sierpień 2015

Komentarze

Transkrypt

sierpień 2015
INFORMATOR KULTURALNY STAROMIEJSKIEGO DOMU KULTURY
NR 131/08/2015, www.sdk.pl
WSTEP
,
Spis treści:
Powstańcza Starówka. Plac Zamkowy. ............3
Katastrofa ogniowa. ..........................................8
Fotoplastikon ..................................................13
Jazz na Starówce 2015 ...................................14
Informacje kulturalne - bieżące imprezy,
wydarzenia, spotkania... .................................15
Kluby, zajęcia, stałe formy pracy w SDK
Plastyka............................................................22
Galerie...............................................................22
Muzyka..............................................................23
Edukacja artystyczna.........................................23
Kulturoterapia....................................................23
Dla dzieci i młodzieży..........................................24
Hobby................................................................24
Taniec................................................................25
Literatura........................................................25
Dla Seniorów......................................................25
Piwnica na Wójtowskiej......................................26
Teatr...................................................................26
Korowód 2015 ..................................................27
Dyskretny urok Stolycy - 1944 ........................28
Organizatorzy zastrzegają sobie możliwość zmian w programie
(np.: terminu lub godziny rozpoczęcia imprezy, składu zespołów).
W
W
WWW
Polecamy Państwa uwadze...
nasza strona internetowa:
W
www.sdk.pl
inne Domy Kultury w Warszawie:
www.domykultury.waw.pl
Okładka:
Na murze Banku Polskiego
Foto. Piotr Sobieniak
“Godz. 2.30 Npl. przgotowywuje bardzo silnym
ogniem artyleryjskim natarcie. Alarm. Załogi barykad na stanowiska, część
ludzi przy barykadzie 4,
a strzelcy wyborowi Teddy,
Młodzik i inni wraz z D-cą Malarzem na dom
RGO, skąd na dziedzińcu Zamku obejmują
stanowiska.
Artyleria npla przerywa ogień, cisza, aż
w uszach dzwoni. Za chwilę zaczyna życie
plac Zamkowy - zgrzyty i szumy, podchodzi
„Tygrys" ostrożnie, wahająco - boi się, mieli
już lekcję. Na barykadach cisza - odnosi się
wrażenie, że ogień huraganowy npla zmiótł
wszystkie istnienia żywe ulic przyległych do
Zamku. Za chwilę błysk - zaczyna grać działo
„Tygrysa". Sierżant Bedka klnie - za daleko
nie można zaatakować, a ludzi szkoda - musi
tłumić zapał i wyrywających się na wypad pada komenda, czekać! „Tygrys" odwraca
działo i zaczyna bić do bramy Zamku, po
chwili młocki wywala bramę. Podchodzą
3 samochody szturmowe, a za niemi grenadierzy, zaczyna się właściwy atak.
Zaczynają swe życie barykady, pod ogniem
pada koło 1 5 npla - część jednak wdziera się
do Zamku i tu dostaje się pod obstrzał grupy
Malarza - trup pada gęsto. Barykada 5 broni
się dzielnie, sierżant Bedka pomimo
odniesionej rany dowodzi dalej barykadą.
Pod obstrzał dostaje się barykada 6, dowódca kona. Mirosławski zaczyna akcję, po
chwili udaje mu się oderwać grenadierowi
npla od czołgu, spycha ich swym ogniem
w kartofle przy ul. Zjazd. Mirosławski sam
daje przykład walki swym ludziom, pomagają
mu Cichy i Lopek - stara wiara. Walka
rozgorzała na dobre, Za wszelką cenę trzeba
utrzymać stanowiska. W akcji na Zamku
„nadziewa się" dowódca kompanii, Lubic
(red. - Lubicz) na dwóch niemców, jednego
zabija pistolet się zacina i sam zostaje ranny.
Godz. 5 npl. kończy atak.”
“Z WALK 1 ZGRUP I REJ. AK.”
“POWSTANIEC”
Pismo I Rejonu Armii Krajowej;
nr 1, 15 sierpnia 1944 r.
POWSTANIE WARSZAWSKIE
Plac Zamkowy - sierpień 1944 r. Autor: Józef Jerzy Karpiński „Jerzy”
[Zdjęcie pochodzi ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego - www.1944.pl]
Fragment książki "Powstańcza Starówka" Juliusza
Kuleszy [Wydaw. ASKON, ATTyka; Warszawa 2007].
JULIUSZ KULESZA
POWSTAŃCZA STARÓWKA
PL. ZAMKOWY
Podstawowa różnica między obecnym
pl. Zamkowym, a tym sprzed Powstania wynika
z odmienności rozwiązań komunikacyjnych.
Dzisiaj cały strumień pojazdów, ciągnących
z Pragi mostem Śląsko-Dąbrowskim, wlewa się
do tunelu, przebiegającego pod stykiem pl. Zamkowego i Krakowskiego Przedmieścia, zakręt
z Krakowskiego Przedmieścia w Miodową jest
zaś na tyle odległy od placu, że dzisiejszy pl. Zamkowy służy jedynie pieszym spacerowiczom.
Wówczas, gdy nie było tunelu, o plac
zahaczała ważna arteria, wyznaczana poprzednikiem mostu Śląsko-Dąbrowskiego, czyli
mostem Kierbedzia, a dalej - wiaduktem Pancera,
Nowym Zjazdem i Krakowskim Przedmieściem,
łącząca prawo i lewobrzeżną Warszawę.
Z pl. Zamkowego był świetny wgląd w ową arterię,
stąd późniejsze niemieckie usiłowania odepchnięcia powstańców z rejonu placu w głąb
Starówki.
Ówczesny pl. Zamkowy miał ten sam
obrys co dziś, był jednak nieco szczelniej
obudowany. Przede wszystkim od Podwala, gdzie
szerokość ulicy ograniczała się do jezdni i dość
wąskich chodników, bez obecnego poszerzenia o
pas zrekonstruowanych murów obronnych.
Również narożnik Podwala i Senatorskiej nie był
pustym placem, lecz sięgającym na wysokość
pierwszego piętra gruzowiskiem z września 1939
r., ogrodzonym dwumetrowym ceglanym murem.
Także mniej otwarty był pl. Zamkowy na
Wisłę. Zabudowa parzystej strony Krakowskiego
Przedmieścia nie kończyła się dzwonnicą
kościoła św. Anny, ale trzykondygnacjową kamienicą. Od Nowego Zjazdu do wylotu Świętojańskiej
ciągnęły się mury zniszczonego wcześniej
Zamku.
Północna pierzeja placu tworzyła zwartą
zabudowę, przerwaną wylotami ul. Świętojańskiej
i Piwnej, za Senatorską zaś zaczynał się - jak
dzisiaj - ciąg kilku kamienic aż do wylotu ul. Miodowej, z tą różnicą, że bez tunelu pod spodem.
3
POWSTANIE WARSZAWSKIE
“Tygrysy" płoną.
Byłem świadkiem wielu bohaterskich
walk naszych dzielnych żołnierzy i niejednego
ustrzelenia tygrysa. To, co widziłem w trzecim
dniu powstania zasługuje na specjalne wyróżnienie. Byłem na posterunku na pl. Zamkowym.
Z ulicy Nowy Zjazd wyjechał „tygrys", kierując się
na pl. Zamkowy. Zatrzymawszy się dał ognia
w kierunku Podwala, poczym zawrócił na
Krakowskie Przedmieście. W tym momencie z za
słupa ogłoszeniowego wyskakuje młody grenadier, trzymając w jednej ręce filipinkę a w drugiej pocisk benzynowy. Dobiega do samego
czołgu i idzie za nim około 10 m., ukrywając się za
zapasowymi gąsiennicami.
W pewnym momencie wskakuje z tyłu
na czołg, błyskawicznie otwiera główną klapę,
następnie wrzuca filipinkę i butelkę z benzyną.
Zamknąwszy klapę zeskakuje z czołgu i pada
przytulony do ziemi. Kłęby dymu okryły całego tygrysa, któremu na pomoc nadszedł za chwile
inny. W momencie gdy inni żołnierze obrzucili go
butelkami, zmuszając do odwrotu, ten sam
grenadier pobiegł za nim i zaatakował go swym
wypróbowanym sposobem. Tu efekt był jeszcze
większy, gdyż nastąpił wybuch amunicji znajdującej się w czołgu.
Pozostały ciężkie cielska tygrysie,
w nich popioły załogi, a nasz bohater dalej pełnił
swój żołnierski obowiązek.
"Żywią i Bronią" nr 15
(11 powstania) 11 sierpnia 1944 r.
Boje o pl. Zamkowy nie toczyły się poza jedynym przypadkiem - na placu w sensie
dosłownym. 1 sierpnia plutony 101. kompanii
chor. „Lubicza" (Czesław Zaleski) z „Bończy"
zajęły większą część pustych ruin Zamku, lecz we
wschodniej jego części natarcie załamało się pod
ogniem zaalarmowanej załogi niemieckiej podzamcza. Uniemożliwiło to podejście od północy
do przyczółka mostowego. W tym czasie 103.
kompania „Bończy" miała uderzyć na przyczółek
od południa, ale została przedwcześnie wykryta
i niemal doszczętnie wybita przez załogę dział
szybkostrzelnych na Wybrzeżu Kościuszkowskim. Poległo 42 powstańców i dowódca
kompanii, por. „Wilk" (Jan Sendkowski), a kilku
ocalałych przedostało się na Starówkę.
Na murach Zamku zatknięto polską flagę, wykonaną przez Irenę Krawczak-Krajewską
z baonu „Dzik". Zauważył to powstańczy
fotoreporter Michał Stabrowski: „Nasze patrole
obsadzają plac i Zamek Królewski, na którym
powiewa sztandar polski".
4
Plac Zamkowy pocz. XX w.
[Zdjęcie pochodzi z: A. Król, Zamek Królewski
w Warszawie; 1926; pobr. z: pl.wikipedia.org]
Teren Zamku nie otrzymał stałej obsady, był
jednak w ciągu wielu dni systematycznie
patrolowany przez powstańców, a niekiedy przez
nieprzyjaciela. Głównym zadaniem była obserwacja ruchu Niemców na Nowym Zjeździe
i Wisłostradzie. Również południową częścią
placu przejeżdżały liczne pojazdy - czołgi, samochody i transportery - skręcające z Krakowskiego
Przedmieścia w Nowy Zjazd bądź odwrotnie.
Mówi o tym raport sytuacyjny kpt.
„Edwarda" (Edward Kozłowski) z jednego z późniejszych dni, przeznaczony dla Komendy
Głównej AK:
„[...] Z drużyną wypadową poszedłem na Zamek
celem ostrzelania samochodów npla [...]. O godz.
10.45 przyjechały z Krakowskiego Przedmieścia
na Nowy Zjazd 5 samochody osobowe, 2 samochody ciężarowe z osłoną, 4 samochody
pancerne. Kazałem otworzyć ogień z kb i pistoletów do osobowych i ciężarowych z odległości
30 m [...]. Na Zamku i z tarasu b. dobry punkt
obserwacyjny na most i drugi brzeg".
Już w pierwszych dniach wokół placu
pojawiły się oddziały wspierające dotychczasową
załogę z baonu „Bończa". Były to 104. kompania
ZSP, plutony baonu WSOP „Dzik", organizujące
się jednostki III i IV baonu AL, kompanie
1. i szturmowa baonu „Wigry".
