Nr 2 - Zespół Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego w

Komentarze

Transkrypt

Nr 2 - Zespół Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego w
Nr 2 (32) grudzień 2012
Gazetka Uczniów
Zespołu Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego
w Raciborzu
Zakochałem się w piłce - str. 10
Strachy na lachy - str. 14
W grzywie wiatr, w kopytach siła!
- str. 22
Świat według mnie - str. 24
Spis Treści
Spis treści
Sukcesy 3-4
Sport
5-6
Aktualności
7, 11-15
Żyć aktywnie
8-9
Wywiad
10
Najmłodsi
16-18, 20-21
SMS TV 19
Hobby 22-23
Felieton
24-25
Recenzje
26-28
Kulinaria 29
Wytęż umysł
30
Esemesik 31
Plastyka
32-33
Paparazzi
Hej, czytelnicy! Oto trzymacie w rękach
kolejny numer SMS Magazynu. Jak pewnie zauważyliście, nasza gazetka stale się
rozwija. Dzięki zmianom, które przeprowadziliśmy, powstała idealna mieszanka
tekstów dla każdego. Naszym celem jest
informowanie o sukcesach uczniów, ale
także zaciekawienie Was innymi artykułami. Od niedawna pojawiły się kulinaria,
ciekawostki, felietony i przebojowy dział
„Paparazzi”. Teraz dołączamy do tego
dział plastyczny.
A co ciekawego w tym wydaniu? Wielki
sukces SMS Magazynu, aktualności z życia szkoły, krótka historia
zespołu Rose in Fire (specjalnie dla wszystkich fanek), wywiad z
trenerem zakochanym w piłce i wiele innych ciekawych artykułów.
Czy jesteś pierwszakiem czy licealistą, w naszej gazetce znajdziesz
coś dla siebie. Gazetka jest jak dobry duch tej szkoły. Łączy redaktorów i czytelników, dzięki czemu wszyscy jesteśmy jak jedna
rodzina.
Ania Rasek III GP
34
Nasza okładka:
1. Marysia jest redakcyjną specjalistką do spraw artystycznych
2. Zmagania pływaków w czasie Ligi SMS
3. Nasi naczelni zawsze gotowi do akcji
4. Światowy Dzień Misia w naszej szkole
5. Skupienie i determinacja podczas Mistrzostw Polski w Speed Stacks
Redakcja
Redaktorzy naczelni:
Opiekunowie:
Ania Rasek III GP
Beata Ryszka
Barbara Skoczewska
Łukasz Tylka III AL
Redaktorzy i autorzy tekstów:
Marysia Kazimierczak III b
Ewa Trystucha VI a
Robert Niestrój IPL
Tomek Klima IV f
Sabina Kałus VI a
Dawid Jureczko I ASL
Emilia Zimny IV p
Karolina Klasen VI a
Katarzyna Filip II AL
Karolina Kubala V p
Magdalena Helmich VI a
Ania Stanek II AL
Agnieszka Tylka V p
Julia Olender VI a
Marta Załubska II AL
Dominika Galli VI a
Wiktoria Atłachowicz VI p
Aneta Kubita II AL
Victoria Wachowska VI a
Monika Ochwat IGPI
Tomasz Klaja III AL
Magda Maryszczak VI a
Katarzyna Rogacz I PL
2
www.smsraciborz.pl
Sukcesy
Z
Wielki sukces redakcji „SMS Magazynu”!
wykle w tym miejscu piszemy o rekordach i medalach sportowców z naszej szkoły, tym
razem jednak to my jesteśmy na podium. Z radością informujemy, że nasze czasopismo
zajęło I miejsce w III Ogólnopolskim Konkursie na Gazetkę Szkolną, organizowanym przez
tygodnik „Kontakty” i TWP w Łomży.
Jury, złożone z profesjonalnych
dziennikarzy, oceniło po 3 numery
czasopism wydanych w roku szkolnym
2011/2012 w szkołach podstawowych,
gimnazjach i szkołach ponadgimnazjalnych. Wyniki ogłoszono 26 października 2012 roku.
„SMS Magazyn” okazał się najlepszy w kategorii szkół ponadgimnazjalnych. Drugie miejsce zajął warszawski „Batorak”, natomiast trzecie - ex
aequo: „Głos Żubra” z Oławy i „Elektrowstrząs” z Radomska. W kategorii
gimnazjów najwyżej oceniono gazetkę „Kleks” Zespołu Szkół w Niemcach
(woj. lubelskie), natomiast III miejsce
zajął „Dyzio Gimnazjalista”, czasopismo Gimnazjum nr 3 w Raciborzu.
Zwycięstwo w konkursie to kolejny tegoroczny sukces naszej redakcji.
Kilka miesięcy temu Marta Załubska
została laureatką Ogólnopolskiego
Konkursu Mediów Szkolnych „Forum
Pismaków”, później „SMS Magazyn”
uzyskał wyróżnienie w Ogólnopolskim
Konkursie Dziennikarskim „Potęga
Prasy”, organizowanym przez tygodnik „Angora”.
Jesteśmy nietypową gazetką, gdyż
redakcja zrzesza uczniów całego zespołu: podstawówki, gimnazjum i liceum. Najstarsi redaktorzy są w klasie
maturalnej, najmłodsi- do tej pory byli
w IV klasie szkoły podstawowej, jednak od tego numeru do grona dziennikarskiego dołączyła Marysia z III klasy.
Dzięki tej rozpiętości wiekowej tematy są różnorodne, a w redakcji ciągle
coś się dzieje. W konkursach jednak
jesteśmy przypisani do kategorii szkół
ponadgimnazjalnych. Tym bardziej naszym młodszym redaktorom należą
się wielkie brawa, za dotrzymywanie
kroku starszym kolegom.
Musicie przyznać,ze ogólnopolskie
zwycięstwo to już coś. Cieszymy się,ze
nasze zaangażowanie i trud włożony
w powstawanie kolejnych numerów
został doceniony. Z pewnością jakiś
wpływ na to miały również wafelki
Wacusie :) Nie ma to jak porządne,
pełnowartościowe przekąski nadające
sens życiu. To dzięki nim redaktorzy
codziennie biorą się do pracy, a efekty
są – jak widać – wspaniałe!
Redaktorzy Naczelni:
Ania Rasek IIIGP
Łukasz Tylka III al
Redaktorzy na medal. Ogólnopolskie zwyciestwo to nie byle co!
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
3
Sukcesy
Najlepsi
J
ak co semestr, nasza szkoła przydziela stypendia najlepszym uczniom szkoły podstwowej,
gimnazjum i liceum. Przed sobą macie listę tych osób, wyróżnionych za wysoką średnią
w drugim semestrze ubiegłego roku szkolnego. Rzadko w szkołach uczniowie otrzymują
stypendia, więc jest to na pewno duży plus naszej placówki. Teraz powoli kończy się pierwszy
semestr, więc spróbuj wykorzystać ten czas i powalcz o nagrodę. Kto powiedział, że jest
ona zarezerwowana tylko dla „stałego składu”? Wystarczy odrobina chęci i zaangażowania.
Powodzenia! :)
Laureaci stypendiów przyznawanych za wyniki w nauce
za drugi semestr roku szkolnego 2011/2012
Niepokonana trójka.
Najlepszymi uczniami SMS-u byli (od lewej) Ania Rasek,
Dwie zdolne Anie-zakwalifikowały się do rejonowego etapu
Karolina
Klasen i Łukasz Tylka. Cieszy nas fakt, że są redaktorami
Wojewódzkich Konkursów Przedmiotowych: A. Rasek z biologii,
gazetki.
A. Nowacka - z języka polskiego i matematyki.
4
www.smsraciborz.pl
Sport
Znakomity występ pływaków w Zylinie
Sukces Krzysztofa Tokarskiego i Angeliki Wikieł
Nasi znakomici pływacy znów wywalczyli medale, i to na arenie międzynarodowej. Tym razem niezawodnemu Krzyśkowi towarzyszyła Angelika Wikieł z klasy
IIGP, która pochodzi z Ostrołęki i dopiero od września tego roku reprezentuje
naszą szkołę.
Krzysztof Tokarski i Angelika Wikieł wywalczyli medale podczas Zawodów
Krajów Europy Środkowej (Central Europen Contries Junior Meetig). Zawody odbyły się 23-25 listopada na pływalni 50-metrowej w słowackiej Zylinie. Wystąpiły
reprezentacje: Słowenii, Węgier, Słowacji, Czech, Serbii, Rumunii i Polski. W 20osobowej polskiej ekipie znalazło się dwoje uczniów Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Raciborzu. Kierownikiem reprezentacji została trener Maria Gawliczek.
Krzysztof Tokarski zajął 1m w sztafecie 4x100 m stylem zmiennym chłopców
(z Maciejem Falacińskim, Szymonem Golczykiem i Janem Hołubem) oraz 2 m na
100 m stylem klasycznym. Angelika Wikieł zajęła 2 m w sztafecie 4x100 m stylem
zmiennym (z Agatą Naskręt, Pauliną Nogaj i Klaudią Jankowską) oraz 2 m na 200m
stylem klasycznym. W klasyfikacji generalnej reprezentacja Polski zajęła drugie
miejsce. Na zawodach panowała wspaniała
atmosfera, a na zakończenie wspólnie zaAngelika Wikieł z trener M. Gawliczek tańczono na basenie „Gangnam style”.
Anna Rasek IIIGP
Medale na Memoriale Petrusewicza
17 i 18 listopada we Wrocławiu odbył się XXIII Międzynarodowy Memoriał im.
Marka Petrusewicza, pierwszego polskiego rekordzisty świata (100 m stylem klasycznym). Na zawody przyjechało blisko 300 zawodników z 41 klubów. Racibórz
reprezentowali uczniowie naszego gimnazjum, z których najlepsze wyniki uzyskała Aleksandra Tomala. Pływaczka zajęła 1 miejsce na 100 m stylem grzbietowym
(1.05,43) w kategorii juniorów 15-letnich oraz 2 miejsce na 50 m stylem grzbietoAleksandra Tomala
wym i 2m na 100 m stylem motylkowym. Srebrny medal uzyskała Małgorzata Niedźwiedzka na 200 m stylem zmiennym. Dobrze wypadli także inni pływacy- Marta Hasny, Emil Popis i Amelia Pisarczyk.
Międzynarodowe Zawody Pływackie SPRINT o Puchar Dyrektora
ZSOMS
Wszystkich rozbawiły kapelusze
6 października na naszej pływalni odbyły się Międzynarodowe Zawody
Pływackie SPRINT o Puchar Dyrektora ZSOMS. Była to szósta edycja corocznych zawodów towarzyskich. W tym roku udział wzięło 130 zawodników z
34 klubów z całej Polski, byli także obecni pływacy z czeskiego Olomouca
i Żlina. Udział w imprezie wzięła tegoroczna olimpijka, Anna Dowgiert z
WKS Śląsk Wrocław. Główne trofeum
zdobył uczeń naszej szkoły, Krzysztof
Tokarski. Ciekawostką jest, że pływacy
prezentowali przed startem różne nakrycia głowy.
Brąz Zuzanny Świątek na Mistrzostwach
Śląska
Zuzanna Świątek zdobyła brązowy medal na 400 m stylem dowolnym podczas
rozegranych 15 i 16 listopada w Radlinie Mistrzostwach Śląska Młodzików 13-letnich.
Uczennica naszego gimnazjum przepłynęła ten dystans w czasie nowego rekordu życiowego 5.16,04. W zawodach wystartowało 118 zawodników z 19 śląskich klubów.
Katarzyna Rogacz IPL
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
Zuzanna Świątek
5
Sport
Karolina najlepszą ratowniczką
Karolina Zajonc
Bardzo dobrze rozpoczęła nowy
sezon Karolina Zajonc. Uczennica klasy II PL, startując 20 października w
zawodach Grand Prix Polski w Ratownictwie Wodnym w Gdańsku, wygrała
klasyfikację generalną w dwóch kategoriach - OPEN i JUNIOR. Zwycięstwa
wywalczyła w startach indywidualnych na 100 m (ratowanie manekina
w płetwach oraz ratownik). W zawodach wystartowało blisko 100 ratowników z 17 klubów WOPR.
Karolina znakomicie poradziła sobie także w finałowej rundzie Grand
Prix Polski w Warszawie. Dwukrotnie
zajeła 1 miejsce: 50m holowanie manekina i 100m ratowanie manekina w
płetwach (kat. junior), 1 2 miejsce w
ratowaniu kombinowanym na 100m,
3 miejsce 100m ratownik. Zajeła też
pierwsze miejsce w klasyfikacji indywidualnej kobiet w kategorii junior.
Gratulujemy!
Katarzyna Rogacz IPL
Wspaniała praca raciborskiego WOPR-u
Na pływalni Zespołu Szkół Ogólnokształcących Mistrzostwa Sportowego odbyły się obchody 50-lecia
raciborskiego oddziału Wodnego
Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego. Wśród gości obecny był wiceprezes zarządu głównego WOPR, Wiktor
Maciej Zajączkowski. Podczas uroczystości wręczono specjalne odznaki
osobom, które współpracują z raci-
borskim WOPR-em. Obecnie lokalny oddział liczy
400
członków,
a jego prezesem
od 1998 roku jest
trener Piotr Krużołek.
Po części oficjalnej
przygo-
Młodzi członkowie WOPR-u
Pan Zbyszek Mirski - najbardziej doświadczony ratownik
towano
pokaz
ratownictwa wodnego,
podczas
którego członkowie WOPR zaprezentowali swoje
umiejętności. Pokazali m.in. holowanie oburącz
za żuchwę, oburącz pod pachy oraz
akcję z użyciem kajaka ratowniczego.
Zgromadzonym gościom najbardziej
spodobała się akcja z kajakiem, którym płynął znany nam wszystkim pan
Zbyszek Mirski.
Anna Rasek IIIGP
Tomasz Marcinek trzeci
na ITU Triathlon African Cup
Tomasz Marcinek, absolwent SMS-u, zajął III miejsce w triathlonowym
Pucharze Kontynentalnym Afryki w
Agadirze (Maroko). Rywalizacja odbyła się na dystansie olimpijskim (750
pływania, 40km na rowerze i 10km
biegu). Raciborzanin zdobył również
zdobył pierwsze poważne punkty w
klasyfikacji ITU, które pozwolą mu
wystartować w kolejnych zawodach
6
kwalifikacyjnych do IO 2016 w Rio de
Janeiro. Zawodnik KS AZS-AWF Katowice jest aktualnie podwójnym młodzieżowym medalistą Mistrzostw Polski w triathlonie zarówno na dystansie
sprinterskim, jak i olimpijskim.
Robert Niestrój IPL
Tomasz Marcinek
www.smsraciborz.pl
Aktualności
o
Liga Szkół Mistrzostwa Sportowego
statniego listopada 2012 r. na pływalni Szkoły Mistrzostwa Sportowego rozpoczęły się
dwudniowe, drużynowe zawody w pływaniu w ramach Ligi Szkół Mistrzostwa Sportowego.
