TWOJE miasTO WIOSNA

Komentarze

Transkrypt

TWOJE miasTO WIOSNA
kwiecień, maj 2013 rok 5 – nr 21
Nakład: 7500
czasopismo bezpłatne
TWOJE miasto
P O L O N I J N Y MA G A Z Y N P u b l i c y s ty c zno - K U L T U R A L N Y
Hessen
Baden-Württemberg
Rheinland-Pfalz
Nordrhein-Westfalen
www.twojemiasto.eu
WIOSNA...
...ach, to Ty!
OLGA TOKARCZUK:
MOJE KSIĄŻKI WYMAGAJĄ WYOBRAŹNI
KARDYNAŁ STANISŁAW DZIWISZ
– Z NADZIEJĄ NA NOWE CZASY...
o”
t
s
a h!
i
M ac
e
j
o klep
w
„T ch s
o
j ski
a
t
py pol
w
DABROWSKI
kancelaria adwokacka
PRAWO PRACY
(POMOC W DOCHODZENIU
NIEWYPŁACONYCH
WYNAGRODZEŃ)
Zeil 29-31
60313 Frankfurt am Main
tel.: 0049 (69) 9564 0754
fax: 0049 (69) 9564 0755
mobil: 0176 / 7819 4944
PRAWO BUDOWLANE
PRAWO HANDLOWE
ODSZKODOWANIA
POWYPADKOWE
PRAWO KARNE
e-mail: [email protected] WINDYKACJA I EGZEKUCJA
WIERZYTELNOŚCI
www.ra-dabrowski.de
Od redakcji
Już od 15 kwietnia rusza dział „aktualności” na www.
twojemiasto.eu. Informacje o imprezach, wystawach
i spotkaniach polonijnych. Dziękujemy naszym Czytelnikom za listy i telefony do Redakcji z uwagami, sugestiami
i życzeniami. Nieskromnie przyznamy się, że bardzo miło
było nam wysłuchać lub przeczytać pochwały naszej pracy.
Chcemy podziękować również za krytykę. Pozwala ona
nam doskonalić czasopismo, wychodząc naprzeciw Państwa
oczekiwaniom. Musimy przeprosić tych, których życzeń czy
podpowiedzi nie możemy spełnić z przyczyn obiektywnych.
Prosimy o zrozumienie również tych, którzy nadsyłają do
Redakcji różne materiały, reportaże, relacje z imprez krótko
przed ich terminem. Jak wiadomo, „Twoje Miasto” ukazuje
się co dwa miesiące, a materiałów napływa coraz więcej.
Starając się choć w części zaradzić tej sytuacji, chcemy
ożywić naszą stronę internetową. Po jej przebudowie, na
przełomie kwietnia, będziemy na podstronie „aktualności”
serwowali krótkie informacje o wydarzeniach, imprezach
itp., które nie mogą czekać miesiąc – czy nawet dwa – na
druk kolejnego wydania. Tam też będziemy zamieszczali
wszelkie informacje o bieżących wydarzeniach polonijnych,
jakie otrzymujemy od Czytelników. Na stronie internetowej będziemy krótko sygnalizowali o tym, co Czytelnik
znajdzie w najbliższym wydaniu „Twojego Miasta”. Prosimy
o nadsyłanie informacji o wydarzeniach polonijnych, które
będziemy bezpłatnie zamieszczać na tejże stronie.
W numerze:
str. 4
Turystyka: Cortina d'Ampezzo
str. 5
Kardynał Stanisław Dziwisz
str. 6-7
Wieści polonijne: kroniki
polsko-frankfurckie
str. 7
Zespół Jacek i Placek w Niemczech
str. 8
Horoskop
str. 9
Kalejdoskop kulinarny
str. 10
Motoryzacja: Polak po szkodzie
str. 11
Wywiad z Olgą Tokarczuk
str. 12
Wspomnienia z karnawału
str. 13
Finanse i ubezpieczenia
str. 14
Wspomnienia emigranta
str. 14
Palcem w oko
str. 15
Porady prawne
str. 17
Polski rynek informacyjno-
-technologiczny
str. 18
Sport w Twoim Mieście
Wydawcy: Christof Kochanski, Michael Kochanski
TWOJE MIASTO możesz otrzymać w polskich sklepach w czterech niemieckich landach:
Hessen, Baden-Württemberg, Rheinland-Pfalz, Nordrhein-Westfalen. W niedzielę pod polskimi kościołami:
Frankfurt nad Menem, Offenbach, Hanau, Mainz, Wiesbaden, Darmstadt, Worms i Mannheim.
Redakcja przyjmuje ogłoszenia/reklamy, pobierając opłatę naliczaną od 1 cm2.
1 cm2 = 1,00 €. Najmniejsza wielkość reklamy/ogłoszenia wynosi 50 cm2. Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych,
ponadto zastrzega sobie prawo do skrótów i adiustacji tekstów przyjętych do druku. Nie ponosi również odpowiedzialności
za treść reklam i ogłoszeń. Przedruki tylko za pisemną zgodą redakcji.
Uwaga: Czytelnicy, którzy chcą zapewnić sobie dostarczenie magazynu „Twoje Miasto” do domu, proszeni są o przysłanie
na adres redakcji prośby o wysyłkę pod wskazany adres i załączenie znaczka pocztowego wartości 1,45 €.
W ramach takiego jednorazowego zamówienia wysyłamy, zgodnie z życzeniem od 1. do 5. egzemplarzy. Zamówienie należy
powtórzyć przed kolejnym wydaniem (co dwa miesiące).
TWOJE MIASTO
Pallaswiesenstrasse 63
64293 Darmstadt
Tel.: 06151 6674 091
Fax.:06151 6674 093
[email protected]
www.twojemiasto.eu
Skład graficzny gazety: FILIPson & Marek Urbaniak
Korekta: Aleksandra Ćwiek
W wydaniu zostały użyte fotografie autorstwa firmy Profesjonalne Studio Foto-Video FILIPson
oraz z portalu www.wikipedia.pl
3
Turystyka w Twoim Mieście
Królowa włoskich Dolomitów
Cortina d'Ampezzo to najpiękniejsza
i zarazem najbardziej snobistyczna
stacja narciarska we Włoszech. Położona w Alpach Wschodnich, w regionie
Wenecja Euganejska. Wszystko tu jest
absolutnie „naj-”: najbardziej malownicze góry, najbardziej dramatyczne widoki i najlepsze trasy. Miasto położone
w kotlinie na wysokości 1200 m n.p.m.
otoczone jest szczytami dochodzącymi
do 3243 m n.p.m.
Znajdziecie tu Państwo wspaniałe
widoki, wysokogórski charakter, a jednocześnie niesamowitą atmosferę utrzymanych w klimacie początku ubiegłego
stulecia hoteli, sklepów i restauracji.
Cortina to też czarujące miasteczko
(za urok dostaje w przewodnikach narciarskich maksymalną ilość punktów)
z markowymi sklepami i bogatymi
Włochami, przechadzającymi się
leniwie po uliczkach centrum. Zimowa
stolica Włoch to ekskluzywne miejsce
wypoczynku zimowego, gdzie co
rok goszczą gwiazdy kina, polityki i
najbogatsi tego świata. Kurort znany
jest z zimowych igrzysk olimpijskich,
które odbyły się tu w 1956 roku, a także
z filmu o przygodach Jamesa Bonda.
Szeroka, biała dolina Ampezzo,
otoczona potężnymi blokami skalnymi
– Monte Cristallo, Tofana i Sorapis – to
highlight włoskiego sportu zimowego.
Światowa sława jest osnową tej miejscowości, której olimpijską przeszłość
odzwierciedla nie tylko stadion i tor
bobslejowy, lecz również wyśmienite
trasy: od szerokiej na Tofana i Tondi
di Faloria do wąskiej Forcella Staunies, przeznaczonej dla ekspertów od
stromych stoków. Cortina d'Ampezzo
to wciąż niezwykle modny ośrodek
sportów zimowych ze znakomitą, ale
dość drogą bazą narciarską. Ta „królowa Dolomitów” kojarzy się z nartami
w eleganckiej oprawie, z imponującą
scenerią Dolomitów oraz z zawrotnie
stromymi zboczami i światowym
życiem. Trasy Cortiny reklamowane
są jako bardzo słoneczne oraz wiecznie ośnieżone, 95 proc. tras posiada
rozbudowany
system
sztucznego
naśnieżania. Na narciarzy czeka tu
w sumie 55 nowoczesnych wyciągów
i 140 km tras narciarskich. Godna
polecenia jest damska olimpijska trasa
zjazdowa, na której co roku w styczniu
odbywają się zawody Pucharu Świata.
Będąc na tej trasie, zwróćcie uwagę na
górny odcinek między skałą i wyciągiem (zawodniczki jadą tam z pełna
prędkością).
4
Malownicze góry, wspaniałe widoki i najlepsze trasy narciarskie przyciągają turystów jak magnes
Tutejsza okolica to jeden z najbardziej słonecznych Cortina d'Ampezzo za swój urok dostaje w przewodrejonów Alp
nikach narciarskich maksymalną ilość punktów
Cortina będzie rajem zarówno dla
fanatyków dyscyplin „klasycznych”, jak
i ekstremalnych sportów narciarskich.
Jest świetnym miejscem dla początkujących i średnio zaawansowanych narciarzy oraz ich bliskich, gdyż – jak wiemy
– nie wszyscy jeżdżą na nartach. Osoby
te mogą w tym czasie zwiedzać, space-
Medpol
Reisen
rować, wydawać pieniądze w butikach.
Słowem: odpoczywać. Kotlina Ampezzo
oferuje swoim gościom różnorakie
formy zakwaterowania, od superluksusowych hotelików po prywatne kwatery
i górskie schroniska, w których można
odnaleźć ciszę i spokój.
Michael Kochanski
SEZON 2013
KWATERY − PENSJONATY − KEMPING
Półwysep Helski − Zatoka Pucka
Nadajemy na polskich falach i polskim wietrze
Kitesurfing
www.medpolreisen.de
[email protected]
Windsurfing
tel. +49 (0)271 43446
mobil. +49 (0)1799455148
TWOJ E M i a sto
Wieści polonijne
Kardynał Stanisław Dziwisz we Frankfurcie nad Menem
Góral z Podhala z otwartym spojrzeniem na nowoczesność – tak mówi
o nim wielu. Jest to człowiek, który
od roku 1966 wiernie służył Karolowi
Wojtyle. Nie odstępował Jana Pawła
II przez cały okres pontyfikatu, aż do
godziny jego śmierci.
23. lutego br. ks. kardynał Stanisław
Dziwisz, metropolita krakowski, odwiedził Frankfurt. Tego dnia o godz.
18 w Katedrze we Frankfurcie odprawił mszę św. wspólnie z biskupem
z Linburga Franzem-Peterem Tebartzvan Elst, ks. prał. Stanisławem Budyniem – rektorem Polskiej Misji Katolickiej w Niemczech, ks. proboszczem
Adamem Prorokiem z Wiesbaden
i ks. proboszczem Janem Gogolinem
z Frankfurtu. Katedra zapełniła się
wiernymi Polakami i innymi osobami
pochodzenia polskiego. To właśnie do
nich ks. kardynał w swoim kazaniu
apelował o wytrwanie w wierze. Przytaczał słowa śp. Jana Pawła II: „Nie
lękajcie się, nie lękajcie się otworzyć
na Chrystusa, na wiarę”.
Po mszy odbyło się spotkanie Polonii
z ks. kardynałem Dziwiszem. Były
kwiaty, dzieci w strojach krakowskich,
kardynał udzielał błogosławieństwa
wiernym, szczególnie tym najmłodszym, rozmawiał z poszczególnymi
osobami, obdarowywał pamiątkowymi
różańcami, podpisywał dedykacje
w książkach.
