Pobierz Komunikat SARP 10-11/2005

Komentarze

Transkrypt

Pobierz Komunikat SARP 10-11/2005
POLSKICH
STOWARZYSZENIE ARCHITEKTÓW
paŸdziernik
/ listopad
2005
ISSN 0239-3549
ok³adka 1
str 3
str 4
Spis treœci
Miêdzynarodowe Spotkania Architektów
„The A–Days 2005” 23 –24 wrzeœnia, Poznañ
Medal Bene Merentibus dla Stefana Scholza
XIX Biesiady Architektoniczne, Tuczno
Kongres konserwatorów sztuki
III Ma³opolskie Dni Architekta w Krakowie
Nagroda Building for Life dla PCKO
Polsko–Niemiecka Nagroda integracyjna
Wyjazd studialny œladami Imre Makovecza
i Hansa Holleina
Plac im. Stefana du Chateau w Hrubieszowie
Œladami architektury 1955–2005.
Z Tadeuszem Baruckim wokó³ œwiata
Nowe Ksi¹¿ki
Klub Architekta „Woluta”
Konkursy
Œwiat³o w architekturze, czy architektura œwiat³a?
Wystawy, seminaria, dyskusje...
Z ostatniej chwili! Statut SARP
Wspomnienie o prof. Jerzym So³tanie
Wspomnienie o Krystianie Stanglu
Nekrologi
6
9
10
10
12
13
14
14
15
18
18
20
22
40
44
44
45
48
48
Stacja metra Plac Wilsona (proj. Andrzej Cho³dzyñski)
Fot. Maciek Bulanda
„Komunikat SARP” ISSN 0239-3549
Redaktor Naczelna
Agnieszka Bulanda
ul. Foksal 2, 00-950 Warszawa
tel. (22) 826 39 31
e-mail: [email protected]
Przygotowanie wydania:
Zarz¹d G³ówny SARP
ul. Foksal 2, 00-950 Warszawa,
tel. (22) 827 87 12
e-mail: [email protected]
Redakcja zastrzega sobie prawo do wprowadzania skrótów
w nadsy³anych materia³ach oraz do niepublikowania tych
materia³ów bez podania przyczyn. Redakcja zastrzega sobie
prawo adiustacji nades³anych tekstów. Redakcja nie ponosi
odpowiedzialnoœci za treœæ reklam i og³oszeñ.
Wszystkie materia³y publikowane w „Komunikacie” s¹ objête
ochron¹ prawa autorskiego.
Reklama
Kierownik Dzia³u Marketingu
Dorota Pankiewicz
tel: (22) 827 75 39
0-508 264 639
e-mail: [email protected]
Opracowanie graficzne, sk³ad:
www.webkreator.com.pl
Pawe³ Noszkiewicz
e-mail: [email protected]
Druk:
Drukarnia Tokawi
02-274 Warszawa, ul. Niedu¿a 7
tel. (22) 846 21 78
www.tokawi.pl
nak³ad 7000 szt.
Szanowni Pañstwo,
Niemal wszystkie sprawy naszego ¿ycia codziennego, jak i zawodowego
zosta³y tej jesieni zdominowane przez tematykê polityczn¹. My tu na
Foksal jako najbli¿si s¹siedzi, mamy tego szczególne dowody, bowiem
podczas pierwszej tury wyborów, komitet wyborczy Platformy Obywatelskiej
ulokowa³ siê przed Pa³acem Zamoyskich, a w dawnym Domu Dziennikarza,
obecnie Centrum Multimedialnym odbywaj¹ siê parê razy w tygodniu
konferencje prasowe wiêkszoœci ugrupowañ politycznych; z drugiej zaœ
strony Pa³acyk MSZ, w którym od paru dni rezyduje Prezydent Kaczyñski.
Proszê, zatem wybaczyæ te asocjacje, ale mo¿na œmia³o powiedzieæ, ¿e
jesteœmy tu w samym sercu wydarzeñ…
Mamy nowego Prezydenta, nowych ministrów, nowy rz¹d. Przypomnia³y
mi siê s³owa Prezesa Jurkowskiego, który wówczas jeszcze pos³a Jerzego
Polaczka – obecnego na jednej z organizowanych przez SARP konferencji
o Zagospodarowaniu przestrzennym – nazwa³ wielkim orêdownikiem
³adu przestrzennego w Sejmie. Pana Jerzego Polaczka obecnego Ministra
Infrastruktury czeka niew¹tpliwie ogrom pracy – trzymajmy zatem kciuki
by Pan Minister nadal by³ przyjacielem architektów, architektury, ³adu
przestrzennego i planowania!
Mamy te¿ nadziejê, ¿e nic nie stanie na przeszkodzie by w uroczystoœci,
któr¹ planujemy na koniec listopada – og³oszenia Nagrody Roku 2004
oraz Nagrody na najlepsz¹ realizacjê powsta³¹ z pieniêdzy publicznych,
tradycyjnie ju¿ pod honorowym patronatem Premiera – podobnie jak
w latach ubieg³ych Jerzy Buzek i Leszek Miller, tym razem Nagrodê tê
wrêczy³ Kazimierz Marcinkiewicz.
Tegoroczna piêkna i ¿eby nie zapeszyæ – wyj¹tkowo d³uga polska
jesieñ – to tak¿e wieloœæ i rozmaitoœæ wydarzeñ architektonicznych.
W pierwszych dniach paŸdziernika odby³ siê wernisa¿ wystawy
i towarzysz¹ca mu prezentacja ksi¹¿ki Tadeusza Baruckiego, opublikowana
dziêki Wydawnictwu „KANON”. Niezwykle ciekawy by³ cykl wyk³adów
towarzysz¹cych wystawie. Poniewa¿ nie wszystkim by³o dane odwiedziæ
wystawê, polecam gor¹co lekturê ksi¹¿ki T. Baruckiego, o której „parê”
serdecznych, ale i zas³u¿onych s³ów napisa³ Henryk Buszko.
Niezwyk³a aktywnoœæ Prezesa Oddzia³u Koszaliñskiego – Marka
Perepeczo, sk³oni³a go do zorganizowania fantastycznego wyjazdu
studialnego œladami Hansa Holleina i odwiedziny u legendarnego Imre
Makovecza. Chwilê póŸniej odby³y siê kolejne Biesiady Architektoniczne
w Tucznie – równie¿ wed³ug zamys³u Marka Perepeczo.
Trzymaj¹c siê dalej Wielkopolski – w Poznaniu odby³y siê „The ADays 2005”. Choæ w ostatniej chwili odwo³any zosta³ przyjazd Zahy
Hadid, organizatorzy wybrnêli z tej sytuacji genialnie zapraszaj¹c
natychmiast Krzysztofa Ingardena, który wynagrodzi³ ten zawód z nawi¹zk¹. Kto nie s³ucha³, niech ¿a³uje – powiedzia³ Marek Czury³o.
Jesieñ, to tak¿e czas wspomnieñ, tych, którzy odeszli w ostatnim
czasie, w tym tak¿e przedstawicieli naszego œrodowiska, a jest to jeden
str 5
5
Spotkania
z tych nielicznych zawodów, który poza ¿yczliw¹
pamiêci¹, pozostawia po sobie trwa³y œlad w postaci
obiektów przez nich stworzonych.
W minionym roku odesz³o wielu wybitnych
architektów, zarówno w Polsce jak i na œwiecie. Dziêki
sp³ywaj¹cym do redakcji wspomnieniom o Kole¿ankach
i Kolegach architektach, staramy siê w ten sposób
zaznaczyæ Ich obecnoœæ w naszym architektonicznym
œwiecie.
W maju tego roku zmar³ Oskar Hansen. Wspominaliœmy Go w czerwcowym numerze „Komunikatu”.
We wrzeœniu zaœ, zmar³ w Cambridge,
Massachusetss prof. Jerzy So³tan, wybitny architekt
i artysta, twórca nowej jakoœci architektonicznej
stanowi¹cej trwa³y dorobek architektury polskiej XX
wieku. Mia³am tê ogromn¹ przyjemnoœæ poznaæ
Profesora podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych,
w fantastycznym Graduate School of Design na Harvard
University. W jego niezwyk³ym, tajemniczym domu
przy Cienistym Wzgórzu mia³am okazjê wys³uchania
niebywa³ej opowieœci o jego ¿yciu, o obozie jenieckim,
z którego pisa³ listy do Le Corbusiera, a które
zaowocowa³y póŸniejsz¹ wspó³prac¹ z tym wybitnym
architektem, o jego mi³oœci do architektury...
Rozmowy przeprowadzone przez Andrzeja Bulandê
zosta³y opublikowane we fragmentach w paryskiej
„Kulturze” w 1990 r., a w 1996 przez Muzeum
Akademii Sztuk Piêknych. Zainteresowanych tym
wybitnym architektem, pedagogiem i niezwyk³ym
Cz³owiekiem, odsy³am do lektury ksi¹¿ki – „JERZY
SO£TAN – Rozmowy o architekturze”.
W wieloletniej historii kongresów CIAM wczeœniej
tylko ma³¿eñstwo Syrkusów, a 1959 roku w Otterlo
w Holandii, to w³aœnie Oskar Hansen i Jerzy So³tan –
jako jedyni Polacy – uczestniczyli, obok m.in. Ralpha
Erskina i Kenzo Tange w tym wa¿nym miêdzynarodowym wydarzeniu. Odejœcie dwóch tak wa¿nych
i cenionych czêsto bardziej poza Polsk¹ niestety ni¿
w Polsce, to wielka strata dla architektury.
Bardzo uwa¿ny obserwator architektonicznych
wydarzeñ, prawdziwa encyklopedia wiedzy o architekturze wspó³czesnej – Tadeusz Barucki, przypomnia³,
¿e zmar³y we wrzeœniu tego roku Szymon Wiesenthal
znany ogólnie jako inicjator skutecznej, na w³asn¹
rêkê prowadzonej akcji poszukiwania zbrodniarzy
hitlerowskich odpowiedzialnych za Holocaust, by³
architektem! Pochodzi³ ze Lwowa i tam w okresie
miêdzywojennym studiowa³ na Wydziale Architektury
Politechniki Lwowskiej.
Przy tej okazji, chcia³abym serdecznie podziêkowaæ
sta³emu, wiernemu felietoniœcie naszego SARPowskiego
biuletynu, jakim jest „Komunikat SARP” – Panu
Tadeuszowi Baruckiemu – za wszystkie dotychczasowe
teksty, za recenzje, serdeczne wspomnienia, za Jego
niezwyk³¹ pasjê, z jak¹ oddaje siê architekturze od
lat – i proszê o wiêcej!! To w³aœnie w du¿ej mierze,
dziêki Jego czujnoœci i jak¿e potrzebnym, m¹drym
tekstom, mo¿emy byæ œwiadkami tego, co minione,
ale i obecne w architektonicznym œwiecie.
Agnieszka Bulanda
Redaktor Naczelna „Komunikatu SARP”
Miêdzynarodowe Spotkania Architektów
„The A–Days 2005” 23 –24 wrzeœnia, Poznañ
6
To ju¿ druga impreza o tej nieco snobistycznej,
dŸwiêcznej nazwie i wdziêcznej tematyce, poœwiêconej
rzecz jasna architekturze i to w szerszym – bo europejskim – kontekœcie.
Pierwsza odby³a siê w koñcu kwietnia ubieg³ego
roku.
Mianowicie, tu¿ przed wejœciem Polski do Unii
Europejskiej postanowiliœmy Uniê zaprosiæ do siebie.
Co siê uda³o, a gwiazd¹ œwiec¹c¹ silnym europejskim
blaskiem by³ Axel Schultes, którego intryguj¹cy wyk³ad
do dzisiaj jest przedmiotem rozbie¿nych interpretacji
licznych egzegetów. Zainteresowanych odsy³am do
ubieg³orocznych wydañ naszego poznañskiego
sarpowskiego i izbowego „Informatora”, gdzie na
prawach wy³¹cznoœci, za ³askaw¹ zgod¹ Mistrza, uda³o
siê nam opublikowaæ ten ciekawy tekst.
str 6
Tegoroczna edycja „A – Days” mia³a bogaty program
(zdaniem niektórych nazbyt bogaty), który uda³o siê
zrealizowaæ, jakkolwiek nie bez trudnoœci, o czym za
chwilê.
Zaczêliœmy w pi¹tek od EUROPEJSKIEGO FORUM
ARCHITEKTÓW, które otworzy³ prezes KRIA, Tomasz
Taczewski, dziel¹c siê ze s³uchaczami refleksj¹ na temat
doœwiadczeñ, które przyniós³ polskim architektom
pierwszy rok cz³onkostwa w Unii Europejskiej. Nastêpnie
swoje referaty wyg³osili koledzy z Niemiec i Ukrainy,
a tak¿e Waldemar Jasiewicz, który przedstawi³ w zarysie
sprawy zwi¹zane z propozycj¹ umowy standardowej
w praktyce architektonicznej.
Przedpo³udniowe obrady zakoñczy³ efektownym
wyk³adem o dramatycznych losach poznañskiego traktu
królewsko – cesarskiego oraz Œródki, Ostrowa Tum-
A-days; uczestnicy spotkañ na Poznañskim Rynku. Fot. M. Perepeczo
A-days; od lewej: S. Scholz, M. Fikus, A. Beill. Fot. M.Perepeczo
skiego i Chwaliszewa – prof. Marian Fikus. Ten sam,
który za parê godzin otrzyma z r¹k prezydenta Poznania
najwy¿sz¹ poznañsk¹ nagrodê architektoniczn¹ roku
imienia Jana Baptysty Quadro za piêkne CENTRUM
WYK£ADOWE POLITECHNIKI POZNAÑSKIEJ, atrakcyjnie
wkomponowane w nadwarciañcki krajobraz. O czym
na w³asne oczy mogli siê przekonaæ uczestnicy naszego
spotkania, bo mieli to szczêœcie, ¿e odbywa³o siê ono
w³aœnie w przestrzeni wyczarowanej przez dostojnego
laureata.
Po po³udniu dosz³o do telewizyjnego FORUM
INWESTORÓW, które poprowadzi³ Piotr Najsztub,
prowokuj¹c architektów i inwestorów do wzajemnych
niezwykle telegenicznych polemik. Kiedy ten program
pojawi siê na antenie – Bóg jeden raczy wiedzieæ.
Potem nast¹pi³a wielka i podnios³a uroczystoœæ
WRÊCZENIA NAGRODY JANA BAPTYSTY Q.
MARIANOWI FIKUSOWI i – po raz pierwszy – tej¿e
str 7
Spotkania
nagrody, przyznanej przez mieszkañców Poznania – koledze
PAW£OWI B£ASIÑSKIEMU za
efektowny budynek w trójk¹cie ulic
Œw. Marcin i Podgórnej.
Wszystko to odby³o siê w scenerii
s³awnej sali rycerskiej poznañskiego
ratusza, w obecnoœci t³umu goœci, który
nastêpnie przemieœci³ siê do nie mniej
s³awnej siedziby SARPu i Izby, przy
Starym Rynku 56, gdzie Architekt
Miasta, Tadeusz Pe³eszuk przedstawi³
zas³uchanym goœciom wizje rozwoju
Poznania.
Dzieñ zakoñczy³ siê w kolejnym
s³awnym miejscu, tzn. w Starym
Browarze, gdzie do póŸnych godzin
nocnych uczestnicy wieczoru towarzyskiego cieszyli siê wzglêdn¹ swobod¹
w wyborze dañ, napojów oraz tematów
rozmów, a tak¿e partnerów owych
konwersacji.
Drugiego dnia, w sobotê rano,
wziêliœmy udzia³ w emocjonuj¹cym
rozstrzygniêciu konkursu studialnego
na zagospodarowanie rejonu
Chwaliszewa i dawnego koryta Warty.
Wygrali imponuj¹cym odwag¹
projektem ERYK SIEIÑSKI I STEFAN
WOJCIECHOWSKI z m³odym
dynamicznym zespo³em. Emocji by³o
sporo, bo werdykt s¹du nie wszystkich
zachwyci³, a nagroda by³a przyzwoita,
bo wynios³a 50 tys z³. Nawiasem
mówi¹c, w po³owie sfinansowana
przez komitet „ A – Days”, czytaj
naszych hojnych sponsorów, którzy s¹
sk³onni mimo przeciwnoœci losu,
sponsorowaæ dobr¹ architekturê.
Chwa³a im za to i chwa³a zwyciêzcom!
Potem by³ spacer poznañsk¹ Starówk¹ i mia³a byæ
wycieczka statkiem wzd³u¿ Warty, ¿eby konfrontowaæ
konkurs z rzeczywistoœci¹. Niestety, Warta wysch³a
i, ¿eby nie traciæ kontaktu z tematyk¹ wodn¹, pop³ywaliœmy po s³awnej, a jak¿e, Malcie, oprowadzani
przez jej autora, Klemensa Miku³ê. Skoñczy³a siê ta
czêœæ zajêæ b. obfitym obiadem, który z niejakim trudem
spo¿yliœmy w restauracji „M³yñskie Ko³o”, wielce udatnie
krêcone przez w³aœcicielkê – kole¿ankê architektkê.
Powoli dochodzimy do clou programu, czyli
wytêsknionego i zapowiadanego od miesiêcy, wyk³adu
gwiazdy œwiatowej architektury, pani Zahy H., na który
zd¹¿ali architekci, zw³aszcza studenci, z ca³ego kraju,
a do którego nie dosz³o. Bowiem owa kapryœna gwiazda
bez podania przyczyn odwo³a³a w ostatniej chwili
swój wystêp. Na dodatek, odwo³a³a równie¿ w pi¹tek
wieczorem (!) wyk³ad swojego partnera, który móg³by
7
Spotkania
A-days; S. Scholz, A. Kurzawski. Fot. M.Perepeczo
8
jakoœ za³agodziæ zaistnia³¹ sytuacjê. Mo¿na sobie
wyobraziæ nastrój wœród organizatorów, daleki od
pogodnego, ale w koñcu to nie ich nastrój by³ wa¿ny,
ale konfuzja i rozczarowanie naszych licznych goœci.
By³o rzeczywiœcie nerwowo do momentu, w którym
nasz genialny Stefan Scholz (o którym za chwilê) wpad³
na pomys³, a Pawe³ Kobylañski, którego dzieckiem s¹
te nasze „A – Days”, ten pomys³ doskonale i z wdziêkiem zrealizowa³, pod¹¿aj¹c za sugesti¹ Stefana S. –
po prostu zaprosi³ galicyjsko – japoñskiego architekta,
KRZYSZTOFA INGARDENA
Nic lepszego nie mog³o nas spotkaæ! Bowiem s³awny
ten architekt i zacny cz³owiek nie tylko, ¿e da³ siê
namówiæ na doœæ dla niego karko³omn¹ i nag³¹
eskapadê w dniu nastêpnym, to jeszcze przylecia³
z Krakowa na czas do Poznania i stan¹³ przed stêsknionym audytorium, i wyg³osi³ taki wyk³ad, ¿e szkoda
gadaæ. Mówi³ o swoim œwietnym (ju¿ s³awnym!)
wiklinowym pawilonie na Expo w Japonii, którego
projekt i realizacja to fascynuj¹ce po³¹czenie naszej
zgrzebnej wikliniarskiej prowincjonalnej technologii
z wyrafinowan¹ technik¹ komputerow¹, co si³¹ talentu
architekta zamieni³o siê w bajkow¹ przestrzeñ, gdzie
w górze fruwa szklany fortepian Chopina, a do³em
Wis³a p³ynie, a jeszcze ni¿ej kopi¹ sól w Wieliczce –
ku uciesze Japoñczyków w Aichi i s³uchaczy w Poznaniu.
Niech ¿a³uje, kto nie widzia³ i nie s³ucha³ pana
Krzysztofa.
Zanim jednak szczêœliwie dosz³o do owego piêknego
wyk³adu w piêknym nowym audytorium politechniki,
wszyscy zgromadzeni na sali byli œwiadkami wielce
poruszaj¹cego wydarzenia, którego bohaterem by³
wspomniany ju¿ STEFAN SCHOLZ – piêkna postaæ
architekta – europejczyka, cz³owieka wysokiej kultury
i ³agodnego obejœcia, który jest obecny w ¿yciu
zawodowym i towarzyskim naszego polskiego
œrodowiska architektonicznego od 40 lat z ok³adem.
str 8
Wynikaj¹ st¹d dla tego¿ œrodowiska
same korzyœci i przyjemnoœci.
Korzyœci to oczywiste, bo s¹ one
rezultatem klasy zawodowej i intelektualnej naszego bohatera.
