Polska wschodnia – ciekawa, bo inna

Komentarze

Transkrypt

Polska wschodnia – ciekawa, bo inna
93/126/2011
listopad–grudzień
ISNN 1507-9015
Magazyn Stowarzyszenia Wspierania Rozwoju Turystyki
Wawrzyn Polskiej
Turystyki po raz
trzeci
Wola – jest takie
miejsce na Ziemi
Polska wschodnia
– Ciekawa, bo inna
Rok Marii
Skłodowskiej‑Curie
Smaki Italii
O ŚRODEK T URYST YKI
I R EKREACJI J EŹDZIECKIEJ
W K OSINIE
OFERTA TURYSTYCZNA
rajdy konne
hipoterapia
nauka jazdy konnej
samodzielna jazda na padokach
wyprawy konne w teren
przejażdżki bryczkami
wczasy w siodle
mini ZOO
Ogród Bajek
zabytki techniki rolnej
miasteczko westernowe
organizacja imprez okolicznościowych
spotkania integracyjne
baza noclegowa:
dworek, hotel, domki campingowe
restauracja
sala konferencyjna
sprzęt rekreacyjny
przejażdżki „Ciuchcią Kosińską“
organizacja wycieczek szkolnych i przedszkolnych
Warsdom Sp. z o.o.
Ośrodek Turystyki i Rekreacji Jeździeckiej w Kosinie
Kosin 26
66-530 Drezdenko
tel: 95 762 54 14, fax: 95 727 64 90
e-mail: [email protected]
Od wydawcy
Już po raz trzeci najlepsi otrzymali WAWRZYNY POLSKIEJ TURYSTYKI. Tym
razem uroczystość zbiegła się z otwarciem nowej siedziby ALMAMER, o czym
piszemy dalej.
Laureaci kolejnej edycji konkursu na innowacyjne inicjatywy turystyczne
poszerzyli listę zacnych członków Polskiej Akademii Innowacji Turystyki. To
pierwsza turystyczna liga. Liczba jej członków zbliża się do sześćdziesiątki.
Dzięki WAWRZYNOWI wzbogaca się atrakcyjność turystyczna naszego
kraju. Cieszy fakt, że laureaci konkursu pochodzą z prawie wszystkich regionów
kraju i reprezentują praktycznie wszystkie sektory turystyki. Są wśród nich
biura podróży z Łodzi, Poznania i Warszawy czy zacny warszawski hotel
„Dom Chłopa”, który po latach powrócił do swej świetności, odpowiadając
jednocześnie wyzwaniom czasu. Wawrzynami uhonorowano gospodarzy
cenionych obiektów uzdrowiskowych i rekreacyjnych w Kołobrzegu
i wielkopolskim Sierakowie. Z prawdziwą satysfakcją odnotowuję wysoką ocenę
pracy regionalnych organizacji turystycznych z województw dolnośląskiego,
pomorskiego i wielkopolskiego oraz Sądeckiej Organizacji Turystycznej.
Inicjatywy służące kreowaniu i promowaniu nowoczesnego produktu
turystycznego mają wartość trudną do przecenienia. Może jeszcze większą
i trwalszą wartość mają powstałe przy tej okazji regionalne i lokalne więzi,
służące przecież nie tylko turystyce, ale także rozwojowi regionów. Podobnie
istotną rolę w rozwoju regionalnym i lokalnym odgrywa proturystyczna polityka
samorządów miast. W tegorocznej edycji WAWRZYNU POLSKIEJ TURYSTYKI
uhonorowano Kołobrzeg i Kudowę Zdrój, co jest kolejnym potwierdzeniem ich
marki.
Nie łatwo zyskać Wawrzyn. Kapituła Konkursu pod przewodnictwem
Katarzyny Sobierajskiej – podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki,
bardzo dokładnie analizowała poszczególne zgłoszenia. Wybrano najlepszych.
Jednak wiem, że do Konkursu nie zgłosiło się wielu kandydatów, którzy
z pewnością mieliby znaczne szanse. Jeśli kierowała nimi skromność bądź
niepełna wiara w siebie, to błąd. Zachęcam do udziału w kolejnej edycji
„WAWRZYNU POLSKIEJ TURYSTYKI”.
Janusz Merski
Wydawca „TurBiznesu”
Magazyn Stowarzyszenia Wspierania Rozwoju Turystyki
Wydawca: Janusz Merski – DrukTur Sp. z o.o, Redaktor naczelny: Jan Paweł Piotrowski, Sekretarz redakcji: Joanna Warecka
Redaktor Graficzny: Tomasz Fabiański, KOREKTA: Iwona Słabuszewska‑Krauze, FOTOGRAF REDAKCJI: Sebastian Bartoszko
WSPÓŁPRACA: Jerzy Kowalski, OKŁADKA: fot. Paweł Szkurłat
Redakcja: ul. Wolska 43, 01-201 Warszawa, tel. 22 321 85 26, fax: 321 85 14; e‑mail: [email protected]
NAKŁAD: 1000 egz.
TurBiznes
Listopad–Grudzień 2011
Od redakcji
Gratulacje od Marszałka
Województwa Mazowieckiego dla
Redaktora naczelnego TurBiznesu
– z okazji Zlotu Turystów
Województwa Mazoweckiego
TurBiznes
 Krynica, Muszla Koncertowa
Jan Paweł Piotrowski
Redaktor naczelny
Dobra informacja warunkuje sprawną organizację
i uprawianie turystyki. Już przedstawiciele najmłodszego pokolenia, właśnie w czasie wycieczek organizowanych w kręgu rodzinnym, dowiadują się choćby
i tego, że Kościuszko nie pisał oper, a Moniuszko nie
walczył pod Racławicami, natomiast Chopin nie urodził się w Stalowej Woli, jak to stwierdził niedawno
uczestnik jednego z teleturniejów. Taka wiedza jest
niejednokrotnie trwalsza od mozolnie zdobywanej
w szkole. Dlatego tak ważną opiniotwórczą rolę odegrał kończący się, a zainicjowany przez PTTK, Rok
Turystyki Rodzinnej.
Niewiedza przenosi się później na efekty pracy
zawodowej. To nie jest anegdota. W jednym z biur
podróży sprzedano skierowanie wczasowe do Krynicy Zdroju, a bilet autobusowy do… Krynicy Morskiej.
Ktoś inny, poszukujący zamku książęcego w Brzegu, mieście nad Odrą, udał się do Brzegu Dolnego.
Oba miasta leżą nad tą samą rzeką. Nie ma twierdzy
w mieście Kostrzyn, położonym pomiędzy Koninem
i Poznaniem. Jest w innym Kostrzynie, nad Odrą, mieście o tej samej nazwie.
Warto przestrzec studentów, którym zadanoby np.
napisanie pracy o powiatach: brzeskim, ostrowskim,
świdnickim, tomaszowskim. Powiaty brzeskie są dwa:
nazwa jednego pochodzi od miasta Brzesko (Małopolskie), drugiego – od Brzegu (Opolskie). Powiat ostrowski może oznaczać obszar położony wokół Ostrowa
Wielkopolskiego lub (uwaga!) Ostrowi Mazowieckiej
(ta nazwa jest rodzaju żeńskiego). Powiat z siedzibą
 Świdnica, Kościół Pokoju pw. Trójcy Świętej
Szumy informacyjne
przeszkodą rozwoju
turystyki
władz w Radomiu nazywa się radomski, zaś Radomsko
jest stolicą powiatu radomszczańskiego. Natomiast identyczne nazwy mają powiaty świdnickie z siedzibami
w Świdniku (Lubelskie) i Świdnicy (Dolnośląskie), podobnie jak powiaty „tomaszowskie”, których władze urzędują
w: Tomaszowie Mazowieckim i Tomaszowie Lubelskim,
„grodziskie” w Grodzisku Mazowieckim i Grodzisku Wielkopolskim, „nowodworskie” – w Nowym Dworze Mazowieckim i Nowym Dworze Gdańskim.
Nie mylmy Głogowa (Dolnośląskie) z Głogowem Małopolskim (Podkarpackie), Kalisza (Wielkopolskie) z Kaliszem
Pomorskim, Lidzbarka z Lidzbarkiem Welskim (oba miasta
w Warmińsko-Mazurskiem), Starogardu Gdańskiego ze Stargardem Szczecińskim, Międzyrzecza (Lubuskie) z Międzyrzecem (Podlaskie). Zabytkowe zamki spotkamy zarówno w Nidzicy (Warmińsko-Mazurskie), jak i Niedzicy (Małopolskie).
Takich pułapek jest znacznie więcej. Przed podróżą
warto więc starannie przestudiować mapę. A wczesne
startowanie do prawdziwej turystyki, najlepiej w rodzinnym gronie, z pewnością ograniczy później możliwość
popełniania błędów.
Drodzy turyści, a zwłaszcza młodzi kandydaci na turystów! Przed wyruszeniem na szlak zapoznajcie się z treścią materiałów dostępnych w centrach i punktach informacji turystycznej bądź w internecie, gdyż niewłaściwie
wybrany kierunek może być przyczyną nie zawsze miłych
niespodzianek.
Jan Paweł Piotrowski
Listopad–Grudzień 2011
Wydarzenia
Doktorat
Honoris Causa
dla Profesora
Janusza Merskiego
Prof. Janusz Merski
jest prekursorem
szkolnictwa
niepublicznego
w Polsce
W sobotę 5 listopada 2011 roku prof. dr Janusz
Julian Merski Rektor ALMAMER Szkoły Wyższej uroczyście odebrał tytuł doktora honoris causa Lwowskiej
Akademii Komercyjnej przyznany za całokształt osiągnięć.
W maju br. prof. dr. Januszowi Merskiemu przyznano również tytuł Profesora Honorowego Państwowego Kazachskiego Uniwersytetu Pedagogicznego
oraz tytuł membri externi Słowackiej Akademii Nauk
Rolniczych.
Prof. J. Merski jest prekursorem szkolnictwa niepublicznego w Polsce, założycielem ogólnopolskiej
sieci szkół turystycznych „DrukTur” oraz dwóch
uczelni wyższych – ALMAMER Szkoły Wyższej
i Wyższej Szkoły Ekonomicznej w Stalowej Woli.
Utworzył także Instytut Nauki i Kultury Wietnamskiej, pierwszą tego rodzaju placówkę w Polsce mającą na celu wspieranie procesów integracyjnych poprzez udostępnienie możliwości zdobycia edukacji
obywatelom Wietnamu. Jest specjalistą w dziedzinie
turystyki i kultury fizycznej, skutecznym popularyzatorem turystyki, zwłaszcza aktywnej, autorem szeregu nowatorskich podręczników i publikacji z zakresu turystyki.
 Prof. dr Janusz Merski z Dyplomem Doktora Honoris Causa
Lwowskiej Akademii Komercyjnej
Dyplom Doktora Honoris Causa
Lwowskiej Akademii Komercyjnej
dla prof. dr. Janusza Merskiego
TurBiznes
Listopad–Grudzień 2011
Stolica
W roku Marii Skłodowskiej‑Curie
trzeba odwiedzić to miejsce
Swe powstanie Instytut Radowy,
drugi w Europie po paryskim,
zawdzięcza uczonej, która
zabiegała o wsparcie rządu
polskiego
Sala Edukacyjna im. dr Bronisławy
Dłuskiej jest otwarta dla pacjentów
i gości instytutu we wtorki i czwartki
w godzinach 12.30–14.30. W sprawie oprowadzenia, obejrzenia filmów
i ogrodu trzeba udać się do sąsiadującego z salą sekretariatu.
Można także zwiedzać w innych
terminach, od poniedziałku do piątku
w godzinach 10–15, zarówno indywidualnie, jak i w grupach zorganizowanych, po uprzednim umówieniu
się:
tel. 22 570 91 40 lub e-mail:
[email protected]
Ścieżka Edukacyjna Marii Skłodowskiej-Curie jest dostępna dla
odwiedzających przez cały rok.
100 lat temu, w 1911 r., Maria Skłodowska-Curie otrzymała drugą Nagrodę Nobla
– z chemii za odkrycie polonu i radu, prace
związane z uzyskaniem metalicznego radu
oraz badaniem jego związków. Była to rzecz
niebywała – kobieta została po raz drugi laureatką naukowej Nagrody Nobla. Pierwszą
otrzymała z fizyki w 1903 r. i przez 6 lat była
jedyną kobietą noblistką, a przez 32 lata jedyną posiadaczką naukowej Nagrody Nobla.
Od 1911 r. była przez 51 lat jedyną posiadaczką dwóch Nagród, a przez 61 lat jedyną
osobą dwukrotnie wyróżnioną naukową Nagrodą Nobla.
Ta niezwykła kobieta jest patronką roku
2011 – Roku Marii Skłodowskiej Curie. 15 tysięcy polskich internautów wybrało uczoną
Polką wszechczasów.
Powszechnie znane jest Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie przy
ul. Freta 16, w miejscu, w którym przyszła
uczona urodziła się.
Warto jednak też przyjść na ul. Wawelską
na Ochocie w Warszawie. Na skwerze widać
pomnik zamyślonej kobiety w skromnej sukni. Na pomniku pozostały ślady niemieckich
kul z drugiej wojny światowej. Napis głosi:
„Marii Skłodowskiej-Curie stolica 1935”.
