Informator Pielgrzyma

Komentarze

Transkrypt

Informator Pielgrzyma
INFORMATOR
EGZEMPLARZ
egzemplarz
BEZPŁATNY
bezpłatny
PIELGRZYMA
UKAZUJE
UkazUje SIĘ
się OD
od 12 LAT
lat
NR
nr 6 (144) 2009 R.
r.
>> WYDANIE OKOLICZNOŚCIOWE <<
Najważniejsze
papieskie wezwanie,
najistotniejsze orędzie!
Wezwanie
do modlitwy
Trzeba się zawsze modlić,
a nigdy nie ustawać (por. ¸k
18,1), powiedział Pan Jezus.
Módlcie się i kształtujcie
poprzez modlitwę swoje
życie. „Nie samym chlebem
żyje człowiek” (Mt 4,4)
i nie samą doczesnością, i nie
tylko poprzez zaspakajanie
doczesnych – materialnych
potrzeb, ambicji, pożądań,
człowiek jest człowiekiem...
„Nie samym chlebem żyje
człowiek, ale wszelkim słowem,
które pochodzi z ust Bożych”.
Jeśli mamy żyć tym słowem,
słowem Bożym, trzeba „nie
ustawać w modlitwie!” Może to
być nawet modlitwa bez słów.
Niech z tego miejsca do
Wszystkich, którzy mnie słuchają tutaj albo gdziekolwiek,
przemówi proste i zasadnicze
papieskie wezwanie do modlitwy. A jest to wezwanie najważniejsze. Najistotniejsze orędzie!
Ojciec Święty Jan Paweł II,
Kalwaria Zebrzydowska,
7 czerwca 1979 roku
ISSN
ISSn 1429–9437
2
Informator Pielgrzyma
30. rocznica I pielgrzymki Jana Pawła II
Jan Paweł II w znaczny sposób przyczynił się do upadku sowieckiego
imperium, a wyjątkowym wyzwaniem
dla komunistycznego reżimu stała się
pierwsza pielgrzymka, Papieża-Polaka
do swej ojczyzny. Władze PRL stanęły
bowiem przed dylematem, którego
efekt stawiał ich zawsze w niekorzystnym świetle. Nie mogli nie dopuścić do
przyjazdu Jana Pawła II, gdyż naraziliby się na kompromitację w oczach
międzynarodowej opinii publicznej,
nie wspominając o możliwych reakcjach w Polsce. Z kolei przyjęcie Ojca
Świętego oznaczało entuzjastyczne
jego przyjęcie w rzekomo ateistycznym
kraju, jakim była PRL, co wykazałoby
klęskę wieloletniej walki z Kościołem.
Wybrano zatem wariant drugie, ale za
wszelką cenę starano się ograniczyć
i utrudnić jej zorganizowanie.
Kilka zakonnic, starsze panie
i twarz Ojca Świętego – tyle mógł zobaczyć ktoś, kto pamiętnego czerwca
1979 r. oglądał w telewizji polskiej
transmisje ze spotkań z Janem Pawłem II. Nie znaczy to wcale, że telewizyjne kamery nie obejmowały wielotysięcznych tłumów, jakie przybywały,
by zobaczyć i posłuchać Ojca Świętego. Ale ówczesne władze bardzo zadbały o to, by wszelkie uroczystości
z udziałem Papieża pokazywać tak,
by ludziom oglądającym je w telewizji
wydawało się, że liczba uczestniczących w nich osób jest niewielka.
„Wielkie to wydarzenie dla narodu
polskiego i duże komplikacje dla nas”
– miał powiedzieć do żony przywódca
Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej Edward Gierek na wieść o wyborze kardynała Karola Wojtyły na
Papieża. Problemem dla partii była też
pierwsza wizyta Ojca Świętego w Ojczyźnie, mówiono wprost: „Wolelibyśmy, żeby nie przyjeżdżał”.
Pielgrzymka Papieża Jana Pawła II
do Polski doszła jednak do skutku. Mia-
INFORMATOR
Fot. archiwum Calvarianum „Kalwaria Papieska”
Niech zstąpi Duch Twój
i odnowi oblicze ziemi
ła miejsce w 1979 roku i trwała od 2 do
10 czerwca. Wizyta ta przebiegała pod
hasłem „Gaude Mater Polonia”, co oznacza „Raduj się Polsko – Matko Moja”.
Pierwsza pielgrzymka Jana Pawła
II do ojczyzny odbyła się rok po objęciu pontyfikatu. Episkopat Polski
długo negocjował jej organizację i program ze stroną rządową. Władze zamierzały utrzymać pełną kontrolę nad
przebiegiem papieskiej wizyty. Utrudnienia administracyjne, liczne zakazy
i nakazy nie na wiele się jednak zdały.
Tłumy wiernych zarówno na trasach
przejazdu Jana Pawła II, jak i na papieskich mszach, entuzjazm, z jakim
Polacy witali Ojca Świętego, kazania
wielokrotnie przerywane oklaskami –
wszystko to oznaczało klęskę komunistycznej propagandy.
Dla wierzących uczestniczących
czynnie w uroczystościach wizyta Papieża była przede wszystkim wielkim
narodowym i religijnym świętem. Miała duże znaczenie nie tylko dla wolności Kościoła w Polsce, lecz także pośrednio przyczyniła się do odzyskania
przez Polskę i jej obywateli pełnych
swobód demokratycznych.
Trasa papieskiej pielgrzymki prowadziła przez osiem różnych miast:
INFORMATOR PIELGRZYMA – pismo bezpłatne.
PIELGRZYMA Wydawca: Agencja Reklamowa – Wydawnictwo
„TA i TA”, REDAKCJA: 31–571 Kraków, ul. Mogilska 115,
ADRES KORESPONDENCYJNY: 30–960 Kraków 1, skr. pocztowa 159
tel. 0602–75–45–75, fax: (012) 266–30–79, e–mail: [email protected]
Redaktor Naczelny: Krzysztof Cyganik.
Redakcja nie zwraca materiałów nie zamówionych i zastrzega sobie prawo
skracania nadesłanych materiałów oraz zmiany tytułów. Redakcja nie odpowiada
za treść reklam. Zdjęcie na pierwszej stronie: archiwum Calvarianum
„Kalwaria Papieska”
ISSN 1429–9437
Warszawę, Gniezno, Częstochowę,
Kraków, Kalwarię Zebrzydowską, Wadowice, Oświęcim i Nowy Targ.
2-3 czerwca, Warszawa
Na lotnisku przywitał Papieża przewodniczący Rady Państwa Henryk
Jabłoński, w Belwederze I sekretarz
PZPR Edward Gierek. Gospodarzem
wizyty ze strony kościelnej jest kard.
Stefan Wyszyński. Na placu Zwycięstwa w Warszawie Ojciec Święty wygłosił jedną ze swych najsłynniejszych
homilii: I wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja, Jan Paweł II, papież,
wołam z całej głębi tego tysiąclecia,
wołam w przeddzień święta Zesłania,
wołam wraz z wami wszystkimi: Niech
zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch
Twój i odnowi oblicze ziemi!Tej ziemi!
3 czerwca, Gniezno
Jan Paweł II odprawia mszę św. na
Wzgórzu Lecha. Czyż Chrystus tego
nie chce, czy Duch Święty tego nie
rozrządza, ażeby ten papież Polak,
papież Słowianin, właśnie teraz odsłonił duchową jedność chrześcijańskiej
Europy, na którą składają się dwie
wielkie tradycje: Zachodu i Wschodu?
Tak. Chrystus tego chce. Duch Święty
Redakcja Informatora Pielgrzyma składa podziękowania dla:
Ojca Fidelisa Maciołka OFM Dyrektora Wydawnictwa
„Calvarianum”,
Ojca Innocentego Ruseckiego OFM,
Ojców Paulinów ze Skałki
za udostępnienie materiałów i zdjęć
Serdeczne Bóg Zapłać
3
Informator Pielgrzyma
do Polski: 2 – 10 czerwca 1979 r.
w Krakowie, za tę uczelnię teologiczną, która jest dziedzicem najstarszego
w Polsce Wydziału Teologicznego, który zawdzięczamy błogosławionej Jadwidze Królowej, za radę kapłańską,
za Kurię Metropolitalną, za kapitułę
– strażniczkę Wawelu, za Synod Archidiecezji i Metropolii, za wszystkich
i za każdego.
tak rozrządza, ażeby to zostało powiedziane teraz, tutaj w Gnieźnie – mówi
Papież.
4-6 czerwca, Częstochowa
6 czerwca, Kraków
W katedrze wawelskiej Papież spotyka się z duchowieństwem. Kieruje
słowo: Tak jak dawniej, tak i teraz codziennie modlę się za moją umiłowaną archidiecezję: za rodziny, parafie,
dekanaty, zgromadzenia zakonne męskie i żeńskie, za seminarium krakowskie i wszystkie seminaria duchowne
7 czerwca, Kalwaria
Zebrzydowska
Zdjęcia: archiwum Calvarianum „Kalwaria Papieska”
Na Jasnej Górze Papież zatrzymuje się najdłużej, uczestniczy w otwarciu konferencji Episkopatu Polski, ale
przede wszystkim spotyka się z wiernymi. W homilii podczas Mszy św. dla
pielgrzymów Papież zwraca uwagę na
rolę Jasnej Góry w dziejach Polski,
mówi: Jeśli jednakże chcemy dowiedzieć się, jak płyną te dzieje w sercach
Polaków, trzeba przyjść tutaj. Trzeba
przyłożyć ucho do tego miejsca. Trzeba usłyszeć echo życia całego narodu
w Sercu jego Matki i Królowej!
Na Jasnej Górze Papież mówił także o wolności: Słowo niewola, które
nas zawsze boli, w tym jednym miejscu nas nie boli; w tym jednym odniesieniu napełnia nas wolnością, radością posiadania wolności. Tu zawsze
byliśmy wolni.
Ojciec Święty modli się i rozmyśla w sanktuarium Męki Pańskiej.
Oczekiwane przez wiernych przemówienie Papież rozpoczął od słów: Nie
wiem po prostu jak dziękować Bożej
Opatrzności za to, że dane mi jest
jeszcze raz nawiedzić to miejsce. Kalwaria Zebrzydowska, sanktuarium
Matki Bożej i Dróżki. Nawiedzałem
je wiele razy, począwszy od moich lat
chłopięcych i młodzieńczych. Nawiedzałem je jako kapłan. Szczególnie
często nawiedzałem sanktuarium
kalwaryjskie jako arcybiskup krakowski i kardynał...
Niech z tego miejsca do wszystkich,
którzy mnie słuchają tutaj albo gdziekolwiek, przemówi proste i zasadnicze
papieskie wezwanie do modlitwy. A to
jest wezwanie najważniejsze. Najistotniejsze orędzie! – dodał Papież.
Dokończenie na str. 4
4
Informator Pielgrzyma
30. rocznica I pielgrzymki Jana Pawła II
do Polski: 2 – 10 czerwca 1979 r.
Dokończenie ze str. 3
W rodzinnym mieście Papież spotyka się z dawnymi przyjaciółmi.
Przywitał się z mieszkańcami tymi
oto słowami: Z wielkim wzruszeniem
przybywam dzisiaj do tego miast,
w którym się urodziłem – do parafii,
w której zostałem ochrzczony i przyjęty do wspólnoty Kościoła Chrystusowego – do środowiska, z którym
związałem się przez osiemnaście lat
mojego życia, od urodzenia do matury.
Kiedy patrzę na ten rynek, to prawie
każdy szczegół łączy się tu dla mnie
ze wspomnieniem najwcześniejszego
okresu życia.
7 czerwca,
Oświęcim-Brzezinka
Szczególnie ważkie słowa padły
podczas wizyty na terenie byłego
obozu koncentracyjnego Auschwitz,
gdzie Papież modlił się w celi, w której śmiercią głodową zmarł Święty o.
Maksymilian Maria Kolbe i zatrzymał
się przy tablicach z napisami w językach polskim, rosyjskim i hebrajskim.
Nigdy jeden naród nie może rozwijać się za cenę drugiego, za cenę jego
zniewolenia, uzależnienia, za cenę
jego eksploatacji i za cenę jego
śmierci – mówił do zebranego
wokół rampy obozowej miliona wiernych, którzy słuchali
go w kompletnej, przejmującej
ciszy – Na miejscu tak straszliwego podeptania człowieczeństwa, godności ludzkiej – zwycięstwo człowieka!
8 czerwca, Nowy Targ
Zwracając się do młodych,
Jan Paweł II wspomniał o wartości odpoczynku: Duchowy odpoczynek człowieka (...) musi
prowadzić do odnalezienia
w sobie i wypracowania w sobie owego nowego stworzenia,
o którym mówi św. Paweł. Dalej dodaje: ‚Odpocząć’ – napisał
kiedyś Norwid – to znaczy ‚począć na nowo’. Otóż duchowy
odpoczynek człowieka – jak
słusznie wyczuwają to tak liczne środowiska młodych – musi
prowadzić do odnalezienia
i wypracowania w sobie owego
‚nowego stworzenia’, o którym
mówi św. Paweł. Droga do tego
wiedzie poprzez słowo Boże
odczytywane i celebrowane
Zdjęcia: archiwum Calvarianum „Kalwaria Papieska”
7 czerwca, Wadowice
z wiarą i miłością, poprzez uczestnictwo w sakramentach, a nade wszystko
w Eucharystii.
9–10 czerwca, Kraków
Papież celebruje mszę w Nowej Hucie, odwiedza grób rodziców i brata na
cmentarzu Rakowickim.
