Szybka kolej do stolicy w 2019?

Komentarze

Transkrypt

Szybka kolej do stolicy w 2019?
ISSN 2082–2308
M I E S I Ę C Z N I K R E G I O N U R A D O M S K I E G O GAZETA BEZPŁATNA | NAKŁAD 10 000 EGZ.
STRONA 4
STRONA 12
Przyszły
duże zmiany
Nr 39 listopad 2015
To także Twoje
miejsce
na reklamę
Z hiszpańskiej
twierdzy...
Prosimy o kontakt e-mailowy:
[email protected]
lub tel. 605602977
Szybka kolej do stolicy w 2019?
Wyremontowany został już radomski dworzec, a z końcem roku oddana ma być do użytku całkowicie zmodernizowana stacja kolejowa.
Co z najważniejszą inwestycją, czyli budową szybkiej trasy Radom – Warszawa? Ogłoszono ważne przetargi.
Prace przy przebudowie stacji Radom odbywają się zgodnie z harmonogramem. Pasażerowie od początku
września korzystają już z odnowionego peronu, na którym zamontowane
zostały nowe ławki, zegary, megafony, oświetlenie, system informacji
pasażerskiej. Obecnie trwają prace
przy dwóch pozostałych peronach,
przebudowywana jest sieć trakcyj-
na, montowane są nowe urządzenia sterowania ruchem kolejowym.
W grudniu zostanie otwarte przejście podziemne pod stacją. Będzie
ono wyposażone w windy. Perony
odnowionej stacji będą wyższe, wyposażone w wiaty i ławki. Wymienionych zostanie również 14 km torów i sieć trakcyjna. Polskie Linie
Kolejowe przeznaczyły na przebudowę stacji w Radomiu 100 milionów złotych.
Radomianie dojeżdżający codziennie koleją do pracy w Warszawie najbardziej zainteresowani są
jednak budową szybkiej linii nr 8,
dzięki której podróż do stolicy trwałaby około 70 minut. W połowie października PKP Polskie Linie Kolejowe ogłosiły 2 ostatnie przetargi na
modernizację trasy na odcinku Czachówek – Warka oraz Warka – Radom. W ramach tych postępowań
wybrani wykonawcy zaprojektują,
a następnie od podstaw zmodernizują linię kolejową. Na odcinku
Warka – Radom zostanie wybudowany drugi tor. Projekty realizowane
będą w systemie „zaprojektuj i wybuduj”. Pierwsze miesiące realizacji
kontraktu będą poświęcone sporządzeniu dokumentacji projektowej
i pozyskaniu niezbędnych pozwoleń.
Budowa na odcinku Warka-Radom
będzie prowadzona przy całkowitym zamknięciu trasy. Istnieje szan-
sa, że roboty zakończą się w drugiej
połowie 2019 roku, choć przewidywanym terminem zakończenia prac
jest rok 2020.
– W ramach Krajowego Programu
Kolejowego na modernizację infrastruktury wydamy 67 mld zł. Wśród
kilkudziesięciu projektów są także
prace na 100 km linii pomiędzy Radomiem i Warszawą. Projekt zdecydowanie poprawi jakość podróży
oraz ułatwi komunikację w całym
regionie – mówiła w październiku,
podczas wizyty w Radomiu Maria Wasiak, minister infrastruktury
i rozwoju.
– Modernizacja linii kolejowej nr
8 jest niezmiernie ważna, ale równie
ważny jest tabor. Po linii nr 8 będziemy podróżować nowymi pociągami
Kolei Mazowieckich. Wagony wykonuje PESA Bydgoszcz. Będą to piętrowe wagony o wysokim standardzie.
I być może będziemy mogli nimi podróżować nie tylko do Warszawy, ale
także do Skarżyska, Kielc i Krakowa –
dodawał wtedy wicemarszałek, a już
dziś poseł Leszek Ruszczyk. – Zamówienie jest w trakcie realizacji. W budowie są 22 składy.
RED
Radom odzyskał wolność już 2 listopada
Radomianie godnie uczcili Narodowe Święto Niepodległości. A młodzież i nauczyciele ZSO nr 6 im. J. Kochanowskiego przypomnieli,
że nasze miasto odzyskało wolność już 2 listopada.
10 listopada uczniowie „Kochanowskiego” już po raz jedenasty
wzięli udział w Marszu Wolności. Co
roku przypominają, że na początku
listopada 1918 Komitet Pięciu, który zawiązał się w Radomiu, powołał
do życia Republikę Radomską. Był to
autonomiczny organ polskich władz,
przypominający działające w miniaturze państwo, z wszystkimi potrzebnymi do tego „ministerstwami”
oraz własnym wojskiem.
– Mało kto wie, że pierwszym
wolnym miastem Królestwa Polskiego, które niepodległość odzyskało
samo, bez zewnętrznej pomocy, był
właśnie Radom. A niestety nie ma
o tym wzmianki w podręcznikach hi-
storii – mówił Adam Duszyk, nauczyciel historii w ZSO nr 6.
W tym roku inscenizacją na Rynku organizatorzy Marszu Wolności
przypomnieli również o IX Zjeździe
Legionistów Polskich, który odbył
się w 1930 roku w Radomiu. Józef
Piłsudski przyjechał wtedy do naszego miasta i przyjmował dwugodzinną defiladę wojskową. Ponadto
z jego udziałem odbyło się uroczyste odsłonięcie Pomnika Czynu Legionów.
Główne uroczystości 11 listopada w Radomiu rozpoczęły się w tym
roku III Radomskim Biegiem Niepodległości na dystansie 1918 metrów. W katedrze odbyła się uro-
czysta msza, a po jej zakończeniu
przemarsz uczestników pod Pomnik Czynu Legionów, gdzie m.in.
wręczono odznaczenia, odbyła się
przysięga strzelecka, Apel Pamięci.
Wystąpiły chór działający przy Okręgowym Inspektoracie Służby Więziennej w Warszawie oraz Orkiestra
Wojskowa Sił Powietrznych w Dęblinie. Zaś 4 pułk piechoty Xięstwa
Warszawskiego pokazał musztrę paradną. Po południu w KŚTiG „Łaźnia” radomianie zaśpiewali wspólnie pieśni patriotyczne, a w Zespole
Szkół Muzycznych odbył się koncert
kameralny „Richard Strauss – Mieczysław Karłowicz”.
RED
2
AKTUALNOŚCI
OD REDAKCJI
Z RÓŻNYCH STRON
Będą pomagać
Stowarzyszenie „Budujemy Przystań”
zostało nagrodzone statuetką Viventi
Caritate (Żyjącemu Miłością). Nagrodę
wszystkich działaczy Akademii Sportu Radomiak. Ta chwila pokazuje, że
warto mieć marzenia – mówił podczas
otwarcia boiska prezydent Radosław
Witkowski.
Fot. Stowarzyszenie „Budujemy Przystań”
za zasługi na polu działalności charytatywnej, społecznej i kulturalnej przyznaje co roku kapituła Funduszu im.
bp. Jana Chrapka, w rocznicę śmierci
ordynariusza. – To dla nas ogromny zaszczyt i potężny impuls do dalszej pracy, ale też znak, że jesteśmy na dobrej
drodze. Będziemy robić wszystko, żeby
pomagać innym – powiedział prezes
stowarzyszenia Krzysztof Łyżwiński.
Stowarzyszenie „Budujemy Przystań”
prowadzi Zespół Szkół Podstawowych
Specjalnych w Radomiu dla dzieci młodzieży z niepełnosprawnością ruchową
i intelektualną.
Boiska dwa
W październiku oddano do użytku
wielofunkcyjne boisko przy I LO im.
Mikołaja Kopernika w Radomiu. Była
to jedna z inwestycji, które znalazły się
w tegorocznym budżecie obywatelskim. Projekt „Chcemy Orlika dla Kopernika” w głosowaniu na projekty
zgłoszone do budżetu obywatelskiego
zdobył ponad 16,5 tysiąca punktów.
Zagłosowało na niego 3 tys. 490 osób.
Boisko o nawierzchni poliuretanowej
o wymiarach 16 x 32 m przeznaczone
jest do gry w piłkę ręczną, siatkówkę,
koszykówkę i tenisa. Powstała także
bieżnia dwutorowa o długości 60 m,
piłkochwyty, skocznia do skoku w dal.
Budowa kosztowała ponad 334 tysiące
złotych.
– To był dosyć trudny projekt. Budowa
musiała zostać poprzedzona badaniami
archeologicznymi, które wcześniej nie
były planowane. Wszystko udało się
m.in. dzięki dobrej współpracy ze spółką Rewitalizacja oraz konserwatorem
zabytków – tłumaczył wiceprezydent
Radomia Konrad Frysztak.
Z kolei przy ul. Słowackiego otwarto
nowe boisko dla wychowanków Akademii Sportu Radomiak. Zostało ono
wydzierżawione akademii przez miasto. Prace związane z przygotowaniem
odpowiedniej murawy trwały 10 miesięcy. Boisko otrzymało imię Władysława Kramczyka, zmarłego w 2011 roku
prezesa Radomskiego Okręgowego
Związku Piłki Nożnej.
– Bardzo się cieszę, że po wielu latach
do tej dzielnicy Radomia wraca sport.
To efekt wielkiej determinacji i uporu
Nr 39 • listopad 2015
Akademia Sportu Radomiak pracuje
obecnie z chłopcami w wieku od 6 do
14 lat.
Moc wyróżnień
14 października w sali koncertowej
Zespołu Szkół Muzycznych im. Oskara Kolberga radomscy nauczyciele
świętowali z okazji Dnia Edukacji Narodowej Podczas uroczystości zostanie
wręczone: 69 Medali Komisji Edukacji
Narodowej, 12 Złotych Krzyży Zasługi,
15 Srebrnych Krzyży Zasługi, 9 Brązowych Krzyży Zasługi, 3 Nagrody Ministra Edukacji Narodowej, 14 Nagród
Mazowieckiego Kuratora Oświaty, 124
Nagrody Prezydenta Miasta Radomia.
Wręczono też stypendia naukowe
Prezydenta Miasta Radomia dla pięciu
wybitnie zdolnych uczniów radomskich szkół oraz jedno stypendium
ufundowanego przez księdza Biskupa
Henryka Tomasika dla Laureata XXV
Olimpiady Teologii Katolickiej. Imprezę
uświetniły występy artystyczne, Chóru Nauczycielskiego „Festa Allegra”,
Zespołu „Zakrzewiaki”, Zespołu Ludowego Pieśni i Tańca „Wolanianki” oraz
zespołu Frument Project. W radomskich publicznych jak i niepublicznych
szkołach zatrudnionych jest 36 tys.
881 nauczycieli, w przedszkolach 3 tys.
909 pracowników pedagogicznych,
a pracownicy administracji i obsługi to
grupa 1760 osób.
Niezwykły
festiwal
W sali koncertowej Zespołu Szkół
Muzycznych im. Oskara Kolberga
28 października odbył się II Festiwal
Twórczości Artystycznej Osób Niepełnosprawnych. Do przeglądu artystycznego zgłosiło się 19 uczestników,
reprezentujących radomskie instytucje:
Miejski Ośrodek Kultury „Amfiteatr”,
Niepubliczne Przedszkole „Kraina Radości” przy Stowarzyszeniu na Rzecz Osób
Niepełnosprawnych „Razem”, Specjalny Ośrodek Szkolno–Wychowawczy
dla Dzieci Niedosłyszących im. Marii
Grzegorzewskiej, Specjalny Ośrodek
Szkolno-Wychowawczy im. Janusza
Korczaka, Specjalny Ośrodek Szkolno –
Wychowawczy dla Dzieci Niewidomych
i Słabo Widzących im. Ks. Prymasa
Stefana Kardynała Wyszyńskiego, Stowarzyszenie „Budujemy Przystań”, Stowarzyszenie „Karuzela”, Stowarzyszenie Rodzin i Przyjaciół Osób z Zespołem
Downa „Nasze Dzieci”, Stowarzyszenie
Twórczości Artystycznej Osób z Zespołem Downa „Opatrzność”, Środowiskowy Dom Samopomocy, Środowiskowy
Dom Samopomocy przy Stowarzyszeniu
na Rzecz Osób Niepełnosprawnych „Razem”, Warsztat Terapii Zajęciowej przy
Polskim Związku Niewidomych Okręg
Mazowiecki, Warsztat Terapii Zajęciowej przy Radomskim Stowarzyszeniu
Sportu i Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych „Start”, Warsztat Terapii Zajęciowej przy Stowarzyszeniu Pomocy
Dzieciom Niewidomym i Niedowidzącym
„Nadzieja”, Warsztat Terapii Zajęciowej
przy Polskim Związku Głuchych Koło
Terenowe, Warsztaty Terapii Zajęciowej
przy Polskim Stowarzyszeniu Na rzecz
Osób z Upośledzeniem Umysłowym,
Warsztat Terapii Zajęciowej przy Stowarzyszeniu Pomocy Niepełnosprawnym
Centrum Edukacyjno-Rehabilitacyjnym
„Do Celu”, Zespół Szkół Specjalnych
i Placówek Oświatowych, Zespół Szkół
Specjalnych nr 1 w Radomiu. Gościem
festiwalu był zespół muzyczny Nara ze
Środowiskowego Domu Samopomocy,
prowadzonego przez Katolickie Stowarzyszenie „Serca dla Serc” w Jasionnie.
