Wolgast --- Anklam --- Ueckermünde --- Altwarp --

Komentarze

Transkrypt

Wolgast --- Anklam --- Ueckermünde --- Altwarp --
--- Wolgast --- Anklam --- Ueckermünde --- Altwarp --- Trzebież ----- Szczecin --- Dąbie --- Stepnica --- Wolin --- Karnin ---
24.05–1.06.2013
Pomysłodawcy | Initiatoren:
Andrzej Łazowski, Martin Schröter
Teksty | Texte:
Henryka Daczkowska, Przemek Głowa, Andrzej
Łazowski, Michał Olszewski, Jarema Piekutowski,
Martin Schröter
Tłumaczenie na niemiecki | Übersetzung:
Przemek Konopka, Torsten Salzer, Daja Weiss
Skład | Satz:
wrongman
Zdjęcia | Fotos:
Paweł Kowalski, Andrzej Łazowski, Janusz Dacewicz,
Michał Olszewski
Wydanie I, Szczecin 2013
1 Auflage, Szczecin 2013
ISBN: 978-83-61233-67-1
Organizatorzy | Organizatoren
Projekt jest dofinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz budżetu państwa
(Fundusz Małych Projektów INTERREG IV A Euroregionu Pomerania).
Dieses Projekt wird durch die Europäische Union aus Mitteln des Europäischen Fonds für Regionale Entwicklung unterstützt Programm INTERREG IV A
(Fonds für kleine Projekte der Euroregion Pomerania)
KuKuKa jest mobilnym, aktywnym festiwalem sztuki, otwartym dla wszystkich twórców z okolic delty Odry.
W 2007 r. Polska przystąpiła do układu z Schengen. Granica fizyczna zniknęła, ale czy pozostaje granica mentalna? Czy my – Polacy i Niemcy – swobodnie żeglujemy po terenach naszych sąsiadów? KuKuKa jest właśnie taką
swobodną żeglugą. Ma prowokować, aktywizować, odnajdywać i łączyć liderów, tworzyć wspólne idee. KuKuKa to
10 dni z twórczością. Każdy dzień to inne miejsce. Każdy dzień to przygoda – odkrywanie nowych lądów. Jachty
i żagłówki będą przybijać do kolejnych portów. Zapraszamy Was wszystkich do udziału. Odbędą się w nich
imprezy, wystawy, koncerty, debaty i dyskusje. KuKuKa dotychczas zamknięte porty przemienia w miejsca przyjazne wolnej twórczości.
Wolgast w języku KuKuKi to „Miasto ruchu i tańca” lub „Przystań nie tylko dla artystów”. Anklam – „Morze
Może Politik”. Ueckermünde – „Ujście Kunsztuki”. Trzebież – „KozaArt” lub „Fale-Przypływy Muzyki”. Szczecin –
„MetroPolen – Port Idei”. Karnin – „FestMost”.
KuKuKa
KuKuKa
KuKuKa
KuKuKa
to miejsce spotkania polskich i niemieckich twórców i organizacji.
tworzy sieć współpracy i komunikacji.
inicjuje tworzenie ponadgranicznej trasy turystycznej.
to mobilna instytucja kultury.
Andrzej Łazowski
KuKuKa ist ein mobiles, aktives Kunstfestival, offen für alle Kreativen aus der Region Oderdelta.
Seit 2007 gehört Polen zum Schengen-Gebiet. Die physischen Grenzen bestehen nicht mehr, doch wie steht es
um die Grenzen in unseren Köpfen? Ist es tatsächlich so, dass Polen und Deutsche frei die Segel hissen auf
dem Gebiet des jeweiligen Nachbarn? „Segel frei” könnte das Motto von KuKuKa sein. Das Festival möchte provozieren, aktivieren, führende Köpfe zusammenbringen, gemeinsame Ideen entwickeln. KuKuKa heißt 10 Tage
freies Schaffen. Jeden Tag ein anderer Ort, jeden Tag ein neues Abenteuer, Neuland, das es zu entdecken gilt.
Jachten und Segelboote schippern von einem Hafen zum anderen. Alle sind eingeladen, an dieser Fahrt teilzunehmen. Veranstaltet werden Feste, Ausstellungen, Konzerte, Debatten und Diskussionen. KuKuKa möchte auch
Häfen anlaufen, die bisher verschlossen blieben, um sie zu Orten des freien Schaffens zu machen.
Wolgast im KuKuKa-Land ist „Hafen nicht nur für Künstler”und „Stadt der Bewegung und des Tanzes”. Anklam
hat das Motto „Meer kann mehr Politik”. Ueckermünde heißt auf kukukanisch „Ujście Kunsztuki”, Trzebież empfängt uns mit „KozaArt” und „Flutwellen der Musik”. Szczecin ist „MetroPolen, Hafen der Ideen”, Karnin der Ort
von „FestMost”.
KuKuKa
KuKuKa
KuKuKa
KuKuKa
ist ein Ort der Begegnung polnischer und deutscher Künstler und Organisationen.
bedeutet Vernetzung, Zusammenarbeit und Kommunikation.
setzt sich für die Einrichtung grenzübergreifender Touristenstrecken ein.
ist eine mobile Kultureinrichtung.
Andrzej Łazowski
Andrzej i ja jesteśmy
Nowoamerykanami.
On zajmuje się sztuką, a ja jestem menedżerem energii. Oznacza
to, że jestem odpowiedzialny za energię poruszającą się na dwóch
nogach. Z tego powodu wielu ludzi nazywa mnie „koordynatorem
sieci współpracy”.
Obaj mieszkamy i pracujemy w regionie, który nazywamy „Republiką
KuKuKa”. Region ten obejmuje deltę Odry, czyli Zalew Szczeciński
i trzy rzeki wpadające do Bałtyku: Dzisnę, Świnę i Pianę. Na południu
tego regionu znajduje się jego stolica – metropolia Szczettin.
Nasz kraj jest kompleksowy i dwujęzyczny. Można się w nim też
porozumiewać w każdy inny możliwy sposób – nawet przez wykorzystanie „trzeciego języka”, czyli rąk i stóp, oraz przez wszelkiego
rodzaju miny. Te ostatnie – jak u Gombrowicza – mogą także służyć
do walki. Na przykład my z Andrzejem często używamy wyrazistego
uśmiechu do walki z nadmiernie głośnym śmiechem lub po prostu
do rozgrzania się, gdy – mimo letniej pory – na dworze jest zimno.
Kultura według nas jest odpowiedzią na pytanie o miejsce człowieka; sztuka jest elementem, który odróżnia nas od bobrów i gawronów. Z tego powodu wpadliśmy na szalony pomysł, aby zanieść
kulturę i sztukę w najbardziej odległe rejony naszego dzikiego kraju.
Obciążeni tym zadaniem, nie mogliśmy już swobodnie chodzić
po wodzie. Wynajęliśmy więc żelazny okręt wojenny w postaci
żaglowca wraz z jego drogocenną załogą, która była gotowa w razie
konieczności bronić kultury na najbardziej niegościnnych brzegach.
W tym celu miała precyzyjnie używać uderzeń miecza pieśni i słów.
Co jednak się naprawdę wydarzyło?
We wszystkich miejscach, w których zarzuciliśmy kotwicę, tubylcy
okazywali nam dowody autentycznego zaangażowania w kulturę.
Zdziwieni, obserwowaliśmy, jak na naszych oczach ujawnia się
ukryty, artystyczny i kulturalny potencjał rejonu.
Przez pewien czas jeden z członków załogi myślał, że jest Alicją
w Krainie Czarów. Była to bezpośrednia reakcja na znalezienie się
Unser Land ist vielschichtig und hauptsächlich zweisprachig. Um
sich zu verständigen, ist so ziemlich alles erwünscht, sogar der
Gebrauch von Drittsprachen, Händen, Füßen und neuerdings sogar
Fratzenschneiden.
Andrzej und ich haben uns für total übertriebenes Lächeln entschieden, um so wahlweise gegen andauerndes lautes Loslachen,
bzw. wirksam gegen die Sommerkälte anzukämpfen. Alles fing wie
immer konspirativ an.
Kultur wurde von uns zur Standortfrage für menschliche Besiedlung
erhoben, Kunst für unser wesentlichstes Unterscheidungsmerkmal
gegenüber Bibern und Saatkrähen. Deshalb kam uns die verwegene
Idee, Kunst und Kultur in die entlegensten Gebiete unseres wilden
Landes zu tragen.
w tej równoległej rzeczywistości. Fakt ten stał się dla nas dowodem
udanej metamorfozy – dowodem powstania nowej, alternatywnej
linii czasoprzestrzennej, zwanej KuKuKa.
Przy pomocy zgromadzonej podczas rejsu pozytywnej energii,
w kościele św. Mikołaja w Anklam stworzyliśmy nasz hymn na
bazie chóru niewolników z opery „Nabucco” Verdiego.
W maju 2013 roku KuKuKa stała się świętem ludzi, sztuki i kultury.
KuKuKa jest panieńskim nazwiskiem nowej rzeczywistości.
KuKuKa to nasz region.
Martin Schröter, czerwiec 2013
Andrzej und ich sind Nowa
Amerikaner.
Er macht Kunst und ich bin Energiemanager, zuständig für die
Energie auf zwei Beinen. Deshalb nennen mich viele Leute Netzwerkkoordinator.
Wir beide leben und arbeiten in einer Region, die wir als Republika
KuKuKa bezeichnen und die ungefähr das Gebiet der Oder-Flußmündung beschreibt, also das Szczettiner Haff und die drei Ostseearme
Dzisna, Swina und Peene. Im Süden liegt unsere Metropole New
Szczcettin.
Mit dieser Aufgabe beschwert, konnten wir nicht mehr einfach über
Wasser gehen. Also nahmen wir uns ein streitbares Segelschiff
aus Eisen mit einer kostbaren Besatzung, bereit, die Kulturbotschaft
notfalls mit dem scharfen Schwert des Wortes und des Gesangs an
den unwirtlichsten Ufern zu verteidigen.
