P O B I E R Z - Zespół Szkół w Zawoi Centrum

Komentarze

Transkrypt

P O B I E R Z - Zespół Szkół w Zawoi Centrum
J E D Y N K A
Pismo Dzieci i Młodzieży ZS w Zawoi Centrum
Nr 5/01/2015 Styczeń Cena 0,00 zł
JAS E Ł KA BO Ż O NARO DZ E NI O W E
25 stycznia 2015 roku mieszkańcy Zawoi mieli okazję
obejrzeć kolejne już Jasełka
Bożonarodzeniowe przygotowane przez naszą szkołę.
W niedzielne popołudnie
w sali Babiogórskiego Centrum Kultury zebrały się tłumy
dzieci oraz dorosłych. Tak
liczna publiczność była doskonałym prognostykiem, a także
okazją do genialnej promocji
naszej szkoły. Obecnością zaszczycili nas również wysocy
rangą dostojnicy kościelni
oraz przedstawiciele władz
powiatowych i gminnych. Na
premierę przybyli między innymi biskup Marian Buczek,
ksiądz proboszcz Ryszard
Więcek, starosta powiatowy
Józef Bałos oraz dyrektor naszej szkoły - pan Krystian Kaznowski.
Tegoroczna inscenizacja
była połączeniem tradycyjnych elementów jasełek z nowoczesnymi
pomysłami.
Aktorzy nikogo nie oraz pastorałki. Piękne wykozawiedli, wystawia- nanie zachęciło widzów do
jąc wspaniałe oraz wspólnego śpiewu. Klimat Janiepowtarzalne
sełek przypomniał nam
przedstawienie.
wszystkim, jak magicznymi
Niepowtarzalne
oraz rodzinnymi są święta Boi z tego powodu, żego Narodzenia.
gdyż prócz uczniów
Jasełka zakończyły się
na deskach zapre- gromkimi brawami. Miłym
zentowali się rów- słowom oraz pochlebnym renież nauczyciele. cenzjom nie było końca - cała
Jedyni w swoim ro- publiczność wyszła ze spektadzaju doprawili spektakl hu- klu niezwykle rozbawiona
morem oraz dowcipem. i radosna. Wszyscy bardzo
Widzowie pokładali się ze dziękujemy za możliwość
śmiechu, oglądając zrzędliwą oglądania tak pięknego przedBabę, osobliwego osła czy tań- stawienia! Mamy nadzieję, że
czącego z diabłami Heroda. tradycja „Jasełek Jedynki” niWidać było, iż odtwórcy pode- gdy nie ustanie, lecz będzie
szli do zadania nadzwyczaj z roku na rok jeszcze bardziej
ambitnie. Właściwie zadbali kultywowana. Już na przyo mimikę oraz drobne gesty, szłość życzymy owocnej pracy
które świetnie dopełniły cało- oraz cudownych inspiracji!
kształtu Jasełek. Warto rówJoanna Pocztowska, kl. IIIa
nież podkreślić, iż aktorzy
prezentowali się cudownie W numerze:
w oryginalnych strojach, do2-3
piętych na przysłowiowy ** JASEŁKA
NIENAZWANE
UCZUCIA
6
ostatni guzik.
WIZYTA
Tegoroczne Jasełka nie *WSŁODKA
KRAKOWIE
8-9
byłyby takim sukcesem, gdy- * RECENZJE
NA
KOŃCU
by nie pierwszej klasy deko- TĘCZY I HOBBIT
racja. Stworzono specjalną * ZŁOTO W PŁYWANIU 10-11
12
szopkę dla Świętej Rodziny, * SPORT W SZKOLE
13-14
natomiast stelaże ozdobiono * ENGLISH NEWSPAPER 15-19
rysunkami domów, które * DEUTSCHE ZEITUNG 20-21
podkreślały swojskość oraz * SZKOLNA GALERIA
22
codzienność. W świąteczny * KĄCIK LITERACKI
23
klimat wprowadził nas chór, * ROZMAITOŚCI
24
śpiewając nastrojowe kolędy
2
TRADYCJA I ZWYCZAJE
JEDYNKA 5/01/2015
JASEŁKA W OBIEKTYWIE APARATU
3
TRADYCJA I ZWYCZAJE
JEDYNKA 5/01/2015
JASEŁKA W OBIEKTYWIE APARATU
4
TRADYCJA I ZWYCZAJE
JEDYNKA 5/01/2015
SYLWESTER W RÓŻNYCH KULTURACH
Sylwester w różnych kulturach to jedno z najważniejszych świąt w ciągu roku. Nowy Rok
świętowany jest na świecie w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia. Pożegnanie starego roku
i przywitanie nadchodzącego najczęściej odbywa się w atmosferze hucznej zabawy.
W każdym rejonie świata ten dzień świętuje się inaczej.
HISZPANIA
dziny 23 mieszkańcy zbierają się,
FRANCJA
Francuzi najczęściej obchodzą sylwestra w dyskotekach
i klubach. Starsi spędzają tę noc
głównie w restauracjach lub na
balach. Do jedzenia podaje się
głównie ostrygi, foie gras, przyrządzaną na różne sposoby polędwicę wołową oraz sery.
Obowiązkowy trunek nocy sylwestrowej stanowi szampan.
W Paryżu uczta kończy się przed
północą, a ludzie witają Nowy
Rok na Polach Elizejskich.
STANY ZJEDNOCZONE
W Stanach Zjednoczonych
sylwester jest jednym z najhuczniej obchodzonych świąt w kraju.
Co roku ludzie zbierają się na Times Square, skąd transmitują
koncerty największych gwiazd.
Punktem centralnym wieczoru
jest powolne opuszczanie wielkiej kuli czasu symbolizującej
stary rok, który właśnie przeminął.
JAPONIA
W ten dzień Japończycy
przygotowują Mochi, czyli ryżowe ciasteczka nadziane pastą
z czerwonej słodkiej fasoli oraz
gulasz zwany Ozoni. Około go-
aby wspólnie zjeść miseczkę makaronu. Domy dekorowane są
tradycyjnymi formami origami,
które mają przynieść pokój
i szczęście.
BRAZYLIA
W Hiszpanii sylwester jest nazywany „Nochevieja”. W miastach
organizowane są fiesty trwające
do rana. O północy głośno uderza
dzwon. Według tradycji należy
wtedy zjeść 12 winogron. Przy
zjedzeniu każdej sztuki należy
pomyśleć życzenie.
