Pobierz PDF - Nasz Swiat

Komentarze

Transkrypt

Pobierz PDF - Nasz Swiat
strona 14
© Blanka
KI
LS
PO
INFO NA WIND.IT
strona 11
KI
DZWON DO POLSKI
ZA 10 CENTÓW ZA MINUTE
Od 9 do 11 sierpnia w Terni
trwały 18° ME Seniorów w
Wyciskaniu Sztangi Leżąc.
Polacy zdobyli tam 5 medali.
LS
CALL YOUR COUNTRY
Chianciano rozsławił w wielkim
świecie czarno-biały film "Osiem i
pół" w reżyserii Federico Felliniego.
Miało to miejsce w 1963 r., gdy
przyznane mu zostały dwa Oscary.
ME Seniorów
w Wyciskaniu
Sztangi Leżąc
PO
Chianciano Terme
w stylu vintage
PORTA I TUOI AMICI IN WIND
DLA CIEBIE
50% ICH DOŁADOWAN
PRZEZ 6 MIESIECY
WWW.WIND.IT/PORTAITUOIAMICI
ROK IX NR 16 (168) 1-15 WRZEŚNIA 2012
ANNO IX N° 16 (168) 1-15 SETTEMBRE 2012
CENA - PREZZO 1.00 EURO
Redakcja: via Eleonora Duse, 53
00197 Roma - Italia
tel. 06 94354513 fax 06 64790280
e-mail: [email protected]
www.naszswiat.net
Tariffa Roc: Poste Italiane S.P.A. - Sped. in Abb. Post. D.L. 353/2003 (cpnv. in L.27/02/2004 n. 46) - art. 1 comma 1 DCB-ROMA
© Sxu.hu
Syndrom Włoch
strona 2
Szerzy Się nowa forma depreSji wśród emigrantek, zwłaSzcza z europy centralnej i wSchodniej
naSz świat
Kryzys
ulega
zagrał na ich
modernizacji sukces
str. 4
str. 9
Vademecum
Życie
w obozowisku Polaków
we Włoszech
to piekło
str. 10
str. I-VIII
naszświat
ŻyCIE WE WłOSZECh
2
Nr 16 / 1-15 września 2012
3
Nr 16 / 1-15 września 2012
naszświat
ŻyCIE WE WłOSZECh
Szerzą się depresje także wśród eurosierot - dzieci osób pracujących za granicą
Chorzy na ciele,
psychice i duszy przez Włochy
Na syndrom Włoch cierpią
przede wszystkim Ukrainki,
Rosjanki, Rumunki,
Mołdawianki i Polki
P
rzez 10 lat zajmowałam
się niesprawną fizycznie
staruszką. Jak większość
badante we Włoszech pracowałam 24 godziny na dobę jako
opiekunka, pielęgniarka, sprzątaczka i kucharka. Wolne miałam tylko niedzielne popołudnie.
Tak wygląda zresztą standardowy etat imigrantki-badante.
Kiedy moja podopieczna zmarła,
postanowiłam wrócić do Polski.
Dzięki pracy we Włoszech udało
mi się spełnić większość marzeń:
posłać obie córki na studia,
wyremontować i urządzić dom,
kupić samochód i zaoszczędzić trochę pieniędzy na czarną godzinę, czyli przewidywany
czas potrzebny na znalezienie
nowej pracy. W ciągu trzech
miesięcy po powrocie schudłam
15 kilo. Miałam non stop „doła”,
nieludzkim wysiłkiem było dla
mnie wykonanie prostych czynności domowych. Płakałam co
noc. Uporczywie wracały mi w
myślach upokorzenia, których
doznałam we Włoszech, pogrzeb
męża, który zapił się na śmierć,
twarze sąsiadów, którzy patrzyli
na mnie z pogardą, bo zostawiłam same nastoletnie córki i
schorowaną matkę, żeby zaopiekować się obcą, zniedołężniałą
kobietą. W piątym miesiącu po
powrocie wylądowałam u psychiatry. Obecnie funkcjonuję
tylko dzięki psychotropom –
opowiada łamiącym się głosem
52-letnia Krystyna (vel Cristina)
pochodząca z niewielkiego miasta na Podkarpaciu.
Nie ma żadnych statystyk,
które mówiłyby, jaki procent
Polek, czy emigrantek w ogóle,
pracujących we Włoszech jako
opiekunki i pomoce domowe
zapada na depresję. Jedno jednak jest pewne: praca 24 godziny
na dobę, wieloletnia rozłąka z
rodziną pozostawiają piętno na
psychice każdej badante.
Syndrom Włoch
Andriy Kiselyov i Anatoliy
Faifrych to dwaj psychiatrzy ze
szpitala w Iwano-Frankiwsku na
Ukrainie. W 2005 roku na ich
oddział trafiły dwie młode kobiety cierpiące na głęboką depresję.
Jedna z nich próbowała popełnić samobójstwo. Obie kobiety
pracowały przez wiele lat jako
opiekunki i pomoce domowe
we Włoszech. Chociaż symptomy takie jak: obniżenie nastroju,
brak apetytu, spadek wagi ciała,
bezsenność i myśli samobójcze,
uznawane są za klasyczne objawy depresji, obaj lekarze uznali, iż profil kliniczny tych dwóch
pacjentek nie mieści się w standardowych opisach. Zauważyli,
że obie pacjentki oprócz klasycznych symptomów depresyjnych
manifestują również silnie zaburzone poczucie własnej tożsamości – nie potrafią określić swojego
miejsca w świecie i w relacjach
międzyludzkich.
Kiselyov i Faifrych uznają,
że patologiczne reakcje behawioralne i emocjonalne leczonych przez nie pacjentek należy
opisać w nowych kategoriach.
Postanawiają nadać odrębną
Płacą utratą zdrowia za to,
że za wszelką ceną chcą być dzielne
Antonina Pieprzyk / fot. arch. prywatne
Wiele polskich emigrantek pracujących we Włoszech cierpi na stany depresyjne. Nie
szukają jednak pomocy psychologicznej. Dlaczego tak się dzieje, tłumaczy Antonina
Pieprzyk, polska psycholożka prowadząca praktykę terapeutyczną w Turynie.
W
mojej pracy kilkukrotnie spotkałam
się z przypadkami
opiekunek z Europy Wschodniej
i Środkowej, które w związku z
wykonywanym zajęciem doświadczały cierpienia psychicznego, a
w pewnym sensie także i fizycznego.
W większości przypadków
kobiety te nawiązywały ze mną
wyłącznie kontakt telefoniczny, chcąc pozostać anonimowe.
Należy tu podkreślić, że rzadko
szukają one otwarcie pomocy
lekarza lub psychologa, będąc
jeszcze we Włoszech. Jest to
związane z tym, że na ogół nie
posiadają umowy o pracę i boją
się rozmawiać z kimkolwiek o
swoich problemach i o warunkach, w jakich pracują. Uważają,
że muszą być „dzielne”, że ich
dzieci, mężowie i bliscy nie mogą
dowiedzieć się o tym, jak bardzo
jest im ciężko. Nie chcą się do
tego przyznać nawet same przed
sobą, bo do tak obciążającej psychicznie pracy, jaką jest całodobowa opieka nad starszymi i
schorowanymi osobami, potrzebna jest niemalże nadludzka siła. I
one tej siły szukają w sobie, uruchamiając cały szereg kosztownych mechanizmów obronnych,
które, w niektórych przypadkach,
wystawiają później rachunek w
postaci załamania nerwowego,
depresji, chorób psychosomatycznych czy też uzależnień.
Istnieje oczywiście cała grupa
osób, które stosunkowo dobrze
radzą sobie z tego rodzaju
napięciem psychicznym, trzeba
jednak pamiętać, że długotrwały stres w sposób nieunikniony
wpływa na nasze zdrowie oraz
samopoczucie.
Antonina Pieprzyk
nazwę tej specyficznej formie
depresji. Decydują się na termin „syndrom Włoch” od nazwy
kraju, w którym kobiety pracowały, ale też kraju, w którym najwięcej w całej Europie zatrudnia
się opiekunek-imigrantek.
Jako pierwszy na fenomen
syndromu Włoch w mediach
zwrócił uwagę włoski dziennikarz
Alessandro Leogrande w artykule opublikowanym w „Fatto
Quotidiano” pod koniec ubiegłego roku.
Eurosieroty
W 2010 roku Mihaela
Ghircoias, psychiatra ze szpitala pediatrycznego w Jassy, w
Rumunii, dokonuje zaskakującej
obserwacji: na tysiąc dzieci leczonych z powodu poważnych zaburzeń psychicznych na jej oddziale
połowa ma matki za granicą (a
dokładniej we Włoszech), dokąd
wyjechały za pracą (zazwyczaj w
charakterze opiekunek). Niektóre
z tych dzieci próbowały nawet
Termin syndrom
Włoch, określający
specyficzny rodzaj
depresji, powstał od
nazwy kraju, w
którym najwięcej w
całej Europie
zatrudnia się w
systemie 24 godziny
na dobę kobietyimigrantki
fot.. Photoexpress
Syndrom Włoch - taką nazwę nosi nowa forma depresji, rozprzestrzeniająca się w Europie. Dotyka kobiety, które
pracowały we włoskich domach jako opiekunki i sprzątaczki.
kunek i pomocy domowych.
popełnić samobójstwo – tłumaczy Ghircoias w wywiadzie udzielonym Alessandro Leogrande.
Leogrande zauważa, że na
syndrom Włoch cierpią przede
wszystkim Ukrainki, Rosjanki,
Rumunki, Mołdawianki i Polki,
to one bowiem najczęściej
zatrudniane są na Półwyspie
Apenińskim w charakterze opie-
Syndrom Włoch dotyka
nie tylko osoby powracające
Choć "syndrom Włoch" przez większość
psychiatrów i psychologów odnosi się do osób
powracających, specjaliści zwracają uwagę
na jego początki pojawiające się jeszcze przed
opuszczeniem miejsca pracy.
Jego powstawanie wiąże się przede wszystkim ze specyfiką tego zajęcia, a więc z silnym
zaangażowaniem emocjonalnym w relację z
podopiecznym (lub wręcz odwrotnie - obronnym izolowaniem uczuć względem tej osoby),
niewystarczającymi możliwościami odreagowania silnego stresu, poczuciem ograniczonej
intymności i brakiem możliwości dowolnego
dysponowania własnym czasem. Niekiedy u osób tych pojawia
się także silne poczucie winy w związku z dobrowolnym oddaleniem się od dzieci, partnera i własnych rodziców, którzy być
może sami potrzebują opieki.
Aby poradzić sobie z natłokiem tych wszystkich przykrych
myśli i uczuć, niektóre osoby widzą konieczność porzucenia
dotychczasowego sposobu postrzegania samych siebie i innych
ludzi. W międzyczasie zdobywają też nowe doświadczenia,
poznają nowych ludzi i odkrywają inne realia. W pewnym sensie
stają się zatem innymi osobami, które wciąż jednak marzą o
powrocie do dawnego, „normalnego życia” w ojczyźnie. Dlatego
właśnie te powroty rzadko kiedy przebiegają bez zakłóceń w sferze relacyjnej czy psychicznej.
A. P.
Registrazione Tribunale di Roma n. 203/2004 del 07.05.2004 I REG ISTRAZ IONE R.O.C. N. 7249/03
EDITORE: Stranieri in Italia S.r.l Via Eleonora Duse, 53 Roma 00197 ITALY | Tel. +39 06.94354501 Fax +39 06.64790280 | Email: [email protected] DIRETORE
RESPONSABILE: Sergio Talamo | DIRETORE EDITORIALE: Federica Gaida | redazione: Danuta Wojtaszczyk, Anna Maria Malczewska
Tel. +39 06.94354513 Fax +39 06.64790280 | Email: [email protected] | PUBLICITÀ: Tel +39 06.943545 05 Fax +39 06.64790280 [email protected]
it | DISTRIBUZIONE ED ABONAMENTI: Tel +39 06.94354507 Email: [email protected] | TIPOGRAFIA: CENTRO STAMPA QUOTIDIANI Spa Via
dell’Industria 52, Erbusco - (BS) 25030, Italy. | Redakcja nie odpowiada za treść publikowanych ogłoszeń |oddano do druku: 30.08.2012 r.
Niniejsze wydanie „Naszego Świata” zostało zrealizowane przy współpracy z Fundacją SEMPER POLONIA i współfinasowane z dotacji Ministerstwa Spraw Zagranicznych
RP w ramach konkursu na realizację zadania „Współpraca z Polonią i Polakami za granicą”.
Depresja zaczyna się jeszcze we Włoszech
Maurizio Vescovi, lekarz z
Parmy, jako jeden z pierwszych
we Włoszech spotkał się w swojej
praktyce lekarskiej z fenomenem
depresji wśród colf i badanti. Na
podstawie badań przeprowadzonych wśród imigrantek zarobkowych pochodzących z krajów
zza żelaznej kurtyny stwierdził,
że 25% z nich cierpi na "syndrom Włoch". Ten alarmujący
fakt zgłosił do Italian Study on
Depression, zespołu badawczego funkcjonującego w ramach
Istituto Mario Negri Sud.
- Opiekunki i pomoce domowe
pracujące we Włoszech to często kobiety wykształcone. Wiele z
nich porzuciło w ojczyźnie pracę
nauczycielek, lekarek, menedże-
Zarobki pomocy
domowych
we Włoszech
to żadne kokosy, ale
emigrantki utrzymują
za nie całą rodzinę
w kraju
rek, pracowników naukowych,
aby podjąć zatrudnienie w zawodach niewymagających wysokich
kwalifikacji, jak choćby w charakterze sprzątaczek. Harują od
świtu do nocy, często w zupełnie
niewolniczych warunkach, aby
utrzymać całą rodzinę w kraju.
Po kilku latach zaczynają czuć
się jak bankomaty, bo ich kontakty z bliskimi sprowadzają się
właściwie do wysyłania paczek
i pieniędzy - tłumaczy Svitlana
Kovalska, prezes Associazione
Donne Ucraine Lavoratrici in
Italia (Stowarzyszenia Ukrainek
Pracujących we Włoszech).
Ratujmy emigrantki i ich
rodziny
Tatiana
Nogailic,
prezes AssoMoldave a Roma
(Stowarzyszenia Mołdawianek w
Rymie), uważa, że masowe wyjazdy do pracy za granicę kobiet z
Europy Centralnej i Wschodniej
nie ustaną w najbliższych latach.
Włochy są krajem ludzi starych –
‹‹
tu opiekunki i pomoce domowe
potrzebne są jak tlen. I chociaż
ich zarobki to żadne kokosy w
zachodnioeuropejskich realiach,
to jednak pozwalają na utrzymanie rodziny w kraju pochodzenia. Jej zdaniem utopią jest
myślenie, iż Rumunki, Ukrainki,
Mołdawianki czy Polki przestaną
przyjeżdżać do Włoch z obawy
przed nabawieniem się chorób
fizycznych i psychicznych. Jej
zdaniem, aby przeciwdziałać pladze depresji, potrzebna jest zmiana sytuacji tych kobiet tu, we
Włoszech, gdzie pracują. Badanti
nie mogą być traktowane jak
maszyny. Każdy prędzej czy później zwariuje, pracując w rytmie
24 godziny na dobę. Dlatego
potrzebna jest skuteczna polityka
integracyjna, która umożliwi tym
kobietom życie godne i normalne
oraz ustrzeże je przed pracą w
niewolniczych warunkach.
Danuta Wojtaszczyk
ŻyCIE WE WłOSZECh
ZAMIAST
WSTęPu
naszświat
4
Nr 16 / 1-15 września 2012
„Nasz Świat” uzyskał grant
na modernizację
Dofinansowanie posłuży na uatrakcyjnienie oferty
informacyjnej pisma oraz jego witryny internetowej.
Nowy, lepszy
(NASZ) świat
utraty tożsamości narodowej
przez migrantów – wyjaśnia.
Danuta Wojtaszczyk
Od lat z Anią Malczewską
(moją redakcyjną drugą połówką) marzyłyśmy o modernizacji wizerunku naszego dwutygodnika oraz jego witryny
internetowej. Dzięki otrzymanej w lipcu, za sprawą warszawskiej Fundacji Semper
Polonia, dotacji z Ministerstwa
Spraw Zagranicznych wreszcie
możemy to pragnienie urzeczywistnić.
Dzięki licznym mailom i
listom, które od Was otrzymujemy, stwierdziłyśmy, że oczekujecie od nas przede wszystkim praktycznych informacji,
pomagających odnaleźć się w
gąszczu włoskiej biurokracji.
Pewne pytania, jak choćby
o to, jak zalegalizować swój
pobyt we Włoszech czy jakie
prawa przysługują tu pracownikom oraz jak założyć własną działalność, wracają jak
bumerang.
Korzystając z faktu, że przez
najbliższych 6 numerów,
możemy zwiększyć objętość
pisma o dodatkowych 8 stron,
postanowiłyśmy zrealizować
specjalną wkładkę zatytułowaną Niezbędnik Emigranta.
Podzieliłyśmy ją na 3 części.
Pierwsza, najgrubsza objętościowo, będzie zawierać przewodniki po najbardziej interesujących wszystkich imigrantów włoskich przepisach.
W kolejnych częściach
Niezbędnika Emigranta
przedstawimy Wam najprężniej, naszym zdaniem, działające polonijne stowarzyszenia i placówki edukacyjne
oraz zapoznamy z fascynującą
historią miejsc we Włoszech, w
których po dziś dzień rdzenni
mieszkańcy z rozrzewnieniem
wspominają polskich bohaterów, którzy zaznaczyli w nich
swoją obecność.
Fajnie jest być Polakiem.
Oczywiście jeszcze fajniej jest
być po prostu dobrym i twórczym człowiekiem bez względu na pochodzenie. W związku jednak z tym, że mało kto
rodzi się na bezludnej wyspie,
to, to jakimi jesteśmy ludźmi,
zawdzięczamy miejscu, w którym wyrastaliśmy. My mamy
to szczęście, iż pochodzimy
z niezwykłego kraju. Kraju,
który wychował wiele wybitnych postaci i pozytywnie
naznaczył bieg historii, rozwój
myśli i sztuki europejskiej.
Czekamy na Wasze
komentarze i
sugestie dotyczące
naszswiat.net. Piszcie
na [email protected]
stranieriinitalia.it
F
undacja
SEMPER
POLONIA od lat prowadząca szereg projektów
pomocowych dla środowisk polonijnych na całym świecie postanowiła w tym roku wyjść naprzeciw
problemom mediów polonijnych,
poprzez udzielenie im wsparcia
merytorycznego i finansowego.
Chęć udziału w programie mogły
zgłosić tytuły prasowe, portale
internetowe, stacje telewizyjne i
rozgłośnie radiowe spoza Europy
Środkowo-Wschodniej.
Po przeanalizowaniu nadesłanych projektów modernizacji przez poszczególne redakcje
Fundacja wyłoniła osiem polonijnych tytułów z Włoch, Niemiec,
Belgii, Wielkiej Brytanii, Australii
i Stanów Zjednoczonych, które
otrzymają dofinansowanie ze
środków Ministerstwa Spraw
Zagranicznych oraz merytorycz-
ne wsparcie ze strony powołanego przez SEMPER POLONIA
zespołu ekspertów.
– Dzisiejsza migracja Polaków,
głównie w celach zarobkowych,
niesie ze sobą ryzyko asymilacji,
jakże często mylonej z integracją,
toteż na mediach polonijnych
spoczywa obecnie szczególna
odpowiedzialność – potwierdza
Danuta Wojtaszczyk, redaktor
naczelna „Naszego Świata”. – Z
jednej strony naszym zadaniem
jest ułatwienie polskim emigrantom możliwie najlepszego życiowego startu w nowym
kraju pobytu poprzez dostarczenie praktycznych informacji, jak
odnaleźć się w gąszczu przepisów prawnych i reguł nowego
społeczeństwa. Z drugiej jednak
strony musimy dbać o podtrzymywanie stałej więzi z Polską,
aby przeciwdziałać fenomenowi
Media polonijne
z problemami
Praktyka redakcyjna należącego do Fundacji SEMPER
POLONIA portalu IUVENUM
POLONIA, który aktualnie
współpracuje na płaszczyźnie
informacyjnej z kilkudziesięcioma polonijnymi tytułami prasowymi i rozgłośniami radiowymi na całym świecie, potwierdza obserwację, że ograniczony
dostęp do zasobów ludzkich i
finansowych ma decydujący
wpływ na działalność mediów
polonijnych i realizowane przez
nie zadania. Właśnie na bazie
tej współpracy zrodził się pomysł
stworzenia projektu pomocowego dla mediów polonijnych. Plan
ten został pozytywnie zaopiniowany przez Ministerstwo Spraw
Zagranicznych, które dofinansuje modernizację podmiotów
wskazanych przez warszawską
Fundację.
