Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA

Komentarze

Transkrypt

Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA
STUDENCKIE KOŁO NAUKOWE GEOGRAFÓW
UNIWERSYTETU ŚLĄSKIEGO
WYDZIAŁ NAUK O ZIEMI
UNIWERSYTETU ŚLĄSKIEGO
Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI
NA ŚRODOWISKO
Tom 9
Pod redakcją
Roberta Machowskiego i Martyny A. Rzętały
SOSNOWIEC 2008
Redaktor prac Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego
Andrzej T. JANKOWSKI
Prace Wydziału Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego nr 55
RECENZENCI:
Damian ABSALON, Renata DULIAS, Jacek FORYSIAK, Andrzej KAMIŃSKI
Kazimierz KLIMEK, Marzena LAMPARSKA-STOBIECKA, Ireneusz MALIK
Tadeusz MOLENDA, Zbigniew RDZANY, Mariusz RZETAŁA
Fotografie na okładce (fot. M. Rzętała):
1. Dunajec przed Szczawnicą
2. Zamek w Łańcucie
3. Schronisko PTTK na Hali Ornak
Copyright © 2008 by Wydział Nauk o Ziemi Uniwersytetu Śląskiego
Wszelkie prawa zastrzeżone
Wydawca:
Wydział Nauk o Ziemi UŚ
ul. Będzińska 60
41-200 Sosnowiec
Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ
ul. Będzińska 60
41-200 Sosnowiec
Przygotowanie i druk tomu sfinansowano ze środków
Wydziału Nauk o Ziemi UŚ w Sosnowcu i Studenckiego Koła Naukowego Geografów US w Sosnowcu.
ISSN 1895-6785
ISSN 1895-6777
Druk: Regina Poloniae, Częstochowa, n. 210 egz.
Spis treści
str.
WPROWADZENIE ..........................................................................................................................
5
ARTYKUŁY I KOMUNIKATY
DOROTA BETLEJ: Analiza wpływu czynników klimatycznych na wielkość przyrostów rocznych
świerka pospolitego (Picea abies L. Karst) w Pieninach ...................................................................................
IZABELA JÓZEFIAK, DANIEL OKUPNY: Rozwój i formy osadnictwa olęderskiego
w środkowym odcinku doliny Warty ..................................................................................................................
Agnieszka KŁOSOK: Intensyfikacja zjawisk osuwiskowych u schyłku glacjału i w holocenie
na terenie Beskidu Śląskiego i Żywieckiego .......................................................... ..........................................
Daniel OKUPNY: Morfologiczne skutki procesów stokowych
zachodzących na zboczach zwałowiska zewnętrznego Adamów .................................................................
MICHAŁ SOBALA: Charakterystyka geomorfologiczna grzbietów górskich w Beskidzie Śląskim ...................
MAKSYMILIAN SOLARSKI: Zmiany organizacji przestrzennej dwóch wybranych wsi opolszczyzny
w czasie XIX i XX wieku .....................................................................................................................................
9
16
24
32
44
56
PRELEKCJE
MONIKA SZEKIEL: Wodospady na kuli ziemskiej....................................................... .....................................
69
SESJE TERENOWE
ANGELIKA MAJ: Funkcje przyrodnicze i znaczenie społeczno-ekonomiczne rzeki Dunajec ..........................
81
SPRAWOZDANIA
DOMINIK KARKOSZ: Indie – Himalaje 2003 (sprawozdanie z VIII szkolnej wyprawy geograficznej) .............
99
KRYSTYNA KOZIOŁ: Sprawozdanie z działalności SKNG UŚ w roku akademickim 2007/2008 .................... 113
ROBERT MACHOWSKI, MARIUSZ RZĘTAŁA: Kamczatka’ 2008 – sprawozdanie z wyjazdu naukowego .... 115
MARTA STOJEWSKA: Moje spojrzenie na Turkmenistan ............................................................................... 120
Spis treści poprzednich tomów opracowania
pt. „Z badań nad wpływem antropopresji na środowisko” ............................................................................
127
Uwagi dla Autorów przygotowujących pracę do publikacji
w opracowaniu pt. „Z badań nad wpływem antropopresji na środowisko” ............................................. 135
Wprowadzenie
Seryjne opracowanie pt. „Z badań nad wpływem antropopresji na środowisko” jest
publikacją redagowaną przez Studenckie Koło Naukowe Geografów Uniwersytetu Śląskiego.
Są w nim zamieszczane teksty autorstwa członków tej organizacji oraz osób z nią współpracujących w ramach krajowych i międzynarodowych programów badawczych. Zakres tematyczny opracowania umożliwia publikację tekstów klasyfikowanych na cztery odrębne
grupy tematyczne: artykuły i komunikaty (jako oryginalne opracowania naukowe), prelekcje
(stanowiące skrót wystąpień o charakterze naukowym i popularnonaukowym), sesje terenowe (służące upowszechnianiu szeroko rozumianej problematyki regionalnej) oraz sprawozdania podejmujące zagadnienia z zakresu działalności i funkcjonowania Studenckiego Koła
Naukowego Geografów Uniwersytetu Śląskiego.
Dziewiąty tom opracowania pt. „Z badań nad wpływem antropopresji na środowisko”
jest następnym z serii prac świadczących o dużym zainteresowaniu działaniami podejmowanymi przez SKNG UŚ, a jednocześnie doskonałą okazją do przekazania kilku uwag na
temat historii koła. W październiku 2009 roku minie 35 lat od ukonstytuowania się w ówczesnym Instytucie Geografii, Studenckiego Koła Naukowego Geografów Uniwersytetu Śląskiego.
Od tego momentu SKNG UŚ przeżywało różne okresy swojej działalności, zaznaczając się
przy tym na trwale w europejskim oraz ogólnopolskim ruchu naukowym geografów jak
i środowisku akademickim Uniwersytetu Śląskiego.
Tradycyjnie uznawana za najważniejszy nurt działalności SKNG UŚ jest aktywność
naukowa. Z jednej strony, nie bez znaczenia pozostaje fakt, iż to właśnie aktywność na polu
nauki jest czynnikiem w głównej mierze przyczyniającym się do generowania środków finansowych niezbędnych w dalszej działalności. Z drugiej natomiast strony, daje się zauważyć
coraz szersze zainteresowanie studentów naukową działalnością Koła, bowiem ta daje możliwość pierwszych doświadczeń konferencyjnych oraz stwarza potencjalne warunki do publikacji własnych dokonań. Uczestnictwo w pracach naukowych realizowanych pod egidą
SKNG UŚ znajduje odzwierciedlenie w rozmowach kwalifikacyjnych na studia magisterskie
uzupełniające, studia doktoranckie, a nawet w rozmowach z przyszłym pracodawcą. Z tych
chociażby względów działalność naukowa i popularyzatorsko-turystyczna jest szczególnie
promowana w organizacji stawiającej sobie w tym względzie statutowe cele. Świadectwem
tego zaangażowania są przedsięwzięcia o charakterze naukowym bądź naukowo-badawczym,
które dotyczą szerokiego spektrum zainteresowań z zakresu geografii fizycznej oraz geografii społeczno-ekonomicznej. Przykładem tego jest wiele spotkań naukowych o ogólnopolskim
charakterze (np. Zjazdy Studenckich Kół Naukowych Geografów) zorganizowanych przez
Koło. Członkowie SKNG UŚ są czynnymi uczestnikami licznych konferencji krajowych jak i
zagranicznych, zdobywając nagrody i wyróżnienia za aktywność i merytoryczne zaangażowanie. Podkreślenia wymaga udział przedstawicieli SKNG UŚ w prestiżowych międzynarodowych konferencjach naukowych organizowanych przez zagraniczne ośrodki akademickie
tj. „International Students Research Conference” – Ukraina; konferencje Europejskiego
Stowarzyszenia Młodych Geografów EGEA – Praga, Amsterdam, Barcelona, Tallin, Kijów,
Sankt Petersburg, Dijon (Francja), Essu Mois (Estonia), Berlin, Baarlo (Holandia) i ostatnio
Milopotamos w Grecji oraz Moskwa. Na uwagę zasługuje również organizacja wielotygodniowych obozów naukowo-badawczych poza granicami naszego kraju np. w: Bułgarii, Danii,
Chorwacji, Rosji, Mongolii, Chinach. Efektami tych przedsięwzięć są liczne prace naukowe i
sprawozdania publikowane w czasopismach.
W ramach działań popularyzatorskich Koło jest zaangażowane w organizację licznych wyjazdów naukowo-poznawczych zarówno krajowych (np. Sudety, Karpaty, Pojezierze
Mazurskie, Niecka Nidziańska), jak i zagranicznych (np. Skandynawia, Chorwacja, Czechy,
Słowacja, Ukraina). Inne przykłady dotyczą prelekcji i wykładów wygłaszanych w siedzibie
WNoZ UŚ i licznych szkołach, organizacji tradycyjnych „Balów Geografa”, spotkań andrzejkowych dla studentów, spotkań wigilijnych członków Koła z pracownikami WNoZ UŚ. W tego
typu działalności szczególnie ważne wydają się prelekcje i wykłady, podczas których młodzi
geografowie walczą o zmianę stereotypowego postrzegania geografii jako nauki ograniczającej
się do znajomości atlasu. Wydaje się, że zmiana tego wizerunku w odbiorze społecznym jest
kluczem do właściwego pojmowania geografii jako nauki o systemie środowiska, jego poszczególnych komponentach oraz sferze życia i działalności człowieka. W czasie tego typu
spotkań w dyskusjach wyłania się klarowna sylwetka geografa jako niezastąpionego nauczyciela tego przedmiotu, kompetentnego urzędnika różnego szczebla instytucji administracji państwowej i samorządowej oraz wysoko kwalifikowanego pracownika placówek o
charakterze usługowym np. firm turystycznych.
Przekazując na Państwa ręce niniejsze opracowanie życzymy, aby stało się ono nie
tylko miłą lekturą, dostarczającą pozytywnych doznań naukowych, lecz również stanowiło
źródło wiedzy przydatne w czasie studiów i przyszłej pracy zawodowej. Zachęcamy tym
samym do włączenia się w poszukiwanie nowych rozwiązań wydawniczych poprzez realizację własnych planów badawczych w ramach statutowych działań podejmowanych przez
SKNG UŚ, co będzie kolejnym dowodem na aktywność studenckiego ruchu naukowego
geografów i konsolidację środowiska akademickiego.
Prezes SKNG UŚ
Jakub Adamek
Opiekun naukowy SKNG UŚ
Mariusz Rzętała
ARTYKUŁY I KOMUNIKATY
Tom 9
Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO
Machowski R., Rzętała M. A., (red.). Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ, Wydział Nauk o Ziemi UŚ, Sosnowiec. 2009.
9-15
Dorota BETLEJ
Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ
Sosnowiec
ANALIZA WPŁYWU CZYNNIKÓW KLIMATYCZNYCH NA
WIELKOŚĆ PRZYROSTÓW ROCZNYCH
ŚWIERKA POSPOLITEGO (PICEA ABIES L. KARST)
W PIENINACH
ZARYS PROBLEMU
Pieniny są częścią ciągnącego się na długości ok. 550 km Pienińskiego Pasa Skałkowego. Góry te, to pas skał wapiennych rozdzielających Centralne i Zewnętrzne Karpaty
Zachodnie (Kondracki, 1994). Występują tu głównie wapienie, które tworzą szczyty, grzbiety, urwiska skalne i ściany przełomów rzecznych (Birkenmajer, 1992). Z kolei wapienie
margliste, margle, łupki i utwory fliszowe odsłaniają się głównie w obrębie zboczy i potoków
(Birkenmajer, 1992). To właśnie zróżnicowana morfologia, specyficzna budowa geologiczna,
oddalenie od lodowców w czasie ich maksymalnego zasięgu, oraz specyficzny klimat (Kondracki, 1994) oraz brak chronologii dla świerka dla tego obszaru są głównymi przyczynami
przeprowadzenia badań na tym terenie.
Dla łuku karpackiego badania dendroklimatyczne prowadzone były tylko dla kilku
stanowisk (Bednarz, 1984; Feliksi, 1993; Szychowska-Krąpiec, 1998; Bednarz i in., 1999).
Analizy dendroklimatyczne przeprowadzone były między innymi w Czarnohorze (Ukraina),
G. Cahlua, Alpach Transylwańskich, Retezacie (Rumunia) (Kaczka, Buntgen, 2007).
Dotychczasowe badania i analizy dendroklimatyczne prowadzone w polskiej części
Karpat to stanowiska przede wszystkim w Tatrach Wysokich i Zachodnich, ale również w
Gorcach, Beskidzie Śląskim oraz w słowackich Niżnych Tatrach (Buntgen i in., 2007).
Rekonstrukcja temperatury na powyższych stanowiskach jest porównywalna z pracami
prowadzonymi w Alpach i Europie Środkowej (Buntgen i in., 2007). Badania wykazały, że
w przyrostach rocznych drzew rosnących na górnej granicy lasu zapisane są głównie zmiany temperatury. Wraz ze spadkiem wysokości na przyrost drzewa mają większy wpływ
opady atmosferyczne (Buntgen i in., 2007).
CEL I METODY BADAŃ
Celem badań było zbudowanie chronologii dla Pienin ze świerka pospolitego (Pieca
Abies L. Karst) oraz przeanalizowanie wpływu wybranych czynników klimatycznych na
wielkość przyrostów rocznych. Szerokość pierścieni przyrostowych w większości przypadków odzwierciedla warunki środowiskowe. Niektóre czynniki, takie jak mróz czy letnie susze
mogą mieć bezpośredni wpływ na szerokość pierścieni, inne czynniki, takie jak suchy wiatr
mogą mieć opóźniony wpływ na szerokość pierścieni drzew (Koprowski, Zielski, 2006).
Efekt oddziaływania różnych czynników klimatycznych i pozaklimatycznych jest postrzegany
jako kombinacja wielkości i struktury pierścieni, które zmieniają się systematycznie, lub
różnicują się powoli przez czas życia drzewa (Fritts, 1976).
Próby do analiz dendroklimatycznych zostały pobrane zarówno ze stoku o ekspozycji południowej, jak i północnej. Pozwoli to na przeanalizowanie ewentualnych różnic we
wzroście przyrostów rocznych spowodowanych zarówno czynnikami klimatycznymi takimi jak: wpływ temperatury i opadów oraz być może pozwoli odpowiedzieć na pytanie czy
ekspozycja stoku ma wpływ na sposób, w jaki świerki wykształcają przyrosty roczne.
Analizy dendroklimatyczne wykonano na podstawie 67 prób pobranych w Pienińskim
Parku Narodowym z 63 drzew. Próby pobrano za pomocą świdra Presslera ze świerka
pospolitego (Picea Abies L. Karst). Odwierty pobrano w kwietniu 2008 roku ze stanowiska
Nowa Góra ze stoku o ekspozycji południowej i północnej. Szczyt ten położony jest w Pieninach Właściwych (49ºN, 20ºE), na wysokości 902 m n.p.m. O wyborze miejsca pobierania
prób zadecydował fakt, iż na stokach Nowej Góry obserwuje się naturalne występowanie
świerka.
Próbki rdzeni, w których przyrosty roczne były wąskie zostały zbadane w standardowy
sposób i zmierzone z przybliżeniem do 0,01 mm przez urządzenie mechaniczne z komputerem rejestrującym szerokość pierścieni, a próby z szerokimi przyrostami zeskanowano i do
pomiarów wykorzystano program CooRecorder7. Do sprawdzenia dokładności pomiarów
wykorzystano program Coffecha oraz do graficznego przedstawienia wyników wykorzystano program CDendro, dzięki któremu za pomocą wykresów przedstawiono sekwencje
przyrostów rocznych dla każdej próby. Do weryfikacji pomiarów, a przede wszystkim do
zbudowania chronologii posłużył program Arstan. Następnie zebrane dane klimatyczne
nałożono na sekwencje przyrostów rocznych z utworzonej chronologii oraz przeanalizowano zmiany klimatyczne, a także wpływ tych zmian na przyrosty roczne świerka pospolitego.
Dane meteorologiczne wykorzystane do pracy pochodzą z interpolowanych pomiarów
globalnej bazy danych klimatycznych. Jest to zestaw opracowany na podstawie modelu, który
powstał na Uniwersytecie Wschodniej Anglii i polega na objęciu całej Ziemi w rozdzielczości 0,5 stopnia długości i szerokości geograficznej (Mitchell, Jones, 2005). W analizach
wykorzystano miesięczne temperatury i sumy opadów oraz wskaźnik intensywności suszy
Palmera w okresie 1901-2002.
WYNIKI BADAŃ
Poniższy wykres (rys. 1) obrazuje zestawienie dwóch chronologii: chronologie stoku południowego i chronologie stoku północnego. Chronologia dla stoku południowego
zaczyna się w roku 1936, a kończy na roku 2007, natomiast chronologia dla stoku północnego zaczyna się na roku 1939, a kończy na roku 2004. Porównanie chronologii będzie dotyczyło części wspólnej, czyli od 1939 do 2004 roku.
Do zbudowania chronologii dla stoku północnego wykorzystano tylko 15 prób z 32
pobranych. Wystąpiło w niej 9 błędów potencjalnych, a korelacja pomiędzy zmierzonymi
próbami wynosi 0,426. Chronologia z zdecydowanie lepszymi parametrami zgodności
pomiędzy próbami została utworzona dla stoku południowego. Do zbudowania jej posłużyły 32 próby z 35 pobranych, wystąpiły tu potencjalne 2 błędy, a korelacja kształtuje się na
poziomie 0,613. Tak znaczne różnice między chronologiami mają związek z ekspozycja
stoku, a co za tym idzie z dysproporcją wynikającą nie tylko z ilości drzew, ale również ze
zróżnicowania natężenia oddziaływania czynników, które działają na ich wzrost.
1,6
1,4
1,2
1
0,8
0,6
res pn
0,4
res pd
0,2
1936
1938
1940
1942
1944
1946
1948
1950
1952
1954
1956
1958
1960
1962
1964
1966
1968
1970
1972
1974
1976
1978
1980
1982
1984
1986
1988
1990
1992
1994
1996
1998
2000
2002
2004
2006
0
Rys.1. Zestawienie chronologii dla stoku południowego i północnego dla Nowej Góry:
res – chronologia Residualna.
Fig. 1. Absolut residual (res) spruce chronologies of the north (pn) and south (pd) face sites of Nowa Góra:
res – residual chrolonogy.
Krzywe res pd i res pn reprezentują wartości po indeksacji wielkości przyrostów rocznych i obrazują zmiany w wielkości przyrostów. Wnioskować można, iż zarówno drzewa
ze stoku południowego, jak i północnego rosły w podobny sposób. Tylko w latach 1952-1954
widać wyraźnie, że drzewa z ekspozycji południowej charakteryzują się nagłym spadkiem
wielkości przyrostów gdy w 1954 roku wartość ta wynosi 0,281, po czym wyraźnie wzrasta i
w roku 1955 wynosi 1,099.
Z analiz klimatycznych wynika, że drzewa ze stoku południowego bardziej reagowały
na opady atmosferyczne. Gwałtowne zmniejszenie przyrostów drzew ze stoku południowego może wynikać z faktu, że w latach 1950-1951 wystąpiła mała miesięczna suma opadów. Z porównania czynników klimatycznych wpływających na wielkość przyrostów rocznych świerka wynika różnica między stokiem południowym, a północnym.
Na podstawie zestawienia średniej temperatury miesięcznej dla stoku południowego
i północnego wyraźnie widać, że szerokość przyrostów rocznych zarówno drzew z jednego, jak i drugiego stoku pozytywnie korelują z temperaturami od stycznia do marca (rys. 2).
Niemniej jednak nie korelują one w sposób istotny statystycznie. Dlatego też czynnik ten
nie wpływa na przyrost drzewa, a związek między temperaturą a wzrostem drzewa może być
przypadkowy i związany jest z ekspozycja stoków. Stok południowy jest bardziej nasłoneczniony niż północny, jest to stok dowietrzny i co za tym idzie ciepłe wiatry halne wiejące
od strony Tatr mają wpływ na lokalną termikę.
Rys. 2. Korelacja temperatury średniej miesięcznej z szerokością przyrostów dla stoku północnego (N) i południowego (S) Nowej Góry:
p – miesiące dla roku poprzedniego.
Fig. 2. Monthly and seasonal growth response of the residual spruce chronologies (north and south slope sites) to
temperature:
p – index indicate previouse year.
Inaczej przedstawia się sytuacja w przypadku korelacji między wielkością przyrostów
rocznych, a sumą opadów atmosferycznych (rys. 3). Diagram ten (rys. 3) obrazuje wpływ
opadów na wzrost drzew. Drzewa reagują w podobny sposób na opady atmosferyczne, lecz z
różnym natężeniem. Porównując dwie ekspozycje stoku nie można obiektywnie przedstawić
wpływu opadów na wzrost drzewa, gdyż tylko drzewa ze stoku południowego korelują się
z opadami w sposób istotny statystycznie. Największy wpływ na przyrost świerka na stoku
południowym maja opady z czerwca i lipca.
Szerokość przyrostów rocznych drzew koreluje się lepiej z opadami, niż temperaturą ze względu na wysokość terenu, z którego pobrano próby do analizy. Nowa Góra znajduję
się na wysokości 902 m n.p.m. – jest to piętro regla dolnego i wynika z tego, że na tej wysokości na wzrost drzew w Pieninach mają większy wpływ opady atmosferyczne, niż temperatura. Różnice pomiędzy drzewami mogą wynikać z ekspozycji, czyli ustawienia stoku w
stosunku do kierunku padania promieni słonecznych oraz kierunków wiatrów. Część północna stoku jest bardziej zacieniona niż południowa, wynika to z ustawienia stoku w stosunku do promieni słonecznych. Tym samym zmniejsza się dostawa promieniowania słonecznego. Parowanie wody z gleby również maleje w porównaniu ze stokiem południowym.
Być może drzewa stoku północnego nie potrzebują dostaw dużej ilości wody, gdyż poziom
nawilżenia gleby jest stały. Przeciwnie jest po stronie południowej stoku, gdzie ekspozycja
wpływa na większą dostawę promieniowania słonecznego. Dlatego też następuje tu większe
parowanie wody z gleby, oprócz tego wpływ mogą mieć ciepłe i suche wiatry halne, które
zwiększają proces wysuszania gleby i tym samym drzewa porastające ten stok są bardziej
wyczulone na dostawę wody, a woda ta ma większy wpływ na przyrost roczny świerka.
Rys. 3. Korelacja miesięcznych sum opadów z szerokością przyrostów dla stoku północnego (N) i południowego (S)
Nowej Góry:
p – miesiące dla roku poprzedniego.
Fig. 3. Monthly and seasonal growth response of the residual spruce chronologies (north and south slope sites) to
precipitation:
p – index indicate previouse year.
Potwierdzeniem powyższego stwierdzenia jest zestawienie zależności między wielkością przyrostów rocznych, a wskaźnikiem intensywności suszy Palmera (rys. 4).
Rysunek nr 4 przedstawia porównanie wpływu wilgotności gleby na wzrost świerka. Zdecydowanie większy wpływ wilgotności gleby na wielkość przyrostów rocznych zauważalny jest na stoku południowym. Najwyższa korelacja występuje w lipcu i wynosi ona
0,51. Równie duża wartość uwidacznia się w czerwcu i kształtuje się na poziomie 0,43. Ma
to związek z obfitymi opadami w tych miesiącach.
Rys. 4. Zestawienie wskaźnika intensywności suszy Palmera z szerokością przyrostów rocznych dla stoku północnego i południowego:
p – miesiące dla roku poprzedniego.
Fig. 4. Monthly and seasonal growth response of the residual spruce chronologies (north and south slope sites) to
Palmer Drought Index:
p – index indicate previouse year.
Zauważalna jest tendencja wzrostowa istotności wilgotności gleby na stoku południowym na wzrost radialny świerka. W styczniu kształtuje się ona na najniższym poziomie i współczynnik korelacji w tym miesiącu wynosi 0,19. Okres zimowy, gdy gleba jest
zamarznięta nie pozwała na przesiąkania wody w głąb gleby, a poza tym główny opad
atmosferyczny to opad śnieżny, a drzewa w tym okresie są w stanie spoczynku biologicznego.
Drzewa porastające stok północny również dodatnio korelują ze wskaźnikiem wilgotności gleby. W tym przypadku najwyższa wartość korelacji przypada na miesiąc czerwiec i wynosi 0,23, co również ma związek z opadami atmosferycznymi, a najniższa 0,09
przypada na miesiąc grudzień.
Charakterystyczne jest, że dla stoku południowego wartości korelacji systematycznie wzrastają i osiągają najwyższą wartość w lipcu, poczym maleją, aż do grudnia. Wartości
korelacji na stoku północnym utrzymują się mniej więcej na tym samym poziomie, nie licząc
maja i czerwca, kiedy suma opadów wzrasta, a wraz z nią wilgotność gleby. Świadczy to o
tym, że drzewa na stoku południowym bardziej reagują na wilgotność gleby niż drzewa
stoku północnego, zwłaszcza znaczenie mają czerwiec i lipiec. W przypadku tych miesięcy
wartości korelacji dla stoku północnym nie są istotne statystycznie. Niemniej jednak powyższe porównanie korelacji wilgotności gleb z wielkością przyrostów potwierdza stwierdzenie, że różnice w reakcji świerka na te same czynniki klimatyczne zdeterminowane są
ekspozycją stoku.
Analizując wpływ powyższych trzech czynników klimatycznych na przyrost roczny
świerka, zdecydowanie największe znaczenie ma wilgotność gleby, gdyż korelacje pomiędzy
wzrostem radialnym, a wskaźnikiem intensywności suszy kształtują się na najwyższym
poziomie od marca do grudnia, co za tym idzie istotne również są opady czerwca i lipca.
Występuje zależność między opadami a wilgotnością, ponieważ w miesiącach, gdzie występują największe opady wzrasta również wilgotność gleby. Temperatura nie ma większego
wpływu na wzrost drzew. Uwidoczniły się wyraźne różnice we wzroście drzew pomiędzy
ekspozycjami stoku i powyższe stwierdzenia dotyczą głównie stoku południowego. Stok
północny nie koreluje w sposób istotny statystycznie ani z temperaturą i opadami, ani też
ze wskaźnikiem intensywności suszy Palmera, czynniki te mogą mieć przypadkowy wpływ
na wzrost drzewa.
WNIOSKI
Z przeprowadzonych analiz dendroklimatycznych wynika, że na wielkość przyrostów
rocznych świerka pospolitego w Pieninach główny wpływ ma wilgotność gleby oraz opady
atmosferyczne występujące w czerwcu i lipcu.
Temperatura nie jest głównym czynnikiem powodującym wzrost radialny świerka pospolitego w Pieninach, co ma związek w wysokością. Drzewa porastające piętro regla dolnego w Pieninach wyraźniej reagują na wilgotność gleby i opady atmosferyczne, niż na temperaturę.
Wielkości przyrostów drzew porastających stok południowy zdecydowanie lepiej korelują z czynnikami klimatycznymi w porównaniu z korelacją dla drzew stoku północnego,
gdzie wartości te nie są istotne statystycznie. Głównym czynnikiem wpływającym na ten fakt
jest ekspozycja stoku czyli ustawienia stoku w stosunku do kierunku padania promieni
słonecznych oraz kierunku wiatrów.
LITERATURA
BEDNARZ Z., 1984: The comparsion of dendroclimatological reconstructions of Sumer temperatures from the alpsand Tatra
Mountions from 1741-1965. Dendrochronologia 2. s. 63-72.
BEDNARZ Z., JAROSZEWICZ B., PTAK J., SZWAGRZYK J., 1999: Dendrochronology of Norway Spruce (Picea Abies (L.)
Karst) in the Babia Gora National Park, Poland. Dendrochronologia 16. s. 45-55.
BIRKENMAJER K., 1992: Przegląd problematyki geologicznej Pienińskiego Parku Narodowego. [w:] Pieniny – przyroda i człowiek
nr 1. s. 33-39.
BUNTGEN U., FRANK C. D., KACZKA J. R., VERSTEG A., ZWIJACZ-KOZICA T., ESPER J., 2007: Growth responses to climate in
a multi – species tree – ring network in the Western Carpathian Tatra Mountians, Poland and Slivakia, tree. Physiology 27. s.
689-702.
FELIKSIK E., 1993: Teleconnection of the radisl growth of fir (Abies Alba Mill) within central Europe. Dendrochronologia 11. s. 171175.
FRITTS H. C., 1976, Tree – rings and climate. Academic Press, London. 576 s.
KACZKA R. J., BUNTGEN U., 2007: Spatial autocorrelation and growth/climate response of a high elevation spruce network
along the Carpathian arc. Trace 06. s. 103-112.
KOPROWSKI M., ZIELSKI A., 2006: Dendrochronology of Norway Spruce (Piecea Abies (L.) Karst) from two range centers in
lowland Poland. Trees 20. s. 383-390.
KONDRACKI J., 1994. Geografia Polski. Mezoregiony fizyczno-geograficzne. PWN, Warszawa. 340 s.
MITCHELL T. D., JONES P. D., 2005: An improved method of constructing a database of monthly climate observations and
associated high – resolution grids. International Jurnal of Climatology, s. 25.
SZYCHOWSKA-KRĄPIEC E., 1998: Spruce chronology from Mt Pilsko area (Żywiec Beskid Range) 1641-1995 AD. Bull. Pol.
Acad. Sc. Earth. Vol. 46, nr 2. s. 75-86
Dorota Betlej
STUDY OF CLIMATE INFLUENCE ON TREE-RING WIDTH
OF NORWAY SPRUCE (PICEA ABIES L. KARST) IN PIENINY MTS.
Summary
The investigation of climate/growth response of Norway spruce was condacted in Pieny Mts., Western Carpathians, Poland. Two sites, north and south exposure of Nowa Góra, 902m a.s.l. were sampled and 67 cores were
collected. The raw and residual chronologies spaning respectively 1936-2007 and 1939-2004, for north and south
slope sites were developed. Standard procedure of dendroclimatic analyses were performed employing tree-ring
width data and CRU grid 2.0 climate data of monthly mean temperature, sum of pecipitation and Palmer Drought
Index (PDI). In the contrary to temperature sensitive timberline sites of Carpathians studied stands reveal significant
response to precipitation and drought. Both factors is also related to the exposure of the site. The dry, south exposure site shows strong correlation to summer precipitation (CC = 0.58 for recent year May-August) and PDI (CC =
0.51 for recent year July), whereas north slope located one does not reveal any significant response to either
precipitation and drought index. The analyses of chronologies and climate/growth response suggests that growth
conditions of Norway spruce in Pieny Mts. strongly depend on the local character of the stand e.g. exposure.
Tom 9
Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO
Machowski R., Rzętała M. A., (red.). Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ, Wydział Nauk o Ziemi UŚ, Sosnowiec. 2009.
16-23
Izabela JÓZEFIAK
Daniel OKUPNY
Koło Naukowe Młodych Geografów „Geoholicy”, Uniwersytet Łódzki
Łódź
ROZWÓJ I FORMY OSADNICTWA OLĘDERSKIEGO
W ŚRODKOWYM ODCINKU DOLINY WARTY
WPROWADZENIE
U schyłku XVII wieku, a szczególnie w XVIII wieku, do Polski dotarła tzw. kolonizacja olęderska. Napływ ludności holenderskiej wyznania ewangelickiego spowodowany był
potrzebą schronienia przed prześladowaniami religijnymi. Na obszary Polski Środkowej
docierała głównie ludność niemiecka, która przejęła od osadników holenderskich sposoby
melioracji obszarów podmokłych i zabagnionych. Osadnicy zajmowali się głównie uprawą
roli, choć zazwyczaj zaczynali od karczowania lasów, zarośli oraz melioracji terenów podmokłych. Dzięki tym zabiegom powiększyli oni powierzchnie gruntów nadających się pod
uprawę (Szulc, 1995).
Sporo uwagi osadnictwu olęderskiemu w Polsce Środkowej poświęca praca J.
Goldberga (1957) pt. Osadnictwo olęderskie w dawnych województwach łęczyckim i sieradzkim, która zawiera informacje na temat sposobów wkraczania kolonizacji olęderskiej na
teren badań autorów. Pomimo, że badania Goldberga objęły całe dawne woj. sieradzkie to
niestety nie wymienia on żadnej z poniżej zaprezentowanych miejscowości. Wspomina
jedynie, że na obszarze tym powstało 11 osad olęderskich.
Ważnych informacji z zakresu osadnictwa olęderskiego Polski Środkowej dostarcza
także artykuł pt. Wpływ osadnictwa olęderskiego na sieć rzeczną i morfologię międzyrzecza
Warty i Neru (Forysiak i in., 2004). Przedstawiono w nim zależności od specyficznych
warunków środowiska przyrodniczego i tendencje w rozwoju wsi olęderskich.
CEL I METODY BADAŃ
Celem niniejszego artykułu jest wykazanie, że osadnictwo olęderskie wywarło znaczący wpływ na zagospodarowanie podmokłych i porozcinanych starorzeczami obszarów
środkowego odcinka doliny Warty oraz na intensywność karczunku lasów, która zapewniła
powiększenie areału ziemi uprawnej. Artykuł ma na celu przybliżyć strukturę osiedli i
sposoby użytkowania ziemi osadników olęderskich na obszarze Polski Środkowej.
Przeprowadzone prace skupiły się głównie na badaniach terenowych, podczas których
podkład kartograficzny stanowiły mapy topograficzne w skali 1: 10 000, a także na wnikliwej
analizie materiałów kartograficznych, zarówno współczesnych, jak też XVIII i XIX-wiecznch
planów osad oraz mapy Kwatermistrzostwa, na której ten typ osiedli posiada przed nazwą
skrót „Hol”. Badania terenowe miały na celu określić jakie zmiany zaszły w układzie przestrzennym analizowanych wsi od czasu ich lokacji oraz jakie zmiany nastąpiły w środowisku przyrodniczym wskutek prawie trzystuletniej działalności człowieka.
CHARAKTERYSTYKA OBSZARU BADAŃ
Analizie poddano obszar środkowego odcinka doliny Warty w okolicy Uniejowa.
Zgodnie z podziałem fizycznogeograficznym opracowanym przez J. Kondrackiego (1998)
obszar badań znajduje się w południowej części Kotliny Kolskiej, będącej rozległą równiną, której rzeźba jest urozmaicona dolinami rzecznymi oraz wydmami (Krajewski, 1977;
Turkowska i in., 2000). Analizowany odcinek doliny Warty zlokalizowany jest w obrębie
basenu uniejowskiego, charakteryzującego się specyficznymi warunkami geologicznymi i
geomorfologicznymi, które wyrażają się m.in. w płytkim zaleganiu skał mezozoicznych
(np. w okolicach Balina, Spicymierza, Uniejowa czy Rożniatowa) oraz zacieraniem się różnic morfologicznych między terasami doliny a poziomami pradoliny warszawsko-berliśkiej
(Petera, 2002; Forysiak, 2005).
Z badań archeologicznych i historycznych wynika, że sieć rzeczna i związane z nią
mokradła Kotliny Kolskiej na przestrzeni wieków uległy dużym przemianom, które spowodowane były zarówno czynnikami naturalnymi, jak i intensywną gospodarką człowieka na
przestrzeni ostatnich 100 lat. Liczne odnogi Warty z występującymi między nimi mokradłami stanowiły barierę komunikacyjną. Jedynym przejściem na drugą stronę rzeki na badanym odcinku Warty był biegnący do Łęczycy przez Spicymierz i Uniejów trakt kaliski
(Zajączkowski, 1976). O tym, że obszar ten był niegdyś silnie zabagniony i porozcinany
odnogami rzeki Warty świadczą m.in. suche koryta rzeczne, liczne małe zbiorniki wodne czy
też zabagnione starorzecza.
ROZWÓJ I FORMY OSADNICTWA OLĘDERSKIEGO W DOLINIE WARTY
Według J. Goldberga (1957) pierwsze osady olęderskie na obszarze dawnego woj. sieradzkiego zaczęły powstawać dopiero w latach siedemdziesiątych XVIII wieku. Zagospodarowywano przede wszystkim obszary zalesione, rzadziej bagienne i dna dolin. Zdaniem H.
Szulc (1995) kolonizacja olęderska była drugim po średniowieczu istotnym okresem w
planowym powstawaniu osiedli wiejskich.
Kolonizacja na prawie olęderskim była na tyle znacząca, że przekształciła zastaną
strukturę feudalną wsi w zupełnie nowy system gospodarki czynszowej, opartej na braku
obciążeń pańszczyźnianych i dogodnej dzierżawie. Zwykle kolonie olęderskie zakładano
na terenach podmokłych, nieużytkach, na skraju dolin i na obszarach intensywnie zalesionych
(Szulc, 1995). Zadaniem osadników była zarówno melioracja podmokłości poprzez odwadnianie, jak i karczunek obszarów do nich należących. Nowe połacie ziemi przeznaczano na
uprawę roli.
Gospodarstwa olęderskie miały charakter czynszowy. Osadnicy otrzymywali wiele
przywilejów wraz z nałożonymi na nich obciążeniami zawartymi w umowie. Olędrzy
otrzymywali dziedziczne prawo do ziemi, osobistą wolność osadników czy prawo swobodnego wyboru sołtysa (Goldberg, 1957).
Wsie z zabudową rozproszoną spotykamy na terenach zasiedlanych przez osadników niemieckich, uzyskanych na drodze karczunku drzew i krzewów. Wówczas budynki
stawiano w centralnej części wykarczowanych działek, łącząc zagrody lokalnymi drogami,
połączonymi z większymi traktami komunikacyjnymi. Budynki lokalizowano w środku
działki, która stanowiła wynik samodzielnego karczunku (Goldberg, 1957). Drugi typ
osiedli olęderskich lokowany na obszarach podmokłych, orientowano w luźną rzędówkę,
po jednej lub obu stronach drogi. Kolonista otrzymywał w jednym kawałku ziemie w
kształcie zbliżonym do kwadratu, o układzie pasmowym pól (Dylik, 1971).
Z badań terenowych i kwerendy kartograficznej wynika, że na omawianym obszarze
powstało niegdyś pięć osad olęderskich (rys. 1). Mowa tu o Brzezinach (dawniej Brzezina),
Czekaju, Człopkach, Leśniku i Kaczce. Wszystkie osiedla usytuowano w sąsiedztwie dużych
kompleksów leśnych. Osadnikami była ludność pochodzenia niemieckiego wyznania
ewangelickiego.
Rys. 1. Lokalizacja wybranych wsi olęderskich na fragmencie mapy Kwatermistrzostwa Polskiego z 1843 roku
(wg: Topograficzna Karta Królestwa Polskiego, 1843).
Fig. 1. Lokalization Hollanders settlements into excerpt from Kwaretmistrzostwo Polskie map from 1843 year
(after: Topograficzna Karta Królestwa Polskiego, 1843).
Wymieniane wyżej wsie różnicuje m.in. położenie geomorfologiczne. Zgodnie ze
szkicem geomorfologicznym J. Forysiaka (2005) Brzeziny i Czekaj położone są na poziomie
pradolinnym wyższym, Człopki w sąsiedztwie równiny torfowej, Kaczka w obrębie dna
doliny zaś Leśnik na terasie nadzalewowej, porozcinanych korytami rzecznymi.
Z pośród pięciu badanych wsi olęderskich, trzy posiadają rozproszony charakter o blokowym układzie pól. Brzeziny i Czekaj to wsie w których układ przestrzenny przypomina
wieś rzędową. Zabudowę usytuowano wzdłuż drogi po jednej jej stronie zaś ziemię stanowił
jeden kawałek w formie szerokiego pasa. Potwierdzeniem koncepcji tworzonych wsi olęderskich jest także rozproszenie stałej zabudowy wsi Leśnik.
Zamieszczony poniżej plan z 1802 r. (Archiwum Główne Akt Dawnych – AGAD,
zb. kart. 381-10) prezentuje trzy osady wchodzące w skład miejscowości Leśnik-Olendry
(rys. 2). Według J. Dylika (1948) wieś ta powstała pomiędzy XVII a XVIII wiekiem zajmując najprawdopodobniej grunty dotąd nie użytkowane wsi Leśnik, leżącej na zachód od
głównego koryta Warty. O obecności na badanym terenie osadników niemieckich świadczy
mały cmentarz niemiecki oraz dom kapłana ewangelickiego z 1813 roku (fot. 1). Przetrwałe do dziś budownictwo olęderskie cechuje się drewnianą zabudową, której dachy
nadal są pokryte trzciną (Józefiak, 2008). Wskutek intensywnego rozwoju działek letniskowych dawna osada olęderska Leśnik-Olendry zatraciła swój pierwotny charakter.
Rys. 2. Osady olęderskie: Leśnik, Zaspy i Placyska (źródło: Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie).
Fig. 2. Hollanders settlements: Leśnik, Zaspy i Placyska (source: Archiwum Główne Akt Dawnych in Warsaw).
Na obszarze dużego kompleksu leśnego oraz w sąsiedztwie mokradeł zlokalizowane
są także osady Kaczka i Człopki. Rozciągająca się w ich pobliżu równina torfowa ma długość kilku kilometrów i jest największym kompleksem mokradeł w zachodniej części
analizowanego obszaru.
Fot. 1. Dom kapłana z 1813 roku w Leśniku (fot. I. Józefiak).
Photo. 1. Priest’s house from 1813 year in the Leśnik. (photo. I. Józefiak).
Rys. 3. Odrys wsi Brzeziny z planu z 1837 roku; źródło: Archiwum Główne Akt Dawnych w Warszawie.
Fig. 3. Map of Brzeziny village from 1837 year.; source: Archiwum Główne Akt Dawnych in Warsaw.
Pozostałe dwie miejscowości Brzeziny i Czekaj usytuowano na obszarze wyżej położonym, w sąsiedztwie obszarów o mniejszym zalesieniu. Obie osady powstały na dotąd niezagospodarowanych gruntach. Z mapy Kwatermistrzostwa wynika, że Brzeziny to dawna
osada Brzeźnia położona na północny-wschód od Uniejowa. Opisywana miejscowość od
samego początku posiadała regularny układ przestrzenny. Zabudowania osadników usytuowano przy drodze przebiegającej prostopadle do gruntów rolnych (rys. 3).
WNIOSKI
Osadnictwo olęderskie uwarunkowane specyfiką środowiska przyrodniczego wywarło
znaczący wpływ na specyfikę układów wsi, architekturę budownictwa wiejskiego oraz
spowodowało powiększanie areału rolnego Polski Środkowej. Prowadzone przez osadników
karczowanie lasów i zarośli oraz melioracja terenów podmokłych doliny Warty przyczyniły
się do powiększenia powierzchni gruntów użytkowanych rolniczo (fot. 2). Metody i techniki stosowane przez osadników wyprzedzały poziomem technicznym zasoby i umiejętności
tutejszych rolników.