A odnosz¹ je ci wszyscy, którzy mieli
i maj¹ okazjê z nim pracowaæ, albo,
jak np. studenci, od niego siê uczyæ.
Co do przyjemnoœci, to zw³aszcza
liczne grono tych znaj¹cych go
prywatnie mo¿e zaœwiadczyæ, s³u¿¹c
barwnymi przyk³adami, o jego
nadzwyczajnych talentach towarzyskich, zw³aszcza konwersacyjnych
i zdaniem malkontentów, nadmiernych sk³onnoœciach krotochwilnych. Nie dziwota wiêc, ¿e
wobec wy¿ej opisanych zalet i zas³ug naszego drogiego Stefana S.,
Prezes SARPu, Ryszard Jurkowski
i Sekretarz Generalny, Jerzy Grochulski osobiœcie
i z widoczn¹ satysfakcj¹ wrêczyli mu medal BENE
MERENTIBUS (dobrze zas³u¿onemu), jako wyraz
wdziêcznoœci i szacunku polskich architektów dla
dostojnego laureata. Prezes KRIA, Tomasz Taczewski,
jakkolwiek z powodów rodzinnych – nieosobiœcie,
A-days; M. Fikus Fot. M.Perepeczo
zakoñczyliœmy w klubie „Pod Pretekstem” uroczystymi
toastami, przy dynamicznym akompaniamencie muzycznym, skutecznie toasty te zag³uszaj¹cym. Nie
przyæmi³ on jednak¿e ich dobrych intencji, bo by³y
widoczne go³ym okiem i z których przeziera³a lekko
snobistyczna ochota na powtórkê.
SEE YOU THEN NEXT TIME!
Medal
do³¹czy³ siê do ¿yczeñ w imieniu Izby Krajowej. Równie¿
œrodowisko architektów poznañskich w uznaniu dla
osi¹gniêæ i zas³ug jubilata przekaza³o na jego rêce
odpowiedni akt strzelisty.
Rzêsiste i gor¹ce brawa publicznoœci wzmog³y
i tak ju¿ obecne na sali silne ciœnienie uczuæ wy¿szych,
unosz¹cych siê wokó³ pana Stefana.
Wszystko dobre, co siê dobrze koñczy. W taki te¿
sposób dobieg³ koñca drugi, obfituj¹cy w dramatyczne
zwroty akcji, ostatni dzieñ naszej imprezy, który
Wasz nieobiektywny, co zrozumia³e, sprawozdawca –
Marek Czury³o
Medal Bene Merentibus dla Stefana Scholza
Podczas Miêdzynarodowych Spotkañ Architektów
„A–Days 2005”, które odby³y
siê we wrzeœniu w Poznaniu,
przyznany i wrêczony zosta³
Dyplom i Medal Bene
Merentibus, wielkiemu
przyjacielowi polskich
architektów i naszego
Stowarzyszenia
–
znakomitemu architektowi
– Stefanowi Scholzowi
z Berlina.
Poni¿ej publikujemy list,
jaki na rêce Prezesa SARP
i Kapitu³y Medalu przys³a³
laureat.
R. Jurkowski i S. Scholz. Fot. M.Perepeczo
Szanowny Panie Prezesie, Drogi Ryszardzie,
Wrêczenie mi Medalu i Dyplomu – Bene Merentibus
– przez SARP by³o dla mnie ogromn¹ niespodziank¹.
Takie wyró¿nienie honoruje mnie w szczególny sposób,
za co jeszcze raz bardzo dziêkujê. Nie wiem czym
sobie na to zas³u¿y³em?
Spotkania i kontakty z kolegami i przyjació³mi
spo³eczeñstwa architektów z Polski sprawiaj¹ mi zawsze
du¿o uciechy i s¹ dla mnie wielkim prze¿yciem,
obserwuj¹c ich si³ê i d¹¿enie ich twórczoœci do dobrej
jakoœci, tak nam ukochanej architektury. Prowadzone
dyskusje na ró¿nych konferencjach zap³adnia³y nas
obustronnie a ostatnia moja dzia³alnoœæ na uczelniach
Wydzia³ów Architektury w Poznaniu jak i Wroc³awia
sprawia³y mi wiele satysfakcji i uciechy podczas
wspó³pracy z m³odymi i przysz³ymi adeptami naszej
architektury. To, co podczas mojej 35–letniej praktyki
naszej profesji na tzw. „zachodzie” zbiera³em a do
tego równie¿ podczas moich pierwszych kroków na
Wydziale w Krakowie, stara³em siê jak mog³em im
przekazaæ. Bo zauwa¿y³em, ¿e nowa generacja
m³odzie¿y w Polsce, ze szczególn¹ uwag¹ i rzetelnoœci¹
usi³uj¹ przygotowaæ siê do wymagañ i wejœcia na rynek
konkurencji europejskiej. Dlatego usi³owa³em im pomóc,
a¿eby ich dobrze przygotowaæ. Starajmy siê wspólnie
ich nie zapomnieæ, pomagaj¹c im, bo jak my ich
zapomnimy, to oni nas równie¿ zapomn¹ a jest to
nasza wspólna europejska przysz³oœæ. Oczywiœcie stojê
równie¿ i nadal zawsze z wielk¹ chêci¹ i przyjemnoœci¹,
do Waszej dyspozycji. Postaram siê jak tylko mogê,
Wam coœ pomóc. Zapraszam równie¿ do Berlina, bo
Berlin siê ci¹gle zmienia i jest nadal coœ do zwiedzania.
Przyjmij jeszcze raz t¹ drog¹ moje podziêkowania.
Zasy³am wyrazy szacunku i uk³ony z Berlina,
Stefan Scholz
str 9
9
Kongres
XIX Biesiady Architektoniczne, Tuczno
Powy¿ej: wyk³ad Stefena Kury³owicza; z prawej: Stefan Kury³owicz podpisuje
swoj¹ ksi¹¿kê. Obie fot. M.Perepeczo
W ostatni weekend wrzeœnia w Tucznie odby³y siê XIX
Zamkowe Biesiady Architektoniczne. Pogoda dopisa³a.
Atrakcji jak zwykle nie brakowa³o. Punktem kulminacyjnym
Biesiad by³ wyk³ad goœcia honorowego Stefana Kury³owicza.
Ju¿ dziœ zapraszamy architektów z ca³ej Polski na jubileuszowe XX Biesiady, które odbêd¹ siê w maju przysz³ego
roku. Zg³oszenia przez Internet: http://tuczno.sarp.org.pl/
Kongres konserwatorów sztuki
10
10
Organizatorem pierwszego po II wojnie Kongresu
Konserwatorów Polskich, który odby³ siê w dniach
5–7 paŸdziernika br. w Pa³acu Kultury i Nauki w Warszawie by³o Stowarzyszenie Konserwatorów Zabytków.
Instytucjami wspieraj¹cymi by³o Ministerstwo
Kultury, Generalny Konserwator Zabytków RP oraz
Prezydent Warszawy, PKN ICOMOS, TONZ, ZPAP,
ORKDS, Krajowy Oœrodek Badañ i Dokumentacji
Zabytków, Zamek Królewski w Warszawie, Oœrodek
Ochrony Zbiorów Publicznych, Miêdzyuczelniany
Instytut Konserwacji i Restauracji Dzie³ Sztuki, Oœrodek
Ochrony Dziedzictwa Archeologicznego.
Do udzia³u w Kongresie zostali zaproszeni wielce
zas³u¿eni seniorzy – przedstawiciele polskiej konserwacji
i ochrony zabytków pracuj¹cy w minionych latach,
jak równie¿ wybitni przedstawiciele aktualnie pracuj¹cy
w obszarze ochrony i konserwacji zabytków.
Na Kongresie reprezentowane by³o ca³e œrodowisko
konserwatorów polskich, a wiêc ludzie nauki, badacze,
projektanci, wojewódzcy konserwatorzy zabytków,
przedstawiciele ogólnopolskich oœrodków stanowi¹cych
str 10
zaplecze merytoryczne Generalnego Konserwatora
Zabytków, laureaci konkursów i nagród GKZ i SKZ
w tym tak presti¿owych jak laureaci nagrody SKZ im.
Ks. Janusza St. Pasierba CONSERVATOR ECCLESIAE,
nagrody ICOMOS im. Jana Zachwatowicza etc.
Na Kongres zaproszenie przyjêli przedstawiciele
stowarzyszeñ pozarz¹dowych w tym SARP, SHS, SNAP,
PKN ICOMOS, TONZ, ZPAP, ORKDS.
W obradach uczestniczyli równie¿ studenci oraz
cz³onkowie kó³ naukowych z ró¿nych uczelni.
Kongres Konserwatorów Zabytków mia³ dwa
zasadnicze cele, a mianowicie dokonanie podsumowania przesz³oœci w ochronie dziedzictwa, sformu³owanie wniosków wynikaj¹cych z tej oceny oraz
wypracowanie postulatów na przysz³oœæ. Postulaty
zosta³y zapisane w Rezolucji Kongresu, której realizacja bêdzie priorytetowym zadaniem Stowarzyszenia
Konserwatorów Zabytków.
Oprac. Maria Sarnik–Konieczna
Kongres
Rezolucja
W dniach 5–7.10.br. obradowa³ w Warszawie
pierwszy po wojnie Kongres Konserwatorów Polskich,
jednocz¹cy ca³e œrodowisko konserwatorskie kraju.
Dyskusje wskaza³y jednoznacznie na niezadowalaj¹cy
stan ochrony dziedzictwa kultury w Polsce, mimo
dobrych tradycji i znacz¹cych osi¹gniêæ. Ujawni³y
powa¿ne zaniepokojenie œrodowiska o przysz³oœæ
polskich zabytków, ale równie¿ nadziejê, i¿ mo¿e siê
ona zmieniæ na lepsze. Ochrona dziedzictwa narodowego jest konstytucyjnym obowi¹zkiem wszystkich
obywateli Rzeczypospolitej. W szczególny jednak
sposób odpowiedzialnoœæ za ni¹ ponosz¹ w³adze
pañstwowe, maj¹ce obowi¹zek zapewnienia prawnych
i organizacyjnych ram ochrony oraz sprzyjaj¹cych jej
mechanizmów finansowych.
Powodowani g³êbok¹ trosk¹ o los naszej spuœcizny
kulturalnej, my uczestnicy Kongresu Konserwatorów
Polskich,
• kierujemy do najwy¿szych w³adz pañstwowych
i samorz¹dowych,
• do œrodowisk uczestnicz¹cych w kszta³towaniu
przestrzennym kraju i w ochronie jego dziedzictwa
kultury
• oraz do wszystkich obywateli naszego kraju, którym
droga jest jego godna przysz³oœæ w rodzinie pañstw
Unii Europejskiej
• tê, (przyjêt¹ jednog³oœnie) rezolucjê:
I: Pañstwo i ochrona dziedzictwa
1. W przekonaniu, ¿e ochrona dziedzictwa kultury
jest zadaniem ogólnonarodowym i wielopokoleniowym, które musi byæ realizowane ponad wszelkimi
podzia³ami spo³ecznymi, politycznymi i ideologicznymi,
domagamy siê przywrócenia jednolitej, niezespolonej
pañstwowej s³u¿by ochrony zabytków, jej wzmocnienia
kadrowego i zapewnienia jej instrumentów oraz
œrodków na skuteczne dzia³anie. Domagamy siê równie¿
przywrócenia apolitycznego, merytorycznego stanowiska Generalnego Konserwatora Zabytków oraz jego
Urzêdu jako organu sprawuj¹cego kierownictwo
ochrony dóbr kultury w Polsce.
2. Popieramy dotychczasow¹ praktykê tworzenia
i umacniania merytorycznie przygotowanych samorz¹dowych s³u¿b konserwatorskich, sprawuj¹cych
ochronê dóbr kultury w samorz¹dzie lokalnym.
3. W przekonaniu, ¿e naturalnym i nader wa¿nym
partnerem œrodowiska konserwatorskiego s¹ organizacje
pozarz¹dowe, apelujemy o sta³e wspieranie ich przez
w³adze pañstwowe i samorz¹dowe.
4. Uwa¿amy za konieczne odbudowanie spo³ecznej
opieki nad zabytkami, poprzez powszechn¹ edukacjê
i krzewienie szacunku dla w³asnej spuœcizny kultury.
Jest to niezbêdny warunek szerokiego udzia³u spo³ecznoœci w jej ochronie.
Sala obrad; na pierwszym planie Wiceprezes SARP – M.W³odarczyk.
fot. Dominika Kuœnierz-Krupa
5. Stwierdzamy koniecznoϾ nowelizacji ustawy
o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami, a tak¿e
zharmonizowania z ni¹ rozwi¹zañ instytucjonalnych
innych ustaw, pozostaj¹cych w oczywistej sprzecznoœci
z zadaniami ochrony dziedzictwa kultury (np. Ustawa
o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym,
Prawo Budowlane, Prawo ochrony œrodowiska, Ustawa
o zamówieniach publicznych).
6. Uwa¿amy za niezbêdne stworzenia spójnego
i przejrzystego systemu udzia³u finansowego Pañstwa
w konserwacji zabytków i dzie³ sztuki, okreœlaj¹cego
prawa ich w³aœcicieli i u¿ytkowników do ulg finansowych i do rekompensaty poniesionych nak³adów.
Jest to podstawowy warunek uratowania i utrzymania
przy ¿yciu bardzo powa¿nej czêœci zasobu zabytków.
7. Przypominamy, ¿e obowi¹zkiem w³adz pañstwowych jest stworzenie warunków kszta³cenia konserwatorów i restauratorów na wszystkich poziomach,
tak¿e w zakresie rzemios³ artystycznych. Jest to
niezbêdnym warunkiem zapewnienia przysz³oœci
ochrony i konserwacji dziedzictwa kultury. Zwracamy
uwagê na fakt, ¿e obecny proces dydaktyczny nie jest
prawid³owo realizowany.
8. Maj¹c na uwadze koniecznoœæ uznania naszej
dyscypliny w pañstwowej strukturze nauk, postulujemy
wpisanie do niej „konserwacji i restauracji dóbr kultury”,
str 11
11
Kongres
nia w mikroskali jednostek krajobrazu/œrodowiska
kulturowego/historycznego. Stwarza to szansê
podejmowania coraz œciœlejszej wspó³pracy ze s³u¿bami
i organizacjami ochrony œrodowiska przyrodniczego.
Postulujemy dzia³ania prowadz¹ce do stworzenia
zintegrowanego systemu ochrony dziedzictwa kultury
i natury, jako w³¹czonego w program ekologii
œrodowiska ludzkiego.
11. Dostrzegamy, ¿e przemiany spo³eczne i gospodarcze stwarzaj¹ koniecznoœæ unowoczeœniania
narzêdzi konserwatorskich. Przemiany te nakazuj¹
rozumienie dóbr kultury w kategoriach zasobów
kultury, maj¹cych oprócz wartoœci historycznych,
artystycznych i ideowych – materialnych i niematerialnych, równie¿ konkretny wymiar ekonomiczny.
W³¹czanie tych zasobów w s³u¿bê spo³eczeñstwu
wymaga ju¿ nie tylko ich konserwacji, lecz zarz¹dzania
nimi w procesie przemian w skali obszarów œrodowiska
kulturowo–przyrodniczego.
III: Integracja konserwacji – restauracji
Przemówienie Prezesa SARP R. Jurkowskiego; fot. Dominika Kuœnierz-Krupa
jako samodzielnej (XXII) dziedziny, ³¹cz¹cej naukê
i sztukê oraz stworzenia we w³aœciwym dziale
administracji pañstwowej odpowiedniej sekcji dla
merytorycznej oceny programów badawczych.
II: Podstawy konserwacji i restauracji
9. Konserwacja i restauracja jest dziedzin¹ opart¹
o powszechnie uznawane filozoficzno–teoretyczne
zasady, zawarte w dokumentach polskich i miêdzynarodowych. K³adziemy nacisk na koniecznoœæ szerzenia
ich znajomoœci w œrodowisku konserwatorów, jak
równie¿ na potrzebê podejmowania studiów nad
doskonaleniem zasad postêpowania konserwatorskiego,
dostosowywanych do obecnych warunków spo³ecznych
i ekonomicznych.
10. Z zadowoleniem stwierdzamy coraz
powa¿niejsze zaanga¿owanie konserwacji w dzia³a-
12. Z uwagi na koniecznoœæ wymiany doœwiadczeñ
i zacieœniania wspó³pracy wszystkich œrodowisk
zawodowych, bior¹cych udzia³ w dziele ochrony
dziedzictwa kultury i natury oraz w kszta³towaniu
przestrzennym kraju, postulujemy powo³anie
konfederacji stowarzyszeñ spo³ecznych i samorz¹dów
zawodowych.
Zobowi¹zujemy Radê Programow¹ do dzia³añ organizacyjnych w tym kierunku.
13. Wnioskujemy o integracjê konserwatorskich
grup zawodowych w celu stworzenia warunków dla
wspólnych badañ podstawowych, dla wprowadzania
nowych technologii, form dokumentacji i inwentaryzacji na potrzeby ochrony i opieki nad zabytkami wraz
z ukoñczeniem prac nad weryfikacj¹ rejestru i ewidencji
zabytków oraz stworzenie banku danych o materia³ach
i metodach stosowanych w konserwacji.
Kongres stwierdza, ¿e œrodowisko polskich konserwatorów zabytków dysponuje powa¿nym potencja³em
intelektualnym i artystycznym, który mo¿e byæ gwarantem zachowania dla przysz³ych pokoleñ naszego
dziedzictwa kultury.
Warszawa, 7 paŸdziernika 2005 r.
III Ma³opolskie Dni Architekta w Krakowie
12
12
W dniu 28 paŸdziernika 2005 roku w „Audytorium
Maximum” Uniwersytetu Jagielloñskiego w Krakowie
odby³y siê ju¿ III z kolei Ma³opolskie Dni Architekta
pod patronatem Marsza³ka Województwa Ma³opolskiego – Janusza Sepio³a.
Przed po³udniem rozpoczê³o siê seminarium pt.
„Najnowsze projekty i realizacje – prezentacje prac
cz³onków Ma³opolskiej Okrêgowej Izby Architektów”
str 1 2
w trakcie, którego m.in. uczestnicy zostali oprowadzeni
po obiekcie „Audytorium Maximum” przez projektanta
arch. Stanis³awa Deñkê.
O godz. 19 00 nast¹pi³o otwarcie wystawy
nagrodzonych i wyró¿nionych projektów oraz realizacji
ma³opolskich architektów w latach 2002 – 2005 pt.
„Jakoœæ w Architekturze Ma³opolski”
Prezydent Miasta Tarnowa oraz Janusz Michalczak
Redaktor Dziennika Polskiego.
Po uroczystym otwarciu wystawy zaproszeni goœcie
udali siê do jednej z sal „Audytorium Maximum” gdzie
rozpocz¹³ siê uroczysty bankiet uœwietniony wystêpem
zespo³u Jazzowego „Jazz Band Ball Orchestra” wraz
z amerykañsk¹ wokalistk¹ Jazzow¹ Gin¹ Dunn.
Ma³gorzata Juchnowicz – Sroka
Nagrody
Otwarcia wystawy dokona³ Marsza³ek Województwa
Ma³opolskiego Janusz Sepio³ wraz z Przewodnicz¹cym
Ma³opolskiej Okrêgowej Izby Architektów Borysem
Czarakcziewem. Otwarcie wystawy zaszczycili swoj¹
obecnoœci¹ tak¿e, Kanclerz Uniwersytetu Jagielloñskiego
Tadeusz Skarbek, Prezydent Miasta Tarnowa Mieczys³aw
Bieñ, Prezes ZG SARP Ryszard Jurkowski oraz Redaktor
Dziennika Polskiego Janusz Michalczak. Podczas
otwarcia wystawy wrêczone zosta³y dyplomy „Przyjaciel
Architektury”, a otrzymali je: Janusz Sepio³ Marsza³ek
Województwa Ma³opolskiego, Mieczys³aw Bieñ
Nagroda Building for Life dla PCKO
Nagrodzona realizacja Cala Domus w New Hall.
Mi³o nam poinformowaæ, ¿e biuro PCKO zbiera
kolejne laury za swoj¹ twórczoœæ. W tym roku tylko
5 projektów mieszkaniowych otrzyma³o Z³oty Standard w ca³ej Wielkiej Brytanii.
