Życie Kraśnika

Komentarze

Transkrypt

Życie Kraśnika
MIESIĘCZNIK NR 1 (45) ISSN 2450-4971
egzemplarz bezpłatny
31 stycznia 2016 r.
BUDŻET NA ROK 2016
DOCHODY
WYDATKI
97 186 929 93 328 247
złOTYCH
złOTYCH
U
chwała budżetowa,
przyjęta na sesji
Rady Miasta Kraśnik 30 grudnia
2015 roku, nie zakłada deficytu budżetowego.
W budżecie zaplanowano
przekazanie do Ministerstwa
Finansów kwoty 1,7 miliona
złotych, będącej kolejną ratą
wyłudzonej, w okresie rządów Platformy Obywatelskiej
w Kraśniku, subwencji oświatowej. Na dzień sporządzenia projektu budżetu miasto
spłaciło 4 367 546 zł, pozostało jeszcze 3 112 238 zł.
W 2016 roku 4,5 mln zł
będzie przeznaczone na
inwestycje. Najważniejszą,
drogową, ma być budowa
ul. Armii Krajowej z łącznikiem do ul. Janowskiej
i przebudowa istniejącego
odcinka drogi.
W bieżącym roku zaplanowano termomodernizację
placówek oświatowych oraz
dostosowanie
niektórych
do przepisów przeciwpożarowych, jak na przykład
przebudowa
wewnętrznej
instalacji i oddymianie klatek schodowych w ZPO nr
2 oraz oddymianie klatek w
Integracyjnym Przedszkolu
nr 3, a ponadto budowa drogi ewakuacyjnej w PSP nr 6.
Znaczącą kwotę, 160 tys.
zł, miasto przeznaczy na
budowę i doposażanie placów zabaw oraz miejsc rekreacji.
W budżecie na rok 2016
zabezpieczono 200 tys. zł
na remont skarpy i ogrodzenia przy Kościele Rektoralnym pw. Świętego
Ducha. Przewidziano 600
tys. zł na wykup gruntu
pod cmentarz komunalny w dzielnicy fabrycznej
oraz ponad 300 tys. zł na
wykup posesji znajdującej
się przy zalewie.
Ponad półtora miliona
złotych miasto przeznaczy
POWSTANĄ NOWE
MIEJSCA PRACY
M
iasto znalazło nabywców na działki, na których
planują rozpocząć
działalność dwie firmy, mające
zatrudnić blisko 50 osób.
W wyniku pisemnego przetargu nieograniczonego na
zbycie nieruchomości o powierzchni 0,6380 ha położonej
na terenie Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej
podstrefa Kraśnik wyłoniono nabywcę przedmiotowej
działki. Sprzedana zostanie
spółka „Wiejski Młyn” z Warszawy. Zakład Produkcji i
Handlu „Wiejski Młyn” ist-
nieje od 1980 r., kiedy to została uruchomiona produkcja
pierogów i wyrobów kulinarnych. Produkty firmy są wytwarzane w oparciu o tradycyjne receptury, z rodzimych
surowców, bez środków konserwujących i dodatków chemicznych. Inwestor zamierza
wybudować nowy zakład, w
którym zatrudnienie znajdzie
około 25 osób.
W związku z zakończonymi wynikiem negatywnym I
i II przetargiem na sprzedaż
nieruchomości, w drodze
przeprowadzonych rokowań
na sprzedaż zabudowanej
nieruchomości gruntowej,
stanowiącej własność Gminy
Miasto Kraśnik, położonej
w Kraśniku przy ul. Obwodowej 36, składającej się z
działek o pow. 0,3038 ha i
0,0824 ha, ustalono nabywcę
przedmiotowej nieruchomości, którą jest spółka EMTEX
z Lublina. Firma po podpisaniu umowy planuje otwarcie
szwalni z zapleczem biurowym i deklaruje zatrudnienie około 20 osób.
Umowy sprzedaży nieruchomości mają zostać podpisane w najbliższych tygodniach. (M.Sz)
na utrzymanie dróg oraz
1,1 mln na remonty dróg i
chodników.
Największą grupę w budżecie stanowią wydatki
na oświatę i wychowanie.
Ogółem na to zadanie przewidziano blisko 39 mln
zł. Subwencja oświatowa
otrzymywana z budżetu
państwa to 22,5 mln zł, co
oznacza, że pozostałą kwotę
musi zapewnić miasto.
Ponad 1,1 miliona złotych pochłonie funkcjonowanie świetlic szkolnych.
Na pomoc społeczną
przeznaczono 5 809 tys. zł.
Środki te przekazane będą
m.in. na utrzymanie Miejskiego Ośrodka Pomocy
Społecznej, wypłaty zasiłków, dodatków mieszkaniowych, posiłki dla osób
potrzebujących czy wydatki
związane z utrzymaniem
dzieci w rodzinach zastępczych.
Na zadania z zakresu
kultury w ydatki wzrosną
w stosunku do poprzedniego roku i w yniosą 2
242 tys. zł. W tej kwocie
zawierają się m.in. środki
zabezpieczające funkcjonowanie Centrum Kultury i Promocji (1,2 mln),
Miejskiej Biblioteki Pu-
blicznej (952 tys. zł) oraz
organizację kulturalnych
imprez ogólnomiejskich
(80 tys. zł).
Wydatki na kulturę fizyczną wyniosą 2 680 000
zł. Tu największą pozycję
stanowi plan wydatków
Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji (1 766 tys.
zł). W tym samym dziale
ujęte są wydatki na utrzymanie Orlików, stypendia
sportowe (50 tys. zł) oraz
wykonywanie zadań z zakresu kultury fizycznej i
sportu, zlecanych organizacjom pozarządowym
(700 tys. zł). (M.Sz)
Bliższa ciału
koszula?
OKIEM NACZELNEGO
Na sesji, 30 grudnia, rada miasta uchwaliła plan przychodów i wydatków na rok 2016
O
tym, że będzie to
sesja pełna mocnych argumentów,
z osobistymi wycieczkami, wiadomo było
już na początku, w trakcie
składania interpelacji. Otóż,
dwaj liderzy opozycji, radni Piotr Iwan (niezależny)
i Tadeusz Członka (SLD),
zarzucili redaktorowi naczelnemu „Życia Kraśnika”
manipulację w relacjonowaniu sesji, podczas której
uchwalono stawki podatków
lokalnych na rok 2016. Zarzut nie dotyczył podania
nieprawdy w tekście, ale
zdjęcia. Pod tytułem artykułu „Radni uchwalili podatki” znalazła się fotografia
dokumentująca obrady. Na
niej siedmiu radnych opozycji (w tym dwaj wymienieni)
podnosi do góry rękę. Zdaniem P. Iwana i wtórującego mu T. Członki czytelnik
mógł zrozumieć, że podatki
przegłosowali podnoszący
ręce. Rada miasta to 21 osób,
na zdjęciu rękę podnosi siedem, a w tekście wyraźnie
napisano, że podwyżkę popierała większość z klubu
PiS. Należy wierzyć, że kraśniczanie, wbrew odczuciu
liderów opozycji, rozumieją to, co czytają i obrazki
nie zastępują im myślenia.
Wróćmy jednak do debaty
nad budżetem.
Oświata kością
niezgody
- Przyznaję, że pani skarbnik udało się skonstruować
budżet spokojny. Ale jest to
budżet stagnacji, bowiem
uwzględnia wzrost wydatków
bieżących przy braku inwestycji – mówił T. Członka.
Radny wypowiadając krytyczne słowa na temat budżetu silnie zaakcentował,
że „pisowska większość i tak
przegłosuje taki dokument”.
- Przysłuchuję się dyskusji
i widzę, że sugestie z mediów
udzieliły się niektórym radnym - ustosunkował się burmistrz do tej wypowiedzi.
Rzeczywiście, źle się stanie,
jeżeli duch polskiej ulicy i jad,
jaki zawładnął Internetem,
przeniosą się na grunt obrad
samorządu i zamiast argumentów górę będą brały polityczne podjazdy.
Radny lewicy po raz kolejny w ostatnim czasie zaatakował pomysł budowy hal przy
szkołach miejskich oraz dokładanie przez miasto znacznych środków do utrzymania
szkół.
- Uważam, że oświata jest
rozdmuchana – wtórował liderowi SLD, radny P. Iwan.
To, że subwencja oświatowa przekazywana z budżetu państwa do samorządów
jest zbyt niska nie jest rzeczą
nową, tak dzieje się od wie-
lu lat, przy czym szczególnie krzywdzący dla władz
lokalnych okazał się okres
rządów PO i PSL. Samorządy nie mają jak się przed tym
bronić. Czy radni krytykujący
ten stan rzeczy widzą potrzebę zamknięcia jednej ze szkół,
zwolnienia kilkudziesięciu
nauczycieli, a w funkcjonujących placówkach utworzenia
trzydziestoosobowych oddziałów? W czasach PRL sale
kraśnickich szkół zapełniały
bardzo liczne, bo więcej niż
czterdziestoosobowe zespoły
dzieci, w ostatnich ławkach
siedziało po troje. Czy w tym
kierunku idzie myślenie P.
Iwana i T. Członki?
- To prawda, że naszym
największym obciążeniem
jest oświata. Ale gdybyśmy
dostosowali funkcjonowanie
szkół do otrzymanej subwencji nasza oferta oświatowa
byłaby bardzo skromna. Ja
natomiast chcę, żeby funkcjonowała na dobrym poziomie – ripostował burmistrz
Włodarczyk.
Szczególnie
aktywny
na ostatnich sesjach radny
Piotr Iwan, widzący potrzebę mniejszego dotowania
kraśnickich szkół, w trakcie
ostatnich obrad, 28 stycznia,
poruszył temat poziomu edukacji w kraśnickich szkołach
średnich. Radny wspomniał,
że w ogłoszonym niedawno
rankingu jednej z ogólnopolskich gazet, kraśnicki
„Rej” znalazł się dopiero na
miejscu 35 w województwie
i był w piątej setce szkół w
kraju. Iwan ubolewał z tego
powodu. Gwoli przypomnienia, organem prowadzącym
szkoły średnie są władze powiatu.
Czy można być za a nawet
przeciw? Mniejsze środki, jakie trafią do szkół miejskich
na pewno nie wpłyną na
podwyższenie poziomu edukacji. Zastępca burmistrza,
Marzena Pomykalska, poinformowała radnego Iwana, że
ocena, jakiej niedawno zostały poddane szkoły miejskie,
wypadła bardzo dobrze.
Do debaty na temat oświaty dużo wniosłoby wystąpienie radnej Doroty Posyniak,
wieloletniej działaczki nauczycielskiej „Solidarności”,
która nieraz atakowała burmistrza Włodarczyka za zbyt
niskie zarobki części pracowników szkół, czyli domagała
się jeszcze większych dotacji
dla szkół. Tym razem radna ograniczyła się do słów:
„szkoła nie jest instytucją dochodową”.
O wyższe zarobki dla jednej z grup pracowników
szkół radna D. Posyniak zaapelowała już na kolejnej po
budżetowej, sesji w dniu 28
stycznia.
Zróbcie coś u mnie
Radna D. Posyniak, reprezentująca pracowników
oświaty, w sposób oszczędny
broniła ich interesów na sesji budżetowej. Dużo więcej
energii poświęciła na parking przy ulicy Popiełuszki, znajdujący się w okręgu,
gdzie została wybrana do
rady.
To niejedyne potwierdzenie tego, że „bliższa ciału
koszula”.
- Jest to bardzo słaby budżet, najgorszy od 14 lat, od
chwili kiedy jestem radnym
– atakował Piotr Iwan, prezes „Metalowca”. – Brak jest
realizacji inwestycji dla spółdzielni mieszkaniowej, a myśmy pana popierali – mówił.
