DOMOWY KOŚCIÓŁ - Ruch Światło-Życie Archidiecezji Gdańskiej

Transkrypt

DOMOWY KOŚCIÓŁ - Ruch Światło-Życie Archidiecezji Gdańskiej
Wieści z diecezji
•
8 IX o 17.30 Msza św. członków KWC u oo. Franciszkanów na
Wzgórzu Św. Maksymiliana w Gdyni w kaplicy Św. Maksymiliana Kolbe.
• 10 IX (pon.) o godz. 19.30 Spotkanie Diecezjalnej Diakonii Jedności
w Gdyni Małym Kacku w par. Chrystusa Króla u ks. Zenka Pipki.
•
23 IX (niedziela) Diecezjalny Dzień Wspólnoty w Gdańsku Osowej,
kościół Chrystusa Zbawiciela, ul. Pegaza 15. Rozpoczęcie godz. 14.00.
Szczegóły po spotkaniu Diecezjalnej Diakonii Jedności.
• 28- 30 IX 2012 Dębki rekolekcje tematyczne Akt małżeński - szansa na
spotkanie z Bogiem i współmałżonkiem. Zgłoszenia przyjmują: Sylwia
i Wojciech Stawiccy, tel.513 164 372, e-mail: [email protected]
• 18 X 2012 Oaza Rekolekcyjna Animatorów Ewangelizacji ( ORAE).
Gdynia-Oksywie. Prowadzi wieloletni odpowiedzialny za Centralną Diakonię Ewangelizacji ks. Sławomir Skonieczka. Zgłoszenia: Barbara i Marek
Kawa 696 150 703,e-mail: [email protected]
• 24 - 28 X 2012 Częstochowa, Rekolekcje Nowy Dom dla małżeństw pragnących adoptować dziecko, zostać rodziną zastępczą lub utworzyć rodzinny
dom dziecka. Kontakt: Kasia Łukomska 608 047 767, e-mail [email protected]
• 12 XI 2012 Porszewice, Rekolekcje dla moderatorów diecezjalnych
i zakonnych Ruchu Światło-Życie
• 26 XI 2012 Krościenko Rekolekcje kapłańskie dla opiekunów kręgów
DK. Poprowadzi je ks. dr Adam Wodarczyk, Moderator Generalny Ruchu
Światło-Życie i postulator procesu beatyfikacyjnego ks. Blachnickiego.
• Następne spotkanie nie tylko animatorów 1.10. 2012. Odpowiedzialny
Rejon VII - Rumia
Nowa para diecezjalna DK w archidiecezji gdańskiej
Gabriela i Krzysztof Gilewicz – od 28 lat związani sakramentem małżeństwa,
w tym 16 lat formowania w Domowym Kościele (przy Kolegiacie NSJ w GdańskuWrzeszczu, następnie przy Kościele NMP Królowej Różańca Świętego w Gdańsku-Przymorzu). Pobłogosławieni trójką dzieci (Jakubem - 27 lat, Grzegorzem – 23 lata
oraz Marią Faustyną – 21 lat). W Domowym Kościele po formacji podstawowej i rekolekcjach specjalistycznych (ORDR, ORDW). Dotychczas posługiwali kilkakrotnie
jako para animatorska i pilotująca; para łącznikowa i rejonowa, a na rekolekcjach
formacyjnych i tematycznych jako para odpowiedzialna. Zorganizowali i prowadzili
wraz z synami 12 bezalkoholowych bali karnawałowych. W 2010 r. rodzina Gilewiczów została wyróżniona mianem Wzorowej Rodziny przez Kapitułę Promującą
Wzorowe Rodziny przy Sanktuarium MB w Trąbkach Wielkich.
Odpowiedzialni za treść: ks. Tomasz Knuth; Barbara i Aleksander Pieczonka (58) 346-03-85
e-mail: [email protected] Numer zamknięto .03,09.2012r. Nakład 130 egz
www.gdansk.oaza.pl
DOMOWY KOŚCIÓŁ
Nr 166 wrzesień 2012
T E MAT R O K U
:
KOŚCIÓŁ NASZYM DOMEM
Zmiany wśród odpowiedzialnych Domowego Kościoła
archidiecezji gdańskiej
REJON IX Reda, Wejherowo, Luzino, Puck, Jastarnia, WładysławowoElżbieta i Piotr Rezmer po 3 latach przekazują posługę pary rejonowej
Joannie i Waldemarowi Lubockim z par. Chrystusa Króla w Wejherowie.
Z części obszaru rejonów VIII i X utworzony został nowy REJON XI
, obejmujący swoim zasięgiem Kolbudy, Żukowo, Mierzeszyn, Pręgowo,
Pawłowo Posługę pary rejonowej przyjęli Ewa i Marek Oleszowie z par.
Św. Floriana w Kolbudach.
Po 6 latach posługi jako para odpowiedzialna za Diakonię Wyzwolenia w naszej diecezji - Danuta i Krzysztof Śramscy przekazują tę posługę na ręce
Hani i Tomasza Łosiów.
