Warmińsko-Mazurski Kwartalnik Naukowy, Nauki Społeczne

Komentarze

Transkrypt

Warmińsko-Mazurski Kwartalnik Naukowy, Nauki Społeczne
WYŻSZA SZKOŁA
INFORMATYKI i EKONOMII TWP
WARMIŃSKO-MAZURSKI
KWARTALNIK NAUKOWY
NAUKI SPOŁECZNE
Nr 1
OLSZTYN 2012
Rada Naukowa:
prof. Voldemārs Bariss (Uniwersytet w Jeglavie, Łotwa),
dr hab. Barbara Dunin-Kęplicz (Uniwersytet Warszawski, IPI PAN – Warszawa, Polska),
prof. dr hab. Tadeusz Jasudowicz (Uniwersytet Mikołaja Kopernika – Toruń, Polska),
prof. dr hab. Miroslav Juzl (Institut Mezioborovych Studii – Brno, Czechy),
dr hab. Tadeusz Kufel (Uniwersytet Mikołaja Kopernika –Toruń, Polska),
prof. dr Jan Małuszyński (Uniwersytet Linköping, Szwecja),
prof. Miguel Angel Alonso Neira (Rey Juan Carlos University of Madrid, Hiszpania),
prof. dr hab. Magdalena Osińska (Uniwersytet Mikołaja Kopernika – Toruń, Polska),
prof. dr hab. Bernhard Sill (Katolische Universität Eichstätt – Ingolstadt, Niemcy),
prof. dr hab. Władymir Speranski (Uniwersytet w Bielgorodzie, Rosja),
prof. dr hab. Józef Stawicki (Uniwersytet Mikołaja Kopernika – Toruń, Polska),
prof. dr hab. Anna Maria Variato (Uniwersytet w Bergamo, Włochy),
prof. dr hab. Ałła Wasyluk (Kijowski Uniwersytet Slawistyczny – Kijów, Rosja).
Redaktorzy tematyczni:
prof. dr hab. Franciszek Wiktor Mleczko – socjologia,
dr hab. Wiesława Olkowska – ekonomia,
prof. dr hab. Tadeusz Pilch – pedagogika,
prof. dr hab. Andrzej Szałas – informatyka i ekonometria,
ks. prof. dr hab. Ryszard J. Sztychmiler – prawo administracyjne,
prof. dr hab. Olha Vasyuta – dziennikarstwo.
Zespół Redakcyjny:
prof. zw. dr hab. Tadeusz Pilch – Redaktor Naukowy,
mgr Małgorzata Dumkiewicz – sekretarz,
mgr Gerhard Ristow – tłumacz.
© Copyright by Wyższa Szkoła Informatyki i Ekonomii Towarzystwa Wiedzy Powszechnej
w Olsztynie
Wszelkie prawa zastrzeżone. Kopiowanie, przedrukowywanie i rozpowszechnianie całości
lub fragmentów niniejszej publikacji bez zgody wydawcy zabronione.
ISSN 2084-1140
Adres redakcji:
Wydawnictwo Uczelniane WSIiE TWP
ul. Barczewskiego 11, p. 6
10-061 Olsztyn
Tel. (89) 521 89 08 w. 119
e-mail: [email protected]; www.wsiie.olsztyn.pl/wydawnictwo
SPIS TREŚCI
SŁOWO WSTĘPNE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 5
Łucja KABZIŃSKA, Z tradycji polskiego wolontariatu – idee i praktyka . . . . . . . . . . . 7
Wioletta DANILEWICZ, Wybrane cechy i strategie poakcesyjnych migracji z Polski . . 33
Dariusz JURCZAK, Migracja legalna i nielegalna we współczesnej Polsce . . . . . . . . . 51
Adam SOSNOWSKI, Weronika TANKIELUN, Socjologiczny obraz subkultur skinheadów i punków – jedność wewnętrzna i ścieranie się przeciwieństw (część pierwsza) . 71
Agnieszka GÓRSKA, Spory o wizerunek podkultury blokersów . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 85
Marta WISZNIOWSKA-MAJCHRZYK, Wybrane problemy edukacji uniwersyteckiej
z perspektywy filozofii. Od Newmana do Foucaulta . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 107
Olha VASYUTA, Mit jako fenomen współczesnej polityki . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 119
Tadeusz STACHOWSKI, Innowacyjność jako warunek konkurencyjności przedsiębiorstwa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 133
Marek FURGAŁ, Warunki rozwoju małej i średniej przedsiębiorczości województwa
warmińsko-mazurskiego i Obwodu Kaliningradzkiego . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 145
Aleksander WASIUTA, Economic instruments in environmental policy of Ukraine taking into consideration the experience of Germany . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 155
Alicja BIAŁKOWSKA, Bibliografia na temat wolontariatu . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 169
Barbara ZIELIŃSKA, Nierówne losy dzieci. Sprawozdanie z raportu UNICEF
pt. „Dzieci wykluczone” 2011 r. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 175
WSKAZÓWKI DLA AUTORÓW . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 191
SŁOWO WSTĘPNE
Nowe regulacje oceniania czasopism naukowych skłoniły władze WSIiE
TWP do zamiany Roczników Naukowych, wydawanych przez Uczelnię na kwartalnik. Decyzja ta oprócz formalnych przyczyn ma także merytoryczne uzasadnienie. W ciągu ostatnich dwu lat twórczość naukowa pracowników naszej Uczelni
oraz gotowość współpracy naukowej z naszą Szkołą pracowników innych, zaprzyjaźnionych uczelni spowodowała, że pojemność roczników okazała się daleko niewystarczająca do opublikowania wszystkich napływających opracowań.
Decyzja władz okazała się bardzo szczęśliwym rozwiązaniem wydawniczym dla
możliwości publikacyjnych naszej Uczelni.
Opracowania zamieszczone w Kwartalniku obejmują kilka dyscyplin z obszaru nauk społecznych: pedagogiki, socjologii, nauk ekonomicznych.
Dotychczasowe nasze doświadczenia: najpierw z Rocznikiem, a teraz
z przygotowaniem pierwszych numerów Kwartalnika nauk społecznych ukazują ogromną różnorodność tematyczną opracowań napływających do redakcji.
Ta różnorodność to krzepiące świadectwo bogatej twórczości badawczej i koncepcyjnej naszego środowiska. Nie jesteśmy w stanie opublikować na bieżąco
wszystkich dostarczonych materiałów. Podlegają selekcji, której kryteria są dwojakie. Pierwsze, wyrażają nasze intencje, aby poszczególne zeszyty zawierały całą
różnorodną tematykę którą uprawiają naukowcy WSIiE TWP. Drugie kryteria
wynikają z podwójnego procesu oceniania wartości merytorycznych, badawczych i poznawczych przedstawionych opracowań. Pierwszej oceny dokonuje komitet naukowy i redakcyjny Kwartalnika. Drugą oceną są opinie zewnętrznych
recenzentów.
Uczyniliśmy wszystkie możliwe zabiegi, aby nasze pismo mogło ubiegać się
o właściwą klasyfikację punktową. Do komitetu naukowego zaprosiliśmy kolegów naukowców z zagranicy. W każdym numerze staramy się zamieszczać teksty
obcojęzyczne. Opracowania spełniają wymagania ustanowione przez Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Redakcja zaprasza wszystkich pracowników naszej Uczelni do publikowania na łamach Kwartalnika nauk społecznych swoich najlepszych opracowań
6
TADEUSZ PILCH
naukowych. To będzie jeden z ważnych argumentów w zbliżających się trudnych
czasach o przetrwanie Uczelni. Przetrwają najlepsze. Musimy udowodnić, że do
takich należymy.
Redaktor Naukowy Kwartalnika
prof. dr hab. Tadeusz Pilch
Łucja Kabzińska
Wyższa Szkoła Informatyki i Ekonomii TWP w Olsztynie
Z TRADYCJI POLSKIEGO WOLONTARIATU
– IDEE I PRAKTYKA
Streszczenie: Praca społeczna, w rozumieniu dzisiejszego wolontariatu, ma bogate tradycje na
ziemiach polskich i kształtowała się na kanwie ważnych potrzeb narodowo-społecznych, obejmując tak istotne obszary życia zbiorowego, jak naukę, kulturę, oświatę, gospodarkę, politykę.
Równolegle z praktyką działań społecznych tworzyła się refleksja teoretyczna osadzona na filozofii, etyce, aksjologii, religii i innych ważnych naukach, mieszczących się w szeroko rozumianej
humanistyce.
Istotną rolę w inspirowaniu bogatych form pracy wolontariackiej pełniły programy i ideologie społeczno-polityczne organizacji i towarzystw o bardzo różnicowanym profilu działalności,
a także wybitne jednostki rekrutujące się przede wszystkim z rodzącej się inteligencji (lekarze,
prawnicy, literaci, publicyści, ludzie nauki, duchowieństwo itp.), dla której punktem odniesienia
była filozofia oświeceniowa i ideologia pozytywistyczna.
Oświeceniowy rodowód działalności społecznikowskiej należy wiązać z takimi postaciami
jak: S. Staszic, H. Kołłątaj, J.J. Śniadeccy. Pozytywistyczne wzorce pracy wolontariackiej zapoczątkowane zostały przez wielkich Wielkopolan lat 40. XIX wieku (K. Marcinkowski, K. Libelt,
A. Cieszkowski, H. Cegielski, E. Estkowski i inni).
Intensywna walka o zachowanie polskiej kultury, nauki i oświaty w formie idei wzajemnej
pomocy rozpoczyna się w okresie pozytywizmu, gdzie powstawały liczne organizacje, które powoływały do życia placówki opieki i pomocy, domy dla sierot, ochronki, szkółki niedzielne itp.
Znaczący udział w pracy społecznej na polu oświaty i kultury odgrywały kobiety, angażujące się
w tajnych stowarzyszeniach samopomocowych i społeczno-kulturalnych. Wśród nich wielokierunkową działalność prowadziły m.in. Cecylia Śniegocka, Filipina Płaskowicka, Maria Wysłouchowa, Cecylia Niewiadomska i inne.
Słowa kluczowe: wolontariat, praca społeczna, filantropia, dobroczynność, aksjologia wolontariatu, korzenie historyczne dobroczynności, wzory osobowe.
Wprowadzenie
W Polsce ma miejsce długoletnia tradycja pracy społecznej, tradycja angażowania się na rzecz rozwiązywania ważnych problemów osób, grup, środowisk zaniedbanych materialnie, moralnie, intelektualnie. Pojęcie wolontariatu w obecnym
rozumieniu jest nowe, ale może być kojarzone z dawnymi terminami, takimi jak:
filantropia, dobroczynność, społecznikostwo, działalność społeczna albo prospołeczna, praca społeczna lub ochotnicza. Tego rodzaju pojęcia dziś się zdezaktualizowały i zastępowane są terminem „wolontariat”.
8
ŁUCJA KABZIŃSKA
Najstarsze pojęcia znamionujące cechy istotne pracy na rzecz osób potrzebujących, to filantropia i dobroczynność, które uznać można za historyczne podwaliny współczesnego wolontariatu. E. Leś, zwraca jednak uwagę na pewne różnice
między pojęciem filantropia, które wywodzi się z kultury antycznej i swe inspiracje
czerpie z idei humanistycznej, a pojęciem dobroczynność, które wiąże się z religią
i oznacza nakaz wiary w zakresie udzielania opieki najuboższym (judaizm, chrześcijaństwo i islam)1. Można przyjąć, że wolontariat zawiera się w dobroczynności i filantropii pod warunkiem, że oba te pojęcia (filantropia i dobroczynność)
rozumiane będą szeroko jako działania ukierunkowane na zaspokajanie potrzeb
jednostek, wspólnot i społeczności w wymiarze indywidualnym, duchowym oraz
moralnym i obejmować będą również dążenia do wprowadzenia reform i zmian
społecznych, a nie tylko oferowanie pomocy ubogim2.
Praca społeczna w przeszłości kształtowała się na kanwie ważnych potrzeb
narodowo-społecznych i choć wówczas nie używano określenia wolontariat, charakteryzowały ją zbliżone do współczesnego rozumienia właściwości3. Była ona zawsze działalnością, aktywnością dobrowolną, świadomą, nakierowaną na rzecz innych, wykraczającą poza związki rodzinno-koleżeńsko-przyjacielskie. Działalność
ta obejmowała opiekę, pomoc społeczną, wsparcie społeczne, wspomaganie osób
i grup społecznych w zaspokajaniu podstawowych potrzeb i tworzenie lepszych
warunków życiowych nie tylko dla jednostek ale także dla narodu. Obejmowała tak
ważne obszary życia zbiorowego jak: naukę, kulturę, oświatę, gospodarkę, politykę
i stanowiła zasadniczy element determinujący rozwój, postęp i zmiany. Równolegle
z praktyką działań społecznych kształtowała się refleksja teoretyczna osadzona na
filozofii, etyce, aksjologii, religii i innych ważnych naukach mieszczących się w szeroko rozumianej humanistyce.
Bogactwo pracy społecznej w formule wolontariatu odnajdujemy w polskich
realiach XIX wieku, a źródłem inspirującym ją były różne nurty filozoficzne,
doktryny społeczno-polityczne i ekonomiczne, ideologie i programy organizacji,
towarzystw o zróżnicowanym profilu działalności. Istotną rolę w inspirowaniu powyższych inicjatyw, pełniły osoby, rekrutujące się przede wszystkim z rodzącej się
inteligencji (ludzie wolnych zawodów: lekarze, prawnicy, duchowieństwo, literaci,
publicyści, ludzie nauki itp.), dla której punktem odniesienia była filozofia oświeceniowa oraz ideologia pozytywistyczna.
1 Por. E. Leś, Zarys historii dobroczynności i filantropii w Polsce, Prószyński i S-ka, Warszawa 2001,
s. 17–18.
2 D. Moroń, Wolontariat w trzecim sektorze Prawo i praktyka, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2009, s. 36.
3 Wolontariat (fr. volontariat) – pracowanie gdzieś z własnej woli za darmo; wolontariusz (łac. voluntarius) – dobrowolny, (od voluntas – wola, chęć) – osoba, która z własnej woli pracuje gdzieś za darmo kierowana pobudkami etycznymi lub w celu zdobycia doświadczenia w jakimś zawodzie. Na gruncie
polskim termin wolontariat został spopularyzowany po 1989 roku; zob.: A. Latuska, J. Puchalska (red.),
Praktyczny słownik wyrazów obcych, Kraków 2002, s. 640.
Z TRADYCJI POLSKIEGO WOLONTARIATU – IDEE I PRAKTYKA
9
Dzieje pracy społecznej i oświatowej były przedmiotem zainteresowania najwybitniejszych twórców oraz przedstawicieli pedagogiki społecznej w Polsce. Wśród
nich szczególne znaczenie mają badania historyczno-oświatowe H. Radlińskiej,
A. Kamińskiego i R. Wroczyńskiego4.
Badania nad rolą idei, osób, instytucji i organizacji oświatowych, kulturalnych
w przeszłości wymagają uwzględnienia konkretnych warunków społeczno-historycznych, w których funkcjonują ludzie i ich systemy wartości, światopogląd, styl
życia, pełnione role społeczne itp. Dostrzeżenie wpływów i oddziaływań społecznych na jednostkę w określonym czasie i uwarunkowaniach czy też prześledzenie
inicjatyw społecznych istotnych z punktu widzenia historyka wychowania, obejmuje nie tylko rekonstrukcję minionych faktów, doświadczeń jednostki, grup społecznych ale również dotyczy ukazywania i wartościowania wzajemnych zależności
między nimi.
Idee i wartości warunkujące działalność społeczną
(wolontariacką) w polskich realiach XIX wieku
Przybliżanie różnorodnych i bogatych doświadczeń w pracy społecznej wiąże się z ukazywaniem genealogii aktualnych problemów i wyjaśnianiem ówczesnej
i współczesnej funkcji aktywności społecznej. Badania historyków wychowania
pokazują, iż w realnych warunkach polityczno-społecznych, gospodarczych i kulturowych, powstawały różne modele życia i wzory postępowania, które zawierały
dążenia i aspiracje oscylujące między przystosowaniem się do sytuacji, a buntem
przeciwko niej, między uległością a poczuciem obowiązku, wymagającym przekroczenia określonych granic. Były one świadectwem jakości życia w wymiarze indywidualnym i społecznym. Podejmując próbę zarysowania roli wybranych osób
i organizacji społecznych w służbie wolontariatu w przeszłości należy zastanowić
się nad wyznacznikami jakości tejże działalności.
Przyjąć należy, że organizacje społeczne funkcjonujące w przeszłości, odzwierciedlają panującą w społeczeństwie wrażliwość, solidarność międzyludzką,
charakterystyczną dla danej epoki5. Ich istotne przeobrażenia przechodziły od filantropizmu i działań charytatywnych do profesjonalizacji6. Jednocześnie trzeba
podkreślić, że „Praca społeczna, praca socjalna, działalność opiekuńcza czy charytatywna, pozarządowa czy samorządowa zasadza się zawsze na jakiejś głębszej
filozofii, niż tylko racja doraźnie zaspokajanych różnorodnych potrzeb indywiduPor. W. Theiss, Badania historyczno-oświatowe w pedagogice społecznej, w: Studia Pedagogiczne
z. 9, Zeszyty Naukowe Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Bydgoszczy, Bydgoszcz 1983, s. 40–54.
5 Por. J. Królikowska, Socjologia dobroczynności, Warszawa 2004, s. 27.
6 Por. K. Frysztacki, J. Radwan-Pragłowski, Społeczne dzieje pomocy człowiekowi: od filantropii greckiej do pracy socjalnej, Katowice 1998.
4 10
ŁUCJA KABZIŃSKA
alnych i społecznych”7. Fenomen tej działalności można opisywać i wyjaśniać na
wielu przykładach realizacji i poddawać głębszej teoretycznej refleksji.
Przyjmując założenie, że wolontariat zaczyna się tam, gdzie człowiek z własnej
woli, nieodpłatnie, wskutek jakiegoś wewnętrznego przekonania, ofiarowuje pomoc
ludziom nieznanym, należy odwołać się do idei, wartości, które tym człowiekiem
kierują. W związku z tym nasuwają się pytania o to:
• Jakie idee i wartości leżały u podstaw działalności wolontariackiej w przeszłości (XIX wiek), a jakie mają znaczenie współcześnie?
• Jakie obszary życia społecznego były ważne dla aktywności społecznej
i czym były one uwarunkowane w realiach polskich XIX wieku?
• Jaki wzór osobowy działacza społecznego był kreowany w przeszłości, a jaki
współcześnie? Czy są w tym względzie istotne różnice?
• Jakie zasady, metody i formy pracy społecznej były realizowane (w wybranych przykładach) i czy mogą być inspirujące dla współczesności?
• Jaki był udział kobiet w drugiej połowie XIX wieku w pracy społecznej
w formule wolontariatu?
Odtwarzanie losów ludzkich czy dziejów towarzystw i organizacji społecznych
powinno się wiązać z dostrzeganiem związków między społecznymi funkcjami jednostki (celowej zbiorowości) a ogółem realiów. Stawia to problematykę działania
społecznego w kręgu relacji człowiek – środowisko. Pobieżna nawet analiza istoty
tych relacji wskazuje, iż na plan najważniejszy powinien być wyeksponowany kontekst wieloaspektowych wymiarów ludzkiej egzystencji, w której realizuje się istota
człowieczeństwa. Wydaje się, że mechanizm ten dobrze ilustruje myśl B. Suchodolskiego, który pisał, że „Życie ludzkie jest życiem prawdziwie ludzkim nie tylko
dzięki temu, iż jest kształtowane przez społeczeństwo i kulturę, lecz dlatego, iż jest
«egzystencją osobistą»8.
W rozważaniach nad tradycją polskiego wolontariatu, zarówno w kontekście
preferowanych idei jak i praktyki uznać należy za zasadne odniesienie się do wartości, które leżały także u podstaw działalności wolontariackiej w przeszłości. Wartości pełnią w społeczeństwie określone funkcje, a przede wszystkim więziotwórcze
i legitymizujące. Wywierają wpływ na wybór celów i sposobów działania. Jednocześnie jako warstwa nadrzędna tkwią głęboko w świadomości człowieka. Nie tyle
ujawniają się w deklaracjach ludzkich i programach działań, ale bardziej charakteryzują istotę danej osoby. Niezależnie od ich wymiaru osobistego, można także
przez pryzmat podejmowanych przez jednostki działań, dojrzeć, odczytać wartości
leżące u podstaw danej organizacji społecznej, towarzystwa czy szerszej zbiorowości. Na podstawie biografii ludzkich możemy prześledzić swoistą ewolucję systemu
A.J. Sowiński, W poszukiwaniu ideału osobowości wolontariusza, w: Wolontariat w obszarze humanistycznych wyzwań opiekuńczych, redakcja naukowa B. Kromolicka, Wydawnictwo Edukacyjne „Akapit”,
Toruń 2005, s. 93.
8 B. Suchodolski, Kim jest człowiek, Warszawa 1974, Wiedza Powszechna, s. 225.
7 Z TRADYCJI POLSKIEGO WOLONTARIATU – IDEE I PRAKTYKA
11
wartości jednostki, polegającą na występowaniu zjawiska swego rodzaju relatywizacji wartości w określonych okresach życia, w zależności od rodzaju działalności,
pojmowania ich wagi i znaczenia, a także wyboru idei, które są wyznacznikami
określonych celów i w konsekwencji podejmowanych działań czy prac.
Można zatem podjąć próbę opisania i wyjaśnienia zachowań społecznych
w określonych realiach, czasie i miejscu. Przedmiotem niniejszych rozważań uczyniono wiek XIX, ze względu na bogactwo pracy społecznej – w dzisiejszym rozumieniu wolontariackiej – jak również ze względu na przewartościowanie jakie
nastąpiło w tego typu działalności. Specyfikę tych zmian, mających miejsce już pod
koniec XVIII wieku, podkreśla M. Piotrowska-Marchewa, pisząc, że „Filantropia
zatraciła swój rys indywidualnej pomocy człowiekowi, jej celem zaś stała się pomoc
ludziom”9.
W 2. poł. XVIII wieku pod wpływem idei Oświecenia ulega zmianie rozumienie filantropii, które zamiast miłosierdzia wynikającego z religii chrześcijańskiej
preferuje dobroczynność wynikającą z miłości do człowieka i potrzeby wyzwolenia
ludu ze stanu ubóstwa przez stworzenie mu możliwości pracy i godnego życia. Ideologia Oświecenia apoteozuje nowe rozumienie filantropii w myśl stwierdzenia, że
„człowiek nie jest biedny dlatego, że nic nie ma, ale dlatego, że nie pracuje”10. Stąd,
też podkreśla się również potrzebę interwencjonizmu państwowego w przeciwdziałaniu ubóstwu11. Należy podkreślić, że do 2. poł. XVIII w. w Rzeczypospolitej nie
istniał zorganizowany system opieki społecznej, co odróżniało nasz kraj od innych
państw zachodnioeuropejskich.
Dążenia głównych przedstawicieli polskiego Oświecenia (S. Konarski, S. Staszic, H. Kołłątaj, Jan i Jędrzej Śniadeccy) zmierzały do reformy ustroju państwa
i przekształcenia struktury społecznej kraju, jak również do naprawy poszczególnych dziedzin życia, w tym reformy systemu edukacji. Potrzebom tym, związanym
z przemianami kapitalistycznymi, przyświecały cele praktyczne: zmiana sposobu
myślenia i postępowania ludzi i stworzenia w ten sposób społeczeństwa funkcjonującego na zasadach racjonalizmu i empiryzmu. Nauka i zreformowana edukacja stawały się – obok sztuki, obyczajów – najważniejszą częścią kultury ludzkiej.
W oświeceniowym modelu nauki i edukacji zawierał się przekaz idei pracy społecznej użytecznej narodowi, społeczeństwu.
Zachodziła potrzeba wychowania ludzi bardziej zaangażowanych w prace
społecznie użyteczne, przeciwstawienia się sobkostwu i bierności w życiu zbiorowym. „Chodziło o to, by w postępowaniu człowieka oświeconego górowały motywy
9 M. Piotrowska-Marchewa, Nędzarze i filantropi. Problem ubóstwa w polskiej opinii publicznej w latach 1815–1863, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2004, s. 81.
10 E. Leś, Zarys historii dobroczynności…, s. 39.
11 Tamże, s. 39.
12
ŁUCJA KABZIŃSKA
pożytku, racjonalnego (dobrze rozumianego) interesu”12. „Wędrówki po szlakach
polskiej myśli i polskich uczuć” Aleksandra Bocheńskiego13 pokazują modele życia
i postawy życiowe Polaków różnych okresów historycznych.
Przełomowe znaczenie w kształtowaniu postaw życiowych młodzieży szlacheckiej i magnackiej 1. połowy XVIII wieku w kierunku obywatelskich obowiązków
i powinności miała działalność oświatowa S. Konarskiego, który „odważył się myśleć” i narzucił społeczeństwu polskiemu inny system wartościowania. W hierarchii
celów życiowych na pierwszym miejscu postawił dobro kraju nad własnym i ustanowił nowoczesny program edukacji młodzieży szlacheckiej, który pielęgnował cnoty
społeczne, takie jak wzajemna wyrozumiałość, szacunek dla człowieka, życzliwość
i chęć współpracy oraz działań w sferze publicznej. Dobry obywatel wyedukowany
w myśl nowoczesnych przesłanek filozoficznych, ekonomicznych i oświatowych
swoim postępowaniem miał dawać dowód gotowości świadczeń na rzecz państwa,
gotowość jego obrony jak również chęć przestrzegania w codziennej swej działalności różnorodnych wskazań etycznych ze względu na dobro i interes społeczeństwa. Jego cnoty miały regulować wzajemne stosunki między ludźmi w myśl zasady
uczciwości i sprawiedliwości14.
Rozbiory Polski postawiły przed ówczesnym pokoleniem patriotów nowe wyzwanie: tworzenie więzi narodowej i wzmacnianie sił narodowych w kierunku pracy
„organicznikowskiej”. W związku z tym preferowany był m.in. model Polaka zaangażowanego w pracę gospodarczą w rolnictwie, handlu, przemyśle w połączeniu
z aktywnością kulturalną, naukową i oświatową.
Biorąc pod uwagę okres zaborów w Polsce należy wyraźnie podkreślić, iż każde z państw zaborczych określało własne ramy funkcjonowania włączonych ziem
pod względem prawnym, politycznym, ekonomicznym, kulturowym. Specyfika
i dynamika rozwoju organizacji i towarzystw społecznych dla każdego zaboru była
zróżnicowana i zależała od odrębnych przepisów regulujących ich działalność jak
również od sytuacji gospodarczej i społecznej – istniejących klas społecznych i występujących potrzeb i problemów w zakresie kultury, nauki i szkolnictwa15.
12 K. Opałek, Oświecenie, w: Historia nauki polskiej, red. B. Suchodolski, Ossolineum, Wrocław
1970, s. 240.
13 A. Bocheński, Rzecz o psychice narodu polskiego. PIW, Warszawa 1986, s. 13–25.
14 Por. Ł. Kurdybacha, Działalność pedagogiczna Stanisława Konarskiego, w: Ł. Kurdybacha, Pisma
wybrane. Wybrał i słowem wstępnym poprzedził J. Miąso, t. II, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne,
Warszawa 1976, s. 389–404.
15 Działalność stowarzyszeń była różnie regulowana w poszczególnych zaborach. W zaborze austriackim obowiązywała ustawa z 1867 roku, zgodnie z którą inicjatorzy stowarzyszenia byli zobowiązani
powiadomić o tym organy policji. Stowarzyszenie uznawano za prawnie powołane, jeżeli władze policyjne nie wydawały zakazu w ciągu 30 dni od daty zawiadomienia. Natomiast w zaborze pruskim działalność stowarzyszeń była regulowana przez Kodeks Cywilny, według którego stowarzyszenia dzielono na
rejestrowane i nie rejestrowane. Założyciele stowarzyszenia byli zobowiązani zgłosić swój zamiar sądowi
wraz z projektem statutu. Stowarzyszenie uzyskiwało osobowość prawną na podstawie zezwolenia sądu
i uwzględnieniu w sądowym rejestrze stowarzyszeń. W zaborze rosyjskim zmieniały się przepisy dwu-
Z TRADYCJI POLSKIEGO WOLONTARIATU – IDEE I PRAKTYKA
13
Bez względu na te uwarunkowania, najczęściej powstawały organizacje o charakterze ekonomicznym, edukacyjnym, kulturalnym, naukowym, zawodowym i politycznym. Ich szczególne znaczenie wynikało z tego, że Polska pozbawiona była
swojej państwowości, więc wiele stowarzyszeń, związków, organizacji czy fundacji
przejęło funkcje nie istniejących organów publicznych. To one przyczyniły się do
przetrwania kultury narodowej i rozwoju ekonomicznego społeczeństwa. Były instrumentem oporu politycznego utrzymując tożsamość narodową i ducha niepodległościowego, a także rozbudzanie solidaryzmu społecznego16.
Organizacje społeczne działające w Polsce w okresie zaborów można umiejscowić w kilku nurtach: nurcie filantropijno-oświatowym, nurcie niepodległościowym
i nurcie gospodarczym, obejmującym stowarzyszenia i związki kupieckie, zrzeszenia spółdzielców w połączeniu z celami narodowymi i oświatowymi17. Zadaniem
organizacji, stowarzyszeń w nurcie filantropijno-oświatowym było sprawowanie
opieki nad ubogimi, matkami i dziećmi oraz tworzenie placówek wychowawczych
– ochronek. Zapewniały także ubogiej młodzieży warunki prawidłowego rozwoju,
przygotowywały do podejmowania obowiązków społecznych i rodzinnych.
Geneza współczesnego wolontariatu
a) Oświeceniowy rodowód działalności społecznikowskiej
Niezależnie od profilu działalności stowarzyszeń i organizacji funkcjonujących w okresie zaborów, należy stwierdzić, że odgrywały one ogromną rolę i były
ważnym składnikiem narodowej strategii przetrwania i odzyskania suwerenności
państwowej. Stanowiły ważny instrument kulturalnego, ekonomicznego i społecznego rozwoju narodu polskiego, przyczyniając się do podniesienia poziomu intelektualnego i moralnego społeczeństwa polskiego. Nauka powinna służyć życiu
i ludziom, powinna dostarczać wiedzy pewnej zdobytej na drodze doświadczenia
i badania zjawisk. S. Staszic dostrzegał łączność między postępem poznania ludzkiego i postępem społecznym. Twierdził jednocześnie, że „nauki i umiejętności
dopiero stają się użytecznymi, gdy w praktyce do użytku publicznego (są – Ł.K.)
krotnie: te obowiązujące w XIX w. były bardziej restrykcyjne od zasad wniesionych w 1906 roku, według
których osoby zakładające stowarzyszenie były zobowiązane do powiadomienia o tym starosty. W celu
uzyskania osobowości prawnej inicjatorzy powołania stowarzyszenie byli zobowiązani przedłożyć statut,
a władze w ciągu miesiąca miały obowiązek wydać decyzję. Osobowość prawną nabywało stowarzyszenie
po wydaniu decyzji pozytywnej przez urząd (E. Leś, Od filantropii do pomocniczości. Studium porównawcze rozwoju i działalności organizacji społecznych, Dom Wydawniczy Elipsa, Warszawa 2000, s. 78.
16 J. Blicharz, Udział polskich organizacji pozarządowych w wykonywaniu zadań administracji publicznej, Kolonia Limited 2005, s. 13–14.
17 E. Leś, Od filantropii do pomocniczości. Studium porównawcze rozwoju i działalności organizacji
społecznych, Dom Wydawniczy Elipsa, Warszawa 2000, s. 78–80.
14
ŁUCJA KABZIŃSKA
zastosowane”18. Odnosząc problem do wymiaru obywatelskiego uważał, że „by zostać użytecznym społeczeństwa członkiem, trzeba usiłować, trzeba umieć nabyte
nauki i umiejętności zastosować dla potrzeb krajowych, do wynalazków, kunsztów,
do użytku publicznego”19.
Refleksja nad życiem Stanisława Staszica pokazuje, jak odważne, pionierskie,
mądre i skuteczne podejmował działania z punktu widzenia potrzeb gospodarki,
nauki i oświaty polskiej. Szczególnie charakterystyczna jest tu opinia B. Suchodolskiego, który pisał: „Fascynująca była przede wszystkim jego osobowość. To, co
stanowiło szczególną wartość, polegało na mądrości odważnej i skutecznej w działaniu”20.
Staszic, syn mieszczanina, posiadał umiejętność i odwagę działania w tych
najniekorzystniejszych warunkach politycznych. Przez niego właśnie została wyraźnie określona koncepcja społeczeństwa obywatelskiego. Z jego działalnością
łączyła się wizja przyszłości – czyli społeczeństwo obywatelskie, dbające o pożytek
ogólnonarodowy. To on dał przykład wzoru działań społecznikowskich, tworząc
„Rzeczpospolitą Hrubieszowską”, spółdzielnię pracy, będącą swego rodzaju wielkim eksperymentem społecznym21. Podjął znaczącą próbę w zakresie „ratowania
się ludzi w nieszczęściach (jak to określał B. Suchodolski – Ł.K.) przez wspólnotę
działań i wzajemną ofiarność w tym świecie, który był wciąż jeszcze wrogi ludziom
i ich szczęściu”22.
B. Suchodolski eksponował specyficzną zdolność Staszica dotyczącą sprecyzowania wizji przyszłego człowieka i społeczeństwa w wielkich wymiarach czasu
i ewolucji historycznej. Jego zdaniem, Staszic stworzył swego rodzaju „geologię
społeczną”, która miała pokazać warstwy historycznego rozwoju – miała dotrzeć
do skarbów społecznych, do skarbów prawdziwego społeczeństwa i prawdziwego
człowieka”23. Stawiał bowiem na człowieka jako istotę myślącą i działającą nie tylko
dla własnych korzyści ale umiejącą służyć ludziom i ważnym ideom. Była to wizja
społeczeństwa pracy i wspólnoty, społeczeństwa funkcjonującego na bazie takich
S. Staszic, Być narodowi użytecznym, Warszawa 1976, s. 29.
Tamże, s. 30.
20 B. Suchodolski, Stanisław Staszic. Jego życie i idee, w: Stanisław Staszic i jego dzieło. Materiały sesji naukowej Stanisław Staszic a współczesne osiągnięcia geologii polskiej, Piła 27–28 marca 1976 r., praca
zbiorowa pod red. J. Topolskiego, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1978, s. 12.
21 W 1801 roku Staszic nabył dobra hrubieszowskie, a w 1811 stał się ich prawnym właścicielem.
Te olbrzymie dobra (11 tys. hektarów) ofiaruje w 1816 roku chłopom, zakładając Towarzystwo Rolnicze
Hrubieszowskie. Statut Towarzystwa zakładał, że żaden chłop nie może się bogacić kosztem drugiego
i nie może w żadnym wypadku posiadać więcej niż 80 morgów ziemi. Towarzystwo posiadało własny
bank, własne szkoły, własny szpital. Członków Towarzystwa obowiązywała wzajemna pomoc, do której
Staszic przywiązywał szczególną wagę. W statucie Towarzystwa Staszic zwracał uwagę na opiekę nad
starcami i sierotami; L. Bandura, Poglądy pedagogiczne Stanisława Staszica, Państwowe Zakłady Wydawnictw Szkolnych, Warszawa 1956, s. 70; R. Wroczyński, Dzieje oświaty polskiej 1795–1945, PWN, Warszawa 1980, s. 82.
22 B. Suchodolski, Stanisław Staszic…, s. 14.
23 Tamże, s. 14.
18 19 Z TRADYCJI POLSKIEGO WOLONTARIATU – IDEE I PRAKTYKA
15
wartości jak równość, sprawiedliwość, odpowiedzialność, mądrość. Można zatem
mówić o jego koncepcji nauki użytecznej, która miała służyć nie tylko kulturze
materialnej, ale przede wszystkim kulturze społecznego życia i działania w imię
sprawiedliwości społecznej, i jak byśmy dziś powiedzieli, w imię obrony osób i grup
wykluczonych społecznie. Tego rodzaju wizja człowieka i społeczeństwa mobilizuje
także i dziś wielu wolontariuszy do pracy w różnych obszarach i dziedzinach życia
zbiorowego, w których państwo jako instytucja nie jest w stanie sobie poradzić.
S. Staszic postulował wykorzystanie własnych zasobów ludzkich i materialnych
w dziele tworzenia instytucji promujących rozwój polskiej nauki, oświaty, kultury
jak również angażowanie się jednostek w prace użyteczne społecznie na zasadzie
wolontariatu24. Idea obywatela sformułowana w ten sposób przez niego, stanowiła
wzór jednostki aktywnej, świadomej i gotowej do podejmowania oddolnych działań
dla zaspokojenia potrzeb nie tyle swoich, co dla dobra wspólnego, łączyła się z ideą
społeczeństwa obywatelskiego, a więc tego rodzaju społeczeństwem, w którym obywatele za pomocą powołanych przez siebie organizacji mogą aktywnie działać na
rzecz narodu. Stała się ona ideą ważną dla działań w charakterze wolontariatu dla
wybitnych postaci życia umysłowego polskiego Oświecenia jak również była wykładnią działalności społecznej na cały wiek XIX.
W okresie polskiego Oświecenia rozpoczął się zatem wielki proces nowożytnej
wymiany potrzeb i świadczeń między nauką i społeczeństwem. Powstała koncepcja nauki użytecznej. Zarówno Staszic, Kołłątaj i Śniadeccy dostrzegali, iż rękojmią niezależności kraju i jego dobrobytu będzie współpraca nauki z przemysłem.
Ideolodzy Oświecenia zajmowali się niejako przebudową moralności społecznej,
formułując nowoczesny program wychowania narodu, gdzie ważne miejsce zajmowały zasady współżycia społecznego, które wskazywały na powinności człowieka
względem siebie samego i względem społeczeństwa. Najważniejszym obowiązkiem
obywatelskim człowieka miała być wspólna praca, przyczyniająca się do bogactwa
i zaspokojenia potrzeb wszystkich warstw (klas) społecznych.
b) Pozytywistyczne wzorce pracy wolontariackiej
W XIX wieku pojawiły się nowe problemy społeczne, związane głównie z przemianami industrializacyjnymi i urbanizacyjnymi. Zaczęły rozwijać się organizacje
charytatywne, które nie tylko organizowały bezpośrednią pomoc potrzebującym,
ale opracowywały skuteczniejsze metody działania oraz popularyzowały idee i formy pracy społecznej. W skali Europy wiek XIX był okresem głębokich przemian
zarówno filozoficznych, jak i społeczno-ekonomicznych, okresem rozwoju doktryn
24 S. Staszic inicjował i popierał rozwój szkół zawodowych. Z jego inicjatywy powstał w Marymoncie pod Warszawą Instytut Agronomiczny i Instytut Weterynaryjny, w Kielcach założył Szkołę Akademiczno-Górniczą i Szkołę Architektury Cywilnej w Warszawie oraz doprowadził do otwarcia Szkoły
Przygotowawczej do Politechniki. Niezależnie od tych prac popierał liczne szkoły niedzielne dla rzemieślników (T. Nowacki, Wstęp, w: S. Staszic, Pisma i wypowiedzi pedagogiczne, Wrocław 1956, s. X).
16
ŁUCJA KABZIŃSKA
liberalizmu, socjalizmu, myśli pozytywistycznej oraz społecznej myśli Kościoła katolickiego. Polskie społeczeństwo znajdujące się w specyficznej sytuacji zaborowej
wypracowywało formy i metody działalności dobroczynnej i filantropijnej które
z jednej strony służyły wsparciu jednostek najbardziej potrzebujących, z drugiej zaś
prowadzone były w obronie narodowych więzi. Praca społeczna (wolontariacka)
postrzegana była w kategoriach obowiązku patriotycznego jako forma ratowania
narodu. „Potrzeba zachowania tożsamości narodowej i odzyskania suwerenności
była silnym impulsem dla samoorganizacji. Działalność społeczna należała wówczas do niemal wyłącznych form ekspresji narodowej Polaków”25.
Wiele organizacji powstałych w okresie zaborów łączyło dążenia niepodległościowe z działalnością filantropijną pełniąc wiele ważnych funkcji kulturotwórczych i narodotwórczych. Rządy zaborcze ograniczały lub świadomie likwidowały
wszelkie instytucje lub formy organizacyjne, niezbędne dla rozwoju nauki i oświaty
polskiej, a także opóźniały rozwój gospodarczy kraju. Dlatego też część społeczeństwa polskiego angażowała się w pracę na polu naukowym, oświatowym, kulturalnym, przyjmując legalne bądź półlegalne formy pracy a odrzucając walkę zbrojną.
„Zabiegały o to poszczególne, nieraz zwalczające się organizacje polityczne, współdziałali indywidualnie mecenasi i społecznicy, bądź powiązani z różnymi obozami
politycznymi, bądź też pozostający pod wpływem ich ideologii”26.
W ten sposób tworzono podstawy pracy organicznej, często opierającej się na
zasadach wolontariatu27. Swój początek miała ona w zaborze pruskim, ponieważ
tam najwcześniej dokonała się reforma uwłaszczeniowa, a poza tym społeczeństwo
poznańskie miało w porównaniu z Królestwem, większą swobodę w zakładaniu
wszelkiego rodzaju instytucji i stowarzyszeń. Wielkopolscy organicznicy wychodzili z założenia, że nawet drobne prace zaczynane od podstaw, jak zakładanie
ochronek, kółek rolniczych, towarzystw naukowych, oświatowych, gospodarczych
itp. mają głęboki sens i historyczne znaczenie. I tak już w 1848 roku A. Cieszkowski formułował program pracy organicznej pisząc: „Nie wolno obojętnie patrzeć na
cierpienia ogólne społeczeństwa. Tylko wychowanie wytrwałe, wyrwanie z nędzy
i upadku moralnego towarzystwa przyniesie oczekiwane rezultaty. Należy wzbudzać zamiłowanie do zarobku, uczyć cierpliwości, sumiennego wykonywania obowiązków, wzmacniać przywiązanie do uczciwie zapracowanej własności. Środkami
do osiągnięcia tego celu są: szkoły, domy ochron, kasy oszczędności, lombardy,
E. Leś, Zarys historii…, s. 50
S. Kieniewicz, Przesłanki rozwoju nauki polskiej w okresie międzypowstaniowym, w: Studia i Materiały z Dziejów Nauki Polskiej, seria E, zeszyt V, Warszawa 1973, s. 147.
27 Terminu „praca organiczna” po raz pierwszy użył konserwatywny polityk poznański Jan Koźmian w roku 1848. Od tego czasu określenie to oznaczało program obrony narodowości środkami legalnymi głównie na drodze postępu gospodarczego i umysłowego, w przeciwieństwie do walki zbrojnej. Por.
S. Kieniewicz, Dramat trzeźwych entuzjastów. O ludziach pracy organicznej. Warszawa 1964, s. 79.
25 26 Z TRADYCJI POLSKIEGO WOLONTARIATU – IDEE I PRAKTYKA
17
domy robotnicze”28. Pierwsze teoretyczne uzasadnienie programu pracy organicznej dali reprezentanci filozofii narodowej lat 40. XIX wieku, tj. K. Libelt, A. Cieszkowski, B. Trentowski.
Program działań jaki wypracowany został przez wielkich Wielkopolan lat 40.
XIX wieku (K. Marcinkowski, K. Libelt, A. Cieszkowski, H. Cegielski, E. Estkowski i inni) za zadanie najpilniejsze uznawał dźwignięcie mieszczaństwa i stworzenie polskiego stanu średniego oraz polskich pracowników intelektualnych. Służyło
temu Towarzystwo Naukowej Pomocy dla Młodzieży W. Księstwa Poznańskiego,
założone przez dra Karola Marcinkowskiego w 1841 roku29.
Towarzystwo Naukowej Pomocy w Poznaniu jako wyraz społecznego mecenatu oświatowego, było w myśl rozumienia współczesnej socjologii, grupą celową,
towarzystwem stworzonym planowo i specjalnie dla realizacji określonych celów,
tj. gromadzenia funduszy (środków finansowych) na wsparcie w formie stypendiów młodzieży biednej a zdolnej, polskiego pochodzenia. Była to forma mecenatu
społecznego, „łącząca poszczególnych ofiarodawców w imię wyższego, ponadosobistego, społecznego, narodowego i patriotycznego celu” (…) organizacja powstała
na doktrynalnej zasadzie potrzeb ludzkich i dążeń do ich zaspokajania w specyficznych, złożonych warunkach zaboru pruskiego”30. Służba celom narodowym
i społecznym przyświecała działalności Towarzystwa, które działało poprzez „swój
aparat administracyjny, ale pracujący społecznie: dyrekcję, komitety powiatowe,
grupy kolektorów integrowała także społeczeństwo polskie różnych klas i warstw
społecznych. Stawała się więc instytucją o charakterze narodotwórczym, spełniając
jednak na pierwszym miejscu, w imieniu tych klas i warstw, wyższą formę protektoratu nad ubogą, zdolną do nauki młodzieżą polską”31.
Towarzystwo opierało swą działalność na ofiarnej i bezinteresownej pracy takich działaczy zarządu, jak K. Marcinkowski (przewodniczący), G. Potworowski,
W. Lipski, F. Stablewski, A. Kraszewski, J. Sułdrzyński, A. Popliński, A. Jabczyński
i J. Moraczewski. Sekretarzem najpierw był K. Libelt, później funkcję przejął ks.
kanonik Józef Brzeziński, kasą opiekował się Kazimierz Mioduszewski32. Struktura
działalności oparta była na komitetach powiatowych, których zadaniem było pozyskiwanie i gromadzenie funduszy, przez specjalnych kolektorów oraz wyszukiwanie
kandydatów na stypendystów i werbowanie nowych członków – ofiarodawców. Wewnętrzna organizacja pracy Towarzystwa opierała się na tzw. referatach: ogólnym,
do spraw młodzieży miasta Poznania, do spraw młodzieży w uczelniach wyższych,
28 W sprawie ochron, „Gazeta Wielkiego Księstwa Poznańskiego 1848, nr 3; por. Ł. Kabzińska, Geneza i rozwój pedagogiki pozytywizmu warszawskiego w świetle publicystyki „obozu młodych”, Wyższa Szkoła Pedagogiczna, Olsztyn 1996, s. 47.
29 Por. J. Hellwig, Rola Towarzystwa Naukowej Pomocy im. Karola Marcinkowskiego w awansie społeczno-zawodowym młodzieży polskiej, Eruditus, Poznań 1994.
30 Tamże, s. 14–15.
31 Tamże, s. 15.
32 Tamże, s. 27.
18
ŁUCJA KABZIŃSKA
do spraw koordynacji komitetów powiatowych. Biuro zorganizował ks. kanonik Józef Brzeziński, który bezinteresownie pełnił funkcję sekretarza przez 30 lat, wykazując się niezwykłą sumiennością, pracowitością, skrupulatnie prowadząc księgi
kasowe i porządkując wszelkie dokumenty Towarzystwa33.
Syntetyzującą ocenę działalności Towarzystwa najlepiej wyraził W. Jakóbczyk,
pisząc: „Dzieje tej instytucji samopomocy narodowej w zakresie kształcenia inteligencji są dla Wielkopolski typowe. Nie była ona jedynym, a tylko jednym z ogniw –
choć podstawowym w swej zorganizowanej instytucjonalnie obronie narodowości.
Na jej przykładzie wręcz laboratoryjnie można prześledzić nieustanne pokonywanie z niezwykłą wytrwałością i pomysłowością trudności w imię nadrzędnego interesu ogólnego. Kilka generacji elity społeczników umiało kontynuować w praktyce
własnej i przekazywać swym podopiecznym wezwanie, aby stali się „obywatelami
w narodzie”, jak to niegdyś głosili – choć innymi słowy – Filomaci, mówiący o konieczności posiadania „cnót obywatelskich” bądź politycznych. W pamięci narodu
powinni zostać zarówno kierownicy w zarządzie i w powiatach, jak też liczni mecenasi stali i dobroczyńcy doraźni”34.
Na wiek XIX można spojrzeć dwojako. Z jednej strony był to okres niewoli narodowej, ucisku narodowego, braku państwowości. Z drugiej strony jednak
stanowił czas, w którym umacniały się więzi społeczne, stanowiące podstawę do
walki o przetrwanie i wypracowywanie różnych form działalności społeczeństwa
polskiego, zmierzających do spójności narodu polskiego oraz rozwój organizacji,
towarzystw, stowarzyszeń, fundacji i innych działań społecznych. Licznie organizowane na ziemiach polskich sformalizowane w różnym stopniu działania zbiorowe
w postaci organizacji, stowarzyszeń, związków itp. integrowały dążności, działania
jednostek i grup wokół pewnych celów i zadań, które zapewniały wewnętrzną spójność narodowi polskiemu.
Towarzystwa te obejmowały różne obszary życia zbiorowego i rozwiązywały
problemy natury naukowej (np. Towarzystwo Naukowe Warszawskie, Towarzystwo
Naukowe Krakowskie i Poznańskie, Towarzystwo Przyjaciół Nauk, a następnie
Akademia Umiejętności w Krakowie), oświatowej (Towarzystwo Oświaty Ludowej,
Towarzystwo Czytelni Ludowych, Polska Macierz Szkolna, Towarzystwo Szkoły
Ludowej i in.), gospodarczej (Towarzystwo Gospodarcze), kulturalnej (np. rozmaite zespoły śpiewacze), wychowawczej, sportowej, a nawet towarzyskiej, rozrywkowej, charytatywno-filantropijnej, religijnej, itd.35.
Głównym celem stowarzyszeń edukacyjnych było szerzenie oświaty polskiej
i przekazywanie wartości kulturowych służących utrzymaniu i rozwijaniu poziomu
intelektualnego, moralnego i fizycznego jednostek bądź grup społecznych zagrożoTamże, s. 29.
W. Jakóbczyk, Towarzystwo Naukowej Pomocy w Wielkopolsce 1841–1939, Poznań 1985, s. 131.
35 J. Semków, Historia i teraźniejszość ruchu społeczno-kulturalnego w Polsce. Towarzystwa miłośnicze,
w: Oświata dorosłych, red. i wybór tekstów E. Solarczyk-Ambrozik i K. Przyszczypkowski, Edytor, Poznań
– Toruń 1999, s. 77.
33 34 Z TRADYCJI POLSKIEGO WOLONTARIATU – IDEE I PRAKTYKA
19
nych upadkiem kulturalnym, analfabetyzmem itp., poprzez włączenie w kulturę narodową i przygotowanie do aktywnego uczestnictwa w życiu społecznym. „W tym
znaczeniu funkcje edukacyjne polskich towarzystw obejmowały w szczególności
szerzenie oświaty w języku ojczystym, kształcenie ogólne, zawodowe i rolnicze,
przygotowanie praktyczne do pracy w handlu, przemyśle, rzemiośle, wyszukiwanie
młodzieży utalentowanej i kształcenie jej w określonym kierunku itp.”36.
Znaczącym impulsem aktywizującym Polaków do działalności społecznej po
powstaniu styczniowym była ideologia pozytywistyczna wraz z jej wiodącymi hasłami „pracy u podstaw” i „pracy organicznej”. Rozpoczęła się wówczas intensywna
walka o zachowanie polskości, polskiej kultury, nauki, oświaty na drodze nie zbrojnej lecz realizowania idei wzajemnej pomocy. Idea ta oparta była na przeświadczeniu, że niezbędnym warunkiem odzyskania niepodległości jest ożywienie rozwoju
gospodarczego i społecznego na ziemiach polskich przez solidaryzm narodowy37.
Dzięki szerokim ruchom społecznym powoływano do życia liczne placówki
opieki i pomocy, które miały charakter filantropijny, odwołując się do ofiarności
społecznej, szczególnie do zamożnych sympatyków jak również inteligencji i duchowieństwa. Znaczną aktywność przejawiały towarzystwa dobroczynności w zakładaniu szkółek niedzielnych, domów dla sierot, domów społecznych, ochronek
dla dzieci zaniedbanych. Rozwijano różne formy opieki nad sierotami i osobami
żyjącymi w skrajnej nędzy, organizowano wsparcie materialne dla potrzebujących,
kolonie dla biednych dzieci itp. Propagowano wydawnictwa i samokształcenie, zakładano biblioteki i czytelnie, organizowano kursy, odczyty dla osób chętnych.
Tradycyjne formy doraźnej filantropii oparte na organizowaniu wystaw, loterii i balów spotkało się w okresie pozytywizmu z krytyką. Część ówczesnej inteligencji zaczęła
tworzyć stowarzyszenia społeczne (opiekuńcze, lecznicze, oświatowe) ukierunkowane
na profesjonalną działalność, dającą wsparcie jednostce i rodzinie. Do organizacji tego
typu należało min. Warszawskie Towarzystwo Dobroczynności, Towarzystwo Kolonii
Letnich, Warszawskie Towarzystwo Higieniczne, Instytut Higieny Dziecięcej i inne38.
c) Udział kobiet w pracy społecznej na polu oświaty i kultury na przełomie XIX i XX
wieku
Na problem udziału kobiet w pracy społecznej na polu oświaty i kultury można spojrzeć w kontekście różnych uwarunkowań i przyczyn. Niewątpliwie z jednej
strony był to wyraz dążeń emancypacyjnych kobiet, gdzie istotną rolę odgrywały
ich potrzeby i aspiracje do równoprawnego uczestnictwa w edukacji, nauce, pracy
zawodowej a tym samym chęć wyzwolenia się ze stereotypowych ról. Z drugiej zaś
istotną rolę odgrywała narastająca świadomość kobiet, iż to one także są w stanie
odegrać ważną rolę w dziejach narodu polskiego, stając się jego pełnoprawną, świaJ. Hellwig, Towarzystwo…, s. 18.
Por. Ł. Kabzińska, Geneza i rozwój pedagogiki pozytywizmu…, s. 66–100.
38 E. Leś, Zarys historii, s. 63–64.
36 37 20
ŁUCJA KABZIŃSKA
domą częścią. Autoświadomość w zakresie dokonujących się przeobrażeń powodowała, że kobiety w coraz większej skali brały udział w pracach społecznie użytecznych, ważnych nie tylko dla przetrwania tożsamości narodowej, ale także istotnych
dla zachowania i rozwoju polskiej kultury, nauki i edukacji. Od drugiej połowy XIX
wieku wzrastają aspiracje edukacyjne i zawodowe kobiet z różnych środowisk (ziemiańskich, inteligenckich, robotniczych i chłopskich) Królestwa Polskiego, co jest
przedmiotem zainteresowań wielu autorów39.
Jeszcze przed narodzinami ideologii pozytywistycznej, w okresie powstania
styczniowego, „kobiety na wszystkich ziemiach polskich wzięły masowy udział
w manifestacjach patriotycznych, a potem w powstańczych służbach pomocniczych, samodzielnych „komitetach niewiast”, opiekujących się rannymi. Zrzeszały
się także w ściśle tajnej organizacji kobiet w tzw. piątki, które wypełniały najpoufniejsze i zawsze niebezpieczne zlecenia powstańczego Rządu Narodowego”40.
Pozycja kobiety w społeczeństwie i jej rola w życiu zbiorowym wzrastała m.in.
pod wpływem ideologii i światopoglądu pozytywistycznego. Środowisko warszawskie 2. poł. XIX w. zawdzięczało tradycji organicznikowskiej dyscyplinę intelektualną i społeczną, szacunek dla ówczesnej nauki jako podstawy wartościowego
życia, umiejętność wykonywania codziennej nieefektownej pracy, którą w znacznej części przejęły na siebie kobiety. Badania wielu autorów pokazują, że kobiety
w krytycznych momentach naszego narodu potrafiły przyjmować nie tylko czysto
męskie obowiązki w zakresie życia publicznego, lecz także mobilizować mężczyzn
do pracy społecznej w różnych ważnych obszarach życia, wymagających poświęcenia, pasji, zaangażowania intelektualnego i emocjonalnego. Aktywność ta nosiła
znamiona, w dzisiejszym jej rozumieniu, pracy wolontariackiej. Życiorysy wielu
kobiet szczególnie zaangażowanych w pracy społeczno-oświatowej dowodzą, że ich
lata młodzieńcze upływały w atmosferze zagrożenia polskiej wspólnoty narodowej,
która niewątpliwie przyczyniła się do kształtowania podstaw głębszej świadomości.
Potrafiły one łączyć cele osobiste z interesem ojczyzny, narodu, ludu czy własnej
klasy społecznej, angażując się w działalność charytatywną, patriotyczną, społeczną i kulturalno-oświatową41.
Por. Kobieta i edukacja na ziemiach polskich w XIX i XX w. Zbiór studiów pod red. A. Żarnowskiej i A. Szwarca, T. II, cz. 1, Warszawa 1992; D. Wawrzykowska-Wierciochowa, Rycerki i samarytanki,
Warszawa 1988; D. Wawrzykowska-Wierciochowa, Od prządki do astronautyki. Z dziejów kobiety polskiej,
jej pracy i osiągnięć, Warszawa 1963;D. Żołądź-Strzelczyk, Studia z dziejów edukacji kobiet na ziemiach
polskich, Agencja Wydawniczo-Poligraficzna „Bajt”, Poznań 2001; Działalność kobiet polskich na polu
oświaty i nauki, pod red. W. Jamrożka i D. Żołądź-Strzelczyk, Eruditus, Poznań 2003; Partnerka matka
opiekunka. Status kobiety w dziejach nowożytnych od XVI do XX wieku, pod redakcją Krzysztofa Jakubiaka,
Wydawnictwo Uczelniane Wyższej Szkoły Pedagogicznej, Bydgoszcz 2000
40 D. Wawrzykowska-Wierciochowa, Nie po kwiatach los je prowadził… Kobiety polskie w ruchu rewolucyjnym, Iskry, Warszawa 1987, s. 74.
41 Por. D. Wawrzykowska-Wierciochowa, Od prządki do astronautyki. Z dziejów kobiety polskiej, jej
pracy i osiągnięć, Warszawa 1963, taż, By dla wszystkich świeciło słońce… Opowieści o prawdziwym życiu
niezwykłych kobiet, Lublin 1989.
39 Z TRADYCJI POLSKIEGO WOLONTARIATU – IDEE I PRAKTYKA
21
Kobiety polskie szczególnie przez całe XIX stulecie skupiały się w swoich
tajnych stowarzyszeniach samopomocowych i społeczno-kulturalnych, czego najlepszym przykładem jest ówczesna Warszawa. Prowadziły tajne placówki uświadomienia narodowego ludu polskiego i jego oświaty, organizowały setki kursów,
kompletów i całych wieloklasowych szkół działających po kilka i kilkanaście lat. Ich
wkład w formy i metody pracy społecznie ważnej, potrzebnej z punktu widzenia
jednostek i grup np. zaniedbanych pod względem edukacyjnym, kulturowym, moralnym był nieoceniony. Twórczy, aktywny charakter tych inicjatyw uruchamiał
procesy demokratyzacji i docierania do dóbr kultury i oświaty coraz szerszych kręgów społecznych. Rozwijał się ruch samokształceniowy, który pełnił funkcję rekompensującą, zastępując brakujące ogniwo systemu szkolnego, podtrzymując polskość
i świadomość narodową.
Właśnie kobiety miały szczególny wkład w tworzeniu i organizowaniu tajnego nauczania na szczeblu elementarnym, tworząc kursy oświatowe, inicjując akcję
zwalczania analfabetyzmu w środowisku robotniczym i wiejskim. Zaznaczyć należy, że terenem tajnej pracy wychowawczej i samokształceniowej była nie tylko
Warszawa ale i wiele miast i wsi. Rozbudowa tajnej sieci oświatowej w Królestwie
Polskim przypada na lata 70. i 80. XIX wieku. Pracę oświatową na wsi zainicjowało
w 1875 r. Towarzystwo Oświaty Narodowej, którego założycielami i przywódcami
zostali działacze Studenckiego Koła Bibliotecznego, powstałego przy Uniwersytecie Warszawskim42. Koło było swego rodzaju warsztatem pracy społeczno-oświatowej prowadzonej przez najbardziej uspołecznioną i ideową młodzież studencką.
TON postawiło sobie za cel szerzenie oświaty wśród ludu w mieście i na wsi,
gromadziło fundusze na działalność drogą loterii, składek, ofiar od osób prywatnych, prowadziło bibliotekę, a także na wpół jawną księgarnię oraz wysyłkową
składnicę wydawnictw. Prowadziło werbunek młodzieży akademickiej, która była
angażowana do prac w Bezpłatnych Czytelniach.
W ramach TON wyodrębniono Sekcję Wiejską, pod nazwą Koło Oświaty Ludowej. Inicjatorką, współorganizatorką i przewodniczącą tajnego Kobiecego Koła
Oświaty Ludowej była Kasylda Kulikowska – nauczycielka języka polskiego i historii na tajnej pensji Emilii Peateau. Była ona również współzałożycielką i członkiem
zarządu trójzaborowej, niepodległościowej tajnej organizacji tj. Koła Kobiet Polski
i Litwy43.
Kobiece Koło Oświaty Ludowej (1883–1906) skupiało początkowo kilkadziesiąt warszawskich nauczycielek i działaczek oświatowych bardzo zaangażowaDo Koła Bibliotecznego należeli studenci: Jan Ludwik Popławski, Kazimierz Hildt, Edward Korniłowicz, bracia Józef i Kazimierz Pławińscy, Antoni Popławski, Konrad Prószyński, Adam Smarzyński,
Lucjan Kreczmar i inni. Por. R. Wroczyński, Myśl pedagogiczna i programy oświatowe w Królestwie Polskim na przełomie XIX i XX w., Warszawa 1963, s. 129–130.
43 D. Wawrzykowska-Wierciochowa, Kobiece Koło Oświaty Ludowej, „Przegląd Historyczno-Oświatowy” 1960, r. III, nr 3, s. 52; taż, Z dziejów kobiety wiejskiej. Szkice historyczne 1861–1945, Warszawa
1961, s. 40–41.
42 22
ŁUCJA KABZIŃSKA
nych w pracę społeczną. Do najbardziej aktywnych kobiet należały: K. Kulikowska, R. Brzezińska, jej siostra F. Morzycka, A.P. Śmiszkówna (pseud. Antoszka),
J. Jahołkowska, P. Sieroszewska, M. Boufałłówna (późniejsza Wysłouchowa) oraz
W. Umińska44. Koło prowadziło wielorakie formy działalności oświatowej, adresowanej do różnych grup odbiorców, a także pracę uświadamiającą. Organizowało
tajne szkółki dla dzieci, kursy dla dorosłych, kursy dla nauczycielek chcących pracować na wsi, urządzało nielegalne obchody świąt narodowych, zakładało małe
punkty biblioteczne, zakładało na wsi sklepy i bezalkoholowe restauracje, wydawało książeczki dla ludu. Próbowało też przeciwdziałać akcji kursów dokształcających
dla nauczycielek ludowych, prowadzonej przez oficjalne władze oświatowe45.
Warszawskie Kobiece Koło Oświaty Ludowej (działające głównie na wsi) ściśle
współpracowało z większym i o szerszym zasięgu działalności Kołem Kobiet Korony i Litwy, które było trójzaborową organizacją o charakterze niepodległościowym
i społeczno-oświatowym. Koło Kobiet Korony i Litwy prowadziło szeroką działalność uświadamiającą, narodową i oświatową wśród ludu miejskiego i wiejskiego.
Stowarzyszenie to założone w Warszawie w 1886 roku działało 20 lat, inspirując
i organizując różne działy pracy oświatowej, głównie w zaborze rosyjskim i pruskim. Urządzało zakamuflowane przed zaborcami trójzaborowe kursy i zjazdy nauczycielek, kształcąc i przygotowując do pracy nauczycielskiej na wsi i w mieście.
Wydawało liczne książki dla ludu. Po 1906 r. przestało istnieć, bo jego członkinie
weszły już do jawnych organizacji i placówek utworzonych w nowej sytuacji46.
Pierwszymi działaczkami, nauczycielkami, szerzącymi oświatę na wsiach były:
Jadwiga Dziubińska, Cecylia Śniegocka, Filipina Płaskowicka, Faustyna Morzycka, Wanda Umińska i inne. Jedną z bardziej zaangażowanych działaczek w ruchu
robotniczym, która podjęła pracę nauczycielki na wsi była Filipina Płaskowicka47.
Filipina świadomie wybrała jednak trudną, mało płatną posadę nauczycielki we wsi
Janisławice. Niebawem stała się jedną z ówczesnych „siłaczek”, które odróżniać
się będą zdecydowanie swoją postawą, nietypowym zachowaniem się, wiedzą i inteligencją48. F. Płaskowicka oprócz tego, że pracowała w charakterze nauczycielki
rządowej we wsi Janisławice w powiecie skierniewickim angażowała się w prace
44 Por. S. Michalski, Społeczna i pedagogiczna działalność Stefanii Sempołowskiej na tle epoki, Książka i Wiedza 1973, s. 47.
45 Por. R. Kucha, Oświata elementarna w Królestwie Polskim w latach 1864–1914, Lublin 1982,
s. 144–145.
46 D. Wawrzykowska-Wierciochowa, Stefania Sempołowska. Współczesne życiorysy Polaków, Warszawa 1981, s. 21–23.
47 Filipina Anna Płaskowicka urodziła się w zubożałej rodzinie szlacheckiej, kształciła się w Kijowie, miała ukończone 5 klas gimnazjum i świadectwo nauczycielki domowej. W 1876 roku przenosi się
do Warszawy, gdzie ma możliwość podjęcia pracy w gimnazjum rządowym – Inspektor Dyrekcji Naukowej proponował jej taką posadę po pomyślnym zdaniu egzaminów. Z oferty nie skorzystała, zostając
nauczycielką wiejską.
48 Por. D. Wawrzykowska-Wierciochowa, Płaskowicka. Opowieść biograficzna, Warszawa 1979,
s. 150.
Z TRADYCJI POLSKIEGO WOLONTARIATU – IDEE I PRAKTYKA
23
społeczne na rzecz szerzenia oświaty wśród ludu wiejskiego. Była niewątpliwie
kobiecą indywidualnością, która w swoim życiu i pracy kierowała się pasją, poświęceniem dla idei sprawiedliwości społecznej, wolności, równości. Żywiła głębokie uczucia patriotyczne, ukształtowane w środowisku rodzinnym jak również
na drodze samokształcenia i zaangażowania się w prace ruchu socjalistycznego.
Podczas pobytu w Warszawie interesowała się działalnością Bezpłatnych Czytelni
Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności. Utrzymując z nim kontakty starannie przygotowywała się do pracy na wsi – m.in. gromadziła podręczniki i pomoce
dydaktyczne potrzebne do prowadzenia działalności dydaktyczno-wychowawczej
nie tylko z dziećmi i młodzieżą ale również z ludźmi dorosłymi w społeczności wiejskiej. Gromadziła także książki zdobywając je od przyjaciół, szczególnie literaturę
historyczną i o tematyce patriotyczno-społecznej.
Prowadząc pracę wychowawczą, dydaktyczną i kulturalno-oświatową na wsi,
F. Płaskowicka angażowała miejscową ludność w prace na rzecz szkoły, wyjaśniała
potrzebę rzetelnej oświaty na wsi, przekonywała rodziców o potrzebie i konieczności posyłania dzieci do szkół, przełamując niejednokrotnie wrogi bądź niechętny
stosunek do edukacji społeczności wiejskiej. W tym celu organizowała spotkania,
na których wygłaszała prelekcje o charakterze uświadamiającym społecznie i politycznie dorosłych. Organizowała czytelnictwo, wykorzystując gazety przesyłane
z Warszawy. Udzielała porad w sprawach gromadzkich, pomagała pisać podania
i listy. Na organizowanych przez siebie kursach wieczorowych dla młodzieży i dorosłych realizowała treści z wiedzy geograficznej, historycznej, uczyła czytać i pisać. Dla kobiet wiejskich prowadziła spotkania w niedziele. Przeprowadzała z nimi
pogadanki na tematy zdrowotne, z zakresu higieny, problemów wychowania dzieci
w rodzinie, prowadzenia gospodarstwa, walki z przesądami i zabobonami, itp.49.
W ten sposób F. Płaskowicka stała się przykładem nauczyciela społecznika
i obrońcy ludzi wsi, o którym to modelu społecznikowskiego działacza pisał niegdyś
w swojej pracy G. Piramowicz („Powinności nauczyciela” wyd. I, 1787 rok). Była
nauczycielką, zaangażowaną w pracę społeczną i spełniała swą misję kulturalną
z oddaniem, poświęceniem, stając zawsze w obronie pokrzywdzonych, zaniedbanych moralnie i intelektualnie chłopów. W odniesieniu do kobiet, dawała przykład
jak mają one żyć gospodarnie, szerzyła wiedzę praktyczną, zamiłowanie do gospodarności, porządku, czystości, higieny. W ten sposób wyrażała troskę o zachowanie
godności i niezależności kobiet. Pokazywała jak należy żyć w środowisku lokalnym,
pokonując wspólnie różne trudności, zagrożenia czy nieszczęśliwe wypadki, uczulając na potrzebę ratowania się we wzajemnych kłopotach i problemach. Organizowane przez nią wieczorowe kursy dla dorosłych i młodzieży przekształciły się
49 Tamże, s. 293–295.
24
ŁUCJA KABZIŃSKA
w pierwsze w Polsce Koło Młodzieży Wiejskiej, a starsze kobiety skupiały się, także
w jednym z pierwszych – Kole Gospodyń Wiejskich50.
Jej akcja uświadamiająca przynosiła pozytywne efekty. Wzrastała liczba dzieci
w szkole janisławickiej (po trzech miesiącach pracy uczyło się około 70 dzieci, co
zmusiło nauczycielkę do prowadzenia nauki na 3 zmiany). F. Płaskowicka miała
znaczące efekty pracy dydaktycznej i wychowawczej. Stosowała różne metody, formy i rozwiązania metodyczne, zachęcające dzieci do szkoły i nauki, takie jak np.
czytanie baśni i opowiadań, stosowanie metod opartych na poglądowości, uwzględnianie zasady łączenia teorii z praktyką, stopniowanie trudności i indywidualizację.
Organizowała wycieczki i prowadziła swobodne rozmowy dotyczące najbliższych
spraw dziecka, rodzeństwa, rodziców, obyczajowości i spraw codziennego życia.
W czasie wolnym od zajęć organizowała w szkole imprezy kulturalno-rozrywkowe,
takie jak np. Andrzejki51.
F. Płaskowicka w okresie wakacyjnym brała udział w 6-tygodniowych, urzędowych kursach organizowanych dla nauczycieli ludowych. Nawiązywała tam kontakt z działaczkami oświatowymi i wybitnymi nauczycielkami warszawskich szkół
początkowych. Zwiedzała szkoły warszawskie. Występowała z żądaniem uwzględnienia w programie kursu dla nauczycieli ludowych metodyki nauczania języka polskiego w szkołach, a nie tylko metodyki języka rosyjskiego. Jako jedna z pierwszych
domagała się założenia towarzystwa nauczycieli ludowych dla celów samopomocy
koleżeńskiej, doskonalenia fachowego przygotowania pedagogicznego i obrony zawodu nauczycielskiego52.