Aber was war das?
Überall wo wir den Anker warfen, legten uns Eingeborene Ihrerseits Beweise von allerfeinster Hochkultur mit beeindruckender
Authentizität vor. Staunend erlebten wir die künstlerische und kulturelle Entfaltung einer ganzen Region.
Ein Mannschaftsmitglied glaubte zeitweilig Alice im Wunderland zu
sein, als eine direkte Reaktion auf die Entstehung dieser parallelen Realität. Das war für uns der letzte Beweis für die fantastisch
gelungene Metamorphose zu einer neuen Wirklichkeitskonstruktion
namens KuKuKa.
Unter dem anwachsenden Druck der kulturellen Ereignisse, gelang
es schließlich in der Niolaikirche zu Ankłam, viel von der gestauten
positiven Energie in eine Hymne aus der Melodie des Sklavenchors
aus Verdis Nabucco-Oper überzuleiten.
KuKuKa wurde im Mai 2013 zum Fest der Menschen und zum Fest
der Kunst und Kultur. KuKuKa ist der Mädchenname einer wachsenden Realität.
KuKuKa ist jetzt unsere
Region.
Martin Schröter, Juni 2013
WOLGAST | wolgoszcza » wolGość
PRZYSTAŃ NIE TYLKO DLA ARTYSTÓW, „MIASTO RUCHU I TAŃCA” | SŁOWA KLUCZOWE: VOLKSZABAWA,
PRZYSTAŃ ARTYSTÓW, SPOTKANIE ZE SZTUKĄ, GALERIE, HOSTELE, KNAJPY, UROKLIWE ZAUŁKI
EIN HAFEN NICHT NUR FÜR KÜNSTLER „STADT DER BEWEGUNG UND DES TANZES“ | SCHLÜSSELWÖRTER:
VOLKSZABAWA, KÜNSTLERHAFEN, BEGEGNUNG MIT DER KUNST, GALERIEN, HOSTELS, KNEIPEN,
LAUSCHIGE ORTE
Kiedyś znajdował się tutaj wielki zamek. Wolgoszcza była stolicą księstwa, którego już nie ma – podobnie jak zamku. Można tu
znaleźć kamienie z wizerunkami bóstwa Jarowita, opiekującego się
miejscową ludnością od czasów pogańskich.
W czasach chrześcijańskich kamienie stały się częścią miejscowego kościoła. Wizerunek miasta został uwieczniony na najwspanialszej mapie tej krainy – Mapie Lubinusa, która powstała 400 lat
temu. Urodzony tutaj malarz romantyczny Otto Runge fascynował
się romantycznymi barwami otoczenia. To tłumaczy jego przyjaźń
z największym malarzem krajobrazu pomorskiego C.D. Friedrichem.
Wolgast to wrota wyspy Uznam. Na razie jest traktowany jako miejsce przejazdowe. Jednak liczymy, że Wolgoszcza, która jest miejscem inspirującym, stanie się przystanią dla artystów i galerników,
a jej magia zostanie odkryta na nowo.
Einst befand sich dort ein großes Schloss, denn Wolgast war
Hauptstadt eines Herzogtums, das längst untergegangen ist, wie
auch das Schloss nicht mehr steht. Doch findet man noch heute
Steine mit Darstellungen des Jarowit, einer Gottheit, die schon in
heidnischen Zeiten über die ansässige Bevölkerung wachte.
In christlicher Zeit wurden die Steine dann in die Wolgaster Kirche
integriert. Wie die Stadt einst aussah, überliefert eine Darstellung
der Lubinschen Pommernkarte, die vor 400 Jahren entstand. Der
romantische Maler Otto Runge wurde in Wolgast geboren. Er war
fasziniert von dem Kolorit dieser Landschaft, was ihn mit dem befreundeten C.D. Friedrich verband, dem größten Maler, der sich der
pommerschen Landschaft widmete.
Wolgast ist das Tor zur Insel Usedom und für die meisten heute
nur Durchgangsstation. Wir wünschen uns, dass Künstler und
Galeristen den Zauber dieses Ortes, der voller Inspiration steckt,
wiederentdecken.
Andreas Adam: Festiwal KuKuKa to nowa,
imponująca inicjatywa, ukazująca i wspierająca to,
co łączy rejony po obu stronach granicy i Zalewu
Szczecińskiego. Wszędzie, gdzie zacumował nasz
żaglowiec, jego załogę witano serdecznie
i życzliwie; jest to charakterystyczna cecha małych
miejscowości położonych w pobliżu aglomeracji
pełnych pośpiechu i energii. Nasze starania i wysiłki przyniosły owoce. Ujawił się potencjał różnorodności. Dało się odczuć zdrową, lokalną dumę, ale
i – po prostu – miłość. W całość imprezy udało się
włączyć aktywne elementy, takie jak spływ kajakowy czy małe warsztaty rzemiosła w Wolinie.
Organizatorom i wszystkim uczestnikom składam
serdeczne podziękowania za to nietypowe wydarzenie, które przyniosło wiele dobrych rezultatów.
Andreas Adam: Das KuKuKa-Festival ist eine
neue und bestaunenswerte Initiative, das Verbindende in der Grenzregion rund um das Stettiner
Haff aufzuzeigen, zu nutzen und zu befördern.
Allerorten wo das Segelboot anlandetet wurde die
Besatzung warmherzig und liebevoll empfangen,
ein Vorzug kleiner Orte, abseits der hektischen,
energiegeladenen Ballungsräume. Die Bemühungen und die Mühen, die Vielfalt, Werthaftigkeit,
Liebe und Stolz wurden offensichtlich und spürbar.
Sehr gelungen ist die Einbindung aktiver Elemente
wie eine Kajaktour und Handwerkerproben in
Wolin in das Festivalgeschehen.
Den Organisatoren und allen Beteiligten ein großes
Dankeschön für das erfolgreiche Gelingen dieses
seltenen Erlebnisses.
24.05.2013
(piątek | Freitag)
Wolgast. Die Stadt strotzte nur so vor Energie.
Es waren scheinbar alle Einwohner und
Zugereisten nicht nur der Partnerstadt aber
auch angrenzender Gemeinden in Aufruhr und
Bewegung. Ihre Veranstaltung sollte ein wirklicher Hit werden. Auffallend war dabei der hohe
Altersdurchschnitt auf Seiten des Publikums.
Durch einen seltsamen Zufall war der Marktplatz,
zugleich Hauptort des Geschehens, mit vielen
polnischen Flaggen geschmückt. Die deutschen
Flaggen fehlten gänzlich. Dadurch fühlten sich
die polnischen Gäste fast wie Zuhause, was alle
freute.
Wolgast – Wolgość. Miasto tryskało pozytywną energią. Było to możliwe nie tylko dzięki
mieszkańcom miasta, ale i również przybyszom
z partnerskiego Karlina, oraz sąsiednich gmin.
Ich festyn miał zostać prawdziwym hitem roku.
Wysoka średnia wieku publiczności nie przeszkadzała w wyśmienitej zabawie. Całkowicie
zaskoczyła nas dekoracja miejskiego rynku,
a także głównego miejsca działań, pełno było
polskich flag. Niemieckich flag raczej nie było widać. Tak więc polscy goście czuli się prawie jak
u siebie w domu, co wszystkich cieszyło. Były
występy, zabawa, otwarcie wystawy – prawdziwe miasto tańca i zabawy. Jak byśmy odkrywali
stare lądy na nowo.
Anklam » ANKŁAM
HASŁO: „MORZE MOŻE POLITIK” | SŁOWA KLUCZOWE: STADT DIALOGU I WOLNOŚCI, PRZYSTAŃ ROZMÓW, SPOŁECZEŃSTWO
I POLITYKA, DEMOKRACJA DO PRZODU
MOTTO: „MEER KANN MEHR POLITIK” | SCHLÜSSELWÖRTER: STADT DES DIALOGS UND DER FREIHEIT, GESPRÄCHSHAFEN,
GESELLSCHAFT UND POLITIK, DEMOKRATIE AUF DEM VORMARSCH
Miasto odlotowe. Nie tylko z powodu startującego gryfa umiejscowionego na rynku, ale przede wszystkim dzięki Ottonowi Lilienthalowi, twórcy i konstruktorowi pierwszych szybowców. Co do
nazewnictwa i odczytywania nazw: ważne jest, aby pamiętać o tym,
że czasem można coś źle odczytać. Właśnie mieszkańcy Anklam
źle odczytali pewien tekst i tak zamiast podarować księciu łabędzia
(niem. Schwann) podarowali świnię (Schwein).
Nieopodal miasta Anklam urodził się twórca najsłynniejszego nieistniejącego szczecińskiego pomnika, który miał być interpretacją
postaci z pism Ptolemeusza. To właśnie Ludwig Manzel wykonał dla
miasta Szczecina rzeźbę Sediny – patronki miejscowych żeglarzy,
marynarzy, rybaków i portowców.
Ein Ort zum Abheben. Nicht nur wegen des Greifen, der sich auf
dem Marktplatz in die Lüfte schwingt, sondern vor allem wegen Otto
Lilienthal, der die ersten Gleitflugzeuge erfand und baute. Namen
sind vielleicht nicht immer Schall und Rauch, aber man kann sie
leicht falsch verstehen. So erging es auch den Anklamern, die den
Wunsch ihres Fürsten falsch entzifferten und ihm ein Schwein statt
eines Schwans schenkten.
Unweit von Anklam wurde der Bildhauer Ludwig Manzel geboren.
Von ihm stammte die Sedina, das berühmteste Denkmal Stettins,
das heute nicht mehr existiert. Das Denkmal soll auf eine Figur aus
den Schriften des Ptolemäus zurückgehen, Sedina war Schutzpatronin der Segler, Seeleute, Fischer und Hafenarbeiter.