Fot. 2. Użytkowana rolniczo terasa nadzalewowa w dolinie Warty (fot. D. Okupny).
Photo. 2. The high terrace of Warta river valley using of agricultural (photo. D. Okupny).
Analiza układu przestrzennego wsi olęderskich pozwala wyróżnić dwa typy nowo lokowanych osiedli. Pierwszy typ, lokowany na obszarach podmokłych, orientowano w luźną
rzędówkę, po jednej lub obu stronach drogi, zaś drugi typ osiedli olęderskich dokonywał
się poprzez karczowanie lasów. Były to wsie rozproszone, z blokowym układem pól a budynki lokalizowano w środku działki, która stanowiła wynik samodzielnego karczunku (Dylik,
1971).
Wprowadzony przez przybyłych osadników system ekonomiczny wywarł pozytywny wpływ na rozwój terenów Polski Środkowej. Intensyfikacja osadnictwa rolniczego, wyrażająca się w powstawaniu nowych wsi w obszarach dotąd niezagospodarowych z racji
utrudnionego dostępu (duża lesistość, mokradła), spowodowała wzrost zaludnienia analizowanego obszaru.
Na specyfikę wsi olęderskich składają się głównie budownictwo, układ przestrzenny
i lokalizacja. Często świadectwem obecności osadników niemieckich jest istnienie w pobliżu wsi cmentarzy niemieckich, tak jak w przypadku wsi Kaczka i Leśnik. Jednakże intensywny rozwój osadnictwa letniskowego spowodował, że współcześnie część opisywanych osad
zatraciła swój pierwotny charakter.
Serdeczne wyrazy wdzięczności autorzy artykułu kierują pod adresem dr Jacka Forysiaka za
udzielenie życzliwych uwag, które wzbogaciły treść niniejszej publikacji.
LITERATURA
DYLIK J., 1948: Rozwój osadnictwa w okolicach Łodzi. Acta Geographica Lodziensa, nr 2.
DYLIK J., 1971: Województwo ze stolicą bez antenatów. ŁTN, Łódź.
FORYSIAK J., KULESZA M., TWARDY J., 2004: Wpływ osadnictwa olęderskiego na sieć rzeczną i morfologię międzyrzecza
Warty i Neru. [w:] Zapis działalności człowieka w środowisku przyrodniczym, III Warsztaty Terenowe, Warszawa.
FORYSIAK J., 2005: Rozwój doliny Warty między Burzeninem i Dobrowem po zlodowaceniu warty. Acta Geographica Lodziensa, nr 90.
GOLDBERG J., 1957: Osadnictwo olęderskie w dawnym województwie łęczyckim i sieradzkim. Zeszyty Naukowe Uniwersytetu Łódzkiego, ser. I, z. 5.
JÓZEFIAK I., 2008: Rozwój i formy osadnictwa w dolinie Warty na odcinku od miasta Warty do ujścia Neru. Katedra Geografii
Politycznej i Studiów Regionalnych Uniwersytetu Łódzkiego (maszynopis pracy magisterskiej).
KONDRACKI J., 1998: Geografia regionalna Polski. PWN, Warszawa.
KRAJEWSKI K., 1977: Późnovistuliańskie i holoceńskie procesy wydmotwórcze w pradolinie warszawsko-berlińskiej w widłach
Warty i Neru. Acta Geographica Lodziensa, nr 39.
PETERA J., 2002: Vistuliańskie osady dolinne w basenie uniejowskim i ich wymowa paleogeograficzna. Acta Geographica
Lodziensa, nr 88.
SZULC H., 1995: Morfogeneza osiedli wiejskich w Polsce. Prace Geograficzne IGiPZ PAN, nr 163. Warszawa.
TOPOGRAFICZNA KARTA KRÓLESTWA POLSKIEGO w skali 1:126000. 1843 r. Kwatermistrzostwo Generalne Wojska
Polskiego.
TURKOWSKA K., PETERA J., FORYSIAK J., MIOTK-SZPIGANOWICZ G., 2000: Morfogeneza powierzchni Kotliny Kolskiej
w okolicach Koźmina. Acta Geographica Lodziensa, nr 78.
ZAJĄCZKOWSKI S., 1976: O przejściach przez Błota Łęczyckie [w:] A. Galos, J. Janczak (red.): Ziemia i ludzie dawnej Polski.
PWTN, Wrocław.
Izabela Józefiak, Daniel Okupny
DEVELOPMENT AND FORMS OF HOLLANDERS SETTLEMENTS IN THE MIDDLE PART
OF THE WARTA RIVER VALLEY
Summary
The Hollanders settlements was a settlements movement, which in the Uniejów region took place during XVIII
century. The middle part of the Warta river valley was colonised by settlers of German origin. Thereupon carving
forests and drainage wetlands established villages: Brzeziny, Czekaj, Człopki, Kaczka and Leśnik (Fig. 1). Special
attention should be paid to Leśnik (Fig. 2) with unique Priest’s house from 1813 year (Photo. 1) and Brzeziny (Fig.
3). Hollanders settlements explicitly influenced village architecture and natural environment in the Warta river
valley. It was a main factor in the employment increase and extend arable land in the Central Poland (Photo. 2).
Tom 9
Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO
Machowski R., Rzętała M. A., (red.). Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ, Wydział Nauk o Ziemi UŚ, Sosnowiec. 2009.
24-31
Agnieszka KŁOSOK
Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ
Sosnowiec
INTENSYFIKACJA ZJAWISK OSUWISKOWYCH
U SCHYŁKU GLACJAŁU I W HOLOCENIE
NA TERENIE BESKIDU ŚLĄSKIEGO I ŻYWIECKIEGO
WPROWADZENIE
Karpaty fliszowe, w tym Beskid Śląski oraz Żywiecki są obszarem szczególnie sprzyjającym powstawaniu procesów osuwiskowych. Decydują o tym nakładające się na siebie
czynniki przyrodnicze i antropogeniczne. Jednymi z głównych przyczyn determinujących
występowanie osuwisk są budowa geologiczna, a szczególnie wychodnie naprzemianległych piaskowców, łupków i iłów oraz klimat. Oba czynniki w głównej mierze decydują o
rozwoju, intensywności, typie i przebiegu procesów osuwiskowych. Relacja pomiędzy
wzmożeniem procesów stokowych a warunkami klimatycznymi zauważalna była zarówno
w przeszłości, jak i współcześnie (Starkel, 1977). Przez analogię do obecnie panujących
warunków klimatycznych i natężenia procesów osuwiskowych określa się optymalne warunki geologiczne i morfologiczne aktywizacji tych procesów w przeszłości. Przyjęto, iż
najbardziej dogodne warunki rozwoju i intensyfikacji procesów osuwiskowych należy
wiązać ze schyłkiem glacjału i wilgotnymi fazami holocenu. Natomiast określenie skali
zjawisk w tych fazach jest niezwykle trudne, ponieważ większość śladów aktywności
została zatarta poprzez różnorodne procesy erozyjne, denudacyjne i ruchy potomne osuwisk
młodszych. Rekonstrukcja ich przebiegu oraz prawdopodobnego rozwoju jest dokumentowana we współczesnych osadach i formach na stokach i w dolinach rzecznych (Alexandrowicz, 1996; Margielewski, 2006).
Określenie dokładnego wieku inicjacji procesów osuwiskowych jest możliwe w
różnorodny sposób. Sekwencja dawnych zjawisk osuwiskowych bywa określana w wyniku
bezpośrednich obserwacji, analizy glebowej, szczegółowej interpretacji zdjęć lotniczych itp.
Podstawą do określenia wieku formy jest dokładna analiza kolejności występujących zjawisk oraz porównanie ich z terenem sąsiadującym nie objętym procesami osuwiskowymi.
METODY USTALANIA WIEKU OSUWISK
W celu ustalenia wieku osuwisk (rys. 1) oraz faz intensyfikacji tych procesów używa się metod: geologiczno-morfologicznej, palynologicznej, datowań radiowęglowych, mala-
kologicznej, lichenometrycznej, a ostatnio dendrogeomorfologicznej (Bajgier, 1992). Dokładny wiek osuwisk można także określić na podstawie przekazów historycznych oraz opisów zawartych w kronikach i archiwach. Obserwacje terenowe oraz interpretacja zdjęć
lotniczych pozwalają na zidentyfikowanie młodych ruchów w obrębie starych form, a tym
samym pozwalają ustalić prawdopodobne etapy ewolucji osuwiska (Ziętara i in., 1990).
Rys. 1. Schemat rozmieszczenia szczątków organicznych oraz osadów do datowania w obrębie osuwiska (wg:
Alexandrowicz, 1996; zmienione):
1 – rozpadlina ponad krawędzią niszy osuwiskowej, 2 – zagłębienie w niszy osuwiskowej, 3 – zagłębienie bezodpływowe, 4 – jeziorko zaporowe, 5 – strefa dystalna jeziorka zaporowego, 6 – fragmenty drewna, 7 – nagromadzenie szczątków organicznych w koluwium, 8 – wychodnie skalne, 9 – drzewa porastające osuwisko.
Fig. 1. Distribution of organic remains and sediments within a landslide using for dating (after: Alexandrowicz, 1996;
changed):
1 – trenche above the head – scarp, 2 – depression within the niche, 3 – depression within colluvial masses,
4 – dammed lake, 5 – distal part of dammed lake, 6 – fragments of woods, 7 – organic remains covered with
colluvium, 8 – rocky outcrops, 9 – trees grown a landslide.
Cechą charakterystyczną osuwisk Beskidu Śląskiego i Żywieckiego jest wieloetapowość ich powstania. Wiele form koluwialnych znajduje się również w różnych stadiach
rozwojowych. Określenie wieku formy jest możliwe wtedy, gdy po osunięciu się materiału
skalnego na jego powierzchni (w niszy oraz koluwiach) wytworzyły się zagłębienia bezod-
pływowe, przeważnie małe zbiorniki wodne. Takie zagłębienia zostały zasypane materiałem mineralnym lub organicznym, tworząc młaki a później chwilowe torfowiska. Wraz z
upływem czasu mogą być poddawane naprzemiennie procesowi ekspansji roślinnej lub wysuszaniu (Alexandrowicz, 1996). Powyżej krawędzi niszy osuwiskowej tworzą się charakterystyczne rowy rozpadlinowe o stromych ścianach skalnych. Dna rozpadlin mogą również
stanowić pułapki sedymentacyjne w postaci materiału mineralnego lub organicznego
(Alexandrowicz, 1996). Ściany rowu rozpadlinowego oraz dużych rozmiarów materiał skalny (rumosz skalny) zawarty w koluwiach osuwiska może być datowany przy użyciu metody
lichenometrycznej (fot. 1) (Bajgier, 1992). Na terenie Beskidu Śląskiego brak jest współczesnych okresowych zbiorników wodnych powstałych w obrębie osuwiska (Bajgier, 1992). W
Beskidzie Żywieckim na osuwiskach występuje kilkanaście zagłębień wewnątrzosuwiskowych, gdzie na szeroką skalę rozwinęły się procesy torfowienia oraz sedymentacji materiału
organicznego. Inne formy występujące na omawianym terenie prawdopodobnie uległy zarośnięciu przez roślinność oraz zasypaniu przez materiał skalny i zwietrzelinę. Badania takie
również są możliwe w rowach rozpadlinowych oraz w miejscach nisz osuwiskowych za
pomocą metody odkrywkowej (Alexandrowicz, 1985; Bajgier, 2002-2003).
Fot. 1. Tylna ściana osuwiska na północnym stoku Babiej Góry porośnięta przez porosty Rhizocarpon wykorzystywane do datowania lichenometrycznego (fot. A. Kłosok, 2005).
Photo. 1. The back wall of landslide on the northern slope of Babia Góra overgrown with Rhizocarpon and used
for dating by lichenometry (photo. A. Kłosok, 2005).
ZJAWISKA OSUWISKOWE
NA TERENIE BESKIDU ŚLĄSKIEGO I ŻYWIECKIEGO
W czasie ostatniego ochłodzenia plejstoceńskiego Beskidy Śląski i Żywiecki cechowały się występowaniem wiecznej zmarzliny. Uniemożliwiała ona głębszą infiltrację
wód roztopowych w głąb masywu skalnego. Przeważającą rolę w tym okresie odgrywały
procesy soliflukcyjne oraz wietrzenie mrozowe, które doprowadziły do powstania rumowisk
skalnych. Najbardziej widoczne rumowiska skalne istnieją obecnie na stokach Babiej Góry
powyżej górnej granicy lasu. W glacjale, na większości terenu Polski południowej, w tym
Beskidach Śląskim i Żywieckim, panował jeszcze klimat peryglacjalny. Okres glacjalny
cechował się także brakiem dogodnych warunków do występowania osuwisk. Prawdopodobnie sprzyjające warunki do rozwoju tych form mogły istnieć w ciepłych i wilgotnych fazach
plejstocenu (interglacjałach), w okresach degradacji i zanikania wiecznej zmarzliny. Dlatego
sprzyjające momenty ożywienia procesów stokowych można wiązać z fazami zwilgocenia
klimatu (Alexandrowicz, 1996; Margielewski, 2006).
Pierwsza wyraźna faza intensyfikacji procesów osuwiskowych przypadła na schyłek
plejstocenu i początek holocenu (10900-9300 lat BP) czyli okres młodszego dryasu i preborealny. Związana była ze stopniową degradacją wiecznej zmarzliny, sukcesywnym zanikaniem klimatu peryglacjalnego oraz przejściem w bardziej umiarkowany klimat. Związane
było to z ożywieniem opadów atmosferycznych sprzyjających silnemu nawodnieniu podłoża
skalnego. Klimat peryglacjalny występował w tym czasie w północnej Polsce. Natomiast
Beskidy Śląski i Żywiecki, w szczególności stoki o ekspozycji południowej, charakteryzowały się ociepleniem klimatu związanym z ustępowaniem lądolodu skandynawskiego i
przejściem w bardziej umiarkowany klimat. Oznaki i formy powstałe na stokach u schyłku
glacjału zostały prawdopodobnie całkowicie zatarte na terenie Beskidu Śląskiego (Starkel,
1960; Alexandrowicz, 1996). Potwierdzeniem tego w Beskidzie Śląskim jest brak pokryw
soliflukcyjnych w obrębie osuwisk oraz w obniżeniach wewnątrzosuwiskowych (Bajgier,
2002-2003). Natomiast Beskid Żywiecki ze względu na swoje warunki mikroklimatyczne
oraz wyższą wysokość względną cechuje się występowaniem późnoglacjalnych lub wczesnoholoceńskich procesów osuwiskowych i rumowiskowych na stokach. Deformacje osuwiskowe występujące na stokach Babiej Góry oraz Pilska, są silnie przeobrażone przez
procesy krioniwalne oraz wtórne obrywy. Według najnowszych badań, klify mrozowe
występujące na stokach Babiej Góry datowane są na schyłek vistulianu (w allerődzie).
Świadczy to o ich glacjalnym bądź wczesnoholeceńskim pochodzeniu (Jakubowski, 1974).
W początkach holocenu rozwinęły się intensywne procesy erozyjne dokumentowane w
rozcięciach młodoplejstoceńskich pokryw akumulacji rzecznej. W tym czasie rzeki: Żylica,
Wisła, Soła, Koszarawa rozcięły plejstoceńskie poziomy erozyjno-denudacyjne, zwiększyło
to nachylenie stoków i nastąpiła intensyfikacja procesów osuwiskowych. Na terenie Karpat,
a zarazem w Beskidzie Śląskim i Żywieckim, następował stopniowy rozwój roślinności
drzewiastej głównie sosny, świerka, jodły oraz roślinności zielnej (Ralska-Jasiewiczowa,
1972; Margielewski, 2006). Jednakże brak zwartej pokrywy roślinnej ułatwił także intensyfikację procesów erozyjnych i denudacyjnych na stokach (Starkel, 1960; Alexandrowicz,
1996). Faza wczesnoholoceńskiej intensyfikacji zjawisk osuwiskowych jest udokumentowana dzięki analizie węgla 14C oraz analizom malakologicznym (Margielewski, 2006).
Kolejna faza intensyfikacji procesów osuwiskowych jest związana z wystąpieniem
tzw. postglacjalnego optimum klimatycznego okresu atlantyckiego (8400-5100 lat BP). Był
to okres największej aktywizacji procesów morfogenetycznych w Beskidzie Śląskim i Żywieckim. Wzrost średniej temperatury powietrza (o 1,5-2oC), wilgotności oraz opadów
doprowadził do intensywnego obiegu wody w pokrywach skalnych i podwyższenia stanów
wody w rzekach. Wzrost poziomu wody w rzekach doprowadził do powstania głębszych
wcięć erozyjnych w zboczach dolin rzecznych oraz zwiększenie nachylenia stoków. Szczególnie wzmożoną aktywność procesów osuwiskowych do 5500 lat BP zaobserwowano w
dolinie górnej Wisły i Soły. Brak zwartej pokrywy leśnej oraz silne nawodnienie podłoża
przyczynił się do rozwoju głębokich osuwisk skalnych (Starkel, 1960). Współczesne badania
koluwiów czwartorzędowych wskazują, iż najwięcej osuwisk powstało w okresie atlantyckim. Faza ta w głównej mierze udokumentowana jest za pomocą badań radiowęglowych
oraz analizy palynologicznej (Margielewski, 2006).
Sprzyjające warunki rozwoju procesów osuwiskowych istniały także w wilgotnej fazie
holocenu – okresie subatlantyckim (2400 lat BP do dzisiaj). Określana jest także fazą antropogeniczną morfogenezy holoceńskiej. Wyrażona została również wyraźnym wzrostem wilgotności i opadów, szczególnie latem. Zaznaczyła się ponownie wzmożoną aktywnością
rzek: Żylicy, Wisły, Soły i Koszarawy. Cyklicznie pojawiające się gwałtowne powodzie
doprowadziły do gruntownych zaburzeń stateczności stoków oraz zboczy dolin rzecznych.
Obecne badania osuwisk wskazują, iż większość form będących w przygotowawczym,
głównym oraz wtórnym stadium rozwoju, zlokalizowanych w Beskidach przetrwały w bardzo dobrym, niezmienionym stanie. W subatlantyku młodszym nastąpiło wzmożone wycinanie lasów przez człowieka, co doprowadziło do zwiększenia erozji gleb i olbrzymiego
wzrostu procesów osuwiskowych na stokach. Głębokie osuwiska skalne powstałe w okresie atlantyckim uległy powtórnemu przeobrażeniu w wyniku bezpośredniej działalności
człowieka (Starkel, 1960; Jakubowski, 1974).
Częstotliwość modelowania stoków przez osuwiska jest bardzo różna. W ostatnim
tysiącleciu fazy subatlantyckiej, określanej jako osobna faza, można wyróżnić dwa wyraźne
okresy wzmożonej aktywności tych procesów (Margielewski, 2006). Pierwszy to współczesność licząca sobie ostatnie 500-600 lat oraz zaistniała w niej mała epoka lodowa. Oba okresy
związane są z wyraźną fluktuacją klimatu holocenu. Bardzo często utożsamiane są z okresami
różnic w wysokości opadów, głównie rozlewnych deszczów powodujących powodzie.
Analizując powstanie osuwisk datowanych na ostatnie tysiąclecie subatlantyku zauważyć
można pewną zbieżność ich powstania bądź odmładzania, z długotrwałymi opadami rozlewnymi występującymi w Beskidzie Śląskim i na terenie Beskidu Żywieckiego. Mała
epoka lodowa odznaczała się wyraźnymi wahaniami termicznymi klimatu i opadów. Konsekwencją tego zjawiska było odmłodzenie wieku osuwisk wczesnoholoceńskich. W okresie
współczesnym, mimo trwającej nadal zmienności klimatu, ogromną role odegrał człowiek
oraz jego nieprzemyślane działanie. Obecnie najbardziej optymalne warunki rozwoju przemieszczeń grawitacyjnych występują w okresie letnim (czerwiec, lipiec, sierpień) cechującym się wydatnym nasileniem opadów atmosferycznych. Masyw Beskidów Żywieckiego i
Śląskiego charakteryzuje się wysokimi rocznymi opadami, napływającymi głównie z zachodu i północnego-zachodu. Decyduje o tym w głównej mierze nie tyle sumaryczna ilość
opadu, ale natężenie, rozkład i jakość opadu. Fakt ten ma niezwykle istotne znaczenie, bowiem wskazuje na rozprzestrzenienie i intensyfikację procesów osuwiskowych na stokach
(Jakubowski, 1974; Alexandrowicz, 1996). Wskaźnikiem periodyczności osuwisk jest powtarzalność okresów o wzmożonych opadach atmosferycznych, w szczególności deszczów
rozlewnych. Ożywienie współczesnych procesów osuwiskowych w Beskidzie Śląskim i
Żywieckim nastąpiło w XIV, XV oraz na przełomie XVII i XVIII wieku. W ostatnim stuleciu również zaznaczyły się liczne osuwiska. Powstanie ich można korelować z wielkimi
powodziami występującymi w Karpatach w latach: 1902, 1915, 1934, 1938-1940, 19581960 i 1972. Osuwiska Skrzycznego, Małego Skrzycznego i Baraniej Góry, Lipowskiej,
Boraczego Wierchu, Sokolicy, Pilska i Romanki rozwinęły się bądź odmłodziły w czasie
powodzi w latach: 1915, 1925, 1934, 1958 i 1972. Deszcze nawalne w roku 2002 spowodowały uruchomienie się osuwiska Borsucze Skały na stokach Babiej Góry oraz w 2001
roku osuwiska na stokach Pierchałówki (fot. 2) w Lachowicach (Bajgier, 2002-2003).
Fot. 2. Widok zbocza osuwiskowego na stokach Pierchałówki w Lachowicach (fot. A. Kłosok, 2004).
Photo 2. View of the landslide sloop in the Pierchałówka slope in Lachowice (photo A. Kłosok, 2004)
Klimat oraz czynniki występujące w chłodnych fazach holocenu borealnej i subborealnej, nie doprowadziły do całkowitego zahamowania rozwoju osuwisk. Ograniczyły je
tylko czasowo, bądź w wielkim stopniu przyspieszyły aktywność stoków osuwiskowych po
nachodzących okresach zwilgotnienia klimatu. Wpływ chłodnych faz holoceńskich na powstanie osuwisk nie został dokładnie wyjaśniony. Pomimo istnienia okresów wzmożonej
aktywności tych procesów nie występowały dłuższe przerwy w ich ciągłości. Przyczyniły się
tylko do przyśpieszenia lub spowolnienia ruchów osuwiskowych (Jakubowski, 1974, Alexandrowicz, 1996).
PODSUMOWANIE
Określenie wieku osuwisk w Beskidach Śląskim i Żywieckim jest możliwe, dzięki
wielu dobrze zachowanym formom i osadom występującym na stokach. Próby rekonstrukcji faz intensyfikacji zjawisk osuwiskowych oparte mogą być na analizie pokryw lub form
akumulacji rzecznej do osuwisk oraz koluwiów. Istnieje wiele metod rekonstrukcji wieku
osuwisk, które z powodzeniem mogą zostać zastosowane w badaniach osadów analizowanego terenu. Począwszy od metod radiowęglowej, palynologicznej czy malakologicznej
zastosowanej do określenia wieku najstarszych osadów, jak i metody dendrochronologicznej, lichenometrycznej dla osadów młodszych (Bajgier, 2002). Częstotliwość modelowania
stoków beskidzkich jest różna. W czasie trwania glacjału warunki szczególnie sprzyjające
przemieszczeniu się mas skalnych były spowodowane deglacjacją i degradacją wiecznej
zmarzliny. Holocen charakteryzował się występowaniem faz zwilgocenia oraz ochłodzenia
klimatu. Wyróżniono 4 wyraźne fazy inicjacji ruchów osuwiskowych w Beskidzie Śląskim
i Żywieckim: schyłek glacjału, okres optimum klimatycznego, środkowa część fazy atlantyckiej oraz okres subborealny z małą epoką lodową. Rozwój i intensyfikacja procesów
osuwiskowych jest w głównej mierze uzależniona od warunków klimatycznych. Dane dotyczące ostatniego 1000-lecia subatlantyku dowodzą, iż wysokie sumy opadów atmosferycznych występują zwłaszcza w miesiącach letnich, gwałtownie wpłynęły na aktywizację
osuwisk, głównie na terenie Beskidu Śląskiego i Żywieckiego. Chłodne okresy holocenu
przyczyniły się jedynie do spowolnienia, a nie całkowitego zahamowania procesów masowych na stokach.
LITERATURA
ALEXANDROWICZ S. W., 1985: Subfosylna malakofauna z osuwiska z Piwnicznej (Polskie Karpaty fliszowe). [w:] Folia
Quaternaria, Nr 56. Kraków.
ALEXANDROWICZ S. W., 1996: Holoceńskie fazy intensyfikacji procesów osuwiskowych w Karpatach. [w:] Geologia. T. 22, z.
3. s. 223-262.
BAJGIER M., 1992: Zastosowanie lichenometrii w datowaniu osuwisk w Beskidzie Śląskim. [w:] Annales Societatis Geologorum Poloniae. Vol. 62, nr 3-4. Kraków.
BAJGIER M., 2002: Zastosowanie lichenometrii w datowaniu stoków osuwiskowo – obrywowych w Beskidzie Żywieckim
(Karpaty Fliszowe). [w:] Czasopismo Geograficzne. T. 73, z. 3. Wrocław.
BAJGIER M., 2002-2003: Etapy rozwoju osuwisk w okresie historycznym w Beskidzie Żywieckim na podstawie datowania
lichenometrycznego. [w:] Folia Geographica Series Geografhica Phisica. Vol. XXXIII-XXXIV. PAN, Warszawa.
JAKUBOWSKI K., 1974: Współczesne tendencje przekształceń form osuwiskowych w holoceńskim cyklu rozwojowym osuwisk
na obszarze Karpat fliszowych. Prace Muzeum Ziemi. Nr 22. Warszawa.
MARGIELEWSKI W., 2006: Records of the late Glacial – Holocene Paleoenvironmental changes in landslide forms and
deposits of the Beskid Makowski and Beskid Wyspowy Mts area (Polish outer Carpathians). Nr 76. Kraków.
RALSKA-JASIEWICZOWA M., 1972: The forests of the Polish Carpathians in the Late Glacial and Holocene. [in:] Studia
Geomorphologica Carpatho-Balcanica. Nr 6. Warsaw.
STARKEL L.,1960: Rozwój rzeźby Karpat fliszowych w holocenie. Wydawnictwo Geologiczne, Warszawa.
STARKEL L., 1977: Paleogeografia holocenu. PWN, Warszawa.
ZIĘTARA T., BAJGIER M., LIS J., 1990: Rola zdjęć lotniczych w badaniach osuwisk w Beskidzie Śląskim. Prace naukowe
Uniwersytetu Śląskiego nr 1089. Wydawnictwo UŚ, Katowice.
Agnieszka Kłosok
INTENSYFICATION OF MASS MOVEMENT ACTIVITY IN THE LATE GLACJAL
AND HOLOCENE IN BESKID ŚLASKI AND ŻYWIECKI MTS
Summary
Periods of mass movement activity in Beskid Ślaski and Zywiecki Mts are unequivocally connected with humid climatic phases of the late Glacial and Holocene. On the basis of datings and paleoclimatic evidence, these
phases are usually attributed to the beginninig of the Holocene and to the episodes of intensive climatic moistening
at the beginning and in Younger Dryas Stadial, in the mid – section of the Atlantic Phase, Subatlantic Phase, and
the Little Ice Age. Periods of increased mass movements in Beskid Sląski and Zywiecki are connected mainly with
the relatively shaort intervals, characterized by changes of climatic conditions. The chilly of Holocene phase not
braked mass movement activity.
The landslides were dated with the radiocarbon method, palynology analysis, malacology method, lichenometry, dendrochronology and geological data.
Tom 9
Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO
Machowski R., Rzętała M. A., (red.). Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ, Wydział Nauk o Ziemi UŚ, Sosnowiec. 2009.
32-43
Daniel OKUPNY
Koło Naukowe Młodych Geografów „Geoholicy”, Uniwersytet Łódzki
Łódź
MORFOLOGICZNE SKUTKI PROCESÓW
STOKOWYCH ZACHODZĄCYCH NA ZBOCZACH
ZWAŁOWISKA ZEWNĘTRZNEGO ADAMÓW
WPROWADZENIE
Wydobywanie węgla brunatnego metodą odkrywkową, które jest podyktowane warunkami geologicznymi, oprócz wielu niezaprzeczalnych zalet, posiada wadę w postaci
zajmowania na cele górnicze rozległych terenów obejmujących zarówno grunty rolne jak i
leśne (Kasiński, Piwocki, 1992; Kasiński, Mazurek, Piwocki, 2006; Kozacki, 1972; Stankowski, 1991). W pierwszej fazie istnienia kopalni odkrywkowej zdjęte znad stropu masy skalne
odkładane są na tereny leżące poza polami wydobywczymi. Powstają wówczas wzniesienia,
noszące nazwę zwałowisk zewnętrznych. Nie ulega wątpliwości fakt, iż najbardziej intensywne procesy morfologiczne mają miejsce w trakcie kształtowania się skarp i stoków zwałowisk. Jednakże z przeprowadzonych w latach 2001-2007 obserwacji wynika, że także
dziś, po kilkudziesięciu latach od zakończenia rekultywacji, na zboczach konińskich zwałowisk zachodzą liczne procesy morfologiczne.
CEL I METODY BADAŃ
Celem niniejszej pracy jest przedstawienie morfologicznych skutków procesów stokowych mających miejsce na zboczach zwałowiska zewnętrznego KWB Adamów. Opis
przyczyn, przebiegu oraz skutków zaistniałych procesów morfologicznych jest możliwy
dzięki przeprowadzonemu w ciągu sześciu lat (od lipca 2001 do września 2007 roku) przez
autora szczegółowego kartowania geologiczno-geomorfologicznego skutków procesów
stokowych w obrębie zwałowiska zewnętrznego Adamów.
Podczas kartowania autor dokonał na tym terenie uproszczonej niwelacji, przy pomocy
klizymetru i pomiarów metodą krokówki. Kartowanie geomorfologiczne uzupełniono analizą
utworów przypowierzchniowych do 3 metrów, na podstawie „płytkich odsłonięć” i 28 sond
wykonanych świdrem ręcznym. W celu monitorowania aktywności analizowanych procesów
dokonano licznych obserwacji zarówno form nieciągłych (np. szczeliny) jak i form ciągłych
(wały, mniejsze nabrzmienia, jęzor osuwiskowy). W rozpoznaniu aktywności analizowanych
zjawisk pomocne okazały się obserwacje pochylenia drzew porastających aktywne obecnie
stoki. Wszystkie wymienione wyżej obserwacje były dokonywane średnio raz na dwa miesiące,
a w przypadku wczesnej wiosny (roztopy) i jesieni (długotrwałe opady) obserwacje dokonywane były znacznie częściej. Kilka obserwacji było dokonanych tuż po nawalnych opadach.
Pomocne okazały się również mapy topograficzne w skali 1:10 000 oraz zdjęcia lotnicze – na ich podstawie wykonano szkic dokumentacyjny zwałowiska, który uwzględnia współcześnie zachodzące procesy morfologiczne (rys. 1.) W czasie badań terenowych przeprowadzono także wywiady z miejscową ludnością. Celem przeprowadzanych wywiadów było nie
tylko uzyskanie informacji na temat skutków gospodarczych zachodzących procesów ale i
poznanie, jaki jest poziom świadomości zagrożenia osuwiskowego wśród miejscowej ludności.
Rys. 1. Szkic sytuacyjny zwałowiska zewnętrznego Adamów z uwzględnieniem współcześnie zachodzących procesów
stokowych:
1 – punkt wysokościowy, 2 – linia kolejowa zelektryfikowana, 3 – droga lokalna, 4 – droga gruntowa, 5 – skarpa,
6 – osuwisko, 7 – poziomice, 8 – zagłębienie bezodpływowe, 9 – zbiornik wodny, 10 – miejsce lokalizacji fotografii, 11 – wąwozy.
Fig. 1. Tracery situation Adamow dump reflect with of slope processes walking up at the hill-sides now:
1 – height point, 2 – railway, 3 – local road, 4 – ground road, 5 – bank, 6 – landslide, 7 – spirit level, 8 – pit, 9 –
water bodies, 10 – location photograph, 11 – guliess.
W celu zarejestrowania najbardziej interesujących zjawisk wykonano kilkaset zdjęć
fotograficznych od początku prowadzenia badań, przy czym rozmiary niniejszej pracy
pozwoliły na zamieszczenie tylko kilku odpowiednio wyselekcjonowanych fotografii.
CHARAKTERYSTYKA OBSZARU BADAŃ
Obszar badań obejmuje zwałowisko zewnętrzne Adamów. Zwałowisko to jest przykładem sztucznego wzniesienia, którego geneza jest związana z górnictwem odkrywkowym węgla brunatnego w okolicach Turku.
Zgodnie z podziałem fizycznogeograficznym wg J. Kondrackiego (1998) zwałowisko zewnętrzne Adamów położone jest na granicy dwóch mezoregionów Wysoczyzny
Tureckiej oraz Kotliny Kolskiej. Zwałowisko zewnętrzne Adamów, znajduje się we
wschodniej części wiejskiej gminy Turek (powiat turecki, wschodnia część woj. wielkopolskiego). Zwałowisko to leży wzdłuż drogi prowadzącej z Turku do Warenki. Ze szkicu
geomorfologicznego B. Trzmiela (1991) wynika, że zwałowisko Adamów zlokalizowane
jest w miejscu równiny morenowej dennej oraz dna doliny rzeki Kiełbaski. Generalnie
rzeźba terenu wokół zwałowiska Adamów jest płaska o czym świadczą niewielkie nachylenia stoków oraz wysokości względne nie przekraczające kilku metrów.
Usypane w drugiej połowie lat 50-tych XX wieku zwałowisko zewnętrzne Adamów
„wyrosło” ponad 48 metrów nad poziom rodzimego terenu. Licząc od poziomu morza
wysokość zwałowiska sięga do 158,5 m n.p.m., podczas gdy podstawa zwałowiska znajduje się na wysokości ok. 110 m n.p.m.
Dłuższa oś morfologiczna omawianej formy terenu biegnie z południowego zachodu w kierunku północno-wschodnim i rozciąga się na długości 2,5 km. Natomiast krótsza
oś morfologiczna biegnie z północnego zachodu w kierunku południowo-wschodnim i rozciąga się na długości ok. 1,5 km. Tym samym powierzchnia analizowanego zwałowiska wynosi ok. 3,8 km2. Charakterystyczną cechą rzeźby omawianego zwałowiska jest obecność w
zachodniej i środkowej części licznych zagłębień bezodpływowych. Głębokość tych zagłębień sięga nawet 20 metrów. Największe zagłębienie (ok. 750 metrów długości i ok. 100
metrów szerokości) wypełnione jest wodą i zlokalizowane jest w zachodniej części zwałowiska.
Jeśli chodzi o nachylenia stoków to w przypadku zwałowiska zewnętrznego Adamów
największe wartości nachylenia (nawet 12 stopni) wykazują stoki zachodnie oraz północnowschodnie. Natomiast z najmniejszym nachyleniem stoków (ok. 8 stopni) mamy do czynienia
we wschodniej i południowo-wschodniej części zwałowiska. Z wierceń wykonanych świdrem
ręcznym wynika, że bardziej strome stoki zbudowane są z materiału jednorodnego (głównie
piaski gliniaste) natomiast w budowie geologicznej stoków mniej stromych stoków zaobserwowano materiał różnorodny (piaski gliniaste z przewarstwnieniami gliny). Stoki te w
znacznym stopniu są przekształcone przez działalność erozyjno-denudacyjną.
Budowa zwałowiska wykazuje podobieństwa z litologią utworów budujących nadkład pokładów węgla w okolicach Turku. Na wschód od Turku materiał zwałowany tworzą
nie tylko gliny zlodowaceń bałtyckiego i środkowopolskiego ale także utwory międzymorenowe, iły poznańskie oraz osady holoceńskie (Trzmiel, 1991). W składzie litologicznym
zwałowiska zewnętrznego Adamów zdecydowaną większość stanowią piaski gliniaste oraz
gliny piaszczyste.
W trakcie usypywania zwałowiska zewnętrznego Adamów (nadkład pochodził z
odkrywek Adamów i Bogdałów), zmieniono sposób zwałowania z nadsięsypnego na podsięsypny, dzięki czemu uniknięto powstawania nierówności i wklęsłości, będących obszarami wzmożonej infiltracji wód opadowych. Również w przypadku zwałowiska zewnętrznego Gosławice zwałowanie prowadzono dwoma sposobami (rys. 2). Według J. Furmań-
skiego i K. Meissnera (1963) zmiana sposobu zwałowania w przypadku konińskich zwałowisk spowodowana była faktem, iż nachylenia granic pomiędzy poszczególnymi strefami
odpowiadały kątowi naturalnego zsypu, co z kolei odpowiedzialne było za powstanie kilkunastu osuwisk.
Rys. 2. Schemat zwałowania w Gosławicach (wg: Furmańskiego i Meissnera, 1963):
1 – strefa z przewagą iłów poznańskich, 2 – strefa z przewagą piasków gliniastych, 3 – zwał o nieokreślonym
składzie materiału, Z – zwałowarka.
Fig. 2. Scheme of heaping at Gosławice:
1 – zone of predominance of the Poznan clays, 2 – zone of predominance of clayey sands, 3 – heap indefinite
composition of material, Z – heapstead.
Pierwsze prace rekultywacyjne zwałowiska zewnętrznego Adamów należy wiązać
już z jego formowaniem. Charakterystyczną cechą analizowanego zwałowiska są niewielka
wysokość względna, w porównaniu z innymi zwałowiskami powstałymi na terenie Konińskiego Zagłębia Węglowego, oraz terasowane stoki, które świadczą o prawidłowo przeprowadzonej rekultywacji technicznej. Natomiast rekultywacja biologiczna zwałowiska
zewnętrznego Adamów przeprowadzona została przez Nadleśnictwo Turek już na początku
lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia. Początkowo rekultywację biologiczną prowadzono
zgodnie z koncepcją gatunków pionierskich (Skawina, 1965). W rezultacie na wierzchowinie opisywanej formy terenu sadzono przeważnie robinię akacjową oraz nostrzyk biały, zaś
stoki wysiano trawami. Kolejny etap rekultywacji biologicznej miał być prowadzony zgodnie z koncepcją gatunków docelowych, jednakże na dużą zdolność odrostową wprowadzonych gatunków pionierskich, wprowadzenie gatunków docelowych trwa do dziś.
Z przeprowadzonych obserwacji wynika, że na wierzchowinie zwałowiska Adamów
efekty rekultywacji biologicznej są znacznie lepsze niż na powierzchni stoków i skarp. Do
przyczyn takiego stanu rzeczy należy zaliczyć ukształtowanie powierzchni, z którym związany jest bezpośrednio różny stopień nasilenia procesów stokowych (Dzbanuszek, 1995).
Największe znaczenie w umacnianiu zboczy analizowanej formy ma niewątpliwie roślinność drzewiasta. Jej brak jest z pewnością jedną z przyczyn zachodzących współcześnie
procesów morfologicznych na stokach zwałowiska.
Na obecny wygląd zwałowiska zewnętrznego Adamów wpłynęły m.in. technologia
zwałowania, litologia materiału, warunki wodne na zwałowisku, intensywność i rozmiary
osiadania, stosunek do naturalnej rzeźby, procesy wietrzenia, wiek zwałowiska oraz jego
stan zrekultywowania i zagospodarowania. Istotnym i szczególnie interesującym czynnikiem modelującym ukształtowanie powierzchnie zwałowiska Adamów są naturalne czynniki
morfologiczne typu osuwiska, spłukiwanie oraz spływanie (Chwastek, 1970; Pulinowa, 1972).
WSPÓŁCZESNE PROCESY MORFOLOGICZNE
ZACHODZĄCE NA STOKACH ZWAŁOWISKA ADAMÓW
Z przeprowadzonych obserwacji oraz analizy map topograficznych i zdjęć lotniczych wynika, że korona zwałowiska Adamów jest bardzo urozmaicona, co sprzyja żłobieniu rynien i bruzd erozyjnych przez wody opadowe i roztopowe. Erozja wodna najczęściej
występująca na zboczach zwałowiska jest szczególnie groźna w przypadku braku lub przy
słabym wykształceniu pokrywy roślinnej. O tym, że zbocza zwałowiska Adamów podlegają erozji liniowej, świadczą m.in. żłobiny – czyli mikroformy powstające w miejscu
spływu dużych strug wody. W środkowej części zwałowiska w obrębie stoków niewielkiego zbiornika bezodpływowego proces ten pogłębił się wskutek przebudowy drzewostanu
pionierskiego na drzewostan docelowy. Ma tu miejsce daleko zaawansowaną erozją wąwozową (fot. 1). Wymiary powstałych wąwozów sięgają do 2 m głębokości i 4 m szerokości.
Natomiast w miejscu gdzie, drzewostan pionierski nie został jeszcze wycięty zachodzi
proces spełzywania, o czym świadczą m.in. powyginane pnie drzew (fot. 2) oraz niewielkich rozmiarów nagromadzenie osadów w postaci „jęzora koluwialnego” u podnóża stoku.
Fot. 1. Erozja wąwozowa na stokach zagłębienia bezodpływowego w środkowej części zwałowiska zewnętrznego
Adamów (fot. D. Okupny).
Photo. 1. Gully erosion at the hill-sides on the pit in the middle part of the Adamow dump (photo. D. Okupny).
Fot. 2. Wygięte pnie drzew świadczące o procesach spełzywania (fot. D. Okupny)
Photo. 2. Curved tree-trunk assert the slope processes (photo. D. Okupny).
Jedną z przyczyn powstania osuwisk na zachodnim i wschodnim zboczu zwałowiska Adamów był brak roślinności z głębokimi systemami korzeniowymi. W przypadku
zbocza zachodniego osunięcie luźnych mas skalnych (piaski gliniaste) następowało stopniowo w ciągu kilku lat z największymi przemieszczeniami w latach 1997 i 2000, po intensywnych opadach deszczu. Osunięcie luźnych mas skalnych (piasków), budujących zachodnie zbocze zwałowiska, nastąpiło z północnego wschodu w kierunku południowozachodnim i rozciąga się na długości prawie 100 metrów i szerokości ok. 200 metrów.
