Pastelowy Chopin Chopin in Pastel Colors

Komentarze

Transkrypt

Pastelowy Chopin Chopin in Pastel Colors
10.
no.
2015
październik / October
ISSN 2450-2723
Warszawa / Warsaw
Egzemplarz bezpłatny / Free Copy
Drugi dzień II etapu
przesłuchań konkursowych
relacjonują
Kacper Miklaszewski
i Dorota Szwarcman
Kacper Miklaszewski and
Dorota Szwarcman report
on the second day of the
2nd round of Competition
auditions
Czy w pianistyce są jeszcze
szkoły narodowe?
Zastanawia się
Kacper Miklaszewski
Are there still national
schools in piano playing?
Wonders Kacper
Miklaszewski
Chopin na językach
Chopin on tongues
around the world
Dinara
Pastelowy Chopin
Chopin in Pastel Colors
The 17th International Fryderyk Chopin
Piano Competition
chopincompetition2015.com
Fot./Photo: Bartek Sadowski
Klinton
XVII Międzynarodowy Konkurs
Pianistyczny im. Fryderyka Chopina
Wydawca/Publisher: Narodowy
Instytut Fryderyka Chopina
Redaktor Naczelna/Editor
-in-Chief: Agata Kwiecińska
Redaktor Prowadząca
/Commissioning Editor:
Dorota Kozińska
Redakcja/Editorial Staff:
Magdalena Romańska,
Krzysztof Komarnicki
Projekt graficzny/Layout:
Joanna Cymkiewicz (INFOR IT)
Tłumacze/Translators:
Cara Thornton, Michał Szostało
Skład/DTP: Agora S.A.
Korekta/Proofreading: Agora S.A.
Druk/Print: Perfekt S.A.
S jak Steinway & Sons
Kiedy oprowadzałem wycieczkę po naszej fabryce w Hamburgu, pewien dziennikarz zapytał, jaki jest typowy dźwięk Steinwaya. „Nie wiem”, odparłem. Typowy
dźwięk Steinwaya nie jest bowiem naszym celem. Chcemy dać Marcie Argerich
dźwięk typowy dla niej, Garrickowi Ohlssonowi jego typowe brzmienie, Rafałowi
Blechaczowi – jeszcze inne. Kiedy pianista stwierdza: „Oto jest mój dźwięk, moje
brzmienie”, osiągnęliśmy cel. Steinway powinien więc być poniekąd instrumentem
neutralnym, czytającym w myślach pianisty. Albo jeszcze lepiej lustrem, w którym
przeglądają się pomysły muzyczne i wyobraźnia dźwiękowa grającego.
Istniejemy od ponad 160 lat i od zawsze eksperymentujemy. Założyciel firmy,
Theodore Steinway, uzyskał ponad połowę wszystkich patentów należących do marki. Był prawdziwym geniuszem, a z jego pomysłów korzystają dziś wszyscy producenci fortepianów. Benjamin Britten przestrzegał jednak: nauka jest jak wiosłowanie
pod prąd – jeśli przestaniesz, zaczniesz się cofać. Jesteśmy tego samego zdania. Wiele
osób mi mówi, że Steinway to najlepszy fortepian na świecie. To ryzykowny sposób
myślenia. Jeśli uwierzylibyśmy w to, odchylilibyśmy się na krześle i powiedzieli sobie: „Jesteśmy świetni” – zaczęlibyśmy się cofać.
Trudno porównać Steinwaya do któregoś z żywiołów. Nie chcemy być tylko jednym z nich, chcemy zbudować fortepian, który da każdemu artyście szansę wyrażenia
siebie. Dla ludzi ognia niech będzie ogniem, dla wody – wodą. Tak samo z ziemią
i powietrzem.
Jeśli miałbym wybrać, to niech to będzie ziemia, bo z nami pianista stoi na pewnym gruncie. Ale ma też potencjał, żeby się wzbić do lotu. Jeżeli artystę poniesie
fantazja, pomożemy mu oderwać się od ziemi.
