sprawozdanie 2009 - Salezjański Ośrodek Misyjny

Komentarze

Transkrypt

sprawozdanie 2009 - Salezjański Ośrodek Misyjny
SPRAWOZDANIE 2009
Spis treści
Misje
S alezjańskie
Salezjański Ośrodek Misyjny
ul. Korowodu 20
02-829 Warszawa
tel. (022) 644-86-78; fax. 644-86-79
[email protected]
[email protected]
[email protected]
www.misje.salezjanie.pl
W NUMERZE:
Konto złotówkowe:
PKO BP O/XVI Warszawa
50 1020 1169 0000 8702 0009 6032
3
Konto w euro:
PKO BP O/XVI Warszawa
69 1020 1169 0000 8502 0018 8714
swift code: BPKOPLPW
4-5
List Przełożonego Generalnego
Konto w USD:
PKO BP O/XVI Warszawa
53 1020 1169 0000 8602 0089 7926
swift code: BPKOPLPW
Redaktor naczelny:
Ks. Roman Wortolec SDB
Zastępca redaktora naczelnego:
S. Grażyna Sikora CMW
Redaktor techniczny:
Krzysztof Karpiński
Współpracują:
S. Ewa Siuda CMW,
Renata Piotrkowska,
Izabela Paszke
Redakcja zastrzega sobie prawo dokonywania
zmian w nadesłanych tekstach.
Misje
Salezjańskie
2
Słowo Dyrektora Ośrodka Misyjnego
Ks. Roman Wortolec SDB
Chrystus: Dobra Nowina dla ludzkości
Ks. Pascual Chavez SDB
6-11
Prosto z misji
Rok na śmietniku…
Wywiad z ks. Pawłem Liborem SDB,
misjonarzem w Angoli
S. Grażyna Sikora CMW
12-22
Sprawozdanie z działalności SOM 2009
23-27
Wydarzenie
Pomóżmy HAITI!
S. Grażyna Sikora CMW
28-29
Projekty misyjne
30
31
Z kraju
Ogłoszenia
Słowo Dyrektora Ośrodka Misyjnego
LICZY SIĘ DOBRO,
KTÓRE CZYNIMY
Drodzy Przyjaciele i Sympatycy Misji!
Jesteśmy już w nowym roku 2010. To
człowiek podzielił sobie czas na dni, tygodnie, miesiące, lata. Od niedawna doliczamy sobie jeden rok więcej do naszych
lat.
Ekonomiści zakończyli rok gospodarczy, księgowi uczynili bilans. Ukaże się
nowy rocznik statystyczny.
Myśląc o nowym roku 2010, pragniemy, aby był on pełen pomyślności
i dobra. Z naszych ust płynie cicha modlitwa, aby Bóg błogosławił temu wszystkiemu, co pragniemy uczynić.
Dzisiaj u progu rozpoczętego roku
musimy wciąż Panu Bogu dziękować za
to wszystko, co w minionym roku 2009
się wydarzyło. Przecież było w nim tak
wiele dobra.
Dla mnie rok 2009 był wyjątkowy. Po
9-letniej pracy w Płocku przyszedłem
do Salezjańskiego Ośrodka Misyjnego.
Ileż dobroci i ciepła doznałem z Waszej
strony. I za to Wam wszystkim dziękuję –
drodzy moi współbracia kapłani, siostry
salezjanki, pracownicy świeccy Ośrodka
i WY, drodzy przyjaciele misji salezjańskich. Zapewniam Was o mojej stałej pamięci modlitewnej.
Do Waszych rąk oddajemy nowy
numer naszego czasopisma. Znajdziecie w nim sprawozdanie roczne. Pragnę,
abyście zobaczyli, jak wiele dobra uczyniliście w minionym roku. Dzięki Waszemu zaangażowaniu pomogliśmy tylu
misjonarzom i misjonarkom, młodzieży
i wszystkim, którzy naszej pomocy potrzebowali.
Początek roku 2010 to także tragedia,
która wydarzyła się na Haiti. To wydarzenie uświadamia nam, jak bardzo inni potrzebują naszej pomocy. Do tych wszystkich organizacji, które działają na rzecz
pomocy dla Haiti, dołączył także Salezjański Ośrodek Misyjny. Na dzień dzisiejszy wiemy, że na Haiti zginęło 3 salezjanów, a także uczniowie naszej szkoły
wraz z nauczycielami (od 250 do 500
osób); są to dane szacunkowe, które nieustannie się zmieniają. O tym dowiecie
się, czytając poniżej artykuł s. Grażyny
Sikory.
Z ramienia naszego Ośrodka Misyjnego koordynatorem pomocy dla Haiti jest
ks. Kazimierz Gajowy, który w sposób
kompetentny udziela informacji i nad
wszystkim czuwa. I za tę pomoc serdecznie mu dziękuję.
Zawierzmy wszystko, co nas czeka
w 2010 roku Maryi, naszej Matce i Wspomożycielce. Niech Ona otacza nas płaszczem swej opieki i prowadzi nas tak, jak
prowadziła księdza Bosko.
3
Misje
Salezjańskie
CHRYSTUS:
DOBRA
NOWINA
DLA
LUDZKOŚCI
Chrystus jest „tak” Boga
wobec człowieka i jest
także odpowiedzią, jaką
człowiek daje Bogu
(por. 2 Kor 1, 18-24).
Misje
Salezjańskie
4
EWANGELIZ AC JA M ŁODZIEŻ Y
List Przełożonego Generalnego
Od lat pragnąłem ofiarować Rodzinie
Salezjańskiej proste treści dotyczące centrum naszej wiary, akcentując równocześnie coś z tradycji salezjańskiej, poczynając od ks. Bosko. Stąd Wiązanka na 2010
rok, kiedy wspominamy 100-lecie śmierci ks. Michała Rua nosi tytuł: Za wzorem
ks. Rua, niczym autentyczni uczniowie i pełni pasji apostołowie, niesiemy młodzieży Ewangelię. Papież Benedykt XVI przypomina, że „u początku bycia chrześcijaninem nie ma decyzji etycznej czy jakiejś wielkiej idei, jest
natomiast spotkanie z wydarzeniem,
z Osobą, która nadaje życiu nową perspektywę” (Deus caritas est, 1). Chrześcijaństwo nie jest sumą prawd, do których się doszło poprzez refleksję na przestrzeni wieków, ani zbiorem norm moralnych do praktykowania, jest ono osobowym spotkaniem z Jezusem, które
radykalnie zmienia życie i czyni nas
prawdziwymi „chrześcijanami”: to jest
„tymi, którzy należą do Chrystusa”. Jasno
wyraża to słowo-klucz Pisma Świętego:
„Ewangelia”. Ten grecki termin oznacza
„piękna/dobra nowina”. Od początku
chrześcijanie, oświeceni przez Ducha Św.
rozumieli, że Jezus jest najlepszą nowiną
dla całej ludzkości.
Rozważmy. Nowinę naprawdę dobrą
charakteryzują trzy rzeczy: jest w niej
coś nieoczekiwanego, przychodzi „z zewnątrz”, wypełnia serce niezwykłą radością. Wracając do chrześcijaństwa rozumiemy, że nie chodzi tu o ludzką tylko
radość, choćby najgłębszą, ale o wspaniałą prawdę, że Bóg nas kocha i w Chrystusie uczynił nas swoimi dziećmi. Jest
to absolutnie najwspanialsza nowina.
Nikt nie mógłby sobie wyobrazić lepszej.
Również naród izraelski, który przecież
od wieków oczekiwał Mesjasza, był zdezorientowany. Wszyscy byli zaskoczeni
i tylko ten, kto był zdolny zmienić swój
List Przełożonego Generalnego
sposób myślenia, był w stanie zaakceptować Jezusa jako Mesjasza/Chrystusa. Ale
nie dla wszystkich była to dobra nowina.
Dla tych, którzy zazdrośnie bronili swojej
samowystarczalności, władzy i bogactwa (por. Łk 1,51-53) była to raczej zła
nowina, była ona zwiastunem śmierci.
Uwierzyć, że chrześcijaństwo to najlepsza nowina dla ludzkości oznacza
w konsekwencji obowiązek głoszenia jej całemu światu. Ponieważ „jakże
mieli wzywać Tego, w którego nie uwierzyli? Jakże mieli uwierzyć w Tego, którego nie słyszeli? Jakże mieli usłyszeć,
gdy im nikt nie głosił?” (Rz 10,14). Odrzucić obowiązek ewangelizatora i misjonarza byłoby wielką
niewiernością
wobec
Boga i najbardziej egoistycznym aktem wobec
ludzkości. Wyobraźmy
sobie bardzo ubogą rodzinę, która otrzymała bilet na loterię… i to
właśnie bilet zwycięski.
Jeśli z powodu swojego ubóstwa nie zasięgnęłaby informacji, mogłaby nie otrzymać wygranej. Gdyby ten, kto
o tej wygranej wiedział,
nie poinformował o niej,
byłby okrutnym egoistą.
I tak, ludzkość w Jezusie otrzymała I nagrodę
w najwspanialszej loterii, ale więcej niż 5/6 ludzkości ją ignoruje! Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla faktu nie głoszenia tej dobrej
nowiny, która – jak mówi papież Benedykt XVI – „nadaje nową perspektywę
obecnemu życiu”, a przede wszystkim
życiu wiecznemu.
