Numer 8/kwiecień 2016 - Zespół Szkół w Zawoi Centrum

Komentarze

Transkrypt

Numer 8/kwiecień 2016 - Zespół Szkół w Zawoi Centrum
J E D Y N K A
Pismo Dzieci i Młodzieży ZS w Zawoi Centrum
Nr 8/04/2016 Kwiecień Cena 0,00 zł
KWIECIEŃ W KALENDARZU
Kwiecień w tym roku wyjatkowo obfituje w przeróżne święta. Proponujemy wam ciekawą
lekturę.
1 kwietnia (piątek)
Międzynarodowy Dzień
Ptaków, prima aprilis
2 kwietnia (sobota)
Światowy Dzień Auty­
zmu, Międzynarodowy Dzień
Książki Dla Dzieci
3 kwietnia (niedziela)
Święto Bożego Miłosier­
dzia
4 kwietnia (poniedziałek)
Międzynarodowy Dzień
Wiedzy o Minach i Działań Za­
pobiegających Minom, Zwia­
stowanie Pańskie (Dzień
Świętości Życia)
5 kwietnia (wtorek)
Dzień Leśnika i Drzewia­
rza (Polska)
7 kwietnia (czwartek)
Dzień Pamięci o Holocau­
ście, Światowy Dzień Zdrowia
8 kwietnia (piątek)
Międzynarodowy Dzień
Romów
10 kwietnia (niedziela)
Dzień Służby Zdrowia
11 kwietnia (poniedziałek)
Ogólnopolski Dzień Wal­
ki z Bezrobociem, Światowy
Dzień Osób z Chorobą Parkin­
sona, Dzień Radia
12 kwietnia (wtorek)
Międzynarodowy Dzień
Lotnictwa i Kosmonautyki
13 kwietnia (środa)
Światowy Dzień Pamięci
26 kwietnia (wtorek)
Ofiar
14 kwietnia (czwartek)
Dzień Ludzi Bezdomnych
(Polska)
15 kwietnia (piątek)
Światowy Dzień Własno­
ści Intelektualnej, Dzień Dro­
gowca i Transportowca (Polska)
27 kwietnia (środa)
Międzynarodowy Dzień
Kombatanta
16 kwietnia (sobota)
Światowy Dzień Grafika
28 kwietnia (czwartek)
Światowy Dzień Bezpie­
czeństwa i Ochrony Zdrowia
w Pracy
Dzień Sapera
17 kwietnia (niedziela)
Światowy Dzień Chorych
na Hemofilię
18 kwietnia (poniedziałek)
29 kwietnia (piątek)
Międzynarodowy
Tańca
Dzień
Międzynarodowy Dzień
Ochrony Zabytków
20 kwietnia (środa)
Międzynarodowy
Dzień Wolnej Prasy
22 kwietnia (piątek)
Międzynarodowy
Dzień Ziemi
W numerze:
* PRZYSŁOWIA NA KWIECIEŃ 2
* PRIMA APRILIS
3
23 kwietnia (sobota)
* DYLEMATY JĘZYKOWE
4
Światowy Dzień
*
3
MAJA
5
Książki i Praw Autor­
* EGZAMIN GIMNAZJALNY
6
skich
*
DZIEŃ
OTWARTY
W
LO
7-9
24 kwietnia (niedziela)
* MOJE HOBBY
10-11
Dzień Zwierząt La­
* MUZYKA
12
boratoryjnych, Między­
* MODA I URODA
13
narodowy Dzień
* KUCHENNY ZAKĄTEK
14
Solidarności Młodzieży
* RECENZJE
15-16
25 kwietnia (poniedziałek) * KRÓLESTWO MATEMATYKI 17
Międzynarodowy
* SPORTOWE WIEŚCI
18
Dzień Świadomości Za­
* ENGLISH NEWSPAPER
19-25
grożenia Hałasem, Świa­ * DEUTSCHE ZEITUNG
26-30
towy Dzień Malarii,
* SZKOLNA GALERIA
31
Międzynarodowy Dzień * KĄCIK LITERACKI
32-35
Sekretarki
* ROZMAITOŚCI
36
2
ZWYCZAJE I TRADYCJA
JEDYNKA 8/04/2016
PRZYSŁOWIA LUDOWE NA KWIECIEŃ
Mówi się, że przysłowia są mądrością narodu. Jest w tym zapewne wiele prawdy. Poniżej
umieściliśmy zbiór wybranych przysłów dotyczących miesiąca kwietnia. Przez lata lud
obserwował cykliczne zmiany zachodzące w przyrodzie wraz z kolejnymi miesiącami i po­
rami roku. Przysłowia były sposobem przekazania wniosków płynących z tych obserwacji
przyszłym pokoleniom. Nawet dziś, w dobie nowoczesnych technologii umożliwiających
coraz dokładniejsze prognozowanie pogody ta wiedza wciąż pozostaje użyteczna.
Kwiecień, plecień, bo przeplata,
trochę zimy, trochę lata.
Kiedy w kwietniu słonko grzeje,
wtedy chłop nie zubożeje.
Ciepły kwiecień, mokry maj, będzie żytko jako gaj.
Pogody kwietniowe ­ słoty majowe.
Deszcze częste w kwietniu wróżą,
że owoców będzie dużo.
Gdyby w kwietniu nie padało, to owoców będzie mało.
Kwiecień, co deszczem rosi, wiele owoców przynosi.
Jak przygrzeje słonko, przejdzie kwiecień łąką.
Choć i w kwietniu słonko grzeje,
nieraz pole śnieg zawieje.
Jeśli w kwietniu pszczoły latają,
to długie chłody się zapowiadają.
3
ZWYCZAJE I TRADYCJA
JEDYNKA 8/04/2016
PRIMA APRILIS
Określenie prima aprilis (uwaga – można wymawiać [prima aprilis] albo [pryma aprylis])
funkcjonuje w powszechnej świadomości ludzi jako wyrażenie pospolite w znaczeniu
‘żart zrobiony 1 kwietnia’, o czym świadczy chociażby to, że coraz częściej próbuje się je
odmieniać: (tego) prima aprilisu, (z tym) prima aprilisem, (o tym) prima aprilisie; (te) prima
aprilisy, (tych) prima aprilisów, (o tych) prima aprilisach).
Nazwa prima aprilis oznacza "pierwszy
kwietnia"
i pochodzi z łaciny
(właściwie: prima
dies Aprilis). Jak
doskonale wiemy,
jest to dzień żartów.
Polega on na robieniu psikusów, celowym wprowadzaniu
w błąd, kłamaniu,
konkurowaniu
w próbach sprawienia, by inni uwie(okrycia), zakładali peruki, tańrzyli
w
coś
nieprawdziwego. Tego dnia czyli na ulicach, co nie przydaw wielu mediach pojawiają się rzyłoby się im w innych dniach.
Grecy wiążą historię tego dnia
różne żartobliwe informacje.
z mitem o Demeter i Persefonie.
Prima aprilis dotarł do Polski Córka Zeusa miała zostać porwaz Europy Zachodniej przez na do Hadesu na początku kwietNiemcy w XVI wieku. Pochodze- nia. Podczas jej poszukiwań
nie tego zwyczaju nie jest do- Demeter, kierując się echem głokładnie wyjaśnione. Prima aprilis su córki, została sprowadzona na
zaczął być popularny w późnym manowce.
Prima aprilis w Europie zaczął
średniowieczu. Prawdopodobnie
nawiązuje on do dawnych staro- być obchodzony 1 kwietnia początkowo we Francji. W 1564 rorzymskich praktyk.
Niektórzy uważają, że geneza ku król Karol IX zreformował
prima aprilis ma związek z rzym- kalendarz, zmieniając pierwszy
skim zwyczajem Cerialii obcho- dzień nowego roku z 1 kwietnia,
dzonym w kwietniu na cześć i z innych obowiązujących dat
bogini Ceres i połączonym w tym czasie w różnych regioz igrzyskami. W tym dniu do- nach kraju, na 1 stycznia.
W wielu krajach Europy panozwolone były żarty, wygłupy
i kawały. Kwiryci odstawiali ko- wała wiara, która mówiła, że 1
miczne występy, mężczyźni prze- kwietnia to czas, kiedy zaczynają
bierali się w damskie palle się mścić duchy na żywych
i sprowadzać nieszczęścia.
Chrześcijaństwo, nie mogąc się
pogodzić z kolejnym pogańskim
świętem, prima aprilis zaczęło
wiązać z Judaszem Iskariotą. Ponoć urodził się on pierwszego
kwietnia i dlatego dzień ów kojarzył się z kłamstwem, obłudą,
fałszem i nieprawdą.
Pierwszego kwietnia poświęcano opowiadaniu zmyślonych
historii, robieniu przeróżnych
dowcipów i naigrawaniu się
z naiwnych bądź nieostrożnych
ludzi. Dzień ten uważano za niepoważny i starano się nie robić
w nim żadnych ważnych rzeczy.
Dziś pierwszy kwietnia obchodzimy jako dzień radosny, w którym celowo próbuje się
wprowadzić innych w błąd.
Jadwiga Basiura, kl II
DYLEMATY JĘZYKOWE
4
JEDYNKA 8/04/2016
GENETYCZNE POWINOWACTWA PRIMA
APRILIS
Sięgając po łacińskie wyrażenie prima aprilis, nie zawsze zdajemy sobie sprawę, co ono
genetycznie oznacza, tzn. w jaki związek składniowy wchodzą występujące w nim człony.
Błędnie rozumują ci, którzy prima aprilis odczytują jako… ‘pierwszy kwiecień’, gdyż,
prima Aprilis (w łacinie pisze się
to wielką literą) to dosłownie
‘pierwszy kwietnia’. Forma aprilis jest tu dopełniaczem, a nie
mianownikiem.
Ponadto męski rzeczownik aprilis
należy w łacinie do III deklinacji
i w II przypadku również przyjmuje formę aprilis, a cała jego
odmiana brzmi następująco:
Nom. april-is, Gen. april-is, Dat.
april-i, Acc. april-em, Abl. aprile. To pierwsza zagadka interpretacyjna, która wiąże się z prima
aprilis.
Drugą jest to, że liczebnik
porządkowy stojący przed słowem aprilis przyjmuje postać
żeńską – prima. Dlaczego żeńską,
a nie męską primus? – zapytają
niektórzy.
Połączenie primus aprilis wydawałoby się jak najbardziej na
miejscu, gdyż i primus to liczebnik rodz. męskiego, i aprilis to
rzeczownik rodz. męskiego. Używa się np. wyrażenia mensis
Aprilis (‘miesiąc kwiecień’; mensis, -is ‘miesiąc’; to także słowo
rodz. męskiego).
Teoretycznie można by tak mówić i pisać, ale tylko wtedy, gdyby chodziło o połączenie
liczebnika
i
rzeczownika
w związku zgody (np. Był to jego
primus aprilis ‘pierwszy kwiecień’ spędzony za granicą).
W wyrażeniu prima aprilis mamy jednak do czynienia z inną
konstrukcją gramatyczną, łacińską datą, kiedy to liczebnik rozdzielony jest od nazwy miesiąca
ukrytym słowem dies, -ei ‘dzień’.
Stwierdziliśmy już wcześniej, że
określenie prima aprilis jest skrótem wyrażenia prima dies aprilis,
czyli ‘pierwszy dzień kwietnia’.