DANIA
W Danii Nowy Rok nazywany
jest Cytar i jest świętem rodzinnym. Tradycyjnym daniem jest
gotowany dorsz. O godzinie 18
transmitowane jest zawsze orędzie królowej Danii. Jednym ze
starych zwyczajów jest zeskakiwanie z krzesła z chwilą wybicia
przez zegar północy. Obyczaj każe także tłuc niezliczone ilości
talerzy – wskazuje to bowiem na
dużą liczbę przyjaciół.
W Brazylii najhuczniej
Nowy Rok witany jest na plaży
Copacabana w Rio de Janeiro.
Miejscowi ludzie wykonują tańce
candomble. Składają także ofiary
ze zwierząt bogini morza Yemanji. Panuje tam przekonanie, że
ROSJA
biały strój ma przynieść szczęW Rosji sylwester obchoście. Na wodę puszczane są białe
dzony jest uroczyściej niż Boże
kwiaty i kolorowe lampiony.
Narodzenie. Obchodzi się go
w gronie rodziny i przyjaciół.
EKWADOR
W Ekwadorze noworoczną Składają sobie życzenia i obdarotradycją jest palenie naturalnej wują się prezentami, przyniesiowielkości kukieł przedstawiają- nymi przez Dziadka Mroza.
cych prawdziwe osoby. Ta trady- Ciekawostką jest to, że ludzie nie
cja ma też wersję rodzinną. piją o północy szampana.
Dominika Lasa, kl. I
Słomianą kukłę ubiera się
w odzież należącą do członków
rodziny. Na kartce spisuje się
wszystkie błędy i przewinienia
jej członków. O północy są odczytywane i spalane wraz z przygotowaną lalką. W ten dzień
zakłada się maski przypominające twarze znanych postaci.
5
NASZE SUKCESY
JEDYNKA 5/01/2015
O C A L I Ć O D Z A P O MN I E N I A
W chwili przygotowania tego artykułu autorka nie sądziła, że będzie on jednocze­
śnie wspomnieniem Urszuli Janickiej­Krzywdy, gdyż 31 stycznia 2015 roku poże­
gnaliśmy tę wybitną etnografkę. Niestety, od tego dnia będziemy mówili i pisali
o jej życiu i dokonaniach w czasie przeszłym. W ostatniej drodze towarzyszyła jej
rodzina, przyjaciele, współpracownicy, górale, miłośnicy kultury babiogórskiej,
przewodnicy górscy oraz przedstawiciele władz.
19 listopada 2014 r.
o godzinie 17.00 w sali widowiskowej BCK odbyła się premiera filmu dokumentalnego
„Babiogórcy Urszuli Janickiej
- Krzywdy” (reż. Marcin Kaproń i Anna Pankiewicz) .
Film powstał w ramach
programu Filmoteka Małopolska, którego organizatorem
jest Województwo Małopolskie. W realizacji projektu
wzięli udział członkowie zespołu regionalnego Juzyna
oraz mieszkańcy Zawoi i okolic. Jest to opowieść o Góralach Babiogórskich oraz
Urszuli Janickiej - Krzywdzie.
Dla nas, mieszkańców
tej ziemi, dokument ten jest
szczególnie bliski. Ukazuje on
piękno krajobrazów Zawoi,
wskrzesza dawne wierzenia
i obrzędy, np.: palenie sobótki,
lecenie wody, egzekucję Judasza, kolędowanie z gwiazdą
i bańką. Podziwiamy proste,
aczkolwiek piękne stroje Babiogórców,
uczestniczymy
w ich codziennym życiu: wypasie owiec, jedzeniu kulasy.
Z tym wspaniałym folklorem
zaznajamia nas dr Urszula Janicka - Krzywda. Jest on ukoronowaniem jej długoletniej
pracy poświęconej kulturze
Górali Babiogórskich.
Ta skromna kobieta swoją
pasją i oddaniem przyczyniła
się do wskrzeszenia Górali Babiogórskich, rekonstrukcji ich
tradycji i stroju. Urodzona
w 1946 r. w Zawoi pod Babią
Górą przez wiele lat pracowała
w Muzeum Żup Krakowskich
w Wieliczce, następnie w Muzeum Etnograficznym im. Seweryna Udzieli w Krakowie
oraz jako etnograf w Spółdzielni Rękodzieła Ludowego
i Artystycznego „Makowianka” w Makowie Podhalańskim. Głównym tematem jej
badań i publikacji jest kultura
ludowa Karpat. Zafascynowała
się obrzędami, magią, wierzeniami i folklorem słownym.
Sporo uwagi poświęciła kulturze Górali Babiogórskich oraz
przejawom religijności ludowej.
Pracuje też na rzecz stowarzyszeń i organizacji regionalnych, zwłaszcza działających
na terenie zamieszkałym przez
Górali Babiogórskich i na
Orawie. Sprawuje opiekę merytoryczną nad zespołami regionalnymi prezentującymi
folklor babiogórski, np.: Juzyną.
W 2013 r. otrzymała najwyższe odznaczenie w dziedzinie kultury ludowej
w Polsce - Nagrodę im. Oskara Kolberga. Swoją charyzmą
potrafi zarażać słuchaczy, czarować ich słowami i wspomnieniami. Jest nie tylko
etnografem, lecz „chodząca”
kulturą babiogórską.
Oglądając ten krótki
(15 min.) dokument, czujemy
się dumni, że jesteśmy Babiogórcami i dziedzicami tej
pięknej tradycji i kultury.
Warto poświęcić chwilę
czasu i obejrzeć film „Babiogórcy Urszuli Janickiej –
Krzywdy”.
Jadwiga Basiura,
kl. I gim.
6
NASZE SUKCESY
JEDYNKA 5/01/2015
KINGA SZARLEJ NAZWAŁA UCZUCIA
W VIII edycji Powiatowego Konkursu Poetyckiego ,,Nienazwane uczucia" wzięli udział
następujący uczniowie Gimnazjum nr 1 im. Franciszka Krysty w Zawoi Centrum: Karolina
Kostyra (kl. II), Klaudia Hutniczak (kl. II), Kinga Szarlej (kl. II), Anita Hutniczak (kl. II).
29 stycznia 2015 r. w Zespole Szkół Ogólnokształcących
w Suchej Beskidzkiej odbył się
finał VIII edycji Powiatowego
Konkursu Poetyckiego "Nienazwane uczucia", którego organizatorami
byli
Starostwo
Powiatowe i ZSO w Suchej Beskidzkiej.