Odsłonięcie w tym miejscu, rok po śmierci
uczonej, pomnika dłuta Ludwiki Nitschowej
nie było przypadkowe. Stoi on bowiem przed
budynkiem Centrum Onkologii – Instytutu
im. Marii Skłodowskiej-Curie, znanego powszechnie pod dawną nazwą Instytutu Radowego.
W 1932 r. Maria Skłodowska-Curie
dokonała uroczystego otwarcia Instytutu
– w uroczystości wziął udział ówczesny prezydent Rzeczypospolitej Ignacy Mościcki
(pomnik w 1935 r. odsłoniła jego żona Michalina). Swe powstanie Instytut Radowy,
drugi w Europie po paryskim, zawdzięcza
uczonej, która zabiegała o wsparcie rządu
polskiego. W 1925 r. położyła ona kamień
węgielny, a jesienią 1929 r. odebrała z rąk
amerykańskiego prezydenta Hoovera czek
na zakup grama radu dla instytutu w Warszawie (pieniądze zebrała grupa kobiet
amerykańskich). Nie sposób jednak nie podkreślić organizacyjnych wysiłków starszej
siostry Marii – dr Bronisławy Dłuskiej, która
w imieniu uczonej nadzorowała prace budowlane i działalność Instytutu Radowego
w pierwszych latach jego funkcjonowania.
Pieniądze na budowę i wyposażenie płynęły
ze składek społeczeństwa.
Imię dr Bronisławy Dłuskiej nosi dziś
sala edukacyjna w budynku Instytutu przy
ul. Wawelskiej 15. Jest to pomieszczenie
TurBiznes
dawnej biblioteki prywatnego mieszkania
dr Dłuskiej, w którym w 1932 r. zatrzymała się Maria Skłodowska-Curie podczas
swego ostatniego pobytu w Polsce. Można
w nim zobaczyć niewielką ekspozycję dotyczącą życia i działalności naukowej Marii
oraz prezentującą działalność powstałego
w 1994 r. Towarzystwa Marii SkłodowskiejCurie w Hołdzie, które jest opiekunem sali
edukacyjnej. Szafy biblioteczne i okazały
stół są w znacznej części oryginalne. Można
także obejrzeć m.in. znakomity biograficzny
dokumentalny film „Maria” (reż. Krzysztof
Szmagier). W pokojach obok sali edukacyjnej mieszkała Maria Skłodowska-Curie
podczas uroczystości 1932 r. – dziś są one
siedzibą Towarzystwa Marii SkłodowskiejCurie w Hołdzie.
Okna dwóch pokoi wychodzą na ogród,
w którym rosną trzy pamiątkowe drzewa:
dwa drzewiaste głogi i opatrzony tabliczką
pokaźny klon. Te drzewa zasadziła własnoręcznie kochająca zieleń Maria SkłodowskaCurie podczas uroczystości otwarcia Instytutu
Radowego w 1932 r. Jest też mały miłorząb
i przy nim kamień z okolicznościową tabliczką. W 2007 r., podczas uroczystych obchodów 75. rocznicy otwarcia Instytutu Radowego, posadzili go uczniowie 38. Gimnazjum
im. Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie.
Wspomnianą rocznicę upamiętniono również freskiem na elewacji budynku. Widnieje
na nim wizerunek uczonej i napis (z zachowaniem oryginalnej pisowni) „Mojem najgorętszem życzeniem jest powstanie Instytutu
Radowego w Warszawie Marja Skłodowska
Curie”. Autorami są Jerzy Mierzwiak i Paweł
Rupiński.
26 maja 2011 r. uroczyście otwarto Ścieżkę Edukacyjną Marii Skłodowskiej‑Curie,
tworzącą otoczenie pomnika uczonej. Skłąda się na nią pięć umieszczonych półkoliście
elementów małej architektury, nawiązujących kształtem do budowy cząsteczek chemicznych, eksponujących fotografie, dokumenty i informacje o życiu oraz działalności
naukowej noblistki. Autorami projektów architektonicznego i graficznego są arch. Iwona
Zarzycka i Paweł Rupiński.
W lipcu 2011 r. przybył ponadto na budynku Instytutu przy ulicy Wawelskiej 15
mural poświęcony Marii Skłodowskiej-Curie.
Prace rozpoczęły się 4 lipca – w dniu 77.
rocznicy śmierci uczonej. Mural, zaprojektowany przez wrocławskiego artystę młodego
pokolenia Krzysztofa Bagińskiego, wyróżnia
się prostym liternictwem i kontrastowymi kolorami.
Maria Pilich
Listopad–Grudzień 2011
Jest takie miejsce na ziemi
Założona w 1994 r. ALMAMER Szkoła
Wyższa to zasłużona uczelnia, którą ukończyło (według stanu na 1 października
2011) już ponad 25 000 osób. Uczelnia
specjalizuje się w kształceniu w zakresie:
administracji, ekonomii, fizjoterapii, politologii, turystyki i rekreacji.
Zanim ALMAMER zagościła we własnej nowej, funkcjonalnej siedzibie,
w centrum warszawskiej Woli, tuż obok
Śródmieścia stolicy, działała pod kilkoma
adresami. Były to zawsze adresy bardzo
ciekawe, także z punktu widzenia tropicieli jakże fascynującej historii miasta.
Na warszawskim szlaku znalazły się
kolejne lokalizacje szkół DrukTur, przy
ulicy Chmielnej, a następnie od 1994 r.
Wyższej Szkoły Ekonomicznej, przy ulicach Białobrzeskiej i Tarczyńskiej (Ochota). Te miejsca miały też swoją historię.
Najbardziej odległe dzieje Warszawy
wiążą się – z już byłą – siedzibą rektoratu
ALMAMER, w zabytkowym pałacu przy
Alei Solidarności (dawna nazwa ulicy –
Leszno, później Aleja Gen. Świerczewskiego), położonym tuż za kościołem
ewangelicko-reformowanym (z charakterystyczną, strzelistą wieżą). To miejsce
było zawsze związane z kulturą, nauką
i oświatą. W XVIII stuleciu pałac należał
do warszawskiego bankiera Piotra Blanka, a następnie do Działyńskich, którzy
ulokowali w nim słynną bibliotekę i zbiory sztuki. Tu spotykali się w 1794 r. organizatorzy insurekcji kościuszkowskiej.
Później mieściły się tu uczelnie i szkoły.
Jednym z uczniów gimnazjum był Karol
Levittoux (1820–1841), działacz patriotyczny, więziony w cytadeli.
Jedna z siedzib ALMAMER, przy ulicy Białobrzeskiej, została przejęta od
zasłużonego Spółdzielczego Biura Turystycznego „Turysta”. Z kolei starą ulicę Tarczyńską, przy której mieściły się
także niektóre wydziały uczelni, liczni
mieszkańcy Warszawy (i nie tylko) kojarzą z poetą Mironem Białoszewskim,
który w sąsiedniej kamienicy prowadził
niegdyś swój teatr. Jego utwory śpiewała niezapomniana Ewa Demarczyk. Co
roku, podczas jednej z letnich niedzieli
w podwórkach kamienic i na samej ulicy
odbywała się i odbywa nadal wyjątkowa
impreza o nazwie „Mironalia”. ALMAMER była więc sąsiadką wielkiego poety.
Wola to miejsce docelowe ALMAMER. Tutaj, przy Wolskiej 43, a także
i przy innych sąsiednich ulicach, królował kiedyś przemysł, ale nie zawsze tak
bywało. W 1936 r. rodzina Franaszków,
do której należała znana warszawska
fabryka tapet, obić papierowych i papierów kolorowych, rozpoczęła budowę oddziału o nazwie „FOTO”. Firma
podjęła produkcję doskonałej jakości
papierów fotograficznych oraz błon negatywowych. Dewizą Franaszków było
zawsze „u nas wszystko musi być najlepsze”. W okresie drugiej wojny światowej obiekt ten stał się miejscem kaźni.
W tym miejscu 5 sierpnia 1944 roku
hitlerowcy rozstrzelali około 1000 Polaków, o czym informują tablice na
budynku uczelni i na fragmencie muru
dawnego zakładu.
Po drugiej wojnie światowej przy
ul. Wolskiej 43 istniały państwowe zakłady „Foton”, a po ich likwidacji i adaptacji budynku – ALMAMER Szkoła
Wyższa. Tradycję miejsca podtrzymuje
nadal dawne hasło Franaszków „u nas
wszystko musi być najlepsze”. Historia
lubi się powtarzać. Tu, gdzie dziś młodzież ALMAMER studiuje m.in. turystykę i rekreację, w XIX wieku istniały,
wtedy już poza rogatkami Warszawy,
letnie ogródki, cel letniej rekreacji Warszawiaków.
Po latach nastąpił kres trudnej, ale
pouczającej wędrówki poszczególnych
jednostek organizacyjnych po różnych
dzielnicach stolicy. W roku akademickim 2011/2012 ALMAMER wita swoich
studentów przy ulicy Wolskiej 43, w nowym gmachu.
Jan Paweł Piotrowski
…ALMAMER
Szkoła Wyższa.
Tradycję
miejsca
podtrzymuje
nadal
dawne hasło
Franaszków
„u nas
wszystko musi
być najlepsze”
Prof. Franciszek
Midura odznaczony
medalem PTTK
„Nauczyciel Kraju
Ojczystego”
„Nauczyciele Kraju Ojczystego” w sposób szczególny promują postawy obywatelskie, dlatego ich obecność w szkołach jest tak istotna
– powiedziała Katarzyna Hall, minister edukacji narodowej, podczas
uroczystego wręczenia medali „Nauczyciela Kraju Ojczystego” przyznawanego przez Polskie Towarzystwo Turystyczno‑Krajoznawcze.
Na liście wyróżnionych znaleźli się nauczyciele oraz przedstawiciele organizacji pozarządowych prowadzący systematyczną działalność
edukacyjno-wychowawczą w środowisku i na rzecz dzieci i młodzieży, mającą na celu upowszechnianie turystyki i krajoznawstwa. Medal
otrzymał m.in. prof. dr Franciszek Midura, wykładowca ALMAMER, wybitny działacz PTTK, szczególnie zasłużony w dziedzinie ochrony dziedzictwa narodowego.
Gratulujemy!
TurBiznes
Listopad–Grudzień 2011
Wydarzenia
Rozstrzygnięto trzecią edycję konkursu
„Wawrzyn Polskiej Turystyki”
W poprzednich edycjach (2009, 2010) laureatami
„Wawrzynu Polskiej Turystyki” zostało łącznie 29 podmiotów.
Rywalizacja w trzeciej edycji była znaczna. Niektórzy
kandydaci nie spełniali warunków formalnych, ostatecznie rozpatrywano 33 zgłoszenia. Prawie wszyscy zgłaszający legitymowali się licznymi certyfikatami, wyróżnieniami, podziękowaniami i referencjami.
Kapituła potwierdziła wysoki poziom zgłoszeń. Ostatecznie, po długich dyskusjach, w trzeciej edycji przyznano 17 Wawrzynów.
Wawrzyny Polskiej Turystyki wręczyła 1 października
2011 roku Katarzyna Sobierajska – przewodnicząca Kapituły, wiceminister Sportu i Turystyki, w dniu inauguracji
roku akademickiego w ALMAMER Szkole Wyższej. Uroczystość zbiegła się z otwarciem nowej siedziby uczelni.
Tegorocznymi laureatami
WAWRZYNU POLSKIEJ TURYSTYKI
zostali:
Biura podróży
Na zdjęciu minister
Katarzyna Sobierajska i rektor
ALMAMER prof. dr Janusz Merski
wręczają statuetkę Wawrzynu
Polskiej Turystyki,
fot. Sebastian Bartoszko
Zdobywcami „Waw‑
rzynu” są podmioty,
które w szczególny
sposób wpływają
na kształtowanie
społecznych i rynko‑
wych relacji opar‑
tych na wzajemnych
korzyściach kultu‑
rowych, prawnych
i ekonomicznych
Od trzech lat ALMAMER Szkoła Wyższa wraz ze
Stowarzyszeniem Wspierania Rozwoju Turystyki organizuje ogólnopolski konkurs „Wawrzyn Polskiej
Turystyki”. Kapitułę Konkursu, pod przewodnictwem
Katarzyny Sobierajskiej – podsekretarz stanu w Ministerstwie Sportu i Turystyki, tworzą: bp Edward
Janiak – przewodniczący Rady ds. Migracji, Turystyki i Pielgrzymek w Episkopacie Polski, Ryszard Kon‑
werski – prezes Polskiego Klubu Biznesu, Jan Korsak
– prezes Polskiej Izby Turystyki, Kazimierz Kowalski
– prezes Zarządu Fundacji „Polish Prestige Hotels”,
prof. dr Janusz Merski – rektor ALMAMER Szkoły
Wyższej, Andrzej Nierychło – redaktor, publicysta
TV Biznes, dr Witold Rybczyński – prezes Stowarzyszenia Wspierania Rozwoju Turystyki, Rafał Szmytke
– prezes Polskiej Organizacji Turystycznej, Władysław
Jerzy Wężyk – zastępca sekretarza generalnego Krajowej Izby Gospodarczej.