Gerrit Glaner, dyrektor działu koncertowego i artystycznego
Wysłuchał Krzysztof Komarnicki
Harmonogram dnia
/ Schedule of the day
Sesja poranna
/ Morning session
10.00 Mayaka Nakagawa
Japonia/Japan
10.35 Szymon Nehring
Polska/Poland
11.10 Piotr Nowak
Polska/Poland
12.15 Arisa Onoda
Japonia/Japan
12.50 Georgijs Osokins
Łotwa/Latvia
13.25 Jinhyung Park
Korea Płd./South Korea
Sesja popołudniowa
/ Afternoon session
17.00 Charles Richard-Hamelin
Kanada/Canada
2
GCC Goniec Chopinowski / Chopin Courier
S for Steinway & Sons
During a factory tour in Hamburg, a journalist once asked, ‘What is the typical
sound of the Steinway?’ I answered, ‘I do not know.’ What we would like to achieve
is not to have a typical Steinway sound. We want to give Martha Argerich the typical
Martha Argerich sound and Garrick Ohlsson the typical Garrick Ohlsson sound and
Rafał Blechacz the typical Rafał Blechacz sound. When the pianist says, ‘That’s me,’
then we have achieved what we were aiming for. So the Steinway should be kind of
neutral and just read the mind of the pianist or, even better, the Steinway should be
like a mirror of the musical idea, of the sonic wish of the one who plays.
We have existed for over 160 years and we have always been researching. Our
founder, Theodore Steinway, holds over 50% of all of the patents that Steinway has.
He was really a genius and has patents that today everyone uses. Like Benjamin Britten said, ‘Learning is like rowing against the tide. If you stop, you are drifting back.’
For us it is similar. Many people tell us that Steinway is the best piano. This is very
dangerous! If we believe that and lean back, saying, ‘we are the best,’ we are already
drifting back.
The Steinway as an element… We do not strive to be just one. We want to build
a piano that gives everyone the chance to express themselves. So for fire people, we
have fire potential; and for water people, we have water potential. Earth and Air too.
But I would select Earth, because with Steinway, you are on safe ground as a pianist. It is so stable, but also has the potential to lift off and, if the pianist’s fantasy is so
inclined, we make them leave the Earth and try it out.
Gerrit Glaner, Director of Concert & Artist Department
Interviewed by Krzysztof Komarnicki
17.35 Dmitry Shishkin
Rosja/Russia
18.10 Rina Sudo
Japonia/Japan
19.15 Michał Szymanowski
Polska/Poland
19.50 Arseny Tarasevich-Nikolaev
Rosja/Russia
Zdaniem recenzentów
/ In the Reviewers’ Opinion
Występująca po niej Japonka Aimi Kobayashi
oddała koloryt poszczególnych akordów, podkreślając deklamacyjny charakter melodii Preludium
cis-moll op. 45, które zabrzmiało na Konkursie
po raz pierwszy. Qi Kong z Chin rozkoszował się
ciepłą barwą dźwięku Des, podstawą basu Kołysanki op. 57 oraz pozostałymi, równie niewinnymi
dźwiękami tonacji Des-dur, które wypełniają górną
część skali instrumentu, ukazanymi w kilku czytelnych planach.
Czech Marek Kozák, szlachetnie zdystansowany od wielkich emocji, dowiódł, że z Pragi do
Wiednia nie jest daleko – jako jeden z niewielu
z wdziękiem i stylowo wykonał Walca Es-dur
op. 18. Występujący po nim Łukasz Krupiński ujął
nie tylko sięgnięciem po Polonezy z op. 26, lecz
także bardzo dojrzałą poetyką pierwszego z nich
Poranne przesłuchania zamknął triumfalnie
Krzysztof Książek. Zachwycił całym programem,
zdumiał zaś wizjonerstwem brzmień, które dostrzegł w czterech Mazurkach op. 7.
Kacper Miklaszewski, krytyk niezależny
Chopin: Colorful and
Reserved
We know more and more about the personality
and character of Chopin. The commonly-known
truth that he did not force himself upon others and
played delicately, even quietly, was taken to heart
by Dinara Klinton of the Ukraine. The Etudes from
op. 25 (nos. 1–6) in her pastel rendition became
fascinating poems, and the richness of color of
the successive sonorities showed that the pianist
– though subtly – was touching upon all of the
tones notated by the composer.
The Japanese Aimi Kobayashi, appearing after
her, conveyed the color of the individual chords,
emphasizing the declamatory character of the mel-
ody in the Prelude in C-sharp minor op. 45, which
was heard at the Competition for the first time. Qi
Kong from China delighted in the warm color of
the note D-flat, the foundation for the bass line in
the Lullaby op. 57, as well as in the other equally
innocent notes in the key of D-flat major that fill
out the upper portion of the instrument’s range, displayed in several clearly discernible planes.