Kontemplując ks. Bosko możemy snuć
refleksję. Po pierwsze, jego system wy-
chowawczy nie jest sumą idei
i norm, ale drogą wiary, która prowadzi do żywego spotkania z osobą
Chrystusa. On wychowywał swoich
chłopców na drodze realizacji człowieczeństwa i świętości chrześcijańskiej, bazując na przyjaźni
z Jezusem Chrystusem, która zakłada intensywną relację osobową. Po drugie, ks. Bosko przeżywając mocno sytuację tych, którzy nie
otrzymali tej wspaniałej nowiny, od
początku swego dzieła i na miarę
swoich możliwości (czasem nawet
nie mając ich) promował pracę misyjną, pozostawiając ją całej Rodzinie Salezjańskiej jako rys char a k t e r y s t y c z n y.
Każdego roku mam
radość
wręczać
krzyże
misyjne
i posyłać z Bożym
błogosławieństwem na misje
wielu
członków
Rodziny Salezjańskiej. Dołączają oni
do tysięcy misjonarzy, przedłużając tradycję, która
sięga 1875 roku.
Bo wciąż aktualne są słowa Pana:
„Żniwo wielkie, ale
robotników mało”.
Każdy jest wezwany, aby zgodnie
ze swoim stanem życia i możliwościami, nieść braciom i siostrom –
poprzez słowo i świadectwo życia
– wielką nowinę: jesteśmy dziećmi
Boga, który nas kocha.
Ks. Pacual Chavez SDB
5
Misje
Salezjańskie
Prosto z misji
Rok na śmietniku…
Wywiad z ks. Pawłem Liborem, salezjaninem z Angoli
Ks. Paweł Libor pochodzi z Lublina.
W 1990 roku ukończył Liceum Ogólnokształcące w Kraśniku i po maturze wstąpił do nowicjatu salezjanów. W 1999 roku
przyjął święcenia kapłańskie. Potem przez
dwa lata pracował w duszpasterstwie
w Sokołowie Podlaskim, a od 2002 roku
w Ełku, gdzie był m.in. odpowiedzialny za
lokalną grupę Międzynarodowego Wolontariatu Don Bosco. We wrześniu 2006
roku na Colle Don Bosco, niedaleko Turynu,
otrzymał krzyż misyjny z rąk przełożonego
generalnego salezjanów ks. Pascuale Chaveza. Do pracy misyjnej przygotowywał się
w Portugalii. W listopadzie 2007 roku wyjechał do Angoli, kraju 4-krotnie większego niż Polska, zamieszkałego przez 17 mln
ludzi.
Szkoła salezjanów pośród slumsów Luandy
Misje
Salezjańskie
6
S. Grażyna Sikora: Zapytam tradycyjnie – jak to się stało, że jest Ksiądz misjonarzem?
Ks. Paweł Libor: – W tradycyjnym rozumieniu „bycie misjonarzem” to bardzo
wielkie wyzwanie! Było to moim marzeniem już od dawna. Często się myśli, że
jest to coś jakby zarezerwowane tylko
dla jakieś grupy specjalnie powołanych
i wybranych, a niedostępne dla zwykłego śmiertelnika. I zawsze inspirujące. Dziś zmieniłem nieco zdanie. Patrząc
na chrześcijan w Angoli zrozumiałem,
że każdy powinien być misjonarzem na
mocy przyjętego sakramentu chrztu św.,
o czym w Polsce często zapominamy.
Głosić Dobrą Nowinę to nic szczególnego, to nasz obowiązek i przywilej.
Moim skromnym marzeniem były
misje w Chinach. Przełożeni zdecydowali jednak, że pojadę do Angoli, gdyż
tam potrzeba kapłanów. I tak się
stało. Ofiarowałem to wszystko Panu Bogu i Wspomożycielce
Wiernych.
Prosto z misji
Od listopada 2007 roku pracuje Ksiądz
w Angoli. Jakie było Księdza pierwsze
wrażenie po przyjeździe do tego kraju?
– Pamiętam dokładnie ten dzień
a jeszcze wcześniej ostatnią noc w Lizbonie przed wylotem. Ks. Pinhal zawiózł nas z ks. Piotrem Basistą na lotnisko. Potem oczekiwanie na start samolotu i wreszcie pierwsze rozbłyski poranka nad Afryką, a potem nad stolicą
Angoli, Luandą. Nie odczuwałem wielkiego strachu. Było nas w końcu dwóch:
Piotr i Paweł, misjonarze z Polski przeznaczeni do Angoli. Chcieliśmy jak najszybciej wszystko poznać, nauczyć się żyć
w nowych warunkach. Po 10 miesiącach
przygotowań w Portugalii mieliśmy przecież jakieś pojęcie o życiu w tym kraju,
dawnej kolonii portugalskiej. Po wyjściu z samolotu zapamiętałem czerwoną
mokrą ziemię i zalane ulice, prawie jak
kanały w Wenecji. Po wyjściu z klimatyzowanych pomieszczeń od razu poczułem gorące powietrze.
Jak wygląda sytuacja i życie przeciętnej rodziny w Angoli?
– Kiedy dziewczyna jest już w ciąży
wtedy obie rodziny schodzą się na naradę
Ks. Paweł Libor (czwarty z lewej)
w sprawie nowego związku. Niestety,
zdarza się i tak, że rodzina dziewczyny
nie zaakceptuje narzeczonego. Narzeczony wówczas przegrywa wszystko, urodzone dziecko też nie należy do niego.
Kiedy jednak obie strony wszystko zaakceptują, wówczas młodzi zamieszkują
razem na czas próbny. Gdy okaże się, że
oboje są płodni, przygotowują się do założenia rodziny i zawarcia związku małżeńskiego w sposób tradycyjny. Wszystkie te procedury nie mają nic wspólnego
ze znanym nam przygotowaniem do małżeństwa wg katechizmu.
Tylko dzieci córki wchodzą do rodziny, dzieci syna nie liczą się, jest to więc
system maternalistyczny. Matka jest
głową domu, jej autorytet podkreśla
liczba dzieci. Kobiety zajmują się w domu
niemal wszystkim: począwszy od zapewnienia bytu rodzinie, poprzez edukację
i dbanie o zdrowie dzieci.
Gdy małżeństwo jest zawarte w Kościele sytuacja wygląda nieco inaczej;
mężczyzna w takiej rodzinie posiada tylko jedną żonę i jego zadaniem
jest troszczyć się o swoją rodzinę. Trud
utrzymania i wychowania dzieci spoczywa na nich obojgu.
7
Misje
Salezjańskie
Prosto z misji
Salezjanie są w Angoli od 1983 roku.
Na czym polega Wasza działalność?
– Mamy w Angoli 11 placówek.
Naszym głównym zadaniem jest praca
z młodzieżą. Mamy zatem szkoły: podstawowe, średnie i wyższe, centra zawodowe połączone z produkcją (ślusarska, spawalnicza, stolarska), oratoria codzienne i niedzielne, internaty, jednym
słowem jest to ewangelizacja i wychowanie, głównie ubogich. Na stałe współpracujemy z diecezjalnym duszpasterstwem młodzieżowym, organizując dla
młodzieży spotkania, kongresy, szkolenia moderatorów i animatorów. Ostatnio
rząd Angoli powierza nam prowadzenie
nowych, dobrze wyposażonych ośrodków wychowawczych. Mają wielkie zaufanie do salezjanów.
Pierwszy rok pracował Ksiądz w stolicy kraju – Luandzie.
– W samej stolicy mamy cztery
domy: inspektorat, seminarium, aspirantat i placówka Lixeira, gdzie mieszkałem przez rok. Jest to duża szkoła na
prawie 5 tys. uczniów.
Szkoła ta, ze swymi
czterema
piętrami,
wygląda z daleka jak
wielki okręt na morzu
pośród
biednych
Misje
Salezjańskie
8
glinianych domków dzielnicy Sambizanga zwanej Śmietnikiem. Było mi czasem
ciężko. Wszystkiego trzeba się było uczyć
od nowa. Wydawało mi się, że cała moja
wiedza i doświadczenie 7 lat kapłaństwa tu się nie sprawdza. Jednak była to
dobra szkoła. Powoli zacząłem służyć potrzebującym, szczególnie jako spowiednik w naszym parafialnym sanktuarium
Wspomożycielki Wiernych na Mabuba.
Trzykrotnie brałem też udział w wyprawach misyjnych w głąb kraju do Mussende.
Obecnie jest Ksiądz w Ndalatando. Co
to za placówka?
– Dokładnie 12 listopada 2008 roku zostałem przeniesiony do naszego sanktuarium maryjnego w Ndalatando. Miasto
to jest stolicą prowincji Kwanza Norte.
Mamy tu parafię i sanktuarium Maryi
Wspomożycielki, oratorium niedzielne,
szkołę dla analfabetów i centrum zawodowe tj. różnego rodzaju kursy. Na misji
jest też kafejka internetowa, księgarnia
podręcznikowa i sklepik z przyborami
szkolnymi. Nasi nauczyciele sami przygotowują skrypty do nauki, my je powielamy i rozprowadzamy wśród uczniów.
Mamy też bibliotekę i lodziarnię. Dla
dzieci i młodzieży przygotowaliśmy
utwardzone boisko do koszykówki i siatkówki.
Prosto z misji
Moim głównym zadaniem jest opieka
duszpasterska nad 8 wioskami oraz odwiedzanie 12 kaplic rozsianych po
wzgórzach naszej parafii. Z konieczności pierwszym zadaniem jest katecheza, czyli przygotowanie do sakramentów, a czasem wręcz pierwsze głoszenie orędzia Chrystusa. W każdym z tych
miejsc jest bardzo dużo dzieci i młodzieży. Dzieci bardzo lubią słuchać o Bogu,
chętnie przychodzą i chętnie się modlą.