Wzięło w nim udział 47
uczestników, w trzech różnych
kategoriach (szkoły gimnazjalne,
szkoły ponadgimnazjalne i dorośli). Wiersze oceniali:
- dr Anna Szczerba - historyk
w Liceum Ogólnokształcącym
im. Marii Skłodowskiej - Curie
w Suchej Beskidzkiej,
- mgr Jolanta Żmija - polonistka
w Zespole Szkół im. Walerego
Goetla w Suchej Beskidzkiej,
- mgr Izabela Korzec - polonistka
z suskiego liceum, koordynatorka
konkursu.
Wśród laureatek konkursu
znalazła się Kinga Szarlej,
uczennica kl. II gimnazjum, zdobywając wyróżnienie w kategorii gimnazjalnej.
Otrzymała ona upominek w postaci statuetki, kubek motywacyjny oraz dyplom. Dodatkową
nagrodą jest publikacja tekstów
w formie elektronicznej na stronie internetowej szkoły w specjalnym wydaniu "Zeszytów
Licealnych" - „Słowa są skrzydłami umysłu”.
Poniżej prezentujemy listę nagrodzonych w VIII edycji Międzysz-
kolnego Powiatowego Konkursu
Poetyckiego ,,Nienazwane uczucia" :
W kategorii: Szkoły Gimnazjalne
nagrody otrzymują:
I miejsce - Przemysław Piątek Zespół Szkół im. ks. dr. Stanisława Czartoryskiego w Makowie
Podhalańskim;
II miejsce - Agnieszka Jankowska - Zespół Szkół im. ks. dr Stanisława
Czartoryskiego
w Makowie Podhalańskim;
II miejsce ex aequo - Zofia Kalemba - Zespół Szkół im.
ks. dr Stanisława Czartoryskiego
w Makowie Podhalańskim;
III miejsce - Patrycja Dusza Gimnazjum nr 1 w Stryszawie;
III miejsce - ex aequo Michalina
Gustyn - Gimnazjum nr 2 w Lachowicach;
Wyróżnienie ­ Kinga Szarlej­
Zespół Szkół w Zawoi Cen­
trum; Gimnazjum nr 1 im.
Franciszka Krysty w Zawoi;
Wyróżnienie - Aleksandra Białoń
- Gimnazjum w Jordanowie.
W kategorii: Szkoły Ponadgimnazjalne nagrody otrzymują:
I miejsce - Katarzyna Bałos - Liceum Ogólnokształcące im. Marii
Skłodowskiej - Curie w Suchej
Beskidzkiej;
II miejsce - Anna Jarosz - Liceum
Ogólnokształcące im. Marii Skłodowskiej - Curie w Suchej Beskidzkiej;
II miejsce - ex aequo Iwona Gaździcka - Zespół Szkół im. Win-
centego Witosa w Suchej
Beskidzkiej;
III miejsce - Aleksandra Kubiak Liceum Ogólnokształcące im.
Marii Skłodowskiej - Curie
w Suchej Beskidzkiej;
III miejsce - ex aequo - Przemysław Oczkowski - Zespół Szkół
im Walerego Goetla w Suchej
Beskidzkiej;
Wyróżnienie - Krzysztof Kleszcz
- Zespół Szkół im. Walerego Goetla w Suchej Beskidzkiej;
Wyróżnienie - Klaudia Siwiec Liceum Ogólnokształcące im.
Marii Skłodowskiej - Curie
w Suchej Beskidzkiej.
W kategorii Dorośli:
Wyróżnienie - Kazimierz Surzyn
Serdecznie gratulujemy
wszystkim laureatom, a szczególnie Kindze!! Zachęcamy innych do własnej twórczości
poetyckiej.
7
PODRÓŻE BLISKIE I DALEKIE
JEDYNKA 5/01/2015
KULIG RUSZYŁ Z KOPYTA
Ostatnio (30 stycznia, tj.
w piątek) szkoła zorganizowała
kulig. Wzięły w nim udział klasy
II i IIIa gimnazjum pod opieką
pani Anny Hyli-Hudyki i pani
Agaty Paluch.
Wyjechaliśmy o 8:00 rano
z placu targowego. Jechaliśmy
czterema wozami. Dojazd zajął
nam około pół godziny.
Gdy dotarliśmy na miejsce, czyli
na Wełczę, rozpaliliśmy ognisko.
Każdy wcześniej kupił sobie coś
do picia i kiełbaskę, którą potem
upieklśmyi i zjedliśmy. Mieliśmy
trochę wolnego czasu, więc biegaliśmy po lesie i grzaliśmy się
przy ognisku. Do Zawoi Centrum
wróciliśmy około godziny11:00.
Wycieczkę uważam za
udaną, ponieważ można było ciekawie spędzić czas.
Michał Mętel, kl. IIIa
8
PODRÓŻE BLISKIE I DALEKIE
JEDYNKA 5/01/2015
SŁODKA WIZYTA W KRAKOWIE
Nasza wycieczka do Krakowa odbyła się 31 stycznia 2015 roku. Uczestniczyli w niej
uczniowie klas: IV, V, VI oraz IIIa gimnazjum wraz z opiekunami – paniami Teresą Woźniak
i Agnieszką Warmuz­Trybałą. Z Zawoi wyjechaliśmy około godz. 8:30.
Dzień rozpoczęliśmy od
zwiedzania Krakowskiej Manufaktury Czekolady na krakowskim Rynku. Mieliśmy okazję
zobaczyć, jak w tejże manufakturze produkuje się różne wyroby
czekoladowe. Okazuje się, że są
to nie tylko zwykłe tabliczki czekolady, lecz różnego rodzaju lizaki, figurki, serca czekoladowe
itp. W tym budynku mogliśmy
skorzystać również z niedużego
sklepu, w którym zakupiliśmy takie właśnie wyroby z czekolady.
Na koniec otrzymaliśmy czekoladowe lizaki - serca. Następnie
udaliśmy się w kierunku krakowskich szopek. Podziwialiśmy
piękne, ręcznie robione arcydzieła mieszkańców Krakowa i nie
tylko. Byliśmy pod ogromnym
wrażeniem tak efektownej, a zarazem czasochłonnej i trudnej
pracy wykonawców. Oglądając
wystawę, zobaczyliśmy, iż nie są
to zwykłe i tradycyjne szopki,
wręcz przeciwnie - budowle bogato zdobione, o różnych rozmiarach i ciekawych elementach.
