Pobierz - Echo Katolickie

Komentarze

Transkrypt

Pobierz - Echo Katolickie
2
EchoKatolickie
ReGion
numer 44 (1061) 29 października - 4 listopada 2015 r.
agnieszKa wawryniuK
RedaktoR
Zaproszeni do świętości
Mapy zagrożenia powodziowego obejmują niemal cały
obszar naszego miasta. oznacza to, że niemożliwy
jest już dalszy rozwój terespola, a miasto zostaje skazane
na likwidację.
Burmistrz terespola Jacek danieluk
SIEDLCE
Wizyta prezesa PiS
Gotowi do zmian
L
ubię dzień Wszystkich Świętych. Lubię obserwować
tłumy przepływające przez cmentarze, patrzeć na
złociste chryzantemy i płonące znicze. Po raz kolejny z nagrobnych tablic odczytuję imiona bliskich
zmarłych. Co roku jest ich więcej… Przypominam
sobie ich twarze, wspólnie spędzone chwile i dziękuję, że
mogłam ich spotkać. Patrzę na krzyże umieszczone na ich
pomnikach i jeszcze bardziej utwierdzam się w pewności, że
śmierć nie jest końcem. W głowie i sercu rezonują słowa św.
Pawła, cytowane podczas liturgii pogrzebowej: „Nikt zaś z nas
nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie: jeżeli bowiem
żyjemy, żyjemy dla Pana; jeżeli zaś umieramy, umieramy dla
Pana. I w życiu więc i w śmierci należymy do Pana” (Rz 14,7-8).
Śmierć to tylko etap. Metą ma być świętość. Dzień Wszystkich
Świętych z jednej strony upamiętnia wszystkich zbawionych,
z drugiej jest przypomnieniem o tym, że każdy z nas jest powołany do świętości. I nie wolno nam mówić, że to nie dla nas,
że nie damy rady, że to za trudne. że tylko dla wybranych…
Dużo zależy od nas. Bóg nikogo na siłę nie uszczęśliwia, ale
jeśli pozwolimy Mu działać w naszym życiu i będziemy współpracować z Jego łaską, doświadczymy wielkich rzeczy. Świętość zaczyna się od małych gestów, od wewnętrznej radości,
cichej wiary i miłości, która płonie mimo życiowych wichrów.
Święty dosłownie znaczy „inny”. Inny od świata, a podobny
Bogu. Spotykam takich już tu, na ziemi. Serio. Całym sobą
promieniują Jezusem i ściągają niebo na ziemię. Ja też chcę
taka być!
fot.JWk
Mamy możliwość powołania rządu, który będzie miał
silne wsparcie parlamentarne, poparcie prezydenta,
który będzie szanował opozycję, nie będzie prowadził
żadnych wojen i który przede wszystkim ma plan
dla Polski - powiedział Jarosław Kaczyński podczas
spotkania, które odbyło się 22 października.
J. Kaczyński przekonywał, że PiS ma ludzi świetnie przygotowanych
merytorycznie do sprawowania władzy.
Prezes PiS przekonywał, że jego
partia ma plan dla Polski odnoszący się do spraw społecznych,
Reklama
gospodarczych oraz kwestii
związanych z państwem. - Najważniejsza jest zmiana tej sytuacji, którą mamy w Polsce od lat,
która prowadzi do tego, że nasza
energia jest niewykorzystywana,
a wiele bolączek społecznych,
w tym najbardziej dotkliwych,
nie jest rozwiązywanych - podkreślił J. Kaczyński. I dodał:
- Mamy drużynę do rządu i do
parlamentu, naprawdę mocną
merytorycznie, moralnie, naprawdę silną.
Wśród priorytetów prezes PiS
wymienił m.in. wyrównywanie szans, jeśli chodzi o regiony
Polski. Zapowiedział, że w kilku
miejscach, w tym na Mazowszu,
konieczne będą zmiany dotyczące podziału na wojewódz-
twa. Podkreślił, że Warszawa
i jej okolice powinny być jednym województwem; z kolei
m.in. Siedlce, Ostrołęka, Ciechanów - winny wejść w skład
kolejnego województwa. Te
działania pozwolą na rozwój nie
tylko stolicy, ale również mniejszych ośrodków na Mazowszu
z uwzględnieniem Siedlec. Zaznaczył też, że trzeba zrezygnować z „szaleńczych koncepcji
rozwoju opartych o metropolię”.
Kolejnym z punktów programu
dla wschodniego Mazowsza jest
dokończenie budowy autostrady
A2 z Warszawy do Siedlec.
J. Kaczyński, mówiąc o sprawach ekonomicznych, podkreślił konieczność przyspieszenia
wzrostu gospodarczego i tym
samym dogonienia poziomu
rozwoju państw zachodnich.
- Mamy w Polsce uśpiony kapitał,
zablokowaną przedsiębiorczość
i możliwości intelektualne. Ich
odblokowanie może nas pchnąć
do przodu. Nie wierzcie tym, którzy od lat twierdzą, że się nie da
- przekonywał prezes PiS.
Zapowiedział też, że jego partia będzie dążyć do zmniejszania różnic społecznych. - Nie
mogą przybierać tak ogromnych
rozmiarów jak teraz. Musi być
polityka prorodzinna. Bez dzieci nie będziemy się rozwijać, bez
taniego systemu mieszkaniowego nie mamy szans - zaznaczył
J. Kaczyński. Podkreślił też,
że państwo musi przejąć część
kosztów związanych z utrzymaniem dzieci.
Podczas spotkania w wypełnionej po brzegi sali „Podlasie”
zaprezentowano kandydatów do
sejmu i senatu z okręgu siedlecOPR. HAH
kiego.
Reklama
PROMOCJA!
na wybrane mieszknia w Siedlcach
Biuro Siedlce:
9P4MúWYHWOMIKS
8IP
/SQ
WMIHPGI$OWXVYWTP
Biura Warszawa:
9P6EH^M[MIPSO
8IP
/SQ
VEH^M[MI$OWXVYWTP
Jana Kazimierza, W-wa Wola MIESZKANIA OD 32M
9P1SVGMROE&PSO
8IP
/SQ
QSVGMROE$OWXVYWTP
2
9P.ERE/E^MQMIV^E
8IP
/SQ
NEREOE^MQMIV^E$OWXVYWTP
Radziwie 3, W-wa Wola MIESZKANIA OD 33M
Piotrowskiego, Siedlce | MIESZKANIA OD 3 700zł/m2
2
Partyzantów, Siedlce | MIESZKANIA OD 3 700zł/m2
Kierbedzia, W-wa Mokotów MIESZKANIA OD 27M2
Morcinka, W-wa Bemowo MIESZKANIA OD 38M2
NOWA INWESTYCJA
W DZIELNICY MOKOTÓW
.9Ħ;746>)(%Ħ=
čQMEúESiedlce | MIESZKANIA OD 3 700zł/m2
23-24
www.echokatolickie.pl
REGION
W tych dniach października
w Białej Podlaskiej miał miejsce
i Polsko-Białoruski szczyt zdrowia
Wyniki wyborów parlamentarnych
MacieJoWice. 11 listopada, o 9.00, Mszą św. sprawowaną w intencji
ojczyzny zostaną zainaugurowane obchody 97 rocznicy odzyskania
przez Polskę niepodległości. dalsza część uroczystości będzie miała
miejsce przy pomniku „obrońcom ojczyzny”, gdzie po okolicznościowych przemówieniach poszczególne delegacje złożą wieńce i zapalą
znicze. tegoroczne obchody Święta niepodległości zostaną połączone
z odsłonięciem i poświęceniem znajdującej się na cmentarzu parafialnym odnowionej mogiły wojennej z okresu i wojny światowej. ta część
spotkania rozpocznie się o 11.00. zaś od 12.30 w maciejowickim parku
będzie można posłuchać melodii wojskowych z okresu międzywojenneMls
go.
Oprócz PiS nasz region w parlamencie będą reprezentować posłowie PO, PSL oraz Kukiz’15.
OKW 18
W siedleckim okręgu, który
obejmuje miasta na prawach powiatu: Ostrołęka, Siedlce Mińsk
Mazowiecki i Wyszków oraz m.in.
powiaty: garwoliński, łosicki,
miński, siedlecki, sokołowski i węgrowski, PiS otrzymał 191 tys. 733
głosy. Posłami zostanie ośmioro
przedstawicieli tej partii: Krzysztof Tchórzewski (26 tys. 372), Arkadiusz Czartoryski (24 tys. 747),
Henryk Kowalczyk (22 tys. 850),
[email protected]
Kolejna rocznica
W regionie, tak jak i w całym kraju, Prawo i Sprawiedliwość zostawiło swoich
konkurentów daleko w tyle.
OKW 7
W powiatach: bialskim, parczewskim, włodawskim, radzyńskim oraz mieście Biała Podlaska,
stanowiących okręg wyborczy nr 7,
na partię Jarosława Kaczyńskiego
zagłosowało 163 tys. 122 wyborców. Dzięki ich decyzji PiS wprowadzi do sejmu ośmiu posłów.
Zostaną nimi: Beata Mazurek (30
tys. 365), Sławomir Zawiślak (25
tys. 236), Agata Borowiec (17 tys.
183), Marcin Duszek (12 tys. 783),
Adam Abramowicz (10 tys. 500),
Piotr Olszówka (8 tys.174), Jan
Szewczak (7 tys. 865), Teresa Hałas (6 tys. 451).
Prawie cztery razy mniej głosów
zdobyła PO (41 tys. 823). W sejmie
reprezentować ją będą: Grzegorz
Raniewicz (10 tys. 485) oraz Stanisław Żmijan (7 tys. 135). Na PSL
zagłosowało 38 tys. 689 wyborców,
a do sejmu z tej partii dostała się
jedynie Genowefa Tokarska (4 tys.
606). Natomiast Jarosław Sachajko
(10 tys. 722) będzie reprezentował
partię Kukiz’15, która uzyskała 35
tys. 567 głosów.
redaktor prowadzący:
MoniKa liPińSKa
KrótKo
Zwycięstwo PiS
OKW 6
W okręgu wyborczym nr 6, który obejmuje m.in. powiaty: janowski, lubartowski, łukowski i rycki,
Prawo i Sprawiedliwość zdobyło
232 tys. 14 głosów. W sejmie znajdzie się dziesięciu posłów tej partii: Elżbieta Kruk, którą poparło
43 tys. 432 wyborców, Gabriela
Masłowska (23 tys. 287 głosów),
Sylwester Tułajew (17 tys. 289),
Artur Soboń (16 tys. 643), Jarosław
Stawiarski (15 tys. 807), Krzysztof
Michałkiewicz (15 tys. 806), Lech
Sprawka (15 tys. 713), Krzysztof
Głuchowski (9 tys. 924), Krzysztof Szulowski (9 tys. 19) oraz Jerzy
Bielecki (8 tys. 510).
Druga w kolejności Platforma
Obywatelska, która zdobyła 80 tys.
892 głosy, wprowadzi do sejmu
troje parlamentarzystów. W ławach poselskich zasiądą: Joanna
Mucha (43 tys. 459), Włodzimierz
Karpiński (10 tys. 260) i Wojciech
Wilk (6 tys. 348). Po jednym mandacie uzyskał Kukiz’15 (45 tys. 448
głosów), który wyprzedził Polskie
Stronnictwo Ludowe (37 tys. 733).
Posłami z tych partii zostaną kolejno: Jakub Kulesza (15 tys. 58)
i Jan Łopata (7 tys. 750).
Region
3
zabiorą azbest
lUBelSzczyzna. zarząd Województwa lubelskiego zawarł aneks
do umowy w sprawie realizacji projektu pn. „Pilotażowy system
gospodarowania odpadami azbestowymi na terenie województwa
lubelskiego...”, który przedłuża jego realizację o kolejne sześć miesięcy. dokument daje możliwość przeprowadzenia prac polegających na
usuwaniu odpadów i wyrobów zawierających azbest na terenie całego
województwa do końca września 2016 r.
od 2 listopada poszczególne gminy na lubelszczyźnie będą prowadziły dodatkowy nabór wniosków na utylizację wyrobów zawierających
azbest. szczegóły dotyczące akcji można znaleźć na stronach internetowych gmin oraz na stronie www.azbest.lubelskie.pl. tam też znajdują się
wzory odpowiednich wniosków i formularzy, które można składać do 27
Mls
listopada.
Oprócz PiS region w parlamencie będą reprezentować posłowie PO, PSL oraz
Kukiz’15.
(55 tys. 592), który zostawił daleko
w tyle swoich kontrkandydatów
w okręgu nr 48 (powiaty: łosicki,
siedlecki, sokołowski i miasto Siedlce). Natomiast w okręgu wyborczym nr 46, obejmującym powiat
siedlecki, zwyciężył kandydat PiS
Robert Mamątow (75 tys. 514).
Dotychczasowy senator Stanisław
Gogacz (PiS), który otrzymał 96
tys. 64 głosy, został wybrany na
kolejną kadencję w okręgu nr 14,
w skład którego wchodzą powiaty: lubartowski, łukowski, opolski, puławski i rycki. W okręgu
wyborczym nr 18, obejmującym
m.in. powiat włodawski, zwyciężył Józef Zając (PSL), na którego
zagłosowały 42 tys. 83 osoby. Będzie on jedynym reprezentantem
PSL w senacie. Niewiele więcej,
bo 42 tys. 862 głosy w okręgu nr
17 zdobył Grzegorz Bierecki (kandydat niezależny), który będzie
reprezentował Białą Podlaską oraz
powiaty bialski, radzyński i parczewski.
Marek Zagórski (19 tys. 18), Krystyna Pawłowicz (18 tys. 70), Grzegorz Woźniak (16 tys. 516), Daniel
Milewski (13 tys. 302) oraz Teresa
Wargocka (8 tys. 567).
Na drugim miejscu uplasowała się PO z wynikiem 50 tys. 858
głosów. Mandat otrzymają Jolanta
Hibner (12 tys. 899) oraz Czesław
Mroczek (11 tys. 901). Jednego reprezentanta w sejmie z tego okręgu
będzie miał PSL (38 tys. 396 głosów) - w ławach poselskich zasiądzie po raz kolejny Marek Sawicki
(11 tys. 892). Za to debiutantką
w sejmie będzie Anna Siarkowska
(12 tys. 73), reprezentująca Kukiz’15. Na to ugrupowanie w okręgu
siedleckim zagłosowało 31 tys. 378
wyborców.
Wyniki do senatu
W okręgu nr 47 (powiaty: garwoliński, miński i węgrowski)
zwyciężyła kandydatka PiS - Maria Koc, otrzymując 70 tys. 217
głosów. Po raz kolejny w senacie
zasiądzie Waldemar Kraska z PiS
HAH
kondolencje
Łączymy się w żalu, bólu i żałobie
z Panem Wojciechem Kudelskim,
Prezydentem Miasta Siedlce w związku ze śmiercią
MAMY
Wyrazy serdecznego współczucia, słowa pocieszenia i jedności
w cierpieniu przekazujemy całej pogrążonej w smutku Rodzinie
pracownicy
Urzędu Miasta Siedlce
Reklama
om.pl
reklama wizualna
poligrafia
www.iwonex.c
gadżety
reklamowe
Reklama
130.0$+" listopadowa*
Č[email protected]
Andante
. & 5" -08 :
(3"8&3
KFEOPTUSPOOZ
/",Œ"%
T[U
OFERTA WAŻNA: 1-30.11.2015
119
[’
OFUUP
7"5
*promocja nie zawiera opracowania graficznego
www.foldruk .media.pl
www.topaz24.pl
ZnajdǍ
naszǃ ofertLJ
na przedostatniej stronie
Zapraszamy
4
EchoKatolickie
ReGion
numer 44 (1061) 29 października - 4 listopada 2015 r.
fot. aWaW
na dobre i na złe
GM. łaSKaRzeW. 21 października państwo: Krystyna i Stanisław
Kędziorkowie z izdebna, Maria i Jerzy Kisielowie z Uścieńca, Janina
i zygmunt Malinowscy z Melanowa oraz Marianna i Jerzy zinkowie
z Woli Rowskiej świętowali jubileusz złotych godów. okolicznościowa uroczystość z udziałem jubilatów i zaproszonych gości odbyła się
w szkole Podstawowej w dąbrowie z siedzibą w Woli Łaskarzewskiej. Po
ceremonii wręczenia jubilatom Medali za długoletnie Pożycie Małżeńskie
oraz okolicznościowych dyplomów, upominków i kwiatów wszyscy udali
się na słodki poczęstunek. Uroczystość uświetniła m.in. część artystyczna
Mls
przygotowana przez młodzież szkoły.
Razem przez pół wieku
Współpraca między
szpitalami przynosi
wymierne korzyści.
BIAŁA PODLASKA
Międzynarodowe korzyści
Zdrowie bez granic
GM. KĄKoleWnica. złote gody świętowało dziewięć par małżeńskich z terenu gminy. Uroczystość odbyła się 17 października w Gminnym ośrodku kultury w kąkolewnicy. Małżonkowie zostali odznaczeni
Medalami za długoletnie Pożycie Małżeńskie przyznanymi przez prezydenta RP. dekoracji dokonał wójt zbigniew Ładny, któremu towarzyszył
kierownik UsC sławomir Woch. Jubilaci otrzymali także listy gratulacyjne,
kwiaty i wiele życzeń - zarówno od władz gminy, jak i obecnych na sali
rodzin. Jubileusz 50-lecia małżeństwa obchodzili: Maria i Janusz antonowiczowie z Brzozowicy dużej, Genowefa i aleksander Borysiukowie,
kazimiera i andrzej dudzińscy, stanisława i Jan kaniowie, Maria i krzysztof konaszewscy, teresa i stefan Matejkowie, zofia i stanisław osakowie,
Jadwiga i zdzisław Rychlikowie oraz Jadwiga i kazimierz tkaczyńscy.
Biesiadę przy rodzinnym stole uświetnił występ uczniów z miejscowego
Mk
gimnazjum, a także koncert zespołu Wrzos.
złote gody
Ulan MaJoRat. 18 października siedem par małżeńskich mieszkających w gminie obchodziło jubileusz złotych godów. Uroczystości
rozpoczęła Msza św. sprawowana w ich intencji w kościele parafialnym
pw. św. Małgorzaty. dalsza część spotkania odbyła się w Gminnym
ośrodku kultury. - Jesteście Państwo żywym dowodem na to, że życie
małżeńskie, chociaż czasem niełatwe, stanowi wielką wartość. Jesteście
dla siebie nawzajem wsparciem, łączy Was 50-letnia przeszłość i czeka
- jestem o tym przekonany - dobra przyszłość - mówił witając Jubilatów
wójt Jarosław koczkodaj. Po życzeniach i gratulacjach włodarz gminy
w imieniu prezydenta RP odznaczył małżonków Medalami za długoletnie
Pożycie Małżeńskie. Jubilaci otrzymali również okolicznościowe listy gratulacyjne, kwiaty oraz upominki. Po części oficjalnej rozpoczął się słodki
poczęstunek. Uroczystość uświetnił m.in. koncert Młodzieżowej orkiestry
dętej. W gronie tegorocznych jubilatów znaleźli się: teresa i Jan Cichoszowie, krystyna i tadeusz Czubaszkowie, irena i zygmunt Grądkowie,
Honorata i Roman kardasowie, krystyna i albin końkowie, zofia i Henryk
Mls
niebrzegowscy oraz Jadwiga i Marian Żurawscy.
podziękowania
Bialski szpital podpisał umowę o współpracy z obwodowym szpitalem
w Brześciu na Białorusi. Zjednoczenie sił pomoże m.in. we wspólnym
pozyskiwaniu środków na unowocześnianie obydwu obiektów.
To ważne wydarzenie miało
miejsce podczas I Polsko-Białoruskiego Szczytu Zdrowia, prestiżowego forum wymiany wiedzy i doświadczeń w dziedzinie
ochrony zdrowia w tych krajach.
W spotkaniu, które odbyło się
w dniach 23-24 października,
uczestniczyli
przedstawiciele
świata medycyny, menedżerowie
ochrony zdrowia, pracownicy
administracji państwowej i samorządowej oraz reprezentanci
fi rm branżowych.
Współpraca między bialskim
a brzeskim szpitalem tak naprawdę
trwa od kilku lat. Obydwa ośrodki
wspólnie ubiegały się o fundusze
z unijnego Programu Polska - Białoruś - Ukraina. Dzięki otrzymanym środkom udało się wzbogacić
szpitale w specjalistyczny sprzęt
kardiologiczny.
Supernowoczesny
sprzęt
- Realizując ten projekt, spotkaliśmy przede wszystkim wspaniałych, rzetelnych, uczciwych
mądrych i ukierunkowanych na
sukces partnerów. Pacjenci bialskiego szpitala otrzymali nową
pracownię hemodynamiczną z wyposażeniem, które umożliwia zabiegi nie tylko na naczyniach wieńcowych, ale również operacje na
naczyniach obwodowych. Dzięki
temu projektowi wykonujemy też
ablacje serca i to w systemie 3D,
czyli w najwyższej z dostępnych na
świecie technologii. Mamy także
urządzenie do ultrasonografii wewnątrznaczyniowej, wykonujemy
rotoablację naczyń i wewnętrzną
tomografię naczyniową - tłumaczy Dariusz Oleński, dyrektor
WSS w Białej Podlaskiej.
Obecny na szczycie Jarosław Fedorowski, prezes Polskiej Federacji
Współpraca
międzynarodowa
szpitali to
wielka sprawa,
bo zdrowie nie
uznaje granic.
Warto realizować
długofalowe
projekty
i przeznaczać
na nie poważne
pieniądze,
ponieważ to
jest podstawa
gospodarki.
Szpitali, zaznaczył, że współpraca
międzynarodowa szpitali to wielka sprawa, bo zdrowie nie uznaje
granic. - Warto realizować długofalowe projekty i przeznaczać na
nie poważne pieniądze, ponieważ
to jest podstawa gospodarki - wyjaśniał J. Fedorowski.
Myślimy
o przyszłości
Niedawno rozpoczęła się nowa
perspektywa finansowa na lata
2012-2020. To wyzwanie także
dla szpitali. - Na pewno zechcemy
aplikować wnioski we współpracy
z naszym białoruskim partnerem,
tym, z którym już współpracowaliśmy, ale nie wykluczamy
też innych, nowych partnerów.
Dzisiejsze spotkanie ma na celu
podsumowanie tego, co już było,
i jednocześnie nawiązanie rozmowy na temat tego, co jeszcze
możemy zrobić razem. Musimy
wypracować wspólne stanowisko,
a potrzeb jest zawsze dużo. Nie
ukrywamy, że myślimy o rozwijaniu tej działalności, którą już
prowadzimy; być może będzie to
hematologia, ponieważ coraz więcej osób zapada na choroby krwi,
i to zarówno w wieku młodszym,
jak i starszym - mówi Joanna
Kozłowiec, dyrektor ds. rozwoju
szpitala.
Obie strony podczas konferencji prasowej mówiły też o innym
ważnym punkcie współpracy, jakim jest wymiana doświadczeń.
Podkreślano, że zdrowiu pacjentów posłuży zarówno pozyskanie
nowoczesnego sprzętu, jak i poszerzenie umiejętności.
kondolencje
Prezydentowi Siedlec
Wojciechowi Kudelskiemu
wyrazy głębokiego współczucia z powodu śmierci
Mamy
składa
redakcja „Echa Katolickiego”
Najszczersze wyrazy współczucia
Prezydentowi Wojciechowi Kudelskiemu
z powodu śmierci
Mamy
składa
Adam Bobryk
AWAW
Region
www.echokatolickie.pl
RADZYŃ PODLASKI 35 lat „Solidarności”
Skruszyła mury,
przyniosła wolność
Honorowym gościem obchodów
był kapelan „Solidarności” ks.
Stanisław Małkowski. Mszy św.
koncelebrowanej przewodniczył
ks. prałat Roman Wiszniewski,
dziekan dekanatu radzyńskiego.
W obchodach wzięli udział przedstawiciele władz państwowych
i samorządowych, przewodniczący zarządu Regionu Środkowowschodniego
„Solidarność”
Marian Król oraz przewodniczący
oddziału radzyńskiego Jerzy Bednarczyk. - „Solidarność” to ruch,
który zapisał się nie tylko w dziejach Polski, ale i Europy. Skruszył
mury, zniszczył zasieki i przyniósł
wolność narodom Europy. Jest to,
jak powiedział Jan Paweł II, „nasze
dziedzictwo narodowe” - rozpoczął uroczystości Józef Korulczyk,
historyk i członek „Solidarności”.
Bądźcie solidarni
W homilii ks. S. Małkowski pytał, co znaczą przytaczane przez
ks. J. Popiełuszkę słowa Papieża
Polaka: „nie daj się zwyciężać złu,
ale zło dobrem zwyciężaj”. - Dobro jest silniejsze; dobrem można
zwyciężyć zło, wielka wspólnota
dobrych i dobra pokona wspólnotę złych i zła. To zwycięstwo
będzie naszym udziałem - mówił
kaznodzieja. Wskazywał jednak,
że warunkiem zwycięstwa jest powierzenie się Bogu. - Jeśli dobrzy
polegają na własnych siłach, a źli
otrzymują pomoc piekła i demonów - ci ostatni odnoszą tymczasowe, lokalne czy nawet światowe
zwycięstwa. Jeżeli pragniemy
zwyciężyć tych, którzy chcą, by nie
było Polski świadomej swej tożsamości i historii, nie możemy polegać jedynie na własnych siłach, ale
musimy odwołać się do mocy darowanej nam z wysoka - zwracał
uwagę i apelował do zebranych:
- Bądźcie solidarni, wytrwajcie.
Po Mszy św. młodzież z Gimnazjum nr 1 pod kierunkiem dyrektor Bożeny Płatek zaprezentowała
część artystyczną. Następnie poszczególne delegacje złożyły wią-
fot. UM Radzyń Podlaski
Msza św. za ojczyznę, uroczysta akademia, złożenie kwiatów pod pomnikiem
bł. ks. Jerzego Popiełuszki, a także okolicznościowa wystawa towarzyszyły
18 października obchodom 35-lecia powstania „Solidarności”. Z tej okazji
rozegrano także zawody szachowe z udziałem zawodników z miasta i powiatu.
