organizacji branżowych dotyczące
projektu ustawy w sprawie powołania spółki celowej (SPV),
która ma budować autostradę A1 z Tuszyna do Pyrzowic.
Projekt budzi wiele emocji, bo
trasa jest jedną z najbardziej zatłoczonych w Polsce. Budowa
autostrady ma pochłonąć
1,5-2,0 mld EUR, a specspółka
będzie nią zarządzać i pobierać myto przez dwie albo trzy
dekady.
Cenowy miszmasz
I właśnie myto, a konkretnie
to, kto i na jakich zasadach
będzie ustalać jego wysokość,
budzi najwięcej wątpliwości.
Główny Urząd Statystyczny
(GUS) zwraca uwagę, że w projekcie ustawy w jednym punkcie napisane jest, że opłaty będzie ustalać spółka specjalnego
przeznaczenia, w innym natomiast, że sposób ich ustalania
określi umowa, którą spółka
podpisze z ministrem transportu.
„Zapisy są niespójne i powodują powstanie pytania
dotyczącego tego, co określać
będzie umowa między ministrem a SPV, i w konsekwencji wątpliwości dotyczące
uprawnień spółki” — napisał
Janusz Witkowski, prezes GUS
w opinii przekazanej w ramach konsultacji międzyresortowych.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ) zwraca natomiast uwagę na niezgodność
projektu z unijnymi dyrektywami. Artur Nowak-Far, podsekretarz stanu w MSZ, podkreśla, że spółka celowa będzie
mogła ustalać tzw. opłaty
z tytułu kosztów zewnętrznych, np. uzależnione od emisyjności auta czy pory dnia.
Wskazuje, że zgodnie z unijnym prawem wysokość opłaty
z tytułu kosztów zewnętrznych
ustalić powinno państwo albo
wyznaczona instytucja, niezależna od podmiotu zarządzającego opłatami. Jego zdaniem,
projekt jest niezgodny z dyrektywą.
Polski Kongres Drogowy za
kontrowersyjny uważa pomysł
ustalania stawek za przejazd
w umowie między resortem
transportu a SPV.
— Taki zapis spowoduje, że
bez zgody spółki minister nie
określi nawet wytycznych dotyczących ustalania wysokości
opłat za przejazd autostradą
— uważają przedstawiciele
branżowej organizacji.
Z pustego w próżne
Niepokój Ogólnopolskiej Izby
Gospodarczej Drogownictwa
budzą natomiast zapisy projektu, zgodnie z którymi specspółka będzie mogła pozyskać
finansowanie od Krajowego
Funduszu Drogowego (KFD).
Zdaniem izby, KFD na to nie
stać, bo już ma problemy
z płynnością, a w przyszłej
perspektywie finansowej musi
znaleźć miliardy złotych, by
dofinansować unijne projekty drogowe.
Katarzyna Kapczyńska
[email protected] 22-333-98-16
Udana metamorfoza polskiego rynku pracy
Pracodawcy zamiast
zwalniać pracowników,
wolą mrozić im
pensje. To dobra
wróżba na przyszłość
— twierdzi NBP.
Dobre wieści płyną z rynku
pracy. Narodowy Bank Polski
(NBP) obniżył prognozy bezrobocia na najbliższe lata. Według
analityków banku, odsetek osób
powoli przestaje rosnąć, a za rok
zacznie spadać. W swoim szczycie w 2014 r. bezrobocie sięgnie
11,3 proc. (licząc według metodologii BAEL). W dotychczasowej
prognozie, z marca 2013 r., NBP
prognozował, że wzrost bezrobocia będzie dłuższy i silniejszy
— ścieżka wskaźnika o około 1 pkt
proc. wyższa, niż bank prognozuje obecnie.
Skąd ten optymizm NBP?
Rewizja prognoz to częściowo
jedynie efekt zmian statystycznych.
— Dostosowaliśmy nasze
wyliczenia do nowej, wyższej liczby osób pracujących, którą wykazał ostatni
spis powszechny Głównego
Urzędu
St at yst yc z ne go
— tłumaczy Jacek Kotłowski,
zastępca dyrektora Instytutu
Ekonomicznego NBP.
Częściowo jednak rewizja prognoz to też skutek pozytywnych
zmian strukturalnych w polskiej
gospodarce, które dostrzegł
ostatnio bank centralny. Okazało
się, że nasz rynek pracy stał się
bardziej elastyczny, niż był przez
ostatnie dwie dekady.
— Ostatnie kwartały pokazały, że zaszła pozytywna zmiana w podejściu polskich pracodawców do poszukiwania
oszczędności. Coraz częściej
robią to przez mrożenie lub
obniżki wynagrodzeń, a coraz
rzadziej przez redukcje zatrudnienia. Dzięki temu liczba
osób zatrudnionych w polskiej
gospodarce spada w mniejszym stopniu, niż wynikało
to z naszego suchego modelu
ekonometrycznego — tłumaczy
Jacek Kotłowski.
Oznacza to jednak, że
choć w polskiej gospodarce
poprawiają się perspektywy
dla zatrudnienia, to pogarszają się dla wynagrodzeń.
Już od ponad roku średnia
roczna dynamika płac w polskich firmach oscyluje wokół
2-3 proc. i czasem nawet nie
rekompensuje pracownikom
inflacji. NBP twierdzi, że tak
niska dynamika utrzyma się
jeszcze do końca przyszłego
roku. Dopiero w 2015 r., wraz
ze spadkiem bezrobocia, zobaczymy wyraźniejsze ożywienie
w wynagrodzeniach. W marcowej prognozie NBP zakładał,
że dynamika płac zacznie rosnąć już od teraz.
Z diagnozą banku centralnego zgadza się Ernest Pytlarczyk,
główny ekonomista BRE Banku.
Ale z zastrzeżeniem.
— To prawda, że przed
nami dalszy okres bardzo niskiego wzrostu wynagrodzeń.
Zwolnień jednak będzie mniej
Stopa bezrobocia (według badania aktywności ekonomicznej
ludności GUS, w proc.) — prognoza NBP
14
III 2013
VII 2013
12
10
8
2010
2011
2012
2013
2014
2015
Źródło: NBP
Ostrożnie podchodzę jednak
do hipotezy, że pracodawcy
w Polsce bardziej niż kiedyś
unikają zwolnień pracowników.
W obecnej fali spowolnienia
widzimy mimo wszystko dość
wyraźną redukcję zatrudnie-
nia, o około 1 proc. rocznie.
Nie jest więc tak, że nasz rynek
pracy jest w stanie uniknąć
utraty miejsc pracy — mówi
Ernest Pytlarczyk.
Jacek Kowalczyk
[email protected] 22-333-99-38
4
PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
100
PulsDnia
mln EUR Takiej wartości
kontrakt podpisała
Stocznia Remontowa
Shipbuilding na budowę
dwóch statków.
To specjalistyczne jednostki do obsługi
platform wiertniczych i wydobywczych dla
jednego z największych norweskich operatorów floty offshore. Będą to pierwsze
statki zaopatrzeniowe napędzane silnikami
zasilanymi gazem LNG. Wcześniej tę technologię stocznia stosowała przy budowie
promów. [DI, PAP]
Dyplomaci pomogą po
Ministerstwo Spraw Zagranicznych szykuje nowe zasady wspierania
polskich przedsiębiorców. Podstawowym kryterium
ma być płacenie podatku CIT w kraju
Marcel
Zatoński
[email protected] 22-333-98-15
Coś drgnęło. Przez ponad miesiąc „Puls
Biznesu” organizował cykl debat „Czas na
patriotyzm gospodarczy”, podczas których
przedstawiciele władz i biznesu zastanawiali się nad nowoczesną formułą współpracy
państwa i przedsiębiorców. Jednym z punktów była publikacja listy największych płatników podatku CIT w Polsce, a jednym
z głównych wniosków — postulat stworzenia spójnego systemu promocji i wsparcia
polskich przedsiębiorców za granicą. Teraz
Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ)
informuje, że właśnie płacenie podatku CIT
będzie podstawowym kryterium udzielania wsparcia firmom przez polskie placówki dyplomatyczne.
Podatek to podstawa
Już 6 maja minister Radosław Sikorski zapowiedział na twitterze, że „MSZ opracuje
zasady, według których polska dyplomacja będzie wspierać firmy w zależności od
patriotyzmu podatkowego”. Po dwóch
miesiącach z mglistej zapowiedzi zaczynają wyłaniać się konkretne kształty. Biuro
prasowe MSZ informuje, że w resorcie
trwają prace nad nowymi zasadami wspierania przedsiębiorców przez placówki dyplomatyczne. Koordynuje je Departament
Współpracy Ekonomicznej.
„Analiza odbywa się pod kątem konieczności dostosowania reguł wsparcia do no-
POWOLUTKU: Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji, już dwa miesiące temu lakonicznie zapowiedział, że resort stworzy zasady
wspierania polskich przedsiębiorców. Prace
ruszyły i dziś wiadomo, że podstawowym
kryterium będzie płacenie podatków w kraju,
choć konkretów na razie brak. [FOT. WM]
wych wyzwań gospodarczych i rosnącego
zainteresowania polskich przedsiębiorstw
ekspansją na rynkach pozaeuropejskich.
Uwzględniamy także zmieniające się potrzeby firm i gospodarki naszego kraju”
— informuje biuro prasowe MSZ w odpowiedzi na pytania „PB”.
Resort podkreśla, że placówki dyplomatyczne powinny udzielać wsparcia na
rynkach zagranicznych wszystkim polskim
przedsiębiorcom, którzy o to poproszą.
Patrioci mogą jednak liczyć na lepsze traktowanie niż uciekający przed fiskusem do
rajów podatkowych „optymalizatorzy”.
„Obowiązek płacenia podatku CIT
w Polsce to kluczowe kryterium udzielania wsparcia na rynkach zagranicznych.
Uważamy też, że placówki nie powinny
Placówki
dyplomatyczne powinny
udzielać
wsparcia
na rynkach
zagranicznych wszystkim polskim
przedsiębiorcom, którzy
o to poproszą.
Patrioci mogą
jednak liczyć
na lepsze
traktowanie
niż uciekający przed
fiskusem
do rajów
podatkowych
„optymalizatorzy”.
Czas na patriotyzm gospodarczy
to program zorganizowany
przez „Puls Biznesu”. W trakcie cyklu debat
z udziałem najważniejszych
postaci administracji rządowej
(m.in. Jacek Rostowski, wicepremier
i minister finansów, i Janusz Piechociński,
wicepremier i minister gospodarki),
najwybitniejszych polskich
udzielać wsparcia tym przedsiębiorstwom,
które nie płacą podatków w naszym kraju,
np. tym, które pochodzą z kraju przyjmującego” — deklaruje biuro prasowe MSZ.
Nie tylko CIT
Resort dopuszcza możliwość współpracy
placówki dyplomatycznej z przedsiębiorcami, którzy nie rozliczają się z dochodów
w Polsce — ma to się jednak dziać jedynie
w wyjątkowych sytuacjach i „na podstawie wyraźnej instrukcji z centrali MSZ”.
Dyplomaci zwracają przy tym uwagę na to,
że wysokość płaconych w kraju podatków
nie może być jedynym kryterium, na podstawie którego ambasady będą wspierać
przedsiębiorców w kontaktach zagranicznych.
przedsiębiorców (Jan Kulczyk,
Zygmunt Solorz-Żak, Michał Sołowow,
Adam Góral) oraz czołowych
menedżerów (m.in. Zbigniew Jagiełło,
Krzysztof Kilian, Andrzej Klesyk,
Jacek Krawiec, Mateusz Morawiecki
i Sławomir Sikora) poruszane
były tematy, czym jest współczesny patriotyzm gospodarczy, jak powinny wyglądać
relacje biznesu z polityką, jak administracja może wspierać przedsiębiorców m.in.
w ekspansji międzynarodowej i jak przedsiębiorcy mogą się „odpłacić”, angażując
w finansowanie kultury, edukacji i sportu.
Relacje z debat
można przeczytać i obejrzeć
na patriotyzm.pb.pl
„Ważne są też inne czynniki, które
przyczyniają się do budowania polskiej
gospodarki, np. tworzenie i utrzymywanie
miejsc pracy przez polskie przedsiębiorstwa, generowanie inwestycji czy poziom
innowacyjności. Pod tym kątem analizujemy zasady wsparcia, udzielanego przez
placówki — tak, aby w jak największym
stopniu odzwierciedlały one potrzeby polskich przedsiębiorstw i służyły realizacji
interesów polskiej gospodarki” — informuje
biuro prasowe MSZ.
Polskie przedsiębiorstwa, dynamicznie
rozwijające się na rynkach zagranicznych,
do zapowiedzi MSZ podchodzą na razie
z dystansem — ale też nadzieją.
— Z ekspansją zagraniczną do tej pory
dobrze radziliśmy sobie sami i nie korzy-
Strefa z Łodzi zdobyła siedem firm
Wczoraj spółka
podsumowała pierwsze
półrocze i wydała
zezwolenia inwestorom,
którzy obiecują
235 mln zł.
BĘDZIE ARGUMENT:
W pierwszym półroczu łódzka
strefa przegrała z katowicką,
w której inwestorzy obiecali
ponad 660 mln zł, i krakowską,
gdzie firmy zadeklarowały 863
etaty. Tomasz Sadzyński, prezes
ŁSSE, wierzy, że przedłużenie
działalności stref do 2026 r. bardzo ułatwi mu pracę. [FOT. ARC]
690 miejsc pracy i utrzymanie
3,1 tys. deklaruje siedem firm,
które w pierwszym półroczu
dostały zezwolenia na działalność w Łódzkiej Specjalnej
Strefie Ekonomicznej (ŁSSE).
Uroczyste wręczenie odbyło
się wczoraj. Firmy zainwestują
235 mln zł.
Największe pod względem
wartości projekty planują
LEK i Hutchinson Poland.
LEK zwiększy zatrudnienie
w zakładzie w Strykowie do
370 osób. Hutchinson dzięki
nowemu projektowi będzie
miał niemal 1 tys. pracowników w zakładzie Łódź 1. O 260
osób powiększy się centrum
usług Infosys BPO Poland,
którego załoga już dziś liczy
ponad 1,5 tys. pracowników.
Amber Energia, która sprzedaje prąd i dopiero zaczyna
rozwijać działalność usługową
— najpierw wewnątrz grupy,
w przyszłości być może dla
klientów zewnętrznych — zacznie od 10 osób. HTL-Strefa
rozbuduje zakład w Łęczycy.
Firma zrealizuje projekt w trzy
lata i utrzyma ponad 650 etatów. Sonoco, producent opakowań, który przyszedł do
Kto dostał zezwolenie w łódzkiej strefie
Firma
Branża
Wartość inwestycji (mln zł)
LEK Producent leków
125
ASTIProducent przypraw
1
Hutchinson PolandProducent wyrobów z gumy i tworzyw
75
HTL-StrefaProducent nakłuwaczy i lancetów
14,6
Sonoco Poland Producent opakowań
17,4
Packaging Services
Amber EnergiaCentrum usług
1
Centrum Usług
Infosys BPO PolandCentrum usług
2,4
Miejsca pracy
130
5
250
10
25
10
260
Źródło: ŁSSE
łódzkiej strefy za Gillette (dziś
P&G) i był podwykonawcą firmy, teraz zbuduje w Kutnie
własną halę. Polska firma
ASTI, producent przypraw,
zbuduje natomiast halę produkcyjną i laboratorium.
— Drugie półrocze zapowiada się całkiem nieźle, prawdopodobnie przekroczymy
magiczną liczbę tysiąca miejsc
pracy. Spodziewam się znowu
firm z wielu branż, w tym AGD,
farmacji czy logistycznej.
Bardzo się cieszymy z przedłużenia funkcjonowania stref
do 2026 r., co wicepremier
Piechociński zapowiedział dziś
podczas uroczystości wręczania zezwoleń — mówi Tomasz
Sadzyński, prezes ŁSSE. [MAG]
PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
PRZEJĘCIA
Sieć kablowa
Inea przejęła
konkurenta
Wielkopolski operator kablowy
Inea ogłosił przejęcie Tesatu,
sieci działającej głównie na terenie
Poznania. Mający 21 tys. abonentów i zasięg na poziomie 100 tys.
gospodarstw domowych Tesat
to jedna z najnowocześniejszych
sieci w regionie.
— Nasi abonenci otrzymają dodatkowe usługi telekomunikacyjne,
takie jak internet mobilny czy VoD
— mówi Krzysztof Piątek, dotychczasowy prezes Tesatu.
Inea, która już jest największym
niezależnym operatorem w regionie, nie ukrywa natomiast,
że ponad 190 tys. abonentów, jaki
osiągnie przejmując lokalnego konkurenta, to dopiero początek.
— Chcemy, aby za pięć lat w zasięgu naszej sieci był co drugi
mieszkaniec województwa
— zaznacza Janusz Kosiński,
prezes Inei. [DI]
5
12
proc. O tyle zwiększy
się liczba abonentów
sieci kablowej Inea
po przejęciu Tesatu.
datkowym patriotom
OKIEM PRZEDSIĘBIORCY
OKIEM PRZEDSIĘBIORCY
Dyplomacja nie
może wstydzić się
biznesu
To fikcja,
a nie plan wsparcia
dla przedsiębiorców
ZBIGNIEW
JAKUBAS
Najwięksi płatnicy podatku CIT w Polsce
KAZIMIERZ
PAZGAN
inwestor, właściciel m.in. Newagu
prezes Konspolu
Z
Z
drowa zasada jest taka, że podatki powinno się
płacić tam, gdzie się zarabia – na tle europejskim
mamy relatywnie niski CIT i nie fair wobec innych
obywateli jest wyprowadzanie tych pieniędzy do
rajów podatkowych i tworzenie pseudomiędzynarodowych korporacji. Dobrze, że MSZ chce wspierać
podatkowych patriotów, ale rząd przede wszystkim
powinien zmienić swoje nastawienie do biznesu,
od którego dziś odgradza się murem. Są państwa,
zwłaszcza w Afryce, gdzie wsparcie premiera czy ministrów niesłychanie ułatwiłoby pozyskanie kontraktów, które przekładają się przecież na miejsca pracy
w kraju. W Niemczech kanclerz Merkel regularnie
spotyka się z szefami największych firm, u nas to nadal ewenement. Państwo jest po prostu nieprzyjazne
dla przedsiębiorców, wypracowujących większość
PKB — i to się musi zmienić.
staliśmy ze wsparcia dyplomatycznego, ale
to na pewno ciekawa inicjatywa. Warto, by
biznes wyartykułował swoje oczekiwania
wobec MSZ — mówi Dariusz Pachla, wiceprezes odzieżowego LPP, które poza Polską
prowadzi działalność w dwunastu krajach.
Pomysły na wykorzystanie potencjału
polskich dyplomatów przez przedsiębiorców już są.
— MSZ — wzorem dyplomacji krajów
z Europy Zachodniej — mogłoby bardzo
apowiedzi MSZ są niepoważne, to fikcja, a nie
plan wsparcia. Jeśli państwo rzeczywiście chce
pomagać polskim przedsiębiorcom, nie powinno
zaczynać od nowych kryteriów podatkowych, ale od
wprowadzenia ulg inwestycyjnych, zachęcających
do rozwoju i ekspansji. Za polskim przedsiębiorcą
powinien stać polski bank, wspierający go kapitałem, a nad tym wszystkim powinno stać państwo,
udzielające gwarancji — tak dzieje się w Niemczech,
we Francji czy innych krajach wspierających biznes.
U nas o kapitał jest bardzo trudno — gdy złożyliśmy
projekt w Banku Gospodarstwa Krajowego, piętrzono
przed nami kolejne warunki finansowe — musielibyśmy wyłożyć na wstępie 70 proc. wartości kredytu. To
całkowicie bez sensu — tak jak bez sensu są króciutkie
gospodarcze wizyty i spotkania przedstawicieli władz
za granicą. W dwie godziny nie robi się biznesu.
mocno wesprzeć ekspansję zagraniczną
polskich firm, przede wszystkim pomagając w nawiązaniu kontaktów na najwyższym szczeblu, w naszym przypadku na
przykład z prezesami dużych sieci handlowych z Francji czy Wielkiej Brytanii.
Taka pomoc nie kosztuje wiele, a jej efekty mogą być nieocenione — mówi Rafał
Brzoska, prezes Integera.pl, budującego
europejską sieć kilkunastu tysięcy paczkomatów.
Firmy z największą wartością zaksięgowanego podatku dochodowego za 2011 r. (w zł)
KGHM POLSKA MIEDŹ
POLSKI KONCERN NAFTOWY ORLEN
POWSZECHNA KASA OSZCZĘDNOŚCI BANK POLSKI
BANK POLSKA KASA OPIEKI
JASTRZĘBSKA SPÓŁKA WĘGLOWA
PGE GÓRNICTWO I ENERGETYKA KONWENCJONALNA
PGE POLSKA GRUPA ENERGETYCZNA
BANK ZACHODNI WBK
POLKOMTEL
POLSKA TELEFONIA CYFROWA
BRE BANK
JERONIMO MARTINS POLSKA
ING BANK ŚLĄSKI
POLSKIE GÓRNICTWO NAFTOWE I GAZOWNICTWO
KOMPANIA WĘGLOWA
BANK HANDLOWY W WARSZAWIE
POWSZECHNY ZAKŁAD UBEZPIECZEŃ
KULCZYK HOLDING
TAURON WYTWARZANIE
PGE DYSTRYBUCJA
WĘGLOKOKS
CEDC INTERNATIONAL
POLSKA TELEFONIA KOMÓRKOWA CENTERTEL
TAURON DYSTRYBUCJA
ARCELORMITTAL POLAND
BANK MILLENNIUM
ROSSMANN SUPERMARKETY DROGERYJNE POLSKA
OPERATOR GAZOCIĄGÓW PRZESYŁOWYCH GAZ-SYSTEM
CASTORAMA POLSKA
RODAMCO CH1
AVIVA TOWARZYSTWO UBEZPIECZEŃ NA ŻYCIE
ENERGA OPERATOR
SUDZUCKER POLSKA
GLOBE TRADE CENTRE
SANTANDER CONSUMER BANK
POLSKIE SIECI ELEKTROENERGETYCZNE
NORDEA BANK POLSKA
SYNTHOS DWORY 7
ENEA WYTWARZANIE
SKANSKA
PHILIP MORRIS POLSKA DISTRIBUTION
RAIFFEISEN BANK POLSKA
2 319 077 000,00
1 010 281 000,00
960 309 000,00
623 079 000,00
586 100 000,00
564 469 979,69
406 743 240,13
336 406 000,00
288 540 931,89
285 858 000,00
276 188 000,00
240 783 312,00
227 900 000,00
200 022 000,00
190 162 565,00
178 825 000,00
164 609 000,00
164 042 866,00
154 519 742,41
153 564 048,38
139 599 578,00
136 320 467,15
130 000 000,00
117 855 289,71
111 594 000,00
108 597 000,00
103 298 600,00
102 201 663,95
100 524 000,00
97 944 000,00
95 839 261,00
92 598 996,23
91 561 503,00
90 000 000,00
88 914 417,00
88 648 884,31
85 309 000,00
84 046 000,00
82 559 000,00
79 987 500,00
79 481 000,00
78 713 000,00
Polskie leki wbrew dyrektywie Brukseli
Nasz kraj nie
wdrożył dyrektywy
antypodróbkowej.
