Polonia w nowej Europie - Związek Polaków we Włoszech

Komentarze

Transkrypt

Polonia w nowej Europie - Związek Polaków we Włoszech
Jesienią wiadomo,
rozpoczyna się szkoła.
“Czy bardzo się pan bał?”
zapytało jedno z dzieci
(widocznych obok na
fotografii) Mieczysława
Rasieja. Uczniowie szkoły
podstawowej w Materze
miały specjalną okazję do
zadawania pytań
dotyczących ostatniej
wojny: spotkanie z
kombatantami polskimi.
O uroczystościach w
Alessano i Materze pisze
Wojciech Narębski.
(str. 11)
Spis treści
Polonia w nowej Europie
z Grzegorzem Kaczyńskim rozmawia Andrzej
Wątróbski
Odeszli: Edward Szczepanik
wspomnienia Stanisława A. Morawskiego
i Ewy Prządki
3
Nasz BIULETYN znajdziecie także na stronie
internetowej: www.polonia-wloska.org
Zawiadamiamy naszych Czytelników, że maile do
redakcji można kierować na adres:
[email protected]
W sprawach związkowych prosimy pisać na adres:
[email protected]
Redakcja-Redazione
8
Piątka z polskiego,
rozmowa z Mileną Trezzani
10
Szkoły Drugiego Korpusu
Wojciech Narębski
11
Fascynująca codzienność
z Lorenzo Castore rozmawia Beata Brózda
13
Nowe organizacje polonijne
Karolina Staśko i Anastazja Kasprzak
14
Korespondencje i wydarzenia
15
Z nowości wydawniczych
24
Wydział Ekonomiczno-Handlowy KG
w Mediolanie
25
25 anni di Solidarność
29
Ricordo... Edward Szczepanik
Wojciech Janikowski
31
Commemorazione ad Alessano e Matera
IV
Na okładce: Włodzimierz Tetmajer, Słoneczne popołudnie, 1890
Beata Brózda Roccasecca, Anna Jurasz,
Anna Januszkiewicz Gennusa, Ania Malczewska,
Andrzej Morawski,
Danuta Wojtaszczyk Gnutti. Korespondenci:
Barbara Głuska Trezzani (Mediolan);
Jolanta Tałaj-Raggioli (Toskania);
Wanda Orda Barazza (Turyn).
Daniela Pigliapoco.
Polonia Włoska - Biuletyn Informacyjny
c/o Associazione Generale dei Polacchi in Italia
Via Piemonte 117, 00187 Roma,
Tel -Fax (+39 ) 064814 263
Direttore responsabile: Andrea Morawski.
Registrazione presso il Tribunale di Roma
n. 561/96 del 15.11.96
Tipografia: Abilgraph,
Via Pietro Ottoboni 11 - 00159 Roma
Finito di stampare nel novembre 2005.
Ewentualne dobrowolne datki pieniężne na zwrot
kosztów druku, papieru i wysyłki prosimy kierować na
konto pocztowe: c/c n.91443002
Associazione Generale dei Polacchi in Italia
(z dopiskiem Polonia Włoska)
Via Piemonte 117 - 00187 ROMA
Pismo dofinansowane przez Stowarzyszenie "Wspólnota
Polska" w Warszawie ze środków Kancelarii Senatu RP
oraz Fundację Rzymską im. J.S. Umiastowskiej
AKTUALNOŚCI
Z życia Związku Polaków we Włoszech
22
października 2005 r., w siedzibie konsulatu
honorowego w Bolonii (Via Santo Stefano,
63) odbyło się zebranie zarządu ZPwW. Byli również
obecni: konsul generalny RP w Mediolanie Adam
Szymczyk, konsul do spraw handlowych Ewa
Dolińska, konsul honorowy Corrado Salustro, prof.
Learco Andalò – organizator wystawy o wyzwoleniu
Bolonii oraz Karolina Staśko – prezes Associazione
Culturale Italo - Polacca Arco w Bolonii i Beata
Jackiewicz Orsetti z Osimo, organizatorka wystawy o
walkach 2 Korpusu w Regionie Marche.
Mieczysław Rasiej złożył sprawozdanie z zebrania
Rady Prezesów organizacji wchodzących w skład
Europejskiej Unii Wspólnot Polonijnych, które odbyło
się w Budapeszcie 14-15 października br. Zwrócono
tam szczególną uwagę na dramatyczną sytuację
Polaków i organizacji polonijnych na Białorusi,
szykanowanie polskiej mniejszości narodowej i
łamanie podstawowych praw człowieka.
Członkowie zarządu przedstawili działalność
poszczególnych organizacji w okresie sprawozdawczym.
Karolina Staśko zaprezentowała Associazione Arco
(czytaj na str. 14) a Beata Jackiewicz Orsetti
poinformowała o działalności wystawowej w Marche
(str. 19) podczas gdy konsul honorowy Corrado
Salustro i prof. Learco Andalò opowiedzieli o
przebiegu obchodów 60 rocznicy wyzwolenia Bolonii,
uroczystości na cmentarzu polskim oraz omówili
wystawę Terre e libertà, obecnie prezentowaną w
Polsce.
Ustalono, że najbliższy Walny Zjazd Związku
odbędzie się w marcu 2006 r. w Domu Polskim przy
via Cassia 1200 w Rzymie, w dniu uzgodnionym z
dyrekcją Domu. Wieczorem zebrani zwiedzili Cenobio
di San Vittore, gdzie odbyła się kolacja, w czasie której
prezes Associazione Cenobio di San Vittore –
Wojciech Przeklasa poinformował obecnych o
działalności tego stowarzyszenia.
red.
OBSERWATORIUM
Polonia w nowej Europie
rozmowa z Grzegorzem Kaczyńskim, wiceprezesem Związku Polaków we
Włoszech i prezesem Stowarzyszenia Polsko-Włoskiego w Katanii
Po wejściu Polski
do Unii Europejskiej
zmienił
się
status
prawny Polonii. Na czym
zmiana ta polega?
Dziś sprawą najważniejszą dla Polonii i
Polaków w krajach Unii
Europejskiej jest to, że
wszyscy Polacy stali się
obywatelami Unii. Ludzie
ze środowisk polonijnych
w tym obrębie, żyją w
krajach obcych, ale
obcymi, przynajmniej w
sensie prawnym, przestają już tam
być. Obecny status Polonii –
rozumiany całościowo, integralnie –
zmienia się w sposób radykalny.
Jest to problem politycznego,
kulturowego i społecznego wyjścia
tego środowiska z marginesu, czyli
jego autentycznej nobilitacji
obywatelskiej. Ja to nazywam
procesem przejścia emigrantów w
niemal masowego ruchu
emigracyjnego, który jest
w istocie rzeczy ruchem
okresowym, przejściowym
i,
w
dominującej
większości, zarobkowym.
obywateli.
Zmiana dotyczy zarówno
Polonii, istniejącej od lat, jak i
Polaków mieszkających poza
krajem, którzy nie są Polonią. W
tym sensie, że termin “Polonia”
winno się używać na określenie
Polaków żyjących na stałe i w
sposób zorganizowany poza krajem,
a nie obejmować nim całego,
Mówmy więc o Polonii...
Wypracowanie pewnej
tradycji polonijnej w
środowisku ludzi, którzy
znajdują się poza krajem z
różnych powodów było i
jest naprawdę trudne. A to
dlatego, że motywy
emigrowania są niezmiernie istotne
w adoptowaniu się, lub nie, do
nowego środowiska i w zachowaniu
przywiązania do własnej ojczyzny.
Inaczej jest w przypadku ucieczki
politycznej z ojczyzny, inaczej w
przypadku emigracji “za chlebem”.
Wówczas inne są też wizje świata.
Pierwsza jest wizją kogoś, kto
wyemigrował z kraju, będąc już
4
wcześniej w zasadzie “na emigracji
wewnętrznej”, taka osoba nie
akceptuje swego oddalenia od
ojczyzny. Druga, jest wizją kogoś,
kto szukał wszelkich sposobów
“pozostania” poza ojczyzną, zrobił
wszystko, aby emigrować podczas
nadarzającej się okazji, motywowany pragnieniem dorobienia
się. Oczywiście, mam na myśli
okres poprzedni, okres zniewolenia
komunistycznego.
Znaczna część pierwszego typu
emigrantów ma kłopot z
dopasowaniem się do tworzącej się
nowej Polonii. Emigranci polityczni
często do tej pory nie potrafią wejść
w rytm nowego środowiska
polonijnego, które odbierają jako
obce, jako nieswoje, bowiem –
zdaniem ich – nie jest bliskie ich
ideałom. A przecież nie ma w
rzeczywistości ideałow niezmiennych; zmieniają się one w trakcie
zmian pokoleniowych. Nie biorą oni
pod uwagę faktu, że nowi emigranci
w swej masie są całkowicie inną
emigracją, że jest ona po prostu
emigracją ekonomiczną, a nie
ideową, jak było to w całym okresie
powojennym do końca lat 80. Nowi
emigranci nie stawiają sobie
zasadniczych pytań dotyczących
własnej tożsamości, godności itp.;
giną w anonimowości, która im
odpowiada, jest im wygodna. Ich
cele są uzasadnione często nie tyle
obiektywną biedą, ile fałszywym
wizerunkiem dobrobytu Zachodu.
Jestem zdania, że “emancypacja
europejska” Polaków dokonana z
chwilą wejścia do Unii potęguje
powyżej wskazaną kwestę; w
pierwszym przypadku podważa
racje emigracyjnej egzystencji, w
drugim – wzmacnia “bezrefleksyjność kulturową” i osłabia
motywację do integracji opartej na
wspólnocie pochodzenia.
Składnik kulturowy każdej
emigracji kształtowany jest
latami...
...i zależy od etapów samej
emigracji, która różni się w swym
charakterze. Inny ma wpływ
e m i g r a c j a p o l i ty c z n a , i n n y
e k o n o m i c z na c z y r e l i g i j n a .
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
Uważam, że w przeszłości wielką
mądrością Polonii było integrowanie się jej środowiska w taki
sposób, aby żadne ze wspomnianych elementów nie dominowały
w nim.
W naszych środowiskach zawsze
znajduje się kilku charyzmatyków,
którzy mają bogatą i pociągającą
osobowość, a w niej coś, co
sprawia, że inni za nimi idą. To
powinno dziać się zupełnie
spontanicznie i prowadzić do
instytucjonalizacji nieformalnych
czy półformalnych grup, w których
każdy powinien mieć swój własny
głos czy manewr działania. Innymi
słowy, organizacja musi być
efektem ruchów oddolnych; jeśli
stworzy się organizację od
“odgórnej centrali”, to będzie to
zarodek przyszłej niezgody.
Dla przykładu: nasza polonijna
struktura organizacyjna, Związek
Polaków we Włoszech, jest
federacją zrzeszającą różne i
różniące się między sobą
organizacje i to zapobiega wielu, ale
oczywiście nie wszystkim,
problemom w środowisku polskiej
emigracji we Włoszech.
A jak wygląda na codzień życie
emigranta polskiego we Włoszech
Kiedy mnie ktoś pyta, jak ja
funkcjonuję we Włoszech,
odpowiadam, że w gruncie rzeczy
mam takie same problemy jak on w
Polsce, tylko że podwojone
kulturowo. Bezkonfliktowa
egzystencja społeczna polega na
znalezieniu podobieństw, które
łączą, a nie przeciwieństw, które
różnią. Z reguły jest to problem
istnienia stereotypów.
Wy eliminowanie pewny ch
stereotypów i spojrzenie na osoby,
rzeczy i sytuacje z uwzględnieniem
perspektywy włoskiej, kosztowało
mnie i moich znajomych, bardzo
dużo. W wielu sytuacjach, dla dobra
osobistego i rodzinnego nie można
być w pełni sobą, lecz należy
dostosować się do pełnionej roli,
która jest często nieprzewidzianą
konsekwencją naszego wcześniejszego wyboru życia na
emigracji.
W Italii dużo jest dziś polskich
kobiet, które wyszły za Włochów i
żyją tu często na zasadzie wielkiego
poświęcenia. Są to niekiedy kobiety
po studiach wyższych, które siedzą
w domu i zajmują się dziećmi.
Czynią to dlatego, ponieważ jest to
zgodne z pewnym stereotypem
traktowania swoich żon przez
Włochów i z ich wygodnictwem
kulturowym i społecznym. Właśnie
dlatego, tym Polkom, trudno jest
wejść we włoskie życie kulturowe,
społeczne czy zawodowe. Nikt
przecież nie wejdzie w nowe
struktury, jeśli nie zostanie w nie
wprowadzony, jeśli nie znajdzie
oparcia u innych, a to wymaga
czasu, dobrej woli, sporo wysiłku i
odpowiednich metod. Dochodzi do
tego czasem problem z nostryfikacją
dyplomu. Te sytuacje stają się
powodem wielu tragedii życiowych.
Sądzę, że w działalności struktur
polonijnych te właśnie osoby winny
być przedmiotem szczególnej troski.
Więzy rodzinne uniemożliwiają im
drogę powrotu. A warto podkreślić,
że małżeństwa mieszane to
społeczna charakterystyka, która
dominuje w środowisku włoskiej
Polonii. Mam na myśli dane
statystyczne.
We Włoszech jest też spora
emigracja solidarnościowa...
Z emigracji solidarnościowej
pozostało niewiele osób, a to
dlatego¸ że Włochy były traktowane
przez nie jako kraj przejściowego
pobytu. Większość z nich wyjechało
na stałe głównie do Kanady,
Australii i Nowej Zelandii.
Tak czy inaczej, jej przedstawiciele
jeszcze
bardziej
zróżnicowali politycznie środowisko
polonijne. We Włoszech istnieje
emigracja wywodząca się z pokoleń
okresów wcześniejszych, wojennego
i
komunistycznego.
Emigracje
polityczne różnych okresów żyją w
swoich światach. Jeżeli jeszcze na to
nałożymy różnice osobowościowe,
społeczne i zawodowe, wówczas
możemy dostrzec jak wielką i
bogatą mozaikę tworzy środowisko
polonijne. Ale różnice wieku,
różnice pokoleniowe środowisk
5
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
polonijnych są często powodem
braku solidarności środowiskowej,
powodują nieporozumienia i brak
chęci do wspólnego działania.
Wspólne pochodzenie nie zawsze
wystarcza do integracji; czasem
staje się powodem konfliktu na
zasadzie dążeń do przypisywania
sobie wyłącznej reprezentacyjności.
Mamy tu chyba do czynienia z
jakimś paradoksem kulturowym?
Polega on na tym, że ta sama
kultura w różnych okresach i
kontekstach społecznych i politycznych formuje różne osobowości
zintegrowane
wokół
pewnych
wartości, które w owym czasie i w
owym pokoleniu uznawano za
podstawowe, wiodące.
Istnieją ponadto różne inne
mechanizmy społeczne i psychiczne, które ujawniają się z ostrością w
sytuacjach
kryzysowych
czy
trudnych - a taką jest właśnie
sytucja emigracyjna. Dochodzą do
głosu mechanizmy samoobrony
tożsamości społecznej i kulturowej,
mechanizmy dowartościowywania
własnej osobowości, często kosztem
pomniejszania wartości innych,
szczególnie miejscowych obywateli.
W tych zachowaniach dają o sobie
znać stereotypy negatywne.
A jak reaguje Polonia na
zmiany, które zaszły w naszym
kraju po 1989 r.?
Mamy za sobą 16 lat, wprawdzie
nie do końca jeszcze udanej,
demokracji polskiej. Do tej pory nie
widać jednak demokratycznego
udziału
struktur
polonijnych,
szczególnie jej niezwykle bogatych
zasobów ludzkich, w demokratycznym urządzaniu losów naszej
“pierwszej” ojczyzny. Ludzie dzisiaj
muszą się ciągle uczyć demokracji,
muszą uświadomić sobie¸ że nie jest
ona spisem martwych reguł, lecz
typem kultury nie tylko politycznej.
Demokracja jest taka, jak ją ludzie
definiują i jak ją wprowadzają w
codzienne życie, tak w ojczyźnie jak
i na obczyźnie. Chodzi więc o
zsynchronizowanie definicji demokracji i współżycia społecznego w
kraju i poza nim.
Wszyscy dobrze rozumiemy, że
musimy się jeszcze sami wychować, że to wymaga czasu...
Wcześniej, przez wiele długich
lat, żyliśmy w ucisku, w tzw.
“zorganizowanym
nieporządku”.
Był to zorganizowany nieporządek
komunistyczny, który opierał się na
“homo sovieticus”. System ten
polegał na tym, że wszystko
dookoła było sparaliżowane, a
rządzić mogła jedynie partia, która
“znała” się na wszystkim. Do dzisiaj
jeszcze widzimy sami jak na tym
wyszliśmy.
To był model, w którym
człowiek czekał na inicjatywy z
zewnątrz...
Otóż właśnie, wielu emigrantów
tworzących
dziś
Polonię,
pochodzących z tamtych czasów,
ma nadal złamaną osobowość.
Wielu nadal jest nieprzystosowanych do rynku, do kontekstu
kapitalistycznego. Niestety, są nadal
podatni na sterowanie przez innych.
Ci ludzie nie mają poczucia
inicjatywy, trzeba się jej wreszcie
nauczyć.
Dotyczy to też osób, które tu dziś
przyjeżdżają na placówki dyplomatyczne, mają w sobie te stare
mechanizmy, zasadzające się na
działaniu
odgórnym,
prawie
imperatywnym. Oni też często nie
zdają sobie sprawy, że w
środowiskach polonijnych istnieje
nadal kultura unikania, czyli
tendencja do unikania kontaktów z
zagranicznymi placówkami polskimi.
Pamiętajmy, że przed rokiem 1989
każdy, kto chciał na emigracji
żyć swobodnie, musiał się trzymać
z
dala
od
tego
rodzaju
instytucji. Przejście od kultury uniku
do kultury współpracy wymaga
przynajmniej jednego pokolenia.
Dzisiejsza Polonia staje się
więc inna. Podsumujmy charakterystyczne zmiany.
Sądzę, że wszyscy ci, którzy
tylko czasowo przebywają poza
krajem w ramach Unii, a których np.
we Włoszech jest więcej niż tzw.
starej Polonii, są w istocie rzeczy
takimi samymi emigrantami jak
mieszkańcy Szczecina szukający
pracy w Rzeszowie czy odwrotnie, a
więc osoby uczestniczące w
normalnych ruchach ludności. Z
chwilą wejścia Polski do UE
staliśmy się jednym z wielu krajów
federacji państw ojczyzn, albo jak
uważają inni federacji państw
narodów. W ten sposób poszerzyły
się ruchy migracji poza dotychczasowe granice państwowe. Inaczej
sprawa wygląda z Polonią. Nowy
kontekst polityczny, który w
pewnym sensie podważył niektóre
racje bytu niektórych form i struktur
polonijnych, zmusza to środowisko
do refleksji nad formami dalszej
działalności, co jeszcze, jak sądzę,
nie dało konkretnych propozycji i
rozwiązań.
Jedno jest pewne, że jako
Polonia
powinniśmy
obecnie
zwracać zdecydowanie mniejszą
uwagę na problemy sztywnej
odrębności etnicznej, co nie oznacza
rezygnacji z obrony jej etnicznej
tożsamości.
Trzeba
zachować
elementy kultury polskiej w
stowarzyszeniach
kulturalnych,
które w coraz większym stopniu
powinny mieć charakter otwarty a
nie ekskluzywny, gdzie granice są
wyznaczone znajomością języka i
pochodzenia polskiego. Chodzi o
szerokie otwieranie się na innych.
Stowarzyszenia, które chcą dziś
istnieć na zasadzie ekskluzywności,
urodzenia czy pochodzenia nie mają
racji bytu. Zresztą obcokrajowcy
zamiłowani w naszej kulturze, jak
wynika z mojego doświadczenia, są
lepszymi propagatorami naszych,
powiedzmy “polskich interesów”
niż sami Polacy; są bardziej
przekonujący i autentyczni, są
polonusami z wyboru, a nie z
urodzenia.
Aby to uwidocznić przypomnę
dwa fakty, które się niedawno
wydarzyły. Mam tu na myśli śmierć
Nowaka-Jeziorańskiego
i
dyplomatyczny skandal, który miał
miejsce na forum Parlamentu
Europejskiego
a
dotyczący
“polskich” obozów koncentracyjnych.