Misją Konkursu jest wyróżnienie i spopularyzowanie dokonań społecznych i gospodarczych w dziedzinie turystyki, przyczyniających się do umacniania
korzystnego wizerunku Polski. Zdobywcami „Wawrzynu” są podmioty, które w szczególny sposób wpływają na kształtowanie społecznych i rynkowych relacji
opartych na wzajemnych korzyściach kulturowych,
prawnych i ekonomicznych.
Zasadniczym celem „Wawrzynu Polskiej Turystyki” jest uhonorowanie podmiotów osiągających cele
ekonomiczne i społeczne. Te cele są tożsame z misją
ALMAMER, kształcącej wysoko kwalifikowane kadry
turystyki już od ponad 18 lat.
Laureaci Wawrzynu Polskiej Turystyki otrzymują godność Członka Polskiej Akademii Innowacji Turystyki.
TurBiznes
 Logos Travel – prezes: Marek Śliwka. Biuro podróży
z Poznania, systematycznie zabiegające o podnoszenie
jakości usług i rozpoznawalność. Wydaje regularnie katalog „Podróże z pasją”, należy do Konsorcjum Wielkopolskich Biur Podróży. W ramach promocji wśród społeczności lokalnej Poznania organizuje biegi o „Grand
Prix”.
 NOMADA Biuro Pielgrzymkowo‑Turystyczne Sp.
z o.o. w Warszawie – dyrektor: Agnieszka Czyż-Mańkowska. Nowym produktem turystycznym „Nomady”
są „Kulisy smaku” – wyjazdy krajowe i zagraniczne dla
małych grup, o wysokim poziomie świadczeń, połączone z kursami gotowania. Biuro dysponuje nowoczesnym systemem oprowadzania grupowego Tour Guide
System.
 Trade&Travel Company, Konsorcjum Polskich Biur
Podróży w Łodzi – prezes: Artur Matiaszczyk. Wprowadziło na rynek nowe produkty turystyczne, m.in. zwiedzanie Ameryki w stylu „vipowskim” prywatnymi samolotami,
rejsy morskie i rzeczne połączone z bogatym programem
zwiedzania czy wyprawy trekkingowe po Afryce. Wzbogacono stronę internetową o nowe propozycje. Podjęto
organizację turystyki przyjazdowej na teren województwa
łódzkiego i innych regionów kraju (wraz z wydaniem katalogu).
Hotele
 Hotel Dom Chłopa w Warszawie – dyrektor: Jacek Kołodziejak. Przeprowadzono generalny remont
recepcji hotelowej, sal konferencyjnych, otwarto restaurację „U Chłopa” i letni ogródek gastronomiczny.
Wprowadzono nową ofertę studencką, pakiety konferencyjne. Hotel uczestniczył w licznych akcjach charytatywnych.
Listopad–Grudzień 2011
Wydarzenia
Kapituła
potwierdziła wysoki
poziom zgłoszeń.
Ostatecznie, po
długich dyskusjach,
w trzeciej edycji
przyznano
17 Wawrzynów
Obiekty uzdrowiskowe
i rekreacyjne
 ARKA-MEGA SA – prezes Zarządu: Ryszard Kulawiak. Nowoczesny kompleks wypoczynkowo‑uzdrowiskowy w Kołobrzegu (hotel ****) dysponuje zespołem ponad 60 gabinetów fizykoterapii, elektroterapii,
krioterapii i balneologii. Promuje zdrową żywność.
Dysponuje klubami m.in. dla VIP i dla dzieci, a także
własnym kinem i obiektami sportowymi.
 Zakład Opieki Zdrowotnej Sanatorium MSWiA
w Kołobrzegu – dyrektor: dr n med. Ryszard Leszczyński. To sanatorium charakteryzujące się wysokim
poziomem usług. Gości licznych kuracjuszy zagranicznych, m.in. z Niemiec, Belgii, Stanów Zjednoczonych
Ameryki, Kanady, krajów skandynawskich. Sanatorium
jest członkiem Towarzystwa Uzdrowiskowo-Turystycznego, organizuje liczne wycieczki. Prezentowało swoją
ofertę w Hanowerze na światowej wystawie EXPO.
 Centralny
Ośrodek
Sportowo‑Szkoleniowy
Zarządu Głównego TKKF w Sierakowie – prezes:
Zarządu Mieczysław Borowy. Ośrodek jest organizatorem innowacyjnych imprez sportowo-szkoleniowo‑kondycyjnych i turystycznych dla dzieci i młodzieży, rodzin, obozów rehabilitacyjnych, spływów
kajakowych, imprez rowerowych. Nowoczesna baza
umożliwia proponowanie licznych dyscyplin sportu,
także dla mieszkańców. Wspólnie z Urzędem Miasta
i Gminy Sieraków promuje produkt turystyczny na
targach turystycznych.
Organizacje turystyczne
 Pomorska Regionalna Organizacja Turystyczna –
prezes: Marta Chełkowska. W celu zerwania ze stereotypem regionu kojarzącego się dotąd przede wszystkim
z letnim wypoczynkiem na plaży, zainicjowano promocję produktów turystycznych na cztery pory roku, kierowaną do poszczególnych segmentów potencjalnego
rynku. Zrealizowano m.in. wspólny projekt promocji
Trójmiasta, przygotowano katalogi, kampanię bilboardową, zorganizowano konkursy skierowane do mieszkańców Pomorza „Zaproś znajomych na Pomorze”.
 Dolnośląska Organizacja Turystyczna – prezes:
Jarosław Charłampowicz. Zrealizowano Regionalny System Rekomendacji Podmiotów Turystycznych
i System Certyfikacji Produktów Turystycznych Dolnego Śląska. Podjęto realizację projektu „EURO 2012
– szansa turystyczna dolnośląskich subregionów”,
podjęto intensywne działania promocyjne na targach
turystycznych i w zakresie wydawnictw oraz rozbudowy serwisu internetowego www.dolnyslask.info.pl.
Laureat Konkursku Wawrzyn
Polskiej Turystyki – prezes
Zarządu Głównego TKKF –
Mieczysław Borowy
fot. Sebastian Bartoszko.
 Wielkopolska Organizacja Turystyczna – prezes:
Tomasz Wiktor. Kontynuuje najlepsze tradycje wielkopolskiej informacji turystycznej. Przy wykorzystaniu
środków UE, samorządu województwa i własnych
utworzono 46 sprzężonych info-kiosków w najbardziej atrakcyjnych miejscach regionu oraz postawiono
75 tablic informacyjnych wyposażonych w kody do
odczytu informacji w telefonach komórkowych.
 Sądecka Organizacja Turystyczna – wiceprezes:
Tomasz Cholewa. Organizacja jako pierwsza i jedyna w kraju opracowała i wdrożyła zasady zarządzania
jakością w organizacjach turystycznych, opracowując
TurBiznes
poradniki oraz organizując szkolenia i konferencje. Opracowano i wdrożono projekty „Małopolska wieś pachnąca ziołami”, „Małopolska wieś dla dzieci”, „Małopolska
– miodowa kraina”, opracowano i wytyczono 800 km
karpackiego Szlaku rowerowego i szlaków łącznikowych.
Inicjatorką i realizatorką wszystkich projektów była Bożena Srebro – społeczny dyrektor Biura SOT.
Samorządy terytorialne
 Miasto Kołobrzeg – prezydent: Janusz Gromek. Intensywna i profesjonalna promocja miasta, organizowana
przez Centrum Promocji Informacji Turystycznej, w wielkich miastach Polski realizowano akcje „klimatyczne plażowanie w centrach miast” z konkursami i prezentacją
ofert, konferencjami dla prasy i branży turystycznej, m.in.
w ramach akcji promocji marki „Klimatyczny Kołobrzeg”.
 Gmina Kudowa-Zdrój – burmistrz: Czesław Kręcichwost. W ramach programu „Rowerowa Kudowa” zbudowano lub zmodernizowano trasy rowerowe na terenie
miasta i gmin, m.in. do granicy z Czechami zorganizowano cykl imprez o charakterze transgranicznym, a także
utworzono wypożyczalnie i transport rowerów tzw. cyklobusami.
Atrakcje turystyczne
 Muzeum Powstania Warszawskiego – dyrektor: Jan
Ołdakowski. Nowoczesne multimedialne muzeum usytuowane w zabytkowym obiekcie warszawskiej Woli prowadzi – obok działalności ekspozycyjnej – rozległą działalność
naukowo-badawczą i edukacyjną, m.in. odczyty, pokazy
filmów itd. Wprowadzono nowoczesne techniki przekazu
informacji, m.in. Warszawa’ 44 na smartfonie z prezentacją 73 miejsc związanych z Powstaniem Warszawskim.
Muzeum powołało Instytut Stefana Starzyńskiego, opiekuje się Fotoplastikonem, publikuje liczne wydawnictwa.
 Western Rancho w Karpaczu – właściciel: Jerzy Pokój.
Zasłużony ośrodek propagujący turystykę jeździecką i kulturę western wprowadził w 2011 r. innowacje, m.in.: sprowadzono bizony amerykańskie do pokazów rodeo, otwarto pensjonat „Palomino”, zorganizowano Międzynarodowe
Zawody Westernowe „Puchar Europy”, a także kurs dla
zawodników i instruktorów jazdy western z udziałem trenerów ze Stanów Zjednoczonych Ameryki i Kanady.
Inne podmioty
 Agencja Promocji Turystyki – Redakcja Rynek Podró‑
ży – właściciel: Anna Olszewska. Dostosowując działalność wydawniczą Agencji Promocji Turystyki do zmian
rynkowych oraz biorąc pod uwagę rosnącą rolę internetu,
utworzono w 2010 r. internetowy dwutygodnik „Rynek
Podróży”. Dzięki tej ofercie liczba czytelników przekroczyła 380 tys., poprawiła się także aktualność przekazywanych informacji.
 Origami System Sp. z o.o. w Krakowie – prezes Zarządu: Rafał Pięta. Nowoczesny system rezerwacyjny
tworzący sieć współpracy między podmiotami branży
turystycznej. Dzięki połączeniu ofert wielu dostawców
usług turystycznych możliwa jest sprzedaż ofert w jednym
systemie i na jednym ekranie. System służy także do rozliczeń, zarządzania klientami i firmą. Powołany w ramach
systemu w 2011 roku Instytut Rozwoju Kadr w Turystyce
organizuje szkolenia dla partnerów.
Komitet Organizacyjny Konkursu
„Wawrzyn Polskiej Turystyki”
Listopad–Grudzień 2011
Piękny Wschód
Polska Wschodnia
coraz częściej
kojarzy się
z turystyką, a tę
mądrą modę
warto i trzeba
wykorzystywać
10
Dla turystyki nie ma Polski A, B, C, D itd. Dla regionu Polski Wschodniej (umownie obejmującego województwa: warmińsko-mazurskie, podlaskie, lubelskie,
podkarpackie, świętokrzyskie) jej rozwój stanowi wyjątkową szansę ożywienia gospodarczego i powstawania nowych miejsc pracy. Natura obdarzyła te ziemie
wyjątkowym bogactwem, nie mniejszą rolę w kształtowaniu turystycznego wizerunku regionu mają walory kulturowe. Polska Wschodnia coraz częściej kojarzy się z turystyką, a tę mądrą modę warto i trzeba
wykorzystywać.
Projekt promocyjny dotyczący Polski Wschodniej,
realizowany przez Polską Organizację Turystyczną,
słusznie zatytułowano „Promowanie zrównoważonego rozwoju turystyki”, gdyż tylko taka turystyka, nie
mająca zgubnego wpływu na środowisko, powinna
się tutaj rozwijać.
Polska Wschodnia może oczarować swoimi urokami
przedstawicieli różnych pokoleń, osoby o odmiennych
zainteresowaniach i oczekiwaniach wobec turystyki.
Toteż celem kampanii było dotarcie do największej grupy odbiorców. Jednak głównym jej adresatem jest szeroka grupa potencjalnych turystów w wieku 25–59 lat,
w szczególności rodziny z dziećmi, a także miłośnicy
turystyki aktywnej i „poszukiwacze inności”.
Kampania obejmuje liczne składniki: promocję bilbordową, radiową, telewizyjną, prasową. Szczególnie
istotną rolę odgrywa informacja turystyczna. Dlatego
tez systematycznie aktualizowana strona internetowa www.pieknywschod.pl. ujmuje liczne informacje
o atrakcjach, infrastrukturze turystycznej tego regionu.
TurBiznes
Na podkreślenie zasługuje ogromny wkład samorządów terytorialnych województw, powiatów i gmin oraz
regionalnych i lokalnych organizacji turystycznych, które
są partnerami kampanii.
Kampania daje także wyjątkową szansę do promowania nowych i mniej znanych atrakcji Polski Wschodniej.