Wiele kobiet zaangażowanych było w prace kulturalno-oświatowe w Bezpłatnych Czytelniach Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności. Wydział Czytelni,
jako autonomiczna organizacja, kierowany był przez grupę demokratycznej inteligencji. Na czele Wydziału stali prof. A. Pawiński, historyk A. Rembowski, adwokat
A. Suligowski, adwokat S. Leszczyński. W latach dziewięćdziesiątych XIX w. Wydział Czytelni zmieniał profil swojego księgozbioru, nastawiając się na czytelnika
rekrutującego się z kształcącej się młodzieży i działaczy kółek nielegalnych. W pracach czytelni uczestniczyły takie kobiety jak: np. M. Gomólińska, S. Sempołowska,
H. i Z. Kruszewskie, J. Unszlichtówna, W. Hefflicghowa i inne53.
Osobą „instytucją”, zaangażowaną w wielokierunkową działalność społeczną na rzecz aktywizacji kobiet, a szczególnie kobiet wiejskich w pracę kulturalną,
oświatową i opiekuńczą była Maria Wysłouchowa (1858–1905). Swoją aktywność
społeczną rozpoczęła w zaborze rosyjskim, ale później prowadziła wiele przedsięwzięć o charakterze zorganizowanym w formie wielu stowarzyszeń a także w inicjowanych przez siebie przedsięwzięciach o charakterze akcyjnym. Jej pobyt w WarPor. D. Wawrzykowska-Wierciochowa, Nie po kwiatach los je prowadził… Kobiety polskie w ruchu
rewolucyjnym, Iskry, Warszawa 1987, s. 84.
51 Por. D. Wawrzykowska-Wierciochowa, Płaskowicka…, s. 171–239.
52 Tamże, s. 243–265.
53 J. Żurawicka, Inteligencja warszawska w końcu XIX wieku, Warszawa 1978, s. 257.
50 Z TRADYCJI POLSKIEGO WOLONTARIATU – IDEE I PRAKTYKA
25
szawie przypadający na lata 1882–1884, wiązał się z jawnym i konspiracyjnym
ruchem oświatowym Koła Oświaty Ludowej i Kobiecym Kołem Oświaty Ludowej,
którego stała się członkinią. Działała również w Kobiecym Kole Królestwa i Litwy oraz w Towarzystwie Rewolucyjnym Czerwonego Krzyża, które organizowało
opiekę nad więźniami politycznymi. Brała udział w organizowaniu niedzielnych
kursów dla młodzieży rzemieślniczej i robotniczej, a także pracowała w pensjach
żeńskich, gdzie nauczała przedmiotów zakazanych. tj. języka polskiego, literatury,
historii narodowej. Jako nauczycielka, angażowała się w upowszechnianie kultury
i czytelnictwa wśród dorosłych54.
Intensywny okres pracy społecznej M. Wysłouchowej przypada na pobyt
w środowisku lwowskim (1888–1905), gdzie włączyła się w działalność już istniejących organizacji, takich jak: Koło Pań TSL, Towarzystwo Wzajemnej Pomocy Weteranów (1863) i Towarzystwo Uniwersytetu Ludowego. Z jej inicjatywy powstało
lwowskie Koło Kobiet Korony i Litwy (1886), Towarzystwo Oszczędnościowe Kobiet (gdzie pełniła funkcję sekretarza), Komitet Pomocy Powodzianom, Czytelnia
Naukowa dla Kobiet oraz Towarzystwo Literackie im. Adama Mickiewicza. Działalność społeczną M. Wysłouchowej ocenił Stanisław Pigoń, który pisał: „Maria
Wysłouchowa – pisarka, redaktorka, działaczka gorliwa, niestrudzona, przez zapał,
przez przyrodzoną dobroć serca zdobyła i posiadła wielki sekret wiązania wokół
siebie ludzi i kojarzenia ich w zbiorowej sprawie”55.
Kobiety angażujące się w pracę społeczną, kulturalną i oświatową końca XIX
wieku musiały prowadzić działalność konspiracyjną w poczuciu dużej odpowiedzialności za ważne sprawy dla społeczeństwa polskiego. Wymagało to dobrej orientacji,
potrzeby sprawnego nawiązywania kontaktów z przedstawicielami trzech zaborów.
Przykładem takiej współpracy może być odzew M. Wysłouchowej na prośbę znanej
działaczki Emilii Szczanieckiej, która zwróciła się do niej o wsparcie polskiego
Banku Poznańskiego. Bank Poznański zajął się skupowaniem ziemi zadłużonych
polskich majątków wystawionych na licytację. Pod kierunkiem M. Wysłouchowej
kobiety galicyjskie wzięły udział w organizowaniu koncertów, loterii, bazarów, zbiórek ulicznych w celu zebrania funduszy na pomoc Bankowi Poznańskiemu.
Innym przykładem pracy akcyjnej M. Wysłouchowej jest rok 1890, kiedy to
Galicję dotknęła wielka powódź a potem klęska suszy. M. Wysłouchowa osobiście
zwiedzała tereny dotknięte klęską i na walnym zebraniu Towarzystwa Oszczędności Kobiet postawiła wniosek o wsparcie finansowe dla powodzian tak potrzebne
dla zabezpieczenia podstawowych produktów spożywczych dla ludności, a także
na paszę dla zwierząt gospodarskich. Towarzystwo zwróciło się również z prośbą
54 Por. D. Wawrzykowska-Wierciochowa, Wysłouchowa. Opowieść biograficzna, Warszawa 1975;
Z. Sokół, Maria Wysłouchowa (1858–1905). Galicyjska działaczka oświatowa i kulturalna. Nauczycielka
i redaktorka prasy dla ludu, w: Działalność kobiet polskich na polu oświaty i nauki, pod redakcją W. Jamrożka i D. Żołądź-Strzelczyk, Eruditus, Poznań 2003, s. 99–130.
55 S. Pigoń, Na drogach i manowcach kultury ludowej. Szkice, Lwów 1939, s. 80.
26
ŁUCJA KABZIŃSKA
o pomoc finansową do wszystkich organizacji społecznych, działających w trzech
dzielnicach rozbiorowych56.
Dużą aktywność przejawiała M. Wysłouchowa we lwowskim Towarzystwie
Wzajemnej Pomocy Weteranów Powstania z 1863 r. oraz w Towarzystwie Literackim im A. Mickiewicza (powstałe we Lwowie w 1886 r. ) W tym drugim towarzystwie prowadziła akcję popularyzatorską w zakresie życia i twórczości wieszcza
narodowego A. Mickiewicza oraz przygotowywała uroczystość pogrzebową z okazji sprowadzenia zwłok poety do Krakowa. Osobiście odbywała wizyty w każdym
powiecie, mobilizując działaczy kola TSL, Koła Pracy Kobiet na rzecz rozszerzenia
idei Towarzystwa Literackiego im. A. Mickiewicza57.
Należy wspomnieć, ze Maria Wysłouchowa została wydelegowana w 1893
roku przez Komitet Warszawski, jako jedyna Polka, na Międzynarodowy Kongres
Kobiet w Chicago. W 1894 roku natomiast w mieszkaniu Wysłouchów odbył się
konspiracyjny II Zjazd Kobiet, na którym przedstawiono problematykę wychowania narodowego, sprawy wydawnictw i podręczników do nauczania, a także zasady
tworzenia bibliotek ludowych oraz włączania kobiet wiejskich do pracy oświatowej i narodowej. Swoją działalność na rzecz kobiet wiejskich i ruchu ludowego
Wysłouchowa uzasadniała następująco: „Wybrałam zarosły chwastami i cierniami
kamienisty ugór: pracę wśród ludu wiejskiego, ugór najbardziej zaniedbany, a najpilniejszy do odrobienia”58.
Innym przykładem pracy społecznej kobiet 2. poł. XIX wieku może być Cecylia Niewiadomska – nauczycielka tajnego nauczania. Od 1872 r. podjęła obowiązki
nauczycielki domowej i jednocześnie zajęła się opracowywaniem podręczników
szkolnych (gramatyka, wypisy i czytanki, a nawet powieści dla młodzieży szkolnej).
Od momentu współpracy z Towarzystwem Oświaty Narodowej stała się wybitną
działaczką tajnego ruchu oświatowego. Uczyła przede wszystkim dzieci robotników
i rzemieślników warszawskich, narażając się na więzienie i zsyłkę. Z ramienia TON
zaopatrywała szkoły w podręczniki szkolne, a tajne biblioteki w polskie książki. Po
1905 roku uczestniczyła w pracach Polskiej Macierzy Szkolnej59.
Wiele kobiet wykazywało się szczególną aktywnością społeczną na rzecz oświaty wśród ludności wiejskiej, działając w szeregach takich stowarzyszeń i organizacji
jak np.: Towarzystwo Oświaty Narodowej, Towarzystwo Tajnego Nauczania, Polska
Macierz Szkolna, Towarzystwo Krzewienia Oświaty, Koło Oświaty Ludowej, Stowarzyszenie Kursów dla Analfabetów, Towarzystwo Kultury Polskiej. Z inicjatywą
oświaty zawodowej w środowisku wiejskim wystąpiło Towarzystwo Pszczelniczo-Ogrodnicze w Warszawie, które od 1891 r. prowadziło dziewięciodniowe kursy
dla młodzieży wiejskiej, organizowane przy tajnej dwuletniej szkole pszczelniczoZ. Sokół, Maria Wysłouchowa…, s. 109–110.
Tamże, s. 110.
58 M. Wysłouchowa, Wspomnienie pozgonne, Lwów 1905, s. 90.
59 B. Nawroczyński, Cecylia Niewiadomska – tajna nauczycielka (1855–1925), „Przegląd Historyczno-Oświatowy” 1978, nr 4, s. 505–507.
56 57 Z TRADYCJI POLSKIEGO WOLONTARIATU – IDEE I PRAKTYKA
27
-rolniczej. Kierownikiem kursów był Maksymilian Malinowski, redaktor „Zorzy”
i „Zarania”. Z kursami tymi współpracowało wiele kobiet, a wśród nich takie znane
postacie jak: Stefania Sempołowska, Cecylia Śniegocka, Jadwiga Jahołkowska, Julia Pawłowska, Jadwiga Dziubińska60.
Kobiece indywidualności, które w życiu miały pasję do działania, pracowały
społecznie, walcząc o realizację ważnych ideałów i celów oświatowych, politycznych. Poświęcały niejednokrotnie swe życie osobiste, godząc się na samotny los lub
narażały się na aresztowania, zsyłki na Sybir. Ich wola działania, energia i praca
mogą być wzorem zasługującym na najwyższe uznanie i stanowić mogą przykład
dla dzisiejszych działań wolontariackich.
Uwagi końcowe
Ukazanie wybranych przykładów i pasji działaczek i działaczy społecznych
może być podstawą do głębszej refleksji nad sensem życia tak w aspekcie indywidualnym, jak też społecznym. Wydaje się, że gdyby podjąć próbę określenia istotnych cech charakteryzujących model pracy społecznej, rozumianej jako bezinteresownej, bezpłatnej działalności prowadzonej w wieku XIX i na przełomie XIX/XX
stulecia, należałoby podkreślić jej humanitaryzm61, prowadzenie walki o godność
człowieka, w obronie jednostek szczególnie zaniedbanych, poniżanych. Wszystkich
ówczesnych ofiarnych działaczy i działaczki łączył czynnik wielkiego zaangażowania społecznego w rozwiązywanie pilnych zadań i potrzeb kulturalno-oświatowych
i wychowawczych, troska o moralną odpowiedzialność za jednostki i grupy społeczne dyskryminowane (szczególnie dzieci chłopskie i robotnicze). W trosce o społeczeństwo łączyła ich walka o tożsamość narodową i kulturalną polskiego ludu, zagrożonego szczególnie przez politykę zaborcy, który zmierzał do wynarodowienia
od podstaw. Jednocześnie łączyło ich przeświadczenie, że warunkiem egzystencji
i rozwoju narodu jest przezwyciężanie historycznie narosłych dysproporcji społecznych i kulturowych oraz wiara w możliwość wypracowania podstaw bardziej wartościowego i godnego życia dla każdej jednostki.
Biografie ludzkie pokazują, iż sens życia polega nie tylko na tym aby coś osiągnąć, lecz przede wszystkim na tym aby do czegoś dążyć. W literaturze naukowej
z historii oświaty i wychowania o charakterze monograficznym, biograficznym,
w literaturze pamiętnikarskiej i wspomnieniowej można spotkać liczne wzory praPor. Dzieje szkolnictwa i oświaty na wsi polskiej do 1918 roku, t. I, red. S. Michalski, Warszawa
1982, s. 181, 214–215.
61 „Humanitas nakazuje niesienie pomocy każdemu jej potrzebującemu, realizowanie czynu miłosierdzia tak wobec bliskich sercu, jak i wobec nieprzyjaciół. Konsekwencje humanizmu stanowiły humanitaryzm, Caritas (miłość, sprzyjanie), czy Amor societas humana (miłość sprzeczności ludzkiej)”;
M. Piotrowska-Marchewa, Nędzarze i filantropi. Problem ubóstwa w polskiej opinii publicznej w latach
1815–1863, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2004, s. 78.
60 28
ŁUCJA KABZIŃSKA
cy społecznej na rzecz oświaty, kultury, nauki, opieki zdrowotnej, które dzisiaj nazwać można pracą wolontariacką, czyli bezinteresowną, dobrowolną, ofiarną i bezpłatną.
Na podstawie przykładów z przeszłości można określić wzór (portret) pracownika społecznego – wolontariusza. Najczęściej były to jednostki ofiarne, konsekwentne w działaniu, traktujące swoją pracę jako swego rodzaju posłannictwo w realizacji swoich obowiązków zawodowych i społecznych. Systematycznie, wytrwale
i odpowiedzialnie realizowały cele swojej pracy, pojmowanej najczęściej jako misja.
Jak pisał J. Szczepański, „To „powszedni siłacze” w służbie społecznych i humanistycznych idei, na ogół skromni bohaterowie nie dążący do sławy, ale realizujący
zadania ważne, potrzebne z punktu widzenia spraw ogólnonarodowych, bądź osób
potrzebujących pomocy”62.
Można założyć, że chociaż osoby szczególnie zasłużone w pracy społeczno-oświatowej, szkicowo zaprezentowane w niniejszym artykule, są jedynie fragmentaryczną egzemplifikacją problemu, to jednak pokazują, iż swoje działania opierały
na ideach i wartościach, które określały sens i kierunek ich pracy, dzięki czemu
mogą stać się wzorem dla dzisiejszych wolontariuszy.
Miarą ich wielkości było wykazywanie się siłą moralną, determinacją graniczącą niejednokrotnie z heroizmem w dążeniu i osiąganiu celów i zadań. Pokonywanie
strachu i obawy (okres zaborów) przed prześladowaniem, cierpieniem, wykazywanie siły dążenia, siły wytrwania, siły osiągania celu, opierało się na pewnym zasobie
cech społecznych, psychicznych, moralnych, które J. Szczepański odnosi do zasady
budującej nowoczesne społeczeństwo. „Idea człowieczeństwa jest potrzebna jako
miara, jako wzór, jako drogowskaz. Jest ona zbiorem cech indywidualnych, jest
konstruktem złożonym z cech wyidealizowanych, pożądanych, z marzeń filozofów
i teologów konstruujących człowieka z wyobrażonych elementów odbicia doskonałości stwórcy”63.
Człowieczeństwa trzeba szukać nie tylko w świecie idei, ale w świecie ludzkim,
zarówno w jego zewnętrznej jak i wewnętrznej postaci, w odniesieniu do realnego,
osobniczego bytu. Człowiek bowiem tworzy nie tylko sobie własną pracą warunki
lepszego życia ale również przyczynia się do rozwoju lepszych warunków do egzystencji innych ludzi. Można przyjąć, iż cechą istotną większości działań, inicjatyw
społecznych podejmowanych przez polskie społeczeństwo okresu porozbiorowego
(XIX w. do 1918) był ich powinnościowy charakter, posiadający określony wymiar
etyczny, związany z podejmowaniem świadomym zobowiązań w poczuciu moralnej
odpowiedzialności z innych. Bowiem jak stwierdza Z. Wiatrowski, „Być człowie-
62 63 J. Szczepański, Sprawy ludzkie, wyd. III rozszerzone, Czytelnik, Warszawa 1984, s. 75.
Tamże, s. 78.
Z TRADYCJI POLSKIEGO WOLONTARIATU – IDEE I PRAKTYKA
29
kiem rzeczywistym, zawsze i wszędzie dobrym, z czułym sercem i o pięknej, bogatej duszy – to najwyższy wymiar powinnościowego bycia”64.
Literatura
Blicharz J., Udział polskich organizacji pozarządowych w wykonywaniu zadań administracji publicznej,
Kolonia Limited 2005.
Bocheński A., Rzecz o psychice narodu polskiego, PIW, Warszawa 1986.
Działalność kobiet polskich na polu oświaty i nauki, pod red. W. Jamrożka i D. Żołądź-Strzelczyk,
Eruditus, Poznań 2003.
Dzieje szkolnictwa i oświaty na wsi polskiej do 1918 roku, t. I, red. S. Michalski, Warszawa 1982.
Frysztacki K., Radwan-Pragłowski J., Społeczne dzieje pomocy człowiekowi: od filantropii greckiej do
pracy socjalnej, Katowice 1998.
Hellwig J., Rola Towarzystwa Naukowej Pomocy im. Karola Marcinkowskiego w awansie społeczno-zawodowym młodzieży polskiej, Eruditus, Poznań 1994.
Jakóbczyk W., Towarzystwo Naukowej Pomocy w Wielkopolsce 1841–1939, Poznań 1985.
Kabzińska Ł., Geneza i rozwój pedagogiki pozytywizmu warszawskiego w świetle publicystyki „obozu
młodych”. Wyższa Szkoła Pedagogiczna, Olsztyn 1996.
Kieniewicz S., Dramat trzeźwych entuzjastów. O ludziach pracy organicznej, Warszawa 1964.
Kieniewicz S., Przesłanki rozwoju nauki polskiej w okresie międzypowstaniowym, w: Studia i Materiały
z Dziejów Nauki Polskiej, seria E, zeszyt V, Warszawa 1973.
Kobieta i edukacja na ziemiach polskich w XIX i XX w., Zbiór studiów pod red. A. Żarnowskiej
i A. Szwarca, T. II, cz. 1, Warszawa 1992.
Królikowska J., Socjologia dobroczynności, Warszawa 2004.
Kucha R., Oświata elementarna w Królestwie Polskim w latach 1864–1914, Lublin 1982.
Kurdybacha Ł., Działalność pedagogiczna Stanisława Konarskiego, w: Ł. Kurdybacha, Pisma wybrane.
Wybrał i słowem wstępnym poprzedził J. Miąso, t. II, Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne,
Warszawa 1976.
Leś E., Od filantropii do pomocniczości. Studium porównawcze rozwoju i działalności organizacji społecznych, Dom Wydawniczy Elipsa, Warszawa 2000.
Leś E., Zarys historii dobroczynności i filantropii w Polsce, Prószyński i S-ka, Warszawa 2001.
Michalski S., Społeczna i pedagogiczna działalność Stefanii Sempołowskiej na tle epoki, Książka i Wiedza 1973.
Moroń D., Wolontariat w trzecim sektorze. Prawo i praktyka, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, Wrocław 2009.
Nawroczyński B., Cecylia Niewiadomska – tajna nauczycielka (1855–1925), „Przegląd Historyczno-Oświatowy” 1978, nr 4.
Nowacki T., Wstęp, w: S. Staszic, Pisma i wypowiedzi pedagogiczne, Wrocław 1956.
Opałek K., Oświecenie, w: Historia nauki polskiej, red. B. Suchodolski, Ossolineum, Wrocław 1970.
Partnerka matka opiekunka. Status kobiety w dziejach nowożytnych od XVI do XX wieku., red. Krzysztof
Jakubiak, Wydawnictwo Uczelniane Wyższej Szkoły Pedagogicznej, Bydgoszcz 2000.
Pigoń S., Na drogach i manowcach kultury ludowej. Szkice, Lwów 1939.
Piotrowska-Marchewa M., Nędzarze i filantropi. Problem ubóstwa w polskiej opinii publicznej w latach
1815–1863, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2004.
Praktyczny słownik wyrazów obcych, red. A. Latuska, J. Puchalska, Kraków 2002.
Semków J., Historia i teraźniejszość ruchu społeczno-kulturalnego w Polsce. Towarzystwa miłośnicze, w:
Oświata dorosłych, red. i wybór tekstów E. Solarczyk-Ambrozik i K. Przyszczypkowski. Edytor
Poznań – Toruń 1999.
64 Z. Wiatrowski, Etyka zawodowa – ważny wyznacznik jakości działalności pedagogicznej, w: Po co
etyka pedagogom?, praca zbiorowa pod red. nauk. W. Sawczuka, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń
2007, s. 82.
30
ŁUCJA KABZIŃSKA
Sokół Z., Maria Wysłouchowa (1858–1905). Galicyjska działaczka oświatowa i kulturalna. Nauczycielka
i redaktorka prasy dla ludu, w: Działalność kobiet polskich na polu oświaty i nauki, pod redakcją
W. Jamrożka i D. Żołądź-Strzelczyk, Eruditus, Poznań 2003.
Sowiński A.J., W poszukiwaniu ideału osobowości wolontariusza, w: Wolontariat w obszarze humanistycznych wyzwań opiekuńczych, red. naukowa B. Kromolicka, Wydawnictwo Edukacyjne „Akapit”, Toruń 2005.
Staszic S., Być narodowi użytecznym, Warszawa 1976.
Suchodolski B., Kim jest człowiek?, Wiedza Powszechna, Warszawa 1974.
Suchodolski B., Stanisław Staszic. Jego życie i idee, w: Stanisław Staszic i jego dzieło. Materiały sesji naukowej Stanisław Staszic a współczesne osiągnięcia geologii polskiej, Piła 27–28 marca 1976 r. Praca
zbiorowa pod redakcją J. Topolskiego, Wydawnictwo Poznańskie, Poznań 1978.
Szczepański J., Sprawy ludzkie, wyd. III rozszerzone, Czytelnik, Warszawa 1984.
Theiss W., Badania historyczno-oświatowe w pedagogice społecznej, w: Studia Pedagogiczne, z. 9, Zeszyty
Naukowe Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Bydgoszczy, Bydgoszcz 1983.
Wawrzykowska-Wierciochowa D., By dla wszystkich świeciło słońce… Opowieści o prawdziwym życiu
niezwykłych kobiet, Lublin 1989.
Wawrzykowska-Wierciochowa D., Kobiece Koło Oświaty Ludowej, „Przegląd Historyczno-Oświatowy”
1960, R. III, nr 3.
Wawrzykowska-Wierciochowa D., Nie po kwiatach los je prowadził… Kobiety polskie w ruchu rewolucyjnym, Iskry, Warszawa 1987.
Wawrzykowska-Wierciochowa D., Od prządki do astronautyki. Z dziejów kobiety polskiej, jej pracy
i osiągnięć, Warszawa 1963.
Wawrzykowska-Wierciochowa D., Płaskowicka. Opowieść biograficzna, Warszawa 1979.
Wawrzykowska-Wierciochowa D., Rycerki i samarytanki, Warszawa 1988.
Wawrzykowska-Wierciochowa D., Stefania Sempołowska. Współczesne życiorysy Polaków, Warszawa
1981.
Wawrzykowska-Wierciochowa D., Wysłouchowa. Opowieść biograficzna, Warszawa 1975.
Wawrzykowska-Wierciochowa D., Z dziejów kobiety wiejskiej. Szkice historyczne 1861–1945, Warszawa
1961.
Wiatrowski Z., Etyka zawodowa – ważny wyznacznik jakości działalności pedagogicznej, w: Po co etyka
pedagogom? Praca zbiorowa pod redakcją naukową W. Sawczuka, Wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2007.
Wroczyński R., Dzieje oświaty polskiej 1795–1945, PWN, Warszawa 1980.
Wroczyński R., Myśl pedagogiczna i programy oświatowe w Królestwie Polskim na przełomie XIX i XX w.,
Warszawa 1963.
Wysłouchowa M., Wspomnienie pozgonne, Lwów 1905.
Żołądź-Strzelczyk D., Studia z dziejów edukacji kobiet na ziemiach polskich, Agencja Wydawniczo-Poligraficzna „Bajt”, Poznań 2001.
Żurawicka J., Inteligencja warszawska w końcu XIX wieku, Warszawa 1978.
The Tradition of Polish Voluntary Service: Prevailing Concepts
and Their Realization
Summary: Community work in the way it is being understood and represented by presentday
voluntary service, has a rich legacy on Polish territory. It developed against the background of
national and public needs and encompassed such crucial issues as social life, education and science, culture, economy and politics. Simultaneously with the welfare work its theoretical framework developed, based on philosophy, ethics, axiology, religion and other important sciences
that can be summarized by the umbrella term of “the humanities”.
Z TRADYCJI POLSKIEGO WOLONTARIATU – IDEE I PRAKTYKA
31
Of crucial importance for the inspiration of a wide range of voluntary work proved the agendas and sociopolitical ideologies of organizations and associations operating in various fields. Of
equal importance, however, was the contribution of outstanding citizens, representatives of the
“intelligentsia” ( physicians, lawyers, men of letters, publishers, scientists, the clergy), who took
their bearings from the philosophy of Enlightenment and the concepts of positivism.
We can acknowledge Enlightenment’s legacy in the activities of such outstanding men as
S. Staszic, H. Kołłątaj, J.J. Śniadeccy. In the nineteenforties Positivism left its mark on the exemplary voluntary activities of the pioneers K. Marcinkowski, K. Libelt, A. Cieszkowski, H. Cegielski, E. Estkowski and others, most of them hailing from Greater Poland.
The arduous struggle to keep alive Polish culture, science and education by means of mutual assistance had its origins in the decades of Positivism. Various organizations were set up to
establish places of refuge, day centers, orphanages, almshouses, Sundayschools etc.
An important role in the educational and cultural fields of voluntary work can be ascribed
to women, who exhibited immense civic involvement in secret sociocultural and selfhelp organizations. Among those who gave evidence of a wide range of civic activities are among others
Cecylia Śniegocka, Filipina Płaskowicka, Maria Wysłouchowa and Cecylia Niewiadomska.
Key words: voluntary service, work for the public weal, philanthropy, axiology of voluntary sevice, historical roots of welfare work, axiology of voluntary service, outstanding personalities.
Wioletta Danilewicz
Uniwersytet w Białymstoku
WYBRANE CECHY I STRATEGIE
POAKCESYJNYCH MIGRACJI Z POLSKI1
Streszczenie: Ruchliwość przestrzenna ludności stała się cechą współczesnych obywateli świata. Rozszerzenie 1 maja 2004 roku Unii Europejskiej o nowe kraje członkowskie (w tym o Polskę) wpłynęło zasadniczo na zmianę zachowań migrantów, intensywność, dynamikę strumieni
migracyjnych oraz alokację sektorową i przestrzenną migrantów. Pojawiły się nowe tendencje
mobilności, które dotyczą zarówno ilościowego aspektu wyjazdów, jak i ich jakościowego wymiaru. Najnowsze migracje zagraniczne z Polski charakteryzują się cechami, które z jednej strony
wynikają z ogólnoświatowych tendencji migracyjnych, a z drugiej – z nowych możliwości poakcesyjnych.1
Poakcesyjna mobilność charakteryzuje się wypracowanymi sposobami i cechami sytuacji,
postępowania migrantów, które ogólnie określam jako strategie migracyjne. W prezentowanych
opracowaniu szczególną uwagę zwracam na cechy i strategie aktualnych przemieszczeń zagranicznych Polaków.
Słowa kluczowe: migracje zagraniczne, ruchliwość społeczna, uwarunkowania migracji, migracja
a rodzina, dziecko a migracja, strategie ruchów migracyjnych.
1. Ogólne uwarunkowania i cechy najnowszych migracji
zagranicznych
Coraz więcej krajów doświadcza ruchów migracyjnych w tym samym czasie;
imigranci pochodzą z coraz większej liczby miejsc o różnorodnych uwarunkowaniach gospodarczych, społecznych i kulturowych a migracje stały się jednym z rutynowych zachowań ludzkich.
Nie ma jednego naczelnego motywu skłaniającego ludzi do tego, aby opuścili
dobrze sobie znane środowisko, rodzinę, znajomych, itd., decydując się często na
nieznaną i niepewną przyszłość. Zwykle istnieje splot okoliczności, które sprawią,
że osoby decydują się zmienić swoje otoczenie na stałe lub okresowo. Podjęcie decyzji o emigracji wymaga też – w większości przypadków – silnej motywacji.
Ruchliwość przestrzenna ludności oparta jest na silnych uwarunkowaniach historycznych. Stała się też cechą współczesnych obywateli świata. Warto więc spoj1
Tekst jest oparty na pracy W. Danilewicz pt. Rodzina ponad granicami. Transnarodowe
doświadczenia wspólnoty rodzinnej, Wyd. Trans Humana, Białystok 2010.
34
WIOLETTA DANILEWICZ
rzeć na niektóre uwarunkowania mobilności zagranicznej, które charakteryzują
świat współczesny, a w tym doświadczenia Polaków.
Czynnikiem, który niezmiennie wzmaga decyzje migracyjne jest wyobrażenie
o lepszej codzienności, którą można osiągnąć poprzez migracje. Sądzę, że jest to
konsekwencja „amerykańskiego snu”, który przez dziesięciolecia towarzyszył Polakom. Snu, który James Truslow Adams2, twórca terminu American Dream, w książce The Epic of America, opisał jako „(...) marzenie o krainie, w której życie będzie
lepsze, bogatsze i pełniejsze dla każdego; gdzie szanse ma każdy, zgodnie ze swoimi
umiejętnościami lub osiągnięciami. Amerykański Sen to zatem nic innego jak szansa na osiągnięcie sukcesu, sławy i bogactwa, który można osiągnąć pod dwoma warunkami: ciężką pracą i koniecznością oszczędzania – wierzyli w to i wierzą do dziś
Amerykanie. Nic dziwnego, że obietnica i magia tego snu udziela się migrantom.
Wiara w ziszczenie się Snu była często jedynym kapitałem, jaki ze sobą przywozili
i jedyną nadzieją dającą siłę do ciężkiej pracy. Czy wiara ta dotyczy także współczesnych Polaków3. Z pewnością jest ona nadal aktualna, choć zmieniły się uwarunkowania i niektóre przyczyny migracji z Polski, a przede wszystkim kierunek
wyjazdów. Coraz rzadziej wyjeżdżamy do Stanów Zjednoczonych, ale z migracji
nie rezygnujemy. Metafora amerykańskiego snu pozostaje aktualna, ale może jeszcze bardziej aktualnym określeniem jest migracyjny sen – w obliczu kilku już dekad
popularności wyjazdów Polaków do krajów europejskich (i w znacznie mniejszym
stopniu – pozaeuropejskich).
Na podstawie analiz zjawisk migracyjnych Stephen Castles i Marc Miller4
wymieniali cztery tendencje, które kształtują i będą kształtowały wzory migracji
w najbliższym czasie. Są to: globalizacja migracji, jej akceleracja, zróżnicowanie
oraz feminizacja. Na tendencje te zwrócę uwagę w kontekście innych uwarunkowań
i cech przemieszczeń.
Analizy dotyczące powiązań globalizacji z migracjami można ująć dwutorowo. Tor pierwszy oparty jest na jednoznacznej lub niemal jednoznacznie negatywnej ocenie konsekwencji przemieszczeń jako skutku procesów globalizacji. Drugi5
wskazuje zarówno na negatywne jak i pozytywne konsekwencje (choć nacisk jest
bardziej optymistyczny).
Przykładem podejścia pierwszego są niektóre prace Zygmunta Baumana6, który w procesach globalizacji zauważa przyczynę produkowania homo sacer, tj. odpa2
J.T. Adams., The Epic of America. 1931. What is the American Dream?, „The Library of
Congress”. 01. 02. 2007 http://memory.loc.gov/learn/lessons/97/dream/thedream.ht-215.ml, s. 214–215.
3
Szerzej: W. Danilewicz, M. Dziekońska, One Dream, Two Emigrations: Young Polish Immigrants
In the USA and England and the Realizations of Their American Dream, „Ad Americam”, „Journal of
American Studies” 2008, Jagiellonian University Press, no. 9.
4
S. Castles, M.J. Miller, The age of migration. International Population Movements in the Modern
World, MacMillan 1993.
5
Np. S. Castles, M.J. Miller, The age of migration…, op. cit.; S. Sassen, Globalizacja. Eseje o nowej
mobilności ludzi i pieniędzy, Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego, Kraków 2007.
6
Np. Z. Bauman, Życie na przemiał, Wyd. Literackie, Warszawa 2005.
WYBRANE CECHY I STRATEGIE POAKCESYJNYCH MIGRACJI Z POLSKI
35
dów surowca ludzkiego, całej masy ludzkiej, który jako zbędny w miejscu urodzenia
musi znaleźć sobie miejsce do przetrwania. Ludzie ci pozbawieni są możliwości
kreowania własnego życia w dotychczasowym miejscu pobytu.
Drugi tor analiz wskazuje na konieczność szerszego spojrzenia na skutki
przemieszczeń oraz na samych migrantów. Są to migranci reaktywni (uchodźcy,
ofiary wojen, konfliktów etniczno-religijnych, katastrof naturalnych, przymusowa
siła robocza), których zakres wolności przy przemieszczaniu się jest ograniczony.
Są to także migranci proaktywni7, którzy posiadają możliwości wyboru (np. kadry
wysoko wykwalifikowane). Należą do tej grupy niektórzy migranci transnarodowi:
migranci wahadłowi, migranci w ruchu, migranci „żyjący” w dwóch światach.
Z kolei czynnikiem, na który zwrócił uwagę Castles pisząc o globalizacji zjawiska migracji, jest łatwość przemieszczania się. Rozwój środków komunikacji
wyeliminował różnice przestrzenne jako barierę decyzji migracyjnych8. Równocześnie rozwój mediów spowodował przepływ informacji o krajach przyjmujących, co
dało wyobrażenie życia w tych miejscach zarówno w kategoriach „amerykańskiego
mitu”, jak i codzienności. Pozwolił także na przemieszczanie się w przestrzeni wirtualnej (poprzez Internet), co umożliwia utrzymywanie kontaktu z krajem pochodzenia, z bliskimi.
Kolejną cechą i jednocześnie czynnikiem warunkującym skalę zjawiska migracji jest jej akceleracja. Związana jest z nasileniem się mobilności i wzrostem liczby
osób migrujących, w związku z czym kraje przyjmujące kształtują nowe strategie
polityki imigracyjnej. Stała się ona wyzwaniem dla wielu społeczeństw; tych, które
od lat stoją w obliczu wielokulturowości oraz tych, które wkrótce mogą stać się krajami przyjmującymi. Zanikanie różnic pomiędzy dawnymi krajami emigracyjnymi
i imigracyjnymi staje się faktem. Przykładem jest Irlandia, powoli staje się Polska.
Prognozy9 dotyczące ruchów migracyjnych nie pozostawiają wątpliwości – Stary Kontynent potrzebować będzie napływu nowych mieszkańców dla zachowania
obecnego rozwoju cywilizacyjnego. Zaczęło zmieniać się więc dotychczasowe spojrzenie na migracje, tj. patrzymy na nie nie tylko z ekonomicznego punktu widzenia,
wyznaczanego przez rynek pracy, ale na mobilność ludności jako sposób wzrostu dzietności. Wynika z faktu wzrostu liczby krajów w Europie, która nie osiąga
poziomu prostej zastępowalności pokoleń. Nastąpiło przyspieszenie starzenia się
ludności, przy równoczesnym braku oczekiwanej stabilizacji procesu reprodukcji,
którą mogę wypełnić imigranci. Z najnowszego Raportu CSM opracowanego przez
Za: K. Slany (red.), Migracje kobiet. Perspektywa wielowymiarowa, Wyd. Uniwersytetu
Jagiellońskiego, Kraków 2008, s. 323.
8
Warto podkreślić, że rozwój komunikacji z oczywistych względów sprzyjał rozwojowi migracji.
Rewolucja komunikacyjna w XIX wieku, a w tym rozwój sieci kolejowej, wodnej (era transatlantyków)
spowodowały skrócenie czasu podróży i ułatwiło przemieszczania się.
9
Prognozy demograficzne wskazują, że do 2040 roku liczba mieszkańców obecnej UE spadnie
z 344 milionów (stan z początku lat 90.) do 304 milionów; spadnie także liczba osób w wieku
produkcyjnym ze 155 mln (lata 90.) do 118 mln w 2040 roku; za: K. Iglicka, Kontrasty migracyjne
Polski. Wymiar transatlantycki, Wyd. Naukowe „Scholar”, Warszawa 2008, s. 59.
7
36
WIOLETTA DANILEWICZ
K. Iglicką wynika, że wskaźnik urodzeń Polek w Wielkiej Brytanii jest trzykrotnie
wyższy niż nad Wisłą10.
O słuszności tych założeń świadczą fakty dotyczące mobilności. Migracje
odgrywają pozytywną rolę w rozwoju państw. Na przykład napływ ludności jest
głównym źródłem przyrostu ludności (Włochy, Belgia), najważniejszą częścią siły
roboczej gospodarki (Szwajcaria, Luksemburg). Migranci zapełniają nisze zawodowe np. w medycynie, pielęgniarstwie (Wielka Brytania). Taka, zastępcza rola
migrantów (migracja zastępcza), oparta na świadomej selekcji cudzoziemskiej siły
roboczej przez dane państwo, to jedno z rozwiązań dla problemów Starego Kontynentu w długoterminowych prognozach. Niski przyrost naturalny, starzenie się społeczeństw, brak wykwalifikowanych pracowników fizycznych to główne przyczyny
zapotrzebowania Europy na imigrantów.
Bardzo wyraźnie występuje także zróżnicowanie migracji w odniesieniu do jej
typu: zarobkowej, uchodźczej, osiedleńczej. Kraje imigracyjne doświadczają zróżnicowanego napływu imigrantów, powiązanych różnorodnymi zależnościami w ramach łańcuchów migracyjnych. Równocześnie zmieniają się motywacje i charakter
ruchów migracyjnych. Owo zróżnicowanie typów migracji wynika z przemieszczania się z powodów ekonomicznych, politycznych, ekologicznych, ucieczek z powodu wojen, konfliktów, przemian w danym kraju lub regionie świata. Jest to również
pojawienie się przemieszczeń z powodu chęci zmiany miejsca zamieszkania. Chęć
ta nie jest jednak spowodowana „brakiem” w dotychczasowym miejscu. Powody
wynikają z potrzeby zmiany dotychczasowego miejsca na przykład na bardziej spokojne, interesujące czy zamieszkane przez przyjaciół i dotyczą raczej majętnych
mieszkańców globu. Taka przyczyna dotychczas nie występowała wśród motywów
przemieszczeń (lub występowała sporadycznie).
Warto na zjawisko migracji spojrzeć właśnie poprzez pryzmat płci migrantów.
Feminizacja ruchów migracyjnych to kolejna przyczyna i cecha migracji. Wątek ten
tylko akcentuję, choć z całą pewnością ma on niebagatelne znaczenie w postrzeganiu konsekwencji zarobkowych wyjazdów kobiet, a zwłaszcza matek. Różnorodne
uwarunkowania wpływają na proces podejmowania decyzji oraz ich konsekwencje.
Są to m.in. przypisywane role społeczne i ekonomiczne kobietom i mężczyznom,
sytuacja kobiet i mężczyzn na rynku pracy, wybór i modyfikacja strategii migracyjnych gospodarstw domowych, sposób i stopień wykorzystania sieci społecznych
poza granicami oraz w kraju (w związku z zabezpieczeniem opieki nad dziećmi),
typ realizowanej migracji i inne.
Niegdyś kobiety towarzyszyły mężczyznom lub dołączały do nich podczas
zwykle przymusowej emigracji. Raport Funduszu Ludnościowego Narodów Zjednoczonych (UNFPA) wskazuje na wzrost i ogromne zróżnicowanie przyczyn i konsekwencji migracji kobiet: „emigrantki opuszczają kraj, aby wyjść za mąż, dołączyć
10
K. Iglicka, Migracje długookresowe i osiedleńcze z Polski po 2004 roku – przykład Wielkiej
Brytanii. Wyzwania dla statystyki i demografii państwa, CSM, Raporty i Analizy, 5/2011, s. 2.
WYBRANE CECHY I STRATEGIE POAKCESYJNYCH MIGRACJI Z POLSKI
37
do swoich mężów i rodzin, które już wyemigrowały lub w celu podjęcia pracy zarobkowej. Są gospodyniami, sprzątaczkami, opiekują się chorymi, osobami starszymi i dziećmi. Pracują w gospodarstwach rolnych, są kelnerkami, nisko opłacanymi
pracownicami przedsiębiorstw, wysoko wykwalifikowanymi specjalistkami, nauczycielkami, pielęgniarkami, hostessami, pracują w sektorze rozrywki lub świadczą
usługi seksualne. Są uchodźczyniami lub poszukują azylu. Są młode, stare, zamężne, rozwiedzione, wdowami lub stanu wolnego. Wiele z nich emigruje wraz z dziećmi. Inne zmuszone są pozostawić je w kraju swojego pochodzenia. Dla wielu kobiet
emigracja otwiera drzwi do nowego świata większej równości i bez dyskryminacji,
zjawisk ograniczających wolność i rozwój potencjału ludzkiego11.
Współczesne kobiety coraz częściej migrują samodzielnie. Stanowią ponad połowę ogólnej liczby migrantów. Kobiety zaczęły odgrywać kluczową rolę we wszystkich typach migracji międzynarodowych, zwłaszcza w migracjach zarobkowych.
Przyczyny ich przemieszczeń tkwią nie tylko w mentalnym i życiowym oderwaniu
losów kobiet od losów mężczyzn, ale w zapotrzebowaniu „świata” na „kobiecą”
pracę. Kobiety są bardziej poszukiwane na rynkach pracy niż mężczyźni w związku
z rozwojem trzeciego sektora gospodarki oraz zapotrzebowaniem na prace związane z usługami opiekuńczymi, porządkowymi itp., o czym świadczy obszernie zacytowany fragment Raportu dotyczącego m.in. przemieszczeń kobiet.
2. Uwarunkowania i cechy
najnowszych migracji zagranicznych w Polsce
Wymienione uwarunkowania rozwoju ruchów migracyjnych w skali globalnej
spowodowały, że u progu XXI wieku Polska (wraz z innymi krajami Europy Środkowej) doświadcza kolejnej fali migracji. Pojawiły się nowe tendencje mobilności,
które dotyczą zarówno ilościowego aspektu wyjazdów, jak i ich jakościowego wymiaru. Najnowsze migracje zagraniczne z Polski charakteryzują się cechami, które
z jednej strony wynikają z ogólnoświatowych tendencji migracyjnych, a z drugiej
– z możliwości wyborów, jakie pojawiły się po 2004 roku w Polsce. Skupiam uwagę
na wybranych cechach wyjazdów po 2004 roku, celowo pomijając większość cech
przedakcesyjnych. Sporadycznie uwzględniam dane porównawcze w celu pełniejszego ujęcia danej cechy.
Na początku członkostwa Polski w UE otwarte były rynki pracy w trzech krajach: Wielkiej Brytanii, Irlandii, Szwecji. Pierwszego maja 2006 roku swoje granice
otworzyły kolejne kraje: Hiszpania, Portugalia, Finlandia, Grecja, Włochy (lipiec
2006) i Holandia (maj 2007), Niemcy, Austria, Szwajcaria (2011). Także pozosta11
Raport Funduszu Ludnościowego Narodów Zjednoczonych (UNFPA) Stan Ludności
Świata 2006: „Droga ku nadziei: Kobiety a migracja międzynarodowa”, http://www.unfpa.org/swp/
(25. 10. 2010).
38
WIOLETTA DANILEWICZ
łe kraje unijne systematycznie wprowadzają ułatwienia w dostępie pracy dla osób
z krajów nowo przyjętych. Te – nowe rozwiązania instytucjonalne – po raz pierwszy
w historii nowożytnej Polski powodują, że Polacy mogą swobodnie podejmować
pracę w wybranych krajach UE. Są to bezpośrednie powody masowej migracji Polaków. Dotychczas nie można było precyzyjnie podać ich liczby, gdyż istniały (i istnieją) różne systemy ewidencjonowania przepływów migracyjnych oraz różne dane
płynące ze źródeł w Polsce i w poszczególnych krajach. Z danych pochodzących
z Narodowego Spisu Powszechnego z 2002 roku (ich analizy dokonała K. Slany12)
wynika, że w maju 2002 roku za granicą przebywało 786 tys. mieszkańców Polski,
z czego 626 tys. przebywało tam ponad 12 miesięcy. Dane te obecnie mogą służyć
jedynie do analizy porównawczej, gdyż akcesja Polski do Unii Europejskiej spowodowała znaczne zmiany we wszystkich aspektach ruchliwości.
GUS (zastrzegając szacunkowość13) podaje, że w końcu 2006 roku za granicą
przebywało czasowo 1 950 tys. Polaków, przy czym 1 600 tys. przebywało w krajach członkowskich. W końcu 200714 roku za granicą czasowo przebywało 2 miliony
270 tys. Polaków, w tym 1 900 tysięcy w Europie. Rozszerzenie 1 maja 2004 roku
Unii Europejskiej o dziesięć nowych krajów członkowskich (w tym o Polskę) wpłynęło zasadniczo na zmianę zachowań migrantów, intensywność, dynamikę strumieni migracyjnych oraz alokację sektorową i przestrzenną migrantów w krajach
przyjmujących15.
Nie sposób odnaleźć jednolitych danych dotyczących liczby migrantów na całym świecie, ale także w Polsce. Badacze cytują dane pochodzące z „co najmniej 50
różnego rodzaju baz danych, które mogą dostarczyć informacji na temat imigrantów – ich liczby i niektórych cech społeczno-demograficznych. Wiele z nich (m.in.
spis powszechny, rejestr zezwoleń na pracę, rejestr PESEL, Badanie Aktywności
Ekonomicznej Ludności) to bazy dobrze znane i wykorzystywane w analizie kwestii migracyjnych”16. Jednak, jak się okazuje, zwykle są one szacunkowe, w związku
z czym prowadzone są poszukiwania dodatkowych źródeł informacji. I tak, cennym
materiałem może stać się rozpoznanie geograficznego rozmieszczenia nazwisk17,
zasobów takich instytucji jak: Narodowy Fundusz Zdrowia, Zakład Ubezpieczeń
12
K. Slany, Emigracje zagraniczne z Polski w świetle Narodowego Spisu Powszechnego 2002, w:
Sytuacja demograficzna Polski, 2004, Raport RzRL.
13
Dane dotyczące liczby migrantów nie są dokładne, gdyż opierają się na różnych źródłach
informacji pochodzących zarówno z Polski, jak i z krajów przyjmujących.
14
GUS, Informacja... 2008.
15
I. Grabowska-Lusińska, M. Okólski, Emigracja ostatnia?, Wyd. Naukowe Scholar, Warszawa
2009.
16
„Biuletyn Migracyjny” 2009, nr 29.
17
P. Śleszyński, M. Kowalski, Rozmieszczenie geograficzne nazwisk a migracje, „Biuletyn
Migracyjny” 2009, nr 23.
WYBRANE CECHY I STRATEGIE POAKCESYJNYCH MIGRACJI Z POLSKI
39
Społecznych, Ministerstwo Sprawiedliwości czy Ministerstwo Finansów18 oraz badania internetowe.
W ostatnich latach pojawiły się prace zwarte, analizy, raporty dotyczące migracji zagranicznych Polaków po 2004 roku19, które prezentują aktualne dane dotyczące różnych aspektów ruchów migracyjnych. Wynika z nich, że wyjeżdżający Polacy
najczęściej udawali się do Wielkiej Brytanii – 31%, Niemiec – 19%, Irlandia – 9%.
Masowość wyjazdów jest bardzo wyraźna. Posiadamy i tworzymy nowe wzory
migracyjne. Te z przeszłości – wynikają z wielowiekowych doświadczeń migracyjnych Polaków. Te nowsze – oparte są na wyjazdach kontraktowych w latach 70.
lub niepełnych w 90. XX w. Najnowsze – związane są z aktualnymi możliwościami
i sposobami ich wykorzystania. Stworzyliśmy rozległe sieci migranckie, które budowane były zwłaszcza w latach powojennych, gdy na skutek przesunięcia granic
migrowano (także wysiedlano) głównie do Niemiec. Zaczęły powstawać łańcuchy
migracyjne, które w trochę zmienionej wersji (częściej są wersją koleżeńską niż
rodzinną) powstają nadal lub są kontynuowane. Z tym, że u progu XXI wieku pojawiły się nowe cechy polskiej międzynarodowej mobilności przestrzennej ludności. Wynikają z procesów globalizacji, mają podobne przyczyny i konsekwencje jak
w przypadku innych migracji europejskich i paneuropejskich. Polacy z niewielkiej
grupy migracji w „starych” krajach unijnych stali się reprezentantami największego
strumienia imigracyjnego. Wynikają z:
––nowych rozwiązań instytucjonalnych związanych z przystąpieniem Polski do
Unii Europejskiej (1 maja 2004 r.), co dało możliwość swobodnego podejmowania pracy w wielu krajach UE;
––tradycji migracyjnych mających wielowiekową historię;
––sieci społecznych (sieci migracyjnych);
––wejścia na rynek pracy w Polsce na początku obecnej dekady roczników
wyżu demograficznego, którego rynek polski nie był i nadal nie jest w stanie
wchłonąć;
––utrzymywania się dość wysokiego wskaźnika bezrobocia (w tym wśród absolwentów szkół wyższych);
18
Szczegółowe informacje na temat każdego z tych źródeł można znaleźć na niedawno
uruchomionej stronie projektu PROMINSTAT. Międzynarodowy zespół badaczy opisał na niej
ponad 1 200 zbiorów danych pochodzących z wszystkich krajów UE; Link do strony bazy baz:
www.prominstat.eu.; Link do raportu polskiego: www.prominstat.eu/ drupal/?q=system/files/
PROMINSTAT_Country_Report_Poland.pdf.
19
A. Fihel, P. Kaczmarczyk, M. Okólski, Labour Mobility in the Enlarged European Union.
International Migration from EU 8 Countries; publikacja dostępna jest na stronie: htttp://www.
migracje.uw.edu.pl/obm/pix/014_72.pdf; A. Fihel, P. Kaczmarczyk, M. Okólski, Migracje „nowych
Europejczyków” – teraz i przedtem, Seria Migracyjna, UW, Warszawa 2007; Informacja o rozmiarach
i kierunkach emigracji z Polski w latach 2004–2006. GUS, 03. 11. 2007, .http://www.stat.gov.pl/cps/
rde/xbcr/gus/PUBL.
40
WIOLETTA DANILEWICZ
––wejścia na rynek szkolnictwa prywatnego, które spowodowało wzrost odsetka osób z wyższym poziomem wykształceniem (tj. osób mobilnych, elastycznych, poszukujących);
––wyborów takich kierunków kształcenia, na które wcześniej nie było popytu20
oraz kierunków popularnych – co – z obu powodów spowodowało nadmiar
specjalistów, których rynek pracy nie był w stanie przyjąć;
––uzyskiwania dochodów niezaspokajających indywidualne i/lub rodzinne potrzeby.
Podstawowa cecha najnowszych przemieszczeń Polaków to dostępność możliwości wyjazdu i masowość. Ale wśród charakterystycznych cech najnowszych migracji i migrantów z Polski warto także zauważyć, że:
––nastąpiła reorientacja kierunków geograficznej mobilności – wyraźnie dominują kraje europejskie (kontynentalne) przy malejącym występowaniu
migracji pozaeuropejskich jako państw przyjmujących. Utrzymuje się popularność dotychczasowych kierunków przemieszczeń w Europie (np. do
Niemiec), przy wzroście zainteresowania nowymi kierunkami, np. Wielką
Brytanią, Irlandią, Holandią, krajami Europy południowej oraz północnej.
Nastąpiło także większe zróżnicowanie krajów docelowych oraz większa mobilność migrantów.
Spadek popularności USA jako kraju migracji jest bardzo wyraźny zwłaszcza
wśród osób młodych i wykształconych. Najczęstsze przyczyny rzadszych wyjazdów do USA to spadek kursu dolara, rozszerzenie Unii Europejskiej oraz różnice
kulturowe. Ma to o tyle znaczenie, iż wyjazdy (szczególnie do Wielkiej Brytanii)
są w większej mierze niż dotychczas udziałem osób z wykształceniem wyższym
(w przypadku Niemiec tak nie było i nie jest). Konsekwencją jest tworzenie się nowej sieci migracyjnej poprzez rozszerzenie się wyjazdów na wszystkie kraje unijne.
––Pojawiły się nowe typy migracji lub – raczej – poszerzyły skalę typy migracji
wcześniej występujące, np. migracje edukacyjne, kreacyjne (w celu poszukiwania lepszych niż w kraju warunków np. do rozwoju zawodowego). Oczywiście przemieszczenia ekonomiczne dominują, lecz i one zaczynają zmieniać
swój charakter – coraz częściej podejmujemy pracę legalną; coraz częściej
wyjeżdżamy jako specjaliści; coraz częściej wreszcie – decydujemy się na
pozostanie poza granicami Polski – co zmienia pespektywę ekonomiczną
emigrantów.
––Występują nowe wzorce selektywności migracji. W porównaniu z migracjami przedakcesyjnymi wyraźnie wzrosła mobilność osób młodych, relatywnie dobrze wykształconych, wolnych. Dominują migranci młodzi, zwłaszcza
wśród mężczyzn (20–25 lat, z dominantą 24–25 lat); w grupie kobiet domi-
20
K. Iglicka, Kontrasty migracyjne Polski. Wymiar transatlantycki, Wyd. Naukowe „Scholar”,
Warszawa 2008.
WYBRANE CECHY I STRATEGIE POAKCESYJNYCH MIGRACJI Z POLSKI
41
nanta to 24 lata oraz – druga grupa – 46 lat21. Ponadto dominują migranci
o zasadniczym poziomie wykształcenia (60%), chociaż liczba wyjeżdżających o relatywnie wysokim wykształceniem wzrasta22. Występuje nadreprezentacja mężczyzn wśród migrantów (stanowią 65% wyjeżdżających), choć
równocześnie następuje spadek mężczyzn – migrantów z wyższym poziomem wykształcenia (do 13,8%). Wśród kobiet występują podobne proporcje
pomiędzy poszczególnymi kategoriami poziomu wykształcenia: średnie zawodowe – 25,1%; średnie ogólnokształcące – 23,8%; wyższe; 20,6%; zauważa
się wzrost kobiet – migrantek z wyższym poziomem wykształcenia23.
––Występują zmiany dotyczące kierunków przemieszczeń oraz struktury migrantów w porównaniu z migracjami przedakcesyjnymi. Kraje „nowe”, np.
Wielka Brytania przyciągają migrantów z wyższym poziomem wykształcenia; w krajach „starych” (np. Niemcy) dominują migranci o zasadniczym lub
niższym poziomie wykształcenia.
––Z jednej strony nastąpiło większe zróżnicowanie krajów docelowych (niezależnie od dotychczasowej sieci wyjazdowej), a z drugiej – regiony peryferyjne, takie jak Podkarpacie, Podhale czy Podlasie nie są już miejscem, skąd
najczęściej wyjeżdża się za granicę; coraz większy udział mają też mieszkańcy innych regionów, w tym z dużych miast. Zwiększyła się także mobilność
migracyjna mieszkańców wsi. Wyodrębniły się więc nowe obszary wysyłające z Polski. Szczególnie silny spadek wyjeżdżających migrantów zauważono
w sześciu czołowych przed akcesją województwach (w tym: małopolskie,
lubelskie, podlaskie, opolskie), pomimo bogatej sieci migracyjnej. Wyraźny wzrost nastąpił w województwach, z których przed akcesją wyjeżdżano
znacznie rzadziej, w tym: kujawsko-pomorskim, mazowieckim, łódzkim,
wielkopolskim, śląskim24 i dolnośląskim25.
––Zmniejszyła się rola sieci migracyjnych w generowaniu odpływu migrantów;
coraz częściej sieci migracyjne oparte są na powiązaniach koleżeńskich niż
rodzinnych; równocześnie częściej niż w poprzednich latach występują zindywidualizowane formy poszukiwania pracy za granicą, poprzez np. Internet
i/lub firmy rekrutacyjne.
––Występuje utrwalanie się tzw. „kultury migracji”, tj. zjawiska utrwalenia się
migracji w świadomości uczestników procesów migracyjnych jako trwałego
I. Grabowska-Lusińska, M. Okólski, op. cit., s. 96–101.
Np. z danych Censusu (spisu powszechnego) przeprowadzonego w 2006 roku w Irlandii
wynika, że obywatele nowoprzyjętych krajów unijnych (UE 10) są lepiej wykształceni od krajowców;
54% migrantów z Polski posiada średni poziom wykształcenia, 23% posiada wykształcenie wyższe
a 3% – wykształcenie podstawowe; za: I. Grabowska-Lusińska, M. Okólski, Emigracja ostatnia, op. cit.
23
I. Grabowska-Lusińska, M. Okólski, Emigracja ostatnia?, op. cit.
24
Liczba emigrantów w województwie na 1000 mieszkańców przed 2004 rokiem: – najwięcej:
opolskie – 99 osób przebywających za granicą; – podlaskie – ok. 46; – podkarpackie – 37 osób; –
najmniejsza liczba – województwo wielkopolskie i łódzkie – ok. 7 emigrantów.
25
I. Grabowska-Lusińska, M. Okólski, Emigracja ostatnia?…, op. cit., s. 106–107.
21
22
42
WIOLETTA DANILEWICZ
elementu ich życia26. Nawet pomimo świadomości negatywnych konsekwencji, wyjazdy są tolerowane lub wręcz pożądane. Podobne tendencje stają się
doświadczeniem Polaków, choć z całą pewnością nie jest to zjawisko nowe.
Przykładem jest postępowanie mieszkańców Siemiatycz z województwa podlaskiego w latach 90., którzy do Brukseli nie wyjeżdżali za granicę, a jechali
do pracy.
––Utrwala się zjawisko transnarodowości, tj. funkcjonowania migrantów poza
granicami bez zrywania kontaktów z ojczyzną. Transnarodowość dotyczy
zarówno migrantów okresowych, którzy utrzymują stały kontakt z rodziną
i planują powrót po zrealizowaniu celu migracji jak też tych, którzy utrzymują zróżnicowane powiązania, np. emocjonalne, ekonomiczne, kulturalne pomimo stałego zamieszkiwania za granicą. Cechami społeczności transnarodowej są: fizyczna mobilność, transfery ekonomiczne, kulturowe, społeczne.
Charakteryzuje się ona funkcjonowaniem migrantów „tu i tam”, wielostronnymi kontaktami zarówno rodzinnymi, jak i coraz częściej zawodowymi i innymi. Migranci transnarodowi to wprawdzie głównie migranci zarobkowi
ale też artyści, naukowcy, sportowcy, dyplomaci, studenci. To także osoby,
które coraz częściej posiadają podwójne obywatelstwo, prawa do głosowania, nieruchomości w różnych miejscach. Inni – tylko pracę poza granicami
własnego kraju, która pozwala przetrwać ich rodzinom, konsumować lub
inwestować w jej rozwój. Wszyscy oni funkcjonują ponad granicami państwowymi i wiążą ze sobą jednostki zamieszkujące w dwóch różnych krajach.
Transmigrantami określa się te „osoby, które po wyjeździe z jednego państwa
do drugiego żyją ponad granicami tych państw, uczestnicząc w społecznych relacjach osadzających je jednocześnie w więcej niż jednym państwie narodowym27.
3. Strategie zachowań migracyjnych Polaków
oraz ich konsekwencje
Codzienność migracyjna spowodowała wytworzenie się sposobów postępowania migrantów w różnych sferach życia. Określam je jako strategie migracyjne.
Dotyczą wyjazdów poakcesyjnych, chociaż niektóre odnoszę do okresu wcześniejszego z racji silnych tradycji migracyjnych Polski. Polacy podczas swoich kilkusetletnich wędrówek „wydeptali” nie tylko własne ścieżki i miejsca docelowe, ale
nieustannie doskonalą te umiejętności. Tym bardziej, gdy coraz mniej zewnętrznych okoliczności ogranicza takie próby. Poakcesyjna mobilność charakteryzuje
K. Romaniszyn, Kulturowe implikacje międzynarodowych migracji, KUL, Lublin 2003.
R. Waldinger, Between „Here” and „There”: Immigrant Cross-Border Activities and Loyalties,
„International Migration Review”, 2008, 40 (1).
26
27
WYBRANE CECHY I STRATEGIE POAKCESYJNYCH MIGRACJI Z POLSKI
43
się wypracowanymi sposobami i cechami sytuacji, postępowania migrantów, które
ogólnie określam jako strategie migracyjne. Zwróćmy uwagę na niektóre z nich:
––Strategia elastyczności, która opiera się na pełnym otwarciu migrantów na
wszystkie możliwości wynikające z szansy przemieszczeń i podejmowania
legalnej (choć nie przez wszystkich) pracy. Elastyczność dotyczy etapów –
od podjęcia decyzji o migracji poprzez dostosowywanie się do warunków
pracy, jej sektora, miejsca. Jej cechą jest umiejętność dostosowywania się do
zmieniających się warunków.
––Występują zróżnicowane orientacje migracyjne. Warto zwrócić uwagę na
badania28 przeprowadzone w latach 2005/2006 przez Instytut CRONEM
(Center for Research on Nationalism, Ethnicity and Multiculturalism),
mieszczący się przy Uniwersytecie Surrey i Uniwersytecie Roehampton.
Składały się z dwóch komplementarnych części, tj. analizy brytyjskich danych statystycznych oraz jakościowych badań terenowych dotyczących emigrantów z Polski (zastosowano wywiad pogłębiony oraz obserwację uczestnicząca). Zebrano dane dotyczące relacji społecznych, strategii życiowych
oraz rozumienia kwestii etniczności i klasy społecznej przez Polaków mieszkających w Londynie.
Strategia może być stałym, długofalowym sposobem na życie. Jest jednym
z typowych rysów zachowań migracyjnych Polaków w ogóle, a proces integracji
europejskiej i rozwój nowoczesnych form komunikacji i ułatwień w transporcie
zdecydowanie ułatwił tego typu transnarodowe praktyki, zauważają autorzy Raportu. Dokonano rozróżnienia migrantów na cztery podstawowe typy: bociany (20%),
chomiki (16%), buszujący (42%), łososie (22%).
Powodem wyjazdu „bocianów” jest chęć uzyskania przychodu w krótkim czasie
i przy stosunkowo minimalnym nakładzie środków własnych, zauważa się w Raporcie. Osoby te wyjeżdżają na z góry określony czas (np. na wakacje) i tylko w celach
zarobkowych. Najczęściej jadą w konkretne miejsce, znając z góry warunki pracy.
Pracują w nisko płatnych sektorach gospodarki. Zwykle mieszkają z członkami rodziny lub bliskimi znajomymi, którzy dość często pomagają im w znalezieniu pracy.
Punkty odniesienia tych osób usytuowane są w Polsce, we własnym środowisku.
Według londyńskich badań „chomiki” to grupa migrantów traktujących wyjazd
jako jednorazowy sposób zgromadzenia kapitału finansowego. Osoby te przebywają
zagranicą dłużej niż bociany a pobyt jest raczej nieprzerwany. Podejmowane prace
znajdują (tak jak w poprzedniej grupie) w nisko płatnych sektorach zatrudnienia;
także – podobnie – migranci przebywają głównie w otoczeniu Polaków. Poprzez
migracje pragną zmienić swoją sytuację życiową w Polsce.
„Buszujący” to grupa respondentów, „którzy celowo nie sytuują swojej najbliższej przyszłości w konkretnym miejscu – starają się maksymalizować liczbę dostęp28
J. Eade, S. Drinkwater, M. Garapich, Poles Apart? EU Enlargement and the Labour Market
Outcomes of Immigrants in the UK, http://www.surrey.ac.uk/Arts/CRONEM/polish/report s.htm 7.
44
WIOLETTA DANILEWICZ
nych opcji niekoniecznie ograniczonych do jednego kraju. W tej grupie przeważają
młodzi, indywidualistycznie nastawieni i mobilni społecznie migranci występujący
niemal we wszystkich sektorach rynku – od nisko płatnych zawodów po wysoko wyspecjalizowane. Buszujący gromadzą kapitał – ekonomiczny, społeczny, kulturowy.
Ich odmowa indywidualnej terytorializacji w obrębie jednego państwa wskazuje na
adaptację do postnarodowych warunków współczesnego, elastycznego i zderegulowanego europejskiego rynku pracy”29.
Wśród migrantów w Londynie wyróżniono także grupę określoną jako „łososie”. To migranci, którzy nie zamierzają powrócić do Polski. Ich ewentualne plany
powrotu związane są z okresem emerytalnym.
Autorzy Raportu podkreślają, że wymienione typy nie są idealne, w związku
z czym pamiętać należy iż migranci mają dużą swobodę manewru i mogą przechodzić z jednej kategorii w drugą. Zaprezentowane wyniki badań wskazują na
wyraźne różnice dotyczące strategii migracyjnych Polaków; bociany i chomiki, tj.
ci którzy przebywają zagranicą wyłącznie w celach zarobkowych stanowią razem
36%. Z pewnością także w grupie buszujących znajdują się ci, którzy stosują strategię cyrkulacyjną, tj. okresowego przemieszczania się pomiędzy miejscami, krajami.
Także wśród migrantów przebywających w Belgii30 rozpoznano podobne strategie postępowania. Wyróżniono trzy grupy migrantów według aspiracji i źródeł ich
realizacji. Pierwszą grupę tworzą ci, którzy planują powrót do ojczyzny, a gromadzą kapitał finansowy i społeczny (z zamiarem powrotu). Druga grupa to migranci,
którzy dążą do legalizacji pobytu, gromadzą wszystkie rodzaje kapitału, uczestniczą w rynku matrymonialnym. Grupa trzecia składa się z osób, które legalnie lub
nielegalnie zamieszkują w społeczeństwie przyjmującym, i które oczekują zarówno
wsparcia społecznego (social suport), jak i społecznego wspomagania (social leverage), co daje połączenie elementów kapitału społecznego.
W postępowaniu migrantów z Polski występują kolejne, następujące strategie:
––Pojawiła się migracja płynna i transmigracje. Płynna charakteryzuje się słabym związkiem niektórych migrantów z Polską. Bywa, że wyjeżdżają oni
z całą rodziną, tam pracują, kształcą dzieci. Sposobem radzenia sobie w razie niepowodzenia nie jest powrót do Polski ale poszukiwanie innego miejsca
– „buszowanie” bez poczucia granic31.
––Strategia sektorowa, która dotyczy specyfiki wykonywanej pracy przez Polaków, która różni się w zależności od kraju przyjmującego. W Wielkiej Brytanii migranci z Polski znajdują zatrudnienie głównie w budownictwie, usłu J. Eade, S. Drinkwater, M. Garapich, Poles Apart?, op. cit., s. 9.
M. van Meeteren, G. Engbersen, M. van San, Striving for a Better Position: Aspirations and
the Role of Cultural, Economic, and Social Capital for Irregular Migrants in Belgium, The International
Migration Review. New York: Winter 2009. Vol. 43, Iss. 4; pg. 881; (20. 12. 2009)
31
Migracja płynna lub zawieszona, podobnie jak migracja niepełna czy napływ cudzoziemców,
którym udziela się czasowej ochrony lub toleruje ich nielegalny pobyt, pomimo odmowy przyznania im
statusu uchodźcy – to nowe zjawiska paneuropejskie, których wspólną cechą jest trwała tymczasowość,
zauważa M. Okólski.
29
30
WYBRANE CECHY I STRATEGIE POAKCESYJNYCH MIGRACJI Z POLSKI
45
gach, przemyśle przetwórstwa spożywczego, sektorze rolniczym. Obok tych
tradycyjnie wykonywanych pojawiają się nowe obszary, tj. praca w obsłudze
nieruchomości, hotelarstwie. W innych krajach specyfika podejmowanych
zajęć jest raczej stała, np. w Holandii zatrudnienie zdobywane jest głównie
w sektorze ogrodniczym.
––Strategia opóźnionej dyspersji przestrzennej dotyczy stopniowego rozlewania się strumienia migracyjnego Polaków w Wielkiej Brytanii z metropolii do
obszarów sąsiednich i następnie – peryferyjnych. W innych krajach (takich
jak: Norwegia, Hiszpania, Niemcy, Holandia) zjawisko to występuje rzadziej
w związku z utrwalonymi łańcuchami migranckimi32.
––Strategia utajonej deprecjacji zawodowej dotyczy wyboru przez migrantów
z Polski takich sektorów pracy, które wymagają niskich kwalifikacji zawodowych (na skutek łatwości w znalezieniu takiej pracy oraz niskich kompetencji językowych co, według autorów badań, stanowi jedną z najważniejszych
barier podejmowania pracy zgodnie z kwalifikacjami)33. Polacy podejmują
prace przeważnie w tak zwanych drugorzędnych jakościowo sektorach pracy, tj. wykonują prace nieadekwatne do poziomu wykształcenia, czego konsekwencją jest tzw. marnotrawstwo mózgów (brain waiste). Strategia ta ma
zapewne kilka przyczyn, wśród których warto wymienić wcześniej opisaną
strategię „intencjonalnej nieprzewidywalności”, poczucia krótkotrwałości
wykonywania danej pracy poszukującego lepszych możliwości (tutaj w sferze pracy) oraz strategię chomika, który nie potrzebuje zmian w kierunku
podwyższenia jego prestiżu, a dąży do konsumpcji po powrocie do kraju
wysyłającego. Należy jednak wyraźnie podkreślić, że coraz częściej wykorzystywana jest przez migrantów możliwość zatrudnienia zgodnie z wysokim
poziomem kwalifikacji34.
• Strategia „pazerności na pracę” dotyczy przede wszystkim zarobkowego
charakteru poakcesyjnych migracji; powiązana jest z typem migracji ze
względu na okres jej trwania, który jest zmienny, tzn. uwarunkowany np.
popytem sezonowym, nasyceniem lokalnych rynków pracy. Dominują migracje tymczasowe – krótkookresowe nad długookresowymi i stałymi.
• Strategia wychodzenia z szarej strefy wynika z poakcesyjnej możliwości
legalnego wykonywania pracy w krajach unijnych. Następuje przepływ
migrantów przedakcesyjnych z szarej strefy pracowniczej do strefy pracy
legalnej.
I. Grabowska-Lusińska, M. Okólski, Emigracja ostatnia?…, op. cit., s. 121.
A. Fihel i A. Piętka dokonują szerzej analizy tego zjawiska, w: A. Fihel, A. Piętka,
Funkcjonowanie polskich migrantów na brytyjskim rynku pracy. CMR Working Papers, Warszawa 2007,
nr 23/(81), s. 30.
34
P. Kaczmarczyk, Współczesne migracje zagraniczne Polaków – skala, struktura oraz potencjalne
skutki dla rynku pracy, Raport OBM, Warszawa 2006.
32
33
46
WIOLETTA DANILEWICZ
• Strategia „pozarodzinna” wskazuje na dominację osób stanu wolnego
wśród migrantów poakcesyjnych35. Osoby, które założyły rodziny stanowią 1/3 badanych migrantów. Badacze zauważyli „poakcesyjny fenomen
wielojednostkowych gospodarstw domowych” tworzonych przez niespokrewnione oraz nie związane ze sobą osoby.