Ukoñczony projekt Cala Domus w New Hall, Harlow
projektu architektów: Piotra Ch³apowskiego, Andrzeja
Ogorza³ka, Jacka Pencakowskiego i Macieja Jagodziñskiego otrzyma³ Z³oty Standard w Nagrodach Building
for Life, przyznawanych za ogóln¹ jakoœæ architektury,
przestrzeni mieszkalnej, tworzenia miejsca i respektowania œrodowiska. W ubieg³ym roku projekt Wioski
rybackiej w Chatham, biura PCKO dosta³ Srebrny
Standard.
Serdecznie gratulujemy!
str 13
13
Wydarzenia
Polsko–Niemiecka Nagroda integracyjna
BDA–SARP 2005
Jury i t³umacze. fot. A. Bulanda
W dniach 20–23 paŸdziernika br. w Tucznie odby³a siê
kolejna ju¿ edycja konkursu dla absolwentów wydzia³ów
architektury uczelni polskich i niemieckich na najlepsz¹ pracê
dyplomow¹ w dziedzinie architektury miejsca pracy (dawniej
Konkurs Waltera Henna).
Jury przewodniczy³ Kaspar Kraemer – Prezes BDA, a cz³onkami byli: Christine Remensperger, Doris Gruber, Andreas
Denk, Ryszard Jurkowski, Marek Dunikowski i Jacek Lenart.
W tym roku przyznane zosta³y dwie Nagrody (ka¿da
w wysokoœci 2500 Euro). Nagrody te otrzymali:
Johanna Bornkamm z Politechniki Berliñskiej za pracê –
„Sieæ Uniwersytetów Wschodnich” oraz Micha³ Górczyñski
z Politechniki Œl¹skiej za pracê – „SubEmergency. Przestrzeñ
ratunkowa – Œl¹sk na poziomie minus jeden”.
Przyznano równie¿ cztery wyró¿nienia honorowe. Otrzymali
je:
Kristian Riglewski ze Szko³y In¿ynierskiej w Karlsruhe za
pracê – „Willa Rhena”; Raik Elias ze Szko³y In¿ynierskiej
w Poczdamie za pracê – „Dom nauki – Fabryka Myœli”; Bernd
Schnoklake ze Szko³y In¿ynierskiej w Münster za pracê –
„Centralna Biblioteka Uniwersytecka im. Humboldta
w Berlinie”; Axel Frühauf ze Szko³y In¿ynierskiej w Berlinie
za pracê – Park IT Feldkirchen”.
Obszern¹ informacjê, wraz z prezentacj¹ nagrodzonych
prac, opublikujemy w nastêpnym numerze „Komunikatu”.
Uczestnicy Polsko-Niemieckiej Nagrody BDA-SARP, zdjêcie
zbiorowe. fot. A. Bulanda
ab
Wyjazd studialny œladami
Imre Makovecza i Hansa Holleina
1144
W po³owie wrzeœnia oddzia³ koszaliñski SARP–u
zorganizowa³ tygodniowy wyjazd studialny na Wêgry
i do Austrii. Na Wêgrzech „Œladami Imre Makovecza”
w Austrii „najnowsza architektura Wiednia”. W wyjeŸdzie bra³o udzia³ 25 architektów z oddzia³ów:
koszaliñskiego, poznañskiego i szczeciñskiego.
Obejrzeliœmy najwa¿niejsze wêgierskie realizacje
Imre Makovecza: koœcio³y w Paks, Siofok, Szazhalombatta, Stephaneum w Pilicsaba i realizacje w Wyszehradzie. Ukoronowaniem wêdrówki by³o spotkanie
z Mistrzem w zaprojektowanej przez niego, le¿¹cej
przy ulicy Kecske w Budapeszcie, pracowni. Mimo
trudnoœci jêzykowych (Makovecz mówi³ po wêgiersku
a jego wspó³pracownik t³umaczy³ to na angielski)
spotkanie by³o niezwyk³e. Mistrz œwiadomy swego
talentu i przekonany o s³usznoœci wybranej drogi
twórczej i jego uczniowie poznaj¹cy gruntownie archi-
str 14
W pracowni Imre Makovecza. fot. M.Perepeczo
Wydarzenia
tektoniczne rzemios³o. Jego
pracownia to rodzaj stowarzyszenia, lo¿y, miejsce spotkañ niepokornych ludzi sztuki
i kultury. Ich nazwiskami
sygnowane s¹ fotele w umieszczonej pod symbolicznym
zodiakalnym, b³êkitnym
niebem Sali spotkañ.
Wiedeñ to intensywny
przegl¹d najnowszej architektury. Dwa spotkania ze
znawcami wspó³czesnego
Wiednia.
Niemiecki architekt pracuj¹cy w Wiedniu Mathias
Nave oprowadzi³ nas po
Wieneberger City. Z kolei
z chorwackim architektem
Toni Mobem obejrzeliœmy Uno
City, a w nim miêdzy innymi
biuro architektoniczne StraImre Makovecz; fot. M.Perepeczo
siedziba pracowni Imre Makovecza wg jego projektu
bag–u.
fot. M.Perepeczo
Niezwyk³e by³o prze¿ywanie œwiat³a w zaprojektowanym przez Hansa Holleina
Wyjazd naprawdê nietuzinkowy. Lista chêtnych na
Licht Forum. Po drodze: gazometry, „Wiadukt Spittelau”
nastêpny ju¿ prawie zamkniêta.
Zahy Hadid i krótki wypad pod Wiedeñ do winnic
Langenlois, gdzie otwarto w³aœnie centrum winiarstwa
Louisium Stevena Holl'a.
Marek Perepeczo
Plac im. Stefana du Chateau w Hrubieszowie
Mimo ¿e wszystko to dzia³o siê daleko od Warszawy,
w ma³ym miasteczku na krañcu Polski, refleksje, które
w zwi¹zku z tym wydarzeniem siê nasuwaj¹ mog¹
byæ z po¿ytkiem adresowane do naszego warszawskiego œrodowiska zawodowego.
Oto w dniu 14 wrzeœnia br. mia³a miejsce
w Hrubieszowie niezwykle mi³a uroczystoœæ. Placowi
przed tamtejszym Domem Kultury, po³o¿onym
w centrum miasta, nadano – zgodnie z uchwa³¹ w³adz
miejskich – imiê architekta Stefana du Chateau.
Uroczystoœci ods³oniêcia odpowiedniej pami¹tkowej
tablicy, umieszczonej na Domu Kultury, towarzyszyli
liczni mieszkañcy tego miasta a tak¿e zaproszeni
goœcie. Przybyli oni nie tylko z dalekiego Pary¿a, ale
i z pobliskiego, ale po³o¿onego za granicznym Bugiem
W³odzimierza Wo³yñskiego. W imieniu Stowarzyszenia
Architektów Polskich – Stefan du Chateau by³
zagranicznym cz³onkiem SARP – po ods³oniêciu tablicy
zabra³ g³os m. in. kol. Henryk Buszko przekazuj¹c
okolicznoœciowe adresy burmistrzowi miasta
Hrubieszowa i prezesowi Fundacji. Przekazano te¿
Fundacji miniatury Stefana i Krystyny du Chateau,
jak równie¿ jej portret wykonane w Pary¿u i obecnie
ofiarowane przez kol. Krystynê Dobrowolsk¹. Du¿e
wra¿enie robi³a grupa odœwiêtnie ubranych dzieci
z miejscowego przedszkola, które korzysta ze sta³ej
pomocy Fundacji za³o¿onej przez Stefana i Krystynê
str 15
15
Wydarzenia
„Towarzystwa wzajemnego ratowania siê
w nieszczêœciu” – dziœ pe³ni¹ca rolê
muzeum. Œrodowisku naszemu nie trzeba
chyba przypominaæ zawodowej kariery
Stefana du Chateau. Ograniczê siê, wiêc
jedynie do stwierdzenia, ¿e jego
opatentowane wielkoprzestrzenne struktury
rurowe powstawa³y na ca³ym œwiecie. Tak
te¿ scharakteryzowa³em jego postaæ na
otwarciu trzeciej czêœci uroczystoœci – sesji
naukowej – na któr¹ zosta³em zaproszony
jako autor ksi¹¿ki o jego twórczoœci,
podkreœlaj¹c wiêcej jego „polskie drogi”
i emocjonalne zwi¹zki z naszym krajem
a tak¿e niecodzienny „smak dawania”
w formie stworzonej Fundacji.
Na zakoñczenie uroczystoœci w ostatnich
s³owach burmistrza us³ysza³em, ¿e
inicjatywa nadania imienia Stefana du
Chateau placowi przed Domem Kultury
wysz³a – o czym nie wiedzia³em – ze strony
zamojskich architektów, którym nale¿¹ siê
nasze s³owa uznania. Jak¿e ceniê takie
inicjatywy – tu warszawska refleksja –
i marzy mi siê, aby ich by³o jak najwiêcej
równie¿ w naszym sto³ecznym mieœcie.
Tadeusz Barucki
H. Buszko – ods³oniêcie pami¹tkowej tablicy. fot. T. Barucki
1166
du Chateau, maj¹cej na celu krzewienie przyjaŸni
polsko–francuskiej. One te¿ zdumia³y widzów zebranych
w drugiej czêœci uroczystoœci w Sali Domu Kultury,
ujmuj¹cym odœpiewaniem francuskiej piosenki. Bo
w przedszkolu – dziêki Fundacji – ucz¹ siê ju¿ jêzyka
francuskiego. Zupe³n¹ rewelacj¹ by³a otwieraj¹ca
okolicznoœciowy spektakl ma³a Martynka, kiedy
brawurowo swym piêknym metalicznym g³osem
odœpiewa³a Marsyliankê. A nad ni¹ wysoko w górze
na tle flag polskiej i francuskiej wisia³ portret Stefana
du Chateau. To robi³o wra¿enie, a szczególnie mocno
odczuwali to ci, którzy znali Stefana du Chateau i jego
ostatni¹ wolê przekazania ca³ego swego dorobku ¿ycia
– naukowego i materialnego – bliskiemu jego sercu
miastu, z nadziej¹ na kultywowanie w nim kultury
francuskiej i bliskich zwi¹zków z krajem jego przodków.
Stefan du Chateau ca³e swoje dzieciñstwo spêdzi³
w tym zak¹tku Polski, a jego rodzina zostawi³a
konkretne materialne œlady swego zwi¹zku z tym
miastem w postaci przeœlicznego dworku. By³a to
kiedyœ apteka, powsta³a w zgodzie z szlachetn¹ – tam
w³aœnie upowszechnian¹ – ide¹ staszicowskiego
str 16
P.S. Te dodatkowe s³owa bêd¹ gorzkie
i skierowane do Ambasady Francuskiej,
której przedstawicieli – mimo przes³ania
zaproszeñ – na tej uroczystoœci nie by³o.
A szkoda, bo mieliby doskona³¹ pogl¹dow¹
lekcjê, ¿e prawdziwa przyjaŸñ rodzi siê
oddolnie, a nie w przemówieniach i
uœciskach przed kamerami telewizyjnymi.
Wpleceni w historiê
Prof. Stefan du Chateau by³ moim starszym przyjacielem. Kiedyœ z Henrykiem Buszko przyszli do mnie
w Hrubieszowie. By³em w³aœnie u rodziców. (...)
Spêdziliœmy mi³y wieczór, wspominaj¹c Hrubieszów. (…)
Wtedy nie wiedzia³em, ¿e wnet zobaczymy siê u Niego
w Pary¿u.
By³o tak: uda³o mi siê zmyliæ cenzurê. Wtedy audycje
TV sz³y „na ¿ywo”. Moja audycja „Piórkiem i wêglem”
poœwiêcona by³a odbudowie pomnika grunwaldzkiego
w Krakowie. Zniszczyli go hitlerowcy. Idei odbudowy
sprzeciwili siê wszyscy, nawet profesorowie z mojej
uczelni. Po audycji otrzyma³em kilkanaœcie listów. Wnet
sprawê zaczêto uwa¿aæ jako ogólnopolsk¹, ba, œwiatow¹.
Podchwyci³y ja oœrodki polonijne. Zjawi³ siê u mnie nawet
krewny fundatora Ignacego Paderewskiego z San Diego.
Wtedy to Stefan przys³a³ telegram z Pary¿a: „Przyje¿d¿aj!
W Pracowni Blacka zachowa³ siê model pomnika”.
Zosta³em z–c¹ przewodnicz¹cego odbudowy pomnika.
Zaprosi³em do wspó³pracy prof. Koniecznego.
str 17
Ksi¹¿ki
Pojechaliœmy do Pary¿a. Zakupi³em od córki rzeŸbiarza
p. Blacka model pomnika (szczegó³y: II tom moich
pamiêtników). Stefan otrzyma³ wtedy z³ot¹ odznakê
Krakowa. Zaprosi³em jego i prof. Estraichera do Wierzynka.
(…) Nocn¹ pora zwiedzaliœmy Wawel, bez turystów.
Stefan p³aka³. Dobrze sta³o siê, ¿e ten znakomity cz³owiek,
jakim by³ Œp. prof. Stefan du Chateau, bêdzie mia³
w rodzinnym Hrubieszowie swój Plac. A ja chcê Muzeum
Hrubieszowskiemu przekazaæ dokumenty z tamtych lat,
w tym kilka odrêcznie pisanych do mnie listów kardyna³a
prof. Karola Wojty³y.
Wiktor Zin
Tygodnik Zamojski 14/20.09.2005
Œladami architektury 1955–2005.
Z Tadeuszem Baruckim wokó³ œwiata
3 paŸdziernika br. w pawilonie wystawowym SARP
odby³ siê wernisa¿ wystawy Tadeusza Baruckiego,
wystawy niezwyk³ej, bowiem jest sta³a siê ona zapisem
50 lat pracy autora, spotkañ z architektami z ca³ego
œwiata, której chyba nikt nigdy wczeœniej nie dokona³.
Szalenie ciekawy by³ towarzysz¹cy wystawie, cykl
wyk³adów i spotkañ:
• Architekt Bohdan Pniewski – w 40t¹ rocznicê œmierci.*
• O twórczoœci Santiago Calatravy
• O twórczoœci Philipa C. Johnsona (1906–2005)
• Adolf Szyszko–Bohusz (1883–1948), architekt i
konserwator
• Architektura Litwy
Komisarzem wystawy by³a arch. Agnieszka
Tratkiewicz–Nawrocka.
Zarówno wystawa jak i poszczególne spotkania /
wyk³ady zosta³y wpisane do kalendarium obchodów
przez UIA Miêdzynarodowego Dnia Architektury.
* Znakomite i bardzo obszerne opracowanie tekstu
o B. Pniewskim, autorstwa Tadeusza Baruckiego znajd¹
Pañstwo na stronie internetowej Oddzia³u
Warszawskiego SARP: [email protected]
Nowe Ksi¹¿ki
Architekci œwiata o architekturze –
autorstwa Tadeusza Baruckiego.
1188
W dwudziestym pierwszym wieku w Trzeciej
Rzeczpospolitej Polskiej na rynku ksiêgarskim znaleŸæ
mo¿na du¿o interesuj¹cych ksi¹¿ek ró¿nej tematyki,
przeznaczonych dla ró¿nych odbiorców, tak¿e z punktu
widzenia ich zainteresowañ i poziomu intelektualnego.
Po ponad pó³ wieku trwaj¹cej izolacji od szerokiego
œwiata, obecnie w naszych ksiêgarniach mo¿na znaleŸæ
niemal wszystko, co jest znacz¹ce w interesuj¹cej nas
dziedzinie w œwiecie. S¹ nawet mo¿liwoœci sprowadzania tytu³ów potrzebnych w ich oryginalnych
jêzykach.
W dziedzinie architektury zauwa¿amy ostatnio
znacz¹ce wydawnictwa albumowe polskich wydawców,
czêsto zreszt¹ obcych autorów. Znacznie mniej jest
ksi¹¿ek œciœle profesjonalnych. Wiêkszoœæ z nich jest
ma³o interesuj¹ca dla szerszego ogó³u, ze wzglêdu
na specyficzny jêzyk – hermetyczn¹ terminologiê czy
te¿ zawê¿on¹ problematykê. Spodziewa³em siê, ¿e
pisz¹cy ciekawie i przystêpnie swoje ksi¹¿ki Tadeusz
Barucki wyda kiedyœ ksi¹¿kê, która pozwoli ka¿demu,
str 18
kto interesuje siê architektur¹ a nie jest profesjonalist¹,
wejœæ w temat mniej powierzchownie ni¿ daje to
kontakt z ilustracjami w albumach.
Wydawnictwo Kanon wyda³o ksi¹¿kê ARCHITEKCI
ŒWIATA O ARCHITEKTURZE, autorstwa Tadeusza
Baruckiego. Oczywiœcie natychmiast ksi¹¿kê pozyska³em.
Jest to ksi¹¿ka niezwyk³a. Jej niezwyk³oœæ polega na
pomyœle zbudowania ca³oœci z tekstów wielu autorów,
najwy¿szej klasy twórców architektury wspó³czesnej
na œwiecie, odpowiadaj¹cych na postawione przez
Baruckiego pytania: czym dla nich jest architektura?
Co w tym procesie jest najwa¿niejsze? Jakie ciekawe
problemy mieli w swej praktyce? Autor przed wielu
laty wybra³ szczególny sposób uprawiania zawodu
architekta. Poznaj¹c œwiat zza ¿elaznej kurtyny stara³
siê przybli¿yæ nam w PRL to, co w tym wolnym œwiecie
dzia³o siê w architekturze. Z niezwyk³ym wysi³kiem
i pomys³owoœci¹ zdobywa³ szansê je¿d¿enia, ogl¹dania,
fotografowania, opisywania i bezpoœrednich dyskusji.
To pozwala³o mu na prezentowanie tak zdobytej
wiedzy, w kraju. Dowiadywaliœmy siê o najnowszych
dokonaniach w dziedzinie architektury, w teorii
i w realnej budowie.
przeradza³y siê w kilku przypadkach w swego rodzaju
przyjaŸñ. Wielu z nich ju¿ nie ¿yje. Tym wiêksza by³a
to dla mnie emocja z tego ksi¹¿kowego spotkania.
W ksi¹¿ce znajduj¹ siê tak¿e autografy polskich
architektów. Wœród dwudziestu Polaków, dziesiêciu
pracuje od d³u¿szego czasu w innych krajach.
Zamieszczone autogramy Polaków, którzy pracowali
w kraju s¹ autorstwa ju¿ nie¿yj¹cych. S¹dzê, ¿e Autor
w ten sposób unikn¹³ niezadowolenia tych
niezamieszczonych. W autorskich wypowiedziach ma
miejsce du¿a ró¿norodnoœæ osobistej emocji twórcy,
który siê wypowiada. Niemal wszystkie wyra¿aj¹
poczucie odpowiedzialnoœci za dzie³o, które ma s³u¿yæ
cz³owiekowi a ponadto jest zapisem nie tylko cech
osobistych twórcy, jego w³asnej wiedzy, umiejêtnoœci,
rzetelnoœci i talentu, ale tak¿e odzwierciedleniem ³adu
prawnego, poziomu gospodarki, kultury, wolnoœci
panuj¹cej w kraju, w którym powsta³ utwór. Jest te¿
wa¿n¹ ilustracj¹ szacunku dla przesz³oœci w³asnej
kultury i poczucia odpowiedzialnoœci za osobiste
dzia³ania w tym czasie.
Nie bez znaczenia dla wejœcia tej publikacji do
ksiêgarñ za granic¹ jest jej dwujêzycznoœæ równoleg³a.
Tekst w jêzyku angielskim prezentowany równolegle
z tekstem polskim daje szansê zapoznania siê z ksi¹¿k¹
bez oczekiwania na póŸniejszy jej przek³ad.
Konkluzja mojej recenzji jest jednoznaczna.
Ksi¹¿ka Tadeusza Baruckiego jest znakomitym
dzie³em Autora pomys³u, koncepcji realizacji pomys³u
i prezentacji tego, co tak trudno wielu ludziom
zrozumieæ, ¿e:
ARCHITEKTURA JEST SZTUK¥ KREOWANIA
AKTYWNEGO T£A DLA ¯YCIA I ROZWOJU KA¯DEGO
CZ£OWIEKA JAKO JEDNOSTKI I CZ£ONKA
SPO£ECZNOŒCI LUDZKIEJ.
Za to dzie³o nale¿¹ siê Autorowi s³owa najwy¿szego
uznania i podziêkowania.