- Panie Piotrze, pan nie
jest radnym spółdzielni. Pan
jest radnym miasta. Oczywiście spółdzielnia jest ważna,
ale nie możemy myśleć tylko o niej. Jest pan obrażony
i oburzony. Ja to przyjmuję
do wiadomości. Ale my tu
reprezentujemy
interesy
wszystkich mieszkańców, a
nie poszczególnych radnych
– odpierał zarzuty prezesa
burmistrz Włodarczyk.
Jak obniżyć
wydatki?
Tadeusza Członkę niepokoją rosnące wydatki bieżące miasta, a te są przezna-
czane m.in. na utrzymanie
infrastruktury miejskiej, do
której należy nowe miejsce
wypoczynku mieszkańców
dzielnicy lubelskiej, park
przy ulicy Jagiellońskiej i
Oboźnej.
- Nie możemy myśleć, po
co nam park? Trzeba było to
zostawić, żeby rosły chaszcze? Wówczas rzeczywiście
nie byłoby kosztów, ale czy
takie miasto jest na miarę
naszych oczekiwań? – polemizował burmistrz.
To logiczne. Jeżeli powstaje nowa infrastruktura idą za
tym wydatki na utrzymanie,
obciążające budżet. Jeżeli
powstają nowe drogi i chodniki wiąże się z tym potrzeba
ich sprzątania, w zimie odśnieżania oraz oświetlenia.
Skoro powstały nowe hale,
by kraśnickie dzieci odbywały lekcje wychowania
fizycznego w normalnych
warunkach, to pojawiły się
koszty związane z ich utrzymaniem. Czy mamy jak
dywan zwinąć ulice i ciągi
piesze wówczas nie będzie
kosztów, pytał w kuluarach
jeden z urzędników.
Krytykom warto na koniec przypomnieć słowa
pewnego, mądrego człowieka: „Kto krytykuje rady
nie dając, to jakby pożar
ogniem gasił, albo powódź
wodą ogarniał”.
MIASTO URATUJE ZABYTEK
W budżecie na rok 2016 zabezpieczono 200 tys. zł na remont skarpy i ogrodzenia przy Kościele Rektoralnym
pw. Świętego Ducha. Pozostała kwota na tę inwestycję pochodzić będzie z dotacji, o którą miasto już zabiega
K
ościół jest jednym
z cenniejszych zabytków sakralnych
Kraśnika. Fundatorem świątyni był potomek
potężnego rodu Tęczyńskich, Andrzej, kanonik
krakowski. Obiekt pod
względem architektonicznym późnobarokowy, jednonawowy był wielokrotnie
restaurowany i przebudowywany. Kościół odrestaurowano w latach 20-tych
XX stulecia (remont miał
m.in. związek z uszkodzeniami podczas działań
wojennych, w latach 19141915). Jednak nabożeństwa odprawiano jedynie
w uroczystość odpustową
Zesłania Ducha Świętego.
W pierwszych dniach II
wojny światowej, w trakcie
bombardowania Kraśnika,
Siedziba redakcji:
al. Niepodległości 44,
23-210 Kraśnik.
Redakcja: Mirosław Sznajder
(redaktor naczelny)
współpraca: Grzegorz Żak
(foto, grafika) i Arleta
Sznajder (teksty)
zniszczeniu uległo wnętrze
kościoła. Po objęciu funkcji
rektora przez księdza Stani-
Kontakt z redakcją:
tel. 723 205 724,
[email protected]
Dyżur redakcyjny w CKiP
(pok. 26) w czwartki
w godz. 12–16
Wydawca: Centrum Kultury
i Promocji w Kraśniku
sława Zielińskiego, w 1941
roku dokonano odnowienia wnętrza świątyni. Tylko
Dział reklamy Jacek Sarna
[email protected]
tel. 788 384 111
Skład i łamanie: IQID
Druk: Media Regionalne
sp. z o.o., drukarnia
w Tarnobrzegu
dzięki staraniom księdza
świątynia została uratowana przed całkowitym
Redakcja nie zwraca materiałów niezamówionych. Zastrzegamy sobie prawo do
redagowania tekstów, ich
skracania, zmiany tytułów i
śródtytułów. Wydawca nie
ponosi odpowiedzialności
za treść ogłoszeń i zastrzega
sobie możliwość nieprzyjęcia reklamy sprzecznej z
linią programową redakcji.
Rozpowszechnianie redakcyjnych materiałów lub ich
fragmentów bez zgody wydawcy jest zabronione.
zniszczeniem. Po 1945 roku
dobudowano kruchtę nad
fasadą zachodnią. (M.Sz)
Chcesz pochwalić się sukcesem
swojego ucznia lub nauczyciela?
W Twojej szkole dzieje się lub
będzie się działo coś ciekawego?
Napisz i wyślij na [email protected]
zyciekrasnika.info wpisując
w treści e-maila „SSI”.
BYŁY INWESTYCJE
– JEST PODWYŻKA
28 stycznia odbyła się XXI zwyczajna sesja Rady Miasta Kraśnik
N
ajważniejszym
tematem, którym
mieli zająć się
radni w czasie obrad była uchwała w sprawie zatwierdzenia taryfy
za zbiorowe zaopatrzenie
w wodę i zbiorowe odprowadzenie ścieków od dnia
1 marca 2016 roku do dnia
28 lutego 2017 roku.
Wniosek KPWiK
W grudniu ubiegłego
roku Sp. z o.o. Kraśnickie
Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji, wypełniając wymogi Ustawy
o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym
odprowadzaniu ścieków,
skierowało do urzędu
miasta wniosek w sprawie
zatwierdzenia nowych taryf, dołączając szczegółową kalkulację cen i stawek
opłat. W myśl zapisów wymienionego aktu prawnego burmistrz sprawdza czy
taryfy zostały opracowane zgodnie z przepisami
ustawy i weryfikuje koszty
pod względem celowości
ich ponoszenia. Burmistrz
Kraśnika Mirosław Włodarczyk wykorzystał swoje
ustawowe uprawnienia i
po analizie dokonał zmiany przedstawionych taryf,
obniżając proponowane
ceny.
Rada miasta ma 45 dni, od
dnia złożenia wniosku, na
podjęcie uchwały o zatwierdzeniu lub odmowie zatwierdzenia taryf. Jeżeli rada nie
podejmie uchwały w tym terminie, zweryfikowane przez
burmistrza stawki wchodzą
w życie po upływie 70 dni od
dnia złożenia wniosku o ich
zatwierdzenie.
Zmiana porządku
obrad
Przed głosowaniem porządku obrad w dniu 28
stycznia, radny Ryszard Iracki zgłosił wniosek o wycofanie uchwały zatwierdzającej
nowe taryfy. Wnioskodawca, przewodniczący Komisji
Gospodarki
Komunalnej,
Przedsiębiorczości i Inwestycji zasygnalizował, że temat
nowych taryf był już dwukrotnie omawiany na komisji
resortowej i toczyła się długa,
gorąca dyskusja, w trakcie
której poznano argumenty
prezesa spółki.
Po zgłoszeniu wniosku o
zmianę porządku obrad rozpoczęła się dyskusja o tym,
czy wycofanie uchwały będzie zgodne z prawem i czy
rada może wyzbyć się prawa
zatwierdzania nowych taryf
w formie uchwały.
- Jestem zszokowany
wnioskiem. Radny wnioskuje o coś, co stanowi naruszenie prawa – oponował Tadeusz Członka (SLD). – Ustawa
nakłada wysokie sankcje,
jeżeli rada uchyli się od obowiązku zatwierdzenia stawek
– dodał.
Liderowi opozycji wtórowali inni radni. Wiceprzewodniczący rady, Jacek Zając
(PiS),stwierdził, że zaistniała
sytuacja nie jest nowa, wiele
samorządów w Polsce odstępuje od zatwierdzenia stawek
i nie podejmuje uchwał.
- Taka sytuacja miała
miejsce w radzie Lublina –
mówił J. Zając.
Wiceprzewod nicz ąc y
przypomniał, że w ostatnich
latach także w Kraśniku nie
podejmowano uchwały zatwierdzającej nowe taryfy,
na przykład w roku 2010, tj.
w okresie rządów w naszym
mieście PO, ugrupowania, z
którym kojarzeni są obecni
radni opozycji, a przewodniczącym samorządu był wówczas lider SLD, koalicjanta
PO, Tadeusz Członka.
Czy dojdzie do naruszenia
prawa wyjaśniał radca prawny, dr Paweł Cioch.
- Ta kwestia nie po raz
pierwszy jest tematem dyskusji na naszej sesji. Rada
miasta może tylko wówczas
odrzucić uchwałę zatwierdzającą nowe taryfy, jeżeli
zostanie wykazana jej wada
prawna – mówił P. Cioch.
Radca przytoczył i omówił
orzecznictwo sądów administracyjnych w tej sprawie,
wykazujące, że rada gminy
nie ma uprawnień do zmiany
taryf. W oparciu o nie wydał
opinię, że uchwała nie musi
być procedowana na sesji i
może zostać wyprowadzona
z porządku obrad.
Objaśnił ponadto, że radni podnoszący wadę prawną
przesłanej im uchwały muszą nie tylko ją wykazać, ale
także zgłosić własny projekt,
a taki przed obradami rady
miasta Kraśnik nie trafił do
przewodniczącego.
Podczas
głosowania,
wniosek radnego R. Irackiego poparło 13 radnych,
przeciw było 7, jedna osoba
wstrzymała się od głosu.
Powody podwyżki
W trakcie realizacji punktu porządku obrad „wolne
wnioski” radny PiS, Jarosław
Jamróz, zwrócił się do obecnego na sali prezesa KPWiK
z prośbą o wyjaśnienie, z czego wynika wysoka podwyżka cen świadczonych przez
spółkę usług.
Przed wypowiedzią doktora Waldemara Suchanka
swoje stanowisko wygłosił
burmistrz, Mirosław Włodarczyk.
- Z mojej strony jest nacisk, żeby w Kraśniku istniało bezpieczeństwo odbioru
ścieków i dostarczania wody
dobrej jakości. To kosztuje
i musimy to sobie uświadomić – stwierdził burmistrz.
- Dlaczego przez lata nic
nie robiono i dopuszczono
do takiej sytuacji? –rozpoczął pytaniem, na które odpowiedź może znać tylko
obecna opozycja, krytykująca poczynania władz spółki,
prezes KPWiK.
Następnie omówił przebieg realizacji modernizacji
ścieków, która pochłonęła
50 milionów złotych. Jego
zdaniem dopuszczenie do
ogromnej degradacji wielu
ważnych obiektów mogło
doprowadzić do katastrofy
bądź zakłóceń w świadczeniu usług.
- Zbiornik biogazu był
skorodowany i dziurawy jak
sito. Nie nadawał się do naprawy ani dalszej eksploatacji. Zbiornik gromadzi dwa i
pół tysiąca metrów sześciennych metanu. Jego wybuch
mógł doprowadzić do nieprzewidywalnej w skutkach
katastrofy – kontynuował
W. Suchanek.
Omawiając poszczególne zadania wykonane w
trakcie modernizacji prezes
pokazywał radnym zdjęcia
obiektów przedsiębiorstwa,
przed i po realizacji zadania.
– Po przeprowadzeniu
inwestycji jesteśmy ustawowo zobligowani naliczać
amortyzację, która jest ważnym składnikiem kosztów,
mających wpływ na cenę
wody i ścieków – informował prezes KPWiK. – Oczywiście możemy się oburzać
i dyskutować na ten temat,
że jest taki czy inny wzrost
cen wody i ścieków. W każdej gminie czy spółce, która
prowadzi inwestycje, niezależnie z jakich środków,
z dotacji czy z własnych, to
i tak w pewnym momencie
pojawi się ten element, powodujący wzrost taryf i cen
za zbiorowe zaopatrzenie w
wodę i zbiorowe odprowadzanie ścieków.
