Głos Radomski 28 (50)

Komentarze

Transkrypt

Głos Radomski 28 (50)
Czytaj online: www.glos-radomski.pl
Pasjonat papryki- Piotr Papis
Wójt gminy Klwów Piotr Papis
długo pracował na miano jednego
z klwowiaków. Od momentu podjęcia pracy w Ośrodku Doradztwa
Rolniczego w pełni zaangażował
się w promocję uprawy papryki
w swoim rejonie pracy. Zdawał
sobie sprawę, że takie postępowanie w przyszłości zaowocuje.
Nie ukrywa, że wiele zawdzięcza
technikum w Borkowicach, gdzie
chłonął wiedzę i zdobywał doświadczenie, a konsekwencją tego
była Akademia Rolnicza w Lublinie. Rozmawiając z nim o papryce
nikt nie wątpi, że to jego największa pasja. Zachwycony nią przeszedł wszystkie etapy uprawy (sam
również ją hodował), by zostając
wójtem stworzyć na swym terenie
„zagłębie paprykowe”. A ponieważ jest to „niespokojna dusza”
(w dobrym tego słowa znaczeniu) dlatego kwiaty to kolejna
dziedzina jego zainteresowań.
Zawsze wszystkie swe działania
tak prowadzi, by jak najwięcej z
tego skorzystali inni. Jest otwarty
na wszelkie „nowinki”, przy tym
skuteczny menadżer, który na
każdym kroku promuje Klwów.
Nie stroni od organizacji lokalnych, i nie tylko, imprez kulturalnych, czy sportowych, scalających
środowisko.
Beata Smolińska
Dobrze sprzedać
nasze warzywa
Piotr Papis – Wójt Gminy Klwów, znalazł się
w zarządzie Izby Euroazjatyckiej KZ-EUROPL, jaka powstała 19 czerwca w Warszawie.
- Zdaję sobie sprawę, że musimy
szukać nowych rynków zbytu na
nasze warzywa, w tym także na
paprykę, z której słynie powiat
przysuski i cały region radomski.
Przecież paprykę uprawia się także w powiatach białobrzeskim,
radomskim i innych. To podstawa utrzymania wielu tysięcy gospodarstw w regionie radomskim
i chcemy utworzyć bezpieczne
rynki zbytu na naszą paprykę i
inne warzywa. Taki kraj jak Kazachstan, jeden z najbogatszych
w tej części Azji, może być kuszącym rynkiem zbytu dla naszych
produktów - mówi Piotr Papis,
wójt Gminy Klwów.
Związek popierają samorządowcy. Udział przedstawiciela samorządu z naszego powiatu, czyli
wójta Piotra Papisa w tak elitarnym środowisku, jak Izba Euroazjatycka była możliwa, dzięki
energicznemu działaniu naszych
producentów papryki i samego wójta. Dodajmy, że w skład
zarządu Izby Euroazjatyckiej
wchodzą między innymi takie
osoby, jak Kazimierz Marcinkie-
wicz, jeden z najbardziej znanych
ekspertów gospodarczych i były
premier Polski. Sam Piotr Papis
został zaproszony na obrady Izby
do Warszawy po tym, jak wcześniej w Klwowie gościł ambasador
Kazachtanu Yerik Utembayev.
Wówczas ambasador spotkał się
z przedstawicielem Grupy Producentów Warzyw i Owoców
„Polska Papryka” – Romanem
Sobczakiem, a także z wójtem
Piotrem Papisem. Ambasador od
razu zainteresował się możliwościami produkcyjnymi naszych
rolników.
- Szukamy możliwości nawiązania współpracy pomiędzy polskimi a kazachskimi przedsiębiorcami w obszarze rolnictwa - dodaje
wójt Piotr Papis, który jest także
reprezentantem Ogólnopolskiego Związku Producentów Papryki, innych Warzyw i Owoców.
Ten związek niedawno rozpoczął
działalność, ale już na starcie został poparty przez znaczną grupę
rolników i samorządowców. Do
Rady Programowej Ogólnopolskiego Związku Producentów
www.oko-miasto-region.pl
30 lipca 2015
ISSN 2353-415X
Numer 28(50)
25 lat samorządu w Przyłęku
W niedzielę 26 lipca 2015 roku w sali gimnastycznej szkoły podstawowej
w Przyłęku wójt gminy Marian Kuś wraz z pracownikami zorganizował
uroczystą akademię, podczas której zaprezentował wszystkich działaczy
samorządowych i pracowników urzędu Gminy Przyłęk.
Po prezentacji osób przedstawił chronologicznie dynamikę
rozwoju budżetu gminy oraz
inwestycje.
BUDŻET gminy na przełomie lat
kształtował się następująco:
-w 1990 wynosił ok. 200.000 zł.
1991 - ok. 321.000 zł.
1992 - ok. 540.000 zł.
1993 - 727.000 zł.
1994 - 1.079.000 zł.
1995 - 1.360.000 zł.
1996 - 3.823.000 zł.
W roku 1996 gmina Przyłęk przejęła
służbę zdrowia oraz oświatę.
1997 - 4.636.000 zł.
1998 - 5.128,000 zł.
1999 - 5.796.000 zł. (880.000 zł.)- w nawiasach są podane kwoty środków finansowych z budżetu, które zostały przeznaczone na inwestycje.
2000 - 6.470.000 zł. (1.340.000 zł.)
2001 - 7.217.000 zł. (2.463.000 zł.)
2002 - 7.686.000 zł. (1.430.000 zł.)
2003 - 7.960.000 zł. (1.477.000 zł.)
2004 - 8.384.000 zł. (2.142.000 zł.)
2005 - 10.050.000 zł. ( 1. 416 . 0 0 0 z ł .)
2006 - 12.146.000 zł. ( 1. 85 0 . 0 0 0 z ł .)
2007 - 15.160.000 zł. (3 . 217. 0 0 0 z ł .)
2008 - 15.420.000 zł. ( 4 . 3 4 2 . 0 0 0 z ł .)
2009 - 17.374.000 zł. (3.9 75. 0 0 0 z ł .)
2010 - 16.457.000 zł. (3. 413. 0 0 0 z ł .)
2011 r. – 18.607.000 zł. (3.402.000 zł.)
2012 r. – 19.043.000 zł. (2.485.000 zł.)
2013 r. – 19.045.000 zł. (2.814.000 zł.)
2014 r. – 20.463.000 zł. (3.305.000 zł.)
Plan budżetu na 2015 r. – 21.624.000 zł.
Wydatki inwestycyjne na 2015
r. – 1.790.000 zł.
INWESTYCJE
1990 – 1994
Rozpoczęcie wodociągowania Gminy Przyłęk poprzez współfinansowanie
z Gminą Janowiec ujęcia
wodnego w Brześcach i
podłączenie do wodociągu gminnego miejscowości Lucimia.
1994 – 1998
Podłączenie do wodociągu gminnego miejscowości Bar yczka
i Rud k i z ujęcia wod nego w
Brześcach
Rozpoczęcie budowy ujęcia
wodnego w Załazach
Podłączenie do wodociągu gminnego miejscowości: Załazy, Łagów,
Wólka Łagowska, Łaguszów i
Pająków
Rozpoczęcie budowy budynku
Ośrodka Zdrowia w Przyłęku,
który oddano do użytku w 2000 r.
1998 – 2002
Podłączenie do wodociągu gminnego miejscowości: Mszad la
Stara, Mszadla Dolna, Kulczyn,
Mszadla Nowa, Wólka Zamojska,
Zamość Nowy, Zamość Stary,
Grabów nad Wisłą, Ławeczko
Nowe, Ławeczko Stare, Helenów
i Ignaców.
Budowa ujęcia wodnego w
Lipinach,
Budowa dróg gminnych w
miejscowościach: Mszadla Dolna,
Mszadla Nowa, Baryczka, Rudki,
2002 – 2006
Podłączenie do wodociągu gminnego miejscowości: Lipiny, Przyłęk, Okrężnica, Krzywda, Andrzejów, Babin, Mierziączka,
Stefanów, Wysocin i Ruda.
Podłączenie do wodociągu gminnego z ujęcia wodnego w Lipinach
miejscowości Baryczka i
Rudki.
Budowa dróg gminnych w miejscowościach:
Ławeczko Nowe – Helenów, Ignaców, Łagów,
Mszadla Stara, Łagów
k/kościoła, Wólka Łagowska, Zamość Stary
– d r. k r ajow a n r 12 ,
współfinansowanie budowy drogi
powiatowej Grabów nad Wisłą
– Stefanów,
Termomodernizacja budynku
PSP w Mszada li Starej i UG
Przyłęk
2006 – 2010
Podłączenie do wodociągu gminnego miejscowości: Lipiny, Przyłęk, Okrężnica, Krzywda, Andrzejów, Babin, Mierziączka, Stefanów,
Wysocin i Ruda.
Podłączenie do wodociągu
gminnego z ujęcia wodnego w Lipinach miejscowości Baryczka i
Rudki.
Budowa dróg gminnych w
m iejscowościach: Ł awecz ko
Nowe – Helenów, Ignaców, Łagów,
Mszadla Stara, Łagów k/kościoła,
Wólka Łagowska, Zamość Stary –
dr. krajowa nr 12, Szlachecki Las,
Helenów, współfinansowanie budowy drogi powiatowej Grabów
nad Wisłą – Stefanów,
Budowa pomnika kpt. pil. T.
Sędzielewskiego
2006 – 2010
Budowa mostów w Mszadli Nowej
i Rudkach
czytaj dalej str. 6
2
GŁOS RADOMSKI
Aktualności
„W poszukiwaniu piękna” – wystawa malujących belfrów z Lubelszczyzny
Solec nad Wisłą – miejscowość pięknie położona nad rzeką,
o ciekawych walorach krajobrazowych i historycznych, podobnie, jak cała Gmina Solec, która
objęta jest obszarem krajobrazu
chronionego „Solec nad Wisłą”.
O urokach tych terenów niewątpliwie decyduje dolina Wisły z
rozległymi połaciami łąk, bagien,
lasów i wąwozów; choć to nie tylko
obszar interesujący pod względem
przyrodniczo – krajobrazowym.
Wszędzie bowiem natrafiamy na
obiekty stanowiące polskie dziedzictwo kulturowo – historyczne.
Piękno regionu najtrafniej ujęła
gimnazjalistka z Solca, proponując hasło promujące Gminę Solec
nad Wisłą – zabytki, kultura i
piękna natura! O Solcu nad Wisłą
pisał już Jan Długosz. W 2015 r.
mija 690 rocznica przyłączenia wsi
Solec do dóbr królewskich przez
króla Władysława Łokietka. Tak
bogata spuścizna oddziaływuje
zarówno na tożsamość, jak i więź
kulturową społeczności lokalnej.
Stąd różnego rodzaju inicjatywy
i wydarzenia kulturalne towarzyszące rocznicowym obchodom.
Właśnie rozstrzygnięto zorganizowany przez Wójta Gminy Solec
nad Wisłą Pana Marka Szymczyka
konkurs plastyczny „Gmina Solec
nad Wisłą – zabytki architektury
i budownictwa” adresowany do
uczniów wszystkich typów szkół
w Gminie. To piękna inicjatywa,
której celem było m. in. motywowanie młodych twórców do
zdobywania i popularyzowania
wiedzy na temat zabytków miejscowej architektury. W ten sposób rodzi się patriotyzm lokalny,
poczucie dumy młodego pokolenia i identyfikacji z miejscem, w
którym żyją. Z kolei w dniach 11
– 12 lipca 2015 r. odbył się „Piknik Nadwiślański” w ramach
którego w Gminnym Ośrodku
Kultury (Domu z podcieniami)
w Solcu miał miejsce wernisaż
dwóch wystaw plastycznych: wystawy zbiorowej Polskiego Stowarzyszenia Nauczycieli Plastyków
„W poszukiwaniu piękna” oraz
wystawy indywidualnej jednego
z członków Stowarzyszenia - Pana
Stanisława Mrówczyńskiego. Albowiem PSNP, grupa twórcza zza
Wisły, nawiązuje coraz ściślejszą
współpracę z Solcem. Tu w 2010 r.
odbył się 50 (jubileuszowy!) letni
plener malarski członków PSNP,
zauroczonych pięknem soleckiego
krajobrazu. W GOK, dzięki zaangażowaniu dyrektora tej placówki
Pani Marioli Kolędzie organizowane były wystawy malarstwa
członków PSNP, m. in. J. Michałka, S. Wójcik, U. Tomasiak, a
obecnie S. Mrówczyńskiego.
W 2015 r. Polskie Stowarzyszenie Nauczycieli Plastyków
również obchodzi swój piękny
jubileusz - 55 rocznicę powstania. Wystawa „W poszukiwaniu
piękna” jest jedną z form uczczenia tego wydarzenia. A wszystko
zaczęło się jesienią 1960 r. kiedy
to w Lublinie odbył się w I zjazd
(połączony ze zbiorową wystawą
plastyczną) nauczycieli zajmujących się plastyką z terenu Województwa Lubelskiego. Zjechali
się wówczas ludzie świadomi roli
plastyki w edukacji młodego pokolenia, pasjonaci stawiający sobie
za cel krzewienie kultury plastycznej w środowisku poprzez czynne
uprawianie twórczości plastycznej
i jej upowszechnianie. Tak powstał
Klubu Nauczycieli Plastyków. Od
początku najistotniejszymi priorytetami KNP było: popularyzowanie plastyki jako dziedziny
sztuki i rozwój potencjału artystycznego członków - nauczycieli,
a także integrowanie ich środowiska. Cele te od 55 lat, mimo zmian
ustrojowych, gospodarczych i społecznych, są realizowane poprzez
działalność wystawienniczą (organizowanie wystaw zbiorowych i
indywidualnych), plenerową i edukacyjną członków Stowarzyszenia,
ponieważ w 2007 r. Klub Nauczycieli Plastyków został przekształcony w Polskie Stowarzyszenie
Nauczycieli Plastyków z siedzibą
w Lublinie. Mimo zmiany statusu
grupy, pozostali ci sami ludzie i
łącząca je wspólna pasja – twórczość plastyczna. Obecnie PSNP
liczy 56 członków. W jego skład
wchodzą nauczyciele - twórcy,
którzy są lub byli zatrudnieni na
wszystkich szczeblach edukacji –
począwszy od wychowania przedszkolnego aż po szkolnictwo wyższe, piastujący różnorodne, w tym
znaczące stanowiska w oświacie:
dyrektorzy placówek kulturalno
- oświatowych, wizytatorzy, doradcy metodyczni w zakresie
plastyki. Nauczyciele o zróżnicowanym stażu pracy – najstarsi
spośród nas wdrażali założenia
pierwszej reformy oświaty, która
m. in. nadała odpowiednia rangę
edukacji plastycznej.