Jakie wyzwania stoją dziś przed salezjanami w Angoli?
– Angola zmienia się bardzo szybko,
niemal z dnia na dzień. Rośnie pokolenie, które już urodziło się po straszliwej
wojnie. W miejscowym języku kimbundu istnieje słowo „kilombo”, oznacza ono
szkółkę, młode sadzonki. Naszym zadaniem jest być wśród młodych, aby z tego
angolskiego „kilombo” wyrośli kiedyś
światli obywatele i odważni chrześcijanie. Musimy ich przygotować do życia
w rodzinie, popierać promocję i edukację kobiet, przyuczać młodych do zawodu,
budzić w nich odpowiedzialność za przyszłość swej rodziny, kraju i Kościoła.
I wciąż wychowywać do pokoju.
Właśnie. W 2001 roku zakończyła się
w Angoli trwająca prawie 30 lat wojna
domowa. Na ile skutki tego dramatycznego trzydziestolecia są dziś widoczne
w kraju?
– Gospodarczo Angola dźwiga się
bardzo szybko. Widać to zwłaszcza w inwestycjach realizowanych przez Chińczyków: budowa nowych dróg, naprawa
zburzonych mostów. Powstają nowoczesne osiedla i całe dzielnice z supermarketami. Ten „chiński chwyt” albo cud gospodarczy miał się podobno zrodzić z połączenia komunizmu z kapitalizmem.
Ludzie jednak narzekają, że są oszukiwani i wręcz zaśmiecani bublami sprowadzanymi z Chin. A przeciętni mieszkańcy nadal budują swoje chatki z glinianych bloków wyjętych z formy i wysuszonych w słońcu, taki jest bowiem ich
standard życia, blacha do pokrycia dachu
to luksus.
Podróżując po kraju można napotkać
porzucone czołgi czy opancerzone wozy
bojowe. Sporo jest jeszcze zniszczonych
budynków. Ta długotrwała bratobójcza
wojna zachwiała też pewną równowagę w przyrodzie przez wyniszczenie bogatej fauny i flory. To wszystko
zaś ma ogromny wpływ na człowieka, na jego odniesienie do
samego siebie.
9
Misje
Salezjańskie
Prosto z misji
Podobno w angolskiej ziemi zakopanych jest jeszcze ok. 10 mln min przeciwpiechotnych. Szacuje się, że z powodu
min kalectwa doznało już ponad 75 tys.
osób, często młodych.
– Tak, miny są wielką bolączką i zarazem niebezpieczeństwem dla życia. Dorośli wiedzą, gdzie chodzić, ale dzieci są
często zupełnie nieświadome tych zagrożeń. Niedawno w naszym mieście przesiedlono mieszkańców z terenu naszej
parafii na inne miejsce, gdzie teren nie
był sprawdzony, eksplodowały miny
– były ofiary w ludziach. Mówi się, że
wcześniej prawie każde skaleczenie nogi
było diagnozowane do amputacji. Teraz
ludzi się ratuje. Są oczywiście szpitale,
zwłaszcza w stolicach prowincji, obsługiwane przez korporacje lekarzy kubańskich, ukraińskich czy wietnamskich,
ale pozostawiają one wiele do życzenia.
Często brak w nich kuchni i sanitariatów, nie widziałem tam też moskitier nad
łóżkami pacjentów. A jak to może wyglądać w innych szpitalach rozsianych na
prowincjach, gdzie brakuje wszystkiego?
W przewodnikach turystycznych
można wyczytać, że Angola to kraj ropy
naftowej, diamentów i żyznej ziemi,
która – gdyby była uprawiana – mogłaby wyżywić całą Afrykę. Dlaczego
więc jest to dzisiaj jedno z najbiedniejszych państw świata?
– Nie jestem ekonomistą, ale
dostrzegam wiele nieprawidłowości: brak rodzimego przemysłu, brak gospodarności,
oszczędzania, brak przewidującego myślenia, beztroska czy
wręcz lenistwo, także u zwykłych obywateli. Po rewolucji goździkowej w Portugalii
Misje
Salezjańskie
10
w 1975 roku, zniesieniu monarchii i oddaniu wszystkich kolonii miało być zupełnie inaczej. Nowe władze, wychowane na
komunizmie, obiecywały ludziom raj na
ziemi. Głosiły hasła, że nie trzeba odtąd
pracować, młodzież nie ma słuchać starszych, nawet nie trzeba się uczyć – odtąd
wszyscy będą bogaci, bo kraj ma wiele
surowców mineralnych: złoto, diamenty i ropę naftową. Dla przykładu w prowincji Cabinda tankując nie płaci się za
paliwo. A tymczasem prawda jest inna.
Większość ludzi żyje w skrajnej biedzie,
poniżej minimalnej granicy egzystencji.
Nie mają własnej ziemi, własnego pola,
pracują wprawdzie na działce wyznaczonej przez wodza wioski, ale to, co uprawiają i tak trudno gdziekolwiek sprzedać, jeśli wcześniej nikt tego nie rozkradnie. Angola to kraj olbrzymich kontrastów.
Nie jest tajemnicą, że krajem rządzą
komuniści. Czy działania rządu ograniczają działalność Kościoła?
– Rząd raczej nie przeszkadza, ale też
i nie bardzo pomaga. Kościół katolicki
cieszy się jednak tu dobrą opinią, należy
do tzw. instytucji pewnych i sprawdzonych, które nigdy nie zawodzą. Dla
nas bardzo poważnym problemem jest
wszechobecna korupcja
i kradzież. To plaga.
Czy jako salezjanie
macie powołania tubylcze?
– Z każdym rokiem
rośnie liczba powołań
w Angoli, zwłaszcza
w południowych prowincjach. Na ostatnim
spotkaniu młodych sa-
Prosto z misji
lezjanów było 4 księży Angolczyków i 1
brat zakonny, koadiutor po ślubach wieczystych. Jest też ponad 30 seminarzystów, wszyscy oni to powołania rodzime.
Myślę, że to dobry znak na przyszłość.
W 1992 roku Angola doczekała się
wizyty papieża Jana Pawła II. W 2009
roku odwiedził Angolę papież Benedykt
XVI. Jakie znaczenie dla ludzi mają te papieskie wizyty?
– Wiele dobrego słyszałem o wizycie Jana Pawła II w 1992 roku. Pewien
Angolczyk mówił mi, że nigdy nie zapomni Papieża, który pozdrowił zebranych
w języku kikongo, w jego języku ojczystym. Była wtedy jeszcze wojna. To była
bardzo śmiała wizyta. Wokół wojsko,
nastawione wrogo rodzime ugrupowania, wspierane jak wiemy przez zachodnie i wschodnie mocarstwa świata a wewnątrz ludzkie dramaty, cierpienie i ból.
Jan Paweł II pojechał odwiedzić „swoich”,
tych najbardziej potrzebujących, aby im
zawieść NADZIEJĘ. Niestety, wielcy decydenci nie wzięli sobie do serca przesłania pokoju, dlatego po wyjeździe Papieża rozgorzała jeszcze gorsza wojna, która
jeszcze przez dziesięć lat zabijała ludzką
nadzieję.
W marcu 2009, Papież Benedykt
XVI odwiedził dwa kraje afrykańskie:
Angolę i Kamerun. To właśnie te dwa
kraje należą do najbardziej katolickich
w Afryce. Papież podziękował misjonarzom za ewangelizację i wkład w rozwój
kultur rodzimych, dodawał odwagi
młodym, podkreślił szczególnie rolę kobiety. Na spotkaniu z władzami Angoli
papież podkreślił szybki wzrost gospodarczy, ale zaznaczył, że kraj tak bogaty
w surowce mineralne, powinien zadbać
o wszystkich swoich obywateli a nie
skupić się tylko na wybranej klasie społecznej.
Wizyta Benedykta XVI w Angoli miała
charakter wybitnie duszpasterski, ale
była też zaproszeniem do dialogu pokoju!
Wędrując po moich wioskach w parafii
Ndalatando mam wrażenie, że głos Namiestnika Chrystusowego dotarł do murzyńskich chatek i to nie tylko dlatego,
że ludzie mają w nich niewielki plakat
Benedykta XVI z napisem: „Papa, Amigo,
Angola esta Contigo” (Papieżu, Przyjacielu, Angola jest z Tobą). Myślę, że teraz
ludzie są dumni ze swojej wiary, ze swego
Kościoła.