Dlaczego zatem pierwszym elementem sformułowania
ciągle jest żeńska forma liczebnikowa prima stojąca przed dwoma
rzeczownikami rodzaju męskiego
dies i aprilis? Czy nie powinien
to być liczebnik primus, a całość
nie powinna brzmieć: primus
dies aprilis, w skrócie primus
aprilis?
Okazuje się, że w łacinie
męskie słowo dies (odmiana wygląda tak: dies, diei, diei, diem,
die) może czasem przybierać postać… żeńską, kiedy oznacza jakiś termin lub określoną datę.
Dlatego też po łacinie mówi się
i pisze np. dies composita (‘umówiony dzień’), quarta die (‘w 4.
dniu’) czy hodierna die (‘w dniu
dzisiejszym’), czyli męskiemu
z pochodzenia wyrazowi dies
(w ablatywie die) towarzyszą
żeńskie przymiotniki albo żeński
liczebnik composita, hodierna,
quarta, a nie: męskie: compositus, hodiernus, quartus.
Tak samo ma się sprawa z
wyrażeniem prima dies aprilis
(w skrócie: prima aprilis). Przy
męskiej formie aprilis występuje
żeński liczebnik prima, a nie męski primus…. Wszystkiemu jest
„winna” dwurodzajowość gramatyczna ukrytego słowa dies.
Na podstawie:
Maciej Malinowski „Obcy język
polski”.
5
Z ŻYCIA SZKOŁY
JEDYNKA 8/04/2016
ŚWIĘTO NARODOWE TRZECIEGO MAJA
29 kwietnia 2016 roku (w piątek) klasa 1b gimnazjum zorganizowała uroczysty apel z oka­
zji święta Konstytucji 3 maja. Obecni na nim byli wszyscy uczniowie Zespołu Szkół w Za­
woi Centrum. Apel odbył się w Hali Widowiskowo­Sportowej w Zawoi Centrum.
O godz. 10:00 uczniowie
zebrali się na dziedzińcu szkolnym. Następnie udaliśmy się do
hali. Po zajęciu miejsc odśpiewaliśmy hymn.
Uczniowie klasy Ib zaprezentowali przygotowaną inscenizację,
wiersze i pieśni
patriotyczne. Sądzimy, że jest to
niezwykle ważna data dla każdego Polaka, która na stałe wpisała
się w kalendarze roku szkolnego,
dlatego co roku zbieramy się, aby
wspónie z kolegami świętować tę
historyczną datę 3 maja 1791 roku.
Prezentacja przygotowana
pod okiem pani Jolanty Kosowskiej oraz pani Agaty Paluch
przybliżyła nam postanowienia
Konstytucji 3 maja i dowiedzieliśmy się, jak doszło do jej uchwalenia. Była to wspaniała lekcja
historii.
Apel wszystkim się bardzo
podobał. Przypomniał nam, jak
ważnym wydarzeniem było
uchwalenie konstytucji. Dzięki
takim uroczystościom kształtowane są nasze postawy patriotyczne.
Barbara Żywczak, kl. III
Dominika Lasa, kl. II
6
Z ŻYCIA SZKOŁY
JEDYNKA 8/04/2016
POD EGZAMINACYJNYM PRĘGIERZEM
Gdy budzik zaczął dzwonić, wstałam leniwie z łóżka. To
miał być kolejny z rzędu zwyczajny, chwilami nudny poniedziałek. Udałam się do łazienki,
aby doprowadzić się do porządku. Coś jednak cały czas nie dawało mi spokoju. Tak jakbym
miała gdzieś dzisiaj być, ale na
śmierć o tym zapomniałam. Rzeczywiście tak właśnie było.
Kiedy wróciłam do pokoju,
zauważyłam naszykowane eleganckie ubrania, które aż same
prosiły się, aby je założyć. Przez
chwilę stałam nieruchomo. Moją
jedyną oznaką życia był tylko
lekko przyspieszony oddech. Poczułam, jakbym dostała obuchem
w głowę. Jak mogłam zapomnieć
o egzaminie, o najgorszym momencie w życiu każdego gimnazjalisty? Po pewnym czasie
ocknęłam się. Zaczęłam trząść się
nerwowo, jakby to w ogóle miało
w czymś pomóc. Powoli wyciągnęłam rękę w stronę poskładanych ubrań i poszłam się
przebrać.
Kiedy schodziłam po schodach, kurczowo trzymałam się
poręczy. Co rusz kolana się pode
mną uginały. Musiałam być bardzo ostrożna, by nie spaść. Po
wejściu do kuchni zobaczyłam
czekające już na mnie śniadanie.
Po przebudzeniu czułam się
straszliwie głodna, ale teraz straciłam cały apetyt. Wzięłam do
ust kawałek kanapki. Wydawało
się, że żuję go przez nieskończoność. Po przełknięciu zjadłam
jeszcze kilka kęsów i poszłam po
kurtkę. Kiedy byłam gotowa,
wzięłam torebkę i wyszłam z po-
koju.
W drodze na halę spotykałam wiele znajomych mi osób.
Wszyscy oczywiście życzyli mi
powodzenia, a ja chciałam zapaść
się pod ziemię. Wydawało mi się,
że każdy widział dygotanie moich nóg. Na szczęście chociaż ręce mogłam schować do kieszeni.
Jeszcze nigdy ta stosunkowo
krótka droga, którą musiałam pokonać, nie wydawała mi się taka
długa. Gdy wreszcie udało mi się
dotrzeć na miejsce, byłam jedną
z pierwszych osób, które pojawiły się w szatni. W miarę jak kolejne osoby docierały do hali,
stres stawał się coraz większy.
Każdy powtarzał sobie informacje, które udało mu się (lub nie)
przyswoić w domu.
Wreszcie nadszedł ten
czas. Udaliśmy się pod drzwi sal
egzaminacyjnych. Po wylosowaniu numeru ławki odrobinkę
ulżyło. Wylosowałam piątkę, moją szczęśliwą liczbę. Podczas gdy
wszyscy zajmowali miejsca, komisja zaznajamiała nas z procedurami egzaminacyjnymi. Ja
jednak nie słuchałam. Wydawało
mi się, że uszy mam pełne wody.
Drżenie nóg i rąk nie ustawało.
Wszystkie odczucia stawały się
coraz intensywniejsze. Szczękanie moich zębów było słychać na
kilometr. Czułam, jak serce uderza raz za razem w klatkę piersiową. Dopadały mnie uderzenia
gorąca, a zaraz potem silne
dreszcze. Przez chwilę zastanawiałam się, czy nie jestem przeziębiona. Kiedy arkusze zostały
rozdane i sprawdziliśmy ich
kompletność, egzamin rozpoczął
się na dobre. Już nie było odwrotu. Po jakimś czasie zauważyłam,
że cały stres jakby wyparował.
Byłam spokojniejsza i łatwiej
było mi się skupić na teście.
Podczas kolejnych etapów
sprawdzania wiedzy już nie odczuwałam zdenerwowania, ale
stoicki spokój. Nawet przed częścią przyrodniczą, której obawiałam się najbardziej. Teraz już
wiem, że stres był niepotrzebny.
Ale cóż, chyba każdy denerwował się lub będzie towarzyszył
mu stres przed każdym kolejnym
egzaminem. Taki los ucznia, studenta, słuchacza...
Sabina Chowaniak, kl.III
7
Z ŻYCIA SZKOŁY
JEDYNKA 8/04/2016
"CZAS NA LAS" ­ FASCYNUJĄCY KONKURS
U STÓP BABIEJ GÓRY
26 kwietnia 2016 r. trzyosobowy zespół w składzie: Magdalena Piergies, Natalia Bartunek
i Kacper Pająk z Gimnazjum nr 1 w Zawoi Centrum wziął udział w konkursie "Czas na las"
organizowanym na terenie Zespołu Szkół w Zawoi Wilcznej. Przedsięwzięcie zostało
zrealizowane w ramach DNI OTWARTYCH LICEUM OGÓLNOKSZTAŁCĄCEGO W ZAWOI
WILCZNEJ.
O godzinie 9:00 po krótkiej
przemowie organizatorów przystąpiliśmy do pierwszego etapu
konkursu. Trwał on 45 minut
i wymagał od nas rozwiązania 30
zadań zamkniętych. Rozgorzała
dyskusja nad jakże trudnymi pytaniami. Po zakończeniu zostaliśmy zaproszeni na skromny
poczęstunek w pobliskiej stołówce. Przy okazji skonfrontowaliśmy
swoje
odpowiedzi
z nauczycielką ze Skawicy, okazały się niezwykle celne. Ochoczo przystąpiliśmy do drugiego
etapu. Było to rozpoznawanie
obiektów z 15 slajdów. Tym razem nie poszło nam tak wspaniale. Wyszliśmy z sali odrobinę
zaniepokojeni, ale nasze humory
poprawiły wiosenne kanapki, sałatki warzywne oraz słodycze
przygotowane przez szczodrych
gospodarzy. Bardzo ucieszył nas
widok naszej dawnej koleżanki
Magdaleny Trybały, która pomagała w obsługiwaniu gości.
Pełni entuzjazmu i pysznego
jedzenia w brzuchu udaliśmy się
do sali, w której mieliśmy poznać
wyniki. Okazało się, że czeka nas
dogrywka. Naszymi przeciwnikami byli reprezentanci Skawicy.
Nie straciliśmy werwy i wiary
w siebie, więc podeszliśmy do
trzeciej części zmagań. Na szczę-
ście pytania nie sprawiły nam
najmniejszego problemu, a spowodowane było to naszym wyśmienitym
przygotowaniem.
Wyniki miały być ogłoszone za
1,5 h. W tym czasie wzięliśmy
udział w jakże interesującej i porywającej prelekcji na temat
działalności Lasów Państwowych. Dyskutując między sobą
na temat zagrożeń wynikających
z egzystencji kornika drukarza
w środowisku, przeszliśmy do
miejsca, gdzie miały być ogłoszone wyniki. Okazało się, że
znaleźli się lepsi od nas. Pierwsze miejsce zajęła szkoła z Bystrej, zaraz za nią uplasowała się
reprezentacja z Zawoi Wilcznej,
podium wieńczyła Stryszawa.
Zajęliśmy zaszczytne czwarte
miejsce, które było wynikiem
wygranej rundy dodatkowej.
Otrzymaliśmy niesamowite
podarki i uściśnięcie dłoni przedstawicielek Lasów Państwowych
i Babiogórskiego Parku Narodowego.
Co za dzień! Wróciliśmy do domu szczęśliwi i pełni nowej wiedzy o lesie.
Natalia Bartunek,
Kacper Pająk, kl. III
8
PODRÓŻE BLISKIE I DALEKIE
JEDYNKA 8/04/2016
DNI OTWARTE W LICEUM
OGÓLNOKSZTAŁCĄCYM W ZAWOI WILCZNEJ
Dnia 26 kwietnia wraz z całą klasą III naszego gimnazjum wyruszyliśmy na tzw. dni otwar­
te do Zespołu Szkół w Zawoi Wilcznej. Swoje podwoje otworzyło dla nas Liceum Ogólno­
kształcące, oferując możliwość kontynuowania edukacji w klasie służb mundurowych lub
w klasie leśnej (mundurowej).
