trendy - Praca i Zdrowie

Komentarze

Transkrypt

trendy - Praca i Zdrowie
POL SKIE FORUM OCHRONY PR ACY
1/2016
TRENDY
W BHP I ERGONOMII
Co wartego uwagi można było zobaczyć
na targach A+A?
W tym wydaniu m.in.:
6 najczęściej popełnianych
błędów przywódczych
LIDERZy BEZPIECZEńSTWA
CEMEX i
SKANSKA
Nowoczesne
środki ochrony
indywidualnej
Chemiczne środki
ochrony roślin – zagrożenia
Molestowanie seksualne
w pracy
26-28 kwietnia 2016
Poznań – Poland
p
i
r
g
a
t
e
G
on glove
RękAWiCA zE skóRy
syNTETyCzNEj
���������
BARdzo TRWAłE
miCRoThAN+
Nie pozwól, aby coś ważnego wymknęło Ci
się z rąk. Wypróbuj rękawice GripForce®
o znakomitej przyczepności.
Be gloved by TEGERA®.
TEGERA® 9102
EN 388
4111
EksTREmAlNiE doBRy ChWyT
Firma Ejendals AB jest właścicielem i dystrybutorem marki TEGERA® . www.ejendals.com
®
26-28 kwietnia 2016
Poznań – Poland
Odwiedź nas na targach Sawo a my
zeskanujemy Twoje stopy :
Pawilon 3, stoisko 58.
» Skaner FootStop Service umożliwia
szybką i łatwą analizę kształtu stóp.
» Nie trzeba nawet zdejmować
skarpetek.
» Skaner w kilka sekund rejestruje
parametry stóp
i podbicia oraz punkty ucisku.
» Wyniki są dostępne natychmiast. Na
ekranie pojawia się obraz pokazujący,
jak silny nacisk jest wywierany na stopę
i w których miejscach oraz czy podbicie
jest obniżone, średnie czy podwyższone.
JALAS 8709H
Podparcie wysokiego podbicia
www.ejendals.com
» Na tej podstawie sprzedawca
może zaproponować przymierzenie
właściwego obuwia i możesz wrócić
do domu z wkładkami JALAS®
przetestowanymi dla Twojego typu
podbicia.
Anatomiczne wkładki JALAS®
rozwiązują wiele problemów, ale
niestety nie wszystkie. W przypadku
poważnych problemów ze stopami
konieczne są wkładki ortopedyczne!
JALAS 8710M
Podparcie średniego podbicia
JALAS 8711L
Podparcie niskiego podbicia
POL SKIE FORUM OCHRONY PR ACY
1/2016
TRENDY
W BHP I ERGONOMII
Co wartego uwagi można było zobaczyć
na targach A+A?
W tym wydaniu m.in.:
6 najczęściej popełnianych
błędów przywódczych
LIDERZY BEZPIECZEŃSTWA
CEMEX i
SKANSKA
Nowoczesne
środki ochrony
indywidualnej
Chemiczne środki
ochrony roślin – zagrożenia
Molestowanie seksualne
w pracy
1/2016
W TYM WYDANIU
PISZĄ DLA WAS
• Fabian Biel
Redaktor naczelny „Praca i Zdrowie”, właściciel firmy
Safety Media, producent filmów bhp, wydawca portalu
„Kultura Bezpieczeństwa”
• Zbigniew Jóźwiak
Zakład fizjologii pracy i ergonomii, Instytut Medycyny Pracy
• Daria Krawczak
Menadżer Zespołu ds. BHP, Skanska SA
FILMY
FILMY
BHP
M
M AA M
M YY PP OO M
M YY SS ŁŁ NN AA
DLA
DLA
GOŚCI
PODWYKONAWCÓW
PODWYKONAWCÓW
PRACOWNIKÓW
PRACOWNIKÓW
SS AA FF EE TT YY -- M
M EE DD II AA .. PP LL
4T
T EE LL .. 77 99 66 77 22 33 33 88 99
• Magdalena Łyp
Totem Safety
• Dorota Merecz-Kot
Zakład Psychologii Zdrowia i Pracy
Instytut Medycyny Pracy
• Tomasz Morzyszek
Oxyline
• Justyna Pokładnik
trener, specjalista ds. bhp,
właścicielka firmy szkoleniowej TAM
• Paweł Rolewski
SeniorBusiness Development Manager CE DuPont
Sustainable Solutions, prowadzi działalność konsultingową
w Polsce i innych krajach Europy Środkowej i Wschodniej
• Olivier Touchais
menadżer ds. ogólnych produktów ochronnych w firmie
Honeywell Industrial Safety, w regionie EMEA
Praca i Zdrowie 1/2016
Zbigniew Jóźwiak
Targi A+A
str. 16
– Ergonomia okiem dr. Zbigniewa Jóźwiaka
Aktualności
str. 6
Magdalena Łyp
Nowe trendy w BHP
czy transformacja?
str. 19
Olivier Touchais
Najnowsze wyzwania źródłem
innowacji w zakresie SOI
str. 24
Fabian Biel
Bezpieczeństwo
podwykonawców
w CEMEX Polska
str. 40
Daria Krawczak
Bezpieczeństwo w Skanska
– tu wszystko zaczyna się
ode mnie
str. 45
Tomasz Morzyszek
Zasady bezpiecznej pracy
z chemicznymi środkami
ochrony roślin
NOWOŚĆ!
str. 27
PIERWSZY NÓŻ BEZPIECZNY Z OSTRZEM
WYSUWAJĄCYM SIĘ NA 8 CM!
Dorota Merecz-Kot
Molestowanie seksualne
w pracy
Justyna Pokładnik
Błędy przywódcze
Praca i Zdrowie 1/2016
str. 30
str. 36
SECUNORM 380
NR 38001
NOŻE BEZPIECZNE
OSTRZA TECHNICZNE
5
Skanska z nagrodą PIP
Firma Skanska została wyróżniona nagrodą Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) w konkursie
„Buduj Bezpiecznie 2015” za realizację osiedla Mickiewicza przy ul. Rudzkiej w Warszawie.
To pierwsze osiedle w Polsce budowane zgodne z wytycznymi międzynarodowej certyfikacji
BREEAM, potwierdzającej zastosowanie zielonych i dobrych jakościowo rozwiązań.
Skanska po raz kolejny otrzymała nagrodę PIP za wysokie standardy BHP na budowie.
P
od koniec 2015 r. firma Skanska
S.A. – generalny wykonawca osiedla
Mickiewicza – jako jedyna spółka mieszkaniowa została laureatem III nagrody
w konkursie Państwowej Inspekcji Pracy
„Buduj Bezpiecznie”. Celem konkursu jest
promowanie najlepszych praktyk na placach budowy w kraju i tych wykonawców
robót budowlanych, którzy zapewniają
najwyższe standardy bezpieczeństwa
podczas realizacji inwestycji.
„To pierwsza nagroda w tym konkursie
dla osiedla Mickiewicza, ale już kolejna dla
Skanska, która buduje wszystkie obiekty
zgodnie z wysokimi standardami BHP”,
mówi Wojciech Piecuch, kierownik budowy Skanska S.A. „Już na etapie przygotowania projektu architektonicznego
ustalamy formy zabezpieczeń i sposoby
bezpiecznego prowadzenia prac, które
to rozwiązania konsekwentnie wdrażamy
podczas realizacji inwestycji. Stawiamy
na szkolenia pracowników i kształtowanie
odpowiednich postaw związanych z BHP.
Mamy wysokie wymagania wobec samych
siebie i wszystkich osób zaangażowanych
w budowę ”, dodaje Wojciech Piecuch.
Pod okiem konsultanta
Nad całym procesem inwestycyjnym
czuwa niezależny konsultant ds. BREEAM,
który na bieżąco weryfikuje i rekomen-
duje rozwiązania, a także odpowiada za
kontrolę jakości wykonania po upływie
3, 6 i 12 miesięcy od oddania budynku
do użytkowania. Dodatkowo certyfikacja BREEAM wymaga, aby materiały na
budowie były składowane w ściśle określony sposób, tak aby nie narażać ich na
zamienne warunki pogodowe i uchronić
środowisko naturalne przed ewentualnymi
zanieczyszczeniami. Na budowie prowadzony jest też specjalny plan zarządzania
odpadami, zakładający recykling odpadów
budowlanych na poziomie minimum 75%.
Na placu budowy osiedla, a także innych inwestycji, firmę Skanska obowiązują
nie tylko kryteria wynikające z certyfikacji,
lecz także wewnętrzne standardy BHP
(składają się one z kilkudziesięciu norm
dotyczących m.in. ubioru, składowania materiałów, używania maszyn
itd.) oraz procedury
wynikające z Porozumienia dla Bezpieczeństwa
w Budownictwie –
przedsięwzięcia, którego
inicjatorem była Skanska.
Normy bezpieczeństwa
dotyczą osób przebywających na placach budowy. Wszyscy przechodzą
odpowiednie szkolenia,
a zasady BHP są restrykcyjnie przestrzegane. Ponadto miejsce budowy jest odpowiednio oznakowane, tak
aby zapewnić bezpieczeństwo osobom
postronnym. Skanska edukuje również
najmłodszych – od siedmiu lat prowadzi
ogólnopolską akcję „Bezpieczni w pobliżu
budowy”. Wcześniej Skanska otrzymała
wyróżnienie Państwowej Inspekcji Pracy
„Buduj Bezpiecznie 2013” za budowę
osiedla Park Ostrobramska w stolicy. ■
Firma Skanska jest opisana w ramach
cyklu „Liderzy Bezpieczeństwa” na stronach
45–49 niniejszego numeru „Pracy i Zdrowia”,
będzie również gościem konferencji „Skuteczne
przywództwo w bezpieczeństwie”, która
odbędzie się w dniach 26–27 kwietnia
w trakcie targów Sawo (wstęp bezpłatny).
Producent „Gwiezdnych wojen” naruszył przepisy BHP
Brytyjski Inspektorat Zdrowia
i Bezpieczeństwa Pracy (ang. Health and
Safety Executive – HSE) pozywa firmę Foodles
Production (UK) Ltd – producenta najnowszej
odsłony „Gwiezdnych wojen” – za wypadek,
któremu Harrison Ford uległ w trakcie zdjęć.
A
ktor złamał nogę podczas kręcenia jednego z ujęć – został
uderzony przez ciężkie, metalowe drzwi hydrauliczne. Wypadek spowodował opóźnienie realizacji produkcji o 2 tygodnie.
6
HSE pozywa Foodles Production (UK) Ltd (firmę związaną
z Walt Disney Co.) za naruszenie czterech zasad BHP podczas
kręcenia filmu „Gwiezdne wojny VII: Przebudzenie mocy”.
Rzecznik prasowy HSE zaznacza, że zgodnie z prawem
pracodawcy muszą przedsięwziąć wszelkie działania, by chronić
swoich pracowników – bez względu na to, czy jest to plan
filmowy, czy fabryka.
Do wypadku doszło w czerwcu 2014 r. w Pinewood Studios
– studiu słynącemu z kręcenia wielu tzw. blockbusterów, czyli
filmów odnoszących sukces finansowy. Pierwsza rozprawa zaplanowana jest na maj 2016 r. ■
Praca i Zdrowie 6/2015
Międzynarodowa konferencja
Psychiczne obciążeniA w PrAcy
16–17 czerwca 2016 r.
Wrocław
"Zagrożeń psychospołecznych
nie można całkowicie wyeliminować.
Można jednak starać się je minimalizować".
Organizatorzy:
Partner merytoryczny:
Amerykańskie firmy rocznie płacą
62 mld dolarów za urazy, których
pracownicy nabawili się w miejscu pracy
Z danych Międzynarodowego Funduszu Walutowego wynika,
że koszt czasu, który amerykańskie firmy straciły w wyniku
urazów powstałych w miejscu pracy, jest większy niż produkt
krajowy brutto (PKB) z 91 krajów.
U
razy i wypadki w miejscu pracy sprawiają, że pracownicy w ciągu roku
opuszczają co najmniej sześć dni pracy.
W 2013 r. amerykańskich pracodawców
kosztowało to prawie 62 mld dolarów.
To więcej niż 1 mld dolarów tygodniowo.
Właśnie tak rysują się koszty najcięższych
urazów w miejscu pracy, zakończonych
trwałym kalectwem. Trzeba zaznaczyć, że
zgodnie z 2016 Liberty Mutual Workplace
Safety Index najnowsze dane statystyczne dotyczące urazów pochodzą właśnie
z 2013 r. – są dostępne w U.S. Bureau of
Labor Statistics (BLS) oraz National Academy of Social Insurance.
10 najczęstszych przyczyn urazów
w miejscu pracy przekłada się na ponad
51 mld dolarów, czyli 82,5% całkowitego
rocznego kosztu 62 mld dolarów. Nad-
Praca i Zdrowie 6/2015
mierny wysiłek – najczęstsza z przyczyn
poważnych urazów – stanowił prawie
25% tej kwoty.
– Znamy 10 najczęstszych przyczyn poważnych urazów niezakończonych zgonem,
których pracownicy nabawili się w miejscu
pracy. Przeanalizowaliśmy dane dotyczące
bezpośrednich kosztów generowanych każdego roku przez urazy. Zrobiliśmy to, aby
pomóc firmom poprawić bezpieczeństwo.
Oczywiście, wiąże się ono z dbaniem o pracowników, lecz także przekłada się na zyski
finansowe – mówi Debbie Michel, dyrektor
generalny Liberty Mutual’s National Insurance Casualty. – Wypadki w miejscu pracy
mają wpływ na stan fizyczny i psychiczny
pracowników oraz na ich zarobki. Obciążają
również pracodawców, ponieważ muszą
oni pokryć wszystkie koszty leczenia zwią-
zane z urazem powstałym w miejscu pracy,
a także cały czas wypłacać poszkodowanemu pracownikowi część wynagrodzenia.
Urazy w miejscu pracy wiążą się nie tylko
z kosztami bezpośrednimi, gdyż generują
także koszty niebezpośrednie. Wynikają one m.in. z: zatrudniania pracowników
tymczasowych, obniżonej produktywności,
pogorszonej jakości produktów, mniejszego
zaangażowania pracowników oraz nadszarpnięcia reputacji firmy.
Teraz, po 12 latach badań lista najczęstszych przyczyn poważnych urazów
powstałych podczas pracy jest wyjątkowo
zgodna z wcześniejszymi odkryciami.
– W Liberty Mutual Workplace Safety
Index, wydawanym co roku, podkreśla się,
że koszty bezpośrednie związane wypadkami w miejscu pracy są wysokie. Na
tej podstawie można wyciągnąć wnioski
o krajowym programie dotyczącym bezpieczeństwa w miejscu pracy – zauważa
dr Ian Noy, dyrektor Liberty Mutual Research Institute for Safety. – Index zapewnia
również kluczowe narzędzia poszczególnym spółkom, które mają teraz punkt
odniesienia, jeśli chodzi o poziom bezpieczeństwa. Wskazuje też, które kwestie są
najpilniejsze, dzięki czemu wiadomo, co
w danym momencie wymaga więcej wysiłku czy zasobów. ■
7
Przedsiębiorstwo energetyczne
ukarane grzywną 1 mln funtów
Firmę, która dostarcza energię elektryczną do Londynu oraz
południowo-wschodniej i wschodniej Anglii, ukarano grzywną
w wysokości 1 mln funtów po tym, jak biegacz został porażony
prądem przez nisko zawieszony kabel wysokiego napięcia.
Dr
James Kew biegał po terenach
Newport i Saffron Walden
w hrabstwie Essex. W pewnym momencie
został porażony przez kabel wysokiego
napięcia, który powinien się znajdować
5,5 m nad ziemią.
Sąd Koronny w Chelmsford ustalił,
że kabel wysokiego napięcia znajdował się
zaledwie 1,5 m nad ziemią (w najniższym
punkcie) i rozciągał się nad często
uczęszczaną ścieżką. Przyczyną takiego
stanu rzeczy było uszkodzenie części izolatora porcelanowego znajdujących się na
drewnianym słupie podtrzymującym kabel
elektroenergetyczny.
Brytyjski Urząd ds. Bezpieczeństwa
i Zdrowia (ang. The Health and Safety
Executive – HSE) zbadał okoliczności
wypadku i wniósł oskarżenie wobec firmy
UK Power Networks (Operations) Ltd
(UKPN).
HSE stwierdził, że 24 lipca 2012 r.
zawiódł izolator zamontowany na słupie
napowietrznej linii elektroenergetycznej
wysokiego napięcia. W efekcie przewód
spadł i zawisnął 1,5 m nad ziemią, przy
czym cały czas był podłączony do źródła
zasilania wzmocnionego do 11 kV. Kabel
wysokiego napięcia wisiał w poprzek
chodnika publicznego.
O sytuacji została poinformowana
spółka National Grid (zajmująca się
8
przesyłem i dystrybucją energii elektrycznej oraz gazu ziemnego). Informację
następnie przekazano UKPN. Firma ta
rozmawiała z osobami, które wszczęły
alarm oraz poinformowały o lokalizacji
zerwanego przewodu elektrycznego
i o zaistniałym zagrożeniu.
UKPN mógł natychmiast odłączyć tę
część sieci elektrycznej, gdzie znajdował
się zerwany przewód, ale tego nie zrobił.
Zamiast tego na miejsce awarii wysłał
technika. Dwadzieścia minut przed jego
przybyciem (i mniej niż pół godziny po
odnotowaniu zgłoszenia) dr James Kew
wbiegł na przewód wysokiego napięcia,
który wisiał 1,5 m nad ziemią, i został
porażony prądem.
Śledztwo HSE wykazało, że UKPN
błędnie ocenił skalę zagrożenia i nie
odłączył natychmiast zasilania w miejscu,
gdzie doszło do awarii. Tym samym nie
kontrolował ryzyka i osoby przebywające
w pobliżu uszkodzonych przewodów
naraził na niebezpieczeństwo.
We wtorek 26 stycznia 2016 r.
londyńska firma UKPN została ukarana
grzywną w wysokości 1 mln funtów.
Musi też w całości pokryć koszty
sądowe (153 459 funtów), ponieważ
przyznała się do naruszenia § 3(1) Ustawy
o bezpieczeństwie pracy z 1974 r. (ang. The
Health and Safety at Work etc Act 1974).
1000
O tyle zmniejszyła się liczba wypadków w niemieckim przemyśle rzeźniczym po wdrożeniu programu stworzonego specjalnie z myślą o tej branży. Firmy, które przystąpiły do
tego programu, płaciły mniejsze
składki, ale w zamian musiały
promować bezpieczeństwo
(np. zakup noży bezpiecznych,
szkolenia).
Osiągnięte wyniki:
– zmniejszenie liczby wypadków
o 1000;
– zmniejszenie kosztów o 40 mln
euro (w ciągu 6 lat);
– zwrot 4,81 euro z każdego
zainwestowanego 1 euro.
Po rozprawie Paul Carter, główny
inspektor HSE, powiedział: – Rodzina dr.
Kewa jest cały czas całkowicie wyniszczona tą ogromną stratą. Świadkowie
tego zdarzenia przeżyli traumę i cierpią
na choroby wywołane przez stres.
A przecież temu incydentowi można
było łatwo zapobiec. Operatorzy sieci
rozdzielczej mają bezwzględny obowiązek
zagwarantować, że robią wszystko, co
możliwe, aby zapewnić bezpieczeństwo
i ochronę zdrowia obywatelom, którzy
mogą być narażeni na jakiekolwiek
niebezpieczeństwo wynikające z działań
elektrowni. Ryzyko stwarzane przez
przewody wysokiego napięcia, które
opadają poniżej bezpiecznej wysokości,
daje się łatwo przewidzieć. Operatorzy
sieci muszą mieć solidne procedury, które
ułatwią zarówno dynamiczną ocenę
ryzyka, jak i natychmiastowe wdrożenie
skutecznych środków kontroli ryzyka
mających na celu ochronę społeczeństwa.
Tragicznej śmierci dr. Jamesa Kewa można
było zapobiec. Wystarczyło natychmiast
zdalnie wyłączyć napięcie w sieci energetycznej, czego wyraźnie wymagały
okoliczności tamtego wieczora. ■
Praca i Zdrowie 6/2015
Jan Rulewski odwołany z Rady Ochrony Pracy
Senator PO Jan Rulewski został
odwołany z Rady Ochrony Pracy
przez marszałka Sejmu. O swoim
odwołaniu dowiedział się z mediów.
D
otychczas w Radzie Ochrony Pracy (ROP) zasiadało dwóch
senatorów – jeden był z PO, a drugi z PiS. Pod koniec
stycznia marszałek Sejmu odwołał jednak Jana Rulewskiego
(PO), a na jego miejsce powołał kolejnego senatora PiS. Jan
Rulewski nawet nie dostał zawiadomienia o odwołaniu – o zaistniałej zmianie dowiedział się z mediów. Senator PO odwołał się
od decyzji.
ROP sprawuje nadzór nad Państwową Inspekcją Pracy.
W skład tego 30-osobowego organu działającego przy Sejmie
wchodzą posłowie, senatorzy, związkowcy, pracodawcy i eksperci. Zasady wyboru przedstawicieli tych grup określa marszałek
Sejmu w rozporządzeniu.
Kadencja ROP nie jest tożsama z kadencją Sejmu. W związku
z tym, jeśli w wyniku wyborów członek ROP utraci mandat, na
wolne miejsce powołuje się innego parlamentarzystę. W styczniu marszałek Sejmu Marek Kuchciński do składu ROP dobrał
brakujące osoby, czyli zajął się standardową procedurą. Nie
byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby marszałek przy tej
okazji nie odwołał Jana Rulewskiego. Należy podkreślić, że nie
T
o będzie pierwszy międzynarodowy standard dotyczący systemów
zarządzania zdrowiem i bezpieczeństwem. Znajdzie zastosowanie we
wszystkich organizacjach na całym
świecie.
Standardy takie jak ISO 45001 powstają po to, aby organizacje mogły zarządzać procesami i ryzykiem w sposób
systematyczny i spójny.
Osiągnięcie zaawansowanego etapu
projektu oznacza, że po raz pierwszy
przeprowadzono szerokie konsultacje społeczne uwzględniające opinie
na temat nowego standardu. To także
ostatnia szansa dla specjalistów BHP,
aby skomentować Międzynarodowy
Projekt Normy ISO 45001.
– To fantastyczne, że osiągnęliśmy
tak zaawansowane stadium projektu
i że każdy ma szansę się z nim zapoznać i go skomentować. Projekt jest
realizowany zgodnie z harmonogramem. Nowy standard jest bardzo ważny ze względu na systemy zarządzania
zdrowiem i bezpieczeństwem. Stanowi
owoc ponad dwuletniego zaangażowania IOSH w ten międzynarodowy
Praca i Zdrowie 6/2015
miał do tego merytorycznych podstaw. W lipcu 2015 r. senator
PO otrzymał kolejną nominację do ROP, a w październiku po raz
kolejny zdobył mandat senatorski.