• Strategia rodzinna. Z najnowszych badań prowadzonych m.in. przez
CSM (Centrum Stosunków Międzynarodowych) wynika, że poakcesyjne
migracje zaczynają mieć także charakter rodzinny. Stają się – tym samym
– migracjami długookresowymi i osiedleńczymi. Dotyczą osób, które celowo wyjeżdżają za granicę z całą rodziną chociaż najczęściej to członkowie
rodziny migranta dołączają do niego i rozpoczynają życie w nowym kraju.
Jak wynika z Raportu „W Wielkiej Brytanii analiza poziomów dzietności
(TFR) wskazuje, że współczynnik dzietności w 2009 roku dla Anglii i Walii dla kobiet urodzonych w Wielkiej Brytanii wyniósł 1,84, podczas gdy
dla kobiet urodzonych poza Wielką Brytanią, ale mieszkających w UK
2,48. Polki w Wielkiej Brytanii charakteryzowały się (po kobietach z Pakistanu) najwyższą liczbą urodzonych dzieci, wyprzedzając kobiety z Indii
i Bangladeszu. Co powoduje, że kobiety emigrantki przybywające z kraju
o jednym z najniższych poziomów płodności w Unii Europejskiej podejmują zobowiązujące decyzje prokreacyjne na emigracji? Populacja dzieci
polskich w Wielkiej Brytanii w wieku 0–14 lat sięga według naszych szacunków 130 tys.”36.
Warto poruszyć jeszcze jeden wątek związany z wyjazdami Polaków. Są to
migracje powrotne, które wprawdzie nie stały się „najnowszą” strategią zachowań
(nawet pomimo recesji gospodarczej), ale stanowią stały element doświadczeń migracyjnych. Migracje powrotne dotyczą osób, które powracają do krajów pochodzenia po okresie pobytu w innym kraju37. Wśród nich – migrantów powrotnych
(remigrantów) – wyróżnia się reemigrantów tj. tych, którzy wracają do domu ale
po pewnym czasie emigrują ponownie. Reemigranci różnią się istotnymi cechami
społeczno-demograficznymi od remigrantów (czyli tych migrantów powrotnych,
którzy zostali w kraju). Są gorzej wykształceni: częściej posiadają wykształcenie
średnie lub zawodowe (pozostanie na stałe w kraju jest dla nich mniej opłacalne niż
dla osób z wyższym poziomem wykształceniem). Wśród reemigrantów znajduje się
bardzo wysoki odsetek osób posiadających podwójne obywatelstwo, które służy im
jako forma asekuracji na wypadek niepowodzenia w kraju. Ponadto wśród reemi35
Stan cywilny przed- i poakcesyjnych migrantów z Polski znacznie się różni; przed 2004 rokiem
małżonka/partnera posiadało 72% migrantów i 39% po akcesji; za: I. Grabowska-Lusińska, M. Okólski,
Emigracja ostatnia?..., op. cit., s. 116.
36
K. Iglicka, Migracje długookresowe i osiedleńcze z Polski po 2004 roku, op. cit., s. 2.
37
S. Castles, International migration at the beginning of the twentyfirst century. Global Trends and
Issues, UNESCO, 2000, p. 2.
WYBRANE CECHY I STRATEGIE POAKCESYJNYCH MIGRACJI Z POLSKI
47
grantów niski jest udział dzieci i młodzieży, a wysoki osób w wieku 20–39 lat, czyli
w wieku największej mobilności38.
Przywołam tu klasyfikację typów migrantów powrotnych (a tym samym przyczyn – powrotów), której dokonał Francesco Cerase39. Są to:
––powrót porażki (return of failure) dotyczy migrantów, którym nie udało się
zintegrować ze środowiskiem w kraju emigracji z powodu uprzedzeń i stereotypów z jakimi się tam spotkali, a które były wystarczająco silne aby doprowadzić ich do powrotu;
––powrót konserwatyzmu (return of conservatism) dotyczy tych migrantów, którzy wyjeżdżali z myślą o powrocie po nagromadzeniu wystarczającej ilości
środków finansowych;
––powrót innowacji (return of innovation) dotyczy migrantów, którzy chcą
w kraju pochodzenia zastosować umiejętności i wiedzę zdobytą w trakcie
emigracji, z nadzieją na osiągnięcie postawionych sobie celów;
––powrót na starość (return of retirement) dotyczy migrantów, którzy weszli
w wiek emerytalny i powracają by nabyć ziemię i dom, w którym spędzą
resztę życia.
W Polsce migracje powrotne obserwowano w okresie 20-lecia międzywojennego, PRL-u oraz po 1989 roku. Ostatnia fala powrotów do Polski była związana ze
zmianami społeczno-gospodarczymi oraz wprowadzeniem gospodarki wolnorynkowej umożliwiającej prowadzenie niezależnej działalności gospodarczej w kraju.
Chęć uczestniczenia w tych zmianach okazała się ważnym motywem powrotu dla
osób, które z różnych przyczyn – politycznych, ekonomicznych, zawodowych, wyjechały przed 1989 rokiem, zauważają Agnieszka Fihel, Joanna Tyrowicz, Paweł
Kaczmarczyk40. Natomiast, pomimo oczekiwania fali powrotów migrantów najnowszych na skutek kryzysu gospodarczego, taka nie pojawiła się. Z badania internetowego przeprowadzonego na zlecenie polskiego tygodnika „Cooltura” na przełomie czerwca i lipca 2009 roku wśród 200 migrantów z Polski wynika, że recesja
jest bezpośrednią przyczyną myśli o powrocie do Polski 5,5% grupy41.
Zaprezentowane strategie migracji wskazują na powszechność zjawiska. Obejmują osoby w różnym wieku, płci, miejscu zamieszkania, sytuacji osobistej, poziomie wykształcenia, kwalifikacji, sytuacji zawodowej i materialnej. Wywołują wiele
konsekwencji, z których niektóre zostały zaprezentowane. Ich bilans jest większy
i znacznie bardziej zróżnicowany.
A. Fihel, J. Tyrowicz, P. Kaczmarczyk, Migracje powrotne Polaków, FISE, Warszawa 2008.
F.P. Cerase, Expectations and reality: A case study of return migration from the United States
to southern Italy, „International Migration Review” 1974, 23(2), p. 245–265; za: M. Dziekońska,
W poszukiwaniu własnego miejsca – powroty jako element migracji zagranicznych, w: W. Danilewicz,
Oblicza współczesności w perspektywie pedagogiki społecznej, Wyd. Akad. „Żak”, Warszawa 2009.
40
A. Fihel, J. Tyrowicz, P. Kaczmarczyk, Migracje powrotne…, op. cit.
41
Cały fragment oparty jest na doniesieniu w Biuletynie Migracyjnym pt. Polskich emigrantów
sposób na recesję; http://www..biuletynmigracyjny.uw.edu.pl sierpień, 2009.
38
39
48
WIOLETTA DANILEWICZ
Literatura
Adams J.T.., The Epic of America. 1931. What is the American Dream? „The Library of Congress”. 01. 02. 2007 http://memory.loc.gov/learn/lessons/97/dream/thedream.ht-215.ml.
Bauman Z., Życie na przemiał, Warszawa, Wyd. Literackie, 2005.
Castles S., Miller M.J., The age of migration. International Population Movements in the Modern World,
MacMillan 1993.
Castles S., International migration at the beginning of the twentyfirst century. Global Trends and Issues,
UNESCO, 2000.
Cerase F.P., Expectations and reality: A case study of return migration from the United States to southern
Italy, „International Migration Review” 1974, 23(2).
Danilewicz W., Dziekońska M., One Dream, Two Emigrations: Young Polish Immigrants In the USA and
England and the Realizations of Their American Dream, „Ad Americam”, „Journal of American
Studies” 2008, Jagiellonian University Press, no. 9.
Danilewicz W., Rodzina ponad granicami. Transnarodowe doświadczenia wspólnoty rodzinnej, Białystok,
Wyd. Trans Humana, 2010.
Dziekońska M., W poszukiwaniu własnego miejsca – powroty jako element migracji zagranicznych,
w: W. Danilewicz, Oblicza współczesności w perspektywie pedagogiki społecznej, Warszawa, Wyd.
Akad. „Żak”, 2009.
Eade J., Drinkwater S., Garapich, Poles Apart? EU Enlargement and the Labour Market Outcomes of
Immigrants in the UK, www.surrey.ac.uk/Arts/CRONEM/polish/report s.htm 7.
Fihel A., Kaczmarczyk P., Okólski M., Migracje „nowych Europejczyków” – teraz i przedtem, Seria Migracyjna, Warszawa, UW, 2007.
Fihel A., Piętka A., Funkcjonowanie polskich migrantów na brytyjskim rynku pracy. CMR Working
Papers, Warszawa 2007, Nr 23/(81).
Fihel A., Tyrowicz J., Kaczmarczyk P., Migracje powrotne Polaków, Warszawa, FISE, 2008.
Fihel A., Kaczmarczyk P., Okólski M., Labour Mobility in the Enlarged European Union. International
Migration from EU 8 Countries, www.migracje.uw.edu.pl/obm/pix/014_72.pdf;
Grabowska-Lusińska I., Okólski M., Emigracja ostatnia?, Warszawa, Wyd. Naukowe Scholar, 2009.
Iglicka K., Kontrasty migracyjne Polski. Wymiar transatlantycki, Warszawa, Wyd. Naukowe „Scholar”,
2008.
Iglicka K., Migracje długookresowe i osiedleńcze z Polski po 2004 roku – przykład Wielkiej Brytanii. Wyzwania dla statystyki i demografii państwa, CSM, Raporty i Analizy, 5/2011, s. 2.
Kaczmarczyk P., Współczesne migracje zagraniczne Polaków – skala, struktura oraz potencjalne skutki
dla rynku pracy, Raport OBM, Warszawa 2006; Informacja o rozmiarach i kierunkach emigracji
z Polski w latach 2004–2006. GUS, 03. 11. 2007, .http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL
M. van Meeteren, G. Engbersen, M. van San, Striving for a Better Position: Aspirations and the Role of
Cultural, Economic, and Social Capital for Irregular Migrants in Belgium; The International Migration Review. New York: Winter 2009. Vol. 43, Iss. 4; pg. 881; (20. 12. 2009)
Romaniszyn K., Kulturowe implikacje międzynarodowych migracji, Lublin, KUL, 2003.
Sassen S., Globalizacja. Eseje o nowej mobilności ludzi i pieniędzy, Kraków, Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2007.
Slany K., Emigracje zagraniczne z Polski w świetle Narodowego Spisu Powszechnego 2002, w: Sytuacja
demograficzna Polski, 2004, Raport RzRL.
Slany K. (red.), Migracje kobiet. Perspektywa wielowymiarowa, Kraków, Wyd. Uniwersytetu Jagiellońskiego, 2008.
Śleszyński P., Kowalski M., Rozmieszczenie geograficzne nazwisk a migracje, „Biuletyn Migracyjny”
2009, nr 23.
Waldinger R., Between „Here” and „There”: Immigrant Cross-Border Activities and Loyalties, „International Migration Review”, 2008, 40 (1).
Inne:
Raport Funduszu Ludnościowego Narodów Zjednoczonych (UNFPA) Stan Ludności Świata 2006:
„Droga ku nadziei: Kobiety a migracja międzynarodowa”, http://www.unfpa.org/swp/
www.biuletynmigracyjny.uw.edu.pl sierpień, 2009
WYBRANE CECHY I STRATEGIE POAKCESYJNYCH MIGRACJI Z POLSKI
49
www.prominstat.eu.; Link do raportu polskiego: www.prominstat.eu/ drupal/?q=system/files/ PROMINSTAT_Country_Report_Poland.pdf.
Prevailing Migration Patterns and Strategies after Poland’s EU
Accession
Summary: Local mobility has become a typical attribute of today’s global citizen. The enlargement of the EU on may1st 2004 by new members (including Poland) had a significant impact
on the general behavior of migrants, be it in a growing intensity and dynamics of the migration
streams as well as the sectorial and spatial distribution of the migrants. New tendencies of mobility emerged, concerning both the sheer quantity of outbound travelers as well as some recent
peculiarities of this migration. The latest migration tendencies from Poland mirror global patterns as well as the new possibilities that opened up after the country’s EU accession.
Postaccession mobility is characterized by an elaborate and devised system of migrant behavior adapted to the respective situations, which I will refer to as „migration strategies”. This
paper focuses on the present migration patterns of expatriot Polish citizens.
Key words: cross-border migrations, spatial mobility, migration cues, migration and the family,
migration and the child, trends and patterns of migratory movements.
Dariusz Jurczak
Wyższa Szkoła Informatyki i Ekonomii TWP w Olsztynie
MIGRACJA LEGALNA I NIELEGALNA
WE WSPÓŁCZESNEJ POLSCE
„Niniejszy artykuł dedykuję Ś.P. zmarłemu koledze Kierownikowi Zakładu Humanistycznego Centralnego Ośrodka Szkolenia
Straży Granicznej w Koszalinie Panu ppłk.
SG dr. Krzysztofowi Jacewiczowi”
Streszczenie: Niniejszy artykuł jest zaledwie próbą podejścia do problematyki migracji legalnej
i nielegalnej we współczesnej Polsce. Migracja powiązana jest z identyfikacją, jak również z integracją poszczególnych kategorii grup czy osób (obcokrajowców), którzy z różnych powodów
znaleźli się na terytorium Polski. Owa migracja nie zawsze jest legalna. Cudzoziemcy, którzy nie
dopełniają często formalności legalizacyjnych, podejmują nielegalnie pracę, są w naszym kraju
sprawcami przestępstw lub wykroczeń, uczestniczą w procederze migracji zwanej nielegalną.
Tym samym znajdują się w trudnym położeniu prawnym. Ci którzy są legalnie próbują identyfikować się z krajem do którego przybyli, jest to ich „nowa ojczyzna”. Podjęta w artykule tematyka
stawia wiele pytań skłaniających do głębszych analiz. Odpowiedzią na nie mogą być w przyszłości liczne badania socjologiczne podejmowane przez badaczy z różnych ośrodków naukowych,
wyspecjalizowanych w tej problematyce.
Słowa kluczowe: migracje, imigranci, przestępczość migracyjna, migracje nielegalne, struktura
ruchów migracyjnych, socjologia migracji.
Wstęp
Przemieszczania ludności dokonywały się od najdawniejszych czasów, można powiedzieć, że towarzyszyły one nierozłącznie całym dotychczasowym dziejom
społeczeństwa ludzkiego.
W tradycji badań socjologicznych i antropologicznych znajdujemy bardzo ciekawe prace na temat migracji różnych ludów pierwotnych.
Migracja członków tych grup na nowe terytoria była warunkiem koniecznym
ekspansji geograficznej. Migracje – zwłaszcza plemienne, na terytoria zajęte wcześniej przez inne plemiona – uznawane zostały przez historyków i archeologów za
najstarsze źródła walk międzygrupowych. Podejmując ten wątek rozważań Florian
Znaniecki doszedł do wniosku, że grupa społeczna dokonuje ekspansji geograficz-
52
DARIUSZ JURCZAK
nej nie wtedy, gdy jej członkowie przenoszą się na nowe terytoria przez nikogo
dotąd nie zajęte lecz wtedy, gdy przenoszą się na tereny zajęte przez ludność, która
do tej grupy nie należy.
Nie każda migracja, zdaniem Znanieckiego, jest więc ekspansją. Jeśli na przykład cała grupa opuszcza terytorium, które dotąd zajmowała i przenosi się na nowe
obszary, nie oznacza to wcale, że początkowe terytorium zostało powiększone. Jeżeli z kolei emigruje tylko część członków danej grupy i migranci lub ich potomkowie przestają podtrzymywać kontakty społeczne z grupą pochodzenia, grupa taka
traci członków bez powiększenia swego terytorium1.
Współcześni socjolodzy pojęciem migracja (od łac. migratio – wędrowanie),
obejmują wszystkie rodzaje i kierunki ruchów ludnościowych związanych z trwalszą zmianą miejsca pobytu, natomiast pojęcia takie jak emigracja, imigracja, reemigracja oznaczają ruchy jednokierunkowe w sensie osiedleńczym. W ujęciu socjologicznym przez migrację rozumiemy taki ruch ludnościowy z jednego miejsca na drugie,
który powoduje zmiany w strukturze społecznej środowiska, z którego ludzie wychodzą
oraz środowiska, do którego napływają, a także, który przenosi wartości kulturalne
z jednego siedliska do drugiego.
Demografowie przyjmują podział migracji na dwa typy podstawowe: migracje
wewnętrzne oraz zewnętrzne.
Pierwsze z nich to migracje zachodzące w obrębie granic poszczególnych
państw, drugie to migracje do innych krajów. Z punktu widzenia moich zainteresowań podział ten jest jednak mało przydatny – interesują mnie bowiem te zjawiska migracyjne, które występują współcześnie, w związku z wstąpieniem Polski do
UE a także wynikające ze szczególnego usytuowania Polski na pograniczu różnych
światów.
Cechy „polskiej” migracji
W wyniku położenia geograficznego Polski a także wielu procesów ustrojowych i przemian ekonomiczno-społecznych, Polska, na przełomie XX i XXI wieku
znalazła się pomiędzy rozwiniętą gospodarczo i uprzemysłowioną częścią zachodnią tego kontynentu, opartą na dobrze rozwiniętych systemach rządów demokratycznych, a ubogą Europą Wschodnią i Azją – należącą do krajów słabo rozwijających się, opartych na różnych systemach rządów. Takie usytuowanie naszego
kraju powodowało i powoduje, że był on najpierw postrzegany przez cudzoziemców
jako kraj tranzytowy między Azją ubogą Europą Wschodnią, a bogatą Zachodnią.
Na bazie przemian polityczno-gospodarczych sytuacja w naszym kraju zaczęła się
powoli zmieniać, od momentu przystąpienia Polski do UE 2004 r.) a następnie do
1 Z. Dulczewski, Autochtonizacja ludności na Ziemiach Zachodnich, w: Z. Dulczewski, Tworzenie się
nowego społeczeństwa na Ziemiach Zachodnich, Instytut Zachodni, Poznań 1961.
MIGRACJA LEGALNA I NIELEGALNA WE WSPÓŁCZESNEJ POLSCE
53
Układu Schengen (2007 r.) Polska stała się krajem dynamicznie rozwijającym się
a migranci, również ci nielegalni szczególnie z krajów azjatyckich zaczęli upatrywać nasz kraj jako docelowy.
U podstaw dorobku prawnego z Schengen leży swoboda przepływu osób, a co
za tym idzie zniesienie kontroli na granicach wewnętrznych państw członkowskich
Unii Europejskiej. W celu zapewnienia wysokiego poziomu bezpieczeństwa, strony
układu uzgodniły i podjęły specjalne działania kompensujące zniesienie kontroli
polegające przede wszystkim na zintensyfikowaniu kontroli na granicach zewnętrznych, ale także wzmocnieniu współpracy w zakresie bezpieczeństwa i polityki azylowej, ustanowieniu jednolitych zasad kontroli i wspólnej polityki wizowej oraz
współpracy policyjnej i sądowej. Istotnym elementem działań stało się nasilenie
kontroli o charakterze policyjnym w głębi terytorium państw członkowskich.
O zakresie tego zjawiska mogę wnioskować na podstawie moich badań, w których, spośród ogółu badanych 425 respondentów, 339 osób (86,9%) nie starało się
o stały pobyt w Polsce. Tak duży odsetek wynika z faktu, iż w Polsce istnieje określona procedura przyznawania zezwolenia na osiedlenie się. Aby cudzoziemiec mógł
ubiegać się o stały pobyt na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, muszą zaistnieć
określone okoliczności, np.: zawarcie związku małżeńskiego przez cudzoziemca,
uzyskanie zezwolenia na zatrudnienie lub wykonywanie innej pracy zarobkowej,
prowadzenie działalności gospodarczej, podjęcie nauki. Muszą przy tym zachodzić
także okoliczności uzasadniające zamieszkiwanie cudzoziemca na terytorium Polski przez okres dłuższy niż 12 miesięcy2.
Z tych powodów tylko 51 osób (13,0%) ubiegało się o uzyskanie stałego pobytu
w Polsce.
Częstotliwość i masowość występowania migracji ma tendencję wzrostową.
Ten wzrost wykazuje związek z powiększeniem się ogólnej liczby ludności na świecie, z rozwojem nowoczesnych środków komunikacji i informacji masowej, które
ułatwiają podejmowanie decyzji o wyjazdach i ich realizację. W kontekście tych
procesów zmienia się stopniowo przedmiot szczególnego zainteresowania socjologów badaniami nad migracją. Najciekawsze dotąd prace dotyczyły procesów adaptacji migrantów do kultury ludności miejscowej i faz dotyczących zmian.
Postawy, wartości i aspiracje migrantów, które zdaniem S. Nowaka są same
w sobie ważnym przedmiotem badan socjologa. Bada on, jak one się kształtują, od
jakich społecznych czy osobowościowych czynników zależy ich treść i intensywność oraz, co równie istotne, jak określają one ludzkie działania3.
Obecnie wielu socjologów, w związku ze szczególnym momentem w dziejach
współczesnych systemów społecznych interesuje treść tych postaw, wartości i aspiracji, od których szczególnie zaczyna zależeć sposób funkcjonowania a niekiedy
2 3 Fr. M. Hankins, Adaptation, w: Encyklopedia of the Social Science, t. 1.
K. Jacewicz, System wartości młodzieży Czeczenii, Koszalin 2007.
54
DARIUSZ JURCZAK
kształt czy wręcz częstotliwość dalszego względnie sprawnego funkcjonowania systemu społecznego.
Migracja nielegalna a funkcjonowanie systemu europejskiego
Nielegalni migranci w Polsce i Europie. Czy istnieje taka grupa migrantów?
Kim oni są? Skąd pochodzą? Dokąd zmierzają? Na czym im zależy? Jakie mają
prawa? Jakich praw nie mają? Czy państwo powinno tworzyć jakąkolwiek ofertę
integracyjną dla tej kategorii migrantów? Co taka oferta powinna zawierać?” – oto
pytania, które nas dziś w procesach migracji szczególnie interesują.
Stan badań nad nielegalną migracją jest niewystarczający, co tłumaczone jest
faktem, iż zagadnienie to w formie masowej pojawiło się dopiero w XX wieku.
O ile w państwach Europy Zachodniej badanie nielegalnej migracji cudzoziemców
osiągnęło poziom bardzo zaawansowany i istnieje pokaźna literatura na ten temat,
o tyle z Polsce studia i prace badawcze ostatnich lat mają charakter wstępnych
analiz.
Sytuacja ta jak już wspomniałem jest zrozumiała, ponieważ migracja cudzoziemców na szeroką skalę zaistniała w naszym kraju dopiero na początku lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Przyczyny powstania tego zjawiska znamy raczej z relacji samych migrantów niż z pogłębionych badań. Dla przykładu w biografii jednego
z migrantów czytamy.
Armenia to kraj gościnny i spokojny, na ulicach weseli ludzie z uśmiechem na twarzach, wielu turystów z różnych stron świata. Nie było tutaj wojny, ani zamieszek. Nie
wiem co się stało i dlaczego. Mam dwa zawody – szlifierz, drugi kamieniarz, artysta.
Na razie nie są doceniane ze względów finansowych – ludzie nie mają pieniędzy. Rząd
obiecał ludziom złote góry, a dał głód i bezrobocie, sam natomiast kradnie i grabi. Jaka
może być praca bez fabryk i miejsc pracy. Do migracji popycha ludzi bezrobocie, głód,
brak zaufania do władzy (A – Armenia – M – mężczyzna – 38 lat – ankieta – 234).
Nielegalni migranci, nie widząc realnych możliwości życia w ojczystym kraju,
próbują osiedlić się w Polsce. Jest ona dla nich krajem tranzytowym lub docelowym, gdzie mogą się zatrzymać, jeżeli nie uda im się przedostać do Niemiec lub
nie mają środków niezbędnych do dalszej podróży. Czynią wówczas starania o uzyskanie w Polsce prawa stałego pobytu.
W naszych badaniach mamy duży problem nie tylko w ustaleniu hierarchii
ważności różnych przyczyn pojawiania się migracji nielegalnej, lecz także w ustaleniu skali tego zjawiska.
Istnieją ogromne trudności w ocenie skali nielegalnej migracji. Trudności te
rosną, gdy mamy do czynienia z danymi szacunkowymi dotyczącymi nieregularnej
migracji nie w jednym kraju, lecz w grupie państw. Oszacowanie i porównanie licz-
MIGRACJA LEGALNA I NIELEGALNA WE WSPÓŁCZESNEJ POLSCE
55
by migrantów w państwach członkowskich Unii Europejskiej jest niezwykle złożonym i trudnym zadaniem.
Dla wielu nielegalnych migrantów praca jest ważniejszym elementem niż status i wiążące się z tym procedury, dlatego wolą przebywać w kraju nielegalnie i być
atrakcyjniejsi na rynku pracy. Wielu z nich niechętnie stara się o zalegalizowanie
swojego pobytu, częściej korzystają z fałszywych dokumentów aby móc swobodnie
poruszać się w kraju. Cudzoziemcy, z których część nadal Polskę traktuje jako kraj
tranzytowy, starają się umknąć krajowej ewidencji ponieważ zgodnie z procedurami Konwencji Dublin II osoby, które złożą wniosek pobytowy w Polsce z chwilą
znalezienia się w innym kraju oraz kontroli legalności pobytu zgodnie z postanowieniami Konwencji są odsyłane do kraju, w którym złożyły wniosek po raz pierwszy. Innym zjawiskiem związanym z nielegalną migracją jest wykorzystywanie
rodzimych pracodawców przez cudzoziemców starających się nielegalnie o pracę
w Polsce, których głównym celem jest wyjazd do innego kraju Europy Zachodniej.
Po wykonaniu całej procedury związanej z zatrudnieniem, mają legalne dokumenty
do przekroczenia granicy zewnętrznej i tym samym znajdują się na obszarze europejskim, wówczas nie stawiają się w wyznaczonym miejscu, a ich celem podróży
staje się nielegalna migracja do jednego z krajów Europy Zachodniej.
Przystąpienie Polski do strefy Schengen to zdecydowany komfort w wymiarze
swobodnego przepływu osób, towarów, usług i kapitału przez granicę wewnętrzne.
Zjawisko to przyniosło za sobą wiele nowych i trudnych do identyfikacji zagrożeń.
Najważniejszym i najistotniejszym zagrożeniem związanym ze zjawiskiem nielegalnej migracji stała się przestępczość związana z nielegalnym przerzutem osób.
Patologia procesów migracyjnych
W Polsce pojawiły się prężnie działające grupy przestępcze, które rozwinęły
swoją działalność czerpiąc z niej znaczne zyski.
Z problematyką nielegalnej migracji, a zwłaszcza zorganizowanego przerzutu osób wiąże się także poważne zagrożenie jakim jest zjawisko handlu ludźmi,
a zwłaszcza kobietami. Sposób działania sprawców polega na dostarczaniu kobiet
często pod przykrywką legalnej oferty pracy, która w rezultacie kończy się wywiezieniem do domów publicznych gdzie zmusza się je przemocą fizyczną, psychiczną
oraz aplikowaniem środków odurzających do uprawiania nierządu. Kobiety z „seks
biznesu” przybywają do Polski wraz ze swoimi opiekunami. Przeważnie są to Rosjanki, Ukrainki i Białorusinki. Najczęściej przewożone są do Europy Zachodniej,
chociaż czasami, Polska jest dla nich krajem docelowym. Przy przekraczaniu granicy posługują się przerobionymi paszportami zarówno polskimi jak i rosyjskimi.
Procederem tym sterują dobrze zorganizowane grupy przestępcze o powiązaniach
międzynarodowych czerpiąc z niego pokaźne zyski.
56
DARIUSZ JURCZAK
Problemem nie tylko socjologicznym ale socjologiczno-prawnym jest zjawisko
wykorzystywania demokratycznego charakteru ustaleń prawnych dla prowadzenia
nielegalnych procederów.
Prawa migrantów w Polsce zwarte są w szerokim katalogu aktów prawa krajowego, europejskiego oraz w umowach międzynarodowych. Najważniejszym aktem prawnym Rzeczypospolitej Polskiej jest Konstytucja. Ten akt normatywny jest
zwierciadłem obecnego stosunku państwa do spraw społecznych, gospodarczych
i politycznych. Ze względu na jego wagę, za bardzo pozytywną trzeba uznać deklarację zapewnienia wolności praw człowieka (art. 5) co znaczy także ochrony
prawnej obcokrajowców4. Podstawowym aktem normatywnym bezpośrednio chroniącym obywateli innych państw jest Ustawa o cudzoziemcach z 13 czerwca 2003 r.,
nowelizowana na przestrzeni lat, która łączy ochronę interesów państwa z gwarancjami realizacji praw cudzoziemców w Polsce. Wprowadza regulacje prawne, które
pozwalają na swobodny rozwój ruchu turystycznego, przyjazdów w celach gospodarczych czy handlowych, równocześnie wyposażając organy państwowe w instrumenty niezbędne do przeciwdziałania napływowi nielegalnych migrantów. Zakres
regulacji ustawowej obejmuje wszystkich cudzoziemców, określając, że jest to każda osoba nie posiadająca obywatelstwa polskiego. Ustawa określa zasady i warunki
wjazdu na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, przejazdu przez to terytorium, pobytu na nim i wyjazdu cudzoziemców z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej, tryb
postępowania oraz organy właściwe w tych sprawach. Status prawny nielegalnych
migrantów określa ww. ustawa. Wydalanie cudzoziemców i zobowiązywanie ich do
opuszczenia terytorium Rzeczypospolitej Polskiej określają przepisy prawa zawarte
w art. 88–100 tejże ustawy, które wyliczają powody z jakich przyczyn cudzoziemcowi wydaje się decyzję o wydaleniu z terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz
określają szczegółowe warunki decyzji o wydaleniu. Przepisy prawne dotyczące
odpowiedzialności cudzoziemców za nielegalne przekroczenie granicy Rzeczypospolitej Polskiej zawarte są w Kodeksie Karnym jak również w Kodeksie Wykroczeń.
W 2005 roku nielegalne przekroczenie granicy stanowiące przestępstwo
z art. 264 § 1 KK zostało przekwalifikowane i zdefiniowane w kodeksie wykroczeń
w art. 49a. § 1 KW „Kto wbrew przepisom przekracza granicę Rzeczypospolitej
Polskiej podlega karze grzywny”5.
Myślę, że ten zapis niestety ośmielił do podejmowania prób nielegalnego przekraczania granicy, ponieważ konsekwencje związane z nieudaną próbą przestały
być tak dotkliwe i zniechęcające.
W walce z organizowaniem innym osobom przekroczenia wbrew przepisom
granicy RP pod groźbą kary pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 został
4 D. Jurczak, Nielegalna migracja cudzoziemców na pograniczu polsko-niemieckim 1996–2000. Studium socjologiczne, WSIiE TWP, Olsztyn 2009.
5 Kodeks Wykroczeń, 2006 r.
MIGRACJA LEGALNA I NIELEGALNA WE WSPÓŁCZESNEJ POLSCE
57
wprowadzony przepis art. 264 § 3 KK, dzięki któremu dano silne narzędzie do
walki z zorganizowaną przestępczością związaną z przerzutem i handlem ludźmi.
Przedstawione akty prawne jednoznacznie ukazują sankcje, jakich mogą spodziewać się cudzoziemcy nielegalnie przekraczający granicę polską wbrew obowiązującym przepisom.
Ważnym elementem związanym z pomocą prawną migrantom są organizacje
rządowe w tym Urząd do Spraw Cudzoziemców, Departament Polityki Migracyjnej MSWiA, Zespół ds. Zwalczania i Zapobiegania Handlowi Ludźmi, Komenda
Główna Straży Granicznej oraz organizacje pozarządowe m.in. Polska Akcja Humanitarna, Stowarzyszenie Interwencji Prawnej, Helsińska Fundacja Praw Człowieka, Caritas Polska, Fundacja „Dzieci Niczyje”, Fundacja Ocalenie.
Pisząc powyższe stwierdzenie na temat patologicznych zjawisk związanych
z migracją uświadomiłem sobie, że podejmowanie badań nad tymi nowymi zjawiskami współgra z nową tendencją w badaniach socjologicznych polegającą na
zwracaniu uwagi na los człowieka – migranta i na jego, czasem ryzykowne dążenie
do własnej wizji szczęścia.
Migracja indywidualna jako próba realizacji własnej wizji dobra. W tradycji
socjologicznej trwała jest tendencja patrzenia na migracje jako zjawisko masowe,
obejmujące wielkie grupy ludzi. Ale coraz to większa liczba badaczy zwraca uwagę
na potrzebę nowego podejścia do tego zjawiska.
Zdaniem Roberta B. Woźniaka, badania socjologiczne nad zjawiskiem migracji ciągle postępują i będą podlegać ustawicznym zmianom. Ze względów socjologicznych istnieje potrzeba podziału migracji na mikro-, mezo-, makro- a nawet
megamigracje. Klasyczny jest podział migracji na dobrowolne i przymusowe, w których zupełnie inaczej aktualizują się postawy społeczne6.
Brunon Bartz twierdzi, że migracja może być rozumiana nie tylko jako proces
przystosowania się do systemu społecznego, ale także jako próba indywidualnego
rozwiązania problemów życiowych. W tym sensie migranci, a więc również wysiedleńcy, ponoszący w konsekwencji cały ciężar ucieczki, znajdują się w centrum
uwagi. Próba zaspokojenia potrzeb osobistych na drodze migracji wywodzi się najczęściej z napięć powstałych w psychice człowieka przez negatywne następstwa7.
Według teorii Hondricha8 negatywne następstwa oznaczają, że ktoś znajduje
się w następującej sytuacji:
a) nie ma dostępu do dóbr materialnych i niematerialnych związanych z potrzebami życiowymi,
6 R.B. Woźniak, Socjologiczne implikacje migracji cudzoziemców w Polsce. Studium pogranicza polsko-niemieckiego, Uniwersytet Szczeciński, Rozprawy i Studia T(CDX), Szczecin 1999, s. 42.
7 B. Bartz, Idea wielokulturowego wychowania w nowoczesnych społeczeństwach, Duisburg – Radom
1997, s. 43.
8 K.O. Hondrich, Wirtschaftliche Entwickulung, Soziale konflikte und politische Freiheiten, Frankfurt/M. 1970, s. 53.
58
DARIUSZ JURCZAK
b) widzi inne osoby, w tym siebie, wcześniej lub późnej w roli posiadaczy tych
dóbr,
c) chce te dobra mieć,
d) widzi szansę ich osiągnięcia.
Między wysoką oceną dobra a możliwością dysponowania nim powstaje napięcie, które Hondrich nazywa zakłóceniem harmonii. Pojęcie dobra ma dla potencjalnych migrantów funkcję wyjątkową, gdyż wpływa na ich decyzję o wyjeździe9.
Jan Sztumski pisze: Człowiek – ujmowany ontogenetycznie – żyje zarówno w środowisku naturalnym, jak i społecznym. Styka się w nim z dużą liczbę zjawisk przyrody,
społecznych, materialnych i niematerialnych. Niektórym z nich ludzie nadają szczególne znaczenie, uważają je za wyjątkowo cenne ze względu na ich właściwości, jakie
rzeczywiście mają. Składają się one na osobliwy świat wartości, który stanowi obok
naturalnego i społecznego, kolejne środowisko egzystencji człowieka10.
Wiedza na temat współczesnych migracji może być zdobywana na podstawie
publikowanych statystyk, opracowań i analiz, materiałów statystycznych, materiałów ludnościowo-ewidencyjnych, badań socjologicznych11. Dostarcza ona wtedy
znakomitego materiału do analizy zjawisk masowych. Ale nasza wiedza o zjawisku
migracji może pochodzić także z badan indywidualnych losów migrantów, zwłaszcza gdy chcemy poznać ich drogę do własnego dobra.
To indywidualizujące podejście do migrantów wcale nie musi być przeciwstawiane bogatej w Polsce tradycji podchodzenia do migrantów jako członków określonych grup społecznych i narodowościowych. Proces formowania się grup mniejszościowych nadal występuje. Dlatego nadal pomocna mogłaby być tutaj teoria
tworzenia się imigranckich grup etnicznych, formułowana przez autorów „Chłopa
polskiego w Europie i Ameryce12.
Głównym przedmiotem zainteresowania Thomasa i Znanieckiego był proces
kształtowania się społeczności o mieszanej strukturze społecznej. W przedstawionej teorii formowania się grup etnicznych Znaniecki wyróżnił pięć etapów tworzenia się społeczności polsko-amerykańskiej:
a) utworzenie i zorganizowanie domu noclegowo-stołówkowego,
b) założenie towarzystwa wzajemnej pomocy,
c) powstanie gminy o charakterze parafialnym,
d) powstanie polskiej dzielnicy,
e) tworzenie się organizacji o charakterze ponadterytorialnym (ponadlokalnym).
9 K.O. Hondrich, Wirtschaftliche Entwickulung, Soziale konflikte und politische Freiheiten, Frankfurt/M. 1970, s. 53 i nast.
10 J. Sztumski, Człowiek i wartości, Katowice 1992.
11 R.B. Woźniak, Socjologiczne implikacje migracji cudzoziemców w Polsce. Studium pogranicza polsko-niemieckiego, Uniwersytet Szczeciński, Rozprawy i Studia T(CDX), Szczecin 1999, s. 42.
12 W.J. Thomas, F. Znaniecki, Chłop polski w Europie i Ameryce, Warszawa 1976, s. 8.
MIGRACJA LEGALNA I NIELEGALNA WE WSPÓŁCZESNEJ POLSCE
59
Znaniecki uwzględnił oczywiście te etapy migracji, które mógł objąć swoimi
własnymi badaniami13.
Badając nielegalną migrację cudzoziemców w strefie pogranicza polsko-niemieckiego zauważyłem potrzebę wyodrębnienia faz wrastania migrantów w życie,
stawiając pytanie badanym. Czy widzi Pan(i) realną szansę normalnego życia
w przyszłości tu w nowym kraju lub w kraju ojczystym dla siebie i rodziny? Otrzymałem odpowiedź, że to sprawa nie prosta. Trzeba ją rozwiązywać etapami.
Migracja nielegalna w świetle badań własnych
Tradycje i doświadczenia F. Znanieckiego i jego współpracowników odegrały
istotną rolę w projektowaniu moich badań nad nielegalną migracją we współczesnej Polsce.
W badaniach nielegalnych migrantów wykorzystano technikę analizy wytworów (biografie opisujące życie badanych, listy do rodziny, najbliższych i znajomych) analizę dokumentów i obserwację uczestniczącą. Zebrany materiał pozwolił
na wzbogacenie wiedzy o życiu migrantów, problemach jakie wynikają w trakcie
migrowania, sposobach dokumentowania nielegalnej migracji. Biografie cudzoziemców oznaczono określając ich narodowość, płeć, wiek i numer kwestionariusza wywiadu.
Wykorzystywanie wytworów dokumentów w badaniach ma swoją bogatą historię. Wystąpiło nie tylko w badaniach Floriana Znanieckiego14.
Florian Znaniecki ukazuje emigrację polską w Ameryce poprzez bogactwo
nagromadzonej korespondencji pomiędzy migrantami polskimi a ich rodzinami15.
R.B. Woźniak prezentuje wypowiedzi licealnej młodzieży ukraińskiej odnoszące się
do stosunków polsko-ukraińskich16. Edward Hajduk twierdzi, że biografię można
uznać za społeczny wzór orientacji jednostki17. Pojęciu biografii nadaje się jeszcze
inne znaczenie. Jest ona utożsamiana z systemem reguł, które pomagają społeczeństwu utrzymywać ciągłość jego kultury i powtarzalność przebiegu życia realizowaną przez wiele jednostek18.
St. Lisiecki, Robotnicy cudzoziemscy w strukturze społeczeństwa zachodniopomorskiego, Poznań
1991, s. 176.
14 W.J. Thomas, F. Znaniecki, The Polish peasant in Europe and Ameryka, New York 1927, s. 8.
i nast.; zob.: W.S. Kowalski, Typy migracji, Warszawa 1946, s. 329.
15 W.J. Thomas, F. Znaniecki, The Polish…, dz. cyt., s. 8.
16 R.B. Woźniak, Obraz Niemiec i Niemców w świadomości polskiej młodzieży pogranicza, Szczecin,
1997, s. 31.
17 E. Hajduk, Wzory przebiegu życia, Zielona Góra 1996, s. 50.
18 Tamże.
13 60
DARIUSZ JURCZAK
Dla głębszego zobrazowania problemu prób osiedlenia się migrantów w Polsce
zwrócono się do badanych z prośbą o napisanie krótkich biografii. W jednej z nich
czytamy:
Ja, Poliszczuk Galina Nikołajewna ur. W 1954 roku – Katmanowo, Ałtajski Kraj.
Wykształcenie niepełne wyższe, zawód – księgowa. W 1975 roku wyszłam za mąż za Poliszczuk Wiktora Aleksandrowicza, który ukończył Szkołę Lotniczą w Charkowie. Mam
syna – Poliszczuk Denis, który ukończył Szkołę Teatralną w Charkowie, obecnie pracuje w teatrze dramatycznym w Charkowie. Córka – Poliszczuk Wiktoria urodziła się
w 1983 roku w Legnicy w Polsce, ponieważ mąż odbywał tam służbę wojskową od 1982
do 1987 roku. Wiktoria obecnie uczy się w szkole średniej, a po jej ukończeniu marzeniem córki jest kontynuacja nauki na Akademii Medycznej. Prawie pięć lat mieszkam
w Polsce, zajmując się handlem, pomagam materialnie dzieciom. W Polsce spotkałam
człowieka, z którym mieszkam od 4 lat. Chcę zostać w Polsce i zawrzeć z nim związek małżeński. Zwróciłam się do Warszawy do Departamentu ds. Uchodźców z prośbą
o pozwolenie na dalszy pobyt w Polsce. Obecnie czekam na odpowiedź, mam nadzieję,
pozytywną (R – Rosja – K – kobieta – 45 lat– ankieta – 423).
Jak wynika z wypowiedzi cudzoziemki istnieje wśród migrantów silne pragnienie normalnego życia, posiadania rodziny, harmonii w stosunkach małżeńskich.
W przypadku tej osoby duży wpływ na zamieszkanie w Polsce miało poznanie
mężczyzny, Polaka i chęć związania się z nim. Można przypuszczać, iż poprzedni
związek małżeński nie był udany.
Procesy migracji oznaczają nie tylko zmianę zamieszkania, lecz obejmują całkowitą zmianę przynależności i przystosowania jednostki do społeczności. Zmiana
społeczności powoduje zmianę pracodawcy, przyjaciół sąsiadów i różnych więzi
społecznych łączących te zbiorowości – podczas gdy osoba zmieniająca miejsce
zamieszkania w ramach jednej społeczności prawdopodobnie nie spowoduje zerwania tych więzi19.
Zróżnicowane są przyczyny wyjazdu migrantów z kraju ojczystego. Jedni
opuszczają go w poszukiwaniu lepszego życia, inni w celu zarobienia pieniędzy.
Są i tacy, których do ucieczki z kraju zmusza prześladowanie. Ten wątek można
znaleźć w wielu biografiach badanych cudzoziemców.
Ja, Borkowski Andrej Mieczysłowowicz ur. się w Bobrysku 18. 03. 1972 r. Kraj ojczysty Białoruś. Mam brata i siostrę. Ojciec mój nie żyje. Ukończyłem 8 klas, a następnie
kontynuowałem naukę w średniej szkole zawodowej im. Czernysza. Ukończyłem szkołę otrzymując dyplom elektromontera sprzętu elektrycznego. W 1990 r. rozpocząłem
służbę wojskową jednostce desantowej. Po odbyciu służby wojskowej w 1992 r. rozpocząłem naukę na Akademii Wychowania Fizycznego – zaocznie. Studiów nie ukończyłem ze względów finansowych. W 1992 roku zdałem również egzamin w walce wręcz
u M.M. Kalimka, który jest prezydentem federacji karate – „Fudokan”. Otrzymałem
19 R.B. Woźniak, Socjologiczne implikacje migracji cudzoziemców w Polsce. Studium pogranicza polskoniemieckiego, Uniwersytet Szczeciński, Rozprawy i Studia T(CDX), Szczecin 1999, s. 42–43.
MIGRACJA LEGALNA I NIELEGALNA WE WSPÓŁCZESNEJ POLSCE
61
licencję trenera młodszych i średnich grup. Następnie każdego roku zdawałem inne
egzaminy, wiele razy uczestniczyłem w zawodach. W 1994 r. zdałem egzamin w Kiszyniowie na 3 kjn. W 1997 r. zdałem na 1 dan (czarny pas). Nastąpiła zmiana prezydenta
federacji „Fudokan”. Odiniec, poprzedni prezydent, otworzył własną firmę i zaproponował, abym został jego ochroniarzem. Okradziono mieszkanie Odinca, o co zostałem
posądzony. Musiałem pożyczyć pieniądze od mamy i przyjechałem do Polski przekraczając granicę razem z siostrzeńcem, aby otrzymać azyl polityczny. Jestem prześladowany w swoim mieście z powodu okradzionego mieszkania. W Białorusi są ogromne
trudności ze znalezieniem pracy w sporcie. Bezrobocie, szczególnie duże wśród młodzieży (B – Białoruś – M mężczyzna – 29 lat – ankieta – 390).
Powyższa biografia pokazuje walkę człowieka z przeciwnościami losu. Sytuacja, w jakiej się znalazł cudzoziemiec, nie pozostawiła mu wyboru. Wybrał drogę
ucieczki z kraju ojczystego. Zmusiła go do tego również sytuacja społeczna i ekonomiczna, brak widoków na przyszłość.
Czym jest kwestia społeczna w migracji? Już prekursor polskiej polityki społecznej, Ludwik Krzywicki, definiował to pojęcie jako całokształt negatywnych
społecznych konsekwencji – niedomagań społecznych – zachowań pod wpływem
zmieniających się warunków i stosunków produkcji20. Jej zadaniem, według innego polityka społecznego, Stanisława Głąbińskiego, jest zapewnienie nowożytnemu
społeczeństwu równowagi i rozwoju wśród nowych warunków życia21. Negatywne
konsekwencje społeczne są wynikiem ucieczek migrantów z kraju rodzinnego. Taką
konsekwencją jest z pewnością prześladowanie z powodu przynależności partyjnej,
często niezgodnej z władzą rządzącą.
Urodziłem się 23.12.1939 w Wilnie. Jestem z pochodzenia Polakiem. Ukończyłem
technikum handlowe o specjalności towaroznawstwo. Pracowałem w swoim zawodzie.
Jestem rozwiedziony. Byłem członkiem partii „Sajudis” na Litwie. Grożono mi w różny
sposób. Moi rodzice urodzili się w Polsce i tam mieszkali całe życie. Ja również czuję
się Polakiem. W Szczecinie mieszkam z kobietą, z którą chcę związać się na całe życie.
(L– Litwa – M – 60 lat – ankieta – 412).
Z tych słów wypływa wielka gorycz, pragnienie powrotu do rodzinnych korzeni, a motorem pobudzającym te marzenia są utracone więzy z krajem pochodzenia.
Niemiecka Straż Graniczna podczas przekraczania granicy z Polski do Niemiec zatrzymała 225 badanych osób (53,2%). Największą grupę stanowili wśród
nich Rosjanie – 70 osób (16,5%), nieco mniejszą – migranci innych narodowości – 63 osoby (14,8%). Na kolejnym miejscu uplasowali się Ukraińcy i Ormianie
– po 46 osób (po 10,8%). Polska Straż Graniczna zatrzymała 78 ankietowanych
(18,4%), w tym 24 Ukraińców (5,6%), 20 Rosjan (4,7%), 17 Ormian (4,0%) i 17
cudzoziemców innych narodowości (4,0%). Nieco mniej osób zatrzymała niemiecka policja – 63 badanych (14,9%), z tego 28 Rosjan (6,6%), 9 Ukraińców (2,1%),
20 21 L. Krzywicki, Wstęp do historii ruchów społecznych, Warszawa 1926, s. 12.
S. Gąbiński, Wykłady z ekonomiki społecznej, Lwów 1913.
62
DARIUSZ JURCZAK
7 Ormian (1,6%) i 19 przedstawicieli innych narodowości (4,5%). Tylko 1 osoba
(0,2%) narodowości ukraińskiej została zatrzymana przez policję polską. Nielegalni migranci w przeważającej większości (240 osób – 62,8%), zatrzymywani byli
przez niemiecką Straż Graniczną, z czego za nielegalne przekroczenie granicy
z Polski do Niemiec zatrzymano 184 osoby (48,1%). Zgodnie z Umową o współpracy w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej i współpracy w zakresie skutków wynikających z ruchów migracyjnych, zawartą między rządami Rzeczpospolitej Polskiej
i Republiki Federalnej Niemiec, cudzoziemcy ci przekazywani są polskim służbom
granicznym.22 Polska Straż Graniczna zatrzymała 74 osoby (19,4%), w tym 56 osób
(14,6%) za nielegalne przekroczenie granicy polsko-niemieckiej, natomiast 68 badanych (17,8%) zostało zatrzymanych przez niemiecką policję już na terenie Niemiec, gdzie przebywali nielegalnie.
Wskutek słabej znajomości strefy nadgranicznej zatrzymano 46 osób (12,0%).
Za przebywanie w strefie nadgranicznej bez dokumentów tożsamości zatrzymano
20 osób (5,2%). Zatrzymanie 13 osób (3,4%) było konsekwencją braku znajomości przez nich języka, działanie grup mafijnych spowodowało zatrzymanie 15 osób
(3,9%). Kolejne nielegalne przekroczenie granicy polsko-niemieckiej było powodem zatrzymania 6 osób (1,5%) a popełnienie przestępstwa na terenie Niemiec,
czyli wtórna nielegalna migracja – 2 osób (0,5%).
Powyższa analiza dowodzi, że granica polsko-niemiecka jest bardzo szczelna
od strony niemieckiej. Możliwości techniczne niemieckich służb granicznych (np.
posiadanie przyrządów termowizyjnych, zamontowanych w pojazdach, a służących
do obserwacji terenu przygranicznego w nocy) pozwalają na szybkie i skuteczne
śledzenie przemieszczających się grup ludzi. Cudzoziemcy przebywający w obrębie
granicy nie mają praktycznie żadnych szans na niezauważalne przedostanie się na
stronę niemiecką.
Prawnym skutkiem nielegalnej migracji było zatrzymanie i umieszczenie migrantów w areszcie Straży Granicznej w Szczecinie. Kolejny etap postępowania
z cudzoziemcem to wydalenie cudzoziemca z Polski do kraju pochodzenia. W przypadku braku dokumentów tożsamości lub popełnienie przestępstw na terenie Niemiec albo Polski, bardziej dotkliwe stało się zastosowanie przez Sąd Rejonowy
w Szczecinie aresztu w celu wydalenia. Cudzoziemcy osadzeni w areszcie deportacyjnym przeżywają często wielkie frustracje, tęsknią do rodzinnych stron, czują się
zawiedzeni. Piszą swoje biografie, analizują swoje życie.
W jednej z nich czytamy:
Urodziłem się 30.08.1975 r. Moim krajem jest Mołdawia. Rodzina moja składa
się z sześciu osób. Ojciec – ekonomista z wykształceniem wyższym. Matka – księgowa,
ekonomista, również posiada wykształcenie wyższe. Ja jestem najstarszy z braci. Po
22 Umowa między Rządem RP a Rządem RFN o współpracy w zwalczaniu przestępczości zorganizowanej z dnia 06. 11. 1991 – zatwierdzona uchwałą nr 154 Rady Ministrów z 22. 11. 1991. Protokół z dnia
07. 05. 1993 r., s. 98. Uchwała Rady Ministrów nr 49 z dn. 15 czerwca 1993 r. art. 1 § 3.
MIGRACJA LEGALNA I NIELEGALNA WE WSPÓŁCZESNEJ POLSCE
63
ukończeniu szkoły podstawowej w 1990 roku rozpocząłem naukę w koledżu samochodowym w Kiszyniowie, który ukończyłem w 1994 roku. Następnie kontynuowałem naukę na Uniwersytecie Technicznym na wydziale mechaniki, który ukończyłem w 1998
roku, otrzymując dyplom inżyniera transportu samochodowego. Po ukończeniu studiów
przez rok poszukiwałem pracy, ale bez powodzenia. Postanowiłem pojechać do Niemiec
na zarobek, ale trafiłem do więzienia w Polsce, co bardzo mnie martwi. Ale myślę, że
wszystko będzie dobrze. Mam brata, który uczy się w koledżu informatycznym i dwie
siostry bliźniaczki, które jeszcze uczą się w szkole. Chciałbym lepiej żyć, dlatego postanowiłem wyjechać do Niemiec, aby zarobić pieniądze i zmienić jakoś swoją sytuację.
Bezrobocie w naszym kraju zmusza ludzi do opuszczenia swojego kraju rodzinnego
w poszukiwaniu pracy i możliwości zarobku (M – Mołdowa – M – mężczyzna – 24
lata – ankieta – 415).
Zdaniem R.B. Woźniaka, ...nie wszyscy cudzoziemcy na pograniczu mają równy
dostęp do prawomocnych środków. Jedni z nich są bardziej wykształceni, inni mniej,
jedni otrzymują wizę, a inni nielegalnie przekraczają granicę i otrzymują pracę. Dostęp
do legalnych środków warunkuje korzystniejsze warunki życia cudzoziemców. Formy
zachowania regulowane są przez kraj docelowy migrantów, wówczas prawa tego kraju
określają jako nieprawomocne te zachowania, które zagrażają ustalonym formom życia. Wśród migrantów, zwłaszcza nielegalnych, sporo jest osób wychodzących z założenia, że nielegalna migracja może być źródłem wielu nagród i przywilejów23.
Marzeniem cudzoziemców jest znalezienie pracy poza granicami kraju, szansy
na normalne funkcjonowanie w życiu i polepszenie warunków bytowych rodziny.
W kolejnej biografii czytamy:
Urodziłem się 15.06.70 r. w miejscowości Kagul. W 1985 roku ukończyłem szkołę
podstawową, a następnie kontynuowałem naukę w szkole średniej – zawodowej, którą
ukończyłem w 1988 roku. W latach 1988–1990 odbywałem służbę wojskową. W 1991
roku rozpocząłem pracę w brygadzie traktorzystów. Moja rodzina składa się z dwóch
osób: ja i moja mama, ojca nie mam. Obecnie trudno u nas znaleźć pracę i dlatego
musiałem wyjechać z kraju. Chciałem pojechać do Belgii, ale nie udało mi się dojechać.
Zostałem zatrzymany przez niemiecką policję i przekazany polskiej Straży Granicznej
(M– Mołdowa – M– mężczyzna – 29 lat – ankieta – 395).
Jak pisze Robert B. Woźniak, nielegalni migranci chcą uzyskać sukces, lecz
używają do tego celu niedozwolonych środków24.
Działanie ich często wykracza poza ramy prawne. Aby osiągnąć swój cel, nie
myślą o konsekwencjach, jakie mogą ich za to spotkać.
Wielu cudzoziemców podczas pobytu w areszcie deportacyjnym, uświadamia
sobie, że nielegalna migracja była jedyną drogą do realizacji ich pragnień, na co
zwracają uwagę w swoich życiorysach.
R.B. Woźniak, Socjologiczne implikacje migracji cudzoziemców w Polsce. Studium pogranicza polsko-niemieckiego, Uniwersytet Szczeciński, Rozprawy i Studia T(CDX), Szczecin 1999, s. 126.
24 R.B. Woźniak, Socjologiczne implikacje migracji cudzoziemców w Polsce. Studium pogranicza polsko-niemieckiego, Uniwersytet Szczeciński, Rozprawy i Studia T(CDX), Szczecin, 1999, s. 126.
23 64
DARIUSZ JURCZAK
Urodziłem się 09.02.1967 roku w Nowoworoneżu w Rosji, w rodzinie czteroosobowej. Mama – księgowa w technikum, ojciec elektromonter, od 1966 roku inwalida
I grupy (doznał urazu głowy podczas pracy, co spowodowało paraliż lewej strony ciała).
Siostra moja ur. 1962 roku (zamężna od 1984, ma dwoje dzieci: córkę i syna). W 1982
roku ukończyłem szkołę podstawową i rozpocząłem naukę w technikum energetycznym
o specjalności elektrownie, sieci i systemy energetyczne. W 1986 roku, po obronie dyplomu na ocenę dobrą, rozpocząłem pracę w centrum naukowym jako technik ds. konserwacji i obsługi technicznych środków nauczania. Wiosną tego roku zostałem powołany do wojska. Służbę wojskową odbywałem w wojskach straży granicznej na Dalekim
Wschodzie, na granicy z Chinami. W 1988 zostałem zdemobilizowany. Pracowałem
w poprzednim miejscu pracy i rozpocząłem zaoczne studia na Politechnice. 5. 11. 1988
roku ożeniłem się. W 1989 roku przeszedłem na stanowisko kierownika ds. zaopatrzenia w tym samym zakładzie pracy. W 1990 roku urodził mi się syn. W 1991 roku
rozpocząłem pracę w prywatnej firmie na stanowisku zastępcy dyrektora ds. handlowych. Przepracowałem sześć miesięcy i byłem zmuszony zwolnić się z powodu niezrealizowania umów ze strony dyrektora firmy. Jesienią tego roku postanowiłem zająć
się handlem. Najlepiej handlowało się w Polsce, czym zajmowałem się do 1993 roku.
Zebrałem pewną sumę pieniędzy i wróciłem do rodzinnego miasta, aby tam otworzyć
sklep. W 1995 roku z wielu powodów rozwiodłem się. Na poczet alimentów zostawiłem
żonie sklep i wyjechałem. Osiedliłem się w Denogorsku, poznałem tam swoją obecną
żonę („spotkały się dwie dusze stęsknione pieszczoty”). Zacząłem pracować w swoim
zawodzie, w miejskiej sieci elektrycznej, gdzie pracuję po dzień dzisiejszy. Sytuację materialną mojej rodziny oceniam jako zadowalającą. W moim kraju bezrobocie popycha
ludzi do kradzieży, a nawet do samobójstw. Bezrobotni, nie widząc wyjścia z sytuacji,
załamują się, zaczynają pić, przez co skazują samych siebie na degradację. Wielu migrantów opuszcza swój kraj w poszukiwaniu zarobku i lepszych warunków życia. Jednym z nich jestem ja. Tym razem nie udało mi się osiągnąć celu. Zostałem zatrzymany
na granicy przez niemiecką straż graniczną. Właśnie siedzę w areszcie i oczekuję na deportację do kraju rodzinnego (R – Rosja – M – mężczyzna – 32 lata– ankieta – 380).
Na podstawie przedstawionych biografii nasuwa się kilka wniosków:
a) położenie materialne rodziny zmusza cudzoziemców do podejmowania
decyzji o opuszczeniu kraju ojczystego,
b) ogromne bezrobocie nie pozostawia wyboru – albo „wegetacja” w kraju
rodzinnym, albo próba nielegalnego przedostania się do Niemiec: w przypadku niepowodzenia powrót do kraju, deportacja z Polski,
c) migranci żyją jednak nadzieją, iż jeśli nawet zostaną odesłani do kraju pochodzenia, spróbują ponownie „szczęścia” jakim jest migracja, nawet za
cenę pójścia do więzienia.
Bardzo dużo migrantów, 333 badanych (36,1%), stwierdziło, że sytuacja materialna rodziny w przyszłości będzie bez zmian, a to właśnie rodzina jest dla cudzoziemców najważniejsza w życiu – potwierdziło to 287 osób (31,1%). Stąd wśród mi-
MIGRACJA LEGALNA I NIELEGALNA WE WSPÓŁCZESNEJ POLSCE
65
grantów wielka potrzeba migrowania. Warto zwrócić uwagę na fakt, że duża grupa
respondentów (149 osób – 16,1%) negatywnie oceniła przyszłą sytuację materialną
rodziny. Powodem takiego stanu rzeczy są między innymi duże bezrobocie w kraju
ojczystym i brak perspektyw na przyszłość, ponieważ drugie miejsce wśród najważniejszych wartości życiowych 215 (23,3%) cudzoziemców – stanowi praca.
Było jednak 95 respondentów (10,3%), którzy stwierdzili, że sytuacja materialna ich rodziny w przyszłości zdecydowanie poprawi się. W opinii 204 (22,1%)
osób na kolejnym miejscu znalazły się dobre warunki życia. 345 ankietowanych
(37,4%) nie określiło swojego zdania na temat sytuacji materialnej rodziny w przyszłości. Prawdopodobnie wynika to z ogromnej niepewności dotyczącej życia migrantów w kraju ojczystym, jak również dużych obaw o byt rodziny i zapewnienie
jej odpowiednich warunków materialnych. To właśnie one są ważnym czynnikiem
zmuszającym 71 (7,7%) cudzoziemców do wyboru drogi, jaką jest nielegalna migracja. Ważne miejsce w hierarchii wartości życiowych 50 (5,4%) migrantów zajmuje
wyjazd z kraju ojczystego. Możliwość osiedlenia się w Niemczech i podjęcie pracy
wskazuje 36 osób (3,9%), naukę – 24 osoby (2,6%), seks – 17 osób (1,8%) oraz
religię – 18 osób (1,9%).
Przedstawione wyniki badań jeszcze raz potwierdzają tezę, iż właśnie w migracji, odnajdują cudzoziemcy jedyną szansę dla siebie i swoich rodzin. Daje im ona
poczucie bezpieczeństwa, stwarza możliwości poprawy warunków materialnych,
jest receptą na przetrwanie. Ta chęć normalnej egzystencji wyrysowana jest na twarzach migrantów, ale najlepiej oddają to biografie, pisane podczas pobytu w areszcie deportacyjnym w Szczecinie.
W kolejnej z nich czytamy:
Urodziłem się w rejonowym mieście na Białorusi. Tak jak wszyscy poszedłem do
szkoły i ukończyłem jedenaście klas, otrzymawszy złoty medal za naukę. Z wielkim
trudem i pragnieniem rozpocząłem studia w Instytucie Języków Obcych. Po pięciu latach nauki osiągnąłem cel. Otrzymałem dyplom z wyższym wykształceniem i zacząłem
pracować w szkole – uczyłem dzieci klas początkowych. Z dziećmi było wesoło, rozumiałem je i one również lubiły mnie i szanowały. Po przepracowaniu pół roku, w kraju
zaczął się kryzys ekonomiczny i zostałem zwolniony z pracy. W wieku 18 lat ożeniłem
się i stworzyłem rodzinę. Pensja nauczycielska wystarczyła z ledwością na wykarmienie
rodziny. Jedynym szczęściem dla mnie teraz i na zawsze jest córeczka, dla której jestem
gotowy na wszystko. Zacząłem dorabiać w firmach, organizacjach, ale mimo wszystko nie pozwalało mi to na zabezpieczenie finansowe żony i dziecka. Zgromadziwszy
trochę pieniędzy, zaczęliśmy z kolegą jeździć za granicę i handlować samochodami
i częściami zapasowymi. Zarobek był wystarczający dla rodziny. Nie minęło jednak pól
roku, jak wyszły nowe prawa wydane przez prezydenta republiki, co doprowadziło do
zdławienia mojego zarobku i pozbawienia mnie chleba. Ale czas biegnie szybko i jakoś
trzeba wychować dziecko. Każdy ojciec rozumie, czym dla niego jest syn, lub córka.
Będąc wiele razy w Polsce, zacząłem zaczepiać się przy różnych pracach. Zrozumiałem,
66
DARIUSZ JURCZAK
że w tym kraju ludzie żyją nie tak, jak u nas. Po ukończeniu studiów można pracować
w swoim zawodzie i żyć w dostatkach. Zaczynam rozumieć, że pięć lat nauki, dążenie
do wiedzy i pragnienie pracy w zawodzie nauczyciela jest nie tym, do czego dążyłem po
ukończeniu studiów. Patrząc na dyplom mogę tylko wspominać swoje dążenie do jego
osiągnięcia i marzenie o pracy w szkole z dziećmi bez zwolnień i redukcji. Z czasem życie zmienia się, lecz wiedza zostaje. Być może na Białorusi coś się zmieni? Myślę – niewątpliwie. Ci, którzy przeczytają mój życiorys, jeśli można to tak nazwać – zrozumieją
mnie (B – Białoruś – M – mężczyzna – ankieta – 182)25.
Wypowiedź ta, chociaż w niewielkim stopniu, zarysowuje los migranta, którego pragnieniem jest praca w zawodzie nauczyciela, utrzymanie rodziny na odpowiednim poziomie, jak również życie z nadzieją, że sytuacja społeczna i ekonomiczna kraju ojczystego ulegnie zmianie.
Jak ważna jest rodzina dla tych ludzi, możemy przekonać się w biografii napisanej przez kobietę z Mołdawii:
Urodziłam się w Mołdawii. Do 7 lat chodziłam do przedszkola. Ukończyłam 10‑letnią szkołę, a następnie technikum o specjalności – księgowość. Z powodu braku miejsc
pracy w moim zawodzie, pracowałam w sklepie „Świat Dziecka” – 9 lat. Moja rodzina
składa się z trzech osób: mąż, dziecko i ja. Odeszłam z pracy na własną prośbę i wyjechałam z mężem do Magadanu, z powodu stanu zdrowia. Przyjechałam do domu
i już nie mogłam znaleźć pracy, w tym czasie zaczęto zamykać przedsiębiorstwa, inne
natomiast, aby nie zbankrutowały, zwalniały ludzi z powodu braku pieniędzy na pensje. Obecnie nie pracuję, mój mąż jest bezrobotny, i wyjechał za granicę, aby pomóc
materialnie naszej rodzinie. Mój ojciec prawie całe życie pracował na północy Rosji.
Pieniądze, które tam zarobił – 5000 rubli, przywiózł do domu, kiedyś wystarczyłoby to
na zakup domu, samochodu i na życie, bez problemów na kilka lat. W tej chwili można
za to kupić pięć bochenków chleba. Wszystkie dodatki, które miał z tytułu pracy na
północy, przepadły po odłączeniu Rosji. Matka moja również urodziła się w Mołdawii
i całe swoje życie poświęciła pracy, którą lubiła i nas dzieci starała się zabezpieczyć materialnie, wspomagała moralnie i fizycznie. Obecnie jest na emeryturze, której miesięcznie nie wypłacają, a która wystarcza tylko na jeden bochenek chleba dziennie. Sytuacja
materialna mojej rodziny nie jest najlepsza. W związku z bezrobociem ludzie zmuszeni
są opuścić dom rodzinny w poszukiwaniu pracy. Głównym problemem migracji jest bezrobocie w naszym kraju. Mój kraj zawsze zostanie moim krajem, w którym urodziłam
się, wychowałam i mieszkam (M – Mołdowa, K – kobieta – ankieta – 410)26.
Migranci kochają swoją ojczyznę, są przywiązani do miejsca urodzenia, wśród
nich istnieje silny związek więzów rodzinnych. Jednak polityka ludzi sprawujących
władzę, decydujących o rozwoju kraju, sprowadza się jedynie do zaspokajania ich
własnych interesów, braku dbałości o społeczeństwo, jego potrzeby i oczekiwania.
25 26 (B – Białoruś – M – mężczyzna – ankieta – 182); badany mężczyzna nie określił swojego wieku.
(M – Mołdowa – K – kobieta – ankieta – 410); badana kobieta nie określiła swojego wieku.
MIGRACJA LEGALNA I NIELEGALNA WE WSPÓŁCZESNEJ POLSCE
67
Sytuacja migrantów w Polsce
Czy Polska powinna tworzyć jakąkolwiek ofertę integracyjną dla nielegalnych
migrantów? Myślę, że to bardzo ważne i jednocześnie trudne pytanie. Przystąpienie
RP do Układu z Schengen przyniosło za sobą wiele przemian społecznych, gospodarczych i prawnych. Swobodny przepływ osób i towarów spowodował pojawienie
się wielu nowych możliwości ale i zagrożeń. Polska stanęła na straży ochrony ważnego odcinka granicy zewnętrznej wspólnoty państw Unii Europejskiej o długości
1580,77 km, granicząc z Okręgiem Kaliningradzkim Federacji Rosyjskiej, Białorusią i Ukrainą, a więc państwami o nasilonym stopniu migracji. W związku z tak strategicznym położeniem oraz restrykcjami jakie przyjęliśmy z chwilą przystąpienia
do UE oraz Układu z Schengen nasuwa się pytanie, czy jako Państwo posiadamy
czytelną, skuteczną i funkcjonalną politykę migracyjną? Czy posiadamy niezbędne
instrumenty jakimi powinno dysponować państwo realizując wytyczne do jakich
zostaliśmy zobligowani? Światowy kryzys gospodarczy zbiegł się z transformacją
jakiej poddane zostało nasze państwo. Pojawiła się obawa napływu fali migrujących
cudzoziemców, którzy do tej pory Polskę traktowali jako kraj tranzytowy a w chwili
obecnej postanawiają w nim pozostać. Zapewnienie pracy i warunków bytowych
w tym edukacji, opieki zdrowotnej, warunków mieszkaniowych wiąże się z dużymi
nakładami finansowymi. Ponadto pojawia się problem dostosowania administracji
rządowej oraz edukacji społecznej w integracji z migrantami. Tworzone są ośrodki
oraz areszty w celu wydalenia dla cudzoziemców, wszystko po to, by wypełnić warunki umów do jakich zostaliśmy zobligowani, lecz czy to wystarczy, czy jako Państwo jesteśmy przygotowani by tym ludziom przedstawić konkretną ofertę? Skutki
braku konkretnych rozwiązań mogą być dotkliwe i bolesne dla obu stron, zarówno
dla tych ludzi, którzy w akcie desperacji zapewnienia warunków bytowych swoim
rodzin, będą szukać nielegalnych źródeł pozyskiwania środków finansowych, angażując się m.in. w międzynarodową przestępczość oraz współpracując i wchodząc
w struktury organizacji terrorystycznych. Czego przykładem mogą być doświadczenia niektórych państw europejskich.
W chwili obecnej nie dysponujemy skutecznymi instrumentami dzięki, którym moglibyśmy przedstawić ofertę nielegalnym migrantom Nie zaspokojenie ich
potrzeb może wiązać się z rozwojem wszelkiego rodzaju patologii oraz fali przestępczości.
Co możemy zrobić aby sprostać nowym wymaganiom? Niewątpliwie musimy
stworzyć własny model integracji cudzoziemców, dopasowany do zmieniającej się
sytuacji gospodarczej i politycznej oraz realiów panujących w naszym kraju. Dużą
rolę odgrywa w tym edukacja międzykulturowa i społeczna za pośrednictwem, której moglibyśmy otworzyć lukę rynku pracy oraz edukować społeczeństwo na proces
integracji.
68
DARIUSZ JURCZAK
Powinniśmy również za pośrednictwem czytelnej polityki międzynarodowej
poprzez różne kanały przekazu także za pośrednictwem organizacji współpracujących w krajach o nasilonym stopniu migracji wysyłać informacje, dotyczące szczegółowych danych dla osób, które zamierzają przybyć do naszego kraju, czego mogą
oczekiwać, jakie są realia życia w Polsce, jakie przesłanki muszą być spełnione aby
otrzymać prawo pobytu oraz jakie grożą niebezpieczeństwa i sankcje prawne związane ze statusem nielegalnego migranta.