Osuwisko na zachodnim zboczu zwałowiska Adamów ma powierzchnię nie przekraczającą
0,02 km2, z czego zdecydowaną większość (ok. 70%) stanowi powierzchnia strefy akumulacji jęzora osuwiskowego, 20% – powierzchnia obszaru alimentacyjnego, 10% – strefa
transportu. W obrębie tego osuwiska wykonano osiem wierceń na głębokość nie przekraczającą 3 metrów. Z wykonanych wierceń wynika, że opisywane osuwisko jest przykładem
osuwiska obrotowego (Kleczkowski, 1955; Pulinowa, 1972), gdyż jednorodny materiał
(piaskach gliniastych) został przemieszczony wzdłuż powierzchni o wklęsłym charakterze co
świadczy o tym, że masy skalne uległy rotacji względem osi równoległej do zbocza.
W miejscu osuniętych w dół mas skalnych powstało półkoliste obniżenie, zwane niszą
osuwiskową (fot. 3), zaś u podnóża zbocza powstał język osuwiskowy złożony z osuniętych
mas skalnych (fot. 4). Nisza osuwiskowa jest usytuowana na wysokości ok. 122 m n.p.m., a
jej wysokość przekracza nieco 2 metry. Na wysokości ok. 120 m n.p.m. nisza przechodzi w
szczeliny boczne osuwiska o przebiegu półkolistym i orientacji północny wschód – południowy zachód. W środkowej części osuwiska jest widoczne wybrzuszenie 1-metrowej wysokości, które łagodnie opada w kierunku południowo-zachodnim.
Fot. 3. W miejscu osuniętych w dół mas skalnych powstało półkoliste obniżenie zwane niszą osuwiskową (fot. D. Okupny).
Photo. 3. At site slip down mass rock developed drop is name landslide comb (photo. D. Okupny).
Obszarem najbardziej aktywnym w powstałym osuwisku jest jęzor osuwiskowy. Z dokonanych przez autora obserwacji i pomiarów wynika, że powierzchnia języka jest urozmaicona niewielkimi nabrzmieniami i bruzdami. Ponadto w czasie intensywnych opadów
deszczu w miejscach spływu dużych strug wody pojawiają się żłobiny, których obecność
świadczy o tym, iż usypany u podnóża zbocza język osuwiskowy podlega erozji liniowej.
Aktualnie woda opadowa najintensywniej wypłukuje luźny materiał z czoła języka, gdyż
powstałe tutaj bruzdy mają nawet do 15 cm głębokości. W dolnej części osuwiska przemieszczające się masy gruntu napotkały na swojej drodze drzewa, które zahamowały dalszy ruch osuniętych mas skalnych. Jednakże napór osuniętych w dół mas skalnych był tak
duży, że rosnące u podnóża drzewa zostały wyważone z pionowego położenia, a niektóre z
nich zostały nawet powalone (fot. 5). Jeżeli zdarzy się tak, że po intensywnych opadach
deszczu powstałe osuwisko zostanie wprawione w ruch, to może dojść do niebezpiecznej
sytuacji, gdyż napór dużych ilości zsuniętych w dół mas skalnych może spowodować, iż
napotkane na drodze drzewa zostaną przewrócone a okoliczne pola uprawne będą sukcesywnie zasypywane. Tak więc teren ten wymaga natychmiastowej rekultywacji biologicznej.
Fot. 4. U podnóża zbocza powstał język osuwiskowy będący nagromadzeniem osuniętych mas skalnych (fot. D. Okupny).
Photo. 4. At bottom hill-side developed rock slop being accumulation rock masses sliped down (photo. D. Okupny).
W niszy osuwiskowej występuje niewielkie zagłębienie wypełnione wodą. Przy
długo utrzymującej się suszy oczko to wysycha (np. latem 2006 roku), by ponownie napełnić się wodą po intensywnych opadach lub w czasie roztopów (np. wiosną 2007 roku).
Obecność tego oczka wodnego związana jest z tym, iż materiały budujące zwałowisko
składane były nieselektywnie, stąd różna przepuszczalność podłoża. W niszy osuwiskowej
analizowanego osuwiska doszło do odsłonięcia niewielkiej warstwy słabo przepuszczalnych glin oraz iłów, stąd gromadzą się tutaj zarówno wody opadowe, jak i roztopowe.
Fot. 5. Powalone drzewa wskutek naporu osuniętych w dół mas skalnych (fot. D. Okupny).
Photo. 5. Layed trees down thereupon press rock masses sliped down (photo. D. Okupny).
Podsumowując można stwierdzić, że do głównych przyczyn powstania osuwiska na
zachodnim zboczu zwałowiska zewnętrznego Adamów można zaliczyć brak roślinności
drzewiastej oraz intensywne opady deszczu. Duże ilości wody wsiąkającej spowodowały
wzrost ciśnienia wód porowych oraz spadek odporności na ścinanie co z kolei przyczyniło
się do powstania osuwiska.
Ponadto z powstaniem niewielkiego osuwiska mamy do czynienia także na wschodnim zboczu zwałowiska zewnętrznego Adamów. Z pięciu wykonanych na głębokość
dwóch metrów odwiertów wynika, że materiał budujący wschodnie zbocze zwałowiska
Adamów również zbudowane jest z piasków gliniastych. Do przyczyn powstania tego
osuwiska autor zaliczył bak roślinności drzewiastej, intensywne opady deszczu oraz prowadzony na wschodnich stokach wypas bydła, który to doprowadził do powstania tzw. „teras
bydlęcych”. Również tutaj doszło do odsłonięcia warstwy słabo przepuszczalnej gliny, co
przyczyniło się do powstania kilku niewielkich jezior osuwiskowych (fot. 6). Zarastanie
tych oczek wodnych wyraża się rozwojem specyficznych zbiorowisk roślinnych. Z kolei
specyficzne warunki środowiskowe powodują podwyższenie bioróżnorodności i tym samym atrakcyjności terenów pokopalnianych. Należy jednak dodać że osunięte masy skalne,
przyczyniły się do tego, że droga biegnąca ze zbocza zwałowiska stała się całkowicie nieprzejezdna. Ponadto odmłodzenie osuwiska może spowodować, że masy skalne zasypią tory
kolejowe biegnące z odkrywki Koźmin do Elektrowni Adamów w Turku.
Fot. 6. W czasie intensywnych opadów deszczu w niszy osuwiskowej tworzą się niewielkie oczka wodne (fot. D. Okupny).
Photo. 6. Small water bodies in the lanslide comb caused by rainfall (photo. D. Okupny).
WNIOSKI I UWAGI KOŃCOWE
Zwałowisko zewnętrzne Adamów jest obszarem, gdzie procesy stokowe i związane
z nimi formy występują powszechnie. Za taki stan rzeczy odpowiada specyficzna budowa
geologiczna, duże nachylenie stoków wynikające ze sposobu zwałowania, brak roślinności
drzewiastej oraz spadek odporności skał na ścianie spowodowany nawalnymi opadami
deszczu. Wnioski dotyczące charakterystyki procesów stokowych przedstawiłem w tabeli
1.
Badania terenowe oraz analiza zdjęcia lotniczego pozwoliły autorowi stwierdzić, że
procesy stokowe na zwałowisku zewnętrznym Adamów występują nierównomiernie. Od
samego początku prowadzenia badań terenowych autor próbował wyjaśnić dlaczego procesy stokowe występują w sumie na zachodnim i wschodnim zboczu mimo, że zbocza północne i południowe są bardziej strome. Odpowiedź znaleziono podczas kartowania geologicznego. Otóż udokumentowane osuwiska występują tylko na stokach, w których budowie oprócz piasków gliniastych znajdują się niewielkie warstwy słabo przepuszczalnego
materiału (w tym przypadku gliny i iłów). To właśnie geotechniczne własności wyżej
wymienionych utworów odpowiedzialne są za stateczność nie tylko zwałowiska Adamów
ale także pozostałych zwałowisk usypywanych w rejonie Konina. Z badań przeprowadzonych przez Meissnera (1962, 1966) wynika, że największe trudności w utrzymaniu stateczności skarp sprawiają iły, które ze względu na łatwe pęcznienie wykazują niskie wskaźniki
mechaniczne. Dowodzi temu sytuacja jaka miała miejsce podczas usypywania zwałowiska
zewnętrznego Pątnów. Od momentu pojawienia się w zwałowanej masie iłów na zwałowisku pątnowskim pojawiły się liczne osuwiska.
Tabela 1. Charakterystyka procesów stokowych na zwałowisku zewnętrznym Adamów.
Table 1. Characteristic of slope processes in the Adamow dump.
Lp.
1
Nazwa
procesu
Erozja
wąwozowa
2
Spełzywanie
3
Osuwanie
4
Osuwanie
Położenie
i budowa geologiczna
stoki zagłębienia
bezodpływowego;
piaski gliniaste,
miejscami iły
zachodni stok zagłębienia bezodpływowego; piaski różnoziarniste
zachodnie zbocze
zwałowiska; piaski
gliniaste z przewarstwieniami gliny
Charakterystyka
skutków procesu
wąwozy: głębokość maks. – 2
metry, szerokość maks. – 4 metry,
długość: kilkadziesiąt metrów;
mniejsze rozcięcia erozyjne
jęzor koluwialny u podnóża stoku;
wygięte pnie drzew
wschodnie zbocze
zwałowiska; piaski
gliniaste
nisza – główna nisza słabo wyraźna, wyraźne „terasy bydlęce”,
jeziorka osuwiskowe; szczeliny
boczne – słabo wyraźne; jęzor –
wtórne osunięcia, rozczłonkowany
nisza – amfiteatralna, jeziorka
osuwiskowe; szczeliny boczne –
dobrze wykształcone; jęzor –
wachlarzowaty, rozcięty żłobinami
Szata roślinna
przebudowa drzewostanu
pionierskiego na drzewostan
docelowy (wycięte olsze)
przebudowa drzewostanu
pionierskiego na drzewostan
docelowy (wycięte olsze)
osuwisko praktycznie pozbawione roślinności drzewiastej;
zbocze porośnięte jedynie
roślinnością trawiastą; powalone drzewa u podnóża stoku;
teren użytkowany jako pastwisko, brak roślinności drzewiastej; intensywnie zarastające
jeziorka osuwiskowe;
Innym ważnym czynnikiem wpływającym na stateczność skarp jest woda. Według J.
Fur-mańskiego i K. Meissnera (1963) proces nawilgacania mas zwałowych może zachodzić w
odkrywce (woda opadowa), podczas transportu urobku jak i na wierzchowinie zwałowiska
(wzmożona infiltracja związana z obecnością zbiorników wodnych). Wymienione wyżej sposoby wzrostu wilgotności mas zwałowych powodujące ich wzrost plastyczności i obniżające
tym samym stateczność zwałowisk zachodzą podczas usypywania zwałowisk. Obecnie przyczyną wzrostu plastyczności mas zwałowych są nawalne opady deszczu oraz wody roztopowe.
Do przyczyn powstawania osuwisk na zboczach konińskich zwałowisk należą także
procesy osiadania i wyciskania osadów plastycznych. Doskonałym przykładem jest zwałowisko zewnętrzne Pątnów, które zostało usypane w miejscu, gdzie w podłożu występują
torfy. Nacisk kilkunastometrowego zwałowiska spowodował wyciśnięcie torfu na wysokość
dochodzącą miejscami do 5 metrów, zaś na północno-zachodnim zboczu powstało osuwisko.
Występujące na zwałowisku Adamów procesy stokowe spowodowały powstanie form terenu (nisze osuwiskowe, wąwozy) które nie są spotykane w środowisku naturalnym w okolicach Turku. Ponadto osuwiska, jakie powstały na zboczach zwałowiska Adamów, doprowadziły
do odsłonięcia warstwy zdegradowanej gleby. Widać tu wyraźnie, że brak jest poziomów
glebowych, a cienka warstwa próchnicy częściowo pochodzi z węgla sypanego na powierzchnię zwałowiska.
Zachodzące na zwałowisku Adamów ruchy masowe uniemożliwiają wykorzystanie
stoków jako pastwiska, dlatego też ten rodzaj działalności rolniczej prowadzony jest na
wierzchowinie. W związku z groźbą zasypania pól uprawnych, drogi polnej oraz torów
kolejowych, obszary na których zachodzą procesy stokowych wymagają natychmiastowej
rekultywacji biologicznej.
Serdeczne wyrazy wdzięczności autor artykułu kieruje pod adresem Patrycji Golańskiej za pomoc
przy pisaniu streszczenia w języku angielskim oraz dr Zbigniewa Rdzanego za udzielenie życzliwych
uwag, które wzbogaciły treść niniejszej publikacji.
LITERATURA
CHWASTEK J., 1970: Wpływ czynników górniczo-geologicznych na formy zwałowisk. Czasopismo Geograficzne, t. XLI, z. 4. s. 409425.
DZBANUSZEK J., 1995: Ocena prac rekultywacyjnych w KWB Konin (na przykładzie regionu Ślesina). Sprowadzania Wydziału Matematyczno
Przyrodniczego PTPN. nr 109, cz. 1. s. 49-51. Poznań.
FURMAŃSKI J., MEISSNER K., 1963: Badania stateczności zwałów odkrywek węgla brunatnego w rejonie Konina. Przegląd
Geologiczny, z. 3. s.
150-156.
KASIŃSKI J.R., PIWOCKI M., 1992: Ocena wpływu odkrywkowej eksploatacji węgla brunatnego na środowisko naturalne.
Przegląd Geologiczny, t. 40, z. 6. s. 378-399.
KASIŃSKI J.R., MAZUREK S., PIWOCKI M., 2006: Waloryzacja i ranking złóż węgla brunatnego w Polsce. Prace Państwowego Instytutu Geologicznego, CCXXXVII, Warszawa.
KLECZKOWSKI A., 1955: Osuwiska i zjawiska pokrewne. Wydawnictwa Geologiczne, Warszawa.
KONDRACKI J., 1998: Geografia regionalna Polski. PWN, Warszawa.
KOZACKI L., 1972: Analiza i ocena środowiska geograficznego powiatu konińskiego dla potrzeb prognozowania jego zmian.
Prace Kom. Geogr. Geol., PTPN, t. 5, z. 1, Poznań.
MEISSNER K., 1962: Własności geotechniczne skał nadkładu w Konińskim Zagłębiu Węgla Brunatnego. Przegląd Geologiczny, z. 12. s. 663-667.
MEISSNER K., 1966: Własności geotechniczne złóż iłów poznańskich w odkrywkach węgli brunatnych rejonu Konina. Przegląd Geologiczny, z. 8, s. 350-356.
PULINOWA M., 1972: Procesy osuwiskowe w środowisku sztucznym i naturalnym. Dokumentacja Geograficzna IG PAN z. 4. Warszawa.
SKAWINA T., 1965: Kopalnictwo odkrywkowe i rekultywacja. Kraków.
STANKOWSKI W., 1991: Uwagi i sugestie dotyczące ingerencji człowieka w geokompleks obszaru Konin-Turek. [w:] Stankowski W. (red.): Przemiany środowiska geograficznego obszaru Konin-Turek. UAM, Poznań. s. 253-255.
TRZMIEL B., 1991: Objaśnienia do szczegółowej mapy geologicznej w skali 1:50000, ark. Turek. PIG, Warszawa, s. 47.
Daniel Okupny
MORPHOLOGICAL EFFECTS OF SLOPE PROCESSES
WALKING UP AT THE HILL-SIDES OF ADAMÓW DUMP
Summary
Slope processes are very important when forming a mine dump as a topographical feature.The slope
processes on the hill-sides, Adamow dump (Fig. 1), had two landslides: the first on the west side of the hill
(Photo. 3, 4, 5) and a second, smaller one on the east side (Photo. 6), plus a few gullies (Photo. 1) and a slop
process (Photo. 2). The great hill-slide is caused by its specific geological constitution, the path of the dump
(Fig. 2), the absence of trees and the changed consistency of the rocks caused by rainfall. This slope process
occupied 7 percent of the complete slope area of Adamow dump. It is important to understand the causes of
these processes to help propose actions which can help reduce economic loss.
Tom 9
Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO
Machowski R., Rzętała M. A., (red.). Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ, Wydział Nauk o Ziemi UŚ, Sosnowiec. 2009.
44-55
Michał SOBALA
Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ
Sosnowiec
CHARAKTERYSTYKA GEOMORFOLOGICZNA GRZBIETÓW
GÓRSKICH W BESKIDZIE ŚLĄSKIM
WSTĘP
Głównym elementem rzeźby obszarów górskich obok dolin rzecznych są grzbiety górskie. Do połowy XX w. badania grzbietów górskich nie cieszyły się większym zainteresowaniem, co wynikało z trudności w określeniu charakteru i tempa ich niszczenia. Badaniem
rozwoju grzbietów górskich geomorfolodzy zajęli się w ostatnim półwieczu, zaś początki
szerszego naukowego rozpoznania form grzbietowych przypadają na przełom lat 60. i 70. XX
w. Świadczą o tym prace M. Klimaszewskiego (1965) i J. Sponemanna (1966) zawierające
klasyfikację grzbietów według nowych kryteriów: morfometrycznego i morfogenetycznego.
Analiza obszarów górskich Alp i Karpat przeprowadzona przez H. Bauliga (1952), M.
Klimaszewskiego (1965) i B. W. Sparksa (1961) wykazała istnienie różnowiekowych zrównań schodowych. Systemami form międzydolinnych w Karpatach Rumuńskich zajęli się M.
Jancu i V. Val-cea (1970) porządkując je według kryteriów: morfograficznego, morfometrycznego, litologicznego, genetycznego i chronologicznego.
Badaniem grzbietów górskich w Karpatach fliszowych zajęli się M. BaumgartKotarba, i in., (1969) oraz M. Baumgart-Kotarba (1974) przedstawili rozwój rzeźby
grzbietów górskich w zależności od etapowego rozwoju rzeźby, z uwzględnieniem roli
struktury podłoża, a także roli zmian klimatycznych w czwartorzędzie.
Celem artykułu jest charakterystyka geomorfologiczna grzbietów górskich w Beskidzie Śląskim oraz próba ich klasyfikacji w oparciu o różne kryteria. Artykuł został przygotowany na podstawie analizy materiałów kartograficznych i literatury naukowej oraz obserwacji
terenowych.
GRANICE I POŁOŻENIE GEOGRAFICZNE OBSZARU BADAŃ
Beskid Śląski położony jest w zachodniej części fliszowych Karpat Zewnętrznych.
Według podziału fizycznogeograficznego opracowanego przez J. Kondrackiego (1994)
leży pomiędzy doliną Olzy na zachodzie, doliną Soły, Kotliną Żywiecką i Bramą Wilkowicką na wschodzie i opada na północ wysokim (około 500 m) progiem ku Pogórzu Śląskiemu. Zgodnie z podziałem na jednostki geomorfologiczne Beskid Śląski stanowi blok o
wymiarach 30x24 km, który wraz z blokiem Beskidu Małego tworzy Beskidy MorawskoŚląskie (rys. 1). Bloki te dzieli wąska Brama Wilkowicka, założona na linii uskoku. Granicę
południową Beskidu Śląskiego w tym podziale stanowią wypreparowane powierzchnie
twardszych skał, schodzące ku Bramie Koniakowskiej oraz stroma południkowa krawędź na
granicy z Kotliną Żywiecką, założona na linii tektonicznej (Starkel, 1983).
Rys. 1. Położenie Beskidu Śląskiego wg jednostek geomorfologicznych (wg: Starkel, 1983):
1 – granice prowincji, 2 – granice mezoregionów, 3 – granice regionów, 4 – granice subregionów.
Fig. 1. Location of the Silesian Beskids according to geomorphological units (after: Starkel, 1983):
1 – boundaries of provinces, 2 – boundaries of mesoregions, 3 – boundaries of regions, 4 – boundaries of subregions.
W masywie Beskidu Śląskiego wyróżnia się dwa główne pasma rozgraniczone doliną
Wisły: Pasmo Stożka i Czantorii oraz położone na wschodzie Pasmo Baraniej Góry, zwane
także Wiślańskim. Najwyższymi szczytami leżącymi w pierwszym paśmie są: Wielka Czantoria (995 m), Kiczory (990 m) i Wielki Stożek (978 m). Pasmo Stożka i Czantorii jest pasmem
wododziałowym między dorzeczem Wisły i Olzy. Pasmo Baraniej Góry (1220 m) jest znacznie wyższe i silniej rozczłonkowane. Od szczytu Baraniej Góry ciągnie się w kierunku
północnym do Malinowskiej Skały (1152 m), gdzie dzieli się na krótszą prawą odnogę z
kulminacją najwyższego szczytu w Beskidzie Śląskim – Skrzycznego (1257 m) i dłuższą
lewą, esowato skierowaną ku północy do mniej więcej równoleżnikowego pasma Klimczoka
(1117 m) i Szyndzielni (1026 m). Na wschód od Pasma Wiślańskiego wznosi się grupa Równicy (884 m) i Trzech Kopców (810 m), której wschodnie stoki opadają ku dolinie Wisły.
Do głównych dolin w obrębie masywu należą: rozdzielająca dwa główne pasma dolina
Wisły oraz doliny Żylicy i Brennicy rozczłonkowujące pasmo wschodnie. Beskid Śląski
ma stosunkowo małe wysokości bezwzględne, lecz duże różnice wysokości miedzy dnami
dolin a szczytami, sięgające do 650 m, a w przypadku Kotliny Żywieckiej do 800 m.
BUDOWA GEOLOGICZNA
Beskid Śląski wchodzi w skład wielkiej jednostki geologicznej zwanej Karpatami Zewnętrznymi, zbudowanej z fliszu karpackiego, który tworzą naprzemianległe warstwy
piaskowców, zlepieńców i łupków oraz występujących w mniejszych ilościach margli i
wapieni. Skały te powstały w głębokim (od 3000 do 3500 m) zbiorniku morskim o szerokości blisko 300 km przy udziale prądów zawiesinowych. W czasie wielkiego natężenia
ruchów górotwórczych orogenezy alpejskiej na przełomie paleogenu i neogenu główne
serie osadowe powstałe w basenie fliszowym, osiągające miąższość kilku tysięcy metrów,
zostały pofałdowane. Fałdy pod wpływem nacisków od południa zostały obalone, oderwane od podłoża i przesunięte ku północy, tworząc wielkie jednostki tektoniczne zwane płaszczowinami (Książkiewicz, 1951).
Beskid Śląski budują utwory płaszczowiny śląskiej, a konkretnie jej młodsze serie,
tworzące słabo sfałdowaną jednostkę tektoniczną płaszczowiny godulskiej (Książkiewicz,
1972; Stupnicka, 1997). Poprzeczne dyslokacje rozbijają ją na trzy bloki: Beskidu Jabłonkowskiego, Beskidu Śląskiego i Beskidu Małego. Warstwy bloku Beskidu Śląskiego o miąższości ponad 2000 m zapadają prawie monoklinalnie ku południowi pod łuskę przedmagurską i płaszczowinę magurską. Od zachodu nasuwa się blok Beskidu Jabłonkowskiego,
natomiast u północnego i wschodniego brzegu bryły Beskidu Śląskiego wynurza się spod
niego płaszczowina cieszyńska (Książkiewicz, 1972). W obrębie płaszczowiny godulskiej
wyróżnia się (rys. 2):
• warstwy godulskie – występujące w części północnej i środkowej Beskidu Śląskiego,
obejmujące takie skały, jak piaskowce lgockie oraz piaskowce i łupki godulskie;
• warstwy istebniańskie – występujące w południowej części Beskidu Śląskiego, zbudowane głównie z piaskowców, zlepieńców i łupków.
Rys. 2. Przekrój przez Beskid Śląski (wg: Ziętara, 1972):
Warstwy godulskie: 1 – dolne, 2 – środkowe, 3 – górne, 4 – warstwy istebniańskie.
Fig. 2. Cross-section through the Silesian Beskids (after: Ziętara, 1972):
Layers of the Godula beds: 1 – lower, 2 – middle, 3 – upper, 4 – Istebna layers.
Stosunkowo niewielki jest na tym obszarze udział podatnych na niszczenie łupków
na rzecz wyraźnej dominacji odpornych, często gruboławicowych piaskowców, a gdzieniegdzie zlepieńców (fot. 1). Na omawianym obszarze obecne są również osady czwarto-
rzędowe. Są to głównie aluwia w dnach dolin i pokrywy stokowe na nisko położonych
spłaszczeniach (Rotter, 1978-1979).
Fot. 1. Wychodnie gruboławicowego zlepieńca istebniańskiego na Magurce Radziechowskiej (fot. M. Sobala).
Photo 1. Outcrops of thick-bedded Istebna conglomerates at Magurka Radziechowska (photo. M. Sobala).
GEOMORFOLOGIA GRZBIETÓW GÓRSKICH
Grzbiety górskie (działy) to wypukłe, najczęściej wydłużone formy międzydolinne,
wznoszące się wysoko między głęboko wciętymi dolinami. Składają się z wierzchowiny
grzbietowej i stoków rozczłonkowanych w mniejszym lub większym stopniu dolinami i osuwiskami (rys. 3). Analiza geomorfologiczna grzbietów górskich w Beskidzie Śląskim umożliwia przeprowadzenie klasyfikacji strukturalnej, genetycznej, chronologicznej oraz opartej
na ogólnym przebiegu grzbietów. Natomiast analiza ich ogólnego przebiegu pozwoliła
stwierdzić, że układ grzbietów nawiązuje do sieci rzecznej i dolinnej i określany jest mianem widlastego.
Rys. 3. Podstawowe elementy grzbietu górskiego (opracowanie własne).
Fig. 3. Basic elements of mountain ridge (made by the author).
Grzbiety mogą wykazywać zgodność bądź niezgodność z biegiem warstw skalnych.
Za grzbiety zgodne, zwane podłużnymi, uważa się te, których kierunek dowiązuje do biegu
warstw skalnych. Na omawianym obszarze można do nich zaliczyć grzbiety o przebiegu
równoleżnikowym. Grzbiety niezgodne zaś nie wykazują zgodności z biegiem warstw
skalnych i zwane są poprzecznymi. Zaliczyć do nich można grzbiety o przebiegu południkowym.
Stosunek grzbietu do ułożenia warstw warunkuje jego morfologię oraz procesy
geomorfologiczne zachodzące w jego obrębie. Grzbiety niezgodne z ułożeniem warstw skalnych charakteryzuje falisty bądź lekko falisty profil podłużny (rys. 4) oraz symetryczny i
zaokrąglony profil poprzeczny (rys. 5, fot. 2). Grzbiety zgodne z ułożeniem warstw skalnych cechuje schodowy profil podłużny (rys. 6) oraz asymetryczny profil poprzeczny (rys. 7).
Asymetryczny profil poprzeczny powoduje zróżnicowanie procesów geomorfologicznych
kształtujących przeciwległe stoki, zaś symetryczny profil nie wpływa na ich zróżnicowanie.
Rys. 4. Profil podłużny grzbietu Skrzyczne – Barania Góra (opracowanie własne).
Fig. 4. Longitudinal profile of Skrzyczne – Barania Góra ridge (made by the author).
Rys. 5. Profil poprzeczny grzbietu Skrzyczne – Barania Góra (opracowanie własne).
Fig. 5. Cross-profile of Skrzyczne – Barania Góra ridge (made by the author).
Fot. 2. Symetryczny wierzchołek Stożka Wielkiego (fot. M. Sobala).
Photo 2. Symmetrical peak of Stożek Wielki (photo. M. Sobala).
Rys. 6. Profil podłużny grzbietu Malinów – Kościelec (opracowanie własne).
Fig. 6. Longitudinal profile of Malinów – Kościelec ridge (made by the author).
Rys. 7. Profil poprzeczny grzbietu Malinów – Kościelec (opracowanie własne).
Fig. 7. Cross-profile of Malinów – Kościelec ridge (made by the author).
W przebiegu linii grzbietowej wyróżnia się przełęcze, czyli obniżenia, szczyty (wierzchołki), czyli wzniesienia kulminujące oraz odcinki wyrównane. Obniżenia linii grzbietowej związane są ze szczególnie żywym przebiegiem procesów denudacyjnych w przyległych
odcinkach stoku. Ich powstawanie predysponuje: obustronne wgryzanie się w grzbiet lejów
źródłowych doprowadzając do szybkiego przecięcia się ścian przeciwległych lejów i dalszego szybkiego obniżania tego odcinka grzbietu, a także mniejsza odporność skał. W
zależności od rozmieszczenia lejów źródłowych wyróżnia się dwa rodzaje przebiegu
grzbietów:
• prostolinijny – gdy leje źródłowe są rozmieszczone symetrycznie po obu stronach linii
grzbietowej;
• kręty (zygzakowaty) – gdy leje źródłowe są rozmieszczone na przemian.
W pierwszym przypadku wysokości względne w obrębie grzbietu są stosunkowo duże (duże różnice wysokości między przełęczami a szczytami). Następuje przecinanie się
bardziej aktywnych, tylnych ścian lejów źródłowych i dzięki temu grzbiet jest tu szybko
obniżany (rys. 8). W drugim przypadku, różnice wysokości miedzy przełęczami i szczytami
są znacznie mniejsze. Przecinaniu ulegają boczne, mniej aktywne ściany lejów i dlatego
tempo niszczenia jest znacznie wolniejsze, a przełęcze płytsze (rys. 9).
Rys. 8. Symetryczne rozcinanie grzbietu (wg: M. Klimaszewski, 1965).
Fig. 8. Symmetrical cutting of the ridge (after: M. Klimaszewski, 1965).
Rys. 9. Asymetryczne rozcinanie grzbietu. Przebieg grzbietu prostolinijny (a) i zygzakowaty (b) (wg: M. Klimaszewski,
1965).
Fig. 9. Asymmetrical cutting of the ridge. The course of ridge: straight (a) and zigzag (b) (after: M. Klimaszewski, 1965).
Przebieg grzbietów górskich może nawiązywać do przebiegu sieci rzecznej i dolinnej.
Wówczas grzbiety powstają w wyniku rozcięcia jakiegoś obszaru górskiego przez rzeki,
jako formy oszczędzone przez erozję, a silnie modelowane przez procesy denudacyjne. Są
to grzbiety ostańcowe. Przebieg grzbietów może także nawiązywać do przebiegu wychodni
skalnych o dużej odporności. Obniżenia między tymi grzbietami nie są wówczas dolinami
rzecznymi, ale obniżeniami pochodzenia denudacyjnego, utworzonymi w obrębie skał o
małej odporności. Grzbiety takie nazywane są twardzielcowymi (Klimaszewski, 1965).
Współczesna rzeźba Beskidu Śląskiego została ukształtowana w wielu cyklach morfologicznych, które polegały na jej dojrzewaniu i odmładzaniu (Baumgart-Kotarba i in.,
1969). Podczas faz dojrzewania następowało dopasowywanie rzeźby do odporności podłoża. Pozostałością wieloetapowego rozwoju rzeźby są fragmenty powierzchni zrównań w
postaci ciągu spłaszczeń grzbietowych i stokowych (rys. 10). W rzeźbie Karpat przyjęto
wyróżniać cztery, piętrowo układające się systemy zrównań (Zuchiewicz, 1984).
Rys. 10. Schemat rozwoju grzbietu policyklicznego (wg: M. Baumgart-Kotarba, 1974).
Fig. 10. Scheme of development of polycyclic ridge (after: M. Baumgart-Kotarba, 1974).
Najstarszy poziom beskidzki, obejmuje spłaszczenia i grzbiety górskie o wyrównanych profilach podłużnych. Zachował się on na miąższych seriach odpornych gruboławicowych piaskowców na wysokości 1000-1200 m n.p.m., m.in. na odcinkach od Baraniej
Góry do Skrzycznego, sięgając po Glinne, Malinów i Przysłop oraz na odcinku od Stołowa
przez Trzy Kopce i Klimczok po Magurę i Szyndzielnię (fot. 3).
Fot. 3. Beskidzki poziom zrównania na Małym Skrzycznem (fot. S. Filapek).
Photo 3. Beskid planation level on Małe Skrzyczne (photo. S. Filapek).
Drugim jest poziom śródgórski, zachowany na utworach o dużej i średniej odporności. Tworzy on na wysokości 750-850 m n.p.m. ciągi spłaszczeń grzbietowych lub odosobnione wyniosłości o spłaszczonych wierzchowinach, np. spłaszczony grzbiet od Stecówki
przez Kubalonkę po Mraźnicę, wraz z Kozińcami czy spłaszczony grzbiet Równicy i Orłowej.
Trzeci, poziom pogórski ścina skały o różnej odporności na wysokości 600-700 m
n.p.m., tworząc charakterystyczne „półki”, np. na północnych stokach Czarnego-Przysłopu
i Cieńkowa. Do poziomu tego nawiązują też szerokie wierzchowiny niektórych niższych,
sięgających wymienionego przedziału wysokościowego odcinków grzbietowych.
Bardzo słabo wykształcił się natomiast poziom przydolinny, dobrze widoczny w innych obszarach karpackich o znaczniejszym udziale mało odpornych skał podłoża.
Na podstawie stosunku grzbietów do rekonstruowanych powierzchni zrównań można wyróżnić grzbiety policykliczne i monocykliczne (Baumgart-Kotarba, 1974).
WPŁYW KLIMATU NA PROCESY RZEŹBOTWÓRCZE
Intensywność procesów, ich skutki i charakter wynikowych form odzwierciedla zarówno uwarunkowania tektoniczne, strukturalne, jak i klimatyczne (a także antropogeniczne). Dlatego koniecznym staje się omówienie klimatycznych uwarunkowań procesów
rzeźbotwórczych.
Rozwój rzeźby rozpoczęty po wypiętrzeniu górotworu w neogenie (Książkiewicz,
1972) przebiegał w warunkach zmieniającego się klimatu, określającego rodzaj i natężenie
procesów rzeźbotwórczych. W neogenie był on na zmianę wilgotny i suchy, i sprzyjał w
okresach zastoju ruchów tworzeniu się zrównań. Neogeńska rzeźba Karpat uległa przemodelowaniu w czwartorzędzie. Mimo zachodzących nadal ruchów tektonicznych, charakter i
przebieg procesów geomorfologicznych był uwarunkowany rytmem wahań klimatycznych,
prowadzących do rozwoju i zaniku kolejnych zlodowaceń. W okresie zlodowaceń na obszarze Beskidu Śląskiego panował klimat peryglacjalny. Na bezleśnych stokach odbywało się
intensywne wietrzenie mrozowe i soliflukcyjne przemieszczanie zwietrzeliny. Na wierzchowinach i stokach zbudowanych z odpornych, gruboławicowych piaskowców doszło do
wypreparowania form skalnych (fot. 4) i powstania rumowisk oraz szczelinowych jaskiń
wietrzeniowo-osuwiskowych (Starkel, 1972). W okresach lodowcowych w dolinach rzecznych zachodziła akumulacja. Podczas zlodowacenia południowopolskiego wiązała się ona
z barykadowaniem wylotów dolin przez nasuwający się od północy lądolód. Natomiast
podczas następnych zlodowaceń była spowodowana zbyt dużą dostawą materiału ze stoków,
w stosunku do zdolności transportowej rzek (Izmaiłow i in., 1995). W okresach międzylodowcowych, w klimacie umiarkowanym, stoki były utrwalane przez las. Zachodziło wówczas
wietrzenie chemiczne (Starkel, 1960). Natomiast w dnach dolin zachodziło rozcinanie i powstawały terasy rzeczne. U schyłku zlodowacenia w Beskidach nastąpił rozwój osuwisk i
spłukiwania. Obniżanie grzbietów fliszowych szacowane jest na 30-50 m (Starkel, 1972).
Fot. 4. Grzyby wierzchowinowe pod Kyrkawicą (fot. M. Sobala).
Photo 4. Hilltop mushrooms under Kyrkawica (photo. M. Sobala).
Po okresie lodowcowym nastąpił zanik zmarzliny, głębsza infiltracja wody i rozwój
lasów. Procesy zaczęły nawiązywać do pięter klimatyczno-roślinnych i ekspozycji stoków.
W piętrze leśnym, wskutek utrwalenia stoków, zmniejszyła się dostawa materiału do koryt
i obciążenie rzek. Nastąpiło pogłębianie koryt, któremu towarzyszyła szybka erozja
wsteczna i wzrost gęstości dolin. Rozwój i cofanie się lejów źródłowych doprowadziło do
obniżenia przełęczy i przesuwania działów wodnych. Podcinanie stoków spowodowało oży-
wienie starych i rozwój nowych osuwisk. Ogólne rozmiary przeobrażenia rzeźby w okresie
polodowcowym są niewielkie. Średnie obniżenie Karpat szacuje się na 70 cm (Starkel,
1960).
Współczesny rozwój rzeźby związany jest z warunkami klimatu przejściowego – od
oceanicznego do kontynentalnego – oraz z nasiloną ingerencją człowieka w środowisko
gór (Izmaiłow i in., 1995). Po wylesieniu stoków nastąpiły zmiany w typie i natężeniu procesów. Najpowszechniejszymi procesami są spłukiwanie i zimowa deflacja, z którą współdziałają procesy mrozowe. Zaburzenie obiegu wody na stoku spowodowało ożywienie płytkich
ruchów masowych (Gerlach, 1976). Wylesienie przyspiesza zatem odpreparowywanie
stoków skalnych spod pokryw peryglacjalnych i nie sprzyja typowym dla strefy klimatu
umiarkowanego procesom wietrzenia chemicznego. Zdaniem L. Starkla (1972) młodsza
część holocenu, choć zespołem procesów przypomina warunki naturalne, ze względu na
wylesienie gór natężeniem zjawisk i ich powszechnością upodabnia się do okresów peryglacjalnych.
PODSUMOWANIE
Na przebieg procesów geomorfologicznych w obrębie grzbietów górskich Beskidu
Śląskiego wpływ wywiera budowa geologiczna (litologia i tektonika) oraz klimat. Wpływ
budowy geologicznej odzwierciedla się w ogólnym przebiegu profilu podłużnego oraz kształcie przekroju poprzecznego form grzbietowych, a także występowaniu powierzchni zrównań
w obrębie wierzchowin i stoków. Natomiast rola klimatu polega na określaniu rodzaju i
natężenia procesów rzeźbotwórczych, które mogą zacierać uwarunkowania strukturalne.
LITERATURA
BAULIG H., 1952: Surfaces d'aplanissment. Ann. de Geogr., 41. s. 161-183.
BAUMGART-KOTARBA M., 1974: Rozwój grzbietów górskich w Karpatach fliszowych. Prace Geograficzne IG PAN. Nr 106.
BAUMGART-KOTARBA M., GIL E., KOTARBA A., 1969: Rola struktury w ewolucji rzeźby obszarów źródłowych Wisły i Olzy.
Studia Geomorphologica Carpatho-Balcanica. Vol. 3. s. 73-88.
GERLACH T., 1976: Współczesny rozwój stoków w polskich Karpatach fliszowych. Prace geograficzne IG PAN. Nr 122.
IZMAIŁOW B., KASZOWSKI L., KRZEMIEŃ K., ŚWIĘCHOWICZ J., 1995: Rzeźba. [w:] J. Warszyńska (red.): Karpaty Polskie.
UJ, Kraków.
JANCU M., VELCEA V., 1970: Systemes d'interfluves dans les Carpates. Studia geomorph. Carp.-Balc. T. 4. s. 227-235.
KLIMASZEWSKI M., 1965: Geomorfologia ogólna. PWN, Warszawa.
KONDRACKI J., 1994: Geografia Polski. Mezoregiony fizyczno-geograficzne. PWN, Warszawa.
KSIĄŻKIEWICZ M., (red.), 1951: Regionalna geologia Polski. T. 1. Karpaty. Z. 1. Stratygrafia. PTG, Kraków.
KSIĄŻKIEWICZ M., 1972: Budowa geologiczna Polski. T. IV. Tektonika. Cz. 3. Karpaty. Wyd. Geol., Warszawa.
ROTTER A., 1978-1979: Szkic geomorfologii Beskidu Śląskiego. Karpaty. Z. 15-16. s. 46-53.
SPARKS B. W., 1961: Geomorphology. London.
SPONEMANN J., 1966: Geomorphologische Untersuchungen an Schichtkammen des Niedersachsischen Berglandes. Geogr.
Abh., 36.
STARKEL L., 1960: Rozwój rzeźby w Karpatach fliszowych w holocenie. Prace Geograficzne IG PAN. Nr 22.
STARKEL L., 1972: Rozwój rzeźby polskich Karpat fliszowych. [w:] M. Klimaszewski (red.): Geomorfologia Polski. T. I. Polska
Południowa. Góry i Wyżyny. PWN, Warszawa.
STARKEL L., 1983: Rzeźba województwa bielskiego. Folia Geographica. Ser. Geographica-Physica. Vol. XV. s. 5-18.
STUPNICKA E., 1997: Geologia regionalna Polski. Wyd. UW, Warszawa.
ZIĘTARA T., 1972: Rzeźba beskidzkiej części dorzecza Soły. Czasopismo Geograficzne. T. XLIII, z. 2. Wrocław. s. 151-169
ZUCHIEWICZ W., 1984: Ewolucja poglądów na genezę i wiek karpackich powierzchni zrównania. Przegl. Geol. Nr 8-9. s. 468-471.
Michał Sobala
GEOMORPHOLOGICAL CHARACTERISTICS OF MOUNTAIN RIDGES
IN THE SILESIAN BESKIDS
Summary
The course of geomorphological processes within the mountain ridges of the Silesian Beskids is conditioned
by the geological structure (lithology and tectonics) and climate as well. The relation of the ridge to stratification
allows distinguishing of longitudinal and transverse ridges which differ in the course of longitudinal profile and
the shape of cross- profile. Cyclical development of relief and different substratum resistance cause the formation
of four systems of planations, characterised by staircase effect. The climate influences the kind and intensity of
morpho-shaping processes, which can obliterate the structural conditions.
Tom 9
Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO
Machowski R., Rzętała M. A., (red.). Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ, Wydział Nauk o Ziemi UŚ, Sosnowiec. 2009.
56-66
Maksymilian SOLARSKI
Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ
Sosnowiec
ZMIANY ORGANIZACJI PRZESTRZENNEJ
DWÓCH WYBRANYCH WSI OPOLSZCZYZNY
W CZASIE XIX I XX WIEKU
WSTĘP
Struktura osadnictwa wiejskiego w Polsce uformowana została pod wpływem
dwóch głównych czynników, do których zaliczyć należy warunki środowiska przyrodniczego oraz procesy zachodzące w gospodarce rolnej. Na zróżnicowanie układu przestrzennego wsi polskiej, wpływ miała również w znacznej mierze przeszłość historyczna kraju
(Bański, 2006). W każdym okresie historycznym powstawały w związku z daną funkcją
wsi i strukturą społeczno-gospodarczą jej mieszkańców, odmienne układy przestrzenne.
Współczesny krajobraz rolniczy jest zatem wynikiem wielowiekowej ewolucji, w czasie
której zmieniał się wygląd i kształt siedlisk oraz układ pól (Szulc, 1982, 1995; Tkocz, 1998).