W kolejnym etapie naszej wycieczki, korzystając z chwili wol-
nego czasu, zwiedziliśmy
okazjonalnie kościół Mariacki.
Udało nam się usłyszeć także
hejnał z wieży Mariackiej na krakowskim Rynku.
Na około godz. 13:00 dotarliśmy do galerii „Bonarka”,
w której mieliśmy czas wolny na
ciepły posiłek czy zakupy.
O godz. 15:00 w kinie rozpoczął
się nasz długo wyczekiwany film
pt. ,,Hobbit. Bitwa pięciu armii''.
To obraz niesamowity i emocjonujący, a w dodatku trzymający
w napięciu do końca. Była to
trzecia część Hobbita i niestety
ostatnia, dlatego też oglądaliśmy
ją w wielkim skupieniu. Osobiście jestem pod ogromnym wrażeniem
efektów,
jakie
zastosowali twórcy filmu i cieszę
się, że mogliśmy go obejrzeć.
Pełni wrażeń wróciliśmy do Zawoi około godz. 19:30.
Wycieczkę uważamy za
bardzo udaną. Myślę, że czekamy
na kolejne - równie ciekawe. Jesteśmy bardzo zadowoleni
z wszystkich atrakcji i polecamy
je innym klasom!
Gabriela Wronka, kl. IIIa
9
PODRÓŻE BLISKIE I DALEKIE
Dnia 31 stycznia klasy IV,
V i VI ,,a’’ pojechały na wycieczkę do Krakowa.
Naszą wyprawę po dawnej
stolicy Polski zaczęliśmy od
zwiedzania pięknych krakowskich szopek, gdzie podziwialiśmy starannie wykonane prace.
Następnie poszliśmy do
Krakowskiej Manufaktury Czekolady. Tam pan opowiedział
nam, jak powstaje czekolada i
jakie są jej gatunki. Po małej
dawce wiedzy przyszedł nam
smak na czekoladę i poszliśmy
do sklepiku, gdzie zakupiliśmy
pyszne czekoladki.
Po wyjściu z manufaktury
zwiedzaliśmy krakowski Rynek
i oczywiście kościół Mariacki, w
którym znajduje się ołtarz Wita
Stwosza.
Chwilę później zawędrowaliśmy na Wawel i tam oglądaliśmy z zewnątrz dawny zamek
polskich monarchów.
Gdy skończyliśmy zwiedzanie, czekała na nas najmilsza
atrakcja tej wycieczki. W centrum handlowym ,,Bonarka’’ poszliśmy do kina. Niektórzy
wybrali się na premierę filmu
,,Pingwiny z Madagaskaru’’, a ci
troszeczkę bardziej odważni na
film pt. ,,Hobbit. Bitwa pięciu armii’’. Obydwa filmy bardzo się
nam podobały.
Wróciliśmy radośni do autobusu i do domu. Wszyscy byli
bardzo zadowoleni z wycieczki.
Maria Woźniak, kl. V
JEDYNKA 5/01/2015
10
WARTO PRZECZYTAĆ
JEDYNKA 5/01/2015
"N A K O Ń C U T Ę C Z Y " ­ P O W I E Ś Ć
O P R Z E Z N A C Z E N I U I MI Ł O Ś C I
W ostatnim czasie na ekrany kin wszedł film pt. „Love, Rosie”. W telewizji ciągle pojawiały
się jego zwiastuny, więc postanowiłam poczytać o nim w Internecie. Okazało się, że jest on
adaptacją książki Cecelii Ahern
„Na końcu tęczy”. Pozytywne
komentarze i dobre recenzje
skłoniły mnie do przeczytania
powieści.
„Na końcu tęczy” to słodko-gorzka opowieść obyczajowa,
która zawiera elementy romansu,
ale także i dramatu. Alex i Rosie
od dzieciństwa są nierozłączni.
Zawsze trzymają się razem i łączy ich wspaniała przyjaźń, która
trwa wiele lat. Gdy przyjaciele są
już nastolatkami, ojciec Aleksa
otrzymuje pracę za granicą
i wraz z całą rodziną przeprowadza się z Irlandii do Ameryki. Od
tej pory Rosie i Alex zaczynają
pisać do siebie listy. Początkowa
przyjaźń z każdym dniem przemienia się w miłość, która jest
ignorowana przez bohaterów albo życie toczy się tak, że na drodze do szczęścia pojawiają się
coraz to nowe przeszkody, z którymi muszą walczyć.
Fabułę książki stanowią
listy, e-maile, zaproszenia, zawiadomienia czy kartki okolicznościowe z życzeniami. Tylko
epilog został napisany tradycyjną
narracją. Taki styl na początku
sprawia trudności, jednak gdy już
zagłębi się w historię przyjaciół,
wszystkie one znikają, a fabuła
sprawia, że czytelnik nie może
wprost oderwać się od książki.
Sądzę jednak, że powieść wiele
straciła na wprowadzeniu takiego
stylu. O wszystkich wydarzeniach bohaterowie piszą w listach
z perspektywy czasu. Zastosowanie dialogów pozwoliłoby na lepsze wyrażenie i opisanie uczuć.
Książka ta jest typowym „romansidłem”. Akcja toczy się powoli
i rzadko dzieje się w niej coś niespodziewanego i dynamicznego.
Można powiedzieć, że zakończenie było do przewidzenia od
pierwszych rozdziałów. Za
ogromny plus uważam to, że fabuła jest rozciągnięta na przestrzeni kilkudziesięciu lat – od
liścików na lekcjach, kiedy
uczęszczają do podstawówki, aż
do wczesnej starości, kiedy to
w końcu wyznają sobie miłość
i nareszcie mogą
być razem. Dzięki
temu czytelnik
przywiązuje się do
postaci i z nimi
utożsamia. Mnie
osobiście bardzo
się to podoba. Pozwala na wczucie
się w opisane sytuacje i skłania do
przemyśleń nad
tym, jak my byśmy się zachowali, gdyby nam przydarzyło się coś
podobnego. Zdarza się, że w listach były niedomówienia i niektórych elementów fabuły trzeba
było się domyślić. Autorka bardzo umiejętnie opisała uczucia
bohaterów. Czytając niektóre
fragmenty, nie można powstrzymać łez. Listy lepiej oddają charakter uczucia pomiędzy Alexem
i Rosie, niż stałoby to się przy
zastosowaniu narracji trzecioosobowej.