W trakcie konferencji zorganizowanej przez POT przedstawiono m.in. Karpacką Troję – wyjątkowy „żywy”
skansen archeologiczny w niewielkiej wsi Trzcinica opodal Jasła. Wzrastającym zainteresowaniem cieszy się Tatarska Jurta w Kruszynianach. Dżenetta Bogdanowicz,
związana z tatarskim rodem zamieszkującym tutaj od
czasów Jana III Sobieskiego, postanowiła zbudować Tatarską Jurtę, która jest nie tylko obiektem noclegowym,
ale miejscem wspaniale propagującym historię polskich
Tatarów, ich zwyczaje, tradycje i kuchnię. Nowe oblicze turystyczne uzyskuje skansenowskie Muzeum Wsi
Kieleckiej, które przestało pełnić rolę obiektu, w którym
jedynie udostępnia się zgromadzone obiekty do oglądania. Oferta parku etnograficznego jest bardzo bogata
i obejmuje: lekcje muzealne, imprezy własne (np. Wytopki Ołowiu, jarmarki agroturystyczne), imprezy zlecone, zajęcia edukacyjne, organizacje zjazdów. W skansenie można wziąć także prawdziwy ślub (w kościele)
i zorganizować wesele. Atrakcją są występy kapel ludowych i potrawy lokalnej kuchni. M.in. w ramach kampanii „Piękny Wschód” promowany jest kajakowy szlak
Łyny, przepływającej przez tereny leśne i ciekawe miasta
historycznej Warmii: Olsztyn, Dobre Miasto, Lidzbark
Warmiński.
JPP
Listopad–Grudzień 2011
Regiony
aktywność
Zagraniczna DoT
Dolnośląska Organizacja Turystyczna
(DOT) już od ponad 10 lat istnienia aktywnie działa na rzecz rozwoju branży
turystycznej regionu. Zgodnie z zapisami
paragrafu drugiego Statutu stowarzyszenia terenem jego działania jest obszar
województwa dolnośląskiego, a stowarzyszenie może także działać poza jego
granicami. Oprócz bardzo różnorodnych
form promocji i inicjowania rozwoju turystyki na rynku krajowym (działalność
wydawnicza, organizacja i wspieranie
imprez plenerowych, organizacja konferencji, prowadzenie badań zagospodarowania oraz ruchu turystycznego itp.),
DOT nawiązał również szeroką współpracę z partnerami z zagranicy. Stowarzyszenie realizowało międzynarodowe
projekty, a także obecne było na wielu
imprezach typu targi, festyny, konferencje, ściśle współpracując z mediami.
Jednym z zakończonych już dużych projektów międzynarodowych
realizowanych przez DOT był realizowany w latach 2004–2007 w ramach
Interrreg III C „Tourism Partners Europe (TPE) – Rozwój międzynarodowych
przygranicznych regionów turystycznych w Europie”, którego celem było
wskazanie innowacyjnych impulsów na
rzecz rozwoju regionu oraz potencjałów współpracy pomiędzy europejskimi
przygranicznymi regionami turystycznymi. Wśród partnerów TPE oprócz
Dolnośląskiej Organizacji Turystycznej
znalazły się: RKW Sachsen GmbH Dienstleistung und Beratung (Niemcy), Narodowa Organizacja Turystyczna Sachsen
(Niemcy), Region Vorpommern e.V.
(Niemcy), Agencja Rozwoju Regionalnego Bielsko Biała (Polska), Koszalińska
Agencja Rozwoju Regionalnego (Polska),
DELITEUS, Organizacja Turystyczna Usti
n.L. (Czechy), Słowacka Organizacja
Turystyczna (Słowacja), Agencja Rozwoju Regionalnego Kysuce (Słowacja),
Organizacja Turystyczna Karpaty (Ukraina). Staraliśmy się wykorzystać szanse,
jakie daje sektor turystyczny, i zacieśnić
współpracę przedsiębiorstw turystycznych po obu stronach granicy, tworząc
ponadnarodowy produkt turystyczny.
Projekt ten zyskał bardzo duże uznanie
wśród przedstawicieli branży oraz innych stowarzyszeń ze względu na tworzenie wspólnej oferty, opierającej się na
identyfikacji europejskiej a osiągniętej
poprzez długofalową współpracę regionów partnerskich. Wpłynęło to pozytyw-
nie na znaczenie sektora turystycznego
w regionie przygranicznym. TPE skierowany był przede wszystkim do takich
podmiotów jak instytucje administracji
publicznej, lokalnej oraz samorządowej,
organizacje turystyczne, Agencje Rozwoju Regionalnego, instytucje otoczenia
biznesu oraz przedsiębiorstwa sektora
turystycznego.
Nowym projektem międzynarodowym, realizowanym z udziałem DOT,
jest Transgraniczna Sieć Informacji i Promocji Turystycznej Borów Dolnośląskich
i Górnych Łużyc. Efektem będzie utworzenie sieci punktów „it” aktywnie ze
sobą współpracujących. Będzie to projekt modelowy, do wykorzystania w innych subregionach turystycznych. Wśród
działań przewidzianych w tym projekcje
znajdują się m.in.: szkolenia, wykreowanie standardów punktów „it”, współpraca pomiędzy personelem punktów po
obu stronach granicy, działania promocyjne, zakup dodatkowego wyposażenia.
Partnerem DOT w tym projekcie będzie
niemiecka firma Entwicklungsgesellschaft
Niederschlesische Oberlausitz mbH, a jego realizacja przewidziana jest do roku
2013. Kolejny projekt polsko-czeski to
„Szlak tradycji”. Jego celem jest ożywienie ponadgranicznego ruchu turystycznego w Euroregionie Glacensis w oparciu
o dorobek tradycyjnych rzemiosł.
Dużą część naszej pracy stanowi
działalność wydawnicza. Większość folderów promocyjnych opracowywanych
przez DOT jest wydawana w obcych
wersjach językowych. W 2010 roku
było to w sumie 173 000 egzemplarzy
w językach polskim, niemieckim, angielskim, francuskim, rosyjskim. W latach poprzednich wydane zostały też
nakłady najpopularniejszych naszych
folderów po szwedzku, holendersku,
czesku oraz węgiersku. Z wydawnictw
tych korzystamy podczas realizowanych
przez nas akcji promocyjnych. Ważną
rolę odgrywają imprezy targowe, w których poza granicami kraju rocznie DOT
obecny jest przez około 40 dni. Są to
m.in. targi turystyczne w: Berlinie, Lipsku i Stuttgarcie, Londynie, Utrechcie,
czeskiej Pradze i Brnie. Przez lata naszej
działalności odwiedzaliśmy również kilkukrotnie targi w: Helsinkach, Kijowie,
Moskwie, Budapeszcie. Od 2010 roku,
dzięki nawiązaniu ściślejszej współpracy
z partnerami włoskimi, DOT uczestniczy
w targach „Argilla Italia” w Faenzie. Były
TurBiznes
Nowym pro‑
jektem między‑
narodowym,
realizowanym
z udziałem
DOT, jest
Transgraniczna
Sieć Informa‑
cji i Promocji
Turystycznej
Borów Dolno‑
śląskich i Gór‑
nych Łużyc.
Efektem będzie
utworzenie
sieci punktów
„it” aktywnie
ze sobą współ‑
pracujących
to międzynarodowe targi producentów
fajansu, na których DOT zaprezentował
stoisko łączące tradycyjne wyroby regionalne z ofertą turystyczną.
Jednym z najskuteczniejszych sposobów dotarcia z informacjami o województwie do potencjalnych turystów
jest ścisła współpraca z mediami. Staramy się wykorzystać w maksymalnym
stopniu możliwości, jakie stwarza nam
Polska Organizacja Turystyczna poprzez
sieć swoich ośrodków zagranicznych.
Wykorzystujemy również własne kontakty zdobywane podczas imprez targowych, wyjazdów na międzynarodowe
konferencje i kontaktów z biurami podróży organizującymi wyjazdy do Polski.
W wyniku tej współpracy każdego roku
pokazujemy atrakcje Dolnego Śląska
około 80 dziennikarzom i touroperatorom z 12 krajów. Relacje z ich podróży
ukazują się później w prasie, telewizji
i internecie, zachęcając czytelników
i widzów do odwiedzania Dolnego Śląska. Taka forma promocji w przypadku
wywarcia na gościach dobrego wrażenia okazuje się niezwykle skuteczna ze
względu na obiektywny charakter ich
►
dokończeńie na str. 13
Listopad–Grudzień 2011
11
Innowacja w turystyce
Ogólnopolski Konkurs
„Wawrzyn Polskiej Turystyki”
Stowarzyszenie Wspierania Rozwoju Turystyki i ALMAMER Szkoła Wyższa
– przedstawiciele teorii i praktyki rynku turystycznego – są organizatorami Ogólnopolskiego konkursu „Wawrzyn Polskiej Turystyki”.
Misją Konkursu jest wyróżnienie i promowanie wyjątkowych dokonań
społecznych i gospodarczych w obszarze turystyki, które:
– tworzą nowe wartości dla turystów;
– wpływają na rozwój i wzrost konkurencyjności oferty;
– podnoszą jakość usług turystycznych;
– kreują pozytywny wizerunek kraju, regionów i miejscowości jako
docelowych miejsc wyjazdów turystycznych.
„Wawrzyn Polskiej Turystyki” sprzyja pozytywnym zmianom i dobrze służy
wyborom i podejmowanym decyzjom rynkowym zarówno klientów,
przedsiębiorstw turystycznych, jak i podmiotów polityki turystycznej.
Konkurs ma szczególne znaczenie dla uczestników rynku turystycznego.
Jest potwierdzeniem, dowodem i wyrazem uznania dla określonych
przedsięwzięć i osiągnięć ze strony podmiotów zewnętrznych, cieszących
się powszechnym zaufaniem. W warunkach rynku konkurencyjnego – aby
odnieść sukces – już nie wystarczy posiadać nowe produkty, profesjonalną kadrę, nowoczesne kanały dystrybucji czy świadczyć wysokiej jakości
usług i uzyskiwać dobre wyniki finansowe. Istotne jest, aby fakty te
zostały potwierdzone przez kompetentny, cieszący się powszechnym
zaufaniem podmiot. „Wawrzyn Polskiej Turystyki” to znak dzisiejszych
czasów i wyzwanie dla współczesnego biznesu w branży turystycznej.
Uzyskanie Honorowego Dyplomu i Statuetki „Wawrzyn Polskiej Turystyki”
zapewnia m.in.:
– udział w działalności „Polskiej Akademii Innowacji Turystyki”;
– wzmocnienie pozycji laureatów na rynku;
– kształtowanie prestiżu firmy i instytucji;
– uwiarygodnienie laureata jako partnera w biznesie;
– korzystanie z promocji prowadzonej przez organizatorów.
www.wawrzynpolskiejturystyki.pl
12
ul. Wolska 43, 01-201 Warszawa
tel. 22 TurBiznes
321 85 85, e-mail:
[email protected]
Listopad–Grudzień
2011
Rekreacja
Turystyka społeczna po polsku
Wypoczynek w obiektach SZORT
Zbliża się okres zimowego wypoczynku. Niestety, co‑
raz mniej Polaków regeneruje swoje siły i ładuje aku‑
mulatory w górach, nad morzem lub na Mazurach. Naj‑
bardziej niepokoi fakt, iż zaledwie co czwarte dziecko
wyjeżdża na kolonie lub na obóz. Nieco lepiej jest w gru‑
pie młodzieży (15–19 lat). Poza miejsce zamieszkania
udaje się tylko co drugi emeryt i rencista. Jeszcze mniej
osób korzysta z wypoczynku zimowego. Aktywnych tury‑
stycznie jest około 56% gospodarstw domowych.
Przyczynami małej aktywności turystycznej Polaków jest
brak pieniędzy w rodzinach, przeznaczanie urlopu na prace domowe (m.in. remonty), konieczność zajmowania się
firmą lub gospodarstwem rolnym. Nie bez znaczenia są też
wysokie koszty wypoczynku. W tym roku za 7 dni pobytu
w ośrodku wczasowym nad polskim morzem trzeba było zapłacić około 1 tys. zł. W przypadku
4‑osobowej rodziny koszty wynosiły około 4 tys. zł, a po doliczeniu dojazdu, słodyczy i upominków – około 5,5-6 tys. zł.
Kogo dziś stać na taki wydatek?
Brakuje też zachęt ze strony
polskiego państwa. Nasi europejscy sąsiedzi (np. Węgrzy,
Francuzi, Hiszpanie) mają bony
lub czeki wakacyjne, oferowane
przez zakłady pracy, samorządy
lokalne, fundacje. Są przeznaczone na dopłaty do zakwaterowania, wyżywienia, do biletów na imprezy kulturalne,
sportowe itp. W ten sposób koszty wypoczynku zmniejszają się o 20–30%. Zachęca to rodziny uboższe do wyjazdów
wypoczynkowych, do aktywności turystycznej poza miejscem zamieszkania. Np. we Francji z programu turystyki
społecznej skorzystało 7 mln osób, a obrót w branży wzrósł
do 1,2 mld euro. W Hiszpanii na urlop z dopłatą od 1985 r.
wyjechało około 10,5 mln osób, co pozwoliło na utrzymanie i utworzenie około 100 tys. miejsc pracy w branży turystycznej.
►
dokończeńie ze str. 11
późniejszych relacji i szerokie grono
odbiorców. W ramach takiej współpracy DOT zaprosił w minionych latach
dziennikarzy m.in. na wizytę „Kuchnia
polska po belgijsku” (spotkanie uczestników wizyty studyjnej z przedstawicielami polskiej branży turystycznej w celu
przygotowania tradycyjnych polskich
potraw), „warsztaty turystyki zrównoważonej” (dla przedstawicieli Cornwall Suistanable Tourism Project) i wiele innych
projektów tematycznych, jak „Dolnośląskie zamki i pałace”, „Atrakcje przyrodnicze Dolnego Śląska” itp.