– O zakwalifikowaniu „Naszego
Świata” do naszego projektu
zadecydowały: wiodąca pozycja
na rynku prasy polonijnej we
Włoszech, rola, jaką tytuł odgrywa w życiu społeczności polo-
nijnej w tym kraju oraz fakt, iż
nie może on liczyć na dofinansowanie ze środków publicznych
we Włoszech. A to rodzi szereg
problemów, które nie pozwalają
w pełni wykorzystać potencjału gazety – wyjaśnia Grzegorz
Rogowski, koordynator projektu ze strony Fundacji SEMPER
POLONIA.
Kompleksowe wsparcie
– Fundacja zagwarantowała
nam opiekę ze strony wspaniałych ekspertów, dziennikarzy z
imponującym dorobkiem zawodowym w obszarze mediów lokalnych i środowiskowych, także
polonijnych, osób, które, co równie ważne, mają doświadczenie
edukacyjne w obszarze dziennikarstwa. Jesteśmy naprawdę pod
wrażeniem organizacji projektu
i cieszymy się, że nad ulepszeniem naszej oferty informacyjnej
możemy pracować z najlepszymi
polskimi fachowcami. Natomiast
fakt, że projekt został dofinansowany ze środków MSZ to znak,
że polski rząd nie pozostaje obojętny wobec obywateli, którzy z
różnych przyczyn mieszkają poza
Polską – dodaje Wojtaszczyk.
Redakcja
Pismo kształtowane dla i przez czytelników
8 lat na rynku wydawniczym, tysiące egzemplarzy ukazujących się co dwa tygodnie i ponad 50 tysięcy internautów
odwiedzających każdego miesiąca portal, czyli krótki bilans osiągnięć „Naszego Świata”.
W
lutym 2004 roku
ukazuje się pierwszy numer „Naszego
Świata”. Jest to trzynasty tytuł
wydawnictwa Stranieri in Italia,
specjalizującego się w prasie obcojęzycznej i zarazem właściciela
najpopularniejszego we Włoszech
portalu dla imigrantów www.stranieriinitalia.it.
Redakcja gazety od samego początku stara się wychodzić
naprzeciw bieżącym potrzebom
Polaków, którzy z rożnych względów postanowili osiedlić się we
Włoszech, oferując przede wszystkim porady prawne, pomagające odnaleźć się emigrantom na
włoskim rynku pracy i w społeczeństwie. Publikuje relacje z życia
Grupa dziennikarzy Stranieri in Italia w siedzibie wydawnictwa
Polonii włoskiej i informuje o
polonijnych inicjatywach na terenie całych Włoch.
W styczniu 2006 roku kierownictwo pisma obejmują Danuta
Wojtaszczyk i Anna Malczewska.
Są działaczkami polonijnymi,
Ruszyły pracę nad modernizacją
Nieprzypadkowo jako główny cel projektu modernizacji „Naszego Świata” przedstawionym we wniosku
grantowym Fundacji SEMPER POLONIA i MSZ obrano realizację cyklu artykułów o nazwie Niezbędnik
Emigranta, czyli Vademecum Polaków we Włoszech.
Opracowanie w formie 8 stronnicowej wkładki, publikowanej w 6 kolejnych edycjach, będzie przewodnikiem po włoskich
przepisach prawnych oraz po świecie Polonii włoskiej i tematach szczególnie jej bliskich.
Ponadto modernizacja obejmie poszerzenie tytułu o nowe, dodatkowe rubryki tematyczne i uatrakcyjnienie szaty graficznej pisma. Po
wdrożeniu pierwszych zmian w wersji gazetowej ruszą również prace
nad modernizacją strony internetowej, nastawione na ułatwienie
internautom poruszania się w serwisie i wyszukiwania publikacji w tej
liczącej już ponad kilkanaście tysięcy wiadomości bazie.
ale też osobami, które, jak wielu
emigrantów, przeszły kalwarię
biurokratycznych i kulturowych
barier. Nie mają wątpliwości, jaki
powinien być główny cel gazety:
Polacy we Włoszech, zarówno
ci zamieszkali tu na stałe, jak i
przebywający czasowo potrzebują
płaszczyzny spotkania. Uważają,
iż NŚ powinien być tworzony
DLA i PRZY WSPÓŁPRACY Z
CZYTELNIKAMI.
Ich idea zostaje pozytywnie
przyjęta. W październiku pismo
z miesięcznika staje się dwutygodnikiem, nakład diametralnie
wzrasta, czyniąc „Nasz Świat”
najpopularniejszym pismem dla
Polaków we Włoszech.
W 2009 roku ofertę informacyjną gazetowego wydania zaczynają
poszerzać wiadomości publikowane w uruchomionej witrynie internetowej pisma www.naszswiat.
net, odwiedzanej obecnie co miesiąc przez ponad 50 tysięcy internautów.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zajrzyj na www.naszswiat.net
Wiele artykułów publikowanych na łamach „Naszego
Świata” ma swoje dłuższe
odpowiedniki, poszerzone
o dodatkowe informacje,
szczegółowe sprawozdania
i galerię zdjęć.
Ponadto, dzięki codziennej aktualizacji naszej witryny, znajdziecie szereg bieżących wiadomości, które
ze względu na ograniczoną
liczbę stron nie trafiają do
gazetowego wydania.
W artykułach, zwłaszcza
tych, będących poradami
prawnymi,
zamieszczonych na www.naszswiat.
net znajdziecie też linki,
odsyłające bezpośrednio
do stron urzędów i instytucji, na których znajdziecie
ważne adresy i formularze.
▪
10
CENTÓW
ZA MINUTE
CALL YOUR COUNTRY
ABY DZWONIC DO
POLSKI
PORTA I TUOI AMICI IN WIND.
OTRZYMASZ 50% ICH DOŁADOWAN.
DLA TWOICH PRZYJACIÓŁ CZEKAJA SPECJALNE OFERTY
WIĘCEJ INFORMACJI NA TEMAT KOSZTÓW, WARUNKÓW I OGRANICZEŃ, NA STRONIE WIND.IT
CALL YOUR COUNTRY. MIESIĘCZNY KOSZT 1 EURO GRATIS W PROMOCJI PRZEZ PIERWSZY MIESIĄC.
AKTYWACJA KOSZTUJE 9 EURO, GRATIS DLA NOWYCH KLIENTÓW.
OPŁATA ZA POŁĄCZENIE 16 CENTÓW, TARYFIKACJA CO 60 SEKUND.
PORTA I TUOI AMICI IN WIND. BONUS DO 50 € / MIESIĄC. PROMOCJA WAŻNA DO 7 PAŹDZIERNIKA 2012 ROKU.
AKTYWUJ
PASSA A WIND
CALL YOUR COUNTRY
PORTA I TUOI AMICI IN WIND
ODWIEDZ WWW.WIND.IT/PORTAITUOIAMICI
Brak regulacji prawnych
Polskie prawo nie nakłada na
instytucje finansowe obowiązku
powiadamiania spadkobierców
o tym, że posiadają one na kontach środki zgromadzone przez
zmarłych. Nie jest to też w ich
interesie, gdyż im dłużej środki
są na koncie tym dłużej instytucja może nimi obracać i na tym
obrocie zarabiać.
Środki zgromadzone przez
zmarłych na kontach bankowych
jeżeli w ciągu dziesięciu lat nie
zostaną podjęte przez spadkobierców przechodzą na własność
banków. Fundusze emerytalne
przejmują na własność środki
Dzisiaj
przed traceniem
oszczędności
chroni jedynie
jawność życia
rodzinnego.
© photoxpress.com
W
iele osób za życia gromadzi swoje oszczędności na kontach
bankowych i wnosząc składki
do funduszy emerytalnych oraz
towarzystw ubezpieczeniowych.
Ich rodziny często nie wiedzą o
tym fakcie, a gdy się domyślają, że coś takiego mogło mieć
miejsce to niewiedzą, w których
instytucjach pieniędzy tych szukać.
osób zmarłych po trzech latach.
Do 2011 roku zmarło łącznie
144 tys. członków funduszy emerytalnych. Analitycy szacują, że
osoby zmarłe pozostawiły na
kontach fundusz kwotę ponad 2
mld zł, a na kontach bankowych
jest co najmniej dwa razy wyższa. Wielu spadkobierców nie
wie, że składki na kontach funduszy emerytalnych podlegają
dziedziczeniu.
łych trafiają do spadkobierców,
gdyż same docierają do osób
uprawnionych.
Prowadzone są obecnie prace
mające na celu opracowanie
centralnego rejestru bankowego, którym zapisane zostaną
informacje o tym kto i w jakim
banku posiada konto. System
ma służyć między innymi sprawom spadkowym i dochodzenia
należności.
Dlaczego pieniądze
przepadają?
Jeżeli spadkobiercy nie wiedzą, że osoba zmarła posiadała
konto w konkretnym banku i
określonym funduszu emerytalnym mogą nigdy nie odzyskać
należnych im pieniędzy, bo nie
istnieje system, który umożliwiałby sprawdzenie tego rodzaju
danych.
Jedynie towarzystwa ubezpieczeniowe twierdzą, że u nich
środki zgromadzone przez zmar-
Warto mówić rodzinie,
gdzie gromadzimy oszczędności
Dzisiaj przed traceniem
oszczędności chroni jedynie jawność życia rodzinnego. Najbliżsi
powinni przekazać sobie nawzajem informacje: mam konto w
tym banku, wnoszę składki do
tego funduszu emerytalnego i do
tego towarzystwa ubezpieczeniowego. Ta wiedza będzie wam
niezbędna w przypadku mojej
śmierci.
oprac. D.W
Za pracą wyjechało już 2 mln młodych
i wykształconych Polaków
© stock-photos-free
1. 165 tys. rodaków przebywa poza krajem już ponad rok – wynika z ostatniego
Narodowego Spisu Powszechnego przeprowadzonego w Polsce.
W
śród
emigrantów
najliczniejszą grupę
stanowią ludzie w
wieku 20 – 44 lat. Jest ich łącznie 829,3 tys. czyli prawie 71,2%
przebywających zagranicą ponad
12 miesięcy. Kraj opuściło 243,4
tys. osób w wieku 25 – 29 lat, a
w wieku 30 – 34 lata, 232,5 tys.
Wraz z wiekiem maleje liczba
emigrantów, bo w wieku 35 – 39
lat jest ich 150,5 tys., a w wieku
40 – 44 lata 101,9 tys.
Demografowie
zwracają uwagę, że kraje opuściły w
znaczącej mierze osoby dobrze
wykształcone. 22% z nich legitymuje się wyższym wykształceniem, gdy w kraju cenzus ten
posiada niespełna 17% mieszkańców. Wyjechali absolwenci
tych kierunków studiów, po których trudno o pracę w kraju, a
więc specjaliści od zarządzania,
marketingu, socjologii i innych
kierunków humanistycznych.
Nie oznacza to, że zagranicą czekała na nich praca w wyuczonych zawodach. Młodzi ludzie
są kreatywni i zdeterminowani,
szybko się uczą i to otwiera im
drogę do kariery na obczyźnie.
Wśród emigrantów polskich
są zarówno mieszkańcy miast
jak i wsi.
(dw)
Nr 16 / 1-15 września 2012
naszświat
NASZ PORTfEL
Polska powinna być
jak najbliżej
europejskiego centrum
Paszporty dla małych
dzieci na 5 lat
Kilkanaście dni temu
weszła w życie ustawa
wprowadzająca
możliwość wydawania
polskich paszportów
z ważnością do 5 lat
również dla dzieci
poniżej piątego roku
życia
Z
Wydział Konsularny Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Rzymie
uprzejmie informuje, że w dniu 11 sierpnia 2012 r. weszła w życie ustawa z dnia 25 maja br. o zmianie ustawy o dokumentach paszportowych
(Dz. U. z 2012, poz. 798).
W związku z powyższym od dnia 11 sierpnia br. również dzieciom
poniżej 5 roku życia będą wydawane paszporty biometryczne ważne
przez 5 lat od daty wydania.
Jednocześnie informujemy, że warunkiem uzyskania takiego paszportu jest posiadanie przez małoletniego polskiego odpisu aktu urodzenia oraz numeru PESEL.
Szczegółowe informacje dotyczące wydawania dokumnetów paszportowych za pośrednictwem polskiego konsulatu znajduje się na
stronie Ambasady RP w Rzymie www.rzym.polemb.net.
Średnie zarobki
cudzoziemców we Włoszech
Według najnowszych badań Fondazione Leone Moressa cudzoziemiec zatrudniony we Włoszech zarabia średnio 973 euro miesięcznie,
tj. o 316 euro (24,5%) mniej, niż rodowity Włoch.
Dotyczy to również osób z wykształceniem wyższym. A w regionach
południowych, np. w Kalabrii cudzoziemiec zarabia średnio tylko 674
euro miesięcznie. Tymczasem w regionach północno-wschodnich
(Friuli Venezia Giulia, Trentino Alto Adige i Veneto) cudzoziemcy
zarabiają nieco więcej, średnio 1.113 euro na miesiąc.
Natomiast dużo gorsza jest sytuacja kobiet cudzoziemek w całych
Włoszech, które zarabiają średnio zaledwie 790 euro.
Według ekspertów takie różnice wynikają przede wszystkim z tego,
że cudzoziemcy zatrudniani są zwykle na gorszych pozycjach w firmach i zakładach pracy.
Analitycy ostrzegają jednak, że taka sytuacja zdecydowanie nie
sprzyja integracji społeczno-ekonomicznej cudzoziemców mieszkających we Włoszech.
Agnieszka B. Gorzkowska
http://wloskicafe.blogspot.com/
nów rozpoczynają się dyskusje o tym, w jaki sposób
można by wyeliminować
Grecję ze strefy euro lub jak nie
doprowadzając do zupełnego fiaska europejskiego projektu, pozostawić strefę euro wyłącznie w
gronie odpowiedzialnych fiskalnie
krajów. Wariantem alternatywnym
- w rozumieniu wielu - jest dalsze
drukowanie pieniędzy, przy pogłębiającej się recesji i wymuszaniu
na zagrożonych krajach kolejnych
oszczędności.
Czarno-białe prezentowanie
świata jak zwykle jest fałszywe.
Niemniej dziś tak właśnie postrzegana jest alternatywa. Wraz z upływem czasu dylemat ten wręcz się
wyostrza, coraz większy jest sprzeciw wśród społeczeństw Południa
wobec wprowadzanych oszczędności, ale też w krajach Północy rosną
w siłę przeciwnicy finansowania
zagrożonych krajów. Rośnie też
poziom nastrojów antyeuropejskich. Jak na razie jednak w kwestii
utrzymania wartości, jaką jest Unia
Europejska, panuje silny konsensus wśród przywódców Europy.
Ale tak nie musi być wiecznie. Już
niedługo wybory wygrać mogą siły
bardziej sceptyczne w stosunku do
konceptu wiecznego finansowania
krajów biednych przez kraje bogatsze. (…) Tak czy inaczej cały projekt
europejski jest na ostrym wirażu i
seria prostych błędów może doprowadzić do katastrofy tego przedsięwzięcia. Nasuwa się pytanie: Jakie
powinno być stanowisko i postawa
Polski w tych sprawach?
To oczywiście nie od nas będzie
zależało, jaka przyszłość czeka
w najbliższym czasie Grecję,
Hiszpanię czy Włochy. Nie mamy
też wpływu na strategię realizowaną przez EBC. Nie możemy jednak
wyłącznie czekać z boku z założonymi rękami i tylko obserwować przebieg procesu. Nie chodzi o to, aby
zgłaszać własne propozycje rozwiązania problemów w Europie, ale
o to, aby określić strategiczne cele
gospodarcze i polityczne. Z politycznego punktu widzenia Polska
ze swoimi historycznymi doświadczeniami powinna dążyć do tego,
aby być w centrum Europy, wśród
jej decydentów (z uwzględnieniem
wszystkich proporcji). Aby było to
możliwe, nasz kraj będzie musiał
w niedalekiej przyszłości zaangażować się w pełni w projekt europejski. Jednak żeby to zrealizować,
niezbędne będzie przystąpienie do
obszaru wspólnej waluty. I tu pojawia się pytanie ekonomiczne: Czy
nam się to opłaca?
Nie jest to koncept specjalnie
popularny w Polsce, ciężko też
deklarować członkostwo w mechanizmie, który znajduje się w okresie swej największej przebudowy.
Jeśli przebudowa ta się uda i euro
przetrwa, w obecnej lub zawężonej
liczbie uczestników, to do takiego
projektu musimy przystąpić – ma
on bowiem szansę stać się oazą
stabilności i rozwoju.
Brzmi to dzisiaj zapewne zupełnie obco, ale restrukturyzacje przeprowadzane w kryzysie, albo się nie
udają, albo też okazują się uzdrowieńcze. Elastyczny kurs walutowy
zastąpimy wtedy niższymi kosztami transakcyjnymi i większą wiarygodnością. Tak się stanie tylko w
przypadku, kiedy Europa wyjdzie z
kryzysu wzmocniona. Coraz mniej
osób chyba w to wierzy. Ale sceptycyzm liderów opinii nie może deter-
minować naszej strategii wobec
Europy. Nie możemy mieć postawy
zupełnie pasywnej. Powinniśmy się
zaangażować w ratowanie projektu
europejskiego, oczywiście na miarę
naszych możliwości. Uważam, że
w dłuższym okresie, jeśli wspólna
Europa będzie polegać na oddaniu
części zadań wspólnocie, to w polskim interesie leży uczestnictwo w
takim rozwiązaniu. Nie jesteśmy
bowiem wyspą, ani też tak silnym
bytem gospodarczym jak Wielka
Brytania, aby móc pozwolić sobie
na zupełnie oddzielne funkcjonowanie.
Polska jest znacznie bardzie
zależna zarówno gospodarczo, jak
i politycznie od Europy. Nie jesteśmy aż tak silnie zintegrowani z
Niemcami jak Czesi i chyba nigdy
nie będziemy ze względu choćby
na rozmiar naszego kraju i znacznie większy rynek wewnętrzny. Nie
wspominając o zupełnie innym
położeniu geopolitycznym. Dlatego
nasza strategia powinna być w pełni
europejska z możliwością dołączenia do centrum Europy wtedy,
kiedy będzie to możliwe i uzasadnione. Paradoksalnie nowy podział
Europy na Północ i Południe jest
dla nas znacznie lepszy niż podział
na Wschód i Zachód. To trzeba
wykorzystać.
Ryszard Petru*
* Przewodniczący Towarzystwa
Ekonomistów Polskich. Doradca
Ekonomiczny
DemosEuropa.
Pracował jako dyrektor zarządzający kierujący pionem analiz, strategii
i relacji inwestorskich w PKO BP.
W latach 1997 - 2000 był doradcą
Leszka Balcerowicza, Wiceprezesa
Rady Ministrów i Ministra
Finansów.
Zostałeś rodzicem?
Skorzystaj z funduszu pożyczkowego
Emigranci nie zabierają pracy
Włochom
Dane
Unioncamere
(włoski Zreszenie Izb
Handlowych)
zaprzeczają głoszonemu przez
Legię Północną katastrofizmowi: emigranci płacą
za kryzys i nie zabierają pracy Włochom, ale
nadal odgrywają ważną
rolę w ich gospodarce.