Wywiad przeprowadziła:
s. Grażyna Sikora CMW
11
Misje
Salezjańskie
Sprawozdanie z działalności SOM 2009
SPRAWOZDANIE 2009
SALEZJAŃSKI OŚRODEK MISYJNY w Warszawie
Ks. Henryk Tucholski (Tanzania)
SALEZJAŃSCY MISJONARZE I MISJONARKI W ŚWIECIE
SALEZJANIE
• w świecie: 16.092 w 131 krajach
• w Polsce: 1.005
SALEZJANKI
• w świecie: 14.306 w 91 krajach
• w Polsce: 430
Polscy salezjanie misjonarze: 116 w 43 krajach świata
Polskie salezjanki misjonarki: 37 w 18 krajach świata
W 2009 roku na misje wyjechali:
Ks. Błażej Idczak do Austrii
Ks. Paweł Kociołek do Bangladeszu
S. Ewa Gamoń na Węgry
S. Brygida Żurawska na Ukrainę
W 2009 roku zmarli misjonarze:
S. Walentyna Czernik – Indie (+ 18.01.2009)
Ks. Feliks Głowicki – Filipiny (+ 11.05.2009)
Ks. Józef Gotter – Zambia (+ 27.09.2009)
Kilku misjonarzy przebywa na dłuższym urlopie w Polsce lub na dokształcaniu w innych krajach
Misje
Salezjańskie
Ks. Dariusz Sobczak (Peru)
12
S. Maria Domalewska (Zambia)
Sprawozdanie z działalności SOM 2009
ANIMACJA MISYJNA
Przybliżała ludziom naszą działalność misyjną w świecie oraz wzbudzała w nich coraz
głębszą wrażliwość i współodpowiedzialność za misje. Animację prowadzili salezjanie z SOM, misjonarze salezjańscy, Pan
Sanza Mulangu i wolontariusze MWDB.
Przesłanie misyjne przekazywaliśmy:
• W 79 parafiach
• W 35 szkołach
• Na 3 uczelniach
Z misyjnym orędziem ewangelizacyjnym dotarliśmy bezpośrednio do ok. 472.000 osób.
MULTIMEDIA DON BOSCO I DZIAŁALNOŚĆ WYDAWNICZA
W 2009 roku przedstawiała się następująco:
• Zrealizowaliśmy 6 własnych filmów misyjnych:
Proboszcz w kapeluszu, Ze slumsów do Bosco
Boys, Matki dzieci niczyich, Kikomeko 2, Misja
w Korr oraz U źródeł misji. Pielgrzymka do
Ziemi Świętej. Wznowiony został film Nadzieja
na słońce, z nowym authoringiem.
•
Przeprowadziliśmy 6 kampanii marketingowych: „Sudan – szkoła w Chartumie”,
„Uganda – chłopcy ulicy z Namugongo”,
„Mongolia – sierociniec w Ułan Bator”,
„Peru – Misja w Piura”, „Odbudowa sierocińca w Mongolii” w następujących
tytułach prasowych: Gość Niedzielny,
Niedziela, Przewodnik Katolicki, Nasz
Dziennik, Różaniec, Anioł Stróż, Sygnały
troski, Nasza Arka, Wychowawca, Źródło, Dziecko oraz
kampanię internetową – mailing świąteczny na rzecz
chłopców ulicy w Limie.
13
Misje
Salezjańskie
Sprawozdanie z działalności SOM 2009
•
•
•
Promowaliśmy tematykę misyjną w 9
stacjach telewizyjnych i 10 rozgłośniach
radiowych, na 19 portalach internetowych i w prasie ogólnopolskiej i lokalnej
(21 tytułów) poprzez kampanie medialne
na temat: „Uganda – chłopcy ulicy z Namugongo w Polsce”, „Tydzień Misyjny
2009”, „Program Adopcji na odległość”
oraz „Misje salezjańskie w różnych zakątkach świata”
Wydaliśmy: książkę ks. Tomasza Łukaszuka SDB pt. Mada, dziennik młodego misjonarza,
Kalendarz 2010 Chłopcy z Ugandy w Polsce, foldery i różne materiały animacyjne
Kontynuowaliśmy Biuletyn Elektroniczny Misje Salezjańskie BEMS
W 2009 roku ogółem wydaliśmy = 1.953.200 egz. materiałów misyjnych (tj. 638.300 egzemplarzy więcej niż w 2008 roku)
W tym:
• 161.600 egzemplarzy dwumiesięcznika Misje Salezjańskie
• 448.600 egzemplarzy folderów, naklejek, zakładek, materiałów misyjnych
• 5.000 egzemplarzy książek
• 1.253.000 egzemplarzy kampanii na konkretne projekty misyjne
• 43.000 egzemplarzy Kalendarza 2010
• 42.000 egzemplarzy filmów misyjnych DVD własnej produkcji
Docieraliśmy do odbiorców poprzez internet:
www.misje.salezjanie.pl
www.adopcja.salezjanie.pl
www.wolontariat.salezjanie.pl
www.calmuganda.com
Oprócz 4 naszych stron internetowych zostało stworzonych 5 specjalnych podstron:
Misje
Salezjańskie
14
Sprawozdanie z działalności SOM 2009
ADOPCJA NA ODLEGŁOŚĆ
Już 9 lat realizowany jest w SOM program Adopcji na odległość. Od 2008 roku funkcjonuje on
jako grupowa Adopcja na odległość. W ten sposób pomocą objęte są ubogie dzieci i młodzież
z konkretnych placówek misyjnych. Dzięki programowi mogą uczęszczać do szkoły, zdobyć
zawód, w miarę godnie żyć.
•
•
•
•
•
•
•
•
•
Poprzez program Adopcji na odległość pomagamy dzieciom i młodzieży z 42 placówek misyjnych w 20 krajach świata: Albania, Demokratyczna Republika Konga, Egipt, Ghana, Gruzja,
Kamerun, Kenia, Madagaskar, Malawi, Mongolia, Peru, Rosja, Rwanda, Sudan, Tanzania,
Togo, Uganda, Ukraina, Wybrzeże Kości Słoniowej i Zambia.
Z 42 wspomaganych placówek misyjnych – 26 to placówki salezjanów, 16 to placówki
sióstr salezjanek.
Najwięcej – 13 placówek – wspieramy w Zambii (8 to placówki salezjanów, 5 to placówki
sióstr salezjanek).
Wg danych szacunkowych programem Adopcji na odległość obejmujemy ok. 10 600 dzieci,
w tym blisko 7 300 w krajach Afryki.
Wspieramy także 31 kleryków z Zambii i 5 z Ugandy.
W 2009 roku program Adopcji na odległość został wznowiony w Lufubu w Zambii, zainicjowany w misji Sakania w Demokratycznej Republice Konga i w Gatczynie w Rosji, natomiast zamknięty na placówce Jurema w Brazylii oraz w Dar es Salaam w Tanzanii.
Aktualnie w programie Adopcji na odległość uczestniczy 6.520 Darczyńców, tj. o 729
nowych osób więcej niż w 2008 roku.
Dzięki ofiarności Darczyńców, oprócz opłat wnoszonych za szkołę, możliwe były między
innymi:
1. Dwie poważne operacje i chemioterapia chłopca z Manazary (Madagaskar).
2. Dwutygodniowe wakacje w Orpiri dla dzieci z Tbilisi (Gruzja).
3. Stypendium rządowe dla uzdolnionych dziewcząt z Nkhotakota (Malawi).
4. Zorganizowanie biblioteki w Chartumie (Sudan).
5. Leczenie trudnej choroby skórnej 7-letniej dziewczynki z Chartumu (Sudan).
6. Letni rajd rowerowy dla młodzieży męskiej z Bóbrki (Ukraina).
7. Roczny kurs specjalistyczny dla młodzieży z Abidżanu (WKS).
8. Całoroczne korepetycje dla dzieci mających trudności w nauce: w Kasamie i Chingoli (Zambia), w Nkhotakota (Malawi).
Ofiary przesłane w 2009 roku na dzieci objęte Adopcją na odległość: 3.499.359 zł
(tj. o 108.617 zł więcej niż w 2008 roku).
15
Misje
Salezjańskie
Sprawozdanie z działalności SOM 2009
MIĘDZYNARODOWY WOLONTARIAT DON BOSCO
Działalność na misjach:
Katarzyna Kobusińska (Zambia)
Do pracy misyjnej na okres minimum jednego roku
wyjechało 9 wolontariuszy:
Anna Piekutowska: Ivato – Madagaskar
Tomasz Kaczmarek: Namugongo – Uganda
Magdalena Rogalewska: Lusaka – Zambia
Barbara Siemionkowicz: Lusaka – Zambia
Katarzyna Kobusińska: Mansa – Zambia
Ewa Pieczyńska: Mansa – Zambia
Bernadeta Jamróz: Hwange – Zimbabwe
Danuta Zielińska: Hwange – Zimbabwe
Piotr Zieliński: Hwange – Zimbabwe
Posługę misyjną przedłużyły dwie wolontariuszki: Jagoda Suwińska w Betlejem w Palestynie
i Lucyna Borowiec w Lusace w Zambii.
Po rocznej posłudze wróciło z misji 15 wolontariuszy: Janusz Korzeniowski, Joanna
Ratajczak, Anna Milewska i Beata Świętochowska z Lusaki w Zambii, Joanna
Groszkowska i Jolanta Piętka z Mansy
w Zambii, Przemysław Rogalski z Namugongo w Ugandzie, Aleksandra Pszczoła i Maciej Rychter z Hwange w Zimbabwe, Iwona Kuczyńska, Cezary Bęben
i Marta Bejm z Ułan Bator w Mongolii,
Ewa Kaczmarska z Baku w Azerbejdżanie
oraz Anna Górska i Aneta Więcek z Piura
w Peru.