To słuszna decyzja
— cieszą się firmy
farmaceutyczne.
2 lipca minął termin wdrożenia dyrektywy antypodróbkowej w farmacji. Polska
znalazła się na czarnej liście
Komisji Europejskiej, bo
— podobnie jak dziewięć innych krajów UE — tego nie
zrobiła. Po wejściu w życie
nowego prawa tzw. substancje czynne, wykorzystywane
w produkcji farmaceutyków,
mogą być kupowane jedynie
od dostawców, którzy mają
potwierdzenie tamtejszych
urzędów, że produkują zgodnie ze specjalnymi zasadami
jakości GMP. Sęk w tym, że
Hindusi i Chińczycy, którzy
są w czołówce dostawców
tego typu produktów, wcale
się nie śpieszą.
— Hinduskie urzędy powoli
zaczynają wystawiać certyfikaty potwierdzające, że rodzimi przedsiębiorcy produkują
substancje zgodnie z zasadami
GMP. Problem w tym, że takich producentów jest około
tysiąca. Zaudytowanie wszystkich zajmie sporo czasu. Co
do chińskich — ciągle nic nie
wiadomo — mówi Cezary
Śledziewski, prezes Polskiego
Zw i ą z ku
P r a c o d awc ów
Przemysłu Farmaceutycznego
(PZPF).
Chwali polski rząd za niewdrożenie dyrektywy.
— Rząd naprawia unijne
błędy. Dyrektywa nie przewidziała bowiem odpowiednio
długiego okresu przejściowego — podkreśla.
Gdyby rząd wdrożył dyrektywę, w ciągu kilku miesięcy
zabrakłoby leków w aptekach.
Nowe przepisy jednak prędzej
czy później wejdą w życie.
Kiedy? Wczoraj nie dostaliśmy odpowiedzi Ministerstwa
Zdrowia. Eksperci szacują, że
dojdzie do tego najwcześniej
na przełomie roku. Do czasu
wdrożenia dyrektywy produ-
1000
Tylu producentów
substancji czynnych działa
w Chinach i Indiach.
cenci mogą działać na starych
zasadach. Potem nie będzie
tak różowo.
— Zapasy leków kiedyś się
skończą i może dojść od sytuacji, że zabraknie ich w aptekach. Komisja Europejska
ma plan B. Gdyby do tego
doszło, będzie wydawać jednostkowe zgody na produkcję medykamentu, nawet jeśli
zawarta w nim substancja nie
będzie miała odpowiedniego certyfikatu. Tyle że lek
już wtedy będzie niedostępny dla pacjentów — twierdzi
Cezary Śledziewski.
PZPF zaproponował resortowi zdrowia, aby do czasu
otrzymania potwierdzenia
od zagranicznych urzędów
producenci kontynuowali
produkcję i sprzedaż. Takie
rozwiązanie ma uchronić
przed niedoborem leków.
„Zagrożonych” farmaceutyków jest sporo — tylko wśród
członków PZPF dyrektywa dotyczy od 25 proc. do nawet 50
proc. ich produkcji.
Zdaniem Cezarego Śledziewskiego, Bruksela poszła
o jeden most za daleko.
— Nowa dyrektywa ma za
zadanie ograniczyć podrabianie leków i ich sprzedaż.
Tylko że Komisja Europejska
szukała rozwiązania problemu nie tam, gdzie powinna.
Zamiast zająć się np. regulacją sprzedaży leków w internecie, gdzie przede wszystkim trafiają podróbki, skupiła
uwagę na mocno kontrolowanym rynku — mówi Cezary
Śledziewski.
Michał Pilkiewicz, szef polskiego oddziału IMS Health,
zwraca natomiast uwagę,
że podróbki to nie polski
problem, tylko np. rynków
wschodnich.
— U nas stanowią margines —
twierdzi Michał Pilkiewicz. [AT]
6
PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
PulsDnia
Jim Rogers: Nie sprzedaję
złota, chociaż spodziewam
się, że może jeszcze stanieć
do 1000-900 USD za uncję.
Odzieżowy No Name
idzie na Wschód
Złote Wyprzedaże
pobłyskują zyskiem
Firma widzi w Polsce
miejsce na 400 sklepów
swojej marki Cotton
Club. I szykuje ekspansję
na Wschód.
Krakowska firma odzieżowa,
właściciel marki Cotton Club
i nasza dwukrotna Gazela
Biznesu w latach 2006
i 2007, wierzy, że po dwóch
dekadach od powstania ma
jeszcze sporo do powiedzenia
na polskim rynku. Ma na nim
sieć około 200 sklepów.
— Nie mamy własnych
sklepów, lecz multibrandowe
współpracujące i franczyzowe
— mówi Andrzej Kromka, prezes i jeden ze współwłaścicieli
No Name.
Firma, której roczne obroty sięgają 10 mln zł, oferuje
odzież damską ze średniej
półki cenowej.
— Mamy sklepy głównie
w miastach średniej wielkości,
ale są też placówki w mniejszych centrach handlowych
dużych aglomeracji. Naszym
celem nie były topowe galerie
w dużych miastach, bo nie interesowały nas lokalizacje na
mało atrakcyjnych powierzchniach, ponieważ najlepsze zarezerwowali najwięksi. Choć
na rynku nie jest łatwo, wciąż
widzimy dla siebie spore pole
manewru, także w dużych
miastach — mówi prezes.
Jego zdaniem, na rynku jest
miejsce na jeszcze 200 sklepów Cotton Club.
— W ciągu trzech lat chcemy powiększyć sieć o 100
placówek. Mamy też ambicje
zagraniczne — mówi Andrzej
Kromka.
Firma szuka przyczółków
na Wschodzie.
— Rynki wschodnie są
mniej nasycone odzieżą
i jest na nią większy popyt.
Chcemy zdobyć przedstawicieli na Ukrainie, w Rosji
i Kazachstanie. Na Ukrainie
mamy kilkanaście sklepów,
w Rosji dopiero dwa, ale chcemy rozwinąć się nawet do kilkudziesięciu — mówi prezes.
Jako jeden z beneficjentów
programu promocji branży odzieżowej firma wzięła
udział w moskiewskich targach odzieży. W planach ma
kolejne.
W ekspansję polskich firm
odzieżowych na Wschodzie
wierzy Bogusław Słaby ze
Związku Przedsiębiorców
Przemysłu Mody Lewiatan.
— Polskie marki i odzież
są dobrze przyjmowane.
Zdaniem wielu firm, duże
możliwości są właśnie na
kazachskim rynku — mówi
Bogusław Słaby.
Wschód kusi No Name jedynie w zakresie sprzedaży.
W przeciwieństwie do wielu
firm odzieżowych, krakowska spółka produkcję zleca
w Polsce.
— Dzięki temu możemy
uzyskać lepszą jakość ubrań,
szybciej produkować i mieć
nad tym kontrolę. Poza tym
chcemy dawać zatrudnienie
i płacić podatki w Polsce
— przyznaje Andrzej Kromka.
— Plusami produkcji
w Polsce są krótki termin
dostaw, krótkie serie i wysoka jakość, a tego Azja nie
zapewni. Znane marki zachodnie wracają z produkcją do
Europy, a najprostszą lokuje
się w Etiopii czy Zimbabwe.
W Polsce produkują m.in.
Simple, Deni Cler i P&V — mówi
Bogusław Słaby. [ANP]
Ważne dane
120
dni Do takiego
okresu Kompania
Węglowa wydłużyła terminy płatności. Szybciej płacić
będzie jesienią.
G
órniczy gigant ma problemy z płaceniem zobowiązań, ponieważ spada popyt na węgiel. Na hałdach zalega
6 mln ton surowca. Wniosek o upadłość
grupy złożyła Centrala Zaopatrzenia
Górnictwa. Przedstawiciele Kompanii
Węglowej zapewniają jednak, że spółka
wygrzebie się z tarapatów.
— Kompania to firma z ponad 12 mld
zł rocznych przychodów, a w ubiegłym
roku miała ponad 170 mln zł zysku.
Sytuacja rynkowa jest trudna, ale są
też podejmowane działania antykryzysowe, polegające m.in. na zmniejszeniu
kosztów — zapewnia Zbigniew Madej,
rzecznik spółki.
W tym roku Kompania Węglowa zmniejsza wydobycie węgla o ponad 3 mln ton.
Przygotowuje też programy restrukturyzacji nierentownych kopalń Brzeszcze
i Piekary. [KAP, PAP]
Kiedy jesienią 2011 r. cena kruszcu osiągnęła szczyt
na poziomie 1900 USD za uncję, Jim Rogers,
guru inwestorów, również ostrzegał, że może ono
stanieć do 1200 USD, zanim skończy się wyprzedaż.
Miał rację — 27 czerwca cena kruszcu zbliżyła się
do 1200 USD. — Teraz korekty na poziomie 50 proc.
są normalne. Nie jest normalny 12-letni wzrost
— twierdzi Jim Rogers. [KŁ]
Spółka idzie na giełdę i do Europy. Jej motto:
„kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana”.
Pytanie, czy nie trafi na czarną polewkę
Karol
Jedliński
[email protected] 22-333-99-21
— To z Francji przyszedł pomysł na biznes. Poznałem Marca Dabrowskiego,
w którego żyłach płynie także polska krew.
Opowiedział mi o sukcesie klubów zakupowych. Stwierdziliśmy, że można wejść w tę
niszę w Polsce, Marc namówił swojego znajomego na inwestycję. I się nie pomyliliśmy,
choć przez pierwsze dwa lata dokładaliśmy
setki tysięcy złotych — mówi 28-letni Jacek
Szlendak, prezes Złotych Wyprzedaży.
Powstały trzy lata temu brand ma bowiem ambicję powtórzyć sukces francuskiego klubu Vente-Privee, którego obroty
w tym roku przekroczą 1,5 mld EUR. Na razie spółka negocjuje kolejną rundę finansowania, licząc na dziewięciocyfrową wycenę.
Delachaux czuwa
Jacek Szlendak przymierza się do roli prezesa giełdowej spółki. W tym roku przychody
Złotych Wyprzedaży mają wzrosnąć dwukrotnie, do 35 mln zł, zysk przekroczy 1 mln
zł. A to dopiero początek.
— Idziemy na NewConnect. Właśnie negocjujemy emisję akcji dla inwestora finansowego. Interesuje nas wycena na poziomie
powyżej 100 mln zł — mówi prezes.
Dlaczego? Po pierwsze, Złote Wyprzedaże
to lider swojej kategorii i najdynamiczniejsza spółka w segmencie e-handlu. Po drugie, spółka ma już za sobą ciężkie chwile,
gdy w 2011 r. pukała od drzwi do drzwi, szukając finansowania. Po trzecie, 13 mln zł już
zostało w Złote Wyprzedaże wpompowane
przez inwestorów. Wśród mniejszościowych
akcjonariuszy spółki prym wiedzie nie tylko
Łukasz Misiukanis, prezes agencji Socializer.
To przede wszystkim przedstawiciel rodziny Delachaux, francuskich przemysłowców,
którzy dwa lata temu sprzedali swój biznes
za 1,1 mld EUR.
Koń na krokodylu
Idea biznesu Złotych Wyprzedaży nie jest
specjalnie odkrywcza: sklep sprzedaje ubrania oraz przedmioty mniej lub bardziej znanych marek z jednym zastrzeżeniem — cena
musi być przynajmniej o połowę niższa od
tej, jaką pierwotnie proponował producent.
Skąd to znamy?
— Z grubsza rzecz biorąc, Złote
Wyprzedaże wykorzystują ten sam model
co zakupy grupowe, z tą różnicą, że spółka
dokłada do tego zarządzanie dystrybucją.
Mechanizm marketingowy jest ten sam —
ocenia Tomasz Dalach, współzałożyciel
Grupera, obecnie współwłaściciel funduszu
Online Partners.
ZŁOTY MODEL: Jacek Szlendak, prezes Złotych Wyprzedaży, uważa, że w Polsce można
powtórzyć sukces francuskiego modelu sklepów zakupowych. Jego spółka jest rentowna
i szuka zastrzyku kapitału, by rozwinąć skalę działania. [FOT. TR]
Towar trafia do warszawskiej firmy od tysiąca różnych dostawców: od dystrybutorów
po samozwańczych sprzedawców końcówek
serii oraz starych kolekcji. Internetowy gracz
towar zamawia dopiero wtedy, gdy oferta
sprzeda się w sieci. Sprzedażowe evergreeny
są trzy. To koń, krokodyl i flaga, czyli ubrania
sygnowane markami Ralph Lauren, Lacoste
i Tommy Hilfiger. Zdarzały się też wpadki,
czyli np. towar kiepskiej jakości lub podrobiony, a także kłopoty z obsługą klienta.
Ważne, że na razie działa dźwignia marketingowa, znów bliźniacza do idei Groupona.
Spółka Jacka Szlendaka wydała już kilkadziesiąt milionów złotych na pozyskanie bazy
użytkowników (dziś to 3 mln osób) i mejlingi
oraz reklamę na głównych portalach.
Sceptycy bez blichtru
Zdaniem Rafała Agnieszczaka, właściciela
m.in. Fotki.pl i klubu zakupowego Bao.pl,
przyszłość klubowego odłamu e-handlu jest
niepewna. Właśnie przez marketing.
— Wyniki Złotych Wyprzedaży pokazują, na jak niskich marżach operuje spółka.
By dać inwestorom zwrot z kapitału, musi
dążyć do szybkiego zwiększenia przychodów. Jak? Agresywnym marketingiem. Ale
ten, jak widzimy na przykładzie Groupona,
Grupera czy Citeam, po jakimś czasie traci
swoją moc — mówi Rafał Agnieszczak.
Zakłada scenariusz, w którym Złote
Wyprzedaże pójdą drogą gasnących zakupów grupowych, a nie błyszczącego blichtrem Vente-Privee. Właściciele Złotych
Wyprzedaży natomiast już jesienią widzą
siebie w roli gwiazd NewConnect i biznesmenów o światowych ambicjach. Klony
Złotych Wyprzedaży mają pojawić się
w Czechach, Rumunii i na Ukrainie.
— Planujemy też przejęcia witryn sprzedających ubrania i podróże — podkreśla
Jacek Szlendak, snując wizje 200 mln zł
przychodu spółki za 3 lata.
To w końcu zaledwie jakiś milion sprzedanych koszulek z krokodylkiem na piersi.
REKLAMA
8
PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
1
PulsDnia
proc. O tyle m/m spadła w maju produkcja przemysłowa
w Niemczech — podał urząd statystyczny. To pierwszy
spadek produkcji przemysłowej w tym roku. Wynik jest
aż dwa razy wyższy, niż oczekiwali analitycy.
[KŁ]
Chiński smok walczy z Un
Tu kuluarowe negocjacje, tam publiczne groźby nałożenia ceł.
Kują się właśnie nowe relacje handlowe Unii z Chinami
Magdalena Graniszewska,
MAG, MEW, MICH
[email protected] 22-333-98-29
Do 6 sierpnia warto patrzeć uważnie na
to, co dzieje się na linii Unia Europejska
— Chiny. Trwają bowiem negocjacje w sprawie ceł, które mogą zmienić układ sił gospodarczych. Przecieki już się pojawiają
— w ten weekend chińskie media doniosły,
że Chiny zaoferowały Unii wprowadzenie
cen minimalnych na panele fotowoltaiczne
i sztywno określone poziomy mocy.
Kuluarowe przetargi
6 sierpnia to data, do której obowiązuje
niższa stawka ceł tymczasowych nałożonych przez Komisję Europejską na chińskie panele fotowoltaiczne (przetwarzają
energię słoneczną na prąd). Potem mają
wzrosnąć do kilkudziesięciu procent.
— Komisja specjalnie wbudowała w cła
na panele mechanizm zmuszający strony
do negocjacji. Jest świadoma komplikującej się sytuacji — mówi Tomasz Włostowski,
partner zarządzający w brukselskiej kancelarii EU Trade Defence.
Sytuacja się komplikuje, bo Chiny okazały się niepokorne. Silne i skłonne do odwetów. Mimo wakacji trzeba z nimi usiąść
do stołu.
— Trwają właśnie kuluarowe negocjacje. Z rozmaitych relacji wynika na
przykład, że Chiny proponują m.in.
ograniczenie ilościowe swojego eksportu do UE. Nie wykluczam, że tuż przed
6 sierpnia pojawi się decyzja np. o przedłużeniu okresu obowiązywania niższej
stawki. Będzie to sygnał, że negocjacje
trwają — mówi Tomasz Włostowski.
Negocjacjom towarzyszą obustronne
plotki, groźby, decyzje o wszczęciu postępowania albo wręcz nałożeniu ceł. I na
produkty chińskie, i europejskie. W czerwcu niemal każdy dzień przyniósł taką przepychankę.
Tak jeszcze nie było — Chiny faktycznie
się zmieniły.
Jest siła, jest reakcja
— To największe napięcia handlowe między
Unią Europejską a Chinami od wielu lat. Do
niedawna wiele postępowań ochronnych
przeciwko importowi z Chin — w UE, USA
i innych państwach — nie spotykało się z tak
ostrą reakcją Chin. Wiele wskazuje jednak na
to, że Chiny postanowiły pokazać, że dotychczasowy układ sił im nie odpowiada — uważa
Tomasz Włostowski.
Podobnie na zmieniającą się pozycję Chin
patrzy Grzegorz Wlazło, prawnik od 14 lat
prowadzący interesy w Chinach, związany
z PKPP Lewiatan.
— W obecnych napięciach między UE
a Chinami widać wiele schizofrenii, europejskiej naturalnie. Przecież Europa od
wielu lat korzysta z tego, że w Chinach
nie ma mocnego prawa pracy, środowiskowego, autorskiego etc. Traktuje ten
kraj instrumentalnie, stosując metody
nacisku. Naciska np. na tekstylia, kiedy
zależy jej na wygraniu przetargów kolejowych. Problem w tym, że Chiny są
dziś silniejsze niż np. 20 lat temu. Coraz
trudniej będzie je naciskać — uważa
Grzegorz Wlazło.
To największe
napięcia
handlowe
między Unią
Europejską
a Chinami
od wielu
lat. Wiele
wskazuje na
to, że Chiny
postanowiły
pokazać,
że dotychczasowy
układ sił
im nie
odpowiada.
Tomasz
Włostowski
partner zarządzający w brukselskiej
kancelarii EU Trade
Defence
Groźby są groźne
Naciski zaczęły się właśnie od paneli
fotowoltaicznych. Jesienią ubiegłego
roku Komisja Europejska wszczęła postępowania ochronne, a Chiny nie pozostały bierne.
— Intensywnie lobbowały w wielu stolicach europejskich, a mimo to komisja nałożyła cła tymczasowe. Nie pomógł nawet
sprzeciw Niemców (byli wśród 18 państw na
„nie”), którzy zwykle przecież wstrzymują
się od głosu — twierdzi Tomasz Włostowski.
W nakłonieniu Niemców do głosowania
przeciwko cłom pomogła m.in. groźba zemsty, czyli ograniczenia eksportu europejskiego do Chin, co dla Niemiec — głównego
eksportera europejskiego do Chin — ma kolosalne znaczenie.
Cła na panele ogłoszono 4 czerwca. Chiny
zareagowały jeszcze tego samego dnia.
— Wszczęły postępowanie ochronne przeciwko europejskim winom, które uderza dokładnie w kraje popierające cła na chińskie
panele: Francję, Włochy i Hiszpanię. W kuluarach plotkuje się jeszcze o możliwości
wszczęcia przez Chiny postępowania przeciwko importowi europejskich samochodów,
co byłoby bolesne dla wszystkich — uważa
Tomasz Włostowski.
Lista frontów otwarta
Od tego czasu się dzieje. Fronty możliwej
wojny celnej między UE a Chinami obejmują już kilka branż, a mogą objąć kolejne
(patrz ramka). Chińska ofensywa ma dla
tych tarć kluczowe znaczenie — przełoży
się choćby na postępowanie przeciwko
importowi chińskiego sprzętu telekomunikacyjnego.
— Patrząc na obecny układ sił, prawdopodobną chęć załagodzenia napięć, jak
również relacje między KE a państwami
członkowskimi, które postępowania tego
nie popierały, jego wszczęcie wydaje się
mało prawdopodobne. Dzięki zdecydowanemu zaostrzeniu relacji z UE Chinom
prawdopodobnie udało się oddalić zagrożenie — komentuje Tomasz Włostowski.
SPECJALNIE DLA „PULSU BIZNESU”
Chiny grają też walutą
JACEK SARYUSZ-WOLSKI, poseł do Parlamentu Europejskiego
P
atrząc na długą listę sporów handlowych, które Unia Europejska
toczy z Chinami, trzeba wziąć też pod uwagę fakt, że w tle
przewija się cały czas kwestia chińskiej polityki monetarnej. Chiny bardzo aktywnie zarządzają podażą pieniądza,
a zatem i kursem walutowym, i w ten
sposób wspomagają swój eksport.
Dlatego Unia ma zastrzeżenia, podobnie zresztą jak Amerykanie.
Dobrze by było, żeby polscy przedsiębiorcy śledzili doniesienia
związane z unijno-chińskimi
negocjacjami. To rynek
trudny, ale o ogromnym potencjale.
USP Zdrowie straciło szefa i… prowadzenie
Ubiegłorocznego
lidera na rynku OTC
prześcignęły Aflofarm
i Polpharma, a chwalony
na rynku Stefan Laux
nie kieruje już firmą.
Menedżer związany wcześniej z Polpharmą nie zagrzał
długo miejsca na fotelu dyrektora zarządzającego USP
Zdrowie, spółki specjalizującej się w produkcji leków bez
recepty. Według informacji
„Pulsu Biznesu”, Stefan Laux
po niecałym roku urzędowania pożegnał się z firmą, która
ma w portfelu takie marki, jak
Apap, Ibuprom, Gripex czy
Vigor. Nie udało się nam zdobyć komentarza menedżera
ani spółki. Nieoficjalnie mówi
się, że powodem rozstania
były nieporozumienia na linii
właściciel — zarządzający. Na
rynku Stefan Laux cieszy się
dobrą opinią.
Tchnął życie w tę firmę
— pojawiły się ciekawe pomysły i pierwsze efekty podjętych działań — mówi Michał
Pilkiewicz, szef polskiego
oddziału firmy badawczej
IMS Health.
Tłem dla zmiany personalnej była roszada na rynku. Jak wynika z danych IMS
Health, po pierwszych pięciu
miesiącach 2013 r. numerem
8,5
mld zł Tyle w 2012 r. wydali
Polacy na leki bez recepty.
jeden wśród producentów
leków bez recepty był pabianicki Aflofarm. Firma zrealizowała ubiegłoroczne deklaracje, że z trzeciego miejsca
na podium przeskoczy na
pozycję lidera. Wiceliderem
została Polpharma, a USP
Zdrowie spadło na trzecie miejsce.