- Dlatego właśnie warto
ponownie
rozpatrzyć
ustawę o nadawaniu obywatelstwa, wprowadzając
ius soli (prawo ziemi). Ponadto należy zachęcić imigrantów do brania udziału w wyborach samorządowych
- twierdzi senator Partii Demokratycznej Roberto Di
Giovan Paolo, będący sekretarzem Komisji do Spraw
Europejskich (na zdjęciu).
Według niego zarówno Liga Północna jak i Lud
Wolności traktują emigrantów jako obywateli drugiej
kategorii, narzucając im wiele obowiązków, a oferując
mało praw. - Włochy muszą stać się państwem bardziej
europejskim, także w podejściu do imigracji, zatwierdzając prawo do nabycia obywatelstwa włoskiego dzieci tutaj
urodzonych - przekonuje Di Giovan Paolo.
Fundusz Kredytów dla Noworodków (Fondo di Credito Per i Nuovi Nati) to rodzaj
pomocy finansowej powstałej z inicjatywy włoskiego wydziału polityki rodzinnej
na rzecz rodzin noworodków i dzieci nowo adoptowanych.
Elvio Pasca
tłum. Anna Malczewska
Z
Ze środków Funduszu
mogą korzystać również dzieci cudzoziemców legalnie zamieszkałych we
Włoszech.
W Dekrecie Salva Italia rząd
Montiego rozszerzył warunki
i przedłużył termin ważności
funduszu do 2015 roku, dzięki
czemu rodziny dzieci urodzonych
i adoptowanych w latach 2012,
2013 i 2014 będą mogły jeszcze z
niego skorzystać.
Rodziny w trudnej sytuacji finansowej będą mogły ubiegać się
również o czasowe zawieszenie
pożyczki mieszkaniowej.
Dzięki Funduszowi Kredytów dla
Noworodków, oprócz tzw. bonusów „bebè” leżących w gestii
władz samorządowych poszczególnych regionów, rodzice noworodków i dzieci nowo adoptowanych mogą wystąpić o 5-letnią
pożyczkę bankową w wysokości
do 5 tys. euro na każde dziecko,
spłacaną w dogodnych ratach.
Podanie o pożyczkę można złożyć
w upoważnionych bankach do 30
czerwca następnego roku, licząc
od daty narodzin lub adopcji
dziecka (ważne do 30/06/2015),
info: http://www.fondonuovinati.it.
Agnieszka Gorzkowska
© ssxc.hu
7
Polacy
bronią
się przed
europejską
walutą
58 proc. Polaków uważa, że wprowadzenie euro
byłoby złym rozwiązaniem dla kraju.
22
proc. uważa, że wprowadzenie unijnej waluty nie
miałoby ani dobrego, ani złego wpływu na sytuację w
Polsce. Tylko 12 proc. sądzi, że na wprowadzeniu euro
zyskamy. Polacy obawiają się też utraty narodowej tożsamości,
którą wiążą z funkcjonowaniem obecnej waluty.
Rząd zawiesił plany wprowadzenia euro do czasu wyciągnięcia
wniosków z obecnego kryzysu. Jedynie jeden procent badanych
przez TNS Polska chciałby, by euro zostało wprowadzone w Polsce
w tym roku, dwa procent opowiedziało się za 2013 i 2014 rokiem.
30 proc. respondentów przychylnie wypowiedziało się na temat
wprowadzenia europejskiej waluty w 2015 roku.
Negatywne nastawienie do euro zwiększa się w Polsce sukcesywnie od 2010 roku.
tłum. bz / TPO
Zbliża się termin opłaty IMU
© ssxc.hu
Jeżeli spadkobiercy nie wiedzą, że osoba zmarła posiadała konto w konkretnym banku
i określonym funduszu emerytalnym mogą nigdy nie odzyskać należnych im pieniędzy,
bo nie istnieje system, który umożliwiałby sprawdzenie tego rodzaju danych.
6
© senato.it
Zmarli Polacy pozostawili
miliardy
Nr 16 / 1-15 września 2012
© ssxc.hu
naszświat
ŻyCIE W EuROPIE
Podatek katastralny IMU,
obowiązujący od stycznia tego
roku, można zapłacić w dwóch
albo nawet trzech ratach:
1. płatność w dwóch ratach:
- termin pierwszej raty upłynął 18 czerwca 2012
- termin drugiej raty upływa
17 grudnia 2012
2. płatność w trzech ratach
(opcja preferowana dla pierw-
szego domu):
- termin pierwszej raty upłynął 18 czerwca 2012
- termin drugiej raty upływa 17 września 2012
- termin trzeciej raty upływa 17 grudnia 2012
Podatek od nieruchomości można opłacić, tylko i wyłącznie składając formularz F24 (link: http://www.dossier.net/guida/modelli
/2012-modello-F24-semplificato-modello.pdf) w banku, na poczcie,
biurach Equitalia lub w upoważnionych biurach pośrednictwa
ENTRATEL. Dokładne informacje i pomoc znajdziecie w Centro
Assistenza Fiscale - Caf i Stowarzyszeniu Obrony Praw Konsumentów
- Codacons.
W przypadku tzw. pierwszego domu (prima casa lub abitazione
principale) drugą ratę podatku kalkuluje się w ten sam sposób jak
pierwszą, tzn. 0,4% dochodu katastralnego (rendita catastale) zapisanego w akcie kupna-sprzedaży nieruchomości należy podnieść o
5% i pomnożyć przez współczynnik 160. Dalsze obliczenia oparte na
danych dotyczących daty i miejsca zakupu nieruchomości, także ulgi
na dzieci do 26 lat, itp. można wykonać w kalkulatorze podatkowym
(link: http://www.altroconsumo.it/soldi/imposte-e-tasse/calcola-risparmia/imu-calcola-quanto-devi-pagare).
W przypadku ewentualnych błędnych rozliczeń pierwszej raty IMU
włoski fiskus nie przewiduje żadnych dodatkowych sankcji dla podatnika, a jedynie wyrównanie w ostatniej racie.
Według obliczeń ekspertów około miliona podatników zalega jeszcze z opłatą. Uwaga: brak opłaty składek podatku od nieruchomości
wiąże się z 30-procentową karą finansową.
Natomiast sankcje naliczane w konsekwencji opóźnienia wpłaty
IMU wynoszą 0,2% dziennie (jeśli rata wpłynęła z opóźnieniem do
14 dni), czyli tzw. ravvedimento sprint; 3% miesięcznie + odsetki
za zwłokę - tzw. ravvedimento breve; i 3,75% rocznie + odsetki za
zwłokę (w przypadku rocznego opóźnienia spłaty – tzw. ravvedimento annuale). Wypełniając formularz F24, trzeba wówczas przekreślić
okienko ze skrótem „Ravv.”.
Ponieważ gminy mogą autonomicznie podwyższyć lub obniżyć
podstawową stawkę (aliqota base) w ciągu roku, a także stosować
dodatkowe ulgi podatkowe, drugą ratę przed dokonaniem wpłaty
trzeba skalkulować raz jeszcze od początku.
Według ekspertów Ufficio Studi della Confedilizia wiele urzędów
gminnych, ze względu na brak środków dofinansowania gmin ze
strony państwa, ma zamiar znacznie podwyższyć stawki podatkowe.
Szczególnie odczuwalne obciążenie podatkowe spodziewane jest
w Rzymie, Neapolu, Bolonii, Genui, Wenecji i Perugii, gdzie kwota
może wzrosnąć nawet o 80% w stosunku do pierwszej raty.
Agnieszka B. Gorzkowska
kronika kryminalna
Nr 16 / 1-15 września 2012
Odpowiedzą za strzelanie w lesie
Zabawa dwóch Polaków zakończona aresztem.
23 sierpnia w Ostii miejscowa
policja aresztowała dwóch obywateli polskich, którzy postanowili urządzić sobie „zawody
strzeleckie” – podaje portal
Ostiatv.it.
Około godziny 11.30, zaniepokojeni dochodzącymi z pobliskiego lasu w Castelfusano strzałami mieszkańcy via Mar Rosso,
postanowili wezwać policję.
W przeciągu kilku minut, na
miejsce zdarzenia przyjechał
patrol, który przyłapał bawiących się w nietypowy sposób
mężczyzn. Na widok funkcjo-
Pod poniższe numery
alarmowe można
dzwonić tylko w
sytuacjach losowych,
wymagających nagłej
interwencji konsula
np. wypadki, zgony,
zatrzymania (czynny
poza godzinami
urzędowania).
UWAGA: pod tym
telefonem nie udziela
się zwykłych informacji
z zakresu działania
konsulatu.
Wydział konsularny
Ambasady RP w Rzymie:
+39 335 599 5212
Konsulat Generalny w
Mediolanie:
+39.335.56.85.786
niezbędnikemigranta
Nr 1 / 1- 15 WRZEŚNIA 2012
Niniejsza publikacja została zrealizowana przez redakcję „Naszego Świata” przy współpracy z Fundacją SEMPER POLONIA i współfinasowana z
dotacji Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP w ramach konkursu na realizację zadania „Współpraca z Polonią i Polakami za granicą”
Jan Marcinkowski
Zaginął w maju 2005 r.
Ma 62 lata, 170 cm wzrostu
i szare oczy. Znak szczególny: tatuaż na lewym przedramieniu – twarz kobiety.
Zaginiony prawdopodobnie
przebywał na Sycylii.
Pijani Polacy narozrabiali w ośrodku
wczasowym w Rimini
Troje pijanych turystów z Polski (dwóch mężczyzn i jedna kobieta) zostało
zatrzymanych przez karabinierów za dokonanie aktu wandalizmu w nadmorskim
obiekcie wypoczynkowym w Rimini – podał serwis informacyjny riminitoday.it.
Tadeusz Piasecki
Zaginął w 1992 roku w
Neapolu. Ma 58 lat, 170 cm
wzrostu i niebieskie oczy.
Według doniesień włoskich mediów Polacy, po wieczornej libacji, wpadli na pomył, aby poserfować w
morzu. Wyrwali w tym celu deski ornamentalne, zdobiące ośrodek. Próba „serfowania” jednak nie trwała
długo, gdyż zmorzył ich szybko sen. Deski porzucili na brzegu. Przed zaśnięciem na plaży zdołali jeszcze
zerwać szyld ośrodka. Karabinierzy, wezwani przez ratownika, pracującego w ośrodku znaleźli turystów
śpiących na leżakach przy brzegu. Wandali powierzono pracownikowi i biura podróży, który odprowadził
ich do hotelu. Koszty naprawy wyrządzonych przez nich zniszczeń pokryje ubezpieczalnia. (daw)
Mógł stracić życie na budowie
19 sierpnia na budowie biogazowni, pomiędzy Pieve
d’Olmi i San Daniele, doszło do wypadku, w którym
ucierpiał polski pracownik. Jego stan jest poważny –
podają lokalne media.
20-letni Polak zatrudniony
w polskiej firmie, zajmującej
się budową silosów
do biogazu dla włoskiej spółki Envitec z
Verony, spadł z czterometrowego rusztowania. Upadając na dno
silosu, mężczyzna zranił się ciężko w nogę
wystającymi z ziemi metalowymi
prętami, które wbiły się w jego
KTOKOLWIEK
WIDZIAŁ
Vademecum Polaków we Włoszech
ciało. Stan zdrowia ofiary jest
ciężki, ale nie zagrażający jego
życiu.
Pod uwagę brane
są różne przyczyny
wypadku. Nie wyklucza się, że do tragedii
doszło z powodu złego
samopoczucia, którego
winą mogą być panujące od dłuższego czasu w całych
Włoszech upały. (mam)
Czesław Józef Dul
Zaginął w 1992 roku w
Rzymie. Ma 61 lat, 165 cm
wzrostu i niebieskie oczy.
Zatrzymano hodowcę konopii
indyjskiej
21 sierpnia karabinierzy z Lamezia Terme
aresztowali 29-letniego
Tomasza K., który w
domu uprawiał konopie
indyjską. Jak podaje portal Telereggiocalabria.it,
funkcjonariusze znaleźli na miejscu 7 doniczek
narkotycznych roślin oraz
7 gramów suszu.W chwili
obecnej Polak czeka na
przyspieszony proces.
opr. AM
Nie taka straszna
włoska biurokracja,
jak ja, maluja,
© photoxpress.com
Telefony alarmowe
dla Polaków, którzy
znaleźli się w trudnej
sytuacji
nariuszy jeden z Polaków oddał
strzał w ich stronę, poczym obaj
mężczyźni zaczęli uciekać.
Po kilku metrach, policjantom
udało się zatrzymać jednego z
osobników, przy którym znaleziono nóż. Nieco później stróże prawa namierzyli drugiego z
mężczyzn.
Podczas identyfikacji okazało
się, że obaj Polacy mają na swoim
koncie już kilka przestępstw, a
na jednego został wydany przez
Sąd Apelacyjny w Rzymie nakaz
natychmiastowego aresztowania.
tłum. AM
8
Diana MańkaKuśmierz
Zaginęła w 2006 roku w
Santa-Alesia (Sycylia).
Ma 31 lat, 176 cm wzrostu
i niebieskie oczy. Znak
szczególny: 2 cm blizna na
prawym kolanie.
Legalizacja pobytu we Włoszech
Co zrobić, żeby pracować i studiować
Urzędnicy bywają omylni
Prawa pobytowe
obywateli polskich
Jak odwołać się od decyzji
administracyjnych
Jedynym wymogiem formalnym związanym z pobytem we Włoszech
maksymalnie przez okres do trzech miesięcy jest dopełnienie obowiązku
meldunkowego w ciągu 48 godzin od momentu przyjazdu. Ten, kto pragnie
podjąć pracę zarobkową, studia lub z innych powodów che pozostać tu na
dłużej musi wpisać się do rejestru mieszkańców
Każdy, kto jest niezadowolony z decyzji administracyjnej, może jej treść
kwestionować, odwołując się bezpośrednio do organu, który wydał decyzję,
organu wyższego stopnia lub odwołując się na drodze sądowej w Regionalnym
Sądzie Administracyjnym. Ponadto istnieje możliwość weryfikacji takich
decyzji w trybie nadzwyczajnym
strona II
ponadto w tym numerze:
strona V
W następnym numerze:
Aresztowano Polaka odpowiedzialnego za spowodowanie pożaru
W Sassari na Sardynii, karabinierzy aresztowali 49-letniego
polskiego bezdomnego, podejrzanego o podpalenie 5 tys.
metrów zalesionego terenu.
Do zdarzenia doszło na via Bellini przy mieszczącym się tam Instytucie
Rolnictwa. Wzniecony prawdopodobnie przez Polaka pożar zajął także
szopę, w której zazwyczaj nocowali okoliczni bezdomni. Cały przebieg
zdarzenia nie został jeszcze do końca wyjaśniony. Do tej pory wiadomo,
że mężczyzna został uwięziony przez płomienie. Świadczą o tym oparzania
na ramieniu oraz twarzy. Według karabinierów, jak podaje dziennik La
Nuova Sardegna, „wiele poszlak wskazuje na to, że odpowiedzialnym za
wzniecenie pożaru” jest właśnie podejrzany bezdomny. (mam)
Ktokolwiek widział ww. osoby zaginione lub ma
jakiekolwiek informacje o ich losie proszony jest
o kontakt z ITAKĄ - Centrum Poszukiwań Ludzi
Zaginionych pod całodobowym numerem: +48 22 654 70
70. e-mail: [email protected]
Zdjęcia innych zaginionych: www.zaginieni.pl
Historia Polskiego
Cmentarza Wojskowego
w Casamassima
Prezentacja prężnie
działających polskich
stowarzyszeń w Lombardii
Nekropolia w Casamassima to jeden z
pięciu polskich cmentarzy wojennych
we Włoszech
Przedstawiamy: Związek Polaków
w Mediolanie oraz Polsko-Włoskie Koło
Kulturalne w Lombardii
strona VI
strona 11
Pracować we Włoszech
Pytania i odpowiedzi
Dowiecie się: jakie są podstawowe zasady nawiązania i wygaśnięcia stosunku
pracy, jak założyć własną działalność
gospodarczą, jak naliczane są pensje
we Włoszech oraz gdzie uzyskać pomoc
w przypadku sporu z pracodawcą
Eksperci współpracujący z najpopularniejszym portalem dla imigrantów we
Włoszech www.stranierinitalia.it odpowiedzą na pytania naszych czytelników
dotyczące problemów związanych z
pracą we Włoszech
EDITORE: Stranieri in Italia S.r.l. Via Eleonora Duse, 53 Roma 00197 ITALY Email: [email protected] | DISTRIBUZIONE ED ABONAMENTI:
Email: [email protected] | TIPOGRAFIA: CENTRO STAMPA QUOTIDIANI Spa Via dell’Industria 52, Erbusco - (BS) 25030, Italy
II
III
Nr 16 / 1-15 września 2012
Informacje ogólne dotyczące praw
pobytowych we Włoszech
Diritto di soggiorno permanete,
czyli prawo do stałego pobytu
Obywatelom polskim, podobnie jak wszystkim obywatelom państw należących do Unii Europejskiej, przysługuje prawo do swobodnego
przemieszczania się po wszystkich krajach UE, bez potrzeby posiadania wizy wjazdowej. Jedynym wymogiem jest obowiązek posiadania
przy sobie dokumentu potwierdzającego tożsamość osoby wjeżdżającej (dowód lub paszport).
Pobyt każdego
cudzoziemca we Włoszech
musi zostać zgłoszony
policji w ciągu 48 godzin
od jego przyjazdu.
Pobyt powyżej trzech miesięcy
Obywatel polski zamierzający pozostać
na terenie Republiki Włoskiej przez
ponad 3 miesiące zobowiązany jest
wystąpić o wpis do rejestru mieszkańców
(iscrizione anagrafica) do
urzędu gminy (Ufficio del
Comune) w miejscu swojego pobytu.
Aby uzyskać ww. wpis,
należy spełnić warunki
określone przez prawo
pobytowe.
Pobyt ze względu na
pracę lub prowadzenie
działalności gospodarczej na terenie Włoch
Aby uzyskać ww. wpis
do rejestru mieszkańców
(attestazione di iscrizione anagrafica),
należy przedłożyć dokument potwierdzający legalne zatrudnienie lub prowadzenie zarejestrowanej działalności gospodarczej w Republice Włoskiej.
Pobyt ze względu na naukę
Należy przedłożyć dokumenty potwier-
dzające naukę w zarejestrowanych szkołach lub ośrodkach kształcenia oraz posiadanie środków finansowych (w wysokości określonej przez prawo) na pokrycie
kosztów utrzymania we Włoszech siebie
i swojej najbliższej rodziny, ubezpieczenia zdrowotnego obejmującego ewentualną konieczność leczenia we Włoszech.
Minimalną wymaganą kwotą w 2012
roku jest suma 5.577 euro.
Pobyt turystyczny
Należy przedłożyć dokumenty
poświadczające posiadanie środków
finansowych (w wysokości
określonej przez prawo)
na pokrycie kosztów utrzymania we Włoszech siebie i
swojej najbliższej rodziny,
ubezpieczenia zdrowotnego obejmującego ewentualną konieczność leczenia
we Włoszech. Minimalną
wymaganą kwotą w 2012
roku jest suma 5.577 euro.
Dokumenty stwierdzające posiadanie
wymaganych środków finansowych to
m.in.:
zaświadczenie o pobieraniu emerytury,
roczna deklaracja dochodowa, informacje
o posiadanych papierach wartościowych,
Pobyt we Włoszech z innych
powodów
Warto wiedzieć:
Zgodnie z rozporządzeniem Prezydenta
Republiki nr 445 z dnia 28 grudnia 2000
r. możliwe jest tzw. samozaświadczanie
(autodichiarazione) posiadanych zasobów
materialnych.
W przypadku, kiedy zamierzamy udo-
© photoxpress.com
O
Praca sezonowa
Obywatel polski pragnący pozostać we
Włoszech tylko na czas związany z wykonywaną pracą sezonową, może wpisać się
do rejestru mieszkańców tymczasowych.
