Autorzy - Społeczeństwo i Polityka. Pismo Edukacyjne

Komentarze

Transkrypt

Autorzy - Społeczeństwo i Polityka. Pismo Edukacyjne
RADA NAUKOWA
Honorowy Przewodniczący: prof. Adam Koseski – Rektor Akademii Humanistycznej
im. A. Gieysztora
Przewodniczący: prof. Konstanty Adam Wojtaszczyk
Członkowie: prof. Zbigniew Leszczyński (AH), prof. Teresa Łoś-Nowak (UWr), prof. Anna Magierska
(UW), doc. dr Marek Nadolski (AH), prof. Kazimierz Przybysz (UW), ks. bp dr Marek Solarczyk
(WSD DW-P), prof. Tadeusz Wallas (UAM), prof. Leonid Gorizontov (Moskiewski Państwowy
Uniwersytet Humanistyczny), prof. Susar I. Iskanderova (Biszkecki Uniwersytet Humanistyczny),
prof. Dmitrij Karnauchov (Państwowy Uniwersytet Pedagogiczny w Nowosybirsku), prof. Ûrij
V. Kostâšov (Federalny Uniwersytet Immanuela Kanta w Kaliningradzie), prof. Igor’ Krûčkov
(Państwowy Uniwersytet w Stawropolu), prof. Fëdor Michajlovskij (Miejski Uniwersytet Pedagogiczny
w Moskwie), prof. Abdylda I. Musaev (Biszkecki Uniwersytet Humanistyczny), prof. Efim I. Pivovar
(Moskiewski Państwowy Uniwersytet Humanistyczny), prof. Michail Suprun (Północny Arktyczny
Uniwersytet Federalny w Archangielsku), prof. Bolesław Szostakowicz (Państwowy Uniwersytet
w Irkucku), prof. Osmon Togusakov (Narodowa Akademia Nauk Republiki Kirgiskiej)
AKADEMIA HUMANISTYCZNA IM. ALEKSANDRA GIEYSZTORA
WYDZIAŁ NAUK POLITYCZNYCH
Międzynarodowy Projekt Naukowy
Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora w Pułtusku
i Biszkeckiego Uniwersytetu Humanistycznego im. K. Karasaeva
International Scientific Project
of Pultusk Academy of Humanities named after A. Gieysztor
and Bishkek Humanities University named after K. Karasaev
Projet scientifique international
de l’Académie des Sciences Humaines A. Gieysztor de Pultusk
et l’Université des Sciences Humaines K. Karasayev de Bichkek
Международный Научный Проект
Гуманитарной Академии им. А. Гейштора в Пултуске
и Бишкекского Гуманитарного Университета им. К. Карасаева
3 (36)/2013 Pułtusk
REDAKCJA NAUKOWA
dr hab. Wojciech Jakubowski, prof. nadzw. – redaktor naczelny
dr hab. Piotr Załęski – zastępca redaktora naczelnego
mgr Piotr Motyka – sekretarz redakcji (Polska)
mgr Gul’majram Moldosanova – sekretarz redakcji (Kirgistan)
Dział Etnologiczny (dr hab. Piotr Załęski)
o STUDIA AFRYKANISTYCZNE:
dr hab. Anna Nadolska-Styczyńska
o STUDIA ARABISTYCZNE:
mgr Agnieszka Syliwoniuk
o STUDIA EUROAZJATYCKIE:
mgr Maria Golińska-Wapińska
Dział Historyczny (dr Łukasz Zamęcki)
o EDUKACJA HISTORYCZNA:
dr Mariusz Włodarczyk
o HISTORIA INSTYTUCJI POLITYCZNYCH:
mgr Jarosław Szczepański
o HISTORIA MYŚLI POLITYCZNEJ:
mgr Konrad Jajecznik
o HISTORIA RUCHÓW SPOŁECZNYCH:
dr Bartłomiej Zdaniuk
o NAJNOWSZA HISTORIA POLITYCZNA:
dr Krzysztof Garczewski
Dział Politologiczny (mgr Anna Krawczyk)
o EDUKACJA OBYWATELSKA I EUROPEJSKA:
mgr Anna Olejniczak
o NAUKI O BEZPIECZEŃSTWIE:
dr Dariusz Faszcza
o NAUKI O MEDIACH I KOMUNIKACJI SPOŁECZNEJ:
dr hab. Ewa Maria Marciniak
o NAUKI O POLITYCE:
dr Tomasz Słomka
o NAUKI O POLITYKACH PUBLICZNYCH:
dr Seweryn Dmowski
o STOSUNKI MIĘDZYNARODOWE:
mgr Oliwia Piskowska
Redakcja językowa
mgr Victoria Bieniek, mgr Anna Wolna (j. angielski)
mgr Katarzyna Włodarczyk (j. polski)
mgr Elena Breslavskaâ (j. rosyjski)
Redakcja statystyczna
mgr Aneta Marcinkowska
Recenzenci tomu i artykułów
Lista recenzentów za każdy rok dostępna jest na stronie internetowej czasopisma
Projekt okładki: Barbara Kuropiejska-Przybyszewska
Opracowanie graficzne i łamanie: Studio OFI
ISSN 1733-8050
© Copyright by Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora, Pułtusk 2013
Wydawca
Akademia Humanistyczna im. Aleksandra Gieysztora
Wydział Nauk Politycznych
ul. Spacerowa 7, 06-100 Pułtusk
tel./fax (23) 691-90-66
e-mail: [email protected]
www.pismosip.ah.edu.pl
Nakład 1000 egz.
Wersja pierwotna: papierowa
Realizacja na zlecenie Wydawcy
Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR
Spis treści
PROBLEMY EDUKACJI W POLSCE
Anna Szustek: Bilans systemu edukacyjnego III RP . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 15
Katarzyna Waszyńska, Barbara Jankowiak, Donata Waszyńska-Samolak:
Współczesne wyzwania wobec pełnienia roli nauczyciela a wypalenie
zawodowe . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 40
Dagna Dejna, Filip Nalaskowski: Pedagogika jako kierunek studiów w świetle
ostatnich raportów Polskiej Komisji Akredytacyjnej, Komitetu Ewaluacji
Jednostek Naukowych oraz badań własnych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 52
Wojciech Jakubowski, Łukasz Zamęcki: Kształcenie doktorantów w zakresie
nauk o polityce oraz dyscyplin pochodnych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 65
TEORIA POLITYKI
Rafał Bieniada: Federacja vs konfederacja – wybrane aspekty teoretyczne . 89
Marcin Krupa: Krytyczna analiza teorii stosunków międzynarodowych Hansa
Joachima Morgenthaua . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 103
SOCJOLOGIA POLITYKI
Piotr Załęski: Socjopolityczna charakterystyka elity politycznej w Kazachstanie
(1990–2006) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 123
Grażyna Gadomska: Wybrane aspekty procesu transformacji w Polsce
w opinii społecznej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 143
MYŚL POLITYCZNA
Leszek Nowak: Interpretacja kryzysu cywilizacji w konserwatyzmie
amerykańskiego Południa. Przypadek Johna Crowe Ransoma . . . . . . . . 159
Paulina Orłowska, Ivan Dimitrijević: Narodziny społeczeństwa bez rządu:
Biral interpretuje myśl Hobbesa. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 178
HISTORIA NAJNOWSZA
Kazimierz Przybysz: Konspiracyjny ruch ludowy wobec exodusu ludności
Warszawy. Przyczynek do poznania zachowań społecznych okresu okupacji
niemieckiej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 193
Monika Kocięcka: Administracja terenowa w Polsce
w latach 1944–1950 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 208
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
5
Spis treści
PROBLEMY POLITYCZNE WSPÓŁCZESNEJ EURAZJI
Bogdana V. Sypko: Od „zapomnianych przez historię” do podmiotów
relacji społecznych: problem harki w okresie prezydentury
Jacques’a Chiraca . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 229
Rafał Czachor: Ewolucja porządku konstytucyjnego na Białorusi
w latach 1991–1994 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 240
Z PERSPEKTYWY WSCHODU
Мuchtarbek M. Madaliev: Rola i pozycja elity w formowaniu państwowości
kirgiskiej . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 257
Gul’majram B. Moldosanova: Noosferyczne kształcenie – fundament
ustawicznego rozwoju społeczeństwa . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 264
VARIA
Anna Nadolska-Styczyńska: Inspiracje afrykańskie w modzie kobiecej
w świetle wybranych polskich tekstów internetowych . . . . . . . . . . . . . . . 287
RECENZJE
Piotr Załęski: Piotr Grochmalski, „Kazachstan. Studium politologiczne” . 303
Ewa Kołodziej: „Nowa Wielka Gra w regionie Azji Centralnej”,
red. Tomasz Stępniewski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 308
Oliwia Piskowska: „Państwa Azji Środkowej w stosunkach
międzynarodowych”, red. Michał Machaj . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 313
6
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Contents
THE PROBLEMS OF EDUCATION IN POLAND
Anna Szustek: A balance of the system of education of the Third Republic
of Poland. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .15
Katarzyna Waszyńska, Barbara Jankowiak, Donata Waszyńska-Samolak:
Contemporary challenges to the role of a teacher and occupational
burnout . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 40
Dagna Dejna, Filip Nalaskowski: Pedagogical studies as a field of study in the
light of recent reports of the Polish Accreditation Committee, the Committee
of Evaluation of Scientific Units and authors’ own research . . . . . . . . . . . .52
Wojciech Jakubowski, Łukasz Zamęcki: Education of doctoral students
in the field of political science and derivative disciplines . . . . . . . . . . . . . .65
THEORY OF POLITICS
Rafał Bieniada: Federation vs confederation – selected theoretical aspects. .89
Marcin Krupa: Critical analysis of Hans Joachim Morgenthau’s theory
of international relations . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .103
SOCIOLOGY OF POLITICS
Piotr Załęski: Sociopolitical characteristic of the political elite in Kazakstan
(1990–2006) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .123
Grażyna Gadomska: Selected aspects of the process of transformation
in Poland in public opinion . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .143
POLITICAL THOUGHT
Leszek Nowak: An interpretation of the crisis of civilization in Southern
American conservatism. The case of John Crowe Ransom . . . . . . . . . . . .159
Paulina Orłowska, Ivan Dimitrijević: The birth of society without
government: Biral interprets the thought of Hobbes . . . . . . . . . . . . . . . . .178
MODERN HISTORY
Kazimierz Przybysz: The underground popular movement in the face of
exodus of the people of Warsaw: a contribution to understanding of social
behaviours in the time of German occupation . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 193
Monika Kocięcka: Local administration in Poland in 1944–1950 . . . . . . . .208
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
7
Contents
POLITICAL PROBLEMS OF CONTEMPORARY EURASIA
Bogdana V. Sypko: From “forgotten by history” to the subjects of social
relations: the problem of the Harkis during the presidency
of Jacques Chirac . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .229
Rafał Czachor: Evolution of constitutional order in Belarus
in 1991–1994 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .240
THE PERSPECTIVE OF THE EAST
Мuhtarbek M. Madaliev: The role and position of elite in the forming
of the Kyrgyz statehood. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .257
Gul’majram B. Moldosanova: Noospheric education as a foundation
of lifelong learning . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .264
VARIA
Anna Nadolska-Styczyńska: African inspirations in women’s fashion
in the light of selected Polish texts published in the Internet . . . . . . . . . . 287
REVIEWS
Piotr Załęski: Piotr Grochmalski, „Kazachstan. Studium politologiczne” . .303
Ewa Kołodziej: „Nowa Wielka Gra w regionie Azji Centralnej”,
edited by Tomasz Stępniewski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .308
Oliwia Piskowska: „Państwa Azji Środkowej w stosunkach
międzynarodowych”, edited by Michał Machaj . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .313
8
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Table des matières
PROBLÈMES DE L’ÉDUCATION EN POLOGNE
Anna Szustek: Bilan du système éducatif de la IIIe République
de Pologne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .15
Katarzyna Waszyńska, Barbara Jankowiak, Donata Waszyńska-Samolak:
Les défis contemporains liés à l’exercice du rôle de l’enseignant
par rapport à l’épuisement professionnel. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .40
Dagna Dejna, Filip Nalaskowski: Les études pédagogiques comme
domaine de recherche dans la perspective des récents rapports
de la Commission Polonaise d’Accréditation, du Comité d’Évaluation
des Unités d’Enseignement et des recherches propres . . . . . . . . . . . . . . . . .52
Wojciech Jakubowski, Łukasz Zamęcki: La formation des doctorants dans
le domaine des sciences politiques et des disciplines dérivées. . . . . . . . . . .65
THÉORIE POLITIQUE
Rafał Bieniada: Fédération face à la confédération – certains aspects
théoriques . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .89
Marcin Krupa: Analyse critique de la théorie des relations internationales
de Hans Joachim Morgenthau . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .103
SOCIOLOGIE POLITIQUE
Piotr Załęski: Caractéristique socio-politique de l’élite politique
au Kazakhstan (1990–2006) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .123
Grażyna Gadomska: Certains aspects du processus de transition
en Pologne selon l’opinion publique . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .143
PENSÉE POLITIQUE
Leszek Nowak: Les interprétations de la crise de la civilisation dans
le conservatisme du Sud américain. Cas de John Crowe Ransom . . . . . . .159
Paulina Orłowska, Ivan Dimitrijević: La naissance de la société sans
gouvernement: Biral interprétant Hobbes . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .178
HISTOIRE CONTEMPORAINE
Kazimierz Przybysz: Le mouvement paysan clandestin face à l’exode de la
population de Varsovie. Contribution à la connaissance des comportements
sociaux de la période de l’occupation allemande . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .193
Monika Kocięcka: Administration territoriale en Pologne dans les années
1944–1950 . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .208
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
9
Table des matières
PROBLÈMES POLITIQUES DE L’EURASIE CONTEMPORAINE
Bogdana V. Sypko: Des „oubliés de l’histoire” aux sujets des relations
sociales: le problème des harkis du temps des mandats présidentiels
de Jacques Chirac. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .229
Rafał Czachor: Évolution de l’ordre constitutionnel en Biélorussie dans
les années 1991–1994. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .240
VU DEPUIS L’ORIENT
Muhtarbek M. Madaliev: Le rôle et la place de l’élite dans l’émergence
de l’État kirghize. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .257
Gul’majram B. Moldosanova: Éducation noosphérique – fondement
du développement durable de la société . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .264
VARIA
Anna Nadolska-Styczyńska: Inspirations africaines dans la mode féminine
du point de vue d’un recueil de textes polonais postés sur internet . . . . . 287
FICHES DE LECTURES
Piotr Załęski: Piotr Grochmalski, „Kazachstan. Studium politologiczne” . .303
Ewa Kołodziej: „Nowa Wielka Gra w regionie Azji Centralnej”, sous
la direction de Tomasz Stępniewski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .308
Oliwia Piskowska: „Państwa Azji Środkowej w stosunkach
międzynarodowych”, sous la direction de Michał Machaj. . . . . . . . . . . . .313
10
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Coдержание
ПРОБЛЕМЫ ОБРАЗОВАНИЯ В ПОЛЬШЕ
Анна Шустэк: Итоги системы образования в Польше с 1989 года . . . . 15
Катажына Вашыньска, Барбара Янковяк, Доната ВашыньскаСамолак: Современные вызовы выполнения роли учителя
и профессиональное выгорание . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 40
Дагна Дейна, Филип Наласковски: Педагогика как специальность
обучения в свете последних отчетов Польского аккредитационного
комитета, Комитета оценки академический подразделений
и совместных исследований. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 52
Войцех Якубовски, Лукаш Замэнцки: Обучение аспирантов в области
науки о политике и вторичных дисциплин . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 65
ТЕОРИЯ ПОЛИТИКИ
Рафал Беняда: Федерация против конфедерации – избранные
теоретические аспекты . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 89
Марцин Крупа: Критический анализ теории международных отношений
Ханса Йоахима Моргентауа . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 103
СОЦИОЛОГИЯ ПОЛИТИКИ
Пётр Залэнски: Социально-политическая характеристика политической
элиты в Казахстане (1990–2006) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 123
Гражына Гадомска: Избранные аспекты процесса трансформации
в Польше в общественном мнении . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 143
ПОЛИТИЧЕСКАЯ МЫСЛЬ
Лэшэк Новак: Интерпретация кризиса цивилизации в консерватизме
американского Юга. Случай Джона Кроу Рэнсома. . . . . . . . . . . . . . . 159
Паулина Орловска, Иван Димитриевичь: Рождение общества без
правительства: Бирал интерпретирует Гоббса . . . . . . . . . . . . . . . . 178
НОВЕЙШАЯ ИСТОРИЯ
Каэимеж Пшыбыш: Подпольное народное движение против исхода
населения Варшавы. Вклад в познание социального поведения в период
немецкой оккупации . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 193
Моника Коценцка: Местная администрация в Польше
в 1944–1950 годах . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 208
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
11
Coдержание
ПОЛИТИЧЕСКИЕ ПРОБЛЕМЫ СОВРЕМЕННОЙ ЕВРАЗИИ
Богдана B. Сыпко: От «забытых историей» до субъектов
общественных отношений: проблема харки в годы президентской
каденции Жака Ширака . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 229
Рафал Чахор: Эволюция конституционного строя в Беларуси
в 1991–1994 годах . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 240
С ТОЧКИ ЗРЕНИЯ ВОСТОКА
Мухтарбек М. Мадалиев: Роль и место элиты в становлении кыргызской
государственности . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 257
Гульмайрам Б. Молдосанова: Ноосферное образование – фундамент
устойчивого развития общества . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 264
VARIA
Анна Надольска-Стычыньска: Африканские инспирации в женской моде
на основе избранных польских текстов в интернете. . . . . . . . . . . . . 287
РЕЦЕНЗИИ
Пётр Залэнски: Piotr Grochmalski, „Kazachstan.
Studium politologiczne” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 303
Эва Колодзей: „Nowa Wielka Gra w regionie Azji Centralnej”,
ред. Tomasz Stępniewski . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 308
Оливя Писковска: „Państwa Azji Środkowej w stosunkach
międzynarodowych”, ред. Michał Machaj . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 313
12
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Problemy
edukacji
w Polsce
Anna Szustek
Bilans systemu
edukacyjnego III RP
Jakie walory powinno mieć współczesne dobre, gruntowne wykształcenie młodego człowieka w Polsce? – to pytanie ostatnio stawiają często Polacy. Uniwersalnym wymogiem wobec dobrego wykształcenia jest to, żeby dawało człowiekowi
instrumenty do poznania i zrozumienia otaczającego go świata. Rzecz jasna, to
poznanie i zrozumienie dotyczy wszystkich aspektów życia – od tego w wymiarze
jednostkowym po społeczny, zawodowy.
Katalog kardynalnych pytań o nowoczesny system edukacji (od podstawowego
po akademicki) jest w zasadzie w każdym czasie taki sam. Zaś szczegółowe pytania określają, co to znaczy w jakimś okresie historycznym – nowoczesny system
edukacji, w jakiej mierze powinien przystawać do aktualnych potrzeb, do wyzwań
przyszłości? Można więc powiedzieć, że z punktu widzenia teorii wychowania
wykształcenie składa się z elementów stałych i zmiennych. Przy reformach zasadniczym pytaniem jest, co w określonym systemie edukacji stanowi tę część stałą,
a co jest do wymiany? Co dotychczas zweryfikowało doświadczenie, sprawdziło
się w praktyce i można uznać, że zachowuje walor aktualności jeszcze na jakiś
czas. A z drugiej strony dobrze byłoby określić, co w systemie edukacji straciło
przydatność i nie nadaje się do dalszego wykorzystania. W tym zakresie, gdzie
planowane są zmiany, konieczne jest określenie celów, do których reformy mają
doprowadzić. Jeśli w danym systemie edukacji wszystko jest do zmiany, to nie jest
już reforma, tylko rewolucja. Co powinien umieć, znać i rozumieć młody człowiek,
który wchodzi w życie w dobie rewolucji informatycznej? Co to współcześnie znaczy, że człowiek jest przygotowany do życia? W co musi być wyposażony, żeby
podołał wyzwaniom w ciągu swojego życia, których nie sposób przewidzieć?
W bilansowanym prawie ćwierćwiecznym dorobku III RP wyraźnie rysuje się
słabość (by nie powiedzieć rozkład) struktur państwowych. I z tego kryzysu państwa nie jest wyłączona oświata i szkolnictwo wyższe. Reformy przeprowadzane
w ostatniej dekadzie nie tylko nie wiodły do nowoczesnego systemu szkolnictwa,
ale stały się w znacznym stopniu źródłem jego kryzysu. Nie idzie tu o to, jakie zaSpołeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
15
Anna Szustek
miary mieli reformatorzy i czy trafnie rozumieli nowoczesność systemu szkolnictwa. Chodzi o to, czy w efekcie zmian absolwent szkoły, uniwersytetu jest faktycznie lepiej wykształcony. Oceny kondycji szkolnictwa w III RP płynące zewsząd
są druzgoczące. „O kryzysie szkolnictwa mówią dziś przedstawiciele wszystkich
elit, niezależnie od światopoglądu. W Polsce, niestety, szerzy się głupota”1 – to
częsta konstatacja na temat poziomu szkolnictwa. Jednogłośnie ocenia się rozkład
liceów, kryzys szkolnictwa zawodowego. Takie są opinie tych, którzy zajmują się
pedagogiką, jak na przykład Aleksander Nalaskowski2, jak i tych zajmujących się
naukami państwowymi (jak to przed wojną mówiono o naukach politycznych), jak
na przykład Rafał Chwedoruk. Ten ostatni twierdzi wprost, że „mamy do czynienia z początkiem zapaści cywilizacyjnej w Polsce o niewyobrażalnych skutkach.
To wynik rozmontowania systemu edukacyjnego w ciągu ostatniej dekady”3. I tę
opinię podzielają środowiska akademickie.
Jeszcze głośniej i dosadniej grzmią ci, którzy są pracodawcami. Dobrą ilustracją może tu być ocena Andrzeja Mikosza4, który jako partner dużej międzynarodowej kancelarii prawnej prowadzi rozmowy rekrutacyjne. Kancelarie prawne to nie
są pracodawcy zatrudniający wielką masę absolwentów, ale z drugiej strony praca
w takiej kancelarii to dla młodego prawnika marzenie, ponieważ daje perspektywę
dużych zarobków i kariery zawodowej. Wydawać by się mogło, że tu do pracy
aspiruje kwiat młodzieży. A rozmowy rekrutacyjne pokazują całkiem co innego.
Przede wszystkim współcześnie pracodawca wcale nie zadowala się tym, że na
dyplomie jest ocena bardzo dobra. A. Mikosz powiada tak: „podczas rozmów rekrutacyjnych przeglądam indeks, dopytuję się o niektóre stopnie i sposób zdawania
i egzaminatorów. Interesuje mnie przede wszystkim logika, filozofia prawa i prawo cywilne, w tym procedury i prawo rzymskie. Ale nie tylko. W czasie jednego
z takich spotkań miałem przed sobą młodego człowieka, z ładnym indeksem, dobrą znajomością języka angielskiego, w ogóle – prymusa. Młodzieniec dokładnie
1
A. Mikosz, Elegia dla liceów, „Uważam Rze” 2012, nr 24.
Aleksander Nalaskowski – profesor UMK w Toruniu zajmujący się pedagogiką ogólną.
Jednocześnie w 1989 roku założył eksperymentalne liceum społeczne „Szkoła Laboratorium”,
którego jest dyrektorem. Tę szkołę oraz zasady wychowania i kształcenia stosowane przez
A. Nalaskowskiego spopularyzowała w latach 90. XX w. Ewa Nowakowska na łamach „Polityki”.
E. Nowakowska była oczarowana tym modelem szkoły i nie znajdowała słów uznania dla jej twórcy.
W latach 90. XX w. A. Nalaskowski jawił się jako kreator modelu szkoły solidnej, dającej gruntowne
wykształcenie. Przykładał dużą wagę do procesu wychowawczego. To „Polityka” spopularyzowała
dość surowe zasady obowiązujące uczniów w tym toruńskim liceum. Jakież to były zachwyty tym,
że 100% maturzystów z liceum prowadzonego przez A. Nalaskowskiego dostawało się na wybrane
przez siebie (i z zasady elitarne) kierunki studiów. O jego ocenie szkolnictwa w III RP, koncepcji
szkoły i perspektywach systemu oświaty zob. Zła szkoła wzbudzi bunt rodziców. Z profesorem
Aleksandrem Nalaskowskim, pedagogiem, twórcą i dyrektorem niepublicznej Szkoły Laboratorium
w Toruniu rozmawiają Jacek i Michał Karnowscy, „Uważam Rze” 2012, nr 36, s. 26–29.
3
Lemingi chcą żyć w spokoju. Rozmowa Roberta Mazurka z Rafałem Chwedorukiem, politologiem
z Uniwersytetu Warszawskiego, „Rzeczpospolita”, 16–17.06.2012, dodatek „Plus Minus” nr 24.
4
Andrzej Mikosz był ministrem Skarbu Państwa. Jest partnerem międzynarodowej kancelarii
prawnej K&L GatesLLP.
2
16
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
5
Bilans systemu edukacyjnego III RP
wiedział, jak ma (…) wyglądać jego przyszła kariera, o której zdecydował, już
wybierając profil liceum. Ukończył klasę prawno-ekonomiczną”. Można powiedzieć, że to wzór lansowany dziś przez tych fachowców, którzy wyznaczają probierze szkolnictwa i wskazują, jak od przedszkolaka należy postępować, planując
ścieżkę kariery zawodowej. Tyle tylko, że pracodawcy praktycy mówią, że te
wszystkie ścieżki kariery, zaplanowane od kołyski, wyspecjalizowane, współgrające podobno z osobowością, predyspozycjami młodego człowieka nie przystają
do rzeczywistości. Ponieważ taki pracodawca w kancelarii prawnej chce wiedzieć,
jaka jest sprawność intelektualna młodego człowieka. I dlatego w czasie rozmów
rekrutacyjnych prosi o „zreferowanie konfliktu wartości w Antygonie Sofoklesa”.
Ale współcześni absolwenci – ci bardzo dobrzy, a nie nieuki – potrafią powiedzieć
tylko tyle, że nie przerabiali w liceum Antygony lub nie znają tej lektury. Wszyscy
zwolennicy wykształcenia koncentrującego się na umiejętnościach zawodowych,
powiedzą, że taka rozmowa kwalifikacyjna to zwykłe dziwactwo, bo co przyjdzie
młodemu prawnikowi ze znajomości Antygony, jak nie będzie znał prawa handlowego. A pracodawcy uważają, że niewiele zrozumie taki mecenas z akt sprawy,
jak się wcześniej w szkole nie nauczy analizować np. konfliktów wartości na podstawie literatury. Prawa handlowego może się nauczyć (tym bardziej, że zanim
skończy studia i aplikację, co najmniej połowa przepisów będzie nowa), ale lektur
ze starożytnej literatury pewnie już nie przeczyta i prawie na pewno nie zrozumie.
To szkoła średnia (dziś gimnazjalna i ponadgimnazjalna) jest tym miejscem, gdzie
należało poznać i zrozumieć tragedie antyczne. O takich absolwentach-prymusach
pracodawcy powiadają tak: „oto siedziała przede mną ofiara «reformy» polskiej
szkoły. Liceum nie dało jej wiedzy i kwalifikacji niezbędnych do wykonywania
zawodu zaufania publicznego, jakim jest zawód adwokata czy radcy prawnego.
Zaproponowało mu ścieżkę prawniczego wyrobnika. Prawnik codziennie styka
się z sytuacją konfliktu interesów. Codziennie doradza w sytuacji sprzeczności
i wyboru pomiędzy nimi. Prawidłowe wykonywanie tego zawodu wymaga pewnej
formacji kulturowej. Przepisy zmieniają się stale. Prawidłowe nawigowanie w tak
trudnym środowisku wymaga busoli wykształcenia ogólnego”5 – twierdzą przedstawiciele kancelarii prawnych. W ocenie pracodawców kwiat młodzieży – bo ci
przedzierają się przez gęste sito, żeby trafić do wielkich korporacji prawniczych
– nie ma należytego wykształcenia ogólnego, a ono jest konieczne do wykonywania zawodu. Specjalistyczne wykształcenie zawsze można uzupełnić, ale pod
warunkiem, że są podstawy, czyli wykształcenie ogólne. Tym bardziej, że wiedza
specjalistyczna niemal w każdej dziedzinie zmienia się bardzo dynamicznie.
Ale wykształcenie ogólne to nie tylko podstawa do wiedzy zawodowej. W nieco bardziej elitarnych zawodach pracodawcy pytają wprost: „czy można żądać od
specjalisty, by był jeszcze do tego człowiekiem kulturalnym? Można”. Ale wobec młodego pokolenia to coraz bardziej nierealny wymóg. Nie dość, że okrojono
w żałosny sposób kanon szkolnych lektur, to jeszcze dano przyzwolenie na ich nie
czytanie (nawet poprzez wypowiedzi niektórych ministrów edukacji). W efekcie
A. Mikosz, Elegia dla liceów…, s. 39.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
17
Anna Szustek
dochodzi do tego, że „wzrusza nas film z ostatniej wizyty bł. Jana Pawła Wielkiego
w Wadowicach. Gdy wspominał o kremówkach, wszyscy wiedzieliśmy o czym
mówi. Lecz gdy zacytował: Czy mi pomożesz siostro ma Ismeno?, ilu „maturzystów Handkego” wiedziało, co i komu powiedziała Ismena, kim był Hajmon, którego grał młody Wojtyła? Kora Jackowska w latach 80. śpiewała bój się teraz,
ty Kreonie, ówcześni licealiści rozumieli przesłanie. «Maturzyści Handkego» nie
rozumieją dziś, ani o czym mówił papież, ani o czym śpiewała Kora. Przerwano
ciągłość cywilizacyjną i kulturową” – konstatują przedstawiciele pracodawców.
Tak więc, o tym samym mówią ludzie uniwersytetu i ludzie biznesu. Uważa się, że
reformy ministrów Mirosława Handkego i Katarzyny Hall „zlikwidowały średnie
wykształcenie ogólne w Polsce”6.
Pracodawcy biją na alarm także w sprawie poziomu absolwentów uczelni. Szerszy rezonans tej sprawie nadał Andrzej Klesyk, prezes PZU SA – a więc
jeden z większych pracodawców (zatrudnia około 12 tysięcy ludzi). Oceniając
młodych ludzi starających się o pracę, prezes PZU SA podkreślał, że nie mają
oni podstawowych umiejętności analitycznych, nie potrafią wartościować i oceniać danych. Niektóre kierunki studiów pracodawcy dyskwalifikują na starcie
jako banalne (w sensie nadające się na przedmiot kursu, szkolenia, ale nie na
przedmiot studiów akademickich). Pewną grupę eliminują ze względu na niski
poziom absolwentów. Przedsiębiorcy kwitują sarkastycznie, że gdyby nie dyplom przed oczyma, nigdy po rozmowie nie posądziliby takiej osoby o wyższe
wykształcenie. A prezes PZU mówi wprost: „do konsultingu przyjmujemy absolwentów matematyki, fizyki, biologii. Ci z właściwymi dyplomami się nie nadają
[chodzi o absolwentów kierunków takich jak marketing itp. – przyp. A.S.]. Szukamy zdolnych do nieschematycznego myślenia, którzy potrafią selekcjonować
wiedzę, pracować w zespole. Uczciwych i odważnych. Takich nasze szkoły nie
wypuszczają” – twierdzi A. Klesyk7.
W dyskusjach poświęconych tej tematyce na forach internetowych młodzi ludzie odpowiadają na takie dictum, że pracodawcy nigdy nie są zadowoleni. Nie
idzie tu o to, żeby uczelnie odpowiadały na marzenia przedsiębiorców, w istocie
– trzeba przyznać młodzieży trochę racji – czasem wydumane. Przedsiębiorcy też
się dopiero uczą swojej roli gospodarczej i społecznej. Lecz idzie o to, że w takich
ocenach, jak prezesa A. Klesyka, są zarzuty natury podstawowej. I do jego głosu
przyłączają się inni pracodawcy, mający opinię ludzi rozsądnych w sprawach dotyczących relacji praca – kapitał.
W dyskusji wywołanej przez A. Klesyka zabrał głos Zbigniew Marciniak, profesor, wiceminister zarówno oświaty, jak i szkolnictwa wyższego8. W jego ocenie
6
Tamże, s. 40.
A. Pezda, Prezes PZU oskarża polskie uczelnie. To fabryki bezrobotnych, „Gazeta”,
23.04.2012.
8
Zbigniew Marciniak – profesor matematyki. Był przewodniczącym Państwowej Komisji
Akredytacyjnej (2005–2007), a następnie podsekretarzem stanu w MEN (2007–2009) i w MNiSW
(2009–2012).
7
18
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Bilans systemu edukacyjnego III RP
„dziesiątki lat nasze uczelnie kształciły do pracy naukowej. To, że absolwenci radzili sobie w innych zawodach, zawdzięczali dobremu przygotowaniu ogólnemu
i własnej inteligencji. Dlatego do programów uczelni wpisaliśmy konieczność podążania za rynkiem pracy. Ale efekty będą dopiero za kilka lat”9 – stwierdził wiosną 2012 roku były wiceminister. Niektóre z tych konstatacji są bardzo autorskie,
szczególnie ta, że dawniej uczelnie kształciły do (tylko czy przede wszystkim?)
pracy naukowej10. Pobrzmiewa w tej wypowiedzi pycha reformatorów systemu
szkolnictwa III RP, mniemających iż ich koncepcje przerastają dorobek szkolnictwa polskiego wypracowany w drugiej połowie XX wieku. Podczas gdy z tego co
dotychczas widać, koncepcje zmian w edukacji z ostatniej dekady do pięt nie urastają ich poprzednikom. Zaś pokładanie nadziei w tym, że wpisanie do programów
uczelni „konieczności podążania za rynkiem pracy” przyniesie efekty za kilka lat
wydaje się mrzonką. Po pierwsze, uczelnie – tam gdzie było to w ich zasięgu – nie
izolowały się od rynku pracy i miały w tej materii rozeznanie i wyczucie, dopóki
procesy gospodarcze rozwijały się w sposób przewidywalny. Głębokie zachwianie proporcji pomiędzy kadrami, których potrzebuje życie gospodarcze, struktury
instytucji publicznych w sektorze społecznym i państwowym, a tym, na jakich
kierunkach studiów kształcono, nastąpiło z powodu tego, że uczelnie prowadziły
takie kierunki studiów, które przynosiły im zysk finansowy. Jeśli niewielkich nakładów potrzebowały studia ekonomiczne, społeczne, prawnicze, humanistyczne,
pedagogiczne, to w tym zakresie kształcono. Drugi warunek to fakt, że było społeczne zainteresowanie tymi kierunkami. Bo z jednej strony rozwój usług przyniósł
zapotrzebowanie na zawody związane z tym wykształceniem. Ale z drugiej strony
rozwijano kształcenie na wyżej wymienionych kierunkach wcale nie ze względu
na potrzeby rynku, tylko dlatego, że od pewnego czasu szkoły średnie wyraźnie
przechyliły kształcenie w stronę przedmiotów humanistycznych, kosztem nauk
ścisłych (matura z matematyki przestała być obowiązkowa). Tak więc, szkoła dawała lepsze podstawy do studiowania tych dyscyplin. I przede wszystkim są one
w poznaniu sporo łatwiejsze niż nauki ścisłe czy przyrodnicze. Ale ułuda co do
tego, że wpisanie do programów uczelni „konieczności podążania za rynkiem pracy” przyniesie efekty jakościowe, tkwi gdzie indziej. Żeby uczelnie nadążały za
rynkiem pracy, to przede wszystkim trzeba wiedzieć, jak on będzie wyglądał za
parę lat. Konia z rzędem temu, kto odpowiedzialnie potrafi określić, jak będzie za
pięć – dziesięć lat wyglądać polska gospodarka i jakie będzie mieć potrzeby w zakresie pracy najemnej (o tej sprawie jeszcze w dalszej części artykułu).
9
A. Pezda, Prezes PZU oskarża...
Były takie koncepcje w Polsce Ludowej, żeby podzielić uczelnie na te, które będą kształcić
kadry dla potrzeb przemysłu, rolnictwa, szkolnictwa, lecznictwa, handlu itp., i na uczelnie nakierowane
na rozwój naukowy. Wówczas miało powstać osiem – dziewięć ośrodków akademickich (Warszawa,
Kraków, Wrocław, Poznań, Toruń, Gdańsk, Lublin, Katowice i Łódź – tam gdzie były uniwersytety)
i one miały stanowić trzon nauki polskiej. Z tego czasu pochodzi np. taka inicjatywa środowisk
historycznych, żeby każdy z tych ośrodków uniwersyteckich dał swoją monografię dziejów Polski.
Wówczas powstały tzw. krakowskie czworaczki – J. Wyrozumski, J.A. Gierowski, J. Buszko, Historia
Polski, t. I, II, III, IV, Warszawa 1978, czy Dzieje Polski, red. J. Topolski, Warszawa 1976.
10
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
19
Anna Szustek
Zdawać by się mogło, że w czasach, gdy jest tak wysokie bezrobocie wśród
młodych ludzi, nawet tych z dyplomem licencjackim, magisterskim – głos tych,
którzy dają pracę jest bardzo uważnie słuchany. Ale jest całkiem odwrotnie – postulaty pracodawców w zakresie wykształcenia to głos wołającego na puszczy. Także
pewna część społeczeństwa11 nie zostawia suchej nitki na systemie szkolnictwa III
RP. W jakiejś mierze ilustrują to dyskusje na forach internetowych12.
W III RP wylansowano model wykształcenia praktycznego i użytecznego,
nakierowanego wąsko na wiedzę i umiejętności związane z wykonywaniem zawodu. Przy tym przewrotność polityki w tym przedmiocie polega na tym, że w tym
samym czasie wyniszczono szkolnictwo zawodowe średniego szczebla. W praktyce okazał się to mit i wielka ułuda. Ale młodzież szybko się do tego przywiązała,
wszak to przede wszystkim mniej nauki niż w przypadku pełnego wykształcenia,
z rozbudowanym segmentem wiedzy ogólnej. Ten pragmatyzm naukę czynił bardziej przystępną. Wiedza abstrakcyjna jest trudna do przyswojenia, śmiało można
powiedzieć też, że nudna, szczególnie z punktu widzenia kondycji poznawczej
współczesnego pokolenia. A przy braku miejsc pracy dla młodych ludzi walor
praktycznych umiejętności jest szczególnie przyciągający. Nadto ten model kształcenia jest szeroko lansowany medialnie, przy częstym powołaniu się na to, że to są
oczekiwania pracodawców. Ta ostatnia kwestia jest tylko trochę prawdziwa.
Przeważnie pracodawcy, którzy chcą pracownika o wykształceniu wąskim,
specjalistycznym, pragną wyrobnika na danym stanowisku na określony czas.
Wielu pracodawców, którzy w szerszej perspektywie traktują swoje przedsiębiorstwo i pracowników, wychodzi z założenia, że człowiek o solidnym wykształceniu
ogólnym szybko uczy się rzeczy fachowych, bo ma wyrobiony nawyk poznawania
nowych spraw, jest zdolny do koncentracji i wysiłku niezbędnego przy kształceniu.
Oczywiście nie ma złotego modelu, gdzie byłyby zważone proporcje, ile powinno być w programie nauczania czy studiowania wiedzy ogólnej, a ile tej fachowej, specjalistycznej. Mimo to, te relacje muszą być odpowiednio ukształtowane,
wszak zarówno głębokie zwichnięcie w stronę wiedzy ogólnej nie jest korzystne,
jak i niedopuszczalne jest zmarginalizowanie wiedzy ogólnej. I w III RP doszło do
złamania tych proporcji w stopniu niedopuszczalnym.
Powiada się, że pracodawcy mieliby dać reformatorom programowym szkolnictwa alibi dla takiego działania. Podczas gdy pracodawcy przede wszystkim
mają bardzo rozbieżne koncepcje w tej materii. Przy stanowisku przedsiębior11
Bez przeprowadzonych badań trudno jest powiedzieć, jak społeczeństwo in corpore ocenia
stan szkolnictwa w III RP.
12
Przy okazji dyskusji tematycznych w sprawie systemu szkolnictwa można spotkać niezliczone
ilości takich postów jak ten. Ludzie piszą tak: „Reformy” Hall są tragiczne, „reforma” Handkego/
Dzierzgowskiej – fatalna!!!. Obie jednak „reformy” były i są zabójcze dla polskiej oświaty i poziomu
cywilizacyjnego Polski. Tragiczność jednej nie zmienia fatalności drugiej. Trzeba przyznać, że ta
Dzierzgowskiej/Handkego była lepiej przygotowana. Tyle, że rozwiązania w niej przyjęte były
fatalne”. Taką wypowiedź z forum internetowego można skwitować, że anonimowe dyskusje są
zwykłym śmietniskiem. Rzecz tylko w tym, że podobnych głosów jest wiele. Stąd można ostrożnie
przypuszczać, że są one odbiciem nastrojów społecznych.
20
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Bilans systemu edukacyjnego III RP
ców ich interes jest ważny, ale należy spoglądać też na wymiar ogólnospołeczny.
Wszak życie gospodarcze to nie tylko przedsiębiorcy. Jego integralną częścią są
pracownicy. I odkąd praca najemna nie ma tylko aspektu prywatnoprawnego, ale
też publicznoprawny, państwo powinno stwarzać warunki dla równowagi pomiędzy pracą i kapitałem w systemie społeczno-gospodarczym. Choć to ujęcie bardzo
teoretyczne, to nie wolno go tracić z pola widzenia nawet (a może szczególnie)
w okresie kształtowania gospodarki rynkowej. Tak więc, przy budowie systemu
kształcenia ważne są potrzeby pracodawców, ale trzeba też widzieć potrzeby pracownika jako człowieka. Nie idzie tu tylko o to, żeby studia uwzględniały rozwój młodego człowieka w zakresie obycia ogólnego. Może w doraźnym interesie jakiegoś pracodawcy jest to, żeby jego pracownik miał specjalistyczną wiedzę
i umiejętności związane z danym stanowiskiem pracy lub realizacją określonego
projektu. Także pracownikowi przynosi zadowolenie posiadanie wykształcenia,
które może skonsumować w pracy zawodowej. Lecz wąska specjalizacja, niemająca podbudowy w wykształceniu ogólnym, nie sprawdza się ani z punktu widzenia
przedsiębiorstwa, ani pracownika – zwłaszcza w dłuższej perspektywie. Przy wąskiej specjalizacji pracownik może wytrawnie „uprawiać swoje poletko”, lecz nie
potrafi współpracować w zespole. Nie tylko nie ma szerszego horyzontu, ale także
ma nawyk koncentrowania się na szczególe. Przy wąskiej specjalizacji pracownikowi jest trudno znaleźć pracę zgodną ze swoim wykształceniem. Stanowiska
i projekty wymagające wykształcenia o pokrewnym charakterze już go przerastają.
Tu wchodzi w grę tylko albo wykonywanie profesji zgodnie z tą wąską specjalizacją, albo przekwalifikowanie. Przy czym przygotowanie do nowego zwodu jest
trudne ze względu na słabe podstawy wiedzy ogólnej.
Część pracodawców wyraźnie neguje i sprzeciwia się kształceniu nastawionemu na przygotowanie do zawodu, bez szerszej wiedzy ogólnej. Przywoływany już
wcześniej A. Mikosz uważa, że „gimnazja i licea chcą przekazywać wiedzę «praktyczną i użyteczną». Tyle tylko, że taka «wiedza» najszybciej się dezaktualizuje.
Oparte na niej «wykształcenie» nie da przewagi konkurencyjnej Polsce i Polakom
– w świecie wymagającym myślenia innowacyjnego i stałej zdolności do zmiany ścieżki kariery zawodowej. Mniejszość obecnych studentów czy uczniów będzie w swoim życiu wykonywać jeden zawód, doskonaląc umiejętności zdobyte
podczas studiów na kierunku sprofilowanym już przy wyborze liceum. Zauważa to
raport Polska 2030. W świetle tego dokumentu kształcenie w gimnazjach i liceach
jest wprost przeciwne do potrzeb młodych ludzi. Profilowanie kształcenia w wieku
15 lat i ograniczanie wykształcenia ogólnego jest ograniczaniem przyszłych możliwości zmiany zawodu. Takie ukształtowanie systemu kształcenia szkodzi więc
przyszłości polskiej młodzieży, jej roli w przyszłym światowym i europejskim
podziale pracy” – stwierdza przedstawiciel pracodawców. I dalej nie tyle postuluje, co wręcz domaga się zmian w tym kierunku. Uważa, że „programy w liceach
i technikach (w części związanej z kształceniem ogólnym) powinny zostać zmienione przez odrzucenie «praktycystycznego» kształcenia i nastawienie na wiedzę
dla samej wiedzy, w tym wiedzę całkowicie teoretyczną i abstrakcyjną, oraz na
21
Anna Szustek
kształtowanie postaw obywatelskich”13. Aż trudno w to uwierzyć, że pracodawcy
widzą potrzebę – a w zasadzie konieczność – kształcenie ogólnego, abstrakcyjnego. I ważne jest dla nich to, żeby młody człowiek wychodził ze szkoły, z uczelni
określony i świadomy jako obywatel.
Tę powyższą konstatację A. Mikosza i z raportu Polska 203014 można jeszcze pogłębić przez pryzmat procesów demograficznych, kierunku reform systemu emerytalnego. Marek Góra15, współtwórca reformy emerytalnej wprowadzonej w Polsce w 1999 roku, prognozuje, że współczesne młode pokolenie Polaków
(dwudziestolatkowie, trzydziestolatkowie) będzie pracować nie do 67. roku życia,
a do minimum 70., a może nawet do 75. I nie sposób na taki okres przygotować
swoje kwalifikacje w czasie studiów. Tym bardziej, że – jak podkreślają to wszyscy
– „okres, na który wystarczają kwalifikacje zawodowe, stale się dzisiaj skraca. Niebawem może wynosić 20, a może nawet 15 lat”16. Młody człowiek powinien zostać
wyposażony w taką wiedzę ogólną, która pozwoli mu podejmować kształcenie
ustawiczne. Ważne jest też wyrobienie w wieku szkolnym umiejętności, które potrzebne są w samokształceniu. Ale nade wszystko konieczne jest porzucenie przeświadczenia, że wykształcenie praktyczne i użyteczne to antidotum na wszystko,
bo tylko przygotowanie do konkretnego fachu się liczy. Istnieje pilna potrzeba
zrównoważenia proporcji pomiędzy wykształceniem ogólnym a specjalistycznym.
Lecz dziś każdy, kto chciałby w trybie nagłym takie zmiany wprowadzić, spotka
się z oporem co najmniej z dwóch stron. Po pierwsze, z powodów finansowych,
wszak zwiększyłoby to koszty procesu dydaktycznego. A szkoły i uczelnie muszą liczyć każdy grosz, by mieć dodatni wynik finansowy. Po wtóre, uzupełnienie
programów szkolnych czy programów studiów o przedmioty z profilu ogólnokształcącego to dodatkowa nauka dla młodzieży. A współcześnie nie ma atmosfery
do tego, żeby uczniowie, studenci garnęli się do nauki. W dobie niżu demograficznego szkoły i uczelnie muszą tę tendencję (choć trochę) mieć na uwadze. Ktoś powie, że taka jest natura młodzieży, że ona zawsze potrzebuje poganiacza, żeby się
uczyła. Lecz tu chodzi o coś innego – poprzeczka została postawiona bardzo nisko,
na przykład, 30% punktów na teście, i to wyłącznie z przedmiotów obowiązkowych, daje zdany egzamin maturalny (a jeszcze trzy dekady temu nie do przyjęcia
było, żeby w porządniej szkole zwykły test można było zaliczyć na podstawie 50%
pozytywnych odpowiedzi). Systemowo został obniżony poziom wymogów wobec
uczniów, a także wobec studentów.
Społeczeństwo w jakiejś mierze jest także przywiązane do idei szerszego wykształcenia ogólnego – takiego, które pozwala nie tylko wykonywać dany zawód,
13
A. Mikosz, Elegia dla liceów …, s. 40–41.
Raport Polska 2030. Wyzwania rozwojowe, Strona internetowa Kancelarii Prezesa Rady
Ministrów, www.premier.gov.pl, s. 100–115.
15
Marek Góra – profesor, wykładowca akademicki w Katedrze Ekonomii w Kolegium Analiz
Ekonomicznych SGH, były doradca prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego. Jest specjalistą
w zakresie ekonomii pracy, makroekonomii, ekonomii emerytalnej, polityki gospodarczej,
ekonometrii i prognozowania.
16
K. Dolniak, 20 pytań do… prof. Marka Góry, „Forbes”, 23.04.2012.
14
22
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Bilans systemu edukacyjnego III RP
ale i znaleźć się w otaczającym świecie oraz rozumieć go. To wiedza z zakresu
ogólnego pozwala na poznanie kodu kulturowego identyfikującego dany naród.
Człowiek jest nie tylko pracownikiem. Do wypełniania tych innych ról i zadań
w społeczeństwie zdobycie pewnej wiedzy jest niezbędne. Człowiek ma też potrzeby w wymiarze jednostkowym, które należy poznać, by móc je realizować. Do
tego potrzebne jest wykształcenie z zakresu ogólnego. Dobrze ilustruje to anonimowy post na forum internetowym pod artykułem donoszącym o śmierci jednego
z wybitnych krakowskich uczonych w maju 2012 roku. Uczestnik dyskusji, odpowiadając na wcześniejszy wpis o nieprzydatności w dzisiejszym świecie studiów
nad literaturą, językiem, stwierdził tak: „jaka korzyść (jest ze studiów nad literaturą – przyp. A.S.)? Czysto utylitarnie: konserwacja i utrzymanie starszej literatury polskiej. A po co ta literatura? Po to, aby mieć tożsamość narodową. A po co
mieć tożsamość narodową? Po to, aby realizować wspólne cele i nie być śmieciem
pomiatanym przez kosmopolityczną finansjerę i równie bezideową arystokrację
i biurokrację. Obecny stan Polski to właśnie kliniczny przykład destrukcji społeczeństwa spowodowany bezideowością. Czysty hedonizm skrzyżowany ze skrajnym egoizmem. W efekcie masz zapaść społeczeństwa obywatelskiego i narastające rozwarstwienie majątkowe. Jak sobie poczytasz kilka prac historycznych, to
odkryjesz szokujące zapewne dla ciebie fakty: część latyfundystów parcelowała
swoje posiadłości, aby uwłaszczyć chłopów. Za darmo. Po co? Aby kształtować
społeczeństwo polskie. Możesz to w ogóle pojąć w swoim zredukowanym do materializmu światopoglądzie?”17 – pytała anonimowa uczestniczka dyskusji.
Pojawiają się głosy, że wbrew tendencjom komercyjnym i merkantylnym
czas kształcenia młodych ludzi powinno się wydłużać, a nie skracać18. Jaki jest
sens okradać dzieci i młodzież z czasu przeznaczonego na naukę w okresie takiego
wysokiego bezrobocia wśród absolwentów? Szkoła czy uniwersytet to najlepsze
miejsce dla młodzieży, dla której nie ma miejsca na rynku pracy. To optymalne
rozwiązanie z punktu widzenia jednostkowego, ale także społecznego. W okresie
III RP wytworzyła się tendencja do ponaglania młodzieży do wyjścia na rynek pracy. Rzecz jasna, w poważnej mierze to zjawisko jest podyktowane kondycją ekonomiczną polskich rodzin, które nierzadko są zmuszone do szybkiego usamodzielniania finansowego dzieci. Lecz polityka państwa w zakresie kształcenia powinna
stwarzać takie instrumenty, które pozwolą młodzieży na spokojne zdobycie rzetelnego wykształcenia19. Już powoli przychodzi dystans do tych form i sposobów
17
Anonimowy głos w dyskusji internetowej na portalu onet.pl w dniu 15 maja 2012.
Sposoby okrajania okresu nauki są różne. Od najprostszych i często stosowanych, jak np.
zmniejszanie ilości godzin danego przedmiotu, po takie, które pojawiły się w ostatnim czasie, jak
zmniejszenie ilości lat studiów, np. proponowane są magisterskie studia na kierunku prawo w ciągu
trzech i pół roku – po trzy semestry w ciągu roku.
19
Kłóci się ze zdrowym rozsądkiem sytuacja, w której część absolwentów nie ma pracy,
a z drugiej strony w tym samym czasie pewna grupa młodych ludzi pracuje i jednocześnie studiuje.
Chciałoby się powiedzieć jedni nie robią nic, a drudzy w tym samym czasie dwie rzeczy naraz i to
takie trudne do pogodzenia. Tym sposobem młody człowiek ani dobrze nie pracuje, ani gruntownie
nie studiuje. Studia w trybie zaocznym, wieczorowym wrosły mocno w pejzaż akademicki. I nad
18
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
23
Anna Szustek
kształcenia „na skróty”. Dostrzegają to też pracodawcy, choć pewnie nie jest to
stanowisko powszechne w tej grupie społecznej. Wszak współcześni polscy przedsiębiorcy mają wiele cech ludzi na dorobku i bliższe jest im myślenie o sprawach
doraźnych i tak pryncypialnych jak zysk, niż o rzeczach perspektywicznych. Ale
pojawiają się takie głosy jak ten, gdzie pracodawcy piszą: „postuluję przedłużyć
kształcenie ogólne. Sprzeciwiam się przyspieszaniu wchodzenia młodych ludzi na
rynek pracy kosztem wykształcenia ogólnego. Zanim się każe młodzieży pracować, trzeba ją wykształcić. Także jako obywateli”20.
W III RP szkoły, uczelnie zagubiły wiele podstawowych wartości, bez których
proces dydaktyczny traci swój sens. Wykonywane są usługi dydaktyczne, a powinno być edukowane młode pokolenie. Ktoś powie, że przecież to to samo. Tylko
pozornie. W ustroju, w którym jednym z podstawowych filarów jest wolny rynek,
usługa dydaktyczna jako towar powinna przynosić zysk, a przynajmniej nie
generować strat. Polacy po 1989 roku zachłysnęli się hasłami wolnego rynku, gospodarki konkurencyjnej. W III RP zasady gospodarki wolnorynkowej są rozumiane płytko, a czasem wręcz prostacko. Wielu czołowych piewców wolnego rynku
prezentuje poziom doktrynerstwa z okresu lat 50. i pokolenia ZMP. Tylko treści
są inne, ale maniera myślowa ta sama. Choć współcześnie krytyka liberalizmu nie
pociąga za sobą represji, a Polska uchodzi za państwo demokratyczne, noszące wysoko na sztandarach wolności obywatelskie, lecz szeroka jest autocenzura i ostracyzm środowiskowy za krytykę liberalizmu, gospodarki rynkowej. Można odnieść
wrażenie, że zysk zastąpił Polakom wszelkie dobra i wartości. W tej atmosferze
społecznej i przy tych priorytetach w sferze ekonomicznej trudno jest mówić o misji edukacyjnej szkoły, uczelni. Dziś dobre wykształcenie to takie, które wiedzie
w przyszłości do lukratywnych zawodów. Ta korzyść w wymiarze materialnym
stała się w III RP zasadniczym kryterium oceny jakości edukacji, a inne aspekty
liczą się mało, albo wcale21.
takim trybem studiowania zastanawiają się już chyba tylko nauczyciele akademiccy, gdy w czasie
zajęć na studiach wieczorowych, zaocznych widzą studentów zmęczonych, prawie zasypiających (na
niemałą skalę). W III RP ten tryb kształcenia odegrał swoją ważną rolę w podniesieniu wskaźników
wykształcenia. Jak podano w 2011 roku na podstawie danych ze spisu powszechnego – prawie 17%
społeczeństwa posiada wyższe wykształcenie. Jeszcze dekadę wcześniej (2002 rok) było to niecałe
10%. Te wskaźniki i ich dynamika są dla Polski bardzo korzystne. Ale jest i druga strona medalu.
Upowszechnienie wyższego wykształcenia pociągnęło za sobą obniżenie poziomu wykształcenia,
a nawet pewną deprecjację dyplomu wyższej uczelni. Zmiany w trybie studiowania wymagają
rozwiązań systemowych ze strony państwa. Współcześnie nie ma atmosfery do podejmowania
inicjatywy na tym polu. Co nie oznacza, że problem nie jest aktualny. Mało liczne roczniki
maturzystów sprzyjają działaniom w tym zakresie.
20
A. Mikosz, Elegia dla liceów…, s. 41.
21
Ukierunkowanie procesu kształcenia przede wszystkim na wartości materialne oraz
popularyzacja konsumeryzmu przyniosły w efekcie pokolenie wyścigu szczurów. Te postawy
i zachowania wzmacnia dodatkowo rywalizacja na rynku pracy, szczególnie bezlitosna w dużych
korporacjach. Młodzież dość trzeźwo widzi negatywne aspekty wyścigu szczurów. Ale z drugiej strony
znajduje się w sytuacji przymusu, związanego ze sprostaniem wyzwaniom na rynku pracy. Pojawiają
się więc takie zdarzenia, jak w Krakowie – wiceprezydent Anna Okońska-Walkiewicz zaproponowała
24
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Bilans systemu edukacyjnego III RP
Wiele spraw, które doprowadziły polski system edukacyjny do głębokiego
kryzysu, jest pochodną reform ostatniej dekady. Ale są też takie, które poważnie
pogłębiają rozkład szkolnictwa, a pojawiły się niezależnie od koncepcji reformatorskich. Rewolucja informatyczna i bardzo dynamiczny rozwój narzędzi do przekazu informacji drogą elektroniczną spowodowały łatwą dostępność dużej ilości
informacji. Rozwój mediów elektronicznych postawił nowe pytania przed ludźmi
zajmującymi się pedagogiką i dydaktyką. Ale dotychczas jedynie powierzchownie
podjęto ten problem. Koncentruje się uwagę na tym, jak włączyć do procesu dydaktycznego nowe media. A zasadniczą sprawą jest, jak uczyć w dobie rewolucji
elektronicznej, tj. jakie nowe zasady i elementy procesu dydaktycznego powinny
się pojawić, żeby młody człowiek umiał funkcjonalnie wykorzystać nowe media
w poznawaniu i rozumieniu otaczającego go świata.
Ważne byłoby też określić, co jest zbędne dziś w procesie dydaktycznym. Przyjęto, że skoro jest taki prosty dostęp do informacji, to nie ma potrzeby uczyć się
tego, co można łatwo i szybko sprawdzić w Internecie, różnych bazach danych itp.
Tym sposobem powstał żelazny argument przeciwko opanowaniu pewnego kwantum wiedzy oraz używaniu pamięci w szkole, a tendencja ta z wolna weszła też na
uniwersytet. Przed wojną nauka na pamięć nie była niczym zdrożnym. Jeśli ktoś
mógł się pochwalić dobrą pamięcią, to był to cenny walor. Ale przede wszystkim
przykładano sporą wagę do kształtowania pamięci. Nauka wiersza na pamięć była
na porządku dziennym. Ludzie, którzy chodzili do szkoły w okresie II RP, w dojrzałym wieku potrafili cytować z pamięci całe strofy wierszy. W niektórych okolicznościach przy wystąpieniach publicznych nie wypadało czytać z kartki, – jak
to mówiono – trzeba było z głowy22. Znamiennym przykładem może być epizod
z programu przygotowanego z okazji urodzin Jana Pawła II przedstawionego przez
TVP, w którym wystąpili rówieśnicy papieża. Wszyscy osiemdziesięciolatkowie
mówili bez kartki, z pamięci. Chciałoby się powiedzieć, tych, którzy ćwiczyli pamięć za młodu, demencja w dojrzałym wieku nie dotyczy. Ujmujące było przede
wszystkim to, że ci ludzie mieli świadomość swojej sprawności pamięciowej. Dla
obserwatora, szczególnie z belferskiego punktu widzenia, wystąpienie tego grona
koleżeńskiego papieża było argumentem (dużego kalibru) za ćwiczeniem pamięci
w szkole. Współcześnie na świecie docenia się potrzebę pracy nad pamięcią, stąd
uczniom likwidowanych przez samorządy szkół, żeby wybrali sobie dowolną placówkę, do której
chcą uczęszczać. Uczniowie prestiżowych szkół krakowskich zareagowali na to prawdziwą awanturą
na „Facebooku”. „Oświadczyli, że ich potencjalni koledzy i koleżanki, są miernotami i plebsem,
(…) intruzami, którzy chcą dostać się do najlepszych szkół bocznymi drzwiami”. P. Zuchowicz,
Wychowanie do myślenia, „Uważam Rze” 2012, nr 35, s. 61.
22
Do dziś żywe są podania o tym, jak wygłaszał wykłady Władysław Tatarkiewicz i jak powstała
trzytomowa Historia filozofii, która miała pierwsze wydanie w 1931 roku. Profesor miał najpierw
pisać swój wykład, a następnie uczył się go na pamięć i wygłaszał bez pomocy żadnych notatek,
z pamięci. Wykłady gromadziły tłumy. Ta opowieść była w swoim czasie w Warszawie popularna,
choć niektórzy jej prawdziwość podważali. Historia filozofii to najpopularniejszy podręcznik
akademicki w tym zakresie od przeszło półwiecza i wyuczyły się na niej całe pokolenia Polaków,
a po raz kolejny została wydana przez PWN w 2011 roku.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
25
Anna Szustek
w renomowanych szkołach popularne są, na przykład, ćwiczenia polegające na
powtarzaniu ciągu liczb.
Nauka pamięciowa miała w już II połowie XX wieku swoich zapiekłych wrogów.
W poszczególnych dekadach to zjawisko się nasilało. Ulubionym argumentem przeciwko zagospodarowaniu pamięci w szkole było to, że pamięciowe zakuwanie nie ma
sensu, bo połowę tego, co się nauczyło, zapomina się po jakimś czasie – wszak takie są
prawidła pamięci, że z biegiem lat zacierają się opanowane informacje. Z prawidłami
pamięci nie sposób dyskutować, co nie oznacza, że pamięciowe opanowanie jakiegoś
materiału jest pozbawione sensu. Porównywano metody nauczania oparte na pamięci do
średniowiecznej scholastyki. Uważano to za przestarzały sposób edukacji. Tak naprawdę,
z nauką o sporym zastosowaniu pamięci jest ten problem, że to ciężka i nużąca praca. Tu
nie da się mistyfikować procesu dydaktycznego. Oczywiście nie można stracić proporcji
w wykorzystaniu pamięciowych metod nauczania, bo wówczas pojawiają się problemy
z rozumieniem tego, co się poznało. Pogardliwie o efektach takiej nauki mówiono, że
ktoś klepie, ale nie wie o czym. Ale nawet w czasach Polski Ludowej, gdy zachowywano
znaczny sceptycyzm w odniesieniu do nauczania opartego na pamięci, nie rugowano
z procesu dydaktycznego tych metod. „Klasówka z cytatów” to była forma sprawdzania
znajomości na pamięć fragmentów poezji, rzadziej prozy. Uczeń dostawał na przyklad
temat: „Patriotyzm w poezji Jana Kochanowskiego” i odpowiadał na takie zadanie tylko
cudzym słowem, bez żadnego swojego komentarza. Jaki był sens nauki na pamięć fragmentów z różnych dzieł literackich? Praktyczny to taki, że na egzaminie maturalnym
z języka polskiego należało napisać rozprawkę i nie od rzeczy było przywołać tam jakiś
fragment utworu na potwierdzenie swoich wywodów. A poza tym wymiarem egzaminacyjnym, wartość cytatów była oczywista – zawsze dobrze jest mieć pod ręką mądrą
myśl, wyrażoną zgrabnie, ładnym językiem. Popisać się celnym cytatem, opierając się na
autorytecie, jakiegoś pisarza, myśliciela – to rzecz przydatna wszędzie: w sądzie w czasie
rozprawy, podczas dyskusji w gronie zawodowym, ale to też gratka nie byle jaka w najlepszym towarzystwie. Mawiano w takich sytuacjach, oto dobrze wykształcony człowiek.
Bo „wiedza abstrakcyjna, bez praktycznego zastosowania, opanowana także pamięciowo
i usystematyzowana, daje również przewagę konkurencyjną w dalszym procesie kształcenia”23. Przedstawiciele przedsiębiorców dodają przy tym, że „przeraża wrogość, z jaką
szkoła odnosi się do kształcenia pamięci. Wbrew twierdzeniom postępowych gęgaczy
wymaganie pamięciowego opanowania pewnych partii materiału – nauka wierszy, dat,
nazwisk, rzek czy budowy pantofelka – to nie zaśmiecanie, ale trening pamięci. Przy
czym nie chodzi tu o «zapamiętanie» informacji do testów, lecz o uzyskanie usystematyzowanej wiedzy (…). Pewnych rzeczy trzeba się po prostu NAUCZYĆ. Trzeba, ponieważ
wiedza to nie tylko umiejętność wyszukiwania i «zrozumienia» informacji, ale także jej
przyswojenie i usystematyzowanie. Nasza postępowa szkoła nie każe uczyć się na pamięć
już nie tylko Exegi monumentum, ale także Kochanowskiego, Mickiewicza czy Staffa.
A ucząc, widzą wszystko oddzielnie, że dom… że Stasiek … że koń….. że drzewo…. ”24 –
konkluduje A. Mikosz.
23
24
26
A. Mikosz, Elegia dla liceów …, s. 40.
Tamże, s. 40.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
25
26
27
Bilans systemu edukacyjnego III RP
Czy dziś w szkołach stosuje się jeszcze taką formę sprawdzianów, jak „klasówka z cytatów”? Ilu uczniów wie, jak to wygląda? Niechby dziś polonista zaordynował taki rodzaj sprawdzianu. Od razu ma przeciwko sobie cała klasę i 90%
rodziców. Dziś nie ma zrozumienia dla potrzeby używania pamięci w nauczaniu.
I argumentem koronnym jest zawołanie: po co uczyć się czegoś i obciążać pamięć,
skoro można to szybko sprawdzić w Internecie. Rozpowszechniły się prezentacje
multimedialne jako forma dydaktyczna. Młodzież ma dużą atencję do tych prezentacji i po prostu je lubi. W istocie mogłaby to być efektywna forma nauczania,
ale w praktyce prezentacje multimedialne są nierzadko odtwórczym procesem, pogardliwie nazywanym „wytnij – wklej”. I to jest zjawisko na skalę powszechną.
Stąd nawet pracodawcy już podkreślają, że „umiejętność wyszukiwania informacji
w Internecie dla sporządzenia prezentacji multimedialnej nie zastąpi wiedzy i nie
pomoże w wykształceniu u młodego człowieka umiejętności samodzielnego myślenia. To tworzenie umysłu wąskiego i odtwórczego”25. Nauczyciele alarmują, że
prace domowe lub prace własne „coraz częściej uczniowie odrabiają metodą wytnij/wklej, a potem nawet nie potrafią przeczytać tego ze zrozumieniem”. W ocenie pedagogów „łatwość dostępu do Internetu sprzyja odtwórstwu, kształtowaniu
umysłu wąskiego i bezkrytycznego. Wyrabia się przy tym nawyk korzystania z gotowych rozwiązań, a w dalszej perspektywie skłania do wyboru rzeczy najłatwiej
osiągalnych, znajdujących się «pod ręką». Wysiłek tak ważny przy kształtowaniu
dojrzałej osobowości przestaje być w cenie. Człowiek wychowany w ten sposób
już nie protestuje, że się od niego czegoś wymaga – on się po prostu temu dziwi
i nie rozumie tego”26 – podkreślają nauczyciele z dużym doświadczeniem. Matematycy biją na alarm, że w młodym pokoleniu zanika zdolność krytycznego myślenia. Jeśli profesor na wykładzie podaje stwierdzenie i następnie je udowadnia, to
„studenci pytają: Po co? Przecież my panu wierzymy. Nie rozumieją, że tu nie chodzi o przyjęcie faktów, ale nauczenie się sprawdzania i wykrywania luki” – twierdzi pracownik naukowy Wydziału Matematyki UW. Nawet matematycy krytykują
gloryfikację testów jako formy kontroli wiedzy. Wydawać by się mogło, że naukom ścisłym ten rodzaj sprawdzianu służy. Tymczasem w ocenie matematyków
„coraz bardziej popularne testy, jeśli nawet jeszcze nie prowadzą do utożsamienia
nauki z rodzajem lotto, z pewnością nie skłaniają do rozwoju myślenia analitycznego (…). One sprawdzają, czy [uczeń] potrafi automatycznie wstawiać elementy”.
Zaś istotą nauki przedmiotów ścisłych, tak zmarginalizowanych w III RP, jest to, że
ich celem jest kształtowanie myślenia analitycznego. Bo jak twierdzą matematycy
– „zdolność przeprowadzenia dowodu matematycznego nie jest potrzebna każdemu człowiekowi, natomiast bez zdolności krytycznego myślenia łatwo popełnić
omyłkę w każdej sferze życia”27.
Model szkolnictwa w III RP – jak się zdaje – zabrnął w ślepą ulicę. W wielu
aspektach nie bardzo wiadomo o co chodzi w polskiej szkole. Reformatorzy szkolTamże, s. 41.
P. Zuchniewicz, Wychowanie do myślenia, „Uważam Rze” 2012, nr 35, s. 61.
Tamże, s. 60–61.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
27
Anna Szustek
nictwa dążyli do tego, żeby w szkole uczeń się nie nudził, nie męczył i żeby się
nauczył. Nie pierwszy raz w III RP chciano, żeby szkoła był swoistym rajem na
ziemi. Taka doktryna pedagogiczno-dydaktyczna, ilustrowana zawołaniem „ucząc
bawić”, miała swoich zwolenników już wcześniej i to nie raz. Tym sposobem na
podstawie doświadczenia wiadomo, że ucząc bawić, to tyle samo co piorąc brudzić
lub czesząc czochrać. Ale kto miałby współcześnie odwagę, żeby powiedzieć, że
nauka w szkole to przede wszystkim określony wysiłek. Poznawanie nowej wiedzy, nabywanie nowych umiejętności nie ma charakteru ludycznego. Szkoła to
miejsce, gdzie młody człowiek musi wdrożyć się do obowiązku, przyzwyczaić się
do wysiłku28. Lansuje się młodym ludziom szkołę bezproblemową, w której uczeń
jest pępkiem świata. Indywidualizm ucznia (ale nie nauczania) we współczesnej
szkole wyniesiono do granic absurdu. Tak jakby każdy z nich miał być w przyszłości artystą, rzecz jasna jedynym, niepowtarzalnym, wybitnym. Taki model szkoły
jest iluzją oderwaną od wymogów życia. Młody człowiek po wyjściu ze szkoły
(nastawionej na przyjemny pobyt) zderza się ze światem wymagającym, nierzadko drapieżnym, gdzie trzeba wykonywać określone zadania, w stresie, zmęczeniu.
I wcale nie liczy się to, czy młody człowiek jest zadowolony, tylko czy potrafi być
odpowiedzialny, umie wywiązać się z nałożonych zadań i jest przy tym twórczy,
pomysłowy, ale jednocześnie potrafi znaleźć się w pracy zespołowej. Wychowanie do obowiązku może nie jest atrakcyjne z punktu widzenia postaw i wartości
promowanych w mediach. Ale sprawdza się w praktyce29. Także współcześnie
przedsiębiorcy mocno akcentują ten aspekt jako cechę niezbędną u pracowników,
niezależnie od charakteru pracy i zajmowanego stanowiska. I współcześni pracodawcy nie są w tym oryginalni, ani odosobnieni. Rzecz jasna, takim żądaniom
przedsiębiorców nie należy się dziwić. Lecz, z drugiej strony, trudne jest zderzenie
współczesnych absolwentów z realizmem życia. W tym zderzeniu są obnażone
słabości i złudzenia współczesnego kształcenia i wychowania.
Szkoła w III RP wymaga pilnie zmiany polegającej na porzuceniu reform
ministrów M. Handkego, Ireny Dzierzgowskiej i K. Hall. Zaniechanie tych reform
28
Wdrożenie młodego człowieka do wysiłku, do pokonywania trudności, do współdziałania
w zespole były cenione w formowaniu młodego człowieka. Na przestrzeni wieków w różnych krajach
realizowano to na wiele sposobów. W renomowanych uczelniach na świecie dużą wagę przywiązuje
się do tego, żeby studenci uprawiali sport, zwłaszcza dyscypliny zespołowe. Uważa się, że jeśli młody
człowiek przez kilka lat studiów nabierze nawyku wstawania na trening o godzinie 5, czy 6 rano po
trzy, cztery razy w tygodniu, to jest on wdrożony do wysiłku, systematyczności. Preferowane są
sporty zespołowe, takie jak gra w piłkę, wioślarstwo, bo tu młody człowiek uczy się współdziałania,
pracy w zespole. Nie bez znaczenia jest też zasada szlachetnej rywalizacji, waleczność. W takich
uniwersytetach jak Oxford, Cambridge na zawodach uczelnianych w niektórych dyscyplinach jest
poziom olimpijski (np. regaty wioślarskie). Umiejętność radzenia sobie z trudnościami, współpraca
w grupie, zdolność do wysiłku – to jest kapitał, który jest nie do przeceniania w przyszłej pracy
i generalnie w życiu. Jak to mawiano od czasów starożytnych, w zdrowym ciele, zdrowy duch.
29
W wieku XX ruch skautowy wypracował świetny model wychowania do obowiązku,
odpowiedzialności. Organizacje harcerskie miały w Polsce świetne tradycje. Jednym z większych
błędów po 1989 roku jest brak ze strony państwa takiej polityki w zakresie wychowania, która dałaby
możliwość rozwoju organizacji harcerskich jako masowych.
28
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Bilans systemu edukacyjnego III RP
byłoby najlepszym rozwiązaniem. Tyle tylko, że w wielu aspektach to jest nie bardzo możliwe. Ale coraz bardziej powszechna staje się opinia o konieczności odejścia od gimnazjów na rzecz rozwiązania, które było całe dekady, tj. wydłużonej
szkoły podstawowej i szkoły średniej (ogólnokształcącej lub zawodowej). Gruntownej zmiany wymaga formuła matury. Ten egzamin zwany w polskiej tradycji
„egzaminem dojrzałości” został tak zbanalizowany pod względem merytorycznym i sposobu sprawdzania wiedzy, że uwłacza to dawnej jego nazwie. W ujęciu
merytorycznym matura przestała być miernikiem czegokolwiek, zaś możliwość
wielokrotnego poprawiania egzaminu maturalnego przypomina trochę zabawę
w ciciubabkę ucznia z testem egzaminacyjnym. Coraz bardziej okazuje się, że najpoważniejszym pożytkiem z reform systemu szkolnictwa z ostatniej dekady jest to,
że kryzys będący wynikiem tych reform, wymusi – być może – gruntowną dyskusję o modelu nowoczesnej polskiej szkoły.
Tak, jak nie przeprowadzono porządnie dyskusji nad modelem szkoły w III
RP, tak samo nie zostały określone adekwatnie do aktualnych wyzwań modelowe
rozwiązania w szkolnictwie wyższym. Znowu – jak w przypadku szkół podstawowych, gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych – nie można byłoby powiedzieć,
że w ogóle nie mówiono na temat, w którym kierunku powinny zmierzać polskie
szkoły wyższe. Ale też nie sposób byłoby stwierdzić, że przedyskutowano ten temat rzetelnie, gruntownie i w efekcie powstały koncepcje wyważone, przystające
do potrzeb na miarę XXI wieku. W konsekwencji środowisko akademickie zachowuje – najogólniej mówiąc – znaczący dystans do reform sygnowanych przez
minister Barbarę Kudrycką. W pewnej mierze ilustruje to opinia profesor Ewy
Nawrockiej30. Powiada ona tak: „nie wierzę w żadne reformy ministerialne. Zmiana nie przyjdzie z góry. Jak dotąd odbywa się wielkie psucie. Poza tym państwo
w sposób szczególny pojmuje nowoczesność, te reformy z nowoczesnością nie
mają nic wspólnego. Jeśli uniwersytety, studenci i pracownicy nic nie zrobią, to
sytuacja będzie się pogarszała. Nadzieję rodzi fakt, że jest dużo ludzi, którzy się
z tym nie zgadzają”31. Głos E. Nawrockiej zasługuje na szczególną uwagę, ponieważ upomina się ona o tożsamość uniwersytetu. W III RP w wielkiej liczbie szkół
wyższych (łącznie prawie 500) gdzieś została zagubiona idea uniwersytetu. Od
wieków średnich w Europie wśród uczelni zawsze prym wiodły uniwersytety. Tak
więc, uniwersytet to jest tradycja, to jest elita szkół wyższych. Nie politechniki,
żadne szkoły ekonomiczne, handlowe32, czy rolnicze, tylko właśnie uniwersytety
30
Ewa Nawrocka jest profesorem na Uniwersytecie Gdańskim w Instytucie Filologii Polskiej.
Prasa pisała o niej, że „zasłynęła (…) poruszającym wystąpieniem o stanie szkolnictwa wyższego
w Polsce”. Zob. szerzej na ten temat Skończmy z wielkim psuciem. Rozmowa Rafała Mierzejewskiego
z profesor Ewą Nawrocką, „Rzeczpospolita”, 14.05.2012.
31
Tamże.
32
Uczelnie ekonomiczne, handlowe chyba nigdy wcześniej nie zostały tak wyniesione na piedestał,
jak w III RP. Ludzie, którzy mają z dystansem refleksje o szkolnictwie wyższym, dawno twierdzili, że
ta gloryfikacja jest przesadzona. Czasem nawet trochę podśmiewali się z niektórych etykiet uczelni
ekonomicznych, np. o Szkole Głównej Handlowej w Warszawie jako kuźni kadr ekonomicznych
i finansowych III RP (dla rządu, banku centralnego itp.). I przy tej okazji przywoływano nie jedną
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
29
Anna Szustek
stanowiły trzon jako ośrodki nauki i dydaktyki. A dziś nobliwy uniwersytet musi
mierzyć się z systemem bolońskim. W najogólniejszym ujęciu można powiedzieć,
że system boloński to zamach na klasyczną ideę uniwersytetu. Dlatego niemałej
zręczności wymaga przeprowadzenie uniwersytetu przez te rafy. Jakby powiedział
Onufry Zagłoba z sienkiewiczowskiej trylogii, trzeba się zachować politycznie.
O dostojeństwie Uniwersytetu (by użyć tytułu okolicznościowego wykładu z 1932
roku profesora Kazimierza Twardowskiego) pamięta się na pierwszej w kraju
Alma Mater. Dostrzega się też współczesne zagrożenia. Profesor Marek Wąsowicz33 powiada tak: „Uniwersytet nie jest zwykłą szkołą wyższą, ani też prostym
zakładem nauczającym studentów i przygotowującym ich do różnych ról zawodowych. Dlatego też wykracza on poza ramy projektu bolońskiego, który głównie
w tzw. «zatrudnialnośći», czyli radzeniu sobie na rynku pracy, upatruje główny
cel studiów wyższych, abstrahując niemal całkowicie od ich kulturowego znaczenia. Współczesny uniwersytet zatem to nie tylko miejsce nauczania i prowadzenia badań naukowych, ale również obszar tworzenia nowych wartości szeroko
rozumianej kultury. A te powstają głównie w obszarze nauk humanistycznych
i społecznych. To dlatego uniwersytet musi dzisiaj opierać się na symbiozie nauk
ścisłych i przyrodniczych z humanistyką i naukami społecznymi. Tylko w ten sposób może spełniać swą cywilizacyjną misję”. M. Wąsowicz podkreśla też, że do
zadań uniwersytetu należy nie tylko prowadzenie badań, nauczanie studentów, ale
także „kształtowanie [ich] postaw obywatelskich”34. Dla współczesnych środowisk
uniwersyteckich w Polsce wyzwaniem pozostaje przechowanie i rozwinięcie klasycznej idei uniwersytetu jako korporacji uczonych i uczących się. Kluczowym
zadaniem jest nadać uniwersytetowi polor nowoczesności na miarę XXI wieku
i nie zagubić jego podstawowej wartości, jaką jest wielowiekowa tradycja.
Kardynalnym problem w debacie o polskiej uczelni ostatnich dwóch dekad
były prywatne szkoły wyższe. W katalogu spraw znajdowały się kadry i życie naukowe tych uczelni, poziom dydaktyki, relacje pomiędzy uczelniami prywatnymi
i państwowymi, stosunek państwa do uczelni prywatnych. W zakresie prywatnych
szkół wyższych w III RP prowadzono politykę liberalną, w niektórych obszarach
na granicy leseferyzmu. W rezultacie po 20 latach w Polsce było przeszło dwa
razy tyle uczelni prywatnych, co państwowych (w 2012 roku było 136 uczelni
publicznych i 338 prywatnych). Powstaje pytanie, jak to było możliwe? Czy po
anegdotę o tej uczelni z okresu Polski Ludowej, kiedy nazywała się Szkoła Główna Planowania
i Statystyki. W ostatnich dniach sierpnia 2012 roku prasa doniosła, że Minister Nauki i Szkolnictwa
Wyższego ostrzegła trzy uczelnie: Politechnikę Radomską, AWFiS w Gdańsku i SGH, że jeśli nie
uporządkują swoich finansów, może zostać wprowadzony rektor komisarz. („Gazeta Wyborcza”,
31.08.2012). Kłopoty finansowe nadwyrężą dotychczasową pozycję tej uczelni. A gdyby potwierdziły
się doniesienia prasowe o zamiarach ministra, oznaczałoby to, że wykreowana w III RP pozycja SGH
była dęta.
33
Marek Wąsowicz jest profesorem na Wydziale Prawa i Administracji UW. W latach 1998–2005
był prorektorem UW ds. studenckich. Przewodniczy Uniwersyteckiej Komisji Akredytacyjnej.
34
M. Wąsowicz, Alma Mater przed ważnymi wyborami. Kilka uwag o zadaniach Uniwersytetu
w nadchodzącej kadencji, „Uniwersytet Warszawski. Pismo uczelni” 2012, nr 2(57), s. 6.
30
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Bilans systemu edukacyjnego III RP
okresie Polski Ludowej pozostał aż tak duży uśpiony potencjał, który uruchomiono
mechanizmem wolnego rynku?
Dla szkolnictwa wyższego w III RP zderzenie się z rynkiem przyniosło nowe
zjawiska. Po pierwsze, kształtował się rynek usług dydaktycznych na poziomie
szkoły wyższej. Polskie uczelnie przechodziły stopniowo od misji społecznej, narodowej do bycia towarem na rynku usług. W III RP uniwersytet przestał być świątynią wiedzy, a stał się bazarem, gdzie sprzedaje się towar – usługi dydaktyczne35.
Człowiek nauki przestał być inteligentem, a już na pewno – mówiąc górnolotnie –
arystokratą ducha. Uznano, że w III RP akademik powinien należeć do klasy średniej. Po wtóre, w III RP powstał duży rynek komercyjnych usług dydaktycznych na
poziomie szkoły wyższej. W myśl podstawowej zasady wolnego rynku uczelnie,
konkurując ze sobą, powinny dać coraz wyższy poziom tych usług. Na tym przykładzie widać, że coś z tym wolnym rynkiem w III RP jest nie tak. Czy te doświadczenia z ostatnich dwóch dekad w zakresie komercyjnych usług dydaktycznych
nie nakazują pewnej ostrożności, jakiejś kontroli i asekuracji na wypadek gdyby
okazało się, że trochę przesadzono z tym zauroczeniem wolnym rynkiem36?
Jak podkreślono wcześniej – w III RP wydawało się, że zasadnicze problemy
szkolnictwa wyższego skoncentrowane są wokół uczelni prywatnych. Sektor państwowych szkół wyższych wydawał się na tym tle stabilny. Uniwersytet stał przede
wszystkim tradycją i dotychczasowym dorobkiem. Przez pierwszą dekadę III RP
szkolnictwo wyższe było niesione potencjałem wypracowanym w okresie Polski
Ludowej, któremu odblokowano ograniczenia i stworzono nowe perspektywy, ale
na krótką metę. To był czas na dyskusję o kształcie nowoczesnego uniwersytetu
polskiego na miarę XXI wieku. Ale wówczas środowisko akademickie było zajęte
czym innym. Energia poszła nade wszystko w dydaktykę na uczelniach prywatnych. A w wymiarze jednostkowym nauczyciele akademiccy koncentrowali się na
poprawie swojego statusu materialnego, korzystając z urynkowienia studiów.
* * *
Zasadniczym pytaniem w toczącej się debacie publicznej nad polskim systemem edukacyjnym jest określenie, jaka powinna być długofalowa strategia edukacyjna. Skąd można znać odpowiedź na to pytanie, jeśli w Polsce nie wiadomo,
35
Proces komercjalizacji życia społecznego ogarnął nie tylko uczelnie czy szkoły. W ten sam
proces została wepchnięta służba zdrowia. Tu to dopiero zrobiło się targowisko. Szpitale, przychodnie
zamiast być placówkami służby zdrowia, stały się sklepem z usługami medycznymi.
36
Należy żałować, że współcześnie prawie zapomniano dyskurs z II RP na temat liberalizmu
(i politycznego, i gospodarczego). Wiele argumentów z okresu przedwojennego zachowało swój
ciężar gatunkowy i aktualność. Przywołanie tej szerokiej debaty z II RP pozwoliłoby uniknąć takiego
– jakże często – bezgranicznego zafascynowania wolnym rynkiem, konkurencją czy negowania
państwa. Nierzadko to infantylne zauroczenie liberalizmem w III RP, do złudzenia przypomina
dziecinne ułudy wobec socjalizmu w pierwszym ćwierćwieczu Polski Ludowej. Niektóre wypowiedzi
polityków z III RP, można byłoby porównać do myśli Leona Chajna ze słynnego wywiadu z Teresą
Torańską. W 1981 roku, a więc z dużej perspektywy czasowej, zapytany o to, co było motywem
jego działalności politycznej w okresie stalinowskim, gomułkowskim, odpowiedział, że takie
przeświadczenie, iż „my [Polskę] urządzimy inaczej, my to zrobimy lepiej”. Zob. T. Torańska, Oni,
Warszawa 1989, s. 333.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
31
Anna Szustek
jaka jest strategia gospodarcza na dłuższą metę. Wszak utopijna okazała się koncepcja, wedle której nowoczesna gospodarka to ta, która jest oparta w znaczącej
mierze na usługach, a nie na żywej produkcji przemysłowej, rolniczej czy innej.
W latach 90. Amerykanie pouczali Niemców, żeby sobie unowocześnili strukturę
gospodarki, bo mają przestarzałą. Amerykanie wołali, że pod koniec XX stulecia
nowoczesna gospodarka to taka, która ma około 20% produkcji, a reszta to usługi
i inne dziedziny nieprodukcyjne. Ale Niemcy byli na amerykańskie teorie głusi
i uznali, że nawet dobrze ponad 50% żywej produkcji wcale im nie przeszkadza.
Po dwóch dekadach okazało się, że Niemcy mają pierwszą gospodarkę w Europie,
a Amerykanie siedzą w kieszeni Chińczyków37. Nie tylko Amerykanów poniosła
fantazja gospodarcza. Wielka Brytania także widziała świetlaną przyszłość w modelu gospodarki opartej na usługach. Tam – podobnie jak w Polsce – doprowadzono do wyniszczenia przemysłu. Ale inną drogą poszły Niemcy, Austria, Czechy,
kraje skandynawskie. W Polsce w sprawach gospodarczych elity chętnie wzorują
się na państwach Europy Zachodniej, USA, ale póki co rozwiązania zapożyczone
nie przyniosły oczekiwanych rezultatów. A nawet – z niewielką ostrożnością –
można powiedzieć, że wzory przyniesione w ostatnich dwóch dekadach nie sprawdziły się.
W III RP łatwo było zniszczyć lub wysprzedać rodzimy przemysł. Cóż to
była za euforyczna nowoczesność niszczyć za bezcen te peerelowskie molochy.
Nie myślano o reformowaniu i modernizacji tych fabryk. W ostatnich dwóch dekadach Polska stała się rynkiem zbytu dla towaru chińskiego, niemieckiego38. Nadto
w III RP w znacznej mierze handel znalazł się w rękach dużych zagranicznych
sieci handlowych, które są zainteresowane wyłącznie własnym zyskiem. Państwo
w ramach polityki gospodarczej, z jednej strony, dało ogromne przywileje zagranicznym firmom handlowym, a z drugiej – nic nie uczyniono dla rozwoju handlu
rodzimego. Rolnictwo nie ma rynku zbytu na miarę swojej produkcji, wszak duże
sieci handlowe ściągają towar z innych krajów. Nie udało się też odzyskać rynku
wschodniego dla polskich artykułów rolnych, utraconego na początku lat 90. Polski towar dobrze poruszał się po rynkach RWPG. W okresie ostatnich dwóch dekad
37
Z perspektywy historycznej koncepcja gospodarki opartej na usługach, na handlu budzi
wielką rezerwę. Tę sprawę można przeanalizować na wielu przykładach, w różnych okresach.
Można wziąć w czasach starożytnych kulturę Fenicjan, która bardzo dynamicznie wyrosła na handlu
i równie szybko została zmieciona. W okresie Rzeczpospolitej szlacheckiej takim przykładem były
jurydyki. Tu można było się szybko wzbogacić i jeszcze prędzej wszystko stracić. To były enklawy
gospodarki wolnorynkowej opartej na konkurencji w otoczeniu gospodarki cechowej. Jurydyki ani
same nie przetrwały, ani nie przyczyniły się do rozwoju miast. Wyrosły na wolnym handlu, usługach.
A zmiatała je byle wojna, grabież, pożar.
38
W czasie wizyty w Niemczech premier Leszek Miller podkreślał, jak wysoki procent polskiej
wymiany w handlu zagranicznym przypada na rynek niemiecki. To dla niemieckich polityków aż
prowokacja, żeby zrobić z takiej koncentracji w handlu zagranicznym użytek. Przy złych stosunkach
politycznych, skuteczna wojna celna ma wszelkie przesłanki do realizacji. A jest się do czego odwołać
na płaszczyźnie historycznej. Współcześnie stosunki polsko-niemieckie nie są takie, jak w połowie lat
20. poprzedniego wieku. Ale też jaka w ostatnich latach jest popularność i estyma dla tych polityków,
którzy kreowali politykę Republiki Weimarskiej wobec II RP.
32
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Bilans systemu edukacyjnego III RP
jedynie usługi miały względne warunki do rozwoju. Natomiast podstawowe działy
gospodarki znalazły się albo w głębokim kryzysie (jak przemysł), albo w stagnacji
(jak rolnictwo). W efekcie po upływie prawie ćwierć wieku gospodarka rynkowa
w III RP znalazła się w ślepym zaułku. Co żywo, przypomina to kryzys gospodarki
centralnie planowanej pod koniec lat 60, w tym sensie, że widać, iż nie sposób
dalej kontynuować ten kurs gospodarczy. Bez reform strategicznych i bez zmiany
niektórych zasad, nie da się obronić systemu społeczno-gospodarczego przed głębokim kryzysem. Tyle tylko, że w czasach gomułkowskich u schyłku lat 60. elity
miały świadomość wyczerpywania się modelu gospodarki planowej w tej formule,
jaką realizowano przez pierwsze ćwierćwiecze po wojnie (stąd reformy sygnowane przez Bolesława Jaszczuka). Nawet Władysław Gomułka rozumiał potrzebę
gruntownych reform. Nietrafnie diagnozowano wiele przyczyn kryzysu, jeszcze
gorsze były pomysły na reformę systemu. Ale bezdyskusyjnie przyjmowano, że
jest kryzys gospodarki socjalistycznej – jak ją wówczas określano. Z perspektywy
komparatystyki historycznej, to III RP jest na etapie schyłkowego Gomułki. Tyle
tylko, że współcześnie nie przyjmuje się do wiadomości, że liberalny model gospodarki opartej na usługach, czyli w tej formule, którą realizowano dotychczas
w III RP, się kończy.
W Polsce pojawiają się pierwsze koncepcje odbudowy przemysłu, za tym
przebłyskują postulaty restauracji szkół technicznych, zawodowych. Powiada
się, że trzeba przywrócić zachwiane proporcje pomiędzy ekonomicznym znaczeniem oraz społecznym prestiżem zawodów technicznych i usługowych. W konsekwencji tych zmian, inżynier ma znaczyć tyle, co prawnik, bankowiec. Ale póki
co, to są jedynie postulaty wysuwane przez niektóre środowiska39. Polityka państwa nie zmierza w tym kierunku. Jakby jeszcze nie dostrzegano, że tak głębokie
okrojenie produkcji w różnych dziedzinach musiało doprowadzić w konsekwencji
do ograniczenia pola usług. Działalność usługowa, żeby się rozwijała, musi być
potrzebna w jakiejś innej gałęzi gospodarki. Nie sprawdziła się teoria o tym, że
we współczesnej gospodarce znaczenie usług jest tak wielkie, że mogą one samodzielnie funkcjonować i dobrze prosperować. Usługi bardzo rozwinęły obszar
działania, unowocześniły się i ich znaczenie w gospodarce bez wątpienia wzrosło.
Ale nie znaczy to, że usługi straciły swoją istotę i charakter. Już z samej nazwy
usługa to praca dla kogoś, działalność pomocnicza, a nie zasadnicza. Bez rozwoju
przemysłu, rolnictwa i innych działów produkcyjnych, ilość klientów zamawiająca
usługi jest mocno ograniczona. Szkolnictwo w III RP dotychczas podążało za tendencjami życia gospodarczego i preferowało kształcenie na potrzeby usług. W sytuacji ustawicznego zwijania przedsiębiorstw produkcyjnych, trudno jest myśleć
o koncepcjach współpracy szkolnictwa z życiem gospodarczym. Szkolnictwo nie
bardzo może kształcić kadry dla potrzeb życia gospodarczego, ponieważ nie spo39
Jedną z takich koncepcji przedstawił Paweł Szałamacha, były wiceminister Skarbu Państwa
i poseł na Sejm VII kadencji. Wizję powrotu do polityki gospodarczej opartej na produkcji
zaprezentował na kongresie Polska Wielki Projekt 2012. Zarys tej wizji został opublikowany w prasie
codziennej. P. Szałamacha, Wróćmy do przemysłu, „Rzeczpospolita”, 14.05.2012.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
33
Anna Szustek
sób określić, ani w krótszej, ani w dłuższej perspektywie, czego gospodarka będzie
potrzebować. Na razie to z powodu błędnych strategii gospodarczych przyjętych
w III RP, w ogóle nie można mówić o potrzebach, bo na pozór wszystkiego jest za
dużo. Zarówno rynek pracy, jak i rynek towarów dławią się. Tych wąskich gardeł
nie rozładują usługi, nawet tak unowocześnione i rozwinięte.
Takie projekty polityczne, jak tzw. deregulacja, czyli dopuszczenie do wykonywania zawodów licencjonowanych, koncesjonowanych i regulowanych ludzi bez
wymaganej dotychczas wiedzy i praktyki, jawią się jako swoista próba bolszewizacji
rynku usług. Grupa ludzi zauroczonych kostycznymi teoriami liberalnymi próbuje
zrujnować dotychczas wypracowany ład w zakresie wykonywania usług. Nie był on
idealny i niektóre sprawy należało skorygować, ale nie wywracać do góry nogami.
Pod pretekstem mrzonek, że w wyniku wprowadzenia leseferyzmu w usługach powstanie 50–100 tysięcy nowych miejsc pracy dla młodych ludzi, chce się dokonać
tzw. otwarcia wielu zawodów usługowych40. Cele tej deregulacji są liberalno doktrynerskie i utopijne. Ale największą szkodę ta polityka na rynku usług spowoduje
wśród młodzieży. Po pierwsze, to jest wyraźny sygnał, że na rynku pracy nie liczy się
wykształcenie. Po wtóre, że nie można planować swojej kariery zawodowej i jej budować przez nabywanie wykształcenia, bo polityka państwa jest nieprzewidywalna.
Któż mógł przypuszczać, że państwo będzie prowadzić politykę przyzwolenia obniżania kwalifikacji zawodowych w licznych profesjach wymagających wykształcenia,
w czasach gdy Polacy tak inwestują w wykształcenie (prawie 17% posiada dyplom
wyższej uczelni). Tym sposobem powstała taka sytuacja: tym co się uczą, oferuje
się emigrację za pracą, a ci, którzy nie mają wiedzy i kwalifikacji niech obsługują
własnych obywateli. Trudno się dziwić, że w takiej rzeczywistości młodzież nie ma
motywacji do nauki. W świetle sytuacji gospodarczej kraju i prowadzonej polityki,
określenie priorytetowych kierunków kształcenia wydaje się trudne. Łatwiej powiedzieć, kogo nie powinno się kształcić w najbliższych latach, ponieważ bez względu
na sytuację gospodarczą specjalistów w tych dziedzinach nie zabraknie41.
40
Projekt tzw. deregulacji jest liberalną utopią, która w wielu obszarach poważnie naruszy
bezpieczeństwo obywateli, a szczególnie bezpieczeństwo ekonomiczne, zdrowotne (nawet jeśli same
zawody medyczne zostaną pominięte w tej operacji). Nie przyniesie też żadnych nowych miejsc
pracy, bo powstaną firmy korporacyjne, które w mig zmonopolizują swoje segmenty usług i szczelnie
je zamkną. A opowieści o tym, że w wyniku tej deregulacji spadną ceny usług, są taką samą bajką,
jak te które, były opowiadane w latach 90. o konkurujących ze sobą bankach i o spadającej w ten
sposób cenie pieniądza. Przy rachitycznym wymiarze sprawiedliwości w takich dziedzinach jak np.
zarządzanie nieruchomościami będą się działy cuda. To dopiero będzie instrument ograbiania ludzi
z majątku ruchomego i zagrożenie dla nieruchomości. Dla młodych ludzi te zawody w ogóle nie
będą dostępne co najmniej z dwóch powodów. Po pierwsze, nie mają oni doświadczenia. Po wtóre,
ubezpieczenie przy prowadzeniu tych usług (przy nieograniczonym ryzyku) zostaną przez firmy
ubezpieczeniowe tak wywindowane, że będzie to dla młodego człowieka pułap nie do przebicia.
O dostępie do kapitału na samodzielne rozpoczęcie działalności absolwent może tylko pomarzyć.
41
Już w połowie poprzedniej dekady uczeni zajmujący się polityką społeczną przedstawili
katalog kierunków studiów, na których nie powinno się kształcić, by nie pomnażać bezrobocia.
Alarmowano, że nie ma potrzeby kształcenia np. na kierunkach związanych z marketingiem, bez
względu na rozwój gospodarczy.
34
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Bilans systemu edukacyjnego III RP
W katalogu postulatów pod adresem tych, którzy nadają nowe oblicze polskim
szkołom i uczelniom należałoby wymienić:
• Po pierwsze, przywrócenie normalnego procesu wychowawczego w szkole.
Przez ten proces wychowawczy rozumie się kształtowanie młodego człowieka
w wymiarze wartości, relacji międzyludzkich, podmiotowości w społeczeństwie,
ale także wychowania obywatelskiego, patriotycznego42. Proces kształcenia
i wychowania powinien być oparty bardziej na autorytecie, a nieco mniej na
dążeniu do relacji partnerskich pomiędzy uczniem i nauczycielem. Utrata autorytetu to jest pierwszy krok do rozmontowania normalnych funkcji szkoły. We
współczesnej szkole istnieje konieczność przywrócenia autorytetu nauczyciela.
• Po drugie, kształcenie i wychowanie w taki sposób, żeby młody człowiek
był wdrożony do wysiłku, pracy, odpowiedzialności, współpracy w zespole,
oszczędności, pewnej dyscypliny. Człowiek to nie tylko intelekt, ale także
wola, emocje, które powinny być kształtowane w szkole.
• Po trzecie, porzucenie kształcenia w zakresie (nierzadko) wąskich specjalności.
Jaki jest sens i faktyczna wartość nauczania w zakresie wąskich specjalizacji,
skoro nie wiemy co będziemy w życiu robić? Klasy o wąskich profilach, specjalizacje to ślepa uliczka polskiej edukacji, a pojawiające się (tytułem eksperymentu) przedszkola specjalistyczne są pomysłem zgoła niepoważnym.
• Po czwarte, odbudowę programów nauczania w zakresie wiedzy ogólnej.
Wymusza to zdrowy rozsądek i sytuacja gospodarcza, w tym przede wszystkim
wymaga tego strategia rozwoju kapitału ludzkiego.
• Po piąte, należałoby się gruntownie zastanowić i przedyskutować, jaki jest
merytoryczny, dydaktyczny i wychowawczy sens podzielenia edukacji szkolnej na trzy małe odcinki oraz jaka jest wartość procesu dydaktycznego w szkole wyższej w modelu bolońskim.
Niż demograficzny może być czynnikiem sprzyjającym podniesieniu poziomu
wykształcenia młodego pokolenia Polaków. Naprawie polskiego systemu edukacyjnego powinno sprzyjać to, że roczniki są mało liczne. Małe klasy, grupy ćwiczeniowe, konwersatoryjne to poważny instrument do wykorzystania przy podnoszeniu poziomu nauczania. Tyle tylko, że dotychczas prawie nie dostrzega się
tego pola do zagospodarowania. Szkoły, uczelnie liczą każdy grosz. Dlatego nie
ma tendencji do zmniejszania klas i grup ćwiczeniowych, bo to pociąga za sobą
dodatkowe wydatki. Póki co to niż demograficzny jest przekleństwem systemu
edukacyjnego, uczniów i nauczycieli.
Nieprzygotowany do studiowania uczeń przychodzi na uniwersytet, na którym musi się znaleźć. Współcześnie w znacznej mierze odbywa się to kosztem
poziomu zajęć. Zawsze była pewna grupa maturzystów słabo przygotowana do
42
Wychowanie obywatelskie, patriotyczne powinno być jednym z podstawowych zadań,
czy wręcz powinności szkoły. Zwykle w takich okolicznościach szybko pojawia się zarzut, że to
jest instrument do ideologizacji szkoły i wpływania władzy publicznej na proces wychowawczy
i edukacyjny. W okresie przedwojennym wychowanie państwowe wprowadzone przez sanację było
krytykowane przez przeciwników sanacji, zarówno przed 1939 rokiem, jak i po wojnie.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
35
Anna Szustek
studiowania. Radykalnie to zjawisko pogłębiło się po wprowadzeniu nowej matury
i zniesieniu egzaminów wstępnych na uczelnie. Zarówno wyniki matur, jak i poziom
studentów rozpoczynających studia, wskazują na nieprawidłowe kształcenie w gimnazjum i liceum. W poprzedniej formule matura wymuszała powtarzanie poznanego
materiału. To powtarzanie – tak współcześnie krytykowane i pogardzane – ma wielki
sens i swój duży ciężar gatunkowy w procesie dydaktycznym. Jest dziś potrzeba przywołania tej elementarnej zasady nauczania. Była w użyciu od czasów najdawniejszych
i stanowiła podstawę myśli pedagogicznej. Współcześni reformatorzy szkoły lekceważą znaczenie repetycji. Odrzucono kształcenie dla uzyskania wiedzy, tym samym
obniżając umiejętność uczenia się młodego człowieka. Współcześnie jest nastawienie
na mechaniczne wyszukiwanie informacji i umiejętność rozwiązywania testów.
Dziś tak znaczna grupa studentów jest nieprzygotowana do studiowania (a zewsząd płyną zapowiedzi, że słabe roczniki maturalne to będą dopiero te, które
przyjdą na uczelnie), że w zasadzie wykładowcom akademickim z wolna sugeruje się odchodzenie od form i zasad dydaktyki szkoły wyższej na rzecz dydaktyki szkoły średniej. Zaciera się różnica pomiędzy studiowaniem a uczeniem.
Na uniwersytecie coraz częściej porzuca się, albo stosuje w nieznacznym zakresie, bardziej samodzielne metody poznania, właściwe dydaktyce szkoły wyższej.
W praktyce widać, że lepsze rezultaty daje szkolniackie „trzymanie za rękę”, jakieś
formy gier, zabaw. Ale czy to nie jest infantylizacja uniwersytetu? Gdzie młody
człowiek ma nabrać samodzielności w poznaniu i rozwiązywaniu problemów, jeśli
nie na uczelni? Wydaje się, że samodzielność w rozwiązywaniu problemów, dojrzałość, odpowiedzialność, umiejętność współpracy w zespole to są obligatoryjne walory absolwenta wyższej uczelni. Tymczasem uczelnie, chcąc przyciągnąć
młodzież na studia na swoich wydziałach, czynią wszystko, żeby przyjemnie się
studiowało. Któż dziś pamięta o starej zasadzie kształtowania młodego człowieka,
wedle której najpierw powinno być to co konieczne, później to co pożyteczne,
a na końcu to co przyjemne. Współcześnie jest dokładnie odwrotnie. W szkole, na
uczelni przeciętny uczeń, student w poważnym stopniu przyjemnie się nudzi. Jest
nastawiony nie tyle na mozół procesu poznawczego, co na atrakcje ze strony nauczyciela, wykładowcy. Zderzenie z prozaicznym rynkiem pracy jest dla młodego
człowieka zaskoczeniem, nierzadko trudnym do udźwignięcia. A pracodawcy bezlitośnie powiadają tak: „absolwenci uczelni, w tym także wyższych szkół zawodowych, nie posiadają ani poszukiwanych na rynku pracy umiejętności i wiedzy
(które powinni wynieść ze studiów), ani wiedzy ogólnej (którą powinni wynieść
z liceum) pozwalającej im na przekwalifikowanie się”43.
Powszechnie i chętnie przyjmuje się, że młody człowiek wie najlepiej, czego
powinien się uczyć (nie mylić z tym, że wie co go interesuje). Chciałoby się zapytać, ale skąd on może to wiedzieć? To, czego chcą się uczyć uczniowie i studenci,
jest odbiciem bardziej ich upodobań niż rozeznaniem na temat jakiejś profesji. Nie
wiedzą, lub mają o tym powierzchowne pojęcie, ponieważ nie mają doświadczenia życiowego wynikającego z poznania otaczającego świata. Dziś nikt nie neguje
43
36
A. Mikosz, Elegia dla liceów …, s. 41.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Bilans systemu edukacyjnego III RP
udziału młodzieży w decyzjach dotyczących nauczania. To jest jedna z przesłanek
podmiotowego charakteru procesu kształcenia. Ale idzie o to – jak mówią nauczyciele dawnej daty – że szkołą nie może rządzić uczeń, a uczelnią – student. Żeby
proces dydaktyczny i wychowawczy miał swój ciężar gatunkowy (oraz zachowaną
powagę), a z drugiej strony żeby nie zmurszał, musi być równowaga pomiędzy
świeżością, bezkompromisowością i fantazją młodzieży a profesjonalizmem oraz
doświadczeniem nauczycieli i wykładowców. Nauczyciel, który tak bardzo chce
się podobać młodzieży, że staje się prawie jednym z nich, pozuje w sposobie zachowania na „swojego kompana”, mówi żargonem młodzieżowym itp., nie dojrzał do swojej roli. Jedną z zasad starej szkoły belferskiej było to, że aktor i widz
nie mogą wchodzić do teatru tymi samymi drzwiami. Dla właściwego zbudowania autorytetu wśród uczniów, nauczyciel powinien zachować dystans wobec nich.
Podmiotowość młodego człowieka musi ukształtować się w cieniu autorytetu nauczyciela. O ten autorytet powinni dbać sami nauczyciele i wykładowcy, ale także
państwo ma tu niemałą rolę do odegrania. Państwo ma interes w tym, żeby hołubić
tych, co uczą, ale nie zawsze jest to rozumiane. Jak pisał kanclerz wielki koronny Jan
Zamoyski – „takie będą Rzeczypospolite, jakie ich młodzieży chowanie”. Ci, którzy
rozumieli znaczenie szkoły dla państwa, osiągnęli wielkie sukcesy. Przykładów jest
wiele, a jednym z bardziej spektakularnych są Prusy w XIX wieku44. Czy rządzący
III RP rozumieją, co to znaczy, że „bitwę pod Sadową wygrało pruskie nauczycielstwo”. W Polsce dziś „Sadowa” ma szczególny sens i ciężar gatunkowy.
Słowa kluczowe: system szkolnictwa, model nowoczesnego kształcenia i wychowania, współczesny uniwersytet, reforma szkolnictwa
44
Gdy po druzgoczących klęskach Prus w wojnach napoleońskich przeprowadzono reformy
mające na celu gruntowną przebudowę państwa, to jedną z nich była reforma szkolnictwa (obok
administracyjnych, sądowych i wojskowych). Szkoła po reformach Karola von Steina dała nowoczesnego
obywatela. W Prusach mówiono, że „bitwę pod Sadową wygrało pruskie nauczycielstwo”, a zatem
drogę do zjednoczenia Niemiec pod egidą Prus utorowała pruska szkoła. Kraje niemieckie przez całe
wieki były zbieraniną, którą grały mocarstwa europejskie, skutecznie eliminując je z wielkiej polityki
na Starym Kontynencie. Gdy niepozorne Prusy chciały przewodzić tej zbieraninie i przeprowadzić
zjednoczenie (czyli mówiąc dzisiejszym językiem scentralizować je), to cała Europa się z nich śmiała.
A pruskie nauczycielstwo pokazało, że to wcale nie takie śmieszne, tylko realne. I to nawet wtedy,
kiedy aspiracje pruskiej polityki kolidowały z interesami największych mocarstw europejskich, takich
jak Francja czy Austria. Zreformowane szkolnictwo dało pokolenie dobrze wykształcone i nastawione
patriotycznie. Najbardziej na nowej pruskiej szkole skorzystała średnia szlachta, która była na dorobku
politycznym, ekonomicznym i społecznym. To właśnie ta średnia szlachta, późniejsi junkrowie stali się
zapleczem dla polityki Otto von Bismarka. II Cesarstwem Niemieckim przez pół wieku rządził żywioł
pruski. Junkrowie od średniej szlachty z czasów Królestwa Pruskiego doszli do wielkich stanowisk
i pierwszych godności w państwie (w polityce, administracji, dyplomacji, wojsku). Wówczas urosły
ich wielkie fortuny, bo polityka cesarstwa „obsługiwała” ich interesy. Ale cały czas mieli na uwadze
to, że system edukacji ma kluczowe znaczenie dla potęgi państwa. Pozycja nauczycieli i profesorów
uniwersyteckich w II Cesarstwie Niemieckim była znakomita, zarówno pod względem materialnym, jak
i autorytetu społecznego. Państwo przez prowadzoną politykę w zasadniczy sposób jest budowniczym
autorytetu nauczycieli i wykładowców akademickich. Jeśli znajduje to należyte zrozumienie, korzyści
ma nie tylko państwo, ale zyskuje całe społeczeństwo.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
37
Anna Szustek
A balance of the system of education of the Third Republic of Poland
In the views of teachers, research workers, employers and parents, the system of education in Poland is in crisis. There is no proper general education. The concept of giving the
education a more vocational character is understood in a narrow sense and short-term perspective. The crisis of the Polish system of education is multifaceted and it must be stressed
that many of its reasons result from the reforms carried out during the two last decades.
Currently there is a strong need to determine a model of education in the era of the digital
revolution. A new model of upbringing is needed as well. The problems mentioned above
force the public discourse about modern Polish school and university. There is a necessity
of retaining the idea of university in a traditional, academic sense. The sector of private
higher education institutions generated a plenty of issues related to the clash of universities and free market. The postulate of educating young people according to the needs of
economic life is difficult to specify on the grounds of current economic situation and the
policy concerning this field.
Key words: system of education, model of modern education, contemporary university,
reform of education
Bilan du système éducatif de la IIIe République de Pologne
En Pologne, le système d’éducation est en crise. C’est ainsi que les enseignants, les
chercheurs, les employeurs, les parents évaluent son état. Il n’y a pas de bonne éducation
générale. La professionnalisation de la formation est interprétée de façon restrictive et ad
hoc. La crise de l’éducation polonaise a de multiples aspects. Plusieurs causes de cette
crise dérivent des réformes des dernières deux décennies. Il est actuellement nécessaire de
définir un modèle d’éducation lié à la révolution informatique, il existe également un besoin d’un nouveau modèle d’enseignement. Ces problèmes génèrent un discours social sur
l’école polonaise moderne et l’université contemporaine. Il y a une nécessité de conserver
l’idée de l’université au sens académique traditionnel. Le segment des écoles supérieures
privées apporta tout un ensemble de questions liées à l’impact qui se produisit entre les
universités et le marché libre. Le postulat de l’éducation des jeunes en fonction des besoins
de la vie économique est difficile à concretiser en raison de la situation économique et de
la politique ménée a cet égard.
Mots clés: système d’éducation, modèle moderne de formation et d’éducation, université contemporaine, réforme de l’éducation
Итоги системы образования в Польше с 1989 года
В Польше система образования находится в кризисе. Такую оценку состояния
образования ставят учителя, преподаватели, научные сотрудники, работодатели
и родители. Нет хорошего общего образования. Профессионализация в образовании
понимается узко и экстренно. Кризис в польской системе образования многогранный. Многие из его причин происходят из реформ двух последних десятилетий.
В настоящее время существует необходимость определить модель образования
в эпоху информационной революции, кроме того нужна также новая модель воспитания. Эти проблемы вынуждают социальный дискурс о современной польской школе
и современном университете. Существует необходимость сохранить идею университета в традиционном академическом пониманий. Сегмент частных вузов принес
целый пакет вопросов связанных со столкновением университета со свободном рын-
38
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Ключевые слова: система образования, модель современного образования и воспитания, современный университет, реформа образования
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Bilans systemu edukacyjnego III RP
ком. Требование воспитать молодежь, в соответствии с потребностями экономики,
является сложным для конкретизирования из-за экономической ситуации и политики
по отношению к ней.
39
Katarzyna
Waszyńska,
Barbara
Jankowiak,
Donata
WaszyńskaSamolak
Współczesne wyzwania
wobec pełnienia
roli nauczyciela…
a wypalenie zawodowe
Wstęp
W okresie transformacji i kryzysu „wielkiej zmiany” wobec nauczyciela stawiane są nowe wymagania i oczekiwania. Jego rola nie sprowadza się już tylko do
tradycyjnego nauczania, ale również do wspierania rozwoju uczniów w zmieniających się warunkach społeczeństwa ponowoczesnego. Wymaga się od nauczycieli realizowania funkcji edukacyjnej, wychowawczej, opiekuńczej, a nawet doradczej. Coraz częściej mówi się, że nauczyciel powinien być bardziej coachem,
negocjatorem czy też ekspertem – zarówno w przestrzeni rzeczywistej, jak i wirtualnej1. Nowoczesna szkoła bardziej niż specjalistów poszczególnych dziedzin
potrzebuje ekspertów zarządzania informacjami, technikami uczenia się, trenerów
poszczególnych umiejętności, przewodników po digitalnej przestrzeni2. W nową
sytuację wpisana jest redefinicja zawodu nauczyciela – tak przestrzeń społeczna,
jak i on musi ulec transformacji, dokonać zmiany swoich kompetencji i działań.