Zakończenie
Zjawisko migracji nie jest dla współczesnej cywilizacji czymś nowym. Konsekwencjami migracji często bywa zmiana sposobu życia, zachowania, czy też wizji
świata. Przemieszczenia migracyjne stają się źródłem procesów społeczno-kulturowych związanych z obecnością przybyszów w społeczeństwie przyjmującym. Główny kierunek migracji w obszarze europejskim przebiega ze Wschodu na Zachód.
Polska była traktowana i nadal jest jako kraj tranzytowy, chociaż należy zaznaczyć,
iż coraz większa liczba cudzoziemców szuka możliwości zamieszkania w naszym
kraju.
Z badań wynika, ze migracje stanowią istotny czynnik w życiu społeczeństw,
a także że migranci zmieniają własny system wartości i wiedzy pozyskanej w interakcjach z innymi osobami. Cudzoziemcy modyfikują pełnione role społeczne,
wybory życiowe, przyjmują nowy styl działania, który egzemplifikuje się poziomem
świadomości i stopniem identyfikacji wobec innych i własnej grupy27.
Społeczeństwo, z którym styka się migrant, jawi się mu jako rzeczywistość
obiektywna i jako rzeczywistość subiektywna. W sytuacji pogranicza następuje
tworzenie nowej rzeczywistości. Cudzoziemiec znajduje świat życia codziennego,
dla którego próbuje znaleźć zobiektywizowane uzasadnienie. W rezultacie nowa,
przytłaczająca rzeczywistość „tu i teraz” wpływa na jego tożsamość. Jej zjawiska
i elementy, wzory i pozytywy mają zarówno określoną strukturę przestrzenną, jak
i czasową.
Literatura
Dulczewski Z., Autochtonizacja ludności na Ziemiach Zachodnich, w: Tworzenie się nowego społeczeństwa na Ziemiach Zachodnich , pod red. Z. Dulczewskiego, Instytut Zachodni, Poznań 1961.
Hankins Fr.M., Adaptation, w: Encyklopedia of the Social Science, t. 1.
Jacewicz K., System wartości młodzieży Czeczenii, Koszalin 2007.
Jurczak D., Nielegalna migracja cudzoziemców na pograniczu polsko-niemieckim 1996–2000. Studium
socjologiczne, WSIiE TWP, Olsztyn 2009.
Kodeks Wykroczeń, Warszawa 2006.
27 R.B. Woźniak, Socjologiczne implikacje migracji cudzoziemców w Polsce. Studium pogranicza polsko-niemieckiego, Uniwersytet Szczeciński, Rozprawy i Studia T(CDX), Szczecin 1999, s. 48.
MIGRACJA LEGALNA I NIELEGALNA WE WSPÓŁCZESNEJ POLSCE
69
Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej, Warszawa 2010.
Kosowicz A., Maciejko A., Integracja uchodźców w Polsce w liczbach, Polskie Forum Migracyjne na
zlecenie UNHCR, Warszawa 2007.
Nowak S., Postawy, wartości i aspiracje społeczeństwa polskiego – przesłanki do prognozy na tle przemian
dotychczasowych, w: Społeczeństwo polskie czasu kryzysu, pod red. S. Nowaka, IFiS UW, Warszawa
2004.
Rozporządzenie (WE) 562/2006 Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 15 marca 2006 r. ustanawiające
wspólnotowy kodeks zasad regulujących przepływ osób przez granice (kodeks graniczny Schengen).
Rozporządzenie Rady (WE) 2133/2004 z dnia 11 grudnia 2000 r.
Svalastoga K., Social Mobility, the Western European Model, “Acta Sociologica” nr 1–2, 1966.
Szczepański J., Techniki badań społecznych, Łódź 1951.
Szczepański M.S., Regionalizm górnośląski: między plemiennością a systemem globalnym, [w:] Śląsk
– Polska – Europa. Zmieniające się społeczeństwo w perspektywie lokalnej i globalnej, Księga X
Ogólnopolskiego Zjazdu Socjologicznego, Katowice 1988.
Szczurkiewicz T., Studia socjologiczne, Warszawa 1970.
Sztumski J., Wstęp do metod i technik badań społecznych, Warszawa 1984.
Szymańska K., Cudzoziemcy w Polsce. Zarys problematyki, w: Dylematy tożsamości europejskich pod
koniec drugiego tysiąclecia, red. J. Mucha i W. Olszewski, Toruń 1997.
Thomas W.J., Znaniecki F., The Polish Peasant in Europe and America, Boston 1918–1924.
Turowski J., Socjologia. Wielkie struktury społeczne, Lublin 1994.
Ustawa z dnia 13 czerwca 2003 r. o cudzoziemcach z późn. zmianami (DzU z 2006. Nr 234, poz. 1694).
Ustawa z dnia 13 czerwca 2003 r. o udzieleniu cudzoziemcom ochrony na terytorium Rzeczypospolitej
Polskiej z późn. zmianami (DzU z 2006. Nr 234, poz. 1695).
Ustawa z dnia 25 czerwca 1997 O cudzoziemcach, DzU Nr 114, poz. 739, s. 3520.
Warner W.L., Srole L., The Social System of American Ethnic Groups, New Haven 1945.
Weber M., Essays in Sociology, New York 1946.
Wiatr J., Naród i państwo, wyd. 2, Warszawa 1973.
Woźniak R.B. Zarys socjologii edukacji i zachowań społecznych, t. 2, Koszalin 1997.
Woźniak R.B., Prolegomena socjologii cywilizacji pogranicza, w: Ekologia Pogranicza, red. H. Szukalski,
Gorzów Wielkopolski – Łagów Lubuski 2002.
Woźniak R.B., Obraz Niemiec i Niemców w świadomości polskiej młodzieży pogranicza, Szczecin 1997.
Woźniak R.B., Socjologiczne implikacje migracji cudzoziemców w Polsce. Studium pogranicza polsko-niemieckiego, Uniwersytet Szczeciński, Rozprawy i Studia T(CDX), Szczecin 1999.
Woźniak R.B., Społeczeństwo pogranicza polsko-niemieckiego. Wyzwania i Dylematy, Szczecin 2007.
Woźniak R.B., Społeczne aspekty euroregionalizacji stref pogranicza, w: Ekologia pogranicza. Ökologie
der Grenzregionen, red. H. Szukalski, Gorzów Wlkp. – Łagów Lubuski 1996.
Woźniak R.B., Struktury społeczności małych miast, Warszawa – Poznań 1979.
Wywiad kwestionariuszowy. Analizy teoretyczne i badania empiryczne, red. K. Lutyńska, A.P. Wejland,
Wrocław – Warszawa 1983.
Zaborowski Z., Wstęp do metodologii badań pedagogicznych, Wrocław 1983.
Znaniecki F., Socjologia walki o Pomorze, Toruń 1935.
Znaniecki F., Współczesne narody, PWN, Warszawa 1990.
Znaniecki F., Współczesne narody. Dzieło tytułowe przełożył Zygmunt Dulczewski. Wstępem opatrzył
Jerzy Szacki, Warszawa 1990.
Legal and Illegal Migration into Poland Today
Summary: This paper constitutes but a first attempt to assess legal and illegal migration into Poland today. Migration calls for classification/identification as well as integration of the various
non -resident groups or individuals, who, for different reasons, ended up in Poland. This (im-)
migration is not always legal. Foreigners, who don’t comply with the legal requirements, take up
70
DARIUSZ JURCZAK
illegal work, break the law or perpetrate crimes and participate in the procedure of the so called
illegal migration. Their legal status is unclear and difficult to assess. Compared with them legal
immigrants, for who the country of entry constitutes their new home, try their best to adapt. The
subject matter only grazed on the surface in this paper raises new issues worth closer investigation. Answers and solutions to these questions may be provided by sociological research conducted by experts in various academic institutions that specialize in this field.
Key words: m
igration, immigrants, migration criminality, illegal migration, structures of migration waves, sociology of migration;
Adam Sosnowski,
Weronika Tankielun
Wyższa Szkoła Informatyki i Ekonomii TWP w Olsztynie
SOCJOLOGICZNY OBRAZ SUBKULTUR
SKINHEADÓW I PUNKÓW
- JEDNOŚĆ WEWNĘTRZNA I ŚCIERANIE SIĘ
PRZECIWIEŃSTW (CZĘŚĆ PIERWSZA)
Streszczenie: Punktem wyjścia artykułu jest następujący problem badawczy: jaki występuje poziom identyfikacji członków subkultur skinheadów i punków z własną grupą odniesienia oraz jaki przejawiany jest stosunek do subkultury konkurencyjnej? Materiał empiryczny został zgromadzony na podstawie arkusza do ukierunkowanego wywiadu z dyspozycjami według „życiorysu
kierowanego” (po 5 stenogramów wywiadów ze skinheadami i punkami). Odwołujemy się więc
tylko materiału jakościowego oraz takiej analizy i wyjaśniania (eksplikacji). Z porównawczego
ujęcia analitycznego i syntetycznego treści wypowiedzi odnośnie własnej subkultury wynika bardzo duża jedność wewnętrzna, a tym samym pełna identyfikacja z ideologią i celami własnej
grupy odniesienia. Natomiast porównawcze „zderzenie” treści wypowiedzi odnośnie subkultury konkurencyjnej wskazuje na wzajemnie negatywny odbiór i identycznie negatywną ocenę.
Z dziesięcioletniej retrospektywny okazuje się, że nie zanikła wzajemna niechęć i uprzedzenia
– skinhead jest nadal wrogo nastawiony do punka i odwrotnie.
Słowa kluczowe: subkultury, skinheadzi, punki, grupy odniesienia, identyfikacja kulturowa, cele
i ideologia subkultur, konflikt kultur.
Rozstrzygnięcia w podejściu analitycznym z perspektywy
problemowej i metodologicznej
Inspiracją do podjęcia badań nad subkulturami stał się podstawowy problem
badawczy, który określiliśmy w następujący sposób: Jaki występuje poziom identyfikacji członków subkultur skinheadów i punków z własną grupą odniesienia oraz
jaki wyrażany jest stosunek do subkultury konkurencyjnej? Problem ten znalazł
swoje przełożenie na hipotezę główną, która brzmi: Występuje pełna identyfikacja
skinheadów i punków z własną grupą odniesienia, wyznaczająca przez opozycję negatywny stosunek do subkultury konkurencyjnej. Do hipotezy głównej odniesiemy
się w części wnioskowej drugiej części niniejszego artykułu, sprawdzając słuszność
przyjętego założenia.
Nawiązując do podstawowego problemu badawczego i hipotezy głównej, zbudowaliśmy narzędzie badawcze, które posłużyło do realizacji badań terenowych.
W związku z tym materiał empiryczny, który posłużył do przygotowania niniejszego artykułu został zgromadzony na podstawie arkusza do ukierunkowanego
pogłębionego wywiadu z dyspozycjami według „życiorysu kierowanego”. Każda
72
ADAM SOSNOWSKI, WERONIKA TANKIELUN
ogólna dyspozycja zawierała od kilku do kilkunastu pytań szczegółowych, które
wprowadzano w zależności od stopnia poinformowania i otwartości danego rozmówcy na poruszane w wywiadzie problemy. Odwołujemy się więc tylko do materiału jakościowego, w postaci zapisu treści pięciu wywiadów z skinheadami i pięciu
wywiadów z punkami. Przyjęcie do przeprowadzenia ukierunkowanych rozmów
z niewielką ilością respondentów, wiąże się z doborem próby, celowym i intencjonalnym, a tym samym w odniesieniu do liczących po kilkanaście osób dwóch ustalonych do badań barczewskich subkultur, w podstawowych zarysach spełnia kryteria doboru reprezentatywnego. Współautorka będąc w przeszłości uczestniczką
jednej z dwóch analizowanych subkultur, dzięki obserwacji bezpośredniej kiedyś
i pośredniej aktualnie, świadoma była i jest nadal licznych różnic między nimi1.
Pogląd ten podziela drugi współautor prezentowanego artykułu. Badacze hipotetycznie założyli więc, że różnice między skinheadami i punkami zawierają się nie
tylko w zewnętrznych znamionach w postaci wyglądu (w tym ubioru i fryzury), ale
również a może przede wszystkim w wyznawanych systemach wartości, uznanych
autorytetach (albo ich braku) oraz w lansowanej ideologii (albo jej braku), będącej
specyficzną manifestacją odrębności danej subkultury wobec subkultury konkurencyjnej a także wobec społeczności lokalnej2 miejscowości Barczewo, w której prowadzono badania. Równocześnie stwierdzamy, że mamy świadomość ograniczeń
eksploracyjnych, występujących przy zastosowaniu takiego nietypowego podejścia
metodologicznego. Przyjęty sposób postrzegania odmienności obu subkultur, pozwala na następującą opisową socjologiczną prezentację zebranego materiału empirycznego, tym samym na jego wewnętrzną strukturę:
1.porównawcza analiza treści wypowiedzi dobranych do badań skinheadów
i punków odnośnie siebie samych, rodziny prokreacji i rodziny pochodzenia3;
2.porównawcze ujęcie analityczne i syntetyczne treści wypowiedzi odnośnie
własnej subkultury dobranych do badań skinheadów i punków;
3.porównawcze „zderzenie” analityczne i syntetyczne treści wypowiedzi odnośnie subkultury konkurencyjnej;
4.podsumowanie: wnioski i prognoza badawcza.
Prezentacja treści dwóch pierwszych punktów znajduje się w tej części artykułu, natomiast treść trzeciego i czwartego podrozdziału znajdzie się w drugiej części
1 W.J. Goode, P.K. Hatt, Ogólne zasady i typy obserwacji, w: Metody badań socjologicznych, wybór
tekstów Stefan Nowak, Warszawa 1965, s. 45–60; A. Sosnowski, Obserwacja uczestnicząca. Osiągnięcia
i perspektywy, w: Z metodologii i metodyki socjologicznych badań terenowych, (red.) Krystyna Lutyńska,
Warszawa 1985, s. 125–138.
2 Rozumienie kategorii pojęciowej „społeczność lokalna” przyjmujemy za poniższym opracowaniem: A. Sosnowski, Wyznaczniki zmiany społecznej: młodzież – lokalność – transformacja, wyd. II, Szczecin 2002, s. 138–141 oraz 149–155.
3 A. Sosnowski, Różnorodność życia społecznego, Szczecin 2000, s. 45–47.
SOCJOLOGICZNY OBRAZ SUBKULTUR SKINHEADÓW I PUNKÓW...
73
tego artykułu (zamieszczonym w kolejnym tomie Wydawnictwa Naukowego WSIiE
w Olsztynie).
Przedstawiony powyżej problemowy układ struktury artykułu w dwóch częściach uzasadnia, z pewnymi zastrzeżeniami, przyjęcie socjometrii jako kluczowego sposobu analizy, interpretacji i wyjaśniania zebranego materiału empirycznego. „(…) Socjometria jest nie tyle techniką gromadzenia danych, co sposobem
patrzenia na przedmiot badań, (…) a także metodą analizy. Socjometria zajmuje się
wzajemnymi oddziaływaniami między ludźmi, które zachodzą w jakichkolwiek grupach (lub między grupami odniesienia – podkr. A.S., W.T.). Za pomocą obserwacji można zobaczyć uczestników w działaniu oraz zauważyć stosunki zachodzące
między nimi”4. Przywołani w przypisie metodolodzy piszą dalej, że „metoda socjometryczna jest niezmiernie użyteczna przy badaniu społecznej struktury grup (…)
oraz rysujących się w nich (i między nimi – podkr – A.S., W.T.) podziałów”5. Na
takiej podstawie można nie tylko analizować strukturę wewnętrzną grupy, z całą
złożonością i subtelnością związków interpersonalnych w niej zachodzących, ale
również ustalać poziom wzajemnej sympatii i antypatii, na specjalnie w tym celu
zbudowanej skali6.
Psycholog społeczny Stanisław Mika proponuje zastosowanie problemowej
struktury w badaniu socjometrycznym, przyjmując Weberowski kierunek analizy – od zagadnień ogólnych do szczegółowych7. Konstruuje on następujący układ
strukturalny: 1) ogólna struktura socjometryczna; 2) status wyborów wzajemnych;
3) spoistość grupy (w tym grupy odniesienia – podkr. A.S., W.T.); 4) socjometryczna samoocena; 5) struktura aktywności interpersonalnej; 6) struktura władzy8. Do
powyższej propozycji strukturalnej będziemy odwoływali się w czasie wewnętrznej
i porównawczej analizy dobranych do badań respondentów – członków subkultur.
Szczególnie będzie dotyczyło to statusu wyborów wzajemnych, struktury aktywności interpersonalnej i struktury władzy. W ostatnim przypadku interesuje nas, w jakim zakresie „ktoś bardzo lubiany, zajmujący wysoką pozycję w strukturze socjometrycznej, wywiera duży wpływ na innych (i tym samym – podkr. A.S., W.T.) zajmuje
wysoką pozycję w strukturze władzy”9. Kwestia ta wiąże się z zagadnieniem identyfikacji do wewnątrz i na zewnątrz grupy odniesienia. Pierwsza sytuacja ma miejsce,
kiedy dokonując wyboru danej osoby w ramach własnej subkultury, chcemy się do
niej zbliżyć, akceptując ją w pełni; natomiast druga – kiedy dokonujemy wyboru
negatywnego, czyli odrzucenia osoby z subkultury konkurencyjnej, chcąc uniknąć
4 M. Jahoda, M. Deutsch, S.W. Cook, Ogólna charakterystyka metody socjometrycznej, w: Metody
badań socjologicznych…, op. cit., s. 482.
5 Ibidem, s. 484.
6 R.S. Bales, Układ ról w grupach zadaniowych, w: Metody badań socjologicznych…, op. cit.,
s. 501–511.
7 J. Szacki, Historia myśli socjologicznej. Wydanie nowe, Warszawa 2002, s. 458–480.
8 S. Mika, Psychologia społeczna, wydanie IV, Warszawa 1982, s. 455–467.
9 Ibidem, s. 469.
74
ADAM SOSNOWSKI, WERONIKA TANKIELUN
kontaktów z nią10. W takim przypadku możemy mówić, że „struktura socjometryczna jest strukturą zbliżania się do ludzi lub ich unikania”11.
Natomiast na treściowy wymiar kategorii pojęciowych w analizie socjometrycznej wskazują socjologowie amerykańcy i zaliczają do nich: „(…) 1) wybór –
wyrażona przez jakąś jednostkę chęć kontaktu z inną jednostką (grupą – podkr.
A.S., W.T.), 2) odrzucenie – wyrażana przez jakąś jednostkę chęć unikania kontaktu z inną jednostką (grupą – podkr. A.S., W.T.), 3) kryterium wyboru albo odrzucenia – określona sytuacja polegająca na kontakcie (interpersonalnym – podkr.
A.S., W.T.)”12.
Jeszcze jedna kwestia jest istotna, gdy przystępujemy do części analitycznej
zgromadzonego materiału empirycznego na podstawie metody socjometrycznej.
Mike Jahoda i jego współpracownicy zauważają, że prowadząc badania socjometryczne, zarówno zmienne o cechach psychologicznych (między innymi postawy
i emocje członków grupy wobec siebie) oraz zmienne mające charakter behawioralny (czyli zachowanie jednych osób wobec innych, szeroki układ kontaktów interpersonalnych, relacji wzajemnych itp.) mogą być zarówno przedmiotem samej analizy
albo też mogą pełnić funkcję dla zmiennej innej kategorii13. Sugestie metodologiczne socjologów amerykańskich wykorzystamy, zarówno w wewnętrznej analizie
obu badanych subkultur, jak również w analitycznym i syntetycznym porównaniu
skinheadów i punków. Odwołamy się między innymi do następujących układów:
1.związków przyjaźni i sympatii w własnej subkulturze, o czym będziemy
wnioskowali na podstawie wypowiedzi respondentów;
2.związków przyjaźni i sympatii w grupie odniesienia, na podstawie własnych
obserwacji współautorki bezpośrednich w przeszłości i pośrednich aktualnie;
3.antypatii (niekiedy nienawiści) wobec konkurencyjnej subkultury, o czym
będziemy wnioskowali na podstawie wypowiedzi respondentów;
4.antypatii (niekiedy nienawiści) wobec konkurencyjnej grupy odniesienia, na
podstawie własnych obserwacji współautorki bezpośrednich w przeszłości
i pośrednich aktualnie14.
Wyróżnione powyżej zmienne behawioralne i zmienne psychologiczne są dobrą podstawą do analizy i opisu poszczególnych osób w ramach grupy odniesienia
(w naszym przypadku subkultury), jak też układu stosunków, relacji i zależności
w niej zachodzących15. Wyniki badań empirycznych, które zaprezentujemy w naIbidem, s. 468–469.
Ibidem, s. 463.
12 Ch.M. Proctor, Ch.P. Loomis, Analiza danych socjometrycznych, w: Badania empiryczne w socjologii, tom II, wybór tekstów Marian Malikowski i Marian Niezgoda, Tyczyn 1997, s. 279.
13 M. Jahoda, M. Deutsch, S.W. Cook, op. cit., s. 484.
14 Ibidem, s. 485.
15 Ibidem, s. 485.
10 11 SOCJOLOGICZNY OBRAZ SUBKULTUR SKINHEADÓW I PUNKÓW...
75
stępnych punktach artykułu, posłużą do potwierdzenia albo zaprzeczenia ustaleń
dokonanych przez metodologów amerykańskich.
Skinheadzi i punki na tle swoich środowisk rodzinnych
Skinheadzi
Przedstawmy najpierw naszych rozmówców: Łysa, Tico, Głowak, Borek i Roger.
W ramach pięciu dobranych do badań skinheadów znalazła się jedna kobieta
i czterech mężczyzn. Osoby te w 2010 roku znajdowały się w przedziale wiekowym
od 30 do 36 lat (najmłodsza jest kobieta). Respondenci nie imponują osiągniętym
wykształceniem, gdyż jedna z osób legitymuje się zakończeniem edukacji na poziomie podstawowym, trzy na poziomie zasadniczym zawodowym a jedna ukończyła
liceum bez matury (kobieta).
Trzy z badanych osób wskazują na zawody okołobudowlane jako ich wyuczoną
profesję, jeden jest monterem, a kobieta nie posiada żadnego zawodu.
Troje rozmówców pracuje (dwóch na budowach, kobieta w sklepie odzieżowym), dwie osoby są bezrobotne bez prawa do zasiłku. Prawie wszyscy mają bogate doświadczenie zawodowe, mimo młodego wieku kilkakrotnie zmieniali miejsce
pracy. Przykładowo: Łysa mówi „pracuję od roku w sklepie odzieżowym w Barczewie jako sprzedawca; pierwsza praca w tym samym sklepie trwała trzy lata do 2005
roku, potem pracowałam w kiosku „Ruchu” i na produkcji części do maszyn”; Tico
również wskazuje na wiele prac: „teraz nie pracuję, a pierwsza praca w firmie siostry w cukierni ale wytrzymałem tylko 3 miesiące, najdłużej udało mi się wysiedzieć
w meblach, bo aż 4,5 roku”; Głowak podkreśla, że „pracuję w przedsiębiorstwie
budowlanym „Polska” już od 4 miesięcy. To nie jest moja pierwsza praca, najdłużej
pracowałem 1,5 roku na budowie. Przyczyna zwolnienia – alkohol”: najbardziej szeroko i barwnie mówi o swoich pracach Borek: „pracuję na budowie jako pomocnik
majstra, to nie jest moja pierwsza praca; wiesz jak jest, pracuje się wiosną, latem,
jesienią a zimę spędza się w domu. Szybko się usamodzielniłem, więc szybko rozpocząłem pracę; miałem jakoś niecałe 18 lat. Trafiłem z kolegami z paczki na budowę
jakiejś wilii. Wytrzymałem w tej robocie do końca, ale warunki były zajebiste, pracowało się do 15-ej a później siedzieliśmy w wilii i chlaliśmy. Właściciel i nasz szef
pozwolił nam kimać na materacach a nawet na to nalegał bo bał się, że na drugi
dzień nikt się na budowie nie pojawi. Pewnie miał rację”.
Dwóch z badanych osobników jest aktualnie samotnych (Tico: „jestem singlem”), jedna jest rozwiedziona (kobieta) a dwóch żyje w stałym związku. Na
pytanie: czy łatwo wchodzą w związki uczuciowe, odpowiadają bardzo różnie od
określeń entuzjastycznych (Łysa: „Jak najbardziej, angażuję się w 100%, 5 lat trwał
76
ADAM SOSNOWSKI, WERONIKA TANKIELUN
mój najdłuższy związek, rozpadł się z powodu zdrady męża, wolę żyć z partnerem
wśród przyjaciół”) poprzez rozważne (Głowak: „Obecnie jestem w związku i planuję ślub w najbliższym czasie. Znamy się pół roku; jest główną księgową w firmie,
skończyła studia. Mam świetny z nią kontakt, jest otwarta i mogę o wszystkim z nią
rozmawiać. Kocha mnie takim jakim jestem, nie muszę nic udowadniać, udawać,
kombinować. Czasem rozumiemy się bez słów”), po sceptyczne (Toco: „Nie ufam
kobietom. Mój najdłuższy związek trwał 8 lat. Czuję się jak „piękny Lolo”, nie potrzebuję kobiety. No wiesz, mam tą swoją bajerę i urok osobisty i czasami potrafię
jakąś d[…] zbajerować, ale to nic poważnego. Dlaczego rozstałem się z Eweliną
(po 8 latach), chcesz wiedzieć? To ci powiem, nie ma problemu. Stwierdziła, że
może znaleźć sobie kogoś fajniejszego niż ja; ja zarabiałem 2,5 tys. a on 4 tys.
Wtedy jeszcze tak nie piłem, dopiero po rozstaniu z nią zacząłem znacznie więcej
pić. Rozstanie bardzo przeżyłem, sznur na szyję i pętelka, ledwo mnie wybudzili ze
śpiączki po 2 miesiącach. Od tamtej pory nie angażuję się i nie wchodzę w związki.
Od tamtej pory nie ufam kobietom!”).
Czwórka respondentów posiada dzieci, z czego dwóch ma problemy w kontaktach z dziećmi (Tico: „Mam pięcioletniego syna z którym mam zakazany kontakt,
nie widujemy się (zakaz sądowy) i bardzo tego żałuję, bo kocham dzieci; zero kontaktu – masakra”: Głowak: „Mam syna trzyletniego, niestety jego matka miała mnie
dość i ograniczyła prawa do dziecka. Nie mam do niej żalu, bo dużo piłem i wciąż
miałem problemy z prawem. Mam nadzieję, że uda mi się ją przekonać, że się zmieniłem i pozwoli mi na kontakt z synem”); jedna osoba jest bezdzietna.
Czwórka badanych skinheadów deklaruje się jako wierzący, z czego tylko jedna osoba praktykuje regularnie (Głowak). Pozostali natomiast praktykują nieregularnie; na przykład Tico: „Tak, chodzę do kościoła jak mi się chce, a nie że muszę”;
natomiast jeden zaznacza, że wierzy w Boga a nie wierzy w księży. Szczegółowy
wywód swojej nietypowej religijności daje Roger, który mówi: „To jest głęboki temat
ponieważ można wierzyć i tzw. „wierzyć”. Bóg, honor, Ojczyzna… piękne ideologiczne słowa… ach… aż dreszczyk emocji przepływa po ciele, lecz nacjonalizm tak
naprawdę ma bardzo mało wspólnego z Bogiem, nie bałbym się użyć słowa, że
brnie w przeciwną stronę, a tradycjonalizm jest nam Polakom potrzebny, aby w tej
„globalnej wiosce” zachować czystą słowiańską suwerenność”). Jedna osoba określa siebie jako niewierząca.
Na zakończenie pierwszej dyspozycji do wywiadu prosiliśmy, aby rozmówcy
powiedzieli jeszcze coś o sobie, poza postawionymi pytaniami z dyspozycji. Charakterystyczne, że każdy z respondentów podkreślił w swojej wypowiedzi inny kontekst znaczeniowy. Dla Tico jego „wizytówką” jest to, że można na nim zawsze
polegać („jak masz problem, zawsze do mnie przyjdź”). Głowak wskazuje na motyw religijny mówiąc: „Odkąd poznałem Boga, moje życie się odmieniło. Wcześniej byłem wierzącym ale tak naprawdę o Bogu nic nie wiedziałem”. Skrytość
i zamkniętość jest cechą typową dla Borka: „Nie lubię mówić o sobie, jestem mało
SOCJOLOGICZNY OBRAZ SUBKULTUR SKINHEADÓW I PUNKÓW...
77
towarzyski”. Natomiast traumatyczne i patriotyczne wątki pojawiają się w wypowiedzi Rogera: „Szybko zostałem sierotą, sam musiałem zadbać o siebie. Dużo
przeżyłem, wiem czym jest bieda, samotność, pustka, walka o przetrwanie. Wiem
również, że jestem Polakiem i moja Ojczyzna jest dla mnie bardzo ważna”. Jedynie
Łysa nie była w stanie czy też nie chciała dodać niczego od siebie.
* * *
W przypadku wykształcenia pojawia się sytuacja „dziedziczenia” niskiego poziomu edukacji. Rodzice jednego z rozmówców posiadali wykształcenie podstawowe, dwóch zawodowe i podstawowe (na przemian matka i ojciec), jednego – oboje
zawodowe, natomiast kobiety oboje średnie: technikum i liceum (którym ona również się legitymuje).
Ojcowie badanych osób pracowali (w jednym przypadku pracuje nadal), z tym
że w przeciwieństwie do swoich dzieci, były to prace stałe, trwające w jednym miejscu zatrudnienia po kilkadziesiąt lat. Czterech ojców wykonywało prace fizyczne
(2 kierowców, 2 na budowach); jeden natomiast posiada wolny zawód, jest fotografem. Natomiast matki wykonywały bardziej zróżnicowane prace, częściej je zmieniając niż ojcowie – od gospodyni domowej, poprzez opiekunkę starszych osób,
sprzątaczkę, ekspedientkę, stolarza, po bank, działalność gospodarczą i bibliotekę.
Respondenci nie utrzymują bliskich, częstych i zażyłych kontaktów z rodzicami i innymi bliskimi krewnymi, więzi między nimi16 – nawet jeżeli były w przeszłości – zostały pozrywane (Głowak: „Spotkania rodzinne raczej okazjonalne. Wszystko się z czasem porozpadało. Jak byłem mały odwiedzali nas, my też jeździliśmy
na wioski różne do dziadków czy rodziny. Później to wszystko się urwało. Część
osób poumierała i tak to się wszystko rozpadło”; Borek: „Nawet z matką mam marny kontakt, więc co tu się spodziewać. Nie utrzymuję kontaktu z nikim z rodziny,
nawet okazjonalnie”; Roger: „Zdecydowanie sporadycznie”). Wyjątkiem jest Łysa,
której rodzice interesują się jej życiem, wspierają ją nie tylko materialnie.
Dla dwójki badanych osób rodzice byli i są jeszcze, w jakimś zakresie, autorytetami i wzorami godnymi naśladowania; dla kobiety bardziej formalnymi niż emocjonalnymi, częściowo z wyboru, częściowo z przymusu (Tico: „Szczerze? Jestem
w getcie. Moja mama ma najwyższe (najważniejsze – podkr. W.T) słowo. To co
mama powie, to tak musi być. Ale czasem ja też mam swoje słowo. I „buty” (kłótnia – podkr. W.T). Jest to straszne. Mama zawsze była moim guru. Mama mówiła,
że ma być tak i tak i ja to robiłem. A tato był bo był”; Łysa: „Tak, ale jakoś nie za
bardzo w praktyce to wychodziło. Bardzo kochałam swoich rodziców i liczyłam się
z ich zdaniem, jednak grupa była najważniejsza. Przeciwstawiałam się rodzicom,
aby być ze znajomymi, których jednak bardziej ceniłam niż rodziców. Myślę, że na
tamten czas rodzice nie byli do końca wzorami dla mnie, bo wciąż ciągnęło mnie
do moich znajomych”). Natomiast dla trójki respondentów rodzice nie byli w żad16 A. Sosnowski, Różnorodność…, op. cit., s. 51–57.
78
ADAM SOSNOWSKI, WERONIKA TANKIELUN
nej mierze autorytetami i wzorami osobowymi (Głowak: „Myślę, że nie. Szukałem
wzorów w kimś innym. Matka z ojczymem popijali i ja na pewno nie chciałem
być taki jak oni. Zawsze, jak byłem mały, sobie tak tłumaczyłem, że nigdy taki nie
będę. A jednak byłem, byłem nawet jeszcze gorszy od nich”; Borek: „Nigdy nie byli
i nigdy nie będą. Nie miałem dobrego kontaktu z rodzicami, dla nich byłem «kłopotem»”; Roger: „Nie byli dla mnie wzorem do naśladowania”).
Wszyscy rodzice rozmówców są osobami wierzącymi, jednak na różnym poziomie bliskości z Kościołem. W dwóch przypadkach określono ich jako wierzących i praktykujących, w jednym jako wierzących i praktykujących „na pokaz” oraz
w dwóch jako wierzących i nie praktykujących.
Interesujące są ustalenia dotyczące stwierdzeń, „co rodzina wniosła do życia”
respondentów. Troje z nich mówi wprost o wpajanych przez rodziców wartościach
i zasadach życiowych, którymi mogli się w swoim życiu kierować, jednak nie zawsze tak czynili (Tico: „Przede wszystkim prawdomówność, szczerość. Nauczyła
mnie bycia człowiekiem. Wiem, że muszę pomagać ludziom”; Łysa: „Wartości moralne oraz to, że liczy się dla mnie rodzina”; Głowak: „Dużo radości. Wiadomo,
były dobre i złe chwile, jak w każdej rodzinie. Starałem się zawsze chronić swoją
rodzinę i dużo pomagać. W domu zawsze czułem się bezpieczny. W swoim pokoju
mogłem ukryć się przed światem”). Natomiast dwóch twierdzi, że rodzina nie wniosła żadnych wartości i zasad do ich życia (Borek: „Ja bym zapytał, co wyniosła …
moja rodzina to jakaś pomyłka. Początkowo nie zdawałem sobie z tego sprawy, dopiero teraz gdy mam dzieci widzę, że „coś” u mnie było nie tak, albo nie „coś” tylko
wszystko. Panna się czepia o to i o tamto, że zły ojciec jestem, że zadbać o dom nie
umiem; ona nie rozumie, że ja mogę tego nie umieć, dla niej to oczywiste a dla mnie
zupełnie obce”; Roger: „Hmm, naprawdę nie przypominam sobie, aby wniosła coś
pozytywnego do mojego życia”).
Punki
Analizę odpowiedzi przedstawicieli subkultury punków rozpoczniemy również
od przedstawienia naszych rozmówców: Anhela, Biedrona, Światły, Kiełek, Hajasz.
W ramach dobranych do badań respondentów znalazło się trzech mężczyzn
i dwie kobiety. Osoby te w 2010 roku mieściły się w przedziale wiekowym od 30 do
34 lat (kobiety są młodsze). Zbliżona jest więc struktura płci oraz wieku skinheadów i punków dobranych do wywiadów.
Biorąc pod uwagę poziom wykształcenia naszych rozmówców, wszyscy legitymują się tylko ukończoną edukacją podstawową (jedna kobieta nie ukończyła technikum gastronomicznego, zaliczając trzy lata nauki; jeden mężczyzna był uczestnikiem Ochotniczych Hufców Pracy). Ujmując porównawczo, skinheadzi legitymują
się generalnie nieco wyższym poziomem wykształcenia niż punki.
Niekorzystna jest również struktura zawodów wyuczonych i wykonywanych
przez respondentów. Bez zawodu pozostają cztery osoby, natomiast jedna ma
SOCJOLOGICZNY OBRAZ SUBKULTUR SKINHEADÓW I PUNKÓW...
79
ukończony kurs na stolarza. W tym przypadku również skinheadzi prezentują się
korzystniej.
Barwnie przedstawia się dotychczasowa droga zawodowa badanych osób. Aktualnie żadna z nich nie pracuję, nie posiadając prawa do zasiłku, żyjąc z zapomóg,
odprowadzenia wózków przed marketami, wspomagania przez życzliwych a niekiedy bojących się ich ludzi oraz drobnych kradzieży. Już w przeszłości ich droga zawodowa była kręta i zawiła; często zmieniali miejsce pracy, wykonując najczęściej
proste fizyczne czynności (Światły: „Pracowałem w tartaku i na budowach, nie
za długo tam wysiedziałem – od kilku tygodni do kilku miesięcy; chyba najdłużej
dałem radę 3 miesiące”; Kiełek: „Pracowałem wcześniej, najczęściej wyrywkowo na
budowach. Pierwsza praca 6 miesięcy w profesji malarz-lakiernik samochodowy.
Urząd pracy po pół roku przestał dopłacać, więc mnie zwolniono i na moje miejsce
wzięli kogoś innego. Najdłuższa moja praca trwała 3 lata w meblach”; Biedrona:
„Prace dorywcze, krótkoterminowe (zbieranie owoców, warzyw w sezonie, prowadzenie „mety”). Należy dodać, że Biedrona utrzymywała się z zapomóg z pomocy
społecznej oraz „wsparciu” partnerów, także kradzieżom (podkr. – W.T.); Anhela:
„Pracowałam najdłużej w sklepie z używaną odzieżą, udało mi się tam utrzymać
14 miesięcy, sklep splajtował a ja poszłam na zasiłek na rok, na Kuronia”). W tym
przypadku również sytuacja dotycząca aktualnego zatrudnienia, prezentuje się korzystniej na rzecz skinheadów.
Troje respondentów (sami mężczyźni) pozostaje w stałych związkach (Światły: „Jestem ze swoją panna od podstawówki, czyli wiele lat. Poza podstawówką nic
nie skończyła i nigdy nie pracowała. Finansowo pomaga nam opieka społeczna”;
Kiełek: „Tak, mam partnerkę (ma 31 lat), już 16 lat razem. Moja kobieta nie skończyła szkoły handlowej, była punkówką jak ja, wolała imprezować. Ja ją poznałem
i wyciągnąłem z tego bagna jako starszy punk. (…) Jest super żoną i matką. To
poważny związek”; Hajasz: „Założyłem rodzinę. Mieszkamy razem 3 lata a „kręcimy” ze sobą chyba już z 8 lat. Skończyła szkołę podstawową i obecnie pracuje jako
kucharka w gimnazjum w Barczewie. Czy na poważnie? Mamy dziecko, ona wypełzła z wioski i chciała na siłę zostać w mieście. Obecnie chce mnie na odwyk oddać
i wywalić z własnego mieszkania”). Natomiast obie kobiety pozostają w związkach
przelotnych (Anhela: „Nie wzięliśmy ślubu i dobrze. Po co? On był starszy, dużo,
poznałam go na jakiejś imprezie, razem piliśmy. (…) Nie wiem, co teraz robi”). Biorąc pod uwagę życie rodzinne i jego stabilizację, punki mają nieco korzystniejszą
sytuacje niż skinheadzi.
Dwóch rozmówców wskazuje na względną stałość partnerskich związków
uczuciowych, w jakich pozostają (Światły: „Ten związek to moje jedyne doświadczenie. Nie twierdzę, że nie miałem „na boku” innych lasek ale były tylko przelotne,
bez zobowiązań. Jestem typem samotnika a moja d[…] mi nie wchodzi w drogę,
więc jakoś żyjemy”: Hajasz: „Nie angażuję się w związki uczuciowe, zawsze zachowuję dystans. Najdłużej to chyba ten związek co teraz w nim jestem, ale co to za
80
ADAM SOSNOWSKI, WERONIKA TANKIELUN
związek … kobieta nie akceptuje mojego stylu życia, ja mam mieszkanie, więc siedzi
u mnie i tyle. Zdecydowanie wolę towarzystwo przyjaciół”). Natomiast pozostałe
trzy osoby (w tym dwie kobiety) podkreślają przelotność, nietrwałość i tymczasowość związków uczuciowych, w jakich pozostają (Kiełek: „Mam ksywę „Kochlik”
w swoim towarzystwie. Szybko się zakochuję w osobach, które mnie zauroczą. (…)
Po prostu lubię flirtować ale nie przekraczam granic”; Biedrona: „Mam problemy
z utrzymaniem na dłużej partnera, gdyż są to związki bez uczucia. Najdłuższy związek trwał 5 lat, pozostałe kilku, kilkunastotygodniowe. Strach przed samotnością
powoduje, że muszę mieć kogoś”; Anhela: „Nie chcę być sama. Szybko się zakochuję, ale nie trwa to długo. Nie mam faceta, odszedł. (…) Byłam z nim dwa lata.
Inni to tak na chwilę, ktoś się zawsze znajdzie”). Ze względu na analizowaną stałość związków uczuciowych, sytuacja prezentuje się podobnie wśród skinheadów
i punków.
Wszyscy respondenci posiadają dzieci, jednak kontakt z nimi dla większości
badanych osób jest najczęściej utrudniony, sporadyczny a niekiedy w ogóle brak
jakichkolwiek więzi i relacji; nie można zakładać, że kiedykolwiek zostaną nawiązane i odbudowane (Światły: „Mamy 8-letnią córkę, ale jak d[…] zaszła w ciążę
(obecnie 7 miesiąc), oddaliśmy małą tymczasowo do rodziny zastępczej. Ja nie
pracuję i nie jestem w stanie dać jej 3 posiłki w ciągu dnia”; Biedrona: „Córki
urodziły się w 2001 i 2004 roku ze związku małżeńskiego. Zostały zabrane w 2006
roku do domu dziecka w Olsztynie”. (Dzieci zostały zabrane z powodu zaniedbywania, głodzenia i patologicznych warunków dla ich rozwoju. Nie wystąpiły żadne
starania, aby je odzyskać , ani ze strony matki, ani ze strony ojca. Kontakt z dziećmi
został całkowicie zerwany a małżeństwo się rozpadło – podkr. A.S., W.T.); Anhela:
„Mam dwóch synów – 8 i 9 lat. Dzieci z przypadku, głupia byłam … nie znają ojców a ja nie mam z nimi kontaktu”). Nieco lepszy kontakt, a tym samym więź, ze
swoimi dziećmi posiada dwóch mężczyzn (Kiełek: „Mam córkę 8-latkę i syna 5 lat
ze związku, w którym jestem. Ogólnie mamy dobry kontakt”; Hajasz: „Syn 11 lat
z głupoty młodzieńczej i córka z obecnego związku – ma 6 lat. Mieszkamy wspólnie, więc jakiś kontakt mam. Z synem dopiero nadrabiam, chodzimy wspólnie na
ryby. Ale to początki, muszę nadrobić jego 10 lat”). Więzi i relacje z dziećmi są na
zbliżonym poziomie, analizując porównawczo skinheadów i punków.
Natomiast diametralnie różne wyniki dotyczące skinheadów i punków, uzyskałam analizując stosunek respondentów do religii. Przypomnę, że aż czterech skinheadów deklarowało religijność; natomiast wszyscy z badanych punków samookreślają siebie mianem „niewierzący” (Hajasz: „Nie czuję potrzeby bliskości z Bogiem”);
jedna osoba podkreśla to z zastrzeżeniem (Kiełek: „Wierzyć może i wierzę, nie
zastanawiałem się nad tym słowem. Jednak w coś wierzyć trzeba! Kościół jednak
jest mi nie po drodze”). Z odpowiedzi na to pytanie, wynika najbardziej ewidentna
różnica między obu subkulturami. Po raz pierwszy można stwierdzić, że tak jak
dla skinheadów charakterystyczne są zasady (ideologia), patriotyzm i w pewnym
SOCJOLOGICZNY OBRAZ SUBKULTUR SKINHEADÓW I PUNKÓW...
81
zakresie religijność („Bóg – honor – Ojczyzna”, jak mówi Roger), to dla punków
typowy jest nihilizm, brak zasad, negacja dekalogu, jednym słowem anarchia w szerokim rozumieniu tego słowa. Dostrzeżoną różnicę będziemy sprawdzali w odniesieniu do porównawczej analizy opinii członków obu subkultur o sobie samych
i o subkulturze konkurencyjnej.
Dramatyczny, ciemny w barwach obraz rysuje się po analizie odpowiedzi na
ostatnie pytanie dyspozycji, kiedy nasi rozmówcy mieli dopowiedzieć jeszcze coś
o sobie. Troje z nich mówi: Światły: „Wiesz co, życie mnie przerosło, nie tak miało
być (a jak?) chciałem być normalny (nie jesteś?). Jadę na lorafenie, bo jestem nerwowy, mam lęki, chodzę do psychiatry bo jestem dęciakiem, nie wychodzę z domu
bo jestem niebezpieczny. Oto ja”; Kiełek: „Osoby naszego pokroju są postrzegane
przez innych jako złe. (…) Jestem anarchistą, walczę z tym systemem”; Biedrona:
„Od 15 roku życia uzależnienie od alkoholu i narkotyków. Pobyt w wielu ośrodkach
dla uzależnionych ale bez żadnych rezultatów. Brak wiary w siebie, swoje możliwości, mam niskie poczucie własnej wartości, nie akceptuję siebie i swoje ciało”).
Natomiast dwie wypowiedzi są nieco wyciszone i refleksyjne (Anhela: „Jestem bo
jestem. Nie chciana, nie kochana, ale jestem…”; Hajasz: „Jestem lojalny, koleżeński
co niestety nie pokrywa się ze zdaniem o mnie mojej konkubiny, nie toleruje mojego stylu życia. Absolutnie nie ma nic wspólnego z punkiem, więc tego nie czuje, nie
wiem dlaczego się z nią związałem – czysty przypadek”).
* * *
Nieco odmienny jest poziom wykształcenia rodziców skinheadów i punków,
na niekorzyść ostatnich. Wśród nich jedna osoba wykazuje nie w pełni ukończoną szkołę podstawową, troje wskazuje na podstawowy poziom edukacji, w jednym
przypadku ojciec ukończył szkołę zasadniczą zawodową, matka natomiast studia.
Zauważamy w tym przypadku, podobnie jak w odniesieniu do skinheadów, „dziedziczenie” przez dzieci niskiego poziomu edukacji. Sytuacja taka, połączona z brakiem zawodu – o czym niżej – jest obiektywnym punktem wyjścia do wyuczonej
bezradności i wykluczenia społecznego, co najczęściej skutkuje zachodzeniem procesów patologicznych w tego typu rodzinach (alkoholizm, narkomania, prostytucja, kradzieże, rozboje).
Właśnie troje respondentów mówi, że ich rodzice nie posiadali żadnego zawodu, ani wyuczonego, ani wykonywanego. W jednym przypadku rozmówca był
wychowywany przez babcię, która była salową w szpitalu. Natomiast piąta osoba
podaje, że ojciec posiadał zawód operatora ciężkiego sprzętu budowlanego (związany był pracą w energetyce), natomiast matka pracowała w muzeum (obecnie
pracuje za granicą).
Wszyscy nasi rozmówcy podkreślają, że nie utrzymują kontaktów ze swoimi
szeroko rozumianymi rodzinami pochodzenia, w związku z tym nie dostrzegam
jakichkolwiek więzi rodzinnych (Światły: „Mam dużą rodzinę, nawet w samym Bar-
82
ADAM SOSNOWSKI, WERONIKA TANKIELUN
czewie jest ich sporo, ale każdy żyje swoim życiem. Nazwisko XXX kojarzy się
w Barczewie hmm, jak byś to nazwała?… z patologią? Od paru miesięcy siedzę
w domu, moja siostra mieszka piętro niżej i przez te kilka miesięcy jej nie widziałem – tak to u nas wygląda”; Kiełek: „Widujemy się na pogrzebach(!)”; Biedrona:
„Brak kontaktów z rodziną ze strony taty, utrudnione po śmierci mamy. Wrogie
wręcz stosunki z siostrą mamy (ciocią) i jej rodziną”; Anhela: „Nie utrzymuję kontaktów z ojcem i jego rodziną. Jak mama zachorowała, ojciec pił jeszcze bardziej
i nie chciał nas znać. (…) Więcej nie mam rodziny. Nie chcę jej nawet mieć, nie
potrzebuję”; Hajasz: „miałem kontakt tylko z babcią”). Nieco korzystniej w tym
przypadku przedstawiają się relacje wewnątrz- i międzyrodzinne analizowanych
wcześniej skinheadów.
Żaden z respondentów nie uznaje swoich rodziców za autorytet, ani też za
wzór osobowy godny naśladowania. Można powiedzieć więcej, że dla niektórych
osób rodzice byli antywzorami w ich życiu (Światły: „A nigdy w życiu! Unikałem
kontaktu ze starymi. Jak byli oboje to był wieczny dym, dlatego wolałem siedzieć
na ulicy”; Kiełek: „Ja się ze zdaniem swoich rodziców nigdy nie liczyłem z tego
względu, że to oni nie liczyli się z moim zdaniem. (…) Na autorytet trzeba sobie
zapracować, oni nie zapracowali więc…”; Anhela: „Mam bardzo złe zdanie o tacie
z lat wczesnej młodości, teraz go nie widuję. Mama ma stale nowych facetów, z którymi pije. (…) Przecież na autorytet trzeba zasłużyć, prawda?”; Hajasz: „Miałem
kontakt tylko z babcią”). Również pod tym względem korzystniej prezentuje się
sytuacja rodzin pochodzenia omawianych wcześniej skinheadów.
Większość rodziców naszych rozmówców (trzy przypadki) nie była ani wierząca, ani praktykująca (Światły: „Nie, nigdy nie przyjmowaliśmy księdza po kolędzie.
(…) Chodzenie do kościoła trwało tylko do pierwszej komunii”). Natomiast dwóch
respondentów podkreśla, że tylko matka (Kiełek) i tylko babcia (Hajasz), były wierzące i nieregularnie praktykujące. Nieco korzystniej przedstawia się poziom religijności wśród rodzin badanych skinheadów.
Tylko Hajasz uważa, że wprawdzie pośrednio, ale rodzina wniosła pewne wartości do jego życia („Z chęcią bym zobaczył, jak to jest w prawdziwej rodzinie. (…)
Sądzę, że miałem aż za dobrze. Brakowało kogoś w rodzinie, kto by mi wpier… parę
razy, być może inaczej by się moje życie potoczyło”). Pozostali odcinają się od swojej rodziny, uznając że nie była w żadnej mierze nosicielem pozytywnych wartości.
Oddaje to w pełni wypowiedź Kiełka: „Szok i terror. Poważnie szok i terror. No bo
niestety ojciec matkę bił, musiałem ją całe życie bronić”. Pod tym względem nieco
korzystniejsze są opinie skinheadów.
Kontynuacja treści niniejszego artykułu nastąpi w kolejnym tomie Wydawnictwa Naukowego WSIiE w Olsztynie.
SOCJOLOGICZNY OBRAZ SUBKULTUR SKINHEADÓW I PUNKÓW...
83
Literatura
Badania empiryczne w socjologii, t. II, wybór tekstów M. Malikowski i M. Niezgoda, Wydawnictwo
Wyższej Szkoły Społeczno-Gospodarczej, Tyczyn 1997.
Metody badań socjologicznych, wybór tekstów S. Nowak, PWN, Warszawa 1965.
Mika S., Psychologia społeczna, wydanie IV, PWN, Warszawa 1982.
Rosenthal G., Rekonstrukcja historii życia. Wybrane zasady generowania opowieści w wywiadach biograficzno-narracyjnych, w: Metoda biograficzna w socjologii, (red.) J. Włodarek i M. Ziółkowski,
Wydawnictwo UAM, Poznań 1993.
Silverman D., Interpretacja badań jakościowych, PWN, Warszawa 2009.
Silverman D., Prowadzenie badań jakościowych, PWN, Warszawa 2008.
Sosnowski A., Obserwacja uczestnicząca – osiągnięcia i perspektywy, w: Z metodologii i metodyki socjologicznych badań terenowych, (red.) Krystyna Lutyńska, Wydawnictwo IFiS PAN, Warszawa 1985.
Sosnowski A., Różnorodność życia społecznego, Wydawnictwo ZSB, Szczecin 2000.
Sosnowski A., Wyznaczniki zmiany społecznej: młodzież – lokalność – transformacja, wydanie II, Wydawnictwo USz., Szczecin 2002.
Szacki J., Historia myśli socjologicznej. Wydanie nowe, PWN, Warszawa 2002.
A Sociological Sketch of Skinhead and Punk Subcultures
Internal Unanimity – Mutual Animosity
Summary: The initial startup of this paper was the following issue: in which way and to what
degree do members of the skinhead and punk subcultures identify with their respective peergroups and how do they express their attitude toward the rival subculture? The empirical material was gathered with the help of a closedended questionnaire survey (guided interview) with
questiontypes of the “normalized biography”, based on interview shorthand report s from punks
and skins (five each). Our analysis and the subsequent processing of gathered data is based on
qualitative research only. The comparison of the analytical and synthetical contents of these
interviews concerning the respective subculture indicates an internal closeness and a fullscale
identification of the group members with the ideology and the objectives of their respective peergroup. The comparison of the attitudes towards the rival subculture reveals a mutual negative
perception and evaluation. From a decade’s retrospective we can assess that animosity and prejudice between skinheads and punks did all but disappear- they remain mutual fiends now as ever.
Key words: subcultures, skinheads, punks, peer group, cultural identification, objectives and ideologies of subcultures, conflict of cultures.
Agnieszka Górska
Wyższa Szkoła Informatyki i Ekonomii TWP w Olsztynie
SPORY O WIZERUNEK PODKULTURY
BLOKERSÓW
Streszczenie: Artykuł w całości dotyczy blokersów – młodzieży okresu przemian. Rozpoczyna
go ogólna charakterystyka subkultury blokersów. Następnie opisano, w jaki sposób kreowany
jest ich wizerunek w opinii publicznej. Przeanalizowano tu liczne artykuły i notatki prasowe,
w celu ukazania obrazu tej kategorii młodzieży z perspektywy dziennikarskiej. W dalszej kolejności przedstawiono, w jaki sposób blokersi prezentowani są w programach telewizyjnych i w teatrze. Scharakteryzowano filmy i sztuki teatralne o nich lub z ich udziałem. Były to dokumenty:
S. Latkowskiego, Blokersi oraz To my, rugbiści oraz filmy M. Pierzycy, Interno, M. Bukowskiego,
Blok.pl, R. Galińskiego, Cześć, Tereska i W. Adamka, Poniedziałek. Spośród sztuk teatralnych
opisano spektakle: Made in Poland – P. Wojcieszka, Howie i Rookie Lee – A. Urbańskiego, Legoland autorstwa D. Dobbrowa oraz spektakl Piątka gorszej szansy zrealizowany według scenariusza 15-letniego gimnazjalisty M. Perzanowskiego. W końcowej części zwrócono uwagę na to,
w jaki sposób młodzież, należąca do subkultury blokersów, kreuje swój własny wizerunek, czyli
co mówi sama o sobie.
Słowa kluczowe: subkultury, blokersi, młode pokolenie, subkultury w mediach, subkultury a sztuka, społeczny wizerunek subkultur, blokersi w autoocenie.
Podkultura blokersów
Problemy, jakie dotykają współczesną młodzież, są przedmiotem szczególnego zainteresowania zarówno pedagogów, psychologów społecznych, socjologów,
kulturoznawców, politologów, jak i czynnych polityków. Dzieje się tak dlatego,
że z jednej strony zachowania młodych ludzi, głoszone poglądy, postawy, wzory
i normy postępowania wywołują wśród badaczy, pedagogów i rodziców obawy, co
do jej przyszłości. Z drugiej strony, dorosłe pokolenie stara się podejmować takie
działania, aby to właśnie młodzież stała się w przyszłości siłą napędzającą rozwój
społeczny i kulturalny kraju. W Polsce jesteśmy świadkami szybkiego rozwoju
gospodarczego i gwałtownych przemian społeczno-ekonomicznych wywołanych
transformacją, obejmującą wiele dziedzin życia. W takiej sytuacji młode pokolenie ma trudności w prawidłowej adaptacji do szybko zmieniających się warunków,
wymagających od nich znacznie większej niż dotychczas dojrzałości społecznej.
Kłopoty te zauważamy przede wszystkim przy podejmowaniu prawidłowych i uzasadnionych decyzji. To właśnie te głębokie przemiany społeczno-ekonomiczne mają
86
AGNIESZKA GÓRSKA
między innymi wpływ na pojawienie się wielu niepokojących zjawisk społecznych
szerzących się wśród młodzieży, spośród których szczególnie groźne są wszelkiego
rodzaju zachowania dewiacyjne nasycone przemocą i agresją.
Na zachowania aspołeczne sporej części młodego pokolenia ma dodatkowy
wpływ wiele innych czynników. Są to między innymi: konflikt wartości społecznych, wadliwa organizacja odpoczynku i czasu wolnego oraz wyraźnie zauważalny
wzrost cynizmu młodzieży wobec instytucji społecznych, ekonomicznych i państwowych.
Młodzi ludzie czują się często wyizolowani i pozbawieni możliwości decydowania o sprawach dla nich istotnych. Wielu z nich ma wątpliwości, co do istniejącego porządku społecznego ustanowionego przez dorosłych. Taki stosunek może
również prowadzić do zachowań antyspołecznych. W procesie tym niewątpliwie
istotną rolę odgrywają środki masowego przekazu, które przez swój szeroki zasięg
oddziaływania i ogólny dostęp spełniają w życiu każdej jednostki bardzo ważne
funkcje informacyjne, poznawcze, kształcące i wychowawcze1. Wychwytując i pokazując negatywne cechy natury ludzkiej oraz drastyczne elementy życia, epatując
przemocą, inspirują lub potęgują procesy dewiacyjne u odbiorców swoich przekazów.
Występowanie zachowań dewiacyjnych wśród młodzieży świadczy o jej niedostosowaniu społecznym, które ma swe podłoże w różnych środowiskach. Przyczyny
niedostosowania tkwią w środowisku rodzinnym, szkolnym, w grupie rówieśniczej,
niektóre predyspozycje zachowań patologicznych mogą być uwarunkowane genetycznie. Każde z wyżej wymienionych środowisk posiada swoisty charakter i odgrywa bardzo ważną rolę wychowawczą – pozytywną lub negatywną.
Rozmiary występowania niedostosowania społecznego jako zjawiska społecznego nie są łatwe do określenia. Są one zmienne i zależne od wielu czynników,
m.in. od warunków ekonomicznych i kulturalnych oraz przejawów innych zjawisk
wykolejenia społecznego, np. alkoholizmu, narkomanii, przestępczości, dewiacji
seksualnych, przynależności do subkultur młodzieżowych i innych autodestrukcji.
Tym samym przynależność do subkultur jest jednym z rodzajów niedostosowania
społecznego.
Subkultury młodzieżowe są elementem każdego społeczeństwa. Funkcjonowanie tych grup jest w dużej mierze odzwierciedleniem poziomu zaspokajania potrzeb dzieci i młodzieży. Problem ten wyraźnie rysuje się w przypadku blokersów.
Nowa kategoria, jaką są blokersi, wykształciła się w wyniku zmian, dotykających w ostatnich kilkunastu latach młodzież, nie tylko polską, ale całej Europy
Środkowo-wschodniej. Należy zwrócić uwagę, że znaczenie terminu „blokers” ulega nieustannemu poszerzaniu i doprowadza to tego, że pod tym określeniem często
1
E. Trempała, Funkcja przygotowawcza szkoły do edukacji równoległej – tezy, poszukiwania,
propozycje, Bydgoszcz 1987, s. 111–114.
SPORY O WIZERUNEK PODKULTURY BLOKERSÓW
87
prezentuje się przedstawicieli różnych subkultur, zwłaszcza tych agresywnych, których liczba wzrasta w ostatnim czasie w bardzo znaczący sposób2.
Powstanie blokersów datuje się na początek lat osiemdziesiątych XX wieku.
Do ruchu tego należy młodzież mieszkająca w wielu nowo budowanych osiedlach
wielkopłytowych (w tamtym okresie), tzw. blokowiskach, które funkcjonują do dzisiaj, tylko w nieco zmienionej formie. W tamtych czasach na wielkich osiedlach
mieszkaniowych nie była rozbudowana infrastruktura społeczna. W blokowiskach
nie było szkół, klubów, dyskotek, boisk, basenów itp. Po większe zakupy trzeba było
niejednokrotnie jechać do centrum miasta, gdyż osiedla lokalizowano na obrzeżach miast. Traktowano je jako sypialnie, a ich mieszkańców nie łączyło ze sobą
nic, poza miejscem zamieszkania. Lokatorzy nawet po kilkunastoletnim zamieszkiwaniu razem nie utrzymywali ze sobą często żadnych kontaktów towarzyskich.
Dzieci i młodzież z blokowisk łączyło jedynie zamieszkiwanie na jednym osiedlu.
Swoją aktywność wyrażały na podwórku.
W takim oto otoczeniu wyrastało kolejne pokolenie młodych ludzi. Dla nich
najważniejszym miejscem spotkań są w dalszym ciągu klatki schodowe, trzepaki,
piwnice lub wyasfaltowane boiska wyposażone już w zniszczony sprzęt. Obecnie,
choć na wielkich blokowiskach zmieniło się nieco zagospodarowanie przestrzenne
i infrastruktura, po raz kolejny w podobnych warunkach dorasta następne pokolenie młodzieży.
Współcześnie jednym z wyróżników blokersów stało się ich zamiłowanie do
muzyki hip-hopowej, której z jednej strony chętnie słuchają, z drugiej zaś upowszechniają ją wśród swoich rówieśników. Często zdarza się, że młodzież ta nie
jest wychowywana przez rodzinę, lecz środowisko, w którym żyje, a którym jest
podwórko i klatka schodowa.
W wielu dyskusjach zastanawiano się nad zjawiskiem kultury blokersów. Charakterystyczna jest opinia B. Fatygi, która z dystansem odnosi się do przyznania
młodzieży z blokowisk miana subkultury. Twierdzi ona, że pojęcie „blokersi” jest
fikcją stworzoną przez dziennikarzy i będąc atrakcyjna dla tworzonych przekazów
medialnych, nie jest opisem świata rzeczywistego, który widzi badacz młodzieży.
Z kolei takich wątpliwości nie mają inne osoby zajmujące się subkulturami, definiując i szerzej opisując to zjawisko.
Według B. Prejsa blokersi to przedstawiciele „pokolenia pustki końca lat 90,
czyli młodzi ludzie z biednych najczęściej środowisk wielkomiejskich, wychowujący
się na osiedlach lub w dzielnicach robotniczych, niewidzący dla siebie nadziei na
awans społeczny”3.
Są to osoby pozbawione perspektyw na życie, tworzące hermetyczne grupy,
w których znajdują się zazwyczaj koledzy z jednego podwórka. Wiele czasu spę M. Kalinowski, Sataniści, Rastafarianie, Skiny, „Opieka, Wychowanie, Terapia”, nr 3 /1990.
B. Prejs, Bunt nie przemija. Bardzo podręczny słownik subkultur młodzieżowych, Katowice –
Warszawa 2004, s. 24.
2
3
88
AGNIESZKA GÓRSKA
dzają na słuchaniu muzyki. Najbliższy jest im hip-hop i jego image. Czasami są
agresywni w stosunku do obcych osób próbujących naruszyć ich terytorium, często
wywołują brutalne bójki. Stanowią polską wersję amerykańskich teddy boys z lat
sześćdziesiątych, a jednocześnie swoimi zachowaniami nawiązują do subkultury
git-ludzi4.
Podobnie określa ich M. Jędrzejewski, dodając iż trudnią się oni najczęściej
handlem narkotykami i kradzieżami samochodów5. Obaj autorzy łączą tę subkulturę z muzyką hip-hopową i ze stosowaną przez blokersów przemocą, która według
nich jest swoistym, usprawiedliwionym sposobem na życie.
Z kolei R. Leszczyński jest zdania, że blokersi to młodzi ludzie, którzy poznali
gorzką świadomość braku życiowych szans, ponieważ ich rodzice nie są ludźmi
sukcesu. W większości przypadków ta grupa młodzieży utożsamiana jest z młodymi przestępcami. Ich cele życiowe i marzenia niewiele różnią się od tych, jakie
posiadają licealiści, aczkolwiek wybierają zupełnie inną drogę i inne środki do ich
osiągnięcia. Zdarza się, że brak dobrze usytuowanych rodziców rekompensują sobie oparciem w mniej lub bardziej zorganizowanych grupach przestępczych. Mają
oni utrudnioną drogę do kariery, nie oznacza to jednak, że mają zablokowaną drogę do pieniędzy, zarabiają je tylko w inny sposób, nie zawsze zgodny z prawem6.
Określenie blokers funkcjonuje w języku polskim od niedawna i nie jest jeszcze rozpowszechnione. Stąd też nie pojawiło się jeszcze w wielu słownikach. Tam,
gdzie je znajdujemy, wyjaśnienie jest stosunkowo ubogie. W Uniwersalnym słowniku
języka polskiego z 2003 roku czytamy, że blokers, to „przedstawiciel subkultury
młodzieżowej, powstałej wśród mieszkańców dużych osiedli miejskich”7. Z kolei
B. Kreja definiuje blokersów jako „nieuczącą się bezrobotną młodzież zamieszkującą blokowiska miejskie”8. Wypowiedzi na ten temat znajdujemy też w publicystyce.
Socjolog M. Pęczak na łamach „Polityki” zaznacza, że termin blokers to neologizm
dziennikarski: „Nietrudno zauważyć, że ci młodzi, ochrzczeni przez dziennikarzy
mianem blokersów, stanowią już dziś swoistą podklasę, tworzą własne reguły i kodeksy kompletnie nieprzekładalne na system norm obowiązujących w świecie poczciwych obywateli oburzonych szerzącym się chamstwem i agresją”9.
Sam termin blokersi został spopularyzowany przez prasę. B. Fatyga twierdzi,
że pojęcie „blokersi” jest fikcją stworzoną przez dziennikarzy. Odnosząc się do tego
stwierdzenia, trzeba brać pod uwagę fakt, że media polskie w okresie transformacji
podlegały ogromnym, niezwykle dynamicznym zmianom, które nie zawsze można
ocenić pozytywnie. Należy uwzględnić również szereg uwarunkowań wpływających
Ibidem.
M. Jędrzejewski, Subkultury a przemoc, Warszawa 2002, s. 132.
6
R. Leszczyński, Język młodych końca wieku, „Gazeta Wyborcza” nr 72, z 26 marca 1999.
7
Uniwersalny słownik języka polskiego, (red.) S. Dubisz, Warszawa 2003.
8
http://wikipedia.org.pl/wiki/Blokersi.
9
M. Pęczak, Kostium buntownika, „Polityka” nr 10/2001.
4
5
SPORY O WIZERUNEK PODKULTURY BLOKERSÓW
89
na formę i charakter przekazów dotyczących problematyki subkultur młodzieżowych. Należy zatem zastanowić się, jak przedstawiają się relacje pomiędzy wizerunkiem własnym (opinie blokersów o sobie), rzeczywistym (funkcjonującym w opinii
publicznej i medialnym.
Współczesna młodzież na ogół pokazywana jest w mediach jako zła. O ile
w przekazach medialnych wizerunek młodych ludzi sukcesu – polskich yuppies –
nie budzi wielkich emocji10, to jednoznaczny, ale o zabarwieniu negatywnym mamy
obraz subkultur przemocy, określanych jako chuligańsko-przestępcze.
Przekazy medialne wyjaśniły przeciętnym ludziom, co można rozumieć pod
określeniem blokers. Według mediów ocenia się tak osoby w za dużych ciuchach,
wyglądające jak hiphopowcy, które nie lubią przykładać się do pracy i nauki. Preferują piwo, narkotyki i siedzenie pod blokiem. To zaś tylko mały wycinek rzeczywistości blokowej. Co ciekawe, sami zainteresowani także często nie identyfikują
się z tym pojęciem. Traktują je raczej jako upraszczającą rzeczywistość etykietkę,
za pomocą której próbuje się wrzucić do jednego worka bardzo różnych młodych
ludzi i wszelakie zjawiska dotyczące ich życia codziennego.
Kim jest zatem blokers według blokersa? Bardzo krótko, ale w sposób porażający odpowiedział 22-letni Banan z Sochaczewa. „Człowiekiem, który urodził się
w bloku, żyje tam nadal z rodzicami, a jego jedyną perspektywą jest widok tej samej
klatki schodowej przez najbliższe kilkadziesiąt lat”11. Ten pesymizm potwierdzają
socjologowie wskazując, że co drugi mężczyzna w wieku 18–25 lat nie będzie w stanie włączyć się w życie tradycyjnego społeczeństwa, prowadząc wegetację „na niby”
w jednym z wielkich blokowisk.
Szerszą, własną definicję podaje Krzysztof „BL4DY”, 21-letni wówczas chłopak, mieszkający w Katowicach-Załężu. Zamieścił ją na swojej stronie internetowej
pod adresem www.blokersi.z.pl . „Blokers to człowiek, który mieszka najczęściej
na wielkim osiedlu, które jak grzyby po deszczu wyrastały za czasów PRL-u. Większość swojego czasu spędza na ławce lub klatce schodowej. Najczęściej słucha hip-hopu, bo to właśnie ten rodzaj muzyki odzwierciedla jego życie, problemy – całą
jego rzeczywistość. Podkreślam najczęściej, bo nie jest to jedyny rodzaj muzyki jaki
go interesuje. Blokersem może być również fan jazzu lub rocka”12.
Bardzo uproszczony stosunek do całego zjawiska znajdujemy w innych wypowiedziach. „Pojęcie ‘blokers’ to totalna ściema, pisze na stronie www.blokers.hg.pl
‘jasonmanson’. „Ktoś kiedyś zobaczył grupę młodych ludzi siedzących na ławce
przed blokiem. Byli to chłopcy w wieku 15–19 lat. Wszyscy mieli spodnie z opuszczonym krokiem i słuchali hiphopu. No więc dajmy im nalepkę z napisem „blokers”
10
Piszą o tym m.in. M. Soliwoda, Yuppie w poszukiwaniu oblicza, Weekend dodatek do „Gazety
Wyborczej” z 8 maja 1992 oraz tamże M. Pęczak, Hedonizm bez etosu.
11
A. Filas, Ludzie z wielkiej płyty, „Wprost”, nr 37/2000.
12
http// www.blokersi.z.pl; http://www.hell.net.pl/~blady/blokersi/index2.htm dostęp z 10 maja
2009.
90
AGNIESZKA GÓRSKA
i nowa subkultura gotowa. Wszystko to gówno prawda. Nie wszyscy mieszkający
w blokach muszą być z jednej grupy społecznej identyfikującej się z siedzeniem na
ławce pod blokiem. No i co, że ci ludzie słuchają hip-hopu? Ja też słucham. No i co
z tego, że mieszkają w blokach? Ja też, niestety, mieszkam. No i najważniejsze –
komu przeszkadza, że ktoś czasami sobie posiedzi na ławce przed blokiem? Ja też
czasami na takowej siedzę”. W innym miejscu można przeczytać: „Na moim osiedlu ludzie też się spotykają na ławkach, piją browary i k..wią na cały ten świat. Ale
oni nie słuchają hip-hopu i noszą dresy, więc czy to też są blokersi? Najbliżsi mi blokersi mają po siedemdziesiątce i przesiadują nad żurem w czapeczkach z daszkiem.
Nie ma sensu generalizować, no chyba że blokers to ktoś, kto mieszka w bloku
i siedzi na ławce. Wtedy ci starcy to także blokersi”13.
Medialny wizerunek podkultury blokersów
Problem ten pojawia się również wówczas, gdy porównujemy gazetowy, zdecydowanie negatywny wizerunek blokersów z ich własnym, wewnętrznym. Ze szpalt
gazet dociera do czytelnika przekaz pokazujący, że blokersi to nie jakieś kółka osiedlowe, ale że to groźni chuligani i przestępcy.