Pielgrzymkę kończy msza w 900.
rocznicę męczeńskiej śmierci św.
Stanisława. Podczas wspomnianej
Mszy na Błoniach krakowskich Papież prosił rodaków, by pamiętali
o swoim dziedzictwie, nie odcinali się od chrześcijańskich korzeni,
nie odrzucali Chrystusa. Świadkami
tego wystąpienia, określonego później jako „bierzmowanie dziejów”
było ponad milion osób. Ojciec Święty powiedział: Musicie być mocni,
drodzy bracia i siostry! Musicie być mocni tą mocą, którą
daje wiara! Musicie być mocni mocą wiary! Musicie być
wierni! Dziś tej mocy bardziej
wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów. Musicie być mocni mocą nadziei,
która przynosi pełną radość
życia i nie dozwala zasmucać
Ducha Świętego!
Do historii przeszły też dowcipne dialogi z młodzieżą, jakie
Papież prowadził z okna domu
arcybiskupów
krakowskich
przy Franciszkańskiej 3: Ja
idę spać, a wy róbcie, co chcecie. Czy to ładnie, żeby przez
osiem miesięcy nikt nie zauważył, że zaginął jeden obywatel
Krakowa i nikt go nie szukał –
żartował Jan Paweł II. Najważniejszym jednak posłaniem Papieża do młodzieży były słowa
wypowiedziane w kościele na
Skałce: Wy macie przenieść ku
przyszłości to całe olbrzymie
doświadczenie dziejów, któremu na imię „Polska”. Tego trudu się nie lękajcie.
(AGA), JT-Ć
5
Informator Pielgrzyma
„Proszę, abyście się za mnie tu modlili”
Pielgrzymka Jana Pawła II do Kalwarii Zebrzydowskiej 7 czerwca 1979 r.
Przemówienie
do pielgrzymów
1.
Nie wiem po prostu, jak dziękować Bożej Opatrzności za to, że
dane mi jest jeszcze raz nawiedzić
to miejsce. Kalwaria Zebrzydowska:
sanktuarium Matki Bożej – i dróżki.
Nawiedzałem je wiele razy, począwszy
od lat moich chłopięcych i młodzieńczych. Nawiedzałem je jako kapłan.
Szczególnie często nawiedzałem sanktuarium kalwaryjskie jako arcybiskup
krakowski i kardynał. Przybywaliśmy
tu wiele razy z kapłanami, koncelebrując przed Matką Bożą... czasem pełne
prezbiterium Kościoła krakowskiego,
zwłaszcza w momentach ważnych.
Ostatnie takie spotkanie było zapowiedziane na jesień ubiegłego roku, ale na
nie już nie wróciłem z Rzymu...
Przybywaliśmy też w dorocznej pielgrzymce sierpniowej. Tego kalwarianie
i pielgrzymi bardzo pilnowali: „Czy kardynał jest, czy go nie ma?” – a jeżeli zda-
rzyło się, że go nie było raz i drugi, to mu
to zawsze wypomnieli.
Usprawiedliwiałem się i jeszcze dziś
się usprawiedliwię: sercem spieszyłem
tutaj na te zwłaszcza główne uroczystości: pogrzebu Matki Bożej, Wniebowzięcia – ale to są dni, które w Polsce miały
ogromną konkurencję. Tym bardziej
jednak się cieszę, że mogłem przybyć
tutaj dzisiaj i że mogłem także zobaczyć
tych apostołów dwunastu, którzy stoją
na tamtej trybunie i z których pierwszy
jest Piotr.
Przybywaliśmy tu także w pielgrzymkach stanowych na wiosnę
i w jesieni.Jednakże najczęściej przybywałem tutaj sam, tak żeby nikt nie
wiedział, nawet kustosz klasztoru.
Kalwaria ma to do siebie, że się można
łatwo ukryć. Więc przychodziłem sam
i wędrowałem po dróżkach Pana Jezusa i Jego Matki, rozpamiętywałem Ich
najświętsze tajemnice. To jest zupełnie
przedziwna rzecz – te dróżki... ale o tym
jeszcze powiem. A prócz tego polecałem
Panu Jezusowi przez Maryję sprawy
szczególnie trudne i sprawy szczególnie odpowiedzialne w całym moim
posługiwaniu biskupim, potem kardynalskim. Widziałem, że coraz częściej
muszę tu przychodzić, bo po pierwsze
spraw takich było coraz więcej, a po
drugie – dziwna rzecz – one się zwykle
rozwiązywały po takim moim nawiedzeniu na dróżkach. Mogę wam dzisiaj
powiedzieć, moi drodzy, że prawie żadna z tych spraw, które czasem niepokoją
serce biskupa, a w każdym razie pobudzają jego poczucie odpowiedzialności,
nie dojrzała inaczej, jak tutaj, przez
domodlenie jej w obliczu wielkiej tajemnicy wiary, jaką Kalwaria kryje w sobie.
2.
Jest to tajemnica, którą wy dobrze
znacie: wy, ojcowie i bracia bernardyni, stróżowie tego sanktuarium,
i wy, tutejsi mieszkańcy i parafianie,
i sąsiedzi – ja też się do nich zaliczałem
od młodości, bo Wadowice niedaleko
od Kalwarii – i wreszcie wy, rozliczni
Dokończenie na str. 6
6
Informator Pielgrzyma
„Proszę, abyście się za mnie tu modlili”
Dokończenie ze str. 5
Bożego ziemi, z której pochodzę, i że ja
z tego skarbca czerpię. Nawet niewiele
dodając od siebie – czerpię... I zawsze też
miałem tę świadomość, że owe tajemnice Jezusa i Maryi, które tu rozważamy,
modląc się za żywych lub za zmarłych,
są istotnie niezgłębione. Stale do nich powracamy i za każdym razem nie mamy
dość. Zapraszają nas one, aby tu wrócić
na nowo – i na nowo się w nie zagłębić.
W tych tajemnicach wyrażone jest zarazem wszystko, co składa się na nasze
ludzkie, ziemskie pielgrzymowanie, na
„dróżki” dnia powszedniego. Co za wspaniała zresztą nazwa – trudno znaleźć
pielgrzymi, którzy tutaj przybywacie
w różnych porach i w różnych grupach,
z całej Polski, zwłaszcza z Podkarpacia
– ale nie tylko: bo i ze Śląska i z Lubelszczyzny, już nawet dokładnie nie wiem
skąd – z całej Polski, z jednej i drugiej
strony Tatr... Te góry słyszały przez wieki nie tylko polskie, ale i słowackie śpiewy. Kalwaria ma w sobie coś takiego, że
człowieka wciąga. Co się do tego przyczynia? Może i to naturalne piękno krajobrazu, który stąd się roztacza u progu polskich Beskidów. Z pewnością ono nam
przypomina także o Maryi, która –
by odwiedzić Elżbietę – „udała się
w okolicę górzystą”. Nade wszystko jednakże to, co tutaj człowieka
stale pociąga na nowo, to właśnie
owa tajemnica zjednoczenia Matki
z Synem i Syna z Matką. Tajemnica ta opowiedziana jest plastycznie
i szczodrze poprzez wszystkie kaplice i kościółki, które rozłożyły się
wokół centralnej bazyliki. Jeżeli
tak się jeszcze nie nazywa, to niech
się już teraz tak nazywa. Nadaję
bowiem temu wspaniałemu sanktuarium tytuł bazyliki mniejszej.
Wiemy, że w tej bazylice króluje
obraz Matki Bożej Kalwaryjskiej,
ukoronowany 15 sierpnia 1887
roku przez kardynała Albina Dunajewskiego, biskupa krakowskiego, koronami papieża Leona XIII.
Zbliża się więc setna rocznica tej
koronacji i na pewno będziecie się
do tego stulecia serdecznie przygotowywać. Niech to przygotowanie, ewentualnie nowenna będzie
przeżywana przez was głęboko
i niech was – co jest celem Kalwarii – jeszcze bardziej przybliży do
tajemnic Matki i Syna, tak mocno
przeżywanych i rozważanych na
Fot. archiwum Calvarianum „Kalwaria Papieska”
tym świętym miejscu.
Tajemnica zjednoczenia Matki z Sy- w innych językach jakiekolwiek słowo,
nem i Syna z Matką na dróżkach Męki które by temu odpowiadało... Wszystko
Pańskiej, a potem na szlaku Jej pogrzebu to, co składa się na te dróżki ludzkieod kaplicy Zaśnięcia do „grobku Matki go dnia powszedniego, zostało przejęte
Bożej”. A wreszcie: tajemnica zjedno- przez Syna Bożego i za pośrednictwem
czenia w chwale na dróżkach Wniebo- Jego Matki jest człowiekowi wciąż oddawzięcia i Ukoronowania. Wszystko to, wane na nowo: wychodzi z życia i wraca
rozłożone w przestrzeni i czasie, wśród do życia ludzkiego. Ale oddawane już
tych gór i wzgórz, omodlone przez tyle jest w nowej postaci, jest prześwietlone
serc, przez tyle pokoleń, stanowi szcze- nowym światłem, bez którego życie ludzgólny rezerwuar, żywy skarbiec wiary, kie nie ma sensu, pozostaje w ciemności.
nadziei i miłości Ludu Bożego tej ziemi. „Kto idzie za Mną, nie będzie chodził
Zawsze, kiedy tu przychodziłem, mia- w ciemnościach, lecz będzie miał światło
łem świadomość, że zanurzam się w tym życia” (J 8, 12).
Oto jest owoc mojego wieloletniego
właśnie rezerwuarze wiary, nadziei
i miłości, które naniosły na te wzgórza, pielgrzymowania po kalwaryjskich dróżna to sanktuarium, całe pokolenia Ludu kach. Owoc – którym z wami się dzielę.
3.
A jeśli, do czego pragnę was zachęcić i zapalić, to abyście nie przestawali nawiedzać tego sanktuarium.
Więcej jeszcze – chcę wam powiedzieć
wszystkim, a zwłaszcza młodym (bo,
dziwna rzecz, młodzi szczególnie sobie
upodobali to miejsce): nie ustawajcie
w modlitwie. Trzeba się zawsze modlić,
a nigdy nie ustawać (por. Łk 18, 1), powiedział Pan Jezus. Módlcie się i kształtujcie poprzez modlitwę swoje życie.
„Nie samym chlebem żyje człowiek” (Mt
4, 4) i nie samą doczesnością, i nie tylko
poprzez zaspokajanie doczesnych – materialnych potrzeb, ambicji, pożądań,
człowiek jest człowiekiem... „Nie
samym chlebem żyje człowiek, ale
wszelkim słowem, które pochodzi
z ust Bożych”. Jeśli mamy żyć tym
słowem, słowem Bożym, trzeba
„nie ustawać w modlitwie!” Może
to być nawet modlitwa słów...
Niech z tego miejsca do wszystkich, którzy mnie słuchają tutaj
albo gdziekolwiek, przemówi proste i zasadnicze papieskie wezwanie do modlitwy. A jest to wezwanie najważniejsze. Najistotniejsze
orędzie!
W pierwszą zaraz niedzielę po
rozpoczęciu nowego pontyfikatu
prosiłem, żeby mnie zawieźli helikopterem na Mentorellę, w pobliżu Rzymu. I tam też uważałem
za swoje pierwsze zadanie, pasterskie i papieskie, wygłosić takie
orędzie o modlitwie. To jest zawsze pierwsze, podstawowe, najważniejsze. I tu powtarzam – nie
te same słowa, ale tę samą sprawę.
I niech także sanktuarium kalwaryjskie nadal skupia pielgrzymów, niech służy archidiecezji
krakowskiej i całemu temu rejonowi, który tradycyjnie ściąga tutaj
z zachodu i wschodu, z południa
i północy, niech służy całemu Kościołowi w Polsce. Niech tutaj dokonuje
się wielkie dzieło duchowej odnowy
mężczyzn i kobiet, młodzieży męskiej
i młodzieży żeńskiej, służby liturgicznej
ołtarza – wszystkich.
Wszystkich też, którzy tutaj przybywać będą, proszę, by modlili się za
jednego z kalwaryjskich pielgrzymów,
którego Chrystus wezwał tymi samymi
słowami co Szymona Piotra. Wezwał
go poniekąd z tych wzgórz i powiedział:
„Paś baranki moje, paś owce moje” (por.
J 21, 15-16).
I o to proszę, proszę, abyście się za
mnie tu modlili, za życia mojego i po
śmierci. Amen.
JAN PAWEŁ II
Informator Pielgrzyma – Dział reklamy: 0602–75–45–75
DLA DUCHA I CIAŁA
Rekolekcje z postem oczyszczającym
warzywno–owocowym wg. dr Ewy Dąbrowskiej
w Archidiecezjalnym Domu Rekolekcyjnym
w Zaborówcu k. Leszna Wlkp.
Terminy w 2009r.:
VII – 29.06–09.07
VIII – 06.08–16.08
IX – 07.09–17.09
X – 05.10–15.10
XI – 09.11–19.11
XII – 30.11–10.12
Św. Urszula Ledóchowska
– Patronka Rekolekcji
Informacja i rezerwacja miejsc:
tel/fax (61)8798 892
kom. 0607 239 047, kom. 0516 075 118
e-mail: [email protected],
www.zaborowiec.neostrada.pl
7
8
Informator Pielgrzyma
Ojciec Święty Na Skałce
D
zień 8 czerwca 1979 roku głęboko wpisał się w historię naszej
Ojczyzny, naszego miasta –
pięknego Krakowa oraz w historię miejsca męczeństwa Św.