„Wykształcenie i doskonalenie nauczycieli o nowych, innych niż dotychczas kompetencjach: w sensie treści – bardziej łącznych niż wysoko specjalistycznych,
bardziej otwartych niż zamkniętych, bardziej twórczych niż odtwórczych, a w sensie charakteru roli zawodowej – odchodzących od funkcji przekaziciela i egzeku1
A. Brzezińska, Jak skutecznie wspomagać rozwój, w: Psychologiczne portrety człowieka, red.
A. Brzezińska, Gdańsk 2005; K. Waszyńska, A. Woźniak, Społeczny kontekst zawodu nauczyciela.
Analiza zasobów i trudności, w: Obraz szkoły i nauczyciela. Egzemplifikacje teoretyczne i empiryczne,
red. E. Murawska, Kraków 2010.
2
W. Kołodziejczyk, M. Polak, Jak będzie zmieniać się edukacja – wyzwania dla polskiej szkoły
i ucznia, Warszawa 2011.
40
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
3
Współczesne wyzwania wobec pełnienia roli nauczyciela…
tora do roli przewodnika i tłumacza”3 staje się celem kształcenia współczesnych
pedagogów. Wymaga się od przedstawiciela tego zawodu aktywności, kreatywności i samodzielności w działaniach, a także umiejętności takiej pracy z uczniami,
aby w nich również rozwinąć te cechy. „Jego zadaniem jest nawiązanie kontaktu,
wspomaganie rozwoju, budowanie więzi, stwarzanie warunków do doświadczania
świata (…). Praktyka pedagogiczna pokazuje, że o skuteczności współczesnego
nauczyciela w dużym stopniu decydują jego umiejętności społeczne oraz cechy
osobowości”4. Umiejętności interpersonalne i wrażliwość stanowią narzędzie
pracy każdego wychowawcy5.
Nauczyciele wykonują pracę, która wiąże się z szeregiem sytuacji społecznych, mogących być źródłem trudności i stresu. Dodatkową przyczyną tego
stresu może być również to, że wchodzą w bliski kontakt z wychowankami oraz
angażują się emocjonalnie. Z badań wynika, że to właśnie stres w dużej mierze
przyczynia się do wypalenia zawodowego nauczycieli6. Nie bez powodu twierdzi
się, że zawód nauczyciela – podobnie jak zawód terapeuty, lekarza, pielęgniarza
czy pracownika socjalnego – stwarza szczególne ryzyko tak zwanego wypalenia
zawodowego7.
Obecnie przypisuje się coraz większe znaczenie edukacji oraz osobom, które
nauczają i wychowują. Rosną wymagania w stosunku do nauczycieli, którzy –
próbując im sprostać – podejmują kolejne formy dokształcania i podnoszenia własnych kwalifikacji zawodowych. Wraz ze wzrostem wymagań w stosunku do tej
grupy zawodowej wzrasta presja i stres w pracy pedagogów.
W artykule zostanie ukazana rola nauczyciela we współczesnej szkole w Polsce, jego problemy i dylematy. Narastanie problemów i nieskuteczne radzenie sobie z nimi może prowadzić do wypalenia zawodowego. Zdaniem Heleny Sęk, aby
radzić sobie z problemem wypalenia wśród nauczycieli, należy udoskonalać sieci
wsparcia w środowisku profesjonalnym – a więc ze strony współpracowników,
przełożonych oraz uczniów8. Celem niniejszego artykułu jest wskazanie szerokiego spektrum problematyki dotyczącej pracy zawodowej oraz współczesnych
wymagań stawianych nauczycielom, które mogą przyczynić się do wypalenia zawodowego. Natomiast pominięte zostały te czynniki, które od lat wiążą się z charakterem funkcjonowania szkoły oraz specyfiką relacji interpersonalnych – zarówZ. Kwieciński, Tropy – ślady – próby. Studia i szkice z pedagogiki pogranicza, Olsztyn 2000,
s. 17.
4
M. Taraszkiewicz za: K. Waszyńska, A. Woźniak, Społeczny kontekst…, s. 35–36.
H. Sęk, Wypalenie zawodowe. Przyczyny – mechanizmy – zapobieganie, Warszawa 2000.
6
Taże, Wypalenie zawodowe u nauczycieli. Społeczne i podmiotowe uwarunkowania,
w: Edukacja wobec zmiany społecznej, red. J. Brzeziński, L. Witkowski, Poznań–Toruń 1994;
H. Sęk, Wypalenie zawodowe. Przyczyny…; H. Sęk, Wypalenie zawodowe u nauczycieli – przyczyny, uwarunkowania i możliwości zapobiegania, w: Psychologia rozwiązywania problemów szkoły,
red. J. Miluska, Poznań 2001.
7
E. Muszyńska, Problemy nauczycieli i uczniów we współczesnej szkole w Polsce, w: Psychologia
rozwiązywania…, red. J. Miluska.
8
H. Sęk, Wypalenie zawodowe. Przyczyny…; taże, Wypalenie zawodowe u nauczycieli…
5
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
41
K. Waszyńska, B. Jankowiak, D. Waszyńska-Samolak
no poziomych, jak i pionowych. Kwestie te są szeroko omawiane w literaturze
przedmiotu9.
Wypalenie zawodowe nauczycieli
„W podejściu społeczno-poznawczym wypalenie zawodowe definiuje się jako
zespół objawów pojawiających się u osób wykonujących zawody, w których bliski
kontakt interpersonalny i cechy osobowości profesjonalisty stanowią podstawowe
instrumenty czynności zawodowych decydujące o poziomie wykonywania zawodu”. Chodzi tu o profesje, które można określić jako społeczne i usługowe zarazem,
takie jak: nauczyciel, lekarz, pielęgniarz, terapeuta, pracownik socjalny i tym
podobne10. Zespół wypalenia zawodowego składa się z trzech objawów: wyczerpania emocjonalnego, depersonalizowania oraz obniżenia satysfakcji z pracy. Powstaje on w zawodach społecznych na skutek przewlekłego stresu i braku środków
zaradczych11. Ewa Kędracka wymienia następujące objawy mogące pojawić się
u osób „wypalonych zawodowo”:
• objawy fizyczne (narastające zmęczenie, bóle głowy, bezsenność, wzmożona
podatność na zachorowania);
• objawy behawioralne (łatwe okazywanie złości, duża zmienność zachowania,
specyficzny sposób mówienia o uczniach jako „przypadkach”, „sprawach”,
a nie ludziach);
• objawy psychologiczne (przygnębienie, uczucie znudzenia, zniechęcenia, rozdrażnienia i złości, labilność emocjonalna)12.
W związku z problemami, z jakimi mogą zetknąć się w swojej pracy nauczyciele,
ich zawód niewątpliwie zaliczyć można do profesji obciążonej ogromnymi wymaganiami społecznymi i dużą ilością stresorów. Poza czynnikami, które od zawsze były
wpisane w funkcjonowanie w zawodzie nauczyciela, pojawiły się nowe, związane
ze zmieniającymi się wymogami społeczno-kulturowymi. Nauczyciel w ponowoczesnym społeczeństwie i zmieniającej się szkole staje przed wyzwaniami transformacji własnej roli zawodowej. Problemy te zostały omówione poniżej.
Przyczyny wypalenia zawodowego
związane z funkcjonowaniem w roli nauczyciela
Jednym z ważnych problemów mogących pojawić się u osób wykonujących
z zaangażowaniem zawód nauczyciela jest fakt idealizowania wymagań roli spo-
9
E. Muszyńska, Problemy nauczycieli…; H. Sęk, Wypalenie zawodowe. Przyczyny…; H. Sęk,
Wypalenie zawodowe u nauczycieli…; B. Smykowski, Umiejętności wychowawczych nie da się
wyćwiczyć, „Edukacja i Dialog” 2000, nr 2.
10
H. Sęk, Wypalenie zawodowe. Przyczyny…, s. 84.
11
Taże, Wypalenie zawodowe u nauczycieli…, s. 271.
12
E. Kędracka, Wypalanie się zawodowe nauczycieli, w: Szkoła a wypalenie zawodowe, red.
J. Kropiwnicki, Jelenia Góra 1999, s. 31.
42
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
13
14
Współczesne wyzwania wobec pełnienia roli nauczyciela…
łecznej z nim związanej. Zdaniem Heleny Sęk13, która prowadziła badania nad wypaleniem zawodowym nauczycieli, sam poziom idealizmu nie prowadzi do wypalenia, sprzyja mu natomiast tendencja do perfekcji, a szczególnie sprzeczność
pomiędzy oczekiwaniami zawodowymi a realiami pracy. Podobną funkcję pełnią
irracjonalne przekonania zawodowe. Są to uogólnione i utrwalone nierealistyczne poglądy na temat siebie, swojego zawodu, często sztywne i skrajnie nasilone.
Wiążą się one z nadmiernym poczuciem powinności, wadliwą samooceną oraz
idealizmem, który dominuje nad pragmatyzmem. Z badań Heleny Sęk wynika, że
nauczyciele generalnie utożsamiają się z tymi przekonaniami. Uważają na przykład, że powinni być lubiani przez wszystkich uczniów, że do wszystkich powinni
dotrzeć, z wszystkimi się porozumieć, a problemy i trudności uczniów trzeba
bardzo silnie przeżywać, ponieważ jest to warunkiem koniecznym, aby „być dobrym w zawodzie”. Są też przekonani, że muszą osiągnąć mistrzostwo w swoim
zawodzie, a jeżeli tak nie jest, jest to straszne i niewybaczalne14. Te nieracjonalne
przekonania mogą być przyczyną wielu frustracji i trudności osobistych, szczególnie w sytuacji zmieniających się warunków społeczno-kulturowych i – co za tym
idzie – zmieniających się oczekiwań wobec pedagogów.
Źródłem problemów dla niejednego pedagoga jest również nowoczesny model
relacji nauczyciel–uczeń, który wymaga od nauczyciela zaspokojenia także tak
zwanych „specjalnych potrzeb edukacyjnych” sporej grupy uczniów, która na skutek posiadania rożnego rodzaju schorzeń lub zaburzeń nie jest w stanie samodzielnie sprostać ujednoliconym standardom i wymogom edukacyjnym. Stąd potrzeba
ustawicznego, elastycznego dostosowywania wymagań, uwzględniania i rozpoznawania możliwości i zasobów tej grupy uczniów oraz włączenia ich w proces edukacyjno-wychowawczy zgodnie z ich predyspozycjami i zakresem możliwości, co
nie jest rzeczą łatwą. Wysokie wymagania stawiane wobec nauczycieli (w szczególności młodych, bez doświadczenia) w tym obszarze implikują pojawienie się
poczucia braku kwalifikacji i sprawstwa zawodowego.
Szeroki zakres świadczonych usług i rozbieżność oczekiwań społecznych dotyczących pełnionej roli to kolejne zagrożenia i utrudnienia w codziennej pracy
nauczyciela. Zwykle kontakt z klientem w innych zawodach ograniczany jest
do bardzo wąskiego zakresu usług: prawnych, zdrowotnych, administracyjnych
i tym podobnych. Rolą nauczyciela jest natomiast pełnienie wielopłaszczyznowej
opieki w wielu obszarach: dydaktyki, pedagogiki, psychologii, medycyny, terapii, pracy socjalnej, mediacji. Jest to związane z sąsiadującymi zakresami pojęć:
opieka, wychowanie, wsparcie, terapia, pomoc, które dla każdego uczestnika lub
organizatora procesu edukacyjnego czasami oznaczają coś innego. Z pełnieniem
roli nauczyciela wiąże się posiadanie specyficznych kompetencji zawodowych.
Od profesjonalisty wymaga się aby posiadał kompetencje: merytoryczne, psychologiczno-pedagogiczne, diagnostyczne, w dziedzinie planowania i projektowania, dydaktyczno-metodyczne, komunikacyjne, medialne i techniczne, związane
H. Sęk, Wypalenie zawodowe. Przyczyny…
Tamże, s. 161.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
43
K. Waszyńska, B. Jankowiak, D. Waszyńska-Samolak
z kontrolą i oceną osiągnięć uczniów, dotyczące projektowania i oceny programów
i podręczników, auto-edukacyjne15.
Takie rozumienie roli nauczyciela i perspektywa oceny jego osiągnięć w kontekście społecznym sprawiają, że praca pedagogiczna nie jest zadaniem łatwym,
a co za tym idzie – niesie za sobą szereg wyzwań i trudnych do pokonania etapów.
Poniżej zostaną przedstawione wybrane problemy związane z pełnieniem roli zawodowej nauczyciela w społeczeństwie współczesnym, które mogą przyczynić się
do pojawienia się wypalenia zawodowego
Droga awansu zawodowego
jako wyzwanie w pełnieniu roli nauczyciela
Do czynników, które niewątpliwie przyczyniają się do wzrostu poziomu stresu
wśród nauczycieli, należy droga awansu zawodowego. Wdrożony system pozyskiwania kolejnych stopni kariery, oparty na potrzebie ustawicznego kształcenia,
podnoszenia kwalifikacji oraz zdobywania nowych kompetencji, połączony z koniecznością projektowania i dokumentowania własnych osiągnięć, to duże wyzwanie dla każdego nauczyciela – wyzwanie, które niesie za sobą wiele dylematów
i rozterek. Zmagają się z nim nauczyciele rozpoczynający pracę w zawodzie, jak
również ci doświadczeni, którzy sukcesywnie i cierpliwie pokonują kolejne etapy
rozwoju. Jak pokazuje historia wdrażania awansu zawodowego nauczycieli, już
pierwszy okres wkraczania na tę ścieżkę nie był dla nauczycieli czasem łatwym.
Rodził wiele obaw i dyskusji. Wynikało to w głównej mierze z różnic w interpretacji
prawa oświatowego oraz braku możliwości dokładnego dostosowania wymogów
ustaw i rozporządzeń do praktyki edukacyjnej. Kartę Nauczyciela i rozporządzenie
o awansie zawodowym należało wówczas interpretować łącznie. Oba dokumenty
zawierały wiele odniesień, a procedury odwoławcze dodatkowo komplikowała potrzeba odwoływania się do Kodeksu postępowania administracyjnego16. Wszystkie
indywidualne przypadki wiązały się z koniecznością dodatkowych konsultacji, interpretacji, poszukiwaniem specjalistów od prawa oświatowego, którzy dokonaliby analizy dokumentacji zgodnie z obowiązującymi przepisami. Taki stan sprawił,
że wielu nauczycieli wyrażało wprost swoje wątpliwości i zastrzeżenia, ponieważ
ścieżka awansu zawodowego była przez nich postrzegana jako skomplikowana.
Sporym źródłem problemów i stresu był brak znajomości zasad funkcjonowania komisji kwalifikacyjnych oraz egzaminacyjnych, uszczegółowienia wymogów
oraz brak wcześniejszych doświadczeń w uczestniczeniu w tego typu spotkaniach.
„Grupa nauczycieli, która wchodziła na ścieżkę awansu zawodowego na początku
reformy, nie miała zbyt wielu informacji dotyczących pracy komisji oraz rozmów
kwalifikacyjnych bądź egzaminacyjnych”17. Nauczyciele z długim stażem peda15
W. Strykowski, J. Strykowska, J. Pieluchowski, Kompetencje nauczyciela szkoły współczesnej,
Poznań 2007.
16
M. Pomianowska, M. Sielatycki, E. Tołwińska-Królikowska, Rozwój zawodowy nauczyciela.
Awans Zawodowy nauczyciela – poradnik, Warszawa 2002.
17
Tamże, s. 6.
44
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Procedury planowania i dokumentowania rozwoju zawodowego
jako obciążenie w pełnieniu roli nauczyciela
Istotną barierą o charakterze mentalnym, która przyczynia się do generowania problemów w codziennej pracy nauczyciela, a o której wspominają Małgorzata Pomianowska, Mirosław Sielatycki oraz Elżbieta Tołwińska-Królikowska19,
był i jest nadal wymóg konstruowania przemyślanej wizji własnej pracy w formie
planu rozwoju zawodowego oraz skrupulatnego potwierdzania własnego dorobku
zawodowego, w tym projektów i osiągnięć, stosowną dokumentacją. Rozważając
konieczność zdobywania przez nauczyciela nowych kompetencji, warto odnieść
się do kwestii planowania i projektowania działań edukacyjno-wychowawczych.
„Jeżeli działalność dydaktyczna i wychowawcza nauczyciela ma być działalnością
celową i dobrze zorganizowaną, musi być wcześniej zaplanowana i zaprojektowana. Zatem opracowywanie programów, planów i projektów działań dydaktycznych
oraz dokumentowanie ich to istotny obszar kompetencji współczesnego nauczyciela”20. Warto zwrócić uwagę na fakt, że przed pojawieniem się ścieżki awansu
zawodowego nauczyciel „mianowany” nie był obligowany ani motywowany do
dokumentowania własnego rozwoju i dorobku zawodowego.
W obecnym systemie kwalifikacje i kompetencje zawodowe rozpatrywane są
wyłącznie na podstawie zgromadzonej pieczołowicie dokumentacji: dyplomów,
certyfikatów, zaświadczeń. Brak odpowiednich dokumentów, mimo wieloletniego
doświadczenia zawodowego oraz sporych sukcesów w pracy, zmusza nauczycieli
do podejmowania kolejnych form doskonalenia zawodowego, które merytorycznie
i metodycznie często nie dostarczają nowych, istotnych kompetencji i umiejętności, ale gwarantują uzyskanie stosownego dokumentu niezbędnego z formalnego
punktu widzenia do dalszej pracy na tym samym stanowisku. „O tym, że nauczy18
19
20
Współczesne wyzwania wobec pełnienia roli nauczyciela…
gogicznym również często borykali się z problemem kwestionowania zdobytych
wcześniej kwalifikacji zawodowych. Reforma oświaty i zmieniające się ustawy
wprowadziły wiele zamieszania na tym polu. Wielu pracowników pedagogicznych stanęło przed koniecznością podejmowania dodatkowych studiów podyplomowych, chcąc nadal pozostać na zajmowanym dotąd stanowisku. Warto zwrócić
uwagę na fakt, że zdobywanie nowych kwalifikacji zawodowych jest cechą immanentną zawodu nauczyciela i zasadną z każdego punktu widzenia. Jednak czym
innym jest poszerzanie wiedzy i kompetencji, a czym innym ponowne zdobywanie
uzyskanych wcześniej kwalifikacji. Taki proceder na przestrzeni kilku ostatnich lat
spowodował wśród pedagogów uzasadnione zamieszanie, uruchomił wiele frustracji oraz poczucie zagubienia i niekompetencji. Te czynniki powodujące stan przewlekłego stresu – zdaniem Heleny Sęk – przyczyniają się do powstania wypalenia
zawodowego18.
H. Sęk, Wypalenie zawodowe u nauczycieli…
M. Pomianowska, M. Sielatycki, E. Tołwińska-Królikowska, Rozwój zawodowy…
W. Strykowski, J. Strykowska, J. Pieluchowski, Kompetencje nauczyciela…, s. 74.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
45
K. Waszyńska, B. Jankowiak, D. Waszyńska-Samolak
ciel był dobry, najlepiej zaświadczyć mogą uczniowie, a ponadto inni członkowie
szkolnej społeczności: nauczyciele, dyrektor szkoły, rodzice”21. Wielu nauczycieli,
kończąc wymagane formy kształcenia, poza sporym obciążeniem finansowym, nie
widzi żadnych istotnych zmian w swoich kwalifikacjach, wiedzy czy umiejętnościach. Nic więc dziwnego, że duża grupa pedagogów różnych specjalności, posiadająca spore sukcesy w pracy dydaktyczno-wychowawczej, niechętnie podejmuje
tego rodzaju wyzwania.
W dzisiejszych czasach dla nauczyciela wymóg efektywnej oraz efektownej autoprezentacji stał się koniecznością. Dla wielu z nich jest to nowe, trudne zadanie,
z którym borykają się na każdym etapie pracy zawodowej. To, co do tej pory nie
budziło obaw, może rodzić wątpliwości i trudności: „system dotychczasowych reguł,
zasad postępowania uwolniony od autopromocji, autoprezentacji osiągnięć dziś jest
już nieadekwatny i regresywny”22. „Nauczyciel musi więc przekonywać dyrektora
szkoły, rodziców, uczniów, nauczycieli, opiekuna stażu i wreszcie komisję kwalifikacyjną (bądź egzaminacyjną), że dobra opinia o nim zasługuje na potwierdzenie”23.
Poradzenie sobie z takim zadaniem wymaga przyjęcia innej postawy – przynajmniej
częściowej rezygnacji z dotychczasowych nawyków oraz nastawień24.
Nie ulega wątpliwości, że autorefleksja nad własną drogą zawodową jest rzeczą
pożądaną i niezbędną w zawodzie nauczyciela, jednak warto mieć na uwadze, iż
w działalności dydaktyczno-wychowawczej pozostaje wiele sfer aktywności, których nie sposób udokumentować i zaświadczyć drogą formalną. Do takich działań
niewątpliwe należą: udzielanie wsparcia psychologiczno-pedagogicznego, kreowanie życzliwej atmosfery, efektywne komunikowanie się, umiejętność nawiązania
dialogu międzypokoleniowego, wrażliwość, empatia czy wreszcie poszanowanie
praw ucznia. Rodzą się pytania: jak potwierdzić formalnie umiejętność komunikacji z uczniem, łatwość nawiązania konstruktywnej relacji z rodzicem, udzielenie
wsparcia psychologicznego wychowankowi? Podsumowując, można stwierdzić,
że w procesie zdobywania kolejnych stopni awansu zawodowego niezwykle ważne jest, by droga do tego prowadząca na każdym etapie była: klarowna, spójna,
zrozumiała i jednoznaczna – zarówno w aspekcie kryteriów oceniania, jak i weryfikacji osiągnięć.
Kształcenie ustawiczne jako nowe wyzwanie
w pełnieniu roli nauczyciela
W obecnej sytuacji kryteria weryfikacji pracy nauczyciela na poszczególnych
etapach jego zawodowej drogi łączą się nierozerwalnie z postulatem permanentnego kształcenia. „W społeczeństwie informacyjnym, każdy z nas staje się odpowie21
M. Pomianowska, M. Sielatycki, E. Tołwińska-Królikowska, Rozwój zawodowy…, s. 6.
Tamże.
23
Tamże.
24
J. Malinowska, M. Jabłońska, Myślenie o nauczycielu i jego edukacji. Z rekonstrukcji światów
edukacyjnych nauczycieli, Wrocław 2010.
22
46
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Współczesne wyzwania wobec pełnienia roli nauczyciela…
dzialny za własną edukację przez całe życie”25. Nauczyciel sukcesywnie podnoszący swe kwalifikacje zawodowe, w tym zakres kompetencji miękkich i twardych,
stał się istotnym ogniwem procesu kształcenia ustawicznego (lifelong learning)
propagowanego współcześnie w edukacji na całym świecie26. Jak się jednak okazuje, nie każdy pedagog jest w stanie wykazać się dostatecznymi predyspozycjami
i determinacją, by podołać temu wyzwaniu. Nie zawsze znajduje adekwatne zasoby, by efektywnie i satysfakcjonująco sprostać oczekiwaniom. Warto rozważyć,
dlaczego tak się dzieje.
Nowe zadania związane z kształceniem ustawicznym oraz awansem zawodowym wiążą się z redefinicją roli nauczyciela i ciągłym zdobywaniem nowych umiejętności, w wielu nieznanych dotąd obszarach. Bywa, że taki proces trwa długo po
zakończeniu etapu pozyskiwania kwalifikacji zawodowych. Nie każdy nauczyciel
może uwzględnić taką perspektywę. Współcześnie awans zawodowy nie jest już
zjawiskiem elitarnym. Jego wszechobecność obliguje do ustawicznego podnoszenia swoich kwalifikacji zawodowych, poszerzania zakresu i struktury kompetencji,
konfrontacji z innymi uczestnikami procesu kształcenia, podejmowania zadań, które
zasadniczo wykraczają poza zakres podstawowych obowiązków. Cechą nowego systemu awansu zawodowego jest jego powszechność: „każdy nowo zatrudniony nauczyciel automatycznie wkracza na ścieżkę awansu – zostając kolejno nauczycielem
stażystą, kontraktowym, mianowanym. Osiągając poziom nauczyciela mianowanego, decyduje, czy chce potwierdzać dalej własny rozwój, rozpoczynając procedurę
na stopień nauczyciela dyplomowanego”27. Istotne jest, by każdy nauczyciel już na
początku widział sens pójścia tą drogą, by zauważył wymierne korzyści i przywileje
oraz znalazł motywację do podjęcia tego zadania. Wtedy poziom stresu, frustracji,
negatywnych opinii i niskiej motywacji może się diametralnie zmniejszyć.
Przeświadczenie o braku przydatności zdobytych kompetencji
Przeświadczenie o braku przydatności zdobytych kompetencji to kolejny
z czynników, który może mieć istotny wpływ na syndrom wypalenia zawodowego
kadry pedagogicznej. Wielu nauczycieli reprezentuje pogląd, że mimo wieloletniego przygotowywania się do pracy dydaktyczno-wychowawczej oraz pozyskiwania
nowych obszarów wiedzy, współczesny nauczyciel nie jest odpowiednio przygotowany – tak metodycznie, jak i merytorycznie – do pełnienia swej interdyscyplinarnej roli zgodnie z wymogami współczesnych czasów. Spora grupa nauczycieli mówi o deficytach w obszarze kompetencji i umiejętności warunkujących
efektywne działanie w zakresie: komunikacji z uczniem, udzielania należytego
wsparcia, pomocy psychologiczno-pedagogicznej, rozpoznawania zagrożeń, mediacji i negocjacji w życiu codziennym szkoły. System kształcenia nauczycieli –
25
W. Kołodziejczyk, M. Polak, Jak będzie zmieniać się edukacja – wyzwania dla polskiej szkoły
i ucznia, Warszawa 2011.
26
Tamże.
27
M. Pomianowska, M. Sielatycki, E. Tołwińska-Królikowska, Rozwój zawodowy…, s. 6.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
47
K. Waszyńska, B. Jankowiak, D. Waszyńska-Samolak
zdaniem wielu – nie wyposaża należycie w odpowiedni zestaw procedur postępowania, narzędzi i praktycznych technik pracy, które gwarantowałyby skuteczność
i efektywność w pozadydaktycznej sferze działania. Ten istotny dystans między
oczekiwaniami w stosunku do współczesnej szkoły jako instytucji kształcącej
i wychowującej, a możliwościami nauczyciela oraz zakresem jego kompetencji,
rodzi wiele obaw i frustracji w środowisku pedagogów. „Wyniki badań pokazują,
że nauczyciele potrzebują pomocy i wsparcia w zdobywaniu wiedzy na temat pracy z innymi ludźmi oraz profesjonalnych działań skierowanych na kształtowanie
i rozwijanie ich umiejętności społecznych. Dotyczy to zarówno nauczycieli z dłuższym stażem pracy, jak i tych, którzy niedawno rozpoczęli aktywność zawodową.
W pierwszej grupie znajdują się między innymi osoby, które zdobywały wykształcenie w okresie przed transformacją ustrojową, czyli w czasie, kiedy odmiennie
funkcjonował cały system edukacji. W inny sposób niż obecnie ujmowano wtedy
relacje w szkole oraz rolę nauczyciela w nauce, opiece i wychowaniu. W ramach
doskonalenia zawodowego nauczyciele ci nie zawsze mieli możliwość rozwijania
swoich kompetencji społecznych. Nauczyciele młodszego pokolenia otrzymują
już wiedzę według unowocześnionych standardów, a proces demokratyzacji jest
naturalnym tłem ich kształcenia. Pomimo tego, oni również nie są w wystarczający
sposób przygotowani do wykonywania zawodu, bo nadal zbyt mało uwagi poświęca się rozwijaniu ich osobistych kompetencji”28. Redefinicja roli nauczyciela oraz
nowe wymagania związane z postępem w wielu dziedzinach życia powodują, że
nauczyciele tracą przeświadczenie o tym, że zdobywane kwalifikacje warunkują
sukces i efektywność ich działań, jakich oczekiwałoby od nich społeczeństwo.
Ustawiczne weryfikowanie zdobytej wiedzy, potrzeba otwartości na nowe technologie, szybkość w pozyskiwaniu informacji, innowacyjność, autopromocja oraz
umiejętność wykorzystania własnych zasobów i potencjałów na etapie prezentacji
własnego dorobku to kluczowe kompetencje, które we współczesnym świecie powinien posiąść każdy nauczyciel, a które często są pomijane w programach kształcenia lub też traktowane marginalnie. Jest to spore niedopatrzenie w procesie edukacji
nauczycieli. „Fora internetowe pełne są uwag na temat kompromitacji egzaminów,
nietrafionych ministerialnych decyzji, archaicznych programów”29. Warto zwrócić
uwagę na fakt, że nauczyciele – czytając lub słysząc tego typu opinie, które w dużej
mierze odnoszą się do nich i ich pracy, funkcjonując w systemie sprzecznych oczekiwań – czują się zagubieni i tracą poczucie sprawstwa zawodowego.
Niewystarczające kompetencje
w obszarze współczesnych technologii
Kolejnym wyzwaniem, przed którym staje współczesny nauczyciel, jest systematyczne pozyskiwanie kompetencji cyfrowych. Stają się one nie tylko nową
platformą wymiany myśli czy wymiarem nawiązania dialogu z uczniami – „cyfro28
29
48
K. Waszyńska, A. Woźniak, Społeczny kontekst…, s. 40.
W. Kołodziejczyk, M. Polak, Jak będzie zmieniać…, s. 49.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Współczesne wyzwania wobec pełnienia roli nauczyciela…
wymi tubylcami”, ale również przejawem umiejętności adaptacyjnych nauczycieli
do nowych wymagań i nowej roli30. Są sprawdzianem efektywności działania na
miarę nowych czasów. Język cyfrowy uczniów, jak i nowe formy ich komunikowania się, są wyzwaniem dla każdego, kto chce się z nimi porozumieć. Jest to zadanie wymagające gotowości, zaangażowania, mobilności oraz elastyczności, co dla
sporej grupy nauczycieli może być źródłem dodatkowych trudności. Uwzględnienie perspektywy cyfrowej i multimedialnej w pozyskiwaniu, przetwarzaniu, weryfikowaniu, wykorzystywaniu i prezentowaniu informacji ma ogromne
znaczenie nie tylko w systemie prezentacji dorobku na poszczególnych szczeblach awansu zawodowego, komunikowaniu się z uczniami, ale także w codziennej pracy nauczyciela. Mamy tu do czynienia z istotną redefinicją i nowymi zadaniami w pracy nauczyciela. „Tak więc naczelnym zadaniem każdego
nauczyciela staje się przygotowanie uczniów do (…) efektywnej aktywności
zawodowej i osobistej w przestrzeni międzynarodowej: tak rzeczywistej jak
i wirtualnej”31. Multidyscyplinarna rola nauczyciela oraz wymagania czasów
współczesnych zmuszają nie tylko do swobodnego poruszania się w wirtualnym świecie, ale również do umiejętnego korzystania w procesie dydaktycznym z nowych nośników informacji. Uwzględniając wiedzę i doświadczenie
w tym obszarze całego pokolenia „cyfrowych tubylców” – uczniów, niełatwo
sprostać takiemu zadaniu nauczycielom, nazywanym pokoleniem „cyfrowych
imigrantów”. Nie jest to model łatwy do adaptacji szczególnie wśród grona nauczycieli z dłuższym stażem, którzy swoją wizję edukacji budowali w czasach
pozbawionych nowoczesnych technologii. Zdaniem Marcina Polaka i Witolda Kołodziejczyka „pokolenie nauczycieli dużo gorzej posługuje się nowymi
technologiami” niż pokolenie uczniów32.
Przeciążenie obowiązkami organizacyjno-biurokratycznymi
Istotną rolę w generowaniu problemów i trudności w pracy nauczyciela odgrywa także biurokracja. Nauczyciele mówią o zdecydowanym przeciążeniu obowiązkami związanymi z nazbyt uszczegółowionym dokumentowaniem działań dydaktyczno-wychowawczych, sporządzaniem ogromnej ilości: planów, sprawozdań,
zestawień, podsumowań, diagnoz czy analiz. Potwierdzają ten fakt ostatnie wyniki
30
Marc Prensky, pisarz i konsultant w obszarze edukacji, w 2001 r. opublikował swój głośny
artykuł „Cyfrowi Tubylcy i Cyfrowi Imigranci”, dzieląc użytkowników Internetu na dwie grupy.
Cyfrowi Tubylcy to ci, którzy wychowują się w Erze Cyfrowej od kołyski. W życie starszej generacji
– Cyfrowych Imigrantów – komputer wkroczył dopiero, kiedy dorastali lub już byli dorośli. Według
Prensky`ego Cyfrowy Tubylec i Cyfrowy Imigrant to przedstawiciele dwóch różnych ras, nigdy się
„nie spotkają”. Cyfrowi Tubylcy zbudowali Internet. Na co dzień jako always on (ciągle podłączeni)
korzystają z kilku mediów jednocześnie: telefonu komórkowego, iPoda, laptopa. Cyfrowi Imigranci
mówią o zagrożeniach związanych z nowym medium, niektórzy chcieliby cenzurować lub ograniczać
do niego dostęp. Kiedyś w taki sposób postrzegano telewizję. http://www.oskko.edu.pl/kongres4/
sprawozdanie-pyzalski.html, dostęp: 11.2013 r.
31
Tamże.
32
Tamże, s. 40.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
49
K. Waszyńska, B. Jankowiak, D. Waszyńska-Samolak
badań, według których najistotniejszymi predykatorami stresu nauczycielskiego są
niewłaściwe zachowania uczniów i przeciążenie pracą33.
Pomimo wielu stresorów związanych z funkcjonowaniem w roli zawodowej, na
jakie narażony jest współczesny nauczyciel, możliwe jest ustrzeżenie się od wypalenia zawodowego. Jednakże nie zależy to wyłącznie od nauczyciela, ale również
od innych osób odpowiedzialnych za oświatę i kształcenie przyszłych pedagogów.
Jak zostało, już wcześniej wspomniane, zdaniem Heleny Sęk34, aby radzić sobie
z problemem wypalenia wśród nauczycieli, należy udoskonalać sieć wsparcia
w środowisku zawodowym – a więc ze strony współpracowników i przełożonych. Nauczyciele, aby móc podejmować wyzwania, które się przed nimi
stawia, potrzebują wsparcia i pomocy. Niewystarczające kompetencje wpływają na jakość świadczonej przez nich usługi a także warunkują poziom zadowolenia z pracy i utrudniają radzenie sobie ze stresem, co może być w dużej
mierze przyczyną wypalenia zawodowego35.
Słowa kluczowe: nauczyciel, wypalenie zawodowe, droga awansu zawodowego,
kompetencje nauczyciela
Contemporary challenges to the role of a teacher and occupational burnout
The purpose of this paper is to present contemporary challenges in carrying out professional role which may contribute to teachers’ occupational burnout. Such aspects of educators’ work as career path, career planning procedures and documentation of professional
development as well as lifelong learning, acquisition of professional skills, organizational
and bureaucratic responsibilities are discussed in the article. The author analyses the professional challenges mentioned above in terms of stress-causing and ability of the representatives of this social group to cope with it.
Keywords: teacher, occupational burnout, career path, teacher’s skills
Les défis contemporains liés à l’exercice du rôle
de l’enseignant par rapport à l’épuisement professionnel
L’objectif de ce travail est de présenter les défis contemporains de l’exercice du rôle professionnel, qui peuvent contribuer à l’épuisement professionnel des enseignants. Furent pris en
compte de tels aspects du travail des enseignants, comme: le parcours professionnel, les procédures de planification et de documentation du développement professionnel, l’apprentissage
continu, l’aquisition de compétences professionnelles, les tâches organisationnelles et administratives. Fut effectuée une analyse de ces défis professionnels du point de vue de l’exposition
au stress, ainsi que des capacités d’y faire face par les représentants de ce groupe social.
Mots-clés: enseignant, épuisement professionnel, carrière, compétences de le l’enseignant
33
S. Tucholska, Wypalenie zawodowe u nauczycieli. Psychologiczna analiza zjawiska i jego
osobowościowych uwarunkowań, Lublin 2009.
34
H. Sęk, Wypalenie zawodowe. Przyczyny…; taże, Wypalenie zawodowe u nauczycieli…
35
K. Waszyńska, A. Woźniak, Społeczny kontekst…
50
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Целью статьи является представление современных вызовов выполнения профессиональной роли, которые могут привести к эмоциональному выгоранию учителей. Обсуждаются такие аспекты работы учителей, как: дорога профессионального
роста, процедуры планирования и документирования профессионального развития,
устойчивое образование, приобретение профессиональной компетентности, организационные и бюрократические обязанности. Был проведен анализ этих профессиональных вызовов с точки зрения стресса и способности справиться с ними представителями этой социальной группы.
Ключевые слова: учитель, эмоциональное выгорание, дорога профессионального роста, компетентности учителя
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Współczesne wyzwania wobec pełnienia roli nauczyciela…
Современные вызовы выполнения роли учителя
и профессиональное выгорание
51
Dagna Dejna,
Filip Nalaskowski
Pedagogika jako kierunek
studiów w świetle ostatnich
raportów Polskiej Komisji
Akredytacyjnej, Komitetu
Ewaluacji Jednostek
Naukowych oraz badań
własnych
Wprowadzenie
W październiku 2013 roku Polska Komisja Akredytacyjna tuż po tym, jak
usprawniła działanie własnej strony internetowej, opublikowała raporty prezentujące wyniki swoich prac. Tym samym do wiadomości publicznej trafiły informacje dotyczące oceny jakości kształcenia na poszczególnych kierunkach, w tym na
pedagogice. Upublicznione dane obejmują okres od roku 2003 do 2013 i dotyczą
zarówno uczelni państwowych, jak i wyższych szkół prywatnych.
Po raz pierwszy zatem mamy do czynienia z tak szerokim repertuarem danych,
domagających się interpretacji. PKA udostępniła bowiem unikalny pakiet informacyjny, w który można znaleźć odpowiedzi na kilka ważnych, z akademickiego
punktu widzenia, pytań. Po pierwsze: jaka jest ogólna kondycja kierunku pedagogika w Polsce? Po drugie: jakie istnieją różnice, w ocenie Komisji, w jakości kształcenia w uczelniach państwowych i w pozostałych szkołach wyższych1? Po trzecie,
dowiadujemy się, jakim narzędziem posługuje się PKA – jedyny organ w Polsce
działający na rzecz jakości kształcenia o określonych ustawowo obowiązkach oraz
1
Zob. F. Nalaskowski, D. Dejna, Publiczni i niepubliczni. Przełom, Toruń 2013. Autor to
pomysłodawca i lider Zespołu Monitorowania Zmian w Kulturze i Edukacji – akcept.umk.pl, zaś autorka
jest jego członkinią. Jest to młody zespół badaczy społecznych, głównie pedagogów, działający przy
Wydziale Nauk Pedagogicznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. Grupa nastawiona jest na
wspólne prowadzenie badań naukowych w obszarze związanym z szeroko rozumianą edukacją i kulturą.
52
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Polska Komisja Akredytacyjna – ocknięcie
PKA wyraźnie przebudziła się z letargu, w którym pozostawała przez kilka
lat. Jej działalność zaczęła być komentowana w mediach i na konferencjach naukowych. Do wyników raportów akredytacyjnych odwołują się uczeni związani
z różnymi dyscyplinami naukowymi. Obawiać zaczęli się założyciele i kanclerze
wyższych szkół niepublicznych. Wreszcie studenci zaczynają pomału działalność
PKA doceniać i się z nią liczyć. Wydaje się, że komisja zaostrzyła kurs wobec
uczelni niepublicznych, a te mają powody do niepokoju. Owe akredytacyjne ocknięcie nareszcie widoczne jest na stronie internetowej Komisji, która przez długi
okres pozostawała nieaktualizowana i jakby celowo zamrożona. Z dużym prawdopodobieństwem można orzec, że PKA, chcąc sprostać wymaganiom stawianym
instytucjom publicznym mającym obowiązek upowszechniania opinii publicznej
efektów swojej pracy, stała się ważnym i pożytecznym graczem w systemie akademickiej kontroli.
Polska Komisja Akredytacyjna jest gremium dokonującym oceny jakości kształcenia we wszystkich szkołach wyższych w Polsce, które działają na podstawie ustawy
Prawo o szkolnictwie wyższym. Ocenie, o czym już zostało wspomniane, podlegają
więc również uczelnie niepubliczne. Komisja dokonuje oceny jakości kształcenia
na poziomach, kierunkach i profilach studiów wyższych. Mamy wtedy do czynienia
z oceną programową. Ocenie podlega również działalność poszczególnych jednostek
organizacyjnych uczelni wyższych oraz jakość kształcenia na studiach doktoranckich i podyplomowych – mowa wtedy o ocenie instytucjonalnej.
PKA została utworzona pod nazwą Państwowa Komisja Akredytacyjna 1 stycznia 2002 roku na podstawie ustawy z dnia 20 lipca 2001 roku o zmianie ustawy
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Pedagogika jako kierunek studiów w świetle ostatnich raportów…
trybie pracy. Słowem – jakim zestawem kryteriów posługują się akredytacyjni diagności? Po czwarte, raporty PKA demaskują niedostatki i bolączki instytucjonalnego
kształcenia pedagogów. Dzięki nim uzyskujemy odpowiedź na pytanie o obszary zaniedbane, kulejące i zmarginalizowane. Co od środka psuje nam pedagogikę? Należy
jednak zaznaczyć, o czym będzie mowa w kolejnych akapitach, że prezentowane na
witrynie internetowej dane są niepełne, a sposób ich ujawniania oraz mechanizmy
pozyskiwania są w z znacznym stopniu niedoskonałe.
Dbając o rzetelność, trafność, ścisłość i poprawność formułowanych wniosków
oraz rozstrzygnięć, wyniki raportów Polskiej Komisji Akredytacyjnej zostaną
skonfrontowane z wynikami prac Komitetu Ewaluacji Jednostek Naukowych, będącym organem opiniodawczo-doradczym ministra nauki i szkolnictwa wyższego.
Ponadto, aby domknąć triangulacyjny trójkąt, przywołane zostaną wyniki badań
własnych nad studentami pedagogiki, studiującymi w polskich uczelniach publicznych i niepublicznych. Wyniki, o które z całą determinacją zabiegaliśmy, okazały
się być zaskakujące, ale tylko w pewnym stopniu kontrowersyjne. Doniosła i powszechna krytyka szkolnictwa wyższego oraz solidny medialny grunt w znacznym
stopniu osłabiły czupurność sformułowanych wniosków.
53
Dagna Dejna, Filip Nalaskowski
o szkolnictwie wyższym, ustawy o wyższych szkołach zawodowych oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Komisja swoją działalnością obejmuje wszystkie
uczelnie działające na podstawie tej ustawy. Poddanie się ocenie Polskiej Komisji Akredytacyjnej jest obligatoryjne, a jej negatywna ocena zobowiązuje ministra
właściwego do spraw szkolnictwa wyższego do wydania decyzji o cofnięciu lub
zawieszeniu uprawnienia do kształcenia na danym kierunku studiów i poziomie
kształcenia.
Od 15 stycznia 2009 roku Komisja znajduje się w European Quality Assurance Register for Higher Education (EQAR) – rejestrze zawierającym informacje
o agencjach funkcjonujących zgodnie z European Standards and Guidelines for
Quality Assurance2. Podstawowym celem działań Komisji jest wspieranie polskich uczelni publicznych i niepublicznych w procesie doskonalenia jakości kształcenia oraz w osiąganiu standardów edukacyjnych na miarę najlepszych wzorców
obowiązujących w europejskiej i globalnej przestrzeni akademickiej. Działania te
zmierzają do zapewnienia absolwentom polskich szkół wyższych wysokiej pozycji
na krajowym i międzynarodowym rynku pracy oraz do zwiększenia konkurencyjności polskich uczelni jako instytucji europejskich3.
Instrumenty taksacji
Akredytacja specyficzna dla szkół wyższych definiuje wymagania względem
konkretnego programu/kierunku studiów, zasobów kadrowych, infrastruktury, zasobności i dostępności woluminów bibliotecznych itp. Są to wymagania mające na
celu zagwarantowanie minimalnego poziomu świadczonych usług edukacyjnych. Instrumentem szacowania są standardy akredytacyjne rozumiane jako minima, których
spełnianie pozwala na uzyskanie pozytywnego wyniku podczas procesu akredytacji.
Z tego wynika, że jakość kształcenia to potwierdzony przez akredytację poziom spełniania standardów i minimalnych wymagań4. Polska Komisja Akredytacyjna bada
jakość kształcenia w rozumieniu zasobów wejściowych procesu kształcenia w uczelniach. Diagnozie i ocenie podlegają więc plany budżetowe, plany nauczania, programy studiów, dyrektywy w sprawie egzaminów, a nie rezultaty procesu, czyli zasoby
wyjściowe osiągnięć szkoły, w tym między innymi wyniki nauczania5.
Ocena programowa dokonywana jest podczas wizytacji, której zasady określa właściwa uchwała6. Wizytacja przeprowadzana jest zgodnie z planem, który
obejmuje: spotkanie z władzami jednostki podlegającej ocenie, ocenę koncepcji
kształcenia na kierunku (planu studiów, programu kształcenia), ocenę zakładanych
efektów kształcenia, hospitację zajęć, ocenę spełniania kryterium minimum kadro2
http://www.pka.edu.pl/index.php?page=historia, dostęp: 11.2013 r.
http://www.pka.edu.pl/index.php?page=misja, dostęp: 11.2013 r.
4
H. Kwiatkowska, Jakość kształcenia – ale jaka?, w: Jakość kształcenia akademickiego w świecie
mobilności i ryzyka, red. H. Kwiatkowska, R. Stępień, Pułtusk 2011, s. 87.
5
Tamże.
6
Uchwała nr 462/2012 Prezydium Polskiej Komisji Akredytacyjnej w sprawie zasad
przeprowadzenia wizytacji przy dokonywaniu oceny programowej.
3
54
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Pedagogika jako kierunek studiów w świetle ostatnich raportów…
wego, wizytację bazy dydaktycznej, ocenę wewnętrznego systemu zapewniania
jakości kształcenia, spotkania z nauczycielami akademickimi, studentami, przedstawicielami otoczenia społeczno-gospodarczego i z władzami uczelni7.
Szalenie interesujące dane zostały opublikowane przez PKA w październiku 2013
roku. Obok szczegółowych raportów z kontroli na stronie internetowej Komisji można wreszcie znaleźć pełną listę uczelni publicznych i niepublicznych, które kształcą
na kierunku pedagogika, wraz z uzyskaną oceną. To wartościowe poznawczo dane
nie tylko dla studentów, ale również dla badaczy przestrzeni polskiego szkolnictwa wyższego. Mocno jednak zastanawia i niepokoi fakt, że upubliczniono jedynie
37 raportów (z 226, które powstały) – 23 z wizytacji w uczelniach niepublicznych
(ze 136) i 14 z wizytacji w uczelniach publicznych (z 90). Daje to odpowiednio
16,9% i 15,5%. Co z pozostałymi? Przecież ukryte przez PKA informacje są cenne nie tylko dla badaczy, ale nade wszystko dla maturzystów planujących podjęcie
studiów w jednej z publicznych, bądź niepublicznych jednostek. Dlaczego Komisja,
w której statucie (a nawet misji!) zawarto tak gładkie i poprawne politycznie zapisy: „Nadrzędną wartością, którą Polska Komisja Akredytacyjna kieruje się w swoich
pracach, jest dobro społeczne, ponieważ jakość i efektywność kształcenia w istotny
sposób przyczyniają się do rozwijania kapitału intelektualnego i budowania społeczeństwa obywatelskiego”8, pozwala sobie na tak głębokie zaniedbania i utajnianie
wyników swoich prac? Z całą pewnością należy stwierdzić, że podanie do wiadomości publicznej informacji o szeregu uchybień w uczelniach, niedostatkach kadrowych
i infrastrukturalnych, o braku płynności finansowej i niewypełnianiu fundamentalnych powinności względem słuchaczy uchroniłoby wielu maturzystów przed podjęciem złej decyzji, piętno której odczuwać będą przez co najmniej kilka lat. Oni,
podejmując decyzję o swojej edukacyjnej przyszłości, kierują się nie tylko własnymi
upodobaniami i aspiracjami, ale również informacjami napływającymi z instytucji
związanych z sektorem szkolnictwa wyższego.
Bogusław Śliwerski, który na swoim blogu pisze również o patologiach w sektorze uczelni wyższych, zauważa, że od stycznia 2012 roku do stycznia 2013 roku
zgłosiło swoją upadłość aż 27 wyższych szkół prywatnych, zaś kolejnych 81 stoi
na skraju bankructwa9. Czy PKA nie powinna przed nimi ostrzegać maturzystów
i innych potencjalnych studentów? W ujawnianiu oszustw, pozoranctwa i nielojalności, jakimi odznaczają się założyciele niektórych wyższych szkół prywatnych,
PKA w dużej części wyręczają media. Wystarczy przywołać tylko niektóre tytuły
prasowe: „Wyższa szkoła ściemniania”10, „Uczelnie z Łodzi nielegalnie kształcą
studentów na wydziałach zamiejscowych”11, „Wyższa szkoła z problemami: Właścicielka w Bangladeszu?”12.
7
http://www.pka.edu.pl/Dokumenty/462_961_zasady_prog.pdf, dostęp: 11.2013 r.
http://www.pka.edu.pl/?q=pl/o_pka, dostęp: 11.2013 r.
9
http://sliwerski-pedagog.blogspot.com/search?q=marketing, dostęp: 11.2013 r.
10
http://wyborcza.pl/1,86116,6996331,Wyzsza_szkola_sciemniania.html, dostęp: 11.2013 r.
11
http://www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060403/kraj/kraj_a_1.html, dostęp: 11.2013 r.
12
http://forum.gazeta.pl/forum/w,752,131055230,,Wyzsza_szkola_z_problemami_Wlascicielka_w_
Bang_.html?v=2, dostęp: 11.2013 r.
8
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
55
Dagna Dejna, Filip Nalaskowski
Warto również zaznaczyć, że wśród 37 upublicznionych przez PKA w pełnej
wersji raportów, zaledwie 5 dotyczy jednostek, które uzyskały ocenę warunkową
– 1 z uczelni publicznych i 4 z niepublicznych. Natomiast nie można zapoznać się
z treścią ani jednego raportu z wizytacji jednostki, która otrzymała ocenę końcową
negatywną.
Pedagogika pod akredytacyjną lupą
Ocenie prowadzonej przez Polską Komisję akredytacyjną zostało poddanych
90 publicznych palcówek uprawnionych do kształcenia przyszłych pedagogów
oraz 136 niepublicznych. Aż sześć uczelni publicznych otrzymało najwyższą
z możliwych ocenę – wyróżniającą. Co ciekawe, wśród uczelni niepaństwowych
żadna nie znalazła się w tej pierwszej, najbardziej elitarnej grupie. Oceny pozytywne otrzymało 82,2% placówek publicznych i 72,7% niepublicznych. Natomiast
oceny najniższe (warunkowe i negatywne) otrzymało 10% placówek publicznych
i aż 22,7% niepublicznych13.
Tabela 1 Wyniki akredytacji na kierunku pedagogika
*
Uczelnia
Ocena pozytywna
(w tym wyróżniająca)
Ocena warunkowa
i negatywna
Inne*
Publiczna
82,2% (w tym 6 ocen
wyróżniających)
10%
7,8%
Niepubliczna
72,2% (w tym 0 ocen
wyróżniających)
22,7%
4,6%
Działalność niektórych placówek podlegających ocenie została zawieszona w trakcie procedury,
a od oceny niewielkiego odsetka odstąpiono bez podania przyczyny. To odpowiednio, w przypadku placówek publicznych – 7,8% i niepublicznych – 4,6%.
Źródło: opracowanie własne
Oceny dokonywane przez Komisję mają określone skutki formalne. W przypadku uzyskania oceny wyróżniającej jednostka może ubiegać się u ministra właściwego do spraw szkolnictwa wyższego o dodatkowe finansowanie w ramach
tak zwanej dotacji projakościowej. Ocena pozytywna stanowi potwierdzenie, że
dana jednostka lub kierunek spełnia wszystkie kryteria wyznaczone przez Komisję i nie pociąga za sobą żadnych dodatkowych konsekwencji. Ocena warunkowa
oznacza, że podczas kontroli stwierdzono pewne słabości, które nie pozwalają na
przyznanie oceny pozytywnej. Jest ona swego rodzaju ostrzeżeniem przed oceną
negatywną. Uzyskanie oceny negatywnej skutkuje cofnięciem lub zawieszeniem
uprawnień do prowadzenia danego kierunku. W okresie zawieszenia uprawnień
jednostka nie ma prawa do rekrutowania studentów (co w praktyce często wygląda
13
56
Na podstawie danych Polskiej Komisji Akredytacyjnej.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Pedagogika jako kierunek studiów w świetle ostatnich raportów…
inaczej) oraz zobligowana jest do prowadzenia działań mających na celu naprawę
stwierdzonych naruszeń.
Raporty PKA liczą zwykle średnio około 50 stron. W podsumowaniu, w formie
tabelarycznej, zamieszczone jest zestawienie kryteriów oceny i stopnia spełniania
przez jednostkę owych kryteriów. Ocenie podlegają więc: 1. koncepcja rozwoju
kierunku, 2. cele i efekty kształcenia oraz system ich weryfikacji, 3. program studiów, 4. zasoby kadrowe, 5. infrastruktura dydaktyczna, 6. prowadzenie badań naukowych, 7. system wsparcia studentów w procesie uczenia się i 8. wewnętrzny
system zapewnienia jakości. Wymienione kryteria jednostki (i tym samym kierunki studiów) mogą spełniać: 1. wyróżniająco, 2. w pełni, 3. znacząco, 4. częściowo
i 6. niedostatecznie. Przykładowo, Wydział Pedagogiczny Uniwersytetu Pedagogicznego im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie uzyskał ocenę wyróżniającą (jako jedna z sześciu jednostek), otrzymując aż w 6 obszarach najwyższą notę.
Jak już zostało zauważone wcześniej, PKA nie udostępniła raportu z wizytacji
w tych jednostkach, które uzyskały oceny negatywne. Jakie uwagi zawierają raporty
z wizytacji jednostek, które otrzymały oceny warunkowe? Jakie obszary kształcenia pedagogów Komisja uznała za zaniedbane i wymagające natychmiastowej interwencji? Podczas oceny programowej na kierunku pedagogika, mającej miejsce
w dniach 9-10 listopada 2012 roku na Wydziale Humanistycznym Szczecińskiej
Szkoły Wyższej Collegium Balticum, Komisja zwróciła uwagą na niską aktywność
naukową pracowników, brak systemu monitorowania losów absolwentów i wewnętrznego systemu zapewniania jakości, braki w procesie dyplomowania (chodzi
o niską jakość prac dyplomowych i oceny recenzentów nieadekwatne do jakości
przedłożonych prac), brak spójnego systemu weryfikacji efektów kształcenia oraz
nierealizowanie jednej z zadeklarowanych wcześniej specjalności. Podczas wizytacji na Wydziale Humanistycznym Koszalińskiej Wyższej Szkoły Humanistycznej
(9-10 lutego 2013 roku) stwierdzono poważne naruszenia w zakresie zaplecza technicznego – niski poziom wyposażenia sal dydaktycznych, braki w zakresie konstrukcji matryc efektów kształcenia i przydziału punktów ECTS oraz, co ważne, zwrócono
znowu uwagę na bardzo niski poziom prac dyplomowych i nieskuteczną procedurę
weryfikowania oryginalności prac (brak faktycznie funkcjonujących mechanizmów
i procedur ewaluacyjnych proces dyplomowania). Komisja stwierdziła, że podczas
wyrywkowej kontroli prac studentów w dwóch przypadkach, poprzez analizę systemem „antyplagiat”, stwierdzono niesamodzielność pracy magisterskiej. Z trzech
prac powstałych w ramach specjalności „Edukacja obronna i bezpieczeństwo publiczne” dwie nie posiadały absolutnie żadnych treści pedagogicznych, a trzecia została oceniona niedostatecznie. Kontrola wykazała, że ponad 50% ocenianych prac
dyplomowych na wizytowanym kierunku nie spełnia podstawowych kryteriów.
Introspekcja
Język strony internetowej Komisji jest nieznośny. To propagandowy kod, kreujący to gremium na wzór rzetelności i profesjonalizmu. W niewielkim akapicie,
liczącym zaledwie 349 znaków, określenia takie jak: odpowiedzialność, wiarySpołeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
57
Dagna Dejna, Filip Nalaskowski
godność, obiektywizm, profesjonalizm, jawność, przejrzystość, precyzja, zasady
etyczne oraz tradycja rozciągają się na aż (!) 116 znaków. W tym kontekście zastanawiać może zanotowany zaledwie kilka akapitów niżej fakt, że, zgodnie z regulacjami statutu PKA, podlega ona zewnętrznej ocenie nie rzadziej, niż raz na 5 lat.
Pierwsza (i jak dotąd jedyna!) taka ocena została dokonana przez międzynarodowy
zespół ekspertów w 2008 roku. Z informacji zamieszczonych na stronie internetowej dowiedzieć się można, że kolejna taka ocena planowana jest dopiero na rok
2014. Biorąc pod uwagę to, że mamy do czynienia z najważniejszym organem
oceniającym jakość szkolnictwa wyższego w Polsce dziwić może fakt, że on sam
podlegał ocenie tak rzadko.
Obszerny raport z oceny zewnętrznej PKA dostępny jest po „kliknięciu” na
odpowiedni link zamieszczony na stronie internetowej Komisji. Ów raport przeczytać można wyłącznie w języku angielskim. Z najciekawszego rozdziału „Konkluzje i rekomendacje” można dowiedzieć się, między innymi, o sześciu obszarach wymagających poprawy. Eksperci zwracają uwagę na niejasno sformułowaną
misję Komisji i brak odniesień do odpowiedzialności za podejmowane działania.
Twierdzą, że PKA postrzegana jest w środowiskach akademickich wyłącznie jako
organ, którego celem jest zapewnienie minimalnych standardów jakości, a nie zabieganie o ich podnoszenie. Eksperci zarzucają PKA zbyt elastyczne podejście do
kryteriów oceny jakości oraz to, że publikuje jedynie cząstkowe raporty, a najważniejsze treści objęte są ustawową ochroną danych. Zwracają też uwagę na znaczne niedofinansowanie Komisji. Sformułowana w raporcie konkluzja jest taka, że
PKA znajduje się wciąż na wczesnym etapie rozwoju praktyk związanych z troską
o jakość kształcenia na poziomie wyższym; nie ma jasno opracowanych procedur
kontroli wewnętrznej14 oraz regulacji prawnych określających wszystkie obszary
działalności Komisji.
Oceny ministerialne
Obok (i niezależnie od) Polskiej Komisji Akredytacyjnej działa Komitet Ewaluacji Jednostek Naukowych, który jest organem opiniodawczo-doradczym ministra nauki i szkolnictwa wyższego. Podstawowym zadaniem tego gremium jest
przeprowadzenie kompleksowej oceny działalności naukowej lub badawczo-rozwojowej jednostek naukowych. Jednostkom przyznawana jest jedna z czterech
kategorii: „A+” – poziom wiodący w kraju, „A” – poziom bardzo dobry, „B” –
poziom akceptowalny z rekomendacją wzmocnienia działalności naukowej oraz
„C” – poziom niezadowalający. Oceny dokonuje się na podstawie następujących
kryteriów: 1. osiągnięcia naukowe i twórcze, 2. potencjał naukowy, 3. materialne
efekty działalności naukowej, 4. pozostałe efekty działalności. Ocena została dokonana po raz pierwszy według nowych zasad, natomiast na czym owa nowość
polega wciąż nie bardzo wiadomo. Kategorie nadano ponad 960 jednostkom; uzy14
Wewnętrzny System Zarządzania Jakością Polskiej Komisji Akredytacyjnej został wprowadzony
dopiero zarządzeniem z dnia 24 kwietnia 2013 roku.
58
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Pedagogika jako kierunek studiów w świetle ostatnich raportów…
skana ocena nazywana jest miernikiem sukcesów badawczych placówek. Ma ona
również bardzo praktyczne przełożenia, wpływa bowiem na wysokość przyznanej
dotacji na prowadzenie działalności badawczej. Zatem pieniądze na prowadzenie badań otrzymują ci, którzy pod względem jakości prowadzenia prac naukowo-badawczych są najlepsi. Taka filozofia finansowania nauki, według byłego ministra nauki
i szkolnictwa wyższego prof. Barbary Kudryckiej, najlepiej motywuje do osiągania
coraz lepszych wyników oraz ma potwierdzać, że „nie może być przyzwolenia środowiska naukowego na dotowanie bylejakości z publicznych środków”15.
Kategorię „A+” przyznano 3716 krajowym placówkom – według kryteriów Komitetu tym najlepszym, najbardziej elitarnym. Minister nazywa te placówki „wizytówkami polskiej nauki w kraju i na świecie”17. Wśród tych wizytówek znalazła się
tylko jedna jednostka, która prowadzi badania i kształcenie w zakresie pedagogiki
– to Wydział Nauk Historycznych i Pedagogicznych Uniwersytetu Wrocławskiego. Kategorię „A” przyznano pięciu wydziałom (według kolejności w rankingu):
Wydział Nauk Pedagogicznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu,
Wydział Filozoficzny Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, Wydział Nauk
Społecznych Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II i Wydział Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Kategorię
„B” otrzymało 29 jednostek, które prowadzą badania i kształcą w zakresie nauk
pedagogicznych. Kategorię „C” można traktować jak swego rodzaju żółtą kartkę.
Czytelne upomnienie otrzymały dwie uczelnie z interesującej nas grupy. Kluczowa
dla podejmowanej problematyki wydaje się być jednak nie obecność w przedstawianym zestawieniu, ale nieobecność. W rankingu bowiem nie znalazło się około
100 wyższych szkół prywatnych, które nie poddały się ocenie parametrycznej.
Ten jasny empiryczny wskaźnik można interpretować w sposób jednoznaczny:
jednostki, które zostały w rankingu wyeliminowane, albo które wyeliminowały
się same to placówki, których nie sposób polecić studenckiej uwadze. To tytułowy pedagogiczny obszar szkolno-biznesowy; niezdolny do generowania kadr,
prowadzenia działalności naukowo-badawczej, pozyskiwania środków na badania
i wreszcie kształcenia studentów na przyzwoitym, akademickim poziomie.
Publiczni i niepubliczni, czyli przełom
Autorzy tego tekstu są również autorami książki pt. Publiczni i niepubliczni.
Przełom, która jest raportem z badań porównawczych nad studentami pedagogiki,
którzy podjęli studia na uczelniach publicznych i prywatnych. Książka komentowana jest często w naukowym środowisku pedagogicznym jako kalająca własne
gniazdo. Naszym zdaniem jest zaledwie odrobinę demaskująca. Zależało nam, by
zawarta w niej krytyka polskiego szkolnictwa wyższego, a w szczególności kryty15
http://www.nauka.gov.pl/aktualnosci-ministerstwo/wizytowki-polskiej-nauki.html, dostęp:
11.2013 r.
16
http://www.nauka.gov.pl/g2/oryginal/2013_09/b7c5d4825176301f6e57274581c19a31.pdf, dostęp:
11.2013 r.
17
Tamże.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
59
Dagna Dejna, Filip Nalaskowski
ka pozoranckiego funkcjonowania wyższych szkół niepublicznych, miała charakter produktywny, a nie destruktywny.
Wyżej został zaprezentowany wizerunek pedagogiki jako kierunku studiów.
Podlegał on ocenie, której dokonywały dwa, niezależne gremia. Ocenie wyrywkowej, obarczonej błędami oraz budzącej spore kontrowersje, ale jednak najbardziej wiarygodnej z dostępnych. Celowo w tekście nie powołujemy się na rankingi
prasowe oraz inne rankingowe zestawienia, ponieważ dobór kryteriów oraz użyte
algorytmy czynią je niewiarygodnymi. Na jakiś czas zniknęli nam z pola widzenia
studenci, a przecież to oni – a nie Krajowe Ramy Kwalifikacji, czy zaplecze techniczne uczelni – są istotą studiów, istotą, czyli sensem studiów wyższych, strukturą
ich wartości oraz strukturą powinności. Jacy zatem są studenci?
Badaniu poddano 246 studentów 3 roku pedagogiki, tryb stacjonarny, w trzech
ośrodkach akademickich w Polsce. W każdym ośrodku badania prowadzone były
zarówno w uczelni publicznej, jak i niepublicznej. Prezentowane tu wyniki badań
mają charakter bardzo skrótowy, chcemy bowiem zaprezentować tylko niewielki
wycinek prowadzonych analiz.
Tabela 2. Liczba badanych studentów
Uczelnie publiczne
Olsztyn
Warszawa
Poznań
SUMA
45
25
55
125
Uczelnie
niepubliczne
40
42
39
121
SUMA
85
67
94
246
W części metryczkowej kwestionariusza ankiety zadaliśmy pytania o płeć,
wiek, pochodzenie. Kolejna część kwestionariusza dotyczyła rodziny pochodzenia
badanych, dzięki temu możliwe było ustalenie ich „backgroundu”. Pytaliśmy więc
o zawód i wykształcenie rodziców, liczbę i wykształcenie rodzeństwa i ogólną
sytuację materialną rodziny. Kolejna cześć zawierała pytania o aktualną sytuację
materialną badanych (miejsce i typ mieszkania, posiadane dobra materialne) oraz
o charakter wykonywanej pracy zarobkowej. Kolejne części kwestionariusza dostarczały informacji o ścieżce edukacyjnej badanych, wyników matur, motywacji
do studiowania pedagogiki, planów i aspiracji rodzinnych i zawodowych, oceny
macierzystej uczelni i zainteresowań kulturalnych. Z wynikami dociekań w tych
obszarach można zapoznać się dzięki lekturze książki.
Obszarem, który zdecydowaliśmy się tu zaprezentować jest część testowa
kwestionariusza. Zadaniem części testowej była ocena stanu wiedzy i kompetencji przyszłych pedagogów. Test dotyczył wiedzy ogólnej, wiedzy pedagogicznej
i kompetencji językowych. Test wiedzy ogólnej składał się z 20 pytań, które podzieliliśmy na części. Pierwsza część dotyczyła bardzo szeroko rozumianej wiedzy
o społeczeństwie (z dziedziny historii, kultury, biologii, edukacji i tzw. różne). Oto
przykładowe zadania, z którymi zmierzyli się badani: Podać jakiemu ministerstwu
podlega ta uczelnia?; Podać ile lat trwa w Polsce kadencja prezydenta?; Napisać na
60
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Pedagogika jako kierunek studiów w świetle ostatnich raportów…
pamiątkę, którego roku obchodzimy święto 11 Listopada?; Ile par chromosomów
ma człowiek?; Jak nazywa się zielony barwnik zawarty w organizmach roślinnych?; Jakie szkoły w polskim systemie edukacji mają charakter obowiązkowy?;
Jakiego gatunku mięsa nie jedzą np. muzułmanie i Żydzi?
Po teście wiedzy ogólnej studenci zmierzyli się z pytaniami z zakresu wiedzy
pedagogicznej. Przypomnieć należy, że badaniem objęto studentów 3 roku, a więc
tych, którzy za chwile odbierać mieli dyplom ukończenia studiów pedagogicznych. Szczegółowa procedura doboru i testowania wszystkich narzędzi diagnozy
opisana jest w książce, dlatego nie warto jej tu powtarzać. Zadaliśmy siedem pytań
z różnych dziedzin pedagogiki: historii wychowania, teorii wychowania, dydaktyki i pedagogiki ogólnej.
Ostatni rodzaj testu, któremu poddani zostali badani to test z języka obcego.
Zadanie było ułatwione, bo studenci zostali poproszeni o przetłumaczenie krótkiego i zawierającego wyłącznie najprostsze słownictwo tekstu z języka obcego
na polski.
Część testowa ujawniła znaczące różnice pomiędzy studentami uczelni publicznych i niepublicznych we wszystkich wspomnianych wyżej badanych obszarach.
Publiczni uzyskali daleko lepsze wyniki niż niepubliczni. Uzasadniona jest więc
teza, że to właśnie rodzaj uczelni jest tu czynnikiem różnicującym, ponieważ dysproporcje w wynikach testów są daleko większe, niż dysproporcje manifestujące się u progu studiowania – porównywane były bowiem wyniki matur. Wniosek
z tego taki, że w trakcie 3 lat studiowania różnice pomiędzy studentami uczelni
publicznych i niepublicznych znacznie się pogłębiły. O wpływie (a w tym przypadku o winie) uczelni świadczy jeszcze coś innego. Wyniki w teście wiedzy ogólnej,
a więc w obszarze, dla którego uczelnia miała najmniejsze znaczenie, ponieważ
wiedzę ogólną studenci niejako wnieśli w kulturowym posagu, różnice były niemal
niewidoczne. Stały się bardzo wyraźne dopiero podczas analizowania testu wiedzy
profesjonalnej – pedagogicznej i zadania z języka obcego. Za te różnice bezpośrednio odpowiedzialność ponosi uczelnia.
W teście wiedzy pedagogicznej studenci uczelni publicznych uzyskali wynik
34,4% poprawnych odpowiedzi, a niepublicznych zaledwie 15,4%. W teście z języka obcego różnice są jeszcze bardziej wyraźne, znowu na korzyść studentów
uczelni akademickich: publiczni uzyskiwali 40,6%, a niepubliczni – 13%. Średni
wynik z trzech przeprowadzonych testów wiedzy wynosi: dla uczelni publicznych
– 24,04 punktów (na 45), dla uczelni niepublicznych – 15,81 punktów.
Przedstawione w dużym skrócie i uproszczeniu wyniki analiz w sposób jednoznaczny demaskują intelektualną kondycję studentów pedagogiki, którzy podjęli
studia w uczelniach niepaństwowych. Nie wolno też lekceważyć słabych wyników
studentów uczelni państwowych. Nade wszystko jednak wyraźnie widać przepaść
pomiędzy dwoma typami placówek. Przepaść ta widoczna jest również w raportach
Polskiej Komisji Akredytacyjnej i Komitetu Ewaluacji Jednostek Naukowych.
Bardzo interesujące, w kontekście dychotomii publiczni – niepubliczni, wydają się być wnioski, których dostarcza analiza odpowiedzi studentów na pytanie
61
Dagna Dejna, Filip Nalaskowski
o samoocenę uczelni, w której studiują. Poprosiliśmy respondentów o wybranie
zdania, które najlepiej oddaje ich stosunek do swojej uczelni: 1. jest to jedna z najlepszych uczelni w tym kraju, 2. jest to dobra uczelnia, 3. wyróżnia się w regionie,
4. jest to średnia uczelnia, niczym specjalnym się nie wyróżnia, 5. dostrzegam
pewne wady tej placówki, 6. nie mam o niej najlepszego zdania, 7. uważam, że to
bardzo słaba uczelnia, 8. w ogóle nie mam takich przemyśleń, nie do końca mnie
to interesuje. Dla uproszczenia powyższe opinie zostały zredukowane do wartości:
bardzo dobra, dobra, średnia, zła i bardzo zła.
Wart odnotowania i podkreślenia jest niski odsetek osób, które nie miały zdania.
Jedynie 2,4% badanych stwierdziło, że w ogóle nie ma takich opinii i nie do końca
ich ta sprawa interesuje. Oznacza to, że jednak olbrzymia część studentów dość
chętnie oraz zdecydowanie dokonuje ocen. Nieco lepsze zdanie o swojej uczelni
mają studenci placówek publicznych. Szczególnie w zakresie najwyższym; blisko
1/3 z nich była skłonna uznać swoje miejsce studiów za placówkę wyróżniającą się
w kraju. Co ciekawe, zdaniem badanych, 36% z nich studiuje w uczelni wyróżniającej się w regionie. Uznały tak obie grupy! Najczęściej niepubliczni stwierdzali,
że są na średniej uczelni – blisko 39% przy 15% tego typu opinii u publicznych.
Za złą i bardzo złą swoją uczelnię uznało 18% studentów szkół prywatnych i nieco
ponad 14% państwowych.
Reasumując, w ocenie uczelni pomiędzy studentami placówek publicznych
i niepublicznych tylko w dwóch zakresach ujawniły się bardzo duże różnice –
w ocenie najwyższej na rzecz uczelni państwowych i w ocenie średniej na rzecz
szkół niepublicznych. Zastanawiać może jednak ogólny trend, wspólny dla obu typów uczelni. Studenci dość pozytywnie oceniają swoje uczelnie, choć – w świetle
wyżej przywołanych raportów oraz powszechnej wiedzy dotyczącej jakości kształcenia w szkołach wyższych – nie mają po temu realnych powodów. Być może studentom brak doświadczenia, niezbędnego dla obiektywnego oglądu stanu rzeczy.
Być może też zadziałał nieskomplikowany mechanizm psychologiczny, który każe
studentom wysoko oceniać swoją placówkę, bowiem niskie noty uczelni oznaczałyby również niską ocenę własnej osoby.
Zakończenie
Diagnoza jest zwykle początkiem procesu naprawczego, a nie jego domknięciem. W świetle analiz, na które zdecydowaliśmy się powołać, pedagogika jest kierunkiem rozmytym, nierównym. Ta w wydaniu akademickim, ostemplowana ministerialnym „A+”, to pierwszoligowy zawodnik. Taki, w którego warto inwestować
i który ma szansę stać się dla początkujących idolem. W tej grupie warto się ścigać,
warto też do niej aspirować. Gwarantuje wszak rozwój i najlepsze towarzystwo.
Jest też jej druga twarz – nijaka, cyniczna i brzydka, niestarannie upudrowana,
tandetnie wystylizowana, dająca rozczarowanie i niesmak.
Przywołane gremia winny wziąć odpowiedzialność za swoje postępowanie
i oprócz funkcji oceniających i diagnozujących przyjąć na siebie obowiązek edukowania społeczeństwa, zwłaszcza młodzieży, która stoi na progu dorosłości i po-
62
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (35)/2013
Słowa kluczowe – studia pedagogiczne, ocena, jakość kształcenia, akredytacja,
metapedagogika, uczelnie publiczne i niepubliczne
Pedagogical studies as a field of study in the light of recent reports
of the Polish Accreditation Committee, the Committee of Evaluation
of Scientific Units and authors’ own research
The reason for delivering this paper was the publication of data concerning the quality of
education in the field of pedagogical studies from 2003 until 2013. The report published by
the Polish Accreditation Committee concerns both public and non-public universities. The
paper describes in detail the results of the aforementioned report, together with a broader
context of their emergence. The latest results of the work of the Committee for Evaluation
of Scientific Units are presented along with the results of the investigation conducted by
the authors of the paper on the quality of education in the field of pedagogical studies, both
in public and private universities. What is the general condition of Polish educational studies? What are the criteria used by experts in the accreditation process? These questions are
answered in this paper.
Key words: pedagogical studies, evaluation, quality of educating, accreditation, metapedagogy, public and non-public universities
Les études pédagogiques comme domaine de recherche dans
la perspective des récents rapports de la Commission Polonaise d’Accréditation,
du Comité d’Évaluation des Unités d’Enseignement
et des recherches propres
Pedagogika jako kierunek studiów w świetle ostatnich raportów…
dejmuje decyzje dotyczące wyboru miejsca i kierunku studiów. Po stronie społeczności akademickiej jest jeszcze inny obowiązek. To powinność zabiegania o jakość
w skali mikro, manifestującą się w podejmowaniu trudnych wyzwań naukowych,
uprawianiu solidnej dydaktyki i prowadzeniu odważnych badań.
Ce texte fait echo à la publication par la Commission Polonaise d’Accréditation des données qui se réfèrent à la qualité de l’enseignement dans le domaine d’études pédagogiques,
comprenant la période 2003-2013. Les données concernent les établissements universitaires
publics et les écoles supérieures privées. Dans le texte furent examinés en détail les résultats
des rapports de la Commission et le contexte plus large de leur apparition. Sont aussi présentés les derniers résultats des travaux du Comité d’Évaluation des Unités d’Enseignement et
les résultats des propres recherches des Auteurs sur l’état de la formation dans le domaine
d’études pédagogiques dans les établissements universitaires publics et non-publics. Quelle
est la condition générale des études pédagogiques en Pologne? Selon quels critères procèdent
les personnes attribuant l’accréditation? La réponse à ces questions se trouve dans le texte.
Mots-clés: études pédagogiques, évaluation, qualité de l’enseignement, accréditation,
métapédagogie, établissements universitaires publics et non-publics
Społeczeństwo i Polityka Nr 2 (35)/2013
63
Dagna Dejna, Filip Nalaskowski
Педагогика как специальность обучения в свете последних
отчетов Польского аккредитационного комитета, Комитета оценки
академических подразделений и совместных исследований
Поводом создания данной статьи было обнародование Польской аккредитационной комиссией данных по качеству образования и обучения по специальности педагогика, охватывающих период с 2003 по 2013 год. Данные относятся как к государственным, так и частным учебным заведениям. В статье подробно обсуждаются
результаты отчетов Комиссии, а также широко описан контекст их появления. Также
представлены последние результаты работы Польского комитета оценки академических подразделений и результаты личных исследований авторов в области кондиции
обучения по специальности педагогика в государственных и негосударственных вузах. Каково общее состояние педагогики в Польше? Какой набор критериев был использован аккредитационными диагностами? Ответы на эти вопросы можно найти
в статье.
Ключевые слова: изучение педагогики, оценка, качество образования, аккредитация, метапедагогика, государственные и негосударственные учебные заведения
64
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Źródła energii odnawialnej
jako czynnik bezpieczeństwa...
Wojciech
Jakubowski,
Łukasz Zamęcki
Kształcenie doktorantów
w zakresie nauk o polityce…
oraz dyscyplin pochodnych
Kluczem do rozwoju każdej dyscypliny naukowej jest kształcenie młodej
kadry badaczy. Założeniem formatywnym niniejszej koncepcji jest rozumienie
studiów doktoranckich1 w zakresie nauk o polityce oraz dyscyplin pochodnych
jako studiów dwuobszarowych (nauki społeczne i nauki humanistyczne).
1. Modelowe ramy kwalifikacji
Symbol
K_W01
K_W02
Efekty kształcenia dla kierunku Odniesienie do efektów kształcenia
studiów. Po zakończeniu studiów dla obszaru nauk humanistycznych
doktoranckich absolwent:
i społecznych
Wiedza (obszar nauk humanistycznych):
ma zaawansowaną i rozbudowaną, ma zaawansowaną i rozbudowaną,
uwzględniającą najnowsze osiąuwzględniającą najnowsze osiągnięcia,
gnięcia, wiedzę o specyfice przed- wiedzę o specyfice przedmiotowej
miotowej i metodologicznej nauk i metodologicznej nauk humanistyczo polityce oraz nauk pokrewnych, nych, którą jest w stanie rozwijać
którą jest w stanie rozwijać
i twórczo stosować w działalności
i twórczo stosować w działalności badawczej;
badawczej;
zna na poziomie zaawansowanym zna na poziomie zaawansowanym terterminologię nauk o polityce;
minologię nauk humanistycznych;
1
W obowiązujących przepisach nie używa się już nazewnictwa „studia III stopnia”. Nie jest
jasne czy chodzi o ułomność językową, czy też o świadomą intencję prawodawcy, której celem jest
wyłączenie studiów III stopnia z tzw. procesu bolońskiego.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
65
Wojciech Jakubowski, Łukasz Zamęcki
K_W03
K_W04
K_W05
K_W06
K_W07
ma wiedzę zaawansowaną i szczegółową, uwzględniającą najnowsze osiągnięcia nauk o polityce
oraz nauk pokrewnych;
ma zaawansowaną, uwzględniającą najnowsze osiągnięcia nauk humanistycznych, prowadzącą do specjalizacji, wiedzę
szczegółową w wybranych obszarach studiowanej dyscypliny;
ma zaawansowaną, uwzględniającą najnowsze osiągnięcia nauk humanistycznych, wiedzę interdyscyplinarną, będącą
wynikiem oryginalnego integrowania perspektyw właściwych dla kilku dyscyplin;
ma zaawansowaną i zintegrowa- ma zaawansowaną i zintegrowaną wiedzę
ną wiedzę o najnowszych świato- o najnowszych światowych dokonaniach,
ośrodkach i szkołach badawczych obejwych dokonaniach, ośrodkach
mującą wybrane obszary studiowanej dysi szkołach badawczych nauk
o polityce, pozwalającą na samo- cypliny humanistycznej, pozwalającą na
dzielne formułowanie problemów samodzielne formułowanie problemów
badawczych oraz ich rozwiązywanie;
badawczych oraz ich rozwiązywanie;
zna na poziomie zaawansowanym zna na poziomie zaawansowanym
i rozumie metody, techniki, szkoły i rozumie metody, techniki, szkoły
badawcze nauk o polityce;
badawcze właściwe dla studiowanej
dyscypliny humanistycznej;
ma podstawową wiedzę o prawnych,
ma podstawową wiedzę o prawnych, ekonomicznych i etycznych ekonomicznych i etycznych uwarunkouwarunkowaniach działalności
waniach działalności badawczej i pracy
badacza;
badawczej i pracy badacza;
zna etapy badawcze oraz główne
zna główne metody oceny publikacji
metody oceny publikacji naukonaukowych, projektów badawczych oraz
wych, projektów badawczych oraz posiada ogólną orientację w zasadach
posiada ogólną orientację w zasa- finansowania badań naukowych;
dach finansowania badań naukowych;
Wiedza (obszar nauk społecznych):
K_W08
K_W09
66
posiada aktualną, zaawansowaną
oraz pogłębioną wiedzę dotyczącą
struktur i instytucji społecznych
i politycznych, w tym państw
i organizacji międzynarodowych;
posiada wiedzę zaawansowaną o charakterze ogólnym oraz znacznie pogłębioną co do wybranych struktur i instytucji społecznych i/lub ich elementów,
uwzględniającą najnowsze osiągnięcia
naukowe;
posiada zaawansowaną, szczegóło- posiada wiedzę zaawansowaną w odniewą i aktualną wiedzę dotyczącą mię- sieniu do wybranych kręgów kulturodzynarodowych i krajowych proce- wych, uwzględniającą najnowsze osiąsów i instytucji kulturowych, w tym gnięcia naukowe;
problemów społecznych oraz zna
kulturowe uwarunkowania procesów
politycznych i społecznych;
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
posiada zaawansowaną wiedzę
dotyczącą krajowych i międzynarodowych stosunków politycznych oraz instytucji i środków
kontroli społecznej, a także norm
społecznych i prawnych zapewniających ład polityczny na różnych poziomach;
posiada wiedzę zaawansowaną o charakterze ogólnym oraz wiedzę znacznie
pogłębioną co do wybranych więzi społecznych, uwzględniającą najnowsze osiągnięcia naukowe;
posiada wiedzę zaawansowaną w zakresie
wybranego systemu norm i reguł,
uwzględniająca najnowsze osiągnięcia
naukowe;
K_W11
posiada wiedzę zaawansowaną
w zakresie wybranych metod
opisu i technik pozyskiwania
danych oraz modelowania,
uwzględniającą najnowsze
osiągnięcia naukowe;
posiada zaawansowaną i pogłębioną wiedzę o współczesnych
procesach zmian społecznych,
kulturowych, ekonomicznych
i politycznych, w wyniku których
kształtują się kultury, systemy
polityczne i gospodarcze współczesnego świata;
posiada wiedzę zaawansowaną w zakresie wybranych metod opisu i technik
pozyskiwania danych oraz modelowania, uwzględniającą najnowsze osiągnięcia naukowe;
K_W12
posiada wiedzę zaawansowaną [o procesach zmian] o charakterze ogólnym oraz
wiedzę znacznie pogłębioną w odniesieniu do wybranych struktur i instytucji
społecznych oraz kategorii więzi społecznych, uwzględniającą najnowsze
osiągnięcia naukowe;
K_W13
posiada wiedzę o wydarzeniach
historycznych, które kształtowały
krajowe i międzynarodowe zjawiska polityczne, ekonomiczne
i społeczne;
posiada wiedzę zaawansowaną [o procesach zmian] o charakterze ogólnym oraz
wiedzę znacznie pogłębioną w odniesieniu do wybranych struktur i instytucji
społecznych oraz kategorii więzi społecznych, uwzględniającą najnowsze
osiągnięcia naukowe;
K_W14
zna systemy polityczne i rozumie
procesy decyzyjne oraz wskazuje
co je warunkuje;
posiada wiedzę zaawansowaną o charakterze ogólnym oraz znacznie pogłębioną co do wybranych struktur i instytucji społecznych i/lub ich elementów,
uwzględniającą najnowsze osiągnięcia
naukowe;
posiada wiedzę zaawansowaną w odniesieniu do wybranych kręgów kulturowych, uwzględniającą najnowsze osiągnięcia naukowe;
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Kształcenie doktorantów w zakresie nauk o polityce…
K_W10
67
Wojciech Jakubowski, Łukasz Zamęcki
K_W15
posiada obszerną i pogłębioną
wiedzę dotyczącą polityk
i mechanizmów funkcjonowania
państwa (w tym w sferze międzynarodowej) i Unii Europejskiej
oraz zna ich historyczną ewolucję
posiada wiedzę zaawansowaną o charakterze ogólnym oraz znacznie pogłębioną
co do wybranych struktur i instytucji społecznych i/lub ich elementów, uwzględniającą najnowsze osiągnięcia naukowe;
posiada wiedzę zaawansowaną w odniesieniu do wybranych kręgów kulturowych, uwzględniającą najnowsze osiągnięcia naukowe;
posiada wiedzę zaawansowaną [o procesach zmian] o charakterze ogólnym oraz
wiedzę znacznie pogłębioną w odniesieniu do wybranych struktur i instytucji
społecznych oraz kategorii więzi społecznych, uwzględniającą najnowsze
osiągnięcia naukowe;
K_W16
posiada zaawansowaną wiedzę
o współczesnych teoriach komunikacji społecznej i efektach oraz
zakresie oddziaływania mediów
masowych na życie społeczne;
K_W17
zna szczegółowo nowe metody
dydaktyczne;
ma zaawansowaną i rozbudowaną,
uwzględniającą najnowsze osiągnięcia,
wiedzę o specyfice przedmiotowej
i metodologicznej nauk humanistycznych, którą jest w stanie rozwijać
i twórczo stosować w działalności
badawczej;
ma zaawansowaną i rozbudowaną,
uwzględniającą najnowsze osiągnięcia,
wiedzę o specyfice przedmiotowej
i metodologicznej nauk humanistycznych, którą jest w stanie rozwijać
i twórczo stosować w działalności
badawczej;
Umiejętności (obszar nauk humanistycznych):
K_U01
68
potrafi porozumiewać się w języku obcym na poziomie biegłości
co najmniej B2 Europejskiego
Systemu Opisu Kształcenia
Językowego oraz korzystać
z literatury obcojęzycznej;
potrafi porozumiewać się przy użyciu
rożnych kanałów i technik komunikacyjnych ze specjalistami w dziedzinie nauk
humanistycznych oraz specjalistami
innych dziedzin, w języku rodzimym
i językach obcych, a także z szerokimi
kręgami społeczeństwa w celu promowania roli nauk humanistycznych w rozwoju nowoczesnego społeczeństwa wiedzy;
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
K_U03
K_U04
K_U05
potrafi współpracować w trakcie
badań ze specjalistami różnych
dziedzin nauk oraz komunikować
wyniki własnych badań przy
zastosowaniu nowoczesnych technologii informacyjnych szerokim
kręgom społeczeństwa;
potrafi porozumiewać się przy użyciu
rożnych kanałów i technik komunikacyjnych ze specjalistami w dziedzinie nauk
humanistycznych oraz specjalistami
innych dziedzin, w języku rodzimym
i językach obcych, a także z szerokimi
kręgami społeczeństwa w celu promowania roli nauk humanistycznych w rozwoju nowoczesnego społeczeństwa wiedzy;
posiada zaawansowane umiejętności
badawcze pozwalające na rozwiązywanie złożonych problemów naukowych
oraz wniesienie oryginalnego wkładu
w rozwój wiedzy i metodologii reprezentowanej dyscypliny humanistycznej
poprzez zaplanowanie i przeprowadzenie badań, opracowanie i interpretację
ich wyników oraz ich publikację
w wydawnictwach recenzowanych;
posiada zaawansowane umiejętno- posiada zaawansowane umiejętności
ści badawcze pozwalające na roz- badawcze pozwalające na rozwiązywawiązywanie złożonych problemów nie złożonych problemów naukowych
naukowych oraz wniesienie orygi- oraz wniesienie oryginalnego wkładu
nalnego wkładu w rozwój wiedzy w rozwój wiedzy i metodologii reprei metodologii nauki o polityce
zentowanej dyscypliny humanistycznej
poprzez zaplanowanie i przepropoprzez zaplanowanie i przeprowadzewadzenie badań, opracowanie
nie badań, opracowanie i interpretację
i interpretację ich wyników oraz
ich wyników oraz ich publikację
ich publikację w wydawnictwach w wydawnictwach recenzowanych;
recenzowanych;
posiada rozwinięte umiejętności
samodzielnego zdobywania wiedzy
i poszerzania własnych kompetencji
oraz podejmowania autonomicznych działań zmierzających do rozwoju intelektualnego i kierowania
własnym rozwojem naukowym;
umie kierować krajowym i międzynarodowym zespołem badawczym, także multidyscyplinarnym;
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Kształcenie doktorantów w zakresie nauk o polityce…
K_U02
posiada rozwinięte umiejętności samodzielnego zdobywania wiedzy i poszerzania własnych kompetencji oraz
podejmowania autonomicznych działań
zmierzających do rozwoju intelektualnego i kierowania własnym rozwojem
naukowym;
posiada umiejętność kierowania pracą
zespołu naukowego, także multidyscyplinarnego i/lub multikulturowego oraz
świadomość odpowiedzialności za działanie własne i innych;
potrafi przy użyciu odpowiednich metod
przekazywać wiedzę i kształtować
umiejętności rożnych grup odbiorców;
69
Wojciech Jakubowski, Łukasz Zamęcki
K_U06
K_U07
K_U08
K_U09
K_U10
K_U11
potrafi ubiegać się o dofinansowa- potrafi sporządzić wniosek o przyznanie
nie badań własnych ze źródeł
środków na realizację projektu badawpublicznych i prywatnych;
czego związanego z wybraną problematyką badawczą;
posiada umiejętność zintegrowa- posiada umiejętność integrowania najnego postrzegania i analizowania nowszej wiedzy z rożnych dyscyplin
problemów społecznych i polihumanistycznych oraz jej zastosowania
tycznych, przy uwzględnieniu
w działalności badawczej;
różnych uwarunkowań;
posiada umiejętność formułowa- posiada umiejętność formułowania
nia i uzasadniania sądów o naji uzasadniania sądów o najnowszych
nowszych dokonaniach naukodokonaniach naukowych i dydaktyczwych i dydaktycznych w zakresie nych w wybranym obszarze nauk humanauk o polityce;
nistycznych;
posiada zaawansowane umiejętno- posiada zaawansowane umiejętności
ści dokumentowania wyników
dokumentowania wyników prac badawprac badawczych i tworzenia roż- czych i tworzenia rożnych typów publinych typów publikacji naukowych kacji naukowych w reprezentowanym
w obszarze nauk społecznych
obszarze badawczym, w języku polskim
i humanistycznych, w języku pol- oraz języku uznawanym za podstawowy
dla reprezentowanej dyscypliny humaniskim oraz języku obcym;
stycznej;
posiada umiejętność formułowa- posiada umiejętność formułowania orynia oryginalnych opinii krytyczginalnych opinii krytycznych o wytwonych o wytworach kultury
rach kultury w oparciu o wiedzę naukow oparciu o wiedzę naukową
wą i doświadczenie oraz umiejętność
i doświadczenie oraz umiejętność prezentacji tekstów krytycznych w rożprezentacji tekstów krytycznych
nych formach i w rożnych mediach;
w rożnych formach i w rożnych
mediach;
posiada umiejętność argumento- posiada umiejętność argumentowania,
wania, formułowania własnych
formułowania własnych oryginalnych
oryginalnych poglądów, formuło- poglądów, formułowania wniosków oraz
wania wniosków oraz tworzenia
tworzenia syntez problemowych;
syntez problemowych;
Umiejętności (obszar nauk społecznych):
K_U12
70
potrafi dostrzegać, obserwować,
analizować i interpretować współczesne zjawiska społeczne, kulturowe, ekonomiczne i polityczne
oraz dostrzegać zależności między
nimi z wykorzystaniem interdyscyplinarnych paradygmatów koncepcyjnych i metod badawczych;
posiada umiejętności [dostrzegania,
obserwacji i interpretacji zjawisk społecznych] wzbogacone o odkrywanie –
w ramach wybranej dyscypliny naukowej – nowych zależności między zjawiskami społecznymi lub ich nowych
aspektów;
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
K_U14
K_U15
K_U16
K_U17
K_U18
posiada umiejętność [wykorzystania wiedzy] wzbogaconą o wykorzystanie procedury badawczej
(naukowej) w ramach nauk o polityce oraz krytyczną ocenę dotychczasowych wyników badań
naukowych;
dostrzega związki przyczynowoskutkowe między procesami kulturowymi, religijnymi, społecznymi, ekonomicznymi i politycznymi oraz analizuje znaczenie
ruchów społecznych, dużych grup
społecznych, podziałów socjopolitycznych i instytucji publicznych
dla historycznych i współczesnych wydarzeń;
ma umiejętność prognozowania
nawet złożonych zjawisk politycznych, społecznych i gospodarczych we współczesnym świecie
przy zastosowaniu odpowiednich
metod i narzędzi;
potrafi posługiwać się różnymi
systemami aksjonormatywnymi
do opisu i interpretacji procesów
politycznych oraz sytuuje konkretne idee i poglądy polityczne
w spektrum myśli społecznej
i politycznej;
posiada umiejętność [wykorzystania zdobytej wiedzy] poszerzoną
o pogłębioną krytyczną analizę
skuteczności i przydatności stosowanej wiedzy oraz o umiejętność
przekazywania wiedzy na poziomie wyższym;
posiada umiejętność samodzielnego proponowania rozwiązań konkretnych problemów poszerzoną
o umiejętność proponowania
nowatorskich lub niestandardowych rozwiązań pojawiających
się problemów;
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
posiada umiejętność [wykorzystania
wiedzy] wzbogaconą o wykorzystanie
procedury badawczej (naukowej)
w ramach wybranej dyscypliny naukowej oraz krytyczną ocenę dotychczasowych wyników badań naukowych;
posiada umiejętności [rozumienia przyczyn i przebiegu procesów i zjawisk
społecznych] wzbogacone o formułowanie złożonych, oryginalnych hipotez
badawczych i zastosowanie adekwatnej
procedury badawczej;
posiada umiejętność [prognozowania
zjawisk i procesów społecznych] wzbogaconą o wykorzystanie właściwej procedury badawczej (naukowej) i/lub proponowanie nowych metod i narzędzi
pomiaru i modelowania w ramach
wybranej dyscypliny naukowej;
posiada umiejętność [posługiwania się
systemami normatywnymi] wzbogaconą
– w ramach wybranej dyscypliny naukowej – o proponowanie nowych norm lub
nowych sposobów ich klasyfikacji
i interpretacji;
Kształcenie doktorantów w zakresie nauk o polityce…
K_U13
posiada umiejętność [wykorzystania
zdobytej wiedzy] poszerzoną o pogłębioną krytyczną analizę skuteczności
i przydatności stosowanej wiedzy oraz
o umiejętność przekazywania wiedzy
na poziomie wyższym;
posiada umiejętność samodzielnego proponowania rozwiązań konkretnych problemów poszerzoną o umiejętność proponowania nowatorskich lub niestandardowych rozwiązań pojawiających się
problemów;
71
Wojciech Jakubowski, Łukasz Zamęcki
K_U19
K_U20
K_U21
K_U22
K_U23
posiada umiejętność analizowania
zachowań politycznych, procesów
decyzyjnych oraz analizowania
motywów działań ludzi w sferze
politycznej wraz z konsekwencjami tych działań;
umie rozpoznawać, analizować
i wykorzystywać kulturowy dorobek różnych regionów świata
w zakresie działań politycznych;
dostrzega rolę współczesnego
państwa w życiu człowieka
i wspólnot międzynarodowych
oraz zagrożenia dla państwa, a
także jego uwarunkowania na różnych płaszczyznach;
analizuje znaczenie instytucjonalizacji prawnej i politycznej dla
stosunków międzyspołecznych
(w tym międzynarodowych)
oraz ocenia zmiany w zakresie tej
instytucjonalizacji oraz proponuje
własne;
potrafi korzystać z praw obywatelskich i politycznych oraz
aktywnie uczestniczyć w działalności społecznej i politycznej na
poziomie międzynarodowym;
posiada umiejętność analizowania ludzkich zachowań, analizowania ich motywów oraz społecznych konsekwencji na
wyższym poziomie wiedzy oraz pogłębioną w zakresie wybranej dyscypliny
naukowej;
posiada umiejętność rozumienia i analizowania kulturowego dorobku człowieka, uzupełnioną umiejętnością oceny
tego dorobku z zastosowaniem metod
badawczych w ramach wybranej dyscypliny naukowej w perspektywie interdyscyplinarnej;
posiada umiejętności [rozumienia przyczyn i przebiegu procesów i zjawisk
społecznych] wzbogacone o formułowanie złożonych, oryginalnych hipotez
badawczych i zastosowanie adekwatnej
procedury badawczej;
posiada umiejętność [posługiwania się
systemami normatywnymi] wzbogaconą
– w ramach wybranej dyscypliny naukowej – o proponowanie nowych norm lub
nowych sposobów ich klasyfikacji
i interpretacji;
posiada umiejętność [posługiwania się
systemami normatywnymi] wzbogaconą
– w ramach wybranej dyscypliny naukowej – o proponowanie nowych norm lub
nowych sposobów ich klasyfikacji
i interpretacji;
posiada umiejętność samodzielnego proponowania rozwiązań konkretnych problemów poszerzoną o umiejętność proponowania nowatorskich lub niestandardowych rozwiązań pojawiających się
problemów;
Kompetencje (w obszarze nauk humanistycznych):
K_K01
72
ma świadomość poziomu własnych koncepcji badawczych, ich
oryginalności, możliwości realizacji projektu badawczego, poziomu
twórczości i istotności wkładu
w rozwój nauk o polityce;
ma świadomość poziomu własnych koncepcji badawczych, ich oryginalności,
możliwości realizacji projektu badawczego, poziomu twórczości i istotności
wkładu w rozwój reprezentowanej dyscypliny humanistycznej;
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
K_K03
K_K04
wykazuje kreatywność w poszukiwaniu nowych obszarów badań
i kierowaniu ich przebiegiem oraz
aktywnie uczestniczy w komunikacji naukowej;
ma świadomość przynależności
do wspólnoty naukowej, konieczności kierowania się wyznaczonymi przez nią zasadami etycznymi
i egzekwowania tych zasad oraz
odpowiedzialności za rozwój
wspólnoty naukowej;
wykazuje kreatywność w poszukiwaniu
nowych obszarów badań i kierowaniu
ich przebiegiem oraz aktywnie uczestniczy w komunikacji naukowej;
ma świadomość przynależności do
wspólnoty naukowej, konieczności kierowania się wyznaczonymi przez nią
zasadami etycznymi oraz odpowiedzialności za jej rozwój i znaczenie dla
kształtowania się nowoczesnego społeczeństwa wiedzy;
ma świadomość znaczenia zachowywania się w sposób profesjonalny i etyczny, poszerzoną o umiejętność egzekwowania takich postaw;
inicjuje i kieruje działaniami na rzecz
inicjuje i kieruje działaniami na
wykorzystania osiągnięć nauk humanirzecz wykorzystania osiągnięć
nauk o polityce do rozwoju więzi stycznych do rozwoju więzi społecznej
społecznej na rożnych poziomach; na rożnych poziomach;
Kompetencje (w obszarze nauk społecznych):
K_K05
odpowiedzialnie i rzetelnie projektuje, wykonuje i relacjonuje
zadania badawcze;
K_K06
potrafi wyznaczać dalekosiężne
potrafi wyznaczać dalekosiężne cele
cele przedsięwzięć i organizacji
przedsięwzięć i organizacji oraz przygooraz przygotowywać strategie ich towywać strategie ich osiągania;
osiągania;
K_K07
potrafi sprawnie komunikować się
z otoczeniem na wyższym poziomie, umiejętność poszerzona
o odpowiedzialność za upowszechnianie wyników badań
naukowych;
K_K08
jest przygotowany do prowadze- jest przygotowany do prowadzenia
nia samodzielnej pracy naukowej, samodzielnej pracy naukowej, a także
a także do kierowania zespołami do kierowania zespołem badawczym;
badawczymi oraz innymi zespołami ludzkimi, w tym także jest
gotowy spełniać rolę promotora
pomocniczego przy pracach doktorskich;
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
odpowiedzialnie i rzetelnie projektuje,
wykonuje i relacjonuje zadania badawcze;
Kształcenie doktorantów w zakresie nauk o polityce…
K_K02
potrafi komunikować się z otoczeniem
na wyższym poziomie, umiejętność
poszerzona o odpowiedzialność za upowszechnianie wyników badań naukowych;
73
Wojciech Jakubowski, Łukasz Zamęcki
K_K09
potrafi uzupełniać i doskonalić
nabytą wiedzę i umiejętności na
wyższym poziomie wiedzy
i umiejętności w wymiarze interdyscyplinarnym oraz wyraża
gotowość do uczenia się przez
całe życie;
potrafi uzupełniać i doskonalić nabytą
wiedzę i umiejętności na wyższym
poziomie wiedzy i umiejętności
w wymiarze interdyscyplinarnym;
K_K10
jest otwarty na krytykę i sam krytycznie ocenia, a także dostrzega
różnice w tradycjach politycznych, kulturowych i społecznych
różnych państw.
docenia tradycję i dziedzictwo kulturowe ludzkości oraz inicjuje i kieruje
działaniami na rzecz zachowania dziedzictwa kulturowego regionu, kraju,
Europy.
2. Założenia programowo-organizacyjne studiów doktoranckich
2.1. Profil kandydata
Studia adresowane są do absolwentów studiów II stopnia (jednolitych magisterskich i równorzędnych) – bez ograniczeń kierunkowych. Są przeznaczone dla
osób aktywnych i twórczych, które pragną nadal się kształcić i wszechstronnie
rozwijać swoje umiejętności, poszerzając wiedzę akademicką i prowadząc badania
naukowe.
2.2. Cel studiów
Celem studiów jest wykształcenie specjalistów ze stopniem naukowym doktora nauk społecznych w zakresie nauk o polityce oraz dyscyplin pochodnych.
Kształcenie i badania naukowe realizowane w ramach studiów dotyczą wieloaspektowej analizy zjawisk społeczno-politycznych Polski, Europy i świata.
Studia trwają trzy lata (6 semestrów). Są realizowane – wedle jednakowego
programu – w trybie stacjonarnym i niestacjonarnym (zaocznym).
Studia mają charakter dwutorowy. Z jednej strony słuchacze realizują pod kierunkiem promotora/promotora pomocniczego własne projekty naukowe, z drugiej
– uczestniczą w obowiązkowych zajęciach dydaktycznych. Cykl kształcenia obejmuje blok przedmiotów ogólnych, cztery moduły specjalizacyjne oraz zróżnicowane formy samokształcenia kierowanego. Łącznie program studiów przewiduje
405 godzin zajęć dydaktycznych oraz 135 godzin proseminarium i indywidualnego seminarium doktorskiego (opieka tutorska). Słuchacze są zobowiązani ponadto
do aktywnego uczestnictwa w pracach organizacyjnych jednostki prowadzącej
studia (uczelni, wydziału, instytutu).
Program realizowanej pod kierunkiem promotora/promotora pomocniczego
pracy naukowo-badawczej słuchacza obejmuje cztery ścieżki kształcenia (nauki
o polityce, nauki o polityce publicznej, nauki o mediach, nauki o bezpieczeństwie).
74
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
2.3. Profil absolwenta – efekty kształcenia
Absolwent studiów:
• ma zaawansowaną i rozbudowaną, uwzględniającą najnowsze osiągnięcia, wiedzę z zakresu nauk o polityce, w tym dotyczącą struktur, instytucji i procesów
politycznych oraz ich uwarunkowań w różnych obszarach;
• posiada specjalistyczną wiedzę o teoriach, metodach, technikach i szkołach badawczych nauki o polityce oraz etapach procesu badawczego i jego uwarunkowaniach;
• ma szczegółową wiedzę na temat nowych metod dydaktycznych;
• umie w sposób zintegrowany dostrzegać, analizować i rozwiązywać skomplikowane problemy badawcze nauk o polityce, gromadzić, przetwarzać oraz
przekazywać informacje w różnej formie, a także uczestniczyć w pracy zespołowej różnych zespołów i kierować nimi;
• posiada rozwinięte umiejętności samodzielnego zdobywania wiedzy, poszerzania własnych kompetencji i warsztatu badawczego oraz kierowania własnym
rozwojem naukowym;
• ma umiejętność prognozowania złożonych zjawisk politycznych współczesnego świata przy zastosowaniu odpowiednich metod i narzędzi, uwzględniając
różne uwarunkowania tych zjawisk;
• potrafi porozumiewać się w języku obcym na poziomie biegłości co najmniej
B2 Europejskiego Systemu Opisu Kształcenia Językowego Rady Europy oraz
korzystać ze znajomości języka specjalistycznego w wykonywaniu zawodu;
• biegle posługuje się technologiami informacyjnymi w zakresie pracy naukowobadawczej, m.in. do komunikowania wyników własnych badań;
• jest aktywny na różnych szczeblach aktywności społecznej;
• wykazuje kreatywność w poszukiwaniu nowych obszarów badań i kierowaniu
ich przebiegiem oraz zastosowaniu wyników tych badań;
• ma świadomość przynależności do wspólnoty naukowej i konieczności kierowania się wyznaczonymi przez nią zasadami etycznymi oraz odpowiedzialności za rozwój wspólnoty naukowej i więzi między członkami tej wspólnoty;
• jest otwarty na krytykę i sam krytycznie ocenia oraz wyraża gotowość do uczenia się przez całe życie.
Kształcenie doktorantów w zakresie nauk o polityce…
Słuchacze, którzy zdadzą egzaminy doktorskie oraz złożą i obronią dysertację
doktorską uzyskują stopień naukowy doktora nauk społecznych w zakresie –
odpowiednio – nauk o polityce, nauk o polityce publicznej, nauk o mediach, nauk
o bezpieczeństwie.
Absolwent jest przygotowany do pełnienia wielorakich ról zawodowych:
• naukowiec – specjalista podejmujący samodzielne prace naukowe (badania
podstawowe i wdrożeniowe) w placówkach PAN, resortowych i samorządowych jednostkach badawczo-rozwojowych;
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
75
Wojciech Jakubowski, Łukasz Zamęcki
• naukowiec-dydaktyk – specjalista podejmujący samodzielną działalność naukowo-badawczą (badania podstawowe i wdrożeniowe) oraz wysokokwalifikowany nauczyciel akademicki zatrudniony w szkołach wyższych (publicznych
i niepublicznych) prowadzących studia II stopnia (równorzędne) przygotowany
do prowadzenia samodzielnych form dydaktycznych (wykład, konwersatorium,
seminarium dyplomowe);
• dydaktyk (resort nauki i szkolnictwa wyższego, resort spraw wewnętrznych,
resort obrony narodowej)
– wysokokwalifikowany nauczyciel akademicki zatrudniony w szkołach wyższych (publicznych i niepublicznych) prowadzących studia I stopnia;
• dydaktyk (resort edukacji narodowej)
– wysokokwalifikowany nauczyciel zatrudniony w placówkach oświatowych
(publicznych i niepublicznych) i opiekuńczo-wychowawczych2;
• infobroker sfery społeczno-politycznej i gospodarczej
– specjalista w zakresie wyszukiwania, porządkowania, udostępniania i analizowania informacji;
• menedżer procesów informacyjnych
– specjalista w zakresie zarządzania informacją, rzecznik;
• praktyk sfery społeczno-politycznej i gospodarczej (analityk, edukator, doradca, itp.)
– urzędnik administracji publicznej wszystkich szczebli, specjalista zatrudniony w partiach politycznych, organizacjach społeczno-politycznych, gospodarce, środkach społecznego komunikowania i szeroko rozumianym trzecim
sektorze.
2.4. Ramowy program studiów
Nazwa przedmiotu
I. PRZEDMIOTY OGÓLNE
(150 godz./10 ECTS)
Paradygmaty współczesnych nauk społecznych
Metodologia nauk o polityce
Przedmiot do wyboru:
• Filozofia
• Ekonomia
Przedmiot do wyboru:
• Metodologia nauki o stosunkach międzynarodowych
• Metodologia badań procesów integracji i UE
Godz.
/ECTS
Forma
zaliczenia
30/4
30/2
60/2
Egz.
Zal./oc.
Zal.
30/2
Zal./oc.
2
Z zastrzeżeniem uzyskania kwalifikacji pedagogicznych zgodnie z odpowiednim rozporządzeniem ministra właściwego do spraw oświaty.
76
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Egz.
Egz.
Zal./oc.
Zal./oc.
Zal./oc.
Zal./oc.
Egz.
Egz.
Zal./oc.
Zal./oc.
Zal./oc.
Zal./oc.
Kształcenie doktorantów w zakresie nauk o polityce…
II. PRZEDMIOTY SPECJALIZACYJNE
A. Studia nad polityką
(165 godz./15 ECTS)
Koncepcje teoretyczne współczesnej politologii
30/4
Analiza porównawcza instytucji politycznych
30/4
Antropologia polityki
30/2
Aksjonormatywne podstawy ładu politycznego
30/2
Przedmiot do wyboru:
30/2
• Psychologia polityki
• Socjologia polityki
Przedmiot do wyboru:
15/1
• Teoria i metodologia studiów regionalnych
• Analiza polityki zagranicznej
B. Nauki o polityce publicznej
(165 godz./15 ECTS)
Koncepcje teoretyczne nauk o polityce publicznej
30/4
Metodologia badań nad polityką publiczną
30/4
Najnowsze wyniki badań dotyczących polityki społecznej
30/2
i pracy socjalnej
Polityka społeczna i praca socjalna jako działalność naukowa
30/2
Statystyka w badaniach społecznych1
30/2
Przedmiot do wyboru:
15/1
• Europejski model społeczny
• Zarządzanie w sferze społecznej
C. Nauki o mediach
(165 godz./15 ECTS)
Koncepcje teoretyczne nauk o mediach
30/4
Metodologia badań medioznawczych
30/4
Analiza porównawcza systemów medialnych
30/2
Transformacja polskiego systemu medialnego
30/2
Nowe tendencje w prawie mediów
30/2
Przedmiot do wyboru:
15/1
• Komunikowanie w systemie społecznym
• Genologia dziennikarska
D. Nauki o bezpieczeństwie
(165 godz./15 ECTS)
Koncepcje teoretyczne w naukach o bezpieczeństwie
30/4
Metodologia badań nad bezpieczeństwem
30/4
Analiza porównawcza systemów bezpieczeństwa
30/2
Aksjonormatywne podstawy ładu politycznego
30/2
Kryzysy i zarządzanie kryzysowe
30/2
Przedmiot do wyboru:
15/1
• Koncepcje bezpieczeństwa zintegrowanego
• Służby specjalne we współczesnym państwie
Egz.
Egz.
Zal./oc.
Zal./oc.
Zal./oc.
Zal./oc.
Egz.
Egz.
Zal./oc.
Zal./oc.
Zal./oc.
Zal./oc.
77
Wojciech Jakubowski, Łukasz Zamęcki
78
III. SEMINARIA DOKTORSKIE
(135 godz./10 ECTS)
15/2
Zal./oc.
Proseminarium doktorskie2
120/8
Zal./oc.
Seminarium doktorskie3
IV. KSZTAŁCENIE W ZAKRESIE DYDAKTYKI SZKOŁY WYŻSZEJ4
(90+30 godz./15 ECTS)
Dydaktyka ogólna (1)5
15/1
Zal./oc.
6
Dydaktyka ogólna (2)
30/2
Zal./oc.
Metodyka nauczania w szkole wyższej (1)7
15/1
Zal./oc.
Metodyka nauczania w szkole wyższej (2)8
30/2
Zal./oc.
Praktyka dydaktyczna9
30/3
Zal.
10/1
-/6
Zal.
Warsztaty metodologiczne10
Debata akademicka11
10/1
Zal.
12
Hospitacje zajęć dydaktycznych
10/1
Zal.
-/1
Zal.
Opracowanie sylabusa przedmiotu kursowego13
Prowadzenie strony internetowej przedmiotu studiów14
X
Zal.
X
Zal.
Opracowanie skryptu przedmiotowego15
Inne formy aktywności16
X
Zal.
V. SAMOKSZTAŁCENIE KIEROWANE
W ZAKRESIE METODYKI PRACY NAUKOWEJ17
(10 ECTS)
Opublikowanie (złożenie do druku) artykułu recenzyjnego:
-/2
Zal.
• złożenie do druku artykułu recenzyjnego (1 pkt.);
• opublikowanie artykułu recenzyjnego (2 pkt.).
Opublikowanie (złożenie do druku) artykułów naukowych18:
-/2
Zal.
• złożenie do druku artykułu naukowego (1pkt.);
• opublikowanie artykułu naukowego (2 pkt.).
Udokumentowany udział w konferencjach naukowych:
-/6
Zal.
