Polonia.net

Komentarze

Transkrypt

Polonia.net
Tweemaandelijks, oktober - november 2008, erkenningsnummer P 706317, afgiftekantoor Aalst Mail, verantwoordelijke uitgever: Decom/Sól, Roger de Laet, Stationsstraat 108, 2800 Mechelen
België Belgique
AALST MAIL
BC 30323
P.B.-P.P.
N° 9 – Październik - Listopad 2008
GRATIS
Pierwsze kroki:
Zdrowie
ŁĄCZY LUDZI
Nowa, uaktualniona wersja strony!
www.polonianet.be
Dodaj bezpłatne ogłoszenie
Zamów bezpłatną prenumeratę
Pobierz internetowe wydania
Przeglądaj kalendarz
Szukaj artykułów
Abonament
Praca
Ogłoszenia
Nowa PoloniaNet
Drogi czytelniku,
PoloniaNet, największe czasopismo polonijne w Belgii, ma nową, rozszerzoną stronę
internetową. Znajdziesz na niej nowe i starsze artykuły. www.polonianet.be daje Ci
również możliwość bezpłatnego umieszczania ogłoszeń, zamówienia abonamentu,
sprawdzenia najbliższych punktów dystrybucyjnych i czytania magazynu w wersji
elektronicznej. Odwiedź nas na stronie www.polonianet.be!
Wiadomoci
Porady
Edukacja
Szukasz pracy lub mieszkania? Chcesz coś kupić lub sprzedać?
Umieść bezpłatne ogłoszenie. Zarejestruj się na stronie a
następnie wpisz treść anonsu (niekomercyjnego) w rubryce
“Ogłoszenia”. Możesz wybrać jedną z poniższych rubryk: szukam pracy, szukam mieszkania, wynajmę, ogłoszenia towarzyskie... PoloniaNet chce łączyć ludzi, a zatem rozbudowana
rubryka z ogłoszeniami jest koniecznością. Dzięki niej dotrzesz
do szerokiej publiczności. Twój anons nie może być jednak
komercyjny (tzn. nie może dotyczyć firm i przedsiębiorstw),
te będą usuwane.
Zarejestruj się
Każdy odwiedzający stronę www.polonianet.be może czytać
nowe i starsze artykuły, przeglądać internetowe wydanie czasopisma i przeglądać punkty dystrybucyjne. Aby korzystać z niektórych usług, takich jak umieszczenie anonsu lub wysłanie
zapytania o bezpłatny abonament, należy się zarejestrować.
Jednorazowa rejestracja umożliwia automatyczny dostęp do
wszystkich części strony. Możesz to zrobić, klikając na “Utwórz
nowe konto”.
Zamów bezpłatny abonament
Tak, to prawda, możesz otrzymywać PolonięNet bezpłatnie na adres domowy. Kilka
tysięcy osób już to zrobiło. Zapisz się na stronie PoloniiNet pod rubryką “Bezpłatny
abonament”. Kolejny numer PoloniiNet otrzymasz już na adres domowy, bez kosztów wysyłki! PoloniaNet to jedyne czasopismo polonijne w Belgii, które oferuje całkowicie bezpłatny abonament! Aby otrzymywać PolonięNet bezpłatnie do domu,
należy zarejestrować się na stronie www.polonianet.be klikając na “Utwórz nowe
konto”. Skorzystaj sam i powiadom o tym Twoich znajomych!
Kultura
Rónoci
Polonia
PoloniaNet blisko Ciebie
Szukaj w archiwum
Szukasz artykułu z poprzedniego numeru? Wpisz w pole na górze
strony hasło na przykład “Praca” i naciśnij na przycisk “Szukaj”.
Wyświetlą Ci się wszystkie artykuły, które ukazały się w rubryce
“Praca”. W menu po lewej stronie znajdziesz listę z następującymi
tytułami: Wiadomości,
Porady, Polonia, Praca,
Odkryj Belgię, Edukacja,
Kultura, Różności.
Klikając na jeden z
powyższych tytułów
ukażą Ci się rubryki z
drukowanej wersji czasopisma. Na przykład rubryka “Praca” zawiera podrubryki “Praca”, “Biznes”,
“Budownictwo”,
”Ekonomia”.
Szukasz ostatniego numeru
PoloniiNet? Najbliższy punkt
dystrybucyjny w Twojej okolicy znajdziesz w rubryce
“Dystrybucja”. Wybierz kod
pocztowy Twojego miejsca
zamieszkania i sprawdź gdzie
możesz znaleźć ostatni numer
czasopisma. Jeśli wolisz otrzymywać czasopismo na adres
domowy, kliknij pod rubrykę
“Bezpłatny abonament”.
wizz_210x145+bleed.pdf
4/16/08
10:09:30 AM
PROWADZIMY HURTOWĄ SPRZEDAŻ PIECZYWA
Polskie Delikatesy
www.rarytas.be
Van harte welkom!
• nabiał • ciasta • prasa • alkohole •
pieczywo • wędliny •
Polski sklep i piekarnia
Chaussée de Waterloo 49, 1060 Saint-Gilles, Tel.: +32 2 537.74.09
ZAPRASZAMY
wtorek - piątek 10.00 - 20.00; sobota 9.00 - 20.00, niedziela 10.00 - 17.00
Pieczywo wyrabiamy w tradycyjny polski sposób, dzięki
czemu jest zdrowe i wyśmienity w smaku.
[ Spis treci ]
PoloniaNet N° 9
Październik - Listopad 2008
[ Kalendarz ]
[ Wiadomości ]
3 Przegląd Filmów Polskich, Flagey
12
32
25
40
4446
46
52
54
[ Pierwsze kroki: Zdrowie ]
Belgopocket (fragmenty z rozdziału: Zdrowie)
Zdrowe odżywianie
Ciąża i narodziny dziecka
[ Kwiaty polskie ]
Stowarzyszenie Lekarzy Polskich w Belgii
[ Warto wiedzieć ]
Lista lekarzy polskojęzycznych
[ Portret Polaka ]
Grażyna Plebanek
[ Biznes ]
Christelijke Mutualiteiten
4
10
12
15
18
21
24
25
28
[ Odkryj Flandrię ]
Mechelen
30
[ Kultura ]
Art Nouveau w Brukseli
32
[ Praca ]
Choroba lub wypadek przy pracy
35
[ Budownictwo ]
Flamandzki i brukselski sektor budowlany
38
[ Kiedy Belg spotyka Polkę ]
40
[ Sport ]
Bareja wiecznie żywy
42
[ Młoda Polska ]
Kushin
44
[ Bruksela po polsku ]
Pachnący dywan
46
[ Historia ]
Dyl Sowizdrzał
49
[ Felieton ]
Widmo tarczy nad Europą
50
[ Społeczeństwo ]
Współczesny patriotyzm polski
52
[ Unia Europejska ]
Szczyt słabości
Rozpad i zjednoczenie
[ Kącik smyka ]
54
56
57
[ Kuchnia flamandzka ]
60
[ Kuchnia polska ]
60
[ Zaułek literatury ]
61
[ Za stołem ]
61
[ Ważne adresy ]
62

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[
zwiedzających. Najczęściej jest to
pierwsza niedziela października.
Wszystkie przedsiębiorstwa mogą wziąć
udział: od firm jednoosobowych po
międzynarodowe, z dowolnej branży.
Dzień otwarty w przesiębiorstwach to
unikatowa okazja aby zapoznać się z
działalnością ekonomiczną wielu z nich.
Firmy przygotowują prezentacje, pokazy
i degustacje.
Bezpłatny dwumiesięcznik PoloniaNet
Nr 9, Październik - Listopad 2008
Wydawnictwa: DECOM i Sól
Redaktor naczelny:
Ula Wojciechowska
[email protected], tel: 015/652 841
PoloniaNet on line:
Lieven de Laet, [email protected]
Redakcja:
Magdalena Ciborowska, Dominika
Ćosić, Mariusz Dudziuk, Elżbieta
Kuźma, Aleksandra Michałowska,
Agnieszka Nowińska, Mirosław
Skowron, Ewa Szarkowska, Mikołaj
Türschmid, Michał Ulicki
Współpraca:
Belgopocket (Kanselarij van de Eerste
Minister, Algemene Directie Externe
Communicatie), Frike Herthogs
(Konfederacja Budownictwa), Jowita
Sokołowska, VLAM, Renild Wouters
(Wit-Gele Kruis)
Skład:
DECOM, Marleen Caremans
Ilustracje do rubryk:
Joanna Kraszewska
Kontakt:
PoloniaNet
DECOM i Sól
Stationsstraat 108
2800 Mechelen, Belgia
[email protected]
tel: 015/65 28 52
Strona: www.polonianet.be
Reklama:
Bie Van Cleuvenbergen, B-net/Decom
[email protected], [email protected],
tel. 016/63 20 65
Wszelkie prawa zastrzeżone. Za treść
reklam i ogłoszeń wydawnictwa DECOM i
Sól oraz redakcja nie ponoszą
odpowiedzialności.
Materiał fotograficzny:
Staraliśmy się uwzględnić prawa wszystkich
autorów zdjęć.
W przypadku ich naruszenia prosimy o
kontakt: [email protected]
Ka
[ Kalendarz]
4 – 10 października
Filmy Jerzego Kawalerowicza,
Centrum Polskie, Bruksela
www.centrumpolskie.com
Najważniejsze filmy zmarłego pod
koniec 2007 r. reżysera. Przy
współpracy ze Studiem Filmowym
KADR i Polskim Instytutem Szkoły
Filmowej.
Program projekcji:
Sobota 4.10.2008, g. 18 30: „Quo vadis”
oraz film dokumentalny „Jak
powstawało „Quo vadis”. Niedziela
5.10.2008: „Austeria”. Poniedziałek
6.10.2008: „Matka Joanna od Aniołów”.
Wtorek 7.10.2008: „Faraon” oraz
spotkanie z aktorem Jerzym
Zelnikiem. Środa 8.10.2008: „Pociąg”
oraz film dokumentalny „Między
prawdą a wyobraźnią – opowieści
twórców Polskiej Szkoły Filmowej”.
Czwartek 9.10.2008: „Jeniec Europy”.
Filmy z napisami francuskimi.
4 do 19 października
Voedingssalon, Bruksela
www.voedingssalon.be
Podczas dwóch tygodni zwiedzający
będą rozpieszczani komfortem i
smacznym jedzeniem. To dwie rzeczy,
które bardzo docenia się w Belgii, na co
wskazują też liczby odwiedzających.
Teatr degustacji przyciąga wiele osób
spragnionych gastronomicznych wrażeń.
5 października
Open Bedrijvendag
czyli dzień otwarty w przedsiębiorstwach
www.openbedrijvendag.be
Open Bedrijvendag jest wyjątkowym
dniem, podczas którego wiele
przedsiębiorstw otwiera swoje drzwi dla

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
7 do 18 października
Filmfestival Gent
www.filmfestival.be
Międzynarodowy Festiwal Filmowy w
Gandawie powstał w 1974 r. Założony
został przez uniwersytecki klub
filmowy i od tamtej pory rozwinął się
do jednego z nabardziej prestiżowych
wydarzeń filmowych w Europie.
Każdego roku prezentuje się tu ponad
200 filmów z całego świata. W 2008 r.
Festiwal będzie obchodził swoje 35lecie.
11 do 19 października
BIS – Bouw en Immosalon, Gent
www.bisbeurs.be
Masz plany aby kupić, wybudować
lub rozbudować dom? Szukasz
specjalnych materiałów budowlanych?
Przyjdź na BIS – największą giełdę
budowlaną we Flandrii. 380
wystawców w 6 halach będzie
pokazywać swoje produkty.
Organizatorzy spodziewają się 84.000
odwiedzających.
bis
bouw- & immosalon
11 tot 19 okt. 2008 Flanders Expo
Kalendarz]
[ Kalendarz]
19 października
Uroczystości na cmentarzu żołnierzy
polskich, Lommel
Informacje: Związek Polaków w Belgii,
okręg Limburgii,
tel. 011/452 392, 011/537 480.
19 października do 11
stycznia 2009
Palestina festival, Bruksela
www.bozar.be/activity.php?id=8320
Przez trzy miesiące można oglądać w
BOZAR dwie wystawy poświęcone
Palestynie. Pierwsza ukazuję życie
palestyńskie przez pryzmat
codzienności, a druga przez pryzmat
architektury domów żydowskich
osadników na obszarze Palestyny.
Dzięki przedstawieniom, filmom i
odczytom będziemy mogli zobaczyć
jak palestyńscy artyści żyją i pracują w
podzielonym kraju.
31 października do 11 listopada
Kiermasz książek/Boekenbeurs,
Antwerpia
www.boek.be
De Boekenbeurs to wielki festiwal książki.
Jest to jedna z najważniejszych
manifestacji kulturalnych we Flandrii z
udziałem wielu znakomitych pisarzy.
Odkryj unikatową ofertę książek
prezentowanych przez 110 wydawców i
sprzedawców książek i zdobądź podpis
Twoich ulubionych autorów.
8 do 11 listopada
Bronks festival, Bruksela
www.bronks.be
Jest to coroczny festiwal
mieszczącego się w Brukseli teatru
dla dzieci i młodzieży Bronks.
Festiwal odbędzie się w BOZAR,
w Brukseli (a nie w Teatrze
Bronks). Teatr Bronks zostanie
otwarty na poczku 2009 r.
eeuwen Poolse geschiedenis, met
aandacht voor de belangrijkste politieke,
culturele en sociaal-economische
ontwikkelingen.
11 listopada
Obchody święta 11 listopada,
Heusden-Zolder
Informacje: Związek Polaków w Belgii,
oddział Heusden-Zolder,
tel.: 011/537 480.
7, 8, 9 listopada
Grupa MoCarta, Deinze, Eeklo, Gent
www.deinzelacht.be
www.grupamocarta.art.pl
Czterech polskich muzyków
klasycznych tworzy grupę La Grupa
MoCarta. W Polsce kwartet ten zyskał
już ogromną popularność, poza
granicami kraju jest jeszcze nieznany.
Tych czterech muzyków wykorzystuje
w swoich utworach oprócz muzyki
klasycznej również rocka, bluesa i rap.
A nawet dźwięki telefonu
komórkowego. Muzyka, którą grają
wzbudzi dreszcze u niejednego
słuchacza. La Grupa MoCarta to
gwarantowany humor na scenie bez
jednej fałszywej nuty. Prawdziwy
kabaret muzyczny na światowym
poziomie.
Do 23 listopada
Markiza szuka sztuki. Markiezin zoekt
kunst. Sztuka nowoczesna na zamku
w Gaasbeek
www.gynaika.be
www.kasteelvangaasbeek.be
Zamek w Gaasbeek i Gynaika vzw
prezentują ‘Markiezin zkt. kunst’ czyli
‘Markiza szuka sztuki’. Wyjątkowe
przedstawienie, podczas którego
sztuka nowoczesna styka się z
historyczną figurą markizy Marie
Peyrat (1840-1923), ostatniej
mieszkanki zamku w Gaasbeek.
Od 10 listopada/Vanaf 10 november
Tien eeuwen geschiedenis van Polen,
Mechelen
www.davidsfonds.be/uvt/course/detail.
phtml?id=88
Wat betekende de Tweede Wereldoorlog
voor de Poolse bevolking? Hoe kwam
het huidige Polen tot stand? Hoe groot is
de macht van de Poolse kerk? Louis Vos
en Idesbald Goddeeris doorlopen tien
Slavicatranslations
biuro tłumaczeń
tłumaczenia przysięgłe
wszystkie języki europejskie
E-mail: [email protected]
Stationsstraat 27, 9060 Zelzate
Tel.: (09) 342 90 07
Fax: (09) 342 81 17
Wyjazd: Belgia - Holandia - Niemcy
Wyjazdy: Pn - Belgia Śr - Polska Pt - Belgia Nd - Polska
[ Kalendarz]
23 do 27 listopada
Horeca Expo, Gent
www.horecaexpo.be
Wystawa będzie obchodziła w tym
roku swoje dwudziestolecie. To tutaj
możemy się przyjrzeć ostatnim
trendom kulinarnego świata. Podczas
ostatniej edycji HorecaExpo 54.530
osób odwiedziło stoiska ponad 600
wystawców.
Komunikaty
Konsul Generalny
Rzeczypospolitej Polskiej
w Brukseli
List do moich Rodaków w Królestwie Belgii.
Panie i Panowie,
Do 4 stycznia 2009
50 lat Lego, Mechelen
www.speelgoedmuseum.be
Lego. Kto się nim nie bawił? 50 lat
temu, w 1958 r. Lego pojawiło się na
belgijskim rynku i otrzymało oficjalny
patent. Ta podwójna rocznica jest
okazją do inauguracji wystawy “50 lat
Lego – Trzy pokolenia budowania”.
Wystawa mieści się w Muzeum
Zabawek w Mechelen.
Pragnę, korzystając z uprzejmości Redakcji, przekazać na łamach tego pisma moje
serdeczne pozdrowienia wszystkim Państwu, niezależnie od tego, gdzie ułożyliście
Państwo swoje życie w Belgii.
Z wieloma z Państwa znamy się bardzo dobrze, z innymi mniej, a z wieloma
jeszcze nie zdążyłam się spotkać, gdyż przybywacie do Belgii bezustannie.
Wszystkim jednak przesyłam wyrazy szacunku i moje najlepsze myśli.
Dobiega końca czas mojej misji konsularnej w Belgii. Wkrótce wracam do Kraju.
Do mojej Warszawy.
Byłam z moimi Rodakami 1110 dni. Każdy z tych dni był dla mnie bardzo ważny.
Każdy wzbogacał mnie przyjaźniami i radością poznawania bogactwa sposobów i
form kultywowania polskości, tu na belgijskiej ziemi. My Polacy, nosimy w sercu
przywiązanie do miejsca naszego urodzenia, naszej małej Ojczyzny. Ale gdy los
rzuci nas z konieczności lub z wyboru do innego kraju, budujemy w nim nasze
polskie życie. Każdy z nas, na swój sposób, reprezentuje wtenczas Polskę.
Żyjąc w świecie tak galopującym zdarza się, że wiele wartości nam często umyka.
Wielu z nich nie zauważamy. Nie odczuwamy tempa przemijania.
Tymczasem naszym obowiązkiem powinno być ocalenie i przenoszenie tych
najwyższych wartości, zwłaszcza ku młodzieży, ku następnym pokoleniom.
Tę refleksję pozwalam sobie Państwu pozostawić.
Rozstając się z Wami – Panie i Panowie – chcę życzyć wszystkim: ludziom
starszym, których obdarzam szczególnym szacunkiem, młodym, a także Waszym
dzieciom, dobrego, godnego życia, najlepszego zdrowia oraz spełniania pragnień i
marzeń, które każdy z nas ma.
Elwira Kucharska
Konsulat Generalny RP w Brukseli Informuje, że we wtorek dnia 16
września 2008 r. został otwarty
Do 11 stycznia 2009
Körperwelten, Anderlecht
www.koerperwelten.be
Wystawa Körperwelten cieszyła się
ogromnym sukcesem w 2001 r.
Odwiedziło ją wtedy ponad 500.000
osób. W Brukseli można oglądać
Körperwelten 4 - 200 autentycznych
postaci o delikatnych formach i fizjologii
ludzkiego ciała. Są one ostatnimi
dziełami pioniera anatomii w plastynacji i
technologii dyssekcji dr. Gunthera von Hagens.
Punkt Konsultacyjno - Informacyjny
Jest to pierwszy etap realizacji projektu „Poradni dla Rodziców i
diecka” w sprawach społecznych.
Adres: rue d’Angleterre 43-45, 1060 Bruksela
(siedziba Zespołu Szkół im. J. Lelewela przy Polskiej Misji Katolickiej)
Dodatkowe informacje:
Sekretariat Zespołu Szkół im. Joachima Lelewela
w godz. od 9.00 do 13.00
Tel. 02/772 35 80

POLONIAnet.be  |
P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
DZWOŃ DO WSZYSTKICH PAŃSTW
ŚWIATA PO EKSTREMALNIE
NILSKIE CENACH
ROZMOWY W
BELGII
POLSKA
ZAWSZE
OD
€
0,12
BE 0,20
*
€
ZA M I N U T Ę
ZA M I N U T Ę
WYSYŁANIE
WIADOMOŚCI SMS W
KRAJU I ZAGRANICĘ
ZAWSZE
€
0,13
*
ZA SMS
ZESTAW Z
ROZMOWY
KARTĄ SIM ZA JEDYNE
ROZLICZANE CO SEKUND
=
KOSZTY NALICZANE
W TYM € 7,50 NA
SEKUNDOWO
Ortel Mobile is
DARMOWE ROZMOWY
€
9,95
available in Belgium, Germany and
the Netherlands
and2008
soon
*STAWKI OD DNIA 1 SIERPNIA
OPŁATA INICJACYJNA ZA ROZMOWY 7 EUROCENTÓW
inWSZYSTKIE
otherCENY
countries
too.
ZAWIERAJĄ PODATEK VAT
WSZYSTKIE STAWKI ZNAJDUJĄ SIĘ NA NASZEJ
STRONIE WWW.ORTELMOBILE.BE
www.ortelmobile.be
connecting the world
*
[ Wiadomoci ]
3 Przegląd Filmów Polskich
7, 13,14 października 2008, Flagey
Już po raz trzeci odbędzie się, organizowany przez naszą Ambasadę, Przegląd
Polskich Filmów. Tak jak poprzednio,
prezentowane filmy obejmą najnowszą
polską kinematografię.
© Geert Schneider
B
ędzie można obejrzeć filmy doświadczonych i znanych reżyserów : „Korowód”
Jerzego Stuhra, „Ogród Luizy” Macieja
Wojtyszko, ale także obiecujące debiuty:
„Rezerwat” i „Środa, czwartek rano”, oraz
ostatnie w dacie dzieło: „Katyń”. Dzięki uprzejmości Łódzkiej Szkoły Filmowej oraz
Mistrzowskiej Szkoły Reżyserii Filmowej
Andrzeja Wajdy zobaczymy też kilka etiud.
udając szaleństwo, niebezpieczny przestępca
Fabio (Marcin Dorociński – nagroda dla najlepszego aktora FPFF w Gdyni). Kiełkujące w
gangsterze uczucie sprawia, że wykrada
dziewczynę i osadza w swoim ogrodzie. Film
w reżyserii Macieja Wojtyszko („Miodowe
lata”, „Pensjonat pod Różą”), na podstawie
scenariusza Witolda Horwatha („Ekstradycja”)
jest mieszanką love story i kina gangsterskiego.
„Rezerwat”
Komedia obyczajowa opowiada o mieszkańcach warszawskiej Pragi, dzielnicy odmiennej,
rezerwacie autentyczności, w której specyficzny klimat powoli przenika osobnik z
przeciwnego brzegu Wisły. Scenariusz został
zainspirowany doświadczeniami Marcina
Kwaśnego, odtwórcy głównej roli. Na ścieżce
dźwiękowej oczywiście nie zabrakło warszawskich szlagierów podwórkowych.
Wśród kilkunastu trofeów film zdobył nagrodę za debiut reżyserski dla Łukasza
Pałkowskiego na XXXII FPFF w Gdyni i dwie
nagrodydlamłodejaktorkiSoniBohodziewicz:
„Nadzieja polskiego kina” w Gdyni oraz
nagroda im. Zbyszka Cybulskiego (przyznawana od 1969 nagroda filmowa dla młodych
aktorów wyróżniających się wybitną indywidualnością).
„Korowód”
Scenariusz i reżyseria : Jerzy Stuhr. Dramat
zawiera dwa portrety : kłamcy starej daty –
byłego współpracownika komunistycznego
reżimu, który teraz złamany wyrzutami
sumienia i strachem stara uciec przed konsekwencjami, oraz kłamcy młodego, nowoczesnego, być może nie potrafiącego już
zauważyć granic, za które się posuwa.
Konfrontacja dwóch pokoleń, dwóch postaw
oraz dwóch etapów życia. Pierwszy polski
film fabularny poruszający temat lustracji.
Nagroda za scenariusz na XXXII FPFF w
Gdyni.
(Występują: Kamil Maćkowiak, Karolina
Gorczyca, Jan Frycz, Aleksandra Konieczna,
Maciej Stuhr, Jerzy Stuhr)
„Środa, czwartek rano”
Akcja fabularnego debiutu Grzegorza Packa,
znanego z dokumentalnej twórczości, rozgrywa się w ciągu jednej doby, podczas której
dwoje młodych ludzi, Teresa i Tomek, przypadkowo spotyka się i odbywa wędrówkę
po stolicy rozpamiętując Powstanie. Jest to
podróż w głąb historii miasta oraz w głąb ich
wzajemnych historii. Film jest też debiutem
obojga pierwszoplanowych aktorów : Teresę
gra Joanna Kulig (Złote Lwy za najlepszy
debiut aktorski na FPFF w Gdyni), a w postać
Tomka wciela się Paweł Tomaszewski.
„Lejdis”
Czwarty z kolei owoc niezwykle skutecznej
komercjalnie współpracy Tomasza
Koneckiego
(reżyseria),
Andrzeja
Saramonowicza (scenariusz) i Tomasza
Madejskiego (kamera). Ta „komedia amoralna” (podtytuł) jest żeńską odpowiedzią na
„Testosteron”, który obejrzało w 2007 r. 1,4
mln widzów. Obok gwiazd takich jak Jan
Englert, Krzysztof Globisz i Danuta Stenka
rozśmieszać nas będą Edyta Olszówka, Izabela
Kuna, Magdalena Różyczka, Anna
Dereszowska oraz Robert Więckiewicz, Piotr
Adamczyk, Borys Szyc, Tomasz Kot, Rafał
Królikowski, Tomasz Karolak.
„Ogród Luizy”
Luiza (Patrycja Soliman), dotknięta schizofrenią córka małomiasteczkowego polityka
(Krzysztof Stroiński), zostaje zamknięta w klinice psychiatrycznej, w której ukrywa się,

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
Flagey: Place Sainte-Croix, 1050 Bruxelles/
Heilig-Kruisplein, 1050 Brussel
■
Magdalena Ciborowska
Mówimy po polsku po to, żebyś się nie
czuł jak na tureckim kazaniu
informacji,
h
yc
w
o
tk
a
d
o
d
ia
n
a
W celu uzysk
dcą: Marta Izowit
ra
o
d
im
o
Tw
z
ę
si
j
u
skontakt
[email protected])
.iz
a
rt
a
m
–
6
0
3
0
6
8
(GSM: 0499
.ing.be/polski
w
w
w
ę
n
ro
st
ź
d
ie
w
d
O
UBEZPIECZENIE MEDYCZNE
[ Belgopocket: fragmenty z rozdziaŁu Zdrowie ]
Ubezpieczenie medyczne
Czy muszę zapisać się do kasy
chorych aby skorzystać ze zwrotu
kosztów leczenia medycznego?
Aby otrzymać zwrot kosztów opieki medycznej, musisz przyłączyć się
do ubezpieczalni. Możesz zapisać się do kasy chorych lub do instytucji
państwowej a dokładnie do regionalnej Kasy Zapomogowej dla
Ubezpieczeń Chorobowych i Inwalidzkich (Hulpkas voor ziekte- en
invaliditeitsverzekering - HZIV). HZIV nie udziela takiej samej pomocy
jak kasa chorych, ogranicza się jedynie do obowiązkowego ubezpieczenia opieki medycznej i wypłacania zwrotów.
ROLA ISTYTUCJI UBEZPIECZENIOWYCH
Instytucje ubezpieczeniowe po spełnieniu pewnych warunków zwracają część kosztów opieki medycznej. Ponadto przewidują one inną
pomoc finansową, taką jak wypłatę świadczeń:
- w przypadku niezdolności do pracy lub inwalidztwa powstałego na
skutek choroby lub w wyniku wypadku poza pracą;
- w czasie urlopu macierzyńskiego;
- podczas urlopu macierzyńskiego wykorzystywanego przez ojca
(przedłużonego w wyniku pobytu w szpitalu lub śmierci matki);
- w związku z adopcją;
- związanych z pogrzebem.
etc.) i małe ryzyka (honoraria medyczne, dentystę, lekarstwa otrzymane bez hospitalizacji etc.).
KONTAKT
Skontaktuj się z Twoją kasą chorych.
Fundusz Wypadków przy Pracy
Troonstraat 100, 1050 Bruksela
Tel.: 02 5068411, www.faofat.fgov.be
Fundusz Chorób Zawodowych
Sterrenkundelaan 1, 1210 Bruksela
Tel.: 02 226 62 11, www.fmp-fbz.fgov.be
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?
www.riziv.be
www.socialsecurity.be
www.socialsecurity.fgov.be
www.mijnsocialezekerheid.be
www.hziv.be
W razie wypadku przy pracy lub choroby zawodowej będziemy mieli
do czynienia z agencją ubezpieczeniową pracodawcy a w niektórych
przypadkach z Funduszem Wypadków przy Pracy i Funduszem
Chorób Zawodowych.
OBOWIĄZKOWE UBEZPIECZENIE OPIEKI MEDYCZNEJ
Dzięki temu ubezpieczeniu koszty opieki medycznej zwracane są częściowo lub w całości. Są to koszty wizyt lekarskich, dentysty, fizykoterapeuty, porodu, lekarstw pobytu w szpitalu etc.
Wszystko, za co mogą być zwrócone koszty, znajduje się na liście świadczeń medycznych, zwanej ‘nomenklaturą’, która została uznana
przez rząd. Każdy rodzaj świadczenia medycznego ma swój kod, odpowiadający honorarium, które przysługuje lekarzowi i sumie, którą
zwraca kasa chorych. Taka sama lista istnieje dla lekarstw.
Niektórzy mogą skorzystać ze dodatkowej pomocy. Chodzi tutaj o
osoby takie jak: wdowy, inwalidzi, emeryci i sieroty oraz osoby, które
mają prawo do maksymalnej faktury.
Kasy chorych są kontrolowane przez Królewski Instytut Ubezpieczeń
Chorobowych i Inwalidzkich (Rijksinstituut voor ziekte- en invaliditeitsverzekering - RIZIV) jeśli chodzi o ubezpieczenie obowiązkowe.
UBEZPIECZENIE DODATKOWE I NIEOBOWIĄZKOWE
Mając ubezpieczenie dodatkowe (obowiązkowe w części kas chorych)
możemy otrzymać zwrot niektórych kosztów, które nie figurują na
oficjalnie uznanej liście. Chodzi tu na przykład o opiekę nad dziećmi,
opiekę w domu, koszty opieki dentystycznej (ortodonty), okulisty
(okulary, szkła kontaktowe) etc.
OSOBY SAMOZATRUDNIONE
Od pierwszego stycznia 2008 r. obowiązkowe ubezpieczenie dla osób
samozatrudnionych pokrywa duże ryzyka (operacje, hospitalizację

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
Zwrot kosztów opieki
medycznej
Idę do lekarza i do apteki. Często
tylko część kosztów zostaje mi
zwrócona. Dlaczego?
Tylko koszty usług lekarskich, które znajdują się na oficjalnie uznanej
liście mogą zostać zwrócone. Wysokość zwracanych kosztów różni się
w zależności od rodzaju opieki i sytuacji, w której jej udzielono.
• Jeśli masz prawo do zwykłego zwrotu kosztów leczenia, dostaniesz
około 65 do 70 proc. zwrotu kosztów honorarium lekarza pierwszego kontaktu, który normalnie nie posiada Twojej dokumentacji
medycznej. Jeśli masz prawo do zwiększonej pomocy, będzie to
90 proc. kosztów.
• Jeśli Twój lekarz domowy skieruje Cię do specjalisty (jednego z 17
specjalistów), u którego masz swoją dokumentację medyczną, to
zapłacisz 2 euro jeśli masz prawo do wyższego zwrotu, albo 5 euro,
jeśli tego prawa nie posiadasz. W każdym roku kalendarzowym
możesz jednorazowo obniżyć koszty leczenia przypadające na każdą
specjalność.
UBEZPIECZENIE MEDYCZNE
[ Belgopocket: fragmenty z rozdziaŁu Zdrowie ]
• Za wizytę u pediatry otrzymasz normalnie 60 proc. zwrotu kosztów.
Jeśli przysługuje Ci prawo do większego zwrotu, otrzymujesz 85 proc.
zwrotu kosztów a sam płacisz 2,5 euro.
DOPŁATY I PRZEPISY ZWIĄZANE Z TRZECIM PŁACĄCYM
W zwrocie kosztów opieki medycznej istnieją dwa systemy:
• ogólną zasadą jest zwrot kosztów opieki medycznej po ich uprzednim zapłaceniu przez pacjenta. Płaci się u wybranego lekarza,
który wydaje nam atest z wymienioną usługą. Atest ten daje się
następnie ubezpieczalni, która najczęściej oddaje nam część kosztów. Pozostałą część będziemy musieli zapłacić sami. To jest tak
zwany remgeld, czyli część, którą pokrywa pacjent.
• Obok wyżej wymienionego systemu istnieją regulacje dotyczące
trzeciego płatnika. Obowiązują one w szpitalach. Szpital wysyła
fakturę z całkowitą sumą kosztów za opiekę medyczną, ale Ty nie
płacisz całej kwoty. Jako pacjent płacisz jedynie dopłatę czyli remgeld
i ewentualne dodatki. Szpital wysyła też fakturę do Twojej kasy chorych. A zatem osoba trzecia płaci resztę faktury. Regulacje dotyczące
trzeciego płatnika obowiązują również w opiece ambulatoryjnej. Ale
tylko w określonych przypadkach i przysługuje tylko określonym
osobom.
Jeśli chodzi o lekarstwa, system jest porównywalny. Istnieje lista
lekarstw, których cena jest częściowo pokrywana przez ubezpieczenie
medyczne. Jeśli lekarz przepisuje lekarstwo, które znajduje się na liście,
to płacisz w aptece tylko część kosztów czyli wspomniany remgeld.
Wszędzie musisz mieć ze sobą ważną SIS kartę, aby poświadczyć, że
masz opłacone ubezpieczenie medyczne.
Jeśli pracujesz poza Europejskim Obszarem Ekonomicznym (Unia
Europejska, Islandia, Lichtenstein, Norwegia) i poza Szwajcarią, to
możesz się przyłączyć do Zamorskiego Systemu Opieki Społecznej
(Dienst voor Overzeese Sociale Zekerheid - DOSZ). Uzyskasz wtedy
prawo do zwrotów kosztów leczenia w Belgii i zagranicą.
KONTAKT
Skontaktuj się z Twoją kasą chorych.
Zamorski System Opieki Społecznej (Dienst voor Overzeese Sociale
Zekerheid).
Luizalaan 194, 1050 Bruksela
Tel.: 02 642 05 11, www.dosz.be, [email protected]
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?
www.riziv.be
www.socialsecurity.be
www.socialsecurity.fgov.be
www.caami.be
www.hziv.be
Honoraria medyczne
Czym różni się lekarz domowy od specjalisty?
Czy mają oni różne honoraria?
W Belgii jest 30 oficjalnie uznanych specjalizacji lekarskich. Na przykład:
kardiologia, pedriatria, gastro-enterologia, nurologia, psychiatria etc.
Lekarzy domowych uznaje się jako osobną specjalizację.
RODZAJE LEKARZY
W każdej dziedzinie istnieją kategorie lekarzy z różnymi honorariami.
• Niedyplomowani lekarze mają niższe honoraria. Oni mogą wykonywać tylko określoną ilość usług, za które zwraca się koszty.
• Dyplomowani lekarze zakończyli edukację i są uznani przez FOD
Volksgezondheid czyli Ministerstwo Zdrowia.
• Lekarze z akredytacją są w trakcie nauki i mogą dostawać wyższe
wynagrodzenie. Ubezpieczalnia zwraca tą różnicę.
• Lekarze, którzy podpisali tzw. konwencję uznają taryfy określone przez Królewski Instytut Ubezpieczeń Chorobowych i Inwalidzkich
(Rijksinstituut voor ziekte- en invaliditeitsverzekering - RIZIV).
• Lekarze, którzy nie podpisali tzw. konwencji określają swoje
taryfy. Ubezpieczalnie nie zwracają dodatkowych kosztów.
HONORARIA
Honoraria różnią się w zależności od specjalizacji. Od pierwszego stycznia 2008 uznaje się następujące taryfy:
• 18,39 euro za konsultację u dyplomowanego lekarza rodzinnego, 21,
53 euro u lekarza akredytowanego;
• 32,32 euro za konsultację u akredytowanedo pediatry;
• 21,53 euro za konsultację u akredytowanego ginekologa;
• 25,37 euro za konsultację u akredytowanego dermatologa.
Obok specjalizacji, na honoraria ma wpływ miejsce i czas. Poniżej
podane są przykładowe honoraria uznanego lekarza.
Ŧyj! My zajmiemy siĕ resztć!
Skontaktuj siĕ z Business Customer Care:
mail: [email protected]
telefon: +32 2 44 44 700
www.euromut.be/expats
Ŧyj! My zajmiemy siĕ resztć!