DOT poprzez Dolnośląską Informację
Turystyczną utrzymuje również stały bezpośredni kontakt z turystami odwiedzają-
Zarząd
Stowarzyszenia
wspiera
i promuje
inicjatywy
obiektów,
mające na celu
zwiększanie
uczestnictwa
Polaków
w krajowej
turystyce
społecznej
 fot. FOTOPOLSKA
cymi Wrocław. W miejscu tym mogą oni
uzyskać kompletne informacje potrzebne
każdemu turyście. W wyniku współpracy
wakacyjnej ze stażystami skierowanymi
do pracy w punkcie „it” z projektu „Kurs
Teleinformatora Turystycznego”, w ubiegłym roku DOT przeprowadził również
badanie ruchu turystycznego.
Aktywność DOT nie ogranicza się
więc do rynku krajowego, choć tutaj realizowanych projektów jest jeszcze więcej. Rynki zagraniczne, szczególnie te
najbliższe naszemu województwu, jak
Niemcy czy Czechy, są ważnym celem
naszych działań. Oczywiście staramy się
również być zauważeni na innych rynkach. Jest to w dzisiejszych czasach konieczność ze względu na coraz większą
łatwość przemierzania odległości i przeTurBiznes
Dla dzieci, rodzin i osób starszych
W Polsce do wypoczynku swoich pracowników i członków ich rodzin (najczęściej dzieci) dopłacają tylko zakłady
pracy (zakładowy fundusz świadczeń socjalnych). Zazwyczaj są to: kolonie, zimowiska, obozy, pobyty urlopowe.
Część z nich jest organizowana w obiektach, kiedyś zakładowych, branżowych, a dziś działających jako samodzielne
firmy. Kilkadziesiąt takich ośrodków wczasowych należy do
Stowarzyszenia Zarządców Obiektów Rekreacyjno-Tu‑
rystycznych. Obiekty te od lat przyjmują kolonie, zielone i białe szkoły, zielone przedszkola, zimowiska, obozy
młodzieżowe. Mają też duże doświadczenie w organizowaniu wczasów rodzinnych, pobytów weekendowych, integracyjnych. Niektóre dysponują również bazą leczniczą,
rehabilitacyjną, odnowy biologicznej, spa itp. Tym samym
obiekty SZORT wpisują się w program turystyki społecznej.
Szczególnie wyróżniają się obiekty Geovity, Nadwiślańskiej
Agencji Turystycznej, Ośrodek Rehabilitacyjno-Wypoczynkowy Fama-sta, „Pałac pod bocianim gniazdem” w Runowie, ośrodek obozów młodzieżowych Leśne Ustronie
w Zamrzenicy. Szacujemy, że w 2010 r. z różnych form
wypoczynku skorzystało około 13 800 dzieci i młodzieży
oraz 2 600 osób starszych i niepełnosprawnych.
W celu zachęcenia do udziału w wypoczynku, gestorzy bazy stosują różne formy wsparcia. Najczęściej są to
upusty cenowe nawet do 15% ceny wyjściowej. Proponuje się również oferty specjalne dla grup z programem
rehabilitacyjnym i profilaktycznym. Wówczas ceny są
o 25% niższe od ceny podstawowej. Dość powszechnie
stosuje się także promocyjną zasadę „kto pierwszy, ten
lepszy”, zniżki dla stałych klientów, dla rodzeństw itp. Popularne są również bonusy w postaci karnetów na szlaki
górskie, na plażę, gratisowe wypożyczanie sprzętu rekreacyjnego.
Zarząd Stowarzyszenia wspiera i promuje inicjatywy
obiektów mające na celu zwiększanie uczestnictwa Pola‑
ków w krajowej turystyce społecznej.
Irena Hamerska
Biuro Zarządu Stowarzyszenia Zarządców Obiektów
Rekreacyjno‑Turystycznych
kraczania granic. Starania o pozyskanie
turysty zagranicznego, choć wymagają
większych nakładów, dają szansę na
większe zyski związane z długością
pobytu i ciągle jeszcze często większą
zasobnością portfela. Z tych powodów
nie możemy ich zaniedbać. Pamiętać
należy również, że wszelkie działania
promocyjne bez wsparcia rozwoju infrastruktury u nas na miejscu nie będą
mogły osiągnąć w 100% zamierzonego
celu, stąd tak ważna jest współpraca
między DOT a branżą turystyczną zarówno w kraju, jak i za granicą.
Jaroslaw Charłampowicz
Prezes Dolnośląskiej
Organizacji Turystycznej
Listopad–Grudzień 2011
13
Regiony
Dziesięć lat Sądeckiej
Organizacji Turystycznej
W latach 2001–2010
SOT zrealizowała
80 projektów oraz
wydała 33 własne
publikacje
Laureat Wawrzynu Polskiej Turystyki 2011 – Sądecka Organizacja Turystyczna (SOT) powstała w 2001 r.;
jej misją jest rozwój, promocja produktów turystycznych oraz podnoszenie jakości świadczonych usług
turystycznych.
Członkami SOT są: administracja samorządowa, powiaty, miasta i gminy, stowarzyszenia
działające na rzecz turystyki, branża turystyczna
(hotelarska, organizatorzy turystyki, pośrednicy
turystyczni), stacje narciarskie, wyższe uczelnie
kształcące kadry dla turystyki oraz inni przedsiębiorcy działający w branży turystycznej z Małopolski.
W latach 2001–2010 SOT zrealizowała 80 projektów oraz wydała 33 własne publikacje przy pomocy; Ministerstwa Gospodarki, Ministerstwa Sportu
i Turystyki, samorządów województwa małopolskiego oraz powiatów nowosądeckiego, gorlickiego, miasta Nowego Sącza oraz miast i gmin wspomnianych
powiatów. Wszystkie te zadania były realizowane
siłami społecznymi, ponieważ SOT nie dysponował
etatami.
Jak podkreśla Bożena Srebro – społeczny dyrektor biura SOT – wpływy ze składek członkowskich
(bardzo niskie) przeznaczano wyłącznie na realizację
zadań merytorycznych, a było ich, z uwagi na znaczący potencjał walorów i infrastruktury turystycznej,
bardzo dużo.
Inicjatywami Sądeckiej Organizacji Turystycznej było
m.in.: wyznaczenie szlaku edukacji ekologicznej dla turystyki aktywnej w dolinie rzeki Białki i Białej Wody, wyznaczenie szlaku konnego na Spiszu i Podhalu, a także
Karpackiego Szlaku Rowerowego i innych szlaków rowerowych w Małopolsce.
Ważnym, autorskim zadaniem Bożeny Srebro, realizowanym w ramach Sądeckiej Organizacji Turystycznej,
były inicjatywy służące wdrażaniu Systemu Zarządzania
Jakością w Branży Turystycznej. Odbyły się liczne konferencje, szkolenia, wydano poradniki i podręczniki.
Sądecka Organizacja Turystyczna przeprowadziła dziewięć ogólnopolskich szkoleń dla liderów branży hotelarskiej, organizatorów turystyki i agroturystyki. Opracowała
„Kodeks Dobrych Praktyk Zarządzania w usługach turystycznych” (wydanie książkowe).
Wręcz fundamentalne znaczenie mają profesjonalnie
przygotowane (z udziałem kadry naukowej i praktyków)
produkty turystyczne „Małopolska Wieś Pachnąca Ziołami”, „Małopolska Wieś dla Dzieci”, „Małopolska Miodowa Kraina”. Efektem są bogato ilustrowane katalogi zweryfikowanych produktów, niespotykane dotąd w polskiej
praktyce.
To tylko niektóre osiągnięcia SOT. Organizacja otrzymała liczne nagrody i wyróżnienia. Teraz jest laureatem
WAWRZYNU POLSKIEJ TURYSTYKI.
Okładki materiałów promujących
projekty SOT
14
TurBiznes
Listopad–Grudzień 2011
Redakcja
Kultura
Muzea regionalne PTTK
Małe uniwersytety
krajoznawstwa
Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze, będące spadkobiercą tradycji Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego
(założonego w roku 1873) i Polskiego
Towarzystwa Krajoznawczego (istniejącego od roku 1906), prowadzi sieć
muzeów regionalnych, które są bardzo
ważnymi atrakcjami, godnymi uwzględnienia w programach wycieczek.
Wizyta w muzeum regionalnym
PTTK, poprzedzająca pobyt w regionie,
daje możność poznania jego innych
atrakcji, przez co bardzo często powoduje chęć powrotów lub też wydłużenia
czasu pobytu. Na podkreślenie zasługuje fakt, że muzea te prowadzone są społecznie, z minimalną obsadą etatową.
Mogą się one utrzymywać tylko dzięki
wsparciu ze strony tych samorządów terytorialnych, które m.in. doceniają rolę
społecznych muzealnych i w dodatku
bezinteresownych ambasadorów regionów.
 Muzeum Regionalne im. Władysła‑
wa Kowalskiego (założyciela i pierwszego kustosza) w Dobczycach w powiecie
myślenickim – mieści się we wspaniałym zamku, odbudowanym dzięki PTTK
(www.zamek.dobczyce).
W pobliskich Myślenicach znajduje
się kąpielisko na rzece Rabie i kolejka
krzesełkowa.
 Muzeum Regionalne PTTK w Go‑
lubiu-Dobrzyniu (www.zamek.golub)
zajmuje część komnat zamku krzyżackiego, odbudowanego dzięki PTTK,
powstało z inicjatywy Zygmunta Kwiatkowskiego – twórcy historycznych balów kostiumowych, turniejów rycerskich
i konkursów krasomówczych. Zabytkowe miasto leży na kajakowym szlaku
Drwęcy, w pobliżu znajduje się Ośrodek
Chopinowski w Szafarani.
 Muzeum Regionalne im. Ignacego
Łukasiewicza w Gorlicach (www.gorli‑
ce.pttk.pl) znajduje się w zabytkowym
mieście, związanym z tradycjami przemysłu naftowego, będącym dogodną
bazą wypadową na szlaki turystyczne
Beskidu Niskiego.
 Muzeum Regionalne PTTK i Urzę‑
du Gminy w Iwanowicach na Wyżynie
Krakowsko-Częstochowskiej,
opodal
Miechowa, mieści się w dawnej karczmie z XVIII wieku i jest dużą atrakcją na
szlakach pieszych i rowerowych wędrówek po polskiej Jurze.
 Regionalne Muzeum Młodej Polski
PTTK „Rydlówka” (www.krakow.pttk.
pl) ulokowane jest w magicznym miejscu, w Bronowicach, w których odbyło
się słynne wesele Lucjana Rydla, które
tak zainspirowało Stanisława Wyspiańskiego. Dwór jest nadal prywatna własnością rodziny Rydlów. Choć Bronowice
już dawno należą do Krakowa, utrzymano enklawę zabudowy wiejskiej.
 Muzeum Regionalne PTTK w Mu‑
szynie, podległe Oddziałowi PTTK
w Krynicy (www.krynica.pttk.pl) znajduje się w zabytkowym budynku dawnego zajazdu, w pobliżu centrum bardzo starego (wymienianego przez Jana
Kochanowskiego) miasta i uzdrowiska
nad Popradem w Beskidzie Sądeckim.
 Muzeum Podhalańskie im. Cze‑
sława Pajerskiego (założyciela i wieloletniego kustosza) zlokalizowane są
jest przy rynku w stolicy Podhala – Nowym Targu (www.pttk.nowytarg.pl),
skąd biegną liczne szlaki po Podtatrzu
i w Gorce.
 Muzeum Regionalne PTTK w Oj‑
cowie (www.ojcow.pltk.pl) mieści się
w zabytkowym budynku „Bazar Warszawski”, zlokalizowanym w centrum
Ojcowskiego Parku Narodowego, w dolinie Prądnika.
 Muzeum Regionalne PTTK im. An‑
toniego Minkiewicza w Olkuszu (www.
olkusz.pl) zajmuje zabytkową kamienicę przy rynku miasta, będącego dogodną bazą wypadową na szlaki Wyżyny
Krakowsko‑Częstochowskiej, m.in. do
zamku Rabsztyn.
 Muzeum Regionalne PTTK im. Iza‑
beli Czartoryskiej – będące najstarszym
muzeum w Polsce mieści się w zabytkowym szpitalu oraz w świątyni Sybilli
i Domu Gotyckim na terenie parku romantycznego
(www.oddzial.pulawy.
pttk.pl).
TurBiznes
 Muzeum Regionalne PTTK w Sta‑
rachowicach zlokalizowane jest w mieście o tradycjach przemysłowych (Zagłębie Staropolskie), położonym na
siedmiu wzgórzach”. Siedzibą muzeum
jest dawny budynek zarządu wielkich
pieców z początków XIX wieku.
Muzeum
Regionalne PTTK
w Golubiu‑Dobrzyniu
 Muzeum Miasta i Rzeki Warty
PTTK (www.gimwarta.pl). zlokalizowane jest w mieście Warta (trzy zabytkowe kościoły), nad rzeką Warta, której
spiętrzone wody tworzą zalew Jeziorsko
(ośrodki wypoczynkowe).
 Muzeum Regionalne PTTK w Zagó‑
rzu Śląskim, podległe Oddziałowi PTTK
w Wałbrzychu (www.walbrzych.pttk.
pl), jest gospodarzem sudeckiego zamku Grodno, położonego na stoku góry
Choina, nad rzeką Bystrzycą, rozdzielającą Góry Sowie i Góry Wałbrzyskie.