Mnie ta książka ogromnie się
spodobała. Jestem zachwycona
jej stylem, chociaż na początku
ciężko mi było się do niego przyzwyczaić. Zakończenie było do
przewidzenia od pierwszych rozdziałów, jednak ja lubię takie
książki o trudnej miłości, która
jest tak silna, że przetrwa wszystkie niepowodzenia i pokona każdą przeszkodę. „Na końcu tęczy”
jest na chwilą obecną moją ulubioną książką i z czystym sumieniem mogę ją polecić innym.
Katarzyna Kozina, kl. IIIa
11
WARTO OBEJRZEĆ
JEDYNKA 5/01/2015
HOBBIT. BITWA PIĘCIU ARMII
Po raz kolejny na ekrany
kin na całym świecie wszedł
ostatni film z cyklu „Hobbit”
w reżyserii Peter’a Jackson’a pt.
„Hobbit. Bitwa pięciu armii”.
Jest to fenomenalny obraz
fantastyczno - przygodowy, będący adaptacją książki J.R.R Tolkien’a pt „Hobbit tam
i z powrotem”. Smok zostaje pokonany, krasnoludy odzyskują
swoją górę Erebor, dochodzi do
ostatecznej bitwy zjednoczonych
sił krasnoludów, elfów oraz ludzi
przeciwko Sauronowi, który wysłał pod Samotną Górę stworzony do walki lud orków. Genialna
ekranizacja chwyta za serca,
w kinie nie można się nudzić.
Film miał światową premierę 1
grudnia 2014r., natomiast w Polsce 25 grudnia 2014r. W role
główne wcielili się znakomici aktorzy: Bilbo Baggins- Martin
Freeman, Gandalf Szary- Ian
McKellen, Thorin Dębowa Tarcza- Richard Armitage, BardLuke Evans, Legolas- Orlando
Bloom, Tauriel- Evengeline Lilly,
Król Thranduil- Lee Pace. Film
otrzymał pięć nominacji do nagrody Oscar - Najlepszy Montaż
Dźwięku: Brent Burge i Jason
Canovas, BAFTA- Najlepsze
Efekty Specjalne, Critics’ Choice- Najlepsze Efekty Specjalne
oraz Najlepsza Charakteryzacja
i Amerykańska Gildia Aktorów
Filmowych - Najlepszy Zespół
Kaskaderski w Filmie.
Zagrać w takiej produkcji
jest niezwykle trudno, zwłaszcza
że część scen kręci się na tzw.
zielonym tle, tym bardziej wielkie brawa należą się całej obsadzie. Nie było tam słabszych czy
też lepszych odtwórców postaci,
wszyscy byli znakomici, przenieśli nas do Śródziemia, gdzie toczyła się zażarta walka. Mnie, jak
zwykle, urzekł odtwórca głównej
roli Martin Freeman, czyli Bilbo
Baggins - odważny Hobbit z Shire.
Uważam, że nominacja
Critics’ Choice za najlepszą charakteryzację słusznie należy się
tej ekranizacji. Nadała klimatu
i uroku całości, a przede wszystkim przemieniła aktorów w fantastyczne istoty orków, elfów,
krasnoludów. Wszystkie charakteryzacje były trafione w sedno.
Jednak najlepsze okazały
się efekty specjalne filmu. Najbardziej imponujące były płonące
miasto oraz ostateczne starcie.
Patrzyłam z podziwem na każdy
element - od buchającego ogniem
smoka po wielką bitwę. Uważam,
że można się tylko nimi zachwycać.
Akcja filmu wartka, szyb-
ka, trzymająca w niepewności,
czasem mrożąca krew w żyłach.
To dzięki niej ekranizacja przez
cały czas trzyma w napięciu. Na
pewno motyw bitwy jeszcze bardziej ją przyspieszył. Na tym filmie nie można się nudzić, bo
nigdy się nie wie, co się stanie za
chwilę
Muzyka była bardzo ważną częścią filmu, to ona nadawała
klimatu. Tytułowa piosenka, którą mogliśmy usłyszeć na koniec spokojna i melancholijna w pewnym stopniu rozluźniała
atmosferę napięcia, która towarzyszyła nam podczas projekcji.
To było miłe zakończenie trylogii
o przygodach Bilbo Bagginsa.
Moim zdaniem film jest
godny polecenia i według mnie
zasługuje na miano „Filmu Roku”. Jak już wspomniałam,
chwyta za serce i nie pozwoli się
nikomu nudzić. Jadąc na „Hobbita. Bitwę pięciu armii”, wiedziałam, że mam się spodziewać
wyśmienitej adaptacji, ale nie sądziłam, że aż tak genialnej. Każdy element został skrupulatnie
dopracowany, gra aktorów okazała się godna światowego kina,
a efekty specjalne to wisienka na
torcie. Nawet jeżeli nie jesteś miłośnikiem filmów fantasy, naprawdę warto się wybrać na
ostatnią część trylogii o przygodach drużyny oraz ostatecznym
starciu, gdzie zwycięża baśniowe
DOBRO. Zachęcam wszystkich
do obejrzenia tej ekranizacji.
Zuzanna Madej, kl. IIIa
12
SPORT W SZKOLE
JEDYNKA 5/01/2015
MARCIN ZAWOJSKI POPŁYNĄŁ
P O Z Ł O T Y ME D A L
Sukcesem zakończyły się zawody pływackie dla Marcina Zawojskiego, który godnie re­
prezentował Gimnazjum nr 1 w Zawoi Centrum podczas powiatowych zawodów pływac­
kich. Mistrz powiatu suskiego stylem dowolnym na 50 m. z zeszłego roku obronił tytuł
i stanął na najwyższym stopniu podium. Gratulujemy!!!
Finały Powiatowe w pływaniu odbyły się 15 stycznia
w Suchej Beskidzkiej.
Naszą szkołę reprezentowali: Anita Hutniczak (kl. II), Klaudia Hutniczak (kl. II), Ewa Czaja
(kl. IIIb) oraz Marcin Zawojski
(kl. IIIb).
W najbardziej prestiżowej
kategorii, czyli w stylu dowolnym, najlepszy okazał się Marcin
Zawojski, który obronił tytuł mistrza powiatu wywalczony przed
rokiem.