Ksi¹¿ki
To by³a wspania³a twórczoœæ w dziedzinie
architektury poprzez inspiracjê innych, zachêcanie
i patronowanie aktywnoœci zawodowej. Wtedy w³aœnie,
maj¹c szereg spotkañ z autorami wybitnych dzie³
w ró¿nych krajach – wizytowa³ ponad sto krajów –
zrodzi³ siê ten niezwyk³y pomys³ zbierania autogramów, zapisywania ich g³osu, wykonywania
fotograficznych portretów osoby. Dokona³ niezwyk³ej
pracy. Uzyska³ unikatowy materia³ od oko³o dwustu
wybitnych architektów œwiata. W tym materiale s¹
ró¿nice, wynikaj¹ce ze zmieniaj¹cych siê mo¿liwoœci
technicznych w fotografii, w zapisie dŸwiêku, jakoœci
technicznej obrazu. Jest czymœ autentycznie wzruszaj¹cym us³yszenie g³osu znakomitego architekta,
zmar³ego przed wielu laty, którego zna³o siê osobiœcie.
Ta niezwyk³a ksi¹¿ka zas³uguje na rozpowszechnienie. Potwierdzi³a mi to opinia nieprofesjonalistów, którym da³em j¹ do przeczytania.
Filolog jêzyka angielskiego, biolog, lekarz medycyny,
historyk, a tak¿e górnik ze œrednim wykszta³ceniem.
Wszyscy byli zafrapowani i zachwyceni pomys³em
autora i jego zwiêz³ym komentarzem i merytoryczn¹
ocen¹ opisywanych dzie³ architektonicznych.
Ksi¹¿ka ma nietypowy kszta³t, wielkoœæ i opracowanie poligraficzne. Na 398 stronach przedstawia
w pierwszej czêœci zatytu³owanej PRZEDMOWA
wyjaœnienia Autora w sprawie samego pomys³u, jego
realizacji i uk³adu – spisu rzeczy. W tej czêœci znajduj¹
siê interesuj¹ce opisy z rzeteln¹ ocen¹ dzie³ architektury.
Szczególnego „smaku” dodaj¹ opisy rozmówców, ich
sposobu bycia, ich pracowni czy prywatnych rezydencji.
Jest ta czêœæ tak¿e swego rodzaju informacj¹ o wiedzy,
umiejêtnoœci rzetelnej b³yskawicznej oceny i umiejêtnoœci jasnego, interesuj¹cego wyk³adu autora.
Byæ mo¿e rozumienie istoty architektury, jako tej
dziedziny aktywnoœci intelektualnej cz³owieka kreuj¹cego utwór przestrzenny zawsze w okreœlonym
celu, w okreœlonym miejscu i w okreœlonym czasie,
wyniesione ze znakomitej uczelni – Wydzia³u
Architektury w Krakowie – pozwoli³o Tadeuszowi
Baruckiemu wybraæ tak¹ drogê autorealizacji w zawodzie architekta w tamtym czasie w PRL.
CZÊŒÆ DRUGA KSI¥¯KI, to materia³ autorstwa 172
architektów z piêciu kontynentów, z 45 krajów.
Doboru autorów dokona³ Autor ksi¹¿ki w oparciu
o osobiste rozeznanie ich zrealizowanych dzie³.
Oczywiœcie pomoc¹ by³y w tej materii opinie
miejscowych krêgów profesjonalnych.
Kolejnoœæ prezentacji wed³ug daty urodzenia.
Pocz¹wszy od F.L.Wrighta 1869 a koñcz¹c na
architekcie T.Kancler 1961 ze S³owenii.
Poœród 172 architektów prezentowanych w ksi¹¿ce
„spotka³em” kilkunastu znanych mi osobiœcie. Niektóre
z mych spotkañ by³y jednokrotne, przewa¿nie na
miêdzynarodowych kongresach, konferencjach czy
sympozjach. Kilku pozna³em bli¿ej. Byli moimi goœæmi
w latach, kiedy by³em prezesem SARP. Te znajomoœci
Henryk. B. Buszko
Zenon Prêtczyñski „Wspomnienia o
profesorach Wydzia³u Architektury
Politechniki Wroc³awskiej”
Mamy, wiêc jeszcze jedn¹ ksi¹¿kê, która jest istotnym
przyczynkiem do utrwalania przesz³oœci naszego
œrodowiska zawodowego. Zenon Prêtczyñski, niestrudzony kronikarz architektonicznego Wroc³awia
przekazuje nam jak i przysz³ym – co mo¿e nawet
wa¿niejsze – pokoleniom architektów wizerunek ludzi,
którzy na powojennych gruzach tego miasta k³adli
podwaliny pod dzisiejszy – tak sprawnie funkcjonuj¹cy
– Wydzia³ Architektury Politechniki Wroc³awskiej. Mimo,
¿e z podtytu³u ksi¹¿ki dowiadujemy siê, ¿e s¹ to
wspomnienia z lat studiów w okresie lat 1947–1952,
str 19
19
Ksi¹¿ki, Woluta
informacje w niej zawarte wybiegaj¹ poza te lata,
obejmuj¹c równie¿ osoby, pracuj¹ce w okresie
póŸniejszym. Ca³oœæ materia³ów opracowana jest
bardzo systematycznie z podaniem Ÿróde³ oraz istotnych
cytatów z dokumentów przesz³oœci. W zasadzie ksi¹¿ka
jest zestawieniem biogramów profesorów i wyk³adowców ucz¹cych na Wydziale Architektury z podaniem
ich dorobku zawodowego i naukowego, ale w wielu
wypadkach zmiêkczonych – je¿eli mo¿na siê tak wyraziæ
– osobistym stosunkiem do nich jej autora.
Dotyczy to zw³aszcza relacjonowania – niekiedy
bardzo zabawnych – anegdot o nich. Równie¿
osobistym przyczynkiem autora jest podanie wykazu
studentów Wydzia³u Architektury Politechniki
Wroc³awskiej z pierwszych lat tej uczelni, a wiêc i jego
w³asnych studiów, to jest okresu 1945 – 1952. Wartoœæ
ksi¹¿ki powiêksza szereg ilustracji fotograficznych –
jak mo¿na siê domyœliæ z w³asnego archiwum autora
– z relacjonowanego okresu jak i póŸniejszych istotnych
dla rozwoju uczelni wydarzeñ.
Trzymaj¹c w rêkach tê ksi¹¿kê odczuwa siê satysfakcjê, ¿e oddalaj¹ca siê z ka¿dym dniem przesz³oœæ,
poma³u wytracana z naszej pamiêci, zosta³a utrwalona,
ale z drugiej strony – rozpatruj¹c to w przekroju
naszego stowarzyszeniowego œrodowiska – odczuwa
siê pewien niedosyt, ¿e jest to tylko czêœciowy obraz
¿ycia wroc³awskiego SARPu. Nie jest to rzecz jasna
zarzut w stosunku do autora, który tak ustawi³ bliski
jego sercu temat. Mo¿na jedynie mieæ nadziejê, ¿e
równie mu bliskie ca³e stowarzyszeniowe œrodowisko
Wroc³awia doczeka siê podobnego jego opracowania.
Czas ucieka, zacieraj¹ siê w pamiêci fakty, a czasem
wrêcz nikn¹.
Tadeusz Barucki
Zenon Prêtczyñski:
„Wspomnienia o profesorach Wydzia³u
Architektury Politechniki Wroc³awskiej”
Oficyna Wydawnicza Politechniki Wroc³awskiej,
Wroc³aw 2005
str.131 + album 31 fotografii i 7 rysunków.
Klub Architekta „Woluta”
Imprezy Klubu Architekta „Woluta” przy ZG SARP
w listopadzie i grudniu 2005 r.:
9 listopada – Ostatnie zmiany w przepisach
interesuj¹cych architektów – przedstawi arch. Grzegorz
Chodkowski
• 16 listopada – Wspomnienia z BOS–u – przedstawi
arch. Juliusz Wilski
• 23 listopada – Philip Johnson – przedstawi arch.
Tadeusz Barucki
• 30 listopada – Bilbao – przedstawi arch. Bogdan
Wyporek
• 7 grudnia – Rozproszenie zabudowy na obszarze
aglomeracji warszawskiej – przedstawi prof. arch.
Jan Maciej Chmielewski
• 14 grudnia – Szko³y dawnej Warszawy – przedstawi
Lech Królikowski
• 21 grudnia – Spotkanie wigilijne
Imprezy klubowe odbywaj¹ siê w ka¿d¹ œrodê
o godz. 17.00 w sali kominkowej na I piêtrze siedziby
SARP przy ul. Foksal 2 w Warszawie. Z góry
przepraszamy naszych Goœci za ewentualne zmiany
w programie z przyczyn niezale¿nych od organizatorów.
Kierownik Klubu, arch. Jasna Strza³kowska–Ryszka
tel. dom (22) 641 27 74
tel. SARP (22) 827 87 12
Sprostowanie
20
W numerze 9/2005 „Komunikatu” w relacjach
z XXII Kongresu UIA w Istambule, nie znalaz³a siê
bardzo istotna informacja o udziale w tym wydarzeniu
Programu Roboczego „Miejsca duchowe”.
Jest to Program koordynowany i czêœciowo
finansowany przez ZG SARP na podobnej zasadzie
jak zlokalizowany w Regionie II UIA Program
„Architecture for All”, zaprezentowany w numerze
wrzeœniowym „Komunikatu” przez K. Chwaliboga.
Program „Miejsca duchowe” zorganizowa³ wystawê
umieszczon¹ tu¿ obok prezentacji polskiej. Obie
wystawy by³y licznie odwiedzane. Sporym powodze-
str 20
niem, pomimo ogromnej konkurencji programowej,
cieszy³o siê równie¿ publiczne spotkanie kongresowe
zorganizowane przez prof. Ewê Kury³owicz – Dyrektora
PR UIA „Miejsca duchowe” w dniu 5 lipca, a zatytu³owane „Contemporary Spiritual Journeys”.
Pani¹ prof. Ewê Kury³owicz oraz wszystkich
Czytelników, bardzo przepraszamy za to nieumyœlne
przeoczenie.
ab
str 21
Konkursy
Konkurs na opracowanie koncepcji
architektoniczno-urbanistycznej S¹du
Rejonowego i Prokuratury Rejonowej
w Radzyniu Podlaskim przy ul. Wyszyñskiego
Organizator – zamawiaj¹cy:
S¹d Okrêgowy w Lublinie,
ul. Krakowskie Przedmieœcie 43, Lublin
S¹d konkursowy:
Przedstawiciele S¹du Okrêgowego i Prokuratury
Okrêgowej w Lublinie:
• Krzysztof Wojtaszek
• Dorota Domañska
• Janusz Syczyñski
• Jan Bochen
Rekomendowani przez Stowarzyszenie
Architektów Polskich:
• Pawe³ Mierzwa – przewodnicz¹cy S¹du
Konkursowego
• Jerzy Korszeñ – sêdzia referent
• Miros³aw Hagemejer
• Jerzy Szczepanik-Dzikowski
Przedstawiciel Urzêdu Miejskiego w Radzyniu
Podlaskim:
• Stanis³aw Karpiñski
Zastêpcy sêdziów:
• Stanis³aw Lichota – architekt
• Ewa Marciniak
• Ewa Mazurkiewicz
• Marcin Rydz
Nagroda – ARCHISTUDIO s.c. Katowice
Tomasz Studniarek, Ma³gorzata Pilinkiewicz
Opinia S¹du – Kryterium I
Zgodnoœæ z za³o¿eniami zawartymi
w pkt 21.1 regulaminu konkursu.
22
Budynek o prostej czytelnej formie i przejrzystym
uk³adzie funkcjonalnym. Przestrzenne rozwi¹zanie
holu z przeœwitami i wyeksponowan¹ w holu wind¹
u³atwiaj¹ orientacjê.
Wejœcie z naro¿nika z rozdzia³em na wejœcie do
Prokuratury i S¹du pozwala na kontrolê dostêpu osób
udaj¹cych siê do S¹du i Prokuratury w jednym miejscu.
Wydaje siê jednak celowe bardziej jednoznaczne
umieszczenie znaku identyfikuj¹cego Prokuraturê np.
na skoœnej œcianie przy wejœciu.
Na uwagê zas³uguje korzystne rozwi¹zanie umieszczenia czêœci parkingu pod budynkiem z wykorzystaniem naturalnego ukszta³towania terenu.
Pomieszczenia parteru maj¹ wysokoœæ w œwietle
3,30 m ze wzglêdu na lokalizacjê wydzia³u rodzinnego.
str 22
Reprezentacyjny charakter parteru - sala konferencyjna,
hol g³ówny wydaj¹ siê uzasadniaæ takie rozwi¹zanie
niemniej przestrzeñ nad sufitami podwieszonymi
przeznaczona na instalacje na wszystkich kondygnacjach mo¿e byæ zmniejszona, co wp³ynê³oby na
ograniczenie kubatury budynku i zwi¹zanego z tym
kosztu budowy.
Prokuratura umieszczona jest w skrzydle budynku
na parterze i zajmuje wydzielon¹ czêœæ z niezale¿nym
podjazdem pod budynkiem z mo¿liwoœci¹ transportu
aresztantów bezpoœrednio do Prokuratury. Gabinet
Prokuratora Rejonowego umieszczony jest w trójk¹tnym, s³abo doœwietlonym pomieszczeniu przy
wejœciu, podobnie jak pokój Prezesa S¹du, co nie jest
po¿¹dane ze wzglêdu na du¿y ruch w holu budynku.
Pokoje narad sêdziów oraz œwiadków przy salach
rozpraw umieszczone s¹ na I piêtrze i doœwietlone
zgodnie z sugesti¹ organizatora.
Wydzia³ karny zosta³ umieszczony na I piêtrze, nad
wydzia³em rodzinnym. Dowóz aresztantów zapewniony
Konkursy
jest odrêbn¹ klatk¹ schodow¹, która przeznaczona
jest równie¿ na doprowadzenie zatrzymanych nieletnich
na salê rozpraw na parterze. Œwiadek koronny musi
do swojego pokoju przejœæ przez hol, w którym czeka
publicznoœæ, co nie jest rozwi¹zaniem optymalnym istnieje jednak mo¿liwoœæ wejœcia bezpoœrednio z klatki
schodowej, przy której ten pokój jest umieszczony.
Umieszczenie funkcji biurowych na ostatniej
kondygnacji wydaje siê w³aœciwe. Pozwala to na
ograniczenie kubatury budynku, gdy¿ pomieszczenia
biurowe s¹ ni¿sze od pomieszczeñ sal rozpraw. Takie
rozwi¹zanie ogranicza równie¿ najwiêksze natê¿enie
ruchu do parteru i I piêtra. Konstrukcja s³upowo-p³ytowa pozwala na elastycznoœæ rozwi¹zañ funkcjonalnych. Prosta zwarta forma korzystna ze wzglêdu na
koszty budowy i eksploatacji.
Przekroczenie programowej powierzchni zawartej
w regulaminie.
Kryterium II
Spójnoœæ i klarownoœæ rozwi¹zañ
funkcjonalno-przestrzennych
Symbolika adekwatna do funkcji budynku, w opinii
S¹du Konkursowego najlepsza spoœród z³o¿onych do
oceny projektów. Forma budynku w sposób niezwykle
spokojny i harmonijny godzi powagê gmachu s¹du
z prostot¹ i elegancj¹. Architektura spójna estetycznie
o horyzontalnym charakterze skontrastowanym zdecydowanymi pionowymi podzia³ami o zró¿nicowanym
rytmie œwiadczy o wysokim poziomie warsztatowym
autorów. U¿ycie drewnianych ok³adzin s³upów elewacji
frontowej ³agodzi jej monumentalny charakter. Elewacje
boczne stanowi¹ce negatyw pierzei frontowej nie
konkuruj¹ z ni¹, natomiast w sposób w³aœciwy tworz¹
granicê dla chaotycznego, bezstylowego zagospodarowania otoczenia. Racjonalna konstrukcja spójna
z form¹ budynku w sposób jasny i przejrzysty adaptuje
skomplikowan¹ funkcjê. Budynek jednoznacznie ³¹czy
charakter publiczny z funkcj¹ S¹du i Prokuratury.
Kryterium III
Relacja do otoczenia i integracja obiektu
z miastem.
Wzorowe rozwi¹zanie wynikaj¹ce z analizy
uwarunkowañ urbanistycznych wykraczaj¹cych poza
bezpoœrednie s¹siedztwo dzia³ki, najlepsze spoœród
z³o¿onych do oceny projektów. Prosta jednoznaczna
forma budynku stwarza interesuj¹ce ramy przestrzeni publicznej w strefie wejœcia oraz placu koœcielnego
przez w³aœciw¹ skalê i wyraz fasady od ul. Wyszyñskiego. Budynek zlokalizowany wzd³u¿ ulicy Wyszyñskiego koresponduje fasad¹ frontow¹ z koœcio³em
str 23
23
Konkursy
oraz zabudow¹ mieszkaniow¹ po przeciwnej stronie
tworz¹c przestrzeñ o charakterze placu miejskiego.
Prawid³owe rozwi¹zanie zagospodarowania dzia³ki
z uwzglêdnieniem wykorzystania ukszta³towania terenu.
Skierowanie ruchu samochodowego do wewnêtrznej
strefy zamkniêtej bry³¹ budynku uwalnia front budynku
od funkcji parkingu na rzecz stworzenia przestrzeni
publicznej z elementami zieleni i placu przed wejœciem.
Prawid³owe ze wzglêdów komunikacyjnych przesuniecie wjazdu na dzia³kê od ul. Wyszyñskiego (ma³ej
obwodnicy Radzynia Podlaskiego) z rejonu skrzy¿owania. Spokojna bry³a budynku stanowi istotny
element przestrzeni publicznej porz¹dkuje j¹ i ustala
jej nowy, wy¿szy standard.
Zalecenia pokonkursowe
Znaczne przekroczenie powierzchni s¹du a szczególnie Prokuratury wymaga korekty w celu maksymalnego zbli¿enia do wytycznych projektowych
zawartych w regulaminie konkursu jako istotne
kryterium akceptacji projektu do realizacji w Ministerstwie Sprawiedliwoœci.
W dalszych pracach projektowych nale¿y
przeanalizowaæ:
24
1. mo¿liwoœæ zmniejszenia powierzchni budynku
a szczególnie przeznaczonych na komunikacjê
i sanitariaty,
2. mo¿liwoœæ zmniejszenia kubatury budynku przez
obni¿enie wysokoœci kondygnacji i zmniejszenie
przestrzeni przeznaczonych na instalacje,
3. mo¿liwoœæ zmiany lokalizacji sanitariatów przy salach
rozpraw na rzecz stworzenia poczekalni przed salami
rozpraw,
4. mo¿liwoœæ ulokowania wydzia³u rodzinnego
i nieletnich na jednej kondygnacji we wzajemnym
s¹siedztwie,
5. mo¿liwoœæ zmiany usytuowania pokojów
kierownictwa S¹du i Prokuratury z dala od wejœcia
g³ównego oraz umiejscowienie tych funkcji
w pomieszczeniach reprezentacyjnych, dobrze
oœwietlonych i odpowiadaj¹cych randze stanowiska,
6. mo¿liwoœæ ulokowania Prokuratury na ostatniej
kondygnacji i przeniesienie czêœci obecnego
programu na parter budynku,
7. mo¿liwoœæ umieszczenia dodatkowej windy
w skrzydle obs³uguj¹cym Prokuraturê,
8. mo¿liwoœæ umieszczenia Wydzia³u Ksi¹g Wieczystych
na parterze budynku,
9. mo¿liwoœæ przeprojektowania archiwum
10. Wydzia³u Ksi¹g Wieczystych tak by nie by³o to
pomieszczenie przechodnie do innych pomieszczeñ
w przyziemiu budynku,
11. mo¿liwoœæ bezpoœredniego dojœcia z klatki schodowej
do pokoju œwiadka koronnego,
12. mo¿liwoœæ ulokowania pomieszczeñ gospodarczych
w mniej wyeksponowanych miejscach,
str 24
Opis
Uk³ad urbanistyczny:
Gmach S¹du Rejonowego i Prokuratury Rejonowej
w Radzyniu Podlaskim to budynek po³o¿ony przy
wa¿nej ulicy miasta ul. Wyszyñskiego w bezpoœrednim
s¹siedztwie skrzy¿owania z ulic¹ Chmielowskiego oraz
z dostêpem do ul. Wojska Polskiego. Po drugiej stronie
ul. Wyszyñskiego znajduje siê Koœció³ p.w. Matki Boskiej
Nieustaj¹cej Pomocy z placem i parkingiem. Od strony
po³udniowo - zachodniej w otoczeniu dominuje
zabudowa œredniowysoka z lat 70 i 80 Osiedla Zabielska,
od strony pó³nocno - wschodniej zabudowa jednorodzinna.