Nocą z 3 na 4 sierpnia usiłowano
przegrodzić pl. Zamkowy barykadą - od kamienic,
stojących nad obecnym tunelem, do kościoła
św. Anny. Udało się jedynie stworzyć fragment
między ostatnim domem Krakowskiego Przedmieścia (dzisiaj schody ruchome) a kolumną
Zygmunta. W dzwonnicy kościoła św. Anny
odcięto grupkę żołnierzy i patrol sanitarny baonu
„Dzik", którym dopiero nocą z 4 na 5 sierpnia
udało się przedostać na drugą stronę placu.
Ruch niemieckich pojazdów starano się
paraliżować, atakując je butelkami z benzyną
POWSTANIE WARSZAWSKIE
Początek Nowego Zjazdu (po lewej), Krakowskie Przedmieście (na wprost) i wylot Miodowej (po prawej) widziane
od strony Placu Zamkowego. Autor: J. J. Karpiński
„Jerzy” [Zdjęcie pochodzi ze zbiorów Muzeum Powstania
Warszawskiego - www.1944.pl]
i ostrzeliwując z końcowych kamienic nieparzystej
strony Krakowskiego Przedmieścia, przede
wszystkim z odcinka między placem a Miodową,
a nawet z domów dość odległych, bliższych
ul. Trębackiej. Początkowo w nękaniu nieprzyjaciela uczestniczyła też wspomniana placówka
w wieży kościelnej. Nieprecyzyjne meldunki oraz
chaos panujący w relacjach, polegający na przedstawianiu tych samych wydarzeń pod różnymi
datami, utrudniają ustalenie strat, jakie nieprzyjaciel poniósł w sprzęcie pancernym podczas tych
paru dni, niewątpliwie jednak 4, 5 i 6 sierpnia
żołnierze „Bończy", „Dzika", 104. kompanii ZSP
i AL zniszczyli bądź uszkodzili pewną liczbę
czołgów i samochodów pancernych.
5 sierpnia późnym wieczorem Niemcy
usiłowali podpalić kamienice sąsiadujące z Miodową. Akcja palenia domów nasilała się, trwając
jeszcze 8 sierpnia. Wróg codziennie nacierał
Po prawej Kamienica Johna. Autor: J. J. Karpiński
„Jerzy” [Zdjęcie pochodzi ze zbiorów Muzeum Powstania
Warszawskiego - www.1944.pl]
z pl. Zamkowego na wyloty staromiejskich ulic Świętojańskiej, Piwnej i Podwala, a 6 sierpnia
obsadził dzwonnicę kościoła św. Anny.
8 sierpnia zdobyto na pl. Zamkowym
niemiecki pojazd pancerny. Ok. godz. 16.00 od
Nowego Zjazdu pojawiły się 2 transportery
opancerzone. Jeden skierował się ku Podwalu
i został zaatakowany przez żołnierzy kompanii
„Gertruda" i harcerskiej z baonu „Gustaw". Drugi
pojazd jechał ku ul. Świętojańskiej, a gdy był blisko
kolumny Zygmunta, obrzuciło go butelkami kilku
żołnierzy 101. kompanii „Bończy", przyczajonych
za prowizorycznym umocnieniem obok cokołu
kolumny.
Niemiec puścił kierownicę, usiłując
zgasić na sobie ogień. Wówczas nie kontrolowany
transporter popędził zygzakami w stronę Zamku,
aż utknął na wysokim krawężniku. Wyskoczyli
z niego Niemcy, uciekając wzdłuż Zamku ku
Nowemu Zjazdowi. Jednocześnie, widząc kraksę
transportera, od pozycji powstańczych po drugiej
5
POWSTANIE WARSZAWSKIE
Zdobyczny transporter opancerzony Sd.Kfz. 251/1
(napisy: ”Starówka”, “Barykada 3”). Umieszczony pod
dzwonnicą Katedry. [Zdjęcie pochodzi z serwisu:
http://www.info-pc.home.pl/Whatfor/]
stronie placu biegła grupa powstańców i nastąpiła
jedyna w swoim rodzaju walka wręcz, gdyż obie
strony były nie uzbrojone (powstańcy prawdopodobnie mieli wcześniej butelki, które zużyli). Po
krótkiej szamotaninie Niemcy umknęli w stronę
pałacu pod Blachą.
Powstańcami, biegnącymi ku transporterowi po spodziewaną broń, mogli być żołnierze
AL, o których wiadomo, że atakowali pojazdy
niemieckie ze stanowisk bliskich pozycjom
„Gustawa". W tym czasie unieruchomionego
transportera dopadła grupa „Bończy", uprzednio
atakująca go obok kolumny, a pchor. „Jakub"
(Tadeusz Ostrowski) własną „panterką" począł
tłumić płomienie. Po chwili został raniony przez
kolegę z drugiej grupy, który wziął go z daleka za
Niemca. Transporter wprowadzono w ul. Świętojańską, gdzie przygodny plastyk wymalował na
nim orła, biało-czerwoną szachownicę oraz nr
101 - kompanii, która go zdobyła.
Ustawiono go pod katedralną dzwonnicą, w przejściowej bramie na ul. Dziekania, jako
rodzaj zapory, gdyż wykorzystywanie go jako
pojazdu było w ówczesnych staromiejskich
warunkach nierealne.
Data zdobycia transportera jest kontrowersyjna. Dowódca odcinka, mjr „Róg" (Stanisław
Błaszczak), umieszcza to już pod datą 6 sierpnia,
meldując o zdobyciu samochodu pancernego,
który „wymaga drobnego remontu". Piotr Stachiewicz w swej Starówce 1944 podaje datę 7 sierpnia, natomiast tak wcześnie nie mogliby uczestniczyć w owej akcji żołnierze batalionu „Gustaw",
których udział był niewątpliwy, co szczegółowo pod datą 8 sierpnia - opisał w monografii
„Gustawa" Robert Bielecki.
W rejonie pl. Zamkowego nieprzyjaciel
atakował w pierwszej dekadzie sierpnia często
wieloma pojazdami pancernymi, część których
6
Barykada przy Podwalu, widok w kierunku Nowego
Zjazdu. Autor: J. J. Karpiński „Jerzy” [Zdjęcie pochodzi ze
zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego - www.1944.pl]
uszkadzano i eliminowano z walki. Mógł więc mjr
„Róg" mieć na myśli inny unieruchomiony pojazd,
który w niezbyt precyzyjnym meldunku określono
mu jako „zdobyty". Byłoby to jedynym wytłumaczeniem zagadkowej rozbieżności dat.
Nocą z 8 na 9 sierpnia u wylotu
Krakowskiego Przedmieścia ustawiono sprowadzone przez Niemców działka, które rozpoczęły
ostrzał stanowisk powstańczych. Nieprzyjaciel
coraz częściej pojawiał się w ruinach Zamku.
Przewidując ostateczne opanowanie Zamku
przez Niemców, 10 sierpnia zniszczono znajdującą się w jego dolnej kondygnacji czynną jeszcze
łącznicę telefoniczną.
11 sierpnia Zamek stał się areną
poważnego starcia. W nocy przebywał tam II
pluton por. „Smagi" ze 104. kompanii ZSP, do
którego dołączyły patrole z innych oddziałów.
W tym czasie nieprzyjaciel koncentrował w bramie wieży zegarowej siły do uderzenia na barykady. Niemcy dochodzili tam grupkami, osłaniani
POWSTANIE WARSZAWSKIE
Zniszczenie Kolumny Zygmunta
Warszaww 2/9 /PAT/ Dzisiejszej nocy zniszczyli
niemcycy Kolumnę Zygmunta na Placu Zamkowym. Jest to dalszy akt barbarzyńskich wyczynów żołdactwa hitlerowskiego w niszczeniu
dorobku kulturalnego Warszawy. W najbliższym
rejonie Kolumny Zygmunta nie znajdowały się
żadne placówki ani formacie polskie, tak że
zniszczenie tęgo pomnika nie może być niczym
usprawiedliwione.
Biuletyn Krajowy.
Polska Agencja Telegraficzna.
1944 nr 46 (2 IX 1944)
"W nocy z 1 na 2 września nieprzyjaciel zniszczył
kolumnę Zygmunta, symbol Warszawy, nienaruszony dotychczas w ciągu miesiąca walk.
Statua króla, zwalona pociskami z czołgu, legła
na bruku pl. Zamkowego."
Władysław Bartoszewski,
"Dni walczacej Stolicy.
Kronika Powstania Warszawskiego";
str. 239; Warszawa 2004
przez samochody pancerne. Część obsadziła
pierwsze piętro zamkowego frontonu, a inna
grupa weszła na główny dziedziniec, gdzie
została ostrzelana przez zajmujących dalszą
część Zamku Polaków. Wobec przewagi
Niemców powstańcy wycofali się przed świtem.
Po krótkim czasie odzyskano część
pomieszczeń, blokując odwrót samochodowi
pancernemu. W tych nocnych bojach poległ
dowódca 101. kompanii „Bończy", chor. „Lubicz".
Fronton Zamku obsadziła znów piechota niemiecka, lecz jeszcze nie ostatecznie.
12 sierpnia została zaskoczona ogniem przez
patrol por. „Platona" (Jan Makowiecki) z baonu
„Wigry" i wycofała się. Patrolowanie Zamku przez
powstańców ustało definitywnie 13 sierpnia, gdy
nocą z 13 na 14 sierpnia Niemcy ostatecznie
obsadzili ruiny.
Przez kolejne dni szły pl. Zamkowym
ciągłe szturmy na wyloty Senatorskiej, Podwala
i Świętojańskiej. Od 13 sierpnia poczęła je
atakować grupa uderzeniowa Oberführera SS,
Oskara Dirlewangera, złożona w znacznym
procencie z amnestionowanych kryminalistów,
wsławionych licznymi bestialstwami.
14 sierpnia o świcie por. „Żarłok"
(Ryszard Suski), dowódca kompanii w III baonie
AL, zaatakował ze swymi ludźmi 2 czołgi,
strzelające w ul. Podwale i Piwną, lecz zginął od
ognia ckm z Nowego Zjazdu.
Powalona na ziemię kolumna Zygmunta III Wazy - 1945 r. ;
widok w kierunku Nowego Zjazdu [Zdjęcie pochodzi z:
"Warszawa Stolica Polski",SFOS 1949; autor fot. Leonard
Sempoliński, pobr. z: pl.wikipedia.org]
18 sierpnia strzelając z „Piata" zniszczono stojący na pl. Zamkowym czołg, a drugi
uszkodzono. Następnego dnia powstańcy z batalionu „Gustaw", którzy znów obsadzili utracony
wcześniej ciąg kamienic między Senatorską
a Miodową, przypuścili boczny atak na pojazdy
pancerne wroga. W czasie tej akcji patrol pchor.
„Tura" (Witold Trzeciakowski), podpalił na pl.
Zamkowym ciągnik gąsienicowy.
Po 20 sierpnia, gdy rozpoczęła się faza
kilkudniowych bojów o katedrę św. Jana, wzrosła
jeszcze bardziej rola Zamku. Niestety, tym razem
jako bazy wypadowej wroga. To z bocznego
dziedzińca zamkowego Niemcy wypuścili „Goliata", który rozwalił południową ścianę świątyni.
