Jak fi nan so wać sport?

Komentarze

Transkrypt

Jak fi nan so wać sport?
Dołącz
do nas na
facebooku
gazetabezPłatNa
NaKład7500egz.
www.facebook.com
/pulsciechanowa
nr 3 n maj 2015
pulsciechanowa.pl
issn 2392-3407
Jak finansować sport?
Sport,czyteżkulturafizyczna w szerokimtychsłówznaczeniu,zarównow wymiarze
narodowymjaki lokalnymsąniewątpliwiemarginalnądziedzinąnaszegożyciadoczesnego.
Niewiedziećczemuspychanąna antypodynaszegoegzystencjonalnegobytowania…
„Nie ma sensu myśleć
o niebieskich migdałach,
tylko dążyć do swoich marzeń”
Radosław Kawęcki – mistrz świata z Kataru w pływaniu na dystansie 200 metrów stylem
grzbietowym, 10kwietniaodwiedziłCiechanów.Podczasrozmowyz MagazynemPULSopowiadało swoichpoczątkachw tejdyscypliniesportowej,tymcogomotywuje,alerównieżjak
prezentujesięzapleczepolskiegosportupływackiego.
Wywiadz mistrzemw pływaniupublikujemysięna str. 19.
Jednogłośne absolutoria
s
Ciechanowski sport
s
Ukazuje się w Ciechanowie i na terenie gmin powiatu ciechanowskiego
Na koniec kwietnia prezydent Ciechanowa – Krzysztof Kosiński, jak i Zarząd Powiatu
Ciechanowskiego pracujący pod kierownictwem starosty Sławomira Morawskiego
składali przed radnymi sprawozdania finansowe z wykonania budżetu za rok 2014.
Radni miejscy i powiatowi przyjęli je i jednogłośnie udzieli władzom wykonawczym
absolutorium.
Fot. Piotr Pszczółkowski
Czym jest aborcja?
Jest szansa, że na ciechanowskim stadionie zostanie wybudowana bieżnia z prawdziwego zdarzenia, co pozwoli na przeprowadzanie zawodów
lekkoatletycznych.
s
MP
Postanowiliśmy w PULSIE nie ograniczać się wyłącznie do debat na tematy lokalne.
Obok spraw typowo ciechanowskich będziemy w związku z tym publikować także
dyskusje na tematy światopoglądowe, czy też filozoficzne.
W tym numerze zamieszczamy kontrowersyjny tekst Karola Pogdórnego o społecznym zjawisku aborcyjnym. Jego treść przed opublikowaniem udostępniliśmy przedstawicielkom organizacji kobiecych celem odniesienia się ad vocem w formie osobistej wypowiedzi prasowej. Zachęcamy do lektury wspomnianych tekstów na str. 22.
Krajewski, Maciej Pilitowski (piłka ręczna), Tomasz Majewski, Piotr Małachowski, Violetta Potępa, Andrzej Krawczyk
(lekkoatletyka), Ilona Omiecińska, Paweł
i Piotr Szwejkowscy, Anna Pepłowska (taekwondo). To dla przykładu. Nie wspominając już z powodu szczupłości miejsca o wielu wybitnych szkoleniowcach.
A może jednak iść w stronę nowych
i fajnych, jednak bez tradycji i zaplecza
dyscyplin, jak: rugby, piłka siatkowa czy
szachy?
Przede wszystkim pojawia się pytanie – jak to wszystko sfinansować?
Rozpoczynamy na łamach PULSU dyskusję – jak finansować sport
w Ciechanowie? W tym numerze
na str. 12 – 13 publikujemy opinie
m.in. samorządowców, osób kiedyś
lubobecniezwiązanychzesportem
i rodzicówtrenującychdzieci. Temat
będziemykontynuować,zachęcamy
więcdo zabieraniagłosuw tejsprawiena łamachPULSU.
Dyskusji o Warszawskiej ciąg dalszy
W poprzednim wydaniu PULSU rozpoczęliśmy dyskusję na temat koncepcji ożywienia ulicy Warszawskiej. Kontynuujemy ją w tym numerze.
Miesiąc temu opublikowaliśmy opinie samorządowców, przedsiębiorców oraz mieszkańców Warszawskiej. Na nasz apel o udział w dyskusji odpowiedzieli: wieloletni
mieszkaniec tej ulicy Włodzimierz Nowakowski oraz red. Krzysztof Kowalski – dziennikarz Tygodnika Ciechanowskiego. Zachęcamy do lektury ich tekstów na str. 21.
MP
Fot. Andrzej Bayer
Wzbudza okazjonalne tylko zainteresowanie niewielkiej części społeczności
ojczystej i lokalnej oraz koniunkturalne
wybitnie, decydentów i polityków wszelakich szczebli przy okazji wielkich sukcesów osiąganych wbrew i na przekór
miernocie jej wsparcia i finansowania.
W każdym wymiarze niezwykle ubogiego, by nie powiedzieć żadnego.
W tym kontekście u przeciętnego
ciechanowianina mogą się rodzić pewne
pytania. Czy należy iść w kierunku masowego, czy też może wyczynowego
uprawiania sportu? Może w obydwu
tych kierunkach? Jeśli w tym pierwszym
to w jakich formach: bieganie, festyny
rekreacyjno- sportowe, marsze z kijkami? Jeśli zaś w drugim to w jakich specjalizować się dyscyplinach? Skąd czerpać środki finansowe na kulturę fizyczną w szerokim aspekcie i jak mają finan-
sować swą działalność kluby sportowe
w jego wyczynowej formule? Czy stawiać na lokalne uwarunkowania umocowane w tradycji i historii znaczonej obficie wybitnymi sukcesami? A może inwestować w całkiem nowe i mniej popularne dyscypliny, bez zaplecza i bazy?
Czy iść dalej drogą sprawdzoną: podnoszenia ciężarów związanego z naszą ziemią od przeszło pół wieku (pomimo
ogromnych trudności finansowo-organizacyjnych CLKS Mazovia), dziecięcego
i młodzieżowego szczypiorniaka (pomimo klęski w tej mierze MKS Jurand ale
też świetnej działalność na tej niwie
UKS Nike i Czarnych Regimin), lekkiej
atletyki (pomimo braku od dziesięcioleci klubu i od lat bieżni jakiejkolwiek),
obu odmian taekwondo (TKKF „Promyk” i LKS „Matsogi”).
Nazwiska wielkie i wspaniałe przecież zobowiązują, m in.: Ireneusz Paliński i Paweł Rabczewski (podnoszenie ciężarów), Adrian Anuszewski, Przemysław
s
MP
WAL DE MAR NIC MAN
W jaki sposób ożywić ulicę Warszawską zastanawiają się władze miasta, przedsiębiorcy
i mieszkańcy…
reklama
2
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl
na tapecie
Wspomnienia z przyszłości
Czytelnic y na pewno pamiętają burzliwą
dyskusję o Wieży Ciśnień na Płockiej, która
na początkuroku 2016przetoczyłasięprzez
naszekręgisamorządowe,jednakżerelacjonującdzisiajna bieżącoo tymcoterazdzieje
sięz Wieżą– a właściwiez tymcopo niejzostało– wartopo tychkilkumiesiącachprzypomniećbiegsprawzaczynającod początku.
Otóż miejscowy huczek wokół wybudowanej w latach siedemdziesiątych
ubiegłego wieku stalowej Wieży Ciśnień
o unikatowym kształcie i konstrukcji wywołała audycja w telewizji ogólnopolskiej, w której podano, że wyjątkowe
dzieło sztuki inżynierskiej w Ciechanowie stoi i stoi i cały czas tylko rdzewieje.
Reakcją było pilne zwołanie połączonej
wspólnej sesji rad miasta i powiatu oraz
gminy wiejskiej Ciechanów, podczas której nie szczędzono słów krytyki pod adresem całej telewizji w Polsce, zaś odnosząc się bezpośrednio do Wieży Ciśnień
autorytatywnie stwierdzono, że jest ona
reliktem komunizmu i jej dalsze stanie
jest nieuzasadnione historycznie. Zaakcentowano również, że kształt Wieży jest
anormalny, gdyż na dole jest węższa
a u góry szersza, co daje zły przykład
młodzieży, u której może wywoływać
niewłaściwe skojarzenia.
Ostatecznie w podsumowaniu obrad zadecydowano Wieżę rozebrać, dzieląc ją na dwie główne części. Górną grubą rurę w kształcie wielkiej dętki od traktora postanowiono oddzielić od dolnej
kratownicy w kształcie ogromnego kielicha do wódki gatunkowej, a oba seg-
menty osobno przeznaczyć na różne cele publiczne. Po rozprostowaniu rurę postanowiono przekazać dla jakiegoś samorządu na terenie powiatu, zaś konstrukcję podstawy wykorzystać w całości
na potrzeby miasta.
Szybko przystąpiono do realizacji
decyzji, a wykonania zadania podjął się
przedsiębiorca z Soboklęszcza, który najpierw zdjął grubą rurę na ziemię,
po czym dokonał jej przecięcia w jednym miejscu. Następnie w wykonaną
szczelinę wsadzono trzy rozpórki, którymi wielkie kółko rozgięto, a następnie
po zaczepieniu do obu rozchylonych
końcówek sześciu cięgarków i lewarków,
całą rurę do końca wyprostowano
do postaci prostej. Po konsultacjach rozprostowaną grubą rurę własnym transpor tem zabrał regimiński samorząd
gminny, z przeznaczeniem na potrzeby
tamtejszego urzędu gminy. Obecnie rura
leży na łące w Kapicewie, gdzie będzie
pomalowana, po czym nastąpi jej przeniesienie do miejsca docelowego w bezpośredniej bliskości urzędu gminy.
Natomiast konstrukcję podstawy
dwa tygodnie temu przeniesiono na Plac
Jana Pawła II w pobliże Ratusza i posadowiono w odwrotnej niż dotychczas pozycji, czyli węższą stroną ku niebu. I właśnie
przed kilkoma dniami na samym czubku
kratownicy zamocowano daszek,
a pod nim dwa wielkie dzwony, co wobec
braku oficjalnego komunikatu w tej sprawie, od razu wywołało niesłabnącą do dzisiaj falę plotek i domysłów.
Postanowiliśmy się więc sprawą zainteresować i niezwłocznie podać
do publicznej wiadomości co ustaliliśmy. Otóż jak nas wczoraj nieoficjalnie
poinformowano, samorząd miejski postanowił kratownicową konstrukcję
po byłej Wieży Ciśnień wykorzystać
do wzniesienia Miejskiej Dzwonnicy
Publicznej – nowatorskiego obiektu samorządowego w skali Unii Europejskiej. Konstrukcja jak już widać stoi,
trwają ostatnie prace instalacyjne.
Obecnie przygotowywany jest także Regulamin korzystania z Dzwonnicy, odrębnie regulujący uprawnienia do dzwonienia przez organy władzy publicznej
i jednostki podległe samorządowi miasta oraz przez mieszkańców indywidualnie, a także ustalający listę dat i okoliczności, w których Miejska Dzwonnica
Publiczna w Ciechanowie dzwonić będzie z urzędu. Takimi okazjami, jak
nam nieoficjalnie doniesiono, mają być
np. imieniny prezydenta i przewodniczącego rady miasta, starosty oraz wójta gminy Ciechanów. Z urzędu dzwonić
się będzie także na cześć najważniejszych wydarzeń kulturalnych ziemi ciechanowskiej, m.in. z okazji Dnia Pieroga w Dzboniu, Jubileuszu Dzieży
na Rutkach, rocznicy ostatniego Zlotu
Czarownic w Niechodzinie oraz Święta
Trzmila na Krubinie. Listę dat z całorocznego kalendarza narodowych rocznic historycznych, w których Miejsca
Dzwonnica Publiczna bić będzie
w dzwony obligatoryjnie, do końca
Rys. Satyrek
Jak zagospodarowano Wieżę Ciśnień
miesiąca wskaże Dział Historyczny Muzeum Szlachty Mazowieckiej.
Dowiedzieliśmy się także, że prezesom spółek komunalnych oraz dyrektorom miejskich szkół podstawowych
i przedszkoli przyznany zostanie ryczałt
do dzwonienia po trzy minuty na kwartał, zaś dyrektorzy Gimnazjów Nr 1, 2
i 4 otrzymają przydział dzwonienia
po cztery minuty na dwa miesiące, a dyrekcja Gimnazjum Nr 3 będzie mogła
dzwonić przez dziewięć minut comiesięcznie.
W przypadku mieszkańców projekt
Regulaminu przewiduje, że przydział
na bezpłatne dzwonienie udzielany będzie obywatelom każdorazowo w kolejności zgłoszeń, po wniesieniu podania
poświadczonego przez właściwy dla
miejsca zamieszkania Zarząd Osiedla.
Brak jeszcze decyzji o długości dzwonienia, ale należy się spodziewać, że nie będzie to krócej niż minuta każdorazowo.
Jak nas również poinformowano, toczy się już procedura powoływania dyrektora Miejskiej Dzwonnicy Publicznej
oraz trzech inżynierów-dzwonników (inż.
dzw.). Do dzisiaj wpłynęło dwadzieścia
siedem podań od chętnych na objęcie
funkcji dyrektorskiej, natomiast pełna obsada etatów dzwonniczych może napotkać problem – dotychczas „SiWi” złożyła tylko jedna osoba legitymująca się tytułem zawodowym „inż. dzw.”. W przypadku braku dalszych zgłoszeń, przewidywane jest oddelegowanie na studia inżynierskie dzwonnicze zaoczne dwóch
pracowników PUK Sp. z o.o. w Ciechanowie, z jednoczesnym powierzeniem im
obowiązków służbowych w Dzwonnicy
– do czasu ukończenia studiów na etatach dzwonników-stażystów.
Oficjalne otwarcie nowego obiektu miejskiego planowane jest za dwa
miesiące.
IWOgaWL IC a
Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie
Centrum Kształcenia Ustawicznego w Ciechanowie
Świetne wyniki egzaminów zawodowych Wsparcie
W CentrumKształceniaUstawicznegow Ciechanowieodbyłysięegzaminypotwierdzające kwalifikacje w zawodzie, do których
przystąpilipierwsiabsolwenciKwalifikacyjnychKursówzawodowych.Ichwynikisąbardzodobre.
Słuchacze kursów kształcili się w zawodach: technik informatyk, technik
elektryk, technik rachunkowości, technik
budownictwa i opiekun medyczny.
Część pisemną egzaminu zdało 100%
słuchaczy, zaś praktyczną: technik elektryk – 100%, technik informatyk
– 100%, technik rachunkowości – 80%,
opiekun medyczny – 89%.
Średnie wyniki z poszczególnych egzaminów są również wysokie. Oscylują
między 82 a 96,7%. Żeby zdać egzamin
praktyczny należało osiągnąć wynik 75%.
– Nauka na Kwalifikacyjnych Kursach Zawodowych przyniosła oczekiwane efekty. Cieszy fakt, że wyniki naszych
reklama
Wiesława Pełka – dyrektor Centrum
Kształcenia Ustawicznego w Ciechanowie
cieszy się z bardzo dobrych wyników
pierwszych absolwentów Kwalifikacyjnych
Kursów Zawodowych.
pierwszych egzaminów są tak wysokie.
Oznacza to, że są prowadzone w oparciu
o dobrze dobrane programy nauczania
i odpowiednio przygotowaną kadrę, któ-
rą stanowią nauczyciele CKU, innych
szkół ponadgimnazjalnych w Ciechanowie, nauczyciele akademiccy oraz specjaliści, osoby pracujące w danych zawodach. CKU wychodzi naprzeciw ciągle
zmieniającym się potrzebom rynku pracy i sytuacji gospodarczej, albowiem system kształcenia musi podążać za tymi
zmianami – powiedziała nam Wiesława
Pełka – dyrektor ciechanowskiego Centrum Kształcenia Ustawicznego.
War to podkreślić, że kursy kwalifikacyjne są prowadzone w CKU bezpłatnie. Zajęcia odbywają się co dwa
tygodnie. Jest to niewątpliwie doskonała forma zdobycia lub zmiany kwalifikacji zawodowych. To elastyczne, nowoczesne kształcenie zawodowe daje
możliwość osobom dorosłym, niezależnie od wykształcenia, kształcić się
w wybranym zawodzie. Właśnie ruszyły następne kursy.
MaR eKPIeK aRS KI
dla niepełnosprawnych
W bieżącymrokujestrealizowanypilotażowyprogramskierowanydo niepełnosprawnych mieszkańców powiatu ciechanowskiegopn.aktywnySamorząd.Jestonfinansowany ze środków Państwowego Funduszu
RehabilitacjiOsóbNiepełnosprawnych.
– Program jest realizowany w dwóch
modułach. Pierwszy to likwidacja barier
utrudniających aktywizację społeczną
i zawodową. Moduł II obejmuje pomoc
w uzyskaniu wykształcenia na poziomie
wyższym – powiedziała nam Anna Karaś
– Kierownik Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie w Ciechanowie.
Zasady przyznawania dofinansowania
w ramach programu, skalę oceny merytorycznej wniosków, druki wniosków, wkładek do wniosków, dotyczących poszczególnych obszarów pomocy i załączników
można znaleźć na stronie internetowej Po-
wiatowego Centrum Pomocy Rodzinie:
www.pcpr_ciechanow.pl w zakładce: aktywny samorząd. Druki wniosków wraz
wkładkami i załącznikami można otrzymać również w siedzibie PCPR w Ciechanowie, ul. 17 Stycznia 7 p. 101.
Wnioski w ramach Modułu I będą
przyjmowane do 30 sierpnia, zaś w ramach Modułu II do 30 września 2015
roku.
Red/MP
3
MAGAZYN OPINII
ZIEMI CIECHANOWSKIEJ
majowe święta
1 Maja
2 Maja
Pierwszomajowe przemówienie wygłosił
Marek Kiwit – przewodniczący Rady
Powiatowej SLD w Ciechanowie.
LokalnestrukturySojuszuLewicydemokratycznej zorganizowały tradyc yjny wiec
z okazjiŚwiętaPracy,któryw pierwszomajowyporanekpod pomnikiem„Walka– Męczeństwo – zwycięstwo” zgromadził około 100osób.
Okolicznościowe przemówienie wygłosił Marek Kiwit – przewodniczący Rady Powiatowej SLD. Swe wystąpienie
rozpoczął genezą Święta Pracy oraz powodami, dla których postulaty robotnicze są nadal aktualne. Drwił z dobrego
samopoczucia polityków rządzącej krajem Platformy Obywatelskiej. W swym
wystąpieniu pochylił się także z troską
nad brakiem jedności na ciechanowskiej
lewicy. Nie mogło też zabraknąć nawiązania do tegorocznych wyborów prezydenckich i parlamentarnych.
Reprezentacyjna Miejska Orkiestra
Dęta Ochotniczej Straży Pożarnej w Ciechanowie odegrała Hymn Państwowy
i „Międzynarodówkę”.
Kwiaty pod pomnikiem złożyły delegacje: Rady Miejskiej i Rady Powiatowej Sojuszu Lewicy Demokratycznej,
Ciechanowskiej Lewicy Samorządowej,
Związku Kombatantów RP, Związku
Żołnierzy Wojska Polskiego oraz Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych.
Święto Flagi
Pierwszasobotamajaminęław Ciechanowiepod znakiemflagi
państwowej i jej doniosłej symboliki. tego dnia można było
m.in.podziwiaćprzejazdmotoc yklina któr ychpowiewałynarodowebarw y,oglądaćświetlneiluminacjena zewnętrznychmurachzamkuKsiążątMazowieckich,a w zamkuwysłuchaćwspaniałegokoncertugrzegorzaturnaua,któr y
wystąpiłwrazz zespołem.
PIOtRPSzCzÓłKOWS KI
Zachwyt ciechanowian wzbudzał fantastycznie
oświtlony Zamek Książąt Mazowieckich. Iluminacje
można było podziwiać późnym wieczorem podczas całej
majówki. – Zamek wygląda rewelacyjne, uważam, że
takie iluminacje powinny być prezentowane znacznie
częściej – podkreśliła jedna z podziwiających osób.
Zdjęcie zamieszczone przez nas na fanpage'u PULSU
na Facebooku w ciągu jednego dnia obejrzało
kilkadziesiąt tysięcy internautów.
MaR eKPIeK aRS KI
Fot. Piotr Pszczółkowski
Fot. Marek Piekarski
Święto Pracy
Na dziedzińcu zamkowym
wystąpił Grzegorz Turnau
z zespołem. Wyjątkowy
wieczorny koncert, zwieńczył
obchody Dnia Flagi. Zebrani
wysłuchali znanych i tych
mniej znanych utworów
artysty, wszystkie jednak niosły
ze sobą spokój i natchnienie.
3 Maja
Święto Konstytucji
zasadniczym wydarzeniem oficjalnych ciechanowskich samorządowo-harcersko-strażacko-religijnychobchodówna cześćKonstytucji 3MajastałasięMszaŚwiętaza Ojczyznę w kościele Parafii Św. tekli, którą poprzedziłaplenerowauroczystośćpod PomnikiemPOWna PlacuKościuszki.
KaR OLPOdg ÓRN Y
Fot. Karol Podgórny
Najdonioślejszym pomysłem Ustawy Rządowej z dnia 3 maja 1791 roku
– obmyślonym jako ostatnia deska ratunku dla Rzeczypospolitej ginącej
wskutek bałaganu i miernoty ludzi władzy – była decyzja o szybkiej integracji
z Zachodem poprzez oddanie Korony
Polskiej solidnej niemieckiej dynastii panującej Wettinów, której majestat ówcześnie reprezentował Kurfürst von Sachsen
Friedrich August III der Gerechte – notabene późniejszy w latach 1807-1815
monarcha Herzogtum Warschau (Księstwa Warszawskiego) jako Herzog von
Warschau (Książę Warszawski) Friedrich
August I – König von Sachsen.
„(…) Stanowiemy przeto, iż po życiu, iakiego Nam dobroć Boska pozwoli, Elektor dzisieyszy Saski w Polszcze
Królować będzie. Dynastya przyszłych
Królów Polskich zacznie się na Osobie
Fryderyka Augusta, dzisieyszego Elektora Saskiego, którego Sukcessorom de
lumbis z płci Męskiey Tron Polski przeznaczamy. (…) Gdyby zaś dzisieyszy
Elektor Saski nie miał Potomstwa płci
Męskiey, tedy Mąż przez Elektora
za zgodą Stanów Zgromadzonych Córce
Jego dobrany, zaczynać ma linią następstwa w płci męskiey do Tronu Polskiego.
Dla czego Maryę Augustę Nepomucenę
Córkę Elektora, za Infantkę Polską deklarujemy (…)” – stanowił król St. A. Poniatowski w Konstytucji 3 Maja (wg skanu
tekstu źródłowego, Cyfrowa Biblioteka
Narodowa Polona, w polona. pl).
Pomimo, że z partnerskiej integracji
z Zachodem i z naprawy państwa wtedy
nic nie wyszło – bo polskim interesom
zaszkodziła awantura rozwydrzonych oligarchów na Ukrainie (vide: Konfederacja
Targowicka), to nie pomniejsza to wizjonerskich walorów Aktu 3 Maja, także jako drogowskazu dla następnych pokoleń, z naszym włącznie. A więc – Vivat 3
Maj! Vivat, Vivat, Hurra!
Liturgii Mszy Świętej za Ojczyznę wieńczącej ciechanowskie obchody Święta Konstytucji 3 Maja
przewodniczył ks. senior inf. Ludomir Kokosiński – prepozyt Kapituły Kolegiackiej Pułtuskiej.
Nabożeństwo współcelebrowali – ks. kan. Zbigniew Adamkowski, ks. kan. Jan Dzieniszewski,
ks. prał. Eugeniusz Graczyk, ks. kan. Wojciech M. Hubert i ks. kan. Jan Jóźwiak.
Grupa ciechanowskich motocyklistów na czele z samorządowcami: przewodniczącym Rady Miasta Ciechanów – Leszkiem Goździewskim,
wiceprzewodniczącym Stanisławem Talarkiem oraz szefem Komisji Spraw Społecznych i Spraw Obywatelskich – Robertem Adamiakiem,
uczciła Święto Flagi przejazdem kawalkady pojazdów przystrojonych w biało-czerwone flagi. Część z nich, związana
z Prawem i Sprawiedliwością, była ubrana w koszulki promujące Andrzeja Dudę – kandydata tej partii na Prezydenta RP.
zaproszenie
4
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl
na tapecie
Z życia partii politycznych
Pudełka ratujące życie
Konwencja Powiatowa SLD
Fot. Archiwum UM Ciechanów
Cenna inicjatywa dla seniorów
W akcji dystrybucji „Pudełek Życia” pomagały jako wolontariuszki ciechanowskie harcerki.
Od lewej: Karolina Suchecka, Wiktoria Wieczorek i Dagmara Domańska.
UM/Red/MP
Informacje o stanie zdrowia, przyjmowanych lekach, numery telefonów do najbliższych. Wszystko w jednym pudełku, w lodówce.„CiechanowskiePudełkoŻycia”przygotowałdlaseniorówUrządMiasta.
Podstawowe infor macje umieszczone w konkretnym, łatwo dostępnym miejscu mogą okazać się niezbędne dla ratowników i lekarzy. – Lodówkę ma w domu prawie każdy, w związku z czym w sytuacji zagrożenia życia
ratownik nie traci cennego czasu
na ustalanie infor macji o osobie po-
trzebującej pomocy. Sięga do lodówki
i od razu wszystko wie. Wiedza ta i natychmiastowy dostęp do niej mogą
być kluczowe – podkreśla prezydent
Krzysztof Kosiński.
W zestawie znajduje się kar ta informacyjna, która powinna być wypełniona
w czytelny sposób, najlepiej dużymi
literami. – Należy ją zamknąć w pudełku
oznaczonym czer wonym serduszkiem
i włożyć do lodówki. Na lodówce przykleić dołączony magnes z napisem „Tu
„Ciechanowskie Pudełko Życia” przygotował
dla seniorów Urząd Miasta.
W trakcieKonwencjiPowiatowejSojuszuLewic ydemokratycznej,która
miała charakter sprawozdawczy
uzupełnionoskładRadyPowiatowej
orazprzeprowadzonodyskusjęprogramową.
Na Konwencji gościli Arkadiusz Iwaniak – sekretarz Rady
Mazowieckiej SLD oraz Michał
Karaszewski – szef ciechanowskiej Federacji Młodych Socjaldemokratów.
Obrady bardzo sprawnie prowadził wiceprzewodniczący powiatowych struktur partii Marcin Stryczyński.
Sprawozdanie z działalności złożył lider
powiatowego Sojuszu – Marek Kiwit.
W swym wystąpieniu podsumował m.in.
ubiegłoroczne wybory samorządowe.
W tym kontekście pochwalił postawę
szefa Rady Mazowieckiej SLD – Włodzimierza Czarzastego. – Obiecał nam, że
struktury wojewódzkie nie będą się wtrącać w podejmowane przez nas lokalne
decyzje wyborcze i dotrzymał słowa
– podkreślił Kiwit. W dalszej części swego wystąpienia mówił o sprawach programowych oraz zbliżających się wyborach prezydenckich i parlamentarnych.
W trakcie dyskusji członkowie partii
odnosili się zarówno do problemów lokalnych jak i ogólnopolskich, a nawet
międzynarodowych. Jednym z postulatów zgłoszonych przez szefa Rady Miejskiej SLD Eugeniusza Nowaka była pro-
Fot. Marek Piekarski
jest Pudełko Życia” – mówi Renata Jeziółkowska – rzecznik prasowy Urzędu
Miasta Ciechanów.
Akcja przekazywania „Ciechanowskich Pudełek Życia” starszym osobom
ruszyła 15 kwietnia, w Światowy Dzień
Inwalidy, podczas spotkania zorganizowanego przez zarząd Oddziału Rejonowego Polskiego Związku Emerytów Rencistów i Inwalidów w siedzibie PCK
w Ciechanowie. W spotkaniu wziął
udział prezydent Krzysztof Kosiński
wraz ze swym zastępcą Krzysztofem Kacprzakiem.
– „Ciechanowskie Pudełka Życia”
będą rozprowadzane wśród starszych
mieszkańców miasta. Można zgłaszać się
po nie do ratusza do Wydziału Kontaktów Społecznych (tel. 23 674 92 82) – informuje rzecznik Jeziółkowska.
Od lewej: Arkadiusz Iwaniak – sekretarz Rady
Mazowieckiej SLD, Marcin Stryczyński
– wiceprzewodniczący Rady Powiatowej SLD
i Marek Kiwit – szef powiatowych struktur
Sojuszu.
pozycja organizowania cyklicznych spotkań z liderami centralnych struktur Sojusz, które byłyby otwarte dla mieszkańców miasta. Zgłaszane postulaty w bardzo merytoryczny sposób podsumował
dr Zbigniew Ptasiewicz, który na Konwencji kierował pracami Komisji Uchwał
i Wniosków. – Musimy umieć sobie odpowiedzieć na pytanie czym jest, a czym
powinna być współczesna lewica – zakończył swe wystąpienie dr Ptasiewicz.
W trakcie Konwencji uzupełniono
skład Rady Powiatowej SLD, do której został wybrany Eugeniusz Nowak – od niedawna pełniący funkcję przewodniczącego miejskich struktur Sojuszu.
MaR eKPIeK aRS KI
Powiatowe wiadomości optymistyczne
Końcówkakwietniazaznaczyłasięważnąinformac yjno-promoc yjno-kształceniowo-integracyjną imprezą masową o wieloletniej
tradycji, czyli VII Subregionalnymi targami
edukacji i Pracy w Ciechanowie, w których
tłumnieuczestniczyliprzedstawicielewielu
sektorówżyciaspołecznego– m.in.edukacji
od gimnazjalnej do wyższej, przedsiębiorczości, służb mundurowych, ochrony zdrowiai bankowości,samorząduterytorialnego
trzechpoziomów,instytucjirządowychi pozarządowych,itd.itp.– takdużotegobyło!
Niezabrakłospecurozmaiceń– jaklotydrona pod sufitem i pokazy motor yzac yjne
pod chmurką. Częstowano też specjałkami
smacznie.Ogólniebyłoz rozmachem.
VII Subregionalne Targi Edukacji
i Pracy zorganizowali Starosta Ciechanowski oraz Powiatowy Urząd Pracy
w Ciechanowie, a ich miejscem była Hala Sportowo-Widowiskowa Miejskiego
Ośrodka Sportu i Rekreacji wraz z placem przy ulicy 17-Stycznia. Imprezę witając gości rozpoczęła dyrektor PUP Elżbieta Latko, a oficjalnego otwarcia występując w duecie dokonali starosta Sławoreklama
Zdjęcia Karol Podgórny
Ciechanów zrobił fajne Targi
Wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Mazowieckiego
Wiesława Krawczyk i Starosta Ciechanowski Sławomir Morawski
oficjalnie otwierają VII Subregionalne Targi Edukacji i Pracy
w Ciechanowie.
Targi rozpoczyna dyrektor PUP Elżbieta Latko (na mównicy). W rzędzie od lewej – Wojskowy Komendant Uzupełnień ppłk
Krzysztof Futyma, dyrektorzy: – Mazowieckiej Izby Gospodarczej Danuta Drzewiecka, – Filii Wojewódzkiego Urzędu Pracy
Jakub Gwoździk, – Delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego Grzegorz Wróblewski, i dalej – wiceprzewodnicząca
Sejmiku Woj. Maz. Wiesława Krawczyk, senator Jan M. Jackowski, wicedyrektor MJWPU Elżbieta Szymanik, starosta
Sławomir Morawski, wicestarosta Andrzej Pawłowski, wiceprezydent dr Krzysztof Kacprzak oraz przewodniczący RM Leszek
Goździewski.
mir Morawski i wiceprzewodnicząca Sejmiku Województwa Mazowieckiego
Wiesława Krawczyk, która w trakcie wystąpienia odczytała list od Patrona Targów Marszałka Województwa Mazowieckiego Adama Struzika. Słowo do zgromadzonych skierowali też senator Jan
Maria Jackowski oraz wicedyrektor Mazowieckiej Jednostki Wdrażania Programów Unijnych Elżbieta Szymanik.