Obok Novartisu Aflofarm
jest jednym z najszybciej rosnących producentów na tym
rynku, z dynamiką wynoszącą 21 proc. (Novartis urósł
o 25 proc.). Konkurent ze
Starogardu Gdańskiego depcze liderowi po piętach.
— Mamy ambicję być liderem
w segmencie OTC. Nie są to
czcze deklaracje — od lat konsekwentnie poprawiamy pozycję
na tym rynku — mówi Mateusz
Lesiński, dyrektor OTC Polska
z grupy Polpharma.
Zdaniem eksperta z branży, chcącego zachować anonimowość, pomorski producent będzie musiał liczyć
się z dużymi wydatkami na
reklamę. Obecnie najwięcej wydaje na nią Aflofarm.
Według szacunków Kantar
Media opracowanych na podstawie danych cennikowych,
w ubiegłym roku promocja
w mediach kosztowała producenta OTC 835 mln zł.
W tym segmencie reklama jest głównym motorem
sprzedaży — komentują eksperci. Drugim bywa grypa,
która napełniła ich kasę
także w tym roku. Według
danych IMS Health, w ciągu
pierwszych pięciu miesięcy
rynek leków OTC urósł o 18,
36 proc.
— Oczywiście trzeba
pamiętać o niskiej bazie
Top 5 w OTC
Spółka
Udział w rynku
(w proc.)
Aflofarm
6,32
Polpharma
6,03
USP Zdrowie
5,25
Valeant
Pharmaceuticals 4,17
Novartis
4,07
Źródło: IMS Health
z 2012 r., spowodowanej ustawą refundacyjną — zastrzega
Michał Pilkiewicz.
Alina Treptow
[email protected] 22-333-99-34
PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
MAKROEKONOMIA
MFW krytykuje
cięcia budżetowe
rządu USA
Federalne cięcia budżetowe w USA
są nieodpowiednimi metodami.
Odbije się to na wzroście gospodarczym — twierdzi Christine Lagarde,
szefowa Międzynarodowego
Funduszu Walutowego.
W marcu amerykański rząd
przyjął ogólne cięcia budżetowe,
ponieważ Kongres nie mógł się
porozumieć w kwestii alternatywnego rozwiązania.
Dotyczy to zarówno wakacji dla kontrolerów lotów, mniejszej liczby samolotów dla marynarki wojennej oraz
mniejszych subsydiów dla rolników.
— Stosowane w Stanach
9
Zjednoczonych procedury budżetowe, które doprowadziły do cięć
budżetowych, wydają się zupełnie
nie na miejscu, ponieważ ślepo wpływają na pewne wydatki, kluczowe
dla podtrzymania średnio- i długoterminowego wzrostu — powiedziała Christine Lagarde. [KŁ]
nią Europejską o swoje
Handlowa wojna na wielu frontach
OTWARTA WALKA
Panele słoneczne
Komisja Europejska (KE)
zarzuciła Chinom stosowanie
cen dumpingowych na panele
słoneczne, m.in. dzięki rządowym subsydiom do produkcji.
W czerwcu nałożyła cła tymczasowe — 11,8 proc. Europejska
branża związana z energetyką
słoneczną się podzieliła. Lokalni
producenci paneli powitali cła
z radością, zaś dystrybutorzy
— sprowadzający panele z Chin
— rozpaczą, alarmując, że cła
spowodują utratę setek tysięcy
miejsc pracy i miliardy euro
utraconych przychodów.
W Polsce energetyka słoneczna
jest w powijakach, więc efekt
ceł jest znikomy, ale może
zaciążyć na perspektywach
rozwoju tego sektora.
Telekomunikacja
Podobnie jak w przypadku
paneli, KE oskarżyła chińskich
dostawców sprzętu teleko-
munikacyjnego o dumping
i nielegalne subsydia ze strony
chińskiego rządu. Sprawa
dotyczy głównie Huawei i ZTE,
które dostarczają sprzęt teleinformatyczny do sieci komórkowych i urządzenia końcowe
(smartfony i tablety). Unia
rocznie importuje z Państwa
Środka sprzęt o wartości 1 mld
EUR, więc jest o co walczyć.
To precedensowa sprawa, bo
KE zainteresowała się sprawą
z własnej inicjatywy, a nie
na wniosek przedsiębiorcy.
Europejscy dostawcy sprzętu,
np. Ericcsson, nie są entuzjastycznie nastawieni do tego
pomysłu, bojąc się analogicznej reakcji ze strony Chin.
Pikanterii dodają tej historii
oskarżenia o szpiegostwo,
jakiego — zdaniem rządów
UE i USA — dokonują chińscy
dostawcy za pośrednictwem
dostarczanego sprzętu.
Wino
W odwecie za cła na panele
słoneczne oberwać może
europejska branża winiarska.
Chiny wszczęły postępowanie
w sprawie wprowadzenia ceł
na wina z UE. Najmocniej może
to dotknąć Francję, Włochy
i Hiszpanię, największych
producentów wina w Europie,
a jednocześnie zwolenników
ceł na panele słoneczne.
Polska jest tym razem raczej
poza polem rażenia, choć
w przeszłości nasza branża
spożywcza angażowała się mocno w sprawy unijno-chińskie. Do
kwietnia 2012 r. obowiązywało
bowiem cło antydumpingowe
na mrożone truskawki z Chin.
Kolejny okres ochronny jednak
nie był już potrzebny.
— Nie wnioskowaliśmy o przedłużenie ochrony, bo spadła
presja cenowa chińskich producentów i rynek nie jest już zalewany ogromnymi ilościami bardzo tanich owoców. Podobny
problem dotyczył koncentratu
jabłkowego, ale tu sytuacja rozwiązała się sama. Na tyle wzrósł
popyt wewnętrzny w Chinach,
że wzrosły jego ceny — mówi
Mirosław Maliszewski, prezes
Związku Sadowników RP.
Rury stalowe
To wygląda na kolejny odwet
Europy. W połowie czerwca
Unia Europejska zwróciła się
do Światowej Organizacji
Handlu, aby przeanalizowała
cła nałożone przez Chiny na
sprowadzane z UE bezszwowe nierdzewne rury stalowe,
które „znacząco utrudniają
dostęp do chińskiego rynku”.
Podobną skargę złożyła Japonia.
Cła obowiązują od maja 2012 r.
i były chińską odpowiedzią na
nałożenie przez UE podobnych
opłat na rury produkcji chińskiej.
Porcelana
Cła antydumpingowe na
chińską porcelanę zostały
wprowadzone w listopadzie
2012 r., by stymulować lokalną
produkcję w Europie. Wkrótce
mają jednak zostać obniżone
do 17,9 proc., co jest efektem
protestów europejskich importerów.
Zdaniem specjalistów, porcelana nie jest jednym z frontów
rozgorzałej ostatnio walki handlowej między UE a Chinami.
Swoje rynki przed zalewem
chińskich wyrobów porcelanowych chroni w ten sposób bardzo wiele krajów, m.in. Rosja.
Chemia
W chemii Chiny od dawna
prowadzą aktywną politykę
celną, której celem jest przede
wszystkim umożliwienie
REKLAMA
28598
Legnicka Specjalna Strefa Ekonomiczna S.A.
59 – 220 Legnica, ul. Kolbe 14, tel. 76/ 727-74-70, fax 76/ 727-74-74, [email protected]
jako Zarządzający Legnicką Specjalną Strefą Ekonomiczną („Zarządzający Strefą”,„Spółka”, „LSSE S.A.”), w oparciu
o przepisy rozporządzenia Ministra Gospodarki i Pracy z dnia 15 listopada 2004 r. w sprawie przetargów i rokowań
oraz kryteriów oceny zamierzeń co do przedsięwzięć gospodarczych, które mają być podjęte przez przedsiębiorców
na terenie Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (Dz.U. Nr 254, poz. 2543 z późn. zm.) – „rozporządzenie”
ZAPRASZA INWESTORÓW DO ROKOWAŃ
mających na celu ustalenie przedsiębiorcy, którego planowane przedsięwzięcie gospodarcze na terenie
Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej w największym stopniu przyczyni się do osiągnięcia celów jej
ustanowienia i na rzecz którego udzielenie zostanie zezwolenie na prowadzenie działalności gospodarczej
na terenie Legnickiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej („Strefa”).
1. Szczegółowe informacje o zasadach oraz warunkach rokowań, w tym dotyczące udzielenia zezwolenia
na prowadzenie działalności gospodarczej na terenie Strefy, zawiera Specyfikacja Istotnych Warunków
Rokowań („Specyfikacja”).
2. Warunkiem udziału w rokowaniach jest:
1) wykupienie Specyfikacji (Specyfikację można otrzymać w dni powszednie (od poniedziałku do piątku)
w godz. 8.00-14.00, w siedzibie Spółki: 59-220 Legnica, ul. Świętego Maksymiliana Kolbe 14 („siedziba S
półki”), po okazaniu dowodu zapłaty ceny Specyfikacji w wysokości 9.500,00 PLN netto plus 23% VAT
na rachunek bankowy LSSE S.A. w PKO BP 07 1020 3017 0000 2002 0019 8622),
2) złożenie, sporządzonej zgodnie z zasadami podanymi w Specyfikacji, pisemnej oferty wraz z warunkami
planowanego na terenie Strefy przedsięwzięcia,
3) posiadanie tytułu prawnego do nieruchomości położonej na terenie Legnickiej Specjalnej Strefy
Ekonomicznej Podstrefa Legnickie Pole (umowa sprzedaży, najem lub dzierżawa i inne) lub dokumentu
wiarygodnie uprawdopodobniającego możliwość uzyskania takiego tytułu.
3. Oferty dotyczące przystąpienia do rokowań, oznaczone „Rokowania Podstrefa Legnickie Pole”
oraz „Nie otwierać przed dniem 31 lipca 2013 r., godz. 10.00”, należy składać w siedzibie Spółki
w terminie do dnia 31 lipca 2013 r. do godz. 9.45. Za datę złożenia oferty uważa się datę jej wpływu
do LSSE S.A.
4. Ocena przedsięwzięć gospodarczych, które mają być podjęte na terenie Strefy, objętych składanymi
do rokowań ofertami, będzie dokonana w oparciu o kryteria wyszczególnione w § 11 rozporządzenia.
5. Otwarcie składanych do rokowań ofert nastąpi w siedzibie Spółki - w dniu 31 lipca 2013 r. o godz. 10.00.
6. Zarządzający Strefą może odstąpić od rokowań z przyczyn podanych w §9 rozporządzenia, o czym
zawiadomi równocześnie wszystkich oferentów, podając uzasadnienie faktyczne i prawne.
7. Szczegółowych informacji na temat rokowań, jak również wyjaśnień dotyczących treści Specyfikacji
udzielają na piśmie lub telefonicznie pracownicy Zarządzającego Strefą (Departamentu Rozwoju)
tel. 76 727 74 98, 76 727 74 82.
8. Treść niniejszego ogłoszenia w języku polskim oraz angielskim została umieszczona na stronie internetowej
Zarządzającego Strefą pod adresem: www.lsse.eu
rozwoju własnej produkcji.
„Świeże” cła to nałożone
w czerwcu na produkty wykonane toluidyną (do produkcji
barwników, leków, pestycydów) oraz w styczniu na
glikol i glikol dietylenowy (do
produkcji płynów zapobiegających zamarzaniu).
Z taką polityką musi sobie radzić m.in. polska grupa Azoty.
— Około dwa lata temu Chiny
obłożyły cłami produkowany przez nas kaprolaktam.
W reakcji zdywersyfikowaliśmy eksport i przerzuciliśmy
się częściowo z dostawami
m.in. do Indii i na Tajwan. Dziś
Chiny mają dobrze rozwiniętą
własną produkcję kaprolaktamu i w zasadzie zmierzają ku
samowystarczalności — mówi
Grzegorz Kulik, rzecznik grupy Azoty.
w UE i Azji. Pamiętajmy o wymogach dotyczących kodeksu
pracy czy ochrony środowiska,
których np. chińskie firmy nie
muszą spełniać — mówi Stefan
Kamiński, prezes Krajowej
Izby Gospodarczej Elektroniki
i Telekomunikacji.
Od 2005 r. na wielkie inwestycje w Polsce zdecydowały się
LG (ponad 1 mld zł), Sharp,
Toshiba czy TPV. Dziś z Polski
pochodzi ponad połowa
telewizorów sprzedawanych
w Europie. Niestety, jesteśmy
w mniejszości krajów, którym
zależy na cłach. Już w 2007 r.
UE zniosła 44-procentowe cła
antydumpingowe na telewizory sprowadzane z Chin, Korei
Południowej, Malezji i Tajlandii.
Pozostało 14 proc.
Telewizory
Przepychanki z Chinami dotyczą też ceł na telewizory. I ta
przepychanka ma dla Polski
ogromne znaczenie.
— Od kilku lat są zakusy, by
urządzenia wielofunkcyjne, a takimi są dziś telewizory, objąć
zerowymi stawkami. Walczymy,
by tak się nie stało, bo wtedy
produkcja w Polsce przestanie
być opłacalna. To cło wyrównuje sytuację przedsiębiorców
Motoryzacja
W europejskich kuluarach
otwarcie mówi się o możliwości
wszczęcia przez Chiny postępowania przeciwko importowi
luksusowych europejskich
samochodów, co byłoby bolesne
dla wszystkich krajów UE,
choć najbardziej dla Niemiec.
W zeszłym roku niemieckie
koncerny sprzedały o 700 tys.
aut więcej w Chinach niż na
krajowym rynku.
REKLAMA
GROŹBA WISI
28589
Nida Spółka z Ograniczoną Odpowiedzialnością z siedzibą w Wólce Kosowskiej
informuje, że wprowadzona do obrotu
zabawka lala Bobas nie spełnia wymagań
określonych w rozporządzeniu Ministra
Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej
z dnia 14 listopada 2003 r. w sprawie
zasadniczych wymagań dla zabawek
(Dz. U. Nr 210, poz. 2045 ze zm.), z uwagi na
obecność w głowie lalki ftalany di (2-etyloheksylu) (DEHP), wpływającego szkodliwie
na funkcje rozrodcze i płodność. Powyższe ogłoszenie publikuje się w związku
z prowadzonym postępowaniem przed
Prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji
i Konsumentów.
10 PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
PulsFirmy
Wspieramy przedsiębiorców
także na firma.pb.pl
Egzekucja – sposób fiskusa
Podatki Fiskus ma znakomite wsparcie w przepisach, żeby szybko ściągnąć
należność. Wyda decyzję o natychmiastowej wykonalności i już może zająć
konto. Podatnik ma prawo się bronić, ale po egzekucji i przez długie lata
Iwona
Jackowska
[email protected] 22-333-99-99
Fiskus lubi sobie zostawiać na ostatnią chwilę przeprowadzenie kontroli u podatnika
i szybko wszcząć egzekucję, gdy stwierdzi
u niego zaległość. To sposób na wydłużenie terminu przedawnienia zobowiązania
podatkowego, co jest dopuszczalne przez
prawo — na dodatek nawet o tyle samo lat
co kończący się jego poprzedni okres. I w
niczym tego nie zmieni uchwała Naczelnego
Sądu Administracyjnego (NSA) z czerwca
br., podjęta w składzie siedmiu sędziów.
Informacja o egzekucji
NSA orzekł, że zastosowanie środka egzekucyjnego przerywa bieg terminu przedawnienia, o ile podatnik zostanie o zastosowaniu
tego środka powiadomiony przed upływem
Doręczenie pisma z US
Zgodnie z Ordynacją podatkową, pismo
z urzędu skarbowego powinno być skutecznie doręczone. Datą doręczenia jest
moment jego wpływu do przedsiębiorcy.
Potwierdza to np. pieczątka z datą przyjęcia przesyłki przystawiona w recepcji firmy
czy podpis domownika, który odbierze list.
Dla uznania, że podatnik został o czymś
powiadomiony, ważna jest data doręczenia, a nie wysłania pisma przez organ. Nie
ma znaczenia, czy adresat od razu otworzy kopertę i zapozna się z jej zawartością.
terminu przedawnienia (sygn. I FPS 6/12).
Potwierdził tym samym skutki egzekucji,
wynikające z art. 70 par. 4 ordynacji podatkowej. Nowością jest sprecyzowanie przez
sąd, kiedy podatnik powinien dowiedzieć się
o zajęciu przez urząd skarbowy np. rachunku bankowego, nieruchomości czy urządzeń
wykorzystywanych w prowadzonej działalności. Przepisy tego nie określają, wymagają jedynie, aby o tym poinformowano
podatnika, co w praktyce niejednokrotnie
następowało już po podjętych przez fiskusa
działaniach. Organy podatkowe bardzo często wszczynały postępowanie egzekucyjne
w grudniu, a informację o czynnościach egzekucyjnych podatnicy otrzymywali w styczniu, gdy upłynął okres przedawnienia.
Fiskus ma 5 lat na zbadanie prawidłowości
rozliczeń, w podatkach dochodowych musi
z tym zdążyć przed końcem grudnia ostatniego roku z okresu przedawnienia.
Nieświadom sytuacji przedsiębiorca dowiadywał się o wszystkim po fakcie, z zaskoczeniem przyjmując do wiadomości, że
nie tylko doszło do egzekucji, ale też przerwania biegu przedawnienia, co oznacza,
że zaczął on biec od nowa, na kolejne 5 lat.
— Według NSA, taki tryb postępowania
stawia podatnika w sytuacji niepewnej, narusza konstytucyjną zasadę zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez
nie prawa — mówi Amelia Górniak, doradca
podatkowy w Crido Taxand.
Uchwała NSA powinna zabezpieczyć
przedsiębiorców przed dotychczasowymi
praktykami, ale zbytnio im życia nie ułatwi.
W zasadzie sąd tylko zdyscyplinował skarbówkę, by wcześniej wysyłała listy.
— NSA postawił wymóg, aby informować o egzekucji przed upływem okresu
Dzięki przerwanemu
przedawnieniu urząd
„kupuje” sobie
więcej czasu
na sprawdzenie przedsiębiorcy.
Amelia Górniak
Crido Taxand
Faktoring dalej rośnie
Drugi kwartał faktorzy
zakończyli ze wzrostem
rzędu 16,84 proc.
Największe obroty mają
Raiffeisen Polbank,
Pekao Faktoring i ING
Commercial Finance.
Faktorzy zrzeszeni w Polskim
Związku Faktorów (PZF)
po drugim kwartale tego
roku odnotowali wzrost
o 16,84 proc. Wykupili wierzytelności o wartości 44 025,
68 mln zł. W pierwszym kwartale tego roku wzrost wynosił
niecałe 10 proc.
— Rynek faktoringu w Polsce
dynamicznie i nieprzerwanie
rośnie od 2008 r. co w kontekście zmian w otoczeniu ekono-
micznym jest ewenementem.
Wysokie tempo wzrostu rynku
dowodzi rosnącego zaufania
klientów do naszych usług
— twierdzi Mirosław Jakowiecki, przewodniczący komitetu wykonawczego PZF.
Jego zdaniem, klienci wybierają faktoring, bo zapewnia stabilne finansowanie
bieżącej działalności oraz zabezpieczenie przed ryzykiem
niewypłacalności kontrahentów i skutkami zatorów płatniczych. Do tego sprawdził się
zarówno w czasie koniunktury, jak i spowolnienia gospodarczego.
Można też zaobserwować,
że faktoring w Polsce systematycznie umacnia swoją pozycję — wskaźnik penetracji PKB
przedawnienia, ale nie wskazał, że przed zastosowaniem środka egzekucyjnego. Zatem
fiskus może zająć konto bankowe podatnika
28 grudnia, a poinformować go o tym nawet
30 grudnia — mówi Amelia Górniak.
Egzekucja może być wszczęta na podstawie decyzji ostatecznej albo nieostatecznej, której nadano rygor natychmiastowej
wykonalności. Takie decyzje zobowiązują
podatnika do zapłaty podatku, wraz z odsetkami. Gdy wydawana jest pierwsza decyzja po kontroli, podatnik może w ciągu
2 tygodni odwołać się do izby skarbowej, ta
natomiast ma 2 miesiące na przeprowadzenie postępowania. Wysokość zobowiązania
zakwestionowana w grudniu nie ma szans
na wyegzekwowanie w tym samym miesiącu. Dlatego, gdy organy podatkowe mają
zastrzeżenia np. do metodologii rozliczeń
przyjętych przez podatników (np. kosztów
działalności), często decyzje pokontrolne
opatrują rygorem natychmiastowej wykonalności. To pozwala na wszczęcie egzekucji, niezależnie od tego, czy mają one rację
co do zaległości przedsiębiorcy.
— Dzięki przerwanemu przedawnieniu
urząd „kupuje” sobie więcej czasu na sprawdzenie rozliczeń przedsiębiorcy, a dzięki egzekucji szybko ściąga pieniądze dla budżetu
— podkreśla Amelia Górniak.
Ponieważ wielokrotne przerywanie biegu przedawnienia jest dopuszczalne — co
stwierdził Trybunał Konstytucyjny w orzeczeniu z 21 czerwca 2011 r. — są przypadki,
że do dziś nie przedawniły się zobowiązania
z lat 90.
Kontrole na odległość
Dla podatnika, który zechce walczyć o swoje, okres dochodzenia własnych racji jest
niewspółmiernie długi w porównaniu
z działaniami fiskusa i trudny. Bieg przedawnienia jest przerywany tuż przed jego końcem, kiedy podatnik nie pamięta wielu
szczegółów związanych z dawnym zobowiązaniem. Czasami trzeba coś skonsultować
z kontrahentem, a dokumentów żądanych
przez fiskusa szukać w innej spółce.
— Podatnik może nawet nie wiedzieć,
że jest sprawdzany. Zdarza się, że organy
podatkowe badają np. rozliczenia w VAT za
2007 r., a za chwilę biorą pod lupę takie
same rozliczenia z kolejnego roku i wszczynają kolejną, czasem tylko kilkudniową
kontrolę polegającą na badaniu dokumentów z poprzedniego postępowania. Albo
najpierw u podatnika weryfikują zobowiązania w podatku dochodowym, ale przy
okazji zainteresują się fakturą VAT i potem
w siedzibie urzędu oceniają rozliczenia
tego podatku na podstawie informacji, do
których mieli dostęp w firmie kontrolowanego. Czyli może być tak, że decyzje
wydawane na chwilę przed końcem roku
są oparte na materiale zebranym w krótkim czasie, bez głębszej analizy — wyjaśnia
doradca z Crido Taxand.
Tymczasem, co do zasady, kontrola powinna odbyć się w siedzibie podatnika,
tak by miał on zapewniony czynny udział
w czynnościach. W siedzibie urzędu kontrola jest możliwa jedynie za zgodą podatnika, gdy ułatwi to przeprowadzenie
kontroli. Ale te wymagania często nie są
spełniane. Podatnik nie ma zapewnionego
czynnego udziału w takim postępowaniu
i np. szansy przedstawienia argumentów
na swoją korzyść. Mimo to, zanim dojdzie
do kontroli takiej decyzji przez sąd administracyjny, organ w tym czasie wyegze-
Firmy leasingowe zdecydują o VAT
w 2012 r. osiągnął już poziom
7,08 proc. Na najważniejszych
rynkach europejskich wynosi
9,5 proc.