Stanisława Biskupa na Skałce, na którą
przybył papież z racji uczczenia dziewięćsetlecia śmierci świętego biskupa.
Wszak tu, na Skałce miało miejsce
spotkanie ludzi kultury i nauki oraz
młodzieży z namiestnikiem Chrystusa –
Janem Pawłem II. Ten dzień pozostanie
na zawsze w mej pamięci i sercu, tym
bardziej, że dobry i miłosierny Bóg dał
mi szczęście posługiwania tu wówczas
jako przeor i rektor w paulińskiej wspólnocie i przyjmowania Ojca Świętego
jako gospodarz.
Doskonale pamiętam atmosferę tego
dnia, atmosferą tak podniosłą i świąteczną, zagęszczoną działaniem Ducha
Świętego, którego wcześniej wzywał
tak żarliwie w Warszawie Jan Paweł II,
atmosferę, której wypowiedzieć się do
końca nie da, bo trzeba to było przeżyć.
Z jednej strony nieprzeliczone tłumy młodzieży, gdzie spojrzeć wszędzie
morze głów ludzkich. Chyba nigdy w historii Skałka tego nie widziała i sądzę,
że nie będzie widzieć takich tłumów.
Wszędzie ludzie, na dachach budynków,
balkonach, ulicach, placach, ogrodach
i murach. Oceniano, że było ich ponad
dwieście tysięcy. Nie da się opisać tego
niepowtarzalnego entuzjazmu bycia
razem i jedności tylu serc. W powietrzu
już dało się odczuć nadchodzący zew
wolności, którego jaskółkami była młodzież akademicka tak licznie zgromadzona, modląca się i czująca, pomimo
iż deptane były prawa osoby ludzkiej
przez istniejący system zniewolenia komunistycznego.
Trzeba również zauważyć „gorliwość” ludzi systemu, którzy w dawnym
budynku naszego paulińskiego Juwenatu, w którym mieściła się szkoła gimnazjalna, a obecnie seminarium, urządzili
sobie bazę nasłuchu i centrum organizacji. Na ich twarzach malowała się nerwowość, niepewność i obawa, co może się
stać? Młodzież akademicka przybywała
grupami ze swymi duszpasterzami z dekoracjami, chorągiewkami i emblematami. Jedna z tych grup, zwana kapucyńską z o. Salezym Kaflem, kapucynem,
przybyła z ogromnym drewnianym
krzyżem niesionym na ramionach, by
poświęcony przez Ojca Świętego, mógł
potem stanąć w miasteczku akademickim, a czego władze ówczesne bały się
jak diabeł święconej wody. Krzyż Jezusa
papież poświęcił, gdyż jest on znakiem
zwycięstwa. Jak wiemy, w ostatni Wielki Piątek, Ojciec Święty przyciskał krzyż
mocno do serca, by za tydzień samemu
na nim zawisnąć.
Wszyscy czekamy na zjawienie się
Ojca Świętego, napięcie rośnie i sięga
zenitu. Wreszcie ktoś z tłumu krzyczy:
jedzie! Zafalowało w tłumie. Setki tysięcy rąk wyciągnięte w górę w geście
pozdrowienia a z ust wydobył się krzyk,
krzyk radości i uniesienia: „Niech żyje
papież!”
Ojciec Święty gestami rąk pozdrawiał wszystkich, chcąc nas przycisnąć
do serca, a potem wszedł do klasztoru,
gdzie miałem szczęście go przywitać.
Potem, po krótkim zatrzymaniu w pokoju, udał się do świątyni skałecznej, gdzie
czekali na niego ludzie kultury i nauki.
Spotkanie to zorganizował ks. prof. Józef Tischner. Ojciec Święty mówił do
nich i wiązał ich mądrość z mądrością
i autorytetem tych, co przez sufit kościoła słuchali – spoczywających w Krypcie
Zasłużonych. Następnie Ojciec Święty
wyszedł na podium przed klasztorem
i kościołem i długo słuchał studentów
jak matka słucha żalących się dzieci,
a potem wstał z tronu, na którym siedział, zszedł kilka schodków i usiadł na
jednym z nich. Obecni na uroczystości
watykańczycy zamarli z wrażenia. Ojciec Święty zbliżył się do studentów
i tak jak ojciec w rodzinie, rozmawiał,
słuchał a wreszcie nie wygłosił napisanego tekstu przemówienia, lecz przemówił bezpośrednio z serca do serc. A my
wszyscy obecni piliśmy jego słowa jak
zeschła ziemia wodę by się nimi nasycić. Prosił o wierność Bogu, Kościołowi
i Ojczyźnie. Prosił o cierpliwość i spokój.
Zdjęcie papieża siedzącego na schodach
na tle obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej
z napisem Totus Tuus obiegło cały świat
o czym mogłem się sam naocznie przekonać oglądając je w Rzymie i Australii.
Dziś po wielu latach, gdy pokolenie
tamtych studentów żyje dorosłym życiem i kształtuje oblicze naszych rodzin,
naszej Ojczyzny, która jak ziemia po
zimie zakwitła wolnością, stawiam pytanie: co nam z tego pozostało? Niech
każdy odpowie sam, co wnosi w życie
indywidualne i społeczne z nauczania
papieskiego? To pytanie aktualne jest
zwłaszcza dziś, kiedy odszedł nasz papież do Ojca w niebie, nasz kochany Ojciec Święty Jan Paweł II.
Myślę, że pozostał nam wielki testament jego nauczania i apostolstwa. Dziś
trzeba nam go wprowadzać w czyn.
Na krakowskiej Skałce pozostał
krzyż, krzyż papieski, który stoi opodal
sadzawki św. Stanisława. Krzyż, który
ma swoją historię i po licznych przygodach ostatecznie stanął tu na miejscu
męczeństwa św. Stanisława. Dziś krzyż
ten jest poczerniały od wiatru, deszczu
i chłodu. Oby on świecił od naszych modlitw i był jasnym obłokiem na naszej
drodze do Ojca w niebie.
Wewnątrz klasztoru znajduje się obraz Matki Bożej Częstochowskiej, który
nam ciągle przypomina o zawołaniu
i zawierzeniu papieża, które do śmierci powtarzał: Totus Tuus. A w kościele,
obok ołtarza Matki Bożej jest popiersie
papieża i pamiątkowa tablica przypominająca tamto wydarzenie.
Przychodźmy tu na Skałkę, by zaczerpnąć siły ducha płynącej z obecności tego wielkiego papieża i realizujmy
jego wołanie, by otwierać nasze serca
dla Chrystusa i Jego Ewangelii.
O. STANISŁAW TUREK
Zdjęcia: arch. Sanktuarium Na Skałce
Informator Pielgrzyma – Dział reklamy: 0602–75–45–75
KONKURS
Redakcja zaprasza do udziału w konkursie, w którym nagrodami są:
książki o tematyce religijnej (40 egz.), płyty z homiliami Jana Pawła II
(30 egz.), 3 preparaty Virumin (oferta na str. 5), poduszka z Aniołem
Stróżem (oferta na str. 7). Prosimy odpowiedzieć na pytania:
1. W jakich dniach i roku była I Pielgrzymka
Jana Pawła II do Polski?
2. Gdzie powstaje centrum Jana Pawła II?
3. Podaj stronę internetową producenta
kropli Cerumex.
Na odpowiedzi czekamy do 15.07.2009 r.
Adres redakcji: „Informator Pielgrzyma”,
30-960 Kraków 1, skr. pocz. 159.
Odpowiedzi znajdziesz w obecnym
numerze Informatora.
INFORMATOR PIELGRZYMA
ZAPRASZAMY
do współpracy biura pielgrzymkowe
i turystyczne, wydawnictwa, firmy różnych
branż, firmy farmaceutyczne, hotele,
pensjonaty, sanatoria, Zgromadzenia
Zakonne – ogłoszenie powołaniowe,
rekolekcyjne.
PRZYJMUJEMY INSERTY, ULOTKI.
Dział reklamy: 0602-75-45-75
[email protected]
www.apoloniatour.pl
ul. Grzegórzecka 25, 31-532 Kraków,
tel/fax 012 422 00 30
PIELGRZYMKI – BEZ NOCNYCH PRZEJAZDÓW !!!
1. Grecja - Śladami św. Pawła – 11/10 dni 02.07 – 12.07 09.10 – 18.10
Filippi – Kawala – Saloniki – Meteory – Delfy – Ateny
– Korynt – Epidauros – Napflio – Mykeny – Veria – Wergina
2. Włochy – 9/10 dni
03.07 – 11.07
19.09 – 28.09
Asyż – Rzym – Watykan – Monte Cassino – San Giovanni
Rotondo – Monte San Angelo – Lanciano – Manoppello
– Loreto – Padwa
3. Litwa – 7/6 dni
12.07 – 18.07
07.09 – 12.09
Wilno – Troki – Szawle – Szydłów – Kowno – Suwałki
– Święta Lipka – Gietrzwałd
4. Fatima – 15 dni
14.07 – 28.07
06.10 – 20.10
La Salette – Carcassonne – Lourdes – Oviedo – Santiago
de Compostella – Fatima –Salamanka – Toledo – Saragossa
– Monserrat – Nicea – Mediolan – Werona
5. Fatima Lotnicza – 11 dni
22.08 – 01.09
Lourdes – Oviedo – Santiago de Compostella – Fatima
– Salamanka – Avila – Toledo – Saragossa – Monserrat
– Barcelona
6. Grecja - Turcja - Śladami św. Pawła – 15 dni
18.09 – 03.10
Meteory – Veria – Saloniki – Kawala – Filippi – Troja
– Pergamon – Izmir – Didim – Efez – Selczuk – Maryemana
– Milet – Pamukkale – Konya – Kapadocja – Istambuł
Zapraszamy do współpracy:
Księży, Zakony, Stowarzyszenia, Szkoły, Organizatorów,
Akcje Katolickie, Instytucje
9
10
Informator Pielgrzyma
D
ziękuję Chrystusowi Ukrzyżowanemu za to, że znów jestem w Jego Mogilskim Sanktuarium w Nowej Hucie. Za to,
że znów jestem tutaj wspólnie
z Wami, z którymi połączyły mnie całe
lata wspólnego budowania Nowej Huty
na fundamencie Krzyża.
Pozdrawiam także wszystkich obecnych tu dzisiaj pielgrzymów, zwłaszcza
z diecezji tarnowskiej oraz diecezji kieleckiej. Wyrazem Waszej obecności jest
Osoba celebransa, biskupa Kościoła tarnowskiego.
A teraz pozwólcie jeszcze, żebym
mógł wspólnie z Wami wszystkimi w naszej nowohuckiej, krakowskiej i polskiej
wspólnocie pozdrowić tylu dostojnych
gości nie tylko z Europy, ale i z innych
kontynentów: Księży Kardynałów, Arcybiskupów, Biskupów...
Eminentissimi et Excelentissimi,
amatissimi Hospites nostri, salvete!
Salvete in festivitate, in iubilaeo Sancti
Stanislai Episcopi et Martyris!
Ojciec Opat mogilski zawsze kazał
mi wysoko stawać podczas naszych
uroczystości nowohuckich w Mogile.
Sprzeciwiałem się temu i tłumaczyłem
mu, żeby nie budował tak wysokich ołtarzy, a zwłaszcza tronu dla kardynała,
ale dziś uległem...
Oto więc znowu, umiłowani Bracia
i Siostry, jestem przy tym Krzyżu, do
którego tak często tu pielgrzymowałem
– przy Krzyżu pozostawionym dla nas
wszystkich jako najdroższa Relikwia
naszego Odkupiciela.
Kiedy w pobliżu Krakowa powstawała Nowa Huta – olbrzymi kombinat
Fot. archiwum Ojców Cystersów
Kazanie wygłoszone przez Ojca Św. Jana
Pawła II w Nowej Hucie – Mogile
przemysłowy oraz nowe wielkie miasto:
nowy Kraków – może nie uświadamiano
sobie, że powstaje ono przy tym Krzyżu.
Przy tej Relikwii, którą wraz z prastarym
opactwem cysterskim odziedziczyliśmy
po czasach piastowskich. Rok 1222: czasy księcia Leszka Białego, czasy biskupa
Iwona Odrowąża, okres poprzedzający kanonizację św. Stanisława. W tych
czasach, w trzecim stuleciu Millennium
naszego Chrztu, założono tutaj cysterskie opactwo. A później sprowadzono
Relikwię Krzyża świętego, do której od
wieków pielgrzymował Kraków i Ziemia
Krakowska od północy, od strony Kielc,
i od wschodu, od strony Tarnowa, a także
od zachodu od strony Śląska. To wszystko działo się na terenie, na którym wedle
tradycji istniała kiedyś stara huta, jakby
daleka historyczna poprzedniczka tej
współczesnej Nowej Huty.
Pragnę dzisiaj przywitać tutaj raz
jeszcze pielgrzymów z Krakowa. I pielgrzymów ze Śląska. I pielgrzymów od
strony Tarnowa, i pielgrzymów od strony Kielc.
Wspólnie pielgrzymujemy do Krzyża
Pańskiego. Od Niego bowiem rozpoczął
się nowy czas w dziejach człowieka.