Wśród przedstawicieli władz jednostek
szkolnictwa akademickiego w Targach
uczestniczył m.in. kanclerz Państwowej
Wyższej Szkoły Zawodowej w Ciechanowie Piotr Wójcik, wśród reprezentantów
gminnych samorządów wiejskich był
m.in. przedstawiciel Wójta Gminy Ojrzeń Cezary Tybuchowski, zaś sektor organizacji społeczno-pomocowych reprezentowała m.in. dyrektor Oddziału Rejo-
W trakcie Targów tłum uczniów różnych szkół
kłębił się wśród mnóstwa stanowisk
prezentacyjnych.
nowego Polskiego Czerwonego Krzyża Bożena Podleńska.
W przedsięwzięciu na rzecz rozwoju szans życiowych uczącej się
Program Targów był młodzieży i ogólnego ożywienia gospodarczego naszego
jak zwykle bogaty i prze- subregionu, uczestniczyli przedstawiciele ciechanowskiej władzy
widział m.in. warsztaty municypalnej – przewodniczący Rady Miasta Leszek Goździewski
dla młodzieży na temat oraz wiceprzewodnicząca RM Elżbieta Latko – w podwójnej roli,
autoprezentacji i plano- także jako dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Ciechanowie.
wania kariery edukacyjno-zawodowej, prezentacje szkół i jedno- planowano coś dla rozweselania publiczstek akademickich oraz przegląd danych ności czyli występy zespołów muzycznych
o efektach projektów dofinansowanych ze i tanecznych. Itd.
środków zewnętrznych. Specjalne punkty
Nad sprawnym nagłośnieniem kolejprogramu zarezerwowano dla pokazów nych punktów imprezy czuwał inżynier
umiejętności praktycznych uczniów pla- dźwięku Jan Lipski.
cówek ponadgimnazjalnych, również zaKaR OLPOdg ÓRN Y
5
MAGAZYN OPINII
ZIEMI CIECHANOWSKIEJ
na tapecie
Stowarzyszenie Ciechanowski Wolontariat
Skupiają ludzi o wielkich sercach
Fot. Piotr Pszczółkowski
zjednoczyli się w grudniu ubiegłego roku,
jednakCiechanówusłyszało nichniedawno.
Ludzieotwarcina potrzebyinnychwolontariusze, zawiązali Stowarzyszenie Ciechanowski Wolontariat. Podczas spotkania
pod koniec kwietnia opowiadali szczegółowoo planachdziałaniana najbliższyczas.
Marzena Lentowszczyk – prezes
Stowarzyszenia Ciechanowski Wolontariat.
ogłoszenie
Siedemnaścioro członków założycieli podjęło wspólną decyzję o potrzebie
rozwoju wolontariatu w naszym mieście.
– Na początku 2015 r. otrzymaliśmy
status stowarzyszenia. Nasz pierwszy
sukces to wygrana w konkursie na realizację zadań publicznych w gminie miejskiej Ciechanów. Otrzymaliśmy grant
w kwocie 10 tys. zł na zadanie związane
z promocją wolontariatu. Nasz pomysł
na działanie w tej sferze to funkcjonowanie Centrum Wolontariatu, czyli miejsca
łączącego osoby, które chcą pomagać
wraz z organizacjami pozarządowymi
i instytucjami, które na co dzień działają na rzecz innych – oświadczają wolontariusze.
Spotkanie dotyczące działalności
stowarzyszenia odbyło się w siedzibie
Banku Żywności. Prowadziła je prezes
Marzena Lentowszczyk oraz Dorota Jezierska – prezes Banku Żywności w Ciechanowie.
– Wielu mieszkańców Ciechanowa
nie wie gdzie szukać ofer ty wolontariackiej, nie wiedzą również co mogliby robić. Nasze stowarzyszenie pomoże im znaleźć swoje miejsce do rozwi-
jania lokalnej aktywności. Organizacje
pozarządowe często nie mają czasu
ani środków aby skupić się na szukaniu wolontariuszy, a bez nich ciężko
realizować im ich zadania statutowe
– podkreśla Marzena Lentowszczyk
– prezes Stowarzyszenia Ciechanowski
Wolontariat.
Pierwszym ważnym dla stowarzyszenia przedsięwzięciem będzie inauguracyjne spotkanie Klubu Wolontariusza.
W ramach tego cyklu raz w miesiącu odbywać się będą spotkania dla wolontariuszy, ale też osób jeszcze nie związanych
z pracą na rzecz innych. Podczas spotkań wolontariusze będą dzielić się swoimi doświadczeniami i wiedzą. Pierwsze
spotkanie już w sobotę 9 maja o godzinie 17.00 w COEK Studio ul. 17 Stycznia 56A.
– Będzie na nim gościł Piotr Cieszewski – himalaista, mówca motywacyjny, wolontariusz, ambasador Szlachetnej Paczki. Będzie to spotkanie dotyczące stawiania sobie celów i drogi
do ich realizacji. Dowiemy się jak
wchodzić na szczyt nie tylko w górach,
ale też na nizinach. Każdy kto weźmie
udział w spotkaniu z pewnością odnajdzie nowe pokłady motywacji do podejmowania wyzwań – podkreśla prezes stowarzyszenia.
Kolejnym ważnym wydarzeniem organizowanym przez Stowarzyszenie Ciechanowski Wolontariat będzie IV Cie-
chanowski Festiwal Wolontariatu i Organizacji Pozarządowych.
– To wydarzenie już na stałe wpisało
się w kalendarz ważnych imprez w naszym mieście. Festiwal to święto wolontariuszy i lokalnych społeczników – zapewniają przedstawiciele stowarzyszenia.
W ostatnią sobotę maja od godziny 16.00 będzie można odwiedzać stoiska organizacji pozarządowych i zapoznać się z ich działaniami. Każda
z organizacji przygotuje również ofer reklama
ty pracy wolontariackiej dla osób zainteresowanych.
– Plac Jana Pawła II będzie tego dnia
tętnił muzyką. Na scenie wystąpią podopieczni organizacji pozarządowych. Festiwal zakończy występ zespołu „W innym stanie”. Słoneczne utwory w rytmie
reggae dodadzą wszystkim wolontariuszom energii do dalszego działania – tłumaczy Marzena Lentowszczyk.
PIOtRPSzCzÓłKOWS KI
6
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl
na tapecie
Ciechanowski Tydzień Wiedzy
na temat Autyzmu
Ważne chwile dla liceum mundurowego
11 Pułk Ułanów Legionowych
patronem liceum PUL
ŚwiętoPułku
Fot. Archiwum PUL
Uczniowie I LO PUL w Ciechanowie, trzy dni po nadaniu imienia 11. Pułku Ułanów Legionowych swojej szkole,
uczestniczyli w uroczystych obchodach
Święta Pułku, organizowanych przez Stowarzyszenie Żołnierzy 11. Pułku Ułanów
Przekazanie sztandaru społeczności I LO PUL
w Ciechanowie.
Od kilkulatmożna zauważyćwzmożonezainteresowanietematykązaburzeńzwanych
spektrum autyzmu. Powodem takiej sytuacji jest niewątpliwie wzrost diagnozowaniatzw.całościowegozaburzeniau dzieci,
samzaśautyzmjestprzedmiotemdyskusji
oraz kampanii społecznych. Jednym z takich działań jest ogólnopolska akcja „zaświećsięna Niebieskodlaautyzmu!”,która
mana celuposzerzeniewiedzyna temattegozaburzenia.
W tym roku do przypadającej na 2
kwietnia akcji aktywnie włączył się Ciechanów reprezentowany przez organizacje statutowo zajmujące się wspieraniem
osób niepełnosprawnych. Honorowy Patronat nad akcją objął Prezydent Miasta
Ciechanów.
Szkół Nr 2 z Oddziałami Integracyjnymi, Powiatowe Centrum Kultury i Sztuki w Ciechanowie, Fundacja Pomocy
Osobom Niepełnosprawnym i ich rodzinom BYĆ JAK INNI oraz Niepubliczne Integracyjne Przedszkole KOLOROWA TRAMPOLINA.
W związku z Wielkim Tygodniem
resztę przedsięwzięć przeprowadzono
po Świętach Wielkanocnych i już 8
kwietnia, czyli w środę Miejski Zespół
Szkół nr 2 z Oddziałami Integracyjnymi przeprowadził warsztaty dla swoich
uczniów.
Kulminacyjnym dniem Tygodnia
Wiedzy na Temat Autyzmu był 9 kwietnia. Pod zegarem słonecznym na deptaku spotkali się organizatorzy ciechanow-
We mszy uczestniczyły poczty sztandarowe.
Legionowych i ich Rodzin pod patronatem prezydenta Ciechanowa.
Po Mszy Świętej w Kościele Farnym,
kolejny akcent tej patriotycznej uroczystości, przypominającej społeczeństwu
Ciechanowa męstwo i honor 11. Pułku
Ułanów Legionowych, miał miejsce
na Placu Marszałka Józefa Piłsudskiego.
Uczniowie PUL po uroczystej defiladzie
zademonstrowali pokaz sprawności.
Fot. Piotr Pszczółkowski
Ten ważny dla szkoły moment rozpoczęła msza w intencji społeczności liceum w Parafii św. Tekli w Ciechanowie.
W drugiej części na placu Jana Pawła II – przed wszystkimi zebranymi głos
zabrał dyrektor placówki – Paweł Kaczyński. Przedstawicielom liceum wręczono wcześniej poświęcony sztandar
szkoły. W uroczystości udział wzięli
przedstawiciele lokalnych władz samorządowych, służb mundurowych, duchowieństwa i ciechanowskich szkół. Wśród
zebranych obecni byli, m. in.: prezydent
Ciechanowa – Krzysztof Kosiński, wiceprezydent – Krzysztof Kacprzak, przewodniczący Rady Miasta – Leszek Goździewski i wicestarosta ciechanowski
– Andrzej Pawłowski.
Obecni byli również uczniowie z innych placówek oświatowych prowadzonych przez PUL (z Płocka, Kutna i Gostynina), rodzice uczniów ciechanowskiej szkoły oraz zainteresowani mieszkańcy miasta.
Po części oficjalnej można było
skosztować wojskowej grochówki w zajeździe „Panderoza”.
Ciechanów świecił
się na niebiesko
Red
Na elewacji budynku Powiatowego Centrum Kultury i Sztuki w Ciechanowie można było
podziwiać niebieską iluminację.
Podniesienie flagi państwowej.
Ciechanowskieliceum
mundurowePULmaswojego
patrona.W czwartek, 16
kwietniaodbyłasię
uroczystośćnadania
imienia 11.PułkuUłanów
Legionowych.
Uroczysta msza z okazji nadania imienia 11 Pułku Ułanów Legionowych I LO PUL w Ciechanowie.
VII Bieg Uliczny Pomiędzy Zamkami
Fot. Piotr Pszczółkowski
Biegli z Ciechanowa do Opinogóry
Niemal stu biegaczy wystartowało w kolejnej edycji biegu ulicznego pomiędzy zamkami.
Przemierzylidziesięciokilometrowątrasęod ciechanowskiegozamkuKsiążątMazowieckich,
ulicąWojskaPolskiego,przezKątywprostna dziedziniecopinogórskiegomuzeum.
Wśród zawodników było wielu ciechanowian, jednak nie zabrakło również
gości z Warszawy, Ostrołęki, Chorzel,
Przasnysz, Płocka i wielu innych miast
i miejscowości. Na mecie wręczono puchary, medale i cenne nagrody. W opinogórskim muzeum tego dnia, można było wziąć udział w cyklicznej imprezie Imieniny Zygmunta, z czego niektórzy zawodnicy skorzystali. Muzealnicy
przygotowali dla odwiedzających wiele
atrakcji, a w wśród nich koncerty i animacje dla najmłodszych.
Organizatorem tego sportowego wydarzenia jest Ognisko TKKF Promyk
w Ciechanowie według pomysłu Zenona Lewandowskiego.
Red
Inicjatorem Ciechanowskiego Tygodnia Wiedzy o Autyzmie było nowe
ciechanowskie Stowarzyszenie Wspierania Edukacji ZROZUMIEĆ SIEBIE,
którego członkowie mając doświadczenie w organizacji dużych przedsięwzięć społecznych, zaprosili do współpracy przy realizacji kampanii organizacje pozarządowe i instytucje pracujące na co dzień z osobami z autyzmem: Fundacja BYĆ JAK INNI,
Miejski Zespół Szkół Nr 2, Fundacja
LEPSZE JUTRO, Niepubliczne Integracyjne Przedszkole KOLOROWA
TRAMPOLINA oraz zaangażowane
przez Stowarzyszenie Wspierania Edukacji ZROZUMIEĆ SIEBIE: Powiatowe Centrum Kultury i Sztuki w Ciechanowie i Związek Harcerstwa Polskiego Hufiec Ciechanów.
Akcja miała swój początek 1 kwietnia, w przeddzień Światowego Dnia
Wiedzy na Temat Autyzmu uchwalonego decyzją Europejskiej Komisji Ochrony Zdrowia. Powiatowe Centrum Kultury i Sztuki włączając się w akcję wyświetliło w kawiarni artystycznej film „Śniegowe Ciastko”. Jest to wzruszająca opowieść o przyjaźni autystycznej kobiety
z przypadkowo poznanym mężczyzną. 2 kwietnia akcja nabrała prawdziwego „niebieskiego” koloru. Od godziny 19.00 do 23.00 kolor niebieski
na swoich elewacjach dla propagowania
wiedzy o autyzmie włączyły: Urząd
Miasta Ciechanów, Miejski Zespół
skiej kampanii, którzy wraz ze swoimi
wychowankami i zaproszonymi sympatykami przeprowadzili „Niebieski Happening”. Start happeningu to „Niebieski
Korowód”, który manifestując swoją akceptację i chęć pomocy osobom z autyzmem przemaszerował pod ciechanowski Ratusz, by tam w formie zabawy
i ogólnej radości wykrzyczeć swoją jedność z autystami. Nie dało się nie zauważyć w tym happeningu ogromnego zaangażowania harcerzy z ZHP, którzy
wspólnie ze Stowarzyszeniem ZROZUMIEĆ SIEBIE w spektakularny sposób
zakończyli ciechanowską kampanię tańcem i symbolicznym „Światełkiem
do nieba” – wypuszczeniem kilkuset niebieskich balonów. Happeningowi towarzyszyła wystawa prac plastycznych osób
autystycznych przed Ratuszem.
Pomimo ogromnego problemu jakim jest autyzm nie sposób nie docenić pełnej nadziei i radości formy jaką
przyjęli organizatorzy ciechanowskiego
Tygodnia Wiedzy o Autyzmie. Organizatorzy zapewniają również, że w przyszłym roku postarają się by świadomość obecności wśród nas zaburzeń
autystycznych zatoczyła jeszcze szersze
kręgi w naszym mieście.
Informacji udzieliła
MgRaNNa RzeCzKOWSKa
– pedagog specjalny w MZS nr 2 oraz w Niepublicznym
Przedszkolu Integracyjnym „KOLOROWA TRAMPOLINA”.
Dokończenie na ááá
STR. 10
MAGAZYN OPINII
ZIEMI CIECHANOWSKIEJ
7
materiał promocyjny
8
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl
kwietniowe rocznice
Rocznicowa refleksja
Konferencja u posła Roberta Kołakowskiego
Bardzo brakuje Janeczki…
Będzie Pomnik Smoleński
POS ełNaSeJMRP
Uczcili Ofiary Katynia
rował i modlitwę poprowadził ks. kan.
Zbigniew Adamkowski – proboszcz parafii pw. św. Józefa.
Pod Krzyżem Katyńskim wiązanki
kwiatów złożyli m.in. parlamentarzyści,
przedstawiciele Rodzin Katyńskich,
władz samorządowych i rządowych,
służb mundurowych, organizacji politycznych i społecznych oraz ciechanowskich szkół.
Na uroczystościach szczególnie dała
się zauważyć liczna grupa motocyklistów, wśród których było aż trzech miejskich radnych: Leszek Goździewski, Stanisław Talarek oraz Robert Adamiak.
Fot. Marek Piekarski
Rozpoczęły się otwarciem wystawy
pt. „Sowiecka agresja 17 września 1939 r.
na ziemiach Polski północno-wschodniej”, którą zaprezentowano przed budynkiem Powiatowego Centrum Kultury
i Sztuki. Współorganizatorem wystawy
był białostocki oddział Instytutu Pamięci Narodowej.
Kolejnym punktem obchodów była
promocja książki dr Teresy Kaczorowskiej pt. „Dzieci Katynia” (III wydanie,
Bellona 2015), która się odbyła w Galerii
im. Bolesława Biegasa PCKiSz. Bezpośrednio po promocji odbył się przegląd
MaR eKPIeK aRS KI
filmowy „Echa Katynia”
który został zorganizowany przez PCKiSz we
współpracy z warszawskim oddziałem IPN.
Zwieńczeniem obchodów była uroczystość
przy Krzyżu Katyńskim
u podnóża Farskiej Góry,
którą poprowadził płk zw.
Jacek Stachiewicz – Prezes
Związku Piłsudczyków
RP – Okręg Ciechanów.
Okolicznościowe przemówienie wygłosił poseł
Robert Kołakowski, zaś Wartę honorową przy Krzyżu Katyńskim zaciągnęli m.in.
duszpasterskie słowo skie- harcerze, policjanci oraz członkowie Związku Piłsudczyków RP.
reklama
Idea upamiętnienia w naszym mieście Ofiar Katastrofy TU 154 M
w dniu 10 kwietnia 2010 roku – sięgająca spontanicznie zgłaszanych postulatów
już w pierwszych dniach po wydarzeniu
– teraz w pięciolecie tragedii dzięki inicjatywności grona ciechanowian
pod przewodem naszego posła Roberta
Kołakowskiego przybrała formę oficjalnej struktury działania. Termin konferencji został wybrany nieprzypadkowo
i zbiegł się z piątą rocznicą uroczystości
pogrzebowych naszej Senator dr Janiny
Fetlińskiej, która zginęła w Katastrofie
Smoleńskiej w trakcie pełnienia służby
parlamentarnej.
Zgodnie z przedstawioną wizją
projektu, pod uwagę brane są dwie lo-
Członkowie Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Ofiar Katastrofy Smoleńskiej
w Ciechanowie podczas konferencji prasowej. Od lewej: wiceprezydent dr Krzysztof Kacprzak,
dr Agnieszka Bukowska (skarbnik Komitetu), Leszek Goździewski (wiceprzewodniczący),
poseł Robert Kołakowski (przewodniczący), dr Teresa Kaczorowska – prezes Związku Literatów
na Mazowszu i Academia Europaea Sarbieviana, wicestarosta Andrzej Pawłowski oraz prawnik
Zbigniew Kędzierski.
kalizacje monumentu – pierw sza
przy nowobudowanej pętli miejskiej
na odcinku pomiędzy ulicami Pułtuską i Wojska Polskiego (który nosić będzie imię Senator Janiny Fetlińskiej),
druga – na placu przy dworcu kolejowym w pobliżu ulicy Sienkiewicza.
Opracowaniu godnego kształtu ar tystycznego Pomnika posłużyć ma aktywna współpraca z ciechanowskim
środowiskiem kultury, niebawem po-
wołany też zostanie Komitet Honorowy, którego misją będzie rozwój społecznego poparcia dla inicjatywy.
Podczas spotkania wielokrotnie
wspominano postać dr Janiny Fetlińskiej
jako osoby zasłużonej dla służby zdrowia i sfery kultury oraz naszej społeczności lokalnej, podnoszono też m.in. moralny wymiar obowiązku upamiętnienia
u nas wszystkich Ofiar Katastrofy.
KaR OLPOdg ÓRN Y
ROb eRtKOł aKOWS KI
Międzynarodowy Dzień Katynia
bogaty przebieg miały tegoroczne ciechanowskie obchody Międzynarodowego dnia
Katynia.
Na zwołanej przez posła Roberta Kołakowskiego kwietniowej konferencji prasowej,
której miejscem była reprezentacyjna sala
ciechanowskiego domu Rzemiosła, po raz
pierwszy potwierdzono publicznie powołanieSpołecznegoKomitetubudowyPomnika
OfiarKatastrofySmoleńskiejw Ciechanowie.
Fot. Karol Podgórny
Zginęli: Prezydent RP Lech Kaczyński wraz z Małżonką Marią, ostatni Prezydent Rzeczypospolitej na Uchodźctwie Ryszard Kaczorowski, Wicemarszałkowie Sejmu RP i Senatu RP, Posłowie
i Senatorowie, Ministrowie, dowódcy
wszystkich rodzajów Sił Zbrojnych, duchowni, kombatanci i przedstawiciele organizacji zgromadzonych wokół Rodzin
Katyńskich. To tragiczne wydarzenie dotknęło też bardzo boleśnie naszą lokalną
społeczność. Wśród ofiar katastrofy była
przecież ciechanowska senator Janina Fetlińska, z którą przez wiele lat bardzo blisko współpracowałem. Zginęło wiele
osób, które dobrze znałem.
Dzisiaj, po pięciu latach od tej tragedii, wciąż odczuwamy jej skutki. Powstała ogromna wyrwa w naszym życiu społecznym i politycznym, którą będzie
trudno zasypać, bowiem znowu, podobnie jak w Katyniu zginęli przedstawiciele
elity naszego narodu. Niełatwo będzie
zastąpić tych którzy tak nagle odeszli…
W naszej lokalnej społeczności też
nie udało się zastąpić naszej Pani Senator. Bardzo brakuje Janeczki, która zawsze spieszyła, by pomagać innym. Jej
zaangażowanie było zawsze autentyczne,
a nie pozorowane. Nie było w niej fałszu, złośliwości, zawiści. Myślę, że tak
czują wszyscy którzy ją znali…
W rocznicę katastrofy – 10 kwietnia
– złożyliśmy kwiaty przy Jej grobie na ciechanowskim Cmentarzu Komunalnym. 12
kwietnia została w Kościele pw. św. Józefa
odprawiona Msza Św. w intencji senator Fetlińskiej i wszystkich Ofiar katastrofy.
Okoliczności katastrofy samolotu
TU-154M pod Smoleńskiem pomimo
upływu pięciu lat wciąż nie zostały wyjaśnione. Wyjaśnienie wszystkich przyczyn
Narodowej Tragedii z 10 kwietnia 2010 r.
jest konieczne, muszą zostać do końca
zbadane i wyjaśnione wszystkie jej okoliczności. Poznanie prawdy musi nastąpić w imię szacunku dla Ofiar i majestatu Rzeczypospolitej Polskiej.
O sprawach miasta i jego mieszkańców
Prezydent w „Civitas Christiana”
ka opłaty śmieciowej
za śmieci segregowane.
Druga część spotkania
przebiegła w formie dyskusji
inicjowanej wystąpieniami
słuchaczy, podczas której
prezydent komentował sprawy m. in.: zatrzymywania się
u nas „Pendolino” (nie wiadomo kiedy się zatrzyma),
rozwoju rynku pracy i sfery
Witając
prezydenta
wytwórczej i przetwórczej
Krzysztofa Kosińskiego spooraz inicjowania i wspierania
tkanie rozpoczęła przewodninowych inwestycji (np. trwa
cząca Oddziału KS „CCh” Prezydent Krzysztof Kosiński występuje przed ciechanowską wspólnotą spis terenów stanowiących
Maria Pszczółkowska, która „Civitas Christiana”. Po lewej – przewodnicząca Oddziału KS „CCh” Maria ofertę miasta dla inwestow krótkim rysie przedstawiała Pszczółkowska. Po prawej – asystent Oddziału ks. senior prał. dr
rów) oraz charakter współhistorię obecności wspólnoty Ireneusz Wrzesiński.
pracy z Radą Miasta (dobrze
„PAX” i „Civitas Christiana”
się współpracuje). Było także
w naszym grodzie. Scharakteryzowała strzeni i miejsc dotychczas zapomina- o tym, kiedy otworzą wiadukty i tunel
również wiodące cele i rodzaje prospo- nych i zaniedbywanych (np. dzielnica (w połowie roku), o koszarach (istnieją
łecznej działalności Oddziału.
Bloki), wspieranie młodych ludzi wcho- istotne przeszkody dla nabycia ich przez
Wystąpienie o charakterze samorzą- dzących w etap życia rodzinnego – zakła- miasto), budownictwie socjalnym komudowym prezydent Kosiński poprzedził dających rodziny i planujących potom- nalnym dla niezamożnych rodzin (spranawiązaniem do postaci Św. Jana Paw- stwo (np. rozbudowa żłobka) oraz roz- wa ma różne uwarunkowania) oraz
ła II i zjawiska Pokolenia JP II oraz na- wiązywanie problemów miasta we współ- o Zamku (za niedługo będzie oświetlony
stępujących szybko zmian w Kościele, działaniu z instytucjami pozamiejskimi elegancko).
także personalnych. Wspominał też oso- (np. zarządami dróg, innymi samorządaW trakcie spotkania prezydent
bistą aktywność społeczną w czasach mi). Wśród priorytetów znalazły się też Krzysztof Kosiński szczególnie rozwinął
studenckich. Prezentując długą listę swo- m. in.: transparentność funkcjonowania temat praktycznej strony konsultacji
ich priorytetów działania na rzecz cie- miejskiej władzy, konsultacje z mieszkań- społecznych, w tym mówiąc o dwunastu
chanowian, wskazał m. in.: pozyskiwanie cami, oszczędności ale nie kosztem spo- spotkaniach osiedlowych, których efekpozabudżetowych środków na inwesty- łeczności lokalnej (np. zmniejszenie skła- tem jest zaproponowana przez mieszcje miejskie, zatrzymanie odpływu mło- du rad nadzorczych spółek komunal- kańców lista inwestycji miejskich.
dych mieszkańców, mądre wykorzysty- nych wraz z obniżeniem wynagrodzeń
wanie środków unijnych, rozwój prze- ich członków i prezesów), a także obniżKaR OLPOdg ÓRN Y
Podczas kwietniowej wizyty
u społecznościnaszegoOddziału
KatolickiegoStowarzyszenia„Civitas Christiana” prezydent Ciechanowa Krzysztof Kosiński
przedstawiłexposeo swychpriorytetachw działalnościna rzecz
miasta i mieszkańców, odnosił
się też do zapytań, uwag i komentarzy zgłaszanych przez audytorium.
Fot. Karol Podgórny
tragedia smoleńska to jedno z najstraszniejszych wydar zeń w naszej historii.
ŚmierćwszystkichuczestnikówNarodowej
delegacji lecącej na uroczystości z okazji 70.rocznic yzbrodniKatyńskiejwstrząsnęłacałąPolską.
9
MAGAZYN OPINII
ZIEMI CIECHANOWSKIEJ
polityka historyczna
Połowiczny sukces Narodowego Ciechanowa
Oskar Lange zdekomunizowany
Ponad rokod złożeniaprzezStowarzyszenie
„Narodowy Ciechanów” wniosku o zmianę
patrona zespołuSzkółnr 2im.OskaraLange,
Rada Powiatu Ciechanowskiego podjęła
uchwałęw tejsprawie.
Sukces młodych narodowców jest
jednak połowiczny bowiem nie odniesiono się w żaden sposób do ich propozycji nowego patrona w osobie Kardynała
Aleksandra Kakowskiego. Przy jednym
głosie wstrzymującym zdecydowano, że
patronem będzie Adam Mickiewicz (więcej o nowym patronie w tekście red. Karola Podgórnego).
Na dodatek w uzasadnieniu uchwały
nawet słowem nie wspomniano, kto był
inicjatorem dokonania zmiany. Upomniał się o to bezpartyjny radny Stanisław Kęsik. – Obraz ciągu zdarzeń przedstawiony jest w sposób niepełny. Sugeruje bowiem, że zmiana patrona to inicjatywa Rady Szkoły. Należy dopisać informację, że to młodzi ludzie z Narodowego Ciechanowa zapoczątkowali proces
zmiany patrona ZS nr 2 – mówił w trakcie sesji radny Kęsik. Jego wniosek
o uzupełnienie treści uzasadnienia
uchwały poparli tylko radni Ciechanow-
skiego Bezpartyjnego Ugrupowania Wyborczego, Komitetu Wyborczego Wyborców Waldemara Wardzińskiego oraz
jeden z radnych PSL. Pozostali radni
PSL, PiS i SLD byli przeciwni lub wstrzymali się od głosu.
Przypomnijmy, że to Narodowy
Ciechanów już 21 lutego 2014 roku
zwrócił się do dyrekcji szkoły i Rady Powiatu Ciechanowskiego o zmianę patrona. Argumentował to m.in. agenturalną
przeszłością Oskara Lange, który był
szpiegiem NKWD. Z wnioskiem młodych narodowców zgodził się dr Łukasz
Kamiński – Prezes Instytutu Pamięci Narodowej, który w jednoznaczny sposób
poparł zmianę patrona placówki. – Publiczne honorowanie Oskara Langego jako patrona placówki oświatowej jest
trudne do pogodzenia z pamięcią o ofiarach systemów totalitarnych i ludziach,
którzy walczyli o niepodległość Rzeczypospolitej Polskiej – napisał prezes Kamiński.
Członkowie Narodowego Ciechanowa, oprócz działań o charakterze
formalnym, dwukrotnie zorganizowali
też przed szkołą akcje ulotkowe
Ulotka, którą przedstawiciele Stowarzyszenia „Narodowy Ciechanów” dwukrotnie kolportowali
wśród uczniów szkoły oraz przechodniów na ulicy Orylskiej.
na rzecz zmiany patrona placówki, dlatego nie kryją rozczarowania treścią
uzasadnienia uchwały Rady Powiatu
Ciechanowskiego. Wydali w tej sprawie
oświadczenie zatytułowane: „Odkłamywanie przeszłości poprzez zakłamywa-
Co zrobili w sprawie patrona „Dwójki” na Orylskiej
Dlaczego mazowiecki kapłan przegrał
z litewsko-białoruskim rymotwórcą?
Fot. Wikipedia
Ostatnio do prestiżowej rozgrywki
o patronowanie ciechanowskiemu Zespołowi Szkół Nr 2 – reprezentowani
przez współczesnych adwokatów stanęli dwaj nieżyjący intelektualiści – wielki
mazowiecki kapłan Prymas Królestwa
Polskiego, nasz ziomek z bratniej ziemi
przasnyskiej, współtwórca Polskiej Niepodległości w XX wieku Kardynał Prezbiter Metropolita Warszawski Aleksander Kakowski (przegrany), oraz litewsko-białoruski XIX-wieczny literat
Adam-Adomas Mickiewicz-Mickevičius
(wygrany).
Z reguły wszyscy w Polsce słowa
„Adam Mickiewicz” kojarzą z „ech, och,
ach” szkolnych polonistek plus „Panem
Tadeuszem” i „Dziadami”, oraz nazwami ulic, placów i szkół. I niczym konkretnym.
Adam Mickie wicz – w polskiej
Wikipedii to „polski poeta”, ale w pisanej przez Litwinów lietuvos Vikipediji to Adomas Ber nardas Micke vičius (lenk. Adam Ber nard Mickie wicz, 1798 m. gruodžio 24 d. Zaosėje
netoli Naugarduko – 1855 m. lapkričio 26 d. Konstantinopoly je, Turkija) – Lietuvos ir Lenkijos poetas”.
Więc widać po zapisach w światowych zasobach wiedzy, że to postać
etnicznie niejednoznaczna i jawiąca
się kontrowersyjnie.
Fot. Wikipedia
Fraza „adamMickiewicz”żyjew świadomości polskiej jako byt totalnie oder wany
od osoby adama Mickiewicza – adomasa
Mickevičiusa, postaci mocno kontrowersyjnejw wieluwymiarach,niezwyklebogatej
– alerzadkokiedybogactwemważnymdla
współczesnejpolskości.
Adam Mickiewicz
Kardynał Aleksander Kakowski
Tak naprawdę Adam Mickiewicz
to twórca przede wszystkim kultury litewskiej, na drugim miejscu białoruskiej, a na trzecim (przez język pisania) polskiej. Sławił swoją Ojczyznę
– Litwę, promując tradycje ziemi i ludów Litwy i Białorusi, jako twórca
kulturowej przestrzeni Wielkiego
Księstwa Litewskiego. Na ukrywanym
w PL etapie życia oficjalnie zaliczany
był do funkcjonariuszy Urzędu Generał-Guber natora Moskwy, a o Imperatorze Mikołaju I napisał w druku
– „Ojciec tylu ludów”, deklarując
gdzie indziej „Do przy jaciół Moskali”. Tu IPN nic nie wyrazi, bo nie sięga do archiwów służb specjalnych Imperium Rosyjskiego z pierwszej połowy XIX wieku, więc żadne ewentualne
sensacje IPN-u w tej sprawie się nie
pojawią… Więc można sobie o Mickiewiczu/Mickevičiusie bęc, bęc, jakim patryotą naszym był…
Czy naprawdę w dzisiejszej Polsce
nadal trzeba hołubić bezrefleksyjnie
z rozpędu postacie kiedyś politycznie
wytypowane do symbolizowania jedności nie istniejącego od dawna organizmu
polsko-litewsko-ruskiego, i dawać się
unosić stereotypom II Rzeczypospolitej,
w której na siłę lansowano hasło „Adam
Mickiewicz”, by jego formalnymi związkami z polskością (przez język) koniunkturalnie uzasadniać wtedy wschodnią zaborczą politykę Józefa Piłsudskiego?