The Czech Marek Kozák, taking a refined distance to great emotions, proved that the distance
from Prague to Vienna is not very far: he was one of
the few to perform the Waltz in E-flat major op. 18
with charm and style. Łukasz Krupiński, appearing after him, endeared himself to the audience not
only by turning his hand to the Polonaises op. 26,
but also with the very mature poetic language in the
first of them (C-sharp minor) and the moderation
worthy of Chopin’s subtle personality with which
he built the pathos in the second (E-flat minor).
The morning auditions were closed triumphantly by Krzysztof Książek. His entire program was
amazing; he astonished the audience with the visionary sound that he discerned in the four Mazurkas op. 7.
Kacper Miklaszewski, freelance critic
Qi Kong Fot./Photo: Bartek Sadowski
GCC Goniec Chopinowski / Chopin Courier
O osobowości i charakterze Chopina wiemy
coraz więcej. Powszechnie znaną prawdę, że nie
narzucał się innym i grał delikatnie, wręcz cicho,
wzięła sobie do serca Dinara Klinton z Ukrainy.
Etiudy z op. 25 (nr 1-6) w jej pastelowym ujęciu
stały się fascynującymi poematami, a bogactwo
barwowe kolejnych współbrzmień ukazało, że pianistka – aczkolwiek subtelnie – poruszyła wszystkie tony zapisane nutami przez kompozytora.
(cis-moll) i godnym subtelnej osobowości Chopina umiarem, z jakim budował patos drugiego
(es-moll).
3
Chopin barwny
i powściągliwy
Kate Liu Fot./Photo: Bartek Sadowski
4
GCC Goniec Chopinowski / Chopin Courier
Są osobowości!
Tak się składa, że podczas I etapu omawiałam
grę trojga tych samych Amerykanów. Tym razem
też było ciekawie. Stosunkowo najmniej udany
okazał się występ konkursowej weteranki Rachel
Naomi Kudo. Być może przez tremę wypadła blado i została przyćmiona przez kolejnych pianistów.
Nie ukrywam, że Kate Liu jest jedną z moich
faworytek. Występ w II etapie był chyba jeszcze
lepszy. Cóż za wspaniałe muzykowanie! Każdy
dźwięk przemawia do słuchaczy, każdy ma swoje
uzasadnienie. Po raz pierwszy na tym Konkursie
Andante spianato i Wielki Polonez nie były „o niczym”. Po tym względem niewiele jej ustępował
grający po niej Eric Lu. Mam nadzieję, że oboje
przejdą do następnego etapu.
Trudne zadanie miał więc przed sobą Łukasz
Mikołajczyk, jedyny tego wieczoru Polak. W porównaniu z grą poprzedników jego gra okazała się
bardzo zwyczajna i przyziemna, poza tym pianista
nie potrafił wydobyć rozmaitych barw z tej samej
przecież yamahy. Jego występ został dodatkowo
przyćmiony pojawieniem się na estradzie kolejnej
kontrowersyjnej postaci tego Konkursu – Alexii
Mouzy, reprezentującej Grecję i Wenezuelę. Niestety, potrzeba oryginalności zawiodła ją tym razem
zbyt daleko; przez skłonność do nadmiernego przyśpieszania w jej grze pojawiło się wyjątkowo dużo
błędów. Mimo wszystko pianistka ma coś do powiedzenia, o czym świadczyło Impromptu As-dur,
z którego zrobiła uroczy bibelocik.
Dorota Szwarcman, „Polityka”
There
are personalities!
It so happens that during the first round, I discussed the playing of the same three Americans.
This time, it was also interesting. Relatively the
least successful was the performance of competition veteran Rachel Naomi Kudo. Perhaps stage
fright caused her to come across wanly, and she
was eclipsed by the pianists who followed.
I admit that Kate Liu is one of my favorites.
Her performance in the 1st round was probably
even better. What splendid music-making! Every
sound speaks to the audience, each one has its justification. For the first time in this Competition,
the Andante spianato and Grand Polonaise were
not ‘about nothing’. In this respect, Eric Liu, who
played next, was nearly her equal. I hope that they
both advance to the next round.