Po
pierwszej
lekcji
(ok. godz. 8:30) pod opieką naszej wychowawczyni – pani Anny Hyli-Hudyki udaliśmy się
zwartą grupą do autobusu, który
podstawiony został na parkingu
koło hali sportowej. Po kilkuminutowej podróży byliśmy już na
miejscu. Kiedy weszliśmy do
szkoły, powitała nas młodzież
tamtejszego liceum. Wręczyli
nam oni indywidualne rozkłady
zajęć i pokazów, w których mieliśmy brać udział.
Najpierw udaliśmy się do
sali nr 212 na spotkanie z pracownikiem Babiogórskiego Parku
Narodowego.
Zajęcia
rozpoczęliśmy od wypełnienia
krótkiej ankiety. Następnie zaczęła się, można by powiedzieć
nietypowa, jak na te okoliczności, nauka wiązania krawatów.
Podczas gdy nasi koledzy próbowali opanować tę niełatwą sztukę, my wysłuchaliśmy ciekawego
wykładu na temat tego, jak obecność parku narodowego przyczynia się do rozwoju turystyki.
Aby zrealizować kolejny
punkt naszego programu, przeszliśmy się do innej sali, w której
wysłuchaliśmy wykładu kapitana
Wojskowej Komendy Uzupełnień
w Nowym Targu. Zapoznaliśmy
się ze sposobem rekrutacji do
wojska, wymaganiami, przebiegiem edukacji żołnierzy. Następ-
nie dowiedzieliśmy się, jak
wygląda służba żołnierska i na
jakim poziomie kształtują się zarobki żołnierzy zawodowych.
W tym samym czasie pięciu przedstawicieli naszej klasy
udało się do sali gimnastycznej,
by wziąć udział w zawodach
sprawnościowych. Każdy z nich
musiał pokonać dość trudny tor
przeszkód w jak najkrótszym
czasie.
Potem zostaliśmy zapro-
szeni przez organizatorów na poczęstunek. W głównej mierze
składał się on z przepysznych kanapek przygotowanych przez
uczniów tejże szkoły.
Nieco zmęczeni, ale zregenerowani po posiłku zeszliśmy na
niższe piętro, aby zobaczyć, jak
wygląda strzelnica. Mieliśmy nawet okazję spróbować swych sił
w strzelaniu do celu z broni długiej. Dla wielu z nas był to
pierwszy w życiu kontakt z bro-
9
PODRÓŻE BLISKIE I DALEKIE
JEDYNKA 8/04/2016
DNI OTWARTE W LICEUM
OGÓLNOKSZTAŁCĄCYM W ZAWOI WILCZNEJ
nią. Oczywiście nie wszyscy potrafili oddać strzały z broni, dlatego pomagali nam doświadczeni
uczniowie. Wszystko odbywało
się pod czujnym okiem nauczyciela.
Tego dnia obejrzeliśmy
także prezentację pokazującą zajęcia uczniów szkoły wojskowej
podczas obozu przetrwania. Następnie wyświetlono film promujący akcję „Drugie życie”.
Po niemałej dawce adrenaliny poszliśmy na kolejny wykład, ale tym razem o_kornikach
i_drzewach. Poprowadziła go
pracownica Lasów Państwowych
w_Suchej Beskidzkiej. Dzięki
prezentacji poznaliśmy specyfikę
zawodu leśnika.
Ostatnim punktem dnia,
ale zdecydowanie najciekawszym, był pokaz przedstawicieli
Wyższej Szkoły Bezpieczeństwa
(Apeiron). W dość małej sali
sportowej zgromadzili się wszyscy goście obecni na dniach
otwartych. W pokazach grupy antyterrorystycznej wzięła udział
nasza koleżanka Basia, która wystąpiła w roli VIP'a. Zadaniem
ochroniarzy była jej obrona przed
napadem i zapewnienie jej bezpieczeństwa.
Po ekscytującym, a chwilami zabawnym pokazie przyszedł czas
na podsumowanie przebiegu
konkurencji, które zorganizowano w tym dniu dla przybyłych
gimnazjalistów. Dyrektor Zespołu Szkół w Zawoi Wilcznej ogłosił wyniki przeprowadzonych
konkursów i wręczył zwycięzcom nagrody oraz dyplomy.
Niesamowitym zaskoczeniem dla
każdego z nas było zajęcie III
miejsca w strzelaniu przez Tomasza Serafina. W konkursie „Czas
na las” uplasowaliśmy się na IV
miejscu. Najwięcej radości sprawiło nam zdobycie III miejsca
w zmaganiach sportowych.
Naszym zdaniem impreza
ta była bardzo ciekawa. Dzięki
wykładom i prezentacjom poznaliśmy pracę służb mundurowych i leśnych. Dzień otwarty
w Liceum Ogólnokształcącym
w Zawoi Wilcznej uważamy za
udany. Z pewnością ktoś z nas
będzie kontynuował tam swoją
naukę.
Sabina Chowaniak,
Natalia Czarna, kl. III
HOBBY
10
JEDYNKA 8/04/2016
„[…] gdy nie ma nikogo w domu, muzyka gra głośno
z laptopa, a ja gonię jak szalona, wykrzykując słowa
piosenki, tańcząc koślawo”.
MOJE HOBBY UJĘTE W KILKA (ZBYT)
OSOBISTYCH AKAPITÓW…
Jako że jestem uczennicą naszej szkoły i jedną z redaktorek naczelnych „Jedynki” przy­
szedł czas, bym teraz ja podzieliła się z wami moim hobby.
Trudny wybór
daje mi się, że osoby, które zajmują się pisaniem, malowaniem
czy innymi rzeczami wymagającymi choć trochę kreatywnego
myślenia, wiedzą, o co mi chodzi. Pomysł po prostu wpada do
głowy, resztę wymyśla się podczas tworzenia. Wymaga to dużego nakładu pracy, lecz
satysfakcja z efektów jest ogromna, zwłaszcza jeśli film podoba
się innym.
Ucieszyłam się, kiedy pani
Katarzyna Wilczyńska wyznaczyła mi tę rubrykę w gazetce
szkolnej, gdyż w mojej opinii był
to dość łatwy temat. Jednak kiedy
usiadłam w niedzielny wieczór
w salonie z laptopem na kolanach, kompletnie nie wiedziałam,
jak się do tego zabrać. Lubię dużo rzeczy, lecz czy na tyle, by
uznać je za hobby? Sama nie
Mól książkowy
wiem. Zebrałam trochę zajęć,
Kolejnym zajęciem, które
którymi się interesuję i postaram
się przedstawić je w taki sposób, mogę określić mianem „hobby”,
jest czytanie książek. Kiedyś nie
w jaki ja je widzę.
cierpiałam siedzieć nad jakąkolwiek lekturą i poświęcać jej czas.
X muza
Co do jednej rzeczy jestem Sądziłam, że nie przynosi to żadpewna: moim hobby są filmy nych korzyści i jest zwykłą stratą
i wszystko, co z nimi związane. czasu. Było za dużo liter, opisów,
Nie chodzi mi tu wyłącznie zbyt mało sensu i dialogów. Myo oglądanie ich w kinie czy w za- ślałam, że można obyć się bez
ciszu domowym, lecz o cały pro- czytania, ponieważ zawsze udaces ich tworzenia – od pomysłu wało mi się jakoś osiągać dobre
do gotowej produkcji. Uwielbiam oceny ze sprawdzianów z lektur,
wymyślać i pisać scenariusze, nawet bez zajrzenia do nich(!).
stać za kamerą i nagrywać różno- Dzisiaj wiem, że moje postęporodne ujęcia, instruować aktorów wanie było błędne ze względu na
oraz montować materiał. Skąd to, że nie trafiłam na dobrą książczerpię pomysły? Z obserwacji kę. Moja opinia o czytaniu zmiewszystkiego dookoła. Trudno jest niła się, gdy w klasie pierwszej
powiedzieć, jak to się dzieje. Wy- gimnazjum ze sprawdzianu z lek-
tury „Opium w rosole” dostałam
minus trzy. Pomyślałam, że testy
z lektur to jedne z najłatwiejszych sposobów uzyskania dobrych ocen, więc dlaczego nie
poświęcić im więcej czasu? I tak
zaczęłam czytać książki. Na
pierwszy ogień poszła pierwsza
część, składająca się z sześciu
książek, serii Cassandry Clare pt.
„Dary Anioła: Miasto Kości”.
Widziałam wcześniej ekranizację
powieści i zakochałam się w niej
od razu, dlatego postanowiłam
przestudiować jej pierwowzór literacki. Nie da się opisać tego,
jak bardzo byłam zaskoczona
swoim zaangażowaniem w tę historię. Powieść fantastyczna osadzona w naszych czasach, z akcją
rozgrywającą się w Nowym Jorku pochłonęła mnie tak, że gdy
musiałam sprzątać w domu, specjalnie co chwilę robiłam przerwy, by przeczytać kolejny
rozdział „Miasta Kości”. Dawniej robiłabym zupełnie na odwrót! Później chwyciłam za
kolejne części tej serii i oddałam
się im całkowicie. Od tamtej pory czytałam dużo. Nawet bardzo
dużo.
HOBBY
11
Rachunek sumienia
Oczywiście, pojawiło się
kilka lektur, których nie zdołałam
przeczytać w całości, mimo że
zawsze próbowałam „liznąć”
chociaż stronę. Przyznam się tu
i teraz – „Krzyżacy” Sienkiewicza pokonali mnie… poległam
na placu boju. Po co to piszę? Żeby powiedzieć (a może przyznać
sama przed sobą), że do niektórych lektur po prostu trzeba dorosnąć i nie zrażać się do czytania,
jeśli jakaś książka okazała się dla
nas zbyt ciężka.
To były moje dwa główne hobby.
W to mi graj
Oprócz tego są zajęcia,
które „lubię bardziej od innych”.
Zalicza się do nich słuchanie muzyki. Lubię czasami położyć się
na łóżku lub usiąść w altanie, założyć słuchawki i odpłynąć
gdzieś daleko, gdzie sięgają tylko
moje myśli. Zdarza się też, że
gdy nie ma nikogo w domu, muzyka gra głośno z laptopa, a ja
gonię jak szalona, wykrzykując
słowa piosenki, tańcząc koślawo.
Może to dziwne, ale bądźmy
szczerzy: kto tak nie robi? Przeważnie nie wybieram określonych gatunków muzyki, tylko
słucham tego, co wpadnie mi
w ucho. Jednak są artyści, którym
jestem wierna, mimo wszystko.
Należą do nich: Imagine Dragons
i Adam Lambert. Często słucham
też Years&Years, Troye’a Sivana,
Sama Smitha i Dawida Podsiadło.
Następnym zajęciem, które lubię,
jest coraz popularniejsze w tych
czasach „przeglądanie Youtube’a”. Zapewne wszyscy wiedzą,
że jest to portal, na którym każdy
może udostępnić wykonany
przez siebie film. Są tam piosenki z teledyskami, gry, produkcje
krótko i pełnometrażowe oraz filmiki nagrywane przez zwykłych
ludzi, które opowiadają o ich życiu czy właśnie ich hobby. Z tych
ostatnich najbardziej lubię takich
twórców, jak: „ThatcherJoe”,
„DolanTwins” i „ReZigiusz”.
Oprócz tego cenię „Youtube” za
to, że mogę spotkać tam innych
amatorskich twórców filmowych
takich jak ja.