Cezary Bęben (Mongolia)
W okresie wakacji 28 wolontariuszy pracowało na misjach:
• w ośrodku Obra Bosconia w Piura w Peru (Agnieszka Jaroszewicz)
• w domu dla chłopców ulicy CADB w Limie w Peru (Anna i Dariusz Ziółkowscy)
• na misji St. Joseph Center w Luwingu w Zambii (Monika Sommerrey i Aleksandra Sachajko)
• w ośrodku CALM dla chłopców ulicy w Namugongo w Ugandzie (Magdalena Musiał-Karg
i Przemysław Karg, Marcin Rogalski i Radosław Guziejko)
• w górach Tien-Szen w Kirgistanie (Miłosz Bosiacki i Andrzej Jędral)
• w Kopliku w Albanii (Katarzyna Kobusińska, Iwona Kaszubowska, Martyna Bucholec,
Marta Buszkiewicz i Andrzej Piłat)
• w Starym Barze i Gushiji w Czarnogórze (Marta Sowińska, Joanna Świderska, Krystian
Kruszyński, Agnieszka Dombrowska, Piotr Rutkowski, Saliha Dąbrowska, Paula Supińska
i ks. Szymon Mastalerz)
Misje
Salezjańskie
16
Sprawozdanie z działalności SOM 2009
•
w Korostyszewie na Ukrainie (Mateusz Sigiel, Hanna Wasiuk, Magdalena Kicelman
i Łukasz Pietrasz)
Działalność w kraju:
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
•
W każdym z 8 spotkań formacyjnych MWDB w SOM w 2009 roku uczestniczyło około 50
młodych ludzi.
Uroczyste posłanie 10 wolontariuszy MWDB wyjeżdżających na misje odbyło się podczas
XIII Ogólnopolskiego Spotkania Młodych w Lednicy (6 czerwca 2009).
Wolontariusze pomagali w organizacji pobytu chłopców z Namugongo w Polsce (MWDB
Warszawa i wolontariusze z innych miast i miejscowości).
Zorganizowali w oratorium św. Jana Bosko w Ełku, w ferie zimowe (09-14.02.) – „Zimę
w mieście” dla 150 dzieci.
Pomagali w przeprowadzeniu szkolnych rekolekcji wielkopostnych w parafii Św. Wojciecha
w Suwałkach (MWDB Ełk).
Prowadzili animacje misyjne i promowali program Adopcji na odległość m.in. w szkołach
podstawowych w Ełku i okolicy (MWDB Ełk).
Uczestniczyli w animacji misyjnej w parafiach: Św. Jakuba i Chrystusa Króla w Toruniu i obsługiwali stoiska z publikacjami SOM (MWDB Toruń).
Propagowali idee misyjne na festiwalu Song of Songs w Toruniu (MWDB Toruń).
Zorganizowali spotkanie na temat misji w Zambii oraz programu Adopcji na odległość
w zakładzie karnym we Włocławku (MWDB Toruń).
Przetłumaczyli na język angielski 7 projektów misyjnych SOM (MWDB Toruń).
Siedmioro wolontariuszy, którzy wrócili w tym roku z placówek misyjnych podjęło działalność
animacyjną w szkołach, na uczelniach, w parafiach, na różnego rodzaju spotkaniach m.in.:
w Warszawie, Poznaniu, Siedlcach, Gutkowie, Jarocinie, Gorzowie Wielkopolskim, Bychlewie, Pabianicach, Słubicach, Lubaniu, w Suchym Lesie, Olsztynie, Pieszycach, Maszewie,
w miejscowości Bogate.
Posłanie wolontariuszy MWDB w Lednicy
17
Misje
Salezjańskie
Sprawozdanie z działalności SOM 2009
PROJEKTY MISYJNE
Od 2003 roku Salezjański Ośrodek Misyjny wspiera działalność misyjną, głównie salezjanów,
salezjanek i wolontariuszy MWDB, poprzez realizację projektów misyjnych, związanych z edukacją i ewangelizacją, z budową infrastruktury i opieką medyczną. W 2009 roku zrealizowaliśmy 51 projektów misyjnych na łączną kwotę 2.010.825 zł (tj. o 269.375 zł więcej niż w 2008
roku).
AMERYKA POŁUDNIOWA
ARGENTYNA
223. Rozbudowa szkoły w Puerto Deseado (s. Danuta Drewnowska) 15.300 EURO
BRAZYLIA
215. Budowa sal katechetycznych w Poxoreu MT (ks. Klemens Deja) 7.000 EURO
PERU
196. Pracownia krawiecka w Piura (ks. Piotr Dąbrowski) 32.030 EURO
206. Sala komputerowa w Piura (ks. Piotr Dąbrowski) 36.700 EURO
222. Wyposażenie dla kościoła w Piura (ks. Piotr Dąbrowski) 17.131,74 PLN
228. Podręczniki dla chłopców z Limy (ks. Ryszard Łach) 4.000 EURO
229. Centrum dla młodzieży zagrożonej w Limie (ks. Ryszard Łach) 4.800 EURO
230. Warsztaty kształcenia zawodowego w Limie (ks. Ryszard Łach) 7.000 EURO
AZJA
ROSJA
231. Wakacje dla dzieci w Bijsku (ks. Andrzej Obuchowski) 1.000 EURO
TIMOR WSCHODNI
199. Generator dla szkoły zawodowej w Venilale (s. Joanna Goik) 9.000 EURO
200. Studnia w Palla-Sumba (s. Joanna Goik) 8.500 EURO
ZIEMIA ŚWIĘTA
218. Pielgrzymka misjonarzy do Ziemi Świętej 27. 000 PLN + 2.700 USD
MONGOLIA
235. Pomoc dzieciom ulicy z Ułan Bator (ks. Wiktor Dziurdzia) 34.448 EURO
Misje
Salezjańskie
18
Sprawozdanie z działalności SOM 2009
AFRYKA
EGIPT
188. Renowacja figury Maryi Wspomożycielki (ks. Jan Bednarz) 1.255 EURO
211. Sala informatyki dla szkoły w Aleksandrii (ks. Jan Bednarz) 8.500 EURO
GHANA
100. Pomoc dla chłopców z Ashaiman (ks. Krzysztof Niżniak) 9.665 EURO
184. Stroje sportowe dla chłopców z Ashaiman (ks. Niżniak Krzysztof) 1.200 EURO
210. Dach na budynku parafii w Ashaiman (ks. Krzysztof Niżniak) 7.000 EURO
KAMERUN
108. Dofinansowanie nauki chłopców z Ebolowej (ks. Artur Bartol) 22.586 EURO
203. Pomoc dla centrum młodzieżowego w Bafia (s. Joanna Wala) 5.000 EURO
205. Rozbudowa szkoły zawodowej w Ebolowej (ks. Artur Bartol) 18.000 EURO
KENIA
191. Wyposażenie przedszkola w Nairobi (s. Katarzyna Urbańska) 8.000 EURO
192. Wyposażenie przedszkola w Makuyu (s. Katarzyna Urbańska) 10.000 EURO
204. Pomoc dla głodujących ludzi w Korr (Katarzyna Wnuk) 2.400 EURO
234. Edukacja Esther (s. Katarzyna Urbańska) 2.000 EURO
MADAGASKAR
197. Sprzęt sportowy do Bemaneviky (ks. Tomasz Łukaszuk) 625 EURO
198. Remont oratorium w Bemaneviky (ks. Tomasz Łukaszuk) 4.600 EURO
SUDAN
193. Szkoła w Chartumie (ks. George Madathett) 22.812 EURO
194. Studnia w Juba (ks. George Madathett) 18.000 EURO
TUNEZJA
207. Ławki w szkole podstawowej w Manouba (ks. Marek Rybiński) 5.110 EURO
208. Plac zabaw dla przedszkolaków w Manouba (ks. Marek Rybiński) 2.530 EURO
UGANDA
86. Pomoc chłopcom ulicy z Namugongo (ks. Ryszard Józwiak) 117.074 USD
195. Chłopcy z Ugandy w Polsce (ks. Ryszard Józwiak) 36.970 USD
ZAMBIA
95. Organizacja nowicjatu inspektorii ZMB (ks. Józef Czerwiński) 25.364 EURO
127. Bieżące sprawy inspektorii ZMB (ks. Józef Czerwiński) 20.000 EURO
136. Budowa kościołów w Kampalala i Kapota (ks. Andrzej Zdzieborski) 6.000 EURO
201. Operacja nowicjusza z Zambii (ks. Józef Czerwiński) 3.700 EURO
202. Formacja nowicjuszy ZMB, leczenie misjonarzy (ks. Józef Czerwiński) 15.000 EURO
221. Zakup laptopa do Lusaki-Bauleni (ks. Eustace Siama) 3.555 PLN
ZIMBABWE
212. Budowa domu dla wolontariuszy w Hwange (ks. Józef Czerwiński) 5.000 EURO
19
Misje
Salezjańskie
Sprawozdanie z działalności SOM 2009
EUROPA
ALBANIA
190. Pracownia biologiczna w Tiranie (ks. Marek Gryn) 3.145 PLN
219. Dofinansowanie Radia Don Bosko (ks. Marek Gryn) 22.000 PLN
233. Żywność dla dzieci Romów i ich rodzin (ks. Marek Gryn) 2.500 EURO
BIAŁORUŚ
226. Dach na placówce w Borowlanach (ks. Kazimierz Szydełko) 10.000 USD
UKRAINA
216. Utrzymanie dziewcząt w internacie we Lwowie (s. Teresa Szewc) 6.000 EURO
220. Dofinansowanie oratorium we Lwowie (ks. Onorino Pistellato) 4.000 EURO
232. Remont internatu dla dziewcząt w Odessie (s. Jolanta Lisak) 4.000 PLN
POLSKA
189. Centrum młodzieżowe w Tolkmicku (ks. Sławomir Szczodrowski) 50.000 PLN
213. Budowa boisk sportowych w Pleszewie (s. Janina Jarosz) 20.000 PLN
214. Wyjazd misyjny do Czarnogóry (ks. Szymon Mastalerz) 2.500 PLN
217. Wyjazd misyjny na Ukrainę (ks. Szymon Mastalerz) 1.500 PLN
Dzieci Romów z Albanii (projekt 233)
Ponadto misjonarze i misjonarki przebywający w kraju na urlopach i leczeniu wielokrotnie
otrzymali pomoc materialną. Wielu z nich korzystało także z możliwości lokalowych Ośrodka. Kapłani otrzymali intencje mszalne: 72 gregorianki, 47 nowenn (9 Mszy św.) i 2.877 intencji pojedynczych (wraz ze stypendiami na łączną sumę: 147. 482 zł).