Prezes wspomniał o działaniach, jakie podjął, dzięki
czemu Kraśnik jest miastem
bezpiecznym pod względem ciągłości dostaw wody,
któremu nie grożą trudności wynikające z długich
okresów suszy. Było to między innymi przywrócenie
sprawności dwóm studniom
głębinowym, zdaniem W.
Suchanka z niewiadomych
powodów, przez ponad 10
lat, zaniedbanym i wyłączonym z eksploatacji.
Prezes Kwik przekonywał
również, że podstawowym
warunkiem obniżania kosztów w spółce jest włączanie
jak największej liczby odbiorców ścieków. Tymczasem Kraśnik wciąż jest w
30 procentach nieskanalizowany. W tym względzie
jesteśmy wyjątkiem w kraju,
gdyż średnia kraju wynosi
95 procent. Taki stan, to kolejny spadek po rządach PO
w Kraśniku.
– Nie jest dla mnie zrozumiałe, dlaczego przez lata
nie dbano o zwiększenie
skanalizowania miasta, co
daje możliwość obniżenia
kosztów. Zwiększenie licz-
by odbiorców to obniżenie
kosztów
jednostkowych
odbioru i oczyszczania ścieków. Nie można wymagać,
żeby cena wody i ścieków
spadała, kiedy tylko 70 procent mieszkańców składa
się na system zbiorowego
zaopatrzenia w wodę i odprowadzania ścieków –
podkreślał prezes KPWiK w
Kraśniku.
Doktor Waldemar Suchanek zapowiedział działania,
które doprowadzą do zmiany tej sytuacji.
–W tej chwili jesteśmy po
rozruchu sześciu węzłów
technologicznych oczyszczalni ścieków gospodarki
osadowej – kończył wystąpienie prezes KPWiK. – Jesteśmy na etapie odbiorów.
W następnej kolejności
będzie wystąpienie do starostwa o zgodę na użytkowanie.
Drożej od marca
Przedsiębiorstwo
chce
podłączyć całe miasto do
kanalizacji z końcem 2020
roku. Spółka planuje to wykonać przy wsparciu środków unijnych.
Od 1 marca br. wzrośnie
cena dostarczanej wody i
odprowadzanych ścieków i
będzie obowiązywać do 28
lutego 2017 r. Mieszkańcy miasta zapłacą za wodę
4,82 zł/m³ brutto (było 4,19
zł/m³). Wyższa będzie też
opłata abonamentowa. Dla
odbiorców rozliczanych według wodomierza głównego
będzie to 4,90 zł brutto za
miesiąc, obecnie 4,83 zł. W
przypadku odprowadzania
ścieków cena wyniesie 6,32
zł/m³ brutto (było 5,0 zł/
m³). (M.Sz)
KRAŚNICZANIE ZADECYDOWALI
O INWESTYCJACH
Mieszkańcy Kraśnika zdecydowali, jakie inwestycje zostaną w roku 2016 wykonane w ramach
Budżetu Obywatelskiego. Były to zadania zgłaszane przez obywateli.
Urząd sprawdził i zweryfikował je pod względem prawnym
T
worzenie Budżetu
Obywatelskiego ma
na celu zwiększyć
aktywność obywateli, a także pomóc zrealizować
te inwestycje w poszczególnych częściach miasta, które zdaniem mieszkańców
są najpilniejsze, najbardziej
oczekiwane.
Było to drugie w historii naszego lokalnego samorządu głosowanie Budżetu Obywatelskiego. Po
raz pierwszy kraśniczanie
poszli do urn w roku 2014.
W gorącym roku wyborów
samorządowych mająca w
radzie miasta większość
radnych PO i sympatyków
tej partii, była mocniej
zainteresowana utrudnieniem życia burmistrzowi
M. Włodarczykowi, niż
myśleniem o dobru miasta.
Dlatego
przegłosowano
uchwałę
wprowadzającą
BO, choć miała wady, co
doprowadziło do głosowania nad wnioskami niezgodnymi z prawem. Ponadto zadania miały być
wykonywane za środki
wirtualne, a dokładnie za
wpływy budżetowe niemożliwe do zrealizowania.
W bieżącym roku udział
w głosowaniu wzięły 1722
osoby, oddając 2698 głosów,
bowiem każdy z mieszkańców, który miał ukończone
16 lat, mógł wskazać maksymalnie trzy projekty.
Zrealizowanych zostanie 6
projektów, które otrzymały
Altanka
śmietnikowa przy
ulicy Popiełuszki
najwyższą liczbę głosów w
poszczególnych okręgach.
- Zainteresowanie Budżetem Obywatelskim w
tym roku było duże. Zgłoszono 60 wniosków, z czego 42 przeszły pozytywnie
weryfikację pod względem
formalnym – ocenia bur-
mistrz Mirosław Włodarczyk.
Mieszkańcy, którzy zgłaszali projekty zaangażowali
się w ich promocję. Tworzono plakaty i ulotki zachęcające do głosowania na niektóre
zadania. Reklamowano je
także na portalu społecznościowym Facebook.
Najwięcej głosów zebrał
projekt budowy siłowni ple-
nerowych na osiedlu „Metalowców” i „Młodych”,
który zdobył w Okręgu II
poparcie prawie 500 osób.
Ponadto mieszkańcy wybrali
przeniesienie i przebudowę
altanki śmietnikowej przy
ul. Popiełuszki 3. Aprobatę kraśniczan zyskał projekt
Miejskiej OSP o doposażenie
jej w sprzęt ratowniczy i szkoleniowy. Ze względu na to, że
jego wartość wynosi 20 tys. zł
i nie wyczerpuje puli środków
przyznanej dla okręgu, gdzie
był głosowany, zrealizowany
może być też kolejny projekt,
którego wartość nie przekracza 30 tys. zł. Jest to siłownia
plenerowa na osiedlu Piaski.
Dzięki BO dojdzie do zakupu szafek szkolnych dla ZPO
2. W dzielnicy kolejowej zaś
zrealizowany zostanie jedyny
zgłoszony tam projekt, modernizacja chodnika przy ul.
Kolejowej.
Projekty zostaną wprowadzone do budżetu miasta
podczas lutowej sesji Rady
Miasta.
Burmistrz
zapowiada
kontynuację inicjatywy Bu-
dżetu Obywatelskiego w kolejnych latach. Nie wyklucza
też zwiększenia puli środków do rozdysponowania
na projekty zgłaszane przez
mieszkańców.
(M. Sz.)
PS. W trakcie sesji rady
miasta w dniu 28 stycznia
radny Tadeusz Członka pytał
o koszty, jakie zostały poniesione przez miasto na realizację całego przedsięwzięcia
pn. Budżet Obywatelski. Życie Kraśnika dotarło do już
przygotowanej odpowiedzi
dla radnego. Otóż, koszt materiałów biurowych wyniósł
543,12 zł, a banerów 1769 zł.
W ramach obowiązków służbowych (bez dodatkowych
wynagrodzeń) pracownicy
Urzędu Miasta Kraśnik przepracowali 650 roboczogodzin
(w tym spotkania z mieszkańcami,
przygotowanie
materiałów, udział w komisji
ds. budżetu obywatelskiego).
Urząd nie poniósł kosztów
związanych z emisją materiałów w mediach regionalnych.
Całkowity koszt wyniósł więc
2 311,12 zł. (M.Sz)
WIĘCEJ PATROLI
Początek roku jest nie tylko okazją do podsumowań, ale i prezentowania planów
W
2015 roku kraśniccy strażnicy
przeprowadzili
2126 interwencji
oraz przyjęli 1113 zgłoszeń
pochodzących od mieszkańców, instytucji oraz pełniących służbę strażników
o różnego rodzaju zdarzeniach. W omawianym okresie ujawniono 1292 wykroczenia. Wobec dużej grupy
sprawców, 520, zastosowano
pouczenie. Nałożono 718
mandatów karnych na kwotę 125150 zł i skierowano
39 wniosków o ukaranie do
sądu. Pozostałą część spraw
przekazano do rozpatrzenia
innym instytucjom. Znaczna
liczba naruszeń obowiązujących przepisów została ujawniona w trakcie czynności
kontrolnych w ruchu drogowym, z użyciem urządzenia
rejestrującego. 157 sprawców
takich wykroczeń pouczono,
na 552 nałożono mandaty
karne w wysokości 107 050 zł
oraz skierowano do sądu 28
wniosków o ukaranie.
Sfera wykroczeń to niejedyny obszar działalności
straży. Zabezpieczono 28
uroczystości: religijnych, patriotycznych, sportowych.
Zarejestrowano 63 czynności
w ramach programu opieki
nad bezdomnymi zwierzętami, odławiając 55 psów, 7 kotów oraz sowę. Ujawniono 16
nieletnich osób zagrożonych
demoralizacją, odbyto 36
spotkań z młodzieżą i dziećmi w ramach profilaktyki
edukacyjnej, wykonano 246
konwojów oraz na wniosek
urzędu miasta 43 razy sprawdzano zameldowanie.
- W okresie zimy kraśniczanie, głównie ci mieszkający na osiedlach domków
jednorodzinnych oraz w ich
pobliżu, dyskutują na temat
spalania w piecach surowców, których nie wolno do
tego celu wykorzystywać.
Pragnę zasygnalizować, że w
podsumowywanym okresie
nie otrzymaliśmy ani jednej
prośby o sprawdzenie czym
konkretna osoba ogrzewa
swój dom. Tematem interesuje się burmistrz miasta,
Mirosław Włodarczyk. Na
jego polecenie, w ramach akcji uświadamiającej wpływ
spalania odpadów w przydomowych piecach i kotłowniach na zdrowie ludzi
oraz środowisko naturalne,
odwiedziliśmy blisko 200
rodzin wręczając ulotki na
ten temat, opracowane przez
pracowników urzędu miasta
– mówi komendant.
Działania straży miejskiej
to również mniej zauważalne, ale bardzo skuteczne
i dające wymierne wyniki, czynności prewencyjne.
Przejawiają się stałą obecnością w miejscach zagrożonych, monitorowaniem środowiska osób bezdomnych
(szczególnie potrzebne, gdy
organizm narażony jest na
wychłodzenie), a także co-
Od lipca 2015 roku Strażą
Miejską w Kraśniku kieruje
komendant Jacek Lodowski.
Komendant ukończył Wyższą
Szkołę Handlową w Kielcach.
W czasie rozmowy kwalifikacyjnej wykazał się wiedzą
z zakresu administracji samorządowej oraz podstaw
prawnych i taktyki działania
straży gminnych – czytamy w
uzasadnieniu decyzji o jego
wyborze. O powierzeniu stanowiska zadecydował także
ponad dwudziestoletni staż
pracy w policji, w tym doświadczenie zdobyte podczas
służby w Komisariacie Policji w
Kraśniku.
dzienną kontrolą stanu sanitarno-porządkowego miasta
i zdecydowanym reagowaniem na sygnały świadczące
o jego pogorszeniu.
- Do straży miejskiej trafiają wszelkie informacje
o padłych na terenie miasta zwierzętach, a przede
wszystkim o złym stanie
nawierzchni dróg i chodników, ich nieodpowiednim utrzymaniu w okresie
zimowym,
połamanych
drzewach, nieodpowiednio
utrzymanych
posesjach.
Szybko reagujemy na sygnały i powiadamiamy odpowiednie podmioty o tych
sytuacjach, a nasze zawiadomienie jest traktowane
jako priorytetowe i działania zaradcze podejmowane
są szybko. W przypadku
policji byłyby to sygnały
zbyt małej wagi, formacja
państwowa ma inny zakres
zadań do wykonania. Czujemy się więc bardzo ważni,
a głos ten kieruję do osób,
które uważają, iż jesteśmy
zbyteczni – mówi komendant J. Lodowski.
Straż miejska obsługuje
system miejskiego monitoringu wizyjnego, którego
nagrania w roku 2015 wykorzystano w 69 przypadkach
prowadzonych przez policję
postępowań o wykroczenia i
przestępstwa.