Życie w odcinkach
Wydaje mi się, że już i tak
za dużo się rozpisałam, bo opowieść o moich hobby zajmuje
więcej miejsca, niż niejedna moja
praca na język polski, więc napomknę tylko, że lubię jeszcze
oglądać seriale. Najbardziej:
„Grę o tron”, „Shadowhunters”
i „Teen Wolf”. Pisuję od czasu do
czasu coś innego niż scenariusze
- m. in. powieści i opowiadania.
Angielskie szlify
Interesuję się również językiem angielskim, dlatego nieraz sama poszukuję sposobów, by
lepiej się nim posługiwać. Czytam książki, oglądam filmy, przeglądam strony internetowe,
słucham muzyki – wszystko po
angielsku. Ostatnio moim „nałogiem” jest też gra „The Sims 4”,
w której można stworzyć swoją
postać i prowadzić ją przez życie
od początku do końca. Niektórym może wydawać się, że to gra
dla młodszych, lecz jest mnóstwo
osób starszych ode mnie, które
grają w nią non stop, dlatego
w tym zajęciu nie widzę nic
dziwnego.
JEDYNKA 8/04/2016
Koniec i bomba, a kto czy­
tał, ten trąba?
To tyle, jeśli chodzi o moje
hobby. Wypisałam tu rzeczy, które lubię bardziej lub mniej. Być
może zachęciłam kogoś do jakiegoś zajęcia, chociaż wątpię.
Szczerze mówiąc, gratuluję tym,
którzy dotrwali do tego zdania
i poświęcili kilka minut, by przeczytać o tym, co mnie interesuje.
Ja chętnie czytam takie artykuły.
Wydaje mi się, że mogę wtedy
daną osobę poznać bliżej, może
nawet w jakiś sposób lepiej ją
zrozumieć . Wiem też, że są osoby, które po prostu ominą ten artykuł tak, jak pewnie kilka
innych, gdyż ich to nie interesuje. I ja to rozumiem, bo to też jest
w jakimś sensie hobby – czytanie
gazet. Tak czy siak cieszę się, że
mogłam coś takiego napisać. Sama odkryłam przed sobą siebie
i poukładałam co nieco w głowie.
Być może zachowam ten tekst
i za kilka lat, gdy moje hobby
trochę się zmieni, przeczytam te
„wypociny” i przyznam, że miałam całkiem niezły gust lub będę
płonąć ze wstydu, myśląc o swoich upodobaniach. Być może nic
się nie zmieni. Kto wie? Na razie
kończę mój artykuł i dziękuję za
uwagę.
Kinga Szarlej, kl. III
MUZYKA
12
JEDYNKA 8/04/2016
MICHAŁ SZPAK­ POLSKI ZWYCIĘZCA
PRESELEKCJI DO EUROWIZJI
Konkurs Piosenki Eurowizji (oficjalnie w wersji angielskiej Eurovision Song Contest,
w skrócie ESC, tradycyjnie znany również ­ szczególnie w Niemczech i Francji ­ pod na­
zwą Grand Prix Eurovision de la Chanson, w Polsce często nazywany Festiwalem Eurowi­
zji, w całej Europie nazywany skrótowo po prostu Eurowizją) jest największym
przedsięwzięciem Europejskiej Unii Nadawców zarówno pod względem technicznym, jak
i finansowym. Jest to organizowane raz w roku widowisko telewizyjne z udziałem publicz­
ności, polegające na prezentacji "na żywo" na scenie piosenek reprezentujących po­
szczególne kraje.
Michał Szpak będzie reprezentował Polskę na Eurowizji.
W Sztokholmie zaśpiewa piosenkę "Color of Your Life". W internecie właśnie opublikowano
oficjalny teledysk.
Wielkim zaskoczeniem była wygrana Michała Szpaka, ponieważ
wszyscy eksperci od Eurowizji
podejrzewali, że walka o miejsce
w Sztokholmie rozegra się między Margaret a Edytą Górniak.
Szpak zaśpiewał utwór "Color of
Your Life" i zdecydowaną większością głosów wygrał polskie
preselekcje.
Michał Szpak w ostatnich dniach
nie schodzi z ust całej Polski.
Wygrana wokalisty nie spodobała
się wielu osobom. Edyta Górniak
uznała, że piosenka "Color Of
Your Life", z którą Szpak wystąpi
w Sztokholmie, jest nieciekawa,
a fani Margaret stworzyli petycję,
w której domagali się
usunięcia
Michała
Szpaka z listy wykonawców
Eurowizji.
Te mało komfortowe sytuacje
wpłynęły pozytywnie na notowania Szpaka w oczach znawców
Eurowizji. Jeszcze kilka dni temu
utwór "Color Of Your Life" znajdował się daleko od pierwszej
dziesiątki nieoficjalnego rankingu najlepszych eurowizyjnych
piosenek, a teraz zalicza znaczący awans.
Karolina Kostyra, kl. III
Zobacz, kto debiutował na poszczególnych Konkursach Piosenki Eurowizji od początku jej
istnienia:
1956 – Belgia, Francja, Niemcy,
Włochy, Luxemburg, Holandia,
Szwajcaria; 1957 – Austria, Dania, Wielka Brytania; 1958 –
Szwecja; 1959 – Monako; 1960
– Norwegia; 1961 – Finlandia,
Hiszpania, Jugosławia; 1964 –
Portugalia; 1965 – Irlandia;
1971 – Malta; 1973 – Izrael;
1974 – Grecja; 1975 – Turcja;
1980 – Maroko ; 1981 – Cypr;
1986 – Islandia; 1993 – Bośnia
i Hercegowina, Chorwacja, Słowenia; 1994 – Estonia, Węgry,
Litwa, Polska, Rumunia, Rosja,
Słowacja; 1998 – Macedonia;
2000 – Łotwa; 2003 – Ukraina;
2004 – Albania, Andora, Białoruś, Serbia i Czarnogóra; 2005 –
Bułgaria, Mołdawia; 2006 – Armenia; 2007 – Czechy, Serbia,
Czarnogóra, Gruzja; 2008 - San
Marino, Azerbejdżan; 2009 Slovakia (ponownie) .
Sprawdź, jakie państwo najczęściej wygrywało konkurs Eurowizji:
7 Irlandia,
5 Francja, Luksemburg, Wielka
Brytania,
4 Holandia, Szwecja,
3 Izrael,
2 Dania, Hiszpania, Norwegia,
Szwajcaria, Włochy,
1 Austria, Belgia, Estonia, Finlandia, Grecja, Jugosławia, Łotwa, Monako, Niemcy, Turcja,
Ukraina.
MODA I URODA
13
JEDYNKA 8/04/2016
CZAS NA MODĘ!
Dziś proponujemy ciekawe rozwiązania stylistyczne na okres wiosenno­letni. Oprócz
modnego ubioru warto też zwrócić uwagę na dodatki typu biżuteria czy torebki, które
w znakomity sposób podkreślą zarówno stylizację, jak i urodę każdej z was. Nie zaszkodzi
też odpowiednio dobrany (do wieku, urody i sytuacji) delikatny makijaż.
najlepiej jeszcze do równie dżinModny makijaż na wiosnę sowej koszuli.
jest soczysty i przejrzysty!
W tym sezonie należy skoncentrować się na oczach: to od ich
wyglądu zależy, jaki charakter
będzie miał cały makijaż. Trzeba
pamiętać również, by makijaż nie
był ciężki: róż na policzkach należy zastąpić rozświetlającymi
pudrami i kremami, a kreski na
powiekach, nadające ciekawy
Modne torebki
kształt oczom, niech nie rywaliW nadchodzących sezozują z ciemną szminką.
nach hitem są wzorzyste torebki.
Najbardziej jednak wyróżniają
się te z nadrukami czy w zabawnych kształtach. Mocną tendencją są również białe torebki. Ten
iście wiosenny kolor wiódł prym
na wielu pokazach. Hitem są
również torebki ozdobione łańcuchem. Masywne rączki i zdobienia w tym stylu spodobały się
niejednemu designerowi. W tym
W tym sezonie postaw
Makijaż na wiosnę 2016
na dżins!
Sezon wiosna-lato 2016 to
wielki powrót do lat 70! Styl
dzieci kwiatów, nierozerwalnie
związany z dżinsem, wzrósł do
rangi najważniejszych trendów
sezonu. Dlatego wyjmujemy stare dzwony i spodnie z wysokim
stanem. Obcinamy bermudy,
strzępimy końcówki. Do denimu
doszywamy pacyfki i kolorowe
aplikacje, malujemy napisy,
wszywamy złote guziki. Nietypowe dżinsowe kuloty nosimy do
dżinsowych kurtek i kamizelek,
sezonie nie może także zabraknąć pasteli! Kolory różowe, niebieskie,
pomarańczowe to
kolory, które z pewnością będą
górowały na wiosnę w świecie
mody!
Modna biżuteria wiosna­lato
Nadszedł czas na biżuteryjne trendy, które będą królować
wiosną i latem 2016.
Spośród naprawdę wielu tendencji wyodrębnione zostały trzy,
które uznano za najmodniejsze.
1 . Zamiatacze ramion
Tak właśnie w wolnym tłumaczeniu nazywane są kolczyki,
które pojawiały się na niezliczonej ilości pokazach. Kolczyki tak
długie, że ,,zamiatają ramiona”.
Jedno jest pewne, ozdoby tego
typu wydłużają nam szyję i nadają ekstrawaganckiego sznytu.
2 . Opaski
Wiosną i latem 2016 nie obejdzie
się bez ozdób na włosach. Nosimy zarówno dyskretne opaski,
jak i nonszalanckie stroiki.
3 . M o c na s z y j a
W tym sezonie modne wciąż będą wszelkiego rodzaju wisiorki
i ozdoby na szyję. Jednak najmocniejszą tendencją będą obcisłe naszyjniki i chokery. Ten
trend przeznaczony jest dla kobiet ze smukłą szyją.
Aleksandra Iciek,
Alicja Pająk, kl. Ia
KUCHENNY ZAKĄTEK
14
JEDYNKA 8/04/2016
SMOOTHIE I LODY DLA OCHŁODY
LODY JOGURTOWO­BRZO­
SKWINIOWE NA PATYKU
SMOOTHIE JAGODOWE Z LO­
DAMI WANILIOWYMI
SKŁADNIKI:
SKŁADNIKI:
1 puszka brzoskwiń (850 ml) ,
1 opakowanie cukru waniliowego,
150 g biojogurtu,
100 g śmietany kremówki.
250 g jagód,
500 ml biomleka,
25 g brązowego cukru,
sok i starta skórka z 1/2 limonki,
4 kulki lodów waniliowych (ok.
120 g) ,
20 g białej czekolady.
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA:
Brzoskwinie osączamy. 3 połówki
kroimy na drobną kostkę, pozostałe
brzoskwinie miksujemy z cukrem waniliowym na gładką masę. Dodajemy
jogurt i mieszamy. Śmietanę ubijamy
na sztywno, dodajemy razem z kostkami brzoskwiń i mieszamy. Masę przelewamy do 4 foremek (po 150 ml), do
każdej wkładamy metalową łyżkę
i wstawiamy co najmniej na 4 godziny
do lodówki.
Przed podaniem dno foremek zanurzamy na krótko w gorącej wodzie, lody
wyjmujemy, chwytając za łyżkę.
SPOSÓB PRZYGOTOWANIA :
Jagody przebieramy, myjemy i dobrze
osączamy. Umieszczamy wraz z mlekiem, cukrem, skórką z limonki i lodami waniliowymi w wysokim
naczyniu do mieszania i miksujemy na
krem. Doprawiamy odrobiną soku
z limonki.