Daja Weiss: Festiwal KuKuKa skłonił mnie
do wielu refleksji, ale też potwierdził mój kierunek
myślenia i działania. Ukazał mi, że są jeszcze inni
ludzie, którzy ten region przy ujściu Odry uważają
– tak jak ja – za miejsce w samym centrum
Europy, nie zaś jedynie jako region przy granicy.
Nie traktują go jedynie jako miejsce na skraju
dwóch republik, ale jako jednolitą, niepodzielną
całość. KuKuKa otwiera oczy, ale to nie jedyna zasługa tego festiwalu. Tworzy on na nowo
poczucie wspólnoty. Wzmacnia chęć działania
i wykorzystania potencjału tego przepięknego
regionu. Pokazuje, że – mimo bariery językowej
– ludzie, którzy obecnie nazywani są „Polakami”
i „Niemcami”, mają więcej wspólnych cech, niż
różnic. Mając wspólne cele, mogą współpracować
jako równouprawnieni partnerzy.
Z tego względu KuKuKa jest ważną inicjatywą,
nie tylko dla mnie, ale dla całego regionu.
Daja Weiss: Das KuKuKa-Festival hat mich zum
Nachdenken gebracht, und es hat mich in meinem
Denken und Handeln bestätigt. Es hat mir gezeigt,
dass es noch viel mehr Menschen gibt, die diese
Region am Oderdelta und im späteren Verlauf
des Flusses nicht als Grenzregion betrachten,
als Region am Rand jeder der beiden Republiken, sondern wie ich – als eine Region in der
Mitte Europas, die eigentlich nicht geteilt gehört.
KuKuKa hat Augen geöffnet, aber nicht nur das.
Es hat ein erneutes Zusammengehörigkeitsgefühl
geschaffen, einen neuen Aktionismus, das Beste
aus dieser wunderschönen Region herauszuholen.
Es hat, abseits von jeglicher Sprachbarriere, mehr
Gemeinsamkeiten als Unterschiede zwischen den
Menschen, die Deutsche und Polen genannt werden, aufgezeigt. Mit einem gemeinsamen Ziel vor
Augen kann gemeinschaftlich und auf Augenhöhe
miteinander gearbeitet werden. Aus diesem Grunde ist KuKuKa so eine wichtige Initiative, nicht nur
für mich, sondern für die ganze Region.
25.05.2013
(sobota |
Samstag)
Im Ort Anklam machte die Nikolaikirche auf alle
einen großen Eindruck. Nicht oft sieht man eine
zu einer Kulturinstitution umgebaute Kirche. Besonders für die polnischen Teilnehmer ein seltsames und etwas gewöhnungsbedürftiges Unterfangen, das jedoch durch seine geschmackvolle
Aufbereitung durch die an der Decke befindlichen
Segelflieger, die somit als Symbol an die Fliegertradition der Stadt anknüpfen, überzeugte.
Die Festivalteilnehmer wurden Zeugen eines
historischen Augenblicks – Kulturschaffende
und verschiedene Organisationen, die mit dem
kulturellen Milieu verbunden sind, gründeten
den Kunst- und Kulturrat des Kreises Vorpommern-Greifswald. Ein lebendiges Beispiel an
Aktivismus und dem Willen, gemeinsam für die
Entwicklung der Region und besserer Arbeitsbedingungen hier ansässiger Künstler zu agieren
– die Schaffung einer gemeinsamen starken
Stimme, die gehört wird.
W mieście Anklam duże wrażenie zrobił na
wszystkich kościół św. Mikołaja (Nikolaikirche).
Rzadko widzi się budynek kościoła przekształcony w instytucję kulturalną. Szczególnie dla polskich uczestników rejsu było to dziwne zjawisko,
jakoś tak nie do zaakceptowania. Niebagatelny
sposób prezentacji wystawy oraz podwieszone
pod sufitem szybowce i lotnie, będące symbolami tradycji lotnictwa w tym mieście, przekonały jednak wszystkich. W powietrzu czuć było
atmosferę setek, odległych w historii spotkań
i modlitw. Uśmiechnięty duch Lilienthala spoglądał na nas z góry. Uczestnicy festiwalu mogli być
świadkami historycznej chwili – twórcy kultury
i powiązane z nimi najrozmaitsze organizacje
środowiska twórcze powołali do życia Radę
Sztuki i Kultury powiatu Vorpommern-Greifswald
zwaną KuKuKa. Ożywiony przykład akcji i chęci
do wspólnego działania na rzecz rozwoju rejonu
i lepszych warunków pracy działających tu artystów – stworzenia jednego wspólnego głosu
w regionie, który staje się mocno słyszany.
Ueckermünde | Wkryujście » Ueckerujście
HASŁO: „KUNST-UJŚCIE” | SŁOWA KLUCZOWE: MIASTO OBRAZU, FOTOGRAFIA Z WODY, DYSKUSJE
KRYTYKÓW, WYMIANA POGLĄDÓW I WYSTAW, KURORT SZTUKI ENERGETYCZNEJ
MOTTO: „KUNST-UJŚCIE” | SCHLÜSSELWÖRTER: STADT DER BILDER, FOTOGRAFIE VOM WASSER,
KRITIKERDISKUSSIONEN, AUSTAUSCH VON ANSICHTEN UND AUSSTELLUNGEN,
KURORT DER ENERGETISCHEN KUNST
Wilgoć na miejscowym zamku była zbyt duża. Dlatego tu właśnie
księżna Anna Jagiellonka przeziębiła się i zmarła. Zamek jednak
przetrwał dzięki przebudowie dokonanej przez syna księżnej, Filipa I.
Niedaleko stąd jest ogród zoologiczny, w którym od dawna nazwy
niemieckie i polskie mieszają się i opisują zwierzęta pochodzące
z zupełnie innych krajów. Miasto wraz z zamkiem zostało uwiecznione na mapie Lubinusa. Rzeka Wkra właśnie w tym miejscu znajduje ujście w wodach Zalewu, w południowej jego części. Nazwa
łączy rzekę z Puszczą Wkrzańską.
Tutaj można poczuć wolność tworzenia, można poczuć, że znajdujemy się nieopodal „ujścia sztuki”. Liczymy, że będzie to nie tylko
miejsce spotkań artystów z Polski i Niemiec, ale też platforma
porozumienia między artystami a krytykami.
Das Schloss in Ueckermünde muss wohl recht feucht gewesen
sein, jedenfalls zog sich Herzogin Anna von Polen dort eine Erkältung zu, an der sie verstarb. Das Schloss überdauerte die Zeiten
dank eines Umbaus, den ihr Sohn Philipp I. vornehmen ließ.
Ganz in der Nähe ist der Tierpark Ueckermünde, in dem man Tiere
aus der ganzen Welt und deren Beschreibung in deutscher und
polnischer Sprache findet. Stadt und Schloss sind in der Lubinschen
Karte abgebildet. Die Uecker mündet hier ins südliche Haff, daher
auch die Bezeichnung Ueckermünder Heide. Hier fühlt man Schaffensfreiheit, man spürt, dass mit dem Wasser auch Inspiration und
Kunst fließen. Ein Ort der Begegnung für deutsche und polnische
Künstler und ein Forum für den Austausch zwischen Künstlern und
Kunstkritikern.
26.05.2013
(niedziela |
Sonntag)
In Ueckermünde begrüßte ein in Bronze gegossener Fischer mit seinem Schifferklavier
die Mannschaft bereits am Kai. Der Kulturspeicher in der Bergstraße machte seinem Ruf alle
Ehre und wartete mit einem reich bestückten
Programm auf. Verschiedene KünstlerInnen stellten sich auf der Straße mit ihren Ständen vor, die
„Kunstmaschine“ sorgte für Furore, polnische
Leckereien fanden schnell ihre Genießer. Für
Musikliebende wurde Volksliedkunst aus Polen
sowie Gospel und Country aus Deutschland geboten. Kunstliebhaber konnten eine Zeichnungsund Skulpturausstellung und eine deutsch-polnische Fotografieausstellung besuchen.
W Ueckermünde tuż przy nabrzeżu załogę statku
przywitał rybak z brązu, trzymający w rękach
akordeon. Spichlerz Kultury przy Bergstraße
zgodnie z jego znakomitą renomą zaoferował
bogaty program. Przeróżni artyści prezentowali
swoje prace przy stoiskach na ulicy, tak zwana
„Kunstmaschine” zrobiła furorę. Polskie
smakołyki szybko znalazły swoich smakoszy.
Dla melomanów prezentowano pieśni ludowe
z Polski oraz muzykę gospel i country z Niemiec.
Miłośnicy sztuki mogli zwiedzać wystawę
rysunków i rzeźb jak i polsko-niemiecką
wystawę fotografii. Mała i senna na co dzień
uliczka już od dawna nie gościła takiego gwaru,
głośnych oklasków, śmiechu i odgłosu
wieczornych tańców.
nowe warpno » Nowewarp
Na nabrzeżu postawiono pomnik – siedzi tu strażnik, który niegdyś
był rybakiem. Nie łowi już ryb, jest odwrócony do wody. Tak skończyła się historia miasta rybackiego. Jednak w mieście jest dużo
ciekawych miejsc. W centrum rynku znajduje się ryglowy ratusz
wzniesiony w 1697 r. Stoi tam też pomnik artysty-malarza Hansa
Hartiga (1873–1936), który umiłował sobie to miasteczko jako miejsce
spotkań z przyjaciółmi. Oprócz Hansa Hartiga bywali w Nowewarp
m.in. malarz Henry Enfield i Otto Antoine.
Nieopodal rynku znajduje się kościół – obecnie jeden z punków Trójkąta Nowaamerykańskiego; kiedyś wieża kościoła była traktowana
jako latarnia Zalaffu KuKuKa.
Warto też odwiedzić alejkę Żeglarzy – miejsce upamiętniające wybitnych polskich wilków morskich. Niegdyś miasto żyło z wody, teraz
stało się jednym z kurortów Nowa Amerika nad Zalaffem KuKuKa.