Który z uporem maniaka kierował polską aktywność na panowanie nad ziemiami Białorusi, Litwy i Ukrainy, absolutnie
w zamian zaniechując dopominania się
o realną polskość Górnego i Dolnego
Śląska, Wielkopolski (Staropolski), Pomorza i Ziemi Pruskiej.
Oto pewne cytaty świadczące
o Adamie Mickiewiczu – Adomasie
Mickevičiusie. Wykładając w Paryżu
nauczał tak: „Księża i prałaci, wy ocze-
kujecie zbawienia tylko od złota,
od kanonu i protokołów, a tych środków, których nie posiadacie, domagacie się od władzy ziemskiej; wy, którzyście powinni podźwignąć i zbawić ziemię, domagacie się od ziemi, żeby ona
was podźwignęła i zbawiła. Nie mówcie, że ludy was opuszczają; to wy je
opuściliście; one was szukają na posterunku waszym i tam was nie znajdują;
one chcą się podźwignąć, a wy je
w dół spychacie. (…) Lud, który walczy
o swoją niepodległość albo o rozszerzenie swoich swobód… powinien nie
ufać wysokim dostojnikom Kościoła,
którzy wszyscy jednakowo są przywiązani do kultu absolutyzmu bez względu na to, czy ten absolutyzm jest mahometańskim, czy heretycki, czy nawet ateistyczny” – mówił Mickiewicz
do paryskich studentów w wojujących
antykatolickich i wrogich naszemu
Kościołowi filipikach (cyt. za A. Mickiewicz, Wykłady Paryskie, w pl. wikiquote. org).
– „Tegoczesny socjalizm jest tylko
wyrazem uczucia tak starego jak poczucie życia, odczucia tego, co w naszym
życiu jest niepełne, okaleczałe, nienormalne, a zatem tego, co nieszczęśliwe.
Uczucie socjalne jest porywem ducha
ku lepszemu bytowi, nie indywidualnemu, lecz wspólnemu i solidarnemu.
Uczucie to objawiło się z siłą zupełnie
nową, przyznajemy; jest to nowy zmysł,
który człowiek duchowy zdołał sobie
wytworzyć; jest to nowa namiętność.
(…) Socjalizm, jako całkiem nowy, ma
nowe pragnienia i nowe namiętności,
których nie mogą pojąć ludzie starego
nie teraźniejszości”. Czytamy w nim m.
in.: „Przez 25 lat, środowiska tzw. prawicy ciechanowskiej mając poparcie
radnych miejskich, powiatowych, wojewódzkich, a także posłów i senatorów
nic w temacie Oskara Lange nie zrobiły. Udawały, że nie widzą problemu, że
problem ich nie dotyczy. Na obchodach Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych pojawiał się sztandar
ZS nr 2 z NKWD-owskim konfidentem
a mości panowie z prawicy nic w temacie nie robili. Dziś, kiedy trud pracy
społecznej młodzieży narodowej doprowadza do zmiany, ośmieszając tym
samym 25 lat tzw. antykomunizmu
prawicy, władze powiatowe zawłaszczają naszą pracę, nie racząc nawet wspomnieć w uzasadnieniu uchwały, dzięki
komu do tego doszło”.
– Nie chodzi nam o wypinanie
piersi po ordery. Najważniejsze, że
sprawa jest załatwiona i Oskara Lange
jako patrona szkoły w końcu zdekomunizowano. Jest nam tylko zwyczajnie przykro, że nasza aktywność nie
została choćby w najmniejszym stopniu odnotowana. Dziękujemy radnemu Stanisławowi Kęsikowi, który jako
jedyny się upomniał o prawdę. Bo to
o nią a nie o nas chodziło – powiedział nam jeden z liderów Narodowego Ciechanowa.
MaR eKPIeK aRS KI
społeczeństwa, podobnie jak pragnień
młodzieńca nie pojmie dziecięctwo ani
zdziecinniała starość” – entuzjastycznie
chwalił socjalizm Adam Mickiewicz
(cyt. za A. Mickie wicz, Socjalizm, 1849, w Lewicowo. pl).
A kim był tytułowy kapłan mazowiecki, który z Adomasem w rywalizacji o patronowanie Zespołowi Szkół
Nr 2 w Ciechanowie przegrał? Proszę
sięgnąć do życiory su mazow szanina kard. Aleksandra Kakowskiego. Syna ziemi przasnyskiej. Pozytywisty politycznego, mądrego i racjonalnego
polskiego męża stanu szczególnie aktywnego w okresie decydującym o Odrodzeniu Państwowości, bez którego
duszpasterskiego autorytetu polska historia tak korzystnie dla nas wtedy mogła by się nie potoczyć. Jakże wielu Polaków, także w cierpieniach musiałoby
umierać jako ofiary nonszalancji polskich przygłupów politycznych, gdyby
nie mądrość i iście helleńska rozwaga
oraz racjonalny patriotyzm Współtwórcy Niepodległości – Wielkiego
Metropolity-Przasnyszanina. Polskiego
lidera – który nie tak jak inni ówcześni
celebryci pieszczoszkowie prasy – osobiście poszedł w okopy między żołnierzy na przedpole Warszawy, gdy nawała bolszewicka zagroziła unicestwieniem dopiero co odzyskanego Państwa
Polskiego.
W roli adwokata Kardynała, na forum publicznym ziemi ciechanowskiej
w rozgrywce o miejsce wśród patronów
szkolnych, instytucjonalnie wystąpiło
tylko Stowarzyszenie „Narodowy Ciechanów”. I nikt więcej – zabrakło nawet
głosu duchowieństwa, nie wspominając
o prawicowych historykach i politykach.
Kardynał Kakowski wśród ciechanowian
przegrał! Przegrał z duchem socjalizmu!
Ale skoro zaplanowali żeby jednego
miłośnika Moskwy i socjalizmu zastąpić
drugim miłośnikiem socjalizmu i Moskali, to polski katolicki kapłan-patriota
nie miał oczywiście żadnych szans.
KaR OLPOdg ÓRN Y
10
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl
zdrowie
Logopeda radzi
Szanse i zagrożenia współczesnego rozwoju mowy
„Na mowęprzyjdziejeszczeczas”– mówiązwyklerodzice,takjakbyjęzykrozwijałsię
od jakiegośkonkretnegomomentuwyznaczonegona osiczasu.Pracanad zaburzeniamirozwoju
B
dzieckaw kwestiiruchowej,funkcjimotorycznychorazleczeniamedycznego,w przeciwieństwie
Rozwóji naukajęzyka
Często można spotkać się ze
stwierdzeniem, że małe dzieci uczą się
języka ojczystego same i bez żadnego
wysiłku. Podobnie jak wiele innych potocznych przekonań, zawiera ono tylko
ziarno prawdy. Dziecko nie uczy się języka ojczystego samo – owszem, uczy
się go samodzielnie, ale potrzebuje
do tego ludzi, którzy się z nim komunikują i stanowią jego otoczenie językowe. Rozwój językowy dziecka zależy zarówno od ilości, jak i jakości tego, co
do niego mówimy. Niezwykle ważne
jest to, czy rozwój poznawczy dokonuje się w ścisłym związku z kształtowaniem się funkcji motorycznych. Jeśli
małe dziecko nie potrafi gryźć, żuć
i połykać pokarmów, nie będzie mogło
uczyć się mówić. Jeśli nie skupia wzroku na twarzy dorosłego, nie będzie mogło oglądać obrazków i uczyć się rozu-
do kwestiirozwojui przyswajaniajęzyka,zwyklepodejmowana jestdośćszybko.
mienia nazw przedmiotów. Jeśli nie
chwyta, przeciwstawiając kciuk, nie będzie mogło odpowiednio manipulować
przedmiotami. Sprawność manualna jest jednym z wyznaczników rozwoju praksji oralnej. Jakość funkcjonowania poznawczego i społecznego dziecka
jest uzależniona od har monijnego
kształtowania się wszystkich umiejętności psychicznych i fizycznych.
Językotoczeniakształtuje
spostrzeganiei rozumienie
światadziecka,ponieważ
towłaśnieonprezentuje
namświat.
Rozwój poznawczy dokonuje się
u niemowlęcia dzięki zmysłowemu odbiorowi bodźców, a proces nabywania
systemu językowego staje się nieodłącznie związany aktywnością i kreatywnością dziecka. W rozwoju języka obser wuje się zjawiska zarówno normatywne, jak i patologiczne. Zastępowanie
głosek trudniejszych głoskami w indywidualnym przypadku łatwiejszymi,
wybranymi z systemu etnicznego, jest
zjawiskiem prawidłowym. Nie mniej
jednak substytucje są zjawiskiem normatywnym, ale jedynie do pewnego
czasu. Należy przy jąć, że przełom piątego i szóstego roku życia jest granicą,
która wyznacza próg kształtowania się
ar tykulacji dziecka. Dziecko, które rozpoczyna naukę w klasie „zerowej”, powinno mieć w pełni opanowany system fonetyczno-fonologiczny (m. in.
rozpoznawanie liter), aby mogło zapoznawać się z językiem pisanym. Wyżej
wymieniona cezura jest w wysokim
stopniu umowna, gdyż jej wybór uwarunkowany został sytuacją społeczną.
To wymagania społeczne formułują
Ciechanowski Tydzień Wiedzy
na temat Autyzmu
Ciechanów świecił
się na niebiesko
Dokończenie ze ááá
STR. 6
Wczesnewspomaganie
rozwojudziecka
Dużym wsparciem dla dzieci autystycznych i ich rodziców jest wczesne
wspomaganie rozwoju dzieci organizowane przez samorząd powiatowy. Skierowane jest ono do dzieci, które wymagają pobudzenia psychoruchowego
i społecznego, w okresie od wykrycia
niepełnosprawności do podjęcia nauki
w szkole. Warunkiem jest posiadanie
opinii o potrzebie wczesnego wspoma-
gania rozwoju wydanej przez poradnię
psychologiczno-pedagogiczną. Opinia
zawiera wskazanie odpowiedniej formy
pomocy i wsparcia udzielanych dziecku i rodzinie wraz z uzasadnieniem.
Zespół wczesnego wspomagania opracowuje indywidualny program pracy
z dzieckiem.
Zajęcia mogą być organizowane
w przedszkolu i w szkole podstawowej (w tym specjalnych), specjalnym
ośrod ku
szkol no -wychowawczym
i po rad ni psycho lo gicz no -pe da go gicznej. Rozporządzenie określa także
kwa li fi ka cje wy ma ga ne od osób
nam normę. Są to ramy wyznaczone
przez edukację, ale jeśli dziecko ma
sprostać wymaganiom programowym
przygotowanym dla pięciolatków, musi swobodnie posługiwać się językiem
etnicznym. Nieukształtowany w pełni
system fonetyczno-fonologiczny może
w znacznym stopniu zaburzyć proces
przyswajania języka w jego formie pisanej. Dlatego tak ważne jest stawianie
wczesnej diagnozy, bo kiedy dziecko
jest małe, wszystkie ćwiczenia są interesującą zabawą, która ma jeszcze tę zaletę, że rozwija intelekt dziecka. Kiedy
dziecko nieprawidłowo realizuje głoski
swojego języka, może mieć problemy
nie tylko z komunikacją z rówieśnikami, ale także trudności edukacyjne,
a w konsekwencji z realizowaniem
swych planów zawodowych.
Wadę wymowy stwierdzamy wówczas, gdy dziecko lub osoba dorosła zastępuje głoskę dźwiękiem spoza systemu
języka polskiego. Dlatego powinny być
one korygowane możliwie szybko, także
ze względu na wczesną nauką języków
obcych już w wieku przedszkolnym,
a czasem jeszcze wcześniej. Wadliwe realizacje mowy bardzo szybko utrwalają
się w wymowie dziecka, dlatego im później rozpoczyna się pracę nad uzyskaniem prawidłowej artykulacji – tym dłużej trwa terapia. Do najczęściej spotykanych wad wymowy należą: seplenienie,
funkcjonalne nosowanie (otwarte, zamknięte), wymowa bezdźwięczna, niepoprawne wymawianie głoski [r].
dzieckoi rodzic
– współczesnaedukacja
Informacje uzyskane dzięki współczesnym badaniom neuroobrazowania
mózgu zmieniły dotychczasowe poglądy na temat edukacji i terapii. Wydaje
się, że pokolenie dzisiejszych rodziców
wchodzących w skład zespołu wczesnego wspomagania dziecka powoływanego w tych placówkach. Członkami ze spo łu mo gą być: pe da gog
o kwa li fi ka cjach od powied nich
do niepełnosprawności dziecka (oligofrenopedagog, tyf lopedagog lub
surdopedagog), psycholog, logopeda
lub inni specjaliści. Zespół wczesnego
wspomagania opracowuje indywidualny program pracy z dzieckiem.
W powiecie ciechanowskim takie zajęcia są prowadzone w Specjalnym
Ośrodku Szkolno-Wychowawczym oraz
w Niepublicznej Specjalistycznej Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej TĘCZOWA KRAINA.
W placówkach niepublicznych,
wspomaganie uczniów wspierane jest
przez sa mo rząd powia towy kwo tą 376,36 zł na jed ne go ucznia
na miesiąc.
Zajęcia z zakresu wczesnego wspomagania rozwoju dziecka realizowane
w Specjalnym Ośrodku Szkolno-Wychowawczym są realizowane od ro-
chce zapewnić potomstwu optymalne
warunki, przenosząc odpowiedzialność
na instytucje, wykorzystując często
modne, choć niesprawdzone metody.
Tymczasem małe dziecko w trzech
pierwszych latach swojego życia potrzebuje tej szczególnej uwagi opiekunów,
połączonej z miłością i oddaniem. Znaczenie słowa oddanie podkreśla najważniejsze aspekty bycia z własnym dzieckiem. Chodzi o oddanie: uczuć, czasu,
myśli, intelektu, wreszcie samego siebie.
Niestety to jest trudne zadanie dla
współczesnych rodziców podczas realizowania swoich planów życiowych.
Tymczasem cywilizacja wysokich technologii (telefonia komórkowa, telewizja,
Internet) paradoksalnie skraca i degraduje w znacznym stopniu czas interakcji
rodziców z dzieckiem. Stąd konieczność
świadomego towarzyszenia dzieciom
w nabywaniu wszystkich funkcji poznawczych. Aby w wieku poniemowlęcym dziecko mogło uczyć się języka także w sytuacjach naturalnych, czyli przysłuchując się dialogom domowników,
musi dojść do umiejętności uczestniczenia w scenach wspólnej uwagi. Udział
ten wymaga naśladowania osoby dorosłej oraz naprzemienności ról. Współcześnie dzieci w piątym roku życia realizują program klasy „zerowej”, konieczne
jest wtedy dokonanie diagnozy funkcji
poznawczych, by można było określić
gotowość dziecka do uczenia się. Dzisiejsza kultura staje się coraz bardziej
podległa obrazowi, i to dość szczególnemu, bo dynamicznemu. Niestety, w wielu domach telewizor włączany jest natychmiast po przyjściu do domu. Tym
samym rozmowa przestaje istnieć,
a dziecko kieruje swoją uwagę na dynamicznie działający przekaz reklamowy
czy muzyczny. Badania neurobiologów
wykazały, że możliwa jest percepcja ruchu bez postrzegania kształtu. To tłumaku 2005. Najpierw, w latach 20052007, odbywały się w ramach pilotażowego programu „Wczesna, wielospecjalistyczna, kompleksowa, skoordynowana i ciągła pomoc dziecku zagrożonemu niepełnosprawnością lub niepełnosprawnemu oraz jego rodzinie”,
którego koordynatorem było Ministerstwo Edukacji Narodowej. Niepubliczna Specjalistyczna Poradnia Psychologiczno-Pedagogiczna „TĘCZOWA
KRAINA” działa od 1 paździer nika 2013 roku.
Zespół wczesnego wspomagania
rozwoju sporządza kar tę postępów
i pracy z dzieckiem i jego rodziną. Karta zawiera szczegółową ocenę efektów
terapii, opis współpracy z rodziną w zakresie realizowania założeń programu
oraz wskazania do dalszej pracy
z dzieckiem i rodziną. O postępach
dziecka rodzice są informowani na bieżąco, informacje uzyskują także z przekazywanej im karty postępów.
PIOtRPSzCzÓłKOWS KI
czy, dlaczego nawet niemowlęta uspokajają się sadzane przed ekranem telewizora. Zgodnie z etapem rozwoju, na którym się znajdują, chętnie śledzą ruch
przedmiotu. Ale ponieważ obrazy te pozbawione są pozostałych wymiarów, nie
można ich dotykać nie dokonuje się akt
poznania. Często dzieci bawiące się
przy włączonym telewizorze mają trudności ze skupieniem na jednej aktywności i kontynuowaniem zabawy, częściej
prezentują uboższe wzorce zabawy. Wiemy, jak ważna jest zabawa dla rozwoju
procesów poznawczych, wśród których
mamy m.in. język, myślenie czy uwagę.
Jeśli uświadomimy sobie, że występowanie zaburzeń uwagi ma wpływ na takie
procesy poznawcze jak pamięć czy uczenie się, szybko dojdziemy również
do kolejnego wniosku: czas spędzony
przed ekranem może mieć negatywny
wpływ na rezultaty osiągane przez dziecko w szkole.
Podsumowując, mamy niezliczoną
ilość badań dotyczących wpływu oglądania telewizji na zdrowie, funkcje poznawcze i wyniki w nauce, czy skłonność
do przemocy. Autorzy sporej ich części
interesowali się tym, jaki wpływ na funkcjonowanie dziecka ma pozostawianie
go przed szklanym ekranem zanim
ukończy trzeci rok życia. Analiza wyników nie pozostawia wątpliwości, że zalecenia Amerykańskiej Akademii Pediatrycznej to nie przejaw fanatyzmu, a próba ochrony dzieci. Pozostaje nam tylko
z tej wiedzy korzystać w taki sposób, by rozwój intelektualny dokonywał się nie tylko
w strukturach mózgu dziecka, ale
i w życiu dorosłych zgromadzonych wokół niego.
KataR zYN a MIC haLS Ka
mgr logopeda, specjalista z zakresu pracy opiekuńczej,
wychowawczej i edukacyjnej z dziećmi w wieku
przedszkolnym i wczesnoszkolnym, terapeuta
wczesnego wspomagania rozwoju dziecka.
Kontakt: [email protected]
Premier Kopacz
odwiedziła Ciechanów
Rodzina państwa Niezgodzińskich
z Ciechanowa miała w piątek, 1 maja
niecodziennego gościa. Odwiedziła ją
premier Ewa Kopacz oraz Władysław
Kosiniak-Kamysz – Minister Pracy i Polityki Społecznej. Ciechanowianie otrzymali od szefowej rządu milionową Kartę
Dużej Rodziny. Jak podkreślali podczas
późniejszego spotkania z dziennikarzami
– było to wyjątkowe spotkanie. Rodzina ugościła przedstawicieli władz najlepiej jak potrafiła.
Red
Fot. Piotr Pszczółkowski
ez wątpienia motoryka jest podstawą rozwijania funkcji poznawczych. Nie mniej jednak to język
jest pomostem między ciałem i myślą.
Aby uczyć się świata, dziecko musi eksplorować przestrzeń, badać wszystkimi
zmysłami osoby i przedmioty z rożnych perspektyw. Przecież uczenie się
świata to patrzenie, słuchanie, dotykanie, wąchanie, smakowanie i wewnętrzne czucie swoich ruchów od samego
poczęcia. Dlatego nie wolno zapominać, że prawidłowo rozwijające się
dziecko rozpoczyna poznawanie systemu językowego już w życiu płodowym.
Po urodzeniu każdy dzień przynosi
niemowlęciu nowe doświadczenia językowe i nowe umiejętności rozwijane
każdego dnia, w każdym momencie.
Zakłócenie kształtowania się etapów
rozwoju dziecka wpływa na tempo i jakość nabywania mowy. Nie powinno
się lekceważyć najdrobniejszych nawet
przejawów opóźnień w każdej sferze,
bowiem każda z nich ma ogromny
wpływ na rozwój kompetencji językowej, która warunkuje rozwój intelektualny dziecka.
11
MAGAZYN OPINII
ZIEMI CIECHANOWSKIEJ
inicjatywy społeczne
zaproszenie
III Marsz dla Życia i Rodziny
Przygotowania do Marszu trwają
Etap okręgowy konkursu rozstrzygnięty
Szkoła marzeń
Parlamentarnyzespółds.
dziecizorganizowałkonkurs
dladziecii młodzieżypt.
„Szkołamarzeń”.W inicjatywę
włączyłsiętakżenaszsenator
JanMariaJackowski.
Fot. Marek Piekarski
Konkurs adresowany jest do dzieci
i młodzieży ze szkół podstawowych
i ponadpodstawowych. Jest on propozycją przedstawienia wizji szkoły marzeń i oczekiwań młodych osób wobec
szkoły, jako miejsca przy jaznego
uczniom. Prezentowane w pracach wizje młodych uczestników konkursu mogą stać się niezwykle cenną wskazówką
i inspiracją do dalszego działania dla
osób związanych z edukacją. Dowolna forma pracy służyć ma kreatywnej
projekcji wyobrażeń i marzeń związanych z wizją idealnej szkoły.
Senator Jan Maria Jackowski powołał jury oceniające prace uczniów z naszego terenu na poziomie okręgowym.
W jego skład weszli: dr Krzysztof Kacprzak – wiceprezydent Ciechanowa, Bogumiła Rybacka – radna Rady Miasta
Ciechanów oraz przedstawiciel PULSU.
Pracami jury kierował osobiście senator
Jackowski, zaś funkcję sekretarza pełnił
dyrektor jego Biura – Robert Kuciński.
Jury po gruntownym zapoznaniu się
z pracami uczniów dokonało wyróżnienia 10 prac, które zostały skierowane
na etap ogólnopolski konkursu. Ich autorom parlamentarzysta ufunduje wyjazd do Senatu RP.
W rozmowie z nami senator Jan
Maria Jackowski stwierdził, ze po analizie prac młodych uczestników konkursu nasuwają się refleksje nad sta-
Obraduje jury okręgowego etapu konkursu „Szkoła marzeń”. Od lewej: wiceprezydent dr
Krzysztof Kacprzak, radna Bogumiła Rybacka, senator Jan Maria Jackowski oraz dyrektor jego
Biura – Robert Kuciński.
Laureaci okręgowego etapu
konkursu „Szkoła marzeń”
/ wszyscy ze Szkoły Podstawowej nr 7 /
w kategoriipracaplastyczna:
Karolina Karwowska, Łukasz Świątek
l w kategoriipracapoetycka:
Olga Świercz, Gabriela Nastaszyc,
Karolina Karwowska
l w kategoriipracaprozatorska:
Katarzyna Janicka, Julia
Wojciechowska, Julia Nicman,
Maria Smoleńska,
Katarzyna Burszewska
l
nem oświaty w naszym kraju. – Zawar tość prac mimo dużego zaangażowania
ich autorów pokazuje mankamenty
w programie edukacji stworzonym
przez „zawodowych refor matorów”.
Wydaje się, że jest w programie edukacji realizowanym przez szkoły położony zbyt mały nacisk na rozwój poczucia patriotyzmu w jego klasycznej formie. Mimo pozorności, że w obecnych
czasach wyrażanie patriotyzmu nie jest
trendy, zaprzeczają temu postawy młodego pokolenia, które z ochotą odwołuje się do bohaterów narodowych.
Dlatego deficyt wiedzy przekazywanej
w szkole w tym zakresie powoduje, że
prace uczniów choć wykazują dużą pracowitość autorów, pozostawiają niedosyt wspomnianych odwołań. W większości prac szkoła jest postrzegana jako
miejsce rozrywki i przyjemnego spędzania czasu. Nie ma odniesień do szkoły
– skarbnicy wiedzy o naszej historii
i budowania postaw obywatelskich
w miłości do Ojczyzny. Reasumując,
nauczyciele mimo ograniczeń programowych z powodzeniem wykształcają
w uczniach potrzebę samorealizacji
w tworzeniu indywidualnych prac plastycznych i poetyckich. Natomiast kłania się jak najszybsze zweryfikowanie
programów nauczania pod kątem uwypuklenia postaw patriotycznych
na wszystkich etapach nauczania
– podkreśla senator Jackowski.
MaR eKPIeK aRS KI
w Duchu Świętym, Stowarzyszenia „Victoria”, Ciechanowskiego Klubu „Gazety
Polskiej”, Związku Piłsudczyków RP
i Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas
Christiana”.
Patronat honorowy nad wydarzeniem objął Biskup Płocki Piotr Libera.
Marsz poprzedzi Msza Św. odprawiona o godz. 14: 00 przy ołtarzu polowym znajdującym się u podnóża Farskiej Góry. Marsz wyruszy około
godz. 15. Przejdzie ulicą Warszawską
– Marsz dla Życia i Rodziny jest
manifestacją przywiązania do wartości
rodzinnych i poszanowania życia każdej
osoby, od poczęcia do naturalnej śmierci. Marsz jest przede wszystkim świętem
rodzin, stanowiącym okazję do tego, by
publicznie manifestować radość z posiadania rodziny, by
spotkać
osoby,
z którymi dzielimy
te same war tości
i zarażać innych
swoim szczęściem.
Uczestniczą w nim
przede wszystkim
młode
rodziny
z dziećmi, ale także
różnego rodzaju ruchy i stowarzysze- Nad przygotowaniami do III Marszu dla Życia i Rodziny czuwa
nia, młodzież oraz Komitet Organizacyjny.
osoby starsze. Imprezę tą wyróżnia jej afirmatywny cha- a zakończy się na Placu Jana Pawła II,
rakter – powiedział nam Jerzy Racki gdzie będzie trwał rodzinny piknik.
z Komitetu Organizacyjnego Marszu Wystąpią m.in. zespoły muzyczne oraz
dla Życia i Rodziny w Ciechanowie.
Miejska Orkiestra Dęta Ochotniczej
Marsz dla Życia i Rodziny jest inicja- Straży Pożarnej. Będzie też można odtywą organizacji pozarządowych. W Cie- dać krew dla potrzebujących w ramach
chanowie Prezydium Komitetu Organi- akcji „Motoserce”.
zacyjnego Marszu dla Życia i Rodziny
Magazyn PULS objął ciechanowski
stanowią przedstawiciele: Akcji Katolic- Marsz dla Życia i Rodziny patronatem
kiej, Ruchu Światło-Życie Oaza Rodzin, medialnym.
MaR eKPIeK aRS KI
Stowarzyszenia „Serce Matki”, Odnowy
zaproszenie
Fot. Marek Piekarski
31 maja br. ulicami Ciechanowa już po raz
trzeciprzejdzie III MarszdlaŻyciai Rodziny.
tematem tegorocznego Marszu będzie troskarodzicówo wychowaniei edukacjęswoichdzieci.
12
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl
opinie
Jak finansować sport?
agNIeSzKaKUŹMa
Przewodnicząca Komisji
Kultury i Sportu Rady
Miasta Ciechanów
Obowiązek finansowania kultury fizycznej
i sportuod latspoczywana gminach.Coroku przeznaczane są na ten cel pieniądze,
z którychprzedewszystkimutrzymywanesą
obiektysportowei działalnośćinstytucjikulturyfizycznej.
Podstawową formą wspierania przez
naszą gminę sportu jest dotowanie zadań
realizowanych przez kluby sportowe oraz
wypłata stypendiów i nagród. Współpraca Gminy Miejskiej Ciechanów z podmiotami prowadzącymi działalność pożytku publicznego działa na zasadzie zlecania zadań publicznych podmiotom
w trybie otwartego konkursu ofert i uważam to za dobre rozwiązanie.
eWaKaCzYŃSKa
Dyrektor Miejskiego
Przedszkola Nr 3
w Ciechanowie, mama
dziecka trenującego
w drużynie MKS Ciechanów
Od dwóch lat związana jestem
z Miejskim Klubem Sportowym w Ciechanowie, ponieważ mój syn tren uj e
w drużynie piłki nożnej
rocznik 2005.W prac yzawod owej na co dzień
mam równ ież kont akt
z dziećmi. Widzę, że interesują się one różnymi dyscyp lin am i sport u, chętn ie
uczestniczą w zabawach ruchow ych
oraz z radością biorą udział w zawodach
sportow ych.
Cieszy mnie bardzo fakt, że dzieci
w naszym mieście mogą skorzystać dodatkowo z bogatej oferty zajęć dodatkowych i już od najmłodszych lat mają
możliwość rozwijania swoich zaintereso-
O ile jednak sport dzieci i młodzieży możemy dotować, to sport wyczynowy podlega zupełnie innym zasadom finansowania. Mówiąc o finansowaniu
sportu nasuwa się pytanie w jakich proporcjach rozdzielać pieniądze pomiędzy sportem dzieci i młodzieży, sportem wyczynowym czy rekreacyjnym
(masowym). Przede wszystkim nie powinniśmy łączyć sportu wyczynowego
ze sportem dzieci i młodzieży. Uważam, że naszą główną troską na najbliższe lata winna być popularyzacja sportu młodzieżowego i powszechnego,
a w dalszej kolejności sportu wyczynowego i rekreacyjnego. Powinniśmy zaczynać od najmłodszych czyli wspierać
upowszechnianie sportu wśród dzieci
i młodzieży i na ten cel moim zdaniem
należy przeznaczać najwięcej funduszy.
Zaszczepenie miłości do sportu wśród
najmłodszych to świetna inwestycja
na przyszłość, ponieważ jest szansa, że
część z nich będzie w przyszłości uprawiała daną dyscyplinę wyczynowo i odnosiła sukcesy.
Oczywiście sport wyczynowy to kolejny proces edukacji, nad którym powinniśmy się skupić, by go wesprzeć finansowo i nie zmarnować tego w co inwestowaliśmy przez lata. Obecnie miasto wspiera ten rodzaj sportu fundując
stypendia i nagrody za najlepsze wyniki
i tym samym mobilizuje zawodników,
jak również odciąża finansowo rodziców, którzy ponoszą niemałe koszty
wań w różnych klubach sportowych
pod okiem zawodowych trenerów.
Udział w treningach nie tylko powinien pomagać w organizowaniu dzieciom czasu wolnego, ale również rozwijać ich sprawność fizyczną, uczyć samodzielności, pokonywania coraz
większych wymagań, zdrowej rywalizacji, a także powinien być dla dziecka
przyjemnością. Trenując jakąś dyscyplinę sportową, dziecko staje się członkiem grupy, otwiera się na innych
i znajduje się wśród osób, które łączy ta
sama pasja.
aktywnośćfizyczna dziecka
wpływana jegozdrowie
oraznawyki,także
w dorosłymżyciu.
Trenowanie ulubionej dyscypliny
sportowej powinno rozpoczynać się
od najmłodszych lat, wtedy rozwój motoryczny dziecka jest
najszybszy, i potrzebuje
ono odpowiedniego miejsca na wyładowanie energii bez narażenia zdrowia. Treningi w tym wieku dają dużą szansę
na wyszkolenie zawodników, którzy w przyszłości
będą osiągali dobre wyniki, jak
również są podstawą do poważnego uprawiania jakiegoś sportu.
W naszym mieście z tego co się
orientuję, oprócz piłki nożnej działa kilka sekcji sportowych, m. in: piłka ręczna,
kolarstwo, siatkówka, podnoszenie ciężarów. Nie wiem, czy wszystkie z nich pozyskują środki z Urzędu Miasta. Miejski
związane z wyszkoleniem młodego
sportowca. W tym roku Prezydent Miasta znacząco podniósł kwotę na stypendia, co bardzo dobrze rokuje na przyszłość, gdyż sukcesy naszych sportowców są elementem budowy autorytetu
naszego miasta na arenie krajowej czy
międzynarodowej.