Jest to czas łaski i czas zbawienia. Poprzez Krzyż człowiek zobaczył na nowo
perspektywę swojego losu, swego na
ziemi bytowania. Zobaczył, jak bardzo
umiłował go Bóg. Zobaczył i stale widzi w świetle wiary, jak wielka jest jego
własna wartość. Nauczył się człowiek
swoją godność mierzyć miarą tej Ofiary,
jaką dla niego, dla jego zbawienia złożył
Bóg ze swojego Syna: Tak Bóg umiłował
świat, że Syna swojego jednorodzonego
dał, aby każdy, kto w Niego wierzy nie
zginął, ale miał żywot wieczny (por. J 3,
16).
I chociaż zmieniają się czasy, chociaż
na miejscu dawnych podkrakowskich
pól stanął ten potężny kombinat, chociaż żyjemy w epoce zawrotnego rozwoju wiedzy o świecie materialnym i takiego też rozwoju techniki, ta podstawowa
prawda o życiu ducha ludzkiego, która
wyraża się poprzez krzyż, nie odchodzi
w przeszłość, nie dezaktualizuje się, nie
staje się wczorajsza. Dzieje Nowej Huty
są także napisane poprzez krzyż – naprzód poprzez ten stary, mogilski, odziedziczony tutaj po stuleciach – a potem
poprzez inny – nowy, który postawiono
niedaleko stąd.
Tam, gdzie stawia się krzyż powstaje znak, że dotarła już Dobra Nowina
o zbawieniu człowieka przez Miłość.
Tam, gdzie stawia się krzyż, powstaje
znak, że rozpoczyna się ewangelizacja.
Niegdyś ojcowie nasi na różnych miejscach polskiej ziemi stawiali krzyże na
znak, że dotarła już do nich Ewangelia,
że rozpoczęła się ewangelizacja – i że
trwa nienaruszona. Z tą myślą postawiono ów pierwszy krzyż w podkrakowskiej Mogile – w pobliżu starej huty.
Kiedy zaś postawiono opodal tego
miejsca nowy drewniany krzyż – było
to już w okresie Millennium. Otrzymaliśmy znak, że na progu nowego tysiąclecia – w te nowe czasy i nowe warunki
wchodzi na nowo Ewangelia. Że rozpoczęła się nowa ewangelizacja, jakby druga, a przecież ta sama co pierwsza.
Krzyż trwa,
choć zmienia się świat.
Dziękujemy dzisiaj przy Krzyżu
mogilskim, a zarazem przy Krzyżu
nowohuckim za ten nowy początek
ewangelizacji, który tutaj się dokonał.
I prosimy wszyscy, ażeby był tak samo
owocny – owszem, jeszcze bardziej
owocny, jak pierwszy. To tyle, Moi Drodzy, o pierwszym Krzyżu i o najstarszym kościele. A teraz ten nowy.
Nowy krzyż, który stanął opodal
prastarej Relikwii Krzyża Świętego
w cysterskim opactwie, zwiastował
narodziny nowego kościoła. Narodziny te szczególnie głęboko zapisały się
w moim sercu, więc zabrałem je ze
sobą, odchodząc ze Stolicy św. Stanisława na Stolicę św. Piotra. Zabrałem
je ze sobą, jako nową relikwię, jako
bezcenną relikwię naszych czasów.
Dokończenie na str. 15
Informator Pielgrzyma
Portal Powołaniowy
Stajesz przed wyborem drogi życiowej,
pytasz o sens i cel życia, pragniesz umocnić
swoją wiarę, interesujesz się życiem zakonnym czy kapłańskim,
pragniesz zasięgnąć
więcej informacji
o św. Franciszku
z Asyżu i jego duchowości?! Proponujemy
Ci bardzo interesujący
Internetowy „Portal
Duszpasterstwa Powołań OO. Bernardynów”, powstały i działający pod adresem: www.powolanie.bernardyni.pl. Portal zawiera
podstawowe informacje o Zakonie Braci Mniejszych, założycielu
zakonu – św. Franciszku z Asyżu, szczegółowe informacje o Prowincji Niepokalanego Poczęcia N.M.P. (czyli Prowincji OO. Bernardynów – tak popularnie nazywanej w Polsce). Jest oddzielny
dział dotyczący Źródeł Franciszkańskich (wszystkich pism św.
Franciszka z Asyżu) i nie tylko. Portal zawiera – jak sama nazwa
wskazuje – odrębny dział, a w nim szereg treści związanych
z tematem „powołanie”. Nadto na Portalu można znaleźć szereg
ważnych zagadnień związanych z życiem chrześcijańskim (modlitwy, refleksje, opowiadania, świadectwa...). Zobacz, a sam się
przekonasz!!!
O. ZEFIRYN MAZUR OFM
www.klaretyni.pl
11
Misjonarze
Klaretyni
Jesteśmy Zgromadzeniem
Zakonnym założonym
przez św. Antoniego Marię Klareta
w Hiszpanii w 1849 roku.
Naszym powołaniem w Kościele
jest głoszenie Dobrej Nowiny
na wszelkie możliwe sposoby.
W naszym posłannictwie
powierzamy się Maryi jako
synowie Jej Niepokalanego Serca.
Nasz założyciel pragnął, aby Słowo Boże było głoszone
każdemu człowiekowi. Jeżeli i Tobie nie jest to obojętne
to zapraszamy Cię do przeżycia z nami rekolekcji.
Terminy rekolekcji:
Kudowa-Zdrój
szkoły ponadgimnazjalne - 21-25 czerwca 2009
Wyjazd w Pieniny
dla osób rozeznających powołanie - 13-18 lipca 2009
Informacje i zgłoszenia:
Misjonarze Klaretyni
ul. Klaretyńska11; 91-117 Łódź
tel.(071) 348 15 29; e-mail: [email protected]
www.klaretyni.pl
12
Informator Pielgrzyma
Oœwiadczenie Polskiego Stowarzyszenia Obroñców ¯ycia Cz³owieka
w sprawie procedury „in vitro”
Procedura „in vitro” mimo ukierunkowania na osi¹gniêcie szlachetnego celu, jakim jest poczêcie i narodzenie
dziecka, jest g³êboko nieetyczna i sprzeczna z polskim prawem.
W ramach tej procedury sztucznie, hormonalnie przyspiesza siê dojrzewanie kilku, kilkunastu ¿eñskich komórek
jajowych, pobiera siê je i w probówce zap³adnia mêskimi gametami. Zazwyczaj poczêtych zostaje kilka, kilkanaœcie istot
ludzkich; nastêpnie dokonuje siê ich selekcji. Poczête dzieci wykazuj¹ce wady niszczy siê, a jedn¹ lub kilka wybranych
istot ludzkich transferuje siê do ³ona matki celem umo¿liwienia im dalszego rozwoju i urodzenia. „Nadliczbowe”
poczête embriony ludzkie zamra¿a siê dla ich ewentualnego, póŸniejszego wykorzystania.
Ogromna wiêkszoœæ poczynanych w czasie procedury „in vitro” istot ludzkich ginie wed³ug danych z ró¿nych
oœrodków od 60 do 80%: w czasie selekcji, transferu, zamra¿ania i odmra¿ania.
Procedura „in vitro” narusza godnoœæ ludzk¹ zarówno samych rodziców eliminuj¹c ich personalistyczny, g³êboko
intymny akt ma³¿eñski i zastêpuj¹c go dzia³aniami technicznymi, jak i godnoœæ cz³owiecz¹ dziecka poczêtego poprzez
stosowanie wobec niego selekcji, transferu, procesu zamra¿ania i odmra¿ania oraz przetrzymywanie w bankach
ludzkich embrionów.
Procedura „in vitro” narusza wiêc trzy artyku³y Konstytucji RP:
Art. 30. Przyrodzona i niezbywalna godnoœæ cz³owieka stanowi Ÿród³o wolnoœci i praw cz³owieka i obywatela. Jest
ona nienaruszalna, a jej poszanowanie i ochrona jest obowi¹zkiem w³adz publicznych.
Art. 38. Rzeczpospolita Polska zapewnia ka¿demu cz³owiekowi prawn¹ ochronê ¿ycia.
Art. 40. Nikt nie mo¿e byæ poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poni¿aj¹cemu traktowaniu
i karaniu. (...)
A tak¿e stanowi naruszenie art. 157a kodeksu karnego:
§ 1. Kto powoduje uszkodzenie cia³a dziecka poczêtego lub rozstrój zdrowia zagra¿aj¹cy jego ¿yciu, podlega
grzywnie, karze ograniczenia wolnoœci albo pozbawienia wolnoœci do lat 2.
Oczekujemy od w³aœciwych organów resortu sprawiedliwoœci przewidzianych prawem dzia³añ, które doprowadz¹
do zaprzestania stosowania procedury „in vitro” jako naruszaj¹cej obowi¹zuje polskie prawo.
Za Zarz¹d
dr in¿.Antoni Ziêba
Prezes
Pozytywn¹ i etyczn¹ odpowiedzi¹ na problemy zwi¹zane z niep³odnoœci¹ jest rozwijana ostatnio w krajach zachodnich
naprotechnologia. Poczêcie i urodzenie upragnionego dziecka osi¹ga siê z poszanowaniem godnoœci ma³¿onków
i bez niszczenia poczêtych istot ludzkich. Skutecznoœæ naprotechnologi jest dwu-, trzykrotnie wy¿sza od skutecznoœci
procedury in vitro. Trzeba dobrej woli politycznych decydentów i kierownictwa s³u¿by zdrowia celem szybkiego
wdro¿enia jej w Polsce.
Zapraszamy do odwiedzenia serwisu internetowego
Polskiego Stowarzyszenia Obroñców ¯ycia Cz³owieka: www.pro-life.pl
13
Informator Pielgrzyma
:SROVNLHMRĞZLDFLHPDP\W\S$HGXNDFMLVHNVXDOQHM
3ROVNLPRGHOÅZ\FKRZDQLDGRij\FLDZURG]LQLHµ
SU]\QRVLGREUHUH]XOWDW\
:OLWHUDWXU]HSU]HGPLRWXZ\UyijQLDVLēWU]\JãyZQHURG]DMHZ\FKRZDQLDVHNVXDOQHJR
$²Z\FKRZDQLHGRF]\VWRħFL²DEVW\QHQFMLVHNVXDOQHMEH]SURSDJRZDQLDDQW\NRQFHSFMLDEVWLQHQFHRQO\
HGXFDWLRQFKDVWLW\HGXFDWLRQ
%²ELRORJLF]QĎHGXNDFMēVHNVXDOQĎELRORJLFDOVH[HGXFDWLRQ
&²]ãRijRQĎHGXNDFMēVHNVXDOQĎ]DZLHUDMĎFĎREDSRZ\ijV]HSRGHMħFLDFRPSUHKHQVLYHVH[HGXFDWLRQ
7ēNODV\ILNDFMēRSUDFRZDãD$PHU\NDĝVND$NDGHPLD3HGLDWULL
:(XURSLH]DFKRGQLHMSDQXMHSHUPLV\ZQDVHNVHGXNDFMDW\SX%OXE&NWyUDSURZDG]LGRZLHOXQLHSRijĎGDQ\FK
]MDZLVNZħUyGPãRG\FKOXG]LDWDNijHLVWDUV]\FKSRNROHĝZ]URVWX]DFKRURZDĝQDFKRURE\SU]HQRV]RQHGURJĎ
SãFLRZĎ]DELMDQLDSRF]ēW\FKG]LHFLLURG]HQLDG]LHFLSU]H]PãRGRFLDQHPDWNL
:3ROVFHG]LēNLZSURZDG]HQLX]DF]DVyZU]ĎGX$:6ÅZ\FKRZDQLDGRij\FLDZURG]LQLHµNWyUHPRijQD]DNODV\
ILNRZDĄMDNRHGXNDFMēVHNVXDOQĎW\SX$PDP\GREUĎV\WXDFMēFRQLHR]QDF]DijHUHDOL]RZDQHG]LVLDMSURJUDP\
QLHPDMĎE\ĄXGRVNRQDODQHDSUDNW\F]QDLFKUHDOL]DFMDSU]H]QDXF]\FLHOLXOHSV]RQD
:LHONLPEãēGHPE\ãRE\ZSURZDG]HQLHZ3ROVFHVHNVHGXNDFMLW\SX%L&FR]UHDOL]RZDQRQSZ:LHONLHM
%U\WDQLLL6]ZHFMLJG\ijVNXWNXMHWRIDWDOQ\PLUH]XOWDWDPLZħUyGPãRG]LHij\
:WDEHOLSRGDQROLF]E\]DUHMHVWURZDQ\FKDERUFMLZZ\PLHQLRQ\FKNUDMDFKQLHXZ]JOēGQLDMĎRQHMHGQDN
DERUFMLGRNRQ\ZDQ\FKZW]ZSRG]LHPLX3RG]LHPLHDERUF\MQHZ3ROVFHV]DFRZDQHMHVWQDW\VGRW\VSU]H
UZDĝFLĎij\URF]QLH]MDZLVNRSRG]LHPLDDERUF\MQHJRZ\VWēSXMHWDNijHZSR]RVWDã\FKNUDMDFKDOH]XZDJLQDÅOH
JDOQRħĄµDERUFMLPDUHODW\ZQLHPQLHMV]ĎVNDOēZJV]DFXQNyZRUJDQL]DFMLPLēG]\QDURGRZ\FKOLF]EDSRG]LHPQ\FK
DERUFMLZ\QRVLRGGRZVWRVXQNXGROLF]E\XURG]Hĝ
7U]HEDSRGNUHħOLĄijHOLF]E\DERUFMLSRGDQHZWHMWDEHOLQLHREHMPXMĎDERUFMLZ\ZRãDQ\FKZF]HVQRSRURQQĎ
SLJXãNĎ58NWyUDMHVWħURGNLHPQLV]F]ĎF\Pij\FLHOXG]NLHQDQDMZF]HħQLHMV]\PHWDSLHUR]ZRMXLMHVWSUDZQLH
GRSXV]F]DOQDLQLHVWHW\VWRVRZDQDZZ\PLHQLRQ\FKNUDMDFK]DZ\MĎWNLHP3ROVNL
7DEHOD/LF]EDDERUFMLZU
3DĝVWZR
3ROVND
6]ZHFMD
:LHOND%U\WDQLD
3RSXODFMD
ZW\V
/LF]ED
/LF]ED
/LF]ED
OHJDO
OHJDOQ\FKDERU XURG]Hĝ
Q\FK
FMLZħUyG
ZħUyG
DERUFML
QLHOHWQLFK
QLHOHWQLFK
URF]QLH
RJyãHP
/LF]ED
NRELHW
QLHOHWQLFK
/LF]ED
NRELHW
ZZLHNX
UHSURGXNF\MQ\P
8URG]HQLD
PQLHMQLij
7DEHOD&KRURE\SU]HQRV]RQHGURJĎSãFLRZĎ
/LF]EDSU]\SDGNyZNLã\QD
PLHV]NDĝFyZZU
/LF]EDSU]\SDGNyZU]HijĎF]NLQD
PLHV]NDĝFyZZU
/LF]EDRVyEij\MĎF\FK
]+,9$,'6QD
PLHV]NDĝFyZZU
3ROVND
6]ZHFMD
:LHOND%U\WDQLD
3DĝVWZR
,QIRUPDFMH]WHMWDEHOLZVND]XMĎijHZ]DNUHVLHFKRUyESU]HQRV]RQ\FKGURJĎSãFLRZĎNLã\U]HijĎF]NL
RUD]+,9$,'6V\WXDFMDZ3ROVFHMHVW]GHF\GRZDQLHQDMOHSV]D%\ãRE\ZLHONLPEãēGHPZSURZDG]HQLHGRSRO
VNLFKV]NyãHGXNDFMLVHNVXDOQHMW\SX%OXE&
GULQij$QWRQL=LēED
'DQHZWDEHODFK]DF]HUSQLēWR]UDSRUWyZ:+221=V]F]HJyãRZĎELEOLRJUDILēSRGDQRQDZZZSUROLIHSO
LZQXPHU]HÅ6XNFHVDEVW\QHQFNLHMHGXNDFMLVHNVXDOQHMW\SX$µ]HV]\WyZSUREOHPRZ\FKÅ6ãXijEDIJ\FLXµ
14
Informator Pielgrzyma
Bo¿e Mi³osierdzie nadziej¹ dla œwiata!