By uzyskać zaświadczenie wpisu tymczasowego, pracownik sezonowy powinien
przedstawić:
- ważną umowę o pracę lub deklarację pracodawcy, że zamierza zatrudnić
wnioskodawcę (lettera di assunzione)
lub dokument potwierdzający zgłoszenie
zatrudnienia wysłane do biura pośrednictwa pracy (comunicazione al centro
per l’impiego);
- polski ważny paszport lub dowód osobisty;
- codice fiscale, czyli włoski numer
identyfikacji podatkowej wydany przez
Agenzia delle Entrate;
- podanie o wpis tymczasowy.
Wpis do rejestru mieszkańców tymczasowych wygasa najpóźniej po upływie roku
od daty jego dokonania.
Dokumenty wymagane przy
składaniu podania o attestazione
di soggiorno:
Pracownicy etatowi
(lavoratori diPendenti):
- zaświadczenie o zatrudnieniu z Centro
per l’impiego (comunicazione di assunzione del centro per l'impiego);
- zaświadczenie o zapisaniu się do zakładu ubezpieczeń społecznych (certificato
di iscrizione all'INPS);
- karta przychodów z ostatniego miesiąca
(busta paga recente);
- pokwitowanie uiszczenia składek INPS
(ricevuta di versamento dei contributi
all'INPS);
- umowa o pracę zawierająca numery
identyfikacyjne INPS i INAIL (contratto
di lavoro contenente i numeri identificativi INPS e INAIL).
Pracownicy Prowadzący własną działalwłoszech (lavoratori autonomi):
- zaświadczenie o wpisaniu do Izby
Handlowej (certificato di iscrizione alla
Camera di Commercio);
- zaświadczenie o nadaniu numeru partita IVA przez urząd skarbowy (attestazione di attribuzione della partita IVA da
parte dell'Agenzia delle Entrate);
- w przypadku wykonawców wolnych
zawodów niezbędne jest zaświadczenie
o przynależności do zrzeszenia wykonawców danego zawodu (certificato di
iscrizione al relativo).
ność gosPodarczą we
Obywatel pragnący
pozostać we Włoszech
tylko na czas pracy
sezonowej może wpisać się
do rejestru mieszkańców
tymczasowych.
studenci:
- dokument potwierdzający bycie słuchaczem publicznej lub prywatnej uczelni
(documentazione attestante l'iscrizione
presso un istituto pubblico o privato riconosciuto);
- ubezpieczenie zdrowotnie na co najmniej rok, uwzględniające leczenie na
terytorium całego kraju;
- dokument potwierdzający posiadanie określonej przez prawo minimalnej kwoty, niezbędnej do utrzymania
się we Włoszech, np. wyciąg bankowy
(documentazione dalla quale risulti
disponibilità di risorse economiche sufficienti al soggiorno).
Mascia Salvatore
Danuta Wojtaszczyk
Legalizacja pobytu członków rodziny
Prawo do legalnego pobytu we Włoszech przez okres przekraczający
3 miesiące przysługuje również w szczególnych sytuacjach osobom,
które nie pracują, ani nie studiują we Włoszech.
bywatele krajów należących do
Unii Europejskiej mogą legalnie przebywać na terytorium
Republiki Włoskiej nawet, jeśli nie studiują tu, ani nie pracują, o ile posiadają określoną przez prawo minimalną wysokość
środków finansowych, niezbędną do utrzymania się we Włoszech. Za wystarczającą
kwotę, wskazywaną jako niezbędne minimum, uznaje się równowartość zasiłku
socjalnego (assegno sociale). Stawkę tę
co roku wylicza Istituto Nazionale della
Previdenza Sociale (INPS), czyli zakład
ubezpieczeń społecznych. W 2012 roku
minimalny roczny dochód wynosi 5.577
euro.
Dokumentami potwierdzającymi posiadanie ww. wymaganych zasobów są m.in.
zaświadczenie o pobieraniu emerytury,
roczna deklaracja podatkowa, informacja
o posiadanych papierach wartościowych
oraz środkach zgromadzonych na książeczkach oszczędnościowych i kontach
bankowych.
wyciąg z konta bankowego, książeczki
oszczędnościowe.
kumentować posiadane środki finansowe
poprzez oświadczenie własne, musimy
pamiętać, iż zawarte w nim informacje
muszą być na tyle dokładne, aby umożliwić dokonanie kontroli posiadanych zasobów przez odpowiednie włoskie urzędy.
Obywatele UE pracujący we Włoszech
i to zarówno pracownicy etatowi, jak i
prowadzący własną działalność zachowują
prawo do pobytu we Włoszech przekraczającego 3 miesiące, jeżeli:
- ich aktywność zawodowa została
zatrzymana z powodu choroby lub wypadku;
- obywatel, który po roku pracy we
Włoszech utracił ją nie ze swojej winy lub
któremu po roku wygasła umowa o pracę
i stał się bezrobotnym, oraz taki, który
zarejestrował się w rejonowym centro per
l'impiego (urzędzie dla bezrobotnych);
- obywatel uczęszczający na szkolenia
zawodowe (corsi di formazione professionale).
(ms, dw)
Niniejsze wydanie
„Naszego Świata” zostało
zrealizowane przy
współpracy z Fundacją
SEMPER POLONIA
i współfinasowane z
dotacji Ministerstwa
Spraw Zagranicznych
RP w ramach konkursu
na realizację zadania
„Współpraca z Polonią i
Polakami za granicą”.
Prawo do otrzymania attestazione di soggiorno permanente
przysługuje obywatelom UE, którzy mają udokumentowane 5 lat
pobytu we Włoszech (posiadają
residenza od co najmniej 5 lat).
Prawo to traci się w momencie opuszczenia kraju na okres przekraczający
2 lata.
Warto wiedzieć:
Każdy, kto nabył prawo do stałego pobytu we Włoszech, nie podlega
wymaganiom stawianym imigrantom, którzy po raz pierwszy składają
podanie o attestazione di soggiorno, co oznacza, że mają prawo pobytu bez
względu na ich sytuację zawodową i zdolność finansową.
Szczególne sytuacje, kiedy przysługuje permesso permanente
Artykuł 15 cytowanego wyżej dekretu stanowi, że prawo do stałego pobytu we Włoszech przysługuje także osobie, która przebywa we Włoszech od
mniej niż 5 lat, jeżeli:
- legalnie pracowała we Włoszech (na etacie lub prowadząc własną działalność) i osiągnęła wiek emerytalny;
- jest pracownikiem etatowym, który przeszedł na wcześniejszą emeryturę (pod warunkiem, że mieszka we Włoszech od co najmniej 3 lat i pracował
przez ostatnie 12 miesięcy);
- przebywa legalnie we Włoszech od co najmniej 2 lat i przysługuje jej
renta inwalidzka z powodu wypadku przy pracy lub choroby zawodowej;
- przez 3 lata legalnie pracowała we Włoszech, po czym wyjechała do
pracy do innego kraju UE, przy czym miejscem jej stałego zameldowania
pozostają Włochy.
Andrea De Rossi
oprac .D.W
Jak otrzymać Codice Fiscale?
Obywatel polski, który uzyskał wpis do
rejestru osób zameldowanych, tj. otrzymał
attestazione di soggiorno wydane przez
terytorialne Biuro Ewidencji Ludności
(Ufficio Anagrafe), może również zalegalizować pobyt najbliższych członków swojej
rodziny. Zgodnie z przepisami prawa najbliższymi członkami rodziny są: małżonek
i dzieci do 21 roku życia lub starsze, o ile
pozostają na utrzymaniu rodziców, a także
rodzice i teściowie.
Należy jednak pamiętać, że obywatel
pragnący zarejestrować członków swojej
rodziny musi posiadać określone ustawowo zasoby materialne pozwalające na ich utrzymanie we Włoszech.
Poniżej przedstawiamy minimalne środki finansowe (stawka określona przez
INPS na 2012 rok), które należy udokumentować, aby zalegalizować pobyt rodziny:
• 5.577 euro - wnioskodawca + 1 członek rodziny
• 11.154 euro - wnioskodawca + 2 lub 3 członków rodziny
• 16.731 euro - wnioskodawca + 4 i więcej członków rodziny
Jednym z dokumentów niezbędnych do uzyskania wpisu do rejestru osób
zameldowanych we Włoszech, a także do podjęcia zatrudnienia i uzyskania
dostępu do świadczeń publicznej służby zdrowia jest Codice Fiscale. Jest to jedna z
pierwszych formalności, jakich należy dokonać po przyjeździe do Włoch.
Warto wiedzieć:
Przy wpisie do rejestru osób zameldowanych nie ma znaczenia narodowość
członków rodziny, zatem obywatel Polski może zalegalizować pobyt we Włoszech
członków rodziny, nawet jeśli nie posiadają oni obywatelstwa UE.
M.S. i D.W
Adresy oddziałów Agenzia delle Entrate zlokalizowanych na terytorium całej
Republiki Włoskiej znaleźć można na stronie internetowej www.agenziaentrate.it.
© photoxpress.com
Obowiązek meldunkowy
Pobyt każdego cudzoziemca we Włoszech
musi zostać zgłoszony policji w ciągu 48
godzin od jego przyjazdu. Pobyt osób
zakwaterowanych w ośrodkach turystycznych (hotelach, pensjonatach i na
campingach) zgłasza ich administracja.
W przypadku osób będących gośćmi osób
prywatnych lub wynajmujących mieszkanie obowiązku meldunkowego musi
dopełnić właściciel mieszkania lub osoba
w nim zamieszkała.
Codice Fiscale jest zarazem numerem identyfikacji podatkowej, jak i ewidencyjnym
w spisie ludności.
Kod ten składa się z 16 znaków alfanumerycznych. Pierwsze 15 zawiera informacje
dotyczące imienia, nazwiska, daty i miejsca urodzenia, a 16 znak to litera
kontrolująca, wybrana na zasadzie algorytmu z pierwszych 15 znaków.
Codice Fiscale nadawane jest w urzędach Agenzia delle Entrate, po wypełnieniu
odpowiedniego formularza i okazaniu ważnego dowodu osobistego lub paszportu.
Procedura jest bezpłatna, a numer zostaje nadany automatycznie i od ręki. Do
uzyskania numeru potrzebny jest jedynie paszport lub dowód osobisty.
W przypadku niemowląt przyznanie numeru Codice Fiscale może także nastąpić w
urzędzie miasta (Comune), do którego rodzice powinni zgłosić się (w ciągu 60 dni po
urodzeniu) z aktem urodzenia.
Niespełnienie wymogów pobytowych
W przypadku niespełnienia
przez obywatela polskiego
warunków dotyczących pobytu
we Włoszech terytorialne
Ufficio Anagrafe odmawia jego
rejestracji.
© photoxpress.com
Pobyt do trzech miesięcy
we Włoszech
Obywatel polski zamierzający pozostać
we Włoszech maksymalnie przez okres
do 3 miesięcy nie musi spełniać żadnych
szczególnych formalności, poza spełnieniem obowiązku meldunkowego w ciągu
48 godzin od momentu przyjazdu.
Należy jednak pamiętać, że każdy obywatel jest zobowiązany posiadać dokument
tożsamości: ważny paszport lub dowód
osobisty.
Zasady wydawania attestazione
di soggiorno reguluje dekret: D.Lgs
n. 30 del 2007, a w szczególności
artykuły 14, 15 i 16. Dokument ten
stanowi w praktyce potwierdzenie
legalizacji pobytu we Włoszech na
stałe.
© photoxpress.com
Nr 16 / 1-15 września 2012
Zdarza się, że terytorialne Biuro
Ewidencji Ludności (Ufficio Anagrafe)
odmawia wpisu do rejestru obywatelom,
którzy pragną pozostać we Włoszech na
okres przekraczający 3 miesiące.
Najczęstszym powodem odmowy
jest złożenie niekompletnej dokumentacji potwierdzającej posiadanie prawa
do legalnego pobytu na czas dłuższy
niż kwartał roku. Zdarza się jednak, iż
odmowna decyzja jest wynikiem błędu
urzędnika analizującego wniosek. Od
decyzji odmownej można się odwołać
na drodze postępowania administracyjnego lub sądowego. Szerzej na ten temat
piszemy w artykule na str. V.
Nr 16 / 1-15 września 2012
regionalny sąd Administracyjny - TAr
Oboje z żoną jesteśmy Polkami. Od 2 lat mieszkamy legalnie we Włoszech. Za miesiąc urodzi
nam się dziecko. Czy przez sam fakt urodzenia się na terytorium Republiki Włoskiej stanie się jej
obywatelem?
Każdy, kto jest niezadowolony z decyzji administracyjnej, może jej treść kwestionować, odwołując się bezpośrednio do organu, który
wydał decyzję, organu wyższego stopnia lub odwołując się na drodze sądowej w Regionalnym Sądzie Administracyjnym – Tribunale
Amministrativo Regionale (TAR). Ponadto istnieje możliwość weryfikacji takich decyzji w trybie nadzwyczajnym.
Z
asady nadawania obywatelstwa
włoskiego, podobnie jak polskiego, oparte są przede wszystkim o
prawo krwi. Zasadę prawa ziemi stosuje
się jedynie pomocniczo.
Zatem obywatelami Włoch są osoby,
których przynajmniej jedno z rodziców
posiada włoskie obywatelstwo.
Kwestię nadania obywatelstwa włoskiego cudzoziemcowi reguluje ustawa
z dnia 5 lutego 1992 roku (Legge 5
Febbraio 1992, N. 91/1992). Na jej mocy
obywatelstwo włoskie może być przyznane:
Odpowiedź na odwołanie powinna
nadejść w ciągu 90 dni od daty jego
złożenia, powinna być uzasadniona i
zakomunikowana wszystkim zainteresowanym stronom przez oficjalne zawiadomienie (notifica) lub list polecony
(raccomandata a/r).
- potomkowi obywatela Włoch, tj.
cudzoziemcowi, którego jedno z rodziców (lub też krewny drugiego stopnia
w linii prostej np. dziadek) był w chwili
urodzenia się dziecka obywatelem włoskimi,
- ze względu na zawarcie związku małżeńskiego z obywatelem włoskim,
- w wyniku tzw. naturalizacji osobom,
które od określonego czasu mieszkają
legalnie we Włoszech.
Jeżeli cudzoziemiec urodził się i legalnie przebywał we Włoszech, to na rok
na rok przed ukończeniem 18 roku życia
rezydentem we Włoszech lub po trzech
latach, jeżeli mieszka za granicą. Okres
ten zostaje skrócony o połowę, jeżeli małżonkom urodziły się dzieci lub
zostały przez nich adoptowane. Polacy,
jako obywatele Unii Europejskiej mogą
wystąpić o obywatelstwo włoskie już po
4 latach udokumentowanego, legalnego
pobytu we Włoszech oraz poda warunkiem, że spełniają dodatkowy warunek,
jakim jest osiąganie określonych dochodów poprzez pracę zarobkową. Roczne
dochody muszą przekraczać wartość tzw.
assegno sociale, czyli minimalnej renty
socjalnej. W 2012 roku ta minimalna
wymagana suma wynosi 5.577 euro.
M.S. i D.W.
Włoski dowód osobisty i książeczka zdrowia
© photoxpress.com
Dokument ten jest niezbędny, każdej
osobie, której pobyt we Włoszech jest
związany z pracą zarobkową lub nauką.
uprawprzekra(documento
non
valido
per
espatrio).
Po otrzymaniu wpisu potwierdzającego zameldowanie obywatel polski nabywa także prawo do korzystania z publicznej służby zdrowia.
Aby
otrzymać
książeczkę
zdrowia
(tessera
sanitaria)
oraz
dokonać
wyboru
lekarza
rodzinnego (medico di familia) należy udać się do rejonowej przychodni (ASL).
© photoxpress.com
Jestem żoną Włocha, a mam kłopoty z legalizacją pobytu
Istnieje kilka przepisów prawnych, na
mocy których nikt nie może odmówić
Pani zarejestrowania w spisie mieszkańców, nawet jeśli nie posiada Pani
środków na własne utrzymanie.
Wymogi, które Pani postawiono w urzędzie są niezgodne z włoską
Konstytucją, a konkretnie z art. 3, który
Odwołanie nadzwyczajne do
Prezydenta Republiki
Można je złożyć bez pośrednictwa
adwokata w ciągu 120 dni od daty oficjalnego zawiadomienia (notifica), w
przypadku odpowiedzi negatywnej już
nie można się odwołać do żadnej instancji.
W
pierwszym przypadku można
odwołać się samemu (ricorso
amministrativo), składając
wniosek o ponowne rozpatrzenie, zmianę decyzji lub jej uchylenie. W przypadku odwołania na drodze sądowej
wnioskodawca musi być reprezentowany przez adwokata.
Stosowne pouczenie, gdzie i w jakim
terminie można składać odwołanie,
otrzymuje się na piśmie wraz z decyzją.
Odwołanie w administracyjnym
toku instancji (ricorso amministrativo):
- zwyczajne (ordinario), składane
bezpośrednio do organu, który wydał
decyzję (ricorso in opposizione) lub do
organu wyższego stopnia (ricorso gerarchico);
- nadzwyczajne (straordinario), składane do Prezydenta Republiki.
Motywem odwołania mogą być wady
unieważniające decyzję z mocy prawa
(vizi di legittimità), gdy organ administracyjny nie ma odpowiednich uprawnień do wydania decyzji, lub wady merytoryczne (vizi di merito), gdy decyzja nie
jest adekwatna do zaistniałych faktów.
Po dokonaniu wpisu do rejestru mieszkańców, obywatel polski może otrzymać
włoski dowód osobisty (carta d'identità).
Wydany
dowód
nie
nia
jednak
do
czania granicy Włoch
Odwołanie do organu, który
wydał decyzję (ricorso in opposizione)
Można je składać w sprawach zatrudnienia pracowników państwowych, np.
dotyczących klasyfikacji uczestników
konkursu, kompetencji podwładnych,
przyznawania etatów, itd. Postępowanie
jest jednakowe jak w przypadku odwołania do organu wyższego stopnia (r.
gerarchico).
Kwestię obywatelstwa
włoskiego reguluje
prawo krwi
Kolejne formalności do załatwienia,
aby zamieszkać we Włoszech
Zasady wydawania attestazione di soggiorno reguluje dekret: D.Lgs n. 30 del 2007,
a w szczególności artykuły 14, 15 i 16.
Każdy, kto nabył prawo do stałego pobytu we Włoszech nie podlega wymaganiom
stawianym imigrantom, którzy po raz pierwszy składają podanie o attestazione di
soggiorno, co oznacza, że mają prawo pobytu bez względu na ich sytuację zawodową i
posiadane zasoby materialne.
Z opisanej sytuacji wynika, iż pracownica nie jest w pełni zaznajomiona z obowiązującymi przepisami.
Sugerujemy ponowne udanie się do urzędu i domaganie się umotywowania na
piśmie przyczyn odmowy przyjęcia wniosku lub umówienia spotkania z kierownikiem
ufficio anagrafe, w celu uzyskania bezpośrednich wyjaśnień.
M.S. i D.W.
Jestem żoną Włocha, jednak
kiedy udałam się do urzędu,
aby zarejestrować się spisie
mieszkańców powiedziano
mi, iż jako osoba niepracująca
nie spełniam wymogów, aby
zalegalizować mój pobyt. Czy
to nie jakiś absurd?
Odwołanie od decyzji administracyjnych
może wystąpić o nadanie mu włoskiego
obywatelstwa.
Cudzoziemiec, który zawarł zawiązek
małżeński z obywatelem włoskim może
wystąpić o nadanie mu obywatelstwa
po dwóch latach małżeństwa, jeżeli jest
Nabyłem prawo do stałego pobytu,
ale urzędniczka odrzuciła mój wniosek
Mieszkam legalnie we Włoszech od 7
lat, jednak od roku nie mam stałej pracy.
Udałem się do mojego urzędu gminy z
wnioskiem o wydanie mi attestazione
di soggiorno permanentne, załączając
wymagane dokumenty. Jednak pracownica Biura Ewidencji Ludności nie
przyjęła go, tłumacząc, iż muszę przedłożyć umowę o pracę i zaświadczenie o
wysokości otrzymanej pensji z ostatniego miesiąca, aby otrzymać prawo do
stałego pobytu. Co robić?
Nr 16 / 1-15 września 2012
© sxc.hu
Znajomość języka włoskiego jest praktycznie niezbędna
do podjęcia pracy w Republice
Włoskiej jak i funkcjonowania
i w życiu codziennym.