Dobrze spisała się również
Ewa Czaja, która zajęła V miejsce
w stylu dowolnym.
mgr Łukasz Stopka
Zawody pływackie szkół gimnazjalnych rozpoczęły się o godz.
9.00. Wszyscy zawodnicy z naszej szkoły wystartowali kraulem.
Rewelacyjną formą wykazał się
Marcin Zawojski, który pokonał
swoją szybkością wszystkich
przeciwników i
przepłynął dystans 50 m.
w czasie 3,31
i tym sposobem
zajął I miejsce.
Nieco gorzej wypadli nasi pozostali
reprezentanci,
którzy zajęli pozamedalowe
miejsca. Najbliżej podium uplasowała się Ewa
Czaja, zdobywając V miejsce.
Wszystkim reprezentantom naszej
szkoły
serdecznie gratuluję i życzę dalszych sukcesów.
Klaudia Hutniczak, kl. II
13
SPORT W SZKOLE
JEDYNKA 5/01/2015
TURNIEJ PIŁKI SIATKOWEJ O PUCHAR
DYREKTORA ZSO W SUCHEJ BESKIDZKIEJ
W Liceum Ogólnokształcącym w Suchej Beskidzkiej odbył się III Turniej o Puchar
Dyrektora ZSO dla szkół gimnazjalnych. Zaproszonymi na rozgrywki szkołami były Śle­
mień, Jaszczurowa, Budzów, Sucha Beskidzka, Krzeszów, Stryszawa, Lachowice, Osielec
i Zawoja Centrum.
szkoły najlepszą zawodniczką
okazała się Karolina Miziak (kl.
IIIa).
Podczas turnieju panowała
sportowa atmosfera.
Klaudia Hutniczak, kl. II
Dnia 28 stycznia wszystkie
drużyny o godz. 9.00 zgromadziły
się w liceum. Zostały one podzielone na 3 grupy, z każdej z nich
wychodziły 2 drużyny, awansując
do półfinałów. Zawodniczki grały
dwa sety do 15 punktów, więc
mógł wystąpić remis, jedynie
w finale wygrana była do 2 setów.
Siatkarki naszej szkoły już
w grupach wykazały się wielkimi
umiejętnościami, wygrywając 2:0
ze Stryszawą i Krzeszowem
i dzięki temu awansowały do półfinałów. W półfinałach również
nie brakowało im szczęścia i
zwyciężyły ze szkołą z Lachowic
2:0 , a zremisowały 1:1 z Jaszczurową, Wyniki tych meczów dały
im wejście do finałów. Ostateczną
rozgrywkę nasze zawodniczki rozegrały ze szkołą w Ślemieniu.
Jednak w tym meczu szczęście im
nie dopisało i przegrywały 2:0,
zajmując drugie miejsce w turnieju. Najlepszej zawodniczce z każdej drużyny, która znalazła się na
podium, została przyznana statuetka MVP. W drużynie naszej
14
SPORT W SZKOLE
JEDYNKA 5/01/2015
TURNIEJ PIŁKI SIATKOWEJ
W dniu 16 stycznia 2015
roku odbyły się zawody sportowe
w Hali Widowiskowo-Sportowej
w Zawoi Centrum.
Rozegrano tam mecze minipiłki
siatkowej, w których wzięli udział
uczniowie szkół z gminy Zawoja.
Około godziny 9:30
wszystkie drużyny zebrały się w
hali, gdzie odbyło się przywitanie
oraz omówienie zasad i reguł gry.
Rozpoczęły się mecze, w których
uczestnicy walczyli o miejsca na
podium.
Ku naszemu zdziwieniu,
szczęście uśmiechnęło się do naszej drużyny dziewcząt, gdyż wygrałyśmy wszystkie rozegrane
przez nas mecze i zdobyłyśmy
I MIEJSCE. Otrzymałyśmy piękny puchar, który powiększył
szkolną kolekcję.
Joanna Chowaniak, kl. VIb
Zdjęcia z galerii szs.zawoja.pl
15
ENGLISH NEWSPAPER
JEDYNKA 5/01/2015
WHAT TO SAY ­ WORDS FOR APOLOGIES
„ I’am sorry”, is perhaps the hardest thing to say. In most cases it’s best said in person
so that the person can see that you are genuinely remorseful for your error or any pain
you may have caused. If you write something , keep it short and never make excuses.
And remember tried your best! .
* I am so sorry for hurting * I’m hurting because I hurt
you. It was thoughtless and you. I’m sorry and I hope
insensitive of me not to you can forgive me?
consider your feelings.
* I hope you can forgive
what I said and that our
friendship won’t be affected.
* I don’t like being in your
bad books- particularly
because it was all my fault.
Can I make it up to you by
inviting you over for dinner
the figurine.
* I am a blithering idiot and
my only saving grace is that
I recognize the fact. Will you
please forgive me?
APOLOGIZING
Does not always mean that you are
wrong and the other person is right.
It just mean that you value your
relationship more than your ego.
16
JEDYNKA 5/01/2015
ENGLISH NEWSPAPER
S E L F ­ S T U D Y C O R N E R ­ I D I O MS F O R F U N
1) be snowed under with 3) roll up one’s sleeves
work – zasypany, zawalony zakasać rękawy
robotą (zwłaszcza papier­
kową)
–
5) be all ears
się w słuch
–
zamieniać
It’s time you rolled up your
sleeves and cleaned up this
mess.
4) a little bird told me
obiło mi się o uszy
–
You wanted to tell me your
side of the story. So, go on,
I’m all ears.
6) red herring – temat
poruszony
w
celu
odwrócenia czyjejś uwagi
od innych kwestii
I can’t talk Wright now, cause I’m snowed under with
work. I’ll give you a buzz in
a bit.
2) crack the whip
z batem nad głową
–
stać
Isn’t the current debate on
fox hunting just a red herring
to draw attention away from
more important issues?
Unlike her predecessor, Anna doesn’t need anyone cracking the whip for her to do
her job conscientiously
A Littre bird told me it’s
your birthday next week.
Have you made any plans
yet?
17
ENGLISH NEWSPAPER
JEDYNKA 5/01/2015
PLAY WITH ENGLISH WORDS AND WIN A PRIZE
TIME FOR CROSSWORDS. HAVE FUN AND WIN A PRIZE.