Warto podkreślić, że z uwagi
na specyfikę swojej działalności
i jej zakres, Polskie Stowarzyszenie Nauczycieli Plastyków jest
ewenementem w skali kraju. Jego
członkowie poprzez twórczość plastyczną i jej popularyzowanie są
nie tylko obecni w życiu kulturalnym Lublina i Polski, ale ukazują
odbiorcom wartość sensu życia
z pozycji pasji twórczej, przybliżają im plastykę i wyrażane przez
nią piękno. Godny zaznaczenia
jest także fakt, że swoją aktywność edukacyjną i wychowawczą
traktują w sposób wykraczający
poza etatowe zobowiązania. Stąd
zaangażowanie większości członków Stowarzyszenie (bez względu
na status zawodowy) w działalność społeczną i charytatywną,
np. organizowanie lub udział w
aukcjach prac plastycznych na
rzecz: Lubelskiego Hospicjum
dla dzieci im. Małego Księcia w
Lublinie, domów dziecka (m. in.
w Bychawie), ośrodków dla dzieci
niepełnosprawnych czy w akcjach:
„Pomóż dzieciom przetrwać zimę”
i „Wielka Orkiestra Świątecznej
Pomocy”. W prowadzenie na terenie swoich placówek form popularyzatorskich i szkoleniowych z
zakresu plastyki, takich jak: konkursy plastyczne o zasięgu krajowym i międzynarodowych (np.
Szkoła Podst. nr 25 w Lublinie:
I i II Międzynarodowy Konkurs
Plastyczny Architektura Lublina
i okolic „Pejzaże mistyczne”, warsztaty plastyczne np. „Moje miasto na eksport”, plenery malarskie
(np. dla uzdolnionych
gimnazjalistów – Dąbrowica, 2012 r.) czy
zajęcia plast yczne
i terapeutyczne dla
dzieci i młodzieży.
Ciek awą formą są
także bezpłatne warsztaty szkoleniowe
dla: nauczycieli czy
dorosłych osób niepełnosprawnych (np.
warsztaty plastyczne
w ramach Festynu
Integracyjnego Osób
Niepełnosprawnych,
Puławy) Członkowie
PSNP nieodpłatnie
przewodniczą bądź uczestniczą w
komisjach konkursowych w konkursach plastycznych organizowanych w domach kultury, szkołach
i przedszkolach. Angażują się w
projekty edukacyjne, w tym realizowane ze środków UE (np. Wrota
Lubelszczyzny – Informatyzacja
Administracji). Współpracują też z
placówkami kulturalno – oświatowymi w Polsce i zagranicą; organizują wspólne działania plastyczne
podopiecznych czy eksponują ich
prace plastyczne. Przykładem są
międzynarodowe integracyjne
warsztaty plastyczne organizowane dla uczniów Gimnazjum
nr 2 w Tomaszowie Lubelskim i
szkoły w Kiwercach koło Łucka
na Ukrainie.
Jednak podstawowymi formami aktywności członków PSNP
są: własna twórczość artystyczna,
jej prezentowanie i popularyzowanie. Potencjał twórczy nauczycieli,
ich możliwości warsztatowe i artystyczne są widoczne zarówno na
wystawach indywidualnych jak i
zbiorowych, organizowanych w
kraju i zagranicą. Do form tych
należy także zbiorowa wystawa
„objazdowa” - „W poszukiwaniu
piękna” prezentowana obecnie
w Solcu nad Wisłą. Jej pierwszy
wernisaż miał miejsce w Galerii
Domu Kultury LSM w Lublinie
(X. 2014 r.), skąd wystawa powędrowała do Galerii Jednej Ściany
w Zakrzówku (XI - XII. 2014 r.).
Stamtąd została przewieziona do
Galerii JOK w Janowie Lubelskim
(I. 2015 r.). Następnie trafiła do
Gminnego Centrum Kultury w
Ziółkowie (III – IV. 2015 r.). W
maju 2015 r. wystawę gościł Puławski Ośrodek Kultury „Dom
Chemika” w Puławach, z kolei w
czerwcu 2015 r. - Centrum Kultury w Lipsku. Wystawa „W poszukiwaniu piękna” została zorganizowana w celu umożliwienia
kontaktów ze współczesną plastyką społecznościom lokalnym,
oraz upowszechniania związanych
z nią wartości. Wszędzie spotyka
się z autentycznym zainteresowaniem i uznaniem odbiorców.
Mamy nadzieję, że z podobnym
odbiorem spotka się w Solcu nad
Wisłą.
Autorzy wystawy prezentują
wybrane aspekty otaczającej rzeczywistości w różnych konwencjach plastycznych pokazując, że
piękno można dostrzec wszędzie:
w drzewach pochylonych nad
wodą, polach ciągnących się po
horyzont, architekturze, lasach
wtopionych w błękit nieba, wielobarwnych kwiatach. Te obrazy
to refleksja nad pięknem otaczającego świata zrodzona z wewnętrznego impulsu, pragnienia twórcy,
aby zarejestrować ten jeden niepowtarzalny moment, pełen idealnej harmonii form, barw i światła
i przedstawić go przez pryzmat
własnego odbioru. Stąd obrazy
realistyczne o różnym poziomie konkretyzacji przedstawianych treści sąsiadujące z formami traktowanymi symbolicznie
i ujęciami abstrakcyjnymi. Widoczna jest różnorodność technik plastycznych, wynikająca z
osobistych preferencji twórców.
Dominują klasyczne techniki malarskie: olej, akryl, pastel suchy i
olejny, akwarela, gwasz, ale są też
techniki rysunkowe, fotografia, a
także techniki własne, pogłębiające indywidualizm malarskich
wypowiedzi. Wyraźnie zróżnicowana jest kolorystyka obrazów;
te o ograniczonej gamie barwnej
konkurują z realizacjami wielobarwnymi, tworzonymi kontrastowo i harmonijnie. W sposób
indywidualny organizowana jest
także przestrzeń i kompozycja
elementów na płaszczyźnie obrazów. Sposób operowania środkami
wyrazu artystycznego decyduje o
zróżnicowaniu ekspresyjności
prezentowanych dzieł i kreuje ich
nastrój. Wszystkie stanowią efekt
poszukiwań i transpozycji piękna
za pomocą języka plastyki, który
został tu wykorzystany w całym
swoim bogactwie, w nieskończonej
wielowariantowości. Wystawa będzie można oglądać do 15 września 2015 r.
dr Urszula Tomasiak
Prezes Polskiego Stowarzyszenia
Nauczycieli Plastyków
Aktualności
GŁOS RADOMSKI
3
Rzeczniów 27 - 29. 09. 1951 r.
Nagrania muzyki tradycyjnej zarejestrowane w Rzeczniowie w dniach 27-29 września 1951 r. w ramach ogólnopolskiej
Akcji Zbierania Folkloru Muzycznego przechowywane obecnie w zbiorach Instytutu Sztuki Polskiej Akademii Nauk.
W 1949 r. powołano Państwowy
Instytut Sztuki, który pod obecną nazwą Instytut Sztuki należy
od 1959 r. do Polskiej Akademii
Nauk. Podstawowym zadaniem
placówki było i jest nadal prowadzenie prac dokumentacyjnych i
naukowo-badawczych z zakresu
historii sztuki, kultury artystycznej, muzykologii, teatrologii,
sztuk plastycznych, filmologii i
sztuki ludowej. Jest to prestiżowa
interdyscyplinarna placówka badawcza służąca zachowaniu dóbr
kulturalnych i artystycznych, w
tym historycznych materiałów
dźwiękowych i fotografii, których
jest największym posiadaczem w
kraju. Obecnie ta naukowa instytucja predestynuje do bycia liderem w dziedzinie digitalizacji i
zabezpieczania materiałów archiwalnych oraz ich udostępniania
w postaci cyfrowej szerokiemu
gronu zainteresowanych.
Pisząc swoją książkę „Przez Sztukę do wieczności. Rzeczniów i
Grabowiec, dzieje, ludzie, sztuka
od XVI do XIX w.” przy okazji
kwerend w zakresie dokumentacji sztuki i architektury okazało
się, że Rzeczniów w IS PAN ma
bogate zbiory, ale przede wszystkim są to zbiory fonograficzne
w postaci niezwykle bogatej kolekcji nagrań muzyki tradycyjnej
- ludowej. W Rzeczniowie 27-29
września 1951 r. na terenie ówczesnego powiatu iłżeckiego zarejestrowano ponad 300 nagrań
muzyki ludowej.
Nagrania te liczą już sobie 64 lata.
Jest to niezwykle cenny materiał
nie tylko dla badaczy, przede
wszystkim etnomuzykologów, ale
w tej chwili również dla potomków osób, które zostały na nich
uwiecznione.
Dlaczego te nagrania powstały i
dlaczego dokonano ich w Rzeczniowie?
W 1950 r. decyzją ówczesnych
władz państwowych powołano
ogólnopolską Akcję Zbierania
Folkloru Muzycznego (AZFM).
Było to bezprecedensowe przedsięwzięcie finansowane przez
Ministerstwo Kultury i Sztuki, a
przeprowadzane przez Państwowy Instytut Sztuki we współpra-
cy z Polskim Radiem w latach
1950-1954. Ta ogólnopolska akcja
dokumentująca muzykę tradycyjną na terenie praktycznie całego
kraju miała na celu rejestrację
nagrań muzyki ludowej przed ich
stopniowym zanikiem. Nagrania
wykonawców, które zachowały
się do naszych czasów, stanowią
cenny materiał dla etnomuzykologów, etnografów, muzykologów, historyków, antropologów,
dialektologów i wielu innych badaczy.
Ekipa terenowa, która realizowała nagrania w Rzeczniowie,
działała pod kierownictwem Jana
Chorosińskiego, który odpowiedzialny był za realizację nagrań w
całym województwie kieleckim.
Jan Chorosiński, muzykolog i
etnograf urodził się w Siennie w
1908 r. Ukończył studia w Zakładzie Muzykologii Uniwersytetu
Warszawskiego. Zajmował się
badaniem kultury ludowej Powiśla, badał tradycje wiejskich kapel
ludowych i zebrał cenny materiał etnograficzny i językowy w
tej materii. Już w 1939 r. założył
społeczne ognisko muzyczne w
rodzinnym Siennie, gdzie był organistą i chórmistrzem w tamtejszej parafii.
Ze względu na poddanie podobnym nagraniom różnych kulturowo obszarów Polski, a w związku
z tym wysokimi kosztami logistycznymi i technicznymi, wybór
miejscowości, w której je realizowano, był sprawą bardzo ważną
i wymagał opracowania odpowiedniej metodologii badań. O
lokalizacji nagrań w Rzeczniowie z pewnością przesądził fakt
znajomości przez Jana Chorosińskiego długoletnich tradycji
muzycznych oraz możliwości
wokalno-instrumentalnych jego
mieszkańców na początku lat 50tych.
Wśród osób, które zostały zarejestrowane podczas trzydniowej
sesji nagraniowej, znalazły się
osoby zarówno z Rzeczniowa jak i
pobliskich miejscowości. Prezentuję poniżej listę wykonawców
zaczerpniętą z IS PAN w kolejności: imię, nazwisko, rok urodzenia, miejsce urodzenia oraz w
nawiasie liczbę zarejestrowanych
wykonań. Przypuszczalnie osób,
które brały udział w nagraniach
w Rzeczniowie może być więcej,
ponieważ niektóre wykonania nie
są przyporządkowane do konkretnych osób.
Chamerska Rozalia 1921, Kolonia
Rzeczniów (27)
Chamerski Jan 1910, Kolonia
Rzeczniów (16)
Dziużyna Małgorzata 1901, Prędocin (27)
Fura Władysław 1921, Jelanka
(17)
Giemza Katarzyna 1903, Krzyżanówka (16)
Gorczyca Stanisław 1869, Rzeczniów (1)
Gorczyca
Władysław
1900,
Rzeczniów (7)
Gołąb Aniela 1910, Rzeczniów
(15)
Góra Helena 1914, Rzeczniów
(21)
Madejska Stanisława 1899, Pawliczka (29)
Nachyła Franciszek 1907, Czarnolas (24)
Kaczyna Ewa 1901, Seredzice (25)
Kiełbasa Helena 1902, (7)
Opałka Stanisław 1873, Jaworska
Wola (5)
Orlikowa Anna 1909, Rzeczniów
(12)
Ołowiak Franciszka 1902, (7)
Pastuszka Maria 1915, Kolonia
Rzeczniów (9)
Sobólska Maria 1921, Kolonia
Rzeczniów (15)
Szmajda Józefa 1901, Jelanka (16)
Szajrowa Helena 1912 , Rzeczniów (10)
Traczyńska Stanisława 1911, Jelanka (6)
Wieteszczyna Antonina 1898,
Płusy (17)
Wróblowa Antonina 1898, Płusy
(5)
Zanim mocą Rozporządzenia
Rady Ministrów z 12 grudnia
1955 r. zaczął funkcjonować powiat lipski (1 I 1956), ziemie leżące na terenie naszego obecnego
powiatu należały do powiatu iłżeckiego. Dlatego w 1951 r. nagrania zarejestrowane w Rzeczniowie administracyjnie opisane
zostały następująco: Rzeczniów,
powiat iłżecki, województwo kieleckie.
Najstarszym wykonawcą nagrań
zarejestrowanych w Rzeczniowie
jest Stanisław Gorczyca, urodzony w 1869 r. Recytuje on wiersz
pt. „Gdy wziołem do rąk swoich
ten wianek zielony, niech będzie
Jezus Chrystus pochwalony”.
Niewiele młodszym wykonawcą
był Stanisław Opałka (ur. w 1873)
w Jaworskiej Woli, który w 1951
r. liczył blisko 80 lat. To właśnie
w domu Pana Stanisława Opałki w Rzeczniowie zrealizowano
wówczas część nagrań. Wiele
ciekawych szczegółów
zapamiętał wnuk Stanisława Opałki,
Pan Józef Opałka, mieszkający
w Lipsku, który skontaktował się
ze mną po mojej audycji o „rzeczniowskich” nagraniach, wyemitowanej na antenie Twojego
Radia Lipsko w cyklu „Radiowe
spotkania z historią”, w grudniu
2014 r.