• współorganizacja konferencji (2 pkt.);
• wygłoszenie referatu (2 pkt.);
• wygłoszenie komunikatu (1 pkt.);
• inny udział w konferencji (1 pkt.).
Zal.
Zrealizowany grant badawczy:
• europejski/międzynarodowy (4 pkt.)
• krajowy19 (2 pkt.)
Zrealizowany program (staż) naukowy20:
Zal.
• europejski/międzynarodowy (4 pkt.)
• krajowy (2 pkt.)
Zal.
Redagowanie czasopisma naukowego:
• funkcja redaktora w czasopiśmie naukowym21 (4 pkt.)
• funkcja współpracownika w czasopiśmie naukowym22 (2 pkt.)
Udokumentowany udział w badaniach terenowych (2 pkt.)23
Zal.
Inne formy aktywności
Zal.
Razem godzin
405+135 sem.+30 prakt./60
ECTS
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Do wyboru: kurs podstawowy i kurs dla zaawansowanych.
Słuchacz ma obowiązek przedstawienia wstępnej koncepcji rozprawy doktorskiej, popartej
pozytywną opinią opiekuna naukowego.
3
Seminarium prowadzone przez promotora/promotora pomocniczego (lub indywidualna opieka
tutorska).
4
Słuchacz może realizować autorski program kształcenia specjalistycznego w wybranym zakresie, z zachowaniem wymogu odbycia co najmniej 60 godz. zajęć teoretycznych i 30 godz. praktyki
dydaktycznej oraz uzyskania co najmniej 12 pkt. ECTS.
5
Za zgodą kierownika studiów przedmiot może być zrealizowany poza jednostką prowadzącą
studia, także poprzez uczestnictwo w tzw. szkołach letnich dla doktorantów, organizowanych w kraju
lub przez uczelnie zagraniczne. Dopuszczalna jest realizacja w formie kształcenia na odległość (kurs
internetowy) lub samokształcenia kierowanego. Z realizacji przedmiotu są zwolnieni słuchacze legitymujący się „kwalifikacjami pedagogicznymi” – zgodnie z odpowiednim rozporządzeniem ministra
właściwego do spraw oświaty.
6
Za zgodą kierownika studiów przedmiot może być zrealizowany poza jednostką prowadzącą
studia, także poprzez uczestnictwo w tzw. szkołach letnich dla doktorantów, organizowanych w kraju
lub przez uczelnie zagraniczne. Dopuszczalna jest realizacja w formie kształcenia na odległość (kurs
internetowy) lub samokształcenia kierowanego. Z realizacji przedmiotu są zwolnieni słuchacze legitymujący się „kwalifikacjami pedagogicznymi” – zgodnie z odpowiednim rozporządzeniem ministra
właściwego do spraw oświaty.
7
Za zgodą kierownika studiów przedmiot może być zrealizowany poza jednostką prowadzącą
studia, także poprzez uczestnictwo w tzw. szkołach letnich dla doktorantów, organizowanych w kraju
lub przez uczelnie zagraniczne. Dopuszczalna jest realizacja w formie kształcenia na odległość (kurs
internetowy) lub samokształcenia kierowanego. Z realizacji przedmiotu są zwolnieni słuchacze legitymujący się „kwalifikacjami pedagogicznymi” – zgodnie z odpowiednim rozporządzeniem ministra
właściwego do spraw oświaty.
8
Za zgodą kierownika studiów przedmiot może być zrealizowany poza jednostką prowadzącą
studia, także poprzez uczestnictwo w tzw. szkołach letnich dla doktorantów, organizowanych w kraju
lub przez uczelnie zagraniczne. Dopuszczalna jest realizacja w formie kształcenia na odległość (kurs
internetowy) lub samokształcenia kierowanego. Z realizacji przedmiotu są zwolnieni słuchacze legitymujący się „kwalifikacjami pedagogicznymi” – zgodnie z odpowiednim rozporządzeniem ministra
właściwego do spraw oświaty.
9
Wymiar praktyk w formie prowadzenia zajęć dydaktycznych wynosi co najmniej 10 godz. rocznie. Obowiązuje przedłożenie arkuszy prowadzonych form dydaktycznych. Z realizacji praktyk są
zwolnieni słuchacze legitymujący się „kwalifikacjami pedagogicznymi” – zgodnie z odpowiednim
rozporządzeniem ministra właściwego do spraw oświaty.
10
Forma kształcenia realizowana pod kierunkiem promotora/promotora pomocniczego (lub indywidualna opieka tutorska).
11
Forma kształcenia realizowana pod kierunkiem promotora/promotora pomocniczego (lub indywidualna opieka tutorska).
12
Forma kształcenia realizowana pod kierunkiem promotora/promotora pomocniczego (lub indywidualna opieka tutorska). Obowiązuje przedłożenie arkuszy oceny hospitowanych form dydaktycznych.
13
Forma kształcenia realizowana pod kierunkiem promotora/promotora pomocniczego (lub indywidualna opieka tutorska). Ocenia kierownik studiów na podstawie opinii kierownika jednostki.
14
Forma kształcenia realizowana pod kierunkiem promotora/promotora pomocniczego (lub indywidualna opieka tutorska). Ocenia kierownik studiów na podstawie opinii kierownika jednostki.
15
Forma kształcenia realizowana pod kierunkiem promotora/promotora pomocniczego (lub indywidualna opieka tutorska). Ocenia i ustala punktację kierownik studiów na podstawie opinii kierownika jednostki.
16
Forma kształcenia realizowana pod kierunkiem promotora/promotora pomocniczego (lub indywidualna opieka tutorska). Ocenia i ustala punktację kierownik studiów na podstawie opinii kierownika jednostki.
2
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Kształcenie doktorantów w zakresie nauk o polityce…
1
79
Wojciech Jakubowski, Łukasz Zamęcki
17
Formy kształcenia realizowane pod kierunkiem promotora/promotora pomocniczego (lub indywidualna opieka tutorska).
18
Dopuszczalne są także rozdziały w pracach zbiorowych.
19
W zakresie dyscypliny naukowej.
20
Ocenia kierownik studium na podstawie opinii kierownika projektu.
21
Tzw. czasopismo punktowane – ocenia kierownik studiów na podstawie opinii redaktora naczelnego.
22
Tzw. czasopismo punktowane – ocenia kierownik studiów na podstawie opinii redaktora naczelnego.
23
Badania terenowe przeprowadzone pod kierunkiem promotora/opiekuna zakończone
przedłożeniem Raportu z badań.
• Przedmioty przewidziane programem studiów kończą się egzaminem, zaliczeniem na ocenę lub zaliczeniem.
• Egzaminy doktorskie, przewidziane odrębnymi przepisami, mają formę egzaminu komisyjnego.
• Wszystkie zajęcia przewidziane programem studiów są dla słuchaczy obowiązkowe.
2.5. Szczegółowy plan studiów
Rok I
Semestr I
Nazwa przedmiotu
Paradygmaty współczesnych nauk społecznych
Dydaktyka ogólna (1)
Przedmiot do wyboru:
• Filozofia (1)
• Ekonomia (1)
Samokształcenie kierowane
Udokumentowany udział w konferencjach naukowych24
Razem
godz.
ECTS
30/4
15/1
30/1
forma
zaliczenia
Egz.
Zal./oc.
Zal.
Zal.
45/6 ECTS
Semestr II
Nazwa przedmiotu
Metodologia nauk o polityce
Dydaktyka ogólna (2)
Przedmiot do wyboru25:
• Filozofia (2)
• Ekonomia (2)
80
godz.
ECTS
30/2
30/2
30/1
forma
zaliczenia
Zal./oc.
Zal./oc.
Zal.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
15/1
Samokształcenie kierowane
Udokumentowany udział w konferencjach naukowych27
Razem
Zal.
60+15 sem./5 ECTS
*
Zal.
* *
Kształcenie praktyczne w zakresie dydaktyki szkoły wyższej
Praktyka dydaktyczna28
10/1
Inne formy kształcenia w zakresie dydaktyki szkoły wyższej
Zal.
Zal.
24
Także dorobek równorzędny określony w bloku II samokształcenia kierowanego.
Słuchacza obowiązuje zdanie komisyjnego egzaminu doktorskiego z wybranego przedmiotu
– zgodnie z odrębnymi przepisami.
26
Słuchacz ma obowiązek przedstawienia kierownikowi studiów wstępnej koncepcji rozprawy
doktorskiej, popartej pozytywną opinią opiekuna naukowego.
27
Także dorobek równorzędny określony w bloku II samokształcenia kierowanego.
28
Wymiar praktyk w formie prowadzenia zajęć dydaktycznych wynosi co najmniej 10 godz. rocznie.
Obowiązuje przedłożenie arkuszy prowadzonych form dydaktycznych.
25
Do zaliczenia I roku studiów konieczne jest:
•
•
•
•
złożenie wszystkich egzaminów i uzyskanie zaliczeń przewidzianych programem studiów z ich wpisem do indeksu i karty egzaminacyjnej;
odbycie zajęć praktycznych w wymiarze wymaganym programem studiów;
uzyskanie co najmniej 20 pkt. ECTS;
zrealizowanie podstawowej kwerendy naukowej oraz przedstawienie koncepcji rozprawy doktorskiej, popartych pozytywną opinią opiekuna naukowego.
Kształcenie doktorantów w zakresie nauk o polityce…
Proseminarium doktorskie26
Rok II
Semestr III
Nazwa przedmiotu
Przedmiot do wyboru:
• Metodologia nauki o stosunkach międzynarodowych
• Metodologia badań procesów integracji i UE
Metodyka nauczania w szkole wyższej (1)
Seminarium doktorskie (1)29
Nauki o polityce
Koncepcje teoretyczne współczesnej politologii
Przedmiot do wyboru:
• Psychologia polityki
• Socjologia polityki
Nauki o polityce publicznej
Koncepcje teoretyczne nauk o polityce publicznej
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
30/2
forma
zaliczenia
Zal./oc.
15/1
30/2
Zal./oc.
Zal./oc.
30/4
15/1
Egz.
Zal./oc.
30/4
Egz.
godz.
ECTS
81
Wojciech Jakubowski, Łukasz Zamęcki
Przedmiot do wyboru:
• Europejski model społeczny
• Zarządzanie w sferze społecznej
Nauki o mediach
Koncepcje teoretyczne nauk o mediach
Przedmiot do wyboru:
• Komunikowanie w systemie społecznym
• Genologia dziennikarska
Nauki o bezpieczeństwie
Koncepcje teoretyczne w naukach o bezpieczeństwie
Przedmiot do wyboru:
• Koncepcje bezpieczeństwa zintegrowanego
• Służby specjalne we współczesnym państwie
Samokształcenie kierowane
Przedstawienie konspektu pracy doktorskiej30
Udokumentowany udział w konferencjach naukowych31
Razem
15/1
Zal./oc.
30/4
15/1
Egz.
Zal./oc.
30/4
15/1
Egz.
Zal./oc.
Zal.
Zal.
60+30 sem./8
ECTS
Semestr IV
Nazwa przedmiotu
Metodyka nauczania w szkole wyższej (2)
Seminarium doktorskie (2)
Nauki o polityce
Analiza porównawcza instytucji politycznych
Antropologia polityki
Nauki o polityce publicznej
Metodologia badań nad polityką publiczną
Najnowsze wyniki badań dotyczących polityki społecznej
i pracy socjalnej
Nauki o mediach
Metodologia badań medioznawczych
Analiza porównawcza systemów medialnych
Nauki o bezpieczeństwie
Metodologia badań nad bezpieczeństwem
Analiza porównawcza systemów bezpieczeństwa
Samokształcenie kierowane
Udokumentowany udział w konferencjach naukowych32
Opublikowanie (złożenie do druku) artykułu recenzyjnego
Razem
godz.
ECTS
30/2
30/2
forma
zaliczenia
Zal./oc.
Zal./oc.
30/4
30/2
Egz.
Zal./oc.
30/4
30/2
Egz.
Zal./oc.
30/4
30/2
Egz.
Zal./oc.
30/4
30/2
Egz.
Zal./oc.
Zal.
Zal.
90+30 sem./10 ECTS
* * *
Kształcenie praktyczne w zakresie dydaktyki szkoły wyższej33
Praktyka dydaktyczna34
10/1
Inne formy kształcenia w zakresie dydaktyki szkoły wyższej
82
Zal.
Zal.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Rok III
Semestr V
Nazwa przedmiotu
Seminarium doktorskie (3)
Nauki o polityce
Aksjonormatywne podstawy ładu politycznego
Przedmiot do wyboru:
• Teoria i metodologia studiów regionalnych
• Analiza polityki zagranicznej
godz.
forma
ECTS zaliczenia
30/2
Zal./oc.
30/2
30/2
Zal./oc.
Zal./oc.
Kształcenie doktorantów w zakresie nauk o polityce…
Do zaliczenia II roku studiów konieczne jest:
• złożenie wszystkich egzaminów i uzyskanie zaliczeń przewidzianych programem studiów z ich wpisem do indeksu i karty egzaminacyjnej;
• uzyskanie co najmniej 25 pkt. ECTS;
• odbycie zajęć praktycznych w wymiarze wymaganym programem studiów;
• przedstawienie zatwierdzonego przez promotora/opiekuna naukowego konspektu pracy doktorskiej;
• zakończenie kwerendy naukowej, przedstawienie fragmentów rozprawy, popartych pozytywną opinią opiekuna naukowego;
• złożenie do druku co najmniej jednej noty recenzyjnej lub opracowanie bibliografii tematycznej;
• złożenie do druku co najmniej jednego artykułu recenzyjnego.
Nauki o polityce publicznej
Polityka społeczna i praca socjalna jako działalność naukowa
30/2
Zal./oc.
Podstawy analizy statystycznej
30/2
Zal./oc.
Nauki o mediach
Transformacja polskiego systemu medialnego
30/2
Zal./oc.
Prawo mediów
30/2
Zal./oc.
Nauki o bezpieczeństwie
Aksjonormatywne podstawy ładu politycznego
30/2
Zal./oc.
Kryzysy i zarządzanie kryzysowe
30/2
Zal./oc.
Samokształcenie kierowane
Udokumentowany udział w konferencjach naukowych
Zal.
35
Opublikowanie (złożenie do druku) artykułu naukowego
Zal.
Razem
60+30 sem./6 ECTS
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
83
Wojciech Jakubowski, Łukasz Zamęcki
Semestr VI
Nazwa przedmiotu
godz.
ECTS
Seminarium doktorskie (4)
30/2
Samokształcenie kierowane
Udokumentowany udział w konferencjach naukowych
Opublikowanie (złożenie do druku) artykułu naukowego36
Razem
30 sem./2 ECTS
forma
zaliczenia
Zal./oc.
Zal.
Zal.
* * *
Kształcenie praktyczne w zakresie dydaktyki szkoły wyższej37
Praktyka dydaktyczna38
10/1
Inne formy kształcenia w zakresie dydaktyki szkoły wyższej
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
Zal.
Zal.
Słuchacz ma obowiązek zrealizowania podstawowej kwerendy naukowej popartej pozytywną
opinią opiekuna naukowego.
Zatwierdzony przez promotora/opiekuna naukowego.
Także dorobek równorzędny określony w bloku II samokształcenia kierowanego.
Także dorobek równorzędny określony w bloku II samokształcenia kierowanego.
Forma kształcenia realizowana pod kierunkiem promotora/promotora pomocniczego (lub indywidualna opieka tutorska).
Wymiar praktyk w formie prowadzenia zajęć dydaktycznych wynosi co najmniej 10 godz. rocznie. Obowiązuje przedłożenie arkuszy prowadzonych form dydaktycznych.
Badania terenowe przeprowadzone pod kierunkiem promotora/opiekuna zakończone przedłożeniem Raportu z badań.
Badania terenowe przeprowadzone pod kierunkiem promotora/opiekuna zakończone przedłożeniem Raportu z badań.
Forma kształcenia realizowana pod kierunkiem promotora/promotora pomocniczego (lub indywidualna opieka tutorska).
Wymiar praktyk w formie prowadzenia zajęć dydaktycznych wynosi co najmniej 10 godz. rocznie. Obowiązuje przedłożenie arkuszy prowadzonych form dydaktycznych.
Do zaliczenia III roku studiów konieczne jest:
• złożenie wszystkich egzaminów i uzyskanie zaliczeń przewidzianych programem studiów z ich wpisem do indeksu i karty egzaminacyjnej;
• odbycie zajęć praktycznych w wymiarze wymaganym programem studiów;
• złożenie do druku co najmniej dwóch artykułów naukowych;
• przedstawienie fragmentów rozprawy doktorskiej, popartych pozytywną opinią promotora/opiekuna naukowego.
* * *
Po każdym semestrze słuchacz uzyskuje w indeksie i na karcie egzaminacyjnej
wpisy z egzaminów i zaliczeń. Słuchaczy obowiązuje rozliczenie roczne. Do 30
września każdego roku akademickiego słuchacz ma obowiązek złożyć kierownikowi studiów:
84
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
wypełniony indeks i dwie karty egzaminacyjne,
sprawozdanie z działalności naukowo-badawczej i organizacyjnej w mijającym roku akademickim, w którym umieszcza się informacje o: postępach
w realizacji prac nad rozprawą doktorską, odbytych zajęciach praktycznych
(hospitacjach lub/i warsztatach metodologicznych), innych formach aktywności (udział w konferencjach, życiu naukowym Uczelni, itp.). Sprawozdanie
winno być zatwierdzone przez promotora/opiekuna naukowego.
Słowa kluczowe: kształcenie, studia doktoranckie, ramy kwalifikacji, nauki
o polityce, profil absolwenta
Education of doctoral students in the field of political science
and derivative disciplines
The article presents a concept of education of doctoral students in the field of political
science and derivative disciplines. The question is presented in the light of current discussion over the identity of political science and present legal solutions. An original project of
learning outcomes concerning knowledge, skills and competences as well as their references to the learning outcomes in the field of humanities and social sciences is proposed
in the paper. The concept illustrates also programme and organizational principles of doctoral studies, beginning with candidate profile, through the goals of studies, ending with
graduate profile in which social roles that can be performed by the graduate are described.
A proposal of detailed programme of studies is included in the paper as well.
Kształcenie doktorantów w zakresie nauk o polityce…
•
•
Key words: education, doctoral studies, qualifications framework, political science,
graduate profile
La formation des doctorants dans le domaine
des sciences politiques et des disciplines dérivées
L’article présente le concept de formation des doctorants dans le domaine des sciences
politiques et des disciplines dérivées, dans le contexte du débat actuel sur l’identité de la
politologie et des dispositions juridiques actuelles. Fut proposé un projet original des effets
de la formation dans le domaine des connaissances, des aptitudes et des compétences, ainsi
que de leur relation avec les effets de la formation dans le domaine à la fois des sciences
humaines et des sciences sociales. Le concept illustre aussi les effets escomptés du programme et de l’organisation des études doctorales, en commençant par le profil du candidat souhaité, en passant par les objectifs de la formation, pour terminer avec le profil du
diplômé et la présentation des rôles sociaux pour lesquels il est preparé. L’article contient
aussi une proposition d’un plan détaillé des études.
Mots-clés: formation, études doctorales, cadre de qualification, sciences politiques,
profil du diplômé
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
85
Wojciech Jakubowski, Łukasz Zamęcki
86
Обучение аспирантов в области науки
о политике и вторичных дисциплин
В статье представляется концепция образования аспирантов в области науки
о политике и вторичных дисциплин, в контексте текущей дискуссии о идентичности
политологии и действующих правовых положений. Предложен авторский проект
результатов обучения в области знаний, умений, навыков и компетенции, а также их
отношение к результатам обучения гуманитарных и социальных наук. Эта концепция иллюстрирует также программные и организационные положения аспирантуры,
начиная с профиля кандидата, через цели обучения, а заканчивая профилем выпускника вместе с представлением социальных ролей, к которым выпускник подготовлен. В статье появляется также предложение подробного плана обучения.
Ключевые слова: обучение, аспирантура, квалификационные рамки, наука о политике, профиль выпускника
.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Teoria polityki
87
88
Rafał Bieniada
Federacja vs konfederacja –
wybrane aspekty teoretyczne
Federacja, jako formuła realizacji zadań państwowych w układzie sformalizowanym i zhierarchizowanym, jest dość specyficznym sposobem wypełniania treścią polityczną obszaru ujętego w ramy strukturalne. Jego specyfika wynika po
części z konieczności połączenia cech teoretycznie niekompatybilnych. Zadaniem
federacji jest bowiem znalezienie sposobu współistnienia w jednym systemie politycznym dwóch przeciwstawnych wektorów dyfuzji, to jest tendencji centrypetalnych i centryfugalnych. W porządku systemowym należy taki mechanizm uznać
za czynnik, który mobilizuje jednostki w nim trwające do kooperacji i koegzystencji przy poszanowaniu wspólnych pryncypiów współpracy. Konfederacja jest
podmiotem o daleko innej treści, odbiegającej od powszechnych modeli strukturalnych państwa.
Federacja
Termin „federacja”1 wywodzi się od łacińskiego słowa foederatio2. Definiuje
on formy organizacji terytorialnej państwa złożonego, któremu mniejsze podmioty
krajowe powierzają część własnej suwerenności3. Bez względu na to, jaki jest
system polityczny poszczególnych federacji4, forma ta bazuje na decentralizacji
kompetencji i ich podziale między federację a jej kraje związkowe (człony). Taka
definicja państwa federalnego oznacza, iż jest ono unikalnym związkiem, tudzież
umową pomiędzy wchodzącymi w jego strukturę różnymi obszarami5. Wspól1
Inaczej nazywana jest „państwem złożonym” bądź „państwem związkowym” (przyp. aut).
Pojęcie to oznacza „sprzymierzenie”, „daw. przymierze”, w: Słownik wyrazów obcych, red. J. Tokarski, Warszawa 1971, s. 213.
3
Encyklopedia Gazety Wyborczej, red. J. Rawicz, Warszawa 2004, t. 5, s. 70.
4
Na przykład, system prezydencjalny w Stanach Zjednoczonych, system kanclerski w Republice
Federalnej Niemiec czy system komitetowy w Konfederacji Szwajcarskiej.
5
W tego typu państwach możemy dostrzec wewnętrzne podziały: jednoszczeblowe, na przykład
w Austrii, dwuszczeblowe, na przykład w RFN i Belgii oraz trójszczeblowe, tak jak to jest w kraju
2
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
89
Rafał Bieniada
nota taka zapewnia współżycie zróżnicowanej zbiorowości zamieszkującej dane
terytorium a znajdującej się w jej obrębie.
Federacja w ujęciu Wiktora Sucheckiego oparta jest na kryterium strukturalnym i przedstawia dziesięć podstawowych cech systemowych każdego państwa
federalnego6, gdzie władza krajowa pozostaje w największym stopniu zdecentralizowana. Zdaniem Ferdinanda Kinsky’ego struktury federalne tworzą się w efekcie integracji lub w wyniku procesu decentralizacji, ale ich późniejsza ewolucja
nie może być efektem samego działania decentralizacji, gdyż państwo związkowe
– nie będąc scentralizowane – nie realizuje się w obrębie reform decentralizacyjnych7. W poszczególnych etapach rozwoju federacji mogą wyłaniać się zarówno
kierunki decentralizacyjne, jak i centralizacyjne. Są one wyłącznie składnikiem
ogólnego zjawiska zmiany, jakie dokonuje się w tego rodzaju państwie, ale nie
stanowią o jego charakterze8. Dalsza federalizacja takiej struktury łączy się najczęściej z realizacją oddolnej zasady subsydiarności, co może mieć szczególne
znaczenie dla ogólnoeuropejskiego zjawiska regionalizacji.
Federacja, jako koncepcja funkcjonalna, ma charakter otwarty i teoretycznie
nie ogranicza się w swym stosowaniu do jednostek państwowych9. Związek fezwiązkowym Bawarii (RFN). Więcej o tym: A. Ferens, Wybrane zagadnienia władzy lokalnej w Europie,
s. 8, http://politologia.uni.wroc.pl/, dostęp: 02.2012 r.
6
Cechy te są wymienione enumeratywnie i eksponowane jako źródło systemu federalnego:
„A: konstytucja federalna ustala podział kompetencji między organy federacji i organy członów
federacji; B: przewiduje się określony tryb rozstrzygania sporów kompetencyjnych; C: niektóre akty
wydawane przez władzę federalną są stosowane bezpośrednio na obszarze całego kraju; D: orzeczenia
sądu najwyższego federacji i trybunału konstytucyjnego podlegają wykonaniu na obszarze całej
federacji; E: konstytucja federalna uznaje odrębność organów państwa federalnego i organów części
składowych; F: organy federalne wykonują swoje funkcje na obszarze całej federacji stosownie do
kompetencji określonych w konstytucji; G: organy przedstawicielskie federacji mają z reguły strukturę
dwuizbową, umożliwiającą reprezentację interesów części składowych; H: działa zasada celowości
udziału członów w kierowaniu sprawami całej federacji; I: istnieje jednolite obywatelstwo; J: części
składowe nie są traktowane, jako jednostki podziału administracyjnego, lecz jako państwa, których
konstytucje nie są oktrojowane przez federację, lecz tworzone przez organy przedstawicielskie
członów federacji”. Za: D. Wójtowicz, Decentralizacja władzy publicznej we Francji w drugiej
połowie XX wieku, Katowice 2008, s. 51–52, http://www.sbc.org.pl/, dostęp: 01.2012 r.
7
Szerzej o tym: F. Kinsky, Federalizm: model ogólnoeuropejski, Kraków 1999, s. 35–102;
M. Domagała, J. Iwanek, Regionalne i lokalne ustroje polityczne, „Regionalne Studia Polityczne
Humanitas” 2010, cz. 1, s. 13.
8
W. Suchecki, Teoria federalizmu, Warszawa 1968, s. 94–137.
9
Dowodem na to są koncepcje poszukujące w federalizmie cech uniwersalnych dla tworzenia
układów ponadnarodowych. I tak, analiza historii poszukiwania rozwiązań dla federacji europejskiej
ukazuje, że większość koncepcji związku europejskiego wywodziła się z przedsięwzięć politycznych,
prawnych czy sądowniczych, a sama idea jest mocno utrwalona w historii i kulturze europejskiej.
Koncepcja federacji europejskiej w ciągu kilku wieków przedstawiała różnorodne cele i idee.
W starożytności związana była z przeciwdziałaniem zagrożeniu zewnętrznemu. W średniowieczu do
dyskusji włączono rolę Kościoła jako głównego łącznika integracji. Z kolei w okresie nowożytnym,
podejścia federalistyczne miały zagwarantować rozstrzygnięcie kwestii narodowościowej. Idea
federacji była także przedmiotem badań wielu wybitnych filozofów pod koniec XVIII wieku.
Natomiast w okresie międzywojennym unaocznia się koncepcja R. Coudenhove-Kalergiego, która
90
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
stworzyła ruch paneuropejski, czy przedsięwzięcia A. Briand’a, które można umieścić w tradycji
europejskich idei tworzenia się federacji europejskiej. Zob. szerzej: D. Matusik, Koncepcje federacji
europejskiej a europejskie procesy integracji, Katowice 2009, s. 73–93, http://www.sbc.org.pl/,
dostęp: 08.2012 r.
10
Za cechy takie można uznać przede wszystkim: A: Istnienie dwóch poziomów lub więcej,
które nie są podporządkowane w stosunku do siebie i bezpośrednio wykonują swoje kompetencje;
B: Jednostki federacyjne posiadają uprawnienia legislacyjne i uprawnienia organu egzekucyjnego.
Mają możliwość przyjęcia własnej konstytucji i ustanawiania, w ramach swojej jurysdykcji, ustaw
obowiązujących na danym obszarze. Z kolei centralne podmioty ustawodawcze mają możliwość
wydawania indywidualnych aktów prawotwórczych dla poszczególnych części składowych federacji;
C: Istnieje reprezentacja regionalnych punktów widzenia w centralnej instytucji państwowej (zwykle
w postaci „drugiej izby” w parlamencie federalnym). Istnieją dwie zasady reprezentacji – zasada
równego przedstawicielstwa (np. Szwajcaria) i zasada zróżnicowanego przedstawicielstwa (np.
RFN); D: Każdy obywatel posiada „dwa obywatelstwa” – zarówno federacji, jak i kraju związkowego
(Austria, RFN, Szwajcaria); E: Powoływany jest „arbiter” (sędzia lub instytucja w postaci referendum)
w celu rozwiązywania konfliktów między poszczególnymi poziomami. Za: R.L. Watts, Comparing
Federal Systems, Kingston–Ontario 1999, s. 7.
11
Tamże, s. 10–11.
12
Pozostałe 44 państwa i/lub wspólnoty wykazują tylko niektóre cechy państwa federalnego.
Zob. tamże, s. 11.
13
W Europie: Austria, Belgia, Bośnia i Hercegowina, Hiszpania, Niemcy i Szwajcaria,
w Ameryce Łacińskiej: Argentyna, Brazylia, Meksyk, Wenezuela i Wyspy St. Christopher i Nevis,
w Ameryce Północnej: Kanada i Stany Zjednoczone, w Afryce: Etiopia, Komory, Nigeria, Republika
Południowej Afryki i Sudan, w Azji: Indie, Irak, Malezja, Nepal, Pakistan, Rosja i Zjednoczone
Emiraty Arabskie, a w Oceanii: Australia i Mikronezja.
14
W państwie regionalnym władza wykonawcza i pewne części władzy ustawodawczej są delegowane
niezależnym regionom. Zobacz więcej: M. Domagała, J. Iwanek, Regionalne i lokalne…, s. 12.
15
Konstytucje federalne (w tym Niemiec, Szwajcarii i Austrii) wprowadzają najczęściej podział
na ustawodawstwo wyłączne, konkurencyjne oraz wspólne.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Federacja vs konfederacja – wybrane aspekty teoretyczne
deralny charakteryzuje się jasno określonymi cechami funkcjonalnymi10 i do niedawna 24 państwa spełniały takie kryteria11. Niezależnie od tego, czy uprawnienia
konstytucyjne podmiotów uczestniczących w federacji i wynikające z nich kompetencje zostały szczegółowo opisane w formule prawno-ustrojowej państwa12,
związki te w sposób systematyczny zostały sklasyfikowane przez Ronalda L. Watts’a, z wyraźnym podziałem na obszary ich występowania13. Wszystkie jednostki
federalne były, lub wciąż są, dość różnorodne pod względem politycznym i etnicznym. Ich różnorodność była niezbędnym przyczynkiem do ustanowienia systemów
federalnych, jak również konsekwentnego przedstawienia takiej konstrukcji organów i sił politycznych, które ją reprezentują i wpływają na dalszy jej rozwój.
Szczególnym elementem federacji jest posiadanie przez jej kraje związkowe
swojego rządu, parlamentu, stanowienie własnego prawa, a także posiadanie w obrębie swojego terytorium rozwiniętego systemu sądownictwa. W istocie ten ostatni
segment odróżnia państwo federalne od państwa regionalnego14. Zasady prawa
państwa federalnego funkcjonujące we wszystkich jednostkach federacji w jednakowym zakresie dotyczą tylko najistotniejszych – dla trwania tego systemu – zagadnień. Pozostałe dziedziny należą do kompetencji krajów związkowych, gdzie
każdy z nich posiada własny porządek prawny. Sam system podziału kompetencji15
91
Rafał Bieniada
między organy federalne a instytucje krajów związkowych federacji, jak i wtórne
definiowanie struktury współzależności w systemie zhierarchizowanym16 ulegają
już głębokiemu zróżnicowaniu17.
Federalizm
Termin „federalizm” wiąże się ze słowem foedus18. Zdefiniowanie tego pojęcia
jest niezwykle trudne i niesie ze sobą wiele możliwości interpretacyjnych. Podkreśla to Charles McCoy, twierdząc, iż społeczeństwo federalne bazuje wprawdzie na
związku politycznym będącym zwieńczeniem myślenia federalistycznego i naturalnego dla niejednorodnych grup społecznych, ale podobne rozwiązania dostrzec
można także w kulturach politycznie niezorganizowanych w formule federalnej,
a przejawiających się w rodzaju działań zorientowanych na wielopoziomowe, niesformalizowane struktury władzy19.
Ciekawą definicję terminu „federalizmu” przedstawia Carl J. Friedrich.
Stwierdza, że jest on efektem dwóch przeciwstawnych zjawisk – integracji
i zróżnicowania. Proces integracji ma za zadanie łączenie wspólnot politycznych
w pewną całość przy zachowaniu zasady autonomii. Natomiast zjawisko
zróżnicowania daje początek nowym autonomicznym jednostkom powstałym
z organizmu o strukturze unitarnej. Celem tych procesów jest utworzenie rządu
federalnego poprzez ograniczenie władzy centralnej oraz powstanie niezależnych
wspólnot w ramach federacji20. „Federalizm” w ujęciu politycznym jest więc
zasadą organizacji społecznej, powodującą stałe łączenie się instytucjonalnych,
niezależnych grup w większe jednostki, które są powiązane wspólnymi celami,
zgodnymi dla tworzonego przez nie organizmu21. „Zasada federalna” ma za zadanie
16
I tak, na przykład D.J. Elazar wskazuje, że federacja jest formą wspólnoty obywateli oraz
jednostek ją konstytuujących. Z kolei B.M. Sharma i L.P. Choudhry stwierdzają, iż federacja jest
unią, ale jej władza pochodzi od społeczeństwa, funkcjonuje na podstawie konstytucji a kompetencje
podmiotów federalnych są dość ograniczone w stosunku do zakresu uprawnień jednostek krajowych
(legitymizując takim ujęciem zarówno rząd narodowy jak i poziom regionalny). Podział władzy
powoduje, że wykonywanie suwerenności pozostaje konsekwentnie przy federacji. Natomiast P.C.
Schmitter uważa, że federacja występuje wtedy, gdy posiada jednostki konstytucyjne, które są
terytorialnie zdefiniowane, posiadają niezależność oraz kompetencje potwierdzone konstytucyjnie.
Jednostki takie nie mogą dokonać secesji czy zostać wyrzucone z federacji. Za: D. Kabat-Rudnicka,
Zasada federalna a integracja ponadnarodowa. Unia Europejska. Między federalizmem dualistycznym
a kooperatywnym, Kraków 2010, s. 73–79.
17
W USA używana jest zasada domniemania kompetencji członów federacji, natomiast
w Kanadzie stosuje się regułę domniemania kompetencji federacji. Zob. H. Izdebski, M. Kulesza,
Administracja publiczna zagadnienia ogólne, Warszawa 1999, s. 174–175.
18
Wyraz ten oznacza „powiązanie”, „przymierze”, „układ”, „więź”, „związek”, w: Słownik
wyrazów..., red. J. Tokarski, s. 213.
19
Ch. McCoy, Die Bundestradition in Theologie und politischer Ethik, Anmerkungen zum
Verständnis von Verfassung und Gesellschaft der USA, w: Konsens und Konsoziation in der politischen
Theorie des frühen Föderalismu, red. G. Duso, W. Krawietz, D. Wyduckel, Berlin 1997, s. 9–11.
20
D. Kabat-Rudnicka, Zasada federalna…, s. 49.
21
K. Weber, Kriterien des Bundesstaates. Eine systematische, historische und rechtsvergleichende
92
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Federacja vs konfederacja – wybrane aspekty teoretyczne
połączyć wiele tożsamości wewnątrz całej wspólnoty, przy gwarancji zachowania
autonomii i wspierania się jednostek. Stan ten jest konkretyzacją reguły (zasady)
federalizmu22.
„Federalizm” wiąże się głównie z doktryną, którą można postrzegać również
jako ideologię polityczną, której następstwem jest powstawanie państwa złożonego
z podmiotów o określonych kompetencjach autonomicznych, tzn. federacji. Jan
Iwanek podkreśla, iż „federacja jest formą ustrojową państwa, a federalizm oznacza
proces zmierzający do federacji, a nadto samą doktrynę federalizmu”23. W podobnym
tonie wypowiada się Berndt Reissert, postrzegając „federalizm” jako formę organizacji
politycznej struktury, w obrębie której zadania są rozdzielone pomiędzy części
składowe, to jest człony federacji. Zadaniem państwa federalnego jest koordynowanie
pracy owych części składowych, determinując ich wzajemne relacje kompetencyjne
i podejmując decyzje w obszarach przez siebie apriorycznie nazwanych.
Heinz Laufer i Ursula Munch definiują federalizm jako regułę organizacyjną
poszczególnych części politycznej wspólnoty, które pomimo swojej niezależności
są ściśle powiązane z federacją24. Z kolei definicja Wiesława Bokajło określa
federalizm jako polityczną zasadę organizacyjną, biorącą pod uwagę skuteczne
działanie zróżnicowanej i poddanej społecznej kontroli ponadnarodowej władzy
federalnej, która jest powiązana w znacznej mierze z zasadą pomocniczości
i egzekwuje kontrolę reguł demokracji pluralistycznej25.
Nieco inną koncepcję proponuje Wiktor Suchecki26, uważając, że „federalizm”
należy rozumieć jako zjawisko ze wszech miar polityczne, dążące w swej
specyfice do integracji w aspektach: politycznym, ekonomicznym, społecznym
i kulturowym, w ramach ustroju federalnego, oraz jako ideologię prawnopolityczną, przewidującą funkcjonalno-normatywne ukonstytuowanie procedury
odnalezienia środków pojednawczych pomiędzy przeciwstawnymi interesami
partykularnymi a korzyściami ogólnymi, w przypadku gdy odmowa konkretnych
praw poszczególnym częściom składowym takiego tworu zagrażałaby dezintegracją
całej struktury27.
Kenneth C. Wheare w zasadzie federalnej upatruje zaś podstawową i najważniejszą metodę podziału kompetencji między rządem federalnym a jednostkami
Untersuchung der Bundesstaatlichkeit der Schweiz, der Bundesrepublik Deutschland und Österreichs,
Wien 1980, s. 26.
22
Tamże, s. 28.
23
J. Iwanek, Europejskie standardy ustrojowe: samorząd, autonomia, federalizm, w: Proces
integracji Polski z Unią Europejską. Materiały z konferencji naukowej. Wisła, 25–27 września 2000
roku, red. P. Dobrowolski, M. Stolarczyk, Katowice 2001, s. 168.
24
M. Olewińska, Federalizm w Unii Europejskiej i w Niemczech: modele i powiązania, Kraków
2007, s. 15–16.
25
W. Bokajło, Federalizm - rozwój idei i niektóre teorie, w: Federalizm, teorie i koncepcje, red.
W. Bokajło, Wrocław 1998, s. 25–140.
26
Podobna definicja federalizmu służy badaczowi również do opisu wszelkich podobnych form
związku i kooperacji między krajami, tudzież jednostkami regionalnymi nieposiadającymi prawnonormatywnych cech organizacji państwowej.
27
W. Suchecki, Teoria federalizmu…, s. 94–99.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
93
Rafał Bieniada
federalnymi – tak, aby zarówno ze sobą współistniały, jak i również były od siebie
niezależne28. Zdaniem Thomasa Fleminga można wyróżnić wiele różnych ujęć
i rodzajów federalizmów29, natomiast istnienie władzy jako podstawy porządku
społecznego jest głównym założeniem federalizmu według Hendrika Brugmansa30.
Wyróżnić można dwa podstawowe obszary badania federalizmu pod względem
jego formy i intensywności sprzężeń wertykalnych. Pierwszym obszarem jest federalizm typu klasycznego, gdzie kompetencje poziomów władzy są jasno sprecyzowane i gdzie ich formy kooperacji bottom-up i top-down są ograniczone do niezbędnego minimum. W pracach badaczy najczęściej nazywany jest on federalizmem
dualnym (dualistycznym), co podkreślać ma samoistność warstw i ich wzajemne
odseparowanie. Federalizm dualistyczny opiera się na konkurencyjności i całkowitym rozdziale kompetencji pomiędzy federację a kraje związkowe31.
W konstytucji takiego państwa związkowego ustanowiona jest sfera wyłącznej
kompetencji federacji poprzez wskazanie kwestii, w ramach których tylko władze
federalne mogą wydawać akty normatywne. Pozostałe zagadnienia niezastrzeżone
przez konstytucję należą do kompetencji części składowych federacji32. Według
Wilfrieda Swendena federalizm dualistyczny ma na celu rozdział kompetencji pomiędzy federację a kraje związkowe na płaszczyźnie legislacyjnej oraz wykonawczej33.
Drugim obszarem badań jest tzw. federalizm kooperatywny, gdzie rozdział
prerogatyw jest niejasny a wzajemne powiązania kompetencyjne rzutują na jego
funkcjonowanie. Federalizm kooperatywny zakłada, że dwa poziomy rządów (federacja i kraje związkowe) są zasadniczo partnerami, co w dużym stopniu wymusza
współdziałanie w wykonywaniu zadań politycznych. W takim przypadku kompetencje legislacyjne należą w dominującym stopniu do federacji, natomiast kompetencje
wykonawcze przynależą do jednostek federalnych, a każda z nich działa w zakresie
28
D. Kabat-Rudnicka, Zasada federalna…, s. 62.
Th. Fleming, The Federal Principle, „A Quarterly Journal of Critical Thought” 1994, nr 100,
s. 16–18.
30
H. Brugmans, La pensée politique du fédéralisme, Leyde 1969, s. 34–40.
31
P. Lösche, Entwicklungslinien des U.S.-Föderalismus, „Informationen zur Politischen Bildung”
2004, nr 238, s. 35–44.
32
Przykładem takiego federalizmu jest USA (jest to lekko zmodyfikowana forma federalizmu
dualistycznego, zwanego federalizmem konkurencyjnym) z podziałem na systemu rządów, w którym
każdy organ realizuje autonomiczne kompetencje. Natomiast w Republice Federalnej Niemiec istnieją
minimalne cechy „federalizmu dualistycznego” zwanego inaczej „federalizmem konkurencyjnym”.
W niewielkim zakresie kraje związkowe wykonują funkcję ustawodawczą i wdrażają nieliczne ustawy
przez swoje organy, z drugiej jednak strony – federacja sama umieszcza przepisy i sama wciela w życie
akty prawodawcze za pomocą własnych instytucji administracyjnych. Zob. szerzej: P. Sarnecki,
Ustroje konstytucyjne państw współczesnych, Warszawa 2005, s. 168; A.B. Gunlicks, The Länder
and German federalism, Manchester–New York 2003, s. 385–390; K. Stüwe, Der Staatenbund als
europäische Option. Föderative Entwicklungsperspektiven der Europäischen Union, „Aus Politik und
Zeitgeschichte” 1999, nr 1–2, s. 27.
33
W. Swenden, Federalism and Regionalism in Western Europe. A Comparative and Thematic
Analysis, New York 2006, s. 49.
29
94
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
34
Wertykalny i horyzontalny podział jest również efektywnym czynnikiem rozwoju społecznego.
Zob. U. Münch, Entwicklung und Perspektiven des deutschen Föderalismus, „Aus Politik und
Zeitgeschichte” 1999, nr 13, s. 12–13; D.J. Elazar, Exploring Federalism, Tuscaloosa 1987, s. 5–12;
F. Kinsky, Federalizm: model..., s. 35–102; M. Burgess, Comparative Federalism. Theory and
Practice, London 2006, s. 66–70, 102–128, 163–176.
35
„the duty of national and regional governments within a federal state to take each other’s
interests into account in the exercise of their respective responsibilities”, w: B. de Villiers, Bundestreue:
The Soul of an Intergovernmental Partnership. Comparative Analysis of the Principles Underlying
Bundestreue in the Federal Republic of Germany, Switzerland and Belgium, Johannesburg 1995, s. 6.
Zobacz też: M. Burgess, Comparative Federalism…, s. 102–128.
36
Związany jest on z podziałem kompetencji oraz sfery finansowej pomiędzy federacje i kraje
związkowe, czego końcowym efektem jest ostatecznie nieodzowna kooperacja tych rządów.
Zob. więcej: H. Abromeit, Contours of a European Federation, „Regional and Federal Studies” 2002,
nr 1 (12), s. 1–20.
37
Federalizm ten charakteryzuje się większym pokrywaniem się funkcji rządowych (niektóre
z nich zostały zarezerwowane wyłącznie dla krajów związkowych) oraz szerszym stopniem centralizacji
podmiotów ustawodawczych. Zob. szerzej: D. Kabat-Rudnicka, Zasada federalna…, s. 81.
38
Zob. np. R. Schütze, Federalism and Foreign Affairs: Mixity as an (Inter)national Phenomenon,
w: Mixed Agreements Revisited, red. Ch. Hillion, P. Koutrakos, Oxford 2010, s. 57–86.
39
Propagatorem nurtu funkcjonalnego był D. Mitrany. Jego federacyjne poglądy stały się
czynnikiem rozwoju neofunkcjonalizmu, którego główni przedstawiciele kładli nacisk na proces
podejmowania decyzji oraz działanie organów ponadnarodowych. Jego zdaniem federalna forma
rządu jest najbardziej odpowiednią konstrukcją mogącą podołać realnym potrzebom i wyzwaniom,
przed którymi stoi zbiorowość. Zob. więcej: D. Mitrany, A Working Peace System. An Argument
for the Functional Development of International Organisation, London 1946, s. 63; S. Konopacki,
Funkcjonalistyczna teoria integracji politycznej D. Mitrany’ego, „Stosunki Europejskie” 1998, nr 1,
s. 64.
40
Nurt funkcjonalizmu uwzględniał istnienie w procesie integracji tzw. „efektu samo napędzania”,
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Federacja vs konfederacja – wybrane aspekty teoretyczne
swojej autonomii34. Czynnikiem stymulującym kooperację dla tego typu federalizmu
jest najczęściej zasada federalnej lojalności (Bundestreue)35.
Zasada federalizmu kooperatywnego jest dynamicznym mechanizmem mającym wpływać na lepsze stosunki pomiędzy federacją a jej podmiotami konstytuującymi. Federalizm kooperatywny jest elastycznym systemem wzajemnej
współpracy między autonomicznymi organami wszystkich szczebli. Ich wspólna
polityka ma być realizowana na wszystkich poziomach na drodze negocjacji, kohezji i porozumienia. Według Heidrun Abromeit można dodatkowo wydzielić pewien
rodzaj federalizmu kooperatywnego zwany federalizmem sprzężonym36. Z kolei
Frederick K. Lister wyróżnia inny rodzaj federalizmu, mianowicie federalizm zintegrowany (organiczny) obok federalizmu kooperatywnego i dualnego37.
Na podstawie literatury anglosaskiej38 można dokonać dalszego zróżnicowania systemów federalnych pod względem ich wewnętrznych przetasowań kompetencyjnych i uwarunkowań interdependencji. Poniższa tabela pozwoli wyodrębnić
główne linie podziału.
Z punktu widzenia ujęcia praktycznego nie można również pominąć koncepcji
„federalizmu funkcjonalnego39” (zwanego także umiarkowanym, pragmatycznym lub wykonawczym), który opiera się na stopniowej integracji struktury, podporządkowanej fazom współzależności40. Charakteryzuje się on podziałem wła-
95
Rafał Bieniada
ściwości pomiędzy federację a jej człony, który to podział jest determinowany
i związany z wykonywanymi przez nie funkcjami publicznymi. Do kompetencji
organów federacji należy stanowienie prawa, a funkcjonowanie jednostek federalnych ograniczone jest jedynie do czynności administracyjnych (w przypadku
podtypu federalizmu wykonawczego bez sądownictwa).
Tabela 1. Federalne modele zależności wertykalnych41
TYP
CECHY WYRÓŻNIAJĄCE
FEDERALIZMU
Federalizm dualny Federalizm tego typu cechuje się podziałem i odseparowaniem
(typu layer cake)
władzy na poziomie regionalnym i związkowym. Realizowany jest
przez wykonywanie silnie i enumeratywnie wydzielonych zadań
i przy zachowaniu suwerenności w tożsamych dziedzinach.
Federalizm
horyzontalny
Federalizm tego typu charakteryzuje się podejmowaniem horyzontalnych form współpracy na poziomie regionalnym, często z pominięciem związku.
Federalizm
wertykalny
Federalizm takiego typu jest postrzegany jako tradycyjna forma
podziału kompetencji, gdzie działania związku wypływają ze sfery
konstytucyjnej i dominuje układ wertykalny.
Federalizm
Federalizm takiego typu postrzegany jest jako formuła kooperacji
cechująca się silnym splątaniem kompetencyjnym wszystkich pokooperatywny
(typu marble cake) ziomów władzy w sferze programowania i polityki. Związek wraz
z jednostkami subterytorialnymi dzielą się funkcjami państwowymi, współpracując przy wykonywaniu zadań priorytetowych ujętych w prawie.
Federalizm
Federalizm takiego typu zdominowany jest przez wytworzony
kreatywny
system współzależności między biurokracją a jej klientelą, który
(typu picket-fence) determinuje rodzaj i kształt programów międzyrządowych. Charakteryzuje się on przecięciami kompetencyjnymi, wspólnym planowaniem i wykonywaniem zadań państwowych.
Nowy federalizm
(typu współdecydowania)
Federalizm tego typu charakteryzuje się dynamicznym procesem
regionalizacji, to jest stopniową i postępującą rezygnacją związku
z jego kompetencji i oddawaniu ich regionom w efekcie tak zwanej
deregulacji i w praktyce coraz większą trudnością wykonywania
nowych mandatów przez struktury regionalne.
Źródło: opracowanie własne na podstawie Democracy in America, http://www.learner.org/, dostęp:
12.2012 r.
czyli spillover effect. Oznaczało to, że integracja w jednej sferze napędzała (rozprzestrzeniała)
integrację w innej dziedzinie. Szerzej o tym: S. Konopacki, Neofunkcjonalistyczna teoria integracji
politycznej Ernesta Haasa i Leona Lindberga, „Studia Europejskie” 1998, nr 3, s. 107–113.
41
R. Bieniada, Federalizm kooperatywny jako czynnik regionalizacji substruktur państwa.
Casus Austrii, RFN i Szwajcarii, w druku.
96
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Tabela 2. Federalizm jako model decentralizacji władzy
ruchy centryfugalne
Sojusz
państwowy
federalizm zregionalizowany
niezależność jednostek
terytorialnych
różnorodność warunków życia
ograniczone finansowanie
mieszane
ruchy centrypetalne Państwo
scentrafederalizm zcentralizowany lizowane
Federacja vs konfederacja – wybrane aspekty teoretyczne
Stosując wyznacznik stopnia decentralizacji władzy, można wyróżnić trzy modele federalizmu kooperatywnego: centralistyczny, decentralistyczny oraz równowagi. „Federalizm centralistyczny” przedstawia wysoki stopień skupienia władzy
przez rząd federalny42. William H. Riker uważa, że ta odmiana federalizmu stanowi podstawową alternatywę dla państwa jako modelu, który skupiłby wiele terytoriów pod władzą jednego rządu43. Natomiast „federalizm decentralistyczny”44
zakłada rozproszenie władzy na poziomie federalnym oraz na szczeblu lokalnym
i jest strukturą polityczną nieprzydatną w szerszej formule45, gdyż jest zbytnio uzależniona od unikalnych czynników w niej występujących. „Federalizm równowagi” jest punktem środkowym pomiędzy dwiema poprzednimi koncepcjami. Jest
systemem, w którym władzę na szczeblu centralnym (w różnych sferach) można
pogodzić zarówno z decentralizacją, autonomią niższych poziomów, pluralizmem
czy różnorodnością46. Jest on pojmowany jako swoisty kontrakt, pakt, czy układ,
w którym jednostki zrzekają się dobrowolnie części suwerenności w celu osiągnięcia politycznego pożytku. Podobnie jak łatwo jest określić cechy federalizmu zregionalizowanego i scentralizowanego (zob. tabela 2), tak trudno jest jednoznacznie
nazwać i zdefiniować federalizm równowagi. Badacze najczęściej używają tego
zwrotu frazeologicznego w odniesieniu do tworów teoretycznych, rzadko uzurpując sobie prawo definiowania rzeczywistej, dynamicznej z definicji struktury federalistycznej.
integracja jednostek
terytorialnych
równość warunków życia
rozszerzone finansowanie
mieszane
Opracowanie własne na podstawie: M. Olewińska, Federalizm w Unii Europejskiej i w Niemczech:
modele i powiązania, Kraków 2007, s. 18.
42
Model ten obowiązuje w Austrii i w RFN. L. Knopp, W. Schröder, Europa und die Regionem
aus Sicht eines föderativ organisierten Staates, Prawne problemy regionalizacji w Europie, Wrocław
2008, red. K. Nowacki, R. Russano, s. 163–179.
43
W.H. Riker, Federalism. Origin, operation, significance, Boston 1964, s. 5–6.
44
Występujący w Szwajcarii.
45
D. Matusik, Koncepcje federacji…, s. 23.
46
H. Brugmans, P. Duclos, La Federalisme Contemporain, Leyden 1963, s. 41.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
97
Rafał Bieniada
Ciekawe spojrzenie z punktu widzenia badań nad decentralizacją władzy
prezentuje Piotr Kropotkin, uznając, że władza i centralizacja nie są dobrym
rozwiązaniem, a zaradzić temu można tylko poprzez zniesienie instytucji państwa
i utworzenie federacji. Podobnie Michał Bakunin, który przedstawia federalizm
decentralistyczny jako rozproszenie władzy politycznej, czego efektem staje
się doprowadzenie do zniesienia całej jednostki oraz jej wszelkiej władzy
i hegemonii politycznej. Każdy człon, prowincja i terytorium dysponują w takim
systemie przynależnym prawem do wystąpienia z większej całości, w skład której
wchodzą47.
Federalizm przedstawiany jest również jako zasada decentralizacji w definicji
Małgorzaty Domagały48 i Carla Friedricha, według których organizacje polityczne
koegzystują i współpracują jako niezależne podmioty, zunifikowane w porządku,
który sam jest niezależny. Dynamikę systemu federalnego natomiast podkreśla P.
King, przedstawiając federalizm jako kontrakt, który może zmierzać do centralizmu
bądź też do większego decentralizmu. Ten rodzaj umowy może więc działać
zarówno jako stabilizator pomiędzy władzą centralną a władzą niższego szczebla,
jak również może tę trwałość zakłócać49.
Federalizm jako społeczny model integracji jest prezentowany jako zjawisko,
które opiera się na metodzie federalnej50 w ujęciu teorii integracji i decentralizacji.
Zgodnie z nią mechanizm federalizacji wiąże się z poszanowaniem praw
fundamentalnych jego członków, dzięki czemu pozwala skutecznie kierować
wspólnotami narodowymi i regionalnymi, uznając ich różnorodność w obrębie
unii51. Termin federalizm może być zatem ujmowany również w kontekście modelu
społecznego i – szerzej – filozoficznego52.
Innym, bardziej komplementarnym wyrażeniem podejścia społecznego,
gdzie człowiek stał się centralnym punktem odniesienia, jest kontrowersyjna53
47
Tamże, s. 81.
Badacz weryfikuje pojęcie federalizmu, uwzględniając całą kompleksowość zjawiska decentralizacji
zachodzącą we współczesnych systemach państwowych, a także różnorodne modele zdecentralizowania
poziomów państwa unitarnego. Zob. więcej: M. Domagała, Z zagadnień decentralizacji w państwie
współczesnym, w: Oblicza decentralizmu, red. J. Iwanek, Katowice 1996, s. 22–23.
49
S. Konopacki, Dylematy federalizmu europejskiego, „Studia Europejskie” 1998, nr 4, s. 82.
50
Inaczej zwaną metodą progresywną. Więcej o tym: D. Matusik, Koncepcje federacji…, s. 23.
51
F. Saint-Quen, D. Rougemont, Dictionnaire international du federalisme, Bruxelles 1994,
s. 67–71.
52
Ewoluował on zgodnie z koncepcją niemieckiej myśli filozoficznej (ta forma federalizmu
związana była z takimi przedstawicielami nurtu niemieckiego jak Jacobus Althusius, Otto von Gierke),
gdzie kooperacje pomiędzy społeczeństwem pluralistycznym (wspólnotami) wyznaczać powinna
zasada pomocniczości, której teoretyczne ujęcie popularne było w myśli politycznej i społecznej
w XIX i początku XX wieku. Ch. Millon-Desol, Zasada pomocniczości, , Kraków 1995, s. 30–33;
L. Knopp, W. Schröder, Europa und die Regionem…, s. 133–179.
53
A. Spinelli, propagator idei radykalnej reformy federalizmu, odrzucał funkcjonalne podejście do
integracji, uznając, że nie jest możliwe zintegrowanie poszczególnych gałęzi gospodarczych a także
sektorów społecznych bez wcześniejszego stworzenia konstytucyjnych ram dla federacji. Uważał
ponadto, że integracja powinna rozpocząć się od wykreowania skutecznej władzy ponadnarodowej,
skupionej od początku wyłącznie na sektorze gospodarczym. Utworzenie federalnych organów dałoby
48
98
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Konfederacja
Termin „konfederacja” definiuje się najczęściej56 jako luźny związek państw57
legitymizujący się na podstawie umowy międzynarodowej58, w którym wdrażane są
jego zasady nie przez jednolity organ wspólnoty, tak jak to się dzieje w przypadku
federacji, lecz przez organy władzy każdego z członów konfederacji z osobna59.
Konfederacja różni się od federacji zarówno pod względem jakościowym, jak
i ilościowym. Na początku wspomniane zostało, że źródłem powstania konfederacji jest prawo międzynarodowe, a nie konstytucja jak w przypadku federacji. Po drugie, determinantem różnicy jest inna trwałość struktur wewnętrznych,
z uwzględnieniem, że stanowią one w przypadku konfederacji swoiste stadium
przejściowe między rozpadem lub zjednoczeniem danego obszaru60. Po trzecie,
trzeba zauważyć odmienność instytucjonalną tych dwóch tworów politycznych
Federacja vs konfederacja – wybrane aspekty teoretyczne
koncepcja „federalizm integralnego” (konstytucjonalnego) – struktury bazującej
na założeniu porozumienia poziomów władzy co do realizacji systemu,
wyrażającego się zgodą rządów krajów członkowskich zaakceptowania
i podpisania aktu zrzeszania się, w efekcie którego zostanie ustanowiony nowy
organizm instytucjonalno-prawny. Idea ta nie ogranicza się tylko do rozdziału
władzy pomiędzy całe państwo (federację), a jego poszczególne części (kraje
związkowe) i nie jest tylko zasadą określającą stosunki pomiędzy danymi
elementami, gdyż w jej konsekwencji powstaje obowiązek obrony wolności
jednostki w jego najszerszym ujęciu54. Głównym przedstawicielem federalizmu
integralnego jest Denis de Rougemont wzorujący się na doświadczeniach
Pierre’a Proudhona oraz Maxa Schelera, według których system federalny może
być także odpowiedzią na problemy społeczne związane z efektami realizacji
założeń gospodarki wolnorynkowej55.
możliwość rozprzestrzenienia się owej władzy ze sfery gospodarczej na dziedziny obronności czy
spraw międzynarodowych. Zob. więcej: Altiero Spinelli and Federalism in Europe and in the World,
red. H. Newcombe, Milano 1990, s. 130–139; S. Konopacki, Dylematy federalizmu..., s. 88–90.
54
E. Deuerlein, Föederalismus. Die historischen und philozophischen Grundlagen des föderativen
Prinzips, München 1972, s. 318, 332.
55
Ich zdaniem system kapitalistyczny potwierdza fundamentalną niesprawiedliwość panującą
w społeczeństwie. Podstawowe organy tego mechanizmu (tj. własność prywatna i państwo)
spowodowały szerzenie nierówności w społeczeństwie, dlatego konieczna jest decentralizacja
każdego z państw, której efektem byłoby stworzenie jednego rządu federalnego. Za: S. Konopacki,
Dylematy federalizmu…, s. 79–82.
56
W innym podejściu, pojęcie „konfederacja” przedstawiane jest jako rodzaj stowarzyszenia,
związku społecznego, bądź partii politycznej. Zob. Słownik wyrazów…, red. J. Tokarski, s. 377.
57
Tamże, s. 377.
58
Konfederacja powstaje na podstawie traktatu, aktu prawa międzynarodowego, natomiast
federacja wynika z konstytucji, aktu prawa wewnętrznego.
59
E.J. Osmańczyk, Encyklopedia ONZ i stosunków międzynarodowych, Warszawa 1982, s. 254.
60
Historycznymi przykładami nieistniejących już konfederacji są: USA, Szwajcaria i Niemcy,
natomiast obecnie tą formą organizacji możemy nazwać Wspólnotę Niepodległych Państw bądź
Brytyjską Wspólnotę Narodów.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
99
Rafał Bieniada
a dokładniej odmienności w trybie podejmowania decyzji, jak również faktu, iż
zamysł konfederacji ogranicza się tylko do wybranych aspektów działalności państwa61, nie burząc w żadnym stopniu niepodległości jej członów62 i nie ograniczając ich niezależności. Charakteryzuje się za to słabą formą organizacji poziomu
centralnego63 i funkcjonuje poprzez jednostki konstytuujące całość, które nie posiadają bezpośredniej jurysdykcji nad zbiorowością64.
Konfederacja według Klausa Sterna jest umową między jednostkami-państwami,
bazującą na prawie międzynarodowym65, która daje swobodę decyzji wewnętrznych,
a także nie narusza jurysdykcji tych organów66. Warto zwrócić uwagę na charakter przejściowy takiego organizmu politycznego67. Ferdinand Kinsky zauważa, że
zachowanie pełnej autonomii przez jednostki konfederacji jest najważniejszym zagrożeniem dla istnienia konfederacji. Możliwość podejmowania decyzji, przy zachowaniu prawa weta poszczególnych członów konfederacji, skutkuje efektem stanu
długotrwałej anarchii. Bardzo często w takim państwie dochodzi także do hegemonii
najsilniejszej jednostki68. Konfederacja nie stanowi państwa, ponieważ nie dysponuje władzą państwową, nie posiada „definicji” własnego narodu i nie ma państwowoprawnej legitymizacji władzy. Można zatem stwierdzić, że konfederacja jest formą
zdecentralizowanej federacji w procesie jej dezintegracji.
61
D. Wójtowicz, Decentralizacja władzy…, s. 53.
W. Swenden stwierdza, że w skład konfederacji wchodzą państwa członkowskie paktu
konfederalnego, zachowujące suwerenność, a przez to status podmiotów prawa międzynarodowego,
w którym podejmowane są decyzje przez władzę państw członkowskich. Zob. W. Sweden, A Federal
State in a Federal Europe?: Managing Federalism. A Comparative Overview, w: Modernizing
Britain. Central, Devolved, Federal?, red. S. Henig, London 2002, s. 170.
63
B.M. Sharma i L.P. Choudhry za „konfederację” uważają luźny związek państw (unię), w skład
którego wchodzą konfederujące się państwa posiadające suwerenność. Związek, który powstaje
w wyniku porozumienia lub traktatu, posiada kompetencje władzy ogólnej, które są dość ograniczone
i podporządkowane owym jednostkom. Zob. D. Kabat-Rudnicka, Zasada federalna…, s. 73.
64
W. Suchecki, Teoria federalizmu…, s. 97–112.
65
Narzuca się tu porównanie konfederacji do organizacji międzynarodowej. Różnica pomiędzy
nimi nie jest zupełnie klarowna. Trzeba jednak stwierdzić, że organizacja międzynarodowa jest
porozumieniem co najmniej trzech państw, natomiast konfederacja może być związkiem liczącym
nawet dwie jednostki. Pomimo tego, związki państw odróżniają się od organizacji międzynarodowych
tym, że ich kompetencje mają znacznie szersze pole działania. Zob. więcej: L. Antonowicz, Podręcznik
prawa międzynarodowego, Warszawa 2002, s. 92; F. Kinsky, Federalizm: model…, s. 45
66
M. Olewińska, Federalizm w Unii…, s. 24.
67
Tymczasowość konfederacji jest dobrze udokumentowana historycznie. Dotyczy to
konfederacji Stanów Zjednoczonych (1781–1789), konfederacji niemieckiej (1815–1866) czy
również konfederacji Niemiec Północnych (1867–1871) oraz Serbii i Czarnogóry (2000–2006).
Także konfederacja szwajcarska już w 1848 r. stała się federacją, choć nie zmieniła nazwy. Zob.
D. Matusik, Koncepcje federacji…, s. 36–37.
68
Np. Prusy po 1866 r., czy Wirginia w 1777 r. Zob. F. Kinsky, Federalizm: model…, s. 18–46.
62
100
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Współczesny termin „konfederalizm” wywodzi się od łacińskiego słowa confoederatio69. To obszerne pojęcie stosowane jest obecnie w polskiej nomenklaturze właściwie głównie na gruncie teorii integracji europejskiej.
Konfederalizm jest ideą teoretyczną zakładającą powołanie na terytorium Europy struktury międzynarodowej bądź ruchu politycznego prowadzącego do jej
powstania70. Taka wizja jest w swojej fundamentalnej części przeciwstawna wobec modelu federalistycznego, gdyż zakłada zachowanie przez koncentrujące się
państwa ich zasadniczych kompetencji, oraz wyposażenie wspólnych instytucji
w określone i zdecydowanie ograniczone71 uprawnienia72.
Nadrzędną rolę w tym systemie odgrywać mają człony konfederacji, które kierują się indywidualistyczną racjonalnością. Najważniejszą wartością, koncesjonowaną przez kraje członkowskie, jest niezbywalna i bezdyskusyjna suwerenność
państwowa. Konfederalizm, akceptując państwowocentryczne podejście oraz ideę
niezależności, odwołuje się do utworzenia – na gruncie koncepcji stosunków międzynarodowych – światopoglądu realistycznego.
Słowa kluczowe: federacja, federalizm, konfederacja, formy federalizmu
Federation vs confederation – selected theoretical aspects
The following paper is an attempt at narrowing down the wide spectrum in which federalism, federation and confederation as scientific concepts are situated. Sometimes, howev69
Zwany: „związek”, „przymierze” w: Słownik wyrazów…, red. J. Tokarski, s. 377.
Rozwój koncepcji konfederalistycznych wiązany jest najczęściej z postacią Ch. de Gaulle’a.
Współtworzona przez niego idea „Europy Ojczyzn”, zakłada zatrzymanie przez człony przyszłej
konfederacji europejskiej całkowitej autonomii i suwerenności. Eliminowała też rozległe używanie
ponadnarodowych modeli kooperacji, dając przywilej tradycyjnej metodzie współpracy międzyrządowej. R. Kuźniar, T. Mazowiecki, Między Europą ojczyzn a federacją: fałszywy dylemat europejskiej integracji, Pierwsze Sympozjum im. Ministra Krzysztofa Skubiszewskiego poświęcone polityce zagranicznej RP, Uniwersytet Warszawski, 21 lutego 2012; A. Szeptycki, Gaullistowska wizja
systemu europejskiego jako uwarunkowanie współczesnej polityki zagranicznej Francji, „Stosunki
Międzynarodowe” 2002, nr 1–2, s. 159–160.
71
Dla konfederalistów obszarami współpracy mają zostać objęte tylko niektóre aspekty gospodarcze i polityczne, a decyzje zapadać w drodze międzyrządowych konsultacji. Zob. też: R. Kuźniar,
T. Mazowiecki, Między Europą ojczyzn…
72
Niektóre rodzaje konfederalizmu europejskiego, którego twórców zaczęto nazywać unionistami,
przedstawiały konfederację jako fazę początkową tworzenia federacji europejskiej. Proces ten zakładał
sukcesywne przechodzenie od idei „Europy Ojczyzn” do koncepcji „Ojczyzny europejskiej”, przy czym
sama procedura jednoczenia miała składać się z trzech etapów: równowagi, współpracy i unii. Pierwszą
fazą byłoby osiągnięcie równowagi pomiędzy państwami, drugi etap stanowiłby rodzaj struktury
bezpieczeństwa i obrony, natomiast ostatni miałby za zadanie scalenie państw w polityczną unię, nawet
w formie federacji, która stałaby się dla nich przedłużeniem suwerennej woli państw narodowych.
Zob. S. Konopacki, Komunikacyjna teoria integracji politycznej Karla Deutscha, „Studia Europejskie”
1998, nr 1, s. 44–45.
Federacja vs konfederacja – wybrane aspekty teoretyczne
Konfederalizm jako model integracji
70
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
101
Rafał Bieniada
er, these concepts are misplaced or misinterpreted. A false expertise, which may be seen as
a result of such wide range of accepted and adapted explanations, leads to miscalculations
in explanatory process. The main goal of the study is to reduce definitional overlapping and
create a new scientific approach based on clear definitions and visible, hard boundaries of
analysed problems.
Key words: federation, federalism, confederation, confederalism, forms of federalism
Fédération face à la confédération – certains aspects théoriques
Cet article est une tentative de rétrécissement du champ d’interprétation des concepts
théoriques complexes de fédération, confédération, fédéralisme et de confédéralisme.
Le spectre jusqu’à present trop large de la connaissance conduisit et conduit souvent
à des problèmes liés à la désignation correcte et à l’explication des phénomènes mentionnés.
Le but de l’article est de réduire le domaine de l’analyse des problèmes étudiés par leur claire limitation et séparation, rendues possible par des avancées au niveau de la définition.
Mots-clés: fédération, fédéralisme, confédération, formes de federalism
Федерация против конфедерации – избранные теоретические аспекты
Данная статья является попыткой сузить поле интерпретации для сложных теоретических концепций федерации, конфедерации, федерализма и конфедерализма.
Существующий слишком широкий спектр знания привел и часто приводит к проблемам, связанным с правильным определением и объяснением выше упомянутых
явлений. Цель этой статьи заключается в редукции области анализа исследованных
проблем через их четкое дефиниционное сокращение и разделение.
Ключевые слова: федерация, федерализм, конфедерация, формы федерализма
102
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Marcin Krupa
Krytyczna analiza
teorii stosunków
międzynarodowych…
Hansa Joachima
Morgenthaua
Wstęp
Hans Joachim Morgenthau jest dla stosunków międzynarodowych tym, kim dla
nauk przyrodniczych Albert Einstein. Urodził się, podobnie jak Einstein, w Niemczech,
tak samo jak on pochodził z rodziny żydowskiej, tak samo również jest największym
przedstawicielem swojej dyscypliny naukowej. Einsteinowi świat nauki jest wdzięczny
za lepsze zrozumienie praw rządzących przyrodą, a Morgenthauowi – za lepsze zrozumienie praw rządzących relacjami międzynarodowymi. Einstein dokonał ogromnego
postępu naukowego w swojej dyscyplinie naukowej, jednak istnieją obszary fizycznej
wiedzy, których jego teorie nie wyjaśniają (mowa o mechanice kwantowej). Podobnie
rzecz się ma w przypadku twórczości naukowej Morgenthaua.
Hans Joachim Morgenthau urodził się w Niemczech w 1904 roku (zmarł w 1980
roku), z wykształcenia był prawnikiem. Po dojściu do władzy Adolfa Hitlera udał
się na emigrację, początkowo do Szwajcarii, następnie Hiszpanii, a ostatecznie
do Stanów Zjednoczonych, gdzie do końca swoich dni realizował się jako naukowiec. Dorobek naukowy Morgenthaua ilościowo nie jest imponujący, jednak na
płaszczyźnie jakościowej porównanie jego osoby z postacią Einsteina jest w pełni
uzasadnione. Morgenthaua uznać należy za kodyfikatora, a w pewnym wymiarze
również za twórcę, teorii realizmu i ostatecznie całej dyscypliny naukowej, jaką
jest nauka o stosunkach międzynarodowych. Jego dzieła należą do najpoczytniejszych z tego gatunku – do dnia dzisiejszego stanowią podstawową literaturę na
wszystkich kierunkach studiów o tematyce politycznej i międzynarodowej. O pozycji naukowej Morgenthaua świadczy ogromna ilość cytowań, jak również regularnie wznawiana publikacja jego największego dzieła: Politics Among Nations.
The Struggle for Power and Peace.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
103
Marcin Krupa
Celem niniejszego artykułu jest nakreślenie schematu struktury teoretycznej
twórczości naukowej Morgenthaua, jak również krytyczna jej analiza. Niniejszy artykuł składa się z czterech części. W pierwszej i drugiej dokonana zostanie
prezentacja twórczości Morgenthaua na tle postępu całej dyscypliny naukowej,
w trzeciej – zaprezentowany zostanie rdzeń dorobku naukowego Morgenthaua,
natomiast w ostatniej – uwidocznione zostaną elementy twórczości Morgenthaua,
których słuszność podważana jest na gruncie historii, filozofii i metodologii badawczej.
1. Początki nowej nauki
Pierwsze refleksje nad problematyką relacji międzynarodowych odnaleźć można w dziełach starożytnych i średniowiecznych filozofów, teologów i historyków.
Problematyki tej dotyczą m.in. utopijne dzieła Moncjusza o zachowaniu ładu i pokoju w świecie, idealistyczne wizje państwa i relacji międzypaństwowych Platona, racjonalistyczne podejście do problemów międzynarodowych Arystotelesa,
koncepcje wojny sprawiedliwej Tomasza z Akwinu itd. Stosunki międzynarodowe
do końca I wojny światowej nie miały spójnej struktury teoretycznej i stanowiły
formę swobodnych rozważań filozoficznych czy przemyśleń politycznych. Dopiero I wojna stanowiła formę impulsu uświadamiającego konieczność utworzenia
nowego kierunku badawczego.
Postęp wiedzy odnoszącej się do problematyki międzynarodowej dokonuje
się w postaci wielkich debat, których przebieg powołuje do życia paradygmaty
o strukturze teorii zwycięskich. Rozwój naukowy ma bardzo relewantny charakter,
ponieważ nauka nie wykształciła twardego rdzenia wiedzy powszechnie akceptowalnej1. Jak do tej pory miały miejsce trzy wielkie debaty, aktualnie odbywa się
czwarta, która ma charakter nieformalny. Najważniejszą z wszystkich debat jest
debata pierwsza, która jako jedyna zakończyła się wyraźnym zwycięstwem jednej
ze stron i bez prezentacji jej podstaw nie byłoby możliwe głębsze zrozumienie
twórczości Morgenthaua.
W okresie dwudziestolecia międzywojennego uformował się oryginalny tok myślenia naukowego na temat relacji międzynarodowych, który w pewnej części swoje
podstawy czerpał z dorobku naukowego nowożytnych filozofów liberalizmu. Szkoła
ta z początku nie miała swojej nazwy, a zawdzięcza ją zwłaszcza postaci Edwarda
Carra, który w 1939 roku w swojej książce The Twenty Years Crisis wypunktował jej
założenia, a słuszność stawianych tam tez potwierdził wybuch II wojny światowej2.
Od tego czasu ową szkołę nazywa się idealizmem lub z pogardą utopizmem.
Strukturę teoretyczną idealizmu o bardziej naukowej formie najlepiej odzwierciedla książka Normana Angela z 1910 roku The Great Illusion. Dzieło to głosi, że
1
A. Gałganek, Geneza stosunków międzynarodowych i ich teoria, w: Stosunki międzynarodowe,
red. W. Malendowski, Cz. Mojsiewicz, Wrocław 2000, s. 19–20; R. Zenderowski, Stosunki międzynarodowe: Vademecum, Wrocław 2005, s. 15–29.
2
E. Carr, The Twenty Years Crisis 1919-1939, New York 2001.
104
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
2. Metodologia badawcza Hansa Joachima Morgenthau
Morgenthau z całą pewnością nie byłby zadowolony ze stwierdzenia głoszącego, że jego teoria ma charakter filozoficzny. Swoje rozważania i analizy dokonywał w duchu idei pozytywistycznych filozofii nauk, ulegając zachwytowi postępu
naukowego, jaki dokonywał się na gruncie nauk ścisłych. Za jego czasów wydawało się, że fizyka, chemia i biologia są w stanie zapanować nad przyrodą. Celem
procesu badawczego Morgenthaua było stworzenie takiej struktury teoretycznej,
która gwarantowałaby możliwość zapanowania nad procesami politycznymi. Morgenthau chciał odnaleźć uniwersalne prawa, które dałyby możliwość predykcyjnego wglądu w myśli i postępowania mężów stanu5. Jednakże mimo tego bardzo
wiele elementów teoretycznych twórczości Morgenthaua ma charakter a-priori,
tym samym cała struktura procesu badawczego jest bardzo daleka od jakości metodologicznej postulowanej przez samego autora.
Należy pamiętać, że najważniejsze dzieło Morgenthaua Politics Among Nations.
The Struggle for Power and Peace ukazało się w 1948 roku, a więc w dwa lata
przed oficjalną datą rozpoczęcia nowej debaty w stosunkach międzynarodowych:
Tradycjonalizm versus Behawioryzm. W pracy Morgenthaua wyraźnie zderzają się
ze sobą te dwa stronnictwa poglądów na metodologię. Naukowcy, związani z tradycjonalnym podejściem w stosunkach międzynarodowych, zwracają uwagę na
różnice dzielące nauki humanistyczne i społeczne od nauk ścisłych, stwierdzając,
Krytyczna analiza teorii stosunków międzynarodowych…
wojny są nieopłacalne, a toczą się z tego względu, że politycy dostrzegają w sposób błędny potencjalne korzyści, jakie dzięki nim mogą osiągnąć. Wojna ostatecznie nie niesie ze sobą żadnych korzyści, lecz jedynie same koszty, a największym
z nich jest zakłócenie relacji handlowych, które, zwłaszcza w zakresie importu,
decydują o skali rozwoju gospodarczego3.
Utopistyczny wymiar ówczesnego liberalizmu jest bardzo widoczny w słowach
wygłoszonych do Kongresu w 1917 roku przez jego największego przedstawiciela, prezydenta USA Woodrowa Wilsona, który mówił: „Świat trzeba uczynić bezpiecznym dla demokracji. Nie mamy w tym żadnych egoistycznych celów. Nie
pragniemy podbojów ani dominacji. Nie szukamy dla siebie żadnych nagród, żadnego materialnego zadośćuczynienia za ofiary, jakie bezinteresownie poniesiemy.
Jesteśmy tylko jednym z bojowników o prawa ludzkości”4. Reasumując: liberalizm tamtych czasów zakładał, że człowiek ze swej natury jest istotą rozumną i dobrą, wojny mają źródło w złej konstrukcji systemu, który jest protekcjonistyczny,
jak również w brakach edukacyjnych. Wojnę można wyeliminować, albo przynajmniej znacznie ograniczyć, za sprawą rozbudowanych i aktywnych organizacji
międzynarodowych.
3
N. Angel, The Great Illusion. A Study of the Relation of Military Power to National Advantage,
London 1910.
4
J.A. Vasquez, Classics of International Relations, New Jersey 1996, s. 35–40.
5
S. Burchill, Realizm i Neorealizm, w: Teorie Stosunków Międzynarodowych, Warszawa 2006,
s. 107, 113–114.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
105
Marcin Krupa
że owe różnice wymagają zastosowania odmiennej metodologii badawczej opartej na elementach normatywnych. Natomiast przedstawiciele behawioryzmu, nie
dostrzegając owych różnic, głoszą konieczność wyeliminowania elementu normatywnego z nauk społecznych, który ma być źródłem braku postępu naukowego. Tym samym tradycjonalizm głosi konieczność realizacji badań o charakterze
percepcyjnej i intuicyjnej dedukcji opartej na wnioskowaniu charakterystycznym dla filozofii połączonej ze swobodną interpretacją procesów historycznych6.
Natomiast behawioryzm, który powiązany jest z pozytywizmem i scjentyzmem,
stwierdza, że poznanie – nawet na gruncie ludzkim i społecznym – powinno
następować za sprawą rygorystycznych i ilościowo-indukcyjnych metod analizy opartych na matematycznych mechanizmach przetwarzania danych empirycznych. Dane powinny być pozyskiwane za sprawą taskonomizacji i kwantyfikacji historii, na tej podstawie należy tworzyć śmiałe hipotezy i poddawać
je ciągłej weryfikacji, celem opracowania precyzyjnych definicji, których celem
jest wykrycie praw uniwersalnych opisujących zachowanie państw7. Morgenthau
w swoim procesie badawczym – poprzez marginalizacje elementu moralnego
i nadanie pewnym procesom charakteru uniwersalności – dążył do realizacji idei
pozytywistycznych, jednakże ostatecznie jego prace z wielu względów należy
zakwalifikować do nurtu tradycyjnego, o czym więcej w ramach następnych części artykułu.
3. Struktura teoretyczna filozofii politycznej
Hansa Joachima Morgenthau
Filozofia polityczna Morgenthaua stanowi w pewnym stopniu formę kodyfikacji poszczególnych elementów dorobku naukowego i filozoficznego większości
myślicieli niezwiązanych z nurtem liberalnym a odnoszących się do problematyki
międzynarodowej. Rdzeń poglądowy tych poszczególnych elementów określa się
mianem realizmu klasycznego, natomiast realizm wraz z elementami modyfikującymi, wprowadzonymi przez Morgenthaua, określa się mianem realizmu neoklasycznego lub politycznego. Źródeł opracowania niniejszego dzieła szukać należy
w próbie odnalezienia odpowiedzi na pytanie dotyczące tego, jaką politykę zagraniczną powinny prowadzić USA w nowej powojennej rzeczywistości międzynarodowej. Morgenthau w swoich badaniach odnalazł cechy wspólne, łączące twórczość wielu myślicieli, zwłaszcza starożytnego historyka ateńskiego Tukidydesa,
nowożytnego włoskiego prawnika Niccolo Machiavellego i angielskiego filozofia
6
R. Jackson, G. Sorensen, Wprowadzenie do teorii stosunków międzynarodowych: Teorie
i kierunki badawcze, Kraków 2006, s. 46, 54–58, 248–252, 269–282; H. Bull, International Theory:
the Case for a Clasical Approach w: Contending Approaches to international Politics, red. K. Knorr,
J. Rosenau, Princeton 1969, s. 20–38; A. Gałganek, Geneza stosunków…, s. 21; R. Zenderowski,
Stosunki międzynarodowe…, s. 56–59.
7
R. Jackson, G. Sorensen, Wprowadzenie do teorii…, s. 47–49, 61–63, 243–248, 250, 253–260,
264–269, 279–282. J. E. Dougherty, R. L. Pfaltzgraff, Contending Theories of International Relations,
New York 1971, s. 36–37; R. Zenderowski, Stosunki międzynarodowe…, s. 56–59.
106
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Krytyczna analiza teorii stosunków międzynarodowych…
Thomasa Hobbesa. Obok Morgenthaua nową formę realizmu ukształtowali również: Reinhold Niebuhr, Arnold Wolfers, Henry Kissinger (imigranci niemieccy
w USA), Edward Hallett Carr (Wielka Brytania), George Kennan (USA) i Raymond Aron (Francja). Z powyżej przedstawionych osób największą, oczywiście po
osobie Morgenthaua, postacią początków nowoczesnego realizmu jest wspomniany w pierwszej części Carr8.
W ogólnym zarysie Morgenthau pisał, że najważniejszym aktorem relacji
międzynarodowych jest państwo9. Państwo ma swoje interesy, które dzielą się
na żywotne (egzystencjalne) i drugorzędne10. Struktura systemu międzynarodowego jest anarchiczna, przy tym przez słowo „anarchiczna” należy rozumieć
brak nadrzędnej władzy stojącej ponad państwami, która byłaby w stanie narzucić obiektywne normy i efektywne sankcje11. Ze względu na istniejącą anarchię
państwa są zmuszone do budowania swojej potęgi politycznej, ponieważ jedynie
ona jest w stanie zapewnić im możliwość realizacji własnych interesów. Tym samym celem państwa w aspekcie potęgi jest jej utrzymanie (polityka zachowawcza), lub rozbudowa (polityka imperialna), ewentualnie manifestacja (polityka
prestiżu), a w niektórych przypadkach cele mogą mieć charakter irracjonalny
(ideologia)12. Rozbudowa potęgi możliwa jest dzięki sprawnemu jej wykorzystaniu. Potęga składa się z dwóch relatywnych czynników – potencjału (potęga
narodowa) i zdolności jego wykorzystania (potęga polityczna)13. O wielkości
potęgi państwa decyduje geografia, zasoby naturalne, potencjał przemysłowy,
gotowość bojowa, ludność, charakter narodowy, morale, jakość dyplomacji i jakość rządu14.
Dyplomacja według Morgenthaua stanowi pewną formę podwójnej gry. Pierwszy jej wymiar to szachownica i szachy, a gra toczy się o zaszachowanie przeciwnika, co gwarantuje względne korzyści (wzrost potęgi, który zazwyczaj realizuje
się kosztem drugiego gracza). Drugi wymiar, to gra o ustalenie korzystnych reguł
gry. Obie gry toczą się równomiernie i są tak pogmatwane, że można stwierdzić
ogólnikowo, iż ma się do czynienia z wolną amerykanką. Co najgorsze, reguły gry
są często łamane dlatego, że w tej grze brak jest sędziego. A więc dyplomacja to
8
Edward Carr skutecznie skrytykował idealizm, jednak nie wpłynął znacząco na rozwój
realizmu (pisząc nawet, że należy wystrzegać się jego [realizmu] „sterylności”), dlatego postać Hansa
Morgenthaua znajduje się na pierwszym miejscu listy największych przedstawicieli realizmu.
9
H.J. Morgenthau, Polityka między narodami: Walka o potęgę i pokój, Warszawa 2010,
s. 127–134.
10
Tamże, s. 68–124.
11
Brak Lewiatana Thomasa Hobbesa nie oznacza braku reguł; reguły gry istnieją jako wyznaczniki
interesów państw; państwa przestrzegają reguły gry do czasu, dopóki są one w ich interesie; regułami
gry są relewantne normy prawa międzynarodowego i w większości nieegzekwowalne sankcje. Reguły
gry cechują się powtarzalnością schematów, których przebieg wyznaczony jest przez niedostrzegalne
uniwersalne prawa naturalne. Tamże, s. 251–266.
12
Tamże, s. 68–124.
13
Analogicznie takiego samego podziału dokonał Max Weber. Tamże, s. 47–52, 127–128;
R. Zenderowski, Stosunki międzynarodowe…, s. 69.
14
H.J. Morgenthau, Polityka między narodami…, s. 135–173.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
107
Marcin Krupa
pełna napięć machiavelliczna gra pozorów i przepychanek, a zwycięstwo zależne
jest od siły, jaka stoi za graczami, oraz ich przebiegłości15.
W tak zarysowanej rzeczywistości międzynarodowej pojawia się „dylemat bezpieczeństwa”, który oparty jest na następującym pytaniu: do jakiego poziomu się
zbroić? Jeżeli poziom zbrojeń będzie za duży, wówczas poziom bezpieczeństwa
może się obniżyć, dlatego, że inne państwa uznają ten krok za drogę do wojny
i same zaczną się zbroić; natomiast jeżeli poziom zbrojeń będzie za niski, wówczas
poziom bezpieczeństwa również może się obniżyć, a inne państwa mogą wykorzystać tą niefrasobliwość. Tym samym, w zdefiniowanym interesie narodowym,
państwa dążą do wzrostu potęgi, co zakłóca równowagę sił, a inne państwa będą
działały na rzecz przywrócenia tej równowagi lub zakrzywienia jej w swoją stronę.
Według Morgenthaua system zawsze będzie dążył do równowagi i zawsze będą
występowały siły destabilizujące, tym samym nie da się obejść dylematu bezpieczeństwa16.
Na uwagę zasługuje jeszcze kwestia natury ludzkiej i moralności w polityce zagranicznej. Morgenthau pisał, że ludzie są „zwierzętami politycznymi”17 i z tego
względu polityka siły ma naturalny i obiektywny charakter niezależny od preferencji, a „wszystkim, co powinniśmy wiedzieć o polityce międzynarodowej [to]
stan natury opisywany przez Hobbesa jako «wojna wszystkich przeciwko wszystkim»”18, polityką rządzą „względy skuteczności (…), o których tak przenikliwie
i bez ogródek pisał Machiavelli”19. Morgenthau uważa, że największym błędem
polityki zagranicznej okresu dwudziestolecia międzywojennego był fakt, że „filozofia polityczna w wydaniu Machiavellego czy Hobbesa, uznająca powszechność
popędu do władzy za fundamentalny fakt życia społecznego i opowiadająca się za
tym, by go zaakceptować, a nie potępiać i ograniczać, spotkała się z dezaprobatą”20. Jednakże w wymiarze wewnętrznym państw Morgenthau stwierdza, że „filozofie i systemy polityczne opierające się na żądzy władzy i walce o potęgę, okazały
się niezdolne do działania i autodestrukcyjne. Ich słabość dowodzi siły zachodniej tradycji. Dąży ona, jeżeli nie do wyeliminowania, to do unormowania i powściągnięcia popędów do władzy, które inaczej albo rozniosłyby społeczeństwa,
albo podporządkowały życie i szczęście słabszych arbitralnej woli silniejszych.
Moralność, obyczaje i prawa chronią społeczeństwo przed nieładem, a jednostkę
przed niewolą i śmiercią”21. Tym samym naturalnym prawem społecznym jest to,
że „jedna moralność obowiązuje w sferze prywatnej, a inna, zupełnie odmienna,
w sferze publicznej. Etyka polityczna zezwala na pewne działania, które byłyby
nie do przyjęcia w obrębie moralności indywidualnej”22.
15
16
17
18
19
20
21
22
108
Tamże, s. 251–266, 353–384.
Tamże, s. 187–218.
R. Jackson, G. Sorensen, Wprowadzenie do teorii…, s. 79.
H.J. Morgenthau, Polityka między narodami…, s. 221.
Tamże, s. 221.
Tamże.
Tamże, s. 222.
R. Jackson, G. Sorensen, Wprowadzenie do teorii…, s. 79.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Krytyczna analiza teorii stosunków międzynarodowych…
Całą strukturę poglądową realizmu politycznego Morgenthau ujął w sześciu następujących zasadach:
1) „Polityka (…) rządzi się obiektywnymi prawami zakorzenionymi w ludzkiej
naturze. Aby ulepszyć społeczeństwo, trzeba najpierw zrozumieć prawa, według których ono żyje”23. Poznanie tych praw gwarantuje predykcje procesów
politycznych24. Naturę ludzką należy definiować jako egocentryczną i egoistyczną25. Państwa, jako wspólnoty ludzkie, mają podobną naturę26.
2) Procesy polityczne mają charakter autonomiczny, nie należy ich łączyć z ekonomią, co czynią marksiści, ani z moralnością, co czynią kantyści27. W chaosie
wydarzeń polityki międzynarodowej rozumienie interesu w kategoriach siły
pozwoli wziąć pod uwagę wszystkie fakty i podjąć odpowiednie decyzje28.
Stosunki międzynarodowe to pole nieustannej rywalizacji o przetrwanie za pomocą potęgi i siły29. Jedynym wyznacznikiem decyzji podejmowanych przez
męża stanu powinien być „interes narodowy”, który zawsze winien być „definiowany w kategoriach możliwości strategicznych i ekonomicznych”30.
3) Forma i natura siły z czasem będzie ulegać przekształceniu pod wpływem
miejsca i okoliczności (politycznych, strategicznych i kulturowych), natomiast
interes pozostaje ten sam. Najważniejszą jednostką polityczną jest państwo narodowe, co może się zmienić, lecz siły rządzące procesami międzynarodowymi pozostaną niezłomne31. Podstawowym prawem jest to, że każdy człowiek
zainteresowany jest wyłącznie własnym bezpieczeństwem i przetrwaniem oraz
to, że polityka międzynarodowa stanowi arenę permanentnego konfliktu interesów państw, które ulegają zmianie32.
4) Etyka międzynarodowa jest odmienna od indywidualnej, ponieważ na barkach
przywódcy państwa ciąży wielkie brzemię odpowiedzialności za losy licznych
obywateli33.
5) W polityce zagranicznej nie należy pod żadnym pozorem w praktycznym wymiarze posługiwać się ideologią, gdyż to grozi stabilności i wywiera bardzo
destrukcyjny wpływ, zwłaszcza na pastwo mesjanistyczne34. Tym samym
działania polityczne należy wyłącznie oceniać pod kątem konsekwencji politycznych, rugując elementy normatywne35. W tym aspekcie Morgenthau pisał:
23
H.J. Morgenthau, Polityka między narodami…, s. 20.
S. Burchill, Realizm i Neorealizm…, s. 108.
25
R. Jackson, G. Sorensen, Wprowadzenie do teorii…, s. 82.
26
R. Zenderowski, Stosunki międzynarodowe…, s. 70.
27
W twórczości Morgenthaua można dostrzec elementy filozofii utylitarystycznej, która głosi
moralność wyboru mniejszego zła. R. Jackson, G. Sorensen, Wprowadzenie do teorii…, s. 81–82.
28
H.J. Morgenthau, Polityka między narodami…, s. 21.
29
R. Zenderowski, Stosunki międzynarodowe…, s. 70.
30
S. Burchill, Realizm i Neorealizm…, s. 109.
31
Tamże, s. 109.
32
R. Jackson, G. Sorensen, Wprowadzenie do teorii…, s. 82.
33
Tamże, s. 82.
34
Tamże, s. 82.
35
S. Burchill, Realizm i Neorealizm…, s. 109.
24
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
109
Marcin Krupa
„Wiedzieć, że narody są poddane prawu moralnemu to jedno, ale twierdzić, że
posiada się pewność, co jest dobre, a co złe w stosunkach między narodami, to
zupełnie inna kwestia. Istnieje niezmierzona przepaść między wiarą w to, że
wszystkie narody podlegają boskiemu osądowi, nieprzeniknionemu dla ludzkiego umysłu, a bluźnierczym przekonaniem, że Bóg jest zawsze po czyjejś
stronie i że tego, czego my chcemy, chce też Bóg”36.
6) Prowadząc politykę zagraniczną państwa, należy kierować się nieemocjonalnym i trzeźwym spojrzeniem, świadomym istniejących ograniczeń i niedoskonałości. Sednem realistycznej polityki jest widzenie świata takim, jakim jest,
a nie takim, jakim chcielibyśmy go widzieć37.
4. Krytyka realizmu neoklasycznego
Jak to było wspomniane na wstępie, realizm polityczny nabrał spójnych kształtów dopiero pod koniec lat 50. XX wieku. Od tego czasu postęp w stosunkach
międzynarodowych, choć znacznie powolniejszy niż ten obserwowany na gruncie
nauk ścisłych, a nawet poszczególnych nauk społecznych, zwłaszcza ekonomii,
był jednak wyraźny. Kolejne debaty istotnie usprawniły metodologię tej relatywnie
młodej nauki. Tym samym w obrębie filozofii i historii narodziła się konstruktywna krytyka analizy politycznej Morgenthaua, podważająca poszczególne elementy
wniosków płynących z jego twórczości.
Teorię realizmu neoklasycznego krytykuje się zazwyczaj za następujące niedoskonałości:
1. nadmierny państwocentryzm i pomijanie roli, jaką odgrywa w relacjach międzynarodowych ideologia, religia, ekonomia, organizacje międzynarodowe
i transnarodowe (krytyka ze strony marksizmu, konstruktywizmu, a zwłaszcza nowego podejścia liberalnego, odrodzonego w latach 70. XX wieku,
głównie za sprawą procesu integracji europejskiej oraz defensywnej polityki
zagranicznej USA);
2. nadmierną koncentrację na elementach siłowych i pesymistycznych, niedocenienie elementu woli kompromisu i współpracy (krytyka ze strony wspomnianego neoliberalizmu);
3. tezę, że realizm – jako główne narzędzie edukacyjne – negatywnie wpływa
na mentalność społeczną, programując ją pod kątem agresywnego podejścia
do współpracy i nieobiektywnego przeświadczenia o istniejącym zagrożeniu
(krytyka ze strony konstruktywizmu zrodzonego w latach 80. XX wieku, który
stanowi postmodernistyczne spojrzenie na problematykę międzynarodową);
4. nieuwzględnienie możliwości zmian zachodzących w procesach społecznych,
jak również kwestii postępu i modernizacji (tradycjonalizm, neoliberalizm,
konstruktywizm, neomarksizm);
5. powoływanie się na elementy pozytywistyczne metodologii badawczej przy
36
37
110
H.J. Morgenthau, Polityka między narodami…, s. 29.
R. Jackson, G. Sorensen, Wprowadzenie do teorii…, s. 82.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Krytyczna analiza teorii stosunków międzynarodowych…
jednoczesnym zawarciu w teorii bardzo wielu elementów dogmatycznych (filozofia nauki);
6. tezę, że realizm neoklasyczny to teoria na zamówienie, stanowiąca intelektualne wsparcie polityki zagranicznej USA po II wojnie światowej;
7. nadmierny redukcjonizm i endogenność (neorealizm).
W przypadku pierwszej krytyki jej argumentację można bardzo łatwo podważyć. Morgenthau uważał państwo za najważniejszą jednostkę determinującą przebieg procesów zachodzących w strukturze systemu międzynarodowego
w aktualnym czasie. Zdanie „aktualnym czasie” jest zamierzone i bardzo ważne, ponieważ podważa argumentację liberalną. W badaniach modyfikujących
podstawy własnej struktury teoretycznej Morgenthau przewidywał, że procesy
globalizacyjne i istnienie broni atomowej w przyszłości może zachwiać podstawami państwa, które może okazać się „przestarzałe” i „niepotrzebne”. Morgenthau stwierdzał, że nie państwo jest najważniejszym elementem jego teorii,
lecz uniwersalne prawa, które będą istnieć bez względu na to, czy będzie istnieć
państwo, czy też nie. Według Morgenthaua instytucja państwa może mieć przejściowy charakter (jak wiadomo podstawy instytucji państwa narodziły się dopiero na podstawie traktatu westfalskiego z 1648 roku), natomiast z całą pewnością
przejściowego charakteru nie mają prawa, które decydują o tym, czy państwo
jest, czy go nie ma38. Tym samym argumentacja ta podważa stereotypowe podejście do twórczości realistycznej.
Morgenthau, podobnie jak Karol Marks, uważał, że ideologia stanowi formę
przykrywki dla racjonalnej polityki, lub ewentualnie, odmiennie niż Marks, wyraża nierozsądek organów decyzyjnych państwa decydujących o kształcie polityki,
co jeszcze bardziej zniekształca prawdziwy obraz sytuacji. Według Morgenthaua
najważniejszym celem badacza stosunków międzynarodowych jest oczyszczenie
rzeczywistości od zanieczyszczeń ideologicznych różnej formy, co gwarantuje
obiektywne dostrzeżenie prawdy39. W aspekcie religii Morgenthau traktuje ją
jak etykę, uważa, że jest to kwestia bardziej indywidualna, a polityka międzynarodowa kieruje się własną moralnością, która nijak się ma do przykazań Boga.
Tym samym stawianie zarzutu o marginalizowanie roli ideologii również jest
nieuprawnione40.
38
H. Morgenthau, The intellectual and political functions of theory, w: International Theory:
Critical Investigations, red. J.D. Derian, Basingstoke 1995, s. 50–52.
39
Morgenthau wyróżnia istnienie różnych form ideologii. Ideologię zachowawczą cechuje
obiektywność i krótkoterminowość, państwo bez większych uprzedzeń świadomie posługuje
się ideologią, a w razie konieczności bez większych oporów z niej rezygnuje. Co do ideologii
imperialnej – państwo imperialne popełnia największe zbrodnie, jednak zawsze uważa, że ma do
nich święte prawo i czynni je – jak uważa – dla powszechnego dobra, nie uznając sprzeciwów.
Ideologia niejednoznaczna nie ma spójnej formy, zazwyczaj tworzy antyideologię imperialną, która
systematycznie wykazuje niespójność ideologii imperialnej. H.J. Morgenthau, The intellectual and
political…, s. 112–124.
40
Morgenthau nie stwierdza, że ideologia nie odgrywa żadnego wpływu, lecz uznaje – nie
wprost – że jest poza przedmiotem jego analizy.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
111
Marcin Krupa
W aspekcie ekonomicznym twórczość Morgenthaua jest bardzo złożona i nie
wyraża się jedynie w postaci antyekonomicznej, co zazwyczaj się jej zarzuca.
Spojrzenie Morgenthaua na sferę ekonomiczną ma wyraz głębszy i przybiera
formę ekonomii merkantylistycznej, której postać w ciekawy sposób zarysowuje następujący cytat: „Angloamerykańska teoria uczy mieszkańców zachodu, że
ekonomia jest z natury «grą o sumie dodatniej», w której wszyscy mogą się okazać zwycięzcami. Historia Azji uczy wielu Koreańczyków, Chińczyków, Japończyków i innych, że rywalizacja ekonomiczna jest formą wojny, w której jedni
wygrywają, a inni przegrywają. O wiele lepiej jest być silnym niż słabym; lepiej
wydawać rozkazy, niż je wykonywać. Zgodnie z tą logiką myślenia, sposobem na
to, aby być silnym, by rozkazywać, mieć niezależność i kontrolę, jest świadomość
różnic pomiędzy «nami» a «nimi». Takie spojrzenie jest naturalne dla Koreańczyków (w odniesieniu do Japonii), Kanadyjczyków (w odniesieniu do Stanów
Zjednoczonych), Brytyjczyków (w odniesieniu – i to nawet dziś – do Niemiec) czy
Chińczyków bądź Japończyków (w odniesieniu do tego, co ich narodom uczynili
Europejczycy)”41.
Tym samym merkantylizm stanowi odbicie poglądów na ekonomię Morgenthaua, który pisał, że „Związek Radziecki wybudował zakłady przemysłowe (…)
gdyż jest świadom faktu, że inaczej nie będzie mógł utworzyć i utrzymać kompleksu militarnego stosownego dla swojej polityki zagranicznej oraz odgrywać istotnej
roli w polityce międzynarodowej (…). Technologia (…) współczesnej wojny sprawia, że kompleksowy rozwój przemysłu ciężkiego jest nieodzownym elementem
potęgi narodowej (…); jakość i wydajność przemysłu, kwalifikacje robotników,
umiejętności inżynierów, kreatywny geniusz naukowców, organizacja zarządzania
– od tego wszystkiego zależy potencjał państwa i jego potęga”42. Morgenthau, postulując autonomizację polityki, chciał wprowadzić do swojej analizy racjonalny
porządek, ułatwiający zrozumienie procesów politycznych, jak również podkreślić
istnienie odrębnej siły, która nie ma wyłącznie wymiaru ekonomicznego, a która
względem ekonomii jest nadrzędna (zaprzeczenie filozofii marksistowskiej, która
głosi, że najważniejsza w analizie społecznej jest wyłącznie ekonomia). Tym samym kluczem do zrozumienia polityki międzynarodowej jest pojęcie interesu, definiowanego w kategoriach siły, której rdzeniem jest ekonomia. Państwa, zabiegając o siłę, zabiegają o poprawę ich gospodarek, co wpływa na kształt ich polityki,
również zagranicznej. Dlatego decydujące znaczenie ma polityka, a relacje ekonomiczne w wielu aspektach przypominają grę o sumie zerowej, w której zwycięzca
jest tylko jeden. Tak więc celem ekonomii jest potęga państwa i w tym aspekcie
państwa ze sobą rywalizują, a czynią to ze względu na to, że najważniejsza jest
polityka, która określa autonomię państwa i dąży do wzrostu jego siły.
Stawianie zarzutu Morgenthauowi, że pomija czynniki ekonomiczne jest zupełnie niezasadne. Zarzut ten wysuwany jest zazwyczaj przez nowe szkoły liberalne, które mają odmienne poglądy na sferę ekonomiczną niż ma merkantylizm.
41
42
112
J. Fallows, Looking at the Sun, New York 1994, s. 231.
H. J. Morgenthau, The intellectual and political…, s. 144.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Krytyczna analiza teorii stosunków międzynarodowych…
Merkantylizm ogólnie głosi komplementarność siły politycznej, militarnej i ekonomicznej państwa – inaczej niż czynią to liberałowie, którzy stwierdzają, że ekonomia zastępuje pragnienie zdobycia władzy. Na argument o braku korelacji sfery
politycznej z ekonomiczną merkantyliści odpowiadają, że jeżeli państwo stanie
przed wyborem – polityka czy ekonomia, zawsze wybierze sferę polityczną, jak
stało się to w przypadku relacji USA z ZSRR, gdzie dla bezpieczeństwa militarnego Stany Zjednoczone wprowadziły sankcje ekonomiczne. Dlatego merkantyliści
głoszą, że ekonomia ma podrzędny charakter i jest przyporządkowana polityce.
Ten sposób rozumowania popiera wielu ekonomistów (na przykład, A. Hamilton,
F. List). Za przykład podają oni Japonię, która stała się potęgą ekonomiczną dzięki aktywnej roli państwa43. Współcześnie słuszność ekonomii merkantylistycznej
potwierdza przykład Chin.
W aspekcie organizacji międzynarodowych i transnarodowych odpowiedź
realizmu jest prosta: organizacje międzynarodowe powołują do życia państwa,
a ekonomiczne, transnarodowe byty w swym rdzeniu powiązane są z ekonomią
państwa i służą jego interesowi.
W przypadku drugiego punktu krytyki realizmu Morgenthaua (niedocenienie
elementu współpracy) odpowiedź może być jedynie taka, że realizm neoklasyczny
nie podważa elementu współpracy, póki realizowana jest ona w zdefiniowanym
interesie państwa. W tym zakresie, już od lat 70. XX wieku, realizm ulega pewnym
modyfikacjom, przejmując założenia zmniejszające poziom radykalizmu poglądowego, widocznego w pracach Morgenthaua, które zaczynają upodabniać realizm
do liberalizmu. Ten element krytyczny można uznać za „piętę achillesową” teorii
neoklasycznej, co widoczne jest na przykładzie integracji europejskiej44.
W przypadku punktu trzeciego krytyki, głoszącego że realizm pełni rolę samospełniającej się czarnej przepowiedni, chodzi o bardzo złożoną i rozległą kwestię
roli kultury w procesach społecznych. W tym miejscu, w ramach tego aspektu,
skoncentruję się na nieco innej, lecz powiązanej tematyce – problematyce „dylematu bezpieczeństwa”. Morgenthau pisał, że prawidłowe ustalenie poziomu siły
militarnej w anarchicznym systemie niepewności międzynarodowej jest niemożliwe z tego względu, że działania, intencje i ich odbiór wzajemnie się nie pokrywają,
tym samym system polityczny, analogicznie jak w ekonomii, dąży do równowagi
lub od niej odbiega – zaś kiedy odbiega, może mieć miejsce wojna. Ogólnie system
rządzi się swoimi uniwersalnymi prawami i błędem jest próba ich zmiany. Liberałowie nie zgadzają się z tym podejściem, głosząc, że powołanie systemu bezpieczeństwa zbiorowego jest w stanie przemóc dylemat bezpieczeństwa. Ciekawą
argumentację wysuwają zwłaszcza przedstawiciele liberalizmu instytucjonalnego,
43
R. Jackson, G. Sorensen, Wprowadzenie do teorii…, s. 189–191, 203.
Po przeszło sześćdziesięciu latach integracji europejskiej Unia nie stanowi federacji, tym
samym jest organizacją polityczną, w strukturach której prowadzona jest „gra o sumie zerowej”,
która to stanowić może czynnik rozkładu. Rozpad Unii Europejskiej zagwarantowałby wielki sukces
realizmowi, potwierdzając jego tezy. Opcja ta nie jest wykluczona, zwłaszcza z tego względu, że
współczesny kryzys finansowy i odrzucenie Traktatu Konstytucyjnego uświadamiają nam, iż
podstawy Unii Europejskiej, które budowane są w oparciu o idee liberalne, są niestabilne.
44
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
113
Marcin Krupa
którzy stwierdzają mocą pióra największych ich przedstawicieli – Josepha S. Nye’a jr. i Roberta O. Keohane’a, że przezwyciężenie dylematu bezpieczeństwa możliwe jest za sprawą powoływania nowych instytucji międzynarodowych, dlatego że
„oferują one informacje oraz ramy pozwalające zdefiniować własne oczekiwania.
Pozwalają ludziom wierzyć, że do konfliktu nie dojdzie. Wydłużają one niejako
«cień przyszłości» i zmniejszają tym samym ostrość dylematu bezpieczeństwa.
Instytucje ograniczają też efekt anarchii”45.
Słuszność tego stwierdzenia podważyć może jedynie historia. Podsumowując
punkt trzeci krytyki, należy pamiętać o dwóch faktach. Pierwszy jest taki, że w latach 1871–1914 liczba organizacji międzyrządowych była znaczna, a mimo tego
nie zapobiegło to wybuchowi I wojny światowej; drugi fakt ma nam uświadomić,
że w 1919 roku powołano do życia zbiorową organizację bezpieczeństwa (Ligę
Narodów), lecz ona również nie zapobiegła wybuchowi II wojny światowej. Na tak
postawiony argument Nye odpowiada w sposób bardzo rozbudowany i złożony,
jednocześnie potwierdzając wysuwane tezy rozlicznymi faktami historycznymi.
W ramach kontrargumentacji stwierdza, że w każdym z okresów miała miejsce
inna sytuacja geostrategiczna, tym samym ostatecznie uznaje – co szokuje – że
I i II wojna światowa wybuchły ze względu na stosowanie realistycznej zasady
równowagi sił, a idealizm im ostatecznie nie zapobiegł, ponieważ był lekarstwem
nie na tę chorobę (należało być bardziej uległym przed I wojną światową i po jej
zakończeniu, a mniej ustępliwym w stosunku do polityki Adolfa Hitlera)46.
Czwarty i piąty element krytyki teorii realizmu neoklasycznego są ze sobą
powiązane. Odnoszą się one do kwestii charakterystyki procesów społecznych
i w tym aspekcie ich prawidłowej metodologii badawczej. W tradycyjnej metodologii badawczej procesów społecznych zwraca się uwagę na element etyczny
i emocjonalny osobowości człowieka i w tym kontekście głosi się, że procesy społeczne podlegają ciągłej ewolucji. Morgenthau, co stanowiło w ówczesnym czasie na gruncie nauk politycznych pewien rodzaj fikcji badawczej, głosił, że nauki
społeczne – tak samo jak ścisłe – cechują niezłomne prawa, a celem badacza jest
te prawa dostrzec i opisać, a praktyka – według nich postępować. Tym samym
Morgenthau chciał przekształcić nauki społeczne, rugując z nich elementy filozoficzne. Na poglądy metodologiczne Morgenthaua wpłynęły zapewne uporządkowane badania polemologiczne Quincy’ego Wighta, Pitrima Sorokina i Lewisa
Fre Richardsona. Ogólnie w postulacie metodologicznym Morgenthaua nie ma nic
nadzwyczajnego, problem pojawia się w momencie, kiedy osoba studiująca dzieła Morgenthaua uświadamia sobie brak tych cech metodologicznych w strukturze
jego teorii.
Największy błąd Morgenthau popełnia już na wstępie, dedukcyjnie określając
naturę ludzką jako złą (choć postuluje indukcyjny, empiryczny i logiczny tok badawczy). Stanowi to czyste metafizyczne stwierdzenie a-priori charakterystyczne
dla tradycyjnej filozofii. Założenia tego nie można w żaden sposób przetestować
45
46
114
J.S. Nye, Konflikty międzynarodowe: Wprowadzenie do teorii i historii, Warszawa 2009, s. 80.
Tamże, s. 97–164.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
47
48
Krytyczna analiza teorii stosunków międzynarodowych…
ani zweryfikować, a cała struktura teoretyczna jest na nim oparta. Ponadto Morgenthau w żaden sposób nie tłumaczy przejawów altruistycznych, które przecież
są obserwowalne. W podobny sposób podchodzi do aspektu moralności, w żaden
sposób nie weryfikując swoich twierdzeń. Tym samym można odnieść wrażenie, że
argumenty na rzecz nieetycznego postępowania państw stanowią przykrywkę dla
racjonalnego usprawiedliwienia egoistycznych podłości wąskich grup ludności –
jak to stwierdziłby sam Marks. Dlatego można się zgodzić ze stwierdzeniem, które
w stosunku do twórczości Morgenthaua wyraża Scott Burchill – „w rzeczywistości realizm [jest] wyrazicielem ideologii konserwatywnej. (…) język realizmu jest
zakodowany ideologicznie, a jednym z największych czynników podtrzymujących
dominację realizmu była zdolność jego autorów do przedstawienia realistycznego
nazewnictwa”47.
Kwestię szóstego argumentu krytycznego można pominąć, dlatego że trudno
naukowo i logicznie wykazać jego słuszność, aczkolwiek intuicyjnie cechuje go
pewien racjonalizm. W przypadku argumentu siódmego elementy filozoficzne
teorii realizmu neoklasycznego, uznawane powszechnie za intuicyjne i nienaukowe, zostały wyeliminowane przez bardziej naukową teorię neorealizmu Kennetha
Waltza. Morgenthau w swoich badaniach postulował indukcje naukową, natomiast
w praktyce stosował indukcje filozoficzną, podchodząc do analizy w sposób redukcjonistyczny i endogeniczny.
Waltz proponuje bardziej naukową, a zarazem dedukcyjną, analizę, nieco sceptycznie podchodząc do kwestii statystyki48. Modyfikacja teorii Morgenthaua dokonana przez Waltza polegała w głównej mierze na zmianie pozycji obserwacji z indukcyjnej na dedukcyjną oraz na zastosowaniu na poziomie a-posteriori procesu
badawczego względnie naukowych form metodologicznych nie tylko w postaci
deklaratywnej. Waltz stwierdzał, że politykę międzynarodową można rozpatrywać
jako system o precyzyjnie określonej strukturze, dlatego należy unikać realizacji
procesu badawczego skupionego nadmiernie na ludziach i ich interakcjach, lecz
więcej uwagi poświęcić ograniczeniom systemowym nakładanym na politykę międzynarodową. Modyfikacja realizmu dokonana przez Waltza opiera się zwłaszcza
na ściślejszym skoncentrowaniu uwagi na elemencie anarchii systemu międzynarodowego, która od góry narzuca państwom wymóg akumulacji potęgi (Waltz
zapożycza terminologię z języka ekonomii, jak również wdraża wiele elementów
badawczych z obszarów formalizmu ekonomicznego [matematyka ekonomiczna]
wykorzystywanego zwłaszcza na płaszczyźnie makroekonomii). Dzięki takiemu
podejściu możliwe staje się wyłączenie z procesu analizy kwestii normatywnych.