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
UBEZPIECZENIE MEDYCZNE
[ Belgopocket: fragmenty z rozdziaŁu Zdrowie ]
• Wizyta u lekarza.
W godzinach przyjęć: 18,39 euro.
W soboty, niedziele i święta między godziną 8.00 a 21.00: suplement
10,77 euro.
W nocy (pomiędzy 21.00 a 8.00): suplement 21,54 euro.
• Wizyta domowa lekarza dyplomowanego.
W ciągu dnia: 32,32 euro.
Pomiędzy godziną 18.00 a 21.00: 42,99 euro.
Pomiędzy godziną 21.00 a 8.00: 48,48 euro.
W weekendy i święta: 48, 48 euro.
Ogólną zasadą jest, że zasięga się porady u specjalisty w sytuacji, kiedy
potrzebna jest specjalistyczna technika pozwalająca na postawienie
diagnozy, jak na przykład gastroskopia przy silnych bólach brzucha.
Radzi się, aby najpierw udać się do lekarza rodzinnego, on może skierować do właściwego specjalisty, przez co unikniemy niepotrzebnych
badań. Jeśli chodzi o ogólne i niejasne symptomy (lekka gorączka, ból
głowy, niestrawność, ból gardła, przeziębienie etc.) najlepiej udać się
najpierw do lekarza rodzinnego.
KONTAKT
Skontaktuj się z Twoją kasą chorych.
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?
www.riziv.be
www.mijnsocialezekerheid.be
www.socialsecurity.be
www.socialsecurity.fgov.be
Osobista dokumentacja
medyczna
Czy mam osobistą dokumentację medyczną?
W czyim posiadaniu się ona znajduje?
Czy można przekazać ją innym?
Koszty otwarcia i utrzymania osobistej dokumentacji medycznej
wynoszą 27,67 euro na rok (na dzień 1 stycznia 2008 r.) i są całkowicie
zwracane przez ubezpieczalnię.
PRZEDŁUŻENIE CAŁKOWITEJ DOKUMENTACJI MEDYCZNEJ
Całkowitą dokumentację medyczną musisz co roku przedłużać przez
uznanego lekarza. W przeciwnym razie utracisz prawa wynikające z jej
posiadania. Możesz to zrobić przy okazji wizyty u lekarza lub wizyty w
domu. Również kasy chorych mogą przedłużyć dokumentację w niektórych przypadkach.
WGLĄD DO DOKUMENTACJI I JEJ PRZEKAZANIE
Za opłatą masz prawo mieć wgląd do Twojej dokumentacji medycznej
i do otrzymania jej kopi. Ale nie masz dostępu do osobistych notatek
Twojego lekarza, tymbardziej do danych o innych osobach. Jeśli chcesz
znać dane dotyczące Twojego zdrowia, możesz pisemnie wskazać
zaufaną osobę, która przejrzy z Tobą dokumentację we wskazanym
miejscu.
Jeśli zmieniasz lekarza pierwszego kontaktu, możesz poprosić o przekazanie Twojej dokumentacji medycznej. Lekarze wymieniają się między
sobą dokumentacją lub jej częściami aby zapewnić Tobie kontynuację
opieki.
Lekarz jest zobowiązany przekazać innym opiekującym się Tobą osobom informacje potrzebne do postawienia całkowitej diagnozy lub do
kontynuacji badań. Musi oczywiście uszanować tajemnicę lekarską.
KONTAKT
Skontaktuj się z Twoją kasą chorych lub z Twoim lekarzem pierwszego
kontaktu.
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?
www.riziv.be
www.mijnsocialezekerheid.be
www.socialsecurity.be
www.socialsecurity.fgov.be
www.health.fgov.be
www.hziv.be
Belgopocket? Zwizłe odpowiedzi na wiele pyta!
Przy każdej wizycie u lekarza powstaje dokumentacja medyczna. Jeśli
radzisz się specjalisty, na przykład ginekologa, tworzy on jedynie częściową dokumentację. Lekarz pierwszego kontaktu również przechowuje Twoją dokumentację medyczną.
KOMPLETNA DOKUMENTACJA MEDYCZNA
Od maja 2002, niezależnie od wieku, możesz poprosić obojętnie jakiego
lekarza pierwszego kontaktu o otwarcie kompletnej dokumentacji
medycznej (globaal medisch dossier - GMD).
ZALETY CAŁKOWITEJ DOKUMENTACJI MEDYCZNEJ GMD:
• możesz uzyskać 30 proc. rabatu w ubezpieczalniach na kwoty, które
musisz zapłacić sam tzw. remgeld za wizyty u lekarza pierwszego
kontaktu;
• Twój lekarz posiada wszystkie informacje o Twoim zdrowiu. Przez to
może lepiej śledzić zmiany w Twoim stanie zdrowia i możesz uniknąć
zbędnych badań.

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
Masz pytania do władz… Aby Ci pomóc, władze federalne
zebrały odpowiedzi na najważniejsze pytania w tej publikacji.
Dotyczą one bardzo różnych kwestii, z którymi możesz
zetknąć się w Belgii (na przykład praca w Belgii, zakwaterowanie, środowisko, życie rodzinne, emerytura, ...). Wszystkie
odpowiedzi znajdziesz w książeczce Belgopocket. W 2009 r.
ukaże się jej nowe wydanie. Do tego czasu uaktualniona informacja dostępna jest na stronie: www.belgopocket.be.
Belgopocket powstała z inicjatywy Kancelarii Premiera,
Dyrekcji Wydziału Komunikacji Zewnętrznej.
Deze artikels werden overgenomen uit Belgopocket,
www.belgopocket.be.
Belgopocket is een initiatief van de Kanselarij van de Eerste
Minister, Algemene Directie Externe Communicatie.
[ Pierwsze kroki: Zdrowie ]
Zdrowe odżywianie
Naturalnie!
Nie zawsze możemy mieć wpływ na
nasze zdrowie, jednak to my decydujemy o naszym stylu życia. Jak żyjemy, co
jemy i ile się ruszamy będzie miało
wpływ na to, jak zdrowo będziemy
kroczyli przez życie. Nasze przyzwyczajenia żywieniowe mają znaczący
wpływ na zdrowie każdego z nas.
Najlepiej pamiętać o tym już od najmłodszych lat. Poniżej kilka praktycznych porad dla każdego.
Zdrowe odżywianie w trakcie ciąży
Odżywianie małego człowieka zaczyna się już
od pierwszych momentów poczęcia. Przyszła
mama musi pilnować, aby nie brakowało jej
kwasu foliowego i witaminy B11. Brak kwasu
foliowego może spowodować wady rozwojowe a nawet deformacje u dziecka. Kwas
foliowy jest bardzo delikatną witaminą: jest
niszczony przez długie narażenie na ciepło,
światło i wodę. Witamina C pełni tutaj funkcję ochronną. Dorośli potrzebują 200 mikrogramów kwasu foliowego dziennie, natomiast kobiety w ciąży potrzebują go dwa razy
więcej. Również podczas karmienia potrzebna jest zwiększona dawka kwasu foliowego
(około 350 mikrogramów). Kwas foliowy jest
obecny w szpinaku, sałacie, kapuście, fasolce,
groszku, kolorowych owocach i warzywach,
serach np. brie, ser kozi). Aby zachować wita-
miny, należy przechowywać warzywa i
owoce w chłodnym miejscu, unikać długiego
kontaktu z wodą i gotować jak najkrócej. W
czasie ciąży nie należy jeść zbyt dużo, czyli, jak
się mówi, „za dwoje”, należy natomiast spożywać urozmaicone posiłki. Nie należy także
rezygnować z posiłków, powinno się unikać
alkoholu, zbyt dużej ilości kawy i herbaty i,
naturalnie, dymu papierosów. Od 10. tygodnia ciąży możesz przyjmować dodatkowych 180 kcal dziennie np. jedząc jogurt i
owoce lub kromkę ciemnego chleba z konfiturami. W jedzeniu mogą znajdować się
bakterie chorób takich jak toksoplazmoza i
listerioza.
Jak uniknąć toksoplazmozy i listeriozy?
- Płucz mięso bardzo dobrze. Nie jedz surowej żywności np. ryb, szynek, serów na
bazie surowego mleka i nie pij surowego
mleka.
- Myj ręce po dotknięciu surowej żywności,
myj dokładnie warzywa i owoce. Przed
spożyciem obierz je ze skórki.
- Unikaj kontaktu z kotami.
Po narodzinach
Światowa Organizacja Zdrowia i Unicef radzą,
aby dziecko karmić piersią przez pierwsze
sześć miesięcy. Kobieta potrzebuje wówczas
70 kcal do wytworzenia 100 ml mleka.
Karmiąca mama może produkować nawet
do 700-800 ml mleka. W tym okresie urozmaicone jedzenie z dużą ilością owoców i warzyw
oraz picie dużej ilości wody są bardzo ważne.
Mleko dla dziecka
Od momentu, kiedy zaczynamy karmić
dziecko butelką, należy dopasować pokarm
do jego wieku. Krowie mleko nie nadaje się
dla dzieci młodszych niż rok. Żywność
przeznaczona dla dzieci zawiera mniej białka niż krowie mleko oraz składniki pokarmowe dostosowane do potrzeb dziecka.
Zmiana pokarmu
Kiedy dziecko skończy sześć miesięcy, do
jadłospisu można wprowadzić warzywa i
owoce. Następnie, pomiędzy 6. a 8. mie-
Ŧyj! My zajmiemy siĕ resztć!
Euromut
Waŧne jest abyŋ otrzymaã jak najlepszć poradĕ zdrowotnć i opiekĕ jako klient.
wita Ciĕ
My zajmiemy siĕ administracjć oraz postaramy siĕ znaleťþ odpowiedť na
w Belgii!
kaŧde Twoje zapytanie.
Ponad 4000 obcokrajowcٍw wybiera rocznie Euromut.
Oni nie mogć siĕ myliþ!
Skontaktuj siĕ z Business Customer Care:
mail: [email protected]
telefon: +32 2 44 44 700
www.euromut.be/expats
Ŧyj! My zajmiemy siĕ resztć!

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Pierwsze kroki: Zdrowie ]
nia na zajęcia sportowe. Uprawianie
sportu z rówieśnikami stymuluje również
rozwój zachowań społecznych, rozwija
mięśnie i układ kostny. Ogranicz dziecku
czas spędzany przed telewizorem lub
komputerem. Nie pozwól, żeby jadło
przed telewizorem.
Od 12. do 18. roku życia
siącem, wprowadza się mięso, ryby, jajka i
ser. W ograniczonych ilościach – od 10
do 15 g mięsa w zupełności wystarczy.
Pomiędzy 8. a 12. miesiącem życia wprowadza się chleb, ciastka z małą ilością
cukru, tłuszcze. Polecany jest olej rzepakowy, ale można zamieniać go innymi
olejami. Olej z oliwek jest mniej zalecany.
Między 1. a 3. rokiem życia
Ilość mięsa może zostać zwiększona do
50 g, kiedy dziecko skończy 3 lata. Dzieci
mają specyficzne potrzeby, jeśli chodzi o
żelazo, wapno, jod, kwasy tłuszczowe i
witaminę D. Zalecane jest, aby podawać
dzieciom dodatkowo witaminę D, nie
tylko w zimie. Nie zaleca się natomiast
podawania produktów tłustych, napojów gazowanych i solonych produktów,
np. chipsów.
ewentualnie płatki śniadaniowe, owoc,
do picia możemy podać mleko, wodę lub
niesłodzony sok owocowy. Jeśli dziecko
nie pije mleka, podaj mu produkt mleczny, np. ser lub jogurt.
Drugie śniadanie: daj dziecku kawałek
owoca; dbaj, żeby piło wodę.
Obiad: do szóstego roku życia dziecko
ma większe zapotrzebowanie na tłuszcze
niż osoby dorosłe. Wybieraj mleko pełnotłuste i pełnotłuste produkty mleczne.
Zmieniaj oleje, których używasz: olej rzepakowy, arachidowy, słonecznikowy…
Poza tym, przy ustalaniu jadłospisu trzeba brać pod uwagę zasadę piramidy
żywieniowej: posiłek w południe i wieczorem powinien zawierać coś z każdej
grupy. Dziecko powinno pić dużo wody.
Kolacja: kanapka, niskosłodkie ciastka,
jogurt, mleko, owoc i woda lub sok do
picia.
Od 7 do 12 roku życia
Od 3. do 6. roku życia
Naucz dziecko regularnego spożywania
posiłków w gronie rodzinnym.
Co podawać dzieciom?
Śniadanie: ciemny chleb z konfiturami,
Dziecko powinno wciąż dostawać cztery
posiłki. Podwieczorek pozwala dziecku
nabrać sił po dniu spędzonym w szkole.
Zachęć dziecko do ruchu: do bawienia
się z kolegami na powietrzu, do chodze-

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
W tym okresie życia dziecko bardzo szybko rośnie (osiąga do 15% swojego wzrostu), a ciało przybiera na wadze (do 50%
wagi dorosłej osoby). Do tego potrzeba
energii. Zapotrzebowanie na energię jest
różne ze względu na wiek, ciężar ciała,
płeć i rodzaj aktywności fizycznej. Do
wzrostu potrzeba dużo białka, które
odpowiada za budowę tkanki i mięśni.
Białko możemy znaleźć w mięsie, rybach,
produktach mlecznych i zbożowych,
warzywach strączkowych i orzechach.
Dziewczynki, które rozpoczęły miesiączkowanie, mają zwiększone zapotrzebowanie na żelazo. Żelazo występuje w
mięsie, zwłaszcza czerwonym, rybach i
drobiu. W tym wieku formuje się także
system kostny, i wówczas niezbędne są
wapno i witamina D a oprócz tego dużo
ruchu. Co najmniej trzy produkty mleczne dziennie są potrzebne aby zapewnić
wystarczającą ilość wapnia. Witamina D,
pod wpływem światła, pomaga w tworzeniu naskórka. Aktywne spędzanie
czasu na zewnątrz pomaga więc w uzupełnieniu niedoborów witaminy D.
Dorośli
Piramida żywności wciąż jest podstawą
planowania żywienia. Kiedy energia, którą
przyjmujesz i zużywasz, jest zbalansowana, nie przybierasz na wadze. Sztuką jest
utrzymanie tej równowagi, dlatego trzeba uważać, aby nie tyć i starać się odpowiednio odżywiać. Ekstremalne diety
mają odwrotny efekt, to już wystarczająco udowodniono. Jedyną efektywną
metodą, prowadzącą do utraty dodatkowych kilogramów, jest zmiana stylu życia:
zdrowe jedzenie połączone z codziennym uprawianiem sportu (od 30 min do
godziny).
Seniorzy
Twierdzenie, że im jest się starszym, tym
mniej jedzenia potrzeba, nie jest do
[ Pierwsze kroki: Zdrowie ]
końca prawdziwe. Zdrowe i zbalansowane pożywienie pomaga zachować dobrą
formę. Zaleca się trzy posiłki dziennie,
ewentualnie także podwieczorek, aby
zapewnić organizmowi odpowiednią
ilość składników odżywczych pozwalających na sprawne funkcjonowanie ciała.
Ta sama czynność będzie od starszej
osoby wymagała więcej energii niż od
młodszej. Regularne posiłki powinny
zapewnić odpowiednią ilość energii.
Propozycje posiłków:
Śniadanie: szklanka świeżo wyciśniętego
soku, kromka ciemnego chleba z konfiturami lub serem, filiżanka kawy, herbaty z
mlekiem, jogurt.
Obiad: zupa, ryby, drób lub jajka, gotowane warzywa, ziemniaki, produkty mączne
lub ryż, odrobina oleju lub tłuszczu do
smażenia, ser, owoce i woda.
Podwieczorek: deser (ewentualnie),
kanapka, jogurt, owoc.
Kolacja: zupa lub sałatka, ciemny chleb z
mięsem, rybą, jajkiem, owoc, nabiał.
Woda, herbata lub kawa.
Przed snem: szklanka mleka
Picie: 1,5 l płynów dziennie, czyli 8 szklanek, najlepiej wody.
Starsze osoby nie odczuwają pragnienia
tak silnie jak młodsze. Ilość wody, która
cyrkuluje w Twoim ciele zmniejsza się, ale
nerki produkują więcej wody. Starsze
osoby potrzebują więc tyle samo wody,
co młodsze. Należy pić wystarczająco
dużo, nawet bez poczucia pragnienia.
Zmniejsza się również poczucie smaku.
Jeśli jedzenie nie jest wystarczająco aromatyczne, dodaj aromatycznych przypraw, pieprzu, musztardy.
Brak łaknienia
Jeśli masz znaczące spadki wagi ciała w
krótkim czasie, zmniejszone łaknienie,
problemy z połykaniem, powinieneś
opowiedzieć o tym swojemu lekarzowi.
Waż się regularnie. Jeśli brak łaknienia się
utrzymuje, najlepiej jeśli będziesz spożywać małe porcje w ciągu dnia, zwłaszcza
posiłki bogate w białko (mięso, ryby,
jajka, produkty mleczne) potrzebne do
utrzymywania elastyczności mięśni.
Wapń i witamina D
Z czasem Twoje kości stają się mniej
mocne, zwłaszcza u kobiet, zatem ryzyko
złamania się zwiększa. Dbaj o dostarczanie
organizmowi wystarczająco dużo wapnia:
spożywaj produkty mleczne, pij wodę
wzbogaconą wapniem.
Wapń potrzebuje odpowiedniej ilości
witaminy D, aby się przyswoić. W lecie
witaminę tę dostarcza nam słońce, w zimie
możemy brać suplementy witaminy D.
Omega 3 i kwasy tłuszczowe
Zdrowe odżywianie i odpowiednia ilość
aktywności fizycznej pomagają utrzymywać sprawność umysłową. Najważniejszymi
składnikami odżywczymi w starszym
wieku są antyoksydanty (głównie w owocach i warzywach) i kwasy tłuszczowe
omega 3, takie jak tłusta ryba, olej rzepakowy.
Ruch
Każda forma ruchu jest dobra dla układu
kostnego, serca, układu oddechowego i
krwionośnego. Staraj się ruszać przynajmniej pół godziny dziennie.
■
Na podstawie książki: Gezonde
voeding. Natuurlijk! Renild Wouters
U het leven, wij de zorgen!
Neem contact op met Business Customer Care:
e-mail: [email protected]
telefoon: +32 2 44 44 700
www.euromut.be/expats
U het leven, wij de zorgen!

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Pierwsze kroki : Zdrowie]
Ciąża i narodziny dziecka
Co należy wiedzieć o prawach pracownika w ciąży? Jak długi jest urlop przedi poporodowy? Ile trwa urlop macierzyński? Jakie świadczenia przysługują
kobietom w ciąży? To tylko niektóre z
pytań, na które odpowiedź znajdziecie
w poniższym artykule. Powstał on
dzięki uprzejmości organizacji Kind en
Gezin.
O
fakcie, że jesteś w ciąży musisz poinformować swojego pracodawcę najpóźniej 8 tygodni przed planowanym porodem.
Najlepiej pokazując mu zaświadczenie lekarskie. Prawo chroni pracownika w ciąży przed
zwolnieniem od momentu, kiedy powiadomi on pracodawcę o swojej ciąży, do pierwszego miesiąca po zwolnieniu macierzyńskim.
Jeśli pracownik zostanie zwolniony w okresie
ciąży, pracodawca będzie musiał wypłacić
mu wynagrodzenie brutto za 6 miesięcy
pracy oraz wszystkie odszkodowania związane z przerwaniem kontraktu. Umowę o
pracę można rozwiązać jedynie w nagłych
przypadkach, które nie są związane z ciążą.
Jeśli Twoja umowa o pracę zostanie zerwana
przed lub w trakcie ciąży, okres wypowiedzenia zostaje wydłużony do 15 tygodni. Jeśli
sama ją zerwiesz, okres wypowiedzenia nie
zmienia się. Zwróć uwagę, żeby nie rozwiązywać umowy o pracę za porozumieniem
stron przed rozpoczęciem urlopu macierzyńskiego, ponieważ w tym momencie tracisz
prawo do wielu świadczeń.
Istnieje wiele prac stanowiących zagrożenie
dla zdrowia kobiety w ciąży lub kobiety karmiącej, m.in. praca w hałasie, w wysokiej
temperaturze, przy środkach chemicznych,
praca polegająca na noszeniu ciężkich przedmiotów, itd. Pracownice w ciąży nie mogą
wykonywać czynności, które byłyby zagrożeniem dla ich zdrowia lub zdrowia dziecka. To
lekarz decyduje o tym, czy kobieta może
wykonywać daną pracę. Jeśli zaistnieje taka
potrzeba, pracodawca powinien zlecić pracownicy inną pracę. Jeśli nie jest to możliwe,
pracownica ma prawo do świadczenia społecznego z kasy chorych z racji niezdolności
do pracy. Otrzymuje wtedy 60 proc. płacy
brutto, a w wypadku niektórych zawodów
Fundusz Chorób Zawodowych płaci 90 proc.
wynagrodzenia. W każdym przedsiębiorstwie, gdzie pracują kobiety prewencyjnie
powinna odbywać się systematyczna ogólna
ewaluacja ryzyka.
Kobieta w ciąży jest chroniona w pracy licznymi przepisami. W czasie ośmiu tygodni
przed planowaną datą porodu nie może ona
wykonywać pracy w nocy, tzn. między godz.
20 a godz. 6. Okres ten może zostać wydłużony na inne tygodnie ciąży lub do maksymalnie czterech tygodni po urlopie macierzyńskim za okazaniem zaświadczenia lekarskiego.
Również w tym przypadku można pracownika czasowo przenieść na zmianę dzienną.
Obowiązuje to nie tylko w przypadku kobiet
w ciąży, ale również kobiet karmiących.
Kobiety w ciąży nie powinny pracować więcej niż 39 godzin tygodniowo lub 9 godzin
dzienne. Pracownice te mają też prawo do
nieobecności w pracy z powodu badań
medycznych, jeśli nie jest to możliwe poza
godzinami pracy. Należy wtedy okazać
zaświadczenie lekarskie.
Urlop przed- i poporodowy i okres
macierzyński
Urlop przedporodowy obejmuje 6 tygodni, z
czego tydzień jest obowiązkowy. Urlop

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
poporodowy obejmuje 9 tygodni.
Pracownica w ciąży powinna przerwać pracę
tydzień przed zakładaną datą porodu. To
oznacza, że pozostałe 5 tygodni może przenieść na poczet urlopu poporodowego. Jeśli
spodziewa się bliźniąt, otrzyma dodatkowe 2
tygodnie.
W przypadku ciąży mnogich matka ma
prawo do 8 tygodni urlopu przedporodowego zamiast 6. Tu również można przenieść
7 tygodni urlopu przedporodowego na
poczet urlopu poporodowego. Prócz tego
obowiązują dodatkowe 2 tygodnie urlopu
poporodowego.
Jeśli dziecko urodzi się wcześniej niż planowano, tracisz dni z tygodniowego obowiązkowego urlopu. Jeśli dziecko urodzi się później, a pracownik wykorzystał 6 tygodni
urlopu przedporodowego, to urlop się
wydłuża.
Jeżeli dziecko po urodzeniu musi pozostać w
szpitalu dłużej niż 7 dni, urlop poporodowy
wydłuża się o tyle dni, ile dziecko przebywało w szpitalu (maksymalnie 24 tygodnie)
Ochrona przed zwolnieniem z pracy obowiązuje do jednego miesiąca po urlopie
macierzyńskim. Jeśli rozchorujesz się 6 tygodni przed porodem, będzie się to liczyło do
urlopu przedporodowego, którego nie
można już przenieść na poczet urlopu poporodowego.
W przypadku zgonu noworodka lub poronienia od 180 dnia ciąży matka ma również
prawo do przed- i poporodowego urlopu.
W razie śmierci lub hospitalizacji matki, ojcu
dziecka przysługuje reszta urlopu. On będzie
również chroniony przed zwolnieniem z
pracy do końca urlopu macierzyńskiego.
Hospitalizacja musi trwać dłużej niż 7 dni i
dziecko musi znajdować się w domu. Kiedy
matka opuszcza szpital, urlop macierzyński
ojca automatycznie się kończy.
Wypłata w trakcie urlopu macierzyńskiego
wynosi 82 proc. pensji podczas pierwszych
30 dni i 75 proc. pensji od 31 dnia urlopu.
Urzędnicy państwowi otrzymują całą wypłatę.
Urlop macierzyński dla osób
samozatrudnionych
Jako samozatrudniona możesz skorzystać z
8-tygodniowego urlopu macierzyńskiego (9
tygodni w przypadku ciąży wielopłodowej).
[ Pierwsze kroki: Zdrowie ]
Przy tym musisz być członkiem funduszu
ubezpieczeniowego przez 6 miesięcy (lub
być z tego zwolnioną). Urlop przedporodowy wynosi co najmniej tydzień a maksimum
3 tygodnie. Tydzień przed planowaną datą
porodu powinnaś przerwać pracę. Jeśli poród
odbędzie się wcześniej, można przenieść dni
z urlopu przedporodowego do urlopu poporodowego. Urlop poporodowy wynosi od 3
do 5 tygodni (4 do 6 tygodni w przypadku
wieloraczków). Pod koniec urlopu poporodowego przysługuje Ci zasiłek porodowy
składający się z określonej sumy na tydzień.
Przerwy w pracy dla matek
karmiących
Karmiące pracownice mają możliwość raz
lub dwa razy w ciągu dnia na pół godziny
przerwać pracę, aby nakarmić dziecko lub
ściągnąć pokarm. Prawo do karmienia przypada do 7 miesiąca po urodzeniu.
Warto wiedzieć
Od szóstego miesiąca ciąży kobiety posiadające bilet na pociąg w drugiej klasie mogą
jeździć bez dodatkowych kosztów pierwszą
klasą za okazaniem atestu medycznego.
Informacja o urodzeniu dziecka
O narodzinach dziecka należy powiadomić
urzędnika gminy. Odpowiedzialne za to
osoby muszą zawiadomić o narodzinach
ustnie lub pisemnie, najpóźniej następnego
dnia po porodzie. Obowiązek ten nie spoczywa na rodzicach. Po porodzie rodzice otrzymują zaświadczenie od lekarza lub akuszerki,
z którym w przeciągu 15 dni muszą zgłosić
się do urzędu gminy. Może to zrobić jeden z
rodziców lub oboje. Do zgłoszenia dziecka w
gminie potrzebne będą: dowód osobisty
rodzica, atest medyczny, akt małżeństwa lub
dowód uznania dziecka. Otrzymuje się wtedy
3 lub 4 zaświadczenia dla funduszu ubezpieczeniowego, funduszu rodzinnego oraz dla
ambasady lub konsulatu, jeśli ojciec dziecka
nie jest Belgiem.
Także w przypadku poronienia po 180 dniu
ciąży lub zgonu noworodka przy porodzie
obowiązuje obowiązek rejestracji.
Dzieci narodzone poza małżeństwem mają
takie same prawa, jak dzieci pochodzące ze
związku małżeńskiego. Aby uznać dziecko,
oboje rodzice muszą udać się do gminy.
Uznanie dziecka może nastąpić również
przed porodem; wtedy oprócz dowodu osobistego potrzebne jest również zaświadczenie
o przypuszczalnej dacie porodu. Jeśli dziecko
nie zostało uznane przed porodem, może to
nastąpić w chwili zgłoszenia narodzin dziecka
w gminie. Wtedy dziecko otrzyma nazwisko
ojca. Rodzice muszą udać się wtedy razem
do gminy w przeciągu 15 dni od narodzin.
Dodatki rodzinne
Porodowe
Wysokość porodowego, podobnie jak pre-
mii adopcyjnej, jest jednakowa w przypadku
osób samozatrudnionych i pracowników.
Porodowe można otrzymać:
- z funduszu rodzinnego pracodawcy;
- z funduszu rodzinnego ostatniego pracodawcy, jeśli pracownik jest bezrobotny, chory
lub na emeryturze;
-z funduszu ubezpieczeniowego w przypadku osób samozatrudnionych lub w
Królewskim Oddziale Dodatków Rodzinnych
dla Pracowników (Rijksdienst voor
Kinderbijslag voor Werknemers).
Można starać się o porodowe dla każdego
dziecka od szóstego miesiąca ciąży. Zostaje
ono wypłacone najwcześniej 2 miesiące
przed porodem.
Aby uzyskać więcej informacji o porodowym, można zgłosić się do:
>Rijksdienst voor Kinderbijslag voor
Werknemers,
Trierstraat 70, 1000 Brussel (wejście od:
Trierstraat 9)
Tel.: 0800 94 434 (numer bezpłatny)
lub 02 237 23 40
www.rkw.be
Osoby samozatrudnione mogą zgłaszać się
do funduszu, w którym są ubezpieczone.
Porodowe dla pierwszego dziecka jest dużo
wyższe niż dla kolejnych. Wynosi ono odpowiednio 1107, 8 euro dla pierwszego dziecka
i 883,49 euro dla kolejnych (na dzień 1 maja
2008 r.). W przypadku urodzenia bliźniąt lub
w przypadku wieloraczków otrzymuje się
najwyższe porodowe dla każdego dziecka.
Należy się ono również w przypadku zgonu
noworodka lub poronienia po 180 dniu ciąży.
Rodzice adopcyjni też mają prawo do otrzymania porodowego.
Dodatek na dziecko
Dodatek rodzinny jest to suma otrzymywana
miesięcznie na utrzymanie dzieci. Dodatek
ten zwiększa się wraz z kolejnym dzieckiem,
U het leven, wij de zorgen!
Euromut
heet u
welkom in
België
Het is van essentieel belang dat u het beste advies in gezondheidszorg én
opvolging krijgt.
Dankzij ons wordt uw administratie kinderspel – wij hebben op elke vraag een
antwoord.
Elk jaar kiezen meer dan 4000 expats voor Euromut. En ze weten waarom!
Neem contact op met Business Customer Care:
e-mail: [email protected]
telefoon: +32 2 44 44 700
www.euromut.be/expats
U het leven, wij de zorgen!

