materialy

Komentarze

Transkrypt

materialy
Jesteśmy
świ
atł
o
Bajkowych przygód szukaj
w sklepiku www.missio.pl
MF_okl13-14.indd 2-3
ści
ą
ta
a
i
w
ś
Misyjne Materiały Formacyjne dla Dzieci 2013/2014
2013-08-09 14:45:13
Misyjne Materiały Formacyjne dla Dzieci
Jesteśmy światłem świata
Warszawa 2013
Papieskie Dzieło Misyjne Dzieci
01-015 Warszawa, Skwer Kard. Stefana Wyszyńskiego 9
tel. (22) 838-29-44, (22) 536-90-20; fax (22) 838-00-08
e-mail: [email protected], [email protected]
Konto: PKO BP SA I/0 Warszawa
72 1020 1013 0000 0102 0002 7169
Redakcja:
Irmina Janus
Skład:
Krzysztof Kopania
Opracowanie:
s. Urszula Bayer UK, Eliza Łoniewska, Anna Sobiech,
Joanna Stefańska, s. Michaela Szczepańska UK,
ks. Krzysztof Wąchała TChr
Konsultacja:
dr Aneta Rayzacher-Majewska
ISBN 978-83-61859-21-5
MoJa MisJa – być „śWiatłeM śWiata”
Wrzesień
I. SpotkanIe
formacyjne
Temat: Moja misja – być „światłem świata”
Ty, Panie Jezu,
tak mnie nazwałeś,
bo do świętości mnie powołałeś!
1. Modlitwa
2. Słowo Boże (do odczytania na początku spotkania, po zapaleniu
świecy) – Mt 5, 13-16
„Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na
górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu. Tak niech świeci wasze
światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca
waszego, który jest w niebie.”
➢ Przygotowujemy zdjęcia lub przedmioty związane z oświetleniem:
słońce, ognisko, latarnia morska, łuczywo (pochodnia), kaganek, świeca,
lampa naftowa, żarówka, latarka. Uczestnicy zajęć uporządkowują je
od najstarszych do najnowszych wynalazków. Korzystamy z informacji
zawartych w załączniku nr 1.
3
MoJa MisJa – być „śWiatłeM śWiata”
➢ Dyskusja: Dlaczego człowiekowi zawsze bardzo zależało, żeby mieć
dużo światła?
3. Działanie
➢ Doświadczenie z pryzmatem
➢ Prezentacja zdjęć, slajdów ukazujących działanie pryzmatu.
4. Zagadnienia dotyczące tematu
Wprowadzenie
➢ Kiedy do kościoła przynosimy świece?
Podczas chrztu św., I Komunii Świętej, w Wigilię Paschalną.
➢ Jak nazywa się świeca, którą ksiądz zapala w czasie Wigilii
Paschalnej? Kiedy jeszcze ją zapalamy? Czemu ma służyć jej światło?
Świeca nazywa się paschał. Można przypomnieć, co się na nim
znajduje: znaki alfa i omega, rok, pięć otworów z czerwonymi ziarenkami kadzidła symbolizujące zbawcze rany Chrystusa. Podczas chrztu
od paschału zapala się świecę, która jest znakiem przyjęcia światła
Chrystusa. Gest ten równocześnie wiąże się z pewnym zadaniem. Uczeń
Pana Jezusa powołany jest, by być „światłem świata”. Tego światła nie
mamy sami z siebie, ale od Jezusa.
➢ Spójrzmy na mapę świata. Każdemu kontynentowi przyporządkowany jest pewien kolor. Europie – biały, Afryce – zielony, obydwu
Amerykom – czerwony, Australii i Oceanii – niebieski i Azji – żółty.
Jesteśmy misjonarzami Pana Jezusa, dlatego musimy uważnie patrzeć na
ludzi i uczyć się od tych, którzy swoje życie poświęcili dla misji.
➢ Przypomnijmy sobie, kim jest misjonarz? Jakie są jego zadania? Jak
możemy pomagać misjonarzom pracującym na wszystkich kontynentach?
Burza mózgów. Wypowiedzi dzieci zapisujemy na szarym papierze.
Staramy się tak kierować dyskusją, by padło nawiązanie do tematu bycia
światłem dla świata. Misjonarze zanoszą światło Ewangelii na wszystkie
4
MoJa MisJa – być „śWiatłeM śWiata”
kontynenty. Poświęcają życie, żeby wszyscy ludzie na ziemi usłyszeli, że
są dziećmi jednego Ojca; że Jezus umarł i zmartwychwstał, aby każdemu z nas dać życie wieczne; aby mocą Ducha Świętego, otrzymanego
na chrzcie, wszyscy stawali się braćmi i siostrami. Niosą też pomoc
materialną, dbają o edukację i służbę zdrowia. Troszczą się o „całego”
człowieka. A te wszystkie ich wysiłki wspierają dzieci z ognisk misyjnych
na całym świecie.
– Czy my także mamy w sobie moc światła?
Rozwinięcie
➢ Wiemy już, że każdy z nas ma w sobie światło, które pochodzi od
Boga. Pryzmat rozszczepia światło. A na jakie promienie rozdziela się
światło płynące z misyjnego serca?
Dzieci rysują plakat. Mogą skorzystać z ilustracji znajdujących się
w Świecie Misyjnym. Na środku rysują serce, od którego odchodzi dziesięć
promieni, a na końcu każdego z nich piszą jedno z zadań małego misjonarza. Do każdego z nich szukają ilustracji.
– Misjonarz w każdym człowieku dostrzega brata.
– Misjonarz poznaje Jezusa, kocha Go i mówi o Nim.
– Misjonarz codziennie modli się za dzieci całego świata.
– Misjonarz za wszystko dziękuje.
– Misjonarz jest szczęśliwy, że może dzielić się z innymi.
– Misjonarz cieszy się, że może służyć innym.
– Misjonarz zawsze przebacza.
– Misjonarz jest hojny i gotowy do wyrzeczeń.
– Misjonarz szuka pomocy u Jezusa.
– Misjonarz zawsze myśli o innych.
Prace zawieszamy w widocznym miejscu, żeby towarzyszyły grupie
przez cały rok.
5
MoJa MisJa – być „śWiatłeM śWiata”
Podsumowanie
➢ Nawiązujemy do ewangelicznego zdania przeczytanego na początku spotkania. Dzieci uczą się na pamięć słów: Wy jesteście światłem
świata.
➢ Informujemy uczniów, że przez cały rok szkolny będą się uczyć na
pamięć krótkich zdań ze spotkań formacyjnych. Na zakończenie można
będzie zorganizować konkurs sprawdzający opanowanie pamięciowe
tekstów z Pisma Świętego.
➢ Zapoznajemy dzieci z pracą zaplanowaną na cały rok.
➢ Korzystając z naklejki „Dekalogu Małego Misjonarza” nr 1 –
Misjonarz w każdym człowieku dostrzega brata – przypominamy, że
sens działania w Papieskim Dziele Misyjnym Dzieci wynika z faktu, że
od chwili swojego chrztu wszyscy, niezależnie od rasy, kultury czy języka, jesteśmy dla siebie braćmi i siostrami.
II. SpotkanIe
modlItewne
1. Na rozpoczęcie roku szkolnego, katechetycznego i formacyjnego
przygotowujemy liturgię Mszy św. W naszych modlitwach będziemy
dziękować Panu Bogu za dar wakacji oraz za 170 lat istnienia PDMD
na świecie. Wszystkie dzieci uczestniczące w liturgii, a także nauczycieli
i wychowawców zapraszamy do włączenia się w to Dzieło.
2. Zachęcamy dzieci do uczestnictwa w pierwszych piątkach miesiąca.
III. „Świat Misyjny”
W numerze 5/2013 „Świata Misyjnego” znajdziemy informacje na
temat życia wspólnoty Kościoła w Wenezueli. Zadania:
➢ Dzielimy dzieci na 2-4 grupy. Każda przygotowuje quiz z 5 pytaniami dotyczącymi kraju (na podstawie informacji ze str. 6-9). Następnie
wymieniamy pytania pomiędzy grupami i przeprowadzamy konkurs.
➢ Odpowiadamy na listy wenezuelskich dzieci z PDMD. Można
6
MoJa MisJa – być „śWiatłeM śWiata”
dołączyć zdjęcie ogniska. List wraz ze zdjęciem lub rysunkiem można
zeskanować i przesłać na adres [email protected]
iV. Budowanie
wspólnotę
1. Przygotowujemy gazetkę misyjną, która będzie aktualizowana
przez najbliższy rok.
2. W Sekretariacie Krajowym PDMD zamawiamy legitymacje i indeksy dla nowych uczestników ogniska misyjnego.
3. Nowym członkom rozdajemy indeksy i wyjaśniamy, jak mają z nich
korzystać. Pozostałym dzieciom przypominamy o wypełnianiu zadań
i zdobywaniu sprawności.
4. Przypominamy o całorocznej zbiórce zużytych znaczków pocztowych.
Załączniki
✓ Załącznik nr 1
Krótka historia światła
Przez długi czas Słońce było jedynym źródłem światła dla całej
rasy ludzkiej. Następnie, około trzysta tysięcy lat temu, prehistoryczny
człowiek odkrył ogień jako źródło ciepła i światła. Ogniska, a później
sosnowe pochodnie, lampy olejowe i łojowe, przyniosły światło i życie
w jaskiniach, gdzie promienie słońca nigdy nie docierały.
Wspaniałe rysunki w jaskini Altamira pochodzące z około piętnastu
tysięcy lat temu prawdopodobnie zostały wykonane przy sztucznym
oświetleniu.
Źródła światła nie tylko rozświetlały zamknięte pomieszczenia, ale
7
MoJa MisJa – być „śWiatłeM śWiata”
również ciemność na zewnątrz. Latarnia morska w Aleksandrii zaczęła
wysyłać sygnały około 260 r. p.n.e. Istnieją też dowody z 378 r. n.e., że
w starożytnej Antiochii istniało „oświetlenie uliczne”.
Dowody na istnienie ozdobnych i funkcjonalnych lamp wytwarzających cenne światło za pomocą płomienia sięga bardzo wczesnych
czasów. Lampy zasilane płynnymi substancjami były używane od tysięcy
lat. Przełomowym wydarzeniem było wynalezienie w 1783 r. okrągłego
palnika przez Aimé Argand.
Lampy naftowe, pochodnie i świece pozostały w użyciu aż do XIX
wieku – wszystkie źródła światła zasilane olejem lub gazem. Zapach
był nieprzyjemny i powstawało niebezpieczeństwo używania otwartego
ognia.
Era oświetlenia elektrycznego
Wiek oświetlenia elektrycznego rozpoczął się w roku 1879, w którym to Thomas Edison Alvara wynalazł znaną nam do dzisiaj żarówkę.
Wyprodukował pierwszy egzemplarz, chociaż wcześniej, bo w 1854 r,
projekt żarówki opracował również niemiecki zegarmistrz Johann Heinrich Goebel. Światło żarówki z włóknem wolframowym weszło na
rynek. Niedługo potem zostało ono dołączone do pierwszych lamp
wyładowczych.
Dzisiaj życie byłoby nie do pomyślenia bez sztucznego oświetlenia.
W ostatnich latach rozwój lamp i opraw nabrał dużego tempa. Wydajne
technologie, nowe materiały i optyczne systemy tworzą nowe możliwości – poza wzrostem komfortu i wygody użytkownika oraz ochrony
środowiska, wpływają pozytywnie na rozwój gospodarki.
http://ledmagazyn.pl/technologia/historia-led/421
8
trWaM W przyJaźni z JezuseM
październik
I. SpotkanIe
formacyjne
Temat: Trwam w przyjaźni z Jezusem
Nie świecę sobą, ale,
Panie Jezu, Tobą!
1. Modlitwa
2. Słowo Boże (do odczytania na początku spotkania, po zapaleniu
świecy) – J 15, 4-5
„Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli
nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie
będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we
Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie
możecie uczynić?”
➢ Przypominamy sobie ewangeliczne zdanie z poprzedniego spotkania. Pytamy, kto już je zna na pamięć. Powtarzamy je w celu utrwalenia.
➢ Dyskusja: Co to jest latorośl? Jaki warunek trzeba spełnić, żeby na
latorośli pojawiły się winogrona? Kto siebie nazwał winnym krzewem?
Kim są ludzie, których Pan Jezus nazywa latoroślami?
9
trWaM W przyJaźni z JezuseM
3. Działanie
1. Prezentacja przedmiotów, które same z siebie nie potrafią działać –
potrzebują podłączenia do źródła, np. żarówka, odtwarzacz CD, telefon
z ładowarką, ładowarka do baterii, lampa solarna.
2. Uczestnicy przeglądają egzemplarze Biblii, każdy wybiera fragment,
który mu się podoba i zapisuje go kartce (mogą być po 2 fragmenty na 2
kartkach). Następnie przypina/przykleja je na bluzkę – z tyłu i z przodu.
Dzieci spacerują, zapoznając się ze słowami Jezusa wybranymi przez
kolegów i koleżanki (kartki mogą być żółte, by kojarzyły się z niesieniem
światła orędzia Bożego.
4. Zagadnienia dotyczące tematu
Wprowadzenie
➢ Nawiązując do poprzedniego spotkania formacyjnego, przypominamy, że uczeń Pana Jezusa, czyli każdy z nas, powołany jest do tego,
żeby być „światłem świata”. Wszyscy jesteśmy jak pryzmat, przez który
przechodzi Światło (Jezus) i staje się widoczne w kolorach tęczy. Kiedy
inni patrzą na nas, powinni widzieć Pana Jezusa.
➢ Wyjaśniamy dzieciom, że skuteczność misyjna zależy od świętości
każdego chrześcijanina. Można to porównać do żarówki, która świeci
tylko wtedy, kiedy podłączona jest do źródła prądu.
Rozwinięcie tematu
➢ Jako uczniowie Pana Jezusa jesteśmy „światłem świata”. Tego światła jednak nie mamy sami z siebie. Otrzymaliśmy je od Jezusa. I tylko
wówczas, kiedy jesteśmy do Niego „podłączeni”, przez swoją osobistą
świętość możemy wskazywać innym ludziom właściwą drogę. Podobnie
jak żarówka, która nie zaświeci bez podłączenia do źródła prądu, tak też
my nie „zaświecimy” bez Jezusa, nie przekażemy nikomu światła Dobrej
Nowiny o zbawieniu. Jeśli trwamy w Nim, to wtedy jesteśmy światłem
dla świata, stajemy się „piątą Ewangelią”, którą będą czytać ludzie i dzięki
temu będą się do Niego zbliżać.
10
trWaM W przyJaźni z JezuseM
A gdzie jest szczególne źródło świętości? Oczywiście, w Eucharystii.
To ona najściślej jednoczy nas z Jezusem. On – obecny w Komunii św. –
staje się dla nas pokarmem. Przychodząc do nas, ładuje nasze „baterie”
i jest „paliwem, bez którego daleko nie zajedziemy”.