Nowocześnie
Publiczna Szkoła Podstawowa nr 15
im. Władysława Syrokomli otrzymała
tytuł Innowacyjna Szkoła 2015, a nauczycielka szkoły Dorota Magnowska
znalazła się w gronie trzech ogólnopolskich finalistów konkursu Innowacyjny Nauczyciel 2015. Uczestnictwo
w konkursie polegało m.in. na opracowaniu wizji nowoczesnego zarządzania
szkołą oraz na zaprezentowaniu zajęć
realizowanych z wykorzystaniem nowoczesnych technologii. Uroczysta
gala podsumowująca konkursy „Innowacyjna Szkoła 2015” i „Innowacyjny
Nauczyciel 2015” odbyła się na Zamku
Królewskim w Warszawie. Wraz z tytułem radomska szkoła otrzymała dwa
laptopy. Organizatorem konkursów jest
Microsoft.
Worek medali
Rekordową liczbę 39 (o 11 więcej niż
rok temu) medali wywalczyli młodzi
radomscy sportowcy podczas tegorocznych XVII Mazowieckich Igrzysk
Młodzieży Szkolnej. Reprezentacja
Radomia zdobyła 13 złotych, 8 srebrnych i 18 brązowych medali. Radom
zajął drugie miejsce wśród 42 powiatów, a Publiczna Szkoła Podstawowa
nr 4, jako pierwsza szkoła z Radomia
wygrała klasyfikację szkół podstawowych na Mazowszu. Wśród szkół
gimnazjalnych piąte miejsce zajęło
Publiczne Gimnazjum nr 8. Radom na
Mazowieckich Igrzyskach Młodzieży
Szkolnej reprezentowali zwycięzcy Radomskiej Olimpiady Młodzieży w kategoriach wiekowych do 13 i do 15 lat.
W Radomskiej Olimpiadzie Młodzieży
każdego roku biorą udział reprezentacje szkół podstawowych, gimnazjów
i szkół ponadgimnazjalnych. W minionym roku szkolnym uczniowie rywalizowali od września do czerwca
w 20 dyscyplinach.
AKA
Drodzy Czytelnicy
Miesiąc listopad kojarzy nam się nie tylko z nekropoliami i dniami przywoływania w pamięci tych, którzy odeszli. Choć to prawda, że jesienne listopadowe dni bardziej skłaniają do refleksji. Zatem artykuły zamieszczone
w kolejnym numerze „Gazety Radomskiej” są pisane bardziej w takiej właśnie tonacji historycznej zadumy. Przypominamy wydarzenia związane
z Powstaniem Listopadowym, wspomnienia dotyczą też Lwowa i tych, którzy pamięć o mieście kultywują. Dużo miejsca poświęcamy przedsięwzięciu, jakim jest Maraton Pisania Listów. Akcja ta opiera się na założeniu, że
poszanowanie praw człowieka jest wspólną sprawą całego społeczeństwa.
Na stronie muzycznej przypomnienie Andrzeja Zauchy, świetnego piosenkarza, lubianego, niezapomnianego...
Zmiany ustrojowe pozwalają raz jeszcze zajrzeć za kulisy przedwyborczej debaty.
Myślimy też z nadzieją o przyszłości, m.in. w kontekście odbudowy i renowacji Miasta Kazimierzowskiego, budowy hali widowisko-sportowej,
czy szybkiej linii kolejowej Radom-Warszawa. Na tą ostatnią – tak wiele
razy obiecywaną– radomianie czekają już bardzo długo.
A poza tym powoli ogarnia nas już przedświąteczna gorączka. Ale o tym
potem... Przed nami radosne święta, choć na razie śniegu nie widać.
Ciekawej lektury
Życzy Redakcja
Radomianie dbają
o pamięć
Ponad 32 tysiące złotych zebrał Społeczny Komitet Ochrony Zabytkowego Cmentarza Rzymskokatolickiego podczas
29 kwesty na rzecz renowacji najcenniejszych nagrobków.
Kwesta prowadzona na terenie najstarszej radomskiej nekropolii to już
tradycja. W tym roku włączyło się
w nią, obok osób życia publicznego,
wielu artystów, dziennikarzy, organizacji społecznych oraz młodzież
z radomskich szkół.
– To niezwykła akcja, która łączy
wiele osób z różnych środowisk. Bez
hojności radomian, nie udałoby się
przeprowadzić renowacji wielu zabytkowych nagrobków stanowiących historię Radomia. Chciałbym
podziękować wszystkim, którzy
wspierają tę akcję – powiedział Radosław Witkowski, prezydent Radomia.
Przypomnijmy, że Społeczny Komitet Ochrony Zabytkowego Cmentarza Rzymskokatolickiego w Radomiu
powstał w 1995 roku, w odpowiedzi
na potrzebę odbudowy symbolu radomskiej nekropolii – „Anioła Ciszy”
z grobu Konstantego Mireckiego.
W 1995 roku ta rzeźba została skra-
Wydawca: Wyższa Szkoła Handlowa w Radomiu.
Biblioteka WSH, ul. Domagalskiego 7a, 26-600 Radom.
tel (48) 363 22 90, e-mail: [email protected]
dziona, następnie doszczętnie zniszczona przez wandali na pobliskiej łące.
W ciągu 20 lat działalności stowarzyszenie zebrało ponad pół miliona złotych. Rekordowe pod względem uzyskanych sum były kwesty
w 2010 (50 tys. zł) i 2014 roku (41 tys. zł).
Dzięki tym pieniądzom udało się wyremontować 18 zabytkowych nagrobków.
W 2014 roku, pierwszy raz w działalności Komitetu, udało się odnowić dwa
nagrobki naraz, kosztem ponad 60 tys.
zł.: rodziny Mierzyńskich (m.in. Floriana Mierzyńskiego, sędziego pokoju
z Radomia) oraz rodziny Kobierskich
i Piotra Błochowicza.
Początki najstarszej nekropolii Radomia sięgają 1812 roku. Spoczywają tu
m.in. powstańcy styczniowi. Legioniści
Piłsudskiego, żołnierze kampanii wrześniowej, II Wojny Światowej. Tutaj spoczywa wielki malarz Józef Brandt, czy
radomscy biskupi. Ponad 330 zabytkowych nagrobków cmentarza wpisano
do Rejestru Zabytków.
RED
Redaktor naczelny: Jerzy Madejski
Redaguje zespół
Wszystkie prawa zastrzeżone.
3
AKTUALNOŚCI
Będzie wielka hala
Po latach Radom ma się wreszcie doczekać wielkiej, nowoczesnej hali widowisko – sportowej. Przy ul. Struga powstać ma również nowy stadion piłkarski.
15 października w Urzędzie Miejskim w Radomiu została podpisana
umowa w sprawie dofinansowania
budowy nowoczesnej hali przez Ministerstwo Sportu i Turystyki.
– To wyjątkowa chwila, bo o budowie hali mówiło się od wielu lat.
Ten moment pokazuje, że mamy już
zapewnione finansowanie. Dziękuję wszystkim, którzy pracują nad tym
projektem, ale szczególne słowa podziękowania należą się premier Ewa
Kopacz, bo gdyby nie jej przychylność, na pewno dzisiaj, po 10 miesiącach pracy, nie cieszylibyśmy się z tego
sukcesu – powiedział wtedy prezydent
miasta Radosław Witkowski.
Dotacja z ministerstwa – prawie
35,7 mln złotych – pokryje połowę tzw. kosztów kwalifikowanych.
Oprócz ministerialnej dotacji, na
sfinansowanie inwestycji zostaną
przeznaczone m.in. pieniądze, które
miasto niedawno otrzymało od marszałka województwa mazowieckiego
oraz fundusze gminne, zarezerwowane w wieloletniej prognozie finansowej.
Podczas podpisywania umowy
wiceminister Bogusław Ulijasz pod-
kreślił, że planowana inwestycja jest
ważna nie tylko dla profesjonalistów,
ale też dla dzieci i młodzieży.
– Światowa Organizacja Zdrowia
alarmuje, że nasze dzieci z powodu
braku ruchu mogą być pierwszym
pokoleniem, które będzie żyło krócej od swoich rodziców. Wierzę jednak, że jeśli na tej hali będą trenować
sportowcy najwyższego formatu, to
będzie to impuls dla młodego pokolenia – stwierdził.
Według kosztorysu budowa hali
będzie kosztowała około 90 mln złotych. Równolegle mają być prowadzone prace przy budowie stadionu,
którego jedna z trybun będzie bezpośrednio sąsiadowała z halą. Przetarg
na budowę hali widowiskowo-sportowej i stadionu piłkarskiego przy ul.
Struga magistrat ogłosił już pod koniec października. Na oferty firm zainteresowanych budową miasto czeka do 4 grudnia.
W przypadku hali widowiskowo-sportowej gotowy jest projekt budowlany i wydane pozwolenie na budowę. Zwycięzca przetargu będzie
musiał opracować projekty wykonawcze i postawić obiekt mogący po-
mieścić na trybunach 5 tysięcy osób.
Parametry hali będą zgodne z wymogami międzynarodowych federacji
sportowych i umożliwią prowadzenie rozgrywek w rożnych dyscyplinach. Obiekt będzie przystosowany
także do organizacji widowisk kulturalnych, konferencji, wystaw, koncertów i targów.
W przypadku stadionu piłkarskiego, który docelowo ma mieć 15 tysięcy miejsc pod dachem, zadaniem wykonawcy pierwszego etapu budowy
będzie opracowanie projektu całego
obiektu i budowa dwóch pierwszych
trybun. Trybuna sąsiadująca z halą
ma być zadaszona i ma mieć co najmniej 3,5 tysiąca miejsc siedzących,
w tym 400 w loży VIP oraz 100 w sektorze dla prasy. Przeciwległa trybuna
z minimum dwoma tysiącami miejsc
siedzących będzie na razie odkryta,
ale pozostanie możliwość jej rozbudowy i zadaszenia. Zgodnie z programem funkcjonalno-użytkowym,
płyta boiska ma być podgrzewana,
a całość oświetlona. W ten sposób już
po zrealizowaniu pierwszego etapu,
stadion będzie spełniał wymogi stawiane obiektom, na których odbywają się rozgrywki piłkarskiej ekstraklasy.
Termin wykonania zamówienia to
28 miesięcy. Wykonawca powinien
wejść ma plac budowy w pierwszym
kwartale przyszłego roku.
– Przewidujemy, że sezon
2018/2019 nasi siatkarze, koszykarze i piłkarze rozpoczną na nowych
obiektach. Będzie to najnowocześniejsza hala sportowa na Mazowszu, gotowa przyjmować krajowe
i międzynarodowe imprezy. Spodziewane wizyty gości z Polski i zza granicy to szansa dla naszego miasta także
na rozwój gospodarczy – ocenia prezydent Radosław Witkowski.
Źródło: UM Radom
Wodociągi inwestują
Zmodernizowaną instalację gospodarki osadowej wraz z biogazownią otwarto
w październiku na terenie radomskiej oczyszczalni ścieków.
To jedna z inwestycji zrealizowanych w ramach drugiego etapu modernizacji gospodarki wodno-ściekowej współfinansowanego przez
Unię Europejską.
Najważniejszą częścią oddanej do
użytku instalacji są dwie duże komory fermentacyjne, w których z osadu
będzie produkowany biogaz.
– Z biogazu będziemy produkować energię cieplną i elektryczną,
która będzie wykorzystywana na terenie oczyszczali. To obniży koszty
naszej działalności, bo mniej energii będziemy kupować na zewnątrz.
Jednocześnie osiągamy też efekt ekologiczny, bo osad po fermentacji będzie bezpieczniejszy dla środowiska – tłumaczył prezes Wodociągów
Miejskich Leszek Trzeciak.
Budowa biogazowi kosztowała około 50 mln złotych. Jej otwarcie kończy
realizację całego projektu wartego po-
Wydarzyło się
w październiku
Tłumy na XI Radomskich Targach Pracy. A w MCSW Elektrownia wernisaż „Czekalska + Golec, Cruelty Free”. Leszek Golec jest fotografem
i kuratorem wystaw w Centrum Rzeźby Polskiej w Orońsku. Zajmuje się
także instalacją i rzeźbą. Od 1996 roku działa w duecie artystycznym wraz
ze swą żoną Tatianą Czekalską – absolwentką PWSSP w Łodzi, fotograficzką i rzeźbiarką.
2
„Skład Doczepiony”, czyli wystawa prac nieformalnej grupy artystów z
Sanoka, Radomia i Starachowic otwarta w KŚTiG „Łaźnia.
3
4
6 -7
W Muzeum Wsi Radomskiej ostatnia w tym roku impreza plenerowa,
czyli Festiwal Ziemniaka.
W Radomiu i w Warce międzynarodowa konferencja „Kazimierz
Pułaski i jego czasy w historii, literaturze i kulturze. W 270 rocznicę urodzin”.
7
7
W Radomiu i w Warce międzynarodowa konferencja „Kazimierz Pułaski
i jego czasy w historii, literaturze i kulturze. W 270 rocznicę urodzin”.
Prezydent Radosław Witkowski, wiceprezydent Konrad Frysztak oraz
uczniowie Zespołu Szkół Agrotechnicznych i przedstawiciele Caritas
Diecezji Radomskiej sadzili wspólnie żonkile w ramach akcji „Pola Nadziei”,
która jest elementem ogólnopolskiej kampanii na rzecz opieki hospicyjnej
i paliatywnej. Organizatorem i koordynatorem akcji w Radomiu był Zespół
Domowej Opieki Hospicyjnej Caritas Diecezji Radomskiej.