W lipcu, kiedy rządziła jeszcze PO, cztery miejsca poselskie
i jedno senatorskie w ROP otrzymali przedstawiciele PO, natomiast PiS otrzymał wtedy trzy miejsca dla posłów i jedno miejsce
dla senatora. Obecnie PiS ma siedem miejsc, a PO – dwa.
Zdaniem prof. Mariana Liwy – prawnika i byłego wiceszefa
PIP – w ROP wszystko odbywa się zgodnie z prawem. W myśl
ustawy marszałek musi jedynie zapewnić przedstawicielstwo
określonych podmiotów, a więc powołać dwóch senatorów. To,
jakie kluby mają oni reprezentować, nie jest regulowane prawnie. Dotychczasowa praktyka dzielenia miejsc między kluby była
jedynie kwestią umowną.
Decyzja marszałka Sejmu budzi kontrowersje, ponieważ skład
osobowy ROP został zmieniony już w trakcie jej czteroletniej
kadencji. Oznacza to, że marszałek może zmieniać skład Rady
w dowolnym momencie, i to bez uzasadnienia. Dotychczas jednak nikt z tego prawa nie korzystał.
Dlaczego Marek Kuchciński podjął taką decyzję? Mówi się, że
partia rządząca chce w ten sposób zapewnić sobie kontrolę
nad PIP. W ubiegłym tygodniu dymisję złożyła jej szefowa –
Iwona Hickiewicz. We wtorek ROP opiniowała jej odwołanie.
To nie pierwszy raz, kiedy Rada zaopiniowała inaczej, niż chciał
marszałek. ■
następca ohsAs 18001
na ukończeniu
Długo wyczekiwany Międzynarodowy Projekt Normy
ISO 45001 (ang. Draft International Standard of ISO 45001
– DIS), mającej zastąpić normę OHSAS 18001,
został udostępniony 8 stycznia 2016 r.
projekt – powiedział Richard Jones,
kierownik ds. politycznych i publicznych
w Institution of Occupational Safety and
Health (IOSH), czyli instytutucie, który
bierze udział w pracach nad nową normą.
Norma ISO 45001 najprawdopodobniej będzie gotowa w październiku; wtedy
też ma zostać opublikowana. Zastąpi
normę BS OHSAS 18001, która kładła
zdecydowanie mniejszy nacisk na przywództwo, zaangażowanie pracowników,
kontekst i dokumentację.
IOSH odegrał dużą rolę w rozwoju nowego standardu – komisja projektu przyznała instytutowi kategorię „A” Liaison
(PC 283), co oznacza, że miał on bezpośredni dostęp do wszystkich dokumentów PC 283, uczestniczył w spotkaniach
komisji, brał udział w pracach zespołu
i konsultował postępy.
– IOSH jest usatysfakcjonowany,
że Międzynarodowy Projekt Normy
ISO 45001 otrzymał kategorię „A”
i że podczas prac nad tym projektem
mógł korzystać z ekspertyz specjalistów z całego świata – dodaje
Richard Jones.
Członkowie IOSH zostali poproszeni
o przesłanie komentarzy nt. opublikowanego projektu do 4 marca 2016 r.
(służy do tego specjalny szablon). Ma
to pomóc komisji przedstawić zebrane
informacje zarówno komisji BSI HS/1
odpowiedzialnej za region Wielkiej Brytanii, jak i bezpośrednio Międzynarodowej Organizacji Normalizacyjnej. ■
9
specjaliści ds. bhP i ochrony
środowiska uznali, że obsada etatów
i bezpieczeństwo to najważniejsze
kwestie w 2016 r.
Pierwszy roczny raport nt. środowiska, zdrowia
i bezpieczeństwa, sporządzony przez Triumvirate
Environmental, wyszczególnia trendy, szanse oraz możliwe
zagrożenia związane z branżą BHP.
T
riumvirate Environmental opublikował swój pierwszy roczny raport
nt. środowiska, zdrowia i bezpieczeństwa
(ang. Environment, Health and Safety –
EHS). Przeanalizowano, w jakim kierunku zmierza przemysł związany z szeroko
rozumianym BHP. Na ten temat wypowiedziało się blisko 200 specjalistów ds. BHP
i ochrony środowiska z różnych przedsiębiorstw. Ich opinie pozwalają określić,
w jakim kierunku zmierza ta branża
w najbliższych latach.
– Raport nt. BHP i ochrony środowiska, ogłoszony po raz pierwszy w 2016 r.,
pokazuje, że w przedsiębiorstwach jest
duża potrzeba zatrudnienia dodatkowych
specjalistów, aby w przyszłości uniknąć
możliwych negatywnych zdarzeń – powiedział Warren Sukernek, dyrektor
marketingu w Triumvirate Environmental.
– Nasze analizy pokazują, że brak odpowiedniego personelu i zasobów może obniżyć zdolność do wdrażania programów
związanych z utrzymaniem efektywności
operacyjnej.
Badanie ujawnia główne
trendy w 2016 r.
1. Bezpieczeństwo jest najważniejsze
Bezpieczeństwo to najważniejszy trend
i największe wyzwanie w 2016 r. Dotyczy
to wszystkich przedsiębiorstw, bez względu na ich poziom doświadczenia.
Jeden z respondentów wyraził opinię,
że BHP i ochrona środowiska powinny być mocno wspierane i uwypuklane
przez liderów i najwyższe kierownictwo,
ponieważ często stanowią element innych
działań, przez co są słabiej dostrzegalne.
Inny respondent powiedział, że chciałby zobaczyć przeszkolenie najwyższego
kierownictwa, żeby zrozumiało ono,
czym są BHP i ochrona środowiska
i czemu służą.
10
2. Narastające braki kadrowe
Ponad 72% specjalistów ds. BHP odnosi
wrażenie, że ich sektor zatrudnia za mało
pracowników, a 79% instytucji nie uzupełni braków kadrowych w 2016 r. Największy odsetek respondentów (82%), którzy
uważali, że ich dział BHP ma za mało
pracowników, reprezentował jednostki
edukacyjne.
– Sedno problemu tkwi w tym, że
respondenci czuli, że mają braki kadrowe,
byli zmęczeni i przepracowani – powiedział Sukernek.
Sukernek zasugerował, że aby udźwignąć problem braków kadrowych, wykonanie niektórych usług trzeba zlecić
firmom zewnętrznym. Jeden z respondentów powiedział: – Być może mamy za mało wyspecjalizowanych podwykonawców.
Przykładowo: możemy zatrudnić instruktorów udzielania pierwszej pomocy,
którzy mają certyfikaty AED (ang. Automated External Defibrillator – automatyczny defibrylator zewnętrzny) i CPR (ang.
cardiopulmonary resuscitation – resuscytacja krążeniowo-oddechowa). Możemy
też zatrudnić strażaków po służbie, aby
obsługiwali nasze gaśnice i przeprowadzali szkolenia.
3. Zgodność z regulacjami pozostaje
istotnym czynnikiem
Większość przedsiębiorców, pytana
o trendy i wyzwania, zaraz po bezpieczeństwie (oraz naukach biologicznych,
które znalazły się na drugim miejscu) jako
najważniejszy czynnik wymieniała zgodność z przepisami. Wielu respondentów
przyznało, że powodem takiego wyboru
są nieustannie zmieniające się regulacje
oraz zwiększenie grzywien.
Jeden z badanych odniósł się do kwestii braków kadrowych i niedofinansowania sektora BHP oraz do klimatu regulacyjnego: – Po najbliższych wyborach
będziemy wiedzieć, jakie są priorytety,
jednak na energię, zrównoważony rozwój
i zarządzanie kryzysowe jesteśmy w stanie pozyskać lwią część finansowania od
korporacji.
4. Stabilność na ostatnim miejscu
wśród wymienionych priorytetów
Stabliność okazała się najmniej ważna
spośród siedmiu możliwych inicjatyw
w 2016 r. (pozostałe to: bezpieczeństwo,
zgodność z przepisami, szkolenia, gospodarka odpadami i ich utylizacja, oszczędności oraz plan poprawy).
– Gdyby organizacje zwiększyły finansowanie sektora BHP, myślę, że moglibyśmy zaobserwować większy nacisk na stabilność i korzystanie z technologii w celu
usprawnienia istniejących procesów – powiedział Sukernek. – Zwykłe koncentrowanie się na wymogach regulacyjnych w celu
uniknięcia kar i zachowania bezpieczeństwa pracy nie wystarczy, aby w przyszłości osiągnąć sukces i wprowadzić innowacyjne rozwiązania w naszej branży.
Sukernek wskazał również, że im więcej
funkcji BHP uda się zrównać z celami organizacji, jej wskaźnikami i prowadzonym
dialogiem, tym bardziej pomocne możne
to być dla firmy.
Sasha Laferte, która prowadzi badania
dotyczące kondycji BHP, dodaje: – Tworzenie bezpiecznego miejsca pracy zgodnego z przepisami jest główną funkcją
większości działów BHP. Jednak kwestie
kondycji środowiska nie są brane pod
uwagę podczas realizacji celów i priorytetów, wyznaczanych organizacjom przez
ich działy BHP.
Laferte zauważyła, że wnioski zawarte
w raporcie powinny być wezwaniem do
działania, ponieważ jeśli budżet znajduje
się w stanie zastoju, pracownicy BHP nie
są w stanie skupić się na nowych inicjatywach, które mają wpływ na zrównoważony rozwój i innowacje.
– Kiedy pracownicy BHP odczuwają
braki kadrowe w swoich działach, próbują robić wszystko, aby nie przekroczyć
budżetu i nie płacić kar nakładanych
przez agencje regulacyjne – stwierdziła
Laferte. – W Europie specjaliści ds. BHP
zdecydowanie dłużej koncentrują się na
stabilności niż my w Stanach Zjednoczonych. W dużej mierze wynika to z kwestii
kulturowych.
– Firmy w Stanach Zjednoczonych nie
zdają sobie sprawy z tego, że zrównoważony rozwój to nie tylko zmniejszenie
ilości niebezpiecznych odpadów. To mniej
szkód. To mniej odpadów w ogóle – dodaje Sukernek. ■
Praca i Zdrowie 6/2015
„napo dla nauczycieli”
wprowadza do szkół tematykę
zdrowia i bezpieczeństwa
„Napo dla nauczycieli” to narzędzie internetowe służące
zapoznaniu uczniów szkół podstawowych z podstawową
tematyką BHP. Umożliwia nauczycielom nie tylko
przekazanie wiedzy, lecz także prowadzenie zajęć
w sposób ciekawy i pobudzający wyobraźnię.
VIII FORUM
ERGONOMICZNE
Ergonomia przestrzeni
produkcyjnej i biurowej
– wyzwania i innowacje
26 kwietnia 2016 r.
Targi SAWO 2016
ul. Głogowska 14, 60-734 Poznań
G
łówne przesłania i cele kształcenia, twórcze pomysły na ćwiczenia
i elastyczne plany lekcji są udostępniane
nauczycielom w pakietach materiałów
i są zaprojektowane tak, aby można je
było wpasować w program nauczania.
Program „Napo dla nauczycieli” został
opracowany przez Europejską Agencję
Bezpieczeństwa i Zdrowia w Pracy
(EU-OSHA) wspólnie z konsorcjum
Napo.
EU-OSHA i konsorcjum wykorzystały popularną postać bohatera filmu
rysunkowego – tytułowego Napo –
i opracowały serię pomocy naukowych
dla nauczycieli. Dotyczą one BHP i ich
celem jest wprowadzenie tematyki
bezpieczeństwa i higieny pracy do
edukacji wczesnoszkolnej w kształcący,
a jednocześnie zabawny i pomysłowy
sposób oparty na krótkich filmach z serii
„Napo” oraz twórczych ćwiczeniach.
Każdy zestaw pomocy naukowych
zawiera prezentację głównego
przesłania i celów dydaktycznych.
Oprócz tego w zestawie znajduje się
Praca i Zdrowie 6/2015
szczegółowy opis proponowanych
ćwiczeń i wymaganych pomocy oraz
przykładowy plan zajęć, który można
wykorzystać do przeprowadzenia
typowej 40-minutowej lekcji.
W zestawach pomocy naukowych
znajdują się propozycje lekcji na temat
zasad bezpieczeństwa i zdrowia, przeznaczone dla dzieci w wieku od siedmiu
do jedenastu lat. Na zestawy narzędzi
edukacyjnych składają się pełne instrukcje, propozycje aktywności i powiązane z nimi materiały do pobrania, które
pomogą nauczycielom i wychowawcom
włączyć treści dotyczące BHP do obecnego programu nauczania. Lekcje zostały
zaprojektowane w taki sposób, aby
nawiązywać do bieżących przedmiotów
i wspomagać ich nauczanie. Są to:
• wiedza o życiu, zdrowiu
i społeczeństwie
• nauki przyrodnicze
• bezpieczeństwo na drodze
• nauka języków
• wychowanie plastyczne. ■
[EU OSHA]
W ramach VIII Forum
Ergonomicznego odbędą się
trzy wykłady, których tematy
zostaną poszerzone w trakcie
warsztatów.
Wykładowcami będą m.in.
prof. dr hab. inż. Edwin Tytyk
oraz dr inż. Grzegorz Dahlke.
• Projektowanie i aranżacja
ergonomicznej przestrzeni
produkcyjnej
• Wpływ oświetlenia oraz pracy
zmianowej na koncentrację
pracowników
• Biuro naprawdę ergonomiczne
– jakie błędy popełniamy podczas
aranżacji open space?
Organizatorzy:
Czasopismo „Praca i Zdrowie”
Wydawnictwo Unimedia
Partnerzy:
Polskie Towarzystwo Ergonomiczne
Katedra Ergonomii i Inżynierii Jakości
na Politechnice Poznańskiej
11
Specjaliści ds. BHP rozmawiają
o zagrożeniach pyłowych
w branży budowlanej
Pracownicy budowlani zazwyczaj mają ciągły kontakt z pyłem,
co wiąże się z wieloma zagrożeniami. Właśnie one były
tematem spotkania specjalistów ds. BHP.
I
nstytut Bezpieczeństwa i Higieny
Pracy (ang. Institution of Occupational
Safety and Health – IOSH) jest organem
stworzonym z myślą o pracownikach
służby zdrowia i bezpieczeństwa. Działa
w 120 krajach, zrzesza około 44 tys.
członków i jest największą profesjonalną
organizacją zajmującą się BHP. IOSH został założony w 1945 roku i jest zarejestrowaną instytucją charytatywną mającą
status międzynarodowej organizacji
pozarządowej.
Członkowie oddziału IOSH znajdującego się w hrabstwie Tyne and Wear
(północno-wschodnia Anglia) wiedzą, że
długotrwały kontakt z pyłem na budowie
może być przyczyną wielu chorób, w tym
raka. Obecnie zachęcają firmy brytyjskie i zagraniczne do udziału w kampanii
„Nie ma czasu do stracenia”, która ma na
celu zwrócenie uwagi na ten problem.
Pracodawcy biorący udział w tym przedsięwzięciu zobowiązują się do ochrony
swoich pracowników przed kontaktem
z pyłem krzemionkowym i innymi substancjami rakotwórczymi występującymi
w miejscu pracy.
Na spotkaniu branżowym, które odbyło się w Nissan Sports and Social Club
w Sunderland, uczestnicy dowiedzieli się
o kampanii i korzyściach, jakie może ona
przynieść zarówno pracownikom, jak i firmom. Temat zagrożeń pyłowych w formie
prezentacji przedstawili profesor David
Fishwick (lekarz-konsultant specjalizujący się w leczeniu chorób dróg oddechowych i dyrektor medyczny Laboratorium
ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Pracy) oraz
Mark Ashby (reprezentujący Wydział
Budownictwa Urzędu ds. Bezpieczeństwa
i Zdrowia).
W branży budowlanej najczęściej
wykonuje się prace takie jak przycinanie
i rozdrabnianie betonu, wiercenie w pomieszczeniach zamkniętych czy szlifowanie drewna. Jeśli nie zostanie zachowana
odpowiednia ostrożność, te prace mogą
wiązać z dużym ryzykiem.
Po spotkaniu, które odbyło się
21 stycznia 2016 r., przewodniczący
Tony Bough powiedział: – W naszym
oddziale IOSH wielu członków jest ściśle
związanych z sektorem budowlanym,
ale nasze spotkanie było przeznaczone
również dla osób spoza branży.
Wiele firm zatrudnia przecież podwykonawców. Dzięki naświetleniu problemu
zagrożeń pyłowych przedstawiciele tych
przedsiębiorstw będą lepiej rozumieli
problem chorób zawodowych.
Na pewno zdają sobie teraz sprawę,
jak istotną rolę odgrywa sprzęt służący
do redukcji pyłu.
W Wielkiej Brytanii co roku odnotowuje się prawie 14 tys. zachorowań na
raka spowodowanych warunkami pracy.
Z powodu chorób zawodowych rocznie
umiera 8 tys. Brytyjczyków.
Od momentu rozpoczęcia kampanii „Nie ma czasu do stracenia” poparło
ją ponad 120 organizacji, a ponad 60
zobowiązało się do aktywnego udziału
w tym przedsięwzięciu. Wśród nich są
firmy z branży budowlanej, m.in. Laing
O’Rourke, Balfour Beatty i Morgan
Sindall. Przedsiębiorstwa te przeprowadzą szereg akcji nagłaśniających problem
zagrożeń pyłowych, zajmą się także działaniami prewencyjnymi (informowanie
pracowników o środkach zapobiegawczych, które mogą ich uchronić przed
chorobami zawodowymi). ■
bhP po australijsku
W Australii pracodawcy chcą zadbać o BHP na wysokim
poziomie. W tym celu… zaczęli monitorować fale mózgowe
niektórych pracowników.
C
zęść australijskich pracowników testuje odzież wyposażoną w najnowsze technologie. Specjalne czapki monitorują fale mózgowe, analizują aktywność
mózgu, poziom zmęczenia i ostrzegają,
jeśli istnieje ryzyko wypadku.
Australijscy pracodawcy uznali, że
warto przetestować nowy rodzaj tzw.
ubieralnych technologii, gdyż to innowacyjne rozwiązanie może się przyczynić do
wzrostu bezpieczeństwa w pracy.
Do wypadków podczas pracy najczęściej dochodzi w czterech branżach, z któ-
12
rych jedną jest górnictwo. W 2014 roku w Australii w trakcie pracy zginęło
12 górników, a do grudnia 2015 r. – 13.
Właśnie dlatego firmy z branży górniczej
jako pierwsze podjęły decyzję, że warto
wypróbować tzw. Smart Cap. To innowacyjne rozwiązanie teraz testują również
sektory związane z lotnictwem i przemysłem petrochemicznym.
Czym właściwie jest Smart Cap? To
urządzenie, które – mimo że przypomina
najzwyklejszą czapkę z daszkiem – rejestruje aktywność mózgu, czyli działa
na tej samej zasadzie co encefalograf
wykorzystywany do badań EEG. Procesor,
który jest połączony z encefalografem, na
bieżąco przetwarza dane o aktywności
mózgu. Jeśli pracownik jest na tyle zmęczony, że może doprowadzić do wypadku,
Smart Cap przesyła informację o zaistniałym zagrożeniu. Ryzyko wypadku jest
mierzone w skali od 1 do 4. Wynik zależy
od tego, jak bardzo zmęczony i senny
jest pracownik. Jeśli jego stan fizyczny
(utrata koncentracji, zbyt duże zmęczenie)
może się stać przyczyną wypadku, system
Praca i Zdrowie 6/2015
nietypowa reakcja producenta
mrożonej żywności na wizytę Agencji
bezpieczeństwa i zdrowia w Pracy
I
nspektor Agencji Bezpieczeństwa
i Zdrowia w Pracy (ang. Occupational
Safety and Health Administration – OSHA)
przeprowadzał kolejną kontrolę w Schwan
Global Supply Inc. Atlanta – zakładzie
produkującym żywność. Okazało się, że
nieprawidłowości zauważone podczas
pierwszej kontroli pojawiły się ponownie.
Kierownictwo przedsiębiorstwa zrobiło
coś, czego inspektor OSHA się nie spodziewał: wzięło pełną odpowiedzialność
za naruszenie przepisów.
Schwan Global Supply to firma zajmująca się produkcją mrożonej żywności – to
prywatne przedsiębiorstwo warte miliony
dolarów zajmuje się zarówno sprzedażą detaliczną, jak i hurtową. W produkty
tej firmy zaopatrują się niemal wszystkie
sklepy branży spożywczej w Ameryce Północnej. W Stanach Zjednoczonych firma
zatrudnia 14 tys. pracowników, z czego
w oddziale w Atlancie zatrudnionych jest
około 490 osób.
Kiedy inspektor OSHA wrócił na ponowną kontrolę do oddziału Schwan Global Supply w Atlancie, znalazł dowody, że
wcześniejsze nieprawidłowości związane
z nieprzestrzeganiem przepisów dotyczą-
zareaguje – wyświetli informacje o stanie pracownika i będzie emitował sygnał
dźwiękowy.
Mimo wszystko monitorowanie pracy
mózgu jest pomysłem bardzo kontrowersyjnym, dlatego twórcy Smart Cap
zapewniają, że zarejestrowane informacje
nie są nigdzie przechowywane, a dane
przetwarzane są na bieżąco, po czym od
Praca i Zdrowie 6/2015
cych bezpieczeństwa nie zostały usunięte. Firma podjęła wówczas nietypową
decyzję – zaakceptowała karę w wysokości 100 tys. dolarów i zobowiązała się do
przestrzegania przepisów BHP.
Spółka zależna od Schwan Food Co.
poinformowała OSHA, że akceptuje nałożoną karę finansową i bierze odpowiedzialność za powstałe zagrożenia wynikające z nieprzestrzegania przepisów BHP.
15 stycznia br. podpisała też wstępne
porozumienie z agencją.
– Przyznajemy, że w naszym oddziale
Schwan ponownie zaniedbano kwestię
bezpieczeństwa, i bierzemy za to pełną odpowiedzialność – powiedział Bill
Fulcher, dyrektor oddziału OSHA w Atlancie. – Nasza firma od razu zawarła ugodę
w sprawie wezwania przedsądowego
i podpisała porozumienie. Zobowiązaliśmy
się w nim do zapewnienia bezpieczeństwa
pracownikom i przestrzegania przepisów
BHP. Jeśli pracodawcom zależy na kwestii
bezpieczeństwa, wszyscy na tym zyskują
– dodaje.
OSHA przedstawiła oddziałowi Schwan
w Atlancie zarzuty dotyczące nieprzestrzegania zasad BHP. Cztery zarzuty były takie
razu kasowane. Dan Bongers – jeden
z twórców tego urządzenia – zdaje
sobie sprawę, że pomysł może budzić
pewne obawy, ale podkreśla, że chodzi
jedynie o bezpieczeństwo i komfort
pracowników. O tym samym zapewniają pracodawcy. ■
[SmartCap]
same jak podczas pierwszej kontroli, a ponadto odnotowano trzy poważne i trzy
mniej poważne uchybienia. Firma Schwan
w ramach zawartej ugody zobowiązała się
do przestrzegania przepisów BHP, które
zostały naruszone. Zapewnia, że:
• pracownicy będą się stosować do
procedur BHP gwarantujących bezpieczeństwo podczas konserwacji i serwisowania sprzętu (ma to zapobiec przypadkowemu uruchomieniu maszyn);
• maszyny będą odpowiednio strzeżone;
• wdroży procedury bezpieczeństwa dotyczące kontaktu z amoniakiem wykorzystywanym w systemach chłodzenia.
