grudzień 2009 - Gazeta Grodkowska

Komentarze

Transkrypt

grudzień 2009 - Gazeta Grodkowska
a”
dzIŚ W nUMerze Prezent
PIerWSzych 300 PlAnóW MIAStA GrodkoWA – UFUndoWAny Przez WŁAdze GMIny, PoMySŁodAWcą JeSt
redAkcJA „GG”. koleJne PlAny dlA tych, dlA których BrAknIe - rAzeM z koleJnyMI nUMerAMI nASzeGo
MIeSIĘcznIkA.
cena 3 zł
sk
Grudzień
2009 - nr 11 (85)
issn 1425-3879
AktUAlnoŚcI
Orlik otwarty
ko
w
toWArzyStWo
MIŁoŚnIkóW
zIeMI GrodkoWSkIeJ
07
zdrowych, radosnych
Świąt Bożego narodzenia
w ciepłej rodzinnej atmosferze życzą
mieszkańcom naszej gminy
To z pewnością
historyczny dzień
dla Grodkowa,
zwłaszcza dla
Publicznej Szkoły
Podstawowej nr 3.
Przewodniczący rM
karol Grzybowski
i Burmistrz Marek Antoniewicz
w imieniu władz samorządowych.
Gr
od
Coraz bliżej święta
X. KonRad
dokładnie 3 listopada,
pierwszy raz przed zbliżającymi się świętami
Bożego narodzenia, zobaczyłem w telewizji
reklamę znanej firmy, która zaprasza na świąteczną
promocję i prezenty. Pomyślałem: szybcy są?
przygotowujący nas na Boże Narodzenie. Charakterystyczne są dla niego Msze Święte roratnie (patrz. Roraty)
oraz wieniec adwentowy
składający się z czterech
świec zapalanych po jednej przez cztery niedziele
Adwentu. Zachęcam, by
każdy w domu zrobił sobie
w ramach dekoracji adwentowych taki wieniec.
Naprawdę pięknie wyglą-
eta
N
wcześniej.
Idąc zatem śladami specjalistów od marketingu
trzeba nam, może trochę
później, lecz wystarczająco wcześnie zająć się
przygotowaniem do Świąt
Bożego Narodzenia. Zatem zapraszam na mały
leksykon przygotowań:
A jak Adwent – okres
liturgiczny bezpośrednio
„G
az
awet Kościół przygotowanie
do niewątpliwie tak
ważnego wydarzenia,
jakim jest przyjście Boga
– Człowieka na świat rozpoczyna dopiero na cztery
tygodnie przed owym wydarzeniem. Ale może świat
współczesny potrzebuje
dużo więcej czasu, by się
przygotować. By uświadomić sobie, że czas biegnie
bardzo szybko i żeby, broń
Boże, nas nie zaskoczyło,
trzeba przygotowania do
świąt zacząć dużo, dużo
oGŁoSzenIe
©
w grudniu rusza serwis internetowy gazety, pod adresem www.grodkowska.
pl, w którym czytelnicy znajdą rozszerzenia (m.in. materiały fotograficzne) do
publikowanych w wersji papierowej materiałów, jak również wydania archiwalne
„gazety grodkowskiej” do pobrania. serwis planujemy rozwinąć, dodając inne
ciekawe pozycje – galerie zdjęć , ciekawostki dotyczące naszego miasta. na stronie
serwisu znajduje się również formularz kontaktowy – zachęcamy do jego współredagowania. serwis powstał dzięki uprzejmości i wsparciu firmy sparkLight.
da – w najmodniejszych
kolorach wrzosu i fioletu.
B jak Boże Narodzenie
– święto upamiętniające
przyjście na świat Zbawiciela Jezusa Chrystusa.
Wspominane już od III
wieku. Obchodzone
25 grudnia każdego
roku. Warto w tym
dniu uświadomić
sobie na nowo
bliskość Boga w
naszym życiu, a
także jego ogromną
miłość wyrażającą
się w samym przyjściu
na świat, a także w tym,
co dokona się na Golgocie.
C jak czekanie – Adwent jest okresem oczekiwania na przyjście Pana.
W liturgii każdego dnia
słyszymy zapowiedzi proroka Izajasza mówiące o
przyjściu Mesjasza. To
czekanie ma być przez nas
przeżyte jako czas radości
i pokuty. Bowiem z radością czekamy na przyjście
Prawdziwie
świątecznych
klimatów
drogim
czytelnikom
i Sponsorom
życzy
zarząd tMzG
i redakcja.
Świąteczne życzenia
Wpierw serdeczność na śnieżnym opłatku podana
i wspólna, rodzinna kolacja,
po polsku, z postnymi daniami,
wieczerzą wigilijną zwana.
Potem noc
pochmurna czy jasna
naturalną lub sztuczną gwiazdą rozświetlana,
bo Boskie Dzieciątko na ludzki świat przychodzi,
nadzieję na lepsze u wszystkich,
nawet u kloszardów, rodzi:
będzie więcej chleba, pracy,
zniknie pod niebem mieszkanie,
dobiegnie kresu los tułaczy,
zdrowie psuć się nie będzie, dni
radosnych, szczęśliwych i forsy
przybędzie!
Życzenia zwyczajne,
skromne,
niewygórowane,
ale wyśnione.
Dzieciątko Boże!
Spraw,
by wszystkie i wszystkim
zostały spełnione.
Czytaj dalej > 5
Czesława Łachut
reklAMA
OKrĘgOWA STACJA KONTrOLi
POJAzdÓW W grOdKOWie
Przedsiębiorstwo Handlowo Usługowe
49-200 grodków, ul. Wrocławska 50f
tel./fax 077 415 40 80
poniedziałek - piątek 7:00-18:00
w soboty 7:00-14:00
Wykonuje usługi w zakresie :
- OKRESOWE BADANIA TECHNICZNE POJAZDÓW WSZYSTKICH TYPÓW
- PIERWSZE BADANIA TECHNICZNE POJAZDÓW SPROWADZANYCH
Z ZAGRANICY
- BADANIA POJAZDÓW Z INSTALACJ¥ GAZOW¥
- BADANIA POJAZDÓW PRZEZNACZONYCH DO PRZEWOZU
MATERIAŁÓW NIEBEZPIECZNYCH
- BADANIA PIERWSZE I OKRESOWE POJAZDÓW MARKI „SAM”
Wszystkim klientom
naszej firmy
składamy serdeczne
życzenia zdrowych
i Pogodnych Świąt
Bożego narodzenia
- BADANIA POJAZDÓW PO ZMIANACH
- BADANIA TECHNICZNE POJAZDÓW PO KOLIZJI DROGOWEJ
- KOMPUTEROWE BADANIE I USTAWIANIE GEOMETRII ZAWIESZENIA
- WSZYSTKICH SAMOCHODÓW, US£UGI WARSZTATOWE
Ponadto P.H.U. „ROS” wykonuje usługi w zakresie transportu
drogowego
i prac sprzêtem budowlanym (ładowarki).
wieści z gminy i powiatu
-Kto wymyśla nazwy ulic?
Nazwy nowo utworzonych
ulic w Grodkowie uchwala Rada
Miejska na wniosek Wydziału Gospodarki Komunalnej i
Ochrony Środowiska tut. Urzędu. Wydział przygotowuje projekt uchwały na wniosek mieszkańców Grodkowa (jak to miało
miejsce przy nazewnictwie ulic
na tzw. osiedlu „Wesołym”- ul.
Miła, Wesoła, Życzliwa, itd.) lub
proponuje własne nazwy, biorąc pod uwagę lokalizację ulic,
nazwy ulic leżących w pobliżu.
podatkowe.
-Mówiło się o budowie ścieżki rowerowej, ale na razie nic
się w tej sprawie nie dzieje. Jakie są szanse, że ona jednak powstanie?
„”
Staramy się wspierać
funkcjonujące w gminie
firmy, stwarzając
dla nich
przyjazne założenia
Moim marzeniem było, i jest!,
wybudowanie ścieżki rowerowej
na nieczynnym torowisku Grodków- Strzelin, ale aby można
było inwestować w ten teren,
musi on stać się własnością
samorządu. Jeszcze niedawno
problem był po stronie PKP:
brakowało regulacji prawnej
działek, nie było wpisu do ksiąg
wieczystych. To zostało już
uregulowane, jest także wola
ze strony PKP, aby przekazać
ten teren do samorządów Grodkowa, Przeworna i Strzelina.
Prowadzimy negocjacje na temat
form przekazania. Pozostałe
uczestniczące w tym zadaniu samorządy wytypowały mnie (M.
Antoniewicza) na koordynatora
tych działań. Do tego projektu
włącza się też warszawski inwestor hotelu w Sulisławiu, który
już wyremontował budynek przy
torowisku między miejscowościami Sulisław i Wójtowice z
przeznaczeniem na kawiarnię.
eta
Sprawą żywo obchodzącą
mieszkańców naszej gminy jest
niewątpliwie EURO 2012. Byliście ostatnio na rozmowach
dotyczących tej kwestii w Warszawie – czy przywieźliście jakieś nowe wieści?
Na zaproszenie inwestora
realizującego hotel w Sulisławiu uczestniczyliśmy w spotkaniu w Warszawie (w siedzibie inwestora) z przedstawicielem spółki EURO 2012, która
będzie w czerwcu 2010 r. wskazywała bazy pobytowe dla drużyn uczestniczących w mistrzostwach Europy. Na prośbę tej
właśnie spółki zorganizowane
było spotkanie, na którym omawiano sprawę terminu zakończenia rozbudowy hotelu w Sulisławiu.
Na mnie, mówi Burmistrz,
wrażenie zrobiły inwestycje prowadzone w centrum stolicy – potężne biurowce, za których architektoniczne projekty spółka,
realizująca równocześnie przebudowę sulisławskiego pałacyku zbiera laury. Pozwala to żywić nadzieję na pomyślne i terminowe zakończenie prac w Sulisławiu.
Osobnym problemem jest
modernizacja obiektów sportowych i tu chciałbym podkreślić,
że mamy przygotowany wniosek
do innego programu unijnego na
dofinansowanie. Cały czas wierzę w to, że zakończymy te działania sukcesem.
my inwestować, ponieważ nie są
nasze. Opłaty targowe pobieramy nie tylko na terenach targowych, ale w całym mieście, nawet jeżeli są to parcele prywatne,
i te wszystkie pieniądze wpływają do kasy Gminy. Inkasent codziennie przechodzi przez miasto i jeśli odbywa się gdzieś handel, to pobiera opłaty. Gmina nie
może inwestować w nieswoje tereny, ale płaci GS-owi za wynajem placu i jego obowiązkiem
jest utrzymanie tam porządku.
-Kiedy będzie utwardzona nawierzchnia na targowisku, bo jak dotąd i sprzedający, i kupujący toną w błocie? W
czyjej gestii jest drugie targowisko (obok dworca) i kto pilnuje tam porządku?
Targowisko znajduje się na
3 różnych działkach, tylko 1/3
znajduje się na terenach gminnych, tj. plac za bramą główną,
pozostałe są w gestii GS-u, a teren koło dworca- PKP. Gmina
dzierżawi tę nieruchomość i stara
się przejąć ją od PKP. Zdaję sobie sprawę, że tereny te wymagają inwestowania, natomiast dochody z opłat targowych nie wystarczają, żeby jednorazowo zainwestować w naszą część placu
handlowego.
Na gminnej działce wybudowaliśmy toalety, zlikwidowaliśmy nieczynny zbiornik przeciwpożarowy, na bieżąco wyrównujemy ją kamieniem, a w
razie potrzeby podejmujemy
również działania doraźne. Na
pozostałych terenach nie może-
„G
az
-Jeśli EURO jednak nie
przejdzie, czy znajdą się pieniądze na remont sali widowiskowej (ze sceną i jej zapleczem) w Domu Kultury?
Widzimy szczególną
potrzebę remontu sceny i jej zaplecza, jest to tylko odsunięte w
czasie. Mamy stosowną dokumentację z pozwoleniem na budowę. Na pewno jednak nie zaczniemy remontu w 2010 r., ponieważ najpierw musimy realizować już zaczęte programy.
©
-Kiedy zaczną się prace
przy obwodnicy Grodkowa?
W długofalowych planach
miałą być oddana w 2012
roku. Czy jest szansa na do-
zostały rozstrzygnięte, bo zgłasza się tylko jeden chętny, który
nie spełnia warunków. Mam nadzieję, że następny przetarg zakończy się powodzeniem. Wykonawcy prawdopodobnie boją się,
że trzeba to zadanie realizować
przy odbywającym się ruchu drogowym, ponieważ nie da się zrobić objazdu, a zadanie jest trudne
technicznie do wykonania.
W przypadku ulicy Sienkiewicza jest problem finansowy- zadanie opiewa na ponad 4 mln złotych. Przypominam, że jest to zadanie Wojewódzkiego Zarządu
Dróg, a do tematu wrócimy w
przyszłym roku. W tej chwili odbywa się remont chodnika przy
ul. Krakowskiej.
ko
w
Ponieważ mnożą się pytania
do redakcji na temat tego, co
dzieje się w naszym mieście
i gminie, odpowiedzi na nie
szukamy u burmistrza Marka
Antoniewicza.
trzymanie tego terminu?
Prowadziliśmy ostatnio rozmowy na ten temat z dyrektorem
Wojewódzkiego Zarządu Dróg,
który przedstawił następujący
harmonogram działań: grudzień
2009 r. – rozpoczęcie procedury
przetargowej; półtoraroczny cykl
pracy ma być zakończony w
czerwcu 2011 r. Zadanie to jest
wpisane do planu inwestycyjnego województwa opolskiego
na lata 2007 – 2013. Są zabezpieczone środki, a to zadanie
będzie prowadził Wojewódzki
Zarząd Dróg. Wybudowanie obwodnicy Grodkowa będzie miało
ogromny wpływ na to, co będzie
się działo w organizacji ruchu w
mieście. Ogromną ulgę odczują
na pewno drogi miejskie, które
dzisiaj są przeciążone całym
ruchem tranzytowym między
autostradą A4 a Kotliną Kłodzką
i dalej - Czechami; szczególnie
przez TIR-y. WZD planuje w
przyszłym roku wydać 75%
funduszy przewidzianych na to
zadanie, którego realizację potwierdził Marszałek Województwa Józef Sebesta przy okazji
otwarcia kompleksu sportowego
„Orlik 2012”.
Gr
od
R. Krokowa
-Jesienią miał się rozpocząć
remont ul. Sienkiewicza wraz
z przebudową ronda, ale, jak
wszyscy widzą, nic się nie dzieje. Dlaczego?
Potwierdzam, rzeczywiście na
razie prace nie ruszyły. Jest już
pełna dokumentacja z pozwoleniem na budowę, czyli wszystkie wymagane dokumenty, natomiast w przypadku ronda i przebudowy prawoskrętu do Nysy
problemem jest wyłonienie wykonawcy. Już dwa przetargi nie
grudzień 2009
sk
Pytania do Burmistrza
a”
2
-Czy są jakieś plany zagospodarowania parku i ośrodka rekreacyjnego?
Idealną sytuacją byłoby wybrukowanie alejek, ścieżek w
parkach, jednak dzisiaj nie stać
nas na to. Na bieżąco pielęgnujemy trawniki, usuwamy suche
gałęzie z drzew; po prostu porządkujemy te tereny i to chyba
widać. Natomiast w przyszłorocznym budżecie planujemy zakup większego zestawu do zabawy dla dzieci na ośrodku rekreacyjnym oraz ogrodzenie placu zabaw.
-Czy pojawią się w naszym
mieście pojemniki na psie odchody?
W najbliższym czasie Wydział Gospodarki Komunalnej i
Ochrony Środowiska tut. Urzędu
ze względu na ograniczone środki w gminnym funduszu ochrony środowiska nie przewiduje zakupu takich pojemników. Planuje się natomiast zakup i umieszczenie tablic zakazujących wyprowadzania psów na tereny
zieleni miejskiej, w szczególności na trawniki w Rynku i parku
koło poczty.
Wyposażenie terenów zieleni w w/w pojemniki łączy się
nie tylko z poniesieniem kosztów na ich zakup, ale ze stałym
ich utrzymaniem i wywozem zebranych odpadów.
-Do redakcji ciągle napływają informacje na temat niezadowalającego stanu doraźnej
pomocy medycznej. Wiemy,
że służba zdrowia podlega pod
starostwo, ale źle się dzieje na
terenie naszej gminy. Czy władze podejmują jakieś kroki w
celu poprawienia tej sytuacji?
Już na początku roku odbywaliśmy spotkania z przedstawicielami spółek medycznych,
dyrektorem BCM i pogotowia
na temat sygnałów płynących
od naszych mieszkańców odnośnie czasu przyjazdu karetek, a
także ich ilości. Konsekwencją
tego spotkania, sygnałów spo-
łecznych, interpelacji radnych
było tematyczne posiedzenie
Komisji Zdrowia RM i jeden
z punktów wrześniowej sesji
rady. Pokłosiem tych działań jest
moje wystąpienie do wojewody
opolskiego, starosty powiatu
brzeskiego i dyrektora NFZ w
Opolu o przekwalifikowanie i
finansowanie na terenie gminy
Grodków zespołu wyjazdowego
specjalistycznego ratownictwa
medycznego, czyli krótko mówiąc, żeby była to karetka z
lekarzem. Chciałbym wyraźnie
podkreślić, że w tej sprawie jest
dobra wola dyrektora BCM,
natomiast bez środków finansowych i odpowiedniego kontraktu
z NFZ niewiele będziemy mogli
zrobić i od przyszłego roku sytuacja może ulec zmianie. To samo
dotyczy możliwości powstania
ambulatorium.
-Kiedy będzie monitoring
w Rynku i innych newralgicznych punktach miasta?
W tym miesiącu będzie rozstrzygnięty przetarg na wykonawcę, a po jego wyłonieniu
przystępujemy do realizacji zadania: rozpoczniemy od trzech
kamer, które obejmą swoim zasięgiem Rynek, ul. Warszawską, ul. Kasztanową, park przy
poczcie, ul. Słowackiego, rondo
i część ul. Sienkiewicza. Cały
projekt obejmuje 20 kamer i będziemy sukcesywnie informować mieszkańców, gdzie i kiedy
będą instalowane następne. Przy
realizacji tego zadania wykorzystamy też środki unijne.
-Czy przy remoncie pomieszczeń ratuszowych przewiduje się lokum dla muzeum?
Tak.
-Czy w związku z budową
„Orlika” „Trójka” będzie pozbawiona bieżni i skoczni?
Nie. Projekt na „Orlika” nie
przewidywał wykonania bieżni
ze względu na koszty, natomiast
mamy przygotowaną dokumentację pod inne programy i po uzyskaniu środków zrobimy i bieżnię, i skocznię.
-Kto będzie administrował
„Orlikiem” i jaki będzie tryb
korzystania z obiektu?
Zamysł jest taki, aby administratorem była szkoła- ze względu na położenie tego obiektu.
Tworzymy w tej chwili regulamin korzystania z boisk. W
godzinach lekcyjnych będą się
tam odbywały zajęcia szkolne,
natomiast po południu i wieczorem obiekt będzie ogólnie dostępny. Oczywiście bezpłatnie.
Przypominam, że jest tam szatnia
i całe zaplecze sanitarne. Będą
zatrudnione osoby (lub osoba),
które będą dozorowały ten obiekt
i planowały zajęcia.

-Najważniejsze zadania na
przyszły rok?
Nie przewiduję żadnych nowych zadań, natomiast chciałbym realizować te, które są
już ujęte w naszych planach,
tzn. rozpoczęcie budowy kanalizacji (są już złożone dwa
wnioski do dwóch różnych
programów- 16 miejscowości
do Funduszu Spójności i 5 do
Programu Rozwoju Obszarów
Wiejskich), budowa obwodnicy, odrestaurowanie centrum
miasta, czyli tzw. rewitalizacja, kontynuacja rozbudowy
monitoringu, budowa parkingu przy skrzyżowaniu ulic
Wrocławskiej i Słowackiego,
EURO 2012.
-Czego życzyć Panu i
wszystkim władzom samorządowym na 2010 rok?
Oczywiście zdrowia, ale
przede wszystkim spokoju,
rozwagi dla wszystkich, którzy
uczestniczą w życiu społecznym lub mają na nie wpływ; byśmy nauczyli się unikać zbędnych konfliktów i jednoczyli
we współpracy dla wspólnego
dobra, bo tylko tak można coś
osiągnąć.
Oby słowa Pana stawały
się rzeczywistością. Dziękuję za rozmowę i do zobaczenia za miesiąc.
„G
az
-Jaki jest aktualny stan
rynku pracy w Grodkowie?
Co zrobiono dla przyciągnięcia nowych inwestorów?
Staramy się wspierać funkcjonujące w gminie firmy,
stwarzając dla nich przyjazne
założenia podatkowe. Tniemy
w gminie bieżące wydatki, ale
nie podnosimy podatków, a
przypominam, że nie są to stawki maksymalne proponowane
przez Ministerstwo Finansów.
Nikt nam tej różnicy nie rekompensuje, wręcz przeciwnieministerstwo traktuje ją jako
nasz dochód, co ma negatywny
wpływ na dotacje i subwencję. Na terenie inwestycyjnym
przy tzw. ulicy przemysłowej
wykonaliśmy dozbrojenie w
sieć wodociągową i kanalizacyjną, teraz prowadzimy
rozmowy z energetyką w celu
doprowadzenia większej mocy.
Mam nadzieję, że realizacja
inwestycji budowy obwodnicy
Grodkowa będzie momentem
przełomowym dla uatrakcyjnienia tych terenów. Jest inwestor
posiadający grunty przy węźle
autostradowym, ale chyba sytuacja kryzysowa powstrzymała
jego działania.
-Zbliża się koniec roku,
a więc czas podsumowań.
Proszę powiedzieć, co uważa
Pan za sukces władz samorządowych w 2009 roku, a czego
nie udało się zrealizować.
Jeśli chodzi o ten rok, to
sukcesem jest na pewno to, że
z wszystkich wniosków, które składaliśmy do programów
pomocowych, a było ich 13, w
tym do programów dofinansowywanych z Unii Europejskiej
-7, tylko na jeden nie dostaliśmy dofinansowania, a mianowicie na wcześniej wspomniany remont stadionu, co nie znaczy jednak, że zrezygnowaliśmy z tego zadania. Natomiast
na pozostałe wnioski otrzymaliśmy ok. 10 mln zł środków zewnętrznych, m.in. na Ratusz,
na programy „Odnowy Wsi”,
rewitalizację Rynku, „Orlika”,
budowę dróg.
©
- A co z sytuacją na rynku pracy?
Na podstawie danych otrzymywanych z powiatowego
urzędu pracy w Brzegu można
stwierdzić, że sytuacja się nie
zmienia. Liczba zarejestrowanych bezrobotnych w mieście i
gminie Grodków utrzymuje się
na poziomie około 1300 osób,
co stanowi około 22% z ogólnej
liczby bezrobotnych w powiecie brzeskim. Około 1000 osób
w całej gminie Grodków pozostaje bez zasiłku. Są to dane
oficjalne.
Pana, nie wolno nam
jednak zapominać
o godnym przyjęciu go poprzez
nawrócenie i czynienie pokuty.
D jak drugi dzień
świąt – zaraz po tym jakże
radosnym wydarzeniu Bożego Narodzenia Kościół
stawia nam przed oczy
męczeństwo świętego
Szczepana, jakby chciał
powiedzieć, że przyznanie
się do Chrystusa wymaga
poświęcenia i ofiary, że radość
stajenki betlejemskiej musi się
przekładać na odwagę głoszenia
Dobrej Nowiny, z jaką przychodzi na świat Bóg Zbawiciel.
J jak Jasełka – tradycyjne
przedstawienia, widowiska opowiadające o Bożym Narodzeniu.
Za pierwszego twórcę uważany
jest święty Franciszek z Asyżu.
Niegdyś jasełka miały charakter
dokładnego odtworzenia scen
biblijnych, z czasem zaczęły do
przedstawień wkradać się elementy współczesne.
K jak kolędy – piękne pieśni
bożonarodzeniowe o charakterze religijnym najczęściej traktujące o wydarzeniu narodzin Jezusa. Świecką odmianą kolęd są
pastorałki traktujące o życiu codziennym. Gorąco zachęcam do
śpiewania kolęd. Nie tylko tych
najbardziej umuzykalnionych.
L jak lampiony adwentowe – by uświadomić sobie w
sposób bardzo dosłowny, czym
jest przyjście Jezusa na świat,
Kościół posługuje się symboliką
ciemności i światła. Msze Święte roratnie rozpoczynają się w
totalnej ciemności, rozświetlane
tylko i wyłącznie przez lampiony i blask świec. Początek
Mszy Świętej, aż do radośnie
wyśpiewanego Chwała na wy-
a”
sokości Bogu sprawowany jest
w ciemności. Dopiero podczas
hymnu Gloria in excelsis Deo zapalają się światła symbolizujące
przyjście Chrystusa Światłości
Świata.
O jak opłatek – wypiekany z
mąki i wody bez dodatku drożdży, którym dzielimy się podczas
Wigilii (patrz. Wigilia). Wyraża
bliskość i przyjaźń z tymi, z
którymi się łamiemy, życząc
sobie wszystkiego najlepszego.
Symbolika opłatka jest ogromna.
Odwołuje nas do pojednania,
do modlitwy Ojcze nasz…, do
Eucharystii.
P jak Pasterka – pierwsza
Msza Święta Świąt Bożego Narodzenia sprawowana o północy
na pamiątkę przybywających
do szopki, jako pierwszych,
pasterzy. Symbolika Pasterki
odwołuje się pięknie do naszej
niecierpliwości. Cały czas Adwentu, wielkiego oczekiwania,
kończy się w noc Szczęśliwego
Rozwiązania, a my jakby niemogący dłużej czekać biegniemy
do szopki, by jak najszybciej
spotkać Pana.
R jak Roraty – Msze Święte
sprawowane podczas Adwentu.
Szczególna cześć podczas tych
Mszy Świętych oddawana jest
Gr
od
-Co ze szkołą w Gałążczycach? Wieść gminna niesie, że
burmistrz nie zgadza się, by
powstała…
Rozmawiamy o typie szkoły. Wrócę do historii i przypomnę, że w kwietniu br. RM zlikwidowała stosowną uchwałą
Publiczną Szkołę Podstawową
w Gałążczycach. We wrześniu
Stowarzyszenie wystąpiło do
burmistrza o powołanie tego samego typu szkoły. Co miał w tej
sytuacji zrobić burmistrz? Odpowiedzcie sobie państwo sami.
Wcześniej, i tu stanowisko
się nie zmieniło, rozmawialiśmy o utworzeniu przez Stowarzyszenie szkoły społecznej,
czyli niepublicznej o uprawnieniach szkoły publicznej. Natomiast Stowarzyszenie, jak już
wspomniałem, zmieniło swój
wniosek, a to ma wpływ m.in.
na budżet gminy, ponieważ jest
to inne finansowanie. Zanim wydałem decyzję odmowną w sprawie szkoły publicznej, zasięgnąłem opinii rady, która jednogłośnie poparła odmowną decyzję.
sk
C iąg dalszy ze strony > 1
Ciąg dalszy ze strony > 2
eta

3
wieści z gminy i powiatu
Wspomnij tych, którzy odeszli
Odeszła najstarsza mieszkanka okolicznych wsi
OD REDAKCJI
DO CZYTELNIKÓW:
Ty m w y w i a d e m , w
związku z licznymi napływającymi do nas pytaniami, które dotyczą spraw
naszej gminy, chcielibyśmy
zapoczątkować cykl wywiadów pt. „Pytania do
burmistrza”. Zachęcamy
czytelników do włączenia się poprzez nadsyłanie
pytań, na które chcieliby uzyskać odpowiedź „z
pierwszej ręki” – od władz
naszego samorządu.
Maryi Matce Boga.
S jak sianko – tradycyjnie umieszczane pod
obrusem podczas kolacji wigilijnej. Symbol
ubóstwa, jakie towarzyszyło przyjściu Chrystusa
na ziemię.
U jak upominki – niby mówi
się, że to dzieci mają największą frajdę z prezentów, lecz
nie okłamujmy się- czy jest
ktoś, kto nie lubi dostawać prezentów?
Nie ma! Zatem
nie zapominajmy
o tych, którzy
mają już swoje lata i niby
nie
bawią się w dawanie pre- zentów… Myślę,
że „upominki” to dobra nazwa.
Upominek może być niewielki,
a dający dużo radości i szczęścia.
W jak wigilia – tradycyjna kolacja poprzedzająca
dzień Bożego Narodzenia.
Rozpoczynająca się wraz z
pojawieniem się pierwszej
gwiazdy na niebie jako symbolu Gwiazdy Betlejemskiej,
która prowadziła do szopki.
Tradycyjnie ma ona charakter postny. Rozpoczyna się
modlitwą, wspomnieniem
bliskich zmarłych, łamaniem
się opłatkiem (patrz. Opłatek), a następnie spożywaniem tradycyjnych dwunastu
potraw i dzieleniem się upominkami (patrz. Upominki).
Zapewne do owego leksykonu
można by dodać jeszcze wiele
haseł, tj. K jak karp, B jak bieganie za prezentami, N jak nie
zapomnij o spowiedzi, T jak to
Bóg ma być najważniejszy podczas tych Świąt… Ale wierzę,
że sami potrafimy sobie tworzyć
nasz osobisty leksykon przygotowania i dobrego przeżycia Świąt
Bożego Narodzenia.
ko
w
grudzień 2009
W czwartek 8 października
w Jaszowie pożegnano Marię Błachowiecką.