Wracając do kolejności finansowania sportu, na koniec zostawiłabym
sport rekreacyjny, masowy, którego rola
w społeczeństwie też jest niezwykle istotna. Patrząc wstecz przez ostatni rok, dwa
dużo się zmieniło w tym sporcie.
Za oknem widzimy masę ludzi w różnym wieku biegających oraz jeżdżących
na rowerze. „Ptaki latają, ryby pływają,
a ludzie biegają” – tak mawiał legendarny czeski długodystansowiec Emil Zatopek, czterokrotny mistrz olimpijski i 18krotny rekordzista świata, zwany „Czeską Lokomotywą”. Moda na bieganie zagościła na dobre w Ciechanowie i widać,
że mieszkańcy chcą promować ten aktywny i zdrowy tryb życia. Dlatego powinniśmy ich wspierać poprzez organizację czy współorganizację różnych imprez
sportowych – rekreacyjnych, w których
to każdy mógłby aktywnie uczestniczyć.
Statystyki pokazują, że prawdziwy biegowy boom dopiero przed nami, także
wszystkich tych którzy jeszcze nie zaczęli zapraszam do uprawiania sportu
na świeżym powietrzu.
Klub Sportowy jest finansowany przez
samorząd ciechanowski, lecz środki przeznaczone na rozwój tej dyscypliny są
niewystarczające. Młodsze roczniki dodatkowo są wspierane przez rodziców
płacących miesięczne składki.
Moim zdaniem środki przeznaczone na finansowanie sportu powinny by
rozdzielone pomiędzy poszczególne dyscypliny, ale proporcjonalnie do ilości zawodników uprawiających daną dyscyplinę sportową. Wiadomo, że nie każda
dyscyplina cieszy się popularnością
wśród dzieci, zatem takie rozwiązanie dałoby wszystkim równe szanse rozwoju.
Dodatkowo można by nagradzać finansowo drużyny osiągające sukcesy sportowe, jak i wyróżniających się w nich
zawodników. Myślę, że wówczas nasze kluby sportowe
i zawodnicy w nich trenujący mieliby większą
motywację do osiągania sukcesów.
War to również
stawiać na sport zawodowy, gdyż drużyny
które grałyby w wyższych ligach jednocześnie promowałyby nasze
miasto.
JeRzYOMIeCIŃSKI
Dyrektor Miejskiego
Ośrodka Sportu i Rekreacji
w Ciechanowie
Żebyzacząćdyskusjęna tematfinansowania
sportu przez samorządy należy nawiązać
do Ustawy o samorządzie gminnym. art. 7
ust. 1 punkt 10 jasno określa, że do zadań
własnych gminy należą sprawy kultury fizycznej i turystyki oraz budowa obiektów
sportowychi rekreacyjnych.zadaniatemają
zaspokajać zbiorowe potrzeby wspólnoty
gminy– czylijejmieszkańców.Inneprzepisy
o finansach publicznych nakładają wręcz
obowiązekfinansowaniasportudziecii młodzieży.tylemówiąprzepisy.
Wracając na nasze lokalne podwórko to moim zdaniem środki budżetu
gminy przeznaczone na sport winny i są
dzielone ma utrzymanie i budowę infrastruktury sportowo- rekreacyjnej oraz
na współfinansowanie szeroko rozumianego sportu dzieci i młodzieży. Pod pojęciem współfinansowania sportu dzieci
i młodzieży kryje się klasyczne ukierunkowanie szkolenia dzieci i młodzieży
w konkretnych dyscyplinach sportu
w klubach sportowych lub UKS-ach.
Oddzielna pula środków budżetowych
przeznaczona być powinna na rekreację
masową dla mieszkańców naszego miasta bez podziału na wiek. System współzawodnictwa dzieci i młodzieży powinien być finansowany przez wszystkie
szczeble administracji samorządowej.
Celowo użyłem w swojej wypowiedzi określenia „współfinansowanie”.
Uważam, że na etapie szkolenia dzieci
i młodzieży konieczne jest wsparcie finansowe działalności prowadzących je
klubów przez rodziców. Dobrym i wychowawczym przykładem jest zakup
przez rodziców sprzętu sportowego.
O sprzęt zakupiony przez rodziców młodzież dba bardziej niż o ten zakupiony
przez klub.
Bardzo ważną rolą samorządu jest
budowa oraz utrzymanie bazy sportowo-rekreacyjnej. W Ciechanowie, mieście 45-tysięcznym, warunki do uprawiania wielu dyscyplin sportu
są bardzo dobre. Oczywiście pewne obiekty wymagają modernizacji,
ale plany na najbliższą
przyszłość dają wielką
nadzieję, że ich stan
znacznie się poprawi.
Bardzo ważną zaletą
funkcjonowania tych
obiektów jest to, że kluby
sportowe korzystają nich
bezpłatnie, a samorząd bierze
na swój ciężar finansowy koszty ich
utrzymania.
Również obiekty do typowej rekreacji są dostępne dla naszych mieszkańców za niewielką opłatą. Ceny biletów
wstępu czy to na obiekty kąpielowe czy
lodowisko nie stanowią bariery finansowej dla użytkowników. Posłużę się przykładem: zakładając, że bilet na krytą pływalnię powinien tylko pokryć koszty jej
utrzymania to opłata za 1 godzinę korzystania z pływalni winna wynosić ok. 24zł,
a bilet dla dzieci i młodzieży kosztuje zaledwie 5,50 zł przy wejściu indywidualnym, a grupowym 4,50 zł. Pozostała
część pochodzi z dopłaty gminy i ze
środków wypracowanych przez MOSiR.
Jeśli chodzi o sport zawodowy, to
w naszym kraju jest on oparty w głównej
mierze na funkcjonowaniu Sportowych
Spółek Akcyjnych. Nic nie stoi na przeszkodzie aby jednym z akcjonariuszy był
samorząd gminny. Ale środki jakie będą
trafiały do Sportowej Spółki Akcyjnej
powinny pochodzić z puli wydatków
przeznaczonych na promocję.
Z kolei mówiąc o rozdziale środków
finansowych na sport musimy z góry założyć, że jeśli czymś dzielimy i nawet podzielimy po równo, to i tak nie wszyscy
będą zadowoleni. Jestem oczywiście
przeciwnikiem równego podziału środków na poszczególne Kluby i organizacje sportowe.
Specyfikasportu(czy
dyscyplina indywidualna,
czygryzespołowe,różne
klasyrozgrywkowe,liczba
zawodnikóww danej
dyscyplinie)powoduje,że
niemazłotegośrodka
na podziałpieniędzy.
Komisja powołana przez Prezydenta
Miasta Ciechanów to grupa specjalistów
w dziedzinie sportu. Na podstawie złożonych wniosków, posiadanej wiedzy
i przy uwzględnieniu całej specyfiki danej dyscypliny członkowie komisji pomagają prezydentowi w podjęciu decyzji.
Obecny system podziału środków
uwzględnia miedzy innymi Ministerialny
System Punktowy za współzawodnictwo
na szczeblu województwa i kraju.
Kluby sportowe, których zawodnicy zdobywają punkty w ramach systemu otrzymują dodatkowe wsparcie finansowe do bieżącego funkcjonowania.
Taki sposób rozdziału środków moim
zdaniem zabezpiecza podstawowe potrzeby funkcjonowania klubów i organizacji sportowych. Od dwóch lat obser wujemy na lokalnym rynku niepokojące zjawisko, polegające na wydzieleniu
z klubów odrębnych sekcji. Kluby
po podziale stają się słabszymi organizacyjnie a koszty administracyjne funkcjonowania dwóch klubów znacznie
przewyższają funkcjonowanie w dotychczasowych strukturach. Mam nadzieję,
że tego typu praktyki nie staną się regułą. Takie działania nie służą rozwojowi
sportu w naszym mieście.
13
MAGAZYN OPINII
ZIEMI CIECHANOWSKIEJ
opinie
Jak finansować sport?
WIeSłaWagĄSIOROWSKa
Przewodnicząca Komisji
Edukacji, Kultury i Sportu
Rady Powiatu
Ciechanowskiego
Na pytanieJaKfinansowaćsport,odpowiem
konkretnie – hojnie! – „W zdrowym ciele,
zdrow y duch” – mówi łacińska sentencja
– i jaknajbardziejsłusznie,i jaknajbardziej
aktualnie.
Mówiąc o sporcie nie zawsze mówimy o sportowcach, klubach, olimpiadach, kontraktach. Bez, przynajmniej
ogólnego, zdefiniowania jaką aktywność
dzieci, młodzieży, dorosłych i seniorów
uczynimy przedmiotem dyskusji zagubimy kierunek poszukiwań źródeł finansowania sportu. Ja chciałabym podjąć temat sportu wśród młodzieży szkolnej,
bo ten jest mi najbliższy i od strony finansowania, i od strony zaangażowania
uczniów, i od strony organizacji czy infrastruktury.
Ruch jest naturalnym odruchem
człowieka, przedszkolaki zadziwiają
zwinnością, szybkością i niespożytymi
aNdRzeJPaWłOWSKI
Wicestarosta Ciechanowski
Podzielę się z Państwem moimi refleksjami z poziomu samorządu powiatowego, zaczynając od definicji. Sport to
wszelkie formy aktywności fizycznej,
które poprawiają kondycję fizyczną oraz
prowadzą do osiągnięcia wyników sportowych na wszelkich poziomach. Mieści
się zatem w tym pojęciu zarówno aktywność amatorska, okazjonalna, jak i ta wyczynowa.
Jest powszechnie akceptowalne, że
początek każdej najpiękniejszej nawet
kariery sportowej swój początek bierze
w dzieciństwie, stąd znaczenie sportu
szkolnego. Samorząd powiatowy, prowadzący szkoły ponadgimnazjalnej,
w ostatnich latach dokonał znacznej roz-
zapasami energii… ale potem gdzieś ta
energia ulatnia się, ginie zapał. I tu
po raz pierwszy pojawia się pytanie
o pieniądze. Samorządy mają tu szeroki
wachlarz możliwości wspierania sportu.
Dofinasowane szkoły, a w nich sale gimnastyczne, boiska dostępne zwłaszcza
po lekcjach i w dni wolne od szkoły gwarantują rozwój. Tymczasem szkoły prowadzą
lekcje wychowania fizycznego bez własnych sal gimnastycznych, nie zawsze mogą pochwalić się nowoczesnym wyposażeniem.
Wśród szczęśliwców są te miejscowości gdzie pojawiły się „Orliki”, a sale lub
hale spor towe służą lokalnej
społeczności bez ograniczeń. Jak jest
to ważne dla lokalnej społeczności dostrzegam z perspektywy swojej pracy
zawodowej. Jestem dyrektorem Zespołu Szkół CKR im. A. Świętochowskiego w Gołotczyźnie. Szkoły, która tętni
życiem od poniedziałku do godzin
wieczornych niedzieli. Otoczenie szkoły służy mieszkańcom, młodzież korzysta z boiska, wiele osób biega, gra w tenisa ziemnego na szkolnym korcie.
Do szkoły po lekcjach przychodzą
uczniowie bo prowadzone są dodatkowe zajęcia spor towe. Drużyna siatkarzy
zdobyła w tym roku podwójną koronę.
Mamy puchar Starosty Ciechanowskiego. Ale to jest efekt zajęć pozalekcyjnych. Prowadzą je nauczyciele, są na to
pieniądze i na efekty nie trzeba długo
czekać.
Natomiast sport zawodowy istnieje
i rozwija się dzięki finansowaniu sponsorów. Zawodowcy przyciągają tłumy kibiców, często jest porównywany
do przemysłu, kieruje się zasadami rynku. Kto wygrywa, ten jest bogaty. Sportowcy zarabiają ogromne pieniądze,
uprawianie spor tu zawodowego
oznacza przejście do zupełnie innego wymiaru finansowania. My, w naszym środowisku powinniśmy się skupić
na sporcie tzw. masowym. Ważne jest
promowanie zdrowego, aktywnego
stylu życia. Bez dofinasowania infrastruktury dostępnej
dla wszystkich chętnych
trudno
zmotywować
do sportu rodzinnego, tak by
wyjście z domu było kuszącą alternatywą wobec komputera i telewizji.
Kryteria podziału wszelkich dotacji
cieszą obdarowanych, budzą poczucie
krzywdy pominiętych w podziale.
Po równo nie znaczy sprawiedliwie
– wszyscy o tym wiemy. Co ma decydować o skali dofinasowania? Wynik,
sukces? Też nie zgodzę się z tym, bo
w sporcie zawierają się inne wartości,
takie jak pragnienie doskonalenia się,
współzawodnictwo i szacunek dla przeciwnika, umiejętność przyjęcia porażki.
Zasada „zwycięzca bierze wszystko”
niszczy tę hierarchię. Ale całym sercem
jestem za poszukiwaniem i odkrywaniem talentów. Na rozwój życiowych
szans młodego człowieka powinniśmy
zawsze znaleźć się środki w samorządzie.
budowy i poprawy szkolnej bazy sportowej. Wymienić muszę chociażby nowoczesne boisko wielofunkcyjne w I LO,
gruntowne modernizacje sal gimnastycznych w ZST i ZS Nr 1 im. J. Bema, a także w I LO. Dysponujemy całkiem pokaźną bazą dla sportu szkolnego.
Mają ją także szkoły podstawowe
i gimnazja na terenie powiatu. W naszym Ciechanowie jest hala sportowa,
basen. Przybywa ścieżek rowerowych.
Jest gdzie uprawiać sport. Oczywiście
trudno nie zauważyć, że chętnych do takiej aktywności wśród dzieci i młodzieży
nie jest tak wiele, jak by się chciało.
Komputer stał się niezwykle trudnym
konkurentem dla sportu.
Na terenie powiatu zarejestrowane
są 72 kluby sportowe, z tego 44 w samym Ciechanowie. Skupiają one dzieci
i młodzież uzdolnioną sportowo. Część
z nich może poszczycić się wieloma znaczącymi osiągnięciami sportowymi. Długo by wymieniać. Wspomnę chociażby
„Czarnych” Regimin, Kluby Pływackie,
UKS Opia w Opinogórze, Szkolny Związek Sportowy „Ziemia Ciechanowska”.
Ze środków samorządu powiatowego przeznaczono w 2014 roku na wsparcie zdań sportowych kwotę ok. 120 tys.
zł. W tym roku będzie to podobna kwota. Na samorządzie powiatowym ciąży
obowiązek wspierania zadań, które mają
charakter ponadgminny. Główną formą
wsparcia są konkursy ofert na realizację zadań z zakresu sportu. Wspieramy zarówno zawody spor towe
o znaczeniu ponadlokalnym, jak również
szkolenia sportowe dzieci i młodzieży.
Największą imprezą sportową współfinansowaną przez powiat są coroczne
Igrzyska Młodzieży Szkolnej, organizowane przez Szkolny Związek Sportowy
„Ziemia Ciechanowska”, cieszące się bardzo dużym zainteresowaniem.
Jako powiat staramy się dofinansowywać jak największa liczbę podmiotów
działających w dziedzinie sportu. Nie
stać nas jednak na finansowanie dużych
imprez sportowych, a także sportu wyczynowego.
Na podstawie dotychczasowych
doświadczeń mogę stwierdzić, że kluby
są najlepszym miejscem do rozwoju talentów spor towych. Klasy spor towe
na poziomie ponadgimnazjalnym nie
dają tak pozytywnych rezultatów. Jeśli
chcemy, aby Polska była potęgą spor tu, to środki publiczne na ten cel muszą być znacznie wyższe. Potrzeba nam
także więcej pasjonatów spor tu, trenerów i nauczycieli, którzy mogliby zarazić tą pasją.
zdzISłaWPIOtROWSKI
Trener klasy mistrzowskiej
i sędzia klasy
międzynarodowej
w podnoszeniu ciężarów
Opracowanie w obecnych realiach politycznychi socjalnychprojektufinansowaniakulturyfizyczneji sportuna tereniemiastaCiechanowa jest niezmiernie trudne, a nawet
niewykonalne. Na przeszkodzie stoją różne
ustawy, zarządzenia, regulaminy i statuty
bardzoczęstosprzecznew swojejtreści.
Aby mój projekt był wiarygodny
wrócę do czasów PRL -u kiedy to działałem na niwie kultury fizycznej. Przyznam, że nie jestem zwolennikiem PRL -owskiej polityki, lecz w dziedzinie kultury fizycznej i sportu ówcześni działacze
i szkoleniowcy wypracowali wiele doskonałych rozwiązań, oczywiście adekwatnych do tamtych czasów, które po małych modyfikacjach należałoby przetransponować w obecne realia.
Ludzie, którzy tworzyli zręby, a następnie polskie szkoły w wielu dyscyplinach spor tu, jak np. Feliks
Stamm w boksie, Jan Mulak
i Zygmunt Szelest w lekkoatletyce, Henryk Łasak
w kolarstwie, Klemens Roguski i Augustyn Dziedzic w podnoszeniu ciężarów wcale nie byli komunistami i zaniechanie
kontynuacji tych niewątpliwych sukcesów polskiego
sportu przez obecnych włodarzy uważam za duży błąd.
Ogólna moja uwaga dotycząca finansowania sportu na terenie Ciechanowa jest bardzo prosta. Miasta nie posiadające dużych zakładów pracy – potencjalnych sponsorów powinny skupiać się
głównie na promocji i rozwijaniu dyscyplin indywidualnych takich, jak podnoszenie ciężarów, kolarstwo, karate matsogi, czy niektóre konkurencje lekkoatletyki. Wielokrotne mniej wysiłków i nakładów finansowych wymaga wychowanie jednego wybitnego zawodnika
w w/w dyscyplinach, który by promował i wysławiał miasto na arenie
międzynarodowej niż utrzymanie
dyscyplin zespołowych, wymagających dużo większych nakładów finansowych, a którym budżet
„biednego” miasta nie podoła.
Moim zdaniem budżet miasta
przewidziany na sport powinien być
poprzedzony opracowaniem perspektywicznego planu rozwoju sportu na terenie miasta Ciechanowa (nie mam wie-
dzy, czy takowy istnieje). Ponadto uważam, że nie należy rozgraniczać sportu
wyczynowego i masowego, ponieważ istnieje tu tzw. sprzężenie zwrotne, polegające na zależności sportu wyczynowego
od sportu masowego i odwrotnie. Na bazie sukcesów pojedynczego mistrza tworzy się masowość, a z tej masowości wyrastają mistrzowie.
Idealnym wyjściem byłoby powołanie miejskiej fundacji sponsoringu, która
miałaby upoważnienie do podziału środków finansowych na poszczególne dyscypliny, a właściwie docelowo bezpośrednio do wybitnego zawodnika. Jednym
z elementów do opracowania perspektywicznego planu rozwoju sportu w mieście byłoby wdrożenie tzw. „eksperymentu ciechanowskiego”, z którym zapoznałem przedstawicieli rady miasta i część
mediów.
W związku z oczywistym i niepodważalnym faktem, że wybitny sportowiec
musi mieć zagwarantowane odpowiednie
warunku bytowo-treningowe, które wymagają znacznych nakładów finansowych, na które nie stać miasta, należałoby opracować i wdrożyć system przekazywania utalentowanych zawodników
do bogatych klubów. Oczywiście za odpowiednie kwoty, które z kolei należałoby przeznaczyć na nabór i szkolenie
młodzieży. Przykładem takiego systemu
może być wychowanek trenera Stanisława Grabowskiego – kolarz Łukasz Wiśniowski, który obecnie reprezentuje
u boku mistrza świata na rok 2015 Michała Kwiatkowskiego jeden z najlepszych zespołów na świecie – belgijskim
Omega Pharma – Quick Step i jego zarobki sięgają kilkuset tysięcy euro.
To właśnie przedstawiciele dyscyplin
indywidualnych: Ireneusz Paliński, Paweł
Rabczewski, czy Łukasz Wiśniowski rozsławili i rozsławiają nasze miasto. Jeśli
stworzymy system promowania talentów, to naśladowców wyżej wymienionych mistrzów będziemy mieć dużo więcej. Aby nie deprecjonować dyscyplin zespołowych należy wrócić do upowszechnienia działalności Towarzystwa Krzewienia Kultury Fizycznej oraz do systemu
rozgrywek międzyzakładowych i międzyszkolnych. Uważam, że opracowanie
racjonalnego programu rozwoju sportu
powinno spoczywać na zespole fachowców reprezentujących szkoły, kluby, radę
miasta oraz doradców pana Prezydenta.
Z uwagi na brak wglądu w finanse
miasta moje propozycje i rozważania
mogą być niekompletne za co z góry
przepraszam.
14
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl
rekrutacja do szkół średnich
ogłoszenie
ogłoszenie
ogłoszenie
15
MAGAZYN OPINII
ZIEMI CIECHANOWSKIEJ
ogłoszenie
ogłoszenie
rekrutacja do szkół średnich
ogłoszenie
16
reklama
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl
MAGAZYN OPINII
ZIEMI CIECHANOWSKIEJ
17
reklama
18
reklama
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl
19
MAGAZYN OPINII
ZIEMI CIECHANOWSKIEJ
sport
Rozmowa z RADOSłAWEM KAWęCKIM
– dwukrotnym Mistrzem Świata w pływaniu na dystansie 200 metrów
Nie ma sensu myśleć o niebieskich
migdałach, tylko dążyć do marzeń
Podczas mistrzostw świata, które odbyły
sięw ubiegłymrokuw Katar ze,osiągnąłeś ogromny sukces. Jak wspominasz te
zawody?
Zaskoczeniem i radością było dla
mnie zdobycie medalu na sprinterskim
dystansie 100 metrów. Nigdy nie pływałem zbyt dobrze na takim dystansie. Dla
mnie jest to zadowalające. Mogę teraz
mocniej trenować i postawić przed sobą
jeszcze większe wyzwania.
Kwietniowawizytaw Ciechanowietookazja
m.in. do obserwacji młodych adeptów pływania. Czy sprawiają Ci przyjemność tego
typuodwiedziny?
Przybyłem do Ciechanowa na zaproszenie tutejszego klubu pływackiego
z okazji Ogólnopolskich Zawodów Pływackich Szkół STO. Obecność tu sprawia mi wielką przyjemność. Wiem, że zawsze mogę na nich liczyć z wzajemnością. Przyjechałem od razu z treningu,
w pośpiechu, ale udało się dotrzeć
na czas. Niektórzy byli nawet zdziwieni,
gdy zobaczyli, że punktualnie o 10.00
wszedłem do pływalni.
Jestem otwarty na to, żeby odwiedzać młode i zdolne dzieciaki. Odwiedziłem Ciechanów, a wcześniej Wyszków, Polkowice, Lublin czy też Legnicę. Jeśli otrzymam zaproszenie to zawsze
przyjadę, gdy czas pozwoli. Ja się nie lubię narzucać.
Jak oceniasz poziom ciechanowskich młodychsportowców?
Ciężko mi jest kogokolwiek ocenić,
nie widząc jak pływa. Ogólnie ciężko mi
wyrobić sobie zdanie na temat umiejętności dzieci. Często jest tak, że niektórzy
słabo pływają na początku, a z upływem
czasu są coraz lepsi, bywa również odwrotnie. Myślę, że bardzo ważna jest
chęć. Bo jeśli pływa się dlatego, że się
chce a nie dlatego, że tego chcą rodzice,
wówczas naprawdę szczerze i wytrwale
będzie się dążyło do swoich marzeń.
Ja zacząłem w pierwszej klasie szkoły podstawowej. Chodziłem wówczas
na szkółki pływackie w Głogowie, tzw.
SKS. W połowie trzeciej klasy zacząłem
trenować regularnie. I trenuję tak już
piętnaście lat. Nikt nie mówi kiedy najlepiej zacząć. Można rozpocząć pływanie
mając siedem lat, ale równie dobrze rozpoczynając trochę później, również nie
jest się przekreślonym jeśli chodzi o znaczące sukcesy w przyszłości.
Uważam, że na początku nie można stosować zbyt wielu eksploatacyjnych
treningów, bo dziecko może stwierdzić
po pewnym czasie, że mu się już nie
chce tak ciężko pracować. Najważniejsze, żeby nie zniechęcić młodej osoby
do pływania?
Najbliższycelsportowyto...
Moim obecnym celem jest udany
start podczas mistrzostw świata w Kazaniu. Wcześniej jeszcze przede mną starty
w Grand Prix Polski oraz mistrzostwa
kraju i zawody międzynarodowe sprawdzające. Wspominane mistrzostwa w Ka-
zaniu odbędą się w sierpniu. Obecnie
bardzo ciężko trenuję. Nie ma odpuszczania i miejsca na chorowanie, tylko
na systematyczne treningi.
Za rok przede mną kolejne wyzwanie – najważniejsze. Odbędą się wtedy
igrzyska olimpijskie.
Wiadomo, że na każdych zawodach zmierzyszsięz innymirównieżświetnymipływakami, czy widzisz nazwiska, które mogą
w przyszłościCizagrozić?
Wiele jest takich nazwisk, wszystkich nie będę wymieniał. Najważniejsze
jest jednak to, żeby to oni się mnie bali
a nie ja ich. Żeby wytrwale dążyć
do swoich marzeń. Będę starał się prezentować najlepszą możliwą formę, by
nie mieć sobie nic do zarzucenia.
Jakwyglądajątwojetreningi?
Na basenie trenuję dwa razy dziennie od poniedziałku do piątku. Pierwszy
trening dwugodzinny zaczynam o 6.30
rano. Następnie chwila odpoczynku
i lekkie śniadanie. Później ćwiczę w siłowni lub w sali gimnastycznej, w zależności od dnia. Po południu mam drugi
trening na basenie. Są różne typy treningów, m.in. obciążające, siłowe, tlenowe.
Taki rytm wymaga systematyczności.
taki rytm może niekiedy okazać się monotonny.Przychodziczasemzwątpienie?
Oczywiście, przeżywam wzloty
i upadki. Ale przecież nikt nie mówił, że
w życiu będzie zawsze łatwo i kolorowo.
XXI Ogólnopolskie Zawody Pływackie Szkół STO w Ciechanowie
Ja kieruję się słowami jednej z piosenek:
„po upadku, trzeba powstać i dalej
grać...”.
Masz swoje własne sposoby, żeby motywowaćsiędo działania?
Oczywiście. Gdy wstaję rano, mam
w głowie swoje marzenia i cele. Staram się
o tym myśleć, żeby się nie załamać, żeby
nie popaść w jakąś depresję. Uważam, że
nie ma sensu myśleć o niebieskich migdałach, tylko dążyć do swoich marzeń.
Jak relacje z managerem, którym jest twój
tata?
Od dawna się nie pokłóciliśmy ani
nie posprzeczaliśmy, więc jest dobrze...
A tak na poważnie, cieszę się z tego że
mamy dobry kontakt. Nawet gdy mam
jakieś problemy to zadzwonię do taty,
a on mi doradzi. Ponadto mam kilka
osób, na które mogę zawsze liczyć, rodziców, trenera.
Ciechanowskapływalniaw niedalekiejprzyszłościzostanieprawdopodobniewyremontowana.Jakoceniaszjejstan?
Warunki nie są złe, ale pamiętam
gdy byłem tutaj mając szesnaście lat.
Od tamtego momentu tu się nic nie
zmieniło. Kiedyś trzeba odremontować
i odświeżyć. To dobry pomysł, będę
miał gdzie jeździć popływać.
Jakoceniaszbazębasenowąw skalikraju?
RADOSłAW KAWęCKI
(ur. 16 sierpnia 1991 w Głogowie)
– polski pływak, specjalizujący się
w stylu grzbietowym, dwukrotny
Mistrz Świata na dystansie 200
metrów (2012, 2014),
dwukrotny mistrz
Europy (2012, 2014), wicemistrz
świata (Barcelona 2013),
czterokrotny mistrz Europy
na krótkim basenie na dystansie 100
(2011) i 200 (2011, 2012 i 2013)
metrów, wicemistrz Europy
na krótkim basenie w 2009, mistrz
Europy juniorów.
otworzyć nowe baseny w różnych miejscach Polski. Myślę że właściwe władze
starają się by rozwijać nasz ukochany
sport którym jest pływanie. Posiadamy
w nim sukcesy również za granicami kraju na wydarzeniach ogólnoeuropejskich,
jak i ogólnoświatowych.
Jest coraz więcej długich basenów,
również coraz więcej chęci i inicjatyw by
ROzMaWIałPIOtRPSzCzÓłKOWSKI
Zespół Szkół Nr 1 im. gen. Bema w Ciechanowie
Łydynki pojechały do Warszawy W zdrowym ciele zdrowy duch!
Fot. Piotr Pszczółkowski
Zmagania sportowe zainaugurował prezydent
Ciechanowa Krzysztof Kosiński. Piątkową uroczystość uświetnił swoją obecnością Radosław Kawęcki
– mistrz świata w pływaniu stylem grzbietowym z Kataru (2014 r.) – patron ciechanowskiego Klubu Pływackiego.
W obydwu kategoriach wiekowych w klasyfikacji
generalnej najlepsi okazali się pływacy ze stolicy.
Wśród podstawówek dominowała Społeczna Szkoła
Podstawowa nr 10 w Warszawie. Ciechanowskie STO
znalazło się na 10. miejscu w tej kategorii, zdobywa-
jąc łącznie 145 pkt. Zdobywcy pierwszego miejsca
uzyskali łącznie 495 pkt.
Wśród gimnazjalistów w klasyfikacji generalnej,
najlepsi byli zawodnicy Społecznego Gimnazjum
nr 27 im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie. Ciechanowscy pływacy byli bardzo blisko zwycięstwa. Ostatecznie uplasowali się jednak na drugim
miejscu uzyskując 203 pkt., o 7 pkt. mniej do zdobywców pierwszej lokaty.
Pływacy zmierzyli się w pływaniu stylem grzbietowym, dowolnym, klasycznym, motylkowym i zmiennym. W niedzielę, 12 kwietnia wręczono medale, puchary i nagrody.
Organizatorami zawodów byli: Samodzielne Koło Terenowe Nr 76 Społecznego Towarzystwa Oświatowego w Ciechanowie oraz Miejski Ośrodek Sportu
i Rekreacji w Ciechanowie.
PIOtRPSzCzÓłKOWS KI
Ponad pół tysiąca zawodników ze szkół STO z całej Polski wzięło udział w zawodach pływackich na ciechanowskim basenie.
nie na długo utkwi w pamięci. Zaprezentowano również dwa utwory
muzyczne ze standardów polskiej
muzyki rozrywkowej, które wywołały uśmiech na twarzach słuchaczy.
Inscenizację nagrodzono gromkimi
brawami.
Drugą częścią przedsięwzięcia
był wykład dotyczący zdrowego odżywiania, prezentowany przez gościa
z Sanepidu – Agnieszkę Chrząszcz.
Ten etap spotkania zaowocował wieloma informacjami na temat organizmu, jego potrzeb żywieniowych
i spożywanych produktów. Uczniowie poznali wiele ciekawostek dieteZ okazji Światowego Dnia Zdrowia klasy medialne z Zespołu Szkół Nr
1 im. gen. Bema w Ciechanowie przygotowały inscenizację teatralną
tycznych oraz błędów i mitów zwią– parafrazę bajki pt. ,,Królewna Śnieżka”.
zanych z odżywianiem.
– Moim zdaniem udział w Świa7kwietniaobchodzonyjestŚwiatowydzieńzdrowia. towym Dniu Zdrowia to wy jątkowo dobry poz tejokazjiw zespoleSzkółNr 1im.gen.bemaw Cie- mysł, jak można przyswajać wiedzę przez zabachanowiepo razkolejnyodbyłosięspotkanie,związa- wę. Dzięki takiej właśnie koncepcji w przy jemnez wdrażanąw klasieIIIainnowacjąpedagogiczną ny sposób społeczność uczniowska z naszej
pt.„Chorobyzakaźnei ichliterackieodzwierciedlenie”. szkoły przyswoiła dużo wiedzy. Powyższe przedPod kierownictwem nauczycielek Barbary sięwzięcie było elementem realizacji innowacji
Kamińskiej i Doroty Smolińskiej oraz pielę- pedagogicznej, która w tym roku realizowagniarki Haliny Stołowskiej, klasy medialne na jest w maturalnej klasie medialnej – powieprzygotowały inscenizację teatralną – parafrazę działa nam Barbara Kamińska – nauczycielka
bajki pt.,, Królewna Śnieżka”. Widzowie biologii z Zespołu Szkół Nr 1 im. gen. Bema
z uwagą obser wowali zaangażowanie aktorów. w Ciechanowie.