W 2013 r. OSHA odnotowała podobne
nieprawidłowości. W Schwan w Atlancie
zabrakło wtedy opracowanych pisemnych
procedur awaryjnego wyłączenia systemu
chłodzenia. Firma miała też przeszkolić
pracowników, techników i osoby odpowiedzialne za plany działań ratunkowych
w razie wycieku substancji chłodniczych
w obiekcie.
Inne zarzuty dotyczyły braku
przeglądu procedur operacyjnych (wymagany jest co najmniej jeden przegląd
w roku) i nieprzeprowadzenia testów oddechowych wśród pracowników.
Zgodnie z porozumieniem Schwan
Global Supply zapłaci 100 tys. dolarów
kary. Ponadto firma musiała się
zobowiązać do przestrzegania zasad
BHP i zaangażowania się w działania,
które przyczynią się do znacznego
wzrostu bezpieczeństwa pracowników.
Przedsiębiorstwo zapewnia, że:
• serwisowaniem i konserwacją sprzętu
będą się zajmować wyłącznie odpowiednio przeszkoleni pracownicy;
• zatrudni konsultanta z firmy zewnętrznej, aby przeprowadził audyt skupiający
się na kontroli sprzętu oraz ocenie zagrożeń upadkiem i porażeniem prądem
elektrycznym;
• przeszkoli pracowników na wypadek awaryjnego wyłączenia sprzętu, zapewni szkolenie kontrahentom
i osobom odpowiedzialnym za standardowe procedury operacyjne związane
z nowymi maszynami i raportami
OSHA 300;
• co kwartał będzie się spotykać z przedstawicielami OSHA, aby przedyskutować, czy zalecenia są prawidłowo
wdrażane. ■
13
Kontrola aparatów ucieczkowych
Wyższy Urząd Górniczy w Katowicach (WUG)
w 2015 r. zobowiązał wszystkie spółki węglowe
do kontroli aparatów ucieczkowych. Mowa o aparatach
tlenowych KA-60, których okres użytkowania
kończył się w zeszłym roku.
A
paraty ucieczkowe to podstawowe
wyposażenie górnika. Zadaniem tych
urządzeń jest ochrona dróg oddechowych
podczas wycofywania załogi ze stref zagrożenia (gdzie występują gazy szkodliwe
dla zdrowia) bądź z miejsc, gdzie stężenie
tlenu jest niewystarczające do oddychania. Zapas tlenu w aparacie powinien
wystarczyć na godzinę.
Problemy z aparatami ucieczkowymi KA-60 wyprodukowanymi w 2009
i 2010 r. pojawiły się już w latach 2009–
–2010. W latach 2009–2014 przedsiębiorcy górniczy zgłosili ponad 3 tys.
reklamacji. Wzmożone kontrole w tym
zakresie były prowadzone od listopada
2015 r. WUG planuje skontrolować także aparaty wyprodukowane po 2013 r.,
aby się upewnić, że nowsze urządzenia
są rzeczywiście niezawodne. Przypomnijmy, że te aparaty mają 5-letni okres
użytkowania.
Obecnie na wyposażeniu polskich kopalń jest 86 tys. aparatów ucieczkowych,
w tym ok. 50 tys. urządzeń typu KA-60.
Prezes WUG zobowiązał przedsiębiorców
do otwarcia tych aparatów, wykonania
oględzin i szczegółowego sprawdzenia ich
stanu technicznego oraz walorów użytkowych. Jednocześnie poprosił o przeka-
zanie wyników kontroli do Departamentu
Górnictwa Podziemnego i Odkrywkowego
WUG do 15 grudnia 2015 r.
Jak przedstawiają się wyniki kontroli?
Najgorzej wypadła inspekcja w Katowickim Holdingu Węglowym (KHW), gdzie
wadę wykryto w ponad 18% z 2 tys. urządzeń. Lepiej wypadły kontrole w Kompanii
Węglowej (z 626 aparatów wadliwych
okazało się 95) i Jastrzębskiej Spółce Węglowej (z 312 aparatów uszkodzone były
34). W niektórych zakładach nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości (Silesia,
Makoszowy, Ruch Boże Dary, Centrum),
w wielu wadliwych urządzeń było stosunkowo mało.
Co się dzieje z wadliwym sprzętem?
Przedsiębiorcy prowadzą dwojakie działania. Aparaty wyprodukowane w 2009
i 2010 r. albo przekazują producentowi do
serwisowania, albo wycofują z użytkowania. W tym drugim przypadku podpisują
umowę na wymianę tych aparatów na
takie, których jakość nie wzbudza najmniejszych wątpliwości. W niektórych
zakładach (np. KHW) zdecydowano się
na zamianę modelu KA-60 na SR-60 lub
na aparaty innego producenta niż Faser.
Nie można jednak wycofać wszystkich
wadliwych urządzeń w tym samym czasie,
Płatna toaleta w… pracy
W pewnej amerykańskiej firmie pracownicy mieli obniżaną
pensję za każdą przerwę w pracy. Sprawa trafiła do sądu.
Teraz pracodawca musi zapłacić swoim pracownikom
1,75 mln dolarów.
M
owa o firmie American Future
System, która potrącała pensję
swoim pracownikom nawet za wyjście
do toalety. Praca w call center – bo
właśnie tym zajmuje się wspomniane przedsiębiorstwo – nie należy do
łatwych. Jednak pracownicy American
Future System mieli w tej branży chyba
najtrudniej. Jeśli w trakcie dnia robili
14
sobie krótkie przerwy (nawet na 2–3 minuty), to każde opuszczenie stanowiska
pracy było odliczane od godzin pracy.
Jeśli więc nie zostawali po godzinach, aby
odpracować przerwy nieprzewidziane
przez pracodawcę, mieli obniżaną pensję.
Czasami dochodziło do sytuacji, w której
pracownik otrzymywał wynagrodzenie
niższe od federalnej płacy minimalnej.
ponieważ praca w kopalniach zostałaby
wówczas sparaliżowana. Spółki węglowe kupujące sprzęt ucieczkowy mają do
wyboru produkty czterech firm (polskiej,
niemieckiej, amerykańskiej i ukraińskiej).
Większość dotąd kupowała produkty
polskiego producenta (na ponad 100 tys.
aparatów ucieczkowych znajdujących
się w polskich kopalniach ponad 61 tys.
zostało wyprodukowanych w rodzimej
firmie Faser). Problemy z modelem KA-60
mogą jednak mieć duży wpływ na dalsze
decyzje o wyborze producenta.
Warto dodać, że w marca 2013 r.
zmieniono konstrukcję modelu KA-60.
Sprzęt ma nową obudowę wewnętrzną,
inną masę tlenotwórczą (proszek zastąpiły
pastylki) oraz filtry i zasobniki.
Kompania Węglowa podjęła decyzję
o wymianie starych modeli KA-60 na
nowsze. Ponadto ma skontrolować po
10 urządzeń z nowych partii. Codziennie
też bada sprawność 50 losowo wybranych urządzeń. Na takie samo rozwiązanie
zdecydowała się Jastrzębska Spółka Węglowa, która obecnie oczekuje na dostawę ok. 3 tys. urządzeń KA-60 nowego
typu.
W kopalni Silesia nie odnotowano
żadnych problemów z aparatami KA-60.
Mimo to dyrekcja zadecydowała o sukcesywnej wymianie tych modeli na inne.
Z kolei w kopalni Sobieski, należącej do
Tauronu Wydobycie, spośród 63 urządzeń
poddanych kontroli wadliwych okazało
się 8. Ostatecznie władze kopalni zdecydowały się wycofać wszystkie posiadane
modele KA-60 (211 sztuk) i przekazać je
do serwisu producenta. ■
O sprawie dowiedział się Amerykański Departament Pracy. Sytuacja,
w której pracownik jest obciążany
finansowo za każdą minutę spędzoną
poza komputerem, jest niedopuszczalna. Amerykańska firma naruszyła
zapisy Fair Labor Standards – ustawy
(przeforsowanej jeszcze w latach 30.)
o uczciwych standardach pracy. W tej
ustawie określone są m.in. zasady wypłacania nadgodzin, maksymalna liczba
godzin pracy w tygodniu i wysokość
płacy minimalnej.
Decyzją sądu American Future
System musi zwrócić swoim pracownikom niewypłacone pensje – łącznie
1,75 mln dol. ■
Praca i Zdrowie 6/2015
Długotrwała ekspozycja na
działanie ozonu może przyczynić się
do wzrostu liczy zgonów wśród osób
cierpiących na choroby płuc i układu
sercowo-naczyniowego
Nowe badania wykazały związek między wystawieniem
na działanie ozonu a zwiększonym ryzykiem wystąpienia
śmiertelnych chorób układu oddechowego i sercowonaczyniowego. Każde dodatkowe 10 jednostek na miliard
(ppb) w warunkach długotrwałej ekspozycji na działanie ozonu
zwiększa ryzyko zgonu z powodu chorób płuc o 12%.
D
orośli mający długotrwały kontakt
z ozonem (O3) muszą się liczyć ze
zwiększonym ryzykiem zgonu z powodu
chorób układu oddechowego i sercowonaczyniowego – wynika z badań „LongTerm Ozone Exposure Mortality in a Large
Prospective Study”, opublikowanych przed
drukiem w „American Journal of Respiratory i Critical Care Medicine” przez Amerykańskie Stowarzyszenie Chorób Klatki
Piersiowej.
Naukowcy wykorzystali dane z szeroko
zakrojonych badań rozpoczętych przez
USA w 1982 roku. Odkryli, że każde dodatkowe 10 ppb w warunkach długotrwałej ekspozycji na działanie ozonu zwiększa
ryzyko zgonu:
• z powodu chorób płuc – o 12%;
• z powodu chorób układu krążenia
– o 3%;
• z powodu wszystkich przyczyn – o 2%.
Naukowcy stwierdzili, że na ryzyko zgonu
najbardziej narażone były osoby cierpiące
na: cukrzycę (16%); arytmię, niewydolność serca i zwiększone ryzyko zatrzymania akcji serca (15%); przewlekłą obturacyjną chorobę płuc – POChP (14%).
– Około 130 milionów ludzi żyje na obszarach, gdzie normy krajowej jakości powietrza są przekroczone – powiedział dr
Michael Jerrett z Katedry Nauk o Zdrowiu
Środowiskowym na Uniwersytecie Kalifornijskim, będący jednocześnie współautorem badania. – W Stanach Zjednoczonych odnotowano spadek obecności
ozonu, jednak ta redukcja nie jest tak duża
jak w przypadku innych zanieczyszczeń.
Praca i Zdrowie 6/2015
Ozon jest coraz większym problemem
również w innych częściach świata.
Autorzy przeanalizowali dane z prawie
670 tysięcy rekordów zebranych w American Cancer Society Cancer Prevention Study (CPS-II). Do badania, które
się rozpoczęło w 1982 roku, włączono
uczestników ze wszystkich 50 stanów
USA. W momencie włączenia tych osób
do badania ich średni wiek wynosił 55 lat.
Naukowcy dopasowali przyczyny śmierci z ponad 22 lat z danymi dotyczącymi
jakości powietrza, zaczerpniętymi z Environmental Protection Agency (EPA) i Centers for Disease Control and Prevention
(CDC). W tym czasie ponad 237 uczestników zmarło.
Pracownicy naukowi wzięli pod uwagę
aerozole atmosferyczne o średnicy nie
większej niż 2,5 μm (PM2,5) i dwutlenek
azotu (NO2) – substancje, które zostały
połączone z przedwczesną umieralnością.
Dostosowali je do 29 behawioralnych
i demograficznych czynników, takich jak:
palenie tytoniu, spożywanie alkoholu,
masa ciała, ekspozycja zawodowa, dieta,
ubóstwo i rasa.
Odkryli związek między ozonem
a śmiertelnością, który to związek zaczynał być zauważalny od 35 ppb, przy
czym mowa o średnim 8-godzinnym
wystawieniu na działanie ozonu w ciągu
roku. Naukowcy mówili, że wiele społeczności jest narażona na kontakt z ozonem
powyżej tego poziomu. To zaś sugeruje,
że dalsza redukcja ozonu przyniosłaby
natychmiastowe korzyści zdrowotne. Dr
Jarrett dodaje, że zmniejszenie obecności
ozonu, będącego silnym gazem cieplarnia-
O3
nym, zapewni również przyszłe korzyści
zdrowotne przez ograniczenie zmian
klimatycznych.
Badacze byli zaskoczeni jednym odkryciem: bliskie źródła PM2,5 (głównie ruch
uliczny) były silniej związane ze śmiercią
z powodu chorób sercowo-naczyniowych
niż dalsze, regionalne źródła PM2,5 (spalanie paliw kopalnych i wtórne formowanie się cząstek w atmosferze). Z każdym
wzrostem poziomu ozonu o 10 ppb
śmiertelność zwiększała się o 41% w pobliżu bliskich źródeł PM2.5, a w przypadku źródeł regionalnych – o 7%.
Dr Michelle C. Turner, główny autor
badań, pracownik naukowy w McLaughlin Centre for Population Health Risk
Assessment w Ottawie oraz pracownik
Centrum Badań Epidemiologii Środowiskowej ISGlobal Alliance w Barcelonie,
powiedziała: – Wyniki dały jaśniejszy
obraz szkodliwych efektów zanieczyszczenia. We wcześniejszych badaniach brało
udział zdecydowanie mniej uczestników,
obserwacje były krótsze i stosowano
mniej szczegółowe modele ekspozycji na
działanie ozonu. Wiązało się to z mniejszym wzrostem (na poziomie 4%) zgonów spowodowanych chorobami układu oddechowego. Nasze badanie było
większe, a naukowcy byli w stanie skupić
się na konkretnych przyczynach umieralności. Obciążenie układu krążenia i układu
oddechowego działaniem ozonu może się
wiązać z ryzykiem zgonu w dużo większym stopniu, niż wcześniej przypuszczano – dodała.
Badanie sfinansowały kanadyjski rząd,
CDC oraz National Institutes of Health. ■
15
Targi A+A 2015
w Düsseldorfie
Ergonomia
okiem dr. Zbigniewa
Jóźwiaka
Targi Bezpieczeństwa Pracy i Zdrowia
Zawodowego A+A w Düsseldorfie,
odbywające się co dwa lata, to jak zwykle
duże przeżycie dla wszystkich mających
do czynienia z BHP i medycyną pracy.
T
argi A+A przede wszystkim szczycą się mianem największych targów
w tej dziedzinie na świecie. W tym
roku odwiedziło je ponad 65 000 osób,
zanotowano też kolejny rekord liczby wystawców – 1 887 reprezentujących 57 krajów. Kilka olbrzymich hal wystawowych
i mnóstwo większych lub mniejszych stoisk to duże wyzwanie dla zwiedzającego.
Osoby, które chcą się ogólnie zorientować
w najnowszych trendach dotyczących BHP
i zdrowia zawodowego, muszą się wcześniej przygotować do wyjazdu – poświęcić
co najmniej kilka dni na przejrzenie listy wystawców pod kątem swoich zainteresowań
i opracować szczegółową trasą zwiedzania.
Nie gwarantuje to jednak pełnego powodzenia. Zwykle kilka kroków w bok od zaplanowanej trasy zwiedzający znajduje wiele ciekawych obiektów, które – chociaż są
bardzo interesujące – zakłócają wcześniej
16
ustalony harmonogram i niekiedy zmuszają
do pominięcia niektórych stanowisk.
Wydaje mi się, że – mimo tych trudności – w ciągu półtora dnia intensywnego
zwiedzania targów udało mi się uchwycić
przynajmniej niektóre z nowości. Najbardziej interesowała mnie dziedzina ergonomii, a zwłaszcza transport ręczny i pracy przy komputerze. Trzeba przyznać, że
dzięki dobremu pomysłowi organizatorów
i inicjatywie kwartalnika „Ergonoma Journal” ekspozycja najważniejszych rozwiązań
ergonomicznych była stosunkowo łatwa
do szybkiego zwiedzenia – znajdowała się
w jednej hali i została zgrupowana w postaci tzw. wioski ergonomicznej.
Większość zaprezentowanych rozwiązań to sprzęt już znany i sprawdzony
w wielu fabrykach. Producenci jednak nie
spoczywają na laurach – zaobserwować
można postęp polegający m.in. na uprosz-
czeniu obsługi czy zmniejszeniu ciężaru
własnego urządzeń. W efekcie dzięki tym
urządzeniom wszelkie czynności związane z przemieszczaniem ciężkich obiektów
w ramach pojedynczego stanowiska pracy
lub między stanowiskami stają się jeszcze
łatwiejsze. Niektóre systemy zawieszone
pod sufitem, np. firmy TAWI, działają dzięki
wykorzystaniu podciśnienia. Specjalizowane końcówki ssące umożliwiają łatwe „pochwycenie” różnych przedmiotów (mniej
i bardziej gładkich), a układ zawieszenia
pozwala na sprawne manewrowanie przemieszczaniem ciężaru. Systemy podciśnieniowe są oczywiście bardzo wygodne, wymagają jednak sporych nakładów finansowych na infrastrukturę i dlatego często do
transportu wewnątrzzakładowego bardziej
opłaca się wykorzystać zwykłe wózki.
Na targach oferowano dużą gamę wózków transportowych – zarówno typowych,
Praca i Zdrowie 1/2016
Zbigniew Jóźwiak
Pokaz możliwości wykonywania ruchów
w specjalistycznym sprzęcie do prac
podwodnych
jak i specjalizowanych, przeznaczonych do
transportu przedmiotów określonego typu. Do bardziej interesujących rozwiązań
w tej dziedzinie należą wózki ułatwiające,
a tak naprawdę właściwie w ogóle umożliwiające, jednoosobowy transport ciężkich
przedmiotów po schodach. Takie wózki są
przydatne zwłaszcza w firmach transportowych, w których kierowca jest jednocześnie
osobą wnoszącą sprzęt np. do mieszkań odbiorców. Dzięki zaprezentowanym wózkom
kierowca może wykonywać takie czynności
samodzielnie, i to bez większego wysiłku.
Podobne rozwiązanie zastosowano w wózkach do transportu osób poszkodowanych
lub niepełnosprawnych. Te wózki z kolei nie
tylko umożliwiają przeprowadzenie ewakuacji przez jedną osobę, lecz także niejednokrotnie mogą pomóc uratować zdrowie lub
życie poszkodowanych bądź ratowników.
Najważniejsze jest to, że dzięki tym wózkom
transport może się odbywać w różnych warunkach, w tym także po schodach.
I wreszcie propozycja dla służb zajmujących się utrzymaniem porządku i czystości – praktyczny pojemnik z uchwytami na
Jeden z wielu małych mobilnych
dźwigów – wyciągarek (Ikar)
Praca i Zdrowie 1/2016
Zakład fizjologii pracy i ergonomii
Instytut Medycyny Pracy
sprzęt czyszczący. To rozwiązanie znacznie
ułatwiające sprzątanie obiektów publicznych, zwłaszcza w miejscach niedostępnych dla urządzeń zmechanizowanych.
Praca w studzienkach wiąże się zawsze
z dużym ryzykiem utraty zdrowia lub życia i wymaga dużej sprawności fizycznej.
Z całą pewnością ryzyko to można zmniejszyć dzięki lekkim, wytrzymałym, przenośnym dźwigom do transportu ludzi i sprzętu. Oczywiste jest także, że użycie takich
dźwigów (np. firmy Ikar) – lekkich i szybkich
w montażu – ułatwi akcję ratunkową związaną z koniecznością wydobycia człowieka
ze studzienki, głębokiego wykopu itp.
Sprzątanie może być czynnością zapewniającą utrzymanie pożądanego poziomu
nie tylko czystości, lecz także bezpieczeństwa. I wcale nie chodzi o „usuwanie skórek
od bananów” – współczesna technologia
umożliwia skuteczne eliminowanie kurzu
i brudu czy np. ładunków elektrostatycznych. Te ostatnie mogą powodować uszkodzenia systemów informatycznych, a także
być przyczyną eksplozji lub pożarów, jeśli
sprzyjają temu warunki (np. w lakierniach,
drukarniach, rozlewniach gazu). Bardzo przydatne są kompletne zestawy do usuwania
ładunków elektrostatycznych – od szczotek
i zmiotek po miniaturowe pędzelki.
Aby czynności robocze wykonywać
bezpiecznie i wygodnie (zwłaszcza te
związane z transportem ręcznym), niezbędne jest stosowanie odpowiednich
środków ochrony osobistej: odzieży roboczej, rękawic i obuwia. Obecnie możemy mówić o się olbrzymim postępie w tej
dziedzinie, związanym m.in. z zastosowaniem nowoczesnych materiałów i nowych
technologii wytwarzania. Ogólnie rzecz
biorąc, wyroby, które jeszcze niedawno
przeznaczone były jedynie dla najbardziej
wymagających użytkowników – wojska
(a w szczególności sił specjalnych) czy pożarnictwa, obecnie dostępne są już praktycznie dla wszystkich. Można bez przesady stwierdzić, że produkty proponowane
na targach zapewniają użytkownikom nie
tylko bezpieczeństwo (np. nomex), lecz
także komfort (np. Gore-Tex), a ponadto
są bardzo estetycznie wykonane. Pokazy
„mody roboczej” zorganizowane w bardzo
„Sprytny” wózek dla ekip
sprzątających obiekty publiczne
Przenośnik
podciśnieniowy (TAWI)
17
dynamicznym stylu wskazują zaś, że
współczesna odzież robocza nie ogranicza swobody ruchów, a przy tym cały czas
spełnia swoje zadanie. Jakość np. skuteczności ochrony przeciwwiatrowej czy właściwego dopasowania obuwia można było
osobiście sprawdzić na specjalnych stanowiskach testowych.
Praca na bardzo wielu stanowiskach wiąże
się z koniecznością sięgania towarów z dużej
wysokości. Rozwiązaniem tego problemu
mogą być różne drabiny (mniejsze i większe), podesty, platformy mobilne i rusztowania. Ważne jest, aby wszystkie te konstrukcje były lekkie i szybkie w montażu.
Wiele osób musi wykonywać swoją
pracę w pozycji leżącej lub klęczącej, co
z fizjologicznego punktu widzenia nie jest
wskazane. Takim pracownikom wystawcy również mieli sporo do zaoferowania.