Smoothie przelewamy do 4 szklanek.
Posypujemy startą białą czekoladą.
Podajemy ze słomkami.
Marta Pająk, kl. Ia
15
WARTO OBEJRZEĆ
JEDYNKA 8/04/2016
„TITANIC" ­ PORAŻKA LUDZKIEGO
UMYSŁU I TRIUMF UCZUĆ
Rok 1912, brytyjski statek Titanic wyrusza w swój dziewiczy rejs do USA. Na pokładzie
emigrant Jack przypadkowo spotyka arystokratkę Rose. Warto jeszcze raz wejść na po­
kład "Titanica", by przespacerować się zadymionymi halami maszynowni i podnieść z po­
kładu kawałek góry lodowej.
Titanic to film
fabularny oparty na
faktach – opowiada
o zatonięciu Titanica
w 1912 roku, w którym zginęło dokładnie
1503 osoby. Dzieło
zostało wyreżyserowane przez Jamesa
Camerona w 1997 roku. "Titanic" był nominowany do Oscara
w 14 kategoriach,
a zdobył 11 statuetek. Akcja filmu rozgrywa się na niezatapialnym, jak mówili ludzie, statku.
Rose Dewitt Bukater (Kate Winslet) jest arystokratką, która pochodzi z rodziny szlacheckiej.
Niestety, ma poważne problemy - duże długi. Może
się wydawać, że młodej siedemnastoletniej dziewczynie
niczego nie brakuje, gdyż
u boku ma bogatego narzeczonego Cala Hockleya
(Billy'ego Zane'a), jednakże
zdaje sobie sprawę, że bardziej jest z nim dlatego, że
jej matka widzi w nim idealnego zięcia. Dziewczyna, nie
wiedząc, co zrobić, próbuje
popełnić samobójstwo. Jednak od tego zamiaru ratuje ją
młody, biedny artysta Jack
Dawson (Leonardo DiCaprio), w którym zakochuje
się ze wzajemnością. Nieste-
ty, niespodziewane wydarzenie
przerywa ich miłosną sielankę...
Kate Winslet i Leonardo
DiCaprio stworzyli fenomenalny
duet, który pokochało miliony ludzi. Ze łzami w oczach śledzili
ich miłosną przygodę na Titanicu.
Aktorzy idealnie
stworzyli
swoje
postacie. Kreowali
je w taki sposób, że
widzowie przeżywali z nimi takie
emocje jak w rozgrywanych scenach.
Również
aktorom drugoplanowym się to udało.
Frances Fischer, grająca
matkę Rose, która idealnie odwzorowała swoją postać, walcząc
z zawziętą dumą o swoje upadające nazwisko poprzez małżeństwo
córki
z bogatym
mieszczaninem. Zachwycić
może także Billy Zane, który
niezwykle intrygująco zagrał
twardego mężczyznę, uganiając się za rudowłosą
dziewczyną, dlatego należą
się mu owacje na stojąco.
Podsumowując, film bardzo mi się podoba. Jest jednym z lepszych filmów, jaki
kiedykolwiek obejrzałam,
gdyż budzi wiele emocji i to
jest piękne. Na pewno jeszcze wiele razy go obejrzę
i polecam go innym.
Natalia Łatka, kl. II
16
WARTO PRZECZYTAĆ
JEDYNKA 8/04/2016
"MÓJ DOTYK ZABIJA.
MÓJ DOTYK TO MOJA SIŁA "
W ostatnim czasie coraz większą popularność zyskują książki,
które nie sposób jest przypisać
do jakiegoś ściśle określonego
gatunku literackiego. Wszystko
to za sprawą uniwersalności takich powieści. Nietrzymane ściśle ramami tylko jednego
gatunku są obszerniejsze pod
względem tematycznym. Dzięki
temu mogą poszczycić się swą
wielowątkowością oraz dynamiczną akcją. Do takich książek
należy seria, będąca na pograniczu fantasy i science fiction amerykańskiej pisarki Tehereh Mafi
pod tytułem "Dotyk Julii".
Przyszłość. Świat nie jest takim,
jakim go znamy. Nie ma roślin
ani zwierząt. Ludzie cierpią
z głodu i pragnienia. Ziemia pokryta jest twardą skorupą. Nastąpiło gwałtowne ochłodzenie
klimatu. Wszystkie te problemy
obiecuje rozwiązać nowo powstałe ugrupowanie polityczne Komitet Odnowy. Jednak prawda
jest inna. Po dojściu Komitetu do
władzy, świetlane wizje przyszłości zaczynają mijać się z prawdą.
Ludzie nadal głodują, mieszkają
w zniszczonych osiedlach,
a wszelkie próby buntu są krwawo tłumione.
Główną bohaterką powieści jest
siedemnastoletnia Julia Ferras.
Julia ma nadprzyrodzoną moc,
którą sama nazywa przekleństwem. Jeśli jakakolwiek żywa
istota dotknie jej skóry - umrze.
Wszyscy jej unikają. Nawet rodzice się jej boją. Mama wmawia
jej, że jest potworem, ojciec co
wieczór zamyka ją w pokoju na
klucz, mówiąc, że to dla jej dobra. Matka w dniu szóstych urodzin wkłada jej rękę do ognia, by
sprawdzić, czy ta odczuwa ból.
Kilka lat później rodzice zamykają ją w ośrodku psychiatrycznym.
Julia żyje z myślą, że jest potworem, który nie zasługuje na to, by
żyć, nie ma jednak dość odwagi,
by zakończyć swoje życie.
Po 284 dniach osamotnienia jej
sytuacja diametralnie się zmienia.
Do jej małej celi zostaje przydzielony Adam Kent, który jak
się później okazuje jest żołnierzem Komitetu Odnowy. Początkowo Adam wzbudza w niej
strach, jednak po jakimś czasie
współwięźniowie zaczynają się
zaprzyjaźniać. Właśnie wtedy
dziewczyna zostaje niespodziewanie uwolniona przez Aarona
Warnera - młodego przywódcę
sektora 45. Warner (jak wszyscy
go nazywają) wzbudza w niej odrazę i niechęć. Testuje jej dar, by
w pełni go zrozumieć. Chce nawet, by dziewczyna go dotknęła,
aby mógł sam się przekonać, jakie to uczucie.
Julia czuje się tragicznie. Jej jedynym przyjacielem jest Adam,
z którym połączył ją tatuaż (biały
ptak ze złotymi prążkami na głowie, przypominającymi koronę).
Dziewczyna szybko orientuje się,
że między nimi zaczyna rodzić
się miłość. Kiedy któregoś dnia
Adam dotyka jej dłoni, okazuje
się, że jest odporny na jej zabójczy dotyk. Młodzi postanawiają
uciec z kwatery głównej. Skrupulatnie obmyślają plan. Kiedy
wreszcie nadchodzi ten dzień
i już prawie udaje im się uciec,
zdarza się coś niespodziewanego.
Warner dotyka skóry dziewczyny. Do Julii dociera wtedy, że on
również jest odporny na jej dotyk.
Ciekawym zabiegiem jest stosowanie narracji pierwszoosobowej. Dzięki temu możemy lepiej
zrozumieć Julię. Poznajemy motywy, jakimi się kieruje, rozterki,
jakie przeżywa. Kolejną interesującą rzeczą w książce są liczne
skreślenia. Ukazują nam one różnicę pomiędzy tym, co tak naprawdę myśli bohaterka, a tym,
co mówi. Po przeczytaniu tej serii nie wyobrażam sobie jej właśnie bez nich. Powieść nie
odzwierciedlałaby wtedy w stu
procentach uczuć głównej bohaterki.
"Dotyk Julii" nie opowiada jedynie o miłości czy przyszłym
świecie. Mówi również o akceptowaniu siebie takim, jakim się
jest – ze swoimi wadami i zaletami. Jest niezwykle pouczającą
powieścią. Napisana jest lekkim
stylem, więc czyta się ją naprawdę szybko. Szczerze mówiąc, po
jej przeczytaniu byłam wstrząśnięta tym, że jest to dopiero debiut autorki. Serię "Dotyk Julii"
z czystym sumieniem mogę polecić każdemu, kto lubi (lub nie)
czytać książki.
Sabina Chowaniak, kl. III
17
W KRÓLESTWIE MATEMATYKI
JEDYNKA 8/04/2016
ROZMAITOŚCI ROZRYWKOWE
I znów rozrywka! Czy nie za dużo tych rozrywek? Nie, nie za dużo, bo rozrywka rozrywce
nierówna. Nasza kolejna porcja rozrywki zawiera nieco historii, np. angielskie zadanie
o Turkach i chrześcijanach, kilka zgadywanek liczbowych, badanie sprawności spostrze­
gawczej i kilka innych drobiazgów. „Głowienie się'' nad takimi problemami jest wprawdzie
rozrywką, ale rozrywką konstruktywną, wymagającą dociekliwości matematycznej. A więc
zabawmy się!
go iloczynu wyciągnij pierwiastek kwadratowy, ten pierwiastek
podziel przez 2 i jeszcze raz podziel przez 4. Ile otrzymałeś ?”
Zapytany odpowiedział: „1”. Odgadujący po pewnym namyśle
powiedział: „Pomyślałeś liczbę
2. 15 chrześcijan i 15 Turków 16. Czy tak?” - „Tak”. W jaki
płynęło na tym samym statku sposób osoba pytająca odgadła
przez morze. Któregoś dnia mo- pomyślaną liczbę?
rze gwałtownie wzburzyło się
i zagroziło katastrofą. Widząc 4. Jakie cyfry należy podstawić
niebezpieczeństwo, kapitan stat- za x i y, aby prawdziwy był naku oznajmił, że będzie zmuszony stępujący zapis?
wyrzucić za burtę 15 osób, by
uratować pozostałych 15. Wszyscy zgodzili się na to, by osoby,
które mają być wyrzucone do
morza, wybrać losowaniem
w sposób następujący: wszystkie
30 osób ustawi się w koło (na
kształt pierścienia); potem, licząc
od któregokolwiek z ustawionych 30 ludzi w porządku cyklicznym,
co
dziewiątego 5. Na załączonej tablicy jest 51
wyrzucać za burtę, aż na statku liczb (od 0 do 50). Należy je odz 30 pasażerów zostanie tylko 15. szukać i wskazać w kolejności:
Pytanie: jak należy ustawić tych 0,1,2,3,4... Ile czasu zużyje ich
30 pasażerów, by los skazujący odszukanie? Jeżeli wystarczą 3
na wrzucenie do morza padł wy- minuty, spostrzegawczość jest
łącznie na 15 Turków i nie padł bardzo dobra.
na ani jednego chrześcijanina?
1. W sklepie jest waga szalkowa,
nieużywana jednak jako niedokładna – jej ramiona są nierówne.
Mimo to dokładne zważenie towaru na tej wadze jest możliwe.
Jak należy ważyć?
3. Ktoś zadziwiał zebranych
zdolnością odgadywania pomyślanej liczby. Sztuczka wyglądała
tak. Odgadujący mówił: „Pomyśl
jakąś liczbę dodatnią i całkowitą.