Podsumowanie
➢ Warto zachęcić dzieci do częstej Komunii św. Należy je uwrażliwić,
że osoba, która nie przyjmuje Komunii św., naraża się na utratę Bożej
łaski i „nie ma czym świecić”.
Wracamy do tekstu biblijnego o krzewie winnym i podkreślamy,
jak ważna jest więź każdego człowieka (latorośli) z Jezusem (Winnym
Krzewem), który nas karmi w Eucharystii. Uczymy dzieci tekstu na
pamięć lub zachęcamy do nauczenia się go w domu.
➢ Pogłębiamy temat korzystając z naklejki „Dekalog Małego
Misjonarza” nr 2: Misjonarz poznaje Jezusa, kocha Go i mówi o Nim.
Wiarygodnie można mówić tylko o kimś, kogo się dobrze zna, dlatego
tak ważne jest, abyśmy starali się poznawać Pana Jezusa i Jego Ewangelię,
a także rozpoznawać Jego obecność w naszym życiu. Rozpoznawania
obecności Pana Jezusa uczymy się poprzez częste spotkania z Nim
w Eucharystii i spowiedzi, na osobistej modlitwie w domu i w kościele, przez czytanie Pisma Świętego i dobrej prasy (np. Świat Misyjny).
Misjonarze to ludzie, którzy zachwycili się Jezusem i nauczyli się rozpoznawać Jego obecność. Tak bardzo Go pokochali, że już nie mogli tej
miłości zatrzymać tylko dla siebie. Zapragnęli o Nim mówić ludziom na
innych kontynentach i ukazywać Go poprzez swoje życie. Również my
mamy tak czynić. Mały misjonarz poznaje Jezusa, kocha Go i nie wstydzi
się o Nim mówić...
II. SpotkanIe
modlItewne
1. Włączamy się – podobnie jak członkowie PDMD na całym świecie – w inicjatywę Światowego Apostolstwa Fatimskiego pt. „Dziecięca
11
trWaM W przyJaźni z JezuseM
godzina święta”. W pierwszy piątek miesiąca (w tym roku 4 października) wszystkie dzieci będą adorować Pana Jezusa w Najświętszym
Sakramencie, prosząc Go o pokój w rodzinach i na świecie.
2. Wspólnie z dziećmi przygotowujemy liturgię Mszy św. na Niedzielę
Misyjną (można skorzystać z Misyjnych Materiałów Liturgicznych na
Tydzień Misyjny 2013).
3. Na Tydzień Misyjny przygotowujemy nabożeństwo różańca misyjnego dla całej parafii, np. w różnych językach (Materiały Liturgiczne na
Tydzień Misyjny 2013 oraz na stronie internetowej www.pdmd.missio.
org.pl w zakładce „Tydzień Misyjny” oraz „Nabożeństwa misyjne”).
III. „Świat Misyjny”
➢ Korzystając z rubryki „Kuchnia Misjonarza” i „Warsztat Małego
Misjonarza” przygotowujemy atrakcje na Tydzień Misyjny (w szkole lub
parafii). Więcej propozycji na www.warsztatmisyjny.blogspot.com
➢ Dzielimy się wiarą z innymi – piszemy krótką notkę o działalności
naszego ogniska w październiku i zamieszamy na stronie internetowej
www.pdmd.missio.org.pl w zakładce „Informacje z kraju” wraz ze zdjęciem (zamieszczając zdjęcie na stronie, pamiętamy o zmniejszeniu jego
wielkości do min. 200 KB)
IV. BudowanIe
wSpólnoty
1. Ogłaszamy konkurs na wykonanie różańca misyjnego. Z najciekawszych prac przygotowujemy wystawę.
2. W plenerze organizujemy ognisko, na które zapraszamy – jeśli to
możliwe – misjonarza oraz członków ogniska misyjnego z innej szkoły
lub parafii.
3. W Tygodniu Misyjnym – z pomocą rodziców – przygotowujemy
kiermasz ciast.
12
ufaM i innych uMacniaM W Wierze
Listopad
I. SpotkanIe
formacyjne
Temat: Ufam i innych umacniam w wierze
Ufam Tobie! Chcę być „światłem”,
gdy nadziei innym braknie.
1. Modlitwa
2. Słowo Boże (do odczytania na początku spotkania, po zapaleniu
świecy) – Mt 24, 12-14
„Wzmoże się nieprawość, oziębnie miłość wielu. Lecz kto wytrwa do
końca, ten będzie zbawiony. A ta Ewangelia o królestwie będzie głoszona po całej ziemi, na świadectwo wszystkim narodom..”
➢ Pytania do przeczytanego fragmentu:
– Na podstawie cytatu z Ewangelii św. Mateusza powiedzcie, co będzie
tematem naszych dzisiejszych zajęć?
Wytrwanie i zbawienie
– Co to znaczy: „będzie zbawiony”?
To znaczy, że ktoś zobaczy Boga i że będzie żył wiecznie.
13
ufaM i innych uMacniaM W Wierze
– Czy zbawienie kojarzy się wam z czymś dobrym? Co oznaczają
słowa: „czekać na coś jak na zbawienie”?
Tak, zbawienie kojarzy się z czymś dobrym. Powiedzenie to oznacza:
czekać na coś niecierpliwie, usilnie pragnąć, by coś się spełniło.
Skoro już dziś tak bardzo czekamy na zbawienie, że pojawia się to
w naszym języku jako wyraz tęsknoty, to narysujcie, jak – według was –
wygląda świat zbawionych.
3. Działanie
Dzieci malują obraz przedstawiający świat zbawionych. Na końcu
zdarzeń posłuży on do szukania drogi, jak do niego dojść.
4. Zagadnienia dotyczące tematu
Wprowadzenie
➢ Czytamy załącznik nr 1 – bajka z Oceanii.
➢ Sprawdzamy zrozumienie tekstu:
– Jak nazwa się miejsce, w którym toczy się akcja?
– Wymieńcie bohaterów opowiadania.
– Znaczenia jakiego słowa nie znał człowiek?
– Jakie przeszkody napotkał w swojej wędrówce?
– Jakiej rady udzielił mu mędrzec?
My również w swoim życiu napotykamy na różne przeciwności losu.
Tak to już bywa. Zamiast się jednak poddawać, musimy wychodzić
naprzeciw wszelkim trudnościom i nauczyć się je pokonywać.
– Co pomogło człowiekowi w znalezieniu krainy słońca?
Cel, który mężczyzna sobie wyznaczył; ludzie, których napotkał, nie
odciągali od celu, ale dawali dobre rady, jak pokonać przeszkody; wielkie
samozaparcie; że się nie poddawał i aż trzy razy robił łódź, byle tylko
dopłynąć do celu, czyli BYŁ WYTRWAŁY – podkreślamy to, by nawiązać do tematu.
Akcentujemy ważność posiadania celu, dla którego warto się trudzić,
a także konieczność wzajemnej pomocy w drodze do wyznaczonego celu.
14
ufaM i innych uMacniaM W Wierze
Rozwinięcie
➢ Czy ktoś z was wie, jaki cel stawiają sobie misjonarze, którzy opuszczają ojczyznę, rodzinę i przyjaciół, i wyjeżdżają do dalekich, nieznanych
krajów? Czy napotykają tam na jakieś trudności? Czy łatwo im realizować cel, który sobie wyznaczyli?
➢ Dyskusja kierowana poniższymi uwagami:
Poprzez analogię do bajki z Oceanii przedstawiamy sytuację misjonarzy jako tych, którzy chcą zanieść światło wiary w miejsca, gdzie ludzie
żyją w mrokach niewiary. Rozmawiamy o trudnościach, które misjonarz
musi pokonywać, żeby wypełnić to zadanie. Podkreślamy, jak bardzo
ważną jego cechą jest ufność Jezusowi, bo tylko wtedy udziela On swoich
łask. To ufność pozwala otwierać się na Boże dary i natchnienia. Drugą
cechą, konieczną w posłudze misyjnej, jest wierność Jezusowi. Misjonarze
gotowi są oddać za Niego życie.
Przedstawiamy wybraną postać misjonarza – męczennika (np. ks.
Marka Rybińskiego, kl. Roberta Gucwę lub ks. Jana Czubę). Pomoce
dostępne na pdmd.missio.org.pl w zakładce „Spotkania formacyjne”.
➢ Teraz powróćmy do waszych prac z początku zajęć. Narysowaliście
swoje wyobrażenie świata ludzi zbawionych. Czy ten świat jest waszym
celem, tak jak kraina słońca była celem wędrówki mężczyzny z bajki?
– Dlaczego chcecie się do niego dostać? Kto tam na was czeka?
Ponieważ ten świat jest piękny, bo czeka tam Bóg, a On jest dobry i nas
kocha.
– A czy łatwo będzie się tam dostać? Jakie niebezpieczeństwa czyhają
na was po drodze?
Na samoprzylepnych karteczkach dzieci wypisują to wszystko, co im
przeszkadza w drodze do zbawienia: kłótnie, nieodrabianie zadań, rozmowy na lekcjach, złe zachowanie w kościele, obgadywanie itd.(oczywiście,
wykaz przeszkód dostosowany jest do poziomu uczestników).
– Co zatem musimy zrobić, żeby zostać zbawionym? – nawiązanie do
celu zajęć z początku.
15
ufaM i innych uMacniaM W Wierze
Wytrwale nad sobą pracować, korzystać z sakramentów i NIGDY SIĘ
NIE PODDAWAĆ
➢ Wnioski:
– Wybór Jezusa wiąże się z podjęciem wielu trudów, ale cel jest nieporównywalnie ważniejszy i piękniejszy, bo jest nim życie wieczne dla
siebie i innych.
– Mali misjonarze Jezusa niosą innym Jego światło – niosąc je potrzebują ufności, wytrwałości i wierności, nawet wtedy, gdy to boli, ponieważ
trzeba podjąć trudną drogę.
– Czasem, żeby osiągnąć zamierzony cel, trzeba z czegoś zrezygnować
(wstaję rano na roraty, bo chcę się dobrze przygotować na przyjście Pana
Jezusa na świat; chcę się modlić za tych, którzy jeszcze nie wiedzą o Bożym
narodzeniu).
– Przezwyciężanie strachu (przyznaję się do błędu i przyjmuję karę,
ponieważ dla mnie ważniejsze jest czyste serce, o które troszczę się z miłości
do Jezusa, niż strach przed karą).
– Gotowość narażenia się na nieprzyjemności (idę z kolędnikami
misyjnymi, choć koledzy mnie wyśmiewają).
Dzieci mogą podać swoje propozycje.
Podsumowanie
➢ Nawiązując do tekstu biblijnego, przypominamy wartość wytrwałości w trosce o zbawienie swoje i innych, zachęcamy do codziennej
modlitwy za misje i wierności Jezusowi nawet wtedy, gdy wiąże się to
z podjęciem trudu, bo Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony.
➢ Powtarzamy fragmenty z Ewangelii z poprzednich spotkań; zachęcamy do nauczenia się na pamięć dzisiejszej sentencji.
➢ Korzystając z naklejki „Dekalog Małego Misjonarza” nr 3 –
Misjonarz modli się codziennie za dzieci całego świata – podkreślamy
wartość codziennej, wytrwałej modlitwy za misje. Dzieci losują kontynent do modlitwy na najbliższy tydzień/miesiąc.
16
ufaM i innych uMacniaM W Wierze
II. SpotkanIe
modlItewne
1. Listopad jest czasem, w którym szczególnie pamiętamy o zmarłych z naszych rodzin, a także o misjonarzach i tych wszystkich, którzy
przekazali nam wiarę oraz miłość do Kościoła. W naszych modlitwach
pamiętamy o dzieciach z krajów misyjnych, które zginęły podczas wojny
lub zmarły z głodu i braku opieki lekarskiej.
2. Na cmentarzu porządkujemy zaniedbane groby. Zapalamy znicze
przyniesione przez dzieci.
iii. „Świat Misyjny”
Na podstawie „Świata Misyjnego” 6/2013 przygotowujemy materiał na
gazetkę szkolną lub parafialną o dzieciach z Republiki Demokratycznej
Konga i Republiki Konga. Dzieci z tych afrykańskich krajów będziemy
wspierać modlitwą i ofiarą podczas tegorocznego misyjnego kolędowania.
IV. BudowanIe
wSpólnoty
1. Włączamy się w obchody „Dnia solidarności z Kościołem prześladowanym”.
2. Na roraty przygotowujemy misyjne lampiony.
3. Wysyłamy życzenia świąteczne do misjonarzy.
4. Przygotowujemy do sprzedaży wigilijne sianko, własnoręcznie
wykonane karty i stroiki świąteczne.
5. Rozpoczynamy przygotowania do jasełek i „Kolędników Misyjnych”.
17
ufaM i innych uMacniaM W Wierze
Załączniki
✓ Załącznik nr 1
W poszukiwaniu słońca – bajka z Oceanii
Gdzieś na krańcu świata leży zielona, słoneczna wyspa. Nie zawsze
jednak taka była. Dawno, dawno temu spowijał ją półmrok. Była szara
i smutna. Nazywano ją Krainą Cieni. Mieszkańcy wyspy nawet nie wiedzieli, że istnieje słońce. Nauczyli się żyć w ciemnościach.
Pewnego dnia na wyspie zatrzymało się stadko dzikich gęsi. Chciały
odpocząć przed dalszą drogą. Usiadły na polanie i zaciekawione rozglądały się wkoło.
– Co za ponura kraina? Tak ciemno, że prawie nic nie widać – rzekła
jedna z nich.
– Brrr... A jak zimno – dodała druga. – Dobrze, że na naszej wyspie
jest jasno i ciepło.
– To dzięki temu, że mamy słońce – wtrąciła trzecia.
Rozmowę gęsi usłyszał młody człowiek. Wyszedł więc na polanę
i zapytał:
– Mówicie o czymś, czego zupełnie nie rozumiem! To gdzie indziej
jest inaczej niż u nas?
– Tak! – odpowiedziały. – Daleko, daleko stąd, za siedmioma morzami krainy są jasne i piękne, bo świeci tam słońce...
– Słońce!? – zdziwił się. – A co to jest słońce?
– Jest to coś, co sprawia, że wszystko wokół żyje – odpowiedziały.
Młody człowiek bardzo zapragnął ujrzeć ten inny świat. Udał się
więc natychmiast do chaty i zaczął budować łódź. Postanowił bowiem
wyruszyć na poszukiwanie słońca. Pewnego ranka wyniósł gotową łódź
na brzeg oceanu i nie oglądając się za siebie, wypłynął na pełne morze.