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Pierwsze kroki: Zdrowie ]
można go otrzymać na wychowanie swoich
dzieci, dzieci partnera lub nawet dzieci będących pod opieką. Dodatek rodzinny zostaje
wypłacany dopóki dzieci nie skończą 18
roku życia lub do 25 roku życia, jeśli jeszcze
studiują.
Aby uzyskać więcej informacji, należy skontaktować się z:
>Rijksdienst voor Kinderbijslag voor
Werknemers.
Koszty pobytu w szpitalu i koszty
porodu
Jeśli opłacasz składki ubezpieczeniowe oraz
jeśli poród odbędzie się w szpitalu, który
zawarł porozumienie z RIZIV (Rijksinstituut
voor Ziekte- en Invaliditeitsverzekering), to
opłatę dzienną za pokój kilkuosobowy
pokrywa fundusz ubezpieczeniowy (z wyjątkiem składki pokrywanej przez pacjentów).
Fundusz pokrywa również koszty osoby
będącej pod opieką, na przykład małżonka.
Jeśli życzysz sobie pokój jednoosobowy, najlepiej jest się uprzednio skontaktować z
wybranym szpitalem. Więcej informacji
można zdobyć w wybranych kasach chorych.
Urlop rodzicielski dla ojca
Ojciec ma prawo do 10 dni urlopu wychowawczego, który musi wziąć do 30 dni po
urodzeniu się dziecka. W ciągu pierwszych
dni otrzymuje on całkowite wynagrodzenie,
natomiast przez pozostałych 7 dni otrzymuje on wynagrodzenie z funduszu ubezpieczeniowego w wysokości 82 proc. pensji
brutto. Uprzednio należy wystąpić z wnioskiem do pracodawcy i do kasy chorych.
Urlop związany z adopcją
Rodzice, którzy adoptują dziecko, mają
prawo do urlopu adopcyjnego obejmujące-
go maksymalnie 6 tygodni, jeśli dziecko jest
młodsze niż 3 lata, lub do 4 tygodni, jeśli
dziecko nie skończyło jeszcze 8 lat. Urlop ten
będzie dwa razy dłuższy w przypadku dziecka niepełnosprawnego. Należy go wykorzystać do dwóch miesięcy po tym, jak dziecko
stało się członkiem rodziny oraz powiadomić pracodawcę miesiąc przed urlopem.
Pracownikowi przysługują wtedy świadczenia socjalne, również ochrona przed zwolnieniem z pracy.
Urlop rodzinny lub urlop z nagłych
powodów
Urlop ten regulują przepisy pracownicze lub
indywidualna umowa między pracownikiem a pracodawcą. Normalnie urlop ten
jest nieodpłatny, natomiast dni te liczą się
jako przepracowane dla ubezpieczenia.
Rocznie można wziąć 10 takich dni.
Kredyt czasowy
Istnieją 3 formy kredytu czasowego:
- prawo do kredytu czasowego o maksymalnej długości 1 roku
- prawo do zmniejszenia czasu pracy o 1/5 o
maksymalnej długości 5 lat
- prawo pracowników starszych niż 50 lat do
zmniejszenia czasu pracy o nieograniczonej
długości.
Nie są to jednak prawa dla pracowników
firm liczących 10 i mniej osób. Dla nich
będzie to przywilej.
Więcej informacji:
>RVA, dienst Loopbaanonderbreking
Keizerslaan 7, 1000 Brussel,
Tel.: 02 / 515 41 11
www.meta.fgov.be
www.rva.be
[email protected]
(aby otrzymać bezpłatną broszurę)
Kwoty brutto zindeksowane na dzień 1 stycznia 2008 r.
Możliwości
Miesięczne wynagrodzenie
Całkowite przerwanie pracy
698,65 euro
< 50 jaar
50 jaar i więcej
Zmniejszenie do 1/2
349,32 euro
592,53 euro
Zmniejszenie do 1/5
118,51 euro (159,36 euro dla
samotnych rodziców)
237,01 euro

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
Urlop rodzicielski
Urlop ten może wziąć zarówno matka jak i
ojciec aby zająć się wychowaniem dzieci.
Prawo do urlopu rodzicielskiego ma każdy
rodzić, którego dzieci nie osiągnęły wieku 6
lat. W przypadku adopcji lub dziecka niepełnosprawnego granica wieku podniesiona
jest do 8 lat. Pracownik otrzymuje wynagrodzenie z RVA. Jeśli zatrudniony jest na pełen
wymiar godzin i przerywa całkowicie swoją
umowę o pracę, otrzymuje 698,65 euro
brutto (na dzień 1 stycznia 2008 r.). Urlop
rodzicielski można wziąć jedynie wtedy,
kiedy 15 miesięcy przed pisemną prośbą o
urlop, pracownik przepracował 12 miesięcy
u swojego pracodawcy. Pracownik jest zobowiązany powiadomić swojego pracodawcę
o zamiarze wzięcia urlopu wychowawczego
2 do 3 miesięcy przed jego rozpoczęciem. To
daje również prawo do przełożenia urlopu
wychowawczego najdłużej na okres 6 miesięcy. Od momentu złożenia pisemnego
wniosku do 2 miesięcy po zakończeniu urlopu pracownik jest chroniony przed zwolnieniem.
Osoby samozatrudnione
Osoby samozatrudnione, które po porodzie
i urlopie poporodowym wracają do pracy,
mają prawo do pomocy dla matek. Pomoc
ta to 105 gratisowych czeków jeśli dziecko
urodziło się przed 1 maja 2007 r. i 70 jeśli
urodziło się między 1 stycznia 2007 r. i 30
kwietnia 2007 r. Czeki te można otrzymać w
kasach ubezpieczeniowych dla osób samozatrudnionych, mają one wartość 7 euro
każdy. Za pomocą tych czeków można
zapłacić za pomoc potrzebną po powrocie
do pracy, np. pomoc w przygotowywaniu
posiłków, w utrzymaniu domu, w robieniu
■
zakupów, itd.
Chcesz wiedzieć więcej lub masz konkretne pytania, skontaktuj się z nami:
Kind en Gezin, 078 150 100
www.kindengezin.be
[ Kwiaty polskie ]
Agnieszka Ciarka
O Stowarzyszeniu Lekarzy Polskich w Belgii
W Belgii mieszka kilkudziesięciu lekarzy
mówiących w języku polskim. Istnieje
również organizacja zrzeszająca część z
nich – Stowarzyszenie Lekarzy Polskich.
Agnieszka Ciarka, przewodnicząca stowarzyszenia, opowiedziała nam o jego
działalności, celach oraz o czym polscy
pacjenci nie powinni zapominać wybierając się do Belgii.
Czy mogłaby nam Pani powiedzieć,
czym się Pani na co dzień zajmuje?
Agnieszka Ciarka: Jestem na czwartym
roku specjalizacji z kardiologii. Skończyłam
studia na Akademii Medycznej w
Warszawie, obecnie jestem na studiach
doktoranckich na ULB, w pracowni
Profesora Philippe’a van de Borne’a w
Szpitalu Erasme. Doktorat bronię za niecały miesiąc. Pracuję w szpitalu Erasme,
wcześniej odbywałam praktyki w
Luksemburgu, będę odbywać je również w
Holandii. Aby rozpocząć specjalizację z
kardiologii w Belgii, należy przez trzy lata
szkolić się z medycyny wewnętrznej, odbywa się wtedy staże na różnych oddziałach.
Jak dotąd, najbardziej utkwił mi w pamięci
mój staż na intensywnej terapii, gdzie do
moich obowiązków należały również dyżury w karetce reanimacyjnej w Brukseli. W
przyszłości zamierzam się wyspecjalizować
w kardiologii nieinwazyjnej, w takich dziedzinach jak echo serca, rezonans i skaner
serca.
Jakie są Pani obowiązki w
stowarzyszeniu?
A.C.: Jestem przewodniczącą i w większości pełnie funkcje administracyjne, czyli na
przykład pilnuję, aby płacono składki.
Staramy się spotykać się raz na jakiś czas
po to, by odświeżyć wiadomości, spotkać
się z nowymi kolegami, wymieniać się
doświadczeniami i stworzyć siatkę kontaktów lekarzy polskiego pochodzenia, tak,
żebyśmy mogli dobrze zająć się naszymi
pacjentami. Chcemy stworzyć zaplecze
specjalistów, do których moglibyśmy kierować polskich pacjentów. Ponadto typujemy osoby do konkursu na Polaka Roku.
Jak długo istnieje Stowarzyszenie
Lekarzy Polskich?
A.C.: Organizacja istniała już kilka lat, ale
lekarze nie spotykali się zbyt często. To
dzięki prof. Linkowskiemu została ona reaktywowana kilka lat temu i ponownie
zaczęliśmy się widywać. Z jego inicjatywy
zorganizowano również konferencję z prof.
Geremkiem na ULB. Od tamtej pory spotykamy się regularnie, dołączyło również
wielu młodych kolegów i powstała nawet
książeczka z adresami polskich lekarzy. W
momencie, kiedy prof. Linkowski został
szefem oddziału psychiatrii w szpitalu
Erasme, członkowie stowarzyszenia wybrali na prezesa właśnie mnie. W innych krajach organizacje lekarzy polonijnych są
również bardzo aktywne. My w tym roku
po raz pierwszy wybieramy się na kongres
lekarzy polonijnych.
Czy polscy pacjenci są wystarczająco
doinformowani? Czy jest może coś, o
czym zapominają, a o czym powinni
wiedzieć?
A.C.: Polacy przebywający w Belgii powinni wziąć pod uwagę, że nawet jeśli są w
najlepszym zdrowiu, może im się coś przydarzyć i mogą znaleźć się w szpitalu.
Live! we take care of the rest!
Euromut
welcomes
you to
Belgium
It is essential that you receive the best health care advice and customer service.
We’ll make your administration as easy as possible and have solutions for
every request.
More than 4,000 expats choose Euromut every year.
They can’t be wrong!
Contact the Business Customer Care
by mail: [email protected]
by phone: +32 2 44 44 700
www.euromut.be/expats
Live! we take care of the rest!

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Kwiaty polskie ]
Najważniejszą rzeczą wtedy jest ubezpieczenie, które można opłacać w dowolnym
kraju europejskim. Jeżeli dana osoba opłaca
składki w Polsce, powinna mieć dokument,
który to poświadcza. Oczywiście Belgia jest
krajem, gdzie pomocy medycznej nikomu
się nie odmówi. Jeżeli natomiast ktoś nie
jest ubezpieczony, a przydarzyło mu się
jakieś nieszczęście, to potem znajduje się w
tarapatach, ponieważ to on otrzyma
wszystkie rachunki za leczenie. Poza tym,
każda osoba ubezpieczona w Polsce ma
prawo do leczenia w Belgii. Bardzo ważne
jest, aby z tego prawa korzystać i nie wpaść
w kłopoty finansowe.
Kolejnym problemem jest to, ze Polacy w
Belgii mają mniejszy kontakt z lekarzami
pierwszego kontaktu niż Belgowie. Nie
przejmujemy się zbytnio profilaktyką zdrowotną, a to zwykle lekarz pierwszego kontaktu powinien być naszym doradcą w
problemach zdrowotnych. On zadba o to,
abyśmy zaszczepili się na grypę lub żółtaczkę, zbada przynajmniej raz w roku ciśnienie
tętnicze, poziom cholesterolu i cukru we
krwi. Ponadto, jeśli mamy tego samego
lekarza od lat, to on zna dobrze nasz stan
zdrowia, co ułatwia rozpoznawanie i leczenie chorób. Ważne jest, aby znaleźć takiego
lekarza tutaj na miejscu, gdzie większość
emigrantów spędza dużą część roku. W
Belgii jest wielu lekarzy pierwszego kontaktu polskiego pochodzenia, nie powinno
być więc problemem ich znalezienie.
Tymczasem wielu z nas zaniedbuje siebie i
nie chce tracić czasu na lekarzy. Sprawy
zdrowotne odkłada się na potem, na
powrót do kraju. Będąc w Polsce natomiast spotykamy się z rodziną i znajomymi, mamy tysiące spraw do załatwienia i
nie mamy czasu zająć się własnym zdrowiem.
Jakie są najważniejsze różnice w
belgijskim i polskim systemie opieki
zdrowotnej?
A.C.: System belgijski w o wiele większym
stopniu bazuje właśnie na lekarzach pierwszego kontaktu. Chore osoby dzwonią
zwykle najpierw do tego lekarza, a tylko w
przypadku ciężkich schorzeń lub niepokojących objawów (jak np. ból w klatce piersiowej) oraz w nagłych wypadkach dzwonią na pogotowie. W Belgii pogotowie
ratunkowe działa przy szpitalach (w Polsce
są oddzielne Oddziały Pogotowia
Ratunkowego). Do mniej niepokojących
zgłoszeń wysyła się strażaków, którzy są
przeszkoleni z pierwszej pomocy i którzy
mają podstawowe urządzenia do reanima-

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
cji. Jeżeli sprawa jest poważna, wysyła się
od razu karetkę z zespołem reanimacyjnym.
System zdrowotny w Belgii jest bardzo
opiekuńczy w stosunku do pacjenta i
żadna osoba w stanie zagrożenia życia nie
zostanie zostawiona bez pomocy. Nie należy się wahać i dzwonić do lekarza dyżurnego (SOS medecin), na pogotowie, lub udać
się bezpośrednio na szpitalną izbę przyjęć,
jeżeli zauważamy u siebie jakieś niepokojące objawy. Warto też mieć pod ręką numer
telefonu swojego lekarza pierwszego kontaktu, który w nagłych przypadkach też
może przybyć na wizytę domową lub
doradzić, gdzie się udać po pomoc. W
Belgii, tak jak i w Polsce, każdy większy
szpital ma dyżury w nocy, a większość szpitali ma również całodobowe izby przyjęć.
Inną ważną sprawą jest to, że w Belgii nie
potrzeba skierowania na wizytę u specjalisty. Jeżeli ktoś miał w Polsce problemy z
sercem, może od razu zadzwonić do szpitala i umówić się na konsultację z danym
specjalistą. Ponadto na niektórych oddziałach specjalistycznych (np. na kardiologii)
funkcjonują tzw. konsultacje w sprawach
nagłych i można umówić się na taką konsultację w ciągu tygodnia, jeśli dzieje się coś
niepokojącego. Jednocześnie należy pamię-
[ Kwiaty polskie ]
tać, że często trudno jest na podstawie
samych objawów stwierdzić, do jakiego
specjalisty powinniśmy się udać, w takim
wypadku zawsze lepiej poradzić się lekarza
pierwszego kontaktu, zanim udamy się
bezpośrednio do specjalisty.
Na początku mojej pracy w Belgii byłam
zaskoczona faktem, że pacjenci po wyjściu
ze szpitala mają od razu przewidziane
wizyty kontrolne u lekarzy specjalistów,
bądź u swoich lekarzy pierwszego kontaktu. Dzięki temu efekty leczenia rozpoczętego w szpitalu mogą być poddane długofalowej ocenie, a dawki leków dostosowane
do indywidualnych potrzeb pacjenta. Pod
tym względem opieka poszpitalna w Belgii
wydaje mi się dobrze zorganizowana.
Jak można pomóc Polakom w
sytuacji, gdy osoba nie mająca
ubezpieczenia ulega wypadkowi?
A.C.: To jest duży problem dlatego, że
poszkodowana osoba w tej sytuacji nie ma
prawa do zwrotu kosztów leczenia.
Pamiętajmy, każdy szpital przyjmie pacjenta, który znajduje się w krytycznej sytuacji,
nawet jeśli nie ma on ubezpieczenia, ale
może okazać się, że za leczenie będziemy
musieli zapłacić sami. Istnieją na przykład
leki w kardiologii, gdzie miesięczne leczenie
wnosi tysiące euro. Nie mając ubezpieczenia, lepiej zgłaszać się do szpitala CPAS (np.
Szpital St-Pierre), a unikać szpitali prywatnych. W szpitalach CPAS można się czasem ubiegać o częściowe umorzenie kosztów leczenia, ale jest to proces żmudny, a
wynik niepewny. Dlatego najważniejsze
jest to, żeby mieć swoje własne ubezpieczenie zdrowotne.
O czym należy pamiętać przed
przyjazdem do Belgii?
A.C.: Należy wykonać podstawowe badania, sprawdzić czy nie mamy podwyższo-
nego cholesterolu, poziomu cukru we krwi
lub innych dolegliwości. Przyjeżdżając tutaj
musimy zdecydować, czy bilans zdrowia
będziemy kontynuować w Polsce czy w
Belgii. Trzeba zadbać o to, żeby być zaszczepionym, na przykład na żółtaczkę, tężec.
Trzeba mieć ze sobą aktua-lną kartę szcze-
pień oraz europejską kartę ubezpieczenia
zdrowotnego. Należy mieć przygotowane,
w razie czego, adresy i numery telefonu
lekarzy, na przykład polskojęzycznych, żeby,
jeśli coś się stanie, nie musieć ich szukać w
■
panice.
U.W.
Ŧyj! My zajmiemy siĕ resztć!
Euromut
Waŧne jest abyŋ otrzymaã jak najlepszć poradĕ zdrowotnć i opiekĕ jako klient.
wita Ciĕ
My zajmiemy siĕ administracjć oraz postaramy siĕ znaleťþ odpowiedť na
w Belgii!
kaŧde Twoje zapytanie.
Ponad 4000 obcokrajowcٍw wybiera rocznie Euromut.
Oni nie mogć siĕ myliþ!
Skontaktuj siĕ z Business Customer Care:
mail: [email protected]
telefon: +32 2 44 44 700
www.euromut.be/expats
Ŧyj! My zajmiemy siĕ resztć!

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Warto wiedzie ]
Lista lekarzy polskojęzycznych
Rafał Czerucki
anestezjolog
Av. Jupiter 191 bte 2,
1190 Bruxelles
tel. 02/ 345 18 87
Maria Rondomanska
anestezjolog
Rue Berckmans 71,
1060 Bruxelles
tel. 0494 82 99 73
Waldemar Weiss
chirurgia estetyczna
Le Medicale Mongomery
Av. De Trevuren 148,
1150 Bruxelles
tel. 02/ 771 92 51
Raphael Olszewski
chirurg twarzowo- szczękowy
Cliniques Universitaires St Luc
Av. Hippocrate 10,
1200 Bruxelles
tel. 02/ 764 57 02 lub
02/ 764 57 18
Witold Waskiewicz
kardiolog
Sq. Maurice Wiser 15/21,
1040 Etterbeek
tel. 02/ 231 11 21
GSM: 0476 24 62 94
Andrzej Halama
laryngolog
Av. Montsoie 38,
1180 Uccle
Waldemar Fijalkowski
lekarz ogólny
Av. JR. Collon 39,
1200 Bruxelles
tel. 02/ 772 30 33
GSM: 0475 76 73 94
Danuta Gronikowska
lekarz ogólny
Chaussee d’ Alsemberg 243
1190 Bruxelles
tel. 02/ 345 48 21
Justyna Surma
lekarz ogólny
Av. Des Eperviers 90,
1150 Bruxelles,
tel. 02/ 660 60 60
GSM: 0495 245 289
Bogna Kossakowska
onkolog
Centre Hospitalier Universitaire,
Saint Pierre
Rue Haute 322,
1000 Bruxelles
tel. 02/ 535 31 11
Janusz Stelmaszyk
ortopeda
Av. Charles Quint 124,
1083 Ganshoren
tel RdV 0475 91 21 88
Sq. Ambiorix 40,
1000 Bruxelles
tel. RdV 02/ 280 13 42
1150 Woluwe St. Pierre
tel. 02/ 761 60 70
CHIREC
Rue Froissart 38,
1040 Bruxelles
tel. 02/ 287 51 50
CHIREC
Rue E. Cavell 32,
1180 Bruxelles
tel. 02/ 34 0 4 1 71
Halina Nagoda-Niklewicz
radiolog
rue de Diekrich 39A,
6700 Arlon
tel. 067/ 23 98 37
Lidia Grabczan
w trakcie specjalizacji z endokrynologii
CHU Brugmann
Place van Gehuchten 4,
1020 Bruxelles
tel. 02/ 477 21 11
Paul Linkowski
neuropsychiatra
Hopital Erasme
Route de Lennik 808,
1070 Bruxelles
tel. 02/ 555 35 06
Agnieszka Ciarka
w trakcie specjalizacji z kardiologii
Hopital Erasme
Route de Lennik 808,
1070 Bruxelles
tel. 02/ 555 33 81
Joanna Mierzejewska
psychiatra - psychoterapeuta
Nieuw Overlaar 7,
3300 Tienen
tel. 016 81 04 29
PK Broeders
Alexianen Liefdestraat 10,
3300 Tienen
tel. 016/ 80 75 11
Karina Smida
w trakcie specjalizacji z neurologii
Hopital Erasme
Violetta Szewczuk
psycholog
Av. Marrcel THIRY 9,
1200 Bruxelles
GSM: 0494 82 26 81
Marzenna Krzemien
radiolog
CMCO
Av.des Freres Legrain 85,

POLONIAnet.be  | W r z e s i e  - P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Portret Polaka ]
Grażyna Plebanek
Nie tylko o kobietach
Grażyna Plebanek była dziennikarką
agencji Reutera i „Gazety Wyborczej”.
Jest autorką wielu opowiadań oraz
powieści: „Przystupa”, „Dziewczyny z
Portofino” i „Pudełko ze szpilkami”, za
którą w 2002 r. została nagrodzona w
konkursie wydawnictwa Zysk i Spółka.
Autorka po pięciu latach pobytu w
Szwecji od ponad trzech lat mieszka w
Brukseli.
Dlaczego wybrała Pani Brukselę na
miejsce zamieszkania?
Grażyna Plebanek: Belgia to kolejny etap w
naszym podróżowaniu. Ponad osiem lat
temu przenieśliśmy się z Warszawy do
Sztokholmu. Byłam kiedyś w Szwecji na stypendium jako studentka, bardzo mi się tam
podobało, po dekadzie wróciłam jako pisarka. W Sztokholmie spędziliśmy 5 lat. To
piękny kraj, Północ, do której zawsze mnie
ciągnęło. Wybór następnego miejsca był
naturalny – ze Skandynawii, do serca Europy.
Okazało się, że w Brukseli mieszka sporo znajomych, więc start nie był taki trudny. Belgia
jest krajem wielokulturowym, podczas, gdy
Szwecja co prawda przyjęła wielu emigrantów, ale na tyle różnią się oni wykształceniem,
statusem materialnym i kulturą od Szwedów,
że trudno im się wmieszać w społeczeństwo.
Kiedy tam przyjechaliśmy, nie było jeszcze
tylu Polaków, co teraz. Wtapialiśmy się we w
miarę jednorodne narodowościowo społeczeńswo. Teraz mamy tam wielu szwedzkich
znajomych, nauczyliśmy się języka. W Brukseli
jest łatwiej, to międzynarodowa wyspa na
mapie Belgii, wszyscy tu są skądś, ciekawi siebie. Bardzo mi się tu podoba, Bruksela to
otwarte miasto ze świetną atmosferą.
Nie było ciężko zostawiać Sztokholm
dla Brukseli?
G.P.: Było, było. Sztokholm jest piękny, a tamtejsze zimy są bajkowe, jedyny problem w
tym, że trwają długo, przez co warunki życia
bywają dość ciężkie. Żeby odwieźć dzieci do
szkoły, musiałam najpierw poodgarniać łopatą zwały śniegu. To doświadczenie przydało
mi się zresztą do opisu obowiązków głównej
bohaterki w „Przystupie”. Szwecja to specyficznie scalenie z naturą, jej mieszkańcy mają
niezwykły sposób obcowania z nią, jakby
zastępowało im to doznania tradycyjnie zarezerwowane dla religii.
Czy szybko się Pani przyzwyczaja do
nowych miejsc?
G.P.: W Brukseli łatwo się zaaklimatyzować,
to jest takie miasto, które od razu przytula.
Dużo się tu dzieje, zabudowa jest niska, przyjazna, kamienice są wiekowe. Szkoda, że moja
rodzinna Warszawa została w czasie wojny
tak strasznie zniszczona.
Czy nazwisko Plebanek to pseudonim?
G.P.: Tak. Nazwisko, które przyjęłam po ślubie
to nazwisko rodziny mojego męża. Panieńskie
było nazwiskiem ojca. Żeby znaleźć swoją
tożsamość, wymyśliłam własne - pochodzi
ono od nazwy lasu, który odziedziczyłam po
babci – Plebanki, czyli jestem Grażyną z
Plebanek.
Kiedy zaczęła Pani pisać?
G.P.: Pierwsze opowiadanie opublikowałam
W 1999 r. w czasopiśmie „Pogranicza”.
Podczas pierwszego roku pobytu w w Szwecji
napisałam moją pierwszą powieść. Wysłałam
ją na konkurs do wydawnictwa Zysk i S-ka,
zajęłam drugie miejsce, „Pudełko ze szpilkami” zostało opublikowane. Potem były
„Dziewczyny z Portofino” i „Przystupa”.
Jak podróże wpływają na pisanie
powieści?
G.P.: Podróżuję, żeby wpływały, wpływają,
żebym podróżowała. Nie jestem typem
osadnika. W Warszawie mam rodzinę i znajomych, tam są moje korzenie, ale mam w
sobie gen włóczęgostwa. Mieszkałam w
Polsce ponad ćwierć wieku, studiowałam
ALINKA
Polskie artykuły spożywcze, prasa
Przyjdź i zobacz
a decyzję podejmiesz na miejscu!
Rue Eloy 77, 1070 Anderlecht

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Portret Polaka ]
polonistykę, znam dobrze polską literaturę i
polską mentalność, ale zawsze mnie kusiło,
by zobaczyć, co jest za rogiem.
Czy bohaterowie Pani powieści są
prawdziwi?
G.P.: Oni nie mogą być prawdziwi, bo nie
piszę reportazy, tylko powieści. Autentyczne
życiorysy pętają wyobraźnię. Postać musi
być otwarta, musi mieć przestrzeń, oddech,
nie można ograniczać jej cechami ludzi,
których znamy. Czasem wykorzystuję niektóre cechy osób, które znam, ale to szczegóły. Przystupa urodziła się z wyobraźni, to
był moment natchnienia i postać zaczęła
sama się rozwijać.
Kto jest odbiorcą i czytelnikiem Pani
książek, jakie reakcje do Pani docierają?
G.P.: Najbardziej mnie cieszy, że moje powieści czytają matki i córki. Ten przekrój pokole-
niowy daje mi wielką satysfakcję, kobiety to
świetna publiczność. Mam wrażenie, że mężczyźni czytają znacznie mniej. Ze szlachetnymi wyjątkami.
Jaki cel miały napisane przez Panią
powieści? Czy chciała Pani czegoś
nauczyć, nakreślić obraz
społeczeństwa?
G.P.: Stara oświeceniowa zasada głosi, że literatura ma wzruszać, bawić i uczyć. Zasada
”wiecznie żywa”, której się staram trzymać.
Dobra książka jest zazwyczaj dziełem samodzielnym, jeśli nawiązującym do innych, to w
„przypadkach usprawiedliwionych”. Staram
się wzruszać i bawić moimi historiami, wymyślonymi, ale opartymi w większości na realistycznych obserwacjach rzeczywistości.
Jednym z tematów, o którym często piszę,
jest rola kobiet w społeczeństwie. Jeśli chodzi
o uczenie, to daleka jestem od dawania
recept na życie. Szanuję czytelników, uważam, że każdy znajdzie sobie własną, jedyne,
co mogę zrobić to dać do myślenia.
Tematy, które Pani porusza, są bardzo
bliskie Polakom przebywającym
zagranicą.
G.P.: Emigranci są ciekawymi ludźmi, niektóre typy sportretowałam w „Przystupie”.
Zauważyłam, że czasem ludziom wzmacniają
się cechy narodowe, kiedy wyjeżdżają z kraju.
Bywa, że gdy wyjeżdżają ludzie prości, którym
zaczyna się dobrze powodzić, nie stają się
dzięki temu ludźmi otwartymi. Wykształceni
mają w sobie większą ciekawość, w Szwecji
poznałam wielu polskich lekarzy, naukowców, którzy świetnie się zintegrowali ze
Szwedami.
Kim jest Przystupa?
G.P.: Przystupa jest postacią nie do końca
rzeczywistą. Starałam się jej nadać trochę
awanturniczego rysu, dlatego celowo formą
powieści nawiązałam do pikareski, która była
bardzo popularna w 17, 18 wieku. Bohater
takiej powieści, najczęściej męski, wyruszał w
podróż po świecie, by odkryć swoją tożsamość. Moja Przystupa też wyrusza w świat,
przeżywa różne przygody, jednak nie ona jest
naczelną postacią tego świata. Jest lustrem,
które odbija powieściową rzeczywistość.
Myślała Pani nad Przystupą belgijską?
G.P.: Już nawet miałam zamówienie na
Przystupę brytyjską! Teoretycznie w swojej
powieści dałam Przystupie taką możliwość,
bo ona wyjechała do Anglii. Pamiętam, że
byłam wtedy pod wrażeniem ilu Polaków
wyjeżdża na Wyspy. O „Przystupie 2” nie
myślę, teraz zajmuję się zupełnie innym tematem, staram się poszerzać granice pisarskie.
Co daje Pani pisanie?
G.P.: Pisanie to moja pasja, daje mi ogromną
satysfakcję. Gdybym nie pisała, byłabym pewnie sfrustrowaną, nieszczęśliwą osobą. Bardzo
lubię tworzyć bohaterów, niepodobnych do
mnie, bo fascynuje mnie przekraczanie granic
własnej wyobraźni, wiedzy i osobowości.
Czy ma pani jakieś wzorce pisarskie?
G.P.: Bardzo cenię Nabokova, Marqueza,
Bułhakowa. Cenię również kilka pisarek
polskich, głównie z okresu międzywojennego. Zawsze lubiłam Zofię Nałkowską,
szkoda, że popularyzuje się tylko jej
”Medaliony”, napisała tyle innych, świetnych książek. Inne pisarki nie zawsze