Reprezentując magazyn „Twoje Miasto”, udało mi się chwilę porozmawiać
Powołam się na
słowa pr y masa
Stefana Wyszyńskiego. Kiedy
b y ł   j u ż   s t a r y,
schorowany i zmęczony, mówił: „Idą
nowe czasy i nowi
lud z ie . Pa n B óg
daje nowych ludzi,
którzy w tych nowych czasach będą
szukać rozwiązań
i dróg prowadzen i a   K o ś c i o ł a ”.
Patrzymy na nowe
czasy z nadzieją.
Kardynał Dziwisz apelował do wiernych o wytrwanie w wierze
Nadzieja nas nigdy
nie zawodzi.
Zbliżają się święta wielkanocne. Barz metropolitą krakowskim. Przypomidzo ważny czas w życiu Kościoła i wiernam, że rozmowa odbyła się w lutym:
nych. Co Eminencja chciałby przekazać
„TM”: Czy dzisiejsze spotkanie we
Polonii mieszkającej w Niemczech,
Frankfurcie to tylko wizyta duszpawiernym, naszym Czytelnikom?
sterska, czy jakaś szczególna okazja?
Okres Wielkanocy to czas nawrócenia
Kard. Dziwisz: – Nawiązał się bardzo
osobistego, społecznego i w każdej dzieserdeczny kontakt z Biskupem z Limdzinie. Życzę, aby wykorzystać ten okres
burga. Był on u nas na uroczystościach
do zastanowienia się nad własnym życiem,
religijnych i zaprosił mnie do Frankfurdokąd idziemy, co chcemy osiągnąć, jakie
tu. Jemu bardzo zależy na dobrych konsą najważniejsze wartości – aby życia nie
taktach z Polonią mieszkającą w tym
przegrać, a wygrać. To także okres modliregionie. Jak sam mówi, daje ona dobre
twy i dobrze jest wrócić do drogi krzyżoświadectwo o ludziach wierzących, co
wej, gorzkich żali i modlitwy osobistej.
jest bardzo potrzebne w tym kraju.
Dziękuję za rozmowę, życzę szczęśliCzeka nas wybór nowego papieża. Czy
wego powrotu do Krakowa i będziemy
zdaniem Eminencji, będzie to ważny
oczekiwali ponownej wizyty Eminencji.
i trudny pontyfikat? Wiele spraw Ko
Christof Kochanski
ścioła wymaga rozwiązania.
KTO WYSTĄPI?
Wśród wykonawców koncertu gwiazdy muzyki klasycznej i muzyki pop. Głównym wykonawcą i gwiazdą
wieczoru będzie Daniel von Lison.
Wystąpią również:
Silvio d`Anza z Frankfurtu,
sopranistka Anna Maria Adamiak z Warszawy,
skrzypek Michael Makarov z Moskwy,
solista Patrick Sway z Wiesbaden.
Koncert poprowadzi znana prezenterka telewizyjna
Margit Lieverz.
JAK NABYĆ BILET?
Bilety w cenie 35€. Rezerwacja i przedsprzedaż u organizatorów:
Towarzystwo Przyjaciół Fundacji Jana Pawła II w Wiesbaden.
tel.: 0611/3417788, e-mail: [email protected]
Przeorat Orderu św. Stanisława w Niemczech oraz Projekt Paramusix
tel. 0176/30375446, e-mail: [email protected]
5
wIEŚCI POLONIJNE
POLintegro. Nasze polsko-frankfurckie kroniki
Nie zgadzam się na fałszowanie historii!
Kolorowe „drzwi otwarte” w Elisabethenschule (15 lutego)
Zabawa karnawałowa (9 lutego)
Podróż służbowa!
Ewenement na skalę naszego małego
nauczycielskiego światka. Po raz pierwszy Heskie Ministerstwo Szkolnictwa
(HKM) wyraziło zgodę na wyjazd grupy
roboczej, zajmującej się pisaniem podręcznika metodycznego dla nauczycieli
języka polskiego w Hesji, do zaprzyjaźnionej z Hesją Wielkopolski. Między
3 a 10 stycznia 2013 trzy nauczycielki
z Darmstadtu, Kassel i Frankfurtu pracowały razem w II LO w Poznaniu nad
ostateczną wersją podręcznika. Dzięki
uprzejmości Urzędu Marszałkowskiego, Kuratorium Wojewódzkiego,
Uniwersytetu Poznańskiego i II Liceum
Ogólnokształcącego, grupie roboczej
udało się nawiązać ciekawe kontakty.
Stowarzyszenia POLintegro, Salonik,
die Brücke i Krasnale mają nadzieję, że
wspólne starania zaowocują w końcu
regularnymi lekcjami języka polskiego,
jako języka obcego w Hesji.
FAZ i „polskie obozy koncentracyjne” albo o odwadze
i refleksie Łukasza Steca, byłego
ucznia kursów języka polskiego
w Elisabethenschule
9 stycznia 2013 w dziale Rhein–Main,
na 35. stronie 7. numeru „Frankfurter
Allgemeine Zeitung” ukazał się artykuł
Kathrin Klette o bardzo znaczącym
tytule: „Gdy już zabraknie świadków
Holocaustu” (Wenn niemand mehr den
Holocaust bezeugt). W swoim szczytnym założeniu artykuł wyraża troskę
o zrozumienie historii Holocaustu przez
6
Spotkanie z marszałkiem Tomaszem Bugajskim w sprawie języka polskiego (3-10 stycznia)
przyszłe pokolenia niemieckiej i nie
tylko niemieckiej młodzieży, niemającej
już kontaktu ze świadkami historii. Niestety autorka artykułu, pisząc o ostatnich
jeszcze żyjących świadkach Holocaustu,
użyła sformułowania „więźniarki polskich obozów koncentracyjnych”. Łukasz Stec, były uczeń Elisabethenschule
(maturzysta 2011 roku, również z języka
polskiego jako obcego, aktualnie student
historii i polityki Uniwersytetu im. J.W.
Goethego we Frankfurcie nad Menem)
wykazał się znakomitym refleksem
i zrozumieniem historii. Zareagował
natychmiast. Jego e-mail prostujący niewłaściwe sformułowanie i przeprosiny
redakcji FAZ ukazały się w numerze 11
na stronie 40, w rubryce „Listy od czytelników” (Posteingang). Jeżeli nawet
argumenty FAZ usprawiedliwiające
niezręczność językową redaktorki nie są
zbyt przekonywające, sama reakcja na
JĘZYK POLSKI jako 1. lub 2. język obcy – wliczany do średniej
ocen na świadectwie; dla uczniów, którzy przebywają na terenie
Niemiec nie dłużej niż 2 lata. Elisabethenschule Vogtstr. 35-37,
60322 Frankfurt, tel.: 069 / 212 35 144.
JĘZYK POLSKI jako język kraju pochodzenia – 1 raz
w tygodniu, 2-3 godziny lekcyjne po południu; dla wszystkich zainteresowanych z klas od 5 do 10 proponuje: Fürstenbergerschule,
Fürstenbergerstraße 152, 60322 Frankfurt, tel.: 069 / 212 35 145
e-mail Łukasza Steca oraz wycofanie
tego fragmentu z wersji internetowej
artykułu świadczą o dobrej woli redakcji. Sam Łukasz, zapytany, dlaczego
interweniował, odpowiedział: „Jestem
Polakiem i historykiem. Z tych dwóch
perspektyw, nawet jeżeli niezamierzone, tego rodzaju określenie obozów
koncentracyjnych jest zakłamywaniem
historii“. Takich młodych ludzi, jak Łukasz, trzeba w polityce i szkolnictwie, by
osiągnąć w naszych stosunkach z Niemcami realizację postanowień Traktatu
z czerwca 1991.
TWOJ E M i a sto
Język polski jako przedmiot
maturalny – skarga do sądu
administracyjnego
Od 2003 roku heskie władze szkolne regularnie odrzucają wnioski
młodzieży polskiego pochodzenia
urodzonej w Niemczech o zgodę na
zdawanie na maturze języka polskiego, jako drugiego języka obcego.
Dla niektórych rodziców miarka się
przebrała. W grudniu 2012 roku po
raz pierwszy wystąpili z oficjalną
skargą do heskiego sądu administracyjnego. Polskie stowarzyszenia
POLintegro, Salonik, die Brücke
i Krasnale, działające w Hesji i statutowo zajmujące się krzewieniem
języka i kultury polskiej, przejęły
część opłat sądowych. 9 lutego 2013
na zabawie karnawałowej we Frankfurcie, której współorganizatorem
było POLintegro, udało nam się
zebrać dalszą część brakującej sumy
– 270€. Wszystkim ofiarodawcom
serdecznie dziękujemy! Mimo hojnego wsparcia ze strony bawiącej się
przy dźwiękach polskiego zespołu
Polonii, do zakończenia sprawy i zebrania reszty brakujących funduszy
jeszcze, niestety, daleko.
Nagrody – Dzień otwartych
drzwi w Elisabethenschule
Tegoroczny „Dzień otwartych drzwi”
w Elisabethenschule (piątek, 15 lutego) był dla grup języka polskiego
wyjątkowy. Przygotowaliśmy nie tylko – jak co roku – polską salę, plakaty,
konkurs z historii polsko-niemieckiej
i polskie wypieki. W tym roku
przygotowaliśmy się też na uroczyste
wręczenie nagród z dwóch międzynarodowych konkursów polonijnych,
w których wzięliśmy udział.
Pani dyrektor Post wręczyła
uczniom nagrody i dyplomy uczestnictwa w konkursach fundacji
Semper Polonii i Oświaty Polskiej
za Granicą. Pogratulowała nam
również wspaniałych wyników i zaangażowania przy opracowywaniu
trudnych, ale ciekawych tematów
konkursowych (Semper Polonii –
„Ocalmy od zapomnienia” i Oświaty
Polskiej za Granicą – „Mam talent,
szukam polskich śladów”). Przyjemnie było przekonać się, że nasze zaangażowanie na lekcjach języka polskiego zostało dostrzeżone również
przez Radio Bigos z Darmstadtu.
Redaktor Elik Plichta przeprowadził
wywiady z nagrodzonymi uczniami
i poświęcił im część sobotniej audycji 16 lutego. Jeszcze sympatyczniej
byłoby, gdyby wszyscy chętni, tak
jak kiedyś, mogli zdawać maturę
z języka polskiego.
Marta Tadrowski, POLintegro
Zespół Jacek i Placek zagra dwa koncerty w Niemczech!
Usłyszymy największe przeboje zespołów: Dżem, Lady Pank, Budka Suflera
Jacek i Placek to duet założony przez
Jacka Dewódzkiego, byłego wokalistę
legendarnej grupy Dżem, a obecnie
lidera zespołu Revolucja (revolucja.
com). Drugim członkiem duetu jest
Paweł Nawrocki, gitarzysta i wokalista
zespołu Alergen (alergen.art.pl).
Muzycy doskonale wzajemnie się
uzupełniają, co owocuje świetnym widowiskiem muzycznym. Repertuar, który
muzycy wykonują podczas koncertów, to
zbiór przebojów polskich wykonawców z
lat 80. i 90., takich jak Dżem, Lady Pank,
Oddział Zamknięty czy Budka Suflera.
Cały koncert opatrzony jest dodatkowo
dużą dawką humoru, a dialogi pomiędzy
muzykami przypominają scenki rodem
z kabaretu. Podczas koncertu duet ten
wciąga publiczność w najróżniejsze interakcje, tak by występ stał się barwniejszy
i ciekawszy. Piosenki wykonywane są na
dwa głosy i dwie gitary. Repertuar został
przygotowany tak, aby publiczność
aktywnie uczestniczyła przez cały występ. Znane i lubiane piosenki, ciekawe
aranżacje i dwie barwne postacie – z całą
pewnością ten występ na długo zapadnie
w pamięć wszystkim uczestniczącym
w tym widowisku muzycznym!