Zaprojektowany budynek sk³ada siê z dwóch skrzyde³
skomponowanych w kszta³cie litery L. Pierwsze skrzyd³o
budynku zaprojektowano w linii zabudowy, równolegle
do ul. Wyszyñskiego. Drugie skrzyd³o budynku, do
niego prostopad³e, zbli¿one do po³udniowo wschodniej
granicy dzia³ki, siêga w g³¹b w kierunku ul. Wojska
Polskiego. Skrzyd³o równoleg³e do ul. Wyszyñskiego
jest przed³u¿eniem pó³nocno - wschodniej pierzei ulicy
i stanowi urbanistyczne zamkniêcie placu koœcio³a od
strony pó³nocno - wschodniej. Na zamkniêciu osi ul.
Chmielowskiego znajduje siê plac wejœciowy do
budynku S¹du i Prokuratury. G³ówne wejœcie do gmachu
zaprojektowano tak, aby znalaz³o siê na przed³u¿eniu
osi przejœcia dla pieszych przez ul. Wyszyñskiego.
Za³o¿enia urbanistyczne sta³y siê g³ówn¹ ide¹
budynku, konsekwentnie realizowan¹ przy podejmowaniu dalszych decyzji projektowych. Takie
usytuowanie pozwoli³o zaprojektowaæ obiekt bêd¹cy
w wyraŸnej relacji z dwoma ulicami: Wyszyñskiego
i Wojska Polskiego, respektuj¹cy linie zabudowy i uk³ad
oraz topografiê terenu. Zaprojektowano dwa wjazdy
na teren objêty opracowaniem: pierwszy z ul. Wyszyñskiego, drugi z ul.Wojska Polskiego. Droga ³¹cz¹ca
dwa wjazdy stanowi oœ komunikacji wewnêtrznej
obs³uguj¹cej dojazdy do parkingów, dojazd do strefy
zatrzymanych, do zaplecza baru, do zespo³u mieszkaniowego. Uk³ad skrzyde³ budynku oraz topografia terenu umo¿liwi³y zaprojektowanie skrzyd³a
po³udniowo - wschodniego budynku jako uniesionego
na s³upach nad terenem, w celu wykorzystania
przestrzeni przyziemia na otwarty parking pod budynkiem. Dalsze miejsca parkingowe wraz z elementami
zieleni usytuowano w pozosta³ej czêœci dzia³ki. Od
strony ul. Wyszyñskiego zlokalizowano miejsca
parkingowe w linii rozgraniczaj¹cej drogê. Przejœcie
z parkingu i ³atwe dojœcie w rejon g³ównego wejœcia
zapewniaj¹ zewnêtrzne schody i rampa, zaprojektowane wzd³u¿ po³udniowo-wschodniej elewacji
budynku. Istnieje mo¿liwoœæ wydzielenia wewnêtrznej
strefy parkingowej jako parkingu pracowników S¹du
i Prokuratury.
W budynku wyodrêbnione zosta³y dwa skrzyd³a:
po³udniowo zachodnie i po³udniowo wschodnie
w kszta³cie litery L, po³¹czone holem g³ównym z wejœciem g³ównym i centralnym trzonem komunikacyjnym. Schody wejœciowe i pochylnia prowadz¹ce do
holu g³ównego pokonuj¹ 1,35m ró¿nicy poziomów
pomiêdzy ul. Wyszyñskiego, a parterem budynku
(+/ 0,00). Podzia³ budynku na dwa skrzyd³a odpowiada
uk³adowi dzia³ki. Budynek S¹du i prokuratury to 4kondygnacyjny blok zabudowy, czêœciowo zag³êbiony
w przyziemiu. Poszczególne kondygnacje odpowiadaj¹ zespo³om pomieszczeñ stanowi¹cym strefy
funkcjonalne budynku. Z uwagi na ró¿nice wysokoœci
kondygnacji poszczególnych stref funkcjonalnych
projekt stara siê pogrupowaæ strefy ze wzglêdu na
wymagan¹ wysokoœæ pomieszczeñ. Jedynie na poziomie
parteru zaprojektowano funkcje sali rozpraw Wydzia³u
Rodzinnego i Nieletnich, hal g³ówny S¹du wraz z kierownictwem S¹du, pomieszczenia Prokuratury wraz
z holem g³ównym Prokuratury o wysokoœci 3,30m
w œwietle pomieszczenia. Z uwagi na reprezentacyjn¹
funkcje tych pomieszczeñ wydaje siê to byæ
uzasadnione.
Komunikacja wewnêtrzna:
Komunikacjê ogólnodostêpn¹ stanowi centralny
wêze³ komunikacyjny sk³adaj¹cy siê z klatki schodowej
oraz windy, zlokalizowanych w segmencie g³ównego
wejœcia i holu budynku. W ka¿dym skrzydle budynku
zaprojektowano po jednej klatce schodowej, które
równie¿ stanowi¹ drogê ewakuacyjn¹ z mo¿liwoœci¹
bezpoœredniej ewakuacji na zewn¹trz. Wydzielone
strefy sêdziowskie sk³adaj¹ce siê z pokojów sêdziów
posiadaj¹ dostêp do tych klatek schodowych i posiadaj¹
³atw¹ i bezpoœredni¹ komunikacjê z kondygnacj¹ sal
rozpraw poszczególnych wydzia³ów. Dodatkowo
zaprojektowane zosta³y niezale¿ne klatki schodowe
zatrzymanych dla S¹du prowadz¹ce z przyziemia na
I piêtro i dla Prokuratury z przyziemia na parter.
Zespó³ mieszkaniowy posiada niezale¿ny
bezpoœredni dostêp na zewn¹trz budynku.
Architektura:
Architektura budynku S¹du Rejonowego i Prokuratury jest powa¿na, dostosowana do rangi i funkcji
obiektu. Budynek to zwarty gmach o kszta³cie 2 prostopad³oœcianów tworz¹cych literê L.
Wejœcie g³ówne od strony ul. Wyszyñskiego
zaprojektowano jako du¿y, wycofany w g³¹b portal
wejœciowy. Towarzysz¹ mu s³upy podtrzymuj¹ce wystêp
dachowy oraz ³agodne schody wejœciowe pokonuj¹ce
ró¿nicê wysokoœci placu wejœciowego i poziomu parteru
budynku. Elewacja nie posiada akcentów. Jej p³aszczyzna w ca³oœci pozostaje w relacji z ulic¹ i placem.
Œciana os³onowa pochylni dla niepe³nosprawnych
w centralnej czêœci fasady po³udniowo-zachodniej
stanowi akcent kompozycji fasady wejœciowej, na której
znajduje siê relief z nazw¹ budynku. Kompozycja fasady
od strony ul. Wojska Polskiego oraz od strony dzia³ek
s¹siednich stanowi negatyw fasady g³ównej. Stonowana
kompozycja fasad bocznych podkreœla wagê fasady
od strony ul. Wyszyñskiego.
Wejœcie do budynku S¹du i Prokuratury potraktowano równorzêdnie w formie wspólnego wycofanego
portalu wejœciowego. Podzia³ na hal S¹du i hal
Prokuratury nastêpuje we wnêtrzu budynku. Hal g³ówny
zajmuje przestrzeñ parteru pomiêdzy dwoma skrzyd³ami
budynku i ³¹czy siê ze sob¹ w pionie na wszystkich
kondygnacjach za pomoc¹ poprzesuwanych wzglêdem
siebie otworów w stropach - wgl¹dów. Z holu mo¿na
dostaæ siê bezpoœrednio do wydzielonych stref
funkcjonalnych parteru oraz do g³ównych wêz³ów
komunikacji pionowej. Materia³y zastosowane do
wykoñczenia budynku stanowi¹ spokojn¹, naturaln¹
paletê o nieco surowym wyrazie, ³agodzonym
elementami drewna, które pozostaj¹ w dobrej relacji
z szaroœci¹ œcian zewnêtrznych i naturaln¹ zieleni¹
otoczenia budynku. Œciany zewnêtrzne budynku
wykoñczone jasnoszarym tynkiem szlachetnym.
Kolumny i pilastry fasady g³ównej ob³o¿one pe³nymi
segmentami z drewna klejonego odpornego na
dzia³anie warunków atmosferycznych (np. cedr
kanadyjski). Okna drewniane w kolorze naturalnym.
Cofniêta, zewnêtrzna obudowa holu g³ównego szklenie za pomoc¹ systemu fasady aluminiowo drewnianej. Wszystkie pomieszczenia sta³ych miejsc
pracy maj¹ zapewniony dostêp œwiat³a dziennego.
Budynek w pe³ni dostosowany jest dla ruchu osób
niepe³nosprawnych. Wysokoœæ budynku od strony
g³ównego wejœcia wynosi 14,64m.
Konkursy
Rozwi¹zania funkcjonalno - przestrzenne
Konstrukcja:
Budynek zosta³ zaprojektowany w konstrukcji
tradycyjnej. Warstwowe œciany zewnêtrzne i pod³u¿na
œciana konstrukcyjna wewnêtrzna w rozstawie w osiach
co 6,60m. stanowi¹ g³ówn¹ konstrukcjê po³udniowozachodniego skrzyd³a budynku. Uk³ad œcian zewnêtrznych oraz œcian pod³u¿nych i s³upów wewnêtrznych w rozstawie odpowiednio co 6,00m, 3,50m
i 6m stanowi¹ g³ówn¹ konstrukcjê noœn¹ skrzyd³a
po³udniowo - wschodniego. Mo¿liwe jest zastosowanie
równie¿ systemu monolitycznego lub czêœciowej
prefabrykacji dla œcian konstrukcyjnych budynku. Stropy
prefabrykowane ¿elbetowe. Wystêpy dachowe,
kolumny, elementy nadwieszone ¿elbetowe. Klatki
schodowe. Ka¿de ze skrzyde³ budynku posiada dylatacje
dziel¹ce je na segmenty.
str 25
25
Konkursy
Wyró¿nienie Honorowe – Artur Jasiñski i Wspólnicy
Biuro Architektoniczne Sp. z o.o. – Kraków
Opinia S¹du – Kryterium I
Zgodnoœæ z za³o¿eniami zawartymi
w pkt 21.1 regulaminu konkursu.
Budynek o czytelnej strukturze podzielony wed³ug
funkcji na 3 czêœci: frontowa czêœæ – biurowa, sale
rozpraw – œrodkowa, prokuratura – od ulicy Wojska
Polskiego. Proste i korzystne rozmieszczenie komunikacyjne. Decyzja o umieszczeniu Prokuratury w tylnej
czêœci budynku nie jest w³aœciwa i powoduje
koniecznoœæ wprowadzenia podwójnej ochrony, co
jest zwi¹zane z wiêkszymi kosztami eksploatacji.
Rozmieszczenie pomieszczeñ Prokuratury na trzech
poziomach utrudnia jej funkcjonowanie i zwiêksza
iloœæ po³¹czeñ z budynkiem S¹du. Korzystne rozmieszczenie sal rozpraw z doœwietleniem komunikacji
z góry stwarza ciekawy efekt przestrzenny ci¹gu
komunikacyjnego umo¿liwiaj¹cy interesantom orientacjê w budynku.
Wydzia³ karny umieszczono korzystnie na parterze.
Wydzia³ Ksi¹g Wieczystych umieszczony prawid³owo
z bezpoœrednim po³¹czeniem komunikacyjnym z archiwum w podpiwniczeniu.
Budynek biurowy o typowym uk³adzie korytarzowym
zakoñczonym klatkami schodowymi. Du¿a rozpiêtoœæ
stropów wp³ywa negatywnie na koszty budowy.
Dowóz aresztantów do podziemnej czêœci budynku
zarówno S¹du jak i Prokuratury z pokojami przes³uchañ
bez dostêpu œwiat³a dziennego jest poprawny, lecz
mo¿e nieœæ negatywne konotacje.
Umieszczenie oœrodka kuratorskiego w odrêbnym
budynku Prokuratury nie jest najlepszym rozwi¹zaniem.
Gara¿ w budynku Prokuratury umieszczono na parterze
od strony wejœcia, choæ w rzeczywistoœci jest piêtro
ni¿ej – rozwi¹zanie nieestetyczne na elewacji
wejœciowej. Pokój œwiadka koronnego bez po³¹czenia
z sal¹ rozpraw. Stwierdzono rozbie¿noœci podanych
na rzutach powierzchni komunikacji z obmiarami
wynikaj¹cymi z rysunków oraz przekroczenie programowej powierzchni zawartej w regulaminie.
Kryterium II
Spójnoœæ i klarownoœæ rozwi¹zañ
funkcjonalno–przestrzennych
26
Projekt pokazuje w schemacie czyteln¹ kompozycjê
i ideê powi¹zania poszczególnych funkcji obiektu.
Du¿e zalety funkcjonalne, lecz skromna forma budynku
pozostawia uczucie niedosytu. Schemat i idea budynku
nie nabra³a pe³nego wyrazu w formie budynku i nie
str 26
zosta³a podkreœlona w elementach wejœciowych do
S¹du i Prokuratury.
Wejœcia bardziej ni¿ skromne. ¯aluzje jako element
wzbogacaj¹cy wystrój i nadaj¹cy wy¿sz¹ rangê elewacji
spe³niaj¹ swoj¹ funkcjê tylko w czêœci okiennej – okna
w czêœci biurowej s¹ tylko miêdzy pasami podokiennymi.
Budynek spokojny i oszczêdny, móg³by mieœciæ
ró¿ne funkcje publiczne n. oœwiatowe, s³u¿by zdrowia
etc. Wyeksponowanie czêœci biurowej od ulicy Wyszyñskiego powoduje, ¿e funkcja s¹dowa nie jest
oczywista w odbiorze budynku. Wyeksponowanie
i rozdzielenie bry³ S¹du i Prokuratury jest w¹tpliwe
ze wzglêdów symbolicznych. Dwie równorzêdne rang¹
instytucje traktuje odmiennie ze wzglêdu na lokalizacjê
w przestrzeni o ró¿nej randze (ul. Wyszyñskiego i ul.
Wojska Polskiego).
Kryterium III
Relacja do otoczenia i integracja obiektu
z miastem.
Budynek poprawnie wkomponowany w otoczenie.
Uk³ad komunikacyjny klarowny. Projekt zak³ada
stworzenie dwóch równorzêdnych wejœæ – jednego
do budynku S¹du od strony ul. Wyszyñskiego drugiego
do Prokuratury od ul. Wojska Polskiego. Idea dwóch
wejœæ z dwóch stron nie wydaje siê uzasadniona
urbanistycznie gdy¿ ranga ulicy Wyszyñskiego jest
du¿o wy¿sza. Ulokowanie Prokuratury z drugiej strony
nie jest w³aœciwe i powoduje utrudnienia funkcjonalne
w kontroli dostêpu do budynku. Lokalizacja parkingu
przed budynkiem powoduje odsuniêcie fasady budynku
od ul. Wyszyñskiego i zmniejszenie jego rangi jako
dominanty w skali urbanistycznej. Wprowadzenie ruchu
ko³owego przed budynkiem dodatkowo uniemo¿liwia
stworzenie przestrzeni publicznej o stosownej randze,
np. placu, przed budynkiem i uzyskanie po¿¹danej
relacji projektowanego budynku z budynkami po
przeciwnej stronie ul. Wyszyñskiego. Skromnoœæ wyrazu
proponowanej architektury oraz odsuniêcie budynku
od ulicy nie wykorzystuje w pe³ni nadarzaj¹cej siê
szansy na znacz¹ce podniesienie walorów przestrzennych tej czêœci miasta. Uk³ad komunikacyjny
z przejazdem od strony po³udniowo–wschodniej
racjonalny dla obs³ugi S¹du i Prokuratury, ze wzglêdu
na du¿y ruch pojazdów zdecydowanie pogarsza
warunki mieszkania na s¹siaduj¹cych dzia³kach z zabudow¹ mieszkaniow¹.
27
str 27
Konkurs na opracowanie koncepcji architektoniczno-urbanistycznej S¹du Rejonowego
i Prokuratury Rejonowej w Radzyniu Podlaskim
Nagroda – ARCHISTUDIO s.c. Katowice; Tomasz Studniarek, Ma³gorzata Pilinkiewicz
Konkursy
28
str 28
Konkurs na opracowanie koncepcji architektoniczno-urbanistycznej S¹du Rejonowego
i Prokuratury Rejonowej w Radzyniu Podlaskim
Nagroda – ARCHISTUDIO s.c. Katowice; Tomasz Studniarek, Ma³gorzata Pilinkiewicz
Konkursy
str 29
Konkurs na opracowanie koncepcji architektoniczno-urbanistycznej S¹du Rejonowego
i Prokuratury Rejonowej w Radzyniu Podlaskim
Wyró¿nienie Honorowe – Artur Jasiñski i Wspólnicy; Biuro Architektoniczne Sp. z o.o. - Kraków
29
Konkursy
Konkursy
Konkurs na koncepcjê siedziby Dyrekcji
Generalnej Poczty Polskiej w Warszawie
Organizator – zamawiaj¹cy:
Dyrekcja Generalna Poczty Polskiej
Pl. Ma³achowskiego 2, Warszawa
Kierownik Zamawiaj¹cego
• Wies³aw Klimaszewski –
Zastepca Dyrektora Generalnego
Poczty Polskiej, Dyrektor Pionu
Infrastruktury
S¹d Konkursowy
powo³any przez Dyrektora Generalnego Poczty Polskiej w sk³adzie:
• arch. Witold Benedek (sêdzia OW SARP) – Przewodnicz¹cy S¹du
Konkursowego
• arch. Konrad Chmielewski (sêdzia OW SARP) – Sêdzia Referent
• arch. Janusz Ko³aczkowski (sêdzia OW SARP)
• arch. Janusz Lewicki (sêdzia DG PP)
• dr in¿. Pawe³ Speczik (sêdzia DG PP)
• arch. Marek Mikos (zastêpca Sêdziów OW SARP)
• arch. kraj. Marek Szeniawski (OW SARP) – Sekretarz Konkursu
Uwagi ogólne
Prace konkursowe zawieraj¹ wielorakie rozwi¹zania architektoniczne, czêsto interesuj¹ce, jednak
wiêkszoœæ prac nie uwzglêdnia w pe³ni wymagañ
funkcjonalnych, sformu³owanych przez Inwestora.
Najczêstszym b³êdem jest nieprawid³owe rozmiesz-
czenie funkcji w przestrzeni u¿ytkowej budynku
i niedostateczne wykorzystanie poziomu parteru na
cele publiczne. Czêstym b³êdem jest tak¿e niewystarczaj¹ce zaakcentowanie g³ównego wejœcia do
budynku.
W znacznej czêœci prac mankamentem jest nieuwzglêdnienie przestrzennych relacji z otoczeniem.
I Nagroda – Em JEDNACZ ARCHITEKCI,
Warszawa
Autor:
arch. Miros³aw Jednacz
wspó³praca:
arch. Krystyna Osak
arch. Wojciech Oleñski
tech. arch. Gra¿yna Bednarczyk
Opis
Ide¹ projektu by³o stworzenie nowoczesnego budynku
reprezentacyjnego nawi¹zuj¹cego do chlubnej tradycji
architektury rz¹dowych budynków okresu miêdzywojennego.
Nowoczesnoœæ i tradycja to cechy, które towarzyszy³y przy
projektowaniu Siedziby Generalnej Dyrekcji Poczty Polskiej.
NowoczesnoϾ rozumiana w kategoriach funkcjonalnych,
zastosowania nowoczesnych rozwi¹zañ technicznych.
Tradycja pojmowana w sposobie kreowania przestrzeni
miejskiej, podkreœleniu klimatu miejsca (genius locci), doboru
niektórych materia³ów i szeroko rozumianej kontynuacji.
Koncepcja urbanistyczna
3300
Podstaw¹ okreœlenia uk³adu urbanistycznego usytuowania
budynku by³ wypis z nieobowi¹zuj¹cego planu miejscowego.
Jego g³ówne za³o¿enia korespondowa³y z myœleniem autorów
str 30
projektu. Budynek zosta³ wkomponowany w istniej¹c¹ i projektowan¹ siatkê ulic ¯elaznej i Chmielnej. Od strony ul.
