D - Portal Orzeczeń Sądu Apelacyjnego w Szczecinie

Transkrypt

D - Portal Orzeczeń Sądu Apelacyjnego w Szczecinie
Sygn. akt II AKa 65/14
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 12 czerwca 2014 r.
Sąd Apelacyjny w Szczecinie II Wydział Karny w składzie:
Przewodniczący:
SSA Andrzej Olszewski
Sędziowie:
SA Stanisław Stankiewicz (spr.)
SA Andrzej Wiśniewski
Protokolant:
st. sekr. sądowy Jorella Atraszkiewicz
przy udziale Prokuratora Prokuratury Apelacyjnej Edyty Sielewończuk
po rozpoznaniu w dniach 8 maja i 12 czerwca 2014 r. sprawy
A. W.
oskarżonego z art.297 § 1 k.k. w zb. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
z powodu apelacji wniesionej przez obrońcę oskarżonego
od wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie
z dnia 11 lutego 2014 r., sygn. akt III K 44/13
I. zmienia zaskarżony wyrok w punkcie I w ten sposób, że podstawę prawną wymiaru kary uzupełnia o przepisy art. 60
§ 3 i § 6 pkt 3 k.k. zaś orzeczoną wobec oskarżonego A. W. karę pozbawienia wolności obniża do 6 (sześciu) miesięcy,
II. w pozostałej części zaskarżony wyrok utrzymuje w mocy,
III. zasądza od oskarżonego A. W. na rzecz Skarbu Państwa wydatki za postępowanie odwoławcze i wymierza mu 620
(sześćset dwadzieścia) złotych opłaty za obie instancje.
Sygn. akt II AKa 65/14
UZASADNIENIE
A. W. został oskarżony o to, że:
w dniu 09 września 2011 r. w S. działając w celu osiągnięcia korzyści majątkowej doprowadził Bank (...) Spółkę Akcyjną
do niekorzystnego rozporządzania mieniem znacznej wartości w postaci pieniędzy w kwocie 298.860,00 zł, w ten
sposób, że podczas zawarcia umowy złotowego mieszkaniowego kredytu hipotecznego o nr (...)(...) wprowadził w błąd
pracownika banku co do okoliczności mającej istotne znaczenie dla uzyskania kredytu w ten sposób, a mianowicie
przedstawił podrobione przez inną osobę zaświadczenie o zatrudnieniu i wysokości zarobków z którego wynikało, że
zatrudniony jest od 01 kwietnia 2010 r. w firmie (...) M. K. z siedzibą w S. na stanowisku doradcy klienta biznesu z
miesięcznym wynagrodzeniem w kwocie 4950 zł, podczas gdy nigdy nie był zatrudniony w wyżej wymienionej firmie,
czym działał na szkodę Banku (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w W.,
tj. o czyn z art. 297 § 1 k.k. w zb. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k.
Sąd Okręgowy w Szczecinie wyrokiem z dnia 1 lutego 2014r., wydanym w sprawie o sygn. akt III K 44/13 orzekł, że:
I. oskarżonego A. W. uznaje za winnego dokonania zarzucanego mu czynu w sposób opisany w zarzucie,
wyczerpującego dyspozycję art. 297 § 1 k.k. w zb. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11§ 2 k.k. i za
ten czyn na podstawie z art. 297 § 1 k.k. w zb. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11§ 2 k.k. i art. 33
§ 2 k.k., przyjmując za podstawę wymiaru kary art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 3 k.k. i art. 33 § 2 k.k. wymierza mu
karę 1 (jednego) roku pozbawienia wolności i 50 (pięćdziesiąt) stawek dziennych grzywny, ustalając wysokość jednej
stawki w kwocie 50 (pięćdziesięciu) złotych;
II. na podstawie art. 69 § 1 k.k., 70 § 1 pkt 1 k.k, wykonanie kary pozbawienia wolności zawiesza oskarżonemu
warunkowo na okres próby 2 (dwóch) lat;
III. na podstawie art. 44 § 2 k.k. orzeka przepadek dowodu rzeczowego w postaci zaświadczenia o zatrudnieniu i
wysokości zarobków nr DRZ 82/13 stanowiący kartę 39 akt;
IV. na podstawie art. 230 § 2 k.p.k. zwraca bankowi (...) S.A. (...) Oddział w S. oryginały dokumentacji umowy kredytu
hipotecznego o numerze (...)(...), jako zbędne dla dalszego postępowania;