Rezerwacje biletów w Darmstadt:
06155/605714, [email protected]
Rezerwacje biletów w Kaiserslautern:
0631/3702558
LICZBA BILETÓW OGRANICZONA!
7
Horoskop
Baran
(21.03. - 19.04.)
Gdy myślałeś o swoich planach na przyszłość, nawet nie
podejrzewałeś, że tak wiele
może się zmienić w przeciągu
jednego miesiąca. Teraz jest
czas zmian – tylko od Ciebie
zależy, czy wykorzystasz go
dobrze dla siebie. Powinieneś
skorzystać z rady przyjaciela
– nikt tak dobrze jak on nie
zna tego, co Ci w duszy gra,
a zarazem może z dystansem
doradzić, co wybrać z tego, co
przynosi los. Nie zaniedbuj
bliskich, oni też chcą wiedzieć, co się dzieje.
Lew
(23.07. - 22.08.)
Pewne sprawy zaczną się
komplikować. Staraj się unikać ryzykownych przedsięwzięć, bo podjęte plany mogą
nie wypalić, interesy, które
świetnie się zapowiadały,
mogą nie przynieść oczekiwanych dochodów. Bądź
czujny i ostrożny w swoich
działaniach. W pracy musisz
narzucić sobie większą dyscyplinę i nie bujać w obłokach.
Przede wszystkim zajmij się
zdrowiem – od niego zależą
przyszłe sukcesy. Twój organizm potrzebuje odprężenia
i relaksu. W stosunkach z
partnerem może nastąpić
przełom, zwłaszcza jeśli są
między Wami niedopowiedzenia.
Strzelec
(22.11. - 21.12.)
Sporo energii poświęcisz
sprawom zawodowym. Gdy
rozprawisz się z wyzwaniami
w pracy, będziesz udzielać
się towarzysko, przyjmować
gości, bywać na koncertach,
w galeriach... To Cię zainspiruje, obudzi Twoją kreatywność. Może wpadniesz na
pomysł, jak zarobić większe
pieniądze? Praca będzie
przychodzić Ci z łatwością,
bo to, co robisz, będzie dawało poczucie zadowolenia.
Możesz liczyć na życzliwość
i pomoc przyjaciół. Dla samotnych dobry moment, aby
dać komuś do zrozumienia,
że podoba Ci się, i to bardzo.
8
Byk
(20.04. - 20.05.)
Po co komu szczęście, jak ma
miłość. To niby proste, ale
trochę szczęścia w tym miesiącu bardzo Ci się przyda.
Pojawi się kilka obiecujących
propozycji
zawodowych,
ale żeby z nich skorzystać,
potrzebny będzie szczęśliwy
splot okoliczności. W drugiej
połowie miesiąca zagraj
va banque, bardzo się to
opłaci. Nieraz odrobina ryzyka może bardzo dopomóc
w osiągnięciu celu.
Panna
(23.08. - 22.09.)
Twoje życie rodzinne i sytuacja w domu może być pełna
napięć i stresu w pierwszej
połowie miesiąca. Kilka
drobnych napięć spowoduje
niepotrzebne zamieszanie.
Naprawienie tej sytuacji
będzie wymagało wiele cierpliwości. Chwilami będziesz
chciał uciec gdzie pieprz
rośnie. Więcej cierpliwości,
wszystko skończy się dobrze.
W drugiej połowie miesiąca
Twoje życie stanie się bardziej
aktywne i pełne odmiany,
dokładnie tak jak lubisz.
Będziesz miał głowę pełną
pomysłów i kreatywnych
projektów. Wykorzystaj ten
czas, bo gwiazdy nad Tobą
czuwają.
Koziorożec
(22.12. - 19.01.)
Czy pomyślałeś, ile trosk
sprawia Ci Twoja niefrasobliwość w tym, co mówisz.
Nieraz warto pamiętać, że
mowa jest srebrem, a milczenie złotem. Uważaj, co
powiesz zapytany, co sądzisz
o drugiej osobie. Ona nie ma
tyle dystansu do siebie co Ty
i może to źle odebrać. Nie
zyskasz nic, a możesz dużo
stracić. W drugiej połowie
miesiąca zwróć uwagę na
pracę zawodową – będziesz
bardzo potrzebny, a Twoja
fachowość może okazać się
nieoceniona.
Bliźnięta
(21.05. - 21.06)
Życie jest jak cukierek: nieraz
gorzki, nieraz kwaśny, nieraz
słodki – aż nadto. W tym
miesiącu poczujesz się jak
w sklepie z cukierkami.
Spróbujesz wszystkiego po
trochu. Jedno, co zapamiętasz, to to, że życie ma wtedy
smak, jak jest różnorodne,
niekoniecznie słodkie. Wyjdziesz z tego wzmocniony
i pełen przeświadczenia, że
dasz sobie radę niezależnie
od tego, co przyniesie los.
Waga
(23.09. - 22.10.)
Zdrada to nie jest dobry pomysł. Trzy razy się zastanów,
zanim popełnisz błąd. To, co
wydawało Ci się dobrym pomysłem, może się okazać nic
niewarte. Przemyśl wszystko
raz jeszcze. W drugiej
połowie miesiąca zaświeci
słońce i wszystkie trudne
sprawy uda się rozwiązać
w prosty sposób. Szczera rozmowa z bliską osobą pozwoli
odbudować Wasze relacje
i pozwoli zbudować na nowo
zaufanie pomiędzy Wami.
Wodnik
(20.01. - 18.02.)
Na
początku
miesiąca
wszystko Cię będzie drażnić. Po co to, po co tamto?!
Jednak już po kilku dniach
stwierdzisz, że to jednak
ma sens i warto to kontynuować. Nagrodą będzie kilka
małych, wydawałoby się, ale
jednak sukcesów. Gdy spojrzymy na nie jako całość, to
będzie imponujący dorobek.
Nie zapominaj o bliskiej
osobie. Ona też chce z Tobą
świętować Twój mały sukces.
Drobny prezent to będzie
coś, co może wprawić Cię
w dobry nastrój.
TWOJ E M i a sto
Rak
(22.06. - 22.07.)
Na szczęście w życiu zawodowym na pewno nie będziesz
narzekać. Pochwały i wyróżnienia posypią się z różnych
stron. Będziesz w centrum
zainteresowania. Nie obawiaj
się niczego. To odpowiedni
czas, by powalczyć o awans
i podwyżkę. W drugiej połowie miesiąca ożywi się życie
towarzyskie, a zaproszenia
na spotkania sypną się jak
z rękawa. Będziesz mile widzianym gościem na każdej
imprezie, oczarujesz wszystkich poczuciem humoru
i optymizmem.
Skorpion
(23.10. - 21.11.)
Napotkana nieoczekiwanie
osoba może spowodować
niezłe zamieszanie w Twoim
życiu uczuciowym. Jeśli już
z kimś jesteś, należy uważać,
jak sobie poradzisz z tymi
emocjami. Może najlepiej
byłoby zachować je tylko dla
siebie – to, że będzie cierpiał
ktoś inny, nic nie zmieni.
W pracy jałowe dni, Twoje
myśli będzie zaprzątać coś
innego. Jednak w drugiej
połowie miesiąca praca powinna się znaleźć w centrum
Twojej uwagi. Tempo będzie
narastać, nowe ekscytujące
wyzwania staną się motorem
napędowym i tym, co Cię
pochłonie w całości.
Ryby
(19.02 - 21.03.)
Przygotuj się na wiele
nowych znajomości w tym
miesiącu. W pracy wszystko będzie pod kontrolą, ale
to tylko pozorny spokój.
W drugiej połowie miesiąca uważaj na złe języki.
Może pojawić się walka
o awans, niektórzy uznają,
że droga „po trupach” to
najlepszy sposób, by go
uzyskać. Można się więc
spodziewać wielu napięć
i frustracji. Nieraz taka
sytuacja pozwala ocenić,
kto tak naprawdę udaje
naszego przyjaciela, a kto
nim jest w rzeczywistości.
KALEJDOSKOP KULINARNY
AGNIESZKA
DOBRODZIEJ
Zupa z zielonego groszku z miętą i boczkiem
Pyszna, gęsta i sycąca zupa. Mocno odświeżająca dzięki dodatkowi mięty. Chrupiącym akcentem jest
tutaj podsmażony boczek. Podana ze świeżym domowym chlebem smakuje naprawdę wyjątkowo.
Składniki na 4 porcje:
• 500 g mrożonego zielonego groszku
• 1 pęczek świeżej mięty
• 140 g wędzonego boczku
• 1 cebula
• 2 ziemniaki
• 1 l bulionu warzywnego
(lub drobiowo-wołowego)
• sól
• pieprz
WYKONANIE:
Zielony groszek rozmrozić (można
groszek zalać gorącą wodą, a kiedy się
rozmrozi, osączyć na sicie). Cebulę obrać,
posiekać. Ziemniaki obrać, umyć, pokroić w małą kostkę. Miętę opłukać, osuszyć,
oderwać listki od gałązek, posiekać.
Boczek pokroić w drobną kostkę. Rozgrzać patelnię (bez tłuszczu), podsmażyć
boczek na chrupiąco, zdjąć z patelni. Na
tłuszczu pozostałym ze smażenia boczku
zeszklić posiekaną cebulę, przełożyć
autorka bloga:
kalejdoskopkulinarny.blogspot.de
do garnka. Dodać
ziemniaki i połowę
boczku. Wlać bulion,
zagotować i gotować
na średnim ogniu
do momentu, kiedy
ziemniaki będą miękkie. Następnie dodać
zielony groszek i gotować pod przykryciem
jeszcze przez 3 min.
Dodać
posiekaną
miętę i zmiksować
całość za pomocą
blendera. Zupę ponownie zagotować, doprawić do smaku
solą i pieprzem. Przelać zupę do miseczek, posypać pozostałym boczkiem.
Podawać z wiejskim chlebem.
* inspiracja: „Lisa” 10 (2011)
Torcik rabarbarowy ze śnieżnym musem
Delikatne ciasto, chrupiąca beza, płatki migdałowe, bita śmietana i mus rabarbarowy...
całość wprost rozpływa się w ustach. Słodycz ciasta równoważy kwaskowatość rabarbaru.
WYKONANIE:
Wysmarować masłem tortownicę
o średnicy 26 cm. Piekarnik rozgrzać
do temp. 175°C.
Oddzielić żółtka od białek. Miękkie
masło, 125 g cukru, szczyptę soli i 1 cukier waniliowy utrzeć na gładką masę.
Dodawać kolejno żółtka, ciągle ucierając. Mąkę wymieszać z proszkiem
do pieczenia i na zmianę z mlekiem
dodawać do masy jajecznej, wszystko
razem krótko zmiksować. Połowę
ciasta wyłożyć do formy, wyrównać
powierzchnię.
Białka ubić na pianę. Dodać 200 g
cukru i ubijać dalej na sztywno, aż
cukier całkowicie się rozpuści. Połowę
gotowej piany wyłożyć na ciasto. Posypać 2 łyżkami płatków migdałowych.
Piec w gorącym piekarniku 25-30 min.
Wyjąć, ostudzić. Z pozostałego ciasta,
piany i płatków migdałowych upiec
drugi placek.