Wśród wykonań znajdują się melodie znane i wykonywane często
na terenie całego kraju jednak w
różnej, charakterystycznej dla
danego obszaru historyczno-
-geograficznego formie. Rzeczniów jak i cała „Ziemia Iłżecka”,
„Ziemia Lipska” należały i należą
do historycznej Małopolski i to
właśnie w Małopolsce, a nie na
Mazowszu należy doszukiwać się
źródeł naszej regionalnej kultury. Oto kilka tytułów pieśni zarejestrowanych w Rzeczniowie:
„Rozgniewała sie żona na męża;
Siano grabiła piasek wiunzała;
Od Warszawy jedzie Janek czarny
wąsik ma; Z tamtej stróny rzycki
stoi panienecka oj pojechałbym
do ni nie móm wiosełeczka; Miele ja se miele mąke na wesele...
Nie zabrakło oczywiście wykonań związanych z samym Rzeczniowem w tle i jego pobliskich
miejscowości, np., „Oj, kolenija
Rzecniów w jednym położeniu”
w wykonaniu Jana Chamerskiego
lub „Oj płyń głosie po rosie da po
wirzchu choiny, oj pozdrów ta
ode mnie da w Rzecniowie dziewcyny” w wykonaniu Katarzyny
Giemzy.
Rzeczniów może mieć dużą satysfakcję, ponieważ jest jedyną
miejscowością na terenie naszego obecnego powiatu (oprócz
Płus), w jakiej dokonano takich
nagrań w latach 1950-54. Warto
dodać również, że kilka utworów wykonanych przez skrzypka
Franciszka Nachyłę urodzonego w Czarnolesie, zamieszkałego w Rzeczniowie, nagranych w
Rzeczniowie w 1951 r. znalazło się
na płycie wydanej przez Instytut
Sztuki PAN, Muzeum Etnograficzne w Warszawie noszącej tytuł: „Te skrzypce pamiętają czasy
Chopina”, Folk Music Collection
vol. 6., 2009 r. Płyta ta prezentuje
archiwalne nagrania skrzypków
ludowych ze zbiorów Fonograficznych Instytutu Sztuki PAN,
a nagrania Franciszka Nachyły z
1951 r. są najstarszymi nagraniami, które zostały zamieszczone
na tej płycie.
Jak podkreślił Jacek Jackowski,
muzykolog, kierownik Zbiorów
Fonograficznych Zakładu Muzykologii Instytutu Sztuki PAN,
niezwykle cenne dla Archiwum
IS, po ponad pół wieku od realizacji wyżej opisywanych nagrań,
jest nawiązanie ponownego kontaktu z samymi wykonawcami
lub ich rodzinami. Zaowocowałoby to uzupełnieniem i zweryfikowaniem informacji zebranych
w latach 50. ubiegłego wieku. Zapewne wiele osób ma w swych rodzinnych zbiorach fotografie wykonawców i informacje na temat
ich losów. Instytut Sztuki PAN
jest zainteresowany fotografiami
wykonawców nagranych w 1951
r. w Rzeczniowie. Zebranie takiego materiału może zaowocować
w przyszłości zamieszczeniem na
płytach cyklicznie wydawanych
przez IS PAN również osób nagranych w Rzeczniowie. W 2013
r. ukazała się płyta „Pamiątki
przeszłości z archiwum wydobyte. Pieśni i muzyka Kielecczyzny”
na której znalazło się 96 najbardziej reprezentacyjnych i najciekawszych dla regionu kieleckiego
melodii ludowych nagranych w
1951-52 r.
Z pewnością realizacja nagrań w
dniach 27-29 września 1951 r. zapadła w pamięci młodych mieszkańców Rzeczniowa i okolicznych
miejscowości. W czasach, gdy nie
było telewizji, a odbiorniki radiowe były rzadkością, przyjazd
takiej ekipy i możliwość obejrzenia jej pracy musiał być fascynujący, szczególnie dla młodzieży.
Z technicznego punktu widzenia
na początku lat 50. profesjonalny
sprzęt do realizacji wysokiej jakości nagrań był nie tylko drogi, ale
i wielkogabarytowy, dlatego choć
nagrań dokonywano w domach
i remizach, sprzęt rejestrujący
nie był do budynków przenoszony. Do mieszkań wprowadzano
mikrofony, zaś urządzenia na
których odbywał się zapis dźwięku, znajdowały w samochodzie
ciężarowym z niezależnym zasilaniem, który stał przy zabudowaniach. Takie rozwiązanie
było bardzo mobilne i sprzyjało
szybkiemu przemieszczaniu się z
jednego ośrodka nagrań do drugiego. Świadczy o tym również
to, że trzeciego dnia nagrań, czyli 29 września 1951 r., rejestracji
dokonano w miejscowości Płusy,
oddalonej od Rzeczniowa o około
3 kilometry. Ze względu na charakter nagrań, które w założeniu
miały przetrwać dziesiątki lat,
sprzęt wymagał również fachowej
obsługi. Ekipa realizatorska składała się co najmniej z kilu osób,
wykwalifikowanych pracowników Polskiego Radia, dźwiękowców.
Niektóre osoby zarejestrowane
w Rzeczniowie urodziły się np.
w Seredzicach czy Prędocinie,
a więc na terenie obecnej gminy
Iłża. Warto dodać, że w Domu
Kultury w Iłży od 1995 r. odbywa
się Festiwal Folkloru im. Józefa
Myszki. Ten zmarły tragicznie
w 1964 roku znany folklorysta,
krzewił i popularyzował kulturę
ludową okolic Iłży.
czytaj strona 4
4
Wydarzenia
GŁOS RADOMSKI
Wyjątkowy dzień dla policjantów
22 lipca w Radomiu przed siedzibą Komendy Wojewódzkiej odbył się
uroczysty apel z okazji Święta Policji.
W uroczystościach brali udział
funkcjonariusze, władze miasta,
a także rodziny policjantów. W
programie uroczystości m.in.
były życzenia, przemówienia oraz
wręcznie odznaczeń, medali, a
i oddanie godne jest najwyższego
szacunku. Podejmujecie decyzje
od, których zależy życie obywateli, kolegów i was samych. Dlatego
życzę by ten trud znajdował uznanie społeczeństwa i przełożonych.
także awansów na wyższe stopnie
policyjne.
W tym roku przypada 96 rocznica utworzenia w Polsce policji.
Została ona powołana na mocy
ustawy z dnia 24 lipca 1919 roku
o policji państwowej. Dzięki temu
rozporządzeniu nastapiło zjedno-
Pragnę złożyć też życzenia rodzinom. One wspólnie z wami niosą
ciężar służby. Nie można też zapomnieć o pracownikach w komisariatach. Dziekuję przedstawicielom
samorządów za przychylny stosunek do naszej jednostki. Życzę spokojnej służby i pracy przynoszącej
czenie wcześniej istniejących formacji tj. Milicji Ludowej i Policji
Komunalnej, które były powołane
dekretami Naczelnika Pąństwa
Józefa Piłsudskiego. Uroczystości zostały rozpoczęte od złożenia meldunku przez nadkomisarza Jarosława Stolarka, prezentacji
pododdziałów, podniesioenia flagi
panstwowej na maszt i odtworzenia hymnu. Wszystkich przywitał Komendant Miejskiej Policji
w Radomiu insp. Karol Szwalbe.
- Zadania do, których została powołana policja pozostają do dziś
aktualne. W ostatnich latach
służba stała się szcególnie niebezpieczna. Wielość zadań, ich ciężar
gatunkowy powodują ,że wymagana jest od nas ciągła mobilność
i służba na pełnych obrotach. W
tym uroczystym dniu składam
najlepsze życzenia, wyrazy podziękowania za rzetelność i ofiarność
w codziennej służbie. Wasz trud
satysfakcję i zadowolenie- mówił
insp. Karol Szwalbe. Ważnym akcentem uroczystosci było wręczene
dla wyróżniających się funkcjonariuszy odznak, medali i awansów
na wyższe stopnie. Wsród docenionych znaleźli się insp. Karol
Szwalbe , który otrzymał złota
odznakę Zasłużonego Policjanta i
asp. Krzysztof Wieczorek, któremu
przyznano brązowe odznaczenie
tej rangi. Mazowiecki Komendant
Wojewódzki Policji w Radomiu
insp. Rafał Korczak podkreślił,
że święto jest uhonorowaniem
ciężkiej, pełnej poswięceń słuzby.
- Zaangażowanie i sumienność pozwala realizować trudne zadania
służbowe i budować pozytywny
wizerunek policji oparty na profesjonaliźmie i ofiarności. Jesteśmy
blisko ludzi i niesiemy pomoc tym
co jej potrzebują. Składam wyrazy
uznania za zaangażowanie i poświęcenie na rzecz zapewnienia
bezpieczeństwa mieszkańców
powiatu radomskiego. Dzięki
pracy możemy skutecznie walczyć z przestępczością i dawać
gwarancje panowania prawa i
porządku publicznego . Naserdeczniejsze podziękowania i
wyrazy szacunku kiruje ku rodzinom i najbliższym, którzy
wspomagają w codziennej służbie i pracy- mówił insp Rafał Korczak. Wicewojewoda Mazowiecki
Dariusz Piątek zaznaczył m. in.
ciężka walkę funkcjonariuszy z
dopalaczami. Podkreślił, że coraz
to inne zagrożenia pojawiają się na
mapie przestępstw. Przypomniał
iż nie tak dawno powoływany był
wydział do walki z cyberprzestępczością, a już pojawiaja się nowe
wyzwania. Prezydent Radomia
Radosław Witkowski podkreślił
znaczenie służb policyjnych i zapowiedział niespodziankę dla policjantów. - Nastąpi porozumienie
w myśl, którego samorząd radomski będzie partycypował w oddaniu pewnej części infrastruktury,
potrzebnej do pracy funkcjonariuszom. Składam życzenia satysfakcji z pracy. Dzięki temu co robicie Radom jest postrzegany jako
miasto gdzie skutecznie walczy się
z przestepczością , patologiami,
gdzie dba się o porządek i bezpieczeństwo. Mirosław Ślifirczyk,
starosta Powiatu Radomskiego
w imieniu mieszkańców powiatu
radomskiego, samorzadowców
złożył serdeczne podziękowania
wszystkim policjantom za pracę i
misję, której się podjęli. Również
życzeniami starosta objął rodziny
i pracowników policji. Wicemarszałek Mazowsza Leszek Ruszcyk
w imieniu zarządu Wojewodztwa Mazowieckiego podziękował
funkcjonariuszom za to co robią
na co dzień- za pracę, rzetelność,
za to, że społeczeństwo Mazowsza czuje si.e bezpieczniej. - Jesteśmy w przededniu rozdania unijnych pieniędzy. Będziemy działać
w kierunku wyposażenia policji.
Składam też życzenia rodzinom.
Życzę cierpliwości. To jest służba i
nigdy nie można powiedzieć kiedy
się powróci. Życzę byście szczęśliwie wracali do swoich rodzin.
Chciałbym przekazać wam również albumy mazowieckie. Będą
one przypominały, że jesteśmy
cząstką Mazowsza- dodał wicemarszałek. Głos zabrał tez przewodniczacy Niezależnych, Samorządnych Związków Zawodowych
Policji asp. sztab. Rafał KrukChciałbym z czystego serca tym
wszystkim, których znam, z którymi pracowałem na linii, złożyć
gratulacje, życzyć sukcesów, stabilności zawodowej, obiecanego podwyższenia uposazenia i bezpiecznych powrotów do domu- mówił
przewodniczący. Całość apelu zostało zakończone defiladą pododziału reprezentacyjnego. Wszyscy
zostali zaproszeni na okolicznościowy poczęstumek do Komendy
Wojewódzkiej Policji z siedzibą w
Radomiu.
Dariusz Frączek
Rzeczniów 27 - 29. 09. 1951 r.
Jeden ze swoich pierwszych zespołów muzycznych założył w
1951 r. na terenie obecnej gminy
Rzeczniów. Można więc wyciągnąć śmiałe wnioski, że niezależnie - zarówno Jan Chorosiński
z zapleczem fachowców, badaczy i naukowców z Państwowego Instytutu Sztuki, jak i młody
utalentowany artysta ludowy z
Błazin pod Iłżą, wybrali w podobnym celu to samo miejsce –
Rzeczniów.
Podczas nagrań zarejestrowano
zespół dziecięcy - trzy dziewczynki o imionach Krysia, Zosia, Marysia śpiewające utwory:
„Była babuleńka rodu bogatego”,
„Służył Antek we dworze przy cesarskiej komorze”, „Siedzą sobie
na przypiecku i oboje grzeją się”,
„Idzie chłop od roboty siadł na
rogu stołu”. Być może ten artykuł trafi w ręce Krysi (ur. 1943),
Zosi (ur. 1944) lub Marysi (ur.
1945), nagranych 64 lat temu 29
września 1951 r. w Rzeczniowie,
podczas Ogólnopolskiej Akcji
Zbierania Folkloru Muzycznego,
co pozwoli na ustalenie tożsamości nieznanych dotąd z nazwiska
wykonawczyń.
Nagrania zrealizowane w Rzeczniowie 64 lata temu i możliwości techniczne ich odsłuchu, dają
niesamowitą możliwość przeniesienia się w czasie do początku lat
50. i zapoznania się melodiami
charakterystycznymi dla naszego terenenu. Dla rodzin osób,
które zostały uwiecznione na
nagraniach, dodatkowo są lub
dopiero staną się bardzo cenną
pamiątką.
Większość wykonawców
z
Rzeczniowa niestety nie doczekała czasów, by odsłuchać się
po latach, jednak należy żywić
nadzieję, że nagrania te sprawią
dużą radość i chwile wzruszeń
ich potomkom. Szczególnie interesujące są losy osób, które
brały w nich udział, rozwój ich
wrażliwości w warunkach zazwyczaj trudnych z powodu
pańszczyzny, I i II wojny światowej, okupacji, biedy i niedostatku różnych dóbr. Większość z
wykonawców pozostała na wsi,
uprawiała rolę, prowadziła warsztaty rzemieślnicze, a w wolnym czasie muzykowała, drużbowała na weselach, prowadziła
obrzędy pogrzebowe. Dziś słuchając tych nagrań zdajemy
sobie sprawę z tego, jak bardzo
odczuwalny jest brak takich
autentycznych twórców kultury
tradycyjnej.