Obecny system osadnictwa wiejskiego w naszym kraju jest więc skomplikowany, daleki od
jednorodności i spójności przestrzenno-funkcjonalnej (Bański, 2006).
W artykule poruszono problemy związane ze zmianami organizacji przestrzennej
dwóch wybranych osiedli wiejskich Opolszczyzny. Do badań wybrano wsie położone w
różnych częściach regionu (rys. 1) i reprezentujące określone typy struktury funkcjonalnej.
Jedną z nich jest wieś elementarna Kromołów, której geneza sięga czasów średniowiecza.
Drugą natomiast jest wieś Siołkowice Nowe, która pochodzi z czasów kolonizacji fryderycjańskiej (przełom XVIII i XIX wieku). Określono zmiany jakie miały miejsce w czasie
ostatnich dwustu lat. Głównym powodem wyznaczenia przez autora takiej cezury czasowej,
jest dostępność materiałów kartograficznych obejmujących teren badań. Na początku XIX
wieku w związku z przeprowadzanym w zaborze pruskim uwłaszczaniem chłopów, sporządzono dla wielu wsi szczegółowe plany gruntów. Na ich podstawie prześledzono zmiany
układu działek w wybranych wsiach. Zmiany organizacji pozostałych elementów przestrzeni określono na podstawie map topograficznych w podziałce 1:25 000. Podjęto próbę
wykazania, iż geneza oraz struktura funkcjonalna wsi miały wpływ na zmiany poszczególnych elementów jej organizacji przestrzennej.
CELE I METODY BADAŃ
Główna teza poniższej pracy zawiera się w stwierdzeniu, iż organizacja przestrzenna wsi podlega zmianom w czasie pod wpływem określonych czynników.
Celem badań było porównanie zmian organizacji przestrzennej wsi o różnej genezie
i strukturze funkcjonalnej. Podjęto próbę określenia kierunków zmian, czasu w których
owe zmiany zachodziły oraz czynników determinujących je. Realizację celu badań umożliwi uzyskanie odpowiedzi na następujące pytania:
• Które elementy organizacji przestrzennej wsi podlegały największym zmianom, które
natomiast wykazywały się niezmiennością?
• Jakie były kierunki zmian poszczególnych elementów organizacji przestrzennej wsi?
• Czy w badanych przypadkach wpływ na zmiany organizacji przestrzennej miały te
same czynniki?
Do analizy zmian organizacji przestrzennej wsi użyto map topograficznych w skali
1:25 000 obejmujących cztery kroki czasowe: początek XIX wieku – mapy Urmeßtischblätter, koniec XIX i początek XX wieku – mapy Meßtischblätter, koniec XX
wieku – mapy topograficzne wydane przez Główny Urząd Geodezji i Kartografii. Mapy
pruskie skalibrowane zostały w oprogramowaniu MapInfo 7.0 do współczesnego układu
współrzędnych (układ 65) za pomocą 10 punktów reperowych. Po ich zwektoryzowaniu
poddano analizie zmiany: powierzchni oraz granic wsi, siedliska, układu dróg oraz układu
pól.
DYNAMIKA ZMIAN ORGANIZACJI PRZESTRZENNEJ WSI KROMOŁÓW
Kromołów położony jest w południowo-wschodniej części Opolszczyzny, w powiecie krapkowickim, gminie Walce (rys. 1). Wieś ta jest jedną z najstarszych osad regionu,
gdyż pierwsza wzmianka o niej pochodzi już z 1197 roku. Lokowana była na prawie polskim, jednakże na początku XIV w. (1312 r.) przeszła także lokację na prawie niemieckim
(Szulc, 1968). Kromołów zaliczany jest do wsi dużych, powyżej 500 mieszkańców (Bański, 2006), bowiem pod koniec XX wieku zamieszkiwało we wsi 540 osób. Biorąc pod
uwagę strukturę funkcjonalną należy zaliczyć wieś do rolniczych, gdyż prawie połowa
mieszkańców (47%) była w tym czasie zatrudniona w rolnictwie. Natomiast pod względem
morfologicznym, Kromołów jest wsią nieregularną: wielodrożnicą z równoległobocznym
układem sieci dróg i pasmowym układem pól (Stelmach i in., 1990).
W pierwszej połowie XIX wieku przeprowadzono w zaborze pruskim uwłaszczenie chłopów. Równocześnie dokonywano komasacji nadmiernie rozdrobnionych gruntów. Akcja komasacyjna zakończyła się w roku 1870. Szachownicowy układ pół pozostał tylko na Śląsku, gdzie intensyfikacja scaleń nastąpiła dopiero w latach 1908-1915.
Wówczas Komisja Generalna we Wrocławiu, odpowiedzialna za zmianę układu gruntów
wsi, skomasowała na Opolszczyźnie około 21 tys. ha. Wśród wsi, w których zmieniono
wówczas układ działek znalazł się Kromołów. Na przeprowadzanie komasacji złożyły
się trzy przyczyny:
• wadliwe ukształtowanie rozłogu pól (szachownica niewłaściwa), które wpływało na małą
efektywność prac;
• konieczność zmniejszenia strat czasu na dojazdy do oddalonych od siebie działek;
• likwidacja wspólnego pastwiska.
Rys. 1. Lokalizacja badanych wsi: 1 – badane wsie, 2 – granica województwa, 3 – granice powiatów.
Fig. 1. Location of researched villages: 1 – researched villages, 2 – border of voivodeship, 3 – borders of administrative districts.
W wyniku przeprowadzonej w latach 1909-1910 akcji regulacyjnej, nastąpiła we
wsi komasacja wieloniwowego układu pól. Z ogólnej powierzchni wsi, która wówczas
wynosiła 425,1 ha, w komasacji uczestniczyło 385,2 ha – bez łąk, siedliska i przysiółka –
Kolonia Czerniów. W całej wsi przed regulacją było 772 działki, o średniej wielkości 0,54 ha.
Zabiegi komasacyjne polegały na scaleniu własności poszczególnych gospodarzy i utworzeniu nowych gospodarstw z małoblokowym układem pól. Rozłóg wsi po scaleniu gospodarstw określany jest jako krótkopasmowy – regularny – szachownicy koniecznej. Po komasacji nastąpił spadek ogólnej liczby działek, wzrosła natomiast średnia ich wielkość do 0,72 ha,
zmieniło się także ukształtowanie działek (Tkocz, 1971). W wyniku zmiany układu działek we
wsi stopniowo zwiększała się długość dróg. W czasie XIX wieku wzrosła o 6,5 km oraz o
następne 7,7 km na przełomie XIX i XX wieku. Pod koniec XIX wieku utwardzono drogi w
siedlisku oraz drogę dojazdową do wsi od strony północnej, łącznie 2,1 km. W XX wieku
zanotowano jedynie niewielką zmianę długości dróg (0,9 km), znacznie wzrósł natomiast
odsetek dróg o nawierzchni utwardzonej (z 11,5% pod koniec XIX wieku do 26,2% pod
koniec XX wieku) (tab. 1, rys. 2).
Tabela 1. Zmiany organizacji wybranych elementów przestrzennych wsi Kromołów w XIX i XX wieku.
Table 1. Changes of organisations of chosen spatial elements of Kromołów in 19th and 20th century.
Wyszczególnienie
Powierzchnia wsi w ha
Powierzchnia siedliska w ha
Długość dróg w km
(w tym utwardzonych)
Początek XIX w.
392,6
10,8
12,2
–
Okres
Koniec XIX w.
Początek XX w.
417,6
425,1
16,4
20,2
18,2
25,1
(2,1)
(4,2)
Koniec XX w.
425,1
20,3
26,0
(6,8)
Źródło: Opracowanie własne na podstawie materiałów kartograficznych (Urmeßtischblatt, 1825; Meßtischblatt, 1884,
1944; Mapa topograficzna, 1990).
Powierzchnia wsi podczas badanego okresu nie podlegała większym zmianom (tab.
1). W trakcie badanych 200 lat zwiększyła się zaledwie o 32,5 ha, a więc o około 8%.
Największy wzrost, spowodowany zmodyfikowaniem granic, zanotowano w XIX wieku
(25 ha). Kolejny wzrost nastąpił na przełomie XIX i XX wieku (7,5 ha), kiedy to przyłączono do wsi łąki położone na wschodzie oraz zajęto pod zabudowę niewielki obszar w
północnej części. W konsekwencji rozwoju przestrzennego zmienił się przebieg granicy
północnej i wschodniej. Natomiast w XX wieku powierzchnia wsi oraz przebieg granic
pozostawały bez zmian. Większe zmiany odnotowano w przypadku siedliska. Powierzchnia zajmowana przez obszar zabudowany wzrosła z 10,8 ha na początku XIX wieku do
16,4 ha pod koniec tego wieku. Zwiększyła się więc o około 52% (5,6 ha). Na przełomie
XIX i XX wieku nastąpił dalszy rozwój przestrzenny obszarów zabudowanych, a zajmowana przez siedlisko powierzchnia zwiększyła się do 20,2 ha. Miało to niewątpliwie związek ze wzrostem liczby ludności i koniecznością przeznaczania pod siedlisko nowych
terenów. W drugiej połowie XX wieku powierzchnia zajmowana przez siedlisko zmieniła
się nieznacznie, o 0,1 ha (tab. 1; rys. 2).
DYNAMIKA ZMIAN ORGANIZACJI PRZESTRZENNEJ
WSI SIOŁKOWICE NOWE
Siołkowice Nowe położone są w północnej części województwa opolskiego, w powiecie opolskim, w gminie Popielów (rys. 1). Osada ta należy do wsi regularnych o zwartym, jednodrożnym typie siedliska z kombinowanym układem dróg oraz pasmowym układem
działek. Wieś pochodzi z końca XVIII wieku i zaliczana jest do kolonii fryderycjańskich.
Podczas trwającej 26 lat kolonizacji (1740-1806) powstało na Śląsku Opolskim 385 takich
osiedli (Szulc, 1968). Głównym celem kolonizacji było zagospodarowanie obszarów najsłabiej zaludnionych poprzez intensyfikację rolnictwa i rozbudowę przemysłu. Kolonie te
miały różny układ przestrzenny zależnie od ich funkcji: rolniczych, rzemieślniczych, leśnych,
górniczych czy hutniczych. Najczęściej osiedlano w nich ludność pruską. Jednakże nie
wszystkie osady utworzone z funduszu Fryderyka II zaliczać należy do kolonii, ponieważ
istotą kolonizacji jest obcy osadnik, gdy tymczasem szereg osad powstało w wyniku zasiedlania przez ludność miejscową nowych lub częściowo zamieszkałych terenów (Tkocz,
1971).
Osada położona jest w Borach Stobrawskich, na mało żyznych piaszczystych glebach,
czyli w warunkach niesprzyjających uprawie roli. Głównym celem jej lokacji było uzyskanie siły roboczej do zajęć pozarolniczych – przede wszystkim dla rozwijającego się w tej
części regionu drobnego przemysłu. Siołkowice Nowe nie są więc typową osadą rolniczą.
Świadczy o tym chociażby fakt, iż w roku 1988 zaledwie 9% spośród 514 mieszkańców
wsi stanowili zatrudnieni w rolnictwie (Stelmach i in., 1990).
Rys. 2. Dynamika zmian organizacji przestrzennej wsi Kromołów w XIX i XX wieku:
A – początek XIX w., B – koniec XIX w., C – początek XX w., D – koniec XX w., 1 – granica wsi, 2 – drogi
utwardzone, 3 – drogi nieutwardzone, 4 – rzeki, 5 – zbiorniki wodne, 6 – siedlisko, 7 – lasy, 8 – łąki, 9 – pola.
Fig. 2. Dynamism of changes of spatial organisation of Kromolow in 19th and 20th century:
A – at the beginning of the 19 century, B – at the end of the 19 century, C – at the beginning of the 20 century, D –
at the end of the 20 century, 1 - border of village, 2 – hardened way, 3 - not hardened way, 4 – rivers, 5 – water
reservoirs, 6 – settlement; 7 – forests, 8 – meadows, 9 – fields.
Siedlisko omawianej wsi stanowi regularna ulicówka kolonijna, a sieć drogowa
wyróżnia się cechami parcelacyjnymi. Działki we wsi są skoncentrowane i wykazują się
bardzo dobrym ukształtowaniem. Układ gruntów wsi określany jest mianem pierwotnego,
gdyż podczas kolonizacji po raz pierwszy zastosowano w rozłogu linię prostą, nie nawiązującą do uwarunkowań przyrodniczych (Tkocz, 1998). Początkowo ziemia kolonisty
znajdowała się w jednym kawałku w formie szerokiego pasa, który rozciągał się od zagrody
w kierunku granic wsi. Równolegle do pierwszego osadnika taki sam pas ziemi otrzymywał następny, a za nim reszta osadników. Wszyscy otrzymywali działki jednakowej wielkości. W Siołkowicach Nowych było to 3,4 ha (Tkocz, 1971). W poprzek gruntów, na terenie
nadzalewowym wytyczano ulicę, przy której osadnicy stawiali swoje zabudowania, najczęściej usytuowane po jednej jej stronie, natomiast po drugiej stronie drogi znajdowały się
budynki gospodarcze (Szulc, 1995). Kolonia ta założona została z dala od szlaków komunikacyjnych, z czasem uzyskując połączenie z siecią drogową.
W rozwoju przestrzennym kolonii Siołkowice Nowe wyróżnić można dwa etapy.
Różnią się one przede wszystkim dynamiką zachodzących zmian. Pierwszy etap przypada na
XIX wiek. W czasie jego trwania niewiele zmieniła się powierzchnia wsi, wzrastając o 8,1
ha. Granice w tym czasie również nie zmieniały znacznie przebiegu. Siedlisko nawiązywało wyraźnie do układu kolonialnego, a zajmowany przez nie obszar zwiększył się zaledwie o 1 ha, co stanowiło 6,1% ogółu obszaru zabudowanego. Większe zmiany widoczne
są w przypadku sieci dróg, która wzrosła o około 5,2 km. Utworzono wówczas 7 dróg dojazdowych do działek w zachodniej części wsi. Pod koniec XIX wieku wycięto serwitut leśny
znajdujący się we wschodniej części osady i uregulowano stosunki wodne, poprzez doprowadzenie do większości działek rowów nawadniających (tab. 2; rys. 3).
Tabela 2. Zmiany organizacji wybranych elementów przestrzennych wsi Siołkowice Nowe w XIX i XX wieku.
Table 2. Changes of organisations of chosen spatial elements of Siołkowice Nowe in 19th and 20th century.
Wyszczególnienie
Powierzchnia wsi w ha
Powierzchnia siedliska w ha
Długość dróg w km
(w tym utwardzonych)
Długość linii kolejowych w km
Początek XIX w.
116,9
15,3
2,6
–
–
Okres
Koniec XIX w.
Początek XX w.
125,0
183,7
16,3
19,6
7,8
12,8
(2,9)
(4,3)
–
0,4
Koniec XX w.
188,0
23,0
16,1
(5,1)
0,4
Źródło: Opracowanie własne na podstawie materiałów kartograficznych (Urmeßtischblatt, 1828; Meßtischblatt, 1884,
1932; Mapa topograficzna, 1981).
Rys. 3. Dynamika zmian organizacji przestrzennej wsi Siołkowice Nowe w XIX i XX wieku:
A – początek XIX w., B – koniec XIX w., C – początek XX w., D – koniec XX w., 1 – granica wsi, 2 – drogi utwardzone, 3 – drogi nieutwardzone, 4 – kolej, 5 – rzeki, 6 – zbiorniki wodne, 7 – siedlisko, 8 – lasy, 9 – łąki, 10 – pola.
Fig. 3. Dynamism of changes of spatial organisation of Siolkowice Nowe in 19th and 20th century:
A – at the beginning of the 19 century, B – at the end of the 19 century, C – at the beginning of the 20 century, D – at the
end of the 20 century, 1 – border of village, 2 – hardened way, 3 – not hardened way, 4 – railroad; 5 – rivers, 6 – water
reservoirs, 7 – settlement; 8 – forests, 9 – meadows, 10 – fields.
Zupełnie inaczej przedstawiała się sytuacja w XX wieku. Powierzchnia wsi w tym
czasie znacznie wzrosła, zajmując już na początku stulecia obszar większy o 58,7 ha, w
stosunku do sytuacji z końca XIX wieku. Miał wówczas miejsce rozwój terytorialny wsi w
kierunku północno-zachodnim. Zachodnia granica wsi zmieniła swój przebieg i została
przesunięta w kierunku północno-zachodnim. Było to wynikiem wzrostu liczby ludności
we wsi i koniecznością zajmowania nowych miejsc pod zabudowę. Rozwój wsi w kierunku
zachodnim wymuszony był warunkami przyrodniczymi, ponieważ na północ i wschód od
kolonii znajdowały się bory sosnowe, natomiast obszar na południe od wsi stanowiły tereny podmokłe terasy zalewowej rzeki Brynicy. Były to bariery środowiskowe utrudniające
osiedlanie się. Poza tym ważnym czynnikiem ekspansji Siołkowic w tym kierunku była
bliskość do ośrodka gminnego – Popielów. W związku z rozwojem przestrzennym osady
wzrosła także znacząco długość dróg. Na początku XX wieku wynosiła 12,8 km, wzrastając następnie do 16,1 km. Zwiększyła się liczba dróg prowadzących do działek gospodarstw (tab. 1, rys. 3).
Obecnie wydzielić można we wsi dwa wyraźnie różniące się morfologią obszary.
Pierwszy z nich jest wynikiem jednorazowej akcji osadniczej jaka miała miejsce pod koniec XVIII wieku. Wykazuje się on uporządkowaniem i nadal wyraźnie nawiązuje do stanu
sprzed 200 lat. Drugi natomiast powstawał ewolucyjnie, w wyniku stopniowej ekspansji
wsi w kierunku zachodnim. Charakterystyczna jest dla niego chaotyczna zabudowa, która
sukcesywnie rozwijała się wzdłuż sieci dróg (rys. 3).
PODSUMOWANIE I WNIOSKI
Zmiany organizacji przestrzennej Kromołowa były zdeterminowane modyfikacją
rozłogu pól. Przypadła ona na początek XX wieku, kiedy to skomasowano działki znacznej
części wsi. Zmiana układu działek pociągnęła za sobą wzrost długości dróg (o 40,6%) oraz
modyfikację ich przebiegu. Granice wsi oraz jej powierzchnia podlegały podczas badanego
okresu zmianom stosunkowo niewielkim (wzrost o 7%). Sytuacja taka była wynikiem
wielowiekowych tradycji rolniczych na tych terenach i wcześniejszym ukształtowaniem się
struktury osadniczej. W związku z rolniczą funkcją osady istniała konieczność zachowania maksymalnie dużych obszarów pod uprawę, co było przyczyną skoncentrowania
zabudowy w siedlisku. Wzrost liczby ludności wymusił jednak zajmowanie nowych
terenów pod zabudowę, w wyniku czego w badanym okresie nastąpił wzrost powierzchni siedliska o 87%.
Inaczej przedstawiała się sytuacja w przypadku Siołkowic Nowych. W czasie badanych 200 lat zwiększył się znacznie obszar wsi (o 60%) i co za tym idzie zmianom podlegał przebieg granic. Rozwój terytorialny osady spowodowany był wzrostem liczby ludności, bliskością ośrodka gminnego Popielów oraz faktem, iż w okresach wcześniejszych
teren ten ze względu na swoją niską przydatność rolniczą był słabo zasiedlony. Bezpośrednią konsekwencją wzrostu liczby ludności było zwiększenie powierzchni siedliska (o 50%
w badanym okresie). Obszary zabudowane rozwijały się przede wszystkim wzdłuż szlaków
komunikacyjnych w zachodniej części wsi. W wyniku czego obecnie można wydzielić dwa
różniące się morfologią obszary. Obszar wschodni nawiązujący układem przestrzennym do
stanu z XIX wieku oraz obszar zachodni charakteryzujący się chaotyczną, powstałą ewolucyjnie zabudową i układem dróg. Niezmienny natomiast pozostał układ pól, który nadal
wykazuje cechy rozłogu kolonijnego.
Z uzyskanych wyników można wysunąć następujące wnioski:
• wpływ na zmianę organizacji przestrzennej badanych wsi miały różne czynniki: komasacja gruntów oraz wzrost liczby ludności w przypadku Kromołowa; rozwój demograficzny i związana z nim ekspansja przestrzenna wsi w przypadku Siołkowic;
• głównym powodem różnic była odmienna struktura funkcjonalna osad. We wsi rolniczej Kromołów, największym zmianom podlegał układ pól na skutek akcji komasacyjnej
przeprowadzonej w celu optymalizacji produkcji rolnej. W Siołkowicach, w których
rolnictwo było jedynie funkcją dodatkową, zmieniła się powierzchnia wsi i kształt siedliska, układ pól pozostał natomiast bez zmian.
• organizacja przestrzenna badanych wsi podlegała największym zmianom w XX wieku
co jest bezpośrednim skutkiem wzrostu liczby ludności.
• tendencja wzrostowa dotyczyła w obu przypadkach głównie długości dróg (i udziału dróg
z nawierzchnią utwardzoną) oraz terenów zabudowanych.
LITERATURA
BAŃSKI J., 2006: Geografia polskiej wsi. PWE, Warszawa. 218 s.
STELMACH M., MALINA R., TKOCZ J., ŻUKOWSKI B., 1990: Obszary wiejskie i grunty rolnicze w Polsce. Wyniki badań
ankietowych – 1988. T. 3. Wrocław. 516 s.
SZULC H., 1968: Typy wsi Śląska Opolskiego na początku XIX wieku i ich geneza. PWN, Warszawa. 105 s.
SZULC H., 1982: Zmiany form osadnictwa wiejskiego w Polsce. Przegląd Geograficzny. T. LIV, z. 4. Warszawa. s. 453-474.
SZULC H.,1995: Morfogeneza osiedli wiejskich w Polsce. PAN IGiPZ. Wydawnictwo „Continuo”, Wrocław. 112 s.
TKOCZ J., 1971: Rozłogi województwa opolskiego. Studium genezy i oceny. Wydawnictwa Instytutu Śląskiego w Opolu,
Opole. 162 s.
TKOCZ J., 1998: Organizacja przestrzenna wsi w Polsce. Wydawnictwo Uniwersytetu Śląskiego, Katowice. 454 s.
MATERIAŁY KARTOGRAFICZNE
Urmeßtischblatt. 1828. Ark. 3021 Alt Poppelau, skala 1:25000, Berlin.
Urmeßtischblatt. 1825. Ark. 3252 Krappitz, skala 1:25000, Berlin.
Meßtischblatt. 1884. Ark. 3021 Alt Poppelau, skala 1:25000, Berliner lithogr. Institut, Berlin.
Meßtischblatt. 1884. Ark. 3252 Krappitz, skala 1:25000, Lith. v. C. Korbgeweit, Berlin.
Meßtischblatt. 1932. Ark. 5172 Alt Poppelau, skala 1:25000, Berlin.
Meßtischblatt. 1944. Ark. 5573 Krappitz, skala 1:25000, Berlin.
Mapa topograficzna. 1981. Ark. 464.31 Popielów, skala 1:25 000, ZPGK „Geokart”, Rzeszów.
Mapa topograficzna. 1990. Ark. 474.34 Zdzieszowice, skala 1:25 000, PPGK, Białystok.
Maksymilian Solarski
CHANGES OF SPATIAL ORGANISATION OF TWO CHOSEN VILLAGES
IN OPOLSZCZYZNA IN 19th AND 20th CENTURY
Summary
This article is a comparative analasys of spatial organization of two chosen villages in Opolszczyzna (Kromołów
and Siołkowice Nowe), situated in different environmental conditions and differ in terms of morphogenetic and functional structures. Changes of individual elements of spatial organisation which took place in 19th and 20th century,
were charted on the strenght of prussian and polish topographic maps. It contains analasys of changes of village's
surfaces and course of border, evolution of settlement, field pattern and course of ways. It take attempt to show that
origin and functions of villages have influence on its spatial organisation.
PRELEKCJE
Tom 9
Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO
Machowski R., Rzętała M. A., (red.). Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ, Wydział Nauk o Ziemi UŚ, Sosnowiec. 2009.
69-78
Monika SZEKIEL
Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ
Sosnowiec
WODOSPADY NA KULI ZIEMSKIEJ
WSTĘP
Siłą przyrody, która szczególnie silnie oddziałuje na krajobraz naszej planety, w różnych strefach klimatycznych, jest płynąca woda. Choć jej modelujące działanie nie ogranicza
się tylko do dolin, to jednak w ich obrębie jest najlepiej zauważalne. Strumienie, potoki i rzeki
oddziałują bezpośrednio na skorupę ziemską (Czaya, 1987).
Woda spływająca z gór doliną usiłuje pogłębić swoje koryto, jednak erozję wgłębną
ogranicza wysokość ujścia rzeki. Poziom, do którego zmierza erozja wgłębna, nazywany jest
bazą erozyjną. Jednocześnie rzeka dąży do wyrównania wszelkiego rodzaju nierówności,
ścinając progi i zasypując wgłębienia (Choiński, Kaniecki, 1996).
Woda w rzekach na różnych odcinkach płynie ze zmienną prędkością. Odcinek biegu
o szybszym prądzie i płytszej wodzie niż na sąsiednich odcinkach to bystrze. Natomiast swobodne spadanie wody rzecznej ze stromego progu to wodospad (Flis, 1998).
Zanik wodospadu może następować w wyniku zmniejszenia się ilości przepływającej wody, zmiany położenia wychodni odpornych skał spowodowanej erozją wsteczną,
zmiany nachylenia warstwy odpornej. Wodospad istnieje na ogół kilkadziesiąt tysięcy lat
(Choiński, Kaniecki, 1996). Wodospady są ciekawą formą geomorfologiczną, dlatego też od
lat są przedmiotem licznych badań. Prace dotychczas powstałe, dotyczące wodospadów
można podzielić na trzy grupy.
Pierwsza grupa to opracowania o ujęciu teoretycznym, zwracające uwagę na geomorfologiczną rolę wody płynącej, opisujące budowę geologiczną miejsc występowania wodospadów oraz badające szczegółowo powstawanie progu (Młodziejowski, 1948; Pietkiewicz, 1958; Klimaszewski, 1978; Kondracki, 1978; Czaya, 1987; Bajkiewicz-Grabowska,
Mikulski, 1993; Choiński, Kaniecki, 1996; Alexandrowicz, 1997; Migoń, 2006).
Drugie ujęcie – popularnonaukowe to albumowe wydania książek, które dotyczą pewnego obszaru oraz opisują prostym językiem ciekawe i nietypowe elementy krajobrazu z
naciskiem na zamieszczenie dużych, kolorowych zdjęć (Burton, Cavendish, 1991; Cranfield,
1996; Grazzini, 1998; Buchanan, 2000; Moore, 2000; Cattaneo, Trifoni, 2004; Rzętała, Jaguś,
2004; Bright, 2006; Bardelli, Ildos, 2006; Niezbecka, 2006; Novaresio, 2006; Malarz,
2006; Preisner, 2006; Słowiak i in., 2006; Pioch-Sławomirska, bez daty; Błaszczuk i in.,
bez daty).
Kolejną grupą są przewodniki po górach, w których autorzy opisując trasy turystyczne, zamieszczają informacje o interesujących i atrakcyjnych miejscach, które można spotkać po drodze, w tym również o wodospadach (Steć, 1965; Chanas, Czerwiński, 1974; Zdebski, 1979; Nyka, 1994, 1988; Czarnecka, Janiec, 2003).
Celem artykułu jest przedstawienie klasyfikacji wodospadów, z uwzględnieniem róż-
nych cech, takich jak: wysokość progu, budowa geologiczna, wartość i stałość przepływu,
kształt progu oraz ułożenie warstw. Opisano ważniejsze wodospady w Polsce z uwzględnieniem podziału regionalnego oraz przedstawiono ważniejsze wodospady na świecie. Realizację
założonych celów osiągnięto przez zastosowanie metod badań terenowych polegających na
wykonaniu dokumentacji fotograficznej oraz metod prac kameralnych, poszukując odpowiedniej literatury.
KLASYFIKACJE WODOSPADÓW
Poszczególne elementy wodospadu przedstawia rysunek nr 1. Skały odporne tworzą
próg wodospadu, a nieodporne są podcinane, czego skutkiem jest powstanie kotła eworsyjnego. Jak podaje M. Klimaszewski (1978) w korycie rzecznym ta sama masa wody może
płynąć, w zależności od głębokości koryta, na przemian spokojnie i rwąco.
Rys. 1. Schemat wodospadu (opracowanie własne):
I – odporne skały tworzące próg wodospadu, II –
skały nieodporne, III – kierunek płynięcia wody,
IV – rumowisko skalne, V – kocioł eworsyjny.
Ewolucja progu wodospadowego jest wypadkową oddziaływania i wzajemnej relacji erozji wgłębnej i wstecznej, co uzewnętrznia się w jego kształcie. Przewaga siły erozji
wgłębnej prowadzi do ukształtowania się nachylonych progów. Dominacja erozji wstecznej
zaznacza się tendencją do powstania progów przewieszonych. Wyrównane nasilenie oddziaływania obu procesów sprzyja utrzymywaniu pionowego profilu progu. Te naturalne
tendencje kształtowania się progów ulegają zmianom w warunkach wezbrań (Alexandrowicz, 1997).
Klasyfikacja wodospadów według M. Klimaszewskiego
M. Klimaszewski (1978) wyróżnia trzy klasyfikacje progów wodospadowych.
Rozróżnia progi bardzo wysokie (>100 m), wysokie (40-100 m), średnie (5-40 m) i niskie (<5
m). Według pochodzenia geologicznego progi można podzielić na progi twardzielcowe
(utworzone na wychodniach skał o dużej odporności), progi pochodzenia tektonicznego (na
uskokach lub liniach uskoków), progi u wylotu zawieszonych dolin glacjalnych i fluwialnych
oraz progi związane ze stadialnym rozwojem dolin. Ze względu na kształt wyróżnia się progi
jednostronne i dwustronne, czyli rygle. Progi jednostronne mogą być przewieszone, pionowe, schodowe, pochylone i podwójne. W stosunku do koryta biegną one poprzecznie lub
ukośnie. Duże znaczenie ma też ułożenie warstw. Gdy warstwy zalegają poziomo lub upadają w kierunku anaklinalnym – próg cofa się. Gdy warstwa progotwórcza zapada pionowo,
próg stopniowo wgłębiany utrzymuje się w tym samym miejscu. Gdy warstwa progotwórcza zapada w kierunku kataklinalnym – pochylony próg przesuwa się w dół rzeki.
Klasyfikacja wodospadów według E. Czaya
Pierwszą klasyfikacją wodospadów opracowaną przez E. Czaya (1987) jest klasyfikacja według wielkości. To kryterium różnicuje się ze względu na wysokość progu i wielkość
rocznego przepływu. Za najwyższy uważa się wodospad Salto Angel w Wenezueli, który ma
wysokość 980 m. Na drugim miejscu są wodospady Tugela w RPA o wysokości 948 m, a na
trzecim Yosemite w USA o wysokości 740 m (tab. 1).
Tab. 1. Klasyfikacja wodospadów według wysokości (w nawiasie podano wysokość najwyższego progu, jeśli
wodospad jest kaskadą, wg: E. Czaya, 1987, zmienione).
Nazwa wodospadu i kraj
1. Salto Angel (Wenezuela)
2. Tugela (RPA)
3. Yosemite (USA)
4. Cuguenan (Wenezuela)
4. Utigard (Norwegia)
6. Sutherland (Nowa Zelandia)
7. Wschodni Mardalsfoss (Norwegia)
8. Takakkaw (Kanada)
9. Gietroz (Szwajcaria)
10. Ribbon (USA)
Wysokość [m]
980 (808)
948 (412)
740 (436)
610
610
581
518
504 (366)
500
491
Średnie wielkości rocznych przepływów są określane szacunkowo. Największą wartość przepływu zanotowano na wodospadzie Inga – 41400 m3/s. Natomiast z uwagi na
wielkość rocznego przepływu (13300 m3/s) i wysokość (40 m) za największy należy uznać
wodospad Sete Quedas na granicy Brazylii i Paragwaju (Czaya, 1987).
Ze względu na stałość przepływu rzeki E. Czaya (1987) wyróżnia:
• wodospady, których rzeki charakteryzują się stałym przepływem (np. Utigard – Norwegia,
Glomach – Wielka Brytania, Niagara, Yellowstone – USA),
• wodospady, których rzeki mają w niektórych sezonach mały przepływ (np. Tesissat –
Etiopia, Aughrabies – RPA, Stora Sjofaller – Szwecja),
• wodospady, których rzeki w pewnych porach roku zmniejszają się do małego potoku
lub wysychają (np. Kegon – Japonia, Bowen – Nowa Zelandia, Shoshone – USA).
Następną klasyfikacją jaką podaje E. Czaya (1987) jest podział wodospadów ze
względu na budowę geologiczną progu. Wśród wodospadów, których powstanie progu
wiąże się ze zlodowaceniem, wyróżnić można dwa typy. Pierwszy typ charakteryzują załamania spadków związane z zagłębieniami, barańcami, karami, wiszącymi dolinami i doli-
nami U-kształtnymi. Takie wodospady występują w Kanadzie, północnej Europie i w wysokich górach. Przykładem jest wodospad Staubbach koło Lauterbrunnen oraz norweskie i
nowozelandzkie fiordy.
Drugi typ związany jest z progami, które powstały na skutek zdzierającej (egzaracyjnej) działalności lodu lodowcowego w plejstocenie. Przykładami są następujące wodospady:
Yosemite, Utigard, Sutherland, Krimml, Cleve-Garth.
Jak podaje E. Czaya (1987) inną ważną przyczyną tworzenia się nierówności spadku jest naprzemianległe występowanie warstw skalnych o różnej odporności. Woda szybciej
wcina się w warstwy mniej odporne niż w bardziej odporne. Gdy rzeki przecinają próg
ciągnący się na długości nawet setek kilometrów u podnóża góry lub wzdłuż stref uskokowych powstaje linia wodospadów. Przykładem są wschodnie Appalachy w Ameryce Północnej (gdzie łagodnie sfalowana równina denudacyjna zbudowana ze skał krystalicznych,
określana jako piedmontowa, opada stopniem na równinę wybrzeża O. Atlantyckiego) oraz
krawędzie wielkich niecek (Amazonki, Konga).
W przypadku skośnie ułożonych warstw do biegu rzeki, woda może natrafić na progi różnowiekowych skał. W swoim biegu może również kilkakrotnie naciąć krawędzie tej
samej warstwy. W ten sposób może powstać na rzece kaskada. Przykładem nierówności
profilu rzeki na długim odcinku jest środkowy bieg Nilu między Chartumem i Asuanem.
Rzeka podczas wcinania się w piaskowcowy płaskowyż Pustyni Nubijskiej, na głębokość
100-350 m, aż sześć razy dociera do wypiętrzonego, krystalicznego podłoża. Starsze formacje
geologiczne są znacznie odporniejsze od młodszego piaskowcowego nadkładu. W ten sposób powstały na Nilu odcinki katarakt odznaczające się dużym spadkiem.
WODOSPADY PODZIEMNE
Rzeki płyną po powierzchni Ziemi i oddziałują ma podłoże skalne, tworząc progi oraz
załomy, gdzie powstają wodospady. Jednak, gdy woda natrafi na podłoże wapienne, może
w nim ginąć. Na obszarach krasowych można zaobserwować miejsca, gdzie cały przepływ
wody trafia poprzez systemy szczelin powierzchniowych do wód podziemnych. Tego typu
miejsca to ponory (Choiński, Kaniecki, 1996). Rzeka płynie wtedy pod powierzchnią Ziemi,
gdzie również natrafia na skały bardziej i mniej odporne. Tak jak na powierzchni powstaje
wodospad. Przykładem jest podziemny wodospad w systemie jaskiń Chichicasapan w
Meksyku.
Wodospady podziemne mogą tworzyć się nie tylko w systemie krasowym. S. Pietkiewicz (1958) wyróżnia wodospady, które powstają w gruncie i są tworzone przez wodę
gruntową. Wodospad taki powstaje, gdy w gruncie występują na przemian warstwy przepuszczalne i nieprzepuszczalne. W warunkach powstających w gruncie podczas ulewnych
deszczy wszystkie przestrzenie zostają wypełnione. Wtedy woda gruntowa przemieszcza
się po warstwie nieprzepuszczalnej, a gdy natrafi w niej na lukę, spływa niżej w kierunku
następnej warstwy nieprzepuszczalnej. Tworzy w ten sposób podziemny wodospad. Ważną
rolę odgrywa tutaj porowatość (wielkość i gęstość wolnych przestrzeni w gruncie). Im większe
są ziarna skały, tym większe są przestrzenie, tym też większa jest prędkość ruchu wody w
gruncie (od 0,1 cm/h – piaski drobnoziarniste do kilkudziesięciu cm/h – żwir).
WAŻNIEJSZE WODOSPADY W POLSCE
Ciekawe wodospady znajdują się w górach, a pewnym wyjątkiem jest rzeka Tanew.
Utworzyła ona przełom na kilkukilometrowej szerokości pogranicza Roztocza i Kotliny Sandomierskiej, będącym jednocześnie silnie pociętą uskokami tektonicznymi strefą graniczną
pomiędzy fałdowymi i płytowymi strukturami geologicznymi Europy. Tanew wypreparowała bowiem w swym korycie 47 progów – wodospadów o wysokości kilkudziesięciu
centymetrów, zwanych szypotami lub szumami. Najbardziej widowiskowy jest ciąg 24
progów w pobliżu miejscowości Rebizanty, powstały na zaledwie dwustumetrowym odcinku rzeki. Progi te są ułożone bardzo regularnie. W bliskim sąsiedztwie, na dopływającym
do Tanwi potoku Jeleń, znajduje się najwyższy z wodospadów (1,5 m) krawędziowej strefy
Roztocza (Rzętała, Jaguś, 2004).
Wodospady w Karpatach
Siklawa to wodospad znajdujący się w Tatrach (fot. 1). Jego wysokość wynosi 70 m
(Pioch-Sławomirska, bez daty). Spływa dwoma lub trzema strugami za skalnej Ściany Stawiarskiej w Dolinę Roztoki (Więckowski, 1996). W ciągu godziny przelewa się ok. 1200 m3
wody, a w lipcu nawet do 3000 m3 (Nyka, 1994). Geneza wodospadu związana jest z występowaniem zlodowaceń. Dolina Pięciu Stawów Polskich, rozciągająca się powyżej progu
dzisiejszego wodospadu, była w plejstocenie obszarem powstawania lodowca. Poniżej
wodospadu rozpoczyna się Dolina Roztoki o U-kształtnym profilu, co świadczy o jej przekształceniu przez jęzor lodowca górskiego. Po jego ustąpieniu w miejscu skalnego progu
powstał wodospad. Po jego wschodniej stronie wytyczono szlak turystyczny, umożliwiający
wędrówkę wzdłuż spadających strug wody (Rzętała, Jaguś, 2004).
Wodogrzmoty Mickiewicza (fot. 2) to zespół trzech wodospadów powstałych na granitowym progu, rozdzielającym ujścia Doliny Roztoki od silniej przegłębionej Doliny Białki
(Nyka, 1994). Granity wokół maja zabarwienie różowe, należą bowiem do strefy brzeżnej
trzonu krystalicznego (Nyka, 1988). Wysokość każdego wodospadu sięga 8-10 m. Nazwa
została nadana z okazji sprowadzenia w 1891 r. do kraju zwłok A. Mickiewicza (Zdebski,
1979).
Kolejne wodospady znajdują się na Potoku Kacwińskim. Jak podaje J. Młodziejowski
(1948) całe otoczenie tego potoku zbudowane jest z typowego dla północnego Podtatrza
fliszu. Składają się na niego łupki ilaste oraz gruboławicowe piaskowce. Pojawiają się również gruboziarniste zlepieńce, których szczególna twardość okazała się powodem powstania
wodospadów.
Wodospad górny ma wysokość 2 m i jest najniższy. W poprzek potoku, który ma
około 16 m szerokości występuje gruba ławica piaskowca płytowego. Woda nie spływa całą
szerokością lecz dwoma nierównymi strumieniami. Ścianka spadu spękana jest w ciosy warstwowe o różnej grubości.
Wodospad środkowy (rafowy) powstał w miejscu, gdzie bieg potoku z południkowego zmienia się na przestrzeni kilkudziesięciu metrów w równoleżnikowy. Ta nieznaczna
na pozór zmiana w zupełności wystarczyła na to, aby warstwy zlepieńca i gruboławicowego piaskowca utworzyły podłużne rafy. Tworzą one potężne stopnie, przez które w kilkunastu strumieniach przelewa się woda. Cała ławica liczy około 60 m długości i takiej długości są opisywane wodospady. Dopiero przy skręcie potoku, gdy znów bieg przechodzi w
południkowy, główny nurt spada ostatni raz z progu o wysokości niemal 2,5 m i potok
względnie się uspokaja.
Fot. 1. Siklawa (fot. M. Szekiel, 2006).
Fot. 2. Wodogrzmoty Mickiewicza (fot. M. Szekiel, 2006).
Wodospad dolny (wielki) jest najokazalszy, ponieważ jest największy. Na dnie koryta
potoku jest około 60 cm gruba pokrywa gruboziarnistego zlepieńca, która przyczynia się
do największego spadu wodnego potoku (fot. 3). Przykrywa bowiem sobą ściankę, co
najmniej sześciometrowej wysokości, z której stacza się szeroka wstęga wody. W ścianie tej
widać dwie warstwy piaskowca (grubości około 20 cm) przedzielające sobą kompleks
łupków ilastych. Twardość zlepieńca spowodowała, że woda spada na całej szerokości progu.
Znaczna siła spadającego żywiołu wybiła w łupkowym dnie ponad 5 m głęboki kocioł.
Fot. 3. Wodospad Dolny na Kacwińskim Potoku (fot. M. Szekiel, 2007).
Wodospady w Sudetach
Wodospad Szklarki (właściwie Szrenickiego Potoku) ma postać szerokiej kaskady,
spadającej spiralnie skręconym strumieniem do niewielkiego, kolistego zagłębienia – kotła
eworsyjnego. Na brzegach kotła widoczne są regularne kociołki w skalistym dnie rzeki wyżłobione przez kamienie wprawione w ruch obrotowy przez silne wiry wodne (Czarnecka,
Janiec, 2003). Wodospad ma wysokość 13 metrów (Chanas, Czerwiński, 1974). Woda spada
z granitowego progu. Jest rezerwatem ścisłym Karkonoskiego Parku Narodowego (Rzętała,
Jaguś, 2004).