Płynął już dość długo, kiedy nagle fale zaczęły się burzyć. Mężczyzna
wypadł z łodzi. Ostatkiem sił dopłynął do maleńkiej wysepki. Nie poddał
18
ufaM i innych uMacniaM W Wierze
się jednak. Znowu zbudował łódź i popłynął dalej. Płynął niestrudzenie
dzień i noc, i znowu dzień i noc... Już myślał, że wszystko co najgorsze
jest już za nim, ale jakże się mylił. Raptem niebo zaszło czarnymi chmurami, a lekki dotąd wiatr niespodziewanie zamienił się w gwałtowny
huragan. Błyskawice rozdzierały niebo. Maleńka łódka nie miała żadnych szans na przetrwanie, rozerwało ją na kawałki. Tym razem mężczyzna nie wierzył, że ujdzie z życiem. A jednak udało się. Woda wyrzuciła
go na brzeg jakiejś wysepki.
I tym razem nie ostudziło to jego zapału. Wydrążył z pnia drzewa
kolejną łódź. Zanim jednak wypłynął, poprosił o radę miejscowego
mędrca.
– Co mam robić, dobry człowieku, żeby dopłynąć do kraju słońca?
– Przeszkadza ci w tym władca mórz, burz i wiatrów. Nazwij łódź jego
imieniem, może wtedy będzie dla ciebie łaskawszy.
I tak też młody człowiek zrobił. Odtąd już fale były spokojne, a wiatr
sprzyjał mu przez całą drogę. Z dnia na dzień pozostawiał za sobą chłód
i ciemności. Na horyzoncie pojawiła się jasność i ciepło, a w pewnej
chwili powoli – jakby nieśmiało – wyszło z wody słońce, by zaraz zabłysnąć w całej krasie.
Młodzieniec oniemiał z zachwytu. Zaśpiewał na jego cześć radosną
pieśń. Odtąd też mieszkańcy Krainy Cieni nie żyli już w ciemności, bo
młody człowiek sprowadził im słońce.
19
JesteM Wdzięczny bogu i LudzioM
grudzień
I. SpotkanIe
formacyjne
Temat: Jestem wdzięczny Bogu i ludziom
Gdy szczerze „dziękuję”,
Twoim światłem promieniuję.
1. Modlitwa
2. Słowo Boże (do odczytania na początku spotkania, po zapaleniu
świecy) – 1 Tes 5, 16-18
„Zawsze się radujcie, nieustannie się módlcie! W każdym położeniu
dziękujcie, taka jest bowiem wola Boża w Jezusie Chrystusie względem
was.”
➢ Pytania do przeczytanego tekstu:
– Jakie dwie zachęty kieruje do nas Pan Bóg w swoim słowie?
Aby dziękować i modlić się.
– Za kogo się modlicie?
Za dziadków, rodziców, księdza…
20
JesteM Wdzięczny bogu i LudzioM
– Zatem najczęściej modlicie się o coś, co jest ważne. A czy nie
powinniśmy też pamiętać, żeby w swoich modlitwach za coś Panu Bogu
podziękować? Jak myślicie, za co polskie dziecko na początku XXI wieku
może dziękować?
Za rodzinę, zdrowie, mądrość, że ma co jeść, że ma ładne ubrania, że
może chodzić do szkoły…
– Jaka modlitwa łączy dzieci na wszystkich kontynentach?
Ojcze nasz – modlitwa, której nas nauczył Pan Jezus
➢ Posłuchajcie teraz tej modlitwy w różnych językach świata i wybierzcie te, które wydają się wam najciekawsze albo najbardziej egzotyczne.
http://adgentes.misjonarze.org/index.php/modlitewnik/rozaniec-misyjny/
3. Działanie
➢ Wiemy już, że wszystkie chrześcijańskie dzieci na świecie modlą się
do Pana Boga tymi samymi słowami. I choć żyją na różnych kontynentach i mówią innymi językami, a czasem mają inny kolor skóry, to jednak
stanowią jedną wielką rodzinę Bożą.
➢ Wszystkie dzieci łączy także to, że bardzo lubią rozwiązywać różne
łamigówki i rebusy. Spróbujcie teraz odpowiedzieć na kilka afrykańskich
zagadek.
Zgadnij, kim jestem?
1. Jestem dosyć dużym zwierzęciem.
2. Najczęściej mieszkam na sawannie.
3. Jestem ssakiem.
4. Żyję w niewielkim stadzie.
5. Samce i samice mojego gatunku różnią się od siebie wyglądem,
jednak wszyscy mamy płową sierść.
6. Jestem silny i szybki.
7. Jestem drapieżnikiem z rodziny kotów.
8. Poluję w grupie.
21
JesteM Wdzięczny bogu i LudzioM
9. Jestem samcem, więc mam wspaniałą grzywę i głośno ryczę.
10. Nazywają mnie „królem zwierząt”. (lew)
Co to jest?
– Soba ukalakala kyavulu maji kakate myongo! – Wódz, który dużo
pracuje, ale plecy go od tego nie bolą! (język)
– Makamba ayadi akalakala kumoxi maji kudimenekena! – Dwóch
przyjaciół, którzy razem pracują, ale nigdy się nie pozdrawiają. (oczy)
– Awutho, aring aringi kinde duto – Cały czas biegnie przed siebie.
(woda)
– Thoul ma yweyo iro (Gare) – Smok wypuszczający dym. (pociąg)
Zagadki w języku Maasai (Kenia, Tanzania):
– Parkinyeyie oinyeyie iloreren (Enkakenya) – Kto budzi wszystkich
ludzi? (poranek)
– Murrum lainei kumok naa emua nabo eeta – Wielu wojowników
w czerwonym kolorze. (czerwone mrówki)
(zagadki za stroną www.pracowniawielokulturowa.pl)
4. Zagadnienia dotyczące tematu
Wprowadzenie
➢ Czytamy bajkę z Mozambiku (zał. 1).
➢ Sprawdzamy rozumienie tekstu – metoda dramy.
Przedstawcie postać hieny i chłopca (wybieramy dwoje dzieci, które
będą przyjmować taki układ ciała, jaki im wskażą pozostali uczestnicy
zajęć. Należy zwrócić uwagę, jak pokazać zło, wyrachowanie, brak uczuć,
ale także wdzięczność za doświadczone dobro. Ustawiający mówią, jak ma
stanąć wybrana osoba i uzasadniają dlaczego).
– Jak zachowali się bohaterowie opowiadania? Oceńcie ich postępowanie.
Hiena – bardzo źle, nie potrafiła docenić wyświadczonej pomocy,
wolała żywić urazę w sercu do ojca chłopców. Chłopcy – bardzo dobrze,
22
JesteM Wdzięczny bogu i LudzioM
pomogli komuś, kto był w potrzebie, zając – uczciwie wymierzył sprawiedliwość.
– Jaka prawda została przypomniana w opowiadaniu?
Wdzięczność to wielka cnota.
– A co to jest cnota?
Burza mózgów, odpowiedzi zapisujemy na kartce, dążymy do ustalenia
definicji, że cnota to utrwalone w nas dobro.
➢ Wykonujemy doświadczenie. Zapalamy małą świeczkę, po czym przykrywamy ją szklanką lub przezroczystym kubkiem, żeby odciąć dopływ
powietrza (kubek owijamy kartką w taki sposób, żeby w rozwinięciu tematu
zdjąć ją i odczytać napisy. Na szklankę możemy też nakleić karteczki samoprzylepne, żeby doświadczenie było widoczne). Obserwujemy, jak świeca
gaśnie.
– Dlaczego świeca zgasła?
Zabrakło jej tlenu.
– Świeca jest jak nasza wiara, brak tlenu to nasze grzechy. A co jest
„gaśnicą” w naszym życiu?
Rozwinięcie
➢ Ściągamy z kubka kartkę i odczytujemy zapisane na niej zdania, co
w naszym życiu jest taką „gaśnicą”.
Przykłady: To jest za trudne..., Trzeba się wysilić..., Nie chce mi się...,
Mnie też się coś od życia należy..., Nie muszę myśleć o innych..., Chcę odpocząć, i tak nie warto się starać..., Będą się ze mnie śmiać,.... Jeszcze będę
musiał potem wszystkim podziękować, że mi łaskawie pomogli…. Nie cierpię być komuś wdzięcznym za pomoc, to takie poniżające… I tak mi się nie
uda… wszyscy mi mówią, że jestem do niczego, to po co się starać… I tak
niczego nie robię doskonale… wolę krytykować niż być krytykowanym…
łatwiej jest komuś powiedzieć, że źle robi, niż samemu źle zrobić.
– Dlaczego te słowa nas gaszą?
Bo zabierają sens działania.
23
JesteM Wdzięczny bogu i LudzioM
– Co zatem zrobić, by nadać sens naszej pracy, naszemu życiu? Które
z zdań – powiązanych z tematem – będzie dla nas wskazówką, co należy
zmienić w naszym postępowaniu?
Później będę musiał wszystkim podziękować, że mi łaskawie pomogli…
Nie cierpię być komuś wdzięcznym za pomoc, to takie poniżające.
➢ MUSIMY NAUCZYĆ SIĘ DZIĘKOWAĆ DRUGIEMU CZŁOWIEKOWI ZA POMOC, MUSIMY NAUCZYĆ SIĘ WDZIĘCZNOŚCI.
Wdzięczność podtrzymuje nasz zapał, podobnie jak powietrze podtrzymuje płomień świecy. To wdzięczność pozwala, by płonął w nas misyjny
płomień, by „chciało nam się chcieć”; bez niej „gaśniemy”. Narzekaniem
i postawą roszczeniową gasimy światło w sobie i w innych. Te postawy
są zaraźliwe, są jak „gaśnice”, które odcinają dopływ tlenu. Jeśli przebywamy w towarzystwie „marudy”, zaczynamy narzekać jak on. Jeśli sami
marudzimy, zarażamy innych wokół siebie. Jesteśmy egoistami.
➢ Poszukajmy recepty na nasz problem. Na arkuszu naklejcie kartkę
zdjętą z kubka, a obok dopiszcie pomysły, jak nie dopuścić do ugaszenia
płomienia (zał. 2).
Podsumowanie
➢ Powietrze jest potrzebne, żeby świeca płonęła. Tym, co podtrzymuje nasz wewnętrzny ogień – zapał misyjny – jest wdzięczność.
Kiedy dziękuję za to, co mam, kim jestem, co potrafię, wtedy zaczynam
dostrzegać, jak Bóg działa w moim życiu, zaczynam widzieć Jego obecność. To sprawia, że jestem szczęśliwy i radosny. To również otwiera
moje oczy i serce dla innych – chce mi się wówczas poświęcać czas,
starać się, wysilać, widzę cel, który chcę osiągnąć, wierzę, że warto
podjąć trud.
➢ Korzystając z naklejki „Dekalogu Małego Misjonarza” nr 4
– Misjonarz za wszystko dziękuje Jezusowi – kończymy spotkanie
modlitwą, która powinna mieć charakter dziękczynny.
Metoda – opowiadanie, drama, doświadczenie ze świecą.
24
JesteM Wdzięczny bogu i LudzioM
II. SpotkanIe
modlItewne
1. Zachęcamy dzieci do udziału w roratach.
2. Przygotowujemy z dziećmi liturgię Mszy św. roratniej, podczas której w sposób szczególny będziemy się modlić za ludzi trwających jeszcze
w adwencie wiary.
3. Uczestniczymy we Mszy św., podczas której nastąpi rozesłanie
kolędników misyjnych.
4. Przygotowujemy nabożeństwo przy żłóbku.
III. „Świat Misyjny”
Na podstawie różnych numerów „Świata Misyjnego” (np. listów od
dzieci z krajów misyjnych, rubryki „Na alarm” i „Oczami misjonarza”)
oraz materiałów ze strony pdmd.missio.org.pl (w zakładce „spotkania
formacyjne”) przygotowujemy pokaz multimedialny o radości dzieci
w krajach misyjnych. Staramy się w nim pokazać, jak wiele prostych,
niezauważalnych przez nas rzeczy inne dzieci przyjmują z wdzięcznością
(wschód słońca, które ogrzewa ciało po chłodnej nocy / skromny posiłek
/ możliwość nauki w szkole / jeden zeszyt i ołówek / dzień przeżyty bez
przemocy itp.).
IV. BudowanIe
wSpólnoty
1. Organizujemy kiermasz świąteczny, na którym sprzedajemy sianko,
karty i stroiki.
2. W szkole i w parafii wystawiamy jasełka misyjne.
3. Wyruszamy z kolędą misyjną. Tegoroczne ofiary będą przekazane
dla dzieci z Republiki Demokratycznej Konga oraz Republiki Konga.
Załączniki
25
JesteM Wdzięczny bogu i LudzioM
✓ Załącznik nr 1
Hiena i pułapka – bajka z Mozambiku
Zdarzyło się kiedyś, że pewien myśliwy zastawił pułapkę na zwierzynę
żyjącą w puszczy. Rankiem następnego dnia dwaj jego synowie poszli
sprawdzić, czy coś się złapało. W potrzasku znaleźli hienę. Chłopcy
bardzo się jej przestraszyli i już mieli zawrócić do domu, kiedy zwierzę
przemówiło ludzkim głosem.
– Nie bójcie się! Podejdźcie bliżej, a obiecuję, że nic wam nie zrobię.
Podeszli więc ostrożnie do klatki i delikatnie pogłaskali hienę po
sierści.
– O, jacy jesteście mili! – rzekła przymilnie. – Wypuście mnie na
wolność, bo moje mięso nie bardzo nadaje się do jedzenia. Jest twarde
i łykowate. Nie będzie ze mnie żadnego pożytku.
– Moglibyśmy cię wypuścić, ale czy nie zrobisz nam krzywdy? – spytał
jeden z chłopców.
– Daję wam słowo honoru, że nie – przysięgło zwierzę.
Hiena skłamała bez mrugnięcia okiem, w rzeczywistości bowiem
żywiła w sercu nienawiść do ich ojca. A teraz nadarzała się doskonała
okazja, żeby się na nim zemścić. Chłopcy, słysząc takie zapewnienie,
uwolnili zwierzę z pułapki. Oszustka półżywa legła na trawie.
– Och, nie mam nic siły – westchnęła. – Nie dam nawet rady dojść
do swego domu. A może wy byście mnie tam zanieśli? Mam tam spore
zapasy żywności, to podzielę się z wami.
Chłopcy bez wahania wzięli hienę na ramiona i ruszyli przed siebie.
Droga była daleka, z trudem więc dotarli we wskazane miejsce. Jednak
nie znaleźli tam żadnych zapasów.
– A niech to! – zawołała hiena. – Widać ktoś mi je ukradł, kiedy siedziałam w pułapce. Na szczęście nad brzegiem rzeki mam inną kryjówkę.
Chodźmy tam!
Chłopcy ostatkiem sił wzięli ją na ramiona i ruszyli w drogę. Ona
tymczasem myślała sobie tak: „Każę im nosić się tak długo, aż padną
26
JesteM Wdzięczny bogu i LudzioM
z wyczerpania, a wtedy ich zjem”.
W pewnej chwili ten dziwny korowód ujrzał zając. Natychmiast
domyślił się, że hiena coś knuje.
– Co ci dolega, moja droga? – zapytał.
– Wpadłam w pułapkę, którą założył ich ojciec – wyjaśniła.