Największy wolumen obrotów po II kwartale tego roku odnotował Raiffeisen Bank Polska
— 7,3 mld zł. Drugie miejsce
zajmuje Pekao Faktoring, z obrotami na poziomie 6,7 mld
zł. Na trzecim miejscu plasuje
się ING Commercial Finance,
którego obroty sięgają 5,6 mld
zł. Na czwartym miejscu jest
BZ WBK Faktor z obrotami ponad 4,7 mld zł. Cztery czołowe
firmy PZF obejmują prawie
60 proc. rynku. W związku
zrzeszone są 22 firmy faktoringowe, razem z HSBC Bank
Polska, który dołączył w ostatnim czasie. [SW]
Leasingobiorcy nie
muszą oddawać VAT, jeśli
firmy leasingowe nie
skorzystają z opłacalnego
dla nich wyroku TSUE
— zapowiada MF.
Jest już oficjalne stanowisko
Ministerstwa Finansów (MF)
w sprawie opodatkowania podatkiem od towarów i usług
(VAT) klientów firm leasingowych. Jak zapowiadaliśmy, minister szykował w tej
sprawie interpretację ogólną,
określająca skutki wyroku
Trybunału Sprawiedliwości
Unii Europejskiej (TSUE).
Uznał on, że firmy leasingowe
ubezpieczające leasingowane
urządzenia mogą tę usługę od-
dzielać od leasingu i nie płacić
VAT od takich polis.
Wydana właśnie ministerialna wykładnia potwierdza zapowiadane przez wiceministra finansów Macieja Grabowskiego
scenariusze. Jeden to taki, że
gdy firmy leasingowe odzyskają nadpłacony VAT, to leasingobiorcy muszą oddać ten podatek fiskusowi.
Taki może być skutek zdarzeń,
które poprzedziły wyrok TS UE.
Naczelny Sąd Administracyjny
(NSA) uchwalił, że VAT należy odprowadzić od obu usług.
Leasingobiorcy, otrzymując
faktury od leasingodawców, odliczali VAT od polis. Po wyroku
trybunału firmy leasingowe mogą
ubiegać się o jego zwrot. W takich
przypadkach powinny one wy-
stawić swoim klientom faktury
korygujące. A to oznacza, że leasingobiorcy powinni zapłacić
podatek, odliczony od wcześniejszych faktur. Interpretacja ogólna MF nie wyjaśnia, czy wtedy
należy też odprowadzić karne
odsetki.
Według wykładni, klienci
firm leasingowych nie będą
musieli odprowadzać podatku, gdy leasingodawca nie skorzysta z praw wynikających
z wyroku TSUE i nie wystąpi
o zwrot VAT. Jak zapewniono,
organy podatkowe nie zastosują wówczas art. 88 ust. 3a pkt 2
ustawy o VAT. Zgodnie z nim,
nie można odliczać podatku
wykazanego na fakturze, gdy
udokumentowana nią usługa
jest zwolniona z VAT. [IWA]
PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
WAŻNE DANE
W tym roku zbankrutuje 1157
firm — prognozuje KUKE. To będzie
oznaczało wzrost upadłości o ok.
32 proc. w ciągu roku. W samym
drugim kwartale tego roku upadło
228 firm, o 6,5 proc. więcej niż rok
temu, wynika z danych pochodzących z Monitora Sądowego
Rośnie
liczba
upadłości
i Gospodarczego. W samym
czerwcu opublikowano 85 orzeczeń o upadłościach. Największe
natężenie upadłości wystąpiło
w województwie zachodniopomorskim (2,43 proc.) i dolnośląskim (2,1 proc.), a najmniejsze
w lubelskim (0,83 proc.), opolskim
(0,97 proc.) i świętokrzyskim
(0,99 proc.). Jeśli chodzi o branże
— z największym natężeniem upadłości zmagały się firmy prowadzące
działalność związaną z kulturą,
rozrywką i rekreacją, budowlanka
oraz produkcja. W porównaniu
z czerwcem 2012 r. istotny spadek
na przedawnienia
kwuje podatek z niej wynikający, właśnie
poprzez wszczęcie egzekucji.
Zarzuty i skargi
Podatnik może podważać sposób egzekwowania zobowiązań podatkowych, wskazanych
w decyzji organu podatkowego.
Zarzuty do tytułu wykonawczego — podatnik może je złożyć w ciągu 7 dni od momentu
otrzymania tytułu wykonawczego wraz z zawiadomieniem o zajęciu. Zarzuty składa
się do organu egzekucyjnego — naczelnika urzędu skarbowego w przypadku podatków
dochodowych czy VAT, a do dyrektora Izby Celnej, gdy chodzi o akcyzę. Zarzucić można
np., że: zakwestionowany podatek został zapłacony, podatnik nie miał obowiązku jego
uiszczenia, błędnie wskazano osobę zobowiązaną (np. tytuł egzekucyjny wystawiono
na spółkę, zamiast na wspólników), egzekucja jest niedopuszczalna (to, co zajęto, nie
podlega egzekucji, np. opłata roczna użytkowania wieczystego), środek egzekucyjny
jest nadmiernie uciążliwy (podatnik wolałby zajęcie ruchomości, a nie konta bankowego). Istnieją jednak rozbieżności w ocenie, czy uchylenie tytułu wykonawczego niweluje
skutek w postaci przerwania biegu przedawnienia.
Skarga na czynności egzekucyjne — dotyczy czynności technicznych związanych
z prowadzoną egzekucją. Można w niej stwierdzić np., że zajęto zły rachunek bankowy.
Legalność samej egzekucji nie jest jednak podważana. Skarga ta nie ma wpływu na
bieg przedawnienia.
Nim sąd poprze podatnika
Podatnik może mieć zastrzeżenia zarówno
do merytorycznych ustaleń organów podatkowych, jak i postępowania egzekucyjnego.
To oznacza dwie ścieżki dochodzenia swoich racji. W przypadku egzekucji można złożyć zarzuty do tytułu wykonawczego, wskazując np., że podatek już zapłacono. Mimo
to, nawet jeśli urząd go uchyli, podatnik nie
ma pewności, czy doszło do przerwania terminu biegu przedawnienia, ponieważ zobowiązanie wynika z decyzji merytorycznej.
Równolegle podatnik ma prawo złożyć
odwołanie od takiej decyzji. Ta ścieżka
z reguły prowadzi na drogę sądową i zanim
ewentualnie podatnik wybroni swoje stanowisko, minie sporo czasu — najpierw 2, 3
lata, nim wyrok zapadnie w wojewódzkim
sądzie administracyjnym (WSA), a potem
kolejne dwa, gdy sprawa trafi do NSA.
Amelia Górniak podkreśla, że ponad jedna piąta decyzji organów skarbowych jest
przez sądy uchylana, ale nim podatnik się
tego doczeka, może utracić płynność finansową czy nieodwracalnie majątek firmowy.
Merytoryczny spór toczy się po zajęciu
rachunku bankowego czy ustanowieniu hipoteki na nieruchomościach podatnika. Jeśli
firma nie ma pieniędzy, egzekucja jest prowadzona ze środków trwałych, czyli maszyn
i urządzeń. Bywa, że przedsiębiorca nadal
z nich korzysta, ale nierzadko składnik majątku jest zlicytowany. Trudno go wtedy odzyskać. Bywa też, że traci on znaczenie dla
podatnika, bo np. zakończył działalność, również na skutek niekorzystnej decyzji fiskusa.
— Podatnicy mogą również wystąpić o odszkodowanie od skarbu państwa na drodze
cywilnoprawnej. Jednak takie postępowania
są czasochłonne i podatnicy rzadko się na
nie decydują — podkreśla doradca z Crido
Taxand.
Zabezpieczenie zobowiązania,
odsunięcie egzekucji
Po wydaniu decyzji podatnik może wystąpić do naczelnika urzędu skarbowego z wnioskiem o zabezpieczenie kwestionowanej kwoty. Jeżeli podatnik spełni wszystkie wymogi
formalne oraz określi dopuszczalną formę zabezpieczenia przewidzianą w ordynacji
podatkowej, organ powinien wniosek przyjąć. Jest 7 możliwości złożenia zabezpieczenia,
w tym zastaw rejestrowy, gwarancja bankowa lub ubezpieczeniowa lub uznanie kwoty na
rachunku depozytowym organu podatkowego.
Fiskus również może zabezpieczyć wierzytelność, występując z wnioskiem o hipotekę
przymusową lub zastaw skarbowy. W przypadku hipoteki lub zastawu skarbowego zobowiązanie nie przedawnia się i urząd raczej nie prowadzi egzekucji. Zabezpieczenia takie są
uciążliwe, bo podatnik ma wierzyciela, którym jest urząd skarbowy, np. na nieruchomości. Przedsiębiorca zyskuje jednak czas na prowadzenie sporu, odsuwa moment zapłaty
podatku. Wpis do hipoteki może uchronić przed zachwianiem płynnością, które grozi w razie
zajęcia rachunku bankowego, gdy fiskus postanowi o egzekucji. Gdy godzi się na hipotekę,
z reguły nie sięga po środki egzekucyjne, gdyż interes fiskalny ma już zabezpieczony.
zobowiązanie zostanie automatycznie
przedawnione. Nie ma przepisów, które by o tym rozstrzygały w przypadku
uchylenia decyzji, będącej podstawą egzekucji.
— W tej sprawie panują rozbieżne stanowiska. Według jednego poglądu uchylenie
decyzji oznacza, że również egzekucja była
bezprawna, a więc nie ma mowy o prze-
Co z przedawnieniem
Wygrana sprawa wcale nie oznacza, że
zakwestionowane wcześniej przez urząd
rwaniu przedawnienia. Według innego,
czynności egzekucyjne były skutecznie
przeprowadzone, w związku z tym doszło do przerwania biegu przedawnienia.
Rozdźwięk w tej sprawie jest przedmiotem
wielu sporów — mówi Amelia Górniak.
Jej zdaniem, byłby dobry przedmiot
kolejnej uchwały sądu, biorąc pod uwagę
daleko idące skutki dla podatnika.
natężenia upadłości można zaobserwować w branży związanej z wytwarzaniem i przetwarzaniem koksu
i rafinacji ropy naftowej (0 proc. wobec 2,43 proc.), tekstyliami i odzieżą
(0,96 proc. wobec 1,98 proc.) oraz
poligrafią i reprodukcją (0,95 proc.
wobec 3,69 proc.). [SW]
Przedsiębiorca w trasie,
dieta do kosztów
Diety na własne podróże
służbowe przedsiębiorcy
mogą być zaliczone do
kosztów prowadzonej
działalności tylko
w limitowanej wysokości.
Jeżeli usługi świadczone przez
podatnika są wykonywane w ramach odbywanych przez niego
podróży służbowych, to może
on zaliczyć do kosztów uzyskania przychodów wartości diet
za czas tych wyjazdów — uznał
dyrektor Izby Skarbowej (IS)
w Łodzi w indywidualnej interpretacji podatkowej (sygn.
IPTPB1/415-159/13-4/KO).
Jednocześnie przypomniał, że
zgodnie z art. 22 ust. 1 ustawy
o podatku dochodowym od
osób fizycznych (PIT), kosztami
podatkowymi, z wyjątkami, są
takie, które poniesiono w celu
osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia
ich źródła. Ponadto muszą być
one udokumentowane.
O interpretację wystąpił
przedsiębiorca, który prowadzi
działalność gospodarczą opodatkowaną PIT według skali podatkowej. Wykonuje on usługi
remontowe, załadunkowe i rozładunkowe na barkach pływających po rzekach i kanałach czterech krajów Unii Europejskiej.
W planach miał też świadczyć
takie usługi dla armatora holenderskiego.
Podatnik ten wyjeżdża z miejsca zamieszkania, będącego jednocześnie siedzibą działalności
gospodarczej, do miejsca, w którym cumuje barka klienta, wykonuje tam zlecone usługi przez
kilka tygodni, a następnie wraca
do swojego miejsca zamieszkania. W związku z tym pytał, czy
za cały okres takiej podróży, od
wyjazdu z domu aż do powrotu,
30
zł Tyle wynosi od marca br.
dieta za dobę podróży służbowej w kraju (wzrosła o 7 zł).
przysługuje mu prawo zaliczania do kosztów podatkowych
diet przewidzianych w rozporządzenia ministra pracy i polityki społecznej z 29 stycznia
2013 r. w sprawie należności
przysługującym pracownikom
zatrudnionym w państwowych
lub samorządowych jednostkach sfery budżetowej z tytułu
podróży służbowej.
Przedsiębiorca uważał, że ma
takie prawo. Dyrektor łódzkiej
izby potwierdził, zaznaczając, że
to wynika z art. 23 ust. 1 pkt 52
ustawy o PIT. Przepis ogranicza
wysokość kosztów podróży służbowych zaliczanych do kosztów
podatkowych do określonego limitu. Jest nim wartość diet wskazana we wspomnianym rozporządzeniu. W ocenie organu
podatkowego wyjazdy związane
ze świadczonymi przez wnioskodawcę usługami należy uznać za
podróże służbowe, do których
odwołuje się wspomniany art.
23 ust. l pkt 52. Dyrektor IS
stwierdził, że dyspozycja zawarta w tej regulacji nie ogranicza
kręgu objętych nią podmiotów
ze względu na rodzaj i miejsce
wykonywania czynności w ramach prowadzonej działalności
gospodarczej. Dlatego za podróż
służbową należy uznać bezpośrednie wykonywanie przez
przedsiębiorcę zadań związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej w kraju i poza
jego granicami. [IWA]
warsztaty
prawo
eksperci
wiedza
wyzwania
inspiracje
ludzie
konferencje
praktycy
kompetencje
perspektywy
klienci
doświadczenie
zarządzanie
case studies
cele
dyskusje
biznes
trendy
X Najlepsi eksperci i praktycy
orzecznictwo
rozwiązania
coaching
analizy
badania
rozwój
opinie
rynek
sympozja
kongresy
sukces
REKLAMA
przykłady
11
X Najważniejsze zagadnienia i problemy
X Najświeższe trendy
X Najnowsze rozwiązania
konferencje.pb.pl
Masz pytanie? Zadzwoń lub napisz: 22 333 97 77, [email protected]
12 PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
86,45
PulsFirmy
tys. Tyle umów o dofinansowanie zostało
podpisanych z polskimi odbiorcami unijnej
pomocy od uruchomienia programów do
7 lipca. Oznacza to, że budżet na lata 2007-13
został wykorzystany w 86,5 proc. [SACH]
Timago nie liczy tylko na r
Pomysł na biznes Rozwój producentów sprzętu
rehabilitacyjnego na naszym rynku hamuje skostniały
system refundacyjny. Timago poszło więc do Europy
Sylwia
Wedziuk
[email protected] 22-333-97-28
Nie tylko polska żywność jest za granicą
w cenie. Europa chętnie importuje też
z Polski sprzęt rehabilitacyjny i ortopedyczny. Timago International Group, wytwórca i dostawca takiego sprzętu, swoje
produkty eksportuje do Niemiec, Czech,
Belgii, Bułgarii, Rumunii, Francji oraz na
Słowację, Litwę i Łotwę. Maksymalnie za
kilkanaście lat chce być obecny w całej
Europie. W Polsce każdy z ponad tysiąca stałych odbiorców codziennie coś
w Timago zamawia.
Skostniały system
Brzmi korporacyjnie. Jednak Timago to
mała firma, która zatrudnia zaledwie 15
osób. Powstała 16 lat temu, ale w branży rehabilitacyjnej działa tylko kilka lat,
od 2006 r. Jej obrót sięga 20 mln zł. Zysk
utrzymuje się w granicach kilkunastu
proc. obrotu. Co roku Timago rośnie średnio o 20 proc. W ciągu kilku lat planuje
podwojenie obrotów.
Branża jest perspektywiczna — społeczeństwo się starzeje i żyje coraz dłużej,
a więc zapotrzebowanie na sprzęt rehabilitacyjny i pomocniczy jest i będzie coraz
większe.
Są też jednak przeszkody. Firmom,
które w tym kierunku chciałyby się
rozwijać, wiąże ręce i podcina skrzydła
skostniały system refundacyjny. 70 proc.
produktów Timago wprowadzanych jest
do refundacji. Użytkownikami sprzętu
są pacjenci, którym lekarz zaleca korzystanie z danego wyrobu. Nabywają go
w specjalistycznych sklepach zaopatrzenia medycznego, które świadczą usługi
na podstawie rozporządzenia limitowego
Ministerstwa Zdrowia w zakresie świadczeń gwarantowanych z publicznych pieniędzy. W związku z tym problemów jest
co nie miara.
— Przede wszystkim NFZ zdecydowanie za mało pieniędzy przeznacza na ten
cel — 700 mln zł, czyli zaledwie 1 proc.
swojego budżetu. Dlatego limity na poszczególne produkty refundowane są
bardzo niskie i nie zmieniły się od wielu
lat, nawet o wartość inflacji, choć przecież zmieniły się zupełnie realia, jeśli chodzi o technologię — tłumaczy Adam Jany,
prezes Timago.
Skutek jest taki, że np. na wózek inwalidzki można dostać 800 zł refundacji,
ale wózek za 800 zł niekoniecznie spełni
potrzeby chorego. A służyć ma przez pięć
lat. Na taki czas przysługuje. Dopiero po
tym okresie NFZ może przyznać kolejny.
— Różnice między kosztami produkcji
i realnymi cenami produktów a kwotą
refundacji bywają ogromne. Jeśli koszt
produkcji specjalistycznego sprzętu wynosi 2500 zł a NFZ na ten cel przeznacza
1800 zł, to bardzo często zdarza się, że pacjenta nie stać na dopłacenie różnicy z własnych pieniędzy — zauważa Adam Jany.
Limity na
poszczególne
produkty
refundowane
są bardzo
niskie i nie
zmieniły się
od lat, nawet
o wartość
inflacji, choć
zmieniły
się zupełnie
realia, jeśli
chodzi
o technologię.
Adam Jany
prezes Timago
Jeden i pół procent więcej
Zdaniem prezesa Timago, jest coraz
więcej produktów, których nie ma szans
Audyt wzorniczy w dolnośląskim
Wzornictwo to element
budowania przewagi
konkurencyjnej
— eksperci podpowiedzą
dolnośląskim firmom, jak
mogą wzmocnić ofertę.
Urząd Marszałkowski Województwa Dolnośląskiego
w partnerstwie z Gminą
Wrocław i Akademią Sztuk
Pięknych im. Eugeniusza
Gepperta we Wrocławiu rozpoczynają wzornicy audyt
technologiczny (w ramach
Dolnośląskiej Sieci Wzornictwa
Przemysłowego). Projekt jest
współfinansowany z pieniędzy unijnych, z Programu
Operacyjnego Kapitał Ludzki.
Inicjuje przepływ wiedzy
z uczelni do przedsiębiorstw,
ma też na celu przekonanie
właścicieli firm, że świadome
wykorzystanie wzornictwa
może pociągać za sobą wymierne korzyści ekonomiczne.
W praktyce projekt, poza
częścią informacyjno-edukacyjną, podzielony został na trzy
podstawowe działania: wstępny
audyt internetowy, wzorniczy
audyt technologiczny oraz
wdrożenia wzornicze w przedsiębiorstwach. Przy czym internetowy audyt wstępny jest
powszechnie dostępny, a udział
w nim nie stanowi pomocy publicznej. Uczestnictwo w kolejnych etapach jest bezpłatne
w ramach pomocy de minimis. W związku z wymogami
formalnymi programu, udział
w nim mogą wziąć jedynie firmy posiadające siedzibę lub
oddział w woj. dolnośląskim.
Szczegóły dotyczące audytu
oraz regulamin i formularze
zgłoszeniowe można znaleźć
na stronach internetowych
partnerów inicjatywy lub na
stronie samego projektu: siec.
asp.wroc.pl. [ANB]
8.07
Tego dnia ruszyły wzornicze
audyty technologiczne. To
jedno z narzędzi Dolnośląskiej
Sieci Wzornictwa
Przemysłowego oferowane
przedsiębiorcom z regionu.
wytworzyć za kwotę, która zmieściłaby
się w istniejących limitach. Albo choć za
bardzo od nich nie odbiegała. O innowacyjności i ulepszeniach już nie wspominając. A Timago ma pomysły na innowacje, gdyby tylko można było znaleźć na
to finansowanie.
— Naszym zdaniem, sytuację na
tym rynku poprawiłoby podniesienie
budżetu na rehabilitację nawet tylko
o 1,5 proc.— mówi Adam Jany.
Wodze wyobraźni odnośnie do tworzenia innowacyjnych produktów, spełniających wymagania pacjentów, ogranicza
również lista wyrobów refundowanych
określona przez NFZ. Nie aktualizowano
jej od 2004 r.
— Rozporządzenie zawierające tę listę
wykorzystuje nawet archaiczne słownictwo stosowane w latach 80. Ministerstwo
Zdrowia od lat zastanawia się, jak ją dopasować do obecnych realiów — ubolewa
Adam Jany.
Made in China
Mimo tych problemów firma prężnie się
rozwija. Pomaga w tym m.in. produkcja
w Chinach, co znacznie obniża koszty.
— Gdybyśmy robili to w Polsce, nasze
produkty byłyby automatycznie o 2030 proc. droższe, przez co stalibyśmy się
niekonkurencyjni — mówi Adam Jany.
Pomaga także sprawna logistyka.
Timago swoje produkty składuje w magazynie w Zabrzu (3 tys. mkw. na samą
rehabilitację), zlokalizowanym przy węzłach komunikacyjnych — autostradzie A1
i A4. Dzięki temu może gromadzić dużo
sprzętu, ale przede wszystkim szybko go
PODCIĘTE SKRZYDŁA: Jeden
procent budżetu NFZ na rehabilitację
to trochę za mało. Producenci sprzętu
nie mogą przez to rozwinąć skrzydeł.
— Naszym zdaniem, sytuację na
tym rynku poprawiłoby podniesienie
budżetu na rehabilitację nawet tylko
o 1,5 proc. — twierdzi Adam Jany,
prezes Timago International Group.
[FOT. TR]
dostarczać. Nie bez powodu klientami firmy w 90 proc. są małe, rodzinne przedsiębiorstwa, prowadzone w formie jednoosobowych działalności. Timago dostarcza im
towar małymi, ale częstymi partiami.
— U nas zawsze mają pewność, że dostaną produkt na czas — zapewnia Adam
Jany.
I kolejna rzecz — finansowanie.
— Klientom wystawiamy faktury z odroczonym terminem płatności i wydajemy
towar. Ten trafia od razu do pacjenta, ale
nasz klient dopiero pod koniec każdego
miesiąca składa wnioski refundacyjne
do NFZ od klientów, którzy się do nich
Złap kontrakt
Zielone firmy mają zaproszenie do Malezji
O
d 11 do 13 października w Kuala Lumpur
odbędą się Międzynarodowe Targi Zielonych
Technologii i Produktów Ekologicznych IGEM.
