Uwaga na pestycydy

Komentarze

Transkrypt

Uwaga na pestycydy
Uwaga na pestycydy
piątek, 20 września 2013 07:27
Amerykańska organizacja Enviromental Working Group opracowała raport wykazujący, które
warzywa i owoce zawierają najwięcej pestycydów. Dane są szokujące – najwięcej "chemii"
mają produkty, po których w ogóle byśmy się tego nie spodziewali. Czy w Polsce sytuacja
wygląda podobnie?
Panuje powszechny pogląd, że jednym za najbardziej zanieczyszczonych warzyw jest sałata.
Rzeczywiście, warzywo to wykazuje bardzo dużą zdolność do akumulowania ołowiu i z tego
powodu nigdy nie powinno być uprawiane przy drogach. Zanieczyszczenia żywności to jednak
nie tylko ołów, ale przede wszystkim pestycydy, o których często zapominamy sięgając po
piękne warzywa ze skrzynek w supermarketach.
Pestycydy są stosowane w tej chwili w większości upraw. To środki naturalne lub syntetyczne,
które mają na celu zabijanie organizmów szkodzących uprawom: bakterii, grzybów, chwastów
czy owadów. Pestycydy mają bezpośredni szkodliwy wpływ na nasze zdrowie, co potwierdzono
wieloma badaniami naukowymi. Jeżeli w organizmie człowieka przez długi czas utrzymuje się
wysokie stężenie pestycydów, nasilają one procesy rakotwórcze, zaburzają działanie układu
nerwowego oraz wpływają na proces tworzenia hormonów. Jednym słowem – wyrządzają
wielkie spustoszenie.
Organizacja Enviromental Working Group przebadała 50 najpopularniejszych warzyw i owoców
pod względem zawartości reszt pestycydów z rożnych grup. Następnie uszeregowano je w
1/3
Uwaga na pestycydy
piątek, 20 września 2013 07:27
kolejności od najbardziej "zatrutych" do najmniej szkodliwych. Owoc, który znalazł się na
pierwszym miejscu niechlubnej listy może być dla większości zaskoczeniem – jest to… jabłko.
Następne w kolejności są: truskawki, winogrona, seler, brzoskwinie, szpinak, słodka papryka,
nektarynki, ogórki i ziemniaki. Idąc z kolei od dołu listy, najmniej zanieczyszczone są: słodka
kukurydza, cebula, ananas, awokado, kapusta, zielony groszek, papaja, mango, szparagi,
bakłażan.
Czytając te dane można wpaść w panikę, warto jednak zachować spokój. Przede wszystkim
badano głównie warzywa z supermarketów, które są dostarczane z wielkich upraw, gdzie
pestycydy są stosowane w dużej ilości na porządku dziennym. – Jabłka z polskich sadów nie są
tak intensywnie pryskane. Wystarczy porównać na straganie importowane owoce Granny Smith
(to te wielkie, zielone, kwaskowate jabłka) ze zwykłą Antonówką. Wcale się nie dziwię, że w
tych pierwszych jest pełno chemii, wystarczy na nie spojrzeć, one wyglądają, jakby były
zrobione z plastiku – mówi pan Ryszard Zamojski, rolnik z województwa lubuskiego.
– W Polsce wciąż w uprawach używa się o wiele mniej pestycydów niż na zachodzie. Dlatego
właśnie nasze owoce i warzywa często wyglądają mniej okazale i przegrywają w konkurencji z
nadmuchanymi pomidorami z marketu. Na szczęście to się powoli zmienia i coraz więcej
klientów szuka produktów uprawianych naturalnie i jak najmniej zanieczyszczonych – dodaje
pan Ryszard.
Problem polega na tym, że warzywa i owoce z ekologicznych upraw są przeważnie dużo
droższe. Wynika to z prostego faktu – plony na tego typu uprawach są o wiele mniejsze, a
rolnicy na czymś muszą zarabiać. To w naturalny sposób winduje ceny.
Ciekawym rozwiązaniem tego problemu są ta zwane "kooperatywy spożywcze". To
ugrupowania zrzeszające osoby, które są zainteresowane kupnem zdrowej żywności. Grupa
ustala, co chce kupić, a następnie wysyła przedstawiciela do lokalnego rolnika. Dzięki temu, że
kupuje on spore ilości produktów, może liczyć na upust. Co więcej, czasem ma nawet
możliwość zobaczenia na miejscu jak wyglądają uprawy.
Kooperatywa wydaje się rozsądnym rozwiązaniem z jeszcze jednego powodu – chodzi
mianowicie o oszustów. – Niejednokrotnie widziałem, jak na stragan przyjeżdżali sprzedawcy
załadowani tanimi, importowanymi warzywami z giełdy. Oni potrafią czasami nawet brudzić
czyste kartofle. Najzwyczajniej w świecie dosypują do nich ziemię, a potem sprzedają je jako
"plony z własnego pola" – zdradza Ryszard Zamojski.
2/3
Uwaga na pestycydy
piątek, 20 września 2013 07:27
Jak zatem rozpoznać "dobre" produkty? Rolnicy twierdzą, że trzeba kierować się nie pięknym
wyglądem owoców i warzyw, ale przede wszystkim ich zapachem. Pomidor szklarniowy nigdy
nie będzie miał tak bogatego aromatu, jak ten wyhodowany naturalnie, bez wykorzystania
pestycydów. Niestety i od tej reguły są wyjątki. – Proszę w zimie kupić w markecie pudełeczko
truskawek i wykonać prosty test – radzi pan Ryszard. – Te truskawki mają piękny aromat,
pachną po prostu latem. Wystarczy je jednak umyć. Wtedy szybko okazuje się, że zapach znika
i owoce były najzwyczajniej opryskane aromatem.
W zakupach trzeba przede wszystkim kierować się zdrowym rozsądkiem. W hipermarketach
warto uważać na jabłka, truskawki i winogrona. Szczególnie, jeśli wyglądają "podejrzanie
dobrze". Warzywa uprawiane naturalnie zawsze mają małe plamki czy nadgryzienia.
Źródło: http://ciekawe.onet.pl/wokolnas/uwaga-na-pestycydy,1,5577926,artykul.html
3/3

Podobne dokumenty