Funkcjonariusze od paru
lat realizują program, polegający m.in. na pomaganiu
mieszkańcom przy uruchamianiu samochodów w okresie zimy. Ponadto na prośbę
kraśniczan sprawdzają stan
trzeźwości kierowców.
Należy zasygnalizować, że
w podsumowywanym 2015
roku w pracy straży zarysowało się wiele pozytywnych
tendencji. Nastąpił wzrost
liczby strażników kierowanych do służby patrolowej.
Już pojawiły się jej nowe formy, patrole na skuterach.
- Formacja liczy trzynaście osób łącznie ze mną
oraz dwie obsługi administracyjnej. Ta liczba nie
pozwala na to, żeby strażnicy byli zawsze i wszędzie
oraz realizowali wszystkie
oczekiwania mieszkańców.
Niemniej stale staramy się
coś zmieniać, być coraz
bardziej zauważalni i potrzebni w systemie ochrony porządku publicznego i
bezpieczeństwa mieszkańców. Zwiększenie służb
patrolowych oraz wprowadzenie różnorodnych form
ich pełnienia w roku 2016
chcemy uzyskać dzięki
patrolom rowerowym, na
skuterach i poprzez korzystanie w większym zakresie
z komunikacji miejskiej –
planuje komendant.
W pierwszym kwartale
bieżącego roku wejdzie w
życie nowy regulamin pracy straży, który przewiduje
bardziej elastyczne podejście
do czasu pracy strażników,
umożliwiające kierowanie
ich do służby w różnorodnym czasie i we wszystkie
miejsca.
Od 1 stycznia 2016 r. straże miejskie utraciły prawo
kontroli ruchu drogowego z
użyciem urządzenia rejestrującego (fotoradaru).
– Nie oceniając tej decyzji
pod kątem jej wpływu na
bezpieczeństwo użytkowników dróg, z całą pewnością
można prognozować, że
umożliwi ona zwiększenie
liczby strażników na ulicach.
Będą to osoby, które wcześniej pracowały przy obsłudze fotoradaru, obróbce fotografii, pozyskiwaniu danych
o kierowcach oraz obsłudze
dokumentacji związanej z
ujawnieniem wykroczenia –
objaśnia szef straży.
Podstawową formą służby
pozostanie oczywiście patrol
przy użyciu radiowozu, ponieważ musi być zachowana zdolność strażników do
szybkiego przemieszczania
się we wszystkie rejony miasta.
Jest w naszym mieście
wiele obszarów, na których
powinny skupić się działania
strażników miejskich. W ich
zainteresowaniu powinny
pozostawać parki, okolice
lokali gastronomicznych i
szkół oraz zalew. Ważne jest
bezpieczeństwo uczestników
różnego rodzaju imprez i
nadzorowanie ich zachowań
po zakończeniu. Ze względu
na rosnącą liczbę pojazdów i
niewystarczającą miejsc parkingowych należy dużo uwagi poświęcać prawidłowości
parkowania pojazdów oraz
korzystania ze specjalnych
miejsc postojowych przez
osoby nieuprawnione. Na
różnego rodzaju spotkaniach
mieszkańcy podnoszą temat
przestrzegania przepisów o
trzymaniu zwierząt, w tym
szczególnie prawidłowości
postępowania z odchodami,
czemu należy poświęcić jeszcze więcej uwagi. (M. Sz.)
OGŁOSZENIA
INFORMACJA
Jeżeli przeżywasz lub dotknęły Cię w jakikolwiek sposób problemy związane
z uzależnieniem, współuzależnieniem i przemocą w rodzinie, szukasz
pomocy, a nie wiesz gdzie i co zrobić?
Zadzwoń pod dyżurny telefon informacyjno-konsultacyjny
81 825 43 99
– każdy czwartek w godz. 17.00-19.00.
Zapewniamy anonimowość rozmówcy.
Telefon informacyjno-konsultacyjny prowadzony w ramach realizacji
Miejskiego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych
oraz Przeciwdziałania Narkomanii miasta Kraśnik.
TRZYDZIEŚCI LAT MINĘŁO
Kolekcjonerstwo to ogromnie ciekawe hobby. Wielu kraśniczan zajmuje się gromadzeniem
przedmiotów, powiązanych z rozmaitymi dziedzinami. Nieliczni znajdują także czas, by
pokazywać zbiory i zachęcać swoim przykładem innych.
K
raśnicki Klub Kolekcjonerów, skupiający
ludzi pochłoniętych
zbieractwem i chcących dzielić się zdobytą przy
tej okazji wiedzą, ma już za
sobą trzydzieści lat działalności. O lokalnym klubie od
wielu lat jest bardzo głośno za
sprawą prezesa, Marka Soleckiego, który nie przez przypadek trafił w 2014 roku do
Teleexspresowej Galerii Ludzi
Pozytywnie Zakręconych.
Życie Kraśnika. Ilu
aktywnie działających
członków skupia obecnie
klub i co daje kolekcjonerom członkostwo?
Marek Solecki. Kraśnicki
Klub Kolekcjonerów zrzesza
dwudziestu kolekcjonerów
pochodzących w większości
z terenu powiatu kraśnickiego. Działamy od 1985 roku,
czyli już trzydzieści lat. Celem
klubu jest pogłębianie wiedzy,
propagowanie kolekcjonerstwa we wszystkich środowiskach społecznych, szerzenie zamiłowania do sztuki,
ochrona zabytków, wymiana
doświadczeń i eksponatów,
umożliwianie samokształcenia i zdobywanie określonych
umiejętności, wskazywanie
na kulturalno–wychowawczy
wpływ różnych pasji. Klub
nie prowadzi działalności gospodarczej, a jego członkowie
wszystkie
przedsięwzięcia
skierowane do lokalnej społeczności wykonują społecznie. Członkowie klubu wykazują się dużą aktywnością,
posiadają liczące się w skali
kraju ciekawe kolekcje, nawiązali kontakty z kolekcjonerami z innych klubów i miast.
Wypożyczaliśmy swoje zbiory
do wielu placówek muzealnych: w Baranowie Sandomierskim, Mielcu, Chełmie,
Leżajsku, Zamościu, Biłgoraju, Kluczkowicach. Najwięcej
naszych wystaw było jednak
w Muzeum Regionalnym w
Kraśniku, a ostatnia z nich
obejmująca 210 zabytkowych
żelazek z mojej kolekcji nosiła intrygujący tytuł „Czysto,
gładko i na kancik”. Należy
też podkreślić aktywność
Szczepana Ignaczyńskiego,
kolekcjonera skarbonek i
urządzeń korbowych, Stanisława Moskala pierwszego
prezesa klubu zbierającego
stare zabawki, Piotra Kościańskiego zbierającego „kraśnikalia” i judaika oraz Romana
Prószyńskiego znanego twórcy ludowego (pisanki i wycinanki). W naszym gronie są
też Ryszard Łagoda, kustosz
największego po naszej strony Wisły Muzeum „Św. Floriana”, czyli Wojewódzkiej
Izby Tradycji Pożarniczych w
Kraśniku i Józef Baran „łowca
meteorytów” z Urzędowa czy
Stanisław Dulęba, gromadzący stare odbiorniki radiowe i
adaptery. Tak więc nasz klub
zrzesza wiele „zakręconych”
osób, które dodają kolorytu
Kraśnikowi i są widywane
na różnych wystawach czy
pokazach miejskich i powiatowych.
Ż.K. Jakich rad udzieliłby Pan tym osobom,
które myślą o stworzeniu własnej kolekcji?
M.S. W kolekcjonerstwie
liczy się przede wszystkim
pasja i pozytywne myślenie.
Należy wybrać sobie odpowiednią kolekcjonerską
kategorię, a zbierać można
dosłownie wszystko. Nie
wolno zrażać się chwilowymi przeciwnościami, trzeba być konsekwentnym w
swoich działaniach, zagłębiać się w fachową literaturę i archiwalia, by zostać po
wielu latach prawdziwym
ekspertem w swojej dziedzinie. Liczą się również relacje
z „mistrzem”, który wprowadzałby początkującego
kolekcjonera w arkana wiedzy. Dla mnie takim „guru”
od staroci był, i jest nadal,
Stanisław Moskal. Nieraz
trzeba było również zapłacić frycowe, ale to jest także
wpisane w ryzyko. W hobby
można się samorealizować,
a przy okazji wyciszyć, znajdując odskocznię od trudnej
rzeczywistości. Warto też
udostępniać społeczeństwu
swoją wiedzę i zbiory, gdyż
nawet ciekawa kolekcja
zamknięta w domowych
pieleszach jest „martwa”,
stracona dla ogółu. Ważne
jest wsparcie wyrozumiałej rodziny, która tak jak w
moim przypadku dała mi
pełen mandat zaufania i jest
dumna z moich osiągnięć:
wystaw, wyróżnień, tytułów
oraz publikacji w regionalnych pismach.
Ż.K. Pana aktywność jest
powszechnie znana. Pokazuje Pan, jak pasja kolekcjonerska wspaniale i ciekawie wypełnia życie. Czy
przykład prezesa stał się inspirujący dla innych osób?
Czy do stowarzyszenia
docierają ludzie młodzi i jakie są ich zainteresowania?
M.K. Znalezienie się w
miejscu, gdzie jestem wymagało wielu lat ciężkiej pracy.
Mam tu na myśli wyjazdy w
teren za starociami, ich poszukiwanie na giełdach staroci, w Internecie i chociażby w
punktach skupu złomu. Swoje
bogate zbiory chętnie eksponuję na różnych wystawach i
pokazach oraz udostępniam
muzeom. Choć tego nie zakładałem, zostałem liczącym się
kolekcjonerem i ekspertem w
skali kraju. Nawiązałem wiele
kontaktów. Dużą satysfakcję
sprawia mi wyszukiwanie i
przywracanie dawnej świetności zniszczonym zabytkom
techniki, co ratuje je przed
bezpowrotnym zniszczeniem
i świadczy o wysokim poziomie polskiej, przedwojennej
myśli technicznej. Na przykład, niedawno przywróciłem
do świetności bardzo zniszczoną i niekompletną wagę
stołową systemu BERANGER
z 1908 roku, wyprodukowaną
w lubelskiej wytwórni wag „P.
Księżycki Lublin”. Wymagało
to wielu godzin pracy, fachowej pomocy jednego z kolegów oraz drugiej wagi jako
„dawcy organów”. Końcowy
efekt jest niesamowity i z tego
co się orientuję, jest to jedyny
zachowany w Polsce okaz.
Wracając do pytania, mój znajomy usłyszał przypadkiem w
jednej z kraśnickich bibliotek
rozmowę młodych ludzi, w
której padło zdanie „pan Marek Solecki jest mega zasłużony dla Kraśnika”. Może jest w
tym jakieś ziarenko prawdy,
ale nie mnie to osądzać. Młodych kolekcjonerów w klubie
jest jak na lekarstwo. Co prawda podziwiają nasze zbiory, ale
brak im wytrwałości i mają
raczej ograniczone zainteresowania. Z tego co się orientuję,
najbardziej pociąga ich dawna
motoryzacja, stare samochody
w tym Maluchy i Syrenki oraz
motocykle. Furorę wśród nich
robią stare WSK-i, Junaki i
inne polskie jednoślady. Sam
mam zabytkową WFM-kę z
1962 roku, którą podczas jazdy wzbudzam duże zainteresowanie, co przysparza mi
wiele sympatii.
Ż.K. Jakie marzenia osobiste na najbliższe lata ma
prezes KKK jako kolekcjoner, a jakie związane
z działalnością klubu?
M.S. W swoich poczynaniach kolekcjonerskich jestem
już bardzo zaawansowany
i pragnę dalej się rozwijać.