And so the only Pole of the evening, Łukasz
Mikołajczyk, had a difficult task before him. In
comparison to the playing of his predecessors, his
playing turned out to be very average and mundane: besides that, the pianist was unable to extract a variety of colors from the very same Yamaha. His performance was further eclipsed by the
arrival on stage of another controversial personality of this Competition, Alexia Mouza, representing Greece and Venezuela. Unfortunately, her
need for originality took her too far this time: due
to a tendency to rush excessively, an exceptionally
large number of mistakes appeared in her playing. Despite everything, the pianist has something
to say, as was demonstrated by the Impromptu in
A-flat major, from which she made a charming little bauble.
Dorota Szwarcman, Polityka
Szkoły narodowe
– mit czy rzeczywistość?
Czy o sile interpretacji Chopina decyduje narodowość czy indywidualność pianisty? Warto się nad tym
zastanowić w epoce postępującej globalizacji i coraz szybszej wymiany doświadczeń – także artystycznych.
Do schyłku XIX wieku największe znaczenie
w kształtowaniu się upodobań wykonawców muzyki oraz ich słuchaczy miał kontakt bezpośredni.
Żadna gazeta nie opisała tego, co słyszało się samemu. Wiek XX i XXI to czasy nagrań, transmisji, informacji wzbogacanych i czerpanych przez
miliardy komputerów połączonych w sieć. Dawni
uczniowie siłą rzeczy grali na podobieństwo nauczycieli, a wirtuozi stawali się wzorem, kiedy
dało się usłyszeć ich grę. Dziś możemy sięgnąć
szlachetnej, doskonałej, lecz niemal kamiennej
konstrukcji Kempfa. Nasze sympatie estetyczne
mają uzasadnienie: Cortot był uczniem Émile’a
Decombes’a, ten zaś – uczniem Chopina. Rodowód Kempfa sięga – przez Karla Heinricha Bartha
i Karola Tausiga (Polaka!) – do Franciszka Liszta.
Sęk w tym, że u tego samego Bartha w Berlinie
uczył się Artur Rubinstein, którego interpretacje
dzieł Chopina, uważane za wzorzec polskiego
odczytania tej muzyki, w niczym nie przypominają ujęć Kempfa. Wychowankiem Bartha jest
także wspomniany już dramaturg szkoły rosyjskiej, Polak z domieszką krwi niemieckiej – Harry Neuhaus.
Nie mniej wątpliwości
niosą nauczyciele pianistów z Ameryki Łacińskiej.
Chilijczyk Claudio Arrau,
od dziesiątego roku życia w Europie, chopinista
wspaniały, przez Martina
Krauzego był prauczniem
Liszta, ale określenie go
jako przedstawiciela szkoły
niemieckiej byłoby co najmniej mylące. Kubańczyk
Jorge Bolet, wszechstronny
poeta fortepianu, genealogicznie też sięga Liszta,
lecz przez Davida Sapertona i jego teścia Leopolda
Godowskiego, urodzonego
w Żoślach na Litwie.
Artur Rubinstein ze Zbigniewem Drzewieckim
w kuluarach VI Konkursu Chopinowskiego.
Fot. Stefan Deptuszewski, 1960
w ujęciu 13 pianistów reprezentujących odmienne tradycje. Choć w interpretacjach niemieckich
dostrzega bardziej równomierne tempa i pieczołowitość w ukazaniu faktur wielogłosowych, we
francuskich – podobną precyzję gry, zdecydowanie jednak lżejszej i o delikatniejszym brzmieniu,
w rosyjskich zaś – podkreślanie śpiewności melodii, swobodne zmiany tempa i nagle wybuchające
dramaty, to na koniec przyznaje, że indywidualność artystyczna pianistów jest czynnikiem silniej
kształtującym szczegóły i dramaturgię wykonania
niż przypisywane wykonawcy pochodzenie z tej
lub innej szkoły.
Taką przynależność można sprawdzać, śledząc pedagogiczną genealogię danego artysty.