Odczuwam dużą satysfakcję, że
jako pierwsza zwróciłam uwagę
na nagrania muzyki tradycyjnej z Rzeczniowa i podjęłam
współpracę z IS PAN w celu ich
zaprezentowania. Pierwsza prezentacja nagrań odbyła się z inicjatywy księdza proboszcza Sylwestra Chodyry dla członków
chóru parafialnego „Rzeczniowicy”, 30 grudnia 2014 r. Chórzyści są w większości potomkami i krewnymi śpiewaków
ludowych.
Cieszy mnie fakt, że moja książka „Przez Sztukę do wieczności. Rzeczniów i Grabowiec,
dzieje, ludzie, sztuka od XVI
do XIX w.” odkrycie
tożsamości fundatorki rzeczniowskiego kościoła były podstawą
do powstania audycji Bohdana
Gumowskiego, redaktora „Radia Kielce”, prowadzącego cykl
audycji „Moc Historii”. Nagrania z moim udziałem dokonano
30 lipca 2014 w Rzeczniowie, a
wyemitowano 14 września na
antenie „Polskiego Radia Kielce”. Myślę, że dla mieszkańców
Rzeczniowa jest to równie ważny dokument dźwiękowy, z którego mogą być dumni.
Informacje o nagraniach oraz
fragmenty nagrań z IS PAN są
dostępne na stronach:
http://cadis.ispan.pl/
oraz
http://www.dismarc.org/
Małgorzata Szot- Wróblewska
Wydarzenia
5
GŁOS RADOMSKI
„To mój środek świata” – tak mówił o Radomiu
17 lipca radomskie władze uczciły kolejną rocznicę śmierci Leszka Kołakowskiego - wybitnego filozofa, publicysty, prozaika,
autora satyr i bajek. Złożono wiązankę kwiatów przed kamienicą przy ul. Niedziałkowskiego, w której mieszkał profesor w
dzieciństwie.
Jak zauważył prezydent Radosław Witkowski: - Prof. Kołakowski powiedział kiedyś żartobliwie,
że najmądrzejsi ludzie pochodzą
z Radomia. A my uważamy, że
postać pana profesora – obok
postaci Witolda Gombrowicza
– jest bardzo ważna dla miasta.
Na nich chcemy budować naszą
tożsamość. Zastanawiamy się nad
tym, co możemy jeszcze zrobić, by
postać Leszka Kołakowskiego radomianom przybliżyć, by umożliwić im lepsze poznanie tego
honorowego obywatela naszego
miasta. Prezydentowi towarzyszyli wiceprezydent Karol Semik
i wiceprzewodniczący Rady Miejskiej Wiesław Wędzonka.
Według wiceprezydenta Karola Semika postać Kołakowskiego jest nadal wielką niewiadomą dla ludzi młodych.
- Inspiruje ich nie tylko sama
postać, ale i twórczość profesora,
która ciągle jeszcze nie jest dostatecznie głęboko poznana przez
nas jako mieszkańców. Przypominanie sylwetki profesora to
także okazja, by to co pozostawił po sobie, było dla nas wskaźnikiem do dobrego społecznego
funkcjonowania – powiedział
wiceprezydent.
Leszek Kołakowski tak wspominał rodzinne miasto, w którym
uczęszczał do szkoły podstawowej: - Radom, czyli Kielecczyzna, na co radomianie trochę się
boczą. Ziemia uboga i bogata.
Kartofliska, na których żyły polska kultura, polski język. Ziemia
Jana Kochanowskiego i Stefana
Żeromskiego.
Pytany, dlaczego zajął się filozofią, odpowiadał krótko: - Żeby
mieć fach w ręku.
- Nie mam żadnej swojej filozofii. Interesuję się, oczywiście,
filozofią i czasem o niej piszę, ale
nigdy nie miałem ambicji, by mieć
jakąś własną filozofię, różną od
wszystkich innych. Podejrzewam
także, że wszystko, co w tej dziedzinie ważne, dawno zostało powiedziane. Nie mam zatem żadnej
filozofii i nie mam wrażenia, bym
jej potrzebował – tak mówił, gdy
miał wyjaśnić czym jest filozofia.
Wychował go ojciec. Od 1937
roku mieszkał w Łodzi, gdzie
zdobył wykształcenie na tajnych
kompletach. W latach 1964–68
był profesorem UW oraz PAN;
w 1966 r. został usunięty z PZPR.
Po wydarzeniach marcowych
(1968 r.), za udział w nich, odebrano mu prawo wykładania i
publikowania, pozbawiono katedry; to zmusiło go do wyjazdu
z Polski. Przedstawiciel KOR za
granicą; współpracował z paryską „Kulturą”. Najpierw pracował na McGill University w
Kanadzie (1968), następnie wykładał na University of California
w Berkeley (1969), od 1970 r. do
emerytury rozwijał działalność
naukową i nauczycielską jako
profesor Uniwersytetu w Oksfordzie. W 1977 roku otrzymał Pokojową Nagrodę Księgarzy Niemieckich. Od 1991 członek PAN.
W 1998 odznaczony Orderem
Orła Białego.
Głównymi dziedzinami zainteresowań Leszka Kołakowskiego
były: filozofia i prądy mistyczne
XVII wieku, filozofia współczesna
oraz współczesna kultura i cywilizacja, badanie granic i możliwości
filozofii, jej antynomii i iluzji.
- Jeżeli wnioskujecie, że bardzo często w swych analizach
pokazuję różne strony omawianej kwestii, bez ostatecznych rozstrzygnięć, zgoda. Jednak to jest
moja prywatna skłonność. Nie
mogę przecież udawać, że jestem
matematykiem, który szuka i w
końcu znajduje ostateczne rozwiązanie. Nie, nie mam takich
uzdolnień. A nawet myślę, że
jest niebezpiecznie wierzyć, iż się
takie uzdolnienia posiada - mówił
w jednym z wywiadów w 2002 r.
Jego najbardziej znaną pracą
jest trzytomowa krytyczna analiza marksizmu pt. „Główne
nurty marksizmu. Powstanie,
rozwój, rozkład”, którą napisał
w latach 1968-1976. W pracy tej
Kołakowski opisał rozwój marksizmu, obalając wiele mitów i półprawd obecnych w dyskusjach
na ten temat wśród zachodnich
intelektualistów.
Prof. Kołakowski opublikował ponad 400 prac, w tym ok. 30
książek wydanych m.in. w języku:
polskim, angielskim, niemieckim,
hiszpańskim, francuskim, włoskim, holenderskim, hebrajskim.
Napisał także teksty o charakterze literackim, m.in. „13 bajek
z królestwa Lailonii dla dużych i
małych”, „Rozmowy z Diabłem”,
„Cztery bajki o identyczności”.
Autor analizuje w nich zagadnienia i paradoksy filozoficzne lub
przedstawia dyskusje pomiędzy
różnymi szkołami i doktrynami.
Kiedyś zdradził, że jego pierwszą
książką, którą otrzymał w dzieciństwie, był „Koziołek Matołek”
Kornela Makuszyńskiego.
Miasto dzieciństwa – Radom,
którego Kołakowski był honorowym obywatelem od 1993, po
raz ostatni odwiedził w październiku 2007 r. (dwa lata przed
śmiercią). W podróży wspomnień
po mieście towarzyszyła mu żona
i córka, a zabrał ich na nią wyjątkowy autobus „Radom – Oxford”
(Radom - miasto dzieciństwa, Oxford - ostatnie miejsce zamieszkania filozofa). Takiej niespodzianki
na 80-lecie nie spodziewał się profesor. Dodatkowego wzruszenia
doznał odwiedzając kamienicę
przy ul. Niedziałkowskiego 26, w
której spędził dzieciństwo. Serdeczne powitanie zgotowali mu
jej mieszkańcy i muzycy z młodzieżowej orkiestry dętej. Leszek
Kołakowski podczas tego pobytu
w Radomiu odebrał medal „Bene
Merenti - Civitas Radomiensis”
(„Dobrze Zasłużonemu - Społeczeństwo Radomia”) oraz honorowe członkostwo w Radomskim
Towarzystwie Naukowym.
Zmarł 17 lipca 2009 r. w Oxfordzie w wieku 82 lat.
Władze Radomia, jak i różne
instytucje, pielęgnują pamięć o
nim. Dowodem tego jest stała wystawa w Muzeum im. Jacka Malczewskiego w Radomiu. Dzięki
pamiątkom przekazanym przez
żonę Tamarę został odtworzony
gabinet, w którym znalazły się
m.in.: biurko profesora, jego ubrania, laski, fajki, zegarki, okulary,
pióra, karty do pasjansa i zbierane
przez niego kamienie. Dodatkowo
na wystawie znalazły się wszystkie wydania dzieł w różnych językach, fotografie oraz kopie dokumentów i rękopisów (oryginały w
zbiorach Biblioteki Narodowej).
Radomski Festiwal Filozofii
„OKNA” im. prof. Leszka Kołakowskiego organizowany przez
Resursę Obywatelską to kolejna
inicjatywa przypominająca nam o
wybitnym filozofie pochodzącym
z Radomia. Idea, jaka przyświeca
temu wydarzeniu, to obcowanie z
filozofią na co dzień, a także odnajdywanie jej śladów w literaturze i sztuce. Jak kiedyś powiedział
o festiwalu profesor Mirosław Żelazny: - „OKNA” – to w naszym
rozumieniu otwarcie się na świat.
A owo otwarcie ściśle związane
jest z filozofią, gdyż – tak jak się
nie da nie oddychać, tak nie da
się nie filozofować. Ambasadorem
festiwalu w kraju i za granicą jest
córka Agnieszka – również filozof, tłumaczka i publicystka, na
stałe mieszkającą i pracującą w
Paryżu.
Do uczestnictwa w festiwalu
„OKNA” przystąpiła „Konopnicka”, w której laureatom olimpiady filozoficznej wręczono Nagrody Leszka Kołakowskiego.
Uzasadniając zaangażowanie
liceum w festiwal dyr Dariusz
Żytnicki powiedział: - Bo profesor Kołakowski chodził do naszej
szkoły.
Kolejnym śladem bytności filozofa w naszym mieście ma być
„ławeczka” profesora, która znalazła się pośród projektów do
przyszłorocznego budżetu obywatelskiego. Jej lokalizacja to ul.
Żeromskiego, w okolicy dawnej
szkoły, do której uczęszczał Leszek Kołakowski (obecnie siedziba banku). Trzeci raz projekt
ten stara się o realizację, oby skutecznie. Może „ławeczka” ma być
dopełnieniem już istniejącej alejki
imienia filozofa, a znajdującej się
nad Potokiem Północnym, między ulicami Malczewskiego i 25
Czerwca.
Prezydent Radosław Witkowski jest przychylny temu projektowi, ale pamiętajmy, że o tym zadecydują mieszkańcy.
Beata Smolińska
Rozmowy przy farbach,
pędzlu i sztaludze
Od 9 lipca do końca sierpnia br. w Miejskiej
Bibliotece Publicznej przy ulicy Piłsudskiego w
Radomiu, w sali nr 36 można oglądać bardzo
ciekawą wystawę plastyków amatorów, którzy
doskonalili swoje umiejętności pod kierunkiem
artystki - malarki Elżbiety Raczkowskiej. Na
wystawie zgromadzone są prace 30 pań i jednego
pana.
Amatorzy w okresie od jesieni do późnej wiosny uczestniczyli w zajęciach sekcji ,,Rozmowy
pędzlem malowane” działającej w
,,Kuźni Artystycznej” Miejskiego
Ośrodka Kultury i Sztuki ,,Amfiteatr”. Inicjatywa ta adresowana
była do osób dorosłych. Wszystkich uczestników łączyło hobby malarstwo. Z zapałem brali udział
w spotkaniach i doskonalili swój
warsztat pod okiem malarki Elżbiety Raczkowskiej.
- Zajęcia były kontynuacją założeń i inicjatywy artysty- malarza
Wacława Dobrowolskiego. Tuż po
wojnie był on w Radomiu inicjatorem powstania szkoły malarstwa i
rysunku, która potem stała się ogniskiem plastycznym. Prowadzę
dwie grupy- początkującą i dla
zaawansowanych. Jestem z nich
bardzo zadowolona. Są zdyscyplinowani i chętnie chłoną wiedzę i
umiejętności. Poziom w pracach
jak widać jest wyrównany, mimo
podziału. Staram się podchodzić
do każdego uczestnika zajęć w
sposób indywidualny, nie gasząc w
nim tego, co go wyróżnia w malarstwie i rysunku od innych. Zajęcia wzbogacam stroną teoretyczną
i wiadomościami z historii sztuki.
Prace są wykonywane w różnych
technikach, a to co ukazują zależy
od tematu zajęć - mówiła Elżbieta
Raczkowska. Treści przedstawione
na obrazach ekspozycji ubrane są
w dobrze dobrane kolory, światłocień i widać poprawnie uchwyconą
głębię. Tematyka prac związana
jest z porami roku, pejzażem
przyrodniczym, ptactwem, kwiatami, martwą naturą, zabytkami,
pejzażem miejskim. Wykonane
zostały w technice: olejnej, akrylowej, akwarelowej, pastelowej i
w ołówku. Na wystawie można
obejrzeć dokonania następujących
twórców:
Danuta Iwańska, Lucyna Borucka, Jolanta Weiser, Krystyna
Płaskocińska, Ryszard Brzeziński, Anna Grabiec, Maria Dańska, Dorota Kowalczyk, Agata
Biedrzycka, Elżbieta Stępień, Teresa Sikora, Barbara Skonieczna,
Olga Nosal-Błądek, Małgorzata
Kapusta, Zofia Kolasa, Elżbieta
Kurkowska, Teresa Sznyrowska,
Wanda Chudzio, Krystyna Poneta,
Elżbieta Sekulska, Marlena Kruk,
Teresa Przybylska, Eliza Wojszko,
Dorota Dąbrowska, Małgorzata
Sarnowicz, Anna Wieteska, Zofia
Cholewa, Ewa Krzyk, Beata Holewińska, Teodora Górska, Monika
Gieratowska. Za artystami kolejny pracowity, spędzony twórczo rok. To czego nauczyli się, pomoże im w dalszym rozwoju na
drodze z malarstwem i rysunkiem.
Zapewne w wakacje nie odłożyli
na półkę farb i pędzli i być może
powstanie pourlopowa wystawa
uczestników zajęć. Następna edycja „Rozmów pędzlem malowanych’’ – pod koniec września br.
Serdecznie zapraszamy.