Z udziałem szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jana Stanisława Ciechanowskiego, parlamentarzystów,
przedstawicieli władz miasta oraz związkowców odbyły się obchody
35 rocznicy powstania Międzyzakładowej Komisji Założycielskiej Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego „Solidarność” Ziemia Radomska.
Tego samego dnia odbył się II Radomski Przegląd Chórów Oświatowych im.
Janusza Zycha. W Zespole Szkół Muzycznych zaprezentowały się: Cantylena z Makowca, chór szkolny działający przy PG im. ks. Bp Jana Chrapka
z Wierzbicy, Festa Allegra ( PSP nr 2 w Radomiu), Gospel z Młodzieżowego
Domu Kultury.
9
9 -11
11
W Wyższej Szkole Biznesu im. Bpa Jana Chrapka VIII Ogólnopolska Konferencja Wolontariatu Hospicyjnego.
XV Dzień Papieski pod hasłem „Jan Paweł II – Patron Rodziny”.
Z tej okazji w radomskiej katedrze odbyła się msza z udziałem Radomskiej Orkiestry Kameralnej, chóru i solistów.
W Domu Kultury Borki na zakończenie październikowego Przeglądu Małych Form Teatralnych M-3 „Miłość i Sex 50 +”. Wystąpili
Jolanta Żółkowska i Sławomir Pacek.
17
W Domu Kultury Idalin otwarcie wystawy fotografii Sebastiana
Klochowicza, radomianina, który eksperymentuje z fotografią
i prowadzi bloga „Z drugiej strony światła”.
21
W radomskiej „Łaźni” wystawa batiku – malarstwa na tkaninie
z pracowni dr hab. Małgorzaty Strzelec na Uniwersytecie Technologiczno– Humanistycznym w Radomiu.
23
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zorganizował „Tydzień Przedsiębiorcy” dla osób, które prowadzą działalność gospodarczą, jak i tych, które zainteresowane są podjęciem działalności na własny rachunek.
2 3 -2 7
Przy ul. Mroza otwarty został Klub Środowiskowy. Świetlica mieści się w mieszkaniu socjalnym przekazanym przez Urząd Miejski.
Klub powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Mieszkańców z Mroza, którego
członkowie samodzielnie wyremontowali lokal socjalny. Będą się tu odbywały zajęcia dla dzieci młodszych i starszych. Nie zabraknie również spotkań dla dorosłych. Klub czynny będzie od godz. 12 do godz. 18, ale w razie
potrzeby zajęcia mogą trwać dłużej.
A wieczorem w Sali koncertowej Urzędu Miejskiego „Cud mniemany, czyli
Krakowiacy i Górale”. Wodewil w czterech aktach radomianom się spodoW KŚTiG „Łaźnia” otwarcie wystawy fotografii Leona Pierzchalbał.
skiego „Nepal – tuż przed tragedią”. Leon Pierzchalski – jeden
W „Łaźni”
promocjaRadomskiego
książki znanego
radomskiego...
aktora Jaroz najstarszych
członków
Towarzystwa
Fotograficznego,
sława
RabendyWarszawskiej,
„Kiedy ślepiecczłonek
płacze”.Polskiego Towarzystwa Taabsolwent
Politechniki
trzańskiego. Autor i współautor wielu wystaw fotograficznych, aktualnie
W krajami
„Łaźni”Azji.
spotkanie z grupą M 5. Legendę radomskiej plastyki
urzeczony
AKA
tworzą Leszek Kwiatkowski, Krzysztof Mańczyński, Aleksander
AKA
Olszewski, Longin Pinkowski.
24
nad 220 mln złotych. Prace były związane m.in. z modernizacją ujęć i stacji
uzdatniania wody oraz modernizacją i
rozbudową sieci wodociągowej, kanalizacji sanitarnej i kanalizacji deszczowej. Inwestycja uzyskała dofinansowanie z Funduszu Spójności w wysokości
124 mln złotych.
– To bardzo ważna dla miasta inwestycja. Poprawia bezpieczeństwo i
komfort życia mieszkańców miasta.
Jednocześnie jest to finał kompleksowych działań Wodociągów Miejskich. Inwestycje dotyczyły wielu
dziedzin, począwszy od zaopatrywania mieszkańców w wodę, a kończąc
na właściwym prowadzeniu gospodarki ściekowej – tłumaczył wiceprezydent Radomia Konrad Frysztak.
Źródło: UM Radom
29
26
28
4
AKTUALNOŚCI
Nr 39 • listopad 2015
Przyszły duże zmiany
Od czasu ostatniego wydania „Gazety Radomskiej” w naszym mieście i w całym kraju zaszły wielkie zmiany. A to za sprawą wyborów parlamentarnych 25 października. Okazało się, że ich wyniki wpłynęły nawet na skład Rady Miejskiej i kolegium prezydenckiego w Radomiu.
Przypomnijmy: na wszystkie listy
oddano 15,2 mln ważnych głosów.
Według Państwowej Komisji Wyborczej w nowym Sejmie znajdzie
się 5 ugrupowań: Prawo i Sprawiedliwość, które otrzymało 37,58 proc.
głosów wyborców, Platforma Obywatelska z poparciem (24,09 proc.),
Kukiz’15 (8,81 proc.), Nowoczesna
(7,6 proc.) i Polskie Stronnictwo Ludowe (5,13 proc.). Poza Sejmem znalazły
się Zjednoczona Lewica (7,55 proc.),
KORWiN (4,76 proc), i Partia Razem
(3,62 proc). 9 listopada zwycięski PiS
ogłosił już skład nowego rządu z premierem Beatą Szydło.
A jak to wyglądało w radomskim
okręgu wyborczym? Uprawnionych do głosowania było 574 tysięcy 38 osób, z czego głosowało ponad
280 tysięcy. Na listę nr 1 – KW Prawo i Sprawiedliwość oddało głos 130
tys. 758 osób; na listę nr 2 – KW Platforma Obywatelska RP – 48 tys. 332
osób; na listę nr 3 KW Partia Razem
zagłosowały 7 tys. 203 osoby; na listę
nr 4 KW KORWiN – 10 tys. 770 osób;
na listę nr 5 KW Polskie Stronnictwo Ludowe – 25 tys. 933 osoby; na
listę 6 KKW Zjednoczona Lewica –
13 tys. 258 osób; na listę nr 7 KWW
Kukiz’15 – 23 tys. 149 osób; na listę
nr 8 Nowoczesna Ryszarda Petru –
13 tys. 233 osoby; na listę nr 10 KWW
Zbigniewa Stonogi – 2 tys. 50 osób; na
listę nr 15 KW Kongres Nowej Prawicy – 656 osób.
Posłami z list PiS zostali: Marek Suski (36 tys. 542 głosy, najwięcej głosów wśród kandydaów), Wojciech Skurkiewicz (7 tys. 58 głosów),
Andrzej Kosztowniak (23 tys. 521
głosów), Dariusz Bąk (17 tys. 961
głosów), Anna Kwiecień (7 tys. 458
głosów). Z PO do Sejmu weszli Leszek Ruszczyk (14 tys. 537 głosów)
i Anna Białkowska (7 tys. 466 głosów). Nowymi radomskimi posłami zostali też Mirosław Maliszewski
z PSL (7 tys. 959 głosów) i Robert
Mordak z Kukiz’15 (7 tys. 781 głosów).
W wyborach do Senatu w okręgu
nr 50 Adam Bielan (KW PiS) otrzymał 77 tys. 912 głosów, Wojciech Gęsiak (KW PO) – 44 tys. 533 głosy, Dariusz Grabowski (KWW „Kukiz’15”)
– 25 tys. 99 głosów, Waldemar Rajca
(KW Kongres Nowej Prawicy) – 4 tys.
243 głosy, Krzysztof Sońta (KWW
Krzysztofa Sońty) – 10 tys. 425 głosów i Marzena Wróbel (KWW Marzeny Wróbel) – 16 tys. 832 głosy, a w
okręgu nr 49 Stanisław Karczewski
(KW PiS) – 54 tys. 489 głosów i Leszek Przybytniak (KW PSL) – 33 tys.
954 głosy. Tym samym senatorami
zostali Adam Bielan i Stanisław Karczewski.
W Radomiu oznacza to spore
zmiany. Wiceprezydent miasta Anna
Białkowska wybrała Sejm, więc teraz prezydent Radosław Witkowski
szuka nowego zastępcy. Za miejskich
radnych Andrzeja Kosztowniaka
i Annę Kwiecień, którzy zostali posłami, do Rady Miejskiej wejdą Andrzej
Sobieraj i Robert Fiszer. Posłem został
też wicemarszałek Mazowsza i radny
wojewódzki Leszek Ruszczyk. Kto go
zastąpi?
Dzisiaj , gdy znamy już nie tylko
wyniki wyborów do Parlamentu, ale
także skład nowego rządu, przypominanie debaty pn „Pojedynek jedynek”, w Wyższej Szkole Handlowej,
wydawać by się mogło, nie znajduje uzasadnienia. Jednak analizując
to ważne wydarzenie, warto zwrócić uwagę na fakt, że prezentowanie
stanowisk kandydatów z pierwszych
miejsc list wyborczych, było zaprezentowaniem poglądów na wizerunek kraju i najbliższego nam regionu
w niedalekiej przyszłości. Nadzieje,
ale i obawy wyrażali także mieszkańcy Radomia.
Kandydatom na posłów zadawano
pytania, na które odpowiedzi świad-
regionu radomskiego. Dla jednych było
to wyłączenie Warszawy z województwa mazowieckiego, ale też pytanie,
kiedy do Warszawy dojedziemy pociągiem w krótszym czasie. Dla innych
miejsca pracy, czy budowa obwodnicy
zachodniej Radomia. Wypowiadano
się na temat przyjmowania emigrantów. Stwierdzano, że nie powinniśmy mieć problemów z uchodźcami.
Dla jednych był to sztuczny problem,
dla innych bardzo istotny. Świadczyły
o tym także pytania z sali i konkluzja,
że na tragedii ludzkiej nie można budować kapitału politycznego. Leszek
Ruszczyk zauważył, że z humanitarnego punktu widzenia powinniśmy
przyjmować emigrantów. Marek Suski miał na ten temat inne zdanie – powinniśmy najpierw zapewnić pobyt
repatriantom zza wschodniej granicy
i umożliwić im powrót .
Tak więc „pojedynek jedynek” był
forum wymiany poglądów, ale także
czyć miały o ich związkach z regionem
radomskim. Pytano o topografię miasta i o to ile marketów w nim wybudowano. Kandydaci przedstawiali też
najważniejsze ich zdaniem problemy
podkreślał istotne miejsce Polski na
mapie świata. W tym także wyraźne
zaznaczanie naszego regionu i miasta.
(mad)
5
KO CHAM MOJE MIASTO
Uratować Miasto Kazimierzowskie
Czy da się uratować zdegradowane Miasto Kazimierzowskie w Radomiu? Na razie rozpoczęły się intensywne konsultacje społeczne. Mają one zebrać
opinie i propozycje społecznej, kulturalnej i fizycznej rewitalizacji tej części miasta.
W niedzielę, 8 listopada, podczas
festynu zorganizowanego w Rynku,
radomianie wypełnili ponad 200 ankiet. Była to część trwających konsultacji społecznych, których wyniki
mierzowskiego wraz z otoczeniem i
fragmentem ul. Żeromskiego będzie
pierwszym elementem tego procesu.
– Istotne jest aby radomianie mieli wpływ na to, jak wyglądać będzie
uwzględnione zostaną w opracowywanym „Programie Rewitalizacji
Gminy Miasta Radomia na lata 20142023”. We współpracy z mieszkańcami zostanie w nim wyznaczony obszar, na którym będą podejmowane
działania rewitalizacyjne. Obejmą
one zarówno sprawy społeczne jak
i przestrzenne, środowiskowe oraz
gospodarcze. Przygotowanie modelowej rewitalizacji Miasta Kazi-
po zmianach Miasto Kazimierzowskie, dlatego też pytamy mieszkańców o opinie na temat zmian, jakich
potrzebuje ta część Radomia. Gorąco
zachęcam i proszę o włączenie się do
dyskusji na ten temat. Do roku 2020
chcemy przywrócić Miasto Kazimierzowskie naszym mieszkańcom. Zależy nam na tym, by stało się ono wizytówką Radomia, by tętniło życiem
i było miejscem przyciągającym za-
równo radomian, jak turystów. Będziemy zabiegać o unijne fundusze
na ten cel – mówi prezydent Radosław Witkowski.
Władze miasta planują część miejskich imprez przenieść w pobliże
Rynku, by zachęcić mieszkańców
do częstszego odwiedzania tej części
Radomia. Liczą też na to, że w proces
rewitalizacji Miasta Kazimierzowskiego włączą się także prywatni właściciele nieruchomości.
– Na przykład w Rynku mamy zaledwie dwie miejskie nieruchomości: kamienicę Deskurów, na którą
jest już ogłoszony konkurs architektoniczny oraz budynek Ratusza. Liczę na to, że właściciele pozostałych
kamienic dotrzymają nam kroku i
wspólnie zmienimy to miejsce – powiedział podczas pikniku 8 listopada wiceprezydent Konrad Frysztak .