Gospodarzem imprezy był dyrektor ZSOMS Arkadiusz Tylka.
Udział wzięli najlepsi zawodnicy z
całej Polski: Szczecina, Gdańska, Poznania, Krakowa, Wrocławia, Oświęcimia, Zielonej Góry i Raciborza. Wśród
nich byli również medaliści Mistrzostw
Świata i Europy Juniorów. W pierwszym dniu imprezy wystartowało 225
pływaków, wszyscy starali się zdobyć
jak najwięcej punktów dla swojej szkoły. Z naszych zawodników najlepiej
wypadli: Angelika Wikieł, wygrywając na 100 m stylem klasycznym oraz
Krzysztof Tokarski, zajmując na tym
Pływackie zmagania były emocjonujące
samym dystansie II miejsce. W drugim
dniu zawodów najwięcej punktów dla
naszej szkoły zdobyła ponownie Angelika Wikieł, wygrywając 200m stylem klasycznym oraz Krzysztof Tokarski, który był tym razem czwarty.
Po długotrwałej konkurencji i niesamowitych emocjach wygrała Szkoła
Mistrzostwa Sportowego z Oświęcimia, która zdobyła łącznie 1001,5
punktów. Na drugim miejscu była
szkoła z Krakowa zdobywając 934,5.
Te dwie placówki zawsze ze sobą najbardziej rywalizują. Trzecie miejsce
zajęli zawodnicy ze Szczecina (926,5
punktów), a czwarte szkoła z Wrocławia (840,5 punktów). Nasz SMS zdobył 5 miejsce, uzyskując 657 punktów.
Podczas otwarcia zawodów zostały wręczone z okazji 50-lecia WOPR- u
odznaczenia ratownicze, które otrzymali poseł na Sejm RP Henryk Siedla-
P. Ewa Lewandowska z posłem H. Siedlaczkiem i wicestarostą A. Chroboczkiem
czek, radna Sejmiku Wojewódzkiego
Ewa Lewandowska i wicestarosta Powiatu Raciborskiego Andrzej Chroboczek.
Katarzyna Rogacz IPL
Eskulapiada
w
murach ZSOMS 26 października odbył się szkolny etap Ogólnopolskiej Olimpiady
Promocji Zdrowego Stylu Życia umownie zwanej „Eskulapiadą”. Przystąpiło do niej 16
uczniów z klasy III gimnazjum oraz klas licealnych.
Zadaniem uczestników było rozwiązanie testu składającego się z 20 pytań
testowych. Za przeprowadzenie tego
etapu odpowiedzialny był nauczyciel
edukacji dla bezpieczeństwa – Beata
Kanclerz.
Podczas olimpiady sprawdzana jest
wiedza i umiejętności uczestników z
zakresu istniejących zagrożeń zdrowotnych, sposobów
ochrony
zdrowia,
ochrony środowiska
oraz zasad zdrowego
stylu życia. Pierwsze
trzy miejsca w klasach gimnazjalnych
zajęły :
1 m - Anna Rasek
(17 pkt.) z IIIGP
2 m - Hanna Siwek
(12pkt.) z IIIGP
3 m - Karolina Rut
(10pkt.) z IIIGI
Ania Rasek, Aleksandra Mandrysz i Kasia Nawaryńska
zakwalifikowały się do etapu rejonowego.
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
Pierwsze trzy miejsca w klasach ponadgimnazjalnych zajęli:
1 miejsce - Aleksandra Mandrysz
(16 pkt.) z klasy IIAL oraz Katarzyna
Nawaryńska (16 pkt.) z klasy IPL
2 miejsce - Dawid Jureczko (15 pkt.)
z klasy IASL
3 miejsce - Marta Bereza ( 14 pkt.)
z klasy IBL
Do etapu rejonowego przeszły:
Anna Rasek, Aleksandra Mandrysz
oraz Katarzyna Nawaryńska.
Celem Ogólnopolskiej Olimpiady
Promocji Zdrowego Stylu Życia jest
wykształcenie wśród młodzieży szkolnej potrzeby dbania o własne zdrowie
oraz promowanie zdrowego stylu życia. Głównym organizatorem olimpiady jest Polski Czerwony Krzyż.
Ania Rasek IIIGP
7
Żyć aktywnie
Bardzo szybka kariera sportowa, spełnione
marzenia i własny samolot
A
rkadiusz Skrzypaszek – mistrz świata w pięcioboju,
dwukrotny złoty medalista olimpijski, w październiku
odwiedził naszą szkołę. Podczas spotkania uczniowie klas
pływackich zasypali go pytaniami
Mistrz olimpijski w pięcioboju
Arkadiusz Skrzypaszek urodził się
20 kwietnia 1968 w Oświęcimiu. Na
początku trenował pływanie w naszej szkole, ale pasja do jazdy konnej
była silniejsza i opuścił Racibórz na
rzecz trenowania pięcioboju (szermierka, pływanie, strzelanie, bieg i jeździectwo - skoki przez przeszkody) w
Drzonkowie.
Pięciobój to trudna dyscyplina, gdyż
trzeba być dobrym we wszystkim. Wymaga to ciężkich treningów, codziennie od 6 rano do 18 czy 19 wieczorem,
tylko z przerwą na obiad. Codziennie
pływanie, bieganie, 3 razy w tygodniu
pozostałe dyscypliny. Pan Arkadiusz
pytany, czy mu się to nie znudziło,
mówi, że nie ma monotonii w tym, co
robi.
Start w pięcioboju trwa 12 godzin
(w tym 4 km biegu i 300m pływania)
i jest bardzo wyczerpujący. Ulubioną
dyscypliną naszego mistrza była szermierka, natomiast nie przepadał za
strzelaniem.
Arkadiusz Skrzypaszek zdobył w
Barcelonie (1992) złoto olimpijskie
zarówno indywidualnie, jak i w drużynie (z Maciejem Czyżowiczem i
Dariuszem Goździakiem). Zapytany,
jak się czuł po zdobytym złocie, odpowiedział: „To było nie do opisania,
wprost niewiarygodne. Potem, jak już
media odpuściły, dały trochę wolnego, pomyślałem, że przecież wszyscy
trenują i każdy chce być na szczycie.
Dodatkowo zdałem sobie sprawę, że
to przecież były Igrzyska Olimpijskie,
najwyższe laury.”
W wieku zaledwie 24 lat zdecydował się na zakończenie kariery. Czy
ciężko było pożegnać się ze sportem?
Skrzypaszek zaprzecza: „Nie, ponieważ się spełniłem. Osiągnąłem to,
co chciałem osiągnąć i jestem z tego
zadowolony. Powiedziałem sobie, że
jeżeli założę dres, będę trenował i nie
będzie mi to już sprawiać przyjemności, to po prostu skończę. I nadszedł
taki czas właśnie po Igrzyskach. Teraz
spełniam się w życiu zawodowym i
prywatnym. U szczytu formy zrezygnowałem, ale to była moja decyzja i
cieszę się z tego, co teraz robię.”
Po karierze sportowej pan Arkadiusz Skrzypaczek zajął się biznesem.
Lata własnym samolotem i wygląda,
jakby nigdy nie miał się zestarzeć.
Ania Rasek IIIGP
Ćwierć wieku z raciborskim
Sokołem
Uroczystość z okazji 25-lecia istnienia Klubu Olimpijczyka „Sokół” w
Raciborzu odbyła się 26 października.
Historię „Sokoła” podczas pokazu
slajdów przypomniał prezes Wojciech
Nazarko. Podczas części artystycznej
wystąpił Zespół Pieśni i Tańca Strzecha oraz grupa teatralna TE-REG-REC
ze spektaklem „Nieziemski turniej”.
Jubileusz był okazją do wyróżnienia
raciborskich sportowców, wśród których sporą część stanowili uczniowie i
absolwenci naszej szkoły- m.in. Artur
Noga, Justyna Święty, Rafał Smoleń,
Krzysztof Tokarski, Katarzyna Nawaryńska, Magdalena Kiersztyn. Wyróżnione zostały również uczestniczki
22. Ogólnopolskiego Konkursu im.
Jana Parandowskiego na opowiada-
Karolina Klasen VIa
8
nia olimpijskie: Natalia Pitry
(„Igrzyska Olimpijskie”, opiekun Bernadeta Załubska) i
Karolina Klasen („Sport uczy
wygrywać i przegrywać”,
opiekun Beata Ryszka). Uroczystość przebiegła w miłej
atmosferze.
Jednym z gości był pan
Włodzimierz Wowa Brodecki, który przybył w mundurze ułana. Pan Brodecki to
miłosnik jazdy konnej, w tradycyjnym mundurze przemierza Europę, między innymi
był kilka razy na Monte Cassino. Występuje również w
filmach. Udało nam się z nim
porozmawiać i zrobić pamiątkowe zdjęcie.
K.Klasen, N.Pitry, B.Skora z panem Brodeckim
www.smsraciborz.pl
Maratończyk
Żyć
aktywnie
Aktualności
J
an Deńca na co dzień pracuje w Urzędzie Gminy w Rudniku.
Jego pasją jest bieganie, zwłaszcza na długich dystansach.
Wielokrotnie zdobywał tytuły mistrza Polski w swojej kategorii
wiekowej. A jaka jest ta kategoria? Powyżej 55 lat!
SMS: Od ilu lat uprawia pan sport?
Jan Deńca: Biegi długie uprawiam
od 12 lat, natomiast w młodości w
technikum i studium nauczycielskim
trenowałem biegi krótkie- od 200 metrów do 800 metrów.
SMS: Ile dotąd razy brał pan udział
w maratonach?
J.D.: Brałem udział w 10 maratonach: w Kędzierzynie Koźlu, Warszawie, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie i
Dębnie
SMS: Czym różni się maraton od
zwykłych zawodów?
J.D.: Szczególnie dystansem i zmęczeniem. W maratonie trzeba przebiec
42 km i 195 metrów, a także trzeba się
bardziej wysilić i na mecie jest się dużo
bardziej zmęczonym.
SMS: Na którym kilometrze jest
najtrudniej?
J.D.: Tak na prawdę, prawdziwy
maraton zaczyna się po 30 kilometrze,
a największe zmęczenie następuje po
35 kilometrze, wtedy najczęściej łapią
skurcze mięśni nóg.
SMS: Jakie jest pana największe
osiągnięcie?
J.D.: Moje największe osiągnięcie to
mistrzostwo Polski w biegach przeła-
jowych w kategorii ponad 45 lat w Ciechanowie, mistrzostwo Polski w kategorii ponad 50 lat w maratonie, drugie
miejsce na mistrzostwach Polski w
półmaratonie w Murowanej Goślinie
pod Poznaniem.
SMS: Jaki jest pana najlepszy czas?
J.D.: Mój najlepszy czas w maratonie to 2 godziny, 43 minuty i 47 sekund.
SMS: Ile czasu poświęca pan na treningi i na czym one polegają?
J.D.: Dziennie około 2 do 2,5 godzin,
a w niedzielę w okresie przygotowawczym ponad trzy godziny. Są to treningi polegające na bieganiu oraz ćwiczenia na siłowni.
SMS: Jak godzi pan pracę zawodową z czynnym uprawianiem sportu?
J.D.: Polega to na starannym i sumiennym zaplanowaniu programu
dnia, żeby wykorzystać każdą minutę.
SMS: Co chciałby pan jeszcze osiągnąć jako sportowiec?
J.D.: Jako sportowiec- biegacz w
przyszłym roku wchodząc w nową
kategorie wiekową chciałbym zdobyć
mistrzostwo Europy w półmaratonie,
który odbędzie się w Czechach w miejscowości Upice. Ponadto mistrzostwo
Polski w półmaratonie w Murowanej
Goślinie oraz bieg na 10 kilometrów z
Krynicy do Muszyny
w ramach festiwalu
biegaczy.
SMS: Jakie nagrody można wygrać, biorąc udział
w maratonach?
J.D.: W maratonach liczy się przede
wszystkim ukończenie biegu i renoma,
bo atrakcyjniejsze
nagrody są na krótkich dystansach.
SMS: Czy uprawia
pan inne dyscypliny
oprócz biegania?
Pan Deńca zdystansował młodszych przeciwników
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
Podczas biegu w Karwinie
J.D.: Oprócz biegania pływam, jeżdżę na rowerze i korzystam regularnie
z sauny co tydzień.
SMS: Czy sportowiec może tylko
trenować, czy musi stosować odpowiednią dietę?
J.D.: Musi trenować, by osiągnąć
dobre wyniki, wykonać tytaniczną
pracę i obowiązkowo stosować odpowiednią dietę. Lepsza jest niedowaga
niż nadwaga, bowiem lżejszy może
więcej.
SMS: Dlaczego uprawia pan akurat
bieganie?
J.D.: Jest to najprostsza forma ruchu, najbardziej przystępna. Biegać
każdy może.
SMS: Czy jest pan trenerem?
J.D.: Jestem trenerem dla siebiepozytywnie.
SMS: W bieżącym roku otrzymał
pan wyróżnienie Klubu Olimpijczyka
Sokół „Pozytywnie Zakręcony”. Czy
rzeczywiście można pana tak nazwać?
J.D.: W jakimś sensie jestem pozytywnie zakręcony, bowiem na tym etapie bieganie jest jak narkotyk- dzień
bez biegania jest dniem straconym.
Karolina Klasen VI a
9
Wywiad
J
Zakochałem się w piłce...
arosław Rachwalski jest trenerem piłki nożnej w naszej szkole. Postanowiłem więc
przeprowadzić z nim wywiad...
SMS: Jak się Pan zainteresował piłką nożną i kto Pana nią zaraził?
J.R.: Piłką nożną zainteresowałem się oglądając mecz finałowy Mistrzostw Świata w USA w 1994r. Grały
drużyny Brazylii i Włoch. Brazylia wygrała w rzutach karnych. Od tego momentu zakochałem się w piłce.
SMS: W jakim klubie Pan stawiał
pierwsze kroki i kto był Pana pierwszym trenerem?
J.R.: Moim pierwszym klubem był
OSiR Unia Racibórz. Pierwszy trening
zaliczyłem gdy miałem 8 lat, a trenerem był były zawodnik Ruchu Chorzów– Andrzej Drażyk.
SMS: Jako
młodszy chłopak w jakich
klubach
Pan
występował i
na jakiej pozycji?
J.R.:
Jako
młody zawodnik
występowałem do
1997r. w OSiR
Unia Racibórz,
później przez
3 lata w PoloNasi trenerzy piłki nożnej. Od lewej: Jarosław Rachwalski, Mironii Racibórz, a
sław Pniewski, Szymon Kubów, Dariusz Binek
od gimnazjum
w Unii Racibórz.
ceum, szukałem uczelni, na której jest
Moją ulubioną pozycją, na której
kierunek trenerski. Wtedy już wiedzianajczęściej
łem, że chcę zostać trenerem.
grałem, jest
SMS: Komu Pan kibicował jako
lewe skrzymłody
chłopak i kto był Pana idolem?
dło.