Nowak-Jeziorański był polskim
emigrantem, osobą niezmiernie
oryginalną w pejzażu politycznym i
6
kulturowym Polonii. Może dlatego,
że swój pobyt na obczyźnie
traktował jako przedłużenie życia w
Polsce, zadbał o stworzenie tam
środowiska
“polonofilów”
w
różnych sferach, (przede wszystkim
w sferach politycznych). Nie starał
się nigdy izolować od Kraju. Śledził
z wielką uwagą jego losy i potrafił
wciągnąć Anglików i Amerykanów
w polskie kwestie polityczne. W
jego działaności nie było sztywnego
i zarazem sztucznego podziału na:
albo z Polakami albo z innymi, albo
w Polsce albo za granicą. Kiedy też
nadarzyła się okazja szybko wrócił
do Polski, dla której – mimo swego
zaawansowanego wieku – okazał się
niezwykle cenny w kształtowaniu,
bardziej pośrednio niż bezpośrednio,
pewnych opinii politycznych i
orientacji w polskiej polityce
międzynarodowej. Gdyby pozostał
za granicą i tam zmarł, ukazałaby
się jedynie sporadyczne nekrologi w
niektórych polskich gazetach. Nic
poza tym.
Nowak-Jeziorański był wielką
postacią, jedyną, niepowtarzalną;
pewne liczące się w kraju
środowisko doceniło jego wartość i
“pozwolono” mu zaistnieć w nowej
Polsce. Jestem przekonany, że
istnieje w środowiskach polonijnych
wielu “Nowaków-Jeziorańskich”,
mniej
znanych,
ale
wielce
wartościowych dla Kraju. Oni też
przez lata pracowali dla swej
ojczyzny i wiele dobrego zdziałali.
Oni to przysłużyli się w budowaniu
za granicą korzystnej dla Polski
koniunktury politycznej, ekonomicznej i ogólnie kulturowej. Tym
samym
przyczynili
się
do
ukształtowania kultury demokratycznej w Polsce i ochronili ją przed
wieloma niepowodzeniami, a nawet
nieszczęściami
o
charakterze
dyplomatycznym
czy
ekonomicznym. Nie znaleźli i nie znajdują
jednak dla siebie odpowiedniego
pola do działania w kraju, w którym
istnieje swego rodzaju milcząca
zmowa przeciw tego rodzaju
osobom.
Dużo dobrego dla Polski zrobiła
np. emigracja solidarnościowa. Sam
też wywodzę się z tego pnia.
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
Solidarnościowa kontestacja była
fantastycznym motywem naprawy
świata. Bo jeśli nie ma kontestacji, a
jest wyłącznie konformizm, to nic
nowego nie powstaje. Pamiętać
jednak trzeba, że kontestacja będąca
podstawą ruchu społecznego nie jest
zazwyczaj programem pozytywnym, tylko negatywnym odzwierciedleniem tego, co jest. Nie
wystarczy być tylko przeciwko
czemuś i komuś. Muszą pojawić się
ludzie, którzy nie są pozbawieni
czynnika kontestacji, ale potrafią
zaproponować model pozytywny,
nowatorski.
Programy
wielu
rewolucji, z francuską i październikową
włącznie,
są
tego
przykładem.
Każda
rewolucja
upada, jeśli nie pojawią się u jej
steru pozytywni kontestatorzy. Do
nich
potencjalnie
należą
“Nowakowie-Jeziorańscy”.
Oni
jednak nie spali na steropianie w
stoczni z kimś, kto należy do
dzisiejszej elity solidarnościowej;
oni żyli na Zachodzie. Są więc
pomijani;
ich
egzystencja,
fachowość, dobra robota i prestiż w
“drugiej ojczyźnie” postrzegane są
jako działalność ludzi marginesu,
ludzi z innego świata, jako fragment
Zachodu a nie Polski.
Po odzyskaniu przez Polskę
niepodległości w roku 1918, kraj
nasz otworzył się na emigrację. Do
Polski wróciło wielu wspaniałych
ludzi; to właśnie oni w znacznym
stopniu
przyczynili
się
do
osiągnętych wówczas sukcesów.
Tego
nie
widać
w
III
Rzeczpospolitej. Polonia to czuje i
przeciwko temu protestuje. To są
ewidentne błędy popełniane przez
polską
elitę
polityczną
i
ekonomiczną, której brakuje kultury
współpracy. W wielu sferach
działalności
prowadzona
jest
bardziej polityka uczenia się na
błędach,
niż
korzystania
z
doświadczeń polonijnych fachowców.
Niekiedy odnoszę wrażenie, że w
dzisiejszej
Polsce
środowisko
polonijne traktowane jest nadal jako
środowisko egzotyczne, dobre do
ciekawych tematów dziennikarskich
i reportaży telewizyjnych, ale nie
jako środowisko partnerskie. Czy
ktoś słyszał o programie współpracy
Polski z Polonią w zakresie
gospodarczym, naukowym itp. Za
rzecz normalną natomiast uznaje się
np. tworzenie przemysłu samochodowego w oparciu o koreańskich
fachowców.
Wspomniał
Pan
również
wcześniej o “polskich” obozach
koncentracyjnych...
Problem
dotyczy
ludności
żydowskiej, ale jest problemem
polskim. Oba narody ucierpiały w
czasie minionej wojny. Oba też żyły
ze sobą przez długie wieki, bez
większych konfliktów. W Polsce
mieszkała przecież najliczniejsza
społeczność żydowska na świecie,
dzięki której kultura żydowska
zachowała swoją ciągłość, tradycję
religijną i poczucie tożsamości. To
o
polskiej
dobrze
świadczy
tolerancji, mimo jej widocznych
błędów
i
ograniczeń,
mimo
niektórych orientacji antysemickich.
Nikt nie żyje w danym kraju przez
dłuższy czas, jeżeli nie znajduje w
nim miejsca dla siebie.
Niemieckie obozy koncentracyjne powstawały tam, gdzie Niemcy
mieli najwięcej wrogów, właśnie na
obszarze Polski, tam gdzie żyła
najliczniejsza społeczność żydowska.
Nikt jednak nie uczy się dziś historii
tak, jak my tego chcemy, czyli z
polskich podręczników, chociaż i
polskie podręczniki pod tym
względem są bardzo ogólnikowe.
Podręczniki
historyczne
piszą
autorzy zagraniczni na podstawie
dostępnych
informacji,
które,
naszym zdaniem są fragmentaryczne, stronnicze a często nawet
krzywdzące. Jak zauważył kiedyś
Pascal, po drugiej stronie Pirenejów
prawda może być fałszem. Otóż oni
piszą “swoją prawdę”. Ale co
zrobiliśmy, my Polacy, aby oni
właśnie byli rzetelniej poinformowani?
Pod
tym
względem
powinniśmy brać przykład od
Żydów, którzy żyjąc w diasporze i
wykazując niezwykłą solidarność,
osiągnęli wiele. Oni dobrze
wiedzieli, że sami muszą pisać o
holokauście, bo nikt za nich tego nie
zrobi. Wiedzieli też, że w każdym
7
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
kraju należy pisać o tej tragedii w
miejscowym języku narodowym, a
nie w yidysz; nie wystarczy, jak to
robią
wydawnictwa
polskie,
publikować po polsku i co najwyżej
po angielsku. Przecież przeciętny
Francuz czyta po francusku,
Niemiec po niemiecku, a Włoch po
włosku. Polska nie potrafiła i nie
potrafi
wykorzystać
polskiej
diaspory również i na tym polu. W
ten sposób mamy skandaliczną
kwestię „polskich” obozów. Dlatego
uważam, że Norman Davies robi dla
nas niezwykle dobrą robotę. Z braku
miejsca,
celowo
upraszczam
przedstawienie tej sprawy, ale
myślę, że sens mojej wypowiedzi
jest
czytelny,
nawet
jeśli
polemiczny.
Potrzebna jest nam lepsza
koordynacja planów i działania...
...a to od wielu już lat nam
zupełnie nie wychodzi. Powtarzam
ad nauseam: nie można ciągle
traktować Polonii w oderwaniu od
Kraju i nie liczyć się z jej opiniami
czy postulatami; ignorować jej
potencjał ludzki i kulturowy.
Wspólnie
też
powinno
się
podejmować działania na zewnątrz
w propagowaniu polskiej historii
czy kultury. Nikt inny tego za nas
nie zrobi. Środowiska polonijne
mogą tu odegrać decydującą rolę.
Przykładem może być moje własne,
włoskie
podwórko;
to
my,
zakorzenieni
w
środowiskach
uniwersyteckich, lekarskich, dziennikarskich czy ekonomicznych
uświadamiamy sobie potrzeby i
zainteresowania Włochów lepiej od
kogoś, kto na przykład przyjeżdża
na placówkę dyplomatyczną i
zaczyna swoją działalność od nauki
języka włoskiego. Kiedy po kilku
latach zaczyna coś rozumieć z
włoskiej rzeczywistości, wówczas
jest zmuszony wyjechać, zgodnie z
procedurą kadrową, obowiązującą w
ministerstwie. Albo się zmieni
Z
espół przewodników turystycznych uprawnionych
przez władze włoskie do wykonywania zawodu na
terenie Rzymu i prowincji (dekret Prezydenta Republiki
Włoskiej z 27 lipca 1977, nr. 616, ramowa ustawa z 17
maja 1983, nr. 217 oraz ustawa Regionu Lacjum z 19
kwietnia 1985, nr. 50) oferuje swe usługi w zakresie
oprowadzania polskich grup turystycznych, pielgrzymek
i turystów indywidualnych, uwzględniając najważniejsze
zabytki, muzea i zakątki Rzymu.
Niezależnie od ogólnych programów zwiedzania,
obejmujących wybrane obiekty Rzymu starożytnego,
wczesnochrześcijańskiego, renesansowego i
barokowego, zespół oferuje wizyty specjalne:
w Rzymie (przykładowo):
Ogrody i muzea watykańskie;
● Muzea: kapitolińskie; archeologiczne i etruskie;
● Galerie: Borghese i sztuki współczesnej;
● Zamek św. Anioła
●
i poza Rzymem (również przykładowo):
● Tivoli (Villa Hadriana i Villa d’Este);
● Castelli Romani;
● wykopaliska w Ostia Antica;
● nekropolia etruska w Cerveteri;
● Subiaco (opactwo benedyktynów).
W skład zespołu wchodzą następujący przewodnicy:
dotychczasową logikę działania,
albo będziemy nadal dreptać w
miejscu.
Oby więc nasze działania były
wreszcie naprawdę wspólne.
rozmawiał
Andrzej Wątróbski (fragm.)
Wywiad został przeprowadzony
we wrześniu tego roku podczas IV
Międzynarodowej Konferencji
Po lonijnej “Eu ropa p olskich
ojczyzn” zorganizowanej przez
Uniwersytet Szczeciński.
(Druga część rozmowy w następnym
numerze)
Grzegorz Jerzy Kaczyński, prof. dr
hab. Socjolog, religioznawca i
afrykanista. Nauczyciel akademicki
ostatnio związany z Università degli
studi di Catania. Autor wielu
publikacji naukowych. Członek
instytucji naukowych w Polsce i w
Europie.
Teresa DEMBIŃSKA MORAWSKA (polski,
francuski), tel./faks 06.529.44.37 kom. 368.393.77.92
Anna DEMIDOWICZ SANDRETTI (polski, rosyjski),
tel./faks 06.65.74.33.85 kom. 339.183.07.89
Diana LOKCEWICZ CESETTI (polski, angielski,
rosyjski), tel./faks 06.494.12.65 kom. 347.333.71.79
Barbara LUDWIKIEWICZ GRASSI (polski,
angielski), tel./faks 06.37.51.95.55 kom. 338.775.38.02
Aleksandra MARZYŃSKA CROCI (polski, angielski),
tel./faks 06.560.10.28 kom. 338.940.88.69
Zgodnie z ustawą Regionu Lacjum z 19 kwietnia
1985, nr. 50 jedynie osoby upoważnione przez
kompetentne władze miejscowe mogą oprowadzać po
zabytkach, muzeach, galeriach, wykopaliskach
archeologicznych i miejscach o szczególnym znaczeniu
historycznym i artystycznym.
Art. 27. tejże ustawy ustala ponadto, iż nielegalne
wykonywanie zawodu przewodnika turystycznego
podlega sankcji administracyjnej w wysokości do 500
euro, podwojonej w przypadku recydywy; agencja
natomiast, która takie osoby zatrudnia, podlega sankcji
do 1.000 euro a w przypadku recydywy - do 2.500 euro.
W myśl art. 23 cytowanej powyżej ustawy
wynagrodzenie przewodników turystycznych ustalane
jest corocznie przez odpowiedni organ administracyjny.
Najlepiej kontaktować się z przewodnikami między
godz.7 a 8 rano i między godz. 20 a 22 wieczorem.
8
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
ODESZLI
22 września b.r. zmarł w Pershore, w Wielkiej Brytanii
prof. Edward Szczepanik, ostatni premier Rządu RP na Uchodźstwie
U
rodził się 22 sierpnia 1915 r. w Suwałkach. Po zdaniu matury w Gimnazjum im. Karola
Brzostowskiego podjął studia w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie i ukończył Szkołę
Podchorążych Rezerwy Artylerii we Włodzimierzu Wołyńskim. W 1937 roku w ramach stypendium
Funduszu Kultury Narodowej studiował w Londynie, a w rok później został asystentem prof. Edwarda
Lipińskiego w SGH.
Wziął udział w kampanii wrześniowej. Po
internowaniu na Litwie był więziony m.in. w
Kozielsku i na półwyspie Kola. Jako oficer 4. Pułku
Artylerii Lekkiej przeszedł szlak Armii Polskiej na
wschodzie, walczył we Włoszech, gdzie został
kapitanem w Dowództwie Artylerii 2 Korpusu.
Otrzymał m.in. Krzyż Walecznych za udział w bitwie o
Bolonię, a także szereg odznaczeń polskich i
brytyjskich.
Po wojnie powrócił do pracy akademickiej.
Kontynuował ją w Rzymie, Londynie, Hongkongu i
Sussex.
Był doradcą ekonomicznym w kilku organizacjach
międzynarodowych i w Rządowej Komisji Planowania
w Pakistanie. W latach 1963-1977 pracował w Food
and Agriculture Organization of the United Nations w
Rzymie, m.in. jako dyrektor kursów planowania
rolniczego i kierownik studiów polityki rolnej. W
okresie pobytu w Rzymie brał też czynny udział w
życiu Polonii, m.in. jako Prezes Rady Polaków we
Włoszech i Delegat Rządu RP na Uchodźstwie przy
Stolicy Apostolskiej.
Po powrocie do Anglii nie ustawał w pracy
społecznej. Był założycielem i wielokrotnym prezesem
Instytutu Badania Zagadnień Krajowych w Londynie,
profesorem ekonomii i dziekanem w Polskim
Uniwersytecie na Obczyźnie (PUNO), prezesem
Polskiego Towarzystwa Naukowego na Obczyźnie,
przewodniczącym komitetu organizacyjnego oraz
redaktorem naczelnym 10 tomów prac Kongresu
Kultury Polskiej na Obczyźnie (1985 r.), prezesem
Polonia Aid Foundation Trust w Londynie - fundacji
wspierającej polską naukę i kulturę na obczyźnie,
założycielem w 1996 r. i wieloletnim prezesem Rady
Porozumiewawczej ds. Badań nad Polonią,
przekształconej następnie w Światową Radę Badań nad
Polonią. I wreszcie inicjatorem i redaktorem
obszernego dzieła w języku angielskim The Polish
Cultural and Scientific Heritage at the Dawn of the
Third Millennium, pracy zbiorowej 50 autorów
opisujących kulturalne, naukowe i techniczne
dziedzictwo Polski w ciągu ostatnich 1037 lat.
W latach 1981-1986 był ministrem Spraw
Krajowych a następnie prezesem Rady Ministrów
Rządu RP na Uchodźstwie. Obowiązki te sprawował
do 22 grudnia 1990 r., tj. do momentu rozwiązania
Edward Szczepanik
tegoż Rządu, a w latach 1991-1992 przewodniczył jego
Komisji Likwidacyjnej.
Opublikował 12 książek i kilkadziesiąt artykułów,
szczególnie z zakresu rozwoju gospodarczego,
dochodu narodowego i polityki ekonomicznej
rolnictwa. Za zasługi w pracy naukowej, społecznej i
państwowej został odznaczony Wielką Wstęgą Orderu
Odrodzenia Polski.
Edward Szczepanik we Włoszech
Z polskim Rzymem prof. Szczepanik był
szczególnie związany. W czasie swego pierwszego
pobytu we Włoszech, w czasie wojny i zaraz po wojnie
jako oficer 2 Korpusu, poznał swą przyszłą żonę
Hannę, córkę Stanisława Janikowskiego, jednej z
czołowych postaci kolonii polskiej w Rzymie,
wieloletniego radcy i chargé d’affaires Ambasady
polskiej przy Watykanie, a bezpośrednio po wojnie
ministra pełnomocnego przy rządzie włoskim. Miał z
nią czworo dzieci, dwie córki i dwóch synów.
W czasie drugiego, dłuższego tym razem, pobytu w
Rzymie, w latach 1963-1977, Edward Szczepanik brał
czynny udział w życiu emigracji niepodległościowej i
stał się niebawem jednym z głównych inicjatorów i
organizatorów imprez społeczno-kulturalnych tego
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
środowiska. Był m.in. współzałożycielem i następnie
prezesem Rady Polaków we Włoszech, skupiającej
szereg instytucji i środowisk emigracyjnych na terenie
Włoch oraz, wraz z żoną, jednym z głównych
animatorów, działającego w sali przy kościele św.
Stanisława, Ogniska Polskiego w Rzymie. Przez
wszystkie lata ich pobytu w Rzymie gościnne
mieszkanie państwa Szczepaników przy Via San Saba,
na Awentynie, stało otworem dla spotkań, w czasie
których rodziły się nowe inicjatywy lub uzgadniano
bieżące zadania, było przystanią dla rozlicznych
Polaków z kraju czy z emigracji, którym służono radą,
czy też z którymi dzielono się wiadomościami na temat
sytuacji krajowej czy międzynarodowej. Nawet
9
niezapowiedziani goście byli zawsze przyjmowani z
otwartymi rękoma a w dodatku suto ugaszczani przez
zapobiegliwą panią domu. Wyjazd państwa
Szczepaników do Anglii wytworzył dotkliwą lukę w
życiu kolonii polskiej w Rzymie.
W 1-szym tomie wydawanej przez Fundację
Rzymską im. J. S. Umiastowskiej serii Świadectwa
zamieszczona została długa rozmowa Edwarda
Szczepanika z Ewą Prządką p.t. Opowieści o młodości
i wojnie, Italii i Anglii, w której opowiada on obszernie
o kolejach swego ciekawego i czynnego życia, które
przeżył jako żołnierz, naukowiec oraz działacz
społeczny i polityczny. (Patrz poniżej)
Stanisław A. Morawski
Spotkania w San Felice Circeo
Są w życiu spotkania, które zapisują się w pamięci
bardzo mocno. Z racji zawodu dziennikarskiego
spotykam się z wieloma ludźmi, rozmawiam, zapisuję
na taśmę ich sądy, opinie, wspomnienia. Ale tylko
niektóre są niezwykłe. Do takich zaliczam spotkanie z
Edwardem Szczepanikiem w San Felice Circeo w lipcu
1996 i 1997 r.
Inicjatorem wyjazdu z Rzymu do pensjonatu, w
którym – jak zawsze od kilkudziesięciu lat –
wypoczywał Edward Szczepanik, był Stanisław
Morawski. Zatopiony w zieleni i kwiatach pensjonat
nosił nazwę Giardino degli Olivi, znajdował się na
niewielkim wzniesieniu ponad miastem i emanował
niezwykłą atmosferą.
Było w nim coś uroczo staroświeckiego. Karty z
zielnika oprawione w ramach wiszące na ścianach,
ludzie, którzy się znali od dziesiątków lat. I w takiej
scenerii zobaczyłam Edwarda Szczepanika, który
przyjechał do Circeo z córkami i wnukiem.
Znaleźliśmy sobie kąt w pokoju p. Edwarda i
zaczęliśmy nagrywać wspomnienia. Za oknami, w dali
widać było morze i zielone pagórki, a my
przenieśliśmy się w odległy czas jego młodości, w
strony rodzinne, do Suwałk. Edward Szczepanik mówił
pięknym, polskim językiem, ciepło, ale bez egzaltacji.
Podziwiałam jego pamięć, a był przecież człowiekiem
osiemdziesięcioletnim, którego nie omijały w życiu
choroby.
Patrzyłam na jego przystojną twarz, która pod
wpływem wspomnień młodniała. Z wielkim
zaangażowaniem mówił o udziale w wojnie 1939 r., o
ciężkich próbach, aby zachować siłę przetrwania i
godność człowieka.