Wielu młodych chłopaków z osiedla oburza tak jednostronne traktowanie, czego wyrazem są listy do redakcji. Jak daleko rozbieżne jest postrzeganie i ocena tego
zjawiska, świadczy chociażby głos szesnastoletniej dziewczyny z Mokotowa, która
pisze: „czytając wasz artykuł Świat według blokersów (....) co chwila wybuchałam
śmiechem. Ten artykuł jest po prostu śmieszny, skierowany chyba do idiotów. (....)
Kto pozwolił komuś niemającemu pojęcia o sztuce ulicznej, hiphopie, osiedlach
warszawskich, ludziach na nich mieszkających, ich zwyczajach itp. pisać artykuł
o blokersach?! Niby powołujcie się na badania przeprowadzone na bemowskich
blokowiskach. Zgoda, ale w jakim stopniu to przerobiliście, w jakim stopniu ci
blokersi wam nie ściemniali, nie robili sobie z was jaj?”14.
Cytowany wcześniej BL4DY na swojej stronie ma zakładkę „Co ludzie gadają
choć pojęcia nie mają”. Umieścił tam teksty przedstawiające blokersów w złym świetle, a opublikowane w różnych gazetach. We wprowadzeniu podkreślał, że w większości nie zawierają one prawdy i że „opisywane są tu brednie ludzi, którzy nie mają
w ogóle zielonego pojęcia na ten temat i że są tu teksty, z którymi w większości się
nie zgadzam!!!”15. Zachowując odpowiedni dystans do tego typu argumentacji, warto jednak odnieść się do sytuacji, która miała miejsce w Nowej Hucie w 2004 roku.
13
K. Monkiewicz, Blokersi, „Przegląd” nr 41/2001, http://www.przegladtygodnik.pl/index.
php?site=artykul&id=416dostęp z 10 czerwca 2008 r.
14
Trzeba się na tym znać, Rubryka Listy, Metro – Wola i Bemowo, dodatek do „Gazety Stołecznej”
z 12 stycznia 2002.
15
http// www.blokersi.z.pl, http://www.hell.net.pl/~blady/blokersi/index2.htm dostęp z 10 maja
2009.
SPORY O WIZERUNEK PODKULTURY BLOKERSÓW
91
Jest ona charakterystyczna dla wielu polskich blokowisk. Doszło wówczas do starć
z policją. Blokersi z nowohuckich osiedli zaatakowali dwukrotnie policyjne patrole, aby odbić zatrzymanych kolegów16. W gazetach dużo pisano, że tą największą
dzielnicą Krakowa rządzą brutalni chuligani, blokowi bandyci, atakujący nie tylko
mieszkańców, ale również policjantów, „spuszczając im solidne baty”. Rysowano
przerażający obraz, ale czy do końca prawdziwy?
Warto przytoczyć wyniki sondażu, który wtedy został przeprowadzony wśród
mieszkańców osiedla. Otóż rzeczywiście, aż 60% ankietowanych stwierdziło, że poczucie osobistego bezpieczeństwa jest mniejsze wśród mieszkańców Nowej Huty,
niż wśród mieszkańców innych dzielnic Krakowa. Jednakże trzeba podkreślić, że
podłożem takich opinii, co podkreślali ankietowani, były artykuły prasowe, które
opisywały bulwersujące zdarzenia, mimo że sami nie padli ofiarą aktów przemocy.
Żaden z respondentów tej sondy nie powiedział natomiast, że poziom bezpieczeństwa w Nowej Hucie jest dramatyczny.
Te wyniki warto zestawić z danymi statystycznymi Komendy Miejskiej Policji
w Krakowie. Wynika z nich, że „pod względem przestępczości przeciwko mieniu
prywatnemu (np. kradzieże, kradzieże z włamaniem) Nowa Huta należy do najbezpieczniejszych dzielnic Krakowa. Wyższe jest jedynie zagrożenie takimi przestępstwami, jak bójki i pobicia, co mogłoby korespondować właśnie z wybrykami
chuligańskimi. Na 10 tys. mieszkańców Nowej Huty przypada ich średnio 4,5, gdy
w całym Krakowie 3,3, ale już w samym śródmieściu 9,7”17.
Badania opinii społecznej dotyczące poczucia bezpieczeństwa mieszkańców
Nowej Huty wykonał też Instytut Socjologii Uniwersytetu Jagiellońskiego. Wynika
z nich, że jest ono na takim samym poziomie, jak w innych dzielnicach Krakowa18.
Z tych wszystkich badań, analiz i sond widać wyraźnie, że w Nowej Hucie nie jest
aż tak źle, jak przedstawiały niektóre gazety. Podobnie bywało w wielu podobnych
sytuacjach. To media w dużym stopniu przyczyniały się do potęgowania atmosfery
zagrożenia. Charakterystyczny jest chociażby opis z „Gazety Policyjnej”. „Dwie
mocno leciwe panie, mimo późnej pory wyszły na spacer, na ramionach powiesiły
torebki. Mówią, że się boją nie dlatego, że ktoś je zaczepiał, ale wiele słyszały o blokersach, którzy biją, kradną, a nawet mordują”19.
Przekazy medialne prowokowały również do agresywnych zachowań. Na przykład 11 grudnia 2001 roku w Nowym Sączu grupa młodzieży, wznosząc okrzyki „blokersi”, wybiła cztery szyby w dwóch blokach. Część mieszkańców wiązała
ten incydent z audycją w jednej z lokalnych telewizji kablowych, kiedy to dzień
wcześniej gościem programu telewizyjnego była A. Matuła, szefowa Sądeckiego
I. Dańko, Blokersi atakowali policjantów, „Gazeta Wyborcza Kraków” z 12 listopada 2004,
http://miasta.gazeta.pl/krakow/1,44425,2388868.html dostęp z 9 maja 2009.
17
G. Bartuszek, Blokers twój/nasz wróg, „Gazeta Policyjna”, nr 47 z 19 grudnia 2004.
18
Ibidem.
19
Ibidem.
16
92
AGNIESZKA GÓRSKA
Ośrodka Interwencji Kryzysowej (SOIK). W czasie audycji pani dyrektor opowiadała o projekcie dotarcia do trudnej młodzieży z dużych osiedli. Podczas dyskusji
odnoszono się do „blokersów”. „Nie chcę ich usprawiedliwiać, ale uważam, że ta
młodzież została sprowokowana, obrażono ich, a spokojni ludzie cierpią, mówił
dziennikarzowi mieszkaniec jednego z tych bloków. Najpierw się dokładnie rozpoznaje problem, a dopiero potem występuje publicznie z propozycjami. Nie wróżę
kierownictwu SOIK sukcesów we współpracy z tą młodzieżą”20.
Kultura blokersów na ogół pokazywana jest w mediach jako zła, do której przynależą osoby wykolejone społecznie. To wywołuje agresję jej przedstawicieli w stosunku do dziennikarzy. Blokersi zazwyczaj nie chcą rozmawiać. Często zachowują
się arogancko. Doświadczyła tego chociażby K. Monkiewicz, która próbując nawiązać rozmowę usłyszała: „Masz, dziennikara znowu! Coś byś k... pożytecznego
zrobiła, laskę komuś, a nie wk... ludzi!”21.
Młodzi ludzie, którzy rozmawiają z dziennikarzami, starają się przekazać to,
co według nich najistotniejsze. Charakterystyczne wypowiedzi blokersów cytuje
U. Naleźny w artykule Mielecki Bronx22. „Gdzie mamy pójść? Siedzieć w ciasnym
bloku? Nie uważamy się za margines i postrach ludzi. Niech każdy zajmuje się
własnymi problemami i nie wchodzi nam w drogę. My awantur nie wszczynamy”.
„Trzymamy się razem, bo tylko tak jest bezpiecznie. Tu rządzimy, bo za rogiem
każdy może nam spuścić wpier...”, mówi Mariusz, który większość swojego czasu
spędza na klatce schodowej bloku lub na ławce ze swoimi kolegami. Siebie nazywa blokersem i jest dumny z tego określenia, które nie kojarzy mu się z niczym
negatywnym. Inni próbują się też bronić. „Jest na nas nagonka, dlatego jesteśmy
źle kojarzeni. W prasie przedstawiają nas jako chuliganów, którzy nie mają żadnych perspektyw życiowych, którzy czują się osaczeni i nienawidzą wszystkiego
i wszystkich. A to nieprawda. Mamy swoje pasje, słuchamy muzyki, gramy w piłkę.
Jesteśmy tacy, jak pozostała część młodzieży”.
Warto zwrócić uwagę, iż tekst ten spotkał się ze sporym odzewem. Na stronie
tygodnika blokersi dokonali 36 wpisów, w których polemizowali z autorką, kłócili się między sobą, czy wręcz wyśmiewali dziennikarkę za brak profesjonalizmu.
„Może zamiast czepiać się rzekomych ‘blokersów’ z Warneńczyka powinniście się
czepiać kogoś, kto napisał ten artykuł. Bo to on jest naprawdę żałosny. Ludzi siedzących na ławkach pod klatką jest wszędzie. Czy to oznacza że wszędzie mamy
Bronx? Co za kretynizm. To najgorszy artykuł jaki w życiu czytałem”. „Ten artykuł
nie odbiega poziomem od artykułów z gazetek szkolnych!!! gdzie jest profesjona-
20
H. Szewczyk, Blokersi atakują, „Polska. Gazeta Krakowska” z 11 grudnia 2001. http://krakow.
naszemiasto.pl/wydarzenia/126113.html dostęp z 9 maja 2009.
21
K. Monkiewicz, Blokersi …
22
U. Naleźny, Mielecki Bronx, „Korso”, Tygodnik regionalny, http://www.korso.ptc.pl/articles.
php?id=1335 dostęp z 12 maja 2009.
SPORY O WIZERUNEK PODKULTURY BLOKERSÓW
93
lizm?”. Pada też propozycja. „Kto jest za tym, żeby umieścić zdjęcie autorki na
stronie? Kowalski ma racje. Jakbym czytał gazetkę samorządu szkolnego”23.
Charakterystyczne są też wypowiedzi blokersów na forum po publikacjach
prasowych związanych z interwencjami mieszkańców dotyczących zachowania
młodych ludzi. Główny problem według nich to przewrażliwienie mieszkańców
(„My nie robimy przecież nic złego, czasem jakieś piwko, ale to nic takiego”). „Wy
po prostu robicie problem z niczego, nikt się nie czepia mieszkańców, więc o co
chodzi?” W komentarzach do tego samego tekstu podkreślają, „co młodzież ma
robić w dzisiejszych czasach, poróbcie place sportowe na osiedlach, wybudujcie
basen, to będziemy tam siedzieć a nie w piwnicy” i „lepiej dać nam jakieś zajęcie
a nie gonić po piwnicach. I tak nas nigdy nie złapiecie”24.
Blokers nie lubi swoich sąsiadów. I to niekoniecznie za to, że się go boją. Gorsze jest gadanie. Wystarczy, że ktoś na klatce zobaczy pękniętą szybę albo nowe
graffiti. Od razu wszyscy wiedzą, kto to zrobił. Nieważne, że drzwiami mógł np.
trzasnąć pijany sąsiad czy wiatr.
W wielu wypowiedziach blokersów pojawia się charakterystyczna nuta goryczy. Michał, uczeń ostatniej klasy gimnazjum marzy o pójściu do dobrego liceum,
bo chciałby zostać lekarzem. „Wiem, że to niemożliwe. Takim, jak my nie daje się
szansy, nas się olewa, nas się boi. Jesteśmy marginesem, tym, czego wszyscy się
wstydzą. Więc my jesteśmy przeciw wszystkim. A najbardziej przeciw policji. Dla
nas dobry dzień to taki, kiedy policja o nic się do nas nie przyczepi. A mają pretensje o wszystko: o to jak siedzimy na ławce, o to jakiego używamy słownictwa, o to,
że nie jesteśmy w domu. Szkoda gadać...”25.
To właśnie działaniom policji poświęcają blokersi wiele miejsca w Internecie.
Policjanci od kilku lat systematycznie starają się prowadzić działania mające spacyfikować najbardziej agresywne osiedlowe grupy. Ostry konflikt, często starcia ze
„stróżami prawa”, eskalacja agresji znajduje swoje odzwierciedlenie we wpisach
dokonywanych przy różnych okazjach. Zdecydowanie przeważają agresywne, wulgarne teksty. Zdarzają się też próby tłumaczenia, wyjaśniania czy perswazji. „Znowu do łask wraca słynna akcja policji ‘Blokers’. Obecnie nawet sobie kulturalnie
piwka nie można wypić ze znajomymi pod blokiem, bo podjedzie suka i 100 zł
w plecy, a jak panu policjantowi się coś nie spodoba to i więcej. Niech karają zadymiarzy i debili, którzy rozwalają przystanki, znaki, ławki w parkach itp. albo tłuką
się nawzajem, a nie czepiają się normalnych osób. Jakiemuś dziadkowi w bloku nie
spodoba się, że grupa ludzi rozmawia pod jego oknem i już dzwoni po niebieskich.
Świat schodzi na psy i tyle, a panom policjantom już całkowicie palma walnęła do
łbów” – tak pisał Axelf o akcji policji w Bełchatowie. Wspierał go Daro 82 – „Fakt
23
Ibidem.
http://gdansk.naszemiasto.pl/forum/wiadomosci/69981_245717.html dostęp z 24 czerwca
24
2009.
25
Młodzież.Net, Magazyn młodych „Śmigło” 2005, http://www.mpppm.pl/index.php?pageid=3815
dostęp z 10 maja 2009.
94
AGNIESZKA GÓRSKA
faktem, że skoro im nie wychodzi łapanie złodziei i innych przestępców to czas
statystyki podnosić takimi śmiesznymi akcjami jak blokersi”26.
Symptomatycznym jest wpis Daniela po akcji policji w stosunku do młodzieży,
która nie była agresywna w Lęborku, mieście w którym nie ma kina ani klubów
młodzieżowych. „Jakim prawem mam lękać się policji? A czy właściwym jest, aby
młodzież karana była mandatami i upomnieniami, młodzież która nie ma gdzie się
podziać, bo kto zmusi młodych ludzi do siedzenia w domu? Wyżej opisana akcja
spowoduje, że młodzi ludzie będą wrogo nastawieni do policji, a przecież nie o to
chodzi!!! Właściwym i koniecznym, a także ekonomicznym jest opracowanie programu zapobiegania takim zjawiskom, jak przesiadywanie młodzieży na klatkach
schodowych, zapewniając tym młodym ludziom jakieś pomieszczenie z przeznaczeniem na klub itp. Może to nie na miejscu co teraz napiszę, ale to jest POLSKA
RZECZYWISTOŚĆ, gdzie na schroniska dla bezpańskich psów przeznacza się
ogromne miliony nowych złotych, a młody, bezrobotny człowiek nie ma gdzie się
podziać więc trzeba go nazwać blokersem i karać mandatami. Wina nie leży po
stronie blokersów, ale po stronie Panów Radnych z wielkimi podgardlami i pustymi
głowami!!! Pamiętajcie blokersi – jesteście ludźmi i walczcie o swoje, a może wtedy
będziecie więcej znaczyć niż zwierzęta”27.
Wśród blokersów spotyka się prawdziwych chuliganów, agresywnych i prymitywnych, ale są też zwykli ludzie. Są w końcu studenci, licealiści, osoby inteligentne, które szybko rozpoznają dziennikarskie manipulacje i świadomie dezinformują.
Wszyscy czują się osaczeni i ich frustracja przeradza się w nienawiść do tych, którzy ich atakują. Potwierdzenie tego znajdujemy w setkach internetowych wpisów.
Równocześnie mają swoje zasady. Blokersi są „dość konserwatywni i bezwzględnie trzymają się kilku fundamentalnych zasad: ‘Bądź solidarny!’, ‘Jeśli
z kumplem wychodzisz na miasto, wróć z nim, nawet jeśli będzie miał nóż w plecach’, ‘Nie kapuj!’, ‘Nie obrabiaj mieszkań na własnym osiedlu!’, ‘Nie podrywaj
dziewczyny kolegi!’. Za żonę chcą mieć kobietę ‘nie używaną’, czyli dziewicę, po
ślubie posłuszną mężowi, oddaną matkę jego dzieci”28.
Są uczciwi, ale dla nich ta uczciwość dotyczy kolegów ze swojego bloku. Wyznają te same wartości, co przeciętni ludzie. Charakterystyczny jest wpis anonimowego blokersa, który na stronie internetowej stara się tłumaczyć zachowania członków tej subkultury: „Większość społeczeństwa uważa nas za młodych degeneratów,
bez zainteresowań, bez przyszłości, bez niczego stojących całymi dniami na klatce
i zakłócających spokój innych mieszkańców, którzy zapominają o tym, że nie są jedynymi lokatorami bloków. Z przyjemnością wyrwalibyśmy się ze schodowej klatki,
ale za co? Tak, tak tu chodzi o pieniądz. Za wszystko trzeba płacić: kino, kawiarnia,
dyskoteka, koncerty, muzyka, książki, internet itp. Skąd mamy brać na to pienią http://forum.belchatow.info/viewtopic.php dostęp z 12 maja 2009.
http://gdansk.naszemiasto.pl/forum/wiadomosci/61148.html dostęp z 24 czerwca 2009.
28
A. Filas, Ludzie z wielkiej płyty, „Wprost”, nr 37/2000.
26
27
SPORY O WIZERUNEK PODKULTURY BLOKERSÓW
95
dze? O pracę ciężko, większości nie stać na studia. W miarę możliwości staramy
się rozwijać nasze zainteresowania, ale jednak i tak będzie nam towarzyszyć rozgoryczenie i rozczarowanie spowodowane brakiem pieniądza. Trudno, dopóki ktoś
nie będzie chciał poprawić naszej sytuacji, to nadal naszą główną formą spędzania
wolnego czasu będzie stanie na klatce. Co się tyczy dewastacji, to nie my tylko
prymitywni wandale, którzy pod pretekstem idei ‘chwdp’ dokonują tych odrażających czynów, a graffiti, powtarzam graffiti, a nie bazgroły, to sztuka współczesna,
a nie wandalizm. Wszyscy, którzy czują się zagubieni niech posłuchają hiphopu on
wyprowadza ludzi na prostą ścieżkę życia. Co do dragów to wcale nie ćpamy więcej
od innych”29.
Blokersi zaistnieli w Internecie, w czym B. Prejs widzi również wiele przekory
i chęci podrażnienia dorosłych, przerażonych prasowymi publikacjami. Podaje on
przykład dziennikarki, która pisząc o młodych z osiedla z „powagą i namaszczeniem powoływała się na stronę internetową, pełną ironii i będącą wyraźną autoparodią w stylu ‘chcecie blokersów, no to ich macie’”30.
Dzięki Internetowi młodzi ludzie zazwyczaj dalej pozostają anonimowi, więc
swobodnie się wypowiadają, mimo że często mają problemy z formułowaniem
swoich myśli. Starają się dzięki temu medium przekonywać, że to co robią, czyli
tworzenie hip–hopu, taniec break dance jest alternatywą właśnie do tego, żeby nie
kraść czy żeby nie pić, że mają swoje cele, które realizują. Stosunkowo rzadko piszą
natomiast o tym, że zajmują się handlem narkotykami, kradzieżami, bandyckimi
napadami. Jeżeli już, to te działania starają się usprawiedliwiać sposobem życia.
Tworzą własne strony internetowe, które raczej nie są zbyt atrakcyjne, a ich żywot
jest zazwyczaj krótki. Starają się tam wzmacniać swój wizerunek, jednoczyć czy
podejmować jakieś projekty. Efekty tych działań są jednak wątpliwe. Internet służy
im przede wszystkim do zdobywania informacji, ściągania utworów muzycznych
czy filmów oraz wymiany opinii na forum.
Blokersi na ekranie i w teatrze
W innym sposób obraz młodzieży z blokowisk przedstawia telewizja i kinematografia.
„Czy blokowisko jest familijne?” – pytała Telewizja Polska w programie Familijny Poznań. „Autorka programu (...) zastanawia się, czy miejsce zamieszkania
wpływa na styl naszego życia. Pokazuje młodzież, która mieszka w blokach, tak
zwanych blokersów. Zderza ich wizerunek z młodzieżą uzdolnioną, która na co
dzień uczy się w VIII LO”31. Jak zauważa M. Radziwon „tu przekaz stał się jeszcze
http://www.nastolatek.pl/art.php?id=269.
B. Prejs, op.cit., s. 13.
31
Czy blokowisko jest familijne? „Gazeta Wielkopolska” z 25 listopada 1999.
29
30
96
AGNIESZKA GÓRSKA
bardziej stereotypowy. Z informacji o poznańskich szkołach średnich można na
przykład bez wahania wnosić, że młodzież ucząca się w VIII Liceum mieszka wyłącznie w willach z basenami”32.
W telewizji tematyka blokersów pojawiła się przede wszystkim w programach
informacyjnych. Warto też wspomnieć o udziale ludzi z blokowisk w jednym z najbardziej prestiżowych programów – Polaków portret własny z podtytułem Hip-hop
a sprawa polska W. Chełstowskiego, wyemitowanym w TVP 2 w 2004 roku. W wypowiedziach uczestników można było usłyszeć, że pokolenie młodzieży wyrastającej z blokowisk nie jest pozbawione ideałów. W programie uczestniczyli m.in. Eldo,
Vieni i Sokół, osoby, które właśnie dzięki hiphopowi do czegoś własnego w życiu
doszły. Padały różne pytania: „na co się nie godzisz?”, „za jakie ideały mógłbyś walczyć i zginąć?”, „co wspaniałego spotka cię w przyszłości?”. Każda z odpowiedzi
nie była pozbawiona sensu . Hiphopowcy mówili o patriotyzmie, rodzinie, rapie,
a także o tym, że ważne jest to, na co pracują, zdrowie wszystkich, a nawet narodziny pierwszego dziecka. Podkreślano, że blokersi to nie tylko, nie zawsze i niekoniecznie młodzież nieucząca się i niepracująca. Są wśród nich tacy, którzy pracują
i uczą się na wyższych uczelniach.
W końcu lat dziewięćdziesiątych na antenie satelitarnej Wizji TV emitowany
był animowany serial pod tytułem Blokersi, a w rozgrywkach piłki halowej Ligi Politechniki Rzeszowskiej brała udział drużyna futbolowa Blokersi.
Po sportowcach i telewizji blokowiskiem szybko też zainteresowali się filmowcy. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni w roku 2001 zdominowany
został przez problematykę dotyczącą ludzi młodych. Głównym wyróżnikiem debiutantów było to, że robili filmy o pokoleniu X, pokoleniu frugo, pokoleniu blokersów. „Ich najczęstszą scenerią jest blokowisko. Aż w trzech filmach dochodzi do
zbrodni dokonanej przez młodą osobę, która nie wytrzymuje zła”. W ten sposób
kinematografia wpisała się, jak podkreślał M. Radziwon „w modę, którą wszyscy
konsumowali już od dawna”33.
Premierowe filmy to Inferno M. Pieprzycy, Blok.pl M. Bukowskiego, Blokersi
S. Latkowskiego i zdobywca Złotych Lwów Gdańskich, film R. Glińskiego Cześć,
Tereska. O ile dwa pierwsze są w pełni fabularną próbą odniesienia się do tematu,
o tyle dwa pozostałe noszą – w różnym stopniu – znamiona dokumentu. Do tego
nurtu należy zaliczyć również debiut reżyserski Latkowskiego To my, rugbiści. Filmy te wywołały gorące dyskusje nie tylko wśród znawców kina, ale również wśród
socjologów, dziennikarzy, psychologów, pedagogów, a wreszcie części rodziców.
Szczególną uwagę należy zwrócić na Blokersów, dokument S. Latkowskiego, w którym oglądamy nie tylko czołówkę polskiej sceny hiphopowej, ale także,
a może przede wszystkim, jak pisze w recenzji K. Kozakiewicz: „młodych ludzi
związanych z tą kulturą, młodzież z wielkich osiedli kilku polskich miast. Ich śro M. Radziwon, Nie wierzcie Teresce, ”Dialog” nr 5–6/2002.
Ibidem.
32
33
SPORY O WIZERUNEK PODKULTURY BLOKERSÓW
97
dowisko, codzienne życie, problemy i sposób w jaki radzą sobie z szarością i nudą
egzystencji w blokowiskach. Oglądamy rzeczywistość odartą z uproszczeń, jakimi
karmią nas mass media, opisujące subkulturę hiphopu jako zdegenerowaną i chorą.
Kamera, towarzysząca bohaterom dokumentu dociera w rejony skrzętnie unikane zazwyczaj przez twórców filmowych, podsuwając nam obrazy szokujące, ale
zarazem skłaniające do myślenia. Otrzymujemy prawdziwy portret polskiej ulicy,
jej brzydoty i zaściankowości, którą bezkompromisowo opisują w swoich tekstach
twórcy hiphopu”34.
Dokument S. Latkowskiego wywołał zainteresowanie nie tylko z uwagi na warstwę muzyczną i informacyjną, lecz także dlatego, że rozbijał stereotypy na temat
rzekomo patologicznego charakteru tego fragmentu życia społecznego. Pod koniec
filmu jest znakomita scena, w której dwóch hiphopowców czyta i recenzuje artykuł
M. Pęczaka w „Polityce” i demaskuje przekonująco serwowane przez niego nieprawdy i stereotypy na temat polskiego hip-hopu. S. Latkowski zrealizował ten film
poniekąd w odpowiedzi na pogardliwy, a w najlepszym razie protekcjonalny stosunek oficjalnych środków przekazu do grupy twórców i odbiorców hiphopu. „Chcę
zaprzeczyć stereotypom i dlatego pokażę po prostu ludzi, którzy to robią. Dla mnie
to otoczenie jest patologiczne, co widać w moim filmie, a nie oni” – mówił o swym
dziele reżyser S. Latkowski i podkreślał dalej, że „akcja filmu rozgrywa się w kręgu
kultury hiphopu, ale nie jest to film o hiphopie. Blokersi są w pewnym sensie kontynuacją mojego ostatniego filmu To my, rugbiści. Tym razem opowiadam o innej
drodze wyjścia z bloków. Tam sposobem był sport, tu jest hip-hop”35.
Blokersi to ważny dokument socjologiczny. Z wypowiedzi bohaterów filmu
wyłaniają się bowiem ich poglądy na życie i krytyczny stosunek do rzeczywistości
społecznej. Stosunek, który wydaje się reprezentatywną postawą wielkomiejskiej
młodzieży wywodzącej się z ubogich rodzin zamieszkujących blokowiska.
Wcześniejszy film S. Latkowskiego To my, rugbiści opowiada historię grupy
kibiców – szalikowców zespołu piłkarskiego „Arki Gdynia”, którzy założyli zespół
rugby, a następnie zdobyli w tej dyscyplinie tytuł wicemistrza Polski. Przedstawia
młodych ludzi, którzy wcześniej byli chuliganami stadionowymi szalikowcami. Wywodzili się głównie z trójmiejskich blokowisk. Walki z kibicami innych drużyn były
ich żywiołem. Zadyma często liczyła się bardziej niż mecz. Dokopać komuś, a samemu się nie dać – to był ich cel. Sport ich zmienił. Stali się inni. Są wspólnotą,
łączy ich wytrwała praca i dążenie do sprostania wyzwaniu, które podjęli. Odmieniło ich rugby. Zainteresowanie tą mało jeszcze popularną w Polsce grą pomogło
okiełznać agresję na ulicy i dać jej upust na boisku. S. Latkowski w 45-minutowym
filmie pokazał tę przemianę. Drużyna to wspólnota. Dla nich, rugbystów, liczy się
przede wszystkim honor, lojalność i koleżeństwo, a przyjaciel ważniejszy jest niż
34
K. Kozakiewicz, Prawdziwe oblicze hiphopu, Filmweb, http://blokersi.filmweb.pl/f31400/
Blokersi,2001/recenzje?review.id=293.
35
http://film.interia.pl/filmy/film/blokersi/ofilmie/news/informacjeo-fimie,23434,829273.
98
AGNIESZKA GÓRSKA
dziewczyna. Być może kiedyś jako szalikowcy myśleli tak samo, lecz znaczyło to
co innego36.
Film wywołał wiele kontrowersyjnych dyskusji, w których zarzucano reżyserowi, że gloryfikuje najzwyklejszych chuliganów. S. Latkowski zdecydowanie bronił
się przed atakami mediów. W opublikowanej na łamach „Życia” rozmowie z D. Tuziakiem jednoznacznie określał motywy podjęcia tego tematu w dokumencie. „Czy
w Polsce można robić wyłącznie filmy o filozofach, poetach i pisarzach? Nie zrobiłem dokumentu o chuliganach. Boli mnie takie pojmowanie sprawy. Nie chcę, żeby
patrzono na Rugbistów, jak na tanią sensację. Jeśli ktoś mówi, że rugbiści to przestępcy, bo jeden z zawodników złamał prawo, to jest to tylko i wyłącznie krzywdzące uogólnienie. (…). Do sportu garną się różni ludzie. Także ci, którzy czasem są
na bakier z prawem. Moi bohaterowie próbują robić coś pozytywnego. Zbudowali
drużynę i wzięli pod swoją opiekę ok. 200 dzieciaków z gdyńskich blokowisk, gdzie
według statystyk jest największe w Polsce zagrożenie przestępczością. Te dzieci
zajęły się rugby, bo dla nich kort tenisowy nie jest żadną alternatywą! Moi bohaterowie są pewnie kontrowersyjni, ale kto z tych, którzy teraz wydają o nich krzywdzące opinie, zadał sobie trud, żeby sprawdzić, kim są ci ludzie. Z 20 zawodników
drużyny aż ośmiu studiuje. To naprawdę nie są bandyci”37.
S. Latkowski pokazał na ekranie metamorfozę agresywnych chuliganów, którzy dzięki sportowi nakierowali się ku działaniom pozytywnym. „Ktoś powiedział
po obejrzeniu Rugbistów, że to film o bezdomności i bardzo mi się to spodobało. Ci
chłopcy w istocie są bezdomni w swoich blokowiskach, a dzięki rugby zaczęli aktywnie z tej bezdomności wychodzić. Sport dał im tę szansę”38 – podkreślał reżyser.
To, co wspólne dla filmów S. Latkowskiego, to fakt, że reżyser potrafił podjąć
i pokazać trudny, wstydliwy temat z jego najciemniejszymi stronami. Za pomocą
kamery opisał zjawisko społeczne, wyartykułował wstydliwie przemilczane jego
przyczyny. Szczególnie cenne są wskazówki dotyczące dróg wyjścia. Podejmując
i opisując obrazem problem blokersów, prowokująco stwierdzał, że to otoczenie
jest patologiczne, a nie oni. To bulwersowało część elit. Następnie spowodowało,
że przed projekcją w telewizji publicznej film To my, rugbiści został ocenzurowany.
Pomimo że był emitowany po godzinie 23-ej, autorzy musieli usunąć pięć scen.
S. Latkowskiemu i jego obrazom zarzuca się różne rzeczy. Nie odnoszę się do
krytycznych ocen motywów kierujących reżyserem przy podejmowaniu tej trudnej,
bo niewygodnej społecznie problematyki. Nawet jeżeli była to chęć zaistnienia, podążanie za modą czy czysta komercja, co się reżyserowi zarzucało, to nie można odmówić S. Latkowskiemu trafności diagnozowania. Może to siedemnastomiesięczny
pobyt w więzieniu oraz rozmowy i obserwacje zachowań młodych ludzi pozwalały
mu widzieć to, czego inni nie widzieli lub co gorsza, nie chcieli widzieć.
36
2009.
37
Recenzja To my, rugbiści, http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/4212940 dostęp z 20 kwietnia
D. Tuziemek, Opowieść o bezdomności w blokowiskach, „Życie” z 8 marca 2001.
Ibidem.
38
SPORY O WIZERUNEK PODKULTURY BLOKERSÓW
99
Cześć Tereska to kolejny obraz, który odnosi się do polskiego blokowiska i losów ludzi je zamieszkujących. Robert Gliński opowiada w swoim filmie historię
deprawacji młodej, wchodzącej w dorosłość dziewczyny, która wychowywana przez
biednych, ledwo dających sobie radę rodziców, początkowo jest „grzecznym dzieckiem”. Jednak w trudnym okresie dojrzewania, bez pozytywnych wzorców, osamotniona i bez oparcia w rodzicach wpada w „złe” towarzystwo. Beznadziejne życie
w środowisku blokersów pogrąża ją. Stopniowo traci kontakt z rodzicami, który
potem całkowicie zanika. Zaczyna kraść, kłamać, wciąga się w palenie papierosów
i pije alkohol. Jest nieszczęśliwa, traci szanse na wyrwanie się z blokowiska i na
lepsze życie. Ostatecznie doprowadza ją to do tragedii.
Film zdobył wiele nagród i wyróżnień. Historia Tereski, nastoletniej „morderczyni bez powodu”, wzbudziła wiele emocji. R. Gliński wpisał się w czarną serię
polskich filmów o życiu w blokowiskach. Tematyka stała się popularna, bo blokowiska to problem rzeczywisty. To betonowe getta, które rządzą się swoimi prawami.
Posługując się niesłychanie skromnymi środkami wyrazu, nakręcił film wstrząsający, smutny, momentami przerażający, ale niesamowicie prawdziwy. Prawdziwy, bo
przedstawił środowisko polskiego blokowiska bez żadnych upiększeń czy przekłamań. Pokazał je takim, jakie jest naprawdę. Bohaterami jego dzieła są tzw. blokersi, młodzież bez perspektyw, żyjąca w biedzie, zbuntowana przeciw wszystkiemu
i wszystkim. Świat, w którym żyją, jest pełen krzywd, beznadziei, niesprawiedliwości i brutalności. Niszczy ideały, marzenia i sprawia, że wyzwalają się w nich
najgorsze instynkty, zanika poczucie dobra i zła, a pozostaje tylko chęć zemsty za
doznane upokorzenia.
Jednak, jak podkreślał reżyser, problemu tego „nie można demonizować, bo
przecież w blokach żyją też profesorowie, ale nie jest przypadkiem, iż właśnie
w tych skupiskach pojawiają się coraz liczniejsze grupy młodych ludzi wegetujących bez celu, wyłączonych, jak mówi socjologia”39. I mimo że film nie jest o subkulturze blokersów, to – jak podkreśla R Gliński w innym wywiadzie – „akurat
grupy ludzi pozbawionych celu w życiu robią się coraz większe, problem narasta.
Myślałem więc, że w filmie fajnie byłoby zahaczyć o to i pokazać, że coś takiego
istnieje. Problem tych bloków, jako betonowego getta, gdzie pewne problemy społeczne i cywilizacyjne się rodzą i narastają, jest symptomem naszych czasów”40.
Wśród głosów zachwytu pobrzmiewały też wątpliwości. „Czy obraz świata
wielkomiejskich bloków nie jest tu nazbyt czarny?” – pytał J. Szczerba w „Gazecie Wyborczej”41. Jednakże złudzenia rozwiewała sama odtwórczyni głównej roli,
A. Gietner, o której późniejszych konfliktach z prawem rozpisywała się prasa –
Z. Pietrasik, Życie jest jeszcze gorsze, rozmowa z Robertem Glińskim, „Polityka”, nr 4/2002.
Gdzie rodzą się problemy..., rozmowa z Robertem Glińskim, http://www.portel.pl/artykul.
php3?i=2723.
41
„Gazeta Wyborcza” z 28 września 2001.
39
40
100
AGNIESZKA GÓRSKA
miała, swoje zdanie na ten temat: „Prawdziwe życie jest jeszcze gorsze, niż to co
widać na ekranie”42.
Niewątpliwie olbrzymią zaletą tego filmu jest obsada aktorska. Odtwórczynie
głównych ról w Cześć Tereska to amatorki, wychowanki domu poprawczego. Nie
uczyły się tekstów. Mówiły w filmie po swojemu. Może dlatego ani przez chwilę nie
ma tu kłamstwa, a prawda o młodych ludziach z blokowisk jest tak wstrząsająca.
Motywy dotyczące życia blokersów pojawiają się w filmie M. Bukowskiego
Blok.pl. Bohaterami filmu są ludzie z typowego blokowiska. Każdy z nich zmaga się z własnymi problemami – potrzebą miłości, akceptacji, dopasowania się do
otaczającej rzeczywistości. Pomysł reżysera był prosty. Chciał pokazać życie tzw.
blokowiska, czyli kawałek postpeerelowskiej skamieliny, ale w taki sposób, aby dla
każdego widza stało się jasne, że w istocie jest to wielka metafora nowej Polski. Na
ekranie oglądamy zarówno mieszkańców bloku, którzy znakomicie zaaklimatyzowali się w nowej rzeczywistości, jak i tych, którzy w nowej Polsce nie znaleźli sobie
miejsca i rzewnie wspominają dawne czasy, śniąc daremnie, że może one jeszcze
wrócą. Autorzy Bloku.pl pokazują jednych i drugich, ale na tym nie kończą się ich
ambicje. Widać wysiłek, by umieścić w zbiorowym portrecie jak najwięcej typowych figur, a może nawet wszystkie. „Mamy zatem i dresiarzy i ćpunów, właściciela
osiedlowego baru, panienkę marzącą o karierze modelki, maniaka rzeczywistości
wirtualnej, kobietę samotną itp.”43.
„To całe blokowisko to film o polskim bagnie, okrutny obraz polskiej rzeczywistość w której zaczynamy być samotni, napiętnowani dążeniem do europeizacji,
gdzie w polskich realiach codziennego życia zaczyna być to żenująco śmieszne,
o polskiej zaściankowej przedsiębiorczości, o fetyszyzacji rzeczy dzięki którym wydaje się nam że jesteśmy lepsi, ładniejsi i nie wiadomo co jeszcze, po prostu marność, blokowej Polski”44. W tej scenerii równie źle wypadają przedstawiciele młodego pokolenia. Pokazani są krótko ostrzyżeni chłopacy, którzy ćwiczą w piwnicznej
siłowni lub stoją całymi dniami na klatce schodowej. Wszyscy wegetują w zawieszeniu. Utknęli w świecie, którego nie potrafią zrozumieć. Czują się spisani na straty.
Otaczają się gadżetami, które mają im ubarwić szarą codzienność. W prymitywny,
infantylny, niekiedy zakrawający na dewiację sposób szukają kontaktu z drugim
człowiekiem. Łączy ich powolne dążenie do autodestrukcji. Sceny te są typowe dla
filmów już wcześniej omawianych. Reżyser M. Bukowski niewiele nowego wnosi do
analizowanej przeze mnie problematyki.
Warto jeszcze wspomnieć o Poniedziałku, debiucie fabularnym uznanego polskiego operatora W. Adamka, według scenariusza P. Wojcieszka. Poniedziałek do
dziś wywołuje szereg kontrowersji i budzi skrajne opinie. Pokazuje bowiem świat
ignorowany dotąd przez współczesne kino polskie. Świat prowincji, bez perspektyw
Z. Pietrasik, Życie jest jeszcze gorsze…
Z. Pietrasik, Recenzja Blok.pl, http://film.onet.pl/7523,7921,1,recenzje.html.
44
Anonimowa recenzja internauty, http://film.onet.pl/7523,9033,erecenzje.html.
42
43
SPORY O WIZERUNEK PODKULTURY BLOKERSÓW
101
i widoków na przyszłość, gdzie jedyny sposób na przetrwanie, to być silniejszym
i bardziej cwanym od innych. Akcja filmu rozgrywa się w blokowisku dolnośląskiego miasta, skupionego wokół jedynych w mieście, nierentownych zakładów. Obraz
osiedla kłuje w oczy. Jest ono pogrążone w bezwładzie. Ten film jest – jak pisał
w recenzji T. Sobolewski – „anatomią osiedlowego bandytyzmu”. Reżyser, kreując
świat blokowiska, skupił się głównie na charakterystyce postaci napastników oraz
na opisie rzeczywistości. Jest to niewątpliwie atutem filmu, podobnie jak obsada.
W rolach głównych występują bowiem „naturszczycy” z muzycznego undergroundu, czyli raper Bolec (Maniek) i rockman Paweł Kukiz (Dawid)45.
Problematyka blokersów pojawiała się również w spektaklach teatralnych, wywołując często ogromne zainteresowanie. Przyjęte założenia tej pracy nie pozwalają w pełni wyczerpać tego tematu, dlatego ograniczono się do zasygnalizowania
najciekawszych realizacji teatralnych.
Bez wątpienia jedna z najbardziej znaczących sztuk poświęconych omawianej
problematyce wystawiona została na deskach teatru im. H. Modrzejewskiej w Legnicy. Spektakl Made in Poland, to absolutny hit teatralny ostatnich lat, który legnickiemu teatrowi i jego twórcom przyniósł bezprecedensową liczbę ponad 20
nagród na festiwalach, konkursach i w plebiscytach. Przedstawienie doczekało się
rekordowej w skali Polski liczby recenzji i omówień. Wersja telewizyjna przedstawienia nagrana podczas satelitarnej transmisji live jesienią 2005 roku była wielkim wydarzeniem w historii Teatru TV. Spektakl doczekał się także amerykańskiej
wersji, którą w listopadzie 2008 roku przez miesiąc codziennie grano na jednej
z nowojorskich scen off-Broadway. Wkrótce do kin trafi też fabularny film Made
in Poland46.
Wyreżyserowana przez P. Wojcieszka sztuka opowiada o młodym człowieku,
w którym jest tyle samo złości na świat, co wrażliwości na przejawy zła, które widzi
wokół. Zbuntowany blokers Boguś, z wytatuowanym na czole napisem „Fuck off”
przemierza osiedle, nawołując do rewolucji przeciwko wszystkiemu. Choć chłopak
kłóci się z Bogiem i rzuca szkołę, trwają przy nim miejscowy proboszcz i nauczyciel polskiego Wiktor, który nie radzi sobie z alkoholizmem. Reżyser wydobywa ze
swoich postaci niezwykłą głębię i piękno. Ich bunt, desperacja i życiowe zagubienie
tworzą zarówno dosłowną historię o współczesnych wykluczonych, jak i poetycki
obraz przemiany, która może zajść w człowieku.47 Dwudziestoletni Boguś przeżywa
pierwszy w życiu bunt przeciw całemu światu. Z metalowym drągiem nawołuje do
społecznej rewolty. Szybko jednak okazuje się, że rozbijanie samochodów i budek
telefonicznych nie rozwiązuje żadnego z problemów, przeciwnie, tworzy nowe.
T. Sobolewski, Nasi sąsiedzi, blokersi, „Gazeta Wyborcza Warszawa” z 29 kwietnia 1999.
Grzegorz Żórawiński, „Made in Poland” Wojcieszka ostatni raz na scenie?, Legnicki Serwis
teatralny @KT http://www.eteatr.pl/pl/artykuly/65791.html dostęp z 9 maja 2009.
47
„Made in Poland” znów na afiszu Modrzejewskiej, „Gazeta Wyborcza Wrocław” z 28 stycznia
2009.
45
46
102
AGNIESZKA GÓRSKA
Spektakle o blokersach grane były już wcześniej. Na przełomie XX i XXI wieku problematyka ta była modna. Jako temat i jako narzędzie budzenia moralnego
niepokoju. W 2001 roku w warszawskim teatrze „Rozmaitości” wystawiono sztukę
M. O’Rowe zatytułowaną Howie i Rookie Lee. Reżyser A. Urbański przeniósł w polskie realia historię dwóch młodych mężczyzn z przedmieścia Dublina, świetnie
pokazując ich osamotnienie i bezradność wobec tego, co nazywa się życiem i codziennością. Ten artystyczny zabieg się sprawdził, bo bloki są wszędzie takie same,
tworząc nieopisaną przestrzeń agresji i depresji48.
Sztuka jest opowieścią o społecznym wykluczeniu i walce o przetrwanie. Pokazuje pustkę, bezsens, brak nadziei i ideałów. Życie przecieka dwóm blokersom przez
palce. Sposobem na nudę może być agresja. Bohaterowie wegetują bez planów,
marzeń i ambicji. Tak żyli ich rodzice, tak będą żyły prawdopodobnie ich dzieci.
Klatka schodowa na blokowisku, przytłaczająca swoją brzydotą, jest plastycznym
odbiciem stanu ich ducha. Tu nie ma miejsca na piękno, wrażliwość i miłość. Jest
brudno, pusto i ogólnie paskudnie. Rzeczywistość spektaklu jest przytłaczająca.
Ludzka miernota wyziera z każdego kąta, nie ma nadziei na lepsze życie. Może być
tylko gorzej. Howie i Rookie Lee to przykład sztuki, starającej się opisać brutalną
i bezduszną współczesność.
Spektakle cieszyły się dużym zainteresowaniem publiczności. To spowodowało, że w 2006 roku B. Kowalczyk dokonał kolejnej adaptacji w „Teatrze Małym”
w Łodzi. I znowu bardzo dobry odbiór i entuzjastyczne wręcz recenzje. A. Kulej,
zachęcając na łamach „Gazety Wyborczej” do obejrzenia tej sztuki kończył stwierdzeniem: „Jeżeli są przedstawienia, po których świat nie jest taki sam – to to jest
jedno z nich”49.
W marcu 2008 roku odbyła się kolejna premiera tej sztuki. Tym razem w „Teatrze Modrzejewskiej”, w reżyserii i wykonaniu legnickich aktorów. I ta adaptacja
zakończyła się dużym sukcesem.
Legoland, autorstwa D. Dobbrowa, to kolejna sztuka teatralna, której bohaterami są blokersi z wielkich osiedli wraz ze swoimi problemami: beznadzieją, wyobcowaniem, bezradnością i kompleksami. Wyreżyserowana przez G. Kempinsky’ego
i wystawiana w Teatrze Osterwy w Lublinie odniosła duży sukces, ponieważ dramat
Dobbrowa zachowuje bolesną aktualność w polskiej rzeczywistości50.
Szczególnego zwrócenia uwagi wymaga spektakl zrealizowany według scenariusza 15-letniego gimnazjalisty M. Perzanowskiego zatytułowany Piątka gorszej
szansy. Powstał on w ramach realizowanego przez Teatr Ludowy w Krakowie projektu „Terapia przez sztukę”. Dyrektor teatru J. Fedorowicz po przeczytaniu scenariusza uznał, że nikt tak dobrze nie zagra w tej sztuce jak blokersi, dzieci z rodzin,
P. Gruszczyński, Blokowy koncentrat, „Tygodnik Powszechny,” nr 46/2001.
A. Kulej, Jeżeli są przedstawienia, po których świat nie jest taki sam – to to jest jedno z nich,
„Gazeta Wyborcza” z 25 sierpnia 2006.
50
Blokersi z Legolandu, „Kurier Lubelski” z 15 czerwca 2007. http://kultura.lublin.eu/
wiadomosci,1,90,Blokersi_z_Legolandu.html?locale=pl dostęp z 5 kwietnia 2009.
48
49
SPORY O WIZERUNEK PODKULTURY BLOKERSÓW
103
które trudno uznać za wzorowe. Jego aktorzy mają więc po 14–15 lat. W większości mieszkali na osiedlach Nowej Huty i przychodzili z Dziennego Ośrodka
Socjoterapii Stowarzyszenia „U Siemachy” oraz z osiedla Górali w Nowej Hucie.
Do udziału zaproszono również młodych tancerzy break dance oraz studentów. To
oni zagrali, a raczej opowiedzieli, wyśpiewali i wytańczyli opowieść o swoim losie,
opowieść o nich samych, bo napisaną przez ich równolatka z Osiedla Ruczaj. Bohaterami była piątka zwyczajnych nastolatków, licealistów. Zwyczajnych, czyli takich,
którzy mają swoje marzenia i walczą o nie. W różny sposób. Przeważnie sami, bo
ich rodzice są nieustannie zajęci pracą, a nauczyciele tylko mówią, zamiast słuchać.
Bohaterami są też osiedlowi dresiarze, niby inni niż licealiści, ale też rozczarowani
dorosłymi. Tyle, że ich rozczarowanie zamienia się w agresję. Jedni i drudzy mają
nie mają szans na realizację swych marzeń, na normalne życie, na zainteresowanie
ze strony dorosłych51. „W tej sztuce wszystko jest takie, jak na osiedlu – przyznaje
Rafał, który w spektaklu gra Grzywę (...). Wszyscy główni bohaterowie sztuki to
skejci. Siedzimy, gadamy o szkole, o rodzinach, o sobie. Rapujemy, tańczymy. Do
naszej klasy przychodzi nowy uczeń, prymus. Uczymy się z nim dogadywać. Jest
wątek miłosny. Jest i akcja, kiedy nasza paczka zostaje napadnięta przez dresów.
W każdym razie wszystko jest tak, jak w rzeczywistości”52.
O tym, jak trudna była praca reżysera i całego zespołu, mówił w wywiadzie dyrektor J. Fedorowicz. „Świetne dzieciaki, ale jakie cholernie trudne! Początki były
koszmarne, zero kontaktu, agresja. Wystarczyło, że jeden drugiego opluł na scenie,
bo mu się coś nie spodobało, i po próbie; wybiegali z teatru, a ja zostawałem sam
na scenie. Całą siłę pakowali w agresję, jakby nie mieli innych emocji. Raz rozwalili
prawie pół teatru. Po kilku miesiącach uspokoili się, ale wcale nie było różowo”53.
Mimo takich i innych kłopotów doszło do premiery i kolejnych spektakli. Wydarzenie odbiło się głośnym echem nie tylko w Krakowie, ale w całym kraju. Te działania
zyskały uznanie wielu środowisk. Sam Fedorowicz ma jednak świadomość, że „nie
wszyscy aktorzy „od Siemachy” wyjdą z życiowego cienia, ale jak mówi, jest nadzieja, że jeśli przez chwilę postoją w blasku świateł, coś się w nich otworzy i odkryją,
że można żyć inaczej. Jeśli chociaż jednemu z nich się uda, będę szczęśliwy, bo to
znaczy, że nasza praca ma sens”54.
Wymieniony spektakl był kontynuacją działań podjętych wcześniej w Teatrze
Ludowym w Krakowie. W ramach terapii przez sztukę w 1999 roku zrealizowano
ważny projekt, niezwykłe wydarzenie teatralne: Romeo i Julia Szekspira. W rolach
zwaśnionych przedstawicieli rodów J. Fedorowicz zaangażował dwie wrogie grupy
nowohuckich punków i skinhedów. Namówił ich do przyjścia, a także do pracy
R. Radłowska, Nowa sztuka dedykowana Papieżowi, „Gazeta Wyborcza” z 10 kwietnia 2005.
http://www.ludowy.pl/index.php?action=spectaclesDescriptions&id=53 dostęp z 10 kwietnia
51
52
2009.
Ibidem.
M. Lisińska-Kozioł, Przegląd-tygodnik online, nr 12 z 20 marca 2005, http://www.
przegladtygodnik.pl/index.php?site=artykul&id=853 dostęp 12 kwietnia 2009.
53
54
104
AGNIESZKA GÓRSKA
na scenie. Gotowy już spektakl wraz z jego osobliwymi aktorami odwiedził wiele
miast w Polsce i w Europie. Sam widok autobusu siedzących obok siebie, kolorowych punków i „czarnych” skinhedów był na drogach, stacjach benzynowych i zajazdach swoistym happeningiem55. Przedstawienie było wystawiane w Edynburgu,
Londynie i Wiedniu przez trzy lata i było szeroko omawiane w ogólnoświatowych
mediach (Niemcy, Francja, Włochy, Rosja), które interesują się nim do dziś.
Problematyka blokersów, blokowisk, sensu i bezsensu funkcjonowania w tym
otoczeniu była i jest przedmiotem różnych projektów artystycznych. Istotny jest
fakt, że oprócz diagnozy i opisu zjawiska ważną rolę odgrywają poszukiwania
i wskazywanie młodym ludziom dróg wyjścia z ich, wydawałoby się, beznadziejnej
sytuacji.
Myślę, że dokonane na łamach niniejszego artykułu analizy obrazują wizerunek
subkultury blokersów jako mocno zróżnicowany i w części nieprawdziwy. Kreowany jest on przez większość dziennikarzy dla potrzeb specyficznego przedstawienia
polskiej rzeczywistości okresu transformacji, nie odnosi się do wszystkich uwarunkowań funkcjonowania młodego pokolenia w nowych warunkach. Brak głębszej
refleksji jest tu szczególnie zauważalny. Wiele negatywnych stereotypów powstało
w wyniku publikacji w prasie codziennej, co wynikało z niekompetencji dziennikarzy pracujących zwłaszcza w mediach lokalnych czy oddziałach regionalnych ogólnopolskich dzienników. Sporo zamieszania robią też zbytnie uproszczenia, czego
przejawem jest chociażby utożsamianie hiphopowca z blokersem. Przykładem jest
tu chociażby film Blokersi S. Latkowskiego, gdzie te dwie kategorie traktowane są
jako tożsame. Takie podejście nie jest do końca właściwe, gdyż hiphop to pojęcie
z kręgu kultury, a „blokersi” – z kręgu socjologii56. Pewną część fanów hiphopu
oczywiście można nazwać blokersami, ale nie wszystkich, ponieważ preferencje co
do miejsc i sposobów spędzania wolnego czasu bywają różne. Podobnie rzecz ma
się z „szalikowcami”, „skate’ami” czy „dresiarzami”.
Literatura
Bartuszek G., Blokers twój/nasz wróg, „Gazeta Policyjna” 2004, nr 47.
Chaciński B., Wypasiony słownik najmłodszej polszczyzny, Kraków 2003.
Czy blokowisko jest familijne?, „Gazeta Wielkopolska” z 25 listopada 1999.
Filas A., Ludzie z wielkiej płyty, „Wprost” 2000, nr 37.
Jędrzejewski M., Subkultury a przemoc, Warszawa 2002.
Kalinowski M., Sataniści, Rastafarianie, Skiny, Opieka, Wychowanie, Terapia, 1990, nr 3.
Kulej A., Jeżeli są przedstawienia, po których świat nie jest taki sam – to to jest jedno z nich, „Gazeta
Wyborcza” z 25 sierpnia 2006.
Leszczyński R., Język młodych końca wieku, „Gazeta Wyborcza” nr 72/1999.
55
I. Dowlasz, Studio improwizacji. Warsztaty na pograniczu teatru i psychologii w Teatrze
Ludowym w Nowej Hucie, http://www.teatr.dlawas.com dostęp z 15 lipca 2009.
56
B. Chaciński, op. cit., s. 48.
SPORY O WIZERUNEK PODKULTURY BLOKERSÓW
105
„Made in Poland” znów na afiszu Modrzejewskiej, „Gazeta Wyborcza” Wrocław z 28 stycznia
2009.
Monkiewicz K., Blokersi, „Przegląd” 2001, nr 41.
Pęczak M., Kostium buntownika, „Polityka”2001, nr 10.
Pietrasik Z., Życie jest jeszcze gorsze. Rozmowa z Robertem Glińskim, „Polityka” 2002, nr 4.
Prejs B., Bunt nie przemija: bardzo podręczny słownik subkultur młodzieżowych, Warszawa – Katowice 2004.
Radłowska R., Nowa sztuka dyktowania Papieżowi, „Gazeta Wyborcza” z 10 kwietnia 2005.
Radziwon M., Nie wierzcie Teresce, „Dialog” 2002, nr 5–6.
Sobolewski T., Nasi sąsiedzi, blokersi, „Gazeta Wyborcza”, z 29 kwietnia 1999.
Soliwoda M., Yuppie w poszukiwaniu oblicza, „Gazeta Wyborcza” z 8 maja 1992.
Trempała E., Funkcja przygotowawcza szkoły do edukacji równoległej – tezy, poszukiwania, propozycje, Bydgoszcz 1987.
Trzeba się na tym znać. Rubryka Listy, Metro – Wola i Bemowo, dodatek do „Gazety Stołecznej”
z 12 stycznia 2002.
Tuziemek D., Opowieść o bezdomności w blokowiskach, „Życie” z 8 marca 2001.
Internet
www.blokersi.filmweb.pl
www.blokersi.z.pl
www.eteatr.pl
www.gdansk.naszemiasto.pl
www.filmpolski.pl
www.film.onet.pl
www.forumbelchatow.info
www.kultura.lublin.eu
www.ludowy.pl
www.nastolatek.pl
www.mpppm.pl
www.miasta.gazeta.pl/krakow
www.portel.pl
www.przeglądtygodnik.pl
www.teatr.dlawas.com
www.wikipedia.org.pl
The Blockers: Contradictory Images of a Subculture
Summary: This article presents the culture of the blockers- a youth (sub-) culture of its own
rights brought about by the political, economical and social turnover in Poland after 1989. The
opening chapter gives a general characteristics of the blocker’s subculture. Next we investigate
how their reputation in the public eye is built up by the media. We examine numerous pressreleases and items to demonstrate the journalists’ impression of this youth faction. Subsequently
we illustrate the blockers’ image on screen and stage. The following movies and plays portraying
the blockers’ world or introducing representatives of this particular milieu are examined:
Documentaries: „Blokersi” and „To my, rugbiści” (We, the ruggers) by S. Latowsky.
Motion pictures: „Inferno” by M. Pierzycy, „Blok.pl” by M. Bukowski, „Cześć, Tereska” by
R. Galiński, and „W” by Adam Poniedziałek.
106
AGNIESZKA GÓRSKA
The following plays were analyzed: „Made In Poland” by P. Wojciszek, „Howie and Rookie
Lee” by A. Urbański, „Legoland” by D. Dobbrów and the performance „Piątka gorzej szansy”
(A Handful of Worse Luck), based on the script of 15-year old highschool student M. Perzanowski. The final part focuses on the mechanisms that bring forward the blocker’s self- image
and selfperception.
Key words: s ubcultures, blockers, youths, subcultures in the mass media, subcultures and art,
subcultures’ reputation in civil society, the blockers’ self-concept.
Marta Wiszniowska-Majchrzyk
Katedra Filozofii Kultury
Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie
WYBRANE PROBLEMY
EDUKACJI UNIWERSYTECKIEJ
Z PERSPEKTYWY FILOZOFII.
OD NEWMANA DO FOUCAULTA
Streszczenie: Uniwersytet jako społeczność nauczycieli i uczniów podlegał i nadal podlega istotnym zmianom. Od połowy wieku dziewiętnastego, wraz z olbrzymim przyśpieszeniem cywilizacyjnym, uniwersytet musiał redefiniować swoje cele i metody działania. Traktat i działalność
kardynała Newmana i słynny raport Lyotarda stanowią kamienie milowe tego dyskursu. W tej
materii wypowiedzi Derridy są nie tylko rozproszone, ale mniej znane. Zestawione i porównane w niniejszym artykule, mają na celu pokazanie, że niezależność myślenia, swoboda badań,
ale też obowiązki kształcących wobec kształconych stanowią condicio sine qua non współczesnej
edukacji.
Słowa kluczowe: szkolnictwo wyższe, uniwersytety – kształcenie, mitologia uniwersytetu, posłannictwo uniwersytetu, rola edukacji w społeczeństwie.
The word university is derived from the Latin universitas magistrorum et scholarium, roughly meaning
“community of teachers and scholars”.
Słowo uniwersytet pochodzi z łacińskiego universitas
magistrorum et scholarium, co mniej więcej znaczy
‘społeczność nauczycieli i uczniów’.
(Wikipedia wersja angielska)
Niniejszy szkic nie zajmie się materialną kondycją uczelni, pracowników
i studentów, nie skupi się na dziennych i zaocznych studiach, ominie problem publicznych i prywatnych uczelni, nie zatrzyma się nad programami i nowymi oraz
tradycyjnymi kierunkami kształcenia, nawet tak zasłużonymi jak filozofia, tylko
marginalnie wspomni o dyskursie w jakich dyscyplinach kształcić na tzw. „potrzeby
rynku” (przemysłu, itp.) skoro nikt nie potrafi odpowiedzialnie wytypować owych
dyscyplin, które będą potrzebne (to znaczy dadzą godziwie płatne, stałe (?) zatrudnienie absolwentom) w przewidywalnej przyszłości1.
Porównując powyższą listę tematów odrzuconych z wyjaśnieniem znaczenia
słowa ‘uniwersytet’ niniejszy szkic ma ambicję zastanowić się nad funkcją, tradycją,
szansami, możliwościami i zagrożeniami dla tej instytucji we współczesnym świecie. Wydawać się może, że co do wszystkich wymienionych cech opinie zgodne
1
M. Wiszniowska, Kształcenie bez złudzeń i ...łez czyli o czym mówi Biała Księga kształcenia
i doskonalenia. Na drodze do uczącego się społeczeństwa, „Biuletyn Kolegiów Nauczycielskich” nr 1
(25). 1999, s. 23–32.
108
MARTA WISZNIOWSKA-MAJCHRZYK
były ongiś bardziej powszechne niż obecnie. Często też przekonujemy się jak wielka mądrość tkwi w powiedzeniu, że diabeł tkwi w szczegółach, bowiem zbliżając się
do wspólnych wniosków uświadamiany sobie jak bardzo się różnimy.
W rozważaniach cofniemy się tylko lub aż około 160 lat, do połowy wieku
dziewiętnastego, gdyż wtedy zaczęła się załamywać pewna, w miarę jednolita, choć
zmienna i często kontestowana idea uniwersytetu, najmocniej związana z filozofią
Oświecenia. Przywołanie Wielkiej Brytanii (popularnie acz niepoprawnie zwanej
przez nas Anglią) ma swoje uzasadnienie w sytuacji ekonomicznej i politycznej
oraz w konsekwentnym dążeniu do podnoszenia poziomu edukacji w kraju i w koloniach. Rewolucji przemysłowej towarzyszyły nie tylko dzieła takie jak Położenie
klasy robotniczej w Anglii (Fryderyk Engels, 1845) ale powstanie Uniwersytetu Londyńskiego (1836), jako trzeciego w Anglii (po Oksford, Cambridge) poza istniejącymi uniwersytetami szkockimi (St. Andrews, Glasgow, Aberdeen, Edynburg).
Pod koniec wieku XIX powstał uniwersytet w Cardiff (Walia) i UCD (University
College Dublin) w Dublinie. Tworzeniem tego ostatniego (od roku 1851) i jego
pierwszym rektorem był w latach 1854–1858 kardynał John Henry Newman.
Zastanawiając się nad rolą, tradycją i pozycją uniwersytetu nie sposób pominąć kardynała Newmana, jako autora najważniejszego dzieła zatytułowanego The
Idea of a University, często uważanego za najważniejsze kiedykolwiek napisane
w tej materii. Omówieniu zawartych tam postulatów dotyczących modelu kształcenia, roli i organizacji uniwersytetu będzie poświęcona dalsza część niniejszego
szkicu, następnie zestawiona z zaledwie kilkoma współczesnymi wpływowymi myślicielami, których poglądy filozoficzne i dotyczące kształtu uniwersytetu winny
być przywołane, wraz z zamierzonymi i niezamierzonymi (są takie!) konsekwencjami. W poszukiwaniu polemiki na argumenty i oceny stanu faktycznego przywołania domagają się co najmniej trzej filozofowie współcześni, Jean Francois Lyotard,
Jacques Derrida i Michel Foucault.
Wydaje się, iż najbardziej starannego uzasadnienia będzie wymagało przywołanie kardynała Newmana (1801–1890). Syn londyńskiego bankiera, wychowanek
(Trinity College) i nauczyciel Oksfordu (Oriel College), anglikański pastor i jeden
z organizatorów tzw. ruchu oksfordzkiego lub traktarianskiego (tractarian movement), ruchu wpisanego w najbardziej doniosłe spory światopoglądowe i filozoficzne swojej epoki. Ewolucja światopoglądowa dla Newmana oznaczała przejście
na katolicyzm w roku 1846, co w konsekwencji doprowadziło także do rozstania
z Oksfordem, gdzie nie mógł już pełnić żadnych funkcji, rektora anglikańskiego
kościoła St. Mary the Virgin (oczywiste), ani funkcji nauczycielskiej (katolicy jeszcze nie mieli dostępu do studiów i nauczania). Newman stał się wyznawcą religii
pozostającej w mniejszości i jeszcze nie cieszącej się pełnią praw publicznych. Był
też utalentowanym nauczycielem, historykiem idei, myślicielem, w pewnej mierze
psychologiem. Dla dalszych wywodów dobrze jest wiedzieć, że został powołany
na stanowisko Rektora Uniwersytetu Katolickiego, który miał powstać w Dubli-
WYBRANE PROBLEMY EDUKACJI UNIWERSYTECKIEJ ...
109
nie. Swą funkcję zaczął od serii wykładów o uniwersytecie, jego roli w świecie
(w oryginale użyto słowa ‘discourse’) o tytule The idea of a university2. Zbiór powstał w r. 1852, praca ta miała trzy wydania, ostatnie z r. 1873 nosi nazwę The idea
of a university defined. Z samego tytułu, iż Newman pracował nad tym problemem
przez parę dziesiątków lat.
Pozostając chyba najbardziej znanym konwertytą swojego wieku, Newman był
człowiekiem kontrowersyjnym, w naszym rozumieniu tego słowa, nie przestającym
zdumiewać opinii publicznej. Rozpoczął bowiem głosić poglądy, które dla wielu
jemu współczesnych (i można być pewnym, że dla wielu naszych współczesnych)
stanowiły zaskoczenie i budziły sprzeciw. Uważano je za protestanckie albo wręcz
świeckie.
W porównaniu z niezwykle płodnymi myślicielami wiktoriańskimi (jak John
Ruskin, Thomas Carlyle, Mathew Arnold czy John Stuart Mill i in.), Newman
napisał niewiele. Zaś podobnie jak wielu jego współczesnych nie jest autorem skończonego systemu filozoficznego, nie może się poszczycić autorstwem jakiegoś sformułowania, jak te które obiegły świat (jak Cogito, ergo sum, teoria Darwina czy
formuła Einsteina). Był natomiast nienagannym stylistą, piszącym pięknym klasycznym stylem, tylko pozornie prosto, a jednocześnie w sposób niezwykle skomplikowany i przyznać trzeba, także o sprawach nieprostych.
The idea of a university poddaje krytycznemu oglądowi dwie ścierające się tendencje w edukacji uniwersyteckiej. Pierwsza z nich oparta jest o kryterium użyteczności, pochodzące od Francisa Bacona i Johna Locke’a. Trzeba mieć odwagę,
a tej chyba Newmanowi nie brakowało, aby odrzucić filozofów stanowiących filary
dwóch znaczących nurtów w tradycji angielskiej – renesansu i oświecenia. Newman
zakwestionował kryterium użyteczności, które było bliskie społeczeństwu wchodzącemu w kapitalizm, lecz sposób, w jaki to uczynił, wszystkie racje i argumenty stanowią dla współczesnego czytelnika lekcję umiejętności odróżniania spraw
ważnych od mniej istotnych i co za tym idzie, obowiązek wykazania gdzie opinie
przeciwne zawodzą, a także przykład otwartego spojrzenia na edukację.
Newman dowodzi, że wiedza jest dobrem samym w sobie, stąd godnym poszukiwania i niezamienialnym na inne pomniejsze cele. Takim może być użyteczność (usefulness). Kryterium użyteczności zostaje przeciwstawione wykształcenie
ogólne (liberal education czemu jest poświęcony Discourse 1). Najwyraźniej jest
to wykształcenie ponad podziałami, a argument tak skonstruowany aby odeprzeć
możliwy zarzut mieszania pojęć (wiedzy z moralnością):
Knowledge is one thing, virtue is another; good sense is not conscience, refinement is not humility, nor is largeness and justness of view faith. Philosophy,
however enlightened, however profound, gives no command over the passions, no
influential motives, no vivifying principles. Liberal education makes not the Chris2
J.H. Newman, The idea of a university, http://www.newmanreader.org/works/idea/. Wszystkie
cytaty pochodzą z powyższego tekstu, tłumaczenia autorki.
110
MARTA WISZNIOWSKA-MAJCHRZYK
tian, not the Catholic, but the gentleman. It is well to be a gentleman, it is well to
have a cultivated intellect, a delicate taste, a candid, equitable, dispassionate mind,
a noble and courteous bearing in the conduct of life – these are the connatural
qualities of a large knowledge; they are the objects of a University... (Discourse 5)3.
Z biegiem lat słowo ‘gentleman’ stało się niemodne, a czasem wręcz obraźliwe. Niedobrze dzieje się gdybyśmy odrzucili wszystkie składniki, które temu pojęciu przypisuje Newman. A są to: wyrafinowany intelekt i gust, obiektywny umysł,
szlachetność zachowań. I wszystkie te cechy uzyskujemy poprzez odpowiednie
wykształcenie. Jednak samo posiadanie wiedzy, chociaż takich znakomitych cech
dodaje człowiekowi, może być tylko zewnętrzną warstewką, ułudną grą pozorów.
Należy więc, dążyć nie do posiadania wiedzy (learning), ale do doskonałej sprawności intelektualnej (‘perfection of intellect’). Ta ostatnia jest prawdziwym przedmiotem edukacji uniwersyteckiej. Doskonała sprawność intelektualna jest niepodzielna, twórcza, rozumiejąca i znajdująca drogę w gąszczu zdarzeń i faktów. Jest
to sprawność, która nauczyła człowieka myśleć i wobec tego świadomie korzystać
z tego dobrodziejstwa.
Proponowany model wykształcenia nie jest obarczony ograniczeniami religijnymi; wręcz przeciwnie jest to wykształcenie ‘świeckie’. Jest przydatne dla chrześcijanina, jak twierdzi Newman w innym miejscu, bo może zeń uczynić lepszego
człowieka. Taki cel spełnia chyba, również w naszym rozumieniu, kryterium akceptowalności, a przez to powszechności.
Takie wykształcenie Autor zwie dobrym i wskazuje na jego przewagę nad użytecznym. Bowiem to, co użyteczne nie zawsze jest dobre, ale dobre zawsze jest
użyteczne. Dobro jest także kategorią znacznie szerszą, jest niepodzielną całością
(nie ma dobra wybiórczego), która pomnaża się w nas. Dobre wykształcenie jest
jednocześnie użyteczne.
Świadomy stanowiska swoich oponentów, a także faktów historycznych,
przede wszystkim wąskiej specjalizacji i mechanizacji pracy, które przyniosła rewolucja przemysłowa, Newman daje jeszcze jeden przykład rozwagi i obiektywizmu
godząc się na ‘użyteczność’ wykształcenia uniwersyteckiego, którego celem jest wychowanie dobrego obywatela i członka społeczności ludzkiej. Newman ujmuje tę
kwestię z podziwu godną precyzją:
3
Wiedza to jedno, a cnota co innego, rozwaga nie jest sumieniem, ani ogłada pokorą, ani
rozległość i zasadność poglądów cnotą. Filozofia, jakkolwiek oświecona, jakkolwiek głęboka, nie
zapewnia panowania nad uczuciami, ważnymi motywami, nie ożywia zasad. Liberalne wykształcenie
nie czyni chrześcijanina ani katolika lecz gentlemana. Dobrze jest być gentlemanem, mieć wyrobiony
umysł, wrażliwy smak, szczery, sprawiedliwy i obiektywny umysł, szlachetne i uprzejme zachowanie
– wszystkie one są cechami współwystępującymi przy rozległej wiedzy – one są celem uniwersytetu.
WYBRANE PROBLEMY EDUKACJI UNIWERSYTECKIEJ ...
111
If then a practical end must be assigned to a University course, I say it is that
of training good members of society. Its art is the art of social life, and its end its
fitness for the world. (Discourse 7)4.