Organizowane przez Malezyjskie Ministerstwo
Energii, Zielonych Technologii i Wody wydarzenie
zgromadzi firmy działające w sektorach energii
i energooszczędności, ekologicznych materiałów
konstrukcyjnych, produktów ekologicznych
i związanych z nimi usług. Zagraniczne firmy
mogą 10 października spotkać się z malezyjskimi
dostawcami. Rząd Malezji zapewnia im bezpłatne
zakwaterowanie (maksymalnie 3 noce/4 dni od 9
do 12 października 2013 r.) oraz transfery lokalne,
w tym z/na lotnisko.
— Na zgłoszenia firm czekamy do 16 sierpnia. Należy
wypełnić udostępniany przez nas formularz, podając
konkretne produkty i technologie — mówi Agnieszka
Szweda z MATRADE, sekcji handlowej Ambasady
Malezji. [MAG]
WAŻNA DATA
16.08
Do tego dnia firmy mogą
zgłaszać się do udziału
w Międzynarodowych
Targach Zielonych
Technologii i Produktów
Ekologicznych IGEM.
Kontakt:
Agnieszka Szweda
tel.: 22 222 1772
e-mail: [email protected]
matrade.gov.my
PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
PODATKI
Aktualizacja
danych przez
internet
Osoby, które nie prowadzą
działalności gospodarczej, nie
muszą już osobiście w urzędzie
skarbowym aktualizować swoich
danych identyfikacyjnych,
potrzebnych dla celów rozliczeń
podatkowych. Od tego miesiąca
można to zrobić elektronicznie,
w systemie e-Deklaracje, za
pośrednictwem składane
są m.in. roczne zeznania.
Do aktualizacji służy zgłoszenie
ZAP-3, przeznaczone dla osób
nieprowadzących działalności
gospodarczej i zarazem
niebędących zarejestrowanymi
refundację
podatnikami VAT ani też
płatnikami podatków i składek
ZUS. Formularz ten służy
do zaktualizowania adresu
zamieszkania, danych
kontaktowych (numeru
telefonu, poczty elektronicznej)
oraz informacji dotyczących
13
osobistego rachunku
bankowego osób, które nie
posługują się już Numerem
Identyfikacji Podatkowej (NIP).
W ich przypadku od ponad
roku jedynym numerem
identyfikacyjnym jest PESEL.
[IWA]
Wakacyjna szkoła
dla przedsiębiorców
Planujesz rozszerzyć
swój biznes o internet?
Potrzebną wiedzę
zdobędziesz podczas
Letniej Szkoły
e-Commerce.
Kraków, Wrocław i Warszawa
to miasta, w których będą
się odbywały zajęcia Letniej
Szkoły
e-Commerce.
Przedsięwzięcie przeznaczone jest dla przedsiębiorców,
którzy chcieliby wprowadzić
swoją działalność do internetowej sieci. Wiedzą podzielą
się z nimi praktycy działający
od wielu lat w branży e-handlu. Poruszą oni kwestie m.in.
zastosowania technologii w e-commerce, efektywnej sprzedaży, szeroko pojętej obsługi
e-klienta i marketingu on-line
w e-commerce.
Wakacyjna szkoła jest skierowana do przedstawicieli
różnych branż — w związku
z tym zajęcia podzielone będą
na dwie grupy: w pierwszej
znajdą się przedstawiciele
branż FMCG, mody i sportu,
natomiast w drugiej elektroniki
oraz sektora dom i ogród.
— Wybraliśmy takie gałęzie
handlu, bo dostrzegamy ich
olbrzymi potencjał dla branży
e-commerce. Bardzo wiele firm
działa prężnie na rynku offline, a nie prowadzi sprzedaży
czy nie świadczy usług w sieci.
Klienci stawiają coraz wyższe
wymagania i obecność w internecie zaczyna być oczywistością. Dla przedsiębiorców jest
to sygnał, że należy się rozwijać
i przenosić swoją działalność
do sieci, a dla nas, że istnieje
rzeczywista potrzeba ich edukowania — mówi Patrycja Sass-
-Staniszewska, dyrektor biura
e-Commerce Polska.
Zajęcia będą się odbywać
raz w tygodniu (przez cztery
tygodnie). Każde spotkanie
będzie dotyczyło innego bloku tematycznego. Pierwsze
skupi się na technologii w e-commerce i kwestiach operacyjnych (e-logistyka, wysyłka
zamówień), natomiast drugie
— na roli marketingu on-line
w zachęceniu konsumenta do
e-sklepu. Trzeci tydzień jest poświęcony sprzedaży (głównie
zagadnieniu rozszerzenia kanału sprzedaży o internet), a w
ostatnim bloku zostaną omówione aspekty prawne przy
rozpoczęciu biznesu on-line.
Więcej o projekcie można
dowiedzieć się telefonicznie
pod nr: 500-390-172 lub pisząc
na e-maila [email protected] [SACH]
Lawina wniosków o dotacje
zgłosili. Jeśli tylko wszystko jest wypełnione poprawnie — podpisy wyraźne,
przecinki we właściwych miejscach, NFZ
zwraca pieniądze po 14 dniach od otrzymania wniosku. W związku z tym my od
momentu wydania towaru do zapłaty
czekamy realnie do 60 dni — tłumaczy
Adam Jany.
Cała Europa
Ograniczenia na polskim rynku to jeden z powodów, które skłoniły Timago
do wyjścia za granicę. Systemy ochrony
zdrowia w Europie są różne i też mają
swoje ograniczenia, ale to był dobry krok.
— Europa nasze produkty docenia, bo
są tańsze, a ich jakość niczym nie odbiega
od tych tworzonych lokalnie — zapewnia
Adam Jany.
Stąd też apetyt na sięganie coraz dalej.
— W przyszłości chcemy swoim zasięgiem obejmować całą Europę — mówi
prezes firmy.
W najbliższych planach kierowane
przez niego przedsiębiorstwo ma też rozwój nowych produktów. Już teraz funkcjonuje ich prawie 200 rodzajów, a ostatnio
asortyment powiększył się o całą linię
refundowanych produktów z zakresu ortopedii miękkiej.
W konkursie o granty
na rozwój biznesu
stanęło 535 firm.
Wartość ich projektów
dziesięciokrotnie
przekracza
budżet naboru.
W piątek Mazowiecka
Jednostka Wdrażania Programów Unijnych (MJWPU) zakończyła przyjmowanie wniosków o dotacje z działania 1.5
„Rozwój przedsiębiorczości”.
O dofinansowanie w kwocie maksymalnie 750 tys. zł
mogły starać się tylko mikroi małe firmy. Projekty złożyło
REKLAMA
7ARSZTATY7!24/i#)+/20/2!#9*.%
*AKZBUDOWAÂDOBR•REPUTACJÆFIRMYJAKZWYCIƛYÂIOSI•GN•ÂSUKCESà
WRZExNIARHotel Polonia Palace, Warszawa
X #ZYMS•WARTOxCIKORPORACYJNEIDLACZEGOS•TAKWA›NYMELEMENTEM
TO›SAMOxCIFIRMY*AKJEWYBRAÂISKUTECZNIEWDRO›YÂ
X *AKWARTOxCIKORPORACYJNEPOMAGAJ•ZARZ•DZAÂKRYZYSEM
X *AKIEWARTOxCIS•NAJWA›NIEJSZEDLAPOLSKICHIxWIATOWYCHFIRM
rNAJLEPSZEPRZYKADYZRYNKUà
Organizator
7IÆCEJINFORMACJIPENYPROGRAMORAZFORMULARZZGOSZENIOWYrKONFERENCJEPBPL
-ASZPYTANIE:ADZWOÍLUBNAPISZSZKOLENIA PBPL
łącznie 535 przedsiębiorców.
Wnioskują oni o 210 mln zł
dofinansowania, tymczasem
w puli naboru jest dokładnie
dziesięć razy mniej — 21 mln zł.
Teraz oceną projektów zajmą
się eksperci z MJWPU.
Dotacje pójdą na projekty
realizowane wyłącznie na terenie województwa mazowieckiego. Przyznane dofinansowanie można będzie przeznaczyć
m.in. na zakup środków trwałych oraz wartości niematerialnych i prawnych związanych
z utworzeniem nowej firmy
lub rozbudową istniejącej.
Projekty mogą obejmować
także wprowadzenie nowych
produktów lub nowoczesnego
wyposażenia niezbędnego do
biznesu i prac inwestycyjnych.
Do tej pory MJWPU przydzieliła unijne dofinansowanie
dla prawie 1,9 tys. projektów.
Przedsiębiorcy zdobyli tą drogą
prawie 1,1 mld zł wsparcia.
Sylwester Sacharczuk
[email protected] 22-333-98-54
21
mln zł Jest do wzięcia na
rozwój biznesu na Mazowszu.
Firmy wnioskują o 210 mln zł.
14
PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
Lokale&Grunty
BIURA
Ochota Office Park
ma nowego właściciela
Grupa Adgar kupiła od firmy Mahler Project International
warszawski kompleks biurowy Ochota Office Park przy
Alejach Jerozolimskich 181. Umowa obejmuje sprzedaż
działki o powierzchni prawie 36,5 tys. mkw. i trzech budynków o łącznym metrażu 40 tys. mkw., a także parkingu na
1 tys. samochodów. Na razie kompleks jest wynajęty
w około 20 procentach. Wśród najemców znajdują się m.in.:
Anwim, Covidien Polska, Garmin Polska, Geodis Logistics
Polska, Wydawnictwo Prawnicze LexisNexis, bank Pekao
i UPS. To już kolejna inwestycja grupy Adgar w Warszawie.
Spółka ma już w portfelu nieruchomości budynki Adgar
Plaza, Adgar Business Centre, Adgar Business Centre II,
Centrum Konferencyjne Adgar Plaza i BMW Inchcape. [MCH]
MIESZKANIA
Kolejny etap Osiedla Królewskiego
w sprzedaży
Spółka Robyg rozpoczęła sprzedaż 140 mieszkań, które powstaną w drugim etapie Osiedla Królewskiego w warszawskim Wilanowie. Klienci mają do wyboru lokale o powierzchni od 30 do 130 mkw. Ceny za mkw. zaczynają się od 5,1 tys.
zł. Ponadto firma uzyskała pozwolenie na budowę I etapu
Osiedla Królewskiego, w którym powstanie 115 lokali
o metrażach od 28 do 122 mkw. W całej inwestycji
natomiast deweloper wybuduje około 700 mieszkań.
Osiedle Królewskie to czwarta inwestycja grupy Robyg
w warszawskim Wilanowie. [MCH]
CENTRA HANDLOWE
Nowe wnętrze CHR Galaxy
Po ponad rocznej modernizacji wnętrze centrum handlowo
rozrywkowego Galaxy w Szczecinie zyskało nowe oblicze.
W obiekcie dominują teraz jasne barwy, wymieniono około
13 tysięcy mkw. okładzin ściennych i podłogowych i zamontowano 2 tysiące LED-owych lampek. Głównym punktem
renowacji stała się budowa 21-metrowej fontanny. Remont
obiektu kosztował około 10 mln zł. [MCH]
Hochtief buduje w Piekarach Śląskich
Krakowski Oddział Hochtief Polska rozpoczął budowę centrum handlowego Marcredo Center Piekary Śląskie, którego
inwestorem jest spółka elbfonds Development. Będzie to
jednopiętrowy budynek o powierzchni 8,5 tys. mkw. Znajdą
się w nim m.in.: supermarket spożywczy, market budowlany,
sklep RTV/AGD, sklepy odzieżowe, drogeria, lokale usługowe
, gastronomiczne i sklepy z wyposażeniem wnętrz.
Będzie też stacja benzynowa. Klienci centrum będą mieli
do dyspozycji 270 miejsc parkingowych. Zakończenie
budowy zaplanowano na grudzień 2013 r. [MCH]
Nowe władze SSO
Stowarzyszenie na
Rzecz Systemów
Ociepleń (SSO) wybrało
nowe władze. Prezesem
został Jacek Michalak,
reprezentujący Grupę
Atlas.
Nowy prezes z branżą budowlaną związany jest od 1996 r.
W spółce Atlas pracuje od
października 2007 r. jako
wiceprezes ds. rozwoju. Jest
zastępcą przewodniczącego
Komitetu Technicznego nr
184 ds. klejów i ekspertem
w Komitecie Technicznym
Europejskiego Komitetu
Normalizacyjnego CEN/TC 67.
Jest doktorem nauk chemicznych, absolwentem Wydziału
Chemicznego Politechniki
Łódzkiej. Odbył staże naukowe w Instytucie Chemii
Fizycznej Uniwersytetu we
Fryburgu (Szwajcaria) oraz
na Wydziale Chemicznym
The Ohio State University
w Columbus (USA).
Funkcje wiceprezesów objęli Piotr Ciborowski (Henkel
Polska) i Ryszard Rówiński
(Sto-ispo). W skład nowego
zarządu weszli także Kamil
Kiejna (Polskie Stowarzyszenie
Producentów Styropianu),
Rafał Adamczyk (Ejot Polska)
i Waldemar Pilczek (Caparol
Polska). Komisją Rewizyjną
SSO kierować będzie, przez
kolejną już kadencję, Anna
Śpiewak (Austrotherm). Z kolei szefem Komisji Technicznej
od 2005 r. jest Mariusz Garecki
(Henkel Polska). [MAS]
Trudne negocjacje
za drzwiami galerii
Centra handlowe Podpisując umowę najmu
negocjować można nie tylko czynsz.
Warto też zadbać o inne zapisy, bo będą
obowiązywały najemcę przez kilka lat
Marta
Sieliwierstow
[email protected] 22-333-98-60
Na początku kształtowania się rynku handlowego w Polsce mali najemcy, podpisujący długoletnie umowy najmu w centrach
handlowych, nie zawsze mieli świadomość
z czym wiążą się takie umowy i jak trudno
jest z nich zrezygnować przed upływem czasu, na jaki zostały zawarte. Jeszcze kilka lat
temu głośne były spory z właścicielami lub
zarządcami galerii handlowych a najemcami. Teraz, na szczęście, takich sytuacji jest
coraz mniej. Sprzyjają temu m.in. działania
Polskiej Rady Centrów Handlowych, która
opracowała Kodeks Dobrych Praktyk z zaleceniami dla wynajmujących i najemców,
jak i Polskiego Stowarzyszenia Najemców
Powierzchni Handlowych, które organizuje
szkolenia i seminaria dla najemców.
Nie tylko czynsz
Największym problemem umów najmu jest
ich jednostronność — kiedy wynajmujący
niemal z dowolnego powodu może rozwiązać umowę, a najemca nie może się wycofać, nawet kiedy ma problemy finansowe.
— Standardowe umowy najmu zwykle
uwzględniają wiele sytuacji, w których wynajmujący może rozwiązać umowę najmu
bez wypowiedzenia. PRCH zaleca wprowadzenie do umów najmu zapisów, które dopuszczają wcześniejsze rozwiązanie umowy
w określonych przypadkach również przez
najemcę. Jednak to od determinacji najemcy, jego pozycji na rynku, umiejętności
i doświadczenia zależy czy te zapisy zostaną
dodane do umowy najmu — wyjaśnia Anna
Szmeja-Kroplewska, dyrektor generalna
Polskiej Rady Centrów Handlowych.
Precyzyjne ustalenie obowiązków wynajmującego, pisemne określenie stanu
technicznego wynajmowanego lokalu oraz
dokładne spisanie protokołu zdawczo-odbiorczego to jedne z podstawowych elementów — obok warunków finansowych
— o jakie powinni zadbać najemcy. Warto,
aby w umowie znalazły się zapisy dotyczące
standardów technicznych wynajmowanego
lokalu i obowiązku wynajmującego do usunięcia ewentualnych usterek w określonym
terminie. Ważne, aby w umowie znajdował
się także zapis dotyczący rękojmi, czyli odpowiedzialności wynajmującego za wady
lokalu. Zapisy te dają najemcy prawo do
późniejszych roszczeń.
WARTO ROZMAWIAĆ: Częstym powodem konfliktów między najemcami a wynajmującymi
jest brak komunikacji i zrozumienia. Zarówno najemcy, jak i wynajmujący mają swoje
ograniczenia, dopiero ich zrozumienie ułatwia negocjacje. [FOT. ROB]
— W umowie najmu należy określić
dokładne standardy wynajmowanego
lokalu, czyli m.in. jego położenie w centrum handlowym, wielkość, wyposażenie systemowe, instalacje wykonywane zarówno przez wynajmującego, jak
i najemcę. Później na podstawie tych
zapisów przy odbiorze lokalu spisywany jest protokół odbioru. W protokole
należy spisać wszystkie usterki lokalu
w odniesieniu do określonych wcześniej
standardów. W przypadku stwierdzenia
istotnych wad, które uniemożliwiają
korzystanie z lokalu lub jego adaptację,
najemca może odmówić odbioru i wyznaczyć wynajmującemu termin na usunięcie tych wad — mówi Anna Jarosińska-Kołakowska, radca prawny.
Wpływ rynku
O tym, ile i jakie warunki uda się najemcy
wynegocjować, często decyduje sytuacja na
rynku i kondycja danego dewelopera.
— Ostatnio większość najemców domaga się, aby wynajmujący, szczególnie dotyczy to nowych centrów, ponosił koszty
tzw. fit-outu, czyli wyposażenia sklepu.
Nie są to małe koszty, bo przykładowo
od około 150 EUR/mkw. do, w przypadkach szczególnie pożądanych najemców, ponad 1 tys. EUR/mkw. To oznacza
znaczne podniesienie kosztów inwestycji. Oczywiście takie warunki są możliwe
wyłącznie na rynku najemcy — podkre-
śla Janusz Gutowski z Polskiej Federacji
Rynku Nieruchomości.
W czasach, kiedy banki niechętnie kredytują budowy nieruchomości komercyjnych,
deweloperom zależy na szybszym podpisywaniu umów i dzięki temu łatwiej z nimi negocjować. Nie dotyczy to jednak najlepszych
projektów w dobrych lokalizacjach.
— Długie cykle budowy nieruchomości
handlowych powodują, że deweloperzy
często decydują się na budowę w okresie hossy, a oddają inwestycję do użytku
gdy ta już mija. Z kolei handlowcy w hossie chętnie podpisują długie umowy, a w
przypadku atrakcyjnych lokali zgadzają
się na restrykcyjne zapisy dotyczące
gwarancji zapłaty, sztywnych terminów,
wysokich ubezpieczeń, indeksacji, raportowania obrotów, udziału w marketingu.
Przy dekoniunkturze wynajmujący chce
podpisać umowę najmu za wszelka cenę,
byle wykazać się przed bankiem i nie mieć
zbyt wielu pustych powierzchni. Godzi się
więc na niższe czynsze, mniej restrykcyjne
gwarancje, krótsze terminy z możliwością
wcześniejszej rezygnacji z najmu — wyjaśnia Janusz Gutowski.
Zostawienie miejsca na negocjacje już
w trakcie obowiązywania umowy może się
okazać korzystne dla obu stron, bo podpisując umowę na pięć lat, trudno ocenić jak
w tym czasie zmieni się sytuacja na rynku
i kto znajdzie się w korzystniejszym położeniu — najemcy czy wynajmujący.
PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
KOMENTARZ
Zdążyć przed
rekomendacją S
ZBIGNIEW JUROSZEK
prezes spółki Atal
Na rynku mieszkaniowym widać pierwsze efekty regularnego obniżania stóp procentowych. W związku z nimi
zmniejszyło się oprocentowanie
pożyczek i rat kredytów
hipotecznych. Niestety chwila
rozluźnienia nie potrwa długo.
Od stycznia 2014 r., po wejściu
w życie poprawionej rekomendacji S, nakładającej m.in.
obowiązek posiadania wkładu
własnego, i tak już niełatwy
dostęp do kredytów hipotecz-
nych może być jeszcze bardziej
utrudniony. Dostępne mieszkania
dzielą się na kilka grup. Pierwsza
to lokale gotowe, które nie mogą
znaleźć nabywców. Ich ceny mogą
utrzymać się na tym samym poziomie, chyba że deweloper zdecyduje
się obniżyć stawki. Druga grupa to
15
mieszkania nowe. W tej grupie od
jakiegoś czasu panuje stabilizacja
cenowa. Warto to wykorzystać
i nie odkładać zakupu na później
w oczekiwaniu na kolejne obniżki,
gdyż powolne topnienie puli ofert
doprowadzi w końcu do usztywnienia, a nawet wzrostu cen. [MCH]
Turysta różnicy nie dostrzeże
Condohotele
kuszą inwestorów
kilkuprocentową stopą
zysku z wynajmu
apartamentu. Najemców
natomiast przyciągają
pełną ofertą hotelową za
niższą cenę.
Według serwisu www.travelplanet.pl, średni koszt tygodniowego pobytu w czterogwiazdkowym hotelu nad
Bałtykiem dla dwóch osób wynosi 3,5-4,5 tys. zł. Mniej można zapłacić, wynajmując apartament w condohotelu, który
w praktyce niczym nie różni
się od tradycyjnych obiektów
hotelowych. Jedyna różnica to
forma własności.
— W condohotelu może być
tylu właścicieli, ile pokoi czy
apartamentów, w hotelu zaś
własność należy zazwyczaj do
pojedynczego podmiotu — wyjaśnia Leszek Piotr Nałęcz, prezes spółki Qualia Development.
— Goście zazwyczaj w ogóle
nie mają pojęcia, że znajdują
się w obiekcie, w którym każdy pokój ma innego właściciela — dodaje Kamila Górecka-Kirwiel z firmy Condohotels
Management, zarządzającej condohotelami Platinum
i Willa Port w Ostródzie.
Innym typem obiektów są
natomiast apartamenty wakacyjne i aparthotele, w których
ani właściciele nie mają udziału w hotelowym biznesie, ani
goście nie otrzymują pełnej
oferty hotelowej.
— W takich obiektach nie do
końca wiemy, czego możemy
się spodziewać. Wszystko zależy od wyposażenia konkretnego apartamentu. Zazwyczaj
oprócz noclegu i niezbyt czę-
Jednak jak zaznacza Marcin
Dumania, goście często wolą
korzystać z kuchni w swoim apartamencie. Właściwie
to główny powód decydujący o wyborze apartamentu
w condohotelu, a nie w tradycyjnym hotelu.
INNY WŁAŚCICIEL, STANDARD TEN SAM: Z punktu widzenia gościa hotelowego nie ma zasadniczej różnicy między hotelem
a condohotelem. Różnica ta występuje po stronie własnościowej. W condohotelu może być tylu właścicieli, ile jest w nim pokoi
czy apartamentów, w hotelu zaś własność należy zazwyczaj do pojedynczego podmiotu — mówi Leszek Piotr Nałęcz, prezes spółki
Qualia Development. [FOT. ARC]
stego sprzątania nie ma nic
więcej. Goście sami muszą
przygotowywać sobie śniadania i inne posiłki, nie mają
dostępu do spa, czy basenu.
Nie mogą też liczyć na opiekę
nad swoimi pociechami. Oferta
ta odpowiada raczej pobytom w kwaterach — zaznacza
Leszek Piotr Nałęcz.