Mamy
składają
Rektor, Kanclerz, Senat
oraz pracownicy
Collegium Mazovia
Innowacyjnej
Szkoły Wyższej w Siedlcach
Krótko
Modernizacja drogi 806
Gm. Międzyrzec Podl. Rozpoczęła się długo wyczekiwana inwestycja - modernizacja drogi wojewódzkiej nr 806 w Jelnicy. Wąska, usiana
dołkami i garbami droga jest udręką dla mieszkańców wioski. Tym bardziej
że korzystają z niej tiry, a doraźne remonty pomagały na krótko, bo praca
robotników drogowych była niweczona przez ciężkie samochody. Wkrótce
na długości 1,4 tys. m zostanie wykonane wzmocnienie jej nawierzchni.
Powstaną zjazdy do posesji oraz nowe oznaczenia pionowe i poziome.
Ponadto wzdłuż ruchliwej drogi wybudowane zostaną chodniki. Inwestycja finansowana jest z funduszy województwa lubelskiego, jej wartość
to blisko 1,7 mln zł. Z budżetu Gminy Międzyrzec Podlaski pokryto tylko
wykonanie planów inwestycji. W piątek, 16 października, w Jelnicy odbyła
się konferencja prasowa i wizytacja rozpoczętej niedawno modernizacji.
Uczestniczył w niej wójt gminy Krzysztof Adamowicz wraz z marszałkiem
województwa lubelskiego Sławomirem Sosnowskim, przewodniczący
sejmiku województwa lubelskiego Przemysław Litwiniuk, poseł Franciszek
BZ
Jerzy Stefaniuk oraz przewodniczący rady powiatu Mariusz Filipiuk.
„Pogoń za lisem”
Włodawa. Prezentacja koni i jeźdźców, konkursy oraz zabawy dla
jeźdźców i widzów, pogoń za lisem - takie atrakcje przygotowano
na I Hubertus Włodawski, który odbył się na błoniach w Orchówku.
Wydarzenie zorganizowali Polescy Miłośnicy Koni i Jeździectwa. - Zauważyliśmy, że w okolicy Włodawy mieszka wielu hodowców i miłośników
koni. W nasze strony przyjeżdżają i osiedlają się ludzie z Polski zachodniej
zajmujący się hodowlą. Spotykając się, postanowiliśmy zorganizować
pokaz naszych umiejętności. Zaprosiliśmy także zaprzyjaźnionych miłośników tych zwierząt m.in. z Chełma. Proponujemy pokaz umiejętności
kawaleryjskich i jeździeckich - mówi Wiesław Gryglicki. Widzowie zobaczyli pokazy jazdy i ujeżdżania, władania bronią białą, musztry i oczywiście pogoń za lisem. Patronat nad Hubertusem objął starosta włodawski
JS
Andrzej Romańczuk.
Na wystawie zaprezentowano wiele pamiątek pochodzących z lat 1980-1989.
Dobro jest
silniejsze;
dobrem można
zwyciężyć zło,
wielka wspólnota
dobrych i dobra
pokona wspólnotę
złych i zła.
To zwycięstwo
będzie naszym
udziałem - mówił
kaznodzieja.
zanki kwiatów pod pomnikiem
bł. ks. J. Popiełuszki, odsłoniętym
rok temu przed kościołem Trójcy
Świętej.
Wystawa „Solidarności”
Wieczorem w sali konferencyjnej pałacu Potockich otwarta
została okolicznościowa wystawa
przygotowana przez radzyński
oddział Archiwum Państwowego w Lublinie. Zaprezentowano
na niej wiele pamiątek pochodzących z lat 1980-1989, w tym
związanych ze stanem wojennym
oraz wyborami 1989 r. Znalazły
się tu plakaty, ulotki, cegiełki dokumentujące pomoc aresztowanym w czasie stanu wojennego,
wezwania do strajków - niektóre
własnoręcznie sporządzone przez
członków lokalnej „Solidarności”. Obejrzeć można też zdjęcia
ze strajków i spotkań członków
pierwszego wolnego związku zawodowego, biuletyny zarządu
Regionu Środkowowschodniego,
broszury, ocenzurowane w stanie
wojennym koperty pocztowe, solidarnościowe znaczki pocztowe,
kartki na żywność. W gablotach
zawisły opaski strajkowe. Bogaty zbiór pamiątek dotyczących
początków radzyńskiej „Solidarności” został przekazany przed
rokiem Archiwum Państwowemu
przez przewodniczącego NSZZ
„Solidarność w Radzyniu Jerzego
Bednarczyka oraz członka „Solidarności”, prezesa RaSIL J. Korulczyka. Wystawa będzie czynna do
22 listopada.
MAŁGORZATA KOŁODZIEJCZYK
podziękowania - kondolencje
Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy w tak bolesnych
dla nas chwilach dzielili z nami smutek i żal, okazali wiele serca,
duchowego wsparcia, współczucia i życzliwości oraz wzięli udział
w uroczystości pogrzebowej
Naszej Mamy Genowefy Kudelskiej.
Szczególne podziękowania za troskliwą i profesjonalną opiekę
medyczną składamy: dr. Mariuszowi Żaczkowi i całemu personelowi
Oddziału Wewnętrznego Szpitala Miejskiego w Siedlcach, dyrekcji
i pracownikom „RM-MEDITRANS” w Siedlcach oraz lekarzom
i personelowi Centrum Medyczno-Diagnostycznego w Siedlcach.
Serdeczne „Bóg zapłać” za przewodniczenie Mszy św. i modlitwę
kierujemy do ks. bp. Piotra Sawczuka oraz wszystkich Kapłanów,
którzy tak licznie koncelebrowali Mszę świętą pogrzebową i uczestniczyli w pochówku.
Rodzinie, Przyjaciołom, Znajomym, Delegacjom i Sąsiadom
dziękujemy za obecność, wsparcie, modlitwę, pamięć, liczne intencje mszalne oraz złożone wieńce i kwiaty.
Rodzina Kudelskich
Wyrazy głębokiego współczucia
Prezydentowi Miasta Siedlce
Wojciechowi Kudelskiemu
z powodu śmierci
MAMY
składają
Rektor i Senat
Uniwersytetu Przyrodniczo-Humanistycznego w Siedlcach
kondolencje
Prezydentowi
Wojciechowi Kudelskiemu
wyrazy głębokiego
współczucia
z powodu śmierci
5
Szanownemu Koledze
Wojciechowi Kudelskiemu
wyrazy głębokiego współczucia z powodu śmierci
SERDECZNE WYRAZY WSPÓŁCZUCIA
Z POWODU ŚMIERCI
MAMY
ś.p. Mamy
składają
koleżanki i koledzy z Oddziału PTTK „Podlasie”
w Siedlcach
WOJCIECHOWI KUDELSKIEMU
PREZYDENTOWI MIASTA SIEDLCE
I JEGO BLISKIM
SKŁADAJĄ
KOLEŻANKI I KOLEDZY Z PRAWA I SPRAWIEDLIWOŚCI
6
EchoKatolickie
Krótko
Wizyta ministra
Gm. Krzywda. 21 października wiceminister pracy i polityki
społecznej Elżbieta Seredyn
odwiedziła miejsce, w którym
powstaje dom dziennego pobytu.
Modernizowany i przystosowywany
na potrzeby placówki budynek po
byłej szkole w Anielinie ma być gotowy do 28 grudnia. Samorząd gminy
otrzymał na ten cel ponad 250 tys. zł
dofinansowania w ramach rządowego programu Senior-Wigor. Koszt
całej inwestycji wyniesie niespełna
800 tys. zł. Minister chwaliła nie tylko
tempo prac, ale także zaangażowanie i determinację władz gminnych,
które robią wszystko, by placówka
powstała na czas. Oprócz wizyty na
miejscu robót minister spotkała się
z radnymi, sołtysami, pracownikami
opieki społecznej, przedstawicielami
jednostek samorządowych, miejscowego koła gospodyń wiejskich
i mieszkańcami, by podzielić się
planami resortu związanymi nie tylko z polityką senioralną. Odwiedziła
również sąsiedni środowiskowy dom
samopomocy zajmujący się osobami
z zaburzeniami psychicznymi. MLS
Walczyli 12 lat
ŁOSICE. Podczas XII sesji rady
miasta i gminy podjęto decyzję
z sprawie modernizacji ulic Majora
Zenona i 11 Listopada. Przyjęciu
stosownej uchwały towarzyszyło
duże zainteresowanie i wiele emocji.
Przebudowa tych ulic wraz z budową
kanalizacji deszczowej realizowana
będzie w ramach „Programu rozwoju
gminnej i powiatowej infrastruktury
drogowej na lata 2016-2019”. Na ten
cel radni udzielili starostwu dotacji
celowej ze środków budżetu gminy
na 2016 r. w wysokości 1069,3 tys. zł
z warunkiem spłaty do 2022 r. Mieszkańcy tych ulic walczą o ten remont
TN
od 12 lat. Znają się na
gospodarstwie
POW. SIEDLECKI. 21 października
w siedleckim oddziale Mazowieckiego Ośrodka Doradztwa
Rolniczego rozstrzygnięto etap
powiatowy Olimpiady Wiedzy
o Wiejskim Gospodarstwie Domowym i Przedsiębiorczości. Z zestawem 40 pytań testowych zmierzyły
się 32 uczestniczki - zdobywczynie
trzech pierwszych miejsc w etapach
gminnych. W teście, który weryfikował wiedzę z zakresu przedsiębiorczości i prowadzenia gospodarstwa
domowego, najlepiej wypadła Anna
Montewka z Wiśniewa. Tuż za nią
uplasowały się: Daniela Ostojska
z Hołubli i Teresa Chęcińska z PrzeMLS
smyk. Reklama
region
TERESPOL numer 44 (1061) 29 października - 4 listopada 2015 r.
Mapy powodziowe
Zagrożenie na wyrost
Przekazane mapy zagrożenia powodziowego obejmują niemal cały obszar naszego miasta.
Oznacza to, że niemożliwy jest już dalszy rozwój Terespola, a miasto zostaje skazane na likwidację
- alarmuje burmistrz Jacek Danieluk. I apeluje o weryfikację map.
Mapy powodziowe są dla samorządów w całej Polsce jednym z ważnych narzędzi służących ochronie
terenów zalewowych, a ich głównym zadaniem jest wskazanie tych
stref, które są najbardziej zagrożone powodzią. Na terenach zalewowych, zgodnie z prawem wodnym,
wprowadzane są ograniczenia
w zakresie budownictwa mieszkaniowego i przemysłowego.
- Wiedzieliśmy, że te mapki były
opracowywane dla Terespola, ale
nikt ich z samorządem nie uzgadniał - mówi J. Danieluk. Ostateczne
wersje map pojawiły się na stronach Krajowego Zarządu Gospodarki Wodnej 15 kwietnia. - I nic
się nie zmieniło, starostwo nadal
wydawało pozwolenia na budowę.
Dopiero we wrześniu przyjechał do
nas urzędnik ze starostwa w Białej
Podlaskiej i oznajmił, że w przypadku obszaru, który na mapce ma
kolor niebieski, nie będą wydawane
pozwolenia na budowę - opowiada
burmistrz. Po jakimś czasie J. Danieluk otrzymał oficjalne pismo od
starosty. - Czytamy w nim, że istnieje możliwość zwolnienia od zakazu
budowy pod warunkiem uzyskania
zgody od dyrektora regionalnego
Zarządu Gospodarki Wodnej. Co
prawda otrzymaliśmy zapewnienie
od RZGW, że nie będą blokować
inwestycji, tylko że na pozwolenie
trzeba czekać minimum dwa miesiące - zaznacza włodarz Terespola.
I uzupełnia: - Z moich informacji
wynika, że pięciu obywateli miasta
wystąpiło o zezwolenie na budowę,
ale żaden z nich nie otrzymał jeszcze pozytywnej decyzji.
Stagnacja i brak
inwestorów
Zdaniem J. Danieluka konieczność uzyskiwania indywidualnych
zgód RZGW wiąże się z dodatkowymi kosztami dla inwestorów,
z jednoczesnym brakiem pewności
uzyskania takiej zgody. Dlatego
burmistrz Terespola zwrócił się do
ministerstwa środowiska o zwolnienie z zakazów obowiązujących
na obszarze szczególnego zagrożenia powodzią. - Przekazane nam
mapy zagrożenia powodziowego
obejmują niemal cały obszar naszego miasta. Oznacza to, że niemożliwy jest już dalszy rozwój
Terespola, a miasto zostaje skazane
Zgodnie
z mapami
zagrożenia
powodziowego
80% miasta
to teren
zalewowy.
na likwidację - alarmuje w piśmie
J. Danieluk. - Już w chwili obecnej
mieszkańcy oraz inwestorzy wycofują się z kupna nowych działek
budowlanych z uwagi na objęcie
tych terenów restrykcyjnymi obowiązkami wynikającymi z prawa wodnego - dodaje. Burmistrz
w piśmie stwierdza również, że
nie zauważył, aby miejscowości,
które w ostatnich latach bardzo
ucierpiały wskutek powodzi, takie jak Wrocław czy Sandomierz,
były objęte mapami zagrożenia
powodziowego w takim stopniu
jak Terespol, który w przeszło 500letniej historii nie odnotował żadnych poważniejszych powodzi. Co,
zdaniem Danieluka, wskazuje na
wiele błędów przy tworzeniu map.
- Gdyby przyjęto podobne rozwiązania prawne, to w całej Holandii
obowiązywałby zakaz budowy
- argumentuje włodarz.
J. Danieluk zwraca również uwagę na to, że mapy nie uwzględniają
istniejącej w mieście infrastruktury przeciwpowodziowej: licznych
wałów, wśród których jest także
pełniąca tę funkcję przebudowana
w 2012 r. droga krajowa K2, oraz
Reklama
posiadającej cztery pompy nowoczesnej przepompowni wód. - Tylko jedna z nich jest niekiedy uruchamiana - podkreśla burmistrz.
I podaje kolejne argumenty, które
podważają rzetelność i wiarygodność opracowań. - W całym kraju
mapy były przygotowane tzw. skanowaniem laserowym. W Terespolu tej metody nie zastosowano.
Zastanawiamy się, dlaczego na mapach są stare nazewnictwa, które
nie istnieją od II wojny światowej.
Co ciekawsze - w granicach administracyjnych Terespola znalazła
się 70-hektarowa wyspa białoruska
- wylicza błędy J. Danieluk.
Poprawki dopiero
w 2019 r.
Z argumentami burmistrza Terespola podważającymi rzetelność
map nie zgadza się ministerstwo środowiska. - Mapy zarządzania i ryzyka powodziowego zostały opracowane przez IMGW na podstawie
jednej, wspólnej dla całego kraju,
metodologii mapowania hydrologicznego i bazowały na najlepszych
dostępnych danych z Głównego
Urzędu Geodezji i Kartografii. Przy-
gotowane zostały zgodnie z obowiązującym prawem wodnym na
zlecenie KZGW, przez renomowane
polskie instytucje - przekonuje Michał Milewski z zespołu prasowego
ministerstwa środowiska. Odnosi
się też do kwestii naniesienia ewentualnych poprawek. - Mapy są obowiązującymi dokumentami na podstawie ustawy Prawo wodne, a ich
najbliższa aktualizacja przewidziana
jest na 2019 r. - stwierdza M. Milewski. I uzupełnia: - Krajowy Zarząd
Gospodarki Wodnej, pod nadzorem
ministerstwa środowiska, prowadzi
analizy prawne i merytoryczne dokumentów umożliwiające wcześniejsze wykonanie weryfikacji map
dla terenów wrażliwych i takich, na
których pojawiają się uzasadnione
wątpliwości np. co do przyjętej metodologii (Bałtyk), szczegółowości
danych geodezyjnych (tereny Bugu
granicznego), danych hydrologicznych (Małopolska) lub istotnych
zmian w infrastrukturze (Wrocław). Niemniej do czasu opracowania rozwiązań zgodnych z prawem,
które pozwolą na wcześniejszą aktualizację, obowiązującymi mapami
zagrożenia powodziowego są mapy
przekazane w kwietniu 2015 r. przez
właściwy RZGW.
Cios w samorządy
Sprawą map wprowadzających
zagrożenie powodziowe prawie na
całym terenie Terespola zajęto się
podczas nadzwyczajnej sesji rady
miasta, która odbyła się 20 października. - Za pomocą uchwały
radnych chcemy nagłośnić sprawę. Jest wiele gmin w Polsce, które
borykają się z tym samym problemem. To bubel prawny, który trzeba poprawić, a przede wszystkim
ogromny cios w samorządy, którym grozi inwestycyjna stagnacja
i pozbawienie możliwości pozyskiwania funduszy unijnych - podsuHAH
mowuje J. Danieluk. Region
fot. www.facebook.com
www.echokatolickie.pl
SIEDLCE 997
kapituła Medalu Polskiej Niezapominajki nagrodziła osoby i instytucje, których działalność wpisuje się
w szeroko pojętą ochronę przyrody. W tym roku w trakcie trwania
festiwalu medale otrzymali: o. Stanisław Jaromi OFM Conv. - przewodniczący Ruchu Ekologicznego
św. Franciszka z Asyżu (REFA),
dr Rafał Kurczewski z Zakładu Ekologii i Ochrony Środowiska wydziału turystyki i rekreacji Akademii
Wychowania Fizycznego w Poznaniu, prezes okręgu mazowieckiego
Polskiego Klubu Ekologicznego Urszula Burkot, dr Michał Falkowski
z mazowiecko-Świętokrzyskiego
Towarzystwa Ornitologicznego, To-
warzystwo Ochrony Siedlisk „ProHabitat”, emerytowany nadleśniczy
Nadleśnictwa Łuków Zbigniew Kozioł, Ireneusz Kaługa z Grupy EkoLogicznej, właściciele gospodarstwa
ekologicznego oraz Ewa i Peter Stratenwerthowie ze Stowarzyszenia
Ekologiczno-Kulturalnego ZIARNO, poradnik ekologiczny „Eko
i My” oraz emerytowany redaktor
naczelny „Tygodnika Siedleckiego”
Krzysztof Harasimiuk.
FNiS przygotowały dwie siedleckie uczelnie: Uniwersytet
Przyrodniczo-Humanistyczny
oraz Collegium Mazovia Innowacyjna Szkoła Wyższa. Ogółem
w organizację imprezy włączyło
się około 20 różnych podmiotów.
Miejscem części imprez były również siedleckie szkoły - I Liceum
Ogólnokształcące im. B. Prusa
oraz Katolickie Liceum Ogólnokształcące im. Świętej Rodziny.
- Lubimy, kiedy zadawane są pytania i toczy się dyskusja - stwierdził R. Kowalski na zakończenie
festiwalu z uwagą, że impreza
dojrzewa - do czego zobowiązuje
przyszłoroczna odsłona FNiS - będzie to bowiem jego 18 edycja. Już
LI
dzisiaj - polecamy!
na poziomie lokalnym i pozwala
współdecydować o sprawach ważnych dla młodzieży - mówi Rafał
Dydycz, pomysłodawca i opiekun
przyszłej rady, nauczyciel historii w Szkole Podstawowej i Gimnazjum im. Bohaterów Akcji V2
w Sarnakach.
Natomiast wójt gminy Andrzej
Lipka uważa, że najważniejszym
celem istnienia rady jest zwiększenie zainteresowania młodzieży
sprawami publicznymi. Przekonuje, że jeśli młodzi ludzie chcą
się angażować w życie gminy, to
powołanie rady jest bardzo potrzebne.
Projekt uchwały powołującej do
życia kolejną młodzieżową radę
i nadania jej statutu przyjęto również podczas ostatniej sesji w Łosi-
cach - na wniosek burmistrza Mariusza Kucewicza. - Otwiera ona
młodym ludziom kolejne drzwi nie tylko do współudziału w życiu
publicznym, ale przede wszystkim
do aktywnego kreowania własnego
wizerunku pod znakomitym szyldem. To również dobry impuls dla
samorządu, który ma nadzieję znaleźć w młodzieżowej radzie - będącej organem doradczo-konsultacyjnym - partnera do realizacji
różnorodnych projektów - zaznacza M. Kucewicz. - Z drugiej strony
mam nadzieję, że działalność w radzie zwiąże tę młodzież z naszym
miastem: będą chcieli tutaj zostać,
będą wybierać łosickie szkoły,
żeby móc dalej uczestniczyć w tym
przedsięwzięciu - dodaje.
TN
Pęd do wiedzy? Jest!
- Podróżą festiwal jest… - akcentował pomysłodawca spotkań z nauką
w Siedlcach oraz główny organizator całego festiwalowego przedsięwzięcia
dr Ryszard Kowalski we wstępie do programu tegorocznego FNiS. Zgodnie
z tym założeniem także w tym roku uczestnicy mieli okazję odbycia swego
rodzaju badawczych podróży.
POWIAT ŁOSICKI skoczyła frekwencja na prelekcji
dotyczącej pasożytów - aula i sale
Instytutu Biologii z trudem pomieściły słuchaczy oraz uczestników warsztatów mikroskopowych
- głównie uczniów. Uznaniem cieszyły się zresztą wszystkie z festiwalowych propozycji, z naciskiem
na te, podczas których uczestnicy
mogli nie tylko spotkać się z ciekawym człowiekiem, wysłuchać
intrygującej prelekcji czy naocznej
relacji, ale też dotknąć, zobaczyć
z bliska, przebadać… Warto podkreślić, że wielu z nich motywowanych poszukaniem naukowych
inspiracji, przyjechało z daleka.
Podobnie jak w ubiegłych latach
Pierwsze młodzieżowe rady
Mają pole do popisu
Radni gminy Sarnaki podjęli uchwałę w sprawie
powołania młodzieżowej rady gminy oraz przyjęli jej
statut. Do pierwszej takiej rady na terenie powiatu
dołączyła kolejna - w Łosicach.
Wybory do młodzieżowej rady
gminy pierwszej kadencji odbędą
się już w listopadzie. Rada stanowi
reprezentację uczniów szkół gimnazjalnych mających swą siedzibę
na terenie gminy Sarnaki. Liczyć
będzie 15 radnych pełniących swoją
funkcję społecznie przez trzy lata,
Reklama
tyle bowiem wynosić będzie jej kadencja. - Młodzieżowa rada gminy
to sposób na systematyczne działanie obywatelskie młodych ludzi
w swojej społeczności. Działanie,
które kształtuje ich kompetencje
obywatelskie, uczy, jak podejmuje
się ważne decyzje dla mieszkańców
Kronika
Zatrzymani
XVII Festiwal Nauki i Sztuki
W niedzielę, 18 października,
rozpoczynając ostatni z festiwalowych bloków spotkań (opowieść
Piotra Horzeli oraz Tomasza
Michniewicza o terroryzmie i fundamentalizmie islamskim), który niczym klamra zamykał cykl
trwających cztery dni wykładów,
pokazów, warsztatów, wystaw itd.,
dr R. Kowalski podkreślił, że nie
brakowało chętnych do udziału
w tej naukowej wędrówce.
Tylko w spektaklach organizowanych przez Olsztyńskie Planetarium i Obserwatorium Astronomiczne i Siedleckie Towarzystwo
Miłośników Astronomii udział
wzięło około tysiąca osób. Za-
7
Parczew. 23 października,
w godzinach popołudniowych,
dwóch mężczyzn próbowało ukraść
z jednego z marketów artykuły
spożywcze i kosmetyki o wartości
700 zł. Część przedmiotów sprawcy
włożyli do wózka, zaś część do toreb,
które następnie ustawili w pobliżu
wyjścia. Po zapłaceniu za towar znajdujący się w wózku mężczyźni udali
się w pobliże wyjścia. W chwili, gdy
próbowali zabrać wcześniej przygotowane torby, zostali spłoszeni przez
obsługę sklepu. Złodzieje, porzuciwszy
łupy, uciekli w kierunku pobliskiego
osiedla. Wezwani na miejsce policjanci
po kilkunastu minutach poszukiwań
zatrzymali na terenie miasta dwóch
mieszkańców Lublina w wielu
33 i 34 lat. Mężczyźni na jednym z osiedli pozostawili samochód, w którym
funkcjonariusze znaleźli różne kosmetyki i artykuły spożywcze o wartości
ponad 1 tys. zł. Ponadto w aucie znajdowały się substancje odurzające.
W kapustę
Bezwola. 22 października, ok. 6.00,
kierujący mercedesem sprinterem 63letni mieszkaniec Łukowa na prostym
odcinku drogi uderzył w stojącą na
drodze przyczepkę załadowaną kapustą. Jak ustalili policjanci, oznakowaną
trójkątem ostrzegawczym przyczepkę
pozostawił na jezdni z powodu awarii
mieszkaniec gm. Wohyń. W wyniku
zderzenia kierowca mercedesa stracił panowanie nad samochodem, zjechał na
pobocze i uderzył w przydrożne drzewo.
Ranny mężczyna trafił do szpitala.
Okradła
Stara Kornica. 21 października
nieznana kobieta w wieku ok. 50-60
lat, podając się za uzdrowicielkę, weszła do domu 88-letniego mężczyzny, po czym - wykorzystując jego
nieuwagę - skradła 6 tys. zł.
Na dwóch gazach
Niemojki. 23 października kierowca osobowego audi A6 nie dostosował prędkości do panujących na
drodze warunków oraz do posiadanych umiejętności i uderzył w tył
jadącego przed nim innego audi.
Popchnięty pojazd zjechał na lewy pas
jezdni, gdzie zderzył się z prawidłowo
jadącą skodą. Jak się okazało, sprawca
kolizji, 24-letni mieszkaniec Wólki
Łysowskiej, miał 2 prom. alkoholu
w wydychanym powietrzu. Ponadto
pojazd, którym się poruszał, nie posiadał aktualnych badań technicznych ani
obowiązkowego ubezpieczenia OC.MLS
8
EchoKatolickie
diecezja
numer 44 (1061) 29 października - 4 listopada 2015 r.
Kontynuujmy drogę, jakiej pragnie Pan. Prośmy Go o spojrzenie uzdrowione i zbawcze, potrafiące upowszechniać
światło, gdyż pamięta wspaniałość, która je olśniła. Nigdy nie dając się przyćmić pesymizmem i grzechem, poszukujmy
i zobaczmy chwałę Boga jaśniejącą w człowieku żyjącym.