– To niemożliwe! Nigdy nie uwierzę, że ty, taka bystra, nie zauważyłaś
klatki! – kontynuował zając.
– Ależ to święta prawda, zającu.
– Uwierzę dopiero wtedy, gdy zobaczę to na własne oczy! Pokaż, jak
to się stało – nie ustępował zając.
Hiena natychmiast zarządziła powrót na miejsce zdarzenia. Tam
chłopcy otworzyli pułapkę, żeby zwierzę mogło wejść do środka. Kiedy
już tam się znalazła, zając powiedział:
– Jesteś niewdzięczna. Nie doceniłaś dobroci tych chłopców. Chciałaś
zrobić im krzywdę, żeby zemścić się na ich ojcu. Teraz za karę posiedzisz
sobie w tej klatce.
Jeśli ktoś wyświadczy ci coś dobrego, nigdy nie odpłacaj mu złem.
Wdzięczność to wielka cnota.
27
JesteM radosny i budzę radość
styczeń
I. SpotkanIe
formacyjne
Temat: Jestem radosny i budzę radość
Nie szukaj szczęścia
w przyjemności,
bo cię ominą prawdziwe radości.
1. Modlitwa
2. Słowo Boże (do odczytania na początku spotkania, po zapaleniu
świecy) – 2 Kor 9, 6-7
„Tak bowiem jest: kto skąpo sieje, ten skąpo i zbiera, kto zaś hojnie
sieje, ten hojnie też zbierać będzie. Każdy niech przeto postąpi tak, jak
mu nakazuje jego własne serce, nie żałując i nie czując się przymuszonym, albowiem radosnego dawcę miłuje Bóg.”
➢ Nawiązując do słów z Ewangelii, spróbujcie dopasować pytania do
odpowiedzi (rozsypanka):
– Kto? (ja, ty...)
– Co robić? (dziel się, dawaj...)
– Gdzie? (tutaj, wszędzie...)
28
JesteM radosny i budzę radość
– Kiedy? (teraz, często, zawsze...)
– Komu? (bliźnim, potrzebującym, bliskim...)
– W jaki sposób? (radośnie)
➢ Z rozsypanych wyrazów ułóżcie poprawne zdanie:
Zawsze i wszędzie radośnie dziel się z bliźnim.
Robienie czegoś z radością pozwala nam czuć się szczęśliwymi.
3. Działanie
➢ Narysujcie, kim chcielibyście zostać, kiedy dorośniecie.
Dzieci robią schematyczne, szybkie rysunki.
➢ Uzasadnijcie, dlaczego wybraliście takie zawody.
Odpowiedzi będą różne, należy jednak podkreślać przy każdym zawodzie, że wybrana praca będzie dawała satysfakcję i na pewno będzie służyć
innym ludziom, a to daje zadowolenie i poczucie bycia potrzebnym.
4. Zagadnienia dotyczące tematu
Wprowadzenie
➢ Czytamy bajkę buszmeńską (zał. 1). Sprawdzamy zrozumienie tekstu. Dzieci odpowiadają na pytania „prawda” lub „fałsz”.
• Zajączek poszedł na spacer ciemną nocą.
F
• Niebo usiane było gwiazdami.
P
• Jezioro leżało na rozległej równinie.
F
• Zajączek zobaczył złocisty księżyc.
P
• Zajączek był zachwycony pięknem księżyca.
P
• Księżyc znikł w jeziorze.
P
• Zajączek tęsknił za księżycem, ale nie płakał za nim.
F
• Następnego dnia księżyc znów pojawił się nad jeziorem.
P
• Księżyc czasami może zostać z zajączkiem.
F
• Księżyc zaproponował zajączkowi, że zostaną przyjaciółmi.
P
• Księżyc zwrócił się do zajączka z prośbą.
P
• Zajączek spełnił prośbę księżyca.
F
29
JesteM radosny i budzę radość
– Jak został ukarany zajączek za nieposłuszeństwo wobec prośby
księżyca?
Twoja górna warga zostanie przecięta. Będzie to znak, że jesteś egoistą
i nie potrafisz dzielić się radością z innymi; stracił przyjaźń księżyca.
– Jaki morał zawarto w bajce?
Przyjaźni nie można zatrzymać tylko dla siebie. Prawdziwy przyjaciel
nie zawłaszcza sobie drugiego człowieka. Nie wolno być egoistą. Trzeba się
dzielić z innymi.
Rozwinięcie
➢ Cieszę się, że zrozumieliście, jak ważne jest, żeby się dzielić.
W nagrodę mam dla was cukierki.
Cukierki kładziemy na stół, ale jest ich mniej niż dzieci. Prosimy, by ktoś
je podzielił. Czekamy na reakcję, co się będzie działo, kiedy okaże się, że
zabrakło cukierków. Być może niektóre dzieci oddadzą swoje, a inne będą
zdezorientowane i powiedzą, że słodyczy jest za mało. Podsumowujemy
eksperyment. Wyrażamy uznanie dla tych, które umiały oddać to, co dostały.
– Czy łatwo jest się dzielić? Co czuły dzieci, które oddały swojego
cukierka?
Sprawiłam komuś radość; ona chciała tego cukierka bardziej niż ja;
było mi przyjemnie, gdy usłyszałam pochwałę.
➢ Powinniśmy chętnie dzielić się, ponieważ dawanie sprawia o wiele
więcej radości niż branie. Są tacy ludzie, którzy poświęcają się dla innych
w ramach wolontariatu misyjnego.
Wolontariusze misyjni działają przy zgromadzeniach takich jak salwatorianie, salezjanie, kombonianie czy SMA (Stowarzyszenie Misji
Afrykańskich).
Kim jest świecki wolontariusz misyjny?
To osoba, która ofiarowuje swój czas, wiedzę i umiejętności, aby służyć najbardziej potrzebującym w krajach Afryki, Ameryki Południowej,
Europy Wschodniej lub Azji. Najważniejszym aspektem pracy takiego
30
JesteM radosny i budzę radość
wolontariusza jest dzielenie się świadectwem chrześcijańskiego życia. Żyjąc
wśród tych, do których jesteśmy posłani, wykonujemy konkretną pracę na
rzecz innych i jesteśmy żywymi świadkami miłości Jezusa Chrystusa.
Co robią wolontariusze misyjni?
– Dzielą się świadectwem codziennego życia Ewangelią.
– Są wychowawcami w domach dla dzieci i domach dla dzieci ulicy.
– Uczą w szkołach i przedszkolach.
– Prowadzą świetlice i oratoria dla dzieci i młodzieży.
– Animują życie parafii.
– Organizują obozy wakacyjne dla dzieci.
– Uczą przedmiotów technicznych, języków oraz nowoczesnych metod
stosowanych w edukacji.
– Przygotowują i kształcą lokalnych animatorów i nauczycieli.
– Projektują i budują szkoły, przedszkola, internaty, przychodnie
medyczne i oratoria.
– Pracują jako lekarze, pielęgniarki, rehabilitanci.
– Szkolą personel medyczny itp.
Warunki, jakie trzeba spełnić, żeby wyjechać na misje:
– co najmniej roczny okres formacji i przygotowania do wyjazdu,
obejmujący uczestnictwo w spotkaniach wolontariuszy oraz indywidualne
przygotowanie;
– aktywna współpraca i udział w działaniach wolontariatu na terenie
Polski;
– silna motywacja i predyspozycje do wykonywania danego rodzaju
pracy;
– zgromadzenie funduszy na pokrycie kosztów podróży, ubezpieczenia
i szczepionek;
– dobra znajomość języka obowiązującego w danym kraju misyjnym;
– ukończone 18 lat.
Ostateczną decyzję o wyjeździe podejmuje duszpasterz wolontariatu.
(źródło: swm.pl)
31
JesteM radosny i budzę radość
Podsumowanie
Zachęcam was, abyście uczyli się dawać. W przyszłości, być może,
któreś z was zostanie wolontariuszem misyjnym, a później przyjdzie na
zajęcia naszego ogniska misyjnego i opowie dzieciom o swojej pracy?
Metoda – rozsypanka wyrazowa, opowiadanie, analiza tekstu.
III. SpotkanIe
modlItewne
1. Przygotowujemy liturgię Mszy św. na Misyjny Dzień Dzieci (pomoce znajdują się Materiałach Liturgicznych pt. Kolędnicy Misyjni 2013).
IV. „Świat Misyjny”
– Na podstawie „Świata Misyjnego” przygotowujemy gazetkę szkolną o dzieciach świata i Misyjnym Dniu Dzieci. Pomoce także na www.
pdmd.missio.org.pl
– Dla parafian lub społeczności szkolnej przygotowujemy inscenizację lub bajkę z kraju misyjnego.
V. BudowanIe
wSpólnoty
1. Podsumowujemy kolędowanie misyjne.
2. Do Sekretariatu Krajowego PDMD przesyłamy sprawozdanie
z kolędowania wraz ze zdjęciami.
3. Bierzemy udział w konkursie „Moje kolędowanie misyjne”. Szczegóły na www.pdmd.missio.org.pl .
4. Organizujemy koncert kolęd dla rodziców.
5. Wspieramy polskich misjonarzy.
32
JesteM radosny i budzę radość
Załączniki
✓ Załącznik nr 1
Dlaczego zając ma rozciętą wargę? – bajka buszmeńska
Ta noc była niezwykle jasna. Mały zajączek nie mógł zasnąć, wymknął
się więc z legowiska i przykucnął na szczycie góry. Z zachwytem obserwował niebo, które nocą było zupełnie inne niż w dzień – całe usiane
jasnymi punkcikami.
Nagle zza góry wyłonił się srebrzysty księżyc. Jego światło odbiło
się w jeziorze położonym u podnóża góry. Zajączek patrzył zauroczony. Po raz pierwszy w życiu zobaczył takie wspaniałe zjawisko. Przez
długie godziny obserwował drogę srebrnego krążka. W pewnej chwili
z przerażeniem zauważył, że księżyc zaczął maleć, by w końcu zniknąć
w wodach jeziora. Zajączek rozpłakał się z żalu, że nigdy więcej nie ujrzy
już nic równie pięknego. Z bijącym sercem następnej nocy wszedł na
szczyt góry. Tym razem nie cieszył go widok gwieździstego nieba, tęsknił
bowiem za jasnym światłem księżyca. Jakież więc było jego zdumienie,
kiedy nagle pojawił się on na niebie. Srebrna tarcza zdawała się lśnić
jeszcze bardziej niż poprzedniej nocy.
– Krążku, srebrny krążku! – zawołał z radością. – Jak to się stało, że
znowu jesteś? Przecież wczoraj utonąłeś w jeziorze!
Księżyc uśmiechnął się szeroko, aż roziskrzyła się cała woda.
– Nie zatonąłem. Jestem księżycem i każdej nocy przebywam taką
drogę.
– Ale ja nie chcę, żebyś odchodził. Zostań ze mną na zawsze – prosił
zajączek.
– To niemożliwe. Jednak mogę zostać twoim przyjacielem. Powierzę
ci też pewne zadanie. Idź i powiedz wszystkim zwierzętom, że jestem
waszym sprzymierzeńcem i każdej nocy będę rozświetlał wam drogi. Nie
zapomnij im tego powtórzyć!
33
JesteM radosny i budzę radość
Kiedy księżyc odszedł, zajączek bardzo posmutniał. Tym razem
z innego powodu. Otóż za nic w świecie nie chciał z nikim dzielić się
swoim nowym przyjacielem. Pragnął mieć go tylko dla siebie. Nie
powtórzył zatem nikomu słów księżyca, jednak po pewnym czasie prawda wyszła na jaw. Kiedy księżyc dowiedział się o tym, wpadł w straszny
gniew.
– Bardzo mnie zawiodłeś, zajączku! Prawdziwi przyjaciele tak nie
robią. Musisz ponieść za to karę. Odtąd twoja górna warga będzie przecięta na znak, że jesteś egoistą i nie potrafisz dzielić się radością z innymi
– powiedział do zajączka i zasmucony skrył się za chmurami.
34
JesteM piękny(a) i tWórczy(a)
Luty
I. SpotkanIe
formacyjne
Temat: Jestem piękny(a) i twórczy(a)
Jest we mnie obraz Stwórcy,
mogę być piękny i twórczy!
1. Modlitwa
2. Słowo Boże (do odczytania na początku spotkania, po zapaleniu
świecy) – 1P 4, 10
„Jako dobrzy szafarze różnorakiej łaski Bożej służcie sobie nawzajem
tym darem, jaki każdy otrzymał.”
➢ Wyjaśniamy pojęcie „szafarz” (można pobawić się w skojarzenia:
szafa – miejsce przechowywania rzeczy; coś z niej wyciągam, gdy potrzebuję; mogę wyjąć coś dla kogoś...).
➢ Czym w naszym życiu jest „różnoraka łaska Boża”?
3. Działanie
➢ Bóg stworzył mnie pięknym, jedynym i niepowtarzalnym. Żeby
podkreślić tę naszą wyjątkowość, zapraszamy dzieci do eksperymentu:
35
JesteM piękny(a) i tWórczy(a)
Wszyscy malują farbą dłonie i odciskają je na kartce. Ewentualnie na
sztywnej, przezroczystej folii rysują kontur swojej dłoni. Następnie nakładają folie jedna na drugą i zastanawiają się, dlaczego poszczególne obrysy
nie pasują do siebie idealnie.
➢ Każdy z nas ma inną dłoń, nawet jeśli kontur wydaje się być podobnym (mamy pięć palców, zbliżony układ dłoni), to jednak jest ona jedyna
i niepowtarzalna.
Niepowtarzalne są również nasze zdolności, nasz wygląd (nawet bliźniaki czymś się różnią). Czasem jesteśmy niezadowoleni ze swego wyglądu, ale Pan Bóg zawsze patrzy na nas z zachwytem. To On nas stworzył.
Dał nam też talenty, o których może jeszcze nie wiemy, ponieważ nie
mieliśmy okazji ich odkryć. Żebyśmy jednak mogli się nimi dzielić,
musimy nie tylko je poznać, ale także rozwijać.
4. Zagadnienia dotyczące tematu
Wprowadzenie
➢ W temat dzielenia się swoimi umiejętnościami wprowadzamy dzieci
poprzez bajkę Hansa Christiana Andersena Pięć ziarnek grochu (zał. 1).
➢ My także powinniśmy być podobni do ziarnka grochu, którym Pan
Bóg posłużył się, by przywrócić radość i zdrowie chorej dziewczynce.
(Jeśli ta forma jest zbyt długa na wprowadzenie, istnieje inna możliwość. Można skorzystać z komputera i pokazać dzieciom kilka stron internetowych z działalności różnych ognisk misyjnych).
Rozwinięcie
➢ Dzielimy się z innymi swoimi talentami, darami i życiem, ponieważ
„Nikt nie jest samotną wyspą”. Wszyscy jesteśmy stworzeni do dzielenia
się, bo tylko wtedy sami również się rozwijamy.