V. na podstawie art. 626 § 1 k.p.k. zasądza od oskarżonego na rzecz Skarbu Państwa koszty procesu.
Apelację od powyższego wyroku wniósł obrońca oskarżonego, który zaskarżył orzeczenie w całości i zarzucił:
1) Obrazę prawa materialnego, a to art. 286 § 1 k.k., poprzez jego zastosowanie, w sytuacji gdy jedynym dowodem na
rzekomy zamiar oskarżonego na doprowadzenie pokrzywdzonego banku do niekorzystnego rozporządzenia mieniem
jest historia spłat kredytu zaciągniętego przez oskarżonego, przy całkowitym pominięciu możliwości zarobkowych i
majątkowych rodziny oskarżonego, tj. V. M. (1), L. M., M. C., z których to łącznych dochodów miał być spłacany kredyt,
co mogło mieć wpływ na treść orzeczenia.
2) Obrazę prawa materialnego, a to art. 61 § 1 k.k. w zw. z art. 60 § 3, poprzez jego niezastosowanie, w sytuacji
zaistnienia przesłanek przewidzianych w ww. przepisach, co mogło mieć wpływ na treść orzeczenia.
Stawiając powyższe zarzuty obrońca wniósł o zmianę zaskarżonego orzeczenia poprzez wyeliminowanie z opisu
czynu i kwalifikacji prawnej elementów stanowiących ustawowe znamiona przestępstwa oszustwa oraz zastosowanie
dobrodziejstwa płynącego z art. 61 § 1 k.k. w zw. z art. 60 § 3 k.k. poprzez odstąpienie od wymierzenia oskarżonemu
kary.
Sąd Apelacyjny zważył, co następuje:
Apelacja obrońcy była jedynie częściowo zasadna – w zakresie obrazy przepisu prawa materialnego – art. 60 § 3 k.k., co
skutkowało zastosowaniem wobec A. W. nadzwyczajnego złagodzenia kary. Z kolei zarówno wyraźnie zwerbalizowany
na wstępie skargi odwoławczej zarzut obrazy innego przepisu prawa materialnego – art. 286 § 1 k.k., jak i podniesione
dodatkowo w uzasadnieniu apelacji twierdzenia dotyczące rzekomej obrazy przepisów prawa procesowego – art. 7
k.p.k., tudzież błędnych ustaleń faktycznych, były merytorycznie całkowicie chybione i stąd mogły się ostać w świetle
realiów przedmiotowej sprawy.
Prima vista trzeba podkreślić, że sama apelacja została niewłaściwie skonstruowana. Mianowicie jej autor nie bacząc
na samoistność zarzutu obrazy prawa materialnego i jak gdyby nie ufając jego skuteczności podniósł nadto (w treści
swej skargi) zarzut błędnych ustaleń faktycznych oraz błędnej oceny materiału dowodowego: „(…) ze zgromadzonego
w sprawie materiału dowodowego wynika, że A. W. nie był faktycznym beneficjentem kredytu, a byli nim V. M. (1)
i L. M.. To właśnie rodzice oskarżonego wraz z babką – M. C. – mieli spłacać zobowiązania kredytowe. (…) Brak
jest też wyraźnego dowodu na wiedzę oskarżonego dotyczącą istniejących zobowiązań jego rodziców, ich wysokości
i wymagalności. (…). W ocenie A. W. sytuacja finansowa rodziny pozwalała zatem na spłatę zobowiązana wobec
pokrzywdzonego, a zatem nie sposób przyjąć, ze oskarżony w chwili podpisywania umowy kredytowej miał wolę
doprowadzenia pokrzywdzonego banku do niekorzystnego rozporządzenia mieniem” (por. str. 2-3 apelacji). Być może
wyjaśnia to intencję obrońcy, który zapewne zakładał niekonsekwencję stanowiska zajętego w środku odwoławczym.