Nie skończyliśmy nagrań tego dnia. Rano znów
przywitało nas piękne słońce, a my – zamknięci w
pokoju, kończyliśmy nagrywanie opowieści. I to było
mało. Na drugi rok doszły wspomnienia najnowsze.
Tak powstały Opowieści o młodości i wojnie, Italii i
Anglii, które otworzyły tom I Świadectw –
Testimonianze. Tak zapamiętałam Edwarda
Szczepanika, człowieka skromnego, ciepłego,
życzliwego dla rodziny i otaczających Go ludzi, a
przede wszystkim wielkiego patriotę, dla którego losy
ojczyzny były ważne aż do ostatnich dni życia.
Ewa Prządka
26 października zmarł w Macerata (region
Marche) Julian Morgan, były kombatant. W czasie
wojny walczył w szeregach Pułku Ułanów
Karpackich 2 Korpusu, ostatnie lata swego życia
dzielił między Wielką Brytanię a Włochy. Żegnamy
Go z wielkim żalem.
Z głębokim żalem i bólem
przyjęliśmy wiadomość o
odejściu w dniu 15.10.2005 r.
Basi Mróz, naszej serdecznej,
oddanej Koleżanki i Przyjaciela,
wieloletniego pracown ika
Wydziału Konsularnego Ambasady RP w Rzymie.
Basia, z wrodzoną sobie dokładnością, czuwała
nad najdrobniejszymi potrzebami Urzędu i zespołu.
Trudno było się oprzeć jej prośbie, zawsze znalazła
sposób, aby przekonać ludzi do realizowanego
projektu. Walczyła z chorobą od kilku lat. Zmarła
w drodze do ukochanego kraju.
Jeszcze tak niedawno mówiła nam, że po powrocie
z Polski wróci do pracy, gdzie tak bardzo nam jej
brakowało. Do końca wierzyliśmy, że wygra tę
nierówną walkę i powróci do nas z tym uśmiechem,
pogodą ducha i odwagą, która nam imponowała.
Odeszła, lecz mimo to, w naszej pamieci pozostanie
cicha, skromna i łagodna. Nie potrafimy wyrazić
słowami uczuć, które towarzyszą nam w chwili
obecnej. Łącząc się w bólu z Twoimi Basiu
najbliższymi, obiecujemy Ci jednak, że zatrzymamy tu,
w Konsulacie Polskim w Rzymie, którego przez lata
byłaś podporą, Twój spokój, optymizm i życzliwość.
Koleżanki i Koledzy
10
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
PRZENIKANIE
Piątka z polskiego
W
dyplomie za zajęcie III miejsca
w Międzynarodowym Konkursie
Prozatorskim 2005 dla młodej Polonii
czytamy: “Jury wyraża uznanie i przyjmuje
Cię do Klubu wytrawnych prozaików”.
Jak udało się młodej dziewczynie urodzonej
we Włoszech tak doskonale opanować język
polski?
Próbujemy odpowiedzieć na to pytanie w
rozmowie z Mileną Trezzani.
Milena urodziła się w
Mediolanie w 1977 r. Jej ojciec,
Vittorio – inżynier, jest wielkim
polonofilem. Nie mówi po polsku,
ale wiele w tym języku rozumie.
Milena zawdzięcza swoją
znajomość polskiego matce,
Barbarze Głuskiej-Trezzani
(prezesowi Lombardzkiego Koła
Kulturalnego i stałej korespondentce
Biuletynu).
“Mama od dziecka uczyła mnie
mówić i czytać po polsku. I
przynajmniej dwa razy do roku
zawoziła mnie do Polski: na miesiąc
w lecie i na dwa tygodnie w okresie
Bożego Narodzenia. W Polsce
mieszkałam u dziadków, mam też
dużo kuzynów i kuzynek, dużo
przyjaciół. Zawsze czytano mi
książeczki autorów polskich
Brzechwy, Tuwima, Konopnickiej,
Makuszńskiego. Oglądałam polskie
kreskówki i słuchałam płyt z
nagranymi baśniami. Potem sama
już przeczytałam wszystkie polskie
lektury obowiązkowe.”
Była istnym molem książkowym
i dzięki temu potem, w pisaniu
robiła bardzo mało błędów
ortograficznych. W pierwszych
latach szkoły średniej zasób jej
polskiego słownictwa był większy
niż włoskiego (z czasem różnica ta
zupełnie się zatarła). “We włoskiej
szkole mało było dzieci z małżeństw
mieszanych, może tylko jedno. Ale
koledzy interesowali się moim
podwójnym pochodzeniem i kiedyś
poprosili mnie, żebym nauczyła ich
polskiego pacierza...
Milena Trezzani, wrzesień 2005
Interesuję się kinem polskim.
Ostatnio, w lecie widziałam dwa
filmy: Vinci Machulskiego i znany
przed laty Rejs Piwowskiego. W
domu, w Mediolanie polskie filmy i
aktualności oglądam na TV Polonia
– i kiedy tylko jest to możliwe
staram się oglądać Tele-express o
godz. 17. Wciągają mnie seriale. “M
jak miłość” gdzie dużo się dzieje i w
której zabawne są realia polskiej wsi
oraz “Klan” historia dużej rodziny,
istnego klanu, mieszkającej w
mieście. Bardzo dobrze, że filmy,
które pokazuje TV Polonia mają
dodatkowo angielskie napisy. Uczę
się całych idiomatycznych zwrotów
po angielsku.”
Dodajmy że Milena ukończyła
trzy lata temu anglistykę i dziś uczy
języka angielskiego. Dzięki
programowi pierwszemu TVP może
śledzić życie polityczne, powstawanie nowych partii, kampanię
wyborczą. “Ciekawią mnie niektóre
skandale jak protest rolników
Samoobrony, kiedy wyrzucano na
ziemię całe ładunki importowanego
zboża, czy raporty Instytutu Pamięci
Narodowej, nudne są natomiast
niekończące się afery sądowe (jak
np. sprawa Rywina). Orientuję się w
polityce polskiej. Mogłam brać
udział w konsulacie w Mediolanie
we wszystkich tegorocznych
wyborach, do parlamentu i na
prezydenta.”
Na wspomniany wyżej konkurs
literacki zorganizowany przez
Fundację Młodej Polonii przygotowała esej filozoficzno-religijny o
tygodniu. Każdy dzień tygodnia
przynosi refleksję (o osobie, sensie
życia, pięknie wszechświata, o
czasie i przestrzeni, o 7 cudach
świata). Zamiłowanie do filozofii i
religii wyniosła Milena z liceum,
gdzie oba te przedmioty prowadziła
doskonała pani profesor.
“Po konkursie zorganizowano w
Warszawie sympozjum, na które
przyjechało bardzo dużo młodzieży.
Duża ich część przybyła ze
wschodu, z Litwy, Łotwy, Rosji i
Ukrainy. Właśnie z dziewczyną z
Ukrainy bardzo się zaprzyjaźniłam.
Na prośbę przewodniczącego
konkursu przygotowałam na to
sympozjum 40-minutowy referat o
pobycie Adama Mickiewicza w
Rzymie.”
“W Polsce najbardziej podobają
mi się kawiarnie, gdzie można
godzinami siedzieć ze znajomymi i
rozmawać przy herbacie. Piękny jest
krajobraz, cudowne pola i lasy.”
W naszym kraju trudno byłoby
jej mieszkać ze względu na klimat jest nie tylko zimno, ale bardzo
wcześnie robi się ciemno, to może
być przygnębiające. Ale jak
wszyscy Polacy uwielbia niektóre
narodowe potrawy. Jest ogromnie
przywiązana do tradycji i podobają
się jej stroje regionalne. Nad
łóżkiem w jej pokoju wisi zdjęcie,
na którym 5-letnia Milena w stroju
mazowszanki wita Jana Pawła II z
wizytą w Mediolanie. Wydarzenie
do dziś niezapomniane.
A.J.
11
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
HISTORIA
Prof. Wojciech Narębski pisze dla Biuletynu o obchodach
w Materze i Alessano
SZKOŁY DRUGIEGO KORPUSU
W
dniach 5-9 października 2005 r. w dwóch miastach na południu Włoch, Materze i
Alessano miały miejsce podniosłe i - dla nielicznych dawnych podchorążych i byłych
uczniów - wzruszające uroczystości 60-lecia Centrum Wyszkolenia Armii 2 Korpusu
Polskiego w Materze oraz Gimnazjum i Liceum dla jego żołnierzy w Alessano.
Te ważne placówki wykształciły kilkuset żołnierzy
2 Korpusu Polskiego. Miało to ogromne znaczenie dla
uzupełnienia dotkliwie uszczuplonej przez
bolszewickie ludobójstwo i straty wojenne podczas
kampanii włoskiej kadry oficerskiej oraz przerwanej
przez wypadki wojenne edukacji żołnierzy tej wielkiej
jednostki.
Obchody zostały zorganizowane w Materze 5
października staraniem Stowarzyszenia “Associazione
Culturale 21 Settembre 1943” (data zbrodni
Wehrmachtu w tym mieście w przeddzień wyzwolenia
przez wojska alianckie) i antymafijnego Stowarzyszenia “Libera”. Współorganizatorem była ponadto
Fundacja im. niedawno zmarłej więźniarki niemieckich
obozów koncentracyjnych Elisy Springer. Dwa dni
później odbyła się sesja naukowa poświęcona 62.
rocznicy tego tragicznego dla Matery wydarzenia,
zatytułowana “Pielgrzymka pamięci”, w której udział
wzięli m.in. przedstawiciel Dyrekcji Muzeum
Oświęcimskiego, dr Henryk Świebocki oraz znana z
licznych wizyt i spotkań w Polsce więźniarka wielu
obozów p. Halina Birenbaum z mężem-sybirakiem.
Należy podkreślić, że główną rolę w organizacji
uroczystości w Materze odegrali prezes wspomnianego
Stowarzyszenia i Fundacji, Filippo Zollino oraz jego
równie zasłużeni najbliżsi współpracownicy, Mario i
Francesco Ambrico, utrzymujący ścisły kontakt z
krakowskim środowiskiem kombatanckim,
reprezentowanym przez niżej podpisanego.
Uroczystości rocznicowe 5 października,
upamiętniające dwuletnią działalność (1944-46)
Centrum Wyszkolenia Armii 2 Korpusu Polskiego
w Materze, rozpoczęła msza św. na Polskim
Cmentarzu Wojennym w Casamassima koło Bari
(siedzibie naszego największego szpitala podczas
kampanii włoskiej 1944-45 i po wojnie), odprawiona
przez prezesa Stowarzyszenia “Libera” ks. Luigi
Ciotti. Wygłoszona przez niego homilia, podkreślająca
zasługi polskich żołnierzy dla wyzwolenia Włoch oraz
papieża-Polaka dla wolnej i zjednoczonej Europy,
spotkała się z aplauzem zebranych. Niżej podpisany,
jako przedstawiciel byłych żołnierzy 2 Korpusu,
serdecznie podziękował naszym włoskim przyjaciołom
za ten dowód pamięci. Na mszy św. i dalszych
uroczystościach naszą Ambasadę w Rzymie
reprezentował jej pierwszy radca Jerzy Skotarek a nasz
Konsulat w Bari honorowy konsul na Apulię i
Bazylikatę, dr Domenico Centrone. Ponadto udział w
obchodach w Materze wzięło czterech wychowanków
szkół podchorążych w tym mieście: przybyli z Anglii
inż. Wojciech Fijałkowski i inż. Tadeusz Nagrodzki,
obecny prezes Związku Polaków we Włoszech inż.
Mieczysław Rasiej z Turynu oraz prof. Wojciech
Narębski z Krakowa. Władze włoskie reprezentowali
burmistrzowie kilku włoskich miast z ich sztandarami a
honory wojskowe oddał poległym i zmarłym “za naszą
i waszą wolność” żołnierzom polskim włoski pluton
honorowy z trębaczem-bersaglierem, który odegrał
tradycyjną “Ciszę”.
Po południu w auli zabytkowego Pałacu Ridola
odbyła się sesja naukowa “Polskie Szkoły Wojskowe
w Materze 1944/46”. Po oficjalnych przemówieniach
organizatorów i władz, prof. Narębski udekorował
sztandar Matery i najbardziej zasłużone w
Odsłonięcie tablicy pamiątkowej na murze szkoły
w Materze
12
przygotowaniu tej uroczystości osoby przyznanymi, na
wniosek Oddziału Krakowskiego Krajowego Związku
b. Żołnierzy PSZ na Zachodzie, medalami “Pro
Memoria” i “Za zasługi w upamiętnianiu tradycji
polskich walk i męczeństwa”. Następnie krótkie
referaty o Szkołach Podchorążych w Materze wygłosili
po włosku inż. M. Rasiej i prof. W. Narębski a prof.
Teresa Zaniewska (ze Szkoły Głównej Gospodarstwa
Wiejskiego w Warszawie, organizatorka kilku
konferencji, poświęconych szkolnictwu i oświacie
polskiej na obczyźnie podczas 2 wojny światowej)
przedstawiła tłumaczone na ten język rozważania o
poezji żołnierskiej 2 Korpusu, przypominając, że
uczniami tych szkół byli m. in. znani literaci i poeci
Gustaw Herling-Grudziński i Artur Międzyrzecki.
Po zakończeniu sesji jej uczestnicy udali się przed
gmach Szkoły Podstawowej “Minozzi”, która w latach
1944-46 gościła nasze szkoły podchorążych piechoty i
artylerii, celem odsłonięcia włosko-polskiej tablicy,
upamiętniającej pobyt w Materze polskich żołnierzy
oraz ich walkę i ofiarę życia za demokrację i wolność
naszych dwóch narodów. Następnie uczestnicy
uroczystości zasadzili przed gmachem Szkoły
symboliczne oliwne drzewko pokoju. Warto dodać, że
na prośbę dyrekcji Szkoły, nazajutrz odbyło się
spotkanie jej kadry nauczycielskiej i młodzieży z
polskimi kombatantami. Końcowym akordem
obchodów rocznicowych naszego Centrum
Wyszkolenia Armii w Materze było otwarcie
zorganizowanej przez Mario i Francesco Ambrico
ciekawej wystawy fotografii “Ludzie 2 Korpusu
Polskiego w Materze 1944/1946”, pozyskanych z
Instytutu i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie,
na którą ta zasłużona placówka przekazała kurtkę
mundurową porucznika 5 Kresowej Dywizji Piechoty,
a piszący te słowa kopie polskich odznaczeń
wojennych oraz odznak i oznak rozpoznawczych
jednostek 2 Korpusu, jak również jednodniówek i
zaświadczeń o ukończeniu różnych szkół
podchorążych w Materze. Uroczysta kolacja była
okazją do wspomnień dawnych dni pobytu w tym
zabytkowym mieście. Trzeba podkreślić, że Matera
została zaliczona do Światowego Dziedzictwa Kultury
UNESCO, a w jej średniowiecznej wczesnochrześcijańskiej dzielnicy Sassi ze skalnymi
kościółkami i freskami nakręcono znany film “Pasja” z
uwagi na jej podobieństwo do Jerozolimy.
Bardzo podniosły charakter miały też obchody 60lecia Liceum i Gimnazjum nr 1 dla żołnierzy 2
Korpusu Polskiego w położonym na skraju “obcasa
włoskiego buta” Alessano, z którym przyjacielską
współpracę - z inicjatywy niżej podpisanego i dr
Antonio Caloro - nawiązano 15 lat temu. Na tę
uroczystość przybyła z Wielkiej Brytanii
kilkunastoosobowa grupa b. uczniów tej żołnierskiej
szkoły, a ponadto zamieszkały w Rzymie b. opiekun
duchowy emigracji abp. Szczepan Wesoły oraz jeden
nasz kolega z USA i dwóch z Polski.
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
7 października, wieczorem miała miejsce
prezentacja drugiego, uzupełnionego wydania
zredagowanej przy mojej współpracy książki “Gli
Alessanesi di Anders - un liceo e ginnasio polacco in
Alessano 1945-46 - Ricordi e testimonianze” (Alessańczycy gen. Andersa - liceum i gimnazjum polskie w
Alessano 1945-46 - wspomnienia i dokumenty) oraz
opracowania nauczycielki liceum z pobliskiego
Casarano, Cristiny Martinelli “I papaveri di
Montecassino” (Czerwone maki z Monte Cassino).
Następnie miejscowy zespół muzyczny z solistką
wykonał kilka utworów, a na zakończenie po
mistrzowsku w języku polskim tę tak znaną i cenioną
w naszym kraju pieśń, nagrodzoną owacją zebranych.
8 października rano odbyliśmy wycieczkę do
miejscowości Matino, gdzie działało polskie
Gimnazjum i Liceum nr. 2, Casarano - siedziby
Gimnazjum Kupieckiego i Liceum AdministracyjnoHandlowego dla żołnierzy 2 Korpusu oraz do
Gallipoli, w którym zdobywali szlify podchorążackie
nasi pancerni kawalerzyści. Kulminacyjnym punktem
uroczystości w Alessano było nadzwyczajne
posiedzenie Rady Miejskiej, na którym jednomyślnie
przyznała ona honorowe obywatelstwo tego miasteczka
wszystkim żyjącym byłym uczniom alessańskiej szkoły.
Po oficjalnych przemówieniach i wręczeniu
dyplomów przez obecnego burmistrza pana Luigi
Nicolardi, prof. W. Narębski udekorował sztandar
miasta i zasłużonych działaczy: b. burmistrza Cosimo
del Casale, Antonio Caloro i panią Cristinę Martinelli
medalami “Pro Memoria” a panią Marię Insalata
Siciliano i zamieszkałego w Casarano naszego
towarzysza broni z 2 Korpusu, Michała Lejczaka bohatera książki C. Martinelli - medalami “Za
Zasługi”.
Rocznicowe uroczystości w Alessano zakończyła
odprawiona w niedzielę 9 października msza św.
Polski “alessańczyk”, abp. Wesoły celebrował ją w
miejscowej katedrze, gdzie w 1945 r. wmurowana
została nasza tablica pamiątkowa.
Niech to przypomnienie niemal nieznanych w kraju
a bardzo ważnych miejsc, gdzie żołnierze 2 Korpusu
Polskiego zdobywali
- dzięki dalekowzroczności naszych Dowódców cenną wiedzę wojskową i średnie
wykształcenie,
otwierające im po
wojnie bramy wyższych uczelni, stanowi istotne uzupełnienie
naszej
znajomości dziejów
tej sławnej wielkiej jednostki.
Prof. dr hab. Wojciech Narębski
13
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
WŁOSI W POLSCE
L
orenzo Castore, florentyńczyk, ur. w 1973 r. Po ukończeniu studiów prawniczych w Rzymie i
jednocześnie prywatnych w zakresie fotografii, tej ostatniej poświęcił swój czas.
Posługuje się głównie fotografią czarno-białą; zaprzecza, jakoby był fotografem-dziennikarzem,
podkreślając, że nie wierzy w obiektywność fotografowanych faktów. W Polsce brał udział m.in. w
krakowskim “Miesiącu fotografii” w latach 2003, 2004, zrealizował wystawę pt. “Szczęść Boże”
prezentowaną w Instytucie Polskim w Rzymie i Instytucie Kultury Włoskiej w Warszawie. Mieszka w
Rzymie, pracuje “w podróży”. Jego fotografie publikują m. in.: Panorama, Io, Donna, Specchio, il
Foglio, il Fotografo, Photo Nouvelles. Bierze udział w ekspozycjach indywidualnych i zbiorowych.
Fascynująca codzienność
Jak doszło do Pana pierwszego spotkania z
Polską?
Pojechałem do Polski, a ściślej na Śląsk, po raz
pierwszy w 1999 roku. Szukałem miejsca o
szczególnym, mocno osadzonym w rzeczywistości,
surowym klimacie. Miejsca w którym możnaby
“poczuć” historię Europy bez retuszy, nie upiększanej
turystyczną reklamą czy folklorem, rzeczywistości bez
powierzchownego dobrobytu, często pozbawionego
głębszych wartości. Biorąc pod uwagę całą serie
powodów i zbiegów okoliczności przyjechałem do
Gliwic, gdzie zostałem przyjęty bardzo serdecznie
również dzięki pomocy pani Elżbiety Jogałły, która w
owym czasie pełniła funkcję dyrektora Instytutu
Polskiego w Rzymie.
A skąd wzięło się to upodobanie do naszego kraju?
Polska, a w szczególności niektóre jej obszary, są mi
bardzo bliskie. Przede wszystkim ze względu na moje
wyobrażenie o Europie, o intensywności wydarzeń
historycznych, które miały miejsce w Polsce, a także
dlatego, że czuję się bardzo dobrze wśród polskich
przyjaciół i odwiedzając ulubione miejsca.