J.R.: Od dziecka kibicowałem F.C.
SMS:
W
Barcelonie.
Idolem był i do tej pory
którym mojest
zawodnik
Liverpoolu– Steven Germencie wierard–
prawdziwy
kapitan.
dział
Pan,
że chce Pan
SMS: O jakim aucie Pan marzy?
wiązać przyJ.R.: O jakimś busie.
szłość z zaSMS: Co Pana zdaniem jest ważne
wodem trew rozwoju młodego piłkarza i na co
nera?
Pan zwraca szczególnie uwagę proJ.R.: Od- wadząc zajęcia treningowe?
kąd tylko paJ.R.: Ciężka praca na treningach,
miętam :) Tak
ciągłe ćwiczenia techniczne.
na poważnie
Trener Rachwalski ze swoimi podopiecznymi z IVf
to kończąc liTomek Klima IVf
Szóste klasy gola!!!
Michał podaje do Olka, przejmuje
Mikołaj. Zbliża się do bramki, strzela
i…
Z powodu kłótni o to, która klasa
lepiej gra w piłkę nożną, klasy szóste
postanowiły codziennie, na każdej
dwudziestominutowej przerwie rozgrywać mecze na boisku szkolnym.
Od tego czasu nawet, gdy na dworze
jest zimno, obie drużyny grają i się
nie poddają. Dziewczyny także zainteresowały się tymi meczami i czę-
10
sto przychodzą wspierać
chłopców.
Zapytałyśmy piłkarzy,
co sądzą o tych meczach:
Damian Sz.: Mecze są
fajne, a przy okazji możemy potrenować.
Szymon N.: Mecze są
super!
Mikołaj M.: Jest extra!
Podaj, podaj!
www.smsraciborz.pl
Aktualności
Drużyna VI a: Szymon Niedziela,
Damian Szymiczek, Mikołaj Mucha,
Tomek Kurek, Patryk Nikitiuk i Tomek Wałach.
Drużyna VI p: Mateusz Wolny,
Michał Zięba, Nikodem Kelner, Nikodem Szotek, Bartek Janik i Olek
Wieczorkiewicz.
Dominika Galli VI a
Ewa Trystucha VI a
Pomimo ostrej rywalizacji, zdecydowali się stanąć razem do zdjęcia... :)
I Mistrzostwa Polski Speed Stacks w
Raciborzu
D
nia 28 października na naszej pływalni odbyły się pierwsze w historii Mistrzostwa Polski w
Speed Stacks (układanie kubków) Nasi uczniowie przybyli tłumnie i zajęli wiele miejsc na
podium. Mamy więc kolejnych mistrzów Polski.
Wolontariusze obsługiwali imprezę, każdy mógł się podszkolić, poćwiczyc, aby wystartować w zawodach.
Poczas eliminacji sędziowie sprawdzali, czy podczas układania nie został popełniony żaden błąd, jeżeli nie, to czas
był notowany, a następnie porównywany z resztą uczestników w danej
kategorii. Do finału wchodziły 4 osoby. Ostateczne rozgrywki odbywały
się na dwóch specjalnych stołach z dużymi stoperami, dzięki czemu widownia mogła zobaczyć wyniki. Mistrzami
Polski w swoich kategoriach zostali:
Łukasz Tylka (dwukrotnie) i - Maciek
Ostrowski. Wicemistrzami Polski zostali: Michalina Pitry (3), Weronika
Maksymowicz, Magda Grygiel, Ilona
Grygiel (2), Natalia Pitry, Dawid Jureczko (2), Emilia Makosz (3). III miejsce zajęli : Ania Kazimierczak i Marta
Załubska .
Nasze mistrzostwa odwiedziła Katarzyna Rodzach, uczestniczka programu „Mam Talent”, która zdobyła
potrójne pierwsze miejsce. Cała impreza była udana, przyciągnęła pełną
salę widzów. Jest już planowana druga edycja za rok! Organizatorem MP
była Fundacja ProAktywni (prezesem
jest p. Tomasz Szwed- nauczyciel matematyki w naszej szkole). Jeżeli ktoś
nie wie co to Speed Stacks to zapraszamy na kanał naszej szkoły na YouTube,
gdzie zanjduje się filmik demonstrujący tę jakże ciekawą dyscyplinę. W każdy poniedziałek o godzinie 17.00 w Sali
A5 odbywają się zajęcia gdzie można
nauczyć się układać kubki i przygotować do kolejnych Mistrzostw.
Prezes Fundacji ProAktywni - Tomasz Szwed
Jeszcze tylko 4 kubki...
Katarzyna Rodzach - mistrzyni i rekordzistka
Polski
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
Dawid Jureczko IASL
11
Aktualności
Dzień Edukacji Narodowej, czyli zostańcie z
nami po 67…
Jest to uroczystośc, którą lubią chyba wszyscy, są z niej same korzyści!
Mniej lekcji, uczniowie mają okazję
pochwalić się swoimi zdolnościami, a
nauczyciele otrzymują nagrody. Wszyscy punktualnie stawili się więc na naszej sali gimnastycznej z uśmiechami
na twarzach. Po wprowadzeniu sztandaru i odśpiewaniu hymnu, powitano
wszystkich zebranych. Na początku
wystąpili uczniowie klasy 5p z piosenką „SMS” do melodii „Makumba”.
Następnie głos zabrał dyrektor, Arkadiusz Tylka, który wręczył nagrody
wyróżnionym nauczycielom. Po części
oficjalnej, nadszedł czas na występy
uczniów. Pierwsze zaprezentowały
się uczennice szkoły podstawowej w
piosence „Chodź, pomaluj mój świat”,
a następnie Paweł Piskorowski zarapował utwór własnego autorstwa.
Po jego występie nadszedł czas na
prezentację zespołu tanecznego TIP,
który zatańczył dubstep w intrygujących maskach. Mieliśmy okazję też
podziwiać nasz szkolny zespół rocko-
wy Rose in Fire. Wykonali oni dwa utwory, z czego jeden był
wynikiem ich własnej
twórczości.
Potem
uczniowie gimnazjum
zaprezentowali fragment „Małego Księcia” oraz recytowali
wiersze.
Wystąpiła
także redaktor naczelna gazetki „SMS
Magazyn”, Ania Rasek, która zachwyciła wszystkich swoim
Wszystkim podobał się występ zespołu TIP
głosem i grą na gitarze. Myślę, że apel
dety Załuskiej, Barbary Kubali, Judyty
spodobał się wszystkim. Jest to także
Florek, Anny Nowakowskiej i Andrzeja
świetna okazja, aby odkryć wspaniałe
Gądka. Dekoracje przygotowała pani
talenty uczniów naszej szkoły, które
Beata Smołka, a nad oprawą techniczkażdy ma i może się nimi podzielić.
ną czuwał (jak zwykle) pan Piotr Pleszewski.
Akademię przygotowali uczniowie
szkoły podstawowej, gimnazjum i liMarta Załubska IIal
ceum, pod czujnym okiem opiekunów
samorządów: Barbary Krok, Berna-
„Rose in Fire” - początek legendy?
P
iatek, późne popołudnie. Jestem w jednym z trzech budynków, z których składa się nasza
szkoła. Słyszę dziwne, rytmiczne odgłosy...
Z początku myślę, że widocznie ktoś sobie trenuje
przy muzyce, co nie zdziwiłoby mnie w szkole sportowej.
Odgłosy jednak nie dochodzą z sali gimnastycznej, tylko z jednej z klas. Wchodzę
na pierwsze piętro, idę za
dźwiękami gitary i perkusji.
Znajduję drzwi do sali chemii, odgłosy przybierają na
sile. Otwieram… Okazuje
się, że na zapleczu sali chemicznej, w tak zwanej „kanciapie”, właśnie ma próbę
zespół rockowy. A dokładniej - nasz szkolny zespół
„Rose in Fire”. Udało mi się, jak
prawdziwemu szpiegowi, wkraść na
12
Występ z okazji Dnia Nauczyciela przy wsparciu Ani Rasek
próbę i wyciągnąć z chłopaków różneinformacje...
www.smsraciborz.pl
Aktualności
Prawie jak Slash- Łukasz Kozyra
Zespół założyli: Łukasz Tylka (lider,
wokalista, gitara rytmiczna), Łukasz
Kozyra (gitara prowadząca), Maciek
Ostrowski (perkusja) i Kuba Ostrowski
(gitara basowa), w styczniu tego roku.
Wszyscy są uczniami Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Raciborzu- Kuba
jest gimnazjalistą, pozostali uczęszczają do liceum. Bracia Ostrowscy
samodzielnie uczyli się grać na swoich
instrumentach, Łukasz T. uczęszczał
na zajęcia w Ognisku Muzycznym,
gdzie skończył 4 lata gry na „parapecie” (keyboardzie), a Łukasz K. miał
prywatne lekcje.
Nazwa zespołu pochodzi od koszulki głównego gitarzysty (Łukasz K.
jest wielbicielem Guns N’ Roses) Uzasadnia, że nazwa wiąże się z balladą,
która, choć delikatna jak róża, niesie
ze sobą ogień.
Historia tego zespołu, choć krótka,
jest bardzo ciekawa. Grupa zadebiutowała piosenką zespołu Guns N’ Roses
pod tytułem „Don’t Cry” na corocz-
nym szkolnym konkursie talentów,
w którym rzecz jasna zajęli pierwsze
miejsce (dodajmy, że przy aplauzie widowni, zwłaszcza dziewczyn!)
Wszyscy cały czas starają się być coraz lepsi i lepsi, kiedy tylko mają wolną
chwilę - sięgają po instrumenty. Największą frajdę zawsze sprawia im tworzenie piosenek i sam fakt, że mogą
razem grać jako zespół szkolny. Choć
większość z nich nie ma pojęcia, jak się
czyta nuty - i tak świetnie gra. Od pewnego czasu próbują także pisać własne
piosenki – zaczęli od utworu na Dzień
Nauczyciela. Na razie napisali tylko
jedną własną piosenkę, ale (jak mówi
lider), mają głowy pełne pomysłów!
Nie mogłam się powstrzymać przed
zadaniem kilku dodatkowych pytań…
W jaki sposób powstała piosenka
na Dzień Nauczyciela?
Ł.T.: Chodzi ci o to, że ziemia się
zatrzęsła, niebo przecięła błyskawica,
a Łukasz spadł ze schodów i nagle doznał olśnienia?
K.O.: A tak na serio: Łukasz K. razem z Łukaszem T. stworzył muzykę.
Ot, tak sobie, na próbie w garażu.
Gorzej było z tekstem - natchnienie przyszło na dwa
dni przed występem, a trzeba było jeszcze wszystko
przećwiczyć i nauczyć się
tego na pamięć!
Kto jest waszym muzycznym idolem?
M.O.: Lars Ulrich (perkusista zespołu „Metallica”)
K.O.: Duff McKagan (basista głównie znany z gry w
zespole Guns N’ Roses)
Ł.K.: Slash (gitarzysta
GN’R)
Ł.T.: John Mayer za umiejętności gry na gitarze i tworzenie melodyjnych utworów.
Czy macie zamiar iść na studia muzyczne?
Ł.K.: Nie! Teraz jest naprawdę mało
ludzi, którzy na co dzień zajmują się
muzyką zawodowo.
Ł.T.: Ciężko jest się przebić na rynku
muzycznym, wykształcenie nie gwarantuje sukcesu.
Jakie jest wasze hobby, oprócz muzyki?
Ł.T.: Informatyka, gry planszowe
oraz Speedstacks.
Ł.K.: Daję prywatne lekcje dzieciom
w Brzeziu.
K.O.: Motoryzacja.
M.O.: Kobiety, wino i śpiew! A tak
serio- aikido.
Życiowe motto?
M.O.: Ciągle naprzód i naprzód!!!
(cytat z filmu „Rodzinka Robinsonów”)
Trzymamy kciuki za „Rose in Fire”.
Przecież nie każda szkoła ma swój zespół rockowy!
Ewa Trystucha kl. VI a
Człowiek orkiestra - Łukasz Tylka
Tekst piosenki: „Belfrem być” (autorzy: Łukasz Kozyra i Łukasz Tylka)
1. Poniedziałek, ósma rano, a ja mam już dość,
Gdzieś się podział dziennik, klucze zabrał ktoś.
Jeszcze tylko siedem lekcji, no i zmiana w internacie,
Ale przecież wy i tak nic nie kumacie…
2. Ale bycie belfrem ma też dobre strony,
Widzisz jego minę, przy tablicy przerażony.
I tak w każdą środę wielkie losowanie,
Komu tym razem przy tablicy się dostanie?
Ref: Tacy sami, z marzeniami,
Po 67 zostańcie z nami!
3. Poniedziałek, ósma rano – dziś mój wielki dzień,
Z kwiatami do mnie leci nawet największy leń.
Chociaż tak na co dzień mam go serdecznie dość,
To przynajmniej dzisiaj całkiem równy z niego gość.
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
13
Aktualności
Strachy na lachy
W podstawówce rządziły duchy, czarownice i potwory
Cztery dziewczyny z
klasy 6a, wraz z jednym
kolegą, stosowały metodę „cukierek albo psikus”.
Uczniowie naszej szkoły
chyba zrozumieli, że z duchami nie warto zadzierać,
bo stwory wróciły do domów z mnóstwem słodyczy. Jednak zdarzali się i
tacy, którzy narazili się na
gniew
halloweenowych
gości, a idealnym przykładem była klasa 4f, która
została przepytana ustnie
z materiału z lekcji historii.
Halloween jest świetnym
sposobem, by młodzi uczniowie zainteresowali się kulturą obcych krajów.
była się lekcja o tematyce
związanej z Halloween.
Uczniowie słuchali różnych ciekawostek o tym
święcie, słyszeli bajki opowiadające o czarownicach,
rozwiązywali zagadki, a na
koniec straszydła zrobiły
im wielki test z ... tabliczki
mnożenia!
Trzecioklasiści byli bardzo zadowoleni z tej wizyty.
Kto wie? Może w przyszłym roku znów odwiedzą nas halloweenowi goście?
Uczniowie klasy VIa obchodzą Halloween
Wiedzą o tym dobrze klasy 3a i 3b, u
których, tego wyjątkowego dnia, od-
Ewa Trystucha VIa
Czary-Mary, Hokus-Pokus!
Dnia 22 października w naszej
szkolnej bibliotece odbyło się rozstrzygnięcie konkursu plastycznego
pod tytułem: „Bohaterowie baśni i
bajek : Czarodzieje, czarownice, czarnoksiężnicy i wróżki.” Oczywiście nie
zabrakło magicznych postaci! Do biblioteki zawitały czarownice i czarodzieje. Również pewna nowoczesna
wróżka odwiedziła laureatów. Przed
rozdaniem nagród nietypowi goście
przybliżyli uczniom historię magii i
czarodziejstwa. Uczniowie i nauczyciele byli zachwyceni!