Dzieci spotykają się w ognisku od prawie pół roku, mogą zatem
wypisać na kartkach, jakie inicjatywy udało im się już podjąć i jakie ich
talenty zostały przy tym wykorzystane. Tworzą plakat. W jednej kolum-
36
JesteM piękny(a) i tWórczy(a)
nie wypisują dotychczasowe zaangażowania w parafii i szkole, w drugiej
talenty, które wykorzystały podczas przygotowań. Na przykład:
talent plastyczny przy tworzeniu gazetek i plakatów; talent muzyczny,
pamięć przy nauce tekstów do misyjnego nabożeństwa, talent aktorski
w inscenizacji misyjnej.
– Skąd mamy talenty?
– Jak to się dzieje, że każdy z nas jest inny, ma inne dary i zdolności?
➢ Podsumowujemy wypowiedzi dzieci oraz ich spostrzeżenia dotyczące talentów. Podkreślany wysiłek, jaki niejednokrotnie towarzyszył
im podczas przygotowywań różnych inicjatyw. Zwracamy także uwagę
na radość, jaką może mieć tylko ktoś, kto cokolwiek zrobił dla innych.
Nawiązujemy do hasła: Nie szukaj szczęścia w przyjemności, bo cię ominą
prawdziwe radości.
➢ Przechodzimy do tematu wykorzystywania swoich talentów na
rzecz wspólnoty, którą tworzy rodzina, przyjaciele, parafia. Jeśli ognisko istnieje od dłuższego czasu, wówczas nawiązujemy do znanego
dzieciom misyjnego MOSTU i przypominamy, co oznacza literka T
(twórczość).
➢ Przypominamy słowo Boże przeczytane na początku spotkania.
Powtarzamy, by dzieci zapamiętały je jako wskazówkę od Pana Jezusa dla
dobra wspólnoty Kościoła.
➢ Dzieci dobierają się parami. Każda para otrzymuje kartkę z trzema
kołami wpisanymi w siebie. W środku wpisują swoje imię i nazwisko,
a na kreskach odchodzących promieniście – imiona członków rodziny.
Następnie wpisują, czym mogą się podzielić z poszczególnymi osobami
(np. na kresce do rodzeństwa – nauczę brata gry w warcaby; znajdę czas,
by się z nim pobawić itp.). Po zakończeniu pracy pary wymieniają się
pomysłami i pod kołami zapisują myśli kolegów, których same nie napisały, a mogą je wykorzystać w swojej rodzinie. W drugim kole zapisują
hasło „koledzy, przyjaciele”, w trzecim „parafia”, po czym dopisują pomysły – jak w pierwszym kole (zał. 2).
37
JesteM piękny(a) i tWórczy(a)
➢ Dekalog Małego Misjonarza nr 6: Misjonarz cieszy się, że może
służyć innym.
➢ W oparciu o świadectwo misjonarza podkreślamy wartość bezinteresownej służby dla innych jako źródła głębokiej radości.
Metoda: eksperyment, opowiadanie, analiza utworu, pogadanka.
II. SpotkanIe
modlItewne
1. W miarę możliwości włączamy się w przygotowanie liturgii Mszy
św. na Światowy Dzień Chorego.
2. Modlitwą obejmujemy wszystkich chorych i samotnych. Pamiętamy
również o chorych, cierpiących dzieciach z krajów misyjnych.
3. W święto Cyryla i Metodego, patronów Europy, modlimy się
o powołania kapłańskie i zakonne w krajach Europy, a także za misjonarzy przygotowujących się w Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie.
III. „Świat Misyjny”
W różnych numerach „Świata Misyjnego” odnajdujemy informacje
i przykłady pomysłowości polskich dzieci, ale także dzieci w krajach
misyjnych.
– Przygotowujemy naszyjnik dzieci z Ugandy („Warsztat Małego
Misjonarza” w „Świat Misyjny” 2/2013, str. 32) lub opracowujemy „przepis” na jego wykonanie (opis i zdjęcia) do rubryki „Warsztat małego
misjonarza”. Wysyłamy do redakcji „Świata Misyjnego” na adres [email protected] Najciekawsze prace ukażą się w czasopiśmie i na
stronie internetowej PDMD.
IV. BudowanIe
wSpólnoty
1. Organizujemy „misyjny bal karnawałowy” (dzieci przychodzą
w strojach „kontynentalnych”), na którym będą konkursy oraz sprzedaż
ciast i misyjnych potraw.
38
JesteM piękny(a) i tWórczy(a)
2. Organizujemy zabawę w plenerze: kulig, lepienie misyjnego bałwana, gry zespołowe.
3. Zachęcamy dzieci, żeby odwiedziły kogoś chorego (kolegę, członka
rodziny – w domu, szpitalu, domu opieki).
Załączniki
✓ Załącznik nr 1
Bajka
Pięć ziarnek grochu – Hans Christian Andersen
Było sobie pięć ziarnek grochu w jednym strączku; wszystkie były
zielone i strączek był zielony, myślały więc, że cały świat jest zielony;
to całkiem zrozumiałe. Strączek rósł i ziarnka groszku rosły, mimo że
coraz ciaśniej było im w ich mieszkaniu, jakoś sobie radziły i siedziały
rzędem, jedno przy drugim. Słońce świeciło i ogrzewało strączek, deszcz
go spłukiwał, było ciepło i dobrze, jasno w dzień i ciemno w nocy, tak
jak powinno być; ziarnka groszku stawały się coraz większe i coraz więcej
myślały, bo czymś trzeba się przecież zająć.
– Czyż zawsze mamy tu tkwić? – pytały – stwardniejemy od tego długiego siedzenia. Wydaje nam się, że tam na dworze coś się dzieje; mamy
jakieś przeczucia!
Upłynęły tygodnie. Ziarnka grochu zrobiły się żółte i strączek także
pożółkł.
– Cały świat żółknie – mówiły. I miały słuszność.
Nagle poczuły silny wstrząs; zerwano strączek, dostał się w ludzkie
ręce, wraz z wieloma pełnymi strąkami znalazł się w kieszeni kurtki.
39
JesteM piękny(a) i tWórczy(a)
– Teraz już nam wkrótce otworzą – powiedziały i czekały na tę chwilę.
– Chciałbym teraz wiedzieć, który z nas zajdzie najdalej – powiedział
najmniejszy groszek. – Zaraz się to okaże.
– Niech się stanie, co się ma stać – oświadczył największy. Trach!
Strączek pękł i wszystkie pięć groszków potoczyło się w jasnym blasku
słońca: leżały w dziecięcej dłoni, pewien chłopczyk trzymał je i mówił, że
byłyby to doskonałe naboje do jego procy; zaraz potem jeden z groszków
dostał się do procy i został wystrzelony.
– Teraz lecę w daleki świat! Niech mnie schwyta, kto potrafi! – krzyknął groszek i poleciał.
– A ja lecę prosto do słońca – powiedziało drugie ziarnko groszku.
Słońce to wspaniały strąk, w sam raz odpowiedni dla mnie. I poleciało.
– Gdziekolwiek się dostaniemy, będziemy sobie spały – powiedziały
następne dwa ziarnka – ale mimo to potoczmy się trochę.
I rzeczywiście potoczyły się naprzód, po podłodze, wkrótce włożono
je jednak do procy.
– My zajdziemy najdalej! – krzyknęły.
– Niech się stanie, co się ma stać – powiedziało ostatnie ziarnko
i wystrzeliło w powietrze, poleciało na starą deskę pod okno na poddaszu, wpadło do szpary wypchanej mchem i miękką ziemią, mech otulił
je; leżało tam zapomniane, ale Bóg o nim nie zapomniał.
– Niech się stanie, co ma się stać – powiedziało.
W maleńkim pokoiku na tym poddaszu mieszkała biedna kobieta,
która ciężko pracowała, chodziła po domach i czyściła piece, rąbała drzewo – miała dużo sił i chęci do pracy, ale mimo to była wciąż w biedzie.
W domu, w małej izdebce na poddaszu, zostawiała swą jedyną niedorosłą córeczkę, delikatną i wątłą; dziewczynka przez cały rok leżała
w łóżku i zdawało się, że nie może ani żyć, ani umrzeć.
– Pójdzie do swojej siostrzyczki – mówiła kobieta. – Miałam dwoje
dzieci, było mi ciężko pracować na dwoje, ale Bóg podzielił się ze mną
i jedno zabrał do siebie, teraz chciałabym bardzo zatrzymać sobie drugie;
40
JesteM piękny(a) i tWórczy(a)
ale Bóg nie chce, aby dzieci były rozłączone, więc ta także odchodzi do
siostrzyczki.
Ale chora dziewczynka nie odeszła. Leżała cierpliwie i spokojnie
przez cały dzień, gdy matka wychodziła, aby coś zarobić.
Była wiosna i kiedy matka wczesnym rankiem szła do pracy, a słońce
tak pięknie świeciło przez okno i promienie padały na podłogę pokoiku,
chora dziewczynka wpatrywała się w najniższą szybę.
– Co to jest, to zielone, co wygląda zza szyby i porusza się na wietrze?
Matka podeszła do okna i uchyliła je.
– Ach – powiedziała – to mały groszek, który wypuścił zielone listki!
W jaki sposób mogło się to ziarnko dostać do szpary? Masz teraz mały
ogródek, na który możesz sobie patrzeć.
Przesunięto łóżko chorej bliżej okna, aby dziewczynka mogła patrzeć
na kiełkujący groch, a matka poszła do roboty.
– Mamo, wydaje mi się, że wyzdrowieję – powiedziała dziewczynka
wieczorem. – Słońce grzało mnie dzisiaj tak mocno. Groszek przyjął się
tak dobrze i ja na pewno także wyzdrowieję, wstanę i wyjdę na słońce.
– Daj Boże! – powiedziała matka, chociaż nie wierzyła, aby to się
mogło stać; kijkiem podparła kiełkujący groch, który obudził tyle radosnych myśli w dziewczynce; nie chciała, aby go wiatr połamał. Koniec
nitki przywiązała do parapetu okna i do górnej części ramy, aby pędy
groszku miały się na czym oprzeć i piąć, strzelając w górę; widać było, jak
groszek rozwija się z każdym dniem.
– Doprawdy, ma pączki! – powiedziała pewnego ranka kobieta
i zaświtała jej nadzieja, że mała, chora dziewczynka wyzdrowieje; uprzytomniła sobie, że w ostatnich czasach mała ożywiła się, więcej mówiła,
a w ciągu ostatnich dni sama siadała na łóżku i błyszczącymi oczami
patrzała na maleńki ogródek, który składał się z jedynego ziarnka grochu. W tydzień później chora dziewczynka po raz pierwszy wstała na
godzinę z łóżka. Uszczęśliwiona siedziała w promieniach ciepłego słońca;
okno było otwarte, a przed oknem rósł w pełnym rozkwicie czerwono-
41
JesteM piękny(a) i tWórczy(a)
-biały kwiatek groszku. Dziewczynka pochyliła główkę i pocałowała
ostrożnie delikatne płatki. Dzień ten był prawdziwym świętem.
– Pan Bóg sam posadził to ziarnko i pozwolił rozkwitnąć roślince, aby
dodać nadziei tobie, moje drogie dziecko, i mnie – powiedziała uszczęśliwiona matka i uśmiechnęła się do kwiatka, jak do dobrego anioła
zesłanego przez Boga.
A co się stało z innymi ziarnkami?
To, które poleciało w daleki świat, wołając: „Niech mnie schwyta, kto
potrafi”, wpadło do rynny na dachu i dostało się do gołębnika, leżało
tam jak Jonasz w brzuchu wieloryba. Dwa leniwe ziarnka zostały pożarte
przez gołębia. Przynajmniej na coś się przydały. Ale czwarte ziarnko, to,
które chciało się dostać do słońca, wpadło do rynsztoka, leżało tam dnie
i tygodnie w stojącej wodzie i pęczniało.
– Utyłem porządnie – powiedział groszek. – Pękam! Dalej nie może
zajść i nie zaszło dalej chyba żadne ziarnko grochu. Jestem najniezwyklejsze ze wszystkich pięciu ziarnek w strączku.
A rynsztok podzielił to zdanie.
Przy oknie w pokoiku na poddaszu stała dziewczynka z błyszczącymi
oczami, zdrowymi, rumianymi policzkami, patrzyła na kwiatek grochu
i dziękowała za niego Panu Bogu.
– A ja jednak upieram się przy moim ziarnku – powiedział rynsztok.
✓ Załącznik nr 2
42
JesteM piękny(a) i tWórczy(a)
✓ Załącznik 3
DLA ANIMATORA:
Ciało człowieka składa się z około 50 mld komórek. To 10 tys. razy
więcej niż liczba ludzi na Ziemi. Komórki te zbudowane są z 6 mld cząsteczek – białek, tłuszczów, cukrów i aminokwasów. To 60 razy tyle co
gwiazd w widocznej części wszechświata.
Wszystkie te komórki tworzą 800 tkanek, 211 kości, 450 par mięśni
szkieletowych, parę kostek słuchowych, 12 par nerwów czaszkowych,
2 półkule mózgowe. Całość – u człowieka o wadze 70 kg – zanurzona
jest w 45 litrach wody. Żeby odżywić, natlenić i oczyścić organizm, pięć
litrów krwi krąży po labiryntach 160 mln tętnic i tętniczek oraz 500
mln żył i żyłek o łącznej długości 950 km. To więcej niż odległość ze
Szczecina do Zakopanego! Dziennie krew pokonuje tę trasę 1440 razy!
Żeby sprawować władzę nad tym skomplikowanym mechanizmem,
miliony impulsów nerwowych przepływają przez 100 tys. km włókien.
Można by nimi dwa i pół raza otoczyć kulę ziemską.
Ile jesteś w stanie zjeść w ciągu 75 lat życia? – około 600 kg masła
i oleju, 1125 kg sera, 825 kg cukru, 900 kg jaj, 7 t owoców i warzyw, 3 t
chleba, klusek i ryżu, 250 kg ryb, 400 kur, 6000 l mleka, 8 owiec, 20 świń
i 4 krowy, czyli równowartość wagi od 7,5 do 10 słoni. Dostarczy ci to
ilość energii porównywalną z tą, która uwalnia się przy eksplozji 65 t
trotylu.
Energię traci się ciągle, nawet w czasie jedzenia, koniecznego dla
odnowienia nadwątlonych sił, zużywasz 440 kJ: 140 kJ na gryzienie
i przeżuwanie oraz 300 kJ na trawienie.
Godzina surfowania po Internecie kosztowała cię 500 kJ, czyli 120
kcal (potocznie – ale nieprawidłowo – mówi się 120 cal). 500 kJ energii
może dostarczyć szklanka mleka lub kilo jabłek.
W czasie wakacji straciłeś ponad 6 mln neuronów. Nie ma powodu
43
JesteM piękny(a) i tWórczy(a)
do paniki! Nawet gdybyś nadal tracił je w tym tempie, masz rezerwę na
najbliższe 2739 lat! Potem zostałaby ci w mózgu tylko jedna komórka...