BE THE BEST AND THE FIRST!!! Send the solution to this e­mail address
[email protected]
18
ENGLISH NEWSPAPER
JEDYNKA 5/01/2015
A FINE LINE...
EXPECTATIONS VS REALITY
19
JEDYNKA 5/01/2015
ENGLISH NEWSPAPER
HAVE FUN!!!
performing
his
highlight again (in
front of a smaller
audience) when the
walked onstage
He was performing the parrot
declared:
highlight of his show and
when a parrot walked - It`s in his pocket!
onstage and squawked: The next day, as he was
- It’s in his sleeve!
performing
the
he saw the
The magician chased highlight,
parrot in the crowd.
the bird away.
But before the parrot
ruin the magic
The next day the could
the boat crashed
magician
was trick,
into a rock and sank.
There was magician on
a cruise ship, and he
was really good.
The magician was
lucky enough to find a
board to hang on to. On
the other end of the
board was the parrot.
They stared at each
other for three full
days, neither of them
saying anything, when
suddenly the parrot
said:
- I give up, what’d you
do with the ship?
RE ADI NG CO RNE R
R E ME MB E R
The only way to have a friend is to be one.
Ralph Waldo Emerson
20
DEUTSCHE ZEITUNG
JEDYNKA 5/01/2015
ZIMOWE ZAGADKI ­ WINTERRÄTSEL
Aus Schnee ist er und trägt
am Kopf
Mutters alten Suppentopf.
In der Hand hält er 'nen Besen.
Sag, was ist das für ein Wesen?
……………….
Damit meine Hände im Wintern nicht frieren,
darf ich meine warmen………………nicht verlieren.
Zuerst musst du dich sehr
bemühn,
und mich auf den Berg rauf
ziehn.
Doch wenn du oben bist,
mein Kind,
dann setz' dich auf mich
ganz geschwind
und lenke gut! Wir fahren
munter
zusammen dann den Berg
herunter! ……………..
L A C H D O C H MA L ! ­ U Ś MI E C H N I J S I Ę !
21
DEUTSCHE ZEITUNG
JEDYNKA 5/01/2015
ZIMA ­ DER WINTER
Potrafisz przyporządkować numer z obrazka do słówka?
der Schneemann (die Schneemänner)
der Schlitten (die Schlitten)
der Eiszapfen (die
Eiszapfen)
der Schnee (kein Plural)
der Schneeball (die
Schneebälle)
der Sessellift (die
Sessellifte/Sessellifts)
der Schlittschuh (die
Schlittschuhe)
das Snowboard (die
Snowboards)
der Eisbär (die Eisbären)
der Ski (die Skier/Ski)
CZY WIESZ DOKĄD WYBIERA SIĘ SISSI ? –
WEISST DU ES?
22
SZKOLNA GALERIA
JEDYNKA 5/01/2015
Ileż cierpliwości i czasu wymagało stworzenie takich arcydzieł? Podziwamy
precyzję wykonania i pomysły!
23
JEDYNKA 5/01/2015
KĄCIK LITERACKI
MO R D E R C Z E Z I E L E
Następnego dnia
Julianna odzyskała
przytomność. Uradowany z tego faktu
Bronisław musiał
przekazać
żonie
smutne fakty, jakie wysnuł poprzedniej nocy.
- To niemożliwe – kobieta nie dowierzała. – Przecież ona jest taka miła.
Zresztą, jaki miałaby mieć cel?
- Tego właśnie nie wiem – odpowiedział jej mąż. – Mówię ci, to wszystko to jej sprawka.
-Może i masz rację, wszystko zaczęło się akurat wtedy, gdy ona pojawiła
się w naszym życiu!
- No więc sama widzisz, a teraz muszę już iść. Niedługo Zośka przyjdzie
ze szkoły.
Gdy Bronisław przyszedł do
domu, ugotował obiad. Czekał na
córkę, jednak ta nie wracała. Mijały
godziny, a jej nadal nie było. Mężczyzna dzwonił do córki, jednak bezskutecznie. Obdzwonił jej przyjaciół,
całą rodzinę i także nic. Zadzwonił
nawet do szpitala w nadziei, że Zosia
jest przy Juliannie. I nic. Zrezygnowany postanowił pójść na Policję.
O wszystkim opowiedział dyżurującemu policjantowi. Poinformował go
o dziwnych listach, o kocie, o zatruciu żony i o swoich podejrzeniach,
kto jest za to wszystko odpowiedzialny. Policja od razu rozpoczęła
poszukiwania. Nadszedł czas, by powiedzieć o tym wszystkim matce
dziewczynki. Sprawa nie była łatwa,
gdyż Bronisław wyobrażał sobie reakcje żony na tak straszliwą wiadomość.
- Witaj – zaczął rozmowę Bronek.
- Witaj, dlaczego nie przyszedłeś
z Zosią? – zapytała niczego niepodejrzewająca kobieta.
- No właśnie w tej sprawie do ciebie
przyszedłem – zaczął mówić ze łzami w oczach i ze ściśniętym gardłem. – Zośka nie wróciła ze szkoły.
Dosłownie nigdzie jej nie ma. Szuka
jej nawet Policja.
- Co? Tylko nie moja córka!– zaczęła szlochać chora. – Muszę wrócić
do domu i poszukać jej.
- Co? Nie! To niemożliwe! Musisz
odpoczywać. Zośki szukają najlepsi
policjanci.
- Yhym, yhym –zaczęła szlochać Julia.
- Nie płacz... – Bronisław mocno
przytulił żonę.
- Ale to moje dziecko!!
- Nie martw się, zobaczysz, wszystko będzie dobrze. Jak zawsze.
I jakby za dotknięciem czarodziejskiej różdżki wszystko się skończyło.
Zadzwonił
telefon
zmartwionego ojca. Okazało się, że
to policjant prowadzący sprawę tajemniczego zniknięcia nastolatki.
- Proszę przyjechać jak najprędzej
do opuszczonego domu za rzeką.
Pańska córka się odnalazła.
- Dobrze, wiem, gdzie to jest, już jadę – do oczu zmartwionego ojca napłynęły łzy radości.
- Co się stało? – spytała zatroskana
żona.
- Zośka się odnalazła! Muszę do niej
jechać!
Mężczyzna jak błyskawica wyskoczył ze szpitala, wsiadł do samochodu i pomknął na wyznaczone przez
policjanta miejsce. Już po piętnastu
minutach był przed wskazanym domem.
- Co się stało? Gdzie Zosia? – pytał
nerwowo policjantów.