Konkurs zorganizowały: p. Brygida
Grzeszczuk i p. Agata Kwiatkowska z
pomocą uczniów i uczennic z kl. VIa.
II miejsce-Sara Tomaszewska VIa,
Karolina Kubala Vp
Pamiątkowe zdjęcie uczestników konkursu
Laureaci z klas I-III:
I miejsce-Misia Pitry IIIb
II miejsce-Kasia Jaklama IIIb
III miejsce-Hubert Wawryca IIIa
Wyróżnienia- Agnieszka Galli, Natalia Ochwat,Daria Herok, Emilia Grzesiczuk, Edyta Ciężkowska, Amelia Ciućka.
Laureaci z klas IV-VI:
I miejsce- Ola Drozd IVa
Emilia Zimny ze swoim dziełem
14
Wyróżnienia- Wiktoria Strzałkowska i Patrycja Ciućka.
Nagrodę Dyrektora ZSOMS otrzymała, nie po raz pierwszy zresztą, Emilia Zimny z kl. IVp.
Specjalną nagrodę dostała takze
Natalia Pitry, jedyna gimnazjalistka
biorąca udział w konkursie.
Prace młodych artystów były wspaniałe! Wszystkim nagrodzonym i wyróżnionym gratulujemy!
Magdalena Helmich VIa
www.smsraciborz.pl
Aktualności
Kiermasz andrzejkowy
Pod koniec listopada uczniowie szkoły podstawowej i gimnazjum pzygotowali tradycyjne kiermasze andrzejkowe. Można było
zjeść smaczne ciastko i powróżyć
sobie. Uczniowie podstawówki
przygotowali dodatkowe atrakcje- malowanie twarzy oraz sprzedaż popcornu, którego zapach
wypełnił całą szkołę. Mniam!
Magdalena Helmich VIa
Furorę robił popcorn
Kiermasz pełną parą
Pierwsze koty za płoty
J
ak to było wspomniane we wcześniejszym numerze,
w planach nauczyciela Marcina Cyrana, było
zorganizowanie ekipy i nakręcenie filmu. W ciągu dwóch
minionych miesięcy wszystko zostało już ustalone.
Wybrani aktorzy znają role i próbowali swoich sił przed
kamerą. Ja także zostałam zaangażowana w ten ciekawy
projekt, więc postaram się przybliżyć Wam troszkę naszą
pracę.
Pierwsze spotkanie
Październik, Szkoła Mistrzostwa
Sportowego, sala nr 6. Znacie to uczucie, gdy nie wiecie, co Was czeka i kogo
spotkacie? Na szczęście podeszłam do
sprawy dość spokojnie i bez stresu,
„na to jeszcze przyjdzie pora, gdy stanę oko w oko z kamerą”- pomyślałam.
Zostałam bardzo mile zaskoczona.
Wszyscy w sali byli uśmiechnięci i chętni do pracy. Poznałam nowe osoby i
spotkałam starych przyjaciół. Na początek przydzielono nam role. Główni
bohaterowie to chłopak i dziewczyna, którzy są już na studiach. Z naszej
szkoły do zagrania postaci epizodycznych zostało wybrane aż pięć osób:
Martyna Małyska, Denis Chory, Filip
Pamiątkowe zdjęcie ekipy
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
Pierwsze wskazówki...
Jóźwik, Paweł Tabisz, jako najbliższe
osoby z otoczenia najważniejszych
postaci w filmie, no i ja – ich koleżanka:) Siedliśmy na krzesłach w okręgu
(niektórzy się śmiali, że wygląda to jak
spotkanie wzajemnie wspierające dla
osób z problemami, o których każdy z
nas będzie zaraz musiał opowiedzieć,
a to poczucie humoru świadczyło, że
atmosfera powoli się rozluźniała),
odbył się odczyt scenariusza, na który tak długo czekaliśmy. Poznaliśmy
fabułę i mieliśmy czas na rozmowy,
dzielenie się spostrzeżeniami.
Drugie spotkanie
Tego dnia każdy wiedział już, gdzie
dokładnie ma się udać i kogo spotka.
Na początek dostaliśmy parę ćwiczeń
dykcji przygotowanych przez Paulinę,
dziewczynę grającą główną bohaterkę. Następnie próbowaliśmy swoich
sił przed kamerą. Po spotkaniu przyszedł czas na integrację. Część musiała już wracać do domu, a reszta
poszła do restauracji, by usiąść, porozmawiać i lepiej się poznać.
Anna Stanek IIal
15
Najmłodsi
Prezentujemy klasę I a
Wychowawczyni klasy Ia, p. Jolanta
Zajonc:
Klasa I a liczy 16 osób: 8 dziewczynek i 8 chłopców. Każdy chłopiec siedzi w ławce z dziewczynką. Lubią swoje towarzystwo, ponieważ większość
chodziła do tej samej grupy przedszkolnej. W szkole najbardziej podobają się im długie przerwy i lekcje w-fu.
Chętnie liczą i piszą , ale do czytania
trzeba ich przymuszać. Mam nadzieję,
że tekst o sobie, w gazetce, przeczyta-
ją bez bólu:) Są bardzo uczynni, koleżeńscy i często przynoszą dla wszystkich drobne niespodzianki (słodycze,
naklejki, zakładki). Pracują sprawnie i
robią duże postępy. Nigdy się ze sobą
nie nudzimy!!!
SMS: Czy lubicie chodzić do szkoły?
Ala: Tak.
Karolina: Tak, bardzo.
Luiza: Tak
Rafał: Bardzo.
Natalia: Tak.
Michał: Tak.
SMS: Jaki jest wasz
ulubiony przedmiot?
Ala: Basen.
Karolina: Basen.
Luiza: Basen.
Rafał: WF.
Natalia: Lekcje z naszą
panią.
Michał: Angielski.
SMS: Jakie jest wasze ulubione
miejsce w szkole?
Ala: Podwórko.
Karolina: Moja klasa.
Luiza: Basen.
Rafał: Basen.
Natalia: Moja klasa.
Michał: Basen.
SMS: Co najbardziej lubicie robić
na lekcjach?
Ala: Pisać.
Karolina:
Słuchać
pani.
Luiza: Pisać.
Rafał: Pisać i malować.
Natalia: Poznawać literki i słuchać pani.
Michał: Malować.
SMS: A co najbardziej
lubicie robić na przerwach?
Ala: Rozrabiać.
Od lewej: Krolina, Michał, Ala, Luiza, Rafał, Natalia
16
www.smsraciborz.pl
Najmłodsi
Karolina: Bawić się w chowanego.
Luiza: Bawić się z koleżankami.
Rafał: Biegać.
Natalia: Bawić się z koleżankami.
Michał: Biegać.
SMS: Kim chcesz zostać w przyszłości?
Ala: Jeszcze nie wiem.
Karolina: Policjantką.
Luiza: Tak samo jak Karolina policjantką.
Rafał: Pływakiem.
Natalia: Chcę przepowiadać przyszłość.
Michał: Policjantem.
SMS: Jakie jest wasze największe
marzenie?
Ala: Podróż dookoła świata.
Karolina: Chcę zobaczyć Hannę
Montanę.
Luiza: Zobaczyć jakąś gwiazdę.
Rafał: Zostać bohaterem.
Natalia: Dostać autograf Kamila
Bednarka.
Michał: Zostać superbohaterem.
SMS: Za co lubicie swoją panią?
Ala: Za to, że jest fajna.
Karolina: Za to, że nas uczy.
Luiza: Za to, że nam pomaga i uczy
nas literek.
Rafał: Za to, że jest dobra.
Natalia: Za to, że zadaje nam fajne
zadania.
Michał: Za to, że nas fajnie uczy.
Dominika Galli VI a
Prezentujemy klasę I b
Wychowawczyni klasy Ib, p. Sylwia
Krakowczyk:
W klasie I b jest 17 uczniów: 12 chłopców i tylko 5 dziewczynek. Wszystkie
dzieciaki są bardzo fajne. Razem uczymy się pisać, czytać, liczyć. Jest też
czas na zabawę. Dzieci lubią rysować
obrazki i słuchać czytanych głośno
opowiadań. Każdy z uczniów jest w
czymś dobry. Jedni świetnie liczą, inni
ładnie piszą, inni szybko biegają.
Do klasy Ib pasje wierszyk:
„Nasza klasa to jest klasa!
Nie brak wiercipięty, nie brak ananasa!”
Mamy w klasie kilku gagatków, którzy dostarczają nam wrażeń. U nas
zawsze coś się dzieje, nie ma czasu na
nudę.
SMS: Lubicie chodzić do szkoły?
Bardziej wam się podoba w szkole czy
w przedszkolu?
Natalka: Tak, lubię i w szkole jest
lepiej.
Zuzia: W szkole jest super i lepiej niż
w przedszkolu.
Julka: Lubię chodzić do szkoły, jest
o wiele lepiej niż w przedszkolu.
Xavier: Tak. W szkole jest lepiej.
Kuba: Lubię chodzić do szkoły, jest
lepiej niż w przedszkolu.
Wiktor: Lubię się uczyć, w szkole
jest lepiej.
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
Kamil: Tak, w szkole jest lepiej.
SMS: Jakie lekcje wam się najbardziej podobają ? Dlaczego ?
Natalka: Basen, lubię pływać.
Zuzia: Niemiecki, bo pani nam dużo
tłumaczy i pomaga i jest bardzo fajnie.
Julka: Basen, lubię pływać.
17
Najmłodsi
Od lewej: Wiktor, Kuba, Kamil, Xavier, Julka, Natalia, Zuzia
Xavier: Basen, lubię pływać.
Kuba: Basen, informatyka i kształcenie, jest bardzo fajnie.
Wiktor: Informatyka i basen. Lubie
komputer i pływanie.
Kamil: Basen, informatyka i kształcenie, jest super!
SMS: Co najbardziej lubicie robić na
przerwach ?
Natalka: Bawić się w „Zombie”, czyli chłopcy gonią dziewczyny.
Zuzia: Bawić się w „Wilki”, czyli czasem dziewczyny gonią chłopców, a
czasem chłopcy dziewczyny.
Julka: Bawić się w „Zombie”.
Xavier: Bawić się w „ Wojnę”, czyli
jedni są źli, a drudzy dobrzy i mają różne moce.
Kuba: Grać w „ Demolkę”, czyli zderzenia aut.
Wiktor: Bawić się.
Kamil: Grać w „Demolkę”.
SMS: Czy macie dużo kolegów i koleżanek ?
Natalka: Tak,więcej kolegów.
Zuzia: Tak więcej kolegów.
Julka: Tak więcej kolegów.
Xavier: Tak dużo koleżanek.
Kuba: Tak, wiele koleżanek.
Wiktor: Tak kolegów.
Kamil: Tak, więcej kolegów.
SMS: Macie starszych
kolegów lub rodzeństwo w tej szkole?
Natalka: Tak, starsze
koleżanki i brata, który
jest w 1 gimnazjum.
Zuzia: Tak, dwóch w 4
klasie.
Julka: Nie, nie mam.
Xavier: Tak, kolegę w
4 klasie.
Kuba: Tak, mam koleżankę w 2 klasie.
Wiktor: Nie mam.
Kamil: Nie.
SMS: Co lubicie robić poza szkołą ?
Natalka: Lubię wyjazdy w góry.
Zuzia: Grać w piłkę z kuzynami.
Julka: Bawić się z koleżankami.
Xavier: Lubię się bawić autkami.
Kuba: Rysuję i gram.
Wiktor: Opiekować się zwierzętami, mam ślimaki, psa, kota i żółwia.
Kamil: Grać w piłkę.
Magdalena Maryszczak VIa
Gość z Niemiec
W
październiku gościła w naszej
szkole uczennica niemieckiego
gimnazjum, Gloria. Mieliśmy okazję
zaprezentować nasze umiejętności z
języka niemieckiego i zadać jej kilka
pytań.
SMS: Wie heißt du?
G: Ich bin Gloria
SMS: Was machst du in deiner Freizeit?
G: Ich fahre Rad, springe Seil und
lese gern.
SMS: Wo wohnst du?
G: In Windhagen. Das liegt in der
Nähe von Bonn.
SMS: In wievielte Klasse gehst du?
G: Ich gehe in die siebte Klasse.
Meine Schule heißt Gymnasium und
liegt am Rhein auf einer lnsel.Das Be-
18
sondere an
meiner
Schule ist,
dass auch
OrdensGloria - pierwsza od lewej
schwester
G: Ja,es gibt AGs unter anderem
unterrichten. Sie unterrichten Religion
Musik,
Sport, Basteln und noch viele
und Deutsch. Außerdem gibt es ein
anderen.
Ich gehe in die Zirkus-AG.
System welches G8.GTS heißt und es
SMS: Was lernst du für Fremdsprabedeutet, dass ich die höhere Stufe in
chen?
8 anstatt 9 Jahren fertig stelle. Um das
zu schaffen habe ich Ganztagsschule,
G: Ich lerne Englisch und Franich lerne also jeden Tag bis 15:55 Uhr.
zösisch.
Agnieszka Tylka V p
SMS: Gibt es an deiner Schule AGs
und wenn ja, welche besuchst du?
www.smsraciborz.pl
D
Filmy animowane
Aktualności
SMS TV
nia 5 listopada 2012r. klasa 6 a razem z nauczycielką j. niemieckiego p. Skoczewską robiła
filmiki animowane. Jeśli ty także chciałbyś zrobić taki filmik, oto instrukcja „krok po kroku”.
Potrzebne rzeczy:
-kamera albo aparat fotograficzny
-dobre oświetlenie
-statyw (jeśli go nie
mamy, można przykleić
kamerę albo aparat taśmą klejącą)
-komputer
-program do robienia
filmików (np. Monkey
Jam)
-tło: jako niebo można wykorzystać np.
niebieski ręcznik kuchenny, bibułę, kolorową kartkę, zdjęcie czy
plakat. Różnego koloru
ręczniczki można wykorzystać jako trawę, ulicę
itp.
-rekwizyty np. kamyczki, klocki lego ułożone w kształt drzewa
- nożyczki
-taśma klejąca
- żyłka wędkarska (jeśli chcemy uzyskać specjalne efekty, typu latanie;)
- wykałaczka do robienia dziurek
potrzebnych do umieszczania dymków z tekstem
- postacie z ciastoliny, plasteliny,
lego lub playmobila,
-miniscenariusz
Masz już wszystko? No to zaczynamy!
1. Najpierw ustawiamy tło i dobrze
je oświetlamy, np. za pomocą lampki biurkowej ustawionej nad nim. Na
podłożu kładziemy rekwizyty, żeby
wszystko wyglądało naturalnie.