Zakładając, że od chwili, kiedy zacząłeś czytać ten dział, minęło 5
minut, w tym czasie obumarł miliard Twoich komórek, a ich budulec
został rozłożony przez białe krwinki i ponownie wykorzystany. W tym
samym czasie w wyniku podziałów przybyło ci około miliarda innych,
nowych komórek. Oczywiście jedne komórki żyły dłużej, inne krócej.
Te, które tworzą skórę lub żołądek, wymieniają się co 3-4 dni, komórki:
rogówki oka żyją tydzień, krwinki czerwonej – 2 miesiące, zaś włókna
mięśniowego – 7 lat. Komórki mięśnia serca i nerwowe w zasadzie nie
odnawiają się wcale, chodź i od tej zasady są wyjątki.
Podczas wakacji odnowiona została około 1/3 twojego ciała. Bez twojej wiedzy. Składające się na twoje ciało cząsteczki i atomy są nieustannie rozmontowywane, przerabiane, wymieniane, przemieszczane... a ty
wciąż jesteś sobą.
A zatem! W ciągu 10 minut, odkąd czytałeś ten dział, straciłeś bezpowrotnie 700 neuronów. W tym samym czasie przybyło ci jednak 2 mld
nowych komórek, czyli około 0,004% Twojego ciała! Zmieniłeś się! – ale
nie patrz w lustro...
http://www.zss5dg.com/strona_zss5dg/pomoce/znalezione/cialo_
czlowieka.htm
44
przebaczaM i proszę o przebaczenie
Marzec
I. SpotkanIe
formacyjne
Temat: Przebaczam i proszę o przebaczenie
Ciemności zwyciężam
z łatwością, gdy przepraszam
i wybaczam z miłością.
1. Modlitwa
2. Słowo Boże (do odczytania na początku spotkania, po zapaleniu
świecy) – (Mt 18, 21-22)
„Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć,
jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu
odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem
razy.”
3. Zagadnienia dotyczące tematu
Wprowadzenie
➢ Nawiązując do przeżywanego czasu Wielkiego Postu, wprowadzamy temat przebaczenia. Pokazujemy dzieciom krzyż i pytamy, w jaki
45
przebaczaM i proszę o przebaczenie
sposób Pan Jezus przyjął zadawane Mu cierpienie. Podkreślamy, że przebaczył ludziom, którzy doprowadzili Go do ukrzyżowania: Ojcze, odpuść
im, bo nie wiedzą, co czynią.
➢ Ciekawą formą aktywizacji byłoby ukrycie w sali karteczek z literami hasła z jednej strony i odpowiadającymi im numerami z drugiej
strony, a następnie ich poszukiwanie i układanie. Wskazane by było, żeby
karteczki miały kształt płonącej świecy. Zachęcamy dzieci, by odnalazły
w sali ukryte litery, z których powinny utworzyć hasło
P R Z E B A C Z E N I E.
Rozwinięcie tematu
➢ Zapalamy lampkę i stopniowo zasłaniamy ją coraz większą ilością czarnych kartek, aż jej światło będzie zupełnie niewidoczne.
Rozmawiamy o tym zjawisku. Następnie powracamy do ewangelicznego
zdania: Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem
razy. Wyjaśniamy, że nawet jednorazowy brak przebaczenia przysłania
w nas światło Chrystusa, a tym bardziej powtarzające się trwanie w gniewie. Gasi to w nas radość, pokój i wzajemną miłość. Krzywdzi nie tylko
innych, ale również nas samych. Słowa Pana Jezusa uczą nas przebaczać
wiele, wiele razy. Przebaczając wnosimy promień Jezusowego światła
w mroki gniewu, nienawiści i niezgody.
➢ Rozmawiamy z dziećmi o ich doświadczeniach związanych z tematem przebaczenia. Pytamy o sytuacje, kiedy trudno im było coś przebaczyć.
➢ Wcześniej przygotowujemy planszę z napisem W SZKOLE JEZUSA,
wokół którego piszemy hasła: Co? Jak? Dlaczego? (zał. 1). W zależności
od liczby dzieci (w parach, trójkach lub wszystkie razem) na małych,
kolorowych kartkach wpisujemy ich odpowiedzi i przyklejamy je pod
pytania. Podsumowujemy wyniki pracy.
➢ Ukazujemy postać brata Krzysztofa, trapisty z Algierii, i jego świadectwo przebaczenia zanim spotkała go śmierć z ręki tego, którego nazwał
„bratem ostatniej chwili” (zob. „Świat Misyjny” 2/2014 str. 12-13).
46
przebaczaM i proszę o przebaczenie
➢ Inne propozycje:
– Praca w grupach. Przygotowanie i zaprezentowanie scenek dotyczących sytuacji, w których przebaczamy. Wspólna analiza pracy.
– Praca w grupach. Wykonanie (do wyboru) plastyczne hasła, plakatu, komiksu lub ilustracji na temat przebaczenia. Prezentacja twórczości
przez poszczególne grupy. Wystawa w parafii lub szkole.
Podsumowanie
➢ Podsumowanie i wnioski z zajęć. Zawsze należy przebaczać, ponieważ pokonuje ono ciemność nienawiści i w skłócony świat wnosi światło
pojednania. Zachęcamy do wielokrotnego przebaczania, gdyż tego uczy
nas Pan Jezus i takie świadectwo dają nam misjonarze.
➢ Korzystając z naklejki nr 7 – Misjonarz zawsze przebacza – zachęcamy dzieci, żeby podczas misyjnego przeżywania Wielkiego Postu
skupiły się na wprowadzaniu w życie zachęty Pana Jezusa, by przebaczać
„siedemdziesiąt siedem razy”.
Metody – rozsypanka literowa, doświadczenie, pogadanka, przygotowanie i wystawienie scenek, praca plastyczna.
II. SpotkanIe
modlItewne
1. Zachęcamy dzieci, aby w czasie Wielkiego Postu ofiarowały modlitwę i wyrzeczenia (np. zrezygnowały ze słodyczy, komputera, telewizji)
w intencji cierpiących rówieśników w krajach misyjnych.
2. Przygotowujemy misyjną drogę krzyżową (patrz Misyjne Materiały
Liturgiczne na Wielki Post 2014).
3. Przygotowujemy adorację przy Grobie Bożym. Modlitwą obejmujemy dzieci, które nie doświadczyły jeszcze radości ze spotkania ze
Zmartwychwstałym Jezusem.
4. W Dniu Modlitwy i Postu za Misjonarzy Męczenników (obchodzony 24 marca) w sposób szczególny pamiętamy o misjonarzach męczennikach.
47
przebaczaM i proszę o przebaczenie
III. „Świat Misyjny”
Korzystając z rubryki „Na alarm” oraz z innych czasopism misyjnych
(zob. także www.missio.org.pl w zakładce „Spotkania formacyjne”) przygotowujemy plakat na Wielki Post – drogę krzyżową w intencji dzieci
świata. Każdą stację drogi krzyżowej obrazujemy zdjęciem z misji i wpisujemy intencję. Pod intencją zapisujemy podjęte przez nas wyrzeczenia
lub dobre uczynki. Gotową pracę zamieszczamy w widocznym miejscu
w szkole lub parafii.
IV. BudowanIe
wSpólnoty
1. Wysyłamy życzenia świąteczne do misjonarzy.
2. Przygotowujemy karty, palemki i stroiki wielkanocne.
Załączniki
✓ Załącznik nr 1
W SZKOLE JEZUSA
Co przebaczam?
48
Jak?
Dlaczego?
cieszę się WoLnością dziecka bożego
kwiecień
I. SpotkanIe
formacyjne
Temat: Cieszę się wolnością dziecka Bożego
Mam serce wolne od chciwości,
jestem stworzony do miłości.
1. Modlitwa
2. Słowo Boże (do odczytania na początku spotkania, po zapaleniu
świecy) – Mt 6, 19-21
„Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą
i gdzie złodzieje włamują się, i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się,
i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.”
Wprowadzenie
➢ Na stoliku umieszczamy różne przedmioty. Zapraszamy dzieci, by
wzięły do rąk jak najwięcej rzeczy. Następnie wykładamy po jednym
cukierku dla każdego dziecka. Może go wziąć tylko ta osoba, która ma
w rękach jeszcze trochę wolnego miejsca.
49
cieszę się WoLnością dziecka bożego
Po chwili pozwalamy wszystkim dzieciom opróżnić ręce i poczęstować się cukierkiem. Następnie rozmawiamy o tym, kiedy łatwiej było
sięgnąć po słodycze i dlaczego warto mieć wolne ręce, gdy ktoś chce nas
obdarować?
3. Rozwinięcie tematu
➢ Nawiązujemy do słowa Bożego. Na przeciwległych stronach sali
rozwieszamy dwa arkusze. Na jednym znajduje się rysunek skrzyni, na
drugim zaś chmurka z napisem „niebo”. Dzieci wypisują na paskach
papieru to, co dla nas stanowi skarb, który będziemy mogli zabrać do
nieba – wartości duchowe. Następnie przyklejają je na plansze, do których pasują ich propozycje. Planszę „niebo” odwracamy na drugą stronę,
ale wcześniej umieszczamy na niej duże serce. Pytamy, co łączy obie
strony planszy. Kierujemy rozmową tak, żeby wysnuły wniosek, że serce
trzeba wypełniać skarbami, które później zabierzemy do nieba. Można
również – korzystając z ilustracji i napisów – ukazać, że jeśli w sercu
nagromadzi się dużo rzeczy zbędnych lub złych, to nie będzie w nim
miejsca na dobre. Wyciągamy kartki z napisami: chciwość i egoizm.
Naklejamy je na serce, zasłaniając „skarby dobra, modlitwy”, itd.
➢ Podkreślamy hojność i gotowość do wyrzeczeń, które są cechami
chrześcijanina – misjonarza i człowieka szczęśliwego.
➢ Symbolicznie pakujemy „plecak misjonarza” i planujemy czynności,
które są konieczne, żeby dotrzeć na placówkę misyjną – do nieba:
• Bilet na samolot to „bilet” do nieba otrzymany na chrzcie św., który
daje dzieciom Bożym prawo do nazywania Boga swoim Ojcem.
• Bagaż – liczy się tylko miłość (do nieba zabierzemy to, co rozdamy).
• Nadbagaż stanowią wszystkie zbędne przywiązania do rzeczy materialnych oraz chciwość i egoizm – to kłopot z wejściem na pokład.
➢ Zachłanność i niezgoda na uwolnienie się od nadbagażu spowoduje
pozostanie na lotnisku, co w konsekwencji uniemożliwi dotarcie do celu.
Świadectwo misjonarza (zał. 1).
50
cieszę się WoLnością dziecka bożego
Podsumowanie
➢ Mówimy o konieczności kształtowania w sobie postawy wolności
wobec dóbr materialnych, które przez pokusę chciwości i egoizmu mogą
zapychać nam serca. Zachęcamy do pokonywania egoizmu przez wybór
postawy dzielenia się i otwartości na potrzeby innych.
➢ Korzystając z naklejki „Dekalogu Małego Misjonarz” nr 8: – Misjonarz jest hojny i gotowy do wyrzeczeń, – wyznaczamy zadanie, które
dzieci wykonają na następnym spotkaniu. Rozdajemy kartki z tabelką
– Skarbiec – i prosimy, by wpisywały na nich sytuację, którą mogłyby
zaliczyć do skarbów gromadzonych w niebie.
Metoda – eksperyment, skrzynia skarbów, pogadanka, świadectwo
misjonarki.
II. SpotkanIe
modlItewne
1. Odmawiamy Koronkę do Miłosierdzia Bożego w intencji prześladowanych za wiarę i doświadczanych różnymi cierpieniami naszych
dalekich braci (dzieci ulicy, dzieci wojny, dzieci niewolników, dzieci żołnierzy, dzieci wykorzystywanych do ciężkiej pracy).
III. „Świat Misyjny”
Wspólnie lub z podziałem na grupy przygotowujemy reklamę „Świata
Misyjnego”. Wybieramy formę reklamy telewizyjnej (spot), radiowej
(dźwięk) lub plakat. Pierwszą możemy przedstawić w formie scenki,
w drugiej posługujemy się tylko głosem i muzyką, a w trzeciej obrazem.
Prace przesyłamy drogą elektroniczną na adres [email protected]
orgo.pl do 20 maja. Najciekawsze prace zostaną nagrodzone i zaprezentowane na stronie PDMD.
IV. BudowanIe
wSpólnoty
1. Organizujemy kiermasz wielkanocny.
51
cieszę się WoLnością dziecka bożego
2. Włączamy się w Tydzień Miłosierdzia – odwiedzamy chorych, starszych, samotnych. Zanosimy im prasę misyjną.
3. W Sekretariacie Krajowym PDMD dla dzieci pierwszokomunijnych zmawiamy koperty wraz z pamiątkowymi obrazkami.
Załączniki
✓ Załącznik 1
Kim jest Ashol? To kilkuletnia dziewczynka ze szczepu Dinka, która
głęboko zapadła w moją pamięć i moje serce. Spotkałam ją w nadzwyczajnych i bardzo dla niej przykrych okolicznościach. Pewna wioska
została doszczętnie zrujnowana podczas napadu. Kiedy dowiedzieliśmy
się o tym, pojechaliśmy tam, aby przyjść z pomocą tym, którym udało
się przeżyć, a także by pomodlić się i pogrzebać zamordowanych. Kiedy
przybyliśmy na miejsce, z krzaków wyszła przerażona dziewczynka.
Trzęsła się ze strachu, ale w jej oczach widać było determinację. „Matko,
daj mi wody” – zwróciła się do mnie. Wyjęłam z torby wodę i powiedziałam „Proszę, napij się”. Jednak ona przecząco pokręciła głową. „Nie,
to nie dla mnie” – powiedziała. „A dla kogo? Kto tam jeszcze jest?” –
zapytałam. Później okazało się, że prosiła o wodę dla młodszego braciszka, którego ukryła podczas masakry. Wyjście z ukrycia po tym, co widziała,
wydawało się nie do wykonania. A mimo to znalazła w sobie dość odwagi, bo młodszy brat potrzebował wody... Ocaliła mu życie, a teraz znów
zaryzykowała dla niego własne. Dzieci siedziały w buszu całą noc, bojąc się poruszyć, a nawet głośniej
oddychać. To było ich pierwsze spotkanie z ludźmi po napadzie. Przeżyły
tylko one. 52
cieszę się WoLnością dziecka bożego
Dzieci Sudanu potrafią zadziwić dobrocią, odwagą i radością. Tak
bardzo chciałabym, aby mogły chodzić do szkoły i z nadzieją patrzeć
w przyszłość. Otworzyć dla nich szkoły i dać im szansę na naukę – to
najlepsza droga dla tego nowego kraju, który jest ich ojczyzną. Tutejsi
ludzie liczą na Kościół. On nigdy ich nie zdradził, nie zawiódł. Ufają
misjonarzom i liczą na nich. Kochani, wiem, jak wiele dobra i miłości niesiecie poprzez Papieskie
Dzieło Misyjne Dzieci. Wiem też, że dla sudańskich dzieci podjęliście
trud kolędowania [w 2011 roku]. Jestem wzruszona i bardzo Wam za to
dziękuję w imieniu własnym i wszystkich małych Sudańczyków. Odważna Ashol, Świat Misyjny 6/2011, str. 16
s. Aleksandra Bartoszewska, salezjanka
Sudan Południowy
53
uczę się Mądrości bożeJ
Maj
I. SpotkanIe
formacyjne
Temat: Uczę się mądrości Bożej
Nawet taki mały szkrab
może z Bogiem zmieniać świat!