M
aria Błachowiecka
zmarła 6 października
w wieku 102 lat i 7 miesięcy. Urodziła się w powiecie
tarnopolskim we wsi Ujście
Biskupie. Jej dom rodzinny
stał nad samym Dniestrem,
niedaleko od granicy z Rumunią. Do Jaszowa przyjechała
po wojnie. Przez całe życie
ciężko pracowała w Spółdzielni Rolniczej w Jaszowie.
Miała dwoje dzieci (jedno z
nich – córka – nie żyje).
W sumie pani Maria doczekała 5 wnuków, 10 prawnuków i 4 praprawnuków.
Mieszkała w gminnym mieszkaniu, ale obok rodziny syna.
Wybrała samodzielne życie,
bo powtarzała znaną mądrość,
„że starych drzew się nie
przesadza”. Aż trudno uwierzyć w metrykę pani Marii.
Potrafiła wszystko wokół
siebie zrobić. Ale oczywiście
syn z synową donosili posiłki
i pomagali przy niezbędnych
czynnościach. Ze zdrowiem
było dobrze. Do lekarza w
ogóle nie chodziła. Jedyną
jej dolegliwością był problem
ze słuchem. Gdy pytano ją o
przepis na długowieczność,
odpowiadała ze smiechem:
„nie chodzić do lekarza”.
Z głębokim żalem i smutkiem pożegnaliśmy Marię
Błachowiecką.
„Nie umiera, kto trwa w
pamięci i sercach naszych”.
sołtys Jaszowa
Irena Stanisławczuk
sprawy i ludzie
Nasza gmina może
się poszczycić zajęciem
IV miejsca w tym plebiscycie przez Pałac w
Kopicach i otrzymaniem
certyfikatu będącego odzwierciedleniem uznania
internautów, turystów i
sympatyków dla Naszego pałacu.
W październikow ym
numerze GG ukazał się
wywiad z wicestarostą
R. Jończykiem, który
zachęca do odwiedzenia
internatu Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w
nowej siedzibie (były
internat technikum).
Postanowiłam sprawdzić, jakie to „luksusowe warunki” dzieciom
tam przygotowano. Byłam wszak jedną z wielu osób krytykujących
ten pomysł, ale przecież
człowiek jest omylny!
Poprosiłam o oprowadzenie i rozmowę panią
Małgorzatę Sawicką, kierowniczkę internatu.
sk
wać swoje głosy na
niezwykłe budowle
naszego regionu, wybierając tym samym
10 pereł województwa
opolskiego.
świetlice, gdzie odrabiają
lekcje, oglądają telewizję
lub są prowadzone zajęcia świetlicowe, koła
zainteresowań. Jest też sala
komputerowa, wyposażona dzięki wsparciu pani
Ireny Żołyńskiej, która
od lat pomaga dzieciom
z ośrodka. Tu pod okiem
przeszkolonej wychowawczyni mogą uczyć się pracować na komputerach, a
wkrótce, dzięki życzliwości i ogromnemu wsparciu
pana Wojciecha Habiny,
będzie też telewizja kablowa i internet. Niektóre z
tych pomieszczeń mógłby
zakwestionować Sanepid
z uwagi na wysokość. W
takiej świetlicy nie może
jednorazowo przebywać
więcej niż czworo dzieci, pomieszczenie jest za
niskie.
Gr
od
d 29 czerwca do
końca wakacji internauci mogli odda-
L.E.
D
©
„G
az
eta
ługie korytarze,
drzwi po obydwu
stronach, typowe
dla budownictwa internatowego z epoki minionej. Zaglądamy do pokoi dzieci. I tu niemiłe
zaskoczenie. Miały być
dwuosobowe sypialnie,
są 3-4 osobowe, jak w
poprzednim miejscu.
Poza tym duża, ładna łazienka z natryskami, ale,
jak się okazuje, jej funkcjonalność pozostawia
wiele do życzenia. Brak
kratki ściekowej w podłodze sprawia, że woda po
kąpieli dzieci wypływa aż
na korytarz. Jedna z łazienek jest bardzo duża, w zamiarze miała służyć niepełnosprawnym ruchowo
(na wózkach). Tu podobnie, odpływ w podłodze
jest bezpośrednio pod natryskiem, ale woda odpływa w przeciwnym kierunku. Poza tym, w łazience brak uchwytów, które
służą niepełnosprawnym
do podnoszenia się z wózka. Na szczęście nie ma tu
obecnie osób z takim rodzajem niepełnosprawności, więc łazienka jest
wykorzystywana jako suszarnia.
Dzieci zamieszkują 3
kondygnacje; po pół korytarza na parterze i na I piętrze oraz cały na II piętrze.
Resztę zajmują klasy technikum, a właściwie szkoły
zawodowej.
Każda grupa ma oprócz
sypialń dwa małe pokoiki
przeznaczone na mini-
Taras wypełniony był gruzem po wysokość barierki,
co podczas opadów powodowało zbieranie się wody
i przemakanie ściany wewnętrznej korytarza prowadzącego do stołówki.
15 sierpnia rozpoczęto
już systematyczne porządkowanie po remoncie II-go
piętra. Wychowawcy dobrowolnie wrócili z urlopu, poświęcając po kilka
godzin dziennie na prace
porządkowe. Często z całymi rodzinami.
Firma remontowa opuściła internat 31 sierpnia, w
ciągu kilku godzin nauczyciele uporządkowali parter
budynku. Następnie wniesiono meble, założono pościel, przygotowano kilkadziesiąt miejsc do spania.
W międzyczasie wykonano szereg prac związanych z montażem oświetlenia, gniazd elektrycznych i
kontaktów. Dzięki pensjonariuszom Zakładu Karnego w ciągu 4 dni przewieziono z ośrodka najbardziej niezbędne sprzęty.
W ciągu kilku pierwszych dni na „nowo” instalowano armaturę łazienkową, która do dzisiaj sprawia kłopoty. Baterie i kratki ściekowe założono bez
uszczelek, armatura często
po prostu nie była dokręcona. Cała armatura łazienkowa ciekła, jedną muszlę dopiero teraz udało się
udrożnić. Dwa piętra pozostały bez oświetlenia.
Lampy pozostawiono wyłącznie na parterze, gdzie
malowano sufity bez ich
demontażu. Nie wszystkie
gniazdka zostały wymienione, wyzerowane, założono kilkadziesiąt lamp,
część instalacji pozostała
aluminiowa, nadal mamy
wiele rzeczy do zrobienia.
ko
w
O
grudzień 2009
Dom czy hotel?
Plebiscyt
Perły w Koronie
W czerwcu tego roku
ruszyła druga w województwie opolskim
edycja plebiscytu „Perły w Koronie 2009”. Pod
takim hasłem portal
naszemiasto.pl promowało regionalne atrakcje turystyczne w całej
Polsce – akcja prowadzona była równolegle
przez 16 wojewódzkich
oddziałów portalu.
a”
4
L.E.: Czy wszystko
na przyjęcie dzieci było
przygotowane?
M.S.: Prace przygotowawcze zmierzające do
przeniesienia wychowanków z budynków macierzystych w części mieszkalnej rozpoczęły się 1
sierpnia 2009. Wzięli w
nich udział niemal wszyscy wychowawcy internatu. Z ogromnym poświęceniem pracowali w czasie swego urlopu. Co kilka dni zbierała się grupa
wychowawców, która porządkowała kolejne pomieszczenia. Bywało i tak,
że uporządkowane już sale
na drugi dzień trzeba było
sprzątać od nowa.
Adaptację pomieszczeń
kuchennych rozpoczęto już
w lipcu. Personel kuchni usuwał resztki farby z
kafli na ścianach i podłodze, ponieważ ze względu
na powstałe zacieki i ślady
pleśni po letnich ulewach
ściany musiano jeszcze
raz malować. Panie myły
okna, szorowały z farby
drzwi, brały czynny udział
w montażu trzonu kuchennego. Do dziś walczą z
wodą, która z uporem odpływa z miejsc, gdzie powinna ściekać (sytuacja jak
w łazienkach). Z pomocą pensjonariuszy Zakładu Karnego przewieziono
sprzęt i umeblowano kolejne pomieszczenia, instalując wiele starych urządzeń.
W holu budynku leżały niebotyczne góry śmieci pomieszanych z materiałami budowlanymi. Podobnie we wnęce budynku,
gdzie walało się kilka ton
odpadów budowlanych.
Zastanawiam się, kto
ten budynek po remoncie odbierał.
Na to pytanie nie odpowiem.
Jak czują się dzieci i
wychowawcy w nowych
warunkach?
Maluchy są zadowolone, bo mają mniej sprzątania, korytarze sprzątają stażystki, dzieci tylko
swoje pokoje. Ale już okna
(a jest ich trochę) będą
też musiały myć te panie.
Starsi tęsknią za tamtym
internatem, tu się czują
obco, a przede wszystkim
ciągle są na widoku i to im
się nie podoba. Niektórzy
się buntowali, szukali so-
bie tutaj jakiegoś intymnego
miejsca.
Powoli
się przyzwyczajamy, ale
czujemy
się tu bardziej
jak
na kolonii niż w domu. A
tym dzieciom potrzebny
jest dom.
Jak macie zorganizowany dzień, bo przecież
dzieci kończą lekcje o
różnych porach?
Te, które kończą wcześniej, czekają na pozostałe w
świetlicy w Ośrodku (dawnej stołówce) pod opieką
wychowawcy. Dzieci wracają do internatu o 14:00 i
15 :00, następnie wspólnie
jedzą obiad, a potem mają
czas wolny do 16:00. Między 16:00 a 17:30 odrabiają zadania domowe, następnie kolacja i dzień minął. W
ten sposób czas wolny im się
znacznie skrócił, o jakieś 1,5
godziny.
A jak spędzają czas
wolny?
Choć nie ma go za wiele, organizowane są różnorodne zajęcia.
Zagospodarowaliśmy
wnękę między budynkami, urządziliśmy tam miejsce do grillowania.
Uruchomiliśmy salę
komputerowa, a od stycznia planujemy podłączenie internetu. Wychowawcy organizują interesujące
zajęcia wynikające z indywidualnych innowacji pedagogicznych. Korzystamy z sali gimnastycznej
technikum, na razie tylko
dwa razy w tygodniu, cierpliwie liczę na obiecany,
nieograniczony czas korzystania z sali.
Jakie są pozytywy i negatywy przenosin?
Od trzech lat, decyzją Starostwa, wstrzymane
były w ośrodku wszystkie
remonty, więc różnica jest
oczywista. Myślę, że za
połowę kwoty, jaką włożono w ten remont, dzieci
mieszkałyby w poprzednim
miejscu w luksusowych
warunkach, jak w domku
z ogródkiem. Wiele rzeczy
można było zrobić własnym
sumptem. Poza tym jest tu
dwa razy więcej okien (w
sumie 80!), a koszt ogrzewania, o ile zdążyłam się
zorientować, jest dwukrotnie wyższy. W poprzednim

Faktycznie, zwróciłam uwagę na to, że sale
wyglądają ubożuchno.
Zabraliśmy tylko najlepszy sprzęt. Wiele rozpadło się w chwili przeprowadzki. Nie mamy
pieniędzy na firanki, zasłony, a okien jest mnóstwo. Przez to brak też
przytulności. Staramy się
naprawiać wszystko, co
może się przydać. Wychowawcy, aby ułatwić
sobie pracę, wiele sprzętów przynieśli z domów.
Wkładają wiele wysiłku
w to, aby pomieszczenia
wyglądały przytulniej.
P.S.
Pan Jończyk twierdzi,
że rozumem jest w Brzegu, a duchem w Grodkowie. Po obejrzeniu i wysłuchaniu tego wszystkiego, pozostaję przy swoim.
Sądzę, że dokładnie tak
czułby się człowiek przeniesiony z własnego domku z ogródkiem do hotelu. Dla dzieci z ośrodka
nie był to więc dobry duszek, a prawdziwy duch.
A ja się zawsze bałam duchów! Nikt mnie nie przekona, że zrobiono to dla
dobra tych dzieci.
Na koniec tylko dorzucę, że z okazji Dnia Edukacji Narodowej szczególnie
wyróżniającym się w pracy pracownikom oświaty
przyznawane są nagrody,
także przez starostę. Nikt
z Ośrodka Szkolno-Wychowawczego takowej nie
dostał, mimo że wiele osób
harowało, żeby usunąć
niedoróbki pozostawione
przez brzeską ekipę remontującą budynek.
Tak doceniono ich trud.
To też o czymś świadczy.
Pragniemy podziękować wszystkim uczestnikom
uroczystości pogrzebowych
Naszej Zmarłej Żony i Mamy
śp. Heleny Haładyn
za to, że byli z nami w tych ciężkich dla nas chwilach
i pozwolili nam odczuć ludzką solidarność.
W szczególności pragniemy podziękować Dyrekcji i Pracownikom
Ośrodka Szkolno – Wychowawczego za pamięć i aktywne włączenie się
w uroczystości pogrzebowe naszej zmarłej i bardzo kochanej
Żony i Mamy.
Mąż Józef, córka Maria i syn Andrzej Haładynowie
©
a”
sk
Śladem naszych
publikacji
ko
w
I o to chyba w tej całej
zabawie chodziło. Pozostaje więc życzyć Wam
spokoju i żeby towarzyszyły Wam w tej pracy tylko dobre, życzliwe duszki. Dziękuję za
rozmowę.
„G
az
Nieprawdą też jest,
że, jak twierdził pan
Jończyk, tamte budynki, gdzie dzieci do tej
pory mieszkały, się sypią. One były remontowane później niż wybudowano ten internat,
pracowałam tam wtedy
i wiem, że był to remont
kapitalny, polegający
na kompletnej przebudowie, od fundamentów.
W 1971 rozpoczęto kapitalny remont obu budynków, a eksploatowane
były bez przerwy do dnia
20 czerwca 2009 roku,
natomiast ten budynek
stał pusty przez wiele lat.
Niektóre pomieszcze-
władzę”, a pieniędzmi rządzi Starostwo. My chcemy
już tylko spokojnie pracować, wszyscy jesteśmy
zmęczeni tą całą sytuacją.
Mam tylko nadzieję, że
ktoś w końcu doceni wkład
i poświęcenie naszych nauczycieli w realizację czyichś (bo nie naszych) marzeń. Szkoda, że o hucznym otwarciu internatu,
bez naszego udziału, dowiedzieliśmy się ze stron
grodkowskiego forum.
Pewnie z biegiem czasu
zapomni się też, że kiedyś
Ośrodek Szkolno-Wychowawczy tworzył całość, a
dzieci miały dwa kroki do
szkoły. Musimy przystosować się do nowych warunków, po prostu.
„”
Elżbieta Rutkiewicz
W związku z jesienną infekcją znalazłam czas,
aby zainteresować się
swoim regionem i..(?)
Mało mnie szlag nie trafił!!! Bardzo szanuję Panią Redaktor Naczelną.
Jest Przyjacielem rodziny przez duże P, za jej
prawość jestem w stanie ręczyć głową i dlatego strasznie zdziwił
mnie fakt, że w redagowanym przez siebie
piśmie (w zamierzeniu
opiniotwórczym) zezwala na zamieszczanie takich głupot!
Czy p. L. Eliasz
zebrała już dane
o zachorowaniach
w tamtej godzinie
w rejonie?
Gr
od
internacie każda grupa
miała swoją połowę budynku, sypialnie wcale
nie większe od tych i coś
w rodzaju ogródka przy
domu. Tutaj wszyscy są na
jednym korytarzu, starsi
próbują młodszym narzucać swoją władzę, tam
mieszkali oddzielnie i nie
było takiej możliwości.
Do pozytywów należy
zaliczyć niewątpliwie to,
że wszystko tu jest świeże, jest czysto, przyjemnie. Wyższy jest standard
łazienek, ciepła woda,
choć trudno ukryć, że jakość zastosowanych urządzeń pozostawia wiele do
życzenia... , a nasze ubogie wyposażenie pokoi
psuje każdy efekt.
nia nie są podpiwniczone.
W dwóch salach na parterze ściany są zawilgocone.
Mówiono, że to wyschnie,
ale taki stan utrzymuje się
nadal, zauważyłam to w
lipcu. Podczas deszczu
w stołówce od północy
zamokły wszystkie ściany wokół okien, a woda
spływała z parapetów na
podłogę, brak wymuszonej wentylacji w kuchni
powoduje wtłaczanie zimnego powietrza do środka
itd… Jest takich „kwiatków” znacznie więcej, ale
nie chcę już o tym mówić.
Nie jesteśmy gospodarzami tego obiektu,
nie czujemy się tu u siebie, może z czasem i to
przyjdzie, ale czy możemy w czyjś obiekt wkładać pieniądze zarobione
przez nauczycieli przy
różnych okazjach? Niektórzy np. pracowali w
komisjach maturalnych,
pieniądze przeznaczyli na
potrzeby ośrodka. Zarabiamy też na różnego rodzaju kiermaszach sprzedając wyroby dzieci. Ale
przecież nikt w wynajęte
mieszkanie nie inwestuje!
A my tu jesteśmy na zasadzie użyczenia.
Jeśli coś się użycza,
to należy to zwrócić. Jesteście tu więc do czasu,
aż tamte budynki zostaną wyremontowane czy
szkoła specjalna zlikwidowana?
Pan Burmistrz mówi,
że ten internat był robiony jako baza noclegowa
dla Euro 2012, pan Zielonka, że dla uczniów
szkoły sportowej, którą tu zamierza stworzyć w naszym liceum,
to w końcu dla kogo to
robiono?
Sama już nie wiem, co
o tym myśleć. Słyszałam i
czytałam te wypowiedzi.
Pan wicestarosta zapewniał mnie, że to tylko plotki, jednak za dwa macierzyste budynki naszego internatu ten nam tylko użyczono. Wiadomo, że wielu
ludzi i instytucji było przeciwnych przeniesieniu, ale
„kto ma pieniądze, ten ma
A
rtykuł p. L. Eliasz
zarówno treścią,
jak i stylem odpowiada artykułom „Faktu”, a nie wierzę, że ten
dziennik jest dla Państwa
inspiracją! Jak można nawoływać społeczeństwo
o nadsyłanie informacji
dotyczących „beznadziejnej opieki pogotowia”,
jednocześnie publikując
na poprzedniej stronie informację straży miejskiej z
dnia 18.09.09 donoszącą,
że do pijanego w sztok
mężczyzny wezwano karetkę pogotowia i w/w został przewieziony do szpitala w Brzegu(!)....Brak
mi słów! Czy Państwo
obliczyli, że przewiezienie
i położenie pijaka w Izbie
Przyjęć szpitala (celem
obserwacji i wytrzeźwienia) zajęło załodze karetki
min.1 godzinę? A gdzie
inne służby - straż miejska,
policja..?, które ustawowo
wiozą takiego delikwenta
do lekarza (z którym wcześniej podpisują umowę)
do zbadania, przed zatrzymaniem w PDOZ, celem
wytrzeźwienia?
eta
Ciąg dalszy ze strony > 4
5
sprawy i ludzie
grudzień 2009
Czy p. L. Eliasz zebrała już dane o zachorowaniach w tamtej godzinie
w rejonie? Dramatyczny
opis umierającego pod
karetką, któremu ratownicy nie udzielają pomocy,
bo nie dostali polecenia z
Brzegu-poruszył mnie do
łez! (Ostatni raz miało to
miejsce, gdy oglądałam
„W kamiennym kręgu”!)
- myślę jednak, że była to
wizja literacka p. Eliasz,
bo nie przytoczyła faktów!
Aby nie dać ponieść się
emocjom, bardzo proszę
p. L. Eliasz o zapoznanie
się z ustawą o ratownictwie medycznym, a wtedy
może mniej spraw będzie
dla Niej niejasnych. Parę
lat temu wprowadzono
reformę zdrowia, w której
opiekę całodobową nad
nami pacjentami spełnia
lekarz rodzinny!
Replika
Ratownictwo medyczne (jak nazwa wskazuje)
służy do ratowania stanów
bezpośredniego zagrożenia
życia. Ratownicy medyczni(których tak bardzo obawia się p. Eliasz) potrafią
pacjenta zaintubować (gdy
nie oddycha) i prowadzić
oddech zastępczy, wiedzą
jak przeprowadzić masaż
pośredni serca, defibrylację elektryczną serca oraz
zastosować leki zgodnie
z procedurami, aby przywrócić i podtrzymać podstawowe funkcje życiowe.
Potrafią znacznie więcej,
ale to wszystko jest ujęte w
zakresie ich obowiązków,
a tego przytaczać nie będę.
Karetki, w których jeżdżą
ratownicy, funkcjonują w
Czytaj dalej > 6
Bardzo szanuję i zawsze lubiłam panią doktor Elżbietę Rutkiewicz
której odpowiedź na mój artykuł mocno mnie zaskoczyła. Nie rozumiem jej intencji. Wygląda na to, że niezbyt dokładnie go przeczytała
i przemyślała. Całkowicie się z nią zgadzam, że pogotowie jest często
wykorzystywane nie do tych celów, do których powinno, a jeśli dojedzie, to każdy lekarz stara się ratować chorego, jak może. Nigdzie w
moim artykule nie pojawiły się słowa o„beznadziejnej opiece pogotowia”, nie mam nawet pewności, że gdyby w pewnych przypadkach
dojechało wcześniej, chorego można by uratować (jestem fatalistką i wierzę w przeznaczenie). Nie pisałam też, że ktoś „umierał przy
stojącej karetce”, chodziło o to, że, zgodnie z obecnymi przepisami,
ratownicy dyżurujący w karetce w Grodkowie muszą mieć polecenie od dyspozytora z Brzegu, żeby ratować człowieka w Grodkowie.
Nawiasem mówiąc z takim przypadkiem spotkała się znajoma,
która podjechała z duszącą się wnuczką do karetki zamiast na dyżur lekarza (to była niedziela). Nie uważam, że jest to wina ratowników, ale idiotycznych przepisów. Nie uważam też, że nie potrafią
oni udzielić odpowiedniej pomocy! Natomiast, jak większość, myślę, że reforma służby zdrowia ją i nas po prostu dobija. I o to mi chodziło. W czasie ciężkiej choroby męża wielokrotnie doświadczyłam
wielkiej serdeczności ze strony lekarzy i w szpitalu, i w pogotowiu.
Fakt, że szpital był na miejscu i na miejscu było pogotowie, dużo dla
nas znaczył. Tym bardziej boję się, że teraz ta pomoc tak szybko by
nie nadeszła. Może faktycznie piszę głupoty, jak to Pani Doktor raczyła określić, wszak jestem laikiem w kwestii przepisów dotyczących naszej służby zdrowia, ale po prostu wyrażam opinie i obawy
mieszkańców gminy, takich samych laików. Ponadto chciałam zwrócić uwagę na fakt, że nasi radni uznali, iż nie ma potrzeby poświęcać
jednej w roku sesji tak ważnej sprawie jak zdrowie.
Kompletnie nie rozumiem tak wielkiego wzburzenia Pani Doktor. A „Faktu” akurat nie czytuję, nawet nie wiem, czy powinnam
się obrażać czy być dumna z takiego porównania, natomiast regularnie czytuję „Angorę”, a w niej rubrykę „Raport Angory-Polski pacjent”, opisującą poważne pomyłki lekarskie kosztujące ludzi zdrowie lub życie. I dziękuję Bogu, że akurat u nas nie spotkałam się z
takim przypadkiem.
W tymże tygodniku można przeczytać, na co NFZ wydaje nasze pieniądze, których brakuje na leczenie ludzi, wyposażenie karetek i
opłacenie lekarzy pogotowia. I tu dopiero może człowieka trafić..
L.E.
rozmaitośći
MATERIAŁ SPONSOROWANY
W ramach prezentacji
grodkowskich pracodawców zapuściliśmy się tym
razem na rogatki naszego miasta, do firmy „EURO-PLAST” pani Renaty
Smarduchowej. Trzeba
przyznać, że jeszcze całkiem niedawno dojazd
do tej grodkowskiej firmy to była istna droga
przez mękę
A jednak udało się! Od
ilu pracowników zaczynaliście, a ile osób pracuje u
Was dzisiaj?
Działalność zaczęliśmy
od zatrudnienia czterech
pracowników. Mąż w tym
czasie, równolegle z zarządzaniem firmą, zajmował się pracą produkcyjną.
To sprawiło, że miał okazję
poznać specyfikę tej branży
„od podszewki”, co okazuje się przydatne do dzisiaj.
Obecnie zatrudniamy w sezonie docelowo trzydzieści osób. Dzięki temu oboje z mężem możemy się zająć „pełnoetatowym” zarządzaniem firmą.
duktów zasługuje na nasze
wyróżnienie? Trudno powiedzieć, ponieważ każdy
element, który trafia od nas
do klienta, staramy się naprawdę solidnie wykonać i
później równie solidnie zamontować. W przeciwnym
razie stracimy zamówienia.
Na jakim terenie Państwo działacie: czy ograniczacie się tylko do Grodkowa i okolic?
Na miejscu mamy faktycznie dużo zamówień, ale
działalność prowadzimy na
terenie całego kraju. Spora część naszej produkcji
trafia np. do województwa
małopolskiego i na wybrzeże. Rosnąca liczba klientów
spoza naszej gminy spowodowała, że w tej chwili
mamy swoje stałe przedstawicielstwa we Wrocławiu,
w Lewinie Brzeskim, Otmuchowie i Kluczborku.
Gr
od
Kiedy jechałem do Państwa przed kilkoma dniami, umówić się na spotkanie, sporo musiałem się
nakręcić kierownicą, żeby
poomijać wszystkie dziury. Jadąc dzisiaj dziur już
nie widziałem. Cud?
Nie, to nie żaden cud. Po
prostu po kilku interwencjach naszych i naszych „sąsiadów” wysłano na ten odcinek ekipę, która załatała
dziury. Mało tego – interweniowaliśmy również w
grodkowskiej Straży Miejskiej w związku z niewykoszonymi poboczami. Szybka reakcja naszych strażników spowodowała, że również i ta sprawa została pozytywnie załatwiona, za co
tą drogą dziękujemy. Wracając natomiast do stanu drogi, zastanawiam się, na jak
długo ta naprawa wystarczy. Takie działania mają
bowiem charakter doraźny, a w przypadku tej drogi
przydałaby się jej gruntowna modernizacja, tym bardziej, że dosyć często jeżdżą tędy samochody ciężarowe. Ciągle jednak słyszymy tylko obietnice, a większość naszych monitów
kończy się jedynie załataniem większych dziur, które po niedługim czasie pojawiają się z powrotem. Prowizorki, jak wiadomo, mają
się w tym kraju nieźle – wystarczy wyjrzeć przez okno.
Nie ma takiej potrzeby –
przed kilkoma dniami miałem wątpliwą okazję przekonać się o stanie tej drogi „na własne koła”. Firma „EURO-PLAST” zdążyła już na dobre „wtopić”
się w krajobraz Grodkowa.
Ci mieszkańcy, którzy mieli
okazję kupować lub wymieniać okna, wiedzą, czym się
zajmujecie i gdzie Was szukać. Proszę jednak powiedzieć, od czego zaczynaliście? Czy pomysł na firmę zrodził się w Pani gło-
wie, czy może podsunął go
ktoś inny?
Swoją działalność zaczęliśmy w grudniu 1995
roku. Pomysłodawcą był
mój mąż, Stanisław. Uznał
wówczas, że przed tą branżą jest przyszłość i –choć nie
miał o niej wielkiego pojęcia – podjął wyzwanie tworzenia nowej marki na rynku okien PCV. Nie muszę
przypominać, że wielu ludzi w tamtych czasach było
sceptycznie nastawionych
do nowych pomysłów i raczej odradzało mężowi zakładanie firmy o takim profilu mówiąc, że jest to zbyt
wielkie ryzyko.
A gdzie najdalej dostarczaliście Państwo swoje
drzwi i okna? Czy trafiają się Wam np. klienci z
zagranicy?
Tak, oczywiście. Nasze
produkty trafiały już do Belgii i do Szkocji. Obecnie realizujemy dość duże zamówienie z Niemiec.
eta
Czy wśród pracowników „EURO-PLASTU” są
osoby niepełnosprawne?
Nie, póki co nie zatrudniamy osób niepełnosprawnych, ale nie wykluczamy
takiej możliwości, chociażby w naszym biurze.
A skąd wzięła się nazwa
firmy? Czy wiąże się ona,
jak to ma miejsce w wielu
przypadkach, z jakąś historią?
Penie rozczaruję pana
i czytelników, ale niestety
z nazwą „EURO-PLAST”
nie jest związana żadna opowieść. Po prostu: „EURO”
jak Europa i „PLAST” jak
plastik, czyli tworzywo, z
którego produkujemy.
Co znajduje się w ofercie Państwa firmy? Czy z
któregoś swojego produktu jesteście Państwo szczególnie dumni?
Nasza oferta to przede
wszystkim szeroka gama
okien i drzwi PCV. Do tego
dochodzą tzw. elementy
komplementarne, czyli okucia, rolety, żaluzje i parapety. Oprócz tego zajmujemy
się również serwisem i regulacją okien i drzwi – nie tylko tych, które są montowane przez naszych pracowników. Czy któryś z tych pro-
drzwi, o budowie domu już
nie mówiąc?
Na półkach w biurze widzę różne puchary. Czyżby to trofea zdobyte w rywalizacji z konkurencją?
Nie, to są akurat nagrody
i wyróżnienia, jakie zdobyła nasza drużyna sportowa,
którą prowadziliśmy w latach 2001-2006. Ponieważ
jednak rozgrywki, w których odnosiliśmy sukcesy,
zostały zawieszone, również
i nasza ekipa się rozpadła.