W większości włoskich miast
organizowane są bezpłatne
kursy języka włoskiego dla
cudzoziemców.
Niektóre z tych szkół oferują także kursy on line. Adresy
szkół dostępne są na stronie
internetowej na rządowym portalu dla integracji migrantów
www.integrazionemigranti.
gov.it
Warty polecenia jest też
kurs języka i kultury włoskiej
o nazwie Dentro Italiano,
zrealizowany przez DIDAEL
S.P.A. przy współpracy z RAI
International.
Objaśnienia
i instrukcje są dostępne w 6
językach: włoskim, angieskim,
francuskim, hiszpańskim, niemieckim i portugalskim. Link:
http://www.italica.rai.it/corso.
php.
V
Czy nasze dziecko otrzyma obywatelstwo
włoskie po urodzeniu się w tym kraju?
© photoxpress.com
BeZ WŁoskIego
AnI rusZ
IV
gwarantuje każdemu obywatelowi
Włoch prawo do stanowienia rodziny,
zatem odmowa wpisania Pani do rejestru narusza podstawowe prawo, jakiem
przysługuje Pani mężowi.
Może Pani dochodzić swoich praw na
drodze administracyjnej i sądowej.
▪
Decyzje administracyjne ostateczne (atti definitivi) i nieostateczne (atti non definitivi)
Odwołanie zwyczajne trzeba złożyć w
ciągu 30 dni od otrzymania oficjalnego
zawiadomienia o decyzji (notifica). Po
tym terminie decyzja jest już ostateczna, tzn. nie można się od niej odwołać w administracyjnym postępowaniu,
ale tylko na drodze sądowej lub w trybie nadzwyczajnym, bezpośrednio do
Prezydenta Republiki.
Do decyzji ostatecznych zaliczają się
także:
- decyzje wydane przez nadrzędny
organ administracji publicznej np. burmistrza lub ministra;
- decyzje wydane przez organy kolegialne np. komisji lekarskich;
- decyzje uznane za ostateczne wg
prawa np. zarządzenia prefekta w sprawie wywłaszczenia;
- decyzje wydane w odpowiedzi na
odwołanie się do organu, który wydał
decyzję (ricorso in opposizione) i do
organu wyższego stopnia (ricorso gerarchico).
Odwołanie do organu wyższego
stopnia (ricorso gerarchico)
To typowe odwołanie zwyczajne od
decyzji nieostatecznych, które trzeba
złożyć osobiście lub wysłać listem poleconym (raccomandata a/r) w ciągu 30
dni od dnia oficjalnego zawiadomienia
o decyzji. Odwołanie należy złożyć do
organu, który wydał decyzję lub organu
wyższego stopnia, np. do Ministerstwa
Spraw Wewnętrznych odwołując się od
decyzji Prefekta (Ministero dell'Interno)
lub do Prefekta odwołując się od decyzji
Kwestora (Questore) czy Urzędu Miasta
(Comune).
W odwołaniu można prosić o wstrzymanie wykonania decyzji administracyjnej, jeśli istnieją ku temu ważne powody.
W odpowiedzi na odwołanie organy
administracji mogą:
- uznać wniosek za nie do przyjęcia (inamissibile), jeśli decyzja zawiera
nieprawidłowości; w przypadku, gdy te
mogą być poprawione, wyznaczony jest
termin do ich poprawy;
- odrzucić wniosek (respingere), jeśli
nie spełni się wymienionych warunków
w podanym terminie lub jeśli wniosek zostanie uznany za bezpodstawny
(infondato);
- przyjąć wniosek, anulując lub zmieniając decyzję lub też przekazując akt do
ponownego rozpatrzenia przez organ I
instancji, który wydał decyzję.
Wniosek można złożyć osobiście,
poprzez zawiadomienie oficjalne (notifica) czy listem poleconym (raccomandata a/r) do organu, który wydał decyzję
lub do kompetentnego w tej sprawie
ministerstwa.
Amministrativo Regionale (TAR)
Od decyzji administracyjnej można
się odwołać w ciągu 60 dni od daty oficjalnego powiadomienia o decyzji (notifica), także wysyłając oficjalne zawiadomienie wszystkim zainteresowanym
stronom, a w ciągu następnych 30 dni
należy złożyć wniosek do sekretariatu
sądu TAR obowiązkowo za pośrednictwem adwokata.
Decyzja sądowa TAR ma podobne
skutki jak odpowiedź na odwołanie do
organu wyższego stopnia (r. gerarchico).
Warto pamiętać, że po
upływie 90 dni,
w przypadku braku
odpowiedzi od organu
rozstrzygającego, wniosek
uznaje się za odrzucony i
można odwoływać się już
tylko na drodze sądowej w
TAR lub złożyć odwołanie
nadzwyczajne do
Prezydenta Republiki. Takie
postępowanie obowiązuje
również w przypadku
odrzucenia wniosku o
odwołanie.
Odwołanie
nadzwyczajne
do
Prezydenta Republiki nie jest możliwe
w przypadkach:
- przekroczeń przepisów drogowych
(trzeba je kierować do sądów najniższej
instancji, tzw. Giudice di pace);
- spraw, które leżą w kompetencji
sądów zwykłych;
- spraw budżetowych leżących w kompetencji sądów specjalnych, np. Corte
dei Conti; spraw podatkowych leżących
w kompetencji Giudice Tributario, itp.
Wyrok sądowy TAR wchodzi w życie z
rygorem natychmiastowej wykonalności,
ale można się od niego odwołać do Rady
Państwa (Consiglio di Stato). Od wyroku drugiej instancji w niektórych przypadkach można jeszcze wnieść apelację
do Sądu Kasacyjnego (Cassazione).
Odwołanie sądowne w Tribunale
opr. Agnieszka Gorzkowska
We Włoszech sądy administracyjne pełnią przede wszystkim
funkcje kontrolne nad prawomocnym charakterem
aktów administracyjnych. Mogą one doprowadzić do ich
unieważnienia. Pierwszą instancją w tym przypadku są Regionalne Sądy
Administracyjne, a drugą instancją działy prawne Rady Państwa, a w
przypadku regionu Sycylia – Rady Sprawiedliwości Administracyjnej.
Sędziowie administracyjni nie są częścią sądownictwa powszechnego i
mają autonomiczny organ samorządowy.
W zakresie kompetencji sędziego administracyjnego leży ocena sytuacji
podmiotu (prawomocnego interesu podmiotu) z wyjątkiem przypadków
wyłączności, kiedy to sędzia administracyjny staje się również sędzią
praw podmiotowych.
W przypadku konfliktu, pozytywnego lub negatywnego, zaistniałego
w sytuacji prawnej między sędziami sądu szczególnego a sędzią sądu
powszechnego, decyzję podejmuje sąd kasacyjny podczas wspólnego
posiedzenia wszystkich działów.
źródło: ec.europa.eu
Nr 16 / 1-15 września 2012
VI
VII
Nr 16 / 1-15 września 2012
Historia jednego z pięciu polskich cmentarzy wojennych we Włoszech
Wspomnienie o Polskim Cmentarzu
Wojskowym w Casamassima
Mogiły
pochowanych
w Camassima
polskich
żołnierzy.
Fotografia
archiwalna
ze zbiorów
autora.
Przed 68. laty w niewielkim miasteczku Casamassima pod Bari w regionie Apulia nad Adriatykiem utworzono 1. Szpital Wojenny
(następnie przemianowany na 5. Szpital Wojenny), który szybko rozrósł się do rangi największego kompleksu sanitarnego dla żołnierzy
2. Korpusu Polskiego walczących w kampanii 1943-1945 r. na terenie Półwyspu Apenińskiego. Funkcję szpitalną prowadził ten zespół
obiektów także po zakończeniu wojny, aż do momentu przetransportowania oddziałów Korpusu do Wielkiej Brytanii w 1946 r., a jego
specyficzne przeznaczenie poddało konieczność wzniesienia cmentarza dla umierających żołnierzy w najbliższej okolicy miasteczka.
Ołtarz Polskiego
Cmentarza
Wojskowego
w Casamassima
Fotografia
archiwalna
ze zbiorów
autora.
P
rzed 68. laty w niewielkim
miasteczku Casamassima
pod Bari w regionie Apulia
nad Adriatykiem utworzono
1. Szpital Wojenny (następnie przemianowany na 5. Szpital Wojenny), który
szybko rozrósł się do rangi największego
kompleksu sanitarnego dla żołnierzy 2.
Korpusu Polskiego walczących w kampanii 1943-1945 r. na terenie Półwyspu
Apenińskiego. Funkcję szpitalną prowadził ten zespół obiektów także po zakończeniu wojny, aż do momentu przetransportowania oddziałów Korpusu do
Wielkiej Brytanii w 1946 r., a jego specyficzne przeznaczenie poddało konieczność wzniesienia cmentarza dla umierających żołnierzy w najbliższej okolicy
miasteczka.
komplekS Szpitalny
Pierwotną bazę szpitalną, w której
pracowało wielu wysokiej klasy lekarzy-specjalistów, sióstr i ochotniczek z
Pomocniczej Służby Kobiet (w szczytowym okresie blisko 270 osób personelu
żeńskiego) utworzono 4 maja 1944 roku,
tuż przed rozpoczęciem polskiego natarcia w bitwie o Monte Cassino. To właśnie
tutaj, do Casamassima spływały główne
transporty ciężko ranionych w masywie
Monte Cassino żołnierzy polskich, a w
późniejszym okresie również z kampanii
adriatyckiej. W obu przypadkach, a w
szczególności bitwy o Monte Cassino,
duże odległości od pola walki i niska
przepustowość włoskich dróg wymu-
siły zorganizowanie bezpośredniego i
uprzywilejowanego połączenia z przyfrontowych CCS – ów transportem kołowym (sanitarki) oraz w wyodrębnionych
przypadkach także połączenia lotniczego
(samoloty sanitarne) z lotniskiem w
Gioia del Colle umiejscowionym przy
trasie z Bari do Tarentu. Z tego właśnie
lotniska ranionych żołnierzy rozdzielano do szpitali w Casamassima oraz
Palagiano ( 2. Szpital Wojenny ) nad
Morzem Jońskim.
Przepustowość wojskowego szpitala
w Casamassima sięgała aż 1200 łóżek,
a w szczytowych okresach prowadzenia
działań wojennych na terenie Włoch
przyjmowano i leczono miesięcznie do
2 tysięcy rannych i chorych żołnierzy.
Pośród nazwisk lekarzy pracujących w
Casamassima warto wspomnieć choć-
To właśnie tutaj, do
Casamassima spływały
główne transporty ciężko
ranionych w masywie
Monte Cassino żołnierzy
polskich, a w późniejszym
okresie również z
kampanii adriatyckiej.
Pośrodku radiooperator st. szer. Michał Socha raniony w Loreto w czasie
nocnego nalotu z 6 na 7 lipca 1944 r. / Fot.archiwalna ze zbiorów autora
by dr. Jerzego Kanarka, dr. Adama
Gołębiowskiego, dr Irenę Kocowicz, dr.
Kryńskiego i dr. Pajesa oraz w szczególności dr. płk. Tadeusza Sokołowskiego,
który po wojnie powrócił do Polski,
gdzie w Szczecinie kontynuował swoją
pracę zawodową w klinice akademickiej.
Warto również przypomnieć, że polscy
lekarze objęli nadobowiązkowo opieką
medyczną miejscową ludność cywilną
zyskując w miasteczku Casamassima i
jego okolicach wyrazy wdzięczności i
pamięci mieszkańców sięgające naszych
czasów. Wielu starszych mieszkańców
tych stron zawdzięcza poświeceniu
polskich lekarzy życie, a pomoc żywnościowa udzielana przez stacjonujące
pododdziały Korpusu gen. Władysława
Andersa pozwalała wielokrotnie cywilnej
ludności przetrwać najtrudniejsze czasy
ograniczeń i reglamentacji wojennych.
Wyjątkowym i symbolicznym miejscem, stanowiącym jednocześnie wieczny zapis wydarzeń sprzed blisko 70-ciu
Casamassima. Na pozostałych cmentarzach 2. Korpusu Polskiego we Włoszech
w Bolonii, Loreto i na Monte Cassino
zastosowano natomiast jako główny
budulec trawertyn, co pozwala określić,
iż obiekt w Casamassima ma charakter
wyjątkowy i wyróżniający pod względem
zastosowanego materiału. Pierwotnie,
na nowo powstałym cmentarzu w
Casamassima wszystkie elementy z tufo
zostały pomalowane w celach dekoracyjnych i ochronnych białą farbą, co
potwierdzają archiwalne fotografie (fot.
ze zbioru autora).
inSkrypcje
Projekt
Polskiego
Cmentarza
Wojskowego w Casamassima oparty
został o formę prostokąta przedzielającego kwatery alejami w kształcie krzyża. Centralnym miejscem cmentarza
jest ołtarz z wizerunkiem Matki Bożej
Miłosierdzia z Ostrej Bramy w Wilnie oraz
Odwiedzający
poległych
Kolegów.
Fotografia
archiwalna
ze zbiorów
autora
lat pozostał w Casamassima Polski
Cmentarz Wojskowy, na którym spoczywają polegli i zmarli żołnierze 2.
Korpusu gen. W. Andersa. Cmentarz
w Casamassima był pierwszym stałym
obiektem (w maju 1944 roku utworzono
poza tym na najbliższym zapleczu frontu przy Monte Cassino dwa cmentarze
prowizoryczne – w Acquafondata z przeznaczeniem dla oddziałów 5. Kresowej
Dywizji Piechoty i w San Vittore del Lazio
dla 3. Dywizji Strzelców Karpackich)
wzniesionym przez saperów 2. Korpusu
Polskiego i przeznaczonym do tradycyjnego pochówku zmarłych. Trudności
techniczne i organizacyjne wynikały z
tego, że prawie cały region Apulii stanowi geologicznie platformę zbudowaną z twardych wapieni. W związku z
czym, trudno było wybrać odpowiednią
lokalizację pod powstający cmentarz.
Ostatecznie w pobliżu miasteczka znaleziono jednak miejsce, gdzie wapienie pokrywają tzw. tufy (znane pod
włoską nazwą geologiczną jako Tufi
delle Morge), czyli piaskowce wapienne okruchowe, poddające się relatywnie łatwej eksploatacji i obróbce kamieniarskiej. Tufo użyto równocześnie jako
podstawowy materiał do wzniesienia
miejsca pochówku naszych żołnierzy w
Aleja prowadząca od bramy do
ołtarza
Fot. autor, 2.11.2009 r.
umieszczoną poniżej tablicą z napisem –
NE VI IUS OPPRIMATUR FORTITER
ET NOBILITIER CECIDERUNT ( NIE
SIŁĄ PRAWA ZŁAMANI, MĘŻNIE I
SZLACHETNIE ZGINĘLI). Wcześniejszy
napis na tablicy umieszczonej w tym
miejscu brzmiał – UMARLI DLA IDEI,
ABY NA ŚWIECIE SIŁA NIE RZĄDZIŁA
NAD PRAWEM (fot. archiw. ze zbioru
autora).
Kolejnym miejscem scalającym
przeznaczenie i formułę tego cmentarza jest jego brama główna z oznakami 2. Korpusu Polskiego, datami 1943
-1946 oraz napisem powyżej - BONUM
CERTAMEN
CERTAVI
FIDEM
CONSERVAVI – IDEO REPOSITA EST
MIHI CORONA IUSTITIAE, który jest
bezpośrednim cytatem z drugiego listu
św. Pawła do Tymoteusza – „Dobry bój
stoczyłem, wiarę zachowałem, a teraz
oczekuje mnie wieniec sprawiedliwości”
(2Tm; 4, 7-8) . Przedstawiony bieg myśli
wart jest tutaj krótkiego rozwinięcia i
wyjaśnienia, gdyż mówi o strzeżeniu
i wykonaniu powierzonego zadania na
wzór dobrego żołnierza, walczącego z
szerzącym się złem, ludzką przewrotnością i herezją.
Na cmentarzu w Casamassima, pośród
ponad 400 mogił, w jednej z kwater spoczywał zmarły z końcem sierpnia 1946 r.
słynny komendant obrony Westerplatte
mjr Henryk Sucharski, który po zakończeniu wojny został mianowany dowódcą 6.batalionu 3. Dywizji Strzelców
Karpackich. W 1971 roku szczątki
dowódcy ekshumowano i przeniesiono
do Polski, składając urnę z prochami na
Westerplatte. W pozostałych 421 mogiłach (liczba określona na podstawie
ogólnego planu cmentarza, w innych
źródłach podawane są również liczby
430/431, np. w „Przewodniku po polskich
cmentarzach wojennych we Włoszech”
autorstwa Adama Studzińskiego, z czego
liczba 427 nazwisk żołnierzy faktycznie w spisie) spoczęli uczestnicy walk
Okolicznościowe wieńce pamiątkowe złożone przed ołtarzem Polskiego
Cmentarza Wojskowego w Casamassima (fot. autor 2.11.2009 r. )
W następnym numerze:
Bój o Pizzo Corno
Warta honorowa przy zmarłym
majorze H. Sucharskim.
Nola (okolice Neapolu), 31
sierpnia 1946 r. / fot. archiw.
ze zbiorów autora.
Opis natarcia Pułku
Ułanów Karpackich
i 15. Pułku Ułanów
Poznańskich w czasie bitwy
o Monte Cassino
na stanowiska łączące
Linię Gustawa
z Ryglem Sengera.
nad rzeką Sangro, ranieni pod Monte
Cassino i w kampanii adriatyckiej, zmarli w szpitalach w Bari i Neapolu, polegli
w pobliżu bazy 1586. Eskadry do Zadań
Specjalnych w Brindisi lotnicy oraz żołnierze, zmarli w tym rejonie po zakończeniu walk we Włoszech. Trzeba przy
tym pamiętać, iż region Apulii stanowił
na Półwyspie Apenińskim bardzo ważny
rejon lokalizacji oddziałów wchodzących
w skład Bazy 2. Korpusu Polskiego ( w
tym szkół wojskowych i innych, kształcących ogólnie i zawodowo polskich żołnierzy i naszą młodzież cywilną).
pamięć
Corocznie, w Dzień Zaduszny 2 listopada na Polskim Cmentarzu Wojskowym
w Casamassima odbywa się uroczysta
Msza św. z udziałem polskiego przedstawicielstwa dyplomatycznego we
Włoszech, reprezentantów władz pro-
Pierwszy transport
nadjechał dopiero późnym
popołudniem. Wolno,
ostrożnie podchodziły
pod bramę samochody
sanitarne. Nigdy ich tyle
nie widziano.
W prostej perspektywie
szosy zatraciły się
w kolumnie odstępy,
rząd samochodów szarzał
jak długi wąż, długą smugą
jaskrawiły się czerwone
krzyże na burtach.
Olgierd Terlecki,
"Polskie drogi"
Brama
Cmentarza
Wojennego w
Casamassima
Fot. autor,
2.11.2011 r.
wincji i lokalnych, delegacji włoskiej
armii wraz z kompanią honorową 7.
Pułku Bersalierów z Bari, Polonii oraz
licznej rzeszy pielgrzymów. Ceremonia
na cmentarzu wojennym połączona jest
także od sześciu lat z odsłanianiem w
godzinach popołudniowych kolejnych
edycji wystawy fotograficznej i pamiątek
z czasów wojny „ La Puglia dei Polacchi
dal 1944 al 1946 ” organizowanej dzięki poświęceniu i zaangażowaniu trójki miejscowych pasjonatów – naszej
rodaczki Żanety Nawrot, Gianluca
Vernole i Stefania Castellano. Patronat
nad podjętą inicjatywą sprawują władze lokalne, Ambasada RP w Rzymie
i Uniwersytet w Bari, współpracujący
od 2009 r. z Pomorską Akademią
Medyczną, w której w okresie powojennym podjął się kontynuacji pracy zawodowej dr płk Tadeusz Sokołowski.