Wędrówka po diagramach fascynuje i uczy pokory. Porównanie wykonania tego samego utworu
Chopina przez wielkiego pianistę francuskiego
Alfreda Cortot i równie wielkiego Niemca Wilhelma Kempfa wprawia w zdumienie. Lekkość,
fantazja i delikatna poezja Cortot ustępują miejsca
Wydaje się, że najbardziej wpływowa szkoła
polska działała w... Wiedniu, w osobie urodzonego w Łańcucie Teodora Leszetyckiego, ucznia
Franciszka Ksawerego Mozarta, syna Wolfganga Amadeusza, oraz Czernego. Wykształcił on
gromadę pianistów, wielkich indywidualności
artystycznych, w tym Polaków: Paderewskiego,
Friedmana i Horszowskiego. Józef Hofmann,
którego wielu nazywa największym w historii
polskim pianistą, był uczniem Antoniego Rubinsteina, a genealogia tego filaru szkoły rosyjskiej
prowadzi od Aleksandra Villoinga, ucznia Franciszka Ksawerego Gebla, do Johanna Georga Albrechtsbergera, wiedeńskiego kompozytora działającego obok Haydna, Mozarta i Beethovena.
Przez Fielda Rubinstein czerpał też z tradycji Clementiego. O sobie pisał zaś: „Rosjanie nazywają mnie Niemcem, Niemcy – Rosjaninem. Żydzi
nazywają mnie chrześcijaninem, a chrześcijanie
– Żydem. Pianiści nazywają mnie kompozytorem,
a kompozytorzy – pianistą. Zwolennicy klasyki
mianują mnie futurystą, futuryści zaś – reakcjonistą. Wnoszę zatem, żem ni pies, ni wydra – żałosny to los”.
GCC Goniec Chopinowski / Chopin Courier
W tamtych czasach pianiści
byli kompozytorami, a kompozytorzy – wykonawcami swoich
utworów. Z ich narodowością
artystyczną sprawa jest prosta:
w XIX wieku niemal każdy, kto chciał podkreślić
swą odrębność i sprostać modzie, sięgał do narodowych – pańskich i ludowych – źródeł kraju pochodzenia. Chopin nie wpisywał się w polskie tradycje, on je tworzył. Józef Elsner, u którego studiował
kompozycję w Warszawie, był autorem rozprawy
O metryczności i rytmiczności języka polskiego
(1818). Treść tego traktatu była szeroko przez
mistrza i ucznia dyskutowana. Elsner utożsamiał
się z kulturą polską, choć pochodził z pogranicza
Śląska i Moraw. Jego językiem ojczystym był niemiecki, z Chopinem korespondował po francusku.
Kompozytorzy tworzący tzw. szkoły narodowe
w dokonanej przez Chopina syntezie polskiej odrębności z europejskim uniwersalizmem widzieli
niedościgłe wzorce.
po nagrania – z lat ostatnich lub historyczne –
i porównać jedno po drugim wykonanie tego samego utworu, choćby przez Rosjanina Władimira
Sofronickiego, Szwajcara Edwina Fischera oraz
Francuza Roberta Casadesusa. Uczyniła tak Sofia
Laurenço z Ośrodka Badawczego Nauk i Technologii Sztuk Portugalskiego Uniwersytetu Katolickiego. W artykule poświęconym europejskim
szkołom pianistycznym przedstawia szczegółową
analizę wykonań pierwszej części Appassionaty
Beethovena, charakteryzując środki dynamiczne,
zmiany tempa i sposoby udźwięcznienia faktury
utworu przez trzech wirtuozów, a także czas trwania pierwszej części Sonaty i jej średnie tempo
Kacper Miklaszewski
5
„Zadziwiłem Pana Kalkbr., który natychmiast
adresował mi pytanie, czym nie uczniem Fielda,
że mam grę Cramerowską, a uderzenie Fieldowskie”. Chopina „ucieszyło w duszy” to porównanie,
o czym nie omieszkał donieść Tytusowi Woyciechowskiemu po swej pierwszej wizycie u Fryderyka Kalkbrennera, paryskiego kompozytora,
wirtuoza i nauczyciela fortepianu cieszącego się
wielką i zasłużoną sławą. Johann Baptist Cramer,
Niemiec mieszkający w Londynie, oraz Irlandczyk
John Field byli uczniami Muzia Clementiego, od
którego zaczyna się wirtuozowska pianistyka. Clementi stawał w szranki z Mozartem, uczył przyszłych wielkich nauczycieli: Moschelesa, Hummla
i Czernego; pod jego wpływem
miał wzrastać nawet Beethoven.
Od samego początku jest więc
kłopot, bo w osobach Cramera
i Fielda mamy źródła niemieckie
i irlandzkie zmiksowane niejako
przez Włocha Clementiego, który stał się filarem angielskiej tradycji pianistycznej, potwierdzonej nie tyle liczbą wirtuozów,
co przemianami instrumentów
budowanych w Londynie, które
stały się podwaliną konstrukcji
dzisiejszych fortepianów.