Wodospad Kamieńczyka ma wysokość 27 m. Wodospad ten wraz z skalistym wąwozem o długości 100 m i wysokości 20 m jest objęty ścisłą ochroną rezerwatową (Czarnecka, Janiec, 2003). Woda, pokonując kolejne poziomy stromej ściany skalnej, burzliwie spływa kaskadami zmieniającymi kierunek. Za jedną z kaskad znajduje się niewielkich rozmiarów
nisza, sztucznie powiększona w czasach poszukiwań wartościowych minerałów (Rzętała,
Jaguś, 2004).
Wodospad Wilczki obecnie ma wysokość 20 m. Wody spadają z gnejsowego progu
do niewielkiego basenu wyżłobionego z mniej odpornych łupkach (Czarnecka, Janiec,
2003). Geneza wodospadu łączy się z ruchami bloków skalnych w strefie pogranicza Masywu Śnieżnika oraz doliny Nysy Kłodzkiej. Owo pogranicze stanowi widoczny w
ukształtowaniu próg, powstały wzdłuż przebiegającego z południa na północ uskoku tektonicznego, oddzielającego niżej położoną dolinę Nysy Kłodzkiej od znajdującego się wyżej Masywu
Śnieżnika (Rzętała, Jaguś, 2004).
WAŻNIEJSZE WODOSPADY NA ŚWIECIE
Rzeki, wykorzystując mniej i bardziej odporne skały, tworzą wodospady. Ich ogromna
liczba i różnorodność pozwala jedynie na krótką charakterystykę niewielkiej ich części.
Salto Angel to najwyższy wodospad na świecie, jego wysokość to 980 m. Został
uformowany przez rzekę Rio Carrao i znajduje się w Parku Narodowym Canaima (Grazzini,
1998). Spada z rozsławionej na całym świecie, przez lotnika J. Angel, góry stołowej w masywie Auyan Tepui (czyli Diabelska Góra), który jest topograficznym centrum Wyżyny Gujańskiej (Warszewski, 2005). John Angel odkrył wodospad w wenezuelskich lasach w
trakcie poszukiwania złota (Buchanan, 2000) w 1935 r., ponieważ tereny te są najmniej zbadanym miejscem na świecie (Czaya, 1987). Las wokół wodospadu jest tak gęsty, że teren
jest praktycznie niedostępny (Cranfield, 1996).
Iquazu to 275 oddzielnych wodospadów ułożonych w podkowę. Ich wody spadają
z wysokości 72 m, rozbijając się w pył i tworząc wspaniałe tęczę (Burton, Cavendish, 1991).
Jak podaje E. Czaya (1987) szerokość progu wynosi 4 km. Nazwa w języku miejscowych
Indian Guarani zamieszkujących te tereny oznacza „wielka woda” (Schmidt, 1998). Między kaskadami znajduje się wiele skalnych wysp (Cranfield, 1996). W czasie wezbrań, w
okresie lata na półkuli południowej, przepływ wynosi na ogół ponad 7000 m3/s. W szczególnie obfitym w opady roku przepływ wyniósł nawet 13000 m3/s (Czaya, 1987). Powstanie
bazaltowego progu tłumaczy się potężnymi ruchami górotwórczymi, jakie miały miejsce 120
mln lat temu. Wodospady stanowią fragment granicy państwowej pomiędzy Argentyną a
Brazylią. Obydwa kraje już ponad pół wieku temu utworzyły na terenach przylegających
do Iquazu parki narodowe (Gula, 1997).
Niagara nie jest najwyższym, najszerszym ani największym wodospadem, ale z
pewnością najsłynniejszym (Cranfield, 1996). Powstał około 12500 lat temu, pod koniec
ostatniego zlodowacenia. Woda z topniejącego lodowca wyrwała się z jeziora Erie i popłynęła na północ, by około 100 metrów niżej utworzyć jezioro Ontario. Początkowo wodospad
znajdował się 10 kilometrów dalej na północ, gdzie leży dziś miejscowość Queenston, jednak
7000 ton wody na sekundę przez tysiące lat stanowi potężną siłę erozyjną. Licząc, że rocznie
wodospad cofa się około 1,2 m rocznie, za 25 tys. lat znajdzie się na brzegu jeziora Erie (Buchanan, 2000). Rzeka Niagara jest jedną z najkrótszych rzek świata, wypływają z jeziora
Erie i po 58 km wpada do jeziora Ontario. Na tym krótkim odcinku rzeka pokonuje spad
ponad 100 m (Błaszczuk i in., bez daty). Połowę różnicy wysokości między dwoma jeziorami pokonuje rzeka w formie wodospadu, utworzonego na wychodniach odpornych paleozoicznych dolomitów. Woda przelewa się (średnio rocznie 6000 m3/s) przez dwa, koło
siebie położone, progi. Przez próg z prawej strony, American Falls, o wysokości 59 m, płynie
obecnie tylko 6% ilości wody. Główny przepływ następuje przez znacznie szerszy, bo ponad dziewięćsetmetrowy, próg, Horseshoe Fall (wodospad w formie podkowy) albo Canadian Falls, o wysokości 57 m, przez który przepływa 94% wody. Rozdziela je Wyspa Kozia (Czaya, 1987).
Wodospady Wiktorii znajduje się na rzece Zambezi, która stanowi granicę między
Zambią i Zimbabwe. Rzeka Zambezi przeciska się przez zagradzającą jej drogę głęboką rozpadlinę skalną, formując wodospad. Rozpadlina powstała wskutek ruchów ziemi ok. 150 mln
lat temu. W najszerszym miejscu wodospad mierzy 1690 m. Naprzeciwko skalnego urwiska,
gdzie woda spada w dół, w odległości zaledwie 75 m wyrasta klif (Cranfield, 1996). Pod
koniec pory deszczowej w ciągu minuty spada około 320 mln litrów wody, a pod koniec
pory suchej jedynie 18 mln litrów (Błaszczuk i in., bez daty). David Livingstone, szkocki
misjonarz i lekarz, nadał im nazwę na cześć swojej władczyni, królowej Wiktorii. Centralny
płaskowyż Zambii to ogromny pokład bazaltu grubości 300 metrów. Lawa wypłynęła na
powierzchnię w wyniku wulkanicznej aktywności 200 mln lat temu, na długo przed powstaniem rzeki Zambezi. W miarę jak roztopiona skała stygła, tężejąc przy tym i pękając,
powstała w niej sieć szczelin. Pęknięcia te wypełniły się z czasem bardziej miękkim materiałem, tworząc niemal płaski obszar. Kiedy pół miliona lat temu rzeka Zambezi, tocząc swe
wody przez płaskowyż, napotkała jedno z tych pęknięć, woda zaczęła wymywać miękkie
wypełnienie szczelin, żłobiąc rów. Rzeka runęła w jego miejsce wirując i hucząc pośród
obłoków mgły, dopóki w dolnym końcu nie znalazła ujścia, miejsca, w którym mogła się
przelać przez niższy pokład i popłynąć dalej wąwozem. W ten sposób pojawił się pierwszy
wodospad. Proces na tym się nie zakończył. Bezustannie przepływająca przez krawędź wodospadu woda doprowadziła do erozji skały w jej najsłabszym punkcie. Poniżej wodospadu
powstało szereg wąwozów układających się w zygzak (Buchanan, 2000). Wodospad wraz z
jego wąwozem wcięty jest w prawie zupełnie płaską równinę. Na szerokości 1,8 km i z
wysokości 108 m zwalają się masy wody do wąwozu o długości prawie 2 km i szerokości
40-100 m. W niektórych miejscach wodospad tworzy na całej swojej wysokości jednolity
spad wody, w innych jest on załamywany majestatycznymi skokami (Czaya, 1987).
Mało znany, ale za to bardzo interesujący jest wodospad w miejscowości Huangguoshu w Chinach. Jego wysokość to 74 m, a szerokość 82 m. Znajduje się na rzece Dabang,
której przepływ wynosi 16 m3/s. Rzeka ta wyżłobiła wąwóz. Wewnątrz wodospadu znajduje się jaskinia Shuilian. Ma długość 42 m i 42 m wysokości. Wodospad Huangguoshu jest
rezultatem zróżnicowanych ruchów tektonicznych, procesów krasowych i hydrodynamicznych. Pewne dowody wskazują, że w miejscu wodospadu był lej krasowy, którego zapadnięcie spowodowało utworzenie wodospadu. Trawertyn powstaje wskutek osadzania się węglanu
wapnia z przesyconej nim wody i tworzy on próg wodospadu. Jest to skała dobra dla rozwoju organizmów, ponieważ jest luźna, porowata i zawiera glebę. Porastają go mchy, porosty
i wodorosty, które nadają mu zielony kolor. W Jaskini Shuilian można znaleźć wiele gatunków mchów. Obracanie się roślin w kierunku światła powoduje, że rozwijają się one na
szczycie wejścia do jaskini. Dlatego niektóre drzewa mogą rosnąć na trawertynowej skarpie
(Benjin i in., 2001).
PODSUMOWANIE
Jak podaje Z. Alexandrowicz (1997) pojedyncze wodospady i ich zespoły tworzące
kaskady, jako dynamiczne formy oraz spektakularne zjawiska krajobrazów dolin rzek i potoków, budzą podziw dla sił natury i są wielką atrakcją turystyczną. Krajobrazowa niezwykłość
wodospadów była od dawna doceniana i częstokroć stanowiła główną motywację w staraniach o ochronę przyrodniczych obszarów na świecie.
Rejestracja i dokumentacja progów wodospadowych i towarzyszących im innych
form erozyjnych jest podstawowym zadaniem zmierzającym do ich zabezpieczenia przed
obudową lub zniszczeniem. Przedmiotem ochrony miejsc występowania wodospadów jest
nie tylko ich stan aktualny, ale także przyszłe formy, będące efektami dalszego rozwoju
procesu erozji.
LITERATURA
ALEXANDROWICZ Z., 1997: Ochrona wodospadów w Karpatach. [w:] Chrońmy przyrodę ojczystą. R.53, nr 4, Wyd. Secesja,
Kraków. s. 39–57.
BAJKIEWICZ-GRABOWSKA E., MIKULSKI Z., 1993: Hydrologia ogólna. PWN, Warszawa. 286 s.
BARDELLI G. G., ILDOS A. S., 2006: Najwspanialsze parki narodowe świata. Wyd. Anna Purna, Warszawa. 320 s.
BENJIN C., DAOHONG L., HU C., QIXIAN D., PENGOU Y., ZHIMING Y., ZHOGCHENG J., 2001: Karst ecology in Guizhou Plateau.
[w:] Guidebook for Ecosystems of Semiarid Karst in North China and Subtropical Karst in Southwest China. Karst Dynamics Laboratory, Guilin. s. 43–58.
BŁASZCZUK K., MATUSZEWSKA M., SELL J. (red.), bez daty: 100 najpiękniejszych miejsc na świecie. Wyd. Publicat S.A.,
Poznań. 110 s.
BRIGHT M., 2006: 1001 cudów natury, które warto w życiu zobaczyć. Wyd. MUZA S.A., Warszawa. 960 s.
BUCHANAN N., 2000: Cudowny świat. Najpiękniejsze zakątki i krajobrazy. Przegląd Reader’s Digest Sp. z o. o., Warszawa. 456 s.
BURTON R., CAVENDISH., 1991: Cuda świata. MULTICO, Warszawa. 240 s.
CATTANEO M., TRIFONI J., 2004: Cuda świata przyrody pod patronatem UNESCO. Wyd. ARKADY, Warszawa. 400 s.
CHANAS R., CZERWIŃSKI J., 1974: Sudety. Przewodnik. Wyd. Sport i Turystyka, Warszawa. 316 s.
CHOIŃSKI A., KANIECKI A., 1996: Wielka encyklopedia geografii świata. Tom IV. Wody Ziemi. Wyd. Kurpisz s.c., Poznań. 368 s.
CRANFIELD J., 1996: 100 największych cudów natury. Wyd. Podsiedlik-Raniowski i Spólka, Poznań. 110 s.
CZARNECKA B., JANIEC B., (red.), 2003: Sudety. Przewodnik dydaktyczny dla przyrodników. Wyd. Uniwersytetu Marii Skłodowskiej-Curie, Lublin. 313 s.
CZAYA E., 1987: Rzeki kuli ziemskiej. PWN, Warszawa. 288 s.
FLIS J., 1998: Szkolny słownik. Terminy geograficzne. Wydawnictwa Szkolne i Pedagogiczne, Warszawa. 270 s.
GRAZZINI G., 1998: Parki narodowe świata. MUZA S.A., Warszawa. 260 s.
GULA S., 1997: Iquazu. Wielkie wodospady. [w:] Poznaj Świat. Nr 3. Wyd. Bernardinum, Warszawa. s. 24–26.
KLIMASZEWSKI M., 1978: Geomorfologia. PWN, Warszawa. 1098 s.
KONDRACKI J., 1978: Geografia fizyczna Polski. PWN, Warszawa. 463 s.
MALARZ R., 2006: Poland. Polish mountains. Wyd. Kluszczyński, Kraków. 112 s.
MIGOŃ P., 2006: Geomorfologia. Wyd. PWN, Warszawa. 461 s.
MŁODZIEJOWSKIi J., 1948: Wodospady w Kacwinie na Spiszu. [w:] Ochrona przyrody. R 18, W. L. Anczyk i Spółka, Kraków.
s. 143–148.
MOORE R. J., 2000: Niezwykłe miejsca świata. Fascynująca podróż do najpiękniejszych miejsc na ziemi. Wyd. Arkady,
Warszawa. 320 s.
NIEZBECKA R., (red), 2006: Najpiękniejsze krajobrazy świata. Wyd. Pascal, Bielsko-Biała. 144 s.
NOVARESIO P., 2006: Wielkie rzeki świata. Wyd. Pascal, Bielsko-Biała. 138 s.
NYKA J., 1988: Tatry Polskie. Przewodnik. Wydawnictwo Sport i Turystyka, Warszawa. 281 s.
NYKA J., 1994: Tatry. Przewodnik turystyczny. Tatry Polskie i Słowackie. Trawers, Warszawa. 591 s.
PIETKIEWICZ S., 1958: Wody kuli ziemskiej. Wody lądowe. PWN, Warszawa. 226 s.
PIOCH-SŁAWOMIRSKA A., (red.), bez daty: 100 najpiękniejszych miejsc w Polsce. Wydawnictwo Podsiedlik-Raniowski i Spółka,
Poznań. 111 s.
PREISNER Z., 2006: Parki narodowe świata. Wyd. Kurpisz, Poznań. 96 s.
RZĘTAŁA M., JAGUŚ A., 2004: Najpiękniejsze akweny i wodospady. VIDEOGRAF II, Chorzów. 79 s.
SCHMIDT K., 1998: Iquaco nie tylko wodospady. [w:] Poznaj Świat. Nr 8. Wyd. Poznaj Świat S.A., Warszawa. s. 92–95.
SŁOWIAK P., WARCHOLIK W., WUJTOWICZ N., 2006: Cuda natury 2. Wyd. Kluszczyński, Kraków. 112 s.
STEĆ T., 1965: Sudety Zachodnie. Część 1. Kotlina Jeleniogórska, Karkonosze, Rudawy Janowickie, Kotlina Kamieniogórska,
czeskie Karkonosze (obszar konwencji). Wyd. Sport i Turystyka, Warszawa. 411 s.
WARSZEWSKI R., 2005: Czy „świat zaginiony” istnieje naprawdę? Smaki z Góry Anioła. [w:] Poznaj Świat. Nr 4, Wyd. Poznaj
Świat S. A., Warszawa. s. 56–65.
WIĘCKOWSKI M., 1996: Wielka Siklawa. [w:] Poznaj Swój Kraj. Nr 12, Wyd. Oficyna Wydawnicza, Warszawa. 22 s.
ZDEBSKI J., 1979: Wokół Podhala. Krajowa Agencja Wydawnicza, Kraków. 76 s.
SESJE TERENOWE
Tom 9
Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO
Machowski R., Rzętała M. A., (red.). Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ, Wydział Nauk o Ziemi UŚ, Sosnowiec. 2009.
81-96
Angelika MAJ
Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ
Sosnowiec
FUNKCJE PRZYRODNICZE
I ZNACZENIE SPOŁECZNO-EKONOMICZNE
RZEKI DUNAJEC
WSTĘP
Rzeka Dunajec uważana jest za jedną z najatrakcyjniejszych górskich rzek w Polsce.
Charakteryzując się bardzo dużą wodnością i największym potencjałem powodziowym w
Polsce stanowi przedmiot licznych badań w celu racjonalnego wykorzystania jej zasobów
(Łajczak, 1989).
Opracowanie problemu badawczego wymagało szczegółowego poznania środowiska geograficznego zlewni Dunajca. Zasób dostępnych, publikowanych i niepublikowanych
materiałów naukowych pozwolił na sprecyzowanie celów badań, które określono następująco: ocena stanu środowiska geograficznego, charakterystyka przyrodniczych funkcji
Dunajca, sporządzenie analizy społeczno-gospodarczej rzeki Dunajec, prognozy użytkowania
Dunajca.
Zastosowanie w niniejszej pracy szerokiego zakresu metod badań kameralnych umożliwiło przedstawienie przestrzennego zróżnicowania środowiska przyrodniczego, warunkującego wykrycie prawidłowości w wykorzystaniu rzeki.
Zlewnia Dunajca położona jest w kilku regionach fizycznogeograficznych na obszarze
Polski i Słowacji. Według regionalizacji fizycznogeograficznej opracowanej przez J. Kondrackiego (1998), południowa część dorzecza Dunajca znajduje się w makroregionie Centralnych Karpat Zachodnich, a dokładnie Łańcucha Tatrzańskiego (514.5), natomiast wędrując
w kierunku jego północnej części rozpościerają się następujące regiony fizycznogeograficzne: Obniżenie Orawsko-Podhalańskie (514.1), Beskidy Zachodnie (513.44-57), Beskidy
Środkowe (513.7), Pogórze Zachodniobeskidzkie (513.3), Pogórze Środkowobeskidzkie
(513.6) i Kotlina Sandomierska (512.4-5). W granicach Polski zlewnia Dunajca pod względem administracyjnym zajmuje obszar województwa małopolskiego, z powiatami: tatrzańskim, nowotarskim, limanowskim, nowosądeckim, gorlickim, brzeskim i tarnowskim. Po
stronie słowackiej (w obrębie 6 powiatów Prešovskiego Kraju) znajduje się dorzecze górnego
Popradu i część dorzecza górnego Dunajca (Goetel i Kmieć, 1969).
CHARAKTERYSTYKA FIZYCZNOGEOGRAFICZNA DORZECZA DUNAJCA
Specyfika dorzecza Dunajca polega na zmieniających się warunkach środowiska
przyrodniczego w poszczególnych regionach fizycznogeograficznych, począwszy od wysokogórskiego krajobrazu Tatr Wysokich (1965 m n.p.m. – źródłowy odcinek dopływu
Dunajca – Poprad), po obszary zlewni położone na wysokości ok. 180 m n.p.m. przy ujściu
Dunajca do Wisły w Kotlinie Sandomierskiej (Lityński, 2002). Wysokogórski, glacjalny
krajobraz Tatr zbudowany z utworów krystalicznych i mezozoicznych pokryw osadowych,
rozcięty jest gęstą siecią potoków (w tym potoków źródliskowych Dunajca wypływających
ze zboczy Tatr Zachodnich) (Ziemońska, 1973). Potoki źródłowe Dunajca przecinają 5 płaszczowin (wierchową, reglową, pienińską, magurską i śląską), zbudowanych z piaskowców,
wapieni, łupków i zlepieńców osadzonych w erze mezozoicznej, sfałdowanych i przesuniętych na północ podczas alpejskich ruchów górotwórczych. Obszar zbiorczy wód potoków
tatrzańskich i beskidzkich znajduje się w tektonicznym obniżeniu Podhala, zbudowanym z
utworów fliszu podhalańskiego, z którego wody Dunajca spływają do Kotliny Sądeckiej,
wypełnionej osadami mioceńskimi (Ziemońska, 1973). Zapoczątkowane w trzeciorzędzie
procesy erozyjne i akumulacyjne potoków aż po holocen kształtowały obserwowany pierzasty układ sieci rzecznej, podlegający obecnie antropogenicznym przeobrażeniom poprzez regulację koryta, zabudowę hydrotechniczną i budowę sztucznych zbiorników wodnych.
Położenie zlewni w obrębie 3 regionów klimatycznych (Romer, 1949): klimatu górskiego, zaciszy śródgórskich oraz podgórskich nizin i kotlin, skutkuje wyraźnym zróżnicowaniem warunków klimatycznych od Tatr po ujście Dunajca. Klimat górski charakterystyczny jest dla dorzecza górnego Dunajca, gdzie wraz ze wzrostem wysokości bezwzględnej terenu temperatura powietrza i ciśnienie obniża się, natomiast wzrasta ilość opadów atmosferycznych, liczba dni z mrozem i śniegiem oraz częstotliwość występowania wiatru i
jego siły (Szalińska, 2002). Średnia roczna suma opadów w tym regionie zmienia się od ok.
800 mm na Podkarpaciu, przez 900-1100 mm na Podhalu, do ok. 1700 mm na szczytach
tatrzańskich (Stachý, 1987). Najwyższe sumy opadów w ciągu roku notowane są w miesiącach letnich (czerwiec i lipiec), często o charakterze nawalnym i o wysokich maksimach
dobowych. Powodują one powstawanie lokalnych wezbrań na rzekach zlewni Dunajca, co
w połączeniu z wysokim współczynnikiem odpływu powierzchniowego (dla górnej części
Dunajca wynoszącym ok. 60%-62%) stwarza zagrożenie powodziowe (Szalińska, 2002).
W południowo-wschodniej części zlewni (w dolinie środkowego Popradu i obszarze samborsko-sądeckim), występuje wielkie śródkarpackie zacisze klimatyczne, gdzie gradienty klimatyczne są niewielkie, natomiast wzrastają w okolicach granic klimatycznych (Romer,
1949). W północnej części zlewni średnia roczna temperatura powietrza wynosi ok. 8ºC
(Płaskowyż Tarnowski), wilgotność powietrza nad zbiornikami wodnymi dochodzi do 80%
(podobnie jak w Tatrach), a roczna suma opadów wynosi ok. 600 mm przy ujściu Dunajca
do Wisły (Stachý, 1987). Warunki klimatyczne w regionie podkarpackim zlewni są znacznie
korzystniejsze od warunków klimatycznych w regionie karpackim. Wynika to z łagodności
klimatu w wyżynno-nizinnej części subregionu, a tym samym dłuższego okresu wegetacji,
który ma wpływ na rozwój rolnictwa w zlewni Dunajca (Otałęga, 2000).
Zlewnia Dunajca wraz z Popradem obejmuje powierzchnię 6 796,3 km2, w tym, na
terenie Polski znajduje się 4 851,6 km2, natomiast po stronie słowackiej 1958,3 km2 (Czarnecka, 2005). Południowy i częściowo zachodni fragment granicy analizowanego obszaru
stanowi część głównego europejskiego działu wodnego, oddzielającego dorzecze Wisły od
dorzecza Dunaju (granica między zlewiskiem Morza Bałtyckiego i Morza Czarnego)
(Czarnecka, 2005). Główną arterią wodną zlewni jest rzeka Dunajec – prawobrzeżny dopływ (II rzędu) Wisły (rys. 1). Podając za M. Lityńskim (2002), Dunajec bierze swój początek w okolicach Nowego Targu, z połączenia dwóch rzek: Białego i Czarnego Dunajca. Czarny Dunajec wypływa z Tatr Zachodnich na wysokości 880 m n.p.m. i powstaje u zbiegu
trzech potoków: Siwej Wody (w górnym biegu zwana Potokiem Chochołowskim), Kirowej
Wody i Lejowego Potoku (Lityński, 2002). Biały Dunajec, podobnie jak Czarny Dunajec
rodzi się z kilku tatrzańskich potoków. Małołącki Potok z Doliny Małej Łąki i Młyniska z
Doliny Strążyskiej łączą się w Zakopanem w Cichą Wodę, która po przejęciu potoku Bystrej nazywa się Zakopianką. W Poroninie Zakopianka łączy się z Porońcem i tworzy Biały
Dunajec (Goetel, Kmieć, 1969). Długość Dunajca łącznie z Czarnym Dunajcem wynosi
247,1 km (Lityński, 2002).
Rys.1. Sieć rzeczna w zlewni Dunajca (opracowanie własne).
Dorzecze Dunajca charakteryzuje się asymetrycznym, pierzastym układem sieci
rzecznej z przewagą dopływów prawobrzeżnych (rys. 1). Rozwojowi sieci rzecznej sprzyja
duża ilość opadów, duże spadki i nachylenia terenu oraz słabo przepuszczalne podłoże.
Średni odpływ jednostkowy w zlewni oscyluje pomiędzy 6-8 dm3 s-1 km-2 w rejonie Tar-
nowa, 8-10 dm3 s-1 km-2 poniżej Zbiornika Rożnowskiego, 15 dm3 s-1 km-2 w Gorcach i
najwięcej, ok. 50 dm3 s-1 km-2 w Tatrach (Leszczycki, 1994). Duże rozczłonkowanie terenu
sprzyja szybkiemu odprowadzaniu wód opadowych i wpływa na zwiększenie wielkości i
szybkości spływu po ulewnych opadach, czego rezultatem są gwałtowne wezbrania. W
górnej i środkowej części zlewni występuje przewaga wezbrań opadowych (V-VIII), natomiast w dolnej części są to wezbrania opadowo-roztopowe (III-IV). Niżówki występują od
źródeł Dunajca do ujścia Popradu – w okresie zimowym (I-II), w pozostałej części zlewni są
to niżówki wczesnozimowe (XI-XII) (Stachý, 1987). W celu wyrównania przepływów i
ochrony dolin przed powodziami w II połowie XX w. oddano do eksploatacji cztery sztuczne zbiorniki wodne – w Czorsztynie, Sromowcach Wyżnych, Rożnowie i Czchowie.
W wyniku działalności wód płynących, w dolinach rzecznych tworzą się gleby napływowe natomiast w miejscach wysięków wód gruntowych, na spłaszczeniach stokowych
oraz na terenach lokalnych młak i źródlisk występują gleby hydrogeniczne, głównie gleby
glejowe, które magazynują wody śródpokrywowe w terenach górskich. Gleby torfowe i
murszowe występują na torfowiskach wysokich i przejściowych w Tatrach i na Podhalu.
Czarne ziemie są związane z obszarami wilgotnymi, dlatego występują głównie w kotlinach
i dolinach rzek i należą do gleb o wysokich walorach rolniczych (Skiba, 1995). Obszary
bardzo dobrych użytków rolnych, z madami rzecznymi i glebami brunatnymi zajmują około
1/3 zlewni Dunajca i podlegają ochronie (Leszczycki, 1994).
Różnorodność rzeźby, budowy geologicznej i klimatu w analizowanym obszarze powoduje występowanie bogatej i urozmaiconej szaty roślinnej. W zlewni Dunajca występuje
6 naturalnych pięter roślinnych (piętro leśne pogórza, piętro regla dolnego, regla górnego,
piętro kosówki, piętro alpejskie, piętro turniowe) oraz zbiorowiska źródliskowe, górskie
zbiorowiska łąkowe i pastwiskowe, zbiorowiska segetalne, z których dla prawidłowego
rozwoju stosunków wodnych największe znaczenie mają piętra leśne (Ziemońska, 1973).
FUNKCJE PRZYRODNICZE RZEKI DUNAJEC
Rola rzeki w kształtowaniu osadów i form fluwialnych
Doliny rzeczne Dunajca i jego dopływów są różnej wielkości i różne jest ich stadium rozwoju. Największym przeobrażeniom w dolinie Dunajca podlega koryto, następnie
równina zalewowa, natomiast najsłabiej przeobrażany jest obszar poza zasięgiem największych wezbrań (Skiba, 1995). Dunajec jest przykładem rzeki górskiej, której wody w okresach niskich i średnich stanów płyną korytem rzeki, natomiast w czasie wezbrań płyną po
terasie zalewowej, wówczas namuły rzeczne, zawierające dużo substancji organicznych,
nadbudowują terasę zalewową (Jaguś, Rzętała, 2002). W Karpatach wyróżnia się 3 typy
koryt rzecznych (erozyjne, transportowe i depozycyjne), których rozmieszczenie nawiązuje
do budowy geologicznej i kolejnych faz erozji i akumulacji w dolinach rzek karpackich.
Spowodowane jest to zmianami naturalnymi, m.in. klimatycznymi i geologicznymi oraz
antropogenicznymi w środowisku zlewni (m.in. przez wylesianie, eksploatację rumowiska z
koryta i jego regulację) (Skiba, 1995). Rzeźbotwórcza działalność Dunajca prowadzi do
modelowania dolin rzecznych. Procesy te zachodzą z różną intensywnością, np. w zależności
od odporności skał w dnie koryta tworzone są progi skalne, a na rzece powstają bystrza lub
wodospady. Rzeka dążąc do wyrównania spadku niszczy progi wskutek erozji wstecznej, w
wyniku czego powstają kotły eworsyjne (może również dojść do kaptażu sąsiedniej rzeki).
Górskie dopływy Dunajca o dużym spadku, uchodząc do rzeki głównej (o mniejszym spadku) często tworzą stożki napływowe.
Skutki procesów fluwialno-denudacyjnych Dunajca zauważalne są w postaci kamiennych łach i wysp w korytach potoków górskich. Ich powstawanie związane jest ze zmniejszaniem się siły transportowej rzeki i akumulacji obtoczonego materiału o większej frakcji
(fot. 1). Kamieńce mogą zapoczątkować proces rozgałęzienia rzeki w obrębie jej koryta, co
w konsekwencji może prowadzić do powstawania starorzeczy (Jaguś, Rzętała, 2002).
Fot. 1. Kamieńce w korycie Dunajca w Szczawnicy (fot. A. Maj).
W Pieninach występuje najbardziej charakterystyczna forma morfologicznej działalności rzeki – przełom Dunajca powstały w trzeciorzędzie na obszarze obecnych miejscowości: Czerwony Klasztor – Sromowce Niżne – Szczawnica (Jaguś, Rzętała, 2002). Na
długości 8 km i spadku 20 m Dunajec tworzy siedem pętli z gwałtownymi zakrętami (w
trzech przypadkach kąt przekracza 130o). Genezę przełomu Dunajca określa się mianem
antecedentnego (rys. 2), ponieważ powstał w czasie powolnego wypiętrzania łańcucha
Pienin w poprzek doliny Dunajca, którą rzeka płynęła wcześniej po równej powierzchni.
Wraz z wypiętrzaniem gór, rósł spadek rzeki, przez co coraz intensywniej wcinała się ona w
podłoże i w głąb pasma, aby je przeciąć (fot. 2) (Trochimiuk i in., 1997).
Rys. 2. Przełom antecedentny (wg: M. Klimaszewski, 1978).
Fot. 2. Przełom Dunajca w Pieninach (fot. A. Maj).
Działalność Dunajca zaznacza się również w zbiornikach wodnych. Po wybudowaniu
sztucznych zbiorników wodnych na Dunajcu przeprowadzono badania mające na celu
ocenę wielkości sedymentacji rumowiska osadzającego się na ich dnie. Badania przeprowadzone w latach 1957-1965 m.in. przez J. Cyberskiego (Punzet, 1991) dowiodły o skali
niekorzystnych procesów akumulacyjnych w Zbiorniku Rożnowskim. Jak się okazało, z
ogólnej sumy dostarczanego rumowiska z Dunajca do zbiornika, aż 95,6%, tj. 8,2 mln m3,
w ciągu 8,5 lat osadziło się w zbiorniku, a tylko 4,4%, tj. ok. 0,4 mln m3 zostało ze zbiornika wyniesione. Obserwowany proces pogłębiania rzeki, zamulania i zmniejszania pojemności zbiorników stwarza szereg negatywnych skutków, m.in. następuje przeobrażanie
koryta rzeki, skracanie czasu eksploatacji zbiorników wodnych oraz zmiana jakości wód.
Procesy erozji fluwialnej, transportu rzecznego oraz akumulacji fluwialno-powodziowej,
zachodzą stale od źródeł do ujścia Dunajca, różna jest jedynie ich intensywność i zmienność w czasie (Punzet, 1991).
Wpływ rzeki na klimat lokalny
Rzeka Dunajec i zbiorniki zaporowe na niej utworzone oddziałują korzystnie na mikroklimat okolicy. Wpływ ten przejawia się w ociepleniu klimatu, m.in. przez zmniejszenie
amplitudy temperatury dobowej i rocznej oraz podwyższenie temperatur najniższych. Potwierdzono również wpływ Dunajca i zbiorników na późniejsze pojawienie się pierwszych
przymrozków, krótszy czas ich występowania oraz mniejsze ich natężenie (Punzet, 1991).
Sztuczne zbiorniki wodne wybudowane w Czorsztynie, Sromowcach Wyżnych,
Rożnowie i Czchowie zmniejszają zachmurzenie w ciepłej porze roku, ponieważ ochładzają napływające powietrze, co doprowadza do zaniku prądów wstępujących a tym samym zaniku chmur konwekcyjnych. W okresie jesiennym natomiast może wystąpić cyrkulacja bryzowa i rozwój prądów konwekcyjnych, chmur i mgieł (Dynowska, Maciejewski,
1991). Jak podaje I. Dynowska i M. Maciejewski (1991) duże zbiorniki wodne mogą oddziaływać na klimat okolicy w odległości do 2-5 km w głąb lądu, natomiast dalszy wpływ
jest utrudniony ze względu na pasma górskie, które są naturalnymi barierami orograficznymi,
hamującymi wpływ zbiorników na obszary dalej położone.
Reżim hydrologiczny Dunajca
Dunajec charakteryzuje się odmiennym od pozostałych rzek karpackich reżimem hydrologicznym, co jest konsekwencją wysokogórskiego charakteru górnej części zlewni. Z.
Ziemońska (1973) wychodzi z założenia, że rzeki płynące z obszarów górskich – gdzie szybkiemu spływowi wód sprzyjają doliny o stromych zboczach i nachyleniu powyżej 20º, w
których ilość dni w roku z opadem śnieżnym przekracza 50% i pokrywa śnieżna zalega
dłużej niż 180 dni, a średnie roczne temperatury powietrza nie przekraczają 2ºC – wykazują dominujący udział zasilania śnieżnego. Warunki te kształtują się w górnym i środkowym
odcinku Dunajca. Ustrój potoków tatrzańskich płynących z obszaru krystalicznego określa się
jako śnieżno-deszczowo-gruntowy, tatrzańskich potoków krasowych jako gruntowo-śnieżnodeszczowy, w Beskidach i na Pogórzu dominuje zasilanie deszczowo-śnieżno-gruntowe,
natomiast w dolnym biegu Dunajca przeważa reżim deszczowo-śnieżny (Ziemońska, 1973).
Maksymalne przepływy wezbraniowe na Dunajcu występują w okresie letnim i są
zwykle kilka razy większe niż podczas wezbrań roztopowych (Łajczak, 1989). Aby zabezpieczyć obszary położone nad Dunajcem przed powodziami, konieczne okazało się wybudowanie sztucznych zbiorników wodnych w Rożnowie, Czchowie, Czorsztynie i Sromowcach Wyżnych. Głównymi zadaniami tych inwestycji jest zredukowanie fal wezbraniowych i
wyrównanie przepływów na Dunajcu. Przykładem jest wezbranie na Dunajcu w lipcu 1997,
kiedy to zbiornik w Czorsztynie spełnił swoje zadanie: kulminacyjny dopływ do zbiornika
wynosił 1400 m3 s-1, w tym czasie odpływ ze zbiornika Sromowce Wyżne zredukowany
został o ponad połowę (ok. 600 m3 s-1). Dla porównania, podczas wezbrania z dnia 16 lipca
1934 r. na posterunku wodowskazowym w Czorsztynie odnotowano przepływ rzędu 1700
m3 s-1, natomiast w kolejnym dniu odnotowano rekordową wartość przepływu 2260 m3 s-1
(absolutne maksimum przepływu odnotowane na Dunajcu) (Jaguś, Rzętała, 2002). Wybudowanie na Dunajcu zbiorników wodnych poza zmniejszeniem nieregularności przepływów przyczyniło się również do rozłożenia w czasie kulminacji fali wezbraniowej Wisły i
Dunajca (Punzet, 1991).
Kształtowanie gleb na terenach zalewowych
Powstawanie gleb w dolinie Dunajca i jego dopływów jest związane z jego erozyjno-akumulacyjną działalnością. W górnym biegu rzeki, w odcinkach górskich potoków
odkłada się materiał o grubej frakcji (kamienie i żwiry), natomiast wraz ze zmniejszaniem
szybkości przepływu i obniżania poziomu wody w dolnym biegu rzeki następuje osadzanie
materiału pyłowego i ilastego w dolinie. Okresowe wylewy rzeki powodują akumulację
zróżnicowanego materiału mineralnego i organicznego, co przekłada się na charakterystyczne warstwowanie i różne stadium rozwoju mad w profilu glebowym (Skiba, 1995).
Rozpoczęcie procesu glebotwórczego następuje, gdy zmniejsza się nasilenie procesu akumulacji materiałów rzecznych. Zjawisko to zachodzi, gdy dana część terasu rzecznego przestanie
podlegać stałym zalewom i silnemu namywaniu. Czarnoziemne mady próchniczne powstają z
osadów rzecznych pod wpływem roślinności łąkowej przy udziale płytko zalegających wód glebowo-gruntowych. Produktywność tych mad jest wysoka, m.in. ze względu na dużą miąższość
próchnicy wynoszącą ponad 30 cm. Mady brunatne tworzą się na terasach wyżej położonych
(przeważnie pod wpływem lasów liściastych), nie podlegających stałym zalewom (Dobrzański,
1966).
Rola rzeki w formowaniu siedlisk zwierząt
Środowisko wód płynących charakteryzuje się wieloma specyficznymi właściwościami, które stawiają szczególne wymagania poszczególnym gatunkom organizmów w nim
żyjących. Dunajec jest rzeką charakteryzującą się dużą bioróżnorodnością ze względu na
zróżnicowane warunki morfologiczne dna, charakter przepływu, osady denne, natlenienie
oraz charakter zanieczyszczeń wód.
W górnym biegu rzeki, gdzie prędkość przepływu jest duża, występuje duże natlenienie, temperatura wody nie jest znacznie zróżnicowana, a dno jest kamieniste, występują
gatunki ryb o opływowym kształcie ciała. Zaczynając od górnego biegu, występują gatunki
z rodziny łososiowatych, są to: pstrąg potokowy i głowacica. Następnie w środkowym odcinku Dunajca, o dnie kamienistym i kamienisto-żwirowym występują: piekielnica, jelec,
kleń, leszcz i miętus (David-Allan, 1998). Odcinek przejściowy Dunajca bogaty jest szczególnie w drapieżniki, powszechnie występują tu: szczupak, sandacz, boleń i sum (Goetel,
Kmieć, 1969). Odcinek między zaporą w Czchowie a Tarnowem uznawany jest przez
wędkarzy za jedno z najlepszych łowisk brzan i świnek. W dolnym odcinku rzeki, o dnie
piaszczystym i spokojnym nurcie swoje siedlisko mają: certa, karaś srebrzysty, leszcz, płoć i
ukleja.
Ingerencja człowieka w środowisko wodne, poprzez budowę zbiorników retencyjnych
na Dunajcu, spowodowała zmiany naturalnych zasięgów występowania poszczególnych
gatunków oraz zmiany w liczebności ich populacji. Jak stwierdził J. Świerad (2003), zastosowanie zabudowy hydrotechnicznej rzeki, m.in. przez wprowadzenie sztucznych progów
przyczyniło się do zredukowania odcinków o powolnym nurcie, zakoli i rozlewisk. W wyniku
tych zmian, wraz z sukcesywnym zanieczyszczaniem środowiska, nastąpiła redukcja populacji salamandry plamistej z potoków zakopiańskich. Sztuczne konstrukcje w korycie
potoków mają również pozytywne strony, np. betonowe kratownice są miejscem rozwoju
fito- i zooplanktonu oraz mogą stanowić schronienie dla zwierząt. Dolina Dunajca z dużą
ilością gęstych zarośli wierzbowych jest również ostoją ptactwa. Pojawiają się rzadkie gatunki, jak: czapla nadobna i czapla biała, gadożer, rybołów i bielik. Osobliwością są lęgowe
tracze nurogęsi (Stachoń, 2007).
FUNKCJE SPOŁECZNO-EKONOMICZNE DUNAJCA
Funkcja osadnicza
Środowisko geograficzne doliny Dunajca już od epoki paleolitu stwarzało korzystne
warunki dla zasiedlania tego obszaru przez pierwsze grupy myśliwskie przybyłe z południa. Dokumentują to znaleziska ze Sromowiec Niżnych, położone na plejstoceńskiej terasie
Dunajca, gdzie znaleziono ok. 230 prehistorycznych wyrobów kamiennych (Przyboś, 1995).
Głównymi czynnikami sprzyjającymi osiedlaniu się ludności nad Dunajcem były: dostępność
wody, obecność lasów, urodzajne gleby oraz korzystne warunki klimatyczne. W młodszej
epoce kamiennej (neolicie) pojawiły się zaczątki rolnictwa i rozpoczął się osadniczy tryb
życia ludności myśliwsko-łowieckiej (Litwin, 1998). Znaleziska dowodzą, iż od ok. 4000 do
1700 lat p.n.e. doliną Dunajca wiódł trakt handlowy, co przyniosło w rezultacie stopniowe
zasiedlanie tych obszarów (Bochenek, 1987). Etapy formowania się osad nad Dunajcem
były determinowane przez 3 główne nurty: rolnictwa, obronności oraz lecznictwa i rekreacji (Litwin, 1998).
Osiedla dolinowe to najstarszy typ lokalizacji skupisk ludzkich. Rozkładały się one
wzdłuż rzek i potoków stosunkowo blisko wody, ale tak, aby uniknąć zalewów. Tego typu
usytuowanie wiązało się ze średniowiecznym ustrojem gruntowym (sposobem użytkowania
i podziału ziemi) oraz łatwym dostępie do poboru wody dla gospodarstw wiejskich. Pierwotnie w XIII w. uformowały się 3 wyspy osadnicze: w Pieninach, na Zamagórzu Spiskim i w
okolicach Ludźmierza, gdzie intensywną akcję osadniczą w rejonie Podhala podjęli cystersi.