Platforma mobilna
(Faraone)
Drabiny
(Krause)
18
Demonstrowano nakolanniki (zarówno zakładane na spodnie, jak i wkładane w specjalne kieszenie naszyte w okolicach kolan) oraz specjalne leżanki o regulowanym
kształcie, pozwalające dopasować je nie
tylko do użytkownika, lecz także do rodzaju wykonywanych czynności.
Pracownicy wykonujący czynności zawodowe w pozycji siedzącej mieli okazję
zapoznać się z ofertą, która obejmowała
całą gamę krzeseł roboczych – zarówno tych zwykłych (chociaż dla większości z nas niestety niezwykłych, bo wyposażonych w regulacje dostępne jedynie w lepszych krzesłach biurowych), jak
i bardziej złożonych, wyposażonych np.
w integralne pojemniki na podręczne narzędzia lub materiały. Krzesła można było
oglądać na stoisku promującym ergonomiczne stanowisko pracy, dającym moż-
Stanowisko laboratoryjno-pomiarowe
(Otto Kind)
Jeden z kilkudziesięciu polskich akcentów
na A+A 2015 – stoisko firmy Filter Service
liwość regulacji jego wysokości i zapewniającym właściwe rozmieszczenie narzędzi i materiałów niezbędnych w procesie
technologicznym.
Podczas targów można było się zapoznać z wieloma innymi, ciekawymi, pomysłowymi i bardzo praktycznymi rozwiązaniami przydatnymi w dziedzinie bezpieczeństwa pracy. Należy jednak zwrócić
szczególną uwagę na niesamowitą ofertę szkoleniowo-profilaktyczną – jednym
z najlepszych jej przykładów jest stanowisko do demonstracji zasad poprawnego
dźwigania ciężarów.
Na zakończenie należy również podkreślić polski udział w Targach A+A 2015.
Wśród wystawców znalazło się kilkadziesiąt rodzimych firm, a także często można
było usłyszeć zwiedzających mówiących
po polsku. ■
Krzesło pracownicze
(Werksitz)
Urządzenie do jednoosobowego przewożenia
ciężarów po schodach (Liftkar SAL)
Praca i Zdrowie 1/2016
fot. A+A
Magdalena Łyp
Totem Safety
Nowe trendy
w BHP
czy transformacja?
Organizatorzy Targów A+A po raz kolejny bardzo dobrze wykonali
swoje zadanie. Nowy rekord liczby odwiedzających
(w 2015 r. ponad 65 000 odwiedzających, w 2013 r. – 63 000)
i wystawców to jednak nie tylko sukces samych targów, lecz także
ogólny obraz tendencji rynku związanego z BHP i jego transformacją.
W
dobie internetu i spotkań
produktowych wydawałoby
się, że impreza targowo-branżowa nie będzie już budzić dużego zainteresowania. Nic bardziej mylnego. Statystyki przedstawione przez Targi A+A potwierdzają, że taka forma przedstawiania i po-
Praca i Zdrowie 1/2016
znawania produktów cieszy się ogromną
popularnością. Czy jest to triumf organizatorów nad nowymi technologiami, internetową sprzedażą i prężnymi przedstawicielami handlowymi? Czy raczej to jedyna
możliwość konfrontacji tak wielu produktów tej samej kategorii w jednym miejscu?
Czy to już transformacja?
Targi A+A, organizowane od wielu lat,
stały się istotnym wydarzeniem w branży
BHP. Z pewnością duży wpływ ma na nie
współpraca świata nauki z aktywnym rynkiem producentów. Współdziałanie obu
19
fot. A+A
sektorów powoduje, że Targi A+A są odzwierciedleniem trendów zarówno w sferze
merytorycznej, jak i w sferze produktowej.
Dzięki zmianom gospodarczym oraz potrzebom rynku pracy powstają nowe możliwości i szanse rozwoju, jednak ich tempo
oraz brak przygotowania społeczeństwa
do zaistniałych warunków wiążą się z nowymi zagrożeniami. Szczególnie podatny
na te niebezpieczeństwa jest najszybciej
rozwijający się (w krajach Unii Europejskiej)
sektor usługowy gospodarki, a dokładnie –
obsługa biznesu. Serwicyzacja oraz ciągłe
dopasowywanie się do potrzeb klienta wymuszają zmianę nie tylko charakteru pracy, lecz także jej formy i organizacji. Stopniowo spada zainteresowanie formą pracy
najemnej (długookresowe umowy o pracę), a coraz popularniejsze stają się formy
samozatrudnienia i zatrudnienia w małych
przedsiębiorstwach lub mikroprzedsiębiorstwach. Zmiany te stymulowane są przez
konieczność zadaniowego i okresowego
wykonywania zadań, a ta struktura wymaga od pracownika samodzielności, odpowiedzialności, a także kreatywności. Taka
sytuacja powoduje, że wzmacnia się rola
jednostkowego pracownika o wysokich
kwalifikacjach, który nierzadko do wykonania zadań potrzebuje wysoko wyspecjalizowanych produktów zapewniających
bezpieczeństwo i chroniących zdrowie.
Problemy wiążące się z wdrożeniem ww.
formy pracy już się pojawiają, gdyż zindywidualizowana praca zmniejsza uzwiązkowienie pracowników, a zwiększa trudności
w rozwiązywaniu konfliktów i prowadzeniu
dialogu społecznego. Sam pracownik zaś
odczuwa ogromny dyskomfort psychiczny. Silne odizolowanie, duża odpowiedzialność i poczucie presji budują silne napięcie
psychiczne, które nierzadko przeobraża się
20
w depresję. Równocześnie na rynku – poza zindywidualizowanymi formami pracy
– dla gospodarki znaczenie cały czas mają
duże przedsiębiorstwa zatrudniające tysiące pracowników. Komfort pracy oraz warunki BHP w dużych przedsiębiorstwach
są na coraz wyższym poziomie – pracownika włącza się w działania prozdrowotne
i buduje się kulturę bezpieczeństwa. Paradoksalnie badania wskazują, że pomimo
zmniejszenia obciążenia fizycznego i poprawy warunków pracy problem napięcia
psychicznego nie znika. Dlatego w trakcie
dyskusji nt. nowych zagrożeń związanych
z transformacją form pracy nie pominięto również wciąż aktualnych czynników
wpływających negatywnie na bezpieczeństwo pracy.
Problem jest poważny, gdyż jego skutki (np. wypadki powodowane przez czynnik ludzki, depresja, brak produktywności,
długie leczenie, rehabilitacja itp.) są dramatem nie tylko jednostkowym, lecz także
społecznym i finansowym. Dlatego trzeba
szybko reagować na symptomy, a przede
wszystkim działać prewencyjnie.
Odpowiedź producentów
Producenci działający na rynku bezpieczeństwa i higieny pracy (przy czym ergonomia traktowana jest tu jako higiena
pracy) szybko reagują na zmiany i dopasowują swoje produkty do aktualnych
potrzeb. Na pochwałę zasługuje fakt, że
w trakcie prac nad udoskonaleniem produktu lub stworzeniem nowego licznie korzystają ze wsparcia jednostek naukowych
i ze specjalistycznych badań. Z pewnością
elementem pracy tych producentów oraz
świata nauki jest również bogaty program
Targów A+A – podczas trwania tej imprezy (27–30 października 2015 r.) odbyły się
różnorodne pokazy produktów oraz symulacje wykorzystywania sprzętu w praktyce, które były kompatybilne z tematami
omawianymi podczas wielkiego kongresu
czy licznych konferencji. Największym zainteresowaniem cieszyły się zagadnienia
związane z nowymi wyzwaniami rynku
pracy, np. zdrowie psychiczne, personalizowanie miejsc pracy – projektowanie
i design, digitalizacja miejsc pracy, moni-
toring żywotności produktów, nowoczesne technologie itd. Uczestnicy targów
najchętniej odwiedzali stoisko „Centrum
kompetencji – zdrowie w miejscu pracy”,
gdzie około 100 niekomercyjnych wystawców z różnych krajów udzielało informacji
o podstawowej wiedzy z zakresu tworzenia zdrowych i bezpiecznych miejsc pracy, jak również wdrażania polityki bezpieczeństwa i dobrych praktyk. Odwiedzający
często zatrzymywali się też przy „Wiosce
ergonomicznej”. Świadomość klientów nt.
konieczności tworzenia odpowiednich warunków pracy w przedsiębiorstwach produkcyjnych jest wysoka, gdyż inwestycja
w stanowiska pracy ma odzwierciedlenie
w poprawie wydajności pracy oraz zmniejszeniu nieobecności pracowników. To samo dotyczy prac wykonywanych w biurach, czyli miejsc, w których produkowane
są towary intelektualne. A że ich wartość
jest równie wysoka, jak produkcja, to rośnie też nacisk na komfort pracowników
biurowych. Zapewne właśnie dlatego stoiska ze sprzętem ergonomicznym cieszyły
się tak dużym powodzeniem (można powiedzieć, że urastały do rozmiarów wysp
wystawienniczych). Można było obejrzeć
i przetestować stanowiska biurowe i produkcyjne, na których biurka i lady dopasowują się do wzrostu użytkownika (świetne rozwiązanie, jeśli rotacja pracowników
jest duża), maty ergonomiczne, oświetlenie
miejsc pracy, ergonomiczną pracę z monitorami, systemy meblowe typu „open space”. Choć powstaje wiele negatywnych
opinii na temat takiej organizacji pracy, to
jednak ma ona nadal swoich zwolenników.
Większość produktów można było wypróbować. Ten sposób prezentacji produktów bardzo odpowiadał odwiedzającym
– stoiska, gdzie sprzęt można było samodzielnie przetestować lub sprawdzić jego
parametry, były najbardziej oblegane. Tendencja ta była widoczna nie tylko podczas
prezentacji finalnych, lecz także w trakcie
całej imprezy. Zasada „im większe i bardziej
wyróżniające się stoisko, tym większa liczba
odwiedzających” sprawdza się niezawodnie,
jednak skuteczność pozyskania klienta lub
wypromowania produktu może być niewielka, jeśli uczestnik targów nie może sprawdzić produktu ani dowiedzieć się o nim jak
Praca i Zdrowie 1/2016
najwięcej bezpośrednio od przedstawiciela
(a nie z broszury). Targi są więc imprezą zarówno dla klienta indywidualnego, jak i dla
klientów reprezentujących duże koncerny.
Wszyscy z pewnością otrzymali od producentów dużą dawkę wiedzy i prawdopodobnie jedyną możliwość sprawdzenia produktów przed ich zakupem.
Widoczne zmiany
Duże zainteresowanie i wysoka liczba odwiedzających to nie tylko wabik marketingowy organizatorów, lecz także odzwierciedlenie potrzeb rynku branżowego. Rynek środków ochrony indywidualnej jest
najbardziej wrażliwy na wszelkie zmiany
i potrzeby klientów. Prezentacje produktów świetnie wpisały się zatem w zidentyfikowane trendy rynku pracy – zarówno
pod względem zindywidualizowania form
pracy, jak i pod względem formy najemnej
pracowników w dużych zakładach pracy.
Wśród prezentowanych produktów znalazły się rękawice ochronne (219 wystawców, 682 produkty*), okulary (23 wystawców, 74 produkty*), kaski (59 wystawców,
143 produkty*), ubrania ochronne (51 wystawców*), często różniące się od siebie
jedynie designem czy kolorem, a także
ubrania ochrony zbiorowej. Z kolei wśród
innowacyjnych produktów, którymi chwalili się wytwórcy, można było znaleźć m.in.
wysoko wyspecjalizowany sprzęt dla pracowników wykonujących indywidualnie
prace szczególnie niebezpieczne oraz personalizowane środki ochrony indywidualnej (ochronniki słuchu, odzież i obuwie dopasowane do fizjonomii pracownika).
Do specjalistycznego sprzętu szeroko popularyzowanego podczas targów
można zaliczyć sprzęt do ochrony przed
upadkiem, w zakresie zarówno ochrony
zbiorowej, jak i zabezpieczeń indywidualnych. Podczas targów ponad 100 wystawców (1887 wszystkich) z różnych krajów
(w tym z USA) prezentowało podstawowe
zabezpieczenia przed upadkiem z wysokości, w tym: barierki ochronne, systemy linowe poziome chroniące przed upadkiem,
zabezpieczenia pionowe stosowane podczas wejścia po drabinie (zwłaszcza w telekomunikacji czy turbinach wiatrowych).
Praca i Zdrowie 1/2016
Prezentowano również środki ochrony indywidualnej – uprzęże, lonże, amortyzatory, karabinki itd. Na uwagę zasługuje kilka
nowości, np.
● wyciągarki montowane na linach (które
to wyciągarki mogą być stosowane w dostępie linowym w długim podjeździe lub
zjeździe czy też w akcjach ratowniczych
podczas ewakuacji poszkodowanego –
pomagają w transporcie, ponieważ eliminują zmęczenie fizyczne),
● karabinki (specjalnie konstruowane
z uwzględnieniem prawo- i leworęcznych użytkowników),
● modułowe uprzęże (poszczególne elementy uprzęży mogą być modyfikowane i wymieniane – w zależności od potrzeb i zużycia),
● digitalizacja informacji dotyczących żywotności ŚOI i ich przeglądów,
● systemy do zabezpieczeń potrzebnych
podczas pracy na kontenerach (jest to
zadanie problematyczne z uwagi na wysokość często niepozwalającą na wykorzystanie typowych ochron przed upadkiem i z uwagi na konieczność mobilności ochron oraz szybkiego przemieszczania się na wyższy poziom).
Temat zabezpieczeń przed upadkiem
z wysokości, a także innych prac szczególnie niebezpiecznych (np. praca w zamkniętych przestrzeniach), staje się dość
ważnym elementem bezpieczeństwa pracy. Prace szczególnie niebezpieczne wiążą
się z dużym ryzykiem utraty zdrowia i życia. Dlatego podwykonawcy podejmujący
się tych prac – często są to jednoosobowe
firmy – muszą posiadać wysokie kwalifikacje. Targi A+A we współpracy z Federalną
Agencją Pomocy Technicznej (THW) i Niemieckim Stowarzyszeniem Ratowania Życia (DLRG) zorganizowały pokazy operacji
ratowniczych w ekstremalnych sytuacjach.
Uczestnicy mogli przyglądać się akcji ratowania ofiar wypadków w ekstremalnych
sytuacjach – nad i pod wodą. W tym celu
został skonstruowany specjalny basen –
akwarium, tak aby widzowie mogli zobaczyć wszystkie szczegóły przeprowadzanej
akcji. Wygrodzono również specjalny teren
i przygotowano konstrukcję dachową do
pokazów ratownictwa wysokościowego.
Podczas pokazów użo uwagi poświęcono
odpowiedniemu wyposażeniu pracowników w środki ochrony indywidualnej do
prac na wysokości.
Polski punkt widzenia
Uczestniczenie w Targach A+A – oprócz
potężnej dawki wiedzy merytorycznej
i produktowej – pozwoliło wyciągnąć jeszcze jeden wniosek: rynek ŚOI jest najszybciej rozwijającym się sektorem, a klienci
przejawiają dużą chęć do inwestowania
w wysokiej jakości sprzęt do ochrony osobistej i w odzież roboczą (nie tylko w odniesieniu do prac na wysokości).
Wniosek ten nie jest jedynie subiektywnym odczuciem, gdyż ten sam trend
został potwierdzony w badaniach na niemieckim rynku ŚOI, przedstawionych na
Targach A+A 2015 przez firmę Macrom.
Na postawie wyników tych badań można
stwierdzić, że wielkość rynku ŚOI wzrosła
o ponad 4% w sektorach, w których środki są szczególnie istotne (tj. budownictwo
i przemysł). Mimo problemów finansowych, z którymi borykają się przedsiębiorcy, osiągnęła łącznie 1,8 mld EUR w ciągu
ostatnich dwóch lat.
W najbliższym czasie będziemy mogli
sprawdzić, jak ogólne trendy i nowe kierunki w dziedzinie BHP przekładają się na
polski punkt widzenia – przed nami Międzynarodowe Targi Ochrony Pracy, Pożarnictwa i Ratownictwa SAWO w Poznaniu.
Nie da się ich porównać z Targami A+A,
ponieważ SAWO jest odzwierciedleniem
reakcji krajowych producentów na potrzeby rynku i na oczekiwania klientów. Organizatorzy Targów SAWO również dbają
o merytoryczną stronę imprezy, dlatego
możemy spodziewać się dużej liczby konferencji i innych form przekazu informacji,
które uatrakcyjnią pobyt odwiedzającym.
Na pewno możemy liczyć na dostęp do
specjalistycznej wiedzy oraz na debatę
z ekspertami (za stosunkowo mniejsze pieniądze – wstęp na konferencję dotyczącą
ŚOI na Targach A+A kosztował 95 Euro).
Zatem kolejny przystanek: Targi SAWO
w Poznaniu. ■
* Dane pozyskane z oficjalnej internetowej Targów
A+A.
21
Artykuł sponsorowany
Krok we właściwym kierunku.
Jak czują się Twoje stopy?
Schorzenia stóp często rozwijają się powoli, a ryzyko wystąpienia problemu wzrasta z wiekiem. Typowe dolegliwości stóp
obejmują schorzenia skóry i paznokci oraz ból i urazy wywołane
niewłaściwymi obciążeniami.
Jeśli stopy są podparte w nieodpowiedni sposób bądź przesuwają się w butach do przodu i do tyłu, może to prowadzić do
wystąpienia niewłaściwych obciążeń i napięć. Te z kolei mogą
z czasem skutkować problemami z kolanami, biodrami i plecami.
Najlepszym sposobem zapobiegania problemom i urazom
jest noszenie obuwia w odpowiednim rozmiarze. Należy też
wybrać model z amortyzacją wstrząsów.
W niektórych przypadkach do butów należy dobrać indywidualnie testowane wkładki. Jednak wykonywania wkładek na
zamówienie można w wielu wypadkach uniknąć dzięki wkładkom JALAS® Neutralizer, dostępnych w wersjach dla niskiego,
średniego i wysokiego podbicia.
Teraz udoskonalone wkładki
JALAS® Neutralizer są wyposażone
w strefy podwójnej amortyzacji
wstrząsów.
» Skuteczniejsza amortyzacja wstrząsów w rejonie obcasa —
»
»
energia wstrząsu jest rozpraszana na boki w bardziej efektywny sposób, a część piętowa dopasowuje się do kształtu pięty.
Przód wkładki również amortyzuje wstrząsy. Materiał o właściwościach amortyzujących — Poron® XRD™ — zastosowano też w przedniej części wkładki. Zapewnia on komfortową
i ergonomiczną amortyzację pod kłębem stopy.
Nieznacznie podwyższone podbicie. Kształt niebieskich
wkładek JALAS® Neutralizer do wysokich podbić dopracowano na podstawie około 450 000 skanów wykonanych
urządzeniem FootStop Service. Zmieniony model jest jeszcze
wyższy, a przy tym wykonany z miększego materiału, zapewniającego większą elastyczność. Oznacza to dodatkowy
komfort dla stóp o wysokim podbiciu.
* Poprzedni model wkładek był zaprojektowany na podstawie wcześniejszych wyników badań.
oTwory wenTyLAcyJne
regULUJĄce
TeMperATUrĘ
podpArcie niSkiego,
średniego LUb
wySokiego podbiciA
dodATkowe
podpArcie piĘTy
prZedniA STreFA
pocHŁAniAJĄcA
wSTrZĄSy
eSd — roZprASZA STATycZne
ŁAdUnki eLekTrycZne
22
TyLnA STreFA
pocHŁAniAJĄcA
wSTrZĄSy
podkŁAdkA
poprAwiAJĄcA
STAbiLnośĆ
Praca i Zdrowie 1/2016
Niskie, średnie czy wysokie podbicie?
Zakup właściwego obuwia
ze specjalnie dobranymi,
przetestowanymi wkładkami
to inwestycja na przyszłość.
Tak samo jak oryginalny model, wkładki JALAS® Neutralizer
są dopuszczone do stosowania w obuwiu ochronnym JALAS®
i wyposażone w zabezpieczenie ESD. Unikatowy materiał
zapewnia dynamiczne podparcie ze skuteczniejszą amortyzacją
wstrząsów i dodatkowym wsparciem podbicia. Poprawia
to samopoczucie stóp i gwarantuje ich świeżość i komfort
przez cały dzień.
» Anatomicznie zaprojektowane wkładki dla niskiego,
»
»
»
»
średniego lub wysokiego podbicia.
Strefy podwójnej amortyzacji z materiału Poron® XRD™.
Wyraźnie zaznaczone zagłębienie w rejonie pięty
i perforowana część przednia.
Dopuszczone do stosowania we wszystkich butach
ochronnych JALAS®.
Spełniają wymogi normy IEC 61340-5-1 (ESD).
Dlaczego warto wykonać skan stóp?
Skaner FootStop Service pozwala zapobiec urazom
spowodowanym nieprawidłowym obciążeniem stopy.
Oznacza to, że FootStop Service służy profilaktyce chorób stóp.
Nie może jednak zastąpić leczenia już istniejących urazów.
» Skaner FootStop Service umożliwia
szybką i łatwą analizę kształtu stóp.
» Nie trzeba nawet zdejmować skarpetek.
» Skaner w kilka sekund rejestruje
»
JALAS® 8709H — podpArcie
wySokiego podbiciA
»
parametry stóp i podbicia oraz punkty
ucisku.
Wyniki są dostępne natychmiast.
Na ekranie pojawia się obraz pokazujący,
jak silny nacisk jest wywierany na stopę
i w których miejscach oraz czy podbicie
jest obniżone, średnie czy podwyższone.
Na tej podstawie sprzedawca może
zaproponować przymierzenie
właściwego obuwia i możesz
wrócić do domu z wkładkami
JALAS® przetestowanymi
dla Twojego typu podbicia.
JALAS® 8710M — podpArcie
średniego podbiciA
Anatomiczne wkładki JALAS® rozwiązują wiele problemów,
ale niestety nie wszystkie. W przypadku poważnych problemów
ze stopami konieczne są wkładki ortopedyczne!
Wiele osób niepotrzebnie znosi
dyskomfort stóp.
Schorzenia układu mięśniowo-szkieletowego to prawdopodobnie najpoważniejszy problem związany ze środowiskiem pracy
w krajach zachodnich.
Dlatego zależy nam na zapewnieniu perfekcyjnie dobranego
obuwia i wkładek. Oferujemy też dodatkową pomoc w postaci
skanera FootStop Service. Ułatwia on wybór butów i wkładek
idealnie dopasowanych do Twoich stóp.