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Portret Polaka ]
dorównywały jej talentem pisarskim, ale z
kolei podejmowały niezwykłe tematy.
Taką pasjonującą osobowością była Irena
Krzewicka. Jej podejście do życia, postulaty np. dotyczące aborcji były bardzo
nowoczesne. Gdyby dziś w Polsce wznowić jej teksty, okazałoby się, że nadal są
rewolucyjne, bo w Polsce nadal kobiety
nie mają wyboru, by decydować o tym,
czy zostać matkami, czy nie. Pisarki w
życiu w ogóle wydają mi się ciekawszymi
postaciami. Taki Tomasz Mann niemal
wyłącznie pisał, jego życiem codziennym
zajmowała się żona, opiekowała się dziećmi, gdy on siedział zamknięty w pokoju za
wielkim biurkiem. Żywoty pisarek z tego
okresu bywały zazwyczaj zupełnie inne,
same musiały sobie radzić, i z pisaniem, i z
codziennością, w tym z życiem rodzinnym. To jakby mieć trzy życia. Niełatwe
jest dbanie o rozwój artystyczny i bycie
dobrą matką jednocześnie. Ale kobiety to
umieją, czują, że muszą wykorzystać tę
dziejową szansę. Przecież tak naprawdę
dopiero od kilkudziesięciu lat możemy
głosować i pracować na równych prawach z mężczyznami.
Kazimiera Szczuka napisała o jednej
z Pani książek, że to „krok przed
rozwinięciem skrzydeł”. Czy Pani też
coś takiego odczuwa?
G.P.: To, co napisała było dla mnie wspaniałe i bardzo motywujące. Ale sama
wiem, ile jeszcze muszę się napracować.
To nie jest tak, że nagle powstaje dzieło.
Człowiek bez przerwy się rozwija, na każdym etapie życia, pisania, jest inny.
Dlatego zmieniam formy powieści, nie
powtarzam wątków, staram się nie powielać tematów.
Nad czym pracuje Pani obecnie?
G.P.: Pracuję teraz nad moją czwartą
powieścią, która powinna się ukazać
mniej więcej za rok. Piszę też opowiada-
nia, jedno z nich ukaże się w październiku
w antologii „Zaraz wracam”. Jest to zbiór
opowiadań poświęcony doświadczeniom
Polaków przebywających za granicą.
Drugie opowiadanie, pod tytułem „K.”,
wyda w tym roku wydawnictwo Amea w
tomie pt. „Dziewczyńskie bajki na dobranoc”. Jest to zbiór historii inspirowanych
ulubionymi bajkami, w moim przypadku
będzie to „Królowa Śniegu”. W lecie ukazała się płyta CD z moją drugą powieścią
„Dziewczyny z Portofino”, którą czytałam
sama, niedługo w księgarniach powinno
być też dostępne nagranie pierwszej, pt.
”Pudełko ze szpilkami”, oba wydane przez
Bibliotekę Akustyczną. Z kolei w lipcu
poprowadziłam spotkanie trzech autorów na Londyńskim Festiwalu Literackim,
a w sierpniu dostałam pobyt pisarski w
pięknym chateau de Lavigny w Szwajcarii,
gdzie pracowałam nad czwartą powieś■
cią.
U.W.
i sĉ ubezpieczenia
FEDERALE
Assurance Verzekering
Sĉ ubezpieczenia o
zwykáej budowie,
FEDERALE Assurance-Verzekering
zostaáa utworzona ponad 90 lat
temu przez przedsiĘbiorców.
Jeszcze obecnie profesjonaliŒci
branŮy budowlanej
reprezentowani sĉ w Radzie
Nadzorczej. Wspóápracujemy
w Œcisáym partnerstwie
z organizacjami zrzeszajĉcymi
profesjonalistów budownictwa.
W jakim celu? Aby doskonale
poznaü zagroŮenia, jakim PaĽstwo
podlegajĉ, i móc zaoferowaü
najlepsze zabezpieczenie.
Prócz tego, kaŮdego roku dzielimy
siĘ z klientem zyskami.
Aby umówiü siĘ na przyjazd Doradcy dziaáajĉcego w PaĽstwa okolicy:
www.federale.be
Ubezpieczyciel,
brique 190 x 136.indd 2
który
dzieli
z
klientem
wszystko,
nawet
zyski
4/14/08 10:32:22 AM

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Biznes ]
Jean-Pierre Descan
O ubezpieczeniu zdrowotnym w Belgii
Jak działają kasy chorych w Belgii? Czym
różni się polski system ubezpieczeń
zdrowotnych od belgijskiego? Jaka jest
struktura wewnętrzna ubezpieczalni
zdrowotnych w Belgii? Na te i inne pytania odpowiada Jean-Pierre Descan
(CM).
Jak funkcjonują belgijskie kasy
chorych?
J.-P. Descan: Kasy chorych są to ubezpieczalnie zdrowotne. W Belgii są to organizacje
niekomercyjne, ale jednocześnie nie są one
państwowe. Postały w systemie, który obowiązywał już w 19 w. Chodziło tutaj o dobrowolne przyłączenie się do kasy chorych oraz
dobrowolne ubezpieczenie się od pożaru lub
choroby. W 19 w. kasy te zostały wliczone do
systemu opieki zdrowotnej. W Belgii są one
organizacjami niezależnymi i autonomicznymi, ale, z drugiej strony, otrzymują dotacje z
rządu i są przez niego kontrolowane. Obecnie
kasy chorych wciąż bazują na dobrowolnym
członkostwie. Członkowie mają wybór spośród pięciu federacji kas chorych i jednej
organizacji rządowej – Nationale Hulpfonds,
która działa tak jak ubezpieczalnie, ale nie
oferuje dodatkowych świadczeń. Potencjalni
członkowie wybierają kasy chorych ze względu na tradycje rodzinne lub na dodatkowe
świadczenia, które ubezpieczalnie oferują.
Czym różni się belgijski system
ubezpieczeń od polskiego?
J.-P. Descan: System ubezpieczeniowy w
Polsce jest wciąż finansowany przez państwo,
istnieje jednak wiele podobieństw. W obydwu państwach obowiązuje model
Bismarcka. Podobna jest zasada funkcjonowania ubezpieczeń obowiązkowych np. jeśli
chodzi o podział środków na zwroty za koszty leczenia. W Polsce członkowie zarządu
wybierani są wewnętrznie, co sprawia, że kasy
chorych nie muszą poświęcać uwagi komunikacji ze społeczeństwem. W Belgii taka
informacja jest bardzo ważna, ponieważ od
tego zależy ilość członków w danej kasie
chorych. W Polsce nie ma takiej konkurencji,
ale to ma również swoje wady.
Jak zorganizowane są belgijskie kasy
chorych?
J.-P. Descan: Istnieje wiele poziomów. Jest
poziom państwowy, w którym możemy
wyodrębnić różne federacje kas. Jest również
regionalna kasa chorych. Członkowie wybierają do niej swoich przedstawicieli. Regionalne

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
kasy chorych gromadzą się w federacjach i
mają ważną rolę do spełnienia na poziomie
państwowym. W Belgii obowiązuje model
konsensusu między rządem, organizacjami
pacjentów czyli kasami chorych i instytucjami udzielającymi usług w sprawie zwrotów
za koszty leczenia. Celem instytucji jest, aby
zapłacono jak najwyższe koszty świadczeń,
natomiast kasy chorych próbują uzyskać jak
największą kwotę do zwrotu. Czasem przy
wysokim koszcie świadczenia medycznego
otrzymuje się też wysoki zwrot. Ale oznacza
to również, że rząd musi dużo zapłacić z
własnego budżetu. Jednym słowem, szuka się
równowagi pomiędzy wszystkimi stronami,
czyli federacjami kas chorych, rządem i instytucjami udzielającymi usług. Oni większością
głosów zatwierdzają wszystkie zmiany i decydują o zasadach zwrotów za leczenie. W
Belgii obowiązuje zasada „the money follows
the patient”. W Polsce zawiera się osobne
umowy z każdą instytucją medyczną. Każda
regionalna kasa chorych ma swój budżet. To
naturalnie przysparza pracy administracyjnej
i może prowadzić do zaburzenia równowagi
w systemie. W Belgii kwoty te są unormowane. Pacjenci w Polsce i w Belgii mogą dowolnie wybierać swojego lekarza. Tutaj prowadzi
to jednak do sytuacji, gdzie pacjent może
udać się do kilku tych samych specjalistów w
[ Biznes ]
ciągu dnia i dostać zwrot pieniędzy za każdą
wizytę. W Belgii istnieje jednak tak zwany
‘remgeld’ czyli kwota, którą pacjent pokrywa
sam, czego w Polsce nie ma.
Jak wygląda współpraca CM
(Christelijke Mutualiteiten) z Polską?
J.-P. Descan: Już od dawna mieliśmy kontakty z Polską poprzez naszych członków,
poprzez związki zawodowe, lekarzy itp. Nasza
współpraca polegała głównie na pracowaniu
nad poprawą systemu ubezpieczeń w Polsce.
Można powiedzieć, że w Polsce nie ma
wystarczająco dużo pieniędzy na ubezpieczenia, ale tak jest w każdym kraju. Jedyne co
można zrobić, to nauczyć się lepiej gospodarować środkami, które się ma. Próbujemy
lepiej informować społeczeństwo o ubezpieczeniu zdrowotnym i jego finansowaniu. Rola
pacjenta jest niezwykle ważna w działaniu
systemu ubezpieczenia zdrowotnego. Wiele
przepisów i regulacji powstaje z inicjatywy
świata komercyjnego. Skutkiem takiego stanu
rzeczy jest sytuacja, że np. za niektóre leki
zwraca się pieniądze a za inne nie. Dlatego
system ten musi być pod ciągłą kontrolą.
Poza tym model ubezpieczeń zdrowotnych
bez przerwy się zmienia. Wciąż powinno się
rozpatrywać nowe zapytania od członków i,
w razie możliwości, odpowiadać na ich
potrzeby. Ważne jest zatem, aby istniał dialog
pomiędzy władzami, pacjentami i opieką
medyczną. Tylko tak można osiągnąć kompromis. To właśnie próbujemy robić w Polsce.
W Inowrocławiu powstała specjalnie stworzona przez nas organizacja „Flandria”, która
miała zająć się podjęciem konkretnych kroków. Była to pierwsza niezależna kasa chorych w Polsce. I tak stworzyliśmy sieć usług
np. pomoc pacjentom w domu, otworzyliśmy sklepy z produktami zdrowotnymi,
materiałami rewalidacyjnymi itp. Mamy również wielu ochotników pomagających nam
w pracy. Oni zajmują się młodzieżą, osobami
starszymi i niepełnosprawnymi. Nasza organizacja chce być czymś w rodzaju związku
zawodowego dla pacjentów ale jednocześnie
pozostawać w dobrych stosunkach z instytucjami medycznymi. Nasz system opieki nad
pacjentami w domu jest czymś oryginalnym
i powstał po konsultacjach z polskimi lekarzami i pacjentami, aby spełnić tamtejsze zapotrzebowania. Chcemy pokazać także innym
regionom, w jaki sposób taką pomoc organizujemy tak, aby sami mogli się tym zająć.
Jak doszło do waszej współpracy?
J.-P. Descan: Bardzo dużo projektów powstało
na bazie prywatnych znajomości. Przyczyniły
się do tego również pytania osób chcących
ulepszyć polski system ubezpieczeń zdrowotnych. Nasza organizacja w Polsce,
Mec. Hamid El Abouti
„Flandria”, powstała pod koniec 1996 r. Dla
nas najważniejsza jest solidarność oraz fakt, że
każdy może stać się członkiem organizacji.
Jesteśmy neutralni i apolityczni.
Co zmieniło się w ostatnich latach w
polskim systemie ubezpieczeń?
J.-P. Descan: Niewiele, jeśli chodzi o względy
organizacyjne, głównie z przyczyn politycznych. Na poziomie społecznym zmienia się
bardzo dużo. Ludzie sami zauważają, że jest
wiele rzeczy, które powinno się ulepszyć.
Świat medyczny też jest przekonany, że
■
zmiany są potrzebne.
U.W.
Avocat au Barreau de BruxelleS
Polski: 0478 30 20 34 - Francuski: 0473 62 79 02
SPRAWY KARNE
zatrzymanie przez policję – areszt tymczasowy w
więzieniach belgijskich – przestępstwa popełniane przez
osoby pełnoletnie i nieletnie – konfiskata – zbrodnie
– występki – pobicia – napady – kradzieże – zabόjstwa
PRAWO KARNE GOSPODARCZE
przestępstwa popełniane przez spόłki,
zarządzających i administratorόw
Konflikty między współudziałowcami – Zakładanie
spółek (Spółka z O.O. oraz S.A.)
A
D
W
O
K
A
T

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Odkryj Flandri ]
Mechelen
Małe wielkie miasto
Niepozorne Mechelen (Malines) położone we Flandrii, w stosunkowo niewielkiej odległości od regionu stołecznego Bruksela i od Antwerpii, często
jest pomijane przez turystów odwiedzających słynną triadę belgijską: Brugia
– Gandawa – Bruksela. To siedemdziesięciopięciotysięczne miasto powinno
natomiast zainteresować „flandryjskich
wycieczkowiczów” jako ciekawa propozycja spędzenia wolnej soboty, wieczornego wypadu w tygodniu lub zakupowego szaleństwa (tak tak, uwaga
wszystkie panie! To w Mechelen kusi
jedna z największych alei handlowych).
W weekendy gorąco polecam bilety
zniżkowe.
kontekście historycznym dynastii, dewizę
„Moult me tarde” (tłumaczone jako
„śpieszno mi!”). Inny z wielkich książąt,
Karol Zuchwały, stawiał sobie za cel stworzenie monarchii zjednoczonej w granicach Lotaryngii Karola Wielkiego po 842 r.!
Jego marzenia były ostatnimi i niespełnionymi. Przegrywając w walce o wpływy z
Francją, Karol zginął i został pochowany w
Brugii. Charakterystyczną cechą imperium
burgundzkiego było, podobnie, jak za czasów rzymskich, propagowanie stylu
„modus vivendi”. Co ciekawe, książęta burgundzcy, nie uczynili ze swojej stolicy,
Dijon, centrum imperium. Większość z
wielkich „diuków” rodziła się w Dijon, by
później migrować na tereny dzisiejszej
Belgii. Cóż takiego ciągnęło ich do Brugii i
Mechelen?. Co zadecydowało o tym, że
Mechelen stało się stolicą Niderlandów
Burgundzkich?
W Średniowieczu kilka głównych czynników sprzyjało rozwojowi terenów dzisiejszej Flandrii: dogodne usytuowanie na
przecięciu szlaków handlowych i na szlakach rzecznych, handel zbożem, tekstyliami oraz wyrobami egzotycznymi sprowadzanymi z daleka.
Karta z historii – stołeczne Mechelen
Mechelen było przez pewien okres miastem stołecznym niderlandzkich Prowincji
Burgundzkich. Ci, którzy podróżują z nami,
bądź interesują się historią Belgii, wiedzą,
że wpływy książąt Burgundzkich były w
Średniowieczu niebagatelne. Burgundia
stanowiła osobny „kraj” – Filip II Śmiały,
założyciel dynastii i mąż Małgorzaty
Flandryjskiej obrał sobie, wiele mówiącą w
Na początku było sukno. Tak można by
zacząć historię sukcesu Mechelen. Już na
pierwszy rzut oka dzisiejszy Ratusz z XIV w.
wyglądem przypomina tradycyjne
Sukiennice, czyli miejsce składowania i
sprzedaży sukna. To przyniosło miastu
zasłużoną rangę. U schyłku średniowiecza,
było ono stolicą 17 prowincji! Karol
Zuchwały, słynny m.in. z wielu ryzykownych wojen i mściwości (mieszkańcy
Dinant, którzy zbuntowali się przeciw jego
rządom, zostali wymordowani podczas
kolejnej wyprawy króla!), obrał je za siedzibę swojego organu finansowego: Izby
Finansowej. W 1503 dodatkowo została tu
usystuowana siedziba Wielkiej Rady, sądu
właściwego dla wszystkich 17 prowincji!
Małgorzata Austriacka, podążając śladem
poczynań swoich poprzedników, wybrała
Mechelen na siedzibę swojego kunsztow-

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
nego, zachowanego do dzisiaj, pałacu.
Niestety, chwała Mechelen, tak jak i innych
miast flandryjskich, musiała przeminąć.
Wraz z przeniesieniem dworu do Brukseli
przez królową Marię (tutaj niektórzy
pomyślą o barkach, którymi odpływał
dwór króla Zygmunta Wisłą do Warszawy...)
Mechelen podupadło.
Choć Mechelen było wielokrotnie niszczone przez kolejne wojny (szczególnie
hiszpańsko-niderlandzkie), to mimo
wszystko, w tym małym-wielkim mieście
ciągle tętni życie i królewskie pamiątki
czekają na kolejnych odkrywców.
Śladami królów
Kiedy przyglądamy się Rynkowi w
Mechelen, uderza nas różnorodność stylów i „ rejestrów” architektonicznych. Od
strzelistego, majestatycznego gotyku,
przez renesans aż po charakteryzujący się
płynnymi kształtami barok. Dzięki wprowadzonemu z końcem średniowiecza
nakazowi budowania z kamienia, krajobraz urbanistyczny miasta musiał się zmienić i domy z drewna ustępowały powoli
bardziej trwałym budowlom. Jako że proces ten trwał całymi dziesiątkami i setkami
lat, mamy dzisiaj w Mechelen pełen
wachlarz architektoniczny.
Na północnej pierzei Rynku znajduje się
malownicza katedra Świętego Rombauta.
To mała „wieża Babel” Mechelen: mieszkańcy miasta postawili sobie za cel wybudowanie najwyższej wieży kościelnej w
Europie. Jest ona rzeczywiście imponująca
i liczy sobie 97 metrów. W pierwotnym
zamierzeniu miała mieć aż 167m ! (dla
porównania, wyższa wieża kościoła
Mariackiego ma jedynie 60 m!). Niestety,
tym razem już nie zbuntowani zazdrośni
bracia, lecz brutalny bieg historii sprawił,
że początkowo nie starczyło funduszy na
skończenie budowy, później zaś wojny
religijne unicestwiły finalizację zamiaru.
Katedra mieści w sobie jeszcze jeden
[ Odkryj Flandri ]
znany skarb: instrument dzwonowy –
zwany karylionem. Jest on największym
instrumentem tego typu w Europie, z resztą właśnie dlatego w Mechelen powstała
szkoła gry na karylionie. Adepci szkoły
doskonalą swoje umiejętności w katedrze.
Mieszkańcom Mechelen pozostaje liczyć
na to, że są oni chociaż w minimalnym
stopniu uzdolnieni muzycznie... Co poniedziałek, a także w weekendy, odbywają się
tutaj koncerty – podobno najlepsza akustyka jest od strony Strije Zonder Einde.
Oddalając się od Rynku w kierunku
Północnym, natykamy się na inną perełkę
gotyku brabanckiego: kościół Świętego
Jana. Położony malowniczo w okolicach
kanału, wśród zieleni, melancholijnie
zaprasza do środka.
głównie widoczna jego renesansowa,
zewnętrzna fasada. I kto by pomyślał, że
jeszcze 600 lat temu mieszkali tutaj królowie?
Mechelen dzisiaj
W wyborach w 2006 r. miasto wsławiło się
wysokim odsetkiem wyborców głosujących na funkcjonujący pod starą nazwą
Vlaams Blok. Jego siedziba znajduję się
zresztą w centralnym miejscu na Rynku.
Plakaty agitacyjne widoczne są z daleka.
Na co dzień daleko tu do zgiełku Antwerpii
czy Brukseli. Wystarczy usiąść na jednym z
tarasów na Rynku. Miasto ma swój zdrowy rytm. Mnóstwo tu kwiatów i muzyki.
No i oczywiście, kuszące dla spragnionych
wrażeń, sklepy.
Dla ciekawych powiem jeszcze, że to nie
gdzie indziej, lecz właśnie w Mechelen
znajduje się siedziba naszego wydawnictwa. Czy trzeba jeszcze przekonywać do
wyruszenia w drogę?
■
Agnieszka Nowińska
Również w bezpośrednim sąsiedztwie
znajduje się manufaktura i muzeum arrasów, czyli tapiserii, z zachowaną kolekcją i
ekspozycją, pozwalającą na odpowiednie
zidentyfikowanie kilku europejskich
manufaktur (Brukseli, Flandrii czy manufaktur francuskich) i poznanie głównych
technik produkcji arrasów.
Dla wielbicieli muzyki i historii: niedaleko
stąd położony jest także Hotel de
Buyslayden wraz z muzeum gminy. Na
przylegającej do muzeum ulicy
Merodestraat znajduje się kilka starych,
nieco zniszczonych, ale wciąż urokliwych
domów o metryce średniowiecznej.
Kontynuując wycieczkę w kierunku
Kaizerstraat, przez niezbyt ciekawą dzielnice nowych domów, dochodzimy do
Veemarkt z górującym na przeciwległej
pierzei kościołem ojców jezuitów pod
wezwaniem św. Piotra i Pawła. Ich charakterystyczne promienne godło z inicjałami
Chrystusa widoczne jest z daleka.
Stąd już widać zarys pałacu królewskiego
Mechelen: słynny pałac Małgorzaty
Austriackiej. Dziś jest on niedostępny dla
turystów, można jedynie obejrzeć jego
gotycki dziedziniec.
Według obowiązujących zasad, królowa
mieszkała na, znajdującym się na pierwszym piętrze, Piano Nobile, gdzie miała
oczywiście specjalnie urządzoną salę tronową. Pałac był wybudowany w stylu
gotyckim, natomiast dla nas pozostanie

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Kultura ]
Art Nouveau
Bunt przeciw zastojowi
Art Nouveau jest stylem powstałym
jako odpowiedź młodej, tworzącej się i
wzbogacającej się klasy „średniej” na
tendencyjność i zastój na przełomie
XIX i XX w. Stanowiło to zarówno formalny zwrot w sztuce, jak i również w
obyczajach: przyjmowane od lat normy
i zwyczaje miały być zrewolucjonizowane. Gdzie najlepiej widać ten bunt?
Wystarczy wziąć do ręki obojętnie
który z ekspresjonistycznych kobiecych
obrazów Kilmta czy Muchy. Tak odważnych przedstawień jeszcze w historii
nie było. To zdecydowanie sztuka
nowa!
Hotel Solvay, Avenue Louise/Louisalaan 224
Nazywany różnie w różnych krajach, termin
Art Nouveau funkcjonuje w kontekście
znacznie szerszym niż sama architektura:
artyści Art Nouveau byli często „artystami
totalnymi” pracującymi również jako dekoratorzy wnętrz, twórcy szeroko pojętego designu i sztuki użytkowej.
Żeby odkryć, co tak naprawdę znaczy Art
Nouveau, polecam podróż do Muzeum
Quai d’Orsay w Paryżu, bądź odwiedzenie
gorącej Barcelony, lub nieco bliższej i nieco
mniej gorącej, lecz za to imponującej perły
Art Nouveau – Brukseli.
Stolica Belgii uważana jest powszechnie za
kolebkę tego niesamowitego, fantazyjnego
stylu.
Bazujący głównie, podobnie jak rokoko, na
kształtach falistych i wzorach roślinnych, często nawiązujących do tradycji orientalnej,
szczególnie japońskiej (wiedeński odpowiednik tego stylu jest nieco bardziej „geometryczy”), Art Nouveau jest jednak stylem dużo
bardziej oryginalnym.
Po pierwsze, w architekturze niekoniecznie
wielkie rezydencje, lecz również małe i skromne domy korzystały ze zdobyczy Art Nouveau
Hotel Solvay, Avenue Louise/Louisalaan 224

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
– wymyślne okno, drzwi z okuciami, czy
choćby gustowny i lekki witraż są w stanie
dodać niepowtarzalnego smaku. Trzeba jednak wiedzieć, że Art Nouveau, pomimo
swego, bądź co bądź, elitarnego charakteru,
witało pod strzechy częściej niż inne tendencje i mody – kto z nas nie widział witrażowych lub szklanych, kolorowych lamp w
pokojach babć?
Główną cechą Art Nouveau w architekturze
jest wykorzystywanie do nowych materiałów: szkła (barwionego), witraży (warto
pomyśleć tutaj przez chwilę o naszym rodaku, Wyspiańskim, którego młodopolskie dzieła są doceniane przez znawców na całym
świecie!), kutego żelaza, mozaik i fresków
(włoska technika „al fresco” polega na kładzeniu farby na na świeży mokry tynk, gdyż fresk
oznacza głównie malowidło ścienne) lub
sgrafitti, używane zarówno w zdobieniu
wnętrz jak i fasad.
Design jest prawdziwą erupcją fantazji: królują
szkło (głównie lane i barwione, wynalezione
przez manufakturę Tiffaniego w USA), drewno i żelazo.
Dom przy Rue du Lac/Meerstraat 6
[ Kultura ]
Przykłady?
Chwaląc nieswoje, wystarczy wspomnieć
kilka z najbardziej znanych rezydencji
najsławniejszego w twórców Art Nouveau,
Katalończyka Gaudiego: Casa Mila, Casa
Battlo czy Park Guel położony malowniczo na stokach otaczających Barcelonę
(nie wspominając o sakralnym klejnocie
Barcelony – wymyślnej Sagrada Familia).
W swojej koncepcji Gaudi stosował zasadę piękna i niepowtarzalności, mniej
natomiast użyteczności. Jak mówią znawcy, na niektórych z projektowanych przez
niego krzeseł, ciężko byłoby usiąść...
Spacer po Parku Guel, jego sztucznych
grotach, żłobionych mostkach i wreszcie
odpoczynek na wspaniałym, skrzącym
się mozaikami tarasie widokowym, to
prawdziwa przyjemność. Pod tym względem sztuka na pewno była użyteczna. Bo
piękna. Warto tutaj oczywiście wspomnieć Wiedeń, miasto w którym narodziło się Art Nouveau, czyli lokalny
Jugendstil (właściwie nazwa polska Art
Nouveau to secesja). I sąsiednią stolicę,
Paryż, gdzie styl ten przejawia się m.in. w
architekturze paryskich dworców, np.
Orsay lub Gare d’Austerlitz, czy w słynnych kutych zdobieniach paryskiego
metra z początku wieku wykonanych
przez Guimarda. Paniom z pewnością
więcej powiedzą fasady znakomitych
domów handlowych jak Samaritain czy
Hermes. Wracając za miedzę, czyli do
Brukseli... Miasto jest drugim, najbardziej
Rue Defacqzstraat 71, dom Paula Hankara
Zacznijmy od Elsene lub Ixelles. Esencja
„Art Nouveau” w Elsene to Plac Flagey.
Mamy tutaj kilka, niepozornych z daleka,
a urzekających z bliska, domów: przy
samych stawach: Rue Charles de Gaullestraat, Rue Vilain XIIIII-straat i na samym
Avenue Louise/Louizalaan.
Najbardziej reprezentatywnym dla secesji
jest dom przy Rue du Lac/Meerlaan nr 6
(architekta Ernesta Delune) z okrągłym i
częściowo witrażowym oknem (umieszczony m.in na okładce kultowego przewodnika dla ciekawskich „Secret
Brussels”!). Dalej, absolutnym „must” jest
słynny hotel Solvay przy Avenue Louise/
Louizalaan nr 224 (1895-1898), wybudowany przez Victora Hortę dla syna słynnego przemysłowca jako prywatna rezydencja. Zaglądając do środka (niestety
wizyty tylko dla „wybranych” i na telefon)
widać cały jego splendor: olbrzymi korytarz, kończący się wyjściem do ogrodu,
wykładany lustrami i podświetlany żyrandolami o dyskretnych i perfekcyjnych
kształtach. Fasada jest równie urzekająca i
wyszukana: faluje obramowaniami okien i
balkonami. Wystarczy pomyśleć, jaki
widok roztaczał się stąd na szosę, którą do
Lasku Kambryjskiego jeździli na konne
przejażdżki brukselczycy.
Z Louise warto „odbić” w kierunku ulicy
Bailli, gdzie zaskoczy nas kilka prawdziwych skarbów. Naprzeciw kościoła Świętej
Trójcy fasada „Domu pod jaskółkami”
pokazuje, jak mogły być malowane
domy.
Za kościołem w okolicy Rue Americaine/
Amerikaansestraat (nr 23-25) rozpoczyna
się szlak najsłynniejszych budynków w
stylu Art Nouveau z takim skarbem jak
Hotel Horta (1898-1901), czyli dom prywatny samego Victora Horty. W środku
zachwycają drewniane schody opatrzone
w, dopasowującą się do ruchu wchodzących i schodzących schodami, zwężającą
się u dołu poręcz, pracownia artysty i
kilka salonów. Uwaga – nawet naczynie
służące kiedyś higienie zostało ujęte w
ramy sztuki!
W zaułkach ulicy Paul-Jason kryją się
kolejne skarby, takie jak m.in. rozpoczyna-
detal balkonu domu Paula Hankara
Hotel Tassel Rue Paul-Emile Jansonstraat 6
znanym ośrodkiem Art Nouveau: tworzyli tu: Victor Horta, Ernest Blerot czy Paul
Hankar. Wszyscy oni pozostawili swoje,
już nie spiżowe, lecz szklano-żeliwne, kunsztowne monumenta. Pomimo „brukselizacji”, czyli zasłużenie okrytego złą sławą,
masowego wyburzania całych dzielnic
(tutaj szczególnie ucierpiały brukselskie
Marolles i dzielnice północne, wybrane
pod
konstrukcje
brukselskiego
Manhattanu, a także choćby arteria
Louise i niektóre fragmenty Saint Gilles z
takimi cudami jak Maison du Peuple/
Volkshuis Victora Horty), Bruksela wciąż
kwitnie Nową Sztuką. Rewolucyjne kształty mijamy prawdopodobnie codziennie,
nie zawsze zdając sobie z tego sprawę.
Mały spacer w kolorach Art
Nouveau

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Kultura ]
projekt P. Hankara - Rue Defacqzstraat nr 48
sgrafitti przedstawiające kolejne pory dnia
jący styl Art Nouveau – Hotel Tassel Horty
(numer 6). To tutaj wielkie otwory okienne, obramienia z kutego żelaza i szczególne wnętrze zrewolucjonizowały gusta i
wprowadziły nowe kryteria subiektywnego piękna.
Nieco feudalny, o solidnych, jak na Art
Nouveau, kształtach, dom przy Rue de
Livournestraat (numer 83) jest prywatną
rezydencją Oskara Rysselberge. Pozbawiony
charakterystycznych, roślinnych zdobień
wydaje się trochę smutny.
Nieco dalej, w pełnej krasie kolorów prezentuje się dom-rezydencja Paula Hankara
– innego brukselskiego twórcy Art
Nouveau (Rue Defacqzstraat nr 71).
W okolicach Parku Cinquantenaire i dzielnicy europejskiej czeka na nas kolejnych
kilka niespodzianek: Hotel Eetvelde Horty
przy ulicy Palmerston warty jest szczególnej uwagi.
Kilka ciekawych z architektonicznego
punktu widzenia domów znajduje się w
bezpośrednim sąsiedztwie.
Dla spragnionych dalszych wędrówek
polecam mieszczący dziś Centrum
Fotografii, jeden z najpiękniejszych przykładów fasady w stylu Art Nouveau, Hotel
Hannon Julesa Brunfaut przy Avenue
Brugmannlaan (skrzyżowanie z Avenue de
la Jonction/Verbindingsstraat).
Schodząc w kierunku Saint Gilles (stacja
metra Porte des Halles/Hallepoort, bądź
Hotel des Monnaies/Munthof), dochodzimy do dzielnicy, w której króluje Ernest
Blerot. Kompleks jego budynków przy
niepozornie
wyglądającej
Rue
Vanderschrinckstraat jest urzekający: ulica
aż kipi metaloplastyką i kolorem. Podróż
w czasie do początków minionego wieku
gwarantowana. Ukoronowaniem tej ulicy
jest narożna kawiarnia „Porteuse d’Eau”,
gdzie można wypić kawę we wspaniałym
secesyjnym wnętrzu z przeszklonymi
witrynami i malowaną szklaną kopułą oraz
kręconymi schodami na piętro.
Jeśli komuś wystarczy motywacji i sił,
polecam gorąco wycieczkę na drugą stronę parku Cinquantenaire (przystanek
Jules Cesar), w okolice parku Woluwe
Saint Pierre/Sint-Pieters-Woluwe i oględziny słynnego Pałacyku Stocklet.
Jest to dzieło austriackiego architekta
Josepha Hoffmana nawiązującego w
swych projektach do sztuki arabskiej
(widoczne w motywach roślinnych oraz
w formie wieżyczki Hotelu, przypominającej minaret). Niestety wnętrze nie jest
dostępne dla zwiedzających (jadalnia
Pałacyku Stocklet jest w całości dekorowana freskami Kilmta!), można za to
uwiecznić to cacko na kliszy, umiejętnie
operując aparatem przez szczeliny, niesamowitej zresztą, kraty.
Art Nouveau obecne jest na każdym
kroku.
Oto niektóre z miejsc, gdzie można przysiąść, podumać, a także zamówić kawę,
bądź inny trunek:
• Poissonnerie przy Trone.
• Muzeum Komiksu, Art Nouveau w
najlepszym stylu.
• Brasseries Ruche – w okolicach Gare du
Midi/Zuidstation, od strony Lemmonier,
zachęcający przystanek po zakupach