Rabarbar obrać, umyć i pokroić na
małe kawałki. Włożyć rabarbar do
garnka, wlać 100 ml wody, dodać 4-5
łyżek cukru, zagotować i gotować pod
przykryciem ok. 5 min. Budyń rozmieszać z 6 łyżkami wody (lub sokiem
z czerwonych porzeczek, wtedy mus
będzie miał ładny różowy kolor), dodać
do rabarbaru, wymieszać, ponownie
zagotować i gotować ok. 1 min., ciągle
mieszając. Ostudzić i wyłożyć na jedną
Składniki na 16 kawałków:
• 4 średnie jajka
• 125 g miękkiego masła lub
margaryny
• 125 g + 200 g + 4-5 łyżek cukru
• szczypta soli
• 3 opakowania cukru waniliowego
• 150 g mąki pszennej
• 2 płaskie łyżeczki proszku do
pieczenia
• 5 łyżek mleka
• 4 łyżki płatków migdałowych
• 500 g rabarbaru
• 1 budyń waniliowy (na 1/2 l mleka)
• 400 g śmietanki kremówki
• ew. 2 zagęstniki do śmietany
• ew. 6 łyżek soku z czerwonej
porzeczki
• cukier puder do posypania ciasta
część ciasta. Wstawić do lodówki, aby
masa rabarbarowa zgęstniała.
Chłodną śmietankę kremówkę ubić
na sztywno z 2 cukrami waniliowymi
(można dodać jeszcze 2 zagęstniki do
śmietany, aby masa była bardziej zwarta). Ubitą śmietanę wyłożyć na masę
rabarbarową i przykryć drugą częścią
ciasta. Posypać cukrem pudrem. Schłodzić w lodówce (najlepiej przez całą noc).
* inspiracja: „Lecker” 5 (2009)
9
MOTORYZACJA
Mądry Polak po szkodzie,
czyli jak unikać sporów, o których rozwiązanie nie jest wcale tak łatwo
Przed sądem okręgowym w Darmstadt
toczy się od niemal pięciu lat sprawa
z powództwa pana, który czuje się oszukany przez sąsiada sprzedającego mu
samochód marki Audi A6.
Otóż sprzedający jest drugim właścicielem owego pojazdu, dokonał w czasie jego
eksploatacji paru nieznacznych napraw,
właściwie zaliczających się do tzw. napraw serwisowych typu wymiana oleju,
klocków hamulcowych i tym podobnych
drobnych wymian części ulegających
podczas eksploatacji zużyciu. Nabywca
pojazdu – pod wpływem sugestii osób
mu bliskich – przyjechał do naszego
biura ze zleceniem wykonania analizy
stanu technicznego tachometru (licznika
kilometrów) oraz z poleceniem zbadania
go pod względem możliwości jego
manipulacji. Jak się zapewne Państwo
domyślacie, sugestia osób przychylnych
naszemu „poszkodowanemu” wynikała,
ogólnie mówiąc, z „podejrzanego” stanu
technicznego i wizualnego pojazdu.
Kierownica, choć pokryta skórą, była
mocno wytarta w miejscach, gdzie ją się
zazwyczaj trzyma podczas prowadzenia
pojazdu, pedały „gazu” i „hamulca” nosiły
znamiona częstego używania, chociaż
pojazd nie miał więcej niż 5 lat. Już po
pierwszym spojrzeniu na szybę przednią
można stwierdzić, że poprzedni właściciele pojazdu z pewnością nie nabyli go w
celu trzymania w garażu. Bardzo wyraźne
odpryski lakieru bezbarwnego, jak i bazy
lakierowej na przedniej części maski
samochodu demaskowały liczne minikolizje z piaskiem i kamykami. Mówiąc
krótko, pojazd już wiele doświadczył i był
bardzo wyeksploatowany przez poprzednich użytkowników. Na liczniku widniały
jednakże już tylko 101 234 km, a nowemu
posiadaczowi nie podobał się jego nowy
nabytek. Pod wpływem sugestii znajomych zaczął intensywnie zastanawiać
się nad prawdziwą przeszłością swojego
pojazdu. Stąd też zlecenie zbadania stanu
technicznego pojazdu ze szczególnym
uwzględnieniem faktycznego stanu licznika przejechanych dotychczas kilometrów.
Nasze pierwsze kroki skierowaliśmy
do zaprzyjaźnionej firmy Audi po tzw.
historię serwisową tego pojazdu. Należy
10
wiedzieć, że każdy pojazd serwisowany
w autoryzowanej stacji serwisowej danej
marki jest skrupulatnie opisywany,
tzn. stan licznika, wykonane prace
naprawczo-serwisowe, a także wszystkie
wymienione podczas serwisu części
i urządzenia znajdują się w protokole powykonawczym. W dzisiejszych czasach
przechowywanie tego rodzaju informacji
jest normą, a raz zapisane w „sieci” –
choćby tylko w intranecie producenta
pojazdów – nigdy właściwie nie giną.
Zdobycie ich jest czasami czasochłonne,
ale nie stanowi większego problemu dla
specjalistów w swojej dziedzinie.
Następnie dokonaliśmy demontaż
Kombi-Instrumentu – tak fachowo Audi
nazywa tachograf wraz z innymi licznikami i wskaźnikami na desce rozdzielczej
pojazdu. Czynność ta, udokumentowana
wieloma zdjęciami, wykazała ponad
wszelką wątpliwość, że instrument ten jest
częścią oryginalną i został zamontowany
na taśmie montażowej w trakcie „składania” samochodu, a nie wymieniony krótko
przed sprzedażą, jak sugerował przyparty
do muru sprzedający podczas jednej z poprzednich rozpraw sądowych. Jednakże
na liczniku nadal widniały butne 101 234
km i przysparzały one zarówno poprzednikowi, jak i nowemu nabywcy pojazdu
„bezsennych nocy”, jako że sprawa o owe
manipulacje toczyła się już od dłuższego
czasu przed sądem w Darmstadt.
W tym momencie wypada wspomnieć
o tym, iż temat manipulacji przy licznikach samochodowych jest „sportem
narodowym” zarówno w Niemczech, jak
i w Polsce. Nie ulega jednak wątpliwości,
że stosując zaawansowane technicznie
metody, fachowcy są w stanie stwierdzić
rzeczywisty stan licznika. Osobnym problemem jest udowodnienie ewentualnego
„przekrętu” przed sądem, który to często
otwarcie przyznaje się do nieznajomości
tego tematu. Jeśli mamy odrobinę
szczęścia i uda się nam przekonać sąd
do zaistniałej manipulacji, stoimy przed
następnym problemem: jak udowodnić,
który z poprzednich właścicieli dokonał
owej manipulacji. I to jest problem raczej
nie do rozwiązania.
Jaki wniosek wypływa z tych doświadczeń? Zawsze kierujmy się zdrowym
rozsądkiem i nie dajmy się zwieść ładnie
wyczyszczoną blachą i nieskazitelnym
wnętrzem pojazdu. Pytajmy zawsze
o książkę przeglądów, dokumenty przeglądu technicznego (tzw. HU Bericht),
rachunki z warsztatów. Im mniej tych
dokumentów, tym większe prawdopodobieństwo, że licznik był manipulowany,
a jego obecny posiadacz skrzętnie ukrywa prawdziwy przebieg. Od handlarza
kupujmy jedynie samochód z gwarancją
przynajmniej jednoroczną, wraz z certyfikatem niezależnego eksperta pojazdów
samochodowych o faktycznym obiektu,
który chcemy nabyć.
W następnym odcinku zdradzę Państwu, jakie pokłady „wiedzy” mają w sobie
sterowniki samochodowe (tzw. Steuergerät) i co w nich jest umieszczane na
poszczególnych etapach programowania.
Wasz rzeczoznawca
Dipl.-Ing. J. Chareza
TWOJ E M i a sto
wywiad w twoim mieściE
„Piszę wyzywające książki, wymagające wyobraźni”
– wywiad z Olgą Tokarczuk
Na niemieckim rynku wydawniczym
ukazała się nowa książka znakomitej
polskiej pisarki Olgi Tokarczuk „Der
Gesang der Fledermäuse” (polski tytuł
„Prowadź swój pług przez kości umarłych”). Z tej okazji Olga Tokarczuk
była gościem Deutsches Polen Institut
w Darmstadt. Spotkanie z pisarką,
zorganizowane we współpracy z Nachbarschaftsheim e.V. i z Kulturverein
SALONik e.V. odbyło się w wypełnionej
po brzegi publicznością sali Pałacyku
Prinz Emil.
Po spotkaniu z czytelnikami Olga Tokarczuk udzieliła wywiadu redaktorce
polskiej audycji „Karolinka” w Radiu
Darmstadt (Radar).
Radar: Serdecznie Panią witam
w Darmstadt.
Olga Tokarczuk: Dzień dobry.
Polska młodzież uczęszczająca do
niemieckich szkół ma wprawdzie kontakt z literaturą, lecz niekoniecznie
z literaturą polską. Mimo tego wielu
z tych młodych ludzi chętnie rozszerza
swoje literackie horyzonty, także
o literaturę kraju pochodzenia. Zanim
jednak ci młodzi ludzie sięgną po raz
pierwszy po Pani książkę, na pewno
zadadzą sobie pytanie, o czym pisze
Olga Tokarczuk? Proszę powiedzieć,
jakie tematy porusza Pani w swoich
książkach?
Bardzo różne. Nie jestem w stanie
udzielić odpowiedzi na to pytanie
wprost, ponieważ każda z moich książek jest o czymś innym. Wydaje mi się,
że czytelnik, który przeczytał już kilka
moich książek, jest w stanie znaleźć
w nich pewien styl. Moje książki nie
są w zasadzie dla nastolatków. Mimo
prostego języka, treść ich jest nieco
skomplikowana. Te książki są trochę
wyzywające. Wymagają uruchomienia
wyobraźni, wyjścia poza zwyczajną codzienność, pragmatyczną i realistyczną. Te książki mają swoje pewne grono
czytelników. Ważna jest odpowiednia
wrażliwość odbiorcy, jego ciekawość
świata, lgnięcie do nietypowych,
dziwnych, a czasem nawet dziwacznych
tematów.
Jak powstaje taka książka? Czy długo
pracuje Pani nad danym dziełem
literackim?
To zależy od książki. Są takie, które
pisze się naturalnie i szybko. Na przykład książkę, z którą przyjechałam do
Darmstadt, pastisz powieści kryminalnej, napisałam bardzo szybko, w ciągu
Na spotkaniu autorskim Olgi Tokarczuk czytelnicy z uwagą słuchali m.in. fragmentów nowej książki
Olga Tokarczuk
– polska pisarka,
eseistka, laureatka najważniejszej
polskiej nagrody
literackiej Nike
2008 r. za książkę
„Bieguni”
6 miesięcy, a w tej chwili pracuję nad
książką, która zajmuje mi już prawie
6 lat. Nie ma na to żadnej reguły.
Skąd czerpie Pani pomysły? Co Panią
inspiruje?
Głównie inspirują mnie: życie, gazety,
podróże, książki, ludzie. Wszystko, co
mnie otacza.
Pani książki są czytane również przez
niemieckich czytelników. Czy istnieją
jakieś zauważalne różnice w odbiorze
tych książek w Niemczech i w Polsce?
Nie widzę różnic w odbiorze moich
książek. Wydaje mi się, że to ten sam
krąg kulturowy. Myślimy jednakowo
i mamy podobne mentalności. Uważam, że pytania dotyczące książek na
spotkaniach autorskich są niemal identyczne. Jedyne co zauważyłam, to fakt,
że niemieccy czytelnicy lubią, aby autor
czytał swoje teksty. Natomiast w Polsce
raczej nie ma takiego zwyczaju. Ludzie
chętniej rozmawiają.