- Dobry wieczór – odparł jeden
z nich. – Pańska córka jest w samochodzie. Ale zanim ją pan zobaczy,
proszę powiedzieć, czy zna pan tę
dziewczynę?
Mężczyzna wyciągnął w jego stronę
rękę z fotografią. Jakże mógłby nie
poznać tej postaci. To przecież przez
nią miał tyle problemów.
-Tak, to Marcjanna Kobiela. Ta
dziewczyna, przez którą mamy te
wszystkie problemy. Opowiadałem
panu o niej.
- Tak myślałem, że to ona. Ta dziewczyna zabrała Zofię spod szkoły pod
pretekstem zakupów, bo pan rzekomo ją o to prosił. Jak się szybko
okazało, zamiast na zakupy przyjechały tutaj. Marcjanna siłą wciągnęła
nastolatkę do tego domu i groziła jej
bronią. Niewykluczone, że chciała ją
zastrzelić. Na szczęście sąsiadka
usłyszała dziwne hałasy dochodzące
z domu i w porę wezwała Policję.
Gdy niedoszła zabójczyni zobaczyła
funkcjonariuszy, szybkim ruchem
skierowała pistolet w swoją stronę,
strzelając sobie prosto w skroń.
- O Jezu! – jęknął zszokowany Bronisław. – I my przyjęliśmy taką osobę pod swój dach? Ona wydawała się
taka spokojna.
- Widzi pan, pozory czasem bywają
mylące.
- A śmierć jej matki? Czy to też ona?
- Tak. Śmierć matki to też jej sprawka. Zatruła ją konwalią majową. Tak
samo chciała zabić Juliannę. Przeżyła ona być może tylko dlatego, że
dziewczyna pomyliła się w dawkowaniu. Nastolatka miała doskonale
opracowany plan działania. Najpierw
pojawia się u was w domu. Potem
dziwnym zbiegiem okoliczności
otrzymujecie listy z pogróżkami.
Następnie kot. Otrucie Juli. Teraz
miała zamiar zabić Zofię. Kto wie,
może to właśnie pan miał być następny? Ta twarz spokojnej dziewczyny to była tylko maska. Sądziła,
że gdy będzie udawała taką grzeczną
i poukładaną osobę, to nikt jej nie
będzie podejrzewał. I miała rację.
- Dobrze, dziękuję. Pozwoli pan, że
zabiorę stąd córkę.
- Oczywiście.
Po kilku dniach Julianna wróciła do domu. Rodzina postanowiła
przeprowadzić się gdzie indziej. Na
pewno długo nie zapomną o tych
wszystkich wydarzeniach. Na przyszłość będą mniej ufni i nie przyjmą
pod swój dach przypadkowej osoby
z ulicy. Nikt nie wie, dlaczego ta
z pozoru grzeczna i sympatyczna
dziewczyna krzywdziła innych ludzi.
Nie wiadomo, dlaczego na swoje
kolejne ofiary upatrzyła sobie akurat
tę rodzinę. Przecież oni wcale się nie
znali. Rozwiązanie tej sprawy już na
zawsze pozostanie tajemnicą.
Sabina Chowaniak, kl. II
24
ROZMAITOŚCI
JEDYNKA 5/01/2015
KAWAŁ ŻARTU
***
Syn kończy osiemnaście lat.
Ojciec daje mu w prezencie cygarniczkę, stwierdzając, że od
tego momentu pozwala mu palić.
- Dziękuję tato, ale ja rzuciłem
palenie dwa lata temu...
***
Przychodzi baba do lekarza
i mówi:
***
- Panie doktorze! Pies mnie
Przychodzi baba do lekarza.
- No i co, czy pomogły pani te le- ugryzł!
- pyta lekarz.
karstwa, które przepisałem na he- -- Gdzie?
Na rogu koło poczty.
moroidy?
- Tak pół na pół.
***
- Jak to?
Jadą
dwie
blondynki
maluchem.
- Te długie śliskie tabletki to ja- Nagle wjechały w potężny
koś połknęłam, ale tego kremu, Przyjechała policja i pyta: mur.
co mi pan przepisał, to nawet
- Dlaczego pani wjechała w ten
z chlebem zjeść nie mogłam.
mur?
***
trąbiłam.
Jak nazywa się twarz matematy- - No co? Przecież
***
ka?
- Kaziu, czy chronisz środowi- Oblicze.(ę)
sko?
- Tak, wczoraj schowałem Tacie
packę na muchy.
***
Dziadek stówkę, babcia stówkę
i kupili motorówkę.
Dziadek wsiadł, babka wsiadła,
dziadek pierdnął - babka spadła.
***
Do Kowalskiego przyjechała teściowa:
- Otwieraj ty łobuzie, wiem, że
jesteś w domu, bo twoje adidasy
stoją przed drzwiami!
- Niech się mama tak nie wymądrza, poszedłem w sandałach!
***
Co jest małe i białe na telewizorze?
Mucha w koszuli nocnej.
Zebrała: Gabriela Wronka, kl. IIIa
Myśl miesiąca:
"Kiedy ludzie stają się naprawdę źli, jedynym uczuciem,
jakie im pozostaje, jest radość z cudzej krzywdy".
Johann Wolfgang von Goethe
JEDYNKA
Pismo Dzieci i Młodzieży ZS w Zawoi Centrum
Redaktorki naczelne: Zuzanna Madej, Izabela Kudzia , wersja anglojęzyczna: Lidia Chowaniak
Zespół redakcyjny: uczniowie szkoły podstawowej: kl. V (Maria Woźniak); gimnazjum: kl. I (Jadwiga Basiura, Dominika Lasa),
kl. II (Sabina Chowaniak, Klaudia Hutniczak), kl. IIIa (Lidia Chowaniak, Katarzyna Kozina, Izabela Kudzia, Zuzanna Madej,
Michał Mętel, Joanna Pocztowska, Gabriela Wronka); nauczyciele: (mgr Edyta Chowaniak, mgr Katarzyna Hurbol),
Opiekun: mgr Katarzyna Wilczyńska, Adres redakcji: ZS w Zawoi Centrum, 34-222 Zawoja 1 551 , e-mail
[email protected] Skład komputerowy: mgr Katarzyna Wilczyńska, Zdjęcia: mgr Łukasz Stopka, mgr Agnieszka
Warmuz-Trybała, arch. ZS Centrum.