Jeszcze 27 sierpnia o godz. 6.00
Niemcy szturmowali przez pl. Zamkowy pozycje
„Gustawa" na Podwalu, lecz w miarę stopniowego
przesuwania się walk w głąb Starówki, plac
przestał być linią frontu.
Juliusz Kulesza
W imieniu Redakcji “Rynku” składamy
gorące podziękowanie Panu Juliuszowi Kuleszy
za zgodę na wykorzystanie tekstu oraz Panu
Janowi Ołdakowskiemu Dyrektorowi Muzeum
Powstania Warszawskiego za bezpłatne udostępnienie zdjęć, pochodzących z zasobów Fototeki
Muzeum.
7
WARSZAWSKIE CIEKAWOSTKI
KATASTROFA OGNIOWA
[Kurjer Warszawski, z dn. 16 maja 1886 r. nr 134].
Red. - zdarzenie miało miejsce w sobotę, 15 maja 1886 r.
Jeżeli gdzie orzeczenie biblijne: „czuwajcie, bo nie wiecie dnia, ani godziny" da się zastosować, to do wczorajszej katastrofy ogniowej,
która w ciągu paru minut pozbawiła życia dwoje
ludzi, a kilkoro przyprawiła o mniej lub więcej
ciężkie obrażenia.
Ponury ten dramat rozegrał się w biały
dzień, wśród ruchu ulicznego na Freta Szerokiej,
w domu pod nrem 18-ym* i właśnie z tego powodu
straszny wypadek przedstawia katastrofę niezwykłą w kronice pożarów naszego miasta.
Początek był następujący:
Około godziny 5 1/2 z sieni domu pod
nrem 18-ym wybiegł jakiś człowiek, na którym
płonęła odzież, wołając: - Ratunku, bo się spalę,
tam ogień!
Żywy ten słup ognia dobiegł aż do rogu
Swiętojerskiej, a wystraszeni przechodnie, zamiast mu podać ratunek, uciekali, alarmując
innych. Dopiero jakiś dorożkarz zeskoczywszy
z kozła, porwał derkę i zarzuciwszy ją na płonącego człowieka, przytłumił ogień o tyle, iż resztę
ugaszono wodą, przyniesioną z razury p. Sapiejewskiego, do której następnie poparzonego zaniesiono. Był to dopiero wstęp do strasznego
dramatu, jaki się za chwilę odegrał.
Podczas ratowania płonącego człowieka, z sieni domu pod nrem 18-ym wybuchnęły
kłęby dymu na ulicę. Kilku przechodniów i policjantów chciało się dostać do wnętrza. Ani sposobu,
klatka schodowa całkowicie płonęła. Jednocześnie na trzech piętrach (mieszkania frontowe
po trzy okna) otworzyły się okna, a w nich ukazali
się przerażeni mieszkańcy.
- Nie możemy wyjść na schody, dawajcie
drabiny - wołali rozpaczliwie.
To samo działo się w oknach od podwórza. Najstraszniej przedstawiała się sytuacja na
trzeciem piętrze, płomienie bowiem parte pędem
powietrza ku górze, oszczędzały dwa pierwsze
piętra, a najgwałtowniej obejmowały trzecie.
Mieszkania trzech lokatorów na trzeciem
piętrze, w jednej chwili napełniły się kłębami dymu.
Nieszczęśliwi, których ogień niespodzianie zaskoczył, z obawy uduszenia siadali na parapetach
okien gotując się do skoku.
Nareszcie z fabryki Evans'a przyniesiono trzy drabiny. Niestety, dosięgały one
zaledwie drugiego piętra.
Rozpacz ogarnęła uwięzionych w oknach,
a tłumy gromadzące się na ulicach, nie wiedziały
co począć. Pierwszy wszedł na drabinę Paweł
Fiedorow, woźny z sądu handlowego, który
podówczas przechodził ulicą. Naturalnie, iż
* - Inne źródło, co prawda nie z epoki, ale miarodajne: "Kronika rodziny Talikowiczów - Talikowskich"
www.kronikatalikowskich.com; w rozdziale II; podrozdział "Pytelscy"] jako miejsce pożaru wskazuje adres
ul. Freta 20 (nr hip. 257). Informacje te pojawiają się przy okazji omawiania historii rodziny Pytelskich, właścicieli
kamienicy, w której wybuchł pożar. Skąd więc rozbieżność? Być może autor artykułu w "Kurierze Warszawskim"
z 1886 r. (inne gazety z epoki nie podają numeru domu) opierał się li tylko na relacjach osób będących świadkami
tragedii. Pożar wybuchł w magazynku należącym do składu mydła i nafty Karola Massona - adres macierzystego
sklepu Freta 18 (tak podaje "Gazeta Przemysłowo-Rzemieślnicza z 1878, nr 38, acz w kolejnych latach sklep mógł
przenieść się lub powiększyć i znaleźć się także pod nr 20). Magazynek sklepu mógł znajdować się w budynku nr
20, lecz wieść niosła, że "zapaliło się u Massona", stąd może nr 18 w relacji. Wyjaśnianie wielu nieścisłości,
w kolejnych numerach "Kuriera" może wskazywać na "błędy dziennikarskie". Do takich wniosków skłania również
porównanie rysunku zamieszczonego w “Tygodniku Ilustrowanym” nr 177 z 22 maja 1886 r. z XIX wiecznymi
planami tego zakątka miasta. Przy dokładnym obejrzeniu rysunkowej relacji z pożaru zauważymy także, że
rysownik (“Rysował z natury Stanisław Wolski”) umieścił na płonącej kamienicy tabliczkę z nr 20 i szyld z nazwiskiem K. Masson (powiększony fragment powyżej). Ot zagadka?
Osoby, które będą mogły wskazać rzeczywiste miejsce pożaru i wyjaśnienie rozbieżności, prosimy o kontakt
z redakcją "Rynku".
8
Ilustr. “Tygodnik Ilustrowany” nr 177 z 22 maja 1886 r. (rys. S. Wolski) - na stronie poprzedniej fragment rysunku.
WARSZAWSKIE CIEKAWOSTKI
przede wszystkiem sprowadzono na dół mieszkańców z pierwszego i drugiego piętra, co zresztą
nie przedstawiało żadnej trudności.
W oknach trzeciego piętra stały trzy
osoby, a mianowicie: p. Kamiński, pakmajster
z kolei nadwiślańskiej, żona jego i p. Dobromir
Gronau, obywatel z pod Warszawy, będący
u państwa K. w odwiedzinach. Nadto pani K.
trzymała na rękach poduszkę z paromiesięcznem
niemowlęciem. Życie tych wszystkich ludzi wisiało
na włosku, z jednej strony dym i płomienie, a z drugiej otwarta przepaść. Widziano z dołu, jak pani K.
chciała się rzucić z okna, lecz mąż ją powstrzymał,
a odebrawszy dziecko, które oddał panu Gronau,
spuszczał żonę ostrożnie ku drabinie po gzymsie,
w ostatniej chwili przytrzymując za warkocz.
9
WARSZAWSKIE CIEKAWOSTKI
Strażacy przy gaszeniu pożaru w Warszawie (z lewej). Ćwiczenia
Warszawskiej Straży Ogniowej - 1925 r. (z prawej). [Fot. z zasobów
Narodowego Archiwum Cyfrowego - www.nac.gov.pl]
Na szczęście, wspomniany już wyżej Fiedorow,
zdążył pochwycić panią K. i bez szwanku omdloną
na dół sprowadzono.
Teraz przyszła kolej na dziecko. Ojciec
nie tracąc do ostatniej chwili zimnej krwi, ze
zręcznością akrobaty zsunął się na wąski gzyms,
z którego poduszkę z małą istotą puścił na ręce
będącego już na drabinie dra Zaręby. Dziecina
szczęśliwie ocalała, a po niej ku drabinie zesunął
się p. Kamiński, wołając na p. Gronaua, aby go
naśladował. Ten jednak, czy nie ufał swej zręczności, czy też po prostu stracił przytomność, dość,
że z okna wyskoczył. Zdawało się, iż tu będzie
śmierć nieunikniona. Tymczasem p. Gronau spadł
na jakiegoś żołnierza i dzięki osłabionemu
impetowi zranił się tylko boleśnie w czoło, innego
szwanku nie ponosząc. Żołnierz ów upadł i boleśnie się potłukł. W tym samym czasie cegła spadając z góry, zraniła doktora Zarębę w głowę.
To się działo od frontu, a od strony
podwórza, którem przez sień komunikacja była
przerwana, nastąpiła ponura tragedia. Tam
w dwóch mieszkaniach znajdowały się dwie
rodziny: Zielińskiego, fryzjera z teatru i Longwelda,
członka orkiestry z teatru Małego.
Longweldowie, za pomocą prześcieradeł skręconych w jeden sznur, wyratowali się
i tylko sam Longweld upadając, zwichnął nogę.
U Zielińskich były dwie osoby. Sama
Zofja Zielińska, kobieta trzydziestoletnia i ośmioletnia jej córeczka stały w oknie, oczekując pomocy. Zieliński na kilka minut przed wybuchnięciem
pożaru poszedł do garderoby teatralnej, a starszy
10 letni synek był wyprawiony na ulicę za jakimś
sprawunkiem i tu go ocaliło.
Zielińska, trzymając córkę na rękach,
decydowała się wyskoczyć na rozesłana sienniki
i materace, które przynieśli lokatorzy z oficyn.
10
Tymczasem wypada jej wprzód dziecko i biedne
dziewczątko trafia na kamienie, zabijając się na
miejscu. Matka, wyskoczywszy za dzieckiem,
również ominęła materace i podnoszą ją ze
straszliwemi obrażeniami, dającą jednak słabe
oznaki życia.
Nieszczęśliwą przez tyły posesji odniesiono do felczera Sapiejewskiego, który zajął się
odwiezieniem Zielińskiej do szpitala św. Ducha.
W drodze jednak nieszczęśliwa kobieta życie
zakończyła.
Oto są szczegóły właściwej katastrofy,
która do godziny 6-ej była już spełnioną.
Teraz dopiero, przeszło w pół godziny po
wybuchu ognia, nadjechał oddział ratuszowy
straży ogniowej. Następnie przybyły jeszcze trzy,
to jest cały komplet, z wyjątkiem praskiego
oddziału. Ratunek, bardzo spóźniony, ograniczył
się do umiejscowienia pożaru. Sprowadzono
sikawkę parową i założone węże strumieniami
wody zlewały dach i piętro. Następnie przebito
ścianę w sąsiednim domu pod nrem 16-ym, zkąd
dla toporników zrobiło się przejście. Przedtem
jednak zapadła się podłoga i sufit, rujnując
mieszkania na drugiem piętrze, pierwsze zaś
ocalono.
Dopiero o godzinie 8 ej można było
odejść z przeświadczeniem, iż pożar został opanowany, a jego skutki dały się obliczyć.
Spalone schody i dwa piętra, oto rezultat
pożaru, który jednak wywołał tyle wypadków
z ludźmi.