 Warto odwiedzić także wyjątkowe
Muzeum Pamiątek Turystycznych
PTTK w Radomiu (www.pttkradom.
prv.pl).
Muzea nie ograniczają się do ekspozycji stałych. Organizują liczne wystawy okresowe (także poza siedzibami),
spotkania i prelekcje, są wydawcami
literatury
turystyczno‑krajoznawczej.
Udzielają informacji turystom. Dlatego też muzea regionalne PTTK można
nazwać lokalnymi uniwersytetami krajoznawstwa.
Jan Paweł Piotrowski
Listopad–Grudzień 2011
15
Dokąd na weekend
Radziejowice,
Żyrardów,
Łowicz, Łódź…
Miasto trzecie pod
względem wielkości
po Warszawie
i Krakowie.
Dzisiejsza Łódź
jest już inna.
Upadły zakłady
włókiennicze,
szwalnie.
Padł przemysł
maszynowy,
metalowy. Jedynie
pozostały resztki
minionej świetności
i tylko one mogą
świadczyć o dawnej
potędze miasta
Na fotografiach ul. Piotrkowska
w Łodzi i zaskakujące
turystów pomniki,
fot. Małgorzata Fabiańska
16
Nazwy, które przelatują przez głowę, jakieś drobne
informacje odgrzebywane w pamięci i nic więcej. Aby
je poczuć i zatrzymać, aby je pokochać sercem, trzeba
tam być, wciągnąć głęboko powietrze i rozkoszować
się zapachem tego miejsca. Oglądać szczegół po szczególe, obraz po obrazie. Trzeba poczuć pod stopami
właśnie ten kawałek ziemi. Naszej ojczystej ziemi.
Radziejowice… Urokliwe miejsce zatopione w ciszy. Miejsce twórczości i wypoczynku wielu wielkich. Tu mieszkali Radziejowscy, tu pracował Józef
Chełmoński, znany malarz realista. Bywał tu również
wspaniały gawędziarz Jerzy Waldorff ze swoim pupilem jamnikiem Puzonem. Obecnie bywają tu ludzie
kultury i sztuki współczesnej, ale przybyć tu może
każdy.
W zamyśleniu, podążamyc ścieżkami olbrzymiego
parku otaczającego dawny pałac, a obecnie dworek w stylu neoklasycystycznym. W tym też dworku
znajdziemy wiele pamiątek pozostawionych przez
twórców – sztalugi, pędzle, obrazy J. Chełmońskiego,
pióro, laska i odznaczenia J. Waldorffa, obrazy Wojciecha Kossaka, rzeźby, porcelanę, meble wybitnych
twórców. Będąc w tym miejscu trzeba odwiedzić XIXwieczny kościół, starą bramę Teatru Wielkiego i Arkę
współczesnego twórcy. Arka ustawiona nad brzegiem
zielonkawego stawu, po którym pływają kaczki, wita
swego sobowtóra w lustrze wody.
Opuszczając Radziejowice, przejeżdżamy przez
Żyrardów, miasto kiedyś tętniące życiem przemysłowym. Tu powstały wielkie zakłady odzieżowe – dawny ośrodek przemysłu włókienniczego. Tu mnożyły
się liczne garbarnie, tu znajdowała się tzw. fabryka
domów, z której na cały kraj rozwożono prefabrykaty
tak bardzo potrzebne do rozbudowy kraju. Dzisiaj to
już przeszłość.
Dojeżdżamy do Łowicza, wprost na Stary Rynek.
Oczom naszym ukazuje się młodzież w typowych łowickich strojach. Nieco zawstydzeni spojrzeniami naszej grupy znikają w sieni zabytkowej kamienicy, a my
podążamy w stronę XV-XVII-wiecznej katedry. Ten
przepiękny obiekt jest w remoncie, ale poszczególne
jego fragmenty odsłaniają kunszt dawnych mistrzów.
Remont znacznie utrudnił nam zwiedzanie. Anioły
patrzące na nas z góry zdawały się nas zapraszać, ale
już w innym czasie. Tak więc ruszamy w stronę gmachu pomisjonarskiego, w którym obecnie znajduje się
muzeum. Na wstępie trafiamy do dawnej prymasowskiej kaplicy pw. św. Karola Boromeusza. Jest to oryginalne skrzydło XVII-wiecznego budynku, które nie
zostało zniszczone przez działania wojenne. Zaprojektowane przez Tylmana z Gameren sklepienie zdobią freski Michała Anioła Palloniego. Znajdują się tam
również drewniane rzeźby pokryte polichromią oraz
TurBiznes
Pieta umieszczona na wprost wejścia. We wnętrzu eksponowane jest rzemiosło artystyczne – wyroby złotnicze,
porcelana, meble, tkaniny. Wyżej, na piętrze znajduje się
dział historyczny i etnograficzny.
Byliśmy również w Łodzi, która otrzymała prawa
miejskie w 1423 roku, jednakże jej największy rozkwit
przypadł na lata 1823 i dalej. Łódź jest miastem charakterystycznym. Typowa zabudowa z czerwonej cegły
i odbijające się na jej tle szmaragdowe drzewa. Uliczki
dzielone pasmami piętrowych budynków o jednakowym
wyglądzie i kościół strzelający wieżycami ku niebu. Zamykając oczy, zobaczymy tłumy ludzi spieszących do fabryk.
Usłyszymy stukot krosien, huk maszyn. Wchodząc do
kościoła wkraczamy w neogotyk wzorowany na bazylice
w Kolonii (ośmiokrotnie pomniejszony) z przepięknymi
secesyjnymi witrażami projektu Józefa Mehoffera. Kwiaty
polskie – czyż może być lepszy temat? Całe wyposażenie
kościoła utrzymane jest w stylu gotyckim. Miasto trzecie
pod względem wielkości po Warszawie i Krakowie. Dzisiejsza Łódź jest już inna. Upadły zakłady włókiennicze,
szwalnie. Padł przemysł maszynowy, metalowy. Jedynie
pozostały resztki minionej świetności i tylko one mogą
świadczyć o dawnej potędze miasta.
Nasz wyjazd studyjny był okraszony opowieściami pani
Ewy Zawadzkiej-Kowalskiej, która z detalami objaśniała
nam sposoby powstawania różnych dzieł sztuki i architektury. Również pan Przemysław Pilich dostarczał uczestnikom naszego wyjazdu cennych wiadomości z zakresu historii. Prowadził nas w najciekawsze miejsca zwiedzanych
terenów. Cieszymy się bardzo z tego typu wyjazdów.
Lidia Zając
Uniwersytet Trzeciego Wieku ALMAMER
Listopad–Grudzień 2011
Promocja
Kraków to także uzdrowisko
Uzdrowisko Kraków Swoszowice to
miejsce dla osób chcących nie tylko zadbać o własne zdrowie, ale marzących
również o zwiedzeniu zabytków i niebanalnej rozrywce.
Swoszowice to jedyne w Polsce uzdrowisko, i jedno z niewielu w Europie,
funkcjonujące na obszarze dużej aglomeracji miejskiej. To oaza zieleni w południowo-wschodniej części Krakowa,
obejmująca zabytkowy Park Zdrojowy,
tereny leśne oraz zielony pas rzeki Wilgi, które są idealnym miejscem rekreacji
i wypoczynku. Tutaj w zaciszu uzdrowiska można skorzystać z szerokiej oferty
zabiegów leczniczych i poprawiających
samopoczucie, a bliskość centrum Krakowa – perły polskich miast – zapewnia
Swoszowic przypadają na drugą połowę
XIX wieku i związane są z rozbudową
i rozwojem uzdrowiska z inicjatywy
dr Józefa Dietla. W roku 2011 Uzdrowisko Swoszowice obchodzi 200-lecie
swojego istnienia.
Największym skarbem Uzdrowiska
Kraków Swoszowice są źródła naturalnych wód siarczkowych, wysoko zmineralizowanych, o udowodnionych
właściwościach leczniczych. Ten niepowtarzalny dar natury, będący podstawą
działalności uzdrowiskowej Swoszowic,
daje kuracjuszom długotrwałą poprawę
stanu zdrowia, bez konieczności stosowania środków farmakologicznych.
Swoszowicka woda jest doskonałym,
unikalnym tworzywem naturalnym do
również na odnowę biologiczną organizmu, dodają życiowej energii, poprawiają wygląd i samopoczucie.
Oprócz kąpieli siarczkowych Uzdrowisko oferuje kuracjuszom zabiegi z zakresu: peloidoterapii (zabiegi borowinowe
– okłady, zawijania i kąpiel w zawiesinie); hydroterapii (masaż wirowy kończyn, kąpiel perełkowa, bicze szkockie);
kinezyterapii (indywidualnej i grupowej);
masażu; fizykoterapii (światłolecznictwo,
elektroterapia i magnetoterapia, terapia
laserowa i ultradźwiękowa).
Uzdrowisko Kraków Swoszowice posiada do dyspozycji gości dwa obiekty
sanatoryjne – Szwajcarka i Główny Dom
Zdrojowy, z pokojami 1-, 2- i wieloosobowymi, z pełnym węzłem sanitarnym.
leczenia schorzeń reumatycznych i pourazowych narządu ruchu oraz niektórych neurologicznych jak rwa kulszowa,
dyskopatie i dermatologicznych, zwłaszcza łuszczycy. W Swoszowicach, w atmosferze kameralnego uzdrowiska, kuracjusze mogą zregenerować organizm
i poprawić stan swojego zdrowia.
Stosowane w Uzdrowisku Kraków
Swoszowice zabiegi łagodzą ból, usuwają zmiany chorobowe, usprawniają
stawy, jak również poprawiają ogólną
kondycję psychofizyczną. Wpływają
Pełne odprężenie zapewnia Park Zdrojowy, będący znakomitym miejscem wypoczynku i obserwacji przyrody. Posiada
piękny drzewostan z okazami liczącymi
po 180 lat, w tym 6 pomników przyrody. Wśród drzew mieszkają liczne ptaki,
spotkać tu można wiewiórki i sarny. Park
Zdrojowy wraz z obiektami uzdrowiskowymi wpisany jest na listę zabytków
miasta Krakowa. W zasięgu komunikacji
miejskiej zaczarowany świat zabytkowego Krakowa.
Swoszowice to
jedyne w Polsce
uzdrowisko i jedno
z niewielu w Europie,
funkcjonujące na
obszarze dużej
aglomeracji miejskiej.
To oaza zieleni
w południowowschodniej części
Krakowa, obejmująca
zabytkowy Park
Zdrojowy, tereny leśne
oraz zielony pas rzeki
Wilgi
Uzdrowisko Kraków Swoszowice
z lotu ptaka, piękny drzewostan
z okazami liczącymi po 180 lat, w tym
6 pomników przyrody.
fot. Uzdrowisko Swoszowice.
dostęp do licznych atrakcji kulturalnych,
rozrywkowych i turystycznych.
Historia Swoszowic sięga XV wieku,
kiedy odkryto tutaj złoża siarki i wybudowano pierwsze kopalnie. Jednocześnie
wodę wypływającą z kopalni zaczęto
stosować w celach leczniczych. Początki
zorganizowanej działalności uzdrowiskowej sięgają 1811 roku, kiedy to prof.
UJ Feliks Radwański zbudował pierwszy
dom zdrojowy i obiekty przeznaczone
na pokoje mieszkalne dla gości oraz
założył park zdrojowy. Lata świetności
TurBiznes
Listopad–Grudzień 2011
17
Rekreacja
Rejs pamięci
gen. Mariusza
Zaruskiego
„Generał Zaruski
jest symbolem
nowych stosunków
między Polską
a Ukrainą”
Co parę dni zerkam na harmonogram polskiego
rejsu żeglarsko-motorowodnego Dnieprem do Chersonia nad Morzem Czarnym 5.08–25.09.2011 r.
Sprawdzam na mapie ukraińskich dróg wodnych,
gdzie koledzy są. Dostaję zdjęcia z rejsu, z krótkimi
komentarzami.
Zainteresowanie uzasadnione, skoro rejs jest poświęcony pamięci Wielkiego Polaka, nie tylko żeglarza
i górskiego ratownika, gen. Mariusza Zaruskiego, który
właśnie w Chersoniu zmarł na cholerę w sowieckim
więzieniu 8 kwietnia 1941. W stronach dobrze mu
znanych, bo w niedalekiej Odessie studia kończył
i z niej w pierwsze rejsy ruszał. Trudno za jeńca wojennego go uznać, bo umierając miał 74 lata. A ja
kilka lat temu na warszawskim cmentarzu żegnałem
jednego z ostatnich żeglarzy, który pierwsze żeglarskie
szlify zdobywał tuż przed wojną, na „Zawiszy Czarnym” pod dowództwem Generała.
Już w kwietniu 2011 hołd oddali mu w Chersoniu
przedstawiciele Prezydenta RP, żeglarzy, taterników,
harcerzy, w ramach Roku Jego Pamięci. Teraz na grób
płyną spadkobiercy jego żeglarskich pasji, w rejsie
Dnieprem do Morza Czarnego, organizowanym przez
Polski Związek Żeglarski i Polskie Towarzystwo Turystyczno-Krajoznawcze. I chyba nie obraziłby się, że
nie jest to kondukt pogrzebowy, lecz radość z odkrywania mało znanych Polakom szlaków, jego wzorem
– nawiązywanie wielu przyjaźni z żeglarską bracią Ukrainy i jej mieszkańcami.