I Ty zostañ aposto³em Bo¿ego Mi³osierdzia!
Polskie Stowarzyszenie Obroñców ¯ycia Cz³owieka przygotowa³o
p³ytê DVD z trzema filmami, umacniaj¹cymi wiarê i nadziejê:
+ „Mi³osierdzie Bo¿e nadziej¹ dla œwiata”
– przes³anie œw. Faustyny,
+ „A jest to wezwanie najwa¿niejsze”
– najwa¿niejszy apel S³ugi Bo¿ego Jana Paw³a II,
+ „Pragnê... choæby ¿ycie z³o¿yæ w ofierze”
– biografia œw. Maksymiliana Marii Kolbego.
Filmy te warto obejrzeæ i ofiarowaæ innym!
Polskie Stowarzyszenie Obroñców ¯ycia Cz³owieka wysy³a gratisowo zestaw 7 jednakowych p³ytek DVD z filmami i 7 reprodukcji
obrazu Jezusa Mi³osiernego „Jezu ufam Tobie” (o wymiarach 20 x 30
cm), prosz¹c jedynie o pokrycie kosztów wydania i przesy³ki: 29 z³.
P³yta DVD oraz obraz Mi³osiernego Jezusa to znakomity prezent
dla cz³onków rodziny, przyjació³, s¹siadów, kolegów w pracy.
B¹dŸ aposto³em Bo¿ego Mi³osierdzia, propaguj papieski apel
o modlitwê, przypominaj postaæ œw. Maksymiliana – mêczennika mi³oœci!
Zamówienia mo¿na sk³adaæ listownie, faxem, telefonicznie i e-mailem
oraz w biurze Polskiego Stowarzyszenia Obroñców ¯ycia Cz³owieka:
ul. Krowoderska 24/1, 31-142 Kraków,
tel. (012) 633-12-46, fax (012) 633-12-44,
e-mail: [email protected], www.pro-life.pl
Wszyscy czujemy, ¿e znajdujemy siê w szczególnym
momencie historii. Ogólnoœwiatowy kryzys moralny,
nieustanne ataki na ¿ycie cz³owieka i rodzinê,
negowanie Boga i Jego przykazañ, ataki na Koœció³
katolicki, œwiatowy kryzys finansowy i gospodarczy
powoduj¹, ¿e wielu traci nadziejê, zaczyna popadaæ
w zw¹tpienie, depresjê...
"
Zamawiam zestaw 7 p³ytek DVD z filmami „Mi³osierdzie Bo¿e nadziej¹ dla œwiata”, „A jest to wezwanie najwa¿niejsze”, „Pragnê...
choæby ¿ycie z³o¿yæ w ofierze” oraz 7 reprodukcji obrazu Jezusa
Mi³osiernego „Jezu ufam Tobie” (o wymiarach 20 x 30 cm).
Po otrzymaniu przesy³ki pokryjê koszty wydania i przesy³ki: 29 z³
za jeden zestaw 7 p³yt oraz 7 reproducji.
miejsce
na
znaczek
liczba zamawianych zestawów:
(jeden zestaw to 7 jednakowych
p³yt DVD i reprodukcji obrazu)
imiê:
nazwisko:
ulica, nr domu i mieszkania:
kod pocztowy:
miejscowoϾ:
Polskie Stowarzyszenie
Obroñców ¯ycia Cz³owieka
ul. Krowoderska 24/1
31-142 Kraków
Informator Pielgrzyma
15
Kazanie wygłoszone przez Ojca Św. Jana
Pawła II w Nowej Hucie – Mogile
Ów nowy krzyż pojawił się wówczas,
gdy na teren dawnych podkrakowskich
wsi, który stał się terenem Nowej Huty,
przybyli nowi ludzie, którzy mieli tu
rozpocząć pracę. Przedtem pracowano
tutaj ciężko, pracowano na roli, a ziemia była urodzajna – więc pracowano
ochotnie. Od kilkudziesięciu lat rozpoczął się przemysł, wielki przemysł, ciężki przemysł. I ludzie, którzy tu przyszli
– z różnych stron – przyszli do pracy
w przemyśle, nie rolnicy lecz hutnicy
– to oni właśnie przynieśli ze sobą ten
nowy krzyż. To oni go postawili – na
znak, że będą budować nowy kościół, na
terenie dawnej miejscowości Bieńczyce.
Miałem szczęście, jako wasz arcybiskup
i kardynał, nie tylko wbić pierwszą łopatę pod wykop tego kościoła, ale także poświęcić go i konsekrować w 1977 roku.
Konsekrować ten kościół, który narodził
się z nowego krzyża.
Ten kościół narodził się też z nowej
pracy. Ośmielę się powiedzieć, że narodził się z Nowej Huty. My wszyscy
bowiem wiemy, że w pracę człowieka
jest głęboko wpisana tajemnica krzyża,
jest wpisane prawo krzyża. Czyż nie
na pracy ludzkiej spełniają się te słowa
Stworzyciela wypowiedziane po upadku
człowieka: „W pocie czoła będziesz pożywał twój chleb...” (por. Rodz 3,19). Czy
to będzie ta stara praca na ziemi, która
rodzi pszenicę, ale może też rodzić osty
i ciernie – czy to będzie ta nowa praca
przy wysokich piecach w Nowej Hucie
– zawsze dokonuje się ona w pocie czoła. Jest wpisane w pracę ludzką prawo
krzyża. W pocie czoła pracował tutaj
rolnik i w pocie czoła – w straszliwym,
śmiertelnym pocie – kona na krzyżu
Chrystus.
Nie można oddzielić
krzyża od ludzkiej pracy.
Nie można oddzielić Chrystusa od
ludzkiej pracy. To właśnie potwierdziło się tutaj, w Nowej Hucie. I to był ten
nowy początek ewangelizacji na początku nowego Tysiąclecia chrześcijaństwa
w Polsce. Ten nowy początek przeżywaliśmy razem. I ja zabrałem to z sobą
z Krakowa do Rzymu jako relikwię.
Chrześcijaństwo i Kościół nie boi się
świata pracy, nie boi się ustroju pracy.
Papież nie boi się ludzi pracy. Zawsze
byli mu szczególnie bliscy. Wyszedł spośród nich. Wyszedł z kamieniołomu na
Zakrzówku, z Solvayowskiej kotłowni
w Borku Fałęckim, a potem – z Nowej
Fot. archiwum Ojców Cystersów
Dokończenie ze str. 10
Huty. Poprzez wszystkie te środowiska,
poprzez własne doświadczenie pracy –
śmiem powiedzieć – ten papież nauczył
się na nowo Ewangelii. Dostrzegł, przekonał się, jak gruntownie w nią wpisana
jest współczesna problematyka człowieka pracy. Jak bardzo nie sposób rozwiązać do końca tej problematyki bez
Ewangelii.
Współczesna bowiem problematyka
ludzkiej pracy (czy zresztą tylko współczesna?) ostatecznie sprowadza się
– niech mi darują wszyscy specjaliści –
nie do techniki, i nawet nie do ekonomii,
ale do jednej, podstawowej kategorii:
jest to kategoria godności pracy – czyli
godności człowieka.
Ekonomia i technika, i tyle innych
specjalizacji czy dyscyplin swoją rację
bytu czerpią z tej podstawowej kategorii. Jeśli nie czerpią jej stąd, jeśli kształtują się poza godnością ludzkiej pracy,
poza godnością człowieka pracy, są
błędne. A mogą być nawet szkodliwe,
jeśli są przeciw człowiekowi.
Jak widać, ta podstawowa kategoria jest humanistyczna. Pozwolę sobie
powiedzieć: ta podstawowa kategoria: godność pracy, jako miara godności człowiek – jest chrześcijańska.
Jest chrześcijańska! Odnajdujemy ją
w Chrystusie niejako w najwyższym
stopniu nasilenia.
Drodzy Bracia i Siostry, niech to
wystarczy. Nieraz spotykałem się tutaj
z Wami jako Wasz biskup – i mówiłem
więcej na te wszystkie tematy. Dzisiaj
jako Wasz gość mówię zwięźle. Ale to
jedno pamiętajcie: Chrystus nie zgodzi
się nigdy z tym, aby człowiek był uznawany – albo: aby siebie samego uznawał – tylko za narzędzie produkcji. Nie
zgodzi się z tym, żeby tylko wedle tego
był człowiek oceniany, mierzony, wartościowany. Chrystus nigdy się z tym nie
zgodzi. Dlatego położył się na tym krzyżu, jakby na wielkim progu duchowych
dziejów człowieka, ażeby sprzeciwiać
się jakiejkolwiek degradacji człowieka.
Również gdyby to była degradacja przez
pracę. Chrystus trwa w naszych oczach
na tym swoim krzyżu, aby człowiek każdy był świadomy tej mocy, jaką On mu
dał: dałem mu moc, dał nam moc, abyśmy stali się synami Bożymi (por J 1,12).
I o tym musi pamiętać – i pracownik,
i pracodawca – i ustrój pracy – i system
płac – i państwo, i Naród, i Kościół.
Kiedy byłem wśród Was, starałem
się o tym dawać świadectwo. Módlcie
się, abym dawał je nadal, abym dawał
je tym bardziej, gdy jestem w Rzymie.
Abym dawał je wobec całego Kościoła
i całego współczesnego świata.
Nikogo nie może zdziwić, że o tym
mówię tutaj, w Polsce, skoro mówiłem
o tym w Meksyku. I chyba... i chyba surowiej. Bo Kościół, dla dobra człowieka
pragnie dojść do wspólnego rozumienia
spraw z każdym ustrojem pracy. Prosi
tylko, prosi tylko ten ustrój pracy, ażeby pozwolił Kościołowi mówić człowiekowi o Chrystusie i miłować człowieka
tą miarą, tą miarą godności człowieka,
tą miarą godności pracy, jaką Chrystus
przyniósł i niezmiennie stanowi.
Dokończenie na str. 16
16
Informator Pielgrzyma
Kazanie wygłoszone przez Ojca Św. Jana
Pawła II w Nowej Hucie – Mogile
Dokończenie ze str. 15
I dlatego też, obecny tu dzisiaj wśród
Was, składam dzięki Bożej Opatrzności, że mogłem wraz z Wami, wraz z całym nowym ustrojem budować Nową
Hutę na fundamencie Chrystusowego
Krzyża. Że mogłem ją budować nie
tylko w Bieńczycach, ale także i w Mistrzejowicach.
Pamiętam najpierwsze początki
tego dzieła i wszystkie kolejne etapy jego narastania. Razem z Wami,
zwłaszcza parafianami Mistrzejowic,
którzy tutaj są. Wracam modlitwą i sercem do trumny śp. Ks. Józefa, który to
dzieło zapoczątkował, wkładając w nie
wszystkie swoje młode siły, składając
całkowicie na ołtarzu tego dzieła, całe
swoje młode życie. Dziękuję wszystkim. Dziękuję parafianom Mistrzejowic, dziękuję wszystkim, którzy to
dzieło kontynuują z taką miłością i wytrwałością.