¯elaznej zosta³ oddzielony pasem zieleni parkowo-miejskiej
w postaci szpaleru drzew, w którym umieszczono uk³ad
rzeŸby miejskiej w powi¹zaniu z za³o¿eniem wodnym. Wejœcie
do budynku zaprojektowano od strony ul. ¯elaznej w jego
po³udniowo - wschodnim naro¿niku. Taka lokalizacja wejœcia
widoczna bêdzie tak¿e z Al. Jerozolimskich, sk¹d przewiduje
siê generowanie g³ównego ruchu pieszego. Generalnie
budynek posiada dwa wejœcia: g³ówne od strony ul. ¯elaznej
i drugie od parkingu od zachodniej strony. Budynek
zaprojektowano jako budynek œredniowysoki nawi¹zuj¹c
tym do wysokoœci g³ównej tkanki miejskiej œródmieœcia.
Obs³uga komunikacyjna
Dojazd do budynku zaprojektowano od strony ul.
Chmielnej. Tam znajduje siê wjazd (dwu-jezdniowy) do czêœci
podziemnej oraz dojazd do parkingów naziemnych. Dojœcia
tak jak wspomniano od ul. ¯elaznej i od parkingu (od strony
budynku Warty).
Koncepcja architektoniczna
Budynek
Na pewno duch (genius Locci) tego budynku znajduje
siê w atmosferze architektury miêdzywojennej tj. budynek
Uk³ad funkcjonalny
Uk³ad funkcjonalny budynku wynika z programu
Regulaminu konkursu. Generalnie budynek podzielono na
6 kondygnacyjn¹ czeœæ naziemn¹ i dwu kondygnacyjn¹ czeœæ
podziemn¹, która znajduje siê w obrysie budynku. G³ówne
wejœcie zlokalizowano od ul. ¯elaznej. Przed wejœciem
zaprojektowano ma³¹ piazzetê. Piazzeta stanowi reminiscencje
placu miejskiego, oraz jest kontynuacj¹ hallu wejœciowego.
Na osi wejœcia zlokalizowano postument – pomnik „tr¹bki”
pocztyliona, który zosta³ wkomponowany w niewielkie
za³o¿enia wodne. Te elementy bêd¹ uatrakcyjniaæ przedpole
wejœcia do budynku i stan¹ siê rozpoznawalnym elementem
miejskiej struktury urbanistycznej, wzbogacaj¹c monotoniê
warszawskich ulic.
Wewnêtrzna struktura budynku sk³ada siê z dwóch czêœci,
którym przyporz¹dkowano wewnêtrzne przeszklone
dziedziñce - atria. Pierwsze atrium stanowi hall wejœciowy
budynku i jest, tzw. przestrzeni¹ publiczn¹. Drugie atrium
stanowi natomiast przestrzeñ pó³prywatn¹ budynku. Drugie
atrium jest tez uk³adem oddechowo-immunologicznym
obiektu, w którym przebiega proces naturalnego ch³odzenia
i nawil¿ania powietrza. Wokó³ atriów rozlokowano poszczególne funkcje budynku.
Czêœæ podziemna
Czêœæ podziemna zaprojektowano jako 2 poziomow¹.
Znajduj¹ siê tam miejsca postojowe dla 250 mp oraz
pomieszczenia techniczne i magazynowe. Do czêœci
podziemnej mo¿na siê dostaæ windami. Z parkingu
zaprojektowano dodatkowo klatki ewakuacyjne, którymi
mo¿na wydostaæ siê na zewn¹trz.
Czêœæ nadziemna
Poziom 0 – wejœcie do budynku. Na tym poziomie znajduj¹
siê hall z recepcja, punkty kontroli przepustek i pomieszczenia
stra¿y oraz funkcje ogólnodostêpne tj. urz¹d pocztowy,
bank pocztowy, g³ówna sala konferencyjna z mo¿liwoœci¹
podzia³ów na 1, 2, i 3 niezale¿ne sale z podzia³em œcianami
przesuwnymi. Ponadto w zachodniej czêœci budynku
zlokalizowano strefê hotelow¹. Zarówno bank jak i urz¹d
pocztowy maja dodatkowe niezale¿ne wejœcia z, zewn¹trz
co umo¿liwia im dzia³alnoœæ niezale¿nie od funkcjonowania
budynku. G³ówny hall wejœciowy – atrium publiczne mo¿e
funkcjonowaæ tak¿e niezale¿nie od reszty budynku i mo¿e
byæ dostêpne, jeœli zajd¹ takie okolicznoœci 24 h na dobê.
Do atrium poza wejœciem od ul. ¯elaznej mo¿na dostaæ siê
od strony zachodniej (parking otwarty). Drugie atrium –
prywatne stanowi swego rodzaju ogród, do którego mo¿na
siê dostaæ kontrolowanym wejœciem. Tam znajduje siê ma³a
fontanna oraz roœlinnoœæ. Atrium to stanowi foyer dla sal
konferencyjnych, których obs³ugê serwisow¹ stanowi
niezale¿ny korytarz na zapleczu sal.
Poziom 1 – na tym poziomie zlokalizowano g³ównie
funkcje biurowe strefy C, oraz strefy A.b
Poziom 2 – to funkcje biur strefy A.b, A.c, oraz C
Poziom 3, 4, 5 – te trzy kondygnacje stanowi¹ strefê
A.a Dyrekcji Generalnej. Strefa ta posiada na ka¿dej
kondygnacji dodatkow¹ kontrolê dostêpu poprzez karty
magnetyczne zlokalizowane w hallach windowych, które
stanowi¹ jednoczeœnie rodzaj lobby. Do tej strefy przyporz¹dkowano otwarte tarasy z zieleni¹, które bêd¹ stanowiæ
elementy krystalizuj¹ce strukturê budynku a dodatkowo
stan¹ siê atrakcj¹ dla u¿ytkowników oraz swego rodzaju
punktem indentyfikacyjnym i miejscem spotkañ.
Konkursy
Poczty przy ul. Nowogrodzkiej, Ministerstwa Komunikacji,
czy Muzeum Narodowego. Jednak sposób u¿ycia materia³ów
ich wzajemnego powi¹zania jest w za³o¿eniach nowoczesny.
Zastosowano ok³adziny elewacyjne z naturalnych kamieni
wapiennych o podwójnym rysunku (du¿y podzia³ i ma³y
podzia³). Ze wzglêdu na niewysoki bud¿et mo¿na zastosowaæ
zamiennie ok³adziny z kamienia sztucznego np. prefabrykowanego betonu architektonicznego tzw. precast.
Budynek powinien byæ reprezentacyjny i ponadczasowy gdy¿
symbolizuje d³ugoletni¹ tradycjê instytucji pañstwowej, jak¹
jest Poczta Polska. 25 metrowa bry³a budynku posiada
5 elewacji. Pi¹t¹ stanowi dach, który stanowi przekrycie dla
urz¹dzeñ technicznych i central wentylacyjnych. Dach
zaprojektowano jako dubeltowy. Jego zewnêtrzna czêœæ
wykonana z paneli aluminiowych na lekkiej konstrukcji
stalowej o regularnym rysunku jest tylko os³on¹, w której
zamontowano ruchome ¿aluzje os³aniaj¹ce atria poni¿ej.
To rozwi¹zanie pozwoli unikn¹æ ogl¹dania przypadkowoœci
i dyskusyjnego piêkna urz¹dzeñ i pokrycia dachu z wy¿szych
piêter otaczaj¹cych budynków ( szczególnie Warty).
Opinia S¹du Konkursowego
• Uznaje siê za korzystne utworzenie przestrzeni przed
projektowanym budynkiem od strony ul. ¯elaznej.
Usytuowanie i ukszta³towanie strefy g³ównego wejœcia
podkreœla zwi¹zki przestrzenne z ci¹giem Alei
Jerozolimskich. Parkingi naziemne i wjazd do parkingów
podziemnych usytuowane w³aœciwie.
• Prawid³owe usytuowanie stref funkcjonalnych, dobre
ukszta³towanie kondygnacji mieszcz¹cych program
biurowy, które umo¿liwia m. in. ewentualne przekszta³cenia
funkcjonalne w przysz³oœci. Istotn¹ zalet¹ jest wykorzystanie
poziomu parteru dla przestrzeni dostêpnych dla
publicznoœci. Hall wejœciowy ma skalê odpowiedni¹ do
wielkoœci budynku.
• Charakter architektury wyrazisty i lapidarny, odpowiedni
dla budynku mieszcz¹cego funkcje publiczne. Odpowiada
¿yczeniom Zamawiaj¹cego wyra¿onym w programie
Konkursu. Elewacje we fragmentach wymagaj¹ rozwa¿enia.
Zalecenia pokonkursowe do nagrodzonej
pracy
• S¹d konkursowy zaleca utrzymanie proponowanej w pracy
ok³adziny elewacji z piaskowca, a wyklucza alternatywn¹
propozycjê zastosowania betonu architektonicznego.
• Elewacje wymagaj¹ dalszych studiów. Proponuje siê
rozwa¿yæ m.in.:
РcelowoϾ zastosowania wysokich na 7 kondygnacji
s³upów w rejonie g³ównego wejœcia - przy zachowaniu
zasady jego zadaszenia.
– zwiêkszenie skali przedsionka.
– zwiêkszenie transparentnoœci œcian parteru, za którymi
znajduj¹ siê przestrzenie u¿ytkowane przez publicznoœæ.
str 31
31
Konkursy
Cztery równorzêdne wyró¿nienia otrzyma³y:
Pracownia Architektoniczna MAAS s. c.,
Warszawa
Zespó³ autorski w sk³adzie:
arch.
arch.
arch.
arch.
arch.
arch.
stud.
Henryk £aguna
Dariusz Hyc
Przemys³aw Kaczkowski
Karol W³oskowski
Anna Drozdowska
Magda Falska
Przemys³aw Woœ
P.P.C. ArC2 Zespó³ Autorski Sp. z o.o,
Wroc³aw
Zespó³ autorski w sk³adzie:
arch. Dorota Szlachcic
arch. Mariusz Szlachcic
arch. Agnieszka Balawejder
arch. Wojciech Napiera³a
arch. Bogus³aw Tumidajewicz
arch. Artur Michurski
arch. Robert Budny
Valode et Pistre Architekci Sp. z o.o,
Warszawa
Zespó³ autorski w sk³adzie:
Jean Pistre,
Denis Valode,
Olivier Boissonnet,
Piotr Michalewicz,
Zbigniew Fija³kowski,
Magdalena Wroniszewska,
Micha³ Chrzanowski
Andrzej Halicki
Bulanda, Mucha Architekci, Sp. z o.o.,
Warszawa
3322
Zespó³ autorski w sk³adzie:
arch. Andrzej Bulanda
arch. W³odzimierz Mucha
arch. Ilona Bitel
arch. Jaros³aw Ptaszyñski
arch. Dorota Sekulska
arch. Paulina Utratna
arch. Aleksandra Wrzosek
stud. Edyta Augustynowicz
stud. Tomasz Szwedin
stud. Tomasz Urbañski
stud. Micha³ ¯urek
str 32
Opinia S¹du Konkursowego
Koncepcjê charakteryzuje czytelny uk³ad ca³oœci
za³o¿enia (wejœcie z dziedziñca). Wycofanie bry³y budynku od ulicy ¯elaznej jest rozwi¹zaniem prawid³owym.
S¹d ocenia pozytywnie zastosowanie tradycyjnego
materia³u elewacyjnego. Zastosowanie zwartej bry³y
budynku umo¿liwia ewentualne przysz³e przekszta³cenia.
W¹tpliwoœci budzi konstrukcja elewacji oraz nie
w pe³ni wyjaœniony uk³ad konstrukcyjny budynku.
Zastosowana zmiana szerokoœci korytarzy nie jest
zrozumia³a.
Opinia S¹du Konkursowego
Ukszta³towanie placu od ulicy ¯elaznej nale¿y uznaæ
za prawid³owe.
S¹d uznaje za pozytywn¹ propozycjê zastosowania
identyfikacji budynku (barwa i œwiat³o) z instytucj¹
Poczty Polskiej.
W¹tpliwoœci budzi rozbicie obiektu na dwa budynki
o zró¿nicowanej wysokoœci. Za niekorzystne S¹d uznaje
rozwi¹zanie wejœcia do budynku.
Opinia S¹du Konkursowego
Koncepcja architektoniczna budynku charakteryzuje
siê prawid³owym rozwi¹zaniem przestrzeni publicznej
parteru. Budynek nosi cechy reprezentacyjnego budynku
u¿ytecznoœci publicznej. Zaproponowan¹ zwart¹ bry³ê
nale¿y uznaæ za pozytyw, podobnie jak przestrzennoœæ
wewnêtrzn¹. Cofniêcie budynku od ulicy ¯elaznej S¹d
ocenia pozytywnie. W¹tpliwoœci budzi ukszta³towanie
sal konferencyjnych, które zarówno w formie jak
i znaczeniowo s¹ nie do zaakceptowania przez
inwestora. Uk³ad funkcjonalny budynku odbiega od
oczekiwañ inwestora sformu³owanych w programie
u¿ytkowym.
Opinia S¹du Konkursowego
Skalê budynku, rozwi¹zania przestrzenne i funkcjonalne oraz zagospodarowania terenu uznaje siê
za prawid³owe. Zaproponowana forma budynku,
z zastosowaniem transparentnych ci¹gów komunikacyjnych w elewacji od ulicy ¯elaznej jest interesuj¹ca.
Podstawowe elementy funkcjonalne s¹ zlokalizowane
poprawnie. Nadmierne rozcz³onkowanie funkcji
w czterech oddzielnych czêœciach budynku mo¿e
powodowaæ trudnoœci w przysz³ej, ewentualnej
modyfikacji programu u¿ytkowego. Za wadê projektu
nale¿y uznaæ brak zaakcentowania g³ównego wejœcia.
Tak¿e wysokoœæ i przestrzeñ hallu g³ównego jest zbyt
ma³a i nie w skali budynku.
33
str 33
Konkurs na koncepcjê siedziby Dyrekcji Generalnej Poczty Polskiej w Warszawie
I Nagroda – Em JEDNACZ ARCHITEKCI, Warszawa
Konkursy
34
str 34
Konkurs na koncepcjê siedziby Dyrekcji Generalnej Poczty Polskiej w Warszawie
I Nagroda – Em JEDNACZ ARCHITEKCI, Warszawa
Konkursy
35
str 35
Konkurs na koncepcjê siedziby Dyrekcji Generalnej Poczty Polskiej w Warszawie
Wyró¿nienie – Pracownia Architektoniczna MAAS s. c., Warszawa
Konkursy
3366
str 36
Konkurs na koncepcjê siedziby Dyrekcji Generalnej Poczty Polskiej w Warszawie
Wyró¿nienie – P.P.C. ArC2 Zespó³ Autorski Sp. z o.o , Wroc³aw
Konkursy
37
str 37
Konkurs na koncepcjê siedziby Dyrekcji Generalnej Poczty Polskiej w Warszawie
Wyró¿nienie – Valode et Pistre Architekci Sp. z o.o, Warszawa
Konkursy
38
38
str 38
Konkurs na koncepcjê siedziby Dyrekcji Generalnej Poczty Polskiej w Warszawie
Wyró¿nienie – Bulanda, Mucha Architekci, Sp. z o.o., Warszawa
Konkursy
str 39
Œwiat³o...
Œwiat³o w architekturze, czy architektura
œwiat³a?
Architekt tworzy – ale czy do koñca...?
Architekt jest twórc¹. (Zazwyczaj...) Tworzy dzie³o.
Najpierw poprzez przelanie idei na papier, a nastêpnie
zrealizowanie swoich wizji. Najistotniejsze w architekturze jest aby sam autor kontrolowa³ efekt koñcowy,
aby powsta³a architektura w urzeczywistnia³a jego
wyobra¿enie. Wówczas twórca jest spe³niony, a powsta³e dzie³o wyra¿a siê spójnoœci¹.
Joachim Teichmüller, twórca terminu „lichtarchitektur” (architektura œwiat³a) pisa³ „œwiat³o jako
kreator przestrzeni jest potencjalnym determinantem
ka¿dego budynku, wyjaœnia jego architekturê”. Skoro
wiêc œwiat³o mia³oby byæ dominuj¹cym elementem
w odbiorze przestrzeni, niezwykle istotnym jest aby
twórca – architekt wiedzia³ jak to tworzywo wykorzystaæ.
W polskiej praktyce projektowej zazwyczaj architekci
ograniczaj¹ siê do wyboru opraw oœwietleniowych.
Pozosta³e kwestie zostawiaj¹ oni in¿ynierom elektrykom, którzy wykorzystuj¹c swoj¹ wiedze techniczn¹
projektuj¹ oœwietlenie, które nastêpnie determinuje
architekturê. W takich rozwi¹zaniach to wartoœci
fotometryczne graj¹ g³ówn¹ rolê, a aspekty estetyczne,
budowy przestrzeni œwiat³em zostaj¹ na dalszym planie.
Czy aby taka relacja nie zaprzepaszcza szansy jak¹
daje nam tworzywo – œwiat³o sztuczne?
„Lichtarchitektur” zobowi¹zuje. Wykreowanie takiej
w³aœnie architektury wymaga obecnie ogromnej wiedzy
z zakresu techniki oœwietleniowej, ale równie¿ samego
procesu tworzenia architektury. Osoba ³¹cz¹ca wiedzê
z obu tych przedmiotów mo¿e siebie nazwaæ – lighting
designerem – projektantem œwiat³a, a mo¿e nawet
architektem œwiat³a. Ró¿ni siê on od in¿yniera –
projektanta oœwietlenia tym, i¿ za podstawowe czynniki
bierze „budowanie przestrzeni œwiat³em”, kreowanie
odpowiedniej instalacji dla odpowiedniego,
charakterystycznego genius loci. Brak tu jest miejsca
na typowe rozwi¹zania, do ka¿dego projektu podchodzi
siê indywidualnie.
I z parkingu da siê coœ zrobiæ
40
Aby zrozumieæ ró¿nicê w podejœciu do takiego
projektowania oœwietlenia poni¿ej przedstawiona
zostanie opis projektu zrealizowanego podczas
warsztatów oœwietleniowych, gdzie tematem
przewodnim by³a promocja „dobrego” oœwietlenia.
Odbywaj¹ce siê w tym roku we wrzeœniu warsztaty
œwiat³a organizowane przez European Lighting
Designers' Association (ELDA) w niemieckim mieœcie
Lüdenscheid za temat opracowania koncepcji obra³y
str 40
przestrzenie parkingowe. Z pozoru zupe³nie nieatrakcyjne miejsca, gdzie zazwyczaj rozpoczyna siê
wêdrówkê do miasta. W œwiadomoœci u¿ytkowników
odbierane s¹ jedynie jako miejsca nieestetyczne,
niebezpieczne, nieatrakcyjne, z których jak najszybciej
nale¿y siê wydostaæ. I tu rysuje siê zadanie, jak z pozoru
nieciekawego miejsca œwiat³o mo¿e wykreowaæ
nietypow¹ scenografiê.
Zaprojektowany w latach 70–tych XX wieku
podziemny parking „Parkhaus Forum” znajduje siê
w samym centrum miasta. Nad nim mieœci siê centrum
handlowe oraz kompleks basenów, co powoduje i¿
do póŸnych godzin wieczornych jest on intensywnie
u¿ytkowany. Obecne oœwietlenie stanowi¹ typowe
oprawy sufitowe ze œwietlówkami, dziêki czemu ca³y
parking zalany jest zimnym, bia³ym œwiat³em. Jest to
Fot. 1. Stan obecny – centralna czêœæ parkingu
typowo funkcjonalne oœwietlenie, spe³niaj¹ce wymogi
rozprowadzenia natê¿enia œwiat³a, niestety nie definiuj¹ce w ¿aden sposób przestrzeni.
Grupa projektowa (Daria, Frank, Justyna) pod opiek¹
Thomasa Mikka oraz Oliviera Koenigsa z Zurychu za
podstawow¹ ideê przyjê³a zdefiniowanie przestrzeni,
podkreœlenie struktury architektonicznej tj. powierzchni
pionowych i poziomych. Ponadto koncepcjê budowa³o
wydobycie charakterystycznych elementów stanowi¹cych o historii budynku, dlatego œwiat³em podkreœlono szyny oraz detale s³u¿¹ce niegdyœ jako mechanizmy do parkowania samochodów. Do realizacji
celu u¿yto trzech podstawowych elementów
geometrycznych tj. linii, powierzchni i punktów u¿ytych
dla podkreœlenia charakteru przestrzeni.
Centralny punkt i dominantê stanowi³a linia œwiat³a
na posadzce ci¹gu jezdnego wytworzona dziêki
intensywnemu oœwietleniu szyn. Równie¿ kolumny
otaczaj¹ce œrodkow¹ czêœæ tworzy³y proste wertykalne
linie, które kontrastowa³y z poziomem posadzki.