Wprawdzie w planach UE jest międzynarodowa droga wodna prowadząca między innymi z Gdańska i Warszawy Bugiem i Dnieprem na Morze Czarne, wprawdzie
po wystawie w Parlamencie Europejskim w 2004 roku
o wirtualnej podróży z irlandzkiego Limeric, przez Anglię, Francję, Holandię, Niemcy i Polskę na Dniepr, wiele
dostawałem maili z zachodniej Europy z pytaniami, jak
z Warszawy płynąć do Kijowa i Odessy – rejs zebrał się
5 sierpnia nad Zalewem Zegrzyńskim, ale pierwszy odcinek do Sławatycz pokonano lądem. Faktycznie więc żeglarze na wodzie byli 9 sierpnia. W okolicach osławionego Czarnobyla. Dwa dni później, po pokonaniu 152 km
byli na śluzie Kijów za pierwszym dużym zbiornikiem,
oczywiście kijowskim, a potem w mieście, ukraińskiej
stolicy, się zatrzymali.
Patrzę na kalendarz i harmonogram – dziś 25 sierpnia,
więc już są za Czerkasami, wcześniej Perejesław Chmielnickij odwiedzając. W Polakach od tych nazw lektury
sienkiewiczowskiej Trylogii się przypominają...
Żeglarze zamiast na silniku, pod żaglami ogromny
zbiornik wodny pokonują, co potrwa do 29 sierpnia, gdy
będą w Kremczuku, a 2 września na śluzie Kamieńskoje,
przy zaporze spiętrzającej zbiornik, którego pokonanie
ponad 10 dni zająć im musi.
Komandor rejsu, Wojtek Skóra, w ostatnich latach prowadził rejsy całą Wisłą żeglowną i Odrą, tego lata także
Wielką Pętlą Wielkopolską – ale w jego mailach widzę
szacunek dla Wielkiego Dniepru.
Pogoda nam dopisuje, wiatr także. Nawet sobie nie wy‑
obrażałem, jakie tu są zalewy, ich wielkość: długość i sze‑
rokość, wielkość fali: 1–1,5 m, wiatr to dobre 5 B, ale na
szczęście z fordzielca, więc ujdzie. Nie zapomniane wra‑
żenia, wspaniali, niezwykle życzliwi ludzie i PRZYRODA.
Tego nie da się opowiedzieć, żadne zdjęcia czy film nie jest
w stanie tego oddać. Przygoda życia. Pozdrawiamy gorąco
Komandor i uczestnicy rejsu Czarnobyl-Chersoń.
Lecz także, co za przestrogę dla organizatorów przyszłych rejsów uznać można:
Jesteśmy dzisiaj po rozmowach w naszym konsulacie
w sprawie ułatwień żeglugowych (próbujemy załatwić ja‑
kieś zniżki w opłatach za śluzy – na razie koszt dla cudzo‑
ziemców to 825 hrywień za jedną śluzę, (ponad 100 $ za
śluzę, a jest ich sześć + zezwolenie techniczne za przepły‑
nięcie przez śluzę w Zaporożu dodatkowo jakieś 300 $).
Obłęd połączony z koszmarem. Dobrze, że płynie z nami
Jechor z Chersonia – to bardzo pomaga mi we wszelkich
rozmowach w Ministerstwie Infrastruktury i Dyrekcji Dróg
Wodnych. Wczoraj było święto w Polsce i dopiero dzisiaj
18
TurBiznes
Listopad–Grudzień 2011
Polska i Ukraina
„to dwa wielkie
kraje, które – mimo
że mają w swojej
historii momenty
skomplikowane
– to jednak znajdują
więcej rzeczy, które
je łączą, niż te, które
je dzielą”
pracuje Ambasada i konsulat Polski w Kijowie, spotka‑
liśmy się z dużą życzliwością i chęcią pomocy, gdyż
żadne nasze pisma wysłane do nich z PZŻ nie dotarły
i nic o nas nie wiedzieli, to dość długa opowieść...
Z ostatniego na razie maila:
Witam, przesyłam następną porcję fotek z rejsu.
Zaraz po przejściu śluzy w Kaniewie zatrzymaliśmy się
przy brzegu, aby zrobić zakupy, i w ciągu 2 min. woda
opadła o jakieś 1,5 m. Zgłupieliśmy całkowicie, do‑
piero wędkarze powiedzieli nam, że za jakieś 4 godz.
puszczą wodę z jazu i wszystko będzie OK. Woda przy‑
bierała potem w takim tempie, jak się nalewa wodę
do szklanki, nawet nie mieliśmy czasu, aby dobrze się
sklarować, tak szybko uciekaliśmy na forwater. Pozdra‑
wiam znad cudownego Dniepru.
Chersoń będzie dopiero 15 września, część uczestników popłynie dalej, do Odessy, gdzie chcą być
21 września, mając okazję Morzem Czarnym żeglo-
wać. W czasie rejsu zaplanowano spotkania z Polonią
i ukraińskimi gospodarzami, zwiedzanie miast i biwaki
w przystaniach, na wyspach i brzegach rzeki. Powrót
lądem do Portu Nieporęt 27 września. 960 km Dnieprem do Chersonia, ponad 1100 km do Odessy...
Niemal wyprawa po złote runo...
W Chersoniu udział w tradycyjnych regatach, po
raz pierwszy z pucharem imienia Generała Mariusza Zaruskiego, ufundowanym przez Prezydenta RP,
Bronisława Komorowskiego, który sam jest żeglarzem
i współautorem reaktywowania Ligi Morskiej i Rzecznej, dziś jej honorowym prezesem.
Jak w kwietniu w Chersoniu mówił ukraiński wiceminister kultury Tymofij Kochan, chersońskie uroczystości są symbolem tego, że Polska i Ukraina „to dwa
wielkie kraje, które – mimo że mają w swojej historii
momenty skomplikowane – to jednak znajdują więcej
rzeczy, które je łączą, niż te, które je dzielą”. „Generał Zaruski jest symbolem nowych stosunków między
Polską a Ukrainą” – dodał.
Chciałoby się rzec – Amen! I stawiać żagle...
zdjęcia relacjonujące rejs nadesłane
przez uczestników wyprawy
Mirosław Czerny
TurBiznes
Listopad–Grudzień 2011
19
Smaki Italii
Ciao Bella!
20
Jeśli tak jak ja posiadacie niewielkie oszczęd‑
ności, dysponujecie wolnym czasem i odczuwacie
chęć podróżowania, poznania drugiego człowieka
i obcego kraju, przeczytajcie ten artykuł! Zastanawiałam się długo, jak pogodzić głód podróży z niewielkimi oszczędnościami?! Z pomocą przychodzi
Stowarzyszenie „Jeden Świat”. Wymiana kulturowa
„workcamp” funkcjonuje na całym świecie. Idea jest
taka: samemu pokrywa się koszty przejazdu do danego kraju, a w zamian za pracę dostaje się nocleg (najczęściej u mieszkających tam rodzin lub pod namiotem), wyżywienie i wycieczki po pracy i w weekendy.
Praca jednak jest pretekstem do spotkania, drugiego
człowieka i jego kultury, a w projekcie mogą brać
udział nie tylko studenci, ale osoby w każdym wieku,
osoby niepełnosprawne oraz rodziny z dziećmi.
Spakowałam plecak i ruszam na trzy tygodnie
przygody na południe tego pięknego kraju. Tanią linią lotnicza dolatuję do mojego ukochanego mia‑
sta – Rzymu, gdzie zatrzymuję się na trzy dni, żeby
pospacerować ulubionymi uliczkami. Jeśli ktoś jest
w Rzymie pierwszy raz, trzy dni to zdecydowanie za
mało! Na zobaczenie czeka Kapitol, starożytne Forum
Romanum, schody hiszpańskie, Koloseum, Fontanna
di Trevi i dziesiątki innych, wcale nie mniej okazałych
fontann, piazza Navona, i tu wymieniać można by
było jeszcze długo, długo… Oprócz tego jest Watykan, na który warto przeznaczyć chociaż jeden pełen
dzień. W Rzymie śpieszyć się nie warto, bo ominie nas
najprzyjemniejsze – leniwe sączenie kawy (która często jest połowę tańsza pita przy barze niż przy stoliku),
delektowanie się niesamowitymi lodami (najstarszą,
i według opinii wielu lodożerców najlepszą lodziar‑
nią w mieście jest Giolitti – na Uffici del Vicario 40),
a na obiad zatrzymuję się w dzielnicy łacińskiej na Zatybrzu, z dala od turystów i wywindowanych cen.
Nasycona gwarnym klimatem stolicy Włoch jadę
pociągiem do miasta, gdzie narodziła się pizza – Neapolu. Najtaniej jest podróżować pociągiem ozna‑
czonym jako „Regionalne”, najdrożej „ES Italia”. We
Włoszech mówi się, że Pizza neapolitańska powstaTurBiznes
ła, żeby uczcić narodową flagę, stąd kolory: czerwony
– sos pomidorowy, oryginalny z pomidorów San Marzano,
rosnących na wulkanicznych polach pod Wezuwiuszem,
biały – ser mozzarella, koniecznie z bawolego mleka
i zielony – liście bazylii. Pyszna! Pizze popijam lokalnie
wytwarzanym winem „Lacrima Christi Del Vesuvio” (Łzy
Chrystusa). Z winem związana jest legenda. Winny szczep
Lacrima Christi zrodził się ponoć z łez Chrystusa, który
płakał nad skradzionym przez Lucyfera kawałkiem nieba.
Ten kawałek nieba Lucyfer przeniósł właśnie do Zatoki
Neapolitańskiej. Dla mnie to istny raj, hałaśliwy, trochę
zabrudzony, tłoczny, parny, ale jednak raj, za którym często wracam tęsknie w myślach…
W Neapolu na nocleg zatrzymuję się w Fabric Hostel &
Club. Hostel czysty, blisko metra, i portu, a rano, tuż przy
hostelu rybacy sprzedają swoje morskie zdobycze. Spaceruję wśród straganów, delektuję się zapachem morza,
dźwiękami przekrzykujących się targujących staruszków
i sprzedawców zachwalających swoje towary. Nieznajo‑
mość języka włoskiego nie przeszkadza. Wystarczą chęć
porozumiewania się, podstawowe włoskie słówka przeczytane w rozmówkach i mowa ciała.
Wsiadam do pociągu zmierzającego dalej na południe
Włoch i całą drogę do nadmorskiego miasta Salerno spędzam przyklejona do szyby. Widoki zapierają dech! Pociąg
jedzie malowniczymi mostami, tunelami poprowadzonymi pod górami i na skraju urwisk wpadających wprost do
morza. Salerno witam uśpione o poranku. Obowiązkowa
kawa, wypita przy barze z niespiesznie podążającymi do
pracy Włochami, i już siedzę w autobusie jadącym do
malutkiej górskiej miejscowości Roscigno, którą ciężko
znaleźć na mapie. Osobom posiadającym wrażliwe żołądki i chorobę lokomocyjną odradzam podróż do Parku
Narodowego Del Ciliento. Ilość serpentyn, które trzeba
pokonać, żeby tam dotrzeć, jest niezliczona, ale warto
przebyć tę trasę. W nagrodę czekają zapuszczone górskie
ścieżki, wyschnięte latem koryta rzek, pełna nietoperzy
Grotta di Castelcivita i obłędne widoki wpadających
w Morze Tyrreńskie pasm górskich.
Kolejne dwa tygodnie, spędzone na budowie ścieżek
w Parku Narodowym Del Ciliento oraz renowacji zapo-
Listopad–Grudzień 2011
Podróże
Wymiana kulturowa
„workcamp”
funkcjonuje na
całym świecie. Idea
jest taka: samemu
pokrywa się koszty
przejazdu do danego
kraju, a w zamian
za pracę dostaje się
nocleg (najczęściej
u mieszkających
tam rodzin lub
pod namiotem),
wyżywienie
i wycieczki po pracy
i w weekendy.
 Positano – urokliwe miasto
położone na wzgórzach
Wybrzeża Amalfitańskiego
 Bawoły dostarczają mleka do
produkcji znakomitych serów,
jogurtów i lodów
mnianej kapliczki, mijają w tempie błyskawicznym,
jak wszystkie piękne chwile, zdecydowanie za szybko.
Mieszkanie z Włochami to czysta przyjemność. Po pracy czekają na nas, uczestników workcampu, lokalne
przysmaki: makaron, codziennie z innym sosem, domowe wino i desery. Popołudniami Włosi zabierają nas
na wycieczki po okolicy. Jedziemy do parku archeolo‑
gicznego Paestrum, wpisanego na Listę Światowego
Dziedzictwa Kultury UNESCO. To starożytne miasto,
założyli w VII wieku p.n.e. Grecy, a do dziś w dobrym
stanie zachowała się między innymi, zbudowana w stylu doryckim Świątynia Ateny i amfiteatr rzymski.
W miejscowości Pisciotta próbuję cannoli – deseru
charakterystycznego dla Sycylii, i od razu zakochuję
się w tych słodkich rurkach, wypełnionych po brzegi
serem ricotta z kandyzowaną skórką pomarańczową.