Uniwersytet nie jest szkołą geniuszy. Nie można zagwarantować, że wyjdą zeń
wielcy poeci, filozofowie, artyści, wodzowie (Arystoteles, Newton, Napoleon, Waszyngton, Rafael, Szekspir). Wymieniając te nazwiska, Newman używa chwytu stylistycznego, na który pozwala gramatyka angielska – do wszystkich nazwisk dodaje
końcówkę -s, czyli liczby mnogiej. Otrzymujemy w ten sposób plejadę wielkich:
Arystotelesów, Newtonów, Szekspirów. Ale dowiadujemy się, że tych uniwersytet
nie wykształci, chociaż tacy wielcy czasami znajdowali się w progach uczelni. Uniwersytet kształci dla samowiedzy i rozpoznania swojej życiowej drogi, uczy jasnego
myślenia i dążenia do celu. Taki człowiek, zapewnia Newman, posiądzie jeszcze
coś:
He is at home in any society, he has common ground with every class; he
knows when to speak and when to be silent; he is able to converse, he is able to
listen; he can ask a question pertinently, and gain a lesson seasonably, when he has
nothing to impart himself; he is ever ready, yet never in the way; he is a pleasant
companion, and a comrade you can depend upon; (Discourse 7)5.
Jakby mało tych pochwał, człowiek tak wykształcony jest jeszcze uspołeczniony, zadaje trafne pytania, milczy gdy nic nie ma do powiedzenia, zawsze w pogotowiu, ale nigdy nie przeszkadza i zawsze można na niego liczyć jako towarzysza
i przyjaciela. Jakież było by to cenne współcześnie i pozytywne gdy pomyślimy
o ‘innych’ – obcych, emigrantach, przedstawicielach mniejszości.
Jeśli powyższe wydaje się nieprzystawalne do dzisiejszego świata, na oficjalnej stronie uniwersytetu w Dublinie odnaleźć można dodatkowy dowód nowoczesności myśli Newmana (UCD, Dublin)6. Otóż proponowany system uniwersytecki
miał się składać z kolegiów (najlepiej jak dotąd sprawdzający się system – może
nawet jedyny), zaś celem Newmana było powołanie wydziału prawa i lekarskiego
oraz pozyskanie wybitnych świeckich profesorów w celu zapewnienia wysokiego
poziomu kształcenia.
Dyskusja nad kształtem uniwersytetu we współczesnym świecie trwa nadal.
Kiedy ponad sto lat później Jean Francis Lyotard (1924–1998) sporządził raport
dla związku uniwersytetów w Quebeku dotyczący stanu wiedzy w epoce powszechnej komputeryzacji. W ten sposób powstało jego najbardziej znane dzieło La Condi Jeśli jakiś praktyczny cel musi być przypisany do jakichś zajęć uniwersyteckich twierdzę, że
jest to wychowanie dobrych członków społeczeństwa. Ta sztuka jest sztuka życia w społeczeństwie,
jego celem jest przydatność dla świata.
5
Czuje się swobodnie w każdym towarzystwie, znajduje płaszczyznę porozumienia z każdą
klasą społeczną; wie kiedy mówić a kiedy milczeć, umie rozmawiać i umie słuchać, potrafi zadać trafne
pytanie i nauczyć się czegoś jeśli sam nie ma nic do przekazania; zawsze chętny nigdy nie przeszkadza;
jest miłym towarzyszem i przyjacielem na którym można polegać.
6
UCD. Dublin; http://www.ucd.ie/president/pastpresidents/johnhenrycardinalnewman/
(1. 02. 2011) .
4
112
MARTA WISZNIOWSKA-MAJCHRZYK
tion postemoderne; rapport sur le savoir (1979), najczęściej cytowane z tłumaczenia
angielskiego w roku 1984 jako The postmodern condition: A report on knowledge.
Lyotard twierdzi, iż jest to studium o „kondycji wiedzy w najbardziej rozwiniętych
społeczeństwach”7. W ciągu tych stu lat status wiedzy uległ gwałtownej zmianie.
Tak jak w społeczeństwach postindustrialnych informacja zastąpiła produkcję dóbr
materialnych, tak komputeryzacja społeczeństwa zmienia naturę wiedzy, istotna
będzie ta wiedza, która da się przełożyć na język komputerowy8 . Zmianie uległa
pozycja wiedzy, bowiem teraz uzasadnia ją możliwość wykorzystania w społeczeństwie informatycznym do wielorakich celów. Są one odmienne od ideałów epoki oświecenia które, zdaniem autora zasadzały się na akceptowaniu tak zwanych
wielkich lub meta narracji (grand narratives lub meta narratives), czyli wielkich
systemów filozoficznych, które regulowały zachowania jednostek i społeczeństw.
Ponieważ brak już tej wiary w cementującą moc wielkich narracji, Lyotard zwraca
się ku różnym modelom dyskursu prezentowanym przez Wittgensteina. Są to gry
językowe, które mogą zawierać elementy deontologii (= obowiązków etycznych)
i stanowić fundament kultur9. Wśród gier językowych uprzywilejowane miejsce zajmuje denotacja, stąd krytyka transcendencji, wiedzy spekulatywnej, a dowartościowanie nauk ścisłych.
Człowiek nie ma już do dyspozycji zwartego systemu wartości, ale małe podsystemy, zależne od pełnionych funkcji – to ‘performatywność’ – jesteśmy tym co
w danej chwili robimy, jakie funkcje pełnimy. Powiedzmy filozofowi ‘sprawdzam’
i zastanówmy się czy według tej wykładni można być złym człowiekiem, a dobrym
nauczycielem? Jakie są konsekwencje akceptacji lub odrzucenia tego stanowiska?
Lecz zanim odpowiemy na to pytanie zapewne największy problem będzie sprawiało ustalenie co każde z tych określeń znaczy.
Kryterium efektywności kieruje wiedzą i podejmowanymi decyzjami. Chociaż Lyotarda martwi możliwość obejścia norm etycznych i wymuszony konsensus
(praktykowany przez marksizm czy totalitaryzm) skutecznym lekarstwem ma być
‘paralogia’ (neologizm od słowa paralogizm). Ma to być dyskurs, zapewne niekończący się, gdyż osiągnięcie konsensusu byłoby niebezpiecznym zaprzeczeniem jego
tez. Autor unika jasnego sformułowania czy jest wyjście z tego impasu. Jak cokolwiek ustalić, dowiedzieć się, skoro brak paradygmatów, do których można by
się odnieść. Paralogizm nie oznacza logicznego myślenia, ale „fałszywe lub błędne rozumowanie, nielogiczny argument, błędny sylogizm, błędne rozumowanie,
czego tak rozumujący nie jest świadom”10. Za kolejne ‘rewolucyjne’ tezy można
7
J.F. Lyotard, The Postmodern Condition. A report on knowledge, University of Minnesota Press,
Minneapolis 1984, s. xxiii.
8
Ibid., s. 4.
9
Ibid., s. 20.
10
Definicja przetłumaczona z Oxford English Dictionary (wydanie II), który jest najbardziej
wiarygodnym słownikiem w j. angielskim. Ponadto podaje także francuską etymologię terminu:
„paralogie”.
WYBRANE PROBLEMY EDUKACJI UNIWERSYTECKIEJ ...
113
uznać stwierdzenie, że poza równouprawnieniem każdego dyskursu, opinii, które
są w ciągłej walce11 jest jeszcze wielość sprawiedliwości („multiplicity of justices”),
a w świecie gier językowych normy i wartości są wciąż na nowo tworzone12. W zestawieniu z paralogizmem, niemożnością ustalenia reguł i prawd, zamiast wiedzy
powstaje (jest wytwarzana „produced”!) niewiedza.
It [postmodern science] is changing the meaning of the word knowledge, while
expressing how such a change can take place. It is producing not the known but
the unknown. And it suggests a model of legitimation that has nothing to do with
maximized performance, but has as its basis difference understood as paralogy13.
Co do problemów bardziej szczegółowych Lyotard optuje za ciągłym kształceniem dorosłych w celu utrzymania zatrudnienia; opowiada się za użyciem i nauczaniem nowych technologii, uczenia obsługi komputera, nauczania pracy w zespołach
międzynarodowych oraz za nieograniczonym dostępem do baz danych14. Odnotowując powyższe problemy w roku 2011 zdajemy sobie sprawę z tego jak bardzo się
zdezaktualizowały postulaty szczegółowe. Natomiast niemożność ustalenia prawdy
i ciągły dyskurs trudno uznać za gwaranta postępu wiedzy.
Zestawiając Newmana z Lyotardem dostrzec można niezwykłe podobieństwa
– obaj uznają ważność wykształcenia praktycznego oraz ideę pracy zespołowej,
lecz inne podkładają pod nie treści. Newman stawia za cel wykształcenie na tyle
ogólne, aby człowiek wiedział co robić, jak się zachować, jak odnosić się do innych
ludzi, także jak szczęśliwie przeżyć życie (szczególnie Discourse 7). Czy to jest
tożsame z performatywnością czy treningiem pracy w zespole? Czy Lyotard czytał
Newmana?
Spójny system Newmana nie daje się pogodzić z paralogizmem, niekończącym
się dyskursem, w którym żadnej opinii nie da się zakwestionować, bo brak punktów
odniesienia. Czy niekończące się gry językowe naprawdę przynoszą domniemane
korzyści? Należy wspomnieć, iż Lyotard zakładał dobrą wolę uczestników owych
gier15.
Jacques Derrida (1930–2004) bywa uważany za najbardziej wpływowego filozofa zeszłego stulecia. Książki Derridy i dzieła o nim zajmują już kilometry półek
bibliotecznych. Chociaż nadal trwają kontrowersje czy był filozofem, to większy
wpływ wywarł chyba na literaturoznawstwo, szczególnie w Ameryce, gdzie ‘dekonstrukcja’ – jako szkoła i metoda była wiodąc siłą w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Jeśli jest filozofem, to bez spójnego systemu pojęciowego, natomiast
J.F. Lyotard, op. cit., s. 10.
Ibid., s. 100.
13
Ibid., s. 60. Ona [postmodernistyczna wiedza] zmieniając znaczenie słowa wiedza pokazuje
w jaki sposób może nastąpić taka zmiana. To jest tworzenie niewiedzy, nie zaś wiedzy. Sugerowany
model legitymacji nie ma nic wspólnego z maksymalizacją wyników, ale jako podstawą różnicy może
być paralogizm; Ibid., s. 49–53, 67; Ibid., s. 10.
14
Ibid., s. 49–53, 67.
15
Ibid., s. 10.
11
12
114
MARTA WISZNIOWSKA-MAJCHRZYK
z bagażem wielu wpływów innych filozofów (Kwietniewska; Stanford Encyclopedia
of Philosophy)16. Co więcej, zawsze był wrogiem tworzenia takich systemów czy
wyprowadzania go z jego pism. Fragmenty jego wykładów zapisanych na YouTube17
pokazują, że miał trudności z definiowaniem podstawowych pojęć, które wprowadził lub rozpropagował. W rzeczywistości swoją karierę rozpoczął rozmontowywania istniejących systemów (np. strukturalizmu w literaturze), zakwestionowania
prymatu mowy nad pismem (uważał, że pismo wyprzedza mowę), znaczenia fikcji,
(promowanie intelektualnej gry dla niej samej), rozmontowanie teorii znaku, pozostawienie pytań o prawdę i fałsz bez odpowiedzi, odrzucenie metafizyki18.
Derrida wygłaszał kontrowersyjne teorie i wielokrotnie wdawał się w spory
ze swoimi współczesnymi. Wypowiadał się na temat filozofii na uniwersytecie już
w dziełach wcześniejszych19. Spory ucichły po jego śmierci, a wspomnienia i wykładnie teorii zaczęły się mnożyć. Zaczęto mu też przypisywać bądź tylko uwypuklać to co pozostawało dotąd w cieniu20 – między innymi jego poglądy na temat
uniwersytetu. Wydaje się, że poglądy te w sposób pełny wygłosił najpierw w Polsce,
na Uniwersytecie Śląskim z okazji nadania mu doktoratu honoris causa w roku
1997 oraz rok później na uniwersytecie Albany.
W Katowicach, Derrida poświęcił wiele czasu kondycji uniwersytetu, zagrożonego w zmiennych czasach, w obawach o materialne podstawy istnienia, o pieniądze; ale także jako dla instytucji niepewnej swojego miejsca i funkcji we współczesnym świecie. Derrida, który tak wiele zrelatywizował, nie ma już poczucia
pewności, jaką miał Newman. Taka pewność byłaby niezgodna z jego filozofią.
Jego wypowiedź ma inny wymiar i zapewne inną siłę oddziaływania. Można by
nawet twierdzić, że diagnoza, krytyka i obawy przedstawione przez Derridę w tak
szczególnym momencie jak wygłaszanie wykładu21 dodają wagi jego argumentom.
Derrida, twierdzi, iż uniwersytet niebawem może stać się jedyną twierdzą oporu przeciwko zamachom na jego niezawisłość i na sprzeciwianie się dogmatyzmowi
myślenia. Co więcej, zagrożenia te mogą występować w różnych postaciach, znanych już z historii, ale i nowych, pochodzących nawet od organizacji międzynarodowych:
16
M. Kwietniewska, Jacques Derrida – horyzont życia i śmierci Filozofa, Nowa Krytyka 2008,
http://nowakrytyka.pl/spip.php?article377 (5. 02. 2011); J. Derrida, Stanford Encyclopedia of Philosophy
on line.
17
Jacques Derrida in SUNYA. http://www.albany.edu/history/derrida.html 1999. (5. 02. 2011)
18
Z. Mitosek, Teorie badań literackich, PWN, Warszawa 1998, s. 340–363; B. Banasiak (wybór
i oprac.), Derridiana, Inter Esse, Warszawa 1994; J. Culler, Jacques Derrida, w: J. Sturrock (ed.),
Stucturalism and since, OUP, Oxford 1979; M. Kwietniewska, op. cit.
19
J. Derrida, Du droit à la philosophie, Editions Galilée, Paris 1990.
20
M.A. Peters, G. Biesta, Derrida, deconstruction and the politics of pedagogy, Peter Lang, New
York 2009.
21
Ponieważ po francusku wykład nazywa się ‘discours’ to stosując metodę Derridy można by
zdekonstruować pojęcie. Newman też używa słowa ‘ discourse’, czyli wersji angielskiej pochodzącej
od łacińskiego (dis)cursus. Ten przykład zbieżności językowej utwierdza jeszcze bardziej zgodność
poglądów, nawiązując jednocześnie do wspólnych korzeni wykształconej Europy.
WYBRANE PROBLEMY EDUKACJI UNIWERSYTECKIEJ ...
115
Elle peut rester en tout cas un dernier lieu d’indepéndence et de resistence absolue contre toutes les censures, contre les pouvoirs et les dogmatismes, politiques,
ethiques, religieux, idéologiques, dans leurs ressorts archaïques ou dans les formes
inédites qu’ils peuvent prendre aujourd’hui, qu’il soient étatiques ou non, nationaux ou internationaux22.
Uniwersytet ma teraz podwójne zadanie. Musi odeprzeć ataki, ale bez kompleksu oblężonej twierdzy. Ponad to musi podporządkować sobie tę siłę, która już
zakradła się w jego obszar, jest to oswojenie i opanowanie nowych technologii medialnych. Uniwersytet nie może już istnieć bez nowości technologicznych, ale nie
może też dać się im zniewolić. Broń przeciw takiemu niebezpieczeństwu stanowi
krytyczne (niezawisłe) myślenie. Zagrożenia są następujące: uproszczenie, manipulacja, ujednolicenie, uporządkowanie, podporządkowanie badań kryterium bezpośredniej rentowności, uprawianie intelektualnego marketingu, zniszczenie kultury
pisanej, humanistyki, wreszcie zastąpienie języka zapisem cyfrowym. Walka z tymi
przeciwnościami może być bardzo trudna lub niemożliwa, ale podjąć ją trzeba23.
Oczywiście w szczegółach zagrożenia mają ‘inne imię’. Natomiast idea uniwersytetu zostaje niezmieniona, choć też wyrażona innymi słowami, nie zdaje się
jednak nawiązywać do innych wartości niż te pochodzące od Newmana. Derrida
dramatycznie pyta i nawołuje do robienia rzeczy niemożliwych:
Mais s’il y a un devoir, pour les étudiants, les chercheurs et les enseignants, ne
consistet-il pas á tenter d’inventer lá précisément oú l’invention paraît impossible,
contradictoire, incalculable? Ne devrionsnous pas étudier en vue de telles responsabilités, et nous y préparer dans chaque discipline?24
W roku 199925 znalazły sie jeszcze bardziej stanowcze sformułowania. ‘Dekonstruować’ je trzeba spośród wielu zawiłych komentarzy, językowych fajerwerków,
dygresji w kilku językach i gier słownych. Najważniejszy zdaje się postulat ‘unconditional university’, który oznacza brak warunków wstępnych, to jest brak ograniczeń dla poszukiwania prawdy. Ponadto ma to być nieskrępowane zobowiązanie do
poszukiwania takiej prawdy. Słowo profesor (pochodzi od słowa ‘profess’), Derrida
tłumaczy jako odważne i otwarte opowiedzenie się za jakąś prawdą, wzięcie za nią
22
[J. Derrida], Jacques Derrida. Doctor honoris causa Universitatis Silesiensis, Wyd. Uniwersytetu
Śląskiego, Katowice 1997, s. 123. Uniwersytet może w każdym razie pozostać ostatnim miejscem
niezależności i nieugiętego oporu przeciwko wszelkim formon władzy i dogmatyzmu: politycznym,
etnicznym, religijnym i ideologicznym, przejawiającym się zarówno w formach archaicznych,
jak i najnowszych, niezależnie od tego czy są państwowe czy nie, narodowe, czy międzynarodowe
(tłumaczenie zamieszczone w tej samej publikacji, s. 61).
23
Ibid., s. 61–62.
24
Ibid., s. 124. Jednak jeśli przed studentami, badaczami i nauczycielami stoi jakieś zadanie
to, czy nie polega ono na tym żeby próbować wymyślić coś, czego wynalezienie wydaje się
niemożliwe, wewnętrznie sprzeczne, niewymierne? Czyż nie powinniśmy studiować mając na uwadze
taką odpowiedzialność i przygotowywać się do niej w każdej z uprawianych przez nas dyscyplin?
(tłumaczenie zamieszczone w tej samej publikacji, s. 61–62).
25
J. Derrida, Jacques Derrida in SUNYA, http://www.albany.edu/history/derrida.html
(5. 02. 2011) 1999.
116
MARTA WISZNIOWSKA-MAJCHRZYK
odpowiedzialności i uczenie jej, nie zaś wyprodukowanie jakiegoś dzieła. Profesor
nie podpisuje się pod dziełem (w domyśle, np. swoich uczniów).
Uniwersytet ma nauczać wiedzy, nie jest ona z natury normatywna, ale performatywna. Ma też obowiązek zająć się prawami człowieka, globalizacją. Nie ma pytań, których zadawać nie wolno. Odeprzeć trzeba wszelkie próby nacisku ze strony
państwa, międzynarodowego kapitału, które zagrażają przyszłej demokracji. Uniwersytet ma obowiązek przeanalizować własne aksjomaty. Podobnie uniwersytet
nie może stać się zakładnikiem rewolucji informatycznej, chociaż jest to już trzecia
rewolucja światowa. Znaczną część wystąpienia na uniwersytecie Albany, Derrida
poświęcił wirtualizacji pracy, zmniejszającego się zatrudnienia, twierdząc, ze trzeba rosnące szeregi nowych bezrobotnych ‘zagospodarować’. Twierdził jednak, że
profesorowie, informatycy i programiści będą nadal potrzebni26.
Ponad sto lat od przedstawienia idei uniwersytetu jako ośrodka myśli niezależnej, nieskrępowanego zasadą użyteczności, gdzie przede wszystkim trzeba kultywować poznanie i odpowiedzialnie przygotowywanie do przyszłych zadań, zbieżność
postaw obu filozofów przywodzi na myśl, że pod koniec poprzedniego i obecnego
stulecia odczuwano podobne zagrożenia, a najbardziej przenikliwe umysły epoki
dawały temu wyraz, przedstawiając diagnozę sytuacji i proponując drogi wyjścia
z kryzysu. Derrida nie mówi co prawda o kształceniu dżentelmena, ale odnosi się
do dyscypliny ogólnej, do stawiania pytań bez odpowiedzi (trudności w znalezieniu
odpowiedzi leżą w naturze jego poglądów filozoficznych). Pewne tezy są jednak
bardziej czytelne od innych. Autor wzywa do oporu wobec specjalizacji, wobec
natychmiastowemu bilansowaniu zysków i strat, przeciw zamianie nauki w arkusz
kalkulacyjny:
Nous avons désormais besoin d’une discipline générale ou tranversale, d’une discipline qui croise touses les autres. Et mìme si impossible restait impossible, si un
tel appel devait rester sans réponse calculable, je ne connais pas aujoud’hui de
lieu plus approprié que l’université pour s’accorder á son souffle, pour entendre et
laisser résonner, au moins, pour laisser respirer cette demande, cette question, et
d’abord cette affirmation27.
Niestety filozofia, której Derrida był głosicielem, przyczyniła się w znacznym
stopniu (jak znacznym – ocena należy do filozofów) do podważenia tego, o co
apeluje. Idee mają konsekwencje, zamierzone bądź niezamierzone.
Na zakończenie trzeba przywołać jeszcze inny model ‘edukacji’, który prawie
obsesyjnie opisywał Michel Foucault (1926–1984) między innymi jako wymyślo Ibid.
[J. Derrida], Jacques Derrida. Doctor honoris causa Universitatis Silesiensis, Wyd. Uniwersytetu
Śląskiego, Katowice 1997, s. 124. Odtąd potrzebujemy dyscypliny ogólnej, w której krzyżowałyby się
wszystkie inne. I nawet jeśli niemożliwe pozostanie niewykonalne, nawet jeśli takie wezwanie miałoby
pozostać bez wymiernej odpowiedzi, nie znam dzisiaj miejsca właściwszego niż uniwersytet, by ocenić
i podjąć ten apel, albo przynajmniej wysłuchać tej propozycji, tego pytania, a przede wszystkim tego
twierdzenia (tłumaczenie zamieszczone w tej samej publikacji, s. 62).
26
27
WYBRANE PROBLEMY EDUKACJI UNIWERSYTECKIEJ ...
117
ny przez siebie termin ‘governmentality’28, który prawdopodobnie jest wynikiem
wcześniejszych dywagacji dotyczących kształcenia raczej przymusu ‘kształcenia’
przez pewne instytucje (por. Nadzorować i karać29). Ten model kształcenia winno
się rozpatrywać w kontekście jego wizji rozwoju społeczeństw w aspektach kary,
przymusu, seksualności, co odnosi się do wielu dyscyplin wiedzy. Zdaniem jego
apologetów, ‘edukatorzy’ winni przełożyć implikacje teoretyczne na język praktyki30. Wielu badaczy podnosi też problem kontrowersyjny, a mianowicie polityzacji
uniwersytetu31. Derrida nie mówi tego tym samym językiem, ale nie uznawał uniwersytetu za miejsce neutralne światopoglądowo skoro wskazywał na zewnętrzne
ośrodki nacisku.
Dyskusja o uniwersytecie będzie trwała nadal jak wskazuje esej Cwynara32,
którego tytuł brzmi łudząco podobnie do tytułu Newmana, ale z istotnym dodatkiem, The idea of the University in European Culture. Ponownie przyjdzie nam powiedzieć ‘sprawdzam’ wobec deklaracji bolońskiej i sorbońskiej, procesu bolońskiego i strategii lizbońskiej33 i powtórzyć za najtęższymi umysłami epoki, że nie
ma pytań zakazanych, choćby nie było na nie odpowiedzi (w danej chwili, przy
obecnym stanie wiedzy).
Literatura
Banasiak B. (wybór i oprac.), Derridiana, Inter Esse, Warszawa 1994.
Culler J., Jacques Derrida, w: Stucturalism and since, red. J. Sturrock. OUP, Oxford 1979.
Derrida J., Du droit à la philosophie, Editions Galilée, Paris 1990.
[Derrida J.], Jacques Derrida. Doctor honoris causa Universitatis Silesiensis, Wyd. Uniwersytetu
Śląskiego, Katowice 1997.
Foucault M., Governmentality, w: The Foucault effect. Studies in governmentality with two lectures
by and an interview with Michel Foucault, red. G. Burchell, C. Gordon and P. Miller, Univ. of
Chicago Press, Chicago 1991, s. 87–104.
Foucault M., Surveiller et punir. Naissance de la prison, Gallimard, Paris 1975 (polskie wydanie:
Nadzorować i karać, Spacja, Warszawa 1993).
28
Termin jako zbitka dwóch słów: govern (rządzić) oraz mentality (mentalność, umysłowość)
doczekał się kilku tłumaczeń, najbardziej adekwatna językowo i pojęciowo wydaje się ‘sztuka
rządzenia’. M. Foucault, Governmentality, w: The Foucault effect. Studies in governmentality with two
lectures by and an interview with Michel Foucault, edited by G. Burchell, C. Gordon and P. Miller, Univ.
of Chicago Press, Chicago 1991, s. 87–104.
29
M. Foucault, Surveiller et punir. Naissance de la prison, Gallimard, Paris 1975 (polskie wydanie:
Nadzorować i karać, Spacja, Warszawa 1993.
30
R. Dean, Michel Foucault on education: a preliminary theoretical overview, South African journal
of education, vol. 26 (2). 2006, s. 177–187. Dostępny jako plik pdf: ajol.info/index.php/saje/article/
view/25063/20733 (30. 01. 2011).
31
R. Kimball, Tenured radicals: How politics has corrupted our Higher education, Harper
Collins , New York, 1990.
32
K. Cwynar, The Idea of the University in European Culture, w: “Polityka i społeczeństwo”
2/2005, s. 61–72. Dostępny jako plik pdf: KMC_PiS_nr 2.pdf (1. 02. 2011).
33
Ibid., s. 72.
118
MARTA WISZNIOWSKA-MAJCHRZYK
Kimball R., Tenured radicals: How politics has corrupted our Higher education, Harper Collins,
New York 1990.
Lyotard J.F., The Postmodern Condition. A report on knowledge, University of Minnesota Press,
Minneapolis 1984.
Mitosek Z., Teorie badań literackich, PWN, Warszawa 1998.
Peters M.A., Biesta G., Derrida, deconstruction and the politics of pedagogy, Peter Lang, New York
2009.
Wiszniowska M., Kształcenie bez złudzeń i... łez czyli o czym mówi Biała Księga kształcenia i doskonalenia. Na drodze do uczącego się społeczeństwa, Biuletyn Kolegiów Nauczycielskich, 1999,
nr 1 (25), s. 23–32.
Źródła internetowe:
Cwynar K., The Idea of the University in European Culture, w: „Polityka i społeczeństwo” 2005,
nr 2, s. 61–72. Dostępny jako plik pdf: KMC_PiS_nr 2.pdf (1. 02. 2011).
Dean R., Michel Foucault on education: a preliminary theoretical overview, “South African journal
of education” 2006, Vol. 26 (2), s. 177–187. Dostępny jako plik pdf: ajol.info/index.php/saje/
article/view/25063/20733
[Derrida J.], Jacques Derrida in SUNYA, http://www.albany.edu/history/derrida.html 1999.
(5. 02. 2011).
Kwietniewska M., Jacques Derrida – horyzont życia i śmierci Filozofa, „Nowa Krytyka” 2008,
http://nowakrytyka.pl/spip.php?article377 (5. 02. 2011).
Newman J.H., The idea of a university, http://www.newmanreader.org/works/idea/ (1. 02. 2011).
Stanford Encyclopedia of Philosophy on line.
UCD. Dublin,
http://www.ucd.ie/president/pastpresidents/johnhenrycardinalnewman/
(1. 02. 2011)
Exemplary Issues of University Education from the
Philosopher’s Vantage Point. From Newman to Foucault.
Summary: The University as a community of instructors and instructed has always been and still
is in a constant state of essential changes. From the second half of the nineteenth century on,
triggered by the breathtaking speed of civilization’s progress, it was forced to redefine its objectives and courses of action. The Treatise and the lifetime achievement of Cardinal Newman and
Lyotard’s renowned rapport mark the crucial milestones in this discourse. Derrida’s comments
on this topic, however, seem incoherent and are less well known. Juxtaposed and compared in
this paper they will provide sufficient evidence that independence of thought, freedom of scientific research as well as the responsibility of the instructors towards the instructed constitute the
conditio sine qua non of present day education.
Key words: the system of higher education, universities- education, the “myth” of the university,
the “mission” of the university, the part education holds in/for society.
Olha Vasyuta
Wyższa Szkoła Informatyki i Ekonomii TWP w Olsztynie
MIT JAKO FENOMEN WSPÓŁCZESNEJ
POLITYKI
Streszczenie: Wyniki badań stanowią podstawę do stwierdzenia, że szerokie zastosowanie nowoczesnych mitów politycznych jako elementu polityki społecznej i związanych z nimi technologii
wynika przede wszystkim z globalnego kryzysu tożsamości. Na przykład, w nowoczesnych kategoriach krajów postsowieckich istnieje zniekształcona ideologiczna i psychologiczna próżnia po
starych wartościach. Społeczeństwa tych krajów pilnie potrzebują świadomości i zrozumienia
procesów społecznych i politycznych, ale politycy po prostu nie mają racjonalnego wyjaśnienia,
w związku z czym obiektywnie powstaje mit, który staje się alternatywną formą racjonalnego istnienia. W rzeczywistości pod wpływem mass mediów, a w szczególności telewizji i Internetu, coraz więcej produkuje się i rozpowszechnia nowoczesnych mitów, stopniowo tworzy się zbiorowa
mitologia. Tak więc mit polityczny może być uznany za skuteczny środek współczesnej kampanii wyborczej jako instrument oddziaływania na masy i świadomość polityczną, chociaż zawiera
pewne wady. W szczególności, jego stosowanie prowadzi do oszustwa i wszelkiego rodzaju manipulacji świadomością publiczną. Istnieje więc realne niebezpieczeństwo politycznej alienacji
osobowości, powstaje zniechęcenie społeczne do głównych wartości demokratycznych i rodzą się
wątpliwości co do możliwości monitorowania porządku publicznego przez społeczeństwo.
Słowa kluczowe: świadomość polityczna, oddziaływanie mediów na społeczeństwo, mit polityczny, polityka a mass media, polityczna manipulacja, zło polityczne.
Współcześnie nikt nie ma wątpliwości, że życie polityczne jest pełne mitów.
Każdy wie, że nowoczesne kampanie wyborcze skonstruowane są w oparciu o mity.
Mają one bardzo silny wpływ na elektorat, budują wartości i normy, przedstawiają
struktury zbiorowej wizji przyszłości. Pomimo pozornej masy i racjonalizacji indywidualnej świadomości, mit i dziś odgrywa znacznie większą rolę w społeczeństwie
i wśród poszczególnych osób, niż zakładano pierwotnie. Odrodzenie mitu w dzisiejszej świadomości politycznej zawdzięczamy procesom intensywnej informatyzacji
społeczeństwa oraz dużej roli mass mediów. Świadomość społeczeństwa wymaga
uproszczenia skomplikowanej sytuacji procesów politycznych, które działają w społeczeństwie, czyli wynika potrzeba napełniania systemów opartych na mitologicznych strukturach nieświadomości zbiorowej.
Mitem, według Rolanda Barthesa1, może być każde wydarzenie z przyzwoitą
historią. Wszystko „obraca się w mit” w specyficznym sensie tego pojęcia. Dla
Roland Barthes (1915–1980), francuski „kardynał strukturalizmu”, socjolog, semiolog, wszechstronny francuski interpretator kultury, w „Mitologiach”, jednej z pierwszych swoich książek (1957), tropi mity codzienności, jakie (mieszczańska, tj. osadzona w kulturze) społeczność nieustannie produkuje.
1 120
OLHA VASYUTA
Barthesa mit nie jest jakąś fundamentalną opowieścią, lecz nową jednostką sensu
nadbudowaną nad zwykłymi znaczeniami. Stanowi wypowiedź, choć niekoniecznie
językową – może być rzeczą, fotografią, tekstem. Ważne, że tworzy wtórne, nadbudowane znaczenia. Mity „stosowne” w życiu, przenikają je i nawet dominują. W interpretacji Barthesa mity jakby unaturalniają i oswajają historyczną rzeczywistość2.
Mit polityczny jest tak stary jak uprawianie polityki. Już Rzymianie wiedzieli,
że każdy ustrój opiera się na jakichś mitach i że mają one strukturę religijną. Na
swoje potrzeby kreowali je i starożytni władcy3. Są mity pozytywne, jak ten sławiący
Polaków jako naród dzielny i kochający wolność, i są mity negatywne, powodujące
negatywny stosunek do samych siebie. Istotną cechą mitu jest jego konstrukcja,
w której czynnik intelektualny (wiedza) stanowi część marginalną. Także prawdziwość (zgodność z rzeczywistością) jest niekiedy zupełnie nieistotna. Podstawową
rolę w upowszechnianiu mitu stanowi czynnik emocjonalny. Mit polityczny wyrasta z ludzkich potrzeb, uczuć, których zaspokojenie jest oczekiwane przez dany
podmiot. Jednocześnie mit polityczny daje zarówno jednostce jak i grupie uzasadnienie do określonych działań politycznych.
W kwestii tak zwanego mitycznego myślenia możemy powiedzieć z absolutną
pewnością: aby wpaść w mitologie, nie jest konieczne mieć jakiś specjalny typ myślenia. Mitologia nie jest zakorzeniona w ludzkiej świadomości, lecz w stosunku
człowieka do świata, w systemach wartości, w mechanizmach społecznej regulacji zachowań ludzkich. W celu wspierania tradycji mit jest również przedmiotem
wiary, i jako taki nie wymaga weryfikacji, ale wręcz przeciwnie, mit jest izolowany w każdy możliwy sposób od rzeczywistości zjawisk, które mogą zachwiaś siłą
jego oddziaływania. Mitologiczne obiekty otaczają człowieka w życiu codziennym,
a jednocześnie nadają sens i przywiązują do świętych wartości.
Mitologia wymaga, aby ludzie w mit wierzyli bezwarunkowo, po prostu przyjmowali go bezdyskusyjnie. Dla mitologicznych symboli i postaci charakterystyczna
jest duża intensywność emocjonalna. Powodują one, że człowiek nie myśli, lecz
rodzą się w nim mieszane uczucia miłości i lęku, podziwu i przerażenia. Typowe
przykłady postaci mitologicznych to wizerunki przywódców takich jak Stalin czy
Hitler. Człowiek marzy, żeby przynajmniej z daleka, nawet na chwilę dotknąć albo
spojrzeć na lidera.
Polityczna mitologia nie odzwierciedla rzeczywistości i nie ma na celu jej wyjaśnić, jest przeznaczona do zarządzania zbiorową świadomością i zachowaniem
mas ludzkich. W mitologii totalitarnego państwa nie tylko powinna zastąpić rzeczywistości, ale również fizycznie ją zniszczyć. Polityczna mitologia ma być prosta
i oczywista, nie powinna operować pojęciami abstrakcyjnymi, ale zrozumiałymi
wizualnie do zakodowania symbolami: „wróg”, „przyjaciel” itp. Mit apeluje nie tyle
2 3 1997.
R. Barthes, Mitologie, Wydawnictwo Aletheja, Warszawa 2011.
Mity: historia i struktura mistyfikacji, [red.] Z. Drozdowicz, Wydaw. Fundacji Humaniora, Poznań
MIT JAKO FENOMEN WSPÓŁCZESNEJ POLITYKI
121
do ludzkiego umysłu, ile do jego uczuć i emocji, do osobistych przeżyć psychicznych (nic dziwnego, że w politycznej mitologii tak ważne są obrazy ojca, matki, brata, syna). Jest odporna na doświadczenie i na krytykę z zewnątrz. Wywołuje silną
wiarę, że umrzeć za swoje ideały jest najwyższym przejawem heroizmu i honoru4.
Polityczna mitologia jest ważnym narzędziem z jednej strony do konsolidacji
społeczeństwa, a z drugiej – do podzielenia ludzi na „swoich” i „obcych”. Teraz
bardziej niż kiedykolwiek polityczny mit jest postrzegany jako ważna cześć życia
politycznego. Ma to z jednej strony związek z otwartym społeczeństwem, a z drugiej z brakiem krytycznego spojrzenia na świat. Przyjmuje się powszechnie, że
elektorat podejmuje decyzje na kogo głosować z własnego przekonania. Faktycznie
na wybór kandydatów mają wpływ mity i archetypy, które są częścią naszej mentalności. Punktem zwrotnym w życiu Polaków był etap zmiany systemu politycznego
oraz wejście do struktur NATO i UE, kiedy zaczęły się zmieniać główne polityczne wartości państwa oraz wynikła wyraźna potrzeba odnalezienia nowej ideologii
odpowiedniej do sytuacji. Ta sytuacja stała się podatnym gruntem dla dominacji
mitów we wszystkich sferach życia publicznego, zwłaszcza w polityce, gdzie mity
wykorzystuje się przede wszystkim jako narzędzie wpływów politycznych i skuteczny sposób manipulacji. Dlatego też zjawisko politycznego mitu wydaje się być dość
istotne dla zrozumienia obecnej sytuacja politycznej tak w Polsce, jak i w innych
państwach oraz procesów w przestrzeni politycznej.
Większość badań dotyczących mitów jest poświęconych archaicznym formom5, ale należy zauważyć, że nowoczesne mity (w tym polityczne) znacznie różnią się od mitów archaicznych. Na przykład klasyczne mity są integralną częścią historii, mają logiczny początek, kulminację i zakończenie. Współczesne mity zwykle
są fragmentaryczne, nielogiczne, nie zawsze pełne, próbują wyjaśnić tylko pewien
moment albo epizod czasu. W mitologii naszych czasów występują elementy świadome i nieświadome, realne i idealne, racjonalne i nieracjonalne.
Dzisiaj często polityczne mity nazywa się ideologią, propagandą polityczną,
public relations lub reklamą polityczną. Nic tak nie przypomina mitologii jak ideologia polityczna Claudé Levi-Straussa „Antropologia strukturalna”6.
Wśród krytycznej dyskusji na temat problemów omawianych przez filozofów
i politologów, socjologów i psychologów, antropologów i kulturoznawców, stoi pytanie o miejsce i rolę mitu we współczesnych warunkach. Mitologia nie ma historycznie tylko jednej, uniwersalnej i unikalnej formy świadomości publicznej. Mit
przyszedł do nas z głębi wieków w formie legend i określa fundamenty społeczno4
А.Л. Топорков, Мифы и мифология ХХ века: традиция и современное восприятие,
http://www.ruthenia.ru/folklore/toporkov1.htm z 10. 06. 2011.
5 Mify narodow mira: enciklopedia w dwuch tomach, t. 1 i 2, [red.] S.A. Tokarew, Sowetskaja Enciklopedia, Moskwa 1988.
6 Claudé Lévi-Strauss, Antropologia strukturalna, wyd. III, Wydawnictwo Fundacji Aletheia, Warszawa 2008, s. 454.
122
OLHA VASYUTA
-kulturalne przestrzeni. Nowe funkcje w nowoczesnej mitologii skupiają się wokół
problemów społecznych i politycznych.
Najprostsze myślenie mityczne oparte jest na historycznych analogiach. Dlatego politycy tak łatwo ubierają się w „cudze piórka”. Lech Wałęsa jako prezydent
stylizował się niekiedy na Józefa Piłsudskiego, sugerując tym samym, że jest prawowiernym sukcesorem II Rzeczypospolitej. Lech Kaczyński podkreślał, że wprawdzie bliższy jest mu Piłsudski, ale jego bratu – Roman Dmowski. Tym samym zaznaczał bliskość obydwóch linii ideowych Polski międzywojennej7.
Mity polityczne trafiają w Polsce na bardzo podatny grunt, ponieważ dają nam
poczucie wspólnoty, tożsamości i bezpieczeństwa. W konfrontacjach politycznych
w walce o władzę powstają nowe mity, którym przypisuje się zniszczenie mitów politycznych panującej do tych czasów ideologii. Niszczenie istniejących i tworzenie
nowych mitów politycznych nie jest spójne i równoległe, proces może wymagać
długiego czasu lub może być tworzony natychmiast. Można mówić o naturalnie lub
sztucznie, stopniowo lub nagle niszczonych dominujących mitach politycznych. To
był i jest historycznie uwarunkowany proces. Tak więc skuteczność mitu politycznego jest ograniczona w czasie i przestrzeni. Sztuczny, celowo zbudowany mit polityczny, umiejętnie zintegrowany z obecnymi, nie tylko ma wyjątkową żywotność
i może przetrwać przez długi czas, ale również może stać się podstawowym mitem
aktywności mas8.
Od starożytnych mitów w świadomości powstało określenie mitologii nowoczesnej. Jednym z głównych celów mitu jest podanie logicznego modelu rozwiązywania konfliktów. Większość nowoczesnych mitów zaprojektowana jest w oparciu
o znajomość ludzkiej psychiki, rzeczywiste osiągnięcia w zakresie psychologii, socjologii, psycholingwistyki.
Mit polityczny jest skrótem myślowym, który zwalnia jego zwolenników
z myślenia i działania. No bo po co cierpliwie zbierać informacje, często ze sobą
sprzeczne i to na dodatek w warunkach informacyjnego szumu, a potem je jeszcze
weryfikować i sprawdzać, skoro za wszystko wystarczy krótka opowieść łącząca
jedną klamrą wiele trudnych zagadnień. Opowieść tę w dodatku podziela większa
zbiorowość, więc jest pewnie prawdziwa. Mity są jak ściągi – wystarczy sięgnąć
w odpowiedniej chwili do piórnika pamięci i za pomocą sprytu i bez wysiłku zapewnić sobie dobrą znajomość przedmiotu. W gruncie rzeczy mity polityczne obnażają
naszą niemoc. Poza nimi, znanymi od dziesiątek, a nawet setek lat, nic nowego
wymyślić nie potrafimy9.
7
A. Krzemiński, Walka na mity, http://www.polityka.pl/kraj/289079,1,walkana-mity.read
z 11. 05. 2011.
8
T. Biernat, Mit polityczny, Państwowe Wydawnictwo Naukowe (UJ), Kraków 1989, s. 17.
9
J. Jabłońska-Bonca, Prawo w kręgu mitów, Wydaw. Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 1995,
s. 37.
MIT JAKO FENOMEN WSPÓŁCZESNEJ POLITYKI
123
Wiadomo, że tworzenie aktywnych mitów jest związane z niestabilnością
w społeczeństwie. W czasach wojen i rewolucji, przewrotów społecznych i kryzysów społecznych, w niepewnych czasach napięć społecznych powstają różnego rodzaju mity. Dla rozwiązania problemów społecznych mitem może stać się rzeczywistość staje się mitem i w jakimś stopniu staje się ona wirtualną.
Mit musi dotknąć głębi ludzkiej osobowości. Przedstawia obraz świata, konsoliduje, inspiruj i mobilizuje masy. Ludzie postrzegają pozytywnie idee polityczne
tylko wtedy, kiedy znajdują potwierdzenie w mitach politycznych10. Tak więc idea
ma symbol, kształt i staje się hasłem nowej metaforycznej treści w życiu, przenika
do gazet i czasopism, do telewizji, radia, Internetu, wywołując plotki i zainteresowanie.
Dzisiejszy mit polityczny tworzy nie tylko teraźniejszość i przyszłość, wtrąca
się również w przeszłość. Mity polityczne są opracowywane dla potrzeb władzy
i niektórych grup społecznych.
Mit polityczny jest sposobem na tworzenie nowych idei, które bazują na fałszywym i złudnym myśleniu. Mity polityczne można porównać do zwykłych mitów,
ponieważ bazują one na podobnej zasadzie. Wykorzystywanie mitów politycznych
w polityce sprawia, że w społeczeństwie mogą się zrodzić odpowiednie emocje (na
tym bazuje najczęściej mit) i ludzie zaczną wierzyć w to, co jest im podawane.
Mit powstaje w trzech etapach, co sprawia, że w krótkim czasie wielu ludzi może
zacząć wierzyć w to, co jest im podawane. Pierwszym krokiem do stworzenia mitu
politycznego jest przekazanie informacji o sytuacji społeczno-politycznej, może
być nawet podany tylko fragment informacji. Drugim krokiem jest przekształcenie
wszelkich treści początkowych i zmienienie ich tak, aby ukierunkować osoby na odpowiedni światopogląd. Trzeci krok, to samo wyartykułowanie mitu, który zaczyna
już funkcjonować w danym społeczeństwie. Mity polityczne mogą być groźnym
narzędziem w rękach dobrego oratora i myśliciela, jednak trudne jest stworzenie
mitu tak, aby wielu ludzi zaczęło myśleć w oczekiwany sposób. Utopia to miejsce,
które jest doskonałe. Wszystko tam jest tak stworzone, aby żyło się ludziom o wiele
lepiej i nie zaznawali żadnego strachu, nie znali problemów, byli zadowoleni. Warto
zauważyć, że utopia była opisywana w wielu książkach, gdzie pisarze i poeci chcieli
pokazać, jak społeczeństwo powinno żyć i do czego powinno zmierzać. Jednak
stworzenie utopii jest praktycznie niemożliwe, ponieważ ludzie nie są przygotowani na to, aby mogli stworzyć idealne społeczeństwo. Utopia bardziej opiera się na
lepszym społeczeństwie, niż, jak to ludzie myślą, na lepszym rządzie. Odpowiednie
zmiany, które powinny być dokonane sprawiają, że człowiek nie dojdzie nigdy do
utopii, ponieważ nie jest w stanie żyć w takiej harmonii z innymi ludźmi. Utopia
jest marzeniem, do którego zmierza społeczeństwo, jednak dopóki nie zmieni się
nastawienie ludzi, nigdy nie dojdziemy do utopii i wszelkie nasze marzenia legną
10
O.G. Rjumkowa, Specygika i funkcji politiczeskogo mifa, w: Filisofija i buduszczeje cywilizacji.
W 5 tomach, Moskwa 2005, t. 5, s. 56.
124
OLHA VASYUTA
w gruzach. Doskonałe państwo – utopia będzie wtedy, gdy nasza cywilizacja będzie
mogła żyć razem w pokoju oraz bez żadnych podziałów i problemów społecznych11.
Najnowsza historia jest historią produkcji mitów. Społeczeństwo jest niezwykle
nasycone mitologicznymi konstrukcjami, gdzie nie ma miejsca na wolność myśli.
Kraje z tak zwanymi gospodarkami przejściowymi dziś stały się zakładnikami ich
twórców i polityków. Nowe technologie są aktywnie testowane w przestrzeni poradzieckiej, kładąc podwaliny pod nowe technologie eksportu rewolucji i demokracji.
Najwięcej mitów, jak i absurdów, stworzyła propaganda sowiecka. Rosja to
kraj, w którym polityka historyczna i tworzenie mitów zawsze odgrywały potężną rolę w kształtowaniu świadomości obywateli. Podstawową siłą, która wyzwoliła
sowiecką propagandę i umożliwiła tworzenie nowych sowieckich mitów, była rewolucja październikowa 1917 r.12. Rosja carska przerodziła się w Rosję dyktatury
proletariatu13. Było to wydarzenie znamienne w dziejach Rosji, ale również w dziejach innych państw. Rewolucyjna, utopijna Rosja wiedziona niczym mityczny Prometeusz14 przekazała krajom Europy środkowo-wschodniej „sowiecki ogień”, który
zapłonął „czerwonym płomieniem” na szerokich połaciach Europy na blisko pięćdziesiąt lat. Płomień ten zsowietyzował Europę środkowo-wschodnią i doprowadził
do wykształcenia się bipolarnego podziału świata. Rewolucja w Rosji obok zmian
w stosunkach międzynarodowych przyniosła wielkie zmiany w strukturze społecznej. Głównym krzewicielem rewolucyjnych zmian został Lenin. Od pierwszych dni
przejęcia władzy stanął wraz z sowieckimi ideologami do tworzenia „idealnego”
systemu politycznego, gospodarczego, społecznego, jakiego ludzkość jeszcze nie
znała. Budowa nowego ładu oparta była w głównej mierze na obróbce „materiału
ludzkiego epoki kapitalistycznej”15. Podczas obróbki tej, jak określał to felietonista
Maksym Gorki, „Lenin pracował jak chemik w laboratorium, z tą różnicą, że chemik pracuje na materiale martwym…, a Lenin na żywym”16. Rewolucjonista, głosił
M. Gorki, „traktuje ludzi jak kiepski uczony psy i żaby, przeznaczone do okrutnych
eksperymentów naukowych”17. Działania te Michał Heller przyrównał do próby po11
W kręgu mitów i stereotypów, [red.] K. Borowczyk, P. Pawełczyk, Wydaw. Adam Marszałek,
Poznań – Toruń 1993, s. 5–20.
12
R. Pipes, Rosja bolszewików, Wydawnictwo Magnum, Warszawa 2005, s. 35.
13
Szerzej o rewolucyjnych przemianach w Rosji zob.: L. Bazylow, P. Wieczorkiewicz, Historia
Rosji, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław 2005, s. 376–387; M. Heller, A. Niekricz, Utopia
u władzy: historia Związku Sowieckiego od roku 1917 do naszych czasów, cz. 1, Do roku 1938, przeł.
[z ros.] F. Kołyczew i N. Sorski, CDN, Warszawa 1986, s. 9–38; E. Matin Malia, Sowiecka tragedia: historia
komunistycznego imperium rosyjskiego 1917–1991, Wydawnictwo Philip Wilson, Warszawa 1998, [tł. M. Hułas,
E. Wyzner], s. 109–140; R. Pipes, Rosja bolszewików, Wydawnictwo Magnum, Warszawa 2005, s. 3–54.
14
Mit prometejski dla zobrazowania radzieckich dążeń przywołuje L. Kołakowski (Główne
nurty marksizmu, cz. 3, Rozkład, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2001, s. 59).
15
M. Heller, Maszyna i śrubki: jak hartował się człowiek sowiecki, „Pomost”, Warszawa 1989, s. 9.
16
Tamże, s. 10.
17
Tamże. Inne obrazowe porównanie, które stosował Maxim Gorki odnośnie poczynań Lenina
brzmiało następująco: Klasy pracujące dla Lenina są tym, czym minerały dla metalurga (R. Conquest,
Lenin. Prawda o wodzu rewolucji, Fijorr Publishing, Warszawa – Chicago 1998, s. 35).
MIT JAKO FENOMEN WSPÓŁCZESNEJ POLITYKI
125
wtórzenia na gigantyczną skalę eksperymentu doktora Frankensteina i stworzenia
zgodnie z prawami natury nowego człowieka, przewyższającego pod każdym względem twór boski, jakim jest homo sapiens18.
Ideolodzy sowieccy przystąpili więc do budowy nowego ładu opartego przede
wszystkim na nowym przewartościowanym społeczeństwie złożonym z eksperymentalnie i sztucznie tworzonych jednostek określanych mianem homo sovieticus. Homo sovieticus, czyli człowiek sowiecki był opracowanym modelem jednostki
społecznej zmiennej, co prawda na przestrzeni lat, ale zawsze oddanej państwu
i społeczeństwu. Wykreowany na długo przed rewolucją październikową, bo już
w latach sześćdziesiątych XIX wieku19, homo sovieticus przybierał postać od rewolucyjnego burzyciela przez człowieka przemysłowego po udoskonalonego człowieka komunistycznego. Mimo różnych postaci człowiek sowiecki miał spełniać
jedną rolę, to jest podstawowego budulca systemu komunistycznego. Realizacja
utopijnych wizji państwowych, powstałych w głowach rewolucjonistów, wymagała
jednak czegoś więcej niż tylko rysowania obrazu idealnego społeczeństwa – wymagała stworzenia podstaw do działania nowego typu jednostek, ale przede wszystkim
powołania instrumentów kreujących i oddziałujących na jednostkę. Podstawę do
funkcjonowania społeczeństwa stworzono przez kompleksowe reformy państwowe,
a funkcję kreatora społecznego przypisano propagandzie. Główne ogniwo radzieckiej propagandy stworzył Wydział Propagandy KC RKP(b) w 1920 r.20, który wespół z istniejącym wojskowym aparatem propagandowym oraz kolejnymi punktami
agitacyjnymi przez kolejne lata totalitarnego reżimu kształtował ludzkie śrubki21
tkwiące w częściach sowieckiej państwowej machiny.
Rosja radziecka potrzebowała mitu założycielskiego i tym mitem była rewolucja oraz postać generalissimusa Stalina, a później – mit wielkiej wojny ojczyźnianej,
który wraz z rozpadem ZSRR został automatycznie odziedziczony przez Federację
Rosyjską.
O tym, że tylko w ZSRR człowiek może pozwolić sobie na głęboki swobodny oddech22, na pełnię życia, na wykorzystanie tego wszystkiego, co daje sowiecki dobrobyt (a wierząc radzieckiej propagandzie, była to prawdziwa skarbnica),
Tamże, s. 56.
Tamże, s. 15–24.
20
M. Jastrząb, Mozolna budowa absurdu: działalność Wydziału Propagandy Warszawskiego
Komitetu Wojewódzkiego PZPR w latach 1949–1953, Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii
Nauk, Instytut Historyczny Uniwersytetu Warszawskiego, ISP PAN, Warszawa 1999, s. 117.
21
„Śrubka” to ideał człowieka sowieckiego wymyślony przez Stalina. Według jego zamysłu
człowiek sowiecki miał się uważać za śrubkę w gigantycznej machinie państwowej. Podczas przyjęcia
na cześć uczestników parady zwycięstwa w 1945 r. Stalin następującymi słowami uczcił sowieckie
społeczeństwo: Wznoszę toast za zdrowie prostych, zwykłych, skromnych ludzi, tych małych śrubek,
które są niezbędne dla ruchu całego mechanizmu naszego państwa (M. Heller, A. Niekricz, Utopia
u władzy. Historia Związku Sowieckiego, t. 2, cz. IV, Warszawa 1988, Respublica, s. 149).
22
Rozległy jest mój kraj rodzinny. Dużo w nim pól, lasów i rzek. Nie znam drugiej takiej
krainy, gdzie człowiek tak swobodnie oddycha (cyt. za: W. Theiss, Zniewolone dzieciństwo: socjalizacja
w skrajnych warunkach społeczno-politycznych, „Żak”, Warszawa, s. 62).
18
19
126
OLHA VASYUTA
głosiły wszelki przekazy „informacyjne”. Wiadomości podawane społeczeństwu
trudno było jednak nazwać rzetelną informacją, było to raczej słowo nakazujące
i wychowujące niż jakaś stricte informacja. I tak zgodnie z ogólnie przyjętą zasadą
prasa podawała wyłącznie wiadomości pożądane przez władzę, to jest pomyślne
o sowieckiej krainie lub takie, które świadczyły o nikczemności imperializmu23.
W Związku Radzieckim nie istniały, na przykład, nie tylko takie zjawiska jak katastrofy i przestępstwa kryminalne, ale nawet klęski żywiołowe – wszystko to było ponurą własnością imperialistycznych mocarstw24. Jeżeli tajfun, strajk – to tylko poza
sowieckim światem gdzieś w Anglii, Japonii, jeśli zaś urodzaje, jasne horyzonty,
siły postępu i pokoju – to oczywiście w socjalistycznej Rosji25. Tę sprawną radziecką reżyserię zauważył Władysław Anders w czasie swego pobytu w Rosji. W dziele
„Bez ostatniego rozdziału. Wspomnienia z lat 1939–1946” pisał: „ludność [Rosji]
utrzymywana jest za pomocą oświadczeń urzędowych, prasy i radia także urzędowego (bo innych nie ma) w przekonaniu, że wyzysk rzesz pracujących na całym
świecie, a w szczególności w Ameryce i Wielkiej Brytanii, przypomina najgorsze
czasy pańszczyzny i że w tych krajach zgniłego kapitalistycznego Zachodu panuje
taka nędza, iż życie w Związku Sowieckim jest prawdziwym rajem”26.
O radzieckim raju donosiły nie tylko oświadczenia urzędowe, mówiły o nim
również niemal wszystkie ukazujące się ówcześnie w Rosji książki czy choćby
emitowane w kinach i w telewizji filmy. Monopol partii na udzielanie wiadomości
sprawił, że społeczeństwo sowieckie zostało zupełnie odizolowane od wpływów Zachodu. Nawet Charlie Chaplin nie miał racji bytu w społeczeństwie przymusowej
pracy, świętej i czczonej27.
W następstwie tak sterowanej informacji człowiek radziecki we własnym mniemaniu obdarzony został szczęściem życia tu i teraz, w krainie wielkich wspaniałości. Prędzej czy później doświadczy jednak bolesnej iluminacji. Z chwilą aresztowania, z falą wielkich czystek, w świecie gułagów stawał się świadom radzieckich
kłamstw i obłudy. By przekroczyć ten stan świadomości, od naiwnego wpatrzenia
w postępową, szczęśliwą krainę radziecką, do rzeczywistego świata wielkiej farsy
i społecznego terroru nie trzeba było wiele. Wystarczyło zostać skazanym za jazdę
bez biletu28, zbyt długie tańce z ambasadorem Japonii, czy leczenie weterynaryjne
23
L. Kołakowski, Główne nurty marksizmu. Powstanie, rozwój, rozkład, cz. 3, Rozkład,
Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2001, s. 909.
24
Tamże, s. 910.
25
W. Bukowski, I powraca wiatr…; przeł. A. Mietkowski; wiersze przeł. S. Barańczak, „Znak”,
Kraków 1999, s. 64.
26
W. Anders, Bez ostatniego rozdziału: wspomnienia z lat 1939–1946, „Test”, Lublin 1992, s. 172.
27
A. Słonimski, Moja podróż do Rosji, Literackie Towarzystwo Wydawnicze, Warszawa 1997,
s. 16.
28
Przykłady absurdalnych zarzutów za które można było zostać skazanym w ZSRR podaje
A. Applebaum, Gułag, Świat Książki, Warszawa 2005, s. 37.
MIT JAKO FENOMEN WSPÓŁCZESNEJ POLITYKI
127
zwierząt cudzoziemców29, by zdać sobie sprawę, że to „epoka inkwizycji, a nie socjalizmu”30.
Radziecka propaganda równie skutecznie radziła sobie z zagranicznymi gośćmi. Wszyscy oni byli oszukiwani co do natury systemu i tego, co kryje się za sztucznie wykreowaną fasadą. Stawali się uczestnikami reżyserowanych spotkań. Jedno
z wielu takich sowieckich spektakli odegrano na cześć przyjazdu do Moskwy Tity.
Wówczas to z polecenia rajkomów tysiące ludzi ustawiały się wzdłuż szos wiodących z lotniska do centrum stolicy31. Spektakli temu podobnych w Rosji było wiele,
odgrywano je tak często, jak często do kraju przybywali ważni zagraniczni goście.
Po tak wyreżyserowanej wizycie co mniej świadomi zagraniczni turyści wracali do
kraju egzaltowani postępowymi siłami socjalizmu.
Związek między propagandą a rzeczywistością sowiecką, jak zauważa Anne
Applebaum, był zaiste dość osobliwy; przemysł ledwie zipał, sklepy ziały pustkami,
a jednocześnie na ulicach powiewały transparenty głoszące „zwycięstwo socjalizmu”, i sławiące „heroiczne sukcesy sowieckiej ojczyzny”32.
Zarówno w latach 40. XX w., jak i obecnie społeczeństwo rosyjskie potrzebuje potwierdzania potęgi ich kraju, która wyraża się w historii, malowanej jasnymi
barwami poprzez wielkie defilady w Dniu Zwycięstwa, publikacje historyczne czy
szczególne gesty. Co interesujące, mamy z jednej strony pewien powrót do symboli
Rosji carskiej (prawosławie, godło, pochowanie szczątków Romanowów), a z drugiej tęsknotę za czerwonymi czasami (hymn, niektóre wypowiedzi polityków).
Mit wielkiego zwycięstwa, uwolnienia Europy od hitleryzmu, mit czasów
chwały i potęgi wyparł ze zbiorowego myślenia kwestie masowych egzekucji, nędzy
i ogólnej beznadziei czasów wojny. Oczywiście, badacze starają się określić liczbę
ofiar i skalę strat wojennych (obecnie mówi się o 26 milionach zabitych), ale to
wciąż ujęcie masowe, na indywidualne narracje nie ma tu miejsca. Wtedy i teraz
opowieść o wielkiej pobiedzie z jednej strony nadała sens wielkiej ofierze społeczeństwa sowieckiego i do dziś ubiera je w ciepłe odzienie dumy, a z drugiej zaciera
wiedzę o strasznych czasach, o roli Stalina, o nieudolnie prowadzonych działaniach
wojennych, które zabiły miliony. Prowadzi to do sytuacji, gdzie każda próba zwrócenia uwagi na cały szereg pomijanych przez władze rosyjskie w oficjalnej retoryce
faktów budzi dość histeryczne reakcje. Powstała komisja przy prezydencie Rosji ds.
przeciwdziałania próbom fałszowania historii, a sam D. Miedwiediew w 65. roczni-
Tamże, s. 139.
N. Ługowska, Chcę żyć. Dziennik radzieckiej uczennicy 1932–1937, Warszawa 2006, Świat
Książki, s. 201.
31
M. Heller, A. Niekricz, Utopia u władzy: historia Związku Sowieckiego, t. 2, cz. 4, tł. z ros.
A. Mietkowski, „Respublica”, Lublin 1988, s. 213.
32
A. Applebaum, dz. cyt., s. 235.
29
30
128
OLHA VASYUTA
cę zwycięstwa powiedział: „Zwycięstwo z 1945 roku to nasze wspólne zwycięstwo,
zwycięstwo dobra nad złem, sprawiedliwości nad bezprawiem”33.
Ale to samo dzieje się we współczesnej Ukrainie, Kazachstanie i innych państwach byłego Związku Sowieckiego. Tak, poprzedni prezydent Ukrainy Leonid
Kuczma lansował wizję ukraińskiej historii, w której mieszały się wątki kozackie,
radzieckie i nacjonalistyczne zaczerpnięte z mitologii Ukrainy zachodniej. Efekt
był taki, że społeczeństwo pozostawało podzielone mentalnie, a każdy uznawał za
prawdziwą taką wizję historii, w jakiej go wychowano34.
Uprawianie historii na Ukrainie jest upolitycznione i stworzono tyle mitów, jak
w żadnym innym państwie. Taka sytuacja wynika stąd, że Ukraina przez dłuższy
czas nie miała swojej państwowości, a tym samym liderów politycznych i badaczy
historii, którzy byliby zainteresowani odnalezieniem historycznej prawdy i tworzeniem pozytywnych mitów politycznych, korzystnych dla narodu ukraińskiego.
Moskwa, czy inaczej ZSRR, nigdy nie pozwalała na rzetelne badanie własnej historii. Było to związane z próbami wpisania historii Rusi Kijowskiej w historię Rosji, a tym samym był stworzony największy mit tych czasów. Wyjaśnianie faktów
było czymś niezręcznym dla „wielkiego brata”. W związku z tym powstała sytuacja,
w której na dowolnej płaszczyźnie ideologicznej propaguje się w miarę stały zespół
ukraińskich bohaterów i zdrajców. I chociaż prawda jest jedna i istnieje niezależnie
od nas i naszego poziomu wiedzy o niej, prawie co roku wzrasta liczba tych, którzy
pragną określić swą tożsamość na gruncie historii i zmienić ją w treści przyciągające sympatie elektoratu. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że grunt historyczny nie
obiecuje ideologom partyjnym żadnych osiągnięć – tylko tworzy nowe problemy,
bo trzeba wyjaśnić niekiedy rzeczy trudne do wyjaśnienia. Ale ignorowanie nie
do końca wyjaśnionych aspektów to nie jedyna wada rosnącego zainteresowania
polityków historią i mitologią. Okazuje się, że im bardziej dramatyczne wydarzenia z przeszłości wciągane są w politykę, tym więcej wewnętrznych sprzeczności
ma sama koncepcja historyczno-ideologiczna, która pretenduje do całościowości
i logiczności.
Dosyć jaskrawy przykład tej tezy możemy odnaleźć na południu i wschodzie
Ukrainy. Po wielkim głodzie zaludniono te tereny osiedleńcami z całego ZSRR,
dla których jedynym językiem porozumienia był język rosyjski, zaś – po upływie
pokoleń – jedyną identyfikacją była ta sowiecka. Miasta wschodnioukraińskie już
uprzednio były zrusyfikowane. Dziś postsowiecka ludność wschodniej Ukrainy, jak
i czarnomorskiego Pomoria i Taurydy wraz z Krymem stanowią ostoję wpływów
partii prorosyjskich na Ukrainie, tworząc mit o tym, że te tereny zamieszkują tylko
Rosjanie. A Rosjanie bez żenady wykorzystują to jako narzędzie nacisku na Ki33
A. Jędrychowski, Polityka historyczna Federacji Rosyjskiej, czyli mit „Wielkiej Wojny Ojczyźnianej”
a świadomość historyczna Zachodu, http://wybiorcza.com/index.php?option=com_content&view=art
icle&id=80:politykahistoryczna-federacjirosyjskiej&catid=3:polityka&Itemid=8 z 10. 06. 2011.
34
M. Wojciechowski, Polityka historyczna. Wariant kozacki, http://serwisy.gazeta.pl/
swiat/1,34181,3574215.html z 20. 01. 2007.
MIT JAKO FENOMEN WSPÓŁCZESNEJ POLITYKI
129
jów, by wrócił w strefę dominujących wpływów rosyjskich. Główne etapy tworzenia
państwowości ukraińskiej w danym regionie nie wzbudzają żadnego zainteresowania. Prasa miejscowa i rosyjska zachwyca się innymi ideami i stworzonymi mitami:
braterstwem słowiańskim, szczerym Prawosławiem i Wielką Rusią, a także walką
z amerykańskim imperializmem, no i pomarańczowymi banderowcami. Tej bardzo
rozpowszechnionej mitologii i światopoglądowi towarzyszy również dosyć ciekawy
zestaw symboli historycznych. I tak, czapka Monomacha (książę Rusi Kijowskiej
w XI w.) znajduje się tutaj obok flagi czerwonej, orzeł z dwiema głowami wraz
z gwiazdą pięcioramienną, sierpem i młotem, a ikona cara Mikołaja Romanowa –
z portretem Stalina. I co ciekawe, przeciętny obywatel jest przekonany o słuszności
takiej mozaiki i nie znosi żadnej krytyki symboli, to znaczy stworzonych mitów, w
które wierzy, mimo że dawno są nieaktualne.
Podobna sytuacja ma miejsce w Rosji, gdzie pokojowo współistnieją biały car
i czerwony zabójca cara, przedstawiciele Armii Białej i Czerwonej, święty Mikołaj
na ikonach i zmumifikowany Lenin na Placu Czerwonym. Obywatele tak samo oddają hołd mumii Lenina i szczątkom generała Denikina, do walki z którym wzywał
wódz rewolucji. Oczywiście, że trudno jest dojść do źródeł formowania takiej „mądrej” platformy politycznoideologicznej, ale spróbujemy wyjaśnić sytuację, jaka
powstała na Ukrainie.
Po dziś dzień istnieje dużo dylematów ukraińskiej historii, jedne mniej, inne
bardziej żywe: wielki głód lat trzydziestych, wciąż aktualna i zarazem niezwykle
drażliwa kwestia – ocena Ukraińskiej Powstańczej Armii. Systemowych rozwiązań
brakuje wciąż w sferze języka: jedyny konstytucyjny język urzędowy – ukraiński
– długo jeszcze nie stanie się codziennym narzędziem komunikacji w regionach
wschodnich. Dyskusyjna jest nie tylko tożsamość językowa, ale i kulturowa Ukrainy. Nie można zapominać i o czynniku rosyjskim, istotnym we wszystkich niemal
wymiarach składających się na teraźniejszość, przyszłość i, oczywiście, przeszłość
Ukrainy. Jak oświadczył na początku listopada 2006 roku szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow, wielki głód i sprawa statusu języka rosyjskiego na Ukrainie to
dwa najbardziej kontrowersyjne tematy w stosunkach między dwoma państwami35.
Jest tragedią narodu ukraińskiego, że znaczna część inteligencji interpretuje
fakty historyczne przez pryzmat interesów rosyjskich. W ich świetle henocydu nie
było, gdyż według doktryny imperialnej, przez którą był stworzony mit, że istniał
i istnieje jeden naród słowiański, który sam na sobie nie mógł popełnić ludobójstwa. Godne pozazdroszczenia są sukcesy badaczy i historyków żydowskich, którzy
problem Holokaustu rozgłosili i spopularyzowali w skali międzynarodowej. Ukraińcy nadal zastanawiają się nad pytaniem: czy głód był planowaną, niszczycielską
akcją reżimu sowieckiego, czy też skutkiem niezręcznej polityki kolektywizacji.
35
Ukraina uczciła pamięć ofiar wielkiego głodu, http://tvp.pl/2744,20061125425970
z 22. 01. 2007 r.
130
OLHA VASYUTA
Można przypuszczać, że jeszcze długo na Ukrainie przeszłość historyczna
mieszkańców obu stron Dniepru będzie otoczona dziwnymi i niezrozumiałymi dla
cudzoziemców niekonsekwencjami i różnymi mitami. Najważniejszą z nich jest
niewiara i zaprzeczanie udokumentowanym faktom historycznym. Właśnie uparte
podważanie faktów historycznych rodzi mity. Ich treść można kwestionować, ale
nie sposób zapobiec ich żywotności, przynajmniej dopóty, dopóki istnieje polityka
historyczna, czyli podporządkowywanie interpretacji historycznych bieżącym celom politycznym.
Szerokie zastosowanie nowoczesnych mitów politycznych jako elementu polityki społecznej i związanych z nimi technologii wynika przede wszystkim z globalnego kryzysu tożsamości. Na przykład, w nowoczesnych kategoriach krajów
postsowieckich istnieje zniekształcona ideologiczna i psychologiczna próżnia po
starych wartościach. Społeczeństwa tych krajów pilnie potrzebują świadomości
i zrozumienia procesów społecznych i politycznych, ale politycy po prostu nie mają
racjonalnego wyjaśnienia. A potem obiektywnie powstaje mit, który staje się alternatywną formą racjonalnego istnienia36.
Jak uważają niektórzy badacze, nie ma „białych” ani „czarnych” polityków
i spin doktorów, są dobrze przemyślane hasła wyborcze lub mitologiczna ideologia,
która wpływa na podświadomość nie tylko w czasie wyborów, ale każdego dnia:
ponieważ każde społeczeństwo opiera się na mitologicznej glebie.
Politycy intuicyjnie czują, że w celu przyjęcia ich ideologii powinni ubrać ją
w coś, co przemawia do ludzi – w mitologię. Dla komunistów to był sowiecki raj
na Ziemi. Tak więc w każdej ideologii są dwa składniki: racjonalny i mitologiczny.
W rzeczywistości pod wpływem mass mediów, a w szczególności telewizji, coraz
więcej produkuje się i rozpowszechnia nowoczesnych mitów.
I chociaż przez długi czas w społeczeństwie panował stosunek do mitu jako
archaicznego zjawiska, niezgodnego z postępem naukowym i technicznym, jednak
oczywistym jest fakt, że w XXI wieku nie tylko nie znikają z ludzkich umysłów
mitologiczne postaci, ale powstają nowe, bardziej realistyczne. Aktywowane mitologiczne pojęcia są potężnymi atrybutami kultury dominującej w społeczeństwie.