Dzisiaj przede wszystkim
skupiamy się więc na solidnej pracy, a z wypracowanych środków staramy się
wspierać różne lokalne inicjatywy, w tym różne imprezy sportowe i rekreacyjne.
ko
w
Miłosz krok
„G
az
©
grudzień 2009
sk
Ciąg dalszy ze strony > 5
Paczkowie, Korfantowie... i radzę popytać
mieszkańców tych miejscowości, jak oceniają
pracę ratowników.
W ustawie o Ratownictwie Medycznym jest
przewidziana: karetka
S, tj. specjalistyczna (w
skład jej załogi wchodzi
lekarz ze specjalizacją z
medycyny ratunkowej,
a do 2020 r. może być:
specjalista (! tj. stary II
stop.) chirurg, chirurg
ortopeda, anestezjolog
i internista (będzie tylu
specjalistów, aby zapewnić ciągłość pracy?)
oraz karetka P (czyli
podstawowa), której załogę stanowią ratownicy
(być może zmartwię p.
Eliasz, ale docelowo,
wg ustawy, w karetce nie
będzie lekarza, lekarz
będzie dopiero badał
pacjenta w Szpitalnym
Oddziale Ratunkowym,
pacjenta w stanie zagrożenia życia!) Jeśli
chodzi o zachorowania,
to tu (przypominam)
całodobową opiekę
nad nami pełni POZ,
do którego należymy!
Biadolenie, że lekarz w
ambulatorium nie miał
czym ratować umierającego pacjenta woła o pomstę do nieba, bowiem
o wyposażeniu gabinetów decyduje właściciel
(NZOZ-u), a fundusz
nie podpisze umowy z
gabinetem, który nie ma
choćby worka Ambu do
sztucznego oddychania
(zestaw do resuscytacji
krążeniowo-oddechowej jest obowiązkowy!).
Może Władni zamiast myśleć o następnych karetkach (kim
je obsadzą?) pomyślą
o POZ i je wspomogą,
a wtedy pacjent potrzebujący respiratora
doczeka się karetki, bo
nie będzie ona robiła
bezsensownych przewozów, na zlecenia lekarza POZ, do szpitala
oddalonego o ok.25 km
po to, „aby zrobić badania”- to nie wyobraźniasą dowody! Minie sporo
lat, nim wywietrzeje z
nas komuna i zniknie
poczucie krzywdy, a na
naszą służbę zdrowia
nie narzekają tylko Ci,
którzy musieli korzystać z usług lekarskich
za granicą.
Nie mam aspiracji
dziennikarskich, być
może wytkną mi Państwo byki, ale merytorycznie biorę całą odpowiedzialność za to,
co napisałam.
a”
6
Fot. Archiwum „EUROPLAST”
Z tego, co Pani mówi,
wynika, że firma intensywnie się rozwija. Czy w takim razie w ogóle nie dał
Wam się we znaki światowy kryzys, o którym ostatnio tak głośno?
Tak dobrze nie jest.
Skutki recesji odczuwamy, podobnie zresztą jak
większość firm działających w branży budowlanej. Jak powszechnie
wiadomo, budownictwo w
ciągu ostatnich kilkunastu
miesięcy „przystopowało”,
co związane jest między
innymi z ograniczeniami,
jakie na klientów ubiegających się o kredyty hipoteczne narzuciły banki.
Konsekwencją tego jest
mniejsza liczba zamówień.
Któż, bowiem, o zdrowych
zmysłach, obawiając się
o pracę, będzie inwestował w wymianę okien czy
Czy w takim razie może
się Pani pochwalić jakimiś wyróżnieniami przyznanymi Waszym produktom?
Przyznam się szczerze,
że nie zabiegamy o nagrody
i raczej nie bierzemy udziału w różnego typu konkursach i rywalizacjach. Dla
nas największym sukcesem
zawsze będzie zadowolony
klient – Ten, jak wiadomo,
jest najlepszą wizytówką firmy. Cieszy nas również to,
że, produkując okna z tworzyw sztucznych, wspieramy ekologię: wyeliminowanie z produkcji okien i drzwi
drewna pozwala oszczędzać lasy, których jest coraz mniej. Zastosowanie
PCV pozwala również na
efektywniejsze wykorzystywanie energii cieplnej.
Poza tym stolarka otworowa z PCV nie wymaga malowania i konserwacji przez
wiele lat, co daje kolejne korzyści i oszczędności. Śmiało można więc powiedzieć,
że stosowanie okien i drzwi
nowej generacji to łączenie
ekologii i ekonomii w harmonijną całość.
Każda działalność prowadzona na terenie Unii
Europejskiej jest obwarowana szeregiem przepisów
i wymogów. Domyślam się,
że w Państwa przypadku
jest podobnie?
Tak, oczywiście. Nasze
produkty muszą posiadać szereg certyfikatów i respektować wiele norm. Do najważniejszych należą: Certyfikat
DIN EN ISO 9001, Atest Higieniczny, Certyfikat Zgodności ITB 1397/W, Deklaracja Zgodności 1/P/4, CNOBP
017/BM-1/2000 (PPOZ),
Certyfikat Instytutu Szkła i
Ceramiki nr B/03/85/05.
Czy w historii firmy
trafił się jakiś klient, któ-
ry szczególnie „dał się we
znaki” i którego wszyscy
pracownicy zapamiętali?
Nie, z całą pewnością
nie. Co najwyżej możemy
mówić o klientach wymagających, ale to dla nas zawsze nowe wyzwanie i okazja do podnoszenia jakości świadczonych usług. Na
ogół spotykamy się jednak z
sympatycznymi i życzliwymi ludźmi, którzy niejednokrotnie później do nas wracają z nowymi zamówieniami lub polecają nas innym.
To niewątpliwie dobrze
świadczy i o produktach,
i o pracownikach, ale też
i o tym, że firma jest dobrze prowadzona. Proszę
w takim razie powiedzieć
na koniec, jak się zarządza kobiecie załogą składającą się w większości z
mężczyzn?
Dobre pytanie (śmiech).
Przede wszystkim staram
się ze swoimi pracownikami współdziałać na zasadach partnerskich – to bardzo pomaga i ułatwia zarządzanie firmą. Uważam, że
tworzymy zgraną ekipę, w
której dla wszystkich bardzo ważna jest współpraca.
Jak w każdej firmie hierarchia jest jednak zachowana:
jest szef, kierownik produkcji, brygadzista itd. Istotne
w takiej grupie jest również
– a może przede wszystkim
– to, by przywódca, czyli
szef, był osobą jednoczącą
zespół, będąc w nim, a nie
ponad grupą.
Jak już wcześniej ustaliliśmy, firma dynamicznie rozwija się. Jakie macie Państwo w takim razie
plany na przyszłość?
Plany…? Chcemy nadal
rozszerzać naszą działalność
i być konsekwentnymi w naszych założeniach i działaniach. Kiedyś postanowiliśmy sobie, że będziemy robić najlepsze, a nie najtańsze okna i tego staramy się
trzymać. Wiemy, że ludzie
dokonują coraz bardziej
świadomych zakupów, coraz częściej troszcząc się o
jakość kupowanych produktów, a nie tylko o ich cenę,
więc raczej nie obawiamy
się o swoją przyszłość.
Zbliżają się święta i koniec roku. Czego mogę
więc życzyć w imieniu redakcji i czytelników GG
zarządowi i całej firmie?
Może po prostu szczęścia, do którego wszyscy
dążymy i w dążeniu do którego powinniśmy sobie nawzajem pomagać?
Tego właśnie życzę i
dziękuję za rozmowę.
a”
7
aktualnośći
grudzień 2009
ko
w
sk
Kolejne inwestycje
drogowe oddane
Orlik otwarty
Popisy artystyczne uczniów PSP nr 3.
U
sytuowanie inwestycji wydaje się
być niemalże idealne i z takiego kompleksu dumne może być bez
wątpienia miasto i sama
szkoła.
16 listopada w obecności posła na sejm L. Korzeniowskiego, marszałka
województwa Józefa Sebe-
Z. Anczok jako pierwszy
na Orliku strzela skutecznie karnego
sty, wicewojewody opolskiego Antoniego Jastrzębskiego, przewodniczącego
sejmiku wojewódzkiego
Bogusława Wierdaka, starosty brzeskiego Macieja
Stefańskiego, burmistrza
Grodkowa Marka Anto-
wojewoda A. Jastrzębski
oraz przewodniczący B.
Wierdak. Pojawiały się
życzenia dobrego wykorzystania kompleksu tak,
aby rosły na nim kolejne pokolenia następców
obecnych na uroczystości olimpijczyków.
Zaprezentowano krótki program artystyczny
wykonany przez uczniów
PSP 3.
Jako pierwszy oficjalnie piłkę w stronę bramki kopnął, jako egzekutor
rzutu karnego (skutecznie)
,olimpijczyk Zygmunt Anczok. Pani dyrektor PSP 3
Jolanta Szuchta wyraziła
na zakończenie podziękowania w imieniu młodzieży i nauczycieli szkoły za
wspaniały obiekt. Zapewniła, że będzie on na pewno wykorzystywany z pożytkiem dla młodzieży celem rozwijania jej zdolności sportowych i zdrowego
spędzania wolnego czasu.
eta
To z pewnością historyczny dzień dla Grodkowa, zwłaszcza dla Publicznej Szkoły Podstawowej nr 3, placówki,
która w sposób szczególny skorzystała z możliwości spożytkowania
środków unijnych - najpierw dzięki nim przeprowadzono niemal remont kapitalny, wymieniając okna i wykonując
nową, efektowną elewację, - teraz zaś doprowadzając do finalizacji boisk ORLIKA.
niewicza, przewodniczącego rady Karola Grzybowskiego, radnego sejmiku Józefa Śliwy, proboszczów ks. Mariana Oleksego i ks. Czesława Koconia, radnych Grodkowa,
zaproszonych olimpijczyków, wśród których tym
razem był po raz pierwszy
Zygmunt Anczok (piłkarz,
złoty medalista olimpijski)
i wielu innych zaproszonych gości odbyło się uroczyste otwarcie ORLIKA.
Oprócz młodzieży
szkolnej wielu grodkowian z zainteresowaniem
przyglądało się otwarciu
nowego obiektu. Uroczyste przecięcie wstęgi odbyło się na kilka par
nożyczek i zakończyło
gromkimi brawami. Po
tym nastąpiło poświęcenie obiektu przez ks. proboszcza M. Oleksego.
Okolicznościowe przemówienia wygłosili burmistrz M. Antoniewicz,
marszałek Sebesta, wice-
Gr
od
J. Rzepkowski
Święto Niepodległości w Grodkowie
11
listopada.
„G
az
91 rocznicę odzyskania
niepodległości w dniu
11 listopada 2009 roku
rozpoczęto w Grodkowie od odprawienia uroczystej Mszy Świętej za
Ojczyznę w kościele p.w.
Św. Michała Archanioła.
K
©
s. proboszcz Marian
Oleksy wprowadził do kościoła poczty
sztandarowe organizacji
kombatanckich, związkowych, szkół podstawowych, gimnazjów i
średnich, harcerstwa oraz
władze samorządowe
Grodkowa z obojgiem
burmistrzów, tj. Markiem Antoniewiczem,
Teresą Oliwą, przewodniczącym Rady Miejskiej
Karolem Grzybowskim,
radnym Sejmiku Józefem
Śliwą oraz delegacjami
policji, straży miejskiej,
Ochotniczych Straży Pożarnych, radnych Rady
Miejskiej i innych organizacji.
Niezwykle przejmującą
homilię wygłosił ks. Józef
Siedlczyński. Podkreślił
wagę pamięci i tożsamości
narodowej. Stwierdził, że
tak jak drzewo bez korzeni
obumiera, tak samo ginie
naród, który zapomina o
swojej historii i tradycji.
Stwierdził, że dzisiaj powszechnie króluje kosmopolityzm. Mówi się, że
Ojczyzna jest tam, gdzie
człowiekowi jest lepiej.
Zapytał wprost, czy jeśli
porównujemy Ojczyznę do
matki, to znaczy, że matkę
mającą problemy, będącą
w potrzebie, czasem wręcz
w biedzie- należy opuścić?
Wielu ludziom otwarcie
się na świat kojarzy się z
zapomnieniem o swoich
korzeniach, wyparciem
się swojej kultury, tradycji,
a co za tym idzie i wiary. Dzisiaj przyznawanie
się do patriotyzmu, do
tradycji, do religii grozi
wręcz śmiesznością w tzw.
„towarzystwie”. Ks. Józef
cytował wielu wielkich
Polaków od Jana Pawła II,
poprzez Prymasa Tysiąclecia aż po wieszczów narodowych wskazując, jak
droga była im Ojczyzna.
Po mszy delegacje zebrały się przy symbolicznej mogile celem złożenia
wieńców i wiązanek kwiatów za tych, którzy oddali
życie za Ojczyznę.
Kolejnym punktem obchodów było przejście
do kina, gdzie najpierw
w krótkim przemówieniu burmistrz M. Antoniewicz nawiązał do ważnych
dla Polski wydarzeń z roku
1918.Podkreślił wagę dzisiejszego patriotyzmu i konieczność kontynuowania
pamięci przez kolejne pokolenia.
Następnie w sali kina
uczniowie PSP 3 wraz ze
swoimi wychowawcami
zaprezentowali montaż
słowno-muzyczny przypominający wydarzenia
sprzed 91 lat. Nie mogło
przy tej okazji zabraknąć
tradycyjnych pieśni legionowych. Wykonały je
dziewczynki z zespołu wokalnego również z PSP 3.
Program został niezwykle
ciepło przyjęty przez zgromadzonych na widowni
grodkowian. J. Rzepkowski
Otwarcie drogi w Jankowicach Wielkich
Dziś w Grodkowie i Jankowicach Wielkich uroczyście oddano do użytku inwestycje drogowe
tzw. „schetynówki”.
D
rogę otworzyli: starosta Brzeski - Maciej Stefański, marszałek Województwa - Józef Sebesta, wicewojewoda Opolski - Antoni
Jastrzembski, burmistrz
Grodkowa - Marek Antoniewicz, Poseł na sejm
RP - Leszek Korzeniowski. W uroczystościach
także brali udział mieszkańcy, radni oraz przedstawiciele mediów.
D. Kapinos
OD REDAKCJI :
Chcielibyśmy przy
okazji ze zdumieniem
odnotować, że w Jankowicach Wielkich pojawiła się zarówno TVP
Opole, jak i Radio Opole, natomiast zabrakło
tych mediów w Grodkowie – zarówno na
otwarciu drogi na Półwiosku, jak i boiska
„ORLIK”. Czyżbyśmy
byli społecznością drugiej kategorii i naprawdę ważne dla naszej
gminy wydarzenia nie
liczyły się zupełnie w
skali województwa ? Po
prostu przykro…
Informacja
Już pod koniec listopada br. odbędą się obchody pierwszej rocznicy działalności portalu Grodkowa, który obecnie prowadzi
dwóch młodych dziennikarzy obywatelskich.
O
bchody rozpoczną się od spotkania dziennikarzy zawodowych z grodkowskimi
licealistami klas dziennikarskich. Uczniowie tutejszego liceum poznają pracę m.in. dziennikarzy radiowych i telewizyjnych. Następnie
w Grodkowskim Domu
Kultury odbędzie się
część kulturalna, na scenie wystąpi m.in. raper
Smuta z nowym repertuarem oraz zespół VICTIS. Bedą także konkursy i nagrody. Dzień później odbędzie się turniej
piłki nożnej, w którym
wezmą udział cztery drużyny, m.in. urzędnicy i
dziennikarze. Zapowiada się ciekawe wydarzenie kulturalne. Aktualnie trwają prace nad programem imprezy. Szczegółowy program będzie
wkrótce dostępny na
stronie www.grodkownews.info
rozmaitośći
W
J. Chmielecki
Kiedy przy różnych okazjach wymienia się grodkowian, którym udało się wybić i wyjechać z „zaścianka”
w świat , w pierwszej kolejności pada Twoje nazwisko.
Jak więc to się zaczęło, na ile
Grodków i jego klimat muzyczny ( czy można tak mówić
o Grodkowie) ułatwił Ci start?
Grodków to miasteczko,
z jakiego podobno się ucieka, ale nie jestem pewien, czy
nie wraca i to bardzo często myślami. Mieszkałem
tam kilkanaście pierwszych
lat mojego życia. Najpiękniejsza młodość. Pod koniec lat 50-tych zacząłem
naukę w Szk. Podst. Nr2.
Obok był Dom Starców i
tam jakaś pani uczyła mnie
gry na fortepianie. Mój ojciec Walerian Kaczanow ski był wtedy kierownikiem
Powiatowego Domu Kultury (PDK), a mieściło się tam
wtedy Ognisko Muzyczne z
kilkoma sekcjami instrumentalnymi. W Ognisku Muzycznym uczył mnie pan Guzy.
Mieliśmy też zespoły muzyczne a najmłodszym z nich był
„Kleks” pod kierownictwem A.
Kwiatkowskiego. W składzie zespołu był min: Wiesiek Łągiewka,
Maniek Wroniecki, Andrzej Sosin, Leszek Szkotak. Wtedy chyba zadecydowałem o tym, co
bym chciał robić w życiu. Pan
Kwiatkowski z powagą wpajał
nam zasady muzykowania. Kontynuował to również bardzo lubiany przez wszystkich pan S.
Mrowiec w Szk. Podst. Nr.3 a za
jego radą połowa zespołu kontynuowała naukę w Liceum Pedagogicznym pobliskiego Brzegu.
Tam też powstał zespół HEWIEMALOWIE haha... Dziwna nazwa składająca się z pierwszych
sylab naszych imion. Po paru latach nauki wróciłem do Grodkowa uznając, że zawód pedagoga nie jest dla mnie szczytem
marzeń. W Grodkowie założyłem zespół pod nazwą „Blejtrama”. Był to czas na powstawanie zespołów doskonały. W samym Grodkowie było wtedy kilkanaście zespołów, ich sukcesy
odbiły się echem po Polsce.
„Forum”, „Blejtrama”, „Herb”,
„Cyklony” to jedynie szczyt
góry lodowej, która topniała do spodu z powodu
roszad i zmian składów. Sukcesy na przeglądach wojewódzkich, ogólnopolskich
(Jelenia góra, Kalisz, Brzeg)
stworzyły klimat, w którym muzycy zaczęli
napływać do Grodkowa. Grodków stał się ‚Mekką” muzyczną.
Wtedy też przyszedł czas na po-
„G
az
Czytaj dalej > 9
sk
Wywiad z Kaczanowskim
głębienie mojej wiedzy muzycznej. Mieszkając w Grodkowie
uczyłem się w opolskiej Średniej
Szkole Muzycznej. Do Grodkowa wracałem rzadziej, poświęcając się w całości obowiązkom
szkolnym.
Jaka była droga i kolejne kroki artystyczne, kiedy dla Ciebie
stało się oczywistym, że zrobienie kariery jest możliwe?
Po śmierci Ojca w Grodkowie pozostał jedynie mój brat
Jurek. Ja zdałem do Katowickiej Wyższej szkoły Muzycznej na wydział Muzyki Rozrywkowej i Jazzu. Tam się szlifowało to, co wcześniej było jedynie w marzeniach. Jazz dotknął
mnie szybko. Środowisko również wcześnie „połknęło” mnie
do zespołów, jakie wtedy powstawały na uczelni. Grałem
na fortepianie i także zacząłem
śpiewać. Moimi „nauczycielami” w śpiewie byli Donny Hathaway, Stevie Wonder, George
Benson. To inny rodzaj śpiewania wyrosły z amerykańskiego
soul. Taka widocznie była moja
dusza i to mnie w tym środowisku wypromowało. Tym sposobem zdobyłem sobie uznanie na
konkursach i koncertach,
a także we wszelakich mediach. Kariera... heh. Wspólne
śpiewanie z Krystyną Prońko w Komand Band, POP
Session Festival, Jamboree
7 7 ’ , O s t - We s t N o r y m b e rga, Pomorska Jesień Jazzowa, itp. ... Trwało to jakieś 3
lata, po czym ktoś zaproponował mi wyjazd na „Zachód”. Podpisałem cyrograf na
kilka lat do Szwajcarii, Austrii, Niemiec i Beneluxu. Tam zastał mnie stan
wojenny w Polsce. Smutny powrót czarterowym samolotem do szarej Polski.
Do śpiewania z Krystyną Prońko nie było powrotu, bo każdy się ratował, jak
umiał. Ostatecznie zaczepiłem się we wrocławskim
‚Stalowym Bagażu’. Dzisiaj
wielu docenia to, co wtedy w Stalowym Bagażu się działo. Mieliśmy próby w Piwnicy Świdnickiej wrocławskiego ratusza. Częstokroć dochodził do nas swąd
gazu łzawiącego, którym próbowano rozpędzić manifestacje
uliczne w śródmieściu Wrocławia. O tym też były między innymi teksty naszych piosenek.
To był dobry zespół. Graliśmy po
całej Polsce jak i w Niemczech.
eta
krajach europejskich
sprawa dziewictwa odgrywa coraz to mniejszą rolę.
We Francji jedna z gazet przeprowadziła ankietę z pytaniem:
„Czy kobieta wstępująca w
związek małżeński powinna
być dziewicą?; tak lub nie. W
ankiecie brało udział pięciuset
mężczyzn i pięćset kobiet A
oto wyniki tej ankiety. Kobiety na tak 12% mężczyźni na tak
25%. Z tej sądy wynika, że we
Francji i być może w krajach
sąsiednich, a nawet w całej
Unii Europejskiej dziewictwo
kobiet odgrywa mało istotną
rolę Diametralnie inna jest sytuacja kobiet w krajach islamu.
Tam kobieta poślubiona musi
być dziewicą... Często bywa,
że po nocy poślubnej mężczyzna unieważnia ślub twierdząc,
że jego niedawno poślubiona
żona nie była dziewicą. Dziewictwo w islamie jest podstawą uznania kobiety za istotę
wartościową, godną poślubienia. Bywało, że kobiety zawierające związek małżeński- nie
będące dziewicami- były karane. Wysokość kar określało prawo koraniczne. W przeszłości stosowano nawet karę
śmierci, np. przez ukamienowanie Sytuacja Arabek związana z dziewictwem jest nie
do pozazdroszczenia. Muzułmanki studiujące w Europie
na swoje problemy znalazły
sposób. Krótko przed uzyskaniem dyplomu poddają się hymenoplastyce. Jest to odtworzenie błony dziewiczej. Koszt
takiej operacji wynosi około
3000 dolarów... Ten wydatek
się opłaca. Arabka po studiach
i o urokliwej urodzie często
wychodzi za mąż za człowieka z wyższych sfer-bogatego..
Problem mają Arabowie poślubiający taką sztucznie cnotliwą dziewczynę. Do końca
życia będzie ich nękać pytanie, czy żona była autentycznie
cnotliwa czy jej dziewictwo
było oszustwem... Mężczyźni
w Europie takich problemów
nie mają... Osiemnastoletnia
dziewica to rzadkość- tak mi
powiedział jeden z młodych ludzi- chyba, że jest brzydka lub
nieśmiała... W Internecie ukazują się ogłoszenia - „Jestem
Z Leonardem Kaczanowskim rozmawia J. Chmielecki
Nie było tych koncertów wiele,
ale były ważne.
Jeździłem jeszcze kilkanaście lat po wielu krajach
Europy i do USA. Parę lat mieszkałem w Polsce muzykując „country”, którą nawet
polubiłem. Ostatecznie, pod
wpływem biedy i braku koniunktury na muzy kę, jaką się parałem latami,
postanowiłem wyemigrować do USA. W okolicach
Chicago niewiele jest do
roboty dla muzyka z Polski. Pierwsze lata to mordęga w polonijnej knajpie.
Uciekłem od tego światka po
jakimś czasie. Teraz komponuję. Czasem śpiewam,
ale najbardziej czas zajmuje mi nagrywanie muzyki do teatru, nagrywanie płyt,
praca twórcza. Robię dużo
aranżacji, w planie sporo pracy na kilka lat do przodu.
No cóż, może i mógłbym
to samo robić i w Polsce?
Nie jest to takie pewne,
a los kazał zostać teraz TU. Być może Grodków jeszcze
kiedyś zobaczę. Często myślę o tych, którzy tam pozostali. Jest ich z pewnością
sporo. Może będzie miło wrócić.....
ko
w
Pytanie jest być może bezsensowne, ale nie tak do
końca W różnych kręgach
kulturowych nieduży element anatomiczny u kobiet- określający czy są
dziewicami- stanowił mały
lub bardzo istotny problem...
grudzień 2009
Gr
od
Jak zgrzeszyć
i nie stracić
dziwictwa
©
a”
8
W PWSM Katowice.
Miałeś piękna przygodę muzyczną z Krystyna Prońko, jak
to było i jak oceniasz to dzisiaj?
Wspólne śpiewanie z Krystyną Prońko zaczęło się na studiach. Byliśmy na tym samym
roku tego samego wydziału. Cały
wydział to pół setki ludzi. Wszyscy się znali. Jak zacząłem śpiewać to Krystyna powiedziała o
mnie Januszowi Komanowi, który miał wtedy świetny zespół. Janusz zadzwonił do mnie i zaproponował współpracę. Zadzwonił
też Romuald Lipko z ‚Budki Suflera’, ale było już po rozmowie
z Komanem. Krystyna Prońko
jest świetną koleżanką do dziś.
Zawsze pomagała muzykom i
wielu wokalistów wprowadziła
do branży.
Co uważasz za najważniejsze osiągnięcie (osiągnięcia) w
swojej karierze muzycznej?
Hmmm... osiągnięcie. No chyba to, ze jestem dalej muzykiem,
bo wielu rezygnuje z zawodu pod
naciskiem wielu czynników życiowych. Trzeba mieć do tego
też jakąś pasję, która trzyma duszę i serce w ciągle nowych wymaganiach. Co dokonałem?
Kilkanaście piosenek, które
śpiewałem w Polsce. Ponad
780 aranżacji różnej muzyki,
około 100 własnych kompozycji
instrumentalnych (nieliczne piosenki), muzyka do 7-miu sztuk
teatralnych (4 w USA). Jestem
nauczycielem muzyki (ok. 100
Tamte grodkowskie czasy.
wychowanków zasilających teraz polską scenę estradową).
Nie pamiętam dokładnie, ale
ok. 3000 koncertów lub występków estradowych...
Płyty w nagrywaniu jakich
brałem udział jako muzyk lub solista: Krystyna Prońko (solista w
utworze „W cieniu dobrego drzewa” {SX 2774 Muza z r. 1990})
Zapraszamy do trójki (solista w utworze „Twoja to dłoń”
z r.1980 {SX 1869 Muza})
To m a s z S z w e d ( i n s t r u menty klawiszowe i chórki {CD BBZ 004} r. 1995})
Tomasz Szwed „Tomasz Szwed
kierowcom” (instrumenty klawiszowe i chórki {kaseta MC BBZ})
Maryla Rodowicz „Marysia
Biesiadna” (aranżacja chórków i vocal {Tra-la-la 1995})
Maryla Rodowicz „Złota Maryla” (aranżacja chórków i vocal {Tra-la-la 1996)
J o h n n y Wa l k e r „ D l a c i e bie gram” (pianista i chórki
{Luna Music LUN CD015})
K. Logan Tomaszewski „Z potrzeby duszy i serca” (solista w
utworze ‚Moja mała nostalgia’
z r.1999) Leonard Kaczanowski „Słodkie życie” (solista w
single CD Koman Production z
r. 2000) W USA dwie płyty, ale
dla uczniów i nie mam egzemplarzy. . .
Co do aktualnych zajęć to; nagrywam aranżowaną przez siebie płytę z aktorami chicagowskiego „Proscenium” i pracuję
nad swoją płytą autorską. Szkice do musicalu na 2012r. Chyba
wszystko... (?)
Jak to jest być obywatelem
świata?
Mimo iż zdaje się, że jestem
obywatelem świata, nie jest to
prawdą. Jestem obywatelem Polski, a mieszkam jedynie w jakimś
tam kraju od czasu do czasu.
Jak wyglądają Twoje plany na
przyszłość, czy jest tam może miejsce na Grodków?
Jestem muzykiem. W Grodkowie dalej jest muzyka; więc tam
będę. Nie wiem tylko kiedy...
Czego można życzyć, (chyba)
spełnionemu artyście, oczywiście oprócz zdrowia, którego
w imieniu swoim jak również
koleżanek i kolegów z Zarządu TMZG życzę Ci serdecznie?
Dzięki. Pozdrawiam wszystkich Grodkowian serdecznie.
Dziękuję za rozmowę.
a”
9
dr ArkAdIUSz kUzIo-PodrUckI
Mariaże Schaffgotschów
dycji rodzinnej przodkowie rodu
przybyli na Śląsk jako rycerze
towarzyszący księżnej Jadwidze,
żonie Henryka Brodatego, późniejszej świętej i patronce Śląska
i Ślązaków. W XIII w. niejaki
Siboth Schaff otrzymał od księcia wrocławskiego Bolesława
II Schaff Rogatki zamek Stara
Kamienica niedaleko Jeleniej
Góry. Jego potomek –Gutsche
II Schaff- od księżnej świdnicko-jaworskiej, za wierną służbę
oraz pomoc w rządach otrzymał
zamek Chojnik (niem. Kynast),
a wkrótce także Gryf (niem.
Gtreiffenstein). Te zamki stały
się podstawą przyszłej fortuny
rodu i pozostawały w ich rękach
aż do 1945 r.
Piastowski mariaż
Spotkania z Sobieskimi
Syn generała i księżniczki Krzysztof Leopold zdołał odzyskać łaskę cesarską,
jak i zwrot skonfiskowanych
majątków. Jako zaufany poseł cesarz wielokrotnie służył mu w misjach dyplomatycznych. Był kilka razy w
Polsce. Znał bardzo dobrze
króla Jana Sobieskiego i jego
rodzinę. Gdy polski władca
ruszył w 1683 r. z odsieczą
Wiedniowi, był przy jego
boku właśnie Schaffgotsch.