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
na Marche du Midi/Zuidmarkt.
• Muzeum instrumentów muzycznych,
czyli budynek Old England na Montagne
de la Cour/Hofberg (numer 2)
• Kafejka Cirio naprzeciw Giełdy (numery 18-20).
• wspomniana Brasserie „Porteuse d’Eau”
przy Jean Volders.
• Ancienne chemiserie Niguet projektu
Paula Hankara przy Rue Royale/
Koningsstraat 10, mieszcząca dzisiaj...
kwiaciarnię.
• Rue des Capucins/Kapucijnenstraat nr
58, Institut Diderot – szkoła projektu
Henriego Jacobsa, „dzieło totalne”, w
którym do dziś rozbrzmiewają co godzinę dzwonki. Dla zainteresowanych,
sforsowanie ochrony nie powinno stanowić problemu, bo władze szkoły
wydają się sprzyjać fanom dobrej architektury.
• Kompleks budynków autorstwa Ernesta
Blerot przy i w okolicach Rue Solvaystraat: ich powstanie jest wynikiem
„rywalizacji” poszczególnych dzielnic
Brukseli w promowaniu nowej sztuki.
Budynki w tej części Elsene sięgają ok.
1900 r. Dzięki „wyścigom” architektonicznym w Brukseli w czasie największego rozkwitu Art Nouveau powstało
ok. 1000 budynków.
• Królewskie szklarnie w Laken projektu
Victora Horty.
• Dom prywatny – pracowania Paula
Cauchie, tuż obok Ambasady i
Konsulatu: Rue des Francs/Frankenstraat
nr 5 (niesamowita fasada z zupełnie
■
szalonymi oknami i freskami).
Agnieszka Nowińska
[ Praca ]
Choroba lub wypadek przy pracy
Prawa i obowiązki pracownika
Obowiązki pracodawcy
Choroba lub zwykły wypadek przy
pracy należą do najczęściej występujących przypadków zawieszenia umowy
o pracę. System belgijskiej opieki społecznej przewiduje często gwarantowane wynagrodzenie podczas takiego
zawieszenia. Warto jest zatem poznać
dokładniej obowiązki i prawa zarówno
pracodawcy jak i pracownika w sytuacji choroby lub uszczerbku na zdrowiu
doznanego w wyniku wypadku przy
pracy.
Wszystkie niemal wynagrodzenia pracowników obciążane są składkami na
ubezpieczenie społeczne. Wpłacone
przez pracodawcę kwoty Zakład
Ubezpieczeń Społecznych rozdziela
według specjalnego klucza do wielu różnych instytucji. Instytucje te zajmują się
z kolei wypłacaniem uprawnionym do
tego osobom emerytur, zasiłków dla
bezrobotnych, ubezpieczeń zdrowotnych, dodatków rodzinnych itp.
Każdy pracodawca jest odpowiedzialny
za wszystkie wypadki związane z zatrudnieniem. Jego obowiązkiem jest ubezpieczyć pracownika. Ubezpieczenie takie
powinno pokrywać szkody na zdrowiu
wynikajace z wypadków przy pracy oraz
wypadków w drodze do pracy i z pracy.
Każdy pracodawca musi ponadto założyć Wewnątrzzakładowy Dział Prewencji
i Ochrony w Miejscu Pracy, z co najmniej
jednym doradcą ds. prewencji lub powierzyć to zadanie zewnętrznemu urzędowi. Urząd ten ma dwa zadania: zarządzanie ryzykiem oraz nadzór medyczny. W
Sprzątaj, ale legalnie...
szczególności firmy budowlane, w których pracują Polacy, powinny dysponować podobnym działem prewencji.
Podczas nieobecności pracownika z
powodu choroby, pracodawca może zlecić kontrolę niezdolności do pracy tego
pracownika przez zatrudnionego przez
siebie lekarza-inspektora lub przez
zewnętrzny urząd kontroli nieobecności.
Pracodawca ma ponadto obowiązek
wypłacania wynagrodzenia choremu
pracownikowi według prawnych ustaleń
(zobacz poniżej).
Obowiązki pracownika
W wypadku choroby, pracownik powinien poinformować w tym samym dniu
swojego pracodawcę o nieobecności w
pracy. Jeśli choroba trwa tylko jeden
dzień lub jeśli pracownik opuści miejsce
pracy podczas dnia ze względu na chorobę, nie musi dostarczyć pracodawcy
zaświadczenia lekarskiego. Należy mu się
także wypłata wynagrodzenia za cały
dzień.
www.serwisdomowy.be
Kogo poszukujemy?
Lubisz zajmować się pracą w charakterze pomocy domowej? Potrafisz pracować
samodzielnie i jesteś uprzejma dla swoich klientów? Jesteś uczciwą i słowną osobą,
godną naszego zaufania? Jeśli spełniasz wszystkie te warunki, to właśnie Ciebie
poszukujemy! Jako nasza pomoc domowa ręczysz za utrzymanie porządku w
mieszkaniu, za pranie i za prasowanie.
Czego od Ciebie oczekujemy?
Oczekujemy abyś sumiennie wykonywała swoją pracę i w miarę możliwości była w
stanie porozumiewać się ze swoimi klientami w języku niderlandzkim/francuskim.
Co chemy Ci zaoferować?
Umowę o pracę na czas nieokreślony, na cały etat lub na pól etatu - pomoc w
integracji na legalnym rynku pracy - możliwość legalizacji własnych prac - stawkę
brutto € 9,57 – € 9,88 na godzinę.
Co zrobić aby się starać o pracę?
Zgłoś się od poniedziałku do piątku do jednego z naszych biur. Godziny otwarcia :
8h30-12h30 i 13h30-17h30.
Serwis Domowy
Serwis Domowy
Serwis Domowy
Frankrijklei 142
Oude Houtlei 17a
Houba De Strooperlaan 87
2000 Antwerpia
9000 Gandawa
1020 Bruksela
Tel: 03/ 201 49 90
Tel: 09/ 225 65 04
Tel: 02/ 474 07 41

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Praca ]
tów powinny trafić jak najszybciej do
pracodawcy, aby ten mógł z kolei przekazać je agencji ubezpieczeniowej. Po
zakończeniu choroby lub zawieszenia
spowodowanych wypadkiem przy pracy,
agencja ubezpieczeniowa ponownie
będzie żądała zaświadczenia lekarskiego
uzyskanego podczas wizyty kontrolnej.
Następnie agencja powinna zwrócić pracownikowi wszystkie poniesione koszta.
Jeśli nastąpią nieścisłości pomiędzy pracownikiem i pracodawcą lub agencją
ubezpieczeniową dotyczące wypadku
przy pracy, pracownik może zwrócić się
z prośbą o rozpatrzenie sprawy do
Funduszu od Wypadków przy Pracy
(Fonds voor Arbeidsongevallen/Fonds
des Accidents du Travail).
Gwarancja wynagrodzenia
W wypadku choroby lub zwykłego
wypadku przy pracy system przewiduje
gwarantowane
wynagrodzenie.
Wysokość wynagrodzenia różni się w
zależności od kategorii zatrudnionego
pracownika. Pracodawca musi więc
zagwarantować pracownikowi fizycznemu pełną wypłatę przez pierwszy tydzień
choroby i prawie pełną wypłatę przez
drugi tydzień choroby, a pracownikowi
umysłowemu pełną wypłatę przez pierwszy miesiąc choroby. Jeśli choroba się
przedłuży, pracownik musi poinformować swoją kasę chorych (mutualiteit),
która będzie dalej wypłacać świadczenia
zdrowotne, gwarantując miesięczne
dochody.
Osoby samozatrudnione
Jeśli choroba będzie trwała dłużej niż
jeden dzień, to pracownik musi przedłożyć pracodawcy zaświadczenie lekarskie
w ciągu 48 godzin od rozpoczęcia choroby lub w ciągu okresu przewidzianego
w regulaminie pracy. Jeśli pracownik nie
dostarczy na czas zaświadczenia lekarskiego, to pracodawca może odmówić
wypłaty gwarantowanego wynagrodzenia (zobacz dalej).
W razie wypadku przy pracy lub wystąpienia choroby zawodowej, pracownik
powinien natychmiastowo poinformować pracodawcę i udać się do lekarza
wyznaczonego przez pracodawcę lub
jeśli nie jest to możliwe, do innego lekarza. Ważne jest zawiadomienie lekarza,
że chodzi o wypadek przy pracy, gdyż
jego zaświadczenie potrzebne będzie
agencji ubezpieczeniowej pracodawcy.
Pracownik powinien także przechowywać kopie wszystkich zaświadczeń lekarskich, poniesionych kosztów leczenia i
rachunków. Oryginały tych dokumen-

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
Przedsiębiorcy w Belgii są także zobowiązani opłacać ubezpieczenie społeczne za siebie i swoich wspólników lub
współudziałowców. System ubezpieczeń
osób samozatrudnionych nie jest jednak
tak rozbudowany, jak ten dla pracowników zatrudnionych. W związku z tym
osoba samozatrudniona ma mniejsze
gwarantowane wynagrodzenie w przypadku choroby lub wypadku przy pracy.
Ubezpieczenie zdrowotne dla samozatrudnionych płacących składki społeczne jest złożone z dwóch części: ubezpieczenie zdrowotne (mutualiteit) oraz
wynagrodzenie ze względu na niezdolność do wykonywania zawodu.
Ubezpieczenie zdrowotne (przez mutua-
INTERIM
Konvert Interim poszukuje chĘtnych do pracy w zawodach:
MONTER, ELEKTRYK, SPAWACZ,
OPERATOR MASZYN CNC, SZWACZKA.
Ponad to, posiadamy oferty pracy dla wykwalifikowanych
pracowników budowlanych
Zainteresowanych prosimy o kontakt:
mailowy na adres [email protected]
lub telefoniczny (pn.-pt. w godz.10-13)
pod numer 0475 58 45 51 lub 0498 923 424
We work as one
liteit) dla samozatrudnionych pokrywa
duże i małe „ryzyka”. Do dużych ryzyk
zaliczają się poród, leczenie w szpitalu, itp.
Do małych ryzyk zalicza się wizyty u lekarza, lekarstwa, itp.
Osobie samozatrudnionej, która nie może
wykonywać zawodu w wyniku choroby
lub wypadku przy pracy, przysługuje w
pierwszym roku wynagrodzenie podstawowe. Wynagrodzenie podstawowe
wynosi od drugiego do dwunastego miesiąca pracy (w pierwszym miesiącu nie
przysługuje żadne wynagrodzenie)
pomiędzy €27,80 a €41,61 dziennie w
zależności od sytuacji rodzinnej. Jeśli choroba się przedłuża, to zależnie od sytuacji
firmy (zawieszenie działalności lub dalsza
działalność z pomocą osób trzecich),
wynagrodzenie może lekko wzrosnąć lub
pozostać takie same. Ponieważ są to bardzo niskie stawki, osoba samozatrudniona powinna zawrzeć dodatkowe ubezpieczenie gwarantowanego podstawowego
wynagrodzenia (Verzekering Gewaarborgd
Inkomen/L’assurance Revenu Garanti). W
zależności od zawartego ubezpieczenia,
stawki mogą się różnić, ale będą na pewno
o wiele wyższe.
Więcej informacji na temat praw i obo-
wiązków pracownika i pracodawcy w
czasie zawieszenia w wyniku choroby
lub wypadku przy pracy można uzyskać
w swojej agencji ubezpieczeniowej, w
regulaminie pracy pracodawcy, w związkach zawodowych lub w Zakładzie
Ubezpieczeń Społecznych. Ważne jest,
aby zawsze przechowywać wszystkie
dokumenty ubezpieczeniowe i starać
się o dobre ubezpieczenie zdrowia,
nawet jeśli kosztuje to trochę więcej.
Pomimo, iż belgijski system ubezpieczeń
społecznych jest tak dobrze zorganizowany, nie zapominajmy, że zdrowie jest
najcenniejszym darem i, jak dobre przysłowie mówi, lepiej jest zapobiegać niż
leczyć.
■
Jowita Sokołowska

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Budownictwo ]
Flamandzki i brukselski
sektor budowlany
rekrutuje w całej Europie
We Flandrii sektor budownictwa wciąż
się rozwija, a na 2008 r. przewiduje się
nawet lekką poprawę obecnej sytuacji.
Flamandzkie i brukselskie firmy budowlane zatrudniają wielu pracowników z
innych krajów europejskich, które w
tym momencie przeżywają zastój na
rynku budowlanym. W innych krajach
członkowskich Unii Europejskiej sytuacja nie przedstawia się równie optymistycznie, chodzi tu głównie o Hiszpanię
i Irlandię.
Podczas pierwszych pięciu miesięcy 2008 r.
flamandzki rynek budowlany radził sobie
znakomicie. Na wybudowanie domów i
mieszkań przyznano ogółem około 15.300
pozwoleń. Oznacza to, że aktywność przemysłu budowlanego we Flandrii pozostała
niezmienna od zeszłego roku. Liczba
pozwoleń zmniejszyła się w porównaniu z
rokiem 2005 i 2006, jednak były to wyjątkowe lata.
Flamandzki rynek budowlany pozostaje
więc na relatywnie wysokim poziomie. W
porównaniu z pierwszymi miesiącami
2007r. liczba pozwoleń na budowę nowych
domów w tym roku nawet lekko wzrosła.
Z rynkiem nowych mieszkań jest nieco
trudniej. Jednak po hossie minionych lat
jest to zjawisko normalne.
Jeśli chodzi o belgijski sektor budowlany,
przewiduje się poprawę w roku 2008 w
porównaniu z rokiem poprzednim. Liczba
pozwoleń na budowę (domów i mieszkań
razem) wzrosła z 53.400 do 54.900. Spadek
w porównaniu z rokiem 2006 z 60.800
pozwoleń na budowę nowych domów i
mieszkań jest więc relatywnie niski.
W Europie Zachodniej oczekiwano dużo
większego spadku w budownictwie w
2008 r. Dla piętnastu zachodnioeuropejskich państw spadek w porównaniu z
rokiem 2006 wynosi aż 27%. Jest on w
dużej mierze skutkiem kryzysu na hiszpańskim rynku budowlanym. W Hiszpanii liczba pozwoleń na budowę nowych budynków mieszkalnych spadła aż o 60% w
parównaniu z rokiem 2006.
Także w Irlandii sektor budowlany przeżywa kryzys. Ilość pozwoleń budowlanych
spadła tam o 20% w porównaniu do
danych sprzed czterech lat. Spadek nastąpił również w innych krajach europejskich:
w Niemczech (-16%), we Włoszech (-15%)
w Portugalii (-13%). W Belgii spadek w
porównaniu z rokiem 2005 wynosił tylko
5%.
przemysł irlandzki i hiszpański zwalnia po
latach szybkiego wzrostu.
Liczni Polacy, którzy pojechali do pracy w
irlandzkim sektorze budownictwa oraz
Rumuni, którzy udali się do pracy w
Hiszpanii, ryzykują tam możliwością utraty
pracy. Nie dziwi więc, że wracają do swoich
krajów lub wyjeżdżają do państw, gdzie
sektor budownictwa wciąż się rozwija.
Polskie budownictwo również dobrze
sobie radzi. W 2007 r. Przyznano aż 247.000
Pozwolenia budowlane we Flandrii
Pierwsze 5
miesięcy :
Mieszkania
Domy
Razem
2002
5.740
5.891
11.631
2003
6.212
6.223
12.435
2004
8.275
7.333
15.608
2005
9.081
8.095
17.176
2006
11.299
8.256
19.555
2007
8.616
6.651
15.267
2008
8.408
6.942
15.350
Mobilność pracowników wzrasta
Flamandzka Konfederacja Budownictwa
jest zdania, że mobilność pracowników
wciąż będzie wzrastała, zwłaszcza w sektorze budownictwa. Sektor ten charakteryzują częste zamiany, które jednak nie
występują równolegle w różnych krajach
europejskich. Podczas, gdy belgijski przemysł budowlany wciąż dobrze prosperuje,

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Budownictwo ]
pozwoleń na budowę, natomiast w roku
2008 tylko 150.000. Oczekuje się, że liczba
ta wzrośnie do 170.000 w roku 2010.
Coraz więcej pracowników z zagranicy
podejmuje pracę w belgijskim sektorze
budownictwa. Bardzo ważne dla tego sektora było rozluźnienie przepisów na przyznawanie kart pracy w zawodach deficytowych od 2006 r. W 2007 r. przyznano aż
4.784 karty pracy w budownictwie, z czego
91% na obszarze regionu Flandrii.
Pracownicy ci byli zatrudniani w zawodach
deficytowych, takich jak: murarze i posadzkarze, betoniarze, budownicy rusztowań i
robotnicy drogowi, cieśle i stolarze, sztukatorzy, dekarze, elektrycy, instalatorzy ogrzewania centralnego i hydraulicy. We Flandrii
80% wszystkich kart pracy wydano
Polakom.
Szeroka baza rekrutacyjna
Flamandzka Konfederacja Budownictwa
założyła FIBS n.v. (Flemish International
Building Services), aby pośredniczyć w procesie zatrudnienia pomiędzy pracownikiem z zagranicy a przedsiębiorstwem
budowlanym i, w razie potrzeby, udzielać
im pomocy. FIBS przy zatrudnianiu robotników nie zwraca się wyłącznie do Polaków,
Rumunów i Bułgarów, którzy pozostali w
swoim kraju, ale również do tych, którzy
nie znajdują pracy w krajach, gdzie aktywność w przemyśle budowlanym znacznie
spadła, czyli na przykład w Irlandii i
Hiszpanii.
FIBS postawiło sobie za cel pomoc przedsiębiorstwom w wypełnieniu miejsc pracy
pracownikami z zagranicy, proponując im
stałą pracę. FIBS jest oficjalnie uznana przez
flamandzkie i brukselskie władze (odpowiednio: VG 1272/B i B-AA08.001).
Zainteresowani mogą zgłosić się przez
stronę www.fibs.be, faxem: 02 54 55 907
lub telefonicznie: 02 54 55 879.
■
Frike Herthogs
Pozwolenia na budowę domów i mieszkań w Europie
Liczba
pozwoleń
2005
2006
2007
2008*
2005-2008
Belgia
58.900
60.800
53.400
54.900
- 7%
Francja
509.000
556.000
531.000
520.000
+ 11%
Slavicatranslations
vertaalbureau
beëdigde vertalingen
taalservices
E-mail: [email protected]
Niemcy
211.700
216.600
157.100
177.400
- 16%
Irlandia
99.400
78.700
84.400
80.000
- 20%
Włochy
274.100
268.700
250.800
231.700
- 15%
Portugalia
73.000
68.600
64.700
63.700
- 13%
Hiszpania
821.000
915.500
603.500
365.000
- 56%
Stationsstraat 27, 9060 Zelzate
Tel.: (09) 342 90 07
Fax: (09) 342 81 17
TŁUMACZ PRZYSIĘGŁY
FR-PL/PL-FR
Śnieżka DALESZAK
Tłumaczenie wszelkich
dokumentów,
rozmów urzędowych,
negocjacji oraz konferencji.
Holandia
83.300
96.400
87.900
85.500
+ 3%
Wielka
Brytania
212.000
216.000
205.000
195.000
- 8%
Europa
Zachodnia
2.572.500
2.720.200
2.261.100
1.985.400
- 23%
Tel./Fax: 065/65 07 85
Gsm: 0478/30 20 34
E-mail: [email protected]
Polska
115.800
160.500
247.700
150.000
+ 30%
Wysoka jakość usług,
konkurencyjne ceny!
* prognoza

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Kiedy Belg spotyka Polk... ]
Ela i Joël
Rodowita szczecinianka, absolwentka
ekonomii i organizacji obrotu towarowego Uniwersytetu Szczecińskiego,
przyjechała do Belgii odwiedzić swojego belgijskiego kolegę. 9 miesięcy
później kolega ten został jej mężem.
Ela i Joël (dwujęzyczny brukselczyk i
informatyk z wykształcenia) po dziś
dzień tworzą nierozłączną parę i
wspólnie wychowują dziewięcioletnią córkę Isabelle.
Jak się poznaliście?
Ela: Poznaliśmy się ponad piętnaście lat
temu w Niemczech poprzez zamieszanie
listowne.
W jakim języku mówicie do dziecka
a w jakim rozmawiacie między
sobą?
Ela: Do córki staram się mówić dużo po
polsku, ale to nie zawsze jest proste.
Wieczory i weekendy jesteśmy razem z
mężem i wówczas dominuje francuski, a
tylko od czasu do czasu wtrącam słowa
w języku polskim. Ze sobą od dziewięciu
lat rozmawiamy po francusku, a przez
pierwsze lata naszej znajomości mówiliśmy po angielsku.
Co, Waszym zdaniem, jest
najtrudniejsze w mieszanym
małżeństwie?
Ela: Wydaje mi się, że najtrudniejsza jest
doskonała znajomość języka współmałżonka. Czasem brak jakiegoś słowa bardzo przeszkadza. Poza tym, ważna jest
umiejętność słuchania drugiej osoby i
wyrozumiałość, ale to jest niezbędne w
każdym małżeństwie, nie tylko w mieszanym.
Joël: Sądzę, że najważniejsza i najtrudniejsza kwestia to znajomość obcego
języka albo nawet języków, którymi
posługuje się partner. Polski i francuski to
dość trudne języki. Ich nieznajomość to
spore utrudnienie nie tylko we wzajem-
nej komunikacji w rodzinie, ale też np. w
poszukiwaniu pracy.
gatunki muzyczne w wykonaniu polskich
artystów.
Czy coś Cię zaskoczyło lub
rozbawiło, gdy przyjechałaś po raz
pierwszy do Belgii ?
Ela: Pamiętam, że na początku wszystkie
ulice Brukseli wydawały mi się tak do siebie podobne, że niekiedy trudno mi było
odnaleźć drogę powrotną do domu.
Chcąc się jakoś rozeznać w tym mieście,
kierowałam się sklepami i reklamami.
Druga rzecz, która mnie nieco zaskoczyła
to ogromna ilość obcokrajowców. W
Polsce nie widać ich aż tylu co tutaj.
Jaki jest, Twoim zdaniem, obecnie
obraz Polaków w Belgii?
Joël: Sądzę, że najczęściej są postrzegani
jako dobrzy pracownicy.
Czego Tobie, jako Polce, najbardziej
brakuje w Belgii?
Ela: Najbardziej brakuje mi tutaj mojej
rodziny. Do wszystkiego innego jesteśmy
w stanie się przyzwyczaić, ale brak najbliższych… do tego człowiek nigdy się nie
przyzwyczaja. Tradycje w naszym kraju i
te tutejsze są podobne. Oboje z mężem
jesteśmy katolikami więc obchodzimy te
same święta. A jedzenie? Obecnie jest tu
dużo polskich sklepów, więc jeśli mam na
coś ochotę, to bez problemu mogę to
kupić w Brukseli.
Czy podczas pobytu w Polsce coś
Cię zdziwiło?
Joël: Słyszałem o legendarnej gościnności
Polaków, ale nie sądziłem, że polega ona
na zasiadaniu do posiłku obojętnie o której godzinie, np. o czwartej po południu.
Zaskoczyło mnie także jedzenie nie przy
stole, a przy ławie w salonie oraz brak
kolejności w podawaniu alkoholi. U nas
pija się je w określonym porządku: najpierw aperitif, potem białe wino, później
czerwone itd., a w waszym kraju nie ma
takich zasad i pije się wszystko jak kto
chce: wódkę, popitkę, kawę czy herbatę
jednocześnie.
Czy znasz jakichś przedstawicieli
polskiej kultury?
Joël: Dosyć dobrze znam filmy polskich
reżyserów, takich jak Roman Polański czy
Andrzej Wajda. Natomiast zupełnie nie
znałem wcześniej polskiej muzyki. Dopiero
dzięki Eli odkryłem polski rock i inne

POLONIAnet.be   | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
Jak często jeździcie do Polski?
Ela: Na początku naszego małżeństwa
jeździliśmy bardzo często, nawet co dwa
miesiące. Obecnie, z powodu szkoły
naszej córki, pobyty w kraju stały się
znacznie rzadsze. Z reguły wyjeżdżamy co
drugie święta. W sumie jesteśmy w Polsce
trzy albo cztery razy w roku: na Wielkanoc,
Boże Narodzenie, karnawał i wakacje.
Wasze plany na dalsze życie wiążą
się nadal z Belgią czy raczej z Polską?
Joël: Z Belgią, głównie z powodu trudności w znalezieniu pracy, jakie miałbym w
Polsce. Poza tym, dobrze mieszka mi się w
Brukseli. Z przyjemnością jednak spaceruję ulicami Szczecina, przynajmniej cztery
razy w roku.
[ Wanneer een Belg een Poolse ontmoet... ]
Ela en Joël
Afkomstig uit Szczecin, afgestudeerd in Economie en Handel aan de Universiteit van
Szczecin, kwam ze naar België om haar Belgische vriend te bezoeken. 9 maanden later
werd deze vriend haar man. Ela en Joël, een tweetalige Brusselaar en informaticus,
vormen sindsdien een paar en voeden samen hun 9-jarige dochter Isabelle op.
Hoe leerden jullie elkaar eigenlijk
kennen?
Ela: Dat gebeurde in Duitsland, meer dan
15 jaar geleden door fouten in de postbedeling...
Wat is volgens jullie het moeilijkste
in een gemengd huwelijk?
Ela: Het lijkt me dat het moeilijkste de
volledige kennis van de taal van je partner is. Het kan soms erg storen als we niet
op een bepaald woord kunnen komen.
Daarnaast is het belangrijk naar elkaar te
luisteren en toegeeflijk te zijn, maar dat is
onmisbaar in elk huwelijk, niet enkel voor
gemengde koppels.
Joël: Ik denk ook dat het belangrijkste en
moeilijkste de kennis van de taal of talen
van de partner is. Pools en Frans zijn toch
vrij moeilijke talen. Gebrek aan kennis
ervan bemoeilijkt niet alleen de wederzijdse communicatie in het gezin, maar
helpt ook niet bij het vinden van een
job.
In welke taal spreken jullie met
elkaar en met Isabelle?
Ela: Met onze dochter proberen we veel
Pools te praten, al is dat niet altijd makkelijk. ‘s Avonds en in de weekend zijn we
alledrie thuis en dan domineert het Frans,
maar ik steek er hier en daar een woordje
Pools tussen. Onder ons tweetjes praten
we sinds 9 jaar Frans, terwijl we tijdens de
eerste jaren dat we samen waren in het
Engels converseerden.
© Lieven de Laet
Wat trof je wanneer je voor de
eerste keer naar België kwam?
Ela: Ik herinner me dat in het begin alle
Brusselse straten voor me op elkaar
leken, dat het soms moeilijk voor me
was om de weg terug naar huis te vinden. Ik oriënteerde me dan maar op de
winkels en de reclamepanelen. Een tweede ding dat me verbaasde was het grote
aantal buitenlanders. In Polen zie je er
lang niet zoveel als hier.
Wat mis je van Polen het meest in
België?
Ela: Het meeste mis ik mijn familie. Aan
al het andere kan men wennen, maar
het gebrek aan je naasten... daar kan
men nooit aan wennen. De tradities in
Polen en hier zijn gelijkaardig. We zijn
alletwee katholiek, dus we vieren dezelfde feesten. En het eten? Vandaag de dag
zijn er hier veel Poolse winkels, dus als ik
ergens zin in heb kan ik dat probleemloos in Brussel kopen.
Wat verbaasde je tijdens je verblijf
in Polen?
Joël: Ik had gehoord van de legendarische gastvrijheid van de Polen, maar had
niet kunnen denken dat het berustte op
samen eten op welk uur van de dag dan
ook, bijvoorbeeld om 4 uur in de namiddag. Het verbaasde me ook dat er soms
niet aan tafel gegeten werd, maar aan de
salontafel, en ook het gebrek aan volgorde in het serveren van alcohol trof me. In
België heeft men een welbepaalde volgorde: eerste de aperitief, dan witte wijn,
dan de rode, enzovoort. In Polen zijn
deze regels er niet en drinkt ieder wat hij
wil, een vodka, een soft drink, koffie,
thee, alles tegelijkertijd.
Ken je de Poolse culturele wereld
een beetje?
Joël: Ik ken Poolse filmregisseurs als
Roman Polański en Andrzej Wajda vrij
goed. Poolse muziek daarentegen was
me volledig onbekend. Pas dankzij Ela
heb ik de Poolse rock en andere Poolse
genres ontdekt.
Wat is volgens jouw het beeld dat
men vandaag heeft van de Polen in
België?
Joël: Ik denk dat men ze het meest
opmerkt als goede werkers.
Gaan jullie vaak naar Polen?
Ela: In het begin van ons huwelijk gingen
we vaak, zelfs om de twee maanden. Nu
verblijven we er beduidend minder,
omdat onze dochter naar school gaat. In
de regel vertrekken we om de andere
feestdag. In totaal zijn we 3 of 4 keer per
jaar in Polen: met Kerstmis, carnaval,
Pasen en in de grote vakantie.
Verbinden jullie jullie toekomst
verder aan België of eerder aan
Polen?
Joël: Aan België, voornamelijk omdat het
in Polen moeilijker voor me zou zijn om
werk te vinden. Daarnaast woon ik graag
in Brussel. Maar ik ga altijd weer graag
door de straten van Szczecin wandelen.
■
Elżbieta Kuźma

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Sport ]
Bareja wiecznie żywy
Zakończenie Igrzysk Olimpijskich w Pekinie można
przyjąć z zadowoleniem. To koniec propagandowej
szopki przyznanej państwu gnębiącemu własnych
obywateli. Z jednego powodu olimpiada skończyła
się jednak zbyt szybko. Gdyby potrwała dłużej,
wykazałaby znacznie więcej nieprawidłowości w
polskim sporcie. A tak zapomnimy o nich na kolejne 2-4 lata.
© Marc van der Chijs
O
d strony politycznej olimpiada w
Pekinie to niewypał. Mam tylko nadzieję, że Igrzyska nie zdopingują dyktatury w
Chinach równie mocno, jak Hitlera te w
Berlinie w 1936 r. Polityka nie da jednak o
sobie zapomnieć na długo. Za dwa lata olimpiada zimowa w Rosji. Także w nagrodę za
prześladowania opozycji i trzy wojny na
Kaukazie...
Jak w Misiu
Zostawmy jednak politykę i skupmy się na
sportowcach. Polacy lamentują, że przywieźli „zaledwie” dziesięć medali. Rozważano, czy
porażka była mniejsza niż w Atenach „bo
jednak więcej srebrnych”. Na dziesięć medali
wydano jednak dwa i pół raza więcej pieniędzy niż przed czterema laty. Ktoś czytający te
dane może odnieść wrażenie, że większość
tych pieniędzy poszła w błoto. I będzie to
wrażenie słuszne.
Owo błoto to związki sportowe i funkcjonujący w nich działacze. Problemem nie jest
bowiem brak sportowców, talentów bądź
pieniędzy. Wraz nieodpowiednim treningiem i lamentem, że „rzund nie daje piniendzy” na pracę z młodzieżą - to sprawy wtórne. Podstawowy kłopot stanowi bowiem
szkodliwa i nieusuwalna kasta zwana „działaczami sportowymi”. Kimś, kogo, używając
nomenklatury jednego z prezesów radia,
nazwałbym „złogami gierkowsko-jaruzelskimi”. To generalizowanie, ale nie będzie ryzykiem stwierdzenie, że problem dotyczy
większości.
Wypocząć w biegu
Biorąc pod uwagę jakość działaczy, dziesięć
medali to olbrzymi sukces. Polacy zdobyli
bowiem laury niejako wbrew temu, co ich
otaczało.
Podczas relacji z Igrzysk, działacze nie pławią
się w świetle kamer. Nie oni mają być gwiazdami. Jeżeli trafią do wiadomości w roli głównej, to tylko wtedy, gdy mamy do czynienia
ze skandalem, którego nie da się już ukryć.
Pomimo wzmożonych starań i lat doświadczeń w tuszowaniu podobnych wpadek.
Tym razem polską gwiazdą Igrzysk był Jerzy
Surdoł, wiceprezes Polskiego Związku
Lekkoatletyki. Wzmocniony pewnymi produktami przysnął sobie na słonku. Pech chciał,
że na trawniku wioski olimpijskiej, ku zdumieniu mijających go sportowców z całego
świata. Surdoł tłumaczył się stresem, presją
sukcesów i warunkami klimatycznymi.
Podobno po nieudanym starcie jednej z
zawodniczek wziął leki uspokajające. Wyszedł
na dwór i stracił świadomość. Ale do dymisji
się podał.
Działacz nie wielbłąd
Alkohol jest w polskim sporcie kłopotem
większym, niż się wydaje. Pojawiał się przy
okazji relacji o związku piłki nożnej, lekkoatletyki, szermierki i wielu innych. Skalę problemu
pomaga ocenić reakcja wielu działaczy i
gwiazd sportu o wcale renomowanych
nazwiskach. Michał Listkiewicz (szef PZPN,
działacz PZPR, dziennikarz piszący chwalby
na temat Feliksa Dzierżyńskiego) cieszył się, że