Moja myśl zwraca się również w tej
chwili w stronę Wzgórz Krzesławickich. Wieloletnie wysiłki powoli przynoszą ten swój owoc, choć nie jest to
jeszcze owoc pełny. Z całego serca błogosławię temu dziełu i wszystkim innym kościołom, które powstają lub powstaną w tym rejonie, w nowych wciąż
rosnących dzielnicach.
Od krzyża w Nowej Hucie zaczęła
się nowa ewangelizacja, ewangelizacja
nowego Millennium. Te kościoły są jej
świadkiem i jej sprawdzianem. Wyrosły one z żywej, świadomej i odpowiedzialnej wiary – i trzeba, aby jej nadal
służyły.
Ewangelizacja nowego tysiąclecia
musi nawiązać do nauki Soboru Watykańskiego II. Musi być, jak uczy ten
Sobór, dziełem wspólnym biskupów, kapłanów, zakonów i świeckich: dziełem
rodziców i młodzieży. Parafia nie jest
tylko miejscem, w którym katechizacja
ta się dokonuje. Jest ona równocześnie
żywym środowiskiem, które samo ma
jej dokonywać.
Kościoły, których budowę z takim
wysiłkiem – ale i z takim entuzjazmem
podejmowaliście, podejmujecie, prowadzicie – wszystkie powstają po to, ażeby poprzez nie wraz z nimi Ewangelia
Jezusa Chrystusa wchodziła w całe
Wasze życie. Zbudowaliście i budujecie kościoły. Wypełnijcie życie swoje
Ewangelią.
Niech Maryja, Królowa Polski –
a także bł. Maksymilian Kolbe – wspomagają Was w tym nieustannie. Amen.
I tak to, Moi Drodzy i Umiłowani
Bracia i Siostry z Nowej Huty, tak to,
jak umiałem, opowiedziałem nasze
wspólne dzieje. Właściwie razem żeśmy je opowiadali. Ja powoli cedziłem
zdania, a Wy dodawaliście mi ognia.
Wszystko to się zgadza: tak jest dzisiaj
i tak było przez te dwadzieścia minionych lat.
Wszystko się zgadza. Tylko jednego
mi trochę żal, że tego dziwnego kazania, które mówiliśmy razem nie mogli
zrozumieć nasi goście z różnych krajów i kontynentów, przynajmniej na
bieżąco. Ja ich bardzo za to przepraszam, ale nie mogłem zrobić inaczej.
Musiałem tak mówić, jak mówiłem,
czyli – po polsku. I wy też musieliście
robić, jak robicie – czyli bić brawo, nie
ma wyjścia.
Moi Drodzy! Ja bardzo żałuję, że
nasi drodzy goście, a zwłaszcza kardynałowie, nie mogli tego tak bardzo
zrozumieć, bo by dopiero zobaczyli, jakiego sobie wybrali Papieża.
Moi Drodzy! Ja bym to wszystko tak
streścił: Tam, gdzie się pali – a w wysokich piecach się strasznie pali, musi się
też strasznie palić w ludzkich sercach.
A teraz pomyślcie sobie: co o mnie powiedzą w świecie? Ten, jak już zacznie
kazanie, to skończyć nie może. Co za
Papież!...
Mam dwie prośby na koniec: jedna
prośba do służby zdrowia, do sióstr, żebyście zanieśli kawałek mojego serca
do szpitala w Nowej Hucie, który tutaj
jest niedaleko. Oni się modlą razem
z nami, swoim cierpieniem. Jeszcze chcę
dodać małe pozdrowienie dla tej tablicy
z Chicago, o co się strasznie upomina,
Jan Paweł II w Kalwarii
i dla drugiej jeszcze tablicy z Bieszczad.
„Otce” tak jest, dla wszystkich naszych
pobratymców, którzy przybyli tutaj zza
Karpat, dla naszych braci, Braci Słowaków i Czechów.
Ale to tak powoli zbieram sobie na
jutro, zbieram, bo jutro trzeba będzie
posłać w szeroki świat wici! A dzisiaj,
dzisiaj, Moi Drodzy, chciałem jeszcze,
żeby mnie usłyszeli w kombinacie wszyscy. Zawsze, zawsze, kiedy tutaj byłem,
myślałem z największym szacunkiem
i czcią o tej gigantycznej polskiej pracy,
o tej gigantycznej polskiej pracy, której
na imię „Nowa Huta”. I w duchu braterskiej solidarności budowałem ją razem
z Wami dyrektorzy, inżynierowie, hutnicy, pracownicy, ministrowie! Budowałem ją razem z Wami na fundamencie
Chrystusowego Krzyża!
Po mszy św. Ojciec św. pomodlił się
przed Cudownym Krzyżem, spotkał się
z cystersami, benedyktynami i kamedułami w sali św. Bernarda w klasztorze.
Odjeżdżając z Sanktuarium Krzyża
Świętego, Ojciec św. przemówił do tłumów zgromadzonych przed bazyliką:
Moi Drodzy! Ja już jestem w największych biegach, wiecie co to znaczy,
ale chcę wam pobłogosławić, a potem
wam coś powiem i pójdę sobie. Niech
was błogosławi Bóg Wszechmogący, Ojciec i Syn i Duch Święty. Amen. A teraz
wam coś powiem. Tym Papieżem nawet
możliwie jest być, tylko czasu człowiek
nigdy nie ma, czasu nigdy człowiek nie
ma, czasu człowiek nigdy nie ma. Pochwalony Jezus Chrystus!
Jan Paweł II
Fot. archiwum Calvarianum „Kalwaria Papieska”
17
Informator Pielgrzyma
Umocnienie w wierze
i dążeniu do wolności
Jan Paweł II w Polsce w1979 roku
W
ybór Karola Wojtyły na głowę Kościoła powszechnego 16 października 1978 roku był
ogromnym zaskoczeniem dla wszystkich
Polaków. Dla społeczeństwa polskiego było
to zaskoczenie bardzo radosne, zaś dla komunistycznego rządu PRL zaskoczenie, które wywołało
paniczny strach i zarazem bezradność. Bo oto syn polskiej
ziemi, ten, który wzrastał w zniewolonej Polsce, ten, który
znał metody działania władz państwowych stał się głową
Kościoła.
Władze PRL zdawały sobie sprawę z sytuacji społeczno-politycznej w kraju. Wiedziały, że z roku na rok coraz
trudniej trzymać „w ryzach” społeczeństwo, które coraz
głośniej będzie się upominać o swoje podstawowe prawa,
których było pozbawionych przez komunistyczny reżim.
Wspomnieć warto, iż społeczeństwo w przeszłości już wielokrotnie dawało znać władzom państwowym, że nie zaakceptowało socjalistycznej drogi Polski, chociażby w 1970,
1976 roku, kiedy robotnicy podjęli strajki w obronie swoich
podstawowych praw.
Przypomnieć też trzeba, iż Kościół katolicki w Polsce
zawsze stawał w obronie swoich dzieci, o czym świadczą
zachowane materiały archiwalne z lat 1945-1989 i niejednokrotnie za taka postawę bywał karany. Jednakże nigdy
nie godził się na poniewieranie człowiekiem, walczył
o jego podstawowe prawa do wolności słowa, wyznania
i sumienia. Zawsze stał na straży przestrzegania godności człowieka.
Jan Paweł II był w tym czasie (1979 rok) był dla wszystkich Polaków nadzieją i podporą w walce o podstawowe
prawa. Błogosławił naród polski w drodze do demokracji.
Dziś po latach można stwierdzić, iż przemiany wolnościowe, które dokonały się w Polsce, dokonały się dzięki
Janowi Pawłowi II, który potrafił wyzwolić w narodzie tak
ogromne pokłady sił i nadziei, ale i wytrwałości oraz mądrości. Dokonywał tego przez swoje kolejne pielgrzymki
do Ojczyzny – przez głoszone nauki, kazania, przemówienia, przez odprawianie Mszy świetych i nabożeństwa.
I dziś mamy świadomość, że oręduje za nami z domu
Ojca, bo w sposób szczególny potrzebujemy dzisiaj zgody
narodowej, potrzebujemy więcej miłości i sprawiedliwości
w życiu społecznym, rodzinnym i politycznym.
W 1979 roku w biurze Politycznym KC PZPR rozgorzały
dyskusje o terminie przyjazdu do Polski papieża. Władze
były niechętnie ustosunkowane do wizyty papieża Polsce,
gdyż zdawały sobie sprawę, iż papież poruszy sprawy polskie. Chcąc nie chcąc władze nie mogły odmówić Wojtyle
przyjazdu do Polski, gdyż byłoby to z pewnością bardzo źle
odebrane przez światową opinię publiczną. Starano się jednak przeszkadzać jak tylko można było. Stawiano najprzeróżniejsze przeszkody. Nie wyrażono zgody na 8 maja 1979
roku, kiedy w Krakowie odbywać się miały zaplanowane już
wcześniej obchody dziewięćsetletniej rocznicy męczeńskiej
śmierci św. Stanisława, patrona Polski. Nie dopuszczono również do tego, aby na drodze pielgrzymki znalazły się Piekary
Śląskie. Ostatecznie zgodzono się na czerwiec 1979 roku.
Dokończenie na str. 20
Jak prawidłowo zadbać
o higienę uszu?
Troska o czystość przewodu słuchowego należy do obowiązków każdego z nas. Czyszczenie uszu to niezbędny element
codziennej osobistej higieny człowieka.
Dbałość o higienę w przewodzie słuchowym stanowi jednak
problem z uwagi na trudności w dostępie do niego.
Czop woskowinowy zalegający w uchu może powodować
wiele nieprzyjemnych doznań takich jak: szum w uszach, ból,
uczucie pełności, zaleganie po kąpieli, po myciu włosów itd.
Gdy woda dostaje się do ucha dochodzi do kontaktu z woszczyną, która uplastycznia się i zatyka światło przewodu słuchowego. Problem zalegania w uszach dotyczy również osób
noszących aparaty słuchowe. Ciało obce jakim jest wkładka
uszna lub aparat umieszczone w przewodzie również powoduje nadmierne wydzielanie woszczyny.
Nierzadko stosowanym rozwiązaniem w takiej sytuacji jest
mechaniczne usuwanie woszczyny patyczkiem kosmetycznym.
Może to prowadzić do podrażnień, urazów ściany, a nawet
zapalenia ucha. Dodatkowo zwiększa to wydzielanie woszczyny
przez co zabieg ten zamiast usuwać korek woszczynowy „ubija
go’ utrudniając późniejszą jego eliminację. Nieodpowiednie używanie patyczków kosmetycznych w celu usunięcia „woskowiny”
z kanału usznego jest więc szkodliwe.
Mechaniczne „ubijanie czopu”
patyczkami może doprowadzić do
całkowitego zamknięcia przewodu,
a dodatkowe podrażnienia skóry
ściany przewodu słuchowego do
powstania stanu zapalnego.
Z przeszkodą tą możemy już sobie
dzisiaj w sposób bezpieczny poradzić
stosując nowe i skuteczne środki.
Przykładem są krople do higieny uszu CERUMEX pozwalające na usunięcie woszczyny z przewodu słuchowego
bez ingerencji „przyrządów”. Preparat ten oprócz tego, że
rozpuszcza woszczynę ułatwia również usuwanie przez lekarza
laryngologa starych, twardych korków woszczynowych. Użycie
kropli CERUMEX przed czynnością płukania uszu powoduje
rozmiękczenie korka woskowinowego oraz odczepienie go od
ściany przewodu słuchowego dzięki czemu jego usunięcie jest
szybsze, bezbolesne i bardziej komfortowe.
Jak działają krople CERUMEX rozpuszczające woskowinę?
Jest to chemiczno - mechaniczne działanie nie podrażniające ucha. Zawarte w kroplach cząsteczki aktywnego składnika
w kontakcie z woszczyną rozluźniają ja ułatwiając wypłukanie
z ucha czopu woskowinowego. Zawarta w kroplach gliceryna
zapewnia higienę i pielęgnację skóry zewnętrznego przewodu
słuchowego.
Krople CERUMEX można zakupić
w aptekach na terenie całej Polski.
By poszerzyć swoją wiedzę na ten temat Zapytaj o to
Swojego lekarza, Swojego farmaceutę albo wejdź na:
WWW.axfarm.com.pl
* przed użyciem zapoznaj się z ulotką, która zawiera
wskazania, przeciwwskazania, dane dotyczące działań
niepożądanych i dawkowanie oraz informacje dotyczące
produktu, bądź skonsultuj się z lekarzem lub farmaceutą
18
Informator Pielgrzyma
Świadectwo miłości i wdzięczności za
Rozmowa z ks. Czesławem Bogdałem, dyrektorem Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!”
Jakie są cele i zadania Centrum Jana Pawła II
„Nie lękajcie się!”?
W dekrecie powołującym zapisano słowa, iż Centrum tworzone jest dla „upamiętnienia wielkiego dziedzictwa osoby
i pontyfikatu sługi Bożego Papieża Jana Pawła II” oraz po to,
aby „jego przykład i słowo zostały przekazane następnym pokoleniom”.
Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” w Krakowie to
najważniejszy w Polsce i na świecie ośrodek żywej pamięci
osoby i dzieła papieża Polaka. To duchowy kościół Jana Pawła II i jednocześnie wotum dziękczynne
narodu polskiego i wszystkich ludzi
dobrej woli, którym bliska była osoba
i dzieło Jana Pawła II, bez względu na
ich narodowość i wyznanie.