Fot.JS
Papież Franciszek, Watykan, 25 października
list do redakcji
My, Jana Pawła uczniowie
R
ok 2015 został ogłoszony przez Sejm Rzeczpospolitej Polskiej
Rokiem św. Jana Pawła II.
11 października obchodziliśmy XV Dzień Papieski pod
hasłem „Jan Paweł II - Patron Rodziny”. Z tej okazji Szkoła Podstawowa nr 11 im. Jana Pawła II w Siedlcach zorganizowała grę miejską
„Siedleckimi śladami Jana Pawła II”. Wzięły w niej udział drużyny
z siedleckich szkół podstawowych. Uczniowie wraz z opiekunami
wędrowali przez miasto i odwiedzali miejsca związane z wizytą św.
Jana Pawła II w Siedlcach w 1999 r.
O 16.00 przedstawiciele szkoły wzięli udział w Mszy św. w siedleckiej katedrze. Następnie przeszli pod pomnik Jana Pawła II, gdzie
uczestniczyli we wspólnej modlitwie, wysłuchali świadectwa stypendystki Dzieła Nowego Tysiąclecia oraz zaprezentowali program
artystyczny.
15 października w sali widowiskowej Podlasie uczniowie z SP
nr 11 zaprezentowali przedstawienie pod tytułem „My, Jana Pawła
uczniowie”. Obejrzały je dzieci ze szkół podstawowych naszego
miasta.
Bardzo dziękujemy władzom miasta oraz panu dyrektorowi i pracownikom Miejskiego Ośrodka Kultury za udostępnienie nam sali
widowiskowej „Podlasie” i profesjonalną pomoc.
Społeczność Szkoły Podstawowej nr 11 im. Jana Pawła II w Siedlcach
Krótko
Śpiewali Matce
Kolembrody. 11 października w sanktuarium Nawiedzenia
Najświętszej Marii Panny odbyła się dziesiąta, jubileuszowa edycja
Powiatowego Przeglądu Pieśni Maryjnej. W tym roku przed cudownym wizerunkiem Madonny zaśpiewało aż 25 zespołów wokalnych z powiatów: radzyńskiego, bialskiego i lubartowskiego. Spotkanie rozpoczęła
Msza św., której przewodniczył kustosz sanktuarium ks. Tadeusz Kot. Jak
podkreśla dyrektor Gminnego Centrum Kultury w Komarówce Podlaskiej
Zofia Jakimowicz - inicjatorka i główna organizatorka festiwalu - uczestnicy podeszli do przeglądu bardzo ambitnie. Wykonywany przez nich
repertuar obejmował teksty zaczerpnięte ze starych, niejednokrotnie
zapomnianych kantyczek (zbiorów pieśni nabożnych z XVII - XVIII w.),
po zupełnie współczesne pieśni religijne. W sumie na nietypowej scenie
przed ołtarzem wystąpiło ponad 200 osób. Wśród wykonawców byli
m.in.: Kwiaty polne z Kolembród, dzieci z miejscowej szkoły podstawowej, Radosław Patkowski - podopieczny Warsztatów Terapii Zajęciowej
w Kolembrodach, Ziemianki z Przegalin Dużych, Zielawa z Rososza oraz
MLS
Świerżanki ze Świerży. Po Mszy św.
w klasztorze ojców
paulinów można było
zobaczyć wystawę
pod hasłem „Rodzina
Bogiem silna”.
WŁODAWA Peregrynacja relikwii Jana Pawła II
Szedł za Chrystusem
23 października dzięki członkom lubelskiego oddziału Katolickiego
Stowarzyszenia „Civitas Christiana” do parafii ojców paulinów trafiły
relikwie św. Jana Pawła II.
Peregrynacja relikwii świętego
trwa od stycznia tego roku i zakończy się w grudniu, obejmując
wszystkie oddziały okręgowe Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas
Christiana” - inicjatora wydarzenia. Intencją ogólnopolskiej peregrynacji relikwii Jana Pawła II jest
rychła beatyfikacja sługi Bożego
kard. Stefana Wyszyńskiego.
Peregrynacja rozpoczęła się
w kościele pw. św. Ludwika nabożeństwem różańcowym połączonym z rozważaniami ks. kard.
Stefana Wyszyńskiego. Stowarzyszenie bowiem 25 maja 2013 r. na
Jasnej Górze przyjęło Prymasa
migawka
Tysiąclecia za swojego patrona. Po
Różańcu została odprawiona Msza
św., w czasie której homilię wygłosił ks. dr Krzysztof Stola, kapelan
stowarzyszenia. - Możemy dziś
spotkać się z tym, który nawiedza
różne ośrodki wszędzie tam, gdzie
działa stowarzyszenie. „Civitas
Christiana” to nie nazwa, to program wprowadzania Chrystusa we
wszystkie dziedziny życia. Czyż nie
tego uczył nas Jan Paweł II, którego
gościmy w relikwiach? Pamiętamy
jego sylwetkę, która zawsze szła
za Chrystusem, bo jako swój pastorał przyjął krzyż Chrystusowy.
W tym, co mówił i czynił, opierał
się na Chrystusie. To Chrystus głosił, a on udzielał swoich ust, swojego umysłu - powiedział ks. Stola.
Jednocześnie zachęcał do budowania społeczności Chrystusowej,
która nie jest państwem wyznaniowym. - Ojciec Święty mówił:
nie bójcie się, otwórzcie Chrystusowi bramy serc, rodzin, narodów,
systemów - dodał ks. Stola.
Po Mszy św. w klasztorze ojców
paulinów można było zobaczyć
wystawę pod hasłem „Rodzina
Bogiem silna”, dotyczącą społecznego nauczania Prymasa Tysiąclecia, która towarzyszy peregrynacji
JS
relikwii.
Kapliczka w Roku Miłosierdzia
kondolencje
Rodziny Domowego Kościoła
składają wyrazy głebokiego współczucia
Panu Prezydentowi Wojciechowi Kudelskiemu
z powodu śmierci
MAMY
Łączymy się w żalu i modlitwie
Na terenie parafii Zwola Poduchowna znajdują się liczne kapliczki przydrożne. Są one świadectwem wiary i wyrazem
głębokiej więzi z Kościołem ludności od wieków zamieszkującej ten region. Jedna z takich kapliczek znajduje się
w miejscowości Jagodne. Poświęcenia odrestaurowanej kapliczki dokonał 17 października proboszcz parafii Zwola
Poduchowna ks. Krzysztof Stepczuk. Dotychczas w wiosce były dwie kapliczki poświęcone Matce Bożej Niepokalanej
i jeden krzyż Jezusa Chrystusa zbudowany jeszcze przed wojną. W związku ze zbliżającym się Rokiem Miłosierdzia - celem
upamiętnienia tego wielkiego roku łaski - zbudowano kapliczkę z Jezusem Miłosiernym. Została ona wybudowana na
miejscu starej, która wymagała ciągłej renowacji. Inicjatorem powstania nowej kapliczki była zelatorka Żywego Różańca
Teresa Osiak. Jest to piękne świadectwo wiary i nadziei, że tylko z Bożym błogosławieństwem życie człowieka ma sens
PB
i może być piękne. Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do postawienia tej kapliczki.
90
diecezja
www.echokatolickie.pl
Kościół
do tylu tys. rodzin w ciągu
14 lat trwania projektu
dotarła Szlachetna Paczka
redaktor prowadzący:
ks. Andrzej adamski
Na dużym ekranie
kalendarz dIecezjalny
Nasze małe i wielkie
pragnienia
imieniny obchodzą:
Fot: wtzbiala.caritas.pl
22 października odbył się IV Festiwal Filmowy Twórczości Osób
Niepełnosprawnych. Tematem przewodnim filmów były marzenia.
Laureatami tegorocznego festiwalu zostali podopieczni WTZ OMC w Białej Podlaskiej.
Impreza odbyła się w bialskim kinie „Merkury”. Sala ledwo mieściła wszystkich uczestników.
- W tym roku padł rekord. Zgłoszono aż 14 filmów. Myślę, że jest
to dowód na to, że nasz festiwal
cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Obserwujemy, że
nadesłane filmy są coraz dłuższe,
lepsze i ciekawsze. Co roku przyświeca nam ta sam idea. Festiwal
ma na celu aktywizację osób niepełnosprawnych, promowanie ich
twórczości, rozwijanie zainteresowań związanych z grą aktorską
oraz szukanie sposobu wyrażania
własnych myśli i uczuć poprzez
medium, jakim jest kamera. Staramy się, by proponowane tematy były bliskie nam wszystkim.
Tym razem zaproponowaliśmy,
by podopieczni domów pomocy
społecznej, warsztatów terapii zawodowej i środowiskowych domów samopomocy opowiedzieli
o swoich marzeniach. Tak rzadko
zastanawiamy się nad tym, czego
pragną osoby niepełnosprawne.
Teraz będziemy mogli dowiedzieć
się o tym z filmów - mówiła przed
festiwalem Ewa Borkowska, wicedyrektor Ośrodka Misericordia
Caritas w Białej Podlaskiej, który
jest głównym organizatorem festiwalu.
Chcę być księżniczką…
Prezentowane filmy oceniło
sześcioosobowe jury. Komisja
przyznała pierwsze miejsce WTZ
OMC w Białej Podlaskiej za film
„Latawiec”. Ta prezentacja otrzymała także nagrodę publiczności.
Drugą lokatę zajął film „Gwiazdą
być”, przygotowany przez WTZ
w Skórcu. Trzecie miejsce zdobyło
stowarzyszenie „Wspólny Świat”
z Białej Podlaskiej za film „Nasz
wspólny świat i marzenia do
spełnienia”. Zwycięzców nagrodzono sprzętem elektronicznym:
za pierwsze miejsce drukarką, za
drugie - laptopem, za trzecie - tabletem, za wyróżnienie od publiczności - aparatem fotograficznym.
Z udziału w festiwalu zadowoleni byli przedstawiciele stowa-
Uczniowie
na początku
boją się spotkań
z mniej
sprawnymi
ludźmi.
Nie wiedzą,
jak się zachować,
bo nie mają
do czynienia
z osobami
niepełnosprawnymi.
rzyszenia „Wspólny Świat”. - Pokazaliśmy, o czym marzą dzieci
autystyczne. Jedno chce być nauczycielem, drugie marzy o psie,
pewna dziewczynka pragnie zostać księżniczką. W sześciominutowym filmie występuje 12 naszych podopiecznych. Towarzyszą
im terapeuci. To po prostu trzeba
zobaczyć. Myślę, że uchwyciliśmy
ich werwę i energię w dążeniu do
spełniania tych małych i wielkich
marzeń - zaznacza Kamil Goć ze
stowarzyszenia „Wspólny Świat”.
Wzajemne oswajanie się
W pokazie filmowym wzięła
udział młodzież dwóch Szkolnych
Kół Caritas. Na festiwalu pojawili się przedstawiciele ZPO nr 2
w Międzyrzecu Podlaskim (przyjechali z s. Tymoteą i ks. Pawłem
Zazuniakiem) oraz PG nr 2 w Białej Podlaskiej (przybyli z katechet-
ką Barbarą Wysokińską).
- Współpracujemy z OMC
w Białej Podlaskiej. Dziś przyprowadziłam uczniów z I klasy. Chcę,
by nauczyli się spotkań z niepełnosprawnymi, żeby zobaczyli, że
te osoby, mimo niepełnosprawności, potrafią zrobić piękne rzeczy.
Nasza młodzież często odwiedza
podopiecznych ośrodka. Przychodzimy do nich z występami
i bierzemy udział w spotkaniach
integracyjnych. Zaprosiliśmy ich
także do nas na szkolny dzień teatru - zaznacza B. Wysokińska.
Dodaje, że takie imprezy, jak festiwal filmowy, uczą wrażliwości
na potrzeby tych, którzy są mniej
sprawni. - Uczniowie na początku
boją się spotkań z mniej sprawnymi ludźmi. Nie wiedzą, jak się
zachować, bo nie mają do czynienia z osobami niepełnosprawnymi. Odwiedziny w ośrodku czy
udział w imprezach, takich jak ta
dzisiejsza, pomagają oswoić się ze
sobą obu stronom - podsumowuje
rozmówczyni.
Wszyscy jesteśmy równi
Honorowy patronat nad imprezą objął dyrektor Caritas
Diecezji Siedleckiej ks. Marek
Bieńkowski. Otwierając festiwal,
dziękował wszystkim za obecność
i zaangażowanie oraz zaznaczył,
że na prezentowanych filmach
niepełnosprawni pokazują swoją sprawność. - Ciągle kłócę się
z tymi, którzy uważają, że niepełnosprawność jest czymś gorszym,
że tacy ludzie należą do innej kategorii. To nieprawda, bo wszyscy
jesteśmy dziećmi Pana Boga. Życzę wszystkim spełnienia marzeń!
- mówił ks. M. Bieńkowski.
A o czym marzą niepełnosprawni? O założeniu rodziny, o wyzdrowieniu, o wyjeździe do Watykanu na grób św. Jana Pawła II,
o zostaniu gwiazdą, o tym, by być
szczęśliwym… Wyliczać można
by jeszcze dłużej te wszystkie, jak
się okazuje, zwyczajne, małe-wielkie pragnienia, które nie różnią się
od marzeń ludzi w pełni sprawAWAW
nych.
4 listopada
Ks. Karol Klewek, proboszcz
parafii św. Michała Archanioła
w Mordach;
Ks. Karol Jakubiak, kapelan
szpitala miejskiego w Siedlcach;
Ks. Karol Nasiłowski - wikariusz
parafii św. Tomasza, biskupa
z Willanowy, w Jabłoniu.
w Dołhobrodach;
Ks. Sławomir Groszek - proboszcz parafii Świętej Rodziny
w Śmiarach;
Ks. Sławomir Sulej - proboszcz
parafii Trójcy Świętej w Żeliszewie;
Ks. Sławomir Matejek - proboszcz parafii Niepokalanego
Poczęcia NMP w Kożuszkach;
Ks. Sławomir Harasimiuk - proboszcz parafii Podwyższenia
Krzyża Świętego w Neplach;
Ks. Sławomir Połóg - proboszcz
parafii Niepokalanego Poczęcia NMP w Wargocinie;
Ks. Sławomir Szypulski duszpasterz akademicki (Biała
Podlaska);
Ks. Sławomir Arseniuk wikariusz parafii katedralnej
Niepokalanego Poczęcia NMP
w Siedlcach;
Ks. Sławomir Pękała - wikariusz parafii Niepokalanego
Poczęcia NMP w Ostrowie
Lubelskim;
Ks. Sławomir Pleszczyński
- wikariusz parafii św. Anny
w Białej Podlaskiej;
Ks. Sławomir Gnyszka - wikariusz parafii św. Elżbiety Węgierskiej w Konstantynowie;
Ks. Sławomir Bylina - duszpasterz wojskowy (Gliwice);
Ks. Sławomir Zabiegałowski - duszpasterz za granicą
(Francja);
Ks. Sławomir Zaczek - poza diecezją (Stowarzyszenie Effatha).
5 listopada:
Ks. prałat płk Sławomir Żarski
- administrator parafii św. Apostołów Piotra i Pawła w Dębem
Wielkim (diecezja warszawskopraska);
Ks. prałat płk Sławomir Niewęgłowski - proboszcz parafii
cywilno-wojskowej w Komorowie (Ordynariat Polowy WP);
Ks. kanonik Sławomir Olopiak
- proboszcz parafii św. Józefa
w Siedlcach;
Ks. kanonik Sławomir Kapitan
- dyrektor Katolickiego Radia
Podlasie, proboszcz parafii św.
Zygmunta Króla w Łosicach
i dziekan dekanatu łosickiego;
Ks. kanonik ppłk Sławomir
Pałka -proboszcz parafii wojskowej w Gdańsku Wrzeszczu
(Ordynariat Polowy WP);
Ks. Sławomir Brodawka - proboszcz parafii św. Rajmunda
w Hańsku i dziekan dekanatu
hańskiego;
Ks. Sławomir Moreń
- proboszcz parafii
Podwyższenia Krzyża Świętego
Solenizantom składamy życzenia Bożego błogosławieństwa w pracy
duszpasterskiej i owocnego realizowania powołania kapłańskiego.
Krótko
Jak paciorki różańca
Fot. ug sławatycze
BIAŁA PODLASKA 9
Sławatycze. 18 października
w kościele parafialnym MB Różańcowej odbył się III Sławatycki
Przegląd Chórów i Scholi „Jak
paciorki różańca”. W świątyni
wypełnionej parafianami i gośćmi
wystąpili: schola Nadbużańskie
Słowiki ze Sławatycz, schola Uratowani z Kodnia, chór kameralny Konsonans z Łabuń (pow. zamojski), Zjednoczone Chóry Anielskie z parafii Huszcza i Wisznice, chór Fletnia Pana
z parafii pw. Najświętszego Serca Jezusowego z Włodawy oraz gospodarze - chór Ave z parafii w Sławatyczach. Po zakończeniu przesłuchań jury
postanowiło przyznać Grand Prix festiwalu w kategorii „chóry” artystom
MLS
z Włodawy, zaś w kategorii „schole” młodzieży z Kodnia. Reklama
10
diecezja
EchoKatolickie
ZWOLA PODUCHOWNA numer 44 (1061) 29 października - 4 listopada 2015 r.
Spotkanie młodzieży z dekanatu żelechowskiego
Chrystus powołuje do służby
W sobotę, 24 października, w parafii pw. św. Anny odbyło się spotkanie
młodzieży z dekanatu żelechowskiego, która pragnie zaangażować się
w przygotowanie Światowych Dni Młodzieży w Krakowie.
Do Zwoli przybyło około 300
osób, aby razem - poprzez modlitwę, konstruktywne rozmowy
i wymianę doświadczeń - przygotować się do przeżycia ŚDM.
W uroczystej asyście do kościoła
procesyjnie został wniesiony krzyż
i ikona Matki Bożej. Nie były to te
same znaki, które peregrynują po
Polsce; zostały wykonane specjalnie na potrzeby spotkania. Po adoracji Najświętszego Sakramentu,
ubogaconej przepięknym śpiewem
scholi pod przewodnictwem Grzegorza Dadasa, głos zabrał pro-
SIEDLCE boszcz parafii Zwola ks. Krzysztof
Stepczuk. Powitawszy młodzież
przybyłą wraz z duszpasterzami
z dekanatu żelechowskiego, przybliżył historię parafii oraz w krótkim zarysie - za pomocą prezentacji multimedialnej - przedstawił
zaangażowanie młodzieży w życie
wspólnoty w okresie całego roku
liturgicznego.
Świadectwo powołania
Po modlitwie w kościele młodzież udała się do sali Ochotniczej
Straży Pożarnej. Dalszym punk-
tem spotkania stało się m.in.: przypomnienie historii ŚDM, omówienie przygotowań odbywających
się na gruncie poszczególnych
parafii, dekanatu i diecezji oraz
nauka hymnu ,,Błogosławieni miłosierni”. Ks. Krzysztof Banasiuk,
dekanalny koordynator przygotowań do ŚDM, przedstawił zarys dalszych działań w dekanacie
i organizację przyjęcia młodzieży
z innych krajów. Siostry służki
z Siedlec - s. Maryla i juniorystki
omówiły charyzmat swojego zgromadzenia. Dając piękne świadec-
two własnego powołania i służby
w Kościele, wskazywały młodym,
że Chrystus także i ich powołuje
do służby.
Całość spotkania swoim śpiewem ubogacała parafialna schola.
Ks. Krzysztof Chaciński, wikariusz
parafii Stoczek Łukowski, zaprosił
wszystkich na kolejne spotkanie,
które odbędzie się w Stoczku Łukowskim już za miesiąc.
Otoczyć modlitwą
Następnie na młodzież czekała
miła niespodzianka. Grupa synodalna oraz przedstawicielki Koła
Gospodyń Wiejskich we współpracy z wieloma życzliwymi osobami z parafii przygotowały wspaniały posiłek i pyszne ciasto. Nie
Szlachetna Paczka
Łączyć biednych i bogatych
Chcemy dotrzeć do rodzin, które są w biedzie. Nieść im mądrą pomoc, która stanie się impulsem
do przezwyciężania trudności - mówi Patryk Walewski, lider Szlachetnej Paczki rejonu Siedlce.
Szlachetna Paczka to ogólnopolski
projekt pomocy rodzinom znajdującym się w trudnej sytuacji materialnej, realizowany przez Stowarzyszenie Wiosna. Dzięki zaangażowaniu
wolontariuszy, darczyńców i dobroczyńców na dwa tygodnie przed
świętami Bożego Narodzenia rodziny otrzymują paczki odpowiadające ich indywidualnym potrzebom, a często również marzeniom.
Oprócz rzeczy materialnych rodziny dostają sygnał, że to również
od nich zależy, czy zmienią swoją
sytuację. - Chcemy dotrzeć do rodzin, które są w biedzie. Nieść im
mądrą pomoc, która stanie się impulsem do przezwyciężania trudności. Chcemy odkryć w tych osobach potencjał i ukierunkować na
jego wykorzystanie, dać impuls do
zmian, do walki z biedą, do wiary,
że coś się może zmienić. Pokazać, że
ci ludzie nie są sami, że jest ktoś, kto
chce im pomóc - mówi P. Walewski,
który przyznaje, że ma zaszczepioną w sobie ideę pomocy: dać komuś
coś od siebie i zobaczyć u tej osoby
uśmiech.
Impuls do zmian
Szlachetna Paczka dociera do
osób żyjących w niezawinionej
biedzie, czyli takich, które z niezależnych od siebie przyczyn znalazły
się w trudnej sytuacji. Do projektu
włączane są głównie osoby starsze
i samotne, rodziny wielodzietne i te
dotknięte chorobą lub niepełnosprawnością, samotni rodzice oraz
ci, których spotkało nieszczęście.
- Historię rodzin pozyskujemy od
odpowiednich placówek i instytucji. Działamy w pełnej anonimowości - podkreśla siedlecki lider.
- Kiedy otrzymamy dane, do akcji
wkraczają wolontariusze, którzy
odwiedzają rodziny, poznają je,
sprawdzają, czy warto pomóc, czy
widać impuls do zmiany. Na spotkaniu z rodziną wolontariusz zbiera możliwie jak najbardziej szczegółowe dane, które pozwolą podjąć
mu decyzję, czy rodzina powinna
zostać włączona do projektu, zgodnie z przyjętymi przez projekt kategoriami - zaznacza P. Walewski.
Oprócz kryterium finansowego
kluczowe znaczenie ma bowiem
postawa rodziny. „Paczka” pomaga
tym, którzy sami chcą sobie pomóc
i charakteryzują się postawą proaktywną. To ludzie, którzy nie dopominają się o pomoc, nie krzyczą, że
coś im się należy, tylko sami próbują poprawić swój los. - Jeśli dana
rodzina zostaje włączona do akcji,
następuję kolejne spotkanie, podczas którego wolontariusze spisują
jej pragnienia, potrzeby i marzenia
- tłumaczy lider Szlachetnej Paczki.
Darczyńca poszukiwany
Przygotowana przez wolontariu-
Patryk Walewski z ambasadorką Szlachetnej Paczki Barbarą Kurdej-Szatan.
zabrakło też śpiewów i tańców. Na
zakończenie wszyscy otrzymali
broszurkę z „Modlitwą za młodzież” do codziennego odmawiania oraz zaproszenie od młodych
do zaangażowania się w przygotowanie ŚDM. Uczestników spotkania obdarowano też karteczkami
z cytatem z Pisma Świętego oraz
imieniem i nazwiskiem osoby,
którą będą otaczali modlitwą do
następnego zjazdu.
Bogu niech będą dzięki, że pozwolił nam spotkać się z tak młodym i bardzo żywym Kościołem!
Wszystkim kapłanom z dekanatu,
na czele z księdzem dziekanem,
oraz świeckim, którzy pomogli
zorganizować to spotkanie, serPB
decznie dziękujemy…
szy historia rodziny trafia do internetowej bazy danych na stronie
www.szlachetnapaczka.pl - Kolejny etap to pozyskiwanie darczyńców, czyli ludzi, którzy chcieliby
włączyć się w projekt i pomóc tym
osobom. Łączymy biednych i bogatych - mówi P. Walewski. Darczyńca z bazy danych wybiera rodzinę,
której chce pomóc. Następnie rejestruje się w systemie albo kontaktuje z liderem. - Wolontariusze opiekujący się daną rodziną przekazują
listę potrzeb. Znajdują się na niej
najczęściej: żywność, środki chemiczne, sprzęt AGD - wylicza lider.
Kolejnym etapem jest przygotowanie paczki - samodzielnie lub
z rodziną i przyjaciółmi. - Właściciel
firmy może np. zmotywować swoich pracowników, żeby złożyli się na
paczkę - zaznacza P. Walewski.
Z wizytą u rodzin
Finał Szlachetnej Paczki odbywa
się w grudniu, kiedy to darczyńcy
dostarczają paczki do magazynów,
gdzie spotykają się z wolontariuszami. Następnie paczki trafiają do
rodzin. - Przekazują je wolontariusze, ale darczyńca też może z nimi
pojechać. Nie zawsze jednak rodziny życzą sobie kontaktu z fundatorem; jest to dla nich krępujące, nie
chcą się afiszować z biedą. A niektóre chcą poznać darczyńców,
osobiście im podziękować - wyjaśnia lider. I zachęca siedlczan do
udziału w projekcie: - Poszukujemy wolontariuszy choćby do pakowania i rozwożenia paczek.
W ciągu 14 lat trwania projektu
Szlachetna Paczka dotarła łącznie do blisko 90 tys. rodzin. Tylko
w 2014 r. pomoc otrzymało ponad
HAH
19,5 tys. rodzin.
foRMaCJa ReliGiJna
www.echokatolickie.pl
Listopadowe prezenty
Pod pewnymi
warunkami
Odpusty można uzyskać „pod
zwykłymi warunkami”, czyli
fot. WWW.MoRGUefile.CoM
Ks. Jan
Twardowski
lubił mawiać,
że „ludzie nie
odchodzą na
zawsze. Ci,
co odeszli,
doskonale
wiedzą,
że do nich
przychodzimy,
odwiedzamy
ich, szukamy
z nimi
kontaktu”.
po wypełnieniu tzw. warunków
wstępnych. Są to: spowiedź sakramentalna, przyjęcie Komunii
św. i modlitwa w intencji papieża.