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
złapano kogoś innego, a nie działacza jego
związku. „Napić się to nie zbrodnia” - dodaje
Janusz Wójcik, trener piłkarski i były poseł
Samoobrony (złapany na jeździe po pijaku).
Czy są jeszcze jakieś pytania?
Alkohol to jednak nie wszystko. Medalistka
trzech olimpiad mówi do kamery, że przez
lata nie mogła się doprosić nowego kajaka ani
sprzętu. Za siłownię musiała płacić sama, bo
nie wpuszczano jej do klubu. Pytany o to
prezes wzrusza ramionami.
Po klęsce w szermierce utytułowane zawodniczki sugerują, że związek bardziej psuje
atmosferę i przeszkadza w przygotowaniach,
niż pomaga. Co na pretensje wielokrotnej
medalistki ma do powiedzenia prezes związku? Wydaje z siebie krótkie warknięcie: „to
niech Gruchała kończy karierę”.
Sir Alex – wersja polska
Zawodniczce, której zawdzięczamy największe sukcesy w szermierce w ostatnich latach,
każe kończyć karierę facet, króry rządzi związkiem od 1980 r. Od kiedy PZPR skierowała go
„na odcinek szermierki”. 28 lat na stołku. A
dodajmy, że to były sportowiec, a nie geniusz
trenerki i manager w stylu Alexa Fergusona z
Manchesteru United. Zimuje, spokojnie
licząc na czwartą dekadę. Związek, rządzony
przez prezesa Adama Lisewskiego (bo o nim
mowa), inny olimpijczyk nazwał otwarcie
„towarzystwem alkoholowej adoracji”. Nikt
się tą opinią nie zdziwił. Nikt nie chciał jej
zaprzeczyć. Do tej pory stoją mi w pamięci
spory, jakie toczył z Polskim Związkiem
[ Sport ]
Lekkoatletyki wielokrotny medalista Igrzysk
Robert Korzeniowski. Działacze nie mogli
zrozumieć, dlaczego nie chce jechać na obóz
we wskazane miejsce. Przygotowali mu „piękny ośrodek w innych górach”, a ten się uparł.
Nie docierały argumenty o badaniach wydolności, ciśnieniu itp. Działacze lubili się z właścicielem ośrodka w „innych górach”, a i on ich
lubił za wydawane szerokim gestem państwowe pieniądze. Koniec końców,
Korzeniowski przygotowywał się do medali
za pieniądze sponsorów.
biznesu. Tak karierę zrobił Aleksander
Kwaśniewski (w czasie Polski Jaruzelskiej „od
sportu i młodzieży”, a później szef Polskiego
Komitetu Olimpijskiego). Podobnie jak Piotr
Nurowski (dzisiejszy szef PKO oraz członek
zarządu Polsatu). Mniej kumaci pozostali
tam, gdzie położono ich w latach 80. Byli
jednak kumaci na tyle, by poorganizować się
w rozmaite szajki, które do dziś nie pozwalają
naruszyć statusu quo.
© cmaccubbin
Odrzut, który rządzi
Działacze sportowi to kasta, o której świat
zachodni nawet nie słyszał. Znaczna część z
nich siedzi na stołkach (bądź zmienia je z
kolegami) od późnego PRL. Niektórzy załapali się jeszcze w epoce Gierka. Stanowią
przeważnie odrzut głównego chowu kadr
PZPR, który kierowano „na odcinek sportu”.
Odrzut, gdyż najzdolniejsi i lepiej rokujący
towarzysze byli kierowani do polityki bądź
Kak można?
Jeden z moich znajomych bywał na
wewnętrznych spotkaniach takich związków
z ramienia sponsora. Panowie działacze, spotykając się w ramach pracy „na wódeczkę”,
lubią powspominać dawne czasy. Z tych
zakrapianych opowieści wynika, że rozmaite
związki sportowe zostały przekształcone w
przystań dla starzejących się działaczy młodzieżowych organizacji komunistycznych. W
PRL-u, gdzie posiadanie paszportu i zachodnich walut było dobrem reglamentowanym,
działacz sportowy bywał dla wielu wicekrólem Indii. Dla wielu z nich podobne stanowiska były bramą do raju.
Normę stanowił handel walutami kupowanymi po oficjalnym kursie i sprzedawanymi
po czarnorynkowym. „Przewalanie” przy tej
okazji zawodników, trenerów i pomniejszych
działaczy pozwalało zarobić dodatkowo.
Przycinanie stawek i kręcenie lewych interesów na dietach. W latach 80-tych takie cinkciarstwo, uprawiane cyklicznie, przynosiło
działaczom prawdziwe majątki.
Pal diabli, jeżeli ograniczano się tylko do cinkciarstwa. Z opowieści wyłania się bowiem
obraz bardziej ponurych praktyk. W zamian
za możliwość otrzymania paszportu oraz
diet, dochodziło do czegoś, co w cywilizowanym świecie nazywa się wykorzystywaniem
seksualnym. W języku działaczy PRL-owskiego chowu znane było pod hasłem „jak pani
1.000 machines voor de houtbewerking
Nieuw en Tweedehands
in onze magazijnen
Deta Machines (België) en
Deta Polska (Polen)
www.detamachines.be
+32 (0)56 42 75 55
będzie dla mnie miła”. Niedawny skandal z
prezydentem Olsztyna Czesławem
Małkowskim (też byłym działaczem PZPR i
młodzieżowych związków, oddelegowanym
dla odmiany do cenzury) dowodzi, że we
łbach wielu ówczesnych działaczy do dziś
siedzi praktyka zmuszania do uległości co
ładniejszych podwładnych.
Etyk pilnie poszukiwany
O wspomniane praktyki nie oskarżam personalnie żadnego z działaczy. Oddają one jednak klimat, który tworzył całą formację kształtowaną w latach 70-tych i 80-tych. Nie każdy
z owych „właścicieli Polski Ludowej” był na
tyle zdolny, by zrobić kariery w stylu
Kwaśniewskiego i Nurowskiego. Większość
stanęła w miejscu, z ową cinkciarsko-cwaniacką mentalnością. I są z tym szczęśliwi. I nie
będą im jacyś sportowcy mówili, że świat się
zmienia. Oni „robili w sporcie” zanim „jakaś
Gruchała przyszła na świat”.
Pamiętajmy też, że do sportu nie delegowano tylko działaczy PZPR czy komunistycznych młodzieżówek. W wielu wypadkach
trafiały tam typy związane z SB. Ich przeszłość
wychodzi dopiero po latach, przypadkiem.
Pamiętacie państwo próby tzw. reformy
PZPN i ligi piłkarskiej w Polsce? Na faceta,
który miał uzdrowić to środowisko, wyznaczono działacza z Krakowa. W ustach prezesa
Listkiewicza nowy szef komisji etyki był nieskalaną, kryształową osobistością. W owym
etyku szybko rozpoznano esbeka, który nie
tylko zwalczał krakowską opozycję, ale osobiście przesłuchiwał więźniów i zatrzymanych.
Uzdrowiciel pełną gębą.
O podobnych historiach i pokoleniowym
doświadczeniu warto sobie przypomnieć,
gdy ci sami ludzie będą za cztery lata zastanawiać się, czy dziesięć medali to istotnie poraż■
ka naszych sportowców...
Mirosław Skowron
Na sprzedaz 1.000
nowych i uzywanych
obrabiarek do drewna
w naszym magazynie
w Belgii i w Polsce !
www.detapolska.com
+48 52 30 31 891

POLONIAnet.be  | P a ê d z i e r n i k - L i s t o p a d    
[ Młoda Polska ]
Kushin
Hiphopowy zawrót głowy
Kushin mieszka w Brukseli niecały rok.
Ma 17 lat a jego życie to hip hop. Pisze
teksty o otaczającym nas świecie, wciąż
nagrywa nowe piosenki… Jakiś czas
temu pojawiły się dwa pierwsze albumy
Kushina zatytułowane: „Zachmurzone
Myśli” oraz „Cała Prawda”, o których
niektórzy z Was może już słyszeli.
Poniżej rozmowa z młodym twórcą.
Od kiedy zacząłeś się interesować hip
hopem i właściwie skąd wzięło się to
zainteresowanie?
Kushin: Kiedy byłem młodszy, to pierwszego rapu na kasetach magnetofonowych
słuchaliśmy w tajemnicy przed rodzicami...
Gdyby wiedzieli czym jest i jak wyglądał
pierwszy polski rap, pewnie by się nam
oberwało. Ale słuchało się od początku,
jeżeli ktoś w ogóle wie, kiedy narodził się
pierwszy polski rap...
A kiedy i gdzie się narodził polski
rap?
Kushin: Są różne opinie. Ja miałem jakieś 5,
może 6 lat... Wtedy słuchaliśmy Liroya z
Kielc, później na rynek wszedł Pezet i inni.
Niektórzy mówią, że przed Lioryem rap
zapoczątkował K.A.S.A. Ale moim zdaniem
ciężko nazwać to rapem.
Wzorujesz się na tej muzyce?
Kushin: Jestem sobą i nawijam w swoim
stylu. Jedyne chyba, na czym można by było
się wzorować, to na rapie z Ameryki, bo to
tam właśnie wszystko się zaczęło... Kiedy w
Ameryce rap zaczął ewoluować, u nas
dopiero się rozkręcał... Ja wciąż idę do przodu i próbuję wszystkiego, wciąż eksperymentuję... Co nie znaczy, że nie mam swojego stylu.
Jak możesz określić swój styl?
Kushin: Zaczynałem od klasycznych samplowanych bitów (podkładów muzycz-
nych). Na początku miałem problemy z
produkcją, później sam nauczyłem się robić
podkłady. Cały czas był to rap na klasycznych bitach i tak właśnie wyglądały moje
nowe dwie płyty nagrane w Brukseli. Moje
obecne nagrania będą się dużo różniły od
poprzednich płyt.
Twoje teksty są pełne przemyśleń o
ludziach, społeczeństwie, uczuciach...
Kushin: Piszę teksty o życiu, prawdzie, o
wszystkim, co mnie otacza. Pokazuję, jak
postrzegam świat, czasami dobrze, czasami

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
źle... Chodź na swoim koncie mam też kilka
kawałków miłosnych, a nawet mały album
nagrany z dedykacją dla pewnej osoby...
W jaki sposób tworzysz muzykę? Czy
brak własnego sprzętu nie jest dużą
przeszkodą?
Kushin: Szczerze mówiąc, nie jest to łatwe.
Domowe warunki pogarszają jakość, choć
mam sprzęt studyjny. Mimo wszystko, sprzęt
ten powinien być w studiu, a nie stać na
biurku w pokoju, gdzie ciągle są jakieś hałasy,
echo, i wszystko, co uniemożliwia nagrywa-
[ Młoda Polska ]
nie. Jednak zawsze staram się zadbać o jak
najlepszą jakość i warunki do nagrywania...
Jak wygląda środowisko hiphopowe w
Brukseli?
Kushin: Wciąż jest to podziemie, ale są
ludzie, którzy to robią... Co prawda mało o
nich słychać i ciężko ich spotkać. Jest jedna
grupa, która spotyka się na bitwy freestylowe,
wspólne nagrywanie kawałków czy występy
w radiu K.I.F. Nie mam z nimi kontaktu, bardziej zależy mi na polonijnym podziemiu...
Czy znajome jest Ci polonijne
środowisko hiphopowe? Czy są jeszcze
jacyś inni twórcy oprócz Ciebie?
Kushin: Szczerze mówiąc, nie znam nikogo z
polonijnego podziemia hiphopowego w
Brukseli (jeżeli takie w ogóle istnieje, bo jak na
razie jestem chyba jedynym jego przedstawicielem). Ale mam nadzieję, że długo nim nie
będę i że to wszystko się jakoś rozkręci. Może
po tym artykule ktoś się odezwie i zechce
współpracować... Jest jeszcze jedna osoba,
którą uczę nawijki, ale na razie nic nie zdradzam.
Czy Ty się od kogoś uczyłeś? Kto jest
Twoim wzorem?
Kushin: Jestem samoukiem, do wszystkiego
dochodziłem sam. Może dlatego długo się
uczyłem i rozwijałem, ale za to wypracowałem sobie swój styl.
Jaki właściwie rodzaj muzyki tworzysz?
Kushin: Rap i różne jego odłamy...
nawijać na swojej produkcji. Na płycie
znaleźli się również DPD, Detmi, Kari i
Bentek, których serdecznie pozdrawiam.
Bardzo dużo mi pomogli przy masteringu
całości, ale ogólnie płyta została złożona
przeze mnie.
Piszesz teksty po polsku. Trafiają
one w większości do
polskojęzycznych odbiorców. Czy
nie myślałeś o tym, aby tworzyć w
innym języku?
Kushin: Na płycie znalazł się też kawałek
„Bruksela”. Jedni mówią, że opisałem całą
prawdę, inni, że zbyt negatywnie przedstawiłem całość. Ja po prostu oddałem to,
jak to widzę... Dlaczego do tego nawiązuję? Gdyż refren był po francusku. Ja co
prawda francuskiego dobrze nie znam,
uczę się cały czas. Jednak z pomocą kolegów, którzy są tu od dawna, udało się coś
fajnego zrobić. Jestem Polakiem i będę
pisał w ojczystym języku. Te francuskie
wersy są bardzo spontaniczne, nie myślę
o tym zbyt poważnie...
Myślałeś już o promocji w Polsce?
Kushin: A czemu nie tutaj? Może kiedyś
się uda, wystarczy wierzyć. Mam wiele
pomysłów i przede wszystkim będę się
starał, by tu powstawała polska muzyka...
Jak długo mieszkasz w Brukseli?
Już jakieś pół roku minęło. Nie jestem
tutaj pierwszy raz. Moja siostra mieszka w
Brukseli z mężem już od pięciu lat.
Odwiedzałem ją co roku w wakacje i na
święta, spodobało mi się i zostałem. Na
początku, by się zaaklimatyzować, jedyną
moją deską ratunku była polska szkoła.
Do francuskiej szkoły też chodzę, muszę
w końcu nauczyć się tego języka.
Masz jeszcze jakieś inne
zainteresowania oprócz muzyki?
Poza muzyką zajmuję się grafiką, rysuję,
obrabiam zdjęcia, robię projekty graficzne. Nawet pomogłem kilku firmom brukselskim w reklamach czy projektach logo.
Ale, mimo wszystko, jest to bardziej takie
hobby niż coś, co bym chciał robić w
przyszłości...
A co chciałbyś robić w przyszłości?
To, co kocham, muzykę. Nagrywać, pisać
teksty, pomagać innym w tworzeniu,
może nawet rozpocząć jakąś działalność
w tym kierunku, ale na razie to tylko
plany... Aktualnie mam dużo pomysłów i
projektów, wciąż składam i próbuję, może
powstaną z tego ciekawe kawałki na nową
płytę. Na razie nic nie zapowiadam...
■
U.W.
Kontakt z Kushinem:
e-mail: [email protected]
oficjalna strona: kushin.pl.tl
oficjalny blog: kushin.skyrock.com
Jak odbierają cię koledzy? Doradzają,
pomagają? Jak przyjęli Twoje płyty?
Kushin: Koledzy raczej spoko, lubią moją
muzykę, choć nie wszyscy słuchają hip hopu.
Płyta „Zachmurzone Myśli” została nagrana
tutaj. Wszystko zaczęło się od kawałka „Hip
Hop Żyje”, który słuchacze bardzo docenili i
to właśnie skłoniło mnie do rozpoczęcia
pracy nad płytą. Gdy już cały materiał został
nagrany i wymasterowany, płyta ruszyła w
obieg. Przyjęta została raczej pozytywnie,
ludzie pisali, że dawno nie było takich porządnych klasyków. Nagranie płyty nie było łatwe,
tym bardziej, że to nie były wakacje. Szkoła
też się liczy, nie tylko muzyką człowiek żyje.
Czy ktoś pomagał Ci w
wyprodukowaniu tej płyty?
Kushin: Produkcja to sprawa ADB czyli
Anno Domini Beats. Do nagrań użyłem jego
darmowych podkładów. Nie bardzo lubię

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Bruksela po polsku ]
Pachnący dywan
Milion begonii na trzystu metrach
kwadratowych? Taki niecodzienny
kwiatowy dywan możemy oglądać co
drugi rok na brukselskim rynku. Przez
cztery sierpniowe dni można podziwiać wysiłek i mozolną pracę wielu
ogrodników, której efektem jest niepowtarzalny wzór. Może niektórym z Was
udało się zobaczyć tegoroczne dzieło?
Jeśli nie, trzeba będzie czekać aż do
2010 r.!
poprzednie. Grégoire Dune, wychowanek
Konserwatorium Królewskiego w Brukseli,
specjalnie na uroczystą inaugurację dywanu skomponował muzykę.
Spektakl towarzyszący otwarciu dywanu
przedstawiał „uśpiony ogród”, który budził
się powoli ze snu przy delikatnych dźwiękach i melodiach oraz grze światła. Światło
skupiało uwagę widza na konkretnych
elementach i symbolach dywanu kwiatowego. Następnie muzyka powoli stawała
się coraz żywsza, kwiaty i punkty świetlne
Zapach tegorocznego lata...
14 sierpnia, Grand Place
Ranek przywitał promykami słońca ogrodników układających kwiatowy dywan,
uprzyjemniając im tę misterną pracę. Z
godziny na godzinę szara kostka brukowa
na Grand Place pokrywała się motywami
kwiatowymi, które w imponującym tempie przemieniły ją w piękny, barwny kobierzec kwiatowy. Nie zabrakło turystów i
mieszkańców Brukseli przyglądających się
całemu wydarzeniu z dużą ciekawością i
upamiętniających je na zdjęciach.
Tegoroczny dywan był bardzo szczególny,
został zainspirowany sztuką francuską.
Dywan kwiatowy o wym. 75m x 24m i
powierzchni 1800 m², składający się z ok. 1
mln ściętych kwiatów begonii, przez sześć
godzin układało ponad 120 ogrodników.
Wieczorem, przy prawie bezchmurnym
niebie, nastąpiła jego uroczysta inauguracja przy światłach reflektorów i dźwiękach
muzyki, we wspaniałej scenerii zabytkowych kamienic Grand Place. Uroczystemu
otwarciu towarzyszył pokaz sztucznych
ogni rozmieszczonych na brzegach i
wewnątrz samego dywanu kwiatowego.
Wokół dywanu zgromadziły się tłumy
widzów, którzy zaciekawieni czekali na
otwarcie spektaklu. Osoby, którym udało
się wykupić wstęp na balkon ratusza miejskiego (Hôtel de Ville), mogły podziwiać
kwiatowy kalejdoskop z wysokości, co bez
wątpienia potęgowało wrażenia.
Był to niewątpliwie niezapomniany pokaz,
różniący się od tych z minionych lat.
Organizatorzy zadali sobie wiele trudu,
żeby ta edycja była jeszcze ciekawsza niż

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
zaczynały tańczyć, prezentując widzom
wspaniały balet. Kulminacją spektaklu był
pokaz sztucznych ogni, które, jak pączki
kwiatów unoszące się nad dywanem
kwiatowym, wybuchły w końcu tysiącem
barw i rozmaitością form, rozświetlając
wspaniałą mozaikę kompozycji kwiatowej.
Historia „Dywanu Kwiatowego”.
Oficjalnie pierwsza premiera dywanu
odbyła się 15 sierpnia 1971 r. na Grand
[ Bruksela po polsku ]
Place w Brukseli. Twórcą był architekt krajobrazu E. Stautemans, urodzony w
Zottergen, absolwent Ghent Horticultural
College. Od początku lat pięćdziesiątych
wykonywał on małe dywany o prostych
wzorach, składające się głównie z begonii
produkowanych między innymi w Knokke,
Oudenaarde, Sint-Niklaas i Lille. Bardzo
szybko zdał sobie jednak sprawę, że dywan
kwiatowy może być rewelacyjną formą
promocji jego ukochanych begonii, nad
którymi dotychczas pracował jako biolog,
florysta i handlowiec. Po latach doświadczeń i wielu obliczeniach architekt ten stał
się mistrzem w tworzeniu wspaniałych
dywanów kwiatowych o wyrafinowanej
kolorystyce i skomplikowanych wzorach.
Swoją sławę zawdzięcza nie tylko dywanom ułożonym w Belgii, ale i na świecie: w
Kolonii, Hamburgu, Luxemburgu, Paryżu,
Londynie, Bredzie, Amsterdamie, Hadze,
Wiedniu, Palencii, a nawet w Buenos Aires
i Colombus (Ohio). Niektóre z nich były
większe od brukselskich (77x24m). W
1973 wspaniały dywan na gandawskim
Sint-Pietersplein osiągnął gigantyczny rozmiar 164x42 m!
Jak powstaje dywan?
Prace nad dywanem są wieloetapowe i
zaczynają się, z prawie rocznym wyprzedzeniem, od wyboru tematu, zaprojektowania wzoru dywanu i ustalenia kolorystyki. Następnie szacuje się ilość begonii,
które będą potrzebne na każdy kolor i
wykonuje się rysunki w skali. Po ich akceptacji sporządza się model dywanu.
Sprawdza się różne kombinacje kolorystyczne i ustala ostateczną ilość kwiatów
danego koloru. W tym roku na projekt
użyto aż miliona begonii. Kilkuset doświadczonych hodowców rozpoczyna hodowlę
kwiatów już pod koniec stycznia. Ścina się
je na krótko przed ich ułożeniem.
Entuzjazm, zapał hodowców i jednocześnie wolontariuszy dywanu kwiatowego,
pozwala im ułożyć tę gigantyczną kwiatową układankę w niespełna sześć godzin.
W przeddzień imprezy przestrzeń pomiędzy kwiatami a ziemią zostaje pokryta
warstwą przezroczystej perforowanej folii,

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Bruksela po polsku ]
na którą naniesiony został wcześniej wzór
dywanu. Powierzchnię dywanu nawadnia
się przed ułożeniem pierwszych kwiatów.
Kontury oraz przestrzenie komunikacyjne wykonuje się z torfu lub darni, która
spełnia dodatkową rolę wzbogacania
kolorystyki. Na tak przygotowanej
powierzchni układa się kwiaty, jeden obok
drugiego, bez użycia ziemi, tak ciasno, że
nawet wiatr ich nie rozwieje. Kwiaty ułożone w ten sposób (ponad 300 sztuk na
1m²) wytwarzają między sobą własny
mikroklimat i dlatego dywan, będący jednocześnie dziełem artystycznym, można z
powodzeniem podziwiać przez trzy dni i
cztery noce.
W tym roku ogrodnicy mieli do wykonania dodatkową pracę przed ułożeniem
dywanu, polegającą na zamontowaniu
mechanizmów wyrzutni sztucznych ogni.
Francuskie dywany
Oprócz dywanu z kwiatów na Grand
Place można było również zobaczyć w
brukselskim Ratuszu wyjątkową wystawę
prawdziwych dywanów. Jeden z nich
posłużył nawet za inspirację dla tegorocznego dywanu kwiatowego.
Wystawiane dywany zostały udostępnione przez Saeed Sadraee, architekta i eksperta starych dywanów, który kieruje La
Maison Sadraee (rue de Waterloo). Dom
Sadraee to wyjątkowa galeria antyków,
specjalizująca się w dywanach i tkaninach
zabytkowych. Pierwsza Galeria powstała
w 1983 w Wavre, kolejna w Knokke, a
później przeniesiona została do Brukseli.
Historia dywanów francuskich rozwijała
się najsilniej po 1600 r. Ciągłe konflikty ze
Wschodem oraz nieustające walki sprawiły, że handel z tą częścią świata stawał się
coraz trudniejszy. Henryk IV w 1601
zabronił importowania dywanów ze
Wschodu i w konsekwencji tej decyzji
produkcja przeniosła się do kraju. W tym
okresie powstały najsłynniejsze francuskie
wytwórnie dywanów, np. Savonnerie
założona przez Ludwika XIII.
Dywany powstające w Europie przestały
być inspirowane motywami perskimi,
kaukaskimi czy tureckimi. Zaczęły dominować desenie kwiatowe i roślinne, zmieszane z symbolami królewskimi i chrześcijańskimi. Praca rzemieślników (lub raczej
artystów) była bardzo dokładna i finezyjna, dywany były robione z supełków wiązanych na niciach lnianych, później przycinanych specjalnymi, zakrzywionymi
nożyczkami. Najdelikatniejsze dywany
mogły mieć nawet do 60 supełków na
cm²!
Naśladowcy
Warto dodać, że brukselski dywan kwiatowy ma już swoich naśladowców. Od
kilku lat, na początku maja, w dzielnicy
Anderlecht w Brukseli, obok stadionu FC
Anderlecht, układa się kwiaty doniczkowe. Innym przykładem może być również
dywan kwiatowy, który powstał na terenie zamku Seneffe, niedaleko Brukseli.
Również w Polsce dywan brukselski ma
swojego naśladowcę. Kraków może
poszczycić się realizacją pierwszego w
Polsce dywanu kwiatowego. Prezentacja
dywanu z kwiatów i kolorowej bibuły
(wymiary 20 x 10m) odbyła się w maju
2004 r. na Placu Wolnica na krakowskim
Kazimierzu z okazji wstąpienia Polski do
Unii Europejskiej. Układaniem wzoru z
kwiatów i kolorowej bibuły zajęły się dzieci ze
szkół licealnych z Krakowa.
■
Tekst i zdjęcia Mariusz Dudziuk
Mark Schautteet, architekt
„od kwiatów”.
Od 1970 Mark Schautteet bierze czynny udział w pracach koncepcyjnych i
realizacji dywanu kwiatowego. Pracował
jako asystent E. Stautmansa, który
wymyślił i zrealizował dywan kwiatowy
w Knokke w 1952. Schautteet, z zawodu
grafik, wnosi duży wkład już w fazie
koncepcji oraz później, w gotowy ostateczny projekt. Od początku lat siedemdziesiątych wspólnie z E. Stautmansem
zaprojektował i wykonał kilkadziesiąt
dywanów kwiatowych nie tylko w Belgii,
ale także np. w Colombus (Ohio – USA)
czy też w Wiedniu i w Hadze. Po śmierci
E. Stautmansa, za zgodą Federacji
Rolnictwa i Kwiatów w Belgii, Mark
Schautteet kontynuuje dzieło swojego
nauczyciela, wykonując dywany kwiatowe na całym świecie.
BEGONIA TUBEROZA GRANDIFLORA
Dywany kwiatowe są usypywane ze świeżych kwiatów BEGONII TUBEROZY
GRANDIFLORY – dumy belgijskich hodowców. Po raz pierwszy cebulka begonii
została sprowadzona do Belgii, w okolice Gandawy, w 1860 r. Od tego czasu belgijscy hodowcy nie szczędzą wysiłków, aby rozsławić ten piękny różnokolorowy kwiat
na świecie, m.in. biorąc udział co dwa lata w układaniu dywanu kwiatowego na
Grand Place.
Begonia jest kwiatem bardzo trwałym, odpornym na złe warunki pogodowe, jak i
na silne słońce, długo zachowuje świeżość. Cebulki begonii sadzi się pod koniec
stycznia. Wiosną i latem kwitnące begonie rozświetlają swoją barwą tereny położone w okolicach Gandawy. Spośród milionów zasadzonych kwiatów wybiera się te
najpiękniejsze, które ozdobią nowy dywan kwiatowy. Begonie charakteryzują się
dużą rozpiętością kolorystyczną – od koloru ciemno czerwonego po łososiowy,
pomarańczowy i żółty aż do białego. Obecnie Belgia jest największym na świecie
producentem tego kwiatu, zarówno wersji ogrodowej jak i doniczkowej. Eksportuje
prawie 80% swojej produkcji do Holandii, Francji i Stanów Zjednoczonych.