Dariusz Frączek
6
GŁOS RADOMSKI
25 lat samorządu w Przyłęku
Budowa boiska sportowego przy
PG w Wólce Zamojskiej
Lekki Samochód Pożarniczy dla
OSP Mszadla Nowa
Termomodernizacja budynków:
PSP w Babinie, PSP w Łaguszowie, PSP w Grabowie nad Wisłą,
PG w Wólce Zamojskiej
Nowe wiaty przystankowe
Termomodernizacja budynku
Urzędu Gminy
Budowa boiska ogólnodostępnego przy PSP
w Mszadli Starej
2010 Kończenie wodociągowania
Gminy Przyłęk
Budowa dróg gminnych w miejscowościach: Wólka Zamojska,
Łaguszów, Zamość Stary, Szlachecki Las – Rudki, Ławeczko Nowe,
Kulczyn, Lucimia, Ławeczko Stare,
Wysocin Górny
Zakup dla OSP Grabów nad Wisłą
średniego samochodu ratowniczo
– gaśniczego Mercedes Atego
Termomodernizacja budynku kotłowni przy PSP w Grabowie nad
Wisłą
Modernizacja ośw iet lenia
ulicznego
2011 Budowa dróg gminnych w
miejscowościach: Ruda, Zamość
Nowy – Mszadla Dolna, Łagów
(Karczonki), Andrzejów Borowiec, Lucimia
Zakup dla OSP Mszadla Nowa
średniego samochodu ratowniczo
– gaśniczego Mercedes Atego
Modernizacja budynku po
byłej szkole w Rudkach
na Dom Kultury
Po d ł ą cz en ie do
wodociągu gminnego
miejscowości: Lipiny,
Przyłęk, Okrężnica,
Krzywda, Andrzejów,
Babin, Mierziączka,
Stefanów, Wysocin i
Ruda.
Po d ł ą cz en ie do
wodociągu gminnego
z ujęcia wodnego w Lipinach miejscowości
Baryczka i Rudki.
Budowa dróg
gminnych w miejscowościach: Ławeczko
Nowe – Helenów, Ignaców, Łagów, Mszadla Stara,
Łagów k/kościoła, Wólka Łagowska, Zamość Stary – dr. krajowa nr
12, Szlachecki Las, Helenów,
współfinansowanie budowy
drogi powiatowej Grabów nad
Wisłą – Stefanów,
Budowa pomnika kpt. pil. T.
Sędzielewskiego
2006 – 2010 Budowa mostów
w Mszadli Nowej i Rudkach
Budowa boiska sportowego przy
PG w Wólce Zamojskiej
Lekki Samochód Pożarniczy dla
OSP Mszadla Nowa
Termomodernizacja budynków:
PSP w Babinie, PSP w Łaguszowie, PSP w Grabowie nad Wisłą,
PG w Wólce Zamojskiej
Nowe wiaty przystankowe
Termomodernizacja budynku
Urzędu Gminy
Budowa boiska ogólnodostępnego przy PSP
w Mszadli Starej
2010 Kończenie wodociągowania Gminy Przyłęk
Budowa dróg gminnych w miejscowościach: Wólka Zamojska,
Łaguszów, Zamość Stary, Szlachecki Las – Rudki, Ławeczko Nowe,
Kulczyn, Lucimia, Ławeczko Stare,
Wysocin Górny
Zakup dla OSP Grabów nad
Wisłą średniego samochodu ratowniczo – gaśniczego Mercedes
Atego
Termomodernizacja budynku
kotłowni przy PSP w Grabowie
nad Wisłą
Mo d e r n i z a c j a o ś w i e t le n i a
ulicznego
2011 Budowa dróg gminnych w
miejscowościach: Ruda, Zamość
Nowy – Mszadla Dolna, Łagów
(Karczonki), Andrzejów Borowiec, Lucimia
Za kup d la OSP Mszad la
Nowa średniego samochodu ratowniczo – gaśniczego Mercedes
Atego
Podłączenie do wodociągu
gminnego miejscowości: Lipiny,
Przyłęk, Okrężnica, Krzywda,
Andrzejów, Babin, Mierziączka,
Stefanów, Wysocin i Ruda.
Podłączenie do wodociągu
gminnego z ujęcia wodnego w
Lipinach miejscowości Baryczka
i Rudki.
Budowa dróg gminnych w
miejscowościach: Ławeczko
Nowe – Helenów, Ig naców,
Łagów, Mszadla Stara, Łagów k/
kościoła, Wólka Łagowska, Zamość Stary – dr. krajowa nr 12,
Szlachecki Las, Helenów,
współfinansowanie budowy
drogi powiatowej Grabów nad
Wisłą – Stefanów,
Budowa pomnika kpt. pil. T.
Sędzielewskiego
2006 – 2010 Budowa mostów
w Mszadli Nowej i Rudkach
Budowa boiska sportowego
przy PG w Wólce Zamojskiej
Lekki Samochód Pożarniczy
dla OSP Mszadla Nowa
Termomodernizacja budynków: PSP w Babinie, PSP w Łaguszowie, PSP w Grabowie nad
Wisłą, PG w Wólce Zamojskiej
Nowe wiaty przystankowe
Termomodernizacja budynku
Urzędu Gminy
Budowa boiska ogólnodostępnego przy PSP
w Mszadli Starej
2010 Kończenie wodociągowania Gminy Przyłęk
Budowa dróg gminnych w
miejscowościach: Wólka Zamojska, Łaguszów, Zamość Stary,
Szlachecki Las – Rudki, Ławeczko Nowe, Kulczyn, Lucimia,
Ławeczko Stare, Wysocin Górny
Zakup dla OSP Grabów nad
Wisłą średniego samochodu ratowniczo – gaśniczego Mercedes
Atego
Termomodernizacja
budynku kotłowni przy
PSP w Grabow ie nad
Wisłą
Modernizacja oświetlenia ulicznego
2 011 Budowa dróg
gminnych w miejscowościach: Ruda, Zamość
Nowy – Mszadla Dolna,
Ł a gów (K a rc z on k i),
Andrzejów Borowiec,
Lucimia
Zakup dla OSP
Mszadla Nowa średniego
samochodu ratowniczo
– gaśniczego Mercedes Atego
Modernizacja
budynku po byłej
szkole w Rudkach na Dom Kultury modernizacja
budynku
Podłączenie do
wodociągu gminnego miejscowości: Lipiny, Przyłęk , Ok rę ż n ic a ,
Krzywda, Andrzejów, Babin, Mierziączka, Stefanów,
Wysocin i Ruda.
Podłączenie do wodociągu
gminnego z ujęcia wodnego w
Lipinach miejscowości Baryczka
i Rudki.
Budowa dróg gminnych w
miejscowościach: Ławeczko
Nowe – Helenów, Ig naców,
Ł a g ów,
Mszadla
S t a r a ,
Ł agów k /
kościoła,
Wólka Łagowska,
Zamość
Stary – dr.
krajowa nr
12, Szlachecki Las,
Helenów,
współfinansow a n ie budowy drogi
powiatowej Grabów
nad Wisłą
– Stefanów,
Budowa
pomnika
kpt. pil. T. Sędzielewskiego
2006 – 2010 Budowa mostów
w Mszadli Nowej i Rudkach
Budowa boiska sportowego
przy PG w Wólce Zamojskiej
Lekki Samochód Pożarniczy
dla OSP Mszadla Nowa
Termomodernizacja budynków: PSP w Babinie, PSP w Łag uszow ie, PSP
w Grabowie nad
Wisłą, PG w Wólce
Zamojskiej
Nowe w iat y
przystankowe
Termomodernizacja budynku
Urzędu Gminy
Budow a b oiska ogólnodostępnego prz y PSP
w Mszadli Starej
2010 Kończenie wodociągowania Gminy Przyłęk
Budowa dróg
gminnych w miejscowościach:
Wólka Zamojska,
Łaguszów, Zamość Stary, Szlachecki Las – Rudki, Ławeczko
Nowe, Kulczyn, Lucimia, Ławeczko Stare, Wysocin Górny
Zakup dla OSP Grabów nad
Wisłą średniego samochodu ratowniczo – gaśniczego Mercedes
Atego
Termomodernizacja budynku
kotłowni przy PSP w Grabowie
nad Wisłą
Modernizacja oświetlenia
ulicznego
2011 Budowa dróg gminnych w miejscowościach: Ruda,
Zamość Nowy – Mszadla Dolna,
Łagów (Karczonki), Andrzejów
25 lat samorządu w Przyłęku
Borowiec, Lucimia
Za kup d la OSP Mszad la
Nowa średniego samochodu ratowniczo – gaśniczego Mercedes
Atego
Modernizacja budynku po
byłej szkole w Rudkach na Dom
KulturyModernizacja budynku
po byłej szkole w Rudkach na
Dom KulturyModernizacja budynku po byłej szkole w Rudkach
na Dom KulturyBudowa boiska
ogólnodostępnego w Babinie
2012 Budowa dróg gminnych w miejscowościach: Wysocin, Mszadla Stara, Mszadla
Dolna, Andrzejów Borowiec,
Rozbudowa stacji wodociągowej w miejscowości Załazy,
Termomodernizacja budynku
OSP w Mszadli Nowej
Zakup dla OSP Grabów nad
Wisłą lekkiego samochodu ratowniczo – gaśniczego Volkswagen Transporter
2013 Budowa dróg gminnych w miejscowościach: Babin
(2 odcinki), Grabów nad Wisłą,
Łagów, Ławeczko Stare, Mierziączka – Grabów nad Wisłą,
Przyłęk (Nadbłocie), Załazy –
Łagów, Rudki, Zamość Stary,
Ławeczko Stare – Helenów, Zamość Stary (przez wieś), Przyłęk
(Troc), Zamość Nowy – Kulczyn
Termomodernizacja budynku
OSP Zamość Stary
Zakup mikrobusu przeznaczonego do przewozu osób niepełnosprawnych Opel,
Budowa boiska ogólnodostępnego przy PG w Przyłęku
2014 Budowa Centrum
Kulturalnego Gminy Przyłęk
Termomodernizacja budynku
OSP w Ignacowie
Termomodernizacja budynku
OSP w Mszadli Starej
Ter momoder ni z acja budy n ku św iet lic y i budy n ku
ZOZ w Załazach
Utworzenie pracowni komputerowej w Załazach
Adaptacja budynku szkolnego
na świetlicę w Babinie
Modernizacja budynku świetlicy w Mierziączce
Budowa placów z abaw
w miejscowościach: Za łazy,
Mszadla Stara, Łaguszów, Grabów nad Wisłą,
2014 Budowa dróg gminnych w miejscowościach: Grabów nad Wisłą (2 odcink i),
Zamość Nowy, Rudki, Łaguszów – Mszad la Dolna, Zamość Stary, Babin, Okrężnica
(2 odcinki), Przyłęk, Mszadla
Nowa, Wysocin, Zamość Stary
(Miźwa), Łaguszów (Hamajdówka), Zamość Stary – Ługi,
Grabów nad Wisłą – Zielonka
Stara
Modernizacja budynku OSP
w Łagowie
Termomodernizacja budynku
OSP w Grabowie nad Wisłą
Przebudowa strażnicy OSP w
Łaguszowie,
Wydanie poszerzonej Monografii „Przyłęk nasza ziemia”
Uroczystość swą obecnością
zaszczycili: poseł na Sejm RP
Małgorzata Woźniak, wicemarszałek Leszek Ruszczyk, wicewojewoda Dariusz Piątek, radny Sejmiku wojewódzkiego Zbigniew
Gołąbek, starosta zwoleński Waldemar Urbański, burmistrz Zwolenia Bogusława Jaworska, z-ca
burmistrz Włodzimierz Kabus,
przewodniczący Rady Powiatu
Zwoleń Edward Rybak, pierwsza
wójt Gminy Przyłęk Mirosława
Rutkowska, wójt Chotczy Janusz
Witczak, wójt Policznej Tomasz
Adamiec.
W trakcie akademii liczne
grono zostało wyróżnione medalami, oznaczeniami i dyplomami.
Za wzorowe, wyjątkowo sumienne wykonywanie obowiązków wynikające z pracy zawodowej, za wieloletnią służbę
oznaczeni zostali: Danuta Bocian, Marianna Krystyna Gos,
Maria Barbara Madejska, Leszek
Rutkowski.
Medale wręczali - wicewojewoda Dariusz Piątek w asyście
starosty zwoleńskiego Waldemara Urbańskiego oraz wójta
gminy Przyłęk Waldemara Kuś.
Ma rsza łek województ wa
mazowieckiego nadał Gminie
Przyłęk medal pamiątkowy Pro
Mazovia.
Dyplomami uznania z okazji
XXV-lecia Samorządności z podziękowaniem za zasługi oraz
zaangażowanie w prace na rzecz
rozwoju społeczności lokalnej
gminy Przyłęk zostali wyróżnieni, m in.: Zofia Adach, Barbara Małek, Wojciech Szmajda,
Teresa Wojtowicz, Danuta Bocian, Maria Madejska, Monika
Grześniak, Elżbieta Madejska,
Ewa Molenda, Jan Korcz, Waldemar Urbański, Marian Kuś,
Mirosław Madejski. W imieniu
oznaczonych głos zabrała Sekretarz Gminy Danuta Bocian, która
w swoim wystąpieniu podziękowała za wyróżnienie i stwierdziła, że te oznaczenia są dodatkową mobilizacją wszystkich
oznaczonych do dalszej wytężonej pracy na rzecz gminy Przyłęk.
Wszyscy uczestnicy otrzymali
podziękowania od wójta, z drobnymi suwenirami, za wkład ich
pracy. Po zakończeniu uroczystości goście zostali zaproszeni na
festyn rodzinny „Przyłęk - nasza
ziemia”. Na festynie wystąpiły lokalne zespoły ludowe oraz gościnnie zespół ze Starej Błotnicy.
Po części folklorystycznej sceną
zawładnęły zespoły disco polo.
Eugeniusz Kopciński
GŁOS RADOMSKI
7
Dobrze sprzedać nasze warzywa
Papryki, innych Warzyw i Owoców weszli obok Piotra Papisa
tacy przedstawiciele, jak: Wiktor Szmulewicz -Prezes Krajowej
Rady Izb Rolniczych, Tomasz
Matlakiewicz - Wicestarosta Powiatu Przysuskiego, Ireneusz Gumowski - Wicestarosta Powiatu
Białobrzeskiego, Robert Fidos
- Wójt Gminy Borkowice, Sławomir Kruśliński - Wójt Gminy Radzanów, Marcin Kozdrach - Wójt
Gminy Stara Błotnica, Krzysztof
Sobczak - Wójt Gminy Wieniawa, Marek Bielewski - Burmistrz
Miasta i Gminy Wyśmierzyce,
Adam Bolek - Burmistrz Miasta
i Gminy Białobrzegi, Bogusław
Włodarczyk - Dyrektor Oddziału MODR w Radomiu, Agnieszka
Stępowska z Instytutu Warzywnictwa w Skierniewicach, Robert
Składkowski - Prezes Zarządu
Mazowieckiego Zrzeszenia Handlu Przemysłu i Usług.