Wiele osób ma jednak problem ze
zrozumieniem, co kryje się pod
stwierdzeniem „w intencjach Ojca
Świętego”. Otóż nie chodzi o to, by
modlić się za papieża, ale za sprawy, które on wyznacza na dany
czas Kościołowi do modlitwy. Warunek ten wypełnia się całkowicie
przez odmówienie „Ojcze nasz”
i „Zdrowaś Maryjo”. Pozostawia
się jednak wiernym możliwość od-
Według katechizmu
„odpust jest to darowanie przed Bogiem kary doczesnej za grzechy, zgładzone już co do winy. dostępuje go chrześcijanin odpowiednio usposobiony i pod pewnymi określonymi warunkami, za pośrednictwem kościoła,
który jako szafarz owoców odkupienia rozdaje i prawomocnie przydziela
zadośćuczynienie ze skarbca zasług Chrystusa i świętych” (kkk 1471).
mówienia jakiejkolwiek innej modlitwy, zgodnie z ich pobożnością.
Ponadto do uzyskania odpustu
wymaga się wykluczenia wszelkiego przywiązania do grzechu,
nawet powszedniego. Zatem tylko
ten jest zdolny do uzyskania odpustu, kto został ochrzczony, nie jest
ekskomunikowany i znajduje się
w stanie łaski, przynajmniej pod
koniec wypełniania przepisanych
czynności. Jeśli brakuje pełnej
tego rodzaju dyspozycji, albo nie
zostaną spełnione wyliczone warunki, wtedy odpust będzie tylko
cząstkowy.
Spowiedź, Komunia św. i modlitwy mogą być dopełnione w ciągu
wielu dni przed lub po wypełnieniu danej czynności nagradzanej
otrzymaniem odpustu, ale musi
być między nimi związek. Po
jednej spowiedzi sakramentalnej
można uzyskać wiele odpustów
zupełnych, a po jednej Komunii
św. i jednej modlitwie tylko jeden.
Wyjątkowa okazja
Pierwsza okazja do uzyskania
odpustu zupełnego zaczyna się już
w Dzień Wszystkich Świętych - od
południa aż do końca Dnia Zadusznego. Związana jest z nawiedzeniem kościoła lub publicznej
kaplicy i odmówieniu tam „Ojcze
nasz” oraz „Wierzę w Boga”.
Druga okazja trwa od 3 do 8 listopada. Wystarczy nawiedzenie
cmentarza i dowolna modlitwa za
zmarłych.
Wzajemna pomoc
Modlitwa za zmarłych ma
ogromne znaczenie zarówno dla
dusz czyśćcowych, jak i dla nas,
modlących się. Jest to wzajemna
pomoc. W „Dzienniczku” św. s.
Faustyny czytamy: „Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im
przyjść z pomocą” (Dz. 20). Dusze
NADZWYCZAJNY ROK MIŁOSIERDZIA
Reklama
RORATY ����
MATERIAŁY DUSZPASTERSKIE
Tegoroczny Adwent zbiegnie się z początkiem
obchodów 1050. rocznicy chrztu Polski
oraz Nadzwyczajnym Rokiem Miłosierdzia,
który rozpocznie się 8 grudnia.
„Mały Gość” proponuje materiały duszpasterskie pt. „DRZEWO ŻYCIA. Chrzest źródłem miłosierdzia”.
Sięgniemy do początków chrześcijaństwa w Polsce (do wielkich polskich świętych), by poprzez miłosierdzie
Boże (św. siostra Faustyna) zobaczyć, jakie owoce mamy przynosić w codziennym życiu
(uczynki miłosierdzia). Motywem graficznym będzie stylizowane drzewo, z którego przez 1050 lat
wyrośli wielcy polscy święci – od św. Wojciecha do św. Jana Pawła II.
Materiały dla dzieci:
� plansza formatu 32 ¢ 68 cm,
� 19 obrazków formatu 10 ¢ 5 cm (zginanych na pół).
Materiały dla księży:
� zeszyt z naukami roratnimi, pytaniami i zadaniami dla dzieci na każdy dzień,
� płyta CD z krótkimi nagraniami nawiązującymi do tematu dnia i piosenką Światowych Dni Młodzieży
„Błogosławieni miłosierni” w trzech wersjach – oficjalnej oraz dwóch aranżacjach Magdy Anioł,
przygotowanych specjalnie na Roraty.
Materiały do kościoła:
� dekoracja (uwaga, zmiana formatu!) 95 ¢ 268 cm przedstawiająca drzewo,
� 19 obrazów formatu 30 ¢ 12 cm do przyczepienia na dekoracji w kolejne dni Rorat.
Cena:
� obrazki dla dzieci pakowane po 50 kompletów – 90 zł/paczka (1,80 zł/1 kpl – plansza + 19 obrazków)
� obrazki dla dzieci pakowane po 25 kompletów – 55 zł/paczka (2,20 zł/1 kpl – plansza + 19 obrazków)
� dekoracja + 19 obrazów – 80 zł
� zeszyt z naukami roratnimi – 10 zł
� płyta CD – 20 zł
Zamówienia:
11
Chyba najlepiej modli się za zmarłych na cmentarzu, kiedy człowiek pochyla
się nad grobem swoich bliskich, ale trzeba pamiętać, że istnieje wiele sposobności, aby przedłużyć tę modlitwę. najważniejszą z nich jest eucharystia.
Wielką pomocą dla zmarłych jest także liturgiczna Modlitwa dnia (Brewiarz),
czytanie i rozważanie słowa Bożego, Różaniec, nabożeństwo drogi krzyżowej. dusze cierpiące w czyśćcu mogą też potrzebować naszych uczynków
miłosierdzia. stąd ważne jest, aby w trosce o naszych bliskich nie pominąć
postu i jałmużny, które mogą przybierać różne postaci np. odmówienie
sobie jakiejś godziwej przyjemności jest także postem, a odwiedzenie kogoś
samotnego jałmużną.
Wypominki to kolejna sposobność do przedłużenia modlitwy przy grobie.
W oktawie Wszystkich Świętych, a także przez cały rok modlitwa za zmarłych
polega na wyczytywaniu imion i nazwisk, i wspólnej modlitwie za nich. Pewnie można by modlić się za bliskich zmarłych w ciszy swojego domu, ale Bóg
obiecuje nam, że tam, gdzie dwóch albo trzech modli się w Jego imię, tam
jest on jakby bardziej obecny. Wypominki nie są więc prywatną modlitwą za
zmarłych, ale modlitwą całego kościoła. Pamiętajmy jednak, że zmarłym nie
tyle pomaga mnogość naszych modlitw czy uczynków, ale to, ile jest w nich
szczerej miłości do Boga i drugiego człowieka.
W listopadzie mamy okazję do obdarowania naszych bliskich zmarłych
wyjątkowymi prezentami. Oficjalnie nazywamy je w Kościele odpustami.
Odmawiając Credo, wyznajemy
jedną z istotnych prawd naszej
wiary - prawdę o życiu wiecznym,
gdzie istnieje niebo, piekło i czyściec. W listopadzie, kiedy szczególnie modlimy się za tych, którzy
odeszli - zarówno bliskich naszemu sercu, jak i nieznanych, którzy
żyli na tym świecie - zapełniają
się kościoły, cmentarze i miejsca
pamięci o zmarłych. Intensywniej
wybrzmiewa modlitwa „Wieczny
odpoczynek racz im dać Panie”.
Płomień zniczy rozświetla mroki
wieczoru. A to wszystko, by podkreślić naszą pamięć o człowieku.
Tak naprawdę ci, którzy odeszli,
uczą nas żyć.
My również możemy pomóc
naszym bliskim zmarłym, którzy
cierpią w czyśćcu. W listopadzie
mamy okazję do obdarowania ich
wyjątkowymi prezentami. Oficjalnie nazywamy je w Kościele odpustami. Aby je otrzymać, należy
spełnić określone warunki.
Kościół
Dział Sprzedaży Instytutu Gość Media, 40-042 Katowice, ul. W. Stwosza 11
tel. 32 251 85 24, e-mail: [email protected]
oraz u kolporterów „Gościa Niedzielnego”.
Zamówienia można składać do piątku, 20 listopada.
czyśćcowe są jak żebracy, którzy
błagają nas o „jałmużnę ducha”.
Trudno jest nam usłyszeć ich wołanie o pomoc, a często nawet uwierzyć w ich istnienie - w to, że nadal
żyją, choć już w innej rzeczywistości. A one są, czasami bardzo blisko
nas, i proszą o pomoc. Ojciec Pio
był przekonany, że dusze, za które
się ktoś modli na ziemi, odwdzięczają się niezmiernie, wstawiając
się za tymi osobami przed Panem.
W rozmowie z jednym z zaprzyjaźnionych polityków włoskich powiedział: „Musimy modlić się za dusze
w czyśćcu. To niewiarygodne, co
one mogą uczynić dla naszego duchowego dobra, z wdzięczności dla
tych na ziemi, którzy pamiętają
o modlitwie za nie”. Znając niezmierzone cierpienia tychże dusz
oraz ogromną wartość modlitwy
wstawienniczej, polecał swoim duchowym dzieciom: „Módlcie się,
módlcie się, módlcie się. Musimy
opróżnić czyściec. Wszystkie dusze
MD
muszą być uwolnione”.
12
Formacja religijna
EchoKatolickie
Uroczystość Wszystkich Świętych
kalendarz liturgiczny
czytania: Ap 7,2-4.9-14; Ps 24,1-6; 1 J 3,1-3; Mt 11,28; Mt 5,1-12a
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na
górę. A gdy usiadł, przystąpili do
Niego Jego uczniowie. Wtedy
otworzył swoje usta i nauczał
ich tymi słowami: Błogosławieni
ubodzy w duchu, albowiem do
nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą,
albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni
na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną
sprawiedliwości, albowiem oni
będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia
dostąpią. Błogosławieni czystego
serca, albowiem oni Boga oglądać
będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą
nazwani synami Bożymi. Błogosła-
wieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem
do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy
(ludzie) wam urągają i prześladują
was, i gdy z mego powodu mówią
kłamliwie wszystko złe na was.
Cieszcie się i radujcie, albowiem
wielka jest wasza nagroda w
niebie.
Rozważanie: ks. paweł siedlanowski
Najpiękniejsze oblicze Kościoła
1
listopada Kościół oddaje cześć swoim
najlepszym dzieciom. Jest to dzień
dumy, a zarazem święto pokory.
Uroczystość Wszystkich Świętych ukazuje
„Ecclesia triumphans” w całej swojej chwale
i dostojeństwie, ale zarazem nam, „ludziom
w drodze”, zwraca uwagę, że nim jeszcze
nie jesteśmy i nie możemy takiego Kościoła
udawać. Nasz problem polega też na tym, że
tracąc coraz bardziej z oczu eschatologiczny
horyzont własnych dążeń, nie potrafimy
zrozumieć, czym jest w istocie świętość.
Bardziej skłonni jesteśmy postrzegać ją jako
bohaterstwo niż codzienną, konkretną aż do
bólu, walkę ze swoimi słabościami, przekraczaniem siebie w miłości. Zapominamy,
że jest ona owocem współpracy z Bogiem
i wyrazem Jego łaski. Nic dziwnego, że dla
wielu pozostaje bardziej kategorią przynależną do świata fantasy niż fragmentem realnej
rzeczywistości.
O świętych mówi się czasem: awangarda
chrześcijaństwa. Nader często odarci z tego
wszystkiego, co „nazbyt ludzkie” i historyczne, jawią się nam bardziej jako ci, których
raczej podziwiamy, niż naśladujemy. Sprawiają, że postrzeganie Królestwa Niebieskiego wychodzi poza ciasne ramy, w które
uporczywie próbujemy je wtłoczyć. Święci
proponują nową perspektywę spojrzenia na
ludzki los - wskazują na szczyt, z którego widać lepiej, a który zwie się Nadzieja. Trudne
do wyjaśnienia dogmaty (w perspektywie
choćby konkretnych biografii świętych i błogosławionych) - umiejscowione w ludzkim
„tu i teraz” - nagle stają się czytelne. Narracja
przechodzi w dialog. Bez świętych historia
Kościoła byłaby anemiczna i pozbawiona
mocy świadectwa. Jego nieostra, abstrakcyjna „dusza” w ich twarzach nabiera bardzo
realnych i bliskich kształtów.
Nie chodzi tylko o świętych, którzy w sposób
uroczysty zostali tak nazwani przez Kościół.
Ś
Czytania: Mdr 3,1-6.9; 2 Kor 4,14-5,1; J 14,1-6
tanięciu przy grobach
Stowarzyszyć
naszych bliskich winna
refleksja nad
kruchością ludzkiego życia.
„Zatrzymaj się, to przemijanie
ma sens…” - apelował św. Jan
Paweł II. Świadomi mety biegu
pod hasłem „doczesność” nie
powinniśmy marnować czasu na
pogoń za mrzonkami, które rozwieje moment śmierć. „W domu
Ojca Mego jest mieszkań wiele”
- obiecuje Pan Jezus. Świętość
jest dostępna dla każdego. Wstąpienie na drogę prowadzącą ku
wiecznemu szczęściu domaga
się jednak odpowiedzi tu i teraz.
Nie zwlekajmy! Tym bardziej
że - jak uwrażliwiał św. Jan Maria
Vianney - pewnego dnia przyjdzie nam zdać Bogu sprawę ze
wszystkich chwil, jakie nam dał.
„Zostaniemy rozliczeni ze straconego czasu” - przestrzegał.
Czytania: Rz 12,5-16a; Łk 14,15-24
Myślę o niezliczonej, często anonimowej
rzeszy „małych-wielkich” świętych, którzy
przez wieki dojrzewali do uczestnictwa
w niebieskiej liturgii. Różnią się od bohaterów, na których zapotrzebowanie w skomercjalizowanej rzeczywistości ciągle wzrasta.
Herosi, w przeciwieństwie do świętych,
skupiają uwagę na sobie, ale też zdumiewająco szybko tracą swoją pozycję. Przychodzą
nowi. W bardzo nikłym stopniu są w stanie
zmienić świat. Dlaczego? Przynależą nadal
do niego, są zamknięci w jego logice, uwięzieni w jego rytmie. Święci - przeciwnie: stają
się uniwersalnym, ponadczasowym znakiem
sprzeciwu wobec wszelkich prób ubóstwienia
porządku wynikającego z ludzkiego nadania. Ukazują inny, pełniejszy kształt życia.
Dlatego przewyższają pod każdym względem
ziemskich idoli.
Zdarza się, że chrześcijanie błędnie utożsamiają oba pierwsze listopadowe dni. Uroczystość Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny
to nie to samo. Łączy je - oprócz tego, iż
odwiedzamy mogiły swoich bliskich - fakt, że
głęboko przeżyte, wyprowadzają nas z iluzji.
Pozbawiają złudzeń, wedle których życiu
doczesnemu można nadać wartość absolutną.
Zbawieni prowadzą nas za jego horyzont,
ukazują pełny blask spełnionej obietnicy.
Urzeczywistniają prawdę, że uwierzyć nie
znaczy tylko przytaknąć zbiorowi dogmatów,
sprostać nakazom moralnym. Uwierzyć to
„wejść w wydarzenie” Jezusa Chrystusa, pokornie przyjąć je jako klucz do zrozumienia
swojego „teraz” i „jutro”. Z kolei oczekujący
na chwałę nieba, cierpiący w czyśćcu - co
przypomni nam poniedziałkowe Wspomnienie Wiernych Zmarłych - poprzez chłód
kamiennych nagrobków obalą kolejny mit
o ludzkiej potędze i panowaniu. Będą nas
uczyć pokory wobec Tego, który jest Dawcą Życia, Sprawiedliwym Sędzią, ale nade
wszystko Miłosiernym Ojcem.
Błogosławieni, czyli szczęśliwi
wiara, że przyjdzie dzień, w którym nie będzie już cierpienia,
gdyż tęsknotę zastąpi spełnienie
wynikające ze spotkania, a łzy
rozpaczy osuszy miłość. „Błogosławieni, którzy się smucą,
albowiem oni będą pocieszeni…”.
Alkoholikowi, który przez lata
bezskutecznie walczy z uzależnieniem, łatwo przychodzi
otrzeć się o czarną rozpacz.
Zwłaszcza gdy odwracają się od
niego bliźni - w tym ci, których
kocha. W drodze trzeźwienia
pomóc może mu jedynie wiara
w ingerencję siły wyższej, tj. moc
samego Boga. Uznając własną
niewystarczalność, stwarza tym
samym przestrzeń na działanie
Bożej łaski. Efekt? Alkoholik
trwa w abstynencji rok, pięć,
dziesięć lat… Niemożliwe,
a jednak! „Błogosławieni ubodzy
w duchu, albowiem do nich
należy królestwo niebieskie”.
I kolejny przykład. Dzisiejszy
świat sprzyja tym, którzy potrafią
Poniedziałek, 2 listopada
Wspomnienie Wszystkich Wiernych Zmarłych
Wtorek, 3 listopada
w niedzielę po kościele
więtość jest dla wybranych!
Ja się nie nadaję… - powtarzamy zniechęceni kolejnym upadkiem. I tym razem
miało być inaczej, a wyszło… jak
zawsze. „Panie Boże, Ty widzisz,
że moje chęci są szczere i duch
ochoczy, jednak przywiązanie
do słabości zbyt mocno trzyma
mnie przy ziemi…” - usprawiedliwiamy przegraną. Zapominamy bowiem, że świętość mierzy
się nie osiągniętą doskonałością,
ale nieustanną walką. Ćwiczenie
się w zaczynaniu wciąż od nowa
jest niczym oda do nadziei, która
trwa, a w połączeniu z wiarą
i miłością staje się zdolna przemieniać świat.
Ból matki, której przyszło pochować ukochane dziecko, nie
znajdzie ukojenia… Każda jej
myśl, wspomnienie minionego
szczęścia zawsze będą tylko spojrzeniem w przeszłość. Sądząc po
ludzku, wszystko traci sens. Na
krok naprzód pozwala jedynie
numer 44 (1061) 29 października - 4 listopada 2015 r.
rozpychać się łokciami - uważającym, że jeśli człowiek „sam
sobie nie załatwi”, nikt mu nie
pomoże… W starciu z przebojowcami ludzie skromni i uczciwi
zdają się przepadać z kretesem.
Nie dla nich - w myśl powiedzenia: „jak cię widzą, tak cię piszą”
- zaszczytne miejsca, poważanie
i uznanie otoczenia. Zamiast
starać się zagłębić w szczeliny
ludzkiego serca, by dostrzec zalążki tkwiącego w bliźnich dobra,
wolimy uwierzyć na słowo…
„Błogosławieni cisi, albowiem
oni na własność posiądą ziemię”.
Błogosławieni czystego serca...
Błogosławieni, czyli szczęśliwi! Świętość jest wyzwaniem
i wezwaniem. Stając nad grobami
tych, którzy poprzedzili nas
w drodze do wieczności, pamiętajmy, by żyć tak, aby śmierć nie
napawała lękiem, ale stawała się
przejściem - wyjściem naprzeciw miłującemu Ojcu, który jest
w niebie.
WA
Jan od Krzyża nie miał
Śżyciaw.wątpliwości:
„Przy końcu
sądzeni będziemy z miło-
ści”. Ćwiczenie się w wierności
najważniejszemu z przykazań jest
najlepszą inwestycją na wieczność.
„Nasze uczynki są tylko pozornie
przelotne; w rzeczywistości one
nie przemijają nigdy: wszystko,
co było uczynione w czasie, jest
nasieniem dla wieczności” - na-
uczał św. Bernard z Clairvaux. Bóg
nikogo nie wciągnie na siłę do
nieba. Pragnąc jednak zbawienia
każdego człowieka, nie przestaje ścigać nas swoją miłością, tj.
wskazywać drogę i zachęcać do
kroczenia nią… Najważniejsze, byśmy w porę wyplątali się ze świata
iluzji, w jakim tkwimy, podporządkowując doczesność czynieniu
nieba już tu, na ziemi.
Środa, 4 listopada
Wsp. św. Karola Boromeusza, biskupa
Czytania: Rz 13,8-10; Łk 14,25-33
ierność zobowiązuje. Bycie
W
uczniem Jezusa domaga
się codziennego świadectwa -
zapierania się samego siebie oraz
konsekwencji w odczytywaniu woli
nieba. Patron dnia jako biskup gorliwie zabiegał o odnowę życia religijnego w swojej diecezji. Nie stronił
też od miłosiernego pochylenia
się nad bliźnimi, czego wyrazem
było choćby jego zaangażowanie
w opiekę nad zadżumionymi. Skąd
czerpać moc do przemiany życia
skutkującej łaską nawrócenia?
„W medytacji znajdujemy siłę, by
doprowadzić do narodzenia Chrystusa w nas samych i w innych” podpowiadał św. Karol Boromeusz.
W innym miejscu pocieszał: „Pan
wyprowadza dobro ze zła i dla naszego dobra posługuje się naszymi
słabościami”.
Czwartek, 5 listopada
Czytania: Rz 14,7-12; Łk 15,1-10
a drodze wybaczenia bliźnim
N
wyrządzonych nam krzywd
pomaga świadomość, że winowaj-
ca sam z siebie nie może być zły…
W roli krzywdziciela często obsadza
go życie - okrucieństwo drugiego
człowieka to niejednokrotnie skutek zaniedbań wychowawczych, ale
przede wszystkim - braku miłości.
I dlatego musimy ćwiczyć się w wyrozumiałości! Kierunek działania
wskazuje nam Jezus wyruszający
na poszukiwanie zagubionej owcy.
„Dla chrześcijanina nie ma czegoś
takiego jak «obcy». Jest tylko bliźni
- człowiek, któremu wypadło być
obok nas i który często potrzebuje naszej pomocy” (św. Teresa
Benedykta od Krzyża). Panie Jezu,
otwórz nasze serca na poznanie
prawdy, że Ty chcesz raczej miłosierdzia niż ofiary…
Piątek, 6 listopada
Czytania: Rz 15,14-21; Łk 16,1-8
ara za sprzeniewierzenie się zasaKDarowanie
dom to wymóg sprawiedliwości.
win w tym kontekście
byłoby złamaniem obowiązujących
norm. Jak zatem należy postrzegać
wywyższenie nieuczciwego rządcy?
Miłosierdzie nigdy nie będzie do
końca sprawiedliwe. Jest jednak o czym przekonuje nas Ewangelia
- najpiękniejszą formą uczciwości.
Nie zapominajmy też, że bez
wybaczenia nie ma prawdziwej
miłości. Kto jest miłosierny, jest
również sprawiedliwy… „Jeśli dusza
nie czyni miłosierdzia w jakikolwiek
sposób, nie dostąpi miłosierdzia
Mojego w dzień sądu. O, gdyby
dusze umiały gromadzić sobie
skarby wieczne, nie byłoby sądzone
- uprzedzając sądy Moje miłosierdziem” - przekazał s. Faustynie Pan
Jezus. Apostołka Bożego Miłosierdzia przypomina nam też, by nikt
nie wątpił o dobroci Bożej. „Choćby
grzechy były jak noc czarna,
miłosierdzie Boże mocniejsze jest
niż nędza nasza. Jednego trzeba,
aby grzesznik uchylił trochę drzwi
serca swego na promień łaski miłosierdzia Bożego, a resztę już Bóg
dopełni” - notuje w „Dzienniczku”.
Czy trzeba nam lepszej motywacji?
Sobota, 7 listopada
Czytania: Rz 16,3-9.16.22-27; Łk 16,9-15
ieniądze są dla ludzie, pod
Prządzić
warunkiem że potrafimy nimi
i nie pozwolimy, by to one
wzięły nad nami górę. Wierność
w zarządzaniu mamoną oznacza gospodarowanie zasobami
materialnymi ze świadomością, że
jesteśmy tylko ich dysponariuszami.
Dobro mnoży się przez dzielenie!
Wierni, którzy praktykują zwyczaj
„dziesięciny”, podkreślają, że otwarcie portfela skutecznie uwalnia
z żądzy posiadania oraz że - co
wydaje się najważniejsze - Pan Bóg
zawsze odpłaca! Jednak najistotniejszą zaletą zaprzestania ciągłego
monitorowania stanu konta staje
się wewnętrzna wolność. Ważna
jest też świadomość, że angażując
się w pomoc drugiemu człowiekowi, kreujemy Boską rzeczywistość.
Panie Jezu, dopomóż nam w odkryciu prawdy, że miłości nie da się
WA
pogodzić z chciwością…
foRMaCJa ReliGiJna
www.echokatolickie.pl
Kościół
13
DIECEZJALNA SZKOŁA ANIMATORA RUCHU ŚWIATŁO-ŻYCIE
Drogowskazy
ku chrześcijańskiej
dojrzałości
Podstawową komórką formacyjną Ruchu Światło-Życie jest mała grupa, która składa się
z animatora i uczestników. Aby animator mógł właściwie prowadzić swoje owieczki, dzielić się
z nimi wiarą i wiedzą oazową, musi mieć odpowiednie przygotowanie. I tu zaczyna się historia DSA,
czyli Diecezjalnej Szkoły Animatora.
Poszukiwanie prawdy
Diecezjalna Szkoła Animatora im. ks. Wojciecha Danielskiego oparta jest na „10 krokach ku
dojrzałości chrześcijańskiej” podstawowych tematach rozważanych w oazie. Są to: Jezus Chrystus, Niepokalana, Duch Święty,
Kościół, słowo Boże, modlitwa, liturgia, świadectwo, Nowa kultura
i agape. W ciągu roku jest pięć sesji
DSA, więc aby ją ukończyć, trzeba
przebyć dwa lata formacji. Dodatkowo animatorzy rozpoczynający
swoją edukację przyjeżdżają we
wrześniu na sesję „zero”, na której
mogą poznać specyfikę rekolekcji,
wspólnotę i Dom Moria.
Szkoła, aby prawidłowo funkcjonować, potrzebuje dyrektora.
Odpowiedzialnym za DSA jest ks.