Południe Włoch jest znane z najlepszej mozzarelli – to
właśnie na południu produkuje się ser mozzarella di
bufala. Z bawolego mleka powstają też świetne jogurty i lody, których nie spróbujecie nigdzie indziej na
świecie. Moim gastronomicznym odkryciem-zaskoczeniem była pizza z ziemniakami – niesamowita! Ale
dość o pieszczących podniebienie smakołykach, bo
mój spragniony włoskiej uczty żołądek na samą myśl,
zaczyna niebezpiecznie burczeć.
Kiedy myślę o Włoszech, wraca wspomnienie wyspy, którą upodobali sobie zamożni – Capri. Wyspa
zbudowana jest ze skał wapiennych, co ułatwiło powstanie wielu jaskiń, grot i bajecznych, wystających
ponad poziom wody formacji skalnych. Na rejsie
motorówką, pędzącą wokół wyspy i do zbyt tłocznej
w sezonie Grotta Azzurra, czułam się jak hollywoodzka gwiazda na planie filmu o Jamesie Bondzie.
Choć jest tu pięknie, na wyspie nie zatrzymuję się na
noc ze względu na kosmiczne ceny, podobnie jak na
Wybrzeżu Amalfitańskim. W mieście Salerno popijam, wśród zaczepiających mnie tekstem „Ciao Bel‑
la!” Włochów, kieliszek cytrynowego likieru limoncello i już nie mogę się doczekać, kiedy znowu przylecę
do Włoch.
Asia Bartoszewicz
Studentka turystyki ALMAMER
Orientacyjne koszty podróży:
• Przelot w dwie strony z Krakowa do Rzymu
(Ciampino) linią Ryanair – 334 zł + ok. 80 zł
kolejka z lotniska w Ciampino do Rzymu
• Nocleg w Rzymie – ok. 80 zł doba w pokoju
wieloosobowym
• Nocleg w Neapolu w hostelu młodzieżowym ‘Fabric Hostel & Club’ – ok. 85 zł doba
w pokoju 5 osobowym.
• Pociąg z Neapolu do Salerno i z powrotem
– 15 euro
• Pociąg z Rzymu do Neapolu i z powrotem
– 21 euro
• Autokar z Salerno do Roscigno – 4 euro
• Obiady (najlepiej zamówić ‘menu turistico’,
czyli menu dnia, w skład którego najczęściej
wchodzi sałatka, pierwsze danie, drugie, deser i kawa) – ok. 8 euro
• Dodatkowe koszty dziennie (kawa, drobne
zakupy, bilet na metro) – 6 euro
• Wstępy:
– Muzeum Watykańskie – ulgowy 8 euro,
normalny 15 euro
– Forum Romanum + Palatyn + Koloseum
– 7,5 euro ulgowy, 12 euro normalny
– Pompeje – 5,5 euro ulgowy, normalny
11 euro
– Wezuwiusz – 4,5 euro ulgowy, 6,5 euro
normalny
– Prom z Salerno na Capri i powrotny – około 12 euro
Przydatne strony internetowe:
• Rozkład pociągów we Włoszech – www.trenitalia.com
• Hostele – www.hostelbookers.com
• Stowarzyszenie ‘Jeden Świat’ – www.jedenswiat.org.pl
TurBiznes
Listopad–Grudzień 2011
21
Stolica
80 lat Muzeum
Kolejnictwa w Warszawie
Zbiory Muzeum
Kolejnictwa
w Warszawie
powstawały już
ponad 80 lat
temu, dzięki
zaangażowaniu
ówczesnego Ministra
Komunikacji
Zbiory powstawały już ponad 80 lat temu, dzięki
zaangażowaniu ówczesnego Ministra Komunikacji.
Pierwsze eksponaty pochodziły z pawilonu Ministerstwa Komunikacji z Targów Wschodnich we Lwowie
(1928). Do znacznego wzbogacenia zbiorów przyczyniła się Powszechna Wystawa Krajowa (Poznań,
1929), a następnie Międzynarodowa Wystawa Komu‑
nikacji i Turystyki (Poznań, 1930).
Stale wzrastająca liczba eksponatów przyczyniła się
do zmiany dotychczasowej siedziby placówki w gmachu Dworca Głównego na budynek dawnej łaźni
carskiej przy ulicy Nowy Zjazd 1 w pobliżu Zamku
Królewskiego. Muzeum owarto 13 grudnia 1931 r.
 Piękna Helena, fot. z zasobów
Wystawiono tam ok. 450 bardzo wartościowych eksponatów w 19 działach tematycznych oraz 800 tablic, map, wykresów i fotografii. Do najcenniejszych
muzealiów należały wówczas m.in.: egzemplarz rozporządzenia cara Aleksandra II-go o budowie Drogi
Żelaznej Warszawsko-Terespolskiej, pierwszy bilet
kolejowy na linii Warszawa–Kalisz, rozkład jazdy na
Kolei Wiedeńskiej z 1845 r., tajny okólnik żandarmerii rosyjskiej z 1891 r. o zakazie używania języka
polskiego na kolejach w Królestwie Polskim, jeżdżący model lokomotywki oraz model nowo projektowanego Dworca Głównego w Warszawie projektu
Czesława Przybylskiego, model mostu kolejowego
w Jaremczu, jednego z największych w Europie, zbudowanego przez polskiego inżyniera Stanisława Rawicza-Kosińskiego i inne pamiątki o ogromnej wartości historycznej.
Wybuch II wojny światowej przerwał działalność
muzeum. Latem 1940 r. zbiory zostały przeniesione
do budynku przy ulicy Targowej 74, a później do pomieszczeń dworca Warszawa Wileńska. Tutaj podczas
nalotu bombowego samolotów radzieckich na War-
Muzeum Kolejnictwa
22
TurBiznes
szawę w 1943 r. ośmioletni dorobek muzeum uległ całkowitej zagładzie.
Po zakończeniu wojny próbę reaktywacji muzeum
podjął Minister Komunikacji – Jan Rabanowski. Na jego
apel kolejarze rozpoczęli gromadzić ocalałe pamiątki i dokumenty dotyczące historii kolei. Ze względu na brak funduszy i odpowiednich pomieszczeń próba nie powiodła
się. Zebrane eksponaty umieszczono w nieczynnej parowozowni w Pilawie oraz w Centralnym Ośrodku Badania
i Rozwoju Transportu Kolejowego w Bytomiu. Dopiero
w marcu 1972 r. Minister Komunikacji podjął decyzję
o powołaniu do życia resortowej placówki kultury pod
nazwą Muzeum Kolejnictwa w Warszawie, wyznaczając na jego siedzibę stację Warszawa Główna Osobowa.
1 lipca 1972 r. Muzeum Kolejnictwa rozpoczęło na nowo
swą działalność. W początkach 1973 r. Muzeum otrzymało część poczekalni pasażerskiej w budynku czynnego
jeszcze częściowo dworca.
11 września 1973 r. w poczekalni pasażerskiej jeszcze
funkcjonującego dworca Muzeum Kolejnictwa zorganizowało pierwszą wystawę pt. „Droga Żelazna WarszawskoWiedeńska i Koleje Dziś”.
W 1986 r. utworzono Oddział Muzeum Kolejnictwa
w Sochaczewie, gdzie zaczęto gromadzić cenne egzemplarze taboru wąskotorowego. Uruchomiono tam pierwszą muzealną kolejkę w Polsce, odbywającą regularne
przejazdy wycieczkowe do pobliskiej Puszczy Kampinoskiej. Dzisiaj zbiory w Sochaczewie należą do jednych
z największych i najciekawszych w Europie.
Z dniem 1 stycznia 1995 r. muzeum w ramach przeprowadzanej restrukturyzacji Polskich Kolei Państwowych
zostało wyłączone z ich struktur. Po kilku reorganizacjach
w 1999 r. zostało przekazane do Samorządu Województwa Mazowieckiego, który sprawuje nad nim pieczę do
dziś. Dyrektorem Muzeum od 2009 r. jest Ferdynand B.
Ruszczyc, który podjął próbę przekształcenia Muzeum
Kolejnictwa w placówkę nowoczesną, nastawioną na
zwiedzających. Muzeum zostało odnowione i zmodernizowane. Wyremontowano budynki i biura. Zadbano
o otoczenie muzeum. Zajęto się promocją placówki, jak
również powołano nową Radę Muzeum. Odbywają się
tu lekcje muzealne dla szkół, pokazy filmowe oraz prelekcje dla szerokiej publiczności. Siedziba muzeum użyczana
jest na różnego rodzaju imprezy dla dzieci i dorosłych,
uroczystości, koncerty, festiwale, a zabytkowy tabor oraz
pomieszczenia byłego dworca często wykorzystywane są
przez reżyserów są jako plan filmowy.
W ostatnich dwóch latach (2009–2011) odbyło się
w Muzeum Kolejnictwa wiele różnego rodzaju imprez
oraz wystaw czasowych, które związane są głównie z wydarzeniami rocznicowymi na kolei, ale także przedstawiają kolej jako motyw wykorzystywany w sztuce – malarstwie, grafice, fotografii, rysunku satyrycznym. Muzeum
Kolejnictwa staje się przy tym z roku na rok coraz bardziej
znaczącym punktem na mapie muzeów i placówek kulturalnych Warszawy.
Na podstawie materiałów Muzeum Kolejnictwa,
opracowanych przez Krzysztofa Klocińskiego.
Listopad–Grudzień 2011
LOGOGRYF
Znaczenie wyrazów:
1
2
9
1. Dzielnica Warszawy z siedzibą ALMAMER Szkoły
Wyższej i Stowarzyszenia Wspierania Rozwoju
Turystyki
13
2. Miasto z hotelem „Dom Chłopa”
3
3. Ośrodek wypoczynkowy u stóp Karkonoszy,
siedziba Western Ranch
6
4
4. Rzeka, w pobliżu której leży Stadion Narodowy
5. Największe miasto województwa podkarpackiego
5
12
6. Miasto w Wielkopolsce z dużym ośrodkiem TKKF
lub wieś w Puszczy Kampinoskiej
6
11
5
7
7. Rzeka nad którą leży miasto, siedziba Sądeckiej
Organizacji Turystycznej
3
8. Stolicą tej krainy historycznej jest Olsztyn
8
9. Największe miasto Polski północno‑wschodniej
9
10. Miasto wojewódzkie, miejsce zawarcia unii
polsko-litewskiej
14
8
10
11. W tym mieście odbywają się doroczne targi
turystyczne Tour Salon
1
15
11
12. Centralny plac wielu zabytkowych miast
13. Uzdrowisko i kąpielisko morskie na Pomorzu
Zachodnim, nad Parsętą
10
12
14. Uzdrowisko na Ziemi Kłodzkiej w pobliżu granicy
polsko-czeskiej
13
15. Symbolem tego portowego miasta jest Fontanna
Neptuna
4
14
16. Wielkie miasto z siedzibą Ossolineum, Panoramy
Racławickiej
16
15
17. Jezioro na Pojezierzu Augustowskim
2
16
18. Stolica województwa, na terenie którego
podobno odbywały się sabaty czarownic na
Łysej Górze
7
17
18
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
Po wpisaniu do rzędów nazw geograficznych w jednej z kolumn pojawi się pierwsze rozwiązanie.
Aby wziąć udział w konkursie, należy odgadnąć jedynie drugie rozwiązanie, które powstanie po przeniesieniu liter, zgodnie z numeracją
podaną na dole kratek.
Na odpowiedzi – drogą elektroniczną na adres
[email protected] (z podaniem w temacie „KONKURS”) – czekamy do 15 stycznia 2012 r.
Poza odgadniętym hasłem należy podać jedynie imię i nazwisko. Z osobami, które wylosują jedną z trzech nagród książkowych,
nawiążemy kontakt elektroniczny celem ustalenia sposobu odbioru nagrody.
Życzymy dobrej rozrywki!
TurBiznes
Listopad–Grudzień 2011
23
EKONOMIA
Studia I stopnia
Studia II stopnia
• Biznes międzynarodowy i integracja europejska
• Ekonomika małego biznesu
• Finanse i bankowość
• Logistyka w działalności gospodarczej
• Przedsiębiorczość i innowacje w biznesie
• Rachunkowość
• Biznes międzynarodowy i integracja europejska
• Ekonomika małego biznesu
• Finanse i bankowość
• Rachunkowość
• Zarządzanie logistyczne
• Zarządzanie w biznesie
TURYSTYKA I REKREACJA
Studia I stopnia
Studia II stopnia
• Hotelarstwo i gastronomia
• Obsługa ruchu turystycznego
• Zarządzanie w hotelarstwie i gastronomii
• Zarządzanie w turystyce i rekreacji
POLITOLOGIA
Studia I stopnia
Studia II stopnia
• Dziennikarstwo i media
• Marketing polityczny
• Współpraca międzynarodowa
• Administracja publiczna
• Dziennikarstwo i media
• Marketing polityczny
• Współpraca międzynarodowa
ADMINISTRACJA
Studia I stopnia
• Administracja bezpieczeństwa publicznego
• Administracja rządowa i samorządowa
• Administracja sfery społecznej
FIZJOTERAPIA
Studia I stopnia
• Rehabilitacja
KOSMETOLOGIA*
Studia I stopnia
• Kosmetologia
*
Planowane uruchomienie w lutym 2012
24
TurBiznes
Listopad–Grudzień 2011

Podobne dokumenty