Miasto jest znane ze Święta Leszcza – jest to festyn rodzinny z koncertami i występami kabaretowymi.
Am Kai wurde ein Denkmal aufgestellt; hier sitzt ein Wachmann,
der einst Fischer war. Er fischt nicht mehr, sondern ist vom Wasser
abgewandt. So endete die Geschichte der Fischerstadt. Dennoch
gibt es viele interessante Orte in der Stadt. In der Mitte des Marktplatzes befindet sich ein Fachwerkrathaus aus dem Jahre 1697. Dort
steht auch ein Denkmal des Kunstmalers Hans Hartig (1873-1936),
der die Städtchen als Ort für Begegnungen mit Freunden liebte.
Außer Hans Hartig hielten sich u.a. Henry Enfield und Otto Antoine in
Nowewarp auf.
Unweit des Marktplatzes befindet sich eine Kirche – heute einer der
Punkte des Nowa-Amerika-Dreiecks; früher wurde der Kirchturm als
Leuchtturm des KuKuKa-Zalaffs genutzt. Sehenswert ist auch die
Allee der Segler – ein Ort, der an berühmte polnische „Seebären“
erinnert. Einst lebte die Stadt vom Wasser, jetzt wurde sie zu einem
der Seebäder Nowa Amerikas am KuKuKa-Zalaff. Die Stadt ist auch
bekannt für ihr Brassenfest, ein Familienfest mit Konzerten und
Kabarettaufführugen.
Trójkąt Nowoamerikański – powstał poprzez wyznaczenie trzech punków nad Mare Warpicum: wieża kościoła w Altwarpno, druga wieża
kościoła w Nowewarp oraz trzecia w Riet. Turyści muszą uważać:
w tym miejscu znikają wszelkie pomysły i wspomnienia. Z wyspy
na Mare Warpicum przybywają demony, które porywają żeglarzy.
Das Nowa-Amerika-Dreieck... entstand durch Abstecken dreier
Punkte auf dem Mare Warpicum: dem Kirchturm von Altwarpno, ein
anderer Kirchturm in Nowewarpno sowie der dritte in Riet. Touristen
müssen sich vorsehen, denn an diesem Ort verschwinden jegliche
Ideen und Erinnerungen. Von der Insel auf dem Mare Warpicum
kommen Dämone, die Segler entführen.
Benno Plassmann: Podczas przebywania na
statku festiwalowym KuKuKa 2013 czułem się jak
Alicja w Krainie Czarów. Nie spadliśmy przez dziurę
w podłodze (na szczęście też nikt nie wpadł przez
bulaj), ale co chwilę odbywały się nadzwyczajne
spotkania, nowe perspektywy się pojawiły – a to
wszystko odbywało się z przedziwną lekkością.
Organizowanie tego festiwalu odbywało się w tak
cichy sposób w tle, nie narzucając się. Przez to
uczestnicy przychodzili tak „po prostu” z jednej
interesującej i bogatej sytuacji do drugiej.
Wszędzie spotkało się otwartość, która mogła
powstać tylko i wyłącznie przez żywe międzyludzkie relacje – i w konsekwencji daje miejsce żywym
międzyludzkim relacjom.
Ta otwartość była taka oczywista, że to co zrobiło
z niej coś co zasługuje na szczególną uwagę, było
jedynie nasze zdziwienie. Dlaczego nie miałoby
to być normalne, aby posłuchać o bielikach
w Stępnicy jedząc lody, aby uczestniczyć
w festynie w Ueckermünde, aby odwiedzić
muzeum miasta w Wolinie, aby oglądać cudowne
fajerwerki unoszące się nad mostem zniszczonym
przez obłęd wojny?
Takie małe momenty zdziwienia i zaskoczenia dotyczące tej łatwości dostępu do miejsc na brzegu
Zalewu Szczecińskiego ujawniły te widocznie jeszcze istniejące ograniczenia w naszych głowach:
co myślę, czuję i rozumiem jako miejsce dla mnie
dostępnego i przystępnego?
Ta lekkość dostępu i międzyludzkich relacji jest
podstawą przyszłości. Przez niej powstaje możliwość, aby poczuć i przeżyć te różne językowe,
historyczno-kulturowe i – idei tradycje, które stoją
po obydwóch stronach granicy Pomorza, jako
inspiracje i pozytywne wyzwania.
W pięknym rejonie przy Zalewie Szczecińskim
w praktyczny i przede wszystkim ludzki sposób
poszukać nowe formy promocji turystyki, jest
kulturalnym aktem najwyższego znaczenia. Tutaj
nie chodzi o to, aby stworzyć jakichkolwiek ofert
zryczałtowanych w konsumpcyjnych katalogach.
Raczej powstają tymczasowe miejsca spotkań
w których możliwe jest doświadczenia inności
drugiego człowieka. Więc, istnieje taka szansa,
aby powstała: turystyka kulturowa, która przyczyni
się do demokracji.
Czuję wielką radość, że jako artysta i twórca kultury mogłem latem 2013 roku uczestniczyć w takim
procesie. Otworzyło się dużo horyzontów.
Benno Plassmann: Während der Zeit auf dem
Schiff des KuKuKa Festivals 2013 fühlte ich mich an
Alice in Wonderland erinnert. Wir sind zwar durch
kein Loch im Boden gefallen (glücklicherweise auch
niemand durch die Luke im Schiff), aber immer
wieder gab es wunderbare Begegnungen, neue
Perspektiven und alles geschah mit einer ebenso
wunderbaren Leichtigkeit. Die Organisation lief so
geräuschlos und ohne sich aufzudrängen im Hintergrund, dass wir als Teilnehmerinnen und Teilnehmer
‚einfach so‘ von einer anregenden und reichen
Situation zur nächsten kamen.
Und überall eine Offenheit des Zugangs, die nur
aus gelebten menschlichen Beziehungen
erwachsen konnte – und so Raum gab für gelebte
menschliche Beziehungen. Diese Offenheit des
Zugangs und der Begegnung war so selbstverständlich, dass das eigentlich bemerkenswerte
daran war, dass es uns immer wieder mal
bemerkenswert vorkam. Denn warum sollte es
nicht einfach sein, in Stepnica über Adler zu hören
und ein Eis zu essen, in Ueckermünde ein
Straßenfest zu feiern, in Wolin das Stadtmuseum
anzusehen und in Karnin ein wunderbares
Feuerwerk über der vom Irrsinn des Krieges
zerstörten Brücke zu sehen?
An der eigenen kleinen Momenten von Überraschung über die Einfachheit des Zugangs zu den
Räumen rund um das Stettiner Haff offenbarten sich
ja eigentlich die im Kopf offensichtlich noch vorhandenen Beschränkungen: was denke, fühle und
begreife ich eigentlich als mir zugänglichen Raum?
Diese Einfachheit des Zugangs und der menschlich
offenen Beziehungen ist die Basis von Zukunft.
Denn daraus wird auch die Möglichkeit erwachsen,
die unterschiedlichen sprachlichen, ideen- und
kulturgeschichtlichen Traditionen, in den wir auf
beiden Seiten der Pommerschen „Grenze“ stehen,
als Anregung und positive Herausforderung zu
leben. In der schönen Region rund um das Stettiner
Haff ganz menschlich und praktisch nach neuen
Formen der Tourismusförderung zu suchen, ist ein
kultureller Akt höchster Relevanz. Hier geht es ja
nicht darum, irgendwelche Pauschal-Angebote in
konsumistischen Katalogen zu produzieren. Vielmehr entstehen temporäre Begegnungsräume, in
denen Andersartigkeit überhaupt erst wahrnehmbar
wird. Es kann ihn also wirklich geben, den KulturTourismus, der zur Demokratisierung beiträgt.
Daran als Künstler und Kulturschaffender
im Sommer 2013 teilgenommen zu haben, war mir
eine wirklich große Freude und viele Horizonte sind
entstanden!
26.05.2013
(niedziela |
Sonntag)
Altwarp, als nordöstlichster Festlandspunkt
Deutschlands, empfing die Schiffsbesatzung
nicht nur mit einem Spaziergang zur hiesigen
Düne, sondern auch mit einer kleinen Umbenennung. Der Neuwarper See wurde schlichtweg
zum „Mare Warpicum“, einem Kunstprojekt, das
einen touristischen Entdeckungspfad entlang des
Sees einschließt.
Auf der gegenüberliegenden Seite der Seeenge
wurde in Nowe Warpno u.a. von Piraten und der
deutsch-polnischen Geschichte seiner Einwohner
erzählt sowie die „Allee der Segler“ bestaunt.
Ein kleiner Ort mit einer doch so bewegten und
lehrreichen Geschichte wurde somit entdeckt.
Altwarp, jako najbardziej na północny wschód
położony punkt lądowy Niemiec, przywitał
uczestników projektu nie tylko spacerem
do tutejszych śródlądowych wydm, ale i małą
zmianą nazwy. Jezioro Nowowarpieńskie
nazwano po prostu „Mare Warpicum”, projektem
artystycznym, który zawiera również turystyczną
ścieżkę odkrywczą wzdłuż jeziora. Drzemiący
u bram portu smok nowowarpieński, przyjaźnie
zamruczał na tę wieść i oznajmił ją innym
mieszkańcom.
Po drugiej stronie wąskiej cieśniny w Nowym
Warpnie opowiadano m.in. o piratach
i polsko-niemieckich losach jego mieszkańców.
Dla niektórych ten „koniec świata” staje się jego
początkiem. Nowe Warpno odzyskuje swój blask.
Cypel z słynną już „Aleją Żeglarzy” kryje wiele
poruszających historii. Nierzadko są to losy
sąsiadów Polaków i Niemców, w ich twarzach
widać, że Nowe Warpno to właśnie to miejsce,
gdzie warto się zestarzeć.