Marek Andrzejuk, moderator diecezjalny Ruchu Światło-Życie, a pomaga mu Anna Jakimiuk. O swoim
zaangażowaniu A. Jakimiuk mówi:
- Kiedy przed laty ukończyłam
szkołę animatora, nie myślałam,
że jeszcze kiedyś tutaj wrócę. A od
sześciu lat na nowo jestem w nią
zaangażowana. I wciąż jestem
zbudowana kolejnymi rocznikami
młodych ludzi, którzy przez dwa
lata systematycznie przyjeżdżają
na spotkania. Jestem zbudowana
ich wytrwałością, pokonywaniem
różnych trudności, aby móc przyjechać. Porusza mnie ich piękno,
radość, kreatywność, poszukiwanie prawdy, relacji z Panem Bogiem
i drugim człowiekiem. Ten dwuletni czas jest dla nich pomocą, aby
nie tylko wziąć odpowiedzialność
za swój osobisty rozwój, za swoje
życie wiary i z wiary, ale również
ma pomóc w towarzyszeniu na tej
drodze młodszym od siebie. Wśród
tych młodych wciąż czuję się młodo - kto z kim przestaje, takim się
staje.
A. Jakimiuk pytana, czym konkretnie zajmuje się na DSA, odpowiada: - Czasami wygłoszę referat,
poprowadzę spotkanie, modlitwę,
a poza tym dbam po prostu, aby
fot. aRCH.
Jest to forma rekolekcji dla osób
chcących prowadzić oazowe grupy parafialne. Pięć razy w roku
młodzi animatorzy gromadzą
się na weekend w Diecezjalnym
Domu Ruchu Światło-Życie „Moria” w Łukowie, gdzie pod okiem
księdza moderatora i swoich starszych kolegów zgłębiają tajemnice
posługi, uczestniczą w konferencjach, uczą się prowadzić spotkania w grupach, studiują Liturgię
Godzin, doświadczają radości
przebywania we wspólnocie na
pogodnych wieczorach oraz karmią się Słowem i Ciałem Pana na
Eucharystiach.
W tym roku
DSA rozpoczęło
37 nowych
animatorów.
Diecezjalna
Szkoła Animatora
im. ks. Wojciecha
Danielskiego
to zdecydowanie
radosna szkoła.
Kto raz przestąpi
jej progi na pewno
wyjdzie z niej
jako świadomy
oazowicz, gotowy
do pracy i pełen
zapału animator.
wszystko grało, aby wszystkie zadania były rozdzielone i wykonane. Często mam wrażenie, że dla
mnie już nic do roboty nie zostaje.
I wtedy sobie uświadamiam, że to
ja wciąż czerpię z tego czasu więcej, niż daję.
Przeżywanie wiary
Rolę nauczycieli pełni dziewięcioro animatorów, którzy chętnie
dzielą się swoim doświadczeniem
oazowym. O swojej roli mówi
jedna z nich, Weronika Iwaniuk
z Włodawy: - „Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”. Pan Bóg
hojnie mnie obdarzył. Postawił
przede mną animatorów i moderatorów, którzy przekazali mi
charyzmat, uczyli drogi ruchu.
Przyszedł czas, by odwdzięczyć się
wspólnocie. Może moja posługa
zainspiruje młodych animatorów
do własnego rozwoju, a co za tym
idzie, do dotarcia do większej grupy młodych ludzi i zaprowadzenia
ich do Boga. Natomiast animator
Grzegorz Łukaszewicz z Lisznej
dodaje: - DSA jest dla mnie wielką
radością i wyzwaniem. Bo co może
być równie kapitalnego, jak dzielenie się Bogiem, siłą i nadzieją, które
On ze sobą niesie? Co może być tak
niesamowite, jak przeżywanie swojej wiary, swojej młodości razem
z innymi wspaniałymi ludźmi?
Cieszę się, że mogę tu posługiwać
jako animator. Ruch Światło-Życie
to niezła alternatywa dla nudnego
życia, ale też bardzo przystępna
droga do świętości.
Często w ramach sesji zapraszani są goście. Przyjeżdżają
przedstawiciele różnych wspólnot
działających w Kościele, dzieląc
się swoimi charyzmatami, księża
wyjaśniający świat ducha, psycholodzy, którzy mówią, jak pracować
z dziećmi, odpowiedzialni i członkowie diecezjalnych diakonii oazowych przybliżający ruch, jego
strukturę oraz możliwości działania.
Standardowa sesja szkoły animatora zaczyna się o 9.00, w sobotę. Rozpoczynamy ją wspólną
modlitwą, następnie uczestniczymy w konferencji i karmimy się
Chrystusem na Eucharystii oraz
jedzeniem na obiedzie. Po krótkim odpoczynku jest czas na spo-
tkania w małych grupach, kolejną
dawkę konferencji, kolację, zabawę i modlitwę kończącą dzień.
W niedzielę, skoro świt, śpiewamy jutrznię i spotykamy się z Panem, rozważając słowo Boże. Po
śniadaniu jest blok psychologiczno-pedagogiczny (ulubiona część
wielu uczestników DSA), dzielenie
się Słowem i życiem w grupach,
Eucharystia. Rekolekcje kończymy uroczystym, zawsze pysznym
obiadem.
Pogłębianie wiedzy
W tym roku DSA rozpoczęło 37
nowych animatorów. Największą
grupę stanowią łukowianie, siedlczanie i osoby z Białej Podlaskiej,
ale są również młodzi z Włodawy,
Garwolina, Sobolewa, Radzynia
Podlaskiego i Gręzówki. Dlaczego zdecydowali się tu przyjechać? - Mam wielkie pragnienie
kształtowania swojej duchowości
w charyzmacie Ruchu Światło-Życie - mówi Elżbieta Komoszyńska
z Białej Podlaskiej. - Wierzę, że
pogłębianie wiedzy o dziesięciu
krokach ku dojrzałości chrześcijańskiej pomoże mi być coraz
bliżej Pana Boga oraz odkrywać
Go we wspólnocie - dodaje. - Zdecydowałem się na formację na
DSA, ponieważ tu mogę jeszcze
bardziej doświadczyć Boga i pogłębić z Nim swoją relację. A nie
mogę być prawdziwym animatorem, czyli Bożym świadkiem, jeśli
uprzednio nie zadbam o własną
z Nim relację. A druga rzecz, która
daje mi ogrom radości, to wspólnota, w której razem z innymi
ludźmi mogę poznawać Boże drogi, słuchać Jego słowa oraz realizować powołanie do bycia uczniem
i świadkiem Chrystusa - stwierdza
Kalendarium
naJbliższych
WydaRzeń
RUchU śWiatło-życie
diecezJi siedlecKieJ:
8 listopada - dzień skupienia
w ramach spotkań dorosłych
wokół tematu „W mocy ducha Świętego” - dom „Moria”
w Łukowie;
9 listopada - kapłańskie
spotkanie formacyjne - dom
„Moria” w Łukowie;
14 - 15 listopada - diecezjalna szkoła animatora im. ks.
Wojciecha danielskiego, sesja
poświęcona liturgii - dom
„Moria” w Łukowie;
20 - 22 listopada - rekolekcje
domowego kościoła „seks
w wolności, miłości, bez
barier, czyli Boży plan dla naszego małżeństwa” w domu
Rekolekcyjnym przy sanktuarium Matki Bożej fatimskiej
w Górkach k. Garwolina;
23 - 26 listopada - rekolekcje
kapłańskie „diakonia oaz
Rekolekcyjnych” - krościenko
nad dunajcem;
27 - 29 listopada - oaza Rekolekcyjna diakonii Jedności
- ośrodek Rekolekcyjnokonferencyjny archidiecezji
Łódzkiej, Porszewice;
27 - 29 listopada - rekolekcje
domowego kościoła „o pielęgnowaniu miłości małżeńskiej” w domu Pielgrzyma
przy sanktuarium Matki Bożej
kodeńskiej;
30 listopada - dzień Wspólnoty Moderatorów i odpowiedzialnych - dom „Moria”
Łuków;
5 grudnia - dzień Wspólnoty
animatorów i diakonii - rejony: bialski, łukowski, garwoliński, siedlecki, włodawski;
6 grudnia - dzień Wspólnoty
Ruchu Światło-Życie - rejony:
bialski, łukowski, garwoliński,
siedlecki, włodawski.
szczegóły: www.siedlce.oaza.pl
Mateusz Kolasa z Włodawy.
Drugi rok DSA stanowi 12 osób,
które z radością powróciły do Łukowa po wakacjach. Oni też chcą
się podzielić swoim doświadczeniem: „Jestem Justyna Żak z Włodawy i na Diecezjalną Szkołę
Animatora uczęszczam od roku.
Jest to dla mnie ogromny czas łaski. To tutaj przypominam sobie
o drogowskazach, które kierują
mnie ku prawdziwej dojrzałości
chrześcijańskiej. DSA uczy mnie,
jak dawać siebie innym oraz jak
przyprowadzić ich do jedynego
źródła życia, którym jest Jezus”.
„Mam na imię Marek Adamiak
i jestem z Siedlec. Uczęszczam do
trzeciej klasy technikum. Swoją przygodę z Diecezjalną Szkołą
Animatora rozpocząłem rok temu.
Do wzięcia udziału w sesjach skłoniła mnie chęć bycia wzorem dla
mojej grupy w parafii oraz możliwość rozwoju duchowego”.
Diecezjalna Szkoła Animatora
im. ks. Wojciecha Danielskiego
to zdecydowanie radosna szkoła radość przebywania we wspólnocie jest wręcz namacalna. Kto raz
przestąpi progi tej szkoły, na pewno wyjdzie z niej jako świadomy
oazowicz, gotowy do pracy i pełen
zapału animator. AGNIESZKA KICIŃSKA
14
EchoKatolickie
publicystyka
numer 44 (1061) 29 października - 4 listopada 2015 r.
Potrafił wyzwolić ludzką aktywność
Wspomnienie wiernych zmarłych kieruje nasze myśli ku tym, którzy choć odeszli, to pamięć o nich ciągle żyje.
21 października minęła czwarta rocznica śmierci ks. kan. Zbigniewa Chabra.
W
Proboszcz - dziekan społecznik
- Ks. Zbigniewa Chabra wspominam przede wszystkim jako inicjatora pieszej pielgrzymki na Jasną Górę
- mówi Stanisław Mazgaj, wieloletni
polonista w radzyńskim liceum i radny parafialny. - Jako wikariusz pracował w parafii Trójcy Świętej w latach
60, a w 1989 r. został jej proboszczem.
Zawsze cechowała go wielka gorliwość i zaangażowanie w życie parafii - podkreśla, wskazując dodatkowo
na zaangażowanie księdza w przeprowadzenie gruntownego remontu
zabytkowej świątyni.
- Szczególnie dawały się odczuć
widoczne gołym okiem skutki zawilgocenia ścian. Po rozpoczęciu
prac okazało się, że konieczna jest też
wymiana więźby dachowej oraz dachu - kontynuuje z zaznaczeniem, że
dzięki inwencji proboszcza udało się
doprowadzić do pokrycia dachu miedzianą blachą. - Wyremontowano
dzwonnicę, wykonano prace renowacyjne zarówno wewnątrz, jak i na
zewnątrz kościoła. Było to ogromne
przedsięwzięcie wymagające pokaźnych nakładów finansowych. Ksiądz
okazał się dobrym gospodarzem
i świetnym organizatorem. Potrafił
wyzwolić ludzką aktywność, spontaniczność, bezinteresowność oraz
dobro - zaznacza S. Mazgaj.
- Po zakończeniu prac remontowokonserwatorskich naszego kościoła
wspomogliśmy pracą i materiałami
parafię w Pratulinie. Warto przypomnieć też, że ks. Z. Chaber przyczynił
się do rozpoczęcia budowy kościoła
w nowo utworzonej parafii św. Anny.
Po wielu trudach uzyskał teren pod
budowę świątyni, zgromadził znaczne fundusze i materiały budowlane.
Następnie ofiarował organy, kielichy
mszalne i komplet ornatów - dodaje.
S. Mazgaj zwraca przy tym uwa-
FOT.Waldemar Krupa
spominają go
parafianie z kościoła Trójcy
Świętej w Radzyniu Podlaskim, gdzie
przez dziesięć lat był proboszczem
i dziekanem dekanatu radzyńskiego.
W całe kapłańskie życie ks. Zbigniewa wpisuje się pielgrzymowanie…
Ks. Zbigniew Chaber
okazał się dobrym
gospodarzem i świetnym
organizatorem.
Potrafił wyzwolić
ludzką aktywność,
spontaniczność,
bezinteresowność oraz
dobro.
gę, że ksiądz dziekan był nieustającym podróżnikiem. - Organizował
świetnie przygotowane pielgrzymki
zagraniczne, które stawały się specyficznymi rekolekcjami w drodze.
Wspomagał finansowo wiele ubogich
rodzin, przyczynił się do powstania
ośrodka charytatywnego działającego
przy Stowarzyszeniu Wychowawców
Katolickich. Ks. Z. Chabrowi zawdzięczała swoje powstanie radzyńska redakcja terenowa Katolickiego Radia
Podlasie - podsumowuje.
Początki podlaskiego
pielgrzymowania
W kapłańskie życie ks. Z. Chabra
wpisuje się również pielgrzymowanie… Kiedy Piesza Pielgrzymka Podlaska obchodziła ćwierćwiecze, ksiądz
wspominał: „Moje pielgrzymowanie
zaczęło się w 1973 r. w Garwolinie.
Wciągnęli mnie maturzyści pielgrzymujący na Jasną Górę z Warszawy.
Chodziliśmy w „grupie 14” - tak naprawdę podlaskiej - przez cztery lata.
Kiedy młodzież wydoroślała, wielu
z nich znalazło się na studiach i zaczęło pielgrzymować w akademickiej
„17”. I tak przez kilka kolejnych lat wę-
Ks. kan. Zbigniew Chaber (1940-2011)
Urodził się 21 kwietnia 1940 r. w Sętkach k. Ulana. Uczęszczał do szkoły w rodzinnej miejscowości i Sobolach. Następnie ukończył gimnazjum i liceum w Łukowie.
W 1957 r. wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego w Siedlcach. Po odbyciu
studiów filozoficzno-teologicznych 8 czerwca 1963 r. otrzymał święcenia kapłańskie
z rąk bp. Ignacego Świrskiego. Jako wikariusz pracował w parafiach: Trójcy Świętej
w Radzyniu Podlaskim (1963-67), św. Anny w Białej Podlaskiej (1067-69), św. Piusa V
w Dęblinie (1969-72), Przemienienia Pańskiego w Garwolinie (1972-77) oraz św.
Stanisława w Siedlcach (1977-78). Będąc wikariuszem w Garwolinie, został mianowany referentem liturgicznej służby ołtarza dla dekanatu garwolińskiego i żelechowskiego. Otrzymał też misję na prowadzenie rekolekcji zamkniętych dla maturzystów.
W 1974 r. był delegowany na wykłady ks. Franciszka Blachnickiego w Lublinie. W tym
też roku rozpoczął studia zaoczne z teologii pastoralnej na Katolickim Uniwersytecie
Lubelskim. Już w 1974 r. zorganizował spotkanie z kapłanami zainteresowanymi
udziałem w warszawskiej pielgrzymce na Jasną Górę. Inicjator i organizator Pieszej
Pielgrzymki Podlaskiej, która wyruszyła z Siedlec 2 sierpnia 1981 r. Od 1980 r. był
duszpasterzem akademickich w Siedlcach. Jednak ze względu na stan zdrowia poprosił o zwolnienie z duszpasterstwa i w sierpniu 1982 r. został wikariuszem w parafii
Komarówka. W latach 1984-89 był proboszczem tejże parafii. Za podjęte prace remontowo-budowlane był karany przez administrację państwową, a za patriotycznoreligijne kazania - szykanowany przez urząd ds. wyznań. Od 1984 r. był referentem
duszpasterstwa rolników dla dekanatów: międzyrzeckiego, parczewskiego i radzyńskiego. Zainteresowany ruchem oazowym, na KUL podjął studia dokształcające dla
moderatorów rekolekcji oazowych. W latach 1989-99 był proboszczem radzyńskiej
parafii Trójcy Świętej i dziekanem dekanatu radzyńskiego. Pełnił również funkcję
administratora nowo utworzonej parafii św. Anny. Za gorliwą pracę duszpasterską
i posługę kapłańską został mianowany w 1991 r. przez bp. J. Mazura kanonikiem
honorowym kapituły kolegiackiej janowskiej. Został proboszczem parafii Kłoczew,
a następnie Hadynów, gdzie pracował do lipca 2005 r. Ze względu na stan zdrowia
przeszedł na wcześniejszą emeryturę. Zamieszkał w domu rodzinnym. Zmarł 21
października 2011 r. w radzyńskim szpitalu. Przeżył 71 lat i 48 w kapłaństwie. Jego
grób znajduje się na cmentarzu parafialnym w Ulanie.
drowałem w grupie „pomarańczowej”
i tutaj chyba należy szukać początków
naszej podlaskiej pielgrzymki - samodzielnej, wyruszającej z Siedlec.
Sekretarz duszpasterstwa akademickiego w Polsce ks. Tadeusz Uszyński
zaczął mnie namawiać, by tworzyć
własną grupę diecezjalną. W efekcie
powstała samodzielna „17”. Miał ją
prowadzić ks. Henryk Tomasik, ale
ponieważ w ostatniej chwili otrzymał
stypendium naukowe, ja przejąłem
grupę. Oznaczono ją jako „17 e”, zaś
jej patronką została św. Elżbieta. Grupę oznaczono kolorem chabrowym,
a to dlatego, że wcześniej podlascy
pielgrzymi ze swoim duszpasterzem
akademickim ks. Stefanem Kornasem
wędrowali w grupie białostocko-siedleckiej. Była to grupa niebieska, stąd
należało wybrać jakiś odcień tego
koloru. Padło na bardziej podlaski chabrowy, a najzabawniejsze było to,
że zgadzał się on dokładnie z moim
nazwiskiem”.
Pielgrzym a wybór
Papieża Polaka
W 1978 r., dla nas - Polaków przecież tak bardzo pamiętnym, powstała
kolejna podlaska „17” oznaczona kolorem szmaragdowym. Prowadził ją
ks. H. Tomasik. Rok później były już
trzy podlaskie „17” - trzecią, białoszmaragdową prowadził ks. Jan Jaworski. „Z Warszawy na Jasną Górę idzie
się dziewięć dni. Zaraz po wyjściu zaczął padać deszcz i zrobiło się przeraźliwie zimno - przywoływał pamiętną
pielgrzymkę z roku 1978 ks. Z. Chaber.
- Towarzyszył nam porywisty wiatr,
który wywracał drzewa blokujące drogę. Dzięki temu, że swoim prywatnym
żukiem przybył do nas wtedy ks. Kazimierz Żelisko budujący wówczas kościół w Łazówku, mieliśmy „karetkę”,
która zabierała pielgrzymów niemających już sił do wędrówki. Przewożono
ich do bazy, czasem do szpitala. Jeden
z lekarzy powiedział: „Pan Bóg w tym
roku jakoś szczególnie nas doświadcza.
Musi być w tym sens…”. Tego roku 16
października Karol Wojtyła został papieżem. Może w tym wyborze była jakaś cząsteczka naszego trudnego pielgrzymowania…” - zastanawiał się.
„Własna” pielgrzymka
na Jasną Górę
Zaczęła dojrzewać do realizacji myśl o stworzeniu diecezjalnej
pielgrzymki. Jak relacjonował ks.
Z. Chaber, w listopadzie 1980 r. na
zaproszenie bp. Jana Mazura zebra-
„Karetka”
zabierała
pielgrzymów
niemających
już sił do
wędrówki.
Przewożono
ich do bazy,
czasem do
szpitala. Jeden
z lekarzy
powiedział:
„Pan Bóg
w tym roku
jakoś szczególnie
nas doświadcza.
Musi być
w tym sens…”.
Tego roku
16 października
Karol Wojtyła
został papieżem.
Może w tym
wyborze
była jakaś
cząsteczka
naszego
trudnego
pielgrzymowania…
ło się 30 księży zainteresowanych
organizacją I Pieszej Pielgrzymki
Podlaskiej na Jasną Górę. Decyzja była jednoznaczna: „idziemy!”.
„Dokonało się tak wiele w tym
czasie. Papieżem został Polak. Pod
tchnieniem Ducha, wezwanego na
pl. Zwycięstwa, zaczął topnieć komunizm. „Wybuchła” Solidarność.
Razem z nami ruszył Wrocław, a potem swoje autonomiczne pielgrzymki zaczęły tworzyć kolejne diecezje”
- wspominał.
„Wielkim entuzjastą pielgrzymki od początku był bp J. Mazur.
Po pierwszej naradzie ustalono
konkrety. Postanowiono stworzyć
12 grup. Zorganizowano kierownictwo pielgrzymki, poszczególne służby. Pracy było bardzo dużo. Trzeba
było aż pięciu wyjazdów, aby ustalić
trasę wędrowania - relacjonował dalej. - Chodziło o to, by jak najdłużej
iść na terenie diecezji - aż do Dęblina.
Tu przekraczaliśmy Wisłę. Dopiero na miejscu okazało się, że przez
drewniany most będący pod opieką
wojska może iść w danej chwili tylko
50 osób. To bardzo wydłużyło przemarsz. Później ten most rozebrano.
Wtedy poszliśmy przez Puławy”
- mówił. Wskazywał przy tym na
dodatkową barierę - psychologiczną.
Pielgrzymi z Warszawy szli dziewięć
dni - tutaj do pokonania mieli dłuższą drogę i 12 dni. „Ale i to udało się
pokonać” - przyznał.
Ksiądz przewodnik tłumaczył,
że od początku duży trud wkładano w organizację służb pielgrzymkowych,
zwłaszcza
muzycznej.
„Mieliśmy doświadczenia z pielgrzymki warszawskiej. Zaczęliśmy
organizować rekolekcje dla służb, na
które przyjeżdżało coraz więcej osób.
Zaangażowało się w to wielu księży.
Zorganizowano służbę zdrowia, zebrano leki. Zgromadziło się kilkunastu lekarzy i wiele pielęgniarek,
studentów medycyny. Utworzono też
kuchnię polową. Przeszkolono służbę
porządkową. Rok 1981 był niełatwy wynikły problemy z zakupem chleba,
ale dzięki życzliwości ludzi nigdy go
pielgrzymom nie zabrakło” - wyjaśniał ks. Z. Chaber, dodając, że choć
przez lata wiele się zmieniło, pozostało jedno: pielgrzymka to wędrowne
rekolekcje…
MAŁGORZATA KOŁODZIEJCZYK
W tekście wykorzystano fragmenty
opracowania ks. Pawła Siedlanowskiego
„Czeka was droga”.
temat tygodnia
www.echokatolickie.pl
Opinie
Przed nami czas listopadowej zadumy nad kruchością ludzkiego życia
i obowiązku modlitewnej pamięci o tych, którzy poprzedzili nas w drodze
do wieczności.
redaktor prowadzący:
Agnieszka warecka
czytaj str. 15
[email protected]
Posłuszeństwo
fot. Malyeuski Dzmitry
Kojarzy się z życiem monastycznym, czasem ze skostnieniem i średniowieczną mrzonką o utrzymaniu
rządu dusz. W kontekście źle odczytanej wolności bywa często interpretowane jako jej ograniczenie.
Rzadko myśli się o nim jako gwarancji integralnego ludzkiego rozwoju i pewnym sposobie na zbawienie.
Tymczasem posłuszeństwo jest nie tylko upodabnianiem się do Jezusa, ale ma także wymiar apostolski.
KS. PAWEŁ SIEDLANOWSKI
P
osłuszeństwo, bo o nim
mowa, nie jest sprawą łatwą.
Konsekwencje jego braku
ponosimy do dziś - to grzech
pierworodny. Pismo Święte zwraca
uwagę przede wszystkim na posłuszeństwo wobec Boga (Wj 24,7; Mt
7,21), stąd biblijna jego koncepcja ma
rys personalistyczny (osoba Boga),
a nie reistyczny (wierność prawu).
Według katechizmu postawa posłuszeństwa wobec Stwórcy powinna
wynikać z wewnętrznego usposobienia człowieka. W ten sposób staje się
antytezą tzw. ślepego posłuszeństwa
(Mk 2,27; 10,2-9; Mt 15,17). Kościół
od początku uczył, że posłuszeństwo nie może płynąć ze strachu,
tylko z miłości. Ma być rozumne nie może być ślepe. Św. s. Faustyna
pisała w „Dzienniczku”, że „cnota
bez roztropności nie jest cnotą” (Dz.
1106), zaś św. Ignacy Loyola radził:
„Każdemu roztropnemu człowiekowi powinny zostać przedstawione argumenty, które zaspokoiłyby wiedzę
opartą na rozumie”.
Samiśmy sobie bogami!
Św. s. Faustyna posłuszeństwo
uważała za jedyną cnotę, pod którą
nie mógłby się podszyć diabeł. I której panicznie się boi. Może dlatego
każdy egzorcysta musi mieć delegację swojego biskupa - bez niej jego
misja byłaby bezowocna. I z tego samego powodu cnota posłuszeństwa
tak bardzo doskwiera tym, którzy
toczą osobiste wojenki z Bogiem,
kibicując z całego serca wszystkim,
którzy je łamią.
W ostatnim czasie nie brakowało
sytuacji, podczas których powyższe
stwierdzenie przybrało konkretny
kształt. Ks. Lemański, ks. Charamza
- ich bunt sprawił ogromną radość
niektórym środowiskom. „A więc
wszystkiego dobrego, Krzysztofie, na
nowej drodze życia! Witamy Cię serdecznie w naszym świecie wolnych
i równych, gdzie wszyscy się szanują
i są dla siebie życzliwi i tolerancyjni”
- pisał np. na swoim blogu niezawod-
ny w takiej sytuacji prof. Hartman.