Pośredniczył między królem i cesarzem. Królowa
Marysieńka odwiedzała śląskie dobra Schaffgotschów.
Zasmakowała szczególnie
w słynnych już owym czasie źródłach wód mineralnych w Cieplicach. Znajomość Schaffgotschów z Sobieskimi miała jednak smutny epilog. W 1719 r. przypadła hrabiemu Janowi Antoniemu nieprzyjemna rola.
Został zobowiązany do usunięcia księcia Jakuba Sobieskiego z Oławy. 6 czerwca wjechał do miasta z oddziałem 200 żołnierzy. Książę Jakub wyjechał. W zamku pozostała tylko jego chora żona, księżna Jadwiga z
córkami. Schaffgotsch prowadził później negocjacje w
sprawie nowych warunków
pobytu księcia w Oławie.
Dopiero po śmierci księżnej Jakub przyjął nowe warunki, które znacznie ograniczały jego swobodę. Musiał np. uzgadniać z cesa-
„G
az
Po ugruntowaniu pozycji majątkowej przyszła kolej na politykę. Przez kilka
pokoleń kolejni Schaffgotschowie sprawowali urząd
kanclerza księstwa świdnicko-jaworskiego, które należało bezpośrednio do królów czeskich. Hans Ulryk,
zdolny wojskowy i polityk
pojął w 1620 r. za żonę piastowską księżniczkę Barbarę Agnieszkę. Jej ojcem był
legnicki książę Joachim Fryderyk. Hans Ulryk i Barbara
Agnieszka przeżyli wspólnie
jedenaście lat. Para doczekała się kilku synów i jednej
córki. Księżniczka zmarła w
1631 r. Na swoje szczęście
nie była świadkiem tragicznego końca małżonka. Hans
Spadkobierca Piastów
W 1694 r. Krzysztof Leopold jako pierwszy z rodziny został kawalerem Orderu Złotego Runa. To jeden z
najstarszych orderów w Europie. Godność ta została mu
nadana przez króla hiszpańskiego Karola II Habsburga. Krzysztof Leopold został
uznany hrabią już w 1654 r.
Zmarł latem 1703 r. Jego syn
Jan Antoni w 1708 r. uzyskał
potwierdzenie swego tytułu
hrabiowskiego wraz z przyznaniem praw śląskich książąt. Jednocześnie jako bliski powinowaty praw wygasłej dynastii śląskich Piastów
otrzymał przywilej połączenia herbu Schaffgotschów i
książąt brzesko-legnickich.
Magnaci przemysłu
W XIX w. gwałtownie
rozwijał się przemysł. Swój
udział w jego budowaniu
mieli także Schaffgotschowie. Historia zaczęła się od
niezwykłej kariery córki
służącej, małej Joasi, Joanny
Griczik. W 1858 r. wyszła za
mąż za hrabiego Hansa Ulryka von Schaffgotsch. Ten
potomek piastowskiej księżniczki Barbary Agnieszki
poza nazwiskiem nie miał
wiele do zaoferowania. Cały
majątek odziedziczył jego
stryj Karol Gotard,3. wolny
pan stanowy Cieplic. W
1823 r. założona została huta
Morgenroth. Należała do
dóbr Kopanina hr. Joanny
Schaffgotsch. Na południe
od Orzegowa w 1854 r. założyli hutę cynku ,,Godula”,
od której to imienia wzięła
swą nazwę okoliczna osada. W 1859 r. Schaffgotsch
nabył dobra Kopice za 450
tys. talarów . Pod koniec
XIX w. najwięcej uwagi
poświęcili górnictwu węglowemu, które przynosiło
najwięcej zysków. W 1905r.
założyli spółkę z oo. ,,Graflich Sachaffgotsche Werke”
BiBLiOTeKA W rATuSzu
zAPrASzA
©
2 grudnia
(środa)
o godz. 12.00
Arkadiusz Kuzio-Podrucki jest doktorem nauk humanistycznych, historykiem, publicystą. Zajmuje się głównie
badaniem dziejów śląskiej szlachty
i arystokracji oraz ich związków z
europejskimi rodami. Od lat współpracuje z regionalnymi wydawnictwami i prasą. Jest autorem książek:
Sławni na Tarnogórskiej Ziemi; Herb i
barwy Tarnowskich Gór ; Herb i barwy
Powiatu Tarnogórskiego; Zamki i pałace Donnersmarcków ; Henckel von
Donnersmarckowie. Kariera i fortuna
rodu ; Tiele-Wincklerowie. Arystokracja
węgla i stali. Ostatnia jego książka
“Schaffotschowie. Zmienne losy śląskiej arystokracji” jest dostępna w
zbiorach Biblioteki w Grodkowie.
na spotkanie autorskie
ze znaną poetką
Ireną
Wyczółkowską
ciąg dalszy ze strony > 8
młodą ładną kobietą, sprzedam
dziewictwo”. O dziwo znajduje się wielu chętnych na kupno
takiego towaru. Są to panowie
-przeważnie-w średnim wieku, którzy chcą doznać wrażeń- jak to jest z dziewicą. Jedna z anonimowych studentek
przyznała się, że za sprzedaż
swojej niewinności otrzymała
8000 dolarów. {moje kalkulacje- 8000 - 3000 = 5000 dolarów czystego zysku}. Można
na tym dobrze zarobić. Szkoda, że nie jestem młodą ładną kobietą Jak się okazuje, na
listę ofert doszedł nowy towar- dziewictwo. Jak można
by potraktować temat z punktu widzenia naszej grodkowskiej młodej społeczności? Poprosiłem wychowawcę jednej
ze starszych klas o przeprowadzenie wśród swoich uczniów
ankiety podobnej do tej przeprowadzonej we Francji. Za
dziewictwem kobiet przed ślubem- chłopcy 51% dziewczęta
11%. Nie będę oceniał danych
tej ankiety. Nie trudno zauważyć, że w historii społeczeństw
dobrobyt i poziom cywilizacyjny był często przyczyną rozluźnienia przestrzegania zakazów i nakazów Czy to dobrze?
Na to pytanie odpowiedzcie
sobie sami
ko
w
rzem los swych niezamężnych córek. Nie ufając Sobieskiemu Schaffgotsch kazał obsadzić wszystkie bramy miasta i zamku.
Gr
od
W
X V I I I w. ż o n ą
Schaffgotscha
została piastowska księżniczka Barbara
Agnieszka. W XIX w. hrabiną Schaffgotsch została
Joanna Gryczik von Schomberg-Godula. Choć była
dziedziczką fortuny, urodziła się jako córka służącej.
Obydwie panie są bardzo
dobrze pamiętane w rodzinie
Schaffgotschów. Według tra-
Ulryk, w czasie wojny trzydziestoletniej jako cesarski
generał podlegał rozkazom
Wallensteina. Szybko stał się
jego najbardziej zaufanym
oficerem. Ta przyjaźń drogo go kosztowała. Gdy cesarz zaczął się obawiać zbyt
ambitnego i niezależnego
naczelnego dowódcy swych
wojsk, jego koniec był szybki. Upadek Wallensteina pociągnął za sobą także koniec
kariery Schaffgotsch. Po długim procesie i okrutnych torturach głowę generała ścięto pod murami Ratyzbony
w 1635 r.
eta
Wśród małżonek Schaffgotschów i małżonków ich córek można znaleźć wiele znakomitych nazwisk arystokratycznej europy. Pośród wielu
jednak najbardziej znane chyba są dwa.
sk
aKtuaLnośći
grudzień 2009
Miejska i Gminna Biblioteka
Publiczna w Grodkowie
czytelnia Biblioteki
SerdecznIe zAPrASzMy !
o kapitale zakładowym 50 mln
marek. Joanna i Hans Ulryk przeżyli razem bardzo szczęśliwie
ponad 50 lat. Niektórzy powiadali, że to dlatego, iż cały
spadek Goduli był do końca
życia Joanny jej własnością.
Wyjazd i powrót
I wojna światowa nie
przyniosła wielkich kłopotów ich fortunie, która stale
rosła. Dobra pozostałe po polskiej stronie przekształcono
w spółkę akcyjną ,,Godula”.
Ostatnim dziedzicem górnośląskiej fortuny oraz panem na zamku w Kopicach
był od 1943 r. Hans Ulryk,
prawnuk Joanny- śląskiego
Kopciuszka. Jego najstarszy
syn i wnuk mają także imię
Hans Ulryk. Koniec II wojny
światowej był także końcem
ich śląskiej fortuny. Współcześni Schaffgotschowie
odwiedzają ziemie swych
przodków. Bywają w pałacu
w Cieplicach. Przyjeżdżają
także na Górny Śląsk. Wiosną tego roku szkoła podstawowa nr 3 w Rudzie Śląskiej- Goduli otrzymała imię Joanny Gryczik-Schaffgotsch
. Na uroczystym wręczeniu
sztandaru był obecny praprawnuk Joasi, hrabia Hans
Ulryk z Ulm.
Artykuł drukowany
wcześniej w „Kronice Bytomskiej”.
Aleksander kwiatkowski
Ballada
Do parlamentarzystów.
Pójdźcie posłowie, pójdźcie
senatorowie
Do miast i na polskie wioski
Tam posłuchajcie, co ludzie
mówią
I wyciągnijcie wnioski.
Ż e gospodarka leży
w ruinie,
To także z waszej przyczyny,
Niech każdy mocno uderzy
się w piersi,
Bo żaden nie jest bez winy.
Upadły huty, padają stocznie
I inne zakłady wkoło,
Ludzie są smutni, nie mają
pracy,
A wam jest ciągle wesoło.
Nie zrozumiecie swoich
rodaków
Pseudowybnrańcy narodu,
Nie znacie biedy, nie znacie
nędzy,
Nie znacie także i głodu.
Lecz naród wkrótce rozliczy
Pseudowybrańców narodu.
Doznacie biedy, doznacie
nędzy
Doznacie także głodu. l.U.
rozmaitości
Ceper na początku
robił groźne miny,
ale nie przestraszył
górala- chudziny !
Kiedy już górala
chciał walnąć kułakiem,
ten hyc, wziął uskoczył
i przywalił hakiem ….
Góral wali mocno,
ceper już nie może.
Myśli dam se siana,
chyba się położę .
A tu sędzia liczy,
leżeć nie wypada !
Wstawaj szybko ceprze
albo … dupa blada.
Andrew- znaczy ceper wstaje już chłopisko,
leci znów na buzię ,
krzyczy, że jest ...ŚLISKO !
Wycierają matę
mopem i szmatami,
Andrew odpoczywa,
wisi nad linami.
Zanim się obejrzę,
wali ze trzy haki
ani francę ugryźć,
ni złapać za kłaki !
Tak już czwarta runda
monotonnie mija,
Andrew szuka gościa,
ten go wali w ryja !
Sekundant górala mówi:
kończ zawczasu,
nie narób na ringu
za wiele marasu.
Żona jego patrzy,
żal trochę kobity
znów wróci do domu
potwornie pobity.
Niby kawał byczka
po ringu się miota.
Tomuś kończ robotę,
bo to zwykła ciota !
Tomuś, że posłuszny,
wziął się do roboty
i skończył karierę
Jędrusia Gołoty !!!
J. Rzepkowski
27.10.2009
„G
az
FRASZKI
Co go tam ustawię
i biorę zamacha !
To on mi znów lutnie,
aż mi dymi czacha !!!
ZAMKNIĘTY KRĄG
Koniec końca jest
początkiem
Początek początku
końcem
CZAS
Żadna z bogatych króla
szat
Nie przesłoni
upływających lat
PAMIĘTAJ
Mama do córki mawiała
Że między geniuszem a
szaleńcem
Jest różnica mała
NIEUNIKNIONE
Płód w łonie matki
Ma tylko jedno wyjście
Umierający już je
wykorzystał
JEST ICH WIELU
doczekaliśmy się takich
czasów
Kiedy wielu żeglarzy w
daleki rejs
Płynie bez kompasów
REFLEKSJA
Często takie mnie pytanie
nęka
Czy ja Boga kocham
Czy Go się lękam
©
Narkotyk to substancja
pochodzenia naturalnego lub syntetycznego działająca na ośrodkowy układ nerwowy i
wywołująca uzależnienie. Stałe lub okresowe
przyjmowanie narkotyków prowadzi do zmiany stylu życia, zawężającego się stopniowo jedynie do spraw związanych z uporczywym zdobywaniem i przyjmowaniem narkotyków – co
określane jest mianem
narkomanii.
U
ko
w
Co się chciał przyłożyć
i trafić górala,
ten już był gdzie indziej
stamtąd lał rywala.
Z narożnika trener
drze się: „ WAL GÓRALA !!!”
Łatwo gadać szefie !
Kiedy on – Spier... la !!! „
foto : http://www.wloclawek.kujawsko-pomorska.
policja.gov.pl/
Gr
od
Co się brał ten ceper
w ringu za robotę,
zaraz brał po pysku
i tracił ochotę !
Narkotyki
zależnienie oznacza silną, trudną do
przezwyciężenia
potrzebę przyjęcia określonej substancji.
Wyróżnia się trzy rodzaje uzależnienia:
psychiczne – silne pragnienie i niekontrolowana potrzeba ponownego
przyjęcia danej substancji
w celu odczucia określonych przyjemnych doznań
lub uniknięcia przykrych
odczuć z powodu jej braku. Zależność psychiczną
mogą wywołać wszystkie
narkotyki;fizyczne – stan
wywołany wielokrotnym
stosowaniem danej substancji, charakteryzujący
się koniecznością przyjmowania coraz większych
jej dawek w celu uzyskania
takiego efektu, jak odczuwany na początku jej stosowania (zjawisko tolerancji); w razie jej odstawienia pojawiają się objawy zespołu abstynencyjnego. Zależność fizyczną wywołują tylko niektóre grupy narkotyków; społeczne – wynikające z chęci sprostania naciskom środowiska i ulegania modzie
w grupie.
Narkotyki różnią się
między sobą pod wieloma
względami. Jedne otrzymywane są z roślin (heroina, kokaina), inne na drodze syntezy (LSD, amfetamina). W zależności od
źródła rozprowadzenia
zawierają różne ilości dodatkowych substancji trujących. Niektóre wywołują głównie uzależnienia
psychiczne (m.in. kokaina, marihuana, LSD), inne
także fizyczne (m.in. opiaty). Przyjmowane mogą
być doustnie, a także palone, wdychane, wchłaniane
przez skórę lub błony śluzowe czy wstrzykiwane.
Zgodnie z najbardziej popularną klasyfikacją narko-
eta
Ceper był wysoki
sławny, wypasiony
ale z ringu mało
nie był wyniesiony.
Dr. Krystyna radzi
grudzień 2009
sk
Pobił
Góral Cepra!
Pobił góral cepra
własnymi rękami,
zrobił to publicznie
i przed kamerami.
a”
10
A. Kwiatkowski
tyki dzieli się na trzy grupy o działaniu:
1. Pobudzającym – po
ich użyciu charakterystyczne jest pobudzenie ruchowe; obserwuje się nadmierną pewność siebie,
nerwowość, agresję, zaburzenia cyklu dobowego.
Do tej grupy należą:
- Amfetamina i jej pochodne (np. MDMA znana jako ecstasy)
- Kokaina
- Khat
2. Uspokajającym –
wywołują nienaturalne
uspokojenie, senność, często występuje bełkotliwa
mowa. Do tej grupy należą:
- Opiaty – opium, morfina, heroina
- Środki wziewne – rozpuszczalniki, kleje
3. Halucynogennym –
wywołują urojenia, omamy, pojawiają się nieracjonalne i dziwaczne wypowiedzi. Do tej grupy
należą:
- cannabis (przetwory
konopi) – marihuana, haszysz
- halucynogeny: LSD,
grzyby halucynogenne,
meskalina, PCP
Jak rozpoznać zagrożenie? Znaki ostrzegawcze:
-nagła zmiana nawyków,
-trudne do wytłumaczenia zmiany nastrojów,
-izolowanie się od bliskich i znajomych; pojawienie się nowych, „dziwnych” znajomych,
-problemy finansowe,
znikanie pieniędzy i kosztowności z domu,
-zwężone lub rozszerzone źrenice,
-bełkotliwa mowa,
-chudnięcie,
-ślady po nakłuciach,
-zmiana stylu ubierania
się, fryzury, zaniedbanie
higieny osobistej,
-pojawienie się problemów zdrowotnych.
Osoba, która sięgnęła
po narkotyki, zwykle nie
informuje o tym fakcie bliskich, przeciwnie, stara się
go ukryć. Ważne jest więc
wyczulenie na pewne objawy, zmiany w wyglądzie
lub zachowaniu, „znaki
ostrzegawcze”, które mogą
pomóc rozpoznać osobę,
która „bierze”.
Wśród objawów zespołu abstynenckiego należy
wymienić:
- nudności i wymioty,
- skurcze i bóle mięśni,
drżenia,
- zwiększenie temperatury ciała, potliwość, katar,
- przyspieszenie rytmu serca i częstości oddechów,
- lęk, rozdrażnienie,
- zobojętnienie, dezorientację,
- omamy, psychozy.
Zespół abstynencki –
zwany potocznie głodem
narkotycznym – to szereg
nieprzyjemnych objawów
fizycznych i psychicznych,
które pojawiają się u osoby
uzależnionej pozbawionej
narkotyku.
Skutki zdrowotne używania narkotyków:
-ostre zatrucia, często kończące się zgonem, wynikające zwykle
z przedawkowania,
-ostre i przewlekłe zaburzenia psychiczne,
-zakażenia, m.in. wirusami zapalenia wątroby
lub HIV, związane ze stosowaniem dożylnych narkotyków oraz ryzykownymi zachowaniami seksualnymi pod wpływem narkotyków,-wypadki drogowe i
samobójstwa,-zaburzenia
funkcjonowania poszczególnych narządów:
choroby płuc, zapalenia
oskrzeli, częste przeziębie-
nia,zapalenia wątroby,
zapalenia kości i stawów,
osłabienie odporności,
zaburzenia neurologiczne, niedowidzenie,
zakażenia skóry i tkanki podskórnej, naczyń żylnych i limfatycznych,
zaparcia, nudności, wymioty, gwałtowne wahania
ciśnienia tętniczego, choroby układu krążenia.
Typowe powikłanie kardiologiczne występujące u
osób stosujących dożylne
narkotyki to infekcje zapalenia wsierdzia, prowadzące do uszkodzenia zastawek serca, niewydolności
serca, zatorów do płuc i innych narządów, w tym mózgu. Najwięcej powikłań
kardiologicznych opisano
dotychczas u osób stosujących kokainę. Wśród nich
należy wymienić:
*zawał serca, mimo braku zwężeń w naczyniach
wieńcowych,
*nasilenie miażdżycy,
*zaburzenia rytmu często stanowiące przyczynę
nagłego zgonu,
*zapalenie wsierdzia i
mięśnia sercowego,
*niewydolność serca,
*pęknięcie aorty,
*udar mózgu.
Według przeprowadzonych w Polsce badań ankietowych do okazjonalnego używania narkotyków
(przynajmniej raz w ciągu ostatnich 12 miesięcy)
przyznaje się ponad 20%
uczniów szkół średnich i
studentów. Inicjacja rozpoczyna się zwykle od środka otrzymanego od znajomego, a głównym powodem jego użycia jest pragnienie przyjemności, relaksu i odprężenia.
Marihuany i haszyszu
choć raz w życiu próbowało 35,6% badanych studentów. Na kolejnych miejscach znajdują się amfetamina (11,1%), ecstasy
(4,7%), LSD (3,4%) i grzyby halucynogenne (3,8%).
Nigdy nie jest za wcześnie na rzeczowe rozmowy
o narkotykach. Gdy jednak
dowiemy się , że koleżanki/
koledzy naszego dziecka
zażywają środki, po których
lepiej bawią się na dyskotece, to najwyższy czas
na podjecie tego tematu w
domu. Aby zrobić to w pełni odpowiedzialnie, trzeba
znać problem. Będzie nam
łatwiej, jeśli przeczytamy

Halloween 2
N
©
atomiast bardzo dziwić musi fakt, że
w szkołach się to wprowadza (dzieci wracały
ze szkoły w kostiumach
związanych z Halloween) i na siłę małpuje
Zachód. Czy naprawdę
wszystko musimy stamtąd przyjmować?
W USA dochodziło
do bójek między grupami, kradzieży, wandalizmu, a nawet kryminaliści ukrywając się pod
maskami i kostiumami
włamywali się do domów. Jest to ilustracja
tego, jak na skutek załamania się dyscypliny
a”
sk
Tegoroczne wojewódzkie obchody 28 rocznicy wprowadzenia stanu
wojennego będą miały podobną oprawę jak
poprzednie.
ko
w
Bronisław Urbański
T
radycyjnie rozpocznie je msza św. w
intencji byłych
opozycjonistów przebywających w okresie stanu
wojennego w grodkowskim ośrodku odosobnienia. Uroczystości na placu
przed zakładem karnym
zapoczątkuje wciągnięcie flagi państwowej na
maszt. Przed tablicą upamiętniającą pobyt internowanych w grodkowskim
więzieniu złożone zostaną
kwiaty. Po okolicznościowych wystąpieniach
byli internowani zostaną
poproszeni o zaśpiewanie
pieśni, „Boże coś Polskę”
i „Nie rzucim ziemi skąd
nasz ród”, które śpiewali
dwa razy dziennie w czasie pobytu w Grodkowie.
społecznej nawet tak wesoły i beztroski zwyczaj,
zamienił się w zagrożenie publiczne. Dlatego
dzieciom odwiedzającym
domy teraz muszą towarzyszyć dorośli (rodzice, starsze rodzeństwo),
a w niektórych miastach
organizuje się w szkołach, kościołach lub innych publicznych miejscach zabawy, na które miejscowi handlowcy
dostarczają słodycze. Natomiast odradza się młodym ludziom odwiedzanie domów.
W Grodkowie w ubiegłym roku świeżo odmalowany dom został obrzucony jajkami, bo właściciel nie miał słodyczy
dla grupy chłopców, którzy się tam pojawili w
Halloween.
Czy do tego zmierzamy? Może by tak zacząć
myśleć i przewidywać,
bo już niejeden ściągnięty z Zachodu zwyczaj
odbija nam się czkawką.
Będzie koksiak, a przy
nim kilku ogrzewających
się milicjantów. Stowarzyszenie Miłośników
Pojazdów Militarnych i
Historii – „Twierdza Wrocław” zaprezentuje pojazdy wojskowe będące na
wyposażeniu Ludowego
Wojska Polskiego – w
latach osiemdziesiątych
ubiegłego wieku. Będą to,
po dwa auta typu GAZ 69M i UAZ – 469B oraz
BTR – 40 (Bojowy Transporter Rozpoznawczy). Ich
załogi wystąpią w umundurowaniu i uzbrojeniu,
w jakie wyposażeni byli
ówcześni żołnierze. Uroczystości przed zakładem
karnym zakończy parada
tych pojazdów, które przejadą ulicą Sienkiewicza
do hali liceum. Tu odbędzie się koncert Roberta
Pawlaczyka, który już po
raz drugi zaprezentuje się
grodkowskiej publiczności w repertuarze pieśni
internowanych. W hali
odtworzona zostanie cela
internowanych, gdzie bę-
dzie można obejrzeć pamiątki po więźniach stanu
wojennego. Orkiestra OSP
w Kamienniku jak zwykle
wykona wiele znanych
melodii, chętnie słuchanych przez widzów. Z
pewnością atrakcyjnie
zapowiada się pokaz sztuk
walki karate, w którym
wystąpi grupa funkcjonariuszy Zakładu Karnego w Nysie. W hali na
wszystkich czekać będzie
grochówka i bigos przygotowane przez więzienne
kuchnie w Brzegu i Nysie,
które wydawać będą panie
z grodkowskich Kół Gospodyń Wiejskich.
Organizatorzy serdecznie zapraszają mieszkańców Grodkowa na Wojewódzkie Obchody 28
Rocznicy Wprowadzenia
Stanu Wojennego, które odbędą się 13 grudnia
2009. Rozpocznie je, jak
już wcześniej wspominano, msza św., a która
zostanie odprawiona w
grodkowskim kościele o
godz. 11.30.
rozmowa ze stanisławem boguckim
Pozytywnie zakręceni
„G
az
31. października wieczorem domy i mieszkańców Grodkowa nawiedzały poprzebierane dzieciaki. Nie jest
to tradycja naszej kultury ( wręcz jej przeciwieństwo) trudno więc
się dziwić, że niejednokrotnie odprawiano je z
kwitkiem, bo ludzie nie
byli na to przygotowani.
W grudniu w Grodkowie
Gr
od
mował dopływu narkotyków. Zaczęli je rozprowadzać sami uczniowie
(niekoniecznie „biorący”),
których skusiła możliwość
łatwego zarobku.
Nastolatki uważają, że
u progu dorosłości trzeba
wszystkiego spróbować.
Są bezkrytyczne wobec
środków odurzających,
gdyż nie mają świadomości ich zabójczego działania. Uważają, że ryzyko
jest „niewielki”, bo „skoro wszyscy biorą, to ja
też mogę”, „od jednego
razu jeszcze nikt się nie
do końca uzależnił. Jeśli
nawet nie do końca w to
wierzą, to i tak w rezultacie zwycięża ciekawość,
czy po narkotyku rzeczywiście jest odlotowo, jak
opowiadają koleżanki/
koledzy.
Do pierwszego kontaktu ze środkami odurzającymi dochodzi zazwyczaj w okresie dojrzewania, między 13 a 18
rokiem życia.
Zażywanie środków
odurzających, podobnie
jak słuchanie muzyki, noszenie awangardowych
ubrań i fryzur, jest dodatkowym wyzwaniem rzuconym systemowi wartości dorosłych. Jest pewną namiastką buntu i solidarności z własnym pokoleniem .
Rozmawiajmy z
dziećmi nie tylko o narkotykach.
eta
Ciąg dalszy ze strony > 10
kilka książek na temat
środków odurzających
czy skorzystamy z konsultacji specjalistów z
Monaru, Towarzystwa
Zapobiegania Narkomanii
lub ośrodków odwykowych służby zdrowia.
Dzieci sięgają po
narkotyki, gdy są ciekawe świata i nowych
przeżyć. Uważają, że u
progu dorosłości wszystkiego trzeba spróbować
: papierosów, alkoholu,
narkotyków także.. Chcą
sprawdzić, czy po zażyciu „dawki” jest rzeczywiście tak wspaniale, jak
mówią koleżanki/koledzy. Czasami przyczyną
jest przekora ( sięgnięcie
po narkotyki traktują
jako wyraz buntu przeciwko normom, zakazom
i nakazom świata dorosłych ), , często – kłopoty
w szkole. Zdarza się, że
dziecko zaczyna „brać”
namówione przez dealera
lub gdy czuje się odepchnięte i nierozumiane
przez rodziców.
O narkotyki jest, niestety dość łatwo. Tam, gdzie
gromadzą się młodzi ludzie, tam zawsze zjawiają
się handlarze narkotykami.
Można je więc kupić przed
dyskoteką , w młodzieżowych pubach i klubach, a
także w szkole. Pomysł, by
wstęp do niej mieli tylko
uczniowie zaopatrzeni w
identyfikatory, nie zaha-
11
rozmaitości
grudzień 2009
L.E.
Stanisław Bogucki –
kronikarz historii miasta i gminy wziętej z
realnego życia
Maria Juda: Poznałam Pana, Panie Stanisławie, kiedy był Pan
jeszcze pracownikiem
Miejskiej Rady Narodowej. Siedział Pan przy
biurku nad stosem gazet
i zbierał notatki i artykuły na temat Grodkowa. Byłam zafascynowana cierpliwością i
dokładnością kronikarza. Myślę, że można
tak nazwać człowieka,
dzięki którego benedyktyńskiej pracy powstało kilkadziesiąt tomów
pewnego rodzaju kronik. Warto chyba wró-
cić do spraw i problemów sprzed trzydziestu
kilku lat i spojrzeć na
nie z perspektywy minionego czasu.
Co Pana skłoniło do
zbierania wszelkich informacji o Grodkowie
zamieszczanych w „Trybunie Opolskiej” ?
S. Bogucki: Zainteresowanie problematyką
grodkowską w wojewódzkim organie prasowym wynikło częściowo
z charakteru mojej pracy
i zakresu przydzielonych
zadań. Mianowicie w
1970 r. podjąłem pracę
w Miejskiej Radzie Narodowej. Wybrano mnie
na stanowisko sekretaCiąg dalszy na stronie > 14
Zaproszenie
Biblioteka w Ratuszu zaprasza na wykład
„Osobliwości przyrody nieożywionej Gminy Grodków” dr Krzysztofa Badory
Wykład odbędzie się
1 grudnia o godz. 1700 w Czytelni Miejska i Gminna
Biblioteka Publiczna Ratusz I piętro
Wykłady prowadzone są w ramach projektu „Historia lokalna na przykładzie wybranych miast, gmin
i powiatów”.
a”
12
wydarzenia
sk
grudzień 2009
W piątek 6 listopada w Publicznym Zespole Szkół w Jędrzejowie odbyła się ważna uroczystość- świętowano
35- lecie istnienia placówki
oraz 10-lecie powołania do
życia Gimnazjum Publicznego. Dzień ten zapisał się w pamięci wszystkich uczestników
również przez to, że na ręce
dyrektora szkoły, p. Jana Jamińskiego, został przekazany
przez Radę Rodziców sztandar szkoły.
U
Aktorzy.
Część artystyczna - taniec.