Przyczyna katastrofy została już ujawnioną. Ów człowiek z płonącą odzieżą, który
wybiegł na ulicą, był sprawcą i ofiarą pożaru. Jest
to Ludwik Sodak, parobek ze składu mydła i nafty
Massona, mieszczącego się w tymże domu pod
nrem 18. Właściciel wydelegował sklepową,
Helenę (nazwisko jej niewiadome) oraz Sodaka,
dla przelania benzyny z balonu w butelkę. Oboje
poszli do ciemnej komórki, mieszczącej się za
WARSZAWSKIE CIEKAWOSTKI
sklepem przy schodach. Widocznie Sodak rozbił
balon z benzyną, a owa Helena upuściła latarkę ze
świecą, która wypadła. W jednej chwili nastąpiła
eksplozja, a takie materjały jak łój, nafta w połączeniu z benzyną, rozerwały ścianę, płomienie zaś
ogarnęły schody wąskie, stare, suche, palące się
jak zapałka. Owa Helena również uległa bolesnym
poparzeniom. Życiu Sodaka, odwiezionego do
szpitala, grozi niebezpieczeństwo.
Właściciel domu Pytelski i właściciel
sklepu Masson ponieśli znaczne straty. Biedny
Zieliński utracił nie tylko żonę i dziecko, ale całe
swe mienie.Podobnież Longweldom i Kamińskim
wszystko się spaliło. Kapitan Skowroński znalazł
na drugiem piętrze zwitek kilku listów zastawnych,
które złożono do depozytu.
Oto są suche szczegóły strasznej
katastrofy ogniowej, jakie zebraliśmy na miejscu,
znajdując się tam prawie od początku.
Wypadki utraty życia przy pożarach
zdarzały się nieraz w naszem mieście, było to
jednak w nocy, podobna zaś katastrofa w dzień,
należy do faktów niebywałych w Warszawie. [A.]
*
[Kurjer Warszawski, z dn. 17 maja 1886 r. nr 135]
[Z katastrofy na ulicy Freta] Do liczby
ofiar sobotniej katastrofy ogniowej dwie jeszcze
dodać musimy. W dniu wczorajszym rozeszła się,
pogłoska, że w rumowiskach na trzeciem piętrze
odnaleziono dwa zwęglone szkielety. Wieść ta
była głucha, lecz obiegłszy tłumy wszystkich
zelektryzowała.
Prowadzący śledztwo starali się wczoraj
utrzymać to w tajemnicy, dziś jednak odnalezienie
dwóch szkieletów jest już faktem stwierdzonym.
W zwęglonych szczątkach obu ofiar nie można
było rozpoznać osobistości. Teraz dopiero przypomniano sobie, że w ogólnym popłochu i zamieszaniu, jakie nastąpiło w chwili nagłego
wybuchu płomieni, zginęły dwie kobiety. Z tych
jedna pani Gronau, Żona obywatela, znajdowała
się u Kamińskich, druga Barczowa, b. chorzystka,
u Langwetów.
Widocznie obie kobiety zamiast do okien
pobiegły do sieni, sądząc, iż jeszcze się ocalą
przez szybkie zejście ze schodów. Niestety!
komunikacja już była przerwaną, a kłęby dymu
przyprawiły nieszczęśliwe kobiety o utratę
przytomności. Zapewno wprzód obie zostały
przez dym uduszone, zanim ogień strawił ich
zwłoki. Tym sposobem katastrofa ogniowa
przybiera jeszcze większe rozmiary. Powiadają
jeszcze o jakiemś zaginionem dziecku. Wiadomość ta jednakże wymaga sprawdzenia.
(...) Przez cały dzień wczorajszy tłumy
ludzi z różnych stron miasta podążały na miejsce
fatalnej katastrofy ogniowej, celem obejrzenia
widowni smutnego wypadku. Dla zapobieżenia
zbiegowisku, kilkudziesięciu policjantów utworzyło
łańcuch, nie dopuszczając ciekawych.
Naturalnie, iż ciekawość wypływająca
z każdego sensacyjnego wypadku, była głównym
powodem tłumnego zebrania, chociaż zebrani
zachowali się poważnie, a wiele osób śpieszyło
z doraźną pomocą nieszczęśliwym pogorzelcom.
Trzy rodziny mieszkające na trzeciem
piętrze utraciły w zupełności całe swe mienie.
Langwetowie i Kamińscy przynajmniej życie
ocalili, lecz nieszczęśliwy Zieliński, fryzjer z teatru,
opłakuje stratę żony i dziecka. Człowiek ten pod
wpływem strasznej wiadomości, która go doszła w
garderobie teatralnej późno wieczorem, oddał się
ponurej, milczącej rozpaczy. Z nieszczęśliwego
nie można wydobyć ani słowa. Jest obawa, aby
Zieliński nie uległ chorobie umysłowej.
Władze sądowe i policyjne, zeszedłszy
wczoraj na miejsce, rozpoczęły śledztwo, celem
dokładnego zbadania przyczyny smutnego wypadku. Zeznania świadków zdają się potwierdzać
relację wczoraj przez nas podaną. Wielką to było
nieostrożnością dozwalać na urządzenie składu
nafty i ligroiny oraz benzyny w komórce pod
schodami. Sodak i owa Helena sklepowa,
jakkolwiek mocno poparzeni, zdaje się, iż zostaną
przy życiu utrzymani.
Zwłoki Zofji Zielińskiej i córki jej również
Zofji, które obie w sam dzień swoich imieniu
poniosły śmierć okropną, zostały przeniesione do
domu przedpogrzebowego na Powązkach.
Urzędnicy kolei żelaznych zrobili składkę
na zrujnowanego ostatnim pożarem p. Kamińskiego, który tak dzielnie żonę i dziecko od śmierci
ocalił. Wiadomo, iż pogorzelcom nic nie zostało,
prócz rzeczy, jakie mieli na sobie.
*
[Kurjer Warszawski, z dn. 18 maja 1886 r. nr 136a]
(...) Wszystkie cztery ofiary katastrofy
ogniowej znajdują się już w domu przedpogrzebowym na Powązkach i pogrzeb ich ma się odbyć
w dniu jutrzejszym.
Opis nasz całego wypadku winniśmy
uzupełnić kilku szczegółami i wyjaśnić niektóre
w pośpiechu błędnie podane. Spalona Teofila
Barczówna znajdowała się w gościnie u Zielińskich, nie zaś u Langweldów. Przybyła ona powinszować obu solenizantkom, z których młodsza
była jej chrzestną córką. Barczówna, b. chórzystka
teatru, mieszkała na Świętojańskiej pod nrem 2-im
11
WARSZAWSKIE CIEKAWOSTKI
Przyczyna strasznej katastrofy, owa
komórka pod schodami z naftą, ligroiną i benzyną,
zwróciła baczną uwagę na inne podobne składy.
Postanowiono więc bezzwłocznie dopełnić rewizyj
takich składów i z całą ścisłością zbadać, o ile
pomieszczenia materjałów łatwo palnych, a nawet
wybuchających w ciasnej przestrzeni, odpowiadają warunkom bezpieczeństwa ogniowego.
(...)Tak więc dzięki smutnemu wypadkowi, wprowadzą się różne ulepszenia. Smutna to
pociecha! (...)
*
[Kurjer Warszawski, z dn. 20 maja 1886 r. nr 138a]
Po pożarze rozlewni nafty i benzyny "Standard Nobel" w Warszawie - 1936 r. [Fot. z zasobów Narodowego Archiwum Cyfrowego]
i do Zielińskich wybrała się o godz. 5-ej, a więc na
chwilę przed nastąpieniem katastrofy.
Szkody materjalne, jakie zrządzone zostały przez pożar, w przybliżeniu są już obliczone.
Właściciel posesji, p. Pytelski, oblicza swoje straty
w nieruchomości na 9,500 rs., a w ruchomościach
nieubezpieczonych na 300 rs. Kamińscy, Langweldowie i Zieliński ponieśli razem straty na sumę
około 2000 rs. Lokatorzy z drugiego piętra
częściowo przez zalew wody również zostali
poszkodowani.
Jedna z lokatorek drugiego piętra, pani
M. Paszkowska, w czasie katastrofy była nawiedzoną przez złodziei. Łotrzy pod pozorem ratunku,
jeszcze przed przybyciem straży, weszli na górę
i zaczęli wynosić rzeczy. Spuścili już na sznurach
dwa duże lustra oraz zegar ścienny, gdy pani P.,
usiłująca przeszkodzić tej wcale nieżądanej
pomocy, wezwała o interwencję, rewirowego.
Wówczas rzekomi obrońcy chcieli się ratować
ucieczką, lecz ich przytrzymano, a w odprowadzonych do cyrkułu poznano dobrze notowanych
złodziei: Aleksandra Nowakowskiego i Jana
Milewskiego. Łotrów, chcących przy cudzem
nieszczęściu ograbić biedną emerytkę, osadzono
w areszcie policyjnym.
Zaznaczyliśmy w pierwszej relacji
z pewnem zdziwieniem zbyt późne (przeszło w pół
godziny) przybycie straży. Dziwić się temu nie
można, gdyż ogień wewnątrz się szerzący, nie
mógł być z czatowni strażackich dostrzeżony,
a nikt z mieszkańców, ani też z organów policyjnych, nie pośpieszył zawiadomić Straży. A przecież do telefonu w kancelarji cyrkułu sobornego na
Długiej było tak blisko, iż straż mogła otrzymać
wiadomość w kilka minut po ukazaniu się
gorejącego Sodaka na ulicy. Nikt jednak o tem nie
pomyślał, wszyscy potracili głowy.
12
(...) Sprawozdania z ponurej katastrofy
na ulicy Freta, jakie podaliśmy poprzednio,
musimy uzupełnić jednym jeszcze szczegółem.
Oto Kamińską i jej niemowlę ocalił nie Fiedorow,
woźny sądu handlowego, jak o tem poprzednio
donosiliśmy, ale niejaki Piotr Mielechowski, który
stał u szczytu drabiny i dał dowód wielkiego
poświęcenia. Człowiek ten na razie niezauważony, odszedł na bok, nikt więc o nim nie pamiętał,
ztąd zaś wynikło pominięcie go w opisie całej
katastrofy.
[Jeszcze jedna ofiara.] Podczas sobotniej katastrofy na Freta, państwo R. młodzi
małżonkowie, poślubieni dopiero przed kilku
tygodniami, znajdowali się z wizytą u krewnych
w jednym z domów na Nowem-Mieście. Oboje
skręcali z Freta Wązkiej, kierując się na Świętojerską, w chwili spuszczania z trzeciego piętra pani
Kamińskiej. Widok tych ludzi wychylonych w oknach i ów ratunek po drabinie, sięgającej tylko do
drugiego piętra, tak przeraził panią R., iż młoda
kobieta zemdlała. Mąż zaniósł żonę do jakiegoś
sklepu i z trudnością panią R. zdołano się docucić.
Na tem jednak nie koniec. Wrażliwa
kobieta po przywiezieniu do mieszkania zaczęła
bredzić, zrywać się z łóżka, słowem przerażony
mąż spostrzegł, iż umysł żony znajduje się w stanie anormalnym. Stan ten do wczoraj wcale się nie
zmienił. Ataki spazmów i szału z chęcią ucieczki
powtarzają się co kilka godzin, po przejściu
których młoda kobieta wpada w zupełną apatję,
albo zasypia, lecz zawsze na krótko. Lekarze
zdecydowali odwiezienie pani R. do szpitala
Dzieciątka Jezus.
INFORMACJE- KULTURALNE
FOTOPLASTIKON
SIERPIEÑ 1944
Plac Zamkowy - Nowy Zjazd - kamienica Camponiego - dzwonnica kościoła św. Anny - sierpień 1944 r.