Waltz tworzy odmienną koncepcję teoretyczną, autonomizując strukturę systemu
międzynarodowego jako niezależnego przedmiotu badań (czyni to, powołując się
na badania ekonomiczne fizjokratów niemieckich, którzy dali początek ekonomii
poprzez wyodrębnienie nowego obszaru badawczego). Tego uczynić nie mogli
klasyczni realiści, ponieważ ograniczała ich metodologia behawioryzmu oparta na
S. Burchill, Realizm i Neorealizm…, s. 118.
A. Gałganek, Geneza stosunków…, s. 19–20.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
115
Marcin Krupa
badaniach jednostkowych. Tym samym już nie państwo stanowi główny przedmiot
badań, lecz struktura, która determinuje zachowanie państw. Według Waltza państwo nie może wpłynąć na strukturę, co z kolei stanowi przedmiot krytyki ze strony
innych podejść naukowych.
Konkludując, neorealizm odnajduje odpowiedź na pytanie, które wprowadzało
zamęt do sfery praktycznej teorii neoklasycznego realizmu, a mianowicie dlaczego wszystkie państwa prowadzą politykę zagraniczną o takim samym schemacie,
mimo że cechują się odmienną kulturą.
Uwagi zamykające
Postęp naukowy w ramach stosunków międzynarodowych, jak to było wspomniane wielokrotnie, realizuje się za sprawą wielkich debat. Teoria realizmu
neoklasycznego była efektem wniosków wynikających z pierwszej debaty, która
jako jedyna zakończyła się ostatecznym zwycięstwem jednego z podejść naukowych. To zwycięstwo potwierdziła i zapieczętowała teoria Morgenthaua, która
jednoczenie rodziła rozliczne pytania. Ostatecznie teorię realizmu neoklasycznego
podważyły kolejne debaty. W ramach drugiej debaty stwierdzono, że teoria ta nie
ma charakteru stricte naukowego; a w ramach trzeciej – produktywne elementy
neoklasycyzmu zostały rozparcelowane i wdrożone do poszczególnych nowych
i bardziej precyzyjnych teorii stosunków międzynarodowych. Aktualnie mamy do
czynienia z nieoficjalną czwartą debatą, która nie ma logicznego charakteru i jest
realizowana w iście postmodernistycznym stylu. Każda z debat wniosła coś nowego do rozumienia problematyki międzynarodowej: najbardziej efektywna była
pierwsza, która stworzyła mocne podstawy nowej nauki, druga usprawniła metodologię, natomiast trzecia nie zakończyła się rozstrzygnięciem, jednak stronnictwa
naukowe biorące w niej udział wspólnie i spójnie dały wzajemnie uzupełniający
się obraz rzeczywistości międzynarodowej. Współcześnie, celem lepszego zrozumienia relacji międzynarodowych w aspekcie bezpieczeństwa, rywalizacji i wojny,
wykorzystuje się teorię neorealizmu i realizmu strukturalnego (połączenie neorealizmu z racjonalizmem i historycyzmem). Z kolei, by lepiej zrozumieć relacje
kształtujące się w ramach wspólnot, zwłaszcza Unii Europejskiej, oraz procesu
globalizacji i pokoju, wykorzystuje się szereg teorii liberalnych z neoliberalizmem
na czele. Wydaje się, że celem lepszego zrozumienia dysproporcji w rozwoju światowym wykorzystuje się najczęściej teorie zależności, których główną podbudową
jest marksizm. Procesy o charakterze ideologicznym i kulturowym mogą być wyjaśniane przede wszystkim przy wykorzystaniu teorii konstruktywistycznych.
Wiele środowisk naukowych wciąż odwołuje się do istoty realizmu neoklasycznego, co wynika z tego, że jak do tej pory stosunki międzynarodowe nie wykształciły twardego rdzenia, który stanowiłby podstawę trwałego postępu. Jego brak
przyczynia się również do tego, że czwarta debata ma w pewnej mierze regresyjny charakter. Mimo aktualnie istniejącego pesymizmu co do postępu naukowego,
jaki istnieje w naukowym wymiarze stosunków międzynarodowych, trzecia debata
116
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Krytyczna analiza teorii stosunków międzynarodowych…
i synchronizacja teorii, jaka się w ramach niej dokonała, daje szansę na głębszą
unifikację, której efektem może być – odwołując się do analogii fizykalnej – spójna teoria pola, którą – jak się wydaje – najlepiej będzie przeprowadzić na spornej
płaszczyźnie ekonomicznej.
W aspekcie krytycznego stosunku do teorii polityki międzynarodowej Morgenthaua wydaje się, że uzasadniony wymiar ma głównie krytyka odnosząca się do metodologii, która była niepoprawna z tego względu, że w nieco chaotyczny sposób
łączyła filozoficzne elementy z elementami naukowymi, co spowodowało, iż często wysuwano niepotwierdzone wnioski (co nie znaczy, że nieprawdziwe). Niektóre
wady realizmu neoklasycznego wyeliminowały nowe teorie – zwłaszcza teoria neorealizmu i realizmu strukturalnego, które – włączając do swoich struktur elementy
racjonalizmu i historycyzmu (w dużo mniejszym stopniu również liberalizmu) – stały
się teoriami względnie najproduktywniejszymi (aczkolwiek ciągle niedoskonałymi),
dającymi dużo lepsze zrozumienie problematyki międzynarodowej.
Za względną wadę teorii realizmu neoklasycznego uznać można również kwestię marginalizacji roli ekonomii, aczkolwiek w tym aspekcie Morgenthaua usprawiedliwia fakt, że aby dokonać postępu naukowego trzeba wyodrębnić abstrakcyjnie pewne fakty i dokonać ich przebadania (jeszcze nikt nie opracował teorii
wszystkiego), co czyni się powszechnie, zwłaszcza na płaszczyźnie ekonomii (na
przykład model dwóch dóbr). Pewne wydaje się, że gdyby nie teoria Morgenthaua,
kolejne debaty następujące po powstaniu jego dzieła byłyby znacznie uboższe lub
wcale nie miałyby miejsca, ponieważ pozbawione zostałyby podstaw.
Warto jeszcze wyodrębnić najważniejsze segmenty poszczególnych teorii
i określić przestrzeń do wzajemnej unifikacji. W ramach trzeciej debaty można
wyróżnić trzy główne teorie stosunków międzynarodowych, reprezentujące trzy
nurty: neorealizm; neoliberalizm; neomarksizm. W aspekcie relacji pomiędzy polityką a gospodarką realizm głosi, że polityka jest ważniejsza od ekonomii, zupełnie inaczej stwierdzają pozostałe dwie szkoły – liberalizm stwierdza, że ekonomia jest autonomiczna, a marksizm, że ekonomia jest ważniejsza. W tym aspekcie
należy zadać sobie pytanie, czy ekonomia i polityka to nie dwa oblicza tej samej
rzeczywistości, wyodrębnione w procesie obserwacji dokonującej się z odmiennego punktu widzenia. Czy procesy ekonomiczne nie są procesami politycznymi?
Jeżeli odpowiedź jest twierdząca, wówczas dużo łatwiej można byłoby wyjaśnić
niepowodzenie pozytywistycznej metodologii stosowanej na płaszczyźnie badań
społecznych (dlatego, że w procesach politycznych głosi się determinizm irracjonalizmu, a w ekonomii – determinizm racjonalizmu).
W aspekcie głównych aktorów realizm stwierdza, że są nimi państwa, liberalizm – że jednostki, a marksizm – że klasy. Ważnym pytaniem, jakie się nasuwa
jest to, czy aby nie są to składniki jednego podmiotu. Realizm uważa jedynie, że
na dzień dzisiejszy państwa są najważniejsze, a więc nie wyklucza tym samym
zmiany (o której brak jest posądzany). Wydaje się całkiem racjonalne założenie,
że jednostki współtworzą klasy, a klasy stanowią odrębny byt współtworzący państwa, których istnienie leży w interesie klasy dominującej. Relacje międzyklasowe
117
Marcin Krupa
realizują się w oparciu o podobne prawa jak w przypadku relacji międzypaństwowych, z tą różnicą, że klasa dominująca dla stabilności wewnętrznej musi w jakimś
stopniu uwzględniać interes klas podrzędnych (jeżeli tego nie czyni, mają miejsce
bunty społeczne).
W obszarze poglądu na naturę relacji międzynarodowych realiści głoszą ciągły
konflikt, w którym zwycięstwo może osiągnąć tylko jedna ze stron – tak samo do
tej kwestii podchodzą marksiści, liberałowie natomiast głoszą współpracę, w ramach której każda ze stron osiąga korzyści. W tym aspekcie zwraca uwagę skrajny
radykalizm. Czy może nie jest tak, że na określonych poziomach ma miejsce gra
o sumie dodatniej (np. w ramach klasy, grupy państw o zbliżonych interesach itd.),
a na innych gra o sumie zerowej?
W obszarze celów ekonomicznych poszczególne szkoły stosunków międzynarodowych również prezentują odmienne poglądy, które wydają się bardzo komplementarne. Realizm głosi, że najważniejsza jest potęga, liberalizm – że jednostka,
a marksizm – że klasa. A czy nie jest przypadkiem tak, że interes jednostek jest
tożsamy z interesem ich klasy, a więc państwu przyświeca interes jednostek tej
klasy, która ma kapitał i która buduje potęgę państwa?
Według autora niniejszego artykułu najbardziej liczącymi się teoriami polityki międzynarodowej są teorie oscylujące wokół teorii realizmu neoklasycznego
i ulepszające jej słabe elementy. Za słusznością tego stwierdzenia mogą przemawiać następujące wybrane współczesne zjawiska polityczne: 1) imperialna i hegemoniczna polityka Rosji, odwołująca się do tradycji czasów stalinowskich, która
– poprzez swoją politykę energetyczną – celowo rozbija solidarność europejską;
2) niezwykle aktywna i zarazem ofensywna polityka zagraniczna USA, wyrażająca się w postaci dynamicznej i nieskrępowanej normami prawa międzynarodowego aktywności militarnej, czego najlepszym przykładem jest interwencja w Iraku;
3) głęboki kryzys finansowy i w następstwie strukturalny Unii Europejskiej, mogący zakończyć się jej rozkładem lub podziałem na „państwa różnych prędkości”.
Słowa kluczowe: teoria polityki, realizm polityczny, Morgenthau, teorie stosunków międzynarodowych
Critical analysis of Hans Joachim Morgenthau’s
theory of international relations
Abstract: The paper contains both analysis and synthesis of scientific achievements
of Hans Joachim Morgenthau – one of the leading scholars in the study of international
relations and certainly the most prominent representative of realism (conservatism) in the
theory of international relations. The most important conclusions resulting from the theory
in question were distinguished and compared with critical arguments which were put forward by other scholars as well as with some elements of contemporary reality. Until the
end of 1960s Morgenthau’s theory of neoclassical realism was regarded as the main theory
of international relations. The question which then arises is whether a total rejection of
118
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Key words: theory of politics, political realism, Morgenthau, theories of international
relations
Analyse critique de la théorie des relations internationales
de Hans Joachim Morgenthau
Dans l’article fut effectuée une analyse et une synthèse de l’œuvre scientifique de l’un
des plus grands chercheurs dans le domaine des relations internationales et certainement
du plus grand représentant de l’école du réalisme (conservatisme) dans la théorie des relations internationales – Hans Joachim Morgenthau. Furent mises en évidence les conclusions les plus importantes qui dérivent de cette théorie et qui ensuite furent confrontées aux
arguments critiques exprimés par d’autres chercheurs, ainsi qu’aux éléments de la réalité
contemporaine. Jusqu’à la fin des années soixante du siècle dernier, la théorie du réalisme
néoclassique de Morgenthau fut la principale théorie des relations internationales. Est-ce
que le rejet total de la théorie de Morgenthau et la création de théories complètement nouvelles ne constituent-ils pas un processus de régression scientifique? Il semble que les théories tournant autour de la théorie du réalisme néoclassique, qui améliorent ses éléments
faibles, continuent d’expliquer avec succès la réalité internationale.
Mots-clés: théorie politique, réalisme politique, Morgenthau, théorie des relations internationales
Критический анализ теории международных отношений
Ханса Йоахима Моргентауа
Krytyczna analiza teorii stosunków międzynarodowych…
Morgenthau’s theory and creation of completely new theories is not a process of scientific
regression? It appears that theories which oscillate around the theory of neoclassical realism and at the same time improve its weak points are still successful in explaining international reality.
В статье проведен анализ и синтез научных достижений одного из величайших
ученых международных отношений, и и конечно же, самого крупного представителя
реалистической школы (консерватизма) в теории международных отношений, Ханса
Иоахима Моргентауа. Выделяются самые важные выводы этой теории и сопоставляется с критическими аргументами других исследователей и с элементами современной действительности. До конца 60-х годов теория неоклассического реализма
Моргентауа являлась главной теорией международных отношений. Полный отказ от
теории Моргентауа и создание совсем новых теорий является ли процессом научной
регрессии? Кажется, что теории связанные с теорией неоклассического реализма, которые улучшают ее слабые элементы, продолжают эффективно объяснить международную реальность.
Ключевые слова: теория политики, политический реализм, Моргентау, теории
международных отношений
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
119
Socjologia
polityki
Piotr Załęski
Sociopolitical characteristic
of the political elite
in Kazakhstan (1990–2006)
Social features of the elite
Age, sex and place of birth
Rustem Kadyržanov’s research shows that average age of independent Kazakhstan’s power elite was, up to 1995, 47,6 years and the youngest category was power
elite segment which was connected with president’s office (average age 45,5 years)1.
According to Askar Tulegulov’s research, elite’s average age in 1998 was about
49 years and the youngest among all its segments were government members (average age about 45 years). The social category of 40-49-yearolds was most
often represented – almost 43% of political power elite members, and category
of 50-59-yearolds, which was represented by over 39% of members of political
power elite2. According to Nurbanu A. Abueva’s research average age in power
elite in 2001 was 47,9 years and the youngest category from its political part was
surroundings of president’s apparatus (47,7)3. The tendency to rejuvenate political power elite was also shown in Marat N. Igaliev’s longitudinal research. During
existence of Imanğali Tasmağambetov’s government the average age of political
power elite’s top members decreased to 44,5 years4. For comparison, the average
age of Danial Achmetov’s second government, at the time when it was appointed,
1
See R.K. Kadyržanov, Konsolidaciâ političeskoj sistemy Kazachstana: problemy i perspektivy,
Almaty 1999.
2
A. Tulegulov, Elita polityczna, in: Kazachstan. Historia–społeczeństwo–polityka, ed. T. Bodio,
K.A. Wojtaszczyk, Warszawa 2000, p. 259; idem, Puti k olimpu vlasti: političeskaâ èlita Kazachstana
segodnâ, Almaty 2000, p. 49–50.
3
N.A. Abueva, Stanovlenie vlastvuûŝej èlity Respubliki Kazachstan: problemy i perspektivy,
Almaty 2002.
4
M.N. Igaliev, Processy èlitoobrazovaniâ v Respublike Kazachstan v 1991–2002 gg.,
“Kazachstan–Spektr. Naučnyj žurnal” 2003, nr 1 (23).
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
123
Piotr Załęski
reached 50,4 years. Political power elite, compared with communist period was
clearly rejuvenated5. Using Daniâr Ašimbaev’s words, the creation of incubators
for new generation of elite can be observed6.
Men, who were in 1998 almost 92% of Kazakhstan’s political power elite,
dominated it. According to Rustem Kadyržanov’s data the percentage of women is
4,5%, on the other hand, according to Nurbanu A. Abueva’s data, it is almost 1%
higher. From Sally N. Cummings’ longitudinal research turns out that the number of women reached 7% in 2000 – their number increased by 1% comparing to
19957. Marat N. Igaliev’s research proves that on the tops of power the percentage of women is even lower – less than 5%, on middle posts it increases up to
10%8. It is difficult to univocally assume on the basis of recalled researches that
the tendency in increasing the percentage of women in elite exists. Nevertheless it
is worth to notice, that in Danial Achmetov’s second government at the time when
it was appointed, number of women was 20% of it’s content.
The percentage of people originating from rural areas gradually decreases and
it seems that this tendency will continue. It is confirmed by results of Nurbanu
A. Abueva’s research, that people born in the rural areas are less than 55% of political power elite members. Sally N. Cummings observed, during five-year period
between 1995 and 2000, that the number of people born in the country in power
elite decreased by 5% (from 57 to 52%)9. In case of top of political power elite the
percentage of people born in the city reached, in 2002, almost 60%10.
Most of political power elite members originate from the south of the country,
mainly from Almaty’s surroundings and former capital itself (17% comparing to
13% of its participation in total number of republic’s citizens and the fact, that 20%
of political power elite members were born outside it’s borders)11. This numerical superiority was shown in Sally N. Cummings’ research, but at the same time,
she noticed that in period between 1995–2000, the participation of people born in
Almaty has risen by few percent.
Nationality
Undoubtedly, a characteristic feature of power elite is overrepresentation of
Kazakhs. From Sue Davis and Steven Sabol’s research appears, that between
1977–1994 the percentage of Kazakhs in state’s bodies increased from 34 to 4812.
5
In period when Dınmŭchammed A. Qonaev (Russ. Kunaev) had power, average age of political
power elite members was almost 53 years. Cf. Ibidem.
6
D. Ašimbaev, Političeskaâ èlita Kazachstana: izderžki rosta, www.image.kz
7
S.N. Cummings, Kazakhstan: Power and the Elite, London–New York 2005, p. 60.
8
A. Tulegulov, Elita polityczna..., p. 264; M.N. Igaliev, Processy èlitoobrazovaniâ…;
N.A. Abueva, Stanovlenie vlastvuûŝej…, p. 175; R.K. Kadyržanov, Konsolidaciâ političeskoj…
9
S.N. Cummings, Kazakhstan: Power..., p. 68.
10
A. Tulegulov, Elita polityczna..., p. 260; M.N. Igaliev, Processy èlitoobrazovaniâ…;
N.A. Abueva, Stanovlenie vlastvuûŝej…, p. 177; R.K. Kadyržanov, Konsolidaciâ političeskoj…
11
A. Tulegulov, Elita polityczna..., p. 260.
12
S. Davis, S. Sabol, The Importance of Being Ethnic: Minorities in post-Soviet States – The Case
124
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
of Russians in Kazakstan, “Nationalities Papers” 1998, vol. 26, nr 3.
13
M. Rywkin, Kazakstan and the Rest of Central Asia: Fifteen Shades of Difference, “Nationalities
Papers” 1998, vol. 26, nr 3. The same data are also presented V. Kurganskaâ, Kazachstan: âzykovaâ
problema v kontekste mežètničeskich otnošenij, “Central’naâ Aziâ i Kavkaz” 1999, nr 5.
14
See Mežnacional’nye otnošeniâ v Kazachstane: ètničeskij aspekt kadrovoj politiki, Alma-Ata
1994. The percentage of Kazakhs in nationality structure of Kazkahstanians in 1994 was 44% and
Slavs – 43%. In president’s apparatus and gabinet of ministers Kazakhs were 74% and Slavs – 23%.
See P. Kolstø, Anticipating Demographic Superiority: Kazakh Thinking on Integration and Nation
Building, “Europe–Asia Studies” 1998, vol. 50, nr 1.
15
A. Tulegulov, Elita polityczna..., p. 264; M.N. Igaliev, Processy èlitoobrazovaniâ… In 2004
within Kazakhstanians were: 55,8% of Kazakhs, 28,3% of Russians, 3,3% of Ukrainians, 2,6% of
Uzbeks, 1,8% of German and 1,5% of Uyghurs.
16
S.N. Cummings, Kazakhstan: Power..., p. 69.
17
N.A. Abueva, Stanovlenie vlastvuûŝej…, p. 184; R.K. Kadyržanov, Konsolidaciâ
političeskoj…
18
See. E. Schatz, Modern Clan Politics: the Power of „Blood“ in Kazakhstan and Beyond,
Seattle–London 2004, p. 74.
19
A. Sarsembayev, Imagined Communities: Kazak Nationalism and Kazakification in the 1990s,
“Central Asian Survey” 1999, vol. 18, nr 3. Kazakhization in economy was mainly connected with
using profits from selling natural resources. In case of enterprises’ management bodies it’s difficult to
say about advantage of Kazakhs.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Sociopolitical characteristic of the political elite in Kazakhstan…
However, in the same issue of “Nationalities Papers” Michael Rywkin noticed that
when we consider not only clerical posts but also the highest governmental onesthe percentage of Slavs in 1994 was only 20%13. According to results of calculations the Prazauskas’ factor for Kazakhs in president’s apparatus and in cabinet of
ministers, by the end of first half of the 90ties, was above 1,5 and at the same time
for Slavs – 0,514.
According to Askar Tulegulov’s research, in 1998 in political power elite there
was almost 71% of Kazakhs and 23% of representatives of all Slav nations. In case
of power tops the percentage of Kazakhs was above 77%15. Less favorable data from
non-titular nations’ point of view emerge from Rustem Kadyržanov and Nurbanu
A. Abueva’s research – in 1995 the percentage of Kazakhs in power elite was about
79% and in 2001 – over 84%. Results of research conducted by Sally N. Cummings
have similar character. According to them, in period between 1995 and 2000 the percentage of Kazakhs in power elite increased from 76 to 85%16. It is worth to notice
that in president’s administration’s surrounding and in regional segment, the percentage of Kazakhs was few points lower than data presented above17.
Those data correspond with the process of kazakhization, which was implemented as an element of personnel policy, and it does not only mean the offensive
of Kazakhs language, reactivation of Kazakhs customs and changes in nationality
structure18. According to Azamet Sarsembaev this is the “idea that secures domination of ethnic Kazakhs in economy, culture, education and policy of independent
Kazakhstan, implemented in the symbolic zone by «rewriting history», changing
names of streets”19.
The kazakhzation, in its essence, means the process, during which “non-Kazakhs are systematically pushed out from higher and middle level of state’s appa-
125
Piotr Załęski
ratus using administrative methods and their places are taken by Kazakhs”20. In the
beginning of 90ties, the gossips about secret list of executive posts, which could be
taken only by Kazakhs, could be heard21. The kazakhization was favored by formal
arrangements – it was established in 1989 that state’s officials should use Kazakh
and Russian languages22. However bills, according to which Kazakh language in
administration was necessary, were systematically liberalized.
Ethnocratic character of power in decadent period of communism allowed, according to Azmat Hayat Khan, to control the division of property and other state’s
resources and allowed kazakhization process to speed up23. Like Joma Nazpary
noticed, “the network of power based only on one ethnic group, petrified by kazakhization of state, is the factor that decides on distribution of resources”24. According to said above information, the results of research according to which only
4% of experts in the middle of 2001 said that nationality influences membership in
power elite, seem to be intriguing25. It corresponds with the fact, that some of the
observers, emphasizing the role of Russians, even call them fourth žüz26. Therefore
it can be stated, that it is more difficult to enter the elite by non-Kazakh, although
the knowledge of Kazakh language makes it a bit easier.
Education
Nowadays 99,7% of power elite has higher education, and according to another
research – 100%. Almost one fourth of it has finished two faculties, however most
of them finished second studies in former party schools. During last years, the
advance to elite is favored by finishing social-humanist studies, which is typical
for modernized countries. The percentage of such people exceeded 50% thus the
number of graduates of such faculties increases compeering engineers27. However
it is not a “zero-result-game”, because some part of elite after finishing engineer
20
J. Nazpary, Post-Soviet Chaos. Violence and Dispossession in Kazakhstan, London–Sterling
2002, p. 147–148.
21
P. Borawski, Tradycje rodowo-plemienne i klanowe tureckojęzycznych narodów postradzieckiej
Azji Środkowej a tendencje autorytarne w polityce wewnętrznej Kazachstanu, Kirgizji, Uzbekistanu
i Turkmenii, “Za Uralem” 1996, nr 7.
22
W. Fierman, Language and Identity in Kazakhstan: Formulations in Policy Documents 1987–1997,
“Communist and Post Communist Studies” 1998, vol. 31, nr 2. According to data from 1989, 80% of
population including 64% of Kazakhs used Russian language freely. Kazakh language was spoken by
less than 40% and of population and less than 1% of Russians. More than 1/4 Kazakhs didn’t know
their language.
23
A. Hayat Khan, Central Asia: a Geo Strategic Analysis, “Central Asia” 1997, nr 41.
24
J. Nazpary, Post-Soviet Chaos…, p. 146.
25
N.A. Abueva, Stanovlenie vlastvuûŝej…, p. 211.
26
V. Chlûpin, Kazachstanskaâ političeskaâ èlita: meždu modernizaciej i trajbalizmom, http://
www.eurasia.org.ru
27
Engeener education, including agriculture one, was typical for party-state nomenclature of
post-Stalin period. During Qonaev period, the percentage of lawyers and economists in political
power elite was just above 10%.
126
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Sociopolitical characteristic of the political elite in Kazakhstan…
studies in independent state also finished social-humanist studies28. The highest share in political power elite has lawyers (over 18%) and economists (almost
16%), although the small number of sociologists is significant29. From comparison of Rustem Kadyržanov and Nurbanu A. Abueva’s research, the clear tendency
can be seen – between 1995 and 2001 the percentage of economists and lawyers
increased by 16 points and reached almost 37%. Only regional elite remained as
a segment which is dominated by people with technical degree.
Over 70% of political power elite finished studies in Kazakhstan. Among graduates of Kazakh universities the most numerous category of people are those, who
finished Sergej M. Kirov’s Kazakh State University and al-Farabi’s in Almaty
(18%)30. Almost 30% of political power elite members are educated outside Kazakhstan, mostly on the territory of former USSR. Among them dominate graduates of Russian schools, mostly Moscow ones.
During last few years education standards used for recruitment to elite has
changed. The prestige of studies finished in Kazakhstan increases. At the same time
young officials and elite’s children are sent to study in countries of so-called “far
abroad”. Good example is the education of president’s children. Dariğa Nazarbaeva (born in 1963) graduated from Kirov’s Kazakh State University. President’s
middle daughter Dinara Qŭlybaeva (born in 1967) graduated from A. Lunačarskij’s
Institute of Theatrical Art in Moscow and in the second half of 90ties she graduated from Kazakhstanis Institute of Management, Economy and Planning and she
became an economist – master of business administration. President’s youngest
daughter Äliâ (born in 1980) after graduating from college in Switzerland, studied
on Washington University.
From Askar Tulegulov’s research it turns out, that almost one third of political
power elite members hold a PhD degree and tenth part of them finished and defended assistant professor’s dissertation. In case of tops of power elite the percentage of doctors reaches almost 50% of which nearly half is an assistant professor31.
Data from Nurbanu A. Abueva’s research suggest that the percentage of people in
political power elite that have scientific title reaches 59%, but at the same time in
its regional segment – 95%.
Like Askar Tulegulov noticed, “in Kazakhstan’s political power elite, the belief
that scientific degree is an element of politicians’ image and indicator of his qualifications grows stronger” 32. On the other hand, Marat N. Igaliev stated that most of
scientific degrees were given to elite members during the time they were occupying
state’s posts. We have to agree with Nurbanu A. Abueva’s statement that because
of this “general doctorization” of political power elite members the prestige of
28
Cf. S.N. Cummings, Kazakhstan: Power..., p. 61–62.
During communist period there weren’t any sociological studies in Kazakhstan.
30
The name of university was again changed in 1993 for Kazakh State National University and
in 2001 for Kazakh National University.
31
M.N. Igaliev, Processy èlitoobrazovaniâ…
32
A. Tulegulov, Elita polityczna..., p. 260–262; idem, Puti k olimpu…, p. 51–54; N.A. Abueva,
Stanovlenie vlastvuûŝej…, p. 178–182; R.K. Kadyržanov, Konsolidaciâ političeskoj…
29
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
127
Piotr Załęski
science suffers the most33. From my own research it seems that buying scientific
degrees by political power elite members is a typical thing. Even professors who
realize such orders openly talk about this procedure and give prices.
Scientific title in Kazakhstan ennobles in specific way. It is an entry to power
elite and an advance to another step of power pyramid. The example of getting
scientific degrees is president’s family. He himself, after getting doctor degree in
party’s school, got habilitated doctor degree in Moscow in economical sciences.
Dariğa has PhD in historical sciences, which she defended in Lomonosov’s Moscow’s State University and habilitated doctor degree in political sciences. Dariğa’s
ex-husband, Rachat Äliev is habilitated doctor in medical sciences. Dinara in 2001
became a PhD in pedagogical sciences (and HD in 2007) and her husband, Timur
Qŭlybaev, at the end of nineties – economical sciences.
Professional experience
In the second half of nineties of the 20thcentury, the most numerous in kazakhstanian power elite was social class, which begun its political career in Brezhnev’s
period. It was almost 2/3 of all elite members. Almost 1/10 of then political power
elite were people, who joined power system during perestroika period and Gennadij Kolbin’s personnel changes. A bit over 1/4 of political power elite members
did not have any work experience in party-state apparatus. It can be expected that
participation of last mentioned category of people, which characterizes itself with
fast career, would systematically increase.
Almost 42% of Kazakhstan’s political power elite in 1998 had work experience
in CPSU’s bodies, and almost 20% of them previously worked in komsomol bodies. From Nurbanu A. Abueva’s research it turns out, that percentage of people in
power elite, who have nomenclature past is continuously decreasing. In 2001 more
than 55% of its members did not have such experience. Therefore it is difficult
to say only about consequences of passing time. Nomenclature past, without any
doubts, looses its importance34. From experts’ researches it seems that it has one of
the last position among factors that influence functioning of political power elite.
It can be concluded that generation change in power elite is now taking place. It is
not a dynamic process and nomenclature can hold its leading position, but mostly
in economy rather than in politics. Konstantin Syroežkin even stated: “if nomenclature’s bureaucracy previously ruled in political and ideological sphere, now it
rules in economical”35. However, the conversion of political assets into economical ones did not concern anybody. Besides that, like Edward Schatz said, despite
33
M.N. Igaliev, Processy èlitoobrazovaniâ…, N.A. Abueva, Stanovlenie vlastvuûŝej…,
p. 179–180.
34
N.A. Abueva, Stanovlenie vlastvuûŝej…, p. 182–183; A. Tulegulov, Elita polityczna...,
p. 263.
35
K. Syroežkin, Na rubeže vekov, “Kontinent” 2001, nr 45 More on affranchising of the
nomenclature in Kazakhstan see D.A. Satpaev, Lobbizm: tajnye ryčagi vlasti, Almaty 1999.
128
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Non-formal groups in power elite
Tribalism is, according to Tadeusz Bodio, a peculiar phenomenon of political
culture, a specific fundament, on which mechanisms of legitimization of power
in Kazakhstan are formed40. Vitalij Chlûpin and Andrej Grozin on the other hand
stated, that Kazakh state is built on clan principles41. Both approaches are combined in Nurlan Amrekulov’s idea. He stated: “family and personal clan devotion
combined with oligarchic interests dominate in higher levels of ruling class” 42.
The idea, that both forms of clientelism are present nowadays is still actual. However, it seems that more significant is its clan version than tribal one43. Clan and
Sociopolitical characteristic of the political elite in Kazakhstan…
collapse of USSR, some ways of power elite’s behavior did not change36. This
should not be treated as something strange when we consider political and legal
continuity between independent country and Kazakh SSR.
In government’s administration bodies and in court bodies previously worked
almost 23% of political power elite members. Almost 22% joined power structures
from scientific and scientifically-didactic institutions. Same percentage of political
power elite members was connected with industry. About 7% had business experience and same percentage was connected with agriculture37.
Over 41% of political power elite members were supreme soviet’s deputies,
from which 15% from soviet of XII cadency and 13% – from XIII cadency. Only
almost 14% of supreme soviet’s deputies of XII cadency and 24% of XIII cadency
still functioned in political power elite in the end of nineties. Significant change of
people in parliamentary segment of elite took place in 1995, when only one third
of assembly’s deputies and one fifth of senate previously had work experience in
legislative bodies38.
The highest positions in power elite reached people, who worked directly before
their appointment in presidential and governmental structures (35%), regional and
business (12% each), “forcible” and judicial (9% each). Only 6% of them directly
advanced to parliament. After leaving parliament they usually joined presidential
and governmental structures (41%), business (10%), regional (8%) “forcible” and
judicial (5%). Such changes in power elite usually had horizontal character therefore they did not mean degradation. Excluding almost 6% of higher political power
elite members meant for them joining the sphere of science and culture39.
36
E. Schatz, Modern Clan…, p. 73, 85.
A. Tulegulov, Elita polityczna..., p. 263.
38
Ibidem, p. 263–264.
39
M.N. Igaliev, Processy èlitoobrazovaniâ…
40
More details on this subject: T. Bodio, Układy klanowe jako mechanizm polityki (na przykładzie
państw Azji Centralnej), in: Metafory polityki 3, ed. B. Kaczmarek, Warszawa 2005.
41
V. Chlûpin, A. Grozin, Kočevye èlity postsovetskoj Azii, “Megapolis”, 04.07.2001.
42
N. Amrekulov, Žuzy v social’no-političeskoj žizni Kazachstana, „Central’naâ Aziâ i Kavkaz”
2000, nr 3.
43
For more see P. Załęski, Klientelizm i trybalizm jako komponenty kultury politycznej (studium
przypadku – Kazachstan), „Rocznik Nauk Politycznych” 2005, nr 8.
37
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
129
Piotr Załęski
tribal matters have big impact on recruitment, mobility and functioning of political
power elite.
Kazakhstan’s power elite is polarized internally, both in vertical and horizontal
way. It consists of various non-formal groups and struggle between them takes
place in state’s political and administrative structures, and also in economy and
media44. What is interesting, only one third of experts in research conducted in
2000 stated, that power elite concentrates round one leader, and over 50% shares
the idea that there are various “formations” within its frames45.
According to Joma Nazpary, important features of power elite are “constant
changes of borders of influence zones for which rivalry groups fight”46. With this
point of view correspond experts’ opinions, according to which clans are “interested
in placing their people in state’s power bodies of highest and medium level” so their
aim is to participate in privatization and secure tax or customs’ concessions47.
Position of president’s family
A characteristic feature of power elite is high position, or even domination of
president’s family. The Nazarbaevs are called Great Family or simply The Family. Its power means control or even taking over state’s property. In Islamic Commission for Human Rights it was said, that “Kazakhstan is systematically robbed
and plutocracy treats county’s resources as some kind of bank cheque. This licensed cleptocaracy is held in hands of Nazarbaev’s family. The net of nepotism
has widely spread (…). Nazarbaevs family and their closest surroundings controls
key sectors in economy and politics”48. The opinion of well-known researcher of
the region – Martha Brill Olcott is similar: “The Nazarbaevs became a dominating
economic force in the country with tentacles which reach to every branch of economy. Its members are interested not only in robbing Kazakhstan from its wealth,
ruling family is also engaged in keeping part of those assets as working capital”49.
Therefore the question, if the state was captured, should be raised. It seems that
even Kazakhs themselves do not have doubts about richness of president and his
family. First five on the list of the richest people, according to society’s opinion,
are members of Nazarbaev’s family50. In 1998 British “Guardian” put Nŭrsŭltan
Nazarbaev among eight richest people in the world, and from that time, president’s
fortune has significantly increased51.
44
N.A. Abueva, Stanovlenie vlastvuûŝej…, p. 169.
T. Umbetalieva, G. Ileuova, A. Čebotarev, Političeskaâ èlita Kazachstana, in: Političeskie
èlity Central’noj Azii, ed. E. Karin, G. Ileuova, Tel’–Aviv 2001, p. 30.
46
J. Nazpary, Post-Soviet Chaos…, p. 43.
47
D. Satpayev, A. Shomanov, Grupy nacisku, in: Kazachstan. Historia…, ed. T. Bodio, K.A. Wojtaszczyk, Warszawa 2000, p. 282–283.
48
Report of Islamic Commission of Human Rights, 12.08.2003, www.ihrc.org
49
M.B. Olcott, Kazakhstan. Unfulfilled Promise, Washington 2002, p. 216–217.
50
B. Bekturganova, Samye bogatye lûdi v Kazachstane, „Navigator-II”, 22.11.2002, www.navi.
kz. Article based on AS&P (Association of Sociologists and Politologists) survey.
51
Publications of Freedom House „Nations in Transit”, www.freedomhouse.org
45
130
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Rivalry in president’s family
For years specialist were convinced that the highest position in The Family,
just after president, has Dariğa Nazarbaeva and her now ex-husband Rachat Äliev.
Dariğa’s position was becoming stronger because of her connections with media
– since 1994 she was a director, president or chairwoman of board of Chabar –
information agency, which controls Kazakh radio and TV. Äliev in 1994 changed
his interests from health service into business. He was director of „Kazmedimport”
and then a president of “Sugar Center” holding. Later he was connected with tax
police, including departments for fighting with corruption and contraband. He even
became its boss. In 1999 he joined committee of national security and got generalmayor rank. Äliev made force structures subordinated to him and harassed politicians and businessman that were against him. In the beginning of second decade of
Sociopolitical characteristic of the political elite in Kazakhstan…
The Family controls large part of Kazakhstan’s economy and media. Long list
of assets that belong to them was presented by Martha Brill Olcott in one of her
books52. It is not a secret that family members, as well as people from president’s
closest surrounding, have accounts in western banks to which foreign investors
often transfer money. It is widely considered, that first Kazakh minister for economical contacts with abroad, president’s wife’s uncle Syzdyk Abišev, played main
role in establishing Family’s foreign assets. President’s sons-in-law Rachat Äliev
and Timur Qŭlybaev begun their career in “shopping malls” established in Western
Europe53.
It is worth to mention that “Kazakhgate” swindle was made a public one, when
Swiss branch of French bank Credit Agricole Indosuez has frozen president’s bank
account with 80 millions54. For few years Nazarbaev denied its existence, but
eventually he stated – through his prime minister Imanğali Tasmağambetov – that
those money where saved for (state’s) “rainy day”. Therefore, the existence of illegal export of Kazakhstan’s financial assets was confirmed. Even charity activity
of presidents wife that is connected with creating founds, is seen by the analytics
as way of greenwashing money55.
52
M.B. Olcott, Kazakhstan. Unfulfilled..., p. 264–267.
L. Bričkina, Otkrovennoe chanstvo. Vlast’ v Kazachstane stroitsâ na krovno-rodstvennych
otnošeniâch, www.kompromat.ru
54
Whole swindle with corruption of the Family as its reason, is described in details in. See.
S. Mendybaev, V. Šelgunov, Kleptokratiâ. Kazachgejt. Novoe rassledovanie, www.eurasia.org.ru.
Journalists who wrote about swindle were accused of dishonoring president. Because of fines put
on independent press, some titles were closed. Internet site www.eurasia.org.ru, which published
articles about Kazakhgate was blocked by authorities. See publications of Freedom House „Nations
in Transit”.
55
Bobek found takes part in transferring money from abroad for weaker NGOs. It’s difficult
for Kazakh companies to deny help for president’s wife’s founds, because refusal usually means
eliminating from market. Cooperation with “Fintrako” company was supposed to bring income
measured in million dollars for both sides. See A. Isaev, S. Kirillov, Naša Sara. Štrichi k portretu
pervoj ledi, www.asiopa.org.ru
53
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
131
Piotr Załęski
transformation, he made efforts to made succession of power after his father-in-law
possible. He financed “quasi-opposition” internet sites (for example www.asiopa.
ru) where the materials that criticized The Family and made him the only honest person in power elite were placed. There are many factors that allow to claim
that in 2001 by the initiative of later Qazaqstanyn Demokratiâlyk Tandauy’s leaders and with agreement of some members of president’s administration, Nŭrsŭltan
Nazarbaev was informed about Äliev’s actions, although there are some opinions
that whole thing was ordered by acting president. As a consequence, the then oldest son-in-law was lowered to post of deputy boss of president’s security and later
– president of KR’s National Olympic Committee. The background of Aliev’s appointment for the post of ambassador in Vienna is unclear. Information that he
decided to confront his father-in-law and was arrested came out of power elite circles56. Dariğa did not withdraw herself from public life and even started offensive.
She organized party Asar, with her husband’s father, Mŭchtar Äliev, as one of the
leading activist. Because of week social support of the party in elections in 2004,
which is seen as administration’s vote of non-confidence for Dariğa Nazarbaeva,
it is hard to expect that she would replace acting president. Furthermore, she does
not have blood relation with Nazarbaev. In this case, important may be the opinion
of “average Kazakh” who would not accept a Slav or a woman on the president’s
chair57. On the other hand, like Martha Brill Olcott noticed, Dariğa is good in public speeches and has “intuitional political skills”58. However it seems that it is not
enough. Events from 2006 weekened influences of described married couple. Even
the decision to unite Asar with Nŭr Otan party was taken.
Second group in the The Family is created by The Qŭlybaevs. President’s
daughter Dinara is not a public activist type and it did not change even when she
became director of Nurlultan Nazarbaev’s Education Found. Dinara’s husband,
Timur Qŭlybaev, in 1990ties had some important posts in state’s enterprises and
in 1997 he became a vice president of National Oil-Gas Company Kazachoil. In
managers’ rankings he continuously holds, according to experts, high place – usually first when influence and perspectives are considered, and second when fame is
considered59. On contrary to Äliev, Qŭlybaev avoided engaging in political activity and contented himself with creating business plan, which of course has influences outside economy. According to experts, his position in 2006 has significantly
increased.
President’s nephew Qajrat Satybaldyŭly secured significant position in power
elite. At the age just above twenty, he became a deputy head of department in national security committee for fighting with corruption of higher state’s officials.
56
Information from www.eurasia.org.ru
Such conclusion can be reached when we analyze results of field surveys conducted in
Kazakhstan.
58
M.B. Olcott, Kazakhstan. Unfulfilled..., p. 228.
59
Rejting biznesmenov i top-menedžerov Kazachstana v aprele 2003 goda, “Navigator-II”,
16.05.2003, www.navi.kz. This is an expert survey conducted by APR.
57
132
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Leading clans
Clan rivalry is causing changes in power elite pyramid, its circulation, promotions and degradations. It is difficult to say about personnel stabilization in clans66.
Clans in their struggle “use mainly «primitive», although in Kazakhstan’s conditions, effective methods of actions, which are beyond borders of backstage bribery,
corruption or sphere of family connections with influential people” 67.
At the turn of century, analytics distinguished few leading clans, and results of
expert survey from 2000 gave absolute predominance of clan created by Äliev –
president’s son-in-law. His “force formation” was seen, by half of the experts, as
the most influential one68. The strength of the clan did not only come from placing
it in business structures, but also in “force” and administrative ones. Aliev tried to
Sociopolitical characteristic of the political elite in Kazakhstan…
We can claim that taking care of The Family’s financial interests was accompanied
by gathering numerous information about swindles done by leading politicians60.
At the age below thirty, Qajrat became in 1998 deputy äkım of the new capital and
after 2000 he directed some oil and gas companies. His appointment to Kazachoil
was seen as attempt to weaken Qŭlybaev’s influences in this corporation. In 2003
Satybaldyŭly was, according to experts, among eight most influential, with good
perspectives, and well-known manager in Kazakhstan. He is accepted by some financials groups and “force” structures61. His clan is favored by some older members
of political power elite including Sergej Tereŝenko, Zauytbek Turisbek-tegı (former
deputy head of presidential administration, minister of internal affairs), Achmetžan
Esımov and Nŭrtaj Äbiqaev62. He has big chances to take power after his uncle.
Some analytics claim that if Nazarbaev dies before he gives power to someone
else, there will be fight for succession63. It will take place in various fields and certainly it will be an internal struggle inside political power elite, but also between it
and counter-elite. It had already begun, although in limited field. For example, according to oppositionists, Altynbek Särsenbajŭly’s murder in 2006 was not aimed
only against counter-elite but has connections with struggles between main groups in
elite itself, or, to be more specific, in president’s closest surrounding. It is connected
with Rachat Äliev’s return from diplomatic post64. He was supposed to take actions
that will discredit present special forces in order to take control over them65.
60
M.B. Olcott, Kazakhstan. Unfulfilled..., p. 188.
A. Isaev, Naslednyj Princ, „Central’noaziatskij Bûlleten”, 22.03.2001.
62
Ibidem.
63
M.B. Olcott, Kazakhstan. Unfulfilled..., p. 228–229.
64
Opposition and independent media suggested, that real principal of murder was R. Äliev.
65
In Särsenbajŭly’s murder were engaged special forces. During investigation, NSF’s boss –
Nartaj Dütbaev resigned from his post.
66
For example Bolat Palymbetov, vice-minister of economy and trade and deputy of district
äkım at the end of nineties, was member of Äblâzov’s group, later Qŭlybaev– Sŭbchanberdin’s and
was also connected with Imanğali Tasmagambetov. Thanks to it, he became a district äkım in 2002.
67
D. Satpayev, A. Shomanov, Grupy nacisku…, p. 281.
68
T. Umbetalieva, G. Ileuova, A. Čebotarev, Političeskaâ èlita…, p. 31.
61
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
133
Piotr Załęski
reduce lack of full control over business circles during first decade of transformation by blackmailing members of other groups, which can be well exemplified by
actions aimed against Mŭchtar Äblâzov. Besides Äliev, key people in clan were
Dariğa Nazarbaeva, and head of NSC – Älnŭr Mŭsaev. To group of companies,
which were influenced by him, belonged: Kazatomprom, Sugar Center, Oil Center,
Mangistaumunajgaz and his bank was Nŭr-Bank. Äliev’s clan controlled majority of mass media. He owned TV stations: Chabar, NTK and KTK, newspapers:
„Novoe pokolenie”, „Panorama” and „Karavan”, which was cleverly taken from
opposition69. Äliev’s collapse, which was caused by members of other clans, shows
dynamics of changes in political power elite.
At the turn of 1999–2000 emerged a strong clan, which is composed of oligarchy groups connected with president’s son-in-law Timur Qŭlybaev and
Kazkommercbank. One of the most influential leaders of the clan were: Nŭržan
Sŭbchanberdin – influential and promising businessman, Serık Bürkıtbaev – ex
minister and president’s advisor, and Sauat Myŋbaev – ex deputy head of presidential administration. Clan controlled state oil company Kazachoil, and finances of
Kaztransoil and trade group Akcept, directed by Nŭrlan Qapparov. It had wide influences in Kazkommercbank, controlled Kaztelecom, Alautransgas, KEGOS, Šymkent
refinery, air lines Air Kazakhstan, bank group NCBK and Kazagrofinans. However,
clan did not have wide influences in mass media. It supervised “Kontinent” periodic and „Vremâ po” newspaper. Observers have seen the clan as the most mobile,
competent and pragmatic one, but also a cynic and mercenary one70. It is worth to
underline that Subchanberdin, who was called Young Kazakhs leader, lost majority
of his assets (all besides bank) as a result of his support for Aq Žol party.
Next influential clan was created by people connected with Eurasia Bank directed
by Aleksandr Maškevič, who belonged to the group of the best-known and influential
managers, according to experts’ opinion. According to some sources, this clan had
support of Nŭrsŭltan Nazarbaev himself, although certain is only the fact that Marat
Täžin and Sarybaj Qalmyrzaev, president’s close co-workers, were members of it.
Clan controlled Kazchrom, Alûminij Kazachstana, Eurasia Energy Corporation and
Traktebel’ company’s group, and from 1997 it was a strategic partner of Transworld
and Cherny Brothers group. In political sphere, interests of the Maškevič’s clan were
represented by mentioned before GPK, in media – by „Èkspress-K”71.
In experts’ rankings of economy activists, in first three, taking into consideration
fame, influence and promotion chances criteria, were usually Timur Qŭlybaev, Aleksandr
Maškevič and Nŭržan Sŭbchanberdin, with some favor to president’s son-in-law.
At the turn of the century, important were Mŭchtar Äblâzov and Nŭrlan
Balğymbaev clans, which now are minced. Group leaded by Äblâzov controlled
Astana-Holding, Astana-Motors, Turan Alem Bank, Temir Bank and had shares
in state enterprise KEGOK. After their patron was dismissed from minister post,
69
70
71
134
V. Chlûpin, Kazachstanskaâ političeskaâ...
Ibidem.
Ibidem.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Issue of interest in elite’s activity
Bachytžamal Bekturganova, exploring changes in Kazakhstan’s political power
elite, came across a conclusion that it transforms itself more and more into privileged caste with high “power index”, evidenced for example by control over state’s
natural resources. It is worth to recall title of her quoted article “Ruling elite of
Kazakhstan: the plebs multiplied by haughtiness and profanation of high ideas”.
Corruption as basic pathology of power elite
Is it really a fact, that “in structure of the society, ruling political elite created
antisocial alcove, in which do not exist neither legal norms nor moral rules”74? For
some researchers, a base of power elite’s axiology is hanging to privileged position
in the society. Like Radzisława Gortat stated, “old-new elite is not interested in defining clear game rules in economy of post-communist period. Their only worries
are connected with petrifying present situation. The best guarantee is to have power
constantly”75. Lasting does not always appear to be “value itself”. However it provides taking part in distribution of deficient goods. Internal polarization of the elite
Sociopolitical characteristic of the political elite in Kazakhstan…
clan which in 1998–1999 was very influential, stopped being important and its
assets were taken away in 2002. Through similar political path went group leaded
by Nŭrlan Balğymbaev, who was even in a post of prime minister. The clan, after
loosing majority of political influences, survived as business group72.
Some clans have less support in business but compensate it with administrative
one. As an example of this thesis we can use Imanğali Tasmağambetov’s group.
Its offensive could be observed during election campaign in 2004, when it significantly weakened Žarmachan Tŭâqbaj’s faction in Otan party. It was certainly one
of the reasons why chairman of the assembly resigned from membership in political power elite. Position of former prime minister increased so much, that he was
dismissed by Nazarbaev from the post of presidential administration’s boss.
The existence of clans and contradictions between them are often useful for
president. Nazarbaev tries to keep balance between clans and to prevent domination of any of existing clans. In some way, the thesis of Konstantin L. Syroežkin
and Sultan M. Akimbekov is verified: “only president can secure mechanism of
checks and balances, which guarantees activity of national entrepreneurial bourgeoisie (in this number and bureaucratic bourgeoisie) and apparatus in state’s interest, and not interest of each individual”73.
72
Ibidem.
After: R. Gortat, Kazachstańska ideologia modernizacji, in: Kazachstan. Historia…, ed. T. Bodio,
K.A. Wojtaszczyk, Warszawa 2000, p. 116.
74
B. Bekturganova, Pravâŝaâ političeskaâ èlita Kazachstana: plebejstvo, pomnožennoe na spes’
i profanaciû vysokich idej, „Načnem s ponedel’nika”, 28.04.2000.
75
R. Gortat, Kazachstan: prezydencka interpretacja transformacji i jej uwarunkowania,
„Polityka Wschodnia” 1999, nr 1, p. 97.
73
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
135
Piotr Załęski
comes from goods rivalry, not from different political programs, which are a result of specifying various ideologies. Like Martha Brill Olcot stated, Nazarbaev’s
regime richly rewards loyal associates, who were authorized to identify state’s interest with their own, but not in its positive meaning76. Only in rare cases political
power elite “distinguishes state’s pocket from their own”77.
Power elite in Kazakhstan shows high level of corruption. Nŭrbolat Masanov
even worked out a thesis that corruption is a fundament of state’s political system.
Joma Nazpary expanded this thought, quoting widely known Kazakh professor
who is against government’s policy, thus probably Masanov too: “system is corrupted from bottom to the top. Each ministry is «rented» for price, which depends
on value of potential income from bribes. For example if minister of education
must pay 100000 dollars a year, at the same time, minister of justice or those who
are responsible for customs fees must pay twice that amount. Then minister of
education appoints his own “donators” for the posts of head of various universities
for prices depending on status of university. They then appoint deans of faculties,
and deans appoint their friends and relatives for the posts of department directors,
professors, academics and so on. Then they take bribes from students, take some
part of it for themselves and send rest to the «top»”78.
According to Vitalij Chlûpin, ministerial post costs from 250 up to 500 thousand USD79. From many empirical researches it turns out that bribe in Kazakhstan
is something widespread. Functions, diplomas, entrance exams, foreign scholarships, good posts are simply bought. Like Tatâna Kvâtkovskaâ – a deputy – wrote
“In every important issue, parliament members will all be against some new law
for example land law, and next day nobody will have any objections. Such thing
happens because every member of parliament was bribed” 80.
However, very often the bribe itself is not enough. An individual must also
have adequate connections, without which he will not succeed in business, and
especially in politics. “Post is given to a friend or acquaintance, who can be trusted
so much, that illegal interests can be made with him in his work place” – stated
Joma Nazpary81. Non-Kazakhs blame for this situation dominance of Kazakhs
in state’s institutions. However, according to Žanbolat Murzalin’s statement, who
does n’o limit corruption only to national issues, corruption’s strength comes from
patron-client relations, seems to be more adequate82.
Data which came from president’s administration confirms widespread of corruption. For example in the first half of 2001 over 1300 cases of corruption crimes
76
M.B. Olcott, Kazakhstan. Unfulfilled..., p. 225.
B. Bekturganova, Pravâŝaâ političeskaâ…
78
J. Nazpary, Post-Soviet Chaos…, p. 38.
79
V. Chlûpin, Bol’šaâ sem’â Nursultana Nazarbaeva, Moskva 1999.
80
After: A. George, Journey into Kazakhstan. The True Face of Nazarbayev Regime, Lanham–
New York–Oxford 2001, p. 26.
81
J. Nazpary, Post-Soviet Chaos…, p. 39.
82
Ž. Murzalin, Modernizaciâ političeskich institutov Kazachstana: ot tradicii k sovremennosti,
Almaty 2000, p. 74.
77
136
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Elite’s relations with the society
A participation model of political culture is not certainly present in Kazakhs
society. It is aware of its political subjectivity only in small degree. It also has
limited influence on power. We have to agree with Konstantin L. Syroežkin and
Sultan M. Akimbekov, that lack of trust for power elite is typical for the society87. Great majority of politicians is negatively rated88. Almost 80% of questioned in 2004 rated parliament’s work negatively89. The view that power is
corrupted is general. In 2003 only 1% of Almaty citizens said, that state officials
do not take bribes, and 59% stated that bribery is a feature of all (!) officials90.
Political power elite was even recognized as the main factor that slows down
the reforms91. On the other hand, almost 70% of experts stated in 2002 that
important risk factor in Kazakhstan is crisis or even collapse of power legitimization, mainly because of family connections, corruption and inobservance
of law by political power elite92.
83
N.A. Abueva, Stanovlenie vlastvuûŝej…, p. 148.
Ibidem, p. 149.
85
President in his address from 2005 proposed punishing not only those people who took bribes
but also those, who gave them. See Poslanie Prezidenta Respubliki Kazachstan narodu Kazachstana,
Kazachstan na puti uskorennoj èkonomičeskoj, social’noj i političeskoj modernizacii, 18.02.2005.
86
Examples cf. V. Chlûpin, Sovremennyj Kazachstan: izderžki obreteniâ nezavisimosti,
„SNG. Ežegodnik” 2001.
87
K. Syroežkin, S. Akimbekov, Respublika Kazachstan: poisk putej ustoičivogo razvitiâ,
„Central’naâ Aziâ i Kavkaz” 1999, nr 2.
88
B. Bekturganova, „Istoričeskij” rejting: politiki v ocenkach kazachstancev, „Navigator-II”,
21.02.2003, www.navi.kz
89
Eadem, Vybory v Parlament RK budut prochodit’ pri otsustvii doveriâ k nemu podavlâûŝej
časti kazachstancev, „Navigator-II”, 24.03.2004, www.navi.kz. Article based on AS&P survey.
90
Korrupciâ v Kazachstane glazami naseleniâ Almaty, „Navigator-II”, 14.03.2003, www.navi.
kz. Article based on „Komkon-2 Evraziâ” survey. Only almost 30% of questioned said, that corruption
is a problem, which can be fought down.
91
B. Bekturganova, Pravâščaâ političeskaâ…
92
Situaciâ v Central’noj Azii: K voprosu ob „ujgurskom èkstremizme”, „Navigator-II”,
10.10.2002, www.navi.kz. Article based on AS&P survey.
Sociopolitical characteristic of the political elite in Kazakhstan…
were reported83. Rašid Tüsıpbekov, who later became a prosecutor general, in 1999
publicly stated, that anticorruption law is even broken by vice prime ministers, ministers and high state officials84. In 2000 Danial Achmetov and one of assembly’s
deputies publicly accused each other of corruption. In face of corruption scandals
which reached even president himself, for example Kazakhgate, his decrees and
actions aimed to limit corruption seem to be not convincing for outside observer85.
However, despite of widespread of corruption, a saying that “fish spoils from the
head” is difficult to defend. Members of power elite, which are sacked from work
for corruption, are employed on other, high posts86. Therefore, the corruption factor, graded by Freedom House at the level of 6,5 (which is the worst form among
all other states in the region) should not be considered as strange.
84
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
137
Piotr Załęski
Joma Nazpary’s surveys explain relations between power elite and the society.
Thus “nation is faced against elite, which is still called by people as directorate
(načalstvo, rokovodstvo) and various types of supervisors (bosses), new rich or such
general categories as «they», «top» (…) normal people also become aware of gap
between them and elite, by facing nation with elite, new rich and mafia. This way
they question methods used by elites to shape identity of new state. Kazakhization
of state itself and ways how it is achieved slows down identification of state with nation. According to majority of Kazakhs, it caused their alienation and alienation of
other ethnic groups. State’s structures were monopolized in Kazakhs name by small
number of elite groups, which are still strong, influential, and fight with each other.
Mentioned groups of elites originate from upper circles of former communist party.
Those formations widened basis of its power by adjusting to new market rules and
because of rebuilding of power apparatus. A characteristic feature of this transformation is that it took place through rivalry, which reminded horse market – by secret
trades within the net of connections of old Kazakh communist elite and not as the result of democratic process (…) not only non-Kazakhs, but also majority of Kazakhs
were excluded out of political nation (…) It is widely considered that groups connected with state’s officials and mafia monopolized division of state’s assets on such
scale, that amount of things left was hardly enough for others to survive. It is said,
that those who have connections with power and mafia become rich”93.
Attack on moral condition of the elite, in which the adequate condition of society is not taken into account, is not certainly an impartial one. For complete view,
it is worth to ask a question: what “average Kazakh” would do if he was placed
in power elite? Just above 1/3 of questioned said, that he would be guided in his
activities by nation and country’s interest. However 30% said, that they would use
power to solve economical problems of their family, relatives and friends, 18%
would put “own people” on the highest state posts and almost 20% would extend
their power and preserve family interests by law94. At the same time, according
to society, ideal politician is somebody honest (37%), having real program (28%),
work experience in power structures (17%) and education (15%)95. The duality
of moral standards among Kazakhs is present. Some of the researchers or oppositionists do not even try to hide this social life’s peculiarity, which is deeply rooted
in tradition of political culture, and which is now a source of elite’s pathology.
According to Martha Brill Olcott, favoring relatives and kinsmen by Nazarbaev
has cultural basis and is accepted by many Kazakhs96. Sergej Duvanov stated that
“everybody are convinced, that those who have power are not honest” but on the
other hand “everyone on their place would do the same”97.
93
J. Nazpary, Post-Soviet Chaos…, p. 152–153.
Iskušenie vlast’û, „Navigator-II”, 19.12.2002, www.navi.kz. Article based on AS&P survey.
95
B. Bekturganova, Imidž ideal’nogo kandidata v deputaty parlamenta, „Navigator-II”,
05.07.2004, www.navi.kz. Article based on AS&P survey.
96
M.B. Olcott, Kazakhstan. Unfulfilled..., p. 227.
97
S. Duvanov, Ubej drakona, www.eurasia.org.ru.
94
138
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
In 1989 the percentage of titular population in Kazakh SSR was only 39,5%.
North of the country was inhabited by Slavs’ enclaves, which were traditionally
and by infrastructure, connected with Siberian districts of Russia. After declaring
Kazakh language as official one, relations between north and south became tenser.
Power elite was afraid, that powerful neighbor from the north will not accept Kazakh statehood in soviet borders. Situation got even worse because of Aleksandr
Solzhenitsyn’s “How to rebuilt Russia?” in which author openly contested belonging of northeast part of country to Kazakhstan and demanded its return to Russia.
Cossacks begun to call themselves Kazakh “Serbs”, whose mission is to defend
fatherland from Muslims. Ethnic riots on the north of the republic took place.
Kazakh economy was in many ways dependant from Russia, but on the other
hand south was connected with middle-Asian republics especially in sphere of energy and water economy. Although Kazakhstan had large energetic resources, which
were exported, at the same time it was necessary to import them. There were not
enough refineries. In 1992 a custom passageways were opened on the border with
Russia. As a result Moscow stopped delivering fuel supplies, which was dangerous
for Kazakh harvest. Deliveries started when custom passageways were liquidated98.
It is also worth to mention, that all export routes of Kazakh oil (it was a significant
part of country’s GDP from the beginning) were crossing Russian territory. Therefore Kazakhstan was more prone to consequences of weakening bilateral relations99.
In such situation, Nŭrsŭltan Nazarbaev was an active supporter of integration of former soviet republics. Like Aleksandra Zamarajewa stated, “According to his opinion,
international organization, even for the price of loosing part of state’s sovereignty,
which he was ready to sacrifice, was able to content Slav people and, as a consequence, ensure territorial integrity and stability of Kazakhstan” 100.
Power elite succeeded in facing up serious challenge of conducting successful
modernization project in multi-ethnical state. Careful national policy was implemented in Kazakhstan, with preserving stability as its main aim. Conditions, that
allowed changing economical and political system of soviet period, were created
in the first period of independence. Kazakhstan’s power elite has seen economical
changes as the key to modernization. On the contrary to Uzbekistan and Turkmenistan, in which the monopoly in key sectors of economy was strengthened,
quite liberal model of economy was adopted in Kazakhstan. As a result it became
a leader in economical changes in Central Asia. Its economy was so strong, that
even Russian crisis did not have significant influence on it. In 2000, seven years before assigned date, Kazakhstan was able to repay loans raised from IMF, therefore
Sociopolitical characteristic of the political elite in Kazakhstan…
Successes of power elite
98
M.B. Olcott, Kazakhstan: Pushing for Eurasia New States, New Politics: Building the Post–
Soviet Nations, ed. J. Bremmer, R. Taras, Cambridge 1997, p. 558.
99
Eadem, A. Aslund, S.W. Garnett, Getting It Wrong: Regional Cooperation and The
Commonwealth of Independent States, Washington 1999, p. 116.
100
A. Zamarajewa, Kazachstan – Uzbekistan: rywalizacja o przywództwo w Azji Centralnej,
Pułtusk 2007.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
139
Piotr Załęski
it closed its bureau in Astana because further help was not necessary. USA’s Department of Trade granted Kazakhstan with status of country with market economy
in 2003. In 2004 GDP per capita got close to value of 2700 USD, which was five
times more than in neighboring Uzbekistan101. Inflation and unemployment rates
dropped to one-digit values. Standard of living is significantly increasing and data
from few years show that Kazakhstan became destination of regional migrations.
Well-being of the society is undoubtedly increasing. President was right, when he
stated in his address: “Kazakhstan on the way of accelerated economical, social
and political modernization” from 2005: “I always said, that there will be times,
when after fixing economy we will improve level of living of our citizens. As you
can see such times have come. And I fulfill my promises”102.
Power elite conducted economical changes mainly thanks to exploitation of
energy resources. For adequate functioning of mining industry, an adequate law
base was created. It is worth to notice, that Kazakhstan has very good climate for
investing. Leading world companies are present on its energy market. On the other
hand, neighboring countries which have big deposits of energetic resources, usually belong to group of countries which legal system and practice does not promote
international investments. It is worth to emphasize, that Astana attracted majority
of direct foreign investments (per capita) from among all CIS states.
Kazakhstan also became a leader in the region in the field of foreign policy. It
could build bilateral relations with Russia not on the base of its dependence and could
successfully tack between world powers. On the contrary to other neighboring states,
American army was not present on its territory and USA has to take Astana’s opinion
into account. Finally Kazakhstan is first post-soviet state, which settled border relations with China. Like Aleksandra Zamarajewa noticed, Kazakh multi-vector policy
brings political benefits such as widening of operational field and material benefits
(equipment, military exercises, consultancy). Astana seems to be main architect of
over-regional or regional integration (Eurasian Union, Shanghai Cooperation Organization). According to mentioned above author, Nazarbaev wants to use those organizations as “absorbers” during the process of changing the structures of dependence
that exist in present transition period. This period will be probably said to be finished
when the ethno-political and international situation of Kazakhstan will improve and
diversification of pipelines and better economical markers will be reached103. After
101
GDP per capita ranged from 2000 to 6300 USD (including purchase power of the money)
depending on counting technique. Comparison with Uzbekistan was conducted on the basis of data
gathered with usage of the same method.
102
Poslanie Prezidenta Respubliki Kazachstan narodu Kazachstana, Kazachstan na puti...
103
After building Baku–Tbilisi–Ceyhan pipeline, Kazakh power declared in 2005 will to join it
immediately. Side pipeline is supposed to connect Kazakh port Aktau with Baku in 2008. Astana was
also very interested in Ukrainian initiative of building pipeline Baku–Tbilisi–Supsa thanks to which
Caspian oil could be sent to West and Ukraine. Different project in which Astana got engaged was
building pipeline form Kazakh Atyrau to Xinjiang province in China. Even talks about exporting
Kazakh gas through Baku–Tbilisi–Erzurum pipeline with Azerbaijan were held. Mentioned pipeline
will be ready in 2006. Perpendicularly with policy of diversifing oil and gase pipelines, Kazakhstan got
140
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Key words: ruling elite, Kazakhstan, Nazarbayev, sociology of politics, informal
politics
Socjopolityczna charakterystyka elity politycznej
w Kazachstanie (1990–2006)
Kazachstańska elita w stosunku do okresu komunistycznego jest młodsza, bardziej
wykształcona i mniej zruralizowana. Odsetek nomenklatury w elicie systematycznie się
zmniejsza, choć zachowała ona pozycję dominującą. Awansowi do elity sprzyja działalność
w administracji publicznej. Typowe dla elity kazachstańskiej jest skorumpowanie, zarówno
w wąskim, jak i szerokim sensie. Zawłaszczenie państwa, obecne także na samym szczycie
piramidy władzy, jest jednak społecznie usprawiedliwiane. Przytoczona sytuacja koegzystuje z osiągnięciami modernizacyjnymi i dobrymi wynikami gospodarczymi państwa.
Sociopolitical characteristic of the political elite in Kazakhstan…
fulfilling those aims Kazakhstan can afford more independent policy104. But even
now it is seen as the leader of the region.
It is worth to quote opinion of Anna Wołowska from 2004: “Economical development of Kazakhstan does not have any analogy in other Central Asian states.
On the contrary to other countries of the region, which also have big amounts of
natural resources, Kazakhstan managed to use its economical potential in such way
that it brought measurable benefits and at the same time created perspectives of
further long-term economical growth. Kazakhstan owes the position of regional
leader of changes to consequent reform policy of last decade. It is made easier to
conduct because of stabile internal and international situation and political system
of the country, which is described as «velvet authoritarian» (...). Political situation
of the country is critically rated by international community but in regional context
it is quite positive – thanks to strong position, president Nŭrsŭltan Nazarbaev fully
controls situation in the country and his activities are predictable, which increases
sense of stability and safety among citizens. From this perspective, for majority
of Kazakh citizens, limiting of democratic liberties is not so important” 105. Also
West, despite intermittent criticism, generally accepted regime created by president
Nazarbaev. Results of this situation are generally easy to understand. Kazakhstan is
now a stabile oasis among all other states of the region. At the same time regime of
power elite, which concentrates round Nazarbaev, guarantees stabile and reliable
cooperation with western countries
Słowa kluczowe: elita władzy, Kazachstan, Nazarbajew, socjologia polityki, polityka
nieformalna
also engaged in building transport system, which will connect Asia and Europe (TRACECA project)
– ventre which aim is to get round Russia. See. more A. Zamarajewa, Kazachstan – Uzbekistan...
104
Ibidem.
105
A. Wołowska, Kazachstan: regionalny przykład sukcesu, “Prace OSW” 2004, nr 15, p. 5.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
141
Piotr Załęski
Caractéristique socio-politique de l’élite politique
au Kazakhstan (1990–2006)
Par rapport à la période communiste, l’élite kazakhe est plus jeune, mieux éduquée et
moins ruralisée. La part de la nomenklatura dans l’élite est en constante diminution, mais
elle conserve une position dominante. La montée vers l’élite est favorisée par l’activité dans
l’administration publique. Un élement typique de l’élite kazakhe est la corruption, à la fois
au sens étroit et au sens large. L’accaparement de l’État, également présent au sommet de la
pyramide du pouvoir, est pourtant, pour certains, socialement justifié. Cette situation coexiste
avec des avancées dans le domaine de la modernisation et avec des bonnes performances
économiques de l’État.
Mots-clés: élite du pouvoir, Kazakhstan, Nazarbaev, sociologie politique, politique informelle
Социально-политическая характеристика политической элиты
в Казахстане (1990–2006)
Казахстанские элиты по сравнению с коммунистическим периодом моложе, более
образованные и менее сельские по происхождению. Процент номенклатуры в элите
неуклонно снижается, хотя она сохранила доминирующее положение. Улучшению
положения элиты способствует деятельность в области государственного управления.
Характерной чертой казахской элиты является коррумпированность, как в узком, так
и широком смысле. Захват государства, присутствовавший также на самом верху пирамиды власти, однако, является социально оправдан. Данная ситуация сосуществует
с достижениями в области модернизации и хорошими экономическими показателями
государства.
Ключевые слова: элита власти, Казахстан, Назарбаев, политическая социология,
неформальная политика
142
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Grażyna
Gadomska
Wybrane aspekty procesu
transformacji w Polsce
w opinii społecznej
Wprowadzenie
Proces transformacji ma charakter wielowymiarowy. Cechuje go niesłabnąca
dynamika przekształceń instytucjonalnych, usprawniających system społecznopolityczny. Poza sferą ekonomiczną proces ten obejmuje aspekty prawne, polityczne, społeczne, kulturowe oraz psychologiczne. ,,Systemowa transformacja
postsocjalistyczna to kompleksowy proces przejścia od jednopartyjnego systemu
politycznego, centralnie planowanej upaństwowionej gospodarki, sterowanego
odgórnie społeczeństwa oraz związanej z tymi cechami kultury i mentalności do
demokracji parlamentarnej, gospodarki rynkowej, społeczeństwa obywatelskiego
oraz sprzężonej zwrotnie z tymi strukturalnymi cechami nowej kultury i mentalności”1. Transformacja systemowa jako zmiana istniejącego porządku, kierunkowana wzorcami krajów zachodnich, rozumiana jest powszechnie jako dążenie do
stabilizacji makroekonomicznej i wzrostu gospodarczego.
W literaturze przedmiotu wskazywane są określone etapy transformacji jako procesu dokonującego się w czasie, tj. etap przełomowy w latach 1989–1991 oraz etap
przemian rozpoczętych w 1992 roku. Za początkową fazę tzw. tranzycji politycznej2
przyjmuje się rozkład starego reżimu politycznego i zastąpienie go nowym. Na ogół
uważa się, że w tranzycji politycznej w Polsce, zapoczątkowanej reformami ustrojowymi w 1989 roku, ,,narzędziem przebudowy”3 stała się demokratyzacja systemu
1
G. Kołodko, Sukces na dwie trzecie. Polska transformacja ustrojowa i lekcje na przyszłość,
www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source=web&cd=1&ved=0CCwQFjAA&url
=http%3A%2F%2Fwww.tiger.edu.pl%2Faktualnosci%2Fgwk_Sukces_na_dwie_trzecie.
pdf&ei=38_GUZalOozasgagr4DwDw&usg=AFQjCNH1d53bC9bK-DTkChtzciX_
zS3YYA&bvm=bv.48293060,d.Yms, dostęp: 12.2012 r.
2
Leksykon politologii, red. A. Antoszewski, R. Herbut, Wrocław 1999, s. 611–612.
3
J. A. Schumpeter, Kapitalizm, socjalizm, demokracja, przeł. M. Rusiński, Warszawa 2009, s. 370.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
143
Grażyna Gadomska
obejmująca reformę polityczną, w tym wdrażanie nowych mechanizmów wyłaniania
i funkcjonowania władzy. W fazie tej pierwszoplanowym zadaniem było wdrożenie
demokratycznych zasad funkcjonowania państwa. ,,Demokracja, a zwłaszcza decentralizacja, miała być odpowiedzią na pojawiające się problemy. Pełna autonomia
lokalnych przestrzeni miała oznaczać nie tylko szeroki zakres uprawnień dla władz
samorządowych, ale również samodzielność finansową wydzielonych terytoriów”4.
Reforma decentralizacyjna porządkowała podział terytorialny państwa, gwarantując przejrzystość systemu, konsolidację lokalną i kontrolę obywatelską. Przyswajanie demokratycznych zasad życia zbiorowego w skali całego kraju znalazło
odzwierciedlenie w odbudowie poczucia tożsamości lokalnej. Kształtowanie ładu
demokratycznego, z jednej strony, i urynkowienie gospodarki – z drugiej, tworzyły
przestrzeń dla budowy społeczeństwa obywatelskiego. Samodzielność podejmowania decyzji w sprawach lokalnych nabrała realnego wymiaru w przełamywaniu
barier rozwojowych. Nastąpiły szeroko rozumiane procesy transformacyjne, ujmowane w kategoriach ,,nadrabiania” zapóźnień cywilizacyjnych czy też zapóźnionej
modernizacji. Do chwili obecnej Polska utrzymuje pozycję kraju ,,goniącego” bardziej rozwiniętą część świata. Na tempo przemian ekonomicznych i społecznych,
poza czynnikami wewnętrznymi, znacząco wpłynęła europejska integracja gospodarcza oraz procesy globalizacyjne: ,,Globalizacja spowodowała wysoką dynamikę kluczowych procesów makroekonomicznych”5, także w przestrzeni lokalnej.
Proces transformacji systemowej w Polsce bywa traktowany jako jedyna metoda szybkiego upodobnienia się do wzorów zachodnich w każdej dziedzinie działania, bez względu na koszty społeczne, tj. bezrobocie, patologie życia społecznego
oraz ubożenie znacznej części społeczeństwa. Krytyczna ocena skutków przemian
wynika z wyraźnych dysproporcji w sytuacji materialnej, aktywności zawodowej
oraz z braku poczucia bezpieczeństwa socjalnego.
Zmiany systemowe w opinii społecznej. Wybrane dane
Badania opinii społecznej w zakresie zmian systemowych ukazują stopień akceptacji i internalizacji nowego porządku społecznego. Według wyników badań
CBOS z 2003 roku w zakresie całościowej oceny transformacji ustrojowej ponad
połowa polskiego społeczeństwa (65%) uznała, że warto było w 1989 roku zmieniać ustrój. Zdanie przeciwne wyraziło 32% badanych.
Wyniki badań wskazują, że w okresie pozytywnie ocenianej koniunktury gospodarczej w Polsce, w latach 1994–2003, rosła liczba zwolenników zmian. Najwyższe
poparcie odnotowano w 1995 roku. W końcu lat dziewięćdziesiątych XX wieku nastąpił spadek zadowolenia i tendencja ta utrzymywała się do 2001 roku. Przekonanie
o słuszności zmian jest charakterystyczne dla mieszkańców dużych miast, dysponujących większym kapitałem społecznym. Jednocześnie 21% Polaków dostrzegło
4
M. Geise, Demokracja a rozwój lokalny, w: Transformacje demokracji. Doświadczenia,
trendy, turbulencje, perspektywy, red. L. W. Zacher, Warszawa 2011, s. 144.
5
Tamże.
144
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Wykres 1. Opinie o zmianie ustroju w Polsce
Źródło: Opracowanie własne na podstawie: Opinie o zmianach ustrojowych po 1989 roku, Komunikat
z badań CBOS BS/186/2003, s. 2.
Wykres 2. Ocena skutków zmian w Polsce po 1989 roku
Wybrane aspekty procesu transformacji w Polsce w opinii społecznej
w zmianach więcej korzyści niż strat, 48% uważa, że doznało więcej strat niż zysków, 25% stwierdziło, że zmiany przyniosły tyle samo strat, co korzyści.
Źródło: Opracowanie własne na podstawie: Opinie o zmianach ustrojowych po 1989 roku,
Komunikat z badań CBOS BS/186/2003, s. 5.
W 2001 roku 55% badanych uważało, że ludzie stracili na zmianie ustroju.
W okresie kolejnych dwóch lat następował wzrost ocen pozytywnych pomimo
coraz trudniejszych warunków bytowych licznej grupy społeczeństwa. Badani
negatywnie oceniali bilans transformacji, a mimo to rosło przekonanie, że warto
było zmienić ustrój6. Należy zaznaczyć, że zgromadzone opinie dotyczą okresu
przygotowań Polski do członkostwa w Unii Europejskiej. Ta kolejna z faz przemian systemowych budowała wśród wielu Polaków nadzieję na zmianę sytuacji
życiowej i poprawę sytuacji na rynku pracy.
6
Opinie o zmianach ustrojowych po 1989 roku, Komunikat z badań CBOS BS/186/2003, s. 2.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
145
Grażyna Gadomska
Okres zmian, tj. lata 1994–1998, był specyficzny pod względem warunków
ekonomicznych. Restrukturyzacja gospodarki, w tym likwidacja nierentownych
zakładów produkcyjnych, spowodowały nieznane dotychczas Polakom zjawisko
bezrobocia i brak perspektyw na stabilizację materialną. Nierówności ekonomiczne można obserwować także w tzw. krajach bogatych. Badacze tego problemu
wskazują, że w wysoko rozwiniętych społeczeństwach ,,nierówność pomiędzy
ubogimi a bogatymi zwiększa się”7. Przyczyną jest m.in. efekt stałego postępu
technicznego oraz kryzys instytucji ,,państwa dobrobytu”, narastający od połowy
lat dziewięćdziesiątych XX wieku. Wynika on ze zwiększającej się liczby świadczeń społecznych, do których państwo jest zobowiązane, np. świadczeń zdrowotnych, emerytalnych8.
Społeczne warunki życia w latach 2008–2009
Badania przeprowadzone przez CBOS w grudniu 2008 oraz w styczniu 2009
roku wskazują na wzrastający ogólny optymizm wśród Polaków. Opinie zadowalające z rozwoju sytuacji w kraju wyraziło 37%, negatywne – 50% badanych9.
Sytuację gospodarczą kraju pozytywnie postrzega co czwarty respondent, tj. 26%,
wobec 29% ocen negatywnych i 42% ocen neutralnych. Do 41% wzrósł odsetek
osób dobrze oceniających swoją sytuację materialną przy 21% niezadowolonych
z tych warunków. Korzystna ocena warunków materialnych własnego gospodarstwa domowego w porównaniu z danymi z grudnia 2008 i stycznia 2009 roku
nieznacznie wzrosła.
Tabela 1. Warunki materialne
Jak Pan(i) ocenia
Wskazania respondentów wg terminów badań
obecnie warunki
I II III IV V VI VII VIII
IX X XI XII I
materialne swo2008
2009
jego gospodarstwa domowego?
Dane w %
Czy są one:
– dobre
33 35 38 34 36 37 36
37 39 33 35 38 41
– ani dobre,
46 44 40 48 44 42 42
41 41 46 42 40 38
ani złe
– złe
21 21 22 18 20 21 22
22 20 21 23 22 21
Źródło: Nastroje społeczne w styczniu, Komunikat z badań CBOS BS/10/2009, s. 4.
O zadowoleniu z poziomu życia mówi 42% respondentów, co przewyższa opinie osób niezadowolonych (14%). Liczny odsetek ankietowanych (44%) ocenił
7
K. Gorlach, Zmiana społeczna a problemy społeczne, w: K. Czekaj, K. Gorlach, M. Leśniak,
Labirynty współczesnego społeczeństwa, Katowice 1998, s. 185–186.
8
Tamże, s. 188.
9
Nastroje społeczne w styczniu, Komunikat z badań CBOS BS/10/2009, s. 4.
146
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
10
11
Wybrane aspekty procesu transformacji w Polsce w opinii społecznej
swój poziom życia jako przeciętny. Ocena kondycji gospodarstwa domowego
ujawnia jednocześnie poziom dochodów i wydatków, co może być przyjęte za
wskaźnik poziomu zamożności całego społeczeństwa. Na podstawie oszacowania
bieżących dochodów danego gospodarstwa czy osoby ustalana jest granica ubóstwa, dla której przyjmuje się określoną część przeciętnych dochodów. Ubóstwo
jest tu rozumiane jako ,,efekt długotrwałego utrzymywania się w strefie niskich dochodów”10. W Polsce, w wyniku procesu transformacji, powstały nowe sfery ubóstwa, obejmujące kategorie społeczne o obniżonych dochodach. W środowiskach
tych, wyraźnie poddanych deprywacji ekonomicznej i społecznej, kultura ubóstwa
przekazywana jest kolejnym pokoleniom. Pesymistyczna ocena zmian przez pryzmat własnej sytuacji materialnej utrudnia postrzeganie rzeczywistości społeczno-politycznej w szerszej perspektywie. Poczucie niesprawiedliwości społecznej
znacznej części społeczeństwa wynika z powodu niezaspokojonych potrzeb, na
przykład mieszkaniowych czy konsumpcyjnych. Ponadto, rozczarowanie spowodowane bywa także postawą liderów politycznych, deklarujących w ofertach
programowych partii koncepcje rozwiązania problemów społecznych, na przykład
stworzenie miejsc pracy.
W wyniku badań przeprowadzonych w styczniu 2009 roku odnotowano nastroje bardziej optymistyczne wyrażone przez 20% badanych, o siedem punktów
więcej niż w 2008 roku. Spadek o cztery punkty wystąpił w grupie nieprzewidującej zmian. Co trzeci badany (30%) oczekuje zmian na gorsze. Na poprawę
sytuacji gospodarczej w kraju liczy 19%, 47% nie przewiduje zmian, natomiast
pogorszenia spodziewa się 27% badanych. Jednocześnie 52% nie przygotowuje
się na zmianę własnego poziomu życia, 22% liczy na poprawę, 18% wyraża opinie
pesymistyczne. Podobnie respondenci oceniają swoją sytuację zawodową w zakładach pracy. Pracownicy liczący na poprawę stanowią 27%, przy 12% badanych
spodziewających się pogorszenia, zaś 52% nie przewiduje zmian w najbliższym
czasie. Zagrożenia w postaci utraty pracy nie odczuwa 68% zatrudnionych, posiadających najwyższe kwalifikacje zawodowe. Zdecydowaną obawę wyraziło 29%
badanych11, w tym pracownicy usług i wykwalifikowani robotnicy. W analizie
porównawczej dotyczącej przyszłej sytuacji gospodarczej w kraju i sytuacji w zakładzie pracy rysuje się pewna tendencja. Liczny odsetek badanych nie przewiduje zmian gospodarczych zarówno w kraju (47%), jak i w zakładzie pracy (52%).
Na poprawę sytuacji gospodarczej w kraju liczy 19%, a w zakładzie pracy 27%.
Pogorszenie sytuacji gospodarczej prognozuje 27%, natomiast w zakładzie pracy
zmiany na gorsze przewiduje 12% badanych. Wypowiedzi ilustrują przyszłą sytuację aktywności zawodowej, która jest dla badanych bardziej przewidywalna, niż
wiara w poprawę sytuacji gospodarczej kraju.
K. Gorlach, Zmiana społeczna…, s. 192–193.
Tamże, s. 6.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
147
Grażyna Gadomska
Tabela 2. Ocena rynku pracy w miejscu zamieszkania
Jak określił(a)by Pan(i) sytuację na
rynku pracy w Pan(i) miejscowości
lub okolicy? Czy Pana(i) zdaniem
obecnie:
– bez większych problemów można
znaleźć odpowiednią pracę
– można wprawdzie znaleźć jakąś
pracę, ale trudno jest o pracę
odpowiednią
– trudno jest znaleźć jakąkolwiek
pracę
– nie można znaleźć żadnej pracy
– trudno powiedzieć
Wskazania respondentów wg terminów badań
IV
V
VI
XII
I
2009
10
VII VIII XI
2008
Dane w %
10
9
8
9
8
5
6
52 52
50
57
51
45
45
43
27 27
27
21
27
31
32
34
5
7
8
5
6
6
6
7
11
5
12
6
12
4
6
7
Źródło: Nastroje społeczne w styczniu, Komunikat z badań CBOS BS/10/2009, s. 10.
Wyniki pokazują również, że nie ulega zmianie ocena sytuacji na lokalnych
rynkach pracy. W miejscu zamieszkania i w najbliższym otoczeniu można – zdaniem 68% badanych – znaleźć zatrudnienie, w tym 6% jest o tym przekonane z całą
pewnością. O tym, że jest to w dalszym ciągu problemem, mówi co trzeci badany
(34%), z kolei 12% ankietowanych nie widzi żadnych możliwości zatrudnienia
w miejscu swojego zamieszkania.
Opinie te świadczą o zróżnicowaniu relacji miejsce pracy – miejsce zamieszkania. Postrzeganie mobilności zawodowej jako szerszego dostępu do dóbr i usług
niż oferuje lokalny rynek pracy uległo zmianie. Obecnie poszukiwanie pracy poza
miejscem zamieszkania podyktowane jest czynnikiem ekonomicznym. Na to rozwiązanie częściej decydują się ludzie młodzi. Procesy zmian, dzięki rozwojowi
systemów komunikacji i informacji, wpłynęły na struktury zatrudnienia w nowych
dziedzinach gospodarki. Globalizacja życia gospodarczego i społecznego ułatwia
pokonywanie barier w kontaktach ze światem zewnętrznym.
Postawy wobec demokracji
Rozwój gospodarki rynkowej w Polsce jest bardziej zaawansowany niż budowanie struktur systemu demokratycznego. W ocenie przemian politycznych dominowała opinia, że w kraju budowany jest system niedemokratyczny (33%), a nie
demokratyczny (25%)12. Oznacza to, że w świadomości społecznej przemiany
polityczne i gospodarcze są niezbędne, jeśli dają szansę na rozwój państwa dobrobytu. Zadowolenie z warunków życia sprzyja akceptacji dla zmian w każdej
dziedzinie aktywności społecznej.
12
148
Tamże.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Trudno powiedzieć
9%
Zdecydowanie
porażką
6%
Bardziej porażką
niż sukcesem
23%
Zdecydowanie
sukcesem
18%
Bardziej sukcesem
niż porażką
44%
Źródło: Opracowanie własne na podstawie: ,,Powrót do Europy”. Opinia społeczna po 20 latach
demokracji. Komunikat z badań Instytutu Spraw Publicznych Nr ISP/PASOS 2009, s. 4 (badanie
przeprowadzone przez TNS OBOP na zlecenie PASOS na ogólnopolskiej próbie 971 osób w dniach
1–4 października 2009 r.).
Proces demokratyzacji w kategorii sukcesu postrzega 62% Polaków, w tym
18% ,,zdecydowanie”, zaś w kategorii porażki – 29%. Wśród wyrazicieli pozytywnej oceny dominują młodzi Polacy w wieku 20–29 lat (71%) oraz mieszkańcy
dużych miast z wyższym poziomem wykształcenia. W ocenie 62% Polaków transformacja w kraju dokonuje się przede wszystkim dzięki własnym staraniom, choć
25% dostrzega pomoc innych krajów w tym procesie. O samodzielności Polski
w przeprowadzaniu zmian jest przekonanych 77% młodych Polaków, 12% widzi
zaangażowanie innych państw13.
Polska wśród krajów Grupy Wyszehradzkiej znajduje się na drugim miejscu –
za Czechami, którzy w większości (68%) dostrzegają zalety obecnej sytuacji. Natomiast 50% Węgrów ocenia obecną rzeczywistość społeczną jako gorszą od poprzedniego ustroju. O tym, że system polityczny i ekonomiczny wymagał reform,
mówi 55% Polaków, 29% podziela tę opinię w odniesieniu do systemu politycznego, a 30% w odniesieniu do systemu gospodarczego. Optymistyczne opinie wyrażają badani z wyższym wykształceniem i z prawicowymi poglądami politycznymi.
Wybrane aspekty procesu transformacji w Polsce w opinii społecznej
Wykres 3. Ocena demokracji w Polsce
13
,,Powrót do Europy”. Opinia społeczna po 20 latach demokracji. Komunikat z badań Instytutu
Spraw Publicznych (badanie przeprowadzone przez TNS OBOP na ogólnopolskiej próbie 971 osób
w dniach 1–4 października 2009 r.), http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=&esrc=s&source =web&cd =
1&ved=0CCwQFjAA&url= http%3A%2F%2Fwww.isp.org.pl%2Ffiles%2F5229438 800074383001257
510477.pdf&ei=DtTGUevTGcyPtgbSh4AI&usg=AFQjCNH2dXr_zA46cekIo85alI_L22yPu
A&bvm=bv.48293060,d.Yms, dostęp: 12.2012 r.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
149
Grażyna Gadomska
Nieliczni sądzą (6%), że zmiany nie były potrzebne. Podobne oceny formułują
Słowacy, a także Węgrzy, pomimo że w obydwu krajach reformy rynkowe były
,,wprowadzane w sposób mniej radykalny niż w Polsce”, co wynikało z innych doświadczeń w sferze ekonomicznej i politycznej. ,,Mimo wolniejszego tempa zmian
i stosowania silniejszej niż w Polsce osłony socjalnej, reformatorzy węgierscy nie
uniknęli społecznego rozczarowania, czego konsekwencje były podobne do występującego w Polsce wahadłowego wymieniania się miejscami partii rządzących
i partii opozycyjnych w wynikach kolejnych wyborów parlamentarnych”14. Przemiany ustrojowe w Polsce następowały równocześnie z procesem transformacji
ekonomicznej15. Dynamiczne i radykalne zmiany, jakie zaszły w krajach Europy
Środkowo-Wschodniej po 1989 roku, postrzegane są jako sukces, z pominięciem
niedostatków społecznych.
Wykres 4. Porównanie sytuacji przed 1989 rokiem i obecnej w państwach Grupy
Wyszehradzkiej
Źródło: Opracowanie własne na podstawie: ,,Powrót do Europy”. Opinia społeczna po 20 latach
demokracji. Komunikat z badań Instytutu Spraw Publicznych Nr ISP/PASOS 2009, s. 2 (badanie
przeprowadzone przez TNS OBOP na zlecenie PASOS na ogólnopolskiej próbie 971 osób w dniach
1–4 października 2009 r.).
Scena polityczna najlepiej wypada w opinii sympatyków PO (30%). Najbardziej krytycznie ocenia obecną sytuację polityczną w Polsce elektorat PSL (60%).
Liczny odsetek, stanowiący 60%, nie przewiduje zmian na polskiej scenie politycznej. Optymistycznie w tej kwestii wypowiedziało się 15%, a pesymistycznie
– 17% badanych. Wyniki badań uzyskane w grudniu 2008 roku – w porównaniu
z ocenami wyrażonymi w styczniu 2009 roku – są mniej pesymistyczne.
14
J. Wiatr, Europa pokomunistyczna. Przemiany państw i społeczeństw po 1989 r., Warszawa
2006, s. 116.
15
B. Roguska, Opinia publiczna o demokracji, w: Demokracja w Polsce 2005–2007, red. L. KolarskaBobińska, J. Kucharczyk, J. Zbieranek, Warszawa 2007, s. 283.
150
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Czy, Pana(i)
zdaniem, w ciągu najbliższego
roku sytuacja
polityczna
w Polsce:
I
II
Wskazania respondentów wg terminów badań
III IV V VI VII VIII IX X XI XII
2008
– poprawi się
36 25 29
– nie zmieni się 46 52 53
– pogorszy się 8 13 9
– trudno
10 10 9
powiedzieć
I
2009
Dane w %
23
57
9
11
17
63
11
9
16
61
10
13
14
61
15
10
11
63
16
10
15
61
16
8
13 12
62 60
17 20
8 8
14
59
20
7
15
60
17
8
Źródło: Nastroje społeczne w styczniu, Komunikat z badań CBOS BS/10/2009, s. 9.
Wydaje się, że w sferze politycznej oczekiwano przede wszystkim zmiany stylu
i sposobu rządzenia opartego na zasadach demokratycznych, dających szansę rozwoju wszystkim grupom społecznym. Powszechna nieufność wobec polityków,
a także wobec porządku demokratycznego, powoduje spadek zaangażowania społecznego. Wyrazem tego jest od kilku lat niska frekwencja wyborcza, interpretowana jako przekonanie większości Polaków, że zmiana władzy w wyniku wyborów
niczego nie wnosi, a wszystkie partie prowadzą jedynie politykę we własnym interesie. Obserwowany jest brak zaufania do formułowanych haseł i obietnic. Rywalizacja partii w głoszeniu oczekiwanych społecznie deklaracji odczytywana jest
powszechnie jako walka wyborcza, a nie oferta programowa. Stąd znaczenia nabiera wiara w hasła egalitarne, ukazujące przeciwstawną do dotychczasowej drogę
przemian gospodarczych i społecznych.
Udział społeczeństwa polskiego w wyborach parlamentarnych kształtował się odpowiednio: w 2001 roku – 46,26%, w 2005 roku – 40,56%, w 2007 roku – 53,88%16.
Aktywność w wyborach samorządowych wyniosła w 2002 roku – 44,23% (w wyborach na burmistrza – 35,02%), w 2006 roku – 45% (w wyborach na burmistrza
– 39,56%). W wyborach prezydenckich w 2005 roku frekwencja wyniosła 49,74%.
Najwyższa frekwencja wyborcza (68,2%) miała miejsce w II turze wyborów prezydenckich w 1995 roku, najniższa zaś (33,8%) w wyborach samorządowych w 1994
roku. W analizach przyczyn wysokiej absencji wyborczej zwraca uwagę między innymi związek tego zjawiska ze zmianami struktury społecznej. Niski poziom uczestnictwa wyborczego dotyczy osób o niskiej pozycji społeczno-ekonomicznej, pochodzących z obszarów słabo zurbanizowanych. Liczną grupą są niegłosujący, których
pozycja społeczna uległa obiektywnemu lub subiektywnemu pogorszeniu. Odmowa
udziału w głosowaniu jest często wyrazem niezadowolenia z sytuacji politycznej,
społecznych skutków przemian, a także formą protestu politycznego17.
Wybrane aspekty procesu transformacji w Polsce w opinii społecznej
Tabela 3. Prognoza przyszłej sytuacji w Polsce
16
Państwowa Komisja Wyborcza, Wybory i referenda: Wybory Sejm, Senat, www.pkw.gov.pl,
dostęp: 12.2012 r.
17
J. Wiatr, Europa pokomunistyczna…, 2006, s. 232.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
151
Grażyna Gadomska
Tabela 4. Ocena kierunku zmian w Polsce
Czy, ogólnie
rzecz biorąc, sytuacja w naszym
kraju zmierza
w dobrym
czy też złym
kierunku?
W dobrym
W złym
Trudno
powiedzieć
I
Wskazania respondentów wg terminów badań
III IV V VI VII VIII IX X XI XII
I
2008
2009
II
Dane w %
53
29
18
39
46
15
45
39
16
43
40
17
43
41
16
41
42
17
36
49
15
33
48
19
39
46
15
36
51
13
35
51
14
31
52
17
37
50
14
Źródło: Nastroje społeczne w styczniu, Komunikat z badań CBOS BS/10/2009, s. 2.
W 2009 roku 50% badanych uważało, że zmiany w Polsce zmierzają w złym kierunku. Pozytywne nastroje dominują wśród osób z wyższym wykształceniem i dobrą
sytuacją materialną. Także preferencje polityczne mają wpływ na ocenę dokonujących się zmian w Polsce. Zadowolenie wyrażają osoby identyfikujące się z Platformą Obywatelską – 67% uważa, że zmiany zmierzają w dobrym kierunku, 25% sądzi,
że w złym. Zwolennicy SLD, PSL i PiS krytycznie oceniają sytuację w kraju. Twierdzi tak 48% sympatyków SLD, 50% PiS oraz 62% PSL. Właściwy kierunek zmian
zauważa odpowiednio 39% elektoratu SLD, 31% PiS, 27% PSL18.
W badaniu Instytutu Spraw Publicznych przeprowadzonym w 2009 roku, 59%
Polaków korzystniej oceniło obecną sytuację niż okres sprzed 1989 roku. Co
czwarty badany uznał obecne czasy za gorsze.
Wykres 5. Porównanie okresu przed 1989 rokiem i obecnej sytuacji w Polsce
40
35
30
25
20
15
10
5
0
38%
23%
16%
10%
9%
6%
Trudno
powiedzieć
Dużo
gorsze
Nieco
gorsze
Mniej więcej
takie same
Nieco
lepsze
Dużo
lepsze
Źródło: ,,Powrót do Europy”. Opinia społeczna po 20 latach demokracji. Komunikat z badań Instytutu Spraw Publicznych Nr ISP/PASOS 2009, s. 1 (badanie przeprowadzone przez TNS OBOP na
zlecenie PASOS na ogólnopolskiej próbie 971 osób w dniach 1–4 października 2009 r.).
18
152
Nastroje społeczne w styczniu, Komunikat z badań CBOS BS/10/2009, s. 2.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Podsumowanie
Proces transformacji w Polsce dokonuje się pod hasłem demokracji19. Badani ogółem dostrzegają w procesach transformacji więcej wad niż zalet. Krytycznie odnoszą się do funkcjonowania systemu demokratycznego. Rozczarowanie
skutkami transformacji wyrażane jest między innymi niską frekwencją wyborczą.
Pozytywnie oceniają zmiany gospodarcze, które mogą mieć wpływ na poprawę
jakości życia. Zasadniczy wpływ na budowanie ocen mają przeobrażenia w sferze świadomościowej. Pragmatyzacja świadomości spowodowana jest wzrostem
znaczenia czynników materialnych. Negatywne nastroje społeczne częściowo dotyczą ,,poczucia pustki po zakończeniu procesu integracji”, po którym oczekiwano
bezpośrednich korzyści społecznych, a ,,które jednak się nie pojawiają”20. Utrzymująca się tendencja traktowania demokratyzacji w kategorii porażek nie służy
aktywności społecznej. Brak gwarancji zatrudnienia powoduje obniżenie poczucia bezpieczeństwa w wielu aspektach życia21. Mimo to zakres przebiegu procesu
transformacji systemowej w Polsce świadczy o szybkim tempie modernizacji. Zadania ustrojowe oraz cywilizacyjne ujmowane są niekiedy w kategoriach ,,nadrabiania” zapóźnień cywilizacyjnych. Znane z teorii modernizacji pojęcie „rozwoju
dościgającego” stosowane jest jako pochodna innych kategorii, takich jak rozwój,
postęp, zacofanie. Dotyczy to w większym stopniu części kraju pozostających nadal przestrzenią peryferyjną w stosunku do przestrzeni europejskiej czy światowej.
Porównywanie doświadczeń własnego życia ze standardami życia w krajach o wysokim poziomie bezpieczeństwa ekonomicznego wypada zawsze niekorzystnie.
Konsekwencją niespójności między projektem ładu demokratycznego a niewykształconymi strukturami społecznymi i gospodarczymi jest brak rozwiązań występujących problemów.
Głównym problemem społecznym jest niewątpliwe utrzymujące się na wysokim poziomie bezrobocie, ograniczony dostęp do świadczeń zdrowotnych, ubó-
Wybrane aspekty procesu transformacji w Polsce w opinii społecznej
Niezadowolenie ze zmian wyraziło 35% badanych z najniższym wykształceniem.
Pesymizm dominuje w wypowiedziach kobiet z małych miast, deklarujących lewicowe poglądy polityczne. Pozytywne oceny formułuje młode pokolenie, w przedziale wiekowym 15–39 lat. Kontekst formułowania się optymistycznych bądź negatywnych opinii wobec nowej rzeczywistości społeczno-politycznej może być związany
z określonymi normami społecznymi oraz indywidualnymi dyspozycjami. Na wyraźnie zróżnicowane opinie w ujęciu pokoleniowym mają wpływ zmiany kulturowe
i mentalne. Nowe pokolenie ocenia rzeczywistość społeczno-ekonomiczną na podstawie własnego doświadczenia. Dla pozostałych grup wiekowych przeszłość wciąż
pozostaje punktem odniesienia do obecnych warunków życia.
19
J. Mikułowski-Pomorski, Demokracja jako współczesny dylemat, w: Transformacje demokracji
…, red. L.W. Zacher, s. 409.
20
Tamże, s. 63.
21
A. Giddens, Europa w epoce globalnej, Warszawa 2009, s. 62.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
153
Grażyna Gadomska
stwo. W społeczeństwie funkcjonuje znany powszechnie podział na tych, którzy
zyskali i tzw. przegranych. Oznacza to, że ,,warunki brzegowe określające ramy
koniecznych przemian politycznych, gospodarczych i społecznych okazały się niewystarczające dla normalnego życia ogromnych rzesz społeczeństwa. Inaczej niż
oczekiwano, okazało się, że dla wielu «dzisiaj» jest gorsze od «wczoraj», «jutro»
zaś też niczego dobrego nie zapowiada”22. Deprywacje społeczne i ekonomiczne
były w znacznej mierze ,,podłożem rewolucji solidarnościowej w Polsce w 1980
roku, «aksamitnej rewolucji» w ówczesnej Czechosłowacji w 1989 roku oraz «pomarańczowej rewolucji» na Ukrainie w 2004 roku”23.
Wyniki badań pozwalają stwierdzić, że sieć oczekiwań wytworzonych przez powstały w latach dziewięćdziesiątych XX wieku nowy porządek społeczny podtrzymywana jest przez zachowania zorientowane na podstawowe wartości społeczne.
Obecnie rozwój społeczny niesie zjawiska i problemy uwarunkowane procesami
globalizacyjnymi. Polityka państwa, bez względu na poziom wzrostu gospodarczego, oparta jest na utrzymywaniu niskiego poziomu płac i ograniczaniu świadczeń
społecznych. Utrata źródeł dochodów i poszerzająca się sfera ubóstwa ogranicza
dostęp do dóbr cywilizacyjnych znacznej części mieszkańców. Problemy społeczne oznaczają zatem przeniesienie ciężaru ich przezwyciężania na jednostkę, grupę,
wspólnotę samorządową.
Proces transformacji w Polsce charakteryzuje się szerokim zakresem przekształceń społeczno-gospodarczych i stanowi bogaty obszar badawczy, wymagający prowadzenia pogłębionych analiz o charakterze interdyscyplinarnym.
Słowa kluczowe: transformacja, demokracja, bezrobocie, nierówności społeczne
Selected aspects of the process of transformation
in Poland in public opinion
The article is an attempt at showing social problems that affected Poland in the time of
transformation. In order to achieve this goal, the author analyses judgments expressed by
the public opinion both most frequently and most rarely.
Key words: transformation, democracy, unemployment, social inequalities
Certains aspects du processus de transition
en Pologne selon l’opinion publique
L’étude tente d’identifier les problèmes sociaux qui sont apparus en Pologne pendant la
transition. A cet effet furent utilisées des données existantes – les appréciations de l’opinion
publique exprimées le plus et le moins souvent.
Mots-clés: transition, démocratie, chômage, inégalités sociales
22
23
154
Transformacja, elity, społeczeństwo, red. M. Jarosz, Warszawa 2007, s. 11–12.
E. Wnuk-Lipiński, Socjologia życia publicznego, Warszawa 2005, s. 67.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
В данном исследовании сделана попытка выявить социальные проблемы, которые присутствовали в Польше в период трансформации. Для этого использовались
вторичные источники – оценки в рамках общественного мнения, которые были выраженные наиболее часто и наиболее редко.
Ключевые слова: трансформация, демократия, безработица, социальное неравенство
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Wybrane aspekty procesu transformacji w Polsce w opinii społecznej
Избранные аспекты процесса трансформации
в Польше в общественном мнении
155
Myśl
polityczna
157
Leszek Nowak
Interpretacja kryzysu
cywilizacji w konserwatyzmie…
amerykańskiego Południa.
Przypadek Johna Crowe
Ransoma
Konserwatyzm amerykańskiego Południa, w odróżnieniu od innych jego amerykańskich wariantów, przypomina w większym stopniu swojego europejskiego
odpowiednika1. Tak jak ten ostatni, z niechęcią odnosi się do abstrakcji, eksponuje natomiast rolę doświadczenia i pamięci, ceni wartość organicznego rozwoju
społeczeństwa i podkreśla potrzebę obrony historycznie ukształtowanych wspólnot. Ma on również swoją specyfikę związaną z zagrożeniem, które dostrzegano
w ekspansji władzy federalnej, co znalazło swój wyraz w takich doktrynach jak
„prawo do secesji” czy „nullyfikacja”, których celem była obrona praw stanów
przed ekspansją władzy federalnej.
Konserwatyści Południa, opisując swoją genealogię, odwołują się do doświadczeń poprzedzających powstanie republiki. Historia Ameryki – przekonują – nie
zaczęła się od przyjęcia Deklaracji Niepodległości i uchwalenia Konstytucji. Południowcy z dumą odwołują się do epoki kolonialnej, podkreślając ciągłość doświadczeń anglo-amerykańskich. Uważają się za spadkobierców angielskiej tradycji politycznej, w której poczesne miejsce zajmuje common law. Ameryka epoki
kolonialnej była częścią angielskiej wspólnoty politycznej, opartej na rządach prawa, respektującej wolności – tak indywidualne, jak i wspólnotowe – i zespolonej przynależnością do tej samej kultury. Rewolucję amerykańską konserwatyści
Południa interpretują w podobny sposób jak Edmund Burke rozumiał rewolucję
chwalebną w Anglii w 1688 roku – jako windykację praw, które im się należa1
Artykuł finansowany ze środków na naukę w latach 2009–2012 jako projekt badawczy
Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
159
Leszek Nowak
ły, a nie jako próbę stworzenia nowego ustroju, którego byt został wywiedziony
z abstrakcyjnych pryncypiów. Stare Dominium ucieleśniało wiele zalet, zachwalanych przez konserwatystów późniejszych dekad – ducha lokalizmu, ograniczenie władzy, traktowanie polityki jako ochrony życia wspólnotowego2. Mimo że
Południowcy z rewerencją odnoszą się do twórców republiki, to dostrzegają także
zasadność argumentów, sprzeciwiających się uchwaleniu Konstytucji, antyfederalistów.
Nie ma tu miejsca na szczegółową analizę wizji historii Stanów Zjednoczonych
w oczach konserwatywnych Południowców – zaznaczmy tylko, iż uważają się oni
za wiernych dziedzictwu starej republiki (1776–1861). Wszakże to z Południa –
twierdzą – wywodzi się wielu amerykańskich prezydentów w okresie poprzedzającym wojnę domową. Południe dostarczyło Ameryce takich przywódców, jak:
Waszyngton, Jefferson, Madison czy John C. Calhoun.
W interpretacji konserwatywnych Południowców wojna domowa kończy epokę
starej republiki, a jej najważniejsze cechy, czyli właśnie republikanizm i federalizm, zostały zniszczone przez rewolucję przeprowadzoną przez Partię Republikańską pod przywództwem Lincolna. Epoka tzw. rekonstrukcji, która nastąpiła po
wojnie domowej, kiedy to związana z Północą USA Partia Republikańska sprawowała władzę na Południu przy pomocy wojsk Unii, porównywana jest do rewolucji
jakobińskiej. Lincoln – twierdzą Południowcy – zniszczył starą republikę i dokonał
drugiego „aktu założycielskiego”. Stany Zjednoczone, które były od czasu uchwalenia Konstytucji umową między stanami, zostały przekształcone w scentralizowane państwo. Od tego czasu historia Stanów Zjednoczonych to dzieje wzrastającego
w siłę państwa-lewiatana, niszczącego wolność i poczucie odrębności zamieszkujących go wspólnot3.
Po rewolucji politycznej nastąpiła rewolucja industrialna, która w dużej mierze
zniszczyła agrarny charakter społeczeństwa i ekonomii Południa. Romantyczna
wizja countryside, pochwała społeczeństwa niezależnych farmerów i sprzeciw wobec zepsutej cywilizacji komercyjnej skupionej w wielkich miastach – to ważny
składnik tożsamości Południa, który znalazł swój wyraz w pismach Thomasa Jeffersona i Johna Taylora. Rewolucja industrialna, niszcząc agrarną gospodarkę Południa, w dużym stopniu unicestwiła zbudowaną strukturę społeczną i oryginalny,
swoisty dla Południa, „sposób życia”.
Można więc powiedzieć, że Południe doświadczyło podwójnej rewolucji – politycznej i industrialnej. Obie były w Europie katalizatorem przebudzenia konserwatyzmu. Tak też stało się na Południu. Czas rewolucji jest czasem kryzysu. Posługując się terminologią medyczną, można rzecz ująć w sposób następujący: kryzys
2
Zob. szerzej: M.E. Bradford, Southern Conservatism, w: American Conservatism. An
Encyklopedia, red. B. Frohnen, J. Beer, J.O. Nelson, Willmington 2006; M.E. Bradford, Remembering
Who We Are. Observations of a Southern Conservative, Athens 1985.
3
Zob. np.: C.N. Wilson, Defending Dixie. Essays in Southern History and Culture, Columbia
2006; D.W. Livingston, Losing Federalism: When Did it Begin?, w: Chronicles of the South. Vol. 2:
In Justice to So Fine a Country, red. C.N. Wilson, Rockford 2011.
160
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
John Crowe Ransom i ruch agrarystów Południa
John Crowe Ransom (1888–1974) był jednym z inicjatorów i najważniejszych
autorów legendarnego już dzieła tego ruchu – ksiązki I’ll Take My Stand opublikowanej w 1930 roku5. Praca ta, składająca się z esejów dwunastu autorów
i poprzedzających je artykułu programowego Statement of Principles (napisanego
przez Ransoma), stała się jednym z najbardziej znanych dokumentów zawierających krytykę drogi rozwoju amerykańskiego społeczeństwa, a szerzej – pewnych
tendencji, które zdominowały cywilizację zachodnią. Tendencjom tym przeciwstawiono tradycję Południa, która pod ich wpływem ulegała dezintegracji. Okres
dezintegracji tradycji stał się zachętą do przemyślenia jej treści i znaczenia.
Ransom broni tradycji Południa jako pewnej realności, która wyrosła z historycznie ukształtowanego sposobu życia. Tradycja amerykańskiego Południa
– uważał – ukształtowała się wokół „dobrego sposobu życia”, który znajduje się
w stanie zagrożenia. Ransom, broniąc tradycji Południa, próbuje ocalić pewien typ
doświadczenia, które we współczesnym społeczeństwie industrialnym jest zagrożone.
Interpretacja kryzysu cywilizacji w konserwatyzmie…
jest chorobą organizmu4. Należy określić charakter choroby i jej pochodzenie. Czy
przyszła ona z zewnątrz i niszczy zdrowy organizm, czy też rozwijała się w jego
wnętrzu, które nosiło jej zarodki? Refleksja tego typu ma też za zadanie udzielenie
odpowiedzi na pytanie, co oznacza zdrowie organizmu. Porzucając metaforę medyczną, należy ustalić charakter kryzysu tradycji i jego pochodzenie.
Zajmiemy się w dalszej części tego artykułu reakcją konserwatystów Południa
na kryzys identyfikowany z drugą rewolucją, analizując dzieło Johna Crowe Ransoma, jednego z intelektualnych twórców ruchu agrarystów, który ukształtował się
na Uniwersytecie Vanderbilt w Nashville w latach 30. XX wieku.
Stare Południe
Obraz Starego Południa (przed wojną domową) u Ransoma nie jest z pewnością
deskrypcją spełniającą wymogi rygorystycznie rozumianego warsztatu historycznego. Jednocześnie nieuzasadniony byłby zarzut, iż przedstawiony przez niego
opis jest naiwną, nieliczącą się z historycznymi realiami idealizacją. Rekonstru4
P. Ricouer, Kryzys – zjawisko swoiście nowoczesne?, w: O kryzysie, red. K. Michalski,
Warszawa 1990, s. 37–38.
5
Najlepszą monografią myśli agrarystów jest książka L.B. Rubina, The Wary Fugitives. Four
Poets and the South, Baton Rouge–London 1978. O agrarystach i ich kontynuatorach zob. również
P.V. Murphy, The Rebuke of History. The Southern Agararians and American Conservative Thought,
Chapel Hill 2001; M.G. Malvasi, Unregenerate South: The Agrarian Thought of John Crowe Ransom,
Allen Tate, and Donald Davidson, Baton Rouge 1997; M. O’Brien, The Idea of the American South,
1920-1940, Baltimore–London 19777, rozdz. III. Na temat Ransoma zob. bardzo drobiazgową
i rzetelną biografię: T.D. Young, Man in a Dustcoat. Biography of John Crowe Ransom, Baton Rouge
1976. O ewolucji jego poglądów – która nie jest tematem tego artykułu – traktuje książka K. Quinlan,
John Crowe Ransom’s Secular Faith, Baton Rouge–London 1989.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
161
Leszek Nowak
uje on pewne elementy sposobu życia Południa, które dostarczają mu krytycznej
perspektywy w ocenie dominujących tendencji w rozwoju współczesnej Ameryki.
Nie oznacza to wszakże, iż Stare Południe stanowi pojęcie normatywne, że samo
dostarcza wzorców do oceny innych społeczeństw. Raczej jest urzeczywistnieniem
– niedoskonałym wprawdzie – czegoś, co można nazwać społeczeństwem tradycyjnym6.
Ransom twierdził, że pomimo lekceważenia, z jakim spotyka się Południe,
traktowane jako anachronizm, spojrzenie z dłuższej perspektywy pozwala dostrzec
jego zalety. Za nim stoi „autorytet przykładu i wyższość teorii”7. Przyznawał, że
kultura ta była daleka od doskonałości, nie dorównywała z pewnością poziomowi,
który osiągnęli starożytni Grecy czy Rzymianie. Stare Południe stworzyło jednak
ekonomiczne podstawy dla „dobrego życia”8. Ludzie na Starym Południu wiedzieli, co to znaczy żyć dobrze i wiedza ta nie miała charakteru teorii, lecz wcielona była w rutynę codziennego życia. Południowcy byli mistrzami „sztuk życia”
(the arts of living) charakterystycznych dla XVIII wieku – konwersacji, dobrych
manier, polowania, polityki i retoryki. Były to „sztuki życia, a nie sztuki ucieczki
od życia”. Sztuki te miały charakter wspólnotowy i wszystkie klasy mogły, do
pewnego stopnia, w nich uczestniczyć. „Życie było brane z łatwością – co również
jest sztuką”9. Przed wojną domową to Południowcy byli wirtuozami życia. W innych częściach Ameryki taki „sposób życia” także był znany, ale to na Południu
stał się podstawą oryginalnej kultury.