Pomnóż ją przez 4. Z otrzymane-
6. Dwie liczby dwucyfrowe różnią się od siebie o 5; obie są podzielne przez 5, a ich suma
podniesiona do kwadratu jest
liczbą, którą otrzymamy, pisząc
te dwie liczby obok siebie (jedną
po drugiej). Co to za liczby?
7. Rysunek przedstawia banderę
pirackiego żaglowca, 12 pasów,
które widać na niej, oznacza że w
niewoli znajduje się 12 osób. Jeżeli liczba jeńców zmieni się, to
i liczba pasów zmieni się. Pewnego dnia piraci stracili dwie
części, aby po ich zszyciu, nie
odrzucając ani kawałka materiału, można było otrzymać banderę
o 10 pasach?
18
SPORTOWE WIEŚCI
Od 21 do 26 kwietnia trwał finał Plus
Ligi, w którym zmierzyły się drużyny Asseco Resovia Rzeszów i Zaksa Kędzierzyn
Koźle. Mistrzostwo osiągnął klub Zaksa
Kędzierzyn Koźle, który wygrał 3 razy
z Asseco Resovia Rzeszów.
Legia Warszawa została piłkarskim
mistrzem Polski. W meczu ostatniej kolejki
stołeczna drużyna wygrała przed własną publicznością z Pogonią Szczecin 3:0 (1:0). To
już 11 tytuł mistrza Legii. Legia Warszawa
zajęła pierwsze miejsce z trzypunktową
przewagą nad Piastem. Trzecie jest Zagłębie
Lubin, a czwarta Cracovia. Te drużyny
w przyszłym sezonie zagrają w europejskich
pucharach. Na dalszych pozycjach są Lechia Gdańsk, Pogoń Szczecin, Lech Poznań
i Ruch Chorzów. Do 1. ligi spadły Podbeskidzie Bielsko-Biała i Górnik Zabrze. Królem strzelców został napastnik Legii
Nemanja Nikolić, który zdobył 28 bramek.
JEDYNKA 8/04/2016
Mistrzyniami Polski w piłce ręcznej
kobiet okazały się piłkarki Selgrosu. Piłkarki przegrywały już z Pogonią Baltica
Szczecin w drugiej połowie i wydawało się,
że nie dadzą rady się podnieść. Lublinianki
odrobiły jednak straty z nawiązką, a wygrana dała im tytuł mistrzyń Polski.
Klaudia Hutniczak, kl. III
ENGLISH NEWSPAPER
19
JEDYNKA 8/04/2016
APRIL CELEBRATIONS
A gush of bird song, a patter of
dew
A cloud and a rainbow's warning;
Suddenly sunshine and perfect
blue
An April day in the morning!"
their prank by shouting April Fool. Some newspapers, magazines,
and other published media report
fake stories, which are usually
explained the next day or below
the news section in small letters.
Although popular since the 19th
century, the day is not a public
1st – April Fools’ Day. For one holiday in any country.
day of the year, it is acceptable –
even encouraged! – to play tricks,
pranks and practical jokes. Even Her Majesty The Queen celebranewspapers, TV and radio shows tes two birthdays every year: her
often feature fake stories on April actual birthday on 21 April and
1. It’s customary to reveal the jo- her official birthday on a Saturday
ke by saying ‘April fool!’ (the in June.
person who falls for the joke is
the ‘fool’), and to stop playing
tricks at midday.
April Fools' Day (sometimes called All Fools' Day) is celebrated
every year on April 1 by playing
practical jokes and spreading hoaxes. The jokes and their victims
are called April fools. People
playing April Fool jokes expose
(Elizabeth Alexandra Mary; born 21 April 1926) is,
and has been
since her accession in 1952,
Queen of the
United Kingdom, Canada,
Australia, and
New Zealand,
and Head of the
Commonwealth.
Elizabeth II
She is also Queen of 12 countries
that have become independent
since her accession: Jamaica,
Barbados, the Bahamas, Grenada,
Papua New Guinea, Solomon Islands, Tuvalu, Saint Lucia, Saint
Vincent and the Grenadines, Belize, Antigua and Barbuda, and Saint Kitts and Nevis.
Elizabeth was born in London to
the Duke and Duchess of York,
later King George VI and Queen
Elizabeth, and was the elder of
their two daughters. She was educated privately at home. Her father acceded to the throne on the
abdication of his brother Edward
VIII in 1936, from which time
she was the heir presumptive. She
began to undertake public duties
during World War II, serving in
the Auxiliary Territorial Service.
In 1947, she married Prince Philip, Duke of Edinburgh, with
whom she has four children:
Charles, Anne, Andrew, and
Edward. On the death of her father George VI in 1952, Princess
Elizabeth became Queen at the
age of 25. She is the world's oldest reigning monarch as well as
Britain's longest-lived. In 2015,
she surpassed the reign of her
great-great-grandmother, Queen
Victoria, to become the longestreigning British monarch and the
longest-reigning queen regnant in
world history.
20
ENGLISH NEWSPAPER
JEDYNKA 8/04/2016
The Legend of St. George and the Dragon
Trooping the Color is an annual event that takes
place on Horse Guards Parade near London's St
James's Park, marking The Queen's official birth-
day. The ceremony of Trooping
The legend is
that St George was a Roman soldier who killed
a dragon to rescue a princess. He is now the patron
saint of England, and this is England’s national day.
You might still see St George’s Cross (a red cross
on a white background, England’s national flag) or
events with Morris dancing (an English folk dance),
but it is not a bank holiday and most people don’t
hold special celebrations. Church services on the
Sunday closest to April 23 often include the hymn
'Jerusalem', written by the poet William Blake
23rd – St George’s Day (England).
St. George travelled for many months by land and
sea until he came to Libya. Here he met a poor hermit who told him that everyone in that land was in
great distress, for a dragon had long
ravaged the country. 'Every day,' said
the old man, 'he demands the sacrifice
of a beautiful maiden and now all the
young girls have been killed. The
king's daughter alone remains, and
unless we can find a knight who can
slay the dragon she will be sacrificed
tomorrow. The king of Egypt will give
his daughter in marriage to the champion who overcomes this terrible
monster. 'When St. George heard this
story, he was determined to try and save the princess, so he rested that night in the hermit's hut, and at daybreak set out to the valley
where the dragon lived. When he drew near he saw
a little procession of women, headed by a beautiful
girl dressed in pure Arabian silk. The princess Sabra
was being led by her attendants to the place of death. The knight spurred his horse and overtook the
ladies. He comforted them with brave words and
persuaded the princess to return to the palace. Then
he entered the valley. As soon as the dragon saw
him it rushed from its cave, roaring with a sound louder than thunder. Its head was immense and its tail
fifty feet long. But St. George was not afraid. He
struck the monster with his spear, hoping he would
wound it. The dragon's scales were so hard that the
spear broke into a thousand pieces. and St. George
fell from his horse. Fortunately he rolled under an
enchanted orange tree against which poison could
not prevail, so that the venomous dragon was unable to hurt him. Within a few minutes he had recovered his strength and
was able to fight again.
He smote the beast
with his sword, but the
dragon poured poison
on him and his armour
split in two. Once more he refreshed himself from
the orange tree and then, with his sword in his hand,
he rushed at the dragon and pierced it under the
wing where there were no scales,
so that it fell dead at his feet.
21
April 23 is also known as
Wil­
liam Shakespeare’s birthday,
when events take place to honour
the playwright... and 2016 will be
the 400th anniversary of his death; an event which has brought
an appreciation to all edges of the
cultural sphere. From television to
film, theatre to classic music; the
simple breadth and variety of the
events being held in his honour
speak to magnitude of his influence.
23 April, 1616 a man died, but
a legacy was born; one which
proved so essential not only to the
development of drama and literature, but to language, to thoughts
and ideas. To how we profess our
love to each other, and to how we
express our grief; his influence
pervades so much in our lives,
because his work has become so
timeless in its ability to touch
upon human nature.
ENGLISH NEWSPAPER
JEDYNKA 8/04/2016
22
ENGLISH NEWSPAPER
JEDYNKA 8/04/2016
OUR WORKSHOP
Here you have got some ideas which should help you to protect the environment. Read
all these eco tips prepared by 3rd class students and try to follow them in your life.
23
ENGLISH NEWSPAPER
JEDYNKA 8/04/2016
SELF ­ STUDY CORNER­ IDIOMS FOR FUN
1. Make ends meet – So, as I told you on the The golden rule for
wiązać
koniec
z phone: she’s the boss school teaching is
końcem.
and we do everything treating all your pupils
by the book.
equally.
3. Know which side 5. Spin/toss a coinone’s
bread
is rzucić monetą.
buttered
on
–
wiedzieć, gdzie są
konfitury; wiedzieć co
jest w czyimś interesie.
Is it so strange that I
don’t want to struggle
to make ends meet all
my life like my parents
did?
2. By the book – I knew she would make
zgodnie z zasadami, z use of this opportunity.
prawem.
She knows well which
side her bread is
buttered on.
4. Golden rule – złota
zasada.
If it’s not such a
serious decision, why
don’t you toss a coin
for it?
6. Early bird – ranny
ptaszek.
Jen is an early bird. You
can call her even at 7 in
the morning.
24
ENGLISH NEWSPAPER
JEDYNKA 8/04/2016
PLAY WITH ENGLISH WORDS AND WIN A PRIZE
25
ENGLISH NEWSPAPER
JEDYNKA 8/04/2016
HAVE FUN!!!
Q: What kind of table can you than a house?
A: Any animal. A house can’t
eat?
jump.
A: A vege-table.
Q: When do you stop at green and
go at red?
A: When you’re eating a
watermelon.
Q: What do you call two banana
peels?
Q: Why can’t dogs drive?
A: They can’t find a barking A: A pair of slippers.
space.
Q: What animal can jump higher
READING CORNER
REMEMBER!
"THE BEST AND MOST BEAUTIFUL THINGS IN THE WORLD
CANNOT BE SEEN OR EVEN TOUCHED. THEY MUST BE FELT
WITH THE HEART".
26
DEUTSCHE ZEITUNG
JEDYNKA 8/04/2016
ARTYŚCI Z NIEMIEC ­ LENA JOHANNA
THERESE MEYER
Lena Johanna
Therese MeyerLandrut
(23.
Mai 1991 in
Hannover) ist
eine deutsche
Sängerin und
Songwriterin.
Als Interpretin
des Liedes Satellite gewann
sie am 29. Mai
2010 den Eurovision
Song
Contest und errang damit den
zweiten Sieg für
Deutschland bei
diesem Wettbewerb. Im Jahr
2011 trat sie mit
dem Lied Taken
by a Stranger
erneut an und
erreichte dabei
den
zehnten
Rang. Seit der
Veröffentli-
chung ihres ersten Albums tritt sie
als Lena auf.
Lena Meyer-Landrut wuchs als
Einzelkind im hannoverschen
Stadtbezirk Misburg-Anderten bei
ihrer alleinerziehenden Mutter
auf. Ihr Vater verließ die Familie,
als sie zwei Jahre alt war. Sie ist
väterlicherseits eine Enkelin des
deutschen Diplomaten Andreas
Meyer-Landrut und Nichte zweiten Grades des ehemaligen EUKoordinators im Bundeskanzleramt Nikolaus Meyer-Landrut,
der seit 2015 Botschafter der
Bundesrepublik Deutschland in
Frankreich ist. Im Juni 2010 beendete sie die Schulzeit an der
IGS Roderbruch mit dem Abitur.