National Schools – Myth or Reality?
Is the strength of an interpretation of Chopin decided by nationality, or by the pianist’s own individuality?
This is worth thinking about in an era of progressive globalization, of faster and faster exchange
of experiences – including artistic ones.
6
GCC Goniec Chopinowski / Chopin Courier
‘I astonished Mr. Kalkbr., who
immediately addressed to me the
question of whether I am not a student of Field – that my playing is
like that of Cramer; but my attack,
like that of Field.’ This comparison ‘gladdened Chopin’s soul’,
which he did not fail to report to
Tytus Woyciechowski after his
first visit to Friedrich Kalkbrenner,
a Parisian composer, virtuoso and
piano teacher who enjoyed great
and well-deserved fame. Johann
Baptist Cramer, a German residing
in London, as well as the Irishman
John Field, were students of Muzio Clementi, with whom pianistic
virtuosity began. Clementi entered
the lists with Mozart, and taught
such future great teachers as Moscheles, Hummel and Czerny;
even Beethoven would grow up
under his influence. From the very
beginning, then, there is a problem, for in the persons of Cramer
and Field, we have German and
Irish sources – mixed, as it were,
by the Italian Clementi, who became a pillar of an English piano
tradition confirmed not so much by the number of
its virtuosi, as by the transformations in the instruments built in London, which became the foundation for the construction of today’s pianos.
In those days, pianists were composers; and
composers, performers of their own works. With
their artistic nationality, the matter is simple: in
the 19th century, nearly everyone who wanted to
emphasize their own distinctiveness and meet the
dictates of fashion turned to the national – both
aristocratic and folkloric – sources of their country of origin. Chopin did not become part of Polish
tradition – he created it. Józef Elsner, with whom
he studied composition in Warsaw, was the author
of a treatise entitled O metryczności i rytmiczności
języka polskiego [On the Metrical and Rhythmical
Values of the Polish Language] (1818). The content
of this treatise was discussed by the master and his
pupil on a broad scale. Elsner identified with Polish
culture, though he came from the border area between Silesia and Moravia: his native language was
German; he corresponded with Chopin in French.
In Chopin’s synthesis of Polish distinctiveness with
European universalism, the composers forming the
so-called national schools saw a peerless model.
Until the end of the 19th century, the most significant factor forming the tastes of music performers
and their audiences was direct contact. No newspaper
described what one heard for oneself. The 20th and
21st centuries have been times of recordings, broadcasts, information enriched and drawn upon by bil-
origin from this or that school attributed to
the performer.
One can check such affiliations by
following the pedagogical genealogy of
a given artist. Exploration of the diagrams
is fascinating and teaches one humility.
A comparison of performances of the same
work of Chopin by the great French pianist
Alfred Cortot and the equally great German Wilhelm Kempf is amazing. Cortot’s
lightness, imagination and delicate poetry
give way to Kempf’s refined, exquisite, but
almost stony construction. Our aesthetic
sympathies are well-founded: Cortot was
a pupil of Emil Decombes; and he, of Chopin. Kempf’s pedigree goes back – via Karl
Heinrich Barth and Karol Tausig (a Pole!) –
to Ferenc Liszt. The thing, though, is that it
was with the very same Barth that Artur Rubinstein studied in Berlin; and Rubinstein’s
interpretations of Chopin, considered
a model for the Polish reading of that music,
in no way resemble Kempf’s. Also a pupil
of Barth’s is the aforementioned dramaturg
of the Russian school, a Pole with a dash of
German blood: Harry Neuhaus.
Carl Mayer, portrait of Johann Nepomuk Hummel,
steel engraving, undated
lions of computers connected into a network. In times
past, pupils quite naturally played like their teachers,
and virtuosi became a model when the opportunity
arose to hear them play. Today, we can turn to recordings – from recent years or historical times – and
compare one after the other performances of the same
work, for instance, by the Russian Vladimir Sofronitsky, the Swiss Edwin Fischer and the French Robert
Casadesus. This was done by Sofia Laurenço from
the Research Centre for Science and Technology of
the Arts at the Universidade Católica Portuguesa. In
an article devoted to European piano schools, she
presents a detailed analysis of performances of the
first movement of Beethoven’s Appassionata sonata,
characterizing the dynamic resources, tempo changes and ways of rendering the texture of the piece by
three virtuosi, as well as the duration of the Sonata’s
first movement and its average tempo in the rendition of 13 pianists representing different traditions.