2. Ustawiamy kamerę na statywie
Podczas kręcenia filmu...
lub przyklejamy ją przed tłem, żeby
nasz filmik nie miał „drgawek”. Kamera musi obejmować całe tło i podłoże,
za to nie powinno być widać niczego
innego.
3. Kręcimy! Na początku każdego
filmiku musi być tytuł. Ustawiamy go
na tle i robimy 6 zdjęć, żeby każdy
mógł go przeczytać.
4. Jeśli nasza postać wchodzi, to
najpierw kładziemy tylko jedną nogę
na tle i robimy zdjęcie. Potem drugą...i
tak cały czas, wtedy wygląda, że postać naprawdę chodzi.
5. Gdy postać coś mówi, wkładamy jej dymek do głowy i robimy trzy
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
zdjęcia, bo tak jak w przypadku tytułu,
wszyscy muszą zdążyć przeczytać.
6. Ktoś odbija piłkę? Żaden problem! Piłkę mocujemy na żyłce
wędkarskiej. Kiedy postać odbija,
podnosimy piłkę
i robimy zdjęcie.
Pamiętaj o ruszaniu postacią.
7. Zdjęcia gotowe? Najlepiej
użyć programu
komputerowego Monkey Jam,
żeby złożyć zdjęcia w filmik.
Powodzenia!!
A co sądzą
uczniowie sądzą
o robieniu filmików? Oto ich wypowiedzi:
Szymon N.: Najtrudniejsze było
podnoszenie piłki, bo cały czas spadała.
Tomek W.: Filmiki były fajne, trudne
było przemieszczanie ludzików.
Patrycja Rz.: Robienie filmików był
śmieszne, ciężko wymyślało się pomysł na filmik.
Julia N.: Najtrudniej zaczepiało się
świnkę na żyłce.
Dominik: Filmiki były super, ciężko
robiło się postacie i dekoracje.
Dominika Galli VIa
19
Najmłodsi
Ja i mój miś
świecie. Myślę,
że nie znajdzie
się domu bez
misia, choćby
takiego schowanego na strychu. Światowy
Dzień
Misia
ustanowiono
w 2002 r. w
setną rocznicę
powstania maskotki. Nasza
szkoła
także
postanowiła
uczcić urodziny
misia! W dniu
23.11.2012r odbył się konkurs
Sporo uczniów przyniosło swoje pluszaki
recytatorski. W
Dnia 25.11. obchodzi swoje święto
tym dniu nasza
pluszowy miś, zabawka znana i ko- świetlica zmieniła się w salę przesłuchana przez wszystkie dzieci na całym chań. Zainteresowanie konkursem
Misie są słodziutkie,
misie są grubiutkie.
Ja takiego jednego mam,
który siedzi sam.
Może wy myślicie, że on jest taki?
Że nikt się z nim nie przyjaźni.
Lecz gdy przytulisz się do niego
to poczujesz magię jego.
było duże, dlatego utworzone zostały dwie kategorie wiekowe. Klasy
1-3 oceniali: p. Barbara Skoczewska,
p. Marcin Jaworski, p. Bernadeta Załubska. Klasy 4-6 oceniali: p. Marcin
Jaworski, p. Jarek Miąsik, p. Simona
Restel.
Laureatami zostali:
I miejsce- Julia Olender
II miejsce - Emilia Zimny
III miejsce- Wiktor Hutter
W kategorii klas I- III nagrodzeni zostali:
I miejsce- Maria Kazimierczak
II miejsce- Katarzyna Jeklema
III miejsce- Edyta Ciężkowska
Emilia Zimny
Niektórzy uczestnicy mile nas zaskoczyli własną twórczością. Oto kilka
misiowych wierszyków:
Oto mój miś pluszowy, pierwszy ze mną wita dzień nowy.
Jest taki mięciutki i kochany,, dostałam go na gwiazdkę od mamy.
Gdy szepczę mu do ucha, to on uważnie patrzy i słucha.
Zawsze chciałam mieć takiego przytulaka kudłatego.
Do snu ubrany jest w koszulę, a ja go bardzo czule tulę.
Będzie przy mnie całe życie, bo kocham go bardzo skrycie.
Wiktoria Klaja
Aleksandra Drost
Mały misiek po kryjomu
wyszedł sobie dzisiaj z domu.
No i poszedł na wycieczkę,
tak dokładnie to nad rzeczkę.
A nad rzeczką – pluski, chlupy.
Dwa borsuki nurkowały, no i prawie
tego misia na głębiny wpakowały.
Więc malutki nasz misiaczek
poszedł sobie już do domu
i zjadł miodek po kryjomu.
Marysia Kazimierczak
Mój mały misiaczek śliczny ma kubraczek,
ma śliczne spodenki. Jest taki maleńki!
Choć jest taki mały, jest bardzo wspaniały.
Tak bardzo go kocham,
tulę się do niego, gdy płaczę, gdy szlocham.
Choć nie ma już oczka...... choć nóżka się pruje.
Kocham go nad życie, to do niego czuję!
Laureaci z klas IV- VI: Wiktor Hutter, Emilia Zimny i Julia Olender
20
Julia Nowak
www.smsraciborz.pl
Najmłodsi
Mały miś jest mym przyjacielem nie od dziś.
Gdy byłam mała, to od ukochanej babci w prezencie go dostałam.
Mocno się do misia przywiązałam
i nigdy się z nim nie rozstawałam.
Dziś wyrosłam trochę już i o misiu nie pamiętam czasem - cóż.
On samotny w kącie siedzi, obserwuje cicho mnie,
ale wiem, że gdy przyjdą chwile złe, to znów do misia zwrócę się,
a on do swego pluszowego serduszka przytuli mnie.
Laureatki z klas I-III: Edyta Ciężkowska, Kasia
Jeklema i Marysia Kazimierczak
Emilia Zimny
Majsterkujemy
w
całej Polsce ruszyły warsztaty „Majsterkowo”. Sklep Castorama w Raciborzu również
organizuje takie zajęcia dla dzieci, w trakcie których szkolne grupy wykonują samodzielnie
zabawki, konstruują użyteczne przedmioty, przesadzają rośliny oraz uczą się, jak biegnie prąd.
Klasa III A na takich zajęciach wykonała karmnik dla ptaków. Oto wypowiedzi uczniów:
Dnia 16 października byliśmy z naszą
klasą IIIa w Castoramie na zajęciach
pt.: „Majsterkowo”.
Nie było łatwo. Najpierw
musieliśmy
papierem ściernym
wyszlifować drewno, potem pani,
która pracuje w Castoramie poszła po
kilka małych desek i
każdy mógł spróbować wkręcić śrubę
wiertarko-wkrętarką
i ją wykręcić. Jednak
nam nie wychodziło, więc pomagało
nam dwóch panów
Damianów. Jak skoń-
Pierwszy gość w karmniku
O Castoramie opowiadała nam bardzo
miła pani, która mówiła nam co można robić z drewna. W drugiej klasie też byliśmy
na takiej wycieczce.
Robiliśmy tam wtedy: szafki i drewniane
misie. Misia mam do
dziś. Warto jeździć do
„Majsterkowa” w Castoramie. Wycieczka
była super!!!
Max Rzytki IIIa
KL. IIIA
Trzecioklasiści z wychowawczynią podczas zajęć w Castoramie
czyli, dorobili dach i powstał karmnik
dla ptaków. Był dość duży i piękny, ale
też ciężki. Wracaliśmy pieszo i pomagaliśmy sobie nawzajem donieść go
do szkoły. Po tych wycieczkach mamy
pamiątki: dyplom, drewniane jojo i
drewniany breloczek.
Daria Herok IIIa
Ta wycieczka była super i nie chciałem wracać do szkoły na dalsze lekcje.
Nasza pani Elżbieta Furmanowicz,
pomalowała karmnik ekologiczną farbą, ale i tak rozbolała mnie głowa. Na
przerwach obserwuję, jak nasz karmnik odwiedzają jakieś ciekawe ptaki.
Piotr Helmich IIIa
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
Świetną zabawą było szlifowanie
21
Hobby
W grzywie wiatr, w kopytach siła!
G
alopowałam tak przez plażę, nie wiem ile czasu minęło, 5 godzin czy też minut- nieważne!
Poczułam ten wiatr we włosach i wspólny rytm.Liczyło się tylko jedno: dwa oddechy i serc
bicie, jazda konna całe życie!”
Leżę sobie na sianie, słyszę odgłos
chrupania świeżej marchewki i ciche
rżenie. Gdy tak leżę, konik trąca mnie
lekko pyskiem, domagając się więcej
smakołyków.
Jeździectwo to pasja inna niż
wszystkie. Silna więź, a także największa przygoda życia. Dwa serca... sześć nóg... setki emocji...
tysiące marzeń... JEDEN sport!
Jak wiele osób, marzyłam o
jeździe konnej, lecz niestety w
okolicach mojego miasteczka
nie było żadnej stadniny ośrodka ani szkółki jeździeckiej. Wiele godzin spędziłam na szukaniu informacji o stadninach w
internecie, gdy nagle przypomniałam sobie, że moja przyjaciółka jeździła kiedyś konno.
Czym prędzej zadzwoniłam do
niej - i tak oto właśnie zaczęła
się moja przygoda w siodle.
Zaraz na drugi dzień wybrałyśmy się do prywatnej hodowli,
gdzie także oferowano naukę
jazdy konnej na padoku i w terenie. Zaczęłam od przechadzki po stajni, w której mieszka 7
koni. Gdy weszłam, wszystkie
konie radośnie zarżały na widok nowej osoby. W boksach
stały kolejno: Kalif - duży biały koń w brązowe łaty i białą
grzywą, Diament - jest jeszcze
większy od Kalifa i ma podobne umaszczenie, Lili - malutki
siwy konik z czarnym pasem
na grzbiecie i białą plamką przy
głowie, Lider - kilkumiesięczny źrebaczek, syn Lili, jest siwo- brązowy; Bora
to wielka brązowa klacz z czarną grzywą, Bona, córka Bory, jest również
brązowa z czarną grzywą, ale charakteryzuje się białą plamą na grzbiecie;
i wreszcie Luksus, mój ulubieniec, jest
średniej wielkości konikiem (niektórzy
sądzą, że przerośniętym kucem), białym w czarne i brązowe łaty z czarno-
22
-białą, długą grzywą. Moje pierwsze
lekcje odbywały się na Kalifie.
Naukę zaczyna się od wsiadania i
zsiadania z konia, później uczymy się
kierować zwierzęciem i wymuszać
na nim posłuszeństwo, gdyż koń mając swoje widzimisię próbuje różnych
Magda i Luksik
rzeczy, by pokazać, że on chce dominować nad nami, na co nie wolno mu
pozwolić! Gdy się to opanuje, można
zacząć jeździć stępem i kłusem. Przy
kłusie zaczynają się schodki, bo trzeba nauczyć się anglezować (podnosić się i siadać, podnosić, siadać...) w
rytm chodu konia. Na początku jest
to strasznie męczące, ale po jakimś
czasie to już naturalny odruch. Gdy instruktor lub instruktorka stwierdzi, że
dobrze nam idzie, po paru/parunastu
lekcjach możemy zacząć galopować.
Trzeba umieć odpowiednio doprowadzić konia do galopu i nie spaść przy
tym. Galopowanie samo w sobie jest
bardzo przyjemne, ponieważ można
poczuć bicie kopyt o ziemię i wiatr
we włosach. To uczucie, gdy koń
wybija się z ziemi - po prostu bezcenne! Trzeba też nauczyć wybijać się w rytmie galopu konia,
gdyż bez tego będzie nami rzucało w siodle na wszystkie strony
świata. Po dłuższym czasie, gdy
będziemy już średnio zaawansowani, przy galopie jest też nauka
półsiadu (jesteśmy podniesieni
na wpół), który później wykorzystuje się do skoków. Skoki są
bardzo trudne, ale też bardzo
ekscytujące. Gdy koń odrywa
kopyta od ziemi, unosi wyżej głowę, roztrzepana grzywa lata we
wszystkie strony… i ta niepewność, czy się uda, czy też wylądujemy na ziemi. Półsiad jest niezmiernie ważny, gdyż bez niego
podczas skoku możemy spaść z
wierzchowca (przelecieć przez
jego głowę). Ważne jest też, by
koń i jeździec mieli do siebie zaufanie, gdyż bez tego nie posuną
się dalej niż do kłusu.
Gdy sami będziemy jeździć już
całkiem dobrze, możemy uczyć
młodszych i początkujących
jeźdźców lub prowadzić konia
w kółko, gdy jeżdżą na nim małe
dzieci. Dużą przyjemność sprawia
sam widok zadowolonego dzieciaka
siedzącego na koniu i kołyszącego się
niepewnie, czemu zwykle towarzyszy
burza śmiechu. - Ja lubię Kalifa, bo jest
mięciutki i łaciaty- mówi 4-letnia Kasia.
Po naszej pierwszej jeździe inni pokazują nam, jak rozsiodłać konia i jak
się nim odpowiednio opiekować (ile
wody, owsa i siana dać mu dziennie).
- Z końmi trzeba się obchodzić ostroż-
www.smsraciborz.pl
Hobby
nie i uważnie, gdyż chwila nieuwagi
może poskutkować tym, że niechcący
zranimy konia lub on nadepnie nam na
nogę – tłumaczy pan Henryk, właściciel tego stadka. Na pytanie, dlaczego
akurat konie, a nie np. psy, papugi lub
krowy, odpowiada: Konie to po prostu
pasja; posiadanie własnej stadniny
było moim marzeniem od dziecka, a
marzenia trzeba przecież spełniać!
Jednak jazda konna to nie tylko
przyjemność, ale i obowiązki (które i
tak z wielką chęcią wypełniam). Często czyszczę boks Luksusowi, i choć
to brudna robota, uwielbiam efekt
końcowy, gdy konik radośnie chrupie
świeżą słomę i sianko. Luksus należy
do koni, które nie lubią być czyste.
Bardzo boi się bieżącej wody. Ja znowu uwielbiam, gdy jest czyściutki i
gładziutki, a kopyta się świecą. Hmm,
widocznie przeciwieństwa się przyciągają - świetnie się dogadujemy, gdyż
wiem, czego Luksus się boi, co lubi
jeść, a za czym tęskni. Czasami daję
„wolne” konikowi i tylko go rano trochę przeczeszę i wypuszczam na padok, by się wybiegał z Liderem i Lili.