Im Wintersemester 2011 schrieb
sie sich für die Studiengänge
Sprachen und Kulturen Afrikas
sowie Philosophie an der Universität zu Köln ein. Wegen des Beginns der Arbeiten für ihr drittes
Album nahm sie das Studium jedoch nicht auf.
LACH DOCH MAL! ­ UŚMIECHNIJ SIĘ!
***
Gottschalk kommt zu seinem Psychologen. "Ich
bin am Ende. Mein Publikum hat mich
verlassen." - "Wieso denn das?" - "Neulich in
'Wetten, dass...?' habe ich den Leuten, nachdem
sie endlich nach einem Witz lachten, gesagt:
'Na also, geht doch!'"
***
Treffen sich zwei Tomaten auf der Straße. Sagt
die eine: "Pass auf, da kommt ein Auto." Sagt
die andere: "Tschüß, Ketchup."
***
Sagt der eine Pinguin mit einem Thermometer
zum anderen Pinguin: “Schau mal auf das
Thermometer, 30 Grad unter Null.”
Freut sich der zweite: “Das ist ja klasse!
Endlich wird es Frühling.”
***
„Mein Vater ist Numismatiker.“
„Was ist denn das?“
„Jemand der Münzen sammelt.“
„Komisches Fremdwort, früher nannte man das
einfach Bettler.“
***
Blondine: Als ich Hugo kennenlernte, war das
Liebe auf den zweiten Blick.« -Brünette: »Und
warum nicht auf den ersten? « – »Da wußte ich
nocht nicht, daß er Millionär ist.«
27
DEUTSCHE ZEITUNG
JEDYNKA 8/04/2016
UBUNG MACHT DEN MEISTER!
28
DEUTSCHE ZEITUNG
JEDYNKA 8/04/2016
UBUNG MACHT DEN MEISTER!
29
DEUTSCHE ZEITUNG
COMIC
JEDYNKA 8/04/2016
DEUTSCHE ZEITUNG
30
ROZWIĄŻ KRZYŻÓWKĘ
Rätsel
1. Soll die Babys bringen?
2. Die ... -Familien ziehen von Ort
zu Ort?
3. Verursacht durch Tauwetter /
Dauerregen?
4. Es heißt, er macht was er will?
5. Wichtigstes Getränk?
6. Vögel, bauen ihre ...?
JEDYNKA 8/04/2016
31
SZKOLNA GALERIA
JEDYNKA 8/04/2016
KĄCIK LITERACKI
32
JEDYNKA 8/04/2016
WIEJSKA PRZYGODA KRÓLIKÓW
DOŚWIADCZALNYCH
Scenariusz filmowy
Kinga Szarlej
BOHATEROWIE – wygląd:
· Jagoda Fiołkowicz – 23 lata, czarne, proste włosy,
niebieskie oczy,
· Joanna Lisiecka – 23 lata, farbowana blondynka,
· Feliks Bernard – około 35 lat, farbowane na rudo włosy,
zawsze nosi dziwne, kolorowe ubrania - „designerski styl”,
· Jadwiga Mętel – około 50 lat, siwiejące włosy, zawsze nosi
góralską chustę i korale,
· Kazimierz Mętel – około 50 lat, zawsze nosi słomiany
kapelusz,
· Piotr Mętel – 25 lat,
· Cezary Mętel – 24 lata,
· Karolina Mętel – 17 lat,
· Aleksandra Mętel – 8 lat,
· Aleksander Mętel – 8 lat,
· Hanna Chowaniak – 17 lat,
· Sprzedawca kur – około 50 lat,
· Bartłomiej Nowak – około 26 lat.
BOHATEROWIE – relacje:
· Jagoda Fiołkowicz i Joanna Lisiecka – wrogowie,
· Jadwiga Mętel i Kazimierz Mętel – małżeństwo,
· Piotr, Cezary, Karolina, Aleksander, Aleksandra Mętel –
rodzeństwo, dzieci Jadwigi i Kaziemierza Mętel,
· Aleksandra i Aleksander Mętel – bliźniacy,
· Hanna Chowaniak – przyjaciółka Karoliny Mętel,
· Bartłomiej Nowak – współpracownik Jagody Fiołkowicz i
Joanny Lisieckiej.
UWAGA!
PL = PLENER
WN = WNĘTRZE
WN - MIESZKANIE JAGODY. CZWARTEK – PÓŹNE PRZEDPOŁUDNIE.
33
JOANNA przytula z nadmiernym
entuzjazmem (który jest sztuczny)
KAROLINĘ.
KAROLINA
(przytulając Joannę, patrząc na
Hannę, mówi do siebie i do Hanny z uśmieszkiem na twarzy)
Baju, baju…
HANNA kręci przecząco głową
ze skrzyżowanymi rękami i patrzy na KAROLINĘ. Dziewczyny
odsuwają się od siebie. JAGODA
i JADWIGA wracają z narzędziami. Wszystkie kobiety pracują
przez większość dnia (różne ujęcia). Muzyka.
WN – KUCHNIA MĘTLÓW.
PONIEDZIAŁEK – ZMIERZCH.
KAROLINA, HANNA i JAGODA są w kuchni. Przygotowują
kolację. Do kuchni wchodzi
PIOTR. Kradnie ze stołu kawałek
ogórka, mruga do JAGODY
i ucieka. JAGODA jest lekko speszona, KAROLINA widząc to,
zaczyna mówić.
KAROLINA
Chyba wpadłaś mu w oko.
JAGODA
Daj spokój.
KAROLINA
Ale, ja mówię poważnie.
JAGODA
Ja też.
KAROLINA
Posłuchaj Jagoda, mój brat jest
raczej samotnikiem, ale jak już
się zakocha, to nie odpuści. Wystarczy, że dasz mu jakiś sygnał.
JAGODA
Karolina, dziękuję za genialną radę, ale nie skorzystam.
KAROLINA
Oj, Jagódka! Chcesz umrzeć samotnie? Chociaż spróbuj.
JAGODA
Karolina…
KAROLINA
Jesteście dla siebie stworzeni,
KĄCIK LITERACKI
przysięgam! Prawda, Hanka?
HANNA
(szeptem, do Karoliny)
Nie wciągaj mnie w swoje kłamstwa!
KAROLINA
Hanka potwierdza!
HANNA
Karo!
JAGODA
Nie, to nie ma sensu.
KAROLINA
Ależ ma! Podobno powiedział
Czarkowi, że mogłabyś być jego
żoną.
JAGODA
Pleciesz bzdury.
KAROLINA
Nie! Mówię poważnie. On już
jest twój.
JAGODA
Jakoś mi się nie wydaje…
JADWIGA woła JAGODĘ z salonu. JAGODA wychodzi.
HANNA
Nie masz sumienia, wiesz?
KAROLINA
O co ci chodzi?
HANNA
To, co robisz, jest nie fair w stosunku do twojego brata i do tych
dziewczyn.
KAROLINA
Oj, daj spokój! Na tej wsi jest taka nuda… Ja potrzebuję
rozrywki!
HANNA
Rozrywką nazywasz kłamanie
w żywe oczy?
KAROLINA
Nie widzę w tym nic złego.
HANNA
A ja owszem! Robisz tym dziewczynom nadzieję, a Piotrka przedstawiasz jako kogoś, kim nie jest!
KAROLINA
I? Przecież on i tak je spławi, a ja
chcę zobaczyć ich miny, gdy się
dowiedzą. To będzie genialne!
O matko, ja jestem genialna!
JEDYNKA 8/04/2016
HANNA
Spłoniesz w piekle.
KAROLINA
Ale jako geniusz!
HANNA
(przewracając oczami)
Ty, geniuszu, lepiej sprawdź czy
szarlotka się już upiekła.
WN – SYPIALNIA JAGODY
I JOANNY. WTOREK – RANEK.
JAGODĘ budzi budzik, który
miała pod poduszką. Po cichu
wstaje, bierze kosmetyczkę i potyka się o buty JOANNY, wpadając na jej łóżko. Wkurzona
JOANNA zdejmuje opaskę i zatyczki, siada na łóżku i spycha
JAGODĘ z siebie.
JOANNA
Co robisz, pokrako?
JAGODA
Zajmuję łazienkę.
JAGODA podnosi się i idzie do
drzwi. Otwiera je i z drugiej strony spada na nią wiadro z błotnistą
wodą.
JAGODA
Zabiję te bliźniaki!
JOANNA mija ją z kosmetyczką
i ręcznikiem.
JOANNA
Idziesz mordować? Czyli łazienka wolna!
JOANNA wchodzi do łazienki
i zamyka drzwi. Ze swojego pokoju wychodzi PIOTR.
PIOTR
O, maseczka błotna.
(nachylając się do Jagody)
Jak będziesz robić drugą, to mnie
zawołaj.
PIOTR mruga do JAGODY i odchodzi. Ze swojego pokoju wychodzi
CEZARY. Podchodzi do JAGODY, dotyka palcem jej policzka i
zlizuje z niego błoto.
CEZARY
Błoto? Wy dziewczyny i te wasze
34
kuracje.
(odchodząc)
Ale i tak mi się podobasz!
JAGODA
(z niedowierzaniem, patrząc za
Cezarym)
Co… To… Było…?
(wyrzucając ręce w górę)
Dom wariatów!
Wraca do pokoju.
WN – JADALNIA MĘTLÓW.
WTOREK – PRZEDPOŁUDNIE.
Wszyscy domownicy kończą już
śniadanie. KAROLINA i JAGODA zbierają ze stołu naczynia.
JADWIGA
Czyli tak… Kazek, ty zabierasz
Czarka i Olka i jedziecie po
nowe deski na szopę. Joasiu, Olu,
wy pomożecie mi w wysprzątaniu
domu. Natomiast Jagoda i Karolina pójdą wypasać krowy. Wszyscy wiedzą, co mają robić?
PIOTR
Mamo, zapomniałaś o mnie.
JADWIGA
A no tak… Pójdziesz z Karolinką
i Jagodą. Pomożesz im.
PIOTR mruga do Jagody, ona się
uśmiecha, a JOANNA widząc całe zdarzenie, jest zdenerwowana.
PL – ŁĄKA W LESIE. WTOREK
– OKOŁO POŁUDNIA.
KAROLINA, JAGODA i PIOTR
przez kilka godzin siedzą pod
drzewami na dużym kamieniu,
rozmawiają, śmieją się i patrzą na
pasące się krowy. Nagle KAROLINA wstaje.
KAROLINA
Wiecie co? Chyba muszę skoczyć
za potrzebą. Zaraz wracam.
KAROLINA odchodzi i uśmiecha
się sama do siebie, pocierając ręcę.
JAGODA
No… więc…
PIOTR
Więc?
KĄCIK LITERACKI
JAGODA
Lubisz to?
PIOTR
W sensie?
JAGODA
No, to całe życie na wsi. Nie nudzi ci się w kółko wykonywanie
tych samych prac? Codziennie od
nowa?
PIOTR
A ty co robisz w Warszawie?
JAGODA
Pracuję jako redaktorka w piśmie
„WWW”. Konkretniej – dział podróżniczy.
PIOTR
I nie nudzi ci się to codzienne
chodzenie do biura? Niekończące
się pisanie artykułów? Nałogowe
picie kawy, by nie zasnąć?
JAGODA
(chichocząc)
Ano, w sumie racja.
(poważniej)
Ale wiesz, życie w mieście jest
zupełnie inne niż na wsi. Nie
chciałbyś się stąd wyrwać?