Poświęcił Pan serię zdjęć polskim górnikom i
rzeczywistości Śląska. Dlaczego Pana wybór padł
właśnie na te trudne, chyba, sytuacje?
Ponieważ początek drugiej wojny to także atak na
gliwickie radio, ponieważ Śląsk pełen jest kopalń węgla,
a ja mam słabość do górników, ponieważ są to miejsca
niejako oddalone od rzeczywistości, a ja nie potrafię ich
oddzielić od tego co wydarzyło się w przeszłości.
Sytuacje jakie spotkałem na Śląsku zafascynowały mnie
przede wszystkim dlatego, bo zawsze bardziej
Koty
interesował mnie proces zachodzących zmian niż ich
wynik.
Czy w swojej pracy fotografa napotkał Pan
trudności wynikające z szeroko rozumianych różnic
pomiędzy Polską a Włochami?
Robienie zdjęć na Śląsku z pewnością nie należało do
najłatwiejszych, ale dawało mi wiele bodźców. Wiele się
nauczyłem. W Krakowie było dużo łatwiej, z prostych
przyczyn, jest to miasto europejskie, chociaż odmienne od
mojego wyobrażenia “europejskości”, nie do końca
łatwe... Przyglądając się przechodniom odnosiłem
wrażenie, że obawają się obserwacji, że czują się
kontrolowani, coś w rodzaju spadku po systemie
komunistycznym, uczucie, które nie było mi do końca
obce pomimo, że wyrosłem w demokracji, przypomniała
mi się niezliczona ilość telekamer instalowanych na
każdym kroku...
Czy w Pana obecnych planach jest miejsce na
kolejne prace i ich wystawy w Polsce?
Powracam co jakiś czas do Katowic i do Krakowa,
nadal pracując nad interesującymi mnie tematami, i
planuję dalszą pracę, aż do osiągnięcia zadowalających
mnie rezultatów, co z pewnością potrwa jeszcze dość
długo.
Gdzie możemy obejrzeć Pana fotografie?
We wrześniu minionego roku ukazał się mój album
pt.: “Nero”, można go nabyć w każdej księgarni, poza
tym na przełomie kwietnia i maja wystawiłem moje
prace na Międzynarodowym Festiwalu Fotografii. Irfe
colore w Rzymie a na codzień niektóre prace można
znaleźć poprzez Google w internecie.
notowała i przetłumaczyła Beata Brózda
Młody górnik
14
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
NOWE ORGANIZACJE POLONIJNE
Na ostatnim spotkaniu w Bolonii zarząd ZPwW poznał stowarzyszenie,
które działa dopiero od roku,
ale ma już na swoim koncie ważne imprezy
P
olsko-Włoskie Stowarzyszenie
Kulturalno-Sportowe “Arco”
powstało 26 października 2004 roku
w Bolonii. W tym dniu odbyło się
pierwsze zabranie członkówzałożycieli stowarzyszenia, został
zatwierdzony status i główne
założenia programowe wraz z
kalendarium planowanych wydarzeń.
Po roku działalności stowarzyszenie
liczy 140 członków. Zarząd
organizacji składa się z prezesa –
Karoliny Staśko, wiceprezesa Joanny Soroko, skarbnika –
Ryszarda Szora i sekretarza - Sylwii
Juckiewicz.
“Arco” jest organizacją no profit
zrzeszoną ze stowarzyszeniem
Endas, Cenobio di San Vittore a w
niedalekiej przyszłości mamy
nadzieję zostać przyjęci do Związku
Polaków we Włoszech.
W pierwszym roku istnienia
nasza działalność skupiona była
wokół obchodów 60. rocznicy
wyzwolenia Bolonii. Wydarzenie to
wymagało wielu przygotowań.
Konsulat Generalny w Mediolanie przy udziale władz miejskich i
regionalnych zorganizował w lutym
b.r walne spotkanie z Polonią w
Bolonii (w czasie którego odbyła się
odprawiona przez ks. Burniaka
msza św.).
Inauguracja wystawy: “Terre e
Libertà” i uroczysta ekumeniczna
msza św. na polskim cmentarzu
wojskowym w San Lazzaro z
udziałem przedstawicieli rządów
obu państw, to dwa najważniejsze
wydarzenia w jakich braliśmy udział
jako współorganizatorzy.
Imprezami towarzyszącymi
wystawie, oprócz szeregu konferencji i wykładów możliwych dzięki
staraniom Uniwersytetu Bolońskiego, były cztery koncerty
polskich artystów zorganizowane
przez Cenobio di San Vittore i
“Arco”: pianisty Macieja
Grzybowskiego, który wystąpił w
sali filharmonii bolońskiej i w auli
…jeszcze z Bolonii…
Jej staż we Włoszech przy bolońskim Uniersytecie
jest bardzo krótki, zaledwie kilkumiesięczny; semestr
wiosenny przepracowała jako "wolontariusz", ale dziś
jest lektorem języka polskiego w Forlì- w Istituto per
l'Europa Centro Orientale e Balcanica MIREES, oraz
w powołanym od tego roku akademickiego tutorato
Uniwersytetu w Bolonii, (Facoltà di Lingue Straniere
Moderne). A przy tym bierze czynny udział w życiu
bolońskiej Polonii...
Biuletyn poprosił Anastazję Kasprzak
o informacje dotyczące jej działalności i
przedstawienie planów na najbliższą przyszłość
N
a Uniwersytecie bolońskim literaturę i język
polski wykłada prof. Andrea Ceccherelli, ja
prowadzę lekcje języka polskiego. Niestety przyznano
nam bardzo mało godzin, zaledwie 1,5 tygodniowo dla
każdego roku studiów (pracujemy z I, II i III-cim
w Palazzo Comunale w Anzoli
grając utwory F. Chopina, A.
Czajkowskiego, P. Mykietyna, i M.
Grzybowskiego; solisty Stanisława
Soyki, który wraz z zespołem
zaprezentował “Tryptyk Rzymski”,
w hołdzie papieżowi Janowi
Pawłowi II oraz trzech światowej
sławy akordeonistów Emontion
Trio.
Ponadto w siedzibie konsulatu
honorowego w Bolonii zorganizowano od niedawna kurs języka
włoskiego dla Polaków.
Stowarzyszenie ma w programie
szereg planów na listopad i grudzień
oraz na rok przyszły. Najważniejsze
z nich to konferencja poświęcona
historii “Solidarności”, koncert
kolęd bożonarodzeniowych,
uruchomienie biblioteki w konsulacie honorowym. W roku 2006
planowane są trzy lub cztery
koncerty i wystawa poświęcona
Ryszardowi Kapuścińskiemu.
Karolina Staśko
rokiem: w sumie z grupą ok. 20 studentów).
Natomiast w Forlì - filii uniwersytetu bolońskiego,
gdzie istnieje college językowy dla tłumaczy - na
naukę języka polskiego zapisało się ok. 30 studentów,
większość z nich to Włosi oraz studenci z byłej
Jugosławii i Rumunii. Zaledwie kilkoro z nich
pochodzi z małżeństw mieszanych polsko-włoskich.
Cała grupa ma 4 godziny języka polskiego w tygodniu.
Kurs prowadzony jest metodą komunikacyjną, pozwala
na dobre przygotowanie do egzaminu certyfikacyjnego.
Ja osobiście prowadzę badania nad historią
Akademii Adama Mickiewicza w Bolonii (Accademia
Adamo Mickiewicz di Storia e Letteratura Polacca e
Slava), po nowym roku w tomie pokonferencyjnym
PAN-u ukaże się mój referat na ten temat, wygłoszony
na konferencji poświęconej prof. Andrzejowi Litwornii
(“Italia - Polonia - Europa”, Rzym, 11-12 październik
2005, w siedzibie Polskiej Akademii Nauk).
Ponadto kończę prace nad uruchomieniem
nowoczesnej platformy internetowej do nauki języka
polskiego dla obcokrajowców, z użyciem multimediów. Będzie dostępna dla wszystkich, którzy mają
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
możliwość korzystania z komputera. Mam nadzieję, że
platforma ruszy w marcu.
Opracowuję obrazkowy (fotograficzny) słownik
polsko-włosko-angielski, który, mam nadzieję,
powinien być ukończony do wakacji.
W Bolonii nie mamy jeszcze ukonstytuowanego
Związku Polaków. Co nie znaczy, że nic sie tu nie
dzieje, wręcz przeciwnie!
W konsulacie honorowym RP w Bolonii zaczynam
właśnie prowadzić kurs języka polskiego dla Włochów
oraz wszystkich “z pochodzenia i poczucia” Polaków,
którzy chcą pogłębić znajomość języka. Często
młodzież z rodzin mieszanych ma kłopoty z poprawną
polską pisownia, ten kurs jest więc także dla nich.
Ponieważ od zeszłego roku istnieje możliwość
zdawania egzaminu na Certyfikat Jezyka Polskiego
(B1), polski odpowiednik First Certificate in English,
kurs stanowi także dobre przygotowanie do tego
egzaminu, jest oparty, podobnie jak wspomniane wyżej
zajęcia w Forlì, na metodzie komunikacyjnej.
W siedzibie konsulatu honorowego planujemy
również, od nowego roku, pokazy filmów polskich
znanych z festiwali europejskich i amerykańskich.
Myślę o promocji zwłaszcza młodych reżyserów
polskich, chciałabym zorganizować projekcje filmów,
których nie można zobaczyć na TV Polonia ani TVP
Kultura.
Roboczo nazywam tę inicjatywę DKF-em -
15
Dyskusyjnym Klubem Filmowym. Mam zamiar
połączyć oglądanie filmu (na DVD w wersji polskiej z
napisami włoskimi) z małą dyskusją, która dodatkowo
służyłaby podtrzymaniu sprawności w posługiwaniu
się językiem polskim. Projekcje byłyby skierowane
zarówno do Polaków jak i do Włochów, do wszystkich
których interesuje kino i możliwość rozmowy na temat
kultury.
Również w siedzibie konsulatu honorowego
powinna rozpocząć się kolejna inicjatywa. Utworzenie
szkoły dla dzieci oraz młodzieży polskiej zamieszkałej
w Bolonii. Zajęcia odbywałyby się prawdopodobnie 2
razy w tygodniu, realizowalibyśmy program szkoły
polskiej, ale w sposób odmienny od tradycyjnej szkoły
“z zeszytami i ołówkami”.
Wszystkich zainteresowanych kursami i szkołą
proszę o kontakt z Karoliną Staśko: Konsulat
Honorowy RP, Bolonia, v. Santo Stefano 63,
tel. 51228909 - pon, śr, piąt. w godz. 9:30-12:30.
Ja ze swej strony będę bardzo wdzięczna za pomoc
i sugestie dotyczące zbierania materiałów do
opracowania wspomnianej już wyżej monografii
Akademii w Bolonii i postaci takich jak: Teofil
Lenartowicz, Artur Wołyński, Malwina Ogonowska, za pośrednictwem Biuletynu Informacyjnego lub
Konsulatu.
Anastazja Kasprzak
KORESPONDENCJE
I WYDARZENIA
APULIA
Bożena Kurek Di Maggio, polska malarka i
projektantka oraz pomysłodawczyni i kuratorka
międzynarodowych spotkań artystycznych w Taranto
(mieście, w którym mieszka), brała udział w
zorganizowanej w Warszawie w dniach od 7 – 30
sierpnia 2005 w Traffic Gallery wystawie “Space of
memory II”. Wystawa ta była niejako kontynuacją
Workshopu, które artystka zorganzowała tego lata w
Crispiano.
Ekspozycja zawierała prace artystów polskich i
szwedzkich. Były to małe “cegiełki”- (wykonane na
kartonie o wymiarach 21 x 15 cm techniką akrylową i
pastelową, zawieszone w przestrzeni na różnych
wysokościach).
“Cegiełki” to symboliczny wkład w budowę
wspólnoty europejskiej w dziedzinie wymiany myśli,
pojęć i idei, poszukiwanie wspólnych stosunków
między krajami.
Urządzenie wystawy w Crispiano (w porozumieniu
z Comune di Crispiano) miało na celu przybliżenie
mieszkańcom tego miasta kultury polskiej, jako
Plakat warszawskiej wystawy “Space of memory II”
nowego członka UE. W tej części Włoch ludzie mało
podróżują, więc przyjazd artystów z Polski, ich praca
podczas Workshopu oraz wieńcząca wszystko
wystawa, dały lokalnej ludności okazję zobaczenia
tego, co dzieje się obecnie w sztuce polskiej i
europejskiej.
™™™
Bożena Kurek di Maggio zorganizowała też otwartą
od maja do lipca w księgarni Libro Mele di Rosa
Salvati (w Taranto) wystawę prac dziecięcych pt.
16
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
“Bawimy się w artystów”. Była to już druga tego typu
impreza, kończąca prowadzony przez polską artystkę
roczny kurs malarstwa dla dzieci.
LACJUM
ASSOCIAZIONE ITALO-POLACCA DI ROMA
W niedzielę, dnia 2 października w Genzano pod
Rzymem w malowniczo położonym domu, gdzie
przebywa obecnie ks. Marian Burniak, odbyło się
spotkanie pożegnalne Rzymskiego Stowarzyszenia
Włosko-Polskiego AIPRO i Comunità Polacca z
kierownikiem wydziału konsularnego Ambasady RP w
Rzymie, ministrem Januszem Ostrowskim, który w
końcu października br. odszedł ze swego stanowiska.
Obecni byli liczni goście, między innymi Maria
Gratkowska z Florencji i Ulrico Leiss de Leimburg z
Turynu.
Uczestnicy spotkania w Genzano
Spotkanie odbyło się w bardzo miłej i serdecznej
atmosferze, przy wspólnym obiedzie: wspaniałej
porchettcie, winie z Genzano i szampanie.
Ijola Hornziel-Martinelli
INSTYTUT POLSKI
W dniach 4 października - 18 listopada odbyła
się III edycja Festiwalu Corso Polonia w czasie
którego zaprezentowano liczne imprezy.
4 października miała miejsce inauguracja festiwalu
-koncert muzyki etno-jazz (zespół Rybka i przyjaciele)
i instalacja świetlna artysty Marka Zygmunta.
5 października otwarcie wystawy 3_2_1 - Nuova
architettura in Giappone, Polonia e Italia.
Ekspozycja prezentuje działalność 32 biur
architektonicznych polskich, włoskich i japońskich i
porównuje ich estetykę.
Tego samego dnia otwarcie wystawy fotografii,
rysunków oraz projektów teatralnych znanego
polskiego reżysera, Krystiana Lupy. Wydarzeniu
towarzyszyło spotkanie artysty z publicznością.
6-7 października w ramach 14. festiwalu Unii
Teatrów Europy odbyło się przedstawienie Teatru
Starego z Krakowa. Adaptację powieści Thomasa
Bernharda “Kalkwerk” reżyserował Krystian Lupa.
9 października w Auditorium Goethe-Institut
odbył się spektakl teatru muzycznego Ensemble MW2
z Krakowa.
10 października w Instytucie Polskim miała
miejsce konferencja pt. Viaggiatori polacchi in Italia
(Polscy podróżnicy we Włoszech). W spotkaniu wzięli
udział: Andrzej Litwornia – autor publikacji “La porta
d’Italia. Diari e viaggiatori polacchi in Friuli-Venezia
Giulia dal XVI al XIX secolo”; Luca Bernardini,
Maurizo Bossi, Paolo del Bianco – kurator, wydawca i
sponsor książki “Polacchi a Firenze” oraz Jerzy Stuhr
– reżyser i aktor.
12 października przy Via Casilina Vecchia 42 –
koncert grupy jazzowej nowej generacji Pink Freud.
14 października w siedzibie Instytutu i w
przylegających do niego ulicach – performance Julity
Wójcik “Dalla terra d’Italia alla Polonia... e
ritorno” (Z ziemi włoskiej do Polski... i z powrotem);
próba odtworzenia atmosfery polskiego podwórka lat
70-tych.
16 października w Sali “Cinema dei Piccoli” –
projekcja filmu dla dzieci Andrzeja Maleszki Magiczne
drzewo (L’albero magico), 2003, TVP.
18 października –w sali Instytutu Gente sul ponte
spektakl poetycko-muzyczny; adaptacja tekstów
Wisławy Szymborskiej.
20 października rozpoczął się “Tydzień z kinem
polskim”- przegląd filmowy zatytuowany Che
paradiso è? opracowany przez Tomasza
Sobolewskiego. W bogatym programie znalazły się
filmy z ostatnich lat. Dzieła młodych reżyserów jak
m.in.: Piotr Dumała, Magdalena Piekorz, Juliusz
Machulski, Andrzej Barański, Piotr Trzaskalski,
Natalia Koryncka-Gruz, Dariusz Gajewski, Łukasz
Barczyk, Andrzej Jakimowski. Przypomniano też trzy
obrazy z lat 50-60. Andrzeja Wajdy, Wojciecha Hasa i
Jerzego Kawalerowicza.
22, 23 października w ramach 14. Festiwalu Unii
Teatrów Europy w rzymskim Teatro India wystąpił
Teatr Stary z Krakowa z przedstawieniem Nacht (La
notte), Andrzeja Stasiuka w reżyserii Mikołaja
Grabowskiego.
29 października w Teatro Palladium Katarzyna
Kozyra przedstawiła swój “Teatr psów” (Teatro dei
cani – Lou Salome). Oprócz wystąpienia w Teatro
Palladium artystka poprowadziła laboratorium w
siedzibie Instytutu.
3 listopada – odbył się recital skrzypcowy
Mariusza Patyry (w programie: H. Wieniawski, N.
Paganini, E. Ysaye, J. S. Bach, E. Sauree, N. Milstein).
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
Młody skrzypek polski jest już laureatem wielu
międzynarodowych nagród.
W nocy 5 listopada – w sali Rialto Sant’Ambrogio
w ramach projektu blueroom miała miejsce impreza lo
sguardo alla scena polacca della musica e dell’arte
recenti (Spojrzenie na polską scenę muzyczną i sztuki
współczesne). Koncert muzyki elektronicznej-video
Marka Zygmunta i Krzysztofa Tomaszewskiego,
dyskoteka z udziałem znanego w Polsce Dj Marcina
Huberta, projekcja filmów eksperymentalnych
Franciszki i Stefana Themersonów z lat ‘37-’44 i
realizacja plastyczna Kuby Bąkowskiego – wypełniły
program “polskiej nocy”.
8 listopada (w Instytucie Polskim) została otwarta
wystawa Józefa Robakowskiego Dalla mia finestra (Z
mojego okna). Józef Robakowski jest artystą,
historykiem sztuki, autorem filmów i realizatorem
wideo, performerem i fotografem.
10 listopada (w Instytucie Polskim) odbyła się
konferencja Terre estreme - Viaggiatori polacchi nel
mondo. Spotkanie z nową generacją reportażystów
polskich: Moniką Bułaj, Wojciechem Jagielskim i
Wojciechem Góreckim. W czasie spotkania
przedstawiono publikacje: "Libya Felix" M. Bułaj;
"Pianeta Caucaso" W. Góreckiego i "Torri di Pietra"
W. Jagielskiego wydane we Włoszech (Bruno
Mondatori Edizioni).
18 listopada - koncert-niespodzianka zakończył
Festiwal Corso Polonia.
POLSKA AKADEMIA NAUK
STACJA NAUKOWA W RZYMIE
Wykłady i spotkania:
6 kwietnia – wykład Anny Zawadzkiej, doktorantki
Uniwersytetu Warszawskiego pt. Mit etnogenezy jako
źródło dla badań nad stereotypami w antyku –
przypadek Gallów.
12 kwietnia – promocja książki Anny Tylusińskiej i
Joanny Ugniewskiej, Włochy w czasach Romantyzmu,
wydanej przez DiG w Warszawie 2004, z
wprowadzeniem prof. Krystyny Jaworskiej z
Uniwersytetu w Turynie, z udziałem A. Tylusińskiej,
profesor
Katedry
Italianistyki
Uniwersytetu
Warszawskiego
i
wydawcy
dr.
Sławomira
Górzyńskiego.
27 kwietnia – wykład dr. Magdaleny Łaptaś;
prezentacja nubijskiego malarstwa chrześcijańskiego
(XI-XIV w.) z górnego Kościoła w Banganarti (Sudan),
odkrytego
dzięki
wykopaliskom
polskiej
archeologicznej ekspedycji pod kierownictwem dr.
Bogdana Żurawskiego z Zakładu Archeologii
Śródziemnomorskiej PAN w Warszawie.