Wtórowali mu inni. Paradoks polega
na tym, że demonizując, ośmieszając,
nurzając w pogardzie i ironii ewangeliczne czy wynikające z dyscypliny
kościelnej posłuszeństwo, Hartman
et consortes nie zauważają, że wynieśli na piedestał inne posłuszeństwo:
polityczną poprawność, która każe
myśleć i wartościować wedle ściśle
określonych zasad. I nie ma tu mowy
o jakimkolwiek odstępstwie. Wedle
kapłanów postępu w świecie nie ma
miejsca dla jakiegokolwiek boga -
15
Św. s. Faustyna
posłuszeństwo uważała za
jedyną cnotę, pod którą
nie mógłby się podszyć
diabeł. I której panicznie
się boi. Może dlatego
każdy egzorcysta musi
mieć delegację swojego
biskupa - bez niej jego
misja byłaby bezowocna.
z jednym wyjątkiem: „Tak, samiśmy
sobie bogami. Ba, bogamiśmy dla
naszych bliźnich, którzy nie w nas
wierzą. Chodzimy jak ci niewidzialni mesjasze po tej świętującej ziemi
i nikt nas nie rozpoznaje” (wpis wyżej wymienionego pt. „Świąteczne
wyrzutki”). W miejsce odrzuconych
dogmatów natychmiast pojawia się
bezwzględne posłuszeństwo innym.
To ono każe sadzać na ołtarze postępu gejów, lesbijki i wszelkiej maści
„innych”, kanonizować męczenników „homofonicznego” świata,
ubóstwiać seks i głosić absolutną
wolność. Kto tego nie przyjmuje, kto
nie chce być posłuszny „rzecznikom
nowego ładu” - Anathema sit! Niech
będzie wyklęty! Niech się zamkną
przed nim studia telewizyjne i niech
go wykpią w kabaretach! Niech go
dotknie ostracyzm i pogarda salonów!...
Narzędzie zbawienia
A jednak to właśnie posłuszeństwu
od początku Kościół przypisywał
rolę szczególną. „Być posłusznym
(ob-audire) w wierze - podaje katechizm - oznacza poddać się w sposób
wolny usłyszanemu słowu, ponieważ
jego prawda została zagwarantowana
przez Boga, który jest samą Prawdą.
Wzorem tego posłuszeństwa, proponowanym nam przez Pismo Święte,
jest Abraham. Dziewica Maryja jest
jego najdoskonalszym urzeczywistnieniem” (KKK, pkt 144). W pełni
objawiło się w Jezusie Chrystusie.
„Albowiem jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wszyscy stali
się grzesznikami, tak przez posłuszeństwo Jednego wszyscy staną się
sprawiedliwymi” - napisał św. Paweł
(Rz 5,19). W Liście do Filipian Apostoł Narodów podkreślił, że posłuszeństwo Chrystusa zamanifestowało się we Wcieleniu. „On, istniejąc
w postaci Bożej, nie skorzystał ze
sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie,
przyjąwszy postać sługi, stał się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym
przejawie, uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stał się posłusznym aż do śmierci i to śmierci krzyżowej” (Flp 2, 6-8).
„Większą chwałę oddajesz Mi przez jeden akt posłuszeństwa, aniżeli przez długie modlitwy i umartwienia”
Ś
w. s. Faustyna w swoim „Dzienniczku” wiele razy pisała o posłuszeństwie. Jezus mówił, iż jest ono
sposobem oddawania chwały Bogu. Często
przedkładał posłuszeństwo przełożonym
nad swoją wolę.
„W pewnej chwili powiedział mi Jezus:
«Idź do matki przełożonej i poproś, żeby ci
pozwoliła przez siedem dni nosić włosiennicę, raz w nocy wstaniesz i przyjdziesz
do kaplicy». Odpowiedziałam, że dobrze...
więc poprosiłam matkę przełożoną do
pokoiku siostry Alojzy i powiedziałam żądanie Pana Jezusa. Na to odpowiedziała mi
matka, że: «Nie pozwalam siostrze na żadne noszenie włosiennicy. Nic absolutnie.
Jeżeli Pan Jezus da siostrze siły kolosa, to ja
pozwolę na te umartwienia». Przeprosiłam
matkę, że zabieram czas, i wyszłam z pokoiku. Wtem ujrzałam Pana Jezusa, który stał
w drzwiach kuchni, i powiedziałam Panu:
«Każesz mi iść prosić o te umartwienia,
a matka przełożona nie chce mi pozwolić».
Wtem Jezus rzekł do mnie: «Byłem tutaj
podczas tej rozmowy z przełożoną i wiem
wszystko, i nie żądam twoich umartwień,
ale posłuszeństwa. Przez to oddajesz mi
wielką chwałę, a sobie skarbisz zasługę»”.
Kiedy Faustyna zachorowała, lekarz zadecydował, że nie będzie chodzić na Mszę
św. Bardzo z tego powodu cierpiała. „Wolą
Bożą jest, aby siostra była zdrowa, i nie
wolno siostrze się w niczym umartwiać,
niech siostra będzie posłuszna, a Bóg
siostrze to wynagrodzi” - mówił spowiednik. „Czułam, że te słowa spowiednika to
są słowa Pana Jezusa, i chociaż mi żal było
opuszczać Mszy św., gdyż mi Bóg udzielał
łaski, że mogłam widzieć małe Dziecię Jezus, ale jednak posłuszeństwo przekładam
ponad wszystko. Pogrążyłam się w modlitwie i odprawiłam pokutę; wtem nagle
ujrzałam Pana, który mi rzekł: «Córko
moja, wiedz, że większą chwałę oddajesz
Mi przez jeden akt posłuszeństwa, aniżeli
przez długie modlitwy i umartwienia»”
(Dz. 894).
Posłuszeństwo wiary - wg „Dzienniczka” dotyczy także posłuszeństwa kierownikowi
duchowemu. „Wtem usłyszałam te słowa
w duszy: «Większą nagrodę otrzymasz za
posłuszeństwo i zależność od spowiednika aniżeli za samą praktykę, w której się
ćwiczyć będziesz. Córko moja, wiedz o tym
i według tego postępuj, że chociażby to była
rzecz najdrobniejsza, ale ma na sobie pieczęć posłuszeństwa zastępcy mojego - jest
miła i wielka w oczach moich»” (Dz. 933).
Na innym miejscu św. Faustyna odnotowała słowa Jezusa: „Córko moja, rób tyle
w całym tym dziele miłosierdzia, na ile ci
posłuszeństwo pozwoli, ale najmniejsze
życzenie moje wyraźnie przedłóż spowiednikowi, a co on zadecyduje, nie wolno ci
się od tego uchylać, spełnić wiernie, inaczej
nie miałbym w tobie upodobania” (Dz.
1644).
Niezwykła jest pokora Boga. Niepojęta:
Stwórca uniża się przed stworzeniem!
Nieprzypadkowo egzorcyści zgodnie twierdzą, że najbardziej znienawidzonym przez
szatana dniem w ciągu całego roku jest
Boże Narodzenie. Wcielenie Syna Bożego
jest czymś dla niego niezrozumiałym uderza w sedno diabelskiej pychy i generuje straszne cierpienie. W te dni demon
atakuje ze zwielokrotnioną wściekłością!
Posługuje się ludźmi, aby posłuszeństwo
i pokorę zohydzić i ośmieszyć. Cieszy się
zawsze wtedy, gdy człowiek odwraca się do
Boga plecami - gdy Mu rzuca w twarz: „Nie
będę Ci służył! Gardzę Twoim słowem!
Depczę Twoją Ewangelię i Twój Kościół,
Twoich kapłanów! Gardzę Twoim Synem
i Tobą!...”.
Kiedy stoimy w przededniu Roku Miłosierdzia, warto o tym pamiętać. Bóg ofiarowuje nam siebie, zaprasza, przebacza, daje
życie. Problem polega na tym, że czasem
serce człowieka jest tak zatwardziałe, że
Bóg nie ma szans, aby przebić się przez kamienny pancerz pychy, w którym jest ono
zamknięte. Umiera w człowieku życie, a on
- często świadom tego - nie ma już sił, aby
wołać o ratunek. Pycha i nieposłuszeństwo,
które w nim zamieniły się w twierdze nie
do zdobycia, na to nie pozwalają.
16
Publicystyka
EchoKatolickie
numer 44 (1061) 29 października - 4 listopada 2015 r.
Być odbiciem Jezusa Chrystusa
Fot. arch.
Świętość jednym kojarzy się ze świetlistą aureolą i grzecznie złożonymi rękami, innym z czymś niedoścignionym,
przeznaczonym tylko dla wybranych. Zapominamy, że to propozycja dla każdego.
AGNIESZKA WAWRYNIUK
R
zeczywiście
świętość
nie ma dziś dobrej prasy. Gdyby spytać ludzi
na ulicy, czy chcą być
świętymi, zrobiliby zapewne zdziwione miny
i pomyśleli, że to pytanie jest żartem - zauważa s. dr Bogna Młynarz
ze Zgromadzenia Sióstr Najświętszej
Duszy Chrystusa Pana. Mając wykrzywione wyobrażenie o świętości,
nie pamiętamy o jednym - o tym, że
przeciwieństwem świętości jest przekleństwo. Ostatecznie albo będziemy
zbawieni, albo potępieni. Nie ma nic
pośrodku. Święty to nie tylko ten,
kto został oficjalnie wyniesiony na
ołtarze. W niebie jest zdecydowanie
więcej ludzi, którzy wieczną nagrodę
zdobywali po cichu i w ukryciu. Zobaczymy ich dopiero wtedy, gdy sami
odejdziemy z tego świata. Wróćmy
jednak do sytuacji, o której wspomniała s. Bogna. Skąd nasze zadziwienie pytaniem o świętość?
- Zapewne jest ono skutkiem fałszywego rozumienia świętości. Pojmujemy ją jako coś niezwykłego,
dziwnego, mocno odrealnionego.
Mylimy świętość z nadzwyczajnością
objawiającą się lewitacjami czy innymi nadprzyrodzonymi zjawiskami.
Tymczasem jest ona stanem pełnego
rozwoju ludzkiego i chrześcijańskiego, czyli… normą. M. Paula Tajber,
założycielka zgromadzenia, do którego należę, mówiła, że „świętym być,
to szczęśliwym być i szczęście wokoło siebie roztaczać”. Proste prawda? uśmiecha się s. Bogna.
W bliskości Boga
Moja rozmówczyni zauważa jednak, że między słowami „proste”
a „łatwe” nie da się postawić znaku
równości. Na nic się zda napinanie
naszych duchowych mięśni, na nic
dobre postanowienia i wysiłek, jeśli
nie wspomoże nas Boża łaska.
- Jezus przyszedł na ziemię, by
wyzwolić nas z grzechu i dać Ducha
Świętego, który doprowadza do pełni rozpoczęte w nas dzieło Boże. Bo
świętość to przede wszystkim dzieło
Boga, które dokonuje się przy naszej
współpracy. Tylko Bóg jest święty,
dobry, kochający, a my, jeśli otwieramy się na Jego łaskę, stajemy się
współuczestnikami tej świętości. Tak
jak księżyc świeci światłem odbitym
od słońca, tak my możemy zajaśnieć
światłem świętości Jezusa Chrystusa.
Właśnie tak rozumiała świętość sługa
Boża P. Tajber. Widziała ją jako skutek przebywania w bliskości Jezusa
Boga-Człowieka. Przebywania, które
uszczęśliwia i przemienia ludzką duszę na wzór duszy Jezusa - tłumaczy
s. B. Młynarz.
Jaki z tego wniosek? - Świętość jest
możliwa dla każdego z nas, bo wszyscy możemy zbliżyć się do Jezusa i zaczerpnąć Jego dobroci i miłości. Pięknym tego wyrazem jest Litania do
Świętość jest możliwa
dla każdego z nas,
bo wszyscy możemy
zbliżyć się do Jezusa
i zaczerpnąć Jego
dobroci i miłości.
Najświętszej Duszy Chrystusa Pana,
w której prosimy, by Jezus napełnił
nas swoją świętością - zaznacza siostra. I podsuwa tekst, w którym czytamy: „Duszo Jezusa, Twoją synowską miłość ku Ojcu Niebieskiemu
w dusze nasze tchnij. Duszo Jezusa,
Twoją ofiarną miłość zbawczą w dusze nasze tchnij. Duszo Jezusa, Twoją
życzliwość, w dusze nasze tchnij…”.
Świętość jak chleb
powszedni
O świętość spytałam także studentkę Karolinę. Nad odpowiedzią nie zastanawiała się zbyt długo. Powiedziała
genialnie, że świętość to bycie sobą,
ale już nie dla siebie. - Kiedy patrzymy
na świętych, widzimy w nich wzory
do naśladowania i często wydaje się
nam, że są oni niedoścignionymi ideałami. Nic bardziej mylnego. Każdy
święty zaczynał od wierności w najmniejszych rzeczach i najmniejszych
czynnościach. Dopiero potem zaczynały dziać się cuda. Gdy jesteśmy Bożymi „bobasami”, Bóg nie może nam
od razu „dać do jedzenia mięsa”, na
początku musi karmić nas mlekiem.
Nikt nie rodzi się świętym. Świętymi
stajemy się powoli i często bardzo mozolnie, małymi krokami; zaczynając
od idealnego zmywania naczyń czy
dobrej rady udzielonej znajomemu,
a kończąc na... uzdrawianiu chorych.
Kto wie…? Każdy z nas ma powołanie
do świętości - przekonuje.
Karolina z prostotą wyznaje też,
że świętość to dla niej bycie dla bliźnich, spalanie się dla innych i służba.
- Świętość to nie jeden wielki cud, ale
milion malutkich rzeczy poskładanych razem. Świętość jest zwykła, codzienna... I może dlatego tak trudna,
że oszałamia swoją prostotą - zastanawia się.
Studentka radzi, by drogę do świętości zacząć od miłości, od nauki kochania, od wpatrywania się w prawdziwą Miłość, czyli Jezusa. - Najlepiej
rozpocząć od trwania przed Najświętszym Sakramentem, by potem
móc patrzeć na świat Bożymi oczami
- podsumowuje.
Zaprogramowani na świętość
PYTAMY Ks. Jakuba Kozaka, wikariusza parafii pw. św. Jana Pawła II w Siedlcach
Proszę Księdza, czym jest świętość?
Można spotkać wiele odpowiedzi na to pytanie. Świętość
oznacza przede wszystkim normalność. To pierwsze słowo, które
przychodzi mi na myśl, a gdy patrzę na życiorysy świętych, mam
tego potwierdzenie. W jednym
z pamiętników opisujących II
wojnę światową świadek męczeństwa św. o. Maksymiliana Marii
Kolbego przytoczył wymianę słów
franciszkanina z komendantem.
„Jesteś szalony” - usłyszał. „Nie,
jestem normalny” - odpowiedział
na zarzut o. Maksymilian po tym,
jak zgłosił się dobrowolnie na
śmierć. Ten obraz świętości - jako
normalne przeżywanie swojego
życia - widzimy w każdej hagiografii. Wszyscy wyniesieni na ołtarze mistycy i asceci czy osoby
żyjące w klasztorach, w oddaleniu
od świata, przeżywali swoje życie
normalnie, bez nadętej egzaltacji,
spięcia i rutyny. Niezmiennie budząca radość historia śpiącej na
modlitwie św. Małej Tereski, roz-
weselony Dominik Savio, który za
zbytnią powagę, nienaturalną dla
swojego wieku, otrzymał nawet
burę od swojego wychowawcy św. Jana Bosko - oto jest świętość.
Świętość to także życie owocami
Ducha Świętego, smakowanie ich
wszystkich naraz. „Owocem zaś
ducha jest: miłość, radość, pokój,
cierpliwość, uprzejmość, dobroć,
wierność, łagodność, opanowanie” (Ga 5,22). To ludzka spójność
w Jezusie, a w końcu taki tryb życia, który jest każdemu właściwy,
bo każdy z nas zaprogramowany
jest na bycie świętym. Świętości
nie przeżywa się jednakowo. Zawsze jednak jest ona zwróceniem
się ku Bogu i życiem Nim, a nie
sobą. Nasze życie bez Boga pozostaje karykaturą. Dlatego to, co
bez Boga jest jakoś niedopowiedziane, niepełne, a czasami wprost
przeciwne Jemu, okazuje się nienormalne. Tak można spojrzeć
na problemy moralne dzisiejszego
świata. Nienormalne zachowania,
priorytety i zasady nie mogą pro-
wadzić do świętości.
Co jest więc potrzebne do osiągnięcia świętości?
Osiągnięcie świętości jest tak
proste, że ta prostota nie pozwala wielu na jej praktykowanie.
Wszystko zaczyna się od darów
Ducha Świętego. Wyżej powiedziane zostało, że świętość jest
życiem owocami Ducha Świętego.
Nie można jednak wydawać owoców Ducha, jeśli się nie przyjmuje Jego darów. Znane wszystkim
siedem darów Ducha Świętego to
konieczne środki łaski Bożej na
drodze do świętości. By być świętym, trzeba uznać, że mądrością
jest Bóg i to, co On do mnie mówi,
a nie moje „gdybanie” i „widzimisię”, a już na pewno nie „mi
pasuje”, „mi odpowiada”, „moim
zdaniem”. Kierowanie się Jego
wskazaniami ma być zasadą mojego rozumnego działania. Bogu
mam ufać, Jemu zawierzać, z Nim
przeżywać wszystkie sprawy. To
ciągłe odnoszenie się do Boga
i uczenie się najpierw zaufania do
Niego, a późnej umacnianie więzi
to podstawa świętości. Świętość
jest przecież udziałem w życiu
Boga, a nie naszym staraniem
się. Trzeba więc pozbyć się wielu
własnych oczekiwań, przemyśleń
i działań, by pozwolić działać darom Ducha Świętego.
Skuteczność takiego działania
ma miejsce wówczas, gdy odnoszenie się do Boga nie jest nakazem,
a potrzebą. Myślę, że wielu świętych przeżyło dramat rozstania się
ze swoją koncepcją życia i świata,
ale dramat ten postrzegali jako
potrzebę nowej wizji siebie oraz
świata, odkryli tę wizję w Jezusie
Chrystusie. I nie zawiedli się.
Nie ma mowy o świętości bez…?
Bożej łaski, dzięki której żyje
w człowieku Chrystus Pan. Świętość nie jest dziełem człowieka,
lecz dziełem Boga w nas. Nie chodzi przecież o to, by przyjść do
Boga doskonałym, tylko dzięki
wszystkiemu, co On daje w Ko-
ściele w doskonałości wzrastać.
Upór w pozostawianiu siebie,
przekonanie, że Bóg wie lepiej, co
jest dla nas dobre, to kolejne elementy świętości. Aby wszystko to
odkryć w Bogu i w sobie, konieczny jest wzajemny kontakt, czyli
modlitwa. Trzeba umieć usłyszeć
pomysł Boga na moje życie oraz
stawać z teraźniejszością przed
Wszechmocnym. Wszyscy święci
to mężowie modlitwy, czyli kontaktu z Niebem. I chociaż czasami
nie umiemy się modlić, zaproszeni
jesteśmy do wzywania - chociażby
w Litanii do Wszystkich Świętych
- pewnych pomocników, którzy
mogą się za nami wstawiać.
Bóg zapłać za rozmowę!
rozmowy echa
www.echokatolickie.pl
Jak będzie w Niebie?
Z dr. Romanem Zającem, biblistą i demonologiem,
rozmawia Jolanta Krasnowska-Dyńka.
Według papieża Benedykta XVI człowieka nie da się zrozumieć, pytając
tylko, skąd pochodzi. Zrozumie się go
dopiero wówczas, gdy się także zapyta,
dokąd zmierza. Tymczasem współczesny człowiek zapomina, co jest jego
celem.
Zostaliśmy stworzeni dla Nieba.
To jest właśnie cel, jaki Bóg postawił
przed każdym z nas. Fakt ten próbuje
nam przybliżyć autor Listu do Hebrajczyków, odwołując się do patriarchów,
którzy byli obcymi i pielgrzymami.
Abraham i jego rodzina opuścili Ur,
później Haran. Po krótkim pobycie
w Kanaanie potomkowie Abrahama
doświadczyli w Egipcie niewoli. Po
spotkaniu z Bogiem na górze Synaj
jeszcze przez 40 lat pozostali na pustyni, zanim ostatecznie objęli w posiadanie ziemię obiecaną. List do Hebrajczyków mówi o nich: „W wierze pomarli
oni wszyscy, nie osiągnąwszy tego, co
im przyrzeczono, lecz patrzyli na to
z daleka i pozdrawiali, uznawszy siebie za gości i pielgrzymów na tej ziemi.
Ci bowiem, co tak mówią, okazują, że
szukają ojczyzny […]. Teraz zaś do lepszej dążą, to jest do Niebieskiej” (Hbr
11,13-16). Podobnie jak patriarchowie
jesteśmy „obcymi pielgrzymami” (1 P
2,11), którzy dążą do Niebiańskiej ojczyzny.
Wyobraźnia ludzka nie ma granic, jeśli
chodzi o Niebo. Wielu traktuje je jako
specyficzne miejsce wiecznej szczęśliwości dla tych, których życie było
dobre i którzy zostali zaproszeni do
wspólnoty z Bogiem. Jednak w rzeczywistości wiemy niewiele o tamtym
świecie. Czy możemy określić, czym tak
właściwie jest Niebo?
Jako pojęcie eschatologiczne Niebo
oznacza wieczne zbawienie po śmierci lub bycie z Chrystusem (Flp 1,23),
wspólnotę z Nim. Jednocześnie jest to
stan pełni wszystkiego, pełni życia.
Amerykański filozof katolicki Peter
Kreeft w książce „Wszystko, co chciałbyś wiedzieć o Niebie, ale nie śniło ci
się zapytać” dokonuje interesującego
spostrzeżenia, że niektórzy - czy to
świadomie, czy też nieświadomie boją się Nieba, ponieważ boją się nudy.
Śmierć jest dla nich straszna, gdyż oferuje tylko dwie alternatywy: niebiańską nudę lub piekielne męki. Jest to
konsekwencja poglądu, że w Niebie nie
ma nic do roboty, bo cóż można robić
w doskonałym świecie? I jak moglibyśmy być szczęśliwi bez twórczej pracy?
Kreeft objaśnia następnie, iż Nieba
potrzebujemy przede wszystkim po
to, żebyśmy mogli się spełnić, dokończyć zadania, które zaczynamy na ziemi. Nikt bowiem nie umiera w formie
ukończonej. Nigdy nie ma dość czasu,
żeby zrobić wszystko, co moglibyśmy
i powinniśmy byli zrobić, aby być tym,
czym moglibyśmy i powinniśmy być.
Wieczny
odpoczynek
będzie tak
naprawdę
wieczną pracą…
ale taką, która
nie przynosi
zmęczenia,
tylko satysfakcję
i radość.
W niebie
z pewnością
spotkamy tych,
których kochamy
i tych, których
spotkaliśmy
na drodze
naszego życia.
Prawdopodobnie
doświadczymy
też obecności
naszych
przodków, ludzi,
których nigdy
nie znaliśmy
osobiście, ale
dzięki którym
w ogóle się
urodziliśmy.
Czyli w Niebie wcale nie będzie nudno.
Czeka nas ogrom pracy.
Pierwsze i fundamentalne przykazanie Boga skierowane do człowieka wzywa go, aby czynił sobie ziemię poddaną,
czyli twórczo uczestniczył w Bożym
dziele stwarzania świata. Być może nakaz ten nie straci na aktualności także
po przyszłej Paruzji. Niebo jest pełne
kreacji. Będziemy w nim mieli szansę
na pełną realizację swoich kreatywnych
możliwości. Wszystko, co nas ogranicza
na ziemi i utrudnia realizowanie siebie,
w Niebie zostanie usunięte. Niebo nie
będzie tylko oglądaniem Boga i odpoczynkiem. Bóg jest przecież tryskającym źródłem życia i działania, a my
powołani jesteśmy, by panować i zasiąść wraz z Panem na Jego tronie (por.
Ap 3,21; 22,5; Łk 22,28-30; 2 Tm 2,12;
Mt 25,34). Wieczny odpoczynek będzie
tak naprawdę wieczną pracą… ale taką,
która nie przynosi zmęczenia, tylko satysfakcję i radość.
Co jeszcze Biblia mówi nam o Niebie?
W Piśmie Świętym czytamy: „Ani
oko nie widziało, ani ucho nie słyszało,
ani serce człowieka nie zdołało pojąć,
jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym,
którzy Go miłują” (1 Kor 2,9). A zatem,
przekraczając bramę śmierci, wejdziemy w rzeczywistość, której doczesny
język nie potrafi adekwatnie opisać.
Nie tylko język staje się bezradny wobec
wieczności. Równie bezradne jest oko,
czyli zdolność widzenia i wyobrażania.
A jakby tego było mało, nawet ludzkie
serce ze swoimi najsubtelniejszymi intuicjami nie jest w stanie pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy
uznają go za swego Ojca i pragną być
z Nim na zawsze. Wszelkie obrazowe
wizje Nieba zrodziły się w określonym
kontekście kulturowym z ludzkiej wyobraźni, a inspirowane były pragnieniem, aby niepojętą i niewyrażalną
słowami rzeczywistość zdefiniować pojęciami znanymi. Jednym z takich obrazów jest idea niebiańskiego Jeruzalem.
Obraz zawarty w Hbr 12,22-24 ukazuje
nam ostateczną realizację eschatologicznych nadziei ludu Bożego, którym
będzie wspólnota z Bogiem w gronie
aniołów i świętych. To doświadczenie
spotkania z Bogiem za pośrednictwem
Chrystusa osiągniemy poprzez podróż
do świętego miasta Bożego, rozumianego oczywiście w sensie nadprzyrodzonym. Według Apokalipsy ta Nowa
Jerozolima oświetlona będzie chwałą
i obecnością Boga. Przygotowane przez
Niego dla ludzi święte miasto Jeruzalem
będzie miało w swoim centrum samego
Boga i Baranka (Chrystusa). W miejscu, w którym panuje pełna wspólnota
między Bogiem a ludźmi, nie potrzeba więcej świątyń zbudowanych przez
człowieka. On jest bowiem „wszystkim
we wszystkich”, Jego obecność wypełni całe miasto i wszystkie serca. Cała
niebiańska Jerozolima będzie pełnić
rolę dawnej świątyni jerozolimskiej,
stanowiąc centrum czczenia niczym
nieprzysłoniętego Boga. Przebywanie
z Barankiem w niebiańskiej Jerozolimie oznacza także współkrólowanie
z Bogiem w pełni szczęścia i ze świadomością, że nic już nie może cofnąć
odniesionego zwycięstwa. Niebiańska
Jerozolima jest niebiańską i wieczną ojczyzną dla chrześcijan, którzy życie na
ziemi powinni traktować jako permanentny stan pielgrzymowania do tego
świętego miasta.