1. Modlitwa
2. Słowo Boże (do odczytania na początku spotkania, po zapaleniu
świecy) – 2 Kor 4, 7
„Przechowujemy zaś ten skarb w naczyniach glinianych, aby
z Boga była owa przeogromna moc, a nie z nas. Zewsząd znosimy
cierpienia, lecz nie poddajemy się zwątpieniu; żyjemy w niedostatku,
lecz nie rozpaczamy; znosimy prześladowania, lecz nie czujemy się
osamotnieni, obalają nas na ziemię, lecz nie giniemy.”
Pokazujemy gliniane naczynie z ukrytą w nim kartką z dzisiejszym
tekstem biblijnym. Po jej wyjęciu i odczytaniu słowa Bożego pytamy
dzieci, co może oznaczać ukrycie tekstu w naczyniu. Podkreślamy kruchość naczynia, łatwość, z jaką można je stłuc.
54
uczę się Mądrości bożeJ
3. Działanie
➢ Metoda PUZZLE: Przygotowujemy układankę z niewielką liczbą
elementów (ok. 10). Jeśli nie mamy oryginalnej gry, można pociąć ilustrację w formacie A4. Ochotnik wykonuje zadanie, które będzie polegało na złożeniu puzzli w jak najkrótszym czasie. Po zakończeniu pracy
czynność można powtórzyć.
➢ Następnie puzzle układane będą w grupach do 10 osób (jeśli jest
więcej dzieci, wtedy trzeba przygotować dwa obrazki). Każdy z uczestników wybiera jeden fragment układanki i zastanawia się, jak czuje się sam
na sam z tą nieokreśloną cząstką ilustracji. Po przystąpieniu do składania
obrazka (może to być również zdanie) dzieci zwracają uwagę na własne
przeżycia, które towarzyszą wspólnej pracy.
➢ Podejmujemy rozmowę na temat roli jednostki pozostawionej samej
sobie, jej roli we wspólnocie, wartości współdziałania itp. Wypowiedzi
dzieci można zapisać.
4. Rozwinięcie tematu
➢ Przechodzimy do kluczowego momentu spotkania: Moc Jezusa
– kruchość człowieka. Pomimo swoich słabości mogę być światłem
Jezusa – warunkiem jest zaufanie mądrości Bożej. Pomimo słabości
mogę być światłem, ponieważ wiem, że źródło siły, światła nie jest we
mnie, lecz w Bogu. Wie o tym każdy misjonarz. Gdyby on chciał działać według własnych pomysłów, to dzieło misyjne zbuduje na samym
sobie, a gdy odejdzie, to ono runie. Jeśli jednak opiera je na Bogu, to
również u Niego będzie szukał mądrości w rozwiązywaniu wszelkich
spraw i problemów. Będzie pamiętał, że zawsze trzeba czerpać z Bożej
mądrości, a nie z własnej.
➢ Z listu misjonarza (zał. 2).
➢ Przywołujemy postać Matki Teresy z Kalkuty i jej słowa: Jestem
świadoma, że jesteśmy maleńką kroplą w wielkim oceanie nędzy i cier-
55
uczę się Mądrości bożeJ
pienia, ale jeżeli nie byłoby tej kropli, to ludzkie cierpienie i nędza byłyby
jeszcze większe.
Matka Teresa wiedziała, że to jej „niewiele” jest częścią wielkiego
dzieła.
➢ Prosimy dzieci, by opowiedziały, jakie zadania podejmują samodzielnie jako mali misjonarze Jezusa (modlitwa osobista za misje, skarbonka misyjna itd.), a jakie mogą się udać tylko wtedy, gdy będą ze sobą
współpracować. Wnioski można zapisywać w kolumnach na kartce.
➢ Pokazujemy kartki A4, na których znajduje się kilka nazw i liczb
dotyczących projektów misyjnych zrealizowanych dzięki dzieciom
z PDMD. Prosimy, by uczestnicy im się przyjrzeli, a po odczytaniu liczb
powiedzieli, jakie myśli towarzyszyły im w tym momencie.
➢ Na stole kładziemy złotówkę. Wyjaśniamy, że na obecnym spotkaniu jest ona symbolem tych niewielkich możliwości, jakie każdy z nas
posiada. Jeśli jednak połączymy siły i z wiarą oddamy nasze wysiłki Panu
Bogu, to uczynione dobro pomnoży się wielokrotnie. W każdej trudnej
sytuacji staramy się znaleźć dobre rozwiązanie.
Prezentujemy dzieciom słownik ortograficzny, mapę, receptę, instrukcję obsługi, stronę internetową z prognoza pogody itp. Uświadamiamy je,
że kiedy mamy z czymś problem, porady szukamy u specjalisty z danej
dziedziny, odwołujemy się do dorobku tychże ludzi. Tak samo misjonarz powinien zawsze szukać pomocy u Jezusa – w Biblii, w modlitwie,
w sakramentach (tu można wskazać Biblię, różaniec, modlitewnik, obrazki lub zdjęcia z przyjmowanych sakramentów itp.). Ta pomoc sprawi, że
nawet w trudnych sytuacjach znajdzie rozwiązanie i siłę do pomyślnego
wyjścia z trudnych sytuacji.
Podsumowanie
➢ Wracamy do fragmentu biblijnego o skarbie w naczyniach glinianych. Ukazujemy współzależność pomiędzy skutecznością działania
misyjnego a więzią z Panem Jezusem. Podkreślamy, że gliniane naczynie
56
uczę się Mądrości bożeJ
może pozostać puste i bezużyteczne, jeśli nie pozwoli się napełnić albo
będzie chciało tylko stać na półce i „ładnie wyglądać”.
➢ Przypominamy zabawę w puzzle, która pomogła nam zrozumieć
skuteczność współpracy w dziele ewangelizacji.
➢ Korzystając z naklejki „Dekalogu Małego Misjonarza” nr 9 – Misjonarz szuka pomocy u Jezusa – zapraszamy dzieci do ułożenia modlitwy,
w której wyrażą swoją ufność i wiarę w moc Boga, poproszą też o tę
umiejętność zawierzenia dla wszystkich misjonarzy. Na czas pisania
modlitwy można włączyć cichą muzykę.
➢ Plakat
Metoda – puzzle, pogadanka.
II. SpotkanIe
modlItewne
1. Uczestniczymy w nabożeństwach majowych.
2. W Niedzielę Dobrego Pasterza (11 maja) modlimy się o liczne
powołania kapłańskie i zakonne, zwłaszcza na terenach misyjnych.
3. Przygotowujemy misyjny dzień w Białym Tygodniu.
4. Uczestniczymy we Mszy św. z okazji Dnia Matki. W modlitwie
pamiętamy o naszych mamach, a także mamach misjonarzy.
III. „Świat Misyjny”
Na podstawie rubryki „Dzieci pomagają dzieciom” (str. 10) odnajdujemy miejsca na mapie świata, gdzie dotarła pomoc od polskich dzieci
w danym roku.
Dodatkowa pomoc: zestawienie na www.missio.org.pl w zakładce
„Projekty PDMD”.
IV. BudowanIe
wSpólnoty
1. Przygotowujemy inscenizację dla mam, którą dzieci przedstawią
w kościele w Dniu Matki.
57
uczę się Mądrości bożeJ
2. Ogłaszamy konkurs (np. poezji maryjnej; plastyczny nt. „Maryja –
Matką dzieci całego świata”, „Moja przydrożna kapliczka”, „Matka Boża
ma wiele twarzy”). Organizujemy wystawę najciekawszych prac.
3. Układamy litanię do Matki Bożej. Wokół obrazu Maryi umieszczamy tytuły, jakie wymyśliły dzieci (np. Pani majowa, Królowa naszych
serc). Całość możemy zaprezentować w gazetce misyjnej.
4. W Sekretariacie Krajowym PDMD zamawiamy znaczki kontynentalne dla dzieci, które ukończą kolejne stopnie formacji misyjnej.
Załączniki
✓ Załącznik nr 1
58
uczę się Mądrości bożeJ
✓ Załącznik 2
Z listu misjonarza
Nazywam się o. Giorgio, jestem Włochem, misjonarzem Matki Bożej
Pocieszenia. Od 10 lat pracuję w Mongolii. To bardzo mała wspólnota,
liczy zaledwie 15 ochrzczonych i 50 katechumenów tzn. osób, które
przygotowują się do przyjęcia chrztu świętego. Takie przygotowanie trwa
czasem kilka lat. To prawdziwie misyjna praca, to znaczy, że głosimy
Jezusa tym, którzy dotąd jeszcze o Nim nie słyszeli. Trudności nie brakuje. Po pierwsze – klimat (zimą temperatura spada do -40⁰ C). Latem
jest bardzo gorąco, ale nocą temperatura czasem spada nawet poniżej
zera. Po drugie – warunki życia. Żyjemy pośród nomadów i dostosowujemy się do ich stylu życia. Mieszkamy tak jak oni – w namiotach. Dla
Europejczyka taki sposób życia jest bardzo trudny. Niemal codziennie
doświadczamy tego, że Pan Bóg jest źródłem siły i potrafi w naszych
słabościach objawiać swoją moc. Czy pamiętacie historię powołania św.
Piotra? Jezus go wybrał na „skałę Kościoła”, na pierwszego papieża. Czy
dlatego, że św. Piotr był najinteligentniejszym, najzdolniejszym, najbardziej wykształconym człowiekiem w Izraelu? Nie. Jezus go wybrał,
choć dobrze znał jego charakter i słabości (św. Piotr wielokrotnie był
upominany przez Jezusa i stchórzył w najtrudniejszej chwili). To dla nas
bardzo ważna lekcja. To nie na naszym geniuszu, talentach, wspaniałych
cechach osobowości czy nawet ciężkiej pracy opiera się misyjna praca,
ale na działaniu Boga. My jesteśmy tylko narzędziem w Jego rękach.
Jeśli oddajemy Mu się całkowicie do dyspozycji, spełniamy Jego wolę,
a nie naszą – wówczas On może przez nas działać i dokonywać rzeczy
prawdziwie wielkich.
Jest w naszej wspólnocie pewna dziewczyna, Lucija. To wolontariuszka. Wnosi do wspólnoty wiele radości i piękna. Opiekuje się innymi,
wspiera, umacnia w wierze. Brak rąk i nóg nie stanowi dla niej przeszkody. Nie zawsze była taka, bo przed chrztem, przygnieciona ciężarem
59
uczę się Mądrości bożeJ
choroby, nie wstawała z łóżka. Oto przykład jak Pan Bóg może działać
w człowieku.
Nie mamy pensji za swoją pracę, a przecież żyjemy tu i prowadzimy
wiele projektów edukacyjnych i charytatywnych. To wszystko działanie
Bożej Opatrzności. Wspiera nas wielu dobrych ludzi. Bez Niego nic nie
bylibyśmy w stanie uczynić. Praca misjonarza w Mongolii jest bardzo
trudna pod wieloma względami, dlatego najważniejsza w naszym życiu
jest modlitwa, zaufanie Panu Bogu. Każdy dzień zaczynamy Adoracją
Najświętszego Sakramentu od wczesnego rana aż do południa. To bardzo
ważne, aby życie moje i innych misjonarzy było przeniknięte modlitwą.
Bez tego wszystkie nasze wysiłki będą „gonieniem za wiatrem” – bezowocne, nietrwałe, puste. Proszę Was o modlitwę, aby życie każdego
misjonarza było całkowitym przylgnięciem do Jezusa, aby mógł powiedzieć „już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus”. Tylko wtedy będziemy
mogli głosić Ewangelię.
o. Giorgio, Mongolia, listopad 2012
60
JesteM Miłosierny
czerwiec
I. SpotkanIe
formacyjne
Temat: Jestem miłosierny
Kto nie boi się ciemności?
Ten, kto w Bożej trwa światłości!
1. Modlitwa
2. Słowo Boże (do odczytania na początku spotkania, po zapaleniu
świecy) – Ef 5,8-10
„Niegdyś bowiem byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością
w Panu: postępujcie jak dzieci światłości. Owocem bowiem światłości jest
wszelka prawość i sprawiedliwość, i prawda. Badajcie, co jest miłe Panu”.
➢ W życiu chrześcijanina bardzo ważna jest prawda. Stąd też każdego dnia czynimy rachunek sumienia, czyli „stajemy w prawdzie” przed
Panem Bogiem, aby razem z Nim rozróżniać dobro i zło. W przeciwnym
razie stajemy się ślepi. Wielu ludzi niszczy życie swoje i innych nie dlatego,
że pragną zła, ale właśnie dlatego, że nie rozróżniają dobra i zła. Pismo
Święte nazywa szatana „ojcem kłamstwa”, bo nieustannie próbuje oszukać
ludzi, nazywając dobrem (wolnością, miłością, radością) to, co nas niszczy.
Dlatego tak ważne są słowa św. Pawła: „Badajcie, co jest miłe Panu”.
61
JesteM Miłosierny
3. Zagadnienia dotyczące tematu
Wprowadzenie
➢ Tworzymy 3 plakaty: „sprawiedliwość”, „prawość” i „prawda”. Pod
głównym hasłem wypisujemy synonimy danego słowa. Możemy także je
zobrazować (opis sytuacji, przysłowie/powiedzenie). Po prawej stronie
hasła wypisujemy to, co je buduje, a po lewej to, co je niszczy.
➢ Do zabawy można wykorzystać cytaty świętych, błogosławionych
lub świadków wiary (zał. 1). Wybór należy uzasadnić: Moim zdaniem
to powiedzenie/cytat nawiązuje do hasła „sprawiedliwość”, ponieważ...
Rozwinięcie
➢ Przypominamy hasło z dekalogu małego misjonarza: Misjonarz
zawsze myśli o innych. Pytamy dzieci, jak odczytany fragment z Listu do
Efezjan łączy się z hasłem dekalogu.
Sprawiedliwość i prawość nie dotyczy tylko i wyłącznie nas, i konsekwencji, które poniesiemy w tym i w przyszłym życiu. Nasze postępowanie
ma wpływ na życie innych.