Full service
Inaczej jest w condohotelach.
Tu goście mają dostęp do pełnej oferty hotelowej w standardzie czterogwiazdkowym
lub wyższym. Dlatego właśnie
pobyt taki nie różni się niczym
od noclegu w sieciowym hote-
lu o podobnym standardzie.
Co zatem wybrać? Zdaniem
Marcina Dumani, prezesa
spółki Sun&Snow, condohotel, zwłaszcza jeśli planuje się
urlop z dziećmi.
— Po pierwsze — przy tym
samym poziomie cen za wynajem pokoje hotelowe są zdecydowanie mniejsze od apartamentów w condohotelach.
Przeciętny pokój w hotelu ma
około 25 mkw., zaś apartament
średnio 50 mkw. Z tego powodu pokoje hotelowe często były
i są odrzucane przez rodziny
z dziećmi. Po drugie apartamenty mają bogato wyposażony aneks kuchenny, w któ-
rym można znaleźć nie tylko
duży i mały sprzęt AGD, ale
także zastawę stołową, sztućce, a nawet kieliszki do wina.
Dostępne są również akcesoria
dla dzieci, takie jak wanienki,
łóżeczka, krzesełka do karmienia. Wszystko to ma zapewnić
turystom jak najbardziej komfortowy wypoczynek, bez konieczności zabierania ze sobą
przysłowiowej połowy domu.
Ponadto apartamenty mają
duże tarasy lub balkony — wylicza zalety condohoteli Marcin
Dumania.
Na tym samym poziomie jest
natomiast oferta usługowo-rekreacyjna w condohotelach
i zwykłych obiektach hotelowych. W obu można urządzić
konferencję, ale także spędzić
czas w deszczowe dni lub poza
sezonem.
— Budynki condohotelowe
już na etapie projektowania
przemyślane są jako obiekty
komercyjne. Mają więc szerokie
zaplecze usługowo-rekreacyjne: baseny, sale konferencyjne, siłownie, strefy dla dzieci,
salony masażu i restauracje
— wyjaśnia Grzegorz Kosiura,
dyrektor zarządzający portalu
InwestycjewKurortach.pl.
W condohotelach dostępne
są także posiłki, a goście mogą
korzystać z obsługi hotelowej.
Tradycyjna rezerwacja
Pokój w condohotelu rezerwuje się na takiej samej zasadzie
jak w tradycyjnym hotelu. Nie
ma też wymaganego czasu pobytu.
— W zarządzanych przez
nas condohotelach nie ograniczamy terminów pobytu gości,
mogą oni zostać u nas na jedną
noc lub na kilka tygodni, wedle
życzenia. Rezerwacji można dokonać telefonicznie, za pomocą
faksu, e-mailowo, poprzez naszą stronę www lub strony naszych partnerów — wymienia
Kamila Górecka-Kirwiel.
Podobnie jest w condohotelach sieciowych Golden Tulip
Międzyzdroje, Golden Tulip
Gdańsk oraz w obiektach należących do Zdrojowej Invest.
Opłata za apartament
Cena wynajmu apartamentu zależy od jego lokalizacji
i wielkości, a nie od liczby
gości, choć nie we wszystkich
condohotelach obowiązuje ta
zasada. W rezultacie w apartamencie może przebywać
kilka osób za cenę dwuosobowego pokoju w standardowym hotelu. Przykładowo,
w sieciowym Sheraton Sopot
za pokój o powierzchni 30
mkw. dla dwóch osób trzeba
zapłacić około 625 zł, zaś za
dwupokojowy apartament
w Krynicy Morskiej dla 2-4
osób tylko 380 zł.
Małgorzata Ciechanowska
[email protected] 22-333-99-35
Sun&Snow sprzeda i wypromuje
Sun&Snow proponuje
deweloperom z sektora
mieszkaniowego
outsourcing usług
marketingu i sprzedaży.
PLANY: Liczymy, że do końca
roku będziemy sprzedawać około
20 inwestycji. Już podpisaliśmy
pierwsze umowy — mówi Dariusz
Wilk, dyrektor ds. komercjalizacji
Sun&Snow. [FOT. WM]
Apartamenty w kurortach,
apartamenty w dużych miastach oraz mieszkania z sektora
popularnego — na tych trzech
grupach nieruchomości będzie
się koncentrować działalność
spółki Sarcon Poland utworzonej w ramach grupy Sun&Snow.
Firma zaoferuje deweloperom
prowadzenie marketingu
i sprzedaż ich inwestycji, a w
przypadku apartamentów wakacyjnych i miejskich także
zarządzanie wynajmem z gwarancją zysku dla osób, które zde-
cydują się na zakup w celach inwestycyjnych.
— W czasach, kiedy lokaty
bankowe nie są już atrakcyjną
formą inwestowania, klienci coraz częściej pytają o możliwość
dywersyfikacji ryzyka i kupna,
poza apartamentami wakacyjnymi z gwarancją zysku, podobnych nieruchomości, ale w miastach kojarzonych z biznesem
jak np. Warszawa, Wrocław,
Kraków czy Trójmiasto. Stąd
zrodził się pomysł na stworzenie oferty dla deweloperów
z dużych miast. Proponujemy
im pakiet usług — przygotowanie i prowadzenie kampanii
marketingowej ich inwestycji,
sprzedaż mieszkań i zarządzanie wynajmem z gwarantowaną
stopą zwrotu. Nasza oferta różni
się od ofert dużych agencji pośrednictwa przede wszystkim
rodzajem wykonywanej pracy
i formą pobieranego wynagrodzenia. Koordynujemy wszystkie działania marketingowe
i sprzedażowe dewelopera
począwszy od strategii marketingowej, a kończąc na procedurach sprzedażowych i szkoleniach pracowników — wyjaśnia
Dariusz Wilk, dyrektor ds. komercjalizacji Sun&Snow.
Najciekawszym punktem nowej usługi Sun&Snow jest skierowanie oferty usług marketingu
i sprzedaży do deweloperów
z segmentu popularnego, którzy
zwykle na własną rękę organizują sprzedaż i promocję budowanych przez siebie osiedli mieszkaniowych.
— Przez kryzys z jakim boryka się od kilku lat rynek nieruchomości wielu deweloperów
znacznie zmniejszyło nakłady
na reklamę i marketing, co zdecydowanie spowalnia sprzedaż
— ocenia Dariusz Wilk.
Firma, zależnie od segmentu rynku i sytuacji dewelopera, działa na kilka sposobów.
Sprzedażą apartamentów wakacyjnych i miejskich zajmie
się dział sprzedaży Sun&Snow.
W przypadku mieszkań z sektora popularnego, jeśli deweloper ma własny dział sprzedaży,
przeprowadzany będzie audyt
dotychczasowych działań marketingowych i sprzedażowych,
ewentualne poprawienie tego,
co nie działa, a także szkolenia
pracowników. Spółka chce się
również wyróżnić metodą rozliczania efektów swojej pracy.
Wynagrodzenie jest pobierane
od obrotu ponad średni poziom
sprzedaży osiągany dotychczas
przez dewelopera, czyli po prostu jeśli spółka sprzeda więcej
niż samodzielnie sprzedawał inwestor.
— Zasadą Sun&Snow jest to,
że w jednej miejscowości pracujemy tylko dla jednego klienta.
Podobnie będzie w przypadku apartamentów miejskich
i mieszkań popularnych. Chyba
że zarówno my, jak i nasi klienci uznamy, że inwestycje są tak
różne, że nie stanowią dla siebie konkurencji — mówi Dariusz
Wilk.
Marta Sieliwierstow
[email protected] 22-333-98-60
16 PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
PulsInwestora
Wspieramy inwestorów
także na pulsinwestora.pl
Groszówki są zyskowne,
ale ryzykowne
Niska cena rynkowa akcji idzie w parze z wysoką zmiennością notowań.
I odwrotnie. Zarobek z obu strategii i ryzyko płynności są zbliżone
Michał
Błasiński
[email protected] 22-333-98-61
Kupowanie i sprzedawanie papierów, których cena rynkowa wyrażona jest w groszach, to kuszący — zwłaszcza dla drobnych
inwestorów — sposób na szybkie zyski.
Kuszący nie znaczy wcale, że pewny, bo
ci, którzy wchodzą do gry, często dopiero
po jakimś czasie uświadamiają sobie skalę
ryzyka. I jednocześnie wątłość zysków.
Trudny zarobek
Rosnąca liczba emitentów na GPW przekłada się na zwiększenie liczby spółek wycenianych poniżej 1 zł. W 2010 r. było ich
zaledwie 13, obecnie jest ich około 70 — to
niemal 20 proc. spośród wszystkich notowanych na głównym rynku. Kilkugroszowe
kursy ma jedynie sześć podmiotów — dla
nich nawet minimalny krok notowań, czyli
1 grosz, przekłada się na bardzo dużą zmianę procentową. W skrajnym przypadku
skok ceny z 1 na 2 grosze powoduje wzrost
kursu o 100 proc. Dwucyfrowe zwyżki lub
spadki notowań na pojedynczych sesjach
nie są więc wyjątkiem. Inwestorzy liczą
oczywiście na takie szybkie zyski, ale czasem się przeliczają, bo nagminnym problemem groszówek jest niska płynność.
Sprzedaż nawet niewielkiego pakietu staje
się nie lada wyzwaniem i na realizację zlecenia po oczekiwanej cenie trzeba bardzo
długo czekać (jeśli w ogóle się doczekamy).
Władze giełdy z tak dużej reprezentacji
groszówek nie są zadowolone. W zeszłym
tygodniu powołano nawet specjalny komitet, którego pierwszym zadaniem jest
znalezienie rozwiązania tego problemu
— nieoficjalnie mówi się np. o obowiązku
scalenia akcji, a w skrajnym przypadku
o zawieszeniu obrotu czy nawet wykluczeniu (to raczej mało prawdopodobne).
Z ręką na pulsie
Inwestowanie w groszówki niesie ze sobą
sporo zagrożenia. To, że kurs znalazł się
na tak niskim poziomie, jest zwykle konsekwencją problemów finansowych, wysokiego zadłużenia lub — w skrajnych przypadkach — upadłości. Przykłady to Bomi, Ideon,
Calatrava czy Polimex. Inwestowanie w „tanie” papiery wymaga stalowych nerwów,
cierpliwości i zmusza do śledzenia każdej
plotki dotyczącej spółki. Spółki groszowe
najczęściej są celem spekulantów, którzy
otwierają i zamykają pozycję tego samego
dnia. Zdarzają się także dłuższe wyskoki cen.
Przykładem może być Próchnik, którego
cena rosła w lutym przez kilkanaście sesji po
informacjach o tym, że stery w odzieżowej
firmie przejął Rafał Bauer.
Groszówki górą
Notowania portfeli w pkt
Władze giełdy z tak dużej
reprezentacji
groszówek
nie są zadowolone.
Powołano
nawet specjalny komitet, którego
pierwszym
zadaniem jest
znalezienie
rozwiązania
problemu.
Długoterminowe rezultaty
Mocno dyskusyjne wyniki przynosi zwłaszcza długoterminowe inwestowanie w naj-
300
Groszówki
250
200
Drogie akcje
150
100
WIG-Relatywny
50
1.06.12
24.06.13
Źródło: notowania.pb.pl
niżej wycenianie walory. Na pierwszy rzut
efekty takiego podejścia są… bardzo obiecujące. Diabeł tkwi jednak w szczegółach.
Stworzyliśmy indeks złożony z „elity” groszówek, czyli akcji, których wartość przed
rokiem zawierała się w przedziale 0,01-0,30
zł. W 12 miesięcy taki portfel urósł o — bagatela — 174 proc., przy 10-procentowej zmianie
WIG. W detalach nie wygląda to już jednak
tak kolorowo — na wartości zyskała zaledwie
co trzecia firma, a zmienność notowań była
bardzo wysoka — zdarzały się sesje z dwucyfrową zmianą indeksu. Jeżeli dołożymy do
tego prowizje maklerskie, trudność ustawiania zleceń stop loss, poślizgi cenowe i przede
wszystkim ryzyko płynności, to atrakcyjność
strategii jest mało zachęcająca.
Dużo lepsze efekty — od kupowania ryzykownych groszówek — przynosi inwesty-
cja w akcje, których cena to co najmniej
100 zł. Portfel złożony z 19 spółek, których
kurs przed rokiem przekraczał tę barierę, urósł do dziś o ponad 130 proc., przy
znacznie niższej zmienności notowań niż
portfel, w którym były groszówki. W dół
poszły notowania tylko dwóch firm, trzy
(LPP, Neuca, ZPUE) dały zarobić po około
100 proc. Nic dziwnego, bo w zdecydowanej większości wysoka nominalna cena
to potwierdzenie siły finansowej firm.
Niestety, i tu częstym problemem jest niska płynność obrotu. Mariusz Patrowicz,
znany inwestor, w którego portfelu jest aż
osiem groszówek, postuluje, by zmiany,
które chce wprowadzić giełda, dotyczyły także „drogich” akcji — zamiast jednak
obowiązku scalenia firmy miałyby przeprowadzać split.
BIURA MAKLERSKIE
Brokerzy nadal tracą klientów
Od ilości co prawda
ważniejsza zwykle jest
jakość, ale tej pierwszej
wyraźnie zaczyna
brakować większości
biur maklerskich.
Na koniec czerwca w krajowych biurach maklerskich
i bankach otwartych było
1,49 mln rachunków maklerskich — wynika z danych
Krajowego Depozytu Papierów
Wartościowych (KDPW). Przed
rokiem było ich 3 proc. więcej. Liderem pozostała Grupa
Pekao, która pod czterema
szyldami prowadziła 364 tys.
rachunków, co dawało prawie
jedną czwartą udziału w rynku. Drugi w rankingu BRE Bank
miał 289 tys. rachunków, trzecie PKO BP — 174 tys. Całą trójkę łączy jedno: w pierwszym
półroczu klienci częściej zamykali, niż otwierali rachunki.
To jednak nie ktoś z „wielkiej
trójki” stracił najwięcej, ale
zajmująca miejsce tuż za podium BZ WBK — w pierwszym
półroczu grupie ubyło ponad
9 proc. rachunków w porównaniu z ubiegłym rokiem.
Pozycją w zestawieniu to nie
zachwiało, bo mający niewiele
DM BOŚ zyskał kilka tysięcy
klientów, bo na specjalnych zasadach
przyciągnął tych, osieroconych rejteradą
KBC z rodzimego rynku. To wystarczyło,
by awansować na ósme miejsce na rynku.
mniejszy udział w rynku Trigon
DM stracił kolejnych klientów
i prowadzi dokładnie 99993
rachunki.
— W zeszłym roku w krótkim
czasie wygasło nam około 20
tys. rachunków po wygaśnięciu
umów podpisanych w związku
z przydziałem akcji pracowniczych. Poza tym czyścimy bazy
z rachunków nieaktywnych.
Dbamy przede wszystkim o jakość rachunków, a nie o ich liczbę. Weryfikujemy, porządkujemy i kategoryzujemy naszą bazę
klientów, aby oferować sprofilowane produkty. W trakcie tego
procesu regularnie usuwamy
martwe rachunki i wypowiadamy w związku z tym umowy
— mówi Aleksandra Szweryn
z Trigon DM.
Powody do zadowolenia
mają natomiast wciąż w Noble
Securities, BM Alior Banku i DM
BOŚ — tylko ci brokerzy zdołali
zwiększyć udziały nie tylko dlatego, że rynek się skurczył, ale
też dzięki napływowi nowych
klientów. Najwięcej zdobył ich
Noble, który mocno postawił na
rynek obligacji, sprzedawanych
głównie klientom usługi private
banking. DM BOŚ zyskał kilka
tysięcy klientów, bo na specjalnych zasadach przyciągnął tych,
osieroconych rejteradą KBC z rodzimego rynku. To wystarczyło,
by przeskoczyć na ósmą pozycję
w rankingu — do tej pory zajmowała ją grupa ING. [KZ]
Kto ma ile
Najwięksi brokerzy
pod względem liczby
rachunków (w tys.)
Pekao
BRE
PKO BP
Trigon
Millennium
BM Alior Banku
DM BOŚ
ING
364,1
289,2
174,1
99,9
68,1
72,9
58,1
56,9
Źródło: KDPW
PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
5%
17
REKOMENDACJE
DM PKO BP: Synthos wychodzi z dołka
Taki jest potencjał
wzrostu notowań
Synthosu, według
analityków DM PKO BP.
Monika Kalwasińska z DM PKO BP podniosła rekomendację
dla akcji Synthosu do „trzymaj” ze „sprzedaj”, choć jednocześnie
obniżyła cenę docelową z 5,23 do 4,68 zł. Specjalistka uważa,
że wyniki finansowe za II kwartał mogą być najsłabsze w tym roku.
— Niemniej jednak, począwszy od III kwartału, spółka powinna
„wypłaszczyć” dynamikę wyników w relacji r/r, a wyraźnej poprawy
należy oczekiwać od 2014 r. — prognozuje Monika Kalwasińska.
Jej zdaniem, w tym roku spółka zarobi netto 515 mln zł, o 12 proc.
mniej niż w 2012 r. [MBL]
Więcej rekomendacji na pulsinwestora.pl
FINANSE OSOBISTE
SPÓŁKA DNIA
Asset management
bywa przedsionkiem FIZ
IMC przerwało
złą passę
Z ośmiu opcji
zarządzania aktywami
w Trigonie jedna
niebawem zniknie,
a dwie to namiastki
funduszy zamkniętych.
Władze ukraińskiej
spółki zapowiedziały
skokową poprawę zysku.
Analitycy liczą, że firma
zacznie się nim dzielić
z akcjonariuszami.
Trigon Dom Maklerski oferuje
w ramach usługi asset management pięć strategii inwestycyjnych. By skorzystać z czterech
z nich, trzeba oddać w zarządzanie nie mniej niż 300 tys. zł. Przy
strategii „Polskie perły” wystarczy 25 tys. zł, co jest odzwierciedleniem ceny kontraktu terminowego na WIG20 przy wartości
indeksu na poziomie 2500 pkt.
Najbardziej przystępna jest
jednak strategia „Fixed income” — żeby z niej skorzystać,
wystarczy 10 tys. zł. Strategia
idzie jednak do lamusa.
— Jeszcze rok temu mieliśmy kilkanaście strategii asset management, ale zamierzamy ograniczyć ich liczbę
do sześciu. Strategia fixed income to zaszłość historyczna. W przyszłym roku nie
będziemy już oferowali tego
produktu — informuje Paweł
Burzyński, wicedyrektor asset management w Trigonie
Domu Maklerskim.
Zwyżką o 6 proc. zareagował
kurs Industrial Milk Company
(IMC), ukraińskiej spółki z branży
rolniczej na zapewnienia zarządu, że prognoza na ten rok jest
niezagrożona. Przychody mają
wzrosnąć o 90 proc., do ponad
140 mln USD, a EBITDA o 80
proc., do 60-63 mln USD.
Adam Milewicz, analityk
ING Securities, nie podziela
optymizmu władz firmy.
— Prognoza wyników może
być trudna do zrealizowania.
Największym ryzykiem jest spadek cen kukurydzy i rosnące
koszty produkcji, które mogą nie
być zrównoważone przez wysoką wydajność plonów z hektara
upraw — mówi Adam Milewicz. Specjalista chwali jednak
plany spółki. Zdaniem Adama
Milewicza, wizja zarządu jest
bardzo rozsądna.
— Podoba mi się nowa strategia. W przyszłych latach IMC
będzie stopniowo zwiększał
bank ziemi. Dzięki temu można
oczekiwać stabilnych i bardziej
przewidywalnych przepływów
pieniężnych. Spodziewam się,
że już w 2014 r., a najpóźniej
w 2015 r., IMC po raz pierwszy
wypłaci dywidendę — dodaje
analityk ING Securities.
Również Żaneta Marzec
z Ipopema Securities najwięcej uwagi poświęca przepływom pieniężnym.
Przedsionki funduszy
Formalnie jednak strategii asset management będzie więcej niż sześć. Już teraz Trigon
oferuje jeszcze strategię
„Quantum”, która jest przedsionkiem do Trigon Quantum
Absolute Return FIZ.
— Fundusz emituje certyfikaty tylko dwa razy w roku. Jeśli
DLA NIECIERPLIWYCH: Fundusze inwestycyjne zamknięte z oferty Trigona emitują certyfikaty
dwa razy w roku, więc ci, którzy nie chcą czekać, mogą wybrać usługę zarządzania aktywami
o zbliżonym profilu — mówi Paweł Burzyński, wicedyrektor w Trigonie. [FOT. WM]
klient chce zainwestować, nie
czekając na najbliższą emisję
certyfikatów, na okres przejściowy może skorzystać ze strategii asset management o zbieżnym profilu. W momencie
emisji certyfikatów jego aktywa
są przenoszone do funduszu
— tłumaczy Paweł Burzyński.
Minimalna wpłata to 250 tys.
zł, co — jak w strategii „Polskie
perły” — jest pochodną wartości kontraktów na WIG20.
Wedle tej samej koncepcji
co strategia quantum stworzona została strategia bezpieczna. Opiera się jednak na
przygotowywanym dopiero
funduszu zamkniętym, który
certyfikaty będzie emitował
co kwartał. Z będącej przedsionkiem funduszu usługi asset
management można korzystać
już dziś. Wystarczy 10 tys. zł.
Po uzyskaniu zgody Komisji
Nadzoru Finansowego na
utworzenie funduszu aktywa
trafią do niego.
Różne strategie, różne opłaty
W typowych strategiach asset
management dostępnych od
300 tys. zł, Trigon zaleca zaangażowanie na 2-3 lata. Nie wiąże się to jednak z formalnym
zapisem w umowie. Gdyby
klient chciał zrezygnować ze
współpracy, obowiązuje go
dwutygodniowy okres wypowiedzenia. Korzystający z tych
strategii mogą też tworzyć tzw.
listy negatywne.
— To dla nas utrudnienie, ale
klient jest panem. To on przynosi swoje oszczędności. Na razie nie było jednak przypadku,
by ktoś zażądał listy negatywnej — mówi Paweł Burzyński.
W trzech strategiach dostępnych od 300 tys. zł klient ponosi
opłatę za zarządzanie i stawkę
za sukces, czyli pobicie bench-
marku. Może przy tym wybrać
— niższa opłata za zarządzanie
i wyższe success fee lub na odwrót. Powierzający Trigonowi
1 mln zł lub więcej mają przy tym
niższe stawki opłaty za zarządzanie. W jednej strategii dostępnej
od 300 tys. zł jest tylko prowizja
od pobicia benchmarku, nie ma
opłaty za zarządzanie.
W pozostałych strategiach
— w tym tych będących przedsionkiem do funduszy zamkniętych — poza opłatami za
zarządzanie i sukces jest jeszcze
opłata wstępna. Stawki wszystkich trzech opłat nie są przy
tym zróżnicowane w zależności
od wpłacanego kapitału.
Każdy klient korzystający
z usługi asset management
musi się też liczyć z tym, że
jego rachunek obciążą koszty
prowizji maklerskich.