Jeśliby bowiem przyjąć, że istotnie doszło do w/w obrazy prawa materialnego, tj. przepisu art. 286 § 1 k.k., to
pozostałe zarzuty zawarte w uzasadnieniu skargi byłyby oczywiście bezprzedmiotowe. Obrońca utrzymuje przecież, że
wskutek błędnej interpretacji wskazanego wyżej przepisu prawa oskarżonemu A. W. zostało przypisane przestępstwo
oszustwa, mimo braku znamion tego czynu. Słowem oczywiste jest, że całkowicie chybione było powołanie się przez
obrońcę oskarżonego jednocześnie na zarzut obrazy przepisu prawa materialnego w sytuacji, gdy autor apelacji w
uzasadnieniu apelacji wskazywał także na zarzuty określone w art. 438 pkt 2 i 3 k.p.k., tj. kwestionował dokonaną
przez Sąd meriti swobodną ocenę dowodów (art. 7 k.p.k.), tudzież ustalenia stanu faktycznego. Trzeba zatem
w tym miejscu przypomnieć, że obraza prawa materialnego może być przyczyną odwoławczą jedynie wtedy, gdy
ma ona charakter samoistny. Zarzut obrazy prawa materialnego jest bowiem legitymowany tylko wówczas, gdy
dotyczy błędnej wykładni zastosowanego przepisu, zastosowania nieodpowiedniego przepisu lub nie zastosowania
przepisu zobowiązującego sąd do jego bezwzględnego respektowania w orzeczeniu, które oparte jest na trafnych i
niekwestionowanych ustaleniach faktycznych. W konsekwencji skoro obrońca oskarżonego A. W. w uzasadnieniu
apelacji de facto wyraźnie kwestionował także dokonane przez Sąd I instancji ustalenia, tudzież ocenę zebranych
dowodów, na co wyraźnie wskazuje treść środka odwoławczego skierowanego co do winy, to jest to płaszczyzna ustaleń
faktycznych i stąd apelacja, podważająca stanowisko Sądu w tej mierze (wszak subsumcja prawna czynu oskarżonego
w wyroku, jest prostą konsekwencją ustaleń w tej właśnie materii, czyli strony podmiotowej czynu), powinna być
oparta tylko na zarzucie odwoławczym określonym w art. 438 pkt 3 k.p.k., względnie i art. 438 pkt 2 k.p.k. (obraza
art. 7 k.p.k.), a nie dodatkowo w art. 438 pkt 1 k.p.k. (vide np. postanowienie SN z dnia 27.05.2002r., V KKN 314/01,
LEX nr 53334, Kodeks postępowania karnego, Komentarz pod red. P. Hofmańskiego, Wyd. C.H. Beck, W-wa 2004r,
s. 602 i nast.).
Odmiennie niż to uczynił autor omawianej skargi apelacyjnej, Sąd I instancji w zakresie dotyczącym czynu
przypisanego A. W. w zaskarżonym wyroku, generalnie przeprowadził w sposób nienaganny wszechstronną
i kompleksową analizę okoliczności faktycznych, jak też dokonał trafnej ich oceny prawnej. W szczególności
zaś trzeba podkreślić, że Sąd I instancji przeprowadził w przedmiotowej sprawie postępowanie dowodowe w
sposób wyczerpujący, zebrane dowody poddał wnikliwej i rzetelnej analizie, zaś na tej podstawie wyprowadził
całkowicie słuszne wnioski co do - kwestionowanej przez obrońcę – zasadności przypisania oskarżonemu sprawstwa
przestępstwa z art. 297 § 1 k.k. w zb. z art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. w zw. z art. 11 § 2 k.k. Aczkolwiek
skarżący zdaje się tego nie dostrzegać, to przedmiotem rozważań były nie tylko dowody obciążające oskarżonego,
ale również wszelkie dowody temu przeciwne, a wszystkie one zostały ocenione w zgodzie z zasadami logicznego
rozumowania, wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego. Wyprowadzone zatem na tej podstawie stanowisko
Sądu I instancji korzysta z ochrony przewidzianej w art. 7 k.p.k., a ponieważ jednocześnie nie zostało ono w żaden
rzeczowy i przekonujący sposób podważone przez skarżącego, przeto w całej rozciągłości – w zakresie sprawstwa
oskarżonego -zasługuje również na aprobatę instancji odwoławczej. Podkreślić przy tym także trzeba, że uzasadnienie
zaskarżonego orzeczenia przedstawia całokształt dowodów zebranych w toku przewodu sądowego, wskazuje na
wszelkie różnice lub sprzeczności, jeśli tylko wystąpiły na przestrzeni dotychczasowego postępowania, w tym i
na te na które powołuje się skarżący, a nadto w rozważaniach nie pomija jakichkolwiek dowodów istotnych dla
prawidłowego rozstrzygnięcia sprawy. Uzasadnienie to generalnie przekonująco przedstawia zatem tok rozumowania
Sądu I instancji, a zaprezentowane tamże argumenty wskazujące dlaczego poczyniono konkretne ustalenia, tak w
zakresie strony przedmiotowej oraz podmiotowej przypisanego oskarżonemu czynu oraz jego kwalifikacji prawnej
zasługują na aprobatę.