JALAS® 8711L — podpArcie
niSkiego podbiciA
Praca i Zdrowie 1/2016
23
Olivier Touchais
menadżer ds. ogólnych produktów ochronnych
w firmie Honeywell Industrial Safety,
w regionie EMEA
Najnowsze
wyzwania
źródłem
innowacji
w zakresie
środków ochrony
indywidualnej (śOi)
24
W
yzwania, przed jakimi stają osoby zarządzające bezpieczeństwem w miejscu pracy, nigdy nie były równie szerokie czy złożone, jak dzisiaj. Poza częstymi
zmianami przepisów oraz potrzebą utrzymania konkurencyjności kierownicy ds. bezpieczeństwa obecnie muszą również radzić
sobie z dodatkowymi wyzwaniami, takimi jak: różnice kulturowe i językowe migrujących pracowników, nieustannie starzejący się personel, a także przykładanie szczególnej uwagi do zdrowia i samopoczucia podwładnych. W poniższym artykule Olivier
Touchais – menedżer ds. ogólnych produktów ochronnych w firmie Honeywell Safety Products działającej w regionie EMEA (Europa, Bliski Wschód, Afryka) – omawia aspekty mające szczególny
wpływ na potrzeby kierowników ds. bezpieczeństwa w Europie.
Analizuje także najnowsze innowacje z zakresu ŚOI.
Według drugiej „Europejskiej ankiety przedsiębiorstw na temat
nowych i pojawiających się zagrożeń” (ang. European Survey of Enterprises on New and Emerging Risks – ESENER-2), w której latem
i jesienią 2014 r. zebrano opinie 49 320 firm z 36 krajów (w tym
28 krajów członkowskich UE)1, istnieje pięć głównych czynników
wpływających na sektor bezpieczeństwa i higieny pracy. Są to:
● wypełnianie obowiązków prawnych – 85%;
● sprostanie oczekiwaniom pracowników lub ich przedstawicieli
– 79%;
● unikanie kar nakładanych przez inspekcje pracy – 78%;
Praca i Zdrowie 1/2016
● dbanie o reputację organizacji – 76%;
● utrzymywanie lub zwiększanie produktywności – 64%.
Kluczem do osiągnięcia sukcesu we wszystkich powyższych
aspektach jest zapobieganie wypadkom w miejscu pracy. W tym
celu niezbędne jest wdrożenie skutecznych środków ostrożności
oraz praktyk roboczych. Należy jednak pamiętać, że nawet najlepsze środki ostrożności na niewiele się zdadzą, jeśli nie zostanie
zachowana zgodność z obowiązującymi przepisami. Ze wszystkich tych powodów współcześni kierownicy ds. bezpieczeństwa
nieustannie zwiększają inwestycje w nowe rozwiązania i technologie z zakresu ŚOI. W rezultacie obserwujemy pojawienie się kilku ważnych trendów.
Trend 1. Zgodność z przepisami bezpieczeństwa
Zgodność z obowiązującymi wymogami to kluczowy warunek sukcesu w ramowych programach bezpieczeństwa, a tam, gdzie w grę
wchodzi bezpieczeństwo człowieka, pojawiają się wyzwania. Każda niezgodność – niezależnie od tego, czy trwa sekundę czy całą
zmianę – zaburza zasady bezpieczeństwa pracowników. Kierownicy ds. bezpieczeństwa cały czas się więc starają redukować liczbę
zagrożeń przez zapewnianie zgodności z obowiązującymi przepisami. Ograniczenia czasowe jednak powodują, że działania te muszą
Praca i Zdrowie 1/2016
zostać wykonane najszybciej i najskuteczniej, jak to tylko możliwe.
Zdolność do wizualnego potwierdzenia zgodności ŚOI z określonymi wymaganiami staje się zatem coraz bardziej kluczowa zarówno
dla pracowników, jak i kierowników ds. bezpieczeństwa.
Najczęściej zgodność ŚOI z obowiązującymi wymaganiami
można szybko i łatwo ocenić dzięki zastosowaniu przejrzystego
i określonego systemu kolorystycznego lub numerycznego (lub
dzięki połączeniu obu tych rozwiązań) wbudowanego w tkaninę.
Na rynku dostępne są m.in. szelki bezpieczeństwa wyposażone
we wskaźniki upadku zmieniające kolor, osadzone w konstrukcji
szwów. Kolor się zmienia, kiedy pracownik noszący szelki jest narażony na upadek. Dzięki temu rozwiązaniu wiadomo także, kiedy
nie należy ich już stosować ponownie. Innym przykładem są rękawice ochronne o określonych numerach i kodzie kolorystycznym
odpowiadającym poziomom odporności na przecięcie (zgodnie
z normą EN388) oraz rękawice mający inny kolor wewnątrz, a inny na zewnątrz. Dzięki temu można określić, czy ochronna powłoka wierzchnia rękawicy nie została naruszona.
Trend 2. Technologia materiałów
Opracowywanie nowych materiałów o wysokiej wydajności, mających zastosowanie w branży produktów ŚOI, pomaga producentom sprzętu ochronnego oraz kierownikom ds. bezpieczeństwa
25
zapewniać niezmiennie wysoką jakość oraz
poziom bezpieczeństwa. Ponadto ułatwia
pomaga w usuwaniu potencjalnych problemów dotyczących trwałości materiałów
oraz ich zgodności z przeznaczeniem (np.
materiały naturalne takie jak skóra).
Najnowsze materiały mają lepszą wydajność mechaniczną, chemiczną i termiczną, a także są wygodniejsze w użytkowaniu. Poprawa elastyczności, przewiewności oraz trwałości przekłada się również
produktywność.
Powyższe zalety można dostrzec w szelkach bezpieczeństwa najnowszej generacji, produkowanych z wysoce elastycznych
i wodoodpornych materiałów, takich jak
taśmy elastyczne DuraFlex®. Materiał ten
jest wodoodporny, dzięki czemu nie nasiąka i nie staje się ciężki, a tym samym zapewnia użytkownikowi większą swobodę
ruchu oraz wygodę.
Dodatkowo włókna techniczne i powłoki, takie jak poliamid czy nitryl, zapewniają znacznie lepszą ochronę dłoni i ramion
przed zagrożeniami mechanicznymi niż
materiały tradycyjne (np. skóra), których
wydajność jest naturalnie ograniczona.
Trend 3. świadomość
bezpieczeństwa
Kolejnym działaniem, które kierownikom
ds. bezpieczeństwa pomaga zapewnić akceptację ŚOI wśród pracowników, zgod-
26
ność z obowiązującymi przepisami oraz
zwiększoną produktywność, jest wzmacnianie przekonania, że bezpieczne środowisko pracy przekłada się zarówno na
zdrowie fizyczne, jak i psychiczne.
Na poziomie praktycznym najważniejsze jest dopilnowanie tego, by pracownicy,
którzy muszą użyć swoich ŚOI w kluczowych momentach pracy (zamiast nosić je
nieprzerwanie), mogli to uczynić szybko
i łatwo. Najlepiej, jeśli zakładanie ŚOI jest
instynktowne. Same ŚOI muszą zaś być
łatwe w użyciu, wygodne i nie powinny
utrudniać wykonywanej pracy. Ważne są
zatem kompatybilność oraz możliwość łączenia poszczególnych rodzajów ŚOI. Konieczne jest również, by pracownicy nie
czuli się odizolowani od otoczenia i swoich
współpracowników, ponieważ mogłoby to
negatywnie wpłynąć na akceptację ŚOI
oraz produktywność pracowników.
Dzisiejsza technologia niewątpliwie pomaga kierownikom ds. bezpieczeństwa radzić sobie z takimi wyzwaniami. Najnowsze osiągnięcia, np. innowacyjne okulary
ochronne, umożliwiają użytkownikom personalizację. Dzięki temu pracownicy mogą m.in. dostosować długość mocowania
oraz kąt soczewek do kształtu głowy. Dodatkowo mają możliwość wyboru soczewek z różnymi powłokami technicznymi.
Pozwala to dostosować okulary do konkretnego otoczenia oraz zagrożeń, a także zapobiegać zarysowaniom i parowaniu.
Tym samym praca użytkownika staje się
łatwiejsza.
Najnowsze produkty z zakresu ochrony słuchu zapobiegają ubytkom słuchu
wywołanym przez hałas (ang. Noise Induced Hearing Loss – NIHL), a jednocześnie
sprawiają, że pracownicy mogą skutecznie się komunikować nawet w środowisku
o wysokim natężeniu hałasu. Dzięki wykorzystaniu bionicznych technologii słuchowych, obejmujących np. dozymetrię
wewnątrzuszną, zapewniają inteligentną
ochronę słuchu, polegającą na odtwarzaniu naturalnego dźwięku za pomocą superszybkiego procesora cyfrowego. Dzięki
tym produktom użytkownicy są aktywnie
chronieni przed ciągłym, przerywanym
i impulsowym hałasem, a równocześnie
mogą łatwo się komunikować ze współpracownikami. Obecnie na rynku dostępne są również nauszniki umożliwiające
użytkownikowi słuchanie muzyki czy radia
podczas pracy. Wszystkie te rozwiązania
mają więc na celu przezwyciężenie tradycyjnych problemów związanych z izolacją
w miejscu pracy oraz nadmiernym natężeniem hałasu.
Jak pokazuje niniejszy artykuł, zastosowanie nauki w branży ŚOI nie tylko pozwala przedsiębiorstwom wypełniać zobowiązania prawne, lecz także w coraz większym
stopniu zapewnia kierownikom ds. bezpieczeństwa wsparcie i wydajność. W efekcie
znacznie zwiększają się zgodność z obowiązującymi wymaganiami, bezpieczeństwo oraz produktywność pracowników.
Aby uzyskać więcej informacji o Honeywell Safety Products, największym światowym dostawcy kompleksowych rozwiązań
w zakresie środków ochrony indywidualnej (ŚOI), zapraszamy na http://www.
honeywellsafety.com. ■
Literatura:
1
https://osha.europa.eu/en/surveys-and-statistics
-osh/esener/2014
Praca i Zdrowie 1/2016
Tomasz Morzyszek
Oxyline
Zasady
bezpiecznej
pracy
z chemicznymi środkami
ochrony roślin
Prawidłowe wykonywanie zabiegów środkami ochrony roślin wymaga
doświadczenia i wiedzy, jak postępować z substancjami chemicznymi
– od zakupu, poprzez przechowywanie i stosowanie, po utylizację resztek
i opakowań. Oddziaływanie tych środków na człowieka jest wyraźnie
skorelowane z ich składem – w związku z tym musiały powstać
odpowiednie przepisy i regulacje.
O
becnie obowiązuje klasyfikacja
środków ochrony roślin wg systemu GHS (rozporządzenie CLP
1272/2008/WE), jednak do końca maja
2017 roku można stosować środki ochrony roślin zarejestrowane zgodnie z wcześniejszą klasyfikacją wg Rozporządzenia Mi-
Praca i Zdrowie 1/2016
nistra Zdrowia z dnia 2 września 2003 roku
w sprawie kryteriów i sposobu klasyfikacji
substancji i preparatów chemicznych.
Istotnym dokumentem jest również
Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 24 czerwca 2002 r. w sprawie
bezpieczeństwa i higieny pracy przy stosowa-
niu i magazynowaniu środków ochrony roślin
oraz nawozów mineralnych i organiczno-mineralnych.
Nowoczesne uprawy obecnie zawsze
są wspomagane środkami ochronnymi roślin. Olbrzymia liczba chorób, szkodników
i chwastów atakujących corocznie uprawy
27
rolnicze wiąże się z równie olbrzymim zapotrzebowaniem na środki chroniące te
uprawy. Właśnie dlatego tak prężnie rozwijają się branże producentów pestycydów, którzy oferują produkty ze zróżnicowanym składem, różnymi właściwościami
oraz klasą toksyczności.
Proces ten wpłynął na rozwój kolejnej
gałęzi BHP i podniósł poprzeczkę w kwestii wymogów dotyczących środków
ochrony indywidualnej (ŚOI) i środków
ochrony zbiorowej (ŚOZ), aby zapewnić
bezpieczeństwo pracownikom zatrudnionym przy takich pracach. Spośród wszystkich szkodliwych substancji powodujących
ostre zatrucia zgon najczęściej powodują
pestycydy. To właśnie one są głównym tematem specjalnych szkoleń. Każda osoba,
która stosuje środki ochrony roślin (ŚOR),
powinna posiadać zaświadczenie o ukończeniu kursu z zakresu stosowania tych
środków i powtarzać to szkolenie co pięć
lat. Do zagrożeń chemicznych, na które narażona jest osoba zajmująca się rolnictwem, należy również zaliczyć nawozy
sztuczne, paliwa i smary. Wszystkie dzia-
łania zmierzają do zabezpieczenia rolników
oraz konsumentów. Czy jednak jest tak
w rzeczywistości?
Rolnictwo jest, na równi z budownictwem i górnictwem, gałęzią przemysłu,
w której dochodzi do największej liczby wypadków. Wynika to zapewne ze złożoności
i specyfiki pracy rolniczej, wymagającej wielu umiejętności, a także sporo wysiłku.
Niekorzystne działanie ŚOR na organizm człowieka można podzielić na trzy
kategorie:
● zatrucia ostre – wywołane jednorazowym wchłonięciem dużej dawki ŚOR;
● zatrucia przewlekle – powstające na
skutek kumulacji małych dawek pestycydów odkładających się w organizmie
przez dłuższy czas;
● skutki odległe – mogące się ujawnić po
kilku czy kilkunastu latach; z tego względu te skutki są często niezwykle trudne
do identyfikacji, ponieważ rzadko udaje się powiązać objawy z prawdziwymi
przyczynami; skutki odległe mogą również być obserwowane dopiero u następnych pokoleń.
Trzeba też pamiętać o tym, że co 10
osoba zatruta pestycydami umiera.
Zatrucie ŚOR jest dodatkowo monitorowane przez KRUS i uwzględniane w Komunikacie o wypadkach przy pracy i chorobach
zawodowych rolników. Pracownicy zajmujący się rolnictwem rzadko jednak zgłaszają
wypadki spowodowane ŚOR.
Specjaliści wciąż się głowią, jak u rolników zajmujących się pracami chemizacyjnymi zwiększyć świadomość dotyczącą
niebezpieczeństw, tak by wykluczyć zagrożenia zatruciami przewlekłymi i odległymi skutkami. W przywołanym wcześniej
rozporządzeniu przewiduje się co prawda
stosowanie rozwiązań modelowych w odniesieniu do ŚOI podczas chemizacji w rolnictwie (producenci ŚOR są zobowiązani,
by w każdej karcie charakterystyki pestycydów zawsze wskazywać wymagane ŚOI,
i to zawsze w tym samym punkcie – 8.2.).
Mimo to u pracownicy zajmujących się
ŚOR w rolnictwie często dochodzi do zatruć pestycydami.
Zdjęcie zrobione w województwie łódzkim w kwietniu 2015 r. pokazuje,
że świadomość zagrożeń w rolnictwie związanych z chemizacją jest znikoma.
28
Praca i Zdrowie 1/2016
Jak to się dzieje?
Bardzo istotny jest fakt, że wrażliwość na
zatrucie pestycydami zdecydowanie wzrasta, jeżeli jednocześnie na organizm działają
leki, alkohol, rozpuszczalniki, farby, inne pestycydy, a nawet tytoń czy kawa. Najczęściej zatrucia pestycydami są skutkiem nieprzestrzegania zasad BHP dotyczących ich
stosowania, sposobu przechowywania oraz
dostępu przez osoby nieupoważnione. Spośród wszystkich ŚOR najwięcej zachorowań
i zgonów powodują insektycydy. Wśród
nich najgroźniejsze dla zdrowia są związki
z grupy insektycydów fosforoorganicznych.
Długotrwały kontakt z tymi środkami może prowadzić do zaburzeń neurologicznych
i neuroendokrynologicznych oraz zaburzeń
rozrodu, zwiększać ryzyko niepłodności,
występowania wad rozwojowych u płodu,
poronień, małej masy urodzeniowej, hipertrofii, przedwczesnych porodów oraz martwych urodzeń; zwiększa też ryzyko zachorowania na nowotwory.
Podczas szkoleń chemizacyjnych uczestnicy często się dziwią, jak proste błędy popełniają użytkownicy ŚOR. Są to m.in.:
● jedzenie w miejscu, gdzie rozpylono pestycydy (np. szklarnia);
● palenie papierosów lub popijanie płynów chłodzących z zanieczyszczonych
opakowań;
● używanie w pracy ubrań roboczych zamiast ochronnych;
● nieużywanie rękawic przeciwchemicznych
i gogli podczas kontaktu z koncentratami;
Praca i Zdrowie 1/2016
● brak właściwych środków ochrony dróg
oddechowych.
Skutecznym sposobem znacznego ograniczenia skutków kontaktu z pestycydami
jest stosowanie odpowiednich ŚOI w postaci ubrania ochronnego, rękawic, odpowiedniego obuwia, gogli oraz sprzętu
ochrony układu oddechowego. Indywidualne zestawy ochrony chemicznej, zalecane jako modelowe rozwiązanie w rolnictwie, to coraz częściej element kampanii
społecznej kierowanej do rolników. Szkolenia realizowane przez ośrodki doradztwa
rolniczego i inne instytucje akredytowane przez Agencję Rozwoju i Modernizacji
Rolnictwa ewoluują. Wyraźnie uwypuklają
konieczność bezpiecznego wykonywania
chemizacji, która musi być nadzorowana,
oraz systematycznej kontroli stanu zdrowia. Brakuje jeszcze regulacji dotyczącej
kontroli ŚOI posiadanych przez rolników,
która to regulacja byłaby zgodna z ŚOR
dopuszczonymi do użycia. ■
Literatura:
1. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 30 grudnia
2004 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy związanej z występowaniem w miejscu pracy czynników chemicznych.
2. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 22 kwietnia
2005 r. w sprawie szkodliwych czynników biologicznych
dla zdrowia w środowisku pracy oraz ochrony zdrowia
pracowników zawodowo narażonych na te czynniki.
3. Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia
22 maja 2013 r. w sprawie sposobu postępowania przy
stosowaniu i przechowywaniu środków ochrony roślin.
29
Molestowanie
seksualne w pracy
W Polsce rzadko podnosi się temat
molestowania seksualnego w pracy.
Zagadnienie to jest trywializowane
i traktowane jako patologiczny margines
rzeczywistości. Poruszanie kwestii
molestowania seksualnego jest również
ryzykowne w tym sensie, że można
zostać oskarżonym o promowanie
radykalnego feminizmu, tak często
wyśmiewanego w naszym kraju.
30
K
adra kierownicza i pracodawcy są
zazwyczaj głęboko przekonani, że
zjawisko molestowania seksualnego nie występuje w ich firmach, a tzw.
afery seksualne, wybuchające co jakiś czas
w świecie polityki i mediów, odbierane są
jako tania sensacja pozbawiona większego znaczenia społecznego. Czy te poglądy
na temat molestowania seksualnego rzeczywiście oddają stan faktyczny? Czy jako
społeczeństwo wiemy, czym jest molestowanie seksualne w pracy i z jakimi konsekwencjami się ono wiąże? Czy rzeczywiście incydenty molestowania seksualnego
w pracy są tak rzadkie jak zaćmienia słońca? Czy może raczej brak nam umiejętności rozpoznawania molestowania seksualnego w jego różnorodnych przejawach?
Zawodowo zajmuję się patologiami relacji
międzyludzkich w pracy i ze smutkiem zauważam, że na wszystkie powyższe pytania należałoby odpowiedzieć „nie”. Z tego też względu w tym artykule spróbuję
scharakteryzować zjawisko molestowania
seksualnego w pracy i jego konsekwencje,
a także krótko odniosę się do podstawowych mitów na temat molestowania seksualnego w pracy.
Praca i Zdrowie 1/2016
dr Dorota Merecz-Kot
Kierownik zakładu psychologii zdrowia i pracy
w Instytucie Medycyny Pracy im. prof. J. Noffera w Łodzi
Czym jest molestowanie
seksualne i co sprzyja jego
wystąpieniu?
Generalnie rzecz biorąc, za molestowanie
seksualne w pracy uznaje się zachowania
o podłożu seksualnym, godzące w godność kobiety lub mężczyzny. Zazwyczaj są
to zachowania przełożonych i współpracowników, które są niepożądane (niechciane, niemile widziane, powodujące dyskomfort fizyczny lub psychiczny) i niestosowne
(nierozsądne, nie na miejscu, niedorzeczne), a jednocześnie wymierzone w ofiarę
i mające charakter upokarzającej zaczepki (Deklaracja Rady Europy 92/C 27/01
z dnia 19 grudnia 1991 r.).
Należy zwrócić uwagę, że molestowanie seksualne to nie tylko drastyczne akty
wywierania presji i przymusu seksualnego,
lecz także każde inne zachowanie o podtekście seksualnym lub związane z płcią
osoby, do której jest adresowane. Zatem
komentarze seksistowskie (upokarzające
reprezentantów określonej płci) czy heteroseksitowskie (upokarzające osoby innej
orientacji seksualnej niż heteroseksualna),
a także eksponowanie lub propagowanie
w miejscu pracy jakichkolwiek treści o odniesieniach seksualnych, są również uznawane za molestowanie seksualne. Na rycinie 1. czytelnicy znajdą uszczegółowienie
tego podziału, który znajduje również odzwierciedlenie w polskim prawie pracy.
Molestowanie seksualne można traktować jako specyficzny stresor zawodowy (Fitzgerald, Drasgow, Hulin i in., 1995),
który pojawia się najczęściej w organizacjach, gdzie toleruje się naseksualizowane,
seksistowskie i heteroseksistowskie zachowania oraz kontekst genderowy pracy. W takich organizacjach poziom sformalizowania relacji zawodowych jest niski,
a zachowania o charakterze molestowania
seksualnego są jawnie akceptowane. Przykładowo: w trakcie oficjalnych spotkań
nikt nie widzi nic niewłaściwego w otwartym komentowaniu seksualności pracownika (Seksownie Pani dziś wygląda!; Gdybym
miała takiego męża, wiedziałabym, co z nim
zrobić!) lub postrzega czyjeś kompetencje
przez pryzmat tradycyjnych stereotypów
płciowych (On jest mężczyzną, więc nie może zastąpić koleżanki w sekretariacie. Jakby
to wyglądało, gdyby podawał nam kawę!;
Ona kompletnie nie nadaje się na takie poważne stanowisko – ma małe dzieci, dajmy
jej więc pobyć matką.). Kontekst genderowy
pracy odnosi się z kolei do struktury płci
Molestowanie seksualne w pracy
stwarzanie wrogich warunków pracy
qui pro quo (szantaż seksualny)
molestowanie ze względu
na przynależność
do określonej płci
niepożądane
zainteresowanie seksualne
przymus seksualny
postawy wobec danej płci
wyrażające się w obraźliwych,
wrogich zachowaniach werbalnych
i pozawerbalnych (komentarze,
odzywki odnoszące się do płci,
wywieszanie i propagowanie
materiałów o charakterze
pornograficznym, psychiczne
znęcanie się nad osobami
o odmiennej płci czy orientacji
seksualnej)
komentarze na temat
czyjejś seksualności,
oznaki seksualnego uwielbienia,
publiczne komentowanie walorów
seksualnych danej osoby,
jej życia erotycznego, lubieżne
spojrzenia, gesty, dotykanie,
głaskanie, przekraczanie granicy
osobistej (np. stawanie tak blisko,
że osoba czuje czyjś oddech
na plecach), nieuzasadnione
okolicznościami przetrzymywanie
dłoni podczas powitania,
obsceniczne SMS-y i e-maile
z propozycjami umówienia się itd.
zmuszanie kogoś do czynności
seksualnych w zamian za profity
związane z pracą
(stanowisko, podwyżka itd.)
lub pod groźbą kary
(np. zwolnienie z pracy,
przeniesienie na gorsze
stanowisko)
Ryc.1. Typologia molestowania seksualnego
Praca i Zdrowie 1/2016
31
ZAPISy
KODEKSu PRACy
DOTyCZąCE
MOlESTOwANIA
SEKSuAlNEgO
Art. 183a. § 1.