Trzebież | Ziegenort » Kozart
HASŁO: „FALE-PRZYPŁYWY MUZYKI” | SŁOWA KLUCZOWE: NIEDŹWIEDŹ ZDECHŁ – DUDY W MIECH,
SPOTKANIA MUZYKÓW, PUSZCZA WKRZAŃSKA, BIAŁE ŻAGLE, ZALEW, HODOWLA KÓZ
MOTTO: „FLUTWELLEN DER MUSIK” | SCHLÜSSELWÖRTER: BEGEGNUNG MIT MUSIKERN, UECKERMÜNDER
HEIDE, WEISSE SEGEL, HAFF, SCHABERNACK MIT DUDELSACK ZIEGENZUCHT
Stara, rybacka osada leżąca po południowej stronie Zalewu Szczecińskiego, na granicy puszczy Wkrzańskiej. Tu fani grzybobrania
i poszukiwacze tropów dzikich zwierząt na pewno znajdą coś dla
siebie. Drewno z lasów Trzebieży przez setki lat służyło miejscowym szkutnikom do realizacji ich marzeń do odkrywania mórz
i Nowego Lądu.
Trzebież jest przystankiem wycieczkowych statków i stąd można
było dotrzeć do Altwarp i Szczecina. Ziegenort było słynne z hodowli kóz, stąd obecnie Trzebież to Koza-art. Od kozy już tylko krok
do kobzy – stąd pomysł, by tu właśnie powrócić do tradycyjnych
instrumentów muzycznych.
Das alte Fischerdorf liegt am südlichen Stettiner Haff am Rand der
Ueckermünder Heide. Ein Paradies für Pilzsammler und Wildfährtensucher. Aus Ziegenort kam einst das Holz, mit dem ansässige
Schiffsbauer Seefahrer- und Entdeckerträume wahr werden ließen.
Trzebież wird heute von Ausflugsschiffen angelaufen, von hier aus
erreicht man Altwarp und Szczecin. Wie der Name vermuten lässt,
war Ziegenort berühmt für seine Ziegenzucht, worauf auch unser
Name Koza-art (polnisch koza = Ziege) anspielt. Von „koza“ ist es
nur noch ein kleiner Bockssprung zur „Kobza“, der Bezeichnung für
eine Knickhalslaute, was wir zum Anlass nehmen, uns hier auch
mit traditionellen Musikinstrumenten zu beschäftigen.
Grzegorz Kruszewski: Czy podczas kilkudniowego spotkania ludzi z dwóch różnych narodów
udało się odszukać to, co nas łączy, mimo oczywistych różnic? Teraz już wiem, że istnieją trzy
elementy, które były, są i powinny zostać spoiwem
naszego wspólnego Regionu. Są to:
Kultura – czyli wszystko to, co przez lata ludzie rozmaitych narodowości wytworzyli i gromadzili na
tych terenach, co przekazywali sobie z pokolenia
na pokolenie i co stale wzbogacają nowe myśli,
idee i wspólna praca.
KunstSztuka – charakterystyczna dla naszego terytorium twórczość, mająca za zadanie
urzeczywistnić wizję piękna. To nasza architektura, malarstwo, literatura, muzyka.
Kajuta – osobiste miejsce na wielu szlakach wodnych Pomorza. W regionie mamy wiele malowniczych szlaków żeglarskich, marin i portów. Piękno
krajobrazu i bogactwo natury to nasz największy
skarb, którego inni mogą nam zazdrościć.
Jednym słowem – to, co łączy nas tutaj, to po pro-
stu KuKuKa. Republika Świadomości, obecna
w umysłach coraz większej liczby osób, nie tylko
w czasie kilkudniowego rejsu, ale przez cały rok.
Grzegorz Kruszewski: Waren wir, Menschen
unterschiedlicher Nationalität, in der Lage während eines einige Tage andauernden Segeltörns
das zu finden, was uns trotz aller offensichtlicher
Unterschiede verbindet? Inzwischen weiß ich,
dass es mit Sicherheit drei solcher Dinge gibt,
die Bindeglieder in unserer gemeinsamen Region
waren und auch sein sollten. Dies sind:
Kultur – also alles das, was Menschen verschiedener Nationalitäten in diesem Gebiet im Laufe der
Geschichte erschafft und angehäuft haben, was
sie von Generation zu Generation weitergereicht
haben und was ständig mit neuen Gedanken,
Ideen und gemeinsamer Arbeit bereichert wird.
KunstSztuka – jedwede Art von künstlerischem
Schaffen, das typisch ist für unsere Region und
gleichzeitig zur Aufgabe hat, die schönen Visionen
der früheren und gegenwärtigen Künstlern in die
Realität umzusetzen: unsere Architektur, Malerei,
Literatur, Musik sowie Landschaftsarchitektur
in Gärten und Parks.
Kajüte – der private Bereich auf vielen Wasserwegen in Pommern. In der Region wimmelt es nur so
von malerischen Segelrouten, Marinen und Häfen.
Die Schönheit der Landschaft, die Reichhaltigkeit
der Natur sind unser wichtigster Schatz, auf den
andere mit Recht neidisch sein können.
Um es mit einem Wort auszudrücken: Es verbindet
uns hier ganz einfach KuKuKa – Eine Bewusstseins-Republik, die in den Köpfen einer immer
größer werdenden Gruppe von Menschen existiert,
und dies nicht nur während einer einige Tage
andauernden Segelfahrt.
Trzebież. Eindruck machte hier der Auftritt des
deutsch-polnischen Chores „Horyzont“, der
„Großpolnischen Dudelsackkapelle PoznańStęszew“ und der Band Ryszard Leoszewskis.
Das Tanzbein wurde geschwungen, gemeinsam
gelacht und geredet und anschließend in einer
Diskussion über die Möglichkeiten der Einwirkung Ortsansässiger auf die Entwicklung der
polnisch-deutschen Region und seiner Vermarktung nachgedacht.
Trzebież. Wrażenie zrobił tu występ polsko-niemieckiego chóru „Horyzont”, „Kapeli Dudziarzy
Wielkopolskich Poznań-Stęszew” i zespołu
Ryszarda Leoszewskiego. Były wspólne tańce,
śmiech i rozmowy. W ramach dyskusji myślano
nad możliwościami wpływu miejscowych na
rozwój polsko-niemieckiego rejonu.
27.05.2013
(poniedziałek |
Montag)
Szczecin | Stettin » new Szczettin
HASŁO: „METROPOLEN – PORT IDEI” | SŁOWA KLUCZOWE: METROPOLIA, PRZEMYSŁ KREATYWNY,
PŁYWAJĄCE OGRODY, GENERATOR IDEI, POWIEW HISTORII, RUCH, AKADEMIA SZTUKI, MIASTO PRZEŁOMÓW
MOTTO: „METROPOLEN – HAFEN DER IDEEN” | SCHLÜSSELWÖRTER: METROPOLE, KREATIVINDUSTRIE,
SCHWIMMENDE GÄRTEN, IDEENGENERATOR, EIN HAUCH VON GESCHICHTE, BEWEGUNG,
KUNSTAKADEMIE, STADT DER UMBRÜCHE
Stolica księstwa, które już nie istnieje, kraju, którego już nie ma,
władców, którzy dawno zmarli.
Tu można zobaczyć słynną skarpetkę księcia Filipa II, fundatora
pierwszej, wielkiej mapy Pomorza, wykonanej przez Lubinusa.
Szczecin to największy port nad Bałtykiem, to szkoły wyższe, teatry,
stuletnie muzeum, w którym znaleźć można mniejsze fragmenty
i cząstki innych miast Nowej Ameryki, w którym można obejrzeć
największą kolekcję sztuki afrykańskiej w tej części świata. Urodziła się tutaj caryca Katarzyna II. Walter Benjamin stwierdził,
że każdy marynarz na świecie ma jakieś zdjęcie ze Szczecina.
Miasto o wspaniałym położeniu – tylko 2 godziny drogi koleją
do Berlina. Miasto buntownicze, miasto przełomów.
Dziś Szczecin jest tym z polskich miast, które leży najbliżej stolic
Niemiec, Danii i Szwecji. Jest więc idealną metropolią Nowej Ameryki. Znajdujące się nad Odrą Wały Chrobrego (dawniej Hakenterasse)
zwieńczone są wspaniałą fontanną, do której Polacy dodali rzeźby
dwóch postaci. Jedną z nich jest Wyszak, mieszkaniec Szczecina,
dzielny korsarz i właściciel floty. Druga rzeźba przedstawia Jana
z Kolna, polskiego żeglarza, który był poddanym króla duńskiego
i rzekomo odkrył Amerykę przed Kolumbem. Dziś w Szczecinie
Polacy i Niemcy szukają swojej Nowej Ameryki, przestrzeni,
w której chcą rozpocząć nowe wspólne życie. Każdy z nas może
być odkrywcą tego miejsca, jeżeli tylko zechce.
Das Herzogtum Stettin ist Vergangenheit, die Stettiner Herzöge längst
tot, doch kann man in Stettin noch heute den berühmten Strumpf
Philipps II. sehen, jenes Herzogs, der bei Lubinus die große Pommernkarte in Auftrag gab. Szczecin ist der größte Ostseehafen, hier
gibt es Hochschulen, Theater und ein Museum, das inzwischen
hundert Jahre alt ist und neben Erinnerungsstücken und Fragmenten
aus den verschiedenen Städten Nowa Amerikas die größte Sammlung afrikanischer Kunst in der Region beherbergt. Stettin ist der
Geburtsort der Zarin Katharina II. Ein jeder Seemann weltweit habe,
so Walter Benjamin, ein Foto von Stettin. Die Stadt zeichnet sich
durch ihre Lage aus und ist nur zwei Zugstunden von Berlin entfernt.