Nadto odnosząc się do sugerowanej w motywach apelacji błędnej oceny dowodów, generalnie po raz kolejny wypada
przypomnieć, że przekonanie sądu o wiarygodności jednych dowodów i niewiarygodności innych pozostaje pod
ochroną przepisu art. 7 k.p.k., jeżeli tylko: 1) jest poprzedzone ujawnieniem w toku rozprawy głównej całokształtu
okoliczności sprawy, 2) stanowi wyraz rozważenia wszystkich okoliczności przemawiających zarówno na korzyść jak
i na niekorzyść oskarżonego oraz jest zgodne ze wskazaniami wiedzy i doświadczenia życiowego, a nadto 3) zostało
wyczerpująco i logicznie uargumentowane w uzasadnieniu wyroku. Tymczasem obrońca oskarżonego nie wykazał
w swej apelacji, aby którykolwiek z powyższych warunków nie został dotrzymany. W szczególności do wysunięcia
twierdzenia o obrazie zasady swobodnej oceny dowodów dalece niewystarczające jest to, że przyjęte przez Sąd I
instancji założenia dowodowe nie odpowiadają preferencjom skarżącego, który zebrany w sprawie obszerny materiał
dowodowy potraktował w sposób nadzwyczaj wybiórczy i dowolny. W szczególności zupełnie nieuprawnione są
twierdzenia skarżącego, że „ brak jest wyraźnego dowodu na wiedzę oskarżonego dotyczącą istniejących zobowiązań
rodziców”, skoro wynika to wprost z wyjaśnień samego oskarżonego. Mianowicie A. W. już na początku śledztwa
wyjaśnił, że (…) „ rodzice zaciągali zobowiązania finansowe w różnych instytucjach, a następnie nie mieli pieniędzy na
spłatę tych zobowiązań. W celu spłaty jednych kredytów zaciągali następne zobowiązania finansowe celem ich spłaty”
(k. 31 i nast.). Trafnie zatem Sąd I instancji ustalił, że właśnie kierując się sytuacją w jakiej znalazła się V. M. (1)
zdecydował się zaciągnąć kredyt bankowy. Trzeba także wskazać iż to, że w niniejszej sprawie oceniono poszczególne
dowody pod kątem ich wiarygodności nie w taki sposób, jak życzyliby sobie tego oskarżony i jego obrońca, wcale
jeszcze nie oznacza, że w procesie ich weryfikacji doszło do naruszenia reguł wyrażonych w art. 7 k.p.k. Naturalnie
odmienna ocena dowodów - korzystna dla oskarżonego A. W. - jest prawem obrońcy, jednakże nie wynika z niej samo
przez się, by ocena dokonana w przedmiotowej sprawie charakteryzowała się dowolnością.
Reasumując należy stwierdzić, że skarżący nie wykazał żadnych konkretnych uchybień w ocenie materiału
dowodowego, jakich miałby dopuścić się Sąd I instancji, a podniesione przez apelującego w uzasadnieniu apelacji
argumenty sprowadzają się wyłącznie do werbalnej polemiki z prawidłowymi ustaleniami Sądu meriti, wyrażonymi w
uzasadnieniu orzeczenia. Równie chybione były te akapity uzasadnienia apelacji, które wskazywały na rzekomo błędne
ustalenia faktyczne. Tymczasem zarzut błędu w ustaleniach faktycznych nie może sprowadzać się do samej polemiki z
ustaleniami sądu a quo wyrażonymi w uzasadnieniu zaskarżonego rozstrzygnięcia, lecz musi zmierzać do wykazania
jakich konkretnie uchybień w zakresie logicznego rozumowania i doświadczenia życiowego dopuścił się sąd w ocenie
zebranego w sprawie materiału dowodowego. Tego natomiast skarżący ewidentnie nie wykazał.