WAŻNY POTENCJAŁ
Podczas spotkania założycielskiego Izby Euroazjatyckiej w
Warszawie ambasador Yerik
Utembayev opowiedział o potencjale gospodarczym i ofercie inwestycyjnej Kazachstanu.
Niektórzy w Polsce mogą nie wiedzieć, że ten azjatycki kraj dy-
namicznie się rozwija, a zasoby
naturalne Kazachstanu należą do
jednych z największych na świecie. Kazachstan jest obszarowo
siedem razy większym krajem niż
Polska, ma ogromne zasoby między innymi ropy naftowej, gazu
ziemnego, węgla kamiennego,
miedzi i złota. Kazachstan chce
wspierać inwestorów i stawia też
na rozwój przemysłu rolno - spożywczego.
- Szukamy swoich możliwości
w sektorze nowoczesnego przetwórstwa warzyw i owoców. W
tej właśnie gałęzi przemysłu upatrujemy naszą szansę współpracy.
Takich kontaktów na pewno nie
utworzą pojedynczy rolnicy, czy
słabe związki – dodaje Piotr Papis.
Podczas spotkania w Warszawie
zjawili się przedstawiciele 76 firm
z całej Polski związanych z rolnictwem i przetwórstwem. W czasie obrad Izby Euroazjatyckiej do
władz organizacji wszedł też wójt
Piotr Papis.
-Powołanie mnie do kilkuosobowego zarządu jest dla mnie wielkim wyróżnieniem zwłaszcza, że
w składzie Zarządu Izby znalazł
się między innymi Kazimierz
Marcinkiewicz, były premier
Polski. Są też przedstawiciele biznesu, organizacji handlowych.
Podczas spotkania w Warszawie
zjawili się przedstawiciele 76 firm
z całej Polski związanych z rolnictwem i przetwórstwem. Przyszły
klaster, miałby połączyć sadowników, paprykarzy, producentów
warzyw w jedną silną organizację
reprezentującą nasze rolnictwo –
mówi Piotr Papis.
Przypomnijmy, że Piotr Papis
dobrze zna problemy rolnictwa
i uprawy papryki. Zanim został
wójtem Klwowa był głównym
specjalistą do spraw uprawy papryki w Ośrodku Doradztwa Rolniczego.
- Przez 10 lat zajmowałem się
między innymi wprowadzaniem
nowości odmianowych i technologicznych w uprawach papryki. Dodajmy, że tych nowych
odmian jest około 100 – dodaje
Piotr Papis.
Dziś wójt stara się wraz z innymi pomóc polskiemu rolnictwu,
zwłaszcza w sprawie eksportu papryki i innych warzyw. Bo każdy
wie, że nasze, polskie warzywa
są smaczne, zdrowe i mogą być
sprzedawane do wielu krajów na
świecie.
Eugeniusz Kopciński
Dzieci z Klwowa na wakacjach w Łebie
8
GŁOS RADOMSKI
XXI Festiwal Folkloru im Józefa Myszki
W niedzielę 19 lipca br. pod patronatem Starosty Radomskiego Mirosława Ślifirczyka i Burmistrza Iłży Andrzeja Moskwy.
odbył się w Iłży XXI FESTIWAL FOLKLORU IM. JÓZEFA MYSZKI.
Impreza upamiętniła postać
wybitnego twórcy animatora zespołów folklorystycznych Józefa
Myszki związanego biograficznie
z regionem iłżeckim. Jego niespotykane zdolności wokalne oraz talent przyniosły mu dużą popularność nie tylko w kraju, ale również
poza jego granicami. Nagrywane
audycje radiowe w rozgłośni Radia
Kielce oraz płyty przyczyniły się
do spopularyzowania jego utworów wśród sympatyków folkloru
niemal w całym kraju. Rozwijający się talent i liczne sukcesy
przerwała tragiczna śmierć artysty w lipcu 1964 roku podczas
prób koncertu z okazji święta
Odrodzenia Polski w Warszawie.
Józef Myszka zginął w niewyjaśnionych dotąd okolicznościach z
rąk zamachowca, którego uznano
za osobę niepoczytalną. Organizowany przez iłżecki Dom Kultury
festiwal popularyzuje twórczość
i osobę tego wspaniałego artysty,
ale również powszechnie szanowanego człowieka.
Iłżecki festiwal rozpoczął się
o godzinie 12.15 msza świętą odprawiona w kościele parafialnym
w intencji patrona festiwalu oraz
jego uczestników. Po nabożeństwie barwny korowód zespołów
ludowych przemaszerował przez
miasto przy dźwiękach kapel ludowych. Po uroczystej inauguracji
festiwalu w której uczesniczył wicestarosta radomski Margas rozpoczeły się konkursowe prezentacje. Wszystkich uczestników i
gości festiwalu powitał burmistrz
Andrzej Moskwa. Nad przebiegiem imprezy czuwał dyrektor
Domu Kultury w Iłży Krzysztof
Kozera wraz z podległymi pracownikami. Do konkursu w trzech kategoriach przystąpili odpowiednio:
Soliści: Stanisława Chebdowska – Gózd, Andrzej Myszka –
Iłża, Wacław Pejas - Sobótka,
gm. Bliżyn, Wiesław Szydłowski
– Tarłów, Joanna Tęcza - Gmina
Zwoleń, Patryk Wróbel – Iłża,
Dorota Karasińska - Kozłowska
– Rytwiany. Zespoły śpiewacze:
BRODOWIANKI – Brody, BRONIOWIANKI – Chlewiska, CHOMENTOWIANKI – Skaryszew,
DOLNOJASIEŃCZANKI – Iłża,
ECHO ADAMOWA – Brody, GĄSAWIANKI – Jastrząb, GOZDOWIANKI – Gózd, KALINA – Zakrzew, KAZANOWIANKI ZNAD
IŁŻANKI – Kazanów, KGW – Pakosław, KONTRAST – Pionki,
KUMOSIE - Sadek, gm. Szydło-
wiec, KUŹNICZANKI - Odrowąże, gmina
Biżyn, ŁAGUSZ OW I A N K I
– Przyłęk, MIROW I A N K I
– Mirów, NIEZAPOMINAJKI
– M i r ów,
OSINIANKI
- O s i ny,
g m i n a
Mirzec,
OSTAŁKI –
Chlewiska,
PÓŁBORZANKI
– Pionk i,
R O G O WIANKA
– Końskie,
R O G O WIANKI - Mirów Stary, Zespół
śpiewaczy z KGW w Rudkach –
Przyłęk, SEREDZANKI – Iłża,
SICHOWIANIE – Ry twiany,
SKARYSZEWIACY – Skaryszew,
SOBÓTKA Z CZARNOLASU gm. Policzna, STRYKOWICE –
Zwoleń, TYCHOWIANIE – Mir-
zec, ZAŁAWIANKI – Chlewiska.
Kapele ludowe BLIŻEJ SERCA
- Skarżysko Kościelne, KAPELA
IŁŻECKA, Kapela Ludowa JASKÓŁKA – Iłża, Kapela JAŚKI
– Końskie, Kapela LILIA – Zakrzew, BIAŁA MUZYKA - Świlcza k/Rzeszowa, KAPELA Z OSUCHOWA – Kazanów, KAPELA
IM. J. MYSZKI - Jasieniec Iłżecki,
Kapela Zdzisława Kwapińskiego
- Gózd
Jury pod przewodnictwem dr
Stefana Rosińskiego we współpracy z Adolfem Krzemińskim po obejrzeniu prezentacji 45 zespołów śpiewaczych,
kapel ludowych i solistów
w yłoniło laureatów festiwa lu . W k ategor i i Sol istów dwie równorzędne nagrody pierwsze otrzymali:
Joanna Tęcza ze Zwolenia
i Wiesław Szydłowski z Tarłowa. Dwie równorzędne nagrody drugie: Wacław Pejas
–z Bliżyna i Dorota Karasińska-Szydłowska z Rytwian.
Nagrodę trzecią: Stanisława
Chebdowska z Gozdu. W
kategorii Zespołów Śpiewaczych nagrodzono następujących
wykonawców: Dwie równorzędne
nagrody pierwsze przyznano: Zespołowi „Mirowianki” z Mirowa
i Zespołowi „Ostałki” z Chlewisk.
Dwie równorzędne nagrody drugie otrzymali : Zespół „Strykowice” ze Zwolenia i Zespół „Gąsowianki” z gminy Jastrząb. Pięć
równorzędnych nagród trzecich przyznano : Zespołowi
„Gozdowianki” z Gozdu,
Zespołowi „Rogowianka” z
Końskich, Zespołowi „Dolnojasieńczanki” z Jasieńca
Iłżeckiego, Zespołowi „Chomentowiank i ” ze Skar yszewa, Zespołowi „Łaguszowianki” z Przyłęku. Nagrody
dodatkowe otrzymali: Zespół
„Kumosie” z Szydłowca, Zespół „Sobótka z Czarnolasu”
z gminy Policzna, Zespół
KGW w Rudkach, gm. Przyłęk. W kategorii Kapel pierwszą nagrodę uzyskała Kapela
Zdzisława Kwapińskiego z
Gozdu.Dwie równorzędne
nagrody drugie otrzymali:
Kapela „Biała Muzyka” ze
Świlczy koło Rzeszowa, Kapela im. J. Myszki z Jasieńca Iłżeckiego Górnego. Dwie równorzędne nagrody trzecie otrzymał:
Kapela „Jaskółka” z Małomierzyc i
Kapela Iłżecka z Iłży. Ponadto nagrodzono równorzędnymi nagrodami dodatkowymi kapele:
„Bliżej Serca” ze Skarżyska
Kościelnego, Kapelę „Jaśki” z Końskich, Kapelę z Osuchowa gm. Kazanów, Kapelę „Lilia” z Zakrzewa.
W uznaniu wkładu w promowanie tradycji kulturalnych Ziemi
Iłżeckiej oraz twórczości patrona
Festiwalu J. Myszki, Burmistrz i
Rada Miejska Iłży nagrodzili specjalnymi nagrodami zespoły:
„Dolnojasieńczanki” z Jasieńca
Iłżeckiego Dolnego, Zespół KGW
„Seredzanki” z Seredzic,
Zespół KGW w Pakosławiu,
Kapelę im. J. Myszki z Jasieńca Iłż.
Górnego, Kapelę „Jaskółka” z Małomierzyc oraz solistów: Andrzeja
Myszkę i Patryka Wróbla z Błazin.
Fundatorami nagród laureatów
festiwalu byli Powiat Radomski,
Burmistrz i Rada Miejska w Iłży,
Dom Kultury w Iłży, Towarzystwo
Przyjaciół Ziemi Iłżeckiej, Posłowie Ziemi Radomskiej: dr Zbigniew Kuźmiuk, Marek Suski, Wicemarszałek Woj. Mazowieckiego
Leszek Ruszczyk, Bank Spółdzielczy w Iłży. W trakcie wręczania
nagród Starostwo Radomskie było
reprezentowane przez członka
Zarządu Starostwa Marka Jarosza. Impreza organizacyjnie była
przygotowana na wysokim poziomie. Uczestnicy cieszyli się z
udanych występów. Nie którzy
uczestnicy mieli zastrzeżenia do
pracy Jurorów. W trakcie występów trochę zamieszania zrobiły
przeloty letniego deszczyku, ale
mimo to uczestnicy uczestniczyli w imprezie.Pomimo tych
drobnych problemów impreza
była bardzo udana i organizatorom należą się gratulacje.
Eugeniusz Kopciński
GŁOS RADOMSKI
Nadwiślański piknik w Solcu nad Wisłą
9
W ramach „Pikniku nadwiślańskiego w Solcu nad Wisłą”, zorganizowanego przez Marka Szymczyka, Wójta
Gminy Solec, odbyły się obchody „Roku Jana Długosza”, połączone z 690. rocznicą przyłączenia Solca do
dóbr królewskich. Z tej okazji 11 lipca Małgorzata Szot-Wróblewska wygłosiła wykład na temat „ Dokumenty
źródłowe doby piastowskiej dotyczące Solca i okolicy w 690. rocznicę przyłączenia Solca do dóbr królewskich”.
Licznie zebrani słuchacze odbyli
wędrówkę w czasie i przestrzeni
poznając dokumenty i osobistości
związane z rozwojem królewskiego miasta Solca.
Jan Długosz (1415 - 1480) często
przebywał w Solcu i dlatego w
swych dziełach dokładnie opisał
położenie Solca nad rzeką Wisłą
u ujścia rzeki Krępy – obecnie
Krepianki, w okolicy wsi Piotrawin.
Poza sylwetką Jana Długosza
prelegentka przedstawiła sylwetkę Samuela Andrzeja Nakielskiego, historyka Rycerskiego
Zakonu Kanoników Regularnych
Stróżów Świętego Grobu Bożego
w Jerozolimie. Nakielski w 1634
roku wydał dzieło pt. „Miechovia
..”, w którym opublikował dokumenty klasztoru bożogrobców,
w tym dokument Monachusa,
patriarchy Kościoła Zmartwychwstania w Jerozolimie wystawiony w 1198 roku. Temu dokumentowi prelegentka poświeciła kilka
lat badań, których efektem jest
publikacja „Monachus, patriarcha Kościoła Zmartwychwstania
w Jerozolimie. Tajemniece dokumentu z 1198 r.”, w której udowodniła, że w dokumencie tym
jest wymieniona nazwa miejscowości Solec oraz nazwy kilku innych miejscowości położonych w
okolicy Solca.
W „Miechovi” opublikowany
został również tekst dokumentu wystawionego przez Zbrosława, kanonika krakowskiego
i wrocławskiego w 1278 roku,
wymieniający „Piotra rektora
kościoła w Solcu” . Dokument
ten zachował się w oryginale, i
jego cyfrowa kopia również była
prezentowana podczas wykładu.