Obecnie władze miasta opracowują wniosek do rządowego konkursu
„Modelowa rewitalizacja miast”. Do
zdobycia jest 5 milionów złotych na
opracowanie szczegółowych analiz
i projektów. Te będą niezbędne przy
zabieganiu o fundusze unijne. Pierwsze konkursy Urząd Marszałkowski
będzie ogłaszał w połowie przyszłego
roku. W opracowanych projektach
zostaną wykorzystane opinie i propozycje samych mieszkańców. Konsultacje potrwają do 2 grudnia. Wypełnione ankiety przyjmowane są w:
Biurze Rady Miejskiej przy ul. Moniuszki 9, Biurze Obsługi Mieszkańca przy ul. Kilińskiego 30,Centrum
Komunikacji Społecznej przy ul. Żeromskiego 53 (pok. 104), Centrum
Organizacji Pozarządowych przy ul.
Struga 1.
W palnie są także trzy spotkania,
wszystkie w godzinach w godz. 16 –
18: 16 listopada spotkanie z przedstawicielami radomskich organizacji pozarządowych oraz instytucji
publicznych (w siedzibie parafii Św.
Jana Chrzciciela w Radomiu przy ul.
Rwańskiej 6); 17 listopada z przedsiębiorcami (ul. Rwańska 8) i 19 listopada z właścicielami i zarządcami
nieruchomości (PSP nr 7 w Radomiu przy ul. Tybla 7/11). Konsultacje
są prowadzone także w formie elektronicznej. Opinie można przesyłać
na adres [email protected]
tam odbywać również koncerty, projekcje filmowe, akcje edukacyjne. Na
prace konkursowe magistrat czeka do
17 listopada, a rozstrzygnięcie konkursu planowane jest na 2 grudnia.
Ankieta internetowa jest natomiast
dostępna na stronie www.konsultacje.radom
Przypominamy również o ogłoszonym konkursie na opracowanie koncepcji urbanistyczno-architektonicznej dla tzw. kamienicy Deskurów. Ma
tu mieścić się ma nowoczesne, multimedialne muzeum, mające pokazywać na przykładzie Radomia historię
miasta w tej części Europy. Będą się
Planowana jest przebudowa płyty
rynku i wyeksponowanie fundamentów dawnego ratusza oraz studni
miejskich wraz z budową podziemnego parkingu. Trwają również prace przygotowujące do modernizacji
radomski ratusz, w którym również
znajdą miejsce placówki kultury, a
także animatorzy życia społecznego.
RED
6
PASJE MŁODYCH
Nr 39 • listopad 2015
Młoda pisarka o kobietach i Radomiu
Od połowy października w księgarniach można kupić książkę radomianki
Ewy Podsiadły-Natorskiej „Błękitne Dziewczyny” to literacki debiut i –
jak mówi sama autorka – próba rozbicia stereotypów.
Stereotypy te dotyczą kobiet...
i Radomia. Ewa Podsiadły-Natorska stawia tezę, że nasze miasto jest
bez powodu obśmiewane w mediach
i Internecie i chce temu przeciwdziałać. Ba, podaje nawet gotowy
pomysł na zmianę wizerunku miasta. Chociaż „Błękitne dziewczyny”
to przede wszystkim historia życie
Kai Redo, 29-letniej fotoreporterki
z Radomia, której świat nagle staje na
głowie. Dziewczyna odwołuje ślub,
wprowadza się do rodziców, a na
dokładkę musi zmagać się z okropną szefową w redakcji lokalnej gazety, gdzie zarabia grosze. Wikła się
w krótki romans z żonatym mężczyzną i skomplikowaną relację
z dawnym szkolnym kolegą. W walce
z przeciwnościami losu jej sprzymierzeńcami są przyjaciółki: Madzia
nieustannie walcząca z nadmiarem
kilogramów oraz Mini – miłośnicz-
ka ubrań z „drugiej ręki”, która mawia: „Daj mi dwadzieścia złotych,
a tak cię ubiorę w lumpeksie, że koleżanki zzielenieją z zazdrości”.
– Oto Bridget Jones przeniesiona
w polskie realia: zamiast chardonnay mamy pigwówkę, a zamiast
Londynu – Radom, niechlubnego
zwycięzcę plebiscytu na „najgorsze polskie miasto do życia”. Gdyby
Helen Fielding urodziła się w Polsce, zapewne napisałaby właśnie
taką książkę jak „Błękitne dziewczyny”: zabawną, ciepłą opowieść
o współczesnych Polkach, z sympatią i przymrużeniem oka komentującą ich codzienne zmagania – tak
reklamuje książkę wydawca i trzeba
się z tym zgodzić, choć może porównanie z Bridget Jones nie jest do końca trafione. Ewa Podsiadły-Natorska
ma zupełnie inny styl.
W każdym razie jej bohaterka
Kaja dzielnie stawia czoło problemom zawodowym i uczuciowym,
chociaż głodowa pensja utrudnia rozwinięcie skrzydeł, a wskaźnik masy ciała BMI nie zawsze jest
w normie. Tryskająca energią i życiowym optymizmem bohaterka
tworzy internetowy projekt, który
w krótkim czasie zmienia życie jej
oraz tysięcy kobiet z całej Polski.
Nazywają się Błękitnymi Dziewczynami – są szczęśliwe i akceptują siebie. Spełnione kobiety, które
odnalazły swoje miejsce na świecie. Dzięki uporowi, wytrwałości
i pomysłowości osiągnęły sukces
mierzony własną miarą. „Kobiety
są niesamowite. Niech skonam, jeśli to nieprawda” – przekonuje Kaja
Redo. A i Radom okazuje się znacznie ciekawszym i bardziej przyjaznym miejscem, niż wynikałoby ze
stereotypowych opinii…
Ewa Podsiadły-Natorska (ur. 1986)
– radomianka od urodzenia i z wyboru. Absolwentka filologii polskiej.
Dziennikarka współpracująca z lokalnymi mediami i ogólnopolskimi
portalami internetowymi. Prowadzi
własną agencję medialną oraz portal
dla kobiet eRadomianki.pl.
RED
Krzyż Wolności pod opieką Na inaugurację
Uczniowie Szkół w Radomiu Zakładu Doskonalenia Zawodowego wzięli pod patronacką
opiekę odnowiony niedawno Krzyż Wolności, stojący u zbiegu ulic Okulickiego i Głównej.
9 listopada oficjalnie rozpoczęła się XVI kadencja
Parlamentu Młodzieży Miasta Radomia.
Podczas uroczystości 27 października uczniowie ZDZ przypomnieli
mocne słowa Marszałka Piłsudskiego: „Naród, który nie szanuje swojej
przyszłości, nie zasługuje na szacunek teraźniejszości i nie ma prawa do
przyszłości”. Z inicjatywą patronatu
nad pomnikiem zwróciła się do władz
miasta szkoła. ZDZ jako pierwszy
w Radomiu wprowadził bowiem klasy
mundurowe w liceum ogólnokształcącym oraz technikum. Od 2013 r.
funkcjonuje tu także gimnazjum
mundurowe. W programie nauczania
szczególny nacisk jest położony na
wychowanie patriotyczne i kształtowanie postaw obywatelskich.
– Przyświeca nam idea patriotycznego wychowania, którą chcemy wpajać naszym uczniom. Dodatkowym argumentem jest bliskie
sąsiedztwo siedziby naszej szkoły
i Krzyża Wolności – dopowiedziała
dyrektor ZDZ w Radomiu Katarzyna Kołodziejska.
– Ta inicjatywa budzi moją radość.
Ci, którzy są potomkami budowniczych tego krzyża, również mogą mieć
satysfakcję, że nastąpiła jego renowacja z funduszy miasta i że młodzież
będzie spełniała nad nim pieczę. To
świetna kontynuacja, przekazywanie
wartości z pokolenia na pokolenie.
W Radomiu miejsc pamięci nie brakuje i będę prosił dyrektorów szkół,
aby – tak jak Krzyż Wolności – młodzież wzięła je pod opiekę – mówił
wiceprezydent Karol Semik, który z
rąk uczniów przyjął akt przejęcia pod
opiekę patronacką pomnika.
Krzyż Wolności został wzniesiony
w 1919 roku dzięki funduszom zebranym wśród robotników radomskich garbarni, głównie z Zamłynia.
Wykonał go przedstawiciel znanej
Na inauguracyjnym posiedzeniu w Urzędzie Miejskim spotkali
się wybrani w szkolnych głosowaniach przedstawiciele wszystkich
radomskich gimnazjów i szkół ponadgimnazjalnych.
– Gratuluję wszystkim wyboru,
bo to ważne i inspirujące wydarzenie. Myślę, że będzie to dla was
ciekawe doświadczenie w pracy
na rzecz miasta. Mam nadzieję, że
zaufanie, którym zostaliście obdarzeni wykorzystacie z korzyścią
dla Radomia – mówił podczas rozpoczęcia sesji prezydent Radosław
Witkowski.
Wiceprezydent Karol Semik zaproponował z kolei młodzieży, by w
tej kadencji zainteresowali się możliwością tworzenia Rad Szkół:
– To ciało, w skład którego wchodzą
przedstawiciele Rady Pedagogicznej, rodziców oraz samych uczniów. Taka rada
zgodnie z ustawą o systemie oświaty ma
duże kompetencje, a na razie w Polsce
posiada je tylko kilka procent szkół.
Posłowie Parlamentu Młodzieży
Miasta Radomia na pierwszym posiedzeniu wybrali swojego marszałka. Tę funkcję objęła Eliza Moerke
– uczennica II klasy VI LO im. Jana
Kochanowskiego.
RED
Wywalczyli przejazd
Członkowie Bractwa Rowerowego mają powody do
satysfakcji. Wynegocjowali ułatwiony przejazd od ulicy
Jaracza do ulicy Moniuszki.
rodziny kamieniarskiej Józef Staniszewski. Pomnik upamiętnia odzyskanie przez Polskę niepodległości
w 1918 roku. Nowe gałązki i liście
wyrastające ze ściętego drzewa mają
symbolizować odradzanie się kraju
po niebycie. W przedniej ścianie cokołu wyryto napis: „Dzięki Ci Boże /
Za wskrzeszoną Polskę / Pracownicy
garbarscy / 1919 r.”
Niedawno pomnik doczekał się renowacji. W 2014 r. na podstawie wy-
tycznych Wojewódzkiego Urzędu
Ochrony Zabytków w Warszawie Delegatura w Radomiu, został wykonany program prac i projekt robót konserwatorskich. Sam remont trwał od
4 lipca do 30 września 2015 r. Prace wykonało wyłonione w przetargu
Przedsiębiorstwo Handlowo – Usługowe „Nowa Sztuka” z Kunowa. Koszt
dokumentacji przekroczył 4 tys. zł.,
a koszt robót – 33 tys. zł.
RED
Na wiosnę będzie realizowany
wspólnie wypracowany projekt
Miejskiego Zarządu Dróg i Komunikacji oraz przedstawicieli organizacji zrzeszających rowerzystów.
Wprowadzenie usprawnień
w organizacji ruchu w rejonie
ulic Narutowicza i Traugutta było
przedmiotem przeprowadzonych
niedawno konsultacji społecznych.
Większość propozycji MZDiK została zaakceptowana. Rozbieżne
opinie dotyczyły jedynie przebiegu
przejazdu rowerowego między ulicami Jaracza i Moniuszki. MZDiK
proponował, by sąsiadował on
z obecnym przejściem dla pieszych
przez ulice Narutowicza i Traugutta. Z kolei Bractwo Rowerowe zgło-
siło pomysł jego likwidacji i wytyczenia nowego wraz z drogą rowerową na
wprost ulicy Moniuszki.
– Długo szukaliśmy optymalnego rozwiązania, ponieważ przede
wszystkim zależało nam na zapewnieniu rowerzystom pełnego bezpieczeństwa. Ostatecznie doszliśmy do
porozumienia. Przejazd będzie miał
przebieg zbliżony do proponowanego
przez Bractwo, ale jednocześnie przebudujemy nieco samą jezdnię i zmienimy kształt wysepek – mówi wiceprezydent Konrad Frysztak. Podkreśla,
że będzie to się wiązało z przygotowaniem dodatkowej dokumentacji
projektowej, dlatego prace będą prowadzone dopiero wiosną przyszłego
roku.
Źródło: UM Radom
7
WSH
By nasz głos
został usłyszany...
Z okazji Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka Wyższa Szkoła Handlowa w Radomiu organizuje, w dniach 12–13 grudnia, 24-godzinny Maraton Pisania Listów.
Listy będą pisane odręcznie w obronie dziesięciu osób – bohaterów tegorocznej edycji.
Pomysłodawcą akcji i jej organizatorem od lat jest Amnesty International.
W Wyższej Szkole Handlowej koordynatorem przedsięwzięcia jest dr
Małgorzata Kuśmierczyk-Balcerek,
wykładowca akademicki, nauczycielka historii. Pytamy o założenia maratonu i jego historię.
Maraton Pisania Listów jest wydarzeniem międzynarodowym, odbywa
się co roku w okolicach Międzynarodowego Dnia Praw Człowieka, który
przypada 10 grudnia.
Jaki jest cel pisania i wysyłania takiej korespondencji?
– Celem maratonu jest wysyłanie
jak największej ilości listów, faxów,
korespondencji e-mailowej do władz
w niektórych krajach, by skierować
ich uwagę na naruszanie praw człowieka. Jest to najbardziej znane w
Polsce wydarzenie, angażujące tak
liczne rzesze społeczeństwa w obronie praw człowieka. W 2014 roku napisaliśmy ponad 260 tysięcy listów w
500 miejscach w kraju. Na świecie
podjęto ponad 3,2 miliona tego typu
akcji...
Jakie są zasady pisania listów?