Fot. wykonana z pierwszego piętra kamienicy przy ul. Świętojańskiej 1.
Autor zdjęcia Józef Jerzy Karpiński “Jerzy”
[Zdjęcie pochodzi ze zbiorów Muzeum Powstania Warszawskiego - www.1944.pl]
JAZZ NA STARÓWCE 2015
XXI EDYCJA MIĘDZYNARODOWEGO PLENEROWEGO FESTIWALU “JAZZ NA STARÓWCE”
8 SIERPNIA
FABRIZIO BOSSO QUARTET
Należy do grona najlepszych włoskich
trębaczy o międzynarodowej renomie.
Laureat prestiżowych nagród jak Best
New Talent Musica Jazz, Jazz Top.
Grał z Randy Breckerem, Charlie
Hadenem, Steve Colemanem. Ma
nieskazitelną technikę i wyjątkowy,
osobisty dźwięk.
www.fabriziobosso.eu
15 SIERPNIA
DICKBAUER COLLECTIVE
Czołowi austriaccy muzycy, wśród
nich - Klaus Johannes, Stephan
Dickbauer.
Ich album Mosquito
Warrior miał premierę w wiedeńskim
klubie Porgy and Bess. Wykonują
własne kompozycje. Ich muzyka
łączy echa współpracy z Vienna Art.
Orchestra oraz Radio String Quartet
Vienna. Po raz pierwszy usłyszymy
ich w Polsce. www.dickbauer.com
22 SIERPNIA
TERJE RYPDAL
& PALLE MIKKELBORG PROJECT
PROGRAM SIERPIEŃ 2015
SOBOTY, GODZ. 19.00
RYNEK STAREGO MIASTA
1 SIERPNIA
WOJCIECH KONIKIEWICZ TRIO
Jeden z najciekawszych i kreatywnych
muzyków polskiego jazzu. Pianista,
kompozytor muzyki improwizowanej,
współczesnej, elektronicznej, filmowej,
teatralnej. Znany i ceniony jako lider
licznych koncertów - spektakli muzyki
elektronicznej oraz ze współpracy z
plejadą polskich i zagranicznych
muzyków.
Strona festiwalu:
www.jaznastarowce.pl
Organizator: Fundacja Jazz Art
Staromiejski Dom Kultury jest Partnerem Festiwalu
(materiały prasowe i fotograficzne z zasobów organizatora).
Należą do najbardziej innowacyjnych i oryginalnych muzyków
jazzowych w historii. Od wielu lat
związani z prestiżową wytwórnią
ECM. Terje Rypdal - słynny
norweski gitarzysta uznawany jest
za jednego z najznakomitszych
europejskich kompozytorów jazzowych, który odcisnął piętno na
sposobie myślenia o gitarowej
kompozycji i improwizacji. Palle
Mikkelborg - wirtuoz trąbki, kompozytor, aranżer, producent,
któremu światowy rozgłos i nagrodę Grammy przyniosła płyta
Aura nagrana z Milesem Davisem. www.mikkelborg.dk
29 SIERPNIA
OMAR SOSA AFROCUBANO QUARTET
Nazywany magiem jazzu i world
music oraz mentorem współczesnego
afro-cuban jazzu. Genialny pianista,
mistrz instrumentów perkusyjnych,
wokalista i kompozytor kubański, jest
atrakcją najważniejszych festiwali na
świecie. Prestiżowe nagrody: 7-krotna
nominacja do Grammy, laureat BBC
Radio Award Jazz Journalists
Association, Jazz Echo, potwierdzają
jego pozycję w światowym jazzie. www.omarsosa.com
Informacje kulturalne
Bieżące wydarzenia, koncerty, imprezy, spotkania
tel. (22) 831-23-75, www.sdk.pl
MuZyKA
TeaTR
PLASTyKA
TANieC
GALERie
LITERATURA
EDUKAcjA
dLA DzieCi
i młOdziEży
Organizatorzy zastrzegają sobie możliwość zmian w programie (np.: terminu lub godziny rozpoczęcia imprezy, składu zespołów).
WYSTAWY
INFORMACJE KULTURALNE
INFORMACJE KULTURALNE
GALERIA WYJŚCIE AWARYJNE
TOMASZ KALINOWSKI
MOJE WIDOKI TATRZAŃSKIE
rysunki
Wystawa czynna od 1 do 15 sierpnia 2015 r.
Tomasz Kalinowski jest uczestnikiem zajęć pracowni "Spotkania przy sztalugach".
"Rysunki które chcę pokazać są związane z wędrowaniem po Tatrach. Przedstawiam na
nich miejsca, w których byłem, do których wracam.”
KOROWÓD - SPOTKANIA Z TAŃCEM DAWNYM
BACKSTAGE - Z TYŁU SCENY
fotografia
Korowód czyli Spotkania z Tańcem Dawnym to impreza poświęcona tańcom dawnym, organizowana przez
Staromiejski Dom Kultury w Warszawie. W 2015 roku
odbywa się już po raz XI (w dniach 21 – 23 sierpnia
2015 r.)
Korowód to przestrzeń i czas dla osób zajmujących się tańcem dawnym. Myślą przewodnią
festiwalu jest popularyzacja tańca dawnego jak również idei odtwarzania dawnej kultury
- z tego względu kluczowym elementem programu są dwa dni, podczas których szeroka
publiczność może zapoznać się ze spektaklami opartymi na dawnych choreografiach.
Celem Korowodu jest też wzajemne poznanie środowiska związanego z odtwarzaniem
dawnej kultury tanecznej i stworzenie forum do wymiany doświadczeń.
Połączenie tańca, barwnych strojów, zachowań w ciekawy spektakl jest niezapomnianym
przeżyciem zarówno dla uczestników jak też zgromadzonej widowni. Festiwal jest podróżą
w świat kultury minionych wieków. Równie ciekawe jest zaplecze Korowodu - praca nad
strojem, układem choreograficznym, przygotowania tancerzy, to wszystko co dzieje
się z tyłu sceny... Temu poświęcona będzie wystawa w Galerii Wyjście Awaryjne.
LATO W SDK
Galeria Wyjście Awaryjne - Parter SDK, codziennie: 9.00-21.00. Kurator Galerii: Tomasz Świtalski.
16
KLUB TWÓRCZY "MIKROSCENA"
Zaprasza młodzież w wieku gimnazjalnym i ponadgimanzjalnym na
wakacyjne zajęcia teatralne w dniach 18 - 28 sierpnia 2015 r. Spotkania
odbywać się będą w godz. 11.00 - 15.00 od poniedziałku do piątku w Piwnicy
na Wójtowskiej (ul. Zakroczymska 11). Zajęcia są bezpłatne. Zapisy Małgorzata Graczyk, codziennie w godz. 10.00-15.00 - tel. 501-754-916.
Fot. Mistrz Caroso
Wystawa czynna od 15 do 31 sierpnia 2015 r.
KOROWÓD 2015
XI SPOTKANIA Z TAŃCEM DAWNYM
WARSZAWA, 21 - 23 SIERPNIA 2015 R.
Rok temu, podczas jubileuszowej - X edycji Korowodu zastanawialiśmy się nad zmianami,
które otwierałyby nowe perspektywy na kolejne lata. I stało się ... tegoroczny Korowód
zaistnieje po raz pierwszy w Arkadach Kubickiego, w pięknej przestrzeni ogrodów Zamku
Królewskiego. Pokazy w Teatrze WarSawy dadzą nam możliwość prezentacji spektakli
tanecznych w nieocenionej atmosferze teatru, co pozwoli twórcom i publiczności głęboko
wniknąć w świat dawnej kultury. Przestrzeń Ogrodów Zamkowych przy Arkadach Kubickiego i
scena teatralna będą więc nie tylko doskonałym tłem dla wykonawców, lecz także “aktorem”,
pierwszoplanowym elementem spektakli, a dawne stroje i rekwizyty pozwolą publiczności
poczuć atmosferę dawnych królewskich rozrywek.
TANIEC DAWNY
INFORMACJE KULTURALNE
KULTURALNE
INFORMACJE
Publiczność serdecznie zapraszamy do oglądania spektakli - wstęp wolny:
Sobota - 22 sierpnia 2015 r. w godz. 10.00 - 16.00
- Teatr WarSawy (Rynek Nowego Miasta 5).
V KONKURS REPORTAŻU AMATORSKIEGO
Zapraszamy serdecznie do udziału w V Konkursie Reportażu
Amatorskiego organizowanym przez Staromiejski Dom Kultury
we współpracy z Instytutem Reportażu i Fundacją Sztuki
Art.-House, Festiwalem Camera Obscura. Na zgłoszenia filmowe reportaże społeczne o tematyce społeczno-kulturalnej
czekamy do 22 listopada 2015 r.
Rozstrzygnięcie konkursu odbędzie się 4 grudnia 2015 roku.
Szczegóły na stronie www.konkursreportazu.sdk.pl
FILM - KONKURS
Niedziela - 23 sierpnia 2015 r. w godz. 10.00 - 16.00
- scena w Ogrodach Zamkowych przy Arkadach Kubickiego
Zamku Królewskiego w Warszawie.
17
INFORMACJE KULTURALNE
INFORMACJE KULTURALNE
28 sierpnia o godz. 19.30 zapraszamy
do Piwnicy na Wójtowskiej
"JOSELA RAKOWERA ROZMOWA Z BOGIEM"
ZVI KOLITZA w interpretacji SŁAWOMIRA HOLLANDA
Muzyka i wykonanie: Michał Górczyński, przekład Artur Kuć.
fot. Maciej Bociański
PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
Zvi Kolitz swój tekst napisał w 1946 roku. „Josela Rakowera rozmowa z Bogiem”, jak pisze o tekście dr
hab. Krzysztof Bielawski, filolog i tłumacz, wykładowca na UJ, to do dziś: „…najbardziej przejmujące
świadectwo teologicznego i religijnego namysłu nad tragedią Zagłady, oglądanej przez pryzmat wiary
ze wszystkimi tego konsekwencjami; świadectwo wiary, któremu udało się dotknąć samej istoty
dramatu ludzkiej egzystencji”.
Sławomir Holland - aktor, absolwent PWST we Wrocławiu. Współpracował z wieloma stołecznymi
scenami, od 2007 roku był członkiem zespołu i do dziś współpracuje z Teatrem Ateneum. Ma w swoim
dorobku wiele głównych i znaczących ról teatralnych oraz udział w ponad stu filmach i serialach.
Przedstawienie „Josela Rakowera rozmowa z Bogiem” z jego udziałem otrzymało w 2012 r. Nagrodę
Publiczności na III Łódzkim Festiwalu Monodramu „Mono w Manu”.
Michał Górczyński - muzyk i kompozytor, absolwent Akademii Muzycznej im. Chopina. Zajmuje się
improwizacją i interpretacją muzyki współczesnej. Jako solista występował z Kwartetem Śląskim,
Orkiestrą „Aukso” i Filharmonią Podlaską. Od 2002 roku współtworzy zespół „Kwartludium” a od 2008
współpracuje m.in. z „Tik Takiem” Patrykiem Matelą. Spektakl towarzyszy XII Festiwalowi Kultury
Żydowskiej Warszawa Singera
Bilety w cenie 25 zł.