Już dawno doszłam do wniosku, że
na nic da się czyszczenie Luksia przed
wypuszczeniem go na dwór, gdyż ma
zwyczaj tarzać się w piasku, błocie i
czym się tylko da, uwielbia także kopać kopytem w kałużach. Rezultat
Uśmiech do zdjęcia, proszę!
tego jest taki, że zamiast być
białym w brązowe łaty, jest
siwy w czarne łaty, a do tego
jeszcze całe nogi ociekają
mu brudną wodą. Jak się
już wybiega, co trwa zazwyczaj około godziny, może
dwóch, biorę uwiąz (gruby
sznur, taka jakby smycz dla
konia) i zaczepiam o kantar
(zazwyczaj każdy koń ma to
na głowie). Wyprowadzam
go na łączkę w pobliżu i
chodzimy sobie bez celu w
kółko. Gdy Luksus wybierze
sobie miejsce, gdzie trawa
jest „najsmaczniejsza”, przywiązuję go do ogrodzenia,
tak by mógł swobodnie skubać źdźbła. Ja w tym czasie
biegnę po szczotki do sierści,
grzywy, ogona, a także wiadro z wodą i gąbką. Zabieram
także kopystkę do czyszczenia kopyt. Podchodzę do
mojego wierzchowca i daję
mu do obwąchania szczotkę,
„Dwa oddechy i serc bicie, jazda konna całe życie!”
którą mam w ręku, by oznajmić mu, co zamierzam zrobić.
która była niewidoma, pomimo to barDaję Luksusowi jakiś smakołyk (jabł- dzo dobrze jeździła. Jazda konna uczy
ko, buraki, rzepa, marchewka, suszo- determinacji, cierpliwości, pozwala
ny chlebek lub kostka cukru), skracam spełnić nawet najskrytsze marzenie.
mu uwiąz, by się nie wiercił i zaczynam Jeździectwo to walka do końca, bo nie
od czesania grzywy, ogona, a później każdy może poczuć prawdziwą wolreszty sierści. Kopystką i wodą czysz- ność. To także opieka nad drugą istoczę kopyta. Lekko namoczoną tą. Elegancja i gracja,a także zabawa i
gąbką szoruję plamy z błota. Je- szaleństwo.Dzięki tej pasji uczymy się
śli jest ciepły i słoneczny dzień, cieszyć nawet z najmniejszych sukcemożna umyć całego konia szam- sów. Tu tak jak innych sportowców
ponem i odżywką specjalnie dla dosięgają nas porażki, lecz najważkoni. Gdy mój rumak schnie na niejsze jest to, by po każdym upadku
słońcu, ja zabieram się do zapla- podnieść się i walczyć dalej. Ciągłe potania mu grzywy i ogona. Gdy konywanie samego siebie i dążenie do
w stajni już wszystko zrobione, perfekcji. Do tego ...ludzie i magiczne
wraz z przyjaciółmi siadamy so- miejsca, które poznajemy!
bie w garażu, gdzie trzymane są
Każdy ceni w koniach coś innego.
wszystkie siodła, ogłowie, uzdy,
19-letnia
Natalia mówi: -Najbardziej
toczki, palcaty i wiele innych
lubię
tę
chwilę,
gdy wsiadam na kokońskich akcesoriów. Na środku
nia…
Jak
twierdzi
Sylwia, bardziej
garażu stoi ładna, duża bryczka.
Konie to niezwykłe zwierzę- doświadczona w jeździe konnej: –Luta. Jeździectwo może być też bię, gdy jestem całkiem sama w stajni,
zajęciem rekreacyjnym, gdyż wtedy wszystkie konie patrzą na mnie i
poprawia postawę i prostuje cicho rżą, lubię być w końskim centrum
kręgosłup. Niektóre konie są uwagi. Nic dziwnego - ile miłości i szaspecjalnie trenowane do jazdy cunku okaże się koniowi, tyle też się
rekreacyjnej z osobami niepeł- od niego dostaje.
nosprawnymi. W naszej stadMagdalena Helmich VIA
ninie była kiedyś dziewczyna,
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
23
Felieton
Świat według mnie
J
ak powinien wyglądać? Na pewno bez komputerów, a ściślej, bez
portali społecznościowych, gier i innych pożeraczy czasu. Dlaczego?
Ponieważ teraz młodzież nie wyobraża sobie bez tego życia. A gdzie
czas na rozwijanie pasji, talentów? Zaraz… ale jakich talentów, skoro
w dzisiejszych czasach młody człowiek coraz rzadziej spotyka się z tym
określeniem?
Kiedyś, gdy uczeń wracał ze szkoły, wiedział, że ma pomóc rodzicom
– zejść do sklepu, załatwić coś na
drugim końcu miasta. Nie było mowy
o odmowie albo kręceniu nosem.
Najpierw obowiązki, potem przyjemności. A jakie młodzi ludzie mieli rozrywki? Słuchanie muzyki, spotykanie
się z przyjaciółmi, zajęcia dodatkowe.
Życie bez komputerów, teraz nie do
wyobrażania, wcześniej było normą.
Zapytani, czy żałują, że nie mieli takiej
rozrywki, mówią, że to życie wcale nie
było takie złe, jakie sobie teraz wyobrażamy.
Czasy się zmieniają… a wraz z nimi
upodobania, priorytety. Zawsze chcieliśmy być na czasie – kiedyś i dziś. Tylko wcześniej to określenie znaczyło
coś innego. Teraz młodzież cały swój
wolny czas poświęca na kreowanie
swojego wizerunku w Internecie. Dla
moich rodziców to bez sensu, jednak
dla młodych ludzi to bardzo ważne.
Być znanym i lubianym. Znanym nie
z tego, że umiesz śpiewać, ale za to,
że byłeś na ”melanżu”, na którym się
upiłeś. Zdjęcia trafiły do sieci. Koledzy
oglądając je, myślą: „Ale on jest super
– zapraszają go na imprezy, bawi się
ze znajomymi…” W rzeczywistości
często jest tak, że nie zna większości
gości. Przychodzi na „bibę” do kolegi, reszty nie znając. Wśród tej reszty
mogą się kryć ludzie, którzy będą namawiać do spróbowania narkotyków.
Ale przecież najważniejsze jest pochwalenie się przed znajomymi! Oglądając takie zdjęcia z zabawy, niektórzy
wpadają w kompleksy, bo ich nie zapraszają. Tylko co jest fajnego w tym,
że się upijesz, a potem ogląda to 1000
osób? Myślę, że nic.
Sieć portali społecznościowych – to
potężna rzecz. Tylko nieliczni potrafią się w niej nie zatracić. To jest jak
narkotyk – na początku sprawdzasz
24
swój profil raz na jakiś czas, jeszcze do
końca nie jesteś obeznany, nie jesteś
pewny, czy udostępniać zdjęcia, czy
nie. Stopniowo jednak się przekonujesz, bo widzisz znajomych, którzy bez
skrupułów piszą różne rzeczy, chwalą
się rzeczami nie do końca takimi, z jakich mogliby być dumni. Ty, nie chcąc
być gorszy udostępniasz podobne
zdjęcia, komentarze. Z każdym dniem
przychodzi Ci to coraz łatwiej i chętnie
zaglądasz na strony typu facebook.
Kreowanie wizerunku to „ciężka praca”, która wymaga ciągłego przesiadywania nad komputerem i… brawo
– uzależniłeś się.
Sama tego doświadczyłam –siedziałam przed monitorem godzinami,
śledząc poczynania znajomych. Na
szczęście wyleczyłam się z tego. Czy
było trudno? Na początku owszem,
ale jeżeli ktoś chce, to sobie poradzi.
Uważam, że najlepszym lekarstwem
jest jakieś hobby. W moim przypadku
była to muzyka. Gitara u mnie w domu
była od zawsze, ale jakoś wcześniej
jej nie zauważałam. Dopiero, jak mi ją
„pokazali” rodzice, to się zainteresowałam. Najpierw najprostsze akordy,
potem trudniejsze utwory. Po dwóch
latach zaczęłam chodzić na dodatkowe zajęcia i uczyłam się solówek.
Przyszły święta i dostałam gitarę elektryczną - to był pierwszy mój instrument. Nie dało się opisać, co czułam,
jak go zobaczyłam pod choinką. Od
tamtej pory po prostu źle się czuję, jak
dziennie czegoś nie zagram.
Moje zainteresowanie muzyką nie
malało, wręcz przeciwnie. Pewnego
dnia w piwnicy znalazłam stary keyboard i znowu zaczęła się nauka akordów, tym razem na klawiszach. Niektóre utwory po prostu lepiej brzmią
na innych instrumentach. Może to
zależy od gustu, w każdym razie, jak
zagrałam „Imagine” Johna Lennona,
to czułam się spełniona. Czas mijał, a
ja miałam coraz mniej czasu na komputer, ale nie brakowało mi go. Cieszyłam się, że poznaję coś nowego, bo
muzyka to cos więcej, niż chwalenie
się imprezą. To chwalenie się pasją i
umiejętnościami. To coś, co można
www.photo-smile.eu
www.smsraciborz.pl
Felieton
podziwiać, a do tego niesamowicie
cieszy.
Cały czas byłam głodna nowych
możliwości. To mnie zmobilizowało
do szukania nauczyciela gry na instrumencie, który zawsze mnie fascynował, czyli skrzypcach. W moim mieście
było to niezwykle trudne, ale nie poddawałam się i po pół roku znalazłam.
Tym razem było nieco trudniej, bo
zaczęła się nauka nut. Wcześniej znaczyły dla mnie niewiele więcej niż kółeczka i kreseczki. Teraz jednak grając
z tych „znaczków” widzę, że to jest
jakby inny język. Język muzyki.
Co daje mi granie? Przede wszystkim oderwanie się od świata. Od szkoły, obowiązków, problemów. Kiedy
słucham muzyki, skupiam się tylko na
niej i poświęcam w stu procentach. To
wspaniałe uczucie tworzyć melodię.
Ten, kto nie gra, nie jest w stanie pojąć,
ile radości może sprawić zagranie jednego utworu. Świat według mnie powinien być pełen ludzi z pasją, którzy
ją realizują. Bez zbędnego chwalenia
się, lansowania. Trzeba odkrywać talenty! Dla mnie granie jest wszystkim,
a muzyka mnie wypełnia, sprawia, że
czuję się innym człowiekiem, lepszym,
potrafiącym coś więcej, niż tylko komentowanie głupich zdjęć i wpisów
znajomych. Bo kogo to obchodzi, że
Jan Kowalski dostał wczoraj jedynkę?
Czy naprawdę jest się czym chwalić?
Ania Rasek IIIGP
Legenda umarła dziś,
czyli sprawy pana A. – epilog
P
oniższy tekst jest jedynie dopełnieniem felietonu o L. Armstrongu
z poprzedniego numeru „SMS Magazynu”. Zbyt ważne wydarzenia
miały w tej sprawie miejsce i nie można było tego przemilczeć.
22 października to dzień, od którego światowe kolarstwo nie będzie takie samo niż przedtem … ale wszystko po kolei.
Po wielkim szoku, które wywołały
dwie rzeczy, sprawa na pewien czas
ucichła. Pierwszy powód: oświadczenie Armstronga (brak apelacji
ws. rzekomego stosowania dopingu
przez niego). Drugi powód: anulowanie przez Amerykańską Agencję
Antydopingową (USADA) wszystkich
wyników kolarza osiągniętych po 1.
sierpnia 1998 roku. Wrzesień był okresem względnego spokoju. Cisza przed
ostatecznymi rozwiązaniami.
10. października USADA przekazało
swój raport ws. Armstronga z wszystkimi dowodami przeciw niemu (ponad
1000 stron) Międzynarodowej Unii
Kolarskiej (UCI). Od końca sierpnia
UCI nie wydało żadnego oświadczenia
poza tym, że werdykt zostanie ogłoszony po analizie raportu USADA.
Dwa tygodnie później ( 22 X 2012r.)
UCI oświadczyła, że Armstrong jest
winny stosowania dopingu i przychyla się do werdyktu USADA. Tym samym odebrano Amerykaninowi jego
największe sukcesy: siedem z rzędu
zwycięstw w Tour de France i brązowy
medal zdobyty na IO 2000r. w Syd-
Lance Armstrong (guardian.co.uk)
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
ney. (MKOL wszczął własne śledztwo
przeciw kolarzowi ws. dopingu i na razie medalu mu nie odebrano, lecz to
może być już tylko kwestia czasu).
Z osiągnięć, których Amerykaninowi nie odebrano zostało np.: mistrzostwo świata ze startu wspólnego
(1993r.) i wygrana w kolarskim klasyku
La Flèche Wallonne – Walońska Strzała.
Skutki tych wyroków dotknęły nie
tylko samego Armstronga, lecz całe
kolarstwo. Odeszli sponsorzy – m.in.
słynny holenderski Rabobank, który
wspierał kolarstwo od 20 lat. Oberwało się także UCI , dlaczego tak późno
udowodniono winę kolarza. Środowisko podzieliło się w tej sprawie.
Wielu ludzi związanych z kolarstwem
broni Armstronga mimo tych wyroków (Lang, Merckx, Baranowski i Huzarski). Amerykanin musiał zwrócić
zainkasowane nagrody za zwycięstwa
w TdF.
Dla Armstronga to jeszcze nie koniec. Jest groźba, że włączyć się może
FBI. Jeżeli FBI potwierdzi w swoim
dochodzeniu zarzuty przeciwko kolarzowi, to grozi mu 30 lat więzienia i
milionowa grzywna.
Tak zabito legendę Lance’a Armstronga.
Robert Niestrój IPL
25
Recenzje
D
Nikomu nieznany były wykładowca
literatury angielskiej i scenopisarstwa,
napisał: „Cyfrową twierdzę”, „Anioły i demony”, „Zwodniczy punkt”, a
przede wszystkim „Kod Leonarda da
Vinci”. Brown został okrzyknięty naj-
„Anioły i demony”
an Brown jest amerykańskim pisarzem, który z łatwością
podbił tamtejszy rynek wydawniczy.
lepszym twórcą literatury sensacyjnej
ostatnich lat.
W drugiej książce pisarza, „Anioły i
demony”, poznajemy dokładnie głównego bohatera „Kodu Leonarda da
Vinci” Roberta Langdona, który jest
historykiem i ekspertem od symboliki
religijnej. Pewnego dnia zostaje poproszony o pomoc przez naukowca i
dyrektora CERN-u Maximiliana Kohlera, żeby rozpoznał niesamowity symbol wypalony na piersi znanego fizyka,
który został okrutnie zamordowany.
Okazuje się, że jest to symbol tajnego bractwa Iluminatów, którzy chcą
zniszczyć Kościół Katolicki. Robert
poznaje adoptowaną córkę fizyka Vittorię Verte, która wraz z nim wyrusza
do Rzymu, żeby odnaleźć pojemnik
z antymaterią (bardzo wybuchową
substancją, która została skradziona
w dniu zabójstwa fizyka), rozwiązać
tajemnicę Iluminatów oraz odnaleźć
zabójcę. Po przyjeździe okazało się,
że porwano 4 kardynałów, którzy byli
głównymi kandydatami na stanowisko
papieża, a co gorsze porywacz ogłosił,
że będzie ich zabijał co godzinę. Czy
Robertowi i Vittorii uda się rozwiązać
zagadkę i odnajdą tajemną ścieżkę
Iluminatów? Złapią zabójcę? I odnajdą
antymaterię, zanim wybuchnie?