W październiku odbył się już 8. Międzynarodowy Festiwal Opowiadania
we Wrocławiu. Proszę powiedzieć, co
to za festiwal i czy Pani bierze nadal
w nim udział?
Wymyśliłam i założyłam ten festiwal,
jednak od kilku lat nie biorę już w nim
czynnego udziału. Festiwal toczy się
swoim torem, ma swoją energię, tworzą
go już inni ludzie.
W marcu 2012 odbyła się premiera
Pani najnowszej książki „Moment
niedźwiedzia”, która jest zbiorem
esejów, poprzedzonych wstępem publicystki Kingi Dunin.
Jest to zbiór krótkich tekstów i felietonów publicystycznych, które ukazywały
się w prasie na przestrzeni kilkunastu
lat. Są one wybrane pod specyficznym
kątem, tak aby pokazać mój sposób
myślenia o społeczeństwie, o literaturze,
o Dolnym Śląsku, gdzie mieszkam. Jest
to pierwsza taka książka w moim życiu,
nigdy poprzednio nie wydałam tego
typu zbioru. Są tam też rzeczy kontrowersyjne. Zapraszam do zapoznania się
z tą książką. Na pewno spodoba się ona
ludziom, którzy lubią czytać rzeczy napisane na gorąco, goniącym rzeczywistość.
Dziękuję za rozmowę.
Dziękuję i pozdrawiam wszystkich
słuchaczy Radia Darmstadt i czytelników gazety „Twoje Miasto”.
Rozmawiała Karolina Kochanski
Polskie audycje w Radiu Darmstadt 103,4 mhz (www.radiodarmstadt.de):
• Polski Magazyn „Bigos”: sobota, godz. 15:00–17:00
• „Mischmasch”: piątek, godz. 19:00–21:00
• „Karolinka”: druga środa miesiąca, godz. 21:00–23:00
11
Wspomnienia z karnawału...
W zimowe, szare, sobotnie popołudnie
postanowiłam trochę poleniuchować
z dobrą książką na wygodnej sofie. Do
pionu postawiło mnie wtargnięcie do
salonu mojej ośmioletniej córki z bardzo konkretnym pytaniem: „Królewna
czy czarownica?”. Te trzy krótkie słowa
sprawiły, że zdałam sobie natychmiast
sprawę, że nici z moich czytelniczych
planów. Mamy przecież dzisiaj imprezę karnawałową w naszym polskim
stowarzyszeniu Die Brücke, czyli
(w wolnym tłumaczeniu dla ludzi „niekarnawałowych”) oznacza to, że trzeba
być koniecznie kimś, kim się na pewno
nie jest, a przy tym (co najważniejsze)
dobrze się bawić. „Czarownica była już
na Halloweenie, wolę królewnę” – odpowiadam w pełni świadoma powagi
sytuacji. Wyciągamy więc różową szatę,
różowe buciki, klejnoty z drogocennymi plastikowymi kamieniami i tworzymy słodki wizerunek królewny. Potem
jedziemy do Griesheim, gdzie zespół
taneczny „Krakowiak“ co tydzień ma
swoje próby, a tym razem wraz z „Die
Brücke” urządza zabawę karnawałową
dla dzieci i rodziców.
Przyjeżdżamy, jest polsko i bardzo
karnawałowo. Pani nauczycielka Beata
jest też piękną królewną, mamy również
słowiańską tancerkę flamenco, którą
jest Alicja, są z nami kowboje, konik
Maja, Czerwony Kapturek, biedronka
i mały kościotrup Mieszko przebrany
bardzo autentycznie. Pani Nina zadbała
o to, żeby nasza impreza miała odpowiednią oprawę muzyczną, a dzięki „ludziom dobrej woli” mamy co jeść i pić.
Rodzice tańczą ze swoimi pociechami,
słuchamy klasyki z repertuaru piosenki
dziecięcej, np. „Ojciec Wirgiliusz uczył
dzieci swoje...”, „Jedzie pociąg z daleka,
na nikogo nie czeka...” itp. Pani Dorota
maluje na naszych twarzach to, co akurat pasuje do kostiumu królewny, elfa
czy konika. Stajemy się przez to jeszcze
bardziej bajkowo-karnawałowi. Tyle
tu przyjemnego zamieszania, rozmów
rodziców i radosnych krzyków dzieci.
Za namową koleżanki z „Krakowiaka”
postanawiam pójść piętro wyżej i zobaczyć, co się dzieje na próbie zespołu.
A tutaj już inna muzyka, śpiew i taniec,
lecz atmosfera nie mniej gorąca. Grono
ludzi, którym się bardzo podoba to, co
razem robią, z mnóstwem humoru i zaangażowania. Ta pozytywna energia
przechodzi na mnie i mimo że buty nie
te i spódnicy pięknej brak, naraz tańczę
z zespołem. I na góralską, i na mazowiecką nutę wszystko cieszy i raduje.
Przy konkretnych, bardziej ambitnych
układach choreograficznych odpadam,
12
Na niezwykle kolorowym balu każdy bawił się wyśmienicie – mimo że czasem było też nieco... strasznie
nie chcąc przeszkadzać tym, którzy już
są doświadczonymi tancerzami.
Lekko zmęczona wracam na parter,
gdzie karnawał dziecięcy trwa. Konkursy, nagrody, tańce, muzyka na żywo,
rozmowy na korytarzu przy domowym
cieście i kubku herbaty. Jesteśmy tak
daleko od kraju, a przez takie spotkania
mamy kawałek Polski między nami.
Nikomu nie chce się kończyć, choć
królewny już zmęczone i maluszki trą
oczy do snu. Rozsądek ludzi dorosłych
zwycięża, kończymy tańce, sprzątamy,
pakujemy to, co nasze i, dziękując or-
ganizatorkom, pani Beacie i pani Ninie,
żegnamy się do następnego razu. Cała
impreza to wynik tak zwanego świadomego pozytywnego zaangażowania
ludzi i środków – jak dobrze, że nam
się chce, bo przecież rzeczywistość za
oknem szara, zimna i generalnie na sofie, w pieleszach domowych, wszystkim
nam przyjemnie. Jednak warto czasem
wyjść z domu i zrobić coś innego, coś,
co oderwie nas od tych naszych przyziemnych spraw i trosk. Jak dobrze, że
następny karnawał już za niecały rok.
Magda Ozimek
oraz
Instytut Mechanizacji Budownictwa
i Górnictwa Skalnego w Warszawie
Ośrodek Szkolenia Operatorów Maszyn
ogłaszają nabór na pierwszy wspólny kurs dla operatorów koparek
jednonaczyniowych kl. III.
Kurs będzie się odbywał w Ośrodku Szkolenia Operatorów Maszyn przy
Instytucie Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego w Warszawie
w języku polskim, wraz z dwutygodniowym intensywnym kursem fachowego języka niemieckiego. Kurs będzie zakończony egzaminem przed
komisją niemiecką oraz polską. Uzyskane uprawnienia będą ważne we
wszystkich krajach Unii Europejskiej.
Rozpoczęcie kursu planowane jest w II kwartale 2013.
Zgłoszenia przyjmowane są przez Ośrodek w Warszawie:
Instytut Mechanizacji Budownictwa i Górnictwa Skalnego
Ośrodek Szkolenia Operatorów Maszyn
ul. Racjonalizacji 6/8, PL – 02-673 Warszawa
telefon/fax: +48 22 843 89 72
e-mail: [email protected]
www.bau-abc-rostrup.de
TWOJ E M i a sto
Finanse i Ubezpieczenia
Zabezpieczenie podstawowej egzystencji
Przez chwilę pofantazjujmy. Wyobraźmy sobie, że jesteśmy
właścicielami maszynki do produkcji pieniędzy. Przed udaniem się na zakupy uruchamiamy maszynkę, drukujemy ile
trzeba gotówki – wspaniale. Jednak pamiętać należy, że taka
maszynka może się popsuć, ulec uszkodzeniu, może nam ją
ktoś ukraść itp. Czy warto ją ubezpieczyć? Jestem przekonany,
że każdy by się na to zdecydował.
Wróćmy do rzeczywistości. Każdy z nas, kto pracuje, jest
taką maszynką. Każdego dnia rano idzie do pracy, aby „produkować” pieniądze na potrzeby własne i swojej rodziny. Czy
jednak pomyśleliśmy o ubezpieczeniu siebie jako maszynki
produkującej pieniądze? Kto tego jeszcze nie zrobił, powinien
poważnie się nad tym zastanowić. Można to osiągnąć przez
trzy formy ubezpieczeń:
1.Ubezpieczenie wypadkowe (Unfallversicherung) – wypłaca
świadczenie w przypadku trwałego uszczerbku na zdrowiu
na skutek wypadku. W Niemczech rocznie wypadkom
ulega 1,7 miliona osób.
2.Ubezpieczenie od finansowych następstw utraty zdolności
do pracy (Berufsunfähigkeit). Ubezpieczyciel wypłaca
świadczenie w postaci miesięcznej renty w przypadku utraty
zdolności do pracy na skutek wypadku lub choroby. Rocznie
zdolność do pracy traci 250 tys. osób przed 67. rokiem życia.
3.Ubezpieczenie życiowe (Lebensversicherung). Suma, na którą
zawarta została polisa, wypłacana jest osobie upoważnionej
w przypadku śmierci ubezpieczonego. Daje to zabezpieczenie finansowe bliskich i rodziny w przypadku śmierci osób,
które je utrzymywały. Każdego roku w Niemczech umiera
160 tys. osób przed osiągnięciem wieku emerytalnego.
Zapewne powiecie, że każde z tych ubezpieczeń kosztuje
i powoduje spore obciążenie finansowe. Niekoniecznie. Na
rynku ubezpieczeniowym pojawił się nowy produkt. To nowe
ubezpieczenie obejmuje wszystkie wymienione przypadki
w jednym ubezpieczeniu, na jednej polisie, przy jednej skład-
ce. Poza tym poszerzone zostało o świadczenia
w przypadku poważnej choroby (rak, zawał,
wylew; lista zawiera 38 chorób) oraz dodatkowe świadczenie, jeśli osoba ubezpieczona wymaga specjalnej
opieki. Można oczywiście sobie wybrać tylko jeden lub dwa
składniki z całego ubezpieczenia. Wysokość składki zależna
jest od wieku, wykonywanego zawodu i wysokości świadczenia (np. renty w przypadku utraty zdolności do pracy). Podam
parę przykładów:
– student, 23 lata, ewentualna renta chorobowa lub inwalidzka
700 €, składka miesięczna 23,13 €.
– pracownik umysłowy, księgowa, 41 lat, zarabiająca 2.500 €
netto, przewidywana renta 2000 €, składka miesięczna 72,52 €.
– pracowni fizyczny, np. Malarz, w wieku 35 lat, zarabiający 1600 €
netto, przewidywana renta 1.200 €, składka miesięczna 29,72 €.
– osoba prowadząca działalność gospodarczą (Selbstständige),
37 lat, dochód netto 3300 €, świadczenie z tytułu ewentualnej
renty 3000 €, zabezpieczenie w przypadku śmierci 136 tys. €,
składka miesięczna 109,13 €.
Zdolność do pracy to jedna z najcenniejszych rzeczy, jakie
mamy. Dzięki niej możemy zarabiać pieniądze. Dzięki nim
przede wszystkim zapewniamy utrzymanie sobie i rodzinie,
realizujemy różne cele, marzenia, zapewniamy kształcenie
dzieci, dostarczamy sobie drobne i większe przyjemności,
jak urlopy, nowy samochód, modne ubrania itp. W trakcie
codziennej bieganiny za przysłowiowym groszem warto
zastanowić się, co się stanie jeśli ja – jako ta „maszynka do
produkcji pieniędzy” – ulegnę awarii. Warto zastanowić się
nad zabezpieczeniem egzystencji własnej oraz naszej rodziny.