Kamil Kosiński
[email protected] 22-333-99-24
Powrót do zwyżek
Kurs IMC w zł
17,0
15,6
14,2
12,8
11,4
10,0
2.07.12
— Inwestorów powinien cieszyć fakt, że w 2014 r. spółka
poniesie mniejsze niż w tym
roku nakłady inwestycyjne.
Można oczekiwań bardzo solidnego rachunku cash flow
— wyjaśnia analityk Ipopemy.
Żaneta Marzec podkreśla, że
inwestor długoterminowy nie
musi obawiać się emisji akcji.
Kierownictwo IMC deklaruje,
że w ciągu najbliższych trzech
lat nie dojdzie do rozwodnienia kapitału. Zdaniem analityk
Ipopemy, spośród ukraińskich
spółek rolniczych, które w ostatnich latach debiutowały na warszawskim parkiecie, walory IMC
są najbardziej atrakcyjne.
— Moim zdaniem, IMC to najlepsza jakościowo firma o bardzo dobrym modelu biznesowym. Uważam, że notowania
akcji mają spory potencjał wzrostu — mówi analityk Ipopemy.
W drugiej połowie zeszłego
roku akcje IMC mocno potaniały. Przecena zatrzymała się
dopiero na przełomie maja
i czerwca. Od tego czasu kurs
akcji stopniowo pnie się w górę
i urósł ponad 20 proc. [MBL]
Struktura dnia
Sonda
Wyceluj w kurs franka
Jeśli nie lokata, to… akcje
I
NG Bank do 16 lipca zbiera zapisy na
Inwestycyjną Lokatę Terminową Pewny
Procent 10. Wysokość zysku uzależniona
jest od kursu CHF/PLN. Inwestor dostanie
2-procentowy kupon, jeśli w określonym dniu
kurs znajdzie się w przedziale, którego dolną
granicą będzie kurs z 18 lipca pomniejszony
o 7-9 groszy, a górną — kurs z 18 lipca.
Szanse na kupno są trzy (co pół roku), a zysk
powiększy gwarantowaną premię w wysokości
1,875 proc. Maksymalny zysk to 7,875 proc.
Minimalna wpłata to 3 tys. zł, za zerwanie
lokaty trzeba zapłacić od 0 do 4 proc.
(im wcześniej, tym więcej). Lokata wygaśnie
za 18 miesięcy.
1,87%
Zdaniem „PB”: Scenariusz umocnienia
złotego, zakładany przez ING jest
prawdopodobny, ale 2-procentowe
wynagrodzenie za ryzyko, podejmowane
na rynku walutowym, nie wygląda kusząco.
Przez ostatnie 18 miesięcy kurs CHF/
PLN wahał się pomiędzy 3,30 a 3,70 zł,
co pokazuje, że na trwającą półtora roku
stabilizację w przedziale o szerokości
7-9 groszy trudno liczyć. 100-procentowa
gwarancja kapitału to na lokatach standard,
minusem produktu ING jest spora opłata
za przedterminową rezygnację. [KZ]
Taka jest gwarantowana premia z 18-miesięcznej lokaty
strukturyzowanej ING.
K
upię akcje — tak odpowiedział co trzeci uczestnik sondy w portalu pulsinwestora.pb.pl
na pytanie, gdzie przeniesie pieniądze z nisko oprocentowanych
lokat bankowych. Co szóstej osobie niskie nominalne odsetki nie
przeszkadzają, dlatego depozytów
nie będą ruszać. Ci, którzy skuszą
się na minimalnie wyższe zyski
przy porównywalnym ryzyku,
wskazali konta oszczędnościowe
(12 proc.). Porównywalny odsetek
wskazań otrzymały fundusze akcji. Niewielką popularnością cieszą
się fundusze obligacji (podobnie
zresztą jak same obligacje),
a także lokaty strukturyzowane
czy fundusze mieszane. [KZ]
5.07.13
Źródło: notowania.pb.pl
Gdzie przeniesiesz oszczędności z lokaty?
Wyniki sondy w portalu pulsinwestora.pb.pl (w proc.)
35
15
Kupię akcje
Nigdzie
13
Do funduszu
akcji
12
10
Na konto
oszczędnościowe
Mam inne
pomysły
5
3
Kupię
obligacje
Do funduszu
obligacji
2
2
Do funduszu
rynku pieniężnego
Na lokatę
strukturyzowaną
3
Do funduszu
mieszanego
Źródło: pulsinwestora.pb.pl
18 PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
PulsInwestora
Stopy zwrotu — krótki dystans (1T, 1M, 3M)
Data
AKCJI POLSKICH
1. QUERCUS short (Parasolowy SFIO)
2. ALTUS Short (FIO Parasolowy)
3. Alior Short Equity (Alior SFIO)
4. Ipopema Short Equity (Ipopema SFIO)
5. Copernicus Akcji Dywidendowych (Copernicus FIO)
Eques Akcji (Eques SFIO)
Copernicus Akcji (Copernicus FIO)
UniAkcje Małych i Średnich Spółek (UniFundusze FIO)
Millennium Dynamicznych Spółek (Millennium FIO)
Noble Fund Akcji Małych i Średnich Spółek
ING Średnich i Małych Spółek (ING FIO)
KBC Akcji Małych i Średnich Spółek (KBC FIO)
Caspar Akcji Polskich (Caspar Parasolowy FIO)
Amplico Akcji Małych Spółek (Światowy SFIO)
PKO Akcji Małych i Średnich Spółek FIO
KBC Portfel Akcji Średnich Spółek
Open Finance Akcji Małych i Średnich Spółek
Pioneer Małych i Średnich Spółek Rynku Polskiego
Skarbiec Małych i Średnich Spółek (Skarbiec FIO)
Allianz Akcji Małych i Średnich Spółek (Allianz FIO)
Investor Top 25 Małych Spółek FIO
PKO Akcji Małych i Średnich Spółek Plus
Ipopema m-INDEKS FIO kategoria A
Pioneer Dynamicznych Spółek (Pioneer FIO)
PZU Akcji Małych i Średnich Spółek
QUERCUS Agresywny (Parasolowy SFIO)
Warta - Quercus Agresywny
BPH Akcji Dynamicznych Spółek
Amplico Akcji Średnich Spółek (Krajowy FIO)
Aviva Investors Małych Spółek (Aviva Investors FIO)
Aviva Investors Nowych Spółek (Aviva Investors FIO)
Agio-Agresywny (Agio SFIO)
Ipopema Małych i Średnich Spółek (Ipopema SFIO)
Arka Prestiż Akcji Polskich (Arka Prestiż SFIO)
Superfund Akcji (Superfund SFIO)
Credit Agricole Akcyjny (Credit Agricole FIO)
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-05
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-03
07-04
07-04
07-04
07-04
Zmiana Zmiana
tydzień miesiąc
[%]
[%]
-5.6
-3.0
-4.5
-4.4
4.6
3.2
4.3
1.7
1.8
2.1
2.5
2.3
1.1
1.3
1.4
3.0
2.5
3.1
2.6
1.1
0.8
1.6
3.4
1.8
2.4
2.5
2.5
3.4
2.5
0.7
1.2
-0.3
3.3
4.0
1.0
3.0
6.1
4.9
4.9
4.7
4.6
3.1
1.5
1.4
1.3
0.9
0.9
0.5
0.5
0.1
-0.0
-0.0
-0.1
-0.1
-0.1
-0.1
-0.2
-0.2
-0.3
-0.3
-0.5
-0.8
-0.8
-0.9
-1.2
-1.4
-1.6
-1.6
-1.7
-1.9
-2.3
-2.5
Stopy zwrotu — długi dystans (6M, 12M, 3Y)
AKCJI POLSKICH
0.4
3.5
-1.2
0.5
11.9
10.0
8.9
7.9
7.7
9.7
10.0
10.7
7.0
6.2
8.1
9.2
7.2
8.8
10.8
7.7
8.4
7.5
9.2
6.9
8.7
5.8
5.8
4.8
5.1
3.0
0.3
3.1
10.2
3.7
3.2
2.1
1. Alior Stabilnych Spółek (Alior SFIO)
2. Investor Top 25 Małych Spółek FIO
3. Noble Fund Akcji Małych i Średnich Spółek
4. Pioneer Dynamicznych Spółek (Pioneer FIO)
5. KBC Akcji Małych i Średnich Spółek (KBC FIO)
Eques Akcji (Eques SFIO)
Skarbiec Małych i Średnich Spółek (Skarbiec FIO)
PKO Akcji Małych i Średnich Spółek FIO
Ipopema m-INDEKS FIO kategoria A
Pioneer Małych i Średnich Spółek Rynku Polskiego
PZU Akcji Małych i Średnich Spółek
KBC Portfel Akcji Średnich Spółek
QUERCUS Agresywny (Parasolowy SFIO)
Alior Agresywny (Alior SFIO)
PKO Akcji Małych i Średnich Spółek Plus
UniAkcje Małych i Średnich Spółek (UniFundusze FIO)
Copernicus Akcji Dywidendowych (Copernicus FIO)
BPH Akcji Dynamicznych Spółek (USD)
BPH Akcji Dynamicznych Spółek
Millennium Dynamicznych Spółek (Millennium FIO)
ING Średnich i Małych Spółek (ING FIO)
Ipopema Agresywny (Ipopema SFIO)
Allianz Akcji Małych i Średnich Spółek (Allianz FIO)
Investor Akcji FIO
Aviva Investors Małych Spółek (Aviva Investors FIO)
UniAkcje Sektory Wzrostu (UniFundusze FIO)
ING Akcji 2 SFIO
Aviva Investors Polskich Akcji (Aviva Investors FIO)
Copernicus Akcji (Copernicus FIO)
Pioneer Akcji - Aktywna Selekcja (Pioneer FIO)
Superfund Akcji (USD) (Superfund SFIO)
ING Akcji (ING FIO)
KBC Akcyjny (KBC FIO)
Skarbiec Akcja (Skarbiec FIO)
Legg Mason Akcji (Legg Mason Parasol FIO)
Superfund Akcji (Superfund SFIO)
Stopy zwrotu — krótki dystans (1T, 1M, 3M)
Data
OBLIGACJI
1. Idea Obligacji (Idea FIO)
2. Alior Papierów Dłużnych (Alior SFIO)
3. Idea Premium SFIO
4. Copernicus Dłużny Skarbowy Plus (Copernicus FIO)
5. Eques Obligacji (Eques SFIO)
Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych
Agio-Kapitał (Agio SFIO)
Open Finance Obligacji (Open Finance FIO)
Agio Kapitał PLUS FIO
NWAI Obligacji SFIO
UniWIBID (UniFundusze SFIO)
UniLokata (UniFundusze FIO)
BNP Paribas Komercyjnych Papierów Dłużnych
Polbank (LF) Zagr. Subfund. Oszczędnościowy (PLN)
PZU Ochrony Majątku FIO
BPS Pieniężny (BPS FIO)
Noble Fund Skarbowy (Noble Funds FIO)
KBC Gamma SFIO
Ipopema Obligacji (Ipopema SFIO)
Aviva Investors Dłużnych Papierów Korporacyjnych
Investor Obligacji FIO
Skarbiec - Obligacyjny FIZ
Arka Prestiż Obligacji Korporacyjnych
07-05
07-04
07-05
07-04
07-04
07-04
07-03
07-04
07-04
07-04
07-05
07-05
07-04
07-04
07-04
07-05
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-01
07-04
Zmiana Zmiana
tydzień miesiąc
[%]
[%]
1.8
0.8
0.0
0.8
0.3
0.1
0.1
0.6
0.1
0.0
0.0
0.0
0.1
0.0
0.0
0.1
0.4
0.5
0.6
0.2
0.5
0.3
5.3
1.9
0.7
0.7
0.6
0.6
0.6
0.5
0.5
0.3
0.3
0.2
0.2
0.1
0.0
0.0
-0.1
-0.2
-0.3
-0.4
-0.4
-0.5
-0.5
STABILNEGO WZROSTU
1. Idea Stabilnego Wzrostu (Idea FIO)
2. SKOK Stabilny Zmiennej Alokacji
3. Legg Mason Senior FIO
4. Investor Zabezpieczenia Emerytalnego FIO
5. BPH Stabilnego Wzrostu (BPH FIO Parasolowy)
Credit Agricole Stabilnego Wzrostu
PKO Stabilnego Wzrostu Plus (Parasolowy FIO)
Aviva Investors Stabilnego Inwestowania
Noble Fund Stabilnego Wzrostu Plus
AXA Stabilnego Wzrostu (AXA FIO)
Amplico Stabilnego Wzrostu (Krajowy FIO)
ING Stabilnego Wzrostu (ING FIO)
PKO Stabilnego Wzrostu FIO
UniStabilny Wzrost (UniFundusze FIO)
07-05
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-05
Zmiana Zmiana
tydzień miesiąc
[%]
[%]
-0.4
1.1
1.1
1.0
1.4
1.6
0.6
1.6
1.8
1.2
1.5
1.8
0.7
1.1
-0.0
-1.1
-1.4
-1.5
-1.8
-1.9
-1.9
-1.9
-1.9
-2.0
-2.2
-2.2
-2.2
-2.3
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-05
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-05
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
Zmiana Zmiana
6 mies. 12 mies.
[%]
[%]
5.8
10.3
12.9
7.3
11.2
11.1
13.9
13.3
8.7
10.0
9.1
8.4
5.3
1.8
11.2
10.7
11.7
0.0
4.8
8.8
9.7
0.3
10.8
-0.9
5.7
-1.8
-1.3
1.9
4.7
-3.2
-8.0
-4.0
-3.1
-4.1
1.3
-3.5
27.6
27.4
27.3
27.2
25.0
25.0
24.4
23.9
23.1
22.9
21.8
21.4
21.3
20.8
20.5
20.4
20.1
19.8
19.2
19.2
18.8
17.3
16.8
16.7
15.2
14.7
13.9
13.7
13.6
13.4
13.2
13.2
13.0
12.9
12.9
12.7
REKLAMA
Zmiana
3 lata
[%]
-7.8
5.7
26.3
20.8
3.3
19.1
16.7
-24.2
14.8
19.6
25.3
-16.7
0.4
-1.4
-1.2
4.1
-11.1
8.9
1.3
16.2
11.8
13.8
16.5
7.3
9.9
6.5
14.9
-2.7
Stopy zwrotu — długi dystans (6M, 12M, 3Y)
Zmiana
3 mies.
[%]
9.2
2.3
1.6
2.0
1.7
1.7
1.6
1.4
1.7
1.6
0.9
1.0
0.4
0.5
1.5
0.2
0.6
1.0
0.9
0.5
0.8
0.9
Stopy zwrotu — krótki dystans (1T, 1M, 3M)
Data
Data
Zmiana
3 mies.
[%]
Data
OBLIGACJI
1. KBC Delta SFIO
2. Novo Papierów Dłużnych (Novo FIO)
3. Skarbiec - Obligacyjny FIZ
4. Opera Avista.pl (Opera FIO)
5. Aviva Investors Obligacji Dynamiczny
UniObligacje Aktywny (UniFundusze SFIO)
ING Obligacji 2 SFIO
Agio-Kapitał (USD) (Agio SFIO)
KBC Portfel Obligacyjny (KBC Portfel VIP SFIO)
KBC Papierów Dłużnych (KBC FIO)
Arka BZ WBK Obligacji Plus (Arka BZ WBK FIO)
PKO Obligacji Długoterminowych FIO
ING Obligacji (ING FIO)
AXA Obligacji (AXA FIO)
Aviva Investors Obligacji (Aviva Investors FIO)
Opera Tutus-plus (Opera SFIO)
Arka BZ WBK Obligacji Skarbowych
IRFU-PDP_UN
Eques Obligacji (Eques SFIO)
Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych
Arka Prestiż Obligacji Skarbowych (Arka Prestiż SFIO)
Skarbiec Obligacja Instrumentów Dłużnych
PZU Papierów Dłużnych POLONEZ
07-04
07-05
07-01
07-05
07-04
07-05
07-04
07-03
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-03
07-04
07-05
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
Zmiana Zmiana
6 mies. 12 mies.
[%]
[%]
1.3
1.8
2.8
3.5
-0.1
-0.5
1.7
-5.3
1.5
1.3
1.7
1.9
1.0
1.3
0.5
0.3
0.7
0.6
4.0
3.6
0.7
0.9
-1.2
10.7
9.3
9.3
9.2
9.1
9.0
8.9
8.8
8.7
8.5
8.4
8.1
8.1
8.0
7.8
7.8
7.7
7.7
7.7
7.7
7.6
7.4
7.4
Zmiana
3 lata
[%]
26.9
26.1
24.8
21.9
21.0
23.0
21.3
23.9
21.2
21.7
20.1
27.8
ISIN
Wal
LU0081706904
LU0185157764
LU0251280102
PLN BNPP L1 Akcji Sw. R. Wsch.
PLN BNPP L1 OBAM Akcji Swiat
PLN BNPP L1 Obl. Sw. R. Wsch. w Wal. Lok.
Subfundusz
Klasa
Data
NAV
Classic
Classic
Classic
2013-07-04
2013-07-05
2013-07-04
1182.46
377.93
336.58
REKLAMA
UniKorona Pieniężny (PLN)
2013-07-08
187,69
0,10
5,53
UniLokata (PLN)
2013-07-08
107,99
0,02
5,50
UniStabilny Wzrost (PLN)
2013-07-08
155,38
-0,45
6,77
UniKorona Zrównoważony (PLN)
2013-07-08
281,53
-0,70
6,59
UniKorona Akcje (PLN)
2013-07-08
178,53
-1,27
7,49
UniAkcje Sektory Wzrostu (PLN)
2013-07-08
79,35
-1,10
14,21
UniAkcje Małych i Średnich Spółek (PLN) 2013-07-08
80,84
-0,47
19,92
www.union-investment.pl
Infolinia 801 144 144
REKLAMA
ZZZLSRSHPDW¿SO
DATA
WYCENY
WYCENA
ZMIANA
[%]
ZMIANA
YTD [%]
IPOPEMA Gotówkowy
SUBFUNDUSZ/FUNDUSZ
2013-07-04
102.16
0.03
1.60
-
IPOPEMA Obligacji
2013-07-04
112.72
0.18
2.45
5.02
IPOPEMA Makro Alokacji
2013-07-04
118.11
-0.0
0.0
0.1
1.9
-0.1
0.8
-0.7
0.5
0.6
1.5
-0.2
0.3
0.4
0.2
Data
STABILNEGO WZROSTU
1. Skarbiec III Filar (Skarbiec FIO)
2. KBC Stabilny (KBC FIO)
3. Investor Zabezpieczenia Emerytalnego FIO
4. ING Stabilnego Wzrostu (ING FIO)
5. Aviva Investors Stabilnego Inwestowania
AXA Stabilnego Wzrostu (AXA FIO)
Arka BZ WBK Stabilnego Wzrostu (Arka BZ WBK FIO)
Credit Agricole Stabilnego Wzrostu
PKO Stabilnego Wzrostu FIO
UniStabilny Wzrost (UniFundusze FIO)
PZU Stabilnego Wzrostu Mazurek
Noble Fund Stabilnego Wzrostu Plus
BPH Stabilnego Wzrostu (BPH FIO Parasolowy)
Amplico Stabilnego Wzrostu (Krajowy FIO)
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-04
07-05
07-04
07-04
07-04
07-04
Zmiana Zmiana
6 mies. 12 mies.
[%]
[%]
-0.9
-0.1
0.8
-0.5
1.7
0.2
-0.8
1.1
-1.4
-1.4
-4.0
0.9
-1.5
-2.5
11.3
10.9
10.7
10.0
9.4
9.2
9.0
8.9
7.5
7.1
6.5
6.2
5.8
5.7
0.08
9.02
123.36
0.59
11.22
-
IPOPEMA Agresywny
2013-07-04
124.21
0.75
0.40
17.35
IPOPEMA Short Equity
2013-07-04
111.59
-1.16
12.97
-
IPOPEMA m-INDEKS FIO
2013-05-23
105.12
-0.54
6.61
22.20
s
Bizn
to p
i
es
e
r
dzie
nnik wszy w u+”
spec przygo Polsce
jaln
ie na towany
tabl
ety.
Bard
ziej
inte
rakt
ywn
Bard
y
ziej
mul
time
dialn
y
Bard
ziej
aktu
alny
Szcz
e
góły:
Wię
ce
niż m j
yślis
z
tabl
et.pb
.pl
15.59
ZMIANA
3 M-CE
[%]
ZMIANA
OD POCZĄTKU
2013 r. [%]
REKLAMA
SUBFUNDUSZ/FUNDUSZ
DATA
WYCENY
WYCENA
ZMIANA
1 M-C
[%]
Copernicus Akcji
2013-07-04
98.01
1.55
8.91
4.50
Copernicus Akcji Dywidendowych
2013-07-04
134.47
4.65
11.92
11.54
Copernicus Dłużnych Papierów Korporacyjnych
2013-07-04
124.58
0.63
1.76
3.69
Copernicus Dłużny Skarbowy Plus
2013-07-04
105.54
0.73
1.64
2.54
Copernicus Płynnościowy Plus
2013-07-04
109.00
-0.79
0.94
2.27
Zmiana
3 lata
[%]
13.0
20.8
12.8
15.4
17.5
13.4
16.6
14.4
18.0
9.9
9.8
6.0
11.2
REKLAMA
„Pul
ZMIANA
12 MIES. [%]
IPOPEMA Małych i Średnich Spółek 2013-07-04
Stopy zwrotu — długi dystans (6M, 12M, 3Y)
Zmiana
3 mies.
[%]
NAV-1
1176.47
374.99
336.7
To miejsce czeka
na Twoją reklamę
22-333-98-88
19
PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
PulsInwestora
FUNDUSZE
FOREX
W Rosji zrobiło się tanio Mała stabilizacja
„Puls Biznesu”
Tel. 22-333-99-99, fax 22-333-99-98
ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa,
e-mail: [email protected]
redaktor naczelny:
Tomasz Siemieniec, [email protected]
Moskiewska giełda to
najlepszy kierunek
inwestycyjny w drugiej
połowie roku — uważają
analitycy Citigroup.
Polski nie polecają.
Już nie tylko krajowi zarządzający uważają, że Rosja będzie
czarnym koniem 2013 r. Do
grona zwolenników tanich
akcji rosyjskich dołączyli analitycy Citigroup. Ich zdaniem,
okazji inwestycyjnych warto
szukać zwłaszcza wśród spółek
z sektora finansowego i energetycznego.
— Preferujemy Rosję jako
najlepszy kierunek inwestycyjny na drugą połowę 2013 r.
Jej przewagą są niskie wyceny
akcji. Umacniający się dolar
będzie wpływał na wzrost inflacji, wspierając tym samym
akcje spółek uzależnionych
od krajowej konsumpcji,
a spowalniająca gospodarka
powstrzyma bank centralny
przed obniżką stóp. Kluczowe
pozostają ceny ropy naftowej
i stopy dywidendy — tłumaczy
Richard Schellbach, strateg
w Citigroup.