4 maja – wykład dr. Grzegorza Majcherka ze Stacji
Archeologii
Śródziemnomorskiej
Uniwersytetu
Warszawskiego w Kairze (Egipt), kierującego od
17
kilkunastu lat wykopaliskami polskimi w Aleksandrii;
prezentacja unikalnie zachowanych sal-audytoriów
późnoantycznej akademii aleksandryjskiej (V-VI w.).
11 maja – spotkanie polskich bibliotekarzy w celu
ustalenia
wspólnej
polityki
prowadzenia
i
udostępniania zbiorów bibliotecznych, z udziałem:
Haliny Lorenc z Biblioteki Narodowej we Florencji,
ks. Hieronima Fokcińskiego z Papieskiego Instytutu
Studiów Kościelnych w Rzymie, Stanisława
Morawskiego z Fundacji S.J.Umiastowskiej w Rzymie,
Barbary Unolt z Instytutu Polskiego w Rzymie, siostry
Genezji Nawrockiej z Kolegium Polskiego w Rzymie,
ks. Mariana Sojki z Alfosianum w Rzymie, ks. Marka
Rostkowskiego z Papieskiego Uniwersytetu Urbaniana
w Rzymie, ks. Roberta Danieluka z Archiwum i
Biblioteki Kolegium S.J. w Rzymie, E. Jastrzębowskiej
i Dominiki Wronikowskiej ze Stacji PAN w Rzymie.
19 maja – wykład prof. Wojciecha Sadurskiego,
dziekana Wydziału Prawa w European University
Institute we Florencji, pt. Polska rok po wstąpieniu do
Unii Europejskiej – czy warto było?
22 czerwca – prezentacja książki dr. Justyny ChłapNowakowej z Krakowa, Sybir, Bliski Wschód, Monte
Cassino. Środowisko poetyckie 2. Korpusu i jego
twórczość, wydaną przez Arcanę w Krakowie 2004, z
wprowadzeniem prof. Marcella Piacentiniego
(polonisty) z Uniwersytetu w Padwie i dr. Krzysztofa
Strzałki (historyka) z Ambasady RP w Rzymie, z
udziałem autorki.
14 września - wykład prof. Michała Gawlikowskiego
kierownika Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej
Uniwersytetu Warszawskiego w Kairze (Egipt) o
badaniach wykopaliskowych w syryjskim Huarte w
mitreum z drugiej połowy IV w. z unikalnymi
malowidłami naskalnymi, pt. Mitra w piekle. Grota
mitraicka w Syrii.
23 września – wykład prof. Karola Modzelewskiego
z Uniwersytetu Warszawskiego pt. Wkład barbarzyński
w tożsamość europejską połączony z promocją jego
książki. Barbarzyńska Europa, Warszawa 2004, za
którą autor otrzymał nagrodę Klio w 2005 r.
dyrektor – prof. Elżbieta Jastrzębowska
Za pomoc w ukazaniu się
niniejszego Biuletynu Redakcja
składa podziękowania: Stowarzyszeniu “Wspólnota
Polska”, Fundacji Rzymskiej im. J. S. Umiastowskiej,
firmom: COGEFIM S.r.l i INDESIT COMPANY oraz
Wydziałowi Ekonomiczno-Handlowemu Konsulatu
Generalnego RP w Mediolanie.
Ponadto dziękujemy: Kołu Polsko-Włoskiemu w
Lombardii, Związkowi Polaków w Mediolanie,
Stowarzyszeniu Polsko-Włoskiemu w Toskanii, Marii
Gurbowicz z Pavullo, Katarzynie Gralińskiej z Reggio
Calabria, Beacie Jackiewicz Orsetti z Osimo oraz ks.
Janowi Piekarskiemu, Annie Fattori–Skowyrze i
Tadeuszowi Natuniewiczowi z Rzymu.
18
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
LOMBARDIA
POLSKO-WŁOSKIE KOŁO KULTURALNE
Nasze stowarzyszenie zorganizowało po raz drugi
“Dzień polski w Mediolanie.”
Z tej okazji 7 maja na Zamku Sforzów odbyło się
sympozjum pt. “Polscy laureaci Nobla w dziedzinie
literatury – wkład literatury polskiej do kultury
europejskiej”.
Ze strony gospodarzy powitał zebranych dyrektor
Castello Sforzesco, dr Ermanno Arslan, a ze strony
polskiej konsul generalny RP w Mediolanie, Adam
Szymczyk. Przedstawiciel Senatu RP profesor Adam
Biela wygłosił słowo wstępne. Profesor uniwersytetu
padewskiego, Jan Slaski rozpoczął sesję szkicem
podkreślającym wkład literatury polskiej w kulturę
europejską. Referat o twórczości Henryka
Sienkiewicza wygłosił dr Luca Bernardini z
uniwersytetu mediolańskiego (warto przypomnieć, że
w roku bieżącym przypada setna rocznica przyznania
nagrody Nobla autorowi “Quo vadis?”), natomiast
profesor Andrzej Zieliński, (kierownik katedry
literatury polskiej uniwersytetu w Mediolanie)
przedstawił sylwetkę Władysława Reymonta
podkreślając uniwersalny charakter “Chłopów”,
powieści, która utorowała naszemu rodakowi drogę do
międzynarodowej sławy.
Omówieniem twórczości Czesława Miłosza zajął
się profesor Luigi Marinelli z uniwersytetu La
Sapienza z Rzymu, a poezję Wisławy Szymborskiej
przybliżył zebranej publiczności jej tłumacz na język
włoski, profesor Pietro Marchesani z uniwersytetu w
Genui. A oto program dnia:
• Prof. Jan Slaski - Università di Padova e di Venezia
“Non solo Premi Nobel”
• Prof. Andrzej Zieliński - Università Statale di Milano
“W. St. Reymont-L’uomo e l’opera”
• Dott. Luca Bernardini - Università Statale di Milano
“H. Sienkiewicz e l’Italia”
• Prof. Luigi Marinelli - Università di Roma “La Sapienza”
“Ricerca di una patria - l’Europa familiare di Miłosz fra
Ŝeteiniai e la baia di San Francisco”
Relatorzy konferencji o polskich noblistach
• Prof. Piero Marchesani - Università Statale di Genova
“La gioia di scrivere” – di Wisława Szymborska
Do sukcesu “Dnia polskiego w Mediolanie”
przyczynił się także aktor włoski, Massimo Loreto,
który recytował wybrane fragmenty z dzieł naszych
noblistów.
Kolejnym akcentem polskim stało się stoisko w
księgarni zamkowej, poświęcone promocji naszego
kraju. Znalazły się tam foldery turystyczne i wydane
ostatnio tłumaczenia utworów Szymborskiej,
Różewicza i innych pisarzy.
Zarząd Koła pragnie wyrazić wdzięczność Senatowi
RP za patronat nad “Dniem polskim”, a także
Stowarzyszeniu Wspólnota Polska i Konsulatowi
Generalnemu RP za pomoc w zrealizowaniu corocznej
imprezy.
Wszystkie materiały z sympozjum ukażą się
niebawem w formie książkowej.
Barbara Głuska-Trezzani
ZWIĄZEK POLAKÓW W MEDIOLANIE
Dnia 11 czerwca 2005 w Bellotta di Pontenure
(Piacenza) odbyło się doroczne spotkanie Polonii
Mediolańskiej. Licznie zebrani członkowie Zwiazku i
jego sympatycy spędzili wieczór przy rozmowach i
znakomitej kolacji. Na spotkaniu był konsul generalny
RP w Mediolanie Adam Szymczyk oraz członkowie
zarządu Związku Polaków we Włoszech z Rzymu,
Genui, Catanii i Florencji (bowiem tego samego dnia
miało miejsce zebranie zarządu ZPwW). Dziękujemy
za organizację święta pani Teresie Musiał Casali oraz
sponsorom spotkania Transervice Europa srl i
Eurolines, dzięki którym i tym razem odbyło się
tradycyjne losowanie biletów autobusowych do Polski.
Od 25 kwietnia do 31 października 2005 w
Muzeum Historii Współczesnej w Mediolanie można
było obejrzeć wystawę “Ruch Oporu w Europie”
zorganizowaną przez Urząd Miasta Mediolan, Włoskie
Muzeum Historii Wojennej w Rovereto oraz
Lombardzki Instytut Historii Współczesnej. Patronat
nad tą wystawą objęły przestawicielstwa
dyplomatyczno-konsularne, w tym Konsulat Generalny
RP w Mediolanie. Najbardziej interesujące eksponaty
dotyczyły polskiego ruchu oporu z Powstaniem
Warszawskim łącznie.
W dniach od 20 września do 1 października 2005
w prestiżowej Galerii Bolzani w centrum Mediolanu
odbyła się wystawa polskich artystów zamieszkałych w
Mediolanie i prowincji, zatytułowana “Immagini dal
cuore dell’Europa - Obrazy z serca Europy”. Wystawę
zorganizował i przygotował Związek Polaków w
Mediolanie we współpracy z Urzędem Prowincji i
Konsulatem Generalnym RP w tym mieście. Treść
ekspozycji wyraziła Marta Zagórowska-Acerboni,
19
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
MARCHE
W uzupełnieniu kroniki z Loreto Krzysztofa
Strzałki opublikowanej w ostatnim numerze
Biuletynu (nr. 35) podajemy do wiadomości
czytelników
REGION MARCHE
DEPARTAMENT KULTURY I EMIGRACJI
Recital gitarowy Marii Vittorii Jedlowski
pisząc we wstępie do katalogu wystawy “Z pomocą
dzieł sztuki próbujemy przywołać to, czego nam
najbardziej brakuje: wspomnienia dzieciństwa, rodzinę
z której pochodzimy, nieco dziką naturę. Jest tu trochę
nostalgii, dumy, poczucia wolności, ale i radości i
spontaniczności”.
Wydarzeniem towarzyszącym był recital gitary
klasycznej Marii Vittorii Jedlowski, wykładowczyni
mediolańskiego Konserwatorium. Specjalne
podziękowania dla inicjatorki i kuratora wystawy,
malarki i rzeźbiarki Zyty Wysockiej.
Teresa Brzozowska
2 października, w Pontenure (PC), w ramach
“Festa dell'Oratorio”, odbyła się “Festa degli Immigrati”. W liczącym około 5 tysięcy mieszkanców
Pontenure żyją przedstawiciele 34 państw. Polskę
reprezentowali Dorota i Piotr Skiba oraz Teresa i
Francesco Casali z dziećmi. Rano, podczas uroczystej
mszy św., a po południu, podczas wspólnej zabawy,
ubrani w stroje regionalne, z prywatnej kolekcji niżej
podpisanej (krakowski, łowicki, góralski, mieszczan
żywieckich) zapoznawali mieszkańców Pontenure z
polskimi tradycjami, muzyką i częstowali słodyczami.
Teresa Musiał
Regionalne stroje polskie podczas obchodów
“Festa degli Immigrati”
W początkach 2004 r. Region Marche –
Departament Kultury i Emigracji we współpracy z
Regionalnym Insty tutem Historii Ruchu
Wyzwoleńczego w Marche opracował, z okazji
zbliżającej się 60. rocznicy wyzwolenia regionu
Marche spod okupacji niemieckiej, projekt pt.
“Marche podczas wojny”.
W ramach projektu podjęte zostały liczne
inicjatywy. Rezultaty dotychczas osiągnięte są
następujące:
- nabycie kopii całego zbioru dokumentalnego
odnoszącego się do regionu Marche (około 7.800
fotografii) istniejącego w archiwum Instytutu
Polskiego i Muzeum im. gen. Sikorskiego w Londynie
oraz 400 zdjęć, pochodzących z Imperial War
Museum, angielskiego archiwum wojskowego w
Londynie;
- nabycie kopii, z Instytutu Polskiego i Muzeum im.
gen. Sikorskiego oraz z Imperial War Museum w
Londynie, nieznanych filmów wojennych, trwających
łącznie 6 godzin,
- nabycie kopii dokumentacji historycznej,
wojskowej i społecznej
- we współpracy ze środowiskiem akademickim
oraz badaczami i historykami o międzynarodowej i
krajowej sławie, prowadzone są pogłębione badania
naukowe nad uzyskanymi i znanymi już wcześniej
materiałami. Powinny one zostać zakończone
ponownym napisaniem strony historii z lat 1944-1946,
ze szczególnym uwzględnieniem działań wojennych i
powojennych w regionie Marche, walki partyzantów
oraz działalności tworzącej się na nowo armii włoskiej;
- katalogowanie zdjęć, filmów i dokumentów
włączony ch do banku danych Sy stemu
Informatycznego Dziedzictwa Kultury regionu Marche
(S.I.R.Pa.C.) nazwanego Funduszem Generała W.
Andersa, co spowodowało objęcie tak bogatych
zbiorów klauzulą “dorobku kulturowego regionu
Marche”;
- publikacja albumów “Ancona 1944 Immagini dei
fotografi di guerra inglesi e polacchi” (Ankona 1944 –
zdjęcia angielskich i polskich fotografów wojennych)
oraz “Il II Corpo d’Armata polacco nelle Marche
1944/1946 Fotografie” (2 Korpus Polski w regionie
Marche 1944/1946. Fotografie”) oba autorstwa
G. Campana i R. Orsetti, Region Marche oraz
Regionalny Instytut Historii Ruchu Wyzwoleńczego w
Marche;
20
- realizacja następujących wystaw fotograficznych:
“18 lipiec 1944 – wyzwolenie Ankony”, Ankona
Mole Vanvitelliana w dniach od 18 lipca do 30
września 2004 r., we współpracy z Urzędem Miasta
Ankony;
“2 Korpus Polski i wyzwolenie Osimo - 6/18 lipca
1944”, Osimo, Centro Attività Culturali San Severino,
w dniach od 11 do 30 września 2004 r., we współpracy
z Urzędem Miasta Osimo i Lions Club;
“2 Korpus Polski: walki o Castelfidardo i Osimo
dla zdobycia Ankony: 1-19 lipca 1944”, Castelfidardo,
w okresie od 19 listopada do 31 grudnia 2004 r., we
współracy z Urzędem Miasta Castelfidardo, oddziałem
“Italia Nostra” i Fundacją Ferretti;
- cykl transmisji (6 odcinków) realizowanych przez
RAI MARCHE z użyciem filmów zdobytych w
Londynie, emitowanych w okresie październik/
listopad 2004 r.
“2 Korpus Polski w regionie Marche 1944-46” –
wystawiona w Polsce (Warszawa, Częstochowa,
Kraków) a następnie we Włoszech.
Wszystkich zainteresowanych obejrzeniem tej
niezmiernie ciekawej wystawy zapraszamy do:
Servigliano (Teatro Comunale) w dniach 29
października - 27 listopada, Osimo (Palazzo Campana),
3-31 grudnia, a w 2006 r do: Senigalli (Palazzo del
Duca) 6 - 29 stycznia, Pesaro (Palazzo Ducale Sala
Laurana), 4 - 26 lutego, Rzymu (Pio Sodalizio dei
Piceni - Piazza San Salvatore in Lauro) 2 marca - 9
kwietnia. Swoje tournée wystawa zakończy w
Ankonie, gdzie w dniach od 22 kwietnia do 31 maja
2006 będzie można ją obejrzeć w Mole Vanvitelliana.
Wystawa została objęta honorowym patronatem
Prezydenta Republiki Włoskiej – Carlo Azeglio
Ciampi’ego oraz prezydentów miast Warszawy (Lecha
Kaczyńskiego), Częstochowy (Tadeusza Wrony),
Krakowa (Jacka Majchrowskiego).
Pomysłodawcami i organizatorami wystawy są
władze regionu Marche (osobą odpowiedzialną za
realizację wystawy - dott. Raimondo Orsetti, Dyrektor
Departamentu Kultury i Emigracji Regionu Marche).
Zostały odszukane w Instytucie Polskim i Muzeum im.
gen. Sikorskiego w Londynie archiwalne zdjęcia z
mniej znanej w Polsce kampanii adriatyckiej w ramach
której zdobyto strategiczny port w Ankonie i
przełamano Linię Gotów. Czarnobiałe zdjęcia w
znakomitej części nigdzie dotychczas nie zostały
opublikowane.
Beata Jackiewicz Orsetti
Zawartość merytoryczną wystawy można obejrzeć
na stronach internetowych Departamentu Kultury
regionu Marche: www.cultura.marche.it: w kolumnie
na lewo wybrać “Sistema regionale dei beni culturali”,
potem w kolumnie środkowej: “Storia contemporanea
– Le Marche in guerra” a następnie do wyboru:
“Varsavia – II Corpo polacco nelle Marche” albo “Il
progetto culturale “Le Marche in guerra”.
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
PIEMONT
OGNISKO POLSKIE W TURYNIE
Jak co roku jesienią, w połowie września odbyło się
uroczyste otwarcie naszej siedziby po wakacjach. Przy
poczęstunku i winie cieszyliśmy się spotkaniem i z
radością powitaliśmy wielu młodych ludzi, którzy
coraz częściej garną się do nas. Były dziewczęta, które
przyjechały z Polski do Turynu studiować w ramach
programu Sokrates/Erasmus, były także studentki,
które uczą się w Turynie od kilku lat. Byli i Włosi
zainteresowani Polską – koledzy i koleżanki Polaków,
uczących się w Turynie. Cieszymy się ogromnie, że
młodzież chce brać udział w naszych spotkaniach!
Podczas wrześniowej imprezy zorganizowano
loterię – los kosztował zaledwie 1 euro, a można było
wygrać wiele pięknych drobiazgów. Zebrane pieniądze
zasilą kasę Ogniska i pozwolą pomóc najbardziej
potrzebującym.
W dniach 23-30 września odbył się w Rimini
polsko-włoski kurs tłumaczeniowo-kulturoznawczy,
zorganizowany wspólnie przez Uniwersytet w Turynie
oraz Uniwersytet Warszawski. Uczestniczyli w nim
Polacy z Uniwersytetu Warszawskiego i Włosi, którzy
przyjechali z kilku polonistyk w różnych miastach
włoskich (m.in. z Turynu, Neapolu, z Rzymu, z Genui i
z Bolonii). Poranne zajęcia językowe prowadzili: prof.
Krystyna Jaworska (Uniwersytet w Turynie),
prof. Anna Tylusińska (Uniwersytet Warszawski),
prof. Andrea Ceccherelli (Uniwersytet w Bolonii),
prof. Pietro Marchesani (Uniwersytet w Genui), prof.
Valeria Rossella oraz prof. Antonio Raffo (Uniwersytet
we Florencji). Popołudniowe lektoraty oraz imprezy
kulturalne w atmosferze już raczej zabawowej
prowadzili lektorzy z Turynu, Genui i Warszawy (dr
Agnieszka Szol, mgr Agata Bogdańska, mgr Dario
Prola). W ramach kursu zorganizowano także
wycieczkę do Rawenny. Dobrze przygotowane zajęcia,
zaangażowanie studentów, świetny nastrój oraz
Studentki w czasie kursu
tłumaczeniowo-kulturoznawczego
21
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
pięknie, nad samym morzem, położony hotel sprawiły,
że kurs pozostanie napewno dla wszystkich
niezapomnianym przeżyciem. Przy okazji pragniemy
podziękować serdecznie Instytutowi Polskiemu w
Rzymie za dofinansowanie naszej inicjatywy. Mamy
nadzieję, że uda nam się zorganizować ten kurs
również w przyszłym roku!
wszystkim bliskim Polakom i Włochom, którzy zechcą
z nami spędzić te uroczyste chwile.
Przypominamy nasz ogniskowy numer telefonu
3387833067.
Agnieszka Szol
TOSKANIA
STOWARZYSZENIE POLSKO-WŁOSKIE
W FOLLONICE
Profesorowie i studenci kursu w Rimini
Niedziela, 9 października br., była dla Polaków
ważnym dniem – odbyła się pierwsza tura wyborów
prezydenckich. Ognisko Polskie wynajęło autokar,
dzięki czemu wspólnie mogliśmy udać się do
Mediolanu, do konsulatu, by wziąć udział w
głosowaniu - przy okazji zwiedziliśmy to piękne
miasto.
W poniedziałek, 17 października przy
Audytorium “Orpheus” w Turynie odbył się koncert
szopenowski w wykonaniu pianisty Diego Mingolla.
Ognisko w Turynie dba o naszą polską wspólnotę.
Regularnie organizowane są polskie msze, poczęstunki
oraz innego typu spotkania.