BANK DUCHA ŚWIĘTEGO
Duchową pomoc misjonarzom i misjonarkom poprzez modlitwę i cierpienie zaofiarowało od
początku 5.559 osób.
MUZEUM MISYJNE
W 2009 roku Muzeum odwiedziło 2.675
osób.
Także wielu internautów odwiedziło nasze
Muzeum www.muzeum.salezjanie.pl
Misje
Salezjańskie
20
Sprawozdanie z działalności SOM 2009
WAŻNE WYDARZENIA 2008
Spotkanie wolontariuszy MWDB pracujących w Afryce (Lusaka – Zambia
i Hwange – Zimbabwe, 6-12 stycznia)
Uroczystość św. Jana Bosko i inauguracja
jubileuszu 150-lecia Towarzystwa Salezjańskiego (Warszawa – SOM, 31 stycznia)
Wizyta dyrektora Biura Rozwoju w Sudanie,
ks. George’a Madathetta SDB (Warszawa
– SOM, 25-31 marca)
Chłopcy z Namugongo z Ugandy w Polsce.
Pobyt 15 chłopców z salezjańskiego ośrodka CALM wraz z ks. Ryszardem Józwiakiem, dyrektorem ośrodka i ugandyjskim
wychowawcą, Josephem Wanderą (29
kwietnia-1 czerwca)
I nagroda dla filmu ks. Stanisława Rafałko pt. „Ksiądz Bosko w skansenie komunizmu” oraz nagroda specjalna Katolickiego Stowarzyszenia
SIGNIS Białoruś podczas XXIV Międzynarodowego Festiwalu Filmów
Katolickich i Multimediów (Niepokalanów, 15-17 maja)
Misyjna pielgrzymka
dziękczynna do Ziemi
Świętej darczyńców,
misjonarzy i pracowników SOM z kończącym 9-letnią posługę dyrektora Ośrodka ks. Stanisławem Rafałko (Ziemia Święta, 12-20 czerwca)
VII spotkanie misjonarzy
i darczyńców misji salezjańskich (Warszawa – SOM,
29 lipca-1 sierpnia)
21
Misje
Salezjańskie
Sprawozdanie z działalności SOM 2009
Zmiana dyrektora Salezjańskiego Ośrodka
Misyjnego: 9-letnią kadencję zakończył
ks. Stanisław Rafałko, funkcję dyrektora
przejął ks. Roman Wortolec (Warszawa –
SOM, 1 sierpnia)
Spotkanie dyrektorów Ośrodków Misyjnych
Zgromadzenia Salezjańskiego
(Rzym, 25-28 listopada).
Zakończenie obchodów jubileuszu 150-lecia
Zgromadzenia Salezjańskiego
(Turyn – Czerwińsk n. Wisłą, 18 grudnia).
Drodzy Przyjaciele i Sympatycy misji salezjańskich!
W naszym życiu bywają takie chwile, w których należy powiedzieć słowo DZIĘKUJĘ!
A może nawet nie tyle należy, co spontanicznie to słowo z naszych ust wypływa.
I właśnie to słowo chciałbym dzisiaj wypowiedzieć względem Was.
Nic z tego, co uczynił Salezjański Ośrodek Misyjny w 2009 roku, nie dokonałoby się bez
Waszej pomocy. To dzięki otwartości Waszego serca można było uczynić tak wiele.
Kiedy przyjeżdżają misjonarze lub kiedy
piszą do mnie i dziękują za okazaną pomoc,
zawsze mówię im, że to wszystko jest Waszą
zasługą.
Iluż misjonarzom i misjonarkom pomogliśmy
w tym minionym roku. Ileż dzieci skorzystało z możliwości i szansy podjęcia nauki dzięki
programowi Adopcji na odległość. Ileż projektów zrealizowaliśmy, aby dzieci i ludzie
młodzi mogli się uczyć i godnie żyć.
Dziękuję księżom i siostrom zakonnym,
którzy wspierają poczynania Ośrodka.
Dziękuję Salezjanom i Salezjankom Współpracownikom, zwłaszcza z Bazyliki NSJ na
warszawskiej Pradze, którzy co dwa miesią-
Misje
Salezjańskie
22
ce całymi godzinami pracują przy wysyłce
„Misji Salezjańskich”.
Dziękuję przedszkolom, szkołom, uczelniom,
które nas wspierają.
Dziękuję firmom i zakładom pracy.
Dziękuję parafiom, grupom i stowarzyszeniom.
Dziękuję wszystkim, którzy indywidualnie
wspierali nasze dzieło – Wam, którzy już od
wielu lat współpracujecie z nami, a także
tym wszystkim, którzy w tym roku do tego
misyjnego dzieła ks. Bosko dołączyli.
Pragnę także podziękować moim najbliższym współpracownikom, księżom salezjanom, którzy wspierają moje poczynania. Dziękuję siostrom salezjankom z SOM,
na których zawsze mogę polegać. Dziękuję wszystkim pracownikom świeckim, którzy
pracują w naszym Ośrodku, że są tak pracowici i oddani.
Niech Wam wszystkim Pan Bóg błogosławi, niech On rozpromieni swoje oblicze nad
Wami i obdarzy Was swoją łaską, miłością
i pokojem.
Ks. Roman Wortolec SDB
Wydarzenie
POMÓŻ MY HAITI
W środę 13 stycznia wszystkie światowe media przekazały wiadomość
o trzęsieniu ziemi na Haiti o sile ponad 7 stopni w skali Richtera. To najsilniejszy trzęsienie ziemi w tym regionie od ponad 200 lat. Centrum stolicy
Port-au-Prince zostało zniszczone, ulice zamieniły się w gruzy. Zapanowało
przerażenie i chaos. Ludzie biegali chaotycznie w różne strony, jedni krzyczeli,
wymachując rękami w stronę świeżych rumowisk, inni siedzieli oniemiali przy
setkach jęczących rannych.
Szybko okazało się, że w kataklizmie ucierpiała nie tylko stolica Haiti
– Port-au-Prince, choć ona najbardziej,
ale także inne części kraju, leżące w promieniu nawet 130 km, głównie na południowy zachód od stolicy. Tam też runęły
domy, szkoły, szpitale, tam też wielu ludzi
pozostało pod gruzami, zwłoki rozkładały się na ulicach, wciąż brakuje wody,
leków i artykułów żywnościowych.
Napływające zewsząd lakoniczne komunikaty mówiły o tysiącach zasypanych, o desperackich próbach dostania się do nich, o wydobywanych spod
gruzów setkach ciał, układanych wzdłuż
zrujnowanych ulic i o ponad 30-stopniowym upale, w jakim koczują ci, którzy
ocaleli.
Śledząc pilnie każdy okruch informacji z Haiti czekaliśmy na wiadomości
o salezjanach i salezjankach,
którzy w tym biednym kraju i w jego
stolicy prowadzą wiele dzieł dla najuboższych dzieci i młodzieży: szkoły, internaty, sierocińce, centra promocji społecznej, domy dla dzieci ulicy i młodzieży zagrożonej, centra alfabetyzacji i formacji
zawodowej, oratoria i centra młodzieżowe, wszystkie licznie odwiedzane przez
dzieci i młodzież.
Na Haiti pracuje 63 salezjanów,
większość to Haitańczycy. Żyją
w 9 wspólnotach, z tego 4
w samym Port-au-Prince
i 2 w pobliżu stolicy.
Wszystkie zdjęcia to zniszczone placówki salezjanów na Haiti
23
Misje
Salezjańskie
Wydarzenie
Inspektoria Córek Maryi Wspomożycielki (sióstr salezjanek) na Haiti liczy 84 siostry w 14 domach, z tego 6 w Port-auPrince i 2 w pobliżu.
Pierwsze informacje z placówek salezjańskich na Haiti były bardzo zdawkowe
z powodu braku jakiejkolwiek łączności.
Stopniowo jednak zaczęły napływać pojedyncze wiadomości, niestety, w większości bardzo smutne.
Dnia 17 stycznia (5 dni po trzęsieniu
ziemi) otrzymaliśmy krótki raport komisji technicznej salezjanów z Republiki Dominikany, którym udało się dotrzeć na miejsce tragedii i do stolicy Haiti
– Port-au-Prince. 4-osobowa delegacja była wstrząśnięta tym, co zobaczyła. Oprócz doszczętnie zburzonych wielu
części miasta wielce przygniatający jest
widok tysięcy zdezorientowanych i bezsilnych ludzi, którzy wciąż przeszukują zawalone domy, koczują na ulicach
i w publicznych parkach, próbują odnaleźć swoich bliskich, potrzebują pomocy.