Zaprezentowany został również
tekst dokumentu wystawionego
przez króla Władysława Łokietka
w Wiślicy w 1325 roku, opub-
likowany w „Miechovi”, który
dotyczy przejęcia wsi Solec od
zakonu bożogrobców miechowskich - czyli przyłączenia do dóbr
królewskich, co miało miejsce
690 lat temu. Prezentowana była
kopia zachowanego w oryginale
dokumentu wystawionego przez
księcia Władysława Łokietka w
1310 roku, mocą którego wieś
Piotrawin została nadana Katedrze na Wawelu, otwierając
bogaty rozdział trwających kilka wieków związków Piotraina
z Wawelem. (Dodać należy, że
parafia w Piotrawinie była rozległa, należała do niej miała filia w
Pawłowicach, która również była
własnością Kapituły Katedralnej
na Wawelu). Jednym z najciekawszych zaprezentowanych dokumentów, był akt uwierzytelniony
pieczęcią majestatyczną króla
Kazimierza Wielkiego, wystawiony w 1334 roku „dla wiernego Dobiesza z Krępy”, którego
mocą „wieś Lippa położona w
lesie pod Solcem” została „przeniesiona z prawa polskiego na
niemieckie”. W drugiej połowie
XVI wieku na gruntach wsi Lippy lokowano miasto Lipsko – o
tym M. Szot-Wróblewska pisze
w książce „Tak powstało Lipsko”.
Prezentowany był również tekst
dokumentu wystawionego przez
króla Kazimierza Wielkiego w
1353 roku, dotyczący fundacji
kościoła w Zemborzynie.
Przedstawiając związki Solca
z Janem Długoszem, Katedrą
na Wawelu, kościołem w Piotrawinie, Siennie, Odechowie,
Skaryszewie oraz Bazyliką w
Miechowie, autorka zaprezentowała 100 fotografii dokumentów
archiwalnych, map i dzieł sztuki
co pozwoliło słuchaczom odbyć
podróż w czasie i przestrzeni.
Wędrówkę tę ubogacał interesujący komentarz. Wiele uwagi
poświeciła na przedstawienie
własnych ustaleń na temat srebrnego relikwiarza trumiennego
św. Stanisława w Katedrze na
Wawelu, na którym zidentyfikowała widok zamku w Solcu oraz
widok zabudowań w Piotrawinie.
Przedstawiła związki mieszkańców Rzeczniowa z Piotrawinem i
Krakowską Kapitułą Katedralną,
bowiem w czasie, gdy powstawał
trumienny relikwiarz św. Stanisława, wielkorządcą krakowskim był Stanisław Skarszewski
z Rzeczniowa, a jego bracia byli
kanonikami krakowskimi.
Wśród dokumentów prezentowanych podczas wykładu był „Dyplom nobilitacyjny Jana Januszowskiego Łazarzowica” herbu
„Kłośnik” proboszcza soleckiego
w latach 1607-1613. Dyplom ten
jest najpiękniejszym dokumentem iluminowanym, jaki znajduje się w zbiorach polskich. O
działalności Jana Januszowskiego, prawnika, tłumacza i drukarza, który pod koniec życia został
księdzem i był proboszczem w
Solcu można dowiedzieć się z
jej publikacji „Inwentarz rzeczy
należących do kościoła w Solcu”,
który opublikowała w 2012 roku.
Dodajmy, że Jan Januszowski był
wydawcą wszystkich dzieł Jana
Kochanowskiego.
Z jej ustaleń wynika, że w 1609
roku Jan Januszowski opracował
nowoczesny na owe czasy statut
dla miasta Solca, który następnie
został zatwierdzony przez króla
Zygmunta III Wazę. Opracowane
przez Januszowskiego akty prawne dotyczące „lasu soleckiego”,
czy „pastwiska łążek” obowiązywały w Solcu przez kilka stuleci
i można powiedzieć, że w zmodyfikowanej formie obowiązują
do dnia dzisiejszego. Zwróciła
uwagę na ołtarz główny w kościele farnym w Solcu z wyobrażeniami figur świętego Zygmunta
Burgundzkiego i świętego Kazimierza Jagiellończyka, błędnie
uznanymi za wizerunki króla
Kazimierza Wielkiego i królowej.
Z racji przypadającej w 2013 roku
400-nej rocznicy śmierci Januszowskiego, M. Szot-Wróblewska
przygotowała w Zespole Szkół Samorządowych w Solcu obchody i
wygłosiła wykład, który przybliżył sylwetkę tego całkowicie zapomnianego w Solcu człowieka
renesansu.
Ważną kwestią, którą poruszyła były zaprezentowane odciski
pieczęci miejskich Solca. Ich
znajomość pozwala prawidłowo
skonstruować herb Solca – nad
którym obecnie trwają prace.
Okazuje się, że w herbie Solca
jest kobieta, a
nie król, na co
podała szereg
pr z y k ładów.
Na uwagę zasługuje również to, że
przedstawiła
kopię cyfrową oryginału
doku mentu
w ystaw ionego przez króla Zygmunta III Wazę,
na
nadanie
prawa magdebu rsk iego
dla
miasta
Lipska. Zwróciła
uwagę,
że po śmierci
Krzysztofa
księcia Zbaraskiego
w
1627
roku
starostwo soleckie otrzymał królewicz Władysław Waza,
późniejszy król Władysław IV.
Podkreśliła rolę księdza Jana
Wiśniewskiego
w badaniach
historycznych, wydawaniu materiałów źródłowych i kolekcjonerstwie, dokonując zestawienia
portretów Jana Długosza pędzla
Jana Matejki i portretu księdza
Jana Wiśniewskiego, namalowanego przez ks. Władysława Paciaka. Portret ten znajduje się w
zbiorach Muzeum im. Jacka Malczewskiego. Oba obrazy utrzymane są w podobnej konwencji.
Wystąpienie zakończyło się
wspomnieniem przypadającej 11
lipca rocznicy zbrodni na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej,
w której zginęły osoby pochodzące z Solca i okolicy. Wśród ofiar
ludobójstwa byli między innymi
absolwenci Seminarium Nauczycielskiego w Solcu, którzy na Wołyniu podjęli pracę. Prelegentka
podała jako przykład historię
rodzinnej fotografii, która z jej
zbiorów trafiła w 2013 r. na wystawę „Wołają z grobów, których
niema” oraz na plakat ogólnopolskich obchodów 70 rocznicy
ludobójstwa na Wołyniu.
Wykład rozpoczął się o godzinie
19.00., przy wypełnionej po brzegi widowni, a zakończył się o godzi 21.00.
Dwie godziny rozważań o dziejach Solca minęły słuchaczom
niepostrzeżenie. Prezentowane
przez autorkę dokumenty są jej
własności i zostały zakupione
pod potrzeby jej publikacji, które
sukcesywnie wydaje.
Prelegentka zamiast honorarium
otrzymała wyrazy podziękowania i kwiaty od Marka Szymczyka, wójta gminy Solec oraz
Marioli Szymczyk, Zastępcy
Burmistrza Miasta i Gminy Lipsko, natomiast słuchacze wyrazili uznanie gromkimi brawami i
gratulacjami, potwierdzając tym
samym, że „Historia jest nauczycielką życia” a jej znajomość pozwala nam lepiej zrozumieć otaczający nas świat.
Na spotkanie przybyli historycy i
regionaliści oraz przedstawiciele
lokalnych mediów
Mariola Szymczyk – Zastępca
Burmistrza Miasta i Gminy Lipsko
Krystyna Wójtowicz – Dyrektor
Gminnej i Powiatowej Biblioteki
Publicznej w Rzeczniowie
Jerzy Wosik, reżyser filmowy,
Władysław Bajkowski - redaktor
naczelny, rozgłośni „Twoje Radi
Lipsko” , Członek Zarządu Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Lipskiej
„Powiśle”,
Zbigniew Pękala – Prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Ostrowieckiej oraz
Andrzej Dąbrowski, Prezes Fundacji „Radostowa”
Władysław Edward Kostkowski,
członek TPZO,
Sebastian Kamil Kostkowski –
Światowe Centrum Ekorozwoju
w Ostrowcu Świętokrzyskim
Zbigniew Kopciński, Członek
Zarządu Towarzystwa Przyjaciół
Ziemi Lipskiej „Powiśle” ,
Aron Raszkiewicz – Centrum Badań Genealogicznych
Eugeniusz Kopciński
10
GŁOS RADOMSKI
Pamięć o poległych
w walce z okupantem
W dniu 5 lipiec 2015r. w Kazanowie Związek Kombatantów
RP i Byłych Więźniów Politycznych, Koło Gminne w Kazanowie oraz Wójt Gminy Kazanów zorganizowali uroczystość
uczczenia pamięci poległych w
walkach z okupantem. Obchody
rozpoczęły się uroczystą Mszą
Świętą w kościele w Kazanowie. Po Mszy świętej młodzież
Zespołu Placówek Oświatowych
zaprezentowała przygotowany
montaż słowno muzyczny poświęcony pamięci poległych.
W uroczystości na czele z
Panią Wójt Teresą Pancerz –
Pyrka brali udział zaproszeni goście m.in. przedstawiciele Urzędu
Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego na czele z
Panem Wicemarszałkiem Leszkiem Ruszczykiem
i Radny m Województwa Mazowieckiego Zbigniewem
Gołąbk iem, D yrektor Klubu Parlamentarnego PSL
Stanisław Brzózka,
przedstawiciele samorządów gminnyc h n a c z e le z
Wó j t e m G m i n y
Tczów Andrzejem
Wo l s z c z a k i e m ,
Przewod nicz ąc y
Zdrowie
Rady Gminy Kazanów Paweł
Jamka wraz z radnymi Rady
Gminy Kazanów, kombatanci
Koła Gminnego w Kazanowie
oraz delegacje kombatantów z
innych Kół Gminnych, strażacy
Ochotniczej Straży Pożarnej oraz
mieszkańcy gminy Kazanów.
Po występie młodzieży wszyscy udali się na pobliski cmentarz
gdzie tam przez poszczególne delegacje zostały złożone uroczyście kwiaty oraz zapalone znicze.
Młodzież odczytała nazwiska
poległych w walce z okupantem
i wszyscy oddali cześć poległym.
W zbliżającym się okresie jesiennym chętnie będziemy sięgać
po stare, sprawdzone sposoby na
wzmocnienie odporności i przeziębiania. Zazwyczaj w pierwszej
kolejności nasze myśli szybują ku
słodkiemu płynnemu złotu, czyli
miodowi. Jego niezwykły skład
sprawia, że wykazuje korzystne
działanie na organizm w wielu
schorzeniach. Skąd się bierze to
słodkie lekarstwo?
Co kryje w sobie miód?
Miód jest wytwarzany przez
pszczoły z nektaru roślin lub spadzi. Nektar to słodka, wonna substancja wytwarzana przez nektarniki roślin, natomiast spadź
jest sokiem roślinnym przetworzonym przez mszyce i czerwce.
Z tego względu w yróżniamy
miody nektarowe, spadziowe
i nektarowo-spadziowe. Skład
miodu zależy oczywiście od tego
z jakiej rośliny, lub roślin został
wytworzony. Zawiera on głównie cukry proste takie jak fruktoza i glukoza (w spadziowych
również melecytoza) oraz w niewielkich ilościach: związki białkowe, enzymy, kwasy organiczne,
olejki eteryczne, barwniki, witaminy i składniki mineralne. O
PSZCZELA APTEKA
„Jeden ul może odebrać chleb
dziesięciu lekarzom”. Miód pszczeli słodkie lekarstwo
dobroczynnych właściwościach
miodu decydują, nie pojedyncze
składniki, ale ich różnorodność
i połączenie. W miodzie występują takie specyficzne substancje
jak: różnego typu enzymy, hormony (zarówno zwierzęce, jak i
roślinne), oraz substancje o działaniu antybiotycznym.
Wpł y w miodu na serce i
układu krążenia
Korzystny wpływ miodu na
serce i układ krążenia znany jest
od dawna. Dzięki dużej zawartości glukozy i fruktozy miód jest
produktem wysokoenergetycznym, łatwo przyswajalnym przez
organizm, w tym przez mięsień
sercowy. Występująca w miodzie acetylocholina wzmacnia
siłę skurczu i wydolność mięśnia sercowego. Przyczynia się
do tego także potas występujący
w miodzie w stosunkowo dużej
ilości. Miód powoduje obniżenie
ciśnienia tętniczego krwi, a także
rozszerzenie naczyń wieńcowych.
Jony metali zawarte w miodzie
stymulują produkcję czerwonych
ciałek krwi i hemoglobiny.
Działanie miodu na układ
oddechowy
Tradycyjnie po miód sięgamy
przy kaszlu, chrypce, bólu i stanach zapalnych gardła, w zapaleniu oskrzeli. Posiada on działanie w ykrztuśne, zmniejsza
ból gardła i głowy. Za działanie antyseptyczne miodu odpowiedzialny jest głównie nadtlenek wodoru. Bakteriostatyczne
działanie miodu wywołane jest
także jego wysokim ciśnieniem
osmotycznym, jak również może
być to efekt działania olejków eterycznych i flawonoidów, występujących w miodzie w niewielkich ilościach. Efekt ten ujawnia
się przede wszystkim przy bezpośrednim kontakcie miodu ze
zmienioną zapalnie błoną śluzową dróg oddechowych. Ponadto zawarte w miodach terpeny odznaczają się działaniem
przeciwzapalnym. Składniki
miodu powodują podrażnienie gruczołów wydzielniczych
błony śluzowej dróg oddechowych, dzięki czemu dochodzi do
upłynnienia wydzieliny oskrzelowej. Pobudzają one również ruch
rzęsek aparatu migawkowego, co
ułatwia odkrztuszanie wydzieliny i usuwanie jej na zewnątrz.
Miód w leczeniu chorób
układu pokarmowego
Miód w ykazuje działanie
normalizujące w zaburzonej
czynności wydzielniczej i motorycznej żołądka i jelit. Ponadto
przyspiesza gojenie powierzchni
błony śluzowej żołądka i dwunastnicy poprzez wchłanianie wody z chorej t k a n k i i
d z i a ł a n ie pr z e c iw z ap a l ne .
Miód wykazuje działanie lecznicze na wątrobę i drogi żółciowe, gdyż ze względu na dużą
ilość glukozy i fruktozy jest on
łatwo przyswajalny. Cukry proste biorą też udział w detoksykacji, chroniąc w pewnym
stopniu przed działaniem zanieczyszczonego środowiska
oraz obniżając toksyczne działanie alkoholu, nikotyny i innych
używek. Poza tym występująca
w miodzie cholina obniża poziom lipidów w wątrobie oraz
zwiększa w ydzielanie żółci.