A oto inne inicjatywy:
W sobotę 22 października w Caraglio (Cuneo) w
byłej siedzibie zakładów tkackich, przy ul. Mateotti
odbyła się inauguracja wystawy “Polski
konstruktywizm”,. Wystawę zorganizowała Sylwia
Parlagreco i Robert Chłonne. Wystawa zawiera dzieła
z okresu międzywojennego, wypożyczone z muzeów w
Łodzi, Warszawie, Poznaniu i we Wrocławiu. Będzie
otwarta do 29 stycznia 2006.
W niedzielę, 13 listopada, z okazji rocznicy
odzyskania niepodległości, o godzinie 10.30 w kościele
S. Francisco di Sales odbędzie się msza celebrowana
przez ks. Mariana Burniaka, a później spotkanie przy
lampce wina.
Podobne spotkanie odbędzie się w styczniu, z
okazji Świąt Bożego Narodzenia oraz rozpoczęcia
nowego roku – zapraszamy 15 stycznia o godzinie
10.30., a wcześniej, 17 grudnia o godzinie 17.30 na
uroczyste spotkanie świąteczne w siedzibie Ogniska;
chcemy się podzielić opłatkiem i złożyć życzenia
Trzydziestoosobowa grupa uczniów szkoły
podstawowej im. Jana Pawła II w Czułczycach
przyjechała do Follonica (region Grosseto)
18 września w późnych godzinach wieczornych. Po
mszy św. odprawionej przez ks. Bolesława Stępnika,
jednego z opiekunów grupy, dzieci zostały zakwaterowane w Colonia Marina w Follonica.
W poniedziałek, 19 września, nasi młodzi goście
zostali oficjalnie powitani przez burmistrza miasta
Follonica, Claudio Saragosa.
20 września dzieci zostały przyjęte przez władze
miasta Grosseto, a swój pobyt tamże uwieńczyły
koncertem pieśni religijnych w tamtejszej katedrze.
Wielkim dniem tak dla uczniów jak i towarzyszących im wychowawców była środowa pielgrzymka do
Rzymu. Jako uczestnicy projektu “Amici nel Mondo”
wzięli oni udział w audiencji u papieża Benedykta
XVI, a następnie odwiedzili grób swojego patrona Jana
Pawła II. Dzięki naszemu przyjacielowi Michałowi
Jedynakowi, dzieci zwiedziły Bazylikę Świętego Piotra
i najważniejsze zabytki Rzymu.
Po długim i wyczerpującym spacerze, grupa została
oficjalnie przyjęta w Ambasadzie RP w Rzymie i
powitana przez konsula Janusza Ostrowskiego.
W czwartek, 22 września nasi mali “polscy ambasadorowie” spędzili przedpołudnie w szkole w Follonica,
ze swoimi włoskimi przyjaciółmi, gdzie w bardzo
efektownym i zabawnym programie artystycznym
zaprezentowali wybrane wydarzenia z polskiej historii.
Po południu, odbył się koncert dedykowany
Uczniowie ze szkoły w Czułczycach na Placu św. Piotra
22
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
Cieszę się, że mogłem zrealizować swoje i ich
marzenia”.
Tymi słowami podsumował wizytę dzieci Prezes
Stowarzyszenia Polsko-Włoskiego w Follonice Robert
Jan Małecki.
POLSKO-WŁOSKIE
STOWARZYSZENIE KULTURALNE
Dzieci z Follonica witają polskich gości
mieszkańcom Follonica i tutejszej Polonii.
W piątkowy wieczór uczniowie Szkoły
Podstawowej im. Jana Pawła II w Czułczycach byli
gośćmi programu telewizyjnego “Parliamo con...”,
prowadzonego przez dyrektora TV Teletirreno –
Giancarlo Capecchi, gdzie realizowany jest również
nasz program “Polacy na Maremmie” prowadzony
przez Renatę Małecką.
Po sobotnich rozrywkach w parku zabaw
“Cavallino Mattto”, wieczornej dyskotece i “zielonej
nocy”, grupa naszych przyjaciół z Czułczyc wzięła
udział w niedzielnej mszy świętej polsko-włoskiej. Po
obiedzie przygotowanym przez parafian Kościoła San
Paolo della Croce w Follonica, dzieci ze łzami w
oczach pożegnały piękną Maremmę.
“Dni, których nie zapomnę do końca życia. W
moim sercu zostanie na zawsze każda chwila spędzona
z tymi wspaniałymi dziećmi i ich wychowawcami.
Przywiozły ze sobą radość, przyjaźń, i co
najważniejsze ten najpiękniejszy kawałek Polski.
Jestem z nich dumny, wiem, że, pomimo bariery
językowej, nawiązały kontakty ze swoimi włoskimi
rówieśnikami, zawiązały się nowe przyjaźnie. Ja
wierzyłem w to, że można mieć przyjaciół na świecie i
oni są tego znakomitym przykładem.
Polska grupa żegna włoską szkołę
8 maja br.- Monte Cassino. Zwiedziliśmy
klasztor, zatrzymaliśmy się na długo na Cmentarzu
Polskim, a na zakończenie wizyty obejrzeliśmy zbiory
mundurów, militariów polskich, zdjęć, map,
dokumentów w Muzeum Bitwy o Monte Cassino.
18 maja br. w zabytkowej Białej Sali “Istituto
SS. Annunziata” na Poggio Imperiale we Florencji
odbył się wieczór słowno-muzyczny pt. Le poesie di
Karol Wojtyła…in concerto. Do inizjatywy grupy
melomanów Firenze Lirica dołączyło się nasze
stowarzyszenie współpracując przy wyborze tekstów i
ich prezentacji. Wiersze w wersji włoskiej recytował
Gianluigi Tosto, po polsku – Anna Wentkowska, o
oprawę muzyczną zadbali młodzi pianiści Loana
Jakimenko i Francesco Bevacqua wykonując utwory
Fryderyka Chopina. Całość reżyserowała Rossanna
Sieni.
15 czerwca br. miała miejsce uroczysta prezentacja
książki pt. “Polacy we Florencji”.
Na imprezę, która miała miejsce w Salone de’
Cinquecento we florenckim Palazzo Vecchio
przybyli przedstawiciele władz miasta, jego środowisk
naukowych i kulturalnych, autorzy, wydawcy i
sponsorzy publikacji oraz licznie zgromadzona
publiczność. Polskę reprezentowali ambasador RP w
Rzymie, Michał Radlicki oraz profesor UW, Andrzej
Tomaszewski. Zarówno Eugenio Giani, Assessore alle
Relazioni Internazionali del Comune di Firenze, jak i
Paolo Del Bianco, prezes Fundacji Romualdo Del
Bianco mówili o entuzjazmie, z jakim czytelnicy
przyjęli “polski” tom, pierwszy z zaplanowanej serii
“Travellers – Viaggiatori e residenti a Firenze”, co w
wymowny sposób świadczy o przydatności takiej
publikacji. Wszyscy zabierający głos zgodnie
podkreślali, że książka prezentuje tylko wybrane
postacie czy zagadnienia z historii stosunków polskowłoskich i że prace badawcze powinny być
kontynuowane. Ambasador M. Radlicki i professor A.
Tomaszewski zaproponowali przygotowanie podobnej
publikacji w Polsce pt. “Fiorentini in Polonia”.
Mogłaby ona stać się częścią obszerniejszych badań
nad więzami kulturalnymi, naukowymi, ekonomicznymi i historycznymi łączącymi oba kraje.
19 czerwca br. – Castel San Niccolò (AR) nasze
Stowarzyszenie brało udział w jarmarku – wystawie
sztuki ludowej Antica Fattoria, zorganizowanej przez
Pro Loco i Comune Castel San Niccolò. Miło nam
dodać, że nasz “stragan” wyróżnił się bogatą, kolorową
23
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
i pełną fantazji ekpozycją, wzbudzając ogromne
zainteresowanie zwiedzających.
W dniach 21–23 sierpnia br. w ramach dorocznego
38. Il Festival delle Nazioni, organizowanego w Città
di Castello (AR) zaprezentowano muzykę polską (F.
Chopin, S. Moniuszko K. Szymanowski, W. Kilar, T.
Baird) w wykonaniu Orkiestry i Chóru Filharmonii
Krakowskiej pod dyrekcją Tomasza Bugaja oraz
solistów Edyty Piaseckej i Wiesława Kwaśnego.
Oprócz koncertów odbyły się projekcje filmów K.
Zanussiego i A. Wajdy.
18 października br. – Florencja. W 10. rocznicę
podpisania porozumienia o współpracy Florencja
gościła delegację Krakowa, z prezydentem miasta prof.
Jackiem Majchrowskim na czele. Towarzyszyli mu
współpracownicy z Wydziału Kultury i Dziedzictwa
Narodowego Urzędu Miasta Krakowa oraz grupa
wykładowców i studentów dwu krakowskich uczelni:
Akademii Sztuk Pięknych i Wydziału Architektury
Politechniki.
O godz.10.30, w Palagio di Parte Guelfa zostata
otwarta wystawa fotografii, grafiki, rzeźby i
projektowania przygotowana przez wspomniane
wyżej uczelnie związane od lat z florencką Fondazione
Romualdo Del Bianco i uczestniczące w
proponowanych przez nią inicjatywach.
Otwarcie wystawy w Palagio di Parte Guelfa:
od lewej – M.Gratkowska Scarlini, P. Del Bianco, E. Giani,
J. Majchrowski. i inni
Uroczystego otwarcia wystawy dokonali Eugenio
Giani, Assessore alle Relazioni Internazionali del
Comune di Firenze, Paolo Del Bianco, prezes Fundacji
oraz prof. Jacek Majchrowski. Obecny był też
ambasador RP w Rzymie Michał Radlicki.
O godz.11.30, w Palazzo Vecchio delegacja
Krakowa została przyjęta przez burmistrza
Florencji, Leonardo Domenici. Podkreślono
szczególne więzy przyjaźni, jakie łączą oba miasta
od wieków oraz zaplanowano szereg nowych,
wspólnych przedsięwzięć.
O godz. 13.00 na terenie Stadionu Miejskiego im.
A. Franchi została odsłonięta tablica upamiętniająca
wizytę Ojca Świętego Jana Pawła II we Florencji 18
października1986.
To właśnie tutaj, na stadionie, została odprawiona
uroczysta msza święta, będąca kulminacyjnym
momentem wizyty papieskiej. Odsłonięcia tablicy
dokonali przedstawiciele obu zaprzyjaźnionych miast,
a poświęcił ją mons.Alberto Alberti, Direttore
dell’Ufficio per i pellegrinaggi, tempo libero, turismo i
sport Archidiecezji Florenckiej.
Jolanta Tałłaj Raggioli
VENETO
STOWARZYSZENIE KULTURALNE
WŁOSKO-POLSKIE W REGIONIE VENETO
Po przerwie wakacyjnej wznowiliśmy naszą
działalność.
Rok 2005 poświęcony był staraniom o zezwolenia
na remont kaplicy polskiej w Bazylice Świętego
Antoniego w Padwie, które dzięki pomocy konsula
generalnego Adama Szymczyka, wreszcie nadeszły z
Watykanu. Remont będzie trwał prawdopodobnie
wiele miesięcy (zależne to jest również od środków
finansowych).
Do końca 2005 r. ukończona będzie pierwsza część
prac tzn. odrestaurowanie płyty epitafijnej Erazma
Kretkowskiego z 1558 r. Jest to cenny zabytek ze
względu na tekst inskrypcji w języku łacińskim,
uznany za pierwsze, opublikowane dzieło Jana
Kochanowskiego. Nad płytą umieszczone jest
popiersie z brązu E. Kretkowskiego herbu “Dołęga”,
(bliskiego przyjaciela Jana Kochanowskiego z okresu
studiów na Uniwersytecie Padewskim).
Na terenie Włoch znajdują się tylko dwie polskie
kaplice: jedna w Rzymie w podziemiach Bazyliki Św.
Piotra w Watykanie, a druga w Padwie, w Bazylice
Św. Antoniego (obydwie są własnością Watykanu).
W kaplicy polskiej w Padwie, którą odwiedzają co
rok tysiące pielgrzymów-Polaków, był również Jan
Paweł II (w 1985 r.)
Staramy się o umieszczenie w tejże kaplicy tablicy
pamiątkowej ze szkła muranowskiego poświęconej
Ojcu Świętemu, w pierwszą rocznicę Jego śmierci, 2
kwietnia 2006.
11 listopada 2005 spotykamy się przy lampce wina
by uczcić nasze Święto Narodowe, prelekcję na tem
temat wygłosi prof. Mirosław Lenart.
W grudniu zorganizujemy koncert kolęd w języku
polskim i włoskim i przy opłatku złożymy sobie
życzenia świąteczne.
Jolanta Piotrowska
24
Z nowości wydawniczych
BIELSKA-KRAWCZYK, Joanna
Między widzialnym a niewidzialnym : Widzenie, kolor,
światłocień i dzieła sztuki w twórczości Gustawa HerlingaGrudzińskiego. - Kraków : Universitas, 2004. - 436 s. ; 24 cm.
- (Modernizm w Polsce ; 2)
ISBN 83-242-0236-6.
Encyklopedia polskiej emigracji i Polonii / pod red.
Kazimierza Dopierały. T. 3 : K-O.
- Toruń : Oficyna Wyd. Kucharski, 2004. - 503 s. : il. ; , 30
cm.
Osoby przebywające na stałe lub czasowo we Włoszech :
Kujawski Marian, Kulczycki Sas Władysław, Lachert de
Peslin Piotr Maria, Lanckorońska Karolina, Langiewicz
Marian, Ledóchowska Julia Maria (imię zakonne Urszula),
Ledóchowski Mieczysław, Ledóchowski Włodzimierz,
Lenartowicz Teofil, Leśniak Maria Franciszka (imię zakonne
Maria Benedecta), Lewański Ryszard, Lipiński Zygmunt,
Litwornia Andrzej, Lubomirski Herakliusz, Łubieńska Amelia,
Mańkowski Aleksander, Mańkowski Antoni, Meysztowicz
Walerian, Michałowski Józef, Mierosławski Ludwik,
Mieroszewski Juliusz, Morawski Dominik, Morawski
Stanislaw, Morsztynówna Helena, Mrozowska-Toeplitz
Jadwiga, Mrówczyński Jerzy, Naglerowa Herminia, Nałęcz
Halina, Natanson Józef, Nowak Edward, Obertyńska Barbara,
Okuń Edward, Orpiszewski Ludwik.
Inne hasła związane z Włochami : Kronika Rzymska, Legion
Mickiewicza, Legiony Polskie we Włoszech, Monte Cassino
nekropolia, Multietnica Associazione Culturale (MAC), Na
szlaku Kresowej, Ognisko Polskie w Rzymie, Ognisko Polskie
w Turynie, Orzeł Biały, Ośrodek Dokumentacji Pontyfikatu
Jana Pawła II.
ISBN 83-89376-10-5 t. 1-5, 83-89376-13-X t.3.
GAWLINA, Józef [arcybiskup]
Wspomnienia / wstęp abp Szczepan Wesoły ; opracował i
przypisami opatrzył ks. Jerzy Myszor. - Katowice : Księgarnia
św. Jacka, 2004. - 432 ; 25 cm.
W Rzymie, s. 152-156; Audiencja u Ojca Św., s. 156-159;
Drugi pobyt w Rzymie, s. 171-176; Druga audiencja papieska,
s. 176-181; Monte Cassino, s. 302-315; Rzym, s. 315-323; Rok
1946 w Rzymie, s. 371-387; Bibliografia podmiotowa
(wybór), s. 397-403.
ISBN 83-7030-404-4.
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
Operacja “Burza” i Powstanie Warszawskie 1944 / pod red.
Krzysztofa Komorowskiego. - Warszawa : Światowy Związek
Żołnierzy Armii Krajowej ; Oficyna Wydawnicza Rytm,
[2004]. - 687 s. : fot. ; 25 cm.
ISBN 83-7399-069-0.
Per Jan Slaski : Magiaristi, polonisti, slavisti italiani festeggiano il Suo settantesimo compleanno con scritti raccolti e
curati da Andrea Ceccherelli, Danilo Gheno, Andrzej
Litwornia, Anton Maria Raffo. - Padova : Dipartimento di
Lingue e Letterature Anglo-Germaniche e Slave dell’Università di Padova, 2005. - 440 ; 25 cm.
Titolo sulla copertina: Per Jan Slaski : Scritti offerti da
magiaristi, polonisti, slavisti italiani.
Bibliografia dei lavori di Jan Slaski, p. IX-XXVIII.
Notizia su Jan Slaski : Nato a Poznań il 28 luglio 1934, compì
gli studi medi al liceo Mikołaj Kopernik di Toruń (1951).
Dal ’52 al ’57 studiò magiaristica all’Università di Varsavia,
concludendo con una tesi di laurea sulla fortuna in Polonia di
Jókai Mór; dal ’55 al ’60, alla stessa Università, seguì gli studi
di polonistica, che coronò dissertando sulle “turciche” di
Stanisław Orzechowski. Abilitazione, nel 1988, con il volume
Wokół literatury włoskiej, węgierskiej i polskiej w epoce
Renesansu. Szkice komparatystyczne [Sulla letteratura italiana,
ungherese e polacca all’epoca del Rinascimento. Saggi comparatistici], Dissertationes Universitatis Varsoviensis, 135,
Varsavia 1991.
Lettore di lingua polacca al Polonicum dell’Università di
Varsavia (1960-61), all’Università di Budapest (1961-63),
all’Università di Firenze (1966-70). Docente allo stesso Polonicum, dal ’63- al ’68. Dal 1968 al ’94, prima adiunkt, poi
docent, poi nadzwyczajny all’Instytut Filologii Polskiej
dell’Università di Varsavia. Tiene nel contempo anche corsi
all’Università di Łódź, dove dirige la cattedra di Literatura
Staropolska. Dal novembre 1994 è prima straordinario, poi
ordinario di Lingua e Letteratura Polacca all’Università di
Padova; negli stessi anni, tiene anche, per affidamento, l’insegnamento della stessa materia alla veneziana Ca’ Foscari.
ISBN 88-8098-100-5.
Polacy we Włoszech : Kto jest kim? Zeszyt 1. - Rzym ;
Toruń : Związek Polaków we Włoszech = Associazione
Generale dei Polacchi in Italia ; Fundacja Rzymska im. Margr.
J. S. Umiastowskiej = Fondazione Romana Marchesa J. S.
Umiastowska, 2005. - 104 s. : fot. ; 21 cm. - (Polonica wloskie
= Polonica in Italia ; 3)
ISBN 83-89376-22-9.
Giovanni Antonio Davia (1696-1700). Volumen 1 : (13 II
1696 -28 XII 1696) / edidit Adalbertus Kęder. - Cracoviae :
Accademia Scientarium et Litteraturum Polona : Sumptibus
Fundationis Lanckoroński, 2004. - 441 p. ; 25 cm. - (Acta
Nuntiaturae Polonae ; T. XXXVII)
ISBN 83-88857-98-3.
SIEDLECKA, Joanna
Obława : Losy pisarzy represjonowanych. - Warszawa :
Proszyński i S-ka, 2005.
M.in.: Tancerz otchłani (Jerzy Braun), s. 45-80.
ISBN 83-7337-943-6.
GOMBROWICZ, Witold
Diario. Volume I (1953-1958) / introduzione a cura di Francesco M. Cataluccio ; traduzione di Vera Verdiani. - Milano :
Feltrinelli, 2004. - 443 ; 23 cm. - ("Le Comete")
Titolo dell'opera originale: Dziennik.
ISBN 88-07-53013-9.
Il viaggio come realtà e come metafora / a cura di Justyna
Łukaszewicz e Davide Artico. - Łask : Oficyna Wydawnicza LEKSEM, 2004. - 431 p. ; 25 cm.
Atti del convegno organizzato dal Dipartimento di Italianistica dell’Università di Wrocław (23-25 aprile 2004).
ISBN 83-920286-7-8.
Materialy XXVI Stałej Konferencji Muzeów, Archiwów i
Bibliotek Polskich na Zachodzie. 9-12 września 2004 roku.
- Kraków : Biblioteka Jagiellońska, 2004. - 152 s. ; 24 cm. Uniwersytet Jagielloński.
ISBN 83-909081-7-4.
ZAGAŃCZYK, Marek
Droga do Sieny. - Warszawa : Fundacja Zeszytów Literackich,
2005. - 124 s. ; 21 cm.
ISBN 83-60046-05-0.
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
25
Wydział Ekonomiczno-Handlowy Konsulatu Generalnego RP
w Mediolanie promuje polską gospodarkę
(część II)
P
olskie stoiska informacyjno-promocyjne na
imprezach targowo-wystawienniczych
WEH KG RP w Mediolanie zorganizował w 2005
roku stoiska narodowe z udziałem polskich producentów
między innymi na następujących prestiżowych targach
włoskich:
II kwartał’ 05: 13-16.03.05 - SAIEDUE’05Bolonia, Międzynarodowe Targi Budowlane.