Bardzo dziękujemy Eli i Piotrowi oraz Dance i Krzysiowi za ich dotychczasową oddaną posługę na rzecz rozwoju duchowego rodzin DK w naszej diecezji. Mamy nadzieję, że Domowy Kościół nadal będzie ubogacany Waszą
aktywnością. Życzymy błogosławieństwa Bożego, zdrowia i darów Ducha
Świętego w dalszym życiu rodzinnym i wspólnotowym.
15 września w czasie wyjazdu do Miłkowa k/Karpacza na Podsumowanie
Roku Pracy Domowego Kościoła Basia i Olek Pieczonkowie przekażą posługę pary
diecezjalnej na ręce Gabrysi i Krzysztofa Gilewiczów.
Wszystkim przyjmującym posługi par odpowiedzialnych życzymy
światła i mocy Ducha Świętego oraz opieki Niepokalanej Matki Kościoła i szczególnego wstawiennictwa o. Franciszka.
********
Bóg zapłać wszystkim moderatorom, parom prowadzącym, animatorom ,
muzycznym oraz diakonii wychowawczej za Wasz wkład w przeprowadzenie przez naszą diecezję rekolekcji wakacyjnych. Odbyły się 4 oazy 15dniowe, ORAR, rekolekcje ewangelizacyjne oraz tematyczne. W sumie 8
rekolekcji w ciągu dwóch miesięcy wakacji. Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy się zaangażowali w to dzieło ewangelizacyjne.
KADENCYJNOŚĆ TO DOBRY BOŻY ZAMYSŁ
Czas naszej odpowiedzialności za DK diecezji gdańskiej był ogromnie wartościowym doświadczeniem. Poznaliśmy wiele osób, zarówno z naszej diecezji jak też z Polski i ze świata,
żyjących nie tylko tym samym duchem, ale i charyzmatem. Mieliśmy wielokrotnie, na spotkaniach całego ruchu, okazję przyjrzeć się jak funkcjonuje on w innych diecezjach i porównać z
naszą. Różnie te porównania wypadały, ale wiemy już teraz, ku czemu, jako ruch, powinniśmy
w naszym rozwoju w ramach diecezji dążyć, aby naprawdę rozwijać się w zgodzie z charyzmatem, który został nam dany od Boga za pośrednictwem ks. Franciszka Blachnickiego.
Dowiedzieliśmy się o wielu sprawach i problemach, z jakimi boryka się Domowy Kościół i
cały Ruch Światło-Życie w Polsce i na świecie; poznaliśmy też sukcesy i sposoby radzenia sobie z różnymi sprawami.
Co nam osobiście dały te trzy lata posługi? Nie ukrywamy, że wymagały od nas wielokrotnie
wysiłku i wyrzeczeń, zmiany planów domowych i rodzinnych, czasem znoszenia dziwnych
spojrzeń i uwag ze strony najbliższych, tzn. rodziców i dalszej bliskiej rodziny lub nawet wymówek z ich strony (np., gdy nie braliśmy udziału w spotkaniach rodzinnych, bo trzeba było
być obecnym na spotkaniach DK). Również nasze dzieci (wiemy o tym) odczuły ciężar naszej
posługi dla Ruchu. Czasem na pewno było to dla nich przykre, bo chociaż rodzina powinna
być przed wszelką posługą na rzecz DK, to jednak przez te 3 lata szczególnej naszej przed
Bogiem odpowiedzialności za wspólnotę, czasami po prostu nie dało się wszystkiego pogodzić i ustawiało się dom według tego, co jest naszym obowiązkiem w DK. Nasze dzieci czasem nie były z tego zadowolone, ale mamy nadzieję, że nas rozumiały. Nauczyły się w tym
czasie większej samodzielności i poczucie odpowiedzialności za dom i za to, co robi się poza
domem. Tak nam się wydaje.
My sami, jako małżonkowie przeżywaliśmy w tym czasie i wzloty i upadki. Owszem był to
czas pogłębiania się naszych więzi i naszej dbałości o jedność małżeńską. W wielu przypadkach mieliśmy bardzo różne widzenie spraw, różne sposoby działania, czy reakcji, ale Pan na
modlitwie to prostował, a najczęściej po prostu różne widzenie każdego z nas było potrzebne
do tego, aby podjąć odpowiednią decyzję. Było to jak wędrówka przez Pojezierze Kaszubskie. Każde z nas musiało wielokrotnie pokonać jezioro lub głęboką dolinę, a innym razem
górę, abyśmy mogli chwycić się wreszcie za ręce i dalej iść wspólnie. Tak stawało się zawsze
dopiero wtedy, gdy za cel każde z nas obrało faktyczne dobro, powierzonej nam, wspólnoty, a
więc rozpoznanie i wypełnienie Bożej woli wobec niej, w zamian za chęć zaspokojenia własnego „ja”. Mamy nadzieję, że wszędzie tam, gdzie nasze którekolwiek ”ja” mogło wziąć górę
nad Bożym planem, On swoją łaską umiał te nasze uchybienia wyprostować i naprawić.