Tegoroczne uroczystości rocznicowe
w Casamassima ( 02.11.2012 r. ) zbiegną się z zawarciem umowy braterstwa
miast Jelcza – Laskowic z Casamassima,
której jednym z filarów podejmowanej współpracy stanie się podtrzymanie pamięci o łączącej nasze narody
wspólnej historii. W dalszej perspektywie, dzięki inicjatywie Ż. Nawrot i K.
Piotrowskiego, planuje się utworzenie
w obu miastach izb muzealnych, w których prezentowane będą pamiątki po
żołnierzach 2. Korpusu Polskiego, w tym
także podniesione z pola bitwy o Monte
Cassino i pozostałe po polskim szpitalu
wojennym w Casamassima.
Ostatnich żyjących żołnierzy gen.
Andersa pozostało niewielu, a przekaz,
który pozostawili dla nas i następnych
pokoleń jest wielki. Naszym obowiązkiem staje się, aby zapis ten był wiecznie
żywy.
Krzysztof Piotrowski
Chcesz wiedzieć więcej?
Zajrzyj na www.naszswiat.net
W witrynie internetowej pisma, w zakładce Magazyn/Monte Cassino,
znajdziecie niniejszy artykuł, wzbogacony o galerię, dodatkowych
i ciekawych, zarówno archiwalnych, jaki współczesnych fotografii
związanych z historią szpitala i Cmentarza Wojskowego w Casamassima
oraz wszystkie artykuły Krzysztofa Piotrowskiego opublikowane
dotychczas na łamach „Naszego Świata”.
Nr 16 / 1-15 września 2012
VIII
Chcą łączyć wszystkich Polaków
mieszkających w Mediolanie i okolicach
Nieważne jest dla nich, czy ktoś przybył do Włoch 30 lat, czy zaledwie kilka miesięcy temu. Uważają, że wszyscy Polacy, a także
obcokrajowcy - miłośnicy Polski - mogą sporo zyskać, spotykając się i działając w ramach jednego stowarzyszenia. Robią wiele, aby
przeciwdziałać podziałowi na „starą” i „nową” Polonię. I świetnie im to wychodzi.
O
d samego początku działalności
Związku Polaków w Mediolanie
(ZPwM) stawialiśmy sobie za cel
integrację Polaków mieszkających w stolicy Lombardii i jej okolicach. W momencie
powstania naszej organizacji (w 1996 roku)
należały do niej głównie osoby przybyłe
na półwysep w latach osiemdziesiątych
ub. wieku z przyczyn politycznych oraz
Polki, które poślubiły Włochów - wyjaśnia
Jadwiga Chabros, która od lutego br. pełni
funkcję prezesa ZPwM.
Po wejściu Polski do Unii Europejskiej
do Lombardii przybyło wielu młodych
ludzi - emigrantów zarobkowych oraz
osób, które korzystając z otwarcia granic,
zapragnęło wzbogacić swoje CV zawodowe o studia i szkolenia odbyte za granicą.
Wielu Polaków po znalezieniu tu zatrudnienia ściągnęło do siebie całe rodziny.
Polonia mediolańska rozrosła się i zmienił
się jej charakter. Emigranci przyjeżdżający do Włoch w ostatnich latach mieli
odmienne problemy od tych, z jakimi
borykali się Polacy przybyli tu 30, 20
czy 15 lat temu. Właśnie wtedy, w połowie pierwszego dziesięciolecia XXI wieku,
zaczęto mówić o podziale na „starą” i
„młodą” Polonię oraz o tym, że dwie grupy
migrantów nie potrafią znaleźć wspólnego
języka. Związek Polaków w Mediolanie
czy o powodzeniu naszego pomysłu na
integrację. Odmłodniały władze naszego
stowarzyszenia, zatem i cała organizacja
– mówi z entuzjazmem prezes Jadwiga
Chabros - i dodaje, że najmłodsi członkowie Zarządu mają zapewnione oparcie
poprzez doświadczenie długoletnich członkiń Zarządu jak Joanny Heyman Salvadé,
Ewy Strumpf Masini i Zyty Wysockiej.
Związek Polaków w Mediolanie należy
do jednej z najprężniej działających organizacji polonijnych na północy Włoch.
W ciągu 16 lat działalności zorganizował
imponującą liczbę imprez promujących
polską kulturę, język i tradycję. Z uznaniem o ich działalności wypowiadają się
władze Mediolanu i regionu Lombardii.
ZPwM dba o najmłodsze pokolenie
Polaków poprzez współpracę i propagowanie działalności Filii Szkoły Polskiej w
Mediolanie. - Od lat wspólnie z uczęszczającymi do niej dziećmi organizujemy Spotkania Opłatkowe z występem
uczniów w przedstawieniu jasełkowym.
Najmłodsi Polacy są również honorowymi gośćmi Wiosennych Spotkań Polonii
Mediolańskiej i dla nich zawsze przygotowywane są atrakcyjne zabawy i konkursy. Dzięki Zycie Wysockiej, artystce
będącej członkinią Zarządu, od samego
początku Związek Polaków w Mediolanie
postanowił jednak nie poddawać się temu
podziałowi.
- Stawiamy sobie za cel integrację
wszystkich Polaków zamieszkałych w
Lombardii. Działając wspólnie, w czynie
społecznym, od lat promujemy polską kulturę i język wśród Włochów, a zapraszając
ich na spotkania związane z tradycyjnymi
obchodami polskich świąt i rocznic, zachęcamy ich do odwiedzenia naszego kraju –
wyjaśnia prezes Jadwiga Chabros. – Teraz
wraz z licznym przybyciem do Włoch młodych, ambitnych i pracowitych rodaków
dodatkowo możemy pochwalić się Polską
jako krajem nowoczesnym, prężnie rozwijanym się i kształcącym świetnych fachowców - dodaje Anna Kluska, wiceprezes
ZPwM, która wraz z Anną Maciąg, skarbnikiem i obecnie koordynatorem Grupy z
ramienia Zarządu, szczególnie cieszy się z
sukcesu nowej inicjatywy Związku, jaką są
spotkania Grupy Młodych.
- Pierwszy taki aperitif dla młodych
zorganizowaliśmy ponad 3 lata temu
zapraszając Polaków i włoskich przyjaciół.
Przy czym pragnę podkreślić, że nikt nie
musi zapisywać się do naszego Związku,
aby brać w nich udział - wyjaśnia Anna
Kluska, pomysłodawczyni spotkań.
- Cieszy nas fakt, iż grupa ta, która
początkowo tylko przyglądała się naszej
działalności, dzisiaj chętnie się w nią włącza. Na początku br. w skład nowych
władz Związku weszły cztery osoby z
Grupy Młodych, co dodatkowo świad-
realizuje szereg projektów nastawionych
na promocję twórczości polskich artystów
z Mediolanu i okolic. – Zyta jest wspaniałym koordynatorem polskich artystów
należących do naszego Związku. Dzięki
jej pracy i podejmowanym inicjatywom
nasza organizacja może poszczycić się
zorganizowaniem wielu interesujących
wystaw – tłumaczy prezes ZPwM.
W najbliższym czasie Związek Polaków
w Mediolanie planuje otworzyć polską
bibliotekę i czytelnię. - Po latach pobytu za granicą, w sytuacji, kiedy ma się
jedynie sporadyczny kontakt z polską
prasą i literaturą, zaczyna się „kaleczyć”
ojczystą mowę. Dlatego uważamy, że taka
biblioteka i czytelnia są bardzo potrzebne.
Poza tym będzie to doskonała okazja do
dodatkowych spotkań z rodakami, zawierania nowych znajomości. A wiadomo,
trzymając się razem, mamy możliwość
pozytywnie zaznaczyć się naszą obecnością w regionie, podtrzymywać więzi
przyjaźni pomiędzy Polską i Włochami.
Warto jednak zaznaczyć, że nie tworzymy
grupy zamkniętej, lecz skupiamy rodaków
dumnych z własnej historii i potrafiącym
zarażać miłością do naszych tradycji –
przekonuje prezes Jadwiga Chabros.
Danuta Wojtaszczyk
Zapraszamy do odwiedzenia strony internetowej Związku Polaków w
Mediolanie http://www.polonia-milano.org.
Polsko-Włoskie Koło Kulturalne w Lombardii
Z
Zgodnie ze statutem Koło jest
organizacją apolityczną, o charakterze kulturalnym i non
profit. Głównymi zadaniami stowarzyszenia są: promocja wiedzy o Polsce z
całym jej bogactwem historycznym i
kulturowym, tradycjami oraz wielowiekową wymianą z Włochami, ukazanie
współczesnej Polski jako nowoczesnego
państwa i członka Unii Europejskiej,
stanowienie punktu odniesienia dla
Polaków mieszkających w Lombardii.
Oprócz tego, ważnym celem Koła jest,
jak wyjaśniono w statucie, „udokumentowanie i utrzymanie pamięci historycznej dotyczącej obecności Polaków na
terytorium Lombardii”.
Członkami Koła są Włosi, przyjaciele
Polski, oraz Polacy mieszkający w regionie Lombardia, którzy wspólną pracą
wzmacniają istniejące już związki między narodem włoskim i polskim, ugruntowując tradycje historyczne i duchowe
obu państw w szerszym kontekście Unii
Europejskiej.
Stowarzyszenie pod czujnym okiem
prezes Barbary Głuskiej Trezzani promuje imprezy publiczne, konferencje
naukowe, przedstawienia, koncerty i
wystawy oraz liczne spotkania ukazujące polskie zwyczaje i tradycje. Ściśle
też współpracuje z władzami miast oraz
instytucjami kulturalnymi znajdującymi
się na terytorium Lombardii.
Koło w Lombardii, dbając
o dobre imię Polski i
Polaków interweniuje w
sytuacjach, kiedy jest ono
naruszane przez media.
Kwestia ta jest
codziennym wyzwaniem
dla Polonii.
Vertemate –obchody 600- lecia bitwy pod Grunwaldem
Zwiedzanie cmentarza w Mandria di Chivasso
Stowarzyszenie powstało 7 maja 2002 roku w
Mediolanie. Jego inicjatorami byli obywatele włoscy,
przyjaciele Polski, i obywatele polskiego pochodzenia od
dłuższego czasu mieszkający w Lombardii. Przez szereg
lat Koło było członkiem Związku Polaków we Włoszech.
Koło wiele uwagi poświęca kwestii
dbania o dobre imię Polski i Polaków
poza jej granicami. Kilkakrotnie interweniowalo w redakcjach wloskich mediow
w sprawie błędnego nazwania obozu
koncentracyjnego Auschwitz polskim
obozem, domagając się sprostowania i
przeprosin.
Z inicjatywy organizacji powstało
wiele wartościowych publikacji, m.in.:
„I Nobel letterari polacchi” („Polscy
nobliści”), „Bona Sforza – una principessa italiana sul trono di Polonia”
(„Bona Sforza – włoska księżniczka na
polskim tronie”), „Bernardo Bellotto
detto il Canaletto - un pittore veneziano a Varsavia” („Bernardo Bellotto
zwany Canalettem – wenecki malarz w
Warszawie”), „Artisti italiani alla corte
di Re Stanislao Augusto Poniatowski”
(„Włoscy artyści na dworze króla
Stanisława Augusta Poniatowskiego”).
AF
Więcej informacji na temat organizacji można znaleźć na: circoloitpol.eu
9
Nr 16 / 1-15 września 2012
To dzięki kryzysowi we Włoszech
ich firma zaczęła się rozwijać
Artur Iwanisik i Grażyna Żabska po wielu latach pracy dla kogoś
zdecydowali się zaryzykować i otworzyć w czasie głębokiego kryzysu
we Włoszech własny biznes.
Otwarcie firmy we Włoszech
nie jest trudne, o wiele cięższe
jest zdobycie zaufania klientów
do firmy prowadzonej przez
cudzoziemców.
‹‹
Artur przyjechał do Włoch ponad 20 lat temu. Przez te
wszystkie lata na emigracji wykonywał wiele zawodów: od
czyściciela szyb po ogrodnika, od sprzątaczki po murarza, od hydraulika
po kierowcę, od pizzaiolo po kierownika hurtownii, od ferraiolo po
grafika reklamowego.
Grażyna wyjechała z kraju w 1993 roku. Do tej decyzji zmusił ją ciągły
brak pieniędzy. W Polsce pozostawiła czwórkę dzieci, które dojechały do
niej dopiero po 5 długich latach. Jej początki we Włoszech były bardzo
ciężkie, ponieważ nie znając języka nie mogła przebierać w ofertach
pracy.
Wspólny początek
Poznali się 4 lata temu. Grażyna już od
16 lat nie żyła ze swoim mężem, a Artur
był w separacji od ośmiu.
- Kiedy się poznaliśmy, Artur zajmował
się grafiką reklamową. Pracował w Rzymie
w zajezdniach ATAC (zakład transportu
publicznego) przy dekoracji autobusów.
Jego praca była bardzo dobrze płatna, ale
też bardzo ciężka, a przy tym pochłaniała
wiele czasu. Musiał być do dyspozycji
firmy zarówno w dzień, jak i w nocy, w
niedziele i święta – wspomina Grażyna. –
Widywaliśmy się zaledwie po kilka godzin
dziennie, a czasami wcale.
- Nie można było zbudować nowego,
trwałego związku, widząc się tylko przez
dwie, trzy godziny w ciągu dnia. Dlatego
też w pewnym momencie postanowiłem
rzucić pracę i otworzyć agencję grafiki
reklamowej – opowiada Artur i dodaje –
już rok wcześniej kupiłem ploter do cięcia
winylu i termoprasę do koszulek i czapek.
optymizmu”. Przez ponad półtora roku
pracował w domu, jeżdżąc do klientów w
poszukiwaniu zleceń. Dopiero dwa lata
temu ich sytuacja uległa zmianie, dzięki pomocy finansowej ze strony mamy
Artura. Wtedy też postanowili wynająć
lokal na firmę.
- Lokal był w opłakanym stanie, remont
wykonaliśmy we własnym zakresie i o
własnych siłach, z pomocą Michała, najstarszego syna Grażyny – wspomina
Grażyna, a Artur dodaje - wydatki związane z remontem i otwarciem agencji
pochłonęły wszystkie oszczędności i praktycznie zaczynaliśmy kolejny raz wszystko
od zera.
W 2011 roku mama Artura ponownie
zrobiła im prezent w postaci plotera do
druku, dzięki czemu nie muszą już korzystać z serwisów zewnętrznych. Skrócił się
w ten sposób czas oczekiwania dla klientów, podniosła się jakość produktów i
trochę zarobki.
Na swoim
W rozmowie przyznają, że „pieniędzy
na rozpoczęcie działalności nie mieli prawie wcale”, ale Artur miał „wiele chęci i
Oszczędność – Czas – Wysoka
jakość
Otwarcie firmy we Włoszech nie jest
trudne, o wiele cięższe jest zdobycie zaufa-
nia klientów do firmy prowadzonej przez
cudzoziemców. Polakom udało się ich
pozyskać dzięki kryzysowi, ponieważ, jak
stwierdza Artur, „klienci coraz częściej
zaczynają patrzeć, gdzie mogą zaoszczędzić, mieć pracę wykonaną szybko i solidnie”.
- W małych miasteczkach, takich jak
Anagni, ludzie nie mają zaufania do
Włochów pochodzących z innych regionów, a co dopiero mówić o obcokrajowcach. Poza tym istnieją jeszcze układy,
znajomości, powiązania rodzinne – przyznaje Grażyna.
Oszczędność – Czas – Wysoka jakość:
na tych punktach opiera się działalność
Design&Print.
Czy warto?
Nasi bohaterowie postanowili zaryzykować, nie chcieli do końca życia pracować
dla kogoś. Postawili wszystko na jedną
kartę.
- Ogromna trudność, z jaką musieliśmy
się zmierzyć, to przede wszystkim potrzebne na otwarcie tego typu firmy nakłady
finansowe. Nie przestraszyły nas formalności związane z rozpoczęciem działalności gospodarczej, bo na to naprawdę niewiele potrzeba czasu i energii. Ogromnym
problemem był brak pieniędzy na zakup
urządzeń, tonerów, tuszy, itd. Poza tym
na samym początku dostawcy nie mieli
zaufania do nowopowstałej spółki – tłu-
maczy Artur. – Zwłaszcza, że wciąż trwa
kryzys - dodaje.
- Przez ponad półtora roku musieliśmy
płacić za wszystkie zamówienia z góry lub
przy odbiorze. Dopiero w tym roku kilku
dostawców pozwoliło nam na płacenie po
30 lub 60 dniach. O bankach czy innych
instytucjach szkoda nawet wspominać.
Nie można liczyć z ich strony na żadną
pomoc - stwierdza Grażyna.
Naszymi klientami są także
Polacy
- Nasi klienci to głównie Włosi, chociaż
jednym z najlepszych jest firma, której
właścicielem jest Rumun. Od tego roku,
dzięki współpracy z duetem M&M, organizującym polskie imprezy w Rzymie oraz
„Naszym Światem”, dołączyli do ich grona
również polscy przedsiębiorcy
– mówią uśmiechnięci.
Ich marzenia
Artur i Grażyna marzą o tym, by ich
firma rozwinęła się na tyle, aby mogli
zatrudnić kogoś do pracy. W tej chwili
poświęcają temu zajęciu po 10-12 godzin
dziennie. Oboje bardzo lubią podróżować, kochają naturę i pracę w ogrodzie,
dlatego ich największym marzeniem jest
znalezienie nieco czasu na te drobne przyjemności.
Anna Malczewska
Firma Design & Print zajmuje się drukiem wizytówek, ulotek, plakatów,
posterów. Można w niej zamówić banery, flagi, nalepki, obrazy na płótnie
Canvas, tapety na ściany z dowolnym nadrukiem. Oprócz tego wykonują
różnego rodzaju szyldy, tablice informacyjne, wyklejają witryny sklepowe
oraz dekorują pojazdy. Od niedawna zajmują się także personalizacją
wnętrz, mebli, ścian i parkietów. Realizują również termotransfery na
koszulki, czapki, torby oraz gadżety reklamowe.
Firma ma również swój sklep na portalu Ebay, a już niedługo zamierzają
rozwinąć e-commerce na swojej stronie internetowej designprint.eu.
ĂĚnjǁŽŷĐŝĞĚŽŶĂƐpod numer06.94354513lub napiszcie na adres
ŶĂƐnjƐǁŝĂƚΛƐƚƌĂŶŝĞƌŝŝŶŝƚĂůŝĂ͘ŝƚ
ĂďLJƉŽŝŶĨŽƌŵŽǁĂđŽŽƌŐĂŶŝnjŽǁĂŶLJĐŚƉƌnjĞnjǁĂƐŝŵƉƌĞnjĂĐŚŝǁLJĚĂƌnjĞŶŝĂĐŚ
Nr 16 / 1-15 września 2012
10
11
Nr 16 / 1-15 września 2012
Poszkodowana podczas trzęsienia ziemi polska rodzina potrzebuje naszej pomocy
Polscy sportowcy w Terni
Życie w obozowisku to piekł0
Mistrzostwa Europy Seniorów
w Wyciskaniu Sztangi Leżąc
Państwo W., jak wiele innych rodzin zmuszonych do zamieszkania w obozowisku, robią wszystko, aby jak najszybciej
wrócić do normalnego życia. Jednak mimo wielu wysiłków nie ze wszystkimi kłopotami mogą poradzić sobie sami.
Życie w tendopoli to nie
bajka
Struktura budynku, w którym
państwo W. wynajmują mieszkanie, uległa uszkodzeniu podczas trzęsienia ziemi. Inspektorzy
badający stabilność domu wydali
zgodę na wejście i przebywanie
w mieszkaniu, ale tylko na własną odpowiedzialność. Budynek
został zakwalifikowany jako aggibilita „B”. Wyniki ekspertyzy stabilności struktury opatrzono listą
wykonania pilnych prac.
Od maja państwo W. mieszkają w wiosce namiotowej.
- Życie w tendopoli jest ciężkie,
a w ostatnich tygodniach stało
się po prostu nie do zniesienia.
Staramy się jak najwięcej czasu
spędzać poza obozowiskiem,
korzystając z gościny u znajomych. Mąż za zgodą właściciela
mieszkania podjął się remontu,
abyśmy w jak najszybszym czasie
mogli do niego powrócić – opowiada redakcji NS pani Barbara.