Celem Centrum jest upowszechnianie i twórcze rozwijanie nauczania
Jana Pawła II, promowanie duchowości,
kultury, tradycji związanej z dziedzictwem polskiego Papieża, wspieranie
inicjatyw oraz inicjowanie działań mających na celu promowanie tego dziedzictwa, a także działalność naukowa,
edukacyjna, pomoc społeczna i medyczna. Ośrodek ma być strażnikiem papieskiego przesłania, tak by ono wciąż żyło
i promieniowało na cały świat.
Pragniemy również nagłaśniać działalność Centrum, tak aby informacja
o nim dotarła do jak najszerszego grona potencjalnych darczyńców. Mamy
nadzieję, że pojawią się także inicjatywy oddolne wspierające Centrum. Prace Centrum będą skupiać się między
innymi wokół osób potrzebujących,
pielgrzymów, młodzieży oraz środowiska naukowego.
Pierwszym krokiem w realizacji tych celów będzie budowa
w krakowskich Łagiewnikach Domu Jana Pawła II. To wokół
niego mają koncentrować się w przyszłości wszelkie działania
mające na celu upowszechnianie osoby i dzieła papieża Polaka.
Papieskie Centrum ma służyć przypominaniu o godności
osoby ludzkiej, promieniować ewangelicznymi wartościami
dobra, miłości, pojednania, nadziei i pokoju, którym przekonywujące świadectwo dał Jan Paweł II.
Skąd pomysł na taką właśnie nazwę?
Nazwa Centrum – „Nie lękajcie się” – została użyta
w celu nawiązania do pamiętnych słów Ojca Świętego wypowiedzianych w październiku 1978 r. podczas inauguracji pontyfikatu: „Nie lękajcie się. Otwórzcie, otwórzcie na
oścież drzwi Chrystusowi! Jego zbawczej władzy. Otwórzcie granice państw, systemów ekonomicznych, systemów
politycznych, kierunków cywilizacyjnych. Nie lękajcie się!”.
Wielkie dziedzictwo zostawione przez Papieża „z dalekiego kraju” jest dziś źródłem inspiracji dla wielu ludzi,
niezależnie od rasy czy religii. Ks. kard. Stanisław Dziwisz
powiedział: „Wszyscy pragniemy zatrzymać Go takim, jakim był, z Jego nauczaniem, poezją i wrażliwością na piękno, a nade wszystko z Jego miłością do nas wszystkich i do
każdego człowieka”.
Centrum kontynuuje prace rozpoczęte przez Instytut
Jana Pawła II założony przez kard. Franciszka Macharskiego w celu studiowania dzieł i nauczania kardynała Karola
Wojtyły, profesora etyki i pasterza Archidiecezji Krakowskiej.
Centrum daje również okazję zgłębienia ideałów, jakie Ojciec Święty wyraził w swoim papieskim zawołaniu: „Totus
Tuus” – Cały Twój. Wszyscy są zaproszeni do praktykowania
tych ideałów w życiu przez udział w modlitwie, dniach skupienia i rekolekcjach, spotkaniach w grupach i lekturze. To
bogate Centrum duchowe jest integralną częścią wielkiego
dzieła „Nowej Ewangelizacji” dla przyszłych pokoleń.
W jakiej fazie są obecnie prace?
Plac budowy został przygotowany pod roboty związane
z palowaniem pod płytę dolną budynków pierwszego etapu.
W najbliższym czasie przewiduje się rozpoczęcie wykonywania pali na całości terenu pod budynkami kościoła, Centrum Szkolenia Wolontariatu i Instytutu.
Według założeń na terenie Centrum mają znajdować
się: Dom Jana Pawła II, a w nim nowoczesne muzeum
ze ścieżką edukacyjną, złożoną z sal ekspozycyjnych
prezentujących Karola Wojtyłę jako człowieka, kapłana,
biskupa i papieża; Instytut Jana Pawła II, czyli jednostka naukowo-badawcza z działem edukacyjnym i wydawniczym, zajmująca się dokumentowaniem i rozwijaniem
spuścizny intelektualnej Papieża; Kaplica z relikwiami
Jana Pawła II oraz Oratorium i Centrum konferencyjne. Pragniemy wybudować również Centrum Rekolekcyjne i Centrum Wolontariatu oraz zaplecze hotelowocampingowe. Pragnę zwłaszcza podkreślić znaczenie
Centrum Wolontariatu. Podczas ostatniej pielgrzymki
do Polski Papież powiedział: „W obliczu współczesnych
form ubóstwa, których nie brakuje w naszym kraju,
potrzebna jest dziś (...) wyobraźnia miłosierdzia w du-
Informator Pielgrzyma
Jana Pawła II
chu solidarności z bliźnimi, dzięki której pomoc będzie
świadectwem braterskiej wspólnoty dóbr. Niech tej
wyobraźni nie zabraknie mieszkańcom Krakowa i całej
naszej Ojczyzny.”
Wolontariusze, którzy kierują się wrażliwością i troską
o człowieka, niosą bezinteresowną pomoc, służąc potrzebującym. Istnieją dziedziny, w których wolontariusz jest osobą
niezastąpioną. Ma to miejsce wszędzie tam, gdzie praca jest
niewymierna, opiera się na ofiarowaniu przyjaźni.
Jakie inne inicjatywy, oprócz budowy Centrum, są
podejmowane dla upamiętnienia osoby Jana Pawła II?
To cały cykl wydarzeń kulturalnych, których celem jest
promocja nauczania Papieża Polaka w artystycznej formie
oraz uwrażliwienie szerokiego grona odbiorców na kulturę
i sztukę, zwłaszcza religijną czy inspirowaną wartościami
chrześcijańskimi. Są to m.in. koncerty z Janem Pawłem II
i Msze św. o Jego kanonizację. To również wystawy w Galerii Jana Pawła II. Każda wystawa ma na celu upamiętnienie
wielkiego dziedzictwa Osoby i Pontyfikatu. Zwiedzający stykają się z wielkim Papieżem, ale także nieprzeciętnym człowiekiem i charyzmatycznym kapłanem. To spotkanie ma stać
się dla nich inspiracją do wnikliwego poznania nauczania
Jana Pawła II, duchowości i tradycji, które Go ukształtowały.
Każda z ekspozycji jest niecodziennym wydarzeniem i okazją
dla promocji kultury, sztuki, dóbr i tradycji Krakowa.
Oprócz licznych inicjatyw podejmowanych przez Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się!” w aktualnej siedzibie,
przy ul. Kanoniczej 18 regularnie odbywają się spotkania,
debaty i konferencje organizowane przez inne jednostki promujące wartości jakie
pokazywał Papież Jan Paweł
II. Wspólnie z Ośrodkiem Badań nad Myślą Jana Pawła II
PAT Centrum organizuje comiesięczne wykłady otwarte,
w których może wziąć udział
każdy zainteresowany życiem
i działalnością Ojca Świętego
Jana Pawła II.
Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała: JOLA TECZA-ĆWIERZ
CENTRUM JANA PAWŁA II
„NIE LĘKAJCIE SIĘ”
ul. Kanonicza 18
PL – 31002 Kraków
Polska
Tel. 00 48 12 429 6471;
Fax. 00 48 12 429 6571
www.janpawel2.pl
Konto bankowe:
PLN – 33 1020 2892 0000 5302 0178 5872
USD – 23 1020 2892 0000 5402 0178 5906
EUR – 28 1020 2892 0000 5202 0178 5914
19
20
Informator Pielgrzyma
Fot. archiwum Calvarianum „Kalwaria Papieska”
Umocnienie w wierze i dążeniu
Dokończenie ze str. 17
W Warszawie Ojciec święty powiedział wówczas: „Kościół
przyniósł Polsce Chrystusa – to znaczy klucz do rozumienia
tej wielkiej i podstawowej rzeczywistości, jaką jest człowiek.
Człowieka bowiem nie można do końca zrozumieć bez Chrystusa. A raczej: człowiek nie może siebie sam do końca zrozumieć bez Chrystusa. Nie można zrozumieć ani kim jest, ani
jaka jest jego właściwa godność, ani jakie jest jego powołanie i ostateczne przeznaczenie. Nie może tego wszystkiego
zrozumieć bez Chrystusa.
I dlatego Chrystusa nie można wyłączyć z dziejów człowieka w jakimkolwiek miejscu ziemi. Nie można też bez
Chrystusa zrozumieć dziejów Polski. (…).
Tysiąclecie chrztu Polski, którego szczególnie dojrzałym owocem jest św. Stanisław – tysiąclecie Chrystusa w naszym wczoraj
i dzisiaj – jest głównym motywem mojej pielgrzymki. (…).
I wołam, ja, syn polskiej ziemi, a zarazem ja: Jan Paweł II
papież, wołam z całej głębi tego tysiąclecia, wołam w przeddzień święta Zesłania, wołam wraz z wami wszystkimi:
Niech zstąpi Duch Twój! Niech zstąpi Duch Twój! I odnowi
oblicze ziemi. Tej Ziemi!”.
W Oświęcimiu-Brzezince Ojciec święty powiedział: „(…).
Czyż ktoś na świecie może się jeszcze dziwić, że papież,
który tu, na tej ziemi urodził się i wychował, (…) pierwszą
encyklikę swego pontyfikatu zaczął od słów Redemptor hominis – i że poświęcił ją w całości sprawie człowieka, godności człowieka, zagrożeniom człowieka – prawom człowieka
wreszcie! (…).
Chrystus chce, abym stawszy się następcą Piotra świadczył przed całym światem o tym, co jest wielkością człowieka
naszych czasów – i co jest jego nędzą. Co jest jego klęską i co
jest jego zwycięstwem.
Przychodzę więc i klękam na tej Golgocie naszych czasów, na tych mogiłach w ogromnej mierze bezimiennych, jak
gigantyczny grób nieznanego żołnierza.
Polaków zginęło podczas ostatniej wojny sześć milionów:
jedna piąta część narodu. Jeszcze jeden etap wiekowych
zmagań się tego narodu, mojego narodu, o podstawowe swoje prawa wśród narodów Europy. Jeszcze jeden głośny krzyk
o prawo do własnego miejsca na mapie Europy. (…).
W Mogile pod Krakowem w opactwie Cystersów Ojciec
święty powiedział: „(…). Nie można oddzielić krzyża od ludzkiej pracy. Nie można oddzielić Chrystusa od ludzkiej pracy.
To właśnie potwierdziło się tutaj w Nowej Hucie. I to był ten
nowy początek ewangelizacji na początku nowego tysiąclecia chrześcijaństwa w Polsce. Ten nowy początek przeżyliśmy razem. I ja zabrałem to z sobą z Krakowa do Rzymu jako
relikwię.
Chrześcijaństwo i Kościół nie boi się świata pracy. Nie boi
się ustroju pracy. Papież nie boi się ludzi pracy. Zawsze byli
mu szczególnie bliscy. Wyszedł spośród nich: z kamieniołomów na Zakrzówku w Borku Fałęckim, a potem – z Nowej
Huty. Poprzez wszystkie te środowiska, poprzez własne doświadczenie pracy – ten papież nauczył się na nowo Ewangelii. (…)”.
W Częstochowie na Jasnej Górze Ojciec święty powiedział: „(…). Przyzwyczaili się Polacy wszystkie niezliczone
sprawy swojego życia, różne jego momenty ważne, rozstrzygające, chwile odpowiedzialne, jak wybór drogi życiowej czy
powołania, jak narodziny dziecka, jak matura, czyli egzamin dojrzałości, jak tyle innych… wiązać z tym miejscem,
z tym sanktuarium. Przyzwyczaili się ze wszystkim przychodzić na Jasną Górę, aby mówić o wszystkim swojej Matce –
Tej, która tutaj nie tylko ma swój Obraz, swój Wizerunek, jeden z najbardziej znanych i najbardziej czczonych na całym
świecie – ale która tutaj w jakiś szczególny sposób tutaj jest.
Jest obecna. Jest obecna w tajemnicy Chrystusa i Kościoła –
uczy Sobór. Jest obecna dla każdego i dla wszystkich, którzy
do Niej pielgrzymują… choćby tylko duszą i sercem, choćby tylko ostatnim tchnieniem życia, jeśli inaczej nie mogą.
(…)”.
W Krakowie Jan Paweł II powiedział: „Musicie być mocni,
drodzy bracia i siostry! Musicie być mocni tą mocą, którą
daje wiara! Musicie być mocni mocą wiary! Musicie być
wierni! Dziś tej mocy bardziej wam potrzeba niż w jakiejkolwiek epoce dziejów. Musicie być mocni mocą nadziei, która
przynosi pełną radość życia i nie dozwala zasmucać Ducha
Świętego!
Musicie być mocni mocą miłości, która jest potężniejsza
niż śmierć, jak to objawił św. Stanisław i błogosławiony
Maksymilian Maria Kolbe. (…).
Informator Pielgrzyma
Fot. archiwum Calvarianum „Kalwaria Papieska”
do wolności
Musicie być mocni, drodzy bracia i siostry, mocą tej
wiary, nadziei i miłości świadomej, odpowiedzialnej, która
pomaga nam podejmować ów wielki dialog z człowiekiem
i światem na naszym etapie dziejów. (…).
I dlatego – zanim stąd odejdę, proszę was, abyście całe to
duchowe dziedzictwo, któremu na imię „Polska”, raz jeszcze
przyjęli z wiarą, nadzieją i miłością – taką, jaką zaszczepia
w nas Chrystus na chrzcie świętym,
- abyście nigdy nie zwątpili i nie znużyli się, i nie zniechęcili,
- abyście nie podcinali sami tych korzeni, z których wyrastamy.