Pismo Święte mówi, że każdy otrzyma
nagrodę w Niebie. Czy można zatem
mówić o różnych stopniach w Niebie?
To, co nazywamy Niebem, już w czasach starożytnych uważano za rzeczywistość wielce skomplikowaną i wielopiętrową. Świadczą o tym słowa św.
Pawła: „Znam człowieka w Chrystusie,
który przed czternastu laty - czy w ciele - nie wiem, czy poza ciałem - też nie
wiem, Bóg to wie - został porwany aż do
trzeciego Nieba (tritos uranos). I wiem,
że ten człowiek - czy w ciele, nie wiem,
czy poza ciałem, Bóg to wie - został
porwany do Raju (paradeisos) i słyszał
tajemne słowa, których się nie godzi
człowiekowi powtarzać” (2 Kor 12,2).
W świetle tych słów powinniśmy uznać,
że gdzieś w sferze duchowej istnieje kilka poziomów Nieba (co najmniej trzy).
Jezus po zmartwychwstaniu „wstąpił
ponad wszystkie Niebiosa, aby wszystko napełnić” (Ef 4,10). Kiedyś spekulowano o istnieniu siedmiu poziomów
Nieba. Do dziś zresztą funkcjonuje
powiedzenie: „czuć się jak w siódmym
niebie”. Teologowie zawsze mówili, że
stopień szczęścia niebieskiego jest różny u różnych świętych, stosownie do ich
zasług. Znalazło to też odzwierciedlenie
w oficjalnych dokumentach Kościoła.
Na przykład „Dekret dla Greków Soboru Florenckiego” z 1439 r. głosi, że dusze
świętych widzą Boga „pro meritorum
tamen diversitate”, tzn. w zależności
od zróżnicowanych zasług. Św. Augustyn podkreślał jednak, iż ,,nie będzie
w ogóle zazdrości z powodu nierówności chwały, ponieważ we wszystkich
królować będzie równość miłości” (In
Joannem tractatus 67,2).
Czy to prawda, że ludzie, którzy po
śmierci idą do Nieba, stają się aniołami
i mogą pełnić funkcję aniołów stróżów
swoich bliskich?
Pogląd ten jest błędny, aczkolwiek
dość rozpowszechniony. Zgodnie
z chrześcijańską teologią człowiek nie
może zostać aniołem, a anielstwa nie
można zdobyć na drodze dokonywania dobrych uczynków. Koncepcja
pośmiertnego „przeanielenia” ludzkiej
duszy jest sprzeczna z nauką Kościoła. Aniołowie bowiem powstali przed
stworzeniem człowieka. To zupełnie
Opinie
17
inne kategorie bytów niż ludzie. Aniołowie nie są ludźmi bez ciał, tak jak
ryby nie są ptakami bez skrzydeł. Są
innym rodzajem, innym gatunkiem
umysłu czy inteligencji, tak jak człowiek jest innym gatunkiem zwierzęcia
niż ryba. Po śmierci nie stajemy się
aniołami. Nie zmieniamy gatunków.
Nie ewoluujemy w kierunku aniołów,
nawet jeśli przeszliśmy (mówiąc nieco
kolokwialnie i w uproszczeniu) ewolucję od małp, ponieważ ewolucja jest
tylko teorią dotyczącą pochodzenia
gatunków biologicznych.
Prawdopodobnie wpływ na pogląd
o tym, że po śmierci stajemy się aniołami,
miało błędne rozumienie słów Jezusa.
Na pytanie saduceuszów, którzy chcieli
zapędzić Go w kozi róg i domagali się,
aby wyjaśnił, czyją żoną będzie po zmartwychwstaniu kobieta, która po śmierci
męża ponownie wyszła za mąż, Jezus odpowiedział: „Gdy powstaną z martwych,
nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w Niebie”
(Mk 12, 25). „Będą jak aniołowie”, nie
oznacza jednak, że będą aniołami.
Jak zatem należy rozumieć słowa Jezusa, że będziemy jak aniołowie?
Musimy spojrzeć na kontekst. Saduceusze nie wierzyli w Niebo, życie
po śmieci, aniołów, cuda ani siły nadprzyrodzone. Pytanie, które zadali Jezusowi, dotyczyło małżeństwa. Wydawało im się, że wyśmiewają koncepcję
zmartwychwstania, pytając Jezusa o to,
czyją żoną byłaby kobieta, która miała
kolejno siedmiu mężów. W odpowiedzi
Chrystus po prostu stwierdził, że w Niebie nikt się nie żeni. To właśnie w tym
sensie będziemy jak aniołowie. Saduceusze nie pytali Jezusa o ciało w Niebie.
Gdyby o to spytali, nigdy nie odpowiedziałby im, że będziemy pozbawieni
ciała jak aniołowie, gdyż sam wstąpił
do Nieba w swoim zmartwychwstałym
ciele. Zmartwychwstanie ciała jest podstawowym dogmatem chrześcijańskim.
To jeden z artykułów najstarszego i najbardziej podstawowego wyznania wiary: Apostolskiego wyznania wiary.
Dlaczego zatem na cmentarzach
katolickich na grobach dzieci możemy
znaleźć zwyczajową formułę „Powiększył grono aniołków”?
Należy traktować to, oczywiście,
tylko jako przenośnię, a nie pogląd
teologiczny. Pamiętajmy jednak, że dla
nas podstawę stanowi Biblia i nauka
Kościoła, a nie fantazje. Po śmierci nie
staniemy się aniołami czy też aniołami stróżami naszych bliskich, ale jeśli
osiągniemy stan Nieba, będziemy mogli członków naszych rodzin wspierać modlitwą oraz jakoś uczestniczyć
w ich życiu. To jest właśnie sens naszej
wiary w świętych obcowanie.
A czy w Niebie rozpoznamy naszych
bliskich, przyjaciół?
Istotą Nieba jest wspólnota zbawionych w komunii „życia i miłości”.
Niebo utkane jest więc z relacji. Relacji z Bogiem i z ludźmi. Oznaką Nieba
jako wspólnoty świętych jest wzajemna
więź, która wyklucza izolację. Z pewnością spotkamy tam tych, których kochamy i tych, których spotkaliśmy na
drodze naszego życia. Prawdopodobnie w Niebie doświadczymy też obecności naszych przodków, ludzi, których nigdy nie znaliśmy osobiście, ale
dzięki którym w ogóle się urodziliśmy.
Niewykluczone, że to oni powitają nas
u bram Nieba. Bóg nie oferuje nam bowiem jakiegoś indywidualistycznego,
prywatnego Nieba, odrębnego dla każdego człowieka. Już teraz Kościół jako
mistyczne Ciało Chrystusa przekracza
granice doczesności, ponieważ Kościół
to komunia ludzi wierzących w Chrystusa oraz świętych w Niebie.
Dziękuję za rozmowę.
O ROZMÓWCY
Biblista i demonolog, absolwent Instytutu Nauk Biblijnych Katolickiego
Uniwersytetu Lubelskiego, autor książki „Przewodnik po Niebie, Piekle
i ich mieszkańcach”, publicysta.
18
EchoKatolickie
publicystyka
numer 44 (1061) 29 października - 4 listopada 2015 r.
W czyśćcu
dojrzewa się do miłości
moim zdaniem
Elżbieta
Trawkowska-Bryłka
psycholog
Najskuteczniejszą formą pomocy okazanej bliskim zmarłym staje się zamówiona w ich intencji
Msza św., przyjęta Komunia św., jak również ofiarowane cierpienie.
Najbardziej potrzebującym
Zdaniem Elżbiety Kielak bycie przy człowieku, który żegna się
z ziemskim światem, jest wielkim
przywilejem, ale też zobowiązaniem.
Pogrążona w rozpaczy rodzina często
zapomina o modlitwie. Wskazując na
Fot. arch.
E
lżbieta Kielak z parafii pw. św.
Józefa w Siedlcach przyznaje,
iż możliwość towarzyszenia
osobie umierającej jest wielką
łaską. Przywołuje moment odejścia
swojego 44-letniego kuzyna. - Mimo
że ciężko chorował, nic nie wskazywało na to, że śmierć jest tak blisko
- wyznaje. Opowiada, jak po wejściu
do hospicjum rehabilitant powitał
ją słowami: „Pani Elu, on umiera!”.
- Zapaliliśmy gromnicę i zaczęliśmy
modlić się Koronką do Bożego Miłosierdzia - wspomina, wyjaśniając,
iż wierność temu nabożeństwu jest
odpowiedzią na obietnicę Pana Jezusa przekazaną s. Faustynie: „Gdy tę
koronkę przy konających odmawiać
będą, stanę pomiędzy Ojcem a duszą
konającą nie jako Sędzia sprawiedliwy, ale jako Zbawiciel miłosierny”
(Dz. 1541). - Po zmówieniu dwóch
dziesiątków kuzyn spokojnie zamknął oczy. Dokończyłam modlitwę
i potowarzyszyłam mu jeszcze przez
chwilę. Cieszę się, że mogłam przy
nim być, że nie umierał w samotności - podkreśla.
Następnie tłumaczy, że doświadczenie towarzyszenia przy śmierci
kuzyna okazało się niezwykle owocne, gdy umierała jej mama. - Kiedy
zachorowała i wiadomo było, że jest
to choroba śmiertelna, modliłam się,
prosząc Pana Boga, bym mogła być
przy niej, gdy będzie odchodziła…
Pani Elżbieta wspomina, że w momencie śmierci mama zdążyła powiedzieć: „Ja umieram” i osunęła się w jej
ramionach. - Mama bardzo kochała
Maryję. Odeszła 11 lutego - we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes. Rankiem na oddziale onkologicznym,
gdzie przebywała, z racji obchodów
Światowego Dnia Chorego z wizytą
duszpasterską gościł bp Henryk Tomasik. Mama przyjęła Komunię św.
Nie płakałam, bo wiedziałam, że taka
była wola Boża. Pan Bóg wybrał najlepszy czas - potwierdza.
wartość duchowej asysty przy śmierci, moja rozmówczyni przyznaje też,
że ilekroć słyszy bicie kościelnych
dzwonów czy natrafia na nekrologi,
zawsze stara się odmawiać „Wieczny
odpoczynek”. Modlitwa w intencji
zmarłych towarzyszy również każdorazowemu nawiedzeniu przez nią
cmentarzy…
- Podczas oktawy uroczystości
Wszystkich Świętych można uzyskać odpust zupełny i ofiarować go
za dusze w czyśćcu cierpiące - skupiając się na możliwych formach
„pomocy” zmarłym, pani Elżbieta
podkreśla, że najbardziej owocna jest
Eucharystia i Komunia św. przyjęta
w ich intencji. - I tak każdego dnia
miesiąca, uczestnicząc w Mszy św.,
zawierzam Panu Bogu inną osobę,
prosząc Ducha Świętego o wskazanie
najbardziej potrzebującej. W mojej
parafii praktykowany jest dodatkowo zwyczaj śpiewania w listopadzie
nieszporów za zmarłych polecanych
w wypominkach. Modlitwa w ich
intencji towarzyszy także wizytom
duszpasterskim - mówi, wyjaśniając, iż wypisane wcześniej na kartach
imiona bliskich, którzy poprzedzili
Pani Elżbieta
dzieli się
życzeniem,
by powrotom
z cmentarza
w uroczystość
Wszystkich
Świętych czy
Dzień Zaduszny
towarzyszyły
wspomnienia
o tych, którzy
odeszli…
nas w drodze do wieczności, są następnie odczytywane przez kapłana
przychodzącego po kolędzie.
Praktykowana przez Elżbietę Kielak codzienna modlitwa w intencji
zmarłych jest ponadto owocem jej
przynależności do Apostolskiego
Dzieła Pomocy dla Czyśćca.
Okazja do refleksji
Przed nami czas listopadowej zadumy nad kruchością ludzkiego
życia i obowiązku modlitewnej pamięci o tych, którzy poprzedzili nas
w drodze do wieczności. Pani Elżbieta dzieli się życzeniem, by powrotom
z cmentarza w uroczystość Wszystkich Świętych czy Dzień Zaduszny
towarzyszyły wspomnienia o tych,
którzy odeszli… - Powinniśmy sięgać pamięcią do testamentu, jaki
nam zostawili: wartości, jakimi się
kierowali, wypowiadanych słów czy
opinii. To również dogodna okazja,
by odpowiedzieć sobie na pytanie,
czy pozostaliśmy wierni ich naukom
- podpowiada.
Niejednokrotnie zdarza się, że
śmierć osób bliskich - zwłaszcza nagła i niespodziewana - stawia nas wo-
Listopad jest miesiącem pamięci o naszych zmarłych. Odwiedzając w tych
dniach cmentarze, pamiętajmy jednak
nie tylko o osobach bliskich, które
poprzedziły nas w drodze do wieczności, ale też ludziach, którzy oddali życie
za ojczyznę, zasłużonych dla społeczeństwa, dbających o rozwój kultury
i nauki, o świętych Kościoła. Pamięć
o zmarłych jest bowiem częścią naszego dziedzictwa i tożsamości narodowej,
religijnej, rodzinnej. Wyrażamy w ten
sposób szacunek i wdzięczność wobec
osób, którym tak wiele zawdzięczamy.
Troska o groby naszych bliskich staje
się również przejawem miłości do nich,
która - jak wierzymy - jest silniejsza niż
śmierć. Wreszcie i nam samym potrzebna jest pamięć o zmarłych, ponieważ
przypomina o przemijaniu i kruchości
życia. Ludzie, którzy mają świadomość
przemijania, starają się lepiej żyć, bardziej dbają o relacje z bliskimi, troszczą
się o własny rozwój duchowy, aby
śmierć nie zaskoczyła ich nieprzygotowanymi…
Kiedy rozmawiam z ludźmi w żałobie,
wielu z nich wyrzuca sobie, że za mało
czasu poświęcali swoim bliskim za
życia, zwłaszcza jeśli śmierć zabiera
kogoś nagle. Często dopiero po odejściu bliskiej osoby dostrzegamy, co tak
naprawdę jest w życiu ważne. Nigdy nie
słyszałam, aby ktoś żałował, że brał za
mało nadgodzin w pracy, nie zbudował
domu, miał za mało pieniędzy albo nie
kupił dziecku drogiej zabawki czy nowego samochodu. Zawsze wyrzuty sumienia dotyczą jakości relacji z bliskimi,
braku czasu na rozmowę, przebaczenie
i pojednanie, na wyrażenie naszej miłości i wdzięczności.
bec konieczności podomykania w ich
imieniu niedokończonych spraw…
Wynikającym z wiary wyzwaniem
jest też konieczność wybaczenia tym,
którzy na skutek ludzkiej niedoskonałości zranili nas, a nie mieli już
czasu ani sposobności, by wyrazić
skruchę… - W przypadku zadawnionych urazów czy żalów winna
obowiązywać zasada, że „o zmarłych
należy mówić dobrze albo wcale”.
Sędzią jest Pan Bóg. My nie jesteśmy
od sądzenia - przypomina pani Elżbieta, poddając jako puentę myśl, że
w czyśćcu dojrzewa się do miłości.
Zdradza też, że uczestnicząc w uroczystości pogrzebowej bliskich osób,
stara się nie kupować kwiatów, a jeśli
już - to tylko symbolicznie. O wiele
skuteczniejszą formą pomocy okazanej zmarłym jest bowiem - co akcentuje - zamówiona w ich intencji
Msza św., przyjęta Komunia św., jak
również ofiarowane cierpienie.
WA
okiem duszpasterza: ks. andrzej adamski, - asystent kościelny „EK”
Pamiętajmy o tym, co najważniejsze!
B
iolodzy mówią, że proces umierania rozpoczyna się w naszym
organizmie właściwie tuż po
urodzeniu. Tam, gdzie rozwój, tam też
obumieranie tego, co stare. Jednak całe
nasze życie jest ukierunkowane na ten
jeden moment - skok w nową, zupełnie
inną rzeczywistość. Śmierć.
Już raz mieliśmy okazję przeżyć coś podobnego, choć z reguły tego wydarzenia
nie pamiętamy… Takim momentem
były nasze narodziny - przejście z bezpiecznego, wygodnego i ciepłego świata
łona matki w zupełnie nową rzeczywistość. Początek życia bez pępowiny,
samodzielnego oddychania, jedzenia,
picia… Świat totalnie inny.
Podobnie jest ze śmiercią. To słowo
często budzi w ludziach grozę, strach,
uczucie zagubienia… Jesteśmy z zasady
ukierunkowani na chronienie naszego
życia. Ale przecież każdy dzień przybliża
do śmierci. Czy stanie się to niedługo,
czy za kilkadziesiąt lat - tego nie wiemy
i nie możemy być nigdy pewni. Pewne
jest tylko to, że umrzemy. Przejdziemy
w inną, niematerialną rzeczywistość.
Staniemy twarzą w twarz z Bogiem.
Pierwsze dni listopada przypominają
nam, że śmierć to nie tylko otwarty
grób, trumna, smutek... Śmierć to także
realizacja najważniejszego życiowego
celu - powołania do świętości. Wielu
bliskich już przeszło ten próg, lista
ich nazwisk wydłuża się z roku na
rok. Naszym obowiązkiem płynącym
z wiary w zmartwychwstanie i Boże
miłosierdzie jest pomóc im w wejściu
do pełni szczęścia, które Bóg dla nas
przygotował. Dlatego potrzebna jest
modlitwa! Znicze, wieńce, troska
o grób - to wszystko ma swoje miejsce, bo jest zewnętrznym wyrazem
miłości i pamięci. Jednak za wyrazem
zewnętrznym powinna iść łączność
duchowa - prawdziwa miłość i jedność
w żyjącym Bogu z tymi, którzy w Nim
mają życie. Kwiaty bez modlitwy to jak
dom z piękną fasadą, ale pusty w środku. Pamiętajmy o tym, co najważniejsze
- kołataniu do miłosierdzia Bożego,
aby nasza miłość i modlitwa otworzyły
bliskim bramy raju.
Uroczystość Wszystkich Świętych
i wspomnienie Wszystkich Wiernych
Zmarłych to także wezwanie do tego,
aby patrzeć na swoje życie jako na
wędrówkę do domu Ojca. Świętość to
nie abstrakcja, ale życie z Bogiem i dla
Boga tu, gdzie jesteśmy, z pomocą Bożej
łaski i na przekór naszym słabościom.
Nie lękajmy się - miłosierdzie Boże jest
większe niż grzech, a świętość w codzienności jest możliwa!
publicystyka
www.echokatolickie.pl
Seniorynki mają głos
Opinie
19
Śpiewając „Czerwone maki na Monte Cassino” podczas wrześniowego koncertu, najdostojniejszy wiekiem artysta Seniorynek
włożył w wykonanie utworu całe serce - w końcu 87 lat do czegoś zobowiązuje... Publiczność nagrodziła pana Zbigniewa
owacjami na stojąco. Wielu ocierało łezkę. - Uznanie i sympatia, jakie okazuje nam widownia na każdym z koncertów,
to największa nagroda za naszą pracę - przyznają śpiewacy.
Fot. Arch. SZA Seniorynki
Ż
ycie to dążenie do czegoś. Niezależnie od wieku! - opinia, jaką powtarza kierująca siedleckim
zespołem Seniorynki Jadwiga Stachowska, od 12
lat skutecznie zaraża optymizmem
całe rozśpiewane towarzystwo. Występy na scenie - przysłowiową wisienkę na torcie - poprzedza ogrom
pracy. Komu by się chciało… Tymczasem dla nich śpiewanie to po prostu
pasja, wsparta chęcią zaangażowania
się w coś ciekawego, wyjścia z domu
i rzucenia w kąt ciepłych kapci.
Śpiewająco
- Zawodowo byliśmy już spełnieni,
ale poszukiwaliśmy pomysłu na starość. A że lubiliśmy śpiewać - wciągnęło nas to bez reszty - mówi J. Stachowska, przywołując pierwsze kroki grupy
muzycznej, wyłonionej z emerytów
i rencistów należących do Klubu Seniora „Zdrowie”. Początkowo śpiewali pod szyldem „Smerfetki”. Z czasem
zespół dojrzał i okrzepł. Wyrazem
tego była nie tylko zmiana nazwy na
Seniorynki, ale też potrzeba większej
staranności przy opracowywaniu programu wystąpień oraz zasilenia „ekipy” śpiewaczej przez instrumentalistów. - Skrystalizowała się wówczas
także myśl, by zespół stał się niezależny. Od listopada 2012 r. działamy jako
samodzielne Stowarzyszenie Zespół
Artystyczny „Seniorynki”. Zrezygnowałam również z prowadzenia klubu
seniora i zdecydowałam: wychodzimy
do ludzi - wspomina. Na pierwszym
z koncertów dla większej publiczności
zespół zaprezentował pieśni rosyjskie.
W sali z 200 miejscami siedzącymi
nie mieściły się dostawki... - Musimy
rezerwować większe sale - stwierdzili nie bez satysfakcji, rozpoczynając
przygodę ze sceną. Tak wypłynęli na
szerokie wody.
Co nam w duszy gra
W zespole są reprezentanci różnych grup zawodowych. Wspólnym
mianownikiem jest zamiłowanie do
muzyki i śpiewania, ujawnione niekiedy dopiero po przejściu na emeryturę. - Zawsze lubiłam śpiewać.
Ale nigdy nie przypuszczałam, że
będę to robić przed dużą widownią przyznaje Wanda Wereda, z zawodu
księgowa. Na przystąpienie do Klubu
Seniora „Zdrowie” namówiła ją koleżanka. Podczas spotkania mikołajkowego każdy z seniorów musiał wykonać jakieś zadanie, aby „wykupić”
przygotowane dla nich prezenty. Pani
Wanda zaśpiewała piosenkę, rzucając
zebranych na kolana... J. Stachowska
od razu zaordynowała: „Śpiewasz
z nami!”. Nie było mowy, żeby się jakoś wykręcić. Nowy obowiązek okazał się jednak tak zajmujący, że dzisiaj
W. Wereda nie wyobraża sobie życia
bez tego rytmu, jaki nadają mu cotygodniowe próby i koncertowanie.
- To wbrew pozorom ciężka praca. Ale
uzależnia! - śmieje się Seniorynka.
Takiego potencjału nie
można zmarnować
Obecnie zespół tworzą 23 osoby:
15 pań i ośmiu panów oraz siedmioosobowa kapela w składzie: skrzypce,
gitary, akordeon, klarnet i perkusja.
Jak zaznacza J. Stachowska, dobrym
duchem i filarem zespołu jest akordeonista Andrzej Kędziora. - Przez
te 12 lat zestarzeliśmy się razem.
Kilkoro z naszej grupy przekroczyło
osiemdziesiątkę. Ale potencjału mogliby nam pozazdrościć dużo młodsi
od nas - przyznaje bez kompleksów
moja rozmówczyni.
W bogatym repertuarze Seniorynki mają programy patriotyczne
i poświęcone św. Janowi Pawłowi II,
jasełka i koncert pieśni rosyjskich.
Niemal zawsze łączą na scenie pieśni z recytacją, promując przy okazji
siedleckich poetów. Troska o detale
sprawia, że z jednakową starannością
przygotowują scenografię i stroje na
koncert dedykowany uczestnikom
II wojny światowej, jak i na okolicznościowe wystąpienia o lekkiej tematyce. Byłoby z tym trudno, gdyby
nie wsparcie z urzędu miasta, sponsorów oraz pokaźnego - i rosnącego
stale - grona sympatyków. Kolejne
koncerty są planowane z dużym wyprzedzeniem. O prowizorce - nie ma
mowy! - Regularnie występujemy np.
w hospicjum czy w Muzeum Regionalnym. Moi seniorzy są naprawdę
aktywni - chwali pani Jadwiga. LI
Seniorynki zapraszają na koncert
8 listopada z koncertem „Hołd Najjaśniejszej - seniorzy” wystąpimy w siedleckim Muzeum Regionalnym - zapowiada
J. Stachowska. - Program, na który składać się będzie 11
utworów śpiewanych i dwa wiersze, jest i radosny, i nostalgiczny zarazem. Zaczniemy od „Modlitwy obozowej”, a zamkniemy występ śpiewem „Marsz Polonia”. Natomiast na
15 listopada już szlifujemy program pt. „Mieliśmy kiedyś po
16 lat - zakochane Seniorynki”. Uchylając rąbka tajemnicy,
zdradzę, że będzie można usłyszeć znane i lubiane szlagiery,
m.in. „Dwudziestolatki”, „A ja nie chcę czekolady” czy „Cicha woda”. Serdecznie zapraszamy!
Nie mam piasku w rękawach
PYTAMY Jadwigę Stachowską, prezes zarządu Stowarzyszenia Zespół Artystyczny Seniorynki w Siedlcach
Jakie predyspozycje musi posiadać osoba
stojąca na czele zespołu muzycznego?
Najważniejsza jest umiejętność kierowania ludźmi. Bez niej trudno opanować
grupę osób, które czasami są tak rozgadane i rozbrykane jak przedszkolaki. Jestem
dość silną osobowością, dobrze radzę sobie
ze sprawami organizacyjnymi… W młodości należałam do zespołu tańca ludowego,
jednak zawodowo nigdy nie byłam związana z muzyką - pracowałam w administracji
samorządowej.
Można odnieść wrażenie, że boimy się słowa
„starość”. Chętnie je omijamy, mówiąc: jesień
życia, dojrzały wiek, podeszłe lata…
Ja się nie boję nazywać rzeczy po imieniu.
Codziennie dziękuję Bogu za to, że mam
starość taką, jaką mam, i cieszę się każdym
kolejnym dniem. Pokory uczą mnie wspomnienia i porównanie warunków, w jakich
żyję, z tymi, z jakimi zmagała się moja
mama w wojennej i powojennej rzeczywistości. Zapewniam, że nie mam lepszego
zdrowia ani wyższej emerytury niż moi
rówieśnicy. Śpiew i ogród to moje wielkie
pasje, które pielęgnuję z taka samą starannością. A że nie mam piasku w rękawach pracuję, na ile siły mi pozwalają.
Mój zespół - na przekór wszystkim mal-
kontentom, a Polacy mają, niestety, narzekanie we krwi - daje świadectwo tego, że
gnuśność, jaka kojarzy się z jesienią życia,
można pokonać.
Struny głosowe się nie starzeją?