Duża dawka humoru sprawiła, iż przedstawieRed/MP
Fot. Archiwum ZS nr 1 w Ciechanowie
W Ciechanowieodbyłysię XXI.OgólnopolskiezawodyPływackieSzkółStO.Wzięłow nichudziałniemal 550zawodnikówzeszkółpodstawowychi gimnazjalnychStOz całego
kraju.Pucharprzechodni,czylirzeźby„łydynki”wykonane
przezciechanowskiegoartystę-plastykaMarkazalewskiegotrafiłydo Warszawy.
20
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl
powiat
Z gminy Ciechanów
Z gminy Gołymin-Ośrodek
sesja pełna gratulacji
Fot. Marek Piekarski
Rektor doc. dr Leszek Zygner wręcza
wójtowi Markowi Kiwitowi puchar
za zajęcie III miejsca w turnieju szachowym
zorganizowanym przez PWSZ i Sekcję
Szacjową TKKF „Promyk”.
i Studium Wychowania Fizycznego
PWSZ. Efekt tych przypadkowych odwiedzin był taki, że wójt Marek Kiwit zajął III miejsce – powiedział rektor Zy-
MP
Z gminy Ojrzeń
Fot. Piotr Pszczółkowski
Rozbudowa szkoły w Ojrzeniu
Rozbudowa szkoły w Ojrzeniu idzie zgodnie z planem.
trwarozbudowaszkoływ Ojrzeniu.Now y
budynek,takzwanyłącznik,docelowoma
połączyć szkołę z planowaną do wybudowania w przyszłości halą sportową, dla
której będzie zapleczem socjalno-gospo-
darczym.Ponadtow now ymbudynkuzaplanowanona parterzedwiesaledlaoddziałówprzedszkolnych,a na piętrzetrzy
duże sale lekc yjne i dwa pomieszczenia
administrac yjne.
MP
Wójt Andrzej Chmielewski uczestniczył we wszystkich zebraniach wyborczych. – Mamy siedmiu nowych sołtysów. W pozostałych przypadkach dotychczasowi sołtysi zostali wybrani
na kolejną kadencję. W naszej gminie 10
WYKAZ NOWO WYBRANYCH
SOłTYSÓW GMINY GOłYMIN-OŚRODEK
Sołectwo– Nazwiskoi imięSołtysa
Nieradowo – Cichowska Renata
GarnowoDuże – Czarnecki Bogdan
l Ruszkowo – Gadomski Andrzej
l NowyGołymin – Gołębiowski Karol
l Mierniki – Grzeszczak Barbara
l Gołymin-Ośrodek
– Janiszewska Wioletta
l GogoleWielkie – Kamińska
Leokadia Henryka
l Pajewo-Szwelice – Kowalska Beata
l Osiek-Aleksandrowo
– Kozarzewska Maria
l WolaGołymińska– Król Przemysław
l Morawka – Malinowski Jan
l Osiek-Wólka – Marciniak Henryk
l ObiedzinoGórne
– Morawski Zbigniew
l
l
pań pełni tę funkcję. Podczas zebrań
oprócz procedury wyborczej był też czas
na dyskusję. Warto podkreślić, że była
ona konstruktywna i rzeczowa. Zgłaszane problemy dotyczyły głównie potrzeb
inwestycyjnych w zakresie drogownictwa
– powiedział nam wójt Chrzanowski.
MP
StareGarnowo– Niski Andrzej
Watkowo – Pawlak Wacław
l NasierowoDziurawieniec
– Pikus Tadeusz
l Wróblewko – Rapacka Ewa
l OsiekGórny – Saliszewski Andrzej
l StaryKałęczyn– Siok Kazimierz
l NasierowoGórne – Stec Karolina
l ZawadyDworskie
– Szczepański Robert
l PajewoWielkie
– Tomaszewska Małgorzata
l Konarzewo-Marcisze
– Trętowski Marek
l Smosarz-Dobki
– Węglarski Tadeusz
l Wielgołęka – Wilczewska Agata
l Gołymin-Północ – Wilczewski
Dariusz
l Gołymin-Południe
– Wiśniewski Łukasz
l
l
I LO im. Z. Krasińskiego w Ciechanowie
Żywa opowieść
o Irenie Sendlerowej
MP
Program „e-tornister” w Gimnazjum nr 4
W ram ach prog ram u „e- torn is ter”
uczniow ie pierws zych klas gimn az jum
nr 4 już otrzym al i eduk ac yjn e tab let y.
Na pok az owejlekc jiz dział an iemsyst emu mog li się zap oz nać ciec han ows cy
dzienn ik ar ze.
Już się uczą z tabletów
Fot. Marek Piekarski
Możliwości edukacyjnych tabletów w połączeniu z multimedialną tablicą przedstawiciele mediów mogli
obejrzeć podczas lekcji języka polskiego, którą poprowadziła Agnieszka
Wenda. Uczniowie wraz z nauczycielką analizowali obraz „Sąd Ostateczny” autorstwa niderlandzkiego malarza Hansa Memlinga.
Trzeba przyznać, że gimnazjaliści
świetnie radzili sobie z obsługą sprzętu
i wykonywaniem poleceń polonistki.
Najbardziej spodobał się im końcowy
multimedialny quiz sprawdzający jak
wiele zapamiętali z lekcji.
Pilotażowy program „e-tornister”
wprowadzono w Gimnazjum nr 4po
konsultacjach prezydenta Krzysztofa Kosińskiego z rodzicami.
Jak podkreśla wójt gminy Ojrzeń
Zdzisław Mierzejewski, liczba dzieci
uczęszczających do szkoły w Ojrzeniu stale rośnie, dlatego inwestycja ta
była konieczna. – Nowe sale pozwolą
na dostosowanie warunków nauki
i bezpieczeństwa dla najmłodszych
dzieci oraz polepszą warunki nauki
uczniów szkoły podstawowej. Jest to
także wyjście naprzeciw rządowej refor mie oświa ty, któ ra prze wi duje
w przyszłym roku utworzenie zespołów szkolno-przedszkolnych. Obecnie
realizowany jest ostatni etap inwestycji. Jej całkowity koszt powinien zamknąć się kwotą nie prze kra cza ją cą 1,6 mln zł. Wszystko wskazuje
na to, że już we wrześniu nasi uczniowie odczują pozytywne skutki rozbudowy szkoły – powiedział nam wójt
Mierzejewski.
Mieszkańcygminygołymin-Ośrodekwybrali 27sołtysów.
Fot. Archiwum I LO
gner, po czym wręczył wójtowi
okolicznościowy puchar.
W dalszej części sesji Marek
Kiwit wraz z przewodniczącym
Rady Gminy – Eugeniuszem
Olszewskim wręczyli listy gratulacyjne sołtysom kończącym
swą kadencję.
W swych interpelacjach
radni poruszali m.in. kwestie
stanu dróg powiatowych i rowów do nich przyległych. Wójt
z kolei poinformował Radę
o zakończonych sukcesem rozmowach z kierownictwem
PUK, dzięki czemu gmina będzie ponosić niższe opłaty
za utrzymanie bezdomnych
psów w schronisku w Pawłowie.
Powiedział także o planowanym spotkaniu z zarządem Cedrobu. – Przeniesienie
siedziby spółki na teren naszej gminy będzie skutkować zwiększonym wpływem
z tytułu naszego udziału w płaconym
przez nią podatku dochodowego
od osób prawnych – powiedział z zadowoleniem wójt Kiwit.
W trakcie ostatniej sesji Rady
gminy Ciechanów oprócz spraw
typowouchwałodawczychi interwencyjnych, właściwych dla tego
rodzaju gremiów, miały także
miejsce akcenty mniej oficjalne
a bardzo przyjemne. Najpierw
wójtsamotrzymałpuchar,bypóźniejwrazz przewodniczącymRadygminyrozdaćlicznelistygratulacyjne.
Na początku obrad głos
zabrał gość specjalny, którym
był doc. dr Leszek Zygner
– rektor Państwowej Wyższej
Szkoły Zawodowej w Ciechanowie. W swym wystąpieniu
dziękował wójtowi oraz radnym za wspieranie uczelni. Wymienił w tym kontekście m.in. corocznie
fundowany przez samorząd laptop dla
najlepszego studenta z terenu gminy.
Rektor miał też niespodziankę dla wójta
Marka Kiwita. – Wójt jest nietuzinkowy.
Ostatnio niby przez przypadek wpadł
do nas na II Otwarty Turniej Szachowy
o Puchar Rektora PWSZ, zorganizowany
przez Sekcję Szachową TKKF Promyk
Wybrali sołtysów
Multimedialna lekcja języka polskiego w Gimnazjum nr 4.
Spotkanie z Anną Mieszkowską w I LO w Ciechanowie.
Społeczność I Liceum Ogólnokształcącego
im. zygmunta Krasińskiego w Ciechanowie
(9kwietnia)uczestniczyław spotkaniuz anną Mieszkowską – pracownikiem Polskiej
akademii Nauk – archiwum w Warszawie
orazautorkąksiążek,m.in.przetłumaczonej
na kilkajęzykówpublikacji„dzieciIrenySendlerowej”.
Spotkanie nie było naukowym wykładem, lecz żywą opowieścią, której słuchało się z ciekawością, szacunkiem
i uznaniem. Uczniowie „Krasiniaka” głębiej przyjrzeli się rzeczywistości II wojny
światowej, a szczególnie prześladowaniom, jakie dotknęły ludność żydowską.
Niewątpliwie spotkanie z Anną Mieszkowską pozwoliło uczestnikom na nowo
zdefiniować pojęcia takie, jak heroizm
czy poświęcenie dla drugiego człowieka.
W czasie wojny Irena Sendlerowa uratowała około dwa i pół tysiąca żydowskich
dzieci z warszawskiego getta. Wspomniana bohaterka, bowiem to słowo pasuje
tutaj wyjątkowo dobrze, jest wzorem postawy człowieczeństwa osoby postawionej w nieludzkich okolicznościach.
Spotkanie zainicjowane przez nauczyciela I LO Bartosza Borkowskiego,
odbyło się w dwukrotnie, aby jak największa część społeczności uczniów
„Krasiniaka” mogła poznać pisarkę i niezwykłą historię, jakiej jest świadkiem.
Dzięki tej krótkiej, lecz bogatej w treść
lekcji, osoba Ireny Sendlerowej stała się
bliższa uczestnikom.
Zwieńczeniem konferencji był krótki
wywiad szkolnej telewizji Studio Krasiniak, dostępny na naszym kanale
na Youtube. Spotkania takie jak to, niosą ze sobą ogromną wartość, nie tylko
historyczną, ale przede wszystkim moralną, dlatego warto, by nie były one jednorazowe. Tych 45 minut ze szkolnego
czwartku na pewno nie zapomnimy.
JOa NN a zIÓłKOWS Ka
tOM aSzRaCK I
21
MAGAZYN OPINII
ZIEMI CIECHANOWSKIEJ
opinie
Co dalej z Warszawską? cd.
XXI wiek, z marzeniami sennymi fanów fast foodów i koszmarów dietyka.
„Ulica posiłków”, czy miejsce spotkań
i wspomnień? Kiedyś ulica, przez którą
przejeżdżał tabor cygański wzbudzając
zaniepokojenie mieszkańców. Centralna ulica miasta, powód do dumy oraz
nobilitacja właścicieli i lokatorów przyulicznych kamienic. W mieście gdzie koniec ulicy Płońskiej był „końcem świata”. Ulica, która zawsze miała „swój charakter”…
Chętnie przywołujemy wspomnienia. Pęd, gonitwa dnia codziennego
pozbawia nas czasami chwil wspomnień. Warszawska była, i po części
jest, miejscem zaspakajania potrzeb
konsumpcyjnych. Ale nie wyobrażam
sobie tej ulicy – „ulicy od której się
wszystko zaczęło” – jako pasażu handlowego sensu stricte. Koncepcja dep-
taka bez ruchu samochodowego jest
dla mnie najbardziej optymalnym wyborem. Należy po części zrozumieć
tych wszystkich kupców i przedsiębiorców, którzy obawiają się zagrożenia swojego bytu. Uzasadnionego lub
też nie. Ta ulica „zawsze zarabiała”.
Nic jednak w życiu nie jest dane
„na zawsze”. Jest coś co określamy jako „dobro publiczne”… Coś, czego
nie można zamienić na kufer talarów,
odprowadzanych podatków do kasy
miejskiej.
Należy się szacunek rajcom miejskim za dialog, publikatorom za udostępnianie mieszkańcom forum do wypowiedzi. Na pocieszenie można przytoczyć znane powiedzenie: „Nie ma
idealnej recepty na sukces. Jest za to recepta na klęskę… Próbować dogodzić
wszystkim”.
Może dobrym tropem będzie kontakt z Katedrą Zagospodarowania Środowiska i Polityki Przestrzennej w Łodzi?
WłOdzIMIeRzNOWaKOWSKI
Wieloletni mieszkaniec ulicy
Warszawskiej
Fot. Andrzej Bayer
JeślinieFifthavenue,nieMontmartre,toco?
Ulica mojego dzieciństwa, sadu pierwszego
burmistrzaCiechanowa– WicentegoWernera,słodkiejoranżadyWytwórniPaniLewandowskiej, domu Ludowego rozsławionego
wierszemMariiKonopnickiejpt.„Na otwarcie domu Ludowego w Ciechanowie”… historia,sentyment,wspomnienia…
KRzYSztOFKOWaLSKI
Od 1989 r. dziennikarz
„Tygodnika
Ciechanowskiego”
i mieszkaniec Ciechanowa.
Pochodzi z gm. Załuski
w pow. płońskim.
Absolwent Wydziału
Prawa i Administracji
Uniwersytetu
Warszawskiego.
duża grupa przedsiębiorców prowadzących
działalność gospodarczą w Ciechanowie
przy ul.Warszawskiej występuje przeciwko
deptakowi, bo obwinia go za spadek obrotóww sklepachi związanez tyminnekłopoty.Uważa,żeprzywróceniena niejruchusamochodów odmieni rzeczywistość – ożywi
handeli napędziklientówzakładomusługowym.W moimprzekonaniusątobłędnerachuby, bo upadek handlowego el dorado w tejczęścimiastamainneprzyczyny.
Z wielkim zainteresowaniem przeczytałem opublikowane w kwietniowym
numerze „Pulsu Ciechanowa” wypowiedzi kilku osób dotyczące przeszłości, teraźniejszości i przyszłości zamienionej
w deptak ulicy Warszawskiej.
Dyskusja o Warszawskiej każe odpowiedzieć na dwa ściśle ze sobą powiązane pytania.
Pierwsze z nich brzmi: dlaczego ulica ta straciła swoje znaczenie na mapie
najważniejszych handlowych zakątków
miasta? Bo że straciła, wszyscy są zgodni.
Różni ludzie udzielają na nie różnych odpowiedzi. Także wśród samych
przedsiębiorców z Warszawskiej.
Zdaniem Sławomira Walczaka
(współwłaściciel pralni) i Bogumiły Rybackiej (sklep z zabawkami) winne są poprzednie władze miasta z prezydentem
Waldemarem Wardzińskim na czele, które z Warszawskiej zrobiły deptak.
Sł. Walczak uważa, że z tego powodu „pojawiły się liczne szlabany i ograniczenia wjazdów, a zlokalizowane miejsca
parkingowe nie spełniły oczekiwań klientów (parking przy wieżowcach jest zbyt
daleko, a na ul. Mikołajczyka niewielki)”.
B. Rybacka napisała: „Zdajemy sobie
sprawę, że przybyło sklepów wielkopowierzchniowych, a cześć klientów woli
robić zakupy przez Internet. My nie
chcemy z nimi konkurować, ale być alternatywą dla tych klientów, którzy szukają czegoś innego i wolą robić zakupy
w bardziej kameralnych, spokojnych warunkach. Pragniemy mieć takie same
szanse do prowadzenia działalności gospodarczej jak ma obcy kapitał w naszym mieście, czyli swobodny dojazd
i miejsca parkingowe”.
Wystarczy zatem przywrócić ruch
samochodów na Warszawskiej i tłumy
klientów zapełnią znajdujące się przy tej
ulicy sklepy… Ale czy na pewno? Może
przyczyny odpływu klientów z Warszawskiej są bardziej złożone?
Nie jestem uprzedzony do przedsiębiorców z ulicy Warszawskiej, którą
od ponad 25 lat przemierzam niekiedy
nawet kilka razy dziennie. Wprost przeciwnie, chciałbym, żeby przedsiębiorcy
prowadzący interesy przy tej ulicy byli
zamożni, bo wychodzę z założenia, że jako mieszkaniec Ciechanowa również
na tym bym skorzystał…
Dlatego też, kiedy popsuła mi się
torba, w której noszą notatnik, kalen-
darz, dyktafon i inne potrzebne w pracy
dziennikarza przedmioty, wybrałem się
na poszukiwanie nowej. Nie do galerii
handlowej, ale do sklepów na Warszawską, bo lubię robić zakupy w bardziej
spokojnych, kameralnych warunkach.
Znalezienie sklepu z torbami, ku mojemu rozczarowaniu, nie było łatwe, ale
po pewnym czasie udało mi się w takie
miejsce trafić. Uśmiechnięty właściciel
sklepu (którego widywałem w grupie
protestujących przeciwko deptakowi
przedsiębiorców), przywitał mnie grzecznie i zaoferował torbę skórzaną
za 140 zł. Ponieważ jak na moje potrzeby torba była zbyt luksusowa i zbyt droga, poprosiłem o coś tańszego i mniej
eleganckiego, ale za to bardziej praktycznego. Miły pan polecił mi wtedy kupno
torby kosztującej 110 czy 120 zł. Ponieważ także ona nie była tym, czego poszukiwałem, grzecznie się pożegnałem
i bez entuzjazmu ruszyłem w dalszą drogę szukać potrzebnego mi towaru. Opuściłem ul. Warszawską i w jednym z dużych sklepów znajdujących się przy placu Jana Pawła II znalazłem torbę
za 19,99 zł. Generalnie taką, jakiej szukałem... Kupiłem ją, ponieważ odpowiadała moim potrzebom.
Na Warszawskiej kupuję za to książki, bo w znajdującej się przy tej ulicy
księgarni znajduję interesujący mnie „towar”… Natomiast do cukierni przy zegarze słonecznym czasami zachodzę
po kostkę węgierką, która co prawda jest
dość droga, ale bardzo mi smakuje…
Czy w świetle tych trzech przykładów jestem jakimś dziwnym klientem?
Nie wydaje mi się…
Dlatego bardziej niż pana Walczaka
i pani Rybackiej, przekonuje mnie opi-
nia także prowadzącego biznes
przy Warszawskiej (sklep z bielizną) Roberta Grzegorza Grabowskiego, który
w dyskusji stwierdził: „Handel w dzisiejszych czasach jest trudny. 7 tysięcy placówek handlowych zamkniętych w Polsce w ubiegłym roku to potwierdza. Składają się na to nietrafione decyzje asortymentowe, zubożenie społeczeństwa,
brak kapitału czy choćby bliskość Warszawy, a także coraz większa oferta
w sklepach online”.
Nietylkona Warszawskiej
sąpustelokale,które
czekająna użytkowników.
Kiedykilkanaście
miesięcytemuagencja
Restrukturyzacji
i ModernizacjiRolnictwa
szukaław Ciechanowie
lokaluna biuro
powiatowe,sweoferty
złożyło 18podmiotów
dysponującychwolnymi
powierzchniami
biurowymiw mieście.
Wnioskiz tegofaktu
niechkażdywyciągnie
sobiesam…
Drugie pytanie, które musi pojawić
się w dyskusji o Warszawskiej brzmi: co
zmienić na ul. Warszawskiej, czyli w podtekście, czy przywrócić na niej ruch samochodów?
Kiedy Ciechanowem rządziła ekipa
prezydenta Wardzińskiego, postulat
przywrócenia ruchu samochodowego
na Warszawskiej był mocno i jednoznacznie formułowany zarówno przez
przedsiębiorców skupionych w stowarzyszeniu „Nasze Śródmieście” (którego
przedstawicielką jest B. Rybacka), jak
i wspierające ich opozycyjne wobec ratusza ugrupowania polityczne.
Obecnie, kiedy doszło do zmiany władzy w ratuszu i kiedy „Nasze Śródmieście”
ma w nich swoich przedstawicieli, nic nie
stoi na przeszkodzie, żeby to rozwiązanie
wcielić w życie. Bo jeśli można było zrobić
to rok czy dwa lata temu – jak twierdzili
przedsiębiorcy z Warszawskiej składając petycje na ręce poprzedniego prezydenta
– można zrobić to także i obecnie.
Ja takie rozwiązanie uważam za nieracjonalne z punktu widzenia samorządu miejskiego i mało opłacalne z punktu widzenia samych przedsiębiorców. Bo
uważam, że po powstaniu deptaka, połączonym z modernizacją placu Jana Pawła II, nikt nie ma już wątpliwości, gdzie
jest centrum Ciechanowa.
Bo jeśli samochody nie zostaną ponownie wpuszczone na Warszawską,
przedsiębiorcy z „Naszego Śródmieścia”
winą za swoje kłopoty „do końca świata”
będą obarczali poprzednie władze, które
zbudowały deptak i mieszkańców miasta, którym to rozwiązanie się podoba.
W tej sytuacji być może najlepszym
rozwiązaniem byłoby zorganizowanie
– jeśli to możliwe to przy okazji jesiennych wyborów parlamentarnych – referendum lokalnego, w którym mieszkańcy Ciechanowa odpowiedzieliby na dwa
pytania: czy ekipa prezydenta Wardzińskiego dobrze zrobiła zmieniając Warszawską w deptak i czy należy z powrotem przywrócić tam ruch samochodowy.
Niech zainteresowana sprawą większość wyznaczy kierunek w poszukiwaniach odpowiedzi na pytanie: co dalej
z Warszawską?
22
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl
debata
Czym jest aborcja?
Do kogo i o czym mówią przeciwnicy przerywania ciąży
Paradoksy polskiej kampanii antyaborcyjnej
zjawiskoaborcjiobecnewśródludzkichplemion od zawsze, które w polskiej tradycji
w różnych czasach zwane było m.in.„psuciempłodu”,„spędzaniempłodu”,„skrobanką”, „sztucznym poronieniem”, „przerywaniemciąży”i „usuwaniemciąży”,od zmiany
ustrojuw latach 1989/1990nieustającojest
tematemmasywystąpieńpublicznychtraktując ych zabiegi aborc yjne jako zabijanie
istot ludzkich czyli morderstwa i zbrodnie
popełnionena człowieku.
Takie kwalifikowanie czynu stanowi,
iż osoby występujące z inicjatywą aborcji
czyli podejmujące decyzję o tzw. zabiciu
dziecka nienarodzonego – to mordercy,
zabójcy, zbrodniarze, itp. Liczba aborcji
w populacji polskiej stanowi ciemną liczbę, ale wyważone szacunki wskazują, iż
jest to ilość zabiegów oscylująca wokół
rzędu wielkości dwustu tysięcy rocznie
– wykonywanych w wolnorynkowej sferze usług medycznych finansowanych
z prywatnych środków zleceniodawców-usługobiorców, także poza granicami
kraju podczas popularnej tzw. „turystyki
aborcyjnej”. Zabiegi wykonywane w ramach powszechnej opieki zdrowotnej fi-
edYtaKRÓLeWIeCKa
Przewodnicząca Oddziału Ligii
Kobiet Polskich w Ciechanowie
Wewspółczesnymświecieproblemaborcjitopożywka dla polityków i temat rzeka. Żyjemy
w XXI wieku,a nadalkrążąo niejmity.Uważam,
że aborcja jest złym wyjściem i sama nigdy bym
sięna niąniezdecydowała,nietylkojakomatka
leczteżkobietai pielęgniarka.Jednakniemożemy narzucać innym swoich przekonań. W Polsce
żyją ludzie różnych wyznań i ateiści, a nie tylko
katolicy, pozwólmy ludziom decydować o sobie.
takżew sprawieaborcji.
Nie tylko kobieta odpowiada za poczęcie życia, mężczyzna w tym bierze również
czynny udział, ale konsekwencje ponoszą
tylko kobiety. Podnosi się larum, bo „kobieta chce zabić nienarodzone dziecko”. Lecz
czy ktokolwiek zapyta dlaczego? Nie! Większość krzyczy „morderczyni!”, i nikt nie pyta co skłania kobiety do podejmowania tak
traumatycznych decyzji. Może nie mają
środków do życia, dachu nad głową i znikąd
pomocy? Słychać, że przecież są zasiłki
i schroniska dla samotnych matek, tylko czy
tak głoszący wiedzą, że wysokość zasiłków
jest „głodowa”? Schroniska! – powiedzą ci,
którzy sami ze swymi rodzinami mieszkają
w domach lub apartamentach. Cóż za hipokryzja. Gdyby ktoś podał pomocną dłoń
na pewno kobieta w ciąży ujrzałaby świateł-
nansowanej ze środków publicznych,
z racji fundamentalistyczno-rygorystycznych zakazów ustawowych stanowią
ilość tak znikomą, że w ogóle nie może
ona wpływać na ocenę statystycznego
rzędu wielkości społecznego zjawiska
aborcyjnego.
W tym miejscu rozważań warto z pozycji socjologicznej skupić uwagę na profilu czynnika decyzyjnego w sprawie
aborcji, który z racji naturalnej biologicznej specyfiki ma charakter ściśle spersonifikowany – sprowadzony do autonomicznej w swych wyborach jednostki ludzkiej,
a więc zjawisko inicjowania i decydowania
o dokonaniu aborcji ma formę absolutnie zatomizowaną, rozproszoną, zindywidualizowaną – bez jakichkolwiek znamion funkcjonowania zorganizowanej
społeczności decydentów aborcyjnych.
Tu należy stwierdzić, że inicjatorami i decydentami w sprawie wykonywania aborcji są poszczególne, autonomicznie działające kobiety, w których macicach zaczął
się rozwijać zarodek płodu ludzkiego. To
od nosicielek zarodka w absolutnej większości przypadków w Polsce wychodzi iniko w tunelu. Niestety, społeczeństwo wydaje wyroki, ale nie pomaga.
Ubolewamy nad życiem poczętym,
a nie dostrzegamy życia dojrzałego – matki.
Podam przykład z własnej rodziny. Moja
kuzynka zaszła w długo oczekiwaną ciążę.
Szczęśliwa wraz z mężem wybrała się do lekarza. Po badaniu USG okazało się, że płód
ma liczne wady rozwojowe i nie ma szans
na przeżycie. Także matka przeszła szereg
badań. Niestety diagnoza ujawniła, że również ze względu na jej stan zdrowia należy
aborcję wykonać. Żaden z lekarzy nie podjął się wykonania zabiegu – ze strachu
przed konsekwencjami. Kobieta siłami natury urodziła martwe dziecko i przeżyła tak
wielką tragedię, że postanowiła więcej nie
mieć dzieci. Zastanawiam się jaki był tego
sens, po co to było...
Aborcja jest złem gdy wykonywana jest
dla kaprysu lub wygody, ale gdy chodzi o życie matki lub ciąża jest skutkiem gwałtu, nie
należy jej piętnować. Dajmy wybór kobiecie,
nikt nie ma prawa decydować za nią i oczyszczać duszy na siłę.
Najlepszą bronią przeciw aborcji jest
edukacja. Zdobywanie wiedzy, także tej o tematyce seksualnej, to prawo każdego człowieka. Na lekcjach o planowaniu rodziny należy
uświadamiać młodzież o sposobach zapobiegania ciąży, udostępniać literaturę fachową.
Nieodzowne jest też przygotowywanie młodych ludzi przez dobrze wyedukowanych
mądrych rodziców.
Człowiek, szczególnie młody, powinien
znać wszystkie metody zapobiegania ciąży
– począwszy od kalendarzyka małżeńskiego,
poprzez prezerwatywy, środki farmakologiczne i mechaniczne. Po rzeczowej i poważnej
edukacji młody człowiek świadomie wybierze
najlepszą metodę, a w dorosłym życiu postępować będzie mądrze i odpowiedzialnie.
Edukujmy, pomagajmy i wspierajmy.
Nie piętnujmy, szanujmy się nawzajem.
cjatywa usunięcia ciąży, i to one nie pozostając w jakiejkolwiek zmowie z kimkolwiek, niezależnie od siebie, podejmują
osobistą wolną i w żaden sposób nie wymuszaną przez kogokolwiek decyzję
o wykonaniu zabiegu.
Twierdzenie, że aborcja to zabijanie
dzieci nienarodzonych czyli morderstwo
i zbrodnia, implikuje konkluzję, że np.
dwieście tysięcy Polek (w większości
praktykujących katoliczek) co roku staje
się morderczyniami i zbrodniarkami. To
zaś znaczyłoby, że np. w skali ostatnich
czterdziestu lat morderstwo popełniło
np. nawet od pięciu do siedmiu milionów Polek. Czy więc żyjemy wśród zabójczyń – na co dzień we współobywatelskiej masie spotykanych w sklepach
i na Mszach Świętych, na ulicach i procesjach, itd.? Chora to byłby polskość,
gdyby tak było, ale czy akurat tak jest?
Mocno widoczną od lat polską specjalnością w życiu publicznym jest nie tylko egzaltacja, uciekanie rozumu w chmury,
brak hamulców w snuciu konfabulacji oraz
interpretacja zdarzeń przesadna do granic
absurdu, ale też bigoteria i hipokryzja. Dzisiaj mamy do czynienia z ofensywnie publikowanymi w przestrzeni społecznej hasłami o zabijaniu dzieci nienarodzonych, ale
równolegle nikt nie wskazuje sprawców
tych mordów. Nie ma w mediach ani
na wiecach ani słowem o milionach Polek–zabójczyń, ani o dziesiątkach tysięcy policjantów i prokuratorów, którzy mimo nawoływań ruchów antyaborcyjnych ignoru-
dOROtaSMOSaRSKa
Szefowa warszawskiej Sekcji
Kobiet Ruchu Narodowego,
współpracowniczka Fundacji
PRO – Prawo do Życia
Podejmujęsiępolemikiz tekstem,z któregoargumentami całkowicie się nie zgadzam i postaram
sięodnieśćdo każdegoz nich.Na początekwyjaśnijmy pojęcia: aborcja i zabieg. aborcja polega
na usunięciu przy pomocy metod farmakologicznychlubmechanicznychdzieckaz macicy(zmiażdżenie ciała i wydobycie kleszczami poszczególnych fragmentów). zabieg natomiast to rodzaj
czynnościmedycznejsłużącejdiagnozowaniu,profilaktyce, a przede wszystkim leczeniu pacjenta.
Czyzatemciążatochoroba,którąnależyleczyć?
Wystarczy uświadomić sobie podstawową prawdę, że zabijanie człowieka jest złe,
zwłaszcza tego bezbronnego, który sam nie
może się bronić. Życie ludzkie jest świętością,
zaczyna się od poczęcia i trzeba je chronić
szczególnie w jego początkowej fazie rozwo-
ją, że trwa masowe zabijanie polskich dzieci. Być może dlatego, że kobiety usuwające
ciążę to wielka masa wyborczyń głosujących w wyborach, a jak pokazuje praktyka,
kręgi szermujące hasłami antyaborcyjnymi
to często iście polityczne grupy z aspiracjami wyborczymi. Trwa więc od dawna chora sytuacja, w której twierdzone jest, że się
zabija, ale sprawczyń zabijania nie ma. To
stan absurdalny i sprzeczny z logiką, bo jeśli są zbrodnie to są i zbrodniarze, a jeśli nie
istnieją zabójcy to nie ma zabójstw. Po prostu gdy nie istnieją sprawcy zabijania, to nie
ma mordowania. Więc nie ma w Polsce zjawiska zabijania dzieci nienarodzonych.
Od zawsze wiadomo, że przerywane
są ciąże niechciane, nieplanowane, szkodliwe życiowo dla zapłodnionych kobiet.