Moje zbiory chcą wypożyczać
różne muzea. Ostatnio próbuję zainteresować kolekcją zabytkowych wag Muzeum Lubelskie. Posiadam liczący się
w Polsce zbiór, w tym wagi aż
z pięciu przedwojennych lubelskich wytwórni. Pragnąłbym w roku 2017 włączyć się
w obchody 700-lecia Lublina
i pokazać je w stolicy regionu.
Marzy mi się również zorganizowanie kolejnej, siódmej
już z rzędu, olbrzymiej wystawy staroci w założonej przeze
mnie dwadzieścia lat temu
Izbie Historyczno-Etnograficznej w Zespole Szkół nr 3
w Kraśniku. Wymaga to jednak dużego zaangażowania i
nakładu pracy. Przypomnę,
że dzięki poprzedniej wystawie, w 2014 roku, zostałem
wpisany do Teleexpresowej
Galerii Ludzi Pozytywnie Zakręconych, a samą wystawę w
ciągu pięciu dni odwiedziło
około tysiąc osób. Nasz klub
ma już wyrobioną markę, a
podobne, w tym dużo większy z Lublina, zazdroszczą
nam aktywności i zbiorów.
Chciałbym, by lokalne władze bardziej nas wspierały w
przygotowywaniu wystaw i
pokazów, chociażby w zapewnieniu transportu zbiorów i
odpowiednich stoisk do ich
ekspozycji. Kraśnik nie wykorzystuje w pełni naszego potencjału i możliwości, chciałbym to zmienić. Marzy mi się
również reaktywacja nieczynnego od roku Muzeum 24
Pułku Ułanów, odpowiednia
siedziba dla Muzeum Regionalnego w Kraśniku, obecna
jest zbyt mała, zorganizowanie kolejnego pleneru rzeźbiarskiego w Kraśniku oraz
wznowienie kraśnickiego pisma „REGIONALISTA”, którego ostatni 23 numer ukazał
się sześć lat temu.
Rozmawiał: M. Sz.
KRAŚNICKI KLUB KOLEKCJONERÓW
R
uch kolekcjonerski w
Kraśniku rozwinął
się w latach 60. i 70.
ubiegłego wieku. Najbardziej znanym pasjonatem
zbieractwa był Jan Stelmaszczyk, który posiadał wiele cennych kolekcji. Dla przykładu,
podczas wojny zgromadził
cenną kolekcję obwieszczeń
okupacyjnych, które wzbogaciły kraśnickie Muzeum Regionalne. Kolejnym cennym
zbiorem były eksponaty twórczości ludowej.
Kraśnicki Klub Kolekcjonerów został założony w
1985 roku przez najaktywniejszych wówczas kolekcjonerów z miasta i okolic, przy
współudziale władz Kraśnickiego Ośrodka Kultury. Po
marazmie stanu wojennego
ludzie chcieli gdzieś się zrzeszać i robić coś niezależnego,
a klub im to umożliwiał. W
skład zarządu KKK, działającego w latach 1985-1997
weszli: prezes – Stanisław
Moskal, wiceprezes – Janusz
Kuryłło, sekretarz – Józef
Grzesiak (ówczesny z-ca dyrektora KOK), członkowie
zarządu Longin Brzosko
i Andrzej Krzykalski. W
pierwszym okresie działalności klub zrzeszał ponad
pięćdziesięciu kolekcjonerów. Każdy posiadał legitymację oraz bitą za pomocą
stempla srebrną odznakę,
której wzór opracował Stanisław Moskal. We czwartki
członkowie spotykali się na
zebraniach w siedzibie KOK,
a w pierwszą niedzielę każdego miesiąca odbywały się
giełdy kolekcjonerskie.
W historii KKK należy wyróżnić cztery główne rozdziały. Pierwszy, obejmował okres
od powstania do 1997 roku,
czyli likwidacji KOK. Drugi
to lata 1998-2003, kiedy kolekcjonerzy nie mieli własnej
siedziby, co na szczęście nie
stało się przyczyną zaniechania działalności. Polegała ona
wówczas na współpracy z Muzeum Regionalnym i Muzeum
24 Pułku Ułanów oraz wypożyczaniu eksponatów na różne
wystawy.
Trzeci, od 2004 do końca 2006 roku, to nawiązanie współpracy z Centrum
Kultury i Promocji i niejako
odrodzenie klubu za spra-
wą Andrzeja Krzykalskiego, który został prezesem
KKK. Prezes wniósł znaczący wkład w opracowanie
nowego regulaminu KKK,
uchwalonego 29 grudnia
2004 roku przez zebranie
ogólne członków klubu. Doprowadził do wznowienia w
Kraśniku comiesięcznych
giełd kolekcjonerskich, odbywających się w budynku
CKiP. Ponadto w czwartki
poprzedzające giełdy organizował zebrania klubowe,
na których omawiano bieżące sprawy. Przywrócono
legitymacje oraz rozpoczęto
dokumentowanie działalności.
Czwarty okres w historii
KKK, trwający od 2007 roku
do dziś, związany jest z prezesurą Marka Soleckiego. Są to
lata, które cechuje duża dynamika działania, co przejawia
się m.in. udziałem w większości imprez ogólnomiejskich,
organizowanych przez władze
miasta i powiatu. Poszczególni
członkowie, w tym najczęściej
prezes, prezentują swoje kolekcje także w różnych miejscach Polski.
KPWiK LIDEREM ROZWOJU
REGIONALNEGO 2015
W
dniach
5-6
listopada 2015
roku odbył się
III Polski Kongres
Przedsiębiorczości.
Wydarzenie zgromadziło w
łódzkim Art_Inkubatorze
ok. 800 osób, odbyły się 24
sesje tematyczne z udziałem ponad 150 prelegentów.
W kongresie uczestniczyli
burmistrz miasta Mirosław Włodarczyk i prezes
KPWiK dr Waldemar Suchanek.
Polski Kongres Przedsiębiorczości to jedyne mobilne
wydarzenie biznesowe w Polsce. Sukces poprzednich edycji, które zgromadziły licznych przedstawicieli świata
nauki, biznesu i samorządu,
zaowocował zaangażowaniem i ścisłą współpracą z
najważniejszymi ośrodkami
gospodarczo-naukowymi w
Polsce. Każda edycja to panele dyskusyjne dotyczące
bieżących problemów i dwa
dni rozmów poświęconych
poszczególnym
sektorom
gospodarki.
Kongres wskazywany jest
jako dobry przykład promocji polskiego biznesu i
nauki. Głównymi tematami, poruszanymi w trakcie ostatniej konferencji,
były m.in.: synergia nauki
z biznesem, rozwój miast i
gmin poprzez inwestycje,
podsumowanie poprzedniej perspektywy finansowania unijnego oraz rozwój branży automotive. W
trakcie obrad nie zabrakło
wymiany poglądów i doświadczeń w obszarach dotyczących przemysłu, klimatu, ochrony środowiska,
odpowiedzialnego biznesu
z udziałem młodych oraz
doświadczonych przedsiębiorców.
Lider Rozwoju Regionalnego to prestiżowy ogólnopolski program, którego laureatami zostają firmy i miasta
działające dla dobra lokalnej
społeczności, skutecznie pozyskujące fundusze unijne
na inwestycje, realizujące
je sprawnie i szybko, a przy
tym nie zapominające o wielu innych potrzebach mieszkańców.
Tytuł Lidera Rozwoju Regionalnego trafia do miejsc,
gdzie widać pozytywne
zmiany w otoczeniu, dzięki realizacji wielu kluczowych projektów. Program
prowadzi Polska Agencja
Przedsiębiorczości i dodatek „Biznes Plus” w Gazecie
Wyborczej. W wydaniu papierowym i internetowym
gazety co miesiąc opisywane są sukcesy lokalnych
i regionalnych liderów.
Zwieńczeniem udziału w
programie LRR jest gala,
będąca jednym z punktów
Polskiego Kongresu Przedsiębiorczości.
Miło poinformować, że
na ostatnim kongresie tytuł
Lidera Rozwoju Regionalnego 2015 odebrał dr Waldemar Suchanek, prezes
Kraśnickiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji.
Już sama nominacja do
tytułu dała możliwość zaprezentowania kraśnickiej
spółki na łamach „Biznes
Plus”. Artykuł „Ekologiczny sukces dzięki dotacjom”
ukazał się 25 lutego 2015
roku.
W grudniu dodatek Gazety Wyborczej podsumował kongres. W numerze
ukazał się m.in. wywiad z
prezesem KPWiK.
- Zabezpieczyliśmy Kraśnik przed katastrofą eko-
logiczną. Poza tym skutecznie rozbudowujemy i
modernizujemy sieć wodno-kanalizacyjną, korzystając ze środków własnych
i unijnych. Nagroda to wielka nobilitacja i satysfakcja z
bycia zauważonym przez
innych. Jest to dowód na to,
że idziemy w dobrym kierunku, szczególnie, że droga do miejsca, w którym się
znajdujemy była trudna stwierdził dr Waldemar Suchanek zapytany, dlaczego
przedsiębiorstwo zasługuje
na tytuł Lidera Rozwoju
Regionalnego 2015.
Warto pamiętać, że Kraśnik był bardzo bliski katastrofy ekologicznej. Zbior-
Zbiornik biogazu przed
i po modernizacji
Wydzielona zamknięta
komora fermentacyjna
przed i po modernizacji
nik technologiczny, do
którego trafia płynny osad,
został wypełniony w 96% i
groził wylaniem tego osadu
do płynącej półtora metra
dalej rzeki. Spółka miejska
działała pod dużą presją
czasu, ale udało się. Niebawem osad będzie osuszany
i spalany w cementowni,
natomiast laguna zostanie
zrekultywowana.
- Spółka wodno-kanalizacyjna wymaga ciągłych
inwestycji. Nie jest tak,
że zrobimy jedną rzecz
i mamy spokój na wiele
lat. My tak naprawdę nie
sprzedajemy wody, tylko
bezpieczeństwo, czyli jakość dobrej wody dostęp-
nej w każdym momencie.
Po rozwiązaniu problemów w zakresie gospodarki ściekowej, kanalizowaniu miasta do wskaźników
wymaganych przez UE,
będziemy się koncentrować na modernizacji sieci
wodociągowej.
Musimy
ograniczyć straty wody.
Polska w tej chwili ma zasoby wody słodkiej na poziomie Egiptu, jedynie Belgia ma zasoby mniejsze od
nas, dlatego bardzo uważnie przyglądamy się tym
stratom – wyjaśnił prezes
przedsiębiorstwa, zapytany
o to, co wymieniłby wśród
najważniejszych planów na
przyszły rok. (M.Sz)
PISZEMY HISTORIĘ KRAŚNIKA
CKiP oraz „Życie Kraśnika” zapraszają do udziału w projekcie „Młodzi
kraśniczanie piszą historię miasta”.
I tu prośba do młodzieży. Zapytajcie rodziców lub dziadków
o ciekawe wydarzenia z powojennej historii miasta. Spiszcie ich słowa,
wyślijcie tekst na adres CKiP. Pomożemy Wam go przeredagować
i opublikujemy w gazecie.
Uczestnicy projektu, autorzy tekstów, otrzymają nagrody.
CZIPOWANIE
PSÓW
W
ychodząc naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców urząd
miasta rozpoczął akcję czipowania psów. Możliwość
bezpłatnego oznakowania
mają ci mieszkańcy Kraśnika, którzy zdecydowali się
zarejestrować czworonoga w
tutejszym urzędzie.
Urząd miasta przyłączył
się do Międzynarodowej
Bazy Danych Zwierząt Zaczipowanych Psów SAFE-ANIMAL. Zabiegu czipowania dokonuje lekarz
weterynarii w gabinecie „Pupil”, przy ul. Koszarowej 4a.