Eine Stadt des Aufstands und des Umbruchs. Keine andere polnische
Stadt ist näher an den Hauptstädten Schwedens, Dänemarks und
Deutschlands, daher ist Szczecin die wichtigste Metropole Nowa
Amerikas. Ein Brunnen ziert die Hakenterrasse (Wały Chrobrego) an
der Oder. Aus polnischer Zeit stammen zwei Brunnenfiguren. Die eine
stellt den tapferen Stettiner Seeräuber und Flottenbesitzer Wyszak
dar, die andere den polnischen Seefahrer Johannes Scolvus, der im
Dienst des dänischen Königs stand und bereits vor Kolumbus
Amerika entdeckt haben soll. Heute schicken sich Polen und
Deutsche in Szczettin an, Nowa Amerika zu entdecken, um dort ein
gemeinsames neues Leben zu beginnen. Jeder kann hier zum
Entdecker werden. Er muss nur wollen.
Frank Götz-Schlingmann: Euroregionie Pomerania nie jest położony na skraju Polski czy
Niemiec, ale w środku Europy. Nasza Europa integruje się i wzrasta właśnie tu, w okolicy dawnych
granic. Kto w to jeszcze wątpi, powinien odwiedzić
nas przy następnej edycji festiwalu KuKuKa.
Nie ma chyba nic piękniejszego niż podróżowanie
statkiem, radosne emocje przy serdecznym powitaniu w każdym porcie, wspólne tworzenie
i doświadczanie sztuki i kultury…
W krajobrazie ujścia Odry nie ma już granic.
Dzięki spotkaniom takim jak KuKuKa, resztki granic znikają z naszej pamięci.
Frank Götz-Schlingmann: In der Euregion
Pomerania leben wir nicht am Rand von Polen
oder Deutschland, sondern Mitten in Europa.
An den alten Grenzen wächst unser Europa
lebendig zusammen.
Wer daran zweifelt, sollte uns unbedingt beim
nächsten KuKuKa besuchen. Es kann wohl kaum
etwas schöneres geben als mit dem Schiff
zu reisen, den herzlichen Empfang in jedem Hafen
zu spüren, gemeinsam Kunst und Kultur aktiv
zu gestalten und zu erleben...
In der Landschaft der Odermündung ist von Grenzen nichts zu sehen und durch Begegnungen wie
beim KuKuKa verschwinden die Reste der Grenzen
auch aus unseren Köpfen.
28.05.2013
(wtorek |
Dienstag)
Szczecin pokazał swoje oblicze gdy załoga
statku odwiedzała galerię i teatr, oraz podczas
historycznego spaceru po mieście i zwiedzania
katakumb urzędu wojewódzkiego. Uczestnicy
rejsu mieli okazję zobaczyć prezentację filmu
i małej wystawy oraz wziąć udział w rozmowach dotyczących losów byłych niemieckich
mieszkańców dzisiejszego Pomorza Zachodniego.
Stettin zeigte seine unterschiedlichen Facetten
als die Schiffsbesatzung eine Galerie und ein
Theater besuchte, eine historischen Stadtrundgang unternahm und anschließend
die Katakomben des Wojewodschaftsamtes
erschloss. Die Teilnehmer hatten die Möglichkeit,
einen Film zu sehen und eine kleine Ausstellung
mit anschließendem Gespräch zu besuchen.
Beide hatten die Lebensgeschichten ehemaliger
deutscher Bewohner des heutigen Westpommerns zum Thema.
Dąbie | Altdamm » Altam
Dawno, dawno temu, tutejsze wielkie drzewa były jak święci strażnicy lasów. Oddawano im cześć i chwałę. Właśnie wtedy nad jeziorem Dąbie powstała osada. Książe Barnim I, który założył Szczecin, próbował zbudować w tym mieście swój zamek. Mieszkańcy
Szczecina nie zgodzili się na to, i swoją rezydencję książę musiał
stworzyć w Dąbiu. Po latach Dąbie stało się dzielnicą Szczecina,
do czego w niebagatelny sposób przyczyniło się powstanie lotniska.
Samoloty (hydroplany) lądowały na jeziorze płosząc miejscowe
ptactwo, co szczególnie irytowało jednego z pierwszych ekologów
na świecie – pacyfisty i przyrodnika-amatora Paula Robiena. Szczecin to trójmiasto – Śródmieście, Dąbie i Grabowo. Prawdziwa stolica
dla tutejszych Polaków. Kiedyś może będzie to metropolia KuKuKa.
Vor langer Zeit standen in Altam gewaltige Bäume, die heiligen Hüter
des Waldes, verehrt und gepriesen. In jener Zeit entstand am Dammschen See eine Siedlung. Herzog Barnim I. gründete Stettin und
wollte in seiner Stadt auch ein Schloss errichten, was die Stettiner
Bürger jedoch nicht zuließen, sodass er seine Residenz in Altdamm
erbaute. Viele Jahre später wurde Altdamm ein Stadtteil Stettins,
nicht zuletzt deshalb, weil man dort einen Flughafen angelegt hatte.
Wenn die Wasserflugzeuge auf dem See zur Landung ansetzten,
scheuchten sie rundherum die Vögel auf, worüber sich schon damals
Paul Robien ärgerte. Er war Naturforscher aus Leidenschaft, Pazifist
und einer der ersten Umweltschützer weltweit. Die Dreistadt Szczecin
besteht aus Innenstadt (Śródmieście), Dąbie (Altdamm) und Grabowo
(Grabow). Für die Polen, die in der Region leben, ist Szczecin schon
heute die eigentliche Hauptstadt und in Zukunft KuKuKa-Metropole.
Grzegorz Czarnecki: Kukuka. Polacy i Niemcy
razem, w kajucie, tworzą festiwal wody, słońca,
deszczu, wiatru, żeglowania, śpiewania, gotowania, patrzenia, rozumienia, poznawania się,
pamięci i marzeń...
Święto kultury i sztuki w delcie Odry, Zalewu
Szczecińskiego i Piany.
Grzegorz Czarnecki: KuKuKa. Polen und
Deutsche gemeinsam, in der Kajüte, schaffen ein
Wasser-Sonne-Regen-Wind-Festival aus Segeln,
Singen, Kochen, Sehen, Verstehen, sich Kennenlernen, Erinnerung und Träumen…
Ein Kultur- und Kunstfest des Oderdeltas, des
Stettiner Haffs und der Peene.
Henriette Sehmsdorf: KuKuKa – Co to ma być
– KuKuKa – jeden tydzień darmowego żeglowania,
chcę wziąć w tym udział – KuKuKa – Tam też ma
być sztuka – KuKuKa – jeszcze są wolne miejsca –
KuKuKa – to brzmi jak utopia – KuKuKa – sympatyczni ludzie – KuKuKa – sympatyczni wariaci –
KuKuKa – więc są oprócz nas jeszcze inni wariaci
na tym świecie – KuKuKa – to jest utopia – tutaj,
dzisiaj, pod, obok, między nami = WSPA–NIA–ŁY
Henriette Sehmsdorf: KuKuKa – Was soll das
sein – KuKuKa – eine Woche kostenfrei Segeln,
dawill ich mit – KuKuKa – Kunst soll auch dabei
sein – KuKuKa – es sind noch Plätze frei – KuKuKa
– das klingt wie Utopia – KuKuKa – sympathische
Leute – KuKuKa – sympathische Spinner – KuKuKa
– es gibt also noch andere Spinner neben uns –
KuKuKa – das ist Utopia – hier, heute, unter, neben
und zwischen uns = GROSS-ARTIG
29.05.2013
(środa |
Mittwoch)
W Dąbiu uczestnicy festiwalu mogli podziwiać
piękno Jeziora Dąbia – w formie wystawy
historycznych widokówek jak i w formie spływu
kajakowego i foto-ekspedycji. W porcie na swoją
publiczność czekała następna wystawa. Kolejną
atrakcją tego dnia było spotkanie z Aleksandrem
Dobą, który kajakiem przepływał Atlantyk. Śmiałe
pomysły w nowoczesnym mieście z historią.
In Dąbie konnte die Schiffsbesatzung die
Schönheit des Dammschen Sees sowohl in Form
einer Ausstellung historischer Postkarten, als
auch in Form einer Kajaktour und einem
Foto-Spaziergang erkunden. Am Hafen wartete
eine weitere Ausstellung auf ihr Publikum.
Ein weiteres Highlight dieses Tages war das
Treffen mit Aleksander Doba, der den Atlantik
in seinem Kajak überquert hat. Gewagte Ideen
in einer modernen Stadt mit Geschichte.
Stepnica | Gross Stepenitz » Stepenic
HASŁO: „ORZEŁ W PEŁNI MALOWANY” | SŁOWA KLUCZOWE: ORŁY I WILKI, NATURA I STARE
KINO, TAWERNA PEŁNA MALARZY, ZAGRODY EKOLOGICZNE, SIELANKA I CISZA TWÓRCZA
MOTTO: „MALEREI UNTER ADLERN” | SCHLÜSSELWÖRTER: ADLER UND WÖLFE, NATUR UND
ALTE KINOFILME, KÜNSTLERTAVERNE, ÖKOHÖFE, SCHÖPFERISCH-STILLE IDYLLE
Legendarna tawerna z 1840 r. do dzisiaj jest miejscem spotkań
wilków morskich. Bacznie obserwują ich orły morskie, których
liczna rodzina gniazduje w okolicy. Stąd wywodził się ród Palowów,
szkutników, malarzy marynistów, a w końcu urodzonej w Szczecinie
gwiazdy kina – Dity Parlo. W filmie „Le Atlanta” płynęła barką, jednak nie do Szczecina, a do Paryża, choć tak właściwie – na Atlantydę, czyli do Nowej Ameryki. Kolejnymi znanymi postaciami pochodzącymi stąd są malarze – Manfred Schatz (1925–2004) i Henryk
Naruszewicz (1927–2005). Obydwaj tworzyli w tym szczególnym
miejscu. Schatz urodził się w Stepnicy i został stąd wygnany.
Pomimo tego nadal tworzył dzieła z myślą o ukochanym miejscu.
Naruszewicz przybył do Stepenitz i ulokował się w leśniczówce
w Widzeńsku, tworząc tu zagrodę artystyczną.