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Historia ]
Dyl Sowizdrzał
i jego belgijski kronikarz
Dyl Sowizdrzał to postać wywodząca
się ze średniowiecznego folkloru północnych Niemiec. Przygody tego złośliwego figlarza, będącego wcieleniem
ludowej mądrości i rubasznego humoru, opisane zostały po raz pierwszy
około 1510 r.
W
edług tej anonimowej niemieckiej
wersji Dyl Ulenspiegel urodził się w
1300 r. w Saksonii, a zmarł w 1350 r. w
Holsztynie. Nie ma jednak żadnych dowodów, że taka osoba w rzeczywistości istniała. Legenda opisuje Dyla jako wędrownego rzemieślnika, który płatał figle przy
każdej okazji, ośmieszając ludzi wszystkich stanów. Niemieckie słowo
Eulenspiegel można dosłownie tłumaczyć
jako „sowie zwierciadło” – i rzeczywiście,
nieodłącznymi atrybutami Dyla są sowa i
zwierciadło. Etymologia wyrazu jest jednak nieco bardziej złożona: niekoniecznie
wiąże się ono bezpośrednio ze słowem
die Eule – „sowa”, lecz prawdopodobnie
pochodzi od starodolnoniemieckiego
ulen – „wytrzeć” oraz spegel – „zwierciadło” lub „tyłek”, a ul’n spegel może wiec
oznaczać również „wytrzyj mi tyłek” lub
jeszcze bardziej dosadnie „pocałuj mnie w
d...”.
W pierwszym polskim przekładzie Dyl
nosił imię Sownociardlko, w późniejszych
wydaniach Sowiźrzal i wreszcie od XIX w.
Sowizdrzał. Postać Dyla była na tyle symboliczna, że od jego nazwiska ukuto termin „literatura sowizdrzalska” na określenie całego nurtu plebejsko – satyrycznego
w literaturze polskiej końca XVI i początku XVII w.
W sposób szczególny związany jest jednak Sowizdrzał z Belgią. W 1867 r. ukazała
się powieść „Legenda o Dylu Sowizdrzale
i Jagnuszku Poczciwcu w krajach flamandzkich i gdzie indziej” belgijskiego
pisarza Charlesa de Costera. Autor umiejscowił w niej przygody Dyla w szesnastowiecznej Flandrii znajdującej się pod
hiszpańską okupacją. Sowizdrzał przychodzi na świat w Damme koło Brugii. Wraz
ze swym przyjacielem Jagnuszkiem i ukochaną Nele walczy ze znienawidzonym
najeźdźcą, płatając mu jednocześnie rozmaite figle. Książka, oprócz rubasznego
humoru, wypełniona jest także opisami
okrucieństwa króla Hiszpanii Filipa II, jego
wojsk oraz inkwizycji. Za źródła, obok
pierwotnej wersji przygód Dyla, posłużyły
De Costerowi: kronika holenderska van
Meterena (naocznego świadka powstawania Niderlandów), stare flamandzkie
ustawy oraz relacje o procesach czarownic. Widać tez w sposobie prezentowania
Flandrii studia nad starymi malowidłami
historycznymi oraz wpływ malarstwa
Breughla. Dyl Sowizdrzał ma dwa, prawdopodobnie symboliczne, grobowce:
jeden – w niemieckim Moeln koło Lubeki,
a drugi – w belgijskim Damme, gdzie znajduje się również poświęcone mu muzeum.
znanym malarzem Felicjanem Ropsem,
który wykonał ilustracje do jego książek.
De Coster zmarł w biedzie i osamotnieniu
w roku 1879 . Napisane archaizowanym
językiem francuskim dzieje Dyla
Sowizdrzała nie doczekały się uznania za
życia swego autora. Po latach dzieło to
weszło jednak do kanonu belgijskiej literatury, będąc porównywane do takich arcydzieł jak „Gargantua i Pantagruel”
Rabelais’go czy „Don Kichot” Cervantesa.
W dzielnicy Ixelles możemy dziś odnaleźć
kilka śladów twórcy belgijskiego
Sowizdrzała. Przy ulicy Mercelis 57 stoi
dom, w którym, jak informuje nas pamiątkowa tablica, de Coster żył i umarł. Przy
stawie koło placu Flagey znajduje się natomiast poświęcony jego bohaterom
pomnik, przedstawiający Sowizdrzała i
Nele. Pisarz pochowany jest na cmentarzu Ixelles.
Warto sięgnąć do Legendy o Dylu
Sowizdrzale chociażby dlatego, że, jak
pisał o niej belgijski literaturoznawca
Verhaeren, „jest to pierwsza książka, w
której nasz kraj odnalazł siebie”.
■
Mikołaj Türschmid
Charles de Coster większą cześć życia
spędził w Brukseli, pracując głównie jako
dziennikarz. Jego wcześniejsze utwory to:
„Brabanckie opowieści” i „Legendy flamandzkie”. Przyjaźnił się miedzy innymi ze

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d    
[ Felieton ]
Widmo tarczy nad Europą
Jedni przedstawiają amerykańską tarczę antyrakietową jako wielki sukces
Polski, drudzy jako zagrożenie. Raz
mówi się o tym, że tarcza chroni nas
przed Rosją, drugi raz, że przed „krajami bandyckimi”. Padają też opinie, że z
technicznego punktu widzenia chroni
nas w umiarkowanym stopniu. Kto ma
rację?
O
dpowiedź na to pytanie nie będzie
zadowalająca dla nikogo, ale innej
udzielić nie sposób. Tak jak w starym żydowskim dowcipie, rację mają wszyscy.
W dyskusji na temat tarczy wychodzi skłonność naszych rodaków do histerycznej przesady. Dokładnie takie same kierunki przybierały dyskusje wokół wejścia naszego kraju do
Waszyngtonu stanowią one istotny problem,
choć w naszych uszach zagrożenie to
pobrzmiewać musi egzotycznie. Problem
Polski urzęduje bowiem na Kremlu, który od
czasu do czasu straszy swoje byłe kolonie
zagonami zreformowanej Armii Czerwonej.
Czy tarcza chroni nas przed Rosją? Z punktu
widzenia stricte wojskowego nie.
Ewentualnym (odpukać) problemem naszego kraju nie będzie bowiem atak rakietowy.
Kilka patriotów na krzyż nie pomogłoby też
na chmary lecących w naszym kierunku
rosyjskich pocisków. Nie o siłę rażenia chodzi
jednak w tej umowie. Gwarancje określiłbym
raczej jako polityczne. Przez sam fakt związania nas umową z USA oraz obecnością amerykańskich jednostek na terenie naszego
kraju.
Unii Europejskiej. Dla jednych był to koniec
niepodległości i nowe rozbiory. Dla drugich
wejście do raju. Także i dziś ciężko znaleźć
głos, który studziłby przesadne nadzieje jednej i uśmierzał obawy drugiej ze stron.
Zbrojni symbolami
W medialnej debacie pojawiają się opinie
wywołujące spore zamieszanie. Jedni przekonują, że tarcza nie jest istotna dla nas, lecz dla
USA. Chroni Stany przed atakiem „państw
bandyckich”, nie będąc w stanie obronić
Polski przed rakietami rosyjskimi. Inni podkreślają, że tarcza stanowi zabezpieczenie właśnie przed Rosją i jej zakusami. I co ciekawe,
obie te opinie mogą być równie prawdziwe.
Z punktu widzenia twórców tarczy, jest ona
częścią planów USA dotyczących ochrony
przed zagrożeniem ze strony państw takich
jak Korea Północna bądź Iran. Dla
Przekroczyć Rubikon
Tarcza jest w naszym przypadku bardziej
politycznym symbolem niż instalacją militarną. Konkretem staje się wówczas, gdy spojrzymy na nią jako na część większej całości.
Powinna nas jednak cieszyć przede wszystkim jako punkt przełomowy w dość istotnej
sprawie. Oznacza bowiem zerwanie układu
zawartego przez kraje NATO (a więc głównie
USA) z osłabionym, ale myślącym już o odrodzeniu się mocarstwem, jakim była Rosja w
1997 r. NATO zagwarantowało wówczas
Moskwie, że na terenie jej byłej strefy wpływów nie pojawią się, nawet po rozszerzeniu
Paktu, żadne nowe militarne instalacje, ani
wojska. Umowa znana jako „Akt Podstawowy
o Stosunkach Dwustronnych, Współpracy i
Bezpieczeństwie” pomiędzy Rosją i NATO
znacznie podważała nasze bezpieczeństwo,
pozostawiając nas po części w rosyjskiej strefie wpływów. Dopiero dziś USA zdobyły się
na odwagę, by zerwać to, bądź co bądź, skandaliczne porozumienie.
Z tego punktu widzenia, nawet gdyby owe
elementy tarczy obsługiwać miało kilku żujących gumę facetów z jedną wyrzutnią Patriot
– dopóki robią to w mundurach US Army
– ma to swoje istotne znaczenie.
© adactio
Rosyjskie nabzdyczenie

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
Przyznam, że najbardziej irytującym argumentem, który pada w dyskusji na temat
© EuroMagic
[ Felieton ]
tarczy, jest marudzenie na „psucie stosunków
polsko-rosyjskich”. Chciałbym w tym miejscu
głośno zapytać: kiedy owe mitologizowane
stosunki z Rosją były „naprawione”?
Musimy zdać sobie sprawę z tego, że kontakty obu krajów były fatalne nawet za prezydenta Kwaśniewskiego i premiera Oleksego!
A jeżeli Moskwa nie potrafiła sobie ułożyć
relacji nawet z politykami SLD, to z kim na
Boga by umiała? Z kopią Bieruta?
Analizując sytuację ostatnich dwudziestu lat,
można dojść do wniosku, że stosunki z Rosją
poprawiłoby wyłącznie opuszczenie przez
Polskę NATO, Unii Europejskiej i zaproszenie
do stacjonowania nad Wisłą wojsk rosyjskich.
Musimy zdać sobie sprawę z tego, że kontakty naszych krajów będą zawsze złe lub letnie,
dopóki imperialne interesy Rosji nie będą
współgrały z naszymi. A te nie będą współgrały nigdy. Co więcej, właśnie w roli przeciwnika (fakt, że niezbyt istotnego) jesteśmy dla
Rosji użyteczni na potrzeby jej polityki
wewnętrznej. I przestańmy wierzyć, że cokolwiek w tej kwestii zależy od nas.
Rakiet ci u nich dostatek
Wśród innych zarzutów pojawia się opinia, że
teraz Rosja zacznie się zbroić i, w odpowiedzi
na tarczę, wyceluje rakiety w Polskę.
Wszystkich, którzy podnoszą tą kwestię
chciałbym zapytać, czy naprawdę wierzą, że
owe rakiety były do tej pory wycelowane w
innym kierunku? Czy podobnych tekstów
nie słyszeliśmy już z Kremla, kiedy Polska
wchodziła do Unii Europejskiej i NATO?
A propos zbrojeń – w ciągu ostatnich lat,
bynajmniej nie z powodu tarczy, budżet
rosyjskiej armii był podnoszony w tempie
niemal 30 proc. rocznie. Chciałbym nieśmiało
zapytać, jako reakcja na co? Na film Wajdy o
„Katyniu”?
Pamietajmy też, że politycy i dziennikarze
nadzwyczaj często lubią przesadzać. Ot,
choćby z konieczności zajęcia wyrazistego
stanowiska. Przypomnijcie sobie państwo ileż
już było działań, które miały na długo zepsuć
stosunki Polski z Niemcami bądź Francją (jak
interwencja w Iraku). Pamiętacie rozpaczliwe
darcie szat o podziale Europy i kontaktach
zepsutych „na dziesięciolecia”? Z drugiej strony – jakże wiekopomna i otwierająca nowy
rozdział miała być wizyta w Polsce prezydenta Putina. Przełom, że klękajcie narody. I co? I
jak mawiają dzieci: jajco.
Dokładnie tak samo będzie z tarczą. Polityką
międzynarodową nie rządzą bowiem medialne histerie, lecz interesy.
Gwarancji nigdy za wiele
-Argumentem po części trafionym jest zwracanie uwagi na fakt, że Polska ma już gwarancje bezpieczeństwa dzięki swojej obecności
w NATO i Unii Europejskej. Przeciwnicy
instalacji sugerują, że tak gwałtowne dążenie
do umowy z USA podważa wiarygodność
Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Owszem, w pewien sposób podważa.
Patrząc na to z innej strony można jednak
powiedzieć, że uzupełnia, gdyż to NATO i
UE wciąż stanowią dla nas najważniejszą
gwarancję bezpieczeństwa. Co więcej, szef
Paktu de Hoop Scheffer uważa ją nawet za
część przyszłej, wspólnej instalacji obronnej.
Pamiętajmy też, że na pewien brak wiary
Unia (swoim niezdecydowaniem) i Sojusz
Północnoatlantycki same sobie zapracowały.
Konflikty interesów pomiędzy państwami
NATO doprowadziły przed laty do skandalicznego zachowania Francji i Niemiec wobec
tureckiej prośby o pomoc w przypadku
ewentualnego przekroczenia granic przez
wojska Iraku. I prośbę Ankary, nie unikając
skandalu, przeforsowano wówczas kuchennymi drzwiami dzięki nieobecności Francji w
strukturach militarnych NATO.
Po wkroczeniu wojsk rosyjskich do Gruzji,
prezydent Francji Sarkozy zareagował na
gorąco stwierdzeniem, że „Moskwa ma
prawo bronić rosyjskojęzycznej ludności
poza jej granicami”. Czy ten brak wiary nie
jest więc w jakiś sposób uzasadniony?
O tarczy w piaskownicy
Największym problemem dla naszego kraju,
który pojawił się przy okazji tarczy, okazała
się niestety nie jakaś kwestia natury militarnej, ekonomicznej bądź międzynarodowej,
ale zachowanie polskich polityków.
Z jednej strony całkiem prawdopodobne
kierowanie się premiera i jego ministrów
sondażami, nawet w przypadku strategicznych interesów kraju. Wersję przytoczoną
przez „Newsweek” umacniają późniejsze
głupie miny ministrów z PO i próba
zepchnięcia dyskusji nad tą kwestią na
„nielojalność wiceministra”. Uwiarygadnia
ją też zachowanie samego premiera, który
bez powodu zdecydował się wynegocjowaną już umowę najpierw odrzucić, by po
owym wywiadzie bez większych oporów,
w niemal niezmienionym kształcie ją podpisać.
Później doszło do żenującej wymiany złośliwości między Lechem Kaczyńskim i
Donaldem Tuskiem już w obecności amerykańskiej sekretarz stanu. I owszem, tak
jak prezydenta śmieszy mnie, kiedy ktoś
kto nie zna angielskiego stara się w tym
języku przemawiać. Ale z czego wypada
rechotać w domu szaremu obywatelowi,
głowie państwa na oficjalnych spotkaniach
nie przystoi. Nienajlepiej wypadło też
awansowanie przez prezydenta byłego
wiceministra Waszczykowskiego, wyrzuconego z rządu za nielojalność. I choć jego
wersja wydarzeń wydaje się potwierdzać,
to urzędnicza nielojalność nie powinna
być premiowana i z tą nominacją należało
się powstrzymać. A minister Waszczykowski,
nawet jeżeli „uratował tarczę”, mógł z honorem lec i stać się politykiem. Ale dopiero
przy okazji kolejnych wyborów... ■
Mirosław Skowron

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Społeczestwo ]
Współczesny
patriotyzm polski
Historia święta
11
listopada 1918 r. był przełomowym
momentem w historii naszego
kontynentu, ale przede wszystkim w dziejach Polski. Dla Europy to data symbolizująca zakończenie I wojny światowej. Dla
Polaków to dzień odzyskania niepodległości po 123 latach niewoli. Kluczową
rolę w formowaniu niezależnego państwa
polskiego odegrał Komendant I Brygady
Legionów Polskich Józef Piłsudski, który
10 listopada powrócił do kraju z internowania w twierdzy w Magdeburgu. Po
otrzymaniu z rąk Rady Regencyjnej pełni
władzy państwowej i naczelnego dowództwa nad wojskiem rozpoczął działania
mające na celu ostateczne wyzwolenie
naszego kraju. Walki o granice
Rzeczpospolitej trwały aż do 1921 r. i
dopiero w następnych latach zaczęto
świętować 11 listopada. Do 1936 r. święto
11 listopada było przede wszystkim świętem wojskowym, a dopiero rok później
zaczęto je obchodzić jako święto państwowe – Dzień Niepodległości.
W latach II wojny światowej Polacy na
wychodźstwie pielęgnowali tradycję świę-
© Gingerpig
Święto niepodległości przypadające
11 listopada skłania do refleksji na
temat stosunku do Ojczyzny i
odczuć patriotycznych współcześnie żyjących Polaków. Czy można
mówić o patriotyzmie w epoce
demokracji i wolności kraju? Jaki
jest patriota XXI wieku? Jaka jest
jego rola w obecnym świecie,
zwłaszcza gdy mieszka za granicą?
towania 11 listopada. Również na ziemiach okupowanych, Polskie Państwo
Podziemne starało się, w miarę możliwości, upamiętniać ten dzień. Po zakończeniu wojny, w 1946 r., Dzień Niepodległości
został zastąpiony innym świętem, obchodzonym 22 lipca. W okresie komunizmu
manifestacje patriotyczne organizowane
przez opozycję na terenie całego kraju
były brutalnie tłumione przez ZOMO, a
ich uczestnicy aresztowani. Dopiero w
1989 r. Sejm odrodzonej Rzeczpospolitej
Polskiej przywrócił 11 listopada jako
Narodowe Święto Niepodległości. W tym
dniu oddaje się też hołd Marszałkowi
Piłsudskiemu spoczywającemu w podziemiach Katedry Wawelskiej w Krakowie.
Patriotyzm w teorii i historii
Patriotyzm jest postawą oznaczającą
przywiązanie, szacunek, oddanie i miłość
do własnego kraju, który tworzą kultura,
historia, religia, obyczaje i ludzie. Z jednej
strony, to duma z dziedzictwa narodowego, z drugiej zaś, dbałość o teraźniejszość i
przyszłość Ojczyzny. Patriota kocha swoją
ojczyznę, mimo wad, które dostrzega np.

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
w swoich rodakach, podobnie jak kocha
się członków rodziny mimo ich niedoskonałości. Bycie patriotą to jeden z podstawowych obowiązków obywatelskich, którego najpełniejszą realizacją są czyny, a nie
słowa, choćby i najpiękniejsze.
Przez wieki polski patriotyzm nierozerwalnie wiązał się z cierpieniem naszego
narodu i przybierał na sile w momentach
szczególnego zagrożenia bądź zniewolenia. Wojny, rozbiory, okupacja czy komunizm, zwiększały gotowość do poświęceń
dla ojczyzny, znaczenie symboli narodowych i pamięć o wielkich Polakach. Kiedy
niebezpieczeństwo znikało, natężenie
odczuć patriotycznych, jak i poczucie
przynależności do narodu, znacznie malało. Ponadto, w zdecydowanej większości
przypadków, był to patriotyzm bazujący
na dumie z osiągnięć i poświęceń innych
osób: powstańców listopadowych i styczniowych, obrońców Warszawy, Kościuszki
czy Bema. Należy bowiem podkreślić, że
zarówno w okresie rozbiorów, jak i w
latach okupacji czy reżimu komunistycznego, zaledwie 5 proc. Polaków brało
udział w działaniach podziemia czy opozycji demokratycznej. Olbrzymia więk-
[ Społeczestwo ]
szość społeczeństwa żywiła się patriotyczną wyobraźnią, ale nie podejmowała dla
ojczyzny żadnych konkretnych działań ze
strachu, z własnego lenistwa bądź z oportunizmu. Innymi słowy, polski patriotyzm
oznacza z reguły gotowość do mobilizacji
w razie zagrożenia, odwagę cywilną oraz
łączenie się w żałobie narodowej, jak np.
w przypadku klęski powstania styczniowego zaznaczanej noszeniem czarnych
kokardek czy wystawianie w oknach zapalonych świec w stanie wojennym. Z drugiej strony, polski patriotyzm cechuje niewielki szacunek dla prawa, niechęć do
współpracy i wzajemnej pomocy rodakom w codziennym życiu oraz niska ranga
cnót moralnych.
Od czasów potopu szwedzkiego, patriotyzm w Polsce utożsamiany jest z religią
katolicką, m. in. z kultem maryjnym i
postrzeganiem Matki Boskiej jako
Królowej Polski. Stąd ogromne znaczenie
dla naszego narodu takich miejsc jak
Jasna Góra czy Ostra Brama w Wilnie.
Wśród najsilniej zakorzenionych symboli
patriotycznych naszego kraju znajdują się
m.in.: hasła (Za wolność naszą i waszą;
Bóg, Honor, Ojczyzna), postacie (Jan
Paweł II, Józef Piłsudski, Tadeusz Kościuszko,
Jan III Sobieski, Adam Mickiewicz, księżniczka Wanda co nie chciała Niemca, Jan
Henryk Dąbrowski), wydarzenia (powstania, Solidarność), organizacje militarne
(Husaria, Legiony, AK, Szare Szeregi), bitwy
(obrona Jasnej Góry, bitwa pod Wiedniem
i pod Monte Cassino, powstanie warszawskie).
praca dla dobra własnego kraju, to przyzwoita postawa obywatelska w służbie
własnego państwa, coś czego często brakuje w Polsce, zarówno w życiu prywatnym jak i na forum publicznym. Słysząc o
aferach korupcyjnych, łapówkarstwie, nieuczciwych politykach, lekarzach czy
urzędnikach, trudno odnieść wrażenie, że
mamy do czynienia z prawdziwymi
patriotami, dla których najważniejsze jest
dobro państwa i współobywateli.
Patriotyzm to także zainteresowanie przeszłością własnego narodu, jego historią i
kulturą. Zwłaszcza dla Polaków pamięć o,
jakże często tragicznych i bolesnych, dziejach naszego kraju powinna stanowić
szczególny element patriotyzmu przekazywany z pokolenia na pokolenie. Słysząc
o braku zainteresowania młodych rodaków II wojną światową czy walką z komunizmem odnosi się wrażenie, że nie rozumieją, iż dzięki uczestnikom tych wydarzeń mają szansę żyć w suwerennym i
demokratycznym państwie. A przecież
pamięć o ważnych zdarzeniach i rocznicach to forma podziękowania przodkom
za ich poświęcenie i cierpienie, dzięki którym przetrwała nasza mowa ojczysta,
tożsamość narodowa i nasz kraj. Stąd
pielęgnowanie tradycji, szacunek dla symboli narodowych oraz dbałość o język
ojczysty powinny stanowić niekwestionowany element postawy patriotycznej
wszystkich obywateli, zarówno Polaków
mieszkających w kraju, jak i tych, których
losy rzuciły na obcą ziemię. Ci ostatni
mają zresztą do odegrania szczególnie
ważną rolę, bowiem zagranicą stają się
reprezentantami własnego kraju.
Patrioci na obczyźnie muszą niekiedy stanąć w obronie swojej ojczyzny, sprzeciwić
się negatywnym stereotypom dotyczącym Polaków czy przeciwstawić się częstym krytykom Polski przez zagraniczne
media. Dbają o polskie kościoły, cmentarze, pamiątki. Troszczą się o czystość
mowy ojczystej, o rozwój prasy i organizacji polonijnych. Uczestniczą w wyborach,
przyjmując współodpowiedzialność za
losy państwa, mimo, że obecnie w nim
nie mieszkają. Ponadto, nie wstydzą się
bycia obywatelem swojego kraju ani przynależności do własnego narodu. Poczucie
dumy z bycia Polakiem nie zawsze jest
jednak łatwe, a szczególnie w kontekście
nie zawsze odpowiednich zachowań
rodaków na obczyźnie i nieraz mało przychylnych opinii o nas. Ale człowiek, żyjąc
za granicą, często staje się większym
patriotą i znajduje w sobie siłę, by walczyć
o dobre imię swej ojczyzny. Orzeł w koronie, flaga biało-czerwona, hymn narodowy czy pieśń Boże coś Polskę, śpiewaną na
obcej ziemi, czuje się zupełnie inaczej niż
w kraju, znacznie mocniej i intensywniej.
Bo miłość do ojczyzny, podobnie jak
miłość do matki, pozostaje w sercu na
zawsze.
■
Elżbieta Kuźma
Współczesny duch patriotyzmu
© Lucas Figo
Współczesny patriotyzm, a więc umiłowanie własnego kraju, ma zupełnie inny
wymiar niż w czasie wojny lub okresu
PRL. Nikt nie wymaga już od nas poświęceń w romantycznym rozumieniu tej
postawy, a więc oddania ojczyźnie wszystkiego, włącznie z własnym życiem, nie
licząc się z kosztami i konsekwencjami
patriotycznego czynu. Patriotyzm kojarzony z walką o wolność i niepodległość
spełnił już swoją rolę, miejmy nadzieję, że
na zawsze. W dzisiejszych czasach patriotyzm to nie „danina w krwi przelana na
ołtarzu Ojczyzny”, ale postawa indywidualna i społeczna urzeczywistniająca się w
rozmaity sposób.
Przede wszystkim, to rzetelna i uczciwa

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Unia Europejska ]
Szczyt słabości
Europa delikatnie upomniała Rosję za
inwazję na Gruzję. Ulga na wieść o
jakimkolwiek, byle wspólnym, stanowisku UE nasuwa pytania o kondycję
Unii. I trudno podzielać wiarę, że
mitologizowany unijny minister
spraw zagranicznych mógłby w tej
sprawie cokolwiek zmienić. A jeżeli
nawet, to pewnie na gorsze...
P
o nadzwyczajnym szczycie UE w sprawie
Gruzji wszyscy opowiadają, jak bardzo
cieszą się z jego wyników. Zadowolone są
Bruksela, Paryż i Berlin, bo „uchwalono wspólne stanowisko”. Nie mniej zadowolona jest
Moskwa, gdyż nie spotkała jej żadna kara.
Zadowoleni są polski prezydent i premier
(wspomniano coś o dywersyfikacji źródeł
energii i jednak potępiono Rosję). No i Gruzja,
że w ogóle o niej nie zapomniano.
Problem w tym, że kiedy w polityce radość
rozpiera wszystkich, to ktoś na pewno mocno
ją udaje...
Wojna Równa Kotletom
Niska Jakość Wysokiego Reprezentanta
Nadzwyczajny szczyt w Brukseli pokazał, że
wszystko na co stać dziś Unię to blokowanie
rozmów o partnerstwie z Rosją i... zapowiedź
„przemyślenia” pewnych kwestii. Nie żartuję
– Unia zagroziła, że będzie myśleć. I ma to
przekonać polityków rzędu Putina bądź
Ławrowa do zmiany ich stanowiska. Obaj na
pewno długo nie mogli się po tym pozbierać.
Ze śmiechu.
Żeby zrozumieć skalę niemocy Unii w tej
kwestii musimy zdać sobie sprawę z jednego.
Reakcja Brukseli na wojnę Rosji z Gruzją jest
dokładnie taka sama jak na... zakaz importu
polskiego mięsa. Zablokowanie rozmów UERosja.
Czy zrównanie sprawy kotleta z wojną to fakt
bardziej obrażający Gruzję, stanowiący uznanie dla naszej wieprzowiny czy też ośmieszający politykę Unii Europejskiej jako takiej? I
czy był to jedyny argument, jakim dysponuje
Unia?
Otóż nie. UE miała w ręku niemal wszystkie
argumenty, którymi mogłaby na Rosję wpłynąć. Nieprzypadkowo zdecydowała się jednak na najłagodniejszy.
Zwolennicy głębszej integracji UE twierdzą,
że słabość Europy wynika z braku mechanizmów politycznych (wspólny prezydent
bądź szef dyplomacji). Nicolas Sarkozy oraz
były premier Belgii, Guy Verhofstadt, podkreślają, że albo Unia będzie miała jednego
reprezentanta na zewnątrz, albo jej głos nie
będzie się liczył w polityce międzynarodowej.
Nieco ciszej dodają, że bez wspólnej polityki
zagranicznej Europa będzie rozgrywana przez
USA, Rosję czy Chiny, wykorzystujące wszelkie wewnętrzne podziały.
Podziwiam wiarę w magiczną moc traktatów.
Dokładnie tą samą argumentację słyszałem
jednak przy okazji traktatu amsterdamskiego.
Wówczas uzasadniała ona powołanie
Wysokiego Przedstawiciela ds. Wspólnej
Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa. Z
wiadomym skutkiem.
Warto zadać pytanie, czy reakcje dyplomatyczne UE wynikające z pozycji, jaką daje
traktat lizboński, byłyby inne niż dziś? A może
potrzeba wypracowania wspólnego stanowiska wymagałaby więcej czasu? By na koniec
okazałoby się ono jeszcze mniej zdecydowane...
Szef unijnej dyplomacji mógłby się wszak
okazać taką samą mimozą, jaką jest dziś Javier
Solana. Wysoki Reprezentant Solana wypowiada się często, ale nie mówi nic poza frazesami. Dziennikarze niemal zawsze są w stanie
przewidzieć co powie i jakie stanowisko zajmie.
I coraz częściej mam dziwne przeczucie, że
wynika to nie z nijakości Solany jako polityka.
Że problem jest głębszy. Solana jest po prostu
zapowiedzią tego, jak musiałaby wyglądać
owa wspólna europejska dyplomacja.
Gdzie Rosja, Gdzie Serbia...
© Simon Summers

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
Niewykluczone, że problem jest jeszcze bardziej poważny. Unia składa się z państw, które
w wielu dziedzinach mają rozbieżne interesy.
Czy próba wymuszania wspólnego stanowiska nie doprowadziłaby w pewnym momencie do... rozsadzenia UE?
Nijakość wspólnej polityki zagranicznej nie
bierze się z niczego. Jest wypadkową interesów. Z tego powodu w wielu kwestiach Unia
wręcz ucieka od zajmowania stanowiska.
© Rugbyxm
© James Kebinger
[ Unia Europejska ]
Wladimir Putin - Premier Rosji
Powstanie wspólnego MSZ pozostawi ją bez
wyboru. Tarcia wewnątrz Unii się zwiększą,
pojawi się więcej krajów czujących się zbagatelizowanymi i pokrzywdzonymi wspólną
decyzją.
To właśnie moskiewskie interesy wielu państw
zdecydowały, że głos Brukseli w sprawie
Gruzji był tak słaby. Co innego reakcje w sprawie Belgradu czy Mińska. Serbia to mały kraj,
któremu można grozić bez konsekwencji.
Można nałożyć sankcje, zmusić do osądzenia
zbrodniarzy. W Rosji sprawcy ludobójstwa w
Czeczenii chodzą obwieszeni medalami, a
nawet wchodzą do władz. Unia jest też w
stanie ograniczyć kontakty z białoruskim
dyktatorem. Tymczasem w Rosji można
łamać demokrację, mordować dziennikarzy i
wsadzać opozycjonistów do więzień. Rosja
jest duża, sprzedaje ropę i gaz. Serbia i Białoruś
niewielkie i nie oferują niczego poza problemami.
Groźny Pisk UE
Ktoś powiedział, że dyplomacja polega na
tym, by „włączając lewy kierunkowskaz, skręcić w prawo”. Jeżeli tak, to ostatni szczyt Unii
Europejskiej można uznać za sukces.
Zadowoleni twierdzą, że reakcja była miękka,
ale jednak solidarna. Potępiono działania
Rosji, wskazano ją jako winowajcę. Wysunięto
konkretne żądania, podkreślono integralność
Gruzji. Choć po uznaniu przez część państw
UE niepodległości Kosowa, argument ten
brzmiał cokolwiek niepoważnie.
Cóż wymienione decyzje oznaczają jednak w
praktyce? Ano to, że Unia uznaje fakty wynikające z prawa międzynarodowego. I że Rosja
to prawo złamała. Zwróćcie państwo uwagę
– UE cieszy się ze wspólnego dokumentu w
którym podkreśla, że prawo jest prawem.
Micheil Saakaszwili - prezydent Gruzji
Nie wykluczam, że bardziej zdecydowanego
stanowiska zająć się nie dało. Są wszak w
Europie kraje, które przyjęty dokument uznały za radykalną, ostateczną granicę ich kompromisu (jak Włochy, Grecja czy Niemcy).
Nie można jednak przeoczyć, że szczyt atakowały nawet spokojne i patrzące na UE przez
palce media belgijskie. Ton prasy brytyjskiej
albo rosyjskiej był wręcz jawnie kpiący.
Inwazja Rosji na Gruzję była możliwa w dużej
mierze właśnie dlatego, że Putin ową ostrożność UE przewidział. Czuł, że Europa nie jest
mu w stanie nic zrobić. Testował ją wszak
przez lata. Mam obawy, że po szczycie UE
rosyjski premier ma już w tej sprawie niemal
pewność.
Zgadzam się, że mogło być gorzej. Unia
mogła, jak przed laty, sprawę przemilczeć.
Mogła też zareagować ostro, wymierzyć
sankcje i... w ogóle ich nie wprowadzić w
życie. Obserwując przez lata brukselską rzeczywistość muszę ocenić oba te scenariusze
jako równie prawdopodobne.
U części obserwatorów szczytu pojawiła się
jednak smutna refleksja – że dla Europy lepiej
by się stało, gdyby ten szczyt w ogóle nie
doszedł do skutku... Pokazał on bowiem
głównie to, jak bezsilna i nieporadna może
być Bruksela w obliczu wydarzeń międzynarodowych.
Wypada tu pochwalić (co nie zdarza się często) naszych polityków. Zrobili ile mogli.
Włączając w to eskapadę prezydenta do
Tbilisi, może nawet więcej. Zabrzmi to dziwnie, ale właśnie Polak, Łotysz, Litwin i
Estończyk, stojący na placu w stolicy Gruzji,
byli długi czas jedynym widocznym wsparciem dla prozachodnich tendencji w tym
kraju.
Musimy jednak zdać sobie sprawę z realiów.
Polska jest „za cienka” na to, żeby wymuszać
na UE naprawdę zdecydowane, solidarne
reakcje. Muszą je inicjować albo wspierać
Francuzi, Niemcy bądź Brytyjczycy.
Obrońcy wyników ostatniego szczytu będą
twierdzić, że UE nigdy nie była wobec Rosji
tak krytyczna jak dziś. To, że zdołała zdobyć
się na ostrą reakcję, nie wynika jednak z, majaczącego w oddali, jakiegoś wspólnotowego
MSZ. Wynika wyłącznie z tego, że Sarkozy i
Merkel to politycy lepsi i bardziej zdecydowani niż Chirac i Schroeder. Potrafiący sięgnąć wzrokiem dalej, niż kilka lat do przodu.
Myślący szerzej, niż o paru kontraktach z
rosyjskimi firmami. I paradoksalnie, sytuacja
ta jest zarazem olbrzymim problemem
Europy. Jeżeli jej sukcesem jest wyłącznie fakt,
że Francją i Niemcami nie rządzi rozkochany
w Putinie duet Chirac – Schroeder, to jaka
przyszłość czeka jej politykę, kiedy podobne
postaci siądą ponownie za sterami władzy?
■
Mirosław Skowron
Bruxelles
Car’s Import – export
mówimy po polsku
◆
◆
◆
◆
Unia Indywidualności
Kłopotem Unii jest to, że nie zrobiła niemal
nic, by pojawił się klimat do wprowadzenia
sankcji wobec Rosji. By choć raz ważniejsze
okazały się pryncypia, nie zaś interesy kilku
krajów. Brak tych działań wskazuje na wyłącznie odtwórczą, a nie twórczą funkcję polityki
europejskiej i jej komisarzy. A zwłaszcza Javiera
Solany.
sprzedaż samochodów
osobowych
od pierwszego właściciela
młodych roczników
ceny okazyjne
Show room
Rue Vanderkindere 210 - 1180 Uccle
(sur rendez-vous)
Gsm: 00 32 476 307 149 - Fax: 00 32 2 347 35 23
www.autobuzun.com

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d    
[ Unia Europejska ]
Rozpad i zjednoczenie
To paradoksalne, ale zjednoczona
Europa rozpada się od wewnątrz.
Proklamowanie niepodległości przez
Kosowo już uruchomiło reakcję domina – na razie tylko na Kaukazie, w
Osetii Północnej i Abchazji, ale w kolejce do niepodległości ustawiają się już
inni: Baskowie, Katalończycy, by nie
wspomnieć o Flamandach.
O
czywiście trudno mówić, że gdyby
nie Kosowo, to nie byłoby innych
podziałów. Tendencje separatystyczne w
innych krajach istniały już wcześniej. Nie
miałyby one jednak takiej siły i nie można
by się posługiwać przykładem Kosowa w
celu usprawiedliwienia żądań. W lutym
została otwarta puszka Pandory i skutki
tego katastrofalnego błędu będziemy
odczuwać przez lata.
W samej Unii Europejskiej sytuacja jest co
najmniej dziwna. Z jednej strony istnieje
inicjatywa odgórnego jednoczenia się i
integracji, a z drugiej zintegrowane ze
sobą państwa chcą się dzielić od wewnątrz.
Jeszcze rok temu opowieści o rozpadzie
Belgii traktowano z przymrużeniem oka.
Ale kiedy po wyborach przez dziewięć
miesięcy politykom nie udawało się dojść
do porozumienia i stworzyć rządu, żarty
przestały być śmieszne. Kolejny kryzys
sprawił, że propozycje francuskiego prezydenta, Nicolasa Sarkozy, by w razie rozpadu Belgii Walonię wcielić do Francji i niedawne pomysły holenderskich deputowanych, by z kolei Flandrię przyłączyć do
Holandii, brzmią już całkiem niepokojąco.
A mamy jeszcze wyniki sondażu, z którego wynika, że w przypadku rozpadu państwa połowa mieszkańców Walonii chciałaby przyłączenia się do Francji. Jedności
Belgii nie będzie w stanie uratować nawet
to, że jest ona stolicą Europy i siedzibą
najważniejszych jej instytucji. A teraz
przypatrzmy się Hiszpanii. Baskowie nie
rezygnują z walki, nawet zbrojnej, o oderwanie ich ziem od Hiszpanii. Katalończycy
żądają nie tylko jeszcze większej autonomii, ale mówią o pełnej niepodległości. W
Wielkiej Brytanii Szkoci z kolei mają już
cieszący się coraz większymi kompetencjami własny parlament i rząd, ale część
polityków mówi, że to za mało. Podobny
proces zaczyna się w Walii. A jest jeszcze
uśpiony konflikt w Irlandii Północnej. A
Liga Lombardzka we Włoszech, która niby
jest marginalną frakcją, ale jednak znajduje zwolenników dla separatystycznych
idei? Można znaleźć jeszcze inne przykłady.
Może brzmi to przekornie, ale im większe
będą odgórne naciski na integrację, tym
silniejsze będą oddolne tendencje separatystyczne. Ludzie lepiej czują się jednak w
obrębie mniejszych społeczności, wspólnoty języka i (lub) wiary i doświadczeń
historycznych niż w wielkich wspólnotach, w których czynników łączących jest
coraz mniej.
Ale jest też w Unii Europejskiej jeden
szczególny region: Cypr Północny. Ma
własny rząd, parlament, prezydenta i
paszporty, które uznaje tylko jedno państwo na świecie: Turcja. Teoretycznie cały
Cypr należy do Unii Europejskiej, ale w
rzeczywistości jego turecka, czyli północna część jest właściwie ziemią niczyją. Rok
temu byłam na północnym Cyprze.