Czipowanie to skuteczna
metoda zapobiegania bezdomności zwierząt, umożliwiająca szybkie ustalenie
jego właściciela. Po znalezieniu psa specjalnym czytnikiem można ustalić numer
wszczepionego mikroprocesora a po sprawdzeniu w
elektronicznej bazie danych
ustalić do kogo należy i
błyskawicznie powiadamić
o odnalezieniu czworonoga.
Elektroniczny czip z zakodowanym, niepowtarzal-
nym 15-cyfrowym numerem jest wielkości ziarenka
ryżu, nie przeszkadza zwierzęciu i nie powoduje reakcji alergicznych. Jest wprowadzany podskórnie na
szyi lub między łopatkami,
może działać nawet kilkadziesiąt lat.
Elektroniczne oznakowanie jest niezbędnym wymogiem do wyrobienia paszportu zwierzaka, który trzeba
posiadać, by legalnie podróżować z czworonogiem po
krajach Unii Europejskiej.
Właściciele psów czują się
zabezpieczeni nie tylko w
przypadku zaginięcia psa,
ale też kradzieży. Sprzedaż
psa, nielegalnie przywłaszczonego z wszczepionym
mikroprocesorem,
byłaby
wyjątkowo ryzykowna. Czip
i wpis do bazy SAFE-ANIMAL jest bowiem dowodem,
jaki będzie można przedstawić na policji lub w sądzie.
Akcja jest dotowana z budżetu Miasta Kraśnik i będzie prowadzona do czasu
wyczerpania limitu funduszy przeznaczonych na ten
cel.
UMIEM PŁYWAĆ
Kraśniczanie znani są w Polsce między innymi z tego, że potrafią dobrze pływać, co wiąże się
z istnieniem, od ponad 50 lat, nowoczesnej pływalni
N
ie jest sprawą przypadku, że z czwórki
kraśnickich olimpijczyków,
troje
swoją wielką przygodę ze
sportem rozpoczęło na pływalni. Pływakami „Stali”
byli przed wyjazdem z Kraśnika: pięcioboista Marek
Bajan (uczestnik IO w Moskwie) oraz szermierz Marek Stępień (uczestnik IO w
Barcelonie). Nadal czynną
pływaczką jest zawodniczka
UKP „Fala”, Zuzanna Mazurek (uczestniczka IO w
Pekinie).
Żeby osiągać sukcesy trzeba posiąść zupełnie nową, nie
opartą na naturalnych nawykach ruchowych, umiejętność pływania. Oczywiście
nie każdy musi być sportowcem, ale wydaje się, że każdy
powinien nabyć podstawową
umiejętność pływania. Dla
objęcia bezpłatną nauką pływania możliwie największej
populacji uczniów kraśnickich szkół Uczniowski Klub
Pływacki „Fala” bierze od
kilku lat udział w ministerialnym projekcie Powszechnej Nauki Pływania „Umiem
Pływać”. Projekt, jako operator, prowadzi Lubelski
Okręgowy Związek Pływacki i realizuje za pośrednictwem pływackich klubów we
wszystkich miastach województwa lubelskiego.
UKP „Fala” posiadający wykwalifikowanych instruktorów (Iwona Mazurek
i Mariusz Kwietniewski)
prowadzi zajęcia w oparciu
o kraśnickie szkoły podstawowe. W 2015 roku 180
uczniów z klas II i III szkół
podstawowych wzięło udział
w trzech edycjach projektu,
składających się z 20 godzin
lekcyjnych bezpłatnej nauki
pływania.
Pozyskane z Ministerstwa
Sportu i Turystyki środki finansowe pozwoliły na
przeprowadzenie bezpłatnej
nauki pływania dzieci, któ-
re nie miały wcześniej takiej
możliwości. Wkładem samorządu w realizację projektu było nieodpłatne udostępnienie pływalni. Zadaniem
rodziców jedynie zapewnienie opieki dziecku przed i po
zajęciach.
Poza nabyciem umiejętności pływackich przez kraśnickie dzieci, dzięki projektowi pozyskano sprzęt do
prowadzenia zajęć (deski,
pływaki, tor przeszkód),
wyposażenie instruktorów
(koszulka, spodenki, gwizdek) oraz jednakowe czepki
dla uczestników III edycji z
trzech szkół podstawowych:
nr 1, 2 i 4.
Wyróżniający się uczestnicy otrzymali ponadto propozycję kontynuacji zajęć
w szkółce pływackiej UKP
„Fala” Kraśnik.
zjdęciu). Inspiracją N. Litwin był obraz Pablo Picasso z roku 1905 „Chłopiec z fajką”. Uczennice
przygotowała nauczyciel-
ka plastyki Małgorzata
Fendrykowska.
Nasze miasto reprezentowała także Magdalena
Kos, uczennica gimnazjum
społecznego, która wykonała zdjęcie nawiązujące do
obrazu z roku 1852 „Ofelia”
J. E. Millais’a. Otrzymała za
nie wyróżnienie jury.
KONKURS FOTOGRAFICZNY
416
prac wpłynęło na III Międzynarodowy
Konkurs
Fotograficzny „Dzieła mistrzów inspiracją współczesnej fotografii”, organizowany przez Dzielnicowy
Dom Kultury „Bronowice”
w Lublinie. Swoje prace przesłali na konkurs
uczniowie
kraśnickich
szkół.
Jury w składzie dr hab.
Maria Sękowska i dr Anna
Perłowska-Weiser z Wydziału
Artystycznego
UMCS w Lublinie, dokonało wyboru najciekawszych
prac i przyznało 16 nagród
i 48 wyróżnień w kategoriach wiekowych: 11–12 lat,
13–15 lat, 16–18 lat i 19–25
lat. Podsumowanie konkursu, wręczenie nagród
oraz wernisaż wystawy pokonkursowej odbyły się 12
grudnia 2015 r. Wystawa
pokonkursowa, do której
zakwalifikowano 137 prac
trwała do 21 stycznia.
Publiczne Gimnazjum nr
1 im. Szarych Szeregów w
Kraśniku było reprezentowane przez osiem uczennic.
W gronie nagrodzonych
znalazły się Adrianna Markowska (na zdjęciu), wyróżnienie w kategorii 13–15 lat
i Nina Litwin, zdobywczyni III nagrody w kategorii
11–12 lat.
Praca A. Markowskiej
był inspirowana obrazem Olgi Boznańskiej z
1894 roku „Dziewczynka
z chryzantemami” (na
NOWE KOMPUTERY W SZKOŁACH
22 grudnia w Publicznej Szkole Podstawowej nr 5 odbyła się konferencja prasowa z udziałem dyrektorów szkół miejskich
oraz uczniów szkoły, na której burmistrz miasta Mirosław Włodarczyk poinformował o przekazaniu komputerów do szkół
D
zięki 300 tysiącom
złotych, w ośmiu
szkołach stworzono
100 stanowisk komputerowych z bezpłatnym dostępem do Internetu. Najwięcej, po 15 w PSP nr 5 i 6 oraz
gimnazjach, po 10 w pozostałych szkołach podstawowych.
Sala komputerowa
w PSP nr 5
- Każda złotówka zainwestowana w edukację dzieci
przyniesie korzyści naszemu miastu i krajowi. Dzieci
z Kraśnika nie mogą mieć
gorszego startu w życie od
rówieśników z dużych miast
– mówił burmistrz Mirosław
Włodarczyk
- To z myślą o was zakupiliśmy te komputery - mówiła zwracając się do swoich
uczniów dyrektor PSP 5, Barbara Grasińska-Ciereszko.
Marzena Pomykalska,
I zastępca burmistrza, przypomniała że komputery,
które były na wyposażeniu
szkół miały blisko 10 lat i
były przestarzałe, dlatego
zachodziła pilna potrzeba
wymiany. Od przedstawicieli
władz padła zapowiedź, że to
nie są ostatnie tego rodzaju
inwestycje w szkołach podlegających miastu.
Komputery dla szkół za-
kupiono w ramach programu
„e-Inclusion Miasta Kraśnika”, którego celem jest likwidowanie wykluczenia cyfrowego mieszkańców naszego
miasta. W latach 2011-2015
kraśnicki magistrat w sumie
pozyskał na ten cel ponad 1,4
mln złotych, za co zakupiono
i przekazano mieszkańcom
257 kompletnych zestawów
komputerowych wraz z dostępem do szerokopasmowego Internetu. Cała kwota to
środki zewnętrzne. Odbiorcy
komputerów, które trafiły do
kraśniczan zostali wytypowani przez MOPS.
ODESZLI W ROKU 2015
W ubiegłym roku pożegnaliśmy kilku znanych i cenionych kraśniczan.
N
ie ma już wśród nas
lekarzy: Bogdana
Dankiewicza, Tomasza Utrackiego,
Marianny Tarnowskiej i Stefana Ślusarskiego.
Bogdan Dankiewicz, chirurg, w czasie II wojny żołnierz AK, po roku 1989 społecznik. W latach 1990-2002
(trzy kadencje) radny miasta.
Przez cały okres działalności
w samorządzie był gorącym
orędownikiem budowy zalewu w Budzyniu.
Tomasz Utracki był lekarzem ortopedą, kierował
przychodnią zakładową FŁT,
Marianna Tarnowska radiologiem, natomiast Stefan
Ślusarski ordynatorem Oddziału Ginekologiczno-Położniczego Szpitala Powiatowego w Kraśniku.
Dotkliwej straty doznało
lokalne środowisko regionalistów wraz z odejściem
Wita Szymanka i Jana Bartosiewicza. Obaj przez długie
lata byli jednymi z najaktywniejszych w gronie badaczy
historii naszego miasta i powiatu.
Wit Szymanek (na zdjęciu
drugi od prawej) podczas
aktywności zawodowej był
nauczycielem historii oraz
dyrektorem LO im. Tadeusza Kościuszki w Kraśniku.
Przez lata PRLu pełnił również ważne funkcje partyjne.
Na emeryturze poświęcił się
pisaniu, miał na swoim koncie liczne książki oraz artykuły zamieszczane w czasopiśmie „Regionalista”.
Z Janem Bartosiewiczem
wielu kraśniczan miało
styczność w lokalnych urzędach. Będąc na emeryturze
rozwijał pasję malarską,
ponadto był silnie związany z Kraśnickim Towarzystwem Regionalnym i czasopismem
„Regionalista”,
do którego pisał artykuły i
opracowywał szatę graficzną. Był w grupie twórców
Muzeum
Regionalnego,
które od 1976 roku działało
przy ulicy Klasztornej. W
1971 roku zmobilizował prywatnych producentów cegły
z powiatu kraśnickiego do
nieodpłatnego przekazania
części produkcji na rzecz
odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie. We
wrześniu 1971 roku poprowadził do stolicy kolumnę
26 ciężarówek z 50 tysiącami sztuk cegły. W roku 1989
powstał Komitet Odbudowy
Pomnika Marszałka Piłsudskiego, którego był aktywnym członkiem. Jest autorem
projektu pomnika, jaki odsłonięto w roku 1992.
Środowisko sportowe pożegnało Adama Dymka i Juliana Ekierta.
się w składzie drugiej drużyny. Grał również w „Tęczy”, z którą także związał
się jako szkoleniowiec.
Julian Ekiert był pasjonatem sportów wymagających
logicznego myślenia: brydża
i szachów. W latach pięćdziesiątych ub. wieku współtworzył sekcje szachową i brydża
w FKS Stal, będąc jednocześnie ich zawodnikiem.
W latach osiemdziesiątych
reprezentował barwy sekcji
brydża sportowego LKS Tęcza. Aktywnym zawodnikiem był do śmierci, zmarł w
wieku 88 lat.