Zasady rezerwacji biletów na stronie www.sdk.pl/scena-pietro-wyzej
PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
„MAM NA IMIĘ PSYCHE”
- recidrama w wykonaniu ANNY MARII GRABIŃSKIEJ
Reżyseria: Marek Wysocki, adaptacja: Anna Grabińska.
Wykorzystano teksty m.in.: Słowackiego, Szekspira, Sajko, Grabińskiej
W zamkniętym zakładzie dla obłąkanych poznajemy historie trzech kobiet różniących się między sobą wiekiem, wyznaniem, przekonaniami: Żydówki,
która przez napotkane okrucieństwo i niesprawiedliwość ludzką traci zmysły; kobiety pochodzenia
islamskiego postanawiającej poświecić własne życie w samobójczym ataku terrorystycznym oraz
skromnej, młodej Cyganki, której społeczeństwo odbiera prawo do życia. Ich indywidualne
doświadczenia - a może doświadczenie wydarzające się w tylko w jednym ciele i jednym, chorym
umyśle kobiety - w namacalny, a momentami okrutny sposób uświadamiają, że choroba staje się siłą
ponadkulturową i ponadwyznaniową - siłą wszechobezwładniającą… Monologi bohaterek
wzbogacone zostały o interpretację piosenek aktorskich, przywodzące na myśl tradycje teatru
kabaretowego. Spektakl towarzyszy XII Festiwalowi Kultury Żydowskiej Warszawa Singera.
Wstęp za zaproszeniami.
Zaproszenia do odbioru od 19.08.2015 r.
w Sekretariacie Staromiejskiego Domu Kultury - szczegóły: www.sdk.pl
18
fot. Marcin Wziontek
29 sierpnia o godz. 19.00 zapraszamy do Piwnicy na Wójtowskiej
INFORMACJE KULTURALNE
30 sierpnia o godz. 17.00 zapraszamy do Piwnicy na Wójtowskiej
Koncert zespołu KLEZMERSI
w składzie:
Damian Orłowski (skrzypce)
Robert Kuśmierski (akordeon)
Michał Lamża (kontrabas)
Robert Smoderek (klarnet)
Koncert towarzyszy XII Festiwalowi
Kultury Żydowskiej Warszawa Singera
Członkowie zespołu są absolwentami Akademii Muzycznej im F. Chopina w Warszawie. Nie stronią od
łączenia w swoim repertuarze muzyki żydowskiej z różnych stron świata. W ich koncercie będzie więc
można odnaleźć klezmerską muzykę polską, węgierską, rumuńską, bałkańską, rosyjską, niemiecką.
Całość wykonywana na instrumentach akustycznych tworzy naturalną, pełną ekspresji atmosferę.
PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
Bilety w cenie 25 zł.
Zasady rezerwacji biletów na stronie www.sdk.pl/scena-pietro-wyzej
PIWNICA
NA WÓJTOWSKIEJ
PW
PW
k
ors
ikt
nw
Ko
a
r
Zak
ms
k
ryne
Przy
y
ocz
ska
jtow
Wó
ka
lna
ście
Ko
sk
ań
zk
www.piwnicanawojtowskiej.sdk.pl
a
ta
Fre
cis
an
Fr
Filia
Staromiejskiego
Domu Kultury
ul. Zakroczymska 11
(wejście od Wójtowskiej)
tel.: 22 635 46 47
tel./faks 22 635 77 83
ek
Ryn ego
Nowsta
Mia
19
13 SIERPNIA
INFORMACJE KULTURALNE
„DZIEŃ PAMIĘCI STARÓWKI”
- 13 SIERPNIA 2015 r.
Dzień Pamięci Starówki, obchodzony jest
od 1992 roku. Jest integralną częścią
obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego i jednocześnie lokalnym, staromiejskim świętem.
Zostało ustanowione dla upamiętnienia
tragicznego wybuchu niemieckiego transportera ładunków na ul. Kilińskiego,
w dniu 13 sierpnia 1944 roku (szacuje się,
że w tym wybuchu zginęło ponad 300 osób).
PROGRAM OBCHODÓW:
Godzina 15.30
Składanie wiązanek w miejscach pamięci narodowej
na terenie Starego i Nowego Miasta (zbiórka w pobliżu tablicy przy placu Zamkowym):
Pl. Zamkowy 15/17, Rycerska 12 (róg Wąski Dunaj), Międzymurze (okolice Wąskiego
Dunaju), Podwale 25, Kilińskiego 3, Długa 7, Długa13/15, Świętojerska 4,
Przyrynek 2 (róg Kościelnej), Sanguszki 1.
Godzina 17.00
Uroczysta msza święta w intencji Poległych w Powstaniu Warszawskim
- Archikatedra św. Jana Chrzciciela
Godzina 18.30
Uroczystość przy kamieniu pamiątkowym w miejscu wybuchu “czołgu-pułapki”
- ul. Kilińskiego 3
Godzina 19.30 - 21.00
Koncert muzyczny „Warszawskie Dzieci” na Rynku Starego Miasta.
Występują: soliści Filharmonii im. Romualda Traugutta
Kwartet Smyczkowy Opera, Mirosław Janowski - dyrygent
Andrzej Ferenc - prowadzenie koncertu
KLUB SDK
Organizator: Urząd Dzielnicy Śródmieście, Stowarzyszenie Mieszkańców Warszawskiego Starego i Nowego Miasta
20
KLUB GIER PRZYGODOWYCH "TWIERDZA"
W odpowiedzi na zaproszenie Centrum Pomocy Społecznej Dzielnicy Śródmieście, Klub
Gier Przygodowych "Twierdza", działający przy Staromiejskim Domu Kultury, wziął udział
w I Śródmiejskim Festiwalu Gier Planszowych, który odbył się 20 czerwca 2015 r. w Szkole
Podstawowej nr 158 im. Jana Kilińskiego na ulicy Ciasnej 13. Klub reprezentował Lech
Tarnawczyk z serią autorskich gier planszowych przeznaczonych dla młodszego odbiorcy.
Relacja z imprezy na stronie: www.cps.srodmiescie.warszawa.pl
INFORMACJE
KULTURALNE
NABORY
DO SDK
Od września nabory!
Nowy rok kulturalny 2015/2016.
Zapraszamy do naszych Klubów i Pracowni..
www.sdk.pl
KLUBY, ZAJECIA,
STA£E FORMY PRACY W SDK
,
KA
PLASTY i film
SPOTKANIA PRZY SZTALUGACH
Prowadzone od 1974 r. Plastyczne zajęcia proponują działania z zakresu rysunku i malarstwa
(martwa natura, postać). Przygotowują młodzież
do egzaminów na wyższe uczelnie plastyczne,
ale nie tylko, bowiem zapraszamy także
wszystkich (dorosłych, seniorów), chcących
wykorzystać swój talent dla samej przyjemności
rysowania i malowania. Zajęcia dla młodzieży
szkół średnich oraz studiującej w poniedziałki
i czwartki w godz. 13.00 - 21.00 - od godziny
17.00 także dla osób pracujących. Zajęcia dla
seniorów we wtorki i środy w godz. 8.00 - 14.00.
Prowadzący: Bartłomiej Gerłowski
MANSARDA
Od 2000 roku pracownia prowadzi zajęcia
z rysunku i malarstwa dla dorosłych oraz młodzieży (ze szczególnym uwzględnieniem seniorów i gimnazjalistów). Głównym celem lekcji
jest kształcenie warsztatu artystycznego, motywowanie do pracy twórczej oraz przygotowanie
do egzaminów wstępnych na uczelnie plastyczne. Zajęcia: dla młodzieży - soboty, niedziele:
8.00 - 11.00; dla seniorów - poniedziałki,
czwartki: 8.00 - 13.00, piątki: 8.00 - 14.00,
soboty, niedziele: 11.00 - 15.00.
Prowadząca: Sławomira Rykfa
PRACOWNIA RYSUNKU I MALARSTWA
Działa w SDK od 1990 r. Zajęcia przeznaczone
są dla uzdolnionych plastycznie młodych osób.
Tym, którzy chcą ubiegać się o indeksy uczelni
plastycznych zapewniona jest fachowa pomoc
w przygotowaniu i wyborze zestawów prac do
tzw. teczki kwalifikacyjnej a tym, którzy
studiując na innych kierunkach pragną rozwijać
swój talent - wszechstronna pomoc artystyczna.
Zajęcia: wtorki, środy, piątki, w godz. 14.00 20.00.
GALERIA PROMOCYJNA
Głównym założeniem programu wystawowego
jest prezentacja najnowszych zjawisk z obszaru
szeroko rozumianych sztuk plastycznych oraz
z ich pogranicza. Galeria prezentuje wyłącznie
prace artystów profesjonalnych, jest kontynuatorką założonej w 1955 roku Galerii Krzywego Koła.
Czynna: od wtorku do soboty w godz. 11.00 18.00, w niedzielę w godz. 13.00 - 17.00.
Kurator: Jacek Werbanowski
GALERIA WYJŚCIE AWARYJNE
Prezentuje prace twórców profesjonalnych
i amatorów. Ze względu na charakter i kształt
Galerii, mogą być w niej prezentowane jedynie
małe formy plastyczne. Założona w 1985 roku.
Czynna: od poniedziałku do niedzieli w godz.
9.00 - 21.00. Kurator: Tomasz Świtalski
DYSKUSYJNY KLUB FILMÓW
NIEOBECNYCH
Ideą Klubu jest pokazywanie filmów nie mieszczących się w powszechnej ofercie kinowej
i telewizyjnej. Obrazów niebanalnych w treści,
formie oraz stylistyce. Program spotkań obejmuje
projekcję filmu oraz dyskusję z twórcą danego
obrazu lub zaproszonym gościem. Spotkania:
wtorki, w godz. 19.00 - 22.00, Piwnica Largactil.
Prowadząca: Paulina Zając.
Prowadząca: Irena Dłutowska
Członkowie klubów i pracowni mogą korzystać z biblioteczki specjalistycznej.
Staromiejski Dom Kultury Warszawa, Rynek Starego Miasta 2, 00-272; tel.: (+ 48 22) 831 23 75; fax: (+48 22) 635 36 16; e-mail: [email protected]
22
KLUBY, ZAJECIA,
STA£E FORMY PRACY W SDK
,
MUZYKA
KWARTET WILANÓW
Kwartet smyczkowy założony w 1967. Od 1990
pracuje w Staromiejskim Domu Kultury. Oprócz
codziennych prób Kwartet organizuje cykliczne
koncerty podczas których prezentuje najwybitniejsze dzieła współczesnej kameralistyki,
z udziałem kompozytorów tych dzieł.
www.kwartetwilanow.prv.pl
KLUB PIOSENKI
Istnieje od 1976 r. Oprócz nauki śpiewu,
prowadzonej indywidualnie oferuje zajęcia
z kształcenia słuchu i umuzykalniania. Przygotowania do egzaminów do szkół artystycznych
oraz do debiutanckich koncertów. Zajęcia:
poniedziałki i czwartki 8.00 - 14.00, wtorki 8.00
- 17.30, środy 8.00 - 17.00.