Pracownicy powinni być równo traktowani
w zakresie nawiązania i rozwiązania
stosunku pracy, warunków zatrudnienia,
awansowania oraz dostępu do szkolenia
w celu podnoszenia kwalifikacji
zawodowych, w szczególności bez względu
na płeć, wiek, niepełnosprawność,
rasę, religię, narodowość, przekonania
polityczne, przynależność związkową,
pochodzenie etniczne, wyznanie,
orientację seksualną, a także bez względu
na zatrudnienie na czas określony
lub nieokreślony albo w pełnym lub
w niepełnym wymiarze czasu pracy.
Art. 183a. § 6.
Dyskryminowaniem ze względu na
płeć jest także każde niepożądane
zachowanie o charakterze seksualnym lub
odnoszące się do płci pracownika, którego
celem lub skutkiem jest naruszenie
godności pracownika, w szczególności
stworzenie wobec niego zastraszającej,
wrogiej, poniżającej, upokarzającej lub
uwłaczającej atmosfery; na zachowanie to
mogą się składać fizyczne, werbalne lub
pozawerbalne elementy.
32
w grupie pracowniczej (równowaga lub
przewaga jednej z płci w środowisku pracy) i do rodzaju wykonywanej pracy (tradycyjnie kobieca lub tradycyjnie męska).
W miejscach pracy, gdzie proporcje płci
są zaburzone, mogą pojawiać się bariery
w bezpośrednim nazywaniu określonych
zachowań molestowaniem seksualnym.
Wyniki badań prowadzonych w latach 90.
XX wieku potwierdzają tę tezę. Okazuje
się, że kobiety w tzw. typowych męskich
środowiskach starają się unikać określania
swoich doświadczeń w kategoriach molestowania seksualnego, aby nie odstawać
od swojego środowiska lub aby uniknąć
negatywnych konsekwencji uniemożliwiających rozwój zawodowy (Hertzog, Wright,
Beat, 2008). Początkowo zakładano, że
znaczna przewaga ilościowa jednej z płci
w danym miejscu pracy wiąże się z większym ryzykiem molestowania seksualnego, jednak wyniki badań tego zjawiska są
niejednoznaczne. Wydaje się, że lepszym
predyktorem zachowań o charakterze molestowania seksualnego jest wykonywanie pracy przełamującej konwencjonalne
myślenie o rolach kobiecych czy męskich,
wymykającej się stereotypowi kobiety czy
mężczyzny (Merecz, 2011).
Oczywiście – oprócz wyżej wymienionych cech organizacji – na wystąpienie molestowania seksualnego ma wpływ
jeszcze wiele innych czynników (m.in. normy kulturowe w danym społeczeństwie,
status i cechy indywidualne sprawcy oraz
status społeczno-zawodowy osoby pokrzywdzonej). I tak w Brazylii – kraju, który
jest jednym ze sztandarowych przedstawicieli kultury macho – mężczyźni akcentują
swoją wyższość nad kobietami i to, że mają
one mniej praw. W takiej kulturze mamy
do czynienia głównie z molestowaniem
o charakterze heteroseksualnym, a ofiarami tego molestowania są prawie wyłącznie
kobiety, które ta kultura uprzedmiotawia.
Z kolei Polskę można uznać za kraj graniczny, w którym tradycyjne spojrzenie na rolę
kobiety i mężczyzny, zakorzenione w katolicyzmie, ściera się z podejściem równościowym, doceniającym potencjał zarówno kobiet, jak i mężczyzn, a także osób
należących do mniejszości seksualnych.
W tym drugim podejściu istotne jest też
podkreślanie ich równości wobec prawa.
Konsekwencją balansowania na „granicy
światów” jest impas, w jakim tkwimy, gdy
poruszamy sprawy takie jak molestowanie
seksualne w pracy. Nawet jeśli część osób
dostrzega problem, to nie potrafi o nim
rozmawiać, ponieważ jest sparaliżowana
wstydem związanym z przekroczeniem
tabu (o sprawach związanych z seksualnością się po prostu nie mówi). Milczenie wynika też z braku wiary w to, że wykroczenia interpersonalne o takim charakterze
mogą być potraktowane poważnie przez
współpracowników i przełożonych. Z kolei
w krajach egalitarnych (np. Szwecja, Norwegia, Finlandia, Dania) typowe jest potępianie każdego, nawet najbardziej łagodnego, przejawu molestowania seksualnego, a społecznym obowiązkiem jest zgłaszanie takich incydentów i rozpatrywanie
ich z należytą powagą – zarówno w życiu
prywatnym, jak i zawodowym. Jak sądzę,
właśnie z tego powodu statystyki dotyczące zgłaszalności takich zdarzeń są najwyższe w krajach egalitarnych. W psychologii
i socjologii mówi się bowiem o ocenianiu
kosztów zgłoszenia sprzeciwu wobec molestowania seksualnego. W Skandynawii
ten koszt jest niski – osoba, która czuje
się molestowana, może liczyć na społeczne i instytucjonalne wsparcie, a zgłoszenie
tego faktu z reguły nie stanowi zagrożenia utraty dotychczasowego statusu społeczno-zawodowego tej osoby. W Polsce,
mimo prawnego zakazu represjonowania
osób zgłaszających incydenty molestowania seksualnego, te koszty są wysokie. Poszkodowani często narażeni są na społeczne odium, ich problemy są bagatelizowane,
a instytucjonalne wsparcie z reguły nie jest
dostępne. Z tego względu zgłaszalność incydentów molestowania seksualnego jest
w Polsce niska.
Wielu badaczy podkreśla, że w molestowaniu seksualnym popęd seksualny czy
atrakcyjność seksualna molestowanej osoby mają najmniejsze znaczenie. Molestowanie seksualne, tak jak lobbing, jest grą
władzy – to ona upaja i zachęca do łamania norm. Nic więc dziwnego, że molestowanie seksualne najczęściej dotyczy osób
o niskim lub relatywnie niskim statusie społeczno-zawodowym (statystycznie są to
Praca i Zdrowie 1/2016
najczęściej młode kobiety) lub tych, które
decydują się wykonywać zawód niezgodny
ze stereotypem płciowym (np. mężczyźni
będący opiekunami w żłobku, kobiety pracujące na platformie wiertniczej na Morzu
Północnym czy homoseksualni mężczyźni
pełniący funkcję kapitana zawodowej drużyny sportowej). Aneksja przestrzeni zawodowej tradycyjnie przypisanej określonej
płci czasem wzbudza podziw, ale znacznie
częściej budzi agresję, której przejawem
może być molestowanie seksualne. Wielu
badaczy podkreśla, że molestowanie seksualne jest przede wszystkim formą dewiacji władzy. Potwierdzają to dostępne dane
z badań – molestantami seksualnymi są
najczęściej przełożeni lub starsi współpracownicy (np. O’Conell & Korabik, 2000).
Częstość występowania
molestowania seksualnego
w pracy
W Polsce w zasadzie nie prowadzi się badań nad występowaniem molestowania
seksualnego w pracy. Nieliczne dane pochodzą głównie z sondaży zamawianych
przez media i są już bardzo nieaktualne. Po
2010 roku nie prowadzono żadnego systematycznego rozpoznania częstości występowania molestowania seksualnego w pracy. Jednak w przestrzeni publicznej (np. na
ulicy, w sklepie, w tramwaju) to zjawisko
jest bardzo powszechne, co każe domniemywać, że takie zdarzenia mają miejsce
również w środowisku pracy. Raport z badań Fundacji Hollaback! Polska, opublikowany w 2012 roku, jest zatrważający: 85%
kobiet i 44% mężczyzn doświadczyło molestowania w przestrzeni publicznej w Polsce, a średni wiek osoby, która padała jego
ofiarą, to 12 lat (Grober, Roszczak, 2012).
W oficjalnych statystykach molestowanie
seksualne w pracy właściwie nie występuje. W 2012 roku do Państwowej Inspekcji
Pracy wpłynęło 11 skarg na molestowanie
w pracy, a w latach 2007–2012 w polskich
sądach toczyły się 152 procesy dotyczące
molestowania seksualnego w pracy. Brak
rzetelnych danych na temat tego zjawiska
jest argumentem dla tych, którzy przekonani są o tym, że problem molestowania
seksualnego w pracy wymyśliła garstka
Praca i Zdrowie 1/2016
wojujących feministek. Tymczasem trywializowanie molestowania seksualnego przynosi wiele szkód. Uniemożliwia lub znacznie utrudnia poszkodowanym (zarówno
kobietom, jak i mężczyznom) skuteczną
obronę przed tymi aktami i dochodzenie
własnych praw przed sądami, a także tępi
wrażliwość obserwatorów.
Nieporozumienia związane
z reakcjami na molestowanie
seksualne – jak społeczeństwo
postrzega poszkodowanych
Istnieje wiele stereotypów na temat osób,
które doświadczyły molestowania seksualnego. Stereotypy te w większości dotyczą
ofiar molestowania będących kobietami
i odzwierciedlają tradycyjny, męski, patriarchalny punkt widzenia. Zakłada on, że wyłączną odpowiedzialność za wiktymizację
ponosi kobieta. Innymi słowy, to ona jest
sama sobie winna – powinna się inaczej
ubierać, inaczej zachowywać, wyprzedzać
potencjalne zagrożenie, dzielnie bronić się
przed atakiem ze strony molestanta i prędzej umrzeć, niż dać się seksualnie poniżyć.
Jednak stereotypowe podejście do kwestii
molestowania seksualnego w pracy nie jest
wyłącznie domeną mężczyzn – takie poglądy podziela też znaczna część kobiet.
Osoby badające temat molestowania
seksualnego niezmiennie dziwi fakt, że
większość ofiar nie reaguje na tę przemoc
w sposób wystarczająco stanowczy. W komentarzach dotyczących przypadków molestowania seksualnego w pracy opisywanych w mediach najczęściej słyszy się albo
uwagi typu Mnie to by nigdy nie spotkało,
albo na jej/jego miejscu zareagowałabym/
zagregowałbym zdecydowanie i stanowczo,
tak żeby sprawcy odechciało się od razu takich zachowań. Potwierdzają to badania,
w których respondentów pyta się o to, jak
wyobrażają sobie swoją własną reakcję na
molestowanie seksualne ze strony współpracowników. Większość osób deklaruje,
że aktywnie sprzeciwiłaby się molestowaniu – respondenci wymieniają formy
sprzeciwu takie jak protest, złożenie skargi i pozwu do sądu, a nawet stosowanie
agresji fizycznej wobec sprawcy. Tymczasem z relacji faktycznych ofiar wynika, że
aktywny protest nie zdarza się zbyt często
(Saunders, Senn, 2009).
Na rycinie 2 przedstawione są najbardziej typowe reakcje na molestowanie
seksualne. Do najmniej skutecznych, a zarazem najczęściej występujących, zalicza
się unikanie i zaprzeczanie. Z kolei poszukiwanie wsparcia wśród współpracowników, przyjaciół czy rodziny co prawda nie
prowadzi do zaprzestania molestowania,
ale nieco łagodzi jego konsekwencje psychologiczne.
Za najbardziej skuteczne uznaje się aktywne sposoby reagowania – konfrontację
ze sprawcą i wniesienie formalnej skargi.
33
unikanie/
zaprzeczanie
unikanie kontaktu
ze sprawcą
zmiana stanowiska
pracy, rezygnacja z pracy
ignorowanie
zachowań sprawcy
bagatelizowanie
zachowań sprawcy
udawanie, że sytuacja
jest zabawna
obwinianie siebie
poszukiwanie
wsparcia
konfrontacja/
negocjowanie
poszukiwanie
pomocy
formalno-prawnej
przebywanie
ze sprawcą wyłącznie
w obecności osób
trzecich
wezwanie
do zaprzestania
działań
zgłoszenie skargi
do przełożonych
rozmawianie
o sytuacji z zaufaną
osobą
dyscyplinowanie
sprawcy
poproszenie
o interwencję
któregoś ze
współpracowników
poszukiwanie
pomocy medycznej,
terapeutycznej
zagrożenie sprawcy
upublicznieniem
problemu
wystosowanie
pozwu do sądu
Ryc. 2. Potencjalne reakcje na molestowanie seksualne w pracy.
Opracowanie własne na postawie: Weiten W., Lloyd M., Dunn D., Hammer E. (red.): Psychology Applied to Modern Life. Adjustment in 21st Century.
Wadsworth Cengage Learning, Belmont, 2009, s. 391
Jednak pamiętajmy, że sformułowanie
„najbardziej skuteczne” w sytuacji molestowania seksualnego nie oznacza stuprocentowej skuteczności.
Skutki molestowania
seksualnego w pracy
Niemal wszystkie osoby, które doświadczyły molestowania seksualnego, przeżywają niezwykle silny stres, któremu towarzyszą dotkliwe objawy somatyczne
w postaci bólów głowy, żołądka, uczucia
zmęczenia fizycznego, niezdolności do regeneracji po wysiłku. Osoby molestowane
seksualnie w pracy często cierpią na depresję i stany lękowe, które prowadzą do
zaburzeń snu. U ofiar molestowania pojawiają się też myśli i plany samobójcze.
Doświadczenie molestowania seksualnego kładzie się cieniem na poczuciu własnej wartości, samoocenie i przekonaniu
o skuteczności swoich działań. Fakt nadużycia w sferze seksualnej i niezdolność do
obrony często u ofiar skutkują nieuzasadnionym uczuciem pogardy i obrzydzenia
wobec siebie. Wyniki badań wskazują, że
nawet stosunkowo rzadkie najłagodniejsze
przejawy molestowania seksualnego (np.
34
poniżające, stereotypowe komentowanie
zdolności przedstawiciela danej płci: Przecież to blondynka, więc nie może tego zrobić
dobrze) odbijają się na funkcjonowaniu zawodowym poszkodowanych. Osoby molestowane seksualnie w pracy mają kłopoty
z koncentracją uwagi, częściej popełniają
błędy, tracą zaufanie do firmy, ich zaangażowanie i satysfakcja z pracy gwałtownie się obniżają itd. (Schneider i in., 1997;
Chan, Lam i in., 2008). Zauważono również, że w organizacjach, w których dochodzi do molestowania seksualnego, obniża
się ogólny poziom produktywności, zwiększa się rotacja pracowników oraz spada jakość oferowanych usług i produktów (Willness i in., 2007).
Podsumowanie
● Wbrew powszechnym opiniom molestowanie seksualne w pracy nie jest zjawiskiem incydentalnym.
● Molestowanie seksualne dotyka zarówno kobiet, jak i mężczyzn, choć statystycznie to kobiety częściej są ofiarami
molestowania seksualnego w pracy.
● Warto zapobiegać molestowaniu seksualnemu i rozwijać wiedzę pracowników
i pracodawców na temat przejawów
molestowania seksualnego, ponieważ
molestowanie generuje koszty i niszczy
dobrą atmosferę w firmie. ■
Literatura:
– Chan D., Lam, C., Chow S., Cheung S.: Examining the
job related, psychological and physical outcomes of workplace sexual harassment; a meta-analytic review. “Psychology of Women Quarterly” 2008, 32: 362–376.
– Grober G., Roszczak J.: Molestowanie w przestrzeni publicznej w Polsce,
http://polska.ihollaback.org/
files/2012/09/Molestowanie-w-przestrzeni-publicznej-w-Polsce.-Komunikat-z-bada%C5%84-Hollaback
-Polska.pdf; pobrano: 11.11.2015.
– Hertzog J., Wright, D. Beat B.: There’s a policy for that:
a comparison of the organizational culture of workplaces
reporting incidents of sexual harassment. “Behavior and
Social Issues” 2008, 17: 169–181 .
– Merecz D.: Molestowanie seksualne w pracy i okolicznościach związanych z pracą. [W:] Merecz D. (red.): Profilaktyka psychospołecznych zagrożeń w miejscu pracy –
od teorii do praktyki. Podręcznik dla psychologów. Oficyna Wydawnicza IMP, Łódź 2011.
– O’Conell C., Korabik K.: Sexual Harassment: The Relationship of Personal Vulnerability, Work Context, Perpetrator Status, and Type of Harassment to Outcomes.
“Journal of Vocational Behavior” 2000, 56: 299–329.
– Saunders K., Senn, C.Y.: Should I Confront Him? Men’s
Reactions to Hypothetical Confrontations of Peer Sexual
Harassment. “Sex Roles” 2009, 61: 399–415.
– Schneider K., Swan S., Fizgerald L.: Job-Related and
Psychological Effects of Sexual Harassment in the Workplace: Empirical Evidence From Two Organizations. “Journal of Applied Psychology” 1997, Vol. 82, No. 3,
401–415.
– Willness Ch., Steel P., Lee K.: A meta-analysis of the antecedents and consequences of workplace sexual harassment. “Personnel Psychology” 2007, 60: 127–162.
Praca i Zdrowie 1/2016
D O D AT E K S P E C J A L N Y
PRZYWÓDZTWO
I DOBRE PRAKTYKI
LIDERZy BEZPIECZEńSTWA
CEMEX i
SKANSKA
BŁĘDY
PRZYWÓDCZE
Czym różni się zarządzanie od bycia przywódcą?
6 najczęściej popełnianych błędów.
Justyna Pokładnik
Trener, właściciel firmy TAM
Błędy przywódcze
Wiele w ostatnim czasie pisze się o przywództwie.
Niektórzy przełożeni mówią nawet, iż w dzisiejszych
czasach bycie „tylko” kierownikiem to zbyt mało.
Z drugiej strony wiele osób nie do końca potrafi
powiedzieć, czym różni się zarządzanie
od bycia przywódcą.
W
firmie możemy spotkać przełożonych, którzy są świetnymi
organizatorami, konsekwentnie realizują cele, jednak nie potrafią inspirować pracowników do działania. Inni z kolei posiadają wizję, skutecznie motywują
pracowników do rozwoju, wskazują im kierunek do działania. Nie są jednak dobrymi
managerami. W każdej firmie potrzebujemy obu tych osób.
Prosząc uczestników moich warsztatów
o wymienienie przykładów wielkich przywódców, najczęściej podają takie osoby
jak Lech Wałęsa, Jan Paweł II, Henry Ford,
Adolf Hitler czy Steve Jobs. Nie wszystkie
te osoby wpisały się pozytywnie w historię
ludzkości, jednak posiadają cechy wspólne, które stawiają ich w pozycji liderów.
Najczęściej wymieniane są charyzma, posiadanie wizji, konsekwencja w jej realizacji, odwaga i umiejętność wyciągania
wniosków z błędów. Wiele osób uważa,
że przywódcą trzeba się urodzić, jednak
gdy przyjrzymy się cechom wymienianym
najczęściej przez uczestników szkoleń dojdziemy do wniosku, że większości z nich
można zdobyć. W tabeli 1 zestawiłam najważniejsze różnice pomiędzy przywódcą
a kierownikiem.
36
Błędy przywódcze
W numerze 6/2015 „Pracy i Zdrowia” pisałam o radości uczenia się z błędów. Tak,
błąd nie musi być postrzegany jako coś złego – zacznijmy zatem od patrzenia na błędy
jako na szanse do nauki i zmiany. Wszyscy
znani przywódcy popełniali błędy, ważne,
aby wyciągnąć z nich wnioski i aby nie hamowały one naszych działań. Jakie zatem
błędy popełniają najczęściej przywódcy?
Brak wizji
Czym jest wizja? Wizja to idealny obraz
np. firmy, stan, który chcemy w przyszłości osiągnąć. Wizja wyznacza kierunek i ramy działania. Cele stanowią poszczególne
kroki, które zbliżają nas do osiągnięcia tego
ideału. Firma bez wizji, która będzie również zrozumiała i atrakcyjna dla pracownika, nie przetrwa żadnego kryzysu. Od czego zatem zacząć? Od odpowiedzenia sobie
na kilka pytań:
● W czym ja i mój zespół jesteśmy dobrzy?
● Gdzie chcemy być za kilka lat?
● Jakie jest moje największe zawodowe
marzenie?
● Jak przyszłość firmy widzą pracownicy?
● Co wyróżnia nas na tle konkurencji?
Po opracowaniu wizji należy określić konkretne i mierzalne cele długo- i krótkoterminowe, a w ich ustalanie i realizację zaangażować pracowników. Wszyscy pracownicy muszą wiedzieć, jakie zadania mają do
wykonania i jakie oczekiwania ma przedsiębiorstwo.
Andrzej Blikle, stawiany często jako wzór
wizjonera i przywódcy, stworzył rozpoznawalną nie tylko w Polsce sieć cukierni.
W 2012 w wyniku spadku obrotów firma
zdecydowała się na wpuszczenie do spółki zewnętrznego inwestora. W 2015 roku
Andrzej Blikle wydał oświadczenie, w którym odcina się od działań firmy. Dlaczego?
Bo jej działania są przypadkowe, a obecnym władzom brak właśnie wizji. Zyski
firmy spadają, a klienci skarżą się na coraz
gorszą jakość produktów.
Wizja istotna jest również w bezpieczeństwie. Pracownik musi wiedzieć, dokąd
ma podążać i jakie są konkretne zadania do
wykonania. Daje mu to poczucie wpływu
na bezpieczeństwo i przejęcia odpowiedzialności za nie. To umożliwia również
skuteczne działania i ich wysoką jakość.
Komunikacja
Źle funkcjonująca komunikacja to problem
w bardzo wielu firmach. Podczas niedawno prowadzonych przeze mnie warsztatów
dla pracowników dla jednej z firm produkcyjnych, jeden z nich stwierdził: „Nie działa
u nas komunikacja. Nasi przełożeni powinni przyjść na to szkolenie. Ale czy zechcieliby po nim stosować te metody? Wątpię.”
No właśnie. Przełożeni biorą udział
w wielu warsztatach doskonalących, nie
zawsze jednak wdrażają zdobytą wiedzę
w praktyce. Przyczyny są różne: opór,
strach przed reakcją pracownika, inne priorytety. Wśród umiejętności, które są w ten
Praca i Zdrowie 1/2016
Polecamy NOWOŚCI
DROP®
GAZELA
RBD-01
PREMIUM
GREY
100
EN 388
3121
Praca i Zdrowie 1/2016
EN 388
EN 388
EN 407
3131
3143
41XX4X
37
PRACA
i
ZDROWI
E
p
l
u
s
PRENUMERATA
Ar
t
yk
uł
wc
a
ł
oś
c
i
z
os
t
a
łopubl
i
k
owa
ny
wwer
s
j
i
dr
uk
owa
nej
„
Pr
a
c
yi
Zdr
owi
a
”
,
dos
t
ępnej
t
yl
k
odl
apr
enumer
a
t
or
ów.