W ostatnich miesiącach
odeszło wielu cenionych
nauczycieli: Jan Pałys (nauczyciel wychowania technicznego w ZS nr 2 oraz w
Dzierzkowicach), Andrzej
Adamiak (nauczyciel geografii w ZS nr 2), Jan Kozak
(nauczyciel w Technikum
Mechanicznym),
Mieczysław Wojewoda (nauczyciel
i wicedyrektor w Publicznej
Szkole Podstawowej nr 5 w
Kraśniku), Karol Hajto (nauczyciel w Techniku Mechanicznym, instruktor nauki
jazdy – wychowawca wielu
pokoleń kierowców w Kraśniku), Halina Lefanowicz
(nauczycielka w PSP nr 5),
Krystyna Niwińska (polonistka w LO im. Tadeusza
Kościuszki).
(M.Sz.)
Adam Dymek był piłkarzem, w I zespole „Stali”
rozpoczął grę jako junior w
roku 1965. Występował na
prawej obronie. W sezonie
1965/66 grał w drużynie,
która miała duże szanse
awansu do II ligi. Ostatecznie zdobyła prawo gry w
nowo utworzonej III lidze
międzyokręgowej, nazwanej „centralną”. W dalszej
karierze częściej pojawiał
SŁOWNIK BIOGRAFICZNY ZIEMI KRAŚNICKIEJ
Szanowni Państwo,
z ogromną przyjemnością informujemy, że
powstała inicjatywa upamiętnienia i uhonorowania ludzi związanych z
ziemią kraśnicką. Zakłada
ona stworzenie „Słownika
biograficznego ziemi kraśnickiej”. Pomysłodawcą i
zarazem redaktorem naczelnym „Słownika” jest
Jan Stanisław Kamyk Kamieński, pasjonat historii,
heraldyki i genealogii, społecznik i regionalista.
Redaktorem naukowym
jest prof. dr hab. Marian Surdacki, kierownik Katedry
Historii Opieki Społecznej
KUL, redaktor naczelny
Głosu Ziemi Urzędowskiej,
autor wielu publikacji naukowych i artykułów związanych z naszym regionem.
Patronat honorowy nad
„Słownikiem” objęli: Starosta Kraśnicki Andrzej Maj
i Burmistrz Miasta Kraśnik
Mirosław Włodarczyk.
Projekt uzyskał akceptację i pomoc w jego tworze-
niu, członków i redaktorów
Kraśnickiego Towarzystwa
Regionalnego,
Towarzystwa Ziemi Urzędowskiej a
także Stowarzyszenia Przyjaciół Gościeradowa.
Publikacja obejmie życiorysy osób nieżyjących,
związanych z miastem lub
regionem kraśnickim poprzez urodzenie, kształcenie, pracę zawodową, działalność literacką, społeczną
lub polityczną. Dziedziny
działalności
wybranych
ludzi mogą być różne:
kultura, życie społeczno-gospodarcze, działalność
duchowa, osiągnięcia sportowe, historia itp.
Podstawowymi kryteriami każdej zamieszczonej
biografii będą szczególne zasługi danej osoby na
rzecz naszej małej Ojczyzny, Polski bądź świata.
Słownik będzie wydawany w tzw. systemie holenderskim, tj. w każdym
tomie zamieszczone będą
biogramy w układzie alfabetycznym od A-Z. Bę-
dzie to stwarzało możliwość ciągłej kontynuacji i
uzupełnienia publikacji w
przyszłości.
Prace nad „Słownikiem”
już trwają. Obecnie współpracuje z nami kilkanaście
osób, w tym redaktorzy
Głosu Ziemi Urzędowskiej,
Regionalisty, pracownicy
naukowi UMCS i PAN. Nawiązaliśmy także kontakt z
Muzeum Powstania Warszawskiego.
Pragniemy zaprosić do
współpracy ludzi piszących
o regionie, pasjonatów historii, nauczycieli, regionalistów, a także wszystkich,
którzy chcieliby pomóc
w powstaniu tej publikacji i zostać współautorami
„Słownika”.
Z poważaniem
Redakcja
Kontakt:
redaktor naczelny:
Jan Stanisław
Kamyk Kamieński
Tel: 81-825-2479,
e-mail: [email protected]
ODSZEDŁ WIELKI KRAŚNICZANIN
W dniu 12 stycznia 2016 roku zmarł w Warszawie Kazimierz Waldemar Olech
Z
marły był jednym z
najw ybitniejszych
sportowców w historii Kraśnika, zapisał
się w historii światowego alpinizmu i himalaizmu. Był
absolwentem (rocznik 1928)
I Liceum Ogólnokształcącego w Kraśniku, które
ukończył w roku szkolnym
1948/49.
Turystykę
wysokogórską uprawiał od 1947. Od
1957 uczestniczył w wielu
polskich wyprawach alpinistycznych, najpierw w
Alpy i Kaukaz, potem w
wyższe góry. W 1968 i 1976
był kierownikiem wypraw
w Hindukusz, gdzie wszedł
na Kohe Tez 7015 m (I wejście w 1968), Noszak 7492
m (w 1976) i szereg innych.
W Pamirze w 1970 był na
Pik Lenina 7134 m. W 1972
uczestniczył w polskich
wejściach na Szczyt Korżeniewskiej 7105 m i Pik Komunizmu 7483 m. Następnie był na pięciu polskich
wyprawach w Himalaje. W
1974 brał udział w I wej-
ściu na Kangbachen 7902
m (ówczesny polski rekord
wysokości), w 1978 w I wejściu na Kangczendzongę
Środkową 8482 m (kolejny
polski rekord wysokości),
w 1980 uczestniczył w obu
polskich wyprawach na Mount Everest (na pd. filarze
do wys. 8300 m), w 1984 był
kierownikiem wyprawy i
uczestnikiem wejścia na Satopanth 7075 m i in. szczyty
w Himalajach Garhwalu.
Wyprawy z roku 1978
roku do masywu Kangczen-
dzongi to ogromne osiągnięcie polskiego himalaizmu. Wierzchołki masywu,
zgodnie z przyjętą przez
amerykańskie prestiżowe
czasopismo „Mountains”
klasyfikacją najwyższych
szczytów świata, plasują się
na szóstym i piątym miejscu.
Olech był uczestnikiem
polskiej wyprawy na Mount Everest w 1980 roku.
Sam jednak doszedł do
wysokości 8300 m. W wyprawie tej brało udział
wielu znakomitych, polskich alpinistów. W grupie
zdobywającej najwyższy
szczyt świata byli m.in.:
Andrzej Zawada - kierownik wyprawy, Leszek
Cichy, Krzysztof Cielecki,
Ryszard Dmoch, Walenty Fiut, Ryszard Gajewski,
Zygmunt Andrzej Heinrich, Jan Holnicki-Szulc,
Bogdan Jankowski, Aleksander Lwow, Janusz Mączka, Kazimierz Waldemar
Olech, Maciej Pawłowski,
Maciej Piekutowski, Ry-
szard Szafirski, Krzysztof
Wielicki i Krzysztof Żurek.
Zmarły wielokrotnie był
nagrodzony prestiżowymi
tytułami oraz odznaczeniami państwowymi i organizacyjnymi, w tym m.in.
Złotym Medalem 100-lecia
Polskiego Alpinizmu, tytułem Honorowego Członka
Polskiego Towarzystwa Tatrzańskiego.
Wybitny kraśniczanin został pochowany 20 stycznia
2016 r. na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach. (M.Sz)
Wystawa malarska
Stefanii Wójcik
22 stycznia 2016 r., w galerii „Odnowa” Centrum Kultury i Promocji, odbył się
wernisaż malarstwa Stefanii Wójcik
KONCERT
„Cisza
Jak Ta”
23 stycznia w CKiP wystąpiła
grupa muzyczna „Cisza Jak Ta”
Z
M
alarka mieszka i
tworzy w Janowie Lubelskim.
Uc z e s t n i c z y ł a
w wielu krajowych i mię-
dzynarodowych plenerach
malarskich. Swoje obrazy
wykonuje techniką olejną,
w dorobku posiada również
akwarele, batiki i pastele.
Stefania Wójcik tworzy obrazy nastrojowe, pełne harmonii i wyrazistych zestawień
kolorystycznych. Prace artystki znajdują się w kolek-
KOLĘDY ZABRZMIAŁY
NA RYNKU
17 stycznia na rynku odbyło się „Kraśnickie kolędowanie”
T
ego dnia, śpiewając
najpiękniejsze polskie
kolędy, swoje umiejętności prezentowały
młode wokalistki z kraśnickiego Centrum Kultury i Promocji, które w ubiegłym roku
nagrały składankę z tymi nastrojowymi, niepowtarzalnymi utworami.
Podczas koncertu wystąpiło 13 młodych artystek: Łucja
Walas, Emilia Rycerz, Klaudia Zdolska, Patrycja Oczak,
Julia Chmielarska, Julia
Kurdziel, Martyna Pietrzyk,
Kinga Wołoszyn, Patrycja
Nowak, Róża Łysuniek, Kamila Igras, Jagoda Beksiak i
Nikola Lewandowska.
- Wraz z dziećmi i mło-
dzieżą, uczestniczącymi w
moich zajęciach w CKiP
przygotowaliśmy płytę z kolędami, którą wręczaliśmy
po niedzielnym koncercie
- mówi Paweł Cieliczko, instruktor muzyki w miejskiej
placówce.
Płyta składa się z 12 utworów.
- Wiele osób w okresie
świątecznym pytało czy
nie mam dostępnych prostych, tradycyjnych nagrań
kolęd. Podchwyciliśmy ten
pomysł i wspólnie z moimi
podopiecznymi nagraliśmy
składankę z najpopularniejszymi utworami. Inicjatywę
wsparł burmistrz Mirosław
Włodarczyk, bez tego przed-
sięwzięcie by się nie udało objaśnia instruktor kraśnickiego CKiP.
Płyta została nagrana w
CKiP. Przygotowania trwały
kilka tygodni, aranżacje są
autorstwa Pawła Cieliczko,
natomiast mastering płyty
wykonał Rafał Czarnacki.
Koszty sfinansował urząd
miasta. Część płyt rozdano
podczas „Kraśnickiego kolędowania” jako prezent dla
mieszkańców. Kolejne rozdano, 24 stycznia w parku
miejskim przy ulicy Mickiewicza. Reszta płyt będzie
rozdana w trakcie spotkań
opłatkowych i podczas kolejnych świąt Bożego Narodzenia.
cjach prywatnych w kraju i
za granicą.
Wystawę można oglądać w
galerii „Odnowa” do 1 marca
2016 r. Wstęp bezpłatny. (r.)
OGŁOSZENIE
dobywcy Poetyckiej
Płyty Roku 2011 i
2013 pochodzą z
Kołobrzegu i wykonują piosenkę folk-poetycką. Podczas koncertu zespół
zaprezentował
aranżacje
słowno-muzyczne do wierszy poetów polskich dwudziestego wieku: Bolesława
Leśmiana, Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, Kazimierza Przerwy-Tetmajera,
Jonasza Kofty, Agnieszki
Osieckiej, Edwarda Stachury i współczesnych: Wiesła-
wy Kwinto-Koczan, Eweliny
Marciniak, Barbary Borzymowskiej i Tomasza Borkowskiego. Autorami tekstów są również członkowie
zespołu: Michał Łangowski,
Mariusz Skorupa, Mariusz
Borowiec i Mateusz Wyziński. Grupa w ciągu 12 lat
istnienia zagrała ponad 550
koncertów w całym kraju i
wydała 9 płyt rejestrujących
ponad 80 utworów.
Koncert cieszył się dużym
zainteresowaniem
wśród
mieszkańców Kraśnika.
MORSY W ZALEWIE
O tym, że kąpiel w lodowatej wodzie przynosi wiele korzyści zdrowotnych wiedzą wszyscy.
Decydują się na nią jednak nieliczni, gdyż wymaga to niebywałej odwagi.