– Są wyjątkowo proste. Piszemy
je po polsku. Z grona osób, którym
dzieje się krzywda, należy wybrać
po zapoznaniu się z ich życiorysami, osoby w sprawie których chcemy
działać. Wykaz tegorocznych bohaterów wydarzeń udostępniamy. Im
więcej osób zapraszamy do wspólnego pisania listów, tym większe będą
szanse, że uda się poprawić los bohatera lub bohaterki, a tym samym skutecznie walczyć o prawa człowieka.
Listy wysyłamy do biur Amnesty International na całym świecie Wiadomości zaczynają docierać do rządów,
do cel więziennych, do domów. Wtedy rosną nadzieje. Więźniowie mogą
odzyskać wolność, uzyskać lepsze
warunki życia.
Czy każdy potrafi napisać list, znając tyko jego przesłanie?
– Na miejscu będziemy doradzać
dostarczymy też wzory, z których
można będzie skorzystać
Pisanie listów odbywa się od 14
lat. Czy znane są przypadki poprawy sytuacji osób, którym działa się
krzywda ?
– Jak informuje Amnesty International, wolność w Nigerii uzyskał
16 -latek, który za kradzież 3 telefonów został skazany na śmierć.
Z prokuratury Federacji Rosyjskiej
nadeszła odpowiedź w sprawie Olega Seńcowa i Aleksandra Kolczenko, skazanych niesłusznie na 20 i 10
lat więzienia. Sprawa nie ma jeszcze
szczęśliwego zakończenia, ale petycje nadal są wysyłane. Norweski rząd
potwierdził, że zmieni prawo dla
osób, które chcą uzgodnić swoją płeć
metrykalną. Jest to efekt kampanii
dziewcząt. Choć konstytucja Burkina Faso i prawo międzynarodowe zabraniają zmuszania do małżeństwa
i małżeństw dzieci, władze kraju
wciąz lekceważą te zobowiązania.
2013 roku Samana skazano na śmierć.
Istnieje nadzieja, że sprawa rozpatrzona zostanie ponownie, a stałe naciski
z całego świata mogą zapobiec ponownemu wyrokowi śmierci.
Kostas z Grecji
W sierpniu 2014 roku Kostas i jego
partner, który ma status uchodźcy zostali poważnie pobici w wyniku homofobicznego i rasistowskiego ataku
w centrum Aten „Myślę, że zaatakowali
nas wiedząc że jesteśmy parą, a także ze
względu na kolor skóry mojego partnera „ – twierdzi Kostas. W wyniku licznych uderzeń pięścią i kopnięć Kostas
miał złamaną nogę w trzech miejscach.
Trauma psychiczna nadal trwa.. W la-
Yecenia Armenta z Meksyku
W lipcu 2012 roku Yacenia Armenta została zatrzymana przez nieumundurowanych policjantów, gdy
odwoziła krewnych na lotnisko. Siłą
wciągnięto ją do samochodu, zawiązali oczy i wywieźli. Została oskarżona o zlecenie zabójstwa męża. Torturami zmuszano ją do przyznania się
do winy. Została powieszona za kostki , była bita i gwałcona. Zmuszono ją
do podpisania dokumentu, którego
nigdy nie przeczytała. Yecenia spędziła w więzieniu ostatnie trzy lata
skazana bez żadnych dowodów
w imieniu John Jeanette Solstad
Remo, transpłciowej kobiety, która
nie mogła uzgodnić swojej płci metrykalnej bez poddania się przymusowym zabiegom medycznym. Kolejny
przykład dotyczy umożliwienia wizyt
w więzieniu w Chinach. Zabiegała
o to córka Liu Ping, aktywistki więzionej za walkę z korupcją. Wreszcie
mogła odwiedzić matkę w więzieniu.
Międzynarodowe działania miały
wpływ na ten pozytywny rozwój wypadków. Paraskevi Kokoni, Romka
pobita w Grecji w rasistowskim ataku, spotkała się z greckim ministrem
sprawiedliwości by przekazać listy
zebrane podczas Maratonu Pisania
Listów. Minister przyznał, że aktualne antyrasistowskie zapisy prawne
są niewystarczające i zaproponował
podjęcie środków, które zmienią sytuację. Takich przykładów jest wiele.
Niektóre są wyjątkowo bulwersujące.
Raif Badawi, bloger z Arabii Saudyjskiej został publicznie poddany karze chłosty, grożą mu też inne sankcje, ale akcje w jego obronie trwają.
Warto zwrócić uwagę na fakt, że tegoroczna akcja pisania listów odbywa się w szczególnym dla krajów Europy okresie, gdy tysiące emigrantów
szukają godnego życia w cywilizowanych krajach...
Rania Alabassi i jej rodzina z Syrii
Rania to odnosząca sukcesy dentystka z Damaszku. Ma sześcioro
dzieci od 3 do 15 roku życia. W marcu 2013 roku syryjscy agenci rządowi wtargnęli do jej domu i zabrali jej
męża. Dwa dni później przyszli po nią
oraz jej dzieci. Od tamtej pory słuch
o nich zaginął. Władze syryjskie odmówiły przekazania krewnym jakichkolwiek informacji. Rząd Syrii nadal
lekceważy rezolucję ONZ z 2014 roku,
która nawołuje do położenia kresu
wymuszonym zaginięciom.
Teodora del Carmen Vasquez
W 2008 roku Teodora del Carmen
Vasquez została skazana na 30 lat
więzienia za umyślne zabójstwo po
tym jak w pracy urodziła nieżyjące
dziecko. Teodora matka 11 letniego
chłopca oczekiwała narodzin kolejnego dziecka, gdy poczuła przejmujący ból. Zadzwoniła po pogotowie.
Wkrótce jednak zaczęła rodzic i straciła przytomność. Kiedy się ocknęła obficie krwawiła, a jej dziecko nie
żyło. Policja zakłuła ją w kajdanki.
Postawiono jej zarzut morderstwa.
Potem dopiero zawieziono kobietę
do szpitala. W Salwadorze kobieta
która poroniła, lub jej dziecko umarło
w okresie ciąży rutynowo jest oskarżana o aborcję.
Bohaterowie
i bohaterki
Maratonu 2015
Albert Woodfox
Spędził 40 lat w odosobnieniu
w izolatce więziennej. Został niesłusznie skazany za zabójstwo strażnika
więziennego, gdy odsiadywał wyrok
w 1972 roku za kradzież. Nie przedstawiono mu żadnego dowodu rzeczowego, który łączyłby go z przestępstwem. Wyrok opierał się głównie
na zeznaniach innego więźnia, który
w zamian uzyskał ułaskawienie. Należy przypuszczać że wyrok ma podłoże polityczne ponieważ w przeszłości
był członkiem Czarnych Panter – radykalnej organizacji utworzonej w celu
ochrony praw czarnoskórych. ONZ
potwierdza, że Woodfox był torturowany. Wyrok w jego sprawie był trzykrotnie anulowany, za każdym razem
blokowany przez władze Luizjany.
Waleed Abu al-Khair z Arabii
Saudyjskiej
Prawnik skazany na 15 lat więzienia. Stawia mu się zarzuty obrazy majestatu sądownictwa, nieposłuszeństwa wobec władz, oraz szkodzenie
reputacji królestwa. Zaproponowano mu krótszy wymiar kary pod warunkiem że przeprosi za swoje występki. On jednak nie poczuwa się do
odpowiedzialności. Waleed cierpi na
cukrzycę. W więzieniu jest bity i ogranicza mu się sen. Jego żona i dzieci nie
mają możliwości odwiedzin.
Zulkiflee Anwar „Zunar” Ulhaque z Malezji
Jest zagrożony wyrokiem długoletniego więzienia za potępienie na
Twitterze uwięzienia malezyjskiego lidera opozycji Anwara Ibrahima.
Zunar jest rysownikiem znanym z satyrycznych ataków na korupcję rządu
i oszustwa wyborcze.
Dziewczęta zmuszane do małżeństwa w Burkina Faso
W całym Burkina Faso tysiące
dziewcząt i młodych kobiet są zmuszane do małżeństwa w młodym wieku. Jedna na trzy dziewczyny wychodzi za mąż przed ukończeniem
18 roku życia – niektóre nawet
w wieku 11 lat. Maria w wieku 13
lat została zmuszona do poślubienia
70-letniego mężczyzny, który miał już
pięć żon. Kiedy nie chciała się zgodzić ojciec zagroził, że ją zabije. Maria w trzy dni przeszła prawie 170 km
szukając ratunku w schronisku dla
tach 2014– 2015 liczba odnotowanych
napadów na gejów, lesbijki, osoby biseksualne, transpłciowe czy interseksualne w Grecji zwiększyła się ponad
dwukrotnie. Grecka policja i rząd nie
radzą sobie z narastającą fala przestępstw i nienawiści i traktują pary tej
samej płci jak osoby drugiej kategorii.
Saman Naseem z Iranu
Należy do kurdyjskiej mniejszości
zamieszkującej Iran. Został schwytany po strzelaninie do której doszło
w północno-wschodnim Iranie
w trakcie której zginął Strażnik Rewolucji, odpowiednik żołnierza państwowego. Samana próbowano zmusić do
przyznania się do tej zbrodni torturami. Miał wtedy 17 lat. W kwietniu
Muhammad Bekzhanow z Uzbekistanu
W 1999 roku siły bezpieczeństwa
Uzbekistanu torturowały dziennikarza Muhammmada Bekzhanowa
redaktora naczelnego zakazanej gazety opozycyjnej był bity, duszony
i rażony prądem. Mimo że Uzbekistan
podpisał konwencję, która całkowicie
zakazuje stosowania tortur, oraz wykorzystywania dowodów uzyskanych
w wyniku tortur, to lokalne sądy
w dalszym ciągu opierają swą pracę na takich zeznaniach. Mahammad skazany został na 15 lat więzienia. Miał być zwolniony w 2014 roku
jednak wciąż pozostaje w więzieniu,
ponieważ dodatkowo skazano go na
5 lat wiezienia za rzekome złamanie
zasad obowiązujących w więzieniu.
(mad)
8
HISTORIA
Nr 39 • listopad 2015
Lampka
wiedeńskiego wina
W drugiej połowie października trwały w Radomiu Dni Austrii, organizowane już
po raz 20. W tym roku przypada także 20 rocznica powstania Towarzystwa
Polsko-Austriackiego Oddział w Radomiu.
Założycielem radomskiego oddziału TPA był w 1995 roku nie kto
inny, a nasz redakcyjny kolega Jerzy
Madejski. Przez 20 lat popularyzuje
w Radomiu kulturę Austrii poprzez
odczyty, koncerty, wystawy, wycieczki, ale też stara się pokazywać
polską kulturę w Wiedniu. Ważne
są dla towarzystwa inicjatywy edukacyjne i współpraca ze szkołami,
m.in. z klasami niemieckimi w Zespole Szkół Ogólnokształcących nr 6
im. Jana Kochanowskiego oraz młodzieżą z Publicznego Gimnazjum nr
13. Jako przykład niech posłuży impreza z lutego tego roku, kiedy to radomska młodzież w barokowych
strojach uczciła 259. rocznicę urodzin Wolfganga Amadeusza Mozarta. W „Łaźni” utwory mistrza muzyki
klasycznej zagrały uczennice Zespołu Szkół Ogólnokształcących im. Jana
Kochanowskiego w Radomiu: Wiktoria Szczęsna, Aleksandra Rejmer,
Maja Dalton. Młodzież przygotowała
mgr Maria Łęcka – nauczyciel języka
niemieckiego w „Kochanowskim”.
O tym, że Autriacy doceniają działalność radomskiego TPA, świadczy chociażby fakt, że w sierpniu,
na zaproszenie Ambasadora Republiki Austrii w Polsce dr Thomasa
M. Buchsbauma, prezes Towarzystwa Polsko Austriackiego Oddział
w Radomiu Irena Szcześniak wzięła udział w otwarciu Konsulatu Honorowego Austrii we Wrocławiu na
obszar województwa dolnośląskiego
i opolskiego i powołaniu nowego Konsula Honorowego Austrii dr
Edwarda Wąsiewicza. Spotkanie odbyło się z udziałem m.in. Ministra
Spraw Zagranicznych Polski Grzegorza Schetyny. Uroczystość odbyła się w barokowej Auli Leopoldina
Uniwersytetu Wrocławskiego, któ-
rą ufundował cesarz austriacki Leopold. Spotkanie było okazją, by
w imieniu prezydenta Radomia, prezes Irena Szcześniak zaprosiła ambasadora Austrii do naszego miasta
na październikową galę. Ambasador
Austrii otrzymał również wydanie albumowe „Sentymentalny spacer po
Radomiu” i przyjął zaproszenie do
Radomia z wielką życzliwością.
Tegoroczne obchody jubileuszu
dwóch „dwudziestek” trwały kilka
dni. 16 października w Galerii Klubu Środowisk Twórczych „Łaźnia”
otwarta została wystawa pt. „Gustaw
Klimt– prekursor modernizmu”,
przygotowana przez Ambasadę Austrii w Polsce. Zaś 19 października sala koncertowa Zespołu Szkół
Muzycznych w Radomiu pękała w
szwach – tylu było chętnych obejrzeć
Galę Wiedeńską w ramach 20 Jubileuszowych Dni Austrii. Honorowy
patronat nad jubileuszem objął Ambasador Republiki Austrii w Polsce
dr Thomas M. Buchsbaum oraz Prezydent Radomia Radosław Witkowski. Obaj panowie spotkali się zresztą
przed tego dnia na rozmowach dwustronnych na temat współpracy Radomia z Wiedniem.