Ransom, podobnie jak Allen Tate, podkreślał europejskość Południa. Południowcy bliżsi byli konserwatywnym Europejczykom niż Amerykanom z Północy10. Allen Tate pisał o konserwatywnych Południowcach: „Musimy być ostatnimi
Europejczykami”11. Europejskość była w tym przypadku znakiem historycznej ciągłości i poczucia zakorzenienia – w odróżnieniu od ahistoryczności i wyobcowania
Amerykanów. W przeciwieństwie do popularnej w Ameryce mitologii opisującej
ją jako „Nowy Świat”, który zerwał więzi ze skorumpowanym „Starym Światem”,
konserwatywni Południowcy eksponowali podobieństwa z Europą. W poglądach
Ransoma obecne są w szczególności silne skłonności anglofilskie. „Obyczaje i instytucje Anglii – pisze – wydają się amerykańskiemu obserwatorowi starodawne i utrwalone”. Mieszkańcy prowadzą życie łatwe i bezpieczne, żyjąc w zgodzie
z odziedziczoną tradycją, którą przyjmują jako dobrą dla nich. Cieszą się czasem
wolnym, bezpieczeństwem i wolnością intelektualną12. Życie, którego rytm jest
6
Szerzej pisze na ten temat inny agrarysta Allen Tate. Zob. A. Tate, Traditional Society,
w: tenże, Essays of Four Decades, Wilmington 1999.
7
J.C. Ransom, Reconstructed but Unregenerate, w: I’ll Take My Stand. The South and the
Agrarian Tradition, Baton Rouge 1977, s. 3.
8
Tamże, s. 13.
9
Tamże, s. 12.
10
Zob. np. A. Tate, The New Provincialism, w: tenże, Essays of Four…
11
The Correspondence of Donald Davidson and Allen Tate, red. J.T. Fain, T.D Young, University
of Georgia Press 1974, s. 230.
12
J. C. Ransom, Reconstructed but Unregenerate…, s. 4–5.
162
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Interpretacja kryzysu cywilizacji w konserwatyzmie…
stały, a obyczaje i instytucje utrwalone, pozwala na przeznaczenie naddatku energii
na przyjemności umysłu. Życie na angielskiej prowincji cechuje pogodzenie z naturą, a spokój i dobrobyt zakorzeniony jest w utrwalonych instytucjach13.
Południe dla Ransoma było w pewnej mierze amerykańskim odpowiednikiem
prowincjonalnej Anglii. Warto zwrócić uwagę na akcent położony na życie w zgodzie z naturą. Wyeksponowanie tego elementu czyni agrarystów prekursorami
ekologizmu czy też – by posłużyć się innym określeniem – „zielonego konserwatyzmu”14. Ransom twierdził, że Południowcy zawarli pokój z naturą; nie traktowali jej jak wroga, którego należy podbić. Również agrarne podstawy gospodarki
Południa pozwalały na zdobywanie środków na życie bez przybierania agresywnej
postawy wobec natury.
Agraryści byli podzieleni co do oceny charakteru socjologicznego społeczeństwa Południa. W szczególności przedmiotem kontrowersji była odpowiedź na pytanie o miejsce niewolnictwa w społeczeństwie Południa. Dominował wśród nich
pogląd, iż jego podstawą – wbrew utrwalonemu obrazowi – nie byli plantatorzy,
lecz niezależni farmerzy (yeoman)15. Tak więc to nie plantacja niewolnicza, lecz
mała farma niezależnego yeomana była centralną instytucją Starego Południa.
Niektórzy jednak twierdzili, że Południe było wariantem społeczeństwa arystokratycznego i właśnie na tym polegała jego wartość16. Sprawa ta ma fundamentalne znaczenie dla oceny społeczeństwa Starego Południa. Uznanie centralnej roli
niezależnego farmera nie czyni z niewolnictwa najważniejszego problemu historii
Południa. Jak twierdził jeden z autorów I’ll Take My Stand, wybitny historyk Frank
L. Owsley, gdyby Południowcy sami znieśli niewolnictwo, nie zmieniłoby to zasadniczo charakteru ich społeczeństwa17. Niewolnictwo było więc traktowane jako
nieszczęście Południa, a nie konieczny warunek jego trwania. Dodajmy też, że
wśród agrarystów – pomimo pewnych wypowiedzi, które można byłoby uznać dziś
za rasistowskie18 – nie odnajdujemy żadnej sympatii dla poglądów zwolenników
tej instytucji19. Ransom podkreślał brak ustalonych barier i raczej luźną strukturę
klasową Południa. O niewolnictwie pisał, iż była to instytucja „okrutna w teorii,
13
Tamże, s. 5.
Określenie Johna Graya. Zob. tenże, Program dla zielonych konserwatystów, w: tenże, Po
liberalizmie, Warszawa 2000. Ekologiczny wątek refleksji agrarystów Południa do dziś ma swoich
kontynuatorów. Najwybitniejszym z nich jest Wendel Berry. Zob. tenże, The Unsettling of America.
Culture & Agriculture, San Francisco 1977.
15
Najpełniejszą prezentacją tego stanowiska jest książka F.L. Owsleya, Plain Folk of the Old
South, Baton Rouge 2008 (I wyd. 1949).
16
Zob. S. Young, Not in Memorial, but in Defense, w: I’ll Take My Stand…
17
F. Owsley, The Irrepressible Conflict, w: I’ll Take My Stand…
18
Przykładem może być przywołany artykuł F.L. Owsleya, który – krytykując sposób wyzwolenia
niewolników przez armię Unii – pisał o nich, że „pamiętali jeszcze smak ludzkiego ciała”.
19
Niewolnictwo było potępiane przez przedstawicieli Południa w epoce narodzin republiki (np.
T. Jefferson). Nie było jednak ani woli, ani pomysłu dotyczącego jego zniesienia. Zmiana stanowiska
Południa w sprawie niewolnictwa (od „koniecznego zła” do pozytywnej oceny – różnie uzasadnianej)
następuje w latach 30. XIX wieku.
14
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
163
Leszek Nowak
ale bardziej ludzka w praktyce”20. Podzielał pogląd, że zniesienie niewolnictwa
nie doprowadziłoby do rewolucji społecznej. Jednocześnie wśród „sztuk życia”
Starego Południa wymieniał takie, które były typowe raczej dla towarzystwa o wyrobionym smaku i wykwintnych manierach.
W odróżnieniu od wielu Południowców Ransom nie traktował przegranej wojny domowej jako początku końca cywilizacji Południa. Paradoksalnie poczucie
klęski i upokorzenia, związanego z przegraną wojną i poddania Południa procesowi rekonstrukcji po jej zakończeniu, wzmocniło poczucie przywiązania do tradycji. Ransom przyznaje, że podważenie podstaw Starego Południa nie było wyłącznie sprawą zewnętrznego przymusu, lecz także działania wewnętrznego. Jest to
uznanie pewnej słabości tradycji Południa, która widocznie nie była na tyle silna,
aby obronić się przed przeciwnikami wewnętrznymi. Tak więc zmierzch Starego
Południa był spowodowany przez industrializm, a nie zewnętrzną agresję militarną. Industrializm na Południu – jak napisał obrazowo Ransom – doprowadził do
większej dewastacji niż rajdy armii generała Shermana. Triumfalny pochód industrializmu stal się możliwy za sprawą Południowców, którzy nie potrafili dostrzec
wartości własnej tradycji i poddali się mitowi postępu.
Po tej krótkiej charakterystyce sposobu życia i tradycji Południa, zadajmy pytanie o funkcję, jaką pełni ono w poglądach Ransoma. Wielokrotnie porównywał
on agrarne Południe z industrialną Północą nie po to, aby ukazać zacofanie tego
pierwszego, lecz by ukazać jego przewagi. Stare Południe dostarcza obrazu dobrego życia, które może być wzorcem dla oceny współczesnej Ameryki, w tym
nowego Południa, a szerzej – cech nowoczesnej cywilizacji zachodniej. Mogłoby
to sugerować, że – tak jak to zdarzało się w historii myśli konserwatywnej – własna
tradycja dostarcza kryteriów do oceny innych sposobów życia. Jednocześnie Ransom podkreśla, że Stare Południe było amerykańskim odpowiednikiem wiejskiej
Anglii – a zatem te cechy życia nie miały charakteru unikalnego, lecz były amerykańskim wariantem modelu społeczeństwa znanego ze Starego Świata, które można nazwać społeczeństwem tradycyjnym. Dzięki utrwalonemu „sposobowi życia”,
który znalazł wsparcie w agrarnej ekonomii i strukturze społecznej, możliwe było
kultywowanie praktyk, które stanowią o dobrym życiu. Odwołując się do dystynkcji wprowadzonej przez T.S. Eliota, można rzec, że „tradycja” przeniosła wzorce
godne pochwały, ale nie znalazła wsparcia w „ortodoksji”, która pozwoliłaby na
docenienie własnej tradycji i odrzucenie tego, co jej zagrażało21. Zagrożenie dla
tradycji w postaci industrializmu przyszło z zewnątrz, ale natychmiast znalazło
zwolenników na samym Południu22. Można uznać pracę Ransoma za próbę dostarczenia zewnętrznego wsparcia i krytycznego lustra dla własnej tradycji. Polega
ono przede wszystkim na krytyce industrializmu i roszczeń wiedzy naukowej, które są jego podstawą.
20
J. C. Ransom, Reconstructed but Unregenerate, w: I’ll Take My Stand…, s. 15.
Zob. T.S. Eliot, After Strange Gods. A Primer of Modern Heresy, London 1934, s. 15–30.
22
O krytykach tradycji Południa i zwolennikach „Nowego Południa” zob. R.M. Weaver,
The Southern Tradition at Bay. A History of Postbellum Thought, Washington DC 1989, rozdz. VI.
21
164
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Termin „nauka” – zauważa Ransom – zyskał w naszych czasach rangę „świętości”. Składamy jej hołd, uznajemy w sposób bezkrytyczny, iż rzeczą szlachetną
jest służenie nauce. Wpływ nauki na nasze życie nie jest jednak z pewnością
jednoznacznie pozytywny. Namysł nad jej znaczeniem i umieszczenie tego problemu w kontekście tradycji Południa jest jednym z wielkich tematów w dziele
Ransoma. Dla określenia charakteru jego pisarstwa można odwołać się do trafnej formuły, użytej przez innego pisarza amerykańskiego Południa, Walkera
Percy’ego, który posłużył się nią dla opisu celu przyświecającego jego twórczości. Stwierdził on, że jest to refleksja nad „kondycją ludzką w świecie przekształconym przez naukę”23.
Naukę należy w tym miejscu rozumieć jako (1) naukę teoretyczną, która tworzy określony obraz rzeczywistości, podważając obraz świata zawarty w religii
i mitologii, oraz (2) naukę stosowaną. W tym ostatnim pojęciu mieszczą się różne urządzenia, maszyny i metody działania stosowane w rozległych obszarach
życia, które są rezultatem zastosowania nauki do celów praktycznych. Wkład
Ransoma w I’ll Take My Stand polega przede wszystkim na analizie drugiego
wymiaru nauki, inne prace – w tym zwłaszcza książka God Without Thunder –
zawierają analizę pierwszego aspektu tego zjawiska.
Pojęcie „industrializm” jest użyte przez Ransoma w sposób ogólny i nieco nieprecyzyjny. Termin ten opisuje stan, w którym ekonomia oraz inne obszary ludzkiego życia zostają podporządkowane rozwojowi nauki. Industrializm jest wyborem społeczeństwa polegającym na „inwestowaniu swoich ekonomicznych zasobów w naukę stosowaną”. Wyniki tej ostatniej, zaaplikowane w sferze gospodarki,
zmieniają z kolei ludzkie życie w sposób radykalny. Biorąc pod uwagę intencję,
jaka towarzyszyła agrarystom, kiedy posługiwali się tym pojęciem, nie należy go
rezerwować wyłącznie do opisu procesów przekształceń ekonomicznych, których
doświadczyło amerykańskie Południe po wojnie domowej. Jest to proces o charakterze bardziej uniwersalnym. Industrializm uznaje Ransom za ekonomiczną
konsekwencję kultu nauki. Industrializm – uważa – to tyle, co nauka stosowana
– „stosowana uporczywie, w każdym miejscu, komercyjnie, na wielką skalę, bezkrytycznie, bez zastrzeżenia i jako jedyny środek zbawienia”24.
Ransom uważa, że u podstaw industrializmu obecna jest określona wizja natury
ludzkiej. Zakłada ona, że człowiek jest stworzeniem instynktownym, a jego życie
polega na dążeniu do zaspokojenia instynktownych pragnień. Jest zwierzęciem,
które zaspokaja swoje pragnienia kosztem otaczającego środowiska. Antycypując
krytykę rozumu instrumentalnego, Ransom pisze, że rozum, który wyróżnia człowieka spośród innych stworzeń zamieszkujących świat natury, używany jest do
zdobywania tego, czego człowiek chce „szybko i w dużych ilościach”. Używając
Interpretacja kryzysu cywilizacji w konserwatyzmie…
Nauka i społeczeństwo industrialne
23
Conversations with Walker Percy, red. L.A. Lawson. V.A. Kramer, Jackson 1985, s. 12.
J.C. Ransom, God Without Thunder. An Unorthodox Defense of Orthodoxy, Hamden 1969
(I wyd. 1930), s. 187.
24
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
165
Leszek Nowak
rozumu, człowiek wydziera przyrodzie to, czego pragnie. Mówiąc krótko, dzięki
rozumowi człowiek może wieźć życie „bardziej zwierzęce niż zwierzęta”; intensyfikuje i „brutalizuje zwykły proces pożądania i spełnienia”25.
Figurą symbolizującą cechy industrializmu jest „pionier” – człowiek, który jest
nowatorem, odkrywcą, istotą wiecznie znajdującą się w ruchu i pełną niepokoju.
Pionier unika zakorzenienia, a życie pojmuje w kategoriach ciągłej zmiany. Industrialista jest jak pionier przebijający się przez głuszę, ale – w odróżnieniu od tego
ostatniego – nie wie, po co to robi. Cechy osobowościowe pioniera znalazły swoje
urzeczywistnienie na skalę masową w cywilizacji wielkomiejskiej. Sposób rozumienia tej cywilizacji u Ransoma jest nieco stereotypowy: wpisuje się w czarny mit
miasta-molocha znany z literatury wiktoriańskiej26. Jego zdaniem, ludzie zamieszkujący tę cywilizację nie są zdolni do wytworzenia w sobie nawyków człowieka
zakorzenionego, czyli człowieka, który wytworzył w sobie pozytywne afekty do
miejsca, przedmiotów i ludzi. Człowiek zakorzeniony posiada wspomnienia i jest
zdolny do nostalgii. Nostalgia – przypomnijmy – oznacza dosłownie tęsknotę za
domem. Człowiek zakorzeniony zdolny jest do nostalgii, ponieważ wie, czym jest
dom; towarzyszy mu bolesna pamięć przeszłości i przemijania. Nostalgia – pisze
Ransom – „to odwieczna skarga ludzkiej natury, która została odcięta od własnych
korzeni i przesadzona w obcą ziemię”27.
Nowoczesna cywilizacja industrialna, skupiona w miastach, ma swoich orędowników – to liberałowie i progresywiści. Głoszą oni nową wizję życia, którą
można streścić w haśle: „Nie przywiązuj się do niczego na stałe”. Według tej „nowej ewangelii” nigdy nie zaznamy spoczynku. Nasz duch powinien znajdować się
w stanie ciągłego ruchu. Ta „ewangelia postępu” – przestrzega Ransom – funduje
jednostkom ciągły niepokój, walkę i grozi samobójstwem.
Za inną groźną cechę industrializmu uważa stosunek do świata natury. Duch
niepokoju, zmiany i ciągłego ruchu wpływa na relacje międzyludzkie i kształtuje
także stosunek człowieka do świata przyrody. Znajduje on swego sprzymierzeńca,
którego stale stymuluje, w niespokojnej ambicji popychającej człowieka do ciągłej
aktywności, rywalizacji i eksploracji. Społeczeństwo industrialne nie jest gotowe
do zawarcia rozejmu ze światem natury. Traktuje go jako przeciwnika, którego
należy pokonać i podbić28.
Z wymienionymi cechami kontrastują te, które Ransom odnajduje w społeczeństwie agrarnym. Różni się ono od społeczeństwa industrialnego pod wieloma
względami, ale jedną z najważniejszych różnic jest właśnie to, jaką rolę odgrywa
w nim nauka. Nie jest to społeczeństwo przekształcone przez naukę stosowaną.
Natura nie jest traktowana jako wróg, którego należy ujarzmić i wykorzystać, lecz
jako otoczenie, z którym należy żyć w harmonii.
25
Tamże, s. 188.
Zob. J. Jedlicki, Świat zwyrodniały. Lęki i wyroki krytyków nowoczesności, Warszawa 2000
(rozdz. Protest przeciwko miastu).
27
J. C. Ransom, Reconstructed but Unregenerate…, s. 6.
28
Tamże, s. 7.
26
166
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Kult nauki i zdyskredytowanie wszystkich innych form wiedzy jako zwyczajnych „mitów”, „przesądów” czy „opinii” oraz uznanie nauk stosowanych za swego
rodzaju przewodnika w życiu społeczeństw ma bardzo daleko idące konsekwencje.
Nauka za swój cel stawia zmianę charakteru ludzkiej pracy oraz wprowadza nową
hierarchię w sposobie rozumienia różnych form ludzkiej aktywności i czasu wolnego (leisure). Problem ten jest bardzo dawny i posiada absolutnie fundamentalne
znaczenie, dlatego przed analizą tego zagadnienia u Ransoma wprowadźmy intelektualny kontekst w celu lepszego zrozumienia poglądu agrarysty.
Dla Greków praca rozumiana jako wysiłek fizyczny była koniecznością i rzeczą
godną pogardy. Dobre życie utożsamiane było z czasem wolnym. Tego ostatniego nie rozumiano jednak jako lenistwa czy bezczynności – dawał on sposobność
do zajęcia się czymś, co rzeczywiście nadawało sens ludzkiemu życiu. I tak czas
wolny był warunkiem życia filozoficznego, które Arystoteles uznał za obdarzony
największą godnością sposób życia, także politycznego. Jak pokazał Josef Pieper
w swojej znakomitej książce o czasie wolnym, greckie pojęcie używane dla jego
określenia stało się podstawą łacińskiego pojęcia scola, z której z kolei wywodzi
się „szkoła” w różnych językach. Sztuki czy nauki wyzwolone odróżnione od tych,
które mają charakter użytkowy, mają swoją podstawę w idei życia kontemplacyjnego zbudowanego na pojęciu czasu wolnego. O ile sztuki użytkowe są ważne
dla podtrzymania życia i uczynienia go bardziej komfortowym, zdrowszym i bezpiecznym, o tyle dopiero sztuki wyzwolone pozwalają nadać życiu znaczenie29.
Pogląd na relację między pracą a czasem wolnym zmienia epoka nowożytna.
Przyczyny są różnorakie. I tak, na przykład, purytanie widzą w czasie wolnym źródło grzechu. To właśnie wtedy nachodzą nas pokusy, którym ulegamy. Inspirowana przez kalwinizm etyka pracy każe traktować pracę jako test na to, czy obdarzeni
zostaliśmy łaską Bożą. Etos kapitalizmu jest etosem ciężkiej pracy. Nie jest ona
już traktowana jako środek do celu, którym jest czas wolny, lecz jako cel. Jak to
ujął Max Weber: praca nie służy uzyskaniu środków do życia, lecz żyjemy po to,
aby pracować30. Pogląd gloryfikujący pracę odcisnął także swoje piętno na sposobie rozumienia aktywności umysłowej. Nawet poznanie filozoficzne – zdaniem
Piepera za sprawą Kanta – utożsamione zostaje z „Herkulesową pracą”. Poznanie
nie może być rezultatem wolnej, receptywnej działalności umysłu, lecz wysiłku
poznawczego badacza. Stąd wywodzi się „pracownik umysłowy”, który staje się
specjalistą w systemie podziału pracy31. Dla Ransoma i agrarystów tak praca, jak
i czas wolny są istotne dla dobrego życia i w obu przypadkach – jak uważali – industrializm poczynił spustoszenia.
Epoce nowoczesnej towarzyszy intencja zwiększenia racjonalnej kontroli nad
naszym życiem. Również charakter pracy ma zostać odmieniony za sprawą nauki.
29
30
31
Interpretacja kryzysu cywilizacji w konserwatyzmie…
Praca i czas wolny
J. Pieper, Leisure. The Basis of Culture, South Benda 1998, rozdz. I.
M. Weber, Etyka protestancka a duch kapitalizmu, Lublin 1994.
J. Pieper, Leisure. The Basis…, rozdz. II.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
167
Leszek Nowak
Obietnica nowego systemu głosi, że w rezultacie zastosowania nauki praca stanie się lżejsza, a pracownicy w większym stopniu będą mogli cieszyć się czasem
wolnym. Obietnica ta jednak nie została spełniona – uważa Ransom. „Praca jest
ciężka, jej tempo szalone, a zatrudnienie niepewne”32.
Ransom odrzuca myślenie o pracy wyłącznie w kategoriach jej efektywności.
„Pierwszą zasadą dobrej pracy – pisze – jest jej efektywność, ale drugą zadowolenie pochodzące z jej wykonywania”. Praca należy do najważniejszych wymiarów ludzkiego życia, dlatego „umiarkowanym wymogiem jest oczekiwanie, aby
jej wykonywanie miało swój udział w ludzkim szczęściu”. Na czym polega dobra
praca? Dobrą pracą – twierdzi Ransom – jest ta, która stwarza możliwość „ćwiczenia wyobraźni”. Stąd pochodzi przewaga zachowującego kontakt z naturą rolnictwa nad zmechanizowanym przemysłem. W odróżnieniu od tego ostatniego praca
w kontakcie ze światem natury nie da się w pełni poddać rutynizacji33.
W zamiarze, który leży u podstaw industrializmu – zastąpienia ludzkiej pracy,
pracą maszyn – Ransom dostrzega postrzeganie pracy jako zła. Sama czynność
pracy jako „szczęśliwa funkcja ludzkiego życia” została całkowicie wyeliminowana – liczy się jedynie rezultat34. Praca więc stała się tylko środkiem do celu.
Co jest jednak celem? Jest nim konsumpcja i zwiększenie czasu wolnego. Ransom
rekonstruuje swego rodzaju teodyceę systemu industrialnego: zło, jakim jest praca,
usprawiedliwione jest dobrem, którym jest konsumpcja. Zwolennicy tej nowej teodycei uzasadniają nowy system fantastycznymi perspektywami stwarzanymi przez
konsumpcję w czasie wolnym od pracy. Niektórzy z nich, postulując bardziej radykalne rozwiązanie, chcą podporządkować „machinę industrializmu” celom konsumpcyjnym.
W tym miejscu Ransom dostrzega rolę komunizmu, który złu systemu industrialnego chce zaradzić poprzez zmianę struktury własności i zarządzania oraz
zmianę priorytetów. Sposobem na wyeliminowanie wad industrializmu jest pojawienie się swego rodzaju „super-inżyniera”, który podda kontroli ceny, wyeliminuje niepewność związaną z koniunkturami ekonomicznymi i nakieruje system
wytwarzania na cele konsumpcyjne. Komunizm – uważali agraryści – nie wymaga
użycia przemocy i przewrotu politycznego35. Może zostać wprowadzony stopniowo jako metoda „racjonalizacji” industrializmu. Komunizm nie jest alternatywą dla
kapitalizmu, ponieważ sam z niego wyrasta. Przypomnijmy, że niektórzy autorzy
I’ll Take My Stand uważali, iż bardziej adekwatnym tytułem manifestu agrarystów,
lepiej oddającym intencje autorów, byłby Tracts Against Communism.
Komentując wypowiedź prezydenta Colidge’a obwieszczającego z dumą, że
Amerykanie – mimo iż stanowią zaledwie jedną szesnastą populacji globu – wytwarzają połowę światowej produkcji, Ransom zauważa, że statystyka ta nie wystawia najlepszego świadectwa „wolnym ludziom”. Świadczy raczej o tym, że
32
33
34
35
168
A Statement of Principles…, s. XL.
J.C. Ransom, God Without a Thunder…, s. 193.
A Statement of Principles, w: I’ll Take My Stand…, s. XI–XII.
Tamże, s. XLI–XLII.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Interpretacja kryzysu cywilizacji w konserwatyzmie…
Amerykanie są ludźmi „pokonanymi”, szukającymi ucieczki w działaniu. Boją się
„pełni życia wewnętrznego”, dlatego wybierają gorączkową aktywność. Praca jest
dla nich „znieczuleniem”36. Duża część ich życia polega na organizowaniu czegoś. Życie w tym ciągłym zamieszaniu i zgiełku zostaje według niego pozbawione
godności37.
Industrializm zniszczył więc „dobrą pracę”, ale jednocześnie nie dostarczył
żadnej teorii konsumpcji. „Jeśli jest coś bardziej potwornego od pracy, która nie
przynosi radości – pisze Ransom – to jest nim przyjemność, która ma charakter
tylko formalny i nie jest inspirowana przez prawdziwe pragnienie”38. Konsumpcja
ma charakter wymuszony przez system industrialny, który stymuluje ją, kreując
nowe potrzeby. Ich zaspokojenie nie jest jednak źródłem satysfakcji, lecz sposobem zapełnienia pustki, jaka pojawiła się wraz z wydłużeniem czasu wolnego.
Postęp techniczny i racjonalizacja procesu pracy sprawiają, że pracownicy mają
więcej czasu wolnego. Biorąc pod uwagę pogląd Ransoma, iż religia i sztuka rozkwitają właśnie w czasie wolnym, wydawałoby się, że jest to proces pożądany.
Ransom uważa jednak, że człowiek nie może skracać czasu pracy i wydłużać czasu
wolnego bez końca. Skutkuje to poczuciem „bezcelowości” i „nadmiaru”. Takie
życie sprzeczne jest z naturalną konstytucją człowieka39.
Ransom antycypuje krytykę współczesnych społeczeństw komercyjnych, która
pojawiła się zarówno na prawicy, jaki i lewicy40. Twierdzi, że posiadanie czasu
wolnego i oddawanie się prywatnej konsumpcji nie oznacza oddzielenia się od
industrializmu. System ten ciągłą zmianę ma wpisaną w sposób swojego działania. Wytwarza ciągle nowe produkty i musi znaleźć dla nich nabywców. „Machina
industrialna”, z „rozbudowanymi laboratoriami” i „systemem masowej produkcji”
jest jak „państwo pruskie” – „stale gotowe do wojny”41. Dzięki zastosowaniu mechanizmów reklamy, kreuje nowe potrzeby i jednocześnie podsuwa sposób ich zaspokajania. System ten dla swojego działania potrzebuje więc ludzi zarówno jako
producentów, jak i konsumentów.
Nauka i religia
Książka God Without Thunder Ransoma wydana w tym samym czasie co
I’ll Take My Stand zawiera najpełniejszą analizę relacji między nauką a religią.
Przed przystąpieniem do krótkiej prezentacji niektórych jej tez wprowadźmy kontekst historyczny jej powstania – ważny dla jej lepszego zrozumienia. Tennessee,
36
J.C. Ransom, God Without Thunder…, s. 178.
Tamże, s.180.
38
Tamże, s. 195.
39
A Statement of Principles…, s. XLII.
40
Eugene D. Genovese zwraca uwagę na podobieństwa w krytyce kapitalizmu u agrarystów
i w katolickiej nauce społecznej (od Leona XIII do Jana Pawła II), a nawet w marksizmie. Zob. E.D.
Genovese, The Southern Tradition, The Achievement and Limitations of an American Conservatism,
Cambridge–London 1994, s. 14–15.
41
J. C. Ransom, Reconstructed but Unregenerate…, s. 8.
37
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
169
Leszek Nowak
stan w którym narodził się ruch agrarystów, było w tamtym czasie – i pozostaje do
dziś – ważnym obszarem działalności fundamentalistów religijnych. Impulsem dla
ich pojawienia na początku XX wieku były – przypomnijmy – przede wszystkim
dwa „wydarzenia”. Pierwszym był rozwój liberalnej teologii protestanckiej, której przedstawiciele zaprezentowali nowy sposób rozumienia Biblii. Odrzucali oni
dosłowne odczytanie wielu kluczowych dogmatów, jak niepokalane poczęcie czy
zmartwychwstanie, w zamian proponując oryginalną interpretację symboliczną.
Drugim było pojawienie się darwinizmu i teorii ewolucji, podważającej biblijną
wizję stworzenia. Reakcją fundamentalistów na te zjawiska było uznanie, że jedyną uprawnioną metodą lektury Biblii jest jej literalne rozumienie42. W niektórych
stanach zabroniono nauczania teorii Darwina w szkołach.
Spektakularnym wydarzeniem, które ujawniło przepaść oddzielającą liberalną
opinię Ameryki od fundamentalistów, ale także ludzi o tradycyjnych poglądach,
był słynny proces nauczyciela biologii Johna Scopesa w Dayton w 1925 roku,
dotyczący nauczania teorii Darwina w szkole. Dla liberalnej opinii publicznej było
to wydarzenie, w którym starły się siły postępu odwołujące się do wiedzy naukowej i pogardzającego rozumem religijnego fanatyzmu. Proces odczytywano też
jako zderzenie, z jednej strony, Ameryki, występującej pod sztandarami postępu
i nauki i, z drugiej strony, konserwatywnego, zacofanego Południa. Jeden z najsłynniejszych publicystów tamtych czasów, H.L. Mencken, napisał w reakcji na
te wydarzenia głośny artykuł The Sahara of the Bozart, opisujący Południe jako
kulturalną pustynię43.
Agraryści byli ludźmi zbyt wyrafinowanymi intelektualnie, aby mogli identyfikować się ze stanowiskiem fundamentalistów, ale proces w Dayton był dla nich
wydarzeniem niezwykle ważnym, krystalizującym w jakiejś mierze ich stanowisko. Jak wspominał Donald Davidson, był to „nocny alarm”44. Zinterpretowali
oni proces jako wyraz imperialnych zapędów nauki, która nie toleruje żadnych
alternatywnych obrazów rzeczywistości. W procesie upokorzona została religia,
ale upokorzono także Południe. Zarówno I’ll Take My Stand jak i God Without
Thunder są w jakiejś mierze reakcjami na to wydarzenie.
Pytanie, które natychmiast się narzuca, dotyczy sposobu rozumienia religii
przez Ransoma. Nie podaje on precyzyjnej definicji tego pojęcia; w sposób negatywny można odpowiedzieć, że nie jest to mglista „wiara w Boga”, odrzuca on
także utożsamienie religii z etyką. Religia jest dla Ransoma pewnym porządkiem
doświadczenia, w którym obecny jest strach, szacunek, radość i miłość do natury,
w otoczeniu której żyjemy. Można powiedzieć, iż jest to estetyczna koncepcja religii. Religia i sztuka przynależą do tego samego estetycznego sposobu doświadczania rzeczywistości. Doświadczenie religijne jest tu traktowane jako bardziej
42
Zob. K. Armstrong, W imię Boga. Fundamentalizm w judaizmie, chrześcijaństwie i islamie,
Warszawa 2005, s. 244–265.
43
Zob.: F. Hobson, Serpent in Eden. H.L. Mencken and the South, Baton Rouge–London 1978,
rozdz. II.
44
D. Davidson, Southern Writer in the Modern World, University of Georgia Press 1982, s. 30.
170
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
45
46
47
48
Interpretacja kryzysu cywilizacji w konserwatyzmie…
powszechna wersja doświadczenia estetycznego. Trudno sobie wyobrazić, aby
książka ta została zaakceptowana przez zwolennika ortodoksji religijnej. Co jest
jednak interesujące, interpretacja religii przedstawiona przez Ransoma, została pozytywnie przyjęta przez innych agrarystów, co może tylko świadczyć o konfuzji
panującej wśród nich w tej sprawie.
Przypomnijmy, że o jakości życia wedle Ransoma decyduje religia i sztuka.
Mogą one rozkwitać tylko w sprzyjających warunkach. Sposób życia na Starym
Południu stwarzał właściwe warunki, ponieważ życie w bezpośrednim kontakcie
z naturą w znacznie większym stopniu sprzyja rozwojowi wrażliwości estetycznej
niż sztuczne warunki wytwarzane przez cywilizację wielkomiejską45. Co dzieje
się z religią w społeczeństwie industrialnym? W pracach Ransoma można dostrzec
dwa wymiary tego zagadnienia. Pierwszy dotyczy miejsca religii w społeczeństwie,
którego życie zostało przekształcone przez nauki stosowane. Drugi – podważenia
religii jako pewnego typu doświadczenia przez naukę, która – wprowadzając nowy
obraz rzeczywistości – dla autentycznego doświadczenia religijnego nie pozostawia miejsca. Mówiąc krótko, w tym drugim przypadku chodzi o imperialne zapędy
wiedzy naukowej, która nie toleruje religii; dopuszcza tylko jej namiastkę, którą
można pogodzić z nauką.
Jeśli chodzi o pierwszy wymiar, to dla zrozumienia jego stanowiska należy
wrócić do problemu cywilizacji wielkomiejskiej. Jest ona wedle Ransoma wytworem industrializmu. W szczególności dotyczy to nowych miast amerykańskich,
o których pisał: „Miasto amerykańskie jest najbardziej imponującą transformacją
środowiska naturalnego w historii”46. Wytworzyło to w jej mieszkańcach uproszczony obraz natury i wpoiło im poczucie dominacji nad nią. Industrializm i nauka
stosowana, przekształcając świat natury, stwarzają dla człowieka „sztuczne miejsce życia”. Miejsce nieodgadnionej natury zajmuje „uproszczony obraz”47.
Ludzie żyjący na wsi są świadomi „nieskończonego zróżnicowania świata natury”. Życie w takim otoczeniu skłania do pokory, ograniczenia – stwarza warunki
dla pojawienia się doświadczenia religijnego. Człowiek zamieszkujący cywilizację
wielkomiejską zostaje od natury bezpowrotnie odcięty. Ze względu na prowadzoną przeciwko naturze wojnę, jego wrażliwość została „zraniona”. Pomimo powracającego niekiedy uczucia nostalgii, jedyne, do czego jest zdolny, to „piknikowa
wizja natury”. Pogarda dla natury i władczy stosunek do niej są, wedle Ransoma,
świadectwem zapomnienia o Bogu 48.
Jeśli chodzi o drugi wymiar relacji między religią a społeczeństwem industrialnym, to należy mu poświęcić więcej miejsca. Religijne doświadczenie rzeczywistości obejmuje szczególny stosunek do niej – zarówno do ludzi (w tym ludzi do
samych siebie), jak i do świata natury. Jest uznaniem tajemnicy natury i własnego miejsca jako istoty podporządkowanej. Religia narzuca poczucie ograniczenia
J.C. Ransom, God Without Thunder…, s.124.
Tamże, s.125.
A Statement of Principles…, s. XLII.
J.C. Ransom, God Without Thunder…, s. 125.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
171
Leszek Nowak
ludzkiej kondycji i pozwala jednocześnie na odnalezienie własnego miejsca w porządku świata. Nauka natomiast, obdarzając człowieka władzą, stworzyła pokusę
panowania – podporządkowania sobie świata natury, a zatem zburzenia pewnego
ładu, który w niej panował. Zaakceptowanie tajemnicy i faktu niepoznawalności
świata natury zostało zastąpione przez dążenie do poznania, któremu towarzyszy
żądza podboju. Jest to poznanie, któremu towarzyszy pragnienie posiadania.
Fantazje nauki o podporządkowaniu sobie przez człowieka świata natury odwoływały się do „łupieżczych” pragnień w człowieku. Logika rozwoju nauki ma
w sobie coś nieludzkiego – uważa Ransom – i powoduje rozwój w człowieku
„bestialskich instynktów”. Nauka zdziera z człowieka zasłonę kultury i czyni go
z powrotem istotą naturalną, ale tym razem natura zostaje wyposażona w potężną
władzę. Człowiek współczesny osiągnął poziom „wyrafinowanego jaskiniowca” –
wyrokuje Ransom.
Naukowcy według Ransoma reprezentują powierzchowny sposób rozumienia
ludzkiej natury. Ransom nie odrzuca „prawdy” nauki, uważa tylko – by posłużyć
się znanym określeniem Michaela Oakeshotta, którego on oczywiście nie używał
– że jest ona jednym z głosów w „rozmowie ludzkości”49. Kłopot jednak polega
na tym, że inne głosy zostały przez naukę zakrzyczane i problematyczna zdaje się
możliwość ich współistnienia.
Za sprawę fundamentalną dla zrozumienia religii uważał Ransom rolę mitu, który znajduje się w jej centrum. Rozwój nauki doprowadził nie tyle do podważania
niektórych mitów, ile zaatakował mit jako taki. Co to jest mit? Mit jest odmiennym
sposobem pojmowania rzeczywistości niż nauka. Ta ostatnia jest usystematyzowanym zbiorem twierdzeń ogólnych. Nie pozwala jednak na dostrzeżenie tego, co
szczególne i partykularne. Mit pozwala na uchwycenie tego, co unikalne, wyjątkowe, co jest nieprzekładalne na język nauki. Jest „opowieścią” odwołującą się do
tego, co nadnaturalne, aby oddać pełnię tego, co naturalne50.
Zdaniem Ransoma starcie nowego naukowego światopoglądu z religią może
przybrać dwie formy. Pierwsza polega na otwartym eliminowaniu religii z życia,
z użyciem przemocy włącznie – jak w Związku Sowieckim. Drugi, na pozór bardziej łagodny, ale w rzeczywistości bardziej podstępny, polega na dostosowaniu
religii do nauki. Konsekwencją jest stworzenie swego rodzaju atrapy przypominającej religię, ale w istocie oznaczającej poddanie jej władzy nauki.
W świecie zachodnim – uważa Ransom – nastąpiła zmiana, która przez wielu
nie została dostrzeżona – zastąpienie starej religii przez nową. Stopniowość tej
zmiany sprawiła, że zwolennicy starej religii uczestniczą w „optycznej iluzji” –
wydaje im się, że nic się nie zmieniło, tymczasem mają do czynienia z ersatzem,
udającym religię. Autor God Without Thunder komentował w ten sposób cofanie się surowej wizji religii, w której centrum stał Stary Testament, przed bliższą
„współczującej” wrażliwości nowoczesnego człowieka religią promowaną przez
49
Zob. M. Oakeshott, Poezja i jej głos w rozmowie ludzkości, w: tenże, Wieża Babel i inne eseje,
Warszawa 1999.
50
J. C. Ransom, God Without Thunder…, s. 65.
172
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Interpretacja kryzysu cywilizacji w konserwatyzmie…
liberalną teologię protestancką. Nowa wersja chrześcijaństwa, która zastępuje „starą religię”, dostosowana jest do nowoczesnej świadomości naukowej. Jest to więc
taka religia, którą człowiek nauki mógłby nie tylko zaakceptować, lecz w praktyce
jest ona przez naukowców popierana. To religia „partii nauki”. Intencją zwolenników „nowej religii” jest oczyszczenie starej z tego, co jest w niej mitem. Religia
sprowadzona zostaje do statusu etyki. Pojawia się w niej nowe wyobrażenie Boga:
surowy i nieodgadniony Bóg Starego Testamentu zostaje zastąpiony obrazem dostosowanym do współczesnej wrażliwości. „Chcemy Boga, który by nas nie zranił
i który pozwoliłby nam siebie zrozumieć.” Nowym Bogiem jest Chrystus wyobrażony jako uosobienie dobroci. Jest to religia na ludzką miarę, w której Bóg został
dostosowany do ludzkich potrzeb. Religia ta – ironizuje Ransom – jest jak Hamlet
bez księcia Danii.
„Stary Bóg” był odległy, do końca niepojęty i tajemniczy. Był kapryśnym
władcą, wymagającym, aby oddawać mu cześć. W nowej wersji chrześcijaństwa,
człowiek oddając cześć Bogu, czci siebie51. Ransom uważa, że nowa humanitarna
wizja chrześcijaństwa, wynosząc Człowieka-Boga, oddaje przede wszystkim hołd
temu pierwszemu, drugiego chce natomiast zdegradować.
Zatrzymajmy się w tym miejscu, dodajmy tylko, iż interpretacja przemian
chrześcijaństwa u Ransoma zawiera inne oryginalne interpretacje. Jasno z dotychczasowego wywodu wynika, że chrześcijaństwo w nowej „nieortodoksyjnej” wersji jest sprzymierzeńcem nauki i wrogiem „starej” religii. Stary Testament zawiera
„ducha tragedii”, ukazuje ograniczenia ludzkiej kondycji i nieuchronność klęski
ludzkich przedsięwzięć. Sekularyzm natomiast, który zdaniem Ransoma wyraża
ducha nowej religii, oznacza przede wszystkim odrzucenie idei ograniczenia.
Doświadczenie estetyczne52
Ransom przedstawił religię jako pewnego typu doświadczenie estetyczne dostępne powszechnie. Estetyczna postawa wobec świata nie jest rezultatem edukacji
zdobytej na uniwersytecie albo w instytucjach kulturalnych. Ransom opisuje ją
jako zgodną ze sposobem życia, który ma agrarną podstawę. Na czym polega ta
51
Tamże, s. 29–33.
Estetyczna perspektywa w ocenie rzeczywistości charakteryzuje nie tylko Ransoma, ale także
innych agrarystów. Jak zauważył wybitny znawca kultury Południa, Louis D. Rubin, I’ll Take My
Stand jest książką, u której podstaw zawarta jest intencja poetycka. Chodzi tu o poezję w znaczeniu,
jakie pojęciu temu nadał Wordsworth: dążeniu do przywróceniu naszemu życiu doświadczenia
całości, które zostało utracone za sprawą fragmentaryzacji naszego doświadczenia i postępującej
specjalizacji. Pozwala to nam przynajmniej na dostrzeżenie straty, jaką ponieśliśmy i wystarczy
do przebudzenia tęsknoty. L.D. Rubin, I’ll Take My Stand: The Literary Tradition, w: A Band of
Prophets, The Vanderbilt Agrarians after Fifty Years, ed. W.C. Havard, W. Sullivan, Baton Rouge –
London 1982.
Interpretację poglądów Ransoma jako przedstawiciela estetyki modernistycznej w duchu Matthew
Arnolda przedstawia Cleanth Brooks. Zob. C. Brooks, John Crowe Ransom: As I Remember Him,
w: tenże, Community, Religion, and Literature, Columbia – London 1991. O poglądach estetycznych
Ransoma szerzej: J.C. Ransom, The World’s Body, New York – London 1938.
52
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
173
Leszek Nowak
postawa? Otóż najogólniej można powiedzieć, że jest to nastawienie do świata
zewnętrznego, które charakteryzuje zdolność do odczuwania radości z istnienia
rzeczy. Ransom wyjaśnia to następująco. Jako zwykłe zwierzę człowiek po prostu bierze udział w „bankiecie natury”. Jako zwierzę rozumne może „pochłaniać”
naturę chciwie. Natomiast jako zwierzę obdarzone wrażliwością estetyczną czyni
swój „posiłek” „bogatym, wolnym i delikatnym doświadczeniem estetycznym”53.
Estetyka jest zatem zdolnością do przekształcania animalnego doświadczenia
w doświadczenie złożone i bogate, które pozwala na odczucie radości istnienia.
Jest to więc doświadczenie wzbogacające nasze życie.
Doświadczenie estetyczne nie jest zarezerwowane wyłącznie dla artysty, ma
charakter bardziej powszechny, ale sztuka odgrywa w nim ważną rolę. Co dzieje
się ze sztuką w społeczeństwie industrialnym? Ransom twierdził, iż nie ma dla niej
miejsca ze względu na towarzyszący rozwojowi industrializmu upadek wrażliwości. Rozkwit i kultywowanie sztuk zależy od „właściwego stosunku do natury”,
a „w szczególności od wolnej i bezinteresownej obserwacji natury, która zdarza
się tylko w czasie wolnym”. Warunki życia w społeczeństwie industrialnym nie
pozwalają ani na tworzenie, ani na właściwe rozumienie dzieł sztuki.
Na pierwszy rzut oka uwagi te mogą nieco dziwić i zdają się przeczyć zdroworozsądkowej obserwacji. Kontakt ze sztuką nadal stanowi ważny składnik życia
wielu ludzi, a rozkwit muzeów, teatrów, galerii i oper, który w Stanach Zjednoczonych przypada na okres poprzedzający wystąpienie agrarystów, zdaje się świadczyć o czymś przeciwnym. Dla agrarystów był to jednak dowód wyobcowania
sztuki z życia codziennego. Donald Davidson w artykule A Mirror for Artists zamieszczonym w I’ll Take My Stand twierdził, że istnieje odwrotna zależność między rozrostem muzeów i innych tego typu instytucji a rolą sztuki w życiu codziennym. Sztuka jest czymś obcym dla ludzi, nie towarzyszy im na co dzień, ludzie
stykają się z nią sporadycznie, przy okazji wizyt w instytucjach kultury. Muzeum,
w którym sztuka została zamknięta, jest symbolem tego wyobcowania. Ransom
był podobnego zdania. „Kultura – pisze – (…) nie jest materialnym towarem, który można kupić i skonsumować, lecz produktem ubocznym ludzkiego [dobrego]
sposobu życia”54. Jest jak łaska Boża nawiedzająca wiernego, który przygotował
do tego swoją duszę. Kultura może towarzyszyć tylko odpowiedniemu sposobowi
życia, nie może być sztucznie wytworzona w instytucjach edukacyjnych.
W okresie wystąpień agrarystów Ransom sceptycznie odnosił się do poglądów
tych, którzy sądzili, że zło industrializmu można naprawić poprzez rozwój edukacji i instytucji kulturalnych. Łudzą się ci – uważał – którzy sądzą, że można
to uczynić, zatrudniając „ekspertów od ludzkiej duszy”55. Młodzi ludzie w instytucjach edukacyjnych, jeśli są usytuowani w „fałszywym sposobie życia”, mogą
przyswoić sobie kulturę jedynie w sposób bardzo ułomny. Ransom sądził, że sztuki
i kultura mogą być właściwie zrozumiane, a proces ich transmisji może być sku53
54
55
174
J.C. Ransom, God Without Thunder, dz. cyt., s. 189.
Tamże, s.199.
A Statement of Principles…, s. XLIII.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Interpretacja kryzysu cywilizacji w konserwatyzmie…
teczny, jedynie w odpowiednich warunkach – tam, gdzie ukształtował się sposób
życia, który ma społeczne i ekonomiczne podstawy. Jeśli te warunki nie są spełnione, wówczas przyswojenie kultury uczyni ich życie tylko bardziej nie do zniesienia
niż dotychczas.
I’ll Take My Stand można potraktować jako polemikę z nurtem, który z dzisiejszej perspektywy wydaje się zbliżony do agraryzmu, mianowicie – „nowym humanizmem”. Narodził się on na początku XX wieku na Uniwersytecie Harvarda,
a jego przedstawicielami byli Irving Babbitt i Paul Edward More. Nowi humaniści, krytykując triumf tendencji materialistycznych i demokratycznych w Ameryce, chcieli im się przeciwstawić i szukali ratunku w zaadoptowaniu standardów
„smaku” kultywowanych w elitarnych instytucjach kulturalnych i edukacyjnych.
Kultywowanie wzorców kultury wysokiej miało stanowić remedium na wulgarność otaczającego świata zdominowanego przez masowe gusty56.
Stanowisko Ransoma ewoluowało w tej sprawie. W okresie zaangażowania
w ruch agrarystów krytykował on „nowych humanistów”, zarzucając im nadmierną
„abstrakcyjność”. Humanizm – twierdził – nie może być abstrakcyjnym systemem,
wymyślonym przez intelektualistów, lecz integralną kulturą – „sposobem życia,
działania, myślenia i czucia”. Jest to sposób życia osadzony w konkretnej „społecznej tradycji”. Przykładem jest Stare Południe, gdzie humanizm był wrośnięty
w codzienne życie – „stoły, krzesła, portrety, święta, prawa i obyczaje ślubne”.
Odrodzenie humanizmu nie jest jednak możliwe poprzez przyjęcie abstrakcyjnych
standardów „smaku”, ważnych dla krytyki sztuki współczesnej, ale niewystarczających do krytyki życia społecznego i ekonomicznego, które dla tej sztuki stanowią
środowisko rozwoju57.
W późniejszym okresie życia, który cechuje pewna rezygnacja i zaakceptowanie zmian, jakie nastąpiły w wyniku rozwoju nauki i przemysłu, Ransom łączył
nadzieje z tworzeniem „wspólnot” ludzi kultywujących sztuki. Zaakceptował
w pewnej mierze stanowisko krytykowanych wcześniej „nowych humanistów”.
„Sztuka – pisze – jest najbardziej swobodnym, najpełniejszym i cechującym się
największym zrozumieniem wyobrażeniem ludzkiego doświadczenia”58. Nasza
cywilizacja – uważał – nie mogłaby się bez niej obejść. Jednostki „nadwrażliwe
wśród nas byłyby samotne i biedne, pełne winy i lęków, [pozostawione] w swojej
ciemnej prywatności, gdyby nie wspaniała wyobraźnia artysty, która może je wyswobodzić”59.
Ostatnie słowo Ransoma było wypowiedzią estety, który odwrócił się od społeczeństwa, poddanego tak wielkiej zmianie, że wydawało się poza możliwością
uratowania. Stracił także zainteresowanie religią, która nie przypominała podzi56
Na temat poglądów nowych humanistów zob. I. Babbitt, Literature and the American College.
Essays in the Defense of Humanities, Washington DC 1986 oraz wybór esejów P.E. More’a The
Essentials Paul Elmer More, red. B.C. Lambert, New Rochelle 1972.
57
A Statement of Principles…, s. XLIV.
58
J.C. Ransom, The Communities of Letters, w: tenże, Poems and Essays, New York, s. 157.
59
Tamże.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
175
Leszek Nowak
wianej przez niego wiary Starego Testamentu. Agrarne Południe było już tylko
literacką metaforą dostarczającą obrazu dobrego życia, które jednak bezpowrotnie przeminęło. Pozostała tylko utopijna wspólnota ludzi estetycznie wrażliwych,
swego rodzaju ukryta republika literacka, do której mógł zgłosić akces każdy, kto
chciał uciec przed zgrozą i brzydotą nowoczesności.
Podsumowanie
Refleksja Ransoma nad tradycją Południa i kryzysem nowoczesnej cywilizacji
ma charakter nieco „urywkowy” i często bardziej przypomina natchnioną wizję
poetycką niż systematyczny wykład teoretyka polityki. Nie umniejsza to wszakże jej poznawczych walorów. Stare Południe stało się metaforą dobrego życia.
Namysł nad jego charakterem dostarczył mu krytycznej perspektywy dla analizy
przemian, których doświadczyło Południe, a wraz z nim, cała cywilizacja zachodnia. Przemiany te miały charakter nieodwracalnej mutacji historycznej. Refleksja
nad nimi pozwala przynajmniej na uświadomienie straty, która jest konsekwencją
tak radykalnej przemiany. „Wojna” wypowiedziana światu natury zaowocowała
nie tylko dewastacją tego ostatniego, ale także zmianą charakteru ludzkiego życia
– odcięciem człowieka od pewnego typu doświadczeń, które konstytuują bogatsze
i pełniejsze życie.
Godne uwagi są spostrzeżenia na temat przemian charakteru ludzkiej pracy
i czasu wolnego. Ta pierwsza, za sprawą mechanizacji i rutynizacji, stała się pustym i wyniszczającym doświadczeniem. Czas wolny natomiast stał się jałowym
doświadczeniem z powodu wciągnięcia jednostek w tryby świata konsumpcji.
Wreszcie nauka, której rozwój zainicjował te przemiany, odmieniła ludzkie życie
i sposób doświadczania świata, czyniąc ludzkie życie „jednowymiarowym”.
Słowa kluczowe: konserwatyzm, Południe, agraryzm, Ransom
An interpretation of the crisis of civilization
in Southern American conservatism. The case of John Crowe Ransom
This article discusses the problem of Southern tradition and crisis in the views of one of
the most important southern thinkers, John Crowe Ransom. Ransom was aware of the flaws
of the Old South but claimed that the South had certain features worth preserving. He opposed the image of the agrarian society to the modern society. Ransom criticized the rising
materialistic civilization based on industrialism and applied modern science. The modern
ways of living never let men rest. Industrialism wages warfare on nature and exploits it in
the name of progress. The effect of industrialism is dehumanizing. In contrast to industrialism, the agrarian way of life was based on piety to nature, leisure, and fixed customs and
manners. In such a society religion and art can flourish. These features are essential for
a good life.
Key words: conservatism, South, agrarianism, Ransom
176
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Cet article traite de la question de la tradition du Sud et de la crise selon l’un des penseurs
les plus importants du Sud, John Crowe Ransom. Ransom était au courant des défauts du
Vieux Sud mais il affirmait que le Sud avait certaines caractéristiques qui méritaient d’être
préservées. À l’image de la société agraire, il opposa celle de la société moderne. Ransom critiqua la civilisation matérialiste émergente, basée sur l’industrialisme et la science moderne
appliquée. Les modes modernes de vie ne laissent jamais les hommes se reposer. L’industrialisme s’en prend à la nature et l’exploite au nom du progrès. L’effet de l’industrialisme est
déshumanisant. Par opposition à l’industrialisme, le mode de vie agraire fut fondé sur la piété
envers la nature, les loisirs, les coutumes fixes et les mœurs. Dans une telle société la religion
et l’art peuvent s’épanouir. Ces caractéristiques sont essentielles pour une bonne vie.
Mots-clés: conservatisme, Sud, agrarisme, Ransom
Интерпретация кризиса цивилизации
в консерватизме американского Юга. Случай Джона Кроу Рэнсома
В данной статье рассматриваются традиции Юга и кризис во взглядах одного из
самых важных южных мыслителей, Джона Кроу Рэнсома. Рэнсом знал о недостатках
Старого Юга, но утверждал, что Юг имеет определенные особенности, которые стоит
сохранить. Он противопоставлял образ сельскохозяйственного общества и современного общества. Он критиковал растущую материалистическую цивилизацию, основанную на индустрализме и современной прикладной науке. Современный образ жизни
никогда не позволяет человеку отдохнуть. Индустриализм ведет войну против природы и использует ее во имя прогресса. Результат индустрализма является дегуманитарным. В отличие от сельскохозяйственного образа жизни, который был основан на приверженности к природе, отдыху и установленных обычаях. В таком обществе религия
и искусство могут процветать. Эти признаки являются существенными для хорошей
жизни.Эти особенности имеют важное значение для хорошей жизни.
Interpretacja kryzysu cywilizacji w konserwatyzmie…
Les interprétations de la crise de la civilisation dans le conservatisme
du Sud américain. Cas de John Crowe Ransom
Ключевые слова: консерватизм, Юг, движение за аграрную реформу, Рэнсом
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
177
Paulina
Orłowska,
Ivan Dimitrijević
La nascita della società
senza governo: Biral
interprete di Hobbes
1. In una delle opere fondamentali del pensiero politico del secolo scorso – La
nuova scienza politica di Eric Voegelin –, l’origine della società moderna è stata
ricondotta ad una genesi para-cristiana. Il „mondo del sogno”1, nel quale vivono gli uomini moderni, non deriva „dall’interno del Cristianesimo e non ne è uno
sviluppo”2. La genealogia della politica rintracciata da Voegelin identifica l’origine
del processo storico il cui esito è la modernità nei movimenti gnostici, ripresi da
sette cristiane tardo-medievali, come quella capeggiata da Gioacchino da Fiore. Tali
sette nascono in un momento di ascesa economica e sociale del Medioevo cristiano,
mentre la dottrina ufficiale della Chiesa si fondava sulla concezione agostiniana
del saeculim senescens. I medievali avrebbero risolto la contraddizione fra la reale
ascesa sociale e l’ideologia dell’inevitabile invecchiamento del mondo, abbracciando inconsciamente la dottrina gnostica, secondo cui la prossima età sarebbe stata la
ultima e gloriosa età dello Spirito. Gnostici a loro insaputa, i medievali iniziarono
a credere che nell’utopico domani l’ideale e il reale avrebbero coinciso. L’invecchiamento del mondo si sarebbe concluso con la sua fioritura finale e definitiva: così
l’eschaton è stato immanetizzato. Secondo Voegelin, nell’età moderna le concezioni
gnostiche sono state inglobate dall’illuminismo, socialismo e positivismo3.
Per il filosofo italiano Alessandro Biral (1942–1996)4 – che ha dedicato le sue
1
Cfr. E. Voegelin, La nuova scienza politica, trad. it. di R. Pavetto, Torino 1968, p. 144–145.
Cfr. A. Biral, Voegelin e la restaurazione della scienza politica, „il Mulino 307” 1986, XXXV,
5, settembre-ottobre. Riedito in: A. Biral, Storia e critica della filosofia politica modera, Milano
1999, p. 264.
3
Cfr. E. Voegelin, From Enlightenment to Revolution, Durham 1975, p. 74–109, 273–304.
4
Sul pensiero di Biral, per ora poco studiato, sono stati scritti i seguenti lavori: U. Galimberti,
Platone istruzioni per vivere, „La Repubblica”, 4 giugno 1997; G. Duso, Premessa, in: A. Biral,
Storia e critica..., p. 7–18; F. Battistin (a cura di), Che cos’è la politica? Dialoghi con Alessandro
2
178
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
La nascita della società senza governo: Biral interprete di Hobbes
ricerche all’essenza della politica, alla differenza fra la politica dei moderni e degli
antichi, al pensiero dei grandi maestri della scienza politica (Platone, Hobbes, Locke, Rousseau, Schmitt, Koselleck) e alla rivoluzione francese – tale spiegazione
della nascita della modernità ricade nello stesso errore che Voegelin pure cerca di
combattere. Anche per Voegelin „gli uomini fanno la storia ma non la conoscono,
perché i mutamenti decisivi sono da attribuire a fattori indipendenti dalla coscienza
e, comunque, più forti di questa”5. Non furono i movimenti al margine del cristianesimo, o perfino eretici, a innescare il processo che ha condotto alla nascita della
società moderna. La vecchia Europa cristiana era un’unità spirituale che venne
spezzata, storicamente, dalla lotta fra il Papato e l’Impero6. Entrambi i poteri vollero edificare un regno unitario, spirituale e materiale al contempo. La conseguenza
di tale lotta fu che, come scrive lo storico austriaco Otto Brunner, „quella mondanizzazione, quella secolarizzazione che alla fine distrussero la vecchia Europa in
quanto unità spirituale, non scaturirono da un „sentimento dell’aldiqua” contrapposto al concetto cristiano dell’aldilà, non da un esprit laique, ma nascono, in un
intreccio tragico per il pensiero storico cristiano, dalla volontà storicamente unica
dell’Occidente di cristianizzare anche questo mondo”7.
L’età secolare, con la quale Charles Taylor identifica l’epoca moderna8, sorge dall’aspirazione alla instaurazione di una società perfettamente cristiana. La
volontà di cristianizzare questo mondo – storicamente tradottasi nei movimenti
contrapposti, eppure identici nell’aspirazione di fondo, della Riforma e della Controriforma – ha condotto alle guerre di religione. La scienza politica dei moderni
nasce come reazione ai fatti cruenti che sconvolsero l’Europa nel XVI e XVII secolo. E colui che ha creduto di aver posto fine alla tragedia grazie a una teoria che,
applicata alla società e alla politica, avrebbe reso impossibili le guerre di religione
e ogni altro tipo di inimicizia, fu – come ben aveva compreso Leo Strauss9 – Thomas Hobbes10. La storia sarebbe potuta ripartita da capo, per diventare finalmente
la storia dell’inarrestabile accrescimento del benessere.
2. Una piena comprensione della portata rivoluzionaria della scienza politica
e morale hobbesiana presuppone l’analisi delle caratteristiche principali della
Biral, Padova 2006; I. Dimitrijević, P. Orłowska, Il felice Alessandro Biral, in: Voci dal Novecento
IV, I. Pozzoni (a cura di), Villasanta 2012, p. 365–387; P. Orłowska, I. Dimitrijević, Zaprzyjaźnić
się z bogami, „Przegląd Polityczny” 2012, Nr 111; I. Dimitrijević, Filozof z laguny. „Mroczny”
Alessandro Biral, „Omphalos” 2011, Nr 2.
5
A. Biral, Voegelin e la restaurazione..., p. 266.
6
Cfr. E. Rosenstock-Huessy, Out of Revolution. Autobiography of western Man, Providence–
Oxford 1993, p. 516–561; O. Brunner, Storia sociale dell’Europa nel Medioevo, trad. it. di G. Corni,
Bologna 1988, p. 109–125.
7
O. Brunner, Vita nobiliare e cultura europea, trad. it. di G. Panzieri, Bologna 1972, p. 62.
8
Cfr. Ch. Taylor, L’età secolare, trad. it. di P. Costa e M. Sircana, Milano 2009, p. 36–38.
9
Cfr. L. Strauss, The Political Philosophy of Hobbes. Its Basis and Its Genesis, Chicago 1996,
p. 6–29.
10
Cfr. A. Biral, Schmitt interprete di Hobbes, in G. Duso (a cura di), La politica oltre lo Stato:
Carl Schmitt, Venezia 1981, p. 103–125.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
179
Paulina Orłowska, Ivan Dimitrijević
società antica e medievale. Altrimenti la novità della sua nuova scienza politica
rischia di passare inosservata. In primo luogo, la società medievale non ha conosciuto la separazione fra la sfera politica e quella religiosa, fra il diritto pubblico
e quello privato, fra lo Stato e la società. Quel che la caratterizzava era la teologia
civile: “La città antica, le città greche e Roma, come anche la società europea fino
all’esplosione del mondo moderno, alla deflagrazione della rivoluzione francese,
non si lasciano comprendere da concetti moderni quali economia, società, Stato, potere, classi, che, al contrario, se applicati su queste realtà, ne distruggono e
confondono l’essenziale costituzione. La Civitas antica infatti si presenta come
comunità di uomini e dèi; la Civitas è costituita come ordine giusto nel momento
in cui gli dèi accettano di abitare al suo interno (...). La religione, pertanto, non è
tanto una grandezza intimamente intrecciata alla politica, ma religione e politica
formano un’unità compatta e in nessun modo differenziabile: «Roma era la Roma
degli dèi in ogni momento e in ogni aspetto della sua vita quotidiana»11. La società
antica esprime il suo ordine nella sua teologia politica”12.
La scienza politica degli antichi – quella di Platone, Aristotele, ma anche di
Agostino e Dante – non ha mai inteso rifondare la città, bensì unicamente correggerla, migliorarla, perfezionarla. L’antica scienza politica non pretendeva di
sostituirsi ai costumi, tradizioni e leggi della civitas, ma piuttosto adattarvisi
ed inserirvisi al fine di condurre la città alla migliore armonia, ossia al summum bonum. Una scienza che vuole edificare la polis da capo, deve dapprima
distruggere la vecchia società, e quindi scacciarne gli dèi che la costituiscono.
Non si può creare senza previamente demolire: questa verità della scienza politica moderna verrà chiaramente espressa, sul piano filosofico, solo da Marx
e Nietzsche. La scienza politica degli antichi non ha mai aspirato né a stravolgere né a cristallizzare l’ordine costituito: “Platone avverte che l’ordine
dell’anima non può mai diventare l’ordine della società, che la società non deve
mai essere dedivinizzata, privata di ogni sua interna verità, e la dimenticanza di
questi divieti è la fonte stessa del disordine (…). Ciò significa asserire che alla
scienza politica non pertiene, in alcun modo, la funzione di dire come la società deve essere organizzata e governata, bensì quella di impedire che la società
tenda ad assolutizzare il proprio ordine e si protenda nel disordinato tentativo
di renderlo perfetto”13.
3. Già nel pensiero di Bodin, Montaigne e Charron, Biral rinviene le prime
avvisaglie della nuova scienza politica. Mentre in precedenza la politica veniva
intesa come la scienza dell’ordine giusto della città, a partire dall’epoca dell’assolutismo e dell’elaborazione teoretica dell’assolutismo come dottrina politica, l’antica politikē epistēmē diventa una „scienza dell’interesse dello Stato, e il metodo in
11
E. Voegelin, La nuova scienza..., p. 157.
A. Biral, Voegelin e la restaurazione..., p. 269.
13
Ibidem, p. 270.
12
180
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
La nascita della società senza governo: Biral interprete di Hobbes
virtù del quale si giunge a conoscere questo interesse, assolutamente indipendente
dalla volontà degli uomini, è il metodo storico”14.
La politica non s’identifica più con la ricerca del summum bonum della città. Lentamente si trasforma nella ricerca „delle regolarità empiriche che sottintendono la
formazione, l’ingrandimento e la decadenza delle associazioni politiche”15. La politica diventa dunque quella scienza che può assicurare ai sudditi – e siamo nel pieno
delle guerre civili di religione – la sicurezza e la pace. Non si tratta più di una pace
giusta, ma solo di una „pace ridotta alla tutela esterna del corpo e dei beni di tutti”16.
Rinunciando a perseguire la pace giusta, la politica si distacca dal télos di procurare
la migliore armonia alla civitas: eppure tutti i pensatori pre-moderni hanno ritenuto
che nessuno potesse diventare felice senza essere giusto e virtuoso, e ciò era valido
tanto per l’individuo quanto per ogni forma di associazione politica, dalla famiglia
alla Respublica. Già in Bodin, Montaigne e Charron la felicità e la virtù della giustizia diventano fatti privati, le cui precondizioni la politica ha il compito di garantire17.
La felicità diventa uno scopo da realizzare nella sfera privata poiché la politica non
la può né la deve assicurare agli individui e alle associazioni. Essa ne può solamente
creare i presupposti sociali: pace, sicurezza e libertà. Ne consegue la scissione della
vita umana in due sfere, pubblica e privata. L’attività politica inizia a diventare una
professione fra tante, un’occupazione separata da altri affari (economici, religiosi),
relegati ora nel privato. Così la politica, invece di produrre l’unità della città, genera
la separazione fra la vita pubblica e la vita privata, fra lo Stato e la società. Tale separazione è però la precondizione necessaria della pace.
Immerso nell’epoca del fanatismo religioso che mina gli antichi costumi del
regno, Montaigne individua la cura per il disordine nella scissione fra l’azione e la
coscienza: colui che si occupa degli affari di governo non deve seguire la coscienza
nella propria azione politica. La coscienza suggerisce diverse opinioni a uomini
diversi: se ciascuno seguisse la propria opinione particolare, che solo di rado è in
sintonia con l’opinione di un altro, ne risulterebbe la guerra civile. La coscienza va
totalmente scissa dall’agire, il foro interno dal foro esterno: in tal modo soltanto
l’uomo non contribuisce ad accrescere il disordine civile esistente. Saggio è colui
che non traduce in azioni politiche ogni dettame della sua coscienza. Egli vive la
pienezza della vita nella retrobottega dell’anima, mentre riduce la vita pubblica, cui
pure partecipa, a mera esteriorità18. Tale partecipazione non ne tocca, né modifica,
l’interiorità. Pertanto, „il saggio non configura più un buon padre della casa o un
buon governante, ma soltanto un individuo privato. Montaigne recide ogni nesso
tra saggezza pratica e attività politica: così, mentre la saggezza si nasconde entro
14
A. Biral, Dal diritto di resistenza alla ragion di Stato, „il Centauro. Rivista di filosofia e teoria
politica” 1984, 10, gennaio-aprile, p. 3–22. Riedito in: A. Biral, Storia e critica..., p. 35.
15
A. Biral, Storia e critica..., p. 34.
16
Ibidem, p. 35.
17
Cfr. A. Biral, Jean Bodin e la moderna scienza politica, in: A. Biral, A. Cavarero, C. Pacchiani,
Teorie politiche e Stato nell’epoca dell’Assolutismo, Roma 1980, p. 1–46.
18
Cfr. M. de Montaigne, Saggi, trad. it. di F. Garavini, Milano, Bompiani, 2012, p. 432–433
(I, XXXIX).
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
181
Paulina Orłowska, Ivan Dimitrijević
un’interiorità ben protetta, la politica si irrigidisce in una rete di comandi e di rassegnata obbedienza”19.
La scissione fra la coscienza e l’attività politica è ancor più radicalmente espressa dal libertino Charron. Questi comprende che il dar seguito ai dettami della coscienza non provoca soltanto la rottura dell’unità dello Stato, ma perfino della casa:
anche la famiglia può diventare un campo di guerra quando la coscienza intima al
padre di combattere la confessione religiosa del figlio. Per tale ragione chi manca
di saggezza ha bisogno di uno Stato assoluto, che induca i sudditi a una totale obbedienza, annullandone ogni possibilità di resistenza. Solo uno Stato assoluto, i cui
ordini penetrano persino nell’intimità della casa, detiene il potere di impedire l’insorgere dell’inimicizia dovuta a divergenze confessionali. Ormai non è importante
che la legge sia giusta e che garantisca le libertà; pur di salvaguardare la pace, gli
uomini devono obbedire incondizionatamente anche ad una legge ingiusta. Obbedire ad un sovrano ingiusto o ad una legge ingiusta, non deve turbare l’animo
del saggio. Egli conosce la ragione profonda – l’incapacità degli uomini di tenere
a freno le loro passioni – che rende necessarie le leggi. La pace ingiusta è utile al
saggio poiché gli consente di dedicarsi all’analisi critica della propria coscienza,
per mezzo della quale egli può restaurare la pace almeno nella propria anima.
Secondo Charron la pace imposta dallo Stato non è destinata a durare: sotto di
essa arde ancora, mai assopitisi, il conflitto fra il popolo e il sovrano20. Il potere del
sovrano assoluto di usare lo Stato a fini personali, per avvantaggiare amici e parenti
o per favorire la propria confessione, non può che produrre, prima o poi, una ribellione. Sarà proprio l’instabilità della pace raggiunta a rappresentare il problema da cui
muove il pensiero di Hobbes. Hobbes risolverà l’enigma della „pace perpetua” attraverso la creazione dell’uomo più potente mai esistito sulla terra, la persona giuridica
artificiale, il Leviatano, che con la sua incredibile potenza tiene bloccati gli uomini
nello stato, per essi benefico, di pace e sicurezza. A differenza dello Stato assoluto,
con il quale il Leviatano viene spesso confuso, la pace che il mostro biblico garantisce agli uomini non è ingiusta, bensì la sola possibile.
4. Sinora i filosofi non sono pervenuti ad un’autentica scienza politica perché non
hanno considerato l’uomo qual’è, ma quale volevano che fosse: lo hanno quindi idealizzato, accreditandogli molte più virtù del dovuto. Ciò significa – questo è il discorso
di Hobbes – che i filosofi hanno considerato l’uomo senza essersi liberati delle loro
passioni. Il loro giudizio è stato acritico, passionale. Fondando la scienza politica
su un elemento fittizio – l’uomo idealizzato –, anche le conclusioni che ne hanno
tratto erano giocoforza sbagliate: ciò è dimostrato dal fatto che gli ordinamenti politici che i filosofi hanno teorizzato si sono disciolti sotto l’urto delle passioni religiose, mostrando quindi tutta la loro fragilità21. Un vero ordinamento politico, stabile
19
A. Biral, Montaigne e Charron. Etica e politica nell’epoca della guerre di religione, in: Il politico.
Da Hobbes a Smith. II, M. Tonti (a cura di), tomo 1, Milano 1982, p. 265–284, riedito in: A. Biral, Storia
e critica..., p. 72.
20
Cfr. ibidem, p. 80–81.
21
Cfr. A. Biral, Per una storia della sovranità, „Filosofia politica” 1991, V 1, riedito in: A. Biral,
182
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
La nascita della società senza governo: Biral interprete di Hobbes
e durevole, costruito su premesse indubitabili, va fondato sull’interpretazione critica
e scientifica della natura umana. L’uomo va analizzato con il metodo meccanicistico, il primo metodo pienamente scientifico. Il meccanicismo è puramente razionale, libero da passioni che turbano anche il più saggio degli uomini. La domanda da
cui muovere suona: quale è la natura umana, al di là del nostro desiderio di trovarla
buona o cattiva? È l’uomo per natura buono o cattivo?
Per il meccanicismo l’uomo è un corpo naturale dotato di movimento intrinseco. Ciò significa che egli non è per natura né buono né cattivo: la natura, infatti,
è il regno del pre-morale. Cartesio aveva già, nel suo Trattato sulle passioni, meccanicizzato le passioni umane e le aveva svincolate dalla morale. Le passioni, prese
in sé, non sono né buone né cattive.
Hobbes meccanicizza l’intera natura umana, sottraendola a ogni connotazione
morale intrinseca: l’uomo, al pari di ogni altro corpo naturale dotato di capacità di movimento, si muove secondo i princìpi pre-morali, biologici, di repulsione
e attrazione. Ciò implica che l’uomo non solo non detiene una posizione privilegiata nel cosmo, ma che non è nemmeno un animale politico, come lo aveva definito
la filosofia politica greca, romana e medievale. L’uomo non nasce nella città ma
nello stato di natura, è un individuo: il suo essere politico e morale è una aggiunta
storica, una seconda natura. Hobbes rovescia il punto di partenza della scienza politica antica: mentre quest’ultima prendeva le mosse dall’elemento fondativo della
famiglia, all’interno della quale ognuno nasce e riceve la prima educazione, egli
fonda la sua scienza sull’individuo. Perciò Hobbes può essere detto il padre dell’individualismo metodologico22.
Dato che l’uomo è un corpo che si muove per attrazione e repulsione, egli,
quando è completamente libero – cioè nello stato di natura – è sempre in cerca
di maggior potenza. Il possesso della potenza gli consente di raggiungere gli oggetti che appetisce e di respingere quelli che gli repellono. In questa ricerca della
potenza – e potenza è identica per Hobbes a libertà, essendo quest’ultima definita
come l’assenza di ostacoli in vista di un fine23 – l’uomo si scontra con altri uomini,
anch’essi a caccia di potenza. Perciò nello stato di natura, nel quale gli uomini sono
massimamente liberi, si scatena la guerra di tutti contro tutti. Gli uomini sono per
natura nemici l’uno dell’altro. In questa nuova definizione antropologica si è già
compiuta una rivoluzione concettuale di straordinaria portata. L’uomo è da sempre
stato pensato come amico dell’uomo, ma la nuova scienza della natura umana, puramente razionale, vera e inconfutabile, dimostra che l’uomo è per natura nemico
dell’uomo24.
Storia e critica..., p. 275–282. Si veda anche C. Schmitt, Lewiatan w teorii państwa Thomasa Hobbesa.
Sens i niepowodzenie politycznego symbolu, w tłum. pol. M. Falkowskiego, Warszawa 2008, p. 44.
22
Cfr. L. Udehn, Methodological Individualism: Background, History and Meaning, London–
New York 2001, p. 8.
23
Cfr. A. Biral, Hobbes: la società senza governo, in: Il contratto sociale nella filosofia politica
moderna, G. Duso (a cura di), Bologna 1987, p. 51–108, riedito in: A. Biral, Storia e critica..., p. 89.
24
Cfr. A. Biral, Per una storia del concetto di politica. Lezioni su Hobbes e Aristotele. Corso
universitario dell’anno 1989–90, a cura di M. Bernardi, Padova 2012, p. 29.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
183
Paulina Orłowska, Ivan Dimitrijević
Lo stato di natura si presenta al contempo come lo stato più desiderabile (tutti
gli individui sono liberi) e come lo stato più miserevole (ciascuno rischia continuamente di perdere la libertà e di venire ucciso). E nessuno, nemmeno l’uomo
più potente, è al riparo dalla potenza aggressiva degli altri: anche il più debole può
eliminare il più forte25. Ne consegue che gli uomini sono eguali fra loro. Il quantum di potenza per il quale differiscono non cancella la loro originaria eguaglianza
naturale. È la natura umana, identica in tutti, in virtù della quale gli uomini desiderano sempre più potenza, a portarli allo scontro, e quindi in una condizione di
paura perpetua. La diseguaglianza, d’altra parte, sorge solamente nel momento in
cui gli uomini iniziano a vivere associati: l’eguaglianza è naturale, la diseguaglianze è politica, storica. Ne consegue che secondo la ragione, ossia secondo la vera
scienza, tutti gli uomini sono naturalmente eguali, mentre l’antica e falsa scienza
aveva teorizzato la fondazione delle associazioni politiche sulla premessa sbagliata, prettamente storica, della naturale diseguaglianza degli uomini, traendo da tale
postulato la dottrina secondo cui alcuni uomini, i liberi, erano per natura destinati
al governo di coloro che invece – come la donna, lo schiavo e il bambino – erano
strutturalmente incapaci di governo di sé e, pertanto, anche degli altri. Il pensiero
politico antico prendeva le mosse dalla polis, mentre il pensiero politico moderno,
autenticamente scientifico, prende le mosse dalla natura26.
Se tutti gli uomini fossero edotti nella scienza meccanicistica, conoscerebbero
i veri motivi delle loro azioni e, di conseguenza, saprebbero porre fine alla serie
di violenze che turbano la pace. Non avrebbero bisogno di stipulare alcun patto
per dar vita al Leviatano. Potrebbero costituire una società senza governo. Nel
capitolo XVII del Leviatano Hobbes infatti scrive: “Se potessimo supporre che una
grande moltitudine di uomini fosse disposta a rispettare la giustizia e le altre leggi
di natura, senza un potere comune che li tenga soggiogati, potremmo ugualmente
supporre che tutti il genere umano faccia la stessa cosa e allora non ci sarebbe alcun
bisogno di un governo civile o di un Commonwealth, perché ci sarebbe la pace
senza l’assoggettamento”27.
Qui, detto fra parentesi, è visibile in nuce il programma dell’illuminismo. Gli
illuministi, a differenza di Hobbes, hanno creduto che ogni membro del genere
umano, per il solo fatto di possedere la ragione, fosse educabile al rispetto della
legge e alla tolleranza.
Se conoscessero le vere leggi che regolano l’agire umano, gli uomini saprebbero che gli altri non agiscono da nemici perché cattivi in senso morale, bensì semplicemente perché così determinati dalla natura. Non avrebbero quindi bisogno di un
governo che promulghi le regole cui devono sottostare tutti coloro che fanno parte
25
Cfr. Th. Hobbes, Leviatano, a cura di R. Santi, Milano 2001, p. 201–203 (cap. XIII).
Hannah Arendt ha scritto che „la sciagura che si è introdotta nella storia attraverso il dominio
del pensiero scientifico non sta nei concetti, ma nel pensare in termini di processo. L’evoluzione,
ovvero lo sviluppo di qualcosa di originariamente dato, è una concessione della scienze naturali
alla realtà storica: con essa sono stati storicizzati i processi naturali (Darwin) e naturalizzata la
storia”. H. Arendt, Quaderni e diari 1950-1973, a cura di Ch. Marazia, Vicenza 2007, p. 339.
27
Cfr. Th. Hobbes, Leviatano..., p. 279 (cap. XVII).
26
184
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
28
29
La nascita della società senza governo: Biral interprete di Hobbes
dell’associazione politica. Il solo compito della scienza politica consiste, pertanto,
nel neutralizzare la natura umana, limitandola attraverso la legge e l’imposizione
della tolleranza, in modo da far convivere gli uomini nonostante la loro natura. Infatti gli uomini non riescono a raggiungere il sommo bene, la felicità, senza vivere
fra gli altri, perché lo stato di natura, nel quale ciascuno vive isolatamente, è, come
già visto, lo stato nel quale tutti ottengono soltanto la paura perpetua della morte
violenta. La pace, sinonimo di assenza di dominio dell’uomo sull’uomo e quindi
della libertà e dell’eguaglianza, è il primo bene: senza la pace nessun altro bene
può essere conseguito28. Il dominio, ossia la diseguaglianza e l’assenza di libertà,
fa scatenare la guerra poiché ogni dominatore, data la natura egoistica dell’uomo,
non potrà che sfruttare il dominato a proprio vantaggio e a svantaggio dell’altro,
e ciò genererà ribellione.
L’ignoranza generale si frappone fra gli uomini e la pace. I pochi illuminati che
conoscono le verità della ragione non possiedono, né mai possiederanno, la forza
necessaria di inculcare tali verità a tutti. Perciò diventa necessario creare, mediante
il famoso patto, un uomo artificiale, il Leviatano, al quale tutti gli uomini trasferiscono un identico quantum di potenza rendendolo la persona più potente del mondo. Così il Leviatano potrà assicurare la pace, la liberà, l’eguaglianza e il benessere
a tutti. Il Leviatano, l’associazione politica mai esistita finora, pacifica e socializza nell’uguaglianza le libertà naturali. Ora esse, limitate da leggi promulgate dal
Leviatano, diventano libertà civili. Benché riottosi, gli uomini si vedono costretti
a osservare le leggi perché temono le punizioni alle quali non si potranno sottrarre.
Il Leviatano è irresistibile, implacabile. Sarà così il Leviatano a fondare i princìpi
del bene e del male all’interno di un’associazione politica – princìpi che prima non
esistevano perché, nello stato di natura, ciascuno chiama bene ciò che gli procura
piacere e male ciò che gli causa dispiacere. „Siamo di fronte ad un capovolgimento
di decisiva importanza storica: un’azione non è più anti-sociale perché immorale,
ma è immorale perché anti-sociale. La morale non esiste più in quanto morale
e se ricompare è sotto altre spoglie, come strumento per la socializzazione della
libertà naturale”29. La modernità nasce quando gli uomini vengono spogliati dal
bene e dal male. La società moderna si fonda sul toglimento del bene, del télos
cui la politica antica tendeva.
Secondo Biral, in questo momento nasce la scienza politica moderna: attraverso
l’uso della ragion critica, del tutto distaccata dalle passioni e quindi del tutto disinteressata, Hobbes riesce ad offrire un modello politico che, realizzato, darebbe
per davvero la pace agli uomini. La politica è per i moderni quella scienza e quella
professione che assicura la pace alla società. La società prospera pacificata fino
a quando gli uomini rimangono tali quali erano prima di entrare nell’associazione politica: liberi ed eguali. Chi è libero ed uguale, non si fa governare da altri, perché gli
altri sempre si servono del potere a fini personali, e quindi radicalmente contrapposti
agli scopi del governato. Nessuno può razionalmente voler obbedire alla volontà di
Cfr. A. Biral, Hobbes: la società..., p. 94.
Ibidem, p. 97.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
185
Paulina Orłowska, Ivan Dimitrijević
qualcun altro, perché nessuno può razionalmente desiderare di essere uno schiavo.
La scienza politica di Hobbes, spesso descritta come fautrice del dispotismo, porta
nel proprio grembo le radici dell’agognata società senza governo30.
La storia post-hobbesiana dell’età moderna coincide con il lungo tentativo di
realizzare nella realtà questa teoria, o altre che da essa prendono le mosse. Hobbes
è quindi il grande maestro della modernità: i pensatori successivi si sono limitati ad
aggiustare la sua impostazione. Secondo gli illuministi la necessità di un governo,
un male inevitabile secondo Hobbes, va superata attraverso l’educazione. Rousseau, e con lui il pensiero socialista ottocentesco, ha creduto di ovviare al problema
trasferendo il potere sovrano dal monarca al popolo, cioè a tutti. Locke e i liberali,
più modestamente, hanno risolto il problema dell’eccessivo accumulo di potere
nelle mani di uno solo attraverso la divisione dei poteri. Infatti, questo è il solo
punto debole del discorso hobbesiano. Il Leviatano sarà pur sempre diretto da un
uomo, dal sovrano: le passioni naturali lo spingeranno ad usare la macchina dello stato a fini personali. Ogni uomo, secondo l’inconfutabile verità della ragione,
agisce sempre al fine di soddisfare gli interessi particolari, egoistici, ed è proprio
perciò che gli altri lo devono considerare loro nemico. Secondo Hobbes questo
è un inconveniente insuperabile perché il sovrano non si potrà mai spogliare della
sua umanità. Perciò il grande filosofo inglese afferma che la migliore forma di governo è la monarchia. Il monarca ha meno amici e parenti da gratificare rispetto ad
un’assemblea aristocratica o democratica, i cui numerosi membri userebbero tutti
il potere onde soddisfare i desideri personali31.
5. La società moderna non rappresenta uno sviluppo della società cristiana medievale. La sua nascita va ricercata nel primato della ragione pura sull’esperienza
e sui costumi antichi, ossia nella nuova scienza della natura elaborata da Galileo,
Cartesio e altri, ed estesa alle realtà socio-politiche da Hobbes. Il fatto che anche
la natura umana potesse venire indagata secondo il metodo della scienza naturali,
senza cioè tener conto dell’origine divina dell’anima, funge da primo presupposto
della modernità.
La scienza toglie il bene dalla natura umana. Così il bene diventa una grandezza sociale, che la società senza governo realizza. Il bene è il télos cui ogni
vita tende, tanto individualmente quanto socialmente: nessuno può voler diventare
cattivo o volere che gli capiti qualcosa di male, nessuno può voler vivere in una
società ingiusta e malvagia. Per quanto si fondi sul toglimento del bene, anche
la società moderna lo persegue. Per questa ragione, a differenza dagli altri critici
della modernità (Nietzsche su tutti), Biral non delegittima il progetto della costituzione della società senza governo. Egli comprende che l’intera vita moderna, le
sue istituzioni politiche e la sua scienza, si fondano sull’assunto (scientificamente
30
Cfr. A. Biral, La società senza governo. Lezioni sulla rivoluzione francese. Volume primo –
1984–85, Padova 2009, p. 138–140; A. Biral, La società senza governo. Lezioni sulla rivoluzione
francese. Volume secondo – 1985–86, Padova 2009, p. 322–328.
31
Cfr. A. Biral, Per una storia..., p. 303–304.
186
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Narodziny społeczeństwa bez rządu:
Biral interpretuje myśl Hobbesa
Artykuł jest próbą prezentacji niekanonicznej interpretacji myśli Tomasza Hobbesa, której autorem jest włoski filozof polityki, Alessandro Biral, zmarły w 1996
roku. Jego zdaniem Hobbes poszukiwał wyjścia z rozlewu krwi na tle wyznaniowym. Cel, czyli budowa pokojowego społeczeństwa, miał być osiągnięty – zdaniem tego pierwszego nowożytnego myśliciela – za sprawą nieodpartej siły – Lewiatana. Tylko siła Commonwealth może unieruchomić człowieka w stanie równości i wolności, jako że natura mechanicznie zmusza go, aby starał się dominować
nad innymi. Człowiek jest z natury wrogiem drugiego człowieka. Gdyby ludzie
znali prawa naturalne, które determinują ich działania w stanie natury, zdołaliby
powołać do życia pokojowe społeczeństwo, bez potrzeby uciekania się do stworzenia politycznej siły. Oto powód, dla którego, zdaniem Birala, Hobbes jest filozofem, który narzucił cel zarówno nowożytnej nauce politycznej, jak i nowożytnej
polityce: budowa społeczeństwa bez rządu. Takie społeczeństwo, jedyne zdolne
zagwarantować pokój, prawa, wolność i równość, jest zarazem jedynym racjonalnym społeczeństwem. W niniejszym artykule analizie poddany został rozwój idei
społeczeństwa bez rządu, od swoich początków, w myśli Montaigne’a i Charrone’a aż do swej pierwszej teoretyzacji, czyli Lewiatana Hobbesa.
La nascita della società senza governo: Biral interprete di Hobbes
dimostrato) secondo cui l’uomo non è un animale politico per natura, l’uomo è per
natura lupo dell’uomo. Pertanto, per i moderni è bene non azzannarsi restando tali
quali per natura sono, cioè liberi.
I moderni ritengono che il bene sia ottenibile solo socialmente: o l’intera società diventa buona (equa, garante dei diritti, benestante), oppure nessun uomo mai
raggiungerà il bene. La scienza politica non promette una pace giusta, bensì la sola
cosa che tutti desiderano, il bene più grande: la libertà. Senza la libertà l’uomo non
sarà mai felice. In vista della felicità la modernità promette l’emancipazione generale. Questo è il nostro sogno; perciò noi viviamo in un „mondo del sogno”, nel
quale si cerca permanentemente di rendere reale un sogno della ragione. Perché di
un sogno si tratta? L’esperienza ha insegnato a ciascuno di noi, almeno in una occasione, che l’uomo non è nemico dell’uomo: noi tutti abbiamo almeno un amico.
Sant’Agostino ha scritto che „ciascun uomo è parte del genere umano; la sua natura
è qualcosa di sociale (sociale quiddam est humana natura) ed ha in sé un bene naturale e veramente grande, ossia la forza dell’amicizia (vim quoque amicitiae)”32.
Non ci si sveglia dal sogno moderno grazie ad un’ulteriore palingenesi sociale: per
tale ragione Biral non ha mai auspicato un’altra rivoluzione, limitandosi a rafforzare la potenza dell’amicizia.
Słowa kluczowe: Biral, Hobbes, mechanicyzm, Lewiatan, pokój, społeczeństwo, rząd, wolność, nauka polityczna
32
Agostino d’Ippona, De bono coniugali, 1,1, ed. latina J. P. Migne, Patrologia Latina, Paris
(1844-1855, 1862-1865), vol. 40, p. 429–450.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
187
Paulina Orłowska, Ivan Dimitrijević
The birth of society without government:
Biral interprets the thought of Hobbes
In this paper we shall present a very unusual interpretation of Thomas Hobbes’s thought.
Its author is Alessandro Biral, an Italian political thinker who passed away in 1996. According to Biral, far from having fulfilled the Reformation, as Carl Schmitt stated, Hobbes
sought the way out of the confessional war. In order to build a pacified society, Hobbes,
who was the first modern political thinker, thought it was necessary to create an irresistible force, the Leviathan. Only the irresistible power of the Commonwealth could block
men in the state of equality and liberty, for their nature mechanically brings them to try to
dominate upon others. Man is by nature enemy to other man. If men knew the natural laws
which determine their actions in the state of nature, they could edify a pacified society with
no need to create the political power. Biral believes that this is the reason why Hobbes is
the philosopher who imposed the goal both to the modern political science and modern
politics: to build a society without government. This society is the only one which is able to
guarantee peace, rights, liberty and equality and it is also the only perfectly rational one. In
this paper we shall see the development of the idea of society without government from its
very beginning in Montaigne and Charron’s thought to its first complete theoretical realization in Hobbes’s Leviathan.
Keywords: Biral, Hobbes, mechanicism, Leviathan, peace, society, government, liberty, political science
La naissance de la société sans gouvernement:
Biral interprétant Hobbes
Dans cet article nous allons présenter une interprétation très inhabituelle de la pensée
de Thomas Hobbes. Son auteur est Alessandro Biral, un penseur politique italien décédé
en 1996. Selon Biral, loin d’avoir mené la Réforme jusqu’au bout, comme le disait Carl
Schmitt, Hobbes chercha le moyen de sortir de la guerre civile confessionnelle. Afin de
construire une société apaisée, Hobbes – premier penseur politique moderne – pensait qu’il
était nécessaire de créer une force irrésistible, le Léviathan. Seule la puissance irrésistible
de la Communauté peut préserver les hommes à l’état d’égalité et de liberté, en les protégeant de leur nature qui les emmène mécaniquement à tenter de dominer sur les autres.
L’homme est par nature l’ennemi de l’autre homme. Si les hommes connaissaient les lois
naturelles qui déterminent leurs actions dans l’état de nature, ils pourraient édifier une société apaisée sans avoir besoin de créer un pouvoir politique. C’est pourquoi, selon Biral,
Hobbes est le philosophe qui imposa un but à la fois à la science politique moderne et à la
politique moderne: construire une société sans gouvernement. Cette société, la seule capable de garantir la paix, les droits, la liberté et l’égalité, est également la seule parfaitement
rationnelle. Dans cet article, nous allons voir le développement de l’idée de société sans
gouvernement, depuis ses débuts chez Montaigne et dans la pensée de Charron, jusqu’à sa
première réalisation théorique complète dans Le Léviathan de Hobbes.
Mots-clés: Biral, Hobbes, mécanicisme, Léviathan, paix, société, gouvernement, liberté, science politique
188
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
В данной статье представлена оригинальная трактовка мысли Томаса Гоббса. Ее
автором является Алессандро Бирал, итальянский политический мыслитель, умерший в 1996 году. По мнению Бирала, далеко от проведенной Реформации, как заявил
Карл Шмитт, Гобс искал выход из проблемы религиозной войны. Гоббс , первый современный политический мыслитель, пришел к выводу, что для того, чтобы построить
мирное общество, надо создать могущественную силу, Левиафана. Только непреодолимая сила Содружества может заставить людей оставаться в состоянии равенства
и свободы, так как их природа механически заставляет их совершать попытку господствовать над другими . Человек по своей природе является врагом другого человека. Если бы люди знали естественные законы, которые определяют их действия
в естественном состоянии, они могли бы создать мирное общество без необходимости создания политической силы. Бирал считает, что Гоббс является философом,
который поставил цель для современной политологии и политики: построить общество без правительства. Это общество, единственное, которое может гарантировать
мир, права, свободу и равенство является также единственным совершенно рациональным. В данной статье представляется развитие идеи общества без государства
с момента ее зарождения в мысли Монтеня и Шаррона до ее первой теоретической
реализации в «Левиафане» Гоббса.
Ключевые слова: Бирал, Гоббс, механицизм, Левиафан, мир, общество, правительство, свобода, политология
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
La nascita della società senza governo: Biral interprete di Hobbes
Рождение общества без правительства:
Бирал интерпретирует Гоббса
189
Historia
najnowsza
Kazimierz
Przybysz
Konspiracyjny ruch ludowy
wobec exodusu ludności
Warszawy. Przyczynek
do poznania zachowań
społecznych okresu
okupacji niemieckiej
Konspiracyjny ruch ludowy, chociaż stanowił jedną z zasadniczych sił Polskiego
Państwa Podziemnego i szerzej – Polski Podziemnej, to jednak nie odegrał zasadniczej, wiodącej roli w organizacji pomocy ludności cywilnej Warszawy brutalnie
wyrzucanej z miasta w trakcie trwania powstania, a zwłaszcza po jego upadku.
Główny ciężar organizacyjny i materialny tej akcji spoczywał na Radzie Głównej
Opiekuńczej i jej komitetach, które – rzecz jasna – w znacznej mierze korzystały
z zasobów środowiska wiejskiego, stanowiącego naturalne zaplecze materiałowe
wszelkich form pomocy społecznej okresu wojny1.
Kierownictwo Stronnictwa Ludowego „Roch”, podobnie jak innych stronnictw,
nie zostało przez AK i Delegaturę Rządu RP poinformowane o podjętej decyzji
powstańczej. Jak pisze jeden z badaczy, nawet przewodniczący Komisji Głównej
Rady Jedności Narodowej socjalista Kazimierz Pużak dowiedział się o wybuchu powstania od przypadkowo spotkanego na ulicy Józefa Kwasiborskiego ze
Stronnictwa Pracy, pełniącego w tym czasie funkcję delegata rządu na województwo warszawskie2.
1
Kwestiom exodusu ludności Warszawy poświecono w literaturze naukowej sporo miejsca.
Jedynie tytułem przykładu wymienić należy prace B. Krolla pt. Rada Główna Opiekuńcza 19391945, Warszawa 1985, a przede wszystkim dwie niezwykle interesujące poznawczo edycje źródeł:
Ludność cywilna w powstaniu warszawskim, t. 1–3, red. C. Madajczyk, Warszawa 1974 oraz Exodus
Warszawy. Ludzie i miasto po powstaniu, t. 1–5, Warszawa 1992–1995.
2
A. Wojtas, Stronnictwo Ludowe „Roch” w okresie powstania warszawskiego i kryzysu
podziemia, „Roczniki Dziejów Ruchu Ludowego” 1974, nr 16, s. 183.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
193
Kazimierz Przybysz
Znaczne rozproszenie aktywu ruchu ludowego w wyniku walk powstańczych, fakt
nieobecności członków Centralnego Kierownictwa Ruchu Ludowego w Śródmieściu
Warszawy spowodował, iż skupieni tam działacze postanowili wybrać nowe kierownictwo ruchu na czele z Kazimierzem Bagińskim. Celem działalności tego kierownictwa stało się zorganizowanie pomocy żywnościowej dla ludności stolicy.
Już 8 sierpnia na łamach pisma Komendy Głównej BCh „Żywią i Bronią” ukazała się odezwa wydana przez Wojewódzki Zarząd SL skierowana do żołnierzy
i obywateli miasta stołecznego Warszawy, w której ludowcy zapewniali, iż „tysiące wozów z żywnością oczekuje dziś momentu, by w ślad za swymi najbliższymi,
walczącymi w szeregach Batalionów Chłopskich, wjechać w mury bohaterskiej
Warszawy i oprócz zadefilowania swych serc (…) dać chleb powszedni zwycięskim dzieciom i ludowi Warszawy”. Dodawano przy tym, iż „chłop polski przygotowuje samorzutnie, już od momentu wybuchu powstania w Warszawie, pomoc
materialną dla wymęczonej i wybiedzonej ludności stolicy”3.
Kilka dni później, to jest 14 sierpnia, ludowcy wydali specjalną ulotkę noszącą
tytuł: Lud wsi – ludowi Warszawy, w której pisali między innymi: „Już dziś przez
swoje komórki organizacyjne Ruchu Ludowego zajmijmy się zbiórką artykułów
żywnościowych. Gdy tylko otworzy się jakakolwiek droga do Warszawy, z bliższych
i dalszych stron popłynąć muszą wozy z nabiałem, tłuszczem, warzywami, mąką itp.
Niechaj popłyną sznury wozów na rogatki Warszawy – pisano dalej. Zaopatrzenie
Warszawy w żywność jest w tej chwili najważniejszym zadaniem”4.
Podobne treści zawarte zostały w wydanej przez SL cztery dni później innej
odezwie, tym razem skierowanej do chłopów. Donoszono w niej, iż „gdy tylko
otworzy się jakakolwiek droga do Warszawy, natychmiast popłynąć nią muszą
sznury wozów z żywnością. Warszawa nie może cierpieć głodu ani dnia dłużej,
gdy tylko zaistnieje możliwość dostawy”. Chcąc zachęcić chłopów do organizowania pomocy dodawano, iż „ponoszone przez warstwę chłopską wespół z całym
Narodem ofiary krwi i życia nie mogą pójść na marne. Ich rezultatem musi być
silna, niezależna i demokratyczna Polska. Będziemy współtwórcami jej urządzeń
wewnętrznych, jej odbudowy i przebudowy”5.
O cytowanych powyżej odezwach szeroko informowała powstańcza prasa.
„Robotnik”, organ PPS-WRN, oceniając owe dokumenty uznał, że są one „świadectwem poważnego udziału Ruchu Chłopskiego w całokształcie spraw Państwa
i Narodu”. Dodawał, iż „w tej dramatycznej chwili zorganizowany ruch chłopski posiada w swych rękach wiele możliwości, których wykonanie umocni raz na
zawsze i bezapelacyjnie prawa chłopów do współdecydowania o losach Państwa
i Narodu”6.
3
Żołnierze i Obywatele m. st. Warszawy, „Żywią i Bronią”, 7.08.1944, nr 10, s. 1.
Archiwum Akt Nowych (AAN). Delegatura Rządu RP na Kraj. Odezwy, listy, przemówienia
z okresu powstania warszawskiego. Sygn.202/III/178, k. 136.
5
AAN. Delegatura Rządu RP na Kraj. Odezwy, listy, przemówienia z okresu powstania
warszawskiego. Sygn. 202/III/178, k.12-13.
6
Chłopi nie zostawią Warszawy samej, „Robotnik”, 20.08.1944, nr 27(8086).
4
194
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Konspiracyjny ruch ludowy wobec exodusu ludności Warszawy…
Akcja przerzucenia żywności dla walczącej Warszawy nie była jednak na szerszą skalę możliwa. Niemcy bowiem skoncentrowali na przedpolach stolicy liczne
jednostki Wehrmachtu, które skutecznie blokowały oddziały Polski Podziemnej.
Kilkakrotna koncentracja oddziałów AK z podokręgu zachodniego z zamiarem przedostania się do Warszawy nie przyniosła rezultatów. Koncentracja ta objęła również
nieliczne w tym rejonie oddziały BCh z obwodów Błonie, Łowicz i Sochaczew7.
Niepowodzeniem zakończyły się również próby dotarcia do Warszawy niektórych
oddziałów AK i BCh z terenu Kielecczyzny8.
W tej sytuacji położenie materialne ludności Warszawy, zwłaszcza jej zaopatrzenie w żywność, systematycznie się pogarszało. Warunki życia codziennego
stawały się coraz bardziej uciążliwe. Całość tego tragicznego obrazu dopełniały
zbrodnie okupanta dokonywane na ludności kolejno zdobywanych dzielnic oraz
jej brutalne wysiedlenia9.
W źródłach trudno znaleźć przykłady znaczącej pomocy materialnej kierowanej
do ludności cywilnej w trakcie trwania powstania. Wyjątek w tej mierze stanowi
udana akcja ludowców z powiatu grójeckiego, którą zorganizował jeden z komendantów rejonowych BCh Antoni Kęska „Kamień”. W akcję tę zaangażowani byli
ludowcy trzech gmin: Jazgarzewa, Komornik i Wągrodna. Wspomniany Kęska
nawiązał – poprzez jednego ze znajomych z Wilanowa, Czesława Zawadzkiego –
kontakt z majorem wojsk węgierskich Laszlo Horchem, którego matka była Polką,
zabezpieczającym odcinek ulicy Czerniakowskiej od strony Wilanowa. To z kolei
umożliwiło dostarczenie do walczącej Warszawy żywności. Wspomniany dowódca odcinka – Węgier przekazywał własnym transportem żywność we wskazane
miejsce.
Pierwszy transport, składający się z pięciu furmanek, omijając Piaseczno dotarł
do ulicy Czerniakowskiej i przy pomocy Węgrów produkty przekazane zostały do
właściwego miejsca przeznaczenia. Następny zawierał: 6 krów, 4 roczne buhaje,
8 świń, 30 kur, 26 gęsi, 500 jaj, 10 worków mąki pszennej i 4 żytniej pytlowej,
2 worki kaszy, 2 worki fasoli oraz 50 kg masła. Transport ten był specjalnie strzeżony, aby nie wpadł w ręce Niemców. Były to spore ilości żywności, która w większości zarekwirowana została przez oddziały BCh w okolicznych majątkach niemieckich – ich właściciele pospiesznie opuszczali zagrożone tereny. Razem z żywnością udało się przemycić trochę broni i amunicji. Część uzbrojenia uzyskiwano
również od Węgrów w drodze wymiany na żywność. Obok Kęski w realizację tej
akcji zaangażowani byli: Stanisław Klimkowski ze wsi Racibory, Piotr Wroński,
Feliks Górski i Jan Dębski z Prac Dużych, Jan Ryjak z Rudy, Kazimierz Gawarski
7
Zob. K. Przybysz, Konspiracyjny ruch ludowy na Mazowszu 1939-1945, Warszawa 1977,
s. 393–394.
8
Kilkakrotnie pisał o tym dowódca jednego z oddziałów BCh Mieczysław Młudzik. Zob. m.in.
M. Adamczyk, J. Gmitruk, Powstanie warszawskie w dokumentach i wspomnieniach ludowców,
Kielce–Warszawa 2011, s. 165–185.
9
Kompetentny obraz położenia ludności cywilnej w czasie powstania przedstawiła brytyjska
autorka Joanna K. Hanson, Nadludzkiej poddani próbie. Ludność cywilna Warszawy w powstaniu
1944 r., Warszawa 2004.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
195
Kazimierz Przybysz
z Tarczyna, Jan Jasiński z Aleksandrowa i Jan Sałach z Nowego Prażmowa. Akcja
ta nie trwała jednak długo, bowiem Węgrzy zostali niebawem wycofani z rejonu
ulicy Czerniakowskiej, który obsadzony został przez wojska niemieckie10.
Tymczasem rzeczą niezwykle pilną stawało się zorganizowanie na szerszą skalę pomocy materialnej dla ludności cywilnej wypędzanej z miast. Przypomnijmy
jedynie, że już 7 sierpnia w godzinach porannych dotarł do obozu przejściowego
w Pruszkowie (Durchgangslager 121) pierwszy transport ludności wypędzonej
z Woli, liczący około 3 tys. osób. Pędzono ją pieszo ponad piętnaście kilometrów.
Ludzie ci byli w stanie kompletnego wyczerpania, wygłodzeni. Przeważali starcy,
kobiety i dzieci. W następnych dniach przybywały do Pruszkowa kolejne transporty z Woli, Ochoty i Mokotowa11.
W drugiej połowie sierpnia 1944 roku Kazimierz Banach, szef sztabu
Komendy Głównej BCh, przedstawił Głównemu Delegatowi Rządu RP na Kraj,
Janowi Stanisławowi Jankowskiemu, projekt zorganizowania pomocy materialnej dla ludności przymusowo wypędzonej z Warszawy. Po zaakceptowaniu tego projektu część ludowców opuściła miasto, przedostając się kanałami
ze Śródmieścia na Żoliborz, a następnie, wraz ze zgrupowaniem AK majora
Alfonsa Kotowskiego „Okonia” na teren Puszczy Kampinoskiej (25 sierpnia).
Grupa liczyła 18 osób. Obok Banacha byli w niej: Stanisław Koter, członek KG
BCh, Tadeusz Ilczuk, pełniący przez pewien okres czasu funkcję komendanta
okręgu II BCh, obejmującego powiaty województwa warszawskiego, Stanisław
Bonarek, Kazimierz Stefański, Stefan Sadowski, Kazimierz Sobolewski, Olga
i Władysław Brewczyńscy, Jan Glinka, Eugeniusz Marciniak, Henryk Dzendzel,
Irena Kowalska, Zofia Boniecka, Tomasz Wojtarowicz, Grażyna Dąbrowska,
Stanisław Serzysko i Wincenty Nodzykowski.
2 września K. Banach, S. Koter, S. Bonarek, T. Ilczuk oraz H. Dzendzel dotarli
do Zalesia Dolnego w ówczesnym powiecie grójeckim, by – jak podaje Banach –
rozpocząć działalność „głównie w dziedzinie organizowania pomocy dla przetrzymywanych w obozie w Pruszkowie i ludności cywilnej z Warszawy”12. Dodajmy,
iż wśród ludności cywilnej często znajdowali się również ranni powstańcy. Zebrani
tam działacze powołali Tymczasowe Naczelne Kierownictwo SL „Roch” w składzie: K. Banach – przewodniczący, S. Koter oraz Stanisław Kasperlik, pełniący
wówczas funkcję komendanta BCh w podokręgu IIa obejmującym powiaty podwarszawskie. Głównym celem kierownictwa, które posiadało oparcie w terenie
dzięki wpływom Kasperlika, miało być zorganizowanie wspomnianej pomocy lud10
Archiwum Zakładu Historii Ruchu Ludowego (AZHRL). Antoni Kęska – Wspomnienia.
Sygn. R-591, s. 74; tenże – Relacja z 1969 roku. Sygn. R-513, s. 16.
11
Dzieje obozu przejściowego w Pruszkowie (Durchgangslager 121) zostały już dobrze opisane
w literaturze przedmiotu. Jedynie tytułem przykładu wymienić należy pracę Zdzisława Zaborskiego
o charakterze popularnonaukowym noszącą tytuł: Durchgangslager 121. Niemiecka zbrodnia
specjalna, Pruszków 2010.
12
K. Banach, Z dziejów Batalionów Chłopskich, Warszawa 1966, s. 268. Tę niecodzienną
peregrynację dość szczegółowo opisał również T. Ilczuk w relacji zdeponowanej w Muzeum Historii
Polskiego Ruchu Ludowego (brak sygnatury).
196
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Konspiracyjny ruch ludowy wobec exodusu ludności Warszawy…
ności opuszczającej Warszawę. Poszczególni działacze otrzymali polecenie dotarcia do miejscowych komend BCh. W oparciu o te komendy zamierzano realizować
wspomnianą pomoc.
Kwestii tej poświęcona została narada części działaczy centralnego i terenowego aktywu stronnictwa, która odbyła się w październiku w mieszkaniu komendanta BCh na obwód Grójec Antoniego Dębskiego w Tarczynie. Obok gospodarza
w naradzie tej wzięli udział m.in.: K. Banach, S. Koter, T. Ilczuk, S. Kasperlik,
Tadeusz Wyrzykowski i Hieronim Ligocki oraz prawdopodobnie Stanisław
Laskowski, Tadeusz Szeląg i Zygmunt Załęski. Na naradzie tej powołano nowe
kierownictwo SL „Roch” na powiaty województwa znajdujące się jeszcze pod
okupacją niemiecką. Zespołowi temu przewodniczył Kasperlik, jego zastępcą
został Jan Jagiełło, sekretarzem – T. Ilczuk, skarbnikiem – A. Dębski. Powiaty
północnego Mazowsza włączone do Rzeszy reprezentował T. Wyrzykowski, zaś
Ludową Straż Bezpieczeństwa – jej naczelnik H. Ligocki. Odpowiedzialnym
za pracę ruchu ludowego w powiatach warszawskim i błońskim był Kasperlik,
w skierniewickim i łowickim – Jagiełło, w grójeckim i rawskim – Dębski,
w sochaczewskim oraz w powiatach północnego Mazowsza – Wyrzykowski.
Osoby te odpowiadały również za organizację pomocy dla ludności Warszawy.
Przewidywano, iż zarząd ten będzie tymczasowy. Z chwilą nawiązania łączności
z wyzwolonymi powiatami województwa miał on być zmieniony, w zależności
od warunków i potrzeb organizacyjnych13. Fakt powołania szerszej reprezentacji
stronnictwa na województwo podyktowany został głównie potrzebą zorganizowania pomocy ludności wysiedlonej z Warszawy. Nieprzypadkowo zatem funkcję przewodniczącego powierzono Kasperlikowi, który posiadał silne wpływy
w powiatach podwarszawskich.
W wydanej pod koniec października odezwie członkowie kierownictwa podkreślali, że głównym celem działalności ludowców jest zorganizowanie pomocy
materialnej dla ludności wysiedlonej z Warszawy. „Dziś, kiedy Warszawa przestała istnieć – pisano – a ludność jej poszła na tułaczkę (…), zrobimy wszystko,
żeby ludności tej zapewnić choćby najskromniejsze przetrwanie końcowego okresu wojny. Dlatego też wygnańcom warszawskim musimy nieść pomoc poprzez:
przyjmowanie bezdomnych do swoich domostw, pomaganie w wyżywieniu, dzielenie się naszym skromnym przyodziewkiem, dostarczanie produktów do szpitali,
schronisk, dziecińców itp.”. W dalszej części odezwy zalecano, aby poszczególni
ludowcy nawiązali ścisłą współpracę z komitetami Rady Głównej Opiekuńczej,
co ułatwić miało zorganizowanie pomocy. Dodawano też, że „ludność Warszawy,
wyrwana z innych zupełnie warunków życia, a przy tym nerwowo i fizycznie wyczerpana, nie będzie często w stanie zrozumieć naszego wiejskiego życia i pracy,
i nie będzie pożytecznie w nim pracować i uczestniczyć. Pamiętać jednak należy,
że dotknął ich najstraszliwszy tragizm wojny. Żądając więc od nich pracy i właściwego do wsi stosunku, należy łączyć to zawsze z wielką dla nich wyrozumiałością.
13
AZHRL. Okręg II BCh. Sygn. II/1, k. 1. T. Ilczuk we wspomnianej relacji podaje, że funkcję
zastępcy pełnił w kierownictwie A. Dębski.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
197
Kazimierz Przybysz
Pamiętajmy, że ktokolwiek z ludności Warszawy znajdzie się dziś na wsi, nie może
mu być głodniej i zimniej, niż nam samym”14.
W pierwszej połowie listopada ukazała się również odezwa Centralnego
Kierownictwa Ruchu Ludowego zatytułowana Do Braci Chłopów, w której władze
centralne SL wzywały mieszkańców polskiej wsi do aktywnej postawy na rzecz
pomocy wysiedlonym. Odezwa dotarła do wielu środowisk ruchu ludowego, bowiem została przedrukowana przez liczne czasopisma konspiracyjne15. W pierwszej części dokumentu CKRL pisało: „Obywatele chłopi! Do Was zwracamy się
z gorącym wezwaniem, abyście po bratersku przyjęli tych, którzy zostali dotknięci
przez nieszczęście. Wojna jeszcze nie skończona. Podzielcie się kawałkiem chleba,
dajcie kąt w izbie, nie wymawiajcie tej usługi, nie żądajcie pracy od tych z miasta,
którzy ani jej nie umieją wykonać, ani nie mają po temu odpowiedniego ubrania.
Nie wyśmiewajcie się ze zwyczajów miejskich. Widzicie sami, że na wieś idą ci,
którzy nie mają środków, aby żyć w miastach. Często są to ludzie nauki, fachowcy z wykształceniem, których Polska potrzebować będzie. Spełnijcie nie tylko
uczynek dobrego człowieka, ale i Polaka”. Dodawano, iż specjalną troską otoczyć
należy najmłodszych, aby nie zaznali poniewierki i krzywdy, „gdyż to byłoby najbardziej krzywdzącym przestępstwem”. W drugiej z kolei części odezwy władze
SL „Roch” zwracały się do wysiedlonych mieszkańców Warszawy, oczekując
od nich taktownego zachowania. „Widzicie, w jakich warunkach żyje i mieszka
chłop – pisano – jak ciężko pracuje, jak się biednie żywi, choć w miastach taki
dostatek z jego pracy (…). Nie wynoście się ponad chłopów, nie wyśmiewajcie
się z nich, gdyż to ani nie jest słuszne, ani też nie ułatwi koniecznego współżycia”.
Apelowano o zaangażowanie się na rzecz pracy oświatowej na wsi oraz wzywano
do godnego współżycia. Odezwę kończono słowami: „Po tych straszliwych stratach i cierpieniach przyjdzie czas odbudowy naszej Wolnej Ojczyzny, która musi
być dla wszystkich sprawiedliwa, dać każdemu dostęp do oświaty, pracy, warunków życia”. Sądzono, że odbudowę tę ułatwi zgodne współżycie wsi i miasta16.
Największa liczba wysiedlonych znalazła się w powiatach podwarszawskich.