M
orsowa mapa, w
najpopularniejszej przeglądarce internetowej
GOOGLE, wskazuje na
funkcjonowanie w naszym
kraju ponad 40 klubów morsów. Pierwszy powstał w latach siedemdziesiątych XX
wieku, w Gdyni. O morsach
mówi się, że to ludzie, którzy
leczą się w przerębli. Kąpiel
w zimnej wodzie hartuje
ciało, poprawia pracę układu sercowo-naczyniowego,
zwiększa ukrwienie skóry i
odporność organizmu. Na-
autor: Adam Jackiewicz
leży jednak pamiętać, że do
przerębli nie powinien wchodzić ktoś, kto ma problemy z
sercem, nerkami i krążeniem
w kończynach.
Miłośnicy kąpieli w lodowatej wodzie z terenu
Kraśnika i okolic nie są już
osamotnieni. 28 grudnia
2015 roku zarejestrowano
Stowarzyszenie Kraśnicki
Klub Morsów. Pomysłodawcą i przedstawicielem jest Jarosław Toporowski, którego
próby morsowania podejmowane w Lublinie wynikały
z zainteresowania tematyką
prozdrowotną. Z praktyki
tamtejszego klubu morsów
korzystał przy konstruowaniu podwalin lokalnego ruchu.
- Ideą przewodnią była
próba stworzenia czegoś
konstruktywnego w Kraśniku. Dla regeneracyjnego i odprężającego wpływu zimnej
wody idealnie nadaje się nasz
niezanieczyszczony zalew mówi J. Toporowski. - Komitet założycielski tworzyło 10
osób. Już po pierwszym wejściu do zalewu kraśnickiego
grono morsów poszerza się
o osoby, które odczuły na
własnej skórze dobroczynne
działanie krioterapii – dodaje.
Morsem można być niezależnie od wieku i płci, co
widać na przykładzie kraśnickiego klubu.
- Miłym zaskoczeniem
jest to, że kolejne osoby już
namawiają znajomych w
Internecie do przyjścia na
następne spotkania. Otrzymuję postulaty, żeby stworzyć koszulki i inne gadżety
z naszym logo. Obserwuję, że
tworzy się grupa osób bardzo
pozytywnie nastawionych
do pomysłu, chcących zaangażować się w rozwój klubu
- relacjonuje początki działalności J. Toporowski. - Dlatego regulamin stowarzyszenia został opracowany tak,
by do władz mogła wchodzić
szersza grupa osób – dodaje.
Spotkania
kraśnickich
morsów mają się odbywać
w zimniejsze miesiące co
tydzień w niedzielę, o godz.
14.00, na plaży przy zalewie.
Kanałem komunikacyjnym
członków oraz osób zainteresowanych jest portal spo-
łecznościowy Facebook. Tam
będą umieszczane wszelkie
informacje i komunikaty.
- Plany i zakres działania
mamy obszerne, ale będziemy się koncentrować głównie na zdrowym stylu życia i
prowadzeniu akcji tematycznych - informuje inicjator
powołania klubu. - Co ciekawe, jako pierwsze stowarzyszenie zwykłe w powiecie nie
będziemy obwarowani przymusem składek. Udało mi się
to wprowadzić po uprzedniej
konsultacji z radcą prawnym
starostwa - dodaje. (M.Sz.)
TURNIEJ W MIĘDZYNARODOWEJ
OBSADZIE
T
rzy dni (18-20.12.)
trwała w hali sportowej przy ZPO nr 2
rywalizacja młodych
piłkarek ręcznych w silnie
obsadzonym turnieju, zorganizowanym przez kraśnicki
klub. Wśród dziesięciu zespołów były dwa zagraniczne, ze
Słowacji i Ukrainy. Najlepsze
okazały się dziewczęta „Żaka”
Kielce, które w pojedynku
finałowym pokonały „Karpaty” Użgorod. Na ostatnim
miejscu podium znalazły się
zawodniczki KMKS Kraśnik.
Juniorki młodsze, podopieczne trenera Artura Hajdenraicha, w spotkaniach
grupowych (grano 2x15
minut) pokonały: „Bursę”
Puławy 23:9, „Kangura” Siemiatycze 16:12 i „Piotrcovię” 16:11. Dopiero w meczu
decydującym o pierwszym
miejscu w grupie uległy „Be-
maco” Presov 10:13, mimo że
do przerwy prowadziły 5:4.
W spotkaniach fazy finałowej
kraśniczanki stoczyły zacięty
bój z Ukrainkami, przegrywając jedną bramką 10:11. W
meczu o miejsce na podium
udanie zrewanżowały się Słowaczkom, wygrywając 15:13.
W sobotę rywalizacji młodych szczypiornistek przyglądali się wyjątkowi goście. Wiceminister sportu i turystki
Jarosław Stawiarski pokazał
rodzinne miasto ministrowi
Witoldowi Bańce. Ministerstwo było głównym sponsorem kraśnickiej imprezy.
– Jestem bardzo zadowolony z postawy i końcowego wyniku naszych juniorek. Szkoda trochę półfinału, w którym
przegraliśmy z „Karpatami”
zaledwie jedną bramką. Poziom turnieju był niezwykle wysoki – podsumował
rywalizację prezes KMKS,
DOMINIKA W KOLUMBII
Udanie zakończyła sezon eksportowa zawodniczka SKB Kraśnik,
Dominika Wiśniewska
Z
awodniczka
SKB
Kraśnik 8 grudnia wystartowała w
Pucharze Świata w
Kolumbii, biorąc udział w
jednym z najsłynniejszych
i najtrudniejszych na świecie biegów po schodach, 11.
Ascenso Torre Colpatria.
Zawody odbyły się w stolicy
kraju, Bogocie, w ekstremalnych warunkach, na wysokości 2 600 metrów.
Od kilku lat bieg jest zdominowany przez zawodników z Kolumbii. Dla sportowców z innych krajów
bieganie na wysokości prawie 3000 metrów jest ogromnie trudne. W 11. Ascenso
Torre Colpatria wystartowa-
ła rekordowa liczba uczestników, ponad 2 600, którzy
mieli do pokonania 48 pięter,
w tym 980 schodów. Linia
mety znajdowała się na wysokości 192 metrów.
Dominika wbiegła na
szczyt słynnego wieżowca
Torre Colpatria w 7 minut i 49 sekund, zajęła IV
pozycję i dzięki tej pozycji
utrzymała miejsce medalowe w Towerrunning World
Cup 2015.
– To był najbardziej ekstremalny i najbardziej wyczerpujący występ Dominiki
w całej karierze sportowej.
Bez aklimatyzacji na tej wysokości są bardzo duże problemy z oddychaniem. Po
przebiegnięciu kilku pięter
brakuje tlenu i zaczyna się
przysłowiowa „ściana”. Dominika po raz kolejny po-
WALCZYLI O LAUR
kazała jednak, że jest wielką
zawodniczką – podsumował
start trener SKB, Zbigniew
Biały.
Krzysztof Siedlarz. – Cieszy
to, że nasz mecz kończący
rywalizację grupową oglądali
minister i wiceminister sportu. Był to mecz walki, ciekawy.
Obaj ministrowie wywieźli z
Kraśnika pozytywne zdanie
na temat turnieju i mam nadzieję, że klub w przyszłości
również będzie mógł liczyć na
wsparcie – dodał.
KMKS Kraśnik grał w
składzie: Michalak E. i Lenart
I. (bramkarki) – Bańka A.,
Kłyk A., Koza Z., Szempruch
A., Wilk M., Cichocka A.,
Rudzińska W., Ciempiel W.,
Gołoś K., Świąder K.
CENNY REMIS
P
o świąteczno-noworocznej przerwie
rozgrywki wznowiła II liga kobiet w tenisie stołowym. 10 stycznia
kraśniczanki zmierzyły się
w wyjazdowym spotkaniu
z zajmującym trzecią lokatę
w tabeli „Amatorem” Leopoldów. Poprzednie spotkania między tymi zespołami były bardzo zacięte i
trzymające w napięciu niemal do ostatniej piłki. Nie
inaczej było i tym razem.
Po pierwszej rundzie gier
SKTS prowadził 3:1. Swoje
mecze wygrały Anna Sydo-Filipczak, Agata Biała i
Monika Zdyb. Po grach podwójnych było już 4:2 i wydawało się, że zwycięstwo
jest bardzo blisko. Niestety, gdy w kolejnej rundzie
gier indywidualnych swoją partię przegrały Alicja
Mazurek i Agata Biała a na
tablicy wyników wyświetlił
się wynik 4:4. Do ostatnich pojedynków przystąpiły Monika Zdyb i Anna
Sydo-Filipczak. Wydawać
się mogło, że najlepsza aktualnie juniorka Lubelszczyzny, jaką jest Monika,
poradzi sobie z rutynowaną zawodniczką gospodarzy Patrycją Drózd. Mimo
ogromnej
determinacji,
tego dnia sportowo lepsza
okazała się leopoldowianka, która zwyciężyła 3:2 i
wyprowadziła swój zespół
na prowadzenie 5:4. Na
wysokości zadania stanęła
Anna Sydo-Filipczak, która
po dramatycznym spotkaniu zwyciężyła 3:2 wyżej
notowaną rywalkę. Tym
samym mecz zakończył
się wynikiem 5:5. SKTS po
ośmiu kolejkach spotkań
plasuje się na 5 miejscu, z
dorobkiem 8 punktów.
30 stycznia na pływalni Aqua Lublin rozpoczęła się 40 edycja zawodów „O Laur Lubelskiego Koziołka”. W sezonie 2016
zaplanowano VI rund
W
I rundzie wystartowało 456
zawodni ków
re pre z ent ujących 18 klubów. W tym gronie było 23 najmłodszych
pływaków UKP „FALA”
Kraśnik, rywalizujących w
trzech najmłodszych kategoriach wiekowych.
Dla kraśniczan zawody były niezwykle udane.
Mimo, iż startowali tylko w
trzech kategoriach wiekowych, UKP „FALA” zajęła III
miejsce w klasyfikacji drużynowej.
W kategorii 8 lat i młodsi na
podium stanął Gabriel Świca
(dekorowano do X miejsca),
który na dystansie 25 m st.
dowolnym zajął IX miejsce.
Dziewięciolatkowie rywalizowali na dystansie 25 m st.
dowolnym i 25 m st. grzbietowym. Na obu bezkonkurencyjni okazali się Amelia
Wysocka oraz Paweł Bucoń.
Ponadto Milena Sosnówka
zajęła IV miejsce na dystansie 25 m st. grzbietowym oraz
VI miejsce na 25 m st. Dowolnym. Wśród chłopców
Wojciech Siekaczyński zajął
II miejsce na 25 m st. grzbietowym oraz III miejsce na
25 m st. dowolnym, a Jan
Szymula zajął IV na 25 m st.
grzbietowym oraz VI miejsce na 25 m st. dowolnym.
W najstarszej kategorii
wiekowej, w której wystąpili
kraśniczanie (10 lat) – Anna
Wilk dwukrotnie zwycię-
żała na dystansie 50 m st.
grzbietowym oraz 25 m st.
motylkowym. Z kolei Błażej
Paszkowski zajął III miejsce
na dystansie 50 m st. grzbietowym oraz IV miejsce na dystansie 25 m st. motylkowym.
Bardzo dobrze zaprezentowały się również zespoły
sztafetowe 4x50 m st. dowolnym, które w rywalizacji
z zawodnikami o rok, a dla
niektórych nawet o dwa lata
starszymi, zajęły miejsca na
podium. Chłopcy w składzie:
Błażej Paszkowski, Wojciech Siekaczyński, Bartosz
Chmiel oraz Paweł Bucoń
zdobyli I miejsce, dziewczęta: Anna Wilk, Amelia
Wysocka, Maja Ryfka, Lena
Grabczak III.

Podobne dokumenty

TRIATHLON KRAŚNIK

TRIATHLON KRAŚNIK Dział reklamy Jacek Sarna [email protected] tel. 788 384 111 Skład i łamanie: IQID Druk: Media Regionalne sp. z o.o., drukarnia w Tarnobrzegu

Bardziej szczegółowo