Wielkie świętowa
w Jędrzejow
„G
az
eta
roczystości rozpoczęły się
o godzinie 8:30 w miejscowym kościele, gdzie
podczas uroczystej mszy świętej, koncelebrowanej przez księdza Pawła Adamusa i Janusza
Fajfura, odbyło się poświęcenie sztandaru. O godzinie 10.00
rozpoczęła się druga część uroczystości w szkole. Przybyli goście byli witani przez nauczycieli oraz uczniów. Każdy z zaproszonych otrzymał upominek upamiętniający tę uroczystość. Wśród
zaproszonych gości do Jędrzejowa przybyli: dyrektor wydziału z
Kuratorium Oświaty w Opolu- p.
Krystyna Czollek, starszy wizytator- p. Aniela Ziobrowska, burmistrz Grodkowa- p. Marek Antoniewicz, przedstawiciele Gminnego Zarządu Szkół i Przedszkoli- dyrektor Zdzisław Pałka oraz
p. Joanna Siubiś, przewodniczący Komisji Oświaty- p. Tomasz
Róża, przedstawiciel Związku Nauczycielstwa Polskiego w
Grodkowie- p. Lucjan Uziębło,
dyrektorzy szkoły w Jędrzejowie- p. Lucjan Uziębło, p. Henryk Kanicki, p. Herbert Wieczorek, p. Jan Marcinków, a także dyrektorzy placówek oświatowych
z terenu gminy, dyrektorzy instytucji i zakładów ściśle współpracujących ze szkołą, Rada Rodziców- na czele z przewodniczącym
p. Dariuszem Gajewskim, przyjaciele szkoły i sponsorzy, emeryci
Gr
od
ko
w
A. Nawrocka
J. Rzepkowski
©
Przekazanie sztandardu.
Dyrektorzy szkół w Jędrzejowie.
oraz Regionalna Rada Olimpijska
z Wrocławia.
Obecny dyrektor szkoły
wraz z w-c dyrektor p. Małgorzatą Bernard przypomnieli historię szkoły i jej drogę do przyjęcia imienia wielkiego olimpijczyka- Bronisława Malinowskiego. W ciągu ponad trzech dziesięcioleci istnienia szkoła kilkakrotnie zmieniała nazwę i strukturę organizacyjną. Zawsze jednak jej koncepcja pedagogiczna
koncentrowała się na poszerzeniu wiedzy i rozwijaniu umiejętności swoich wychowanków. Na przestrzeni 35 lat dzia-
łalności mury szkoły opuściło: ośmioklasową szkołę około 1400 uczniów, sześcioklasową- 430 absolwentów oraz 307
gimnazjalistów.
Z kolei założyciel i opiekun
Szkolnego Klubu Olimpijczyka,
a zarazem nauczyciel wychowania fizycznego- p. Marek Błoch,
dokonał prezentacji obecnych na
uroczystości olimpijczyków, którzy zaszczycili swoją obecnością
uroczystość. Zaprezentował również sylwetkę Bronisława Malinowskiego- jego drogę od wczesnego dzieciństwa do szczytów
olimpijskiej kariery i tragicznej
śmierci. Uczestnicy uroczystości
Występy uczniów.
Część artysytczna uroczystośći.
Ostatnim punktem programu była niezmiernie gorąco przyjęta część artystyczna.
Szkolny Teatr „Sopelki” zaprezentował przedstawienie pt. „Bogowie w naszym świecie”, utrzymane w nastroju greckim. Występy aktorów przeplatały się z niezwykle barwnymi tańcami. Goście byli pod wrażeniem strojów aktorów, a także doskonale
dobranej dekoracji, bowiem już
od wejścia do szkoły można było
zauważyć, że całość uroczystości
utrzymana jest w konwencji starożytnej Grecji. Urzekająca była
scenografia i choreografia układów tanecznych oraz jej wykonanie przez, zupełnie pozbawionych tremy, młodych aktorów
szkolnych. Z pewnością przedstawienie nie odniosłoby takiego sukcesu, gdyby nie ogromny
trud dwóch nauczycielek- p. Bogusławy Wyrzykowskiej i p. Danuty Łozowickiej, które od tygodni przygotowywały aktorów do
występu.
Uroczystość w Jędrzejowie
bogata była w wiele spotkań po
latach. Można było dostrzec sytuacje, kiedy w objęcia padali sobie obecni i byli nauczyciele oraz
pracownicy szkoły. Byli absolwenci witali swoich dawnych nauczycieli i wychowawców. Wiele było wzajemnego wspominania dawnych wydarzeń, życzeń
zdrowia i podziwu dla wciąż dobrej kondycji, pamięci i szyku,
pomimo upływu lat.
Wydarzenie było okazją do zaprezentowania dorobku szkoły,
wertowania kronik szkolnych, a
dla gości- możliwością dokonania wpisów w wystawionej Księdze Pamiątkowej.
Wielu gości z uznaniem podkreślało rozmach, z jakim przygotowano uroczystość oraz wysoki poziom części artystycznej.
„G
az
©
a”
sk
ko
w
Od lewej - Z. Pawlicki, J.Drzewiecki,
ks. Proboszcz, S.Drzewieck
W niedzielę 25 października
odbył się już ostatni koncert
III Festiwalu Chopin - Elsner.
W tym roku gościliśmy takich artystów światowego
formatu, jak: Julian Gembalski, Chór Męski W. Lachmana
„HARFA”, Katarzyna Trylnik,
Artur Janda, Adam Kruszewski, Anna Marchwińska,
Krzysztof Pełech, Schola
Cantorum Opoliensis „LEGENDA”, Jarosław i Stanisław Drzewieccy, Hubert
Rutkowski oraz Edward Wolanin.
F
estiwal realizowany w ramach Programu Operacyjnego „Fryderyk Chopin” odbył
się pod patronatem honorowym
Marszałka Województwa Opolskiego Józefa Sebesty oraz
Burmistrza Miasta i Gminy
Grodków Marka Antoniewicza. Publiczność grodkowska
mogła uczestniczyć w ośmiu
koncertach odbywających się
zarówno w Domu Kultury,
jak i w kościele św. Michała w Grodkowie. Wszystkie
koncerty prowadził Zbigniew
Pawlicki.
Festiwal poświęcony był
pamięci Fryderyka Chopina
(w związku z przypadającą w
2010 roku 150. rocznicą Jego
urodzin) i Jego wybitnego
nauczyciela Józefa Elsnera
oraz Ich przyjaciół. Te znakomite spotkania z muzyką
to promocja muzyki klasycznej znikającej z mediów ale
przede wszystkim ze świadomości młodego pokolenia.
Za rok już kolejny IV Festiwal Chopin i Jego Nauczyciel
Elsner oraz Ich warszawscy
Uczniowie i Przyjaciele, na
który serdecznie wszystkich
zapraszamy!!!
Organizatorami Festiwalu
byli:
Narodowy Instytut Fryderyka Chopina Urząd Marszałkowski Województwa Opolskiego
Urząd Miejski w Grodkowie
Ośrodek Kultury i Rekreacji w
Grodkowie
Realizacja koncertów: Towarzystwo Śpiewacze „HARFA” w Warszawie
eta
wie
mogli wspólnie obejrzeć na telebimie pamiętny bieg olimpijski, w
którym Bronisław Malinowski sięgnął po najwyższy w sporcie laur,
jakim jest złoty medal olimpijski.
Po przywitaniu wszystkich
gości i przedstawieniu historii szkoły i patrona nastąpił najważniejszy punkt uroczystości- przekazanie sztandaru przez
Rady Rodziców na ręce dyrektora szkoły, a ten z kolei przekazał sztandar pierwszemu w historii placówki pocztowi sztandarowemu. Sztandar zaprezentowano
całej zebranej społeczności. Był
to niezwykle podniosły i wzruszający moment.
Po zaprezentowaniu sztandaru, dyrektorowi placówki okolicznościowe upominki i życzenia złożyły władze samorządowe, przedstawiciele Kuratorium
Oświaty, dyrektorzy placówek
oświatowych oraz przedstawiciele zaprzyjaźnionych instytucji.
Zaproszeni na uroczystość olimpijczycy przekazali młodzieży 20
markowych piłek do koszykówki
z życzeniami, by brali przykład
ze swojego patrona.
Gr
od
anie
13
wydarzenia
grudzień 2009
Edward Wolanin (fortepian)
i Z. Pawlicki - koncert 25.10.09
III Festiwal
Chopin
I Jego
nauczyciel
Elsner
Oraz Ich
Warszawscy
Uczniowie
i Przyjaciele
Katarzyna Trylnik (sopran) - koncert 29.09.09
a”
14
rozmaitości
M.J. Traktował Pan swoją
pasję zbieracką jedynie jako
pomoc w pracy administracyjnej ?
M.J. Jaki obraz naszego
miasta w pierwszych latach po
wojnie utkwił Panu w pamięci? Patrzył Pan na znane nam
dzisiaj ulice i place oczyma
czternastoletniego dziecka.
S.B. Grodków był jedną
wielką ruiną. Zniszczona wieża
ratuszowa, część kamieniczek
w Rynku leżała w gruzach.
Pamiętam, że cegły z rozbiórki wywożono do warszawy
w ramach hasła „Cały naród
buduje swoją stolicę”. Przez
dłuższy czas w Grodkowie nie
przeprowadzano większych remontów, ale właśnie w pierwszej kronice z 1972 r. można
znaleźć tytuły „Grodków coraz
ładniejszy”, „Rośnie przemysłowa dzielnica miasta” oraz
aktualnie brzmiąca notatkę pt.
Plan śródmieścia pod ostrzałem krytyki. Oprócz lekarzychyba najwięcej jest w naszym
sk
S.B. Początkowo to było
właśnie moim głównym celem. Chciałem po prostu dobrze spełniać swoje obowiązki.
Jednak tok mojego życia,
praca wraz z upływem czasu
sprawiły, że czułem się coraz
bardziej związany emocjonalnie z Grodkowem. Los rzucił
moją rodzinę w 1945 r. na ten
teren. Ojciec był żołnierzem I
Armii Wojska Polskiego. Osiedliliśmy się w Lubczy, szkołę
kończyłem w Grodkowie.
Szukałem swego miejsca w
życiu. Pierwszą pracę podjąłem w Urzędzie Powiatowym
w latach 1951-52, następnie
odbyłęm służbę wojskową.
Kolejne placówki to Dom
Kultury, Biblioteka, PSS. Dla
chętnych nie brakowało wtedy
miejsc pracy.
W międzyczasie ukończyłem studium ekonomiczne.
społeczeństwie architektów.
Tak by przynajmniej wyglądało, gdy słucha się uwag
mieszkańców naszych miast,
kiedy powstaje coś nowego
: dom, obiekt użyteczności
publicznej, nowa trasa przelotowa czy pomnik. Wówczas
na twórcy nie pozostawia się z
reguły „suchej nitki”, omawia,
analizuje słuszność takiego czy
innego rozwiązania.
W chwili obecnej mieszkańcy Grodkowa maja możność
wypowiedzieć się o kształcie
centrum swego rodzinnego
miasta, zanim jeszcze pewne
koncepcje wprowadzi się w
życie…
Uwagi na temat Grodkowa
można wpisywać do specjalnej księgi”. Może ten pomysł
zastosować w obecnej praktyce
kontaktu na linii obywatel –
władza?
ko
w
rza tejże Rady. Zmieniali się
przewodniczący, a ja byłem
ciągle na swoim stanowisku.
Wówczas zacząłem się interesować całokształtem pracy
miasta i gminy. Do moich
obowiązków należało trzymać
rękę na pulsie wydarzeń, znać
osiągnięcia, bolączki i trudności. Zrodziła się konieczność
śledzenia wydarzeń, realizacji
zobowiązań i podjętych decyzji. Trzeba było wychwytywać
skargi, zażalenia i ustosunkować się do nich. Codziennie
czytałem prasę, zbierałem
wycinki dotyczące miasta i
gminy, aż weszło mi to w nawyk, jak picie herbaty.
Gr
od
Ciąg dalszy ze strony > 11
grudzień 2009
M.J. Jakie refleksje nasuwają się Panu przy przeglądaniu kolejnych kronik ?
S.B. Teraz, kiedy patrzę na
te wycinki, przed oczyma jawi
się cała historia, historia życia,
prawdziwa, wzięta z realnego
życia. Ludzie, wydarzenia
wielkie i małe, rozwój zakładów przemysłowych, troska o
zieleńce, rozwój kultury, sportu- i opieka nad łabędziami.
To wszystko działo się naprawdę. Uważam, że nie można
przekreślać historii, bo nie można przekreślać życia. Urodziłem
się w kapitalizmie, przeżyłem
socjalizm, transformację ustrojową , znów jestem w kapitalizmie. Żyłem więc w ciekawych
czasach. Świat wokół mnie
ciągle podlega zmianie. Jednego
jestem pewien : Wrosłem wraz
z rodziną w Grodków. To moje
miasto.
MATERIAŁ SPONSOROWANY
KREDYTY DLA PODMIOTÓW GOSPODARCZYCH
1.Kredyty obrotowe w rachunku kredytowym.
2.Kredyty inwestycyjne
3.Kredyty w rachunkach bieżących
4.Kredyty płatnicze
5.Kredytowa linia hipoteczna
KREDYTY PREFERENCYJNE ROLNICZE
1.Kredyty inwestycyjne
2.Kredyty obrotowe
KREDYTY KONSUMENCKIE
eta
1.Kredyty odnawialne dla posiadaczy ROR
2.Kredyty gotówkowe.
3.Kredyty sezonowe
4.Hipoteczne kredyty konsumpcyjne
5.Kredyty mieszkaniowe
Choinko zielona, pachnąca jak las
łudniu kontynentu. Dopiero w
XIX wieku dotarł do Anglii
i Francji. Do Polski choinka
zawitała na przełomie XVIII i
XIX wieku wraz z niemieckimi
protestantami osiedlającymi się
tu w okresie zaborów. Początkowo spotykana była jedynie w
miastach. Stamtąd zwyczaj ten
przeniósł się na wieś, walcząc z
tradycyjną polską ozdobą, jaką
była podłaźniczka oraz zastępując znacznie starszy, słowiański
zwyczaj ozdabiania snopu zboża,
który w okresie Godów umieszczano w izbie. W Wigilię o świcie gospodarz udawał się do lasu,
skąd przynosił drzewko lub gałęzie „ukradzione” innemu światu,
za jaki uważano las. To miało
mu dać szczęście w nadchodzącym roku. Choinkę dekorowano
dawniej jabłkami, orzechami
zawiniętymi w srebrny papierek, cukierkami, pierniczkami,
własnoręcznie zrobionymi ozdobami z bibułki i słomki, a oświetlano świeczkami mocowanymi
„G
az
Nie wyobrażamy sobie świąt
Bożego Narodzenia bez choinki lub chociażby gałązek jedliny ozdobionych różnego
rodzaju cackami. Jak wszystko, ma i choinka swoją historię, a to, co na niej wieszamy,
swoją symbolikę.
Z
©
a początki tradycji drzewka
bożonarodzeniowego uważa się wiek XVI, a za jej kolebkę
- Alzację. To tam najwcześniej
zaczęto zdobić domy przyniesionymi z lasu drzewkami szpilkowymi, które symbolizowały
życie, odradzanie się, trwanie i
płodność. Ozdabiano je początkowo jabłkami, co miało przypominać rajski ogród. Wielkim
zwolennikiem tego zwyczaju był
Marcin Luter, szybko rozprzestrzenił się on w całych protestanckich Niemczech.
W Kościele katolickim pojawił się nieco później, najpierw
w krajach Europy Północnej
i Środkowej, a później na po-
na gałązkach. Z biegiem
czasu i w tym zakresie pojawiły się przemysłowe ozdoby,
bombki, elektryczne światełka,
szklane sople, włosy anielskie
ze staniolu. Pojawiły się także
mody na dekoracje, co roku inny
kolor ozdób. Powoli zatraca się
sens powiedzonka: Przystrojona
jak choinka, bo choinki przestają
być różnokolorowe.
Ozdoby te mają swoją symbolikę, która też wyrosła na bazie
tradycji ludowej, częściowo
opartej na gruncie biblijnym:
- Jabłka zapewnić mają zdrowie i urodę;-Gwiazda, którą
umieszczano na szczycie drzewka od ubiegłego wieku, pomaga
w powrotach do domu z dalekich
stron.; -Orzechy w sreberkach
miały przynosić dobrobyt i siłę;
- Dzwonki to dobre nowiny
i radość; - Anioły zapewniają
opiekę nad domem;
- Łańcuchy miały swoją wymowę i katolicką (zniewolenie
grzechem), i polityczną (okowy
niewoli w okresie rozbiorów).
W niektórych regionach uważa
się, że wzmacniają one więzi
rodzinne, a dom chronią przed
kłopotami;
-Oświetlenie odwraca nieżyczliwe spojrzenia ludzi (uroki)
oraz broni dostępu złym mocom.
W chrześcijańskiej symbolice religijnej wskazywało
natomiast na Chrystusa, który
według tych wierzeń miał być
światłem dla pogan. Z Anglii
przybył do nas zwyczaj zawieszania w domu jemioły. Pod
nią całują się zakochani oraz
skłócone ze sobą osoby. Pęk
jemioły należy trzymać w domu
do następnych świąt, żeby zapewnić sobie dostatek, bo „Bez
jemioły rok goły”. Wszystkim
życzę, żeby ich choinki były
piękne, a pod nimi mnóstwo
prezentów.
Wesołych Świąt!
W oparciu o Wikipedię
opracowała L.E.
OKieM MŁOdzieŻY
FuTSAL
Futsal, czyli halową piłkę
nożną uprawia już na całym
świecie kilka milionów ludzi.
twórcą tej gry był urodzony
w Argentynie nauczyciel wychowania fizycznego z Montewideo niejaki Juan Carlos
Ceriani.
Gr
od
podoba mi się z kolei stan naszych dróg. Jeszcze do niedawna nie zwracałam na to uwagi,
ale od kiedy uczęszczam na kurs
prawa jazdy, przekonałam się na
własnej skórze, że są one w fatalnym stanie. Jak już o tym mówię,
to dodam, że niestety nie najlepsze są też chodniki. Ostatnie, co
przychodzi mi do głowy to problem z wandalizmem wśród młodzieży. To mi się bardzo nie podobna i trzeba koniecznie coś z
tym zrobić.
No i jeszcze ostatnie pytanie.
Czego ci tutaj najbardziej brakuje?
- Czytałam poprzednie Pana wywiady i nie będę niestety oryginalna. Zgadzam się z poprzednikami, że najbardziej brakuje w
Grodkowie szpitala. Sprawa jest
oczywista dla każdego mieszkańca naszej gminy.
Tak , to prawda ale może coś
jeszcze. Może coś mniej ważnego , coś co Cię irytuje?
- No dobrze. Jak Pan doskonale wie, uczę się w grodkowskim
LO, jeżdżę do Brzegu na treningi, a także uczestniczę w zajęciach piłkarskich prowadzonych
przez Pana w starej hali sportowej, więc nie mam za dużo czasu
na inne rzeczy. Dlatego gdy sporadycznie chcę pójść z koleżankami do którejś z kawiarni czy
restauracji, to bardzo brakuje mi
takiego lokalu, w którym nie pali
się tytoniu. Nie przypuszcza Pan
nawet, jak wielu ludziom to przeszkadza i dziwi mnie to, że choć
niepalących jest zdecydowanie
więcej, to właśnie ich się nie zauważa. Mam nadzieję, że i u nas
niedługo będzie obowiązywać
unijne prawo , które zabrania palenia w miejscach publicznych.
eta
Małgorzata Bieńkowska.
się tutaj w tym mieście podoba,
a co nie podoba?
- Szczerze mówiąc nigdy się
nie zastanawiałam, co mi się
w Grodkowie podoba. Mieszkam tu, chodzę do szkoły i najzwyczajniej dobrze się tu czuję.
Jak mam jednak coś pochwalić,
to fajnie, że jest tu wiele obiektów sportowych, takich jak basen, hala czy skatepark. Fajnie,
że będą kolejne boiska , że duży
nacisk kładzie się na sport i to zarówno szkolny, jak i ten seniorski. Jest u nas także dużo różnych
klubów oraz sekcji sportowych i
każdy chętny znajdzie tu coś dla
siebie. Poza tym da się zauważyć poprawa estetyki miasta. Remonty baszty, ratusza, nowe elewacje- to musi się podobać. Nie
„G
az
Jesteś mieszkanką Grodkowa,
więc powiedz mi Gosiu, co Ci
Czy wiecie, że…
kalisz jest uważany za najstarsze miasto w Polsce.
Już w drugim wieku p.n.e. Ptolemeusz
w opisach nazw geograficznych
©
użył słowa calisia.
15
ko
w
kącik
Moim kolejnym gościem jest
tym razem dziewczyna - Małgorzata Bieńkowska. Gosia
ma 18 lat, uczęszcza do grodkowskiego liceum, a w planach na przyszłość ma m.in.
studia w Akademii Wychowania Fizycznego. tym czym
się wyróżnia wśród rówieśniczek, jest zamiłowanie do piłki nożnej. Gosia gra i to bardzo dobrze w II lidze kobiet,
reprezentując klub BtP czajda Brzeg. z tego, co mi wiadomo, jest jedyną grodkowianką, która systematycznie trenuje w klubie i gra w rozgrywkach ligowych piłki nożnej.
a”
Mój
stRona autoRsKa maRKa KwiatKowsKiego
sk
grudzień 2009
???
W
1930 roku stwierdził, że
ma już dosyć przekładania i odwoływania zajęć piłkarskich swoich podopiecznych z powodu niekorzystnej
pogody. Nakazał więc swoim uczniom rywalizować w
sali na boisku do koszykówki. Nowa gra stała się bardzo
szybko popularna w całej stolicy Urugwaju i zaczęto w nią
grać nie tylko pod dachem, ale
i także na boiskach otwartych.
Właśnie w ten sposób narodził
się futsal, choć nazwę tę przyjęto oficjalnie dopiero 1985
roku. W historię tę nie wierzą
jedynie Brazylijczycy, którzy
twierdzą, że o wiele wcześniej
rozgrywano już mecze na małych boiskach Sao Paulo. Faktem jest, że pierwsze lokalne ligi nazywane futebol de
salao (czyli po prostu halowa piłka nożna) powstawały
właśnie w Brazylii. Wiemy,
że tam gra się wszędzie, na
boiskach, plażach, ulicach…
ale nie wszyscy wiedzą, że
większość brazylijskich piłkarzy rozpoczynała swoje kariery od futsalu. Tak było m.in. z
Pele, Zico, Ronaldo i Ronaldinho. Brazylia jest światową
potęgą w tej dyscyplinie sportu. Od 1989 r., kiedy to FIFA
organizuje mistrzostwa świata w futsalu, na sześć takich
imprez cztery wygrała drużyna Canarinios.
W rankingu FIFA kolejne
miejsca zajmują Hiszpania,
Włochy, Portugalia i uwaga –
Iran. Polska jest na 24 miejscu,
ale nie ma co się martwić, bo
np. Anglia jest na 102 za Mozambikiem ( 43), Papuą- Nową
Gwineą ( 85) i Somalią (100).
W Polsce, choć gra ta jest popularna od lat, zawodowe kluby
powstały stosunkowo niedawno. W naszej lidze gra wielu
obcokrajowców, których przyciągają tu zarobki w granicach
2 tys. dolarów miesięcznie. Na
przykład w samym tylko Jango Katowice gra czterech Brazylijczyków.
od lat najwybitniejszym piłkarzem
futsalu jest Brazylijczyk Alesandro
Rosa Vieira, noszący przydomek Falcao. do dziś zarówno ronaldinho, jak
i robinho uważają go za swojego idola i nazywają „profesorem”. W Brazylii jest tak popularny i tak podziwiany jak sam „król” Pele.
My - grodkowianie mamy
satysfakcję, że w historii polskiego futsalu zapisało się
również nasze miasto i to zdecydowanie tłustym drukiem.
Przypomnę, że organizowana przez OKiR Halowa Liga
Mini Piłki Nożnej jest najstarszą na Opolszczyźnie i w tym
roku rozpocznie już 28 edycję. Witek Kożuch - drużyna, którą założył i finansował
Wiktor Smarduch zdobywała
trzy razy z rzędu (1994 - 1996)
tytuł Mistrza Polski w Halowej
Piłce Nożnej Drużyn Pięcioosobowych. To, że amatorska
drużyna z tak małego środowiska była przez trzy lata najlepszą w Polsce, jest ogromnym sukcesem i ewenementem na skalę krajową. Wydaje się nierealne, aby kiedykolwiek ktoś to powtórzył. Trzeba
również dodać, że w opisywanym okresie w kadrze Polski
pewne miejsce miał zawodnik tej drużyny Marek Ćwik,
na co dzień grający w naszym
GKS-ie.
Już dosłownie za parę dni,
bo w sobotę 19 grudnia rozpocznie się rywalizacja w
grodkowskiej lidze sezonu
2009/2010 i będzie rozgrywana już w nowej hali sportowej
LO. Zgłoszone drużyny grać
będą przez pięć weekendów (
sobota/niedziela). W soboty w
godz. 14.oo – 20.oo, a w niedziele w godz. 9.oo – 16.oo.
Serdecznie zapraszamy kibiców futsalu!
a”
16
stRona autoRsKa maRKa KwiatKowsKiego
sk
Co na [email protected]
pod nią przejechać , super robi
wrażenie zamontowanie bramy.
Jak dla mnie to bomba
wątek: Brama lewińska w nowej odsłonie (www.grodkow.
fora.pl)
czarna
Skończył się remont bramy
lewińskiej i muru obronnego w
stronę parku ! .Od dziś można już
Masakra!!! Coś pięknego, dawno nie byłem w tamtych rejonach i nawet przez
myśl nie przeszłoby mi że efekt
może być taki piorunujący.
Brawo, brawo dla wykonawcy i
oby wszystkie remonty w Grodkowie miały takie wykończenia
Dla mnie bomba! Rewelacja!
Oby młodociani nie poczuli potrzeby upiększenia!
gniewny
Bardzo fajnie się prezentuje.
BRAWO ! Warto było tyle czekać
by zobaczyć taki efekt końcowy.
SKAMBY Cup 2009
klub Weterana Sportu działający przy ośrodku kultury i
rekreacji w Grodkowie już po
raz trzeci wziął udział w Międzynarodowym turnieju Piłki ręcznej Skamby cup 2009
rozgrywanym w danii. W zawodach wzięło udział szesnaście drużyn – po osiem żeńskich i męskich. nasza ekipa
na tych zawodach osiągnęła
tradycyjnie dobry wynik zdobywając v-ce mistrzostwo turnieju.
G
Proponuję wreszcie zrobić to
co należało uczynić w 1999 roku.
Odłączyć gminę Grodków i od powiatu brzeskiego i od województwa opolskiego. Kierunek? Powiat strzeliński (biedny, ale mały
- gdzie Gmina Grodków miałaby o wiele więcej do powiedzenia (podobne rozmiary do Gmi-
ww
Grodków - tak właśnie wygląda Opolskie , Strzelin teraz
przy Grodkowie toż to jest metropolia , ale chcieliście dalej Opolskiego to teraz macie…
gość gdzie burmistrz, radni, v-ce
starosta jak można pozbawić
Grodkowian opiek lekarskiej, to
niezgodne z konstytucją żeby w
zagrożeniu życie ratował przyuczony sanitariusz lub kierowca
.Na zdrowie płacimy tak jak w
Nysie, Brzegu, Niemodlinie, dlaczego oni mają karetkę z lekarzem
my nie.
wątek: Ulica Sienkiewicza w
Grodkowie wciąż czeka na remont (forum.nto.pl)
wiki
Odszukać tych, którzy wcześniej wykonywali taki bubel i
tych, którzy potwierdzili oddanie
do użytku taką „trefną” budowlę.
ww
Na tej ulicy zawsze były dziury
i te pseudoremonty nic nie dają,
tym że w Grodkowie drogi się rozpadają rok po remoncie powinien
się zająć prokurator bo trudno
uwierzyć, że w projekcie jest jako
materiał plastelina…
drużyna kWS, od lewej stoją: Andrzej derżypolski,
Mateusz Sierpina, dariusz
Świerczyński, Marek kwiatkowski i kamil Sołtys. na
dole: Bolesław Bortnik, Marek ciach, tomasz zawadzki
i Piotr Sołtys.
kopenhaga.
jąc z drużynami Otterup II 7:7
i Vef Murud 6:6 oraz wygrywając z Gesten 7:5. W finale KWS
uległ duńskiej drużynie Otterup
I 7 :10.
Warto przypomnieć, że drużyna KWS w roku 2006 wygrała ten turniej, świętując tym samym 10-lecie swojego istnienia
, a w ubiegłym roku zajęła miej-
eta
rodkowianie po ciężkich
bojach wygrali silną i bardzo wyrównaną grupę, remisu-
wątek: W ekipie grodkowskiej
karetki pogotowia może zabraknąć lekarza (forum.nto.
pl)
anonim
ny Strzelin). Ponawiam prośbę o
artykuł o stanie służby zdrowia w
Gminach Niemodlin i Grodków!
Niech ludzie zobaczą jak traktowana jest zachodnia, a jak faworyzowana wschodnia część województwa ! Dziennikarze dajcie
głos mieszkańcom niech się wypowiedzą.