Należy pamiętać, że w Pruszkowie – jak pisaliśmy – utworzono obóz dla wysiedlonych. Wprawdzie był to obóz przejściowy, w którym wysiedleni przebywali
najdłużej kilka dni, to jednak trzeba było zorganizować dla nich podstawową pomoc żywnościową. Ponadto wielu warszawiaków szukało na przedpolach stolicy
schronienia u rodzin, znajomych lub zupełnie obcych ludzi, a także w różnych organizacjach. Według danych RGO do dystryktu warszawskiego wysiedlono ogółem około 350 tys. osób, z czego w powiecie warszawskim pod koniec 1944 roku
znalazło schronienie około 64 tys. ludzi, łowickim – 37 tys., sochaczewskim –
35 tys.17. Byli to ludzie albo w podeszłym wieku, albo matki z dziećmi, często
14
AZHRL. Okręg II BCh. Sygn. II/1, k. 2-3.
Zob. m.in. „Pochodnia”, 13.12.1944, nr 5 (53); „Przyszłość”, 12.12.1944, nr 3; „Skiba”,
12.11.1944, nr 13; „Zarzewie”, 24.12.1944, nr 27.
16
AZHRL. CKRL. Sygn. 2 , k. 2-3.
17
B. Kroll. Rada Główna…, s. 211.
15
198
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Konspiracyjny ruch ludowy wobec exodusu ludności Warszawy…
chorzy, ranni, wyczerpani fizycznie i psychicznie, bowiem osoby młode i zdrowe
w większości wywieziono do obozów lub na roboty do Rzeszy. Ludzie ci byli na
ogół bardzo źle ubrani, pozbawieni jakiejkolwiek ciepłej odzieży. Niejednokrotnie
uchodzili z miasta tylko z podręcznym tobołkiem.
Podane dane nie do końca pokrywają się z informacjami zawartymi w źródłach niemieckich. Otóż według raportu gubernatora dystryktu warszawskiego
L. Fischera do trzech dystryktów: warszawskiego, radomskiego i krakowskiego
do połowy października 1944 roku oficjalnie skierowano 168 tys. osób, zaś przez
obóz w Pruszkowie i jego filię w Ursusie przeszło niecałe 351 tys.18. Są to jednak
dane urzędowe, daleko niepełne, nieuwzględniające faktu, ż wiele ludzi opuściło
miasto przed rozpoczęciem wysiedleń, spora grupa uciekła z obozów lub wykupiła
się łapówkami, na wolności pozostały osoby chore itp. Ponadto wysiedleni przemieszczali się, bardzo często wędrowali od jednej miejscowości do drugiej, prosząc o pomoc miejscowe komitety RGO. Dane RGO bardziej odnoszą się zatem do
liczby zarejestrowanych przez tę organizację niż faktycznie wysiedlonych. Zresztą
zjawisko przemieszczania się ludności dostrzegały władze niemieckie. W cytowanym raporcie Fischera podano, iż do zachodnich powiatów dystryktu warszawskiego wysłano z obozów przejściowych niecałe 52 tys. osób. „Pamiętać jednak
trzeba – raportuje gubernator – że zachodnie powiaty dystryktu warszawskiego
musiały przyjąć co najmniej czterokrotnie wyższą liczbę uchodźców”, bowiem
„w ciągu pierwszych dni powstania Warszawa nie była całkiem zamknięta, tak że
w tym czasie dalszych kilkadziesiąt tysięcy mogło opuścić miasto i udać się do
zachodniej części dystryktu. Wreszcie – pisze dalej Fischer – tysiące uchodźców,
których zgodnie z planem odtransportowano początkowo do dystryktu radomskiego i krakowskiego wróciło później do powiatu sochaczewskiego i łowickiego”.
W konkluzji raportuje, iż na terenie tych dwóch powiatów może być ponad 200 tys.
uchodźców, co stanowi dla władz poważny problem, „przede wszystkim z uwagi
na to, że tymczasem duża część dystryktu warszawskiego stała się terenem działań
frontowych”19. W świetle tych wywodów – z konieczności ogólnych – podana
w źródłach RGO liczba 350 tys. wysiedlonych i przebywających na terenie dystryktu warszawskiego wydaje się możliwa.
Lewobrzeżna cześć powiatu warszawskiego stanowiła w strukturze BCh obwód 6b kierowany od momentu powstania w czerwcu 1942 roku przez Zenona
Marczaka „Konstantego Dęba”. Wymieniamy to nazwisko, bowiem z różnych relacji wynika, że to on był głównym inspiratorem i po części bezpośrednim organizatorem pomocy dla ludności Warszawy. Działania te podejmował w porozumieniu
z komendantem podokręgu Stanisławem Kasperlikiem. Pomoc polegała głównie
na dostarczaniu żywności, w znacznej części pochodzącej z majątków kolonistów
niemieckich, którzy wobec zbliżającego się frontu – jak pisaliśmy – w panice porzucali gospodarstwa. W ten sposób można było zaopatrzyć w żywność miejsco18
Raporty Ludwiga Fischera gubernatora dystryktu warszawskiego 1939–1944, wybór i opr.
K. Dunin-Wąsowicz, M. Getter, J. Kazimierski, J. Kazimierska, Warszawa 1987, s. 833.
19
Tamże, s. 835.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
199
Kazimierz Przybysz
we szpitale w Pyrach, Konstancinie, Skolimowie i Piasecznie. Za pośrednictwem
RGO przekazano również żywność do szpitali w Milanówku i Podkowie Leśnej,
a przede wszystkim do obozu w Pruszkowie. Najwięcej żywności do obozu – głównie owoców i warzyw – przekazali ludowcy z gmin Blizne i Ożarów kierowani
przez Andrzeja i Stanisława Świątkowskich. Niekiedy udało się dostarczyć także
nieco odzieży i lekarstw. Oni też zorganizowali dla wysiedlonych punkt medyczny w Ołtarzewie. Żywność przekazywano również do Zalesia Dolnego, w którym
przebywała spora grupa warszawskiej inteligencji, zwłaszcza profesorów wyższych uczelni, m.in. Józef Zawadzki, były dziekan Wydziału Chemicznego i rektor
Politechniki Warszawskiej, ojciec Tadeusza Zawadzkiego „Zośki”, jednego z bohaterów książki Aleksandra Kamińskiego Kamienie na szaniec.
Pomoc ludowców polegała również na udzielaniu gościny uciekinierom
z Warszawy. W akcji tej zasłużyły się między innymi rodziny Styczków z Grabówka,
Karaszewskich z Grabowa oraz Laskowskich z Wyczółek. Na uznanie zasługuje
zwłaszcza rodzina Zygmunta Styczka. Jego dom był punktem kontaktowym BCh,
zaś cała rodzina oraz mieszkający tam na kwaterach inni ludowcy gotowali posiłki
i przygotowywali noclegi dla przybywających z pobliskiej Warszawy. Sporadycznie
na szczęście występujące przypadki odmowy kwatery dla bezdomnych były karane upomnieniami lub innymi doraźnymi karami przez oddziały BCh.
Zbiórkę żywności w obwodzie BCh 6b z polecenia komendanta Marczaka prowadzili głównie: Feliks Buzak ze wsi Jeziorki, Wójcik ze wsi Zawady, Stanisław
Świątkowski z gminy Ożarów, Andrzej Świątkowski z gminy Blizne, Stanisław
Marczak z Piaseczna oraz Kazimierz Laskus z gminy Nowo-Iwiczna (obecnie
Nowa Iwiczna)20.
Niektórzy z ludowców w lewobrzeżnej części powiatu warszawskiego udzielali pomocy wysiedlonym, pracując bezpośrednio w lokalnych komórkach Rady
Głównej Opiekuńczej. Na przykład w delegaturze RGO gminy Okęcie, przez którą
do dnia 1 października 1944 przeszło z Warszawy ponad 40 tys. osób, wydziałem sanitarnym udzielającym pomocy lekarskiej w miejscach postoju wysiedlonych oraz opiekującym się przewozem chorych i rannych kierował doc. dr Henryk
Gnoiński, szef sanitarny Komendy Głównej BCh21.
W ostatnich miesiącach okupacji oddziały specjalne BCh tej części powiatu
przeprowadziły szeroką akcję zwalczania tak zwanych szabrowników, którzy niejednokrotnie przy współpracy z Niemcami kradli pozostawione w Warszawie mienie. Zarekwirowane materiały, głównie odzież, rozdawano wśród wysiedlonych.
W akcji tej celowali zwłaszcza ludowcy z gminy Nowo-Iwiczna, którzy w październiku dostarczyli też swetry, buty, a nawet koszule uszyte z materiałów ze
spadochronów ze zrzutu.
20
AZHRL. Relacje: Andrzeja Światkowskiego. Sygn. R-19, s. 2; Stanislawa Świątkowskiego.
Sygn. R-11, s. 2; Stanislawa Kasperlika. Sygn R-KG BCh/808, s. 72; Zenona Marczaka. Sygn. R-16,
754 oraz 988; Hieronima Ligockiego. Sygn. R-748.
21
Archiwum Państwowe m. st. Warszawy (APW). RGO. Polski Komitet Opiekuńczy Warszawa
z siedzibą w Pruszkowie. Sygn. 68, k. 75.
200
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Konspiracyjny ruch ludowy wobec exodusu ludności Warszawy…
Niewiele wiemy, w jaki sposób ludowcy z powiatu Błonie pomagali wysiedlonym. Z zachowanych nielicznych przekazów wynika, że udało im się dostarczyć
kilkanaście wozów warzyw do obozu w Pruszkowie oraz do zbiorczych kuchni
RGO zorganizowanych w Komorowie, Brwinowie, Nowej Wsi, Podkowie Leśnej,
Milanówku i Błoniu. Natomiast we wsi Biskupiec utworzyli punkt medyczny, który znajdował się na utrzymaniu miejscowej ludności22.
Z zachowanej dokumentacji wynika, że akcję pomocy wysiedlonym w najszerszym zakresie podjął ruch ludowy w powiecie grójeckim. Prężny, dobrze zorganizowany, grupujący w swoich szeregach rolników dość zamożnych jak na warunki
Mazowsza, mógł przeznaczyć dla wyrzuconych z miasta mieszkańców Warszawy
sporo środków. Trzeba dodać, że i liczba potrzebujących pomocy była tu bardzo
znacząca. Według danych RGO w powiecie przebywało około 50-60 tys. wysiedlonych, z których tylko nieco ponad jedna trzecia zarejestrowała się w komitetach
opiekuńczych. „Wszyscy wysiedleni rozmieszczani są przeważnie po gminach
wiejskich u gospodarzy i po dworach – pisał Pol.KO w Grójcu w raporcie za okres
od 15 sierpnia do 30 września. Warunki ich bytowania są bardzo ciężkie, gdyż dużą
część mieści się w stodołach, co wobec nadchodzących chłodów może się bardzo
ujemnie odbić na stanie zdrowotnym. Dalej ludzie ci nie mają zupełnie bielizny,
obuwia i cieplejszych okryć, żadnych sprzętów gospodarskich i w ogóle najniezbędniejszych przedmiotów”. Pisano dalej, że „poza tym często słyszy się wśród
wysiedlonych narzekania na nielitościwe traktowanie ich przez miejscowych gospodarzy”23.
Pomoc ludowców była zatem szczególnie potrzebna. Jej wielkość można dokładnie odtworzyć na podstawie sprawozdania, jakie na ten temat przedstawione
zostało na zjeździe delegatów kół PSL odbytym w Grójcu w październiku 1945
roku. Z uwagi na niewielki upływ czasu oraz zachowane dowody – co wynika ze
sprawozdania – dane poniższe uznać należy za wiarygodne. A zatem na akcję tę
kierownictwo SL „Roch” przeznaczyło z dobrowolnych ofiar 102 554 zł, z czego
67 865 zł przekazano na pomoc indywidualną, natomiast 34 689 zł otrzymała Rada
Główna Opiekuńcza. Powyższe sumy stanowiły ponad połowę funduszy organizacyjnych zebranych z dobrowolnych składek. Ponadto przekazano do szpitala
Św. Ducha w Konstancinie oraz do punktów RGO w Pruszkowie, Grójcu, Zalesiu,
Belsku i Tarczynie 9987 kg ziemniaków, 689 kg mąki żytniej, 265 kg mąki pszennej, 95 kg grochu, 127 kg fasoli, 1665 kg kapusty, 380 kg jabłek, 18 kg tłuszczu,
40 kg cukru oraz 32 metry materiału ubraniowego, 17 sztuk ubrań drelichowych,
6 sztuk ciepłej odzieży, 8 metrów materiału, 8 par skarpet, 24 pary pończoch dziecięcych, 38 sztuk ciepłej bielizny dla dzieci, a także 14 swetrów24. Dary te pochodziły głównie z dwóch gmin – Belska i Kobylina, zaś głównymi organizatorami tej
akcji byli: Stanisław Skorupski, Stanisław Korczak, Stefan Pachocki, Adolf Żółcik,
22
K. Przybysz, Konspiracyjny ruch…, s. 398.
APW. RGO. Polski Komitet Opiekuńczy Warszawa z siedzibą w Pruszkowie. Sygn. 68,
k. 35–36.
24
AZHRL.PSL. Sygn. 116, k. 9.
23
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
201
Kazimierz Przybysz
Władysław Sipiński, Jerzy Katana, Ludwik Skowron, Franciszek i Władysław
Janotowie, Stanisław Perzyna oraz pracownicy Spółdzielni Spożywców „Wieśniak”
w Grójcu.
Dodać należy, iż w listopadzie grójeckie kierownictwo ruchu ludowego zaczęło
wydawać odpłatnie legitymacje swoim członkom, przeznaczając składki na pomoc dla wysiedlonych. Wydano około 3 tys. legitymacji i w ten sposób pozyskano
45 315 złotych. Legitymacje przygotowywane były w domu Ludwika Skowrona
w Łęczeszycach. Na środku kartonika odbita została zielona koniczynka, poniżej
zaś wypisano wysokość zadeklarowanej składki oraz inicjały właściciela dokumentu. Ponadto uchodźców z Warszawy – członków ruchu oporu zaopatrywano
w fałszywe dokumenty, tzw. kenkarty, wystawiane na oryginalnych blankietach
niemieckich zabranych przez żołnierzy oddziału specjalnego BCh w jednym
z urzędów gminnych25.
W akcję pomocy czynnie zaangażował się również oddział BCh Zygmunta
Golańskiego „Boruty”, który przybył do ziemi grójeckiej we wrześniu 1944 roku
z powiatu skierniewickiego. Jego żołnierze uzyskali w RGO oficjalną zgodę – honorowaną przez żołnierzy Wehrmachtu – na prowadzenie po wsiach kwesty na
rzecz ludności Warszawy. Część żywności, zebranej głównie w okolicach Nowego
Miasta, przewożona była oficjalnie kolejką do Piaseczna lub Zalesia, a następnie
przekazywana do Konstancina dla przebywających w szpitalach partyzantów oraz
domów dziecka. Wiele wartościowych rzeczy uzyskano z konfiskat lub dobrowolnych przekazów od właścicieli sklepów prowadzących sprzedaż artykułów reglamentowanych, zwłaszcza za dostawy kontyngentów. Były to głównie odzież, galanteria, skóra i obuwie.
Pisaliśmy już o dużej liczbie wysiedlonych do powiatu łowickiego. Przybywające
tam transporty w większości były najpierw kierowane do obozu przejściowego
w Małszycach, a następnie lokowane w poszczególnych gminach26. Zagęszczenie
było wręcz niebywałe. Według stanu na koniec grudnia 1944 roku przebywało
z nich od dwóch do trzech i pół tysiąca osób z Warszawy, przy czym liczby te dotyczą jedynie oficjalnie zarejestrowanych w komitetach opiekuńczych RGO27.
Niejednokrotnie żołnierze oddziałów BCh wysłuchiwali skarg warszawiaków na
swoich gospodarzy i odwrotnie. Były na przykład przypadki, że niektórzy rolnicy
zapędzali wysiedlonych do kopania ziemniaków, często w złą pogodę, bez należytej
odzieży i bez wprawy do tej ciężkiej pracy. Po interwencji na ogół sytuacja się poprawiała i następowało wzajemne zrozumienie28. Relacje między warszawiakami
a miejscową ludnością układały się różnie, zwłaszcza początkowo było wiele niezrozumienia z obu stron29. Ludowcy często angażowali się w te lokalne konflikty,
25
AZHRL. Relacja Hieronima Ligockiego. Sygn. R-33, s. 1.
Łowicz niesie pomoc uchodźcom z Warszawy, „Nowy Kurier Warszawski” nr 254 z 29 października 1944, s. 3.
27
APW. Polski Komitet Opiekuńczy w Warszawie z siedzibą w Pruszkowie. Sygn. 68, k. 23.
28
Relacja pisemna Hieronima Ligockiego z 16 kwietnia 1988 roku (w moim posiadaniu).
29
Charakterystyczne pod tym względem są relacje ze wsi Bednary i Boczki Domaradzkie
zamieszczone w: Wieś polska 1939–1948. Materiały konkursowe, t. IV, Warszawa 1971, s. 162 i 174.
26
202
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Konspiracyjny ruch ludowy wobec exodusu ludności Warszawy…
starając się je rozwiązywać, a ponadto sami wspomagali wysiedlonych. Na przykład,
do obozu w Pruszkowie dostarczono żywność i odzież, które ludowcy otrzymali ze
spółdzielni rolniczo-handlowej oraz oddziału „Społem” w Łowiczu30.
Ważnym ośrodkiem pomocy wysiedlonym była szkoła rolnicza w Dąbrowie
Zduńskiej prowadzona przez działaczy ruchu ludowego małżeństwo Leonidę
i Kazimierza Wyszomirskich. Spokojną przystań znalazło tam wielu warszawskich
inteligentów, między innymi: pisarka Maria Dąbrowska, Stanisław Stempowski,
literatka Anna Kowalska i jej mąż profesor Jerzy Kowalski, ale także znany działacz ludowy Aleksander Bogusławski i szereg innych osób. W sumie uchodźców
z Warszawy było przeszło 80, zaś pierwsi z nich przybyli już 15 sierpnia. Dla uniknięcia podejrzeń ze strony Niemców wszyscy byli zatrudnieni w gospodarstwie, internacie lub w szkole. Ponadto w szkole tej przebywało wiele warszawskich dzieci.
Każdemu dziecku przydzielono „chrzestnego”, który miał obowiązek ubierać je
oraz dawać drobne pieniądze na mydło, pastę do zębów itp. Nad wyżywieniem
dzieci czuwała RGO31. Maria Dąbrowska pod datą 21 grudnia 1944 zanotowała:
„Wyszomirscy (…) zrobili wszystko, żeby nam osłodzić gorycz tułaczki. Mam
pokoik z Anną – Stanisław mieszka na dole z p. Pogorzelskim. Wszyscy są dla nas
dobrzy – dopomożono nam we wszystkim”32.
Niewiele natomiast możemy powiedzieć o zachowaniach wobec wysiedlonych działaczy ruchu ludowego z powiatów Skierniewice i Rawa Mazowiecka.
Wiadomo, że w pierwszym z nich akcjom pomocy warszawiakom patronowały
komendy AK i BCh. Przebywających rozmieszczano w zagrodach chłopskich,
żywność zaś zbierali wśród ludności sołtysi oraz wyznaczone przez podziemie niepodległościowe komisje. Z kolei w powiecie rawskim miejscem zbornym dla wysiedlonych był sklep w Rawie prowadzony przez ludowca Franciszka Lasotę. Po
upadku powstania zgłosiło się tam kilkudziesięciu warszawiaków. Dysponowali
oni adresem dostarczonym wcześniej przez komendę BCh. Przybywających kierowano na kwatery do rodzin ludowców33.
Nic właściwie nie wiemy o zachowaniach ludowców Kielecczyzny wobec wysiedlonych z Warszawy, chociaż nasz wiedza o konspiracji w tym regionie jest
duża34. W dystrykcie radomskim, który w znacznej części pokrywał się z terenem
kieleckiego okręgu BCh, rozlokowano około 200 tys. mieszkańców Warszawy35.
A więc dla władz konspiracyjnych regionu i RGO był to poważny problem.
Jednakże dostępna dokumentacja źródłowa nie pozwala bliżej określić zachowań
kieleckiego ruchu ludowego wobec wysiedlonych.
30
Archiwum Spółdzielczego Instytutu Badawczego (ASIB). F. Kielan, Spółdzielczość rolniczo-handlowa w GG w okresie okupacji hitlerowskiej, s. 236 (brak sygn.).
31
Zob. L. Wyszomirska, K. Wyszomirski, Dąbrowa Zduńska żyła pracą i pieśnią, Warszawa
1965, s. 156.
32
M. Dąbrowska, Dzienniki powojenne 1945–1965, Warszawa 1997, s. 42
33
K. Przybysz, Gdy wieś ratowała życie, Warszawa 2001, s. 70–71.
34
Zob. m.in. J. Gmitruk, Konspiracyjny ruch ludowy na Kielecczyźnie 1939–1945, wyd. II,
Warszawa 1985.
35
B. Kroll, Rada Główna…, s. 211.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
203
Kazimierz Przybysz
Sporo natomiast wiemy o pomocy, jakiej wysiedlonym z Warszawy udzielił małopolski ruch ludowy. Według danych RGO, w regionie tym przebywało
z Warszawy około 100 tys. osób, w tym w powiecie miechowskim około 30 tys.36.
O potrzebie udzielania pomocy wysiedlonym szeroko pisała małopolska prasa
ludowców. „Wiadomości Kobiece”, organ Ludowego Związku Kobiet w okręgu
małopolskim, wzywały „wszystkie komórki LZK do robienia we wsi zbiórek na
pomoc dla warszawiaków. Ludzie ci – pisano – czy to w obozach, czy też uciekając są przeważnie bez ubrania, bez pieniędzy i bez środków do życia (…). Trzeba
zbierać pieniądze i żywność, bardzo wskazana odzież i przesłać za pośrednictwem
RGO. Zbierać na warszawiaków należy nie tylko u ludzi z naszej organizacji, ale
w każdym domu gdzie bije polskie serce”37. Podobne apele znaleźć można na
łamach takich tytułów, jak „Wieś Idzie”, „Zarzewie”, „Głos Podhala” i „Chłopi
Walczą”. „Zarzewie”, pismo komendy obwodu BCh w Nowym Sączu, apelowało:
„Dzielmy się przeto ostatnim kawałkiem chleba, bo jutro mogą się z nami dzielić
inni. Oni bez rodzin – my jeszcze z rodzinami. Oni żebracy dziś – mu możemy być
jutro. Nie chowajmy głowy w ramionach, nie rozkładajmy fałszywie rąk, że nie
mamy, tylko dajmy, dajmy dużo”. Pismo dodawało, ż „tak pojęta pomoc bliźniemu jest obowiązkiem. Obowiązek zaś nigdy nie wymaga nagrody i zapłaty, lecz
przynosi zadowolenie wewnętrzne, że człowiek czyni dobrze”38. Z kolei działacze
SL „Roch” z Nowego Targu apelowali: „Ludowcy. Dopilnujcie na wsi, by każda rodzina wysiedlonych warszawian znalazła ciepłą izbę, żywność i odzież (…).
Byłoby zdradą narodową, gdyby ktokolwiek z Polaków nie zadokumentował czynem natychmiastowej pomocy dla Warszawy”39.
Apel ten nie pozostał bez echa. W wielu miejscowościach Małopolski ludowcy
z trójek politycznych SL „Roch” gminnych i gromadzkich tworzyli oficjalne komitety mające nieść pomoc wysiedlonym. Wielu działaczy małopolskiego ruchu
ludowego, różnego zresztą szczebla, angażowało się bezpośrednio w prace RGO
na rzecz wysiedlonych. Przykładem jest tu postawa Zygmunta Lasockiego, weterana galicyjskiego ruchu ludowego, członka konspiracyjnego Zarządu Okręgu
SL „Roch”, który przewodniczył Polskiemu Komitetowi Opiekuńczemu Kraków
– Miasto40.
Ważną rolę w realizacji pomocy wysiedlonym odegrał również inny ludowiec
– mianowicie Jan Jakubiec, pełniący w okresie wojny funkcję okręgowego delegata rządu, przed wojną nauczyciel gimnazjów krakowskich oraz kurator Okręgu
Szkolnego w Poznaniu. Już 8 października 1944 roku wystosował on pismo do
delegatów powiatowych, polecając opiece wygnańców41. Z kolei 1 listopada delegat wydał odezwę do mieszkańców Małopolski, apelując o przekazywanie wy36
37
38
39
40
41
204
Tamże, s. 211.
„Wiadomości Kobiece”, 9.09.1944, s. 8.
Nowi wysiedleńcy, „Zarzewie”, 26.11.1944, nr 26, s. 4.
Nieśmy pomoc Warszawie, „Głos Podhala”, 24.10.1944, nr 6, s. 1.
Exodus Warszawy.., t. 3, s. 512.
Tamże, t. 1, s. 693–694.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Konspiracyjny ruch ludowy wobec exodusu ludności Warszawy…
siedlonym odzieży, bielizny i obuwia. Delegat dodawał: „Nie stosujący się do tego
zarządzenia będą piętnowani i osądzani przez organa sprawiedliwości podziemnej”42. Dwa dni później ukazało się stosowne zarządzenie delegata adresowane
do podległej mu administracji, w którym wzywał i prosił „samorządowe władze
administracyjne o użycie swych wpływów dla wytworzenia odpowiedniej dla tej
akcji atmosfery i zapewnienia możliwie najwydatniejszej pomocy dla nieszczęśliwych braci i sióstr naszych (…). W tym celu należy ludności tej zapewnić dach nad
głową, odzież i pomoc lekarską”43.
Inspiracja do działań w zakresie pomocy szła również od rządu polskiego na
uchodźstwie. Minister spraw wewnętrznych Władysław Banaczyk, również reprezentant ruchu ludowego i bardzo bliski współpracownik premiera Mikołajczyka,
w depeszy z października 1944 roku do delegata Jakubca polecał: „Po upadku
Warszawy i masowym wysiedleniu do obozów zwiększa się kolosalnie potrzeba
niesienia pomocy materialnej. W miarę napływu gotówki i zarezerwowaniu koniecznych sum na potrzeby organizacyjne, proszę wypłacać pośrednio przez organizacje charytatywne lub bezpośrednio osobom znajdującym się w ciężkim położeniu potrzebne kwoty, celem ulżenia niedoli”44.
W październiku zaczęły z Warszawy docierać pierwsze transporty do powiatu
krakowskiego. I tak, do gminy Mogiła przybyło około tysiąca osób. Na stacjach
kolejowych w Kocmyrzowie i w Bieńczycach czekały na nich furmanki, które
przywiozły przybyłych do wcześniej przygotowanych kwater w chłopskich zagrodach. Około 200 osób zakwaterowano w zabudowaniach o.o. Cystersów w Mogile.
Wszystkim zapewniono stałą opiekę sanitarną i wyżywienie. Na ten cel zorganizowano zbiórkę żywności w poszczególnych wsiach i okolicznych młynach. Trójka
gminna SL „Roch” nakładała również kary pieniężne na bogacących się kosztem
wojny spekulantów. Zebrane w ten sposób pieniądze przeznaczano na pomoc wysiedlonym45.
Podobne działania podjęli w powiecie krakowskim mieszkańcy gminy
Luborzyca. Opieką objęli oni około półtora tysiąca osób. Wszelkie w tej mierze
prace koordynowała i organizowała Sekcja Samopomocy Społecznej kierowana
przez ludowca Romana Domańskiego. W jej skład weszli przewodniczący trójek
gromadzkich SL „Roch”. Wprawdzie codzienne utrzymanie spoczywało na rodzinach, które przyjęły wysiedlonych, ale Sekcja zaopatrywała ich w bieliznę i odzież
oraz udzielała zapomóg. Natomiast leki były przydzielane z zapasów Zielonego
Krzyża – służby sanitarnej BCh, gromadzonych dla potrzeb oddziałów BCh46.
Podobne akcje pomocy były udziałem ludowców w innych powiatach
Małopolski. W miechowskim władze RGO korzystały z ich pomocy w organizowa42
Tamże, t. 5, s. 200.
Tamże, t. 3, s. 556–557.
44
AAN. Delegatura Rządu RP. Biuro Prezydialne. Sygn. 202/I t. 28, k. 106.
45
AZHRL. K. Witaszek, Konspiracyjny ruch ludowy w powiecie krakowskim. Sygn. R-VI-5/781,
s. 15. Zob. również Exodus Warszawy…, t. 1, s. 714–717.
46
Exodus Warszawy…, t. 1, s. 688–689.
43
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
205
Kazimierz Przybysz
niu kwater i wyżywienia dla wysiedlonych. Podobnie było w powiecie Wadowice.
Tam również życzliwie przyjęto mieszkańców Warszawy. Z kolei w powiecie
Bochnia tamtejszy ruch ludowy przeprowadził akcję zbierania żywności dla tych
rodzin, które wymagały natychmiastowej pomocy. Efektem tych zabiegów było
zebranie w ciągu miesiąca około 900 kg żyta, 400 kg pszenicy, 50 q ziemniaków
oraz 1000 złotych47.
W wielu miejscowościach okręgu krakowskiego trójki gminne i gromadzkie SL
„Roch” kontrolowały i ustalały rozmieszczenie wysiedlonych oraz egzekwowały
wykonywanie podstawowych wobec nich powinności. Ważna rolę w tych działaniach odegrał Ludowy Związek Kobiet. Członkinie tej organizacji zajmowały się
kwaterami zbiorowymi, prowadziły kuchnie oraz magazyny żywnościowe i materiałowe, które udostępniano na potrzeby wypędzonych. Członkinie Zielonego
Krzyża organizowały pomoc w zakresie opieki zdrowotnej48.
Powyższy przegląd wskazuje na różnorodność akcji pomocy wobec wysiedlonych mieszkańców Warszawy, które organizował ruch ludowy. W działalność tę
zaangażowali się głównie ludowcy mazowieccy i małopolscy. W tych regionach
ich postawa wobec exodusu w znacznej mierze określiła całokształt działalności
politycznego ruchu chłopskiego w realizowanej w okresie okupacji pomocy społecznej. Dzięki pomocy ludowców, zwłaszcza żołnierzy BCh, wiele warszawskich
rodzin skazanych przez okupanta na poniewierkę mogło łatwiej przetrwać ten tragiczny końcowy okres wojny. Ponadto, co należy uznać za szczególnie ważne,
ludowcy swoją postawą kształtowali także zachowania innych mieszkańców wsi
wobec tych nieszczęśliwych ludzi. Zacytujmy więc na koniec słowa Zbigniewa
Herberta: „I kiedy Miasto padnie, a ocaleje jeden (…) on będzie Miasto”.
Słowa kluczowe: powstanie warszawskie, exodus, ruch ludowy, zachowania
społeczne, okupacja niemiecka
The underground popular movement in the face of exodus of the people of Warsaw:
a contribution to understanding of social behaviours in the time of German occupation
At the moment of the start of the Warsaw Uprising on 1 August 1944, the underground
popular movement decided to supply civilians and troops of the Home Army, which were
fighting in the capital, with food. However, in the face of considerable concentration of
German troops on the outskirts of Warsaw the accomplishment of this mission on a large
scale turned out to be impossible. In this situation, the activists of the movement started to
organize material aid for the people who were expelled from the city. The first to be helped
were those who were displaced to the Warsaw district, that is about 350 000 people. The
help consisted mainly in delivering food to the transitory camp in Pruszków and supporting numerous groups of the inhabitants of Warsaw who stayed chiefly in the townships of
Warsaw, Grójec and Łowicz. The operation was actively backed up by the activists of the
47
48
206
K. Przybysz, Gdy wieś ratowała…, s. 71.
Exodus Warszawy…, t. 1, s. 680.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Key words: the Warsaw Uprising, exodus, popular movement, social behaviours,
German occupation
Le mouvement paysan clandestin face à l’exode de la population de Varsovie.
Contribution à la connaissance des comportements sociaux de la période
de l’occupation allemande
Dès le moment du déclenchement de l’insurrection de Varsovie le 1 août 1944, le mouvement paysan clandestin prit la decision de fournir de la nourriture à la population civile et
aux troupes de l’Armée de l’Intérieur (Armia Krajowa) qui luttaient dans la capitale. Face
à une forte concentration des troupes allemandes à la périphérie de Varsovie, l’accomplissement de cette action à plus grande échelle s’avéra impossible. Vu la situation, les membres
du movement paysan commencèrent à organiser une aide matérielle pour la population
chassée de la ville. Cette action fut d’abord tournée vers les personnes expulsées vers le
district de Varsovie, soit vers environ 350 000 personnes. Cette aide consistait principalement en un acheminement de nourriture au camp de transit de Pruszków, ainsi qu’en un
soutien aux nombreux groupes de varsoviens qui se trouvaient surtout dans les districts de
Varsovie, de Grójec et de Łowicz. Les activistes du mouvement paysan de Petite Pologne
s’engagèrent aussi d’une manière active dans cette action, en aidant de différentes manières
les personnes expulsées vers le district de Cracovie (environ 100 000 personnes).
Mots-clés: insurrection de Varsovie, exode, mouvement paysan, attitudes sociales,
occupation allemande
Подпольное народное движение против исхода населения Варшавы.
Вклад в познание социального поведения в период немецкой оккупации
С началом Варшавского восстания 1 августа 1944 года подпольное народное движение начало организовать поставку пищи для гражданского населения и отрядов
Армии Крайовой, сражающихся в столице. Из-за значительной концентрации немецких войск на окраинах Варшавы, реализация этой акции в более широком масштабе
стала невозможной. В этой ситуации народное движение начало организовать материальную помощь для людей, изгнанных из города. В первую очередь акция была
проведена для тех, кто был перемещен в варшавский округ. Это было около 350 тыс.
человек. Помощь состояла главным образом из поставки пищи в транзитный лагерь
в г. Прушкув и поддержки многочисленных групп жителей Варшавы, проживающих
особенно в районах: варшавском, груецком и ловицком. В этой акции активно участвовали также деятели народного движения из Малопольски, которые помогали различными способами перемещенным в краковский округ (около 100 тыс. человек).
Konspiracyjny ruch ludowy wobec exodusu ludności Warszawy…
movement from Małopolska who supported the people who were displaced to the Cracow
district, that is about 100 000 people.
Ключевые слова: Варшавское восстание, исход, народное движения, социальное
поведение, немецкая оккупация
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
207
Monika Kocięcka
Administracja
terenowa w Polsce
w latach 1944–1950
Wprowadzenie
Niniejsze opracowanie ma na celu przedstawienie zagadnień ustrojowych,
związanych z organizacją administracji terenowej, w pierwszych latach przekształcania państwa polskiego w państwo realnego socjalizmu. Tematyka obejmuje lata
1944–1950, często nazywane w literaturze okresem kształtowania się zasadniczej
koncepcji modelu administracji terenowej. Było to spowodowane nie tylko ówczesną sytuacją polityczną, ale przede wszystkim grą sił politycznych, wymuszającą
budowę scentralizowanego systemu kierowania przemianami ustrojowymi. Lata
1944–1950 były swoistego rodzaju etapem przejściowym, czego potwierdzeniem
jest fakt, że podstawę prawną organizacji administracji terenowej stanowiły nie
tylko nowe akty normatywne, ale też akty wydane w okresie dwudziestolecia międzywojennego1.
Wspomniany wyżej okres zapoczątkowany został dekretami lub ustawami Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego (PKWN): z dnia 21 sierpnia 1944 roku
o trybie powoływania władz administracji ogólnej I i II instancji; z dnia 11 września 1944 roku o organizacji i zakresie działania rad narodowych; z dnia 23 października 1944 roku o organizacji i zakresie działania samorządu terytorialnego.
Historia tego okresu kończy się wraz z wejściem w życie ustawy z dnia 20 marca 1950 roku o terenowych organach jednolitej władzy państwowej. Przepisy tej
ustawy ostatecznie zlikwidowały, i tak już mający małe znaczenie, samorządowy
charakter rad narodowych.
1
208
B. Dolnicki, Samorząd terytorialny, Kraków 2003, s. 53.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Zakończenie II wojny światowej rozpoczęło proces istotnych zmian na mapie
geopolitycznej Europy. Jednym z jej ważnych skutków w wymiarze politycznym
i prawno-ustrojowym było rozszerzenie wpływów Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich (ZSRR) na niemal całą Europę Środkowo-Wschodnią. Efektem
tak istotnej dominacji ZSRR było stopniowe przenoszenie wzorców ustrojowych
ukształtowanych w państwie radzieckim do państw Europy Środkowo-Wschodniej.
Konsekwentna, często wręcz bezwzględna, recepcja form ustrojowych i prawnych
istniejących na terenie ZSRR nie ominęła także Polski. Wschodnie pogranicze zostało znacząco okrojone: z przedwojennego obszaru państwa aż 47% ziem polskich zostało bezpośrednio inkorporowanych w granice ZSRR. Szkody te częściowo zrekompensowały nabytki na zachodzie. Fakt, że Polska znajdowała się przez
45 lat w radzieckiej strefie wpływów, miał decydujące znaczenie dla kształtu ustrojowego, politycznego i społecznego naszego kraju2.
Na wyzwolonych spod okupacji niemieckiej ziemiach polskich wojska sowieckie, wspomagane przez polskich komunistów, formowały wojskową administrację
ziem polskich, której miejsce błyskawicznie zajmowała administracja cywilna,
podległa powołanemu przez okupantów rządowi lubelskiemu. W ten sposób, na
ziemiach odebranych Niemcom, powstało 8 rad wojewódzkich, ponad 100 rad
miejskich i powiatowych oraz około 300 gminnych. W skład ich kadr wchodziły
osoby pochodzące z sowieckiego nadania, w pewnym stopniu stanowiły je także
wychodzące z ukrycia podziemne struktury aparatu komunistycznego powstałe
jeszcze podczas okupacji faszystowskiej3.
Terytorium powojennej Polski zostało podzielone na 16 województw (białostockie, gdańskie, kieleckie, krakowskie, lubelskie, łódzkie, olsztyńskie, pomorskie, poznańskie, rzeszowskie, szczecińskie, śląskie, warszawskie, wrocławskie oraz miasto
stołeczne Warszawę (m.st. Warszawę) i miasto Łódź (m. Łódź), będące miastami na
prawach województw miejskich. Te z kolei podzielono na 299 powiatów i 3005 gmin.
Podkreślić należy jednak, iż był to podział tymczasowy. Już w końcu 1948 roku na
terenie 16 województw funkcjonowało 271 powiatów, 44 wydzielone miasta (stanowiące zatem samodzielne powiaty), 2994 gminy oraz 10 124 gromady. Generalnie
taki podział utrzymał się do 1950 roku4. W etapie przejściowym generalnie przyjęty
został obowiązujący w II Rzeczypospolitej podział terytorialny państwa. Jednostkami podziału terytorialnego były więc województwa, powiaty i gminy5.
Administracja terenowa w Polsce w latach 1944–1950
Kształtowanie się podziału administracyjnego
Polski po II wojnie światowej
2
T. Sypniewski, Rada Państwa w systemie władzy państwowej Polski Ludowej (1947–1989),
Toruń 2010, s. 1−2.
3
M. Sobczyński, M. Kulesza, Miejsce i rola powiatu w tradycji podziału terytorialnego Polski,
Łódź 2006, s. 52.
4
J. Boć, P. Jurek, T. Kruszewski, Powiat jako jednostka podziału terytorialnego w historii
Polski, w: Powiat, red. J. Boć, Wrocław 2001, s. 15.
5
K. Biskupski, J. Starościak, Rady narodowe. Wykład o ustroju i komentarz do ustawy,
Warszawa 1946, s. 81.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
209
Monika Kocięcka
Należy zauważyć, że w Polsce, w przeciwieństwie do innych krajów wyzwolonych przez wojska radzieckie, nie wprowadzono ustroju tożsamego z radzieckim.
Według Maurycego Jaroszyńskiego spowodowane to było: wysokim stopniem
zniszczeń wojennych i okupacyjnych państwa polskiego; wędrówką ludności wywołaną zmianą granic; okupacyjnymi wysiedleniami i przesiedleniami, związanymi m.in. z przebywaniem w obozach koncentracyjnych; nieustabilizowanymi
stosunkami zewnętrznymi w okresie toczącej się walki ideologicznej, podsycanej
przez polski rząd w Londynie (nie zawsze bezkrwawej)6.
Statut Tymczasowy Rad Narodowych
z 1 stycznia 1944 roku
Opracowane przez siły rewolucyjne, w okresie okupacji hitlerowskiej, polityczne założenia znalazły odzwierciedlenie w Statucie Tymczasowym Rad Narodowych,
uchwalonym w dniu 1 stycznia 1944 roku na posiedzeniu Krajowej Rady Narodowej (KRN). Statut Tymczasowy określał rady narodowe jako organy przedstawicielskie, łączące funkcje zarówno uchwałodawcze, jak i wykonawcze7. Statut
konstytuował, iż w tworzeniu rad narodowych mogą brać udział wszystkie organizacje i zrzeszenia demokratyczno-niepodległościowe. Wyznacznikiem dającym
prawo do posiadania przedstawicielstwa w radach narodowych był czynny udział
w bezpośredniej walce zbrojnej z okupantem niemieckim lub w cywilnej akcji samoobrony i oporu, do której zaliczano też propagandową i agitacyjną.
Przedstawicieli do rad narodowych delegować mogły: społeczne organizacje
demokratyczne; organizacje zawodowe robotników i inteligencji; komitety chłopskie, fabryczne i folwarczne; organizacje wojskowe walczące zbrojnie z okupantem; ugrupowania polityczne „stojące na gruncie zjednoczenia wszystkich demokratycznych sil narodu do walki z okupantem o wolną i niepodległą Polskę
Ludową”. Każda rada narodowa posiadała także prawo do kooptowania do swego składu „jednostek szczególnie wartościowych o poglądach demokratycznych
i postępowych”, z zastrzeżeniem, iż liczba takich osób nie mogła przekraczać 20%
ogółu delegowanych członków rady8.
Manifest Polskiego Komitetu Wyzwolenia Narodowego
z 22 lipca 1944 roku
Podczas tworzenia systemu administracji terenowej w 1944 roku zastosowano zmodyfikowane zasadniczo formy organizacyjne przewidziane w Konstytucji
Marcowej z 1921 roku oraz wprowadzono nieznane w Polsce rady narodowe.
W Manifeście PKWN z 22 lipca 1944 roku stwierdzono, że do chwili zwołania
Sejmu ustawodawczego i uchwalenia nowej ustawy zasadniczej władzę w terenie
6
M. Jaroszyński, Zagadnienia rad narodowych, Warszawa 1961, s. 14.
Z. Rybicki, System rad narodowych w PRL, Warszawa 1971, s. 106−107.
8
Konstytucja i podstawowe akty ustawodawcze Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej: zbiór
tekstów, oprac. J. Zakrzewska, A. Gwiżdż, Warszawa 1952, s. 57−58.
7
210
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Administracja terenowa w Polsce w latach 1944–1950
KRN i PKWN sprawują poprzez wojewódzkie, powiatowe, miejskie i gminne rady
narodowe oraz przez przedstawicieli mających pełnomocnictwo udzielone przez
KRN i PKWN9.
Deklaracje zawarte w Manifeście kreowały system władzy państwowej w terenie oparty na dwóch instytucjach funkcjonujących w okresie dwudziestolecia
międzywojennego – administracji rządowej i samorządzie terytorialnym. Pojawiła
się jeszcze trzecia, nieznana w Polsce instytucja, która niebawem nabrała decydującego znaczenia – rady narodowe. Te trzy instytucje terenowej władzy państwowej były ze sobą tak silnie związane, że oddzielne pokazywanie ich struktury oraz
funkcjonowania, bez ukazania ich wzajemnych powiązań, zależności i oddziaływań, byłoby wręcz niemożliwe do zrealizowania.
Administracja rządowa, reprezentowana przez „upełnomocnionych przedstawicieli”, nawiązywała do przepisów rozporządzenia Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej z 19 stycznia 1928 roku o organizacji i zakresie działania władzy administracji
ogólnej. Administracja zatem dzieliła się na zespoloną (ogólną) oraz niezespoloną.
Zasada zespolenia polegała na połączeniu w osobie starosty i wojewody następujących funkcji: w systemie organów administracji zdecentralizowanej – przewodniczących wydziałów wojewódzkich (wojewodowie) lub przewodniczących wydziałów
powiatowych (starostowie) jako organów wykonawczych samorządu terytorialnego;
w systemie organów administracji scentralizowanej – przewodniczących organów
o charakterze resortowym, zasadnie do obowiązujących przepisów np. organów administracji przemysłu, rolnictwa, a także przedstawicieli rządu10.
Starostom i wojewodom, jako reprezentantom rządu w terenie, przysługiwały
ponadto pewne uprawnienia koordynacyjne w stosunku do administracji niezespolonej, co Zbigniew Leoński nazywał „zespoleniem pośrednim”. Ludwik Jastrzębski uważał, że deklaracje zawarte w Manifeście były zapowiedzią budowania
w najbliższych latach modelu władzy państwowej opartego na samorządzie terytorialnym i specjalnym, analogicznego do systemu kreowanego przez Konstytucję
Marcową11.
Dekret PKWN o trybie powoływania władz
administracji ogólnej I i II instancji
Urzeczywistnienie tej zapowiedzi odzwierciedlały przepisy zawarte w zasadniczym akcie prawnym dla prawa administracyjnego okresu powojennego – uchwalonym 21 sierpnia 1944 roku dekrecie PKWN o trybie powoływania władz administracji ogólnej I i II instancji12. Na jego mocy powstały organy wykonawcze
9
B. Dolnicki, Samorząd terytorialny..., s. 53.
C. Ura, Samorząd terytorialny w Polsce Ludowej 1944–1950. Zagadnienia ustrojowe,
Warszawa 1972, s. 39.
11
L. Jastrzębski, Zarys historii terenowych organów władzy i administracji państwowej, w: Terenowe
organy administracji i rady narodowe po reformie, red. J. Służewski, Warszawa 1997, s. 36−38.
12
Ustawa z dnia 21 sierpnia 1944 roku o trybie powoływania władz administracji ogólnej I i II
instancji, tekst jednolity Dz. U. 1946. Nr 3, poz. 26.
10
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
211
Monika Kocięcka
administracji ogólnej w formie urzędów wojewódzkich z wojewodami na czele −
I instancja oraz starostwa powiatowe ze starostami, którzy przewodniczyli pracom
starostwa − II instancja. Powyższy dekret był pierwszym aktem prawnym nowo
powstałego ustroju, określającym zakres uprawnień samorządu terytorialnego. Od
tego momentu rozpoczyna się dualizm funkcji rad narodowych. Były one bowiem
nie tylko organami uchwałodawczymi samorządu terytorialnego, ale też organami
przekraczającymi tradycyjne uprawnienia samorządu terytorialnego13. Rady narodowe nie tylko powoływały organy wykonawcze, ale też miały ogromny wpływ
na ich funkcjonowanie. Dekret z 21 sierpnia 1944 roku stanowił, że we wszystkich
sprawach należących do kompetencji samorządu terytorialnego wojewoda oraz
starosta są podlegli decyzjom właściwych rad narodowych14. Zdaniem Kazimierza
Biskupskiego i Jerzego Starościaka: „samorząd terytorialny reprezentowany przez
radę narodową miał funkcje koordynacyjne wobec wszystkich akcji publicznych.
Samorząd reprezentowany przez radę narodową miał wszelkie obiektywne dane ku
temu, by stać się centralną instytucją kierowniczą dla wszelkich urzędów wykonujących służbę publiczną na danym terenie”15.
W ideologii tego okresu zwracano uwagę na fakt, że w dłuższej perspektywie
czasowej żadna rada narodowa nie mogła prawidłowo wykonywać powierzonych
jej zadań „bez stałego rozwijania coraz skuteczniejszych metod włączania miejscowej ludności do realizacji swoich zadań”. Będąc organem władzy, rada narodowa mogła jedynie wyrażać swoją wolę na sesjach16.
Organizacja i zakres działania rad narodowych
na mocy ustawy z 11 września 1944 roku
Zgodnie z ustawą z 11 września 1944 roku o organizacji i zakresie działania
rad narodowych organami planowania działalności publicznej oraz kontroli nad
rządowymi i samorządowymi organami wykonawczymi były gminne, miejskie,
powiatowe i wojewódzkie rady narodowe. W tworzeniu rad narodowych miały
prawo brać udział wszystkie organizacje i zrzeszenia demokratyczno-niepodległościowe, które zgłosiłyby swoją działalność we właściwych organach rządowych
i „stałyby na gruncie obowiązującej ustawy konstytucyjnej”17. Umotywowane to
zostało stwierdzeniem, że zastosowanie takiego systemu daje przedstawicielowi
całego społeczeństwa możliwość wpływania na bieg spraw publicznych, a przede
wszystkim zabezpiecza mu planowanie ustawowe, regulowanie i kontrolowanie
w sposób zupełny życia samorządowego i państwowego18. Taka struktura zadecy13
J. Boć, P. Jurek, T. Kruszewski, Powiat jako jednostka…, s. 14.
E. Nowacka, Samorząd terytorialny w ustroju państwowym, Warszawa 2003, s. 15.
15
K. Biskupski, J. Starościak, Rady narodowe…, s. 81.
16
T. Bocheński, S. Gebert, J. Starościak, Rady Narodowe. Ustrój i działalność: teksty
i wyjaśnienia, Warszawa 1971, s. 13−15.
17
Ustawa z dnia 11 września 1944 roku o organizacji i zakresie działania rad narodowych,
Dz. U. z 1946 r. Nr 3, poz. 26.
18
E. Nowacka, Samorząd terytorialny…, s. 13.
14
212
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Administracja terenowa w Polsce w latach 1944–1950
dowała o charakterze samorządu terytorialnego, którego pozycja była wynikiem
przyjęcia i wstępnej fazy wdrażania marksistowsko-leninowskiej budowy organów państwowych, opierającej się na zasadach zwierzchności ludu i nadrzędności
przedstawicielskich organów państwa. Rady narodowe wraz z podległymi im organami stały się integralną częścią aparatu państwowego. Analiza ich uprawnień
jednoznacznie wskazuje, że sprawowały określony fragment władzy państwowej.
Do zakresu ich zadań należało również powoływanie samorządowych organów
wykonawczych. System rad zorganizowany był w sposób hierarchiczny. Krajowa Rada Narodowa, ustalając „linię wytyczną i nadając kierunek pracom innych
rad”, sprawowała władzę zwierzchnią nad pozostałymi radami. Rady, posiadając
najważniejszą i dominującą pozycję w samorządzie terytorialnym, wykonywały
zadania z zakresu władzy państwowej19.
Podstawowymi zadaniami rad narodowych według ustawy z 11 września 1944
roku było:
• planowanie działalności publicznej, w szczególności zaś ustalanie budżetu;
• powoływanie samorządowych organów wykonawczych;
• ustalanie zasad i warunków, na jakich organy wykonawcze samorządu mogły
zawierać umowy w sprawie zaciągania pożyczek, zbycia, zmiany czy obciążenia majątku ruchomego;
• kontrola działalności organów wykonawczych oraz instytucji i osób wykonujących zadania zlecone w zakresie administracji i gospodarki publicznej z punktu
widzenia celowości, legalności, zgodności z zasadniczą linią działalności KRN;
• wiążące opiniowanie kandydatów na stanowiska wojewodów i starostów oraz
żądanie odwołania tych urzędników;
• uchwalanie regulaminu obrad i komisji20.
Mając na celu usprawnienie procesu rozwiązywania spraw wspólnych przez
powiatowe związki samorządowe i gminy miasta wydzielonego, prezydium KRN
wydało również okólnik Biura Prezydialnego Krajowej Rady Narodowej. Na jego
mocy prezydia rad narodowych oraz miejskich rad narodowych zobowiązane zostały do wzajemnego powiadamiania się o posiedzeniach rad narodowych oraz innych organów samorządowych. Miało to na celu umożliwienie zainteresowanemu
związkowi samorządowemu wzięcia udziału w obradach z głosem informującym
i opiniodawczym21.
Organizacja i zakres działania samorządu terytorialnego
na mocy Dekretu PKWN z 23 listopada 1944 roku
Zasadniczym dopełnieniem idei rad narodowych był dekret PKWN z 23 listopada 1944 roku o organizacji i zakresie działania samorządu terytorialnego. Na jego
mocy pozostawiono w strukturze aparatu terenowego instytucję samorządu tery19
20
21
W. Śniecikowski, Szkice o samorządzie terytorialnym, Pasłęk 1996, s. 157.
Ustawa z dnia 11 września 1944 roku o organizacji i zakresie…
B. Dolnicki, Samorząd terytorialny..., s. 54.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
213
Monika Kocięcka
torialnego. Zmodyfikowana została jednak jego organizacja. Zniwelowano różnice
w strukturze wewnętrznej samorządu poprzez powołanie wojewódzkich związków
samorządowych na całym obszarze państwa polskiego. Ważnym przekształceniem
strukturalnym było przekazanie funkcji starosty grodzkiego prezydentom miast
wyłączonych z powiatowych związków samorządowych, a w m.st. Warszawie
i m. Łodzi powiaty grodzkie stały się wyodrębnionymi gminami miejskimi. Zlikwidowane zostały stanowiska komisarzy rządowych m. Gdyni i m.st. Warszawy.
Zmianie uległy też relacje rad narodowych z samorządem. Rady uzyskały bowiem
kompetencje organów uchwałodawczych samorządu terytorialnego. Uprawnienia nadzorcze rad narodowych wobec samorządu terytorialnego były obszerne
i rozbudowane. Przyznano prezydiom rady wyższego stopnia prawo wstrzymania
wykonania uchwał rad niższych stopni i ich organów wykonawczych. Uchwały
rad niższego stopnia dotyczące spraw finansowania oraz zagadnień regulowanych
przez dawne przepisy samorządowe miały być zatwierdzane przez prezydia rad
wyższego stopnia. Wreszcie, rady wyższego stopnia mogły przeprowadzać kontrole, inspekcje rad niższych szczebli i ich organów wykonawczych22.
Przepisy wspomnianego dekretu określały samorząd terytorialny, reprezentowany przez rady narodowe, jako korporację prawa publicznego posiadającą osobowość prawną. Działania samorządu terytorialnego obejmowały sprawy o znaczeniu lokalnym, o ile nie zostały wyraźnie zastrzeżone do uprawnień władz państwowych. Z zakresu działania samorządu terytorialnego wyłączone zostały sprawy:
zagraniczne i handlu zagranicznego; wojskowe; wymiaru sprawiedliwości; lasów;
górnictwa; ubezpieczeń; państwowych podatków; ceł; monopoli; komunikacji
(oprócz dróg lokalnych).
Uchwały wojewódzkich, powiatowych, miejskich i gminnych rad narodowych,
które dotyczyły spraw związanych z: budżetem i planem świadczeń w naturze,
wprowadzeniem i pobieraniem podatków i opłat, zaciąganiem pożyczek lub objęciem zobowiązań, nabywaniem, pozbywaniem i obciążaniem majątku nieruchomego oraz lokatą kapitału, wymagały zatwierdzenia prezydium rady narodowej
wyższego stopnia.
Należy zauważyć, że zarówno ustawa z 11 września 1944 roku, jak również
dekret PKWN z 23 listopada 1944 roku nie konkretyzowały zadań samorządu terytorialnego, przedstawiając je tylko ogólnikowo23.
Nowela styczniowa z 1946 roku
Kluczowe modyfikacje systemu rad narodowych zostały wprowadzone ustawą
z dnia 3 stycznia 1946 roku o zmianie ustawy z dnia 11 września 1944 roku o organizacji i zakresie działania rad narodowych, zwaną nowelą styczniową z 1946
roku. Ustawa ta w sposób wyraźny rozgraniczyła KRN od terenowych rad naro22
Tamże, s. 54.
T. Jędrzejewski, Historia samorządu terytorialnego w Polsce, w: Z. Bukowski, T. Jędrzejewski,
P. Rączka, Ustrój samorządu terytorialnego, Toruń 2005, s. 51.
23
214
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Administracja terenowa w Polsce w latach 1944–1950
dowych24. Nowela styczniowa z 1946 roku zmodyfikowała m.in. treść artykułu
1 ustawy z 11 września 1946 roku, dzieląc go na 2 paragrafy. Pierwszy z nich
stanowił, że Krajowa Rada Narodowa do czasu powołania stałej reprezentacji narodu jest organem ustawodawstwa i sprawowania kontroli nad działalnością rządu
oraz sprawowania nadzoru nad terenowymi radami narodowymi. Drugi paragraf
dotyczył pozycji terenowych rad narodowych, określając je organami planowania
działalności publicznej oraz kontroli nad rządowymi i samorządowymi organami wykonawczymi25. Konstytuował on, iż „jako organy działalności publicznej
oraz kontroli nad rządowymi i samorządowymi organami wykonawczymi działają
gminne, miejskie, powiatowe i wojewódzkie rady narodowe”. Kolejny paragraf
przewidywał możliwość powołania rad dzielnicowych jako organów pomocniczych w miastach liczących ponad 200 tysięcy mieszkańców26.
Zapisy noweli styczniowej z 1946 roku w sposób jednoznaczny podkreślały, że
rad narodowych nie można określać:
• organami ustawodawczymi – takie uprawnienia przysługują jedynie Krajowej
Radzie Narodowej, będącej tymczasowym parlamentem;
• organami samorządu terytorialnego czy organami administracji rządowej – są
one jedynie organami planowania działalności publicznej oraz kontroli;
• organami tymczasowymi, funkcjonującymi do czasu powołania stałej reprezentacji politycznej narodu – są one stałymi terenowymi organami przedstawicielskimi, których formy organizacyjne i zakres działania mogą być co prawda
poddane modyfikacjom, jednak ich samo funkcjonowanie nie jest a priori ograniczone ustawowo w czasie27.
Struktura i zadania organów wykonawczych
samorządu terytorialnego w latach 1944–1950
Struktura organów wykonawczych samorządu terytorialnego w latach 1944–1950
różniła się od tradycyjnych rozwiązań ustrojowych okresu międzywojennego.
Rady narodowe, będące organami samorządu terytorialnego posiadały własne organy wykonawcze w postaci:
• zarządów gmin − na szczeblu gminnych rad narodowych;
• zarządów miejskich – na szczeblu miejskich rad;
• wydziałów powiatowych – na szczeblu powiatowych rad;
• wydziałów wojewódzkich – na szczeblu rad wojewódzkich.
Organami wykonawczymi w gminach były zarządy: zarząd gminny na wsiach
i miejski w miastach oraz przełożeni gmin − prezydent, burmistrz lub wójt. W obu
rodzajach gmin organy powoływano w ten sam sposób. Różnice pojawiały się na24
C. Ura, Samorząd terytorialny…, s. 36.
Z. Rybicki, System rad…, s. 115.
26
Ustawa z dnia 3 stycznia 1946 roku o zmianie ustawy z dnia 11 września 1944 roku o organizacji
i zakresie działania rad narodowych, Dz. U. z 1946 r. Nr 3 poz. 18 i 19.
27
Z. Rybicki, System rad…, s. 115.
25
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
215
Monika Kocięcka
tomiast w składzie osobowym zarządów w miastach wydzielonych i niewydzielonych oraz gminach wiejskich. System wyborczy do tychże zarządów charakteryzowały następujące zasady:
• wybory członków zarządu były tajne;
• członkami zarządu byli ci, którzy otrzymali największą liczbę głosów;
• wyboru dokonywała właściwa rada narodowa zwykłą większością głosów;
• oddzielano wybór przełożonych gmin i ich zastępców od wyboru pozostałych
członków zarządu;
• uchwała miejskiej rady narodowej o ustaleniu liczby członków zarządu w liczbie 3–6 osób wymagała zatwierdzenia przez prezydium rady narodowej hierarchicznie wyższej;
• wybór prezydenta i wiceprezydenta wymagał zatwierdzenia ministra administracji publicznej po wysłuchaniu opinii prezydium wojewódzkiej rady narodowej;
• wybór burmistrza i wiceburmistrzów wymagał zatwierdzenia wojewody po
wysłuchaniu opinii prezydium powiatowej rady narodowej;
• wybór wójta wymagał zatwierdzenia przez starostę28.
Zarząd gminy tworzyli: wójt, podwójci, trzej członkowie zarządu. W skład zarządu w miastach niewydzielonych wchodzili zaś: burmistrz, wiceburmistrz oraz
od 3 do 6 członków. Zarząd gminy w miastach wydzielonych składał się natomiast
z: prezydenta, wiceprezydenta i od 3 do 6 członków.
Zarząd gminy, w zasadzie na podstawie klauzuli generalnej, działał jednoosobowo (ustawodawstwo przyznawało przewodniczącemu gminy prawo jednoosobowego wydawania decyzji), natomiast w określonych ustawowo przypadkach
– kolegialnie. Przewodniczący gminy reprezentował także zarząd gminy na zewnątrz, kierował administracją i gospodarką gminną. W przypadkach niecierpiących zwłoki, w celu uniknięcia szkody, jakiej mógłby doznać interes państwa, na
przełożonym gminy spoczywał obowiązek wydawania decyzji przysługującej kolegialnej reprezentacji zarządu, która jednak na najbliższym posiedzeniu powinna
uzyskać akceptację zarządu29.
Przewodniczący gmin oraz członkowie zarządu byli wybierani spośród członków
danej rady lub spoza danej rady. Prezydentem lub wiceprezydentem miasta mogła być
osoba, która posiadała minimum średnie wykształcenie oraz przynajmniej trzyletnie
doświadczenie na stanowisku urzędnika państwowego pierwszej kategorii w administracji ogólnej lub w pracy o charakterze członka zarządu miejskiego. Prezydent
i wiceprezydent pełnili funkcję zawodowych członków zarządu, burmistrzowie zaś
mogli być zarówno zawodowymi, jak i niezawodowymi członkami zarządu30.
Zadania administracji ogólnej na szczeblu gminnym były wykonywane jednoosobowo przez wójtów, burmistrzów i prezydentów, podlegając jednak hierarchicznie organom administracji ogólnej31.
28
29
30
31
216
C. Ura, Samorząd terytorialny…, s. 97.
L. Jastrzębski, Zarys historii…, s. 44.
C. Ura, Samorząd terytorialny…, s. 100.
Tamże, s. 69.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
32
33
Administracja terenowa w Polsce w latach 1944–1950
Wydział powiatowy, jak też wojewódzki, składał się z sześciu członków wybranych przez powiatową radę narodową (PRN) lub też odpowiednio − wojewódzką
radę narodową (WRN) spośród mieszkańców powiatu lub województwa. Kandydatem na członka wydziału mogła być osoba posiadająca co najmniej pięcioletnie
doświadczenie w sektorze państwowym, samorządowym lub społecznym. Członkowie wydziału wybierani byli przez radę narodową na zasadach ogólnych zwykłą
większością głosów. Wydział był odpowiedzialny za realizację następujących zadań (bezpośrednio związanych z funkcjonowaniem powiatowych i wojewódzkich
rad narodowych):
• przygotowywanie spraw mających wejść pod obrady właściwych rad narodowych i ich prezydiów;
• wykonywanie uchwał rad lub ich prezydiów;
• wykonywanie na zlecenia rad lub ich prezydiów kontroli nad działalnością organów wykonawczych samorządu niższego stopnia oraz organów administracji
państwowej;
• składanie sprawozdań ze swej działalności prezydiom właściwej rady narodowej co najmniej raz na miesiąc;
• decydowanie we wszystkich sprawach niezastrzeżonych do decyzji rad lub ich
prezydiów;
• wykonywanie innych czynności poruczonych im przez ustawy;
• sprawowanie władzy porządkowej przez wydziały powiatowe nad burmistrzami, wójtami, sołtysami oraz członkami zarządów gmin wiejskich i miast niewydzielonych, zaś przez wydziały wojewódzkie nad prezydentami, wiceprezydentami, członkami zarządów miast wydzielonych oraz członkami wydziałów
powiatowych32.
Poza administracją samorządową na poziomie powiatu i województwa istniały
organy administracji rządowej (zespolonej, ogólnej) powołane przez naczelne organy administracji państwowej. Organami tymi byli starostowie i wojewodowie,
wykonujący swe zadania przy pomocy starostw i urzędów wojewódzkich. Starosta mianowany był przez kierownika resortu (ministra) administracji publicznej
lub ministra ziem odzyskanych na podstawie wniosku wojewody i opinii PRN.
Wojewodę mianował PKWN (później rząd) na podstawie wniosku jednego z wyżej wymienionych ministrów. Wzajemne relacje między starostami i wojewodami
a samorządem polegały na tym, że rady opiniowały nominacje starostów i wojewodów, którzy to jednocześnie stali na czele wydziałów powiatowych i wojewódzkich. Pion administracji samorządowej oraz pion administracji rządowej tworzyły
tzw. dualistyczny model administracji terenowej33.
Samorządowe organy wykonawcze były pewnego rodzaju „pionem” organów
w hierarchii związków samorządowych. Ich specyficzna struktura wewnętrzna cechowała swoistość zarządów gmin wiejskich i miejskich, miast wydzielonych oraz
niewydzielonych oraz wydziałów powiatowych i wojewódzkich. Administracja
C. Ura, Samorząd terytorialny…, s. 102−107.
J. Boć, P. Jurek, T. Kruszewski, Powiat jako jednostka…, s. 16.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
217
Monika Kocięcka
terenowa zachowała charakterystyczny dla swej struktury podział na organa samorządowe i rządowe. Poza tym wśród organów rządowych wyodrębnić można
było organy administracji ogólnej i niezespolonej. Zasada zespolenia wyrównywać
miała trudności będące skutkiem dualizmu administracji rządowej i samorządowej.
Mimo że rozwiązanie to nawiązywało do zastosowanego w okresie międzywojennym, to jednak inna była jego wymowa polityczna. Powyższa zasada zastosowana
była bowiem w nowej strukturze organów, wśród których podstawowa była rola
rad narodowych34.
Sesje plenarne, prezydia i komisje rad narodowych
Zasadniczą formą działalności rad narodowych były sesje plenarne. Terenowe rady narodowe były zobligowane do spotykania się co najmniej raz w miesiącu. Powyższa wytyczna okazała się jednak uciążliwa i często nieprzestrzegana
w praktyce. Kolejne ustawy o radach narodowych zmodyfikowały częstotliwość
odbywania sesji zwyczajnych, zależnie od stopnia rady narodowej. Rada narodowa, przewodniczący czy też prezydium rady mogli wyznaczyć termin posiedzenia
sesji zwyczajnych rady. Istniała także możliwość zwołania sesji nadzwyczajnych
w każdym czasie, co mogło uczynić prezydium rady z własnej inicjatywy czy też na
wniosek przynajmniej 1/4 członków aktualnego składu rady. Wszyscy członkowie
rady powinni brać udział w obradach sesji. Dla ważności uchwał podejmowanych
przez sesje wymagana była zwykła większość przy obecności przynajmniej 1/3
liczby członków danej rady narodowej. Jedynie uchwały o wykluczeniu członków
rady ze swego składu wymagały kwalifikowanej większości 2/3 głosów członków
rady. Zdaniem Czesława Ury, ustanowienie tak niskiego wymogu obecności mogło
sprowadzać do fikcji znaczenie sesji rady narodowej35.
Podczas posiedzeń plenarnych rady narodowe uchwalały budżet, plan inwestycyjny i gospodarczy, poruszały kwestie merytoryczne w ramach swych kompetencji samorządowych, omawiały sprawozdania z działalności władz, instytucji
i urzędów, określały wytyczne dla związków samorządowych, a także dokonywały
wyboru prezydium, komisji oraz organów wykonawczych samorządu i składały
sprawozdania ludności.
Rady narodowe w szerszym rozumieniu, tzn. sesje rad, prezydia i komisje, stanowiły pewnego rodzaju wyodrębniony „pion” w strukturze związków samorządowych. Prawodawca nie nazwał prezydiów mianem organów zarządzająco-wykonawczych, a komisji – mianem organów pomocniczych. Były to jedynie organy
wewnętrzne rady narodowej, podporządkowane jej oraz wyposażone w określone
uprawnienia i pewną samodzielność w wykonywaniu powierzonych im zadań36.
Obradami sesji kierował stały przewodniczący lub jego zastępca. Pierwotnie
funkcja przewodniczącego rady była łączona z funkcją przewodniczącego organu
34
35
36
218
C. Ura, Samorząd terytorialny…, s. 108.
Tamże, s. 69.
Tamże, s. 70.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
37
38
39
Administracja terenowa w Polsce w latach 1944–1950
wykonawczego samorządu terytorialnego (wójta, burmistrza, prezydenta, starosty,
wojewody). Dekret PKWN z 23 listopada 1944 roku dokonał rozdziału powyższych funkcji, z wyjątkiem przełożonych gmin wiejskich na ziemiach odzyskanych37.
Rady narodowe, zgodnie z ustawą wrześniową z 1944 roku, powoływały spośród
swego składu prezydium, które złożone było z przewodniczącego, jego zastępcy
oraz trzech członków. W skład prezydium nie mogły wchodzić osoby zatrudnione
w organach wykonawczych rady narodowej, tj. w wydziale wojewódzkim, wydziale powiatowym, zarządzie miejskim czy też gminnym38. W latach 1944–1950
prezydium kierowało pracą rady, reprezentowało ją na zewnątrz oraz sprawowało
bieżącą kontrolę społeczną nad wojewodą i starostą. W zakres obowiązków prezydium wchodziło także czuwanie nad wykonywaniem uchwał rady oraz koordynacja działalności komisji. Powołanie aktywnego i sprawnie funkcjonującego
ośrodka kierującego społeczną działalnością rady, jej komisji i poszczególnych jej
członków wpływało na szybszą i efektywniejszą aktywizację szerszych rzesz działaczy społecznych.
Komisje były organami pomocniczymi rady narodowej. Ustawa wrześniowa
obligowała rady narodowe do powoływania następujących komisji stałych: finansowo-budżetowych; oświatowych; kontroli. Rady narodowe dysponowały także
prawem powoływania, w zależności od potrzeby, innych komisji stałych. Uprawnione zostały również do tworzenia komisji czasowych czy też w celu zbadania
określonej sprawy. Z powyższej kompetencji skorzystało Prezydium Krajowej
Rady Narodowej, zlecając w dniu 5 kwietnia 1946 roku powołanie przez rady
komisji osiedleńczych albo przesiedleńczych, co miało na celu zaludnienie Ziem
Odzyskanych. Do zadań komisji należało: formułowanie postulatów w sprawach
należących do uprawnień komisji; podejmowanie czynności zaleconych przez radę
lub prezydium; opracowywanie określonych zagadnień; inicjowanie uchwał rady
lub prezydium. Uprawnienia kontrolne posiadała jedynie komisja kontroli. W jej
skład wchodzili wszyscy członkowie rady narodowej. Zapraszani na posiedzenie
komisji rzeczoznawcy mieli wyłącznie głos doradczy. Uchwały Prezydium KRN
dokładniej określały skład oraz formy działania poszczególnych rodzajów komisji.
Funkcje komisji rad narodowych w pierwszych latach powojennych są nierozerwalnie związane z rozwojem kontroli społecznej i aktywności rad narodowych.
Zgodzić się należy ze zdaniem Jerzego Starościaka, który akcentuje, że „na przykładzie komisji szczególnie wyraźnie odbija się cała historyczna droga, jaką przeszły rady narodowe”39.
Należy stwierdzić, iż rady narodowe przekraczały zakres kompetencji samorządu terytorialnego, co potwierdza fakt, że uprawnienia kontrolne rad narodowych
wyraźnie wychodziły poza sferę jego działalności. Miały one prawo do kontroli
całej administracji państwowej – zarówno rządowej, jak i samorządowej, a więc
L. Jastrzębski, Zarys historii…, s. 48.
E. Nowacka, Samorząd terytorialny…, s. 17.
Z. Rybicki, System rad…, s. 126−127.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
219
Monika Kocięcka
organów wykonawczych, instytucji i osób wykonujących zadania zlecone administracji i gospodarki publicznej. Powyższa kontrola wykonywana była z punktu
widzenia legalności, celowości oraz zgodności z podstawową linią Krajowej Rady
Narodowej, nie zawężano jej wyłącznie do organów administracji w tradycyjnym
znaczeniu tego słowa, ale stosowano też do przedsiębiorstw i innych jednostek
gospodarczych. Jeśli porównać powyższe kompetencje do uprawnień organów samorządowych w okresie dwudziestolecia międzywojennego, była to zmiana zasadnicza, ponieważ w dwudziestoleciu międzywojennym samorząd w małym zakresie poddany był kontroli organów rządowych. Rady narodowe posiadały zarówno
możliwość decydowania w sprawach dotyczących samorządu, jak i miały prawo
do kontrolowania całej administracji, stając się tym samym, terenowymi organami
władzy państwowej40.
Nadzór nad organami administracji terenowej
w latach 1945-1950
Pierwotnie nadzór nad radami narodowymi i ich prezydiami sprawowała KRN.
Miała ona prawo do ustalania wytycznych oraz nadawania kierunku działania rad
narodowych. Przepisy noweli z 31 grudnia 1944 roku do ustawy z dnia 11 września
1944 roku o organizacji i zakresie działania rad narodowych przekazały powyższe
kompetencje Prezydium KRN (mogło ono je wykonywać w okresie między sesjami
KRN). Omawiane uprawnienia, ustawą konstytucyjną z 19 lutego 1947 roku, przeszły następnie do zakresu zadań Rady Państwa, która wykonywała je przy pomocy
Kancelarii Rady Państwa. Nadzór nad działalnością wojewódzkich i powiatowych
organów wykonawczych rad narodowych sprawował w okresie PKWN kierownik
resortu administracji publicznej, a od 1945 roku – minister administracji publicznej.
Bezpośredni nadzór nad zarządami gmin wiejskich i miast niewydzielonych
pełnił wydział powiatowy. W sprawach niecierpiących zwłoki powyższym uprawnieniem dysponował starosta. Taki sam nadzór nad wydziałami powiatowymi i zarządami miast wydzielonych sprawował wydział wojewódzki, w pilnych sprawach
– wojewoda, a nadzór nad wydziałami wojewódzkimi i zarządami miejskimi m.st.
Warszawy i m. Łodzi – minister administracji publicznej. Nadzór nad prezydentami, wiceprezydentami, członkami zarządów miast wydzielonych, członkami
wydziałów powiatowych sprawowany był przez wydział wojewódzki, nad burmistrzami, wójtami i sołtysami – wydział powiatowy, nad starostami grodzkimi
w m.st. Warszawie i m. Łodzi – zarządy tychże miast.
Bezpośredni nadzór nad działaniami podejmowanymi przez przewodniczących
gmin wiejskich i miast niewydzielonych w zakresie administracji rządowej zespolonej i niezespolonej z działalnością wojewódzkich i powiatowych władz administracji ogólnej sprawował starosta. Nadzór ten był niezależny od nadzoru sprawowanego przez wydziały powiatowe czy też wojewódzkie41.
40
41
220
L. Jastrzębski, Zarys historii…, s. 50−51.
L. Jastrzębski, Zarys historii…, s. 50−51.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Kontrola społeczna i planowanie przestrzeni publicznej
jako podstawowe zadania rad narodowych
Należy zauważyć, że podstawowym celem i założeniem partii politycznych
kierujących życiem społecznym i naczelnych organów państwowych było poszerzanie kontroli społecznej sprawowanej przez rady narodowe, ich prezydia i komisje kontroli społecznej. Spowodowane było to przede wszystkimi następującymi
przesłankami:
• wciąganie do sprawowania kontroli społecznej szerszego grona ludzi pracy dawało im możliwość przechodzenia praktycznej szkoły rządzenia, wglądu do
ogniw administracji terenowej oraz formułowania postulatów zmierzających do
usuwania zauważalnych braków;
• kontrola społeczna rad narodowych wyraźnie wskazywała na zmianę pozycji
organów przedstawicielskich w stosunku do organów administracji rządowej.
Przejawem rozwijania kontroli społecznej rad narodowych są kolejne konferencje przewodniczących wojewódzkich rad narodowych. Podczas konferencji
w 1945 roku przeważały jeszcze zdania o trudnościach w sprawowaniu kontroli
m.in. nad organami administracji rządowej zespolonej, natomiast już w 1946 roku
uczestnicy konferencji wskazywali na tendencje rozszerzania zakresu kontroli rzeczowej i podmiotowej na inne zagadnienia i organy. O procesie rozbudowywania
funkcji kontrolnych świadczą także praktyczne osiągnięcia rad narodowych, liczne
inicjatywy mające na celu zbliżenie do ludzi pracy oraz zachęcenie ich do aktywnego udziału w sprawowaniu kontroli43.
Nowelizacja z 3 stycznia 1946 roku za podstawowe zadanie, obok kontroli
społecznej, uważała planowanie działalności publicznej. Co do zasady, na tym
obszarze działalność rad narodowych rozwijała się przede wszystkim w zakresie
uchwałodawczym w odniesieniu do zadań samorządu terytorialnego. Jako przykład można tu podać m.in. postanowienia:
• dekretu z 2 kwietnia 1946 roku o planowym zagospodarowaniu przestrzennym
kraju;
• ustawy z 2 czerwca 1947 roku o zwalczaniu drożyzny i nadmiernych zysków
w obrocie handlowym;
42
43
Administracja terenowa w Polsce w latach 1944–1950
Podkreślić należy fakt, iż nadzór sprawowany nad radami narodowymi i samorządem terytorialnym w omawianym okresie był wyraźnie natężony i intensywny.
Początkowy okres od zakończenia działań wojennych charakteryzował się względną samodzielnością rad narodowych i ich organów wykonawczych. Kolejne lata
wiązały się z coraz silniejszym ograniczaniem tejże samodzielności. Było to skutkiem rozwijania scentralizowanej i biurokratycznej koncepcji planowania. Idea
tzw. funkcjonalnej samodzielności rad narodowych upadła w 1950 roku, kiedy
rady narodowe ustawowo stały się organami administracji terenowej państwa42.
C. Ura, Samorząd terytorialny…, s. 243.
Z. Rybicki, System rad…, s. 135.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
221
Monika Kocięcka
• ustawy z 12 września 1947 roku o pomocy sąsiedzkiej w rolnictwie;
• dekretu z 28 lipca 1948 roku o najmie lokali;
• ustawy z 28 października 1948 roku o zakładach społecznych służby zdrowia
i planowej gospodarce w służbie zdrowia.
Wszystkie powyższe akty prawne poszerzały zakres zadań i uprawnień rad
narodowych. Pojawiły się jednak wówczas zastrzeżenia, iż dualistyczny i wyraźnie zdekoncentrowany system organizacyjny terenowego aparatu państwowego ewidentnie utrudnia rozwój udziału czynnika społecznego w realizacji zadań
ogólnych. Podkreślano, że przeprowadzona względna koncentracja organów administracji rządowej nie przyniosła polepszenia zaistniałej sytuacji. Terenowa
administracja państwowa stanęła przed zasadniczą kwestią dotyczącą dokonania
generalnej reformy ustrojowej państwa. Przesłankami tejże reformy, która przeprowadzona została na mocy ustawy z 20 marca 1950 roku o terenowych organach jednolitej władzy państwowej, było kształtowanie się nowych zadań rad
narodowych, głównie w zakresie planowego zarządzania gospodarką terenową
oraz stały wzrost aktywności rad narodowych, co stwarzało możliwość poszerzania ich uprawnień44.
Podsumowanie
Samorząd terytorialny w opisanej wyżej formie funkcjonował w Polsce w latach 1944–1950. Charakterystyczne − unikalne dla tego okresu − było łączenie
przedwojennego samorządu terytorialnego z elementami nowej, będącej skutkiem
modyfikacji ustrojowych, koncepcji ustrojowej władz lokalnych. Okres ten był
tylko etapem przygotowującym do wprowadzenia jednolitego terenowego aparatu
władzy państwowej45. Zygmunt Rybicki, analizując rozwój rad narodowych od
chwili wyzwolenia do 20 marca 1950 roku, wyodrębnia cztery etapy:
• etap przewagi zadań organizacyjnych – polegał on na ukonstytuowaniu władz,
powołaniu ich organów i sprecyzowaniu ich miejsca i roli w systemie terenowego aparatu państwa;
• etap wzrostu politycznych zadań rad narodowych – związany z walką o ugruntowanie nowego ustroju oraz przeprowadzenie zasadniczych reform gospodarczych i społecznych;
• etap kształtowania i rozwoju zadań związanych z gospodarką narodową, jej
planowanym zarządzaniem, upowszechnianiem oświaty i kultury, a także utrzymaniem porządku publicznego;
• etap przygotowywania zasadniczej reformy ustroju administracji terenowej46.
Okres kształtowania się zasadniczej koncepcji modelu administracji terenowej
charakteryzował się dużą zmiennością i modyfikacją przepisów dotyczących podziału administracyjnego kraju, jak również do zakresu uprawnień organów admi44
45
46
222
Tamże, s. 137–138.
T. Jędrzejewski, Historia samorządu…, s. 52.
Z. Rybicki, System rad…, s 131.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Administracja terenowa w Polsce w latach 1944–1950
nistracji terenowej (quasi-samorządu terytorialnego). Lata 1944–1950 przyniosły
umocnienie politycznej istoty ustroju demokracji ludowej.
Zasadne wydaje się stwierdzenie, że w latach 1944−1945 ustrój państwa zasadniczo opierał się na modelu samorządu terytorialnego charakterystycznego dla
okresu dwudziestolecia międzywojennego. Za stwierdzeniem tym przemawiają
przede wszystkim akty prawne pochodzące z tegoż okresu. Wydaje się to dość
oczywiste, biorąc pod uwagę zarówno przyzwyczajenia i reakcję ludności na okres
okupacji, jak również potrzebę wykorzystywania w nowym ustroju sprawdzonych
już form prawnych – co prawda, odpowiednio zmodyfikowanych i dostosowanych
do ówczesnej sytuacji państwowej. Taka potrzeba nie oznaczała jednak sprowadzenia rad narodowych do roli organów samorządowych. Była to nowa forma,
nieznana dotychczas w Polsce, oparta na nowych zasadach i przepisach prawnych.
Dlatego też podjęte wysiłki w celu wprowadzenia tejże instytucji do dawnego
ustroju państwa nie mogły zakończyć się sukcesem.
Korzystne zmiany ustrojowe miała przynieść nowela styczniowa z 1946 roku,
która czyniła z rad narodowych „organy planowania działalności publicznej oraz
kontroli nad rządowymi i samorządowymi organami wykonawczymi w terenie”47.
Od wprowadzenia w życie wspomnianej wyżej noweli zaczął krystalizować się
ustrój terenowych organów państwowych. Formalnie proces wstępnej fazy rozwoju rad narodowych zamyka się z uchwaleniem ustawy z 20 marca 1950 roku48.
Ustawa o terenowych organach jednolitej władzy państwowej zamknęła wstępny okres rozwoju rad narodowych i rozpoczęła kolejny etap, w którym wskutek
dotychczasowych doświadczeń pojawiały się nowe rozwiązania. Rozwiązania
te uzewnętrzniały się w funkcjonowaniu terenowych organów jednolitej władzy
państwowej, co skutkowało nowymi rozstrzygnięciami prawnymi49. Ustawa ta
ostatecznie zlikwidowała dysproporcje między potrzebą włączenia terenowych organów państwowych w mechanizm planowania gospodarczego a niedostosowaną
do niej dualistyczną strukturą aparatu terenowego oraz zniosła samorząd terytorialny.
Słowa kluczowe: rady narodowe, administracja terenowa, samorząd terytorialny, terenowe organy władzy państwowej
Local administration in Poland in 1944–1950
The article presents political questions related to the organization of local administration during the first years of transformation of the Polish state into a people’s republic. The
years 1944–1950 can be seen as a transitional stage. This view is confirmed by the fact
that the legal basis of the functioning of the local administration was formed not only by
47
Ustawa z dnia 3 stycznia 1946 roku o zmianie ustawy…
Ustawa z dnia 20 marca 1950 roku o terenowych organach jednolitej władzy państwowej,
Dz. U. Nr 14, poz. 130 z późn. zm.
49
Z. Rybicki, System rad…, s. 138.
48
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
223
Monika Kocięcka
new acts but also the acts that were issued in the interwar period. The paper presents legal
regulations included in such acts as the Provisional Statute of the National Councils of
1st January 1944, the Manifesto of the Polish Committee of National Liberation of 22nd
July 1944, the Decree of the Polish Committee of National Liberation on the procedure
of appointment of the authorities of general administration of first and second instance of
21st August 1944, the act of 3rd January 1946 on the change of the act of 11th September
1944 on the organization and scope of functioning of the national councils. An analysis
of organization and scope of functioning of the national councils and local government is
included in the article as well as some considerations concerning the structure and tasks of
executive bodies of the local government in the years 1944–1950. The process of formation
of administrative division of Poland after the Second World War is also show in the paper.
Key words: national councils, local administration, local government, local bodies of
state administration
Administration territoriale en Pologne dans les années 1944–1950
L’article présente les enjeux du système politique liés à l’organisation de l’administration territoriale, dans les premières années de la transformation de l’État polonais en
une démocratie populaire. Les années 1944-1950 furent une période de transition, ce que
confirme la base juridique hétérogène de l’organisation de l’administration locale, base
non seulement constituée de nouveaux actes normatifs, mais aussi de textes émis dans la
période de l’entre-deux-guerres. L’article présente les règles incluses, entre autres, dans le
Statut provisoire des conseils populaires du 1er janvier 1944, dans le Manifeste du Comité
polonais de libération nationale du 22 juillet 1944, dans le décret du Comité polonais de libération nationale sur la nomination des autorités de l’administration générale du premier
et du second degré du 21 août 1944, dans la loi du 3 janvier 1946 sur la modification de la
loi du 11 septembre 1944 relative à l’organisation et les compétences des conseils populaires. Par ailleurs est présentée une analyse de l’organisation et des compétences des conseils
populaires et des collectivités territoriales. Une partie de la réflexion fut consacrée à la
structure et aux tâches des organes exécutifs des collectivités territoriales dans les années
1944–1950. Est également décrite la formation de la division administrative de la Pologne
après la Seconde Guerre mondiale.
Mots-clés: conseils populaires, administration territoriale, collectivités territoriales, organes territoriaux du pouvoir étatique
Местная администрация в Польше в 1944–1950 годах
В статье представлены системные вопросы, связанные с организацией местной
администрации, в первые годы трансформации польского государства в государство
народной демократии. 1944-1950 годы были переходным этапом, что подтверждается
тем, что правовой основой для организации местной администрации были не только новые нормативные акты, но и акты, изданные в межвоенный период. В статье
представлены правовые решения входящие, между другими, Временное положение
о временных народных советах от 1 января 1944 года, Манифест Польского комитета национального освобождения от 22 июля 1994 года, Указ Польского комитета на-
224
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Ключевые слова: народные советы, местная администрация, органы местного
самоуправления, местные органы государственной власти
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Administracja terenowa w Polsce w latach 1944–1950
ционального освобождения о способе назначения власти общего управления первой
и второй инстанции от 21 августа 1944 года, в законе от 3 января 1946 года об изменении закона от 11 сентября 1944 года об организации и полномочиях народных советов. В статье проведен также анализ организации и рамки деятельности народных
советов и местного самоуправления. Некоторое внимание было уделено структуре
и задачам исполнительных органов местного самоуправления в 1944–1950 гг. Также
показано формирование административного деления Польши после Второй мировой
войны .
225
Problemy
polityczne
współczesnej
Eurazji
Богдана B.
Сыпко
От «забытых историей»
до субъектов общественных
отношений: проблема харки
в годы президентской
каденции Жака Ширака
Будет неудивительно, если после 2000 года наших
внуков все так же будут называть правнуками харки.
Луиза Мамери, президент DIFMA1, 1986 г.
На рубеже ХХ–ХХІ вв. во Франции проживала самая многочисленная исламская умма Западной Европы. В период президентской каденции Жака Ширака
(1995–2007 гг.) это 4–5 миллионное сообщество стало объектом пристального
внимания политикума, средств массовой информации и мировой общественности, что было обусловлено как внутренними, так и внешними причинами.
Центральной темой обсуждения стали проблемы интеграции мусульман во
французское общество. Но мусульманское сообщество не было однородным.
По состоянию на 2005 г. 450 тыс. человек были бывшими харки и их потомками2,
которые не только имели французское гражданство, но и разделяли основополагающие ценности Французской Республики. Следовательно, они не нуждались в применении интеграционной политики.
Термин «харки» происходит от арабского слова «harka», которым с начала
ХХ в. обозначали отряды милиции, созываемые политической или религиоз1
DIFMA – Défense des intérêts moraux et materiels des Français musulmans rapatriés d’Algérie
et leurs enfants (Защита моральных и материальных интересов Французских мусульман
репатриированных с Алжира и их детей) – ассоциация харки.
2
S. Papi, Les statuts juridiques de l’islam dans l’Union européenne, http://www.ichei.org/
bibliotheque/PapiISLAM.pdf, доступ: 09.2010 г.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
229
Богдана B. Сыпко
ной властью. С 1914 г. его использовали для названия вспомогательных формирований, которые усиливали французскую регулярную армию в Северной
Африке. С началом Алжирской войны (1954–1962 гг.) харки – это лишь часть
вспомогательных войск армии метрополии наряду с группами самозащиты
(«GAD» – «les groupes d’autodéfense»), мобильными группами безопасности
(«GMS» – «les groupes mobiles de securité») и мобильными группами сельской
защиты («GMPR» – «les groupes mobiles de la protection rurale»).
В результате синекдохи, после 1962 г. термином «харки» начали обозначать всех алжирцев, ранее зачисленных в разные вспомогательные части
французской армии3. На 1 января 1962 г. численнось «харки» в Алжире
составляла 87–95 тыс. человек4, большинство из которых вместе с семьями,
ввиду преследований согражданами-алжирцами, после подписания
Эвианских договоров изъявили желание переселиться во Францию.
Экс-глава Национального офиса ветеранов и исследователь Серж
Барселлини выделяет три «фазы памяти» об иностранных солдатах бывшей
Французской колониальной империи, а именно: 1920–1950 гг. – присутствие
в национальной памяти, 1950–1990 гг. – исчезновение из национальной
памяти, с 1990-х гг. – возвращение харки в медийное пространство и национальную память5. Поэтому несомненный интерес вызывает изучение предпосылок актуализации вопроса харки в общественно-политической жизни
Франции начала 90-ых годов, а также сущности правительственных мер
администрации Жака Ширака (1995–2007), способствующих изменению статуса харки.
Французские ученые первыми заинтересовались этой научной проблемой. Раффаэль Бранш в книге, посвященной осмыслению Алжирской войны
современным французским обществом и исследователями6, затронула
и проблему харки. Эммануэль Брилле внимательно проанализировал судовые иски ассоциаций харки в 1997–2005 гг.7. Проблеме идентичности «детей»
харки посвящены статьи Жюли Фаббиано, Режис Пьеррэ и Кристель
Пинсоннат8. Юрист по образованию, проффесор Женевьев Куби посвятила
3
G. Fabbiano, Histoires de vie Harkies, ou l’institutionnalisation d’une identité d’Etat, «Journal
des anthropologues» 2007, доступ: http://jda.revues.org/3023// доступ: 11.2011 г.
4
Ch.-R. Ageron, Le “drame des Harkis”: Mémoire ou histoire?, «Vingtième siècle. Revue
d’histoire» 2000, № 68, с. 3.
5
S. Barcellini, La place des combattants étrangers dans la mémoire française,
«Hommes&Migrations» 2008, № 1276, c. 113.
6
R. Branche, La guerre d’Algérie: une histoire apaisée?, Paris 2005, 450 c.
7
E. Brillet, Scène judiciaire et mobilisation politique. Les actions en justice des représentants de
la communauté harkie, «Pôle Sud» 2006, № 24, c. 45–58.
8
G. Fabbiano, Ecritures mémorielles et crise de la représentation: les écrivants descendants de
harkis, «Revue de civilisation contemporaine Europe/Amériques» 2007, № 7, http://amnis.revues.
org/831//, доступ: 11.2011 г.; тот же, Histoires de vie Harkies…; R. Pierret, Les enfants de harkis, entre
triple appartenance et double reget, «Hommes&Migrations» 2008, №1276, c. 88–101.; C. Pinçonnat,
Mémoires de l’immigration, vers une logique de déplacement des frontières, «Revue de civilisation
contemporaine Europe/Amériques» 2007, № 7, http://amnis.revues.org/798//, доступ: 12.2011 г.
230
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
9
G. Koubi, (Dé)faire l’histoire de la colonisation sans faire d’histoires?, «Droit et cultures»
2006, № 52, c. 189–206.
10
J. Mc Cormac, Memory and Exile: Contemporary France and the Algerian War (1954–1962),
в: J. Mc Cormac, Exile Cultures, Misplaced Identities, Amsterdam 2008, с. 117–138.
11
Décret du 31 mars 2003 instituant une Journée nationale d’hommage aux harkis et autres
membres des formations supplétives, «Journal officiel de la République Française», 2 avril 2003,
№ 78, с. 5788; Loi №94-488 du 11 juin 1994 relative aux rapatriés anciens membres des formations
supplétives et assimilés ou victimes de la captivité en Algérie, «Journal officiel de la République
Française», 14 juin 1994, № 136, с. 8567–8568; Loi №2005-158 du 23 février 2005 portant
reconnaissance de la Nation et contribution nationale en faveur des Français rapatriés, «Journal
officiel de la République Française», 24 février 2005, № 46, с. 3128–3131.
12
Discours de M. Jacques Chirac, Président de la République, а l’occasion de la journée
d’hommage national aux Harkis. Palais de l’Elysée, 25 septembre 2001, http://www.clan-r.org/
portail/IMG/pdf/Discours_J._Chirac-250901.pdf, доступ: 12.2012 г.
13
«Le Figaro», http://www.lefigaro.fr/; «L’Express», http:// www.lexpress.fr/.; «Libération»,
http://www.liberation.fr/.
14
Les Français et la guerre d’Algérie. Sondage de l’Institut CSA. 3 novembre 2003, http://
www.csa.eu/dataset/data2003/opi20031016c.htm, доступ: 12.2009 г.
15
R. Djaϊdani, Visceral: Roman, Paris 2007, 192 с.
16
Изгнанники [Exils], режиссер Т. Гатлиф, Франция, 2004, DVD.
17
R. Branche, La guerre d’Algérie..., с. 24.
18
Loi №94-488 du 11 juin 1994 relative aux rapatriés anciens membres des formations supplétives
et assimilés ou victimes de la captivité en Algérie, «Journal officiel de la République Française»,
14 juin 1994, № 136, с. 8567.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
От «забытых историей» до субъектов общественных отношений…
специальное исследование Закону от 23 февраля 2005 г.9. Восприятием
Алжирской войны современным французским обществом интересовался
австралийский ученый из Сиднея Джо Мак Кормак10, который также затронул и «проблему харки».
Анализ «проблемы харки» в 1995–2007 гг. предполагает изучение трех
основных вопросов: рассмотрение государственной политики Республики
в отношении харки, характеристику действий ассоциаций харки и реакцию
французской общественности на эти явления. Источниками для написания
статьи стали нормативно-правовые акты11, публичные выступления политических деятелей12, пресса13, социологические исследования14, а также
французские произведения художественной литературы15 и кинематографии16.
Вследствии голодных протестов и восстаний харки в 1974–1975 гг. были распущены т.н. «временные лагеря», в которых с 1962 г. содержались члены бывших вспомогательных частей французской армии и их семьи17. Вместо бараков
они получили социальное жилье. Важным для харки был «закон Романи» (от
фамилии министра по вопросам репатриированных в 1993–1995 гг. Рожера
Романи). Первая статья документа, принятого 11 июня 1994 г., гласила, что
«Французская Республика благодарит репатриированных членов бывших
вспомогательных частей и потерпевших от ухода из Алжира за те жертвы,
которые они понесли»18. Впервые на государственном уровне была засвидетельствована благодарность Франции харки.
231
Богдана B. Сыпко
Во второй половине 1990-х годов общественно активным стало «второе
поколение» харки, то есть дети бывших членов вспомогательных формирований. Постепенно происходил переход от требований материального характера (жилье, трудоустройство, социальные выплаты) к борьбе за историческую память и моральную реабилитацию родителей.
Между харки и их «детьми» (уже взрослыми, самостоятельными людьми)
была настоящая ментальная пропасть. Большинство харки-родителей было
признательно Республике за спасение жизни, ведь те их товарищи по оружию,
которые остались в Алжире, были преданы издевательствам и убийствам.
Харки считали себя «хорошими», а других иммигрантов из Алжира – «плохими». В отличие от них, харки Францию «не предавали», потому и были «легитимными детьми Республики»19.
Родители не могли понять, чего хотели их дети от французского государства. Показательными в этом отношении могут стать слова писательницы
и дочери харки Далилы Кершуш: «Как заставить мою маму понять, что мне
необходимо знать свои корни? Невозможно. Я знаю ее ответ заранее: “У тебя
есть дом, робота, достаточно пищи. Чего тебе не хватает?” Главного –
идентичности»20. Возмущение «детей» харки в первую очередь вызывало
состояние морального угнетения их родителей. Так, 36-летний охранник
фирмы Рашид в беседе с социологом Режисом Пьеррэ подчеркнул: «Особенно
меня раздражает состояние наших родителей, они не могут посетить могилы
близких в Алжире. В то же время они [иммигранты] ездят туда сюда, делают,
что хотят»21. Другая писательница Захия Рамани объяснила появление своей
книги «Мозе» (2003) желанием расказать о судьбе своих родителей, избавиться
от тяжелых воспоминаний, ведь «Они [родители – Б.С.] страдали, а я – нет»22.
Во имя достижения исторической справедливости «дети» харки использовали разные методы, стремясь, каким-то образом, повлиять на государственную политику: голодные протесты, судовые иски, объединение в ассоциации
и влияние на общественное мнение через художественную литературу.
Администрация Жака Ширака, который пришел к власти в 1995 г., продолжила курс на социальную помощь в образовании, трудоустройстве
и приобретении жилья харки и их семьям, аннонсированный еще «законом
Романи». Однако часть потомков харки была неудовлетворена реализацией
этой программы. С 23 августа по 7 октября 1997 г. шестеро 28–38-летних
сыновей харки, приехавших с юга Франции, объявили голодовку перед
Дворцом Инвалидов в Париже, где находилась резиденция Министерства
трудоустройства23. Кроме уступок социального характера (выплата пособий,
19
R. Pierret, Les enfants de harkis..., с. 94–99.
J. Mc Cormac, Memory and Exile..., с. 131.
21
R. Pierret, Les enfants de harkis..., с. 93.
22
J. Mc Cormac, Memory and Exile..., с. 130.
23
Fils de harkis: la grève de la faim continue, «Libération», 29.09.1997, http://www.liberation.
fr/france/0101224461-fils-de-harkis-la-greve-de-la-faim-continue, доступ: 12.2012 г.
20
232
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
От «забытых историей» до субъектов общественных отношений…
компенсаций), координатор акции Абделькрим Клеш требовал, чтобы премьер-министр Франции Лионель Жоспен лично встретился с голодающими
и признал факт геноцида харки: «Надо, чтобы Республика отдала долги
всем»24. Аргументируя свою позицию, они аппелировали к моральному унижению, которому подверглись их родители. Главное требование голодающих
с объективных причин (отсутствие состава геноцида) не было выполнено, но
с ними встретились два министра – Мартин Обри и Бернар Кушнер, а общественность узнала о существовании этой проблемы.
Отношение к голодающим «детям» харки было разным. 8 октября 1997 г.
в журнале «Еженедельник Шарли» (Charlie Hebdo) художник и полемист
Синэ (Siné) своеобразно выразил свою позицию. На карикатуре с одной стороны были изображены харки с боевыми медалями, а с другой – Морис
Папон25 с железным крестом. За эту публикацию Синэ и директор
«Еженедельника Шарли» были приговорены к трем месяцам ареста и 30 тыс.
франков штрафа за «оскорбление сообщества харки»26, что стало первым
юридическим прецедентом в проблеме харки.
Отправной точкой в изменении статуса харки в Республике стало официальное признание факта ведения войны в Алжире в 1952–1964 гг. 18 октября
1999 г. Национальная Ассамблея изменила квалификацию событий с «операций на поддержание порядка в Северной Африке» на «Алжирская война»27.
Следовательно, де-юре харки ставали ветеранами.
Однако, поворотным моментом в превращении «проблемы харки» в объект особого интереса власти стал официальный визит алжирского президента Абд аль-Азиза Боутефлика (избран в 1999 г.) во Францию в июне 2000 г.
14 июня приглашенный на прямой эфир канала France 2, президент
А. Боутефлика прировнял харки к «коллаборационистам»28. Возмущение
общественности вызвали не столько слова алжирского президента, поскольку они были типичными для алжирцев, а слабость реакции французской
власти. Так, 20 июня 2000 г. пресс-атташе министерства иностранных дел
Французской Республики, отвечая на вопросы журналистов о высказываниях
алжирского президента о харки, пытался переменить тему разговора.
Но поскольку представители СМИ настаивали на объявлении официальной
позиции государства, пресс-атташе пришлось дать ответ. Журналист: «Эти
слова позорны. Будет ли французское правительство протестовать или что24
L’intransigeance amère des fils de harkis. En grève de la faim depuis août, ils exigent de voir
Jospin, «Libération», 6.10.1997, http://www.liberation.fr/societe/0101227955-l-intransigeance-ameredes-fils-de-harkis-en-greve-de-la-faim-depuis-aout-ils-exigent-de-voir-jospin, доступ: 12.2012 г.
25
Морис Папон (1910–2007) в годы Второй мировой войны функционер режима Виши,
ответственный за депортацию евреев. В 1958–1967 гг. занимал должность префекта полиции
Парижа. Но в 1998 г. осужден за военные преступления, а именно за организацию депортаций,
и лишен ордена Почетного легиона.
26
E. Brillet, Scène judiciaire..., с. 56.
27
R. Branche, La guerre d’Algérie..., с. 42.
28
E. Brillet, Scène judiciaire..., с. 46.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
233
Богдана B. Сыпко
нибудь делать?». Пресс-атташе: «Напоминаем, что мы [Франция и Алжир
– Б.С.] сделали большой прогресс. Мы преодолели важнейший этап на пути
перестройки двухсторонних отношений, в том числе и в вопросах исторической памяти. Опять же, мы услышали открытое послание президента
Боутефлика к французам алжирского происхождения»29. 14 июля 2000 г.,
отвечая на вопросы журналиста Патрика Пуавра в Елисейском дворце, президент Жак Ширак тажке не смог объяснить, почему считал паралель между
«харки» и «коллаборационистами» позорной30. То есть в июне–июле 2000 г.
ни президент, ни правительство никак не отреагировали на высказывания
А. Боутефлика.
Обидные слова алжирского президента вызвали целую серию судебных
разбирательств, инициированных ассоциациями харки. Ответчиками выступали как отдельные французские политики, так и государство в целом. В начале
2001 г. ассоциация Поколения памяти харки («Générations Mémoire Harki» –
«GMH»), созданная сыном харки Смаилом Буфхалом в конце 1990-х гг., выдвинула иск против бывшего премьер-министра Раймона Бара. Сущность конфликта состояла в следующем. Чиновник в декабре 2000 г. в программе
«Франция Европа Экспресс» («France Europe Express») на телеканале «France 3»,
отвечая на обвинение, предъявленное ему депутатом Национальной Ассамблеи
Рено Донедье де Вабр, что он «харки Жоспена»31 (Р. Бар поддержал
Социалистическую партию Франции) использовал отождествление харки
с коллаборационистами. Р. Бар, возмущаясь словами де Вабра, сказал следующее: «И это говорят те [партия Объединение за французскую демократию –
Б.С.], кто с 1986 г. были харки Миттерана»32. Несмотря на то, что сравнение
прозвучало из уст обоих политиков, судебный иск был выдвинут только против бывшего премьера. Объясняя позицию ассоциации, Cмаил Буфхал подчеркнул, что, Рено де Вабр высказался сгоряча, в то время, как Раймон Бар имел
возможность дать обдуманный ответ. К тому же, по убеждению С. Буфхала,
проводить такого рода параллель между харки и предателями-коллаборационистами недопустимо чиновнику такого высокого ранга, да и просто образованному человеку33. Но суд 3 октября 2001 г. оправдал Раймона Бара.
Следующим стал иск против «Х» (то есть французского государства)
с обвинением в преступлениях против человечества. По словам адвоката
Эммануель Алтит, «цель этой жалобы конечно юридическая, поскольку речь
идет о борьбе против безнаказанности. Но она также педагогическая
29
Тот же, Mémoire, identité et dynamique des générations au sein et autour de la communauté
harkie. Une analyse des logiques sociales et politiques de la stigmatisation. Thèse de Doctorat en
Sciences Politiques. Soutenue le 21 février 2007, Paris 2007, с. 496–497.
30
Тот же, Les problématiques contemporaines du pardon au miroir du massacre des harkis,
«Cultures&Conflits» 2001, № 41, с. 50.
31
Лионель Жоспен – один из руководителей Социалистической партии Франции,
в 1997–2002 гг. возглавлял правительство.
32
E. Brillet, Mémoire, identité..., с. 550.
33
Тот же, Scène judiciaire…, с. 56.
234
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
34
35
36
37
38
39
40
От «забытых историей» до субъектов общественных отношений…
и терапевтическая»34. Истец (ассоциации харки) требовал, чтобы Французская
Республика разделила с Алжирской Республикой ответственность за истребление более 10 тыс. харки, совершенное в Алжире после подписания
Эвианских договоров в 1962 г.
Активная деятельность ассоциаций харки стимулировала французского
президента дать аргументированный «ответ» своему алжирскому коллеге.
25 сентября 2001 г. Ж. Ширак открыл на мосту Бранли памятную доску, посвященную «алжирцам-мусульманам, которые сражались бок о бок с французами во время Алжирской войны»35. В торжественной речи, обращенной
к согражданам, президент подчеркнул заслуги перед французской нацией
«этих детей Республики, травмированных историей»36. Жак Ширак подчеркнул наличие морального долга государства перед теми, кто ему верно служил. Как президент и главнокомандующий армией, политик взял на себя
«долг чести» в отношении харки, признанных «жертвами ужасной трагедии», которой Франция не смогла предотвратить37. Президент Республики
подчеркнул те трудности (временные лагеря, неполноценное образование,
«черная» робота и состояние отвергнутых обществом), с которыми во
Франции столкнулись харки и их семьи. Однако, «харки не должны далее
оставаться забытыми историей. С этого момента они должны занять место
в нашей памяти»38. Отдельная ответственность за это возлагалась на историков, которые должны были изучать проблему непредвзято и всесторонне.
Декретом от 31 марта 2003 г. устанавливался «День почтения харки
и других членов вспомогательных формирований»39. Каждый год, 25 сентября в Париже и во всех департаментах Республики (в том числе и заморских)
префекты должны были организовывать праздничные церемонии в честь
харки. Французы стали называть 25 сентября просто «днем харки».
По мнению исследовательницы Жюли Фаббиано, которое мы разделяем,
в начале ХХІ в. состоялся переход от «заимствованного» к «усвоенному»
дискурсу40, то есть потомки харки начали говорить сами за себя. Это движение характеризировалось не только протестными акциями в прямом значении слова (стачки, уличные манифестации), но и печатным словом. В 2002–
2007 гг. солидные французские издательства опубликовали девять произведений, написанных «детьми» харки: Азни Буссад «Харки. Государственное
преступление» (2002), Захия Рамани «Мозе» (2003), Далила Кершуш «Мой
отец харки» (2003), Фатима Беснаци-Ланку «Дочь харки» (2003), Стефан
Гладьйо и Далила Кершуш «Судьбы харки: к корням изгнания» (2003),
Далила Кершуш «Лейла» (2006), Фатима Беснаци-Ланку «Наши матери,
Там же, с. 46.
J.-P. Séchaud, Mémoires d’Algérie. Année de l’Algérie, Lyon 2003, с. 28.
Discours de M. Jacques Chirac...
Там же.
Там же.
Décret du 31 mars 2003..., с. 5788.
G. Fabbiano, Ecritures mémorielles…
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
235
Богдана B. Сыпко
раненные слова: другая история харки» (2006), Фатима Беснаци-Ланку
«Тринадцать шибани харки»41 (2006), Керим Брези «Противный маленький
бербер» (2007)42. То есть пик публикаций (четыре книги) пришелся именно
на 2003 г., когда президент Республики провозгласил День почтения харки.
Исследовательница К. Пинсоннат обращает внимание на то, что предисловия к произведениям Ф. Беснаци-Ланку и Д. Кершуш написали проффесиональные историки Клод Лиазу, Жиль Мансерон и Жан-Жак Жорди43.
Однако все эти произведения имеют субъективный биографический характер, в них прослеживается стремление выссказаться от имени своих родителей, которые часто были неграмотными, необразованными, не знали французского языка. Лишь в книге А. Буссада имеется прямое обвинение Франции
в недостаточном внимании к проблемам харки.
Активная деятельность потомков харки, а также действия властей, не
могли не вызвать резонанса во французском обществе. 23 октября 2003 г.
еженедельник «Экспресс» («L’Express») опубликовал статью с красноречивым названием «Эти забытые историей»44. В ней девять читателей возмущались, почему так долго никто не говорил о трагедии харки. Проведенный
3 ноября 2003 г. Институтом советов, опросов и анализов («Institut ConseilsSondages-Analyses») опрос показал, что 68% принявших участие в исследовании французов, считали неадекватным отношение Франции к харки45. Тем
не менее 55% опрошенных были убеждены, что Франция не должна извиняться за Алжирскую войну.
Персонажи-харки появились и во французских фильмах исследуемого
периода. В «Милой Франции» («Douce France», 1995) Малика Шибана один
из главных героев Мусса был сыном харки46. Тони Гатлиф, который в своих
фильмах показывал проблемы жизни цыган, посвятил ленту «Изгнанники»
(«Exils», 2004) харки и “черноногим” (бывшие французские колонисты
Алжира). В фильме поднят вопрос поиска своего места в жизни французского общества «детьми» харки и «черноногих»47. Содержание и само название
фильма свидетельствуют, что и в Алжире и во Франции они являлись изгнанниками.
Тем не менее стойким оставался стереотип о харки, как о предателях, что
отразилось во французской популярной литературе. Так, в романе молодого
французского писателя Рашида Джаидани «Висцеральный» («Viscéral», 2007)
41
Словом “Chibani” алжирцы обозначают старейшин, мудрецов.
G. Fabbiano, Ecritures mémorielles…
43
C. Pinçonnat, Mémoires de l’immigration...
44
Ces oubliés de l’Histoire, «L’Express» 23.10.2003, http://www.lexpress.fr/informations/cesoublies-de-l-histoire_653448.html, доступ: 12.2009 г.
45
Les Français et la guerre d’Algérie...
46
J. Van Waerbeke, Territorialité et intégration dans les banlieues parisiennes à partir de la
trilogie de Malik Chibane: Chronique de la jeunesse des années 90, «European Journal of Geography»
1997, http://revues.org/1103, доступ: 07.2012 г.
47
Изгнанники [Exils]...
42
236
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
От «забытых историей» до субъектов общественных отношений…
находим строки: «Я тебе доверяю, Могель. Но Трико, даже не знаю… Это
харки… Я не доверяю этим предателям»48. Отметим, что в данном контексте
речь шла даже не о харки, а о сыне харки. Приняв во внимание, что «дети»
харки часто были мишенью обид со стороны сверстников, особенно алжирского происхождения49, приведенная нами цитата является адекватным отражением ситуации во французских пригородах на рубеже ХХ–ХХІ вв.
Инициативы администрации Жака Ширака по отношению к харки облегчили, но полностью не развязали существующие противоречия. В феврале
2004 г. Ассоциация за справедливость, информацию и репарацию для харки
(«Asoociation Justice Information Réparation pour les harkis» – «AJIR») и GMH
подали в суд на министра военных дел администрации Шарля де Голля –
Пьера Мессмера, которому приписывали «апологию военного преступления». В эфире канала «France Culture» в ноябре 2003 г. П. Мессмер сказал,
что события после 19 марта 1962 г. стоили жизни более, чем 80 тыс. человек,
но «позиция Франции была единственно возможной»50.
Решение проблемы статуса харки на государственном уровне стало жизненно необходимым. 23 февраля 2005 г. был принят Закон о признании
и благодарности нации репатриированным французам51, который вызвал возмущение среди историков и части интеллигенции. Более тысячи историков
подписали петицию против этого нормативно-правового акта52, а юрист
Женевьев Куби назвала его «преступным»53. Гнев интеллигенции вызвала
четвертая статья, согласно которой «в школьных программах истории должна отображаться позитивная роль заморского присутствия Франции, особенно в Северной Африке»54. То есть государство не только одобряло колониальную политику, но и диктовало историкам «правила игры».
Такая одиозная статья вызвала критику закона в общем, хотя некоторые
статьи были целиком приемлемыми. В особенности пятая статья, которая
запрещала оскорбления харки и оправдание их преступного истребления
в Алжире после 1962 г. Ярким примером применения пятой статьи стал
судебный процесс против известного политического деятеля, бывшего мэра
Монпелье (1977–2004 гг.) и члена Социалистической партии Франции Жоржа
Фреша. 11 февраля 2006 г. он резко выступил против харки, назвав их «бесчестными и неполноценными людьми». 26 января 2007 г. суд приговорил
Ж. Фреша к 15 тыс. евро штрафа и публикации письменного извинения55.
48
R. Djaϊdani, Visceral: Roman..., с. 83.
R. Pierret, Les enfants de harkis..., с. 91.
50
E. Brillet, Scène judiciaire…, с. 57.
51
Loi №2005-158 du 23 février 2005..., с. 3128–3131.
52
La loi du 23 février 2005: texte et réactions, «Cahiers d’histoire. Revue d’histoire critique»
2005, № 94–95, http://chrhc.revues.org/index1077.html, доступ: 12.2011 г.
53
G. Koubi, (Dé)faire l’histoire…, с. 189.
54
Loi №2005-158 du 23 février 2005..., с. 3128.
55
Georges Frêche condamné pour propos racistes, «Le Figaro», 26.01.2007, http://www.lefigaro.
fr/actualite/2007/01/26/01001-20070126ARTFIG90215-georges _freche_condamne_pour_propos_
49
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
237
Богдана B. Сыпко
Кроме того, Социалистическая партия в канун президентских выборов 2007 г.