Zaś podczas samej gali Irena
Szcześniak, prezes TPA Oddział w
Radomiu przedstawiła historię i
osiągnięcia towarzystwa. Przemawiali ambasador i prezydent. Imprezę zaszczycili także konsulowie
Austrii z Wrocławia (dr Edward
Wąsiewicz) i Łodzi (dr Szczepan Miłosz). Podczas gali odbył się koncert
w wykonaniu znakomitych artystów.
Wystąpili Katarzyna Bochyńska –
Wojdył (sopran), Paulina Mamczarz
(fortepian i śpiew), Monika Piątek–
Molga (fortepian), Mateusz Strzelecki (skrzypce) i Andrzej Ślązak (fortepian). W programie oczywiście nie
mogło obyć się bez utworów Franza
Schuberta, Wolfganga Amadeusza
Mozarta, Franza Lehara, Gustava
Mahlera i Roberta Stolz’a Po koncercie na wszystkich gości czekał
wiedeński jubileuszowy tort Sachera z lampką wiedeńskiego wina oraz
bułeczki kornspitz i ekologiczne ciasteczka zbożowe. A we foyer można
było oglądać wystawę zdjęć Jerzego
Madejskiego „150 lat Ringu Wiedeńskiego”.
Na zakończenie obchodów jubileuszu w „Łaźni” odbyła się jeszcze wirtualna podróż po Parkach
Narodowych Austrii oraz prelekcja nauczycielki języka niemieckiego
w Zespole Szkół w Skaryszewie Małgorzaty Stawińskiej, w połączeniu
z koncertem na wiolonczelę i fortepian w wykonaniu Moniki Piątek–
Molgi, nauczycielki muzyki w klasie
fortepianu ZSM i jej uczennicy Amelii
Chmielewskiej.
RED
Żywa pamięć o Lwowie
„Odpowiedź na pytanie moje-/ Po co jestem?/ Po to, aby w zwątpieniu nie dać się opętać/
Po to, by o nic nie dbać i na nic nie zważać/ A o Lwowie: pamiętać, pamiętać, pamiętać/
I to jedno powtarzać, powtarzać, powtarzać!”.
Wiersz Mariana Hemara „Listopad” może stanowić credo każdego
lwowiaka. Urodzeni we Lwowie zabrali ze sobą to co najcenniejsze – pamięć o mieście „semper fidelis”, tak
jak napisano na jego herbie.
Do Radomia też przyjechało kilka
rodzin, tworząc stały krąg kresowiaków. Od kilku lat istnieje Towarzystwo Miłośników Lwowa i Kresów
Południowo-Wschodnich. Pod kierownictwem Bogusława Stańczuka
staramy się zainteresować radomian
historią tamtych ziem i pozostawić
możliwie największą ilość trwałych
śladów. Do stałych elementów naszego programu zaliczamy spotkania oraz wycieczki na Kresy. Dzięki
nielicznej, ale stale rosnącej grupie
członków, zdobyliśmy sobie „prawo
obywatelstwa” w mieście i regionie.
Kwestowaliśmy na rzecz odbudowy pomnika studenta Politechniki
Lwowskiej, radomianina poległego
w obronie Lwowa. Dzięki staraniom
i przychylności władz kościelnych,
w Kościele Garnizonowym wmurowano tablicę pamiątkową „Orlę-
tom Lwowskim i obrońcom Lwowa
w 1918 roku”. Mamy również sztandar oddziału towarzystwa. Poświęcenie sztandaru było uroczystością,
którą długo będziemy pamiętać. Tablicę i sztandar ufundowała Maria
Lewocka – Nowotarska.
Ulica Orląt Lwowskich na osiedlu
Gołębiów nabrała dla nas szczególnego znaczenia. Dzięki decyzji księży z parafii Chrystusa Króla, która
znajduje się na wspomnianej ulicy,
ścianę wewnętrzną kościoła przyozdobiła mozaika wg obrazu Matki
Członkowie towarzystwa ze sztandarem
Lwów – widok z Góry Zamkowej
Boskiej Łaskawej. Zaprojektowana
i wykonana przez Beatę Kępę mozaika przypomina o niezwykłej historii
obrazu z lwowskiej katedry. Przez
długie lata obraz ten gromadził rzesze wiernych szukających pomocy
i wsparcia.
Dużą popularnością cieszą się spotkania z lwowską piosenką, zapraszamy zespoły z innych miast, chroniąc
od zapomnienia lwowskie piosenki.
W tym roku w listopadzie, miesiącu szczególnym dla Lwowian, członkowie towarzystwa postanowili zorganizować wspólnie z Radomskim
Klubem Środowisk Twórczych i Galerią „Łaźnia”, Dni Lwowa.
W programie: 21 listopada o godz.
17 występ zespołu Chawira (po lwowsku mieszkanie) z Krakowa. W programie „Orlątko-walczymy o Lwów”;
22 listopada godz. 16 wykład dr. Mariana Winiarskiego „700 lat Kresów
Wschodnich w granicach Polski”;
23 listopada godz. 17 wykład Aleksandry Biniaszewskiej „Dziedzictwo narodowe na Kresach-stan zachowania”.
Wstęp wolny. Dni Lwowa rozpoczęło spotkanie w Centrum Aktywizacji Radomskich Seniorów.
10 listopada o historii Orląt opowiadał piszący te słowa urodzony we
Lwowie i wnuk Obrońcy Lwowa.
Aleksander Sawaryn
9
K U LT U R A
Święto radomskiej książki
Już 19 listopada dowiemy się, kto otrzymał Nagrodę Literacką Miasta Radomia. Nominowane są trzy książki beletrystyczne i dwie naukowe.
Przez dwa dni trwały będą też targi, które w ciągu ostatnich lat stały się głównym świętem książek, wydawnictw i autorów naszego regionu.
V Radomskie Targi Wydawnictw
Regionalnych odbywać się będą
w pomieszczeniach Sali Koncertowej
przy ul. Żeromskiego 53. Początek
19 listopada o godz. 10. Przez dwa dni
będziemy mogli oglądać i kupować
książki na około 30 stoiskach autorów, wydawnictw i księgarń z Radomia, Warszawy, Lublina, Iłży, Pionek,
Kielc, Krakowa i innych. Zaplanowano też spotkań autorskich (ich plan
podajemy poniżej).
Niewątpliwie najbardziej emocjonującym momentem targów będzie ogłoszenie laureatów Nagrody
Literackiej Miasta Radomia, przyznawanej co dwa lata, w dwóch kategoriach: książka literacka i książka naukowa/popularnonaukowa.
O godz. 17 nazwiska zwycięzców
ogłosi przewodniczący jury, krytyk
i historyk literatury ,Arkadiusz Bagłajewski, a nagrody wręczy prezydent Radomia Radosław Witkowski.
W skład jury, obok Bagłajewskiego weszli: radomski historyk dr Adam
Duszyk, laureat poprzedniej edycji,
poeta Michał Sobol, dyrektor Wydziału Kultury UM Sebastian Równy, literaturoznawca dr Anna Spólna i Tomasz Tyczyński, szef Muzeum
Gombrowicza we Wsoli. A w tym roku
w kat. książki literackiej (zgłoszono 24 książki) nominowani są: Zbigniew Kruszyński za powieść „Kurator”, Zbigniew Pawlak i Jerzy Wlazło
za reportaż „Pęknięte miasto Biesłan”
i Paweł Podlipniak za tom wierszy
„Madafakafares”. W kat. książki naukowej spośród 19 zgłoszonych pozycji nominowano Ewę Kołodziejczyk
za „Amerykańskie powojnie Czesława
Miłosza” i Sebastiana Piątkowskiego
za „Okupacja i propaganda”.
„Kurator” to z wirtuozerią napisana historia 50 – letniego mężczyzny,
którą interpretować można jako opowieść o umieraniu i godzeniu się ze
śmiercią, ale też o miłości. „Pęknięte miasto Biesłan” pokazuje złożony
i tragiczny konflikt na Kaukazie, nie
szczędząc czytelnikowi emocji, ale też
wiedzy. „Madafakafares” do dojrzały tom uznanego już w Polsce radomskiego poety, który operuje niebywałym bogactwem cytatów, nawiązań
i tropów kulturowych. Książka Ewy
Kołodziejczyk stanowi pierwszą monografię działalności i twórczości
Czesława Miłosza w latach jego służby w dyplomatycznej w Stanach Zjednoczonych. Bezcenne źródło wiedzy
dla miłoszologów. I wreszcie „Okupacja i propaganda”, ciekawie i szeroko opisująca publicystykę polskojęzyczną prasy niemieckiej dystryktu
radomskiego.
– O ile wstępny wybór dziesięciu
z najciekawszych pozycji nie był trudny, to już nominacje wywołały długie
i namiętne spory jury. Np. w kategorii
książek naukowych liczył się jeszcze
Wiesław Chudoba i jego „Leszek Kołakowski. Kronika życia i dzieła”, czy
Krzysztofa Busse „Utopia i rzeczywistość”. Ale ilość głosów cały czas
był tu wyrównany i – jako że zgodnie
próg… Społeczeństwo ziemi radomskiej w okresie wojny polsko-bolszewickiej lat 1919–1920”); Marcinem
Stańczukiem i Magdaleną Szejgiec
(„Przestrzeń oswojona. Zdobnictwo
architektoniczne, dekoracja w wielkiej izbie”).
15.30 – Spotkanie z Krzysztofem
Busse – historykiem, autorem m.in.
książki „Utopia i rzeczywistość. Stowarzyszenie PAX w życiu politycznym, społecznym i gospodarczym
PRL i III RP na przykładzie województwa radomskiego (1975–1993)”.
z regulaminem nominować mogliśmy
maksymalnie trzy książki – w końcu
żadna z nich nie znalazła się w trójce. Bardzo blisko nominacji był też
Ziemowit Szczerek z „Siódemką”, w
kategorii książki literackiej – mówił
podczas konferencji prasowej członek jury Sebastian Równy.
Dodajmy, że podczas targów przy
stoiskach będzie można się spotkać
z wieloma pisarzami, m.in. z Grażyną
Jeromin-Gałuszką, Marcinem Kępą,
Grzegorzem Bartosem, Teresą Opoką, Pawłem Podlipniakiem, Ewą Podsiadły-Natorską, Robertem Utkowskim, Katarzyną Posiadałą.
A 20 listopada o godz. 18.00
w Miejskiej Bibliotece Publicznej przy
ul. Piłsudskiego 12 impreza towarzysząca – otwarcie wystawy prof. Stanisława Zbigniewa Kamieńskiego
„40 autoportretów na XL lat pracy”.
Stanisław Zbigniew Kamieński jest
rysownikiem, malarzem, profesorem na Wydziale Sztuki UTH. Od lat
jest członkiem zespołu redakcyjnego
wydawanego przez bibliotekę „Miesięcznika Prowincjonalnego”.
Spotkania
z autorami
19 października (czwartek)
Godz. 11.00 – Spotkanie z Grzegorzem Bartosem, prozaikiem i dramaturgiem, autorem m.in. powieści
„Rozdział zamknięty”, „Opowieść
o dwóch meczach i morderstwie”,
sztuk teatralnych: „Wszyscy jesteśmy
grubasami”, „Nadzy i martwi”, zrealizowanej jako słuchowisko przez
Teatr Polskiego Radia i wystawianej
w teatrach w Hadze.
Godz. 11.45 – Spotkanie z Zenonem Gierałą, pisarzem, folklorystą,
który utrwalił legendy i podania z regionu m.in. w zbiorach: „Cztery pory
roku w obrzędach i podaniach ludowych”, „Baśnie i legendy ziemi ra-
domskiej”, „Opowieści przydrożnych
kapliczek”.
Godz. 12.30 – Spotkanie z Adrianem Szarym, poetą, prozaikiem, autorem tomików poezji, zbioru bajek
i opowiadań, redaktorem sześciu antologii współczesnej literatury młodzieżowej.
Godz. 13.15 – Spotkanie z Wandą
Chodorowską, autorką tomików poezji „Myśli rymowane” i „Myśli rymowane II” oraz tomu wspomnień
„Nasza dzielnica”.
Godz. 14.00 – Prezentacja najnowszych wydawnictw Muzeum Wsi Radomskiej i spotkanie z autorami: Katarzyną Markiewicz („Oskar Kolberg
1814–1890”); Justyną Górską-Streicher („Od obrzędu do widowiska
ludowego, zwyczaje regionu radomskiego”); Agnieszką Zarychtą-Wójcicką („Przysucha w okresie II wojny
światowej”); Sebastianem Piątkowskim i Przemysławem Bednarczykiem („Twierdzą nam będzie każdy
20 listopada 2015 r. (piątek)
Godz. 10.30 – Spotkanie z laureatami Nagrody Literackiej Miasta
Radomia 2015.
Godz. 11.30 – Spotkanie z Krystyną Barańską, autorką monografii
„Historia Przedszkola w Skaryszewie
1938–2013”.
Godz. 12.00 – Spotkanie z Wojciechem Krupą, autorem bajek dla dzieci, animatorem kultury.
Godz. 12.45 – Spotkanie z Ziemowitem Szczerkiem, pisarzem, dziennikarzem, tłumaczem, laureatem
Paszportu Polityki za książkę „Przyjdzie Mordor i nas zje” (nominacja do
nagrody Nike 2014).