Proszę was:
- abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście zawsze szukali duchowej mocy u Tego, u którego
tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało,
- abyście od Niego nigdy nie odstąpili,
- abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której
On „wyzwala” człowieka,
- abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest
„największa”, która się wyraziła przez Krzyż, a bez której
życie ludzkie nie ma korzenia, nie ma sensu”.
Powyższe teksty zostały jednoznacznie odczytane.
Ojciec święty przypomniał polskiemu społeczeństwu
o jego korzeniach, o jego historycznym dziedzictwie
i dziedzictwie związku naszej Ojczyzny z Chrystusem,
z chrześcijaństwem.
Słowa wypowiedziane przez papieża podczas tejże pielgrzymki były zwiastunem nadchodzącej wolności, nadchodzących zmian. Ojciec święty niejako przygotowywał naród
polski do tych wielkich przemian, dlatego prosił, aby byli silni wiarą i z niej czerpali potrzebne siły, aby mieli nadzieję na
lepsze jutro i aby zawsze kierowali się miłością względem
Boga i drugiego człowieka.
Prosił papież Ducha Świętego, aby odnowił oblicze naszej
polskiej ziemi i to się stało i za to dziękujmy miłosiernemu
Bogu i prośmy nadal w intencji naszej Ojczyzny, w której
tyle dzisiaj niezgody, tyle niesprawiedliwości społecznej,
tyle obojętności.
Opracował: O. INNOCENTY
M. RUSECKI
21
22
Informator Pielgrzyma
Wydawnictwo „Calvarianum”
Wszystkie pozycje można nabyć w Wydawnictwie OO. Bernardynów „Calvarianum”,
ul. Bernardyńska 2, skr. p. 765, 30-960 Kraków 1 tel./fax 012 432-22-30 lub 604-079-265, tel. 012 422-16-50 wew. 73
e-mail: [email protected]
zapraszamy do naszej księgarni:
www.calvarianum.pl
BŁOGOSŁAWIONY ANASTAZY
J. PANKIEWICZ,
BERNARDYN I DZIEJE
JEGO ŁÓDZKIEJ FUNDACJI
Murawiec W.F. OFM
KALWARIA
PAPIESKA
o. Azariasz Hess
KALWARIA
ZEBRZYDOWSKA
NA POCZTÓWCE
ks. płk Zygmunt
Wojciech Gola
KALWARIA
400 LAT
Adam Bujak
POLSKA
JEROZOLIMA
KALWARIA
ZEBRZYDOWSKA
Jacek Witaliński
OTO JEST DZIEŃ,
KTÓRY DAŁ NAM PAN
Witaliński J.
Maciołek F. OFM
KOŚCIÓŁ
OO. BERNARDYNÓW
W KRAKOWIE
Przewodnik – Informator
JAN PAWEŁ II
I WARTOŚCI
CHRZEŚCIJAŃSKIE
W KONSTYTUCJI UE
PIĘĆSET
PIĘĆDZIESIĄT LAT
OO. BERNARDYNÓW
W POLSCE
NOWENNA
KALWARYJSKA
KALWARIA
ZEBRZYDOWSKA POLSKA
JEROZOLIMA SKARBEM
KOŚCIOŁA
I NARODU POLSKIEGO
OBYŚ BYŁ ZIMNY
ALBO GORĄCY!
KALWARYJSKIE
STABAT MATER
KALWARIA
ZEBRZYDOWSKA
KSIĄŻECZKA
PIELGRZYMA
KALWARIA
ZEBRZYDOWSKA
Informator - przewodnik
KAZANIA
KALWARYJSKIE
MYŚLI
O EUCHARYSTII
NA POCZĄTKU SŁOWO
KAZANIA NIEDZIELNE
DOTKNIĘCI I PORUSZENI
SŁOWEM BOŻYM
KAZANIA
SZARE
W BLASKU
ROZWAŻANIA
RÓŻAŃCOWE
NIE USTAWAJCIE
W MODLITWIE
MODLITEWNIK
ŚWIĘTY ANTONI
Z PADWY
MODLITEWNIK
SYLWETKI POLSKICH
ŚWIĘTYCH,
BŁOGOSŁAWIONYCH
I SŁUG BOŻYCH Z ZAKONU
BRACI MNIEJSZYCH
ŚW. FRANCISZKA Z AYŻU
CHARYZMATY
W ŚLAD ZA
DOBRA NOWINA DZIŚ, DOBRA NOWINA DZIŚ,
NIEPOKALANĄ ABY
REFLEKSJE LITURGICZNE REFLEKSJE LITURGICZNE
UJRZEĆ „BOGA Z NAMI”
CZĘŚĆ II
CZĘŚĆ I
BERNARDYŃSKA DRODA
DO ŚWIĘTOŚCI
ZNACIE SPRAWĘ
JEZUSA?
KAZANIA NA ROK C
PANIE, TY JESTEŚ
ŻYCIEM. KAZANIA
NA ROK C
WOKÓŁ KALWARII
ZEBRZYDOWSKIEJ
I LANCKORONY
ANOŁÓW
DYSKRETNY LOT
Informator Pielgrzyma
Fot. archiwum Calvarianum „Kalwaria Papieska”
M
Dłużnik Maryi
łody seminarzysta
(student
działającego w konspiracji
Wydziału
Teologicznego UJ), który
pracował w Solvay’u w Krakowie, nosił
zawsze ze sobą książeczkę. Był to Traktat o prawdziwym nabożeństwie do
Najświętszej Maryi Panny, który francuski święty, Ludwik Maria Grignion de
Montfort, napisał ok. roku 1712 i który
został opublikowany dopiero w następnym stuleciu, w roku 1843. Oto jak młody robotnik, Karol Wojtyła, wspomina
o tym w rozmowie z francuskim pisarzem i dziennikarzem André Frossardem: „Lektura tej książki wyznaczyła
w moim życiu decydujący przełom. Pamiętam, że nosiłem ją tak długo przy
sobie, także w fabryce sody, że w końcu
piękna okładka pokryła się wapnem.
Niektóre fragmenty czytałem po kilka
razy. Zdałem sobie sprawę, że ponad barokową formą tej książki, chodziło o coś
fundamentalnego”.
I właśnie z tego „fundamentu” wyrosła w życiu przyszłego Papieża figura
Maryi. Co więcej, motto, które chociaż
odbiega od reguł heraldycznych, pojawi
się na jego herbie biskupim, Totus Tuus,
pochodzi właśnie z książeczki, którą ten
młody człowiek ściskał przy piersi i do
której często powracał. W paragrafie
216, napotykamy formułę Tuus Totus,
którą jako papież, przypomni przemawiając w 1987 roku do kartuzów. Montfort zaczerpnął ją z tekstu kartuskiego
mnicha żyjącego w Średniowieczu
– Giovanni’ego Lanspergio. Jan Paweł
II wyzna w książce Przekroczyć próg
nadziei: „Dzięki Świętemu Ludwikowi
Grignon de Montfort zrozumiałem, że
prawdziwe nabożeństwo Matki Bożej
jest chrystocentryczne, co więcej, jest
najgłębiej zakorzenione w trynitarnej
tajemnicy Boga oraz w tajemnicy Wcielenia i Odkupienia”.
Papież podkreślił, że odnalazł duchową drogę, którą szedł jego mistrz:
„Odkryłem na nowo pobożność maryjną i ten dojrzały kształt nabożeństwa
do Matki Bożej idzie ze mną od lat,
a jego owocem jest zarówno encyklika
Redemptoris Mater, jak i list apostolski
Mulieris dignitatem”. Tak powstały dwa
główne dokumenty jego posługi pasterskiej. Chociaż w drugim z pism, które
wychwala kobiecość, jaka odzwierciedlała się w osobie Maryi, można odnaleźć wnioski z pierwszego, to jednak
jego bezpośrednim poprzednikiem jest
właśnie encyklika Redemptoris Mater
ogłoszona w dniu Zwiastowania (25
marca) w 1987 roku. Tekst przedstawiający prawdziwą duchowość maryjną,
albo też, jak mówi on w rozdziale 45
„maryjny wymiar życia uczniów Chrystusowych”.
Nie bez znaczenie jest więc podtytuł: O błogosławionej Maryi Dziewicy
w życiu pielgrzymującego Kościoła.
Podkreśla on w ten sposób krok milowy
w życiu Kościoła, ujęty w VIII rozdziale
konstytucji Lumen gentium opracowanym na Soborze Watykańskim II. Treść
tej encykliki była w rzeczywistości
oparta na podobnym schemacie. Z jednej strony, Ojciec Święty opisuje drogę
Maryi, która krok po kroku podąża
tajemniczą drogą doświadczenia wiary, począwszy od chwili, gdy trzymała
w swoich ramionach Syna, przez rozłączenie, jakiego doświadczyła w czasie publicznej działalności Chrystusa,
aż po Kalwarię, kiedy stała się Matką
Kościoła. Droga naznaczona wyjątkowym błogosławieństwem – pierwsza
w Ewangeliach – zapowiedziana przez
Elżbietę, która zwraca się do przyszłej
Matki Chrystusa: „Błogosławiona jesteś,
któraś uwierzyła”.
Z drugiej strony, encyklika opisuje drogę pielgrzymującego w świecie
Kościoła, który podąża za swoją Matką, doświadczając tej samej miłości do
Chrystusa, tego samego życiodajnego
oddalenia, zakorzenionego w wierze,
poprzez doświadczenie oddania także
w czasie ciszy i cierpienia. Oczywiście
encyklikę można różne interpretować,
biorąc także pod uwagę jej aspekt ekumeniczny i międzyreligijny. Maria, „ta,
która uwierzyła” była drogą postacią
dla samego Lutra oraz wychwalana
w tradycji muzułmańskiej (począwszy
od XIX sury [rozdziału Koranu]).
Chcemy skupić się tylko na tym aspekcie, który głęboko naznaczył życie Jana
Pawła II. Chodzi tu o oddanie się Maryi,
zwięźle ujęte w słowach Totus Tuus.
W długim okresie pontyfikatu Karola
Wojtyły pozostaje niezmienny element.
W dniach 7 czerwca i 8 grudnia 1981
roku w rzymskiej Bazylice Matki Boskiej
Większej zawierzył Kościół i świat Niepokalanej; powtórzył ten gest 13 maja
1982 roku w Fatimie; 25 marca 1984 roku
23
na placu św. Piotra po raz kolejny uroczyście zawierzył świat
Niepokalanemu Sercu Maryi.
Jeszcze bardziej uroczysty charakter miało wydarzenie 8 października
2000 roku, kiedy Papież, w towarzystwie
około setki biskupów, z okazji Jubileuszu, oddał świat w ręce Królowej Pokoju, ponieważ „ludzkość dysponuje dziś
niesłychanie skutecznymi środkami, którymi może zamienić świat w kwitnący
ogród albo obrócić go w ruinę.” W końcu,
na progu śmierci, kiedy już umęczony
cierpieniem, po raz ostatni zawierzył
świat Matce Pana: „Niech jeszcze raz
objawi się w dziejach świata nieskończona zbawcza potęga Odkupienia: potęga
Miłości miłosiernej! Niech powstrzyma
zło! Niech przetworzy sumienia! Niech
w Twym Sercu Niepokalanym odsłoni
się dla wszystkich światło Nadziei!”.
Zawierzył wszystko Maryi, która
naznaczyła także jego osobiste życie,
począwszy od dawnych lat w Krakowie,
po zamach 13 maja 1981 roku, który
miał miejsce w tym samym dniu i o tej
samej godzinie, w której 64 lata wcześniej Madonna ukazała się w Fatimie.
Dnia 7 października tego samego roku
Papież wyznał: „Stałem się dłużnikiem Najświętszej Dziewicy. Wszak we
wszystkim, co mnie w tym właśnie dniu
spotkało, odczułem ową niezwykłą macierzyńską troskę i opiekę, która okazała się mocniejsza od śmiercionośnej
kuli”. Dnia 13 maja 1982 roku, dokładnie
rok po zamachu, Ojciec Święty udał się
z pielgrzymką do Fatimy, aby nie tylko
podziękować za ocalanie, ale przede
wszystkim, aby odnowić akt całkowitego zawierzenia Maryi.
Różne są przejawy pobożności
maryjnej Jana Pawła II, ale pogodne
i radosne zaufanie jest jej symbolem –
symbolem, który odwołuje się do wiary
w Syna Maryi. Pobożność maryjna, jaką
poznał czytając w młodości Traktat...
Montforta, była głęboko zakorzeniona
w Chrystusie. W encyklice Redemptoris Mater, cytując tą właśnie książkę,
Papież przypomina, iż „poświęcenie się
Chrystusowi przez Maryję jest skutecznym sposobem wiernego realizowania
w życiu zobowiązań chrztu świętego”.
I ze wszystkimi chrześcijanami udaje
się na pielgrzymkę wiary śpiewając
Matce Pana swoją ulubioną pieśń, cytowaną i komentowaną w tej encyklice:
„Święta Matko Odkupiciela,
Bramo niebios zawsze otwarta,
Gwiazdo morza!
Wspomóż upadły lud, gdy
powstać usiłuje.
Tyś zrodziła Stwórcę swojego,
ku zdumieniu całej natury!”.
ks. Gianfranco Ravasi
prefekt Biblioteki Ambrozjańskiej
Materiał z miesięcznika „Totus Tuus”
24
Informator Pielgrzyma – Dział reklamy: 0602–75–45–75