Z praktyki wiem, że często analizujemy szczegółowo ubezpieczenie samochodu – a to przecież 1,5 tony żelaza, które stoi
pod domem i rdzewieje. Czy ja i moja rodzina nie jesteśmy
ważniejsi?
FINANCIAL SOLUTIONS
Christof Kochanski
MAKLERZY FINANSOWI I UBEZPIECZENIOWI
* rejestracja działalności gospodarczej na terenie Niemiec ( Gewerbe ) *
* serwis biurowy (wypisywanie rachunków, korespondencja z urzędami itp.)*
* obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne ( Krankenversicherung ) zgodne z prawem niemieckim *
* ubezpieczenie samochodu z zaliczeniem zniżek polskich *
* wykorzystanie dotacji państwowych i ulg podatkowych *
* zasiłek na dzieci ( Kindergeld ) ~ także na dzieci w Polsce *
* lokaty w złocie i srebrze*
* wyszukiwanie optymalnych form ubezpieczeń spośród wszystkich ofert na rynku niemieckim *
* emerytura zamiast podatku *
* kredyty inwestycyjne *
* leasing *
FINANCIAL SOLUTIONS ~ 64293 DARMSTADT ~ PALLASWIESENSTRASSE 63
Darmstadt ~ Christof Kochanski ~ T. 06151.66 74 089 ~ M. 0172.75 95 953
Frankfurt ~ Robert Waz ~ T. 069.97 69 85 82 ~ M. 0176.65 63 23 34
Flörsheim ~ Eva Rösner ~ T. 06145.93 77 610 ~ M. 0177.40 60 445
13
Palcem w oko
Wspomnienia emigranta
odc. VI
LOT prostuje
W nawiązaniu do ostatniej informacji w tej
rubryce dotyczącej LOT-u, zgłosiła się do nas
telefonicznie Pani z oddziału LOT we Frankfurcie
i zwróciła uwagę, że pisząc o samolotach, które
nie latają, z pewnością chodziło nam o Boeing 787
Dreamliner, a nie Embraer. Rzeczywiście, nastąpiło przejęzyczenie, które niniejszym prostujemy.
Dziękujemy za zwróconą uwagę i przepraszamy
za pomyłkę. Ta sama Pani usiłowała również
wyjaśnić, dlaczego LOT nie skorzystał z propozycji
darmowej reklamy w naszym magazynie. Otóż,
zdaniem Pani (myślę, że prezentowała stanowisko
LOT), firma LOT musi dbać o prestiż i nie może
reklamować się nawet bezpłatnie w takim czasopiśmie, jak „Twoje Miasto”. Co innego, jeśli z taką
propozycją wystąpiłby np. magazyn „Stern”. Jakoś
jestem dziwnie spokojny, że z taką propozycją
„Stern” nie wystąpi... Czyli LOT buja w obłokach.
O prestiżu firmy świadczy nie jej wielkość, ale
stabilność m.in. finansowa. „Twoje Miasto” nie ma
długów, nie musi być dofinansowywane – a LOT?
Przepustki z jednej miejscowości
do drugiej stały się rzeczywistością.
W stanie wojennym byliśmy pod stałą
kontrolą. Milicja miała prawo zatrzymać każdego na ulicy do kontroli dokumentów, tak po prostu, bez żadnego
powodu. Gdy widział człowiek z daleka
milicjanta, przechodził od razu na drugą
stronę ulicy. Jednak na tym nie koniec.
Telewizja, jako aparat propagandowy
rządu, zaczęła nam wmawiać, że w kraju zostanie wprowadzony prawdziwy
porządek. Przede wszystkim mówiono
o tym, że wreszcie będzie uregulowana
sprawa zaopatrzenia w żywność. Prawdą jest, że przez ostatnie lata, jeszcze
przed stanem wojennym, było bardzo
trudno kupić cokolwiek. Brakowało
podstawowych produktów. Rzucano je
ludziom jak ochłapy, po które czekali
w 20-metrowych kolejkach, a czasem
nawet i dłuższych. Rząd wprowadził
kartki na żywność i przy tym też była
specjalna kontrola. Kto np. pracował
i mieszkał w mieście, a posiadał działkę
rolną na wsi, nie dostawał w ogóle żadnych kartek. Miał się wyżywić z plonów
swojej działki. Nikogo nie obchodziło,
że ziemia ta często leżała odłogiem.
Słowem – porządki godne ubolewania!
Pamiętam
pierwsze
kartki,
kiedy to w sklepie otrzymałam
250 g makaronu wydzielonego
z 500-gramowej paczki. Nikt nie patrzył
na przepisy sanitarne. Otwierano paczkę i dzielono. Do tego dostałam 500 g
kaszy jęczmiennej, 1 kg cukru, 1 kg
mąki, pół litra oleju roślinnego i kostkę
mydła. To były zakupy, które wręcz
poniżały człowieka. Przy kartkach nie
zapomniano też przydzielić 0,5 litra
alkoholu na miesiąc. Nikt nie rezygnował z wykupienia tej butelki, bo był to
przedmiot przetargowy. Gdy zepsuł mi
się bojler, nie było chętnego fachowca
do naprawy – ale gdy zaoferowałam
alkohol, natychmiast chętni się znaleźli.
Nawet nie chcieli butelki, a wyłącznie
kartkę. Pieniądze każdy miał, tylko
towaru nie było, i to najbardziej wszystkich bolało.
W tym trudnym czasie wielką rolę
odegrał Kościół i Caritas. Organizowano bowiem dostawy żywności z Zachodu i rozdzielano przy kościołach. Adresy
rodzin wielodzietnych przekazywano
na Zachód i stamtąd rodziny te otrzymywały indywidualne paczki. W ten
oto sposób nawiązywały się również
nowe znajomości i przyjaźnie wcześniej
nieznanych sobie osób.
Codzienność w stanie wojennym
była dość monotonna, co było bardzo
uciążliwe. Wiele czasu zabierało
załatwienie najzwyklejszych spraw,
ale właśnie o to chodziło władzom:
tak zająć ludzi, aby nie mieli czasu
na rozmyślanie. Każdy musiał pracować, bo za brak pracy był karany.
W dowodzie osobistym był stempel
zakładu pracy, a gdy go nie było, milicja
zabierała tę osobę na 48 godzin za
kratki, aż do wyjaśnienia. Podobnie był
traktowany każdy, kto w czasie trwania
„godziny milicyjnej” maszerował przez
miasto. Od 22 do 6 rano ruch był zabroniony. Ludzie pracujący na zmiany
mieli specjalne zezwolenia, reszta miała
obowiązek zostać w swoich domach.
Godzina milicyjna była problemem
również dla tych, którzy chcieli stanąć
w kolejce, aby dostać kawałek mięsa.
Dzienna dostawa wystarczała zaledwie
na 15 minut sprzedaży, a więc ludzie
ustawiali się w kolejkach często już od
północy, aby cokolwiek zdobyć zaraz
po otwarciu sklepu. Trzeba było chować
się po bramach, ale z czasem każdy już
wiedział, w której bramie do którego
sklepu ustawia się kolejka.
Oto były prawdziwe porządki, obiecane przez rząd „ojczyźniany”. Dotrzymali słowa, wprowadzili zmiany, które
nas poniżyły. Ucieczką moralną stały
się kościoły, które były już przepełnione. Tam pozostawał każdy z własnymi
myślami i co najważniejsze – nieobserwowany! Można było się więc wypłakać
oraz wyśpiewać. Hymnem utrudzonego narodu stała się pieśń „Boże, coś
Polskę...”.
(cdn.) SGL
14
TWOJ E M i a sto
Niełatwo obcokrajowcowi w Polsce
Nasza Czytelniczka (nazwisko znane redakcji)
przedstawiła nam historię, jaka przydarzyła się
jej w Polsce. Ojciec będący w podeszłym wieku
zaniemógł i praktycznie przestał wstawać z łóżka.
Nasza Czytelniczka zrobiła sobie dłuższy urlop,
aby jakiś czas opiekować się ojcem, i wyjechała do
Bydgoszczy. Starszy Pan z uwagi na swoją chorobę
nie mógł udać się do banku, aby wypłacić pieniądze lub upoważnić córkę do swojego konta. Nasza
Czytelniczka udała się do Oddziału PKO z prośbą
o przybycie urzędnika bankowego do domu w celu
podpisania upoważnienia. Po wysłuchaniu lamentów, jak dużo mają pracy i nie mają czasu, wizyta
została umówiona. Po tygodniu jednak nikt się nie
zjawił. Kolejna wizyta w banku, kolejne wysłuchanie lamentów, ale sukces – urzędniczka znalazła
czas i przybyła do domu chorego (300 metrów od
banku). Godzinę później urzędniczka zadzwoniła
i powiedziała, że upoważnienie jest nieważne, gdyż
ojciec podpisał się tylko nazwiskiem, bez imienia
(czy to wina klienta?). Kiedy i ta przeszkoda została
pokonana, nasza Czytelniczka miała nadzieję,
że wreszcie będzie miała dostęp do pieniędzy
i będzie mogła wykupić lekarstwa dla chorego
ojca. Niestety, okazało się, że mając obywatelstwo
niemieckie, nie ma numeru PESEL, a bez niego
komputer nie przyjmuje danych. Po godzinnej
utarczce druga pracownica banku wpadła na pomysł, by w formularzu elektronicznym zaznaczyć,
że petent jest obcokrajowcem. Uff... udało się.
Czytelniczka chciała jeszcze sobie założyć konto.
Pani w banku wyraźnie wpadła w popłoch przed
nowym zadaniem. Zaczęła wypytywać, po co jej
konto, uzasadniając, iż nie warto. Tego było już za
wiele. Klientka udała się do banku BGŻ, mieszczącego się obok, skąd wyszła po 5 minutach z nowym
kontem... Wszystko to działo się w Bydgoszczy,
w Oddziale PKO na Osiedlu Leśnym.
Christof Kochanski
Porady prawne
Prawa najemców w przypadku inwazji pleśni
P
leśń i wilgoć w wynajmowanym
mieszkaniu to często poważna
wada. W przypadku pojawienia się
pleśni najemca ma prawo do dochodzenia roszczeń od wynajmującego na
podstawie prawa najmu. Roszczenia te,
w szczególności prawo do obniżenia
wysokości czynszu, nie zostaną jednak
uwzględnione w przypadku, gdy wina
za powstanie wilgoci i pleśni leży po
stronie najemcy i wynika z niewłaściwego postępowania (w szczególności
z niedostatecznego ogrzewania i wietrzenia mieszkania). W takich przypadkach najemca ponosi wobec wynajmującego koszty usuwania pleśni.
Najemca ponosi ryzyko związane
z niesłusznym założeniem:
Jeśli na przykład najemca zakłada,
że obecność pleśni w mieszkaniu jest
skutkiem wady budowlanej, ponosi
on ryzyko związane ze słusznością
założenia, jeśli w związku z jego przyjęciem czynsz zostanie zmniejszony
i wynajmujący otrzyma mniejszą kwotę
z tytułu wynajmu. Zostało to potwierdzone wyrokiem wydanym przez BGH
(Federalny Trybunał Sprawiedliwości)
z dnia 11 lipca 2012 r. Jedynie w przypadku, gdy założenie najemcy było
słuszne, zmniejszenie wysokości czynszu było zgodne z prawem. W przeciwnym wypadku powstaje zadłużenie,
uzasadniające rozwiązanie umowy bez
okresu wypowiedzenia i roszczenie
wynajmującego o eksmisję.