Fundusze, inwestujące
w Rosji, oferują zarówno
krajowe (np. Arka, Investors,
Quercus), jak i zagraniczne
(np. JPMorgan, BNP Paribas)
firmy towarzystwa. Za
jednostki uczestnictwa trzeba
zapłacić od 100 do nawet
250 tys. zł. Przy inwestycji
w zagraniczne fundusze
należy się liczyć z ryzykiem
kursowym. W tym roku
fundusze akcji rosyjskich
straciły od 3,5 do 7 proc. [JAG]
W pierwszym kwartale 2013 r. PKB Rosji wzrósł
o 1,6 proc. — to najgorszy wynik od 2009 r. Marek Buczak
z Quercus TFI uważa jednak, że mimo spowolnienia
w pierwszych miesiącach roku
sytuacja fundamentalna gospodarki rosyjskiej pozostaje
stabilna, podobnie jak kondycja tamtejszych spółek. Index
Micex zanurkował w tym roku
o 8,5 proc., podczas gdy MSCI
Emerging Markets stracił 14
proc., a rosyjskie akcje są
P
3,5%
Jak zainwestować
w Rosji
Tyle stracił w tym roku
Quercus Rosja. Rywale byli
nawet 7 proc. pod kreską.
najtańsze spośród 21 rynków
wschodzących — podaje agencja Bloomberg. Dyskonto do
emerging markets wynosi 4050 proc.
Nie tylko Rosja znalazła się
na liście ulubionych rynków
Citigroup. Specjaliści preferują także Azję, powołując się
m.in. na nadwyżki obrotów
bieżących wybranych krajów i fakt, że są tam szanse
na dalsze łagodzenie polityki
pieniężnej. Najmniej atrakcyjnym regionem jest ich
zdaniem Ameryka Łacińska,
a szczególnie Brazylia, która w dalszym ciągu będzie
rozczarowywać inwestorów,
m.in. słabymi danymi makro.
Społeczne i polityczne zamieszanie to czynniki negatywnie
wpływające na postrzeganie
Turcji i RPA. W odstawce są
też Polska i Egipt. [JAG]
PROGNOZY
Koniec ery obligacji, pora na akcje
Ceny akcji są atrakcyjne
dla inwestorów, którym
wystarczy cierpliwości,
by poczekać na zyski
kilka miesięcy — uważają
analitycy DM BPS.
Przecena, która w ostatnich
tygodniach dotknęła przede
wszystkim największe spółki z warszawskiej giełdy, nie
powinna skłaniać do nerwowych ruchów, przekonują
eksperci DM BPS.
„Korekta na GPW nie neguje
naszego scenariusza bazowego
zakładającego zwyżkę w tym
roku. Uważamy, że dla inwestycji średnioterminowych poziomy, na których znajdują się
główne indeksy, są atrakcyjne”
— oceniają specjaliści.
Analitycy tłumaczą, że
giełda powinna skorzystać
na niskich stopach procento-
wych oraz spodziewanej poprawie sytuacji w gospodarce.
Według DM Banku BPS, akcje
dają większe szanse na zyski
niż obligacje.
„W polskiej gospodarce
widoczne są pierwsze symptomy ożywienia, a koszt pieniądza jest relatywnie niski.
Poprawiająca się koniunktura będzie pomagała wynikom finansowym spółek.
Jednocześnie mając na uwadze
zakończenie hossy na rynku
długu, część inwestorów może
zdecydować się przenieść środki finansowe na GPW, gdzie stopa dywidendy jest wyższa niż
kupony z obligacji” — uważają
eksperci biura.
DM Banku BPS przypomina, że w przeszłości zakończenie hossy na rynku
obligacji sprzyjało giełdzie.
Dodatkowym argumentem
jest fakt, że w III kwartale
większość spółek będzie wypłacało dywidendę i część
kapitału będzie reinwestowana — to powinien być kolejny
silny bodziec dla cen akcji
z GPW.
Zdaniem analityków, ciężarem dla inwestorów w dalszym ciągu będzie nierozwiązana kwestia OFE. W ujęciu
globalnym kluczową rolę odgrywa natomiast stopniowa
poprawa sytuacji gospodarczej za oceanem.
„Poprawiające się dane makro z USA mogą spowodować
powrót obaw o zakończenie luzowania ilościowego. Czynnik
ten będzie barierą dla dalszych zwyżek i może wywołać
głębszą, nieadekwatnie dużą
korektę, która w mniejszym
stopniu może być widoczna
na warszawskim parkiecie”
— oceniają specjaliści DM Banku
BPS. [MBL]
o ubiegłym, dość
zmiennym tygodniu,
przyszedł czas na uspokojenie nastrojów. Po decyzji
RPP o zakończeniu cyklu
obniżek stóp procentowych
i zaskakującym komentarzu
prezesa EBC Mario Draghiego
o możliwej obniżce stóp
w Eurolandzie największe
zmiany nastąpiły w notowaniach USD/PLN — kurs wspiął
się na poziom najwyższy od
września 2012 r. Wczoraj
prezes EBC przemawiał
w europarlamencie i powtórzył tam, że wyższe stopy
procentowe nie są obecnie
pożądane. Zaznaczył przy
tym, że zgadza się z opinią,
że pozostawianie niskich
stóp procentowych w długim
terminie niesie za sobą pewne ryzyko.
przemysłowa w maju spadła
o 1 proc. przy oczekiwaniach
na poziomie minus 0,5 proc.
m/m. Jest to najgorszy odczyt
od grudnia ubiegłego roku.
Dane dotyczące handlu
zagranicznego również nie są
korzystne. W maju niemiecki
eksport obniżył się o 2,4 proc.
w ujęciu miesięcznym, w wyniku czego roczna dynamika
(-3,2 proc.) była najgorsza od
listopada 2009 r. Jeszcze gorsze są dane z Francji. Tu eksport spadł aż o 4 proc. m/m.
Słabe dane z Europy, luźna
polityka monetarna EBC oraz
możliwe zmniejszenie programu QE3 już we wrześniu
mogą nadal wywierać presję
na złotego, ponieważ w takich
okolicznościach waluty
krajów gospodarek wschodzących mogą w długim terminie
tracić na wartości.
CHF/PLN
4,3146V+0,20%
3,3545 W-0,05%
3,4781 W-0,31%
4,40
3,36
3,56
4,32
3,29
3,49
4,24
3,22
3,42
4,16
3,15
3,35
3,08
31.05.13
Puls Firmy:
Katarzyna Latek, [email protected]
Puls Inwestora:
Kamil Zatoński, [email protected]
Dział dodatków i sekcji tematycznych,
redaktor prowadzący gazele.pl:
Wojciech Kowalczuk, [email protected]
dyrektor artystyczny:
Tomasz Młynarski, [email protected]
Dział foto:
Grzegorz Kawecki, [email protected]
Bonnier Business (Polska)
sp. z o.o.
prezes:
Patricia Deyna
dyrektor handlowy
(biuro reklamy i konferencje):
Krzysztof Zarzeczny, [email protected]
tel. 22-333-98-98
dyrektor sprzedaży
(nakład i konferencje):
Marcin Krawczak, [email protected]
tel. 22-333-98-22
8.07.13
Źródło: notowania.pb.pl
dyrektor marketingu i PR:
Karolina Kowalska, [email protected]
tel. 22-333-98-01
Design Director Bonnier Business Press:
Jacek Utko, [email protected]
USD/PLN
8.07.13
Puls Dnia:
Tadeusz Markiewicz, [email protected]
XTB DM
EUR/PLN
Źródło: notowania.pb.pl
redaktor naczelny pb.pl:
Przemek Barankiewicz,
[email protected]
Daniel Kostecki
Słabe dane napłynęły wczoraj
z Niemiec, gdzie produkcja
4,08
31.05.13
zastępcy redaktora naczelnego:
Marcin Goralewski, [email protected]
Grzegorz Nawacki, [email protected]
Biuro reklamy:
22-333-98-88, [email protected]
Obsługa prenumeraty:
3,28
31.05.13
0-801-801-771, 22-333-98-32 (pn.-pt. w godz. 8-16)
[email protected], fax 081-462-09-99
Zamówienia na prenumeratę przyjmują też jednostki
kolportażowe Ruch, prywatni kolporterzy (Kolporter,
Garmond Press, GLM, AS Press) oraz urzędy pocztowe.
ISSN 1427-6852. Za treść ogłoszeń nie odpowiadamy.
Druk: Polskapresse Sp. z o.o.,
Oddział Poligrafia, drukarnia w Warszawie
Copyright: Bonnier Business (Polska) sp. z o.o.
Ostrzeżenie: Kopiowanie, powielanie, przedruk lub
reprodukcja gazety w całości lub w części jest możliwa
wyłącznie po uzyskaniu pisemnej zgody wydawcy.
8.07.13
Źródło: notowania.pb.pl
Regulamin znajdziesz na stronie
teksty.pb.pl.
Dołącz do fanów
4 SPOSOBY, ŻEBY
ZAPRENUMEROWAĆ
PULS BIZNESU
ETF
Lyxor wypłaci dywidendę
Jeden z trzech funduszy indeksowych, notowany na GPW — Lyxor
ETF S&P 500, podzieli się zyskiem z klientami. Wartość dywidendy
przypadającej na certyfikat wynosi 0,10 EUR. Ostatnim dniem
nabycia tytułów uczestnictwa z prawem do dywidendy jest 9
lipca, a wypłata zysku nastąpi 15 lipca. To już trzecia dywidenda
wypłacona przez Lyxora. W 2011 r. inwestorzy otrzymali 0,12 EUR
na certyfikat, a w 2012 — 0,10 EUR. Certyfikaty Lyxor ETF S&P
500 notowane są na warszawskim parkiecie od 31 maja 2011 r.
Zadaniem funduszu jest wierne odzwierciedlenie indeksu S&P500.
Zaletą są niskie w porównaniu z TFI opłaty. Aby zainwestować,
trzeba założyć rachunek maklerski. [JAG]
GIEŁDA
Tabela NBP i krzyżowe notowania walut
POLSKA
AUSTRALIA
CZECHY
DANIA
JAPONIA
KANADA
NORWEGIA
SZWAJCARIA
SZWECJA
EUGIW
USA
WĘGRY
W.BRYTANIA
MFW(SDR)
8.07.2013
1 złoty PLN
1 dolar AUD
1 korona CZK
1 korona DKK
100 jen JPY
1 dolar CAD
1 korona NOK
1 frank CHF
1 korona SEK
1 euro EUR
1 dolar USD
100 forint HUF
1 funt GBP
1 XDR
Kurs
celny*
PLN
średni
AUD
3,0203
0,1659
0,5706
3,3459
3,1124
0,5540
3,4535
0,4958
4,2563
3,1777
1,4472
4,9630
4,8574
1,0000
3,0453
0,1660
0,5779
3,3136
3,1777
0,5392
3,4811
0,4904
4,3105
3,3576
1,4609
4,9994
4,9857
0,3284
0,0545
0,1898
1,0881
1,0435
0,1771
1,1431
0,1610
1,4155
1,1026
0,4797
1,6417
1,6372
Przez internet:
sklep.pb.pl
3
4
E-mailem:
[email protected]
Przez telefon:
801 801 771
22 333 98 33
Faksem:
81 462 09 99
Gant dostał zgodę, kurs ruszył w górę
Notowania legnickiego dewelopera ruszyły ostro w górę
po informacji, że obligatariusze zgodzili się na przełożenie
na 19 lipca wykupu obligacji serii BE o wartości nominalnej 29 mln zł.
Akcje Ganta zdrożały wczoraj o 18 proc., do 1,86 zł. [MBL]
Kraj
1
2
należą do grupy wydawniczej
Kursy walut NBP*
CZK
DKK
EEK
JPY
CAD
NOK
CHF
SEK
EUR
USD
HUF
GBP
XDR
RUB
8.07.2013
Kraj
6,0241
18,3452
3,4813
19,9614
19,1428
3,2482
20,9705
2,9542
25,9669
20,2265
8,8006
30,1169
30,0343
1,7304
5,2696
0,2872
5,7339
5,4987
0,9330
6,0237
0,8486
7,4589
5,8100
2,5279
8,6510
8,6273
-
0,3018
0,9190
0,0501
0,1744
0,9590
0,1627
1,0505
0,1480
1,3009
1,0133
0,4409
1,5088
1,5046
0,3147
0,9583
0,0522
0,1819
1,0428
0,1697
1,0955
0,1543
1,3565
1,0566
0,4597
1,5733
1,5690
1,8546
5,6478
0,3079
1,0718
6,1454
5,8934
6,4560
0,9095
7,9943
6,2270
2,7094
9,2719
9,2465
0,2873
0,8748
0,0477
0,1660
0,9519
0,9128
0,1549
0,1409
1,2383
0,9645
0,4197
1,4362
1,4322
2,0392
6,2098
0,3385
1,1784
6,7569
6,4798
1,0995
7,0985
8,7898
6,8467
2,9790
10,1945
10,1666
0,2320
0,7065
0,0385
0,1341
0,7687
0,7372
0,1251
0,8076
0,1138
0,7789
0,3389
1,1598
1,1566
0,2978
0,9070
0,0494
0,1721
0,9869
0,9464
0,1606
1,0368
0,1461
1,2838
0,4351
1,4890
1,4849
0,6845
2,0845
0,1136
0,3956
2,2682
2,1752
0,3691
2,3828
0,3357
2,9506
2,2983
3,4221
3,4128
0,2000
0,6091
0,0332
0,1156
0,6628
0,6356
0,1079
0,6963
0,0981
0,8622
0,6716
0,2922
0,9973
0,2006
0,6108
0,0333
0,1159
0,6646
0,6374
0,1081
0,6982
0,0984
0,8646
0,6734
0,2930
1,0027
-
9,9206
30,2113
1,6468
5,7331
32,8730
31,5248
5,3492
34,5347
4,8651
42,7629
33,3095
14,4931
49,5972
49,4613
NORWEGIA
AUSTRALIA
DANIA
EUGIW
SZWAJCARIA
KANADA
SZWECJA
USA
W.BRYTANIA
WĘGRY
CZECHY
JAPONIA
TURCJA
LITWA
ŁOTWA
ROSJA
Waluta
Kurs w zł
1 mies.
korona
dolar
korona
euro
frank
dolar
korona
dolar
funt
forint
korona
jen
lira
lit
łat
rubel
0,5392
3,0453
0,5779
4,3105
3,4811
3,1777
0,4904
3,3576
4,9994
1,4609
0,1660
3,3136
1,7235
1,2484
6,1377
0,1008
-4,6170
-1,4338
0,0346
0,1022
-0,5201
0,2650
-1,4073
3,1679
-1,3497
0,6337
-1,1316
-1,8018
-0,2315
0,1042
0,0456
0,1988
Kursy celne obowiązują od 01.07.2013 godz. 0:00 do 31.07.2013 godz. 24:00
*fixing
Źródło: NBP „PB”
20 PULS BIZNESU, 9 LIPCA 2013
Pogodzinach
BANKNOTY
Partia Pracy
broni kobiet
SUROWCE
WĘGIEL, ROPA, GAZ
Dwa i pół wieku historii źródeł energii
Struktura wykorzystania paliw
w gospodarce amerykańskiej
w ostatnich 237 latach
gaz
20
węgiel
woda
atom
drewno
1776
1836
40
ropa
1895
1956
0
’12
Źródło: EIA, MarketWatch
Paliwa kopalne pozostaną podstawowym źródłem
energii — taki wniosek płynie z wykresu amerykańskiej Agencji Informacji Energetycznej (EIA).
Ropa naftowa przestanie wkrótce być głównym
paliwem używanym w gospodarce? To jest prawdopodobne — wynika z wykresu zużycia energii z poszczególnych źródeł, który na podstawie danych dla
gospodarki amerykańskiej stworzyła EIA.
Jak wynika z wykresu, aż do drugiej połowy XIX w.
podstawowym paliwem było drewno, którym
ogrzewano budynki, a w początkowej fazie rozwój
przemysłu opierał się na energetyce wodnej. Paliwa
kopalne zaczęły królować znacznie później. Węgiel
zdetronizował drewno dopiero na przełomie lat 70.
i 80. XIX w., by oddać palmę pierwszeństwa ropie,
co nastąpiło tuż po zakończeniu II wojny światowej.
Obecnie dynamicznie rośnie wykorzystanie gazu
ziemnego, co przy spadku zużycia węgla i ropy
rokuje nadzieję, że paliwo to stanie się wkrótce
głównym surowcem energetycznym. Jak zauważa
agencja, jedna rzecz pozostawała przez ostatnie 100
lat niezmienna — paliwa kopalne: ropa, węgiel i gaz
ziemny zdominowały zasilanie gospodarki w energię. Jej zdaniem, nie zmieni się to przynajmniej
przez trzy dekady.
Rosnąca ostatnio produkcja ropy i gazu w USA
doprowadziła do przetasowań w zużyciu paliw
kopalnych, jednak nie zmienia to dominacji trzech
paliw kopalnych — komentuje EIA.
Według jej prognoz, w 2040 r. mają one wciąż
zaspokajać ponad trzy czwarte amerykańskiego
zapotrzebowania na energię. [MWIE]
LICZBY DNIA
Równo rok temu ukazało się pierwsze wydanie
aplikacji „Puls Biznesu+”, pierwszego dziennika
dedykowanego na tablety.
627 053
145 573
4,6
Tyle razy uruchomiono „PB+” w ciągu roku.
Tyle wydań „PB+” pobrano w ciągu roku.
To średnia ocena w AppStore (w skali od 1 do
5 gwiazdek).
Specjalnie dla urlopujących się czytelników
przygotowaliśmy specjalne wydanie „PB+” na
wakacje. Już do pobrania w naszej aplikacji. [DI]
Perspektywa zniknięcia
jedynej, poza królową,
kobiety figurującej obecnie
na brytyjskich banknotach
zmobilizowała do akcji
grupę posłów, obrończynie praw kobiet i Eda
Milibanda, lidera opozycyjnej Partii Pracy. W kwietniu
Mervyn King, ówczesny
prezes Banku Anglii, zapowiedział, że od 2016 r. na
pięciofuntowym banknocie umieści podobiznę
konserwatywnego polityka
i dwukrotnego premiera Winstona Churchilla
zamiast Elizabeth Fry —
społecznej reformatorki i
filantropki z przełomu XVIII
i XIX w. Pod petycją domagającą się obecności kobiet
na brytyjskich banknotach
zebrano już ponad 30 tys.
podpisów.
Urzędujący od lipca
Kanadyjczyk Mark Carney,
nowy prezes Banku Anglii,
został zasypany listami i
apelami wskazującymi,
iż po wprowadzeniu do
obiegu pięciofuntówki z
Churchillem jedyną kobietą
obecną na banknotach
będzie królowa Elżbieta
II — głowa państwa, a to nie
wystarcza. [DI, PAP]]
KINEMATOGRAFIA
Kolejna porażka
studia Disneya
Superprodukcja Disneya
„The Lone Ranger” może
być klęską na miarę innego
dzieła wytwórni, filmu „John
Carter” — alarmują amerykańskie media. Przez długi
weekend, trwający w USA
dzięki Świętu Niepodległości
pięć dni, film, w którym
jedną z głównych ról gra
Johnny Depp, osiągnął około
49 mln USD wpływów z
biletów. To o 20 mln USD
mniej, niż prognozowali
analitycy, i prawie 90 mln
USD mniej od zwycięzcy
zestawienia weekendu,
animowanego „Despicable
Me 2”, wyprodukowanego przez Universal i
Illumination Entertainment.
Złośliwi zwracają uwagę, że
stworzony kosztem 225 mln
USD „The Lone Ranger” od
czwartku do niedzieli, czyli
przez normalny weekend,
osiągnął tylko 29,4 mln USD
wpływów z biletów, czyli
mniej niż w pierwszy weekend wyświetlania zanotował
film „John Carter”, który
przyniósł w ubiegłym roku
Disneyowi 200 mln USD
straty. [MD]
INWESTYCJE
W DUECIE TRUDNIEJ
NIŻ SAMEMU
Garść rad, jak młode pary powinny
zarządzać swoimi oszczędnościami,
przygotował dziennik
„Wall Street Journal”
M
łode pary poświęcają długie
godziny na planowanie
wesela, ale zupełnie nie
radzą sobie z uzgodnieniem
planów inwestycyjnych — napisał „Wall
Street Journal” w raporcie o inwestycjach
młodych amerykańskich małżeństw.
Podstawowym błędem jest niedostateczna
komunikacja w związku. Jako przykład
podaje znajomych jednego z ekspertów finansowych.
„Kiedy żona powierzyła opiekę nad
finansami mężowi, zainwestował on całość
ich oszczędności emerytalnych w akcje.
Kiedy rynek się załamał, zaczęła mieć
kłopoty ze snem i zażądała, by przenieśli
całość do najbezpieczniejszych funduszy.
Choć udało mu się ją przekonać, by nie
sprzedawać wszystkich akcji na dnie, to
ostatecznie sprzedali część, by dostosować strukturę oszczędności do jej stopnia
akceptacji ryzyka” — napisał dziennik.
Radzi czytelnikom, aby najpierw porozmawiali w związku o tym, jakie ryzyko
każde z partnerów jest w stanie tolerować,
aby uniknąć nieporozumień w przyszłości.
Pierwszym krokiem w planowaniu oszczędzania jest zidentyfikowanie źródeł gotówki,
takich jak prezenty ślubne, spadek czy
kwoty zaoszczędzone z bieżących dochodów. „Najpierw młodzi powinni uświadomić sobie, w jaki sposób wydają pieniądze
z miesiąca na miesiąc” — ocenia dziennik.
Zachęca do wspólnych rozmów o finansach, postawienia sobie celów i nakreślenia
sposobu ich osiągnięcia. Nawet jeżeli zarządzaniem majątkiem zajmuje się tylko jedno
z partnerów, warto, by drugie było cały
czas na bieżąco. Zdaniem ekspertów, podstawą jest utrzymywanie równowartości
kilkumiesięcznych wydatków w najbardziej
bezpiecznych i płynnych lokatach, takich
jak konto oszczędnościowe czy fundusz
pieniężny. Resztę oszczędności należy zainwestować, biorąc pod uwagę czas, kiedy
będzie się potrzebować gotówki. „Jeśli
chcecie w ciągu kilku lat nadpłacić kredyt
hipoteczny, nie inwestujcie agresywnie
z nadzieją na szczęśliwy traf. To branie na
siebie zbyt dużego ryzyka” — radzi jeden
z ekspertów.
Przy inwestowaniu na dłuższą metę
również lepiej stworzyć dobrze przemyślaną strategię. Należy postawić na zdywersyfikowany portfel akcji i obligacji, zarówno
z krajowego, jak i międzynarodowych
rynków. [MWIE]
POLKI MAJĄ RĘKĘ NA KASIE: W Polsce budżetami domowymi
rządzą kobiety. W blisko połowie domów to płeć piękna zajmuje
się bieżącymi zakupami i zarządza spłatą zobowiązań. Częściej też
decyduje o sposobie lokowania oszczędności — wynika
z wiosennej analizy Deutsche Banku PBC. [FOT. ISTOCK]

Podobne dokumenty