Istotnie jednym z podstawowych dowodów w zakresie odtworzenia przebiegu zdarzeń związanych z oszustwem
kredytowym były wyjaśnienia oskarżonego A. W.. Sąd Okręgowy wyjaśnieniom tym generalnie przyznał walor
wiarygodności, szczegółowo je analizując i wskazując na wszelkie przymioty tego dowodu (por. str. 10-24
uzasadnienia). Przede wszystkim jednak trzeba podkreślić, że skarżący nie przytoczył w wywiedzionym środku
odwoławczym tego rodzaju argumentacji, która uzasadniałyby podważenie prawidłowości rozstrzygnięcia Sądu I
instancji zaprezentowanego w zakresie sprawstwa oskarżonego. Wbrew wywodom skarżącego zdarzenie to miało
postać oszustwa kredytowego. Podstawę ustaleń stanu faktycznego, przesądzającego sprawstwo w/w oskarżonego w
tym przedmiocie, stanowiły nie tylko - uznane generalnie za wiarygodne – wyjaśnienia złożone przez A. W. złożone
w toku całego postępowania, ale i zeznania świadków V. M. (1), L. M., M. K., J. G., J. T. oraz umowa kredytowa
i inne dowody z dokumentów, które to Sąd I instancji poddał wnikliwej analizie, czemu dał wyraz w uzasadnieniu
zaskarżonego wyroku.
Wbrew twierdzeniom autora apelacji, logika zdarzeń wprost sprzeciwia się przyjęciu tezy obrońcy, że oskarżony nie
wyczerpał znamion przestępstwa z art. 286 § 1 k.k. Nota bene argumentacja Sądu Okręgowego wykazująca winę
oskarżonego była tak przytłaczająca (por. str. 22-24 uzasadnienia), że nie dziwi fakt, iż autor apelacji w ogóle nie
podjął z nią jakiejkolwiek rzeczowej polemiki. Warto przypomnieć, że oskarżony był studentem ekonomii, a zatem
doskonale wiedział, że warunkiem zaciągnięcia kredytu bankowego jest posiadanie zdolności kredytowej. Tymczasem
w czasie ubiegania się o kredyt, w chwili składania wniosku oskarżony takiej zdolności oczywiście nie posiadał,
skoro nigdzie nie pracował, pozostawał na utrzymaniu rodziców, nie miał żadnego źródła dochodu i był świadomy
tego, że ewentualny kredyt może uzyskać tylko po przedłożeniu dokumentu stwierdzającego nieprawdę (podrobione
zaświadczenie o zatrudnieniu). Wskazują na to nie tylko wyjaśnienia oskarżonego, ale i częściowo zeznania K. A., jak
i I. M.. Oskarżony wiedział, że przedłożone zostanie w banku zaświadczenie o zarobkach stwierdzające nieprawdę,
a zatem miał zamiar wprowadzenia banku w błąd co do swej zdolności kredytowej. Jak słusznie zauważył to już
Sąd I instancji, skoro A. W. nie pracował i nie miał środków finansowych, to nie miał także faktycznej możliwości
spłaty zaciągniętego wysokiego kredytu w kwocie 298.860 zł. Oczywiście chybiony był te argument autora apelacji,
że beneficjentem kredytu byli rodzice oskarżonego i to oni mieli spłacać to zobowiązanie, skoro zupełnie odmienne
treści zawiera umowa kredytu mieszkaniowego (k. 44 i nast.). Nadto zamiar sprawcy przy przestępstwie z art. 286 § 1
k.k. należy badać w chwili czynu, nie zaś po nim. W chwili czynu oskarżony wiedział przecież, że pieniądze z kredytu
mają być przeznaczone na spłatę zobowiązań jego matki, która nie miała żadnych środków finansowych, zaś wcześniej
zgodziła się na zaciągnięcie pożyczki u K. A. na niekorzystnych dla siebie warunkach.