Zależność statystyczna jest więc prosta
– im mniej przypadkowych, niezamierzonych zapłodnień, tym mniej sytuacji
generujących decyzje o aborcji. Są dwa
sposoby przeciwdziałania niepożądanym
ciążom. Pierwszy to abstynencja seksualna w zakresie stosunków płciowych heteroseksualnych – stosunki homoseksualne
są bezpieczne bo nie grożą zapłodnieniem. Romantyczne apelowanie o wyrzekanie się przez pary męsko-damskie
uprawiania seksu dla przyjemności – poza pulą stosunków zmierzających
do świadomego poczęcia, naprawdę sukcesu nie wróży. Drugi sposób, ten pozytywistyczny – to rozwój wiedzy seksuologicznej wśród populacji heteroseksualnej
w wieku rozrodczym, wraz z maksymalju. Nie zgadzam się z tezą, iż zabicie dziecka
przez matkę jest jej indywidualną sprawą. Kobieta w momencie zapłodnienia staje się matką. W niej rozwija się nowe życie, z innym
DNA, często z inną grupą krwi. Nie może
ona decydować o życiu innego człowieka.
To, że aborcja jest ogólnodostępna świadczy
tylko o barbarzyństwie naszych czasów, kryzysie cywilizacyjnym, zaniku ludzkich uczuć
i odejściu od uniwersalnych praw etycznych.
Życie człowieka od poczęcia chroni
ustawa z dnia 7 stycznia 1993 r. W jej artykule 1. jest zapis:”1. Każda istota ludzka ma
od chwili poczęcia przyrodzone prawo do życia. 2. Życie i zdrowie dziecka od chwili jego
poczęcia pozostają pod ochroną prawa”.
Z art. 38 Konstytucji RP wynikają obowiązki
państwa w stosunku do osób przebywających
na jego terytorium. Kodeks karny z 6 czerwca 1997 r. uznaje aborcję za przestępstwo,
które jest ścigane z urzędu. Niestety, obecnie
państwo polskie w majestacie prawa pozwala
na zabijanie nienarodzonych dzieci, a to
oznacza, że prawo jest złe. Są sprawcy tych
mordów i obrońcy życia mówią o tym
wprost wskazując na swoich bilbordach jako
winne takie osoby jak, m.in. prof. Romuald
Dębski czy Wanda Nowicka (Fundacja, którą
kierowała jest finansowana przez lobby aborcyjne). Prezydent Bronisław Komorowski,
który mając możliwość wnoszenia o zmiany
w prawie, nie robi nic w kierunku obrony życia nienarodzonych.
Kobiety, które dokonały aborcji mają
krew na rękach, choć często nie zdają sobie
nym upowszechnianiem stosowania
środków antykoncepcyjnych na użytek
stosunków płciowych heteroseksualnych. I tu jest właśnie główne pole
do działania dla przeciwników przerywania ciąży – niech pragmatycznie pracują
na rzecz rozwiązywania problemów populacji heteroseksualnej związanych ze
współżyciem różnopłciowym.
Grupy hucznie protestujące przeciw
aborcji chętnie organizują pikiety i happeningi głównie w atrakcyjnych lokalizacjach,
np. przed Sejmem wśród mikrofonów
i obiektywów kamer oraz fotoaparatów.
Nawoływanie przeciw aborcji w takich okolicznościach jest bezużyteczne bo posłowie,
kamerzyści i fotoreporterzy to nie są decydenci aborcyjni – bo przecież decyzje
o usuwaniu zarodków podejmują każdego
dnia intymnie bez rozgłosu a nawet w tajemnicy, setki i tysiące Polek rozsianych
wszędzie po całym kraju, każda osobno.
Więc do kogo to całe gadanie i po co?
Prowadzenie działań w dobrej wierze
zawsze musi zmierzać do osiągania dobrego skutku, więc w kampanii antyaborcyjnej winno się promować i lansować to,
co realnie sprzyja wyhamowywaniu masy
przypadkowych i niechcianych zapłodnień, gdyż to one stanowią podstawową
przyczynę zabiegów aborcyjnych.
W przeciwnym razie to tylko baju, baju…
Oczywiście przytoczona garść uwag
wcale nie wyczerpuje tematu, bo jest on
etycznie, moralnie, logicznie, medycznie,
fizjologicznie, psychologicznie, ekonomicznie, teologicznie, kryminalistycznie,
politycznie, itd. nadzwyczaj wielowątkowy i złożony. Ale może komuś tych kilka uwag przyda się dla rozwinięcia racjonalnych przemyśleń o zjawisku.
KaR OLPOdg ÓRN Y
sprawy z wagi popełnionego czynu. Wina leży też po stronie liberalnej atmosfery naszych
czasów i przekazu mediów głównego nurtu
prezentujących jednostronny przekaz środowisk feministycznych i genderowych. Aborcjoniści usiłują przekonać opinię publiczną,
że aborcja to nic takiego – przerwanie ciąży,
usunięcie zlepka komórek itp. Najlepszym
sposobem na obnażenie ich kłamstw jest głoszenie prawdy. Środowiska prolife uświadamiają ludzi czym jest aborcja chociażby poprzez organizację pikiet. Robią to m.in.
pod Sejmem, ponieważ to tam ustanawia się
prawo. Nie jest prawdą, że chodzi im o światło kamer, gdyż mainstream przemilcza tego
typu zgromadzenia.
Co do przeciwdziałania niechcianym
ciążom, to pomysł edukacji seksualnej i rozdawania środków antykoncepcyjnych uważam za błędny. Badania z Francji i Wielkiej
Brytanii dowodzą, że coraz szersza dystrybucja środków antykoncepcyjnych i pigułek poronnych w szkołach (darmowo i anonimowo) wcale nie zmniejsza liczby niechcianych
ciąż i dokonywanych aborcji! Mamy tu
do czynienia z paradoksem, bo przy coraz
szerszej dystrybucji owych środków nie tylko
nie udaje się doprowadzić do spadku liczby
aborcji, ale wykazuje ona tendencje wzrostowe. Należy więc wychowywać młodzież
do czystości, pozytywnych wartości i odpowiedzialności. W żadnym wypadku nie promować hedonistycznego i rozwiązłego stylu
życia prowadzącego często do zaburzeń seksualnych i dewiacji.
23
MAGAZYN OPINII
ZIEMI CIECHANOWSKIEJ
rozmowa
Rozmowa z wolontariuszkami z grupy „Pies i Spółka”
„Łączy nas wielkie serce do zwierząt...”
Fot. Archiwum grupy „Pies i Spółka”
Wolontariatrozwija,uczyasertywności,a w niektórychprzypadkachpozwalazdobyćdoświadczeniei – comożeważniejsze
– motywacjędo zmianyswojejścieżkizawodowej.O wolontariacie,opowiadająwolontariuszkiz grupy„Piesi Spółka”,
działającejna terenieCiechanowa,MławyorazPrzasnysza.
Wolontariuszki grupy „Pies i Spółka” (od lewej: Jola/Jolanta, Magda, Kinga, Ilona, Karolina).
zacznijmy od tego, dlaczego zwierzęta?
Skąd pomysł aby pomagać bezdomnym
zwierzętom? Skąd wzięło sięWasze zainteresowanielosamizwierząt?Czyjegopoczątkiembyłajakaśszczególna historia?
Jak wygląda wolontariat zajmujący się pomocązwierzętombezdomnym,jakiesąWaszecele?
Grupa wolontariuszy „Pies i Spółka”
w chwili obecnej liczy 11 osób. Powstała z inicjatywy ludzi, którym nie jest
obojętny los zwierząt. Z potrzeby niesienia pomocy tym niechcianym, zagubionym i porzuconym. Naszym najważniejszym celem jest znajdowanie bezdomnym zwierzętom, nowych, odpowiedzialnych domów.
Zawsze staramy się jak najdokładniej wybadać, jakiego psa oczekuje osoba zainteresowana adopcją. Sprawdzamy jakie jest jej doświadczenie ze zwierzętami oraz jakie warunki bytowe jest
w stanie zapewnić. Działamy w ten sposób, by po adopcji zarówno pies, jak
i jego opiekun byli razem szczęśliwi.
Chcemy również organizować i prowadzić edukację prozwierzęcą, działać
w zakresie zwalczania zjawiska bezdomności zwierząt, poprzez propagowanie
wiedzy o sposobach ograniczania po-
Każda z nas opiekuje się i ma w domu futrzaka/zwierzątko/psa/kota itp.
Już sam fakt opieki nad swoimi zwierzętami uwrażliwia człowieka na krzywdę.
Historii porzuconych, bestialsko potraktowanych zwierząt jest tyle, że nie
jesteśmy w stanie ich wszystkich opowiedzieć... Prawda jest taka, że podobne
historie często są na porządku dziennym. A pomysł, też stąd, że na naszym
terenie nie ma organizacji/fundacji prozwierzęcych.
Od jakdawna działawaszagrupawolontariackai iluzwierzętomudałosiępomóc?
Nasza grupa działa od ponad roku.
W tym czasie znaleźliśmy wspaniałe domy dla 30 psich istnień oraz jednej kotki o imieniu Basia. Aktualnie pod naszą
opieką jest 15 psów
Pieniądze można przekazać wyłącznie
na konto fundacji, która nam pomaga.
Wszystkie nasze wydatki muszą mieć
swoje uzasadnienie oraz być zgodne ze
statutem fundacji.
Co stanowi największy problem w Waszej
działalności?
Jakiesąwaszeplanyna przyszłość?
Każda z nas ma życie prywatne, rodziny, pracuje zawodowo, największa
przeszkodą jest czas i liczba wolontariuszek.... naprawdę stajemy na głowie aby
wywiązać się ze swoich obowiązków.
Na szczęście dzięki temu, że uzupełniamy się wzajemnie zazwyczaj udaje nam
się wszystko pogodzić. Każda z nas pomaga na tyle, na ile może, na ile jest dyspozycyjny, ale ponieważ łączy nas wielkie serce do zwierząt i chęć niesienia pomocy naszym braciom mniejszym, robimy to z wielkim zapałem. Wierzymy bardzo mocno, że dzięki wsparciu dobrych
ludzi uda nam się chociaż w jakimś stopniu poprawić los zwierząt. Dlatego apelujemy: jeśli tak jak my kochasz zwierzęta i nie możesz przejść obojętnie obok
ich cierpienia – dołącz do nas!
Czegonajbardziejpotrzebujązwierzęta?Jak
można impomóc?
Potrzebujemy domów tymczasowych, domów stałych, karmy i środków
finansowych, bo pomaganie kosztuje...
Jesteśmy organizacją non-profit, wszystkie fundusze jakie pozyskujemy służą
pomocy zwierzętom doświadczającym
przemocy lub bezdomnym. Aktualnie
mamy pod opieką 15 psów. Wszystkie
wymagają nakładów na utrzymanie. Są
to środki finansowe oscylujące w kwocie
około 1.000 zł miesięcznie. Środki finansowe zbieramy w różny sposób,
m.in. prowadzimy zarejestrowane zbiórki publiczne, wystawiamy fanty do licytacji, zbieramy również darowizny. Pomagają nam osoby fizyczne i instytucje.
Spotkanie wielkanocne środowisk twórczych
W słonecznąpalmowąniedzielę,w Powiatow ymCentrumKultur yi Sztukiim.Marii
Konopnickiejw Ciechanowieodbyłosięcoroczne wielkanocne spotkanie środowisk
twórczych, stowarzyszeń i organizacji pozarządow ych.
Jajeczko u artystów
Fot. Katarzyna Rólka
Spotkanie otworzyła dyrektor
PCKiSZ – dr Teresa Kaczorowska, witając przybyłych do Kawiarni Artystycznej
poetów, malarzy, rzeźbiarzy, a także zaproszonych gości wśród których byli:
poseł Robert Kołakowski i wicestarosta
ciechanowski Andrzej Pawłowski.
Niedzielny program artystyczny poświęcony był papieżowi Janowi Pawłowi II, podczas którego wyrecytowane zostały wiersze Karola Wojtyły przez Basię
Kolak i Alicję Szemplińską. Wystąpił także dwuosobowy zespół wokalny sióstr
Lidii i Alicji Pękalskich z Sońska, które
wykonały utwór „Alleluja” oraz drugi
ich własnego autorstwa „Modlitwa do Jana Pawła II”.
Po części artystycznej przyszedł czas
na życzenia, które zebranym uczestnikom spotkania złożyli: Teresa Kaczorow-
pulacji zwierząt oraz realizację programu sterylizacji i kastracji; zwalczać
przejawy znęcania się nad zwierzętami;
nieść pomoc zwierzętom skrzywdzonym i porzuconym.
Po części oficjalnej korzystano z uroków suto zastawionego stołu.
ska, Robert Kołakowski, Andrzej Pawłowski oraz Krzysztof Tadeusz Sowiński
– prezes Stowarzyszenia Pracy Twórczej
w Ciechanowie.
Zgodnie z wielkanocną tradycją
w „Artystycznej” nie zabrakło bogatego
stołu z symbolicznym jajeczkiem.
KataR zYN aRÓLK a
Chciałybyśmy przyjąć aktywną postawę na rzecz ograniczania nadpopulacji
psów i kotów poprzez promowanie akcji
powszechnej sterylizacji. Pragniemy uświadamiać młode pokolenie, że zwierzę nie
jest rzeczą, ale istotą żywą, która odczuwa
strach, cierpienie, głód. Udało się nam
przeprowadzić kilka bardzo ciepło przyjętych prelekcji w szkołach podstawowych
w Ciechanowie i okolicach. Chcemy również utworzyć w Ciechanowie inspektorat,
dzięki któremu mogłybyśmy przeprowa-
dzać interwencje w przypadkach znęcania
się nad zwierzętami. Naszym pragnieniem
jest również utworzenie wolontariatu
w schronisku w Pawłowie.
Conależyzrobićabyzostaćwolontariuszem
i zacząćpomagaćbezdomnymzwierzętom?
Wolontariusze stanowią nieocenioną pomoc. Poświęcają swój czas, siły
oraz energię na starania, by los naszych
podopiecznych stał się lżejszy. Wolontariuszem może zostać każda osoba mająca ukończone 16 lat. Osoba niepełnoletnia zobowiązana jest do dołączenia
do dokumentów zgody rodziców lub
prawnych opiekunów na wolontariat. Jeśli dysponujesz czasem i masz potrzebę
czynienia dobra – przyjdź i pomóż.
Znajdziesz nas na facebooku pod nazwą
Pies i Spółka – Wolontariusze Ciechanów, Mława, Przasnysz.
dziękujęza rozmowę.
ROzMaWIałPIOtRPSzCzÓłKOWS KI
24
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl
kultura
„Chrześcijański Horacy z Mazowsza”
Renata Przemyk z zespołem„akustik trio” zainaugurowała tegoroczne 11.MiędzynarodowedniKs.
MaciejaKazimierzaSarbiewskiego
„Chrześcijański horac y z Mazowsza”w Płońsku.Podczasobchodów
niezabrakłorównieżakcentówciechanowskich.
Spotkanie w Płońsku poprowadził zaprzyjaźniony aktor
– Maciej Gąsiorek. Wśród przybyłych gości, można było dostrzec, m. in.: Julię Piterę – Po- Renata Przemyk z zespołem zapewniła zebranym
słankę do Parlamentu Europej- dawkę wspaniałej muzyki.
skiego, Jacka Kozłowskiego
– wojewodę mazowieckiego, Annę Du- (Płońsk), wybrali spośród 76 zgłoszeń
mińską-Kierską – wicestarostę powiatu konkursowych te, które zwróciły ich najpłońskiego, a także Krzysztofa Kacprza- większą uwagę. Nagrody przyznali kolejka – wiceprezydenta Ciechanowa jak no dla:
i Agatę Pawłowską – dyrektor DelegatuI miejsce – Anna Piliszewska z Wiery Kuratorium Oświaty w Ciechanowie. liczki za wiersz „Z apoftegmatów”,
Licznie przybyłą publiczność powitali
II miejsce – Miłosz Anabell z Wargospodarze sobotniego spotkania: dr Te- szawy za wiersz „Piękna legenda”,
resa Kaczorowska – prezes Akademii EuIII miejsce – Bożena Kaczorowska
ropaea Sarbieviana, Andrzej Pietrasik z Warszawy za wiersz „Był początek bę– burmistrz Płońska oraz Elżbieta Wi- dzie koniec”.
śniewska – dyrektor Miejskiego CenPrzyznano również dwa równorzędtrum Kultury w Płońsku.
ne wyróżnienia dla Karola Graczyka
Tuż po uroczystej inauguracji roz- z Torunia za wiersz „Toast” oraz Leszka
strzygnięto ogólnopolski konkurs po- Lisieckiego ze Skwierzyny za wiersz
etycki „O Laur Sarbiewskiego”. Jurorzy „Dzień z weną”.
w składzie: przewodniczący o. dr KrzyszGratulacje i dyplomy laureatom wrętof Dorosz (Toruń), dr Teresa Kaczorow- czali: burmistrz Płońska, prezes AES
ska (Ciechanów) i Igor Kantorowski oraz dyrektor MCK Płońsk.
Fot. Piotr Pszczółkowski
W świetle twórczości księdza Sarbiewskiego
Spektakl „Miłość” w ciechanowskim PCKiSz
Podróż w głąb siebie
Było to niewątpliwie bardzo wyjątkowe i intymne wydarzenie. Historia
skomponowana z poruszających dźwięków i poezji ks. Jana Twardowskiego.
Na scenie zobaczyliśmy znakomitego aktora Adama Woronowicza oraz akompaniatora, wirtuoza gitary Janusza Strobela,
który jest również kompozytorem muzyki do spektaklu.
Autorem scenariusza i reżyserii jest
Janusz Kukuła (dyrektor Teatru Polskiego Radia).
O spektaklu krytycy piszą: – „Miłość” to piękna podróż, a może raczej powrót do samego siebie. Do swojej niewinności, do prawdy, do czystej miłości. Miłości do świata, do ludzi, do siebie. Między kolejnymi wyprawami zostawił przestrzeń dla wibrujących emocji i myśli.
Nie sposób nie zgodzić się z taką recenzją. Utwory księdza Twardowskiego
zostały dobrane tak, by nie zabrakło najważniejszych wartości w życiu każdego
człowieka: nadziei, Boga a także szczerego uśmiechu.
Tuż po spektaklu na scenie pojawili
się dr Teresa Kaczorowska – dyrektor
PCKiSz oraz Piotr Duda – dyrektor Teatru Mazowieckiego, którzy podziękowali twórcom za tak wspaniałe dzieło.
Wśród przybyłych na ciechanowski spektakl można było dostrzec posła
Fot. Piotr Pszczółkowski
W Powiatowym Centrum Kultury i Sztuki
w Ciechanowiew ramachideiteatruMazowieckiego,liczniezgromadzona publiczność
obejrzała i wysłuchała spektakl poetycki
„Miłość”na podstawiewierszyks.Jana twardowskiego.
Na scenie Adam Woronowicz i Janusz Strobel
(gitara).
Rober ta Kołakowskiego, radną Sejmiku Województwa Mazowieckiego Wiesławę Krawczyk, prezydenta Ciechanowa Krzysztofa Kosińskiego, wiceprezydenta Krzysztofa Kacprzaka, radnych
samorządu powiatowego i miejskiego
a także wiele osób reprezentujący ciechanowskie środowiska twórcze i duchowieństwo.
Po spektaklu w Kawiarni Artystycznej odbyło się spotkanie z artystami
i twórcami. Była to okazja do wymiany
spostrzeżeń, jak i swobodnych rozmów
o teatrze jako takim.
PIOtRPSzCzÓłKOWS KI
Po części oficjalnej na scenie pojawili się oczekiwani muzycy z „Akustic Trio”, a wśród nich wokalistka
dobrze znana szerokiej publiczności
obdarowana wspaniałym charyzmatycznym głosem – Renata Przemyk.
Ar ty stce towarzy szyli na scenie: Błażej Chochorow ski oraz Maciej Mąka.
Po wspaniałym wy stępie, który nie
obył się bez bisowania, można było
kupić płyty wykonawców wraz z autografem i zrobić pamiątkowe zdjęcie
z wokalistką.
zaproszenie
Organizatorami imprezy byli: Academia Europaea Sarbieviana, Miejskie
Centrum Kultury w Płońsku, Powiatowe
Centrum Kultury i Sztuki w Ciechanowie, parafia pw. św. Antoniego w Sarbiewie, Mazowiecki Kurator Oświaty, Akademia Humanistyczna w Pułtusku, Miejska Biblioteka Publiczna w Płońsku,
Muzeum Szlachty Mazowieckiej w Ciechanowie, Urząd Miasta w Płońsku, Starostwo Powiatowe w Płońsku, Starostwo
Powiatowe w Ciechanowie, Państwowa
Szkoła Muzyczna I stopnia w Płońsku,
Dworek w Dłużniewie koło Sarbiewa,
hotel Martex, Urząd Gminy w Baboszewie, Zamek Królewski w Warszawie,
Szkoła Podstawowa im. Ks. M. K. Sarbiewskiego w Sarbiewie, Związek Literatów na Mazowszu oraz Okręgowa Izba
Radców Prawnych w Olsztynie.
Patronat nad nim objęli: Radosław
Sikorski – Marszałek Sejmu RP, Adam
Struzik – Marszałek Województwa Mazowieckiego oraz Piotr Libera – Biskup
Płocki.
PIOtRPSzCzÓłK WOS KI
25
MAGAZYN OPINII
ZIEMI CIECHANOWSKIEJ
kultura
W 110-lecie trąbienia
Strażackie sprawozdawanie z koncertem
cję pomocy w uporządkowaniu stanu
prawnego siedziby OSP Ciechanów,
poprzez skomunalizowanie obiektu
na rzecz gminy miejskiej i dalej for malne przekazanie go na własność organizacji – ponadto prezydent Kosiń-
110-letnia ciechanowska społeczna instytucja kultury czyli Reprezentacyjna Miejska Orkiestra
Dęta OSP Ciechanów w pełnej gali. Pośrodku pomiędzy nuto-pulpitami – druh-kapelmistrz
Wojciech Copija.
Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP
RP Sławomir Morawski, prezydent Ciechanowa Krzysztof Kosiński i prezes naszej OSP gen. Bogdan Kołakowski
– członek Zarządu Głównego ZOSP RP
O statucie, publikacjach i Domu Ludowym
Jajeczko w Saloniku Sokołówka
PracowicieupłynęłoJajeczkow gronieroboczym Stowarzyszenia „Sokołówek” im. tomaszaKlonowskiego,którew trybiepilnym
zwołano w czasie około-wielkanocnym dla
omówienia terminow ych spraw statutowych,i któreadhocrozszerzonoo wątkihistorycznei badawczedotycząceaktywności
pozytywistycznej na ziemi ciechanowskiej
w pierwszychdekadachwieku XX.
tego, że już wiele zrobiliśmy – proszę
przypomnieć sobie jak Park wyglądał
pięć lat temu – to jeszcze wiele pracy
potrzeba, aby te „światła zapłonęły”.
Czy starczy nam determinacji i sił aby
stworzyć w Sokołówku „dom postępu
i wiedzy”, tak jak życzył sobie jego właściciel Tomasz Klonowski, zapisując
majątek społeczeństwu? – przedstawiała
w rozmowie z nami po zakończeniu zebrania prezes Stowarzyszenia „Sokołówek” Maria Klonowska. – Ale będziemy trwali i działali. Jak Sokołówek
na stałe zagości w świadomości współczesnego społeczeństwa – to damy radę. Korzystając z okazji pragnę serdecznie podziękować wszystkim osobom
prywatnym, szkołom i instytucjom
za pomoc w utrzymaniu Parku i krzewieniu tych pięknych idei, które w Sokołówku się zrodziły. Pamiętajcie Drodzy Państwo, każda złotówka ofiarowana na ten cel, każda para rąk dziecięcych i dorosłych, pracujących przy porządkowaniu Parku, to jest Wasz wkład
w utrwalanie dziedzictwa historycznego, jakim nasza Mała Ojczyzna może
się poszczycić – tą refleksją zakończyła
Maria Klonowska.
KaR OLPOdg ÓRN Y
Fot. Karol Podgórny
Spotkaniu przewodziła Maria Klonowska – prezes Stowarzyszenia „Sokołówek” im. T. Klonowskiego, a wśród nowych zainteresowań grona członkowskiego ważne miejsce zajęły postacie związanych ze szkolnictwem sokołóweckim profesora medycyny Marcina Kacprzaka i jego żony Wandy Żebrowskiej-Kacprzakowej, a także historia i dzień dzisiejszy dawnego Domu Ludowego w Nużewku, powstałego przed wojną z inicjatywy małżeństwa Kacprzaków. Mówiono również
m.in. o przygotowaniach do zaprezentowania społeczności ziemi ciechanowskiej
wystawy planszowej „Sokołówek – dzieje
Szkoły Rolniczej” przygotowanej przez
Muzeum Historii Polskiego Ruchu Ludowego w Warszawie, oraz o regionalistycznych planach wydawniczych. Itd.
– Ciągle zadaję sobie pytanie: Czy
w Sokołówku „zapłoną światła”? Mimo
KaR OLPOdg ÓRN Y
Zebranie robocze w Stowarzyszeniu „Sokołówek” im. T. Klonowskiego upłynęło w pogodnym
i konstruktywnym nastroju, a w jego trakcie smakowano jaja nadziewane w skorupkach, i dużo
innego co na święta się należy!
w Warszawie, oraz członkini Zarządu
OSP Stefania Pariaszewska.
Zabierając głos na forum zebrania
starosta Sławomir Morawski i prezydent Krzysztof Kosiński wyrazili intengłównym wydarzeniem XV Ciechanowskiego Światowego dnia Poezji UNeSCO – bystrympędemprzebiegającegowiosennąporąw podziemiuPowiatowegoCentrumKulturyi Sztukiw Ciechanowie– stałosięogłoszeniewyników XII Konkursuna KsiążkęRoku 2014 związku Literatów na Mazowszu,
czemuciceronowałyaktyartystyczne.
Tegoroczny dwunasty konkurs
na Książkę Roku 2014 Związku Literatów na Mazowszu rozstrzygnęło jury
w składzie – ksiądz Krzysztof Jończyk,
redaktor Krzysztof Kowalski, profesor
Ewa Krysiewicz, Sergiusz Sterna-Wachowiak (przewodniczący) oraz Krzysztof
Turowiecki (sekretarz). Do konkursu
zgłoszono pozycje: „Ciekawy Grójec”
oraz „Szlachta gniazdowa w Grójeckiem” Andrzeja Z. Rola-Stężyckiego,
„Kamień i czas” Kazimierza Świegockiego, „Na progu” Stanisława Kęsika, „Rapsodia Ciechanowska” Jerzego S. Czajkowskiego, „Widziadło” Wiktora Golubskiego i „Wiersze straszne i przerażające”
Dariusza T. Węcławskiego. Nominację
do głównej nagrody otrzymały: „Kamień
i czas”, „Rapsodia Ciechanowska” oraz
„Wiersze straszne i przerażające” (notabene powód zeszłorocznego jakby skandaliku literackiego). Ostatecznie w rankingu punktowym zwyciężyła książka Jerzego Stanisława Czajkowskiego, któremu statuetkę „Złote pióro” – w czasie
wyjazdowej uroczystości w miejscu zamieszkania Autora – wręczyła prezes
ZLnM dr Teresa Kaczorowska.
Nagrodzona „Rapsodia Ciechanowska” zawiera wielki wachlarz spostrzeżeń
i komentarzy o sprawach życiowych
i przejawach życia, przeplatanych bardzo
hołubionymi w niektórych środowiskach
modnymi dzisiaj i wprost kultowymi wątkami o polskim stalinizmie. Ale w książce tej jest przede wszystkim cenne to, co
ujawnia ponadczasowe i ponadkoniunkturalne wartości same w sobie, wyrażane
humanistycznymi stwierdzeniami o ludzkiej naturze i praktykach człowieczego życia – uwikłanego ze swej natury w ziemską przyrodniczą doczesność i jej strukturalne ramki m.in. popędów, zahamowań,
obsesji, natręctw, pozerstwa, hipokryzji,
egoizmu, chciwości, przewrotności, a także w sztuczne kulturowe zakazy i nakazy
religijne i świeckie, etc.
Fot. Karol Podgórny
Druhny i druhowie na spotkanie
przybyli w strojach galowych, a program
wydarzenia objął wiele obligatoryjnych
punktów regulaminowo-statutowych
oraz uzupełniających niestatutowych.
Po zakończeniu koncer tu wszyscy
uczestnicy zebrania – w przewadze muzycy, zgromadzili się przy stole obrad,
i wtedy nastąpił moment szczególny, gdy
zasłużony wieloletni prezes i obecny Prezes Honorowy OSP Ciechanów Zdzisław Moszczyński z okazji Jubileuszu
swego 90-lecia przyjął List Gratulacyjny
od prezesa Zarządu Głównego Związku
Ochotniczych Straży Pożarnych RP Waldemara Pawlaka. W trakcie aktu uhonorowania gratulacje Dostojnemu Jubilatowi złożyli: starosta ciechanowski – prezes
Fot. Karol Podgórny
dorocznezebraniesprawozdawczeOchotniczej Straży Pożarnej w Ciechanowie rozpoczął koncert Reprezentacyjnej Miejskiej Orkiestry dętej OSP pod batutą kapelmistrza
WojciechaCopiji.
ski zapowiedział prezent dla Orkiestry
czyli instrumenty.
W proceduralnej części spotkania wygłoszono sprawozdania z działalności oraz
finansów jednostki za rok sprawozdawczy
ubiegły, które zostały przyjęte udzieleniem
Zarządowi absolutorium. Nad całym zebraniem unosił się duch Jubileuszu 110-lecia
naszej miejskiej orkiestry strażackiej założonej w roku 1905, z okazji którego planowane są różne przedsięwzięcia jubileuszowe.
Od lewej: prezydent Krzysztof Kosiński (bokiem), Dostojny Jubilat Zdzisław Moszczyński, prezes
Zarządu Oddziału Powiatowego ZOSP RP Sławomir Morawski, członkini Zarządu OSP Stefania
Pariaszewska i prezes OSP gen. Bogdan Kołakowski – w trakcie uroczystości wręczenia druhowi
Zdzisławowi Moszczyńskiemu Listu Gratulacyjnego od prezesa ZG ZOSP RP Waldemara Pawlaka.
Ze świata mądrej literatury
„Złote Pióro”
dla „Rapsodii
Ciechanowskiej”
Oto próbka wyrazisteriach odbicia uwzględniono
go języka o-życiowych rozodbijanie się o inne fale biosfeważań Autora: „Tylko kurtyry naszego istnienia? Naszego
zany stać dziś już na poświęmyślenia. Naszego głosu”.
cenie. Mieszczki zgarniają
Coś też „Rapsodia Ciechatylko pod siebie. Sprzęty,
nowska” rozważa jak żyć by
spermy, alimenty. Te zaronie być naprawdę, a nie tylko
bione dupą „uczciwie”
formalnie niesamotnym: „(…)
z tym, który za te kilka chwil
na niesamotność godziwą
„rozkoszy” (bo pragnął mieć
i przyzwoitą trzeba zasłużyć
Dom…), płaci teraz przez ca- „Rapsodia
swoim postępowaniem zawsze
łe swoje życie. (…) Zatem mo- Ciechanowska”
i w każdej sekundzie. Takim
ralność kurtyzan jest wyższa – bohaterka XV Ciecha postępowaniem, jakie być poniż mieszczek. Zgrywających nowskiego
winno. Godnym. Jakie postęsię na niby to prawiczki (…)”. Światowego Dnia
powanie powinno być naOraz: „Najwłaściwsza dla zbli- Poezji UNESCO
szym udziałem. Trzeba zapyżeń jest pościel w ciapki, cent- i XII Konkursu
tać się głosu swojego sumieki, kreski. W gąski. Najlepiej na Książkę Roku 2014
nia. Lub głosu krzewów, jew gąski. Gdy się jest gąską tyl- Związku Literatów
zior i rzek. Najlepiej – GŁOko, najlepiej, scenerię upodob- na Mazowszu.