Najemcy, którzy chcą uniknąć tego
ryzyka, powinni – za wyjątkiem
przypadków, gdy wady są oczywiste
– każdorazowo płacić czynsz w pełnej
wysokości, zgłosić jednak zastrzeżenie
w odniesieniu do tej części kwoty
czynszu, o którą powinien zostać on
pomniejszony.
Stwarza to najemcy możliwość
otrzymania późniejszego zwrotu nadpłaconego czynszu, jeśli okaże się, że
był uprawniony do jego zmniejszenia.
Eliminuje to natomiast ryzyko eksmisji
lub wypowiedzenia umowy.
ca powinien jednak ze swojej strony
wykluczyć, iż inwazja pleśni nastąpiła
w związku z niewłaściwym użytkowaniem mieszkania. Jeśli brak jest
konkretnych przesłanek, świadczących
o wynikającym z winy wynajmującego
zaistnieniu wad budowlanych, najemca
musi udowodnić i wykazać, że nie
ponosi odpowiedzialności za szkodę
związaną z zawilgoceniem mieszkania
(inwazja pleśni).
Jeśli jako możliwe przyczyny zawilgocenia i związanej z nim inwazji pleśni
w wynajmowanym mieszkaniu brane
są pod uwagę: wada budowlana lub
niewłaściwe użytkowanie mieszkania,
w przypadku spornym wynajmujący
musi udowodnić, że stan budowlany
mieszkania w trakcie trwania stosunku
wynajmu całkowicie wyklucza istnienie wady jako przyczyny wystąpienia
inwazji pleśni.
Wynajmujący twierdzą chętnie – bez
dokładniejszego
skontrolowania
sytuacji – iż winny jest najemca. Tego
typu stwierdzenie nie zastąpi jednak
dowodu, który powinien być dostarczony przez wynajmującego, na to, iż
wina leży po stronie najemcy. Często
obie strony, zarówno najemca, jak
i wynajmujący, są „winni” powstania
szkody. W typowym przypadku mamy
do czynienia z istnieniem dotychczas
nieznanej wady budowlanej, a dodatkowo w związku z niewłaściwym użytkowaniem mieszkania grzyb zaczyna się
rozprzestrzeniać.
W takich przypadkach stosuje się
rodzaj podziału odpowiedzialności za
wyrządzone szkody, tzn. najemcy przypisuje się częściowy udział w powstaniu szkody. Często wina za powstanie
szkody zostaje przypisana w 50% obu
stronom, ponieważ nie da się dokładnie rozgraniczyć udziału w powstaniu
szkody.
Obniżenie wysokości czynszu – przykład:
W przypadku nieszczelnych okien
w salonie i sypialni i powstałych
w związku z tym szkód związanych
z zawilgoceniem mieszkania (inwazja
pleśni), stosowne jest zmniejszenie
wysokości czynszu o 20%. Amtsgericht
(sąd rejonowy) Schöneberg, wyrok
z dnia 8 października 1997 r., sygnatura
akt: 7 C 284/97.
Wyłączenie prawa do wypowiedzenia
umowy:
Najemcy nie przysługuje prawo do
wypowiedzenia umowy w przypadku,
gdy sam spowodował stan zagrażający
zdrowiu (np. niewłaściwie wietrząc
mieszkanie).
Prawo do odmowy płacenia czynszu:
Zgodnie z § 320 BGB najemcy mają
prawo do odmowy płacenia czynszu
do momentu, aż wynajmujący zgodnie
z § 535 BGB dopełni spoczywającego na
nim obowiązku i usunie stwierdzoną
wadę. Jednak nie jest uprawniony do
trwałego odmowy płacenia czynszu,
lecz jedynie do kwoty odpowiadającej
wysokości trzykrotnej sumy, niezbędnej do usunięcia wady.
Z niniejszego zarysu problemu wynika
wyraźnie, że każdy przypadek należy
oceniać indywidualnie i tylko w odniesieniu do podstawowych kwestii
istnieje utrwalone orzecznictwo.
Adwokat Cristoph Berlinski
W przypadku spornym decydującą
kwestią jest często ciężar dowodu:
Poszczególne sądy nie są całkowicie
zgodne co do kwestii, do kogo w przypadku spornym należy przedstawienie
dowodów i czego powinny one
dotyczyć. Zasadniczo wynajmujący
musi udowodnić najemcy, iż ten sam
spowodował powstanie grzyba. Najem-
15
Anzeige_reips_pol-2-print.pdf
13.03.2013
17:25:30 Uhr
Jesteśmy do
Państwa dyspozycji!
Usługi księgowości Reips
ul. Grosse Friedberger Strasse 32
Große Friedberger Straße 32
60313 Frankfurt nad Menem
60313 Frankfurt (M)
Telefon 069 359 56 230
Telefon 069 353 56 230
Telefax
Telefax 069
069353
353 56
56 319
319
[email protected]
[email protected]
www.buchhaltung-reips.de
www.buchhaltung-reips.de
Jesteśmy
dynamicznymzespołem
zespołemi ijako
jako
Jesteśmy młodym
młodym dynamicznym
eksperci specjalizujemy się
się w
w księgowaniu bieżących
operacji
biznesowych,
jak i wjak
sporządzaniu
bieżących
operacji
biznesowych,
iw
sporządzaniu
bieżących
rozliczeń
płac.
Nasza
bieżących rozliczeń płac. Nasza sieć partnerów
sieć partnerów kooperacyjnych
składa
się z doradkooperacyjnych
składa się między
innymi
między
innymi
z
doradców
podatkowych,
adwoców podatkowych, adwokatów i notariuszy,
czyli
katów
i
notariuszy,
quasi
„wszystko
z
jednej
„wszystko z jednej ręki”.
ręki”. opiekujemy sie klientami, których roczne
Obecnie
Obecnie opiekujemy się klientami , których
obroty wynoszą ponad 20 mln euro. Ponadto
roczne obroty wynoszą ponad 20 mln euro.
sporządzamy
miesięcznie rozliczenia dla ponad
Ponadto sporządzamy miesięcznie rozliczenia
100
pracowników.
dla ponad
100-tu pracowników.
ZZ przyjemnością
przedstawimyPaństwu
Państwunaszą
naszą
przyjemnością przedstawimy
ofertę
w
osobistej
rozmowie.
Skontaktujcie
ofertę w osobistej rozmowie. Skontaktujcie się
się
Państwo
z
nami
natychmiast.
Państwo z nami natychmiast.
16
Usługi
księgowości
Reips
Usługi
księgowości
Reips
Ofertę
naszych
usług
przedstawi
Państwu
Ofertę
naszych
usług
przedstawi
Państwu
panipani
Monika
Kowalicka-Rakowski
–
z
przyjemnością
Monika Kowalicka-Rakowski – z przyjemnością
w języku
polskim.
w języku
polskim.
Możecie
Państwo
skontaktować
się się
z nią
Możecie Państwo
skontaktować
z nią
bezpośrednio
dzwoniąc
na
numer
telefonu
bezpośrednio, dzwoniąc pod numer telefonu
komórkowego:
komórkowego:
0152 – 34106449 (w języku polskim)
0152 – 34106449 (w języku polskim)
e-mail: [email protected]
e-mail: [email protected]
(w języku polskim)
(w języku polskim)
Cieszymy się na Państwa wizytę
Cieszymy
na Państwa
wizytę
Wasz
zespół się
Usługi
księgowości
Reips
Wasz zespół Usługi księgowości Reips
TWOJ E M i a sto
Polski rynek informacyjno-technologiczny
Polski rynek informacyjno-technologiczny jest jednym z najszybciej
rozwijających się sektorów polskiej gospodarki. Wdrażane innowacje, nowoczesne technologie, bogactwo pomysłów, kreatywność,
konkurencyjność polskich przedsiębiorstw z sektora IT oraz przede
wszystkim potężny potencjał intelektualny pracowników tej branży
są kluczem do sukcesu i sprawiają, że rozwiązania informatycznotelekomunikacyjne są szlagierem eksportowym Polski.
Jest to zasługa wyśmienicie wykształconych polskich programistów
i pracowników tej branży, których
umiejętności i niekonwencjonalny
sposób myślenia są cenione i uznawane
na całym świecie.
Wartość polskiego rynku IT jest
wyceniana na 9 mld $. Oznacza to,
że polski rynek usług informacyjnotechnologiczno-komunikacyjnych jest
drugim co do wielkości w Europie
Środkowo-Wschodniej i znajduje
się również w pierwszej „Top 20” na
świecie. Eksperci szacują, że ta branża
zanotuje w najbliższych latach dalszy,
wyraźny wzrost na poziomie od 7 do 10
proc. Dotyczy to zwłaszcza produkcji
sprzętu hard- i software, a także w segmencie usług informatycznych. Warto
podkreślić bardzo wysoki poziom
polskiego eksportu sprzętu komputerowego i usług, których wartość co roku
wynosi 2 mld $. Trafiają one do ponad
80 krajów na świecie, przede wszystkim
do: Niemiec, USA, Francji, Wielkiej
Brytanii i Czech.
Polski sprzęt i wiedza są wykorzystywane m. in. przez amerykańską
agencję kosmiczną NASA do badania
Marsa. Polscy informatycy świadczą
także usługi na rzecz najważniejszych
organizacji światowych, jak NATO
i Unia Europejska. Ponadto nasi młodzi
informatycy są nagradzani najważniejszymi nagrodami na corocznych
ogólnoświatowych konkursach dla
programistów, jak np. Microsoft Imagine Cup, Google Code Jam, TopCoder
i Drużynowe Mistrzostwa Świata dla
Programistów. Wśród krajów posiadających najlepszych programistów
Polska plasuje się na trzecim miejscu na
świecie, po Rosji i Chinach. Przebojem
na świecie są też polskie gry komputerowe. Na zeszłorocznych targach gier
komputerowych gamescom w Kolonii
polska gra „Wiedźmin II” autorstwa
firmy CD Projekt zdobyła 6 z 9 nagród
w renomowanym europejskim konkursie „European Games Award”. Na
całym świecie sprzedano już 1,7 mln
egzemplarzy tej gry. Atrakcyjność polskiego rynku informatycznego doceniły też takie międzynarodowe koncerny,
jak: Motorola, Microsoft, HP, Google,
Oracle, IBM i SAP, które utworzyły
w Polsce swoje centra badawczo-rozwojowe i wspólnie z uczelniami pracują
nad najnowszymi rozwiązaniami.
W Polsce bardzo dynamicznie rozwija się sektor usług dla biznesu. Są to
głównie usługi z zakresu księgowości
i finansów, usług typu IT, ale również
prac badawczo-rozwojowych. Głównymi atutami Polski w przyciąganiu tego
typu projektów są: korzystny klimat
inwestycyjny, wysokie kwalifikacje
polskich pracowników oraz rozwój
nowoczesnego
rynku
biurowego.
Ponadto w Polsce jest 10 dużych ośrodków akademickich, a liczba studentów
rokrocznie wynosi blisko dwa miliony.
Zalety Polski jako atrakcyjnej lokalizacji inwestycyjnej znalazły uznanie
w raportach światowych organizacji
i firm. Zgodnie z raportem przygotowanym przez UNCTAD (organizacja
ekonomiczna ONZ) Polska została
sklasyfikowana na dwunastym miejscu
jako najbardziej atrakcyjny dla inwestycji zagranicznych kraj na świecie,
zaś w Europie na miejscu trzecim. Na
podstawie badania przeprowadzonego
przez firmę AT Kearney, Polska zajęła
szóste miejsce w rankingu najatrakcyjniejszych miejsc na świecie, zaś
pierwsze wśród krajów Europy Środkowo-Wschodniej pod kątem lokowania
inwestycji. W ubiegłym roku Kraków
zajął pierwsze miejsce na liście najlepszych lokalizacji na świecie w sektorze
usług dla biznesu.