Miód w schorzeniach skóry
W dermatologii miód ma
zastosowanie podczas leczenia
ran po oparzeniach, czy zabiegach chirurgicznych. Stosuje się
go także na owrzodzenia cukrzycowe, oraz odleżyny. Miód
można z powodzeniem stosować
na niektóre schorzenia alergiczne
skóry. Skuteczność jego działania jest związana w głównej mierze z działaniem przeciwbakteryjnym,. Opatrunki z miodu są
bezbolesne, ich zmiana nie powoduje krwawienia ani odczynów
alergicznych. Najlepszą metodą
na popękane usta jest posmarowanie ich miodem.
Najważniejszy jest umiar
Miód wspomaga leczenie
wielu chorób, ale tylko wtedy,
gdy jest spoży wany w odpowiedni sposób. Według badań
miód najlepiej spożywać w naturalnej postaci, bez rozcieńczania, wówczas dodatkowo działa
antybakteryjnie na przełyk. Czy
miód traci właściwości jeśli posłodzimy nim herbatę? To zależy. Można go dodać do ciepłych
napoi, ale starajmy się, by temperatura nie przekroczyła 35 – 42
stopni Celsjusza. Dlaczego tak się
dzieje? W miodzie jest dużo enzymów, w tym najważniejszy inhibina, która niszczy bakterie,
wirusy i grzyby. Ale enzym ten
jest bardzo wrażliwy na światło
i temperaturę. Jeżeli włożymy łyżeczkę miodu do gorącego mleka
lub herbaty, to ulegnie on rozkładowi, a my wypijemy tylko słodkie węglowodany, ponieważ inhibina ścina się jak większość
białek w temperaturze powyżej
42 stopni. Naturalną cechą wielu
miodów jest ich krystalizacja jest to proces naturalny i nie obniża wartości miodu.
Lech Sęczyk
Centrum Pszczelarskie PASIEKA
Radom ul. 25 Czerwca 5/9a
Życie
SERNIK MARCEPANOWY Z PIECZONYMI
MALINAMI
MASA SEROWA:
250 ml śmietanki kremówki
30%
200 g masy marcepanowej
1 laska wanilii
2 łyżeczki ekstraktu
migdałowego
2 łyżki likieru amaretto
1 kg twarogu sernikowego
2/3 szklanki cukru
3 łyżki mąki ziemniaczanej
4 jajka
MALINY: 250 g mrożonych
lub świeżych malin + 4 łyżki cukru
SPÓD:
100 g ciastek petit beurre
2 łyżki masła
1 łyżka kakao
POLEWA:
200 g gęstej śmietany 18%
2 ł y ż k i c u k r u lub c u k r u
wanilinowego
PRZYGOTOWANIE
M A S A S E ROWA :
Składniki na sernik wyjąć
wcześniej z lodówki, aby
się ogrzały. Do rondelka
wlać śm iet a n kę k remówkę, dodać posiekaną
lub startą na tarce masę
marcepanową, wyłuskane
ziarenka z przepołowionej wanilii i mieszając
rozpuścić do uzyskania gładkiej
konsystencji. Odstawić z ognia,
dodać ekstrakt i amaretto. Ostudzić (masa może być lekko ciepła).
Twaróg wyłożyć do misy miksera,
dodać mąkę ziemniaczaną, cukier
i zmiksować na średnich obrotach
miksera na jednolitą masę. Następnie dodawać po jednym jajku,
za każdym razem miksując przez
kilkanaście sekund na średnich
obrotach miksera. Dodać masę
marcepanową i zmiksować do połączenia się składników.
MALINY: Piekarnik nagrzać
do 140 stopni C. Maliny mrożone
wyłożyć do 20 x 30 cm żaroodpornej formy, posypać cukrem, wstawić do piekarnika i piec przez ok.
40 minut (świeże maliny wystarczy piec przez ok. 30 minut).
SPÓD: Na dno tortownicy o
średnicy 23-24 cm położyć papier
do pieczenia, zapiąć obręcz wypuszczając papier na zewnątrz.
Boki tortownicy posmarować kawałkiem masła. Ciasteczka zmiksować w rozdrabniaczu lub melakserze, dodać masło i kakao, jeszcze
raz zmiksować. Wyłożyć na spód i
mocno uklepać.
PIECZENIE: Piekarnik nagrzać do175 stopni C. Na spód z
ciasteczek wylać masę serową,
wyłożyć łyżeczką maliny wraz z
sokiem i kilka razy przemieszać
końcem drewnianej łyżki (wszystkie maliny muszą być zatopione
w masie). Wstawić do piekarnika
i piec przez 30 minut, zmniejszyć
temp. do120 stopni C i piec jeszcze przez 45 minut. Wysunąć sernik z piekarnika, wyłożyć śmietanę wymieszaną z cukrem i piec
dalej przez 15 minut. Studzić stopniowo, najpierw wyłączyć piekarnik i trzymać sernik przez 5 minut
w zamkniętym piekarniku, później stopniowo otwierać drzwiczki,
co kilka minut coraz bardziej. Sernik ostudzić, schłodzić przez 1 godzinę, obkroić przy obręczy i zdjąć
obręcz. Schłodzić bez przykrycia w
lodówce przez całą noc.
ŁOSOŚ ZE SZPINAKIEM W CIEŚCIE FRANCUSKIM
Ser feta- około 70 g
( 1/4 op a k ow a n i a )
Jajko- 1 sztuka
Ciasto francuskie- pół opakowania ( czyli około 140 g)
Oliwa z oliwek- 1 łyżka
Sk ładni k i na 2 porcje:
Fi let z łososia - 250 g ( lub
dwa mniejsze np. po 10 0 g)
Św ież y szpi na k- 250
g ( 1 opa kowanie)
Cz osnek- 2 z ąbk i
Dwóch młodych ludzi
rozmawia w okopach.
- Ja k się tutaj zna la złeś?
- J e s t e m k aw a l e r e m , lu b i ę
wojnę, więc poszedłem na ochotnika. A t y?
- Jestem żonaty, lubię spokój, więc
poszedłem na ochotnika.
W
r e j e s t r a c j i :
- Chciałbym się zapisać na rehabilitację.
Umyty szpinak wrzucamy na patelnię, razem z
1 łyżką oliwy. Gdy woda
częściowo odparuje, dodajemy
przeciśnięty przez praskę drobno
pokrojony czosnek. Po kilku minutach dodajemy pokruszony ser
feta. Pozostawiamy na patelni
przez kilka minut, co jakiś czas
mieszamy. Gdy ser się rozpuści, a
HUMOR
- A le wol ne terminy są dopiero za rok.
- Ale ja nie wiem, czy
tak długo pożyję!
- To zapiszę pana ołówkiem i najwyżej zetrę.
St r a ż ac y z a łoż y l i z e sp ó ł
muzyczny. Na pierwszej próbie kapelmistrz zadaje pytanie:
- Jaka jest różnica miedzy fortepia nem, a sk r z y pc a m i?
objętość szpinaku będzie wyraźnie
zmniejszona, kończymy duszenie.
Przygotowujemy płat ciasta francuskiego. Wielkość powinna być
dopasowana do rozmiaru łososia, tak aby dało się go zawinąć.
Na środku ciasta francuskiego
umieszczamy szpinak, na to kładziemy łososia i przykrywamy pozostałym szpinakiem. Całość zawijamy i smarujemy rozbełtanym
wcześniej jajkiem. Umieszczamy
na papierze do pieczenia, w naczyniu żaroodpornym. Danie umieszczamy w rozgrzanym do 180 st. C
piekarniku, pieczemy około 20
minut.
Cisza. Wreszcie jeden z przyszł ych muzyków mówi:
- Fortepian dłużej się pali.
Ekipa remontuje dach wieży.
Nagle jeden z robotników woła:
- Pa n ie m ajs ter, E dek
spadł z rusztowania!
- To powiedz mu, żeby już nie właził na górę, bo zaraz mamy fajrant.
- Chyba nie muszę mu mówić, bo
koło zegara leciał!
Adres Redakcji: 26-600 Radom, ul. Stalowa 3 lok 2 (w godz. 9:07 - 15:59) www.glos-radomski.pl
Wydawca: EK0-PRODUKT Sp z o.o. Tygodnik bezpatny dla Radomia i regionu
Redaktor naczelny: Eugeniusz Kopciński [email protected]: [email protected] tel. 501 828 804
Skład i łamanie: Piotr Tworek
[email protected]: [email protected] tel 48 360 10 12
Współpraca: Dariusz Frączek, Beata Smolińska
zgodnie z ustawą z 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych Wydawnictwo zastrzega, że wykorzystywanie oraz
rozpowszechnianie materiałów opublikowanych w gazecie GŁOS RADOMSKI bez zgody autora jest naruszeniem praw autorskich.
REDAKCJA NIE ODPOWIADA ZA TREŚĆ ZAMIESZCZONYCH REKLAM I OGŁOSZEŃ
GŁOS RADOMSKI
11
HOROSKOP
Baran
Baranowi szkoda życia, aby stać przy garnkach. Energiczny
i żywotny woli w tym czasie pójść na jogę czy spotkać się z
przyjaciółmi niż celebrować przygotowywanie posiłków. Gotuje, więc szybko i prosto. Chętnie sięga po gotowe produkty
i potrawy, które wystarczy tylko zalać wrzątkiem lub wstawić
do kuchenki mikrofalowej. Ale zawsze tym, co przygotuje,
potrafi się sam zachwycić.
Byk
Byk często jest dobrym kucharzem. Już po samych składnikach potrafi poznać, jak będą razem smakować i czy przepis
jest wart grzechu. Nie boi się przy tym eksperymentów
i chętnie wzbogaca gotowe receptury, gdy jego zdaniem
gotowe danie tego potrzebuje. Lubi być przy tym podziwiany
i chwalony. Najbardziej nieszczęśliwy jest, gdy odbiorca nie
docenia jego kulinarnych talentów. Wtedy szybko się zniechęca i najchętniej nie gotowałby wcale.
Bliźnięta
Bliźnięta należą do smakoszy, ale nie należy się spodziewać,
że sami oddadzą się pasji gotowania. Zbyt dużo dzieje się na
świecie ciekawych rzeczy, aby Bliźniak tracił czas w kuchni.
Przygotowanie w samotności potrawy potraktuje jako najgorszą karę. Do ulubionych aktywności kuchennych Bliźniaka należy zalanie zupy w proszku wrzątkiem, albo odgrzanie
kotleta, który dostał od mamusi.
Rak
Gotowanie nie należy do ulubionych zajęć Raka. Gdy coś
przygotowują, zależy im, aby było prosto i szybko. Za to
można być pewnym, że do zjedzenia obiadu czy kolacji cała
rodzina usiądzie przy wspólnym stole.
Lew
Kuchnia nie jest miejscem, w którym Lew lubi spędzać
najwięcej czasu. Chyba, że chce zabłysnąć. Wtedy z pasją
oddaje się przyrządzaniu oryginalnej potrawy. Na co dzień
zdecydowanie woli zajmować się polowaniem. Dba, aby
lodówka w jego domu była pełna, a jego bliskim nie zabrakło
pożywienia.
Panna
Osoby spod znaku Panny nie należą do mistrzów kulinarnych. Jedzenie traktują jako zaspokajane głodu, a służyć temu
mogą zarówno kanapki jak gotowe dania z mrożonek.
Waga
Waga w kuchni czuje się jak na scenie. Do pełnego szczęścia
brakuje jej aplauzu widowni. Lubi, więc zapraszać gości,
którzy wyrażą zachwyt tym, co przyrządzi. Do roli przygotowuje się długo i z ogromnym zaangażowaniem. Za każdym
razem stara się zaskoczyć czymś nowym, oryginalnym, a
jednocześnie prostym. Spaliłaby się ze wstydu, gdyby poczęstowała gości schabowym z ziemniakami. W jej wykonaniu
nawet zwyczajna pomidorowa zyskuje nowe oblicze.
Skorpion
Sam rzadko zabiera się za przygotowywanie potraw, ale
jeśli to robi, czyni to z ogromnym rozmachem. Repertuar
ma raczej ubogi, a więc nie ma, co liczyć, że zaskoczy nas
wymyślnym i oryginalnym daniem. Zdecydowanie sam woli
się gościć.
Strzelec
Strzelec jest twórcą i jeśli już gotuje, to miesza smaki,
przyprawy i składniki. Lubi eksperymentować, i bez strachu
wypróbowuje to, co gdzie indziej podpatrzył. Na co dzień
jednak niechętnie staje przy garnkach. W nawale swoich
zajęć, zainteresowań i celów naprawdę trudno byłoby mu
znaleźć na to czas.
Koziorożec
Koziorożec nie należy do osób, które uwielbiają spędzać czas
na przygotowywaniu skomplikowanych posiłków. Z reguły
zapracowane – szukają przepisów prostych, łatwych do przyrządzenia, ale jednocześnie oryginalnych. Mają obsesje na
punkcie żywienia swoich dzieci. W nawale zajęć same mogą
zapomnieć o posiłku, ale nigdy nie zapomną o przygotowaniu zdrowej potrawy dla swojego dziecka.
Wodnik
Wodnik do gotowania podchodzi w sposób twórczy. Codzienne przygotowywanie posiłków nuży go niezmiernie, a
więc aby samemu nie zanudzić się na śmierć, próbuje nadać
zwyczajnym potrawom, choć trochę oryginalności. Raz, więc
pierogi ruskie okrasi masełkiem szałwiowym, innym razem
doda do nadzienia mięty. A ponieważ jest osobą kreatywną,
mamy szansę, że nawet przygotowana przez niego zupa pomidorowa, za każdym razem będzie miała inny smak.
Ryby
Jako znak, który buja w świecie swoich fantazji i marzeń,
raczej rzadko realizują się w kuchni. Chyba, że zmuszą je do
tego okoliczności, a wtedy próbują coś ugotować. I robi to w
sposób najprostszy z możliwych nie stroniąc od mrożonek
czy gotowych sosów.
GŁOS RADOMSKI
FILIPIŃSKIE UZDRAWIANIE
ZAWSZE BĘDZIE TAJEMNICĄ
Joseph Santiago Palityan
tel. 785 589 879
1 sierpnia - RADOM

Podobne dokumenty

TR 88

TR 88 pomysł zorganizowania forum, którego celem byłoby wspieranie mieszkańców naszego regionu, poszukiwanie rozwiązań społecznych problemów, zarówno tych dużych, które dotykają nas wszystkich, jak i mał...

Bardziej szczegółowo