SU NIEBA. Błękitu BOGA
nić do wybranego sobie umiłoi Matki Przenajświętszej. „Tej
wanego ptaka. (…) Przyjmowanie spermy co w Ostrej świeci Bramie” i patrzy
i wrzucanie spermy to także intelektual- na nas zasmucona z Obrazu Pełnym Bóna praca. Naprawdę intelektualna. Tyle, że lu i Cierpienia za nasze grzechy w JAdupą. Myślenie dupami to znamio- SNOGÓRSKIM SANKTUARIUM. I ja
na współczesnego czasu”.
tam padłem na kolana przed Nią prosząc
A tu refleksja Autora o sumieniu o wybaczenie moich przewin i grzechów,
i myśleniu, nie bez kozery (to ważne!), w które powciągały mnie tępe, głupie
zestawionych razem jako para (sumie- i nieetyczne kobiety, „Polki”…”.
nie=myślenie?): „Sumienie. Co to jest suNaprawdę warto poczytać książkę Jemienie? Jakże to – nie wiesz co to jest rzego Stanisława Czajkowskiego – nie bez
twoje sumienie? Najtrudniej człowiekowi kozery nagrodzoną „Złotym Piórem”
jest być… człowiekiem. Niekoniecznie przez Związek Literatów na Mazowszu.
zaraz przez duże C. Jakże często zapoOgłoszeniu ze sceny „Kawiarni Artyminamy o tym podstawowym fakcie. stycznej” wyników Konkursu towarzyszyO własnej, tej właściwszej naszej egzy- ły prezentacje zaproszonych literatów
stencji. Po prostu: egzystencji człowie- oraz spektakl poetycko-muzyczny
czej. Egzystencji myśli. Co to jest myśl? „Nad przepaścią” w wykonaniu Marii PoMyślenie? Jaką funkcję pełni? Czy jest mianowskiej i Grzegorza Walczaka. Miodbiciem w nas rzeczywistości? Czy nas mo wszystko nastrój był optymistyczny.
w rzeczywistości odbiciem? Czy w teoKaR OLPOdg ÓRN Y
26
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl
wielkanocne reminiscencje
Na pamiątkę Męki Pańskiej
Fot. Karol Podgórny
Wielki Piątek u protestantów
Za chwilę wśród uczestników Nabożeństwa Wielkopiątkowego rozdane zostaną symbole Ciała
i Krwi Pańskiej pod dwiema postaciami – chleba i wina. Pośrodku – pastor Krzysztof
Adamkowski.
Wielkopiątkowemu paschalnemu
zgromadzeniu z udziałem członków oraz
przyjaciół i sympatyków zboru przewodniczył pastor przełożony Krzysztof
Adamkowski. Słowom komentarza
ewangelicznego i modlitwie wspólnej
oraz osobistej uczestników nabożeństwa,
towarzyszyły nastrojowe religijne pieśni
KaR OLPOdg ÓRN Y
Gdzie Krym, gdzie Farska Góra
Wielkanocną porą u wojskowych
Muzułmanin na Jajku
w „Civitas Christiana”
Jajko z Generałem
wali do zgromadzonych goście oficjalni
spotkania, m.in. rektor PWSZ doc. dr
Leszek Zygner, prezes Towarzystwa Miłośników Ziemi Ciechanowskiej Eugeniusz Sadowski, wieloletni radny i działacz osiedlowy Andrzej Rolbiecki, a także Tomasz Rzymkowski – dyrektor
Oddziału Mazowieckiego Katolickiego Stowarzyszenia
„CCh”
w Warszawie.
W imieniu
uczniów Szkoły
Podstawowej Nr 7
w Zespole Szkół
Nr 2 w Ciechanowie, nauczycielkaKs. senior prał. dr Ireneusz Wrzesiński błogosławi potrawy na stole
-katechetka Anieświątecznym.
la Pietrzak obdarzyła uczestników
Składając obecnym świąteczne życze- uroczystości pięknymi kartkami świąnia, Riza Asanov opowiedział o celach tecznymi wykonanymi własnoręcznie
i bieżących działaniach Fundacji „Krym” przez trzecio- i czwartoklasistów.
(notabene założonej i działającej w CieDuszpasterską posługę podczas
chanowie), mówił też sporo o sytuacji Ta- zgromadzenia pełnił asystent „Civitas
tarów na Krymie po włączeniu półwyspu Christiana” ks. senior prał. dr Ireneusz
w granice Federacji Rosyjskiej, wniósł Wrzesiński, a całość wydarzenia prowarównież refleksję o wierze wszystkich lu- dziła przewodnicząca Oddziału Maria
dzi w jednego i tego samego Boga.
Pszczółkowska.
Życzenia – także pełne odniesień
do wątków życia codziennego – skieroKaR OLPOdg ÓRN Y
Szczególnym gościem na poświątecznym
w OktawieWielkanocyspotkaniuwspólnoty
OddziałuKatolickiegoStowarzyszenia„CivitasChristiana”w Ciechanowie(tużobokFarskiejgóry)byłprezesFundacji„Krym”–muzułmanintatarkrymskiRiza asanov.
Fot. Karol Podgórny
paschalne, a także projekcja poruszającej
impresji filmowej o Ukrzyżowaniu Jezusa Chrystusa – wg. artystycznej, bardzo
emocjonalnej wizji chrześcijańskich
twórców ze Stanów Zjednoczonych.
Na pamiątkę Ostatniej Wieczerzy rozdano wśród wszystkich zgromadzonych
symbole Ciała i Krwi Pańskiej pod dwiema postaciami – przaśnego chleba i czerwonego wina.
Nabożeństwu towarzyszył nastrój
powagi i zadumy, pełen osobistej więzi
uczestników z Bogiem, pogłębiony refleksjami o odkupieniu wszystkich ludzi
przez Mękę Jezusa Chrystusa na Krzyżu
i Jego Zmartwychwstanie.
Wśród żołnierskiego grona na wielkanocnym spotkaniu przygotowanym przez Koło
Kościuszkowskie związku Żołnierzy Wojska
Polskiego w Ciechanowie, najwyższy stopniembyłgen.bryg.zenonPoznański– wiceprezesOgólnopolskiejRodzinyKościuszkowców, który po raz kolejny odwiedził nasze
miastościślezwiązanez tradycją 1.dywizji
Piechoty (i dalej 1. Warszawskiej dywizji
zmechanizowanej) im. tadeusza Kościuszki
– legendarnej formacji Wojska Polskiego
walczącej o wyzwolenie i bezpieczeństwo
narodowePolskina bojowymszlaku II wojny
światowejod Leninodo berlina.
kowski rozpoczynając świąteczne spotkanie żołnierskie.
W biegu uroczystości głos zabrał
gen. bryg. Zenon Poznański, wręczono legitymacje nowo przy jętym
członkom Związku, specjalnym słowem z okazji przypadających w tym
dniu urodzin uhonorowano mjr. Rober ta Krętkowskiego – wiceprezesa
Koła Kościuszkowskiego ZŻWP, a słowo duszpasterskie wielkanocne wygłosił ks. proboszcz Sławomir Trzaska
– ciechanowski duszpasterz wojskowy.
Także w części oficjalnej Andrzej Piotrowski w imieniu skoczków spadochronowych – członków Koła Kościuszkowskiego, uroczyście wręczył
prezesowi Zarządu Re jonowego
ZŻWP ppłk. Krzysztofowi Talakowi
„Odznakę Spadochronową” wojsk powietrzno-desantowych.
Na spotkaniu Wojskową Komendę
Uzupełnień w Ciechanowie reprezentował Komendant WKU ppłk Krzysztof
Futyma, a z bratniej ziemi przasnyskiej
przybyli przedstawiciele tamtejszego środowiska wojskowego – ppłk Andrzej Mazur i mjr Bogdan Jaskulski. Obecni też
byli – płk Henryk Bilski ze Stowarzyszenia Emerytów i Rencistów Policyjnych,
płk Wacław Szewczyk – prezes Zarządu
Okręgowego Związku Kombatantów RP
i Byłych Więźniów Politycznych, kierownik Delegatury Mazowieckiego Urzędu
Wojewódzkiego Grzegorz Wróblewski
oraz wiceburmistrz Raciąża Paweł Rybka.
Tradycji stało się zadość, były jajka
i do jajka, i wszystko po świątecznemu
było należycie.
Świąteczne zgromadzenie prowadził prezes Koła Kościuszkowskiego
ZŻWP płk dypl. Marek Falkowski.
– Święta Wielkanocne spędzone
w gronie najbliższych osób to radosne chwile, które wspominamy
przez cały rok. W dzisiejszych
czasach, gdy każdy dzień mija
niezauważenie, to właśnie święta
sprawiają, że mamy czas by cieszyć się sobą. Życzę serdecznie,
aby Święta Zmar twychwstania
Pańskiego upływały spokojnie
i pogodnie. Wszystkim gościom,
żołnierzom służby czynnej, kombatantom, weteranom i emerytom, a także ich rodzinom, życzę
wielu dobrych i radosnych chwil
w ten świąteczny czas, sukcesów
i satysfakcji w pracy oraz wszel- Pośrodku: przemawia gen. bryg. Zenon Poznański – wiceprezes
kiej pomyślności – mówił płk Fal- Ogólnopolskiej Rodziny Kościuszkowców.
KaR OLPOdg ÓRN Y
Fot. Karol Podgórny
Obecny w Ciechanowie od niemal trzech
dziesięcioleci zbór protestancki ewangelikalnego Kościoła Chrystusowego w Rzeczypospolitej Polskiej (obecnie w siedzibie
przy ulic y Sienkiewicza vis-a-vis starego
szpitala), zgromadzeniem Wielkopiątkowym na pamiątkę Męki Pańskiej rozpoczął
wielkanocnetriduumSacrum– zakończone
nabożeństwem w przedpołudnie Wielkiej
Niedzieli.
27
MAGAZYN OPINII
ZIEMI CIECHANOWSKIEJ
wielkanocne reminiscencje
Z troską o jedność naszej Prawicy
Spotkanie w Oktawie
Wielkanocy
Jajko w Prawie i Sprawiedliwości
historyk, badacz dziejów ziemi mławskiej. Z ramienia władz wojewódzkich
uczestniczył kierownik Delegatury Mazowieckiego Urzędu Wojewódzkiego
Grzegorz Wróblewski. Samorząd powiatowy reprezentowali starosta Sławomir
Morawski i wicestarosta Andrzej Pawłowski, municypalny – wiceprezydent dr
Krzysztof Kacprzak, a gminny – m.in.
wójtowie Andrzej Chrzanowski z Gołymina-Ośrodka i Marek Kiwit z gminy
wiejskiej Ciechanów.
W świątecznym zgromadzeniu akademickim uczestniczyli również reprezentanci służb mundurowych – Wojskowy Komendant Uzupełnień ppłk Krzysztof Futyma i Komendant Powiatowy Policji mł. insp. Grzegorz Grabowski. Przybyło także liczne grono przedstawicieli
organów administracji państwowej, instytucji kultury, środowiska przedsiębiorców i organizacji pozarządowych.
Zgromadzenie świąteczne, które poprzedziły obrady Senatu i zaraz potem
Konwentu Uczelni, otworzył Rektor
PWSZ doc. dr Leszek Zygner. Nawiązując do terminu spotkania Rektor wspomniał też wybrane aspekty życia akademickiego Szkoły. Następnie wystąpił
przewodniczący Konwentu PWSZ poseł
Mirosław Koźlakiewicz, a słowo duszpasterskie wygłosił ks. kan. Krzysztof Kozłowski – proboszcz Parafii Św. Wojciecha w Malużynie.
W spotkaniu wzięli udział przedstawicie naczelnych władz Uczelni – m.in.
prorektor dr inż. Grzegorz Koc i kanclerz Piotr Wójcik. Przybyli także m.in.
prof. dr hab. n. med. Bibiana Mossakowska – Honorowa Obywatelka Ciechanowa, oraz prof. dr hab. Ryszard Juszkiewicz – senator I i II kadencji, prawnik,
KaR OLPOdg ÓRN Y
Z nadzieją na rozwój Ciechanowa
W wielkiej sali ciechanowskiego domu
Rzemiosła wielkanocne spotkanie środowiskowePrawai Sprawiedliwościpowitalnym wystąpieniem i wielowątkow ym komentarzemo sprawachkrajow ychi ciechanowskich, z nawiązaniem do problemu
jedności zagrożonego podziałem naszego
środowiskaPiS– wrazz symbolicznympowiązaniem określonych postaw paralelą
z postaciami Judasza i Piłata – otworzył
posełRobertKołakowski.
czący Rady Miasta – Leszek Goździewski
i Stanisław Talarek, oraz wicestarosta Andrzej Pawłowski, wiceprezydent dr Krzysztof Kacprzak, członek Zarządu Powiatu
Włodzimierz Fetliński oraz płk zw. Jacek
Stachiewicz – prezes ciechanowskiej
struktury Związku Piłsudczyków RP, i były senator i wieloletni radny wojewódzki
Benedykt Pszczółkowski. A także m.in.
grono radnych różnych samorządów, liczni przedsiębiorcy i działacze społeczni.
Podzielono się jajkiem, kosztowano
kunsztownie przygotowanych potraw
wielkanocnych, długo rozmawiano w nastroju serdeczności i przyjaźni.
KaR OLPOdg ÓRN Y
ogłoszenie własne wydawcy
Następnie z wielkanocnym przesłaniem wystąpił i stół świąteczny pobłogosławił ks. dziekan prał. Eugeniusz Graczyk – w trakcie zgromadzenia wraz z ks.
proboszczem kan. Janem Jóźwiakiem
i ks. seniorem Mieczysławem Białowążem reprezentujący duchowieństwo ziemi ciechanowskiej.
W spotkaniu uczestniczyli m.in. przewodniczący Rady Powiatu Zbigniew Gutowski, przewodniczący i wiceprzewodni-
aktualnewydaniemagazynuPULSdostępnejest
na stronieinternetowejwww.pulsciechanowa.pl
Z troską o jedność naszej Prawicy
Jajko w Klubie „Gazety Polskiej”
Fot. Karol Podgórny
Formalny bieg wielkanocnego zebrania Ciechanowskiej Lewicy Samorządowej rozpoczął w duszpasterskim ewangelicznym wystąpieniu ks. prefekt wikariusz Marcin Kędzia, ad extremum błogosławiący stół świąteczny. Następnie
przyszedł czas na podzielenie się jajkiem
i wystąpienia oficjalne.
– Spotkanie miało charakter świąteczny i bardziej towarzyski niż polityczny. Korzystając z obecności prezydenta Krzysztofa Kosińskiego nie
omieszkaliśmy porozmawiać chwilę
o najważniejszych problemach naszego
miasta i regionu. To była krótka dyskusja, ale pozwoliła nam rozwiać wiele
wątpliwości. Pan prezydent Kosiński
dokonał krótkiego bilansu swych dotychczasowych rządów. Nakreślił też wizję rozwoju miasta w najbliższej przyszłości. Nie ukrywam, że nasze stowarzyszenie z dużym optymizmem i nadzieją przygląda się rządom prezydenta
Kosińskiego. Mamy wreszcie szansę
na bardziej dynamiczny rozwój Ciechanowa – skomentował w rozmowie z nami nastrój wielkanocnego zgromadzenia prezes CLS Cezary Szeski.
Wielkanocne spotkanie jajkowe w gronie członków i sympatyków Prawa i Sprawiedliwości otworzył poseł Robert Kołakowski.
ogłoszenie własne wydawcy
Lewicowe Jajko
z Prezydentem
Jajkowe zgromadzenie Ciechanowskiej Lewic y Samorządowej witając przybyłych
otworzyłliderCLSnauczycielhistoriiprofesor Cezary Szeski, a gościem szczególnym
spotkaniabyłprezydentKrzysztofKosiński.
Fot. Karol Podgórny
Od lewej: ks. proboszcz kan. Krzysztof
Kozłowski, Rektor PWSZ doc. dr Leszek Zygner
oraz Przewodniczący Konwentu PWSZ poseł
Mirosław Koźlakiewicz, podczas
wielkanocnego spotkania akademickiego.
Od lewej: psycholog Emilia Górczyk,
ks. prefekt wikariusz Marcin Kędzia,
psycholog Milena Załuska, nauczyciel historii
profesor Cezary Szeski – prezes CLS, prezydent
Miasta Ciechanów Krzysztof Kosiński i lek.
med. Zdzisław Petrykowski, w trakcie
błogosławieństwa stołu wielkanocnego.
Po zakończeniu części oficjalnej
członkowie i sympatycy CLS długo rozmawiali przy świątecznym stole w grupach, a czasem plenarnie. Na forum spotkania mówiono m.in. o sprawie zamiany parkanu wzdłuż ulicy Przytorowej
na konstrukcję przezroczystą, a w trakcie
rozmów w kącikach towarzyskich poruszano m.in. temat profesora ekonomii
Oskara Lange i poety Adama Mickiewicza, a także okoliczności Katastrofy Gibraltarskiej oraz tajemnice kompleksu
„Riese” w Górach Sowich w kontekście
zniknięcia Bursztynowej Komnaty. I wiele, wiele więcej, włącznie z sensacjami towarzyskimi.
KaR OLPOdg ÓRN Y
Nastrójokoło-wielkanocnegospotkaniaśrodowiskowegow ciechanowskimKlubie„gazety Polskiej” współtworzyły dwa wątki
przewodnie– religijny,nawiązującydo czasu obchodzenia pamiątki zmartwychwstania Pańskiego, oraz środowiskowy – nacechowanytroskąo jednośćPrawicy.
Wielkanocne zebranie w gronie
członków i sympatyków Klubu „GP”
otworzył jego lider Wiesław Kownacki,
zaś słowo duszpasterskie z odniesieniami do spraw ogólnopolskich i lokalnych nawiązując do problemu jedności
Prawicy, wygłosił ks. proboszcz kan.
Jan Jóźwiak – następnie błogosławiący
stół świąteczny. Wśród składających życzenia, głos zabrał senator Jan M. Jackowski, który poruszył sprawy kampanii prezydenckiej Andrzej Dudy, także
m.in. mówił o piątej rocznicy Katastrofy Smoleńskiej, a szczególne treści zadedykował we wnątrzorganizacyjnym
problemom ciechanowskiej struktury
Prawa i Sprawiedliwości, w tym wspomniał ostatnią zasadniczą zmianę kadrową.
Fot. Karol Podgórny
zgodniez ewangelicznymsensemradosnego przeżywania zmartwychwstania Pańskiegoexpostod WielkiejNiedzieli,a nieex
antewielkopostnie(w tymw Wielkimtygodniu)– cosięu nasodbywapowszechnienagminnie, społeczność Państwowej Wyższej
Szkoły zawodowej w Ciechanowie spotkała
się świątecznie w należytym terminie
w Oktawie Wielkanocy, a w akademickim
zgromadzeniu wielkanocnym wraz z kadrą
naukowąi administracyjnąorazreprezentacją studentów, licznie uczestniczyli przedstawicielewładzgminnych,municypalnych,
powiatowychi wojewódzkichorazpartnerzy
społeczniUczelni.
Fot. Karol Podgórny
Akademicka tradycja świąteczna
W pewnym momencie na wezwanie lidera Klubu „Gazety Polskiej” Wiesława Kownackiego
wszyscy chwycili się za ręce, i razem zaśpiewali pieśń „Abyśmy byli jedno…”.
W spotkaniu uczestniczyli goście
z zaprzyjaźnionej ziemi przasnyskiej
– prezes tamtejszego Klubu „GP” i jednocześnie prezes Towarzystwa Przyjaciół
Ziemi Przasnyskiej Piotr Kaszubowski
oraz pełnomocnik PiS w powiecie przasnyskim Krzysztof Bieńkowski, a także
radny wojewódzki i pełnomocnik PiS
w powiecie płońskim Maciej Wąsik oraz
m.in. grono samorządowców ciechanowskich i nie tylko. Oczywiście tradycyjnie
jak od lat, stół zastawiły pyszne potrawy
wielkanocne przygotowane staraniem
członkiń i sympatyczek Klubu „GP”.
KaR OLPOdg ÓRN Y
28
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl
kultura
Stowarzyszenie Autorów Polskich
Z życia religijnego
„Piosenka dobra na wszystko”
w ciechanowskim Da Grasso
Pamiątka Śmierci Jezusa
zaproszenie
W Sali Królestwa (tak nazywają się
obiekty sakralne Świadków Jehowy) uroczystości odbyły się w dwóch turach, albowiem w Ciechanowie funkcjonują
dwa zbory tego związku wyznaniowego.
Pamiątka Śmierci Jezusa według
doktryny teologicznej Związku Wyznaniowego Świadków Jehowy jest jedynym świętem, które należy obchodzić. Pierwszy raz miało to miejsce
czter nastego dnia miesiąca Nisan 33
roku n. e. Miesiąc Nisan rozpoczynał
się od pierwszego zachodu słońca
po widzianym w Jerozolimie nowiu
księ życa najbliższym wiosennemu
zrównaniu dnia z nocą. Święto Pamiątki przypada 14 dni później.
W trakcie uroczystości jej uczestnicy wy słuchali wykładu opar tego
na Piśmie Świętym, modlili się i śpiewali pieśni. Miała także miejsce Wieczerza Pańska.
Związek Wyznaniowy Świadków Jehowy jest w Ciechanowie zorganizowany
w dwóch zborach, które liczą łącznie
około 150 członków. W Polsce jest to to
trzecia pod względem liczby wiernych
grupa religijna (po Kościele Rzymskokatolickim oraz Polskim Autokefalicznym
Kościele Prawosławnym).
MP
Fot. Marek Piekarski
Fot. Elżbieta Nowak / Ciechanowski Klub Fotografików
Na spotkaniu były
prezentowane nagrane
już piosenki z płyt CD,
przeplatane żywym słowem autora opowiadającym o narodzinach piosenek, czy specyfice tego
gatunku literackiego. ByGościem tego wieczoru
ły to piosenki o różnej
był poeta, autor tekstów piotematyce i formie, np.
senek, publicysta, działacz
tanga, walce, piosenki
społeczny na wielu płaszczyludowe, żydowskie, cyznach krajowych i polonijnogańskie itp.
-zagranicznych oraz prezes
Bardzo dużą niespoRady Głównej Stowarzyszenia
dzianką wieczoru dla
Autorów Polskich od 2002
wszystkich obecnych byroku (IV kadencję) – Eugeły nowe kompozycje meniusz Orłow z Warszawy.
Prezes OC SAP Janina Janankakos-Szymańska dziękuje prezesowi RG SAP
lodii do tekstów bohatera
Jak zawsze nie wielka – Eugeniuszowi Orłowowi za spotkanie.
wieczoru, które przygotooranżeria restauracji mieszwał ciechanowski muzyk
cząca 50 osób, a czasem i więcej, była spo łecz nie, peł nił róż ne funk cje Robert Bar tołd (Agencja Ar tystyczwypełniona sympatykami poezji. Tym w or ga ni za cjach mło dzie żo wych, na „GRAFIT”). Współpracuje on z OC
razem gościliśmym. in. Zastępcę Prezy- spor towych oraz związanych z kultu- SAP od jakiegoś czasu, umilając nam
denta Ciechanowa – dr. Krzysztofa rą. Działalność ta była również inspi- wraz z wokalistką Joanną Kiszkurno
Kacprzaka, dyrektora Domu Pomocy racją do jego pracy twórczej. Jest au- czwartkowe wieczory swoim śpiewem
Społecznej – Jolantę Przybyłowską, torem 17 książek własnych i 30 zbio- i żywą muzyką, a także zapewniając nam
oraz jak zawsze przedstawicieli z za- rowych oraz kilku ty sięcy utworów nagłośnienie.
proszonych środowisk z Ciechanowa literackich i publicy stycznych (m. in.
Tym razem wspólnie z Joanną Kiszi okolic. Byli wśród nich słuchacze trzy to mi ki wier szy o spo rcie, kurno (członkiem OC SAP) wykonali
Uniwersytetu Trzeciego Wieku z Marią ok. 200 felie tonów o kulturze i sztu- piosenki Eugeniusza Orłowa w bardziej
Rutkowską na czele, ciechanowscy fo- ce spor towej), za co otrzymywał licz- młodzieżowej wersji. Występ spotkał się
tograficy z prezesem CKF – Zdzisła- ne nagrody.
z dużym aplauzem publiczności, a sam
wem Smardzewskim, członkowie OC
Obecnie jest również czynnym autor był bardzo zadowolony z niespoSAP, poeci i malarze, przedstawiciele dziennikarzem, fotografikiem i fil- dzianki i zaprosił ich do współpracy
służby zdrowia, szkół, bibliotek, przed- mowcem. Jego twórczość to głównie nad dalszymi piosenkami.
szkoli, turystyki, SANEPID-u i inni teksty piosenek, począwszy od moŻyczę powodzenia w tym przedsięmili goście oraz lokalne media, które dlitw i pastorałek, poprzez wszystkie wzięciu, a wszystkim obecnym bardzo
dzięki swojej przychylności od począt- gatunki aż do piosenki dziecięcej. dziękuję za przybycie i zapraszam
ku sprawują patronat nad naszymi Współpracuje z takimi kompozytora- na spotkanie majowe.
JaNINaJaNaKaKOS-SzYMaŃSKa
wszystkimi poczynaniami.
mi jak: Irena Sitarz, Tadeusz PrejzePRezeSOddzIałUCIeChaNOWSKIegO
Eugeniusz Orłow jest war szawia- ner, Sła wo mir Czar nec ki, An to ni
StOWaRzYSzeNIaaUtORÓWPOLSKICh
ninem. Już od czasu studiów działał Dżuła czy Ryszard Pieczara.
takiwłaśnietytułnosiłokwietniowespotkanieautorskiez cyklu„CzwartkoweWieczoryz Poezją” organizowane co miesiąc
przezOddziałCiechanowskiStowarzyszenia autorów Polskich,
Prezydenta Miasta Ciechanów
i Restauracjędagrasso.
W podniosłej, ale równocześnie radosnej
i niemalżerodzinnejatmosferzeciechanowscyŚwiadkowieJehowywrazz zaproszonymi gośćmi świętowali Pamiątkę Śmierci Jezusa.
W trakcie Wieczerzy Pańskiej wierni podają sobie emblematy Ciała i Krwi Jezusa pod postaciami
przaśnego chleba i czerwonego wina. Zgodnie z doktryną teologiczną Świadków Jehowy mają
one charakter wyłącznie symboliczny.
29
MAGAZYN OPINII
ZIEMI CIECHANOWSKIEJ
historia
Polskie rocznice
Majowa rewolta Piłsudskiego
Marszałek Józef Piłsudski idzie na spotkanie
z prezydentem Stanisławem Wojciechowskim.
Most Poniatowskiego – 12 maja 1926 roku.
wiek obdarzony ogromnym autorytetem,
twórca Państwa Polskiego i jego obrońca.
Piłsudski i jego zwolennicy widząc zagrożenia zewnętrzne, wewnętrzne walki
oraz pogarszanie się pozycji Polski, od jesieni 1925 r. zaczęli czynić przygotowania
do zamachu stanu. Kulminacja tych przygotowań została osiągnięta na wiosnę 1926 roku. 10 maja minister spraw
wojskowych gen. Żeligowski zgromadził
na poligonie w Rembertowie specjalnie
dobrane oddziały wojskowe pod pozorem
ćwiczeń. Następnie oddał dowództwo
nad zebranymi oddziałami J. Piłsudskiemu. Oddziały te podjęły marsz na Warszawę. Dołączyły do nich pułki z Garwolina,
Fot. Archiwum prywatne
Nowym prezydentem został Stanisław Wojciechowski, który powołał rząd
z Wincentym Witosem na czele. W składzie tego rządu znalazło się wiele osób,
które według Piłsudskiego doprowadziły
do śmierci Narutowicza. W tej sytuacji
Marszałek Piłsudski w 1923 roku wraz
z rodziną przeniósł się do Sulejówka. Stał
się osobą prywatną. Wygłaszał odczyty
i prelekcje, a także brał udział w zjazdach
legionistów. Pisał też wspomnienia i różne prace literackie. Utrzymywał się tylko
z wykładów i tekstów, które wygłaszał
w wielu miastach całej Polski. Pensję, którą otrzymywał jako były Naczelnik Państwa przeznaczał na wsparcie Uniwersytetu Wileńskiego im. Króla Stefana Batorego. Natomiast tantiemy jakie przychodziły zza granicy przekazywał na wdowy i sieroty po poległych żołnierzach polskich.
Żył bardzo skromnie. Takie postępowanie
nie jest w dzisiejszych czasach wśród polityków zbyt popularne…
Piłsudski w Sulejówku nie był izolowany. Interesował się bieżącą sytuacją zarówno w Polsce, jak i na arenie międzynarodowej, o czym często informowali go
przyjaciele, tacy jak Walery Sławek czy Bolesław Wieniawa Długoszowski. Trzeba
jednak pamiętać, że Józef Piłsudski to nie
tylko I Marszałek Polski, Naczelnik Państwa, dowódca wojsk polskich, ale także literat. Był autorem wielu wspaniałych przemówień i najważniejszych rozkazów, a także krótkich myśli i ciętych powiedzeń:
„Wam kury szczać prowadzić, a nie politykę robić” – wypowiedział się o parlamentarzystach, co i dzisiaj było by adekwatne, gdy słuchamy niektórych naszych
wybrańców narodu.
Piłsudski był niewątpliwie wybitną indywidualnością i postacią historyczną.
Wzbudzał szacunek nawet u wrogów.
Uwielbiany był przez żołnierzy. Trudny
w pożyciu i bezwzględny, a czasami nawet
okrutny. Był doskonałym wodzem, pewnym siebie i zdecydowanym. Miał charakterystyczny wygląd. Wrażenie robiły mądre oczy, długie wąsy oraz krzaczaste i zrośnięte brwi. Zawsze był sobą, za co był ceniony i kochany.
Piłsudski był wielkim patriotą, dlatego
bardzo go gnębiły trudności wewnętrzne
w Polsce. Partyjne rozgrywki stronnictw
prawicowych, zła sytuacja gospodarcza
kraju, wzrost bezrobocia, narastające niezadowolenie społeczne. Demonstracje
i bijatyki z policją nie sprzyjały również
umocnieniu pozycji Polski na arenie międzynarodowej. Polska była bowiem
w trudnej sytuacji międzynarodowej.
Układ niemiecko-radziecki z Rapallo
z 1922 r. o współpracy wojskowej przeciwko Polsce, wojna gospodarcza Niemiec
z Polską, układ z Locarno z 1925 r. pozwalający Niemcom na rewizję granic Polski
i Czechosłowacji, czy układ radziecko-niemiecki z Berlina zawarty w kwietniu 1926
r. o przyjaźni i współpracy wymierzony
przeciwko Polsce. Wszystko to nie napawało optymizmem stojącego na uboczu
Piłsudskiego oraz piętrzyło trudności
przed rządem polskim, który nie mógł sobie poradzić z tymi problemami. Uważano, że Polskę może uratować tylko czło-
Fot. Archiwum IPN
Marszałek Józef Piłsudski wycofał się z aktywnego życia politycznego po zabójstwie
prezydenta gabriela Narutowicza, którego
sammianowałdwadniwcześniej.
Dziadek autora tekstu – Władysław Biernacki
na pogrzebie Marszałka Piłsudskiego
w Krakowie – 15 maja 1935 r.
Pułtuska i Ciechanowa, po czym razem
opanowano Dworzec Wschodni. Piłsudski na czele wiernych mu oddziałów wkroczył do Warszawy od strony Pragi. Prezydent Wojciechowski sądził, że uda mu się
powstrzymać tę akcję i udał się na most
Poniatowskiego, aby porozmawiać z marszałkiem w cztery oczy. Rozmowa nie
przyniosła rezultatów i rząd nie ustąpił
przed warunkami zamachowców.
W tej sytuacji rozpoczęły się akcje
zbrojne. Wojska Piłsudskiego liczyły ok. 2
tys. żołnierzy i trzy baterie artylerii, natomiast siły rządowe miały 700 żołnierzy
i jedno działo. Na wieść o tych wydarzeniach tysiące ludzi wyległo na ulice i obserwowało przebieg działań. 11 maja oddziały rebeliantów zaatakowały most Kierbedzia i przeszły na lewostronną część
Warszawy zajmując Plac Zamkowy, Krakowskie Przedmieście i Plac Saski oraz zdobyły budynki Prezydium Rządu i Sztabu Generalnego. Władze utraciły możliwość kontaktu ze swoimi oddziałami i schroniły się w Belwederze. Wojskami rządowymi
dowodził gen. J. Malczewski,
a obroną stolicy kierował gen.
T. Rozwadowski. Próbowano jeszcze negocjacji w sprawie ustąpienia rządu, ale zarówno Prezydent jak i Premier uznali zamach na prawowite władze za czyn haniebny i nie zamierzali ustąpić. Nazajutrz
niewielkie posiłki wsparły oddziały rządowe, ale wciąż nie nadchodziły oddziały
z Krakowa, Poznania czy Lwowa, gdyż
gen. Sikorski w obawie o nienaruszalność
granic i zamieszki ukraińskie odmówił wysłania wsparcia. Piłsudskiego poparł również Inspektor Armii z Wilna gen. Śmigły-Rydz.