Natomiast elementy, które niegdyœ uzupe³nia³y system
str 41
Œwiat³o...
Fot. 2. Szkic koncepcji
mechanicznego zarz¹dzania parkowaniem(skrzynki
z mechanizmami, prze³¹czniki i tablice) stanowi³y
charakterystyczne punkty koncepcji, dodatkowo
podkreœlone innym kolorem œwiat³a. Powierzchnie,
42
Fot. 3. Realizacja
oraz wjazd do parkingu. Natomiast neutralna niebieska
barwa towarzyszy³a wszystkim powierzchniom œcian,
dziêki czemu dodatkowo podkreœlona zosta³a g³êbia
przestrzeni.
Poza tymi podstawowymi
za³o¿eniami, koncepcja oœwietlenia parkingu uzupe³niona
zosta³a o dwa istotne miejsca
tj. wjazdu i parkowania. W obu
przypadkach proste œrodki
podkreœla³y funkcjê przestrzeni.
Wzd³u¿ rampy wjazdowej
ustawiono i podœwietlono od
œrodka trzy opony, które
niejako wprowadza³y samochody w klimat miejsca.
Fot. 4. Inspiracja idei kolorystyki
Fot. 5. Realizacja – kolorystyka
Ponadto, w kasetonach sufitowych miejsc parkingowych zamontowano zwyk³e
czyli œciany parkingu potraktowane zosta³y jako
¿arówki o barwie pomarañczowej, które tworzy³y ciep³y
równomierne t³o dla podkreœlenia koncepcji.
klimat.
Koncepcja kolorystyczna u¿ytego œwiat³a równie¿
Czy powsta³a idealna przestrzeñ parkingu? Celem
pod¹¿a³a za myœl¹ przewodni¹. Pomys³ zasadza³ siê
warsztatu nie by³o ustalanie nowych ram dla
na u¿yciu zestawu barw bazuj¹cego na kolorystyce
projektowania przestrzeni parkingu. Dla uczestników
p³omienia œwiecy, gdzie w dolnej czêœci œwiat³o posiada
istotne by³o przeœledzenie toku myœlowego architektów
barwê bia³¹, a nastêpnie przechodzi w ciep³¹ –
œwiat³a, podpatrzenie warsztatu projektanta oraz
pomarañczow¹, a niewielkie zakoñczenie stanowi
wytworzenie niezwyk³ej przestrzeni. Dla samego autora
b³êkit.
zaœ najwa¿niejsze jednak by³o pokazanie mo¿liwoœci
jakie daje „kreowanie przestrzeni œwiat³em”, gdzie ta,
czasem daleka od idea³u
potrafi zmieniæ swe oblicze –
„jak brzydkie kacz¹tko, wyrosn¹æ na piêknego ³abêdzia”.
W codziennej rzeczywistoœci projektanta architekturê
œwiat³a najczêœciej realizuje siê
w przestrzeniach bardziej
Fot. 6. Inspiracja idei kolorystyki
Fot. 7. Realizacja – kolorystyka
reprezentacyjnych, np. foyer
czy
salach
wystawowych,
a nawet w sklepach i centrach
Elementy dominuj¹ce, buduj¹ce ideê, czyli linie,
handlowych.
oœwietlone zosta³y metalhalogenowymi Ÿród³ami œwiat³a
Przestrzeñ parkingu z racji ekonomicznych bardzo
o ciep³ej bia³ej barwie, które idealnie oddawa³y
rzadko podlega takiemu potraktowaniu, co jest w
naturalne barwy powierzchni. Pomarañcz zaznacza³
pe³ni uzasadnione.
wa¿ne miejsca, takie jak detale, miejsca parkingowe
str 42
str 43
Wydarzenia
Artyku³ niniejszy ma na celu zaprezentowanie
istoty zastosowania œwiat³a sztucznego w projektowaniu przestrzeni.
architektury warto jest siê zastanowiæ, czy tak wa¿ny
element twórczy ma pozostaæ w rêkach in¿ynierów
elektryków, czy mo¿e jednak architekt powinien
zacz¹æ œwiadomie operowaæ tym œrodkiem?
Justyna Martyniuk–Pêczek
ElmarCo – Technika Œwietlna
Wystawy, seminaria, dyskusje...
11 paŸdziernika br.
w Centrum Sztuki Wspó³czesnej, na Zamku Ujazdowskim w Warszawie, przy okazji wystawy „To¿samoœæ
¿ydowska we wspó³czesnej architekturze” odby³o siê
seminarium pt. »Dom z magicznym wnêtrzem«.
Dyskusjê o projekcie Rainera Mahlamäki i Ilmari
Lahdelmy dla Muzeum Historii ¯ydów Polskich,
prowadzi³ Micha³ Borowski – Naczelny Architekt
Warszawy a wœród goœci znaleŸli siê m.in. autorzy
projektu, Bohdan Paczowski – przewodnicz¹cy jury
konkursu, Ryszard Jurkowski – Prezes SARP i wielu
zaproszonych architektów, dziennikarzy oraz mieszkañców Warszawy.
W czasie dyskusji ujawniono, ¿e wspó³pracownikami
fiñskich architektów w Polsce, bêdzie pracownia
architektoniczna Stefana Kury³owicza.
16 paŸdziernika br.
w biurowcu Metropolitan na pl. Pi³sudskiego zosta³y
og³oszone wyniki w konkursie na koncepcjê upamiêtnienia obecnoœci Ojca Œwiêtego Jana Paw³a II
w Warszawie, ze szczególnym uwzglêdnieniem Mszy
Œw. Zes³ania Ducha Œwiêtego w 1979 roku na tle
zagospodarowania Pl. Pi³sudskiego. Pierwsz¹ nagrodê
otrzyma³ zespó³ Andrzeja i Barbary Kaliszewskich oraz
Bohdana Napieralskiego. Druga nagroda przypad³a
m³odym z Grupy Projektowej SIT (W³odzimierz
Sidorczuk, Szymon Tarnowski, Marcin Tryc). Przyznano
równie¿ trzy równorzêdne wyró¿nienia. 24 paŸdziernika
odby³a siê dyskusja pokonkursowa. Wyniki tego
konkursu zaprezentujemy w jednym z najbli¿szych
numerów „Komunikatu”.
13 paŸdziernika br.
Oddzia³ katowicki SARP zorganizowa³ kolejne spotkanie
z cyklu Mistrzowie Architektury. Tym razem wyk³adowc¹
by³ Dick van Gameren.
17 paŸdziernika br.
w pawilonie wystawowym SARP odby³ siê wernisa¿
wystawy „Architektura kolumbijska i œwiadomoœæ
miejsca: ostatnie 25 lat”, zorganizowany przez
Ambasadê Kolumbii w Polsce i Stowarzyszenie
Architektów Polskich.
14 paŸdziernika br.
w Galerii Zachêta w Warszawie zosta³a otwarta wystawa
zatytu³owana „Polska – Japonia, Europa – Daleki
Wschód. Projekty Ingarden & Ewý, Architekci”.
do 16 paŸdziernika br.
mo¿na by³o w warszawskiej Zachêcie odwiedziæ
wystawê – Oskar Hansen „Zobaczyæ œwiat”.
24 paŸdziernika br.
w Sali wystawowej Oddzia³u Warszawskiego SARP
odby³a siê zorganizowana przez ten¿e Oddzia³ –
wystawa autorska jednego z najwybitniejszych
architektów serbskich Branislava Mitroviæa.
Z ostatniej chwili!
8 listopada br. po bardzo d³ugim procesie
rejestracji, zosta³ wydany przez S¹d Rejonowy dla
m.st. Warszawy, Wydzia³ Gospodarczy Krajowego
44
str 44
Rejestru S¹dowego – a uchwalony przez Walny
Zjazd Delegatów 2003 – STATUT SARP!!!
W po³owie wrzeœnia 2005 r. nadesz³a wiadomoœæ
od profesora Andrzeja Pinno z Texasu, ¿e profesor
Jerzy So³tan zmar³ w Cambridge w Stanie
Massachussetts w USA, gdzie mieszka³ i pracowa³
od pocz¹tku lat 60tych.
Od lipca 2001 r., kiedy delegacja Politechniki
Warszawskiej pod przewodnictwem Rektora prof.
Jerzego WoŸnickiego i Dziekana Wydzia³u Architektury
prof. Stefana Wrony wrêcza³a mu Dyplom Doktora
Honoris Causa Politechniki Warszawskiej, wiadomoœci
o So³tanie, które dociera³y do Warszawy by³y sk¹pe.
Wiedziano, ¿e z³ama³ nogê. Ale po pewnym czasie
Wac³aw Zalewski, profesor s¹siedniego w stosunku
do Harvardu s³ynnego MIT, równie¿ doktor Honoris
Causa Politechniki Warszawskiej mówi³, ¿e spotka³
So³tana w klubie profesorskim. PóŸniej znów nie
mieliœmy o nim wiadomoœci. W grudniu 2004, bêd¹c
w Bostonie postanowi³em odwiedziæ So³tana. By³
zmrok, kiedy dotar³em na Shady Hill Square. Okna
domu profesora wychodz¹ce na skwer by³y jasno
rozœwietlone, jaœniej ni¿ kiedyœ, a ganek wejœciowy
w remoncie. Nie mo¿na by³o dostaæ siê do drzwi
g³ównych. By³em zaniepokojony. Poszed³em do wejœcia
z drugiej strony – od kuchni. Tam drzwi by³y uchylone.
We wnêtrzu sta³ wózek inwalidzki. By³ to znak, ¿e
profesor zapewne jest w domu. Us³ysza³em donoœne
„kto tam”? Odpowiedzia³em równie g³oœno. Znalaz³em
go w s¹siednim pokoju w ³ó¿ku. Po kilku powitalnych
zdaniach rozmowa przesz³a, jak zwykle, na tematy
warszawskie. Co nowego? Co nowego w architekturze? Co s³ychaæ u Hansena? A co u Violi Damiêckiej? Widaæ by³o jednak, ¿e rozmowa sprawia mu
trudnoœci. Mimo to nalega³, by jeszcze pozostaæ,
niebawem wróci z pracy jego córka Joanna. Nie
czekaliœmy d³ugo. W trójkê przy lampce wina rozmowa
potoczy³a siê swobodniej. Zatelefonowaliœmy do
Andrzeja Pinno, aby mu powiedzieæ, ¿e nasz profesor
mimo ograniczeñ rekonwalescencji ma siê nieŸle.
Opuszcza³em Shady Hill wspominaj¹c w myœlach
moje pierwsze bezpoœrednie spotkanie z profesorem
So³tanem na warszawskiej ASP w 1958 r., kiedy
podczas egzaminu wstêpnego zapyta³ mnie, które
spoœród dzie³ architektury, wywar³y na mnie szczególne wra¿enie – powiedzia³em szczerze, ¿e katedra
w Reims. Ma³o pamiêta³em wtedy o Le Corbusierze
i o tym, ¿e „architektura to gra bry³ w s³oñcu”, a „katedra gotycka (z jej kunsztownym ¿ebrowaniem) jest
dramatem”… Mimo to egzamin zda³em, a to w konsekwencji otworzy³o mo¿liwoœæ kilkuletnich bezpoœrednich kontaktów z profesorem, w szczególnej
w tamtym czasie atmosferze warszawskiej ASP.
So³tan by³ wówczas jedn¹ z czo³owych postaci
warszawskiego œrodowiska architektonicznego. Jego
pogl¹dy, b³yskotliwoœæ s¹dów, erudycja i specyficzny
sposób bycia zjednywa³y mu grono sympatyków
szczególnie wœród m³odszego pokolenia. Na co dzieñ
nosi³ we³niany zielony uniform armii amerykañskiej.
(¯artowa³ sobie z tego Jerzy Hryniewiecki.) JeŸdzi³
po Warszawie Volkswagenem garbusem. By³o w tym
coœ z pozy, ale i podkreœlenie wartoœci rzeczy typowych.
Mia³ za sob¹ doœwiadczenie wspó³pracy ze s³awnym
Le Corbusierem. Szczególnie w sytuacji ograniczanych
wtedy kontaktów z zagranic¹ stwarza³o to wokó³
niego mit wiadomoœci czegoœ wielkiego, lecz nie do
koñca uchwytnego. To musia³o zaciekawiaæ. Wielu
koñcz¹c studia na Wydziale Architektury Politechniki
Warszawskiej, podejmowa³o wówczas dalsze studia
na ASP. (Byli to m.in.: Jacek Baszkowski, Zbigniew
Cianciara, Zbigniew Górecki, Alicja Henrych, Krzysztof
£ukasiewicz, Andrzej Pinno). Sympatiê budzi³a jego
wyrazista osobowoœæ. Charakterystyczna wynios³a
postura, poczucie humoru, nie pozbawiony z³oœliwoœci,
czasem bezkompromisowy, ale i przyjazny stosunek
do ludzi, szczególnie wówczas, gdy dostrzega³
w nich coœ indywidualnego, talent, szersze zainteresowania, charakteryzowa³y tê szczególn¹ postaæ.
W okresie swojej dzia³alnoœci w Polsce w latach 1949
– 1964 dokona³ wiele. By³ jednym z g³ównych autorów
znanych obiektów m.in.: Stadionu klubu sportowego
Warszawianka przy ul Pu³awskiej, Stacji kolei Œródmieœcie w Warszawie, Baru Wenecja na warszawskiej
Woli, Pawilonów polskich wystaw na targi miêdzynarodowe, projektu konkursowego pawilonu
polskiego w na wystawê œwiatow¹ w Brukseli i projektu
konkursowego koœcio³a w Sochaczewie. Na Akademii
by³ prekursorem kszta³cenia w kierunku wzornictwa
przemys³owego. Publiczne debaty, dyskusje o architekturze z jego udzia³em zawsze by³y inspiruj¹ce.
Podczas dyskusji po konkursowej na tzw. „Œcianê
Wschodni¹” placu przed Pa³acem Kultury zwróci³
uwagê, ¿e powinno siê raczej mówiæ o „Stronie
Wschodniej”, poniewa¿ chodzi o wschodni¹ czêœæ
œródmieœcia Warszawy, o przestrzeñ, a nie jedynie
o pierzejê placu. Od tamtej dyskusji przyj¹³ siê termin
Strona Wschodnia, dziœ powszechnie u¿ywany.
Gdy zmar³ Le Corbusier podczas wieczoru w warszawskiej Zachêcie poœwiêconego jego pamiêci, So³tan
mówi³: „niejednemu siê zdaje – mo¿e Le Corbusier,
mogê i ja”. Przestrzega³ przed pokus¹ ³atwego
naœladownictwa.
So³tan by³ przekonany, i tak uczy³, ¿e ka¿de zadanie
projektowe powinna poprzedzaæ powa¿na analiza
tego, czemu dany obiekt, dana rzecz, ma s³u¿yæ. Do
historycznych precedensów zachowywa³ krytyczn¹
rezerwê. Kiedy podejmowano w jego pracowni
æwiczenie projektowe wymaga³ aby student w³asno-
str 45
Wspomnienia
Wspomnienie o prof. Jerzym So³tanie
45
Wspomnienia
46
46
rêcznie wykona³ szkice miejsca i otoczenia, w którym
ma projektowaæ. Punktem wyjœcia do rozpoczêcia
projektowania mia³y byæ zatem: w pe³ni rozeznany
i prze¿yty kontekst i g³êboko, dok³adnie przemyœlany
program zadania – celu. Mo¿naby powiedzieæ, ¿e
by³y to wymagania œciœle racjonalistyczne. Tak, ale
nie by³y to jedyne wymagania. Wówczas, gdy
rozwi¹zanie wydawa³o mu siê ma³o racjonalne zwyk³
wykonywaæ charakterystyczny gest drapi¹c siê praw¹
rêk¹ w lewe ucho. Oczekiwa³ znacznie wiêcej i czegoœ
o wiele trudniejszego – wewnêtrznego poetyckiego
stosunku do podjêtego zadania projektowego.
Postawa taka mia³a zapewne Ÿród³o w tym co na ten
temat pisa³ Le Corbusier: „wykona³eœ wszystko
racjonalnie i dziêki ci za to… aleœ mnie nie wzruszy³.”
So³tan znakomicie pos³ugiwa³ siê rysunkiem, ale by³
wrogiem rysowania mechanicznego, opartego g³ównie
o zrêcznoœæ architektonicznego rysunku perspektywicznego. Zajmowa³ w zwi¹zku z tym krytyczne
stanowisko w stosunku do metody uczenia rysunku
stosowanej „na Koszykowej” – jak zwyk³ nazywaæ
Wydzia³ Architektury Politechniki Warszawskiej.
Wed³ug So³tana ka¿da kreska rysunku, zanim pojawi
siê na papierze powinna byæ poprzedzona namys³em
nad jej znaczeniem. Sam tak rysowa³. Namys³em
wyjaœnia³ pozorn¹ nieporadnoœæ szkiców Le Corbusiera
(podoba³a mu siê syntetycznoœæ grafik Konrada
Kucza–Kuczyñskiego). Szczególne znaczenie przypisywa³ zagadnieniu proporcji. By³ wspó³twórc¹
corbusierowskiego „Modulora” i w przekonuj¹cy
sposób jego zasady wyjaœnia³.
Jego g³êboko prze¿ywany stosunek do pracy
projektowej, pracy artystycznej, tak w³asnej, jak
i tych, których uczy³ mia³ daleko id¹ce konsekwencje.
W sprawach zasadniczych dotycz¹cych etyki i sztuki
nie uznawa³ kompromisów. To mia³o wp³yw na koleje
jego losu i kariery w z³o¿onych uwarunkowaniach
politycznych XX w.
Po wyzwoleniu z oflagu w Murnau pojecha³ do
Le Corbusiera do Pary¿a. Wróci³ nad Wis³ê w 1949
r. Jego rówieœnicy w Polsce, w tym zgrupowani wokó³
warszawskiego Wydzia³u Architektury, mieli ju¿
w swoim dorobku dokonania i trudne decyzje o zasadniczym znaczeniu dla odbudowy stolicy i kraju.
So³tan mia³ inne doœwiadczenia zdobyte w bardzo
ró¿nej od ówczesnej Polski atmosferze powojennego
Pary¿a. I jedne i drugie mia³y swoje, choæ inne wartoœci.
O pe³ne zrozumienie postaw przedstawicieli tamtego
pokolenia w ówczesnych warunkach panuj¹cych
w Polsce by³o trudno. Zw³aszcza, ¿e po 1949 r.
wymaga³o to zajêcia stanowiska wobec politycznie
narzuconej doktryny tzw. Realizmu Socjalistycznego.
Wiadomo, ¿e czêœæ œrodowiska podda³a siê presji
i próbowa³a w ró¿ny sposób, z przekonaniem lub
bez, spe³niaæ wymogi partyjno pañstwowego mece-
str 46
natu. By³y wœród nich tak¿e osoby o znanych nazwiskach i znacz¹cym dorobku sprzed 1939 r., o których postawie So³tan, mimo up³ywu dziesiêcioleci,
wyra¿a³ siê krytycznie i z w³aœciw¹ mu dosadnoœci¹
s³ownika. Zajmuj¹cy postawê przeciwn¹, przekonani
o trwalszych od politycznych fluktuacji wartoœciach
kultury, znaleŸli oparcie w warszawskiej Akademii
Sztuk Piêknych. Byli wœród nich m.in. architekci: Oskar
Hansen, Zbigniew Ihnatowicz, Tadeusz Zieliñski, Jerzy
So³tan, konstruktor Lech Tomaszewski, spoœród
starszego pokolenia Wojciech Jastrzêbowski, zas³u¿ony
projektant wnêtrz i senator II RP oraz Romuald Gutt,
który by³ jednoczeœnie profesorem na Politechnice
Warszawskiej.
Przemiany polityczne w Polsce, które dokona³y
siê po 1955 r. sprzyja³y rozbudzeniu nadziei na
odzyskanie suwerennoœci i rozwój twórczoœci artystycznej w wielu dziedzinach: literatury, plastyki, teatru,
filmu. Warszawska Akademia Sztuk Piêknych, a wœród
jej profesorów przede wszystkim So³tan, byli w tym
czasie identyfikowani, z nurtem polskiego „popaŸdziernikowego” odrodzenia intelektualnego i artystycznego.