лишила осужденного партийного билета.
Обвинительный приговор Жоржу Фрешу «дети» харки встретили, как
должное. По словам Абделькадера Шебаини, «обиженные харки получили
компенсацию. Наша честь спасена»56. Примечательно, что все иски инициировались ассоциациями, управляемыми «детьми» харки. Кроме упомянутых
выше, влиятельной стала ассоциация Справедливость для харки («Justice
pour les harkis»), возглавляемая Абделькримом Клешем (координатор голодного протеста 1997 г. в Париже). Ассоциация поставила цель объединить
в этой структуре как можно больше обществ. По состоянию на 2006 г. в его
состав входили уже более 50 организаций харки57. Представители «детей»
харки говорили о необходимости перебороть закрытость в собственной идентичности и добиться понимания французского общества, в том числе и отказа от празднования 19 марта – Дня окончания Алжирской войны.
Таким образом, в 1995–2007 гг. власть Франции осуществила кардинальное изменение в оценке статуса харки, которое образно можно охарактеризировать, как переход от «забытых историей» к субъектам общественных отношений. Двигателем этих событий были «дети» харки, которые в отличие от
своих родителей требовали не только удовлетворения материальных нужд,
но и исторической справедливости и моральной реабилитации для своих
родителей. Наиболее результативными были публикации потомками харки
литературных произведений биографического характера, а также судовые
иски, поскольку они влияли на общественное мнение, а последнее стимулировало власть к своевременному принятию решений.
Обвинительное выступление алжирского президента Абд аль-Азиза
Боутефлика в июне 2000 г. не только мобилизировало ассоциации харки, но
и стимулировало его французского коллегу Жака Ширака к выражению благодарности харки 25 сентября 2001 г. и установлению национального Дня почтения харки и других членов вспомогательных формирований в 2003 г.
Символической датой для харки явилось и 23 февраля 2005 г., поскольку был
принят закон, который среди прочего запрещал вербально обижать бывших членов вспомогательных формирований и оправдывать истребления харки после
1962 г.
Следующие шаги в изменении статуса харки во французском обществе
предпринял уже преемник Жака Ширака в Елисейском дворце – Николя
Саркози, который 14 апреля 2012 г. признал, что Французская Республика
ответственна перед Историей за то, что не защитила харки.
Ключевые слова: харки, Франция, Жак Ширак, ислам, война в Алжире
racistes.php, доступ: 12.2009 г.
56
Там же.
57
E. Brillet, Scène judiciaire..., с. 48–49.
238
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Artykuł poświęcony jest problemowi zmiany w statusie harki podczas prezydentury
Jacques’a Chiraca. Autor analizuje trzy podstawowe kwestie: politykę państwową
Republiki w stosunku do byłych członków oddziałów, wspomagających armię francuską;
działalność stowarzyszenia harki, a także reakcje społeczeństwa francuskiego wobec tego
problemu.
Słowa kluczowe: harki, Francja, Jacques Chirac, islam, wojna w Algierii
From “forgotten by history” to subjects of social relations:
the problem of the Harkis during the presidency of Jacques Chirac
The article is dedicated to the analysis of the problem of changing the status of the
Harkis during the presidency of Jacques Chirac. The author analyses three key issues: the
state policy of the Republic concerning former members of auxiliary units of the French
army, the activities of the Harkis’ associations and the reaction of the French society to
these events.
Key words: Harki, France, Jacques Chirac, Islam, the Algerian war
Des „oubliés de l’histoire” aux sujets des relations sociales:
le problème des harkis du temps des mandats présidentiels de Jacques Chirac
L’article est consacré au problème de l’évolution du statut des harkis sous la présidence de Jacques Chirac. L’auteur analyse trois questions principales: la politique de la
République envers les anciens anciens combattants qui soutinrent l’armée française; l’activité de l’Association Harki, ainsi que les réactions de la société française à l’égard de ce
problème.
Mots-clés: harkis, France, Jacques Chirac, islam, guerre d’Algérie
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
От «забытых историей» до субъектов общественных отношений…
Od „zapomnianych przez historię” do podmiotów relacji społecznych:
problem harki w okresie prezydentury Jacques’a Chiraca
239
Rafał Czachor
Ewolucja porządku
konstytucyjnego
na Białorusi
w latach 1991–1994
Zainicjowana przez Michaiła Gorbaczowa w połowie lat 80. XX wieku pierestrojka deklarowała odnowę państwa radzieckiego, budowę „socjalizmu z ludzką
twarzą” poprzez reformę systemu politycznego państwa. Względna liberalizacja
i wpisujący się w hasło głasnosti względny pluralizm życia politycznego wyzwolił
falę tłumionych żądań i aspiracji, podkopujących fundamenty państwa radzieckiego1. Od 1990 roku przygotowywano nową konstytucję ZSRR, rozluźniającą
więzy łączące poszczególne republiki związkowe z centrum, a procesowi temu
towarzyszyło przygotowanie nowych rozwiązań prawnych na poziomie konstytucji republikańskich. Po reakcyjnym puczu Janajewa w sierpniu 1991 roku stało się
oczywiste, że próba poważnych zmian w systemie politycznym ZSRR najprawdopodobniej zakończy się fiaskiem, eskalacją separatyzmów, a nawet rozpadem
państwa. Procesy te objęły również Białoruską SRR, choć przez długi czas, jako
najbardziej zsowietyzowana republika, pozostawała ona na uboczu przemian, zasługując na miano „antypierestrojkowej Wandei”2.
Zmiany ustrojowe w okresie przemian politycznych
W schyłkowym okresie istnienia ZSRR ustrój Białorusi regulowała konstytucja ZSRR z 1977 roku oraz białoruska konstytucja republikańska z 1978 roku.
W radzieckiej ustawie zasadniczej zapisano, że w ZSRR ukształtował się nowy naród radziecki, który zbudował rozwiniętą formę socjalizmu3. Ponadto znalazło się
1
V. Sorgin, Političeskaâ istoriâ sovremennoj Rossii 1985–1994: ot Gorbačёva do Èl’cina,
Moskva 1994, s. 46.
2
A. Adamovič, Oglânis’ okrest, „Оgоnëk” 1988, nr 39.
3
Konstytucja (Ustawa Zasadnicza) Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, Warszawa
1978, s. 39.
240
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Ewolucja porządku konstytucyjnego na Białorusi w latach 1991–1994
w niej ustawowe potwierdzenie roli przewodniej Komunistycznej Partii Związku
Radzieckiego, jako „trzonu systemu politycznego”, a także zasad: demokratycznego socjalizmu jako kierunku rozwoju radzieckiego społeczeństwa, działalności
państwa zgodnie z centralizmem demokratycznym oraz socjalistycznej gospodarki
państwowej. Przepisy białoruskiej konstytucji republikańskiej miały zuniformizowany charakter, treść konstytucji w ogóle, jak i w przypadku konkretnych artykułów praktycznie nie różniła się od treści konstytucji innych republik związkowych4.
W istocie system polityczny Białoruskiej SRR, jak i całego ZSRR, charakteryzował się dominacją czynników partyjnych w strukturach administracji państwowej, naruszając deklarowany pluralizm polityczny. Działalność organów państwowych pozostawała de facto w ścisłej zależności od postanowień Sekretarza
Generalnego, Biura Politycznego i Komitetu Centralnego Komunistycznej Partii
Związku Radzieckiego. Uzasadnione zatem wydaje się stwierdzenie, iż władza
w państwie radzieckim leżała w rękach pozapaństwowych organów o nomenklaturowym składzie5.
Od momentu zainicjowania tranzycji systemowej przez białoruską nomenklaturę w 1990 roku, kierunek zmian oraz przebieg procesu konstytucyjnego pozostawał
pod jej kontrolą. Znajdująca się po raz pierwszy w parlamencie opozycja w postaci
Białoruskiego Frontu Narodowego (BNF), która w wyborach w 1990 roku zdobyła
10% mandatów, starała się odgrywać rolę stymulatora przemian, żądając radykalnych kroków w kierunku uzyskania suwerenności i budowy państwa narodowego.
W latach 1990–1991 zauważalna była w Białoruskiej SRR orientacja na wciąż
istniejące związkowe centrum, skąd stymulowano proces zmian ustrojowych.
Wyzwaniami rozwoju demokracji socjalistycznej, doskonaleniem systemu wyborczego oraz wolą reformy systemu rad tłumaczono wprowadzoną w końcu 1989 roku
reformę konstytucyjną6. Reforma ta określiła podstawy ustrojowe funkcjonowania
Białorusi i obowiązywała, po kolejnych zmianach i uzupełnieniach, do momentu przyjęcia nowej konstytucji w marcu 1994 roku. Zgodnie ze zmianami, Rada
Najwyższa Białoruskiej SRR wraz z radami lokalnymi miały tworzyć jednolity
system przedstawicielskich organów władzy. Podejmowanie najważniejszych decyzji miało dokonywać się w drodze aktów prawnych Rady Najwyższej lub referendów. Parlament stał się stale działającym organem władzy państwowej oraz
zwiększył zakres swoich prerogatyw, mogąc decydować we wszystkich kwestiach
dotyczących republiki. Pojawiła się szczątkowa zasada rozdziału władz w postaci
zakazu łączenia stanowisk w legislatywie, egzekutywie i władzy sądowniczej. Po
raz pierwszy w ustawie zasadniczej zawarto przepis o nietykalności deputowa4
Kanstytucyâ (Asnouny zakon) Belaruskaj Saveckaj Sacyâlistyčnoj Rèspubliki. Prynâta na
vnečargovaj sesii Vârhounaga Saveta BSSR dzevâtaga sklinan’nâ 14 krasavika 1978 goda, Minsk 1978.
5
A. Bosiacki, Wstęp, w: Konstytucja Federacji Rosyjskiej, Warszawa 2000, s. 19.
6
Zakon Belorusskoj Sovetskoj Socialističeskoj Respubliki ot 27 oktâbrâ 1989 g. N 2917-XI
Оb izmeniniâh i dopolneniâh Konstitucii (Osnovnogo Zakona) Belorusskoj SSR, http://pravo2000by.
narod.ru/baza33/d32737.htm, dostęp: 12.2012 r.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
241
Rafał Czachor
nych ludowych. W wyniku nowelizacji konstytucji oficjalną głową republiki stał
się przewodniczący Rady Najwyższej, którego wyboru na pięcioletnią kadencję
dokonywali parlamentarzyści w tajnym głosowaniu. Pierwszy raz w systemie organów państwowych pojawił się organ kontroli konstytucyjności – powoływany
przez parlament na dziesięcioletnią kadencję 11-osobowy Komitet Nadzoru Konstytucyjnego Białoruskiej SRR.
W dniu 31 maja 1990 roku Rada Najwyższa BSRR przyjęła ustawę tymczasowo
regulującą uprawnienia i charakter pracy parlamentu, Prezydium Rady Najwyższej, przewodniczącego Rady Najwyższej i rządu7. Był to obszerny akt prawny,
liczący 12 rozdziałów i 151 artykułów. Ze względu na spektrum i wagę regulowanych kwestii oraz fakt powtórzenia niektórych regulacji za konstytucją BSRR
z 1978 roku i jej późniejszymi uzupełnieniami, można stwierdzić, że Tymczasowy
regulamin Rady Najwyższej Białoruskiej SRR stanowił swoistą „małą konstytucję”, regulującą funkcjonowanie poszczególnych władz i stosunki pomiędzy nimi
w okresie transformacji ustrojowej oraz określającą nowy model rządów.
Zgodnie z jego przepisami, najwyższym stale działającym organem władzy państwowej Białoruskiej SRR pozostawała Rada Najwyższa, składająca się z 360 deputowanych. Jej działalność miała opierać się na kolektywnym, wolnym dyskutowaniu i podejmowaniu decyzji, jawności i odpowiedzialności przed nim podległych organów, praworządności, zaangażowaniu społeczeństwa. Posiedzenia miały
odbywać się w języku białoruskim lub rosyjskim. Rada Najwyższa przyjmowała
ustawy, postanowienia, akty o charakterze wykonawczym w zakresie zarządzania i kontroli8. Regulamin potwierdzał konstytucyjne przepisy dotyczące Prezydium RN, stwierdzając, że po upływie kadencji parlamentu Prezydium RN miało
zachowywać swoje pełnomocnictwa do czasu zwołania Rady Najwyższej nowej
kadencji. W zakresie posiadanych uprawnień Prezydium mogło wydawać dekrety
i postanowienia. Potwierdzono status przewodniczącego Rady Najwyższej jako
głowy państwa, reprezentującego Białoruską SRR w stosunkach z innymi republikami związkowymi i kontaktach międzynarodowych. Przewodniczący parlamentu
ponosił odpowiedzialność przed Radą Najwyższą i mógł być przez nią odwołany
z zajmowanego stanowiska w drodze głosowania. W celu realizacji swoich prerogatyw przewodniczący RN wyposażony był w prawo wydawania poleceń.
7
Postanovlenie Verhovnogo Soveta Belorusskoj SSR ot 31.05.1990 g. № 13-XII „O vremennom
reglamente Verhovnogo Soveta Belorusskoj SSR”, http://pravo.levonevsky.org/bazaby11/republic64/
text295.htm, dostęp: 12.2012 r.
8
W przyjętej 3 lipca 1990 r. ustawie O porządku publikowania i wejścia w życie ustaw BSRR
i innych aktów przyjętych przez Radę Najwyższą BSRR i jej organy katalog wydawanych aktów
prawnych oprócz ustaw objął bliżej niesprecyzowane „akty o charakterze normatywnym”, które miały
wchodzić w życie po 10 dniach od ich publikacji. Stwarzało to niebezpieczeństwo inkluzji w zakres
działalności parlamentu kompetencji egzekutywy. Zob. G.A. Vasilevič, Polnomočiâ, poriadok
organizacii i deâtel’nosti Verhovnogo Soveta Respubliki Belarus’, w: Konstitucionnye reformy
v gosudarstvah sodružestva, red. Û.A. Tihomirov, Sankt-Peterburg 1993; tenże, Postanovleniâ
Verhovnogo Soveta Respubliki Belarus’ i ih mesto v sisteme zakonom dejstvuûščego zakonodatel’stva,
„Zakonnost’ i pravoporâdok” 2011, nr 1 (17), s. 47.
242
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Ewolucja porządku konstytucyjnego na Białorusi w latach 1991–1994
Wzorem innych republik związkowych, parlament Białoruskiej SRR w lipcu
1990 roku przyjął Deklarację suwerenności państwowej BSRR a wraz z nią ustawę znoszącą polityczny monopol Komunistycznej Partii Białorusi i wprowadzającą własność prywatną. Deklaracja była pierwszym dokumentem zawierającym
stwierdzenie, że Białoruska SRR jest „pełnoprawnym i niezależnym członkiem
wspólnoty międzynarodowej” oraz dającym pierwszeństwo prawu republikańskiemu nad prawem związkowym9.
Jesienią 1990 roku władze republikańskie podjęły działania zmierzające ku reformie gospodarki – ich celem było stworzenie warunków dla transformacji ku gospodarce rynkowej oraz stworzenie podstaw dla prowadzenia niezawisłej polityki
monetarnej. 13 października 1990 roku Rada Najwyższa przyjęła ramowy plan
przejścia do gospodarki rynkowej, przedstawiony przez premiera Wiaczesława
Kiebicza. 14 grudnia 1990 roku parlament przyjął ustawę O bankach i działalności bankowej w Białoruskiej SRR10, która określiła gospodarcze i prawne podstawy działalności systemu bankowego, na który miał składać się Narodowy Bank
BSRR, banki komercyjne (państwowe, akcyjne i spółdzielcze) i inne instytucje
kredytowe. Postanowienia tego aktu uzupełniała ustawa O Narodowym Banku
Białoruskiej SRR, w którym został on określony jako bank centralny podlegający
Radzie Najwyższej11.
27 lutego 1991 roku Rada Najwyższa przyjęła ustawę O podstawowych zasadach władzy ludowej w BSRR, potwierdzającą zasadę demokratycznego wyboru
władz oraz powtórzyła zapisaną w Deklaracji suwerenności BSRR zasadę trójpodziału władz (realizacja tych zasad była niemożliwa wobec braku szczegółowych
uregulowań prawnych)12.
Pucz sierpniowy w 1991 roku unaocznił opozycję białoruskiej nomenklatury
wobec reformatorskich tendencji obozu Michaiła Gorbaczowa. Znamienne, że
tkwienie obozu rządzącego, dysponującego większością parlamentarną (w której
rękach znajdowało się prawo zmiany ustawy zasadniczej) na konserwatywnych
pozycjach, nie spowodowało, iż procesy zmian na Białorusi odbiegały od kierunku
wyznaczanego przez inne republiki ZSRR. Realizowany przez nomenklaturę proces transformacji doprowadził do poważnych zmian systemowych, demokratyzacji oraz przyjęcia nowej ustawy zasadniczej w 1994 roku.
9
Deklaraciâ Verhovnogo Soveta BSSR „O gosudarstvennom suverenitete Belorusskoj Sovetskoj
Socialističeskoj Respubliki”, „Sovetskaâ Belorussiâ”, 29.07.1991; Zakon Belorusskoj SSR ot 28 iûlâ
1990 g. №212-XII Оb izmeniniâh i dopolneniâh Konstitucii (Osnovnogo Zakona) Belorusskoj SSR”,
http://pravo.levonevsky.org/bazaby/zakon/zakb1500.htm, dostęp: 12.2012 r.
10
Zakon Verhovnogo Soveta Belorusskoj SSR ot 14 dekabrâ 1990 g. № 465-XII „О bankah
i bankovskoj deâtel’nosti v Belorusskoj SSR”, http://busel.org/texts/cat1er/id5ewweew.htm, dostęp:
12.2012 r.
11
Postanovlenie Verhovnogo Soveta Belorusskoj SSR оt 21 dekabrâ 1990 g. №475-XII
„О Nacional’nom banke Belorusskoj SSR i bankah na territorii respublki”, http://www.levonevski.
net/pravo/temy/tema30/char5/docm4417.html, dostęp: 12.2012 r.
12
Zakon Belorusskoj SSR оt 27 fevralâ 1991 g. № 651-XII „Оb osnovnyh prinicipah narodovlastiâ
v Belorusskoj SSR”, http://pravo.kulichki.com/zak2007/bz62/dcm62806.htm, dostęp: 12.2012 r.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
243
Rafał Czachor
Polityczny kryzys w szeregach białoruskiej nomenklatury, w obliczu rozpadu Związku Radzieckiego, osłabił ją i skłonił do poszukiwania kompromisu ze
środowiskami opozycyjnymi. Tym samym uzyskanie niepodległości zbiegło się
w czasie z częściową demokratyzacją oraz rozpoczęciem konstruktywnego okresu
w życiu politycznym kraju. Nieodwracalne zmiany zachodzące w poszczególnych
republikach związkowych wymusiły na władzach białoruskich podjęcie działań
zmierzających do redefinicji podstaw ustrojowych państwa. Tym samym rozpoczął się stosunkowo długi – na skutek dezintegracyjnych procesów zachodzących
w Związku Radzieckim i wątłego kompromisu pomiędzy partią władzy a opozycją
demokratyczną – trwający od sierpnia 1991 do marca 1994 roku proces tworzenia
prawnoustrojowych zrębów niepodległego państwa białoruskiego.
Wkrótce po porażce reakcyjnych sił w puczu sierpniowym, w dniu 25 sierpnia
1991 roku wniesiono kolejne zmiany w konstytucji Białoruskiej SRR, przede wszystkim potwierdzające przepisy Deklaracji suwerenności, m.in. w zakresie pełnej władzy nad całym terytorium BSRR i dominacji prawodawstwa republikańskiego nad
związkowym. Afirmacją pogłębiającego uniezależnienia się republiki od związkowego centrum było podporządkowanie prokuratury wyłącznie władzom republikańskim. Prokurator Generalny miał być wybierany i podlegać wyłącznie Radzie
Najwyższej BSRR13. Od 10 grudnia 1991 roku również Komitet Bezpieczeństwa
Państwowego zerwał z zależnością od centralnych organów radzieckich i stał się
strukturą ulokowaną w ramach suwerennej władzy państwowej Białorusi14. 19 września 1991 roku Białoruska SRR zmieniła nazwę na Republika Białoruś (RB)15.
Odpowiedzią na rzeczywisty wzrost zakresu kompetencji Rady Najwyższej
i Rady Ministrów nowopowstałej Republiki Białoruś oraz konieczność właściwego
określenia relacji pomiędzy gałęziami władzy były istotne przesunięcia w zakresie
ich prerogatyw. Kompetencje parlamentu ipso facto rozszerzały się, a w związku
z jego przekształceniem w organ pracujący w trybie stałym, znacząco ograniczono
uprawnienia Prezydium RN. Zgodnie z ustawą o zmianach w białoruskiej konstytucji, zadania Prezydium ograniczono do administrowania pracami parlamentu.
W wyniku wzrostu rangi parlamentu, który stał się organem suwerennego państwa,
wzrosła skala zagadnień, będących w jego kompetencji oraz pojawiła się konieczność wykonania znaczącej liczby prac ustawodawczych. W związku z tym część
prerogatyw Rada Najwyższa mogła przenieść na rzecz gabinetu ministrów16.
13
Zakon Belorusskoj SSR ot 25 avgusta 1991 g. № 1018-XII „О vnesenii izmeninij i dopolnenij
v Konstituciû (Osnovnoj Zakon) Belorusskoj SSR”, http://zoneby.net/legal/n89docs/zk89143i.htm,
dostęp: 12.2012 r.
14
Zakon Respublki Belarus’ ot 10 dekabrâ 1991 g. №1292-XII „О vnesenii izmeninij i dopolnenij
v Konstituciû (Osnovnoj Zakon) Respubliki Belarus’”, http://zoneby.net/legal/n88docs/zk88753i.
htm, dostęp: 12.2012 r.
15
Zakon Respublki Belarus’ ot 19 sentâbrâ 1991 g. №1085-XII „O nazvanii Belorusskoj Sovetskoj
Socialističeskoj Respubliki i vnesenii izmenenij v Deklaraciû Verhovnogo Soveta Belorusskoj Sovetskoj
Socialističeskoj Respubliki o gosudarstvennom suverenitete Belorusskoj Sovetskoj Socialističeskoj
Respubliki i Konstituciû (Osnovnoj Zakon) Belorusskoj SSR”, http://zoneby.net/legal/n89docs/
zk89054i.htm, dostęp: 12.2012 r.
16
M.in. w 1992 r. Rada Najwyższa na mocy postanowienia O tworzeniu i wykorzystywaniu
244
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Przemiany konstytucyjne po uzyskaniu niepodległości
Równolegle z procesem zmian ustrojowych opierających się na modyfikacjach
ustawy zasadniczej Białoruskiej SRR – jeszcze w okresie istnienia Związku Radzieckiego – zainicjowano proces opracowania nowej konstytucji republikańskiej.
Rozpoczęty został on w związku z oczekiwaną redefinicją stosunków pomiędzy
podmiotami radzieckiego państwa związkowego i jego przekształceniem w nową
formułę – Związek Suwerennych Państw20. Gwałtowny charakter wydarzeń poli-
Ewolucja porządku konstytucyjnego na Białorusi w latach 1991–1994
11 grudnia 1991 roku do systemu organów państwowych wprowadzono instytucję Rady Bezpieczeństwa RB. Zgodnie z przepisami stosownej ustawy, zadania
tego organu ogniskowały się na określeniu kierunków polityki wojskowej państwa, uwzględniających kwestie bezpieczeństwa, strategie wojskowe, zapewnienia suwerenności, kierowania gospodarką na wypadek wojny, zagwarantowania
potencjału obronnego państwa, stanu środowiska naturalnego oraz praw i swobód
obywateli17.
W związku z likwidacją stojącego na czele radzieckich organów kontroli ludowej Komitetu Kontroli Ludowej, na mocy ustawy O Izbie Kontroli Republiki
Białoruś powołano nowy organ o charakterze kontrolnym w zakresie finansów
i gospodarki, wybierany i podlegający Radzie Najwyższej18.
Proces uzyskiwania suwerenności przez poszczególne republiki związkowe
ZSRR prowadził do obiektywnej dezintegracji scentralizowanego państwa. Przy
zachowaniu więzi gospodarczych czy militarnych, rozpad ZSRR dokonał się najszybciej na gruncie politycznym. Ostatecznym aktem w tym zakresie była decyzja
o likwidacji radzieckiego centrum, podjęta 8 grudnia 1991 roku w białowieskiej
Wiskuli. W przyjętej deklaracji zapisano, że „Republika Białoruś, Rosyjska Federacyjna SRR, Ukraina, jako państwa-założyciele Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich, które podpisały traktat związkowy w 1922 roku (…) stwierdzają, że Związek Radziecki jako podmiot prawa międzynarodowego i rzeczywistość
geopolityczna kończy swoje istnienie”19.
funduszy walutowych Republiki Białoruś w 1993 roku nadała Radzie Ministrów prawo zmiany
przyjętych przez parlament decyzji o charakterze finansowym, tym samym rząd uzyskał prawo
korekty decyzji najwyższego organu prawodawczego. Zob. Postanovlenie Verhovnogo Soveta
Respubliki Belarus’ ot 15 dekabrâ 1992 g. №2047-XII „O formirovanii i ispol’zovanii valûtnyh
fondov Respublki Belarus’ v 1993 godu”, www.levonevski.net/pravo/temy/tema29/glav/docm0725.
html, dostęp: 12.2012 r.; G. Vasilevič, Zakonodatel’nye akty Parlamenta Respubliki Belarus’, „Pravo
i demokratiâ. Sbronik naučnyh trudov BGU” 1999, nr 10, s. 120.
17
Zakon Respubliki Belarus’ ot 11 dekabrâ 1991 g. №1299-XII „О vnesenii izmeninij i dopolnenij
v Konstituciû (Osnovnoj Zakon) Respubliki Belarus’”, http://zoneby.net/legal/n88docs/zk88742i.
htm, dostęp: 12.2012 r.
18
Szerzej: È.M. Savickij, Stanovlenie organov gosudarstvennoj vlasti suverennoj Belarusi
(25 avgusta 1991 g. – 14 marta 1994 g.), „Belaruski arheagrafičny tygodnik” 2008, nr 8.
19
Soglašenie o sozdanii Sodružestva Nezavisimyh Gosudarstv ot 8 dekabrâ 1991 g., w: Vnešnââ
politika Rossii. Sbronik dokumentov 1990–1992, Мoskva 1996, s. 122.
20
P.N. Nišanov, O proekte Soûza suverennyh gosudarstv, „Izvestiâ”, 12.07.1991.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
245
Rafał Czachor
tycznych w drugiej połowie 1991 roku spowodował, że faktycznie wkrótce prace te stały się pracami nad pierwszą konstytucją niepodległej Republiki Białoruś.
W składzie powołanej 20 lipca 1990 roku parlamentarnej Komisji Konstytucyjnej
znalazło się 61 deputowanych Rady Najwyższej oraz 13 specjalistów z zakresu
prawa. Jej przewodniczącym został przewodniczący parlamentu Nikolaj Dementej21. Wkrótce po powołaniu członkowie komisji podzielili się na dwa zespoły
przygotowujące alternatywne projekty ustawy zasadniczej22. Grupy te, jedna
o proweniencji nomenklaturowej, druga – demokratyczno-narodowej, miały
ostatecznie wypracować wspólny wariant ustawy zasadniczej, który miał być
przedstawiony Radzie Najwyższej. Zdaniem jednego z członków komisji, Grigorija Vasileviča, zasadniczy projekt dokumentu został przygotowany już w drugiej
połowie 1991 roku23. Podstawą wspólnego projektu konstytucji stał się wariant
opracowany przez roboczą grupę pod kierunkiem komunisty Vasilija Šolodonova,
zaakceptowany przez drugi roboczy zespół bez większych uwag, nie licząc kwestii
wprowadzenia instytucji prezydenta24.
Po raz pierwszy projekt konstytucji poddany został dyskusji parlamentarnej
w listopadzie 1991 roku, a dokument przedstawił Vasilij Šolodonov. Rada Najwyższa przyjęła uchwałę przyjmującą projekt do dalszych prac i konsultacji społecznych. Decyzja ta nie wpłynęła na toczący się wśród polityków poważny spór
o wizję państwa białoruskiego, w którym ścierały się dwie koncepcje – forsowanej
przez opozycję demokratyczną republiki parlamentarnej, która miała gwarantować utrwalenie demokracji w młodym państwie oraz wspieranej przez partię władzy republiki prezydenckiej, w której dawna nomenklatura mogłaby odtworzyć
radzieckie mechanizmy rządzenia. Pozostałe kwestie sporne dotyczyły możliwości łączenia funkcji deputowanego z inną pracą zawodową, ustroju terytorialnego,
samorządu lokalnego czy statusu języka rosyjskiego. Fundamentalna waga tych
kwestii sprawiała, że spór wokół nich trwał niemalże do końca procesu tworzenia
konstytucji.
Proces przygotowania konstytucji toczył się w zmieniających się okolicznościach politycznych: początkowo przygotowywana była konstytucja państwa
mającego pozostawać w ramach odnowionego ZSRR, po wydarzeniach sierpnia
i grudnia 1991 roku Komisja Konstytucyjna przygotowywała dokument dla nieza21
Postanovlenie Verhovnogo Soveta Respubliki Belarus’ ot 20 iûlâ 1990 g. №166-XII
„Ob izbranii Konstitucionnoj komissii”, http://old.bankzakonov.com/d2008/time88/lav88513.htm,
dostęp: 12.2012 r.
22
Według Grigorija Vasileviča podział na dwa zespoły był samorzutny i nie był związany
z orientacjami politycznymi członków komisji, choć oba zespoły rywalizowały na gruncie
przygotowania projektu konstytucji. Zob. tenże, Referendumy v Belarusi i eё put’ k nezavisimosti v
konce XX stoletiâ, Мinsk 2001, s. 62.
23
Grigorij Vasilevič: „pervuû belorusskuû Konstituciû my pisali četyre goda”, „Komsomol’skaâ
pravda”, 15.03.2011.
24
G.A. Vasilevič, Konstituciâ 1994 goda: opyt podgotovki i prinâtiâ, w: Konstitucionnopravovoe regulirovanie obščestvennyh otnošenij v Respublike Belarus’ i drugih evropejskih stranah,
red. N.V. Sil’čenko, Grodno 2011, s. 4.
246
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Ewolucja porządku konstytucyjnego na Białorusi w latach 1991–1994
leżnego podmiotu. W pracy komisja musiała uwzględnić fakt nadania 25 sierpnia
1991 roku Deklaracji o suwerenności państwowej mocy ustawy, w myśl której jej
przepisy miały stanowić podstawę ustroju państwa białoruskiego. Ponadto poddana była ona wpływom politycznym – zmiana na stanowisku szefa parlamentu
18 września 1991 roku pociągnęła za sobą zmianę przewodniczącego Komisji
Konstytucyjnej, którym został umiarkowany socjalista Stanisław Szuszkiewicz.
W drugiej połowie 1992 roku zaostrzający się spór pomiędzy rządzącymi elitami i dążącą do przedterminowego rozwiązania Rady Najwyższej opozycją demokratyczną przyczynił się do intensyfikacji prac nad ustawą zasadniczą. 23 października 1992 roku, będący po konsultacjach społecznych, projekt konstytucji został
zgłoszony do drugiego czytania w parlamencie. W istocie przyspieszenie to było
wynikiem obaw dawnej nomenklatury o rozwój wydarzeń politycznych. Ewentualne referendum i rozwiązanie Rady Najwyższej w obliczu społecznego niezadowolenia z panującej sytuacji ekonomicznej i postępującej pauperyzacji społeczeństwa mogłoby znacząco zmienić układ sił w parlamencie i pozbawić dawną
nomenklaturę władzy oraz kontroli nad procesem przygotowania konstytucji25.
Niejako w odpowiedzi na odrzucenie przez parlament zainicjowanej przez Białoruski Front Narodowy obywatelskiej inicjatywy referendum w sprawie jej przedterminowego rozwiązania 29 października 1992 roku parlamentarzyści przyjęli
uchwałę O konieczności przyspieszenia przekształceń konstytucyjnych w Republice Białoruś26. Akt ten próbował neutralizować odrzucenie wspieranego przez BNF
obywatelskiego wniosku, głosząc konieczność ukończenia prac nad nową konstytucją przed upływem kadencji parlamentu: „uwzględniając sytuację polityczną
w republice Rada Najwyższa uważa za konieczne skoncentrowanie swojej uwagi
na przyspieszeniu konstytucyjnych przekształceń i przyjęciu nowych aktów prawa
wyborczego. Rada Najwyższa widzi swoje główne zadanie w przyjęciu nie później
niż w 1993 roku konstytucji i przeprowadzeniu w marcu 1994 roku wyborów do
nowego najwyższego organu władzy państwowej”27.
Skierowany do drugiego czytania projekt istotnie różnił się od pierwotnego
wariantu, w wielu rozdziałach sformułowania uzyskały bardziej jednoznaczny
i szczegółowy charakter. Przede wszystkim projekt, wbrew protestom opozycji
narodowej, uwzględniał istnienie urzędu prezydenta państwa, choć wyłączonego
z władzy wykonawczej. Środowisko opozycji zdecydowanie oponowało wprowadzeniu republiki prezydenckiej, twierdząc, że formuła ta grozi odwrotem od
demokratyzacji oraz obawiając się o swoje położenie w przypadku zwycięstwa
postkomunistycznych elit władzy w wyborach prezydenckich28. Pozostałe zmiany
w projekcie konstytucji budziły mniej kontrowersji, mając charakter wzmocnienia
25
Referendum: byt’ ili ne byt’, „Rèspublika”, 29.10.1992.
Postanovlenie Verhovnogo Soveta Respubliki Belarus’ ot 29 oktâbrâ 1992 g. №1895-XII
„O Zaâvlenii Verhovnogo Soveta Respubliki Belarus’ o neobhodimosti uskoreniâ konstitucionnyh
preobrazovanij v Respublike Belarus’”, http://old.bankzakonov.com/d2008/time85/lav85358.htm,
dostęp: 12.2012 r.
27
Tamże.
28
M. Patrèba, Kamu rèfèrèndum zadrag, „Pagonâ”, 4–17.12.1992.
26
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
247
Rafał Czachor
gwarancji socjalnych, w tym odnosząc się do Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych czy Międzynarodowego Paktu Praw Gospodarczych, Socjalnych i Kulturalnych.
Parlamentarna komisja w październiku 1992 roku postulowała przyjęcie projektu konstytucji w drugim czytaniu i skierowanie go do trzeciego czytania. W związku z napiętą sytuacją polityczną w republice dyskusje nad poszczególnymi artykułami proponowanego dokumentu miały burzliwy charakter, a rzeczony wniosek
komisji został odrzucony. W wydanym 5 lutego 1993 roku postanowieniu Rady
Najwyższej Komisji Konstytucyjnej polecono dopracować projekt ustawy zasadniczej, uwzględniając następujące rozwiązania:
• państwo budowane jest na zasadzie rozdziału poszczególnych władz;
• Białoruś jest republiką prezydencką, w zakresie kompetencji głowy państwa
znajduje się kierowanie egzekutywą;
• Rada Najwyższa jest organem władzy państwowej, ale część deputowanych może
łączyć funkcję z inną działalnością zawodową, kadencja izby trwa pięć lat;
• zasada samorządności jest realizowana przez obywateli poprzez lokalne organy
reprezentacyjne, referenda, zebrania obywateli i inne formy bezpośredniego
uczestnictwa ludności w sprawach społecznych w granicach przewidzianych
prawem;
• zakres pełnomocnictw oraz struktura samorządu określana jest ustawą;
• państwo gwarantuje wszystkim obywatelom równe prawa w działalności gospodarczej i innej, oprócz zabronionej prawem, oraz stworzenie jednakowych
warunków dla rozwoju wszystkich form własności;
• dostępność bezpłatnej opieki medycznej i bezpłatnego wykształcenia w instytucjach publicznych29.
Legislatywa polecała również szczegółowo zbadać społeczne wnioski w zakresie zapewnienia przez państwo gwarancji socjalnych, a w razie konieczności
najbardziej zasadne kwestie mające znaleźć się w konstytucji – przygotować do
rozstrzygnięcia w ogólnokrajowym referendum30.
Jednoznaczne potwierdzenie prezydenckiego systemu rządów w Republice
Białoruś było triumfem elit władzy. Jedynym poważnie rozpatrywanym kandydatem na przyszły urząd prezydenta był premier Wiaczesław Kiebicz31. W istniejącym ustroju Białorusi w rękach Kiebicza spoczywała znaczna część prerogatyw,
a formalna głowa państwa – przewodniczący Rady Najwyższej – posiadał władzę w istocie symboliczną. Dążenie do wprowadzenia instytucji prezydenta, przy
zakładanym obsadzeniu urzędu przez dotychczasowego premiera, oznaczałoby
przesunięcie statusu najwyższej godności państwowej z przewodniczącego parlamentu na prezydenta oraz włączenie w katalog jego kompetencji znacznej części
29
Postanovlenie Verhovnogo Soveta Respubliki Belarus’ ot 5 fevralâ 1993 g. №2176-XII
„O proekte Konstitucii Respubliki Belarus’”, http://old.bankzakonov.com/obsch/razdel26/time2/
lavz1026.htm, dostęp: 12.2012 r.
30
Tamże.
31
V.F. Kebič, Iskušenie vlastû: iż žizni prem’er-ministra, Minsk 2008, s. 20–21.
248
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
32
Ewolucja porządku konstytucyjnego na Białorusi w latach 1991–1994
uprawnień posiadanych przez premiera. Tym sposobem posiadane jako szef rządu
najważniejsze prerogatywy Kiebicz połączyłby ze statusem głowy państwa.
Triumfalny charakter aktu z 5 lutego 1993 roku podkreślał jego załącznik, określający porządek zakończenia prac nad konstytucją. W myśl jego przepisów Rada
Najwyższa miała głosować nad każdym z artykułów ustawy zasadniczej w czasie
wiosennej sesji w 1993 roku. Ewentualne poprawki do projektu konstytucji miały
być wnoszone do przewodniczącego Komisji Konstytucyjnej przez podmioty dysponujące prawem inicjatywy ustawodawczej w formie pisemnej nie później niż
30 dni przed czytaniem projektu konstytucji na posiedzeniu parlamentu. Głosowanie nad projektem konstytucji miało być prowadzone nad każdym artykułem, bądź
– na mocy własnej decyzji parlamentu – nad całymi rozdziałami. Regulamin ten
miał doniosłe znaczenie, gdyż po ponad dwóch latach prac nad konstytucją przyjęta została agenda działań, określająca procedurę przyjmowania tego aktu.
Trzecie czytanie projektu konstytucji i głosowanie nad poszczególnymi artykułami zainicjowano 19 maja 1993 roku. Projekt składający się z preambuły,
8 rozdziałów, 9 podrozdziałów i 153 artykułów przedstawił przewodniczący Komisji
Konstytucyjnej Stanisław Szuszkiewicz. W okresie od 19 maja do 7 lipca 1993 roku
konstytucyjna większość deputowanych Rady Najwyższej przyjęła całościowo
69 artykułów, 19 artykułów częściowo oraz w pierwszym czytaniu przyjęła ustawę
zawierająca przepisy przejściowe O porządku wejścia w życie Konstytucji. Ponownie ostry spór rozgorzał wokół rudymentarnej kwestii wprowadzenia urzędu prezydenta. Na bazie różnych propozycji spływających do Komisji Konstytucyjnej pod
parlamentarną dyskusję 17 czerwca 1993 roku trafiły trzy propozycje:
• republika prezydencka, w której prezydent jest głową państwa i stoi na czele
władzy wykonawczej;
• republika parlamentarna, w której prezydent jest głową państwa, lecz nie wchodzi
w skład egzekutywy;
• republika parlamentarna, w której nie wprowadza się urzędu prezydenta, a jedynie precyzuje kompetencje legislatywy i egzekutywy w ramach istniejącego
ustroju.
Wszystkie warianty zostały poddane głosowaniu w parlamencie, gdyż wybór któregoś z nich pociągał za sobą konieczność wypracowania szczegółowych
rozwiązań. Za pierwszym rozwiązaniem opowiedziało się 213 deputowanych, za
drugim – 36, zaś za trzecim – 52 parlamentarzystów32. Głosowanie to oddawało
nastroje panujące wśród większości deputowanych, którzy opowiadali się za silną
władzą prezydencką.
Inne kwestie, w tym możliwości łączenia mandatu z pracą zawodową, nie zostały ostatecznie wyjaśnione i istniało prawdopodobieństwo, że nie znajdą rozwiązania do końca jesiennej sesji parlamentu. Tym samym nie udałoby się zrealizować
przepisów uchwały O konieczności przyspieszenia konstytucyjnych przekształceń
w Republice Białoruś. 10 września 1993 roku Stanisław Szuszkiewicz wystąpił
przed Radą Najwyższą z propozycją zwołania Zgromadzenia Konstytucyjnego
G.A. Vasilevič, Referendumy v Belarusi…, s. 70.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
249
Rafał Czachor
w celu zapewnienia terminowego przyjęcia ustawy zasadniczej. Stał on na stanowisku, iż Zgromadzenie Konstytucyjne będzie kontynuowało prace nad ustawą zasadniczą i pozwoli parlamentowi skoncentrować się wyłącznie na bieżących
sprawach politycznych, kontroli działalności rządu oraz, że nie naruszy to założeń
uchwały O konieczności przyspieszenia konstytucyjnych przekształceń w Republice Białoruś33. Inicjatywa Szuszkiewicza zakładała zatem zwołanie nowego, liczącego 310 członków ciała politycznego w celu przygotowania i przedstawienia parlamentowi projektu konstytucji. W założeniu Zgromadzenie Konstytucyjne miało
nie ulegać partykularnym interesom białoruskiej sceny politycznej. Idea jednak
nie znalazła akceptacji deputowanych. Parlamentarzyści nie chcieli dobrowolnie
zrzec się możliwości kształtowania nowego ustroju republiki, ponadto w momencie zgłoszenia propozycji około 60% tekstu konstytucji było już przyjęte.
Dokończenie prac nad projektem konstytucji nastąpiło w listopadzie 1993 roku.
Zdecydowana większość artykułów została przyjęta kwalifikowaną większością
2/3 głosów. Postęp w pracach nad ustawą zasadniczą był możliwy dzięki jednoznacznemu wsparciu, udzielanemu Komisji Konstytucyjnej przez prorządową
frakcję parlamentarną „Białoruś”. Deputowani tej frakcji zgadzali się na wprowadzenie urzędu prezydenta, będąc przekonanymi, że stanowisko to obejmie
Wiaczesław Kiebicz. Opór wobec takiego rozwiązania zgłaszali, obawiający się
utrzymania przez elity władzy status quo w republice, demokratyczni parlamentarzyści oraz konserwatywni komuniści, którzy z pobudek ideologicznych optowali
za systemem rad.
Brak jednolitego stanowiska w kwestii wprowadzenia urzędu prezydenta skłonił Radę Najwyższą do powołania 2 grudnia 1993 roku specjalnej komisji porozumiewawczej pod przewodnictwem Vasilija Šolodonova. W wypracowanym przez
komisję stanowisku opowiedziano się za republiką prezydencką. Miało ono jedynie charakter opiniodawczy, lecz przedstawiane argumenty na rzecz republiki prezydenckiej znajdowały realne poparcie w szeregach parlamentarzystów. Za pewne niebezpieczeństwo ze strony ustroju prezydenckiego postrzegano możliwość
konfliktu pomiędzy gałęziami władzy, zwłaszcza gdyby prezydent i parlamentarna
większość pochodzili z odmiennych ugrupowań politycznych. Uznawano jednak,
że silna, lecz narażona na konflikty, władza wykonawcza w osobie prezydenta jest
lepszym rozwiązaniem niż oparta na konsensusie, lecz niestabilna republika parlamentarna34.
Republika prezydencka była akceptowana przez większość obywateli Białorusi. Mimo że w połowie 1993 roku za wprowadzeniem urzędu prezydenta opowiadało się znacznie mniej osób (49% za urzędem prezydenta, 29% przeciw) niż
33
Â. Šimov, S. Suškevič: Â nikogda ne byl storonnikom konfrontacii, „Narodnaâ gazeta”, 18–20.
09.1993.
34
G.A. Vasilevič, Belorusskoe gosudarstvo na rubeže vekov, Minsk 2006, s. 86-87; tenże,
V poiske pravovyh rešenij, Minsk 2010, s. 22; V. Kacora, Nužen li Belarusi prezident?, „Sovetskaâ
Belorussiâ”, 25.05.1993; I. Antonovič, Kryzis ulady i lёs gramadstva, „Zgoda” 1994, nr 7;
A. Višnevskij, N. Gorbatok, Nužna li Belarusi prezidentskaâ forma pravleniâ, „Narodnaâ gazeta”,
16.02.1994.
250
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Ewolucja porządku konstytucyjnego na Białorusi w latach 1991–1994
w 1991 roku (62% za urzędem prezydenta, 22% przeciw), to w sondażach przeprowadzonych w 1994 roku na pytanie o potrzebę pojawienia się w białoruskim życiu
politycznym silnego człowieka, będącego w stanie podejmować istotne decyzje,
pozytywnie odpowiadało 66% respondentów35. Postulat bezpośredniego wyboru
głowy państwa zgłaszało regularnie około 3/4 respondentów36.
Poczucie bliskiego zakończenia prac nad konstytucją, przy jednoczesnych perturbacjach w przyjęciu korzystnych dla rządzącej elity rozwiązań ustrojowych, stało
się prawdopodobną przyczyną zakończenia tak zwanego okresu konstruktywnego
w życiu politycznym młodej republiki i rozpoczęło okres rewanżu partii władzy37.
Po dwóch latach obiektywnego spadku politycznej siły dawnej nomenklatury, konieczności dzielenia odpowiedzialności z opozycją demokratyczną i wychodzenia
z chaosu okresu przejściowego, na przełomie 1993 i 1994 roku elity władzy odbudowały swoją pozycję. Ostatnia faza przygotowań nowej konstytucji miała stać się
potwierdzeniem tego faktu. Brak powszechnej społecznej akceptacji dla narodowego programu Białoruskiego Frontu Narodowego przy utrzymywaniu się znacznego elektoratu negatywnego tej partii i sukcesach inicjowanych przez obóz Kiebicza
działań reintegracyjnych na obszarze postradzieckim stawały się argumentami potwierdzającymi rzeczywistą dominację dawnej nomenklatury w państwie.
Rewanż partii władzy za dwuipółletni okres konstruktywny odbył się trzyetapowo. Pierwszym było przeforsowanie w kwietniu 1993 roku, przy stosunkowo
biernej postawie opozycji i parlamentarnego centrum, porzucenia przez Białoruś
zapisanego w Deklaracji suwerenności państwowej postulatu neutralności poprzez
przystąpienie do militarnego Układu Taszkenckiego38, a w dalszej kolejności również zainicjowanie reintegracji gospodarczej z Rosją. Drugim etapem było odwołanie w dniu 26 stycznia 1994 roku z zajmowanej funkcji Stanisława Szuszkiewicza
(w wyniku prowadzonego przez komisję parlamentarną pod kierunkiem Aleksandra Łukaszenki śledztwa w sprawie korupcji w szeregach władzy) i zastąpienie
go Mieczysławem Gribem. Zmiana na stanowisku przewodniczącego parlamentu
i jednocześnie przewodniczącego Komisji Konstytucyjnej nie spowodowała jakościowej zmiany w białoruskim życiu politycznym, co więcej Grib unikał jakichkolwiek komentarzy i ocen działalności swojego poprzednika oraz kontynuował
jego działalność. Jedynym celem tego „przewrotu pałacowego”, jak sytuację ocenił Kirill Koktyš, było osłabienie przeciwników w przyszłej walce politycznej oraz
doprowadzenie do jak najszybszego przyjęcia ustawy zasadniczej zgodnie z proponowanymi przez obóz władzy rozwiązaniami ustrojowymi39. Trzecim etapem
było przyjęcie konstytucji w wariancie ustrojowym zgodnym z oczekiwaniami elit
rządzących – partii władzy.
35
Lider, parlament, my, „Sovetskaâ Belorussiâ”, 6.10.1994.
G.A. Vasilevič, Belorusskoe gosudarstvo..., s. 85.
37
K. Koktyš, Transformaciâ političeskogo režima v Respublike Belarus’ 1990–1999, Moskva
2000, s. 25.
38
I. Pimošenko, Belorussko-rossijskie voennye otnošeniâ: ot nejtraliteta do kollektivnoj
bezopasnosti, „Belorusskij žurnal meždunarodnogo prava i meždunarodnyh otnošenij” 2001, nr 3.
39
K. Koktyš, Transformaciâ političeskogo..., s. 33.
36
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
251
Rafał Czachor
Decydujące w kwestii rozwiązania problemu przyjęcia najbardziej kontrowersyjnych przepisów projektu konstytucji było zaproponowane przez Komisję
Konstytucyjną, a przyjęte przez parlament 22 lutego 1994 roku, postanowienie
o imiennym głosowaniu nad rozdziałami dotyczącymi parlamentu, prezydenta i administracji lokalnej i samorządu. Rozwiązanie takie, choć w późniejszym
okresie przez przeciwników konstytucji z 1994 roku traktowane jako sprzeczne
z białoruskim prawodawstwem, zgodne było z literą prawa. Zgodnie z art. 97 obowiązującej konstytucji z 1978 roku oraz art. 1 Tymczasowego regulaminu Rady
Najwyższej Republiki Białoruś parlament mógł podejmować decyzję we wszystkich sprawach leżących w zakresie jego kompetencji, a zgodnie z art. 37 Tymczasowego regulaminu Rady Najwyższej imienne głosowanie z wykorzystaniem
systemu elektronicznego bądź oddawania imiennych kart do głosowania mogło
być zarządzone na wniosek zwykłej większości deputowanych obecnych na sesji
izby. Wymóg ten został spełniony i 22 lutego 1994 roku utworzona została komisja skrutacyjna, która w ciągu trzech kolejnych dni roboczych wydawała parlamentarzystom karty do głosowania oraz zliczała głosy. Komisja wydała łącznie
296 kart do głosowania, zwrócono 288 kart z głosami ważnymi, w tym 266 z głosem
„za” oraz 16 z głosem „przeciwko” zaproponowanemu rozwiązaniu40. Rozdziały
konstytucji zostały przyjęte, gdyż spełniono wymóg kwalifikowanej większości
2/3 głosów popierających wniosek.
Zastosowanie procedury imiennego głosowania można postrzegać jako próbę
nacisku na niezdecydowanych parlamentarzystów ze strony obozu premiera Wiaczesława Kiebicza i jego parlamentarnego zaplecza. Za uznaniem tej decyzji jako
zawoalowanej groźby i demonstrację siły rządzących można uznać wprowadzoną
również w dniu 22 lutego 1994 roku ostatnią już zmianę w konstytucji z 1978 roku:
na jej mocy art. 97 białoruskiej ustawy zasadniczej uzupełniono o rozstrzygnięcie,
że Rada Najwyższa może na określony czas przekazywać realizację wybranych
swoich pełnomocnictw Radzie Ministrów41.
Przyjęcie pierwszej ustawy zasadniczej Republiki Białoruś dokonało się 15 marca 1994 roku. Kworum dla przyjęcia dokumentu wynosiło 231 deputowanych, zarejestrowało się 307 parlamentarzystów. Za przyjęciem konstytucji opowiedziało się
236 deputowanych, 6 zagłosowało przeciwko, 8 wstrzymało się od głosu, a 57 nie
wzięło udziału w głosowaniu. Parlamentarzyści przyjęli również ustawę określającą zasady wejścia nowej konstytucji w życie. Zgodnie z art. 7 tej ustawy deputowani zachowywali swój mandat do czasu otwarcia pierwszego posiedzenia Rady
Najwyższej XIII kadencji, a dotychczasowe pełnomocnictwa Rada Najwyższa, jej
prezydium i przewodniczący zachowywali do czasu wyboru prezydenta. Gabinet ministrów swoje dotychczasowe pełnomocnictwa zachowywał do czasu sformowania
40
G.A. Vasilevič, Referendumy v Belarusi…, s. 74.
Zakon Respublki Belarus’ ot 22 fevralâ 1994 g. № 2801-XII „О vnesenii izmeninij i dopolnenij
v Konstituciû (Osnovnoj Zakon) Respubliki Belarus’”, http://zoneby.net/legal/n84docs/zk84445i.
htm, dostęp: 12.2012 r.
41
252
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
* * *
Przyjęcie konstytucji zakończyło pierwszy etap kształtowania się systemu politycznego Białorusi. Wprowadzone rozwiązania ustrojowe, zakładające istnienie
republiki prezydenckiej, w której głowa państwa dysponuje szerokimi prerogatywami w zakresie egzekutywy oraz legislatywy, były standardowymi rozstrzygnięciami w republikach WNP. W przypadku większości państw postradzieckich zmiany
ustrojowe miały na celu zachowanie przez dawne elity nomenklaturowe status quo
i uprzywilejowanej pozycji w państwie. Silna władza skupiona w rękach głowy państwa miała gwarantować wykształcenie się „bezalternatywnych reżimów prezydenckich”43, eliminując możliwość niekontrolowanej alternacji władzy. Praktyka życia
politycznego Białorusi unaoczniła, że rozwiązania te również w tym kraju znalazły
swe zastosowanie. Jedyną istotną różnicą był fakt, iż konsolidacja systemu politycznego po przyjęciu konstytucji odbyła się nie wokół lidera postkomunistycznej elity
Wiaczesława Kiebicza, lecz Aleksandra Łukaszenki – polityka, który wygrał wybory
prezydenckie w lipcu 1994 roku, bazując na radykalnej retoryce i bardziej populistycznych hasłach niż jego konkurenci w walce o fotel prezydenta.
Słowa kluczowe: Republika Białoruś, ustawa zasadnicza, reformy konstytucyjne, porządek konstytucyjny
Evolution of constitutional order in Belarus in 1991–1994
The paper presents the problem of political changes in the time of forming independent
Belorussian statehood after the fall of the Soviet Union. On the one hand there were such
undertakings as modernization of existing legislation while on the other hand preparation
of a new constitution was already in progress. The problem of preparation of the new constitution, which was to give the political system a new shape, was one of the main questions of political life in Belarus from 1991 until 1994. The constitution, which was finally
adopted in March 1994, was a result of imposing by the postcommunist nomenclature the
solutions that enabled it to retain status quo and privileged position in the state.
Ewolucja porządku konstytucyjnego na Białorusi w latach 1991–1994
nowego rządu42. Przewodniczący Rady Najwyższej Mieczysław Grib ustawę zasadniczą podpisał 28 marca 1994 roku, a dwa dni później weszła ona w życie.
Key words: Republic of Belarus, constitution, constitutional reforms, constitutional
order
Évolution de l’ordre constitutionnel en Biélorussie dans les années 1991–1994
L’article présente la question des changements politiques survenus lors de la création
des fondements de l’État biélorusse indépendant après l’effondrement de l’Union soviéti42
Zakon Respublki Belarus’ ot 15 marta 1994 g. №2876-XII „O porâdke vstupleniâ v silu
Konstitucii Respublki Belarus’”, http://arc.pravoby.info/documentf/part4/aktf4496.htm, dostęp:
12.2012 r.
43
Pojęcie używane w pracy: D. Furman, Dviženie po spirali. Političeskaâ sistema Rossii v râdu
drugih sistem, Moskva 2010.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
253
Rafał Czachor
que. D’une part, se produisit une modification de la législation existante, résultant d’une
augmentation de la quantité de questions directement liées à la république, de l’autre – se
mit en place un processus de préparation de la nouvelle loi fondamentale. Le problème de
la préparation de la Constitution, visant à donner une nouvelle forme au système politique, fut l’un des principaux problèmes de la vie politique en Biélorussie dans les années
1991–1994. Adoptée en mars 1994, la loi fondamentale fut le résultat de l’imposition, par
la nomenklatura post-communiste, de solutions lui permettant de maintenir le statu quo et
la position privilégiée dans l’État.
Mots-clés: République de Biélorussie, loi fondamentale, réformes constitutionnelles,
ordre constitutionnel
Эволюция конституционного строя в Беларуси в 1991–1994 годах
В статье поставлен вопрос об изменениях строя во время создания основ независимой белорусской государственности после распада Советского Союза. С одной
стороны, появлялись изменения в действующем законодательстве, вытекающие из
увеличения количества вопросов, непосредственно касающихся республики, с другой – продолжался процесс подготовки новой конституции. Проблема подготовки
конституции, которая должна была дать новую форму политической системе, была
одной из главных проблем политической жизни в Беларуси в 1991–1994 годах. Принятый в марте 1994 года основной закон стал результатом введения посткоммунистической номенклатурой решений, которые позволили ей сохранить статус-кво
и привилегированное положение в государстве.
Ключевые слова: Республика Беларусь, основной закон, конституционная реформа, конституционный порядок
254
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Z perspektywy
Wschodu
Мухтарбек
М. Мадалиев
Роль и место элиты
в становлении
кыргызской
государственности
Исходя из позитивного опыта прошлого, следует выявлять приоритетные
для современной жизни направления, с помощью которых можно успешнее
решать проблемы развития народа. Актуальность данных проблем обусловлена еще и тем, что у Кыргызской Республики пока нет четко разработанной
государственной программы во всех сферах общественной жизни. Поэтому
одни, начиная с Основного Закона (Конституции), призывают народ к «национальному возрождению», хотя в «возрождаемом» прошлом была почти поголовная неграмотность, кочевое скотоводство, примитивное земледелие и кустарное ремесло. Другие же находят выход в поголовной исламизации, а третьи,
даже входящие в высшие эшелоны власти, обращают свои взоры в тенгрианство и многое другое.
Безусловно, определенный опыт из негативных процессов и последствий
политики в прошлом, наносивших урон национальной самобытности и духовности народа, весьма, полезен для современности, ведь былые ориентиры,
идеалы утеряны, а новые еще не утвердились, и тем самым население оказалось под мощным прессом западной массовой культуры. Поэтому «Нам следует бережнее и внимательнее отнестись к тому ценному положительному, что
было накоплено в прошлом, в том числе за более 70 лет Советской власти»1.
Поэтому реалистический подход к истории требует восстановления правды,
фактов и честного, трезвого ее осмысления. Все это обуславливает необходимость вновь и вновь возвращаться к истории кыргызской государственности
и ее правящей элите. Кыргызскими общественными деятелями, историками,
социологами, политологами, писателями, акынами и другими в целом тер1
«Слово Кыргызстана” 1995.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
257
Мухтарбек М. Мадалиев
мин «элита» не применялся, но размышления наших исследователей о проблеме элиты во многом схожи с европейскими учеными.
С III века до н.э. берет свое начало древнейшее Кыргызское государство,
эпоха «Великого государства кыргызов»2. Созданию «великодержавия»
предшествовала деятельность кыргызской верховной аристократии по соединению, разъединенных глав родоплеменных кыштымов и по расширению
границ государства. К тому времени у кыргызов сложилось единая военноадминистративная система управления. Войско и все население были разделены на тумены. Имея лучшее вооружение, кыргызские войска отличались
своей боеспособностью в столкновениях с врагами.
Высшим органом власти в государстве кыргызов являлся курултай. Именно он решал вопросы внешней и внутренней политики. Меcтную власть
представляли тутуки, тарханы, бии, беки. Тутуки являлись наместниками
кагана, осуществляли политическую власть в отдельных районах и командовали в центре. Бии и беки представляли исполнительную власть на местах,
в их введении были хозяйственные дела и обеспечение войска продовольствием и всем необходимым3. Должностные лица в государстве разделялись
на министров, главнокомандующих, управителей, делопроизводителей,
а также предводителей, даганов, они исполняли функции гражданской администрации и руководство войсками.
Государство кыргызов занимало обширные территории в Центральной
Азии – с востока от Цин-Акынских гор, на западе – от Таласской долины
до берегов Иссык-Куля, на севере – до среднего течения Енисея, на юге – от
пустыни Гоби до Тянь-Шаньских гор, на востоке – до берегов Байкала и граничило с территорией Китайской империи.
В каганате кыргызов сохранились сложившиеся обычаи всех племен, входивших в его состав. Во главе племени у кыргызов стояла богатая аристократия – обладательница бесчисленных стад и всяческого имущества, в том числе и рабов. Представители знати рассматривали себя в качестве владельцев
целых областей4.
Вот, что написал об этой эпохе первый Президент Кыргызской Республики: «Возвращаясь мыслью к той эпохе, я как будто воочию вижу шумный
курултай, на который в одном из мест Восточного Притяньшанья собрались тогда правители кровнородственных кыргызских племен. Наиболее
авторитетный из них обратился к сородичам с призывом отказаться от
жизни по-старому, когда каждый род вынужден поодиночке отстаивать
свои пастбища и землю от нашествия соседей, объединиться для совместных действий, создать для этого дружину, наладить порядок во взаимных
отношениях между родами. Наверное, этот мудрый правитель был поднят
тогда на белой кошме в знак признания его авторитета и поддержки его
2
3
4
258
А. Акаев, История, прошедшая через мое сердце, Москва–Бишкек 2003.
Ю. Худяков, Вооружение енисейских кыргызов VI–VII вв., Новосибирск 1993.
А. Байтур, Кыргыз тарыхынын лекциялары, Бишкек 1992, с. 29.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
5
6
7
8
Роль и место элиты в становлении кыргызской государственности
инициативы… Идея национальной государственности, то ярко разгораясь,
как это было в период великодержавия IХ века, то несколько затухая, была
пронесена через все преграды и сохранилась в своей целостности до нынешних времен»5.
Определенные формы управления осуществлялись в периоды зороастризма и тенгрианства. Несомненно, в зороастризме заложены древние формы
управления кыргызов. Главным жизнеутверждающим принципом любой
веры или мировоззрения, его развития во времени является воплощаемость
и сила не только духовной, но и в материальной культуре, с которыми непосредственно живет и утверждается любой народ. Мы знаем, что добро и зло
перемешаны в мире, однако каждый должен жить добрыми мыслями, говорить добрые слова и верить в добрые дела. Зороастризм сумел продержаться
в Центральной Азии и Кыргызстане до прихода ислама, а его тайное влияние
на умы людей чувствуется и поныне. По мнению ученых, зороастризм был
«самой древней из мировых религий»6. Он явился первой религией «полученной пророком от бога», поэтому именно он оказал влияние на первичные
духовные символы этноса, на различные стороны общественного бытия, верховной аристократии, государственного управления, элементы этнического
сознания и компоненты существования. Зороастризм стал первой религией,
сумевшей объединить центрально-азиатских номадов и их пространство под
единым духовным и управленческим флагом.
Тенгризм как синкретическая форма мышления, образа жизни, управления имеет глубокие исторические корни7. В древнекыргызском обществе почитание тенгри достигает своего наивысшего расцвета. Надо полагать, что
по мере консолидации племен в единое государство под властью одного кагана идеологическая установка древнекыргызского общества естественным
образом трансформировалась в организационную, общественно-политическую систему. Реальные условия жизни создали необходимые предпосылки
для развития как учения о естественной мысли не какого-нибудь отдельно
взятого, пусть даже мощного этнического массива. Тенгризм – феномен постепенного развития культов, верований и воззрений на общественную жизнь,
верховную знать, формы ее организации и управления8.
В социально-политической сфере к несомненным достижениям древнекыргызской цивилизации принадлежит формирование новой социально-политической структуры общества, где ведущую роль играла имперская аристократия во главе с каганом, главной обязанностью которого считалась по
свидетельству древнетюркских памятников, «прокормление народа». Наивысшей похвалой умершему кагану в поминальных надписях было: «Он хорошо кормил свой народ». Концентрация власти в руках кагана и на людной
А. Акаев, История, прошедшая...
Ч. Омуралуу уулу, Тенирчилик, Бишкек 1992.
Там же.
К. Исаев, Политическая социология, Бишкек 1998.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
259
Мухтарбек М. Мадалиев
аристократии делала их политически и исторически ответственными за судьбы народа и государства.
В центре мировоззрения кыргызов был человек. Именно человеческая
жизнь, жизнь конкретной индивидуальности, наполненная страстями, желаниями, свершениями и событиями, была неотделима от жизни государства
и общества. Человеческие качества кыргызы ценили превыше всего. Если
воин отличался храбростью и отвагой, то он мог стать батыром, даже не относясь к людной аристократии. Человек, накапливая опыт в процессе своей
деятельности, пытался постичь причинно-следственные связи явлений природы и на основании сопоставления своих наблюдений делать обобщения.
Познание законов развития природы человечеством должно занимать свое
место в общественной мысли народа.
Кыргызский народ во главе с верховной аристократией в течение нескольких веков вел борьбу за укрепление государственности, выступая против
иноземных захватчиков. Выбор верховной аристократии, по существу состоял из двух вариантов: или жить врозь и оберечь себя на риск гибели перед
множеством внутренних и внешних опасностей, или объединяться во имя
совместного выживания и борьбы с внешними опасностями. Именно в тот
критический момент одержали верх лидеры, которые выражали однозначную
волю своих родов и племен к единению. Это было одна из главных основ
кыргызской государственности. Идеалом общественной жизни кыргызов
было их стремление к сплоченности вокруг выдающейся личности с тем,
чтобы отстоять независимость от иноземных захватчиков. Такой личностью,
какую кыргызы хотели бы видеть в роли своего вождя, объединившего силы
племени был Манас. Манас – олицетворение высших нравственных идеалов народа, его великодушие, стремление к свободе, добру, справедливости,
торжеству благородных моральных и этических ценностей и – главное –
к собственной государственности9.
Это была эпоха военной демократии. Родоплеменные объединения создали народное правление. Единая верховная власть состояла из трех органов правления: предводитель (хан), совет старейшин и народный совет.
По эпосу «Манас» верховным органом правления кыргызского общества
считался народный совет. Совет состоял из военноначальников и собирался
по поручению совета старейшин. Во главе каждого рода и племени стояли
ханы, они входили в совет старейшин. В эпосе показаны два вида лидерства: в мирное время хан Манас руководит народом с помощью народного
собрания и он же предводитель войска в военное время. Это называлось
абсолютной властью. Лидер символизировал народную силу, сплоченность
и веру в будущее.
Оценивая эпос «Манас» с точки зрения содержащихся в нем государственнических идей, легко увидеть, что для древних кыргызских родов и племен
эпос являлся: прообразом народной Конституции, сводом законов и мораль9
260
А. Акаев, История, прошедшая...
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
10
Роль и место элиты в становлении кыргызской государственности
ных декретов, кодексом чести и нравственности, завещанием будущим поколениям кыргызов10.
На торжественном заседании, посвященном тысячелетию эпоса «Манас»,
первый Президент Кыргызской Республики сформулировал семь уроков,
которые мы можем из него извлечь. Число «семь» у кыргызов – священно.
Уважая обычаи предков, признавая это число священным президент Кыргызской Республики Аскар Акаев вынес из эпоса семь заповедей, семь заветов
пращура Манаса:
1. Единство и сплоченность. Смысл всех свершений Манаса заключается
в объединении своего народа. Когда эта цель была достигнута, ярко взошла
звезда кыргызов. Когда же их одолели раздоры и междоусобицы, пала ставка Манаса. Отвернулась тогда удача от кыргызов, погасла их звезда. Сквозь
дымку веков доносится до нас голос мудрого прозорливца Бакая, который
будто именно для нас сказал слова предостережения от распрей и междоусобиц.
2. Межнациональное согласие, дружба и сотрудничество. Это одна
из стержневых идей эпоса. Величие Манаса состоит в его благородстве
и великодушии, замечательном его свойстве находить все лучшее в представителях других народов, протягивать им руки помощи в трудные времена.
В этом смысле дружба Манаса и Алмамбета – для нас немеркнувший пример
и образец. И наш долг – сделать все для того, чтобы сыны и дочери разных народов, волею судьбы живущие на кыргызской земле, чувствовали себя здесь
действительно дома, среди родных людей, стали подлинными гражданами
Кыргызстана, душой болеющими за свою страну. Мы должны быть всегда
открытыми для развития самых дружественных отношений с любыми странами – дальними и ближними, как это завещано нашими великим предком
Манасом.
3. Национальная честь и патриотизм. Именно эти святые понятия руководили Манасом и его сподвижниками в самые суровые времена. «Да
стану я жертвой ради тебя, родной мой кыргызский народ» – только такой
моральный принцип самопожертвования, преданности и любви к Отчизне
исповедовали героические натуры. И сегодня нам во имя процветания нашего государства как воздух нужны именно такого закала патриотический дух
и национальное достоинство.
4. Через кропотливый, неустанный труд и знания – процветанию
и благосостоянию. Манас собрал вокруг себя лучших, знающих людей своего времени. И с их помощью всегда достигал успехов. Он хорошо понимал,
что смысл бытия заключается в труде, которым обеспечивается всякое существование. И нашими сегодняшними главными ориентирами тоже должны
быть труд – святой долг каждого гражданина, без этого человек не выполнит
своего главного предназначения в этом мире, а страна никогда не достигнет
процветания.
Там же.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
261
Мухтарбек М. Мадалиев
5. Гуманизм, великодушие, терпимость. Одна из главных заповедей
Манаса – человечность и человеколюбие. В эпосе человек рассматривается
как мост, соединяющий предков с потомками, и оценивается прежде всего
по своим нравственным качествам. Эпос – настоящий гимн женщине – жене
и матери, их святому труду. Вековая мудрость заключается в том, что здоровье общества определяется здоровьем семьи, благосостоянием народа
и состоянием нравов. «Манас» – это кодекс чести и ода великодушию.
6. Гармония с природой. Кочевая цивилизация культивировала трепетное, благоговейное отношение к матери–природе. Сызмальства воспитывалось умение жить в согласии с природой. И если мы сумели бы возродить
в наши дни былое отношение к природе, известное во времена Манаса, мы
смогли бы стать носителями наивысшей в мире философско-экологической
культуры. И смогли бы передать нашим потомкам Ала-Тоо, приумножив его
красу. Проведение Года гор является наилучшим вкладом в осуществлении
этого урока Манаса.
7. Укрепление и защита кыргызской государственности. Жизнь наших
предков была всецело подчинена этой благородной задаче. Они основали могущественное и процветающее в древности кыргызское государство.
Ныне кыргызский народ обрел самостоятельную государственность
и уже во второй раз в своей истории выступает в великий поход за достойную
жизнь. Нам довелось вновь зажечь светоч надежды нашего пращура – Манаса Благородного. И сегодня святой долг каждого из нас – всеми силами беречь
нашу государственность и достижения демократии. В нынешних условиях
национальная идея «Кыргызстан – страна прав человека» является самым
эффективным11.
Ключевые слова: элита, аристократия, великодержавие, заповедь, эпос,
Манас
Rola i pozycja elity w formowaniu państwowości kirgiskiej
Artykuł przedstawia cechy tzw. „cywilizacji starokirgiskiej”, włączaną do formowania
nowej społeczno-politycznej struktury społeczeństwa. Główną rolę odgrywała wówczas
arystokracja na czele z kaganem. Omówiono także siedem przykazań Manasa, które
odrodzone zostały dla umocnienia państwowości Kirgistanu we współczesnych warunkach.
Słowa kluczowe: elita, arystokracja, wielkomocarstwowość, przykazanie, epos, Manas
The role and position of elite in the forming of the Kyrgyz statehood
The paper discusses the features of so-called „Old Kyrgyz civilization” which may be
seen as a part of a new socio-political structure of the society. The key characteristics of
11
262
Там же.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Key words: elite, aristocracy, superpower, commandment, epic, Manas
Le rôle et la place de l’élite dans l’émergence de l’État kirghize
L’article examine les caractéristiques de ce qu’il est convenu d’appeler „l’ancienne
civilisation kirghize”, qui contribua à la formation d’une nouvelle structure socio-politique
de la société, dans laquelle le rôle principal fut joué par l’aristocratie impériale dirigée par
un Khagan, ainsi que l’apparition des Sept Commandements de Manas comme renforcement
de l’État kirghize dans les conditions modernes.
Mots-clés: élite, aristocratie, Khanat, commandement, épopée, Manas
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Роль и место элиты в становлении кыргызской государственности
the mentioned civilization were the leading role of imperial aristocracy, headed by khagan,
and the seven commandments of Manas which were to reinforce the Kyrgyz statehood in
the modern conditions.
263
Гульмайрам
Б. Молдосанова
Ноосферное образование
– фундамент устойчивого
развития общества
Человечество сейчас стоит перед выбором дальнейшего пути развития.
В свое время К.Э. Циолковский предложил один из возможных путей предотвращения гибели человечества – освоение космического пространства.
Он считал, что гибели всего на Земле можно избежать, познав законы
Вселенной и создав средства выхода людей за пределы планеты1.
Фундаментальная концепция выживания человечества предложена
В.И. Вернадским в его учении о ноосфере. Человек в его индивидуальном,
и в его социальном проявлении теснейшим образом закономерно, материально-энергетически связан с биосферой; эта связь никогда не прерывается пока
человек существует. С появлением человечества биосфера и все происходящие в ней процессы качественно меняются, эволюционный процесс получает особое геологическое значение: «биосфера переходит в ноосферу, перерабатывается научной мыслью социального человечества»2. Здесь необходимо
отметить, что для В.И. Вернадского новой геологической силой в эволюции
биосферы является не само существование человечества, а рационально
обобществленная деятельность последнего по преобразовыванию природных объектов. Эта сила способна в корне преобразовывать всю биосферу.
Из учения Вернадского3 следует, что становление ноосферы относится
к периоду возрастания роли научно-технического прогресса в развитии
общества с XVIII до ХХ вв. Ноосфера с социально-экономической точки
зрения означает новое системное качество единства общества и природы.
Концепция ноосферы, разработанная Вернадским, имеет большое методологическое, эвристическое значение в познании взаимодействия общества
1
2
3
264
К.Э. Циолковский, Жизнь в межзвездной среде, Москва 1964, с. 64–65.
В.И. Вернадский, Размышления натуралиста. Книга вторая, Москва 1977, с. 24.
Тот же, Химическое строение биосферы Земли и ее окружения, Москва 1963, с. 238.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Ноосферное образование – фундамент…
и природы и играет большую роль в постсовременной тематизации устойчивого развития. В ней: 1) общество и природа рассматриваются в неразрывной
связи, в рамках целостной системы; 2) фиксируется, наряду с единством,
коренное качественное отличие общества от остальной природы, общество
рассматривается не как один из равноправных элементов, а как высший,
организующий элемент системы.
Экологическая проблематика привела к выработке новых мировоззренческих перспектив, качественно иного видения будущего, в которое – возможно – устремится рационально управляемый цивилизационный процесс.
Социум должен изменить взаимоотношения с природой, приоритетными для
него должны стать гуманитарно-общечеловеческие ценности. Интегральный
интеллект человечества в принципе может обеспечить переход от стихийного сползания к глобальной катастрофе к управляемому, устойчивому и безопасному развитию4.
Для ноосферного образования характерна системность, целостность во
взгляде на природу, Мир, человека. Развитие целостного мышления (в отличие от преимущественно левополушарного) рассматривается в качестве первого шага на пути к развитию высокой нравственности, самосознания
и самораскрытию потенциала личности для выполнения своего предназначения на Земле. Это единственная педагогическая система прочно стоящая на
фундаменте Законов Мира, общества, познания/постижения, психики человека, а также законов образования. Открытые в XXI веке эти системы законов впервые дают в руки педагога «золотой ключик» успешной мотивации
учащихся к учёбе! Законы образования впервые обосновывают релаксационно-активный режим в учёбе, опору на личные мысленные образы учеников,
вовлечение жизненного опыта ребёнка в учёбу и познание Мира. Ноосферное
образование – это: 1) эволюционно новый этап в развитии образования, продолжающий его совершенствование на современной научной базе, 2) системная технология организации учебной деятельности, 3) новая педагогическая
система XXI века5.
На входе в XXI век в России впервые в мире создан уникальный научнометодический комплекс: 1) Теория Творения и генетического энергоинформационного единства Мира и его Законов, 2) Периодические системы
а) Всеобщих Законов Мира, б) Общих законов человеческого общества,
в) Общих законов познания и постижения, г) законов образования, д) законов
психики, 3) концепция, методология, инструментарий ноосферного образования. Эти эволюционные достижения отечественной науки и психолого-педагогической практики были апробированы в образовательных учреждениях
4
В.С. Гнатюк, Экологическое общество как один из путей достижения социокультурной
устойчивости, «Вестник МГТУ» 2010, т. 13, № 2, с. 416–424.
5
М.В. Ульянова, Ноосферное образование как социальная технология, в: Проект юбилейного
сборника трудов к 10-летию отделения Ноосферного образования РАЕН «Ноосферное
образование – фундамент устойчивого развития общества», Алматы–Москва 2004.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
265
Гульмайрам Б. Молдосанова
восьми регионов России: в Калужской, Кемеровской, Вологодской, Владимирской, Московской областях, Санкт-Петербурге, Якутии, Бурятии,
а также в Украине, Казахстане. Широкая география испытаний, высокие
результаты и низкая затратность внедрения позволяют предложить систему
ноосферного образования к внедрению в широкую практику6.
Около 70 тысяч государственных и 500 частных школ России не справляются с катастрофическим падением нравственности, здоровья, успеваемости
школьников и студентов. Россия занимает 69 место по соматическому здоровью населения. При этом 92% факторов не связаны с системой здравоохранения. Это – социальные факторы, которые формируются способом людей
мыслить и жить. Сегодня россияне запрашивают в Internet 850 тысяч раз
в сутки информацию о наркотиках, 1,5 млн. раз о терроризме и лишь
250 тысяч раз информацию патриотического содержания. Информация определяет сознание. Россияне потребляют 350 тысяч тонн наркотиков в год.
В итоге только 3–4% поступающих в школу детей здоровы. Каждый второй
ребёнок нуждается в психологической коррекции. Среди 100 выпускников
в Москве официально зафиксировано 190 хронических заболеваний.
Качество жизни является синонимом соответствия человека Законам
Мира. Выживаемость человечества определяется знанием, принятием
Законов Мира и организацией жизни в соответствии с ними. Доказано (закон
Онсагера), что при возможности развития эволюции в нескольких направлениях реализуется то из них, которое соответствует минимуму рассеивания
энергии, затрат. Человечеству необходимо овладеть этой истиной и научиться энергоёмким низкозатратным социальным технологиям. Для овладения
ими человек должен приобрести новые, эмерджентные качества: нравственное управление собственным мозгом, телом, психикой на основе Законов
Мира. Такая постановка вопроса диктуется необходимостью построения
общества с устойчивым развитием, т.е. общества гармоничного развития
человека без угрозы для жизни последующих поколений. Стратегия соразвития человека, природы и общества на базе Законов Мира и есть стратегия
устойчивого развития. Необходимым и достаточным условием для устойчивого развития общества являются личности, способные выдвигать и воплощать идеи в соответствии с созидающими Законами Мира. Это обеспечивает
неубывающий темп роста эффективного использования потенциальных возможностей людей и общества. Задача ноосферного образования – формирование таких творческих людей. Миссией ноосферного образования является
стратегический прорыв в новое качество технологий мышления, социального государства, качества жизни. Ноосферное образование – наукоёмкая инновационная технология учебно-воспитательной деятельности с выработкой
духовных и ценностных ориентаций учащихся на базе Всеобщих Законов
Мира.
6
М.С. Гончаренко, Н.В. Маслова, Н.Г. Куликова, Ноосферное образование – ключ
к здоровью, Москва 2011, с. 124.
266
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
7
Ноосферное образование – фундамент…
Ноосферное образование – это система, которая не декларативно, а фактически построена на раскрытии личностного потенциала ребёнка независимо от того, какой он изучает предмет. Учебная информация, которая предоставляется при помощи методик, воспринимается, усваивается и обрабатывается в системе «Ученик», не нарушая естественных циклов работы организма, что позволяет назвать этот процесс – сбережением здоровья. В учебный
процесс задействуются не только функции мозга. В процесс обучения включается также и тело, так как оно является биологической антенной, а каждая
его клетка – хранилище информации. Таким образом, каждое занятие становится маленьким открытием себя, учит быть в гармонии с собой, понимать
себя и окружающих7.
Ноосферное образование впервые выступает как образовательная система, формирующая личностное пространство ребенка, как пространство созидания. Впервые вместо слова «надо формировать» творческую личность,
получен инструмент, который позволяет формировать такую личность в процессе обучения и воспитания. Для этого создана социальная технология
образования, позволяющая оптимизировать процесс образования и управления им, сделать его рациональным, исключить из него все виды деятельности
и операции, которые не являются необходимыми для получения результата.
Основными компонентами этой технологии являются: концепция ноосферного образования, учитель, владеющий новой методикой преподавания,
методика, ученик, биоадекватные учебники и учебные пособия, программы
и технические средства обучения. Важно отметить, что новая образовательная технология может осуществляться в рамках действующих образовательных программ и на имеющейся материальной базе, практически без дополнительных капитальных вложений. Результатом внедрения этой социальной
технологии является новое качество образования. Раскрытие талантов становится не случайным явлением, а системой, которая будет формировать новую
генерацию людей, качество жизни для которых будет определять не только
и не столько потребительская корзина, сколько своё творческое самовыражение, созидание, как основной вид потребности.
В социальном управлении выделяют 4 уровня управления: личностный,
социальный, планетарный и вселенский. И пока этот первый – личностный
уровень будет оставаться без должного внимания, пока он будет формироваться как пространство потребления, как это было в СССР, будут оставаться
глиняные ноги, которые будут падать и падать, несмотря на то, какие бы
сложные и грандиозные задачи не решались на социальном, планетарном
и даже вселенском уровнях.
Нарушение человечеством Всеобщих Законов Мира не оставит безучастным ни нашу планету, ни Космос к тому неразумному потребительству, которое практикует человечество, используя свои новейшие технологии и научные достижения. Ни власть, ни счета в банках не спасут от катастроф и стиМ.В. Ульянова, Ноосферное образование...
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
267
Гульмайрам Б. Молдосанова
268
хийных бедствий, которые устраивает живая открытая развивающаяся система Земли, чтобы очиститься от человека неразумного.
Система ноосферного образования – одна из первых социальных технологий, которая решает самую сложную социальную задачу – создание Человека
Будущего. К.Э. Циолковский когда-то сказал: «Земля – это колыбель Человечества, но не может же оно все время находиться в колыбели». Ноосферное
образование – это новый эволюционный этап развития человечества в созидающей сфере разума. Цель ноосферного образования – мотивация системного, целостного (совокупно право – и левополушарного) мышления, оздоравливающего весь организм, достижение высочайшего качества образования на основе наукоёмких биотехнологий в соответствии с Всеобщими
Законами Мира, законами общества, познания и постижения и законами
образования, вытекающими из Всеобщих Законов Мира. Стратегической
задачей является раскрытие внутренних потенциалов системы образования
и её эволюционное инновирование для формирования поколений молодёжи,
способных совершать социально-технологические, культурные, мировоззренческие прорывы и вывести страну на лидирующие мировые позиции.
Результатом ноосферного образования является физически, нравственно
и психически здоровый человек, практически пользующийся системным
целостным мышлением в решении учебных, жизненных, производственных
задач, лично и социально реализовавший себя творчески. Инструмент перехода к ноосферному образованию – эволюционно созревшие (невостребованные ранее) возможности человека (5-й нейросоматический контур головного мозга). Метод перехода – психолого-педагогические семинары-тренинги с одновременным внедрением инноваций в практику работы учителя.
Анализ результатов «точечного» внедрения ноосферного образования
(на основе отчётов директоров 7-ми образовательных учреждений, начавших
внедрение ноосферного образования с 2002 г.)
Результаты «точечного» внедрения ноосферного образования экспериментально подтвердили, что технологию ноосферного образования можно вводить по мере готовности учителя попредметно, поэтапно, без изменения
государственных программ, структуры традиционной системы образования,
без дополнительных бюджетных вливаний только при условии переподготовки учителей и администраторов. Эти условия позволяют определить ноосферное образование как эффективную образовательно-воспитательную систему,
позволяющую достигать в короткое время высоких личных (в здоровье,
учёбе, нравственных показателях) и социальных результатов. Реинжиниринг
(от англ. engine – двигатель, мотор, орудие) системы образования: проективные изменения движущих механизмов системы – целей, методов, методологии, инструментария воспитания и образования, подготовки и переподготовки кадров.
Задачи, стоящие перед системой образования не только России и Украины,
но других государств: оперативное внедрение ноосферного образования
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Ноосферное образование – фундамент…
в традиционную образовательную систему без её болезненной ломки.
Частными задачами являются:
• замена традиционной системы образования ноосферным образованием
в переходный период 2012–2020 гг., т. е. после кардинального перехода
биосферы Земли на новый, эмерджентный уровень;
• подготовка и переподготовка педагогических и управленческих кадров
для ноосферного образования;
• на первом этапе вышеуказанного перехода создание модельных образовательных учреждений, работающих в системе ноосферного образования;
• создание комплекта инструктивно-методических документов, пилотных
проектов, моделей для общепланетарного внедрения ноосферного образования.
Технология проекта – эволюционный реинжиниринг традиционной системы образования с сохранением государственных программ, учебников,
классов, финансирования и т.д. Форма перехода: «точечное» внедрение
ноосферного образования по мере готовности администрации и учителей
образовательных учреждений в течение 5–7 лет. Затем включается механизм
самоорганизации процесса внедрения ноосферного образования в практику.
На каждую школу готовится по 10 педагогов-новаторов.
Целевые отличия ноосферного образования: эволюционно новый этап
развития традиционного образования. Оно нацелено на воспитание гармоничной личности и общества с устойчивым развитием. Структурные отличия
– ноосферное образование представлено комплексом наукоёмких разработок
различной иерархической направленности: системой научно-теоретического
обоснования всех аспектов ноосферного образования в виде концепции; системной стратегией мировоззренческого, идеологического, кадрового, методологического и методического обеспечения в виде доктрины ноосферного
образования; тактической разработкой практических направлений инновационной деятельности в виде комплексной программы внедрения; агрегированной схемой системного взаимодействия составляющих процесса реформирования образования; оптимальным инструментарием для всех звеньев и уровней ноосферного образования в виде комплекса наукоёмких психолого-педагогических биотехнологий преподавания, управления и подготовки кадров.
Затратные отличия – ноосферное образование является самой дешёвой социальной технологией. Оно не требует затрат на материально-технические,
административные, структурные, программные, управленческие изменения,
так как осуществляется за счёт активизации естественных интеллектуальных
механизмов личности, ранее 11 не востребованных в образовательном процессе. Осуществляется в форме подготовки кадров в ВУЗах, переподготовки
кадров в поствузовском периоде. Технологические отличия – ноосферное
образование интегрирует социальные технологии трёх типов: «know how»
(тактики), «know way» (стратегии), «know what» (мировоззрения).
Функциональные отличия – ноосферное образование функционально повы-
269
Гульмайрам Б. Молдосанова
270
шает эффективность потенциалов членов общества, т.е. обеспечивает их
эволюционное развитие на основе Всеобщих Законов Мира и даёт ощутимые
результаты по параметрам: высокое качество знаний; сбережение здоровья;
духовно-нравственный рост; мировоззренческая гармония; социализация
личности; сокращение социальных затрат.
Ноосферное образование впервые провозглашает и реализует принцип
естественной безопасности (соблюдение норм и законов работы мозга, тела
учащихся) и потенциальной интеллектуальной безопасности – использование средств и методов, не нарушающих естественную безопасность в любом
отдалённом от момента учёбы периоде времени.
Ноосферное образование использует инструментарий, адекватный возможностям человека любого возраста, и поэтому используется во всех звеньях образования населения: дошкольном, школьном, вузовском, поствузовском, образовании взрослых, создавая систему непрерывного образования
и воспитания граждан.
Ноосферное образование – это новый этап в эволюции образования.
Он стартовал в 90-е годы ХХ в.. Ему предшествовали этапы доклассического
(античного, средневекового), классического (ХVII–ХVII вв.), неклассического (XIX–40 гг. ХХ в.), постнеклассического (50–90 гг. ХХ в.) образования.
Каждый из этапов отличался соответствующим времени научным фундаментом, специфической целью, задачами, методологией, методиками.
К примеру, целью классического этапа было образование классически
(по образцу античного) образованного человека на базе наследия прошлого.
Поэтому задачами образования было овладение древними языками, риторикой, классической математикой, историей, географией, музыкой, танцами.
Классические гимназии, школы, университеты были основными типами
учебных заведений. Методология базировалась на ньютоновской парадигме
Мира, формальной и математической логике. Преобладающими педагогическими методами были монолог учителя, чтение, заучивание и пересказ учебных книг, письменные работы учеников. Именно тогда Ян Амос Коменский
заложил научную, методологическую и методическую базу образования,
создал образцы учебных книг, классно-урочную систему преподавания
и классических школ во всей Западной Европе.
Для неклассического этапа образования цели подготовки человека для
обслуживания мануфактур, фабрик, заводов, концернов и других объединений промышленно-экономического профиля становятся определяющими
задачи, методологию, методы преподавания. Важнейшей задачей стало обучение учащихся навыкам ремесленного труда. Так появляются реальные
школы и училища. Методология утверждает приоритет и методы практического «делания» – обучения с ориентацией на труд промышленных рабочих,
механиков и инженеров. Создавались новые учебные книги, преподаватели
часто готовились в цеху. Работа в мастерской стала важнейшим приёмом
с соответствующими методами «делай как я». Выдающиеся педагоги
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Ноосферное образование – фундамент…
И.Г. Песталоцци, Ф.А. Дистервег, К.Д. Ушинский привносят дополнительные
приёмы трудового обучения, создав собственные подходы, педагогические концепции. Осознание потребностей образования неклассического периода его
истории, в первой четверти ХХ в. получило научно-методологическое обоснование в принципах относительности (А. Эйнштейн), дополнительности.
Постнеоклассическое образование (40–90 гг. ХХ в.) было вызвано к жизни
потребностями послевоенного времени: новой расстановкой социально-политических сил в мире, утверждением гуманистических идеалов, демократических свобод, воспитанием человека с широкими интересами, отходом от
парадигмы «производящего человека», научно-техническим прогрессом.
Происходил творческий поиск педагогических методов, школ разного типа:
специальных математических, химических, биологических, языковых, художественных, спортивных. Создавались тематические программы историкопатриотического, национально-этнографического, интернационального, экологического образования и воспитания молодёжи. Было предложено около
500 авторских методов и методик, педагогических приёмов и технологий:
национальных, региональных, авторских, коллективных. «Расслоение» педагогической практики привело к забвению научной методологии, системного
подхода в образовании в целом.
Современное развитие науки позволило в начале XXI в. ввести в мировое
информационное пространство мощную научную блок-базу: теорию Творения
и генетического единства Мира, системы Всеобщих Законов Мира, Законов
человеческого общества, законов познания/постижения. На этом общенаучном фундаменте строится специальный научный фундамент педагогики как
науки о преподавании и воспитании учащихся. Он включает систему специальных законов образования, систему специальных законов педагогической
методологии, систему законов психики человека. Благодаря этим принципиально новым и ранее небывалым научно-методологическим новациям
в жизнь уверенно входит эволюционно новый этап педагогики и системы
образования в целом. Он назван ноосферным (от греч. noos – ум, разум),
поскольку роль одухотворённого разума в информационном обществе неизмеримо возрастает по сравнению с предыдущими этапами развития.
Ноосферный этап в эволюции образования имеет особую миссию: на современной научной базе интегрировать лучший мировой и отечественный
психолого-педагогический опыт и создать образовательную систему, способную ответить на вызовы XXI в.: воспитание и подготовка человека, конгруэнтно Всеобщим Законам Мира. Такой человек духовен, нравственен, интеллектуален, исполнен творческих возможностей, здоров, гармоничен Миру,
Природе, Космосу.
Руководствуясь предыдущей концептуализацией, которая привела
к существующему положению дел в образовании, мы можем не изменять её,
если нас всё устраивает. Если же предыдущая концепция сработала плохо
или недостаточно хорошо, и она нас не устраивает, мы должны искать более
271
Гульмайрам Б. Молдосанова
эффективную. Общество не придёт к нововведениям и не сможем сдвинуться
с места без новой концепции, т.к. в ней заключается и новая методология как
наука, разрешающая применение того или иного принципа, педагогического
метода. Он, в свою очередь, даёт планируемый результат образовательного
процесса. Понимая динамику изменений тандема науки и образования, давайте задумаемся, что же нас не устраивает в образовании сегодня? Каковы же
рифы, препятствующие движению в море знаний корабля «Образование»?
• Отсутствие в традиционном образовании научно-духовного мировоззрения генетического единства Мира – Природы – человека. Это препятствует созданию фундаментальных основ и ориентиров для построения передовых школьных и вузовских программ, созданию на этой базе
учебников, методов, пособий и подготовки педагогических кадров нового
поколения, т.е. учитывающих в своих профессиональных и жизненных
позициях Всеобщие Законы Мира и Общие Законы человеческого общества. Этот главный мировоззренческий «риф» создаёт в обществе в целом
и в образовании, в частности, ситуацию безнадёжности, смятения, метаний
и шараханий от одного «спасательного круга» к другому с потерей энергии
и жизненных сил. Отсутствие до последнего времени общепризнанного
эталонного научно-духовного мировоззрения, к которому следует стремиться, порождает массовые заблуждения, неверие в возможность устремления к Истине, блуждания во мгле, бесперспективность, отчаяние, пустоту
жизни, следовательно, ненужность учёбы, школы, образования. Этот мировоззренческий дефект теперь исправлен. Создана Теория Творения и генетического энергоинформационного единства Мира, впервые доказавшая
Божественное происхождение Мира, создание и управление им Мировым
Духом-Творцом. Эта теория стала базой для открытия Всеобщих Законов
Мира. Она объяснила множество (практически все) явлений Природы
и общества, которые оставались «тайной за семью печатями».
• Отсутствие до последнего времени фундаментальной природосообразной
теории личности, конгруэнтной специальным законам психики человека
и специальным законам сбережения здоровья личности. Это не позволяло сформулировать непротиворечивую цель образовательно-воспитательной деятельности на научной базе и препятствовало созданию целостной
и системной модели выпускника школы и вуза. В результате, у значительной части населения отсутствует понимание места и предназначения
человека на планете, в обществе, семье. Создаются условия для манипулирования личностью, которая не имеет собственных идеалов, ориентируется на иллюзию вседозволенности, «всемогущества» человека вплоть
до искажения его собственной природы. И этот дефект теоретической науки и психологической практики теперь исправлен в основном трудами
И.Н. Шванёвой8, Н.В. Антоненко9.
8
9
272
И.Н. Шванёва, Ноосферная психология: психология предназначения, Москва 2005, с. 205.
Н.В Антоненко, Периодическая система законов психики человека в системе Всеобщих Законов
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Ноосферное образование – фундамент…
• Отсутствие современной теории познания (гносеологии), конгруэнтной
общим законам познания и постижения. Это препятствовало внедрению
системы специальных законов образования, педагогической методологии,
ориентированных на генетическое единство Мира. Нарушались и нарушаются принципы познания и постижения, преподавания, воспитания.
Рождаются многочисленные новые методики, приёмы, средства, инструменты образовательного процесса, однако не стоящие на фундаменте
Всеобщих Законов Мира, а потому несовершенные. И этот «риф» теперь
устранён.
Мы рассмотрели три рифа, невидимых глазами. Система образования, как
корабль, потерявший управление, застряла на этих рифах и обездвижена
из-за недостатка ведущих принципов. Понятно, почему бесконечные волны
педагогических попыток сдвинуть педагогический корабль с его, не утверждающей жизнь стоянки, разбиваются.
Профессиональная воля капитанов корабля под названием «Образование»
– государственных мужей, потерявших истинный курс эволюции образования в океане мировоззренческого хаоса, оказался в плену сиюминутных
интересов. Невооруженные современными фундаментальными педагогическими знаниями, они не видят планетарно-космической миссии образования,
его стратегической цели, не ведая об истинном эволюционном курсе образования. Они не ведают, к какой серьёзнейшей опасности, а фактически к какой
ужасной катастрофе они ведут не только корабль «Образование», но и всю
планету Земля.
Осознать истинный, эволюционно значимый курс корабля «Образование»
– значит понять иерархию мировоззрений в обществе, сделав среди их множества главный выбор – мировоззрение о генетическом единстве Мира и об
управлении им Творцом. Выбрать эволюционно потребное обществу мировоззрение – значит наметить вектор движения корабля. Утвердить это мировоззрение как стержень и цель системы образования – значит направить курс
корабля к искомой цели по безопасному для него и землян пути. Что же следует предпринять капитанам сегодня, чтобы осознать – выбрать – утвердить
курс вверенного им обществом корабля? Надо сделать всего три шага:
• познакомиться с современным достижением мировой и отечественной
науки – Теорией Творения и генетического единства Мира;
• принять аксиому эволюционной изменчивости мировоззрений; осознать
закон достаточности личного мировоззрения для получения базовой энергии,
биологически адекватной программам жизнедеятельности и построения системы управления образованием;
• осознать и прочувствовать закон личного выбора мировоззрений, согласно которому «Человек осуществляет личный выбор мировоззрения, принимая ответственность за него перед своим высшим потенциалом, предназначением, обществом».
Мира и Общих законов человеческого общества, Дис. докт. психол. наук, Москва 2007, с. 44.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
273
Гульмайрам Б. Молдосанова
274
Эти три шага, естественно, приведут к вопросу: Если Мир генетически
един, и я выбираю этот взгляд на него, что же такое учащийся человек
и какова модель выпускника, к которой должно быть устремлено нынешнее
образование?
Биологическая (физиологическая), социальная и духовно-психическая
система «человек» является биорезонансной и способна принимать, передавать и производить экспертную оценку (узнавать, выбирать, присваивать,
отбрасывать) волновых информационных сигналов. Эта уникальная система
– связующее звено между проявленным (материальным) и непроявленным
(идеальным) мирами. Её функция не имеет аналогов на планете: ни одна
система на планете Земля не способна превращать свои мысли, идеи, замыслы в материальные объекты: дома, дороги, приборы, книги, картины, вещи,
автомобили. Инструментом, отличающим человека от всего духовно-материального мира, является творчество. Проявленное в разнообразных сферах
жизни, оно определяет предназначение человека. Высший уровень возможностей человека, устремлённого к реализации своей мечты, и есть его
Высший потенциал. Способствовать реализации человеком своего предназначения в социальном, планетарном, космическом планах и есть предмет
педагогического труда в высшем, а потому истинном, его понимании. В этом
суть научно-педагогической планетарно-космической теории личности на
фундаменте Теории Творения и генетического единства Мира. В рамках этой
теории создана модель выпускника школы нового эволюционного этапа системы образования. Рассмотрим её ядро.
В центре схемы расположен Высший потенциал ученика как интегрированная сумма всех высших возможностей его личности. Они представлены
как физический, творческий, межличностный, социальный, принципиальный, универсальный (космический) уровни развития личности. Это модель
собственно личности вне окружающей среды.
Профессиональное знание капитанов корабля «Образование» – государственных мужей, в предстоящей истории человечества взявших истинный
курс на эволюцию образования в океане мировоззренческого хаоса, станет
способным утвердить в жизни человечества модель ноосферного (в будущем
– космичного) образования, творящую Человека творческого, биоадекватно
и трезво мыслящего. Известно, что кораблю без курса, которому некуда
плыть, любой ветер будет попутным.
Вот зачем нужны концептуальные подвижки в образовании. Образование
под руководством сферы одухотворённого разума человека – всей духовности, культуры, науки, доброй и полезной практики. Термин «ноосфера» привнёс в русский язык и науку В.И. Вернадский в 30-е гг. прошлого века. Более
60 лет идеи о ноосфере были забытьи. Но с 1999 г., когда вышла монография
Н.В. Масловой «Ноосферное образование», это инновационное направление
стало набирать силу. Это единственная целостная педагогическая система,
созданная на фундаменте Теории генетического энергоинформационного
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Ноосферное образование – фундамент…
единства Мира (Б.А. Астафьев), Всеобщих Законов Мира (Б.А. Астафьев,
Н.В. Маслова) и специальных законов образования (Н.В. Маслова).
Концептуальная новизна научной методологии генетического единства
Мира, привносит в педагогическое сообщество новые понятия, подходы,
термины, постулаты, принципы и методику. Остановимся на фундаментальных системобразующих терминах, понятиях, определениях. Система – целое,
составленное из ряда взаимодействующих элементов, каждый из которых
или их простая сумма не обладают всем комплексом качеств, которыми обладает система, т.е. система эмерджентна по отношению к любому из составляющих её элементов, а потому она богаче в выборе средств эволюционного
развития. Система создаётся для реализации определённой цели и имеет
набор первичных элементов, объединённых отношениями их единства на
основе правил композиции. Научное определение системы необходимо для
отчётливого взгляда на системы образования, педагогического знания, педагогической методологии и системное построение концепции. В концепции
ноосферного образования, к примеру, элементами являются составные части
концепции (мировоззрение, научные основы, гносеология, методология,
практика).
Единые связи между элементами системы воплощены в Общих Законах
познания/постижения, конгруэнтных Всеобщим Законам Мира. Целью создания композиции концепции ноосферного образования является эволюционное
восхождение системы образования к познанию, постижению, т.е. внедрению
в практику специальных законов образования. Эта система законов ранее не
была известна в системе образования и ныне является эмерджентной (ранее
небывалой) в истории педагогической мысли и образования.
Композиция системы концепции представляет собой сферу. В центре
сферы – ядро мировоззрения генетического единства Мира. К нему примыкают, а точнее, из него проистекают: 1) научные основы ноосферного образования, базирующиеся на системе специальных законов образования10;
2) гносеология, базирующаяся на системе Общих Законов познания и постижения11; 3) методология ноосферного образования, базирующаяся на системе
специальных законов методологии; 4) практика ноосферного образования.
Системологический подход, опирающийся на Общую теорию систем (ОТС)
и рассмотренный на примере концепции ноосферного образования, даёт
понятие целостности системы концепции и, следовательно, системы ноосферного образования. Однако он не даёт возможности понять эволюционную
направленность системы. Этим занимается новое научное направление –
системономия.
Системономия (nomos – греч.: закон) наука о создании, построении и функционировании систем законов. В иерархии систем законов наивысшее поло10
Н.В. Маслова, Периодическая система законов образования, Москва 2009, с. 179.
Та же, Периодическая система Общих законов познания и постижения, Москва 2007,
с. 180.
11
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
275
Гульмайрам Б. Молдосанова
276
жение занимает Периодическая система Всеобщих Законов Мира (ПСВЗМ).
Это система первого порядка. Системами второго порядка являются системы
Общих законов человеческого общества (ПСОЗЧО), Общих законов познания/постижения (ПСОЗПП), Общих законов управления (ПСОЗУ). Системами
третьего порядка являются системы специальных законов – психики человека (ПССЗПЧ), образования (ПССЗО) и др. Знание системономии абсолютно
необходимо, т.к. даёт возможность определить траекторию развития систем
образования: целевые установки и эволюционный вектор, конгруэнтный
ВЗМ или инволюционный вектор развития систем.
Периодическая система законов образования – система объективных законов развития образования конгруэнтно Всеобщим Законам Мира. Фундаментальными характеристиками системы законов образования являются: 1) иерархичность, 2) многоуровневость, 3) вечность, 4) бесконечная вариативность,
5) природосообразность, 6) бесконечная эвристичность, 7) соответствие
Всеобщим Законам Мира, 8) конгруэнтность Общим законам познания/постижения.
Цель образования: «Предназначением высшего потенциала иерархии систем образования является совершенствование качества образования на:
индивидуальном, социальном, планетарном, вселенском уровнях конгруэнтно Всеобщим Законам Мира». Это правило целевого предназначения систем
образования выражено в законе предназначения высшего потенциала иерархии систем образования. Суть и структуру процесса самоорганизации образования также раскрывают законы таблицы: Процесс самоорганизации образования происходит в 4-х аспектах: цели, программы образования; элементы
образования; единство взаимосвязей между элементами образования; композиция системы образования.
Это ни что иное, как правило оптимальной самоорганизации образования.
Процесс самоорганизации образования происходит именно в рамках отработки этого закона потому, что сегодня на уровне системы образования не сформулирована её перспективная эволюционная цель, её тактические, среднесрочные и краткосрочные оперативно-управленческие цели сообразно Всеобщим
Законам Мира. А именно этого требует сейчас обстановка на планете для осознания вектора движения. Без выбора эволюционно значимой цели наш образовательный корабль неуправляем. Он погибнет на рифах. Отсутствие целей
порождает сегодня бесперспективные поиски программ, методик, технологий
вне понимания системной целостности образования. Эволюционное совершенствование образования в соответствии с Всеобщими Законами Мира – значимая цель для ученика и учителя, родителей и государства – позволит поднять
новые паруса и наполнить их свежим ветром перемен!
Периодическая система законов образования, являясь «системой координат», указывает цели 3-х уровней – краткосрочные, среднесрочные, долгосрочные в направлении достижения абсолютной цели образования в человеческом обществе.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Ноосферное образование – фундамент…
Краткосрочная цель образования – овладение законами самоорганизации.
Не одолев этого, ей не перейти к достижению среднесрочных целей.
Рассмотрим законы, отражающие краткосрочные цели образования:
• Закон самоорганизации энергоинформации образования (IV. D4а). Это
правило информационного самоуправления образованием.
• Закон биологической обратной связи (БОС) в образовании. В нём запечатлён данный людям Богом природный код индикации (опознания) – сравнение всякой новой информации с идеальной целью, задачей, динамикой,
языком (идеальными образами, которые являются эталонными для системы, личности). Здесь корень образных личностно-ориентированных
методик. Как следует из этого закона, обязательной нормой для учителя
и самой методики преподавания является создание образов. Личный творческий акт создания образа информации – это закон восприятия информации и инструмент идентификации новой информации методом личной
самоорганизации. Образ обязателен в образовании. Отсутствие образности в методе обучения – нарушение норм Закона биологической обратной
связи в образовании.
• Закон восприятия эволюционно целесообразной энергоинформации в ходе
самоорганизации образования гласит: «Восприятие эволюционно целесообразной энергоинформации является сутью самоорганизации образования». Информационная доступность подвела нас к осмыслению различных качеств информации. Речь идёт об остром вызове времени: научить
молодёжь делать выбор нужной информации и отказываться от вредной
и разрушительной.
• Закон генетически обусловленного выбора энергоинформации образования таков: «Личный выбор энергоинформации образования детерминирован генетическими характеристиками человека». Этот закон важно
учитывать при создании программ, методик, направляя ребёнка на тот
или иной профессиональный путь. То, что легко одному, для другого может оказаться непереносимым. В стандартизированном образовании сегодня отсутствует обоснование дифференцированного подхода к разным
категориям учСистема образования продвигается в своей эволюции от
закона к закону, постигая (познавая и внедряя) его. Целями в эволюции
системы образования являются шаги к познанию и постижению того или
иного закона.
Среднесрочные цели второго, третьего и др. порядков означены в законах
образования, размещённых в гнезде:
• Закон эволюционно-космической динамики энергоинформации образования. Это правило изменений компонентов системы, которые влекут последующие изменения;
• Закон эволюционно-космической эмерджентности энергоинформации
образования. Это правило необходимости принципиальной новизны:
«В ходе эволюционно-космического процесса образования неизбежно
277
Гульмайрам Б. Молдосанова
278
возникает новая энергоинформация, поднимающая систему образования
на более совершенные ступени развития»;
• Закон системной динамики энергоинформации образования. Это правило
синергетического изменения всей системы. Закон гласит: «В ходе эволюционно-космического процесса образования неизбежно возникает новая
энергоинформация, поднимающая систему образования на более совершенные ступени развития». В подобном случае принято говорить о синергетическом эффекте (новом качественном состоянии всей системы).
Долгосрочные цели системы образования на тот или иной срок ставятся,
следуя по гнёздам законов выше в таблице «Периодическая система законов
образования». Абсолютная цель системы образования выражена законом
воплощения высшего потенциала эволюции систем образования:
«Воплощением предназначения высшего потенциала эволюции систем
образования является гармонизация образования, что конгруэнтно Всеобщим
Законам Мира». Это правило единения образования с Всеобщими Законами
Мира: адекватного Миру, истинно выполняющего свои задачи образования
и воспитания гармоничного человека. Мир ждёт такого человека для дальнейшей эволюции. Но системе образования не перешагнуть последовательно
расположенные законы. Таблица может быть представлена в виде спирали,
подобно одной из версий периодической системы химических элементов
Д.И. Менделеева. В этом случае станет ясно, что двигаться вверх по спирали
можно только пошагово. Система образования устроена так: теоретически
осваивая и практически внедряя законы самоорганизации энергоинформации, удаётся сделать эволюционный шаг в новую систему образования.
Только при условиях полного внедрения законов самоорганизации образования в практику школы и высшего образования при поддержке и понимании семьи и общества система образования сможет подняться на более высокий уровень, когда начнут осваиваться законы эволюционной изменчивости.
Элементы образования (учителя, ученики, методики, средства обучения)
сегодня, не видя цели, непрерывно и хаотично самоорганизуются.
Беспорядочный поиск обесточивает учеников и учителей, управленцев, методистов. Происходит депривация педагогических ценностей, профессиональное выгорание, разочарование. Попытки совершенствовать учебники и методики, не опираясь на Законы образования, на Теорию генетического единства
Мира, не учитывая Божественную его организацию, не воспитывая учеников
как высокодуховных личностей равносильно потере курса корабля в морской
пучине, когда нет компаса и цели.
Единство связей между элементами в системе традиционного образования не учитывает требования Всеобщих Законов Мира, т.к. сегодня на государственном уровне не озвучено базовое мировоззрение о генетическом
единстве Мира, человека, природы, Бога. Отсутствуют знания и понимание
необходимости этого природосообразного единства. По этой причине система образования всё ещё блуждает без курса. Есть и другая причина. В 2007 г.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Ноосферное образование – фундамент…
Н.В. Масловой создана система законов познания/постижения, однако
несмотря ни на какие наши усилия, её освоили учителя и руководители по
собственному желанию лишь в отдельных учебных заведениях РФ, Украины,
Казахстана. Однако совершенно очевидно, что эту работу необходимо организовать на государственном уровне. Какие-либо отговорки и ссылки на
непроверенные источники, вброшенные в общество с целью препятствовать
внедрению этого важнейшего направления развития творчески и природосообразно мыслящей молодёжи, неприемлемы.
Это общая для всех видов познания система законов и их внедрения
в практику. Игнорирование её тормозит развитие образования – фундаментальной формы постижения бытия. Эволюционное развитие системы образования возможно только в полном соответствии её с системой Всеобщих
Законов Мира. Сугубо антропогенное направление науки и образования разрушительны для социума. Система образования, если она стремится творить
высокодуховного, нравственного, знающего и творческого человека должна
оперативно привлекать наиболее мощные достижения, творящие именно
такую личность. Сошлёмся на следующую группу законов образования:
• Закон волновых информационных резонансов в образовании: «Процесс
образования возможен и происходит в системах, открытых для волновых
ритмодинамических колебаний посредством резонансов и синхронизации». Это правило доступа информации в образовании. Замечу, что существующая, традиционная система образования сможет сорезонировать на
Всеобщие Законы Мира и вытекающие из них законы образования только
при условии мировоззренческой трансформации – от атеизма к приятию
Божественного происхождения и единства Мира. Это возможно при большой предварительной работе с учителями: их подготовки и переподготовке в русле Всеобщих Законов Мира;
• Закон самоорганизации компонентов образования: «Компоненты образования самоорганизуются посредством синхронизации генетической
и приобретённой энергоинформации». Это правило самоуправления, присущее элементам образования благодаря единству их механизмов волновых резонансов и ритмодинамической синхронизации. Этот закон поясняет предшествующий.
Композиция традиционного образования самоорганизуется сегодня по
принципу «кто как может»: школы, лицеи, колледжи, институты, университеты, академии имеют множество организационных форм: классно-урочная,
смешанные, раздельные, параллельно-раздельные классы, групповая, индивидуальная формы обучения. И такое хаотичное состояние системы образования в целом объясняется отсутствием базового мировоззрения о генетическом единстве Мира, рождённым и управляемым Мировым Духом-Творцом
в соответствии с Всеобщими Законами Мира. Ждать, пока будут отработаны
все возможные варианты, учитывая критическое состояние биосферы Земли
и социума, бесперспективно. Не владея базисным пониманием единства
279
Гульмайрам Б. Молдосанова
Мира и его Законов, не ориентируясь на универсальный закон творчества
в системе образования – закон воплощения идеала самоорганизации образования, учитель нарушает законы гармонии. В частности, нарушается закон
гармонии самоорганизации образования. Этот закон гласит: «Гармония
в процессе самоорганизации образования возникает установлением резонансов в пропорциях Золотого сечения».
Всевозможные обсуждения методов релаксационно-активного образования, методик работы с образами в наши дни свидетельствует о неосведомлённости общества относительно законов биологической обратной связи
(БОС), законов социальной обратной связи (СОС) и самоорганизации образования. Несмотря на препятствия, процесс освоения нового знания идёт.
Опасения естественны: непривычно звучит эта «самоорганизация». Вот и не
впускают в существующую систему то, что для атеиста остаётся «за семью
печатями». Кроме того, очевидно действует очень удобный, оправдательный
для мещанина принцип: «Как бы чего не вышло», а то можно и с насиженного кресла полететь.
Социальные биотехнологии в образовании – это социальные технологии,
все компоненты которых не нарушают биоритмы живых систем (учитель, ученик) и способствует раскрытию физических, творческих способностей человека и его высших потенциальных возможностей. Они ориентированы на возрастные нейрофизиологические, физиологические, психические, ментальные
возможности человека. Заметим, по своей глубинной сути все социальные
технологии нацелены на работу с живыми биологическими системами. Они
основаны, в первую очередь, на биологических законах системы человек – это
законы работы мозга (закон генетически детерминированного способа познания), нервной системы (нейрофизиологические законы), законы работы тела
(физиологически законы), законы работы психики12. Во вторую очередь –
с законами управления13 и человеческого общества. Основополагающим
в социальных биотехнологиях является принцип «не навреди» здоровью человека. Учёт в процессе образования биоритмов работы головного мозга, суточных биоритмов жизнедеятельности человека, позволяет оптимизировать эргономику процесса обучения, снизить энергетические, материальные и финансовые затраты, т. е. сделать процесс оптимальным и здоровье сберегающим.