Przybyli udali się najpierw na salezjańską placówkę św. Jana Bosko w Port-auPrince ENAM, która najbardziej
ucierpiała ze wszystkich dzieł salezjań-
Misje
Salezjańskie
24
skich na Haiti. „Milczenie, ból i smutek”
– to jedyne słowa członków delegacji
wobec tego, co zobaczyli na własne oczy.
Większa część uczniów i nauczycieli salezjańskiej szkoły pozostała pod gruzami. Kiedy we wtorek 12 stycznia o godz.
16.53 czasu lokalnego ziemia zaczęła
się trząść, uczniowie szkoły podstawowej znajdowali się na pierwszym piętrze
trzypiętrowego budynku, zamienionego
obecnie w stertę gruzów. Po pierwszych
doniesieniach o uwięzionych w ruinach ok. 250 uczniach i kilku nauczycielach, inne dane mówią, niestety, o ok.
500 uczniach, którzy wówczas mogli być
w szkole. Wielu innych uczniów salezjańskich zginęło pod gruzami swoich
domów.
Na Haiti śmierć poniosło 3 salezjanów: 85-letnio koadiutor Hubert Sanon
ze szkoły w Enam oraz klerycy salezjańscy: 28-letni Wilfrid Atsime i 26letni Valsaint Vibruna. Inni salezjanie
z Port-au-Prince ocaleli, kilku jest ran-
Wydarzenie
nych, a niektórzy stracili krewnych
i przyjaciół. Ranna jest też jedna z sióstr
salezjanek.
Niepokojąca jest sytuacja placówek
salezjańskich. Szkoła ENAM i dzieło
Małych Szkół Ojca Bonhema (OPEPB)
legły w gruzach; dom
inspektorialny w Drouillard popękał; placówka
w Gressier została częściowo zniszczona; kościół i ośrodek parafialny „Cité Soleil” zawaliły się całkowicie; dzieło
w Thorland przestało
istnieć; dom w Fleuriot
bardzo popękał i grozi
zawaleniem, a w Petion
Ville doznał wielu uszkodzeń. Domy w Thorland
i Petion Ville przekształciły się w obozy dla poszkodowanych (ok. 3.500
osób). Poważnie ucierpiały też szkoły
i dzieła sióstr salezjanek, ale uczennice
i wychowanki sióstr podczas trzęsienia
ziemi były już w swoich domach.
Trzęsienie przeżył ks. Attilio Stra,
włoski salezjanin misjonarz, dyrektor wspólnoty w Enam, lekko ranny
został przetransportowany
do szpitala w Santo
Domingo.
Obecnie salezjanie i salezjanki
mieszkają na boiskach szkolnych, śpiąc
pod gołym niebem razem z ludźmi,
którzy stracili wszystko albo wciąż boją
się wrócić do swoich domów. Służą im
pomocą jak tylko mogą. Naglącą sprawą
jest zapewnienie minimum infrastruktury, która pozwoliłaby przyjąć i zaopiekować się ludźmi. Rzeczy najbardziej potrzebne to woda pitna, żywność w puszkach i pokarm dla dzieci, ponieważ
w mieście brakuje już wszystkiego. Niezbędne są też lekarstwa i namioty.
Przełożony Generalny salezjanów ks.
Pascual Chávez przesłał telegram na ręce
ks. Ducange Sylvaina, nowego inspektora salezjanów na Haiti, zapewniając dotkniętych kataklizmem o swojej bliskości
25
Misje
Salezjańskie
Wydarzenie
i solidarności. „Serce mi się łamie na
wieść o rozmiarze zniszczenia, cierpienia, śmierci i desperacji, które pozostawiło po sobie trzęsienie ziemi”
– napisał ks. Chavez. „Sercem jestem ze
współbraćmi z Haiti, z całą Rodziną Salezjańską, począwszy od Córek Maryi
Wspomożycielki, z młodzieżą i ukochanym narodem haitańskim. Łączymy się z wami, dzieląc ból i nadzieję”.
Ks. Chávez wezwał salezjanów z Haiti
do wszelkich możliwych działań na rzecz
innych: „Teraz nadeszła chwila, by zakasać rękawy, tak jak to czynił ks. Bosko ze
Misje
Salezjańskie
26
swoimi chłopcami z oratorium i przyjść
z pomocą tym, którzy tego najbardziej potrzebują. Musicie zorganizować
pomoc, aby dać ludziom odczuć bliskość
Boga i zanieść im nadzieję”.
Cały świat salezjański aktywnie
włączył się w pomoc dla narodu haitańskiego. Dykasterium ds. Misji salezjanów we współpracy z salezjańską Prokurą Misyjną w New Rochelle (USA) i Don Bosco
Network (DBN) stworzyły
i koordynują sieć pomocy,
gromadząc środki z inspektorii
salezjańskich
całego świata i od indywidualnych darczyńców,
które przekazywane są
na Haiti. Koordynują również działania wolontariuszy z wielu części świata,
którzy wyrazili swoją gotowość niesienia pomocy.
Rozbudowuje się salezjański łańcuch solidarności
w całym świecie.
Strategiczną rolę w organizowaniu
akcji pomocy odgrywają placówki salezjańskie z Santo Domingo i Barahona
w Republice Dominikany. Już dwa dni po
kataklizmie z La Vega wyruszyła kolumna 10 tirów z żywnością i lekarstwami.
Spod gruzów szkoły salezjanów wydobyto tylko około 60 ciał uczniów
Wydarzenie
Salezjański Ośrodek Misyjny w Warszawie, wychodząc naprzeciw najbardziej naglącym potrzebom salezjańskiego dzieła Port-au-Prince Enam, które najbardziej ucierpiało, przeznaczył na ten cel 5 000 Euro.
Wiele osób pisze do nas i dzwoni
pytając, jak można pomóc
poszkodowanym na Haiti.
Informujemy, że ofiary na rzecz
poszkodowanych można wpłacać
na nasze konto złotówkowe:
50 1020 1169 0000 8702 0009 6032
z dopiskiem: HAITI (projekt 243)
lub online klikając na baner ecard
na stronie www.misje.salezjanie.pl
Nikt z nas nie może pozostać obojętny na tragedię, jaka dotknęła
mieszkańców Haiti, jednego z najbiedniejszych krajów świata.
Włącz się i Ty w jedną z największych akcji ratunkowych
w dziejach naszej cywilizacji.
S. Grażyna Sikora CMW
27
Misje
Salezjańskie
Projekty misyjne – podziękowanie
PODZIĘKOWANIE Z TUNEZJI
(projekt nr 207 i 208)
„College Prive” jest dziełem prowadzonym przez salezjanów, którzy w 1897
roku rozpoczęli posługę pedagogiczną w Tunezji, obejmując na początku
swojej działalności sierocińce, a następnie szkoły, by w 1989 roku rozpocząć
pracę w Manoubie.
Dziś szkoła liczy 696 uczniów, w tym
112 w „zerówce”. Wszyscy to Tunezyjczycy. Mimo, iż jesteśmy szkołą prywatną, opłaty rodziców wystarczają jedynie
na pensje nauczycieli, podatki, ubezpieczenie. Ze strony Państwa nie ma żadnej
pomocy. Dlatego zgłosiliśmy dwa projekty: dofinansowanie wymiany zniszczonych ławek szkolnych, które (wielokrotnie naprawiane) były w tragicznym
stanie i nie nadawały się już do użytku
oraz dofinansowanie budowy placu
zabaw dla dzieci.
Dzięki pomocy m.in. Salezjańskiego
Ośrodka Misyjnego w Warszawie kupiliśmy 135 ławek, każda dla dwóch
uczniów. Stare ławki sprzedaliśmy za
łączną sumę 500 euro i za nie kupiliśmy nowy komputer dla szkoły. Dotacja
z SOM pomogła też w powstaniu wspomnianego placu zabaw dla dzieci z „zerówki”. Cały dzień spędzają one w szkole
(od 8.00 do 17.00), ucząc się w ciasnych
klasach bez klimatyzacji, co jest uciążliwe zwłaszcza w okresie upałów. Brak
miejsca rekreacyjnego uniemożliwiał wychowawcom prowadzenie zajęć na powietrzu. W ramach projektu przygotowano teren pod plac zabaw, zbudowano ogrodzenie, położono tzw. sztuczną
trawę, zbudowano zadaszenie i wreszcie zainstalowano wyposażenie. Obecnie
cieszymy się wspaniałym placem zabaw
dla dzieci. To, co wydawało się być tylko
marzeniem, zostało zrealizowane.
Jesteśmy wdzięczni z całego serca
wszystkim zaangażowanym w pomoc
naszej szkole. Wymiar finansowy tej
pomocy był dla nas ważny, ale równie
cenna jest Wasza troska o nas oraz świadomość goszcząca w naszych sercach, że
choć jesteśmy daleko od kraju, to ludziom
w naszej Ojczyźnie nie są obce problemy, z którymi tutaj się borykamy.
Ta świadomość daje nam dużo nowej
energii i motywacji do pracy, łagodząc
tęsknotę za krajem. Bardzo dziękujemy.