In der Taverne aus dem Jahr 1840 wird auch heute noch Seemannsgarn gesponnen. Die Seebären bleiben dabei nicht unbeobachtet.
Eine Seeadlerfamilie, die ganz in der Nähe nistet, wacht mit scharfem
Auge über sie. Die Schiffsbauerfamilie Parlow kommt aus Groß
Stepenitz. Der Familie entstammten Marinemaler und der in Stettin
geborene Filmstar Dita Parlo. In dem Film „L’ Atlante” macht sie sich
an Bord eines Frachters auf den Weg, um die Stadt ihrer Träume –
nein, nicht Stettin, sondern Paris – zu erreichen. Vielleicht ging die
Fahrt aber auch nach Atlantis oder Nowa Amerika? Manfred Schatz
(1925–2004) und Henryk Naruszewicz (1927–2005) sind weitere bekannte Persönlichkeiten aus dem Ort. Beide Maler waren in Groß Stepenitz tätig. Schatz wurde in Stepenitz geboren und später vertrieben.
In seinen Werken blieb der geliebte Heimatort jedoch präsent.
Naruszewicz kam nach Stepenitz und richtete im ehemaligen Oberforsthaus Hohenbrück in Widzieńsko ein Künstlerhaus ein.
Michał Olszewski: Festiwal KuKuKa to świetna
inicjatywa osób, którym nie są obojętne losy
polsko-niemieckiego regionu. Każde działanie, które
jednoczy, które przybliża nasze państwa, jest doskonałym antidotum na zataczającą coraz szersze
kręgi bezczelną propagandę partii nacjonalistycznych. Granicy na Odrze dawno już nie ma. Jeżeli
czujemy Pomorzanami, nie powinno to stanowić
problemu. A że nie wszystko się udało, cóż…
to przecież dopiero mała KuKuKa.
Andrzeju i Martinie, zmieniajcie niebo nad naszymi
głowami, ale nie ustawienie żagli. Kurs jest właściwy.
Michał Olszewski: Das Festival KuKuKa ist
eine großartige Initiative einiger Menschen, denen
das Schicksal dieser polnisch-deutschen Region
nicht egal ist. Jede auch noch so kleine Tätigkeit,
die unsere Länder einander nähert und verbindet,
ist ein hervorragendes Mittel gegen die immer
weitere Kreise ziehende unverschämte Propaganda einiger rechtsgerichteter Parteien. Die Grenze
an der Oder wurde schon längst aufgehoben. Falls
Ihr Euch ebenso als Pommeraner fühlt, solltet Ihr
Euch beim Gedanken an ihr Fehlen nicht unwohl
fühlen. Und, da es nicht immer so kommt, wie
es kommen sollte… schließlich ist dies erst ein
kleines KuKuKa.
Andrzej und Martin, tauscht bitte nur den Himmel
über den Köpfen aus, aber nicht die Segel. Der Kurs
ist in Ordnung.
30.05.2013
(czwartek |
Donnerstag)
Stepnica. Załoga statku dowiedziała się dużo
o pobliskim rezerwacie przyrody i dużej populacji
bielików w tych okolicach.
Stepnica. Hier erfuhren die Festivalteilnehmer
viel über das nahegelegene Naturreservat und
die hohe Seeadlerpopulation in dieser Gegend.
Wolin | Wollin » Wollin
HASŁO: „SZTUKA PRZETRWANIA” | SŁOWA KLUCZOWE:
RZEMIOSŁO ARTYSTYCZNE, ZAPOMNIANE ZAWODY,
SZTUKA BUDOWANIA ŁODZI, RZEŹBA W PRZESTRZENI
MIEJSKIEJ, SPOTKANIA RZEŹBIARZY, ARTYŚCI Z KRAJÓW
SKANDYNAWSKICH
MOTTO: „ÜBERLEBENSKUNST” | SCHLÜSSELWÖRTER:
KUNSTHANDWERK, VERGESSENE BERUFE,
SCHIFFSBAUKUNST, SKULPTUR IM STÄDTISCHEN RAUM,
BILDHAUERTREFFEN, KÜNSTLER AUS SKANDINAVIEN
Wineta (Julin) to wspaniałe miasto, które powstało na tej wyspie
tysiąc lat temu. Miasto nie przetrwało, ale pozostała o nim legenda.
Dzisiaj w Wolinie można znaleźć słynny głaz, poświęcony ostatniej
podróży wielkiego króla wikińskiego Haralda Sinozębego, który po
swym życiu, pełnym rejsów i przygód, tutaj właśnie został pochowany.
Dzisiaj odwiedzając Wolin spotkacie Wikingów żywcem wyjętych
z epoki Sinozębego. Współcześni sympatycy dawnych wojów,
którzy zbudowali sobie „nowo-stary” gród, używają jednak zupełnie
współczesnej pasty do zębów. Niech głaz Haralda pozostanie
inspiracją i miejscem do „ostrzenia zębów” przez współczesnych
artystów.
Vor Tausend Jahren lag auf der Insel Wollin die stolze Stadt Vineta
(Julin), die heute nur noch in Legenden weiterlebt. In Wollin erinnert
ein Gedenkstein an die letzte Reise des großen Wikingerkönigs
Harald Blauzahn, der nach einem bewegten Leben voll abenteuerlicher Fahrten in Wollin begraben wurde.
Noch heute kann man, ganz wie zu Haralds Zeiten, dort Wikingern
begegnen. Blaue Zähne haben die modernen Wikinger, die ihre neue
Wikingerburg nach alten Vorbildern angelegt haben, dank moderner
Zahnpflege allerdings nicht. Möge der Gedenkstein bei Künstlern und
Kreativen einen Stein ins Rollen bringen!
Robert Kaminski: Das KuKuKa Festival war
eine einzigartige Erfahrung für mich. Es war
eine Begegnung der Kulturen zwischen Ost und
West, zwischen Slaven und Germanen, zwischen
Künstlern und Kunstliebhabern. Jeder Segeltag
und jeder Hafenbesuch beflügelte die Teilnehmer
und Gäste zu neuen Erlebnissen. Ich möchte mich
persönlich bei den Organisatoren bedanken und
sie ermuntern dieses planerische und finanzielle
Wagnis in den nächsten Jahren zu wiederholen.
Nichts bringt Menschen aus der Region um den
Stettiner Haff esser zu einander als das haptische
Erlebnis ihrer Kulturen. Mit Gesang und Handwerk
und gemeinsamen Zielen, wie der Wiederaufbau
der Bahnstrecke Berlin Usedom können endlich
die alt hergebrachten Stereotypen des „Polen“ und
des „Deutschen“ weichen und ein gemeinsames
erschliessen dieser wunderbaren Region mit Ihren
Gewässern, Flussmündungen und Wäldern und
Städten beginnen.
Robert Kaminski: Festiwal KuKuKa był dla mnie
niezwykłym doświadczeniem. Było to spotkanie
kultur Wschodu i Zachodu, spotkanie Słowian i Germanów, artystów i miłośników sztuki. Każdy dzień
żeglowania i każdy nowy port budziły radość wśród
uczestników i gości. Chcę złożyć najserdeczniejsze
podziękowania organizatorom i zachęcić ich, aby
w następnych latach powtórzyli to przedsięwzięcie,
ryzykowne pod względem finansowo-organizacyj-
nym. Nic bardziej nie zbliża mieszkańców regionu
do siebie niż wzajemne doświadczanie kultury
i sztuki. Poprzez śpiew, rzemiosło i wspólne cele
takie jak np. odbudowa odcinka linii kolejowej
Berlin – Uznam, można zwalczyć stare stereotypy
„typowego Polaka” i „typowego Niemca”. Dzięki
temu może się rozpocząć wspólny rozwój tego
cudownego regionu, położonego wśród rzek, jezior
i lasów.
30.05.2013
(czwartek |
Donnerstag)
Do innej ery uczestnicy KuKuKa mogli przenieść
się podczas pobytu w mieście Wolin. Nie tylko
muzeum regionalne otwierało swoje drzwi szeroko, ale i skansen, który był stworzony na cześć
warownego grodu Jomsborg. W aktywny sposób
można było doświadczyć jak się żyło i pracowało
w tych odległych dla nas czasach. Otworzyła się
kolejna, dotąd niezbadana dziedzina.
In eine andere Ära konnte die KuKuKa-Belegschaft in Wolin eintreten. Nicht nur das
Regionalmuseum öffnete seine Pforten weit,
sondern auch das mittelalterliche Freilichtmuseum, das der Wikingerburg Jomsborg gewidmet
ist. Praktisch konnte erfahren werden, wie in der
damaligen Zeit gelebt und gearbeitet wurde.
Weiteres Neuland wurde erschlossen.
karnin | karnin » karnin
UZNAM|KARNIN – HASŁO: „FESTMOST” | SŁOWA KLUCZOWE: OBIETNICA DIALOGU,
MOST BERLIN-ŚWINOUJŚCIE, KULTURA I NATURA, MODA I EKOLOGIA
USEDOM|KARNIN – MOTTO: „FESTMOST” | SCHLÜSSELWÖRTER: DIALOG VERSPROCHEN,
BRÜCKE BERLIN-ŚWINOUJŚCIE, KULTUR UND NATUR, MODE UND ÖKOLOGIE
Jak wyglądali najstarsi mieszkańcy tych ziem? Tego nie wiemy.
Najdawniejsze wizerunki, jakie można znaleźć w krainie KuKuKa
znajdują się przy kościele. Jest to płyta nagrobna Racibora I i jego
małżonki Przybysławy z 1370 roku. Są zapewne mało podobni do
samych siebie, ponieważ sami żyli dużo wcześniej niż rzeźbiarz
(Racibor zmarł w 1156 r.). Książę znany był z dalekich wypraw.