Moim zdaniem warto przeczytać tę
książkę, ponieważ wciąga od pierwszych stron, ma dużo zwrotów akcji.
Niektóre wydarzenia są mało realne,
ale zawsze spektakularne. Bardzo podobało mi się również zaskakujące zakończenie.
Katarzyna Rogacz I PL
Pakt przy dźwiękach głośnika - „Jesteś
Bogiem”
Film w reżyserii Leszka Dawida opowiada historię legendy polskiego hip-hopu, zespołu Paktofonika. Pokazuje
dzieje założycieli PFK: Piotra „Magika”
Łuszcza, Wojciecha „Fokusa” Alszera i
Sebastiana „Rahima” Salberta przed
utworzeniem formacji i w trakcie działalności. Oglądając film, widz przenosi
się w klimat Śląska z końca lat 90-tych,
można mieć wrażenie, że jest się bezpośrednim uczestnikiem wydarzeń.
Reżyser ukazał bardzo realistycznie
klimat tamtego czasu, a także rozterki, zmartwienia i problemy głównych
bohaterów i ich otoczenia. Warto ten
film obejrzeć ze względu na rewelacyjną grę aktorów młodego pokolenia.
Wspierają ich znani aktorzy: Marcin
Dorociński i Arkadiusz Jakubik.
Oto opinie uczniów i nauczycieli,
którzy obejrzeli film pt. „Jesteś Bogiem”:
26
Uważam, że warto zobaczyć film
Leszka Dawida „Jesteś Bogiem” ze
względu na walory artystyczne, jak i doskonałą grę aktorską młodych aktorów.
To film nie tylko dla fanów „Paktofoniki”, ale również dla wszystkich ludzi z
pasją, którzy potrafią mimo przeciwności poświęcić wiele czasu i zaangażowania swojemu hobby. „Jesteś Bogiem”
to również portret młodych ludzi wkraczających w dorosłe życie, zmagających
się z trudnymi warunkami życiowymi,
www.smsraciborz.pl
Recenzje
problemami rodzinnymi i dylematami
moralnymi.
Aleksandra Masełko
Myślę że film jest dobry, bardzo podobała mi się gra aktorów. Film porusza
kontrowersyjny temat i dobrze oddaje
klimat tamtych czasów. Jedyne moje
zastrzeżenie jest takie, że nie wyjaśnia
wszystkich przyczyn samobójstwa Magika.
Janek Pacan
Jest to świetny film. Gra aktorów
jest fantastyczna. Świetnie oddali emocje poszczególnych bohaterów. Najbardziej rzucił mi się w oczy brak wsparcia
dla raperów z zespołu „Paktofonika”.
Rodzice się nimi nie interesowali, przez
co pobłądzili w różne używki. To generalnie smutny film, jest pewnego rodzaju przestrogą. Uświadomił mi, że nie
można dopuścić do samotnej walki ze
swoimi problemami i trzeba mieć osobę, która pomoże.
*Bernard
Film „Jesteś Bogiem” zdobył
ogromną popularność, ale bardzo
szybko wydano zakaz jego dystrybu-
J
cji. Oznacza to, że
nie może być rozpowszechniany
na DVD ani udostępniany
poza
wyświetlaniem w
kinach. Tak zdecydował Sąd Okręgowy w Poznaniu
po tym, jak były
producent
muzyczny
zespołu
uznał, że film goKadr z filmu (film.wp.pl)
dzi w jego dobra
osobiste i wniósł
zdarzeń, losów i postaci w nim przedpozew. Krzysztof Kozak powiedział, stawionych”. Proces ma się odbyć w
ze przedstawienie jego postaci w 90 styczniu.
proc. odbiega od prawdy, gdyż poFilm „Jesteś Bogiem” od początkazano go jako oszusta, który bez
ku budził kontrowersje. Abradab,
zgody zespołu wydaje jego muzykę
członek grupy Kaliber 44, w której
na pirackiej płycie. Producenci browcześniej występował Magik, równią się twierdząc, że to nie jest film
nież zarzucał reżyserowi nierzetelne
dokumentalny, tylko wizja reżysera.
przedstawienie faktów . Podczas wyWedług nich, filmowa postać Krzyszwiadu muzyk powiedział, że Kaliber
tofa Kozy, o którą toczy się spór, jest
44 został przedstawiony w nie najleppostacią fikcyjną. W napisach końcoszym świetle.
wych filmu pojawia się zastrzeżenie:
Katarzyna Rogacz I PL
„Fabuła filmu, choć oparta na faktach,
Robert Niestrój I PL
stanowi artystyczną interpretację
„Slash”
est to biografia Slasha, jak sama nazwa wskazuje, opisuje ona życie wspaniałego rockmana,
byłego gitarzysty Guns N’ Roses.
Biografia w Polsce ukazała się około
20 sierpnia. Opisuje ona całe życie gitarzysty od małego Sauliego, poprzez
lata osiemdziesiąte (najwspanialsze
lata dla GnR), aż do chwili obecnej.
Książka opisuje, dlaczego Slash odszedł z Guns N’ Roses, a także dlaczego już nigdy tam nie wróci, co dla mnie
jest przykre.
,,Po raz pierwszy Slash opowiada
tu historię, której od środka nikt z nas
dotąd nie znał: jak powołano do życia
legendarną grupę Guns N’ Roses, jak
tworzyli muzykę, która zdefiniowała
nasze czasy, jak udało im się przeżyć
szalone, niekończące się trasy, jak
ocalili samych siebie i, wreszcie, jak
wszystko to legło w gruzach.” - to
zdanie przeczytane przeze mnie w
księgarni, kiedy zobaczyłam tę książkę
po raz pierwszy, wywołało u mnie wieki smutek, potem płacz.
Slash jeździł najpierw na BMX, dzięki temu poznał starszych kolegów z
grupy, którzy także mieli takie same
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
zainteresowania. To właśnie dlatego
potem ‚poznał’ gitarę, dzięki jego starszym kolegom, którzy słuchali Aerosmith, a także wiele innych rockowych
zespołów.
Guru małego Slasha był także Jimi
Hendrix oraz Eric Clapton, którego ja
osobiście bardzo lubię.
Pierwszą gitarę Slashowi podarowała babcia. Była to stara, jednostrunowa gitara flamenco. Potem Slash
pożyczył pieniądze i kupił swojego
pierwszego ‚’Les Paula Gibsona’’, choć
wtedy jeszcze nie wiedział, kim byl
Les Paul. W późniejszym czasie gitara
„Gibson” była dla Slasha jego ideałem
gitary elektrycznej.
Autorami biografii są Slash i Anthony Bozza.
Naprawdę z całego serca polecam
przeczytać tę książkę :)
Wiktoria Atłachowicz VIp
27
Recenzje
Recenzje
Aktualności
H
Portal – a czy ty zasługujesz na tort?
istoria gry Portal jest bardzo ciekawa. Została stworzona jako test silnika graficznego
firmy Valve, a następnie zamieniona w krótką grę. Osiągnęła jednak taki sukces, że twórcy
postanowili stworzyć jej kontynuację. Co zaważyło o jej sukcesie? Pomysł, grafika, a może
humor i fabuła? Sam nie wiem, jednak postaram się jak najlepiej przedstawić plusy i minusy
tejże gry.
W grze wcielamy się w kobietę,
która jest królikiem doświadczalnym
w Aperture Laboratories. Musi przechodzić wiele testów na inteligencję i
bystrość umysłu. Naszym przewodnikiem jest GLaDOS, przekomiczny komputer, który przez całą grę raczy nas
swoimi żartami i odzywkami, które są
w stanie wybić ze skupienia na parę
ładnych minut. Naszym głównym narzędziem jest Aperture Science Handheld Portal Device, w skrócie Portal
Gun. Jest to niewielki pistolet, którym
jesteśmy stworzyć dwa portale, wejścia i wyjścia. Ale pojawiają się także
lasery, wieżyczki strażnicze i kostki naciskowe. Właściwie cała gra polega na
przechodzeniu testów, które to GLaDOS przygotował dla nas. Na początku dowiadujemy się, że naszą nagrodą
www.chomikuj.pl
za pomyślne przejście testów będzie
wspaniały (jak go opisuje GLaDOS)
tort. A więc jest o co walczyć. Grafika
w grze nie powala, ale nie
psuje odbioru
gry, jest po
prostu dobra.
Muzyka także
nie wpada w
ucho, ale coś
tam w tle leci
i nie psuje odbioru.
W
kontynuacji gry
Portal,
jest
tak samo jak
w pierwszej
części
tryb
Screen z gry - www.submaintrojan.wordpress.com
przygody, ale
cić, chwaląc jednego, a krytykując inzostał dodany tryb kooperacji, w któ- nego lub opowiadać, jak to P-body za
rym dwóch graczy plecami Atlasa robi dziwne miny. Grę
musi
rozwiązywać można przejść w około 4 godziny, ale
jedną zagadkę. Daje mnóstwo materiałów dodatkowych,
to mnóstwo nowych wyższe poziomy trudności i kooperamożliwości, a do- cja, dają kolejne 20 godzin świetnej
datkowo w grze po- zabawy, w której nie chodzi tylko o
jawiają się różnego bezmyślne zabijanie wrogów, ale inrodzaje żele, mosty i teligentne i przemyślane działania.
wiry, które tak uroz- Ogólnie grę odebrałem bardzo pozymaicają grę, że nie da tywnie, urzekł mnie humor ukazany w
się nudzić. W trybie tej produkcji i nie zawiodłem się na jej
kooperacji
steruje- kontuynuacji. Jednym słowem szczemy dwoma robotami rze polecam, aby każdy, kto nie boi się
Atlas i P-body, które choć trochę wytężyć szare komórki,
się nie odzywają, ale same w sobie spróbował swoich sił wraz z Portalem.
są przekomiczne. Wciąż towarzyszy
nam GLaDOS, która stara się nas skłóDawid Jureczko IASL
Podsumowanie
Cena:
Portal: 30 zł
Pomysł
Portal 2: 80zł
Zagadki fizyczne
Windows 2000/XP/
Vista, Procesor 1,7 GHz,
512 MB pamięci RAM,
karta graficzna 128 MB
obsługująca DirextX 8,
4 GB HDD, połączenie
internetowe
GLaDOS
Trochę za krótka
Kooperacja - www.bi.gazeta.pl
28
www.smsraciborz.pl
Aktualności
Kulinaria
W świątecznym
nastroju
Święta tuż tuż, a co za tym idzie... CIASTECZKA! Nie wyobrażamy sobie bez nich świąt. Proste, smaczne i idealne na tę okazję. Przepisów
jest mnóstwo, lecz podamy najpierw podstawowy, na najprostsze ciasteczka maślane, do
których wystarczy:
Składniki:
200g masła
160g cukru
2 jajka
400g mąki, w trakcie wałkowania
podsypywać w miarę potrzeby
odrobina(1/4 łyżeczki) proszku do
pieczenia
szczypta soli
Wykonanie:
Masło, cukier, jajka i sól zagnieść, a następnie
dodać mąkę z proszkiem do pieczenia
i wyrobić na jednolitą masę. Ciasto
jest gotowe do wałkowania i wykrawania foremkami. Piec w temp. 175
stopni przez kilka minut, aż się zarumienią.
Jeżeli chcecie urozmaicić swoje
ciasteczka, to do ciasta można dodać
2 łyżki kokosu lub zmielonych orzechów.
Gdy się wystudzą, to czas na najlepszą część, czyli dekorowanie... ale
to już zostawiam waszej wyobraźni i
inwencji twórczej. Nasza rada: nie róbcie tego samemu, największa frajda,
kiedy można się pobawić dekorowaniem ciasteczek w gronie rodziny czy
też najlepszych przyjaciół!
Kolejny przepis na ciasteczka, jakie udało się wykonać, pochodzi z bloga „Filozofia smaku”, gdzie często zaglądamy
szukając nowych pomysłów i inspiracji. Te zachęcają swoim
smakiem i zapachem. Możemy je przechowywać w puszce
lub pudełku do tygodnia, dzięki czemu mamy możliwość dłużej cieszyć się ich smakiem. Pierwszy raz robiłam je o 7 rano,
by zdążyć przynieść je do szkoły dla moich znajomych z klasy.
Aneta, której obiecałam te ciasteczka i reszta osób poczęstowanych nie mogli uwierzyć, że tak szybko można je wykonać
- były jeszcze ciepłe...Powodzenia!
Składniki (na 50 sztuk):
2 i pół szklanki mąki
1/4 łyżeczki soli
pół łyżeczki sody oczyszczonej
pół szklanki cukru pudru
pół szklanki brązowego
cukru (użyłam zwykłego
białego)
2 jajka
14 łyżek miękkiego masła
2 szklanki lentilek
ewentualnie- 1-2 łyżeczki ekstraktu z wanilii (zamiennie
można dodać troszkę cukru waniliowego, zmniejszając
jego ilość z powyższych punktów, by ciastka nie były za
słodkie)
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
Wykonanie:
Mąkę mieszamy z solą i sodą. Masło
ucieramy mikserem stopniowo dodając
cukry. Wbijamy po jednym jajku i dalej
ucieramy. Wsypujemy w dwóch partiach
mąkę i miksujemy na gładką masę. Wsypujemy lentilki i mieszamy. Masę wkładamy na 15 minut do lodówki. Blachę
wykładamy papierem do pieczenia. Z ciasta formujemy kulki, lekko spłaszczamy i
układamy na blasze zachowując odstępy.
Pieczmy przez 13-15 minut w temp. 180
stopni. Pozostawiamy kilka minut na blasze i przenosimy na kratkę.
Aneta Kubita II AL
Anna Stanek II AL
29
Wytęż umysł
Quiz z nauk ścisłych
1.Gazele potrafią skakać daleko. Ile
wynosi ich rekord?
A.10m
B.15m
C.20m
2.Jak zaklinacze węży sprawiają,
że kobry podnoszą się i wiją w rytmie
gry na flecie?
A. Wąż naśladuje ruch fletu
B. Słyszy muzykę i po prostu tańczy
C. Tak wyraża swój niepokój i strach
3. Słońce jest ogromne. Ile razy nasza planeta by się w nim zmieściła?
A.10 000 razy
B. 800 000 razy
C.1 300 000 razy
4. Astronauta w kosmosie nie ma
możliwości skorzystać z toalety. Co
wtedy?
A. Ma specjalne pieluchy
B. Natychmiast wraca do bazy
C. Musi wytrzymać
5.Dlaczego ptaki latają w kluczach?
A. Żeby drapieżnik ich nie upolował
B. By zmniejszyć opór powietrza
C. Żeby każdy z nich widział dokąd
leci
6.Dwie książki telefoniczne poprzekładane kartkami( bez użycia niczego) nie dadzą się rozdzielić nawet
CZOŁGAMI! Dlaczego?