W Warszawie trwały walki o ważniejsze budynki i koszary szwoleżerów. Dwa
dni później sytuacja wojsk rządowych była
beznadziejna i w tej sytuacji Prezydent
i Rząd wycofali się do Wilanowa. W obliczu sytuacji Prezydent ustąpił przekazując
władzę marszałkowi Sejmu Maciejowi Ratajowi. Idąc za jego przykładem rząd Witosa abdykował i zaprzestał oporu, aby uniknąć niepotrzebnego rozlewu krwi i przedłużania walki, tak by nie przerodziły się
one w wojnę domową.
Walki ustały 15 maja 1926 roku,
a Maciej Rataj powołał rząd Kazimierza
Bartla. Były prezydent wyjechał do Spały,
zaś premier Wojciechowski udał się
na swoje gospodarstwo w Wierzchosławicach. Byli ministrowie na początku zostali internowani, a następnie zwolnieni.
W nowym rządzie nie znalazł się nikt ze
starej ekipy. Ogółem w bratobójczych
walkach zginęło 215 żołnierzy i 164 cywili, zaś 900 osób zostało rannych. Pod koniec maja Zgromadzenie Narodowe dokonało wyboru głowy państwa, ale Piłsudski wyboru nie przyjął i na swoje
miejsce zaproponował prof. Ignacego
Mościckiego. Zaczęły się rządy sanacji,
czyli uzdrowienia życia społecznego. Faktycznie władza była w rękach Piłsudskiego, chociaż był on tylko Ministrem
Spraw Wojskowych i Generalnym Inspektorem Sił Zbrojnych. Oj, przydałby się
dzisiaj taki Piłsudski.
Piłsudski po przewrocie majowym pożył jeszcze niecałe 10 lat. Ostatni podpis
na dokumencie państwowym złożył podpisując Konstytucję Majową. Poważnie
szwankowało mu zdrowie. Lekarze zdiagnozowali u niego raka wątroby. Było już
za późno na leczenie. Marszałek zmarł
w Belwederze 12 maja 1935 r. Ogłoszono
sześciotygodniową żałobę narodową. Dziadek mój, o którym już pisałem w swych
tekstach, był wielkim patriotą i gorącym
zwolennikiem Marszałka, dlatego postanowił pojechać na jego pogrzeb. Z Łucka
na Wołyniu wybrał się w daleką podróż
do Krakowa. Tam brał udział w uroczystościach pogrzebowych na Wawelu. Natomiast moja mama w pierwszej klasie Szkoły Nr 1 im. Królowej Jadwigi w Łucku była uczona pieśni na cześć Marszałka Piłsudskiego. Miała wtedy 7 lat i do dzisiaj pamięta te słowa, a oto one: „To nie prawda,
że Ciebie już nie ma / To nie prawda że
jesteś już w grobie / chociaż płacze dziś cała Polska Ziemia / Cała Polska
Ziemia w żałobie / Choć Twe
serce już w piersi nie bije /
Choć opuścił Cię duch Twój
dzielny / W naszych sercach
jak żyłeś tak żyjesz / Ukochany
wodzu nieśmiertelny” (autor
nieznany)
aNd RzeJgINd RYCh
30
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl
książki
Warto przeczytać: „Niezłomna” – Agnieszka Lewandowska-Kąkol
Jak ocalić godność na nieludzkiej ziemi
Wojnysąniewątpliwienajwiększymnieszczęściem,a nawetnieustającąprawiezmorąludzkościod jejzarania.Od stworzenianaszegodoczesnego
świata.Niktchybaniemaw tejżekwestiiżadnychwątpliwości.Od wiekówna naszejrodzimejplaneciebezżadnejprzerwytocząsiękonfliktyzbrojne.
dlaczego?takajestpewnienaturaczłowieka.a przynajmniejmęskiejczęściludzkiegorodzaju.
stuleci pokutuje też nieprawdziwa na wskroś teoria
iż bohaterami konfliktów
zbrojnych są prześwietni i bohaterscy
herosi. To banał i kompletna bzdura,
a nawet g… prawda. Jeśli już, to są oni
zdecydowanie negatywnymi postaciami.
Dlaczego? Bo to oni właśnie wywołują
wszelakie wojny. Fundują pozostałej części społeczeństwa, w tym dzieciom i kobietom, olbrzymie pokłady nieludzkiego wręcz cierpienia. I dlatego osobiście
uważam, że prawdziwymi i jedynymi bohaterkami tychże wydarzeń są z reguły
niewiasty. Dlaczego? Bo to one wspierają swych mężczyzn w ich żałosnych często wyczynach. A co najważniejsze chronią i bronią własne rodziny
przed okropnościami wojennymi.
Zwłaszcza bezbronne dzieci. I o naszych
rodzimych paniach nieco.
Polskie kobiety czasów II światowej
apokalipsy działały szeroko i wszechstronnie w podziemnej konspiracji. Te
całkiem młodziutkie i te trochę starsze
panie o patriotycznym nastawieniu. Pełniły weń z reguły funkcje łączniczek i sanitariuszek. Jednakże kiedy było trzeba
walczyły też z bronią w ręku na równi
z mężczyznami, choć to nie jest ich życiową domeną. Na miarę swych skromnych często możliwości. I to jest moim
zdaniem prawdziwe bohaterstwo! Bywały
też przedstawicielki płci nadobnej bardziej twarde i odważne od mężczyzn.
Bardzo często płaciły za to straszliwą cenę. Kazamaty i straszliwe tortury w mordowniach Gestapo oraz NKWD, obozy
koncentracyjne i gułagi, a także śmierć
były im nieobce.
Do tej pory pisano o nich bardzo
niewiele, gdyż zapatrzeni w siebie przedstawiciele samczej grupy gloryfikowali
z reguły swych przedstawicieli. Od jakiegoś czasu w polskiej literaturze traktującej o czasach II wojny światowej, okupacji niemieckiej, a następnie latach oporu
przeciw sowieckiej, coraz więcej bywa
książek o naszych bohaterskich paniach.
Sam przeczytałem ostatnio z dziesięć. I jest to wspaniała sprawa. Tym razem będzie zatem o jednej z nich. Cudownej, młodej Polce. Niesamowitej
wręcz. Będzie o bohaterce książki
Agnieszki Lewandowskiej-Kąkol pt.
„Niezłomna”.
Jest to niezbyt obszerna, beletryzowana opowieść o młodziutkiej dziewczynie z antypodów naszych przedwojennych Kresów (z Baranowicz dokładnie pochodzącej). Traktuje ona o losach
dramatycznych, przeżyciach okropnych
i okrutnych Anny – ps. konspiracyjny
„Kłos”. Jej pier wowzorem jest autentyczna postać – Anna Górska. Książka
została napisana ona przez A. Lewandowską-Kąkol, muzykologa i dziennikarkę specjalizującą się generalnie
w swej branży. Pisanie o Kresach oraz
ich historii, a także wspaniałych ludziach pochodzących stamtąd traktuje
ona jako pożyteczne hobby i pasję. Pozycja ta jest w pewnym sensie kontynuacją debiutanckiej
książki tejże autorki
pt. „Na skraju piekła”,
traktującej o tymże samym temacie.
„Niezłomna” liczy
sobie 196 niedużych
stron. W oprawie miękkiej i cenie bardzo przystępnej, bo 29,90 zł.
Do przeczytania w jeden wieczór przez średnio sprawnego czytelnika. Ukazała się z inspiracji i staraniem płodnego
niezmiernie, nie bojącego się trudnych wyzwań
i niepopularnych tematów, Wydawnictwa FRONDA. Pisarka dedykowała ją
SYBIRACZKOM. Polecam gorąco.
Zwłaszcza młodym ludziom poszukującym wskazówek i autorytetów na swe
dorosłe życie.
reklama
ogłoszenie własne wydawcy
Od
Kimbyłabohaterka
przepięknejoraz
dramatycznejksiążki?
W chwili rozpoczęcia tejże historii
Anna jest jeszcze dziewczynką, piętnastoletnim podlotkiem dojrzewającym
dopiero. Na niespełna rok przed wybuchem II wojny traci matkę, która jest nie
tylko jednym z rodziców, ale też przyjaciółką. Od pierwszych dni napaści
Niemców i Sowietów na swą Ukochaną
Ojczyznę postępuje jak człowiek dorosły
i mocno doświadczony przez życie. Taki
ma bowiem charakter i wychowanie, które wyniosła z bardzo patriotycznego domu. Już od pierwszych chwil sama, bez
niczy jego nakazu bierze na siebie
ogromny ciężar i brzemię niesamowite,
a mianowicie obronę przed okrutnymi
najeźdźcami swej Ukochanej Polski. Jest
Ona dla niej równie ważna jak członkowie najbliższej rodziny. Jest rzeczą oczywistą to, iż nie przyniosła tych uczuć
na świat w momencie urodzenia. Może
częściowo w rodzinnych i kresowych genach. Jednak w decydującej mierze zostały one jej wpojone prze kochającą się
rodzinę i głęboko patriotyczne otoczenie (chyba nikt w przedwojennej II RP
nie miał takowego przywiązania do Ojczyzny jak lud kresowy? – przyp. W. N).
Także przekazane przez mądrze i aktywnie działający Związek Harcerstwa Polskiego. Kolejnym źródłem jej nieprawdopodobnych
dokonań
i czynów oraz niesamowitej wręcz siły woli
i odwagi była głęboka
i niepodważalna wiara
w Boga. W najtrudniejszych chwilach jej
życia
pozwalała
na uratowanie się
z ciężkich opresji,
chorób, zagrożenia
życia i godności osobistej. Pozwoliła jej
przeżyć ponad dziesięć długich lat w kazamatach i łagrach
(dokładnie 13 lat)
rozsianych jak tysiące paciorków z przerwanego, bardzo, bardzo długiego sznura korali na nieludzkiej ziemi.
Teraz mamy inne czasy i sytuację
także. Inne zadania i obowiązki. Jednak
takich przepięknych i mądrych osobowości jak Anna „Kłos” potrzeba zawsze
i wszędzie. Zwłaszcza w Naszej Wspólnej
Ojczyźnie, która to zmierza w mocno
niepożądanym kierunku. Czy dziś potrafimy tak wychować i ukształtować? Pozostawiam to pytanie bez odpowiedzi,
bo jej niestety po prostu nie znam.
Fragmentówkilka…
Książka, o której to mam zaszczyt
pisać obfituje w wiele opisów bardzo
mocnych w swym wydźwięku i drastycznych nieraz. Bardzo jednoznacznie obrazujących nieludzkie wręcz oraz dramatyczne i okrutne w swym wymiarze wydarzenia, które to prawie bez przerwy
spotykają przez przeszło dekadę naszą
wielką bohaterkę. Ja, człowiek dzisiejszych czasów nie jestem w stanie pojąć
jak ona to wszystko wytrzymała, przeżyła i wróciła do normalności. Dla mnie to
niepojęte i niemożliwe. Jednak było faktem. To mogli zrobić tylko ówcześni Nasi Rodacy. Dokładnie Rodaczki. Przynajmniej niektóre. To BOHATERKI BEZDYSKUSYJNE! Po przeczytaniu tejże
pozycji dowiedziałem się co jest w stanie
aktualnewydaniemagazynuPULS
dostępnejestnastronieinternetowej
www.pulsciechanowa.pl
dokonać: WIARA – PATRIOTYZM
– ODWAGA. Traktuję to wszystko w kategorii CUDU! Inaczej bowiem, racjonalnie się nie da tego wszystkiego wytłumaczyć. Ania Górska vel książkowa
„Kłos” po raz pierwszy trafiła do więzienia Gestapo nie mając jeszcze lat…17.
Po ponownym wkroczeniu na Kresy Sowietów trafiła do więzienia NKWD. Imperium sowieckie zwane też nieludzką
ziemią opuściła mają ich…33 (sic!).
Powróciła do komunistycznej Polski
na początku 1956 roku. Po przekroczeniu granicy katorżnicy wylegli z wagonów na puste pole, ucałowali ziemię
i gorąco się modlili. Nie będę się już więcej wymądrzał. Zamiast więc dalszej części recenzji będzie obiecane wcześniej
kilka fragmentów, które więcej przekażą
i zobrazują niż wszelaka ma pisanina:
„[…] Nagle ukazała się ciężarówka
z żołnierzami Wehrmachtu. Zaproponowali dziewczętom podwiezienie. Irena usiadła obok kierowcy, a Ania koło
drugiego żołnierza z tyłu. Po paru chwilach temu drugiemu zebrało się na amory.
Zaczął Annę obejmować. Ręka powędrowała wpierw na kolano, a następnie wyżej. Anna niewiele myśląc wyskoczyła
w biegu z ciężarówki. Koleżanka za nią.
Pobladły kierowca krzyczał: -Wariatki!
Znalazły się niedotykalskie polskie dziwki!
Już ja bym was oduczył fochów! – Słyszały
oddalające się Polki […]”.
„[…] W gabinecie pojawił się oficer
NKWD. Szybko zaczął przesłuchanie. Padały szybkie pytania: – Znasz Michała?
A Józefa Kartacza? Nic mi nie mówią te
nazwiska! – Odpowiedziała spokojnie Anna. – Ty swołocz, mendo wielka! Zaraz mi
wszystko wyśpiewasz! – Wycharczał zagotowany enkawudzista. Zaczął ją bić drewnianym tłuczkiem przypominającym granat. Najpierw po kościach policzkowych,
ramionach, nerkach, a potem gdzie popadło. Ciosy były tak silne, że Anna upadła.
Nie mogła oddychać. Zaczęła tracić przytomność. Z jej złamanego nosa i miejsca
po wybitych zębach spływała krew […]”.
„[…] Anna stanęła bezradnie w progu
wielkiej celi. Wypełniona była po brzegi sowieckimi oficerami. – Kto cię tak, diewuszka, urządził? – Zapytał jeden. Wasi oficerowie! – Ledwie odpowiedziała dziewczyna! W odpowiedzi usłyszała: – Ci
z NKWD to prawdziwa swołocz! […]”.
„[…] Nie podpiszę tego protokołu. To
wszystko nie jest prawdą i nie ma związku
z moją sprawą – rzekła Anna. Ty polska
suko! – Wysyczał oficer NKWD. Polka nie
zniosła tej obelgi Iwanowa. Chwyciła
z biurka pełen kałamarz i cisnęła nim
w oprawcę. Uchylił się. Rosjanin zawył
dziko i odpinając pas rzucił się na dziewczynę. „Ubiju tiebia, kak sobaku! – Wywrzeszczał nieludzkim głosem. W tym momencie stał się cud. W drzwiach stanęła bowiem żona Sowieta z dwojgiem małych
dzieci. To na ten czas uratowało bohaterską Polkę […]”.
Później nieco odbył się „proces”.
Anna „Kłos” dostała karę śmierci.
Po miesiącu zamieniono jej to na 25 lat
katorgi w syberyjskich gułagach.
„[…] Podczas jednego z obchodów lekarz gułagowego lazaretu powiedział:
– Kiepsko z tą Anią! – Ona ledwie żywa
i słabnąca odpowiedziała: -„Nie biespokoities, mnie w moju stranu nada wiernut”.
Niebawem jednak na dyżur przyszedł pijany felczer Fiedia. Anna spała kiedy jej mierzył tętno. Nic nie wyczuł. Nie żyje!
– Stwierdził. Zabrać ją do kostnicy! – polecił
więziennym sanitariuszom. Kiedy Polka
otworzyła oczy, poczuła, że coś jest nie
tak. I rzeczywiście kiedy je otworzyła zobaczyła szereg leżących, sztywnych postaci. Nie
były ubrane. Zrozumiała, że jest w kostnicy!
Zaczęła nieludzko krzyczeć: – Ja żyję! Ja
przecież ciągle żyję! Wybiegła naga i jak
duch pędziła do lazaretu. Ludzie ustępowali
jej z drogi myśląc iż to umarlak przybył ich
straszyć! […]”.
W gułagach panowała straszliwa
rozwiązłość. Niektórzy lepiej sytuowani
łagiernicy mieli po kilka obozowych
żon. Kobiety godziły się na to aby przeżyć. Dochodziło z tego powodu do epidemii chorób wenerycznych. Władze
gułagów musiały przeprowadzić badania i zastosować profilaktykę. Któregoś
dnia przyszła kolej na naszą bohaterkę
– Annę. „[…] Lekarz wyczytał jej numer.
Po badaniu pod gołym niebem, w obecności innych kobiet czekających w kolejce wygłosił bez żadnej żenady swą
diagnozę. Minę miał nie z tej ziemi kiedy wypowiadał słowo... – DZIEWICA!
Sam nie mógł w to uwierzyć.[…]”. Tak
oto polska młoda, niezłomna dziewczyna pokazała swą wielką klasę w nieludzkich warunkach!
l l l
I może wystarczy. Nie chcę więcej
epatować Czytelników takimi okropnościami. Na koniec krótki wiersz – obozowa modlitwa napisana przez polskiego
więźnia Kazimierza Pacześniaka, który
po wyjściu obojga na wolność został mężem naszej bohaterki:
„O usłysz, PANIE, skargi nasze,
O usłysz nasz tułaczy śpiew,
Znad tajgi, tundry lodowej
Męczeńska do CIĘ woła krew”.
To głęboka i niezłomna wiara pozwoliła nielicznym powrócić z imperium
zła do Ojczyzny…
WaLd eM aRNICM aN
31
MAGAZYN OPINII
ZIEMI CIECHANOWSKIEJ
„Między piekłem
a niebem. Dialog
w zaświatach”
książki
Jan Engelgard – „Bolesław Piasecki. 1939 – 1956”
Dialog
po lepszej
stronie
życia
tegosamegodnia– 22listopada 1963roku
– zmarlitrzejwybitniludzie:prezydentUSa
JohnF.Kennedy, C.S.Lewis– autor„Opowieściz Narnii”i aldoushuxley– autor„Nowego
wspaniałego świata”. dzięki wydanej przez
FRONdĘ książce Petera Krefta pt. „Między
piekłem a niebem. dialog w zaświatach”
możemy podsłuchać o czym rozmawiali
po tejlepszejstronieżycia…
Każdy ze wspomnianej wyżej trójki,
na swój własny sposób, wierzył w to, że
śmierć nie jest ostatecznym kresem ludzkiego życia. Mieli rację. Spotkali się
po śmierci – gdzieś w zaświatach.
O czym rozmawiali? O czym mogli rozmawiać? Ich błyskotliwy dialog jest częścią Wielkiej Konwersacji, którą filozofowie wiodą od stuleci. C. S. Lewis – chrześcijański teista protestancki, Kennedy
– nowoczesny katolicki humanista
i Huxley – reprezentujący orientalny
panteizm, spierają się o: sens ludzkiego
życia, Jezusa i Jego boską oraz ludzką naturę a także o niebo i piekło. Zaiste ciekawy to dialog…
Książka jest napisana świetnym językiem. Dialog prowadzony przez bohaterów jest bardzo dynamiczny. Czytelnik
oczyma wyobraźni bardzo szybko zobaczy trzech rozprawiających mężczyzn.
A temat ich dysput ma znaczenie fundamentalne i rzeczywiście do dziś pochłania teologów. Mowa oczywiście o tożsamości Jezusa… Warto sięgnąć po pracę
Petera Kreefta.
Jak zawsze w przypadku FRONDY
publikacja jest też dopracowana od strony edytorskiej. Książka liczy 192 strony,
zaś cena to 24,90 zł.
a.
Bolesław Piasecki – fakty i mity…
Przed II WojnąŚwiatowąbyłprzywódcą„Falangi”. Podczas okupacji dowódcą UderzeniowychbatalionówKadrowych,którepóźniej scaliły się z armią Krajową. Po wojnie
stał się twórcą Stowarzyszenia PaX. W niewyjaśnionych do końca okolicznościach porwanoi zamordowanomusyna.dlajednych
bohater ruchu narodowego, dla innych postać co najmniej dwuznaczna. bolesławowi
Piaseckiemu, o którym mowa, Jan engelgardpoświęciłswąnajnowsząksiążkę.
Wydarzenia lat 1944 – 1956 to w historii narodu polskiego najtrudniejszy
etap, pełny białych plam. To okres zaprowadzania siłą nowego modelu ustrojowego, zupełnie oderwanego od tradycji i uwarunkowań naszego państwa. To
czas, w którym komuniści polscy i bezpieka (MBP, NKWD, UB, Smiersz, Informacja WP) różnymi metodami (głównie terrorem) starali się przebudować
polską duszę na wzór sowieckiego obywatela – proletariusza. W tym przełomowym momencie historii Polski narodowcy mieli do wyboru dwie drogi, stając
przed dylematem która z nich jest najlepsza dla Ojczyzny. Pierwszą była bezkompromisowa, nieprzejednana, partyzancka walka leśnych formacji zbrojnych
z komunistami. Żołnierze Narodowych
Sił Zbrojnych liczyli na rychły wybuch III wojny światowej między mocarstwami zachodnimi a ZSRS, a w rezultacie odbudowę suwerennego państwa polskiego. Drugie środowisko, świadome realiów geopolitycznych oraz przekonane
o potrzebie ochrony biologicznego
przetrwania Narodu, podjęło decyzję
o prowadzeniu polityki, której celem
miało być przetrzymanie tego okresu
z jak najmniejszymi stratami dla teraźniejszości i przyszłości, wraz z zachowaniem jak największych sił materialnych
i duchowych. Każdy wybór był kontrowersyjny i skrajny. Ogrom zniszczeń wojennych, klęska Powstania Warszawskiego, wymordowanie elit – to wszystko
wstrząsnęło społeczeństwem na tyle, że
przeciętny Polak bardzo potrzebował
spokoju, stabilizacji i odbudowy zrujnowanego kraju. Dodatkowo świadomość,
że to Moskwa decyduje o losie Polski
i nie można już liczyć na USA i Anglię,
powodowała wśród społeczeństwa nastrój rezygnacji.
l l l
Aby zrozumieć ten najtrudniejszy
dla Polski okres lat 1944 – 1956 trzeba
sięgnąć do źródeł. Na nic zdadzą się
uproszczone opracowania nie ujmujące
kontekstu geopolitycznego i warunków
bytności państwa polskiego. Dobrze się
stało, że przedstawienia tego przełomowego momentu historii podjął się Jan
Engelgard – kierownik Działu Historii
Muzeum Niepodległości, bazując
na przykładzie biografii Bolesława Pia-
adReSRedaKCJI
ul. Sienkiewicza 33A
06-400 Ciechanów
e-mail: [email protected]
tel. 502 68 48 21
RedaKtORNaCzeLNY
Piotr Pszczółkowski
zeSPÓłRedaKCYJNY
Andrzej Gindrych, Rafał Kado,
Katarzyna Michalska, Marek Piekarski,
Karol Podgórny, Waldemar Nicman,
Dorota Smosarska,
Mateusz Pszczółkowski
bIUROReKLaMYtel. 502 68 48 21
seckiego oraz działalności środowiska
Stowarzyszenia PAX, w książce pt. „Bolesław Piasecki 1939 – 1956”. Opublikowało ją Wydawnictwo Myśli Polskiej.
Czemu akurat Bolesław Piasecki?
Zrozumienie toku wydarzeń jego życia
wraz z niepodważalnymi faktami historycznymi jest niezbędne do pełnego zobrazowania tego szczególnego dla każdego Polaka momentu dziejów. Pozwoli to
na weryfikację swoich poglądów oraz
zrozumienie, w jak trudnym położeniu
znalazła się wspólnota narodowa, dla
której priorytetem było ratowanie biologicznej substancji narodu po kilkumilionowych
stratach
w zbiorowości
ludzkiej (Polska
poniosła relatywnie największe
straty osobowe
w okresie II wojny
światowej; obaj
okupanci – III Rzesza i ZSRR – jak
przypomina IPN
– prowadziły wobec
obywateli II Rzeczypospolitej politykę
eksterminacji: ludobójstwa, masowe wysiedlenia i deportacje). Zrozumiał to
dość szybko młody,
wówczas 30-letni Bolesław
Piasecki.
W
1945
roku,
po aresztowaniu i śledztwie, po zapoznaniu się z sytuacją wewnętrzną i międzynarodową, w poczuciu misji dziejowej
i potrzeby pracy dla dobra kraju, postanowił zrobić wszystko, aby spod sowieckiej dominacji wyjść z jak najmniejszą
stratą dla kultury i wiary Polaków. Twierdził, że nie można iść drogą walki bez
nadziei na zwycięstwo.
l l l
Młodszemu Czytelnikowi war to
przybliżyć tę kontrowersyjną, tajemniczą
i dramatyczną postać, którą nie sposób
jednoznacznie ocenić. Był to działacz
przedwojennego Obozu Narodowo
– Radykalnego, następnie Ruchu Narodowo – Radykalnego zwanego Falangą
(od tytułu wydawanego pisma), Komendant Uderzeniowych Batalionów Kadrowych w czasie wojny, i wreszcie szef Stowarzyszenia PAX w czasach PRL. Jak to
się stało, że Piasecki – wódz antykomunistycznej Konfederacji Narodu, gdy został aresztowany i przesłuchiwany prawie
przez 7 miesięcy (m. in. przez gen. Iwana Sierowa) ocalił życie, a nawet uzyskał
możliwość politycznego działania? Ten
czas jest najbardziej dramatycznym i tajemniczym rozdziałem w jego życiu. Piasecki nigdy o przebiegu tych przesłu-
chań nie opowiadał. Przez wiele lat nie
wiadomo było jakiej argumentacji użył
aby przekonać Rosjan, że może być cennym sojusznikiem. Dziś już to wiemy
dzięki książce Jana Engelgarda, w której
znalazły się nowe dokumenty i materiały. Przede wszystkim została ujawniona tzw. teczka Bolesława Piaseckiego
przechowywana w Państwowym Archiwum Federacji Rosyjskiej. Pojawiły się
nowe informacje o aresztach NKWD,
w których go przetrzymywano.
Piasecki ze swoją magnetyczną osobowością oraz darem skutecznej argumentacji przekonał Sierowa oraz Gomułkę, że opłaca się utworzyć katolicką grupę
polityczną pod jego
przywództwem. Sam
Sierow mówił o nim
„genialnyj malczik”,
zaś na jego dokumentach odręcznie napisał
„zrobić go co najmniej prezydentem
Warszawy”. Piasecki
prowadził z komunistami – jak to określił
Jan Engelgard w swojej poprzedniej książce – „wielką grę”. Jej
cena była moralnie
wysoka. Musiał żyrować politykę komunistów aby uzyskać od nich zgodę
na działalność. Osiągnął tyle, ile mógł
w tamtych czasach. Funkcjonowanie
tzw. Grupy „Dziś i Jutro” okazało się ratunkiem dla wielu narodowców i działaczy formacji podziemnych (wojennych
i powojennych). Dzięki jego protekcji
śmierci uniknęło wielu patriotów. Udawało mu się wyciągnąć ich z więzień, dawał pracę i zapewniał wsparcie materialne. Nikomu nie odmawiał pomocy.
Przy stowarzyszeniu powstało swoiste
imperium gospodarcze w postaci Grupy
INCO – producenta m.in. płynu do mycia naczyń „Ludwik”. Wydawnictwa prowadzone przez PAX drukowały i kolportowały Pismo Święte, książki religijne i arcydzieła polskiej literatury.
Warto podkreślić, że PAX podjął się
prowadzenia gry politycznej w najtrudniejszych warunkach (stalinizm, niepewność przyszłość), w jakich przyszło działać kiedykolwiek polskim katolikom.
Wymagało to wielkiej odwagi i wiary
w słuszność tego, co się robiło. W tym
kontekście bardzo cenne są zawarte w recenzowanej książce informacje dotyczące kontaktów Bolesława Piaseckiego ze
środowiskiem „Tygodnika Powszechnego” oraz stosunków z Kościołem i Prymasem Tysiąclecia Stefanem Wyszyńskim. Hierarchowie Kościoła rozumieli
położenie Polski po 1944 roku, i podob-
dRUKPolskapresse
Warszawa, ul. Matuszewska 14
ISSN 2392-3407
WYdaWCa
P’art Studio – Piotr Pszczółkowski
ul. Sienkiewicza 33A, 06-400 Ciechanów
PRzYgOtOWaNIegRaFICzNe
Extra Media Sp. z o.o.
Gazeta wydawana
jest w sieci
nie jak Piasecki przyjmowali do wiadomości, że nie należy liczyć na III wojnę
światową. Uważali, że trzeba skończyć
z rozlewem krwi, włączyć się w odbudowę kraju i zagospodarować ziemie odzyskane. Piasecki postanowił chronić Kościół w pierwszej fazie rewolucji komunistycznej i walczyć o wieloświatopoglądowość. Jego błędy popełniane w relacjach
z Kościołem są znane, za to zasługi przemilczane i nieznane. Z omawianej książki dowiadujemy się o wielu z nich…
Bolesław Piasecki to „antysemita, faszysta, pałkarz, kolaborant, agent, karierowicz” – daje się czasem słyszeć. Został
już w ten sposób osądzony przez dyżurne autorytety oraz osoby nie znające realiów trudnego okresu w historii Polski.
Czy aby na pewno są to słuszne oceny?
Czy naprawdę Bolesław Piasecki zasługuje na potępienie? Czy jego działalność
po 1944 roku to „agentura i rozbijanie
Kościoła”? Wreszcie, czy Stowarzyszenie
PAX pod rządami Piaseckiego zasługuje
na napiętnowanie oraz zapis na czarnych
kartach historii? Niektórzy na pewno by
tego chcieli…
l l l
Zachęcam do lektury książki „Bolesław Piasecki 1939 – 1956”. Doskonale
przedstawia losy tej charyzmatycznej
i tragicznej postaci. Los ciężko doświadczył szefa PAX-u, gdy na jego pier worodnym 15-letnim synu Bohdanie dokonano rytualnego morderstwa. Już
w latach międzywojnia Piasecki wykazał
się inteligencją i cechami przywódczymi. Często spotykam się ze stwierdzeniem, że gdyby zmarł podczas wojny,
zostałby należycie doceniony i bohatersko potraktowany. Opatrzność Boża
postawiła przed nim inne zadania. Czytelnik dowie się z kart książki, że pierwsze lata po wojnie nie były łatwe i ludzie w takich realiach musieli dokonywać bardzo trudnych wyborów. Mogła
to być emigracja, czyn zbrojny w podziemiu lub działalność polityczna w nowej rzeczywistości pozwalająca na ratowanie biologicznej substancji narodu,
kultury i katolicyzmu. Działalność Bolesława Piaseckiego była niewątpliwie
potrzebna. Możemy się o tym przekonać dzięki lekturze książki Jana Engelgarda. Warto też na zakończenie podkreślić, że publikacja zawiera wiele materiałów źródłowych, cytatów, opinii, raportów i zdjęć.
dOR OtaSMOS aRS Ka
PS.
28 maja (czwartek) wspólnie z Państwową Wyższą
Szkołą Zawodową oraz Stowarzyszeniem „Narodowy
Ciechanów” zapraszamy na promocję recenzowanej
książki z udziałem jej autora, która odbędzie się
o godz. 18: 00 w PWSZ w Ciechanowie, ul.
Narutowicza 9 (wejście od ul. Głowackiego).
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść
zamieszczanych reklam i ogłoszeń.
Zastrzegamy sobie prawo do skracania nadesłanych tekstów.
Poglądy zawarte w publikowanych materiałach są osobistymi
opiniami ich autorów i niekoniecznie muszą odzwierciedlać poglądy
Redakcji i Wydawcy.
Na podstawie art 25. ust. 1 pkt 1b prawa autorskiego Wydawca
wyraźnie zastrzega, iż dalsze rozpowszechnianie materiałów
opublikowanych w„Magazynie Opinii Ziemi Ciechanowskiej PULS”
bez uzyskania pisemnej zgody Wydawcy jest zabronione.
32
ogłoszenie własne wydawcy
maj 2015
www.pulsciechanowa.pl

Podobne dokumenty

Co da lej z War szaw ską?

Co da lej z War szaw ską? Właściciele punktów handlowo-usługowych umiejscowionych przy Warszawskiej skupieni w Stowarzyszeniu „Nasze Śródmieście” podkreślają, że po przekształceniu ulicy w deptak znacząco spadły ich obroty....

Bardziej szczegółowo

Po pły wamy od fe rii

Po pły wamy od fe rii www.facebook.com /pulsciechanowa

Bardziej szczegółowo