Mit jest interpretowany jako zjawisko semiotyczne we współczesnej kulturze i jako
system komunikacji. Z uwagi na szybki rozwój mediów komunikacyjnych, w szczególności telewizji i Internetu, stopniowo tworzy się zbiorowa mitologia. Obecność
mitu jest odczuwalna wszędzie: w przestrzeni informacyjnej są w dużych ilościach,
z bezprecedensową szybkością produkowane mity społeczne, polityczne, artystyczne, religijne i inne.
Szczególne miejsce w procesie manipulacji świadomością zbiorową zajmują
mass media, które są potężnym narzędziem do zarządzania świadomością społeczną. Media nie mogą przekształcić rzeczywistości, ale mają dość możliwości do
zmiany ustaleń na ten temat. Celem jest wpływ na zmianę zachowania człowieka
36
S. Каrа-Murza, Manipulacja soznanijem, Izdatelstwo „Algoritm”, Moskwa 2000, s. 112.
MIT JAKO FENOMEN WSPÓŁCZESNEJ POLITYKI
131
poprzez przekształcenie „obrazu świata”, który istnieje w jego świadomości. Jeśli
typowy stereotyp świadomości, że w przeszłości – wszystko złe, a przyszłość – niepewna, więc lepiej manipulować świadomością, ale nie zarządzać37.
Tak więc mit polityczny może być uznany za skuteczny środek współczesnej
kampanii wyborczej jako instrument oddziaływania na masy i świadomość polityczną, chociaż zawiera pewne wady. W szczególności, jego stosowanie prowadzi
do oszustwa i wszelkiego rodzaju manipulacji świadomością publiczną. Istnieje
więc realne niebezpieczeństwo politycznej alienacji osobowości, zniechęcenie społeczne do głównych wartości demokratycznych i wątpliwości co do monitorowania
porządku publicznego przez społeczeństwo.
Literatura
Anders W., Bez ostatniego rozdziału: wspomnienia z lat 1939–1946, „Test”, Lublin 1992.
Applebaum A., Gułag, przeł. J. Urbański, Świat Książki, Warszawa 2005.
Bazylow L., Wieczorkiewicz P., Historia Rosji, Zakład Narodowy im. Ossolińskich, Wrocław
2005.
Biernat T., Mit polityczny, Państwowe Wydawnictwo Naukowe, Kraków 1989.
Bukowski W., I powraca wiatr…; przeł. A. Mietkowski; wiersze przeł. S. Barańczak, Znak, Kraków
1999.
Claude Lévi-Strauss, Antropologia strukturalna, wyd. III, Wydawnictwo Fundacji Aletheia, Warszawa 2008.
Conquest R., Lenin. Prawda o wodzu rewolucji, Fijorr Publishing, Warszawa – Chicago 1998.
Heller M., Maszyna i śrubki : jak hartował się człowiek sowiecki, Pomost, Warszawa 1989.
Heller M., Niekricz A., Utopia u władzy: historia Związku Sowieckiego od roku 1917 do naszych
czasów, cz. 1, Do roku 1938, przeł. F. Kołyczew i N. Sorski, CDN, Warszawa 1986.
Heller M., Niekricz A., Utopia u władzy: historia Związku Sowieckiego, t. 2, cz. 4, przeł. A. Mietkowski, „Respublica”, Lublin 1988.
Jabłońska-Bonca J., Prawo w kręgu mitów, Wydaw. Uniwersytetu Gdańskiego, Gdańsk 1995.
Jastrząb M., Mozolna budowa absurdu: działalność Wydziału Propagandy Warszawskiego Komitetu
Wojewódzkiego PZPR w latach 1949–1953, Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii
Nauk, Instytut Historyczny Uniwersytetu Warszawskiego, ISP PAN, Warszawa 1999.
Kołakowski L., Główne nurty marksizmu, cz. 3, Rozkład, Wydawnictwo Zysk i S-ka, Poznań 2001.
Ługowska N., Chcę żyć. Dziennik radzieckiej uczennicy 1932–1937, Świat Książki, Warszawa 2006.
Malia Matin E., Sowiecka tragedia: historia komunistycznego imperium rosyjskiego 1917–1991,
przeł. M. Hułas, E. Wyzner, Wydawnictwo Philip Wilson, Warszawa 1998.
Mify narodow mira: Enciklopedia w dwuch tomach, t. 1 i 2, [red.] S.A. Tokarew, Moskwa, Sowetskaja Enciklopedia, 1988.
Mity: historia i struktura mistyfikacji, [red.] Z. Drozdowicz, Wydaw. Fundacji Humaniora, Poznań 1997.
Pipes R., Rosja bolszewików, Wydawnictwo Magnum, Warszawa 2005.
Riumkowa O.G., Specygika i funkcji politiczeskogo mifa, w: Filisofija i buduszczeje cywilizacji. W 5
tomach, t. 5, Moskwa 2005.
Roland Barthes, Mitologie, Wydawnictwo Aletheja, Warszawa 2011.
Słonimski A., Moja podróż do Rosji, Literackie Towarzystwo Wydawnicze, Warszawa 1997.
Tcuładze A., Politiczeskaja mifologia, „Nauka”, Moskwa 2003.
37
A. Tcuładze, Politiczeskaja mifologia, „Nauka”, Moskwa 2003, s. 139–140.
132
OLHA VASYUTA
Theiss W., Zniewolone dzieciństwo: socjalizacja w skrajnych warunkach społeczno-politycznych,
„Żak”, Warszawa.
W kręgu mitów i stereotypów, [red.] K. Borowczyk, P. Pawełczyk, Wydaw. Adam Marszałek, Poznań – Toruń 1993.
Каrа-Murza S., Manipulacja soznanijem, Izdatelstwo „Algoritm”, Moskwa 2000.
Jędrychowski A., Polityka historyczna Federacji Rosyjskiej, czyli mit „Wielkiej Wojny Ojczyźnianej”
a świadomość historyczna Zachodu, http://wybiorcza.com/index.php?option=com_content&view=article&id=80:politykahistoryczna-federacjirosyjskiej&catid=3:polityka&Itemid=8
z 10. 06. 2011
Krzemiński A., Walka na mity, http://www.polityka.pl/kraj/289079,1,walkana-mity.read
z 11. 05. 2011
Топорков А.Л., Мифы и мифология ХХ века: традиция и современное восприятие, http://
www.ruthenia.ru/folklore/toporkov1.htm z 10. 06. 2011
Ukraina uczciła pamięć ofiar Wielkiego Głodu, http://tvp.pl/2744,20061125425970 z 22. 01. 2007 r.
Wojciechowski M., Polityka historyczna. Wariant kozacki, http://serwisy.gazeta.pl/
swiat/1,34181,3574215.html z 20. 01. 2007.
Myth as a Phenomenon in Modern Politics
Summary: The results of the research presented in this paper clearly identify a deeply felt global
identity crisis as the main culprit for the recent adaptation of political myths into social politics
as well as for the technologies applied for their circulation. An example is the evidence of a distorted ideological and psychological vacuum of the former valuesystem in the new categories
of modern postsoviet countries. These societies are in urgent need of the awareness and the understanding of political and social processes, but politicians are incapable of put forward any
satisfying rational explanations. So the myth emerges as an alternative form of reality. Actually
a steadily waxing number of popular myths springs up and is being transmitted by television and
on the internet. So gradually a hoard of collective myths accumulates.
The political myth can be regarded as a highly effective means to influence the masses and
shape their political consciousness in times of electoral campaigns, even though it reveals certain shortcomings. Notably its application leads to manifold types of fraud and political manipulation of the public opinion. There exist the actual threats of individual political discouragement,
of the public rejection of democratic values and a common doubt in the possibilities of successful political action and the effective control of law and order through the people.
Key words: p olitical awareness, the impact of massmedia on society, the political myth, politics
and mass media, political manipulation, the political evil.
Tadeusz Stachowski
Wyższa Szkoła Informatyki i Ekonomii TWP w Olsztynie
INNOWACYJNOŚĆ JAKO WARUNEK
KONKURENCYJNOŚCI PRZEDSIĘBIORSTWA
Streszczenie: Uzasadniono potrzebę innowacyjnego podchodzenia do rozwiązywania zagadnień
technologicznych, technicznych i organizacyjnoekonomicznych w podmiotach gospodarki rynkowej. Wiąże się to z wchodzeniem naszego kraju na rynki Wspólnot Europejskich oraz tamtych
krajów na rynek polski.
Stąd w opracowaniu omówiono w ujęciu teoretycznym znaczenie i klasyfikację procesów
innowacyjnych w przedsiębiorstwach. W praktycznym ujęciu tego problemu posłużono się przykładem wdrożenia nowego produktu – chleba sojowego – w wybranym zakładzie piekarskim.
Badana piekarnia przyjęła strategię kreowania zmian, poprzedzonych tworzeniem nowych
potrzeb klienta. W opracowaniu przedstawiono przebieg prac nad nowym produktem, uwzględniając fazy koncepcji, akceptacji, czynności pilotowych, oraz uruchomienia produkcji i sprzedaży.
Słowa kluczowe: innowacyjność przedsiębiorstwa, konkurencyjność przedsiębiorstwa, gospodarka rynkowa, kreowanie potrzeb, cykliczność produkcji, istota obrotu towarowego.
Wprowadzenie
Współcześnie niemal wszystkie dobra rynkowe tzn. produktu i usługi, za pomocą których zaspokajane są potrzeby społeczne, pojawiły się swego czasu jako
nowe produktu, wieńcząc podjęty wcześniej proces innowacyjny. Innowacyjność
zaliczana jest do podstawowych funkcji i mierników sprawności funkcjonowania
całej gospodarki oraz jej podmiotów tj. przedsiębiorstw. Innowacje są podstawą
rozwoju przedsiębiorstwa i gwarancją jego przetrwania. Dlatego obecnie przedsiębiorstwa w swoich strategiach nie stawiają pytania „czy być innowacyjnym”, lecz
„jak optymalizować procesy innowacyjne” oraz ich uwarunkowania. Są to podstawowe cele i interesy przedsiębiorstwa.
Innowacje są wynikiem realizowania określonej polityki przedsiębiorstwa.
Wiele przedsiębiorstw wypracowało metody i narzędzia, które służą utrzymaniu
dużej aktywności innowacyjnej. Znalazło to wyraz w tzw. innowacyjnym zarządzaniu przedsiębiorstwem1.
1
A. Bednarski, J. Szlendak, Wprowadzenie do teorii organizacji i zarządzania, Wydawnictwo Toruńskiej Szkoły Zarządzania, Toruń 1997, s. 210–231.
134
TADEUSZ STACHOWSKI
W opracowaniu uzasadniono potrzebę kształtowania innowacyjnego podchodzenia do rozwiązywania zagadnień technologicznych, technicznych oraz organizacyjnoekonomicznych w jednostkach gospodarki rynkowej. Podejście takie zapewnia rozwiązania ekonomicznie efektywne oraz umożliwia spełnienie wymogów
kontynuowanej w kraju reformy gospodarczej. Wynika również z aspiracji społeczeństwa polskiego do przezwyciężenia opóźnienia cywilizacyjnego oraz z podjętych już wyzwań gospodarczych.
Wyzwania powyższe wiążą się z faktem stowarzyszenia Polski ze Wspólnotami
Europejskimi. Wiadomo, że od 1992 roku obowiązuje umowa przejściowa o tworzeniu strefy wolnego handlu między Polską a krajami Unii Europejskiej. Oznacza
to wchodzenie naszego kraju na rynek wewnętrzny Unii oraz handlu tamtych krajów na rynek polski, co należy uznać jako początek liberalizacji obrotów handlowych. Procesy te wymuszają m.in. podnoszenie wiedzy i umiejętności kadry kierowniczej w zakresie kierowania oraz innowacyjnego zarządzania przedsiębiorstwem.
Zagadnienia te uwzględniane są w programach edukacyjnych zarówno szkolnictwa
wyższego, jak i stosowanych w procesie dokształcania podyplomowego i kursowego kadr kierowniczych.
W dalszej części opracowania omówiono w ujęciu teoretycznym znaczenie
procesów innowacyjnych w przedsiębiorstwach dla podniesienia ich konkurencyjności jakościowej i cenowej. W praktycznym ujęciu tego problemu posłużono się
przykładem wdrożenia nowego produktu w wybranym zakładzie piekarskim, podkreślając znaczenie tej innowacji dla obniżki kosztów, a więc i rentowności firmy
oraz lepszego zaspokojenia potrzeb społeczności lokalnej.
Potrzeba przedsięwzięć ekonomicznie efektywnych
Współzawodniczenie z kimś w dążeniu do osiągnięcia jakichś celów określa
się jako konkurencja. Występuje ona w wielu dziedzinach życia, a jedną z nich
jest działalność gospodarcza. Przedsiębiorcy konkurują między sobą o jak najlepsze zaspokojenie potrzeb odbiorców ich produktów, a tym samym pragną uzyskać
najlepsze spieniężenie tych produktów. W ujęciu perspektywicznym konkurencja
polega na dążeniu do skutecznego rozwoju innowacyjności i zdobywaniu korzystnych źródeł czynników produkcji tzn. ziemi, kapitału i pracy. Stąd też konkurencja
sprzyja stałemu wdrażaniu postępu technicznego oraz wymusza na przedsiębiorstwach wprowadzanie innowacji produktowych, technologicznych i organizacyjnych. Zmusza również do stosowania rachunku ekonomicznego i podejmowania
decyzji opartych na jego wynikach2.
2
T. Stachowski, Jakość produktu jako warunek konkurencyjności na rynku żywnościowym, w: Problemy ekonomiki transgranicznej. Materiały z konferencji naukowej, Kętrzyn 27 maja 2000 r., WSIiE TWP,
Olsztyn 2000, s. 145–152.
INNOWACYJNOŚĆ JAKO WARUNEK KONKURENCYJNOŚCI PRZEDSIĘBIORSTWA
135
Dokonywana w kraju restrukturyzacja gospodarki zarówno pod względem
własnościowym, podmiotowym i przedmiotowym i idące za tym nowe wzorce zarządzania, organizacji i marketingu oraz wprowadzane na rynek nowe produkty
(także zagraniczne), zmuszają rodzime przedsiębiorstwa do podejmowania działań
dostosowawczych do standardów europejskich i światowych. Muszą one zwiększać
nowoczesność i konkurencyjność polskich produktów (w tym spożywczych) w stosunku do zagranicznych. Należy w tym miejscu podkreślić, że polskie produkty
spożywcze w ostatnich kilku latach znacznie upodobniły się już do produktów krajów zachodnich. Spełniają one warunki higieny i trwałości, zwiększyły się możliwości ich zakupu, poprawiła dostępność i wygoda zakupu. Jednakże wymagania
polskiego konsumenta ciągle wzrastają, oczekuje on zupełnie nowych lub unowocześnianych produktów. W wyniku tych procesów rodzimi przetwórcy poszukują
dróg i sposobów zwiększania skuteczności i efektywności przedsięwzięć innowacyjnych3.
Stała poprawa warunków życia ludności jest zresztą głównym celem integracji
gospodarczej i jest elementem kontynuowanych w kraju reform. Polityka przemysłowa Unii Europejskiej ma na celu dostosowywanie przemysłu do zmian strukturalnych i poprawę jego konkurencyjności na arenie międzynarodowej. Realizowane jest to w wielu płaszczyznach, m.in. tworzenia prawa sprzyjającego rozwojowi
przedsiębiorczości, zwłaszcza małych i średnich firm, zacieśniania współpracy między nimi oraz prowadzenia polityki proinnowacyjnej. Sprzyjającymi tym procesom
regulacjami są: ustanowienie zasad chroniących swobodę konkurencji, liberalizacja
rynku zamówień publicznych, ujednolicanie lub zbliżanie prawa dotyczącego spółek, spółdzielczości, rachunkowości, ochrony środowiska naturalnego, a także rozwijania różnych form doradztwa i informacji dla przedsiębiorstw. Układ Europejski, ustanawiający Stowarzyszenie między Polską a Wspólnotami Europejskimi i jej
państwami członkowskimi (podpisany 16 grudnia 1991 r. w Brukseli) oraz Traktat
akcesyjny Polski do Unii Europejskiej (wszedł w życie 1 maja 2004 r.) obejmują
m.in. współpracę przemysłową, a także w dziedzinie nauki i techniki, edukacji, wymiany ekspertów, dostosowania informacji i organizowania seminariów4.
Wyżej wymienione kierunki działań przewidziano również w Strategii Rozwoju Województwa Warmińsko-Mazurskiego. Zakłada się, że przy obecnym otwarciu
producentów na konkurencyjność, efektywność działań gospodarczych i społecznych, innowacyjność będzie stałym czynnikiem motywującym do podejmowania
ekonomicznie efektywnych rozwiązań, pokonujących opóźnienie technologiczne
i cywilizacyjne5. Zatem procesy restrukturyzacji gospodarki, ich wpływ na dążeK. Pasternak, B. Grzybowska, Efekty i uwarunkowania aktywności innowacyjnej krajowych przetworów żywności, „Przemysł Spożywczy”, nr 1, 1999; J. Penc, Innowacje i zmiany w firmie, Placet, Warszawa
1999.
4
M. Spychała, Zarys prawa europejskiego, „Kulisy Warmii i Mazur” z 17–23.03.2001.
5
J. Lubomirska [?], „Kulisy Warmii i Mazur” z 24.02–2.03.2001.
3
136
TADEUSZ STACHOWSKI
nie kadr pracowniczych do podnoszenia kwalifikacji i podnoszenia wydajności
pracy przyczyniają się do realizacji zapotrzebowania na efektywne działania gospodarcze.
Kształcenie i doskonalenie kadr w zakresie innowacyjnego
zarządzania przedsiębiorstwem
Problematyka konkurencyjności oraz innowacyjności jest częścią programów
różnych przedmiotów, realizowanych w procesach kształcenia kadr różnych szczebli zarządzania. Rozróżnia się konkurencyjność m.in. towaru, firmy, gospodarki,
w ujęciu cenowym i pozacenowym. W tym drugim obszarze mieszczą się takie
aspekty konkurencyjności jak: jakość, estetyka produktu i opakowania, rzetelność
kontrahenta, warunki płatnicze sprzedaży, terminowość, asortyment i szybkość
dostaw, obsługa posprzedażna i inne. Spełnienie tych wymogów powoduje, że zyskowność produkcji jest często wyższa od obowiązującej stopy procentowej na rynku kapitałowym oraz daje przedsiębiorstwu duże szanse rozwoju i przywództwa
w zakresie danej wytwórczości na rynku. Może również zwiększać zdolności adaptacyjne i innowacyjne w relacjach z krajowym i zagranicznym otoczeniem, a więc
rynkami produktów, usług, kapitału i pracy.
Wśród różnorodnych definicji innowacji najbardziej prosta mówi, że jest nią
„każda idea lub rzecz, która jest nowa, ponieważ jest jakościowo odmienna od
istniejących znanych form”. Określenie to zgodne jest z szerokim rozumieniem
innowacji przez Schumpetera. Zaliczał on do innowacji wprowadzanie zarówno
nowych produktów i technik, jak też nowych surowców, form zarządzania, a także
zdobywanie nowych rynków zbytu.
Twórczość wynalazców dostarcza gospodarce stałe strumienie nowych możliwości inwestycyjnych. Niezbędna jest zatem działalność przedsiębiorców umożliwiająca ich wykorzystanie.
W procesie innowacyjnym można wyróżnić 2 fazy6:
1.W oparciu o osiągnięcia nauki tworzy się teoretyczna podstawę innowacji,
a mianowicie inwencję,
2.Następuje wykorzystanie inwencji, pomysłu, czyli innowacja.
Z chwilą, gdy inwencja zostaje wykorzystana do konkretnych celów produkcyjnych, czyli przekształca się w innowację, staje się faktem ekonomicznym, który
odgrywa szczególną rolę w procesie gospodarowania. Zatem powszechnie uznaje
się, że innowacja to zmiana w produktach i metodach ich wytwarzania. Prowadzi
do zwiększenia efektywności wykorzystania zasobów gospodarczych znajdujących
się w dyspozycji przedsiębiorstwa. Stąd można powiedzieć, że innowacja stano6
J. Lichtarski, Podstawy nauki o przedsiębiorstwie, Akademia Ekonomiczna, Wrocław 1998,
s. 146–154.
INNOWACYJNOŚĆ JAKO WARUNEK KONKURENCYJNOŚCI PRZEDSIĘBIORSTWA
137
wi element mechanizmu alokacji zasobów obok mechanizmu rynkowego. Stanowi
proces alokacji zasobów wewnątrz przedsiębiorstwa, w ramach stosowanego w nim
systemu zarządzania.
Mechanizm rynkowy działa bezosobowo jako gra sił popytu i podaży, czyli za
pomocą „niewidzialnej ręki”, zaś decyzje podejmowane w przedsiębiorstwie mają
charakter osobowy (znana jest osoba podejmująca decyzje), co oznacza, że alokacją zasobów w przedsiębiorstwie kieruje „widzialna ręka”.
Zatem dla przedsiębiorczości i w jej ramach dla innowacyjności duże znaczenie ma przedsiębiorca albo menedżer, wykonujący swe obowiązki w imieniu właściciela (właścicieli) i na jego (ich) rachunek. W tym kontekście innowacja jest
głównym przejawem zachowań przedsiębiorczych. Dlatego w systemie zarządzania ważne są procedury zachowań przedsiębiorstw i ich reakcje na zmiany otoczenia ekonomicznego, które powinny skłaniać do poszukiwania nowych rozwiązań
technicznych i organizacyjnych oraz zwiększać aktywność przedsiębiorstw w tym
względzie.
Procedury poszukiwania najlepszych rozwiązań dla dyfuzji innowacji są ważnym elementem procesu zarządzania. Kryteria systematycznej innowacyjności
obok kryteriów maksymalizacji użyteczności powinny być podstawą oceny skuteczności zarządzania.
Z przytoczonych wyżej definicji i procedur wynika powszechnie stosowany
cykl rozwojowy: nauka – technika – produkcja. Jednak nie przesądza on o dynamice procesów innowacyjnych. Bowiem tylko w stosunku do bardzo nielicznych
innowacji ma miejsce uruchamianie badań, większość z nich korzysta z wiedzy zakumulowanej.
A jak klasyfikujemy innowacje?
W zróżnicowanym strumieniu innowacji w zależności od zaobserwowanego
kryterium można wyodrębnić7:
1. Kryterium oryginalności zmian:
–innowacje kreatywne (twórcze, oryginalne, pionierskie), które zostały po raz
pierwszy zastosowane w gospodarce,
–innowacje imitujące (odtwórcze, naśladowcze) – w danym czasie i miejscu
przynoszą określone efekty.
2. Kryterium sprzężenia osobowego:
–innowacje sprzężone (zespołowe) – zmiany są wynikiem wspólnego wysiłku
określonej liczby osób i instytucji. We współczesnej gospodarce są podstawową formą działalności innowacyjnej.
–innowacje nie sprzężone (indywidualne) – zmiany dokonywane są przez jednego twórcę, najczęściej określane są mianem działalności racjonalizatorskiej.
7
Tamże.
138
TADEUSZ STACHOWSKI
3. Ze względu na mechanizm pobudzania do innowacji:
–innowacje podażowe – twórcy dokonują wynalazków pod wpływem dociekliwości badawczej i predyspozycji twórczych oraz potrzeby osiągnięć (samorealizacji),
–innowacje popytowe – są stymulowane przez potrzeby ujawniające się na
rynku lub poza nim (zdrowie, ochrona środowiska).
4. Z punktu widzenia przedmiotu innowacji oraz związanych z nią rodzajów
efektów:
–innowacje produktowe – polegają na wytworzeniu nowego produktu lub doskonaleniu już wytworzonych (w cenach uwzględnia się tzw. „rentę nowości”, co zwiększa przychody i dochody),
–innowacje procesowe (technologiczne) – dotyczą zmian w procesie wytwórczym, prowadzą do obniżki kosztów, zmniejszenia okresu zaangażowania
zasobów, poprawy bhp, itp.
Innowacyjne zachowania jednostek gospodarczych zależą od wielu uwarunkowań o charakterze makro i mikro. Uwarunkowania te kształtują skłonność i zdolność do innowacji. Skłonność przedsiębiorstwa do innowacji jest rozumiana jako
zainteresowanie, motywacja, a także gotowość do podejmowania działań w tym zakresie. Zdolność do innowacji oznacza dysponowanie przez jednostkę gospodarczą
dostatecznymi zasobami oraz strukturą wewnętrzną, umożliwiającą przetworzenie
nakładów na wyniki innowacyjne tj. nowe produkty, nowe procesy technologiczne
czy nowe systemy zarządzania.
Uwarunkowania makro i mikro są komplementarne. One łącznie powodują
i utrzymują wysoki poziom aktywności innowacyjnej przedsiębiorstwa.
Znaczenie i ocena innowacji produktowej na przykładzie
wybranego artykułu żywnościowego
Działalność innowacyjna powinna być oparta na przyjętej strategii przez przedsiębiorstwo. Zmieniające się otoczenie stworzyło wobec firmy, w tym przypadku
badanej piekarni, nowe sytuacje decyzyjne. Pojawił się nowy konkurent, ale także
nowe możliwości zbytu. Badana piekarnia przyjęła strategię kreowania zmian. Polegała ona na wprowadzeniu nowego, nie oferowanego na rynku lokalnym, pieczywa.
Wymagało to, jak zwykle w takiej sytuacji, kreowania nowych potrzeb klientów.
Dlatego strategię taką określa się również jako tworzenie klienta. Zostają również
zgłaszane pomysły nowego produktu, w odpowiedzi na powstającą potrzebę społeczną. Wówczas należy możliwie jak najszybciej zmaterializować owe zgłoszone
pomysły. Nowy wyrób zdolny do zaspokojenia nowej potrzeby, która pojawiła się
w otoczeniu (została wykreowana), okazuje się jednocześnie szansą dla przedsiębiorstwa, jak i jego mocną stroną.
INNOWACYJNOŚĆ JAKO WARUNEK KONKURENCYJNOŚCI PRZEDSIĘBIORSTWA
139
Zaproponowany nowy produkt powinien wypełniać rynkową lukę, czyli zaspokajać potrzebę, której wyroby obecne na rynku nie zaspokajają lub zaspokajają gorzej, niż mógłby to uczynić ten nowy produkt. W związku z tym, jego zaplanowanie
wymaga działań zmierzających do określenia:
–optymalnego czasu wprowadzenia produktu na rynek,
–chłonności potencjalnego rynku,
–stopnia akceptacji wyrobu przez nabywców,
–opłacalności nowego produktu dla przedsiębiorstwa.
W procesie tym wyodrębnia się następujące stadia: koncepcja, akceptacja,
czynności pilotowe (testowanie rynku), wykonanie, komercjalizacja (uruchomienie
masowej produkcji i sprzedaży). Stadia powyższe (albo fazy) są zintegrowane ze
sobą, czasem zmienia się ich kolejność, a niektóre bywają eliminowane (np. testowanie rynku). Struktura, rola i czas trwania poszczególnych faz zależą od rodzaju
projektowanego produktu. Prace nad nowym produktem sprowadzają się zatem do
dwojakiego rodzaju badań:
–technicznych, dotyczących technologii i surowców, z których ma być wykonany produkt;
–rynkowych, zmierzających do poznania reakcji potencjalnych nabywców na
cechy nowego produktu i ustalenia rozmiarów przyszłego popytu.
Znaczenie pierwszego lub drugiego rodzaju badań zależy od stopnia rzeczywistej innowacyjności produktu.
Idee nowego produktu mogą pochodzić z zewnątrz lub rodzić się w przedsiębiorstwie (rys. 1). Liczącym się źródłem idei nowych produktów są konsumenci,
którzy przekazują swoje spostrzeżenia odnośnie ich zalet i wad oraz proponują
usprawnienia i modyfikacje. Propozycje te przekazują za pośrednictwem handlu.
Codzienne kontakty sprzedawców z nabywcami, rozmowy na temat produktów są
cennym impulsem dla prac nad nowym produktem lub udoskonaleniem dotychczasowego. W badanym przypadku uwagi z tego zakresu przekazywane były kierownikowi piekarni8.
W odpowiednim czasie doszło do jego spotkania z przedstawicielami hurtowni
(dostawcy) surowców, na którym omówiono recepturę oraz program wdrożenia do
produkcji chleba sojowego. Dostawca odpowiedzialny był za właściwą jakość tzw.
„mix’u sojowego”. Określono:
–wymagania techniczne,
–parametry wyrobu, uwzględniające wymagania przyszłego konsumenta,
–termin, w którym produkt powinien znaleźć się na rynku,
–przewidywane koszty produkcji.
Dla zapewnienia pomysłowi powodzenia przeprowadzono również analizę marketingową, która skoncentrowała się na badaniu kosztu własnego nowego
8
K. Wołejszo, Innowacja produktowa na przykładzie chleba sojowego, maszynopis pracy magisterskiej, Katedra Ekonomiki Przemysłu Spożywczego UWM w Olsztynie.
140
TADEUSZ STACHOWSKI
produktu oraz prognozowaniu możliwości jego sprzedaży (tab. 1). Podstawą do
podjęcia ostatecznej decyzji o rozpoczęciu produkcji chleba sojowego była analiza
tendencji występujących w otoczeniu przedsiębiorstwa. Polegała ona na ocenie siły
wpływu różnych trendów na działalność piekarni oraz określeniu prawdopodobieństwa ich występowania w przyszłości (tab. 2). Podzielono otoczenie na sfery: ekonomiczną, technologiczną i społeczną. W każdej sferze określono czynniki, trendy
i zjawiska, których wystąpienie w przyszłości mogło mieć znaczenie dla firmy.
Dokładne stosowanie receptury zapewniło:
–możliwość produkcji pieczywa o wyrównanej jakości,
–prawidłowe rozliczanie zużywanych surowców i wyprodukowanego pieczywa
przez osoby odpowiedzialne (brygadzistów)
–osiągnięcie założonej rentowności.
Analiza przedstawionego przykładu innowacji dowodzi, że nowy produkt pojawiający się na rynku musiał być zaakceptowany przez nabywców. Było to możliwe,
gdyż zaspokajał on ich potrzeby i oczekiwania. Stąd ważne było właściwe rozpoznanie preferencji konsumentów przez kierownictwo piekarni. Podejście to dowodzi prawidłowego jego zachowania w warunkach rynkowych oraz proinnowacyjnej postawy.
Wnioski:
–Innowacje są przejawem przedsiębiorczych zachowań kadry kierowniczej.
Powinny być podstawą oceny skuteczności zarządzania.
–Nowy produkt jest mocną stroną przedsiębiorstwa i jego szansą.
Źródła podażowe:
Źródła popytowe:
– licencje
– użytkownicy produktu
– wynalazki
– import
NOWY PRODUKT
– naśladownictwo
– poszukujący produktu
– zgłaszający nowe pomysły
– handel
Rys. 1. Rodzenie się idei nowego produktu
Źródło: J. Altkorn, Podstawy marketingu, Kraków, 1995 r.
INNOWACYJNOŚĆ JAKO WARUNEK KONKURENCYJNOŚCI PRZEDSIĘBIORSTWA
141
Tab. 1. Określenie kosztu i ceny nowego produktu
Surowce:
– mąka pszenna typ 850
– soja mix
– drożdże
– sól
– woda
Koszty wytworzenia 100 kg chleba
– koszty surowcowe
213,80 zł
– koszty pozasurowcowe
132,00 zł
Razem:
Zysk planowany – 19%
65,70 zł
Cena 100 kg chleba
411,50 zł
Wydajność chleba
Cena zbytu
345,80 zł
1,33 kg/kg
(4,11 zł/kg: 1,33 kg/kg) 0,35 kg/szt=1,08zł/szt.
Źródło: Opracowanie własne na podstawie9.
Tab. 2. Analiza tendencji w otoczeniu badanej piekarni
Sfera otoczenia
Ekonomiczna
– inflacja
– oprocentowanie kredytów
Trend
Siła wpływu
Od –5 do 5
Prawdopodobieństwo 0–1
Wzrost
Stagnacja
Regres
–5
+2
+5
0,3
0,1
0,6
Wzrost
Stagnacja
Regres
–5
–1
+5
0,2
0,3
0,5
T. Stachowski, Jakość produktu jako warunek konkurencyjności na rynku żywnościowym, w: Problemy ekonomiki transgranicznej. Materiały z konferencji naukowej, Kętrzyn 27 maja 2000 r., WSIiE TWP,
Olsztyn 2000; K. Wołejszo, Innowacja produktowa na przykładzie chleba sojowego, maszynopis pracy magisterskiej, Katedra Ekonomiki Przemysłu Spożywczego UWM w Olsztynie.
9
142
TADEUSZ STACHOWSKI
Technologiczna
– skracanie cykli życia produktów
Wzrost
Stagnacja
Regres
–4
+2
+5
0,6
0,3
0,2
– tempo zmian w procesach produkcyjnych Wzrost
Stagnacja
Regres
–3
+2
+4
0,2
0,5
0,3
Wzrost
Stagnacja
Regres
+5
+3
–4
0,7
0,2
0,1
Wzrost
Stagnacja
Regres
+4
–1
–3
0,5
0,3
0,2
Społeczna
– zainteresowanie zdrową żywnością
– zamożność społeczeństwa
Źródło: Opracowanie własne na podstawie prac T. Stachowskiego i K. Wołejszo10.
Literatura
Bednarski A., Szlendak J., Wprowadzenie do teorii organizacji i zarządzania, Wydawnictwo Toruńskiej Szkoły Zarządzania, Toruń 1997, s. 210–231.
Gierszewska G., Romanowska M., Analiza strategiczna przedsiębiorstwa, PWE, Warszawa 1999.
Lichtarski J., Podstawy nauki o przedsiębiorstwie, Akademia Ekonomiczna, Wrocław 1998,
s. 146–154.
Lubomirska J. [?], „Kulisy Warmii i Mazur”, nr [?], 24. 02–2. 03. 2001.
Pasternak K., Grzybowska B., Efekty i uwarunkowania aktywności innowacyjnej krajowych przetworów żywności, „Przemysł Spożywczy”, nr 1, 1999.
Penc J., Innowacje i zmiany w firmie, Placet, Warszawa 1999.
Spychała M., Zarys prawa europejskiego, „Kulisy Warmii i Mazur” nr [?], 17–23. 03. 2001.
Stachowski T., Jakość produktu jako warunek konkurencyjności na rynku żywnościowym, w: Problemy ekonomiki transgranicznej. Materiały z konferencji naukowej, Kętrzyn 27 maja 2000 r.,
WSIiE TWP, Olsztyn 2000.
Wołejszo K., Innowacja produktowa na przykładzie chleba sojowego, maszynopis pracy magisterskiej, Katedra Ekonomiki Przemysłu Spożywczego UWM w Olsztynie.
T. Stachowski, Jakość produktu jako warunek konkurencyjności na rynku żywnościowym, w: Problemy ekonomiki transgranicznej. Materiały z konferencji naukowej, Kętrzyn 27 maja 2000 r., WSIiE TWP,
Olsztyn 2000; K. Wołejszo, Innowacja produktowa na przykładzie chleba sojowego, maszynopis pracy magisterskiej, Katedra Ekonomiki Przemysłu Spożywczego UWM w Olsztynie.
10
INNOWACYJNOŚĆ JAKO WARUNEK KONKURENCYJNOŚCI PRZEDSIĘBIORSTWA
143
Innovativeness: A Prerequisite for Business-Competitiveness
Summary: The access of Poland to the European Community market and the stream of EU merchandise into Poland calls for the necessity of innovative approaches for the solution of technological, technical and economical problems in various spheres of the free market economy.
This paper presents a theoretical approach to the importance and classification of novel
business practice. For practical purposes we analyzed the implementation of a new product- soy
bread- in the productson-offer list of a random bakery. Our observational research focused on
the strategies of effectuating changes following the launch of a pull- strategy. This paper presents
the complete scale of activities, encompassing the phase of conceptual design, getting the goahead, pilot projects, production start to sales and distribution.
Key words: business innovativeness, business competitiveness, free market economy, creating an
increase in demand, production cycles, the essence of merchandise turnover;
Marek Furgał
Wyższa Szkoła Informatyki i Ekonomii TWP w Olsztynie
WARUNKI ROZWOJU
MAŁEJ I ŚREDNIEJ PRZEDSIĘBIORCZOŚCI
WOJEWÓDZTWA
WARMIŃSKO-MAZURSKIEGO
I OBWODU KALININGRADZKIEGO
Streszczenie: Działalność przedsiębiorcza we współczesnych warunkach wymaga określonych
uregulowań i tworzenia mechanizmów motywacyjnych dla efektywnego wzrostu małych i średnich przedsiębiorstw w dwóch sąsiadujących regionach: Obwodzie Kaliningradzkim i województwie warmińsko-mazurskim. Rozwój małej i średniej przedsiębiorczości w województwie
warmińsko-mazurskim jest ściśle związany ze specyfiką i właściwościami rozwoju całej polskiej
gospodarki. W Obwodzie Kaliningradzkim istotnym zagadnieniem jest stworzenie warunków
dla rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw w ramach realizacji czteroetapowego szczególnego systemu gospodarczego (w l. 1991–2031).
Wspólną cechą charakteryzującą rozwój małych i średnich przedsiębiorstw w obu sąsiadujących regionach jest udział tych firm w strukturze podmiotów gospodarczych. Zarówno w Obwodzie Kaliningradzkim jak i województwie warmińsko-mazurskim największy udział w strukturze mają przedsiębiorstwa handlowe i naprawcze (34,4% w Obwodzie Kaliningradzkim i 27,9%
w województwie warmińsko-mazurskim), a niewielki w przemyśle (11,7% w Obwodzie Kaliningradzkim i 9,0% w województwie warmińsko-mazurskim) oraz w budownictwie (10,7% w Obwodzie i 10,4% w naszym województwie).
Słowa kluczowe: małe i średnie przedsiębiorstwa, Obwód Kaliningradzki, Województwo Warmińsko-Mazurskie – gospodarka, mechanizmy kreowania przedsiębiorstw, terytorialna struktura przedsiębiorstw.
Mała i średnia przedsiębiorczość tworzy podstawę dla wzrostu i rozwoju ekonomiki każdego regionu. Takie przedsiębiorstwa tworzą najwięcej miejsc pracy. Należy przy tym zwrócić uwagę na: elastyczność małego i średniego biznesu, łatwość
w przystosowaniu do potrzeb i oczekiwań klientów, a także dostosowanie do stale
zmieniających się warunków ekonomicznych. Te warunki w Polsce i Federacji Rosyjskiej są zdecydowanie różne. Jednak w sąsiadujących ze sobą regionach przygranicznych powstają wspólne interesy przedsiębiorców, które umacniają przekonanie
o tym, że współpraca ekonomiczna dwóch państw będzie się rozwijać.
Działalność przedsiębiorcza we współczesnych zintegrowanych warunkach
(standardy Unii Europejskiej oraz konkurencyjność europejskich przedsiębiorstw)
wymaga określonych uregulowań i stworzenia mechanizmów motywacyjnych dla
efektywnego wzrostu i rozwoju małej przedsiębiorczości w dwóch sąsiadujących
regionach. W tym celu niezbędne jest wydzielenie trzech oczywistych przyczyn,
warunkujących ten rozwój:
146
MAREK FURGAŁ
––po pierwsze, widoczne zainteresowanie polskich przedsiębiorców współpracą z regionem kaliningradzkim, będącym terytorium bogatym pod względem zasobów, techniki i energetyki;
––po drugie, kaliningradzcy przedsiębiorcy są zainteresowani współpracą z sąsiednim województwem, reprezentującym państwo – członka Unii Europejskiej;
––po trzecie, przedsiębiorców obu regionów łączą wspólne interesy rozwoju
terenów podobnych ze względu na całe spektrum warunków przyrodniczo-klimatycznych i czynników ekonomicznych.
Jeżeli wyodrębnimy czynniki, mające wpływ na rozwój małej przedsiębiorczości w krajach Unii Europejskiej i Obwodu Kaliningradzkiego, to należy brać pod
uwagę następujące różnice:
––w krajach UE rejestracja i legalizacja prawna, dzierżawa pomieszczeń, kształtowanie kapitału i poszukiwanie dostawców jest dokładnie określone przez
prawo i ma dawno ukształtowane tradycje.
––w Obwodzie Kaliningradzkim jak i w całej Federacji Rosyjskiej występują w tym kierunku poważne problemy, które raczej hamują, niż sprzyjają
efektywnemu rozwojowi przedsiębiorczości. Uważa się jednak, iż nie należy
tych problemów dramatyzować, ponieważ cały czas trwa proces stanowienia
i rozwoju podstaw prawnych i tworzenia mechanizmów motywujących pomyślne funkcjonowanie małej i średniej przedsiębiorczości w Rosji.
Rysunek 1. Kształtowanie się małej i średniej przedsiębiorczości
Należy pamiętać o tym, że mała przedsiębiorczość, z reguły kształtuje się
na poziomie regionalnym, ponieważ zapotrzebowanie rynku na ten, czy inny produkt na każdym terenie jest różne, a zatem i warunki funkcjonowania przedsiębiorczości będą różne. Tak, więc właśnie mały i średni biznes kształtuje głównie
ekonomikę regionu. Polityka państwa, w tym zakresie powinna opierać się nie tylko na ogólnopaństwowych, ale i regionalnych właściwościach rozwoju gospodarki
(rys. 1).
147
WARUNKI ROZWOJU MAŁEJ I ŚREDNIEJ PRZEDSIĘBIORCZOŚCI...
Tabela 1. Podmioty gospodarki narodowej w 2008 r.
Wskaźniki
Ogółem w tym:
Przedsiębiorstwa państwowe
Obwód Kaliningradzki
Województwo Warmińsko-Mazurskie
78 279
113 058
941
17
38 612
12 309
Spółdzielnie
545
733
Fundusze
283
202
2 415
3481
29 509
83 747
Spółki ogółem
Stowarzyszenia i organizacje
społeczne
Osoby fizyczne prowadzące
działalność gospodarczą
(indywidualni przedsiębiorcy)
Na 10 tys. ludności:
ogółem
835,1
792,5
w tym osoby fizyczne
prowadzące działalność
gospodarczą
314,8
587,0
Źródło: Zbiór danych statystycznych „ Obwód Kaliningradzki i Województwo Warmińsko-Mazurskie w liczbach” Olsztyn 2009.
Należy zauważyć, że rozwój małej i średniej przedsiębiorczości w województwie warmińsko-mazurskim jest ściśle związany ze specyfiką i właściwościami rozwoju całej gospodarki. Na strukturę podmiotów gospodarczych województwa składają się przedsiębiorstwa wyodrębnione zarówno pod względem form własności,
jak i form organizacyjno-prawnych. Według tej struktury można porównać wielkość
podmiotów gospodarczych w Obwodzie Kaliningradzkim i województwie warmińsko-mazurskim (tab. 1).
Jak wynika z tabeli ogólna liczba podmiotów gospodarki narodowej, w tym
także indywidualnych przedsiębiorców, jest znacznie wyższa w województwie warmińsko-mazurskim, niż w Obwodzie Kaliningradzkim. Wynika to z tego, że w Polsce przyjęte zostały przepisy prawne o funkcjonowaniu specjalnych stref ekonomicznych (SSE). Pod koniec 1998 r. było tych stref 17. Dwie z SSE, które nie
zdołały przyciągnąć inwestorów zostały zlikwidowane w 2001 r. Dwie kolejne SSE
(„Tczew” i „Żarnowiec”) w 2001 połączyły się w SSE „Pomorską”.
Małe i średnie przedsiębiorstwa, które otrzymały pozwolenie na prowadzenie
działalności w SSE przed 1 stycznia 2001 r, pod warunkiem przestrzegania pozostałych przepisów zostały zwolnione z płacenia podatku dochodowego. Natomiast
przedsiębiorstwa, które otrzymały pozwolenie po 1 stycznia 2001 roku mogą korzy-
148
MAREK FURGAŁ
stać ze zwolnienia z podatku dochodowego w rozmiarze 50% do kosztów inwestycji
dla dużych przedsiębiorstw oraz 65% dla małych i średnich przedsiębiorstw.
W 1997 r. w Polsce powstały wolne obszary celne (WOC) i składy celne. Przedsiębiorstwa, pracujące w WOC mogą prowadzić dowolną działalność gospodarczą
lub świadczyć usługi, za wyjątkiem handlu detalicznego. Jednak ograniczenie to nie
dotyczy WOC w portach lotniczych, morskich i rzecznych oraz w portach nadgranicznych. W czerwcu 2002 r. Polska miała osiem WOC: w Gdańsku, Mszczonowie,
Szczecinie, Gliwicach, Małaszewiczach (gmina Terespol), Świnoujściu, Wrocławiu
i na terenie warszawskiego międzynarodowego portu lotniczego „Okęcie”1.
W Obwodzie Kaliningradzkim istotnym zagadnieniem jest stworzenie warunków dla rozwoju małej i średniej przedsiębiorczości. Tak jak i w Polsce warunki te
związane są ze szczególnym systemem gospodarczym.
Naukowcy kaliningradzcy rozwój szczególnego systemu gospodarki dzielą
na cztery etapy (dwa ostatnie planowane):
ƒƒ I etap – od 1991 do 1996 r. SSE „ Jantar”;
ƒƒ II etap – od 1996 do 2006 r. – WOC z przewagą ulgi celnej;
ƒƒ III etap – od 2006 d0 2016 r. – połączenie systemów WOC z przewagą
celnych i podatkowych ulg;
ƒƒ IV etap – od 2016 do 2031 r. WOC z przewagą ulg podatkowych [1;2].
Należy zauważyć, że problem wprowadzenia ulgowego systemu gospodarowania w Obwodzie Kaliningradzkim pojawił się pod koniec lat 80. ubiegłego stulecia.
W tym czasie została opracowana koncepcja strefy wspólnej przedsiębiorczości.
Realizacja tego pomysłu miała miejsce w 1991 r., kiedy to Rada Ministrów RFSRR
podjęła Uchwałę o wolnej strefie ekonomicznej w Obwodzie Kaliningradzkim
(WSE „Jantar”) – Zarządzenie z 25 września 1991 r. Nr 497. Na temat WSE „Jantar” w Rosji i Obwodzie Kaliningradzkim opublikowano ogromną ilość literatury,
jednak oceny jej funkcjonowania są nie jednorodne. Nie wdając się w szczegóły należy zauważyć, że funkcjonowanie WSE „Jantar” umożliwiło nabycie określonych
doświadczeń w funkcjonowaniu małych i średnich przedsiębiorstw w warunkach
strefy.
Dla małych i średnich przedsiębiorstw za początek drugiego etapu rozwoju
specjalnego systemu gospodarczego w Obwodzie Kaliningradzkim można przyjąć
dzień podpisania przez Prezydenta Federacji Rosyjskiej ustawy federalnej Nr 13FZ z dnia 22 stycznia 1996 r. „O specjalnej strefie ekonomicznej w Obwodzie Kaliningradzkim”. Należy przy tym wyjaśnić, że w tym etapie małe i średnie przedsiębiorstwa miały możliwość korzystania z określonych ulg, które były przewidziane
przez system funkcjonowania WSE. Gwoli sprawiedliwości należy dodać, że ustawa federalna „O specjalnej strefie ekonomicznej w Obwodzie Kaliningradzkim” nie
spełniła wszystkich oczekiwań przedsiębiorców.
1
Przedsiębiorczość regionu, [red.] W.S. Bilmah, Wyd. RGU im. I. Kanta, Kaliningrad 2008, s. 368.
WARUNKI ROZWOJU MAŁEJ I ŚREDNIEJ PRZEDSIĘBIORCZOŚCI...
149
Interesującym i atrakcyjnym wydawał się trzeci okres specjalnej gospodarki
w Obwodzie Kaliningradzkim. Czas jego trwania to okres od 2006 do 2016 r.
W 2016 r. zacznie się czwarty etap rozwoju specjalnego systemu gospodarki w Obwodzie Kaliningradzkim, kiedy będą obowiązywały jedynie postanowienia ostatniej Ustawy o WSE. Zakończenie tego okresu zaplanowano na 2031 r. Niestety,
brak jest dokładnych ocen tych okresów. Jedyne, znane ustalenia w nowej Ustawie
o WSE to udział poważnych inwestorów z kapitałem nie mniejszym niż 150 milionów rubli2.
Rysunek 2.
Źródło: Zbiór danych statystycznych „ Obwód Kaliningradzki i Województwo Warmińsko-Mazurskie w liczbach”, Olsztyn 2009.
Interesująco przedstawia się porównanie struktur podmiotów gospodarki województwa warmińsko-mazurskiego i Obwodu Kaliningradzkiego (w tym małych
i średnich przedsiębiorstw) – rys. 2.
Jak wynika z rysunku udział małej i średniej przedsiębiorczości w dwóch regionach jest niewielki w przemyśle (11,7% w Obwodzie Kaliningradzkim i 9,0%
w województwie warmińsko-mazurskim) i budownictwie (10,7% w Obwodzie Kaliningradzkim i 10,4% w województwie warmińsko-mazurskim). Największy udział
w strukturze mają przedsiębiorstwa handlowe i naprawcze – 34,4% w Obwodzie
Kaliningradzkim i 27,9% w województwie warmińsko-mazurskim.
Największy udział przedsiębiorstw handlowych i naprawczych w Obwodzie
Kaliningradzkim, wynika z tego, że są one najmniej kapitałochłonne i przynoszą
2
Tamże.
150
MAREK FURGAŁ
największy dochód. Świadczy to również o tym, że operacje handlowe są podstawowym rodzajem działalności tych przedsiębiorstw. Przedstawiona struktura małych
i średnich przedsiębiorstw świadczy również i o tym, że są one najbardziej rozpowszechnione w tych sektorach, gdzie możliwości produkcyjne na większą skalę są
ograniczone (tab. 2).
Tabela 2. W
pływy ze sprzedaży towarów, produkcji i usług wg sektorów gospodarki
w latach 1998–2007 (%)
Sektor
ekonomiki
1998
1999
2000
2001
2002
2003
2004
2005
2006
2007
Przemysł
14,3
14,8
11,0
17,1
17,6
13,8
21,0
15,7
18,7
18,9
Rolnictwo
0,3
0,4
0,3
0,7
0,8
0,5
0,9
0,5
0,9
0,9
Budownictwo
6,4
2,3
7,7
8,7
6,2
10,2
7,1
5,2
7,9
8,1
Transport
2,6
0,5
2,9
3,2
3,1
2,0
12,6
4,2
1,2
1,3
Łączność
0,5
7,1
0,4
1,0
0,9
0,7
0,8
0,8
0,7
0,7
Handel i żywienie zbiorowe
2,1
3.2
9,0
63,4
68,0
70,2
53,6
66,2
63,0
64,1
Inne rodzaje
działalności
73,8
71,7
68,7
5,9
3,4
4,6
4,0
7,4
7,6
6,0
Źródło: Ekonomiczna aktywność małej przedsiębiorczości, Wyd. RGU im. I. Kanta, 2008,
s. 81.
Obwód Kaliningradzki posiada jeszcze jedną specyficzną cechę rozwoju małej
i średniej przedsiębiorczości, związaną z miejską koncentracją biznesu.
W centrum Obwodu skupiono najwięcej małych i średnich przedsiębiorstw
(ponad 50%), co świadczy o terytorialnej dysproporcji w rozwoju przedsiębiorczości w regionie. Poza tym istnieją istotne zmiany w dynamice wpływów ze sprzedaży towarów i produkcji wg sektorów gospodarki w poszczególnych latach. Istotnie
zwiększyły się wpływy ze sprzedaży towarów i produkcji w przemyśle i budownictwie, w handlu i żywieniu zbiorowym, a zmalały w przedsiębiorstwach transportowych z 2,6 do 1,3%3.
W rozwoju małej i średniej przedsiębiorczości bardzo ważną rolę odgrywa klimat dla inwestycji. Dokładne porównanie warunków dla przyciągnięcia obcego kapitału w dwóch regionach jest bardzo trudne, ze względu na różnorodność regulacji
prawnych, a także preferencje i warunki funkcjonowania małych i średnich przedsiębiorstw, jak i sam klimat dla inwestowania. Jednakże zarówno dla naukowców
3
Aktywność ekonomiczna małej przedsiębiorczości, [red.] W.S. Bilczak, Wyd. RGU im. I. Kanta, Kaliningrad 2008, s. 81.
151
WARUNKI ROZWOJU MAŁEJ I ŚREDNIEJ PRZEDSIĘBIORCZOŚCI...
i praktyków gospodarczych istotne jest porównanie danych dotyczących podziału
kapitału zagranicznego w sąsiednich regionach (tab.3).
Tabela 3. Podział kapitału zagranicznego wg kraju pochodzenia w Obwodzie
Kaliningradzkim i województwie warmińsko-mazurskim w 2007 r.
Obwód Kaliningradzki1
Kraj
Wyspy Dziewicze
Niemcy
Województwo Warmińsko-Mazurskie2
W tys.$ USA
Kraj
W mln. zł
24 300,0
Francja
1 083,2
3 986,3
Niemcy
92,8
Dania
41 333,0
USA
50,2
Cypr
79 258,9
Belgia
15,0
Litwa
32 776,3
Wielka Brytania
2,7
Polska
72 178,6
Dania
6,0
Portugalia
7 500,0
Włochy
23,2
USA
6 760,7
Szwajcaria
37,8
Austria
11,2
Szwajcaria
17 921,0
Źródło: Zbiór danych statystycznych „Działalność inwestycyjna w Obwodzie Kaliningradzkim”. Terytorialny organ federalnej służby statystyki państwowej w Obwodzie Kaliningradzkim, 2008.
2
Źródło: Zbiór danych statystycznych „ Obwód Kaliningradzki i Województwo Warmińsko-Mazurskie w liczbach”, Olsztyn 2009.
1
Istotne zmiany zauważono w dynamice zasilania inwestycji w podstawowy
kapitał w małych przedsiębiorstwach obwodu kaliningradzkiego. Wiadomo jest,
że warunkiem pomyślnego funkcjonowania i rozwoju przedsiębiorstw małej przedsiębiorczości są inwestycje. Jako źródło finansowania inwestycji przedsiębiorstw
mogą występować środki własne lub obce (kredytowe)4.
W ciągu ostatnich 10 lat inwestycje te wzrosły ze 104 mln do 1 916,8 mln rubli.
Ten istotny wzrost świadczy o tym, że aktywność małych przedsiębiorstw wzrasta
z każdym rokiem. Dynamikę finansowania inwestycji podstawowym kapitałem małych przedsiębiorstw w Obwodzie Kaliningradzkim przedstawiono w tabeli 4.
4
Tamże.
152
MAREK FURGAŁ
Tabela 4. F
inansowanie inwestycji podstawowym kapitałem małych przedsiębiorstw
w Obwodzie Kaliningradzkim w latach 1998–2007 (mln rubli)
Rok
Północno-Zachodni Okręg
Federalny
Obwód Kaliningradzki
1998
1 358,9
104,3
1999
2 434,9
72,2
2000
3 855,0
192,8
2001
4 986,6
944,8
2002
3 993,0
105,6
2003
6 423,2
669,0
2004
10 988,2
1 909,6
2005
12 256,6
2 878,7
2006
13 500,4
3 489,5
2007
8 514,3
1 916,8
Źródło: Ekonomiczna aktywność małej przedsiębiorczości, Wyd. RGU im. I. Kanta, 2008,
s. 83.
Należy szczególnie podkreślić, że małe i średnie przedsiębiorstwa odgrywają
ogromna rolę w kształtowaniu produktu regionalnego brutto (PRB). Przy czym
należy wyjaśnić, że pojęcia PRB w Rosji i w Polsce nieco się różnią.
W Rosji wskaźnik produktu regionalnego brutto jest ekonomicznie bardzo bliski wskaźnikowi produktu krajowego brutto (PKB). Jednakże między wskaźnikami krajowego produktu brutto (na poziomie federalnym) i regionalnego produktu
brutto (na poziomie regionalnym) jest istotna różnica. Suma produktów regionalnych brutto w Rosji nie pokrywa się z PKB, ponieważ nie zawiera wartości dodanej
na pozarynkowe zbiorowe usługi (obrona, zarządzanie państwem itp.), świadczone
przez instytucje państwowe społeczeństwu, jako całości.
Począwszy od rezultatów za 2004 rok dane o produkcie regionalnym brutto
(PRB) publikowane są w cenach podstawowych, natomiast wcześniej publikacje
danych o PRB dokonywane były w cenach rynkowych5.
Tabela 5. Produkt regionalny brutto i produkt krajowy brutto1
Obwód Kaliningradzki
PRB
Województwo Warmińsko-Mazurskie
(PKB województwa)
w mln.1 2005
81 837,6
28 153,0
w mln. 2006
99 889,8
29 977,0
5
Wikipedia, http://ru.wikipedia.org.
WARUNKI ROZWOJU MAŁEJ I ŚREDNIEJ PRZEDSIĘBIORCZOŚCI...
2005 r. = 100
122,0
106,5
na 1 mieszk.1 2005
81 837,5
19 709,0
na 1 mieszk. 2006
106 422,0
21 005,0
2005 r. =100
122,6
153
106,6
Obwód Kaliningradzki – ruble, Województwo Warmińsko-Mazurskie – złoty.
Źródło: Zbiór danych statystycznych „Obwód Kaliningradzki i Województwo Warmińsko-Mazurskie w liczbach”, Olsztyn 2009.
1
W Polsce pojęcia PRB i PKB są praktycznie jednakowe. Różnica polega jedynie na tym, że PRB nazywa się produktem krajowym brutto województwa (tab. 5).
Ponadto, należy wyjaśnić, że różnica miedzy kursem rubla i złotego wynosi
jak1 do 10 (np. produkt regionalny brutto w Obwodzie Kaliningradzkim w 2005
roku wyniósł 81 miliardów 837 milionów rubli, a w województwie warmińsko-mazurskim 281 miliardów 530 milionów rubli). Oczywiście takie porównanie kursu
walut nie jest zbyt dokładne i ma pewne odchylenia. Najważniejsze jest jednak to,
że w kształtowaniu tych wskaźników małe i średnie przedsiębiorstwa zajmują najistotniejszą rolę. Chodzi o to, że w obu przygranicznych regionach dużych przedsiębiorstw, w obecnym czasie, jest bardzo mało (około 4–5%).
W kształtowaniu potencjału kadrowego małych i średnich przedsiębiorstw
ogromną rolę odgrywają osoby aktywne zawodowo. Należy zauważyć, że w Obwodzie Kaliningradzkim zatrudnienie ludności aktywnej wynosi 66,8%, a w województwie warmińsko-mazurskim 46,0%. Tłumaczy się to tym, że bezrobotni w Obwodzie Kaliningradzkim stanowią 2,4%, a w województwie warmińsko-mazurskim
5,4% (rys. 3). Jest również istotna różnica w udziale biernych zawodowo. W Obwodzie Kaliningradzkim stanowią oni 30,8%, a w województwie warmińsko-mazurskim 48,6%. Jak widać różnica ta jest istotna.
Rysunek 3. Aktywność zawodowa ludności w 2008 r.
Jednym ze słabych punktów przedsiębiorczości w sąsiednich przygranicznych
regionach jest ograniczenie wewnętrznego rynku zbytu. Prowadzi to do eksportu
towarów przez ich terytorium do głównej części kraju co w konsekwencji podnosi
154
MAREK FURGAŁ
ceny na towary z powodu wydatków na transport. Wpływa to z kolei również na
konkurencyjność produkcji regionalnych producentów.
Drugim słabym punktem w rozwoju małych i średnich przedsiębiorstw jest
baza surowcowa. Zależność od zewnętrznych materiałowo-technicznych naturalnych źródeł i zasobów, a także uzależnienie od wzrostu cen na paliwo, nośniki
energii i energię elektryczną, warunkuje specyfikę w rozwoju małych i średnich
przedsiębiorstw, w przygranicznych regionach.
Literatura
Aktywność ekonomiczna małej przedsiębiorczości, (red.) W.S. Bilczak, Wydawnictwo RGU
im. I. Kanta, Kaliningrad 2008, s. 181.
Przedsiębiorczość regionu, (red.) W.S. Bilczak, Wydawnictwo RGU im. I. Kanta, Kaliningrad 2008, s. 368.
Raport w stanie sektora małych i średnich przedsiębiorstw w Polsce w l. 2008–2009, PARP,
Warszawa 2010.
Wikipedia wolna encyklopedia, URL: http://ru.wikipedia.org.
Zbiór danych statystycznych „Obwód Kaliningradzki i Województwo Warmińsko-Mazurskie w liczbach”, Olsztyn 2009.
Conditions of Small and Middle-Sized Business Companies’
Development in the Voivodship of Warmia and Mazury
and the Adjacent Kaliningrad District
Summary: At present entrepreneurial activities are desperately in need of specific regulations
in order to supply motivating mechanisms conducive to a successful development of small and
middle-sized business-establishments in the adjacent regions of the Voivodship of Warmia and
Mazury and the Kaliningrad District. The expansion of small and middle-sized business companies in the Warmia-Mazurian voivodship is inseparably linked with the particular situation
and the development of the Polish economy as a whole. In the Kaliningrad District, though,
the central issue assuring the existence and expansion of the companies in question depends
on the realization of the conditions implied by the specific four-stage economical development
program1991–2031.
A common characteristic of the development of small and middle-sized business companies
in the neighboring regions is their contribution to the framework of economic subjects. In both
regions the retail industry and repair services account for the lion’s share of the economic structure (34,4% in the Kaliningrad region versus 27,9% in the Warmińsko-Mazurian voivodship) followed by a rather modest industry sector (11,7% in the Kaliningrad.
District, 9,0% in the Warmińsko-Mazurian voivodship) and the building trades (10,7% in
the neighboring district, 10,4% in our voivodship).
Key words: s mall and medium – sized enterprises, the administration district of Kaliningrad, the
voivodship of Warmia and Mazury – economy, the mechanisms that influence the
setting-up of moderate enterprises, regional restriction of enterprises.
Aleksander Wasiuta
University of Warmia and Mazury in Olsztyn
ECONOMIC INSTRUMENTS
IN ENVIRONMENTAL POLICY
OF UKRAINE TAKING INTO CONSIDERATION
THE EXPERIENCE OF GERMANY
Summary: In article presented main economic instruments of environmental protection and differences within the scope exploitation economic instruments in Ukraine as well as in Germany.
Special attention was focused on new solutions in this field. These instruments, which function
in Ukraine since 2002, which are using by highly developed countries already for a long time. Besides, classified and discussed the role and meaning of other instruments, which are used in policy of environmental protection, like ecotaxes, subsidies, charges, ecological insurances. Presented also experience and solutions used in Germany, which could be used in Ukrainian policy of
environmental protection, and indirectly influence on developing of renewable energy sources.
Key words: ecological policy, renewable energy, economic instruments, ecocharges, ecotaxes,
product charges, deposit refund systems, subsidies, ecological fees, ecological insurance.
Introduction
Protection of environment and rational use of natural resources in the conditions of extreme industrial production growth became one of the main issues nowadays. Results of influencing of man on nature are necessary to examine not only
in the light of technical progress development and growth of population but also
in dependences from social terms, which they appear in. Attitude toward a natural
environment is a measure of social and technical achievements of human society,
characteristics of civilizational level.
Nowadays in the economically developed countries the proper efforts are
adopted on integration of ecological and economic policy, revision of priorities
of community development. Realization of nature protection policy takes place by
the selection of ecological projects in obedience to their greatest economic profitability, and decentralization of management of natural environment protection
is combined with delegation of row of functions (as a rule, in financial means)
from a government to local authorities, transfer of state grounds, forests, territories
which are protected, to the private capital with the purpose of management by
them on commercial principles. Essence of these approaches – in limitation of the
156
ALEKSANDER WASIUTA
state role and considerable facilitation of economic load in ecological policy for
a private capital.
Economic instruments are powerful tools for achieving environmental goals at
a lower cost, and often more effectively than many of the Commandand-Control
(CAC) policies now in place. Additionally, the ability to use economic instruments
(El) together with existing CAC approaches is of great benefit. The efficiency improvements associated with Els must nevertheless be balanced against the constraints posed by current policies, institutional capabilities and factional interests.
There are a great number of instruments and they are applied to a wide range
of environmental problems. They are, however, generally used to achieve some mixture of three main goals:
1.using property rights to redress problems that contribute to pollution or
poor stewardship of resources;
2.establishing and enforcing prices for resources consumed and environmental damage associated with production; and
3.subsidizing transition to preferred behaviours.
During 90th considerable experience of the use of different economic methods of environment quality management was accumulated in many developed
countries1. Main among them is possible to unite in the followings groups2:
Subsidies;
Instruments in the system of crediting;
Tax instruments;
Ecological payments;
Price instruments;
Payments for achieving/saving certain ecological results;
Pollution rights Selling;
Market certificates;
Ecological insurance
Emissions trading
Ecological bailouts
Among many market values in the last years a specific „ecological” market
got distribution – market of ecologically clean products and services, exchange
of which brings improvement of vital environment of people, saving of natural
resource potential. Ecotechnologies and „nowhow” are the distinguishing features
of German industry in the world market. Basically, the only way to meet the challenges of the future is with the help of innovation. In its High-Tech Strategy, the
1
Экологическая экономика. M.: Евразия 1994, t. I–II; J.-P. Barde, Polityka ochrony środowiska i jej
instrumenty, [w:] Ekonomia środowiska i zasobów naturalnych, red. H. Folmer, Krupski i S-ka, Warszawa 1999; S. Weiland, Politik der Ideen: Nachhaltige Entwicklung in Deutschland, Großbritannien und den
USA. 1. Aufl., VS Verlag für Sozialwissenschaften, 2007.
2
OECD/EEA database on instruments used for environmental policy and natural resources management, www.oecd.com [dostęp 10.09.2011].
ECONOMIC INSTRUMENTS IN ENVIRONMENTAL POLICY OF UKRAINE...
157
government identified environmental technology as one of 17 thematic sectors in
which Germany can make a substantial contribution to technological innovation
worldwide. All Federal Ministries are working together to implement this strategy.
The idea is to deepen cooperation between the private sector and universities as
well as research institutes by creating a framework that support s innovation. It has
strategic areas of focus, including: promoting interdisciplinary projects, creating international ties and deepening cooperation between science and business in order
to turn ideas into marketready products3.
German Federal Ministry of Education and Research commissioned a wide array of stakeholders from science, industry and politics to draw up a comprehensive
“High-Tech Strategy for Climate Protection”. Its core is research on sustainable
energy supply and utilization as well as an intelligent use of natural resources. To
this end, it makes a significant contribution to mobilizing private research efforts
and capital. It initiated a number of crossindustry innovation alliances, addressing topics like organic photovoltaic, highly efficient energy storage solutions and
improved efficiency in the automotive sector. The strategy connects these technological objectives to a better understanding of the processes within our climate and
earth system as well as the interactions with society, economy and individuals. And
it creates new structures to make climate knowledge available for decisions in politics and investment planning.
From data of the Federal department of environmental protection, Germany
takes leading position in export of ecological techniques worldwide4. German Institute for Economic Research has developed a method to quantify future global
demand for environmental goods and services based on alternative economic scenarios. The method places a key focus on the international trade of environmental
goods and services. Those calculations predict that the effective annual demand
for environmental goods and services in Germany will increase from $75 billion in
2004 to between $106 and 171 billion by 2020.The high growth in German export s
is responsible in particular for this trend5.
In comparing to other countries, Germany in which there are more than 10,000
ecology oriented companies6 offering environmentally friendly products to consumers around the world but considerably falls behind the USA, where about 30000
companies are counted (plus about 80000 communal economic enterprises)7.
The High-Tech Strategy for Germany, Federal Ministry of Education and Research, Berlin 2006.
G. Hünnekens, A. Wittmann, Die Umsetzung und Anwendung des europäischen Umweltrechts in
Deutschland, „Umwelt- und Planungsrecht“ 2007, 27(3).
5
J. Blazejczak, F. Braun, D. Edler, German Institute for Economic Research, DIW Berlin, Weekly
Report 2009, NO. 20.
6
Keeping the blue planet green, Federal Ministry of Education and Research, Basic Policy Issues,
Berlin 2009.
7
C.I. Сoкoлeнкo, Глoбалізація і экономіка України. 2000; Еколoгічні мехнолoгії: ITUT робить ставку
на трансфер ноу-хау. Deutschland, „Журнал про політику, культуру, экономіку та науку” 2000, N° 5.
3
4
158
ALEKSANDER WASIUTA
Nearly every fifth environmental product on the global market can be traced back
to Germany. Most of the firms in the sector are small and mediumsized enterprises
that are highly specialized, many in the area of waste and wastewater technologies.
German companies lead internationally, due in part to the country’s high domestic environmental standards. These include the Renewable Energy Sources Act
that was passed and linked with a marketstimulus measure. Firms took their experience in meeting the standards of the law onto the export market and became leaders in their sectors. And industrial companies have invested hundreds of millions
of euros in integrated technologies that help reduce emissions during production.
Thus, the country has become an important global partner for coping with the
environmental challenges of the 21st century.
The reason of high level development of the German ecological techniques severely regulated by law ecological norms. Germany occupies leading positions
in such technologies as garbage liquidation, water cleaning as well as renewable
energy sector – classic areas of ecological techniques. In these sectors a turnover
from 1985 was doubled and made at the end of 2000–85$ billion8.
Germany’s renewable energy sector is among the most innovative and successful worldwide. Nordex, Repower, Fuhrländer and Enercon are wind power
companies based in Germany. SolarWorld, Q-Cells and Conergy are solar power
companies based in Germany. These companies dominate the world market. Every
third solar panel and every second wind rotor is made in Germany, and German
turbines and generators used in hydro energy generation are among the most popular worldwide9.
Nearly 800,000 people work in the German environment technology sector;
an estimated 214,000 people work with renewables in Germany, up from 157,000
in 2004, an increase of 36%10.
Siemens chief executive, Peter Löscher believes that Germany’s target of generating 35% of its energy from renewables by 2020 is achievable – and, most probably, profitable for Europe’s largest engineering company. Its “environmental solutions” portfolio, which is firmly focused on renewables, is “already generating more
than €27 billion a year, 35% of Siemens’ total revenue, and the plan is to grow this
to €40 billion by 2015”. Ending its involvement in nuclear industry will boost the
credibility of Siemens as a purveyor of “green technology”11.
The German environmental technology industry has an internationally leading position, particularly in the fields of air pollution control, noise mitigation and
recycling. Germany’s share in the global export of socalled potential environmental
Гaнс-Hiкoлayc Ляyep, Texнoлoгiї ET, Deutschland, „Жypнaл npo noлiтикy, кyльтypy,
eкoнoмiкy тa нayкy” 2000, N 5.
9
Green energy boom in Germany, http://news.monstersandcritics.com [dostęp 22. 01. 2010].
10
Green energy boom in Germany, http://news.monstersandcritics.com [dostęp 22. 01. 2010].
11
Nuclear sunset?, „The Irish Times” 2011, September 23, p. 44.
8
ECONOMIC INSTRUMENTS IN ENVIRONMENTAL POLICY OF UKRAINE...
159
protection goods was as high as 19% in 2003. The demand for innovative environmental technology and planning expertise from Germany is continuously increasing throughout Central and Eastern Europe, Asia and Africa. Even today, 1,5 million people work in companies that develop environmental technologies. Germany
is one of Europe’s leading countries when it comes to research and development
expenditure in environmental technologies. With 23% of all patent applications in
the field of environmental protection, Germany outperforms both the USA (22%)
and Japan (19%)12.