Wstrząsy sejsmiczne, choć już
o mniejszym natężeniu, nadal
występują. Ludność mieszkająca
w obozowiskach dla poszkodowanych jest odsyłana do mieszkań, gdyż władze gminy nie mają
już funduszy na ich utrzymanie.
- W obozowisku nie czujemy
się dobrze ze względu na fakt, że
wielu jego mieszkańców uprzykrza nam życie na różne sposoby. Jesteśmy tu jedyną polską
rodziną. Ba, jesteśmy jedynymi
Europejczykami, pozostali to
przeważnie obywatele Maroka.
Myślę, że właśnie fakt, że jesteśmy „obcy”, wpływa na to, jak nas
traktują. Z marokańską rodziną
dzieliliśmy też namiot. Życie pod
jednym „dachem” od początku
było piekłem. Współlokatorzy
domagali się wielokrotnie, abyśmy się wynieśli, co uczynilibyśmy z chęcią, gdybyśmy tylko
mieli dokąd pójść. Ostatecznie
do tego stopnia obrzydzili nam
pobyt w obozowisku, że mimo
niewyremontowanego jeszcze
mieszkania, zaczęliśmy w nim
spać, czuwając po nocach.
Również w dzień, jeśli to tylko
możliwe, wolimy przebywać poza
obozowiskiem. Ze względu na
naszego syna. Chłopak ma 50%
grupę inwalidzką (tylko 50%,
mimo że jego stan zdrowia kwalifikuje go do dużo wyższej grupy,
jednak nie było nas stać na złożenie odwołania od decyzji komisji
lekarskiej). Fundamentalna dla
jego funkcjonowania jest specjalna dieta. Przyjęcie nieodpowiednich pokarmów może pogorszyć
jego stan zdrowia. Niestety zmieniające się jak w kalejdoskopie
(co tydzień) władze obozu zapo-
minają dość często o przygotowaniu choć jednego posiłku, który
mógłby zjeść.
Pracownicy miejskiego ośrodka opieki społecznej po tym, jak
już jakiś czas temu zgłosiliśmy
im nasze codzienne kłopoty i
oznaki wyczerpania psychicznego, wysłali nas na tydzień w
góry w celach terapeutycznych.
Na ile też mogą, starają się interweniować w naszych sprawach.
Rzeczywistości jednak nie da się
przeskoczyć. Pozostajemy jedyną polską rodziną w tej zdominowanej przez Marokańczyków
tendopoli. Nie wiemy, czy to ze
względu na naszą narodowość,
czy z innych powodów na każdym kroku okazują nam swoją
niepohamowaną wrogość.
Zbliża się jesień. Obozowiska
wkrótce mają zostać zlikwidowane. Podobnie jak wielu innych
poszkodowanych przez trzęsienie
ziemi złożyliśmy podanie w urzędzie miasta (comune) o udostępnienie przyczepy campingowej.
Wiadomo, w namiocie zimnych
dni nie da się przetrwać, a tym
bardziej byłoby trudno synowi
z problemami zdrowotnymi.
Powiedziano nam jednak, że chętnych na przyczepy jest wielu, a
tych miasto pozyskało zbyt mało,
więc przyczepy nie dostaniemy,
chyba że ktoś podaruje taki wóz
miastu, a miasto odstąpi nam.
Urzędnicy bezradnie rozkładają
ręce i powtarzają: Musicie czekać
lub sami coś wymyślić.
Jak dalej żyć?
Pani Barbara zadzwoniła do
Wstrząsy w Emilii-Romanii mogą trwać
nawet prze kilka lat
W XVI wieku ziemia w okolicach miasta Ferrara trzęsła się przez cztery lata, co
spowodowało, że uciekła stamtąd rządząca nim dynastia.
San Felice sul Panaro to jedno z miasteczek najbardziej
zdewastowanych przez trzęsienie ziemi / fot. Barbara W.
S
ilne wstrząsy, które nawiedziły północne Włochy
20 i 29 maja spowodowały śmierć 17 osób, w tym 14
robotników w zawalonych halach
fabrycznych. Rannych zostało
ponad 350 ludzi, a bez dachu nad
głową ok. 14 tysięcy.
Pierwsze trzęsienie ziemi
miało miejsce w niedzielę 20
maja 2012 roku o godzinie 4:03.
Wstrząs miał siłę 6,0 stopni w
skali Richtera. Jego epicentrum
znajdowało się między Finale
Emilia a San Felice sul Panaro,
a hipocentrum na głębokości 5.1
km. Trzęsienie ziemi spowodowało największe straty w miastach: Ferrara, Finale Emilia
oraz Modena. Zginęło 7 osób,
a 50 zostało rannych, a około 4
tysiące osób straciło dach nad
głową.
Runęło wiele domów, zakładów produkcyjnych i zabytków.
Trzęsienie ziemi odczuwalne
był także w regionach: Veneto,
Lombardia, Liguria, Piemont,
Liguria, Dolina Aosty, TrydentGórna Adyga, Friuli-Wenecja
Julijska, Toskania, Marche i
Umbria.
Drugie trzęsienie ziemi miało
miejsce we wtorek 29 maja 2012
roku o godzinie 9:00. Wstrząs
miał siłę 5,8 stopni w skali
Richtera. Epicentrum trzęsienia
znajdowało się 40 km na północny zachód od Bolonii i 70 km na
południe od Werony. Kataklizm
zdewastował miasta Mirandola,
Finale Emilia, San Felice sul
Panaro,
Ostiglia, Medolla i
Cavezzo. W wyniku trzęsienia z
29 maja śmierć poniosło co najmniej 17 osób, 350 zostało rannych. Liczba osób pozostających
bez dachu nad głową wzrosła do
14 tysięcy.
DW
Polscy sztangiści przywieźli z Włoch 5 medali.
O
Jeden z obozów dla ofiar trzęsienia ziemi,
w której mieszkała rodzina W. / fot. Barbara W.
naszej redakcji, zależało jej po
prostu na rozmowie, na tym,
żeby się wyżalić w ojczystym
języku, podzielić się swoimi problemami… Ktoś kiedyś pięknie
powiedział: „boleść dzielona jest
połową boleści, a radość dzielona
- podwójną radością”.
Mówi nie tylko o kłopotach,
ale też z wdzięcznością opowiada o osobach, które okazały
serce i pomoc jej rodzinie w tych
najtrudniejszych momentach,
pierwszych dniach po trzęsieniu
ziemi.
- Pragnę podziękować za
pomoc w tych jakże ciężkich
dla nas chwilach Konsulatowi
Generalnemu RP w Mediolanie,
zwłaszcza panu konsulowi
Górskiemu i jego małżonce, pani
Dorocie Wiśniewskiej i jej mężowi ze Stowarzyszenia Via dell’Ambra, Eli Jaskółce z prowincji
Salerno i jej koleżankom, księdzu Wojciechowi Tarasiukowi i
księżom oraz rodzinom polskim
z Salerno, a także znajomym z
facebooka, którzy podtrzymywali mnie na duchu oraz redakcji
„Naszego Świata” – mówi pani
Barbara.
Kto może użyczyć/sprzedać, za niewielką odpłatnością, przyczepę campingową
na okres jesienno-zimowy?
- Nam ta przyczepa ma służyć
jako schronienie, więc mógłby to
być również pojazd przeznaczony
do zezłomowania - tłumaczy pani
Barbara.
Osoby, które chciałyby okazać pomoc rodzinie państwa W.,
prosimy o kontakt e-mailowy na
adres redakcji: [email protected]
Danuta Wojtaszczyk
Recital Dominiki Zamary
dla ofiar trzęsienia ziemi
Z inicjatywy polsko włoskiego
Stowarzyszenia „VIA DELL’AMBRA”
2 września 2012 w Savignano s/
Panaro odbędzie się koncert charytatywny na rzecz poszkodowanych
przez trzęsienie ziemi mieszkańców
San Felice s/Panaro.
Będzie to recital wokalny polskiej sopranistki mieszkającej we
Włoszech Dominiki Zamary przy
akompaniamencie włoskiego pianisty Aymerico Catalano.
Patronat nad wydarzeniem objął
Konsulat Generalny RP w Mediolanie oraz Urząd Miasta San
Felice Sul Panaro.
REKLAMA
Polskojęzyczny psycholog
w Turynie i w Pinerolo
Wszystkie osoby z okolic Turynu, odczuwające potrzebę
rozmowy z polskojęzycznym psychologiem
zapraszamy do gabinetu Antoniny Pieprzyk
w Turynie i w Pinerolo.
Więcej informacji na: www.studiopsicologa.it
Kontakt: p.antonina(at)gmail.com; tel. kom. 334 599 4059
Daniel Miller / foto: Fipl Federazione Italiana Powerlifting
M
ąż pani Barbary pracuje od świtu do wieczora. Barbara W.
uczestniczy w kursie podnoszenia
kwalifikacji zawodowych, który,
ma nadzieję, umożliwi jej podjęcie zatrudnienia w październiku. Miejsce, gdzie odbywają się
szkolenia, znajduje się poza miastem, toteż wiele czasu spędza na
dojazdach. Każdą wolną chwilę
poświęca 21-letniemu synowi,
który ma poważne problemy
zdrowotne.
d 9 do 11 sierpnia
w Terni trwały 18°
Mistrzostwa
Europy
Seniorów w Wyciskaniu Sztangi
Leżąc. W zawodach uczestniczyło 18 państw i 120 zawodników.
W ME wzięli udział także Polacy.
Do Terni przyjechało 15 osób
wraz z trenerami i sędziami.
„Mistrzostwa cieszyły się wielkim zainteresowaniem ze strony
publiczności” napisał na oficjalnej stronie włoskiej federacji
PowerLifting prezydent Sandro
Rossi.
Jedynym złotym medalistą
polskiej reprezentacji został
23-letni Daniel Miller w kategorii do 83 kg. Udało mu się pobić
rekord Polski wynikiem 262,5
kg. Grzegorz Nocek uplasował
się na 6 miejscu.
Jan Wagiera, w kategorii do
93 kg zdobył dla naszego kraju
srebrny medal, wyciskając 290
kg.
Polscy sztangiści z Terni przywieźli także srebrny medal w
kategorii do 105 kg. Hadrysiak
Mariusz wycisnął na ławce leżąc
282,5 kg.
W kategorii do 56 kg srebrny medal zdobył legnicki siłacz
Dariusz Wszoła. Złoto przegrał
jedynie… wagą ciała. Podobny
los spotkał Sławka Śledzia. Drugi
z naszych reprezentantów w tej
kategorii nie zajął czwartego
miejsca, przegrał z zawodnikiem
Armeni Manukyanem Sevakiem
który również zaliczył 167,5 kg,
ale był lżejszy o 0,05kg.
W klasyfikacji ogólnej podczas
tegorocznych ME, polska drużyna mężczyzn uplasowała się
na drugiej pozycji, zdobywając
843,24 punkty.
W konkurencji kobiet, zawodniczka TKKF Azory Jadwiga
Radwańska była jedyną reprezentantką Polski i z wynikiem
120 kg w kat. wagowej do 63 kg
Daniel Miller
wywalczył w Terni
dla Polski złoty medal
w kategorii do 83 kg.
Millerowi udało się
pobić rekord Polski
wynikiem 262,5 kg.
uplasowała się na trzecim miejscu zdobywając brązowy medal.
Jadwiga Radwańska uplasowała się
na trzecim miejscu / foto: Fipl
opr. Anna Malczewska
Spotkanie w Terni z polskimi siłaczami
Upalny, czwartkowy wieczór 9 sierpnia 2012. W centrum miasta spotykam
ludzi robiących sobie zdjęcia przy słynnej Fontannie na Placu Taci w Terni.
Podchodząc bliżej zauważam, że na koszulkach grupy widnieją polskie napisy
oraz loga klubów sportowych.
Kilka dni wcześniej dowiedziałam się, że do naszego miasta przyjechali jacyś
sportowcy, ale w żaden sposób nie mogłam znaleźć, ani w gazetach, ani w
internecie żadnej informacji na ten temat, a teraz oto stoją przede mną młodzi,
sympatyczni, zajęci fotografowaniem.
Adam, Darek i Jadzia opowiadają mi gdzie mieszkają i z jakiego powodu
znaleźli się tutaj. Okazuje się, że do Terni przyjechali na Mistrzostwa Europy w
Wyciskaniu Sztangi Leżąc.
Kiedy mówią, że chcieliby zobaczyć wodospad w Marmore, myślę od razu, że
spadli mi z nieba, ponieważ właśnie straciłam kolejną pracę i jutro mam wolny
dzień. Wymieniamy się numerami telefonów i umawiamy się na jutrzejszą
wycieczkę.
Tak właśnie wyglądało moje pierwsze spotkanie z polskimi sztangistami.
Dzień później wspólnie spędziliśmy na zwiedzaniu i rozmowach. Byliśmy
także w Rzymie.
Może to dziwne, ale było mi bardzo miło, czułam się z grupą polskich sportowców, jakbyśmy się spotkali po latach, jakbyśmy znali się od wielu lat.
Anna Grabowska Comunità Polacca w Terni
Profesjonalne kurs dla Assistente Familiare
CIFAF – Centro Italiano di Formazione per Assistenti Familiari zaprasza
na profesjonalne kursy dla opiekunów rodzinnych o specjalizacji “Assistente
Familiare”. Projekt narodził się we współpracy z Cedel – cooperativa sociale
educativa ELIS i l'Associazione internazionale F.A.V. (Family Added Value). Nauka
na ww. kursach charakteryzuje się innowacyjnym tokiem tzw. “Appartamento
Pedagogico” – gdzie wprowadzono symulację wszystkich pomieszczeń mieszkania
w celu przedstawienia miejsca pracy i opieki – i pozwala uczestnikom stać się
prawdziwymi specjalistami opieki i wsparcia dla podopiecznych.
Najbliższy kurs rozpoczyna się 17 września i trwać będzie 72 godziny podzielone
na 18 dni nauki (4 godziny, 2 dni w tygodniu). „Appartamento Pedagogico”
znajduje się w Rzymie, na Via Ovidio, 20 (Metro A - przystanek Lepanto). Dla
osób zainteresowanych przewidziano różnego rodzaju zniżki i stypendia w celu
umożliwienia skorzystania z ww. kursu.
Więcej informacji znajduje się na www.cifaf.it
06.43.560.427
E-mail: [email protected]
12
13
PoLkA - mIss meDITerAneo
PoLskA
LUdOTEKA
ROdZINNA
“WSZYSTKO PRZED NAMI” O POLAKACh WE WłOSZECh
Już od września w „Jedynce” będzie można obejrzeć nowy serial
„Wszystko przed nami” , historię młodych Polaków, którzy po latach
pracy we Włoszech wracają do kraju, by otworzyć wspólny biznes.
Zdjęcia do telenoweli według pomysłu Ilony Łepkowskiej i Tadeusza
Lampki kręcone były w Warszawie, Lublinie, a na początku sierpnia
Mediolanie.
Więcej o nowym serialu znajdziecie na www.naszswiat.net.
Polski akcent podczas
Biennale Architektury w Wenecji
Podczas 13 edycji Międzynarodowej Wystawy Architektury zostanie zainaugurowana
w polskim pawilonie instalacja Katarzyny Krakowiak pt. "Making the walls quake as
if they were dilating with the secret knowledge of great powers".
Projekt młodej
artystki, Katarzyny
Krakowiak, jest próbą
ukazania znaczenia
architektury w
definiowaniu tak
rozumianego
„wspólnego gruntu”
14 marca jury konkursu ogłoszonego przez Ministerstwo Kultury
i Dziedzictwa Narodowego
oraz Narodową Galeria Sztuki
Zachęta na tegoroczne Biennale
Architektury w Wenecji wybrało
projekt młodej artystki Katarzyny
Krakowiak, którego kuratorem
jest Michał Libera.
Katarzyna Krakowiak (ur. 1980)
mieszka i pracuje w Gdańsku.
Jest absolwentką Wydziału
Grafiki Akademii Sztuk Pięknych
w Poznaniu. Dyplom przygoto-
wała w Pracowni Transplantacji
Rzeźby Mirosława Bałki.
Twórczość artystki skupia się
wokół fenomenu dźwięku i słyszalności. Jest on głównym
tematem jej działań w przestrzeni publicznej, obiektów rzeźbiarskich oraz performanców.
Inspirują ją zarówno hałasy miasta, jak i śpiew ptaków.
13. Międzynarodowa Wystawa
Architektury w Wenecji odbędzie
się w dniach 29 sierpnia - 25
listopada. Będzie w niej uczest-
niczyć 41 krajów.
Hasłem przewodnim tegorocznej weneckiej wystawy jest
"Common Ground", czyli "wspólna płaszczyzna". Kurator całej
ekspozycji, brytyjski architekt
David Chipperfield, słynie z projektowania i renowacji muzeów.
Chce on, aby pokazane na wystawie w Wenecji projekty podjęły
temat znaczenia architektury dla
przestrzeni publicznej we współczesnym mieście.
opr. AM
15 września o godzinie 16.00, w prywatnym
przedszkolu Fundacji Cav.
Chiericati, na Via Roma
42, w Campiglia dei Berici,
niedaleko Vicenzy odbędzie się uroczysta inauguracja roku szkolnego
2012/2013. W godzinach
od 17.30 do 19.00 przewidziane są pierwsze zajęcia dydaktyczne zarówno
dla przedszkolaków jak i
uczniów szkoły.
Polska
Ludoteka
Rodzinna to miejsce spotkań dla rodzin polskich
lub mieszanych. Miejsce,
w którym dzieci mogą
bawić się w bezpiecznym
i przyjaznym dla nich
otoczeniu, pod opieką
nauczycieli, mówiących w
języku polskim, a rodzice
mają możliwość spotkania
innych rodziców, których
dzieci w przyszłości będą
dwujęzyczne. Więcej informacji na stronie bambini.
poloniaveneto.it
PoWsTAŁo CenTrum PomoCy DLA koBIeT
17 lipca br. w Loreto po uroczystościach związanych z 68.
rocznicą wyzwolenia Ankony wręczono ordery i medale
nadane przez Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.
ŽĚĂƚŬŽǁĞŝŶĨŽƌŵĂĐũĞ͗ĞͲŵĂŝů͗ĚŝƐƚƌŝďƵnjŝŽŶĞΛƐƚƌĂŶŝĞƌŝŝŶŝƚĂůŝĂ͘ŝƚ
dĞů͘Ϭϲ͘ϵϰϯϱϰϱϭϯͲĨĂdžϬϲ͘ϵϳϵϵϴϲϯϮ
t wyjazdy z 70 miast we Włoszech
t wyjazdy z 90 miast w Polsce
t atrakcyjne ceny i promocje
t GRATIS!!! gorący posiłek, kawa, herbata
Informacja i rezerwacja:
WŁOCHY: ttt
POLSKA: +48 t+48
XXXSVEOJLUVNBZQMtSVEOJLUVNBZ!XQQM
Fot. arch. prywatne
LICENCJONOWANE LINIE AUTOKAROWE
EĂŬǁŝĐŝĞǁƉųĂƚLJŶĂůĞǏLJǁƉŝƐĂđtĂƐnjĞĚĂŶĞ;ŝŵŝħŝŶĂnjǁŝƐŬŽ͕ĂĂĚƌĞƐ͕
ŶƵŵĞƌƚĞůĞĨŽŶƵͿ͘
WYSTAWA FOTOGRAFICZNA - POZNAń TI ASPETTA!