Prowadzący: Krzysztof Dłutowski
CHÓR WARSZAWSKIEGO TOWARZYSTWA
SCENICZNEGO
Współpracuje z SDK od listopada 2005 r. Powstał
w 1998 roku z inicjatywy studentów Akademii
Muzycznej w Warszawie. Trzon zespołu stanowią osoby, które ukończyły wyższe lub średnie
szkoły muzyczne. Próby: środy w godz. 19.00 22.00, w sali kameralnej SDK.
Prowadząca: Lilianna Krych
JAZZ CLUB “RYNEK"
Jest jednym z najstarszych klubów jazzowych
w kraju. Działa z przerwami od roku 1974.
W klubie odbywają się promocje płyt i koncerty
specjalne. Na Rynku Starego Miasta w lipcu
i sierpniu współorganizuje od roku 1995 festiwal
JAZZ NA STARÓWCE.
BLUES NA NIEDZIELĘ
Cykl koncertów odbywających się co najmniej raz
w miesiącu - zgodnie z nazwą - w niedzielę w Staromiejskim Domu Kultury.
Prowadzący: Bogusław Wojciechowski
FORMACJA TANGO PARA TODOS
Nazwa oznacza - "Tango dla wszystkich":
- CHÓR TANGA ARGENTYŃSKIEGO
W repertuarze chóru znajdują się tanga argentyńskie oraz polskie tanga przedwojenne i późniejsze. Próby: we wtorki, w godz. 18.30 - 21.00.
Prowadząca: Monika Kwiatkowska
- ORKIESTRA TANGOWA
Orkiestra ma w repertuarze tanga argentyńskie,
tango-walce, milongi i candombe.
Próby: w piątki, w godz. 18.00 - 21.00.
Prowadząca: Anna Kalska
CHÓR SKORACZEWSKIEGO
Chór Wychowanków harcmistrza Władysława
Skoraczewskiego prowadzi działalność od stycznia 2010 roku. Chór kontynuuje dzieło życia
Władysława Skoraczewskiego (1919-1980),
jakim był Centralny Zespół Artystyczny ZHP.
Próby: środy i czwartki 19.30 - 22.00.
Prowadząca: Krystyna Stańczak - Pałyga
EDUKAC
JAa
kulturaln
AKADEMIA STROJU DAWNEGO
W SDK od 2010 roku. Cykl wykładów i prezentacji poświęconych historii mody, kostiumologii i dawnym inspiracjom w modzie współczesnej. Prowadząca: Sylwia Majewska
Prowadzący: Krzysztof Wojciechowski
STAROMIEJSKI KLUB MUZYCZNY
Od 1992 roku krzewi ideę muzykowania w gronie
kameralnym - muzykowania domowego. Aktywność artystyczna tego typu pozwala osiągać
zadowolenie ze wspólnej gry nawet średnio zaawansowanym. Spotkania: środy i soboty w godz.
17. 00 - 21.00. Prowadząca: Ewa Ostaszewska
Staromiejski Dom Kultury Warszawa, Rynek Starego Miasta 2, 00-272; tel.: (+ 48 22) 831 23 75; fax: (+48 22) 635 36 16; e-mail: [email protected]
23
KLUBY, ZAJECIA, STA£E FORMY
PRACY W SDK
,
Iy
C
E
I
Z
,
D
¿
e
DLA
i mlodzi
KLUBIK SPORTOWY “KANGUREK”
Działa od września 2008 roku. Przeznaczony
jest dla dzieci w wieku 4-5 lat. Proponuje zajęcia
edukacyjne z zakresu wychowania przedszkolnego, rytmikę, zapoznanie z kulturą poprzez
m.in. wyjścia do teatru, muzeum, a także podnoszenie sprawności fizycznej. W ramach zajęć
prowadzone są lekcje języka angielskiego.
Zajęcia: pn. - pt. od 9.00 do 14.00.
Prowadząca: Anna Zarzycka
PRACOWNIA PLASTYCZNO - TEATRALNA
“PANKRACOWNIA”
W SDK od 1985 r. Kształtuje zdolności w dziedzinie plastyki i teatru. Projekty i rysunki dzieci są
rezultatem wytrwałej pracy i można je podziwiać
na wystawach w SDK. Zajęcia: pn., wt., czw. 14.00 - 20.00. Raz w miesiącu, w sobotę
pracownia organizuje zajęcia plenerowe.
Prowadząca: Bożenna Pepłońska
ZAJĘCIA UMUZYKALNIAJĄCE DLA
NIEMOWLĄT I MAŁYCH DZIECI
W SDK od września 2009 r. Zajęcia skupiają się
na wprowadzaniu dziecka w świat muzyki od
najmłodszych lat poprzez rozwój naturalnej
muzykalności człowieka. Zajęcia dla dzieci od 0
do 3 lat, w soboty, w godz. 11.15 - 12.00.
Prowadząca: Katarzyna Mazur.
LABORATORIUM MUZYCZNE
Zajęcia adresowane do dzieci 3-4 letnich,
przygotowujące do podjęcia w przyszłości nauki
gry na instrumentach. Zajęcia rozwijają koordynację i sprawność manualną, ugruntowują poczucie rytmu i zapewniają wspaniałą zabawę.
Zajęcia w soboty w godz. 12.00 - 12.45.
Prowadząca: Aleksandra Andruszko-Łajewska
KLUB MAŁYCH PIANISTÓW
W SDK od 1998 r. Rozwija zainteresowania
muzyczne od najmłodszych lat, umuzykalnia,
poprzez grę na fortepianie kształci wrażliwość
na dźwięk, wyobraźnię, kreatywność. Zajęcia
w klubie prowadzone są Metodą Suzuki. Zajęcia:
pon. 14.00- 18.30; śr. 14.30 - 20.00; czw. 14.00 18.30; pt. 13.00 - 20.00; sob. 9.30 - 14.00.
KLUB BEMOLEK
Założony w 2002 roku, prowadzi zajęcia indywidualnego nauczania gry na fortepianie, bez
ograniczania limitu wieku. Ukazuje radość muzykowania. Zajęcia indywidualne: pon. 14.00 19.00; wt. 14.00 - 18.30; śr. 11.00 - 19.00; czw.
14.00 - 18.30; piąt. 14.00 - 19.00; sob. 9.00
-14.00. Prowadząca: Agnieszka Jóźwik
BAJKI MIĘDZYKULTUROWE
Celem programu jest zapoznanie z wartościami
innych kultur, obecnymi w kluczowych dla początkującego rozwoju człowieka utworach jakimi
są bajki a także wykazanie ich uniwersalnego
i wartościowego przekazu.
INNE...
KLUB GIER PRZYGODOWYCH “TWIERDZA”
Klub, założony w 1990 roku, pierwotnie zrzeszał
miłośników gier fabularnych (RPG) i był jednym
z pierwszych tego typu ośrodków w Polsce.
Obecnie główny obszar aktywności stanowią gry
planszowe. Klub posiada na stanie ponad 100
najróżniejszych gier (logiczne, fantasy, strategiczne, ekonomiczne, wojenne). Zajęcia: soboty
- godz. 9.00 - 16.00 (gry planszowe); niedziele
- godz. 11.00 - 17.00 (gry planszowe i RPG);
wtorki - godz. 19.00 - 22.00 (system Mordheim).
Prowadzący: Jacek Zieliński (gry planszowe),
Tomasz Wiśniewski (system „Mordheim”, gry figurkowe)
klubtwierdza.wordpress.com
KLUB MIŁOŚNIKÓW DAWNYCH
MILITARIÓW POLSKICH
Klub skupia miłośników, znawców i kolekcjonerów dawnych militariów polskich, prowadzi
działalność edukacyjną (wykłady, prelekcje).
Spotkania Klubu odbywają się w każdy trzeci
poniedziałek miesiąca, w godz. 18.00 - 21.00.
Prowadzący: Maciej Prószyński
Prowadząca: Katarzyna Mazur
Staromiejski Dom Kultury Warszawa, Rynek Starego Miasta 2, 00-272; tel.: (+ 48 22) 831 23 75; fax: (+48 22) 635 36 16; e-mail: [email protected]
24
KLUBY, ZAJECIA,
STA£E FORMY PRACY W SDK
,
T AN I E C
WAKAT/NOTORIA
Kwartalnik zorientowany literacko, wydawany od
2006 roku, poświęcony głównie twórczości młodych polskich autorów, prezentujący jednak rówZESPÓŁ TAŃCA DAWNEGO “PAWANILIA”
nież zjawiska z zakresu innych niż literatura dysW SDK od 1992. Skupia ludzi zainteresowanych cyplin artystycznych oraz dziedzin wiedzy (socjotańcem średniowiecznym, renesansowym i baro- logia, filozofia kultury). Obecnie w formie elektrokowym. Zespół organizuje pokazy oraz kursy, nicznej: www.sdk.pl/wakat/
popularyzuje taniec i muzykę dawną. Zajęcia: Prowadzący: Michał Kasprzak
poniedziałki 18.30 - 21.30 zajęcia początkującej
grupy barokowej; wtorki 18.30 - 21.30 zajęcia dla WARSZTATY LITERACKIE
grupy zaawansowanej. Prowadząca: Sylwia Majewska To cykle spotkań z poetami, prozaikami i krywww.pawanilia.sdk.pl
tykami dla młodych ludzi. Kwalifikacja na warsztaty na podstawie dostarczonych prób twórKLUB TAŃCA DAWNEGO “ALTA NOVELLA” czości. W SDK od 1982 roku.
Zaprasza osoby zainteresowane odkrywaniem Prowadząca: Beata Gula
piękna dawnych tanców dworskich i salonowych
w ich aspekcie muzycznym, choreograficznym
i obyczajowym. Proponuje także spotkania z tańcami wielokulturowymi tańczonymi w kręgu oraz
z kontredansami od XVII po XIX w. Zajęcia:
czwartki - 18.00 - 21.30; soboty 14.00 - 17.00.
Prowadząca: Katarzyna Mazur
RA
U
T
A
R
E
T
I
L
KLUB LITERACKI
Jest kontynuacją dość licznych, działających od
1967 r. grup literackich w SDK. Zajmuje się
promocją twórczości debiutantów, jak i twórcami
profesjonalnymi. W SDK od 1982 r.
Od 2010 r. swoje działania i stałe zajęcia
realizuje w Piwnicy Largactil SDK.
Ramowy program działalności: - poniedziałki
w godz. 18.00 - 22.00: seminaria, warsztaty; wtorki w godz. 14.00 - 22.00: spotkania redakcyjne pisma “Wakat”; - środy w godz. 16.00
- 18.00: Punkt Konsultacji Literackich; - środy
w godz. 18.00 - 22.00: warsztaty literackie;
- czwartki w godz. 15.00 - 22.00: spotkania
autorskie, promocje książek, Wierszorynki...
Prowadząca: Beata Gula
PUNKT KONSULTACJI LITERACKICH
Przeznaczony jest dla osób jeszcze przed debiutem. Podczas indywidualnych rozmów z krytykiem lub literatem, można uzyskać ocenę swoich
prac, otrzymać wskazówki. W SDK od 1985 r.
Środy, w godz. 16.00 - 18.00.
Koordynator: Beata Gula
SENIORZY
KLUB SENIORA “WARS I SAWA”
Powstał w SDK w czerwcu 2008 r. Skupia starsze
osoby chcące aktywnie uczestniczyć w życiu
kulturalnym Starego Miasta i Warszawy, spotkać
się, porozmawiać, mile spędzić czas. Klub
prowadzi kursy komputerowe i językowe dla
seniorów. Spotkania: co czwartek, w godz.