Osadnictwo to charakteryzowało się gospodarką polaniarską, stąd powszechność takich
nazw osad, jak np.: Palenica, Wąglika, Wżar. W XIV w. w efekcie tzw. Wielkiej Kolonizacji,
która wprowadziła system lokacji miast na prawie niemieckim, wzdłuż Dunajca. Na północnym Podhalu i w obszarze czorsztyńskim powstały nowe osady, stąd większość nazw
miejscowości jest pochodzenia niemieckiego, np.: Czorsztyn, Grywałd, Góra Rabsztyn,
Falsztyn. Ważnym czynnikiem osiedlotwórczym było lokowanie w 1348 r. jedynego miasteczka rolniczego na tym terenie – Krościenka, które posiadało funkcje usługowo-rolnicze
jako miejscowość jarmarczna i targowa (Litwin, 1998). W okresie kultury prapolskiej (VIIXIII w.) w dolinie Dunajca wybudowano szereg grodzisk (m.in. w Naszczowicach, Podegrodziu, Zawadzie Lanckorońskiej, Wojniczu), które były sytuowane w odległości nie większej niż 100-500 m od cieku wodnego lub powierzchniowego źródła wody. Przy lokalizacji
grodów uwzględniano przede wszystkim walory obronne terenu, dostępność odpowiedniego surowca do budowy umocnień, dostępność wody i sąsiedztwo skupisk osadniczych
(Poleski, 2004).
Kolejnym czynnikiem determinującym powstanie i przestrzenny rozkład osad w późniejszych wiekach był nurt górnictwa i hutnictwa, który dotyczył eksploatacji bogactw
naturalnych i ich obróbki (rud żelaza, miedzi, srebra, hutnictwa szkła). Rozwijający się przemysł, korzystając z energii wodnej lokalizowany był nad rzekami i potokami albo w ich bezpośrednim sąsiedztwie. Młyny, tartaki, olejarnie, szyndzielnie i browary cechowały się
rozproszoną zabudową tworząc wyspy osadnicze. W okolicy góry Jarmuty k/Szczawnicy,
w XVIII w. powstały dwie osady hutnicze. Od lat 20. XIX w. na ukształtowanie przestrzenne osad zaczął wywierać wpływ nurt lecznictwa i rekreacji. Na terenie Pienin głównego
znaczenia nabrała Szczawnica. Obecnie, coraz większym zainteresowaniem w dolinie Dunajca cieszy się zabudowa letniskowa i rozwój obiektów turystycznych.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (Zagoździńska, 2007), Tarnów (ok.
116 tys. ludności, stan w 2006 r.), Nowy Sącz (ok. 85 tys. ludności) i Nowy Targ (ok. 34 tys.
mieszkańców), to obecnie największe ośrodki miejskie zlokalizowane nad Dunajcem. Jednak
najwięcej jest ośrodków wiejskich, liczących ok. 1 500 mieszkańców. Największe miasta
powstały bezpośrednio nad Dunajcem a ich lokacja zaczęła się od XII w. Nowy Sącz uzyskał
prawa miejskie w 1292 r., następnie Tarnów – 1330 r., Czchów – 1355 r., Nowy Targ – 1327
r. W drugiej połowie XX w. (1962 r.) prawa miejskie otrzymała Szczawnica wciąż pozostając najpopularniejszym ośrodkiem turystyczno-wypoczynkowym nad Dunajcem (Mileska,
1983).
Funkcja zaopatrzenia w wodę
Zagospodarowanie Dunajca (najzasobniejszego w wodę dopływu górnej Wisły)
dla potrzeb gospodarki wodnej oraz opanowanie jego niszczących wezbrań powodzio-
wych stało się celem działań inwestycyjnych już od XVIII w. Pomimo zaopatrywania
ludności przez indywidualne ujęcia wód podziemnych, rzeka Dunajec ma wciąż istotne
znaczenie dla zaopatrzenia ludności w wodę. Problem poprawy dyspozycyjnych zasobów wodnych Dunajca stał się bodźcem skłaniającym do realizacji projektu budowy
pienińskich zbiorników wodnych (Jaguś i in., 2006). W latach 70. XX w. rozpoczęto
budowę zbiornika w Czorsztynie, który oddano do eksploatacji w 1997 r. Zapora
czorsztyńska zamknęła zlewnię o powierzchni 1147 km2, obejmującą obszar o najwyższych opadach, gdzie tworzy się ponad 23% odpływu. Gospodarka wodna zespołu
zbiorników w Czorsztynie i Sromowcach Wyżnych opiera się głównie na wyrównaniu
przepływu w Dunajcu (w przełomie i na odcinku rzeki do Nowego Sącza). Zbiornik
gromadzi dopływy ze zlewni i zasila koryto rzeki poniżej zbiorników tak, aby w okresie
XI-III zapewnić przepływ 9,0 m3 s-1, natomiast w miesiącach IV-X wielkość ta wynosi
12,0 m3 s-1 na dobę (Fiedler-Krukowicz, Łaniewski-Wołłk, 1998). Podwyższenie przepływów minimalnych poniżej zapory wpływa na organizację i przebieg spływu flisackiego w przełomie Dunajca. Pozytywny aspekt przejawia się m.in. w szybszym spływie,
natomiast z drugiej strony spływ łodziami flisackimi może zostać ograniczony poprzez
duże zrzuty wody ze zbiorników (Wawręty, Żelaziński, 2006).
Zlewnia Dunajca wykorzystywana jest również dla potrzeb zaopatrzenia ludności
w wodę. Sposób zaopatrzenia w wodę poszczególnych powiatów nad Dunajcem charakteryzuje się dużym zróżnicowaniem. Wodociąg w Zakopanem (powiat tatrzański),
funkcjonujący od 1906 r. pobiera wodę z dwóch źródeł: w Kuźnicach i pod Capkami. W
okresie powojennym dodatkowe ujęcie utworzono na potoku Bystry i wykorzystano
źródło Jaworzyna. Obecnie gospodarstwa prywatne korzystają również z indywidualnych ujęć wody (Dynowska, Maciejewski, 1991). Jak podaje Wojewódzka Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Krakowie (2004), w Nowym Targu wodociągi publiczne
dostarczają wodę ze studni głębinowych oraz z potoku Biały Dunajec w miejscowości
Szaflary. W Niedzicy woda pobierana jest z ujęcia drenażowego wód powierzchniowych
potoku Kacwińskiego, ze zbiorników retencyjnych i z lokalnych ujęć wody. W Szczawnicy głównym źródłem poboru wody dla ludności od I poł. XX w. był potok Sopotnicki,
wraz z późniejszymi dodatkowymi ujęciami lokalnymi. Nowy Sącz korzysta z wodociągów od 1910 r., kiedy to zaczęto pobierać wodę z ujęcia w Świniarsku. Dominujący
udział poboru wody stanowiły ujęcia wód podziemnych, lecz wraz z rozwojem miejscowości konieczna była budowa ujęć wód powierzchniowych.
Woda do powiatu tarnowskiego dostarczana jest przez Tarnowskie Wodociągi Sp.
z.o.o. z 3 źródeł, tj. Stacji Uzdatniania Wody w Świerczkowie, Zbylitowskiej Górze oraz
z ujęć infiltracyjnych. Pobór wody związany jest nieodłącznie ze zmianami jakości wód
odprowadzanych z powrotem do rzeki. Źródła zanieczyszczeń wód Dunajca pochodzą z
sieci kanalizacyjnych, ścieków bytowo-gospodarczych, komunalnych, przemysłowych i
ze spływów obszarowych. Według informacji podanych przez Wojewódzki Inspektorat
Ochrony Środowiska w Krakowie (Delegatura w Tarnowie) stacje monitoringu jakości
wód w 2002 r. wykazały II klasę czystości wód od Zbiornika Czchowskiego do ujścia
Białej Tarnowskiej natomiast poniżej, do ujścia Dunajca do Wisły odnotowano III klasę
jakości.
Funkcja energetyczna
Koncepcja energetycznego wykorzystania Dunajca i zbudowania na nim zbiorników
retencyjnych zrodziła się na początku stulecia, a jej autorem jest prof. K. Pomianowski. Kręty
bieg Dunajca oraz duże różnice poziomu jego wód nasunęły myśl o wykorzystaniu potencjału energetycznego tej rzeki (Malinowski, Hładki, 1997). Zespół zbiorników wodnych w
Czorsztynie i Sromowcach Wyżnych, oddany do użytku w lipcu 1997 r., jest kompleksową
inwestycją o wielokierunkowym zadaniu. Elektrownia wodna Czorsztyn-Niedzica należy
do grupy elektrowni szczytowo-pompowych, wykorzystujących zasoby naturalne i zgromadzone przez pompowanie wody do zbiornika akumulacyjnego (Malinowski, Hładki, 1997).
Zainstalowane turbozespoły i akumulacja energii podwoiły moc elektrowni w stosunku do
możliwości naturalnych Dunajca. Jak podaje Z. Mikulski (1998) zasoby energii Dunajca na
całej jego długości (247,1 km) wynoszą średnio 1542 GWh (jednostkowy teoretyczny
zasób energii to 5,4 GWh), natomiast średni zasób mocy to 176,1 MW (i odpowiednio 0,71
MW). Maksymalna moc elektrowni wynosi 90,5 MW a średnia roczna produkcja energii
elektrycznej to 202,4 GWh, w tym 132,3 GWh uzyskiwane jest przez wtórne użycie przepompowanej wody z jednego zbiornika do drugiego (Jaguś i in., 2006). Elektrownia wodna
Sromowce Wyżne jest elektrownią przepływową, która wykorzystuje wyrównany odpływ
ze zbiornika Sromowce Wyżne do Dunajca. Sterowana jest z nastawni elektrowni CzorsztynNiedzica i generuje moc 2,1 MW, przy średniej produkcji energii 7,6 GWh (Łaniewski,
1997). Zespół elektrowni wodnych Czorsztyn-Niedzica i Sromowce Wyżne to przykład
elektrowni kaskadowych, gdzie górny zbiornik jest zbiornikiem retencyjnym, pozwalającym na pracę elektrowni przez 3-5 h, a dolny zbiornik wyrównawczy z elektrownią podstawową pracuje 24 h/dobę zapewniając równomierny przepływ na rzece (Depczyński,
Szamowski, 1999).
Zespół Elektrowni Wodnych Niedzica S. A. (2008) wykazuje swoją działalność na
obszarze takich miejscowości jak: Niedzica, Sromowce Wyżne, Frydman i Dębno. Jak
podaje A. Jaguś i in. (2006), średnia roczna produkcja energii elektrycznej z elektrowni
wodnych Czorsztyn-Niedzica i Sromowce Wyżne stanowi ok. 6,0% energii elektrycznej
uzyskanej w polskich hydroelektrowniach w 2003 r. Pozostałe 2 elektrownie wodne na
Dunajcu: elektrownia wodna w Rożnowie, o mocy 50 MW produkuje rocznie ok. 111 GWh i
elektrownia wodna wyrównawcza w Czchowie, o mocy 8,0 MH i produkcji energii 33,0
GWh nie stanowią większego znaczenia w energii pozyskiwanej z potencjału Dunajca
(Mikulski, 1998).
Funkcja transportowa
Rzeki od najdawniejszych czasów stanowiły główne szlaki transportowe wykorzystywane przez człowieka. Było to związane z opłacalnością transportu różnych produktów
(dość niskie koszty spławu), wadą natomiast jest bardzo powolny spław i uzależnienie
szlaków śródlądowych od warunków klimatycznych, np. zlodzenia rzek, obniżenia wodostanów (Jaguś i in., 2006).
Flisactwo w Karpatach posiada bogatą tradycję historyczną (średniowiecze, XVIXVII w.). Rozwijało się ono w przeludnionych obszarach rolnych, które sąsiadowały z
obszarami intensywnie eksploatowanych lasów, stąd od najdawniejszych czasów Dunajcem spławiane było drewno i zboża, jako towary eksportowe, natomiast od XVIII w. trans-
portowano również: żelazo, antymon, korzenie i olejki lecznicze oraz produkty żywnościowe (Dziadek, 1992). Dunajec stał się oficjalnie wodnym szlakiem transportowym od
1447 r., kiedy to w uchwale sejmowej uwzględniono go na liście rzek uznanych za spławne. Spław Dunajcem był utrudniony, głównie w jego górnym biegu ze względu na duży
spadek, obfitość rumowiska, powalone drzewa, liczne zakręty, strome brzegi, szerokie i
płytkie odcinki koryt rzecznych (Jaguś i in., 2006). Komunikacyjne wykorzystanie rzeki
skupia się obecnie na turystycznym spływie Dunajcem, przeprawie turystów łodziami
między brzegami oraz na organizowaniu tzw. spacerów na rzece. Jak podaje S. Dziadek
(1992), Dunajec jest żeglowny na odcinku 30 km (z 247 km).
Funkcja turystyczna i rekreacyjna
Najbardziej znaną i charakterystyczną atrakcją Pienińskiego Parku Narodowego jest
spływ przełomem Dunajca (fot. 3). Historia spływu sięga I połowy XIX w., kiedy to rozpoczęła się przeprawa turystów tratwami flisackimi z przystani Sromowce Wyżne do
Szczawnicy. Spływ tratwami (złożonymi z 5 czółen o dł. 6 m powiązanych powrozami)
odbywa się od 1 kwietnia do 31 października (oprócz święta Bożego Ciała, pierwszego dnia
Świąt Wielkanocnych i dni dużych zrzutów wody ze zbiornika Sromowce Wyżne). Flisacy
na dystansie 15 km, w czasie ok. 2h 15 min (do przystani w Szczawnicy, do Krościenka 30
minut dłużej) pokonują różnice poziomów pomiędzy krańcowymi punktami trasy wynoszącą ok. 36 m (Jaguś, Rzętała, 2002). Duże zainteresowanie tą atrakcją turystyczną ma odzwierciedlenie w statystykach. W latach 1976-2002, rocznie w spływie brało udział ok. 200
tys. osób (tj. 5,5 mln w ciągu 26 lat) (Jaguś i in., 2006).
Fot. 3. Spływ przełomem Dunajca (fot. A. Maj).
Rzeka Dunajec, to również interesujący szlak wodny dla kajakarstwa górskiego.
Pierwsze wyprawy kajakowe organizowano w latach 20. XX w. Od 1934 r. Odział PTTK i
Polski Związek Kajakowy organizują Międzynarodowy Spływ Kajakowy na Dunajcu, z
najwyższą nagrodą – Kryształowym Pucharem Dunajca (Lityński, 2002).
Rekreacja widoczna jest również nad sztucznymi zbiornikami wodnymi: w Czorsztynie, Sromowcach Wyżnych, Rożnowie i Czchowie. Wokół Zalewu Czorsztyńskiego
znajdują się liczne miejsca do wypoczynku (baza turystyczna) i wędkowania, a w rejsy
wypływają statki spacerowe. W Niedzicy znajduje się przystań żeglarska, kąpielisko, a
dodatkową atrakcją jest możliwość zwiedzenia elektrowni wodnej. Zainteresowanie turystów ruinami zamków (np. w Niedzicy – fot. 4) wpływa na rozwój turystyki pieszej i rowerowej. Jezioro Rożnowskie zapewnia możliwości korzystania z różnego rodzaju sprzętu
pływającego, m.in. żaglówek, łodzi, kajaków, rowerów wodnych, a ponadto w wydzielonej
strefie można uprawiać sporty motorowodne.
Fot. 4. Zamek w Niedzicy (fot. A. Maj).
W Czchowie atrakcją turystyczną jest spływ doliną Dunajca 12-osobowymi tratwami na odcinku Czchów-Zakliczyn. Trasa o dł. 11 km wiedzie średniowiecznym szlakiem
żeglownym w pobliżu warownych zamków w Wytrzyszczce, Czchowie i Melsztynie.
PERSPEKTYWY WYKORZYSTANIA RZEKI DUNAJEC W PRZYSZŁOŚCI
Duże fluktuacje opadów i przepływów w ciągu roku na rzekach karpackich wpływają
na wdrażanie nowych projektów w celu ich gospodarczego wykorzystania. San, Dunajec,
Soła to przykłady rzek, na których zrealizowane inwestycje związane z budową sztucznych
zbiorników wodnych doprowadziły poprzez retencję wody w okresach jej nadmiaru do
zmniejszenia maksymalnych przepływów powodziowych, a w okresach suchych do zwiększenia przepływu w korycie. Gospodarcza aktywizacja dolin rzecznych poprzez budowę
zapór i hydroelektrowni podnosi również ich walory turystyczne. Powstają nowe możliwości rekreacji i wypoczynku, obserwuje się wzrost ruchu turystycznego, a tym samym rozwój bazy noclegowej, rekreacyjnej i rozwój nowych miejscowości turystycznowypoczynkowych.
Dunajec jest rzeką dość dobrze zagospodarowaną, w porównaniu np. do Soły czy Sanu. Wynika to między innymi z większej produkcji energii w hydroelektrowniach na nim
wybudowanych (łączna produkcja energii z elektrowni wodnych w Czorsztynie-Niedzicy,
Sromowcach Wyżnych, Rożnowie i Czchowie to ok. 354 GWh/rok), wykorzystaniu rzeki
w celach transportowych i rekreacyjnych (spływ Dunajcem, rekreacja nad zbiornikami
wodnymi), dobrze rozwiniętej bazy turystycznej w okolicznych miejscowościach (np. w
Czorsztynie, Szczawnicy, Krościenku, Rożnowie). Również jego potencjał powodziowy
jest większy od pozostałych rzek karpackich – większa zmienność przepływów (NNQ –
3,5 m3 s-1, WWQ – 1290,0 m3 s-1, dane z lat 1971-1990) prowadzi do wdrażania nowych
projektów, które umożliwiłyby rozwiązanie problemu wezbrań (Jaguś, Rzętała, 2002).
Zlewnię Dunajca można podzielić na dwie części, ze względu na sposób jej wykorzystania: w części karpackiej dominuje funkcja rolniczo-rekreacyjna, natomiast w części
nizinnej jest to zlewnia o charakterze rolniczo-przemysłowym (WIOŚ Kraków Delegatura
w Tarnowie, 2003). Projekty związane z wykorzystaniem górskiego charakteru zlewni wysunął Małopolski Program Zagospodarowania Dorzecza Górnej Wisły (Wróbel, 2000), który
ma na celu wprowadzenie tzw. małej energetyki na terenach górskich o małej koncentracji
odbiorców energii elektrycznej. Tworzenie małych zbiorników wodnych, służących do małej
retencji wód mogłoby być dodatkowym źródłem energii, a woda wykorzystywana byłaby dla
potrzeb rolnictwa, celów gospodarczych, przeciwpożarowych bądź wypoczynkowych. W
małych elektrowniach wodnych produkowany jest prąd elektryczny o mocy 1000 kW dla
celów lokalnych. Elektrownie te ponadto mogą wpłynąć na poprawę zdegradowanego
środowiska, ponieważ dzięki systemowi zastawek i małych zbiorników zatrzymują znaczne
ilości wody i w efekcie poprawiają bilans hydrologiczny danego obszaru, a także przyczyniają się do poprawy jakości wód z nich wypływających (Dynowska, 1995).
W 2005 r. wiele dyskusji poświęcono projektowi budowy 5 stopni energetycznych
na dolnym Dunajcu. Planowana inwestycja w efekcie zakończyła się fiaskiem ze względu na
niekorzystny wpływ zabudowy hydrotechnicznej na siedliska cennych gatunków ryb. Ponadto, na drodze późniejszych rozważań stopnie mogłyby zwiększyć zagrożenie powodziowe, ponieważ podniósłby się stan wód w wyniku ich spiętrzenia, a ich odpływ nie mógłby
być kontrolowany tak jak w przypadku zbiorników zaporowych. Zwolennicy projektów
wiązali nadzieję z ustabilizowaniem koryta Dunajca i zmniejszeniem erozji dennej, jednakże budowa 5 stopni wymusiłaby w przyszłości budowę następnych stopni, ponieważ w
kolejnych odcinkach następowałaby dalsza erozja koryta. W rezultacie dobre intencje
hydroenergetyków przyniosłyby dalsze negatywne skutki w korycie rzeki (Wawręty,
2006).
Kolejne wyzwanie dla inżynierów i inwestorów dotyczy poprawy jakości wód Dunajca. Brak sieci kanalizacyjnej w obszarach górskich to jeden z głównych problemów, z jakim
borykają się miejscowości wyżej położone. Projekty inwestycyjne powiatów w obszarach
górskich stawiają sobie za cel budowę kanalizacji i oczyszczalni ścieków, dzięki czemu
możliwe byłoby zaopatrzenie większej liczby ludności w wodę. W Programie Ochrony
Środowiska Województwa Małopolskiego na lata 2005-2012 (Pauli-Wilga i in., 2005),
ustanowione zostały cele (krótko i długoterminowe) dotyczące m.in. poprawy jakości wód
powierzchniowych i podziemnych w zlewni Dunajca i Zbiornika Czorsztyńskiego. Projekt
oczyszczania ścieków na Podhalu realizowany w ramach funduszy strukturalnych UE, jest
realizowany od 2003 r. i obejmuje modernizację oczyszczalni ścieków Sromowce Wyżne i
budowę sieci kanalizacyjnej w kilkunastu miejscowościach, m.in. w Szczawnicy, Sromowcach Niżnych, Poroninie, Czarnym Dunajcu, Ludźmierzu. Duże znaczenie ma również budowa przydomowych oczyszczalni ścieków w warunkach rozproszonej zabudowy, ponieważ to indywidualne gospodarstwa zanieczyszczają potoki począwszy od ich biegu górnego.
Racjonalne wykorzystanie wód Dunajca jest najważniejszym celem w procesach rozwoju gospodarki nad Dunajcem. Program STRAWO (System Kontroli i Likwidacji Strat
Wody w Wodociągach) ma za zadanie zoptymalizować zużycie wody poprzez zapobieganie
stratom na przesyle oraz wprowadzić zamknięte obiegi wody i wodooszczędne technologie w
zakładach przemysłowych pobierających i odprowadzających wodę do Dunajca (PauliWilga i in., 2005). Plany działań zmierzające do poprawy stanu wód w Dunajcu i możliwości jego dalszego wykorzystania są planami długoterminowymi, a ich wdrażanie odbywa się
etapami.
LITERATURA
BOCHENEK L., 1987: Dolina Dunajca. Przewodnik. Krajowa Agencja Wydawnicza, Kraków. 120 s.
CZARNECKA H., 2005: Atlas podziału hydrograficznego Polski. Cz. 2. Zestawienie zlewni. IMGW, Warszawa. 562 s.
DAVID-ALLAN J., 1998: Ekologia wód płynących. PWN, Warszawa. 450 s.
DEPCZYŃSKI W., SZAMOWSKI A., 1999: Budowle i zbiorniki wodne. Oficyna Wyd. Politechniki Warszawskiej, Warszawa. 230 s.
DOBRZAŃSKI B., 1966: Zarys geografii gleb. PWN, Warszawa. 175 s.
DOBRZAŃSKI B., ZAWADZKI S., (red.), 1995: Gleboznawstwo. PWRiL, Warszawa. 575 s.
DYNOWSKA I., MACIEJEWSKI M., (red.), 1991: Dorzecze Górnej Wisły. Cz. II. PWN, Kraków. 282 s.
DZIADEK S., 1992: Geografia transportu Polski w zarysie. Akademia Ekonomiczna im. K. Adamieckiego, Katowice. 157 s.
FIEDLER-KRUKOWICZ H., ŁANIEWSKI-WOŁŁK J., 1998: Przepływy Dunajca w Pienińskim Parku Narodowym w warunkach
normalnej i powodziowej eksploatacji zespołu zbiorników wodnych Czorsztyn – Niedzica i Sromowce Wyżne. [w:] Pieniny – Przyroda i Człowiek. T. 6. Pieniński Park Narodowy, Krościenko n/Dunajcem. s. 111-124.
GOETEL Z., KMIEĆ Z., 1969: Dunajec i Poprad. Przewodnik kajakowy. Sport i Turystyka, Warszawa. 151 s.
JAGUŚ A., RZĘTAŁA M., 2002: Szczawnica i okolice – przyroda i człowiek. Karpatus, Szczawnica. 127 s.
JAGUŚ A., KULPA R., RZĘTAŁA M., 2006: Zmiany użytkowania terenu i wód powierzchniowych w Pieninach. [w:] Pieniny –
przyroda i człowiek. T. 9. Pieniński Park Narodowy, Krościenko n/Dunajcem. s. 143-155.
KONDRACKI J., 1998: Geografia regionalna Polski. PWN, Warszawa. 468 s.
LESZCZYCKI S., 1994: Atlas środowiska geograficznego Polski. Agencja Reklamowo-Wydawnicza A. Gregorczyk, Warszawa.
LITWIN U., 1998: Ukształtowanie osad na tle krajobrazu Pienin. [w:] Pieniny – Przyroda i Człowiek. T. 6. Pieniński Park
Narodowy, Krościenko n/Dunajcem. s. 189-198.
LITYŃSKI M., 2002: Dunajec z Białką Tatrzańską i Popradem. Przewodnik kajakowy. Wyd. PTTK Kraj, Warszawa. 88 s.
ŁAJCZAK A., 1989: Hydrologia górnego Dunajca. [w:] Dunajec wczoraj-dziś-jutro. Wyd. SGGW-AR, Warszawa. s. 13-27.
ŁANIEWSKI J., 1997: Czorsztyn. [w:] Gospodarka Wodna. Nr 12. Wyd. SIGMA-NOT, Warszawa. s. 384-390.
MALINOWSKI R., HŁADKI B., 1997: Elektrownia wodna Czorsztyn-Niedzica. [w:] Gospodarka Wodna. Nr 12, Wyd. SIGMANOT, Warszawa. s. 394-397.
MIKULSKI Z., 1998: Gospodarka wodna. PWN, Warszawa. 202 s.
MILESKA M., (red.), 1983: Słownik geograficzno-krajoznawczy Polski. PWN, Warszawa. 896 s.
OTAŁĘGA Z., 2000: Atlas Polski. Encyklopedia geograficzna Polski. Agencja Publicystyczno-Wydawnicza Opres. 136 s.
Pauli-Wilga J., 2005: Program Ochrony Środowiska Województwa Małopolskiego na lata 2005-2012. http://www.malopolskie.pl/
Pliki/ 2005/POS_Malopolska.pdf, 23.02.08 r.
POLESKI J., 2004: Wczesnośredniowieczne grody w dorzeczu Dunajca. Instytut Archeologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.
Księgarnia Akademicka, Kraków. s. 91-108.
Polska mapa administracyjna w skali 1: 750 000. 2005. PPWK im. E. Romera, Warszawa.
PRZYBOŚ K., 1995: Dzieje Karpat Polskich. [w:] Karpaty Polskie. Przyroda, człowiek i jego działalność. UJ, Kraków. s. 147-155.
PUNZET J., 1991: Wpływ zespołu zbiorników Rożnów-Czchów na reżim wodny Dunajca. [w:] Gospodarka Wodna. Nr 6. Wyd.
SIGMA, Warszawa. s. 122-126.
ROMER E., 1949: Regiony klimatyczne Polski. Prace Wrocławskiego Towarzystwa Naukowego. Seria B, nr 16. Wrocławskie
Towarzystwo Naukowe, Wrocław. 30 s.
SKIBA S., 1995: Pokrywa glebowa. [w:] Karpaty Polskie. Przyroda, człowiek i jego działalność. UJ, Kraków. s. 69-76.
STACHOŃ W., 2007: Dunajec. http://www.ww.media.pl/?page=PArticleViewer&nid=539, 02.01.08 r.
STACHÝ J., 1987: Atlas hydrologiczny Polski. T.1. Wyd. Geologiczne, Warszawa. 79 s.
STARKEL L., (red.), 1991: Geografia Polski. Środowisko przyrodnicze. PWN, Warszawa. 671 s.
SZALIŃSKA E., 2002: Przemiany chromu w środowisku wodnym zanieczyszczonym ściekami garbarskimi. Monografia 283.
Seria: Inżynieria Środowiska. Wyd. PK, Kraków. s. 40-96.
ŚWIERAD J., 2003: Płazy i gady Tatr, Podhala, doliny Dunajca oraz ich ochrona. Wyd. Naukowe Akademii Pedagogicznej,
Kraków. 154 s.
TROCHIMIUK A., Wroński P., Czarski T., Joński M., Lewandowski W., Lityński M., Nowak D., Ogrodzki M., Sołtyk K., Szczepanowska A., 1997: Podhale i Pieniny. Przewodnik dla aktywnych. Geo Center, Warszawa. 240 s.
Wawręty R., 2006: Dunajec uratowany? http://www.pracownia.org.pl/dz/index.php?d=archiwalne&e=artykuly&id=889&nr= 145&rok
=2001, 14.11.07 r.
Wawręty R., Żelaziński J., 2006: Zapory a powodzie. http://www.tnz.most.org.pl/dokumenty/projekty/ zapory.pdf, 18.02.08r.
WRÓBEL S., 2000: Małopolski program zagospodarowania dorzecza górnej Wisły. [w:] Aura. Nr 5. Wyd. SIGMA-NOT, Warszawa. s. 7-7.
Zagoździńska I., 2007: Powierzchnia i ludność w przekroju terytorialnym w 2007 r. http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/ PUBL_
powierzchnia_ludnosc_ teryt_2007.pdf, 04.03.08 r.
ZIEMOŃSKA Z., 1973: Stosunki wodne w polskich Karpatach Zachodnich. Prace Geograficzne IG PAN Nr 103. Zakład Narodowy
im. Ossolińskich, Wrocław. 127 s.
www.wios.tarnow.pl/wios/raporty/ocena/region02/dunajec.htm, 14.11.07 r. – WIOŚ Kraków Delegatura w Tarnowie.
SPRAWOZDANIA
Tom 9
Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO
Machowski R., Rzętała M. A., (red.). Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ, Wydział Nauk o Ziemi UŚ, Sosnowiec. 2009.
99-112
Dominik KARKOSZ
Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ
Sosnowiec
INDIE – HIMALAJE 2003
(SPRAWOZDANIE Z VIII SZKOLNEJ WYPRAWY
GEOGRAFICZNEJ)
W lipcu, sierpniu i wrześniu 2003 roku odbyła się VIII Szkolna Wyprawa Geograficzna uczniów i absolwentów I LO w Chorzowie (rys. 1). Wyjazd miał charakter kontynuacji
wypraw geograficznych zapoczątkowanych w pierwszej połowie lat 90. XX wieku. Pod
patronatem Śląskiego Kuratora Oświaty, Prezydenta Miasta Chorzów pana Marka Kopla oraz
Rady Rodziców przy I LO, kolejna grupa młodzieży chorzowskiego liceum w składzie:
Mateusz Charuba, Jarosław Czakański, Zygmunt Dziębor, Jakub Friedrich, Marek Gołkowski, Dominik Karkosz i Jacek Kosmacki (fot. 1), miała możliwość wyjazdu i poznania
odległej kultury, religii, obyczajów oraz środowiska geograficznego dalekich Indii i Autonomicznego Tybetu.
Rys. 1. Logo VIII Szkolnej Wyprawy Geograficznej „Indie – Himalaje 2003” (proj. D. Karkosz).
Program wyjazdu, trwającego 58 dni, został szczegółowo opracowany i zatwierdzony przez głównego organizatora oraz mentora chorzowskich wypraw geograficznych i
krajoznawczych mgr Przemysława Fabjańskiego – dyrektora tego liceum. Każdy z uczest-
ników był odpowiedzialny za kolejny etap podróży. Po chronologicznym ułożeniu plan
wyglądał następująco (rys. 2):
• 16-17 lipca – przejazd na trasie Chorzów – Warszawa, przelot na trasie Warszawa –
Frankfurt – Chennai,
• 17-22 lipca – przejazd i zwiedzanie Chennai – Kanchipuram – Mamallapuram – Chennai,
• 23-25 lipca – przejazd i zwiedzanie Bhubaneshwar – Konarak – Puri,
• 26-28 lipca – zwiedzanie Colcata (Kalkuta),
• 29-30 lipca – przejazd i zwiedzanie Gaya – Bodhgaya,
• 31 lipca – 3 sierpnia – zwiedzanie Varanasi (Benares),
• 4-5 sierpnia – zwiedzanie Amritsar,
• 6-9 sierpnia – przejazd i zwiedzanie Jammu – Srinagar,
• 10-15 sierpnia – zwiedzanie, trekking w górach Ladakhu – Leh,
• 16-18 sierpnia – przejazd i zwiedzanie Keylong – Manali,
• 19-21 sierpnia – przejazd i zwiedzanie Chandigarh – Bikaner – Deshnoke,
• 22-25 sierpnia – zwiedzanie Jaisalmer, „Camel Safari”,
• 26-31 sierpnia – przejazd i zwiedzanie Junagadh – Palitana – Diu – Ahmadabad,
• 1-3 września – zwiedzanie Jaipur,
• 4-5 września – przejazd i zwiedzanie Agra – Fatehpur Sikri,
• 6-11 września – zwiedzanie Delhi,
• 12 września – przelot na trasie Delhi – Frankfurt – Katowice.
Fot. 1. Uczestnicy wyjazdu (fot. B. Karkosz).
Rys. 2. Trasa podróży przez subkontynent indyjski (wyk. D. Karkosz; podkład: India Map, 2002).
Podróż rozpoczęła się późnym wieczorem pod chorzowskim liceum, następnie grupa przejechała samochodami do Warszawy, skąd nastąpił przelot do Chennai z przesiadką
we Frankfurcie. Chennai (d. Madras) to ponad czteromilionowe miasto na południu Indii,
samo w sobie nie jest zbyt ciekawe, lecz było idealnym miejscem do noclegu. Następnie
autobusami oraz rykszami grupa poruszała się wzdłuż wybrzeża Zatoki Bengalskiej zwiedzając najbardziej znane świątynie typu ratha w Kanchipuram oraz Mamallapuram, gdzie znajduje się z kolei potężna płaskorzeźba Narodzin Gangesu (fot. 2). Kompleksy świątynne
znajdują się na liście światowego dziedzictwa UNESCO.
Fot. 2. Mamallapuram, Narodziny Gangesu (fot. P. Fabjański).
Po powrocie do Chennai, pociągiem udaliśmy się do Kanchipuram, skąd autobusami i rykszami zwiedziliśmy Konarak. Znajduję się tam bardzo cenna świątynia boga słońca
Surji z trzynastego wieku (fot. 3). Swego czasu posiadała ponad 70 metrową wieżę, która
tym samym była najwyższą w Indiach. Budowla wygląda jak wielki rydwan, posiadająca po
dwóch swoich bokach cztery trzymetrowej średnicy koła z piaskowca. Elewacje zdobią rzeźby tancerek i par miłosnych. Elementy erotyczne związane są z funkcjonowaniem kiedyś na
tym terenie kultów tantrycznych. Z kolei w Puri, młodzież zwiedziła miasto, jedno z najświętszych miejsc dla wyznawców hinduizmu. Do dziś odbywają się tam procesje rydwanów. W
Puri znajduje się także największa wioska dla trędowatych w Indiach, założona przez polskiego misjonarza werbisty ojca Mariana Żelazka z Wielkopolski (fot. 4). Był on kandydatem do otrzymania Pokojowej Nagrody Nobla. Spotkanie to okazało się wielkim i niezapomnianym przeżyciem dla młodych ludzi, którzy po raz pierwszy mieli tak bliski kontakt
z ludźmi chorymi na trąd.
Od 26 do 28 lipca miało miejsce zwiedzanie ponad piętnastomilionowej Colcaty (Kalkuty), założonej pod koniec XVII wieku przez Brytyjska Kompanię Wschodnioindyjską.
Głównymi calami wizyty było odwiedzenie hospicjum i grobu Matki Teresy (fot. 5), starej
wiktoriańskiej zabudowy, słynnych slumsów oraz Parku Narodowego z okazałym banianem (figowcem bengalskim) o obwodzie w koronie prawie 480 metrów.
Następnie pociągiem przejechaliśmy do Gayi i Bodhgayi (fot. 6), gdzie według tradycji buddyjskiej rosło święte drzewo figowe, pod którym Siddhartha Gautama dostąpił przebudzenia (bodhi), stając się Buddą (Przebudzonym). Najstarszą budowlę sakralną w Bodh Gaja
była mała świątynia z czasów króla Aśoki (268-232 r. p.n.e.). Jednak około II w n.e. za
panowania dynastii Kuszanów zburzono ją i zastąpiono nową wielką świątynią, której nadano
miano Świątyni Wielkiego Przebudzenia (Mahabodhi). W trakcie przeprowadzonej w XIX w.
renowacji kompleksu świątynnego odkryto pozostałości krużganka wybudowanego w miej-
scu medytacyjnych przechadzek Buddy. Ślady stóp Buddy odtworzono w jego posadzce w
postaci szeregu kwiatów lotosu. Świątynia Mahabodhi, którą wielokrotnie przebudowywano,
stanowi obecnie symboliczne centrum indyjskiego i światowego buddyzmu i jest celem
licznych pielgrzymek buddystów i hindusów.
Fot. 3. Konarak, świątynia boga Słońca (fot. P. Fabjański).
Fot. 4. Puri, wioska trędowatych, odwiedziny u o. Mariana Żelazka (fot. P. Fabjański).
Fot. 5. Kalkuta, grób Matki Teresy (fot. P. Fabjański).
Fot. 6. Bodhgaya (fot. P. Fabjański).
Z Bodhgayi także pociągiem udaliśmy się do Varanasi (d. Benares) położonego nad
świętą rzeką Ganges, gdzie mogliśmy towarzyszyć Hindusom w ich rytualnych kąpielach o
wschodzie słońca (fot. 7). Pielgrzymi schodzą do wody świętymi schodami – ghatami. Na
nich także odbywa się całodobowa kremacja ludzkich zwłok (fot. 8), gdyż według wierzeń
ostatnia kąpiel, śmierć w Gangesie, a później kremacja ciała ma usprawnić wędrówkę
duszy Hindusa w uzyskaniu nirwany.
Fot. 7. Varanasi, kąpiel w Gangesie (fot. P. Fabjański).
Fot. 8. Varanasi, kremacja ludzkich zwłok (fot. P. Fabjański).
Z Varanasi także pociągiem grupa dociera do Amritsaru, najświętszego miasta Sikhów. Zwiedzamy najważniejszą świątynię „Golden Temple” (fot. 9). Jej spektakularny
wygląd, fakt pokrycia fasady 24 karatowym złotem, charakterystyczne położenie przy grani-
cy z będącym w konflikcie z Indiami, Pakistanem oraz krwawa historia podnosi rangę
ważności tego miejsca. Po wizycie w Amritsarze odbywamy całodniową przeprawę mikrobusem do Dżammu i Kaszmiru. Jest to terytorium sporne między Indiami, Pakistanem, a Chinami (Lange, 2004). Od lat 50. XX wieku trwają tam zamachy terrorystyczne organizowane głównie przez muzułmanów pragnących wcielenia terytorium do Pakistanu. Po noclegu
w motelu udajemy się w dalszą drogę do Srinagaru. Po całodniowej podróży docieramy do
„letniej stolicy” Dżammu i Kaszmiru. Miasto, zwane Wenecją Wschodu, leży w dolinie
jeziora Dal. Część domostw wybudowano na pływających wyspach i na palach tak, więc
niezbędnym jest poruszanie się za pomocą łodzi (fot. 10). Wielką atrakcją turystyczną jest
nocleg na barkach urządzonych w stylu wiktoriańskim. Ze Srinagaru terenowym autobusem
przez dwa dni grupa przedziera się doliną Indusu przez pasmo Himalajów, Karakorum oraz
Ladakh do miasta Leh, a tym samym wkracza na terytorium etnicznego Tybetu. Krajobraz
tego regionu można określić jako księżycowy, oprócz rzadkich zielonych dolin, zaopatrywanych w wodę z pobliskich lodowców występują tylko strome zbocza, ze świeżą powierzchnią zwietrzelinową. Mimo surowego kontynentalno-wysokogórskiego klimatu, Tybet należy do najbardziej nasłonecznionych miejsc na Ziemi – ustępuje jedynie Saharze. Niezwykła
suchość i przejrzystość powietrza, w połączeniu z dużą wysokością nad poziomem morza,
powoduje ogromne wahania temperatury między dniem i nocą oraz między terenami zacienionymi i miejscami oświetlonymi pełnym słońcem. Prawie równocześnie można się nabawić odmrożeń i poparzeń słonecznych. Latem temperatura sięga 25 stopni ciepła, zimą zaś
spada do -20, -30°C (a na północnym płaskowyżu nawet do -45°C). Również huraganowe
przenikliwe wiatry są częstą przeszkodą nie tylko w zdobywaniu szczytów, ale także w
wędrowaniu dolinami oraz przez przełęcze (Kalmus, 1999).
Fot. 9. Amritsar, Golden Temple” (fot. P. Fabjański).
Fot. 10. Srinagar, jezioro Dal (fot. P. Fabjański).
Leh to niewielkie miasto zamieszkałe w ponad 80% przez buddystów (fot. 11), położone na wysokości około 3500 m n.p.m., krzyżują się w nim szlaki komunikacyjne oraz
kupieckie, czynne tylko od maja do września, gdyż w pozostałą część roku drogi są odcięte
przez zalegający śnieg. Jednak od końca lat 70. XX w. funkcjonuje małe lotnisko, które
„otworzyło” okno na świat miastu. W czasie prawie tygodniowej aklimatyzacji młodzież
pokonała dwie najwyższe przejezdne przełęcze świata, Khardung La i Taglang La. Z pierwszej przełęczy dla chętnych zorganizowano trekking i zdobycie góry o wysokości ponad 5700
m n.p.m. (fot. 12).
Od 16 do 19 sierpnia trwał przejazd do Chandigarhu. Na krótkie postoje zatrzymywaliśmy się w miejscowościach Keylong i Manali. Chandigarh, to nowoczesne miasto wybudowane od podstaw na planie kwadratów, tworzących poszczególne sektory, zaprojektowane
m.in. przez Polaka, Macieja Nowickiego. Później udaliśmy się do Bikaneru, miasta położonego na pustyni Thar oraz do Deshnoke, gdzie znajduje się świątynia szczurów. Następnie
dotarliśmy do Jaisalmeru, gdzie w XII w. został wybudowany fort, do dzisiaj zachowany i
w ponad dwudziestu procentach zamieszkany Jednak największą atrakcją tego regionu jest
sama pustynia. Młodzież uczestniczyła w safari, spędzając kilka dni pod gołym niebem, z
własnymi dromaderami oraz zapasem wody i jedzenia (fot. 13).
W programie następnego dnia grupa udała się na półwysep Kathiawar, a tam z kolei
do Junagadhu i Palitany. To jedno z najświętszych miejsc dla wyznawców dżinizmu, gdzie
znajduje się 108 świątyń i około 800 kaplic modlitewnych. Większość z nich jest zbudowana z marmuru, aby dostać się do świątyń trzeba przebyć męczącą drogę schodami mającymi od kilkuset, do kilku tysięcy stopni. Następnie udaliśmy się na wyspę Diu, gdzie
przez kilka dni odpoczywaliśmy i zwiedzaliśmy tereny zajmowane do lat 60. XX w. przez
Portugalię.