Gr
od
zombi
pawel
Teraz tylko w podobnym stylu pozostałe bramy i będzie ok. Nawet
będzie można oprowadzić znajomych po mieście i pokazać im kilka fajnych zabytków.
ko
w
od ostatniego wydania naszej
gazety przybyło nam w Grodkowie jeszcze jedno bardzo
ciekawie opracowane forum
internetowe dostępne pod adresem http://www.grodkow.
fora.pl/. Po pierwszych tam odwiedzinach przecierałem oczy
ze zdumienia. otóż natrafiłem
na tym forum na osoby, którym się „coś” w naszym mieście spodobało:
grudzień 2009
DAWNO
bytkami , kanałami i ogromną
ilością wspaniałych pełnomorskich jachtów cumujących niemalże w centrum miasta urzekła swym pięknem wszystkich.
TEMU
©
„G
az
DAWNO
sce trzecie.
Wrażenia pozasportowe z wyjazdu to przede wszystkim możliwość zwiedzenia stolicy Danii. Kopenhaga ze swoimi za-
u.
5 rok
Grodkowski rynek w 192
a”
17
sk
informacje
grudzień 2009
CZYTELNICY DONOSZĄ …
***
Mamy sygnały o konieczności przeanalizowania układu komunikacyjnego w otoczeniu starego przejazdu kolejowego na
drodze do Jędrzejowa i Wójtowic. Kiedy przejazd ten był czynny, takie wyprofilowanie drogi, jakie jest obecnie, miało
sens (lepsza widoczność nadjeżdżającego
pociągu). Teraz, po likwidacji pozostałości torowiska i poprawieniu nawierzchni
kierowcy przyspieszyli, co może spowodować – z uwagi na porę roku i nadchodzące dni z gołoledzią i szklanką na drogach – wzrost zdarzeń drogowych na tym
odcinku (a takowe już nie raz miały tam
miejsce) – może istnieje możliwość „wyprostowania” drogi w tym miejscu?
***
Donosi Czytelniczka o młodocianym
(13-latek) dobrze wielu grodkowianom
(więc i chyba policji też) znanym złodziejaszku, pomysłowo okradającym mieszkania. Zgodnie z jej sugestią apelujemy do
mieszkańców o lepsze pilnowanie swojego majątku, zamykanie drzwi wejściowych i okien (podobno potrafi dostać się
do mieszkania nawet po rynnie …
***
Dotarły do naszej redakcji dwie skargi na
sposób, w jaki traktowany są pacjenci przez
lekarzy sprawujących całodobowe dyżury
w budynku dawnego szpitala. Pierwsza sytuacja miała miejsce jeszcze w lipcu tego
roku. Nasza czytelniczka, zgłaszając się na
nocny dyżur z chorym dzieckiem, pierwsze, co usłyszała, to słowa lekarki skierowane do jednej z pielęgniarek, że „szlag ją
trafia, jak widzi kogoś siedzącego na korytarzu”. Z równie „kulturalną” obsługą spotkała się kolejna grodkowianka, która we
wrześniu przyprowadziła do „szpitala” gorączkujące dziecko. Kilka cennych minut
zajęło dyżurującej lekarce wypytanie, dlaczego nie zgłosiła się wcześniej do lekarza
rodzinnego i w ogóle do jakiej przychodni dziecko jest zapisane. Jak ustaliliśmy,
w obu przypadkach korzystanie z tej formy pomocy nie było wynikiem zaniedbań,
czy niefrasobliwości matek – dolegliwości
wystąpiły bowiem w godzinach, kiedy uzyskanie pomocy lekarza rodzinnego nie było
już możliwe. Mimo tych wyjaśnień obie panie potraktowane zostały z dużą niechęcią,
jak wynika z ich relacji. „Czułam się tam,
jak intruz” – dodaje jedna z nich. (nazwiska do wiadomości redakcji).
Od redakcji: może warto w takim razie wyjaśnić naszym czytelnikom, w jakich sytuacjach i gdzie mogą korzystać z
pomocy medycznej w Grodkowie, po godzinach pracy lekarzy rodzinnych?
***
Nabrały tempa prace przy remoncie
wieży ratuszowej, widywało się robotników nawet podczas ostatnich deszczy …
Czy zdążą w terminie?
Pięknie błyszczą w jesiennym słońcu miedziane pokrycia – miejmy nadzieję, że zostaną czymś zabezpieczone przed
wpływem atmosferycznych zanieczyszczeń i będą dodawać blasku ratuszowi
przez długie lata
***
Czas jakiś temu przed dojazdem do
grodkowskiego ronda pojawił się znak informacyjny z sugerowanym objazdem dla
TIR-ów, tymczasem niewielu kierowców
postępuje według tej wskazówki, w efekcie nie mogąc „złamać” auta na ostrym
łuku, dewastują pobocze z kostki brukowej, może zamiast sugestii należałoby po
prostu nakazać objeżdżanie ronda dla cię-
„G
az
***
Trwa akcja czyszczenia rowów melioracyjnych. Wszystko byłoby fajnie, gdyby, a z tym niestety różnie u nas bywa, dograne były wszystkie szczegóły. Wycinający bowiem zbędny drzewostan na poboczach dróg mają niezbędne zezwolenia jedynie na usuwanie dzikich drzewek owo-
Wieża ratusza.
KRONIKA
ścią po dawnym okresie prosperity firmy
MAKS i stanowi wątpliwą ozdobę przedmieść Grodkowa. Na najlepszej drodze
do kompletu takich osobliwości jest kompleks budynków niedaleko od niej położonych – vis a’ vis „ANIMEX-u” (dawniej „CONTIPASZU”). Firma X coś sobie
zbudowała i … najwyraźniej zapomniała
gdzie i co … Nie szkoda, jak marnują się –
nie ważne czyje, ale zawsze – pieniądze ?
ko
w
***
Zaczął się sezon grzewczy, a wraz z
nim rozpoczęły działalność przydomowe
spalarnie śmieci. Pora chyba rozpocząć
generalne „wietrzenie” naszego miasta,
bo smród wydobywający się z kominów
momentami ścina z nóg. Czy naprawdę
nie można w żaden sposób zlikwidować
tego problemu?
żarówek jadących w stronę Nysy, na przebudowę bowiem ronda z bezkolizyjnym
wyjazdem w stronę Nysy chyba się nieprędko doczekamy …
***
Dopytują nas Czytelnicy, czy wiemy
coś na temat dalszych losów starego młyna. Podobno ktoś kupił teren wraz z budynkami, część z nich wyburzył, zawisła na innym duża reklama i … zapanowała grobowa cisza. Tymczasem od strony ul. Krakowskiej widać postępującą dewastację, a w jej konsekwencji budynek
powoli staje się kolejną ruiną, jak dawny
„PIAST” – tak a’ propos, czy nie da się
zmusić właściciela, by należycie zadbał o
wygląd tego – jednego z najstarszych budynków w mieście ?! zwłaszcza, że stoi on
w najbardziej przecież reprezentacyjnym
miejscu naszego miasta, jakim niewątpliwie jest Rynek !!
W cyklu „grodkowskie ruiny” również
może wystąpić zespól czegoś, co już trudno nazwać budynkami, a jest pozostało-
eta
***
Z niekłamanym zadowoleniem przyjęliśmy informację o powstaniu nowego
parkingu na tyłach „PIASTA”. Oby tak
dalej. Co prawda, to kropla w morzu potrzeb, zwłaszcza w dzień targowy, ale …
pierwsze lody przełamane i może ta inwestycja utoruje drogę następnym…
cowych, pozostawiając nienaruszone pozostałe, często już suche – wątpliwe ozdoby krajobrazu …
Gr
od
***
Bardzo niebezpiecznym miejscem
w Grodkowie jest teren wokół „EKO”,
sąsiadujący z jednej strony z parkiem, w
którym wieczorami odbywają się dość
często alkoholowe libacje, na co narzekają mieszkający w pobliżu grodkowianie.
Uczulamy służby porządkowe, by częściej
patrolowały ten teren.
Druga sprawa, to zagrożenia wynikające z obecności po drugiej stronie ulicy
Reymonta nieogrodzonego placu, na którym bawią się dzieci, często wybiegające
na ulicę za piłką. Czy właściciel placu nie
może zadbać o to, by zabezpieczyć właściwie teren? Będziemy czekać na tragedię?
Do jednej nieomal doszło, co prawda nie
z powodu nieostrożności podczas zabawy
i nie z udziałem dziecka, a starszej kobiety, która nie zachowała ostrożności i weszła na jezdnię wprost pod nadjeżdżający
samochód. Może należałoby pomyśleć, w
jaki sposób należy poprawić stan bezpieczeństwa w tym rejonie?
***
Mamy kilka sygnałów od grodkowian,
które dotyczą naszych beztroskich pociech. Chodzi tu o uczniów grodkowskiej
„Trójki” (o innych szkołach nie mamy informacji). Często na drodze prowadzącej
od szkoły łącznikiem w kierunku ul Sienkiewicza widuje się plamy mleka i rozwalone opakowania po nim. Uczulamy odpowiedzialnych, również sponsorów akcji „Mleko w szkole”, by zainteresowali się tym problemem. Pomijamy kwestię zaśmiecania miasta, ale chyba szkoda
pieniędzy, które dosłownie lądują w błocie… Może to mleko lepiej spożytkowałyby inne instytucje.
***
Donoszą Czytelnicy o katastrofalnym
wręcz stanie komina na budynku Gimnazjum nr 1 w części, w której znajdują się
mieszkania – od strony przychodni. Nad
samym przejściem dla pieszych wieje grozą. Codziennie przez to miejsce przewija
się mnóstwo ludzi zmierzających do przychodni i na cmentarz oraz gimnazjalistów
obu szkół przechodzących do Hali Sportowej na lekcje wf-u. Co będzie, jak komin się rozsypie, a cegły z niego poszybują posłuszne prawu powszechnego ciążenia? Strach pomyśleć…
Podobno Powiadamiano już odpowiednie służby (niestety ustnie) i reakcji nie ma.
Tak wygląda komin w budynku mieszkalnym przy
ulicy Powstañców Śląskich sąsiadującym z Gimnazjum Nr 1 - widok od strony Przychodni San- Med.
i Straży Pożarnej. Widok niezmienny od paru lat,
a obok ruchliwa droga i przejœcie dla pieszych.
grodkowska
©
15-17.10 Delegatura Polskiego Czerwonego Krzyża w Grodkowie, opiekun
Szkolnego Koła PCK przy Gimnazjum
Publicznego Nr 2 w Grodkowie oraz
uczniowie: Alicja Jankowska, Agnieszka Górka, Hanna Kaczyńska, Paulina Suluk, Kinga Śliwa, Łukasz Dudziak, Karol
Jankowski, Maciej Mieszkowski, Maciej
Rembiasz, Radosław Sputo, Maksymilian
Truszkowski przeprowadzili zbiórkę żywności w markecie „Bort – Wimar”, przy
ul. Warszawskiej w Grodkowie, w ramach
Kampanii Walki z Głodem. Podczas trwania akcji zebrano 345kg artykułów żywnościowych o łącznej wartości 1110,80 zł.
Listę osób, którym przekazano paczki, wcześniej uzgodniono z Ośrodkiem
Pomocy społecznej w Grodkowie. Pragniemy serdecznie podziękować wszystkim darczyńcom oraz osobom biorącym
udział w kampanii. Opiekun I. Krawiec
Nasi wolontariusze.
25.10 w kościele parafialnym odbył się
ostatni z koncertów III Festiwalu Chopin i
Jego Nauczyciel Elsner oraz Ich warszawscy UCZNIOWIE i PRZYJACIELE. Wystąpił Karol Radziwonowicz (fortepian), a
w programie znalazły się utwory F. Chopina i I. J. Paderewskiego.
27.10W MiGBP w Grodkowie odbyło
się spotkanie autorskie - gościem był Robert Primke, współautor książki Wojna na
Równinie Grodkowskiej: Grodków i okolice w 1945 roku. Na spotkanie przybyła liczna grupa naszych czytelników oraz
młodzieży szkolnej zainteresowanej historią naszego regionu.
Bardzo serdecznie dziękujemy za tak
liczne przybycie i gorąco zachęcamy do
uczestnictwa w organizowanych przez nas
spotkaniach w przyszłości!
Robert Primke.
Czytaj dalej > 18
a”
18
informacje
Plakat.
01-02.11 tradycyjnie, jak co roku w
Święto Zmarłych i Dzień Zaduszny grodkowianie i Goście naszego miasta licznie
odwiedzali groby swoich bliskich na parafialnym cmentarzu.
05.11w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Grodkowie odbyły się
warsztaty plastyczne, które prowadziła ilustratorka książek dla dzieci P. Joanna Zagner-Kołat. Spotkanie odbyło się
w Czytelni Biblioteki w Ratuszu.
07.11członkowie Koła Łowieckiego "Szarak" i ich rodziny uczestniczyli w uroczystej Mszy świętej odprawionej przez ks. prob. Mariana Oleksego. W
czasie wniesienia sztandaru grał zespół
hejnalistów miejscowego koła. Wspólnie
z opolskimi gośćmi grodkowscy myśliwi
uświetnili swoim występem także mszę
świętą. / Stanisław Ożga - źródło www.
grodkownews.info/
11.11Jak co roku w Grodkowie obchodzono Święto Niepodległości. Obchody
91 rocznicy Odzyskania przez Polskę Niepodległości, rozpoczęły się od mszy św.
w miejskim kościele św. Michała. Następnie władze miasta, mieszkańcy Grodkowa
oraz przedstawiciele szkół i innych organizacji ze sztandarami udali się pod pomnik nieznanego żołnierza, gdzie zostały złożone kwiaty. W kinie KLAPS, burmistrz Grodkowa wygłosił przemówienie, po czym nastąpiła część artystyczna.
Część artystyczną przygotowały uczniowie Szkoły Podstawowej nr 3 w Grodko-
eta
10.11odbyła się akcja, jaką była zbiórka krwi dla Michała Lipy. Od rana przed
Zespołem Szkół Rolniczych w Grodkowie ustawiała się młodzież chcąca pomóc
chłopcu. - Nie spodziewaliśmy się tak dużego zainteresowania - mówi doktor Groc-
10.11 odbył się kolejny koncert bluesowy.
Imprezę otworzył dyrektor Ośrodka
Kultury i Rekreacji w Grodkowie - Stanisław Wieczorek. Tym razem na scenie
wystąpił brzeski zespół "Blues Galeria",
a gwiazdą wieczoru był znany w Europie
zachodniej oraz USA gitarzysta bluesowo - rockowy Chaz DePaulo. Na wtorkowym koncercie Chaz wystąpił z zespołem
Łukasza Gorczycy.
I tym razem sala Domu Kultury wypełniona była po brzegi, co świadczy mam
nadzieję, o tym, że impreza przypadła
wszystkim do gustu:) Należy także wspomnieć, że tradycją kulinarną Blues Party
stał się chleb ze smalcem
i ogórkiem, na który chętnych nie brakowało:)) - o czym mogliśmy się wielokrotnie przekonać:))
Atmosfera koncertu była jak zwykle
bardzo pozytywna i nie pozostaje nic innego, jak dodać - niech żałują wszyscy ci,
którzy na koncert nie dotarli!
sk
wie. /Damian Kapinos www.grodkownews.info/
16.11uroczyste zakończenie połączone z oddaniem do użytku dwóch „schetynówek” – jednej w Jankowicach Wielkich, drugiej, w Grodkowie, na Półwiosku (fotoreportaż D. Kapinosa w bieżącym numerze).uroczyste otwarcie grodkowskiego „ORLIKA” (obszerniej w relacji J. Rzepkowskiego w bieżącym numerze).
nikarze naszego portalu pracują społecznie i cały swój wolny czas poświęcają na
serwis informacyjny. Na naszych stronach
utworzyliśmy też nowe działy o grodkowianach z pasją i o podróżach po świecie.
Jest także platforma rozrywkowa z grami. Urodziny portalu, to okazja do podsumowania roku działalności serwisu oraz
przedstawienia planów na najbliższy czas,
i tak też było. Obchody rozpoczęły się w
piątek 27 listopada spotkaniem dla licealistów. Licealiści klas o profilu dziennikarsko-prawnym mieli okazję porozmawiać z przedstawicielami mediów: prasy,
telewizji i radia. Dziennikarze zawodowi opowiedzieli młodzieży o wykonywanej przez siebie pracy. Być może, któryś
z licalistów będzie kiedyś pracował jako
dziennikarz. Następnie dalsze obchody
odbyły się w sobotę 28 listopada br. Sobotnia impreza rozpoczęła się od turnieju piłki nożnej w którym, to wzieły udział
m.in: drużyny dziennikarzy i urzędu gminy. W międzyczasie rozgrywanego turnieju odbył się pokaz grodkowskich modelarzy. Po sportowych emocjach przyszła
pora na wydarzenia muzyczne. Na scenie
w sali Grodkowskiego Domu Kultury wystąpiły młode talenty: SMUTA & ACHIO,
TEQUILLA, MORGAN i Dawid Gralak.
W między czasie odbyło się roztrzygnięcie konkursów. Dziękujemy wszystkim,
którzy przyczynili się do rozwoju naszego portalu, przede wszystkim czytelników, bez których nasza praca nie miałaby sensu. Dziękujemy wszystkim, którzy
przyczynili się do organizacji urodzin naszego serwisu: Ośrodkowi Kultury i Rekreacji w Grodkowie, Urzędowi Gminy Grodków, p. Katarzynie Bryś i wielu
wielu innym. Dziękujemy także sponsorom nagród m.in: Reustauracja "Inka" w
Grodkowie, AGD BONUS RTV w Grodkowie, Urząd Gminy Grodków.
ko
w
29.10odbył się w grodkowskim kinie
„KLAPS” wernisaż wystawy fotograficznej autorstwa Jacka Hnatowa, zorganizowanej przez Ośrodek Kultury i Rekreacji
w Grodkowie. Wystawa czynna będzie do
dnia 30.11.2009.
ki, który badał dawców. Krew oddało 39
osób i łącznie zebrano jej ponad 17 litrów.
Chętnych było znacznie więcej, lecz nie
wszyscy wykazywali predyspozycje zdrowotne. Pan Piotr Lipa, tato Michała podziękował za okazaną pomoc wszystkim
mieszkańcom Grodkowa, uczniom i mediom. Kolejna akcja charytatywna odbędzie się już za rok, będzie to koncert połączony ze zbiórką pieniędzy na leczenie chłopca. O szczegółach będziemy
na bieżąco informować. /Damian Kapinos - www.grodkownews.info/
17.11w Czytelni MiGBP w Grodkowie
odbyło się spotkanie autorskie z Wandą
Małgorzatą Cebulką, promujące jej książkę „Dzieje Żydów na Śląsku ze szczególnym uwzględnieniem Grodkowa i okolic
od XII do XX wieku”.
18.11w Miejskiej i Gminnej Bibliotece Publicznej w Grodkowie (w Oddziale
dla Dzieci) miało miejsce spotkanie z autorką „Dynastii Miziołków” Joanną Olech
24.11odbyło się w czytelni Miejskiej i
Gminnej Biblioteki Publicznej w Grodkowie kolejne spotkanie- wykład połączony
z prezentacją multimedialną dr Krzysztofa Spałka nt :
"Walory turystyczne Gminy Grodków"
w ramach projektu Domu Współpracy
Polsko-Niemieckiej „Historia lokalna na
przykładzie wybranych miast".
Gr
od
Ciąg dalszy ze strony > 17
grudzień 2009
27-28.11 W dniach 27-28 listopada br.
swoje święto - rocznicę swojej działalności - obchodził najbardziej rozpoznawalny
portal internetowy w Grodkowie, www.
grodkownews.info . Przez ten rok serwis
informacyjny gminy Grodków przyciągnął setki czytelników, którzy regularnie
odwiedzają jego stronę. Portal założyło dwóch młodych mieszkańców naszej
gminy Daniel Klimczak i Damian Kapinos. Serwis stopniowo się rozwijał, przyciągał nowych reklamodawców oraz internautów. Jego redakcja od początku istnienia przyłącza się do promocji imprez kulturalnych, sportowych i charytatywnych
w naszej gminie. W ostatnim czasie do jej
składu dołączyły nowe osoby, które chcą
rozwijać portal swoimi pomysłami i włączać się w życie gminy Grodków. Dzien-
D. Kapinos
Baner.
 SŁUŻBY MUNDUROWE informują
POLICJA
„G
az
ARTUR GRÓDECKI
zbawienia wolności do lat 5, natomiast materiały dotyczące nieletniego sprawcy kradzieży zostaną przesłane do Sądu Rodzinnego.
KOMENDANT KOMISARIATU POLICJI W GRODKOWIE
Przegląd zdarzeń kryminalnych z ostatniego miesiąca
Nietrzeźwi kierujący:
W Gałążczycach nietrzeźwy kierujący
(lat 37 wynik 3,30 promila) parkując swój
samochód uszkodził samochód, sąsiadki.
W Grodkowie 40 latek kierował samochodem m-ki Opel Astra; wynik 2,10 promila.
Zdarzenia kryminalne:
©
W dniu 31 -10-2009r. w okolicach miejscowości Żarów patrol z Komisariatu Policji
w Grodkowie zatrzymał na gorącym uczynku sprawców kradzieży drewna. Dwóch
mieszkańców gm. Grodków, w tym jeden
nieletni, postanowiło zaopatrzyć się w opał
na zimę, kradnąc dęby. Sprawcy zostali zatrzymani w momencie, gdy cięli drewno na
klocki i ładowali je na przyczepę. Za powyższy czyn dorosłemu sprawcy grozi kara po-
Na początku października policjanci z
Komisariatu Policji w Grodkowie zostali
powiadomieni przez dwie osoby z podgrodkowskiej wsi o ograbieniu grobów ich krewnych. Z nagrobków skradzione zostały wazony, krzyże i ozdobne lampiony. Tego samego dnia do komisariatu wpłynęło jeszcze
kolejne zgłoszenie o kradzieży, tym razem z
innej wsi. W wyniku podjętych czynności
dochodzeniowo- śledczych policjanci KP w
Grodkowie ustalili i zatrzymali sprawcę tych
kradzieży. Okazał się nim 24 letni bezrobotny mieszkaniec jednej z podgrodkowskich
wsi. Przyznał się on do dokonania tych kradzieży, a także wskazał inne groby, z których dokonał tych kradzieży, a także wskazał inne groby, które ograbił. Sprawca rozbijał lampiony i wazony, a uzyskany w ten
sposób złom metali kolorowych sprzedawał
na skupie złomu.
Za swoje czyny odpowie teraz przed
sądem. Grozi mu kara pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
Alarm bombowy
W niedzielę 11 października o po godzinie 22:00 dyżurny Komisariatu Policji
w Grodkowie otrzymał telefoniczną informację o podłożeniu bomby pod budynkiem
mieszkalnym na terenie jednej z miejscowości tej gminy.Sprawca żądał okupu w wysokości 10.000 zł . Na miejsce skierowano
policjantów, w tym specjalistę rozpoznania
minersko-saperskiego oraz inne służby ratownicze. Policjanci ewakuowali mieszkańców z kilku najbliżej stojących domów. Prowadzone do godziny 2:30 działania nie potwierdziły informacji o bombie.
Czynności podjęte przez policjantów
z komisariatu w Grodkowie doprowadziły do ustalenia i zatrzymania sprawców,
jak się okazało, głupiego żartu. Sprawcami okazali się dwaj kilkunastoletni chłopcy z Grodkowa, którzy znaleźli telefon komórkowy i postanowili z niego skorzystać.
Zadzwonili na kilka przypadkowo wybranych numerów, jak sami oświadczyli, z głupimi żartami. Po godzinie 22 zadzwonili z
żądaniem okupu.
Za próbę wymuszenia rozbójniczego odpowiedzą przed sądem dla nieletnich.
Kradzieże kół z samochodów.
W nocy z 4/5 listopada w Grodkowie
nieznany sprawca dokonał kradzieży czterech kół z samochodu m-ki Opel Astra o
wartości 650 zł.Za kilka dni podobne zdarzenie policjanci odnotowali też w Grodkowie. Tym razem łupem złodzieja były
koła z samochodu „Mercedes” o wartości 1500 zł. W obu przypadkach policjanci z komisariatu prowadzą czynności zmierzające do wykrycia sprawców
w/w kradzieży.
Straż Miejska
Komendant Straży Miejskiej
Paweł Borkowski
Miesiąc październik upłynął bardzo
spokojnie, interweniowaliśmy głównie
w sprawach porządkowych bardzo powszechnych. Okres ten nie dostarczył
ciekawych i interesujących sytuacji.
Czytaj dalej > 19
a”
19
rozrywka
grudzień 2009
sk
SZYFROGRAM
SZYFROGRAM
Ciąg dalszy ze strony > 18
1
2
3
4
5
6
7
8
10
11
12
13
14
15
16
17
18
21
22
23
24
25
26
27
1. Najpiękniejszy okres życia 3 – 42 – 21 – 33 – 38 – 22
– 45 –
2. Ostrożność, zapobiegliwość 24 – 28 – 32 – 6 – 7 – 43
– 12 – 20 – 11 – 44 – 23 –
3. Korzyść 8 – 40 – 19 – 13 – 37 – 31 – 53 –
4. Mała płytka służąca do szarpania strun w grze na gitarze lub mandolinie, plektron 39 – 50 – 18 – 47 – 46 – 15 –
5. Deserowa słodka potrawa 5 – 34 – 41 – 36 – 51 –
6. Znany gatunek wina 35 – 2 – 49 – 26 – 4 – 14 –
7. Konny zapaśnik corridy 16 – 54 – 10 – 29 – 1 – 25
– 17 –
8. Występuje w koniugacji 9 – 52 – 27 – 30 – 48 –
9
O
O
20
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
45
50
51
53
54
O
O
46
47
O
O
48
49
O
O
52
Litery przeniesione do diagramu utworzą hasło – sentencję poety romantycznego i jego nazwisko. Dla ułatwieJanus
nia wpisano wszystkie litery „O”. Oszustwo! Skandal! Ja tylko jestem tego Grudniowa pociecha
Grudniowa plucha, plucha grudniowa!
1. Najpiękniejszy okres życia 3 – 42miana
– 21wart!
– 33 – 38 – 22 – 45 –
Wigilijne rozmowy
łapiąc powietrze - rzekł królewski karp.
2.Zwierzęta
Ostrożność,
28 –mnie
32 –wigilia
6 – 7nie
– 43
12 – 20 – 11 Bledziutkie
– 44 – 23słońce
– w chmurach się chowa.
mówią -zapobiegliwość 24 – Beze
ma –
uroku.
Noce za długie, a dnie za krótkie.
3.podobno
Korzyść
– 40 – 19 – 13 – 37 – 31
– 53
raz w8roku
Mam
stałe–miejsce na stole każdego roku! Sięgasz po kapcie ciepłe, milutkie
ale
w
potraw
natłoku,
A
ja,
skromny
jakieślub
miej-mandolinie,
4. Mała płytka służąca do szarpania strun w śledź,
grzeteznamuszę
gitarze
plektron
i z dobrą książką
siadasz w fotelu
zwolnione z cenzury, w ramach odnowy
sce mieć!
lub się bez sensu plączesz, bez celu.
39
–
50
–
18
–
47
–
46
–
15
–
można usłyszeć i innych rozmowy.
Też mi persona! Jesteś za tłusty!
Rzadko u ciebie twarz uśmiechnięta,
5.Malutkie
Deserowa
potrawa
5 –do34 Z– drogi!
41 – 36
– pierogi
51 – z kapusty!
uszkosłodka
szepnęło
cichutko
Jadą
chyba że myślisz: w grudniu są święta!
uszka:
Wszystko to prawda - rzekł na ostatek
Gr
od
Spod pióra Czesławy Łachut
6. Znany gatunek wina 35 – 2 – 49 – 26 – 4 – 14 –
biały
niezbyt
dokładniecorridy
przylgnąłem
7.Wiesz,
Konny
zapaśnik
16 –do54 –kruchy,
10 – chudziutki,
29 – 1 – 25
– opłatek.
17 –
Gdyby nie na mnie podane życzenia,
paluszka!
8.Rozpaczam!
Występuje
w nieco
koniugacji
9 – 52 – nie
27 mielibyście
– 30 – 48 –aureoli wigilijnego jeJestem
zdeformowane!
Tomiki wierszy Cz. Łachut są do nabycia w księgarni Tomik wierszy Cz. Łachut
„Meandry część III Blisko Natury”
dzenia.
Nie becz, głupie! I tak będziesz zalane
jest
do
nabycia
w księgarni p. Jarosz
- Usiądźmy
Wieczerzapoety
gotowa!romantycznego
–
z tego czerwonego
pacana, utworzą
Literywywarem
przeniesione
do diagramu
hasłodo–stołu!
sentencję
i jego
I tak się skończyła potraw rozmowa.
(obok apteki) i u autorki.
co pozuje na wigilijnego pana!
nazwisko. Dla ułatwienia wpisano wszystkie litery „O”.
MÓJ POLITYKON
Janus
yć może na komisjach więcej się dzieje
niż na sali sejmowej. Rzadkością jest
uzyskanie konsensusu wszystkich ugrupowań politycznych w sprawach ważnych dla
kraju. Nikt przeciwnikowi politycznemu
nie chce przyznać racjii, choćby problem
był oczywisty i jednoznaczny. Większość
czasu - w swojej działalności - ugrupowania polityczne przeznaczają na szukanie
tzw. haków na przeciwnika ... Zjawisko
jest powszechne. Przekazy telewizyjne z
obrad sejmu są doskonałym bezpłatnym
sposobem promowania siebie i swojej
partii. Przynoszą jednak sejmowi więcej
szkody niż korzyści. Wśród znajomych
jest to opinia zgodna z moją. Nie mam
najmniejszych szans, żeby z trybuny sejmowej uświadomić niektórym posłom jak
są oceniani, dlatego - pół żartem pół serio
- staram się przedstawić to wam - drodzy
czytelnicy przy pomocy moich aforyzmów.