W czasie jednego z rejsów jego łodzie dopłynęły aż do Kungalv
na terenie Szwecji (w 1136 r.). Dlatego nazywano Racibora królem
mórz. Niezwykle zróżnicowany krajobraz wyspy i okolic samego
miasta przyczynił się do utworzenia tu Parku Natury w 1999 r.
Most w Karninie, którego brakuje, bo jest nienaprawialny od lat 50
ubiegłego wieku nie łączy już dwóch brzegów i staje się przez to
symbolem przerwanej historii. Symbolem II wojny światowej oraz
jak długo trzeba podnieść się od tak strasznej wojny. Zerwany most
to wyzwanie dla nowych pionierów. To znak i symbol ukrytych pragnień i oczekiwań u progu nowego tysiąclecia. Liczymy, że wkrótce
będzie to ważny szlak między Berlinem a Świnoujściem.
Wie müssen wir uns die frühesten Bewohner Pommerns vorstellen?
Die Antwort bleibt offen. Die älteste Darstellung jedenfalls,
die wir im KuKuKa-Land finden, ist eine Grabplatte bei der Kirche
in Karnin aus dem Jahre 1370. Dargestellt sind Ratibor I. und seine
Gemahlin Pribislawa. Vermutlich haben sie so nicht ausgesehen,
denn sie waren schon lange tot, als der Bildhauer die Porträts schuf
(Ratibor starb 1156). Der Herzog war berühmt für seine Seefahrten,
die ihn in ferne Regionen führten und ihm den Beinamen „König der
Meere“ einbrachten. Bei einer seiner Ausfahrten (1136) trugen ihn
seine Schiffe bis ins schwedische Kungälv. Die außergewöhnlich
vielfältige Landschaft der Insel und der Umgebung der Stadt ist seit
1999 Naturpark. Eine Brücke, die die beiden Ufer verbindet, gibt es
in Karnin heute nicht mehr. Nach 1950 konnte sie bis heute nicht
instand gesetzt werden. Die Überreste der Brücke sind Symbol für
den Bruch in der Geschichte. Sie erinnern an den Zweiten Weltkrieg
und führen vor Augen, wie viel Zeit mitunter vergehen muss, ehe
die Folgen dieses schrecklichen Krieges überwunden sind. Für die
Pioniere Nowa Amerikas ist die gebrochene Brücke eine Herausforderung. Sie steht für ihre stillen Hoffnungen und Erwartungen an
der Schwelle zum neuen Jahrtausend. Hoffentlich ist die Brücke bald
wieder Teil der wichtigen Verkehrsverbindung Berlin-Świnoujście.
Katrin Starke: Podstawową intencją festiwalu miało być według mnie przekroczenie granic
i łączenie twórców kultury ze sobą – „ohne
Grenzen”. Nie chodzi tylko o granice państw, ale
i granice dawnych powiatów. W powiecie ludzie
znają się mniej lub bardziej, wiedzą, kto czym się
zajmuje. Poprzez stworzenie Rady Kultury i festiwalu KuKuKa, osiągnęliśmy już dużo, by przekroczyć
te granice. Przebieg komunikacji w trakcie tych
wydarzeń budzi ogromną nadzieję co do przyszłej
współpracy.
Katrin Starke: Das Grundanliegen dieses Festivals, so wie ich es verstanden habe, soll sein,
Grenzen zu überwinden, Kunst- und Kulturschaffende bez Granic miteinander zu vernetzen. Damit
ist nicht nur die Ländergrenze gemeint, sondern
auch die ehemalige Kreisgrenze trennte uns bisher.
Im eigenen alten Kreis kennt man sich mehr oder
weniger aus, weiß, wer was wo macht. Durch
unsere Kulturrat-Gründung und diese KuKuKa-Tour
sind wir in dieser Hinsicht ein großes Stück weiter
gekommen. So wie die Kommunikation angelaufen
ist, setze ich große Hoffnung auf unsere zukünftige
Zusammenarbeit. Wie ich hörte, gibt es erste Pläne
für das Festival 2014.
31.05.2013
(piątek |
Freitag)
Imponujący był most zwodzony w Karninie.
Jest on także znakiem innych czasów. Jednak
pozostało pytanie: znakiem przyszłości czy
przeszłości? Między innymi poprzez zorganizowanie niemiecko-polskiego festynu na cześć mostu, przy którym mogła się również bawić załoga
żaglowca, obecnie mieszkańcy walczą o przewrócenie połączenia pociągowego Berlin-Uznam.
W ramach wielokolorowego programu można
było posłuchać nie tylko szanty. Zakończeniem
wieczoru, i związany z tym prawie-koniec festiwalu KuKuKa, były sztuczne ognie przy moście.
Beeindruckend war für alle die Hubbrücke in
Karnin. Ebenso ein Zeichen einer anderen Zeit.
Aber es bleibt die Frage: ein Zeichen der
Vergangenheit oder der Zukunft? Unter anderem
durch das Organisieren des dortigen deutschpolnischen Brückenfestes, bei dem sich die
Schiffsbesatzung ebenso amüsieren konnte,
kämpfen die Einwohner der Region dafür, die
Bahnstrecke Berlin-Usedom wiederherzustellen.
In einem bunten Showprogramm konnten nicht
nur Seemannslieder gehört werden.
Den Abschluss des Abends, und somit auch fast
des KuKuKa-Festivals, bildete ein eindrucksvolle
Feuerwerk an der Brücke.
anklam
Pożegnanie tej unikalnej i wyjątkowej podróży
odbyło się w Anklam. Hymn KuKuKa stworzony
za pomocą melodii chóru niewolników opery
Nabucco Giuseppe Verdiego miał swoją premierę
właśnie tu. Z nim – w pamięci i na ustach –
uczestnicy po artystycznej ewaluacji powrócili
do swojego codziennego życia – bogaci
o pomysły, kontakty, punkty widzenia, wiedzę.
Die Verabschiedung dieser einmaligen und
außergewöhnlichen Reise fand in Anklam statt.
Die KuKuKa-Hymne basierend auf der Melodie
des Gefangenenchors der Oper Nabucco
Giuseppe Verdis erfuhr ihre Premiere. Mit ihm –
in Gedanken und auf den Lippen – kehrten die
Teilnehmer nach einer künstlerischen Evaluation
in ihren Alltag zurück – reicher an Ideen,
Kontakten, Standpunkten und Wissen.
1.06.2013
(sobota |
Samstag)
Ziemia KuKuKa
Krajobraz tej ziemi ukształtował lodowiec, który zmienił się w morze, zalewy, rzeki i jeziora. Pierwsi osadnicy
przybyli tu 10 tys. lat temu. Od początku był to teren dla pionierów ciekawych świata i rozmiłowanych w żeglowaniu. Dlatego wszystkie nacje, które zamieszkiwały tę przestrzeń, wybierały się w coraz dalsze rejsy,
by odkrywać nowe lądy.
Wszystkie osady, grody i miasta, które powstały na tym terenie, utrzymywały ze sobą kontakty dzięki transportowi lądowemu i wodnemu. Pierwsze opisy tych krain w czasach antycznych dotyczyły przede wszystkim rzek
i mórz. Oczywiście podróżnicy próbowali stosować nazwy zasłyszane, ale często nie były to wiadomości
z pierwszej ręki. Nazwy te nijak miały się do rzeczywistych miejsc. Co najdziwniejsze – ten problem przetrwał
po dzień dzisiejszy. Nie ma wspólnej marki, promocji ani nazwy.
Liczne głazy narzutowe i kamienie od początku fascynowały miejscowych, którzy odkrywali w nich element
sakralny. Siły przyrody stawały się atrybutem miejscowych bogów – zarówno germańskich, słowiańskich, jak
i skandynawskich. Do dziś każdy z nas może dorzucić swój kamyczek i przyczynić się w ten sposób do ciągle
tworzącej się mozaiki wielokulturowości. Na wyspach oddzielających zalew od morza spotykały się kultury
i religie wszystkich ludów, które żyły nad Bałtykiem. Czas na wspólny rejs, po przyjaznych portach od Wolgastu
przez Trzebież aż do Szczecina i do Anklam przez Wolin…
KuKuKa-Land
Eiszeitliche Gletscher gestalteten diese Landschaft. Sie ließen das Meer, Haffe, Flüsse und Seen zurück.
Die ersten Siedler tauchten vor 10 000 Jahren auf. Es war schon immer ein Land für Entdecker, für leidenschaftliche Segler, die die Welt sehen wollten. Alle Nationen, die sich in dieser Region niederließen, unternahmen auf
der Suche nach neuen Gestaden mit der Zeit immer längere Seefahrten.
Die Siedlungen, Burgen und Städte der Region standen auf dem Land- und Wasserweg untereinander in Kontakt. Aus der Antike stammen die ältesten Beschreibungen dieser Landschaft, sie erwähnen vor allem
die Flüsse und das Meer. In den Reisebeschreibungen tauchen aufgeschnappte Namen auf, die Informationen
kamen jedoch oftmals nicht aus erster Hand. Die Namen hatten nicht unbedingt etwas mit den wirklichen Orten
zu tun. Umso verwunderlicher, dass dieses Problem bis heute besteht. Es gibt keine gemeinsame Marke, keine
gemeinsame Öffentlichkeitsarbeit und keinen gemeinsamen Namen.
Von Anfang an waren die Menschen hier fasziniert von den zahlreichen Findlingen und Feldsteinen, denen sie
sakrale Bedeutung zumaßen. Ihre Gottheiten – skandinavische, germanische und slawische gleichermaßenwaren mit den Naturkräften verbunden. Stein für Stein fügt sich heute zu einem großen interkulturellen Mosaik,
das nie fertig ist, da wir alle es mitgestalten können. Auf den Inseln zwischen Meer und Haff begegneten sich
die Kulturen und Religionen aller Ostseevölker. Wir wollen gemeinsam in See stechen, um die gastfreundlichen
Häfen Wolgast, Trzebież, Szczecin, Anklam und Wolin zu erkunden…
ISBN: 978-83-61233-67-1

Podobne dokumenty