In addition to traditional services in the areas of waste management and water
resources management, the field of environmental technologies includes all technological products and processes that promote a sustainable and forwardlooking
economic orientation. The efficient and sustainable use of natural resources and
the minimization of harmful effects on the environment are declared goals in German research and development. The relevant fields of technology in this context
are:
environmental protection,
air pollution control,
water conservation and water resources management,
waste management,
soil conservation and the
protection of limited resources.
As part of a comprehensive campaign to promote Germany as a key business
location that ran from April 2008 until September 2009, the Federal Ministry of
Education and Research has supported German research institutions, competence
networks and companies with strong research departments in their efforts to market their knowhow in these fields of technology at an international level13.
German Federal Government wants to take advantage of the great economic
potential offered by environmental technologies for the benefit of country economy. It will create stronger links between environmental and innovation policy
instruments. The Government plans to engage in a more intensive dialogue with
companies that operate in this sector. Following a suggestion by Federal Research
Minister Dr. Annette Schavan and Federal Environment Minister Sigmar Gabriel,
the cabinet has now passed the „Environmental technologies master plan”.
„Environmental technologies are an outstanding example of the way in which
innovations can be used to make a sustainable contribution to stabilizing our
economy”, says Annette Schavan. Federal Environment Minister Sigmar Gabriel
agrees: „Environmental protection technologies already have a global market value
12
Search for Companies & Research Institutes, http://www.researchin-germany.de [dostęp:
22. 10. 2011].
13
Environmental technologies: A step ahead in air pollution control, http://www.bmbf.de [dostęp:
22. 10. 2011].
160
ALEKSANDER WASIUTA
of more than €1,000 billion. This could rise to €2,200 billion by 2020. The master
plan shows the outstanding opportunities that Germany already has in this market
sector – and outlines exactly how policymakers will support further development”14.
Environmental technologies already make a significant contribution to reconciling nature’s needs with people’s demands. One could go even further: environmental protection offers great economic opportunities for Germany, because
German companies already hold a leading position in the global market. In 2006,
Germany exported €56 billion worth of environmental protection products to other countries – a global trade share of 16%15. With the “Environmental technologies
master plan”, the Federal Ministry for the Environment and the Federal Ministry
of Research have taken the joint initiative to strengthen Germany’s leading position
even further. In accordance with the High-Tech Strategy, close links will be created
between environmental and innovation policy with the aim of opening up new
markets in three particularly forwardlooking fields. In the first stage, the Federal
Government will focus on the areas of water, raw materials and climate protection.
These sectors are expected to generate especially strong growth. In addition, they
are fields in which many German companies are already technological and global
market leaders. Other subsectors are to be included in future, and all Federal Ministries have expressed their support for this initiative.
The core elements of the master plan are research funding, the transfer and
dissemination of new technology applications, improvements in education and
training, and the support of innovative small and mediumsized companies, especially in the area of international cooperation. For example, the Federal Research
Ministry has earmarked over €250 million in funding for four innovation alliances
in the area of climate protection. As part of its responsibility for renewable energy
sources, the Federal Ministry for the Environment will provide over €100 million
for research and technology development this year and in coming years. As for
resource efficiency, the BMBF support s innovative technologies and processes
in sectors in which large amounts of resources are used, for example in the metalworking industry. The BMU’s “Resource Efficiency Network” follows this up by
encouraging the dissemination of innovations.
Germany is not just strong in the area of technology, but also when it comes
to the scientific basis and the application of research results. In its „Research for
Sustainability” framework programme, the Federal Ministry of Research support s
pioneering innovations in the field of environmental technologies, including innovative concepts for decentralized water supply and wastewater disposal, weightopti-
14
Joint press release with the Federal Ministry for the Environment, Nature Conservation and Nuclear
Safety, Bundesministerium fur Bildung und Forschung, Berlin 2008.
15
Germany leads in the export of environmental goods, Bundesministerium für Umwelt, Naturschutz
und Reaktorsicherheit, 2008.
ECONOMIC INSTRUMENTS IN ENVIRONMENTAL POLICY OF UKRAINE...
161
mized vehicle components based on models found in nature, and new processes for
the reduction of CO2 in the production of basic chemical materials16.
Ukraine on the other hand, which owns enormous scientific, intellectual, economic and technical potential and has a monopoly among the Commonwealth of
Independent States in a number of industries of production of cleaning equipment,
monitoring systems, agricultural- and biotechnologies, would due to a production
and sales of ecologically clean goods and services solve the considerable particle
of economic and social problems. But in Ukraine it, unfortunately, does not have
practical realization17. The present environmental situation in Ukraine is dangerous
and grave. The Parliament of Ukraine declared the whole territory of the country
an extraordinary environmental situation zone.
Ukraine, which occupied 27% of the former Soviet Union territory, produced
20 % of its national product and received a quarter of its industrial pollution. The
Ukrainian economy was formed with total disregard for the objective welfare of the
Ukrainian people. The result is the formation of one of the most polluted economies in the world, over saturated by chemical, metallurgical and mining production
facilities utilizing obsolete technologies.
Every year 20 million tons of industrial waste goes into the atmosphere. More
than 1 billion cubic meters of harmful substances are ejected into the rivers. Seventeen billion tons of solid wastes are accumulated in the dumps, which continue
to grow to more than 1 billion tons annually. Nonrenewable mineral raw stock
resources are being exhausted. Soil, water, and atmospheric air gets intensively
polluted.
118 million hectares of black soil have been eroded. Such erosion has never
previously occurred in the 5 thousand year history of Ukrainian agriculture. Thousands of rivers have perished. The Black Sea and the Sea of Asov suffer degradation
due to water pollution. The Carpathian mountains have lost half their forests as
a result of intensive cutting for economic purposes. There is a water deficiency in
a number of cities. Industrial atmospheric pollution exceeds environmental quality
standards up to 10 times18.
In many industrially developed countries was introduced such economic instrument on working out of ecological problems, as ecological taxes on a products
and technologies – which is stimulator of production limitation and consumption
of ecologically dangerous products, and also to the products which are made from
rare natural resources. In general, nowadays in industrially developed countries, are
16
Joint press release with the Federal Ministry for the Environment, Nature Conservation and Nuclear
Safety, Bundesministerium fur Bildung und Forschung, Berlin 2008.
17
B.O. Анiщeнкo, Teopeтuчнi тa npaктuчнi acneктu poзвuткy eкoлoгiчнoгo бiзнecy тa
pинкy в Yкpaїнi, „Фoндobий pинoк” 2001, Nr 18.
18
S. Kravchenko, Environmental Enforcement and Public Advocacy in Ukraine, INECE Conference
4, 2007, Vol. 1.
162
ALEKSANDER WASIUTA
used 153 different economic and financial levers, among which 81 – different penalties, 41 – different subsidies and 31 – other measures. As an example of effective
ecological actions it is possible to point out establishment in Germany different
level taxation on ethyl and nonethyl petrol, high level of lead in fuel, sulfur n o l,
taxes are charged for norm v olat on of us ng pest c des, and also us ng taxat on as
an nstrument of encouragement car manufacturers to release cars w th the low level
of environment contamination19.
According to researches, among the factors of the ecologicaleconomic growth,
lead ng pos t on occupy nvestments and nnovat ve act v ty, ability to create and use
competitiveness of ecologically safe and saving technology and techniques: technologies that don’t waste too much resources, productions which requires minimum
resources capacity, cleaning techniques and equipment. Accordingly, ecologization
of technical development needs financing. In the developed countries of the world
for development of ecotechnologies is allocated about 5–10% of GDP from the
general volume of financing in innovative activity20. In particular by the program
of Federal Ministry of Research and Technologies of Germany, about 5–7% of the
state budgetary facilities allocated on science researches and scientificconstruction
projects in ecological industry21. In comparison to Ukrainian situation, where in
the f eld of ecotechnolog es and env ronmental protect on from GDP was allocated
in 2000 year – 0,36% and in 2006 – 0,41%22.
For the improvement of the ecological situation of natural environment in
Ukra ne, the techn cal product on rearmament s needed based on the newest sc ent
f c ach evements, energy and resource sav ng technolog es, and ecologically clean
technological processes.
By law of Ukraine „About the protection of natural environment”, the following budgetary sources operate in Ukraine: paying for contamination of natural
environment and for use of natural resources (penalties, lawsuits for violation of
nature protection legislation). For the increasing of penalty paying percentage, in
the conditions of difficult financial and political situation and insolvency of enterprises, the row of measures were conducted: changes are borne to the nature
protection legislation, were developed mechanisms of debt liquidation due to material and technical facilities of enterprises; new approach to priorities of expense
19
Л. Meльник, Пpuнцuпu eкoлoгoбeзпeчнoгo poзвuткy, „Eкoнoмiкa Yкpaїни” 1996, nr 2.
Див.: Meждyнapoдный peгucmp пoтeнциaльнo тoкcичных xимичecкиx бeщecтв. – Жeнeвa:
ЮНЕП, 1992.
20
H.H. Лукьянчикoв, И.М. Пoтрaвный, Экoнoмика и oрганизациа прирoдoпoльзoвания. М.: ЮНИТИ, 2007.
21
B. Latour, Politics of Nature. How to bring the Sciences into Democracy, Harvard University Press,
Cambridge 2004.
22
Cтaтиcтичний щoрічник Укрaїни зa 2006 рік. Дeржaвний кoмітeт стaтистики Укрaїни.
К.: Кoнcультaнт, 2007.
ECONOMIC INSTRUMENTS IN ENVIRONMENTAL POLICY OF UKRAINE...
163
are formed23. Thus, influence on an enterprise is carried out as by economic and
administrative methods. However not all noted methods give the planned effect:
generally in Ukraine, investment reduction proceeds in nature protection buildings24. Analysis of statistical report s for 2006 shows that 8,3 billion UAH were
directed to the purposes of environmental protection, but only 22% – directed to
investments in fixed capital aimed at new buildings and reconstruction of environmental protection facilities, purchasing new equipment for the implementation of
ecological goals25.
Establishing a viable policy package involves four main phases:
assembling information in a structured way,
identifying a shortlist of the most suitable policy options,
engaging stakeholders to help refine policy choice, and
implementing and evaluating the policy.
While the theoretical benefits of particular marketbased control approaches
are important, practical consideration of the statusquo, including institutional
strength, existing policies, and stakeholder power dynamics, will have enormous
influence in deciding the most viable policy approach. The key issues which are
intended to provide guidance for developing more effective policy, should not be
viewed as insurmountable barriers. In fact, economic instruments can help solve
many resource use problems even in countries with high poverty and less effective
supporting institutions like Ukraine.
It is important to spend the necessary time defining the problem, identifying
factional interests, and evaluating past attempts to address the problem. The information base should then be assembled into a structured template from which an
initial set of policy options can be proposed and developed. At this point, a process
of stakeholder involvement and feedback should be established to gather additional
information and to revise assessment of the problem and the proposed range of solutions accordingly. Care should be taken to avoid seizure of the process by vested
interests, as this can slow down the policy process and redirect policy in directions
that are less effective and more expensive.
Current institutional and economic capabilities need to be realistically assessed. If instrument choice or structure can be adapted to, or compensate for,
identified institutional weaknesses, this would generally be the preferred course
of action; trying to address environmental problems concurrently with trying to
improve baseline conditions may risk failure. If the weaknesses preclude any policy
solution, there may be no alternative but to implement institutional reforms, par23
T.A. 3aвгopoдня, Yдoскoнaлeнния iнструмeнтiв eкoнoмiчнoгo мeхaнiзму oхoрoни
нaвкoлитньoгo прирoднoгo сeрeдoвищa, „Eкoнoмiкa Yкpaїни” 2000, nr 12.
24
Ю.М. Остaпчук, Охopoнa нaвкoлитнoгo сeрeдoвищa тa викopистния пpиpoдних peсуpсiв
Yкpaїни, Пiд зaгaльним кеpiвництвoм. К.: Деpжкoмстaт Yкpaїни, 1999.
25
Стaтистчний збipник „Дoвкiлля Yкpaїни” зa 2006 piк/Деpжaвний кoмiтет стaтистики
Yкpaїни, Зa pед. Ю.М. Остaпчукa, К.: 2007.
164
ALEKSANDER WASIUTA
ticularly if the environmental problems are severe. Such reforms would obviously
require a broader coalition than just environment ministries. Policy design should
be commensurate with the problem to be solved, avoiding taking overly complicated measures.
Alternative measures to address identified problems should also be considered. If there are gaps in baseline institutions, then implementing commandandcontrol may have also the same problems as economic instruments. In such circumstances, because economic instruments can operate at a more decentralized
level, they may be preferable.
It is also important not to underestimate the challenge of reaching agreement. Establishing a process of stakeholder involvement is crucial in order to
understand the terrain and to provide interested parties with a mechanism to be
heard. However, it does not necessarily lead to consensus, and the process needs
to be managed strategically. Clear definition of timelines and structuring of the
stakeholder process can speed up development of policies. To be effective, the environment ministry needs to enforce its timeline in a consistent manner.
Political challenges also continue even after policy instruments have been
chosen. Technical challenges in establishing appropriate tax/charge levels are mitigated to some degree by the ability to modify them over time based on observed
market reactions, reducing the pressure to get the initial formulation perfect. However, imposing realistic fee levels on established resource users or polluters can
be difficult. In addition, creating and supporting new markets (e.g., for pollution
permits) can be challenging, especially where there is no history of strong markets
in other commodity areas.
Gathering data on the resource base, which parties are damaging it, and how
the costs of that damage are spread among other users and the surrounding population, should take place early in the process. This information can help to justify
policy proposals, as well as divide potential opposition groups by identifying which
ones are harmed by the status quo.
Monitoring and enforcement are the bases to achieving environmental progress. Expectations on how seriously to take the new policies will be set early, so
policy makers need to set the right tone. Instituting a mechanism for third parties
to bring suit can offset weaknesses in governmental environment enforcement capabilities.
Disclosure and transparency are necessary tools to ensure the economic instrument is working, and to help offset continual pressure from affected stakeholders to
water down or co-opt the policies. Provision of key information on environmental
quality and existing subsidies as early in the process as possible will support subsequent policy implementation as well as the initial policy choice.
It is quite common to attempt to achieve political consensus via payments
or other subsidies to affected parties. However, providing subsidies to transitional
ECONOMIC INSTRUMENTS IN ENVIRONMENTAL POLICY OF UKRAINE...
165
behaviours in favour of sustainable practices should be used sparingly since they
create distortions of their own and are often very difficult to end once they are
implemented. Rather, subsidies should focus on protecting the poorest sectors of
society from any severe impacts of the change. This could be done with:
A focus of payments for poverty alleviation; transitional payments (e.g., the
introduction of environmentallysound technologies); and situations where social
benefits greatly exceed private benefits (often where existence and bequest values
of a resource are high and flow to more technicallyadvanced societies).
Transitional payments should be decoupled from any activities causing environmental damage, and should be time limited.
Support for subsistence sectors should also be decoupled from environmentally damaging production if at all possible and shifted to subsistence consumption.
Where central governments cannot be relied upon to provide direct subsidies
to the poor, pricing mechanisms should be used instead.
Where transitional subsidies are used to accelerate development and implementation of new technologies, look for marketbased structures such as Renewable
Portfolio Standards to accomplish the goal. These will often be more dynamic and
more efficient that grants or tax subsidies.
Conclusions
The choice of the most appropriate policy is influenced by a wide range of factors including environmental laws already in place, the power and technical capability of ministries involved, and the broad economic conditions within the country.
It is therefore important to recognize that there is no precise formula for deciding
when to apply a particular economic instrument. However, certain patterns and experience of Germany (as one of the leading country in the field of using economic
instruments) as to when and under what conditions economic instruments have
been successfully used could be great help to constructing and modifying Ukrainian ecological policy. In many cases, modifying some of the flanking measures or
policy implementation variables can help tailor the generalized solution to meet
the specific conditions in Ukraine. Specific economic instrument choice is driven
far more by the problem structure than by the resource area.
References
Аніщенко В.О., Теоретичні та практичні аспекти розвитку екологічного бізнесу
та ринку в Україні, “Фондовий ринок” 2001, № 18.
Barde J.-P., Polityka ochrony środowiska i jej instrumenty, [w:] Ekonomia środowiska i zasobów naturalnych, red. H. Folmer, Krupski i S-ka, Warszawa 1999.
166
ALEKSANDER WASIUTA
Blazajczak J., Braun F., Edler D., German Institute for Economic Research, DIW Berlin Weekly
Repprt NO. 20/2009, Berlin 2009.
Экологическая экономика. М.: Евразия, 1994, Т. 1-2.
Germany leads in the export of environmental goods, Bundesministerium für Umwelt, Naturschutz
und Reaktorsicherheit, 2008.
Hünnekens G., Wittmann A., Die Umsetzung und Anwendung des europäischen Umweltrechts in
Deutschland, „Umwelt- und Planungsrecht” 2007, 27(3).
Joint press release with the Federal Ministry for the environment, Nature Conservation and Nuclear
Safety, Bundesministerium fur Bildung und Forschung, Berlin 2008.
Keeping the bleue planet green, Federal Ministry of Education and Research, Basic Policy Issues,
Berlin 2009.
Kravchenko S., Environmental Enforcement and Public Advocacy in Ukraine, INECE Conference
4, 2007, Vol. 1.
Latour B., Politics of Nature. How to bring the Sciences into Democracy, Harvard University Press,
Cambridge 2004.
Ляуер, Ганс-Ніколаус, Технології ЕТ, Dеutschland “Журнал про політику, культуру,
економіку та науку” 2000, № 5.
Лукьянчиков Н.Н., Потравный И.М. Экономика и организация природопользования.
М.: ЮНИТИ, 2007.
Мельник Л., Принципи екологобезпечного розвитку, “Економіка України” 1996. № 2.
Див.: Международный регистр потенциально токсичных химических веществ.
– Женева: ЮНЕП, 1992.
Остапчук Ю.М., Охорона навколишнього середовища та використання природних
ресурсів України. Під загальним керівництвом.. К.: Держкомстат України, 1999.
ОЕCD/ЕЕA databasе оn іnstrumеnts usеd fоr еnvіrоnmеntal pоlіcy and natural rеsоurcеs
managеmеnt, www.оеcd.cоm [dоstęp 10.09.2011]
Соколенко С.І., Глобалізація і економіка України. 2000; Екологічні технології:
ІТUТ робить ставку на трансфер ноу-хау. Dеutschland “Журнал про політику,
культуру, економіку та науку” 2000, № 5.
Статистичний щорічник України за 2006 рік. Державний комітет статистики
України. К.: Консультант, 2007.
Статистичний збірник “Довкілля України” за 2006 рік / Державний комітет
статистики України / За ред. Ю.М. Остапчука, К., 2007.
Thе Hіgh-Tеch Stratеgy fоr Gеrmany, Fеdеral Mіnіstry оf Еducatіоn and Rеsеarch, Bеrlіn
2006.
Wеіland S., Pоlіtіk dеr Іdееn: Nachhaltіgе Еntwіcklung іn Dеutschland, Grоßbrіtannіеn
und dеn USA. 1. Aufl. VS Vеrlag für Sоzіalwіssеnschaftеn, 2007.
Завгородня Т.А., Удосконалення інструментів економічного механізму охорони
навколишнього природного середовища, “Економіка України” 2000, №12.
Ekonomiczne instrumenty ochrony środowiska
polityki ekologicznej Ukrainy
z uwzględnieniem doświadczenia Niemiec
Streszczenie: W artykule zaprezentowano podstawowe instrumenty ekonomiczne polityki
ochrony środowiska oraz różnice w zakresie wykorzystywanych instrumentów ekonomicznych
na Ukrainie z uwzględnieniem możliwości zastosowania doświadczenia Niemiec. Szczególną
ECONOMIC INSTRUMENTS IN ENVIRONMENTAL POLICY OF UKRAINE...
167
uwagę zwrócono na doświadczenia i rozwiązania niemieckie oraz możliwości i perspektywy
rozwoju danego sektora na Ukrainie. Narzędzia te funkcjonujące na Ukrainie od początku lat
dwutysięcznych dość powszechnie wykorzystywane są w krajach wysokorozwiniętych w tym
w Niemczech już od dawna. Ponadto sklasyfikowano i opisano znaczenie innych instrumentów
i działań wykorzystywanych w polityce ochrony środowiska, takich jak ekopodatki, subwencje,
kary, ubezpieczenia ekologiczne, omówiono również rozwiązania, funkcjonujące w Niemczech,
które mogłyby zostać zastosowane w ukraińskiej polityce ochrony środowiska i jednocześnie mogą pośrednio przyczynić się do wsparcia rozwoju energetyki odnawialnej.
Słowa kluczowe: Polityka ekologiczna, energetyka odnawialna, ekonomiczne instrumenty, ekoopłaty, ekopodatki, opłaty produktowe i depozytowe, subwencje, kary, ubezpieczenia ekologiczne.
Alicja Białkowska
Biblioteka Główna WSIiE TWP w Olsztynie
BIBLIOGRAFIA NA TEMAT WOLONTARIATU1
Arczewska Magdalena, Czy polskie prawo sprzyja rozwojowi wolontariatu?, „Trzeci
Sektor” 2011, nr 23, s. 67–75.1
Arczewska Magdalena, Nie tylko jedna ustawa: prawo o organizacjach pozarządowych, Warszawa, Instytut Spraw Publicznych, 2009.
Arczewska Magdalena, Wolontariat w instytucjach pomocy społecznej, „Problemy
Opiekuńczo-Wychowawcze” 2011, nr 7, s. 10–14.
Becelewska Daniela, Wybiórczy wolontariat, „Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze” 2008, nr 7, s. 23–27.
Bednarek Jacek, System zintegrowanej pomocy wolontariackiej dzieciom i młodzieży
w rodzinach dysfunkcyjnych, w: Nauki pedagogiczne we współczesnej humanistyce, red. Małgorzata Prokosz, Toruń, Wydawnictwo Adam Marszałek, 2002.
Bielecka Elżbieta, „Dzieci Ulicy” – praca wolontariuszy w środowisku lokalnym, „Forum Oświatowe” 1999, nr 1–2, s. 82–90.
Bielska Ewa, Wolontariat studencki, czyli ferie i wakacje z pomysłem, „Nowa Szkoła”
2009, nr 1, s. 19–30.
Borowski Marek, Pracownicy i wolontariusze w organizacji pozarządowej na przykładzie doświadczeń banków żywności „Trzeci Sektor” 2011, nr 23, s. 55–59.
Brzeska Agnieszka, Funkcje wolontariatu w Stowarzyszeniu Centrum Młodzieży
„Arka” w Radomiu, w: Wartości – interesy – struktury społeczne. Uwarunkowania
ludzkiej kreatywności i partycypacji w życiu publicznym, red. Jan Szymczyk, Lublin, Norbertinum, 2010.
Chabior Agata, Wolontariat ludzi starszych, „Gerontologia Społeczna” 2007,
nr 1(2), s. 76–83.
Czerniawska Olga, Przygotowanie do wolontariatu jako zapomniany obszar w polskiej
oświacie dorosłych, w: Edukacja dorosłych w perspektywie integrowania się Europy, red. Zdzisław Wołk, Zielona Góra, Wyższa Szkoła Pedagogiczna im. Tadeusza Kotarbińskiego, 2000.
Czerniawska Olga, Przygotowanie do wolontariatu jako zapomniany obszar w polskiej
oświacie dorosłych, w: Edukacja dorosłych w perspektywie integrowania się Eu1
Literatura dostępna w zbiorach Biblioteki Wyższej Szkoły Informatyki i Ekonomii TWP
w Olsztynie.
170
ALICJA BIAŁKOWSKA
ropy, red. nauk. Zdzisław Wołk, Zielona Góra, Wydawnictwo Wyższej Szkoły
Pedagogicznej, 2000.
Czerniawska Olga, Przygotowanie do wolontariatu jako zapomniany obszar w polskiej
oświacie dorosłych, „Edukacja Dorosłych” 2000, nr 1, s. 9–16.
Dąbrowska Izabela Edyta, Działalność wolontariuszy w Przasnyszu, „Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze” 2008, nr 2, s. 37–40.
Dąbrowska Izabela Edyta, Motywy działania wolontariuszy, „Problemy Opiekuńczo-Wychowawcze” 2007, nr 9, s. 47–50.
Dobrzański Kazimierz, Istota, przesłanki i obszary działań wolontariatu, „Zarządzanie Zasobami Ludzkimi” 2009, nr 1, s. 45–56.
Doręgowska-Wojnowska Ewa, Wolontariat – definicja. Prawa i obowiązki wolontariusza, w: Człowiek w obliczu wykluczenia i marginalizacji społecznej. Wokół zagadnień teoretycznych, red. nauk. Katarzyna Białobrzeska, Stanisław Kawula,
Toruń, Wydawnictwo Edukacyjne „Akapit”, 2006.
Dudkiewicz Magdalena, Wolontariat w oczach radnych, w: Państwo a trzeci sektor.
Prawo i instytucje w działaniu, red. Marek Rymsza, Grzegorz Makowski, Magdalena Dudkiewicz, Warszawa, Instytut Spraw Publicznych, 2007.
Dyczewski Leon, Kultura wolontariatu, w: Społeczność lokalna – kultura – edukacja,
red. Jadwiga Kosowska-Rataj, Opole, 2005.
Gabryś Mateusz, Współczesna młodzież w obliczu wolontariatu. Szansa na to jak
zmienić rzeczywistość, w: Pedagogika społeczna wobec problemów współczesnej
młodzieży. Polska pedagogika społeczna na początku XXI wieku, red. nauk. Bożena Chrostowska, Ewa Kantowicz, Cezary Kurkowski, Toruń, Wydawnictwo
Naukowe „Akapit”, 2010.
Ger Ewa, Typologia polskich wolontariuszy według systemu wartości – możliwości spójnego referencyjnego układu czynności pomagania, „Chowanna” 2009, t. 1(32),
s. 307–220.
Giermanowska Ewa, Przez wolontariat do zatrudnienia – nowe szanse dla ludzi młodych, „Trzeci Sektor” 2011, nr 23, s. 24–31.
Gołaszewska-Kaczan Urszula, Wolontariat pracowniczy w przedsiębiorstwie, „Ekonomika i Organizacja Przedsiębiorstwa” 2008, nr 12, s. 45–51.
Grabias Joanna, Wolontariat – praca społeczna alternatywą dla kary pozbawienia
wolności, w: Optymalizacja oddziaływań resocjalizacyjnych w Polsce i w niektórych krajach europejskich, red. Franciszek Kozaczuk, Rzeszów, Wydawnictwo
Uniwersytetu Rzeszowskiego, 2006.
Grabias Joanna, Wpływ pracy wolontarystycznej na neutralizację patologii społecznych, w: Zagadnienia marginalizacji i patologizacji życia społecznego, red. Franciszek Kozaczuk, Rzeszów, Wydawnictwo Uniwersytetu Rzeszowskiego, 2005.
Grewiński Mirosław, Kamiński Stanisław, Obywatelska polityka społeczna, Warszawa, Polskie Towarzystwo Polityki Społecznej, Wydawnictwo Wyższej Szkoły
Pedagogicznej TWP, 2007.
BIBLIOGRAFIA NA TEMAT WOLONTARIATU
171
Jaśkiewicz Paweł, Anna Olejniczak, Pożytek publiczny i wolontariat: komentarz do
zmienionych przepisów, Warszawa, Wydawnictwo C.H. Beck, 2010.
Juraś-Krawczyk Barbara, Wolontariat jako aktywizacja zawodowa absolwentów,
w: Edukacja wobec współczesnego rynku pracy, red. Barbara Juraś-Krawczyk,
Łódź, Wydawnictwo Wyższej Szkoły Humanistyczno-Ekonomicznej, 2002.
Kacak Ewa, Wolontariat w przedsiębiorstwie, „Edukacja Ustawiczna Dorosłych”
2006, nr 3, s. 52–58.
Kamiński Tadeusz, Praca socjalna i charytatywna, Warszawa, Wydawnictwo Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, 2004.
Kamiński Tadeusz, Wolontariat służebny na przykładzie Caritasu w Polsce, „Trzeci
Sektor” 2011, nr 23, s. 15–23.
Kamiński Tadeusz, Wolontariat w pomocy społecznej: sprzymierzeniec, czy konkurent?, w: Koncepcje pomocy człowiekowi w teorii i praktyce, red. Zofia Frączek,
Beata Szluz, Rzeszów, Wydawnictwo Uniwersytetu Rzeszowskiego, 2006.
Kanios Anna, Praca wolontarystyczna – historia i współczesność, „Praca Socjalna”
2007, nr 2, s. 14–26.
Kantowicz Ewa, Koncepcja refleksyjnej praktyki w kształceniu pracowników socjalnych i wolontariuszy, w: Praca socjalna w organizacjach pozarządowych. Z problemów działania i kształcenia, red. Barbara Kromolika, Toruń, Wydawnictwo
Edukacyjna „Akapit”, 2005.
Karasińska Anna, Wolontariat jako nowe zjawisko w Polsce, „Praca Socjalna” 2009,
nr 2, s. 122–129.
Kasprzak Tomasz, Prawne uregulowania wolontariatu, w: Państwo a trzeci sektor.
Prawo i instytucje w działaniu, red. Marek Rymsza, Grzegorz Makowski, Magdalena Dudkiewicz, Warszawa, Instytut Spraw Publicznych, 2007.
Kata Grzegorz, Wolontariat jako szansa w resocjalizacji nieletnich, w: Powinności
i kompetencje w wychowaniu osób niedostosowanych społecznie, red. Zdzisław
Bartkowicz, Andrzej Węgliński, Agnieszka Lewicka, Lublin, Wydawnictwo
Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, 2010.
Konarska Joanna, Wolontariat – niewykorzystany potencjał w rehabilitacji, w: Pedagog specjalny w procesie edukacji, Rehabilitacji i resocjalizacji, red. Zofia Palak,
Lublin, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej, 2008.
Krasnodębska Joanna, Zarządzanie wolontariatem – rady praktyka, „Trzeci Sektor”
2005/2006, nr 4, s. 84–90.
Kucińska Lucyna, Wolontariusz w telefonie zaufania dla dzieci – porównanie programów wolontariackich realizowanych w 3 krajach: Wielkiej Brytanii, Szwecji
i Polsce, „Dziecko Krzywdzone” 2010, nr 2, s. 74–86.
Kurowska Grażyna, Uczniowie i studenci – krwioobieg wolontariatu, „Education
World” 2007, nr 14, s. 18.
Leś Ewa, Ustawa o pożytku publicznym i wolontariacie: Lifting dotychczasowych unormowań czy urzeczywistnienie kultury, „Polityka Społeczna” 2003, nr 7, s. 1–5.
172
ALICJA BIAŁKOWSKA
Lewicka-Śliwa Gabriela, Nie rozrywka, nie zabawa a wolontariat. O jednostkowym
i społecznym znaczeniu wolontaryjnej aktywności w ośrodkach hospicyjnych, w:
„Nowy wspaniały świat?” Moda, konsumpcja i rozrywka jako nowe style życia, red.
Wojciech Muszyński, Toruń, Wydawnictwo Adam Marszałek, 2009.
Makowski Grzegorz, Radni o Ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, w: Państwo a trzeci sektor. Prawo i instytucje w działaniu, red. Marek Rymsza, Grzegorz Makowski, Magdalena Dudkiewicz, Warszawa, Instytut Spraw
Publicznych, 2007.
Matlakiewicz Alina, Działalność brytyjskich organizacji wolontarystycznych jako egzemplifikacja animowania społeczności lokalnych, „Edukacja Dorosłych” 2007,
nr 1–4, s. 69–81.
Matuszewska Adriana, Wolontariat międzynarodowy jako doświadczenie edukacyjne
młodzieży, w: Edukacja wobec tożsamości społecznej, red. Elżbieta Gaweł-Luty,
Jerzy Kojkoł, Gdańsk, Wydawnictwo „Harmonia”, 2008.
Mierzwa Tadeusz, Wolontariat we Włoszech, „Praca Socjalna” 2009, nr 2, s. 94–111.
Miruć Alina, Współpraca międzysektorowa w ustawie o działalności pożytku publicznego i o wolontariacie, w: Prawna działalność instytucji społeczeństwa obywatelskiego, red. Jolanta Blicharz, Jana Boć, Wrocław, Kolonia Limited, 2009.
Moroń Dorota, Wolontariat w Polsce – prawo a praktyka, „Trzeci Sektor” 2007, nr 9,
s. 116–125.
Moroń Dorota, Wolontariat w trzecim sektorze: prawo i praktyka, Wrocław, Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego, 2009.
Moskwiak Agnieszka, Wolontariat międzynarodowy w Unii Europejskiej i w Polsce –
historia, rozwój, wyzwania, „Trzeci Sektor” 2011, nr 23, s. 32–37.
Muszalski Wojciech, Prawo socjalne, Warszawa, Wydawnictwo Naukowe PWN,
2006.
Naumiuk Agnieszka, Uczestnictwo społeczne młodzieży. Możliwości działań – opinie
i podstawy, Toruń, Wydawnictwo Edukacyjne „Akapit”, 2007.
Niewęgłowska Dorota, Formy propagowania wolontariatu w Polsce, „Trzeci Sektor”
2011, nr 23, s. 47–54.
Nosal Przemysław, Zadowolony organizator i wolontariusz na deszczu. Dwie perspektywy wolontariatu podczas wielkich imprez, „Teraźniejszość, Człowiek, Edukacja” 2011, nr 2, s. 107–128.
Nowak Julitta, Wolontariat – współczesna forma aktywności społecznej, [w:] Wokół
polityki społecznej, red. Katarzyna Głąbicka, Mirosław Grewiński, Radom, Politechnika Radomska, 2008.
Nutt Małgorzata, Moda na wolontariat w Wielkiej Brytanii, „Edukacja i Dialog”
2010, nr 9, s. 52–55.
Olszewski Bartosz, Wolontariat jako forma realizacji idei społeczeństwa obywatelskiego, w: Prawna działalność instytucji społeczeństwa obywatelskiego, red. Jolanta
Blicharz, Jana Boć, Wrocław, Kolonia Limited, 2009.
BIBLIOGRAFIA NA TEMAT WOLONTARIATU
173
Ostasz Jolanta, Wolontariat – pozainstytucjonalna forma wsparcia społecznego, [w:]
Aktualne problemy wsparcia społecznego osób niepełnosprawnych, red. Grażyna
Kwaśniewska, Anna Wojnarska, Lublin, Wydawnictwo Uniwersytetu Marii
Curie-Skłodowskiej, 2004.
Paczkowska Agnieszka, Wolontariat więźniów jako dobra praktyka włączania do życia w społeczności, „Wychowanie na co dzień” 2011, nr 6, s. 20–23.
Piechowicz Dorota, Wolontariusze 50+ – wzniosła idea czy realna rzeczywistość?,
[w:] Społeczna empatia a ludzie starsi, red. nauk. Stanisław Rogala, Opole, Wydawnictwo Wyższej Szkoły Zarządzania i Administracji, 2009.
Piekarski Grzegorz, Motywacja egzo- i egocentryczna w działaniach wobec działalności wolontariackiej w świetle zjawisk płci, „Edukacja. Studia, Badania, Innowacje” 2006, nr 4, s. 24–38.
Piwowar Małgorzata, Wolontariat pracowniczy jako element strategii społecznej odpowiedzialności biznesu w przedsiębiorstwie – światowe tendencje i polska rzeczywistość, „Trzeci Sektor” 2011, nr 23, s. 38–46.
Podgórecki Adam, Wolontariat, w: O etyce służb społecznych, red. Wanda Kaczyńska, Warszawa, Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego, 2010.
Prokosz Małgorzata, Organizowanie pracy z wolontariuszami – wskazówki metodyczne dla wychowawców, w: Współczesne wyzwania pracy socjalnej, red. Jolanta Kędzior, Andrzej Ładyżyński, Toruń, Wydawnictwo Adam Marszałek 2006.
Radomska Arleta, Wolontariat formą zdobywania doświadczeń zawodowych, „Wychowanie na co dzień” 2007, nr 4–5, s. 31–34.
Rutkowska Anna, Pedagodzy społeczni – wolontariusze organizacji pozarządowych
działających w środowisku lokalnym a możliwości reformy pomocy społecznej, w:
Pracownicy socjalni i wolontariusze a możliwości reformy pomocy społecznej, red.
Krystyna Marzec-Holka, Bydgoszcz, Wydawnictwo Uczelniane Wyższej Szkoły Pedagogicznej, 1998.
Rymsza Marek, Wolontariat w kontekście organizacji pozarządowych, w: O etyce służb
społecznych, red. Wanda Kaczyńska, Warszawa, Wydawnictwa Uniwersytetu
Warszawskiego, 2010.
Rymsza Marek, Współczesne oblicza wolontariatu, „Trzeci Sektor” 2011, nr 23,
s. 2–8.
Stawiarska Patrycja, Wolontariat hospitacyjny: perspektywa interdyscyplinarna, Warszawa, Difin, 2011
Sztuka Joanna, Wolontariat jako szansa uspołecznienia współczesnej młodzieży, w:
(Bez)radność wychowania…?, red. Zbigniew Marek, Magdalena Madej-Babula,
Kraków, Wyższa Szkoła Filozoficzno-Pedagogiczna Ignatianum, 2007.
Szychowiak Barbara, Udział wolontariuszy w przezwyciężeniu zagrożeń rozwoju dzieci
umysłowo upośledzonych w domach pomocy społecznej, w: Wspomaganie rozwoju,
psychostymulacja i psychokorekcja, T. 1, red. Barbara Kaja, Bydgoszcz, Wydawnictwo Uczelniane Wyższej Szkoły Pedagogicznej, 1997.
174
ALICJA BIAŁKOWSKA
Świątkiewicz-Mośny Maria, Wolontariat jako cnota i instytucja obywatelska, w: Obywatel w lokalnej społeczności. Studia i szkice socjologiczne, red. Marek S. Szczepański, Anna Śliz, Tychy – Opole, Śląskie Wydawnictwa Naukowe Wyższej
Szkoły Zarządzania i Nauk Społecznych, 2004.
Tokarski Zbigniew, Szkolenie i doskonalenie kompetencji wolontariuszy, w: Wybrane obszary badawcze andragogiki, red. Barbara Juraś-Krawczyk, Łódź, Wyższa
Szkoła Humanistyczno-Ekonomiczna, 2007.
Włodarczyk Ewa, Odcienie i cienie wolontariatu, „Edukacja i Dialog” 2011, nr 3,
s. 26–50.
Wolontariat w obszarze humanistycznych wyzwań opiekuńczych, red. Barbara Kromolicka, Toruń, Wydawnictwo „Akapit”, 2005.
Barbara Zielińska
Uniwersytet Rzeszowski
NIERÓWNE LOSY DZIECI.
SPRAWOZDANIE Z RAPORTU UNICEF
PT. „DZIECI WYKLUCZONE” 2011 R.
Raport „Wykluczone dzieci” sporządzony przez organizację UNICEF zarysowuje sytuację dzieci w 24 krajach OECD w tym również i w Polsce. Raport przedstawia nierówność społeczną dzieci w 24 najbogatszych krajach świata. W raporcie zostało postawione pytanie: „Jak daleko w tyle są dzieci, którym pozwolono
upaść?”. Raport skupia się przede wszystkim na tych dzieciach, które są objęte
ryzykiem pozostania w tyle w bogatych społeczeństwach, w których żyją.
Raport prezentuje trzy wymiary nierówności, wykluczenia dzieci są to: dobrobyt materialny, edukacja i zdrowie. Porównuje się w nim dystans, który mają do
pokonania najmniej uprzywilejowane dzieci w danym kraju, do tych znajdujących
się na poziomie średniej krajowej.
Tabela podsumowuje wyniki Raportu wliczającego 24 kraje OECD, bierze pod
uwagę wyniki każdego z trzech wymiarów nierówności.
Tabela la. Tabela pozycji nierówności w dobrobycie dziecka
Nierówność niższa niż
średnia OECD
Sytuacja
materialna
Miejsce
Nierówność bliska
średniej OECD
Sytuacja
edukacyjna
Nierówność wyższa niż
średnia OECD
Miejsce
Sytuacja zdrowotna
Miejsce
Szwajcaria
1.
Finlandia
1.
Holandia
1.
Islandia
2.
Irlandia
2.
Norwegia
2.
Holandia
3.
Kanada
3.
Portugalia
3.
Dania
4.
Dania
4.
Niemcy
4.
Francja
5.
Polska
5.
Szwajcaria
5.
Finlandia
6.
Węgry
6.
Belgia
6.
Austria
7.
Szwecja
7.
Irlandia
7.
Norwegia
8.
Holandia
8.
Dania
8.
Szwecja
9.
Hiszpania
9.
Kanada
9.
Niemcy
10.
Islandia
10.
Republika Czech
10.
Republika Czech
11.
Norwegia
11.
Wielka Brytania
11.
176
BARBARA ZIELIŃSKA
Sytuacja
materialna
Miejsce
Sytuacja
edukacyjna
Miejsce
Sytuacja zdrowotna
Miejsce
Luksemburg
12.
Szwajcaria
12.
Słowacja
12.
Irlandia
13.
Wielka Brytania
13.
Austria
13.
Hiszpania
14.
Portugalia
14.
Szwecja
14.
Belgia
15.
Słowacja
15.
Francja
15.
Portugalia
16.
Luksemburg
16.
Finlandia
16.
Kanada
17.
Republika Czech
17.
Islandia
17.
Grecja
18.
Grecja
18.
Polska
18.
Wielka Brytania
19.
Stany Zjednoczone
19.
Luksemburg
19.
Włochy
20.
Niemcy
20.
Grecja
20.
Polska
21.
Włochy
21.
Hiszpania
21.
Węgry
22.
Austria
22.
Stany Zjednoczone
22.
Stany Zjednoczone
23.
Francja
23.
Włochy
23.
Słowacja
24.
Belgia
24.
Węgry
24.
Źródło: UNICEF, Innocenti Research Centre, Raport Card 9, „The children left behind”
Aby porównać wyniki przedstawionych krajów w każdym wymiarze dobrobytu
dziecka punkty nierówności dla indywidualnych przedstawionych wskaźników są
zmienione zgodnie z punktami standardu.
Dla celów tabeli la, lb nierówność bliska przeciętnej jest definiowana jako
punkt w obrębie –0,5 do +0,5 (dopuszczone). Nierówność niższa niż OECD przeciętna jest większa niż +0,5, nierówność wyższa niż OECD średnia mniejsza niż
–0,5 od OECD przeciętnej.
Tabela 1b. Ogólny zapis
Wyższa punktacja = większa równość
Dania
8
Finlandia
Holandia
Szwajcaria
Islandia
7
Irlandia
Norwegia
Szwecja
NIERÓWNE LOSY DZIECI. SPRAWOZDANIE Z RAPORTU UNICEF...
177
Wyższa punktacja = większa równość
Austria
Kanada
6
Francja
Niemcy
Polska
Portugalia
Belgia
Republika Czech
5
Węgry
Luksemburg
Słowacja
Hiszpania
Wielka Brytania
3
Grecja
Włochy
Stany Zjednoczone
Źródło: UNICEF, Innocenti Research Centre, Raport Card 9, „The children left behind”
Tabela 1b zamieszcza każdy kraj uwzględniając ogólny zapis nierówności. Trzy
punkty przyznano za lepszą niż przeciętna działalność, 2 punkty za działalność
zbliżoną do średniej OECD i 1 punkt za działalność poniżej średniej.
Kraje zamieszczane są w alfabetycznym porządku w grupach.
Znaczenie nierówności
Raport wykazuje, że dorastanie w biedzie naraża na znaczne ryzyko standardy zdrowotne, stwarza gorsze możliwości rozwoju umiejętności i aspiracji dziecka
oraz ostatecznie uwiecznia wady z jednego pokolenia na następne. Jednak te sytuacje są poza kontrolą dziecka, dzieci nie mogą mieć poczucia winy życia w biedzie.
Autorzy raportu są zdania, że należy skupić uwagę, na tych, którzy nie mają szansy
na dobre życie i jest to sprawa priorytetowa.
Nierówność materialna
Nierówność w dobrobycie dzieci rozważana jest w raporcie jako nierówność
materialna. Bieda dzieci jest czymś więcej niż brak pieniędzy w rodzinie, jest to
178
BARBARA ZIELIŃSKA
także bieda w okazje i oczekiwania kulturalne i edukacyjne, w opiekę rodzicielską,
usługi lokalne i społeczne.
Sytuacja rodzinna, zatrudnienie i dochód, zdrowie i system edukacji oraz lokalne otoczenie wszystko to wpływa w decydujący sposób na dobrobyt. W raporcie
„nierówność materialna” mierzona jest przez trzy wskaźniki: dochody gospodarstwa domowego, dostęp do podstawowych zasobów edukacyjnych oraz przestrzeń
życiowa w domu.
Dochód gospodarstwa domowego
Tabela 2a. Nierówność w sytuacji materialnej: dochód
Źródło: UNICEF, Innocent! Research Centre, Raport Card 9, „The children left behind”
NIERÓWNE LOSY DZIECI. SPRAWOZDANIE Z RAPORTU UNICEF...
179
Wykres pokazuje nierówność materialną biorąc pod uwagę jednorazowy dochód na dzieci w 27 OECD krajach. Obliczenia oparte są na dochodach rodzin
z dziećmi do 17 roku życia (po dodaniu zysków, odliczeniu podatków i dokonaniu
korekty gospodarczej dotyczącej większych rodzin).
Z tabeli wynika, iż nierówność dochodu na rodzinę z dziećmi jest najniższa
w Norwegii, natomiast takie kraje jak Polska, Włochy, Kanada, Hiszpania, Portugalia i Grecja wypadają w badaniach na kraje o najwyższym poziomie dziecięcej
nierówności jeśli chodzi o dochód.
Podstawowe zasoby edukacyjne
Kolejny badany wskaźnik to dostęp do podstawowych zasobów edukacyjnych.
Ponownie postawiono w raporcie to samo pytanie: „Jak daleko w tyle pozostają
dzieci z najgorszymi warunkami?”
Tabela 2b próbuje odpowiedzieć na to pytanie poprzez przedstawienie danych
z badań z Programme of International Student Assessment (PISA), czyli Programu
Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów. Celem tego programu jest uzyskanie porównywalnych danych o umiejętnościach uczniów, którzy ukończyli 15 rok
życia, aby poprawić jakość nauczania i organizację systemów edukacyjnych.
W 2006 roku PISA badała grupę 15-letnich uczniów z krajów OECD, pytano
ich o dostęp do następujących zasobów edukacyjnych:
• Biurko
• Ciche miejsce do pracy
• Komputer do prac szkolnych
• Oprogramowanie edukacyjne
• Połączenie internetowe
• Kalkulator
• Słownik
• Podręczniki szkolne
Uzyskane wyniki zarejestrowane w skali od 0 do 8 nie umożliwiają analizy
przez centyle. Nierówność jest mierzona przez przestrzeń pomiędzy wynikiem
dziecka na medianie i średnim wynikiem wszystkich dzieci, które są poniżej mediany.
180
BARBARA ZIELIŃSKA
Tabela 2b. Nierówność w sytuacji materialnej: zasoby edukacyjne
Źródło: UNICEF, Innocenti Research Centre, Raport Card 9, „The children left behind”
Dostępność do komputerów i dostęp do Internetu w pewnym zakresie zależy
od ekonomicznego rozwoju państwa; nawet biedne dzieci w bardzo bogatych krajach mają dostęp do większości lub wszystkich przedmiotów z listy „domowych
zasobów edukacyjnych”.
Najwyższe poziomy nierówności w dostępie do podstawowych zasobów edukacyjnych prezentuje Wielka Brytania, Grecja i Słowacja. Polska, Norwegia prezentują poziom nierówności powyżej średniej OECD. Najlepiej w tym zakresie wypadają Dania,
Szwajcaria i Holandia.
Przestrzeń życiowa
Trzeci wskaźnik materialnego dobrobytu to „przestrzeń życiowa” – definiowana
jest jako liczba pomieszczeń na osobę w gospodarstwie domowym z dziećmi pomię-
NIERÓWNE LOSY DZIECI. SPRAWOZDANIE Z RAPORTU UNICEF...
181
dzy 0 a 17 rokiem życia (nie uwzględniając korytarzy, kuchni i łazienek). Własny kąt
i stałe miejsce w domu jest ważnym czynnikiem w życiu człowieka. W krajach OECD
przewiduje się, że jedno na trójkę dzieci żyje w przepełnionych warunkach domowych.
Tabela 2c. Nierówność sytuacji materialnej: przestrzeń życiowa
Źródło: UNICEF, Innocenti Research Centre, Raport Card 9, „The children left behind”
Wykres wskazuje, iż Islandia, Niemcy i Szwajcaria mają najniższy poziom nierówności w przestrzeni życiowej wśród dzieci. Natomiast najwyższy poziom nierówności obserwujemy w USA, Włoszech i na Węgrzech. Polski wynik badania
„przestrzeni życiowej” dzieci jest poniżej średniej OECD. Czechy i Słowacja prezentują lepsze od Polski wyniki, natomiast najsłabiej z byłych krajów po przejściach
transformacyjnych wypadają Węgry.
Drugi wymiar nierówności społecznej dzieci badany w raporcie to: Edukacja.
Organizacja UNICEF walczy o podnoszenie jakości edukacji wszystkich dzieci –
dziewczynek i chłopców – ze szczególnym naciskiem na równouprawnienie płci
182
BARBARA ZIELIŃSKA
oraz eliminowanie wszelkiego rodzaju dyskryminacji. Konsekwencje niedostatecznego poziomu wykształcenia są bardzo poważne.
Dane raportu są zaczerpnięte z wspomnianych już testów PISA, które regularnie są analizowane na grupie 15-latków w 40 krajach świata.
Tabela 3a. Nierówność w zakresie umiejętności czytania
ze zrozumieniem
Różnica między dzieckiem na 10.percentylu
Wynik na 50
Różnica
percentylu Wynik na 10 absolutna i dzieckiem na 50. percentylu (jako % mediany).
percentylu
Różnica absolutna jako procent z mediany
(mediana)
(kol. 2-3)
(kol. 4/2*100%)
19.9
550
441
109
Finlandia
Finlandia
24.2
499
378
121
Dania
Dania
24.2
522
395
127
Irlandia
Irlandia
24.8
534
402
132
Kanada
Kanada
26.1
506
373
133
Szwajcaria
Szwajcaria
26.2
513
378
135
Szwecja
Szwecja
26.5
515
379
136
Holandia
Holandia
26.6
468
343
125
Hiszpania
Hiszpania
26.8
490
359
131
Węgry
Węgry
27.0
513
374
139
Polska
Polska
27.6
491
356
135
Islandia
Islandia
28.4
501
359
142
Wielka Brytania
Wielka Brytania
29.2
479
339
140
Portugalia
Portugalia
29.3
487
344
143
Luxemburg
Luxemburg
29.7
492
346
146
Norwegia
Norwegia
30.3
499
348
151
Austria
Austria
30.7
499
346
153
Francja
Francja
31.0
473
326
147
Słowacja
Słowacja
31.1
508
350
158
Niemcy
Niemcy
31.4
489
335
154
Czechy
Czechy
31.5
469
321
148
Grecja
Grecja
32.1
478
325
153
Włochy
Włochy
515
347
168
32.5
Belgia
Belgia
28.1
Średnia OECD
500
359
141
Średnia OECD
Umiejętność
czytania
Pozostałe kraje OECD
563
Korea Płd.
519
Australia
450
Turcja
528
Nowa Zelandia
505
Japonia
443
Chile
415
Meksyk
440
388
330
381
361
310
285
21.8
25.1
26.8
27.9
28.6
30.0
31.3
123
131
120
146
144
133
130
0
5
Korea Płd.
Australia
Turcja
Nowa Zelandia
Japonia
Chile
Meksyk
10
15
20
25
30
35
Źródło: UNICEF, Innocenti Research Centre, Raport Card 9, „The children left behind”
Tabela 3a wskazuje iż 28,1 to średnia nierówność w zakresie umiejętności czytania
ze zrozumieniem dzieci w krajach OECD. Średnia ta uzyskana została podczas porównania dzieci, które uzyskały wynik 90% niższy od wszystkich badanych, przymierzony
do dzieci, które otrzymały wynik 50% w badaniu. Najniższy poziom nierówności w zakresie umiejętności czytania ze zrozumieniem w Europie wykazują Finlandia [19,9],
Dania [24,2], Irlandia [24,2] a z krajów poza Europą Korea Południowa [21,8].
183
NIERÓWNE LOSY DZIECI. SPRAWOZDANIE Z RAPORTU UNICEF...
W krajach takich jak Belgia [32,5], Włochy [32,1] i Grecja [31,5] zarejestrowano
najwyższy poziom nierówności w zakresie umiejętności czytania ze zrozumieniem.
Polska w tym zestawieniu osiągnęła wynik 27,0 co klasyfikuje ją w górnych stanach tabeli badawczej. Dodatkowo można stwierdzić, że nierówność w zakresie umiejętności czytania ze zrozumieniem w Polsce jest mniejsza niż średnia w krajach OECD.
Tabela 3b. Nierówność w zakresie umiejętności matematycznych
Różnica między dzieckiem na 10.percentylu
Wynik na 50
Umiejętności percentylu Wynik na 10 Różnica i dzieckiem na 50. percentylu (jako % mediany).
absolutna
Różnica absolutna jako procent z mediany
matematyczne (mediana) percentylu (kol. 2-3)
(kol. 4/2*100%)
19.3
Finlandia
Finlandia
550
444
106
21.2
Irlandia
503
396
107
Irlandia
21.4
Dania
514
404
110
Dania
21.5
Kanada
529
416
113
Kanada
22.4
Polska
495
384
111
Polska
22.8
Holandia
534
412
121
Holandia
22.8
Islandia
507
391
116
Islandia
22.9
Wielka Brytania
494
381
113
Wielka Brytania
23.1
Szwecja
503
387
116
Szwecja
23.1
Węgry
490
377
113
Węgry
23.9
Norwegia
490
373
117
Norwegia
24.1
Hiszpania
482
366
116
Hiszpania
24.2
USA
472
358
114
USA
24.8
Szwajcaria
534
401
133
Szwajcaria
25.0
Słowacja
494
370
124
Słowacja
25.2
Luxemburg
492
368
124
Luxemburg
25.5
Portugalia
468
348
120
Portugalia
25.8
505
375
130
Niemcy
Niemcy
26.1
461
341
120
Grecja
Grecja
26.1
462
341
121
Włochy
Włochy
26.2
499
369
130
Francja
Francja
26.2
510
376
134
Czechy
Czechy
27.0
511
373
138
Austria
Austria
528
381
147
27.9
Belgia
Belgia
24.1
Średnia OECD
501
381
120
Średnia OECD
Pozostałe kraje OECD
521
Australia
550
Korea Płd.
526
Japonia
522
Nowa Zelandia
415
Turcja
408
Chile
406
Meksyk
406
426
404
401
316
302
299
22.0
22.5
23.2
23.3
23.8
25.9
26.4
115
124
122
122
99
106
107
0
Australia
Korea Płd.
Japonia
Nowa Zelandia
Turcja
Chile
Meksyk
5
10
15
20
25
30
Źródło: UNICEF, Innocenti Research Centre, Raport Card 9, „The children left behind”
Kolejnym wskaźnikiem analizowanym przy ocenie dolnych nierówności edukacyjnych jest badanie nierówności w zakresie umiejętności matematycznych. Średnia
nierówność w krajach OECD przy badaniu umiejętności matematycznych, wynikająca
z przyrównania dziecka z wynikiem badania na poziomie 10% do dziecka osiągającego
wynik na poziomie 50% wyniosła 24,1. W Europie najlepszy wynik czyli najmniejszą
nierówność w zakresie umiejętności matematycznych stwierdzono w Finlandii [19,3],
184
BARBARA ZIELIŃSKA
Irlandii [21,2], Danii [21,4]. W pozostałych krajach OECD najlepszy wynik czyli najmniejszą nierówność stwierdzono w Kanadzie [21,5] i Australii [22,0]. Najwyższy
poziom nierówności w zakresie umiejętności matematycznych w Europie zanotowano w Belgii [27,9], Austrii [27,0] i Czechach [26,2]. W badaniu najwyższy poziom
nierówności w krajach nieeuropejskich stwierdzono w Meksyku [26,4] i Chile [25,9].
Polska w tym rankingu znalazła się na czwartym miejscu w Europie z wynikiem
22,4, i równocześnie można stwierdzić, że wynik osiągnięty w tym badaniu jest znacząco lepszy niż średnia w OECD – nierówność w zakresie umiejętności matematycznych
w Polsce jest niższa niż średnia wśród krajów poddanych badaniu.
Tabela 3c. Nierówność w zakresie rozumienia nauk przyrodniczych
Różnica między dzieckiem na 10.percentylu
Rozumienie Wynik na 50
Różnica
percentylu Wynik na 10 absolutna i dzieckiem na 50. percentylu (jako % mediany).
nauk
percentylu
Różnica absolutna jako procent z mediany
(kol. 2-3)
przyrodniczych (mediana)
(kol. 4/2*100%)
Finlandia
Finlandia
20.0
566
453
113
Węgry
Węgry
23.2
506
388
117
Polska
Polska
23.4
498
381
117
Kanada
Kanada
24.1
540
410
130
Irlandia
Irlandia
24.4
510
385
124
24.6
Szwecja
Szwecja
505
381
124
24.7
Hiszpania
Hiszpania
491
370
121
24.8
Słowacja
Słowacja
489
368
121
24.9
Portugalia
Portugalia
476
357
119
25.0
Dania
Dania
498
373
125
25.2
Czechy
Czechy
514
385
130
25.2
Norwegia
Norwegia
488
365
123
25.5
Holandia
Holandia
530
395
139
26.0
Grecja
Grecja
477
353
124
26.2
Islandia
Islandia
493
364
129
26.3
Włochy
Włochy
477
351
126
26.7
Szwajcaria
Szwajcaria
516
378
138
26.8
Austria
Austria
516
378
138
26.9
Niemcy
Niemcy
521
381
140
27.0
490
358
132
Luxemburg
Luxemburg
27.4
518
376
142
Wielka Brytania
Wielka Brytania
27.9
518
374
145
Belgia
Belgia
28.3
501
359
142
Francja
Francja
28.4
488
349
139
USA
USA
25.5
Średnia OECD
Średnia OECD
505
376
129
Pozostałe kraje OECD
416
Turcja
526
Korea Płd.
407
Meksyk
434
Chile
530
Australia
539
Japonia
534
Nowa Zelandia
325
403
306
323
395
396
389
21.9
23.4
24.9
25.6
25.6
26.4
27.1
91
123
102
111
136
142
141
0
Turcja
Korea Płd.
Meksyk
Chile
Australia
Japonia
Nowa Zelandia
5
10
15
20
25
30
Źródło: UNICEF, Innocenti Research Centre, Raport Card 9, „The children left behind”
Badanie nierówności w zakresie umiejętności rozumienia nauk przyrodniczych
to kolejny element analizowania dolnych nierówności edukacyjnych. Średnia nierówność w krajach OECD wynikająca z tabeli 3c wynosi 25,5. W Europie najlepszy wynik
NIERÓWNE LOSY DZIECI. SPRAWOZDANIE Z RAPORTU UNICEF...
185
w zakresie najmniejszej nierówności rozumienia nauk przyrodniczych osiągnęły Finlandia [20,0], Węgry [23,2] i Polska [23,4], a spośród krajów spoza Europy najmniejszą nierówność w badanym przedmiocie stwierdzono w Turcji [21,9], Korei Południowej [23,4] i Kanadzie [27,5].
Największą różnicę – lukę w nierówności w zakresie umiejętności rozumienia
nauk przyrodniczych stwierdza się w Europie we Francji [28,4], Belgii [27,9] a u pozostałych badanych w USA [28,4] i Nowej Zelandii [27,1]. Polska w tym rankingu
wypada bardzo dobrze na tle innych badanych państw, różnica pomiędzy nierównością
w Polsce, a średnią OECD wynosi 2,1.
Nierówność w edukacji w poszczególnych krajach jest wynikiem różnic w naturalnych zdolnościach dzieci lub też różnicą w polityce edukacyjnej danego kraju.
Sporządzony Raport UNICEF przedstawia również tezę, że dzieci matek nisko wykształconych znajdują się w znacznie większym ryzyku posiadania niższych wyników
np. w umiejętnościach czytania ze zrozumieniem. Porównując wyniki dzieci w nauce
zaleca się kompromis pomiędzy inwestowaniem w uczniów z niskimi osiągnięciami
a maksymalizowaniem potencjału uczniów z większymi możliwościami.
Trzeci, ostatni wymiar dobrobytu dzieci, w którym dane pozwalają krzyżować
narodowe pomiary nierówności to: Zdrowie.
W badaniach użyto trzech wskaźników: samodzielne zgłoszenie dolegliwości
zdrowotnych przez dzieci, zdrowe żywienie dzieci oraz aktywność fizyczna dziecka.
Samodzielne zgłaszanie dolegliwości zdrowotnych
Uczestnicy badań zostali zapytani: jak często w ciągu ostatnich 6 miesięcy zgłaszali następujące dolegliwości zdrowotne:
• Ból głowy
• Ból brzucha
• Złe samopoczucie
• Rozdrażnienie
• Zły humor
• Nerwowość
• Problemy ze snem
• Zawroty głowy
186
BARBARA ZIELIŃSKA
Tabela 4a. Samodzielne zgłaszanie dolegliwości zdrowotnych
Źródło: UNICEF, Innocenti Research Centre, Raport Card 9, „The children left behind”
Zdrowe żywienie
Zdrowe żywienie jest wyznacznikiem prawidłowego wzrostu i rozwoju dziecka.
Niezdrowe żywienie natomiast jest powiązane z szerokim zasięgiem natychmiastowych, długoterminowych problemów zdrowotnych, włączając również otyłość, cukrzycę drugiego typu i choroby sercowonaczyniowe. Zdrowe żywienie prezentują takie kraje
jak Holandia, Belgia i Kanada. W czołówce krajów, które zwracają uwagę na problem
żywienia dzieci jest również i Polska. Najwyższy poziom nierówności w tym zakresie
występuje w Islandii, Finlandii oraz Węgrzech.
NIERÓWNE LOSY DZIECI. SPRAWOZDANIE Z RAPORTU UNICEF...
187
Tabela 4b. Zdrowe żywienie
Źródło: UNICEF, Innocenti Research Centre, Raport Card 9, „The children left behind”
Aktywność fizyczna dzieci
Regularne ćwiczenia w okresie dojrzewania przynoszą krótko- i długoterminowe
korzyści zdrowotne. Aktywność fizyczna w raporcie jest kojarzona z rozwojem poznawczym, dobrobytem emocjonalnym, a nawet osiągnięciami naukowymi. Dla dzieci
i młodocianych Światowa Organizacja Zdrowia zaleca 60 minut umiarkowanych ćwiczeń fizycznych każdego dnia. Badania wykazują, że tylko 12% 15-letnich dziewcząt
i 20% 15-letnich chłopców zgłasza codzienną godzinną aktywność fizyczną. Holandia
wykazuje najmniejszą nierówność, następnie Szwajcaria i Norwegia, natomiast najwyższy poziom nierówności prezentują takie kraje jak Francja, Włochy i Hiszpania. Niestety pozycja Polski również nie przynosi dumy i zadowolenia jest poniżej średniego
poziomu nierówności OECD.
188
BARBARA ZIELIŃSKA
Polityka państw powinna wyznaczać sobie konkretne zmiany w stylu życia, promować ćwiczenia i zdrowe żywienie, redukowanie poziomów palenia papierosów, spożywania alkoholu czy walki z otyłością. Raport stwierdza, iż nierówność w zdrowiu
jest przyczyną nierówności społecznych. Świadczą o tym różnice w warunkach jakich
rodzą się ludzie, dorastają, żyją, pracują i starzeją się. Badania raportu wykazują, iż
dzieci z bardziej zamożnych rodzin regularnie uprawiają sport, mają zdrowe zwyczaje
żywieniowe i mniej skarżą się na problemy zdrowotne. Status ekonomiczny rodziny
nie jest jednak wyborem i odpowiedzialnością dziecka, dzieci nie decydują w jakiej
rodzinie się rodzą, czy biednej czy bogatej.
Tabela 4c. Aktywność fizyczna – uprawianie sportu poza szkołą
Źródło: UNICEF, Innocenti Research Centre, Raport Card 9, „The Children left behind”
W ostatnich latach określenie dochodu ubóstwa w ujęciu względnym upowszechniło się, zwłaszcza w krajach UE. Dzieci bogatych rodziców są zdrowsze, szczęśliwsze,
lepiej wykształcone.
NIERÓWNE LOSY DZIECI. SPRAWOZDANIE Z RAPORTU UNICEF...
189
Wiele zmian nastąpiło od 2008 r. – recesja ekonomiczna dotknęła miliony ludzi
w krajach OECD. Stopy bezrobocia w krajach UE podniosły się, bezrobocie stało się
głównym wyznacznikiem biedy. Wiele gospodarstw zmaga się z malejącymi dochodami, spłatą długów i innymi problemami. Niektórym rodzinom zatrudnienie nawet
w pełnym wymiarze godzin nie gwarantuje już życia ponad linią ubóstwa. Problem ten
zwraca uwagę na płacę minimalną.
Tabela 5. Ubóstwo dzieci i wydatki publiczne na rodziny
Źródło: UNICEF, Innocenti Research Centre, Raport Card 9, „The Children left behind”
Pozwolenie na zaniedbanie dziecięcego rozwoju przyniesie długą listę kosztów
i konsekwencji, nie tylko ze szkodą dla samego dziecka. Na tej liście prawdopodobnie
znajdą się:
• Niska ilość urodzin
• Brak czasu ze strony rodziców
• Stres dziecka prowadzący do problemów zdrowotnych
• Złe wyniki zdrowia – większa podatność na otyłość, cukrzycę, astmę, anemię oraz choroby sercowo-naczyniowe
• Częstsze wizyty w szpitalu
• Upośledzony rozwój poznawczy
• Niższe osiągnięcia w nauce
• Mniejsze szanse na zwrot inwestycji w edukację
• Zmniejszone możliwości lingwistyczne
• Niższe umiejętności i aspiracje
190
BARBARA ZIELIŃSKA
• Niższa produktywność i zarobki w dorosłym życiu
• Brak zatrudnienia i uzależnienie od opieki społecznej
• Trudności w zachowaniu
• Interwencje policji i sądów
• Nastoletnia ciąża
• Uzależnienia od narkotyków i alkoholu
Wiele rodzin mierzących się z przeciwnościami finansowymi, naukowymi, zdrowotnymi i problemami mieszkaniowymi, przezwycięża te trudności i wychowuje dzieci, które nie mieszczą się w żadnej z powyższych kategorii, ale to nie zmienia faktu,
że dzieci te nie mają możliwości dobrego rozwoju od najwcześniejszych lat, spędzając
znaczną część swojego życia w biedzie. Dlatego też istnieje duże prawdopodobieństwo
znalezienia się ich w niekorzystnych dla nich sytuacjach życiowych.
W tej sprawie podniesiony zostać musi nie tylko poziom wysiłków rządowych,
ale także ich efektywność. Prezentowany przeze mnie Raport przestrzega, że żadnego
kraju nie stać na ignorowanie tego problemu.
Im wcześniejsza interwencja tym większy dobrobyt dla późniejszego społeczeństwa. Edukacja wysokiej jakości i opieka we wczesnym dzieciństwie może pomóc zredukować wykazane nierówności wśród dzieci.
Bardziej wykształceni rodzice i domy z większym dochodem są najbardziej świadomi i zdolni do zapewnienia opieki nad dzieckiem na odpowiednim poziomie i odpowiedniej jakości. Rodzice biedniejsi i gorzej wykształceni kładą nacisk na szybkie
wyjście dziecka z domu i znalezienie jakiejkolwiek pracy.
Dzieci potrzebują wsparcia i ochrony przed wykazanymi nierównościami
we wszystkich stadiach rozwoju. Istotnym elementem w łagodzeniu nierówności
u dzieci jest czas im poświęcony.
Dzieci zasługują na możliwie najlepszy początek, wczesne doświadczenia mogą
rzucić długi cień na ich przyszłość, nie powinny być jednak obarczane odpowiedzialnością za warunki, w których się rodzą.
Raport UNICEF „Wykluczone dzieci” stwierdza, że narażanie dzieci na nierówność w jakiejkolwiek z przedstawionych sfer życia prowadzi do trudnych w skutkach
konsekwencji nie tylko dla milionów poszczególnych dzieci obecnie, ale także dla gospodarczej i społecznej przyszłości krajów.
Literatura
The children left behind. A league table of inequality in child wellbeing in the world’s rich countries UNICEF Innocenti Research Centre Raport Card 9.
Program Międzynarodowej Oceny Umiejętności Uczniów OECD PISA. Programme for international student assessment. Wyniki badania 2009 w Polsce.
WSKAZÓWKI DLA AUTORÓW:
1.Teksty złożone do Kwartalnika WSIiE TWP nie mogą być wcześniej nigdzie
opublikowane ani być w tym samym czasie złożone w redakcjach innych czasopism.
2.Wszystkie fragmenty tekstów, ilustracji, ryciny, schematy, tabele itp., pochodzące z innych dzieł są chronione prawem autorskim. Umieszczenie w dziele materiałów chronionych prawem autorskim będzie możliwe pod warunkiem uprzedniego dostarczenia przez Autora do Wydawnictwa pisemnej zgody właściciela
tych praw.
3.Prosimy o przygotowanie tekstu: 12–20 stron według następujących zasad:
•informacja o autorze: imię i nazwisko, adres do korespondencji, telefon,
e-mail, dane do notatki afiliacyjnej (tytuł naukowy i nazwa ośrodka naukowego
– tylko jednego);
•do wydawnictwa należy dostarczyć: wydruk artykułu w programie Word; zapis
w postaci elektronicznej – na płycie CD;
•streszczenie w jęz. polskim – 5–7 zdań i słowa kluczowe;
•lewy margines 3,5 cm, pozostałe 2,5 cm;
•interlinia 1,5 wiersza;
•tekst główny – czcionka 12 punktów Times New Roman.
4.Bibliografia powinna być zamieszczona na końcu tekstu. Należy podać:
–pozycje książkowe – nazwisko i imię autora (autorów), tytuł dzieła, wydawcę,
miejsce i rok wydania.
–prace zbiorowe – nazwisko redaktora (redaktorów) podaje się po tytule dzieła,
–artykuły z czasopism – nazwisko i imię autora (autorów), tytuł artykułu, nazwa
czasopisma ujęta w cudzysłów, kolejny numer czasopisma, rok wydania.
–dane z Internetu – należy podać adres i datę dostępu.
–przypisy na dole strony, numeracja ciągła.
Warunkiem opublikowania tekstu jest pozytywna opinia recenzenta potwierdzona decyzją redaktora naczelnego.
Redakcja nie zwraca tekstów i nie wypłaca honorariów autorskich.
Wydawnictwo Uczelniane WSIiE TWP
Nakład 250 egz.
Fotoskład, przygotowalnia offsetowa i druk:
Studio Poligrafii Komputerowej „SQL” s.c.
10–684 Olsztyn, ul. Wańkowicza 24,
tel./fax 89 542 03 39, 89 542 87 66
e-mail: [email protected]
www.ksiegarnia.sql.com.pl

Podobne dokumenty