W lipcu i sierpniu w jednym z ulubionych miejsc letnich spacerów
w Wiecznym Mieście, na Lungotevere degli Albertazzi, można było
oglądać wystawę fotograficzną poświęconą międzynarodowej rzeszy
kibiców, którzy zjechali do Poznania, aby wspólnie z Polakami uczestniczyć w mistrzostwach Europy w piłce nożnej. Ekspozycja zorganizował Urząd Miasta Poznania przy współpracy Ambasady RP w Rzymie i
Polskiej Organizacji Turystycznej. (www.rzym.polemb.net)
Odznaczono Polaków i Włochów
za zasługi w upamiętnianiu roli
polskich żołnierzy w wyzwoleniu Włoch
PRENUMERATA
Roczna prenumerata (23 numerów) kosztuje 50,00 euro.
tƉųĂƚLJĚŽŬŽŶƵũĞƐŝħŶĂƉŽĐnjĐŝĞ͗ĐŽŶƚŽĐŽƌƌĞŶƚĞƉŽƐƚĂůĞŶƌϱϬϲϱϱϳϴϲ
ŝŶƚĞƐƚĂƚŽĂ^ƚƌĂŶŝĞƌŝŝŶ/ƚĂůŝĂƐƌůĐĂƵƐĂůĞ͗ĂďďŽŶĂŵĞŶƚŽͣEĂƐnj^ǁŝĂƚ͟
NAGRANO TELEDYSK OFICJALNEJ PIOSENKI FESTIWALU „LE STRADE DELLA MUSICA”
Gospodarzem wydarzenia był polonijny zespół dziecięcomłodzieżowy FREQ OUT z Wiecznego Miasta, jego producentem
Fundacja Muzykoludzie, a patronem medialnym „Nasz Świat”. W
festiwalu wzięło udział kilkadziesiąt polskich dzieci i nastolatków
(solistów i zespołów). Teledysk dostępny jest na yuotube’ie:
http://www.youtube.com/watch?v=q3e6j1p0ScU&feature=youtu.be.
13 lipca ambasador Hanna Suchocka dokonała uroczystego
otwarcia Centrum Pomocy dla Kobiet w Rzymie (Centro Ascolto
Donna), którego zadaniem jest niesienie pomocy prawnej i psychologicznej kobietom, ofiarom szeroko rozumianej przemocy
fizycznej bądź psychicznej.
Centrum powstało dzięki inicjatywie stowarzyszeń pożytku
publicznego Joanna d'Arc oraz Genere Femminile. Władze miasta Rzymu oraz regionu Lacjum objęły tę inicjatywę honorowym
patronatem.
Ambasador Suchocka, inaugurując Centrum podkreśliła,
iż realizuje ono przesłanie bł. Jana Pawła II, który podczas
swego pontyfikatu wskazywał na ważną i szczególną rolę kobiety w społeczeństwie. Zwróciła
także uwagę na fakt, iż propagowanie we współczesnej dobie niekontrolowanej wolności oraz
przeżywany kryzys ekonomiczny, finansowy i socjalny, wpływa negatywnie na warunki życia i
pracy kobiet. Faktory te często niszczą związki rodzinne i stają się przyczyną aktów przemocy
wobec kobiet i dzieci. Centrum znajduje się na viale Gabriele D’Annunzio 101.
www.stolicaapostolska.polemb.net
29 września, na zaproszenie
duetu Mariusz&Mariusz, przyjedzie do Rzymu, aby wystąpić
przed polską publicznością,
aktor i kabaretysta - Cezary
Pazura.
Występ artysty będzie świetną
okazją na spotkanie ze znajomymi i spędzenia wieczoru, śmiejąc
się do łez.
Warto pamiętać, że Cezary
Pazura nigdy do tej pory nie
wystąpił przed polską publicznością we Włoszech! Więc na co
czekacie?
Cena biletu: 15 euro
Info: 3477871698 lub 277714096
W związku z awarią centrali telefonicznej, Wydział
Konsularny Ambasady
Rzeczypospolitej Polskiej
w Rzymie informuje, iż
z Urzędem można połączyć się jedynie dzwoniąc
na numer Ambasady
0039/0636204200.
Wydział
Konsularny
Ambasady RP
w Rzymie
9 września w Montecatini
Terme Nayomi Andibuduge,
Aylen Nail Marange, Tetiana
Bondarenko, Kaline Basilio
De Souza i Riquilen Kely
Soares Fortes walczyć będą o
koronę Miss Italia nel Mondo,
specjalnej konkurencji dla
cudzoziemek, które mieszkają
we Włoszech od minimum
roku.
Marlena Hajduk, studentka z Polski, od czterech lata
mieszkająca w Chieti została
zwyciężczynią czwartego etapu
konkursu Miss Mediteraneo
w Villa Park w Pineto. Nasza
piękna rodaczka wygrała konkurs z wynikiem aż 140 punktów, co oznacza, że poszczególne oceny jurorów wynosiły
średnio 9 w 10 punktowej skali.
POD NASZYM PATRONATEM
AWARIA
TELEfONóW
mIss ITALIA neL monDo
©www.stolicaapostolska.polemb.net
KORCZAK O NAS I DLA NAS
Do 25 października można nadsyłać prace na ogłoszony w lipcu
przez Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne Le Rondini konkurs dla
polskich dzieci i młodzieży.
Warto przypomnieć, że we wrześniu 2011 r. Sejm RP podjął uchwałę
ustanawiającą rok 2012 - Rokiem Janusza Korczaka.
Więcej informacji o konkursie można znaleźć na naszej stronie internetowej: www.naszswiat.net w zakładce NIE PRZEGAP.
Nr 16 / 1-15 września 2012
© www.rzym.polemb.net
Nr 16 / 1-15 września 2012
ZNAJDź POLSKIEGO LEKARZA WE WłOSZECh
Każdy Polak mieszkający za granicą potrzebujący pomocy medycznej, marzy by jego lekarzem okazał się Polak. Teraz jest to możliwe
dzięki portalom internetowym polscylekarze.org i polski-lekarz-zagranica.com.pl. Na zdjęciu dr med. Katarzyna Litwicka, prowadząca
swój gabinet ginekologiczny w Rzymie.
O
dznaczenia otrzymali: Giuseppe Campana
– Krzyż Komandorski Orderu Zasługi
Rzeczypospolitej Polskiej;
Antonio
Caloro - Krzyż Komandorski Orderu Zasługi
Rzeczypospolitej Polskiej; Raimondo Orsetti – Krzyż
Oficerski Orderu Zasługi Rzeczypospolitej Polskiej;
Beata Jackiewicz – Krzyż Kawalerski Orderu Zasługi
Rzeczypospolitej Polskiej.
Medalem Pro Patria udekorowano: prof. Bogusława
Polaka, dr. Michała Polaka, Zgromadzenie Sióstr
Najświętszej Rodziny z Nazaretu w Loreto, Urząd
Gminy w Ankonie, Urząd Gminy w Loreto, Ricardo
Madrid de La Barra, Władysława Czapskiego,
Marię Gordziejko, prof. Wojciecha Zarębskiego,
Władysława Niezgodę, Jerzego Nowaka, Lecha
Pietrzaka, Henryka Skrzypińskiego.
Ponadto Złote Medale opiekuna miejsc
Pamięci Narodowej Rady Ochrony Pamięci Walk
i Męczeństwa otrzymały: Zgromadzenie Sióstr
Najświętszej Rodziny z Nazaretu w Loreto oraz
Maria Bułhak Jelska.
D.W.
Nr 16 / 1-15 września 2012
14
15
Z federico Fellinim w tle
Chianciano Terme w stylu vintage
O
samej miejscowości i jej
słynnych termach usłyszałam z opowieści znajomych o szalonych latach 80-tych.
Jadąc tam nie tak dawno temu,
myślałam, że niewiele już zostało
z tej odległej epoki. Nic bardziej
mylnego - Chianciano Terme jest
zdecydowanie vintage!
Moje pierwsze zetknięcie z
Chianciano odbyło się pod znakiem absolutnego niedowierzania:
jak to możliwe, że istnieją jeszcze sklepy i hotele, które wydają
się wyjęte wprost z filmów z lat
70-tych? Miało to swój niebywały urok, pachnący niemożliwą do
przywrócenia historią. Jednak
zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy chcieliby rozpływać się (i to
dosłownie!) nad wspomnieniem
przeszłości, gdy w trzygwiazdkowym pokoju hotelowym rolę
klimatyzacji spełniał lekko już
podstarzały wiatrak. Zwłaszcza że
za oknem temperatura osiągała
prawie 40 stopni. By się ochłodzić, ruszyłam na przechadzkę do
najstarszej części miejscowości stare miasto Chianciano okazało
się niewielkie.
nowszej części Chianciano, położonej dokładnie naprzeciw, dały
się słyszeć dawno zapomniane już
melodie dolatujące z dancingów
organizowanych przez miejscowe
kawiarnie i hotele. Tych ostatnich naliczyłam tu chyba z setkę
- to niewątpliwy dowód na to, że
miejscowość przeżywała w latach
70-tych i 80-tych prawdziwy turystyczny boom.
ru w towarzystwie niebywałej liczby absolutnie czarnych kotów (czy
to możliwe, że wszystkie od tej
samej matki?) i chcąc nie chcąc,
wróciłam na główny plac.
Tam w podmuchach szalonego
wiatru wypiłam lampkę białego
wina w Caffè Centrale, przy Wieży
Zegarowej (Torre dell'Orologio).
Widok z tego miejsca był fantastyczny - u moich stóp rozpościerała się w całej swojej krasie
przepiękna dolina - Valdichiana.
A że akurat zapadał zmrok, z
fot. Blanka
Wieża Zegarowa z herbem Medyceuszów: po lewej Caffè Centrale - idealne na apetitif / fot. Blanka
Chianciano rozsławił w wielkim świecie czarno-biały film "Osiem i pół" w reżyserii Federico Felliniego. Miało
to miejsce w 1963 r., gdy przyznane mu zostały dwa Oscary.
Trochę więcej niż 20 minut space-
Wieża Zegarowa z herbem
Medyceuszów: po lewej Caffè
Centrale - idealne na aperitif.
Dziś do Chianciano przyjeżdża się
przede wszystkim, by zażyć dobrodziejstw otwartego kilka lat temu,
nowoczesnego i niezwykle modnego termalnego Salonu Zmysłów
(Salone Sensoriale delle Terme di
Chianciano). Zażyć tam można
najróżniejszych kuracji: tak dla
ducha, jak i dla ciała. Wracam tutaj
też dla pewnego dosyć niespotykanego lokalu gastronomicznego, który prowadzi przemiła Pani
Roberta (mieści się on przy Via A.
Casini 17/19). Zrobione przez nią
na miejscu domowe dania za 5-6
euro to prawdziwe delicje. Przy
czym porcje są co najmniej wojskowe.
Autostradadelsole.com
Nr 16 / 1-15 września 2012
naszświat
Z przymrużeniem oka
Pikantnie...
z jajami...
Przeciętny Amerykanin zjada 250 jaj rocznie, to jest tyle, ile
znosi jedna kura nioska.
Co raz więcej osób stosuje do posiłków ostre przyprawa
uważając, że poza walorami smakowymi mają one właściwości
bakteriobójcze.
W USA produkuję się 9,45 mln litrów sosu tabasco. Wartość
wszystkich ostrych sosów sprzedawanych na amerykańskim
rynku wynosi obecnie 25 mld dolarów.
Sos tabasco nim trafi na rynek dojrzewa 3 lata. Papryka jest
owocem, a nie warzywem.
Gdy ostra potrawa pali w ustach ulgę może przynieść popicie
zimnego mleka lub zjedzenie lodów. Woda może spotęgować
uczucie palenia. (wda)
Czy kura zniesie białe, czy żółte jajko zależy od koloru jej
małżowiny usznej.
© PhotoXpress.com
naszświat
turystyka
80% jaj sprzedawanych na amerykańskim rynku pochodzi
od niosek z chowu klatkowego, a jajka od kur z wolnego wybiegu są 4 razy droższe.
Przysmakiem w Kalifornii są gotowane na twardo jaja kurze,
marynowane w skorupkach przez 3 dni w zakwaszonym soku z
czerwonych buraków.
Uśmiech w dowodzie osobistym
Czy na wszystkich dokumentach jakie nosimy w portfelu (torebce) musimy być smutni?
T
en dylemat pojawia się
zawsze, ile razy chcemy
załatwić oficjalny dokument: dowód osobisty, paszport, prawo jazdy i nie tylko.
Jak mamy wyglądać na zdjęciu?
Czy każde zdjęcie jest odpowiednie, a jeśli nie - dlaczego?
I czy na każdym zdjęciu musimy
mieć grobową minę czyli smutny
wyraz twarzy?
Obowiązujące przepisy, w części gdzie jest mowa o zdjęciach,
mówią o podstawowych wymogach związanych z wyglądem
zdjęcia do określonego dokumentu.
Wątpliwości pojawiają się w
chwili fotografowania, a częściej
w chwili, gdy odbieramy zdjęcia. Pal licho, że przez kolejne
lata będziemy pokazywać innym
swój dokument, z nieudanym
ujęciem. Ale dlaczego musimy
być na nim aż tacy smutni, czyli
niezbyt sympatyczni?
Autostrada del Sole (autostradadelsole.com), czyli Autostrada Słońca, to zdecydowanie najczęstszy wspólny mianownik
dla podróży po Italii. Każdy kto przemierza Półwysep Apeniński, najprawdopodobniej gdzieś, w którymś momencie, na
nią trafi. Ten blog jest o podróżowaniu po Włoszech i poznawaniu tego kraju (o zakątkach mniej znanych w miejscach
bardzo znanych; o zupełnie przypadkowych odkryciach; o tym gdzie warto pojechać i co zobaczyć; o lokalnych
tradycjach, zwyczajach i obyczajach; i o tym co trzeba, a w każdym razie lepiej jest wiedzieć).
Wszystko bardzo subiektywnie...
O ile przepisy mówią o uchu
(musi być odsłonięte), okularach (nie przyciemnione i tylko
wtedy, gdy mamy wadę wzroku), czy nawet nakryciu głowy
związanym z wyznawaną religią,
nie ma nic o wyrazie twarzy, o
ustach i ewentualnym uśmiechu.
Fotografowie w chwili wykonywania zdjęcia zwykle sugerują
naturalny czyli nijaki, bezbarwny
wyraz twarzy. Gdy się uśmiechniemy, niektórzy wręcz zwracają
uwagę, aby się nie uśmiechać.
Czy mają rację?
I tak, i nie. Jak to zwykle bywa,
wszystko zależy od konkretnego
urzędu i urzędnika. Niektórzy
mają w dowodzie osobistym
swoje uśmiechnięte foto, gdyż
urzędnik nie miał nic przeciwko temu. Zdarzały się niestety
przypadki, gdy urzędnicy odrzucali takie zdjęcia i trzeba było
z powrotem wracać do fotografa, aby zrobić sobie zdjęcie ze
smutną miną. Jedno jest pewne:
bardzo szeroki uśmiech nie
przejdzie. O ile na zdjęciu do
dowodu osobistego możemy być
nieco uśmiechnięci (bo urzędnik
przyjmujący zdjęcie miał lepszy
dzień), szeroki uśmiech w paszporcie jest wykluczony.
Podsumowanie: zdjęcia w
naszych oficjalnych dokumentach typu: paszport, dowód
osobisty, prawo jazdy), niestety
mają być nijakie i smutne. Jeśli
chciałbyś spróbować powalczyć z
urzędem (a nóż się uda) i dodać
sobie kłopotu (ponowna wizyta u
fotografa, ponowny koszt wykonania zdjęcia, ponowna wizyta w
urzędzie), szczególnie jeśli szybkość wyrobienia sobie nowego
dokumentu jest dla ciebie ważna
- daj sobie spokój z uśmiechem.
A szkoda, bo z uśmiechem każdy
wygląda lepiej, nie tylko na zdjęciach...
Pożyczyli 24 mln euro na wakacje
Agnieszka Gorzkowska
wloskicafe.blogspot.it
© Wikipedia.org
37-letnia Amerykanka - Chrissy Lance wpadła
na niecodzienny pomysł, dzięki któremu będzie
mogła zrealizować swoje największe marzenie –
operację plastyczną piersi.
Nocne zwiedzanie zamku
św. Anioła w Rzymie
© Wikipedia.org
Do 9 września można zwiedzać wszystkie
pomieszczenia zamku św. Anioła.
Turysto, tego nie
powinieneś
przegapić! We wszystkie dni lata (oprócz
poniedziałku), aż do
9 września, zamek
św. Anioła otwiera
swoje podwoje również po zachodzie
słońca.
Każdego wieczoru będzie można
zwiedzać
wszystkie pomieszczenia
zamku, łącznie z
komnatami przeznaczonymi kiedyś na więzienia papieskie oraz słynną łaźnią
Klemensa VII, a także legendarnymi PASSETTO DI BORGO,
czyli ukrytym korytarzem w Murze Leonińskim, łączącym
twierdzę z Watykanem. Jeśli czytaliście „Anioły i Demony”
Dana Browna, to jest to właśnie ten tajemniczy pasaż, który
łączył „kościół Iluminatów” z prywatnym apartamentem
papieskim.
rzym.it
W
edług analizy przeprowadzonej
przez
portal Prestiti.it wynika, że ogólnokrajowy kryzys we
Włoszech nie przestraszył włoskich wielbicieli wakacyjnych
podróży. Okazuje się, że w roku
bieżącym Włosi zaciągnęli kredyty aż na 24 mln euro – podają
media włoskie.
© freedigitalphotos.net
Giganti di monte Prama w Cabras to gigantyczne posągi wyrzeźbione ze skały
piaskowej (prawdopodobnie z VIII-IX w. p.n.e.), znalezione w 1974 r. na Sardynii.
4100 euro na głowę
Odnotowano, że średnia
pożyczka wakacyjna wyniosła
4100 euro i rozpisana została
na 39 miesięcznych rat po 120
euro.
Mężczyźni znają się na
rzeczy
Prestit.it ustalił, że średni wiek
kredytobiorców to 39 lat i są
to osoby zarabiające około 1300
euro miesięcznie. W większości
przypadków (66%) pożyczki w
roku bieżącym zaciągnęli mężczyźni. Oznacza to, że w porównaniu do kobiet, posiadają oni
W związku z tym, że operacja kosztuje 5000 dolarów,
Chrissy postanowiła uzbierać
pieniądze żebrząc. „Każdego
dnia widzę ludzi żebrzących
na ulicach. Dlaczego ktoś
miałby nie dołożyć się do
moich cycków? Mój pomysł
jest oryginalny” powiedziała Amerykanka lokalnym
mediom.
Chrissy nie chce być posądzona o bezdomność i jasno to
wyraża na kartce, z którą chodzi żebrać: "Not homeless, need
boobs".(am)
© ketitik.com
Tajemnice gigantów z Sardynii
Sardynia wciąż wzbudza ogromne
zainteresowanie badaczy i archeologów. To tereny bogate w niewyjaśnione tajemnice i wykopaliska,
nie tylko gigantycznych posągów,
ale i grobów, ludzkich kości i szkieletów o rozmiarach ok. 2,5 metra
(zwanych tutaj „gigantinos”) –
znaleziska, o których pisano już w
XIX w., a które przez współczesne
władze były nie tylko zaniedbane, ale i ukrywane przed opinią
publiczną.
Polemika i emocje na temat tutejszych znalezisk nigdy nie ucichły,
wręcz przeciwnie, w czerwcu
2012 r. setki badaczy i archeologów napisały petycję przeciwko
projektowi rozdzielenia posągów
z Cabras i przeniesienia ich do
różnych muzeów we Włoszech.
Obecnie w muzeum znajduje się
ok. 5 tys. eksponatów, w tym 27
całych posągów. Według ekspertów badania nad ich pochodzeniem powinny być przeprowadzane tylko na integralnej kolekcji.
Żebrze, bo chce zarobić na
nowy biust
Pomimo kryzysu, mieszkańcy Półwyspu Apenińskiego nie umieją zrezygnować z
wakacji i są w stanie zrobić wszystko, by na nie wyjechać.
Chcesz wiedzieć więcej?
Zajrzyj na www.naszswiat.net
większą wiedzę dotyczącą kredytów konsumpcyjnych.
Mniej niż w zeszłym roku
Zauważono także, że w porównaniu z ubiegłym rokiem, Włosi
stali się bardziej ostrożni i może
oszczędni. W 2011 roku wysokość kredytu, zaciągniętego na
wakacje wynosiła 7000 euro na
osobę.
AM
W witrynie internetowej pisma, w zakładce Czas
wolny/Z przymrużeniem oka, znajdziecie wiele
artykułów, do których nie do końca można podchodzić
na serio.

Podobne dokumenty