O politykach
Kto dobrze słyszy i patrzy
Wie że wśród polityków
Jest wielu załatwiaczy
Po wyborach
Często poseł w stosunku do wyborcy jest
taki
Że nie rozróżnia funkcji nosa i tabaki
Rekompensata
Bywa że kto wzrost mały ma
Nadrabia wielkością swojego psa
Inni wielkością swojego urzędu
Władza
Często tak bywa że mniej ważne jest to
Co polityk pokazuje ważniejsze co ukrywa
Zdarza się
Gdy na lojalność przychodzi słota
Bywa że pokaże się odrobina błota
Wybrańcy narodu
Dla większości posłów Parlament Europejski to synekura
Gdzie do własnej kieszeni złote jajka
znosi kura
Dylemat
Takie pytanie mnie nęka
Czy ja władzę szanuję
Czy jej się lękam
Rada dla posła
Największą głupotą
Jest wymiana poglądów z idiotą
Pewien polityk
Uczył się pilnie języka włoskiego
A nie znal dobrze polskiego
Skorumpowany
Targały nim żądze
O wielkie pieniądze
Jeden z 460-ciu
Z nowym rokiem postanowił chodzić
Mniej chwiejnym krokiem
Znudzony
Jeżeli na obradach poseł czyta gazety
To znaczy że do solidnej pracy
Brak mu podniety
ODLOT - BAJKA
11 – 13.12.2009r. godz. 18.00 cena biletu
10zł.
DODATKOWO W NIEDZIELĘ O
GODZ. 16.00
NIGDY NIE MÓW NIGDY
Produkcja: POLSKA Gatunek: KOMEDIA
18 – 20.12.2009r. godz. 18.00 cena biletu
10zł. Od lat 12
30-letnia Ama (Dereszowska) jest odnoszącą sukcesy, zimną i skuteczną „łowczynią głów” dla międzynarodowych
korporacji. Wiedzie typowe życie bogatej
i niezależnej warszawskiej singielki, która
rozładowuje stres w nocnych klubach,
bawiąc się do rana i podrywając przypadkowych mężczyzn. Życie Amy wypada
z rutynowego toru, gdy pierwszy raz
pozwala sobie na nieprofesjonalne zachowanie – randkę z przystojnym Markiem
(Wieczorkowski), którego „złowiła” dla
amerykańskiego klienta…
LATO MUMINKÓW - BAJKA
20.12.2009r. godz. 16.00 cena biletu 5 zł
„G
az
B
eta
Jestem już starszym panem i z moich
wieloletnich obserwacji obrad sejmu
wnioskuję ,że około osiemdziesiąt procent czasu posłowie wykorzystują na
walkę polityczną ,natomiast sprawy
gospodarki, finansów i innych dziedzin życia traktowane są marginalnie.
Aleksander Kwiatkowski
Aleksander Kwiatkowski
GRUDZIEŃ W KINIE „KLAPS”
©
PIŁA 6
Produkcja: USA Gatunek: HORROR
04 – 06.12.2009r. godz. 18.00 cena biletu
10zł. Od lat 15
Agent specjalny Peter Strahm nie żyje,
a detektyw Hoffmann stał się niepokonanym następcą Jigsawa. Jednak, kiedy
FBI zbliża się do Hoffmanna, jest on
zmuszony do ustawienia nowej śmiercionośnej gry, a wielki plan Jigsawa wreszcie
zostaje zrozumiany
LASSIE - BAJKA
06.12.2009r. godz. 16.00 cena biletu 5 zł
Dowódca J R-G w Grodkowie
Arkadiusz Margoszczyn
Jednostka Ratowniczo-Gaśnicza Państwowej Straży Pożarnej w Grodkowie w
okresie od 10 października do 10 listopada 2009 r. interweniowała 14 razy, w
tym 5 pożarów, 8 miejscowych zagrożeń
oraz 1 alarm fałszywy
Z większych i trudniejszych akcji należy wskazać poniższe:
11 października – w Tarnowie Grodkowskim wskutek zwarcia instalacji elektrycznej doszło do pożaru słomy zgromadzonej w piwnicy budynku mieszkalnego. W akcji trwającej ponad 3 godziny
brały udział 4 zastępy straży pożarnej.
Bardzo dużym utrudnieniem było silne
zadymienie. Po ugaszeniu pożaru w pomieszczeniach piwnicy znaleziono dwie
martwe kozy, które prawdopodobnie uległy zatruciu dymem pożarowym. Straty
oszacowano na kwotę 500 zł, a uratowane mienie na 300 tys..zł.
11 października – w Młodoszowicach
strażacy pomagali Policji, zabezpieczając
obiekty mieszkalne, po zgłoszeniu o podłożeniu ładunku wybuchowego.
13 października – w Grodkowie przy
ul. Grunwaldzkiej strażacy gasili pożar samochodu osobowego marki Audi.
Przyczyną pożaru było prawdopodobnie zwarcie instalacji elektrycznej w komorze silnika.
21 października – w Kopicach - pożar dachu w budynku gospodarczym zamieszkałym przez 1 osobę. W działaniach brały udział 2 zastępy straży, których działania polegały na ugaszeniu
pożaru, a następnie rozebraniu spalonej
konstrukcji dachu. Mieszkający w obiekcie mężczyzna zdążył się ewakuować i
nie doznał uszczerbku na zdrowiu. Straty ok. 5 tys. zł.
21 października – w Grodkowie, na ul.
Krakowskiej, strażacy wraz z pracownikami Zarządu Dróg Wojewódzkich usuwali plamę prawdopodobnie z oleju napędowego. Akcja trwała 2 godziny, konieczne było zamknięcie drogi na odcinku od wieży ciśnień do ronda. Sprawcy
nie ustalono.
30 października – w Grodkowie przy
ul. Klubowej, strażacy usuwali suche konary drzew rosnących przy murze cmentarza, które zagrażały spadnięciem.
7 listopada – w Kopicach pożar mieszkania w budynku wielorodzinnym. Ze
względu na duże zadymienie konieczna
była ewakuacja wszystkich mieszkańców
budynku. Następnie strażacy wyposażeni w aparaty powietrzne ugasili pożar
i oddymili pomieszczenia. Straty ok. 5
tys. zł,. a uratowane mienie oszacowano
na kwotę 350 tys. zł. Przyczyną pożaru
było zaprószenie ognia przez właściciela.
ko
w
O
19
Straż Pożarna
W dniu 8 listopada 2009 r
zmarła w wieku 77 lat
HELENA HAŁADYN
długoletnia nauczycielka i dyrektorka szkoły
podstawowej przy
Specjalnym Ośrodku
Szkolno - Wychowawczym
rozmaitośći
Świńska grypa
Bójcie się chłopaki,
bójcie się dziewczyny,
idzie straszna grypa
prosto z Ukrainy.
ko
w
historii pontyfikatu Ojca Świętęgo Jana Pawła II .
Uroczysty charakter mszy
podkreślił występ chóru Capricolum , który zaintonował również
ulubione pieśni Jana Pawła II.
Z kolei dokonując uroczystego otwarcia wystawy dyrektor
głuchołaskiego Centrum Kultury p. Mariusz Drożdżal wyraził
radość z tego wydarzenia, które
umożliwia zapoznanie się z tak
niezwykłą kolekcją. Podkreślił
przy okazji swoje wadowickie
korzenie i wspomniał o swojej
wizycie u Ojca Świętego i możliwość bezpośredniego kontaktu
z tym niezwykłym człowiekiem.
Pan B. Tokar przypomniał
swoje odczucia związane z
wyborem Karola Wojtyły na
Stolicę Piotrową. Podkreślał
wzięła ją do domu.
Trzymała w chlewiku
nie mówiąc nikomu.
Uciec gdzieś do dziczy ?
Gdy właściciel świni
zrobił z niej rąbankę,
miał już zarażone
salceson, kaszankę !
Trochę dał sąsiadom,
resztę zjedli sami
i tak się rozniosła
między chałupami.
„G
az
Idzie zmutowana
gdzieś spod Czarnobyla
zaraz będzie u nas,
to dosłownie chwila.
Wystawa Pielgrzym Pokoju.
eta
ym razem o prezentację pokusiło się Centrum
Kultury w Głuchołazach.
Okazją do otwarcia wystawy
była 31 rocznica wyboru kardynała Karola Wojtyły na Stolicę
Piotrową.
Otwarcie wystawy poprzedziła uroczysta msza święta odprawiona w intencji rychłej beatyfikacji błogosławionego Jana
Pawła II w kościele pod wezwaniem św. Wawrzyńca w Głuchołazach. Mszę odprawił proboszcz
parafii ks. Edward Cichoń, który wyraził wielką radość z możliwości uczestniczenia mieszkańców Głuchołaz w zapoznaniu się
z kolekcją. Stwierdził, że to jedna z kolejnych możliwości ewangelizowania , tym razem poprzez
filatelistykę, ale jednocześnie to
okazja do odświeżenia pamięci o
Gr
od
J. Rzepkowski
Wyjaśnienie tytułu jest proste. Chodzi o wystawę kolekcji filatelistycznej grodkowianina p. Bolesława Tokara. Dzieło życia pana Bolesława poświęcone pontyfikatowi Jana Pawła II, będące swego rodzaju kroniką i kalendarium wszystkich podróży papieża Polaka, dokumentujące ważniejsze wydarzenia, w
tym i te najtragiczniejsze jest
znowu eksponowane.
Za nic ma granicę,
wojskowe kordony,
wali bez pardonu,
idzie z tamtej strony.
Tam zabrakło czosnku,
cytryn i cebuli,
nawet bimbru brakło,
którym ją tam truli.
Na nic też się zdały
maseczki, rąk mycie.
Idzie do nas świnia,
by nam zatruć życie !
Wylęgła się była
w dalekim Meksyku.
Świnia ją znalazła
gdzieś tam na śmietniku.
©
Świnia zwierzę głupie,
sk
grudzień 2009
Pielgrzym Pokoju
zawitał do Głuchołaz
T
a”
20
Potem już leciało
jak jakieś domino.
Doszła do Europy,
zanim miesiąc minął.
Rozlazła się zaraza
już na kontynenty.
Jak się przed nią ustrzec ?
pomóż, Boże Święty !
Mutuje okropnie,
zabójcza się staje,
łamie zwykłej grypy
dobre obyczaje.
Kto ma świńską grypę,
ten leży i kwiczy.
Gdzie się przed nią ukryć ?
Nawet rząd się biedzi,
czy kupić szczepionkę ?
Ponoć jest skuteczna,
tyle że na ... stonkę !
A jak się tu u nas
znowu w coś zmutuje
i bardziej zażarcie
nas zaatakuje ?
Przylgnie gdzieś do żubra
albo innej krówki
i mieć będzie nazwę
już „grypy żubrówki” !
Z „żubrówką- grypą”
radę sobie damy,
bo my antidotum
już od lat łykamy.
Mamy antygeny
kształcone za młodu,
po co nam szczepionka
choćby i z Zachodu ?
Rząd oszczędzi kasę,
z grypą będzie kwita.
Pomoże ŻUBRÓWKA !
Polska okowita !!!
J. Rzepkowski 7 XI 2009
żal wynikający z
faktu, że wybrano
człowieka , który
tak umiłował turystykę, kontakt z
przyrodą, a teraz
przyjdzie mu się
zamknąć za spiżową bramą. Nikt
wtedy nie przeczuwał, że Jan Paweł
II będzie tym, który przełamie
wszelkie ograniczenia, stereotypy i utarte kanony.
Zebrani mieli okazję wysłuchać kilku ciekawych historii związanych z konkretnymi
znaczkami czy datownikami. Jak
stwierdził , najpiękniejsze znaczki , bloki pochodzą z państw ,
gdzie katolicy są raczej mniejszością, a dominującymi religiami są islam, czy buddyzm. Były
też anegdoty o łączeniu Jana
Pawła II w pary na znaczkach ,
gdzie występuje np. łącznie z Fidelem Castro, Michaiłem Gorbaczowem czy z Lechem Wałęsą.
Wystawa czynna będzie przez
3 tygodnie i jak zapewnił dyr.
M.Drożdżał - sporo będzie okazji, by chętni zapoznali się z
kolekcją.
a”
21
rozmaitości
grudzień 2009
Wigilia w Danii rozpoczyna się popołudniowym nabożeństwem i zaraz po nim, około
osiemnastej, jada się świąteczny obiad. Według starej tradycji
pierwszym wigilijnym daniem
jest ryż z cukrem i cynamonem,
okraszony masłem i zalany ciemnym, bezalkoholowym piwem.
Jako drugie danie na ogół podaje się ozdobioną duńską flagą gęś
nadziewaną jabłkami i śliwkami
albo ziemniakami z pieprzem,
do tego ziemniaki, gotowaną w
czerwonym winie czerwoną kapustę i piekielnie ostry sos. Deser
to najczęściej szarlotka lub placek z kruszonką albo galaretką z
czerwonych porzeczek. Niezwykłą popularnością w czasie świąt
Bożego Narodzenia cieszy się w
Skandynawii mocne („wzmocnione”) korzenne wino. W Szwecji nazywa się Glogg, w Norwegii Skrub - i jest podawane na gorąco podczas uroczystych obiadów i przyjęć.
We Włoszech menu zależy
od prowincji. Najpopularniejszym świątecznym daniem jest
jednak indyk i korzenne suche
ciasto drożdżowe panettone, zawsze pieczone w cylindrycznej
formie.
W czasie portugalskiego Bożego Narodzenia dzieli się na
stole bolo do rei - ciasto królewskie. Ten, kto otrzyma kawałek, w którym oprócz rodzynek
i orzechów będzie znajdować
się ziarenko bobu, jakaś mała
zabawka lub ozdoba, może się
poczuć wybrańcem losu -musi
jednak w następne święta podarować takie ciasto wszystkim
współbiesiadnikom.
„G
az
Boże Narodzenie to obok Nowego Roku najbardziej uroczyste
święto w Bułgarii. Nieodmiennie
na stole króluje pieczona kura i
banica - charakterystyczne ciasto, bez którego Bułgar nie wyobraża sobie świąt. Jest to strudel z nadzieniem z ryżu, drobno
startego sera i jajek, albo z sera,
mielonego mięsa, ryżu, szpinaku, dyni itp. Często też na stole pojawia się pieczone prosię.
W Belgii dość skromną kolację wigilijną zjada się tuż przed
pasterką. A na świątecznym stole, częściej noworocznym (kiedy
to świąteczny obiad jest najbardziej uroczysty) niż bożonarodzeniowym, króluje indyk, którego często po usunięciu kości
faszeruje się ozorkami i kasztanami, a pod skórkę zamiast słoninki wsuwa się trufle. Deserem
jest „polano” - ciasto nie pieczone tylko przygotowane z kruszonych biszkoptów i masy kawowej, oblewane kawowym lukrem
i aromatyzowane rumem.
W Holandii święta Bożego
Narodzenia zaczynają się o północy 24 grudnia, ale nie obchodzi się Wigilii i nie zasiada do
wigilijnej wieczerzy. Za to w
nocy - starsi czekają aż do północy - je się specjalnie upieczony chleb, gorące ciastka z migdałami i pije gorące kakao lub
herbatę. Na bożonarodzeniowy
obiad podaje się indyka, kaczkę albo sarnę. Wielkim powodzeniem cieszą się piernik ontbijt-koek i korzenne ciasteczka
migdałowe janhagel.
©
Gdy nadchodzą święta Bożego Narodzenia, półki we francuskich sklepach zapełniają się
konserwami z gęsich i kaczych
W Alzacji piecze się dużo
kruchego i półkruchego ciasta
z suszonymi owocami
i podaje je tuż przed
pasterką z podgrzanym
winem doprawionym
wanilią.
Ponadto w specjalnych
formach, przypominających dziecko zawinięte
w pieluszki czy w
kształcie gwiazdy
piecze się ciasta
drożdżowe.
ko
w
T
radycyjnie Christmas pudding po ugotowaniu dojrzewał zawinięty w płótno przez wiele miesięcy; dopiero
w dniu Bożego Narodzenia ciasto rozwijano i wciskano w nie
różne talizmany - np. pierścionek
zwiastujący ożenek czy srebrną
monetę wróżącą dostatek. Jak
Anglia, to oczywiście królowa,
a „królowa zasiada do Wigilii w
Windsorze, stół dekoruje sama,
a menu jest tradycyjne i od lat
identyczne: sałatka z homarów,
indyk z żurawinami, pieczone
ziemniaki, angielskie parówki,
sos chlebowy; z jarzyn - brukselka i marchewka, a na deser śliwkowy Christmas pudding”.
LAMB’S WOOL - to napój tradycyjnie przygotowywany w Anglii na Boże Narodzenie, który kiedyś był rodzajem
ofiary składanej dobremu duchowi domu. Zwyczajowo przygotowuje się go w glinianych naczyniach.
zwyczaj narzuciła telewizja). Na
bogato zastawionym stole obok
ryb pojawiają się szynki zapieczone w musztardowym sosie,
pasztety, galareta z nóżek, żeberka na zimno, dziczyzna (łoś
lub ren), faszerowana kaczka, a
wszystko podane z ziemniakami,
gotowanym jarmużem i buraczkami na zimno. Wśród ryb króluje śledź w słodko-ostrej zalewie
z koperkiem i cebulką, łosoś we
wszystkich postaciach - marynowany, wędzony, w galarecie,
smażony, pieczony - na gorąco
i na zimno, owoce morza, ikra z
sielawy. Nie może też zabraknąć
szwedzkiej potrawy narodowej
-małych kulistych kotlecików
mielonych, cieniutkich parówek
zwanych książęcymi, białej kiełbasy i słynnej ziemniaczanej zapiekanki zwanej „pokusą Janssona” lub Karlssona.
I jeszcze kilka informacji o obchodzeniu świąt Bożego
Narodzenia w egzotycznych dla
nas krajach.
Gr
od
Głównym punktem bożonarodzeniowego stołu w Anglii była niegdyś głowa dzika
przybrana w laurowy wieniec.
Dziś na wigilijnym angielskim
stole pojawia się, tak jak u
nas, karp i śledzie, tradycyjny
indyk, mince pie - drożdżowe
ciasto z farszem z mięsa, suszonych owoców i korzeni, a
ukoronowaniem tej świątecznej uczty jest tradycyjny śliwkowy pudding - plum pudding - ciężkie ciasto owocowe zwane Christmas pudding.
wątróbek, które są synonimem
świątecznego luksusu. Francuzi
dopiero po pasterce mają swoja wieczerzę wigilijną zwaną reveillon, w czasie której jada się
ostrygi, gęsie wątróbki, boudin
blanc (coś w rodzaju naszej kaszanki). Po przekąskach na stół
wjeżdża indyk nadziewany farszem z mięsa cielęcego i wieprzowego, z wątróbki i serca indyka, cebuli, zielonej pietruszki
i tymianku, bułki namoczonej
w mleku, a doprawionym solą,
pieprzem i szklanką armaniaku.
Tradycyjnym deserem są trufle
czekoladowe lub „Polano Bożego Narodzenia” - rodzaj grubej
rolady posmarowanej i polanej
czekoladą. Spływająca czekoladowa masa powinna tworzyć
„sęki”, często posypywane zielonym cukrem pudrem, mającym
imitować mech.
eta
H. Szymanderska
sk
Boże Narodzenie w innych krajach
Hiszpańskie świąteczne smakołyki to różnego rodzaju słodkie
wyroby. Tradycji z czasów Maurów przypisuje się yemas - słodkie kuliste pralinki sporządzone
z żółtek i cukru. Obok nich niezwykle popularne na Boże Narodzenie są tocino de cielo - praliny niebiańskie - w postaci małych kulek, i turrones przygotowywane z prażonych migdałów,
miodu i cukru.
Szwedzi zasiadają do wigilijnego stołu dokładnie o piętnastej (jak głosi złośliwa plotka, ten
W północnych Niemczech
specjalnością na Boże Narodzenie czy sylwestra jest karp przyrządzany na wiele sposobów; w
południowych gęś, kaczka lub
dziczyzna. Głównym świątecznym posiłkiem jest podawane 25
grudnia śniadanie, na które serwowane są najczęściej wędliny
wieprzowe w dużym wyborze,
pieczona gęś faszerowana kasztanami lub owocami albo królik
z domowymi kluseczkami.
Wielkim powodzeniem w całych Niemczech cieszą się w tym
czasie, tak jak i na Wielkanoc,
wyroby z marcepana.
Na Boże Narodzenie piecze
się pierniki, najsłynniejsze chyba
norymberskie, a wśród nich słynny opłatkowy „Piernik Elizy”, w
którym masę korzenno-orzechową łub migdałową rozsmarowuje
się na cienkim opłatku, a po upieczeniu całość polewa się lukrem
lub polewą czekoladową.
W Kolumbii Święta Bożego Narodzenia obchodzone są
niezwykle uroczyście, a przygotowania do nich zaczynają się
bardzo wcześnie. Początkiem
obchodów jest 8 grudnia Święto Niepokalanego
Poczęcia Najświętszej
Maryi Panny. To właśnie tego dnia odbywa
się uroczysta msza
święta, a wieczorem
przed domami zapala się świece, ludzie
wychodzą na ulice,
wspólnie śpiewają i tańczą; wszystkich ogarnia
radosny nastrój. Tego też
dnia rozpoczyna się przystrajanie ulic kolorowymi lampkami, które świecą się przez całą
dobę. Udekorowane tak są nie
tylko kościoły ale i wszystkie
domy Ze sznurów lampek upina
się dzwonki, gwiazdy i anioły.
Niektóre z tych figur są ogromne, dochodzą do trzydziestu
metrów wysokości. Wielu ludzi
ozdabia krzewy rosnące przed
domami; nieznana jest tam jednak tradycja choinki. Dziewięć
dni przed Bożym Narodzeniem
rozpoczyna się uroczysta nowenna do Dzieciątka Jezus, która
gromadzi tłumy. Dorośli i dzieci
zbierają się w kościołach, modlą
się i śpiewają kolędy. Po każdym
takim spotkaniu wszystkie dzieci
otrzymują w prezencie specjalną
świąteczną potrawę - rodzaj budyniu z bakaliami - podawaną z
małymi, niesłodkimi pączkami.
W Kolumbii nie ma wieczerzy wigilijnej ani dzielenia się
opłatkiem, nie ma też zwyczaju gwiazdkowych upominków. Po uroczystej wieczornej
mszy świętej 24 grudnia, wierni
wspólnie świętują aż do rana i
być może dlatego w sam dzień
Bożego Narodzenia kościoły są
prawie puste.
Także w Meksyku uroczystości zaczynają się wcześniej,
bo dziewięć dni przed świętami
Bożego Narodzenia. Każdej
nocy odbywa się procesja, mająca przypominać poszukiwa-
nie przez Maryję i
Józefa betlejemskiej gospody.
Pochód otwierają dwie postacie,
wyobrażające Maryję i Józefa,
a wierni, chodząc od domu do
domu, śpiewają radosne pieśni.
Ostatniego dnia w jednym z
domów otwierają się drzwi i
gościnni gospodarze zapraszają
pielgrzymów do środka. Jest to
okres składania wizyt rodzinie
i znajomym i obdarowywania
się prezentami. Specjalne niespodzianki czekają dzieci. To
dla nich wiesza się pod sufitem
kolorowe kubeczki napełnione
piaskiem lub mąką, a wśród nich
jeden z niespodzianką. Zabawa
polega na odgadnięciu, w którym
kubeczku ukryty jest prezent.
Boliwijscy Indianie nazywają Boże Narodzenie „Świętem
Dzieciątka Zbawiciela”. W Boliwii buduje się szopki, podobne
do polskich, w których umieszczane są postacie ludzi i zwierząt, a 24 grudnia całe rodziny,
niosąc wyrzeźbione przez siebie
„swoje Dzieciątko”, wyruszają
do kościoła na mszę, w czasie
której ksiądz święci przyniesione figurki i szopki. Dla Indian nie
ma święta bez rytmicznych tańców, będących formą swoistej
modlitwy po poświęceniu więc
szopek całe rodziny wracają do
domów przy dźwiękach muzyki,
śpiewając kolędę: „Ta noc jest
najpiękniejsza”.
a”
22
sport
grudzień 2009
G
eta
KS Grodków – MKS
II/Start Dobrodzień
0:0 (0:0)
GKS : Stopiński – Gąsior,
Włodarczyk, Paweł Knurowski, Gardas, Witkowski, Żarów, Porębski (81’Tatar), Maryszczak (46’ Wojda), Kuśmiruk, Raś (62’Brączek)
Początek meczu był bardzo ostrożny w wykonaniu
grodkowian. Aby zabezpieczyć tyły przed „gwiazdorami” z I ligi MKS-u Kluczbork, tuż przed obrońcami
zagrali Gardas i Witkowski,
a dodatkowe zadania defensywne otrzymał Porębski.
Manewr się powiódł, a przy
odrobinie szczęścia można
było wygrać mecz po strzałach Wojciecha Żarowa oraz
Krzysztofa Rasia. Jedyna
zła wiadomość to fakt po-
rów: Wojciecha Żarowa oraz
Przemysława Porębskiego.
Manewr zdał egzamin, ponieważ obydwaj potrafili
przytrzymać piłkę, rozegrać
ją oraz strzelić na bramkę gości. Kilka sytuacji nie zostało
wykorzystanych po przerwie
i dopiero pomysłowy atak
w 87-tej minucie zamienił
na jedyną bramkę wprowadzony do gry na ostatni
kwadrans Paweł Witkowski.
Stadion oszalał z radości,
ponieważ było to pierwsze
zwycięstwo GKS-u w rundzie
jesiennej sezonu 2009/2010.
Pozwoliło ono spojrzeć z
większym optymizmem na
dalszą grę oraz spowodowało,
że kilku zwłaszcza, młodych
piłkarzy uwierzyło w swoje
możliwości. Nie dotyczy to
niestety wszystkich, ponieważ trzy tygodnie wcześniej
pogniewał się Daniel Szylar
i przestał pokazywać się w
klubie. Podobno marzy mu
się gra właśnie w szeregach
Silesiusa.
LKS Śląsk Łubniany –
GKS Grodków 1:1 (0:1) 0:1
Porębski 32’ 1:1 Karabin 72’
(rzut karny)
Stopiński-Gąsior,Włodarczyk,Paweł Knurowski,Gardas,Witkowski,Marek
Grabowski (79’Wojda),Paweł Grabowski (57’Jarząbek,88’Tatar), Kuśmiruk,Żarów,Porębski
Podbudowani ostatnim
zwycięstwem grodkowianie
przeważali od początku meczu i dosyć szybko zdobyli
bramkę. W 34-tej minucie
mocny strzał oddał Porębski
i ku wielkiej radości grupki
wiernych kibiców piłka
wylądowała w siatce gospodarzy. Tuż przed gwizdkiem
na przerwę ten sam zawodnik mógł trafić po raz drugi,
lecz pomylił się o kilka
centymetrów. Grodkowianie
bardzo dobrze grali w obronie, nie pozwalając na wiele
gospodarzom, a przy każdej
nadarzającej się okazji groźnie kontratakowali. Niestety
do akcji włączył się arbiter
Grzegorz Zator z Wołczyna,
wyraźnie pomagając gospodarzom. W 62-giej minucie
podyktował „z kapelusza”
rzut karny, który na wyrównującą bramkę zamienił
Przemysław Karabin. Samego siebie przeszedł jednak
w 74-tej minucie meczu. Z
piłką w pole karne przedarł
się Krystian Kuśmiruk i kiedy składał się do strzału- w
sytuacji sam na sam- został
z tyłu „skoszony równo z
trawą” przez stopera gospodarzy. Kiedy rozległ
się gwizdek, wszyscy na
stadionie byli przekonani, że
winowajca zostanie ukarany
czerwoną kartką i podyktowany będzie rzut karny. Ku
osłupieniu kibiców sędzia
… pokazał żółtą kartkę
Kuśmirkowi za „próbę wymuszenia rzutu karnego”.
W taki sposób reformuje
się polską piłkę nożną przez
niedouczonych durniów. Za
protesty na trybuny został
wyrzucony z ławki rezerwowych Marek Morawski,
a wszystkim pozostał niesmak i przeświadczenie o
okradzeniu naszych zawodników z dwóch punktów.
GKS Grodków – BTP
Stal Brzeg 2:1 (1:0) 1:0
Żarów 2’ 1:1 Szczupakowski 76’ 2:1 Raś 88’ GKS :
Stopiński- Śleziak, Włodarczyk, Paweł Knurowski,
Gardas, Witkowski (88’Zając), Kuśmiruk (86’Tatar),
Paweł Grabowski (52’Raś),
Maryszczak (46’Zarzeczny), Żarów, Porębski
ko
w
Piłkarze Grodkowskiego Klubu Sportowego po
rozegraniu pięciu spotkań mieli na koncie tylko 1 punkt. Ciężka praca na treningach zaczęła powoli przynosić efekty, począwszy od spotkania w szóstej kolejce rozegranego w Grodkowie
z zespołem lidera czwartej ligi. Poprawiły się zdecydowanie humory działaczy, piłkarzy, a przede
wszystkim kibiców.
ważniejszego urazu w poprzednim meczu Tomasza
Knurowskiego.
OKS Oderka Opole GKS Grodków 4:0 (3:0) 1:0
Schichta 18’ 2:0 Majer 21’
3:0 Ścisło 37’ 4:0 Franek 69’
GKS : Stopiński - Gąsior, Doskocz, Paweł Knurowski (81’Zarzeczny), Gardas, Wojda (62’ Paciorek),
Porębski, Żarów, Kuśmiruk,
Witkowski (46’Marek Grabowski),Raś
Wizyta w Opolu oraz fakt
gry przy ogłuszającym dopingu ponad tysiąca kibiców
spowodował niesamowity
stres u prawie wszystkich
grodkowian. Nogi mieli jak
z waty i stracili wszystkie 4
bramki po strzałach głową.