Though in the German interpretations, she discerns
more regular tempi and care in showcasing polyphonic textures; in the French interpretations, a similar precision of playing, but with a decidedly lighter
and much more delicate sound; and in the Russian
interpretations, an emphasis on the lyricism of the
melody, free tempo changes and suddenly exploding
dramas; in the end she admits that the pianists’ artistic individuality is a factor more strongly informing
the details and dramaturgy of a performance than the
The teachers of pianists from Latin
America are no less doubt-ridden. The Chilean Claudio Arrau, who lived in Europe from age 10 onward,
a Chopinist par excellence, was a grand-pupil of
Liszt via Martin Krauze, but describing him as a representative of the German school would be at very
least misleading. The Cuban Jorge Bolet, a versatile
poet of the piano, also goes back genealogically to
Liszt, but via David Saperton and his father-in-law
Leopold Godowski, born in Žasliai (Lithuania).
It seems that the most influential Polish school
was active in… Vienna, in the person of Theodor
Leschetizky, a student of Franz Xaver Mozart, son
of Wolfgang Amadeus, and of Czerny. He educated a flock of pianists, great artistic personalities,
including such Poles as Paderewski, Friedman and
Horszowski. Józef Hofmann, whom many call the
greatest Polish pianist in history, was a student of
Anton Rubinstein; the genealogy of that branch of
the Russian school leads through Alexander Villoing, a pupil of Franz Xaver Gebel, to Johann Georg
Albrechtsberger, a Viennese composer active alongside Haydn, Mozart and Beethoven. Via Field, Rubinstein also drew upon the tradition of Clementi.
But as he wrote about himself: ‘Russians call me
a German; and Germans, a Russian. Jews call me
a Christian; and Christians, a Jew. Pianists call me
a composer; and composers, a pianist. Adherents of
the classics call me a Futurist; and Futurists, a reactionary. I shall therefore assert that I am neither fish
nor fowl – a pitiful lot in life.’
Kacper Miklaszewski
Last but not least ...
Chopin [email protected] 9.10
For the participants of 17th Competition the organizers prepared:
a liter of valerian drops in case of fainting on stage #Chopin17
„
Found in the internet:
S: et tu sais, l’histoire d’Apollon et Marsyas est que cela
faisait chier Apollon que Marsyas était un très bon
musicien, donc il a organisé un concours de
musique qu’il a gagné et comme prix, il
a déchiré Marsyas et l’a accroché sur
un arbre.
M: oh mon Dieu, je me demande si les participants du
Concours Chopin auront
des prix comme ça!’
Aljoša Jurinić
(Alyosha Jurinic)
Nice! Watching
Arsenal demolish
United
was the
best
treat
after the
performance
Jestem całkowicie wykolejony
– czuję się jak np. osioł na balu
maskowym albo jak struna
skrzypcowa E na basetli
– zdziwiony, zbity z pantałyku,
oszołomiony tak, jakbym
usłyszał frazes Bodiota
lub pociągnięcia smyczka
pana Capa.
Fryderyk Chopin
do Auguste’a
Franchomme’a
Edynburg,
6-11 sierpnia
1848 roku
Found
on Facebook
How many times was Philippe Giusiano
honored at the Competition?
You will find the answer on chopincompetition2015.com and in the mobile app
John Field
(który nigdy
nie słyszał Chopina):
Nie przechytrzy mnie pan!
Pan jesteś Hummel!
Nikt inny na świecie nie potrafi
tak improwizować!
chopincompetition2015.com
8
GCC Goniec Chopinowski / Chopin Courier
„

Podobne dokumenty

Kausikan - Chopin Piano Competition

Kausikan - Chopin Piano Competition About 17 years ago, we began to analyze the possibility of using composite materials to build instruments. We wanted to find an alternative to traditional materials: wood or leather. We utilized AB...

Bardziej szczegółowo

Pierwszy zwycięzca First winner

Pierwszy zwycięzca First winner o wątkach pozamuzycznych w historii Konkursu Music and Politics Stanisław Dybowski on extra­ ‑musical threads in the history of the Competition

Bardziej szczegółowo