A. Ponieważ tusz na kartkach działa
jak klej
B. Jest za duże tarcie między stronami
C. Jest za duża siła dośrodkowa
7. Jak wysoko lata sęp?
A. ok.100 m
B. ok.1 000m
C. ok.10 000m
8.Czyj noworodek ma 7 m długości?
A. Płetwala błękitnego
B. Aligatora
C. Węża morskiego
9. Gdzie świerszcze mają uszy?
A. Za głową
B. Na czułkach
C. Na odnóżach
10. Kropla deszczu o średnicy 1 mm
spada z prędkością 4 m/s, a kropla o
średnicy 4 mm z prędkością 8 m/s. Co
najlepiej zrobić, gdy zacznie padać
deszcz?
A. Zacząć biec
B. Stać
C. Rozłożyć parasol
Opracowała
Monika Ochwat I GPI
Sudoku
Z
apraszamy do łamania głowy! Sudoku to gra logiczna, prosta i przyjemna, ale niekiedy
potrafi zmusić do „siedzenia” przez dłuższy czas. Jeżeli ktoś nie wie, o co chodzi - to należy
wpisać cyfry tak, aby w żadnym rzędzie, kolumnie i kwadracie się nie powtórzyły. Mamy dla
was dwa diagramy, prostszy i trudniejszy, a jeżeli wciąż odczuwacie chęć wpisywania cyfr,
zajrzyjcie do internetu, jest tam nieograniczony zasób tych łamigłówek.
źródło - www.toys4boys.pl
Odpowiedzi:1-B(rekord ten należy do gatunku gazeli -szpringboka), 2-A(węże są głuche),3-C, 4-A,5-B(pierwszy z ptaków jest najsilniejszy i tworzy wiry powietrzne dla następnych ptaków przez co jest im łatwiej latać),6-B, 7-C( pewien sęp
wpadł na samolot na wysokości 11 277m), 8-A( jego noworodek waży do 3 ton), 9-C, 10-polecam C
30
www.smsraciborz.pl
Esemesik
Krzyżówka
1.
Pada zimą.
2.
Przynosi prezenty 6 grudnia.
3.
Ciasto typowe dla świąt Bożego Narodzenia.
4. Uroczysta msza, na którą
idzie się o dwunastej w nocy w święta.
5. Szukamy ich pod choinką,
sprawiają nam dużo radości.
6. Stroimy ją na Boże Narodzenie.
7.
Ostatni miesiąc w roku.
8. Narodził się w niej Pan Jezus.
9. Dzień poprzedzający święta
10. Jest na niebie, gdy pojawi się
pierwsza, wtedy można zaczynać uroczystą kolację.
11. Jeden z symboli świąt.
12. Ryba, którą się je na święt.
13. Piecze się je na święta, najlepiej na podstawie przepisów Anety i
Ani.
Marta Załubska IIal
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
31
Plastyka
Marie-ART
Witajcie w moim kąciku artystycznym. Nie jestem
żadną artystką, ale lubię wycinać, rysować, kleić, szyć i
coś tworzyć w rękach. Mam nadzieję, że wykorzystacie
moje propozycje, aby samemu coś zrobić i może komuś
to swoje dzieło podarować.
Marysia Kazimierczak
1.
kawicPrzygotu
oraz wzkę, nić j: ręatę i n i igłę
ożyce
.
Robótki
i,
e częzśkca,
t
i
k
z
c
i
s
aw
, czyli: u
j z ręk
i
u
i
n
c
t
y
ę
j
W
d
z
2.
dzisz na
tułów.
ktore woigon, głowę i
łapki,
3. Zszyj wsz
ystkie elem
żeby pow
pchaj watys. tał lisek, do śroednkty tak,
a na -
4. Doszyj oczka i nosek, najlepiej z
guzików - i skończone.
Marysia Kazimierczak IIIB
32
www.smsraciborz.pl
Plastyka
Kulka z filcu
Musisz mieć: wełnę do filcowania (czesanka, wygląda jak lisia kita), 1 litr bardzo ciepłej
wody, w której rozpuścić trzeba 2 łyżki szarego mydła startego na tarce.
Odcinasz nożyczkami ok. 10 cm wełny. Od ilości wełny zależy rozmiar kulki. Wełnę delikatnie rozrywasz wzdłuż włókien, tak jakby miała ona utworzyć firankę o wymiarach 10 x 10 cm.
Z tego „prostokąta” odrywasz mały cienki fragment (dosłownie kilka pasm, który będzie
służył za otulinę). Zwijasz wełnę w kulkę (mocno uciskając) i
wkładasz kulkę do wody z mydłem. Po kilku sekundach, gdy
kulka namoknie, wyciągasz ją, lekko odsączasz i owijasz odłożonym pasmem wełny (może
to być inny kolor. A teraz zaczynasz prawdziwe filcowanie. Wełnę kulasz w rękach tak jak
kluski. Będzie się pienić, ale to normalne. Od czasu do czasu maczasz w wodzie, odsączasz
delikatnie i kulasz dalej. Kulka jest gotowa, gdy zmniejszy swój
Pierwsze kolczyki Marysi
rozmiar o połowę i będzie ubita (twarda, ale elastyczna, czyli
można ją ściskać). Cała „produkcja” kulki trwa ok. 15 minut. Jeśli
mój opis jest niejasny, to zachęcam do obejrzenia na
YouTube filmików pokazujących filcowanie.
Do czego można wykorzystać taką kulkę? Na kolczyki, korale, guziki lub inne ozdoby.
Gdzie kupić wełnę? Ja kupiłam w Rybniku przy ul.
Łony, ale najlepiej poprosić rodziców, by kupili w InŚlimaczki, bransoletka i kolczyki
ternecie (np. na http://www.crafttrioszki.pl/).
Karoliny
Marysia Kazimierczak IIIB
ka
w
ó
ż
Krzy ulii
J
1. Przestawienie odgrywane przed świętami, symbolizujące Boże narodziny.
2. Odświętny, rodzinny podczas wigilii; inaczej atmosfera.
3. Dzielimy się nim przed kolacją wigilijną.
4. Przynosi prezenty 6 grudnia.
5. Lepi się z niego bałwana.
6. Zjeżdżamy na nich z górek zimą.
7. Szukamy jej przed kolacją wigilijną.
8. Stroimy ją bombkami, światełkami i łańcuchami.
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
Julia Olender VIa
33
Sucha Strona
Sucharki
Rozmawiają
dwie
pchły:
- Kochasz mnie?
- Kocham!
- To kup mi psa...
- Chciałem zobaczyć, kiedy
przestanie narzekać na brak
pieniędzy!
Dziadek na łożu śmierci
woła wnuczka:
- Damianku, zakopałem
skarb.
- A gdzie, dziadku?
- W ziemi.
- Ale dokładniej, dziadku,
dokładniej?
- Ziemia to trzecia planeta
od Słońca.
Rozmawiają dwie krowy:
- Muuuuuu!
- Meeeee...
- Nie zmieniaj tematu!
Wiszą dwa leniwce na
drzewie. Jeden dzień się
nie ruszają, drugi dzień
się nie ruszają, aż w końcu
jeden leniwec obrócił głowę, a na to drugi:
- Hej, co ty taki nerwowy?!
Mieszkaniec Raciborz
chciał się pozbyć kota,
więc wywiózł go kilka ulic
dalej. Gdy wrócił do domu,
kot już tam był. Wywiózł go dziesięć
ulic dalej, po powrocie widzi kota w
domu. Wywiózł go jeszcze raz, krąży
ulicami w prawo w lewo i tak aż na
drugi koniec miasta. Wreszcie się zorientował, że zabłądził. Zrezygnowany dzwoni do domu i pyta żonę:
- Jest kot?
- Jest - odpowiada żona.
- Daj go do telefonu, bo nie mogę
trafić do domu!
Policjant wchodzi do sklepu ze sprzętem oświetleniowym i mówi:
- Poproszę lampę.
- Jak dużą pan sobie życzy?
- Taką na siedem osób.
Spotyka pająk pająka.
- Cze, co robisz?
- Gram w motylki
- Skąd masz?
- A, ściągnąłem sobie z sieci...
Tomek przychodzi do szkoły z wyjątkowo skwaszoną miną.
- Coś taki przybity? - pyta Mikołaj.
- A z czego się cieszyć? Wczoraj mi
jeden taki kasę zabrał i jeszcze ząb
straciłem.
- Dresiarz?- pyta ze współczuciem
Mikołaj.
- Nie, dentysta…
Ewa i Magda postanowiły przeprowadzić wywiad z najbogatszym Ślązakiem:
- W jaki sposób został pan milionerem?
- Dzięki żonie.
- A dokładniej?
34
Pani pyta Jasia:
- Jak nazywają się mieszkańcy Warszawy?
- A skąd mam wiedzieć? Przecież to
półtora miliona ludzi!
Blondynka w pociągu próbuje poderwać chłopaka siedzącego w przedziale:
- Skąd jesteś?
- Przemyśl- odpowiada chłopak.
Po chwili ciszy blondynka mówi:
- Przemyślałam i dalej nie wiem…
Mały Jasio ogląda wieczorem wiadomości. Jest bardzo przejęty informacjami o katastrofach, klęskach żywiołowych, wojnach i zbrodniach. W
końcu przed snem klęka do pacierza:
- Panie Boże- prosi- chroń mamusię,
tatusia, babcię, siostrzyczkę i mojego
chomika. No i proszę cię, uważaj na
siebie, bo jak jeszcze tobie coś się stanie, to będzie po nas…
Opracowała
Karolina Kubala V p
www.smsraciborz.pl
Wyszperane
Ciekawostki o reniferach
1. Renifer to ssak z rodziny
jeleniowatych, zamieszkujący arktyczną tundrę i lasotundrę w Eurazji i Ameryce
Północnej. Dla podgatunków
północnoamerykańskich stosuje się nazwę karibu.
2. Renifery widzą promieniowanie
ultrafioletowe,
niedostrzegalne dla ludzkiego oka. W warunkach
arktycznych promieni UV
jest bardzo dużo, a porosty,
którymi żywią się renifery,
silnie absorbują ultrafiolet prawdopodobnie w oczach
tych zwierząt wyglądają na
czarne. Umiejętność ta pomaga też
unikać drapieżników, bo wilki i ślady
ich moczu na śniegu w świetle UV silnie kontrastują z otoczeniem.
3. Dzięki młodemu zakopiańczykowi w Polsce znalazły się pierwsze renifery. Najpierw stado liczyło 2 sztuk,
później było ich już 12. Na początku
karmiono je jabłkami i marchewkami,
teraz sprowadzany jest mech z Norwegii .
4. Człowiek po raz pierwszy oswoił
renifera 3000 tysiące lat temu i wykorzystywał go do transportu, a także na
mięso i futra.
5. Podgatunek renifera z Ameryki
Północnej nazywa się karibu, co pochodzi od „xalibu" - "szuflujący". Są
ogromnie towarzyskie, wędrują stadami liczącymi tysiące zwierząt z kwater
zimowych daleko na północ na letnie
pastwiska w tundrze. Człowiek nie
oswoił tego zwierzęcia. Obecnie karibu jest uznawane za zagrożony gatunek. Warto wspierać fundację wspierające ochronę karibu.
6. We współczesnej kulturze masowej obdarzone obfitym porożem
renifery - głównie dzięki kreskówkom i
reklamom - stały się jedną ze świątecznych ikon. Biolodzy zwracają jednak
uwagę, że w przyrodzie obraz renifera
z bujnym porożem, ciągnącego sanie,
jest o tej porze roku niespotykany.
Rogi zachowują na zimę tylko samice,
najczęściej ciężarne. Tak więc popularny Rudolf może być raczej Rudolfinką :)
Opracowała
Victoria Wachowska VIa
„Wiedza bezużyteczna’’
1. Wszystkie części filmu ‚’Piła’’
trwają łącznie 666 minut.
2. Osoby leworęczne stanowią 10%
populacji
3. Wielbłąd jednorazowo wypija 100
litów wody.
4. Prawdziwe imię Chucka Norrisa
brzmi Carlos Ray Norris.
5. Największym żyjących krewnym
tyranozaurusa rexa jest kurczak.
6. Spadające z drzew kokosy zabijają 150 osób rocznie.
7. We Francji zabranianie jest nadawanie świniom imienia Napoleon.
8.
Prawdopodobieństwo,
że
umrzesz idąc na loteriadę, jest większe niż prawdopodobieństwo wygranej w tej loteriadzie.
9. Automatycznie przestajemy płakać, patrząc na swoje odbicie w lustrze.
10. W Malezji kąpią niemowlaki w
piwie,by uchronić je przed chorobami.
11. Nie da się jednocześnie kręcić
głową w prawo, a nogą w lewo.
12. Twoje ciało zawiera ilość węgla
wystarczającą do napełnienia 9000
ołówków.
13. Według NASA, przestrzeń kosmiczna pachnie pieczonym stekiem i
rozgrzanym metalem.
14. Gynofobia to lęk przed kobietami.
15. Fryderyk Chopin był zmuszany
do gry na fortepianie przez ojca.
16. Na świecie rude włosy występują u 1-2% populacji.
SMS MAGAZYN 2(32) rok 2012/2013
17. Heksakosojohikeksaklomekfobia to lęk przed liczą 666.
18. Lady Gaga swój pseudonim
wzięła od piosenki ‚’Radio Ga Ga’’ zespołu Queen.
19. Istnieje strona randkowa dla duchów.
20. Krajem, gdzie najłatwiej jest
zdać egzamin na prawo jazdy, jest
Egipt - wystarczy tylko przejechać 6
metrów.
21. Tusk po kaszubsku znaczy
„pies’’.
22. 1kg cytryn zawiera więcej cukru
niż 1kg truskawek.
23. 80% ludzi mówiąc „Jestem w
drodze”, nie wyszła nawet z domu.
Na podst. www.bezuzyteczna.pl
Opracowała
Karolina Kubala V p
35
Paparazzi
Paparazzi
Ozda
bian
j
znych
iątec
w
ś
k
e
iem
stecz
zajęc
ie cia
e
rdzo
st ba
twór
czym
Podstaw
ą sukce
su w ga
komunik
zetce je
acja mię
st dobra
dzy red
aktoram
i nacze
lnymi
.... Bo cały SMS to jedna rodzina :) Zdjęcie robione z okna
’czerwonego budynku’. Redakcja SMS Magazynu przyłącza się
do życzeń!
jawiły się
konkursu w bibliotece po
Strach się bać! Podczas
czarownice...
36
Superm
karsiej) oc różowego z
e
z
blem sp egarek z Hann garka. W klasie
ą Monta
óźnień.
IV F (pił
Autorem
ną
pomysłu rozwiązał pro
p. Marc
je
s
t
wychow
in Jawo
awca
rski
www.smsraciborz.pl