Jeżeli już atakowali, to do linii
dwudziestu metrów od bramki gospodarzy, a strzałów
było jak na lekarstwo. Dodatkowym osłabieniem linii
obrony była absencja (służba)
Marcina Włodarczyka.
GKS Grodków – LKS
Silesius Kotórz Mały 1:0
(0:0) 1:0 Witkowski 87’
GKS:Stopiński -Gąsior,Włodarczyk, Paweł Knurowski,Gardas,Maryszczak
(46’Wojda),Marek Grabowski (75’Witkowski),Paweł
Grabowski 966’Raś),Kuśmiruk, Żarów, Porębski
Szukając rozpaczliwie
atutów w przodzie trener
Marek Grabowski wstawił
do linii ataku dwóch stope-
Gr
od
Zenon Michalak
sk
Mozolne odrabianie strat
Tabela :
1. OKS Oderka Opole
2. LZS Piotrówka
3. GKS Starościn
4. Polonia Głubczyce
5. Start Dobrodzień
6. BTP Stal Brzeg
7. Sparta Paczków
8. OKS Olesno
10
10
10
10
10
10
10
10
28
21
17
17
16
16
16
14
Spotkanie rozpoczęło się bardzo dobrze dla
gospodarzy. Już w 2-giej
25: 3
25: 9
21:14
16:14
19:12
14:13
11:15
27:20
minucie po silnym strzale
Porębskiego bramkarz odbił piłkę, przejął ją Paweł
Witkowski i tak dograł do
Wojciecha Żarowa, że ten
skierował piłkę do pustej
bramki. Grodkowianie mogli kilka razy podwyższyć
rezultat lecz piłka albo minimalnie mijała bramkę,
albo zatrzymała się na poprzeczce – strzał Żarowa
z rzutu wolnego. Goście
bardzo groźnie atakowali
ze stałych fragmentów gry,
lecz na wysokości zadania
stawał Maciej Stopiński.
W 76-tej minucie jedyny
poważniejszy błąd popełniła
nasza obrona i do siatki trafił
Tomasz Szczupakowski.
Grodkowianie atakowali z
pasją do ostatniego gwizdka
i dopięli swego w 88-mej
minucie. Celne dogranie
piłki na zwycięskiego gola
zamienił siedemnastoletni Krzysztof Raś. Jest to
jego druga bramka w rozgrywkach czwartej ligi. Z
kronikarskiego obowiązku
odnotujmy fakt debiutu w
IV lidze o rok starszego
Mateusza Zająca.
9. Swornica Czarnowąsy 10
10.LZS Zryw Wysoka
10
11.Olimpia Lewin Brzeski 10
10
12.Śląsk Łubniany
13.Silesius Kotórz Mały 10
14.GKS Grodków
10
15.Polonia Nysa
10
16.LKS Obrowiec
10
14
14
13
11
11
9
6
4
17:11
16:21
14:21
18:17
8:11
7:21
8:33
13:24
Wyniki grodkowskich drużyn
©
„G
az
Do rozgrywek rundy jesiennej sezonu 2009/2010 w klasie
B zakwalifikowały się następujące drużyny : „Olimpia II
Lewin Brzeski”, „LZS Victoria Kościerzyce”, „LZS Błękitni Lubsza”, „LZS Starowice Dolne”, „LZS Łukowice
Brzeskie”, „LZS Jankowice Wielkie”, „KS Skarbimierz,
LZS Bolko Kruszyna”/Prędocin, „LZS Zryw Szydłowice”,
„LZS Czarni Przylesie Dolne”, „LZS KS Wojsław”, LZS
Sokół Małujowice”, LZS Kopice/Więcmierzyce, LZS Nowa
Wieś Mała, LZS Obórki oraz LZS Błękitni Przecza. Z podanej liczby 16-stu zespołów Gminę Grodków reprezentują :
Starowice, Dolne, Przylesie Dolne, Wojsław, Kopice/Więcmierzyce oraz Nowa Wieś Mała. Do faworytów zaliczały
się Starowice oraz Wojsław lecz dotychczasowy przebieg
rozgrywek brutalnie obszedł się z aspiracjami KS LZS Wojsław. Drużyna personalnie jest bardzo silna lecz nie potrafi
się zebrać w komplecie choćby raz.
Absencje zawodników są na porządku dziennym w
każdym klubie i jest to spowodowane głównie przyczynami związanymi z pracą a w szczególności wyjazdem w
jej poszukiwaniu. Z kolei podopieczni prezesa Dariusza
Gajewskiego mieli fantastyczny początek rozgrywek
lecz zupełnie niespodziewanie zremisowali u siebie z
Bolko Kruszyną/Prędocin oraz tydzień póżniej ulegli KS
Skarbimierz. A oto wyniki naszych zespołów od początku
Zenon Michalak
sezonu : I.Kościerzyce – Kopice/Więcmierzyce
Przylesie Dolne – Olimpia II Lewin
Nowa Wieś Mała – Małujowice
Przecza – Starowice Dolne
Wojsław – Łukowice Brzeskie
II. Kopice/Więcmierzyce – Łukowice
Starowice Dolne – Wojsław
Kruszyna/Prędocie – Nowa Wieś
Kościerzyce – Przylesie Dolne
III. Przylesie Dolne – Kopice/Więcmierzyce
Nowa Wieś Mała – Skarbimierz
Wojsław – Lubsza
Łukowice Brzeskie – Starowice Dolne
IV.Kopice/Więcmierzyce – Starowice Dolne
Małujowice – Wojsław
Olimpia II – Nowa Wieś Mała
Przylesie Dolne – Jankowice Wielkie
V.Jankowice Wielkie – Kopice/Więcmierzyce
Obórki – Przylesie Dolne
Nowa Wieś Mała – Kościerzyce
Wojsław – Kruszyna/Prędocin
Starowice Dolne – Lubsza
VI.Kopice/Więcmierzyce – Lubsza
Małujowice – Starowice Dolne
Skarbimierz – Wojsław
Przylesie Dolne – Nowa Wieś Mała
VII.Obórki – Kopice/Więcmierzyce
Nowa Wieś Mała – Jankowice Wielkie
Szydłowice – Przylesie Dolne
Wojsław – Olimpia II Lewin
4:1
1:5
3:2
0:4
1:2
2:3
3;2
3:0w.o.
3:2
3:3
0:2
0:4
2:3
1:4
4:3
18:0
1:3
4:0
1:5
2:2
6:1
0:1
1:0
2:3
0:4
5:3
2:2
0:3
4:2
2:5
Starowice Dolne – Kruszyna/Prędocin
VIII.Kopice/Więcmierzyce – Małujowice
Skarbimierz – Starowice Dolne
Kościerzyce – Wojsław
Przylesie Dolne – Przecza
Obórki – Nowa Wieś Mała
IX.Nowa Wieś Mała – Kopice/Więcmierzyce
Wojsław – Przylesie Dolne
Starowice Dolne – Olimpia II Lewin
Tabela :
1. LZS Victoria Kościerzyce
2. LZS Skorpion Lubsza
3. Olimpia II Lewin Brzeski
4. LZS Starowice Dolne
5. LZS Jankowice Wielkie
6. LZS Łukowice Brzeskie
7. Bolko Kruszyna/Prędocin
8. KS Skarbimierz
9. LZS Przylesie Dolne
10.LZS KS Wojsław
11.LZS Sokół Małujowice
12.LZS Obórki
13.LZS Nowa Wieś Mała
14.LZS Zryw Szydłowice
15.LZS Kopice/Więcmierzyce
16.LZS Błękitni Przecza
9
9
9
9
9
9
9
9
9
9
9
8
9
9
9
9
0:0
1:2
4:1
3:1
4:1
1:2
2:2
7:2
5:1
25
24
22
19
18
15
11
11
10
9
9
8
8
7
6
2
29:9
25:8
52:11
23:13
21:17
21:18
17:18
9:15
24:26
23:23
18:30
12:19
12:38
16:19
13:24
7:32
a”
23
sport
grudzień 2009
Był to drugi derbowy
pojedynek stoczony przez
grodkowian z sąsiadami z
terenu powiatu brzeskiego. Wizyty w Grodkowie
w rundzie jesiennej będą
się długo śniły gościom,
ponieważ przegrali obydwa starcia. W walce o
puchar „Panoramy Powiatu Brzeskiego” GKS posiada komplet 6-ciu punktów i zdecydowanie prowadzi przed Stalą Brzeg
i Olimpią, które mają na
koncie po 1 punkcie. Obydwaj rywale posiadali po
kilka dogodnych sytuacji
podbramkowych, lecz na
wysokości zadania stanęli
obydwaj bramkarze. Jedyna bramka padła po zespo-
mysłowej akcji.
Sparta Paczków – GKS
Grodków 2: 0 (1: 0) 1: 0
Niziołek 2’ 2: 0 Gardas 90’
(samob.)
GKS: Stopiński- Zając,
Włodarczyk, Witkowski,
Gardas, Tatar (35’Raś),
Marek Grabowski, Jarząbek (82’Paweł Grabowski), Kuśmiruk, Żarów,
Porębski
Zawodnicy GKS-u stracili obydwie bramki praktycznie jako samobójcze.
Już w 2-giej minucie meczu Maciej Stopiński wyrzucił piłkę ręką na linię
pola karnego … prosto na
nogę Niziołka. Ten wjechał w pole karne i strzelił nieuchronnie do siatki.
Gra była cały czas wyrównana, lecz nieliczne strzały z reguły były niecelne.
W 80-tej minucie za grę na
czas drugą żółtą kartką – a
w konsekwencji czerwoną – został ukarany nasz
stoper Marcin Włodarczyk. Grający na jego pozycji Tomasz Gardas pół
minuty przed końcowym
gwizdkiem przeciął lot piłki i ulokował ją w własnej
bramce.
GKS Grodków – Polonia Głubczyce 3: 1 (1: 1) 1:
0 Paweł Grabowski 14’ 1:
1 Kluk 18’ 2: 1 Gardas 68’
(głową) 3: 1 Śleziak 88’
GKS: Stopiński- Za-
jąc, Marek Grabowski,
Witkowski, Gardas, Raś
(84’Śleziak), Jarząbek (79’
Zarzeczny), Paweł Grabowski, Kuśmiruk, Żarów, Porębski (41’Brączek, 73’Tatar)
czyka doznał Przemysław
Porębski i karetką został
odwieziony do szpitala w
Brzegu. Niezrażeni tym
faktem grodkowianie toczyli morderczy pojedynek i przyniosło to rezultaty. W 68-mej minucie
po rzucie rożnym w pełni
zrehabilitował się Gardas,
zdobywając strzałem głową prowadzenie. Krótko
przed końcowym gwizdkiem Wzorcową kontrę
zakończył trzecią bramką
Maciej Śleziak. Był on na
boisku raptem cztery minuty! Zdobyte trzy punkty
były bardzo potrzebne,
a poza tym przedłużyły
serię wygranych meczów
z „Polonią” Głubczyce do
trzech.
ko
w
O
KS Olesno - GKS
Grodków 0:0 (0:0)
GKS: Stopiński – Śleziak, Porębski,
Paweł Knurowski, Gardas, Witkowski, Zarzeczny (72’Jarząbek), Kuśmiruk, Tatar (17’Paciorek,
64’Brączek), Żarów, Raś
Był to bardzo wyrównany pojedynek z niezbyt
licznymi sytuacjami na
zdobycie bramek. Goście
bronili się bardzo mądrze,
a przy każdej nadarzającej
się okazji groźnie kontratakowali. Wyłączyli z gry
najgroźniejszych napastników - Adama Kutynię oraz
Dariusza Gawlika, a ponadto bardzo dobrze bronił
Maciej Stopiński. Wspaniałe parady ukoronował
w 66-tej minucie obroną
łowej akcji – dośrodkowanie Krystiana Kuśmiruka
sfinalizował Grzegorz Maryszczak. Spokojnie przyjął piłkę, ograł obrońcę i
strzałem pod bramkarzem
umieścił piłkę w siatce w
długim rogu. Tym meczem
piłkarze GKS-u zaliczyli
serię pięciu występów bez
porażki (3 zwycięstwa oraz
2 remisy).
Po tym spotkaniu w rozgrywkach nastąpiła dwutygodniowa przerwa – komu
to potrzebne? – i grodkowianie zaliczyli serial
dwóch spotkań wyjazdowych pod rząd.
LKS Obrowiec - GKS
Grodków 3: 0 (1: 0) 1: 0
Hamulski 45’ 2: 0 Landas
53’ 3: 0 Flis 90’
GKS: Stopiński -Gąsior,
Włodarczyk, Witkowski,
Gardas, Tatar (63’Paciorek), Marek Grabowski,
(63’Jarząbek), Porębski,
Raś (63’Brączek)), Kuśmiruk, Żarów
Był to beznadziejny występ grodkowian, którzy
nie pokazali nic ciekawego. Stracili typową „ bramkę” do szatni, a próbując
odrobić straty zostali dwa
razy skontrowani przez
zdecydowanie najsłabszą
drużynę w IV lidze. Próby
strzałów z dystansu były
niecelne, a w polu karnym
nie potrafili rozegrać po-
Spotkanie rozpoczęło
się bardzo dobrze dla
gospodarzy. W 14-tej minucie powstało ogromne
zamieszanie w polu karnym „Polonii”, wybitą
piłkę przejął Paweł Grabowski i silnym strzałem
z 18-stu metrów ulokował
ją w siatce. Cztery minuty
później w polu karnym
skiksował Tomasz Gardas,
piłkę przejął Łukasz Kluk
i trafił do siatki. W 40-stej
minucie kontuzji oboj-
Gr
od
Ostatnie pięć kolejek
rundy jesiennej sezonu
2009/2010 były dosyć
udane dla futbolistów
Grodkowskiego Klubu
Sportowego. Zremisowali na wyjeździe w Oleśnie, pokonali w derbowym pojedynku Olimpię
Lewin Brzeski, przegrali
w Obrowcu oraz w Paczkowie i na zakończenie
rundy zwyciężyli na własnym boisku zespół „Polonii” Głubczyce.
rzutu karnego wykonywanego przez Kopela. Kilka
minut później sędzia nie
podyktował rzutu karnego
dla grodkowian – po strzale Pawła Witkowskiego jeden z obrońców zagrał piłkę ręką w polu karnym.
GKS Grodków – Olimpia Lewin Brzeski 1: 0 (0:
0) 1: 0 Maryszczak 82’
GKS: Stopiński - Witkowski, Włodarczyk, Paweł Knurowski, Gardas, Tatar (46’Maryszczak), Marek Grabowski
(85’Brączek), Paweł Grabowski (62’Raś), Kuśmiruk, Żarów, Porębski
eta
Zenon Michalak
sk
Zakończenie rundy z uśmiechem
Tabela końcowa rundy jesiennej:
1. OKS Oderka Opole
15 43
2. LZS Piotrówka
15 32
3. Start Dobrodzień
15 26
4. Swobnica Czarnowąsy 15 26
15 26
5. Sparta Paczków
6. BTP Stal Brzeg
15 25
15 23
7. Polonia Głubczyce
8. Silesius Kotórz Mały 15 21
9. OKS Olesno
15 19
10.Olimpa Lewin Brzeski 15 19
11.Śląsk Łubniany
15 18
12.GKS Starościn
15 17
13.GKS Grodków
15 16
15 14
14.LKS Zryw Wysoka
15.Polonia Nysa
15 10
16.LKS Obrowiec
15 7
44: 5
36:15
28:17
29:19
25:24
25:21
25:21
20:16
34:27
21:26
30:25
21:33
11:28
22:38
14:43
18:44
Drugi sezon trudniejszy
I
Bramkarz
Konrad Wolak
jako jeden
z nielicznych
nie zawodzi.
„G
az
Piłkarze ręczni „Olimpu„ rozpoczęli drugi sezon rozgrywkowy w II lidze. Przygotowania do
rozgrywek nie przebiegały po myśli działaczy
klubowych. Z przyczyn
rodzinnych rezygnację
z funkcji trenera złożył
Zdzisław Zielonka.
©
le jego osoba znaczyła dla klubu nikogo w
Grodkowie nie trzeba
przekonywać. Na pierwszego trenera awansował
Marek Błoch, a jego asystentem został Grzegorz
Malinowski. Z różnych
przyczyn okresu przygotowawczego nie przepracowali bądź zrobili to w niepełnym wymiarze : Daniel
Listwan (wyjazd do pracy
za granicę), Paweł Hytel
(szkoła pożarnicza), Łukasz Romanów (praca w
agencji ochrony) itp. Do
zespołu dołączył bramkarz Konrad Wolak, który
powrócił z OSiR-u Kom-
prachcice. Poza tym nie od
dzisiaj wiadomo, że drugi
sezon jest trudniejszy dla
drużyny z powodu rozpracowania jej stylu gry,
poznania silnych oraz słabych stron. A oto uzyskane rezultaty w dotychczas
rozegranych spotkaniach :
Calisia PGNiG Kalisz –
UKS Olimp 33 : 21 (18:9)
Olimp : Konrad Wolak, Daniel Klasiński –
Marcin Biernat 6,Roman
Smoliński 4,Paweł Chmiel
3,Daniel Cokot 3,Michał
Białożyt 2,Przemysław
Galar 1,Mateusz Kolanko
1,Damian Sołtys 1,Gracjan
Nowak,Rafał Górny,Maurycy Sobaś,Jarosław Dziurgot Trener : Marek Błoch
Gospodarze od samego
początku dyktowali swoje warunki gry i grając
bardzo skutecznie oraz
konsekwentnie w obronie
szybko uzyskali kilkubramkowe prowadzenie.
Nasi zawodnicy nie potrafili dochodzić do czystych
sytuacji bramkowych a
poza tym wykazywali zastraszającą nieskutecz-
nośc. Kibice w Kaliszu
oczekiwali dużo więcej
po naszej drużynie mając
w pamięci zeszłoroczny
remis.
W drugiej kolejce
Olimp pauzował ponieważ
w ostatnich dniach przed
inauguracją rozgrywek z
przyczyn ekonomicznych
wycofał się zespół „Startu Konin”.
W trzeciej kolejce nasi
zawodnicy pojechali do
Obornik Wielkppolaskich.
Sparta Oborniki Wielkopolskie – UKS Olimp
31 : 28 (16:12)
Olimp : Wolak – Wojciech Zych 10,Paweł Hytel
6,Sołtys 4,Paweł Biernat
3,Szymon Listwan 3,Smoliński 1,Kolanko 1,Wojtowicz,Dziurgot,Białożyt,Majewski Trener : Marek Błoch
Kolejny zupełnie nieudany występ – w poprzednim sezonie nasz zespół na inaugurację ligi
pokonał gospodarzy. Ki-
bice w Grodkowie bardzo liczyli na zdecydowaną poprawę gry w IV kolejce – na własnym parkiecie Olimp podejmował
spadkowicza z I ligi.
UKS Olimp – Wolsztyniak Wolsztyn 21:33
(10:10)
Olimp : Wolak, Majewski – Paweł Biernat 5,
Zych 4, Hytel 3, Nowak 3,
Białożyt 2, Smoliński 2,
Kolanko 1, Marcin Biernat
1, Dziurgot, Chmiel, Cokot, Szymon Listwan Trener : Marek Błoch
Początek spotkania
układał się po myśli sympatyków piłki ręcznej w
Grodkowie. Szybkie i urozmaicone Atali przyniosły efekt bramkowy błyskawicznie. Po bramkach
Pawła Biernata, Wojciecha
Zycha, Pawła Hytla i Gracjana Nowaka miejscowi
prowadzili 4:0 w 6-tej min.
oraz 7:2 w 11-stej min. meczu. Po raz trzeci z bardzo
dobrej strony zaprezentował się bramkarz Konrad
Wolak, broniąc do przerwy
dwa rzuty karne oraz w
kilku sytuacjach sam na
sam. Jeszcze w 26-tej min.
grodkowianie prowadzili
10:6, lecz od tego momentu uwidoczniła się klasa
sportowa spadkowicza. Do
przerwy strzelili pod rząd
4 bramki wyrównując stan
meczu, a po zmianie stron
panowali już suwerennie
na parkiecie. O różnicy
klas niech świadczy fakt
wygrania przez gości drugiej połowy meczu różnicą
12-stu bramek !!! To był
prawdziwy i to bardzo ciężki nokaut. Trenerzy oraz
zawodnicy Olimpu muszą
mocno przeanalizować
przebieg drugiej połowy
i szybko wyciągnąć właściwe wnioski. Sytuacja
staje się bardzo nerwowa
i nieprzyjemna a to może
spowodować odpływ kibiców z hali.
Zenon Michalak
a”
24
nasi w świecie
sk
Podsumowanie programu unijnego „Comenius” w „Jedynce”
grudzień 2009
Commenius - podsumowanie
11
Wszyscy uczestnicy spotkania.
nauczycieli. Ze względu na
obecność zagranicznych gości,
historię projektu przedstawiono
zarówno w języku polskim, jak
i w języku niemieckim.
W maju 2005 roku, podczas
wizyty przygotowawczej w La
Celle Saint Cloud nauczyciele
szkół z Francji, Belgii, Niemiec
i Polski ustalili cele współpracy.
Określili również, że tematem,
wokół którego skupiać się będą
wspólne działania nauczycieli i
młodzieży z tych czterech szkół,
będzie ,,Tożsamość europejska”.
Życie w Europie odzwierciedleniem człowieka”. Ponadto dopracowali szczegóły dotyczące
różnych możliwości kontaktowania się. Ustalili również formy
pracy nad projektem oraz sposób
prezentacji efektów podejmowanych działań.
Do programu przystąpiła
grodkowska „Jedynka”, Sint
Franciscus College w HeusdenZolder, Colege Louis Pasteur w
La Celle Saint Cloud oraz Stadtische Realschule w Beckum.
Podczas trzyletniej realizacji
programu uczestnicy podejmowali się wielu ciekawych zadań.
Odbyli wiele interesujących podróży, przeżyli wspaniałe chwile
z partnerami, którzy odwiedzili
Gimnazjum nr 1, Grodków i sąsiednie miasta, gościli ich również w swoich domach.
Z wyjazdów, wspólnych imprez uczniowie i nauczyciele zgromadzili wiele pamiątkowych zdjęć, a także ciekawych
filmów, m.in. „Wizyta we Fran-
cji – tradycje i zwyczaje francuskiej szkoły”. Efektem wspólnej
pracy są również inne produkty,
które podczas spotkania podsumowującego można było obejrzeć na przygotowanej wystawie.
Były to między innymi:
- przewodnik po miastach:
Grodków, La Celle Saint Cloud,
Heusdeu- Zolden, Beckum
w formie elektronicznej i papierowej,
-książka kucharska w języku polskim, niemieckim i angielskim z pysznymi przepisami kuchni regionalnej.
Końcowym produktem współpracy szkół biorących udział w
projekcie jest kalendarz na rok
2010. Pierwsza strona zawiera herby miast biorących udział
w projekcie, logo Comeniusa
oraz zdjęcia szkół partnerskich
z Belgii, Polski, Francji i Niemiec. Następne strony to kolejne miesiące z datami i ilustracjami, zdjęciami. Na każdej odwrotnej stronie podany jest przepis kulinarny charakterystyczny
dla danego państwa. Gimnazjaliści z „Jedynki” wraz z nauczycielami wykonali projekt miesiąca: kwietnia, sierpnia i grudnia.
Całość zebrana była w Belgii, a
druku i składania dokonano w
grodkowskim Gimnazjum nr 1.
Ponadto każda ze szkół opracowała tradycje i zwyczaje związane z regionem. Tymi materiałami uczestnicy wymieniali się
poprzez Internet. Zebrano sporo
informacji, które uwieczniono na
planszach, w albumach, prezen-
„G
az
eta
września 2009 roku
w Gimnazjum nr 1 w
Grodkowie odbyło się
spotkanie mające na celu podsumowanie 3-letniej realizacji
programu unijnego „Comenius
– uczenie się przez całe życie”.
W spotkaniu tym uczestniczyło
wielu ważnych gości, między
innymi: burmistrz Grodkowa- p.
Marek Antoniewicz, sekretarz
Urzędu Miejskiego- p. Andrzej
Romian, przewodniczący Komisji Oświaty, Kultury i Opieki
Społecznej- p. Tomasz Róża,
główna księgowa GZSZiP- p.
Bogusława Jędrysek oraz dyrektorzy szkół (p. Elżbieta Siubiś- PSP Gnojna, p. Jadwiga
Tyc- PSP nr 3 Grodków, p.
Małgorzata Bernard- PZS Jędrzejów), a także absolwenci
gimnazjum, którzy byli zaangażowani w działania związane z
tym projektem i bez których nie
mógłby on zostać w pełni zrealizowany. Niezwykle, ważny w
spotkaniu był udział delegacji z
Beckum, na czele z Burmistrzem
dr Karlem Uwe Sztrotmanem,
gdyż właśnie jedna ze szkół z
tego miasta wspólnie z grodkowską „Jedynką” uczestniczyła w
„Comeniusie”.
Spotkanie rozpoczęło się odśpiewaniem hymnu Unii Europejskiej. Następnie uczniowie
przystąpili do krótkiej prezentacji i podsumowania trzyletniej pracy gimnazjalistów i ich
Gr
od
W czerwcowym numerze Gazety Grodkowskiej zaprezentowałam relację z wyjazdu uczniów Gimnazjum nr 1
do Francji w ramach projektu
„Comenius - uczenie się przez
całe życie”. Był to jeden z wielu wyjazdów, które miały miejsce w ciągu trzech lat. Oprócz
wizyty we Francji naszych
uczniów i nauczycieli odbyły
się także wyjazdy do Belgii.
Również uczestnicy z Francji i
Belgii gościli w „Jedynce”.
ko
w
Agnieszka Nawrocka
Zespół redakcyjny:
FOT.: GP nr1
tacjach multimedialnych. Jedną
z nich jest praca pt. ,,Nazwy ulic
i placów w Brzegu”.
Dzięki wyjazdom, wizytom,
kontaktom przez Internet uczniowie i ich opiekunowie mogli szlifować język angielski, niemiecki, a także uczestniczyć w mini
kursie języka francuskiego. Na
dowód tego uczniowie zaprezentowali scenki sytuacyjne w
języku angielskim i niemieckim.
Należy również wspomnieć o
tym, że dzięki programowi gimnazjum wzbogaciło się o wiele
pomocy dydaktycznych i multimedialnych. Dzięki temu w
szkole jest kolorowe ksero, zestaw interaktywny, laptop, laminator, termobindownica, bindownica do grzbietów drutowych, kamera cyfrowa, aparat
fotograficzny, telewizor DVD,
słowniki do języka angielskiego,
programy i akcesoria komputerowe, płyty z języka francuskiego,
ramy na sprawozdania i wiele,
wiele innych. Wszystkie pomoce dydaktyczne i multimedialne
pomogły uczniom w realizacji
zaplanowanych działań i z pewnością przydadzą się w realizacji innych zadań w przyszłości.
Trzyletni program „Comenius – uczenie się przez całe życie” nie mógłby zostać zrealizowany, gdyby nie pomoc wielu osób. Dyrektor Gimnazjum
nr 1, p. Elżbieta Sarabon- Pałka,
podziękowała na spotkaniu władzom naszego miasta, a szczególnie p. Burmistrzowi za poparcie pomysłu, akceptację wniosku, a następnie wyrozumiałość,
wsparcie i pomoc w realizacji zadań. Dyrektorowi GZSZiPu za
udostępnianie transportu podczas wizyt w Grodkowie partnerów z Francji i Belgii. Pani B.
Jędrysek i p. M. Wasilewskiej za
zmagania finansowe, a także za
czuwanie nad właściwym wydawaniem pieniędzy. Podziękowania były również skierowane do
wszystkich nauczycieli, a szczególnie p. Teresy Basiury, p. Jolanty Potocznej, p. Iwony Godek oraz p. Anny Szefer, które
były zaangażowane w realizację projektu, wykazały się ciekawymi pomysłami, ogromnym
poświęceniem i pracą z uczniami. Na zakończenie pani dyrektor podziękowała także młodzieży, która chętnie wykonywała
kolejne zadania. Bez jej zaangażowania, chęci i twórczego działania projekt nie byłby możliwy
do zrealizowania.
Po części oficjalnej wszyscy
przybyli goście zwiedzili szkołę, a następnie udali się na uroczystą kolację.
Wystawa produktów Comeniusa. Fot. GP nr1
©
KONTAKT : [email protected]
KONTO BANKOWE :
Wiesław Dubaniowski, Ludwika Eliasz, ks. Bank Spółdzielczy Grodków-Łosiów, nr rachunku
Konrad Jaworecki, Maria Juda, Ryszarda 39 8870 0005 2001 0030 0576 0001
Krok (redaktor naczelny), Miłosz Krok,
Mariusz Krok, Marek Kwiatkowski, Ze- REDAKCJA ZASTRZEGA SOBIE PRAWO SKRACANIA ZBYT DŁUGICH
non Michalak, Ewelina Czopek-Mrożek, TEKSTÓW I ICH EWENTUALNEGO PRZEREDAGOWANIA, WYBORU
Numery archiwalne Gazety Grodkowskiej można nabyć w
Agnieszka Nawrocka, Janina Podgórna, MATERIAŁU FOTOGRAFICZNEGO DO PUBLIKACJI. NIEZAMAWIANYCH
Sekretariacie Domu Kultury OKiR przy ul. Kasztanowej w Grodkowie. Janusz Rzepkowski, Bronisław Urbański TEKSTÓW NIE ODSYŁAMY. NIE ODPOWIADAMY ZA TREŚĆ OGŁOSZEŃ.

Podobne dokumenty