ZAMÓW
PRENUMERATĘ
TWOJ
EKORZYŚCI
Dos
t
ępdows
z
y
s
t
k
i
c
ha
r
t
yk
uł
ów
Wy
s
ok
i
er
a
ba
t
ynaudz
i
a
ł
wk
onf
er
enc
j
a
c
h
Dos
t
ępdoek
s
k
l
uz
ywny
c
hma
t
er
i
a
ł
ów
wsparcia przełożonego – pracownik posiada dużą wiedzę,
przełożony musi zatem głównie dbać o jego motywację.
Ostatnią grupę pracowników stanowią osoby, które posiadają zarówno wysokie kompetencje jak i motywację. Pracują
samodzielnie, często sami stają się przełożonymi. Tym osobom
delegowane są zadania, nie potrzebują one stałej kontroli, tylko
monitoringu i doceniania ich pracy2.
Skuteczny przywódca musi potrafić rozpoznać, w której
grupie znajdują się jego pracownicy i dopasować do nich swoje działania. Zadanie to wydaje się czasochłonne i ambitne.
Wymaga od przełożonego umiejętności identyfikacji, na jakim
etapie znajduje się pracownik, elastyczności i chęci współpracy. Lider musi spędzać z pracownikami dużo czasu, dawać im
częste i krótkie informacje zwrotne, reagować na problemy.
Takie działania powodują, iż tworzy się zgrany, zmotywowany
i skuteczny w działaniu zespół, który sprawnie osiągnie cele
przedsiębiorstwa.
Nie uczą się na błędach…
Co pozytywnego jest w wypadku? To, że wskazuje on słabe punkty bezpieczeństwa, które, po dokonaniu poprawnej
i szczerej analizy zdarzenia, możemy wyeliminować. W ten
sposób poprawiamy stan bezpieczeństwa.
Starajmy się w ten sposób patrzeć również na swoje własne
błędy (oraz błędy pracowników). Nikt nie jest nieomylny. Ważne jest przyznanie się do błędu, przeanalizowanie go i wyciągnięcie wniosków na przyszłość. Ukrywanie błędów, udawanie, że ich nie ma, doprowadzi do porażki. Przykładem może
tu posłużyć prezydent USA Richard Nixon (często zresztą wymieniany na warsztatach jako wzór lidera). W czasie wyborów
w roku 1972 założył Komitet Reelekcji Prezydenta. Celem Komitetu była organizacja i wsparcie kampanii wyborczej Nixona. W rzeczywistości komórka ta zajmowała się działaniami,
których celem było zaszkodzenie politycznym konkurentom
Nixona (m.in. poprzez nielegalne nagrania). Nixon wybory wygrał, jednak afera wyszła na jaw. Prezydent długo próbował ją
zatuszować, nie chciał przyznać się do podjętych działań. Wiele z nich usprawiedliwiał błędami swoich pracowników, co nie
było prawdą. Afera doprowadziła do kryzysu konstytucyjnego,
a Nixon musiał ostatecznie ustąpić w atmosferze skandalu. Do
swoich błędów przyznał się kilka lat później udzielając wywiadu w telewizji. Stracił jednak wiele w oczach opinii publicznej.
Każdy człowiek popełnia błędy. Starajmy się spojrzeć na nie
pozytywnie – wskazują one bowiem słabe punkty, dają możliwość poprawy, udoskonalenia siebie i systemu. Pozytywne
podejście do nich wpłynie korzystnie na pracowników i firmę. Mam nadzieję, że opisane przykłady staną się inspiracją
do analizy własnego postępowania i przyczynią się do rozwoju
umiejętności zarządzania. ■
1
2
40
Duhigg, Charles, „Siła nawyku”, Wydawnictwo PWN, Warszawa 2012.
Ryan, Rosemary K.C., „Rozwój zdolności przywódczych”, Wolters Kluwer Polska
Sp. z o.o., Warszawa 2010.
LIDERZy BEZPIECZEńSTWA
Bezpieczeństwo
podwykonawców
w CEMEX Polska
CEMEX Polska Sp. z o.o. należy
do krajowej czołówki producentów
cementu, betonu towarowego
oraz kruszyw. W swoich trzech
zakładach cementowych (Cementownia Chełm, Cementownia
Rudniki oraz Przemiałownia Gdynia),
blisko 40 wytwórniach betonu
towarowego, 7 kopalniach kruszyw
oraz w biurze korporacyjnym
w Warszawie firma zatrudnia
blisko 1200 osób.
Praca i Zdrowie 1/2016
N
ajwiększym priorytetem w CEMEX
Polska jest bezpieczeństwo pracowników,
podwykonawców,
klientów oraz dostawców. System zarządzania BHP CEMEX opiera się na normie
PN-N-18001, i jest co roku nadzorowany
przez zewnętrzną jednostkę akredytacyjną.
Drugim filarem systemu zarządzania jest
korporacyjny HSMS (Health & Safety Management System) składający się z 14 elementów operacyjnych obejmujących
wszystkie praktyczne aspekty zarządzania
BHP. Stanowi on doprecyzowanie procedur wynikających z normy PN-N-18001.
Oba systemy są kompatybilne oraz wzajemnie zależne.
Podwykonawcy są nieodłącznym elementem środowiska pracy, jest im zlecanych wiele prac remontowych, konserwacyjnych i innych. Pracownicy firm podwykonawczych, mimo że nie są bezpośrednio
zatrudnieni w CEMEX Polska, nie są traktowani jako osoby obce. Myślenie, że podwykonawca jest tylko od wykonania zleconych prac, a sposób, w jaki zostaną one
wykonane, pozostaje już tylko jego zmartwieniem, jest w firmie niedopuszczalne.
– W CEMEX najwyższym priorytetem
są zdrowie i bezpieczeństwo pracowników.
Chcemy, aby każdy, kto pracuje dla CEMEX,
wykonywał pracę w sposób bezpieczny dla
siebie i dla innych, a po wykonaniu swoich
obowiązków wracał do domu zdrowy i w dobrej kondycji – mówi Tomasz Skibiński –
Dyrektor BHP w CEMEX Polska.
Cel – zero wypadków
Podstawowy cel w zakresie BHP to „ZERO
WyPADKÓW PRZy PRACy”, dlatego od
pracowników, kontrahentów, ich podwykonawców oraz innych osób pracujących
lub przebywających na terenie zakładów
wymagane jest i oczekiwane stosowanie
przepisów i zasad BHP.
Według kierownictwa CEMEX Polska,
firma ma obowiązek moralny, prawny oraz
biznesowy zapewnienia, żeby wszelkie
czynności wykonywane w jej zakładach
były planowane, monitorowane, realizowane w sposób kontrolowany oraz bezpieczny dla zdrowia i życia ludzi oraz dla
środowiska. Firma musi dopilnować, aby
Praca i Zdrowie 1/2016
podwykonawcy przedstawili swoje kompetencje w zakresie BHP, zanim podejmą jakąkolwiek pracę. Dzięki temu możliwe jest
efektywne zarządzanie zadaniami i ograniczenie zagrożeń dla bezpieczeństwa pracowników i podwykonawców.
Kwalifikacja podwykonawców
Pierwszym elementem systemu zarządzania jest kwalifikacja podwykonawców.
Obecnie przy współpracy z firmą PICS
wprowadzany jest system oceny zgodności podwykonawców ze standardami BHP
CEMEX Polska. Dotychczas każdy z pionów biznesowych zbierał samodzielnie
dane dotyczące podwykonawców. Wprowadzenie platformy zmniejszy biurokrację
oraz duplikowanie danych. Program został
stworzony z myślą o wszystkich dostawcach świadczących usługi na terenie zakładów CEMEX Polska.
Podwykonawca po zarejestrowaniu się
na platformie zobligowany jest do wypełnienia ankiety dotyczącej ogólnej kondycji
firmy, kwestii związanych z bezpieczeństwem i higieną pracy, procedurami bezpieczeństwa, itp. Po przesłaniu odpowiedzi pracownicy PICS analizują i weryfikują
zarówno odpowiedzi na pytania, jak i jakość dosłanych dokumentów (procedury,
instrukcje itp.).
Po ocenie udzielonych odpowiedzi oraz
weryfikacji dokumentacji specjaliści PICS
wystawią dostawcy flagę:
● zieloną – wszystkie wymagania spełnione,
● żółtą – małe niedociągnięcia (np. brak
dokumentów, ale dostawca obiecał dosłać w terminie kilku dni),
● czerwoną – dostawca ma duże braki (wypadki śmiertelne pracowników w ostatnich 12 miesiącach, brak wdrożonych
podstawowych zasad BHP i OŚ).
System flagowy jest „żywy”, tzn. dostawca z zieloną flagą może ją utracić na rzecz
czerwonej, jeśli okaże się, że np. podczas
wykonywania prac dopuścił się rażącego
naruszenia przepisów BHP i OŚ.
Po zalogowaniu się użytkownika CEMEX
na platformie widoczny będzie status każdego podwykonawcy wraz z przypisaną
flagą. Istnieje możliwość wyszukania kon-
kretnej firmy oraz wpisywania notatek
z prac przez nią wykonywanych.
W zamian za przystąpienie do programu
oceny, podwykonawca otrzymuje certyfikat zgodności ze standardami CEMEX po
przeprowadzonym audycie. Podwykonawca, który uzyskał zieloną flagę, traktowany
jest priorytetowo w stosunku do firm, które mają czerwone flagi lub nie przystąpiły
do programu.
Program oceny podwykonawców jest
częścią europejskiej bazy danych, dlatego
firmy mają zwiększone szanse na uzyskanie kontraktów w zakładach CEMEX rozlokowanych w Europie.
Wszystkie umowy z kontrahentami zawierają zapis, że warunkiem jej zawarcia
jest zobowiąznie się do pracy w bezpieczny sposób oraz zgodnie z przepisami i zasadami BHP i ppoż. obowiązującymi na terenie zakładów CEMEX Polska.
Integralną częścią każdej umowy lub
zlecenia jest załącznik opisujący wymagania BHP w stosunku do Kontrahentów
CEMEX Polska. Zgodnie z zawartymi w nim
zapisami kontrahenci, a także ich podwykonawcy, zobowiązani są do bezwzględnego przestrzegania przepisów i zasad BHP
i ppoż. wynikających z polskiego ustawodawstwa oraz Polityki BHP CEMEX, przy
czym kontrahenci ponoszą za swoich podwykonawców pełną odpowiedzialność.
Dodatkowo przed rozpoczęciem pracy
podwykonawca musi wyznaczyć osobę
sprawującą nadzór nad bezpieczeństwem
i higieną pracy wszystkich pracowników
podwykonawcy.
Ocena ryzyka
Kluczowym elementem systemu zarządzania BHP jest ocena ryzyka, dlatego przed
podjęciem prac nadzorujący je pracownicy, podwykonawcy oraz CEMEX przeprowadzają analizę bezpieczeństwa wykonywanych prac, wymieniając się informacjami dotyczącymi zagrożeń oraz stosowania
odpowiednich zabezpieczeń. Identyfikują też zagrożenia, miejsca lub czynności,
przy których mogą powstać te zagrożenia, wspólnie określają środki kontrolne,
jakie należy zastosować, aby zminimalizować ryzyko, a na koniec określają stopień
41
ryzyka. Ocena ryzyka jest integralną częścią Protokołu Przekazania-Odbioru, czyli pisemnego pozwolenia na prace, który
otrzymuje osoba nadzorująca ze strony
podwykonawcy. Jeżeli pomimo zastosowania środków kontrolnych ryzyko określone zostanie jako wysokie, prace nie mogą być rozpoczęte.
Szkolenia
W trakcie szkolenia BHP poprzedzającego
prace pracownicy podwykonawcy są zapoznawani także z 12 zasadami bezpiecznej
pracy oraz wszystkimi potencjalnymi zagrożeniami występującymi na terenie zakładu.
W 2015 r. wprowadzono również szkolenia (w formie e-learningu) wprowadzające
dla podwykonawców, które – biorąc pod
uwagę stale rosnącą liczbę kontrahentów –
stanowią doskonałe narzędzie propagowania zasad BHP i budowania świadomości
wśród pracowników podwykonawców.
środki ochrony indywidualnej
Wszyscy podwykonawcy pracujący na terenie zakładów CEMEX Polska zobowiązani są do stosowania sprzętu ochrony indywidualnej wskazanego w ocenie ryzyka.
Na terenie zakładów CEMEX obowiązuje
zawsze stosowanie czterech podstawowych elementów:
● kasku ochronnego,
● obuwia ochronnego,
● okularów ochronnych do ogólnego zastosowania,
● odzieży ochronnej o wysokiej widoczności (np. kamizelki ostrzegawczej) przykrywającej przynajmniej górną część ciała.
Przed rozpoczęciem pracy podwykonawca zobowiązany jest przedstawić dokumentację potwierdzającą, że wszelki
sprzęt pomocniczy – rusztowania, drabiny, narzędzia oraz inne używane materiały
posiadają wymagane atesty lub deklarację
zgodności.
Do wykonywania prac szczególnie niebezpiecznych niezbędne jest pisemne pozwolenie, zawierające m.in. ocenę ryzyka.
Prace takie mogą być wykonywane przez
co najmniej 2 osoby i pod bezpośrednim
nadzorem osób wyznaczonych przez podwykonawcę.
Kary
W CEMEX przykładana jest duża waga
do bezpieczeństwa na drodze. Transport
osób i towarów na terenie firmy oraz do
i z zakładów musi odbywać się zgodnie
z przepisami dotyczącymi warunków pracy
kierowców, przepisami ruchu drogowego,
przepisami i zasadami BHP i ppoż. Jeżeli
samochód nie posiada jakiegoś elementu
niezbędnego ze względów bezpieczeństwa (np. świateł, kierunkowskazów czy
lusterek) lub dokumentów dotyczących
pojazdu czy przewozu, kierowca musi się
liczyć z odmową wyładunku lub załadunku
samochodu.
W firmie podejście do kwestii bezpieczeństwa jest pryncypialne. Jeśli podwykonawca naruszy zasady BHP, musi liczyć się z konsekwencjami. Może to być
zawieszenie wykonania całości lub części
umowy, gdy naruszenia są poważne lub
powtarzalne. Zawieszenie trwa, dopóki
podwykonawca nie wdroży planu poprawy
bezpieczeństwa i higieny pracy. Jeżeli podwykonawca nie zrobi tego w ciągu 14 dni,
wtedy CEMEX może rozwiązać umowę
bez zachowania okresu wypowiedzenia.
Inną przewidzianą sankcją jest żądanie natychmiastowego wydalenia z terenu zakładu oraz trwałej podmiany pracownika
dopuszczającego się poważnych lub powtarzalnych naruszeń zasad BHP. Jeżeli zasady narusza kierowca, wtedy stosowane
są kary z „Katalogu kar dla kierowców za
naruszenia BHP i Ruchu Drogowego”, który
jest udostępniany podwykonawcom przed
rozpoczęciem współpracy.
Przewidziane są także kary finansowe.
Może to być kara umowna wymieniona
w „Katalogu kar za naruszenia BHP i ppoż.”,
a gdy wyrządzone szkody przekraczają wysokość tych kar, to od podwykonawcy może zostać wyegzekwowane pokrywające je
odszkodowanie.
Bezpieczeństwo kierowców
Dla firmy szczególnie istotną grupą podwykonawców są kierowcy świadczący usługi
transportu cementu oraz kruszyw. Dlatego system zarządzania bezpieczeństwem
podwykonawców opiera się zarówno na
edukacji, jak i na monitoringu. Wdrożony
został proces audytowania kierowców,
Rękawice ochronne, dobrane odpowiednio
do zagrożeń, są wymagane przy wszystkich pracach ręcznych, gdzie występuje
możliwość urazu rąk. Natomiast przy przeładunku materiałów sypkich pod ciśnieniem (cement, popioły, inne) należy bezwzględnie stosowanć gogle ochronne. Do
ochrony indywidualnej stosuje się również
ochronniki słuchu (w strefach nadmiernego hałasu, np. w hali młynów cementu)
oraz półmaski przeciwpyłowe (np. na stacjach przesypowych kruszyw).
42
Praca i Zdrowie 1/2016
Praca i Zdrowie 1/2016
43
używanych przez nich pojazdów, a nawet miejsc dostaw u klientów. W tym celu
stworzono grupę przeszkolonych audytorów, która podczas audytów weryfikuje
samochody, m.in. ich stan techniczny oraz
to, czy posiadają one wymagane elementy
bezpieczeństwa.
Audytowani są również kierowcy. Sprawdzane są posiadane przez nich uprawnienia oraz prawidłowość ich zachowań – czy
podczas jazdy jeżdżą z przepisową prędkością, czy mają zapięte pasy bezpieczeństwa
lub czy podczas wsiadania do kabiny pojazdu lub wysiadania z niej zachowują zasadę
trzech punktów kontaktu.
W cementowniach stworzono odpowiednie stanowiska, gdzie kierowcy samochodów mogą sprawdzić poprawność ustawienia lusterek w swoich samochodach
i odpowiednio skorygować nieprawidłowości. Czas sprawdzenia lusterek jest krótki (wynosi około 10–15 minut), a kierowca
może to zrobić samodzielnie, bez pomocy
innych osób. Często okazuje się, że do skorygowania ustawień kwalifikuje się większość lusterek w danym samochodzie.
Audytorzy kontrolują także miejsca dostaw, gdzie samochody prowadzą rozładunek produktów. Zwracają wtedy uwagę na
drogi dojazdowe, to, czy miejsce rozładunku jest odpowiednie, oraz na to, żeby pojazd mógł bezpiecznie opuścić miejsce dostawy. Audyty te są prowadzone u klientów, co jest obopólnie korzystne. Przy tych
audytach oceniane jest ryzyko dostawy.
Jeśli jest ono wysokie, to CEMEX Polska
wspólnie z klientem stara się doprowadzić do tego, żeby dostawa odbywała się
44
w bezpiecznych warunkach. Klient korzysta z wiedzy CEMEX i dzięki niej sam poprawia standardy BHP w swoim zakładzie.
Aby zapoznać kierowców z zasadami
BHP obowiązującymi w CEMEX Polska,
przygotowany został materiał szkoleniowy
w formie e-learningu. Każdy nowy kierowca zgłoszony przez przewoźnika otrzymuje
pocztą informację, w której zawarte są adres
strony internetowej ze szkoleniem oraz login i hasło. Szkolenie kończy się testem, po
zaliczeniu którego kierowca ma prawo do
wydrukowania certyfikatu – dopiero wtedy nabywa kwalifikacje do wykonywania
usług transportowych w CEMEX. CEMEX
generuje raporty ze szkoleń – dzięki temu
można sprawdzić, kto, gdzie i kiedy odbył
szkolenie. Dodatkowo dział BHP przygotowuje raz na kwartał materiały szkoleniowe.
Przesyłane są one do przewoźników, którzy przekazują je kierowcom, aby się z nimi
zapoznali. Dotychczas materiały szkoleniowe dotyczyły zasad BHP obowiązujących
przy wjazdach i na terenie placów budów,
prac w przestrzeni zamkniętej, rozładunku
pojazdów w pobliżu napowietrznych linii
energetycznych oraz potknięć i upadków.
Aby zacieśnić współpracę i upowszechnić kulturę bezpieczeństwa pracy wśród
podwykonawców, a także zachęcić ich do
reagowania na pojawiające się zagrożenia,
wprowadzony został konkurs BHP. Ma on
na celu wyłonienie najlepszych firm, które
prezentują wysoką kulturę bezpieczeństwa
pracy oraz wyróżniają się wdrożonymi standardami w zakresie przestrzegania przepisów i zasad BHP. W konkursie BHP mogą
brać udział wszyscy kontrahenci – zarówno
stale świadczący usługi, jak i współpracujący jednorazowo bądź sporadycznie.
Firmy uczestniczące w konkursie są
poddawane półrocznej ocenie na podstawie następujących kryteriów :
● liczba i rodzaj naruszeń przepisów BHP
zanotowanych przez pracowników
służby ochrony, specjalistów ds. BHP
oraz pozostałych pracowników CEMEX
Polska,
● wyposażenie pracowników w sprzęt
ochrony indywidualnej,
● stosowane metody wykonywania prac,
● rodzaj oraz jakość posiadanego sprzętu,
● terminowość oraz sposób wykonywanych powierzonych zleceń,
● opinia specjalistów powiązanych z firmą,
kierowników oraz dyrektora zakładu.
Podwykonawca, który otrzyma najlepsze
oceny, otrzymuje list gratulacyjny wraz z referencjami od CEMEX Polska, a pracownicy
tego podwykonawcy – firmowe upominki.
Firmy zewnętrzne świadczące usługi na
rzecz CEMEX Polska i wykazujące się wysoką kulturą bezpieczeństwa pracy mogą
zostać nagrodzone listem referencyjnym
na wniosek dyrektora, kierownika lub specjalisty danego działu.
Głównymi kryteriami przedłożenia wniosku o wręczenie listu referencyjnego są:
● brak wypadków przy pracy wśród pracowników podwykonawcy,
● brak zarejestrowanych naruszeń przepisów BHP wśród pracowników podwykonawcy,
● dokładność oraz terminowość wykonanych prac.
Wszystkie z opisanych działań służą osiągnieciu celu, jakim jest zero wypadków
przy pracy. W 2014 roku prawie się to
udało, niestety w grudniu jeden z pracowników podwykonawcy poślizgnął się na
oblodzonej powierzchni, w wyniku czego
doszło do urazu nogi.
W 2015 roku również odnotowano wypadki z udziałem podwykonawców, co jest
powodem do dalszego doskonalenia systemu zarządzania podwykonawcami. Kluczowym elementem w osiągnięciu wyznaczonego celu jest otwartość oraz ścisła współpraca w zakresie bezpieczeństwa pracy. ■
Praca i Zdrowie 1/2016
Daria Krawczak
Menadżer Zespołu ds. BHP,
Skanska SA
LIDERZy BEZPIECZEńSTWA
Bezpieczeństwo w Skanska
– tu wszystko zaczyna się ode mnie
Tu nie ma jednego zamkniętego zakładu pracy. Skanska
w Polsce to tysiące projektów budowlanych realizowanych
w różnych lokalizacjach. To także tysiące pracowników sił
własnych i kolejne tysiące zatrudnionych przez firmy
podwykonawcze. To działalność w branży obejmującej wiele
prac szczególnie niebezpiecznych. Co jest fundamentem
działania firmy o takiej specyfice?
Praca i Zdrowie 1/2016
45
J
eśli odwiedzisz jakikolwiek oddział
Skanska, zauważysz plakaty promujące wartości organizacji. Jedną z nich
jest troska o życie. Jeśli zapytasz pracowników, co to dla nich znaczy, często usłyszysz, „że chodzi o to, by bezpiecznie wrócić do domu”. Realizacja tego celu wymaga,
by każdy pracownik potrafił i chciał pracować bezpiecznie. Dlatego w Skanska podejmujemy działania podnoszące kulturę
bezpieczeństwa.