Dzisiaj, po tych 3 latach, mamy całkowitą pewność, że Domowy Kościół to jest nasza droga
przez życie i nasze miejsce w Kościele, któremu nie zamierzamy przestać służyć, tam dokąd
Pan nas pośle. Mamy jeszcze siły i chęci do dalszego służenia, chociaż na pewno już nie z tak
dużą intensywnością. Teraz planujemy bardziej się przyłożyć do odnowienia więzi z naszą
bardzo dużą rodziną ( cioć, wujków, kuzynek i kuzynów), z którymi kontakty z naszej strony
się rozluźniły, a wcześniej były bardzo częste.
Uważamy, że właśnie 3-letnia kadencyjność tej szczególnej odpowiedzialności jest faktycznie
dobrym Bożym zamysłem.
Tak dla jasności sprawy, chcemy przypomnieć, że kadencyjność w DK obowiązuje we wszystkich posługach, począwszy od pary animatorskiej w kręgu po parę krajową i dotyczy to również kapłanów i par odpowiedzialnych za poszczególne diakonie w parafii, rejonie, diecezji,
czy kraju, a teraz już właściwie powinniśmy mówić: w świecie. Dlatego tak ważne jest, aby od
samego początku posługi para za „coś” odpowiedzialna przygotowywała swoich następców.
Ciężar posługi, bo nie oszukujmy się, jest to ciężar (choć słodki, ale jednak pewien krzyż) nie
może przez wiele lat spoczywać na jednym małżeństwie. Poza tym każda kolejna para odpowiedzialna ma jakiś swój charyzmat – swój charakter, swoje zdolności i dobrze jest, gdy ta
różnorodność tworzy historię ruchu czy diakonii np. w diecezji. Każdy ma swój określony
czas i w tym czasie ma się sprężyć na tyle, by pomóc Bogu jak najwięcej zdziałać w sercach
ludzkich. Będąc odpowiedzialnymi przez wiele lat zabieramy innym możliwość służenia Panu
na tym właśnie polu.
W Polsce w większości diecezji praktykuje się 3- 6 letnią odpowiedzialność diakonijną. Dzięki temu powstaje coraz większe grono osób zaangażowanych i czujących tę odpowiedzialność, a więc całym sercem oddanych danej dziedzinie również po zakończeniu pełnienia posługi pary odpowiedzialnej. Dana diakonia ma lepsze szanse rozwoju, gdy odpowiedzialni się
zmieniają. W ruchu, a tym jest Domowy Kościół, musi być ruch. Struktury w naszym ruchu są
stałe, ale wewnątrz musimy się ciągle zmieniać, coraz to więcej komórek musi dojrzewać i
rozrastać się, bo inaczej staniemy się pomnikiem, a pomnik nie ma w sobie życia i nie jest w
stanie nikomu życia przekazać.
Mamy nadzieję, że pomimo naszych wielu ułomności, jednak Bogu udało się w czasie naszego posługiwania coś zbudować. Teraz to ogromne pole zostawimy następnemu małżeństwu, a
my pójdziemy na jakieś mniejsze poletko, choć zawsze już będziemy czuli się odpowiedzialni
i wszystkich Was już stale będziemy w sercu nosić. Po prostu inaczej się nie da.
Posługę naszą przekażemy na ręce nowej pary 15 września w Krzeszowie, ale już dziś bardzo
Wam wszystkim chcemy podziękować za to wszystko, co od Boga za Waszą przyczyną otrzymaliśmy. Dziękujemy za wszystkie dobre i te, po ludzku, nieprzyjemne, doświadczenia, bo
one wszystkie nas czegoś nauczyły, ze wszystkich staraliśmy się wyciągać budujące nas wnioski. Nasz sposób bycia i mówienia pewnie wielokrotnie był dla Was niemiły lub źle przez niejednych odbierany. Mamy tego świadomość. Andrzej nam w czerwcu powiedział, że stale tylko upominamy, a nie chwalimy Was i mało dziękujemy, i że to źle wpływa na słuchających.
Przyznajemy, że zapomnieliśmy, że ta zasada jest skuteczna nie tylko wobec dzieci, ale również wobec dorosłych dzieci Bożych. Wynika to jednak z faktu, że my sami| nie lubimy jak
nam się dziękuje, gdy robimy to, co po prostu do nas należy. Nie nam wtedy dziękować, tylko
w sercu Panu Bogu, że nas na tyle uzdolnił. Pewnie z tego powodu za wiele drobnych, ale jednak wielkich, rzeczy nie podziękowaliśmy wielu spośród Was. Zapewniamy, że Bogu za Was
wszystkich stale dziękujemy i za Wami do Niego się wstawiamy.
Jesteśmy Bogu wdzięczni za kapłanów, których Pan postawił na drodze naszej posługi, tych,
których poznaliśmy osobiście, ale i tych, o których tylko słyszeliśmy. Jesteśmy zbudowani
Waszą kapłańską, a często i ludzką posługą. Dobrze, że jesteście.
Basia i Olek Pieczonkowie