Obok polskich producentów okien, drzwi, klamek,
stoisko WEH prezentowało bardzo bogaty materiał
promocyjny nadesłany przez polskich producentów
towarów dla przemysłu budowlanego, wykończenia
wnętrz, takich znanych firm jak: Barlinek S.A., Ludwik
Styl, Kasmo, Makaoz, Fameg, Fabryka Mebli Giętych,
31.03-02.04.2005 – MT SUBFORNITURA –
Parma, targi podwykonawstwa i kooperacji w przemyśle
metalowo-mechanicznym, dające możliwości
prezentowania polskich wyrobów takich jak odlewy,
elementy po obróbce precyzyjnej, komponenty z
tworzyw sztucznych i gumy, oraz prowadzenia
negocjajcji w zakresie kooperacji. Na Targi te
zapraszamy wszystkich zainteresowanych również w
roku 2006, już zamówiliśmy odpowiednie stoisko.
13–18.04.05 - Euroluce, Mobili – Mediolan,
Międzynarodowe Targi Meblowe i Oświetleniowe, w
których udział bierze wiele polskich firm wiodących na
polskim rynku meblowym jak Paged, Kler, Iker, Fameg,
Ludwik Styl, Reged Meble, Na rynku oświetleniowym
można odnotować Agencję SOMA, zrzeszającą
głównych producentów. Mamy nadzieję, iż rezultaty
osiągnięte przez polskie firmy w roku bieżącym pozwolą
na podobne wystąpienie w roku przyszłym na tych jakże
profesjonalnych i prestiżowych targach meblowych i
oświeteleniowych.
17–21.05.05 – INTEL – Mediolan, Międzynarodowe targi elektryczne, elektroniczne i oświetleniowe,
współorganizowane ze wspomnianą wyżej Agencją
SOMA. Na tych bardzo profesjonalnych targach polskie
firmy nawiązały bardzo wiele kontaktów międzynarodowych, głównie z krajami Bliskiego i Dalekiego
Wschodu, oraz Afryki Północnej.
III kwartał ’05 i IV kwartał ’05: 02-05.09.05 MACEF - Mediolan, Międzynarodowe Targi
Wyposażenie Domu, Upominki, Biżuteria, Moda
05–08.10.05 – BIMEC – Mediolan, Międzynarodowe Targi – mechanika i automatyka, poddostawy do
maszyn, obrabiarek, zgrzewarki, lutownice, maszyny
pomiarowe.
20-22.10.05 - ALUMOTIVE – Modena, innowacyjne rozwiązania, poddostawy, komponenty
aluminiowe i materiały technologiczne zapraszając dla
przemysłu samochodowego, transportowego.
Na wszystkich w/w targach Wydział Ekonomiczno-
Handlowy zorganizował stoiska informacyjne, na
których promowano polskie firmy zarówno jako firmy
wystawiające, jak i mające udział w misji gospodarczej.
Stoiska WEH prezentowały katalogi polskich
producentów, eksporterów oraz materiały promujące
polską gospodarkę w skali macro, a także polską
turystykę. Stoiska WEH KG RP na targach BI-MEC i
Alumotive znacznie ożywiło wyświetlanie filmu
promującego polską myśl techniczną “Złote idee”
produkcji Politechniki Warszawskiej. Zainteresowani
otrzymywali dyskietkę z włoskim tłumaczeniem filmu.
Stoiska cieszyły się bardzo dużym zainteresowaniem
zarówno firm polskich jak i włoskich. W wyniku
kontaktów nawiązanych w czasie targów przeprowadziliśmy już szereg spotkań z zainteresowanymi inwestowaniem w Polsce firmami włoskimi.
Dodajmy, że w targach MACEF, tradycyjnie, liczny
był udział polskich producentów biżuterii srebrnej i
bursztynowej, utwierdzając znaną już i cenioną we
Włoszech markę polskiego bursztynu.
04–07.11.05 - SAPORI – Mediolan, na Międzynarodowych Targach Żywności, Napojów i Artykułów
Regionalnych przewidziane jest zorganizowanie
polskiego stoiska informacyjno-promocyjnego
16–19.11.05 - SICAILUX – Pordenone, Międzynarodowe Targi Poddostawców Branży Oświetleniowej
i Elektrycznej – na te targi, które są miejscem zaopatrzenia producentów oświetlenia końcowego, planujemy
zorganizowanie misji firm polskich.
03-11.12.05 – “L’ARTIGIANO IN FIERA” –
Mediolan, Międzynarodowe Targi Rzemiosła,
Przygotowujemy wspólnie z Krajową Izbą
Gospodarczą pokaz polskiego rzemiosła na stoisku o
powierzchni ok.100 m. kw. Mamy nadzieję na
zorganizowanie dużej i reprezantacyjnej ekspozycji
polskiego rękodzieła (zapraszamy wszystkich zainteresowanych). Grudniowe Targi Rzemiosła w Mediolanie są
wielkim przedświątecznym kiermaszem, na którym
tysiące Włochów dokonuje zakupów świątecznych
upominków i dekoracji choinkowych.
Targi Rzemiosła poprzedzone zostaną Galą Związku
Rzemiosła Regionu Mediolanu, na której Polska, jako
gość honorowy, uczestniczyć będzie również w organizowanym przez Związek pokazie mody, prezentując
kolekcję jednej z najbardziej znanych polskich
projektantek.
Zgodnie z zainteresowaniem firm polskich
staramy się każdego roku zapewnić by Polska wzięła
udział w najbardziej prestiżowych, najważniejszych z
punktu widzenia polskiej gospodarki międzynarodowych targach.
W 2006 roku pragniemy dodatkowo zorganizować
bogate, reprezentatywne wystąpienie Polski na dwóch
ważnych międzynarodowych targach włoskich do jakich
26
należą Cosmoprof, odbywające się w maju w Bolonii
międzynarodowe targi kosmetyczne, oraz słynny Cibus
również w maju w Parmie, międzynarodowe targi
żywności, należące, obok niemieckiej Anugi i
francuskiego Sialu, do największych w Europie
WEH KG RP w Mediolanie organizuje konferencje
prasowo-telewizyjne oraz inne wydarzenia promocyjne
jak seminaria, wizyty w ramach współpracy
międzyregionalnej czy też wyjazdy dziennikarzy
włoskich do Polski w celu uzyskania serii artykułów nt.
Polski w aspekcie politycznym, gospodarczym,
turystycznym i unijnym.
Organizacja seminariów i konferencji promocyjnych
Seminaria organizowane przez WEH KGRP w
Mediolanie wraz z lokalnymi izbami handlowymi cieszą
się dużym zainteresowaniem przedsi
W tym roku, jak już wcześniej wspomnieliśmy,
seminaria związane są z pierwszą rocznicą wejścia
Polski do Unii Europejskiej, a zatem szczególnie
podkreślają obopólne korzyści rozszerzenia i współpracy
z Polską, pełnoprawnym członkiem UE. Są one
organizowane z udziałem specjalistów z Polski,
prezesów i dyrektorów PAIiZ, PARP, ARP, i SSE oraz z
udziałem przemysłowców włoskich, którzy odnieśli
sukces w działalności gospodarczej w Polsce. Poza
seminariami w Mediolanie, Vicenzy i Ravennie
zorganizowanymi w pierwszą rocznicę wejścia do UE w
maju 2005 roku, planowane są następne w ośrodkach
gospodarczych północnych Włoch: Brescia, Bergamo,
Lecco, w listopadzie tego roku.
Pomoc w nawiązywaniu kontaktów
Rok 2005, podobnie jak 2004, bogaty jest w
spotkania sektorowe promujące wybrane artykuły np.
spożywcze, chemiczne, drewniane z wybranymi
importerami włoskimi z danej branży.
Stawiamy na rozwój współpracy międzyregionalnej,
miast bliźniaczych – w tym wypadku byłoby to
zorganizowanie wizyty dwóch regionów polskich w
wybranych regionach Płn. Włoch połączonej z udziałem
w targach regionalnych.
Dzięki działalności WEH KG RP Mediolan
przekazywane są dane adresowe oraz odbywa się
kojarzenie przedsiębiorstw Polskich i Włoskich match-making. Przygotowanie match-makingu
ważne est zwłaszcza przed każdymi targami z
udziałem polskich wystawców – zapewnia to
maksymalną liczbę wizyt potencjalnych partnerów.
Dla wszystkich zainteresowanych współpracą
gospodarczą oraz inwestycjami w Polsce
przygotowaliśmy publikację pt. “Perché la Polonia”.
Zawarto w niej opis najważniejszych gospodarczo
sektorów nowej Polski oraz argumenty, dla których
warto nie tylko współpracować, ale także inwestować w
Polsce. Znajdują się w niej też aktualne informacje
odnośnie handlu zagranicznego ze szczególnym
uwzględnieniem wymiany polsko-włoskiej, wykaz
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
Specjalnych Stref Ekonomiczynych
oraz adresów przydatnych dla
współpracy z Polską.
Bogato ilustrowana zdjęciami
publikacja “Perché la Polonia”
rozpowszechniana jest wśród biznesu
włoskiego i Polonii na wszystkich
imprezach promocyjnych (targi,
seminaria, konferencje, wystawy), a
także wysyłane jest pocztą na prośbę
zainteresowanych.
Informacje o aktualnych
działaniach są zawsze dostępne w naszej siedzibie,
oraz na naszej stronie internetowej.
Pozostając do Państwa dyspozycji, gotowi
odpowiedzieć na wszelkie pytania dotyczące polskiej
gospodarki i współpracy gospdarczej, zapraszamy
Państwa do udziału we wszystkich naszych działaniach
promocyjnych jeszcze w roku 2005 i w latach
następnych.
Ewa Dolińska
Konsul, Kierownik Wydziału Ekonomiczno-Handlowego
Konsulatu Generalnego RP w Mediolanie
Via Capecelatro 53/4 -20 148 Milano
tel. 02 487 131 64—fax. 02 405 303
e-mail: [email protected], www.milanokg.it
www.infopolonia.it
W tegorocznych wyborach parlamentarnych i
prezydenckich mogła (już tradcyjnie) wziąć udział
zarówno Polonia jak i przebywający czasowo na
terenie Włoch Polacy. Poniżej podajemy dane
liczbowe uzyskanych wyników.
WYBORY PARLAMENTARNE
Podział mandatów w Sejmie i w Senacie
RP po wyborach 25 września 2005
SEJM
Prawo i Sprawiedliwość: 155 mandatów; Platforma
Obywatelska RP: 133 mandaty; Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej:56 mandatów; Sojusz Lewicy Demokratycznej: 55 mandatów; Liga Polskich Rodzin: 34
mandaty; Polskie Stronnictwo Ludowe: 25 mandatów;
“Mniejszość Niemiecka”: 2 mandaty.
SENAT
Prawo i Sprawiedliwość: 49 mandatów; Platforma
Obywatelska: 34 mandaty; Liga Polskich Rodzin: 7
mandatów; Samoobrona Rzeczypospolitej Polskiej: 3
manadaty; Polskie Stronnictwo Ludowe: 2 manadaty;
Inni: 5 mandatów.
WYBORY PREZYDENTA RP
Lech Kaczyński 54,04%; liczba oddanych głosów:
8.257.468.
27
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
Donald Tusk
7.022.319.
45,96%;
liczba
oddanych
głosów:
NA KOGO GŁOSOWAŁA POLONIA
WE WŁOSZECH
Wybory parlamentarne
SEJM
Rzym, komisja wyborcza nr. 158, 159
Ogółem w obu okręgach wyborczych głosowało 1.269
osób.
Największą ilość głosów zdobyła partia Prawo i
Sprawiedliwość (630 głosów); Platforma Obywatelska
(310 głosów); Liga Polskich Rodzin (136 głosów).
Mediolan, komisja wyborcza nr. 160
Głosowało 225 osób.
Zdecydowane zwycięstwo odniosła Platforma
Obywatelska : 130 głosów. Na drugim miejscu Prawo i
Sprawiedliwość: 41 głosów, a na trzecim miejscu Partia
Demokratyczna: 15 głosów.
SENAT
Rzym
Największą ilość głosów otrzymali: Ewa Tomaszewska
oraz Zbigniew Romaszewski z partii Prawo i
Sprawiedliwość oraz Krzysztof Piesiewicz z Platformy
Obywatelskiej.
Mediolan
Największą ilość głosów uzyskał Krzysztof Marek
Piesiewicz (147 głosy) przed Markiem Dariuszem
Rockim (119) – obaj zgłoszeni przez Platformę
Obywatelską; Zbigniew Romaszewski (91 głosów) oraz
Ewa Tomaszewska (69 głosów) z partii Prawo i
Sprawiedliwość oraz Andrzej Jan Wielowieyski (63
głosy) z Partii demokratycznej.
WYBORY PREZYDENTA RP
Rzym
Wyniki po II turze wyborów (23 października 2005)
Lech Kaczyński: 1434 głosy; Donald Tusk: 678 głosów
Mediolan
Wyniki po II turze wyborów (23 października 2005)
Lech Kaczyński: 86 głosów; Donald Tusk: 226 głosów.
LECH KACZYŃSKI
NOWYM PREZYDENTEM RP
Urodzony 18 czerwca 1949 r. w Warszawie. Żonaty,
jedna córka. Doktor habilitowany w zakresie prawa
pracy.
W 1997 r. - współpraca z Biurem Interwencji
Komitetu Obrony Robotników.
W Sierpniu 1980 – doradca gdańskiego
Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego.
Delegat na I Krajowy Zjazd “Solidarności”.
Internowany w stanie wojennym. W 1990 r. – I
wiceprzewodniczący Krajowej Komisji Solidarności.
W grudniu 1988 r. - członek Komitetu
Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie. Bierze udział w
obradach okrągłego stołu w zespole do spraw pluralizmu
związkowego. W wyborach czerwcowych 1989 r.
wybrany senatorem z listy Obywatelskiego Klubu
Parlamentarnego, a dwa lata później posłem, tym razem
z listy Porozumienia Obywatelskiego Centrum.
W 1991 r. - przez kilka miesięcy szef Biura
Bezpieczeństwa Narodowego w Kancelarii Prezydenta.
W latach 1992-1995 – prezes Najwyższej Izby
Kontroli (NIK).
W czerwcu 2000 r. - minister sprawiedliwości w
gabinecie Jerzego Buzka.
W 2001 r. współzałożyciel partii “Prawo i
Sprawiedliwość” i od 2001 r. wybrany presesem PiS. Po
wrześniowych wyborach wraca do Sejmu.
Od 2002 r. prezydent Warszawy.
Lech i
Jarosław
Kaczyńscy
w filmie
“O dwóch
takich, co
ukradli
księżyc”, z
roku 1962
KONKURSY
F
undacja Młodej Polonii –
organizacja pożytku
publicznego, działająca w
Warszawie od roku 1990, uprzejmie
informuje, że organizuje kolejną
POLONIADĘ ‘2006 - olimpiadę
kulturalno-historyczną adresowaną
do młodzieży polonijnej.
Istniejące od 12 lat
POLONIADY organizowane przez
naszą Fundację odgrywają ważną
rolę kulturotwórczą i edukacyjną.
Aktywizują duże grupy młodzieży,
ich rodziców, działaczy
emigracyjnych, pracowników
polskich placówek dyplomatycznych
i srodków przekazu. Wiążą młodzież
polonijną z Polską, bogacą
wyobrażenie o naszym kraju i o
wkładzie Polaków do kultury i nauki
światowej.
POLONIADY zapisały się na
trwałe w kalendarzu imprez
polonijnych. Dzięki nim mamy dziś
setki laureatów z kilkudziesieciu
krajów świata.
Tematy wiodace najbliższej
POLONIADY ‘2006:
1. Opracuj udokumentowany referat
na temat wkładu określonego Polaka
w sztukę, naukę, kulturę,
gospodarkę, technikę lub sport w
kraju, w którym mieszkasz.
2. Opisz postać historyczną
pochodzenia polskiego, która swoją
działalnością wpłynęła dodatnio na
historię Polski lub losy świata i
mogłaby być wzorcem dla
dzisiejszej młodzieży. Opracuj swoje
uzasadnienie w formie
udokumentowanego referatu.
Tel. w Warszawie 0 22 834 56 25
INDESIT COMPANY
Na Olimpiadę z Indesit
W październiku rozpoczęła się zimowa promocja marki Indesit, która
potrwa do końca stycznia 2006r. Wśród nagród są wycieczki na
Olimpiadę w Turynie.
promocji
produktów
marki Indesit, która
potrwa od października
2005 r. do końca
stycznia 2006 r.,
wygrać można wyjazd
na Olimpiadę zimową
do Turynu. Promocja
obejmuje zarówno
produkty wolnostojące
(z wyjątkiem lodówek)
jak i do zabudowy.
Aby wziąć udział w
konkursie należy do 31
stycznia 2006 r.
zakupić produkt marki
Indesit i wypełnić
kupon, a następnie
wysłać go na podany
na kuponie adres
pocztowy. Oprócz 8
wycieczek do Turynu
na Olimpiadę, na
zwycięzców czeka
także 20 IPODów
oraz 40 oryginalnych
kurtek reprezentacji
Polski w skokach
narciarskich. Losowania
nagród odbędą się
czterokrotnie, 15.11,
15.12, 15.01 i 15.02.
W promocji biorą udział
wybrane sklepy AGD w
kraju.
Indesit, wiodąca
marka AGD w Europie,
jest ściśle związana ze
sportem, na którym
skupione są nie tylko
działania promocyjne
ale i sponsoringowe.
Do Olimpiady w
Turynie Indesit jest
sponsorem
reprezentacji Polski w
skokach narciarskich aż
do Olimpiady w
Turynie.
Indesit partnerem akcji społecznych
Producent sprzętu AGD, marka Indesit, wspiera akcję honorowego
krwiodawstwa
Ł
ódź, 25 października
2005 r. – Indesit,
europejska marka AGD,
której dwie fabryki mieszczą
się w Łodzi, została
partnerem “Wampiriady” –
akcji honorowego
krwiodawstwa skierowanej do
łódzkiego środowiska
akademickiego. Podpisanie
umowy z Niezależnym
Zrzeszeniem Studentów
regionu Łódzkiego to jeden z
elementów współpracy
mającej na celu wspieranie
akademickich inicjatyw.
“Indesit to marka dla ludzi
młodych i aktywnych, dlatego
postanowiliśmy wspierać
akademickie inicjatywy, tym
bardziej jeśli są one tak
ważne jak i potrzebne jak
honorowe krwiodawstwo” mówi Krzysztof Kudlek,
dyrektor marketingu Indesit
Company Polska.
“Wampiriada” jest jednym z
elementów szerszej
współpracy z Niezależnym
Zrzeszeniem Studentów
Regionu Łódzkiego”
“Wampiriada – jesień
2005” to już VII edycja akcji,
która tym razem
rozpoczyna się 25
październikai
potrwa dwa
tygodnie. W tym
czasie na siedmiu
łódzkich uczelniach
państwowych i
prywatnych,
studenci będą mogli
oddać krew do
Regionalnego Centrum
Krwiodawstwa i
Krwiolecznictwa w Łodzi.
Każdy z ochotników otrzyma,
oprócz słodyczy, koszulkę
“Wampiriady” z logo Indesit.
W ramach podpisanej umowy
logo marki będzie także
widoczne na wszystkich
materiałach informacyjnych.
(strona opracowana przez redakcję we wspólpracy z Indesit Company)
W
29
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
A fine agosto, si sono svolte le celebrazioni per i 25 anni dalla nascita del
sindacato Solidarność. L’anniversario ha positivamente caratterizzato
l’estate polacca.
La Storia
Solidarność e la memoria
storica polacca
Dalla pace con i vicini alla composizione interna - questa pare essere la traiettoria della Polonia, che si
compie passo dopo passo attraverso
grandi emozioni e piccoli gesti,
significativi pur con le debite
proporzioni. La volontà di pulizia
della memoria interessa l’insieme
del periodo comunista, dalla guerra
“che non cessa di passare” al 1989.