11.00 - 13.00, koncerty - 3 sobota miesiąca.
Prowadzący: Grzegorz Jasiński
ALE BABKI + ...
Zespół wokalny „Ale Babki +…” istnieje od
października 2007 r. Współpracuje z SDK od
wiosny 2008 r. Wykonuje utwory muzyczne
w wielu językach (polskim, włoskim, angielskim,
francuskim, rosyjskim, ukraińskim, czeskim)
wzbogacając je ruchem scenicznym i tańcem.
W repertuarze zespół ma około 70 utworów
i kilkanaście programów tematycznych. Próby:
czwartki - 14.00 - 16.00; soboty - 11.30 - 13.30.
Prowadząca: Anna Dąbrowska
CHÓR “STARÓWKA”
Chór Towarzystwa Przyjaciół Warszawy, Oddział
Centrum. Współpracuje z SDK od września
2008 r. Istnieje od października 1996 r. W swoim
repertuarze chór ma około 90 utworów.
Próby: we środy - 11.00 - 14.30.
Prowadząca: Marianna Czech
Dyrygent: Sylwia Krzywda
25
KLUBY, ZAJECIA,
STA£E FORMY PRACY W SDK - Filia
,
PIWNICA NA WÓJTOWSKIEJ
Filia Staromiejskiego Domu Kultury
Warszawa, ul. Zakroczymska 11
(wejście od Wójtowskiej)
telefon: 22 635 46 47
telefon/faks 22 635 77 83
e-mail: [email protected];
[email protected]
www.piwnicanawojtowskiej.sdk.pl
SCENA PIĘTRO WYŻEJ
Scenę Piętro wyżej powołał w 2005 roku Staromiejski
Dom Kultury w Warszawie. Od zarania prowadzi ją
Marek Bartkowicz. Do maja 2012 roku Scena Piętro
Wyżej działała w Sali Kameralnej SDK przy Rynku
Starego Miasta 2. Obecnie przeniosła się do Piwnicy na
Wójtowskiej. Scena ma w dorobku poza występami
zaproszonych artystów również własne zrealizowane
projekty: „Koncert Umarłych Poetów”, „Szemrany plan
Warszawy”, „Aniołowo koło Darwinowa” inne koncerty
a także realizacje wydanych przez SDK płyt: „Piosenki
sercem pisane” i „Szemrany plan Warszawy”. Scena
organizuje wieczory z piosenką poetycką, literacką,
wrażliwą, śmieszną, smutną, drażliwą, ostrą, łagodną,
a w każdym razie niebanalną i niegłupią.
Prowadzący: Marek Bartkowicz
DO TEATRU POPRZEZ BAJKĘ
Zajęcia popularyzujące sztukę teatru najmłodszej
widowni. Adresatem są starsze grupy przedszkolne
i pierwsze klasy szkoły podstawowej. Zajęcia połączone z przedstawieniem odbywają się w Piwnicy na
Wójtowskiej. Dzięki warsztatom, w których uczymy się
o elementach składowych teatru, dzieci nie tylko
oglądają spektakl, ale widzą też, jak aktorzy
wykorzystali środki teatralne do stworzenia przedstawienia. Pomysłodawca - Marek Bartkowicz i Ewa
Kutrowska. Realizacja - Teatrzyk dla dzieci „Bajka”.
Zapraszamy w poniedziałki, wtorki i środy w godzinach porannych starsze grupy przedszkolne
oraz uczniów pierwszych i drugich klas Szkół
Podstawowych (grupy zorganizowane).
KLUB MONOLOG INTERAKTYWNY
W SDK od października 2011. Zajęcia dla osób,
które interesują się estradą, bądź występują publicznie
i chcą nabyć nowe umiejętności: opanowywania tremy,
prawidłowej dykcji i artykulacji, nawiązywania kontaktu
z odbiorcami. Od początku sezonu kulturalnego
2014/2015 Klub działa wielopłaszczyznowo: - prowadzone są zajęcia indywidualne usprawniające aparat
mowy i artykulację (w poniedziałki i środy od godz.
16.00 do 20.00); - grupa zaawansowana przekształciła
się w trupę teatralną JÓZEF WIE LEPIEJ (spotkania w
poniedziałki godz. 20.00); - Teatr EX MACHINA
(spotkania we środy od godz. 20.00). Spotkania:
poniedziałki i środy w godz. 16.00 - 22.00.
Prowadząca: Maria Kowalik
TEATR KLASYKI ROSYJSKIEJ
Założony w 1999 roku - to młodzieżowa grupa
realizująca arcydzieła z kanonu dramatu i wielkiej
literatury rosyjskiej. Zajęcia grupowe i indywidualne
(przygotowanie do szkół teatralnych, praca nad
tekstami). Zajęcia: czwartki 16.00 - 22.00, soboty 9.00
- 14.00, niedziele 8.00 - 17.00.
Prowadząca: Zuzanna Górniaszek
TEATR POLONISTYKI UW
im. Eligiusza Szymanisa
Teatr Polonistyki UW im. Eligiusza Szymanisa powstał
w 2010 roku jako inicjatywa studencka. W swoich
kręgach zrzesza ludzi wrażliwych na słowo i jego
prezentację na scenie. Dlatego głównym kryterium
wyboru sztuk do realizacji jest poruszenie, jakie
wywołują w zespole Teatru. Należą do nich zarówno
wybitne dzieła dramatu polskiego i światowego, jak
i teksty utalentowanych filologów z Wydziału Polonistyki UW.
Próby: poniedziałek i piątek od 18.00 - 22.00.
Opiekun: dr Maria Makaruk.
Prezes: Piotr Bartha
Strona: teatrpolonistyki-uw.pl
na Facebooku: Teatr Polonistyki UW
poprzez mail: [email protected]
LEKCJE / WARSZTATY TEATRALNE
Interaktywne lekcje teatralne - (5 dwugodzinnych
spotkań) w czasie których młodzież poznaje dzieje
teatru od starożytności do dnia dzisiejszego, prowadzone w formie wykładów, quizów, zajęć scenicznych.
Warsztaty teatralne - (8 spotkań dwuipółgodzinnych +
próba + pokaz) młodzież przygotowując krótki spektakl
ćwiczy prawidłową artykulację, nabywa obycia scenicznego, uczy się także pracy zespołowej...
Zajęcia: wtorki lub piątki w godz. przedpołudniowych
(grupy zorganizowane - gimnazjum, wczesne liceum).
Prowadząca: Maria Kowalik. Zgłoszenia: [email protected]
KLUB TWÓRCZY "MIKROSCENA”
Istnieje od 1974 roku. W pracy z dziećmi w wieku
szkolnym i młodzieżą (nawet powyżej 19 roku życia)
wykorzystuje sztukę teatralną i filmową do celów
rozwijania kompetencji społecznych i osobowości oraz
samopoznania. Uczestnicy pracują w grupach 6-10
osobowych, przygotowują spektakle w oparciu o literaturę lub własne teksty. W działaniach zespołu ważny
jest oczywiście rezultat pracy, ale najważniejsza jest
droga prowadząca do celu. Zajęcia: wtorki 13.00
- 16.00, środy 15.00 - 18.00 oraz w piątki: 14.00 - 20.00
(w siedzibie SDK - Rynek St. Miasta 2).
Prowadząca: Małgorzata Graczyk
26
Z
o
ańca Dawn
ół T
e
espPAWANILIA g
DYSKRETNY UROK STOLYCY - 1944
Dwa pokolenia
MIGAWKI STAROMIEJSKIE
W schronie (...)
Noc. W schronie na workach, plecakach,
materacach, drzemią mieszkańcy domu. Na
leżaku starsza pani o mocno przytępionym
słuchu. Co chwila rozłega ryk dział, grasującego po ulicy czołgu olbrzyma. Głucha pani
nasłuchuje, po chwili zwraca się do córki.
- Julciu, kto to tak chrapie?
- Tygrys.
- Kto?
- T-y-g-r-y-s!
- Ach, to pewnie ten z wąsami z drugiego piętra,
co tu śpi obok na polowym łóżku?
- Tak, tak ten sam.
Upływa długa chwila. Tygrys syczy znowu. Pani
o przytępionem słuchu niecierpliwi się.
- A może go obudzić, niech się przewróci na
drugi bok.
- Lepiej mu dać butelkę benzyny.
*
Na placu Krasińskich przy huśtawkach tłok.
Wiara „buja" się z przykucaniem. Huśtawki
śmigają do nieba.
- Hopla, Józiu jeszcze go raz.
Nad placem przelatują co chwila pociski
minowe. Jakiś starszy pan przebiegając woła
do bawiącej się młodzieży,
- Chłopcy, co wy robicie, przecież to niebezpiecznie.
- Jakie tam niebezpiecznie, haki i sznury mocne
jak cholera.
- A ja Wam radzę uciekajcie.
- Sam pan zjeżdżaj, bo szafę już przesuwają,
zaraz futra, zaczną lecieć i naftalina pana
szanownego obsypie!
W nikłym świetle poranka, przytulonego do
zoranego pociskami muru, majaczą dwie
postacie. W głębi, niżej, szarzeje Wisła i niosą
się mgły; w poprzek ulicy potężny wał z bloków
cementu i rumowiska i nad wąwozem kamienic
suną dymy prześwietlone łuną ogni.
Straż na barykadzie.
- Tato! woła półgłosem jedna z postaci.
- Co, Franek?
- Takie to dziwne...
- Niby co...?
- Że dziś minął szesnasty i że stoimy tu obydwaj.
- Bo takie moje i twoje prawo, szczeniaku.
A któż ma stać! Pilnujem swojej chałupy. Jak
dobrze przypilnujem, to i odpoczniem później
i wywałkonim się uczciwie, a matka warzyć nam
będzie kapuśniak z świńskim ogonem, A jak się
ożenisz, smyku,- i doczekasz swego przychówku - to i te twoje dzieciaki zażywać będą
spokoju, bośmy dla nich rzetelnie zapracowali.
A jak przyjdzie wieczór, zasiędę se w ciepłym
miejscu z fają i śklanicą czegoś strawniejszego
i opowiadać im będę jakim to byłem bohaterem.
- A ja, to pies?
- Wiadomo, że nie, - nikt ci nie uchybia, - ale
sza! trzymaj dziób, boś go zanadto rozpuścił.
Posłuchaj... młode masz uszy... coś tam, zdaje
się huczy!
- Ano, jakby motory. Sporo ich idzie...
- Dobra! Biegaj do komendanta! Czołgi, psia
ich mać. A nie zgub portek Franiu!
POWSTANIEC. Pismo Codzienne.
Nr 2; Stare Miasto 18 VIII 1944 r.
Ilustr. z: "Plakaty Powstańczej Warszawy", KAW 1989
Rynek
wydawca:
Staromiejski Dom Kultury
w Warszawie
adres redakcji:
Rynek Starego Miasta 2
00-272 Warszawa,
Tel: 831-23-75
www.sdk.pl,
e-mail: [email protected]
Redaguje Zespół
Redaktor Naczelny: Sebastian Lenart
Sekretarz redakcji: Piotr Sobieniak
Opieka graficzna: Bartłomiej Gerłowski,
Piotr Sobieniak
ISSN 1733-5906
Wydawnictwo bezpłatne
Oddano do druku 22.07.2015