Struktury jednopartyjnej w³adzy w Polsce pozosta³y
jednak nienaruszone, a poczynione wówczas pod
naporem spo³ecznym ustêpstwa w kolejnych latach
ograniczano. Coraz czêœciej okazywa³o siê, ¿e czegoœ
ju¿, lub w ogóle, zrobiæ nie mo¿na. Wielki potencja³
intelektualnego rozwoju Polski po paŸdzierniku 1956
zosta³ w znacznym stopniu stracony.
Projekt konkursowy polskiego pawilonu na wystawê
EXPO w Brukseli bêd¹cy twórczym po³¹czeniem wizji
przestrzennej, konstrukcyjnej i malarskiej nie zosta³
zrealizowany, a Polska na EXPO 58 nie mia³a swojej
ekspozycji. W przekonaniu œrodowiska warszawskiego
by³ to jeden z g³ównych powodów, który sprawi³,
¿e kiedy pojawi³a siê przed So³tanem mo¿liwoœæ
objêcia, z rekomendacji Le Corbusiera, profesury na
Harvardzie zdecydowa³ siê na wyjazd do USA. Pytany,
po latach, o powody swojego wyjazdu z Polski So³tan
wyzna³, ¿e rozczarowaniem by³a dla niego krytyczna
ocena w³adz Koœcio³a z jak¹ spotka³ siê jego projekt
koœcio³a w Sochaczewie...
Stanowisko Graduate School of Design Harvard
University w Cambridge by³o presti¿owe. Jego
poprzednikami w tej renomowanej uczelni byli m.in.
Walter Gropius i Jose Louis Sert. So³tan opuœci³
Warszawê. Szczególnie wœród grona osób, które Go
bli¿ej zna³y pozosta³o odczucie pustki. Wraca³ w rozmowach przyjació³, interesowano siê jego dokonaniami
w Stanach. W utrudnionych kontaktach podzielonego
œwiata wiadomoœci o Nim dociera³y sporadyczne.
W pocz¹tku lat 70tych So³tan znalaz³ siê na liœcie
skreœlonych z SARP za nie p³acenie sk³adek… (Mo¿na
siê domyœlaæ, ¿e to móg³ byæ powód dystansu do
uda³a siê, wiêc na Harvard i tam wrêczy³a profesorowi,
absolwentowi Politechniki Warszawskiej Dyplom
Doktoratu Honorowego. W wyk³adzie wyg³oszonym
z tej okazji profesor So³tan, oprócz podziêkowania
za wyró¿nienie wspomina³, o niezwyk³ym szczególe
swojego ¿yciorysu. To, ¿e prze¿y³ uwiêzienie w oflagu
w Murnau, zawdziêcza niemieckiemu komendantowi
obozu, który dowiedziawszy siê, ¿e ze strony nazistów
obozowi zagra¿a zag³ada, apelowa³ przez Czerwony
Krzy¿ do Amerykanów, aby przyspieszyli atak
zmierzaj¹cy do wyzwolenia jeñców...
Od wyjazdu So³tana do Harvardu, minê³y cztery
dziesiêciolecia. W kulturze œwiatowej dokona³y siê
zasadnicze przemiany.
So³tan, uczeñ i wspó³pracownik Le Corbusiera,
by³ jego idea³om wierny do koñca. Jak zdo³a³ to
godziæ z nauczaniem pokoleñ m³odzie¿y, które
modernizm odrzuca³y? Nauczanie przynios³o mu
uznanie – tytu³: „profesora profesorów” i medal
nadany przez Amerykañski Instytut Architektury
w 2002 r. jako wyraz szczególnego uznania dla jego
osi¹gniêæ w tej dziedzinie. Czy ewoluowa³y jego
pogl¹dy? Czy by³y na tyle zasadnicze, ¿e d¹¿enia
postmodernizmu nie mog³y podwa¿yæ ich podstaw?
Stwierdzenie tego jest trudne. So³tan czêsto pos³ugiwa³
siê metafor¹. Stosunkowo niedawno opowiada³ jak
po wyk³adzie Franka Ghery'ego na Harvardzie, gdy
zapytano czy ktoœ chcia³by zabraæ g³os zdecydowa³
siê zareagowaæ, „mam ju¿ przecie¿ po osiemdziesi¹tce” pomyœla³ i powiedzia³: „có¿ s¹ i tacy którzy
lubi¹ rzeczy nieœwie¿e”…Wiêkszoœæ m³odzie¿y odnios³a
siê do tego z dezaprobat¹.
So³tan nie wskazywa³ gotowych rozwi¹zañ. Poprzez
wypowiadane dygresje móg³ inspirowaæ. We wstêpie
do monografii o So³tanie – Peter G. Rowe, dziekan
wydzia³u projektowania na Harvard University napisa³
w 1994 r.: „Niewielu mamy takich nauczycieli
architektury jak Jerzy So³tan. W ci¹gu swej d³ugiej
kariery na Uniwersytecie Harvarda, a tak¿e wczeœniej
w Warszawskiej Akademii Sztuk Piêknych Profesor
So³tan wywar³ ogromny wp³yw na kszta³cenie wielu
adeptów architektury. Jako ¿e g³upoty nie tolerowa³,
szybko sta³ siê sumieniem Graduate School of Design,
któr¹ stale popycha³ ku perfekcji artystycznej i nowemu, panhumanistycznemu spojrzeniu na projektowanie.”
Jego dzie³o nale¿y do historii kultury XX w., polskiej
i œwiatowej.
Lech K³osiewicz
str 47
Wspomnienia
kontaktów oficjalnych z kolegami z Polski za wyj¹tkiem
grona dobrych znajomych i przyjació³.) Sytuacja uleg³a
zmianie wraz z rozwojem œwiatowej sytuacji politycznej
pocz¹wszy od lat 80tych. So³tana odwiedzi³ wtedy
Lech Tomaszewski, a po powrocie opowiedzia³ wiele
o blaskach profesorskiej kariery na Harvardzie i cieniach
statusu imigranta, szczególnie w dziedzinie praktyki
architektonicznej. PóŸniej sam mia³em okazjê poznaæ
Shady Hill Square – purytañsk¹ koloniê drewnianych
domów profesorskich, o bia³o szarych œcianach z palladiañskimi portykami i ciemnymi dachami nakrytymi
³upkiem, wœród starych platanów, a tak¿e „pustelniê”
profesora „na budach” jak zwyk³ mówiæ o swym
weekendowym domku wœród wzgórz Catskill, na
którego œcianie przypiêto bia³o czerwone wst¹¿eczki…”Na budy” dotar³em dziêki uprzejmoœci
pewnego m³odego architekta amerykañskiego, który
praktykowa³ u ucznia Wrighta, a Wrighta So³tan nie
lubi³. Dyskusja na kontrowersyjny temat przy butelce
Sherry by³a d³uga i zosta³a niezapomnianym wspomnieniem. Kontakty œrodowiska warszawskiego
Wydzia³u Architektury z uczelniami amerykañskimi
rozwinê³y siê dziêki niezwyk³ej, „u³añskiej”, inicjatywie
Jerzego Staniszkisa, wówczas profesora University
of Detroit, nawi¹zania akademickiej wspó³pracy
z Warszaw¹, której æwieræwiecze mija w tym roku.
Da³o to m.in. okazjê kontaktów z wieloma innymi
uczelniami na tamtym kontynencie, w tym uczelni¹,
w której profesorem by³ So³tan. Uczestnik tej wymiany,
dzisiaj znany architekt Andrzej Bulanda, jako pierwszy
ze œrodowiska warszawskiego przeprowadzi³ z So³tanem „wywiad rzekê”, który sta³ siê podstaw¹
wydanej póŸniej ksi¹¿ki zawieraj¹cej cenne materia³y
Ÿród³owe o architekturze, i ludziach i ich postawach,
których So³tan zna³ lub spotyka³.
Szerok¹ dokumentacjê dorobku So³tana zawiera
polsko angielskie wydawnictwo Graduate School of
Design Harvard University Cambridge Massachussetts
i Muzeum Akademii Sztuk Piêknych w Warszawie
z 1995 r., którego redaktork¹ jest Jola Gola.
Monografia ta towarzyszy³a jego retrospektywnej
wystawie w Akademii Sztuk Piêknych.
W tym samym czasie dziêki inicjatywie Wydzia³u
Architektury Politechniki Warszawskiej podjêto
inicjatywê nadania Jerzemu So³tanowi doktoratu
Honoris Causa Politechniki Warszawskiej.
Procedura formalna zajê³a kilka lat. W 2001 r.
Senat Politechniki Warszawskiej nada³ tytu³ Doktora
Honoris Causa Jerzemu So³tanowi. Piêkn¹ laudacjê
wyg³osi³a Halina Skibniewska. Dyplom na pergaminie
napisa³ klasyczn¹ ³acin¹ Henryk D¹browski wyœmienity
rysownik i wierny uczeñ Zygmunta Kamieñskiego.
Stan zdrowia nie pozwala³ ju¿ jednak profesorowi
odbyæ podró¿y do Warszawy na uroczystoœæ wrêczenia
mu Dyplomu. Delegacja Politechniki Warszawskiej
47
Wspomnienia
Wspomnienie o Krystianie Stanglu
W dniu 19 paŸdziernika zmar³ wieku 59 lat, dr in¿.
arch. Krystian Stangel.
Krystian Stangel, by³ adiunktem w Katedrze
Urbanistyki i Planowania Przestrzennego Wydzia³u
Architektury Politechniki Œl¹skiej.
Pracê na Wydziale Architektury podj¹³ w 1973 roku,
gdzie w roku 1983 obroni³ pracê doktorsk¹, a w latach
1999 - 2005 pe³ni³ funkcjê Prodziekana ds. Studenckich.
By³ tak¿e cz³onkiem Senatu Politechniki Œl¹skiej.
Jego bogaty i ró¿norodny dorobek naukowy i zawodowy, oprócz pracy dydaktycznej na Wydziale
Architektury Politechniki Œl¹skiej, obejmuje miêdzy
innymi: organizacjê Wydzia³u Achitektury w ramach
School of Environmental Technology w Minne w Nigerii,
gdzie pe³ni³ funkcjê Dziekana w latach 1987-88, pracê
w biurach projektowych architektoniczych i urbanistycznych w kraju i zagranic¹, liczne projekty realizacyjne i konkursowe. Do wa¿niejszych nale¿y zaliczyæ
ponad dwadzieœcia planów zagospodarowania i planów
miejscowych miast i gmin, piêæ nagrodzonych i wyró¿nionych prac konkursowych.
Za ca³okszta³t osi¹gniêæ zawodowych i twórczych,
dr Krystian Stangel otrzyma³ Nagrodê II Stopnia Ministra
Infrastruktury oraz Medal SARP O/Katowice. By³
cz³onkiem organizacji i stowarzyszeñ zawodowych:
Izby Architektonicznej i Urbanistycznej, Stowarzyszenia
Architektów Polskich i Towarzystwa Urbanistów
Polskich.
Autor wielu publikacji naukowych i dydaktycznych,
wieloletni znakomity nauczyciel akademicki i przyjaciel
m³odzie¿y, promotor licznych prac studialnych, dyplomowych i konkursowych.
Jego rozwaga, ¿yczliwoœæ i kole¿eñskoœæ sprawia³y,
¿e cieszy³ siê zaufaniem w œrodowisku zawodowym,
by³ miêdzy innymi przedstawicielem Wydzia³u
Architektury w Zarz¹dzie SARP O/Katowice oraz
cz³onkiem komitetu za³o¿ycielskiego, a nastêpnie
przewodnicz¹cy ko³a NSZZ „Solidarnoœæ”.
W pamiêci naszej pozostanie na zawsze nie tylko
jako znakomity twórca i dydaktyk, ale równie¿ jako
szlachetny cz³owiek i prawdziwy przyjaciel.
Dziekan, Rada Wydzia³u i Pracownicy Wydzia³u
Architektury Politechniki Œl¹skiej
Odeszli od nas…
W dniu 25 sierpnia 2005 r.
Zmar³ w wieku 44 lat
Kolega Wojciech MARCINKOWSKI
Cz³onek Oddzia³u Poznañskiego SARP
W dniu 17 paŸdziernika 2005 r.
Zmar³ w wieku 84 lat
Kolega Waldemar PREIS
Cz³onek Oddzia³u Poznañskiego SARP
W dniu 9 wrzeœnia 2005 r.
Zmar³ w wieku 90 lat
Kolega W³odzimierz WAPIÑSKI
Cz³onek Oddzia³u Warszawskiego SARP
W dniu 25 paŸdziernika 2005 r.
Zmar³ w wieku 84 lat
Kolega Zbigniew PASZKE
Cz³onek Oddzia³u Warszawskiego SARP
W dniu 10 wrzeœnia 2005 r.
Zmar³ w wieku 51 lat
Kolega Stanis³aw KOZ£OWSKI
Cz³onek Oddzia³u Wroc³awskiego SARP
71-564 Szczecin, ul.Orzeszkowej 29
tel. 0-91 433 10 10
fax 0-91 433 11 55
48
str 48
•
OŒWIETLENIE
•
•
•
•
PROJEKTY
OBS£UGA INWESTYCJI
INDYWIDUALNE ZAMÓWIENIA
DOSTAWY
e-mail: [email protected]
www.daste.com.pl
znajduj¹ siê m.in. tak znane firmy produkuj¹ce
sprzêt oœwietleniowy jak: Wever&Ducre, SBP, Prisma,
Klewe, Arcluce, Ligman, Erco i inne.
Spó³ka Luxmaster obecna na rynku oœwietleniowym od 1991 roku oferuje:
• profesjonaln¹ wspó³pracê przy projektowaniu
w zakresie zadañ oœwietleniowych;
• pomoc i doradztwo w doborze najlepszych
rozwi¹zañ oœwietleniowych;
• profesjonalnie wykonany projekt oœwietleniowy;
• dobór najlepszego sprzêtu oœwietleniowego
z szerokiej oferty dostosowanej do wymagañ
ka¿dego inwestora;
• kompletacjê i dostawê najwy¿szej klasy
produktów oœwietleniowych optymalnych pod
wzglêdem jakoœci i ceny.
Rynek
W dniach od 29 wrzeœnia do 1 paŸdziernika
2005 roku w Centrum Targowym Expo XXI w Warszawie na XIII Miêdzynarodowych Targach Sprzêtu
Oœwietleniowego „Œwiat³o i Elektrotechnika 2005”,
firma Luxmaster Sp. z o.o. mia³a przyjemnoœæ
zaprezentowaæ na swoim stoisku targowym ofertê
skierowan¹ do Architektów, Projektantów i Inwestorów.
W tym roku nasze stoisko odwiedzi³a du¿a
liczba klientów i zwiedzaj¹cych. W czasie targowych
dni Pracownicy firmy odbyli szereg ciekawych i konkretnych rozmów, które z pewnoœci¹ zaowocuj¹
w niedalekiej przysz³oœci sta³¹ wspó³prac¹ w zakresie
projektowania i dostaw oœwietlenia.
Z okazji targów wydany zosta³ równie¿ folder
reklamowy. W folderze zamieœciliœmy informacje
o Spó³ce, nasze dokonania i przyk³adowe realizacje.
Znalaz³a siê tam te¿ informacja o firmach, które
reprezentujemy na polskim rynku. W ofercie firmy
Wiêcej informacji: www.luxmaster.com.pl
49
str 49
Rynek
przeciwpo¿arowe drzwi drewniane MERCOR
Bezpieczeñstwo i estetyka to dwie kategorie, które najtrafniej
charakteryzuj¹ przeciwpo¿arowe drzwi drewniane produkowane
przez MERCOR.
Podstawowa funkcja drzwi i œcianek z odpornoœci¹ ogniow¹
polega na oddzieleniu od siebie stref po¿arowych. Dziêki temu
mo¿liwe jest zapewnienie bezpieczeñstwa ludziom przebywaj¹cym
w budynku podczas po¿aru, u³atwienie pracy
stra¿akom oraz ograniczenie strat materialnych
spowodowanych rozprzestrzenianiem siê ognia.
Najproœciej rzecz ujmuj¹c, aby te podstawowe
zadania zosta³y spe³nione, wystarczy przegroda
wykonana z we³ny mineralnej obustronnie ob³o¿onej
stalow¹ blach¹. Wspó³czesna architektura stawia
jednak przed producentami stolarki przeciwpo¿arowej zdecydowanie wy¿sze wymagania. Coraz
czêœciej oprócz aspektów konstrukcyjnych w oddzieleniach docenia siê tak¿e walory estetyczne:
wzornictwo, kolorystykê, dobór materia³ów wykoñczeniowych, ró¿norodnoœæ wyposa¿enia.
Zw³aszcza, jeœli w grê wchodz¹ drzwi przeznaczone do presti¿owych obiektów u¿ytecznoœci publicznej, zarówno tych nowoczesnych, jak i zabytkowych,
w przypadku których ogromn¹ wagê przywi¹zuje
siê do precyzyjnego wykonania replik z dba³oœci¹
o ka¿dy historyczny detal. W obu sytuacjach
idealnym rozwi¹zaniem mog¹ byæ przeciwpo¿arowe
drzwi drewniane.
5500
Drewno, wbrew doϾ powszechnemu mniemaniu, doskonale
sprawdza siê w charakterze oddzielenia ognioodpornego, czego
nie nale¿y myliæ z niepalnoœci¹. Drzwi drewniane poddadz¹ siê
– rzecz jasna – dzia³aniu ognia, ale przy odpowiedniej konstrukcji
stanowi¹ œwietn¹ przegrodê, spe³niaj¹c¹ kryteria szczelnoœci
oraz izolacyjnoœci ogniowej w wymaganym czasie (np. 30 lub
60 minut).
Drewniane drzwi przeciwpo¿arowe typu MCR DREW PLUS,
które produkuje i sprzedaje firma MERCOR, to tak zwane drzwi
pe³ne, co oznacza, ¿e skrzyd³o ma jednolit¹ strukturê na ca³ej
powierzchni. Taka konstrukcja gwarantuje solidnoϾ oddzielenia,
ale jest tak¿e podstaw¹ jego walorów estetycznych. Drzwi
w naturalnej okleinie, w przypadku której mo¿na wykorzystaæ
w celach zdobniczych rysunek s³ojów, barwê i uk³ad poszczególnych pasów (np. tworz¹c skosy), mog¹ byæ nie tylko elementem
zabezpieczaj¹cym, ale tak¿e zdobi¹cym wnêtrze. Co bardzo
istotne – pe³ne drzwi z natury rzeczy gwarantuj¹ izolacyjnoœæ
akustyczn¹ w stopniu nieporównywalnie wy¿szym ni¿ oddzielenia
w tzw. konstrukcji ramowej. Wiedz¹c, jak istotna jest kwestia
wyt³umienia ha³asu w hotelach, salach kinowych czy koncertowych,
a tak¿e w przestrzeniach biurowych, MERCOR stworzy³ tak¿e
specjaln¹ liniê drzwi o nazwie MCR DREW AKUSTIK, których
konstrukcja (wielowarstwowy rdzeñ wykonany z materia³ów
o ró¿nej gêstoœci) zapewnia izolacyjnoœæ akustyczn¹ nawet do
43 dB.
MERCOR specjalizuje siê w produkcji „drzwi na miarê”,
w pe³ni dostosowanych do potrzeb klienta i charakteru wnêtrza.
Zgodnie z t¹ filozofi¹ firma tworzy indywidualne rozwi¹zania,
wykorzystuj¹c sugestie architektów i uzupe³niaj¹c je o fachow¹
wiedzê dotycz¹c¹ istoty zabezpieczeñ przeciwpo¿arowych.
W ten sposób powsta³a kolekcja drzwi drewnianych pod nazw¹
MCR DESIGN, która jest doskona³ym dowodem na to, ¿e atutem
drzwi ognioodpornych sygnowanych przez MERCOR jest nie
tylko funkcjonalnoœæ, lecz tak¿e jakoœæ i estetyka najwy¿szej
próby.
Kolekcjê tworzy kilkanaœcie modeli drzwi wykonanych wed³ug
indywidualnych projektów architekta wnêtrz. S¹ one prezentowane
cyklicznie w ka¿dym numerze miesiêcznika „ARCHITEKTURA–murator” pocz¹wszy od lipca 2005 roku. Mamy
nadziejê, ¿e przedstawiona w ten sposób próbka naszych
mo¿liwoœci zachêci architektów do projektowania w³asnych
modeli drzwi. MERCOR z chêci¹ podejmie siê ich wykonania.
Wiêcej informacji na temat firmy oraz pe³nego zakresu oferty mo¿na znaleŸæ na stronie www.mercor.com.pl
str 50

Podobne dokumenty