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
Stolica wyspy, Nikozja jest przedzielona
zasiekami na dwie części: grecką i turecką.
Druciane siatki otoczone żołnierzami
dzielą całą wyspę. Żeby z Europy dolecieć
do tej części kraju, trzeba zaliczyć śródlądowanie w Turcji. A mieszkańcy Cypru
Północnego posługują się trzema paszportami (północnocypryjskim, tureckim i
cypryjskim). Po prostu paranoja. I tak jest
już od 34 lat. Cztery lata temu była szansa
na zjednoczenie, ale porozumienie odrzucili Grecy cypryjscy, którzy nie zgodzili się
w referendum na to, by cała wyspa weszła
do Unii. Teraz obie zwaśnione strony mają
ponownie zastanawiać się nad zjednoczeniem. Dla UE, która temu patronuje, połączenie Cypru to sprawa o wiele poważniejsza niż się wydaje. Bo niechęć Grecji
do Turcji sprawia, że każdy krok zbliżający
Turcję do Unii jest torpedowany przez
Grecję. A z kolei Turcy, będący członkami
NATO bojkotują wszelkie projekty z
Grecją. W efekcie ofiarą sporu greckotureckiego, którego główną przyczyną jest
właśnie Cypr, pada i Unia i NATO. Ale
zjednoczenie Cypru byłoby szczególnie
symboliczne zwłaszcza teraz, gdy wiele
państw rozpada się od wewnątrz. Byłby to
przy tym sygnał dla reszty świata, że
Europa się jednak nie rozpada na coraz
mniejsze części składowe.
■
Dominika Ćosić,
Korespondentka tygodnika Wprost
[ Kcik smyka ]
Brabo i olbrzym
legenda antwerpska
Rzadko widuje się tak „okrutne” rzeźby, jak ta na antwerpskim rynku przedstawiająca mężczyznę rzucającego odciętą rękę. Można by pomyśleć, że miasto wystawiło
pomnik jakiemuś złoczyńcy. W rzeczywistości chodzi jednak o miejscowego bohatera o i mieniu Brabo, który pokonał okrutnego olbrzyma terroryzującego okoliczną
ludność.
L
egenda głosi, że olbrzym nazywał się
Druoon Antigoon, a swe imię zawdzięczał przypadkowo usłyszanej opowieści o
jakimś greckim generale. Jego zamek
wznosił się na brzegu Szeldy. Wysokie
mury broniły doń dostępu, zaś głęboko w
ziemi wykopane lochy napełniały przerażeniem mieszkańców okolicy.
Po co to wszystko? – zastanawiali się
ludzie. W kraju działo się dobrze, panował
spokój i dostatek. Wiele statków nałdowanych towarami podążało w górę i w dół
rzeki. Wywożono drewno, żelazo, len, ale
też ser, ryby czy chleb. Obce statki przywoziły cukier, wino, oliwki, pomarańcze i
cytryny oraz ciepłą wełnę na zimowe
ubrania. Wielu kupców wzbogaciło się
dzięki temu handlowi. Powstawały nowe
domy, wspaniałe kościoły, bogate miasta.
Pewnego dnia olbrzym Antigoon pojawił
się na brzegu rzeki i, wymachując potężną
maczugą, zwołał okoliczną ludność i
obwieścił swoje żądania. Domagał się, by
każdy statek podążający wzdłuż rzeki
zapłacił mu daninę za prawo przejścia
obok jego zamku – w monecie bądź w
innych dobrach. Temu zaś, kto by odmówił, zagroził odcięciem obu rąk i wyrzuceniem ich do rzeki.
Od tego dnia strażnicy Antigoona pilnie
śledzili przepływające okręty. Nieposłusznych kupców, którzy próbowali wymigać się od płacenia, ściągali na brzeg, każąc
im klęknąć przed dużym głazem i położyć
na nim skrzyżowane dłonie . Wtedy
olbrzym jednym ciosem odrąbywał dłonie
nieszczęśników. Tych zaś, którzy nie mieli
czym zapłacić, wtrącał do lochów, gdzie
czekali na okup zebrany przez rodzinę.
Stopniowo kraj zaczął podupadać, miejscowi kupcy biednieli z każdym dniem i,
zastraszeni, bali się wyruszyć w podróż.
Także kupcy z innych krajów przestali
wysyłać swoje statki w głąb
Antigoonowego królestwa. Zła sława
miasta rosła. Zaczęto je nazywać Hand
Werpen lub Hand Throwing.
W końcu niejaki Brabo, który kochał
swój kraj ponad wszystko, obmyślił sposób na pokonanie okrutnego tyrana.
Domyślał się, że Antigoon jedynie udaje
swoją siłę, a w rzeczywistości jest tchórzem. Pewnej ciemnej nocy zebrał tysiąc
najlepszych żołnierzy pod bramami
zamku oraz setki żeglarzy i kupców. Po
północy przystąpili oni do szturmu roztrzaskując bramy twierdzy i bez walki
zdobywając zamek Antigoona. W czasie
szturmu Brabo wspiął się na mury zamku
i przez okno wszedł do pokoju, w którym ukrywał się olbrzym. Zręcznie unikając ciosu potężnej maczugi zamachnął
się mieczem na wroga i odciął mu głowę.
Następnie odrąbał mu ręce i wyrzucił do
rzeki, tak jak to robił często Antigoon.
Dzięki temu czynowi Brabo stał się bohaterem narodowym.
W całym kraju powrócił spokój i tysiące
statków żeglowało po rzece, jak za dawnych czasów. Miasto odzyskało dawną
świetność, a jego mieszkańcy zakochani
w swoim grodzie, ukuli powiedzenie:
„Świat to pierścień, a Antwerpia jest jego
perłą.”
(wg „Dutch Fairy Tales for Young Folks”
■
W. E. Griffisa)
Ewa Szarkowska
© Stefanx 80
Niektórzy mówią, że dzielny Brabo był
żołnierzem rzymskim. Wedle jednej z
legend nazywał się Slivius Brabo i był
generałem samego Juliusza Cezara.
Gdy ten, podbiwszy Galię, wyruszył na
podbój Anglii, powierzył administrację
ziem antwerpskich swemu generałowi.
Brabo wyzwał olbrzyma na pojedynek
i pokonał go, odcinając mu najpierw
głowę, a potem prawą rękę. Rzucając ją
przed siebie, miał rzec: „Aż do miejsca,
gdzie spadnie ta dłoń, cały region
będzie nazywać się Brabancją”. W
nagrodę za swój czyn Brabo został
namiestnikiem rzymskiego cesarstwa
na tych ziemiach i otrzymał herb
przedstawiający złote drzwi oparte na
dwóch uciętych dłoniach. Miastu
nadano imię Handwerpen (nider. hand
– ręka i werpen – rzucać), a z czasem
Antwerpen.

POLONIAnet.be  | P a  d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Kcik smyka ]
Michał Ulicki
Połącz nazwiska polskich
medalistów olimpijskich
ostatnich 10 lat z właściwymi
dyscyplinami sportowymi!
(w nawiasie podane są lata,
w których sportowcy zdobyli
medale olimpijskie)
1. Anna Rogowska (‘04)
2. Leszek Blanik (‘00, ‘08)
3. Szymon Kołecki (‘00, ‘08)
4. Kamila Skolimowska (‘00)
5. Agnieszka Wieszczek (‘08)
6. Mateusz Kusznierewicz (‘96, ‘04)
7. Robert Korzeniowski (‘96, ‘00,
‘04)
8. Maja Włoszczowska (‘08)
9. Sylwia Gruchała (‘00, ‘04)
10. Piotr Małachowski (‘08)
a) podnoszenie ciężarów
b) chód
c) rzut dyskiem
d) skok o tyczce
e) zapasy
f) żeglarstwo
g) szermierka
h) rzut młotem
i) gimnastyka
j) kolarstwo górskie
Quiz olimpijski
1) W którym roku odbyła się pierwsza
nowożytna olimpiada?
a) 1892
b) 1896
c) 1900
Ile złotych medali olimpijskich zdobył
łącznie Robert Korzeniowski?
a) 3
b) 4
c) 5
2) W którym mieście polscy piłkarze
(nożni) zdobyli olimpijskie złoto?
a) w Monachium
b)w Montrealu
c) w Barcelonie
W jakiej dyscyplinie Polska zdobyła
swój jedyny brązowy medal na
igrzyskach w Pekinie?
a)w zapasach
b) w kolarstwie górskim
c) w rzucie dyskiem
Jest uważany za ojca nowożytnego
ruchu olimpijskiego:
a) Michael Phelps
b) Henri de Baillet-Latour
c) Pierre de Coubertin
Która z tych dyscyplin sportowych
nie jest dyscypliną olimpijską?
a) badminton
b) BMX
c) karate
Gdzie odbędą się następne zimowe
igrzyska olimpijskie (w roku 2010)?
a) w Vancouver
b) w Salzburgu
c) w Soczi
Odpowiedzi
1: d, 2: a, 3: c, 4: c, 5: a, 6: b, 7: a, 8: c,
9: b, 10: a
Polscy
olimpijczycy:
Labirynt
Odpowiedzi
1: d, 2: i, 3: a, 4: h, 5: e, 6: f, 7: b, 8: j, 9: g, 10: c
Doprowadź myszkę do sera!

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
Ile złotych medali zdobył Michael
Phelps (w Pekinie i w Atenach)?
a) 8
b) 10
c) 14
W której (letniej) olimpiadzie po raz
pierwszy wzięła udział reprezentacja
Polski?
a) Antwerpia 1920
b) Paryż 1924
c) Londyn 1948
W którym roku po raz pierwszy
igrzyska olimpijskie odbyły się poza
Europą (w St. Louis, USA)?
a) 1904
b) 1932
c) 1956
[ Kcik smyka ]
Znajdowanie
różnic
Znajdź 10 różnic pomiędzy
obrazkami!
Krzyżówka – historia Polski
Pionowo
Poziomo
1. Żona Mieszka I
2. Obowiązkowa, bezpłatna praca chłopów na rzecz pana
4. Z legendy: Lech, Czech i...
5. Stary, August lub Waza
9. Styl w średniowiecznej architekturze
10. Dowódca polskiej armii podczas odsieczy wiedeńskiej
12. Druga, oprócz Polski, część Rzeczypospolitej Obojga Narodów
15. Epoka pomiędzy starożytnością a odrodzeniem
16. W tym mieście znajduje się najstarszy uniwersytet w Polsce
18. Pierwszy historyczny władca Polski
21. Imię króla, który zastał Polskę drewnianą, a zostawił murowaną
22. Stwosz 23. Królewski, Wawel albo Malbork
24. To miasto zawdzięcza swój rozwój przemysłowi włókienniczemu
25. Dawne określenie studenta
26. Powstanie w latach 1830-1831
1. Jeden z najważniejszych kronikarzy polskich: Jan...
2. Jedno z popularnych imion papieży (był papieżem
m.in. podczas panowania Zygmunta Augusta)
3. Krajowa lub Ludowa
6. Pierwsza stolica Polski
7. Władysław „niewysoki”
8. Sto lat
14. Miasto Heweliusza, Fahrenheita i Wałęsy
15. Główne bóstwo jednego z plemion słowiańskich
17. Jedna z najważniejszych kopalni dawnej Polski
19. Największe bogactwo miasta z nr. 17 pionowo
20. Król polski, prowadził wielką wojnę z Krzyżakami
Odpowiedzi:
1
2
4
5
3
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
19
20
21
22
23
25
24
26
Odpowiedzi:
Poziomo: 1-Dobrawa, 2-pańszczyzna, 4-Rus, 5Zygmunt, 9-gotyk, 10-Sobieski, 12-Litwa, 15średniowiecze, 16-Kraków, 18-Mieszko, 21-Kazmierz,
22-Wit, 23-zamek, 24-Łódź, 25-żak, 26-listopadowe
Pionowo:1-Długosz, 2-Pius, 3-armia, 6-Gniezno, 7Łokietek, 8-wiek, 11-Poniatowski, 13-Grunwald, 14Gdańsk, 15-Świętowit, 17-Wieliczka, 19-sól, 20-Jagiełło
18

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[
Kultuur ]
[ Kuchnia flamandzka ]
www.lekkervanbijons.be
Przekąska królowej
4 porcje
Koninginnenhapje
Wat heb je nodig voor 4?
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
4 foremki z ciasta francuskiego
1 mały kurczak
200 g mięsa mielonego
1 opakowanie pieczarek
1 cytryna
1 por
2 gałązki selera naciowego
1 cebula
2 żółtka
200 ml śmietany
masło
mąka
przyprawy: liść laurowy, tymianek, pietruszka
pieprz i sól
Jak przyrządzić?
1. Zalej wodą kurczaka z pokrojonymi warzywami i
przyprawami. Gotuj na małym ogniu i regularnie
usuwaj pianę.
2. Wyjmij kurczaka z garnka i przecedź rosół.
Przygotuj mięso z kurczaka i kulki z mięsa
mielonego.
3. Pokrój grzyby na kawałki, polej sokiem z cytryny i
smaż na małym ogniu. Włóż kulki z mielonego
mięsa do osolonej wody, a następnie pod bieżącą
zimną wodę.
4. Wymieszaj 4 części masła i 5 części mąki.
Podgrzej, żeby usunąć smak mąki. Wymieszaj
wszystko z rosołem do momentu, aż stanie się
gęstszy.
5. Dodaj kurczaka, kulki mięsne i grzyby (z ich
sosem z pieczenia). Wymieszaj z połową śmietany
i zagotuj.
6. Połącz żółtka z pozostałą śmietaną, wymieszaj z
resztą. Nie zagotowuj.
7. Podawaj w foremkach z ciasta francuskiego ze
świeżą sałatką.
4 bladerdeegschuitjes
1 kleine soepkip
200 g gekruid kalfsgehakt
1 bakje paddestoelen
1 citroen
1 prei
2 takjes groene selder
1 ui
2 eierdooiers
200 ml room
boter
bloem
1 kruidentuiltje met laurier, enkele takjes tijm en peterseliestengels
peper en zout
Hoe maak je het?
1. Zet de kip onder water met de gesneden soepgroenten,
het kruidentuiltje, peper en zout. Laat rustig een uurtje
sudderen en schep regelmatig het schuim af.
2. Haal de kip uit de pan en zeef de bouillon. Haal het
vlees van de kip en maak balletjes van het gehakt.
3. Snijd de champignons in stukken en zet ze op met een
scheutje citroensap, peper en zout. Laat zo rustig garen.
Blancheer de gehaktballetjes in gezouten water en verfris
ze onmiddellijk onder koud stromend water.
4. Maak een roux met 4 delen boter en 5 delen bloem.
Laat even doorbakken om de bloemsmaak te
elimineren. Roer er kippenbouillon door tot je een
smeuïge, maar vaste saus krijgt.
5. Doe er de kip, de balletjes en de champignons met hun
kookvocht bij. Laat even doorsudderen met de helft van
de room.
6. Maak een liaison van de eierdooiers en de rest van de
room en roer ook die door de bereiding. Laat niet meer
doorkoken.
7. Serveer in bladerdeegschuitjes met een fris slaatje.
[ Kultuur ]
[ Kuchnia polska ]
Sałatka warzywna
Składniki:
Groentensalade
Ingrediënten:
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
2-3 marchewki
kawałek pora
pietruszka
mały seler
2 średnie ziemniaki
2 jabłka
3 ogórki kiszone
2 jajka
pół puszki kukurydzy
groszek konserwowy
grzybki marynowane (niekoniecznie)
majonez, musztarda
sól, pieprz
Jak przyrządzić ?
1. Warzywa (marchewkę, pietruszkę, seler) umyć, obrać i
ugotować. Poczekać, aż przestygną.
2. Jajka ugotować na twardo, włożyć do zimnej wody,
wystudzić, następnie obrać.
3. Ziemniaki ugotować w mundurkach, lekko przestudzić,
obrać ze skórki. Obrać również ogórki i jabłka.
4. Groszek i kukurydzę odsączyć na sitku, grzybki odsączyć
z octu.
5. Pora i resztę warzyw drobno pokroić.
6. Wszystko wymieszać, dodać majonez, musztardę i do
smaku doprawić solą i pieprzem.

POLONIAnet.be  | Październik - Listopad 
2-3 wortels
1 prei
peterselie
selderij
2 middelgrote aardappelen
2 appels
3 augurken in ’t zuur
2 eieren
een half blikje maïs
doperwten
gemarineerde paddestoelen
mayonnaise, mosterd
peper en zout
Hoe maak je het klaar?
De groenten (wortels, peterselie, selderij) wassen,
schillen en koken. Wachten tot ze terug koud zijn.
De eieren hard koken, in koud water leggen, laten
afkoelen en vervolgens pellen.
De aardappelen koken in de schil, beetje laten
afkoelen, schillen. Ook de augurken en de appels
schillen.
De erwten, maïs en paddestoelen zeven.
De prei en de andere groenten fijn snijden.
Alles mengen, mayonnaise en mosterd toevoegen en
naar smaak ook peper en zout.
[ Zaułek Literatury ]
Wojciech Cejrowski
Poznaj Świat
„Rio Anaconda” i „Gringo wśród dzikich
plemion”.
Wieczne pióra:
Trzeba przeczytać !
Warto wziąć do poduszki.
Całkiem niezłe czytadło.
Książka nie dla każdego!
Złamane piórko - nie do czytania!
Agnieszka Nowińska
Wirginia Woolf
„Między aktami”
Wydawnictwo Bernardinum, 2006, 2003.
W nietuzinkowej serii „Poznaj Świat”, której pomysłodawcą i współtwórcą jest człowiekorkiestra Wojciech Cejrowski, znajdziemy oprócz nazwisk wielkich polskich podróżników,
Tonego Halika, Jacka Pałkiewicza, czy Kingi Choszcz utwory samego „Mistrza”. Cejrowski,
zagorzały badacz i prawdziwy znawca najbardziej odległych zakątków Ameryki Środkowej i
Południowej, z właściwą sobie pasją, nieodpartym humorem i zmysłem obserwacji, a także z
nutą niesamowitej i oryginalnej filozofii prowadzi w podróż na krańce. Dróg, cywilizacji,
ludzkiej cierpliwości i wytrzymałości. Lektura polecana zblazowanym i zmęczonym. Dla
fanów bardzo dobrej fotografii prawdziwa uczta w kolorze!
Wydawnictwo Literackie, 2008.
Pierwsze polskie tłumaczenie ostatniego z utworów słynnej autorki niezapomnianej „Pani Dalloway” (częściowo
na podstawie której powstał film „Godziny”). Ekspresyjny język będący często przeszkodą w zgłębianiu jej
twórczości, a także monolog wewnętrzny nadają jej prozie poetycki charakter. Wirginia była jedną z
najważniejszych pisarek w historii literatury współczesnej, a także niebagatelną osobowością. Jej tragiczna śmierć w nurtach rzeki
Ouse i niezwykłe życie do dziś owiane są aurą tajemnicy. ”Między aktami” to analiza psychologiczna kilku przypadkowo
zestawionych postaci w małej miejscowości w Anglii tuż przed wybuchem II wojny światowej. Sam kontekst historyczny, oddany z
balzakowskim realizmem, jest też poniekąd, obok psychologii, drugim tematem książki.
[ Za stołem]
SlovenianHouse
Okno na Słowenię
Tym razem skusiliśmy się na wypróbowanie czegoś słowiańskiego. Już przeszło dwa lata brukselskim oknem na
Słowenię jest Dom Słoweński – restauracja położona tuż koło dzielnicy
europejskiej, na placu Jourdan.
Dom Słoweński to nie tylko restauracja
serwująca słoweńskie specjały, to również miejsce spotkań, seminariów i debat.
Pod swoimi strzechami gościł już niejedną wystawę. Dom Słoweński proponuje
prostą, aczkolwiek smaczną kuchnię słoweńską. Można tu skosztować od gulaszu po owoce morza, a na pewno warto
się skusić na jeden z deserów. Sernik
■
palce lizać!
Redakcja
Chaussée de Wavre 402
1040 Bruksela ( Etterbeek)
Tel.: 02.646.63.91
Fax: 02.646.63.96
Zamknięte w niedzielę.

POLONIAnet.be  | P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
[ Wane adresy i telefony ]
Placówki dyplomatyczne i
organizacje polonijne
AMBASADA RP W BRUKSELI
Avenue des Gaulois/ Gallierslaan, 29
1040 Etterbeek
tel. +32 2 739 01 00, +32 2 739 01 01,
+32 2 735 72 12
fax. +32 2 736 18 81
e-mail: [email protected]
WYDZIAŁ EKONOMICZNO-HANDLOWY
AMBASADY RP W BRUKSELI
Avenue de l’Horizon-laan 18,
1150 Saint-Pierre-Woluwe/Sint-Pieters-Woluwe
tel.: +32 2 771 67 54 / +32 2 771 68 15
fax: +32 2 771 18 39
e-mail: www.poleconomie.be
KONSULAT GENERALNY RP W BRUKSELI
Rue des Francs/ Frankenstraat 28 ,
1040 Etterbeek
centrala (czynna całą dobę):
+32 2 739 01 00 lub 01
sekretariat KG (codziennie od 8.30 do 16.30):
+32 2 739 01 21
fax. +32 2 736 44 59 lub 736 04 64
dział prawny +32 2 739 01 23
dział opieki konsularnej i spraw morskich
+32 2 739 01 38
dział wizowo-paszportowy:
sprawy wizowe +32 2 739 01 26
sprawy paszportowe +32 2 739 01 25
http://www.konsulat.be/,
e-mail: [email protected]
Konsulat RP w Antwerpii
Jurysdykcja na terenie prowincji Antwerpia, w
Limburgii i Brabancji Flamandzkiej
A. van der Pluymstraat 1
2160 Wommelgem
tel. 00 32 3 350 06 22
fax. 00 32 3 350 06 09
e-mail: [email protected]
Konsulat otwarty od poniedziałku do piątku w
godz. 9.oo-16.oo (na umówione spotkanie)
Konsulat RP w Gandawie
Konsul Honorowy: Jean-Marie A.F. De
Baerdemaeker. Jurysdykcja na terenie Flandrii
Wschodniej i Flandrii Zachodniej
Lange Kruisstraat 7
9000 Gent
tel. +32 25 82 06 73
e-mail: [email protected]
Konsulat otwarty we wszystkie dni na umówione
spotkanie
PRZEDSTAWICIELSTWO RP PRZY UE W
BRUKSELI
Avenue de Tervuren/Tervurenlaan 282-284,
1150 Saint-Pierre-Woluwe/Sint-Pieters-Woluwe
tel. +32 2 777 72 00, +32 2 777 72 24
fax. +32 2 777 72 97, +32 2 777 72 98
e-mail: [email protected]
STAŁE PRZEDSTAWICIELSTWO RP PRZY NATO
Bd. Leopold III-laan, 1110 Bruxelles/Brussel
tel. +32 2 707 13 88, +32 2 707 11 17
fax +32 2 707 13 89
e-mail: [email protected]
tel.: centr. (+32 2) 739 01 00, 739 01 01,
fax: (+32 2) 736 44 59, 736 04 64
Dyrektor : Bożena Rogolińska
e-mail: [email protected]
http://www.poledu.be
IZBA HANDLOWA – BEPOLUX
c/o Agora, Diamant Building
Av. A. Reyerslaan 80, 1030 Bruxelles/Brussel
www.bepolux.be
e-mail : [email protected]
POLSKA MISJA KATOLICKA
Bruksela:
Rue Jourdan-straat 80,
1060 Saint-Gilles/Sint-Gillis
www.pmkbruksela.com, tel. 02 538 30 87
Kościół Św. Elżbiety / Eglise Sainte Elizabeth, Rue
Portaels-straat 24, 1030 Schaerbeek
tel. 02 242 56 50 – Ks. Stanisław Dziura
POLSKA MACIERZ SZKOLNA-SZKOŁA NA
SCHAERBEEK
Adres szkoły: Institut de l’Annonciation, rue Josse
Impens-straat 125, 1030 Schaerbeek
tel. 02 705 61 18 www.szkola.be
dyrektor - Teresa Arszagi,
e-mail: [email protected]
ZESPÓŁ SZKÓŁ IM.J.LELEWELA PRZY
AMBASADZIE RP W
BRUKSELI
College Jean XXIII, bd de la Woluwe-laan 22,
1150 Woluwe-Saint-Pierre/Sint-Pieters-Woluwe
Rue du Bemel 29, 1150 Bruxelles/Brussel
Tel.: 02 772 35 80 pon. - czw. 10 - 14
www.szkola-lelewela-bruksela.be,
e-mail: [email protected]
SZKOŁA POLSKA IM. JANA PAWŁA II
(Centre d’Enseignement Polonais Jean-Paul II
ASBL)
Zajęcia: Ecole Notre-Dame de la Paix,
Rue du Radium-straat 5, 1030 Schaerbeek
Teresa Arszagi 02 705 61 18,
e-mail: [email protected]
ZESPÓŁ SZKÓŁ PRZY AMBASADZIE RP
FILIA IM.JANA PAWłA II
PRZY POLSKIEJ MISJI KATOLICKIEJ
Rue d’Angleterre 43-45, 1060 Bruxelles/Brussel
Kontakt: Ks. Władysław Walaszczyk
Tel/fax: 00322/537.25.82 (tylko w środy i piątki)
e-mail: [email protected] lub [email protected], www.szkolapmk.pl
ZESPÓŁ SZKÓŁ IM. GEN. ST. MACZKA W
ANTWERPII PRZY KONSULACIE
GENERALNYM RP
Sint-Jan Berchmanscollege Jodenstraat 15,
2000 Antwerpia, Belgia
tel.: (0032) 144 782 32, fax: (0032) 144 782 32
Dyrektor: Monika Pruska
e-mail: [email protected]
ZESPÓŁ SZKÓŁ IM. J. LELEWELA PRZY
AMBASADZIE RP W BRUKSELII
Adres: Bd de la Woluve-laan 22,
Woluwe-Saint-Pierre/ Sint-Pieters-Woluwe,
1150 Bruxelles/Brussel

POLONIAnet.be  | W r z e s i e  - P a ź d z i e r n i k - L i s t o p a d 
Rue Emile Claus 17 / 9, 1050 Bruxelles
tel. 02 640 19 33
Ks.Stanisław Labiński
Gandawa:
Kaplica Matki Boskiej Bolesnej,
Chapelle de N.D. de Schreiboom
Kontrijksepootrstraat 252
Msza św. w każdą niedzielę miesiąca i święta:
godz. 10.30
Antwerpia:
Kościół Św. Teresy
Grote Steenweg 560, Berchem
Msza św. w niedzielę: 9.00 i 13.00
POLSKIE BIURO INFORMACJI TURYSTYCZNEJ
Boulevard Louis Schmidtlaan 119,
1040 Bruxelles/Brussel
tel. (+32 2) 740 06 20, fax: (+32 2) 742 37 35
e-mail: [email protected]
BIBLIOTEKA POLSKA
Rue A.Campenhout-straat 72/7,
1050 Ixelles/Elsene
Czynna we wt. i czt. od godz. 14.00 do 18.00
tel. 02 648 82 34
Telefony Alarmowe
Pogotowie Ratunkowe:
Straż pożarna:
Policja:
Dyżur dentystyczny:
Dyżur lekarski:
Dyżur dentystyczny:
Dyżur lekarski:
Medyczne SOS:
Taxi: 02 268 00 00 lub:
100
100
101
02 426 10 26
02 479 18 18
02 426 10 26
02 479 18 18
02 513 02 02
02 349 49 49
BONUS
1 minuta poϦczenia +
1 minuta bezpÏatna
Brakuje Ci Twoich bliskich?
Pay&Go International
Rozmowy i SMS-y mi¸dzynarodowe w taryfie krajowej.
Czy chcesz niedrogo dzwoni© i wysyÏa© SMS-y do przyjacióÏ i rodziny za
granic¦? Jeäli tak, wybierz Pay&Go International i dzwoÑ do wybranego
spoäród 44 krajów europejskich, pÏac¦c wedÏug taryfy krajowej.
Dodatkowo, za kaĂd¦ minut¸ poϦczenia z wybranym krajem otrzymasz
jedn¦ bezpÏatn¦ minut¸ rozmowy z numerami w sieci Proximus. A jeäli
przyst¦pisz do Pay&Go przed 19.11.2008, otrzymasz bezpÏatnie pakiet
minut o wartoäci 40 EUR.
Wi¸cej informacji na stronie www.proximus.be/international
wspólnie z
TAK WIELE, TAK BLISKO
Wybierz jeden z 44 krajów europejskich, do których obowi¦zuje taryfa krajowa, i wprowadĀ #125*preƤ ks kraju#, a nast¸pnie naciänij przycisk TAK/Telefon/Wyälij. Aktywacja 1. kraju jest
bezpÏatna. Nast¸pnie za kaĂd¦ zmian¸ kraju b¸dzie pobierana opÏata 5 EUR. Otrzymasz automatycznie premi¸ w postaci maksymalnie 500 bezpÏatnych minut do sieci Proximus w Belgii,
do wykorzystania w ci¦gu 31 dni.
*Oferta waĂna od 20 sierpnia do 19 listopada 2008 roku dla kaĂdej nowej karty Pay&Go. Klienci przechodz¦cy od innych operatorów automatycznie mog¦ korzysta© z tej oferty.
Nowi klienci Pay&Go, którzy chcieliby skorzysta© z tej oferty, musz¦ tylko przed 19 listopada 2008 wprowadzi© w telefonie kod #144# i nacisn¦© przycisk TAK/Telefon/Wyälij.
Klienci przechodz¦cy na Pay&Go z innego planu taryfowego Proximus nie mog¦ korzysta© z oferty. Dodatkowe 10 EUR do wykorzystania za kaĂde 4 kolejne doÏadowania po co najmniej
10 EUR (doÏadowania musz¦ by© dokonane przez 28 lutego 2009). Promocj¸ moĂna Ϧczy© z innymi bieæcymi ofertami promocyjnymi.

Podobne dokumenty

Polonia

Polonia Lieven de Laet Redakcja: Ewelina Chmielewska, Elżbieta Kuma, Aleksandra Michałowska, Agnieszka Nowińska, Joanna Reszko, Mirosław Skowron, Jolanta Truchanowicz, Mikołaj Türschmid, Michał Ulicki, Ma...

Bardziej szczegółowo