Maj 2015 – Bydgoszcz
– Budowa Węzła Zachodniego
Pracownicy obserwują, jak specjalista od
sprzętu do ewakuacji osób z przestrzeni zamkniętych ostrożnie podpina prezesa Skanska, Krzysztofa Andrulewicza do
nawczych. Tydzień Bezpieczeństwa organizowany jest w jednostkach biznesowych
Skanska na całym świecie. W ubiegłym roku przeprowadzono go również w firmach
należących do Porozumienia dla Bezpieczeństwa w Budownictwie.
W maju ubiegłego roku szkolenia z bezpiecznej pracy na wysokości i ewakuacji
z przestrzeni zamkniętych cieszyło się dużym zainteresowaniem. Ale działań było
zdecydowanie więcej. Mogliśmy uczestniczyć aż w 70 pokazach w różnych lokalizacjach, podczas których prezentowano
głównie nowatorskie rozwiązania w zakresie odzieży roboczej, zabezpieczeniach, które zostały w ostatnim czasie wprowadzone
w Skanska. W Pruszczu Gdańskim Straż
Pożarna przeprowadzała akcję „wyławiania
zatopionego samochodu”, w Tczewie „gasi-
W działania włączyły się też dzieci. Na
ogłoszony konkurs dla dzieci pracowników
Skanska „Czym jest dla mnie bezpieczeństwo?” spłynęło kilkadziesiąt prac. Tydzień
Bezpieczeństwa stał się wielkim wydarzeniem. Ilość osób uczestniczących w pokazach, warsztatach, spotkaniach przerosła
oczekiwania. Celem tych akcji jest włączenie pracowników w działania na rzecz
bezpieczeństwa, pokazanie, że każdy z nas
może coś zrobić, by czuć się bezpieczniej
zarówno w pracy, jak i w innych dziedzinach życia.
W Skanska mówi się jednak o bezpieczeństwie nie tylko w maju. I nie tylko
w kwietniu, czerwcu, sierpniu i październiku podczas Dni Bezpieczeństwa, poświęconych konkretnym aspektom tematu (jak
przygotowanie się do zimy czy bezpieczne użytkowanie maszyn). Bezpieczeństwo
jest częścią codziennych działań.
Wizyty Bezpieczeństwa
Tydzień Bezpieczeństwa – pokaz zastosowania sprzętu
do ewakuacji z przestrzeni zamkniętych
uprzęży bezpieczeństwa, a potem go unosi
za pomocą trójnogu bezpieczeństwa. Trzeba dokładnie sprawdzić prawidłowość dopasowania uprzęży. Nieprawidłowe jej założenie może w trakcie ewakuacji poddusić
poszkodowanego. Na szczęście akcję przeprowadzono wzorowo. Był to szkoleniowy pokaz ratowniczy zorganizowany specjalnie z okazji Tygodnia Bezpieczeństwa,
który od kilkunastu lat corocznie odbywa
się w całej firmie. W działania z okazji tego wydarzenia zaangażowani są wszyscy
pracownicy sił własnych oraz podwyko-
46
ła pożar”. W biurze bydgoskiego oddziału
panie przygotowały zdrowe przekąski na
zachętę do stosowania lepszej diety. Szczególne zdziwienie wzbudziło ciasto szpinakowe – wbrew nazwie bardzo smaczne!
Zasad odżywiania uczono też w biurach całej Polski podczas seminariów przygotowanych przez specjalistów od zdrowego trybu
życia, którzy opowiedzieli także o pozytywnym działaniu stresu oraz o przeciwdziałaniu bólom kręgosłupa. Pracownicy każdej
budowy opracowywali własne pomysły
promujące bezpieczeństwo.
O tym, że bezpieczeństwo jest najważniejsze, pracownik podczas pracy w Skanska usłyszy wielokrotnie z wielu ust. Nie
tylko od specjalisty ds. BHP. W sprawy
bezpieczeństwa zaangażowany jest każdy.
Nie dziwi zatem sytuacja, gdy na budowie pojawia się dyrektor oddziału, regionu czy prezes, właśnie po to, by porozmawiać z pracownikami o bezpieczeństwie.
Celem tych regularnych i częstych wizyt
jest przypominanie pracownikom, że cały
proces planowania pracy musi uwzględniać wszystkie elementy – jakość, budżet,
terminy, zasoby i bezpieczeństwo. Zresztą, każdy Menadżer Projektu oprócz celów
finansowych zakłada i realizuje w swoim
planie działań i efektów dla zespołu też te
bezpośrednio związane z poprawą stanu
bezpieczeństwa.
Zaangażowany zespół
W proces planowania włączamy klienta
i podwykonawców. Wszyscy pracownicy
czują odpowiedzialność za bezpieczną realizację działań. Wielu z nich uczy swoich
kolegów z zespołu lub innych brygad zastosowania dobrych pomysłów – tak było
w przypadku brygady brukarskiej Oddziału
Praca i Zdrowie 1/2016
podniesienie świadomości bezpieczeństwa wszystkich pracowników
– zarówno nadzoru jak i produkcji. To praca o długofalowym zasięgu.
Ale warta wysiłku.
Standardy BHP
Firma jest organizacją zorientowaną na bezpieczeństwo, a jej celem jest, aby wszystkie projekty budowlane były realizowane bezwypadkowo. Wymaga to od Zarządu firmy podejmowania zdecydowanych i wielowymiarowych działań, które przyczyniają się do
stałego podnoszenia poziomu BHP w całej firmie. Jednym z takich
działań była decyzja o stworzeniu Standardów BHP Skanska.
W 2011 roku wprowadziliśmy jednolite i kompletne standardy
BHP, które pozwoliły na ujednolicenie zasad bezpiecznej pracy
w organizacji. Przy tworzeniu standardów braliśmy pod uwagę nie
tylko obowiązujące przepisy prawa, normy i instrukcje ale również
analizy wypadków, zdarzeń potencjalnie wypadkowych, innowacyjne rozwiązania, wiedzę i doświadczenie pracowników oraz dobre praktyki wypracowane przez ponad sto lat działalności Skanska na rynku budowlanym na całym świecie.
Standardy BHP są dostępne dla pracowników zarówno w formie
elektronicznej, na stronach wewnętrznego intranetu oraz w formie papierowej na każdej budowie Skanska. Opublikowaliśmy je
również na ogólnodostępnej, zewnętrznej stronie internetowej firmy http://www.skanska.pl/bhp, gdzie dostęp do ich zapisów mają
Budownictwa Inżynieryjnego w Bydgoszczy, którzy uczestniczyli w nagraniu filmu instruktażowego o prowadzeniu codziennej
odprawy porannej – niezbędnym elemencie planowania pracy.
A o wielu specjalistach BHP można powiedzieć, że to ludzie z pasją. – Zamiłowaniem do zawodu specjalisty BHP zaraził mnie mój ojciec, który całe życie zawodowe poświęcił pracy na rzecz bezpieczeństwa. Dopełnieniem tego wzajemnego pozytywnego oddziaływania
był fakt, że potem ja zaraziłem do zawodu specjalisty BHP moją żonę.
Niejednokrotnie zdarza nam się na spotkaniach rodzinnych wchodzić
na tematy przepisów, zasad, nowości dotyczących BHP. To takie nieformalne stowarzyszenie pracowników służb BHP. Można powiedzieć,
iż spełnia się na mnie powiedzenie Konfucjusza: Wybierz pracę, którą kochasz, a nie będziesz musiał pracować nawet przez jeden dzień
w swoim życiu – opowiada Dominik Utrata, jeden ze specjalistów
BHP w Skanska.
Taka postawa nie jest w zespole wyjątkiem. – Cieszę się, że mogę pracować z ludźmi, dla których dbanie o bezpieczeństwo to nie
tylko praca. Naprawdę jestem z nich dumna. Mam bardzo zaangażowany zespół, który swoim nastawieniem wpływa na innych – mówi
Daria Krawczak, Menadżer Zespołu BHP. – Ściśle współpracujemy
z pracownikami budów, słuchamy ich sugestii i problemów, staramy
się jak najwięcej przebywać na projektach. Dzięki wymianie doświadczeń i dobrych praktyk szukamy rozwiązań, które usprawniają procedury bezpieczeństwa. Kładziemy nacisk na szkolenia. Zdajemy sobie
sprawę, że poprawa bezpieczeństwa to coś więcej niż dostarczenie
potrzebnych zasobów. W budowaniu bezpieczeństwa ważne jest
widoczne przywództwo zarządu i całego nadzoru – my jako zespół
BHP ich w tym wspieramy. Podjęliśmy działania, które mają na celu
Praca i Zdrowie 1/2016
Pracownicy podczas odprawy codziennej
z zastosowaniem karty startowej – Wodzisław Śląski
wszyscy zainteresowani – nasi podwykonawcy, inwestorzy, a nawet konkurencja.
Docierają do nas informacje, iż chętnie korzysta z nich wielu studentów. Bardzo nas
to cieszy, ponieważ zależy nam na tym, by
podnosić bezpieczeństwo nie tylko w firmie, ale w całej branży budowlanej.
Dobre praktyki
Dążąc do ciągłego rozwoju, firma wdraża
i promuje dobre praktyki. Powstają one
m.in. jako wynik analiz rozwiązań stosowanych w zakresie BHP wprowadzanych na
budowach czy przeglądów rozwiązań technicznych występujących na rynku. Dobre
praktyki odnoszą się zarówno do kwestii
organizacyjnych jak i technicznych.
Mówiąc o kwestiach technicznych mamy na myśli rozwiązania dotyczące m.in.
zabezpieczeń zbiorowych (w tym systemy
barier dedykowane do poszczególnych typów budownictw, czyli bariery kolejowe,
drogowe, krawędziowe). Analizując stale rynek środków ochrony indywidualnej,
odzieży ochronnej i roboczej wprowadzamy do firmy asortyment, który w najlepszy
sposób będzie pomagał nam w zabezpieczeniu naszych pracowników i co równie
ważne zapewniał im komfort pracy – wy-
48
mienić tu można chociażby hełmy ochronne, czy specjalnie zaprojektowaną odzież
ochronną.
Należy dodać też, że w tej chwili pracujemy nad zaprojektowaniem obuwia ochronnego dostosowanego specjalnie do naszych potrzeb. Po analizie wypadków przy
pracy i zdarzeń potencjalnie wypadkowych
w Skanska wprowadziliśmy obowiązek ciągłego stosowania okularów ochronnych
i pasków podbródkowych przez wszystkie
osoby przebywające na placach naszych
budów. W Skanska przywiązujemy dużą
rolę do znajomości zagrożeń, dlatego dobrą praktyką jest stosowanie lokalizatorów instalacji podziemnych przed i w trakcie wykonywania prac ziemnych, po to by
mieć wiedzę o trasach przebiegu instalacji
elektrycznych. Jesteśmy przygotowani na
wszelkie możliwości, dlatego wszystkie nasze biura oraz największe budowy są wyposażone w defibrylatory.
2015 pod znakiem analiz
Rok 2015 był dla Skanska w Polsce rokiem,
w którym wdrożyliśmy działania związane
z analizą wypadków i zdarzeń potencjalnie
wypadkowych, nie tylko przez pracowników służb BHP. Naszym celem było poka-
zanie zarówno pracownikom produkcyjnym
jak i nadzorowi, że to oni mają bezpośredni
wpływ na stan bezpieczeństwa na swojej
budowie czy w lokalizacji. Poprzez nauczenie pracowników nadzoru procesu analizy,
pokazaliśmy, że każde zaistniałe zdarzenie
ma swoje przyczyny, również te pośrednie,
których wyeliminowanie może skutecznie
zapobiec wypadkom przy pracy.
Dzięki wdrożonemu na początku zeszłego roku programowi komputerowemu „Wypadki online”, wszystkie zdarzenia i wypadki są wprowadzane i zbierane
w jednym miejscu. Po ich przeanalizowaniu powstają sygnalizatory z krótką informacją o zdarzeniu oraz wnioskami – które
dostępne są dla wszystkich pracowników
firmy. Ma to na celu wyciąganie wniosków
z innych zdarzeń i skuteczniejszemu ich
zapobieganiu w całej organizacji.
Przyszłość w mobilności
W planach jest usprawnianie procesu monitorowania stanu BHP na budowach poprzez wprowadzenie systemu komputerowego. Dzięki rozwiązaniu systemowemu
osoba kontrolująca stan bezpieczeństwa
na budowie będzie mogła automatycznie
rejestrować swoje obserwacje poprzez
aplikację w telefonie komórkowym. System pozwoli nam na skuteczniejsze egzekwowanie wykonania zaleceń poprzez automatyczne śledzenie etapów wdrożenia
proponowanych rozwiązań oraz wysyłane
przypomnienia, co docelowo doprowadzi
do znaczącej poprawy bezpieczeństwa
na naszych budowach. Rejestrowane będą również obserwacje pozytywne i dobre
praktyki, dzięki czemu chcemy usprawnić
obieg dobrych rozwiązań w całej organizacji. Całość dostępna mobilnie w telefonie.
Wprowadzenie systemu do monitorowania bezpieczeństwa na naszych projektach da nam również możliwość cyklicznej
diagnozy stanu BHP na wszystkich poziomach organizacyjnych (od pojedynczej
budowy, przez oddziały, aż po całą firmę).
Skuteczniejsza identyfikacja zagrożeń na
projektach, pozwoli nam uniknąć zdarzeń
potencjalnie wypadkowych i wypadków,
gdyż problemy będą rozwiązywane już na
poziomie obserwacji. Rozwiązanie syste-
Praca i Zdrowie 1/2016
mowe pozwoli nam również generować
wszelkiego rodzaju raporty, analizy i statystyki, co pozwoli ograniczyć czas poświęcany na ich przygotowywanie przez specjalistów bhp i umożliwi im przez to częstsze wyjazdy na budowy.
Edukacja
W Skanska rozumiemy, że aby zwiększyć
bezpieczeństwo potrzebne jest coś więcej
niż zapewnienie sprzętu i kontrola przestrzegania standardów. Realizacja celu,
którym jest bezpieczny powrót do domu
każdego pracownika, wymaga pracy nad
świadomością. Jednym z jej elementów
jest edukacja.
W 2010 jako pierwsza firma budowlana w Polsce wprowadziliśmy szkolenia
informacyjne na budowach za co zostaliśmy nagrodzeni przez Centralny Instytut
Ochrony Pracy. Każdy pracownik Skanska
i firm podwykonawczych rozpoczynający
pracę na danej budowie odbywa szkolenie,
na którym dowiaduje się o zagrożeniach
występujących na projekcie, zostaje zapoznany z planem BIOZ, organizacją danej
budowy i poszerza swoją wiedzę w obszarze podstawowych przepisów bezpieczeństwa i ochrony zdrowia.
W roku 2011 zdecydowaliśmy na wprowadzenie wewnętrznych szkoleń BHP
prowadzonych przez grupę wewnętrznych
trenerów BHP. Z czego wyniknęła ta zmiana? Zależało nam na dostarczeniu pracownikom najlepszego produktu – szkolenia,
odpowiadającego potrzebom branży budowlanej, prowadzonego przez ludzi obcujących na co dzień z problemami bezpieczeństwa na budowie, a jednocześnie wyszkolonych na profesjonalnych trenerów,
potrafiących przekazać wiedzę w sposób
ciekawy. Program szkoleń porusza te zagadnienia, z którymi pracownicy na co
dzień spotykają się na swoich placach budów, a jego układ opiera się na standardach i procedurach obowiązujących w firmie. Na podstawie ankiet ewaluacyjnych
i opinii uczestników można stwierdzić, iż
taki sposób realizacji szkoleń odpowiada
oczekiwaniom pracowników.
Cykl szkoleń z Zarządzanie Bezpieczeństwem na Projekcie i Standardów BHP
Praca i Zdrowie 1/2016
przeznaczonych dla pracowników nadzoru
był początkiem zmian w sposobie edukowania pracowników Skanska.
W 2013 roku podzieliliśmy się naszym
doświadczeniem z Sygnatariuszami Porozumienia dla Bezpieczeństwa w Budownictwie, do którego należymy. Komitet Sterujący złożony z Prezesów największych
firm budowlanych w Polsce był pod wrażeniem naszych szkoleń okresowych i podjęto decyzję o wdrożeniu ich we wszystkich
korporacjach Porozumienia. Dziś wspólnie
Prezes Skanska Krzysztof Andrulewicz
podczas wizyty bezpieczeństwa
na budowie w Bydgoszczy
pracujemy nad nowymi programami, zaprosiliśmy do tego projektu firmy szkoleniowe. Mamy w planach otwarcie szkoleń
dla rynku, tak aby nieodpłatnie mogli korzystać z nich nasi podwykonawcy. Wiemy , że dostarczenie pracownikom wiedzy,
umiejętności i wzrost świadomości przełoży się to na ograniczenie liczby wypadków
w całym sektorze budowlanym.
Ale to nie koniec zmian. Już w połowie
tego roku ruszamy z pilotażowym programem 5-dniowego szkolenia BHP dla pracowników nadzoru. Wszyscy nowo zatrudniani pracownicy nadzoru będą musieli
odbyć pełne pięciodniowe szkolenie już
w ciągu pierwszego miesiąca od momentu
zatrudnienia w Skanska.
Komunikowanie bezpieczeństwa
Czy wszystkie te działania powodują, że
pracownicy rzeczywiście czują się w firmie
bezpiecznie? Wyniki wewnętrznego badania zaangażowania pracowników z roku
2015 pokazują, iż jest to jeden z mocniejszych obszarów. Daria Krawczak zwraca
uwagę na istotną rolę komunikacji w kwestiach BHP – Bardzo zależy nam na nawiązaniu dialogu z pracownikami, bo dzięki
ich sugestiom, opiniom wiemy, co tak naprawdę dzieje się na budowach, co myślą
o wprowadzanych standardach, jakie mają
problemy a jakie pomysły. Dobra komunikacja jest podstawą projektowania jeszcze
bardziej adekwatnych rozwiązań. Przeprowadzamy więc badania, z których dowiadujemy się, jakie obszary bezpieczeństwa
są postrzegane przez pracowników bardzo
dobrze, a które wymagają poprawy.
Troska o bezpieczeństwo to niewątpliwie jeden z czynników, dla których już po
raz szósty Skanska otrzymała tytuł Idealnego Pracodawcy w największym badaniu
opinii studentów w Polsce – Universum
Student Survey 2015 w kategorii „Inżynieria”. Równocześnie, już po raz ósmy
z rzędu otrzymała pierwsze miejsce w rankingu Firma dla Inżyniera. To prestiżowe
wyróżnienia, które umacniają pozycję firmy w czołówce najlepszych pracodawców w kraju. – To, że już po raz ósmy raz
z rzędu jesteśmy liderem w rankingu Firma
dla Inżyniera i po raz szósty otrzymujemy
tytuł Idealnego Pracodawcy wśród studentów traktujemy jako ogromne wyróżnienie
– mówi Katarzyna Skorupka-Podziewska,
dyrektor ds. zarządzania zasobami ludzkimi w Skanska S.A. – Jesteśmy firmą, dla
której fundamentem działania są wartości: uczciwość, otwartość i wzajemny szacunek. Pracujemy w oparciu o najwyższe
standardy bezpieczeństwa i etyki pracy.
Wiemy, jak ważna jest atmosfera pracy,
dlatego budujemy kulturę organizacyjną
opartą na relacjach międzyludzkich i pracy zespołowej. Dbamy o to, aby Skanska
była najlepszym miejscem do rozwoju dla
naszych pracowników. To oni tworzą naszą
firmę i tylko dzięki nim odnosimy sukcesy.
Tym bardziej cieszy fakt, że nasze działania
doceniane są również na zewnątrz. ■
49
Praca i Zdrowie.
Polskie forum ochrony pracy
www.pracaizdrowie.pl
[email protected]
tel. +48 600 455 357
tel./faks: (22) 678 37 80
02-972 Warszawa
ul. Branickiego 9/46
wydawnictwo unimedia Sp. z o.o.
prezes zarządu:
Krzysztof lorenc
[email protected]
redaktor naczelny:
Fabian Biel
tel. 796 723 389 (796 SAFETY)
e-mail: [email protected]
sekretarz redakcji:
Dorota Nowicka
tel. 600 203 538
e-mail: [email protected]
BIURO REKLAMY:
Marta Rudnicka
e-mail: [email protected]
Rada programowa
doc. dr Kiejstut Roman Szymański
przewodniczący rady; socjolog pracy,
wykładowca
prof. Stanisław Dawidziuk
założyciel Wyższej Szkoły Menedżerskiej
w Warszawie
dr inż. Katarzyna Majchrzycka
kierownik Zakładu Ochron Osobistych
CIOP-PIB
doc. inż. Tomasz Majda
specjalista ds. bhp, dyr. Ośrodka
Edukacyjnego „BHP dla Ciebie”
mgr grażyna Panek
dyr. Ośrodka Szkolenia PIP
ZAPRENUMERUJ!
Zamówienie prenumeraty
telefonicznie: (22) 678 37 80
faksem: (22) 678-37-80
e-mailem:
[email protected]
przez Internet:
www.pracaizdrowie.pl
Prenumerata
ul. Branickiego 9/46
02-972 Warszawa
BANK MILLENNIUM S.A.
92 1160 2202 0000 0001 4983 5824
Prenumerata dwumiesi´cznika Praca i Zdrowie
dost´pna jest tak˝e:
Kolporter S.A.
G.L.M. Sp. z o.o.
Ruch S.A.
Garmond Press
www.egazety.pl
Adam Jabłoński
prezes Zrzeszenia Producentów
i Dostawców ŚOI
Marek Nościusz
członek Zarządu Głównego OSPSBHP
skład i przygotowanie do druku:
OTO-Studio, www.oto-studio.pl
POL SKIE FORUM OCHRONY PR ACY
1/2016
TRENDY
W BHP I ERGONOMII
Wszystkie prawa zastrzeżone.
Przedruki publikacji z edycji drukowanej
i internetowej bez uzyskania zgody wydawcy
– zabronione. Redakcja i wydawca nie
odpowiadają za treść ogłoszeń i reklam.
Redakcja zastrzega sobie prawo adiustacji
i skracania materiałów autorskich.
Co wartego uwagi można było zobaczyć
na targach A+A?
Nakład: 7,5 tys. egz.
W tym wydaniu m.in.:
6 najczęściej popełnianych
błędów przywódczych
LIDERZY BEZPIECZEŃSTWA
CEMEX i
SKANSKA
Nowoczesne
środki ochrony
indywidualnej
Chemiczne środki
ochrony roślin – zagrożenia
Molestowanie seksualne
w pracy
26-28 KWIETNIA 2016, POZNAŃ
Szukaj produktów oznaczonych
Złotym Medalem MTP i Grand Prix SAWO.
51

Podobne dokumenty