Fot. 11. Buddyjska świątynia w Ladakhu (fot. P. Fabjański).
Fot. 12. Trekking w Karakorum (fot. P. Fabjański).
Fot. 13. „Safari” na pustyni Thar (fot. P. Fabjański).
Po planowanym odpoczynku, grupa udała się autobusem przez Ahmadabad do Jaipuru. To ponad dwumilionowe miasto jest stolicą stanu Radżastan, które położone jest w
północno-zachodnich Indiach. Do największych atrakcji tego obszaru można zaliczyć Pałac
Wiatrów, Pałac Miejski, potężny Fort Amber, do którego uczestnicy wyprawy wjeżdżali na
słoniach (fot. 14) oraz Jantar Mantar – słynne obserwatorium astronomiczne, którego budowę rozpoczął Jai Singh II w 1728, wkrótce po założeniu Jaipuru. Obserwatorium składa się
z kilkudziesięciu obiektów służących m.in. do ustalania azymutu i pozycji gwiazd, określania
dat zaćmień Słońca i wysokości nad poziomem morza.
Fot. 14. Jaipur, Fort Amber, wjazd na słoniach (fot. P. Fabjański).
Kolejnym, przedostatnim przystankiem wyjazdu była Agra, gdzie zwiedziliśmy mauzoleum wielkiego Mogoła Akbara, potężny Czerwony Fort, a przede wszystkim jeden z najsłynniejszych grobowców świata Tadź Mahal (fot. 15), wpisany na listę światowego dziedzictwa UNESCO, a także na nową listę siedmiu cudów świata. Grupa udała się także do
Fatehpur Sikri. Miasto założone zostało w 1569 przez Akbara na miejscu wioski Sikri. Akbar
miał w tym miejscu spotkać sufickiego pustelnika Selima Ćisti, który przepowiedział cesarzowi urodzenie syna. W tym celu Ćisti miał zabić własnego 6-miesięcznego syna, aby
dusza zabitego dziecka inkarnowała się w syna cesarza. Akbar wierzył, że dzięki Ćistiemu
urodził się mu jedyny syn, przyszły cesarz Dżahangir. Aby uhonorować pustelnika, zbudował
w tym miejscu miasto z grobowcem Ćistiego z białego marmuru (jednym z najwspanialszych zabytków mogolskich w Indiach). W latach 1570-1585, za rządów cesarza Akbara
miasto pełniło rolę stolicy imperium mogolskiego. Opuszczone po śmierci Akbara z powodu braku wody pitnej stało się wymarłym miastem. Przechadzając się kolejnymi alejami i
dziedzińcami, ma się wrażenie, ze miejsce to jest nadal zamieszkałe. Doskonale zachowany
zespół architektoniczny dawnej stolicy został w 1986 roku wpisany na Listę światowego
dziedzictwa UNESCO (Sing, 2007). Ostatnim punktem wyprawy było zwiedzanie Delhi,
stolicy Indii. Aglomerację zamieszkuje prawie 18 mln ludzi. Poza odpoczynkiem i ostatnimi
zakupami młodzież dużo zwiedzała, m.in. Kutb Minar (największy minaret na świecie, o
wysokości 73 m, wybudowany w całości z czerwonego piaskowca, znajdujący się na Liście
Światowego Dziedzictwa UNESCO (fot. 16), grobowiec Humajuna (na Liście Światowego
Dziedzictwa UNESCO), meczet Dżami Masdżid (największy meczet w Indiach, posiada
trzy bramy, a główny plac jest w stanie pomieścić 25 tysięcy wiernych), Czerwony Fort,
Brama Indii (pomnik wystawiony Indusom poległym w I wojnie światowej), Jantar Mantar
(obserwatorium astronomiczne), parlament Indii, Rashatrapati Bhavan (rezydencja prezydenta), Raj Ghat (miejsce kremacji Gandhiego), świątynia Lotosu (fot. 17) i Rajpath (aleja
Republiki Indii).
Fot. 15. Agra, Tadź Mahal (fot. P. Fabjański).
Fot. 16. Old Delhi, Kutb Minar (fot. P. Fabjański).
Fot. 17. Delhi, Świątynia Lotosu (fot. P. Fabjański).
Po prawie tygodniowym pobycie w stolicy kraju, a tym samym 57 dniu wyprawy na
subkontynent indyjski, młodzież chorzowskiego liceum przebyła ponad 10 000 km przygody. Odwiedziła miejsca kluczowe dla innych religii i kultur, poznała smak przygody,
podróżowała samolotami, pociągami, autobusami, jeepami, rykszami, rowerami, łodziami,
na słoniach i dromaderach. W ciągu zaledwie dwóch miesięcy, młodzi ludzie mieli możliwość uczestnictwa w nabożeństwach buddyjskich i sikhijskich, dżinijskich i muzułmańskich. Byli świadkami rytualnych kąpieli Hindusów, a także całopalenia ludzkich zwłok
nad brzegiem Gangesu. Zażywali kąpieli w oceanie Indyjskim i wspinali się na wysokości
ponad 5700 m n.p.m. Mieszkali na pustyni i wędrowali po śniegu lodowca. 12 września
2003 roku po całonocnym locie z Delhi przez Frankfurt do Katowic, cała ósemka szczęśliwie wróciła do Chorzowa, a przygotowane w tajemnicy przez uczniów, nauczycieli i nasze
rodziny uroczyste powitanie oraz posiłek były czymś niezapomnianym.
LITERATURA
Kalmus M., 1999: Tybet. Wydawnictwo Baran i Suszczyński, Kraków. 240 s.
Lange K. E., 2004: Zamknięty świat Ladakhu. National Geographic Polska. T. 6, z. 52, Warszawa. s. 56-67.
India Map. Department of Tourism, Government of India. 2002.
Sing S., 2007: India. Lonely Planet Publications, USA. 1228 s.
Tom 9
Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO
Machowski R., Rzętała M. A., (red.). Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ, Wydział Nauk o Ziemi UŚ, Sosnowiec. 2009.
113-114
Krystyna KOZIOŁ
Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ
Sosnowiec
SPRAWOZDANIE Z DZIAŁALNOŚCI SKNG UŚ
W ROKU AKADEMICKIM 2007/2008
W roku akademickim 2007/2008 Studenckie Koło Naukowe Geografów liczyło 16
członków. Do października 2008 w skład zarządu wchodzili: Bartosz Szadkowski – prezes,
Łukasz Sobel – wiceprezes od spraw naukowych, Piotr Jurczak – wiceprezes od spraw
turystycznych, Bernadeta Myśliwiec – skarbnik oraz Krystyna Kozioł – sekretarz. Do komisji
rewizyjnej wybrano: Alicję Golik, Brygidę Dzidek i Katarzynę Gajdę. Funkcję opiekuna
naukowego sprawował już dziewiąty raz dr Mariusz Rzętała. W dniu 27.10.2008 roku
odbyły się wybory do zarządu. Od tej pory funkcję prezesa sprawuje Jakub Adamek, wiceprezesami zostali Łukasz Sobel i Piotr Jurczak (decyzją walnego zebrania członków SKNG
UŚ zniesiono zadekretowany dotąd rozdział funkcji na wiceprezes ds. turystycznych i
naukowych), funkcję skarbnika pełni Anna Trzaskalik, a sekretarzem została Alicja Golik. W
skład komisji rewizyjnej weszli: Dorota Błażyca, Maciej Czechowski i Krystyna Kozioł
(przewodnicząca).
Na przełomie roku 2007 i 2008 ukazał się 8 tom czasopisma „Z badań nad wpływem antropopresji na środowisko”. Zawiera on publikacje naszych członków: 4 referaty, 1
prelekcję oraz sprawozdanie z działalności w roku poprzednim oraz publikacje osób z
różnych ośrodków naukowych w kraju.
W dniach 12-14.12.2007 r. z inicjatywy przedstawicielki naszego koła, Agnieszki
Sroki, prowadziliśmy sprzedaż kartek świątecznych, w celu zdobycia funduszy na działalność statutową SKNG UŚ. Kartki, wykonane ręcznie, były ciekawym sposobem podarowania
przez naszą członkinię czegoś od siebie dla koła – korzyści z talentu plastycznego.
W styczniu 2008 roku pod wpływem działań Jolanty Kaźmierczak, studentki naszego
wydziału, SKNG UŚ wystosowało apel do Wojewody Śląskiego, Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody w Katowicach oraz Generalnej Dyrekcji Dróg i Autostrad (Oddziału w
Katowicach) o podjęcie działań kompensujących straty przyrodnicze i ograniczających
powstawanie podobnych strat w przyszłości na terenie Grodźca Śląskiego. Przyczyną tych
zagrożeń była nieprawidłowo przeprowadzona i nieprzystająca do przepisów o ochronie
przyrody droga szybkiego ruchu – obwodnica Grodźca Śląskiego, a głównym podmiotem
akcji – liczne chronione gatunki herpetofauny, bytujące m.in. w pobliskim rezerwacie „Morzyk”. Jolanta Kaźmierczak przygotowała również stosowną petycję, pod którą zebrano
podpisy studentów śląskich uczelni i szkół średnich.
Wiosną 2008 roku SKNG UŚ i WNoZ UŚ zorganizowały w ramach obchodów
Międzynarodowego Roku Planeta Ziemia konkurs fotograficzny „Ziemia w obiektywie” w
celu propagowania wśród studentów wiedzy o naszej planecie. Ogłoszenie wyników konkursu nastąpiło 11 kwietnia 2008 r. Organizacją konkursu zajęła się bardzo energicznie
członkini naszego koła Agnieszka Sroka, a pozostali członkowie służyli jej pomocą.
Od 4 do 15 kwietnia 2008 r. Odbył się Kongres Zachodnioeuropejski EGEA w Belgii,
w którym wzięli udział nasi członkowie: Bartosz Szadkowski i Brygida Dzidek, reprezentując
nas na forum międzynarodowym. Natomiast w dniach 17-20.04.2008 r. miał miejsce Ogólnopolski Zjazd Kół Naukowych w miejscowości Pszczeliniec k. Krasnobrodu na Roztoczu.
Nasze koło reprezentował Jan Zimnol, głosząc referat pt. „Turystyka w wybranych obiektach
poprzemysłowych na obszarze GOP-u”. W zjeździe uczestniczyli również Alicja Golik,
Agata Sawicka, Maciej Czechowski, Łukasz Sobel i Piotr Jurczak. Po sesji referatowej członkowie naszego koła wzięli również udział w sesji terenowej, którą poszerzyli o wyjazd do
Lwowa.
W nocy z 25 na 26.04.2008 odbył się, jak co roku, Bal Geografa, będący elegancką
okazją do zabawy, integracji między studentami a kadrą naszej uczelni. W jego przygotowaniu i obsłudze brało udział wielu naszych członków. Obecnością na balu zaszczycili nas
dr Adam Hibszer i dr Elżbieta Zuzańska-Żyśko oraz ich P.T. małżonkowie.
W dniach 23-24.05.2008 r. odbyło się XXXII Międzynarodowe Sympozjum Polarne we Wrocławiu. Uczestniczyła w nim przedstawicielka SKNG UŚ Elżbieta Majchrowska, prezentując poster pt. „Transport zawiesiny z politermalnego lodowca spitsbergeńskiego – Werenskioldbreen w sezonie ablacji”. Natomiast od 3 do 5 czerwca 2008 r. członkowie SKNG UŚ wzięli udział w międzynarodowej konferencji organizowanej przez Czeskie
Stowarzyszenie Geomorfologów w miejscowości Šlapanice koło Brna: State of Geomorphological Research in the Year 2008. Krystyna Kozioł i Michał Sobala przygotowali poster:
„Origin of the cave-forming crevices in the Skrzyczne massif (NE Silesian Beskid, Western
Carpathians).
W 2008 roku SKNG UŚ kontynuowało badania pozostałości po eksploatacji rud
żelaza na terenie gminy Boronów. W dniu 12 kwietnia 2008 r. Piotr Jurczak, Marcin Solecki i Maciej Czechowski uczestniczyli w drugim zwiadzie terenowym pod kierownictwem
dr Marii Fajer i dr Jana Macieja Wagi. Wykonano wtedy zdjęcia, które podczas wakacji
zostały wykorzystane przez Piotra Jurczaka do wykonania projektów tablic edukacyjnych.
Obecnie tablice są już sprawdzane i prawdopodobnie wkrótce zostaną umieszczone w terenie.
Poczyniono również prace w kierunku upowszechniania naszych działań w Boronowie pod
konkretnym logo. Projekt wykonała Dorota Błażyca.
W dniach 12-14.06.2008 r. w Pieskowej Skale odbyła się konferencja naukowa „Wody na obszarach chronionych”, organizowana przez Instytut Geografii i Gospodarki Przestrzennej UJ, Ojcowski Park Narodowy i Komisję Hydrologiczną PTG. Reprezentowała nas
w niej Beata Madej, będąc obok dra Andrzeja Tyca i mgr Agaty Koptyńskiej autorką referatu:
„Tendencje zmian walorów źródeł dorzecza górnej Białej Przemszy w latach 1988-2007”.
We wrześniu i październiku 2008 roku kontynuowaliśmy także badania dynamiki
form gruzowych w Świstówce Roztockiej i Koziej Dolince. Połączyliśmy bowiem siły z
piszącym pracę magisterską w Koziej Dolince Michałem Ciepłym, studentem II roku studiów
magisterskich uzupełniających z geografii. W dniach 01-04.09.2008 r. Piotr Jurczak, Michał Ciepły i Agnieszka Janus uczestniczyli w badaniach terenowych pod kierunkiem
profesorów: Jacka Jani i Zbigniewa Śnieszko. Kolejny etap pomiarów przeprowadzono w
dniach 26-27.10.2008 r. Brali w nim udział Piotr Jurczak, Michał Ciepły, Agnieszka Janus i
Krystyna Kozioł.
Dnia 20 października 2008 r. rozpoczęliśmy cykl pokazów slajdów z różnych zakątków Ziemi. Pierwszy pokaz, zatytułowany „Spitsbergen z perspektywy studenta”,
przedstawiła Krystyna Kozioł, która brała udział w wyprawie do Polskiej Stacji Polarnej w
ramach projektu Międzynarodowego Roku Polarnego „POLARCAT”.
Tom 9
Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO
Machowski R., Rzętała M. A., (red.). Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ, Wydział Nauk o Ziemi UŚ, Sosnowiec. 2009.
115-119
Robert MACHOWSKI
Mariusz RZĘTAŁA
Wydział Nauk o Ziemi, Uniwersytet Śląski
Sosnowiec
KAMCZATKA’ 2008 –
SPRAWOZDANIE Z WYJAZDU NAUKOWEGO
W sierpniu 2008 roku odbyła się wyprawa pracowników Wydziału Nauk o Ziemi
Uniwersytetu Śląskiego na Półwysep Kamczacki, w której udział wzięli: mgr Robert Machowski, dr Tadeusz Molenda oraz dr Mariusz Rzętała. Poza celami szkoleniowymi związanymi z uczestnictwem w obradach szkoły wulkanologicznej, uczestnicy wyprawy realizowali również zadania naukowe związane z tematem badawczym pt. „Geosystemy jezior
wulkanicznych – procesy przyrodnicze i znaczenie gospodarcze”. Dodatkowym celem
przyświecającym wyprawie było zainicjowanie współpracy pomiędzy Wydziałem Nauk o
Ziemi Uniwersytetu Śląskiego a Kamczackim Uniwersytetem im. Vitusa Beringa oraz
Instytutem Wulkanologii Dalekowschodniego Oddziału Rosyjskiej Akademii Nauk w
Pietropawłowsku Kamczackim.
Program wyjazdu na Kamczatkę w porządku chronologicznym obejmował:
• 3 sierpnia – przejazd na trasie Sosnowiec – Warszawa, a następnie przelot do Moskwy;
• 4-5 sierpnia – wizyta w centrum miasta (Plac Czerwony, Kreml, bulwary rzeki Moskwy) oraz przelot na trasie Moskwa – Pietropawłowsk Kamczacki;
• 5-7 sierpnia – sprawy administracyjne, prace badawcze w rejonie Pietropawłowska
Kamczackiego, turystyczna penetracja miasta i okolic;
• 8 sierpnia – przejazd z Pietropawłowska Kamczackiego w rejon wulkanów Mutnowski
i Goreły (miejsce międzynarodowej terenowej szkoły wulkanologicznej);
• 9-14 sierpnia – uczestnictwo w międzynarodowej terenowej szkole wulkanologicznej
pod kierunkiem prof. Johna C. Eichelbergera z Uniwersytetu Alaski (problematyka:
wulkany, fumarole, rzeźba wulkaniczna, klimat oceaniczny, hydrologia obszarów wulkanicznych, jeziora kraterowe, gejzery, geotermia, roślinność i fauna);
• 15 sierpnia – powrót do Pietropawłowska Kamczackiego;
• 16-17 sierpnia – pobyt w Pietropawłowsku Kamczackim;
• 18 sierpnia – przelot na trasie Pietropawłowsk Kamczacki – Katowice.
Podróż rozpoczęła się 4 sierpnia w godzinach porannych przejazdem koleją z Sosnowca do Warszawy. Popołudniem z Portu Lotniczego im F. Chopina w Warszawie nastąpił wylot do Moskwy, gdzie zaplanowany został nocleg. Kolejny dzień rozpoczęła wizyta uczestników wyprawy w centrum Moskwy, połączona ze zwiedzaniem jego największych atrakcji turystycznych. Pobyt w Moskwie zakończył przejazd na lotnisko Szeremietiewo skąd nastąpił wylot samolotem Ił 96 do Pietropawłowska Kamczackiego. Czas przelotu z Moskwy na Kamczatkę trwał ponad 9 godzin, przy czym start odbył się 4 sierpnia
około godziny 16 natomiast lądowanie miało miejsce 5 sierpnia nieco przed południem. W
trakcie lotu pokonuje się 9 stref czasowych, a w porównaniu do Polski różnica czasu wynosi aż 11 godzin. Dosyć interesująco wyglądała noc, która na pokładzie samolotu lecącego w kierunku wschodnim trwała jedynie około 3 godzin.
Po wylądowaniu na lotnisku w Elizowie (miejscowości oddalonej od Pietropawłowska Kamczackiego o około 30 km) uczestnicy wyprawy zostali przywitani przez przedstawicieli Państwowego Uniwersytetu Kamczackiego im. Vitusa Beringa. Po przejechaniu na
miejsce zakwaterowania rozpoczęły się spotkania z osobami odpowiedzialnymi za organizację pobytu ekspedycji na Kamczatce. Po ustaleniach poczynionych z pracownikami
Instytutu Wulkanologii Dalekowschodniego Oddziału Rosyjskiej Akademii Nauk odnośnie
planowanych wyjazdów naukowych, odbył się krótki popołudniowy rekonesans po najbliższej okolicy.
Kolejne dwa dni przeznaczone zostały na załatwianie formalności związanych z pobytem na Kamczatce, aklimatyzację oraz zwiedzanie Pietropawłowska Kamczackiego, jak
również terenów znajdujących się w jego sąsiedztwie. W tym czasie realizowany był także
własny program badawczy w obrębie naturalnych i sztucznych jezior w rejonie Pietropawłowska Kamczackiego (np. pobór prób osadów dennych i brzegowych w strefie litoralnej, pobór próbek torfu, dokumentacja fotograficzna). Powyższe zadania były realizowane
w trakcie całodziennych ekspedycji w okolicach Pietropawłowska Kamczackiego. Pierwszy dzień rozpoczął się od wizyty w Elizowie (rezerwacja wylotu helikopterem do Doliny
Gejzerów i kaldery wulkanu Uzon) oraz wizyty w miejscowości Termalnyj, w której znajdują się gorące źródła oraz baseny z wodami termalnymi o temperaturze wynoszącej około
40oC. Miejscowość ta ma charakter uzdrowiska, do której licznie przybywają kuracjusze.
Jednak zagospodarowanie turystyczne nie jest zbyt dobre, a stan bazy gastronomicznej,
noclegowej i towarzyszącej (w tym urządzeń turystycznych), a także infrastruktury transportowej, zdecydowanie odbiega od standardów spotykanych w polskich, a tym bardziej
europejskich uzdrowiskach. Okoliczne tereny mają charakter nadmorskiej niziny, którą
przecinają licznie meandrujące rzeki uchodzące do Zatoki Awaczyńskiej. Na występujących tam mokradłach i torfowiskach prowadzono na bardzo dużych powierzchniach eksploatację pokładów torfu, której pozostałością są liczne doły, obecnie wypełnione wodą
(torfianki). Pomimo ingerencji człowieka w środowisko, dość powszechnie występują
gatunki roślin charakterystycznych dla podmokłych siedlisk. W sąsiedztwie wspomnianych
torfianek na dużych powierzchniach zinwentaryzowano m.in. rosiczkę okrągłolistną, bagno
zwyczajne, borówkę brusznicę, jagodę czarną, wełniankę oraz kilka gatunków mchów.
Ostatnim zaplanowanym w tym dniu punktem było kamczackie wybrzeże Oceanu Spokojnego. Pierwsze wrażenie jest dosyć zaskakujące, gdyż plażę budują piaski wulkaniczne o
brunatno-czarnym zabarwieniu. Piaski plażowe są eksploatowane, a wykorzystuje się je
m.in. do posypywania chodników i dróg w czasie zimy. Pomimo środka lata, woda w Oceanie była bardzo zimna, a jej temperatura wynosiła kilkanaście stopni Celsjusza. Z tych też
względów plaża była praktycznie pusta, poza kilkoma spacerującymi osobami. Po powrocie z całodziennej wyprawy, przyszedł czas na pierwsze refleksje związane z pobytem na
Kamczatce. Pomimo zmęczenia dyskusje trwały do późnych godzin nocnych, co wynikało
bezpośrednio z tego, że w Polsce był środek dnia. Po krótkim odpoczynku, od samego rana
rozpoczęła się turystyczna penetracja Pietropawłowska Kamczackiego. Duże wrażenie
wywarł targ rybny położony niedaleko miejsca zamieszkania. Wśród ryb dominowały
wędzone łososie, które zalegały całymi stosami na straganach. Kamczackie rzeki są bardzo
zasobne w te ryby, dlatego też stanowią podstawę w detalicznym handlu rybami. Poza
łososiami nabyć można było również oceaniczne gatunki ryb. Powszechna była również
(tak bardzo u nas ceniona) ikra, która występowała w kilku rodzajach, sprzedawana na
wagę bezpośrednio z dużych pojemników. Kolejnym punktem zwiedzania miasta był port,
gdzie udało się zarezerwować na statku wycieczkowym wieczorny rejs po Zatoce Awaczyńskiej, który odbyć się miał w ostatni dzień pobytu w Pietropawłowsku Kamczackim
przed wylotem do Moskwy. Resztę wolnego czas w tym dniu przeznaczono na relaks i
spacer wybrzeżem, gdzie znajdowało się wiele ciekawych obiektów. Monumentalny postument W. I. Lenina znajdujący się w centralnej części placu położonego nad zatoką wyraźnie kontrastował ze znajdującym się w sąsiedztwie dużo mniej okazałym pomnikiem
Piotra i Pawła jako patronów miasta. Dużą symboliką cechowała się niewielka tablica
pamiątkowa poświęcona Vitusowi Beringowi – założycielowi osady, która dała początek
blisko 200-tysięcznemu miastu.
Wczesnym rankiem 8 sierpnia uczestnicy wyprawy w rejon wulkanów Mutnowski i
Goreły zebrali się pod Instytutem Wulkanologii Dalekowschodniego Oddziału Rosyjskiej
Akademii Nauk skąd zaplanowano wyjazd na miejsce odbywania się międzynarodowej
terenowej szkoły wulkanologicznej. Przejazd po bezdrożach Kamczatki możliwy jest jedynie
specjalnie do tego przystosowanymi ciężarówkami, z napędem na wszystkie osie, która
zabiera maksymalnie kilkanaście osób oraz ekwipunek i prowiant na tygodniowy pobyt.
Po kilkugodzinnej jeździe początkowo drogami asfaltowymi a następnie szutrowymi,
samochód skierował się na zupełne bezdroża. Uroków ponad stukilometrowej podróży dodawała typowo kamczacka pogoda z przelotnymi lub ciągłymi opadami deszczu, dużym
zachmurzeniem, porywistym wiatrem zwłaszcza na przełęczach i graniach, dużym zamgleniem
w obniżeniach, temperaturą od kilku stopni w nocy do kilkunastu w dzień (taka pogoda
towarzyszyła uczestnikom wyprawy przez większą część pobytu na Kamczatce). Przy
widoczności ograniczonej do kilkuset metrów, przy niskim pułapie chmur oraz ciągle padającym deszczu, z niewielkimi przerwami po następnych kilku godzinach jazdy późnym
popołudniem ekspedycja dotarła na miejsce obozowiska. Przy padającym deszczu oraz
silnych porywach wiatru udało się, nie bez trudu w tych warunkach, rozbić namiot, który
stanowił schronienie na najbliższe kilka dni. Wieczorem w chacie uniwersyteckiej stacji terenowej służącej za miejsce obrad, przyrządzania i spożywania posiłków, a także noclegu dla
zaledwie kilku osób, nastąpiło oficjalne zapoznanie wszystkich uczestników ekspedycji. Poza
trzema uczestnikami z Polski (Robert Machowski, Tadeusz Molenda, Mariusz Rzętała) w
zajęciach zorganizowanych podczas szkoły uczestniczyli: Allison L. Payne (USA), Lisé
Whitfield (Kanada), Kirill Kalinin (Rosja), Fokin Daniel (Rosja), Shukina Elena (Rosja),
Buhanova Dasha Sergeevna (Rosja), Warren MacLauchlan McKenzie (USA), Luida Eichelberger (USA), John Eichelberger (USA), Terry Pavone (Kanada), Robert Watts (Portoryko), Pavel Izbekov (USA).
Pierwszy dzień w sąsiedztwie wulkanów przywitał uczestników szkoły deszczem i
wiatrem. Jak się później okazało dni takich było znacznie więcej, a wszelkie działania
prowadzone w ramach szkoły były uzależnione od aktualnie panujących warunków atmosferycznych. Z tych powodów większa część dnia upłynęła na naukowych dyskusjach prowadzonych w ramach wykładów. Dopiero po obiedzie, pogoda poprawiła się na tyle, że
możliwe było kilkugodzinne wyjście w teren. Podczas pierwszej marszruty udało się dotrzeć w rejon tzw. Niebezpiecznego kanionu, który został wyżłobiony w wulkanicznym
podłożu, przez spływające wody pochodzące z topniejącego lodowca. Dolna (starsza) część
kanionu porośnięta jest roślinnością, natomiast tereny położone wyżej są jej pozbawione
prawie zupełnie. Odsłonięte zbocza kanionu zbudowane są z różnobarwnych formacji
utworów wulkanicznych, a centralnym punktem w kanionie jest wodospad o wysokości
kilkudziesięciu metrów, u podstawy którego zalega wieloletni płat śniegu. W tym czasie
dyskutowano nad genezą kanionu, jak również szeroko poruszana była problematyka dotycząca wulkanizmu oraz procesów geomorfologicznych. W drodze powrotnej do obozowiska poczyniono obserwacje z zakresu krenologii (identyfikacja źródeł), a na ostatnim
punkcie postoju dosyć ciekawym przeżyciem było spotkanie z przedstawicielami kamczackiej fauny (kamczackie świstaki, zające, jelenie) i obserwacja ich zwyczajów.
Także następny dzień pobytu na Kamczatce obfitował w atrakcje – 10 sierpnia odbyło się całodzienne wejście na wulkan Mutnowski o wysokości 2322 m n.p.m., w obrębie
którego znajdują się 3 kratery. Jest on zaliczany do aktywnych wulkanów Kamczatki, przy
czym aktywność ta przejawia się przede wszystkim obecnością licznych fumaroli, z których wydobywają się gazy bogate w siarkę (np. siarkowodór) o temperaturze przekraczającej 300oC. Miejsca te pokryte są wykrystalizowaną siarką. Ponadto w ich sąsiedztwie występują niewielkie gejzery z gorącą wodą, a na zboczach krateru znajdują się pakiety lodu z
czoła lodowca, który daje początek rzece. Dno następnego krateru wypełnia zamarznięte
jezioro, do którego po zboczach spływa kolejny lodowiec. Powyżej znajduje się ostatni
krater wulkanu Mutnowskiego (w tłumaczeniu z rosyjskiego nazywany aktywnym), w
którego dnie i na zboczach także znajdowały się fumarole. Wszystko to w połączeniu ze
sobą robiło ogromne wrażenie. Ze względu na swoje walory, wulkan Mutnowski stanowi
dużą atrakcję turystyczną o czym świadczą kilkudziesięcioosobowe rzesze turystów w
sprzyjających warunkach pogodowych odwiedzających codziennie jego okolicę. Wulkan
Mutnowski ma duże znaczenie gospodarcze – zasoby jego ciepła wykorzystywane są przez
geotermalną elektrownię wybudowaną u jego podnóża w odległości kilku kilometrów od
krateru.
Kolejne dni upływały pod znakiem dyskusji, uczestnictwa w wykładach oraz przyrodniczej eksploracji najbliższej okolicy obozowiska, w trakcie której – podobnie jak w czasie
wizyty w okolicach wulkanów – dokonywano poboru próbek gruntu z wypełnionych wodą
zastoisk przykorytowych i śródkraterowych. Dalsze eskapady były niemożliwe z uwagi na
bardzo niekorzystne dla wędrówek warunki pogodowe (głównie opady deszczu i mgły ograniczające widoczność do zaledwie kilku metrów). Dopiero przedostatniego dnia pobytu w
ramach szkoły zdecydowano o wyjściu na wulkan Gorieły o wysokości 1829 m n.p.m.,
chociaż pogoda dalej nie sprzyjała pieszym wędrówkom. Zdobycie wulkanu oddalonego
od bazy o około 11 km utrudniał brak jakichkolwiek szlaków turystycznych, a cała wędrówka odbywała się po bezdrożach z wykorzystaniem odbiornika GPS. Po kilkugodzinnej
mozolnej wspinaczce cel wędrówki został osiągnięty – był to pierwszy z kraterów wulkanu, w dnie którego znajduje się błękitne jezioro. Po przebyciu kolejnych kilkuset metrów
zboczem wulkanu, w gęstej mgle ukazał się kolejny krater z jeziorem oraz podwodnymi i
przybrzeżnymi fumarolami. Po chwili odpoczynku pogoda poprawiła się na tyle, że możliwe było poczynienie dokładnych obserwacji i wykonania dokumentacji fotograficznej. W
drodze powrotnej z wulkanu mija się liczne potoki dawno zastygłej lawy, rozcięcia erozyjne wyżłobione spływającymi ze stożka wodami oraz pojedyncze dawno wygasłe kratery
niewielkich wulkanów, powstałe na skutek pojedynczej erupcji. Po powrocie do obozowiska przyszedł czas na podsumowanie pobytu w rejonie wulkanów, czemu sprzyjała uroczysta kolacja. Następnego dnia rozpoczęło się pakowanie, suszenie i likwidacja obozowiska,
a następnie wielogodzinny przejazd do Pietropawłowska Kamczackiego i ponowne zakwaterowanie w służbowych mieszkaniach uniwersyteckich.
Ostatnie trzy doby pobytu na Kamczatce upłynęły pod znakiem służbowych spotkań
z przedstawicielami Państwowego Uniwersytetu Kamczackiego im. Vitusa Beringa oraz
Instytutu Wulkanologii Dalekowschodniego Oddziału Rosyjskiej Akademii Nauk. W trakcie tych spotkań poczyniono ustalenia odnośnie kolejnych przedsięwzięć organizacyjnych
zmierzających do nawiązania stałej współpracy naukowej i dydaktycznej, w której mogliby
uczestniczyć wspólnie z pracownikami i doktorantami studenci różnych specjalności.
Ostatnie trzy doby pobytu, to także oczekiwanie na poprawę pogody, która umożliwiłaby
wylot do doliny gejzerów. Niestety warunki atmosferyczne pozwalały jedynie poza prowadzeniem oficjalnych spotkań na dalsze zwiedzanie miasta – ważnym jego punktem była
wizyta w okazałym muzeum przyrodniczym, w którym znajdują się wystawy dotyczące
zarówno warunków przyrodniczych Półwyspu Kamczackiego, jak również ekspozycje
dokumentujące historię powstania i rozwoju Piertopawłowska Kamczackiego. W ostatnim
dniu pobytu na Kamczatce przed wylotem do Moskwy odbył się wieczorny rejs po Zatoce
Awaczyńskiej, którego kulminacyjnym punktem było podziwianie skał określanych mianem „Trzech braci” (fot. 1), znajdujących się u wylotu zatoki do otwartego Oceanu Spokojnego.
Fot. 1. „Trzej Bracia” u wrót Oceanu Spokojnego (fot. M. Rzętała).
Po starcie samolotu z Pietropawłowska Kamczackiego przyszedł czas na kolejne refleksje związane z pobytem na Kamczatce, które towarzyszyły trwającej ponad dobę podróży powrotnej do Polski. Podróży bardzo ciekawej, której rytm wyznaczały godziny
bardzo długiej doby – samolot wystartował z Kamczatki około godziny 13 aby po 9-ciu
godzinach lotu wylądować w Moskwie również o godzinie 13 tego samego dnia. Po dwóch
kolejnych godzinach lotu odbytego między godziną 18 czasu moskiewskiego i godziną 18
czasu polskiego, kilkudziesięciominutowy lot z Warszawy do Katowic był mało znaczącym
epizodem.
Tom 9
Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO
Machowski R., Rzętała M. A., (red.). Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ, Wydział Nauk o Ziemi UŚ, Sosnowiec. 2009.
120-126
Marta STOJEWSKA
Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ
Sosnowiec
MOJE SPOJRZENIE NA TURKMENISTAN
W dniu 5 września 2008 roku, po drobnych problemach natury organizacyjnej, jakie
spotkały mnie na Okęciu, a które (na szczęście) udało się rozwiązać, wsiadłam na pokład
samolotu lecącego do Istambułu. Po 2,5 godzinach lotu, 6 godzinach spędzonych na lotnisku
w Istambule i kolejnych 2,5 godzinach lotu, 6 września o godzinie 6 rano, wysiadłam wprost
na płytę Aszchabadzkiego lotniska. Natychmiast ruszyłam do punktu celnego, uprzedzona
wcześniej o wszelkich procedurach towarzyszących przyjazdowi cudzoziemców do Turkmenistanu. Chciałam znaleźć się na początku kolejki. I tak: w jednym okienku oddałam zaproszenie oraz paszport i z otrzymaną kartką przeszłam do kasy, gdzie wpłaciłam dolary na
wizę. Z potwierdzeniem zapłaty udałam się znów do pierwszego okienka, gdzie po sprawdzeniu dokumentów wydano mi wizę na 20 dniowy pobyt. Przy każdym z okienek była
kolejka, a pracujący celnicy mieli dużo czasu. Wreszcie kontrola paszportu, wizy i potwierdzenia zapłaty oraz wnikliwe sprawdzanie dokumentów, kontrola bagażu i wreszcie znalazłam się po drugiej stronie – w Turkmenistanie. Tam już czekał na mnie samochód, a kierowca zawiózł mnie wprost do ambasady RP. Za oknami samochodu Aszchabad o świcie i
moja pierwsza myśl: bajka. Budynki z białego marmuru, oświetlone kolorowo fontanny,
szerokie, puste ulice. Wschodzące nad pustynią słońce rozświetlało niebo całą gamą fioletów
i różu, a na horyzoncie majaczyły majestatyczne zarysy gór Kopet-Dag. Tego poranka byłam zachwycona Aszchabadem.
Jednak wrażenie, jakie na mnie zrobiło miasto, zmieniło się już na pierwszym spacerze. Gdy tylko opuściłam mury ambasady i wyszłam na ulicę, koło moich nóg przebiegł
pies, który był przeraźliwie chudy i zaniedbany. Jednak byłam przygotowana na takie widoki. Kolejną rzeczą, na którą zwróciłam uwagę był strój kobiet. Wszystkie ubrane były
podobnie, w długie, proste suknie z kolorowych materiałów. Nie miały zasłoniętych twarzy,
jedynie starsze z nich nosiły na głowach chusty, co nie dziwiło mnie w 40 stopniowym
upale. Puste nad ranem ulice, teraz zapełnione były samochodami, które jeździły po nich w
zupełnie dowolny sposób. Królowały białe Łady, jednak dość często zobaczyć można było
także auta drogich marek. Piesi poruszający się po ulicach mają takie same prawa. Pamiętam moje zaskoczenie, jakie wywołał widok dwóch kobiet, prowadzących za ręce małe
dzieci, idących dokładnie środkiem szerokiej, 3 pasmowej ulicy. Wydawały się kompletnie
nie przejmować jadącymi po obu stronach sznurami aut. Jak się później okazało, widok
taki to w Aszchabadzie coś zupełnie normalnego. Przechodzenie przez ulicę jest tam dwustopniowe: najpierw trzeba dobiec do środkowej linii – znajdując się dokładnie na niej,
człowiek może czuć się względnie bezpieczny. Kolejnym etapem jest przedostanie się na
drugą stronę. Na szczęście szybko udało mi się opanować tę sztukę.
Początkowo dziwiła mnie także wyjątkowo bujna roślinność miejska, wyrastająca
ze spękanej słońcem pustynnej ziemi. Błogosławieństwem Aszchabadu są góry oraz Kanał
Karakumski – to one dostarczają niezbędną do życia wodę, zasilając fontanny oraz system
nawadniający miasto. Właśnie dzięki temu ostatniemu w położonym na środku pustyni
mieście są liczne zielone parki oraz skwery. Podlewanie terenów zielonych jest bardzo proste.
Wzdłuż ulic i chodników ciągną się kanały nawadniające, podzielone licznymi zaporami.
Operowanie tymi tamami pozwala skierować płynącą wodę w pożądany rejon miasta. Spiętrzona woda wypełnia kanał aż do zalania skweru lub fragmentu parku – sposób prosty i
bardzo skuteczny.
Nie mogłam odmówić sobie odwiedzenia Aszchabadzkiego Ruskiego Bazaru. Zadaszona hala, wypełniona kramami i sklepikami, duszna od upału i mieszających się ze sobą
zapachów przypraw, serów, surowego mięsa, wędzonych ryb i słodkich wypieków,
upstrzona barwnymi piramidami owoców, wiszącymi dywanami i grzmiąca bazarowym
przekrzykiwaniem – mieszaniną rosyjskiego i turkmeńskiego języka. Pulchne, w większości
siwe kobiety zachwalały swoje towary, zachęcając do zakupu. Można było ukroić sobie kawałek sera czy owocu i skosztować przed podjęciem decyzji. Spore wrażenie zrobiły na mnie
sterty mięsa – udka czy piersi z kurczaka, wylegujące się od kilku godzin w upale, obsiadane przez roje much oraz kobiety wygrzebujące gołymi rękami odpowiednie kawałki dla
klientów. Jak daleko jest stamtąd do Unii Europejskiej i jej przepisów? A ludzie jedzą to
mięso i żyją. Tak czy inaczej wolałam nie ryzykować. Pachnące szaszłyki, przeważnie z
baraniny, o wiele bardziej do mnie przemawiały niż to prawie ożywione, surowe mięsko.
W Aszchabadzie uwagę przyciągają liczne, propagandowe budynki rządowe i pałac
prezydencki (fot. 1), jak również niezliczona ilość funkcjonariuszy policji oraz wojska, bacznie obserwujących, czy ktoś nie przygląda się im zbyt długo a już pod żadnym pozorem nie
robi zdjęć. Jednak tkwiący na swoich nieruchomych posterunkach mundurowi mogą jedynie pokrzykiwać, gwizdać i grozić – na szczęście nie mogą ukarać mandatem. Zza każdego
rogu, z każdego ważniejszego budynku czy ładniejszej fontanny, bacznie obserwuje swój
naród obecny jego przywódca Gurbanguly Berdimuhhamedow, spoglądający na ulice miasta z fotografii, w większości przypadków niczym się od siebie nie różniących. Twarz prezydenta zapada w pamięć, czy się tego chce czy nie. Na pierwszej stronie każdego numeru
turkmeńskiej gazety widnieje jego podobizna. Porównując kilka takich zdjęć uderza fakt, iż
jedyne elementy zmienne to garnitur, krawat i tło. Twarz przywódcy pozostaje niezmieniona. Jedyne dwa kanały telewizji turkmeńskiej nadają bezustannie relacje z przeróżnych imprez, w których głowa państwa brała udział, występy i układy taneczne na jego cześć i delegacje rozradowanych dzieci – wybrańców. Być może w ten sposób obecny prezydent stara
się zabłysnąć na tle zmarłego w 2006 roku Saparmyrata Nyỷazowa, tytułującego się mianem Turkmenbaszy (Przywódcy Wszystkich Turkmenów). Nie jest to łatwe zadanie. W
Aszchabadzie roi się od wyniosłych, pomalowanych na złoto pomników byłego wodza. Na
jednym z nich, umieszczonym na tzw. trójnożce, Turkmenbasza z rozpostartymi ramionami
wskazuje drogę słońcu. Tuż obok pomnik symbolizujący trzęsienie ziemi, jakie nawiedziło
Turkmenistan w 1948 – byk niosący na grzbiecie kulę ziemską, a na kuli kobieta trzymająca
w ramionach złote, nieśmiertelne dziecko. Ojciec Turkmenbaszy zmarł na wojnie, natomiast
jego matka i dwaj braci byli ofiarami wspomnianego trzęsienia ziemi, podobnie jak około
160 tysięcy osób, gównie z Aszchabadu. Z całej rodziny przeżył jedynie Nyỷazow, który
dorastał w sierocińcu, by jako dorosły człowiek stanąć dożywotnio na czele swojego narodu. Napisana przez niego książka – Ruhnama, stałą się, obok Koranu, przewodnikiem
duchowym dla Turkmenów. Podobno, z woli Allacha, ten kto przeczyta Ruhnamę trzykrot-
nie, będzie miał zagwarantowane miejsce w raju. By umożliwić to całemu światu, wprowadzono zasadę, nakazującą zagranicznym firmom podpisującym kontrakty na turkmeńskie
surowce energetyczne wydanie książki w tłumaczeniu na język swojego kraju. Za sprawą
Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa, możemy przeczytać ją także po polsku.
Czy chęć zbawienia czy wola prezydenta natchnęła Turkmenów do utworzenia Uniwersytetu Ruhnamy, mieszczącego się w efektownym budynku w kształcie księgi – tego nie
wiem. Książka ta ma także swój pomnik.
Fot. 1. Pałac prezydencki w Aszchabadzie (fot. M. Stojewska).