A Roma, ai funerali di Giovanni
Paolo II, Lech Wałęsa, ex leader di
Solidarność ed ex presidente della
III Repubblica polacca, ha avviato
la rappacificazione col suo grande
antagonista, il presidente Kwaśniewski, ex comunista convertito alla
socialdemocrazia. Il processo di
conciliazione nazionale è proseguito a Varsavia a fine maggio in occasione di un dibattito televisivo tra lo
stesso Wałęsa e il generale Jaruzelski, ex uomo forte del regime
comunista polacco negli anni
Ottanta. Da sempre nemici, i due
uomini hanno affermato di sentire
ambedue “il dovere di fare il possibile per cicatrizzare le piaghe del
passato”, confrontandosi pubblicamente sui temi più controversi della
recente storia polacca. Dal dibattito
è tra l’altro scaturita la proposta di
dar vita in Polonia a una Commissione per la riconciliazione nazionale. A fine agosto, su esplicito
invito di Wałęsa, Kwaśniewski ha
partecipato alle celebrazioni per i
25 anni dalla nascita dello storico
sindacato.
Attraverso Solidarność combattente di un quarto di secolo fa, l’in-
tera nazione si sta interrogando, nei dibattiti pubblici, sul mito fondatore dell’odierna III Repubblica
polacca. Filo conduttore:
l’esame di coscienza su
dove si voleva andare e
dove si sta andando. Le
commemorazioni ufficiali
hanno privilegiato la “leggenda d’oro” del primo sindacato
indipendente nel blocco sovietico
ovvero l’attualità del suo messaggio
politico, sociale, religioso, culturale, morale. L’insegnamento è che il
cambio da un regime totalitario a
un regime democratico deve passare - come nel caso polacco - attraverso una transizione pacifica, non
violenta, graduale, evolutiva, concordata, autoregolata. Inoltre oggi
come ieri la Polonia, l’Europa, il
mondo hanno bisogno di solidarietà
per rispondere alle sfide, alle divisioni e alle ineguaglianze umane.
Ieri la lezione polacca concerneva
soprattutto la concreta lotta politico-sindacale, oggi lo “spirito di Solidarność” che si vorrebbe far rivivere riguarda valori di apertura,
tolleranza, unità, partecipazione.
Eppure non sono mancati coloro
(vecchi militanti del sindacato, nuovi iscritti) che hanno disertato ogni
celebrazione oppure organizzato
commemorazioni alternative all’insegna della “leggenda nera” di Solidarność, accusata di aver quasi subito tradito lo slancio e gli ideali
originari, di aver ucciso i sogni,
abbandonando per strada la sua costitutiva dimensione sociale, la sua
attenzione per il bene comune, per i
diritti dei lavoratori e dei meno
abbienti. Accusata quindi di aver
contribuito a creare uno Stato debole e distante; una economia capitalista piena di disoccupati; una società
fredda, mediocre, materialista,
egoista, divaricata dalle sperequazioni; una Polonia in cui salariati,
pensionati, cittadini, contadini si
sentono a disagio. Accuse e malesseri che hanno riattivato in pieno
agosto il dibattito politico in vista
delle elezioni legislative e presidenziali dell’autunno - anche perché
Solidarność appartiene alla viva
biografia di chiunque in Polonia
abbia oggi più di 35/40 anni.
Cinque aspetti meritano di essere qui rimarcati.
Primo: nella transizione polacca
innescata da Solidarność la Chiesa
cattolica ha svolto un ruolo chiave,
da papa Giovanni Paolo II al primate Stefan Wyszyński, da padre
Jerzy Popiełuszko all’ultimo parroco di campagna. Se negli anni ’80
le chiese erano i soli “spazi di libertà” che sfuggissero al controllo del
regime, la Chiesa era la “terza
forza”, l’unico interlocutore possibile per chi stava al potere quanto
per chi stava all’opposizione. Non
solo: la religiosità era sinceramente
diffusa nella maggioranza dei militanti e della popolazione. Fu, dunque, il triangolo fede-Chiesa-
30
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
e Madeleine Albright. Ben
Solidarność
l’elemento
prima della perestrojka,
vincente, nonché uno dei
l’epilogo della guerra fredprincipali caratteri originada, la fine della divisione
li del modello di mutazioin due dell’Europa cominne polacco.
ciò negli scioperi sul BaltiSecondo: per la Polonia
co.
l’uscita dal comunismo è
Quinto: l’alta partecipaziostata un’impresa ad altissine internazionale (800
mo rischio, dura, difficile,
personalità) e l’amplificasempre in salita, da posizione del sistema mediatizioni “fuori legge” che
co hanno certamente conhanno comportato prezzi
tribuito a europeizzare la
umani talvolta elevati; ed
commemorazione. E anche
è durata - a considerare
se gli aiuti ai militanti
solo l’ultima fase della
clandestini di Solidarność
Repubblica
popolare:
Lech Wałesa ai Cantieri navali di Danzica nel 1980
furono all’epoca arrivati
quella sotto il segno di
dai tedeschi, francesi, belgi,
Solidarność - un decennio
(1980-1989). Certamente meno la transizione polacca monca. Nes- italiani (oltre che americani), tuttaanni di quanti abbia poi richiesto suna soluzione soddisfacente è stata via la pregnanza dell’anniversario
l’ingresso nell’Ue avvenuto nel d’altra parte trovata alla difficile polacco è stata più sentita nel
maggio 2004. Ma la dura lentezza questione dei beni confiscati dal Centro-Est che nella parte occidendell’uscita dal comunismo spiega regime comunista tra il 1944 e il tale del continente. La Francia, per
quanto miracolose siano sembrate 1962. Terre, case, industrie, com- citare un solo esempio, non ha
infine all’opposizione le concessio- merci - gli ex proprietari e i loro inviato alcuna rappresentanza di
ni del potere, accordate in cambio eredi aspettano (invano?) di essere alto livello. Se i giornali francesi e
tedeschi hanno dato enorme risalto
di “benevolenze” da parte dell’op- risarciti.
Quarto: il risultato più tangibile all’evento, i giornali italiani sono
posizione che oggi è fin troppo
facile criticare, ma che nel clima di di questo anniversario è che stati avari di notizie e commenti.
allora (prima metà del 1989) Solidarność è ridiventata il simbolo Segno che l’avanzare dell’integrarappresentavano pur sempre un’in- internazionale di una cesura epoca- zione comunitaria non mette autole: la prima prova riuscita di un’op- maticamente in comunicazione tra
negabile, vittoriosa prima volta.
Terzo: le celebrazioni del venti- posizione organizzata insieme da loro i paesaggi mentali, i diversi
cinquennale di Solidarność sono operai e intellettuali; il vero punto spaccati nazionali e regionali della
state un sano esempio di politica di partenza della fine del comuni- memoria, i differenti elementi di
riferimento delle identità locali.
della memoria da parte delle istitu- smo nell’Europa dell’Est.
“Senza Solidarność mai sarebbe L’europeizzazione dei sistemi culzioni polacche. Tale politica serve
indubbiamente la stabilità della na- caduto il Muro di Berlino, mai turali europei – al plurale –
zione e dello Stato. Tuttavia le avremmo unificato le due Germa- s’infrange contro innegabili limiti.
commemorazioni hanno voluta- nie” – ha detto il presidente tedesco Vi sono specifiche politiche della
mente lasciato da parte la questione Horst Köhler. Senza Solidarność memoria, non vi è ancora un pensadella giustizia. Nell’auto soddisfa- non vi sarebbe stata alcuna re l’Europa in comune.
Ci vorrà tempo prima che
zione per la “missione compiuta” “rivoluzione di velluto” in Cecosloverso la democrazia, nel ricordare e vacchia – ha confermato l’ex presi- l’Unione europea sia capace di
commemorare le lotte passate, nel dente Václav Havel. E nemmeno in innalzarsi affondando nelle espereciproco legittimarsi e assolversi Ungheria, ha ricordato il presidente rienze storiche degli Stati membri.
tra ex oppositori ed ex governanti, László Sólyom. Solidarność ha Per ora, timidamente, alcuni eurosi continuano a non perseguire e aperto la via alla trasformazione deputati si accontentano di proporre
non condannare quei criminali al dell’Europa, hanno ribadito papa il rilancio del turismo nell’area
potere che si sono macchiati di sva- Benedetto XVI (nel suo messag- centrorientale attraverso la creazioriati delitti e reati contro la persona gio), il presidente della Commissio- ne di un “itinerario della cortina di
umana e contro la società polacca ne europea José Manuel Barroso, i ferro” lungo quasi 7 mila chilomedurante il passato regime comuni- presidenti di Ucraina (Viktor tri, tra piste ciclabili, sentieri ecolosta: nel periodo di Solidarność e, Juščenko), Georgia (Mikheil Saaka- gici, percorsi di trekking…
ancor prima, durante la seconda shvili), Serbia (Boris Tadić); e, per
guerra mondiale e gli anni dello parte americana, gli ex governativi
stalinismo. L’impunità dei rei rende Zbigniew Brzeziński, James Baker
Paolo Morawski
31
Polonia Włoska Nr 3(36)/2005
Il 22 di settembre scorso a Pershore, in Gran Bretagna è morto Edward Szczepanik. Lo ricordiamo con una breve nota biografica e un ricordo personale di Wojciech Janikowski, suo cognato.
Edward Szczepanik, dopo il servizio militare nella scuola allievi ufficiali di artiglieria a cavallo è stato
assistente dell’eminente economista polacco Edward Lipinski, nella prestigiosa Scuola Superiore di Economia di
Varsavia. Ha combattuto nel settembre 1939 contro i
Tedeschi. Internato in Lituania, è stato deportato, dopo
l’annessione di quel Paese da parte dei sovietici, in URSS.
Nel 1941, in seguito allo scoppio della guerra tedescosovietica entrò a far parte dell’Armata polacca, formata
sotto la guida del generale Anders da quei polacchi che
erano sopravvissuti ai traumi delle deportazioni, delle
prigioni e dei gulag sovietici. Attraverso il Medio Oriente
arrivò in Italia con il 2° Corpo d’Armata Polacco; prese
parte come capitano di artiglieria alla battaglia di Montecassino e alla liberazione di Bologna. Dopo la guerra sposò Hanna Janikowska, figlia di Stanislaw Janikowski,
consigliere dell’ambasciata Polacca presso il Vaticano e,
in seguito, ministro plenipotenziario presso il Quirinale.
Ritornò alla sua professione di economista. Ha insegnato
e svolto ricerche sul piano universitario a Roma, Londra,
Hong Kong e nel Sussex. E’ stato anche consigliere economico di alcune organizzazioni internazionali e del
Governo pachistano. Ritornato in Italia, ha svolto per oltre 15 anni incarichi direttivi alla FAO. Sempre attivo nell’ambito della comunità polacca, è stato uno dei fondatori
e presidente del Consiglio dei Polacchi in Italia. Trasferitosi, dopo il pensionamento, in Gran Bretagna, ha proseguito il suo impegno patriottico, prima come ministro e in
seguito come Presidente del Consiglio dei Ministri del
Governo Polacco all’Estero fino al suo scioglimento nel
1990, deciso dopo i cambiamenti in senso democratico in
Polonia. Negli ultimi anni era presidente della Società
Scientifica Polacca all’Estero e del Consiglio di Coordinamento degli Studi sui Polacchi all’Estero.
EDEK
Chi si aspetta da me un necrologio rimarrà deluso. Voglio raccontare
semplicemente ciò che ho vissuto da
“enfant terribile”, giovane scapestrato, professore e ora vecchietto pensionato.
Edek comparve a casa mia come
amico di mia sorella. Era un ufficiale
giovane, bello ed aveva combattuto a
Monte Cassino. L’amicizia divenne
presto qualcosa di più ed io sorvegliavo il tutto dal buco della serratura
della mia camera che era attigua a
quella di mia sorella. Avevo dieci
anni e non imparai molto dalle mie
osservazioni perché i due erano troppo bene educati. Presto venni a sapere che si dovevano sposare. Mia madre era contraria, perché riteneva che
mia sorella fosse troppo giovane ed
inesperta. Mio padre riteneva che si
doveva sposare subito proprio perché
era molto giovane ed inesperta. Dato
che anche mia madre si era sposata
giovanissima, il matrimonio fu celebrato a Roma in pompa magna con
festeggiamenti grandiosi data la presenza dei militari del corpo di armata
di Anders e mio padre che era diplomatico. Edek e mia sorella tentavano
invano di educarmi. Ad Edek davano
fastidio le mie unghie sempre nerissime ed era costretto a pagarmi profumatamente perché me le tagliassi.
In sostanza la convivenza era
quasi pacifica.
Mia sorella, mio fratello ed Edek
sparirono poi in Inghilterra dove si persero nelle nebbie londinesi. Mio
fratello si laureò in ingegneria chimica, Edek
iniziò la carriera universitaria e mia sorella iniziò la produzione di figli.
Ogni tanto venivano tutti
a Roma ed allora era una
grande festa. Qui ce la
passavamo piuttosto maEdward Szczepanik, quest’estate,
le perché mio padre, da
con la sua famiglia festeggia il compleanno
bravo diplomatico, in
realtà non aveva nessun mestiere. In rare nella FAO di Roma. Avevano
Polonia c’erano gli amici dei sovieti- una bellissima casa ed un favoloso
ci e a Londra c’era il governo polac- grill elettrico per fare i polli arrosto.
co in esilio. Io stavo al liceo Chateau- Si mangiava molto bene e c’erano
briand e facevo il rifugiato politico.
sempre molti ospiti. Io avevo una
La situazione economica migliorò bellissima motocicletta rossa ed una
quando Edek e mio fratello comincia- volta costrinsi Edek a venire con me
rono a mandare dei soldi. Mio padre e farsi fotografare. Non so se la cosa
cominciò a lavorare alla RAI nei gli è piaciuta, di sicuro è piaciuta
programmi di lingua polacca. Io poi molto ai miei nipotini che amavano
mi iscrissi all’università e trovai an- lo zio originale.
che lavoro alla Technicolor. Ad un
Poi Edek tornò in Inghilterra, mio
certo punto seppi che Edek e mia padre, molto malato, tornò in Polonia
sorella con i quattro figli erano finiti e morì tre mesi dopo e mia madre
a Hong Kong, dove Edek aveva con- restò nella casa di legno di Zielonka.
quistato una cattedra in economia. Mi Edek divenne primo ministro del
immaginavo i miei nipotini con il governo polacco di Londra e dopo la
codino e gli occhi a mandorla, ma fine di Jaruzelski riportò la storica
quando li vidi a Roma tutto sembrava costituzione polacca del tre maggio a
normale a parte il fatto che parlavano Varsavia. Mia sorella è morta di cananche cinese. Poi Edek, che era di- cro, Edek è morto di cuore ed io sono
ventato esperto internazionale nella ancora vivo e vi saluto fraternamente.
economia della pesca, venne a lavoWojciech Janikowski
Commemorazioni ad Alessano
Il ritorno nel Salento degli ex combattenti
del 2 Corpo Polacco
Tra il 1944 e il ’46, subito dopo la guerra, nel Salento sono state organizzate scuole
polacche a Matera e ad Alessano, volute dalla lungimiranza del gen. Anders. Lo scopo
principale era di dare ai giovani la possibilità di costruire la propria formazione culturale
e ricostituire il tessuto sociale della Polonia dopo l’annientamento cosciente della sua intellighenzia da parte degli occupanti tedeschi e sovietici.
A
d Alessano (LE) era
stato organizzato un
Liceo-Ginnasio “Kursa Maturalne n. 1” (a Matera, nello
stesso periodo fu istituito un
Centro Scolastico).
Lì, per frequentarne i corsi
semestrali, si erano avvicendate diverse centinaia di giovani, i quali avevano riempito
il piccolo e remoto angolo
d’Italia, mettendolo al centro
di una interessante vicenda
internazionale, ma, soprattutto, dandogli impulsi economici
preziosi in un tempo di miserie vecchie e indotte dalla
guerra. A questa cittadina nei
sessant’anni trascorsi hanno
continuato a pensare i soldatistudenti, soprattutto quelli
che, per il tradimento di
Yalta, non erano più rientrati
in Polonia dopo la smobilitazione e si erano sparsi in tutto
il mondo. Con il nome di
“Alessanesi di Anders” si riunivano, certamente con spirito
di nostalgia per quel periodo
della loro giovinezza, ma forse, anche per aggrapparsi ad
una piccola Patria.
Come ha affermato
uno di loro, le vicende storiche che
gli hanno alienato
la cittadinanza, lo
fanno sentire oggi
di Alessano, prima
ancora che di Leopoli.
Così, quando ad
Alessano
hanno
scoperto che nel
mondo, a loro insaputa, c’era chi Incontro dei combattenti del 2° Corpo d’Armata Polacco
aveva continuato a con gli alunni della Scuola Elementare “G. Minozzi”, già
chiamarsi Alessa- sede del „Centro Scolastico” frequentato dai soldati polacchi
nese, non solo so- tra il 1944 e il 1946
no stati ben lieti di
promuovere e di favorire professore emerito di Minerascambi di visite, ma hanno logia all’Università di Cracovia,
sentito il dovere di conferire Henryk Strzelecki, vero nome
di Henry Lloyd, proprietario
loro la cittadinanza onoraria.
Orgogliosi
di
ricevere della famosissima griffe, e non
parte degli exquesto riconoscimento, il 7, 8, facente
9 ottobre sono giunti ad combattenti, la prof.ssa TereAlessano dall’Italia, dall’Inghil- sa Zaniewska dell’Università di
terra, dagli Stati Uniti, dalla Varsavia, che studia il fenoPolonia
giovanotti
ultra- meno delle scuole polacche
ottantenni; tra gli altri, S. E. all’estero. Tra manifestazioni
monsignor Szczepan Wesoly, ufficiali, presentazioni di libri a
per molti anni Delegato del tema, incontri privati e conviPrimate di Polonia per la Pa- vialità, il soggiorno da parte
storale dei Polacchi all’Estero, polacca è stato vissuto con
attualmente presidente della spirito goliardico, di amicizia
Fondazione Giovanni Paolo II, per i Salentini, con alcuni dei
Zdzislaw E. Walaszewski, ret- quali hanno intrecciato negli
tore dell’Università polacca di ultimi anni rapporti personali,
Londra, Wojciech Narebski, culturali e fraterni, mentre per
parte italiana c’era anche una
valenza didascalica, la ricerca
del recupero della memoria e
di un più forte sentimento
soprannazionale.
Nel quadro delle manifestazioni
commemorative di Matera, il 5 ottobre
è stata consegnata la Medaglia
“Pro Memoria” al Gonfalone della città
ed allestita una mostra fotografica
ADRESY PLACÓWEK POLSKICH WE WŁOSZECH
Ambasada RP przy Kwirynale
Via Pietro Paolo Rubens, 20 - 00197 Roma
Tel. 06.36.20.42.00 - Fax 06.321.78.95
www.ambasciatapolonia.it
Stacja Naukowa PAN
Vicolo Doria, 2 - 00187 Roma
Tel. 06.679.21.70 - Fax 06.679.40.87
www.accademiapolacca.it
Ambasada RP przy Stolicy Apostolskiej
Via dei Delfini, 16 - 00186 Roma
Tel. 06.69.90.958 - 06.699.41.68 - Fax 06.699.09.78
Polski Ośrodek Informacji Turystycznej
Via V. Veneto, 54/A - 00187 Roma
Tel. 06.482.70.60 - Fax 06.481.75.69
www.polonia.it
Wydzial Konsularny Ambasady RP w Rzymie
Via San Valentino, 12 - 00197 Roma
Tel. 06.36.204.200- Fax 06.322.39.90
www.consolatopolacco.it
Biuro Lot-u
Via V. Veneto, 54 - 00187 Roma
Tel. 06.483.448 - 06.488.26.80 - Fax 06.481.54.62
Konsulat Generalny w Mediolanie
Corso Vercelli, 56 - 20145 Milano
Tel. 02.480.189.78 - 02.480.190.84 - 02.480.193.12
Fax 02.480.203.45
Biuro Lot-u
Via Pirelli, 26 - 20124 Milano
Tel. 02.670.53.85
Wydział Ekonomiczno-Handlowy
Via Olona, 2/4 - 00198 Roma
Tel. 06.854.11.28 - Fax 06.855.33.91
www.infopolonia.it
Fundacja Rzymska margr. J. S. Umiastowskiej
Via Piemonte 117- 00187 Roma
Tel/Fax 06.48.14.263
Instytut Polski
Via Vittorio Colonna, 1 - 00193 Roma
Tel. 06.360.007.23 - Fax 06.360.007.21
www.istitutopolacco.it
Związek Polaków we Włoszech
Via Piemonte, 117 - 00187 Roma
Tel/Fax 06.48.14.263
www.polonia-wloska.org
Papieski Instytut Studiów Kościelnych
Piazza B. Cairoli, 117 - 00186 Roma
Tel. 06.68.80.37.50
Dom Polski Jana Pawła II
Via Cassia, 1200 - 00189 Roma
Tel. 06.30.36.51.81– Fax 06.30.31.04.46

Podobne dokumenty