Godz. 13.30 – Spotkanie z Cezarym Imańskim – historykiem, autorem artykułów dotyczących historii lokalnej oraz monografii „Dzieje
Zwolenia”.
Godz. 14.15 – Spotkanie z Jarosławem Rabendą – aktorem Teatru Powszechnego w Radomiu, autorem
wydanej niedawno powieści „Kiedy
ślepiec płacze”.
Godz. 15.00 – Spotkanie z Janem
Czarneckim – poetą, autorem 14 tomików wierszy, m.in: „Spadający liść
jesieni”, „W moich snach”, „Powrót
do przeszłości”.
Godz. 15.45 – Spotkanie z Piotrem
Mieśnikiem – dziennikarzem, autorem książki „Wyznania hieny; Jak to
się robi w brukowcu”, w której opowiedział o swoich doświadczeniach
7 lat pracy w „Fakcie”.
RED
10
K U LT U R A
Nr 39 • listopad 2015
Radom rozbrzmiewa muzyką
Jeśli ktoś miałby wątpliwości, czy Radom jest miastem przyjaznym muzyce, to wystarczy, że prześledziłby kalendarium imprez w październiku i listopadzie. Było naprawdę interesująco i bogato. Mamy w mieście kilaka cyklicznych imprez, z których możemy być dumni.
Haydn i Orff
Dodajmy do tego trzy niezwykłe
imprezy muzyczne. 11 października,
w ramach Tygodnia Kultury Chrześcijańskiej, w radomskiej katedrze
odbyło się liturgiczne wykonanie
Mszy d-moll „Nelsońskiej” Józefa
Haydna. Grała Radomska Orkiestra
Kameralna pod dyrekcją Macieja
Żółtowskiego.
24 października 30-lecie działalności obchodził chór Chór Miasta
Radomia Sancti Casimiri Cantores
Radomienses. W kościele pw. św. Rafała na Ustroniu odbył się koncert,
podczas którego chór pod dyrekcją
ks. Wojciecha Szarego wykonał utwory, które towarzyszyły działalności
zespołu przez lata. Zaznaczmy, że
przez 30 lat istnienia chór dawał koncerty w Polsce i w Europie, współpracował z Teatrem Powszechnym im.
Jana Kochanowskiego w Radomiu
czy Filharmonią Świętokrzyską.
Z kolei 24 i 25 października Radomska Orkiestra Młodzieżowa
Zespół Basso Continuo z ZSM w Radomiu
Mowa tu m.in. o Międzynarodowym Festiwalu Muzyki Dawnej im.
Mikołaja z Radomia. To jedna z największych w kraju imprez popularyzujących europejską muzykę dawną.
Do udziału w niej zapraszani są najwybitniejsi polscy i zagraniczni soliści i zespoły. O poziomie festiwalu
lach (Niemcy, Rosja, Białoruś, Czechy, Łotwa, Francja, Włochy, Chiny ). W 2010r. orkiestra Grandioso
reprezentowała Polskę na Mistrzostwach Świata Orkiestr organizowanych przez World Association of
Marching Show Bands, gdzie zakwalifikowała się do finału 16 najlepszych orkiestr świata, zdobywając szereg nagród.
O bogactwie muzycznej oferty
w Radomia świadczą też imprezy listopadowe. Oto w „Łaźni” odbyło
się np. spotkanie edukacyjno – taneczne, poświęcone tradycyjnej muzyce Radomszczyzny, organizowane
przez grupę nieformalną Radomska
Inicjatywa Oberkowa. Na wydarzenie złożyły się warsztaty taneczne,
dedykowane tańcom trójmiarowym,
czyli mazurkowi i oberkowi. Warsztaty poprowadził Czesław Pióro wraz
z wiejskimi tancerzami z Domaniowa
oraz Parznic. Zaś do późnego wieczora trwała potem zabawa taneczna, do
której zagrali muzykanci pochodzą-
Fot. J. Madejski
Pomysłodawcą przedsięwzięcia
jest Ewa Gęga-Osowska, dyrektor
festiwalu i prezes Fundacji Ars Antiqua Radomiensis. Św. pamięci ks.
bp Jan Chrapek pisał w 1999 roku do
Ewy Gęgi Osowskiej: „Małe Ojczyzny
kształtują swoją tożsamość kulturową przez organizację i udział w spek-
Ioannis z Radomia oraz Il Mattino
z Warszawy. Finał był spektakularny. „Dawne pieśni polsko-ruskie”
zaprezentował zespół Camerata Cracovia, jedna z najdłużej działających
grup wykonujących muzykę dawną
w Polsce. Soprany, dźwięki violi da
gamba, bandury i lutni zachwyciły publiczność zgromadzoną w Kościele Ewangelicko Augsburskim.
W przyszłym roku już dwudziesta
edycja festiwalu!
Był też jazz
Koncerty cieszą się dużym powodzeniem
świadczą występujący w nim przez
lata artyści m.in. Jacek Urbaniak,
Zbigniew Pilch, Gustaw Holoubek,
Jerzy Trela Jan Węcowski, Tytus
Wojnowicz, Ewa Obniska, Romana
Agnel, Dominique Vellard, Simon
Standage, Emma Kirkby oraz zespoły: Ars Nova, Ardente Sole, Il Canto,
Il Tempo, Cracovia Danza, Ensemble
Gilles Binchois i wiele innych.
Co ważne, festiwal promuje postać Mikołaja z Radomia, najwybitniejszego znanego polskiego kompozytora średniowiecznej muzyki
polifonicznej, wg niektórych znawców uważanego za największego
polskiego kompozytora przed Chopinem, a na pewno jednego z najbardziej oryginalnych, awangardowych
twórców swojej epoki. Co roku festiwal rozpoczyna się wykonaniem
jego „Alleluja”.
taklach, festiwalach i wydarzeniach,
odrywając od codzienności i przenosząc nas w świat sztuki i piękna. Gratuluję pomysłu i realizacji dzieła, którego się Pani podjęła tym bardziej, że
dotyka ona korzeni radomskiej tradycji”.
W tym roku festiwal rozpoczął się
kameralnie w radomskiej „Łaźni”,
występem zespołu wokalno – instrumentalnego Miraculis z Poznania. Podczas imprezy, która odbywała się w dniach 22–25 października,
znalazł się też czas na koncert dla
dzieci „Bajki barokowe na instrumenty historyczne” w wykonaniu
zespołu Silva Rerum Arte (Kraków),
czy wykład „Muzyka organowa
w dawnej Polsce” dra Jakub Kwintal z Bydgoszczy. W radomskich kościołach zagrały i zaśpiewały zespoły Basso Continuo i Schola Sancti
Pełne sale były też na koncertach
14. Radomskiego Festiwalu Jazzowego.
– Od 16 do 30 października czeka
nas pięć koncertów, bardzo zróżnicowanych, tak jak zróżnicowany jak
sam jazz – zapowiadała dyrektorka
Klubu Środowisk Twórczych i Galerii
Łaźnia Beata Drozdowska.
I rzeczywiście. Festiwal rozpoczął
się świetnym, energetycznym koncertem klasycznego jazzu w wykonaniu
Michał Wierba Doppelganger Project. Wierba pokazał radomianom,
dlaczego uważany jest za jednego
z najzdolniejszych pianistów młodego pokolenia.
Następnego dnia radomscy melomani usłyszeli i zobaczyli coś zupełnie nowego – „Usłyszeć taniec”, czyli pierwszy w Polsce i jeden z kilku
na świecie projekt łączący flamenco,
muzykę irlandzką i jazz. Trzech muzyków i czterech tancerzy sprawiło,
że atmosfera w „Łaźni” była naprawdę gorąca.
Potem podczas festiwalu wystąpił
z zaprzyjaźnionymi muzykami Łukasz Treter, znany m.in. jako gitarzysta radomskiego zespołu Alicetea.
Następnie – z projektem „Słowiański” – świetny polski trębacz Maciej
Fortuna, który przyjechał do Radomia z ukraińską bandurzystką Mariną Terlecką.
Na zakończenie festiwalu wystąpiła
radomska formacja Lay D Funk.
Radomska formacja Łukasza Tretera
Grandioso pod dyrekcją Dariusza
Krajewskiego dała w Zespole Szkół
Muzycznych koncert, którego główną częścią było wykonanie fragmentu kompozycji „Carmina Burana”
Carla Orffa. Młodzi muzycy grali też utwory m.in. Piaf, Mangione
czy Bebenowa. Gościem specjalnym
był holenderski muzyk i kompozytor Dirkjan van Groningen, który
dał pokaz możliwości nowego elektronicznego werbla. Nie obyło się
bez popisów solistów, majoretek
i werblistek. Podczas koncertu prowadzona była sprzedaż cegiełek na
zakup strojów instrumentów, nut
oraz wyjazdy orkiestry. A reprezentuje ona Radom na całym świecie
i – działając od 1978 roku! – stała się
wizytówką miasta. Zespół funkcjonuje dziś w Młodzieżowym Domu
Kultury, skupia dzieci i młodzież
w wieku od 8 do ok. 22 lat z Radomia i okolic. To jedna z najbardziej
utytułowanych młodzieżowych orkiestr dętych w Polsce, jedyna, która
dziesięciokrotnie zdobyła nagrodę
główną Grand Prix na Ogólnopolskim Festiwalu Młodzieżowych Orkiestr Dętych w Inowrocławiu. Ceniona jest również w Europie, dzięki
sukcesom na konkursach i festiwa-
Fot. J. Madejski
cy z okolic Przytyka, wywodzący się
z muzykanckiego rodu Foktów oraz
Kapela Delaturów z Milanówka.
Z kolei w piątek, 13 listopada
w Miejskim Ośrodku Kultury „Amfiteatr” mieliśmy do czynienia z wydarzeniem jazzowym. Wystąpił Cezariusz Gadzina Quartet, w którego
składzie grają jedni z najwybitniejszych muzyków jazzowych w Polsce.
Cezariusz Gadzina to wybitny saksofonista, który swobodnie działa
w muzyce jazzowej, rozrywkowej
i klasycznej. Artysta mieszka i tworzy
w Brukseli, ale niewiele jest kontynentów, na których nie koncertował.
Jednym z jego największych projektów Cezariusza Gadziny jest „The European Saxophone Ensemble”, czyli
unikatowy zespół złożony z 12 młodych saksofonistów z 12 różnych krajów europejskich noszący zaszczytny
tytuł Ambasadora Kultury Unii Europejskiej.
W Radomiu Cezariusz Gadzina
zaprezentował swój polski kwartet
w programie, w którym znalazła się
nie tylko muzyka Krzysztofa Komedy i Fryderyka Chopina, ale również
utwory z płyty „Light In Sight” nagranej z belgijskimi muzykami.
RED
11
MUZYKA
Lekcje muzyki
Elvisa
Wokalista, aktor, saksofonista altowy, perkusista i artysta kabaretowy, krótko mówiąc – człowiek orkiestra! Andrzej Zaucha
był bez wątpienia osobą obdarzoną przez Boga wieloma talentami, które potrafił wykorzystać niemal w 100 procentach.
Za to właśnie pokochała go polska publiczność. Dziś mam ogromną przyjemność zaprezentować państwu sylwetkę twórcy
takich przebojów jak m.in. „Byłaś serca biciem” czy „Bądź moim natchnieniem”.
Andrzej Zaucha – człowiek orkiestra
Fot. Internet
Listopad to miesiąc, w którym
wspominamy tych, którzy od nas
odeszli. Jedną z takich osób jest Andrzej Zaucha, człowiek niezwykle zasłużony dla polskiej muzyki rozrywkowej i nie tylko. Niewielki ciałem,
lecz wielki charyzmą, obdarzony
charakterystycznym głosem i rzadką
umiejętnością łączenia pozornie obcych sobie stylistyk, wyróżniał się na
rodzimej scenie muzycznej. Był prawdopodobnie jednym z pierwszych,
którzy przemycali do naszego świata
brzmienia spod znaku rhythm & bluesa, jazzu i funku, flirtując przy okazji z muzyką popularną, poezją śpiewaną itp. Pozostawił po sobie liczne
utwory, będące niezbitym dowodem
na to, że skromność i pogoda ducha
mogą rozjaśnić niebo, nawet w najbardziej ponurych czasach.
Urodził się 12 stycznia 1949 roku
w Krakowie. Z zawodu zecer, z wyboru muzyk. Pierwsze kroki na scenie
stawiał już jako 8-latek, zastępując
ojca za perkusją. Ważnym elementem życia młodego Zauchy był sport.
Trenował kajakarstwo, w którym odnosił niemałe sukcesy, bowiem na mistrzostwach Polski w 1963 prowadzona przez niego czwórka wywalczyła
brązowy medal w kategorii juniorów,
a rok później przyczynił się do zdobycia złotych medali mistrzostw Polski
juniorów w jedynce i czwórce. Kiedy
jednak nadszedł czas życiowych wyborów, młodzieniec bez wahania postawił na muzykę.
Początki działalności muzycznej
Andrzeja Zauchy to okres gry na perkusji w amatorskim zespole Czarty.
Następnym krokiem w karierze mu-
zyka były występy z zespołami Telstar,
Dżamble (współpracująca m.in. z Tomaszem Stańką i Michałem Urbaniakiem jazzrockowa grupa, z którą artysta nagrał album „Wołanie o słońce
nad światem”, a także wystąpił na SFJ
Jazz nad Odrą 69 we Wrocławiu) i Anawa (longplay „Anawa”). Pierwszym
solowym albumem wokalisty był wydany w 1983 roku „Wszystkie stworzenia duże i małe”, promowany przez tytułową piosenkę, zaśpiewaną w duecie
z Ewą Bem. Cztery lata później ukazała
się druga solowa płyta Zauchy „Stare,
nowe, najnowsze” (zawierała przeboje – „Myśmy byli sobie pisani”, „Bądź
moim natchnieniem” oraz „C’est la vie
– Paryż z pocztówki”). Trzeci krążek
muzyka zatytułowany „Andrzej Zaucha” został nagrany z Big Bandem
Wiesława Pieregorólki.