➢ Być sprawiedliwym i prawym to często angażować się dla dobra
innych, stawać w obronie krzywdzonych, oszukiwanych, prześladowanych. Jednym z pięknych przykładów takiej postawy jest s. Dorothy Mae
Stang, obrończyni rdzennych mieszkańców Amazonii (zał. 2). Możemy
pozwolić dzieciom na odszukanie postaci (lub postaw) „sprawiedliwych” ze
swojego środowiska.
➢ Przedstawiając postać s. Dorothy, możemy dotknąć problemu
ochrony środowiska – dbałości o to, co nas otacza, miejsca, w których
przebywamy i z których korzystamy (szkoła, dom, podwórko, las, jeziora,
góry, rzeki itp.).
➢ Wykorzystujemy metodę „mapa mentalna”.
Rozpoczynamy od burzy mózgów:
– Po co i jak dbamy o nasz wspólny dom – planetę/kraj/region.
Klasyfikujemy pomysły według ustalonego klucza, np. woda, powie-
62
JesteM Miłosierny
trze, surowce naturalne, zwierzęta, rośliny, ziemia. Tworzymy mapę na
dużych arkuszach papieru i umieszczamy na niej hasła, rysunki, wycinki
z gazet itp.
Do tematu można wykorzystać obrazy z filmu „SOS Ziemia („Home”)
w reżyserii Yann Arthus-Bertrand (2009).
Jak będzie wyglądał nasz dom, planeta, jeśli każdy będzie myślał tylko
o sobie? (zał. 3)
➢ Sprawiedliwość, do jakiej wzywa nas Jezus, jest pełna miłosierdzia.
Jeśli chcemy, aby Bóg był dla nas miłosierny, to my również my mamy
być miłosierni dla naszych bliźnich.
Dyskusja: Co by było, gdyby sprawiedliwość była pozbawiona miłosierdzia?
➢ Przed wakacjami możemy przypomnieć „Wakacyjne drogowskazy
misyjnego wędrowca” (zał. 4).
Podsumowanie
➢ Podsumowujemy pracę formacyjną całego roku. Przypominamy
Dekalog Małego Misjonarza i hasła z poszczególnych miesięcy. Prosimy
dzieci, aby na kartkach wypisały to, co na spotkaniach PDMD im się
podobało, a co nie (z uzasadnieniem).
Metoda: plakat, burza mózgów, mapa mentalna.
➢ Zaproszenie na MIVA PŁYWA, reklama „wioski świata”.
II. SpotkanIe
modlItewne
1. Uczestniczymy w nabożeństwach czerwcowych, podczas których
modlimy się w intencji słabszych, krzywdzonych, opuszczonych i chorych, a także o potrzebne siły dla pracujących wśród nich misjonarzy.
2. Przygotowujemy liturgię Mszy św. dziękczynnej za cały rok pracy
w PDMD.
63
JesteM Miłosierny
III. „Świat Misyjny”
W „Świecie Misyjnym” nr 4/2014 odnajdujemy grę planszową.
Nawiązując do treści spotkania formacyjnego, tworzymy własną grę
planszową (podstawą jest mapa świata). Na polach specjalnych (cofasz
się/przeskakujesz/czekasz) zaznaczamy np. problemy społeczne (dostęp
do wody, zasobów naturalnych, opieki lekarskiej, analfabetyzm, niesprawiedliwy podział dóbr, korupcja, wyzysk itp.), ale także piękno przyrody
oraz wartości kulturowe i duchowe: solidarność, gościnność, poszanowanie starszych, wdzięczność, otwartość na dar życia itp. Staramy się
wprowadzić sprawiedliwe zasady gry.
IV. BudowanIe
wSpólnoty
1. Organizujemy spotkanie podsumowujące kolejny rok działalności
oraz „Studiów misyjnych dla najmłodszych”.
2. Każdy z uczestników spotkania zabiera ze sobą na wakacje płomyk
z wypisaną nazwą kraju misyjnego. W swojej codziennej modlitwie
będzie pamiętał o jego mieszkańcach i misjonarzach wśród nich pracujących.
3. Przygotowujemy sprawozdanie z działalności ogniska misyjnego
i wraz ze zdjęciami oraz świadectwami dzieci przesyłamy do Sekretariatu
Krajowego PDMD.
Załączniki
✓ Załącznik nr 1
„Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe.”
„Twoje dobro lub zło nie umiera, lecz powraca jak bumerang.”
T. Ruciński FSC
64
JesteM Miłosierny
„Nie ma pokoju bez sprawiedliwości, nie ma sprawiedliwości bez
przebaczenia.
Jan Paweł II
„Wszelkie dobro jest tylko pożyczką od Boga, za którą będziemy kiedyś odpowiadać i z której będziemy się rozliczać przed Nim.
Joseph Ratzinger
„Lepsza cnota w błocie niż niecnota w złocie.
Mikołaj Rej
„Nie ten jest mądry, kto wiele spraw umie, lecz kto złe od dobrego
rozeznać rozumie.
Mikołaj Rej
„Cywilizacja bardziej sprawiedliwa i braterska zaczyna się od przemiany serca, a serce każdego może się zmienić, jeśli zostanie dotknięte
przez Chrystusa.
Papież Franciszek
„To nie kultura egoizmu, indywidualizmu, która często panuje
w naszym społeczeństwie, buduje świat bardziej ludzki i do niego prowadzi, ale kultura solidarności.
Papież Franciszek
„Człowiek jest odpowiedzialny nie tylko za uczucia, które ma dla
innych, ale i za te, które w innych budzi.
Stefan Kardynał Wyszyński
✓ Załącznik nr 2
Światełko w dżungli – s. Dorota Stang
Siostra Dorothy Mae Stang była Amerykanką (stan Ohio). W roku
1948 wstąpiła do Zgromadzenia Sióstr od Najświętszej Panny z Namur.
Była nauczycielką i katechetką. Do Brazylii przybyła w sierpniu
1966 r. Miała wówczas 35 lat. Zamieszkała w zachodniej części stanu
Para, w regionie lasów tropikalnych na północy Brazylii i zajmowała się
65
JesteM Miłosierny
projektami socjalnymi, walcząc o prawa dla rolników i reformy rolne.
Pracowała wśród ludzi skrajnie ubogich i upośledzonych społecznie.
Starała się, aby ona i jej współsiostry nie tylko pracowały z ubogimi, ale
też żyły ubogo. W podstawowych wspólnotach parafialnych poznały
mieszkańców i ich codzienne problemy. Ewangelia była dla sióstr motywacją do zaangażowania się w ludzkie sprawy, walki o sprawiedliwość
społeczną, ich prawo do czystej wody, opieki zdrowotnej, edukacji
i ziemi. Siostry spotykały się z przemocą reprezentowaną zarówno przez
wielkich właścicieli ziemskich, zagraniczne korporacje, agencje rządowe
i wojsko, jak i przez ludzi przybywających za pracą i chlebem, którzy
zaborczo karczowali dziewiczy las amazoński.
Siostrę Dorothy nazywa się „misjonarzem ekologicznym”, bo walczyła o ocalenie dżungli przed rabunkowym wyrębem. Przekonywała
osadników do zachowania naturalnego środowiska i ochrony lasów skazywanych na wycinkę. Walczyła o zmianę ich mentalności, tłumaczyła
działanie ekosystemu lasów tropikalnych i przekonywała do idei ekorozwoju. Pokazywała, że zamiana lasów na pastwiska nie jest jedyną drogą
ich sukcesu ekonomicznego i projektowała rezerwaty leśne. W końcu
naraziła się tym miejscowym władzom i okolicznym właścicielom ziemskim. Jeden z nich, któremu siostra Stang zarzucała wykorzystywanie
ludzi do niewolniczej pracy oraz nielegalny wyręb lasów tropikalnych,
wynajął płatnych zabójców. Żadna z osób zamieszanych w jej zabójstwo
nie przypuszczała jednak, że ta śmierć stanie się zwycięstwem misjonarki i głoszonych przez nią idei. Siostra Dorothy stała się symbolem walki
o sprawiedliwość, pokój i ochronę przyrody w Amazonii oraz ważnym
„światłem” rozświetlającym mroki przemocy i bezwzględnej eksploatacji. Pomimo licznych gróźb nie opuściła swej placówki. Została zamordowana 12 lutego 2005 r. w Anapu w Amazonii.
Za działalność na rzecz praw człowieka i ochrony środowiska w lasach
Amazonii przyznawano jej międzynarodowe nagrody. Pośmiertnie uhonorowała ją Izba Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych.
66
JesteM Miłosierny
„Przeżyła swe życie zgodnie z Ewangelią, trwała w modlitwie i oddaniu
wspólnocie. Głosiła Bożą dobroć i miłość biednym, wstawiała się za
nimi, a szczególnie za kobietami i dziećmi w najbardziej opuszczonych
miejscach” – czytamy w rezolucji Izby Reprezentantów.
Źródło: W dżungli zabija się anioły, Binka Le Breton, Wydawnictwo
Znak
✓ Załącznik 3
Pewien człowiek chciał zobaczyć niebo i piekło. Pewnego dnia pojawił się jego Anioł Stróż.
– Pokażę ci niebo i piekło – rzekł do człowieka. – Chodź ze mną.
Człowiek podążył za aniołem, a w miarę upływu drogi krajobraz
wokół się zmieniał: sucha, spalona trawa, kikuty martwych drzew, spękana, wyschnięta ziemia... W końcu doszli do wielkiej posiadłości, która
kiedyś musiała być piękna, lecz teraz odstraszała brzydotą – była pusta,
zniszczona i zaniedbana. Dom i ogród był w opłakanym stanie. Z domu
dochodziły przykre odgłosy: ktoś jęczał, ktoś klął, ktoś komuś urągał.
Człowiek zajrzał do wnętrza i zobaczył ludzi siedzących przy suto
zastawionym stole. Choć potraw było wiele, ludzie ci byli wynędzniali,
przeraźliwie głodni i spragnieni. Kłócili się zajadle, wydzierali sobie
wzajemnie jedzenie lub pomstowali na okrutny los. Człowiek przyjrzał
się uważnie i dostrzegł, że każdy z nich ma przymocowane do rąk łyżki
z bardzo długimi trzonkami i każda próba podniesienia do ust choćby
kęsa kończyła się niepowodzeniem. Mimo to ludzie wciąż z zachłannością próbowali zagarnąć jak najwięcej i jak najlepsze kęsy dla siebie,
obserwując podejrzliwie swego sąsiada.
– To straszne – powiedział wstrząśnięty tym widokiem człowiek.
– A teraz zobaczysz niebo – powiedział Anioł Stróż i poprowadził
człowieka w przeciwną stronę.
Im bardziej oddalali się od piekła, tym krajobraz coraz bardziej
67
JesteM Miłosierny
się zmieniał. Pachniała zielona łąka, szumiały drzewa, śpiewały ptaki.
Aż doszli niemal do takiej samej posiadłości, lecz... jakże wspaniałej!
Człowiek nie mógł się nadziwić pięknem ogrodu, różnorodnością kwiatów, owocujących drzew... Widać było, że ktoś dba o to wszystko z wielką
miłością i oddaniem. Z pięknem lśniącego czystością domu dobiegały
czułe nawoływania, radosny śmiech i śpiew. Człowiek zajrzał do środka
i zobaczył podobną scenerię: ludzi, którzy siedzieli obok siebie przy
suto zastawionym stole, a w powietrzu unosił się zapach potraw. I tutaj
także ludzie mieli przywiązane do rąk łyżki z bardzo długimi trzonkami... Ale nie byli głodni. Nie próbowali nimi sami jeść, lecz nałożone
na łyżki kęsy podawali swym towarzyszom. Karmiąc się nawzajem, byli
syci i... wdzięczni. A życzliwość i miłość udzielała się wszystkiemu, co
ich otaczało, bo we wszystkie prace angażowali się z taką samą troską
i wrażliwością.
A to jest niebo – powiedział Anioł Stróż. – Widzisz różnicę?
✓ Załącznik 4
Wakacyjne drogowskazy misyjnego wędrowca
źródło: „Świat Misyjny” 4/2009, str. 4-5
68
ofiary
W roku 2011 polskie dzieci należące
do Papieskiego Dzieła Misyjnego zebrały 1 783 524,43 zł
Ofiary z ich osobistych wyrzeczeń – 183 941,61 zł (z 36 diecezji)
Ofiary z I Komunii Świętej – 848 330,47 zł (z 38 diecezji)
Ofiary z „Kolędników Misyjnych” – 751 252,35 zł (z 41 diecezji)
Sekretariat Generalny PDMD w Rzymie wskazał projekty oraz
kraje, do których zostały przekazane ofiary:
Egipt – 12 projektów
Indie – 11 projektów
Madagaskar – 8 projektów
Pakistan – 12 projektów
Sri Lanka – 8 projektów
Wietnam – 11 projektów
RAZEM – 62 projekty
69
Fundacja Orszak Trzech Króli
zaprasza
na uliczne jasełka w Gdańsku, Krakowie, Poznaniu,
Szczecinie, Warszawie, Wrocławiu i wielu innych miastach
www.orszak.org
Wyjdźmy na ulice naszych miast 6 stycznia 2014 r., aby wspólnie:
• pielęgnować i promować wartości chrześcijańskie i prorodzinne
• świętować we wspólnocie wiary
• celebrować uroczystość Trzech Króli.
spis treści
Wrzesień
Moja misja – być „światłem świata” ................................................................ 3
Październik
Trwam w przyjaźni z Jezusem ........................................................................ 9
Listopad
Ufam i innych umacniam w wierze ............................................................ 13
Grudzień
Jestem wdzięczny Bogu i ludziom ............................................................... 20
Styczeń
Jestem radosny i budzę radość ....................................................................... 28
Luty
Jestem piękny(a) i twórczy(a) ....................................................................... 35
Marzec
Przebaczam i proszę o przebaczenie .......................................................... 45
Kwiecień
Cieszę się wolnością dziecka Bożego .......................................................... 49
Maj
Uczę się mądrości Bożej ................................................................................ 54
Czerwiec
Jestem miłosierny ............................................................................................ 61
nie BĄdŹ oBojętnyM
Pewna dwunastoletnia dziewczynka napisała kiedyś w swoim dzienniczku:
„Jesteśmy ludźmi przyszłości, to my musimy ulepszać świat.
Najgorszą rzeczą jest nic nie robić i patrzeć, jak ten biedny świat
się rozpada.
Wołamy: „Niech żyje pokój!”, a prowadzimy wojny.
Powtarzamy: „Precz z narkotykami!”, a zabijamy sprawiedliwych.
A przecież nie jest powiedziane, że nie można z tym wszystkim
skończyć.
Chciałabym Ci powiedzieć:
jeżeli jesteś smutny z powodu nienawiści w świecie,
nie płacz i nie trać nadziei, ale zrób coś,
choćby coś małego!”
Nie chowaj pod korcem
Dokumentujemy działalność misyjnego ogniska. Zdjęcia ze spotkań
formacyjnych i działalności ogniska nadsyłamy na adres [email protected]
org.pl, aby służyły animatorom i innym grupom (wielkość zdjęcia minimum 1 MB).

Podobne dokumenty