Zasługi Nyỷazowa nie kończą się jednak na Ruhnamie. Były przywódca miał wiele
ciekawych pomysłów. Na własne oczy widziałam ścieżkę zdrowia, którą stworzył w górach Kopet-Dag. Składa się ona ze schodów na długości 27 km, trasa podzielone jest na dwa
odcinki, oświetlone nocą. Turkmeni corocznie przeprowadzają po niej wszystkich zagranicznych dyplomatów stacjonujących w Aszchabadzie. Na początku ścieżki, pośród zielonych skwerów i fontann stoi dumnie pomnik Turkmenbaszy w pulowerze i adidasach.
Kolejną pamiątką po byłym prezydencie, którą miałam okazję zobaczyć, jest największy w
Turkmenii meczet, zbudowany z białego marmuru na obrzeżach miasta, którego minarety
zdobią cytaty z Ruhanmy. Podobne świętokradztwo w innych krajach arabskich karane jest
śmiercią, gdyż na murach meczetów mogą widnieć wyłącznie cytaty z Koranu. Tuż obok
meczetu znajduje się mauzoleum (grobowiec matki i braci Turkmenbaszy) zbudowane za
jego życia, w którym także on spoczywa. To nie koniec prezydenckiej „ekstrawagancji”.
Podobno Nyỷazow zlecił budowę morza Kara-Kum, na środku pustyni. Wykopany dół, którego obwód mierzono w setkach kilometrów, miały wypełnić słone wody gruntowe. Turkmeni
to pokorny naród, który patrzy na prezydenta uważanego przez wielu za tyrana, z dziwną
mieszaniną strachu, podziwu i uwielbienia. Wystarczy, że znikome pensje wypłacane są na
czas.
Aszchabad nabiera uroku gdy zapadnie zmrok, a fontanny i białe budynki zacznają
mienić się tęczowymi barwami od kolorowych świateł. I te wspaniałe osiedla, które początkowo brałam za wysokiej klasy hotele, a okazały się mieszkalnymi apartamentowcami. Wysokie, obłożone białym marmurem, nocą bajecznie podświetlone i niestety puste. Niewielu
stać na takie mieszkanie. A tuż obok stare, zniszczone bloki z wielkiej płyty, pozostałość po
czasach sowieckich. Tam mieszka większość ludzi. Jednak życie nocne w Aszchabadzie
praktycznie nie istnieje, gdyż o 23 zaczyna się godzina policyjna. Po mieście można się
poruszać jedynie z tzw. dipkartoczką czyli kartą dyplomatyczną.
Poza Aszchabadem miałam też okazję zobaczyć z bliska góry Kopet-Dag (fot. 2). Wyrastające wprost z pustyni, suche i pożółkłe, przypominały wielkie termitiery. Oazy zieleni
skupione są jedynie w dolinach, wzdłuż koryt górskich strumieni, jak również szkółki leśne
u podnóża gór – na pustyni. Kąpiel w sztucznie utworzonym, pustynnym jeziorze jest prawdziwą przyjemnością po całym dniu spędzonym w rozgrzanych murach stolicy. I wreszcie
sama pustynia Kara-Kum, na obrzeżach miast stanowiąca ogromne wysypisko śmieci, gdzie
znaleźć można praktycznie wszystko, od butelek po wraki autobusów. Czarne piaski porośnięte zjadliwą jedynie dla wielbłądów, kolczastą koluczką. Pustynia zajmuje około 80%
powierzchni kraju.
Fot. 2. Góry Kopet-Dag (fot. M. Stojewska).
Z wielbłądami miałam okazję zetknąć się bliżej, gdy podczas wyprawy nad morze Kaspijskie, udaliśmy się wraz z wynajętym kierowcą nad słone jezioro. Przejazd prawie 200 km
przez pustynię Ładą w największym upale okazało się całkiem ciekawym przeżyciem. Często natykaliśmy się na stada wielbłądów przemieszczające się po pustyni, liczące nawet po
kilkadziesiąt sztuk, przeważnie raczej oswojone. No i wielbłądy spacerujące spokojnie po
ulicy (fot. 3), niepomne na trąbienie i niezrozumiałe dla mnie przekleństwa kierowców. O
wiele bardziej przykry widok stanowiło stado koni, które zobaczyłam po drodze. Wychudzone
zwierzęta wlokły się noga za nogą wzdłuż drogi, a na ich bokach mogłam policzyć wszystkie
żebra. Gdy wreszcie, po blisko 3 godzinach jazdy, wysiadłam z samochodu, widok jaki ukazał
się moim oczom przyprawił mnie o mdłości. Zamiast spodziewanego słonego jeziora, z
czystą, świeżą wodą, zobaczyłam coś co przypominało zabarwioną na różowo, średniej
wielkości kałużę. W dodatku z wodą tak ciepłą, że przypominała zupę. O zasoleniu świadczyły pokryte kryształami soli drewniane słupki, oddzielające część przeznaczoną do kąpieli
od reszty jeziora. Jednak moje wrażenie okazało się całkowicie mylne. Gdy przemogłam się
i zanurzyłam w wodzie, pod stopami poczułam lepką, czarną maź (podobno lecznicze błoto).
Okazało się, że jeziorko jest całkiem głębokie i przede wszystkim nie dało się w nim utonąć.
Unosiłam się na powierzchni wody jakbym leżała na miękkim materacu. Nawet na całkowitej płyciźnie zasolenie wody było tak duże, że nie trzeba było nic robić by dryfować po
niej bez najmniejszego wysiłku. Po takiej kąpieli konieczne jest spłukanie z ciała soli. Pryszniców nie ma, jednak na szczęście byliśmy wyposażeni w baniaki z wodą. A już kolejnego
dnia miałam zobaczyć morze Kaspijskie. Tu znów spotkało mnie rozczarowanie. Miejscowość portowa, na cześć byłego prezydenta nazwana Turkmenbaszą różniła się diametralnie
od stolicy kraju. Uliczki i osiedla wciśnięte między przybrzeżne skały sprawiały wrażenie
niemal kruchych w porównaniu z Aszchabadzkimi budynkami z białego marmuru. Morze
przylegające do terenu miasta jest częścią portu, w którym nie wolno się kąpać. Roje much i
komarów unoszące się nad kamienistą plażą nie zachęcały do pozostania w tym miejscu. Przy
chodniku często można było natknąć się na wysuszonego martwego kota lub ptaka. Realia
są tam zupełnie inne. Każde osiedle ma wyznaczony dzień tygodnia gdy ma bieżącą wodę.
W Turkmenbaszy znajduje się rafineria. Turkmeni znaleźli zaskakujące rozwiązanie
pozbycia się odpadów powstających podczas destylacji ropy. Wystarczyło oddzielenie
dwóch kawałków morza i doprowadzenie rur, którymi do wody spływają wszystkie odpady. Droga na plażę prowadzi przez groblę pomiędzy tymi „stawami”. Odór jaki się tam unosi
jest nieznośny, natomiast sama woda mieni się na wietrze wszystkimi kolorami tęczy, z wyjątkiem miejsc, gdzie brunatne ciecze zbiły się w gęsty, gruby kożuch. Droga dojazdowa na
plażę kończy się w wiosce, która już zupełnie niczym nie przypomina Aszchabadu. Otoczona
piaskami pustyni, domy sklecone z czegokolwiek, pogrążone w śmieciach. Na przepełnionych śmietnikach pasą się krowy (fot. 4). Na pytanie czym się żywią, kierowca odpowiedział,
że wszystkim, co znajdą. Z przerażeniem dałam się zaprowadzić do podłużnego, parterowego baraku, podzielonego na kwadratowe klitki – nadmorski motel. Wewnątrz znajdowały się powyginane, dziurawe prycze, zaplamione materace, kurz, a w drzwiach jedynie
zasłony. Można tu wynająć pokój przylatując na weekend z Aszchabadu. My zostawiliśmy
w pokoju tylko bardziej wartościowe przedmioty, uprzedzeni że niebezpiecznie będzie iść
z nimi na plażę.
Fot. 3. Ruch uliczny poza miastami (fot. M. Stojewska).
Fot. 4. Pasące się krowy na śmietniku w pobliżu wiejskich zabudowań (fot. M. Stojewska).
Brzeg morza stanowiło pasmo śmieci i odpadów wszelkiego rodzaju. Po jednej
stronie rozlatujące się altanki letniskowe (fot. 5), po drugiej stronie morze, a pośrodku
siedzące na kocach, ubrane w długie suknie Turkmenki, półnagie dzieci, kilku nietrzeźwych
mężczyzn i panie w bikini – zwykle cudzoziemki. Brzegiem morza krążyły nieustannie
kobiety sprzedające wędzone ryby i raki oraz ciepłe turkmeńskie piwo, które po zerwaniu
etykiety zachwalały jako tureckie, jak również chłopiec przewożący turystów na chudej
szkapie. To wszystko robiło naprawdę silne wrażenie, mimo że pogoda była piękna, woda
czysta a raki bardzo smaczne. Wieczorami ostoją cywilizacji był nasz hotel – hotel prezydencki, którego wejście zdobił portret Gurbanguly Berdimuhhamedowa, w tym wypadku
zupełnie odmienionego – uśmiechniętego, radośnie i nonszalancko prezentującego swoje
sygnety (podobny wizerunek zamieszczono na butelce turkmeńskiej wódki). Doba w pokoju z klimatyzacją, lodówką i łazienką to jedyne 200 dolarów.
Fot. 5. Plaża i domki letniskowe nad Morzem Kaspijskim (fot. M. Stojewska).
Wielu ciekawych rzeczy nie udało mi się zobaczyć. Niestety wreszcie i mnie dopadły kłopoty żołądkowe, które podobno nękają tam każdego. W moim przypadku trwały tylko
dwa dni, co uważam za wyjątkowe wyróżnienie biorąc pod uwagę historie, które tam usłyszałam. W dniu 21 września o godzinie 4 rano odleciałam do Polski. Jednak niebawem
wrócę tam ponownie.
Tom 9
Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO
Machowski R., Rzętała M., (red.). Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ, Wydział Nauk o Ziemi UŚ, Sosnowiec. 2008.
127-134
SPIS TREŚCI POPRZEDNICH TOMÓW OPRACOWANIA
pt. „Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO”
Tom 1 (2000), red. M. Rzętała
Edyta BANICKA, Kamil FABIAŃCZYK: Klimat Mongolii i jego wpływ na warunki
rozwoju rolnictwa. s. 9-12.
Vyacheslav L. FILIMONOV, Anton D. SHKARUBO, Natalia B. TUPITSYNA: Spatial
differentiation of the urban territories: interaction between nature and society and its
consequences. s. 13-19.
Krzysztof FREIS, Grzegorz HRYMAK: Próba analizy czynników lokalizacyjnych wybranych osiedli mongolskich. s. 20-23.
Erika HOMOKI, Csilla JUHÁSZ, Zoltán BAROS, László SÜTŐ: Antropogenic geomorphological research on waste heaps in the East-Borsod coal-basin (North-East Hungary). s. 24-31.
Sylwia JERZMANOWSKA, Robert MACHOWSKI: Agresywność węglanowa wód Jeziora Kuc (Pojezierze Mrągowskie) w sierpniu 2000 r. s. 32-36.
Agnieszka LATOCHA: Szkocja – krajobraz naturalny czy antropogeniczny? s. 37-40.
Anna MADEKSZA: Przyczyny ilościowych i jakościowych zmian odpływu rzecznego w
zlewni Rudy. s. 41-44.
Wojciech OBARA: Szata roślinna terenów poeksploatacyjnych górnictwa kruszcowego na
terenie Bytomia i Tarnowskich Gór. s. 45-48.
Łukasz OBROŚLAK: Przyrodnicze uwarunkowania rozwoju osadnictwa w Zagłębiu Dąbrowskim od paleolitu do wczesnego średniowiecza. s. 49-56.
Barbara PALEWICZ: 750 lat Gliwic – aspekt geograficzny. s. 57-60.
Marcin PŁOŃSKI, Agnieszka RAKOWSKA: Możliwości wykorzystania informacji satelitarnej NOAA/AVHRR w badaniach środowiska przyrodniczego s. 61-66.
Izabela POLAŃSKA: Wykorzystanie terenów odkształconych antropogenicznie przez
populacje storczykowatych. s. 67-69.
Marcin SIŁUCH: Wstępne opracowanie wyników obozu naukowego w Załuczu Starym.
s. 70-71.
Marcin SIŁUCH: Badania mikroklimatyczne prowadzone na Roztoczu. s. 72-73.
Dmytro YABLONOVSKY: Self-sufficiency or regional specialization – monetary aspect. s. 74-83
Елена А. КОЗЫРЕВА: Типизация берегов и оползневые процессы в береговой зоне
Братского водохранилища. s. 87-94.
Walerian A. SNYTKO, Aleksandr B. BUJANTUJEW, Tadeusz SZCZYPEK, Stanisław
WIKA: Dorzecze rzeki Chiłok na obszarze Zabajkala – przyroda i człowiek. s. 95-102.
Grzegorz PATACZ: Kadencja 1999/2000 – sprawozdanie z działalności SKNG UŚ. s. 105106.
Agnieszka RAKOWSKA, Daniel WICHER: Wyjazd naukowy na Ukrainę – sprawozdanie.
s. 107-109.
Tom 2 (2001), red. M. Rzętała
Edyta BANICKA, Grzegorz HRYMAK: Elementy morfologii i infrastruktura wsi Korbielów.
s. 9-14.
Łukasz BOROWCZYK, Marcin KOWALCZYK: Zmiany stanu środowiska jako następstwo wzrostu świadomości ekologicznej. s. 15-20.
Aleš CWIK, Zdeňka ŠNAPKOVÁ: Zpráva o geoekologickém výzkumu ve Slezských Beskydech (Česká republika). s. 21-26.
Anna DRÓŻDŻ: Punkty styczne etnologii i geografii w badaniach przemian gospodarczych wsi polskiej na podstawie analizy wybranych zagadnień dotyczących pomocy
sąsiedzkiej. s. 27-31.
Maria FALALEEVA, Julia DMITRINKOVA: Natural landscape structure of the urban
area and their role in urban planning: case study of Minsk area. s. 32-40.
Sylwia JEŻMANOWSKA, Robert MACHOWSKI, Monika SZEWCZUK: Zmiany jakości
wód powierzchniowych w zlewni Pszczynki. s. 41-48.
Anna KICIAK: Wpływ środowiska geograficznego na budownictwo na przykładzie tryglodytycznych osad w południowej Hiszpanii. s. 49-54.
Artur KOTWICKI, Anita ZYCH: Hałas i fale elektromagnetyczne jako czynniki oddziaływania na środowisko (na przykładzie zakładów elektroenergetycznych). s. 55-58.
Елена А. КОЗЫРЕВА: Современная динамика оползневых процессов на берегах
Братского водохранилища. s. 59-66.
Agnieszka LEBEDA: Wiedza i wierzenia ludowe jako wynik otaczającego środowiska (na
przykładzie wsi polskiej). s. 67-71.
Robert MACHOWSKI: Naturalne i kulturowe elementy krajobrazu na turystycznej mapie
powiatu kraśnickiego. s. 72-76.
Jolanta MARONDEL: Zarys rozwoju górnictwa węgla kamiennego w Polsce. s. 77-84.
Оксана А. МАЗАЕВА: Линейная эрозия в лесостепном Приангарье. s. 85-91.
Оксана А. МАЗАЕВА, Елена А. КОЗЫРЕВА, Артём А. РЫБЧЕНКО: К вопросу изучения взаимодействия экзогенных геологических процессов в береговой зоне
Братского водохранилища (на примере участка Быково). s. 92-96.
Grzegorz MICEK, Tomasz PADŁO: Przestrzenne zróżnicowanie percepcji Zbiornika
Czorsztyńskiego przez mieszkańców okolicznych sołectw. s. 97-102.
Dawid NAPIWODZKI: Charakterystyka fizycznogeograficzna oraz podatność na degradację Jeziora Kalwa. s. 103-107.
Daria PIONTEK: Zespół przyrodniczo-krajobrazowy „Żabie doły” jako przykład regeneracji obszarów zdegradowanych. s. 108-111.
Dorota SERWECIŃSKA: Przyszłość rzek w obszarach silnie zurbanizowanych na przykładzie potoku Ślepiotka w Katowicach. s. 112-118.
Sławomir SIWEK: Ekologia w energetyce (na przykładzie Elektrociepłowni „Łagisza”).
s. 119-121.
Jan UNUCKA, Dominik DŘÍMAL, Karla WIECZORKOVÁ, Barbara ŽIŽKOVÁ: Brown
fields – result of the human impact in region Ostrava and its potential utillization. s.
122-125.
Janusz ZIĘBA: Przekształcenia i ochrona środowiska naturalnego jako przejaw działalności człowieka. s. 126-130.
Martyna A. RZĘTAŁA, Mariusz RZĘTAŁA: Wyżyna Śląska – przykład opisu wybranych
komponentów środowiska regionu fizycznogeograficznego (na potrzeby wycieczki po
województwie śląskim). s. 133-145.
Grzegorz PATACZ, Agnieszka RAKOWSKA: Sprawozdanie z wyprawy Studenckiego
Koła Naukowego Geografów UŚ „Mongolia – Bajkał’ 2000”. s. 149-153.
Tom 3 (2002), red.: M. Rzętała, T. Szczypek
Edyta BANICKA, Grzegorz HRYMAK: Hałda Będzin-Grodziec jako element krajobrazu
w świadomości mieszkańców. s. 9-16.
Anna BEDNARCZYK, Agnieszka SALASA: Sieć ekologiczna jako nowoczesna koncepcja ochrony przyrody. s. 17-21.
Szymon BIAŁY, Rafał KROCZAK, Paweł RYMARZ: Wybrane elementy kultury materialnej w krajobrazie pogranicza polsko-ukraińskiego. s. 22-31.
Eszter BIGAI, Zsolt HEGEDÜS: Effects of land-use on erosion processes in a Hilly Region (based on a case study in Hungary). s. 32-39.
Michal GALLAY: The manifestations of rainfall erosion in the country of the cadastral
territory Veľký Krtíš. s. 40-42.
Елена КОЗЫРЕВА: Выветривание горных пород на берегах Братского водохранилища.
s. 43-51.
Елена A. КОЗЫРЕВА, Оксана A. МАЗАЕВА, Артем РЫБЧЕНКО: Обоснование методики работ по выявлению функционального взаимодействия основных эгп в береговой зоне искусственного водоема. s. 52-56.
Юлия С. МАКСИМИШИНА: Современное состояние береговой зоны Иркутского
водохранилища. s. 57-64.
Jana NEZVALOVÁ: The corrosion of the technical rocks and microforms of their relief. s. 6571.
Wojciech SMOLAREK: Antropogeniczne zmiany stosunków wodnych na obszarze miasta
Czeladź. s. 72-77.
Gergely SZABÓ: Changing of the forested area in a sample area, using statistical and satellite databases. s. 78-82.
Katalin SZALAI, Gábor DEMETER, Zoltán PÜSPÖKI: Interaction between the geological
background, the geomorphological development and the land-use of an area (on a Hungarian small catchment area). s. 83-89.
Sergiusz SZCZYPEK: Główne formy ochrony przyrody nad Bajkałem. s. 90-98.
Grzegorz TARKA: Krajobraz po eksploatacji węgla kamiennego wybranych obszarów
Zagłębia Dąbrowskiego. s. 99-103.
Damian WALISKO, Daniel WICHER: Problemy środowiska naturalnego Aten. s. 104111.
Konrad Ł. CZAPIEWSKI: Przejściowość, pomostowość czy.? s. 115-123.
Jarosław DZIAŁEK: Turystyka w Owernii. s. 124-136.
Наташа НІКІТІНА: Україна на зламі тисячолітть. s. 137-140.
Robert MACHOWSKI, Mariusz RZĘTAŁA: Garb Tarnogórski – przykład opisu komponentów środowiska mezoregionu fizycznogeograficznego (na potrzeby zajęć terenowych). s. 143-158.
Beata KOŚCIEJ, Małgorzata KULESZA, Marek RUMAN, Mariusz RZĘTAŁA, Anna
TUDYKA, Daniel WICHER: Przedmiotowe zajęcia terenowe jako pole działalności
Studenckiego Koła Naukowego Geografów UŚ. s. 161-166.
Robert MACHOWSKI: Sprawozdanie z 51. Zjazdu Polskiego Towarzystwa Geograficznego.
s. 167-171.
Tadeusz MOLENDA, Mariusz RZĘTAŁA: Irkuck’2001 – sprawozdanie z wyjazdu naukowego. s. 172-175.
Jarosław NABRDALIK, Daniel WICHER: Sprawozdanie z działalności Studenckiego
Koła Naukowego Geografów Uniwersytetu Śląskiego w latach 2001-2002. s. 176177.
Marta PULWERT, Sergiusz SZCZYPEK: Sprawozdanie z wyjazdu naukowopoznawczego nad Bajkał. s. 178-179.
Tom 4 (2003), red.: R. Machowski, M. Rzętała
Alicja DŁUGAJCZYK: Zmienność roczna typów pogody w Katowicach w latach 19511990. s. 9-21.
Виктория А. ХАК: Влияние техногенных факторов на развитие абразионноаккумуля-тивных и эоловых процессов в прибрежной зоне Братского
водохранилища. s. 22-27.
Алёна В. КАДЕТОВА, Артём А. РЫБЧЕНКО: Техногенная нагрузка и
инженерногеологические процессы в пределах территории г. Иркутска на разных
этапах его развития. s. 28-34.
Marzena KOSZEK, Jan WALIGÓRA: Charakterystyka hydrologiczna i balneologiczna wód
leczniczych w Ustroniu. s. 35-41.
Rafał KROCZAK, Szymon BIAŁY: Agroturystyka alternatywą dla małych gospodarstw
(na przykładzie miejscowości Ryglice w powiecie tarnowskim). s. 42-48.
Robert MACHOWSKI, Nikoletta MAŁEK: Wpływ osiadań górniczych na kształtowanie
się powierzchniowych stosunków wodnych w zlewni Kłodnicy (dyskusja nad problemem). s. 49-60.
Tomasz NYCZ: Wybrane problemy hydrologiczne zlewni potoku Rokitnickiego (Wyżyna
Śląska). s. 61-65.
Michał PARUCH: Giszowiec w świadomości jego mieszkańców. s. 66-79.
Marek RUMAN: Geneza zbiorników wodnych na terenie Gliwic. s. 80-86.
Артём А. РЫБЧЕНКО, Алёна В. КАДЕТОВА: Современное экзогеодинамическое
состояние геологической среды территории города Иркутска. s. 87-91.
Жанна Т. СИВОХИП, Вадим П. ПЕТРИЩЕВ: Обзор геоэкологического состояния
естественных выходов подземных вод Оренбургской области с учетом
интенсивности антропогенной нагрузки. s. 92-98.
Barbara PALEWICZ: Jak w niezamierzony sposób człowiek przyczynia się do zmian w
układach koryt rzecznych. s. 101-106.
Joanna BORYS, Marzena KOSZEK: Ścieżka dydaktyczna okolic zbiornika Pławniowice.
s. 109-119.
Joanna BORYS, Marzena KOSZEK: Ukraina – sprawozdanie z podróży. s. 123-127.
Jacek KRAWCZYK, Łukasz TAWKIN: Sprawozdanie z działalności Studenckiego Koła
Naukowego Geografów Uniwersytetu Śląskiego w roku 2003. s. 128-129.
Łukasz TAWKIN: Sprawozdanie z kongresu EGEA w Estonii „Reality and visions”. s. 130132.
Tom 5 (2004), red.: R. Machowski, M. Rzętała
Joanna BORYS: Współczesne procesy morfologiczne w obrębie koryta potoku Wapienica.
s. 9-19.
Krzysztof GOSECKI: Natężenie ruchu komunikacyjnego a problemy ochrony Wolińskiego
Parku Narodowego. s. 20-25.
Janusz GÓRECKI: Wybrane wymiary postawy regionalistycznej Polaków ze Starej Huty
i Piotrowiec Dolnych na północnej Bukowinie. s. 26-36.
Оксана ГУТАРЕВА, Елена КОЗЫРЕВА: Проявление карста на юге восточной сибири. s. 37-44.
Алена В. КАДЕТОВА, Ян Б. РАДЗИМИНОВИЧ, Екатерина Ю. ГОТОВСКАЯ: Применение геоинформационных систем для изучения геологической среды урбанизированных территорий (на примере г. Иркуска). s. 45-52.
Елена А. КОЗЫРЕВА, Артем А. РЫБЧЕНКО, Оксана О. МАЗАЕВА: Техногенез –
фактор активизации экзогенных геологических процессов в береговых геосистемах. s. 53-62.
Piotr ŁATA, Izabela SPICYN: Hydrologiczna i balneologiczna charakterystyka źródła
mineralnego „Szymon” w Szczawnicy. s. 63-73.
Artur NIEWIADOMY, Paweł PIETRZYŃSKI: Szkic zagrożeń i planów ochrony rezerwatów przyrody w ujściu Wisły. s. 74-79.
Paweł RADIUSZ, Jarosław BADERA: Alternatywne możliwości wykorzystania piasków podsadzkowych w aspekcie ochrony zasobów złóż kopalni Szczakowa (komunikat). s. 80-82.
Sławomir RAKOCZY, Maciej TRELA, Agata URBIŃSKA: Cyfrowe możliwości przedstawiania atrakcji turystycznych. s. 83-85.
Marek RUMAN: Zmiany właściwości fizyko-chemicznych wód wybranych zbiorników na
terenie Gliwic. s. 86-97.
Michał RZESZEWSKI: Zagrożenia związane z nadmiernym ruchem turystycznym na
przykładzie Wolińskiego Parku Narodowego. s. 98-101.
Artur SOBCZYK: Formy antropopresji na stokach środkowej części Gór Złotych Sudety
Wschodnie. s. 102-110.
Katarzyna FISCHBACH, Katarzyna FLORCZAK, Aleksandra KRASZEWSKA: Przekształcenia krajobrazu naturalnego Parku Narodowego „Ujście Warty” spowodowane
działalnością człowieka. s. 113-116.
Emilia PŁOCHOCKA, Franciszek GRUPA: Zagrożenia związane z rozwojem przemysłu
petrochemicznego w okolicy Gdańska. s. 117-119.
Mariusz RZĘTAŁA: Region górnośląski – obszar ekologicznego zagrożenia a możliwości
rozwoju turystyki i rekreacji. s. 120-124.
Łukasz TAWKIN, Monika TROCHIM: Kłodnica jako przykład rzeki silnie przekształconej
przez człowieka. s. 127-134.
Paweł BERESZKA, Agnieszka KAŹMIERCZAK: Sprawozdanie z wyjazdu naukowego
SKNG UŚ do Niecki Nidziańskiej (Las Grabowiec). s. 137-138.
Paweł BERESZKA, Jacek KRAWCZYK, Łukasz TAWKIN: Sprawozdanie z działalności
Studenckiego Koła Naukowego Geografów Uniwersytetu Śląskiego w roku 2004.
s. 139-141.
Robert MACHOWSKI, Michalina WARMUZ: Nasze spotkanie z Afryką – sprawozdanie z
pobytu w Tunezji. s. 142-148.
Łukasz TAWKIN, Monika TROCHIM: Sprawozdanie z XVI rocznego kongresu EGEA
w Holandii „Water”. s. 149-150.
Tom 6 (2005), red.: R. Machowski, M. A. Rzętała
Beata BAŁUCHTO, Piotr CHARA, Katarzyna FISCHBACH, Katarzyna FLORCZAK, Aleksandra KRASZEWSKA: Ruch turystyczny w Parku Narodowym Ujście Warty. s. 9-18.
Magdalena BUJOCZEK, Agata KOPTYŃSKA: Antropogenizacja środowisk krasowych
Polski. s. 19-24.
Оксана ГУТАРЕВА: Подземный карст в верховьях Лены. s. 25-28.
Jacek KAMIONKA, JarosłaW BADERA: Stan zagospodarowania iłów środkowojurajskich z rejonu Zawiercia w aspekcie ochrony zasobów złóż. s. 29-35.
Marzena KOSZEK: Antropogenizacja stosunków wodnych na terenie Ustronia. s. 36-51.
Michał KUC, Marta KUKIEŁKA: Zapis neotektonicznej aktywności podłoża w obrębie
Pasma Dąbrowskiego w Górach Świętokrzyskich. s. 52-58.
Michał KUC, Iwona WÓJCIK: Geneza i środowisko przyrodnicze zespołu Żabiniec. s. 59-64.
Наталья ПОЛЕЩУК: Экономико-географические аспекты развития въездного туризма в Беларуси. s. 65-70.
Артем РЫБЧЕНКО, Алена КАДЕТОВА, Оксана МАЗАЕВА, Елена КОЗЫРЕВА:
Природно-техногенные факторы развития локальных геосистем Городских территорий. s. 71-77.
Michał RZESZEWSKI: Poziom świadomości ekologicznej mieszkańców i turystów odwiedzających Międzyzdroje w świetle zagadnień zrównoważonego rozwoju. s. 78-84.
Agnieszka SALASA, Joanna KOCOT: Charakterystyka wybranych elementów mikrosiedliskowych gacka brunatnego plecotus auritus (L.) w szczelinie skalnej w podziemiach tarnogórsko-bytomskich. s. 85-90.
Wojciech SMOLAREK: Ocena kształtowania się odpływu w zlewni Trzebyczki (Wyżyna
Śląska). s. 91-97.
Wojciech SMOLAREK, Małgorzata PAŁĘGA-KOPEĆ, Michał KOPEĆ: Charakterystyka
hydrograficzna i hydrochemiczna źródła w Psarach (Wyżyna Śląska). s. 98-104.
Andrzej SOCZÓWKA: Prezentacja komunikacji miejskiej na planach miast w Polsce. s.
105-116.
Anna WÓJCIK: Charakterystyka osadów wypełniających paleokoryto Wisły koło miejscowości Grzawa w Kotlinie Oświęcimskiej. s. 117-123.
Marzena KOSZEK: Przyroda wysp archipelagu Ertholmene. s. 127-130.
Marta KUKIEŁKA, Łukasz PIEŃKOWSKI: Charakterystyka Pojezierza Świętokrzyskiego. s. 131-135.
Ewelina PODLEWSKA: Jaskinia Raj – perła regionu świętokrzyskiego. s. 136-138.
Marek RUMAN, Mariusz RZĘTAŁA, Karina SCHRÖDER: Społeczno-gospodarcze znaczenie Zbiornika Turawskiego. s. 141-145.
Marcin SOCZEK, Łukasz TAWKIN: Funkcje społeczno-gospodarcze zbiornika Porąbka. s. 146-156.
Robert MACHOWSKI, Marek RUMAN: Sprawozdanie z 54 Zjazdu Polskiego Towarzystwa Geograficznego. s. 159-160.
Łukasz TAWKIN, Monika TROCHIM: Sprawozdanie z działalności Studenckiego Koła
Naukowego Geografów Uniwersytetu Śląskiego za okres od stycznia do czerwca 2005
roku. s. 161-162.
Tom 7 (2006), red.: R. Machowski, M. Ruman
Beata FERENCZ: Charakterystyka jezior rzecznych doliny Bugu w okolicach wsi Zbereże.
s. 9-16.
Joanna GAWOR, Łukasz GAWOR: Zwałowiska pogórnicze jako interesujący element
krajobrazu kulturowego Zagłębia Ruhry. s. 17-22.
Dariusz IGNATIUK, Michał MUCIK: Struktura termiczna oraz stratyfikacja pokrywy
śnieżnej w rejonie Hali Gąsienicowej (Tatry). s. 23-31.
Katarzyna KASPROWSKA, Magdalena SUDOŁ: Zapis działalności człowieka w Kamenným Žlíbku (południowa część Morawskiego Krasu) – sprawozdanie z badań. s. 32-41.
Krystyna KOZIOŁ: Walory przyrodnicze oraz charakterystyka środowiska geograficznego
Góry Tuł i Zadniego Gaju. s. 42-50.
Elena A. KOZYREVA, Oksana A. MAZAYEVA, Artiom A. RYBCHENKO: The modern
exogeodynamical processes in the territory of Olkhon-Island (Lake Baikal). s. 51-59.
Michał KUC, Marta KUKIEŁKA, Iwona WÓJCIK: Wiek wydmy w Górnikach w świetle
datowań TL. s. 60-66.
Agnieszka SALASA-ORPYCH: Analiza uwarunkowań termicznych i wilgotnościowych
przypowierzchniowej warstwy powietrza atmosferycznego w grudniu 2005 roku na terenie lasu klimaksowego zlokalizowanego pomiędzy Sławkowem a Dębową Górą. s.
67-71.
Marcin SOCZEK, Łukasz TAWKIN: Kanał Gliwicki jako przykład wodnej drogi śródlądowej. s. 72-85.
Andrzej SOCZÓWKA: Kolejowe połączenia dalekobieżne Wybrzeża w latach 1987-2006.
s. 86-97.
Bogusław STRUGAŁA: Zróżnicowanie pokrywy lodowej wybranych zbiorników wodnych w Świętochłowicach w 2006 roku. s. 98-101.
Paweł BERESZKA, Agnieszka KAŹMIERCZAK: Walory krajobrazowe Wyżyny Częstochowskiej w aspekcie ich wykorzystania turystycznego i degradacji. s. 105-109.
Agata KOPTYŃSKA: Co z Jurajskim Parkiem Narodowym? s. 110-113.
Agata KOPTYŃSKA, Alicja ZAJĄCZKOWSKA: Powiat tarnogórski widziany naszymi
oczami. s. 114-122.
Marek RUMAN, Agnieszka WIZNER: Nasz Egipt. s. 123-128.
Ewa CZAPLA, Robert KULPA: Charakterystyka warunków środowiskowych Gminy
Krzeszowice (na potrzeby zajęć terenowych). s. 131-138.
Marek RUMAN, Małgorzata MIZERA, Małgorzata STOLARSKA: Charakterystyka środowiska przyrodniczego Gliwic. s. 139-150.
Monika TROCHIM: Przekształcenia rzeźby terenu i stosunków wodnych na obszarze
zlewni Kłodnicy. s. 151-161.
Łukasz TAWKIN, Monika TROCHIM: Sprawozdanie z XVII Rocznego Kongresu EGEA
w Milopotamos (Grecja). s. 165-167.
Łukasz TAWKIN, Monika TROCHIM: Sprawozdanie z Wschodnioeuropejskiego Kongresu EGEA w Moskwie. s. 168-171.
Łukasz TAWKIN, Monika TROCHIM: Sprawozdanie merytoryczne z działalności SKNG
UŚ w roku akademickim 2005/2006. s. 172-174.
Tom 8 (2007), red.: M. Rzętała
Tomasz CHABERKO: Efekty działań konserwatorskich w historycznych centrach miast (na
przykładzie Krakowa i Wrocławia). s. 9-14.
Beata FERENCZ: Parametry fizykochemiczne wód wybranych jezior rzecznych w dolinie
środkowego Bugu. s. 15-20.
Nina GRAD: Rewitalizacja krakowskiego Kazimierza. s. 21-27.
Monika JANIA: Próba waloryzacji przyrodniczej Ziemi Kłodzkiej na potrzeby turystyki i
rekreacji. s. 28-41.
Łukasz KAŁUŻA: Zmiany funkcjonalne obszarów pokopalnianych na przykładzie Silesia City
Center (Katowice). s. 42-52.
Katarzyna KASPROWSKA: Najnowsze wyniki weryfikacyjno-sondażowych badań osadów
Jaskini Puklinovej (Morawski Kras). s. 53-57.
Krystyna KOZIOŁ, Agata KOPTYŃSKA: Źródła Sztoły – wybrane problemy hydrologiczne. s. 58-67.
Jakub ŻYDZIK: Współczesny układ sieci drogowej województwa śląskiego a dostępność
komunikacyjna regionu. s. 68-78.
Elżbieta PAŁKA: Znaczenie przyrodnicze i gospodarcze Zbiornika Rożnowskiego. s. 81-94.
Andrzej T. JANKOWSKI, Tadeusz MOLENDA, Mariusz RZĘTAŁA: Zbiorniki w nieckach z osiadania i zapadliskach na Wyżynie Śląskiej – wybrane problemy hydrologiczne. s. 97-104.
Krystyna KOZIOŁ, Bartosz SZADKOWSKI: Sprawozdanie z działalności SKNG UŚ w roku
akademickim 2006/2007. s. 107-109.
Marek RUMAN, Mariusz RZĘTAŁA: Sajany – Irkuck – Bajkał’ 2007 (sprawozdanie z
wyjazdu naukowego). s. 110-117.
Tom 9
Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO
Machowski R., Rzętała M. A., (red.). Studenckie Koło Naukowe Geografów UŚ, Wydział Nauk o Ziemi UŚ, Sosnowiec. 2009.
135-136
UWAGI DLA AUTORÓW
PRZYGOTOWUJĄCYCH PRACĘ DO PUBLIKACJI W OPRACOWANIU
pt. „Z BADAŃ NAD WPŁYWEM ANTROPOPRESJI NA ŚRODOWISKO”
Opracowanie pt. „Z badań nad wpływem antropopresji na środowisko” jest publikacją redagowaną przez Studenckie Koło Naukowe Geografów Uniwersytetu Śląskiego”. Są
w nim zamieszczane oryginalne opracowania naukowe członków tej organizacji oraz osób
z nią współpracujących w ramach krajowych i międzynarodowych programów badawczych. Zakres tematyczny opracowania umożliwia publikację tekstów klasyfikowanych –
decyzją osób odpowiedzialnych za wydanie – na cztery odrębne grupy tematyczne: artykuły i komunikaty, prelekcje, sesje terenowe, sprawozdania. Prace przygotowane zgodnie z
niniejszą instrukcją należy przekazywać na adres Studenckiego Koła Naukowego Geografów UŚ lub bezpośrednio do opiekuna naukowego SKNG UŚ (http://skng.wnoz.us.edu.pl).
Prace powinny być przedstawione w sposób wynikający ze znajomości warsztatu geograficznego – np. w przypadku artykułów powinny zawierać: wstęp, cele, metody badań itd.
Artykuły i komunikaty powinny być przygotowane w języku ojczystym lub języku angielskim z przemiennym streszczeniem (podpisy rysunków i tytuły tabel w wersji polskiej i angielskiej). Autorzy z zagranicy publikację przygotowują w języku angielskim (lub wyjątkowo
w języku ojczystym) ze streszczeniem w języku angielskim; podpisy rysunków, fotografii i
tytuły tabel również w języku angielskim – mogą one zostać przetłumaczone na język polski.
Sesje terenowe, sprawozdania, prelekcje, powinny być przygotowane w języku polskim, a ich
streszczenia nie są wymagane.
Wszystkie prace powinny zawierać spis cytowanej literatury, sporządzony alfabetycznie czcionką Arial Narrow, 8 pkt. (przykład nr 1). Prace powstające na bazie danych
zaczerpniętych z internetu nie będą przyjmowane, a cytowania z mało wiarygodnych źródeł
internetowych traktowane jako niepożądane. Wszystkie załączniki powinny być odwołane
w tekście zasadniczym pracy (np. rys. 1; tab. 1; fot. 2) oraz – w przypadku artykułów i
komunikatów – w streszczeniu, a wykonane wyłącznie w konwencji czarno-białej z
uwzględnieniem wymiarów strony w druku (długość – 19,5 cm, szerokość – 13 cm) i
czcionki (Times New Roman – 10 pkt. dla tekstu zasadniczego; 8 pkt. dla podpisów rysunków i fotografii oraz treści tabel – przykład 3). Rysunki (przykład nr 4) i fotografie (gwarantujące dobrą jakość na wydruku w konwencji czarno-białej) powinny być zapisane w
formacie tif lub jpg. Opis rysunku i objaśnienie znaków nie wchodzą w obszar skanowania
i należy je przekazać jako odrębny tekst (przykład 2).
Przykład nr 1
CZYLOK A., PULINOWA M. Z., 2000: Spojrzenie na krajobraz kulturowy Zagłębia. [w:] Środowisko przyrodnicze regionu
górnośląskiego – stan poznania, zagrożenia i ochrona. Wydział Nauk o Ziemi UŚ, Oddział Katowicki PTG, Sosnowiec.
LANGE W. (red.), 1993: Metody badań fizycznolimnologicznych. Wydawnictwa UG, Gdańsk. s. 175.
Przykład nr 2
Rys 1. Plan batymetryczny zbiornika Dzierżno Duże
Rys. 2. Rozmieszczenie wybranych obiektów gospodarczych i hydrotechnicznych dawnego zagospodarowania
zlewni potoku Brysztan dla potrzeb owczarstwa (wg: Jaguś, Rzętała, 2002):
1 – granica państwa, 2 – cieki, 3 – poziomice, 4 – bacówka wzorcowa nr 4, 5 – fundamenty bacówki wzorcowej nr
3, 6 – zapory zbiorników wodnych, 7 – rowy irygacyjne, 8 – studzienki rozprowadzające, 9 – skałki wapienne.
Przykład nr 3
Tabela 1. Studenckie Koło Naukowe Geografów Uniwersytetu Śląskiego w latach 1974-2008.
Rok akademicki
1974/1975
1975/1976
1976/1977
1977/1978
1978/1979
1979/1980
1980/1981
1981/1982
1982/1983
1983/1984
1984/1985
1985/1986
1986/1987
1987/1988
1988/1989
1989/1990
1990/1991
1991/1992
1992/1993
1993/1994
1994/1995
1995/1996
1996/1997
1997/1998
1998/1999
1999/2000
2000/2001
2001/2002
2002/2003
2003/2004
2004/2005
2005/2006
2006/2007
2007/2008
Kurator
prof. dr hab.
Jan Trembaczowski
Opiekun naukowy
dr Alicja Z. Szajnowska
mgr Maria Pukowska-Mitka
dr Piotr Modrzejewski
mgr Jerzy Runge
dr hab.
Piotr Modrzejewski
dr Jerzy Runge
od 1992 roku
nie powoływano
Kuratora SKNG UŚ
dr hab. Jerzy Runge
dr Mariusz Rzętała
Prezes
Adam Hałat
Adam Hałat
Bogdan Matuszczak
Jerzy Runge
Wiesława Włoch
Bogumił Selerski
Adam Degórski
Adam Degórski
Włodzimierz Pawełczyk
Jadwiga Gawińska
Tomasz Szaran
Adam Hibszer
Adam Hibszer
Jolanta Pełka
Ilona Witala
Wiesław Konieczny
Mariusz Rzętała
Mariusz Rzętała
Jacek Jargon / Barbara Załęska
Andrzej Jaguś
Andrzej Jaguś
Szymon Kończyk
Szymon Kończyk
Szymon Kończyk
Łukasz Obroślak
Grzegorz Patacz
Sylwia Jeżmanowska
Daniel Wicher
Daniel Wicher / Michał Gnyp
Łukasz Tawkin
Łukasz Tawkin
Bernadeta Myśliwiec
Bartosz Szadkowski
Bartosz Szadkowski