Andrzej Zaucha znany był ze skłonności do muzycznych eksperymentów. Współpracował z wybitnymi
muzykami jazzowymi (m.in. Janem
„Ptaszynem” Wróblewskim, Jarosławem Śmietaną), zespołami rockowymi (Kwadrat oraz Grupa Doktora Q),
tworzył muzykę do filmów, dokonał
licznych nagrań dla Polskiego Radia,
a jego występy w Opolu śmiało można
określić legendarnymi (podczas festiwalu w 1989 roku otrzymał wyróżnienie za piosenkę „O cudzie w tancbudzie”). Ponadto, współtworzył wraz
z Andrzejem Sikorowskim i Krzysztofem Piaseckim kabaret Sami, a także
grywał w filmach (Miłość z listy przebojów, Misja specjalna, Trzy dni bez
wyroku), śpiewogrze (Pozłacany warkocz), operze (Kur Zapiał) oraz musicalu (Pan Twardowski).
Prywatnie dusza towarzystwa,
wspaniały mąż Elżbiety i ojciec
Agnieszki. Kiedy w 1989 roku ukochana żona Zauchy odeszła na skutek
udaru mózgu, jego świat się zawalił.
Pocieszeniem stała się dla niego relacja z młodszą o 15 lat aktorką, Zuzanną Leśniak, z którą występował
na scenach krakowskiego Teatru Stu.
Przed tym oto teatrem wydarzyła się
również tragedia, bowiem zazdrosny
mąż Zuzanny, francuski reżyser Yves
Goulais, 10 października 1991 roku
śmiertelnie postrzelił ją i Andrzeja.
Młoda aktorka zmarła w karetce pogotowia, zaś muzyk zginął na miejscu.
Goulais sam oddał się w ręce policji.
Został skazany na 15 lat pozbawienia wolności. Areszt
opuścił 1 grudnia
2005.
Śmierci Andrzeja
Zauchy towarzyszyły niezwykłe zjawiska. Kiedy odwiedził
dom swojego przyjaciela, Andrzeja Sikorowskiego, małżonka lidera grupy Pod
Budą zrobiła im kilka zdjęć. Wywołane
niedługo po odejściu
muzyka, ukazały coś
dziwnego. Okazało
się wszak, iż klatki,
na których znajdował się Zaucha były
prześwietlone, podczas gdy cała reszta filmu nie wykazała żadnych usterek.
Inna sytuacja miała
miejsce w domu Włodzimierza Korcza.
Kiedy pewnej nocy kładł się spać, poczuł nagle obecność Zuzanny Leśniak,
szepczącej słowa „to tu”. Co ciekawe,
słyszała je także żona kompozytora.
Choć trudno w to uwierzyć, te zdarzenia miały miejsce naprawdę.
Andrzej Zaucha na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako mu-
zyczny kameleon i sceniczny wulkan
energii. W 1992 roku ukazał się jego
pośmiertny album o symbolicznym
tytule „Ostatnia płyta”. Fenomen
tego wyjątkowego artysty doskonale
opisał w jednym z wywiadów Krzysztof „K.A.S.A.” Kasowski, który zapytany o ulubionych polskich artystów,
wskazał na Czesława Niemena i Andrzeja Zauchę. O ile w Niemenie widział kogoś w rodzaju muzycznego
mistyka, o tyle w Zausze wyczuwał
charakterystyczny swing. Trudno się
Fot. Internet
z nim nie zgodzić, wszak „najsłynniejszy zecer wśród krajowych wokalistów” miał feeling właściwy reprezentantom kultowej amerykańskiej
wytwórni Motown. Niech więc jego
twórczość poznają kolejne pokolenia
słuchaczy.
Elvis Strzelecki
12
P
rzedstawiciel nizin społecznych, dzięki mozolnej pracy i
talentowi, wstępując do wojska jako szeregowy żołnierz
piechoty, nie tylko dosłużył się stopnia generała dywizji i szeregu znacznych odznaczeń, ale uzyskał szlachecką nobilitację i herb, a o rękę jego
córki poprosił hrabia Leon Potocki.
Franciszek Młokosiewicz, syn Feliksa i Agnieszki z Szymańskich, urodził się 5 maja 1769 roku w wielkopolskim Kożminku. Jego ojciec był
rzemieślnikiem i posiadał prawo pieczętowania się gwerkiem (znakiem)
cechowym.
Mając 20 lat Franciszek Młokosiewicz zaciągnął się ochotniczo do 7
pułku piechoty w korpusie generała
Zajączka. W grudniu otrzymał awans
na kaprala, a w kwietniu następnego
roku był już sierżantem. W 1792 roku,
w czasie wojny polsko – rosyjskiej
uczestniczył w bitwie nad Zelwą pod
dowództwem tragicznie poległego w
Egipcie Józefa Sułkowskiego oraz pod
Brześciem Litewskim. W1794 roku,
służąc w 17 pułku piechoty, otrzymał
awans na podporucznika.
Wraz z trzecim rozbiorem i likwidacją wojsk polskich nastąpiła przerwa w karierze wojskowej Franciszka Młokosiewicza. Jak sądzą
niektórzy historycy, powrócił do rodzinnej Wielkopolski i osiadł na roli.
Dalsza jego kariera wojskowa
związana była z odradzającą się armią polską Księstwa Warszawskiego u boku cesarza Napoleona. W
tym czasie Młokosiewicz na wiele
lat związał się z 4. pułkiem piechoty.
To w jego szeregach walczył w Polsce i Hiszpanii. Na czele piechurów,
pod nieustannym ogniem kartaczy,
zdobył kamienny most dzielący wojska napoleońskie od Almaras. W
jego życiu pojawiły się tak egzotycznie brzmiące nazwy jak Ciudad-Real, Talavera de la Reyna, Ocena, Faleza, Malaga i Ximena de la Frontiera.
Mimo licznie odniesionych ran nie
zabrakło go w marszu na Smoleńsk w
1812 roku i z całą armią przeżył tragedię zimowego powrotu spod Moskwy
i dalszy marsz aż po Bitwę Narodów
pod Lipskiem, w której ze zdruzgotaną nogą dostał się do niewoli.
Somosierra piechoty
Fuengirola to niewielka twierdza
pamiętająca czasy najazdów Maurów i korsarzy. Położona niedaleko
Gibraltaru, stanowiła jedną z wielu fortec chroniących hiszpańskie
wybrzeże Morza Śródziemnego. To
właśnie tu w październiku 1810 roku
francuski generał Sebastiani umieścił
skromną załogę 150 żołnierzy z 4 Pułku Piechoty Księstwa Warszawskiego
pod dowództwem kapitana Franciszka Młokosiewicza. W dniach 14 i 15
października, zanim nadciągnęła
francuska odsiecz, polscy piechurzy
stawili czoła ponad 2 tysięcznej armii
angielskiej, nie tylko broniąc twierdzy, ale i biorąc do niewoli dowodzącego nimi generała lorda Blayneya,
który w geście kapitulacji wręczył
kapitanowi Młokosiewiczowi swoją
szablę. Można ją zobaczyć w Muzeum
Czartoryskich w Krakowie.
Obrona twierdzy, którą po latach
nazwano „Somosierrą piechoty polskiej” najbardziej rozsławiła Franciszka Młokosiewicza. To właśnie od
niej przyjął po nobilitacji herb „Fuengirola”, w którym „w polu czerwonym kamienna baszta sześcioboczna z blankami, w bramie baszty złoty
O S TAT N I A S T RO N A
Z hiszpańskiej
twierdzy
do pałacu
pod Radomiem
Życiorys Franciszka Młokosiewicza byłby doskonałym materiałem
dla twórców nie tylko hollywoodzkich produkcji, ale i naszych rodzimych
filmów propagandowych doby wczesnego PRL...
Bitwa pod Fuengirolą wg Januarego Suchodolskiego (Wikipedia)
lew w prawo spięty, miecz w prawej
łapie do cięcia trzymający, w szczycie
hełmu pół lwa jak w tarczy, w prawo
paszczą w tył obrócony”.
15 grudnia 1810 roku „Gazeta Korespondenta warszawskiego i za-
granicznego” informowała: „Dnia
14 października, eskadra angielska składająca się z dwóch okrętów
74 działowych, 4 fregat i 5 brygów,
wraz z 4 statkami kanonierskimi
i 7 przewozowymi pokazała się nie-
Nr 39 • listopad 2015
Stadnickiego. Na jego piersi obok orderu Virtuti Militarii błyszczały Legia
Honorowa i Krzyż Kawalerski. Miał
już za sobą jedno małżeństwo zawarte
we Francji, z Anną Sokołowską, zmarłą w Paryżu w 1814 roku. Po powrocie
do kraju ożenił się w 1816 roku z Anną
Janikowską (primo voto Guźnicką),
z którą miął córkę Annę (urodzoną
22 stycznia 1817 roku i wydaną za mąż
za hr. Leona Potockiego, pamiętnikarza piszącego pod pseudonimem Bonawentura z Kochanowa), Helenę i Jadwigę oraz synów Konstantego, Jana,
Edwarda i Ludwika (badacza flory
i fauny Kaukazu, założyciela istniejącego do dziś w Lagodechi parku botanicznego noszącego obecnie jego imię,
który w czasie swoich podróży wraz
z córką Julią, jako pierwszą kobietą,
wspiął się na szczyt Araratu). W 1842
roku wydał Wspomnienia z wojny
w Hiszpanii będące odpowiedzią na
oszczerstwa głoszone przez generała
Blanleya na temat walki o Fuengirolę.
Omięcińskie gniazdo
Jak wyglądała posiadłość Franciszka Młokosiewicza, możemy sobie wyobrazić na podstawie zachowanych
nielicznych zdjęć znajdujących się w
Wydziale Konserwacji Zabytków i Inwentaryzacji w Archiwum Państwowym w Radomiu. Dokładny opis tej
posiadłości zamieściliśmy w „Gazecie
Radomskiej” (nr 23 z maja 2013 r.).
Pielęgnowany i ozdabiany przez lata
pałac, ogród i oranżeria były chlubą
ziemi radomskiej. Niestety, po śmierci Franciszka Młokosiewicza w 1845
roku, kolejni właściciele zaniedbali
posiadłość. Ostateczne zniszczenie
dopełniło się w powojennej Polsce.
Ocalały pałac najpierw zajęła szkoła, a po jej likwidacji, mimo, że konserwator wojewódzki trzymał pieczę
nad budynkiem, popadł on w ruinę,
a okoliczna ludność, widząc w zabytkowym obiekcie, relikcie „sanacyjnej
Polski”, jedynie materiał budowlany,
rozebrała go, cegła po cegle, do samego fundamentu.
daleko Fuengirola, małej twierdzy,
będącej na zachodzie Malagi. O godzinie 4 uszykowała się w linię i zaczęła dawać ognia do twierdzy. (…)
Dnia 15 z rana, wszystkie wzgórki naokoło twierdzy zajęte były od wojska i
w odległości 150 sążni baterię pięciodziałową. Generał angielski [Blayney]
wzywał twierdzę do poddania się.
Kapitan Młokosiewicz, który dowodził załogą, nie chciał nawet słuchać
parlamentarza.”
Generał prywatnie
Pałac w Omięcinie (archiwum Wydziału Konserwacji Zabytków Delegatura w Radomiu)
Powstanie listopadowe jest już jedynie krótkim, aczkolwiek znaczącym epizodem, w wojskowej służbie Franciszka Młokosiewicza. Na
wieść o rozpoczęciu walk, nie zastanawiał się ani chwili. Zorganizował
1. p.p. ziemi sandomierskiej (później
jest to 11. p.p.) i stanął na jego czele,
otrzymując jednocześnie awans na
pułkownika. Walczył pod Mińskiem
Mazowieckim, Kałuszynem, Ostrołęką i Iganiami. W sierpniu 1831 roku
otrzymał awans do stopnia generała
dywizji. Po kapitulacji Warszawy złożył dymisję i jak wielu wyższych oficerów złożył przysięgę na wierność carowi Mikołajowi I.
Po długim, burzliwym życiu, osiadł
wreszcie na stałe w swojej posiadłości w Omięcinie, w ziemi radomskiej,
którą zakupił już w 1816 od Szymona
Herb Fuengirola
Gdzie tu major Hubal?
Powiązanie generała Franciszka
Młokosiewicza z majorem Henrykiem Dobrzańskim, mimo że mało
znane, jest bardo bliskie. Jak już
wspomnieliśmy, córka Franciszka
Młokosiewicza, Anna wyszła za mąż
za Leona hrabiego Potockiego. Na
skutek represji po powstaniu listopadowym, znaleźli się oni wraz z córką
Leonią w Berlinie. Tam spotkali Henryka Hubal – Dobrzańskiego, syna
pułkownika artylerii Łukasza Dobrzańskiego. Leonia, córka hrabiego
Potockiego wyszła za mąż za Henryka, a ich wnukiem był major Henryk
Dobrzański, późniejszy major Hubal.
Jacek Lombarski

Podobne dokumenty