Nota bene autor apelacji twierdząc w skardze odwoławczej, że (…)” A. W. nie był faktycznym beneficjentem kredytu,
a byli nim V. M. (1) i L. M.” mimowolnie sam przyznaje, że bank został wprowadzony w błąd. Warto w tym miejscu
przypomnieć, że zgodnie z orzecznictwem Sądu Najwyższego znamię oszustwa stanowiącego skutek przestępstwa z
art. 286 § 1 k.k. wypełnione zostaje także i wtedy, gdy sprawca działając w sposób opisany w tym przepisie, doprowadza
inną osobę do rozporządzenia mieniem w sposób niekorzystny z punktu widzenia instytucji kredytowej, np. dlatego,
że wskutek wprowadzenia w błąd dochodzi do udzielenia kredytu o większym stopniu ryzyka niż ten, który istnieje w
przekonaniu pokrzywdzonego. Zatem dla oceny, czy rozporządzenie mieniem było niekorzystne, istotne jest jedynie to,
czy w jego wyniku doszło do ogólnego pogorszenia sytuacji majątkowej pokrzywdzonego, w tym m.in. do zmniejszenia
szans na zaspokojenie jego roszczeń w przyszłości (por. wyrok SN z dnia 30.08.2000r., V KKN 267/00, ONKW
2000/9-10/85,, wyrok SN z dnia 28 czerwca 2000r., III KKN 86/98, OSP 2001,z.1, poz. 10 z glosami aprobującymi
J. Satko i J. Wysockiego, uzasadnienie postanowienia SN z dnia 25 lutego 2002r., I KZP 1/02, OSNKW 2002/5-6/35,
wyrok SN z dnia 3 marca 2008r., II KK 297/07, LEX nr 495331, wyrok SA w Lublinie z dnia 18 czerwca 2002r., II AKa
343/01, KZS 2004, z.1, poz. 42, A. Zoll, Kodeks karny, Komentarz, Zakamycze 2006r.). Niekorzystne rozporządzenie
mieniem może także polegać na udzieleniu kredytu lub pożyczki bez zabezpieczenia lub na warunkach określających
zabezpieczenie w sposób mniej korzystny, a więc związany z ryzykiem utraty wypłaconych środków i nieuzyskania
odsetek. Niekorzystnym rozporządzeniem mieniem przy zawarciu mowy kredytowej, nie musi być rzeczywista strata
w sensie materialnym, lecz już sam fakt przyznania kredytu bez odpowiedniego zabezpieczenia, bądź obarczonego
większym ryzykiem banku (por. wyrok SA w Katowicach z dnia 11 lipca 2013r., II AKa 223/13, LEX nr 1349906).
W przedmiotowej sprawie oskarżony bezspornie działał w celu osiągnięcia korzyści majątkowej w postaci pieniędzy
pochodzących z kredytu. Jednocześnie nie ulega wątpliwości, że elementy przedmiotowe oszustwa mieściły się w
świadomości sprawcy i były objęte jego wolą. A. W. wprowadził pokrzywdzony bank, czyli osobę prawną w błąd co do
swojej sytuacji majątkowej (zdolności kredytowej), wiedział o przedłożeniu sfałszowanego uprzednio zaświadczenia o
zatrudnieniu, przez co doprowadził bank do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, poprzez udzielnie mu kredytu,
mimo braku odpowiedniego w ocenie banku zabezpieczenia. (por. wyrok SN z dnia 3 marca 2008r., II KK 297/07,
LEX nr 495331, wyroki SA w Katowicach z dnia 17 sierpnia 2000r, II AKa 168/00, OSA 2001, nr 7-8, poz. 51 i z dnia
25 kwietnia 2013r., II AKa 96/13, LEX nr 1378209). Tym samym, przyjęcie realizacji znamion czynu zabronionego
opisanego w art. 286 § 1 k.k. w zw. z art. 297 § 1 k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k. nie budzi żadnych wątpliwości co do
swej poprawności i zasadności.
Częściowo natomiast należało przyznać skarżącemu rację, w odniesieniu do zarzutu podniesionego w punkcie 2
apelacji – albowiem doszło rzeczywiście do obrazy przepisu prawa materialnego – art. 60 § 3 k.k., tj. przepisu
o charakterze obligatoryjnym. Sąd I instancji generalnie powinien był w uzasadnieniu wyroku, wyjaśnić powody
niezastosowania wobec A. W. nadzwyczajnego złagodzenia z art. 60 § 3 k.k., a to przede wszystkim mając na
uwadze, że w/w oskarżony, chcąc skorzystać z dobrodziejstwa instytucji z art. 60 § 3 k.k., złożył jeszcze w toku
postępowania przygotowawczego, obszerne wyjaśnienia. Intencje, którymi kierował się oskarżony były znane Sądowi
I instancji, zwłaszcza, że zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożył przecież sam obrońca oskarżonego.
Ponadto obrońca A. W. wnosił w mowie końcowej przed Sądem I instancji, o zastosowanie wobec oskarżonego
nadzwyczajnego złagodzenia kary, w oparciu o powołany przepis oraz o odstąpienie od wymierzenia kary (por. 217).
Wobec obligatoryjnego charakteru instytucji uregulowanej w art. 60 § 3 k.k., Sąd I instancji winien nie tylko rozważyć,
podczas narady nad wyrokiem, czy w stosunku do oskarżonego, co do którego złożono wniosek o zastosowanie
nadzwyczajnego złagodzenia w oparciu o przywołany przepis, zachodzą przesłanki nim określone, ale w sytuacji,
gdy dojdzie do wniosku, że warunki te nie zostały spełnione, powinien dać temu wyraz w uzasadnieniu wyroku
(postanowienie SN z dnia 17 stycznia 2013r., II KK 28/12, LEX nr 1252703). Kwestie związane z możliwością
zastosowania wobec oskarżonego nadzwyczajnego złagodzenia kary z art. 60 § 3 k.k., musiały być rozważane podczas
narady nad wyrokiem w przedmiotowej sprawie, choćby z uwagi na rozstrzygnięcia, które zapadły wobec I. M. i M. K..