Примером могут служить социальные технологии управления14, а также природосообразные технологии ноосферного образования. Большую работу по
мониторингу результативности социальных биотехнологий ноосферного образования, сравнительно с традиционной системой, проводят сотрудники кафедры валеологии под руководством профессора М.С. Гончаренко.
Скорость эволюции системы образования сегодня зависит от осознания
и принятия государством и Министерством образования решений о внедре12
13
14
280
Н.В. Антоненко, Периодическая система законов психики человека, Москва 2007.
М.В. Ульянова, Периодическая система Общих законов управления, Москва 2007.
В.Н. Иванов, Социальные технологии в современном мире, Москва1996.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Выводы и некоторые концептуальные рекомендации автора
1) Направить общество через систему образования на построение качественной жизни на Земле в соответствии Законами Вселенной.
2) Перейти на эволюционно новый этап педагогики и системы образования в целом используя теорию Творения и генетического единства Мира,
системы Всеобщих Законов Мира, Законов человеческого общества, законов
познания/постижения.
3) Перейти от традиционного образования на ноосферное для устойчивого и безопасного развития общества и природы, гармонизации взаимоотношений между ними.
4) Раскрыть понятия и положения ноосферного образования в обществе
и внедрить его. Поскольку именно ноосферное образование – наукоемкое
инновационная технология учебно-воспитатаельной деятельности с выработкой духовных и ценностных ориентаций учащихся на базе Всеобщих Законов
Мира. Для ноосферного образования характерна системность, целостность во
взгляде на природу, Мир, человека. Развитие целостного мышления рассматривается в качестве первого шага на пути к развитию высокой нравственности,
самосознания и самораскрытию потенциала личности для выполнения своего
предназначения на земле. Это единственная педагогическая система прочно
стоящая на фундаменте Законов Мира, общества, познания/постижения, психики человека, а также законов образования.
5) Изучить опыт внедрения ноосферного образованя зарубежных стран,
адаптировать для кыргызстанского общества и поэтапно начать процесс
вднедрения его в Кыргызстане.
6) Поставить приоритетным навправлением воспитания гармоничного человека с такими качествами как нравственное управление, собственным мозгом, телом, психикой на основе Законов мира.
7) Личностный уровень управления переформулировать из потребитель-
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Ноосферное образование – фундамент…
нии в учебную практику системы Законов Мира и законов образования.
Только повсеместное внедрение законов самоорганизации образования
в практику школ и высших учебных заведений при поддержке и понимании
семьи и общества создаст условия для перехода системы образования на
более высокий, эмерджентный уровень. А это значит, что корабль
«Образование» возьмёт курс на сохранение жизни на Земле.
Мы осветили базовые понятия и положения, которые отличают ноосферное образование от предшествующих этапов его развития. Это не значит, что
мы охватили всё многообразие актуальных и социально значимых вопросов.
Это значит лишь то, что мы принципиально показали тот факт, что именно
ноосферное образование является ключом к физическому, психическому,
нравственному, духовному, душевному здоровью людей и, соответственно,
устойчивого развития всего общества.
281
Гульмайрам Б. Молдосанова
ской потребности на созидательный как основной вид потребления через
системное раскрытие талантов и творческое самовыражение.
8) Изменить через систему образования взаимоотношения общества
и природы, где приоритетом станет гуманитарно-общечеловеческие ценности.
9) Внедрить законы образования т.е. закон волновых информационных
резонансов в образовании, закон самоорганизации компонентов образования
в современное систему образования для восптания высокодуховного, нраственного, знающего и творческого человека.
10) Поднять уровень информированности о ноосферном образовании
среди академического сообщества, населения, гослужащих и ведомств для
поледующего внедрения. Посольку скорость эволюции системы образования
сегодня зависит от осознания и принятия государством и Министерством образования решений о внедрении в учебную практику системы Законов Мира
и законов образования. Только повсеместное внедрение законов самоорганизации образвоания в практику школ и высших учебных заведений при поддержке и понимании семьи и общества создаст условия для перехода системы
образования на более высокий, эмерджментный уровень, что значит образование будет способствовать сохранению жизни на Земле.
Ключевые слова: Всеобщие Законы Мира, ноосфера, энергоинформация, природа, Мир, человек, ноосферное образование, устойчивое развитие
Noosferyczne kształcenie – fundament ustawicznego rozwoju społeczeństwa
W artykule przedstawiono podstawowe pojęcia i twierdzenia kształcenia noosferycznego, a także konieczność przejścia od tradycyjnego kształcenia do noosferycznego. Autor
ujmuje noosferyczne kształcenie jako klucz do fizycznego, psychicznego, moralnego
i duchowego zdrowia ludzi oraz ustawicznego rozwoju całego społeczeństwa. Dla noosferycznego kształcenia charakterystyczne są systemowość, całościowość w spojrzeniu na
przyrodę, świat i człowieka. To jedyny system pedagogiczny, który opiera się na fundamencie Praw świata, społeczeństwa, poznania / zrozumienia, psychiki człowieka, a każde
zasad kształcenia.
Słowa kluczowe: powszechne prawa świata, noosfera, energoinformacja, natura, świat,
człowiek, kształcenie noosferyczne, ustawiczny rozwój
Noospheric education as a foundation of lifelong learning
The article discusses the basic notions and propositions of noospheric education as well
as a necessity of transition from traditional education to the noospheric education. The
author of the paper sees the noospheric education as a key to physical, psychological,
moral and spiritual health of people and to the lifelong development of the whole society.
The essential features of the noospheric education are: systemic character, holistic look at
the nature, the world and the man. It is the only educational system which is based on the
282
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Key words: Universal laws of the world, noosphere, energoinformation, nature, world,
human, noospheric education, lifelong learning
Éducation noosphérique – fondement du développement durable de la société
Dans l’article sont analysées les notions de base et la place de l’éducation noosphérique, ainsi que la nécessité du passage de l’éduaction traditionnelle vers celle noosphérique.
L’auteur considère l’éducation noosphérique comme facteur principal de la santé physique,
psychique, morale, spirituelle, celle de l’âme, ainsi que, respectivement, du développement
durable de la société toute entière. L’éducation noosphérique se caractérise par sa systématicité, par l’intégrité de vue sur la nature, le monde, l’homme. Il s’agit du seul système
pédagogique ayant une assise ferme sur les lois du monde, de la société, de la connaissance, de la psyché humaine, ainsi que sur les lois de l’éducation.
Mots-clés: Lois Universelles du Monde, noosphère, énergie et information, nature,
monde, être humain, éducation noosphérique, développment durable
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Ноосферное образование – фундамент…
foundation of the Laws of the world, society, cognition, human psyche and principles
of education.
283
Varia
Anna Nadolska- Styczyńska
Inspiracje afrykańskie
w modzie kobiecej w świetle
wybranych polskich tekstów
internetowych
Moda bywa definiowana rozmaicie, w zależności od osoby, która tym zagadnieniem się interesuje. Irena Turnau, zajmująca się historią ubioru, określa ją jako:
„przejściowe, niestałe gusty i upodobania ludzkie w różnych dziedzinach kultury.
W historii ubioru – styl ubierania się charakterystyczny dla danej epoki, określonego terytorium i grupy społecznej: zespół norm dotyczących zewnętrznego wyglądu
człowieka, jego ubioru, obuwia, fryzury, ozdób itd.”1. Natomiast Alicja Szubert,
w książce poświęconej podstawowym pojęciom z zakresu mody wyraża pogląd,
że moda to swoisty język, w jakim objawia się jakaś epoka2. Jej istotą jest coś
nieuchwytnego, ale zgodnego z pojęciem estetyki i z kanonami duchowymi epoki.
Podkreśla, że moda zmienia się, często przechodząc z jednej skrajności w drugą
(„od natury i do natury, od blisko ciała do daleko od ciała” itd.)3.
W każdym razie większość definicji podkreśla zmienność mody i jej wieloaspektowość (od ubioru po literaturę i teatr) oraz fakt, że jej zakresy znaczeniowe
wynikają z kontekstów historyczno-kulturowych. Mnie szczególnie mocno interesuje specjalny jej dział, szukający inspiracji w kulturach etnicznych, a szczególnie
w kulturach Afryki.
Georgina O`Hara Callan, w pracy The Thames and Hudson Dictionary of Fashion and Fashion Designers, określa specyfikę mody etnicznej, jako typowej dla
strojów inspirowanych ubiorami mieszkańców obszarów pozaeuropejskich o dużych
obszarach wiejskich, którzy nie podlegają znaczącym wpływom kultury Zachodu4.
1
Słownik ubiorów, Warszawa 1999, s. 116.
A. Szubert, Alfabet mody, Pelplin 2006, s. 7.
3
Tamże, s. 7.
4
Zob. G. O`Hara Callan, The Thames and Hudson Dictionary of Fashion and Fashion Designers,
London 2002, s. 95.
2
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
287
Anna Nadolska- Styczyńska
Autorka zwraca uwagę, że trendy etno pojawiły się w latach 60. XX wieku, kiedy
to wraz ze zmianą stylu życia zaczęto zwracać uwagę na wzornictwo i dekoracje
innych ludów i kultur. Zaznacza też, że współczesne trendy etniczne mają związek z rozpowszechnianą od lat 90. XX wieku ideą wielokulturowości, zakładającą
równoważne traktowanie wszystkich kultur świata.
W analizie ubioru można wyróżnić dwie warstwy – elementy podlegające interpretacjom w zakresie estetyki oraz te, które pozwalają na interpretację ubioru
jako nośnika znaczeń. Wielu etnologów zajmuje się przemianami w gustach, czyli
estetyczną funkcją mody oraz rozwojem i przemianami zachodzącymi w modach
etnicznych pod wpływem przemian zachodzących w rozmaitych sferach życia,
w tym estetyki i zdobnictwa5. Natomiast badania nad modą podejmowane przez
socjologów sięgają rozmaitych zakresów tematycznych – zarówno sfery kultury
konsumpcji wraz z analizą związków występujących między konsumpcją i tożsamością6, jak i rozpatrywania ubioru jako znaku, czyli elementu komunikacji kulturowej, tak w społeczeństwach etnicznych, jak i nowoczesnych i ponowoczesnych7.
Grażyna Bokszańska, omawiając modę współczesną, wskazuje na możliwości, jakie stwarza ona w badaniach nad epoką deregulacji, rozumianej jako „podważanie
prawowitości wzorców, zasad i konwencji”8. Autorka zwraca uwagę na zmianę
sposobu kształtowania ubiorów, który rozpoczął się w latach 60. i 70. XX wieku.
Zauważa, że orientację kolektywistyczną zastępuje obecnie orientacja indywidualistyczna9. Nie oznacza to, że nie ma zasad rządzących modą. Istnieje dzisiaj jednak pewna dowolność wyboru odpowiadającej jednostce linii czy trendu. Ponadto
nie ma konieczności „bycia trendy”. W niektórych grupach bywa przecież moda
na lekceważenie mody.
Moda, wzornictwo, kojarzy nam się zazwyczaj z wizerunkiem, rysunkiem, wykrojem, zdjęciem, z realnym, rzeczywistym ubiorem itd. Warto natomiast wspomnieć, że niektórzy badacze rozmaitych specjalności skupili się w swoich rozważaniach jedynie na opisach mody10. Te interesujące, choć – moim zdaniem – nieco
dyskusyjne, lektury dotyczące analizy opisów mody, podparte moim własnym
doświadczeniem czytelniczki artykułów o modzie „etno”, i obserwatorki „mody
5
A. Woźniak, Wyróżnieni strojem. Huculszczyzna – tradycja i współczesność, Łódź 2012;
M. Wrońska-Friend, From Sarong to Kaba: Javanese batik and African garments, w: Costume and
the textile Trade, red. K. Johanson, Lyon, 2008.; J.J. Pawlik, Tkaniny pagne jako kulturowe dziedzictwo mieszkańców Togo, „Lud” 2011, t. XCV, s. 159–176. L.W. Rabine, The Global Circulation of
African Fashion, Oxford–New York 2002.
6
Rozkoszna zaraza. O rządach mody w kulturze konsumpcji, red. T. Szlendak, K. Piotrowicz,
Wrocław 2007. Por. także Fashion. Philosophy for Everyone. Thinking with Style, red. J. Wolfendale,
J. Kennett, New York 2011. Autorzy tego zbiorowego opracowania zastanawiają się między innymi nad modą jako sposobem bycia i źródłem uzależnienia, związkami zachodzącymi między modą
a stylem i wzornictwem oraz jej miejscem w cywilizacji konsumpcyjnej.
7
G. Bokszańska, Ubiór w teatrze życia społecznego, Łódź 2004, s. 55.
8
Tamże, s. 7.
9
Tamże, s. 12.
10
R. Barthes, System Mody, Kraków 2005. Pierwsze wydanie miało miejsce w 1967 roku. Por.
B. Rejakowa, Kulturowe aspekty języka mody, Lublin 2010.
288
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Inspiracje afrykańskie w modzie kobiecej…
ulicy” wzbudziły w efekcie szereg pytań, na które postanowiłam poszukać odpowiedzi, skupiając się na najpopularniejszym dzisiaj medium, czyli Internecie.
Ciekawe wydało mi się sprawdzenie, w jaki sposób i w jakim zakresie, informacje
dotyczące trendu afrykańskiego w modzie kobiecej są przekazywane przez artykuły dziennikarskie i blogi. Postawiłam tezę, że polskie opisy mody, poprzez swoją
subiektywności i wybiórczość, nie oddają w pełni cech, które przez projektantów
uznane zostały za afrykańskie i w efekcie odzierają owe trendy z ich specyfiki, co
owocuje „rozmyciem” oryginalności pierwotnych inspiracji i znajduje ostatecznie
wyraz w banalności ubiorów kupowanych i noszonych przez Polki. Ostatecznie
skupiłam się na opisach linii mody, zamieszczonych na polskojęzycznych stronach
internetowych, a poświęconych modzie z lat 2009–2012, poszukując cech, które
określane były jako afrykańskie lub inspirowane Afryką11. Przeprowadziłam analizę czterdziestu opisów dotyczących trendów afrykańskich i porównałam je z towarzyszącymi im ilustracjami12. Natomiast w celu określenia rzeczywistych źródeł inspiracji kreatorów mody zapoznałam się ponadto z dziewięcioma obcojęzycznymi
artykułami dotyczącymi trendów afrykańskich w modzie kobiecej, między innymi
z relacjami z pokazów mody, w tym także z „African Weeks”, zwracając szczególną uwagę na ich stronę ilustracyjną. Poszukiwałam w poszczególnych projektach
widocznych, jednoznacznych dla mnie inspiracji kulturami Afryki. Posiłkowałam
się także opracowaniami dotyczącymi tradycyjnego zdobnictwa i plastyki obrzędowej Afryki oraz przemian zachodzących w modzie i ubiorach kontynentu.
Przyjęłam, że trendy afrykańskie to zespół cech, które kreatorzy projektów
uznali za charakterystyczne dla kontynentu lub które powstały w wyniku inspiracji
kulturami i przyrodą Afryki. Zadałam sobie pytania:
• Jakie inspiracje leżą u podłoża projektów mieszczących się w zakresie pojęcia
„trendy afrykańskie”?
• Które z tych inspiracji są uwzględniane lub wspominane w omawianych opisach
mody i w jaki sposób są opisywane?
• Jakie grupy cech można wyodrębnić w ramach analizy wytypowanych tekstów
i które z nich są preferowane, a które omawiane lub wymieniane rzadko?
11
Jak już pisałam, opisami mody zawartymi w polskich edycjach czasopism kobiecych zajmowała
się między innymi Bożena Rejakowa. Autorka skupiła się głównie na warstwie językowej przekazów:
metaforach, konstrukcjach językowych itd. oraz tworzonych przez język obrazach. Jest zdania, że:
„W dyskursie o modzie przed odbiorcą roztacza się wizję świata postulowanego, piękniejszego,
lepszego niż ten, w jakim żyje się na co dzień”. Zob. B. Rejakowa, Kulturowe aspekty…, s. 36.
Postawiła ona, moim zdaniem dyskusyjną, tezę o tworzeniu przez opisy mody swoistej mapy
mentalnej świata, zawierającej pozytywny, chociaż stereotypowy obraz poszczególnych kontynentów
– ich kultur i krajobrazu. Pośród rozmaitych wymienionych obszarów znalazła się tu także Afryka.
Tamże, s. 71. W swoim opracowaniu autorka zwraca również uwagę na przenoszenie na opisy mody
wizji kultury kontynentu posiadanych przez autorów artykułów.
12
Były to zarówno internetowe wersje artykułów zamieszczonych w czasopismach kobiecych,
jak teksty pochodzące z internetowych stron dotyczących mody kobiecej i wpisy na blogach osób
zainteresowanych modą i o niej piszących (projektantów, stylistów i amatorów). Wyszłam bowiem
z założenia, że osoby zainteresowane nowymi trendami w modzie, także poszukują informacji na ten
temat w rozmaitych źródłach – tak pisanych przez fachowców, jak i amatorów.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
289
Anna Nadolska- Styczyńska
• Czy wszystkie opisy oddają cechy ubiorów prezentowanych na towarzyszących
im zdjęciach?
Inspiracje afrykańskie
Ubiór w Afryce kształtowała nie tylko tradycja, podkreślająca jego społeczne
funkcje. Wielowiekowe tradycje włókiennicze znalazły – tak jak w Europie – wyraz w zmieniających się tendencjach i trendach, obejmujących kolorystykę, jakość
i wzornictwo stosowanych materiałów, a także krój sukienek i jakość dodatków,
w postaci fryzury, obuwia, i biżuterii. Strój był wyznacznikiem etnicznym i społecznym oraz efektem panujących na danym obszarze tendencji estetycznych13.
Obecnie w Afryce działa wiele firm zajmujących się wzornictwem, kreowaniem
nowych kolekcji i produkcją nie tylko kobiecych ubiorów. Wiele z nich ma swoje
filie na Zachodzie. Na stronach internetowych pojawiają się zarówno wywiady
z projektantami, jak i szczegółowe relacje z pokazów mody afrykańskiej odbywających się w Kenii, RPA, Gambii, Nigerii i wielu innych krajach kontynentu
oraz w krajach Europy, a także reklamy rozmaitych czasopism dotyczących mody
(4, 37, 45, 46, 47)14. Ponadto projektanci afrykańscy uczestniczą w pokazach mody
organizowanych specjalnie w celu skonfrontowania wzornictwa rozmaitych stron
świata (22, 36, 37, 44, 45). Widać więc, że możliwości czerpania motywów ze strojów i ubiorów afrykańskich jest wiele. Dotyczy to zarówno tradycji, jak i współczesności kulturowej kontynentu. Nie bez znaczenia jest także rozprzestrzenianie
się pewnych elementów–motywów, kolorystyki, stylu ubiorów afrykańskich (przez
ubiory noszone przez Afro-Europejczyków i Afro-Amerykanów).
Jeśli prześledzimy strony internetowe mówiące o projektantach i prezentacjach
trendów afrykańskich w modzie światowej, przekonamy się szybko o różnorodności inspiracji, jakie leżały u podłoża działań projektantów. Jeden z tekstów informuje nawet o specjalnej wyprawie do Afryki, którą zorganizowali projektanci w celu
znalezienia inspiracji kulturą i przyrodą kontynentu (48)15. Wśród tych źródeł
można wyodrębnić cztery podstawowe grupy: przyrodę afrykańską; tradycje kulturowe (głównie zdobnictwo przedmiotów użytkowych, ale i plastyka obrzędowa);
ubrania i ozdoby noszone przez Afrykanki z rozmaitych zakątków kontynentu16
oraz wspomniane współczesne projekty i pokazy mody afrykańskich projektantów.
Inspiracje przyrodą są bogate. Kontynent Afryki posiada swoją własną, charakterystyczną woń, będącą mieszanką zapachu dymu, oleju arachidowego i masła shea
13
Mówię oczywiście o ubiorach inspirowanych tradycją, a nie o współcześnie noszonej
powszechnie odzieży pochodzenia chińskiego.
14
Numery odsyłają do adresów stron internetowych zamieszczonych na końcu tekstu. Niestety ze
względu na potrzebę zachowania praw autorskich, nie mogę zamieścić w artykule zdjęć omawianych
projektów.
15
Warto wspomnieć, że Donna Karan, organizatorka tej podróży, stworzyła między innymi wyjątkowo
interesującą i często omawianą kolekcję przygotowaną na sezon wiosna–lato 2012 (13a, 48).
16
Podobne kategorie wyodrębniła B. Rejakowa w swoich badaniach nad tekstem opisów
drukowanych w czasopismach.
290
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Inspiracje afrykańskie w modzie kobiecej…
(karite). Posiada też swoistą kolorystykę, której podstawą jest kolor ochry, pochodzący w obszarach północnych i subsaharyjskich od wszechobecnego, pokrywającego wszystkie sprzęty i ziemię przynoszonego z Sahary pyłu. Dostarcza też wielu
innych barw: od czerni i bieli po rozmaite odcienie beżu i głęboką zieleń lasów
tropikalnych. Ponadto zwierzęta umożliwiają czerpanie inspiracji ze swych wyjątkowych, nigdzie indziej niespotykanych, wzorów skóry i sierści. Natomiast pośród
inspiracji tradycjami kulturowymi, znajdujemy przykłady przenoszenia dawnych
ornamentów na materiał współczesnych sukienek. Są to na przykład wzory charakterystyczne dla malowanych glinką tkanin ludu Bamana (bogolan) (29, 47) czy
przenoszone na tkaniny współczesnych ubrań druki naśladujące dawne ornamenty
adinkry (tkanina ludów Akan) (3), kopiowania „mody ulicy” (na przykład, sposobu
noszenia ubrań szytych z tkanin drukowanych) i wykorzystywania owych „afrykańskich druków” jako materiału do tworzenia kreacji, a także odwołania do masek rytualnych i rzemiosła tradycyjnego (na przykład, plecionek, ceramiki) (40, 41,
42). Ważne są także motywy charakterystyczne dla afrykańskich zwierząt i typowa
dla tradycji afrykańskiego rzemiosła kolorystyka, oparta na barwnikach naturalnych, otrzymywanych z popiołu, węgla, glinki, ochry i wapna oraz na naturalnych
barwach skóry i traw stosowanych w plecionkarstwie. Wydaje się, że w tekstach
dotyczących lat 2009–2012 w znacznie większym stopniu mowa jest o inspiracjach Afryką Subsaharyjską niż północnymi rejonami kontynentu, które to wątki
pojawiają się w trendach najnowszych, dotyczących mody 2013 roku.
Warto zaznaczyć, że istnieją w modzie jakby dwa poziomy – pierwszy to sztuka
ubioru, a drugi to moda „do noszenia”. Wiadomo, że nikt na ulicę nie założy sukienki z plecionki wykonanej z trawy czy rafii, ani taftowej sukni z trenem i turbanu. Jednak nawet takie propozycje mogą stać się z kolei inspiracją dla projektantów
odzieży tworzonej dla domów sieci sprzedaży i mniejszych firm ubraniowych.
Trendy afrykańskie w opisach polskojęzycznych
Z zestawienia analizowanych opisów mody wynika, że cechy, jakie autorzy
artykułów i wpisów na blogach uznają za charakterystyczne dla afrykańskich inspiracji i trendów dają się ująć w kilku kategoriach tematycznych.
Przede wszystkim, już z samych tytułów wynika, że cechą charakterystyczną trendu jest zwrócenie uwagi na nieokreśloną do końca dzikość i egzotyczność Czarnego
Lądu (6, 7, 20, 32, 39). Inspiracje przyrodą znajdują rozmaity wyraz. Po pierwsze,
ich istotą jest często wykorzystywanie wzorów odzwierzęcych, wśród których wymienia się paski zebry, cętki, skórę wężową, które są czasem określane wprost, a czasem ogólnie, jako – skóra gadów, skóra kotowatych czy printy zwierzęce (9, 16, 17,
30, 32). Po drugie, spotykamy inspiracje egzotyczną florą, wśród której wymienia się
trawiastą roślinność, korę drzew, czy suche krzewy (13a) i sawannę (13a, 30).
Za kolejne, bardzo istotne źródło inspiracji uchodzi kolorystyka kontynentu.
Wśród tekstów pojawiają się oczywiście sformułowania ogólne, często metaforyczne i w gruncie rzeczy niewiele znaczące dla przeciętnego czytelnika, jak na
przykład „Magiczny koloryt Afryki” (23), czy „ciepłe barwy” (8, 15), lub „kolory
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
291
Anna Nadolska- Styczyńska
jasne i żywe” (11), ale mamy przykłady konkretnych określeń. Pośród kolorów
nawiązujących „do palety barw Czarnego Lądu” wymienia się: czerń, głęboki
brąz, urzekający nugat, biel, toffi i kość słoniową (10). Niektóre teksty podkreślają stonowanie beżów, brązów, wanilii, pisku itd. (11) czy „odcienie zakurzone,
przydymione, spalone słońcem” (9), a w stylu safari pojawia się kolor khaki (28).
W kilku przypadkach paletę te uzupełniają kolory żywe, kontrastujące ze sobą,
z pomarańczą, czerwienią, żółcią, kolorem fuksji (11, 20). Wśród kolorów wyróżniane są barwy definiowane jako kolory ziemi: „szeroka gama brązów, od koloru
kawy, gorzkiej czekolady, ciepłe odcienie musztardowe, wielbłądziej sierści, skóry
tygrysa, na ciepłych beżach kończąc”(13a). Czytamy też o „kolorystyce sawanny”
(28, 30, 32), „spalonych słońcem skałach” (27), „spalonej słońcem ziemi” (28)
a nawet o kolorach „afrykańskiego zachodu słońca” – cokolwiek miałoby to według autorki oznaczać (35).
Zgodnie z oczekiwaniami, znaczną ilość cech charakteryzujących trendy afrykańskie autorzy tekstów przypisują inspiracjom kulturami kontynentu. Tutaj także
znajdziemy informacje niedookreślone, pełne pustych sformułowań. Na przykład,
inspiracją ma być „Klimat i bogactwo kulturowe Afryki” (27) lub opisywana jest
„autentyczna, organiczna kolekcja, która czerpie inspirację z energii ziemi i siły
afrykańskiego kontynentu” (35). Znajdujemy w tekstach także konkretne odwołania geograficzne, takie jak: folklor Kenii, Nigerii i Mozambiku (16); nawiązania
do północy Afryki, z zaznaczeniem, że jest to kraj wymyślony, bowiem kreatorzy
„mieszają motywy marokańskie, tunezyjskie, algierskie” (19).
Stosunkowo rzadko spotykane są odwołania do plastyki obrzędowej i niematerialnych aspektów kultury, takich jak „tajemnicze maski bóstw, w które wierzą
dzikie afrykańskie plemiona” (23, 24) czy inspiracja „rytuałami i tańcami” (35).
Zdarzyły się też umieszczane na podkoszulkach jednej z polskich kreatorek druki
zawierające „afrykańskie mądrości ludowe” (5).
Natomiast bardzo liczne są przykłady inspiracji ubiorami i tkaninami afrykańskimi. Mamy tutaj odwołania do ubiorów tradycyjnych: „bogato zdobione sukienki
z frędzlami imitującymi stroje tubylców z Czarnego Lądu” (31), liczne przykłady
inspiracji drukowanymi tkaninami typu: „etniczne nadruki afrykańskie” (32), uzupełnianych komentarzem dotyczącym techniki czy sposobu noszenia konkretnego
elementu ubioru [„Inspiracja czarnym kontynentem powraca u projektantów w postaci nadruków zaczerpniętych z tradycyjnych strojów tzw. bubu17”; „inspiracja
etniczna dotyczy tutaj grafizmu (motywy etniczne) i tkanin (wosk holenderski)18”].
Kolejne to odwołanie do batikowych materiałów i wzorów, przy czym opis zawiera
wyjaśnienie, co to jest batik (30). Niektóre teksty w sposób klarowny odwołują się
do konkretnych ubiorów. Są wśród nich uwagi o projektach, które „przypominają
o kangach19”, a towarzyszy temu wyjaśnienie, że „te wschodnioafrykańskie chu17
Bubu („boubou”) – rodzaj luźnej tuniki. Ubiór tradycyjny, charakterystyczny dla Afryki
Zachodniej
18
Mowa o batikach pochodzenia holenderskiego.
19
Tkanina drukowana noszona przez kobiety w Kenii –wiązana pod pachami albo w pasie.
292
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
20
Inspiracje afrykańskie w modzie kobiecej…
sty noszone są przez kobiety jako spódnice lub sukienki, zawiązane wysoko nad
biustem lub przepasane w talii” (23, 24). Mowa też była o opisach ubiorów, które
są „szyte z tradycyjnych barwnych tkanin bawełnianych” (23). Mamy w tej grupie także inspirację północą kontynentu, w postaci szarawarów, turbanów (9, 19),
a także „powłóczyste dżellaby do kostek” (9). W jednym z tekstów znajdujemy
wyjaśnienie, że djellaby to tradycyjny męski strój arabski (30). W innym zwraca
autorka uwagę na twórcze przeróbki „galabiji, arabskiej szaty o charakterystycznym – haftowanym, inkrustowanym obramowaniem dekoltu” (34).
Kolejnym efektem inspiracji są wzory biżuterii i ozdób. Podkreśla się tu użycie
naturalnych surowców (piór, drewna, kości, muszli, kamieni) (11, 13a, 20). Wspomina się o metalowych – złotych, srebrnych i miedzianych – bransoletach noszonych na nadgarstkach (11). W jednym przypadku wskazuje się wprost inspiracje
biżuterią noszoną „w regionie Sahary” (35). Istotne jest także warstwowe noszenie
ozdób (16).
Zadziwiająco niewiele jest natomiast przykładów odwoływania się do potencjalnych inspiracji współczesnym wzornictwem afrykańskich domów mody.
Wśród omawianych tekstów znalazły się zaledwie dwa takie przykłady – wizerunki Solange Knowles w ubraniach projektantów południowoafrykańskich (4) oraz
zespół fotografii zestawiających sceny z ulic afrykańskich miast z projektami domów prezentowanymi na pokazach w Gambii, zatytułowany: „Zobacz co się nosi
na salonach Afryki i jak się tam żyje” (1).
Niektóre teksty wskazują na inspirację konkretnymi dziedzinami rzemiosła i rękodzieła afrykańskiego. I znowu, kilka opisów nie wnosi żadnej wiedzy, stosując
puste lub zbyt ogólne określenia. W jednym z tekstów za inspirację dla geometrycznej biżuterii uznano ogólnie „afrykańskie rękodzieło” (19). Inny autor zauważył inspiracje przedmiotami wytwarzanymi „w czasach, w których przetrwanie
było największym wyzwaniem” (35/7). Natomiast w dwóch przypadkach zwrócono jednak uwagę na naczynia: „o rozmaitych kształtach, w których przechowuje
się sorgo, kukurydze i jukę, wykonane z drewna, kamienia lub błota” (35) oraz
na wzornictwo jednej z kreatorek, wykorzystującej „charakterystyczne duże wzory przypominające ornamenty na afrykańskiej ceramice” (13a). Jeden z autorów
zwraca natomiast uwagę, że w biżuterii jednej z firm „widoczna jest inspiracja
strukturami stosowanymi przy wyplataniu koszyków i garncarstwie, gdzie funkcjonalność jest łączona z pięknem form i kolorów” (35/6). Kilka kolejnych osób także
wskazuje na inspiracje plecionkami: jednemu „sukienki przypominają wyplatane
koszyki” (27), inny informuje, że „wyplatanki” nawiązują przede wszystkim do
koszyków (2), a kolejny zwraca uwagę na fakt, że jedna z kreacji „wykonana jest
z kolorowej plecionki” (23, 24)20.
Interesujące są także odwołania autorów tekstów do literatury i filmu, co ma
zapewne przybliżyć charakter trendu afrykańskiego, wyjaśniając niewiadome powszechnie znanymi obrazami. Czytamy: „wystarczy jeden element, byś stała się
białą Masajką zagubioną w wiejskiej dżungli” (16). Inna autorka zwraca uwagę
Sukienka ta jest zarazem przykładem inspiracji kreatorki plastyką obrzędową.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
293
Anna Nadolska- Styczyńska
na „klimat «Pożegnania z Afryką»”(29), a kolejna stwierdza: „Nie musisz jechać
daleko, aby wczuć się w klimat «W pustyni i w puszczy»” (7).
Ku mojemu zdziwieniu natrafiłam w swoich poszukiwaniach na kilka tekstów,
które przy okazji prezentacji informacji o afrykańskich trendach w modzie kobiecej poruszały wątki natury politycznej. Pojawia się sugestia, że trendy afrykańskie
są wyrazem troski o Afrykę (zmiany ustrojowe, susza), a propozycje są zachętą, by
zgłębiać wiedzę o Afryce, zaczynając od mody, a kończąc na problemach współczesności (13)21. Na blogu dotyczącym afrykańskich motywów na lato przygotowanych przez Burberry Prorsum znajdujemy uwagi na temat braku polskiej tolerancji
odnoszącej się do odmienności Afrykanów (14), a jeden z artykułów poświęcono
dyskusji nad poprawnością/niepoprawnością dzielenia mody na czarną i białą, jaką
podjęto w efekcie organizacji pokazu „czarnej mody” w Paryżu (22).
Widać zatem, że nie wszystkie źródła inspiracji są spostrzegane i wypunktowywane przez autorów opisów. Ponadto zaznacza się nierównomierność przywoływania poszczególnych inspiracji. Niektóre pojawiają się prawie we wszystkich
opisach [(motywy zwierzęce, inspiracje tkaninami (drukami)], a inne są przywoływane bardzo rzadko (moda Afryki). Uwagę zwracają także powtarzające się nieprecyzyjne określenia stosowane do opisu poszczególnych inspiracji.
Ilustracje
Tekstom zazwyczaj towarzyszą zdjęcia. W większości uzupełniają one wyrywkowy opis i zwracają uwagę na te elementy projektu, które przykuły uwagę autora
tekstu. Jak jednak pokazał przytoczony materiał, w opisach jest wiele „pustych”
znaczeniowo określeń, które same nie wnoszą żadnej informacji (inspiracje wzornictwem tradycyjnym; paleta barw afrykańskich itp.) osobom, które w Afryce nie
były lub w sposób specjalny nie interesują się tym kontynentem. W tych przypadkach fotografia jest właściwie jedynym źródłem wiedzy na temat charakteru
stroju. W wielu innych sytuacjach jest konkretnym, niezbędnym uzupełnieniem
opisu. I tak inspiracja maskami ilustrowana jest projektami Jean’a Charles’a de
Castelbojac’a, na których trójwymiarowe fronty wykonanych z plecionki sukienek
przypominają antropomorficzne maski z Nigerii (23, 24). Inspiracje wzorami na
ceramice ilustrowane są między innymi projektami Donny Karan, charakteryzującymi się kolorystyką utrzymaną w rozmaitych odcieniach brązów lub beżu z dużymi, geometrycznymi ciemniejszymi wzorami lub o kroju przywołującym na myśl
smukłe etiopskie i północno-afrykańskie naczynia gliniane (13a). Zdjęcia towarzyszące uwagom o wykorzystywaniu przez kreatorów drukowanych tkanin afrykańskich ukazują rozmaite przykłady sukienek szytych z tych tkanin lub noszonych
obecnie w Afryce albo materiałów naśladujących dawne zachodnio i wschodnioafrykańskie ornamenty. Niektóre ilustracje ukazują tylko lekko zmodyfikowany
tradycyjny sposób wiązania tkaniny pod pachami lub w pasie (24). Towarzyszący
21
Uwaga ta wpisuje się idealnie w powszechną obecnie modę na „troskę o Afrykę i jej
mieszkańców”, wolontariat, pomoc finansową, humanitarną itd.
294
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Inspiracje afrykańskie w modzie kobiecej…
zdjęciom tekst wprowadza często jedynie w charakter trendu, a istotne jego elementy, są widoczne dopiero na fotografiach (8, 9, 27, 32). Warto jednak zaznaczyć,
że w niektórych przypadkach nie do końca wiadomo, na które z serii kilkunastu
zdjęć należy zwrócić uwagę. Zdarza się także, że – mimo zamieszczenia fotografii
– istota inspiracji nadal pozostaje przed czytelnikiem ukryta, bowiem nie ilustrują
one treści zawartych w opisie. Na zdjęciach prezentowany jest na przykład styl
safari, a tekst mówi o inspiracjach folklorem Kenii, Mozambiku i Nigerii (16).
W niektórych tekstach brak jest fotografii projektu, do którego tekst odsyła (6),
a w innych zdjęcia obdarzone są jedynie wstępnym, ogólnym komentarzem (3).
Bywa jednak, że komentarz jest jakby słowną prezentacją, deklaracją inspiracji,
jakie były udziałem projektanta i nie zawsze oddaje wprost charakter obiektów
prezentowanych na fotografiach, a sugeruje jedynie skojarzenia – kolorystyczne,
fakturowe itd. W przypadku jednego z tekstów poświęconych biżuterii wiele odwołań dotyczyło charakteru rozmaitych technik rękodzielniczych, stanowiących
inspirację projektanta (35).
Stosunkowo ubogo przedstawiały się także pojawiające się w omawianych
artykułach propozycje wykorzystania zaprezentowanych na fotografiach, a obecnych w sklepach sieciowych ubrań, do stylizacji opartej na afrykańskich trendach.
Propozycje dotyczyły w gruncie rzeczy wyboru mniej lub bardziej afrykańskiej
kolorystyki, wzorów „zwierzęcych” sandałów z ozdobami i tzw. etnicznej, wykonywanej z naturalnych materiałów biżuterii (7, 9, 11, 27).
Zakończenie
Z analizy wybranych opisów wynika, że cechuje je spora różnorodność – zarówno co do formy, jak i profesjonalizmu. Można zaryzykować stwierdzenie, że
w wielu przypadkach brak odpowiedniego komentarza mógł być spowodowany
obcą materią, niezrozumiałymi odwołaniami, swoistą „egzotyką” tematu. Pełniejsze odczytanie inspiracji artystów wymagałoby zapewne studiów nad rękodziełem
i ubiorami afrykańskimi, co jest – praktycznie rzecz ujmując – w tekstach o modzie
prawie niespotykane. Można także przypuszczać, że trendy o innym charakterze –
„retro”, „wiosna”, „lata 80-te” itd., pozwalają dziennikarzowi lub autorowi blogu
na bardziej profesjonalne, ściślejsze, konkretniejsze potraktowanie tematu. Oczywiście nie wszystkie omawiane teksty reprezentują jednakowy poziom w stylistyce i treści przekazu.
Analiza zebranego materiału potwierdziła moje wstępne przekonanie, że
w większości przypadków opisy nie oddają oryginalności i nie wyczerpują zakresów tematycznych trendów o charakterze etnicznym. Aby móc poznać charakter
proponowanych motywów, czytelnik powinien zapoznać się z zestawem dobrze
dobranych fotografii, które uzupełnią braki opisu, co niestety nie zawsze ma miejsce. W najlepszej sytuacji będzie ten internauta, który posiada znajomość charakteru opisywanych źródeł inspiracji i w sposób trafny podłoży odpowiednie wyobrażenie pod wykorzystane w opisie określenie lub zdjęcie.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
295
Anna Nadolska- Styczyńska
Za słuszne należy także uznać przywołane wnioski Bożeny Rejakowej dotyczące przenoszenia własnych, „oswojonych” wyobrażeń świata i własnych, generalnie
ubogich, doświadczeń autorów opisów na prezentowany obraz trendów afrykańskich, co skutkuje poruszaniem się w kręgu stereotypowych określeń i odwołaniami do powszechnie znanych książek i filmów, w tym do obrazu Afryki znanego
z „W pustyni i w puszczy” (7). Niekompetencja niektórych przejawia się między
innymi w stosowaniu pustych znaczeniowo frazesów, pod które każdy może sobie podłożyć własne wizje i własne wyobrażenia, nawet te, które w najmniejszym
stopniu nie oddają charakteru opisywanego projektu. Wiadomo przecież, że zrozumienie przekazu komunikacyjnego wymaga znajomości kodu, a więc przynajmniej podobnych odniesień wyobrażeniowych przekazywanych znaków. W sytuacji, gdy znajomość kodów, nawet na poziomie podstawowym, może być różna (co
w przypadku treści „egzotycznych” nie powinno szczególnie zaskakiwać), mamy
do czynienia nie z komunikacją, a z szumem informacyjnym. W efekcie, gdy każdy z czytelników wypełni niejasną metaforę lub zbyt ogólne określenie własnym
wyobrażeniem „kolorów Afryki”, „wzorów afrykańskich” czy „afrykańskich deseni”, to każdy też będzie miał inną wizję opisanego trendu czy inspiracji.
Przede wszystkim widoczne jest, że obraz afrykańskich inspiracji w modzie
kobiecej jest przekazywany polskim czytelnikom stron internetowych przeważnie
w sposób fragmentaryczny, przeinterpretowany przez dziennikarza czy autora blogu, dostosowany do jego zazwyczaj stereotypowych wyobrażeń na temat Afryki
i w gruncie rzeczy pozostawiający duże pole dla wyobraźni czytelnika. Po drugie, bardzo rzadko znajdziemy w tych materiałach odniesienia do źródeł inspiracji
współczesną „Modą Afryki”, która czerpie bardzo bogato z tradycji kulturowych
kontynentu i może stanowić dla kreatorów ciekawe i bogate źródło inspiracji, bez
konieczności wyjazdu do Afryki (1, 4, 37).
Równie ubogo przedstawiała się oferta domów handlowych, w których (już
w „realu”) poszukiwałam swego czasu owych afrykańskich trendów. Można je
było zauważyć przede wszystkim w powszechnie stosowanych „motywach zwierzęcych”, „kolorach ziemi”: czerniach, brązach, czerwieniach, rozmaitych odcieniach bieli itd. Także na polskich ulicach niewiele było „mody na Afrykę” – mnie
udało się zobaczyć dosłownie jedną sukienkę ozdobioną wzorami zapożyczonymi
z bogolanu22. Warto więc postawić sobie kolejne pytanie: Czy trendy afrykańskie
są przez polskie klientki odrzucane, czy też nie mają one świadomości ich charakteru i dlatego nie wykorzystują w pełni drzemiących w nich możliwości?
Zatem wnioskiem końcowym jest przekonanie, że przeprowadzoną analizę
warto byłoby uzupełnić badaniami etnograficznymi nad interpretacją tych trendów przez internautów oraz szerokimi badaniami nad ich wykorzystaniem w życiu
i ubiorach. Może wówczas udałoby się określić rodzaje i charakter indywidualnych
wyobrażeń dotyczących polskiej mody na Afrykę.
22
Miało to miejsce na sopockim deptaku i można przypuszczać, że sukienka została kupiona
poza granicami Polski.
296
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Afrykańska moda na Gambia Fashion Night, http://vipnews.pl/2012/01/08/
afrykanska-moda-na-gambia-fashion-night/ (dostęp 12.2012 r.)
2. Zoom na detale wiosna lato 2012 – wyplatanki, http://lamode.info/z-wybiegu/
page/2/articles/zoom_na_detale_ss_2 (dostęp 12.2012 r.)
3. Fasion Week Poland: Ewa Kozieradzka, wiosna-lato 2013-Moda…, http://
www.elle.pl/moda/artykul/fashion-week-poland-ewa-kozierad (dostęp
12.2012 r.)
4. Solange Knowles w Elle South Africa-Moda-Elle.pl, http://www.elle.pl/moda/
artykul/solange-knowles-w-elle-south-africa (dostęp 23.12.2012)
5. Projektanci z SHWRM.pl:Mozcau by Justin-Moda-Elle.pl, http://www.elle.pl/
moda/artykul/projektanci-z-showrm-pl-mozcau-by-justin (dostęp 12.2012 r.)
6. Dodane przez: Katarzyna T, La Mode.info, http://lamode.info/z-wybiegu/articles/Trendy_wiosna_lato_2012_w_modzie_damskiej_dzika_afryka.html
(ostatni dostęp 11.2013 r.)
7. Kocyk, Afrykańskie klimaty. Projektanci sięgają po inspiracje w głąb Czarnego Lądu, http://stylio.pl/artykul-afrykanskie-klimaty (dostęp 12.2012 r.)
8. Afryka Paula Smitha/Magazyn styl.fin, http://styl.fm/newsy/9032.afryka-paula-smitha (dostęp 12.2012 r.)
9. Stylistka Snobki, Tanie ubranie 4-Afryka-Snobka, http://www.snobka.pl/artykul/tanie-ubieranie-4-afryka-5860 (dostęp 12.2012 r.)
10. Nowe trendy, Zmysłowa podróż z Chantelle! Tajemnica Czarnego Lądu odkryta, http://www.female.pl/artykul/1170-tajemnica-czarnego-ladu-odkrytazmyslowa-podroz-z-chantelle (dostęp 12.2012 r.)
11. nataliak, Trendy Afrykanskie 2012, htpp://www.abcmody.pl/tag/trendy-afrykanskie/ (dostęp 12.2012 r.)
12. Trendy wiosna-lato 2012/Dressy.pl, http://www.dressy.pl/blog/trendy-wiosnalato-2012/ (dostęp 12.2012 r.)
13. Dodane przez Katarzyna T., Trendy Wiosna-Lato 2012-Moda damska, http://lamode.info/z-wybiegu/articles/trendy_wiosna_lato_2012_mo (dostęp 12.2012 r.)
13a. Anna Węgrzynowicz-Trybek, Afrykańskie inspiracje-Donna Karan wiosnalato 2012, http://www.e-vive.plafrykanskie-inspiracje-donna-karan-wiosnalato-2012,pl,8657,trends_mena,True.html (dostęp 12.2012 r.)
14. hardaska, Każdy sukces ma swoją cenę. Burbery Prorsum motywy afrykańskie na lato, http://zdrowiemodauroda.wordpress.com/tagmotywy-afrykanskie/ (dostęp 12.2012 r.)
15. Styl.pl: Afryka dzika, http://www.styl.pl/moda/modny-poradnik/news-afrykadzika,nId,240446 (dostęp 11.2013 r.)
16. Alicja Werniewicz, Afrykański sen, htpp://www.gala.pl/styl-zycia/moda/zobacz/artykul/afrykanski-sen.ht (dostęp 12.2012 r.)
17. Zwierzęcy instynkt: cętki, prążki i kolory Afryki to hit tego lata, http://wspodnicy.ofeminin.pl/Tekst/Szafa/530619,1,Modne-ubrania--lato-2010.html
(dostęp 12.2012 r.)
1.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Inspiracje afrykańskie w modzie kobiecej…
Wykaz omawianych materiałów internetowych
297
Anna Nadolska- Styczyńska
298
18. Ozdoby inspirowane czarnym Lądem: afrykańskie naszyjniki, http://w-spodnicy.ofeminin.pl/Galeria/Galeria-zdjec/532533,1,Naszyjniki--afrykanskie-naszyjniki--modne-naszyjniki.html (dostęp 11.2013 r.)
19. Lidia Panków, Nigdzie w Afryce, http://www.styl.pl/moda/modny-poradnik/
news-nigdzie-w-afryce,nId,5175 (dostęp 11.2013 r.)
20. Anna Łyczko-Borghi, Afryka oswojona-tendencje na wiosnę i lato 200częśc 2, http://www.we-dwoje.pl/afryka;-;tendencje;na;wiosne;i;lato2010;;czesc;2,artykul,7100.html (dostęp 12.2012 r.)
21. Modern Fashion Show we Wrocławiu, czyli moda inspirowana Afryką na dachu bunkra[foto], http://www.mmwrocław.pl/387453/2011/9/24/modern-fashin-show (dostęp 12.2012 r.)
22. Czarny tydzień mody w Paryżu, http://www.polonica.fr/wiadomosci/moda
/677-czarny-tydzie-mody-w-paryu.html (dostęp 12.2012 r.)
23. Wiosna/lato2010:Afrykańska egzotyka, http://www.stylistka.pl/wiosna-lato2010-afrykanska-egzotyka/ (dostęp 12.2012 r.)
24. Co będzie modne tego lata-afrykańskie trendy, http://poszkole.pl/artykul,art,Co_
bedzie_modne_tego_lata_afrykanskie_trendy,91061,1.html (dostęp 12.2012 r.)
25. Patryk Chilewicz, Polska projektantka Mickey Wyrozębski jedyną Europejką
na Swahili Fahion Week, http://patrykchilewicz.natemat.pl/37337,polska-projektantka-mickey-wyrozebski-jedyna-europejka-na-swahili-fashion-week-wtanzanii (dostęp 12.2012 r.)
26. Dodane przez Weronika P., Trendy wiosna lato 2012 w modzie damskiej – dzika Afryka, http://lamode.info/z-wybiegu/articles/Trendy_wiosna_lato_2012
(dostęp 12.2012 r.)
27. Kasia Tolak, Kierunek: Afryka, http://wizaz.pl/Moda/Trendy-w-modzie/Kierunek-Afryka (dostęp 12.2012 r.)
28. Polowanie na modę, http://www.cyberbaba.pl/wizerunek/2028-polowanie-namode (dostęp 12.2012 r.)
29. Trendy-dzika Afryka, Oscar de la Renta http://polki.pl/moda_zwybiegow_galeria.html?galg_id=10001659&ph_center_03_page_no=2 (dostęp 11.2013 r.)
30. Izabela Jabłonowska, Moda-kierunek afryka, http://www.we-dwoje.pl/moda;;kierunek,artykul,2419.html (dostęp 12.2012 r.)
31. Afryka,„Pani”,3/2011,www.styl.pl/moda/modny-poradnik/news-afryka,nId,327342
(dostęp 11.2013 r.)
32. Trendy wiosna lato 2012. Afrykańskie inspiracje, http://zdrowiemodauroda.
wordpress.com/202/04/28/trendy-wiosna-lato-2012-afrykanskie-inspiracje/
(dostęp 12.2012 r.)
33. Trendy wiosna lato 2012. Modne kolory, http://zdrowiemodauroda.wordpress.
com/202/04/28/trendy-wiosna-lato-2012-modne-kolory/ (dostęp 11.2013 r.)
34. Hanna Gajos, Alfabet trendów wiosna-lato 2012, fashionweare.com/rynek_
mody/alfabet-trendow-wiosna-lato-2013-133 (dostęp 12.2012 r.)
35. Afrykańskie inspiracje w wiosenno-letniej kolekcji Tous, http://www.galeriehandlowe.pl/go.live.php/PL-H1002/kolekcja/SMTMxMA%3D%3D/afrykanskieinspiracje-w-wiosennoletniej-kolekcji-tous.html?p=gal64 (dostęp 11.2013 r.)
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Inspiracje afrykańskie w modzie kobiecej…
36. AFP, KP, Afrykańska moda nie jest czarno-biała, http://koneser.interia.pl/
news/afrykanska-moda-nie-jest-czarno-biała (dostęp 01.2013 r.)
37. Alphadi: Moda jest częścią afrykańskiej kultury, http://afryka.org/alphadi-moda-jest-czescia-afrykanskiej-kutury (dostęp 01.2013 r.)
38. Dominika Mecker, Kaśka Paluch, Etno moda na wiosnę: pożegnanie z Afryką,
etnosystem.pl/newsy/inne/5849-etno-moda-wiosna (dostęp 11.2013 r.)
39. Tribal, jaksieubrac.blox.pl/2010/Moda-Gwiazdy.html (dostęp 11.2013 r.)
40. African Style: Shaunie O`Neil Spotted Wearing Korto Momolu –Cute or Clutter? http://www.shadders.net/cute-or-clutter/2011/african-style-shaunie-oneilspotted-wearing-korto-momolu... (dostęp 11.2012 r.)
41. Nicole Scherzinger Performs In Tribal Print Minidress-Cute or Clutter?,
http://www.shadders.net/cute-or-clutter/2011/nicole-scherzinger-performs-intribal-print-minidress-cute-or-clutter, (dostęp 11.2012 r.)
42. Inspired by Africa-Solange Knowles at Victoria Secrets Swimwear 2011,
http://www.shadders.net/cute-or-clutter/2011/inspired-by-africa-solangeknowles-at-victoria-secret... (dostęp 11.2012 r.)
43. Sass and Bide Tribal Accessories, htpp://ww.shadders.net/cute-or-clutter/2011/
sass-and-bide-tribal-accessories (dostęp 11.2012 r.).
44. Afro Chic`s Pick, Africa Fashion Week Designers, http:// reespaspeaks.
com/2010/06/11/afro-chics-pick-africa-fashion-week-designers/ (dostęp
01.2013 r.)
45. Africa Fashion Guide. A social enterprise promoting the African fashion and
textile industry, http://africafashionguide.wordpress.com/ (dostęp 11. 2013 r.)
46. Emeka Okafor, „Timbuktu Chronicles New African Fashion” http://timbuktuchronicles.blogspot.com/2012/01/new-african-fashion.html (dostęp 11.2013 r.)
47. Janet Baskerville via Robyn Gordon, Reprinted 47 week ago from South African / AFRICAN Style, http://pinterest.com/pin/196399233719671922/ (dostęp
11.2013 r.)
48. Spencer Morgan, Calvin Klein, We Presume? Fashionable Foursome in
Freaky Jungle Frolic, http://observer.com/2008/07calvin-klein-we-presumefashionable-foursome-in-freaky-jungle-frolic/ (dostęp 11.2013 r.)
49. Urbańska Ida, Donna Karan- nowa kolekcja wiosna 2012, http://zawszetrendy.
pl/2011/10/11/Donna-Karan-nowa-kolekcja-wiosna-2012 (dostęp 11.2013 r.)
Słowa kluczowe: Afryka, inspiracje, moda, artykuł, blog, analiza
African inspirations in women’s fashion in the light
of selected Polish texts published in the Internet
The article is dedicated to descriptions of women’s fashion inspired by Africa. The author analyses over forty Polish texts published in the Internet between 2009 and 2012, comparing it both with articles in English and numerous photos from fashion shows inspired
by Africa and its culture. The question is: how and in what scope information concerning
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
299
Anna Nadolska- Styczyńska
the African trend in women’s fashion is transmitted by Polish press articles and blogs. The
author proves the thesis that Polish descriptions of fashion – due to their subjectivity and
selectiveness – do not fully convey the features regarded as African by fashion designers.
In effect, the discussed descriptions strip the trends of their uniqueness which results in the
banality of clothing purchased and worn by the Polish women.
Key words: Africa, inspirations, fashion, article, blog, analysis
Inspirations africaines dans la mode féminine
du point de vue d’un recueil de textes polonais postés sur internet
L’article est consacré aux descriptions de la mode féminine inspirée par le continent
africain. L’auteur analyse plus de quarante textes polonais postés sur internet au cours des
années 2019-2012, en les comparant avec des articles anglophones et avec de nombreuses
photos des défilés de mode inspirée par l’Afrique et ses cultures. L’auteur pose la question:
comment et dans quelle mesure les informations sur les tendances africaines dans la mode
féminine sont transmises par les articles et les blogs polonais. Elle prouve la thèse selon
laquelle les descriptions polonaises de la mode – en raison de leur subjectivité et de leur
contenu aléatoire – ne reflètent pas pleinement les caractéristiques que les créateurs de
mode ont reconnues comme étant africaines et par conséquent dépouillent ces tendances
de leur spécificité, ce qui ne fait que „brouiller” l’originalité des inspirations d’origine et se
traduit au final par une banalité des vêtements achetés et portés par les Polonaises.
Mots-clés: Afrique, inspiration, mode, article, blog, analyse
Африканские инспирации в женской моде
на основе избранных польских текстов в интернете
Статья посвящена описаниям женской моды, вдохновленной африканским континентом. Автор анализирует более сорока польских текстов в интернете в 2009–2012
гг., сравнивая их со статьями на английском языке и со многими фотографиями из
показа мод, вдохновенных Африкой и ее культурами. Ставит вопрос: каким образом
и в какой степени информация о тенденциях в африканской женской моде передается
посредством польских статей и блогов. Он доказывает тезис, что польские описания
моды – через их субъективность и избирательность – не в полной мере отражают
характеристики, которые были придуманы дизайнерами как африканские, и в результате лишают эти тенденций их специфичности, что приводит к «размыванию» оригинальности первоначальных инспираций, и в конечном счете, сказывается на одежде,
которую покупают и одевают польки.
Ключевые слова: Африка, инспирации, мода, стать, блог, анализ
300
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Recenzje
Piotr Załęski
Piotr Grochmalski,
„Kazachstan. Studium
politologiczne”
Praca Piotra Grochmalskiego „Kazachstan. Studium politologiczne” liczy aż
765 stron, co świadczy nie tylko o obszerności dzieła, ale i ogromnym wysiłku
organizacyjnym i intelektualnym autora1. Blisko 650 stron tekstu (w pracy wiele
miejsca zajmują też aneksy, bibliografia i streszczenia w językach obcych) autor
zaopatrzył w ponad 2000 przypisów, które są dowodem na swobodne korzystanie
z wybranych źródeł. Sama bibliografia pracy liczy ponad 60 stron, choć wobec
ogromu literatury pośrednio dotyczącej problematyki politologicznej Kazachstanu
zauważalny jest niedobór pozycji dotyczącej jej bezpośrednio.
Interesująco i pokaźnie prezentuje się wskazanie problemów badawczych poruszonych w monografii (s. 26–34, punkty od a/ do n/). Są one opisywane przez
autora na łamach ośmiu rozdziałów: 1) Obszar współczesnego państwa kazachstańskiego w dziejach. Zarys historyczny; 2) Na drodze do suwerenności; 3) Gospodarka (wybrane zagadnienia); 4) Kurczące się społeczeństwo – Sytuacja demograficzna i problemy etniczne; 5) Ustrój polityczny; 6) Prawa i wolności obywateli; 7) Wewnętrzna stabilność a bezpieczeństwo państwa; 8) Problemy wewnętrzne
a kierunki polityki zagranicznej. Struktura książki jest koherentna z problemami
badawczymi postawionymi przez autora.
Na uwagę zasługują w monografii kwestie ustrojowe i dotyczące polityki zagranicznej (rozdziały 2, 5–8). Odnosi się wrażenie, że autorowi największą przyjemność poznawczą sprawia problematyka międzynarodowa (rozdział ósmy). Jest on
doskonale zorientowany w grze sił i polityce Rosji w Azji Centralnej. Często materiały, z których korzysta, dotyczą wyłącznie polityki zagranicznej Moskwy i jej
pozycji w stosunkach międzynarodowych. Podziw wzbudza również umiejętność
„wyłuskiwania” informacji z książek dotyczących geopolityki.
1
P. Grochmalski, Kazachstan. Studium politologiczne, Toruń 2006.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
303
Piotr Załęski
304
Rozdział drugi jest miejscem ukazania drogi od Kazachskiej SRR do niepodległego Kazachstanu. Dużo miejsca autor poświęca w nim problemom narodowościowym widocznym u schyłku imperium, często tylko pośrednio związanym ze
sprawami Kazachstanu. Niemniej Piotr Grochmalski nie pominął i obrazu sytuacji
w republice. Niesłusznie jednak stwierdził, że kazachstańska deklaracja niepodległości została uchwalona w rocznicę wydarzeń grudniowych (s. 142) – deklaracja
została uchwalona 16 grudnia 1991 roku, a wydarzenia w stolicy Kazachskiej SRR
miały miejsce w nocy z 17 na 18 grudnia 1986 roku.
Rozdział piąty i szósty stanowią wedle autora najistotniejszą część publikacji,
a poświęcone są analizie ustroju politycznego republiki (s. 37). W rozdziale piątym
dominuje analiza prawa konstytucyjnego, choć oczywiście wiele miejsca poświęca
się także opisowi wydarzeń politycznych, przede wszystkim z lat 90. ubiegłego
stulecia. Zwraca uwagę, że analiza norm prawnych jest wykonana profesjonalnie,
widać też lekkość w poruszaniu się autora w tej problematyce. Niemniej odczuwa
się czasami pewien niedosyt w ilustracji prawa konstytucyjnego rzeczywistością
polityczną republiki. Zdarza się również autorowi popełniać potknięcia w tych
ilustracjach. W początkowej fazie tekstu można dowiedzieć się, że prezydent od
8 grudnia 1993 roku skupił pełnię władzy na 2 lata (s. 309), by po chwili przeczytać, że wybory parlamentarne odbyły się w marcu 1994 roku (co jest zgodne
z prawdą). Przy tej okazji Piotr Grochmalski przypisuje Narodowemu Kongresowi
Kazachstanu nazwę SNEK oraz charakter proprezydencki (s. 311), a następnie
twierdzi, że prezydent rozwiązał parlament wybrany w marcu jeszcze w grudniu
1994 roku (s. 312). Autor także przyspiesza o kilka miesięcy wprowadzenie nazwy
Mäžılıs, twierdząc, że od starej nazwy parlamentu odstąpiono z inicjatywy jego
przewodniczącego Äbıša Kekılbajǔlego na początku 1995 roku i nie identyfikując
tych zmian z wejściem w życie konstytucji z 1995 roku. Piotr Grochmalski sprawnie dokonuje komparatystyki ustrojowej – tu drobne uchybienia zdarzają się tylko
przy porównywaniu z państwami regionu (np. trudno się zgodzić, że Türkmenbaşy
został wyposażony we władzę dożywotnią przez parlament (s. 322, uczyniło to
Halk Maslahaty).
Rozdział szósty to miejsce prezentacji praw obywatelskich i ich konstytucyjnych
gwarancji oraz funkcjonowania systemu medialnego republiki. Szczególnie ta druga kwestia jest opracowana ciekawie i starannie. Zastrzeżenia zaś budzi deskrypcja kazachstańskich wyborów i partii. Część z nich wynika z braku aktualizacji, np.
Zamanbek Nǔrqadılov jako ówczesny działacz opozycji (w innym miejscu autor
zauważył, że zmarł on w 2005 roku). Piotr Grochmalski uznaje, że w normach konstytucji z 1995 roku została spetryfikowana 7-letnia kadencja prezydenta (s. 416),
a czyni tak pomimo faktu, że wcześniej opisywał zmiany ustawy zasadniczej z października 1998 roku wydłużające prezydencką kadencję z 5 do 7 lat. Zdarzają się też
uchybienia, takie jak: wiązanie Mǔrata Äuèzova z partią Alaš (s. 442), określenie
ówczesnej Obywatelskiej Partii Kazachstanu jako opozycyjnej (s. 442) czy pominięcie faktu wystawienia przez nią wspólnego bloku z Partią Agrarną w wyborach
parlamentarnych 2004 roku (s. 445, przy czym na stronie 451 ówczesna partia
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Piotr Grochmalski, „Kazachstan. Studium politologiczne”
Azata Peruaševa jest zaliczana do proprezydenckich). Pośród elekcji zwraca uwagę brak wyodrębnienia wyborów prezydenckich z 2005 roku, co więcej – miejscami autor sugeruje, że elekcja ta będzie miała miejsce w grudniu 2006 roku (s. 478).
Z pewnymi opiniami autora zamieszczonymi w tym rozdziale trudno się zgodzić.
Wydaje się, że zmiany konstytucji z września 1989 roku, wzmacniając choćby
pozycję przewodniczącego rady najwyższej, nie były tylko kosmetyczne (s. 426).
Trudno też twierdzić, że o zamknięciu drogi dla ludności rosyjskiej do własnej
reprezentacji świadczy fakt, iż zjazd założycielski partii musi reprezentować co
najmniej 2/3 obwodów Kazachstanu (s. 452).
Część rozdziału siódmego monografii dotycząca kwestii bezpieczeństwa państwa, organizacji jego sił zbrojnych oraz funkcjonowania policji politycznej napisana jest w sposób przejrzysty i kompetentny. Dzięki niej pojawia się w monografii
po raz pierwszy nazwisko Nǔrtaja Äbıqaeva, ważnej postaci w kazachstańskiej elicie władzy. Przy okazji omówienia czynnika islamskiego w polityce Kazachstanu
autor twierdzi, że w Tadżykistanie istnieje mniejszość ujgurska (a nie uzbecka), stanowiąca 1/4 społeczeństwa. Mniejszości tej miała pomagać też Moskwa
w Afganistanie, uzbrajając oddziały gen. Abdul Rashida Do‘stuma (s. 507).
Pozostałe rozdziały są także wielce interesujące, ale budzą większe zastrzeżenia. Trudno zgodzić się z przedstawionym we wstępie stwierdzeniem, że rozdział
pierwszy odgrywa szczególną rolę i jest obszernym szkicem dziejów narodu kazachskiego. Chanatom kazachskim Piotr Grochmalski poświęcił tekst na stronach
55–57, z którego trudno dowiedzieć się wiele o funkcjonującym w nich systemie
władzy i systemie społecznym. Autor nie wspomniał nawet o takich władcach jak
Qasym Žanibekŭly, Aqnazar Qasymŭly czy Esım Šyğajŭly. Pobieżnie jest przedstawiony okres protektoratu carskiego a następnie zależności od Romanowów,
np. brak wzmianki o reformach z lat 1822–1824 czy o dziesięcioletnim powstaniu pod wodzą Kenesarego Qasymŭlego. Z tekstu rozdziału wynika, że jedyną
autonomią stworzoną na terytorium Kazachstanu po rewolucji październikowej
w opozycji do bolszewików była autonomia Muchtariât, mająca faktycznie charakter środkowoazjatycki, przy tym istniejąca znacznie dłużej autonomia Alaš pod
wodzą Älichana Bökejchana nie jest wzmiankowana. Piotr Grochmalski skoncentrował się na późniejszym okresie, choć i tu zdarzają się niedopatrzenia, np. autor
pisze: „W 1964 roku I sekretarzem KP KSRR zostaje po raz pierwszy Kazach.
Protegowany L. Breżniewa, Dinmuchamed Kunajew przez 22 lata swych rządów...”
(s. 98). Dınmǔchamed Qonaev stanowisko I sekretarza KC Komunistycznej Partii
Kazachstanu pełnił także w latach 1960–1962, a w okresie 1946–1954 szefem jej
KC był Žǔmabaj Šaâchmetov, którego narodowości kazachskiej nie kwestionuje
się w historiografii.
Już we wstępie autor pisze, że we współczesnym Kazachstanie zasadniczym
problemem jest nie tyle transformacja ustrojowa, co kwestia wykreowania narodu. W związku z powyższym nie dziwi tematyka rozdziału czwartego monografii. Rozdział jest ciekawy, dużo w nim informacji, opisów wydarzeń związanych
z sytuacją narodowościową. Grochmalski rozpoczyna go od kwestii demogra-
305
Piotr Załęski
306
ficznych, które sytuuje w XX-wiecznej historii. Wydaje się jednak, że literatura
dotycząca ludobójstwa okresu kolektywizacji jest zbyt jednostronna, choć nawet
jej użycie nie uprawnia do wyciągania wniosku o zagładzie w XX wieku 2/3 populacji Kazachów (zakończenie, s. 622). Dyskusyjne jest z kolei stwierdzenie, że
imigracja kazachskiej diaspory nie zrównoważyła odpływu Kazachów z Republiki
(s. 282) – możemy mówić o ujemnym saldzie migracji, ale Kazachstańczyków.
Choć autor poświęca uwagę kwestiom polityki narodowościowej, odnosi się wrażenie, że naczelne miejsce zajmuje przedstawienie podstawowych informacji o narodach Kazachstanu. Mało jest uwypuklona – podobnie jak i w całej pracy – kwestia
podziałów subetnicznych Kazachów. Natomiast wnioski autora co do pozbawienia
wpływów politycznych przedstawicieli Młodszego i Średniego Żuzu a zatem 65%
Kazachów (s. 283, powtórzone następnie w zakończeniu – s. 621) są kontrowersyjne – wystarczy spojrzeć choćby na dwóch premierów z początku pierwszego
dziesięciolecia XXI wieku (Imanğali Tasmağambetov, Danilâl Achmetov), będących przedstawicielami obu wskazanych żuzów. Trudno też zgodzić się z Piotrem
Grochmalskim w stwierdzeniu, że nie–Kazachowie nie mają swojej reprezentacji politycznej (s. 282). Oczywiście, są w elicie władzy niedoreprezentowani, ale
przecież trudno uznać za Kazachów niektórych słowiańskich parlamentarzystów,
äkımów obwodowych czy ministrów. Dziwi to zwłaszcza w kontekście b. premiera
i organizatora rządzącej wówczas partii Otan Sergeja Tereščenko, o którym autor
wspomina wielokrotnie. W kwestiach dotyczących nieformalnych układów w elicie należy zgodzić się z Piotrem Grochmalskim co do pozycji Wielkiej Rodziny,
tj. rodziny prezydenta, choć scenariusz przekazania władzy Dariğie Nazarbajewej
(s. 636) – tak wówczas, jak i obecnie – nie jest zbyt prawdopodobny. Niedosyt budzi z kolei fakt, że na kartach książki nie pojawiają się nazwiska takich Kazachów,
jak: Timur Qǔlybaev, Achmetžan Esımov czy Qajrat Satybaldyǔly.
W przypadku rozdziału dotyczącego gospodarki tekst skoncentrowany jest nie
tyle na polityce gospodarczej, ale na przedstawieniu potencjału surowcowego i zagrożeń ekologicznych. Mają one oczywiście wielkie znaczenie, ale w kontekście
tytułu i tematu pracy mogą być potraktowane jako zbyt rozbudowane. Dziwi to ze
względu na fakt, że w Kazachstanie transformacja gospodarcza została przeprowadzona relatywnie skutecznie, a zastosowane rozwiązania w polityce gospodarczej
wyróżniają państwo na tle innych krajów WNP. W zakończeniu monografii znalazł
się dyskusyjny wniosek o tym, że Kazachstan był pierwszym krajem poradzieckim
posiadającym gospodarkę rynkową (s. 626–627).
Piotr Grochmalski nie ma problemu z wyciąganiem logicznych wniosków z prowadzonego wywodu. Swobodnie też wyraża opinie na temat rzeczywistości Kazachstanu, choć część z nich wydaje się dyskusyjna. Autor prawidłowo używa pojęć
z zakresu nauk społecznych, choć mieszane uczucia mogą budzić: sformułowanie
zapis konstytucyjny, określenie orędzia prezydenta jako expose (s. 479), uznawanie
za formalnie niepodległe państw będących pod protektoratem (s. 81), traktowanie
instytucji wotum zaufania jako wotum nieufności (s. 336) a ważności wyborów jako
tożsamej z wiążącym charakterem ich wyników (s. 311). Dziwi także zdanie napiSpołeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Piotr Grochmalski, „Kazachstan. Studium politologiczne”
sane po objaśnieniu zasadności używania pojęcia republika jako desygnatu pojęcia
Kazachstan: „Nie znaczy to jednak, że kraj ten jest republiką” (s. 26).
Piotr Grochmalski napisał monografię poprawną polszczyzną. Zdarzają się
w niej rusycyzmy, jak np. lewi eserzy, sibirski, turkijski, ale nie jest ich wiele.
Zastrzeżenia może budzić fakt, że uczynione przez autora rozróżnienie przymiotników: kazachski i kazachstański nie jest następnie zawsze stosowane, np. transformacja kazachska (s. 31). Autor dość często używa wymiennie nazw jednostek
administracyjnych (np. okręg zamiast obwodu) czy funkcji (np. gubernator miasta obwodowego lub gubernator okręgu zamiast äkım obwodu). Niektóre nazwy
są przezeń tłumaczone, a niektóre – nie, np. kazachskie słowo Mäžılıs (pierwsza
izba parlamentu), oznaczające Zgromadzenie, pisane jest w brzmieniu rosyjskim
jako Mażylis, ale jednocześnie autor używa określenia Rada Najwyższa (parlament do 1995 roku), które to przecież także ma kazachski odpowiednik (Žoğarğy
Keŋesı). Tłumaczenia z rosyjskiego są wykonywane poprawnie, choć autor zamiast
o Zgromadzeniu Narodów Kazachstanu pisze o Związku Narodów Kazachstanu,
a zamiast o dekretach prezydenckich – o rozporządzeniach.
Zastrzeżenia budzi strona techniczna pracy. Piotr Grochmalski nie zachował
jednolitości w zapisie pozycji przywoływanych w przypisach. Te wymieniane po
raz kolejny zapisywane są wedle różnych konwencji (a/ w pełnej wersji, b/ w wersji pełnej pozbawionej daty i miejsca wydania lub c/ w wersji ze skróconym tytułem książki). Autor na oznaczenie jednej osoby stosuje wiele brzmień nazwiska
– np. Abłazow, Ablijajazow, Abłyjazow i Abłyazow (b. minister a potem współzałożyciel opozycyjnej partii Demokratyczny Wybór Kazachstanu Mǔchtar Äblâzov)
a – szczególnie pod koniec książki – personalia polityków kazachskich zapisywane
są częściowo wedle brzmienia angielskiego, np. Zharmakhan Tujakbala, wcześniej
nazywany też Tulajbaj (były prokurator generalny i przewodniczący pierwszej izby
parlamentu Žarmachan Tŭâqbaj). Należy również zwrócić uwagę, że M.B. Olcott
i O.M. Brill a także M. Maszan (pisany też czasami jako M. Mashan) i M. Meirżan
to te same osoby – odpowiednio Martha Brill Olcott i Meiržan Mašan. Autor
stosuje różne brzmienia imion (Aleksandr u Äkežana Qažygeldina) i nazwisk
(np. Bałtinbajew u Nǔrlana Balğymbaeva) nawet tak znanych postaci, jak premierzy.
W monografii podjęto problem całościowego naświetlenia kwestii politycznych
w Kazachstanie i może ona stanowić encyklopedię wiedzy o tym państwie. Domeną autora wydaje się opis, ale zostały przedstawione we wstępie także używane
metody badawcze: analiza systemowa, ujęcia ilościowe, komparatystyka ustrojowa, analiza instytucjonalno-prawna, metoda historyczna oraz dorobek metodologiczny badań nad cywilizacją. Lektura monografii skłania do wniosku wyrażonego
w jej wstępie – „w pracy dominuje podejście normatywno-instytucjonalne, a nie
socjopolityczne, psychopolityczne czy kulturoznawcze” (s. 37).
307
Ewa Kołodziej
„Nowa Wielka Gra
w regionie Azji Centralnej”,
red. Tomasz Stępniewski
W XIX wieku na pograniczu dwóch ówcześnie największych imperiów – brytyjskiego i rosyjskiego toczyła się rywalizacja, którą Rudyard Kipling określił
w powieści „Kim” mianem „Wielkiej Gry”. W wyniku tejże, pod koniec XIX wieku obszar współczesnej Azji Centralnej został wcielony do Imperium Rosyjskiego,
a następnie – w formie pięciu republik związkowych – do ZSRR. Wraz z upadkiem
Związku Radzieckiego w regionie tym ukonstytuowało się pięć niepodległych
państw: Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan i Uzbekistan. Mocarstwa zaś zaczęły toczyć nową „Wielką Grę” o wpływy na tym obszarze. W porównaniu do dziewiętnastowiecznego pierwowzoru, w „grze” tej zaszły jednak zmiany
o fundamentalnym charakterze. Po pierwsze, zmienili się „gracze” – imperialną
Rosję zmieniła współczesna Federacja Rosyjska, a do niej dołączyli tacy globalni
aktorzy międzynarodowi, jak: Stany Zjednoczone, Chiny, Unia Europejska, a także inne państwa regionu: Indie, Iran czy Turcja. Po drugie, sam region uległ zasadniczemu przeobrażeniu i w miejsce obszaru, o który toczyła się rywalizacja,
pojawiły się niepodległe podmioty, które same zaczęły definiować i wygrywać
własne interesy. Po trzecie, wreszcie, zmieniła się stawka w grze. Imperialne ambicje zostały zamienione całkiem realnymi interesami wiążącymi się z obecnymi
na tym obszarze znaczącymi złożami węglowodorowymi oraz geostrategicznym
położeniem regionu tuż przy granicy z Afganistanem, w którym od 2001 roku
toczy się konflikt „świata zachodniego” z „fundamentalizmem islamskim”. Zapowiedziane na 2014 roku zakończenie NATO-wskiej misji ISAF sprawiło, że
oczy świata ponownie zwracają się ku temu obszarowi i toczącej się tam „Nowej
Wielkiej Grze”.
Polska literatura przedmiotu pozostaje ciągle szczątkowa. Do tej pory nie można odnotować żadnych monografii poświęconych tematyce „Nowej Wielkiej Gry”
jako takiej, a nieliczne prace zbiorowe odnosiły się tylko do tego zagadnienia (np.
308
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
1
„Nowa Wielka Gra w regionie Azji Centralnej”, red. Tomasz Stępniewski
publikacja pod redakcją Agaty Ziętek i Bartosza Bojarczyka Region Azji Centralnej jako obszar wpływów międzynarodowych, Lublin 2008). Chlubnym wyjątkiem
są publikacje Ośrodka Studiów Wschodnich, którego eksperci na bieżąco monitorują i opisują sytuację w regionie – są to jednak prace o charakterze analitycznym,
a nie naukowym.
Wydaje się wobec powyższego, że celem recenzowanej w niniejszym artykule
publikacji „Nowa Wielka Gra w regionie Azji Centralnej”, wydanej w 2012 roku
nakładem Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej z Lublina pod redakcją dr. Tomasza Stępniewskiego z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego miało być zapełnienie tej luki poznawczej, nawet jeśli, co zastrzega redaktor, „[k]siążka nie
pretenduje do całościowego omówienia problematyki tzw. Nowej Wielkiej Gry
w regionie Azji Centralnej, lecz stara wskazać się na istotę problemu” (s. 10)1.
Jest to praca zbiorowa, na którą złożyło się 10 rozdziałów pogrupowanych w trzy
części, z których pierwsza („Uwarunkowania sytuacji w regionie Azji Centralnej”)
traktuje o uwarunkowaniach historycznych, politycznych oraz kulturowych; druga
(„Polityka aktorów trzecich wobec regionu Azji Centralnej”) identyfikuje interesy i egzaminuje zaangażowanie w regionie najważniejszych „graczy” (Federacji
Rosyjskiej, Chin, Stanów Zjednoczonych, Turcji i Iranu); trzecia zaś („Polityka
wybranych organizacji międzynarodowych wobec regionu Azji Centralnej”) prezentuje postawę dwóch organizacji multilateralnych – Unii Europejskiej i NATO
(nasuwa się tu brak ważnej dla regionu Szanghajskiej Organizacji Współpracy).
Publikacja została opatrzona ponadto nad wyraz krótkim, bo zaledwie dwustronicowym, wstępem redaktora, w którym dość pobieżnie opisał on stan stosunków
międzynarodowych w obszarze oraz cele publikacji. Nie znalazło się tam jednak
miejsce na jakąkolwiek właściwie myśl przewodnią; trudno też odnaleźć zasadniczą tezę publikacji. Nawet gdyby jednak za taką uznać rzucone we wstępie przez
redaktora stwierdzenie, że „[w] XXI wieku zauważalne jest wzrastające znaczenie regionu Azji Centralnej w strategii mocarstw, co powoduje, że obserwujemy
z jednej strony rywalizację o wpływy głównych aktorów polityki światowej (Chin,
Rosji i USA) i aktorów regionalnych, z drugiej zaś ich bezkompromisowe współzawodnictwo, co przyczynia się do konstytuowania regionu jako całości”, to publikacja nie pozwala na jej weryfikację. Wręcz przeciwnie – w znaczącej części
rozdziałów autorzy, powołując się zresztą za każdym razem na tę samą publikację,
tj. H. Dumała, Regiony międzynarodowe w teorii i praktyce, w: Regiony w stosunkach międzynarodowych, red. I. Topolski, H. Dumała, Lublin 2009, s. 13–30,
konsekwentnie utrzymują, że Azja Centralna nie jest regionem (por. np. s. 158,
182), co wydaje się nieco zdumiewające, zważywszy chociażby na tytuł publikacji i jej poszczególnych części. Niepokojąca tendencja do uproszczeń, właściwa
dla całej publikacji, zostaje też ujawniona w jednym ze zdań wstępu, w którym
autor stwierdza, że „[m]etafora ta [tj. Nowa Wielka Gra] odnosi się do rywalizacji mocarstw o surowce energetyczne obszaru Azji Centralnej” (s. 9). Obecność
tego rodzaju stwierdzeń i sprowadzenie rywalizacji w Azji Centralnej wyłącznie
Nowa Wielka Gra w regionie Azji Centralnej, red. T. Stępniewski, Warszawa–Lublin 2012, ss. 199
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
309
Ewa Kołodziej
310
do kwestii surowcowej (która jest jej, oczywiście nośnym, ale jednak tylko wycinkiem) świadczy bowiem niepochlebnie o zrozumieniu przez autora złożoności
sytuacji w regionie.
Łatwo dostrzegalny jest zatem brak rozdziału wprowadzającego, który ustrukturyzowałby całą publikację. Zupełnie zaskakujący jest też brak jakiegokolwiek
podsumowania; książka kończy się po prostu ostatnim rozdziałem o charakterze
merytorycznym. Nie znajdziemy też żadnego wyjaśnienia dotyczącego takiego
właśnie doboru rozdziałów – szczególnie, że piszący o zaangażowaniu NATO Jakub Olchowski kilkukrotnie przyznaje, iż zaangażowanie Sojuszu w Nową Wielką
Grę i jego znaczenie jako „gracza” jest raczej marginalne. To wszystko czyni tę
publikację zlepkiem kilku oderwanych od siebie artykułów, z których każdy egzaminuje jakiś wycinek rzeczywistości współczesnej Azji Centralnej i każe postawić
pytanie o rolę redaktora w powstaniu pracy. Rozdziały bowiem nie korespondują
ze sobą i obfitują w sprzeczne tezy. Poszczególni autorzy nie wchodzą jednak ze
sobą w polemikę, sprawiając niekiedy wrażenie, że nie tylko nie jest im znana specyfika Azji Centralnej jako regionu, ale także pozostała zawartość publikacji.
Rozdziały razem nie tworzą ani spójnej całości, ani nie dają obrazu wszystkich
problemów rozgrywających się w regionie, ani też nie są wolne od powtórzeń.
Wobec powyższych zarzutów można w ogóle postawić pytanie, czy zasadnym jest
nazywanie jej publikacją o charakterze naukowym, skoro nie ma w niej mowy
o zastosowaniu jakiejkolwiek metodologii, a jedyną zastosowaną techniką badawczą jest krytyczna (i bardzo wybiórcza) analiza piśmiennictwa. Można mieć także
poważne zarzuty merytoryczne, publikacja bowiem nie tylko nie jest wolna od
błędów, ale wręcz w nie obfituje. Są to:
• zarówno proste błędy faktograficzne, takie jak pomylenie daty przystąpienia
przez Uzbekistan do Szanghajskiej Organizacji Współpracy (przypis 17 na stronie 76 w rozdziale autorstwa Agaty Włodkowskiej-Bagan dotyczącym polityki
FR w regionie),
• poprzez wnioskowanie wzajemnie sprzeczne w rozdziale Jakuba Wódki dotyczącym roli Turcji w regionie, w którym raz autor stwierdza, że jest to gracz
istotny, by za chwilę dojść do wniosku, że jej znaczenie jest raczej niewielkie
i ciągle maleje (rozdział ten posiada jednak niewątpliwie pewną wartość dodaną z uwagi na sięgnięcie do źródeł tureckojęzycznych),
• aż po najbardziej kuriozalne w całej publikacji wnioski o rzekomej toczącej się w regionie wojnie religijnej pomiędzy chrześcijanami a muzułmanami w rozdziale autorstwa Tomasza Olejarza z Państwowej Wyższej Szkoły
Wschodnioeuropejskiej w Przemyślu pt. „Uwarunkowania georeligijne nowej
wielkiej gry w regionie Azji Centralnej”. Autor nie przychodzi jednak z żadnym
wyjaśnieniem koncepcji georeligii czy georeligijnych uwarunkowań. Pierwszą
część wywodu opiera w dużej mierze na koncepcji „wielkiej szachownicy”
Zbigniewa Brzezińskiego, która – choć niewątpliwie cenna poznawczo w okresie jej tworzenia – została już w dużej mierze negatywnie zweryfikowana, także przez samego Brzezińskiego, czego autor zdaje się nie zauważać, szafując
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
„Nowa Wielka Gra w regionie Azji Centralnej”, red. Tomasz Stępniewski
zdezaktualizowanymi konstatacjami pokroju „[c]chociaż Kirgistan jest bogaty
w surowce naturalne (…), geopolityczne położenie państwa, usytuowanego
pomiędzy Kazachstanem a Chinami, uzależnia jego przyszłość od tego, czy
i w jakim stopniu zdoła zachować swoją niepodległość Kazachstan” (s. 55). Dla
badacza współczesnej Azji Centralnej są to zdania wręcz kompromitujące.
Jak w każdej publikacji zbiorowej, poziom poszczególnych rozdziałów, których autorzy reprezentują w dodatku różne środowiska badawcze, pozostaje oczywiście bardzo nierówny. Łatwo wychwycić można rozdziały tych autorów, którzy
mają już w swoim dorobku jakiekolwiek inne publikacje traktujące o Azji Centralnej. Pozytywnie na tle całości merytorycznie (i metodologicznie) wyróżniają się
rozdział samego Tomasza Stępniewskiego mówiący o zaangażowaniu Unii Europejskiej w regionie; rozdział dr. hab. Krzysztofa Kozłowskiego z SGH traktujący
o zaangażowaniu Chińskiej Republiki Ludowej oraz rozdział o uwarunkowaniach
wewnętrznych autorstwa Krzysztofa Fedorowicza z Instytutu Zachodniego w Poznaniu. W przypadku tego drugiego jest to swoista rekapitulacja książki tego samego autora pod tytułem Poradziecka Azja Centralna i Xinjiang w polityce CHRL
(wydawnictwo Adam Marszałek, Toruń 2011). Z kolei rozdział Fedorowicza bazuje
na dość obszernej i cennej literaturze odnoszącej się do etnicznych i politycznych
uwarunkowań regionalnych, która powstała w Polsce w zespole Zakładu Badań
Wschodnich Instytutu Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego kierowanym przez profesora Tadeusza Bodio. Nawet te rozdziały nie pozostały jednak
wolne od błędów merytorycznych, ani kolosalnych uproszczeń, których w publikacji jest cała masa. Najbardziej irytujące zdają się być jednak różnego rodzaju
stwierdzenia noszące cechy pewnej „ostateczności”, niepoparte jednak żadną argumentacją, nie wspominając nawet o rozpowszechnionych w literaturze przedmiotu
kontrargumentach. Na przykład, pierwszy rozdział traktujący o uwarunkowaniach
historycznych, całkiem poprawny w warstwie merytorycznej, oparty w głównej
mierze o współczesną historiografię rosyjską, kończy się raczej niespodziewaną
konstatacją autora– Andrzeja Gila, dr. hab. z KUL, że „[p]rzypuszczać można, że
z racji potencjału i potrzeb takim patronem Azji Centralnej stanie się Chińska Republika Ludowa” (s. 36). Choć takie stwierdzenie przecież niekoniecznie jest błędne, a działania ChRL w Azji Centralnej często bywają tak interpretowane, to razi
brak poparcia go żadnymi faktami czy argumentacją.
Ciężko jednak oprzeć się wrażeniu, że publikacja licząca niecałe 200 stron
i składająca się 10 rozdziałów – a tym samym aspirująca do podniesienia tak wielu wątków (mimo przytoczonego wyżej zastrzeżenia redaktora poczynionego we
wstępie) – na uproszczenia jest skazana już z założenia. Z tego zaś biorą się najbardziej irytujące w książce tezy niepoparte żadnym logicznym wywodem, urywana wielowątkowość i pominięcie niezwykle kluczowych zagadnień. Należy do
nich z całą pewnością brak całościowego opisu procesu budowy nowych korytarzy
energetycznych z Azji Centralnej do Chin, brak miejsca dla bardziej szczegółowego opisu konfliktu gazowego Rosji z Turkmenistanem z 2009 roku, czy wreszcie
bardziej szczegółowej analizy infrastruktury energetycznej biegnącej radzieckimi
311
Ewa Kołodziej
312
szlakami Azja Centralna-Centrum. Te braki dziwią szczególnie, zważywszy na –
zdawałoby się – przypisywanie szczególnej roli w „Nowej Wielkiej Grze” kwestiom
energetycznym przez redaktora publikacji. W tym kontekście warto także przytoczyć
jeszcze jedno zdanie ze wstępu, w którym redaktor Tomasz Stępniewski zauważa, że
„[k]ontrola ZSRR przyczyniła się do zapóźnienia technologicznego tego obszaru –
w szczególności dotyczyło to przemysłu energetycznego”. To zdanie wydaje się nie
wymagać nawet szczególnej polemiki, bowiem w poważnej literaturze przedmiotu
panuje konsensus co do tego, że środkowoazjatyckie złoża węglowodorowe w okresie sowieckim miały stanowić pewien zapas surowcowy i nie były poddawane intensywnej eksploatacji, jednak jeśli mówimy o jakimkolwiek rozwoju technologicznym
tego obszaru, to przyniósł go właśnie Związek Radziecki.
Na koniec jeszcze jeden fragment z ostatniego z rozdziałów, traktującego o zaangażowaniu NATO. Autor, Jakub Olchowski, ubolewa bowiem, że szczyt NATO
w Chicago nie przyniósł spodziewanych rezultatów w zakresie definiowania nowej
strategii Sojuszu wobec regionu Azji Centralnej. Autor dodaje, że „[n]ie wzięli w nim
zresztą udziału najważniejsi (oprócz USA) uczestnicy Wielkiej Gry” (s. 194). Odpowiadając na pytanie, dlaczego tak się stało, być może warto przypomnieć, że wynika
to z dość prostego faktu, mianowicie – pozostali najważniejsi uczestnicy „Wielkiej
Gry” po prostu nie są członkami NATO. Mimo że autor z całą pewnością jest tego
świadomy, nie przeszkadza mu to w wyjątkowo niechlujnym wnioskowaniu.
Podsumowując, trzeba z przykrością stwierdzić, że publikacja, której zadaniem
miało być zaprezentowanie „Nowej Wielkiej Gry” jako pewnego zjawiska poznawczego, zupełnie nie spełniła swojej roli. Podstawowe zarzuty dotyczą przede wszystkim pracy redaktorskiej. W recenzji publikacji nie sposób właściwie wejść w polemikę z główną tezą czy tezami, bo ich po prostu brak; można zatem odnosić się
wyłącznie do poszczególnych stwierdzeń, które nie tworzą jednej całości. Wydaje się,
że gdyby miała być to publikacja polemiczna, stawiająca nowe tezy lub prezentująca
nowe niepublikowane dotąd wyniki badań, może łatwiej byłoby wybaczyć pewne
niedociągnięcia lub drobne błędy merytoryczne niewpływające w sposób zasadniczy
na zaciemnienie wywodu. Książka jednak nie wnosi nic nowego poza tzw. „usystematyzowaniem i zhierarchizowaniem materiału”, a w takim wypadku powinna być
ona informacyjnie nieskazitelna. Niestety, roi się w niej od błędów, począwszy od
prostych faktograficznych takich jak przekręcone daty i nazwiska, przez poważne
sprzeczności wewnętrzne w ocenie zaangażowania poszczególnych podmiotów, aż
po przykre uproszczenia. Jeśli ktoś, jak proponuje Tomasz Stępniewski na okładce –
badacz, student lub dziennikarz, rzeczywiście chciałby potraktować tę publikację poznawczo i wnioskować z niej o zjawisku nazywanym w publicystyce „Nową Wielką
Grą” dostałby obraz nie tylko zamazany, ale czasami po prostu nieprawdziwy.
Jeszcze jedna kwestia jest znamienna i warto o niej wspomnieć już na samym
końcu. Książki po prostu nie sposób kupić. Nie jest dostępna w żadnej księgarni
internetowej, nawet na stronie Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej brak ceny
(jak w przypadku innych publikacji) i możliwości zamówienia. Autorka recenzji
swój egzemplarz kupiła w serwisie aukcyjnym. Był jedyny.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Oliwia
Piskowska
„Państwa Azji Środkowej
w stosunkach
międzynarodowych”,
red. Michał Machaj
Ogólnopolska konferencja studencka Państwa Azji Środkowej w stosunkach
międzynarodowych odbyła się 23 maja 2013 roku na Uniwersytecie Warszawskim.
Z zainteresowaniem przyjęłam pojawienie się publikacji pokonferencyjnej o tym
samym tytule pod redakcją Michała Machaja, ponieważ tematyka centralnoazjatycka, szczególnie w kontekście stosunków międzynarodowych, nie jest w Polsce
zbyt popularna. Publikacja jest recenzowana, jednak całość ma tylko 137 stron
a artykuły liczą od sześciu do dziewięciu stron. Składa się ona z trzech części:
„Bezpieczeństwo w Azji Środkowej”, „Gospodarka w Azji Środkowej” oraz „Tożsamość i percepcja środowiska międzynarodowego w Azji Środkowej”. Wydana
została przy wsparciu finansowym Fundacji Uniwersytetu Warszawskiego1.
W sześciu artykułach znajdujących się w części pierwszej przedstawiono szerokie spektrum zagadnień związanych z bezpieczeństwem – od kwestii wewnętrznych, związanych na przykład z radykalizmem islamskim czy siłami zbrojnymi aż
po szerszy kontekst bezpieczeństwa regionalnego. Część traktująca o gospodarce
składa się z czterech artykułów, w których autorzy sprawnie posługują się danymi
statystycznymi, pokazując największy potencjał regionu – zasoby surowców naturalnych, sposoby ich wykorzystywania oraz związki z polityką międzynarodową.
Część trzecia, będąca zbiorem sześciu artykułów o bardzo różnorodnej tematyce,
sprawiła najwięcej problemów – jak stwierdza recenzent pracy dr Maciej Raś –
„redaktorzy naukowi tomu postarali się «zmieścić» [w niej] tematy nieprzystające
do tematyki dwóch pierwszych części pracy”. Znajdują się tutaj artykuły z zakresu stosunków międzynarodowych, jak również antropologii. Różnorodność temaPaństwa Azji Środkowej w stosunkach międzynarodowych, red. M. Machaj, Warszawa
2013, ss. 137.
1
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
313
Oliwia Piskowska
314
tyczna jest dużą wartością całej książki, pokazując ambicję autorów do opisywania
Azji Centralnej z wielu perspektyw.
Minusem publikacji są niedociągnięcia w redakcji technicznej oraz językowej.
Brak jednolitości oraz błędy interpunkcyjne i gramatyczne utrudniają jej odbiór.
Obecne są również błędy merytoryczne i rzeczowe. I tak na przykład, mamy informację, że „Szanghajska Organizacja Współpracy (SOW) powstała w 2011” (s. 86)
– gdy faktycznie powstała w 2001 roku, natomiast w przypisie piątym na stronie
50 autorem książki Uzbekistan. Historia–społeczeństwo–polityka jest T. Bodis
(książka ta została wydana pod redakcją naukową prof. Tadeusza Bodio). W tym samym artykule, na stronie 51 czytamy o „Islamskim Ruchu Uzbeckim” (organizacja
ta nosi nazwę Islamskiego Ruchu Uzbekistanu). Na stronie 53 stwierdzono: „warto
zwrócić uwagę na pozycję Uzbekistanu w Układzie o Bezpieczeństwie Zbiorowym. Jest to tak zwane rosyjskie NATO”. Polityka Uzbekistanu w tym względzie
była różna, a dodatkowo – nastąpiło tutaj pomylenie Układu o Bezpieczeństwie
Zbiorowym (traktat podpisany w 1992 roku) z Organizacją Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (powstałą w 2002 roku), zwaną niekiedy „Wschodnim NATO”.
Na stronie 129 znajduje się kilka nieścisłości związanych z Szanghajską Organizacją Współpracy. Na przykład, dowiadujemy się, że „Jest to organ zrzeszający praktycznie cały Azjatycki Kontynent ( nie wliczając Indii oraz Pakistanu )”
[pisownia oryginalna]. SzOW jest organizacją międzynarodową, której członkami
są: Rosja, Chiny, Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan oraz Uzbekistan, status obserwatora posiadają: Mongolia, Indie, Iran, Pakistan i Afganistan, natomiast status
partnera w dialogu: Białoruś, Sri Lanka oraz Turcja. Dalej stwierdzono, że „członkostwo w SOW ma strategiczny charakter ze względu na specyfikę tej organizacji. Jest to jedyny organ po za ONZ zajmujący się problemami bezpieczeństwa”
[pisownia oryginalna]. Należy stwierdzić, że ONZ nie jest jedyną tego typu organizacją – nawet w samym regionie centralnoazjatyckim funkcjonuje Organizacja Traktatu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, która również zajmuje się kwestiami
bezpieczeństwa. Na stronie 30 czytamy: „W Turkmenistanie rządzi dożywotnio
od roku 1985 roku Saparmyrat Nyýazow”. Konstrukcja zdania oraz brak informacji, że Turkmenbasza zmarł w 2006 roku wprowadzają pewną dwuznaczność.
Widoczne są również próby tworzenia nowych pojęć – na przykład na stronie
27 jest stwierdzenie, że „Bogactwa naturalne nie raz są mierzalną siłą psychologiczną kraju w rozgrywkach regionalnych” [pisownia oryginalna]. Można natknąć
się również na stwierdzenia dyskusyjne, na przykład „Polaków i Uzbeków wiele
łączy. W XIII wieku miały miejsce najazdy protoplastów dzisiejszego Uzbekistanu
na ziemi polskie. Polscy kupcy przemierzali Jedwabny Szlak i wymieniali bursztyn
na inne cenne towary. Był to początek handlu «białym złotem», który trwa po dzień
dzisiejszy” (s. 54), czy też „Wraz z upadkiem Związku Socjalistycznych Republik
Radzieckich (dalej: ZSRR) w 1991 roku państwa Azji Środkowej stanęły przed
możliwością (…) powtórnego uformowania państwowości” (s. 25). Na marginesie
należy zauważyć pewne nieścisłości terminologiczne – terminy „Azja Środkowa”
oraz „Azja Centralna” są w publikacji stosowane zamiennie, czyli traktowane jako
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
„Państwa Azji Środkowej w stosunkach międzynarodowych”…
jednoznaczne. Zamieszanie powstaje też przy zjawiskach „Wielkiej Gry” i „Nowej
Wielkiej Gry”. Problem stanowią również przymiotniki dotyczące poszczególnych
państw, na przykład „uzbecki” (odnoszący się do etnosu uzbeckiego) oraz „uzbekistański” (dotyczący państwa i jego instytucji) są także stosowane zamiennie.
Przytoczone przykłady każą postawić pytanie o rolę opiekuna naukowego przy
tego typu przedsięwzięciach.
Pozycję tę należy traktować jako zbiór podstawowych informacji z zakresu stosunków międzynarodowych w Azji Centralnej i punkt wyjścia do dalszej analizy
– niekiedy sami autorzy widzą w swoich pracach jedynie początek pracy naukowej
– jak, na przykład, czytamy na stronie 125: „[Przeprowadzona analiza] Nie będzie
(…) podstawą do udzielenia odpowiedzi na (…) postawione pytanie. Stanowić
będzie zatem przyczynek do wysnucia osobistych wniosków autora oraz spekulacji na temat przyszłości”. Pomimo pewnych niedociągnięć inicjatywa powstania
takiej publikacji zasługuje na uznanie.
315
Autorzy
Rafał Bieniada, dr; nauki o polityce; adiunkt w Instytucie Europeistyki Uniwersytetu Warszawskiego.
Rafał Czachor, dr; nauki o polityce; pracownik Dolnośląskiej Wyższej Szkoły
Przedsiębiorczości i Techniki w Polkowicach.
Dagna Dejna, dr; pedagogika; adiunkt na Wydziale Nauk Pedagogicznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Ivan Dimitrijević, dr; kulturoznawstwo; adiunkt na Wydziale „Artes Liberales”
Uniwersytetu Warszawskiego.
Grażyna Gadomska, dr; nauki o polityce; adiunkt na Wydziale Nauk Politycznych Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora w Pułtusku.
Wojciech Jakubowski, dr hab.; nauki o polityce; profesor w Instytucie Nauk Politycznych Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie; prodziekan
Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego
ds. nauki i współpracy z zagranicą; v.n.s. w Instytucie Filozofii i Badań Polityczno-Prawnych Narodowej Akademii Nauk Republiki Kirgiskiej; b. prodziekan Wydziału Nauk Politycznych Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora
w Pułtusku.
Barbara Jankowiak, dr; pedagogika; adiunkt na Wydziale Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Monika Kocięcka; nauki o polityce; doktorantka na Wydziale Nauk Politycznych
Akademii Humanistycznej im. A. Gieysztora w Pułtusku.
Ewa Kołodziej; nauki o polityce w zakresie stosunków międzynarodowych; doktorantka na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Marcin Krupa; nauki o polityce w zakresie stosunków międzynarodowych; doktorant Wydziału Ekonomii i Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.
Muchtarbek M. Madaliev, dr; socjologia; docent w Międzynarodowym Uniwersytecie Kirgistanu w Biszkeku.
Gul’majram B. Moldosanova; socjologia, doktorantka w Biszkeckim Uniwersytecie Humanistycznym im. K. Karasaeva.
Anna Nadolska-Styczyńska, dr hab.; etnologia; adiunkt w Katedrze Etnologii
i Antropologii Kulturowej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Filip Nalaskowski, dr; socjologia, pedagogika; adiunkt na Wydziale Nauk Pedagogicznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.
Leszek Nowak, dr; nauki o polityce; adiunkt w Instytucie Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Paulina Orłowska, dr; nauki o polityce, italianistyka; adiunkt w Instytucie Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego.
Oliwia Piskowska; nauki o polityce; doktorantka na Wydziale Dziennikarstwa
i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
317
Autorzy
318
Kazimierz Przybysz, prof. dr hab.; nauki o polityce, nauki historyczne; profesor
zwyczajny w Instytucie Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego; prorektor Akademii Leona Koźmińskiego.
Bogdana V. Sypko; nauki historyczne; doktorantka Katedry Nowożytnej i Najnowszej Historii Powszechnej w Lwowskim Uniwerystecie Narodowym im.
I. Franko.
Anna Szustek, dr; nauki o polityce, nauki historyczne; docent w Instytucie Nauk
Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego.
Katarzyna Waszyńska, dr; pedagogika; adiunkt na Wydziale Studiów Edukacyjnych Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu.
Donata Waszyńska-Samolak; pedagogika; nauczyciel-konsultant w Centrum Doskonalenia Nauczycieli w Lesznie.
Piotr Załęski, dr hab.; nauki o polityce, etnologia; adiunkt w Instytucie Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego; v.n.s. w Instytucie Filozofii i Badań
Polityczno-Prawnych Narodowej Akademii Nauk Republiki Kirgiskiej.
Łukasz Zamęcki, dr; nauki o polityce; wicedyrektor Instytutu Europeistyki Uniwersytetu Warszawskiego ds. badań naukowych i współpracy z zagranicą.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Authors
Rafał Bieniada, PhD; political science; assistant professor at the Institute of European Studies, University of Warsaw.
Rafał Czachor, PhD; political science; employee of Lower Silesian University of
Entrepreneurship and Technology in Polkowice.
Dagna Dejna, PhD; education; assistant professor at the Faculty of Educational
Sciences, Nicolaus Copernicus University.
Ivan Dimitrijević, PhD; cultural studies; assistant professor at the Faculty of
“Artes Liberales”, University of Warsaw.
Grażyna Gadomska, PhD; political science; assistant professor at the Faculty of
Political Science, Pultusk Academy of Humanities.
Wojciech Jakubowski, PhD, HD; political science; professor at the Institute of
Political Science, University of Warmia and Mazury in Olsztyn; vice-dean for
Scientific Research and International Cooperation of the Faculty of Journalism
and Political Science, University of Warsaw; v.n.s. at the Institute of Philosophy
and Political-Legal Research, National Academy of Sciences of the Kyrgyz Republic; former vice-dean of the Faculty of Political Science, Pultusk Academy
of Humanities.
Barbara Jankowiak, PhD; education; assistant professor at the Faculty of Educational Studies, Adam Mickiewicz University.
Monika Kocięcka; political science; PhD candidate at the Faculty of Political Science, Pultusk Academy of Humanities.
Ewa Kołodziej; political science in the area of international relations; PhD candidate at the Faculty of Journalism and Political Science, University of Warsaw.
Marcin Krupa; political science in the area of international relations; PhD candidate at the Faculty of Economics and International Relations, Cracow University of Economics.
Muchtarbek M. Madaliev, PhD; sociology; associate professor at the International University of Kyrgyzstan in Bishkek.
Gul’majram B. Moldosanova; sociology; PhD candidate, Bishkek Humanities
University named after K. Karasaev.
Anna Nadolska-Styczyńska, PhD, HD; assistant professor at the Chair of Ethnology
and Cultural Anthropology, Nicolaus Copernicus University.
Filip Nalaskowski, PhD; sociology, education; assistant professor at the Faculty of
Educational Sciences, Nicolaus Copernicus University.
Leszek Nowak, PhD; political science; assistant professor at the Institute of Political Science, University of Warsaw.
Paulina Orłowska, PhD; political science, Italian studies; assistant professor at
the Institute of Journalism, University of Warsaw.
Oliwia Piskowska; political science; PhD candidate at the Faculty of Journalism
and Political Science, University of Warsaw.
Kazimierz Przybysz, professor; political science, history; professor at the Institute of
Political Sciences, University of Warsaw; vice-rector of Kozminski University.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
319
Authors
320
Bogdana V. Sypko; history; PhD candidate at the Chair of Modern and Contemporary General History, Ivan Franko National University of L’viv.
Anna Szustek, PhD; political science, history; associate professor at the Institute
of Political Science, University of Warsaw.
Katarzyna Waszyńska, PhD; education; assistant professor at the Faculty of Educational Studies, Adam Mickiewicz University.
Donata Waszyńska-Samolak; education; teacher-consultant at the Teacher Training Center in Leszno.
Piotr Załęski, PhD, HD; political science, ethnology; assistant professor at the
Institute of Political Science, University of Warsaw; v.n.s. at the Institute of
Philosophy and Political-Legal Research, National Academy of Sciences of the
Kyrgyz Republic.
Łukasz Zamęcki, PhD; political science; vice-director for Scientific Research and
International Cooperation of the Institute of European Studies, University of
Warsaw.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Auteurs
Rafał Bieniada, docteur; sciences politiques; maître de conférences à l’Institut
d’Études Européennes de l’Université de Varsovie
Rafał Czachor, docteur; sciences politiques; École Supérieure d’Entreprenariat et
de Technique de Basse Silésie à Polkowice
Dagna Dejna, docteur; sciences pédagogiques; maître de conférences à la Faculté
de Sciences Politiques de l’Université Nicolas Copernic de Toruń.
Ivan Dimitrijević, docteur; études culturelles; maître de conférences à la Faculté
„Artes Liberales” de l’Université de Varsovie
Grażyna Gadomska, docteur; sciences politiques; maître de conférences à la Faculté de Sciences Politiques de l’Académie des Sciences Humaines Aleksander
Gieysztor de Pułtusk.
Wojciech Jakubowski, maître de conférences HDR; sciences politiques; professeur à l’Institut de Sciences Politiques de l’Université de Varmie-Mazurie; vice-doyen de la Faculté de Journalisme et de Sciences Politiques de l’Université de Varsovie adjoint à la recherche et à la coopération internationale; expert
scientifique de l’Institut de Philosophie et de Recherches Politico-Juridiques de
l’Académie Nationale des Sciences de la République Kirghize; ancien doyen de
la Faculté de Sciences Politiques de l’Académie des Sciences Humaines Aleksander Gieysztor de Pułtusk.
Barbara Jankowiak, docteur; études pédagogiques; maître de conférences à la
Faculté d’Études de l’Éducation de l’Université Adam Mickiewicz de Poznań.
Monika Kocięcka; sciences politiques; doctorante à la Faculté de Sciences Politiques de l’Académie des Sciences Humaines Aleksander Gieysztor de Pułtusk.
Ewa Kołodziej; sciences politiques dans le domaine des relations internationales;
doctorante à la Faculté de Journalisme et de Sciences Politiques de l’Université
de Varsovie.
Marcin Krupa; sciences politiques dans le domaine des relations internationales;
doctorant à la Faculté d’Économie et de Relations Internationales de l’Université Économique de Cracovie.
Muhtarbek M. Madaliev, docteur; sociologie; maître de conférences à l’Université Internationale du Kirghizistan de Bichkek.
Gul’majram B. Moldosanova; sociologie, doctorante à l’Université des Sciences
Humaines K. Karasaev de Bichkek.
Anna Nadolska-Styczyńska, docteur HDR; ethnologie; maître de conférences
à la Chaire d’ethnologie et d’anthropologie culturelle de l’Université Nicolas
Copernic de Toruń.
Filip Nalaskowski, docteur; sociologie, sciences pédagogiques; maître de conférences à la Faculté de Sciences Pédagogiques de l’Université Nicolas Copernic
de Toruń.
Leszek Nowak, docteur; sciences politiques; maître de conférences à l’Institut de
Sciences Politiques de l’Université de Varsovie.
Paulina Orłowska, docteur; sciences politiques, philologie italienne; maître de
conférences à l’Institut de Journalisme de l’Université de Varsovie.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
321
Auteurs
322
Oliwia Piskowska; sciences politiques; doctorante à la Faculté de Journalisme et
de Sciences Politiques de l’Université de Varsovie.
Kazimierz Przybysz, professeur des universités; sciences politiques, histoire; professeur à l’Institut de Sciences Politiques de l’Université de Varsovie; vice-président de l’Académie Leon Koźmiński.
Bogdana V. Sypko; histoire, doctorante à la Chaire de l’Histoire Générale Moderne et Contemporaine de l’Université Nationale Ivan Franko de Lviv.
Anna Szustek, docteur; sciences politiques, histoire; maître de conférences à l’Institut de Sciences Politiques de l’Université de Varsovie.
Katarzyna Waszyńska, docteur; sciences pédagogiques; maître de conférences
à la Faculté d’Études de l’Éducation de l’Université Adam Mickiewicz de
Poznań.
Donata Waszyńska-Samolak; sciences pédagogiques; enseignant-consultant au
Centre de Perfectionnement des Maîtres de Leszno
Piotr Załęski, docteur HDR; sciences politiques, ethnologie; maître de conférences à l’Institut de Sciences Politiques de l’Université de Varsovie; expert
scientifique de l’Institut de Philosophie et de Recherches Politico-Juridiques de
l’Académie Nationale des Sciences de la République Kirghize.
Łukasz Zamęcki, docteur; sciences politiques; vice-directeur de l’Institut d’Études Européennes de l’Université de Varsovie adjoint à la recherche et à la coopération internationale.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
Авторы
Рафал Беняда, кандидат наук; наука о политике; адъюнкт в Институте европеистики Варшавского университета.
Катажына Вашыньска, кандидат наук; педагогика; адъюнкт на Факультете образовательных исследований Университета им. Адама Мицкевича
в Познани.
Доната Вашыньска-Самолак; педагогика; учитель-консультант в Центре
совершенствования учителей в г. Лешно.
Гражына Гадомска, кандидат наук; наука о политике; адъюнкт на Факультете политических наук Гуманитарной академии им. А. Гейштора в Пултуске.
Дагна Дейна, кандидат наук; педагогика; адъюнкт на Факультете педагогических наук Университета Николая Коперника в Торуне.
Иван Димитриевичь, кандидат наук; культурология; адъюнкт на Факультете
„Artes Liberales” Варшавского университета.
Пётр Залэнски, доктор наук; наука о политике, этнология; адъюнкт в Институте политических наук Варшавского университета, в.н.с. Института
философии и политико-правовых исследований Национальной академии
наук Кыргызской Республики.
Лукаш Замэнцки, кандидат наук; наука о политике; замдиректора по научным исследованиям и сотрудничеству с заграницей Института европеистики Варшавского университета.
Эва Колодзей; наука о политике в области международных отношении; аспирантка на Факультете журналистики и политических наук Варшавского
Университета.
Моника Коценцка; наука о политике; аспирантка на Факультете политических наук Гуманитарной академии им. А. Гейштора в Пултуске.
Марцин Крупа; наука о политике в области международных отношении; аспирант на Факультете экономики и международных отношений Экономического университета в Кракове.
Мухтарбек М. Мадалиев, кандидат наук; социология; доцент Международного университета Кыргызстана.
Гульмайрам Б. Молдосанова; социология; аспирант Бишкекского Гуманитарного Университета им. К. Карасаева.
Анна Надольска-Стычыньска, доктор наук; этнология адъюнкт в кафедре
этнологии и культурной антропологии Университета Николая Коперника
в Торуни.
Филип Наласковски, кандидат наук; социология, педагогика; адъюнкт на
Факультете педагогических наук Университета Николая Коперника в Торуне.
Лэшэк Новак, кандидат наук; наука о политике; адъюнкт в Институте политических наук Варшавского университета.
Паулина Орловска, кандидат наук; наука о политике, итальянские исследования; адъюнкт в Институте журналистики Варшавского университета.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013
323
Авторы
324
Оливя Писковска; наука о политике; аспирантка на Факультете журналистики и политических наук Варшавского университета.
Каэимеж Пшыбыш, профессор, доктор наук; наука о политике, исторические науки; профессор в Институте политических наук Варшавского университета; проректор Академии Лэона Козьминьского.
Богдана В. Сыпко; исторические науки; аспирант кафедры новой и новейшей истории зарубежных стран Львовского национального университета
им. И. Франко.
Анна Шустэк, кандидат наук; наука о политике, исторические науки; доцент
в Институте политических наук Варшавского университета.
Рафал Чахор, кандидат наук; наука о политике; работник Нижнесилезской
высшей школы предпринимательства и техники в Польковице.
Войцех Якубовски, доктор наук; наука о политике; профессор в Институте
политических наук Варминско-Мазурского университета в Ольштине, замдекана по делам науки и сотрудничества с заграницей Факультета журналистики и политических наук Варшавского университета, в.н.с. Института
философии и политико-правовых исследований Национальной академии
наук Кыргызской Республики; бывший замдекана Факультета политических наук Гуманитарной академии им. А. Гейштора в Пултуске.
Барбара Янковяк, кандидат наук; педагогика; адъюнкт на Факультете образовательных исследований Университета им. Адама Мицкевича в Познани.
Społeczeństwo i Polityka Nr 3 (36)/2013

Podobne dokumenty