Ks. Marek Rybiński SDB
Manouba, 8 listopada 2009
Misje
Salezjańskie
28
Projekty misyjne
Projekty misyjne 2010
UGANDA – Pomoc 130 chłopcom ulicy
z Namugongo (projekt 86)
(ks. Ryszard Józwiak)
ZAMBIA – Dofinansowanie szkoły rolniczej
w Lufubu (projekt 237)
Kwota: 4.000 EURO (ks. Józef Czerwiński)
GHANA – Pomoc dla chłopców
z Ashaiman (projekt 100)
(ks. Krzysztof Niżniak)
ZAMBIA – Edukacyjne programy młodzieżowe
w inspektorii ZMB (projekt 238)
Kwota: 20.000 EURO (ks. Józef Czerwiński)
KAMERUN – Dofinansowanie nauki chłopców
z Ebolowej (projekt 108)
(ks. Artur Bartol)
MADAGASKAR – Wyposażenie przedszkola
w Manazary (projekt 239)
Kwota: 12.000 EURO (s. Krystyna Soszyńska)
PERU – Kompleks boisk w oratoriach
w Piura (projekt 187)
Kwota: 59.000 EURO (ks. Piotr Dąbrowski)
UKRAINA – Zakup komputerów dla studentek
w Odessie (projekt 240)
Kwota: 2.500 EURO (s. Gabriela Rohde)
SUDAN – Budowa szkoły w Chartumie
(projekt 193)
Kwota: 52.000 USD (ks. George Madathett)
UKRAINA – Remont i wyposażenie kuchni
dla studentek w Odessie (projekt 241)
Kwota: 5.000 EURO (s. Gabriela Rohde)
ZAMBIA – Bieżące funkcjonowanie inspektorii
zambijskiej, formacja nowicjuszy,
bilety i leczenie misjonarzy (projekt 202)
Kwota: 35.000 EURO (ks. Józef Czerwiński)
ARGENTYNA (Patagonia) – Pracownia
komputerowa w Liceum Ekonomicznym
w Puerto Deseado (projekt 242)
Kwota: 9.850 EURO (s. Danuta Drewnowska)
UGANDA – Budowa szkoły dla chłopców ulicy
z Namugongo (projekt 209)
(ks. Ryszard Józwiak)
HAITI – Pomoc dla ofiar
trzęsienia ziemi (projekt 243)
WENEZUELA – Sala komputerowa
w miejscowości El Dique (projekt 224)
Kwota: 11.700 EURO (ks. Stanisław Brudek)
UKRAINA – Remont oratorium
w Odessie (projekt 244)
Kwota: 1.800 EURO (ks. Michał Wocial)
ZAMBIA – Szkoła krawiecka dla ubogiej
młodzieży z Mansy-Chimese (projekt 225)
Kwota: 40.000 EURO (s. Zofia Łapińska)
UKRAINA – Dofinansowanie wolontariuszy
misyjnych (projekt 245)
Kwota: 1.500 EURO (ks. Michał Wocial)
ZAMBIA – Budowa domu-bliźniaka dla wolontariuszy w Lusace City of Hope (projekt 227)
Kwota: 60.000 USD (s. Ryszarda Piejko)
Wspierajmy misjonarzy!
ZIMBABWE – Dofinansowanie szkoły technicznej w Hwange (projekt 236)
Kwota: 60.000 EURO (ks. Józef Czerwiński)
Wybierz projekt i prześlij ofiarę
z dopiskiem: Projekt Nr…
Dziękujemy!
29
Misje
Salezjańskie
Z kraju
NOWI PRZEŁOŻENI SALEZJANÓW
W Pile
Przełożonym inspektorii św. Wojciecha w Pile będzie ks. Marek Chmielewski.
Inspektor nominat urodził się 10 stycznia 1962 r. w Gdyni. Jest wychowankiem
salezjańskiej parafii NMP Wspomożenia
Wiernych i oratorium w Rumi. W 1980 r.
wstąpił do nowicjatu salezjanów. Święcenia kapłańskie otrzymał
25 maja 1988
r. w Lądzie.
W 1995 r.
uzyskał doktorat z teologii duchowości salezjańskiej na Uniwersytecie Salezjańskim w Rzymie.
Członek
Międzynarodowego Stowarzyszenia Miłośników Historii Salezjańskiej
i Towarzystwa Naukowego Franciszka Salezego, Rady Programowej „Magazynu Salezjańskiego Don Bosco”, redakcji „Seminare”, wykładowca duchowości
salezjańskiej w Lądzie i w nowicjacie
w Swobnicy. Jest radcą inspektorialnym,
wikariuszem inspektora, delegatem ds.
Stowarzyszenia Salezjanów Współpracowników Inspektorii Pilskiej, koordynatorem Międzyinspektorialnej Komisji ds.
Formacji Konferencji Salezjańskich Inspektorii Polskich i Okręgu Wschodniego oraz członkiem Dykasterium ds. Formacji w Rzymie.
We Wrocławiu
Nominację na nowego inspektora salezjanów inspektorii wrocławskiej św. Jana
Bosko otrzymał ks. Alfred Leja, obecny
dyrektor Salezjańskiego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Tarnowskich
Górach.
Ks. Alfred Leja urodził się 6 października 1959 r. w Niemodlinie (diecezja opolska). Święcenia kapłańskie
otrzymał 24 czerwca 1987 w Krakowie z rąk ks. bpa Albina Małysiaka. Bezpośrednio po święceniach
podjął
pracę duszpastersko-katechetyczną: w parafii Najświętszego Serca Pana
Jezusa w Lubinie (1987-1992),
w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa we Wrocławiu, gdzie był także duszpasterzem
akademickim (1992-1998), w parafii św.
Jana Bosko na Winogradach w Poznaniu (1998-1999), skąd wrócił ponownie
do Lubina, gdzie pełnił funkcję dyrektora Salezjańskiego Liceum Ogólnokształcącego im. św. Jana Bosko oraz dyrektora wspólnoty zakonnej (1999-2004). Od
sierpnia 2004 r. ks. Alfred Leja jest dyrektorem Salezjańskiego Ośrodka Szkolno-Wychowawczego w Tarnowskich
Górach.
Obu Inspektorom Nominatom życzymy wszelkich potrzebnych łask
i owocnego posługiwania na rzecz najuboższych dzieci i młodzieży.
Misje
Salezjańskie
30
Salezjanie, salezjanki i pracownicy SOM
Ogłoszenia
WAŻNE OGŁOSZENIE!
Zachęcamy do skorzystania z możliwości przekazywania 1% podatku dochodowego na rzecz organizacji pożytku publicznego. W przekazywaniu 1% podatku wyręczy nas – jak w ubiegłym roku – Urząd Skarbowy (podatnik nie wysyła pieniędzy sam),
który na wniosek podatnika, w ciągu trzech
miesięcy, przekaże 1% podatku na rzecz wybranej przez nas organizacji pożytku publicznego.
Podatnik w zeznaniu ma prawo wskazać tylko
jedną organizację, na której konto będzie chciał
przekazać 1% podatku.
Stąd w rozliczeniu rocznym, wystarczy wpisać
w formularzu PIT, w odpowiedniej rubryce,
dane wybranej organizacji pożytku publicznego. Jako Salezjański Ośrodek Misyjny współpracujemy z Salezjańską Fundacją Ku Mądrości.
Oto jej dane, jakie należy wpisać
do formularza PIT:
Nazwa organizacji:
Fundacja Ku Mądrości im. Dr Anny Dux
Numer wpisu do KRS: 0000156069
Numer rachunku bankowego:
82 1500 1663 1216 6006 2787 0000
Także w tym roku podatnik będzie mógł
wpisać cel szczegółowy 1% (np. MISJE)
w rubryce o nazwie: „Informacje uzupełniające”.
Odeszli do Pana...
S. KATARZYNA KOSZYK CMW
Zmarła w Warszawie 25.10.2009,
w 86 roku życia i 60 ślubów zakonnych
KS. JÓZEF IRLIK SDB
Zmarł w Oświęcimiu 02.11.2009,
w 78 roku życia, 57 ślubów zakonnych
i 47 kapłaństwa
JAN SZUMNY
Ojciec ks. Piotra, misjonarza w Maroku,
zmarł w Pile 02.11.2009,
w 80 roku życia
LEOPOLD PAZIŃSKI
Brat ks. Piotra, misjonarza w Kongu,
zmarł w Kobyłce 02.11.2009,
w 70 roku życia
KAZIMIERZ KUŹMIŃSKI
Ojciec s. Krystyny, byłej misjonarki
w Zambii, zmarł w Pieszycach 10.11.2009
EDWARD JUSZCZYK
Ojciec ks. Henryka, misjonarza w Namibii,
zmarł w Busku Zdroju 12.01.2010,
w 80 roku życia
KS. ANTONI WALDER SDB
Zmarł w Dębnie 18.01.2010,
w 80 roku życia, 60 ślubów zakonnych
i 52 kapłaństwa
S. WIKTORIA KUMOREK CMW
Zmarła w Rydułtowach 22.01.2010,
w 90 roku życia i 59 ślubów zakonnych
ROZLICZENIA PODATKOWE
Na podstawie art. 55 ust. 7 ustawy o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego w Rzeczypospolitej Polskiej każdy ofiarodawca rozliczając się z Urzędem Skarbowym za rok 2009
może odliczyć od dochodu:
• całość ofiarowanej kwoty na kościelną działalność charytatywno-opiekuńczą
• lub 6% na cele kultu religijnego.
Wraz z tym numerem czasopisma wysyłamy
Państwu potwierdzenie wpłat za 2009 rok.
31
Misje
Salezjańskie
W I A Z A N K A 2 010 P R Z E Ł O Ż ON EG O G EN ER A L N EGO K S. PA SCUA L A C H ÁV E Z A
Panie,
chcemy ujrzeć
Jezusa
Za wzorem Księdza Rua,
jako autentyczni uczniowie
i pełni pasji apostołowie
niesiemy młodzieży Ewangelię