Być może Sąd I instancji, kierował się treścią orzeczeń dotyczących art. 60 § 1 i 2 k.k., tudzież art. 61 § 1 k.k., w których
zwraca się uwagę na fakultatywny charakter tego przepisu, a wobec tego podkreśla, że obowiązek uzasadniania,
zgodnie z treścią art. 424 § 2 k.p.k. istnieje tylko wówczas, gdy sąd z tego przepisu korzysta przy wymiarze kary,
natomiast nie ma tego obowiązku przy uznaniu, że nie zachodzą przesłanki do nadzwyczajnego złagodzenia kary
(wyrok SN z 7 stycznia 1971 r., IV KR 233/70, OSNPG 1971, Nr 5 poz. 79; wyrok SN z 9 kwietnia 1973 r., IV KR
10/73, OSNPG 1973, Nr 10 poz. 143, uchwała SN z dnia 21 lipca 2005 r., VI KZP 39/74, OSNKW 1975, Nr 6, poz. 70).
Oczywistym jednak jest, że poglądy zawarte w tychże judykatach nie mogły znaleźć zastosowania w przedmiotowej
sprawie, skoro obrońca wskazywał na przypadek obligatoryjnego nadzwyczajnego złagodzenia kary z art. 60 § 3 k.k..
Powyższe uchybienie nie dyskwalifikowało jednak zaskarżonego rozstrzygnięcia na tyle, by wyrok uchylać w całości
i sprawę przekazywać do ponownego rozpoznania, skoro takiego wniosku nie stawiał nawet sam skarżący. W tym
zakresie Sąd odwoławczy uzupełnił zatem tok rozumowania Sądu I instancji i zastosował wobec A. W. nadzwyczajne
złagodzenia kary z art. 60 § 3 k.k. Nie ulega bowiem wątpliwości, że oskarżony składając wyjaśnienia, ujawnił
wobec organów powołanych do ścigania przestępstw, informacje dotyczących osób uczestniczących w popełnieniu
przestępstwa oraz istotne okoliczności jego popełnienia. W uchwale składu 7 sędziów Sądu Najwyższego z dnia 29
października 2004 r. (I KZP 24/2004, OSNKW 2004, Nr 10, poz. 92) jasno stwierdzono, że termin "ujawni"
oznacza przekazanie przez sprawcę organowi powołanemu do ścigania przestępstw określonych treścią przepisu art.
60 § 3 k.k. wiadomości dotychczas temu organowi nieznanych lub takich, które - według wiedzy sprawcy - są temu
organowi nieznane. Nadto oczywistym jest, że instytucja ta mogła znaleźć zastosowanie wyłącznie do "sprawcy
współdziałającego z innymi osobami". W pojęciu współdziałania w przestępstwie o którym mowa w art. 60 § 3 k.k.
mieści się zarówno współsprawstwo, jak i sprawstwo kierownicze i polecające oraz podżeganie i pomocnictwo. Sąd
I instancji w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku wyraźnie wskazał, że czyn ostatecznie przypisany oskarżonemu
został popełniony we współdziałaniu z innymi osobami, na co wskazuje też ujawniony już przez Sąd I instancji
materiał aktowy ze spraw III K 138/13 i III K 317/12 SO w Szczecinie (k. 216v). Nie sposób jednak twierdzić, że
warunek ten nie jest spełniony, gdy jednoznaczne ustalenia w tym przedmiocie zostały przez Sad meriti poczynione,
ale wynikający z nich wniosek nie znalazł swego wyrazu w samym opisie czynu przypisanego oskarżonemu. Skoro
bowiem uzasadnienie wyroku stanowi integralną jego część, to fakt, że przyjęty w orzeczeniu opis przestępstwa nie
oddaje w pełni ustalonych przez sąd istotnych okoliczności przestępnego działania oskarżonego, nie może powodować
negatywnych dlań skutków (por. wyrok SN z dnia 8 marca 2006r., III KK 281/05, LEX nr 181403). W niniejszej
sprawie poczynione w uzasadnieniu zaskarżonego wyroku ustalenia faktyczne, dawały jednoznaczną podstawę do
stwierdzenia, ze oskarżony A. W. współdziałał w popełnieniu przypisanego mu przestępstwa z M. K. i I. M.. Nota bene
warto zauważyć, że na potrzebę nadzwyczajnego złagodzenia kary zwrócił też uwagę w takcie rozprawy odwoławczej
i prokurator. Nie zachodziła wszelako potrzeba uchylania tylko z tego powodu sprawy do ponownego rozpoznania,
skoro uchybienie Sądu I instancji (brak zastosowania obligatoryjnego złagodzenia kary) można było skorygować w
postępowaniu odwoławczym.