W ramach wieloletnich branżowych
programów promocyjnych Ministerstwo Gospodarki uruchomiło program
promocji tej branży. Program zawiera
m.in. dotacje na udział w szkoleniach
i misjach gospodarczych. Polski
przedsiębiorca będzie mógł starać się
o dofinansowanie m.in. do udziału we
wskazanych targach, odbywających się
poza granicami Polski, konferencjach,
szkoleniach, misjach gospodarczych.
Zostaną przeprowadzone działania
promujące tę branżę jako całość
w postaci filmów informacyjno-promocyjnych oraz konferencji w Polsce dla
środowisk zagranicznych związanych
z branżą.
Bardzo okazale polskie firmy zaprezentowały się na najważniejszych
w tej branży targach CEBIT 2013
w Hanowerze, na których było prawie
200 wystawców z Polski, a nasz kraj
było oficjalnym partnerem tych targów.
Swoją obecność imprezę zaszczycili m.
in. Premier Rządu RP Pan Donald Tusk
oraz Wicepremier Rządu i Minister
Gospodarki Pan Janusz Piechociński.
Więcej informacji na temat polskiej
branż IT i udziale polskich wystawców
na targach CEBIT można znaleźć na
stronie internetowej Wydziału: www.
cologne.trade.gov.pl lub też w Newsletterze w j. niemieckim.
Kontakt do WPHI w Kolonii:
[email protected]
www.cologne.trade.gov.pl
17
Sport w Twoim Mieście
Kamil Stoch Mistrzem Świata i brąz dla drużyny!
Tragedia na Broad Peak...
Na te medale czekaliśmy już dość długo
Złoty medal Stocha jest dziesiątym na
mistrzostwach świata zdobytym przez
Polaka – wcześniej srebro wygrywali
Stanisław Marusarz (1938) i Antoni
Łaciak (1962), brąz zdobył Stanisław
Gąsienica Daniela (1970), a aż sześć
krążków (cztery złota, srebro i brąz)
Adam Małysz. Były trener Apoloniusz
Tajner twierdzi, że Polska reprezentacja jest obecnie w szczytowej formie,
czego dowodem jest brązowy medal
Mistrzostw Świata.
Kamil
Stoch
urodził się w podzakopiańskim
Zębie. W tej
najwyżej położnej w Polsce wsi
rodzili się już
tacy narciarscy
mistrzowie,
jak
Stanisław
Bobak – legenda
polskich skoków
narciarskich –
biegacz narciarKamil Stoch goni legendę ski Józef ŁuszAdama Małysza
czek czy Stanisław Ustupski.
Młody Stoch miał więc najlepsze wzorce.
Na nartach zaczął jeździć już w wieku 3
lat. Pierwszy skok oddał sześć lat później.
W 1999 roku w mistrzostwach świata
młodzików w Garmisch-Partenkirchen
zdobył złoty medal. W tym samym
sezonie ustanowił rekordy skoczni we
Frenstacie w Czechach i Klingenthal
w Niemczech. Później przyszedł czas na
fantastyczny skok na Wielkiej Krokwi.
Rok później bez większych problemów
wygrał Puchar RMF FM. Jego niezwykłym talentem zaczęły interesować się
media, a także reprezentacja Polski B,
z którą Stoch pojechał na Mistrzostwa
Świata Juniorów. Tam, po pierwszych
sukcesach, przyszedł zimny prysznic
– w Karpaczu Polak był 40., później
w Solleftea – 26.
W świecie skoczków panuje opinia,
że po ślubie skacze się o 10 metrów
bliżej – jednak Kamilowi zmiana stanu
cywilnego dodała skrzydeł. Odkąd
latem 2010 roku ożenił się z fotografką
Ewą Bilan, na stałe zagościł w czołówce
Pucharu Świata. Nowy Mistrz Świata
mówi po angielsku i niemiecku. Tego
ostatniego języka nauczył się od austriackiego trenera Heinza Kuttina,
z którym pracował w kadrze B. Po
zakończeniu kariery chce zostać trenerem. W Zakopanem ukończył Zespół
Szkół Mistrzostwa Sportowego, a następnie został magistrem wychowania
fizycznego na Akademii Wychowania
Fizycznego w Krakowie.
Italia była dla Stocha zawsze szczęśliwa. Osiem lat temu w Pragelato
– dokładnie w 33. rocznicę zdobycia
przez Wojciecha Fortunę złotego me-
dalu olimpijskiego – po raz pierwszy
w życiu punktował w Pucharze Świata
(7. miejsce). Wyprzedził wtedy samego
Adama Małysza. W 2006 roku, w tej
samej miejscowości, Stoch razem z reprezentacją Polski zajął piąte miejsce
na Igrzyskach Olimpijskich. Natomiast
w samym Predazzo wygrał w lutym
ubiegłego roku, kiedy na skoczni Trampolino Dal Ben skoczył aż 131,5 m
(rekord, 136 m, należy do Małysza).
18
Justyna
Kowalczyk
powraca
z Włoch ze srebrnym medalem
Mistrzostw Świata
W biegu na dystansie 30 km, podczas
MŚ w Val di Fiemme, Polka zajęła
drugą lokatę. Po wyrównanej walce, na
ostatnich metrach uległa jedynie Norweżce Marit Bjoergen. Już w połowie
30-kilometrowego dystansu ukształtowała się wyraźna trójka liderek, której
na zmianę przewodziły Justyna Kowalczyk, Therese Johaug i Marit Bjoergen.
Po osłabnięciu Johaug na ostatnich
metrach walka rozstrzygnęła się między dwiema odwiecznymi rywalkami.
Niestety, tym razem lepsza okazała się
Norweżka.
Krystyna Pałka wicemistrzynią
świata w biathlonie, Monika
Hojnisz trzecia w biegu ze startu
wspólnego
Fantastyczny
występ
zanotowały
polskie
biathlonistki na mistrzostwach świata w biathlonie, które odbyły się
w czeskim Novym Mescie. Krystyna Pałka wywalczyła srebrny medal
Krystyna Pałka w biegu na dochodzenie
ze srebrem bia- na 10 km. Przegrała
thlonowych MŚ!
jedynie z Norweżką Torą
Berger. Był to pierwszy w historii medal
MŚ dla polskiej biathlonistki.
Wielką
niespodziankę
sprawiła
także Monika Hojnisz, która z kolei
zdobyła brązowy medal mistrzostw
w biegu masowym kobiet ze startu wspólnego na 12,5 kilometra.
Może w końcu nasze mistrzynie doczekają się trasy nartorolkowej w Zakopanem. Zabiegają o nią wspólnie z Justyną
Kowalczyk.
Szczyt jest zdobyty dopiero po powrocie ekipy
do bazy – mówi himalaistka Kinga Baranowska
Najpierw była wielka radość z pierwszego w historii zimowego wejścia na szczyt
Broad Peak (8047 m n.p.m.) w łańcuchu
Karakorum. Ale niedługo później radość
tę zburzyły dramatyczne doniesienia
o członkach polskiej ekipy.
5 marca na 12. najwyższy szczyt świata,
oddalony o dziewięć kilometrów od K2,
wspięli się: Maciej Berbeka (59 l.), Tomasz
Kowalski (28 l.), Adam Bielecki (30 l.)
i Artur Małek (34 l.). Na sam szczyt, ze
względu na stromą, krawędź wchodzili
już pojedynczo. Jako pierwsi na Broad
Peak weszli Bielecki i Małek. Po zejściu
odłączyli się od pozostałej dwójki. Bielecki osiągnął bezpieczny obóz na 7400
m około godz. 21:00, zaś Małek pięć
godzin później. Natomiast tempo Tomka
i idącego przed nim Maćka zaraz po
zdobyciu szczytu od pierwszych minut
było dramatycznie wolne. Do około 2.00
w nocy, 6 marca, przez 7-8 godzin pokonali oni odcinek zaledwie do przełęczy,
który standardowo zajmuje ok. godzinę.
Kowalski zgłaszał przez radiotelefon
kierownikowi wyprawy Krzysztofowi
Wielickiemu problemy z oddychaniem.
Nie chciał schodzić w dół. Chciał biwakować. Wielicki nakazał mu zażycie
odpowiednich leków oraz dalszy marsz w
dół. Odpoczynek na tej wysokości, przy
tak niskiej zawartości tlenu i w temperaturze -35°C, jest dla organizmu człowieka
zbyt wyczerpujący i nie ma żadnego
sensu. Podczas ostatniej łączności, o 6:30
rano, Kowalski mówił o trudnościach
z zapięciem raka. Powiedział też, że ma
kontakt wzrokowy z Berbeką. Wczesnym
rankiem Berbeka był widziany, jak wraca
sam. Do obozu jednak nie dotarł. Wysłanie pomocy na wysokość powyżej 7000
m, mimo dzisiejszej techniki, nie jest
takie proste. Helikoptery nie latają tak
wysoko, a wejść mogą tam jedynie przygotowane i zaaklimatyzowane osoby.
Na ratunek wycieńczonym himalaistom
ruszyli pakistańscy ratownicy. Jeden
z nich, ryzykując własne życie, dotarł
nawet do miejsca, gdzie widziano z dołu
Macieja, lecz go tam nie zastał. Podejrzewa się, że był on szalenie wyczerpany
10-godzinnym powrotem, poślizgnął
się i wpadł do jednej z wielu szczelin.
Koszmarnie trudne warunki oraz burza
śnieżna uniemożliwiły jednak dalszą akcję ratunkową. Obaj himalaiści zaginęli...
TWOJ E M i a sto
Jacek W. Fischer
RECHTSANWALT / KANCELARIA PRAWNA
Doradzam i reprezentuję dwujęzycznie w następujących sprawach:
▪ dochodzenie wierzytelności w Niemczech i w Polsce
▪ prowadzenie procesów sądowych
▪ prawo ruchu drogowego (wypadki samochodowe, itp.)
▪ prawo karne i wykroczeń
▪ prawo administracyjne (np. niemiecki Kindergeld)
▪ prawo obcokrajowców
▪ sprawdzanie i sporządzanie umów (np. o dzieło, wynajmu)
▪ prawo pracy
▪ prawo spółek, handlowe i gospodarcze
▪ prawo spadkowe
Freiligrathstr. 80
D-64319 Pfungstadt
www.fischer-law.eu
tel. +49 / (0)173 713 25 92
fax +49 / (0)6157 99 15 55
e-mail: se[email protected]
BÜROSERVICE & PROMOTION
Karolina Kochanski
Gehaborner Straße 2a
64347 Griesheim
Kompleksowe porady w zakresie zasiłków
rodzinnych w Niemczech. Doradzamy,
informujemy, pomagamy w gromadzeniu
odpowiednich dokumentów oraz
wypełnianiu wniosków.
TEL: 06155 / 8773339
FAX: 06155 / 8773338
MOBIL: 0163 / 2376283
Organizacja oraz przeprowadzanie
promocji reklamowych.
WWW.KINDERGELD.PL
[email protected]
Obsługa stoisk reklamowych podczas targów.
Dodaj polski numer na Twoją niemiecką
Lycamobile SIM
NUMERY
Twoja rodzina i przyjaciele z Polski mogą dzwonić na Twój
polski numer kiedy jesteś w Niemczech i
zapłacą za połączenie tak, jakby dzwonili do Ciebie w Polsce
Aby dodać polski numer do
niemieckiej Lycamobile SIM
zadzwoń do naszej obsługi klienta:
06912007322 (mówimy po polsku)
Po darmową Lycamobile SIM odwiedź www.lycamobile.de
lub zadzwoń 06912007322 (mówimy po polsku)