PIOTR
Czasami tak. W mieście masz
więcej możliwości i tak dalej, ale
trzyma mnie tu rodzina. W sensie,
nie chodzi mi o to, że zmuszają
mnie do pozostania czy coś, ale
zbyt ich kocham, by ich zostawić.
Popatrz chociażby na bliźniaki.
Ola i Olek są tak wspaniali, że już
za nimi tęsknię, pomimo że znajdujemy się w tej samej miejscowości.
JAGODA
(z irytacją)
Taa… wspaniali…
PIOTR
Zobaczysz po całym zabieganym
życiu spędzonym w Warszawie,
będziesz marzyła, by przeprowadzić się do jakiejś wsi. Tu panuje
cisza i spokój, zawsze. Więc gdy
będziesz miała sześćdziesiątkę
siódemkę na karku, bo wyglądasz
JEDYNKA 8/04/2016
mi na taką, co będzie pracować
do emerytury, to przypomnisz sobie o takiej wsi „Zawoja” i wrócisz tu. A ja będę tu na ciebie
czekał i przyjmę cię z otwartymi
ramionami.
(chichocze)
JAGODA
(niedowierzając, z zachwytem)
Naprawdę?
PIOTR
Tak.
PIOTR i JAGODA patrzą na siebie, uśmiechając się. Nagle zza
krzaków wyskakuje KAROLINA
i krzyczy. Przerażona JAGODA z
hukiem spada z kamienia. PIOTR
i KAROLINA śmieją się.
KAROLINA
(ze śmiechem)
Spokojnie, to tylko ja.
JAGODA
Tylko?! Prawie dostałam zawału
serca.
PIOTR
(z uśmiechem, pomaga wstać Jagodzie)
Nic ci nie jest?
JAGODA
Chyba nie. Dzięki.
PIOTR
Dobra, dziewczyny. Koniec tego
wypasu na dziś. Odepnijcie krowy od kołków, a ja pójdę pootwierać bramy, zgoda?
KAROLINA i JAGODA
(jednocześnie)
Zgoda.
PIOTR znika za drzewami.
KAROLINA
I co, pogadaliście sobie?
JAGODA
Zrobiłaś to specjalnie, prawda?
KAROLINA
Nie, po prostu miałam potrzebę.
JAGODA
Yhym… Nieważne. Odbyliśmy
całkiem przyjemną, krótką pogawędkę.
KAROLINA
KĄCIK LITERACKI
To świetnie! A teraz musimy od- przy JAGODZIE, wyciąga do niej
czepić łańcuchy. Ja wezmę Mali- rękę.
nę, tą pierwszą krowę, a ty zajmij PIOTR
(z uśmiechem)
się Jagodą.
Mówiłem, że jak będziesz robiła
JAGODA
Co?! Nie ma mowy, ja się jej bo- drugą maseczkę, to masz mnie zawołać.
ję!
JAGODA
KAROLINA
Sama przed chwilą zaakceptowa- (podnosząc się)
HA. HA. HA.
łaś słowa Piotrka.
JAGODA
WN – SYPIALNIA JAGODY
Ale myślałam, że ty to zrobisz.
I JOANNY. WTOREK/ŚRODA –
KAROLINA
NOC.
Oj, nie ma tak łatwo. Poza tym,
nie bój się jej. Nie zrobi ci krzyw- Tej nocy JAGODA się nie wysydy. W końcu ciągnie swój do swe- pia, bo cały czas myśli o słowach
PIOTRA (różne ujęcia).
go.
(chichocze)
WN – STODOŁA. ŚRODA - POJAGODA
POŁUDNIE.
Karolina!
Drzwi do stodoły są otwarte. JAKAROLINA
GODA i CEZARY przekładają
No już, już. Idź do niej.
JAGODA podchodzi ostrożnie do siano już od dwóch godzin. Po
krowy. Chwilę myśli, co powinna JAGODZIE widać zmęczenie.
zrobić. Zaczyna odpinać łańcuch. W pewnym momencie dziewczyPróbuje to zrobić przez kilka mi- na drzemie, stojąc i opierając się
nut, ale jej się nie udaje. W końcu o widły.
CEZARY
na polanę wraca Piotrek.
Podchodzi do niego KAROLINA Hej, śpiąca królewno! Chyba
przyda ci się mała przerwa.
z krową i patrzą na JAGODĘ.
JAGODA
KAROLINA
(zdezorientowana)
Pośpiesz się!
Co? Gdzie ja jestem?
JAGODA
CEZARY
Próbuję!
Ojej. Nie chyba, tylko na pewno.
PIOTR
Chodź.
Pomóc ci?!
JAGODA już prawie odpina łań- JAGODA i CEZARY siadają na
wysokim szczeblu w stodole.
cuch.
CEZARY
JAGODA
Jestem pod wrażeniem. PrzekłaNie, chyba dam radę!
W tej chwili JAGODA zbyt moc- danie siana, to nie jest wcale taka
ciężka praca. Co innego, gdybyś
no ciągnie łańcuch, przy okazji
odczepiając go i szarpiąc krowę. przekładała siano z ołowiu! Ale
Wściekła krowa zaczyna biec do takie? Nie wiedziałem, że można
przodu i ciągnie za sobą JAGO- się od tego zmęczyć.
DĘ. Dziewczyna przelatuje z kro- JAGODA
wą kilka metrów i ląduje twarzą (ziewając, kładąc głowę na ramiew krowim placku. KAROLINA niu Cezarego)
zaczyna się śmiać, a PIOTR bie- A jednak.
CEZARY
gnie z pomocą. Zatrzymuje się
Wiesz, kiedy byłem mały, lubiłem
35
JEDYNKA 8/04/2016
się tu bawić z Piotrkiem. On był
kosmitą, a ja Supermanem. Ratowałem ludzkość przed złym
Piotrkoludem z Piotrkowa Trybunalskiego. Dziwne, co? Ale jeszcze dziwniejsze jest, że
pobawiłbym się w to teraz, kiedy
mam dwadzieścia cztery lata…
Przecież co złego jest w udawaniu? Chciałbym być Batmanem…
albo Iron Manem… albo nie!
Hulkiem! Tak, chciałbym być
Hulkiem. W ogóle ludzie często
mówią mi, że jestem zbyt dziecinny i dziwaczny. A ty co o mnie
sądzisz?
Podczas opowieści CEZAREGO
JAGODA zasypia na jego ramieniu.
CEZARY
Jagoda? Halo? Ziemia do Śpiącej
Królewny? Jagoda!
JAGODA
(budząc się, zaspana)
Co?!
CEZARY
Czy ty mnie w ogóle słuchasz?
JAGODA
(znów zasypiając)
Tak, tak… słucham…
Do stodoły wchodzą KAROLINA
i JOANNA z miotłami. Za nimi
wbiegają bliźniaki. Aleksandra
zauważa CEZAREGO i JAGODĘ.
ALEKSANDRA
Patrzcie, jaka zakochana para!
(śmiech)
ALEKSANDER
Zakochana para, Czarek i Jagoda!
ALEKSANDER i ALEKSANDRA
(jednocześnie, kilka razy)
Zakochana para, Czarek i Jagoda!
CEZARY
Ciszej! Bo ją przestraszycie!
KAROLINA
Braciszku, wy mieliście pracować, a nie się miziać.
(śmiech)
ALEKSANDER
36
ROZMAITOŚCI
KAWAŁ ŻARTU
Wnuczek pyta babcię:
- Babciu, dlaczego ty śpisz z podwiniętymi nogami?
- Bo mi tak wygodnie, a dlaczego
pytasz?
- Bo tata mówi, że jak wyciągniesz, to kupimy sobie nowy samochód.
Rozmowa w sklepie:
- A sąsiadka to ciągle nowiuśkimi
Wychodzi policjant rano do robo- banknotami płaci.
ty. Przed blokiem widzi kolegę
- Bo mam w domu specjalną maz pracy, który rozciągnął metr
szynkę do robienia pieniędzy.
krawiecki na chodniku i próbuje - Co pani powie! I to jest legalne?
na nim usiąść. Próbuje wzdłuż,
- W 100% legalne, tylko strasznie
w poprzek, nic mu nie pasuje.
chrapie.
Podchodzi do niego i pyta:
- Co ty robisz?
Jeden przedszkolak mówi do dru- Wczoraj dostałem list od kolegi giego:
z Warszawy. Pisał, że dojeżdża do - U mnie modlimy się przed każpracy metrem. Zastanawiam się, dym posiłkiem.
jak on to robi?!
- U mnie nie. Moja mama bardzo
dobrze gotuje.
Żona do męża:
- Czy zawsze będziesz mi wier- - Chciałbym kupić synowi długony?
pis na urodziny - mówi klient do
- Absolutnie tak! Przecież wiesz, sprzedawcy.
że od czasu gdy się pobraliśmy,
- To ma być niespodzianka? - pyzdążyłem znienawidzić wszystkie ta zdziwiony ekspedient.
kobiety...
JEDYNKA 8/04/2016
- Tak, bo syn spodziewa się motocykla.
Przychodzi o lasce, lekko chwiejnym i dygoczącym krokiem facet
do salonu samochodowego i pyta:
- Ile ko...kosztuje ten sa...samochód?
- 100 tys. odpowiada sprzedawca.
- A ta...tamten?
- 500 tys.
- No do...dobrze. A te..ten
w ro...rogu?
- 3 miliony
- To to ja go po...poproszę
Lekko zdziwiony sprzedawca,
pyta nieśmiało:
- Ale czy na pewno stać pana na
niego?
- Proszę sobie wyobrazić, że
wy...wygrałem ku...kumulację w
totolotka
- Panie!!! Jak ja bym wygrał kumulację w lotto, to bym dostał
zawału!!!
- No, a ja dostałem wy...wylewu.
Karolina Gancarczyk, kl. III
Myśl miesiąca:
Człowiek odkrywa siebie, kiedy zmierzy się z przeszkodami.
(Antoine de Saint ­Exupery)
JEDYNKA
Pismo Dzieci i Młodzieży ZS w Zawoi Centrum
Redaktorki naczelne: Agnieszka Malczyk, Kinga Szarlej, wersja anglojęzyczna: Natalia Bartunek, Karolina Kostyra,
wersja niemieckojęzyczna: Jadwiga Basiura, Dominika Lasa
Zespół redakcyjny: uczniowie gimnazjum: kl. Ia (Aleksandra Iciek, Alicja Pająk, Marta Pająk), kl. II (Jadwiga Basiura, Dominika
Lasa, Natalia Łatka), kl. III (Natalia Bartunek, Sabina Chowaniak, Natalia Czarna, Karolina Gancarczyk, Klaudia Hutniczak, Karolina Kostyra, Kacper Pająk, Kinga Szarlej. Barbara Żywczak); nauczyciele: (mgr Elżbieta Iciek).
Opiekun: mgr Katarzyna Wilczyńska, Opiekun wersji anglojęzycznej: mgr Edyta Chowaniak, Opiekun wersji niemieckojęzyczn ej: mgr Katarzyna Hurbol
Adres redakcji: ZS w Zawoi Centrum, 34-222 Zawoja 1 551 , e-mail [email protected]
Skład komputerowy: mgr Katarzyna Wilczyńska,
Zdjęcia: arch. ZS Centrum, ogólnodostępne zasoby internetowe

Podobne dokumenty