Z kolei w przedmiotowej sprawie, wbrew twierdzeniom apelującego, nie doszło do obrazy art. 61 § 1 k.k. z tego
powodu, że ustawa nie zna obecnie żadnego przypadku obligatoryjnego odstąpienia od wymierzenia kary. Aczkolwiek
ustawodawca wyszczególnił jedną możliwość zastosowania odstąpienia od wymiaru kary – sytuację określoną w
art. 60 § 3 k.k. – z przykładowo wskazanymi okolicznościami uzasadniającymi takie postąpienie jak: rola sprawcy
w popełnieniu przestępstwa (podrzędna) oraz jakość udzielonych informacji (przyczynienie się do zapobieżenia
popełnieniu innego przestępstwa – (por. M. Mozgawa, Kodeks karny, Komentarz, LEX 2013), to zdaniem Sądu
Apelacyjnego nie było zasadne stosowanie tego dodatkowego dobrodziejstwa (tj. odstąpienia od wymierzenia kary)
wobec oskarżonego A. W., skoro jego rola w popełnieniu przestępstwa nie była podrzędna, zaś udzielone informacje
nie przyczyniły się do zapobieżenia popełnienia innego przestępstwa.
W konsekwencji zastosowania nadzwyczajnego złagodzenia kary z art. 60 § 3 k.k. w zw. z art. 60 § 6 pkt 3 k.k.,
Sąd Apelacyjny orzekł wobec oskarżonego karę pozbawienia wolności o połowę niższą, w porównaniu z orzeczoną
w zaskarżonym wyroku, tj. 6 miesięcy. W przekonaniu Sądu odwoławczego kara ta jest sprawiedliwa, wyważona,
czyniąca zadość wszystkim dyrektywom wymiaru kary, o których mowa w art. 53 k.k., uwzględniająca należycie
stopień zawinienia i społecznej szkodliwości popełnionego przez A. W. czynu oraz realizuje w wystarczającej mierze
cele kary w zakresie kształtowania świadomości prawnej społeczeństwa, z jednoczesnym uwzględnieniem celów
wychowawczych i zapobiegawczych. W realiach przedmiotowej sprawy kary tej, orzeczonej przecież z warunkowym
zawieszeniem jej wykonania, w żadnej mierze nie można ocenić jako nadmiernie surowej, nie mówiąc już o surowości
rażącej.
Implikacją powyższego stanowiska Sądu odwoławczego było, wobec braku przyczyn z art. 439 i 440 k.p.k., utrzymanie
w mocy zaskarżonego wyroku w pozostałej części.
Z kolei o kosztach procesu za postępowanie odwoławcze Sąd Apelacyjny rozstrzygnął na mocy art. 634 k.p.k. w zw.
art. 627 i art. 628 k.p.k. w zw. z art. 10 ustawy z dnia 23.06.1973r. o opłatach w sprawach karnych uznając, że należy
zasądzić od oskarżonego wydatki za postępowanie odwoławcze i wymierzyć mu jedną opłatę w kwocie 620 zł za obie
instancje, albowiem nie zachodziły okoliczności uzasadniające zwolnienie w/w od tego obowiązku.
Niezależnie od powyższego Sąd Okręgowy winien także mieć na uwadze, że trafniejsze wydaje się zasądzanie w I
instancji od skazanego odrębnie wydatków i kwoty opłat, nie zaś orzekanie łącznie o tych należnościach, jak to miało
miejsce przedmiotowej sprawie. Aczkolwiek każda z tych praktyk jest generalnie zgodna z ustawą (art. 616 § 1 i 2
k.p.k.), to brak oddzielnego oznaczenia zasądzanych kwot (zwłaszcza opłat), powoduje następnie zbędne komplikacje
w postępowaniu odwoławczym oraz wykonawczym.
Kierując się zaprezentowanymi wyżej racjami, Sąd Apelacyjny orzekł, jak w wyroku.