Jesteśmy tego żywym dowodem! Nasze
motto - fragment piosenki „Jesień życia”,
którą często wykonujemy na koncertach
- brzmi: „U seniorów serce nie ma zmarszczek ani siwych włosów”. Młodzi duchem tacy jesteśmy.
Jak wygląda przygotowanie do koncertu?
Bezpośrednio przed - zawijamy rękawy
i ćwiczymy do upadłego, nawet cztery razy
w tygodniu. Oprócz głosu, przygotować
trzeba stroje. Nie jest sztuką zrobić coś, gdy
ma się pełną kasę, ale mieć pomysł i samemu go zrealizować. Jedna z naszych solistek
jest plastyczką - projektuje nam stroje. Jej
dzieło to np. kiczki, tj. nakrycia głowy, w jakich występujemy w programie rosyjskim.
Jak trzeba, to bierzemy igły w ręce, siadamy
przy maszynach i szyjemy.
Co najbardziej ceni w Seniorynkach publiczność?
Jesteśmy utalentowanymi amatorami.
Mamy świadomość tego, że profesjonalni
muzycy być może oceniają nasze programy jako prezentacje niewysokich lotów.
Z mojego punktu widzenia ważne jest to,
że mimo wieku - chce nam się występować, dawać ludziom radość. Robimy to
najlepiej, jak umiemy, a to bardzo ważne.
Z drugiej strony - za udział w koncercie,
jaki dają profesjonaliści, trzeba słono zapłacić. Nasze imprezy nie są nawet biletowane. Uskrzydlają nas dowody życzliwości,
z jakimi spotykamy się choćby idąc przez
miasto… Poza tym nieba przychylają nam
pracownicy Miejskiego Ośrodka Kultury,
Spółdzielni Mieszkaniowej i wielu innych
siedleckich instytucji. Jesteśmy im za to
bardzo wdzięczni.
Jakie problemy dopadają Seniorynki?
Niezależnie od ich kalibru - przyjmujemy
je z pokorą i z godnością. Figle płata nam
pamięć, szwankuje zdrowie. Naturalną koleją losu jest też, że co jakiś czas ktoś wykrusza się z naszego grona i odchodzi na drugą
stronę życia. Naszą siła tkwi w tym, że zawsze jesteśmy razem, wspólnie pokonujemy
najgorszą chorobę, jaką jest samotność. Lubimy się spotykać, pośmiać i zatańczyć. Ale
też odwiedzamy się w szpitalu, pocieszamy
w chorobie, uczestniczymy w ostatniej drodze... Zawsze możemy liczyć na duchowe
wsparcie naszego kapelana ks. Jana Arseniuka z parafii bł. Męczenników Podlaskich
i księdza proboszcza.
Co daje Pani praca z Seniorynkami?
Jestem autorem scenariuszy, reżyserem,
twórcą programów. Np. przygotowując program na koncert z okazji pierwszej rocznicy
kanonizacji św. Jana Pawła II, przekopałam
się przez mnóstwo publikacji, dotarłam do
zapomnianych wierszy jego autorstwa i zupełnie nieznanych pieśni o Papieżu Polaku.
To twórcza, rozwijająca praca. A poszukiwanie materiałów, układanie ich w całość,
która przyciągnie widza - nie pozwala zestarzeć się mojemu mózgowi.
Podczas koncertów zajmuję się konferansjerką, dyryguję i śpiewam. I nie ukrywam,
że daje mi to ogromną satysfakcję. Ale nie
tylko o zadowolenie tutaj chodzi. Nie mam
czasu myśleć o chorobach, które mi doskwierają - jak każdemu w moim wieku.
Zalecenia lekarzy biorę sobie do serca, ale
czuje się ono zdecydowanie lepiej, kiedy jestem w ruchu: biegnę na próbę czy planuję
kolejny koncert. Musiałam się nauczyć obsługi komputera i internetu. Technika jest
dla ludzi w naszym wieku barierą, ale tę barierę można pokonać.
NOT. LI
EchoKatolickie
komentarze
zwierzeniE kontrolowane: anna wolańska
Na okoliczność
I
le cię trzeba cenić, ten tylko się dowie, kto
cię stracił… To słowa, które - jak wiadomo - można odnieść nie tylko do Litwyojczyzny. Szkoda, że zwykle za późno sobie
tę prawdę uświadamiamy.
Pod wpływem zaduszkowych refleksji moja
znajoma skarży się, że nie zna rodzeństwa
swoich dziadków. - Nic o nich nie wiem mówi. - Kiedyś, jak babcia czy dziadek snuli
opowieści, zupełnie mnie to nie interesowało. Teraz bym chętnie posłuchała, ale już nie
mam kogo.
To nie tylko jej problem. Ludzi próbujących dogonić minione jest sporo. Po latach
okazuje się, że wielu - jak sobie za późno
uświadamiamy - bliskich nam osób nie
zdążyliśmy poznać, zapytać o ich życie,
doświadczenia, posłuchać przestrogi.
To dobrze, że święto umarłych przypada
w listopadzie. Prawdę mówiąc, nie wyobrażam sobie innej daty. I chyba nie tylko
dlatego, że przywykłam. Listopad to właśnie
pora umierania - całej natury. Pora zadumy,
melancholii, refleksji.
Święto umarłych to także sprawy żywych.
Święto żywych. Szybkie, ale ważne spotkania. Idę o zakład, że na Wszystkich Świętych liczba przemieszczających się rodaków
jest większa niż na Boże Narodzenie. To
miara tego święta. Choć cmentarze zostały
wyprostowane alejkami i pomnikami
utkane, ciągle jeszcze pamiętam groby
kopane jak popadło, utrudniające drogę do
tych położonych dalej. Pamiętam dziecięce wyprawy po białe kuleczki zrywanych
z przydrożnych krzewów śnieguliczek.
Korzystała z nich cała wieś, więc trzeba
było nieźle główkować, żeby trafić w porę.
Zerwane za wcześnie były jeszcze mało
dorodne, za późno - pomarszczone, przebrane, trącone mrozem albo oskubane już
przez innych. Prawie na każdym grobie
ułożone w kształt krzyża, ozdobione gałązkami marcinków, dumnie prezentowały się
na pagórkach mogił obłożonych zdobytą
pod strachem Bożym świerczyną. Ustrojenie grobu wymagało trudu. To nie szybkie
kupienie chryzantemy, tylko poświęcone na
robienie bibułkowych kwiatów, przedumane wieczory, to podpatrywanie artystycznego kunsztu sąsiadki, której efekty pracy
prezentowały się lepiej, bardziej okazale.
To Msza św. w cieniu cmentarnych drzew,
podczas której ci, których nie było stać na
futro, przymarzali, ale wytrwali do końca.
To żal, że trzeba z ukochanych miejsc
odjechać i nie doświadczyć wieczornej
procesji na groby. To niezapomniany widok
oglądanych z okien pociągu rozświetlonych
cmentarzy, kiedy tłumnie wracano z zaduszkowej wyprawy. To urywane rozmowy
z raz na rok widzianymi krewnymi, to czasem odnalezienie nowych kuzynów, którzy
wiedzeni tęsknotą za minionym, przywracali do życia zapomniane już miejsca i ludzi. To składane leżącym w ziemi deklaracje, że już zawsze, już nigdy, już teraz… To
czasem trudne wybory - być tego dnia na
grobie matki, która urodziła, czy tej, która
wychowała. To nie zawsze ukryte łzy, jeśli
strata zbyt świeża. To refleksja dotycząca
nie tylko tego, dokąd idziemy, ale też - skąd
przyszliśmy. To poszukiwanie i odnajdowanie tożsamości.
Spróbujmy i tym razem - na okoliczność
święta naszych zmarłych - zadzierzgnąć
albo poprawić relacje z żywymi. Zanim
będzie za późno.
jak amen w pacierzu: ks. paweł siedlanowski
Katolicyzm kucany
O
d lat nieodmiennie porusza mnie
widok ludzi wykonujących ekwilibrystyczne wygibasy, wypinających
to i owo w jednym tylko celu: aby uniknąć
przyklęknięcia podczas kluczowych części
liturgii Eucharystii. By - nie daj Boże! - nie
pobrudzić sobie kolan. Podziwiam młode
osoby za wysiłek, jaki w ten dość dziwny
- trzeba przyznać - „rytuał” wkładają. Wypięcie pewnej części ciała - ale tak, aby nie
pokazać zbyt wiele (to o paniach w miniówkach i kusych sukieneczkach), zgięcie się
w scyzoryk dorosłego, rosłego faceta - wcale nie należą do najprostszych i wymagają
nie lada sprawności fizycznej. Pomijam już
względy estetyczne i refleksje, co przywodzi
na myśl pozycja, która sugeruje zgoła coś
zupełnie innego.
Jakiś czas temu mocno reklamowana była
książka pt. „Życie na pełnej petardzie”.
Ostra, trochę przekorna, pokazująca
problemy w sposób nieco przerysowany.
Przepytywany ks. Jan Kaczkowski cytuje
m.in. słowa swojego niewierzącego ojca:
„Skoro w najważniejszym dla was, katolików, momencie, kiedy Bóg zstępuje
na ziemię, nie jesteście w stanie nawet
uklęknąć, to czemu się dziwić, że ci sami
katolicy po wyjściu z kościoła nienawidzą
się i kradną?” Mocne. I dalej: „Katolicyzm
kucany to kwintesencja polskiego katolicyzmu powszechnego, czyli masowego.
Taki katolik drapie się po klacie, czyli robi
znak krzyża; dyga, czyli markuje przyklęknięcie przed Najświętszym Sakramentem,
który nazywa opłatkiem; wypina się, czyli
podczas podniesienia dba o spodnie czy
sukienkę […]”.
Czyli udaje. Nawet w kościele, podczas
liturgii, gdzie istotą ma być stanięcie przed
Bogiem w prawdzie o sobie, gra swoją rolę.
Może to zbyt śmiałe wnioski, ale z „kucanego katolicyzmu” da się więcej wyczytać,
numer 44 (1061) 29 października - 4 listopada 2015 r.
rys. m. andrzejewski
20
niż to się może na pierwszy rzut oka wydawać. Jeśli nie jestem w stanie podjąć ofiary,
godząc się na pobrudzenie sobie spodni,
poczuć zakłucie ziarenka piasku - jak mogę
zrozumieć sens Ofiary, w której uczestniczę? Mam w nią przecież włączyć swoje
życie! Jeśli nie stać mnie nawet na drobny
gest uwielbienia mojego Boga, jakie są
rokowania, że zrozumiem słowa św. Pawła
Apostoła: „Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, na chwałę Bożą czyńcie!”(1 Kor 10,31)? Jeśli nie jestem w stanie
uszanować żywej, realnej obecności Boga,
który staje się wobec mnie Obecnym, jak
mam uszanować drugiego człowieka? Jeśli
Najświętszy Bóg jest dla mnie co najwyżej
- mniej lub bardziej zrozumiałą - ideą, a nie
Osobą, to po co tu przychodzę?
„Dlaczego uprawiacie tę dziwną ekwilibrystykę, zamiast klęknąć” - pytam czasem
zdrowych, wysportowanych facetów, gibkie
pannice. Nie potrafią odpowiedzieć. Może
po to, żeby się nie wyróżniać z tłumu? Jeśli
się inni zniżyli, głupio stać jak kołek w płocie. To kucają. To swoista metafora. Rzecz
w tym, że takimi samymi motywacjami
ludzie kierują się w życiu. Żyją poprawnie,
ale gdy przychodzi moment, że można coś
zakombinować, nie mają oporów. Nie jeżdżą
po pijaku, ale gdy nawalony kumpel siada za
kierownicą, nie zatrzymują go, żeby unieszkodliwić potencjalnego zabójcę. Rechocą
razem z kabareciarzami, gdy ci z pacierza,
którego uczyła matka, z jej wytartego różańca robią sobie pośmiewisko. Są na fali, czyli
za aborcją i przeciw „czarnym”, nawet jeśli
sumienie i zdrowy rozsądek podpowiadają
co innego. A wieczorem, kiedy nie trzeba
już przed nikim udawać, pogardzają sobą.
Dochodzi do nich wreszcie, że siedzą całe
życie w kucki, zamknięci w strachu, skuci
terrorem hiperpoprawności, zamiast stać
wyprostowanym i dumnym.
ZBIREK
Widok z okna
GRZEGORZ ŁĘCICKI
Manipulowanie pamięcią
o papieżu
Październik w sposób wyjątkowy przypomina osobę i dzieło św. Jana Pawła II; wiadomo - rocznica wyboru na Stolicę
Piotrową, a co ważniejsze - liturgiczne wspomnienie Papieża
Polaka. Uroczystościom religijnym i obchodom rocznicowym
jak zwykle towarzyszyły rozmaite przekazy medialne. Krytycznej analizie komunikatów medialnych z okresu kanonizacji św. Jana Pawła II poświęcono wielką konferencję naukową,
która odbyła się w Warszawie na Uniwersytecie Kardynała
Stefana Wyszyńskiego, a została zorganizowana wraz z trzema
innymi uniwersytetami. Niektóre analizy przedstawione przez
uczonych, badaczy rozmaitych rodzajów mediów, były wręcz
porażające; co więcej, niestety nie straciły na aktualności, gdyż
z powodzeniem mogły się odnosić i do współczesnych przekazów medialnych dotyczących św. Jana Pawła II.
Już spieszę bliżej wyjaśnić, o co konkretnie chodzi. W okresie
komunizmu media spełniające przede wszystkim funkcję
propagandową miały ściśle określone zadania mające na celu
deprecjonowanie osoby Papieża Polaka. Najczęściej odbywało
się to poprzez używanie swoistej nowomowy, np. zamiast słowa „pielgrzymka” używano określenia „podróż” lub „wizyta”;
zamiast tytułu „Ojciec Święty” używano słowa „papież”;
zamiast „liturgia” stosowano słowo „ceremonia”. Głównym
zadaniem mediów, określonym przez kierownictwo partii komunistycznej w odniesieniu do polskiego papieża, stało się nieukazywanie go jako osoby wyjątkowej. Swoistym odstępstwem
było mówienie o dwóch wielkich Polakach, czyli zestawianie
papieża z gen. Jaruzelskim, co oczywiście wypadało dość
karykaturalnie w odniesieniu do dyktatora stanu wojennego.
Do mechanizmów propagandowych, mających umniejszyć
rangę pierwszej papieskiej pielgrzymki do ojczyzny, należało
spotkanie papieża z Gierkiem nie na Zamku Królewskim, ale
w Belwederze. Naturalnie wszystkie te techniki i środki na
niewiele się zdały; naród i tak wiedział swoje, papieża kochał
i uważał za najwybitniejszego Polaka w historii, największy autorytet; dla wielu taki obraz jest wciąż niezmienny i aktualny.
Stale jednak komuś taki wizerunek św. Jana Pawła II przeszkadza. Oczywiście, nie można wykreślić obecności Papieża
Polaka z ludzkiej pamięci, świadomości narodowej, pobożności i religijności. Stosowanym obecnie przez niektóre media
zabiegiem propagandowym, podstępnie manipulującym
wizerunkiem i pamięcią o św. Janie Pawle II, jest ukazywanie
go wprawdzie jako osoby wielkiej i wyjątkowej, ale… niebędącej już żadnym autorytetem dla współczesnej Polski, Kościoła
i świata. Mówiąc brutalnie: był, minął jego czas, wspominamy
go, pamiętamy... i nic z tego nie wynika dla naszego życia
i przyszłości. Pozbawianie Papieża Polaka rangi autorytetu
zdaje się wręcz być celem niektórych środowisk politycznych
oraz nadawców medialnych. Kto się powołuje na nauczanie
Jana Pawła II? Kto przypomina o tym, co nam radził, jakie
drogi wskazywał, jakie zadania stawiał? Święty papież, który
w decydującym stopniu przyczynił się do odzyskania wolności
nie tylko przez Polskę, uczył przecież również tego, jak tę wolność zagospodarować w życiu społecznym oraz indywidualnym; przestrzegał, napominał, karcił, wskazywał drogę życia,
prawdziwego postępu, solidarności i świętości.
Wraz z kolejnymi pokoleniami zanikać będzie coraz więcej
szczegółów papieskiej biografii, co więc pozostanie? Pamięć
o kremówkach z Wadowic czy świadomość nieustannej obecności św. Jana Pawła II jako autorytetu, a zarazem wielkiego
orędownika, któremu zawsze możemy polecać nasze sprawy
i problemy?
KomentarzE
www.echokatolickie.pl
Początek drogi
Rytualnie pierwszy felieton po wieczorze wyborczym nie może być niczemu
innemu poświęcony, jak tylko wynikom elekcji narodowej.
ks. Jacek Wł. Świątek
B
o choć w Rzymie
zakończono obrady
drugiej sesji nadzwyczajnego synodu
biskupów, poświęconego roli rodziny i jej
wspieraniu w wypełnianiu właściwej jej misji, to jednak dla naszego
polskiego podwórka w wyborczy
wieczór tylko zliczanie słupków
poparcia jest ważne. Choć bez
przesady. Oglądając bowiem wahające się aż do ostatecznego werdyktu Państwowej Komisji Wyborczej procenty poparcia, można
ulec hipnotycznemu zauroczeniu
i od surowych wyników wyborczych uzależnić to, co czeka nas
w przyszłości. A to nie jest tak.
Zdobycie nawet dużej większości
mandatów w budynku na Wiejskiej nie oznacza od razu sielanki,
a sam fakt przejęcia władzy nie
decyduje o spokojności i trwałości
projektu wyborczego. Sukcesem
przecież nie jest samo wejście do
parlamentu czy też objęcie funkcji państwowych. Miarą wygranej
jest przeprowadzenie zaproponowanych społeczeństwu projektów
i utrzymanie poziomu akceptacji
społecznej. A to możliwe jest przy
założeniu, że utrzyma się w wizji
i programie zwycięskiego obozu
te elementy, które zadecydowały
o wygranej elekcji.
Prawdę wyrwać
spod maski
Mój subiektywny ranking
elementów, które zadecydowały
o sukcesie wyborczym projektu
Zjednoczonej Prawicy, wbrew
utartym w publicystyce krajowej schematom, otwiera nie pro-
gram gospodarczy czy obietnice
socjalne, ale związanie z prawdą.
Kiedy jeden z moich znajomych
obejmował funkcję polityczną
(na niższym niż krajowy szczeblu, ale zawsze), wówczas jego
własna rodzicielka dała mu złotą radę: „Rób to, co uważasz za
słuszne i dobre, ale nigdy nie
kłam!”. Spoglądając na działania poszczególnych ugrupowań
w czasie kampanii wyborczej,
można odnieść wrażenie (i zapewne tak jest), że w gruncie
rzeczy mieliśmy do czynienia
z uwodzeniem społeczeństwa.
Cóż, ponoć każdy mężczyzna, który chce posiąść kobietę,
wmawia jej, że jest niemal Miss
World. O fałszu wyborczym nie
stanowi jednak tylko ten element. Spójrzmy chociażby na
prowadzenie zmagań elekcyjnych przez partię przegraną.
Otóż PO swój przekaz społeczny oparła na dwóch tezach: po
pierwsze na straszeniu PiS, po
drugie - na udowadnianiu, że
jest przepięknie. Obie te tezy dla
zwykłego zjadacza chleba nad
Wisłą były najoczywistszym
kłamstwem i stały w sprzeczności z osobistym hasłem wyborczym byłej już premier: „Słucham, rozumiem, pomagam”. Bo
ani to słuchanie, ani rozumienie
nie było. Warto w tym kontekście przyjrzeć się również drodze, jaką w sprawowaniu władzy
przeszedł premier Węgier - Victor Orban. Rozpoczynając swój
mariaż z polityką, zapowiedział
on społeczeństwu, że nie będzie
od razu widocznych efektów, ale
konsekwentnie będzie stał na
straży podmiotowości własnego społeczeństwa i najwyższym
jego zadaniem stanie się ochrona narodu węgierskiego. Wydaje
się, że ta właśnie konsekwencja
oraz mówienie prawdy (przecież
węgierska lewicowa opozycja,
podobnie jak w Polsce, poległa
na ujawnionych „taśmach prawdy”) jest receptą na wyborczy
sukces. Trzeba myśleć tak, jak
myśli społeczeństwo, i działać
dla jego dobra (co nie oznacza
przytakiwania we wszystkim).
Jeśli jednak dochodzimy do momentu udzielania „dobrych rad”,
to w tym kontekście należy jasno
powiedzieć: żadnego kunktatorstwa, mości panowie! Nawet
jeśli kusić was będą woltami we
władzach samorządowych na
szczeblu wojewódzkim (a przynajmniej w dziesięciu województwach jest to możliwe).
Jedność to siła,
nie wasza ambicja
Drugie miejsce w moim subiektywnym rankingu elementów, które zadecydowały o zwycięstwie wyborczym prawej
strony, jest fakt zjednoczenia.
Oczywiście, dzisiaj na fali jest
Prawo i Sprawiedliwość, ale
trzeba oddać słuszność prawdzie, że zwycięstwo to było możliwe dzięki skupieniu i trwałej
współpracy kilku środowisk prawicowych (nie wszystkich) oraz
odłożeniu na bok własnych am-
bicji przez poszczególne ugrupowania. Mam nieodparte wrażenie, że to właśnie ta koalicja
wykonała krok w stronę nowoczesnego systemu politycznego,
w którym do walki wyborczej
na arenie państwowej stają duże
podmioty, a dyskusja nad sposobami realizacji politycznych
wartości przenosi się na poziom
wewnątrzkoalicyjnych
tarć
i waśni. Podobny model chciała
fasadowo wprowadzić PO (prawybory prezydenckie), ale była
to właśnie fasadowość i działanie li tylko medialne. Podobała mi się wypowiedź Jarosława
Gowina, który pytany o możliwość zmiany kandydatki na
premiera powiedział, że w mocy
są umowy koalicyjne, a te zakładają, że osobę premiera wskazuje PiS, więc on powstrzymuje
się od komentarza. Tę jedność
i taką jedność należy utrzymać
i w miarę możliwości poszerzyć.
Z jednej bowiem strony odbija
się ona od niebezpiecznych brzegów jednakowości, z drugiej zaś
strony - pozwala na budowanie
własnych koncepcji w ramach
zwartego bloku jednoczonego
przez wartości. Pozwala ponadto uniknąć największej zmory
polskiego życia politycznego zaciekłego i zasklepionego w sobie partyjniactwa. Utrzymanie
takiego modelu zjednoczenia
wymaga jednak pewnego stopnia pokory, pozwalającego na
artykułowanie przez poszczególne podmioty własnych diagnoz sytuacji oraz sposobów
zaradzenia sprawom państwowym, oraz wstrzymywania własnych ambicji na rzecz wspólnoty wartości. Wydaje się, że
mówienie politykom o pokorze
Opinie
21
i wyzbyciu się ambicji jest tym
samym, co namawianie wilka,
żeby nie jadł mięsa, poprzestając na zieleninie, ale w polityce
polskiej nie takie już cuda się
zdarzały.
Życiowe podpory
Trzecim elementem w moim
subiektywnym rankingu elementów zwycięstwa jest skuteczne i właściwe powstrzymanie
się od europeizacji na poziomie
tzw. wartości, a szczególnie relacja do religii i wiary. Owszem,
cała Zjednoczona Prawica deklarowała swoje przywiązanie
do wartości religijnych, ale do
tej pory mogło to być odbierane
jako niebezpieczny społecznie
garb. Tymczasem dzisiaj może
to być element zwycięstwa.
Przegrana PO może wynikać
również i z ewolucji jej (werbalnie okazywanych) poglądów na
sprawy relacji wiara - życie społeczne. Ta ewolucja dokonała się
wszak pomiędzy rekolekcjami
łagiewnickimi a ustawą o in vitro. Oświadczenie Ewy Kopacz
i Ryszarda Petru, iż po przejęciu władzy przez Zjednoczoną
Prawicę będą stać „na straży”
neutralności światopoglądowej,
wskazują na wyznaczenie pola
starcia z obecnie przejmującymi
władzę. Tymczasem dla każdego
człowieka to nie demokracja uzasadnia wszystko, lecz odwrotnie
- ona sama potrzebuje podstawy i trwałych fundamentów.
A to może dać tylko odwołanie
się do tego, co wieczne i utrwalone w tradycji Narodu. Tyle na
dzisiaj. Przyszłość jeszcze wiele
pokaże. A to ma dla mnie dodatkowy walor - będę miał co
komentować.
Reklama
Wójt Gminy Borowie informuje, że uzyskał dotację
w wysokości 52 480,00 zł pochodzącą z Wojewódzkiego
Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej
w Warszawie, na budowę I etapu ścieżki ekologicznej
w miejscowości Słup Pierwszy, w sąsiedztwie zrekultywowa-
Reklama
INFORMACJA
Zgodnie z art. 35 ust. 1 ustawy z dnia 21 sierpnia 1997 roku o gospodarce
nieruchomościami /Dz. U. z 2015 r. poz. 782 z późn. zm./
informuję,
iż na tablicy ogłoszeń Urzędu Miasta Siedlce wywieszone zostaną wykazy:
na okres od 28 października do 18 listopada 2015 r.:
nieruchomości miejskiej, położonej we wsi Wola Suchożebrska gm.
Suchożebry, stanowiącej działki: nr 982 o pow. 0,05 ha, nr 1001 o pow.
0,89 ha, nr 1510 o pow. 0,44 ha, nr 94 o pow. 0,34 ha, nr 1651 o pow.
0,10 ha i nr 1851 o pow. 0,09 ha, przeznaczonej do sprzedaży w drodze
przetargu nieograniczonego (licytacji);
nieruchomości miejskiej, położonej w Siedlcach przy ul. Składowej
27/31, oznaczonej jako działka nr 1/12, obręb 98 o powierzchni
0,6247 ha, przeznaczonej do sprzedaży w drodze bezprzetargowej na
rzecz użytkownika wieczystego;
nieruchomości miejskiej, zabudowanej budynkiem garażowym,
położonej w Siedlcach przy ulicy Karola Szymanowskiego, oznaczonej
jako działka nr 107 obręb 49 o powierzchni 0,0018 ha, przeznaczonej
do sprzedaży w drodze przetargu nieograniczonego (licytacji) wraz
z ustanowieniem prawa służebności przejazdu i przechodu przez działki
miejskie, oznaczone numerami 31/51 o powierzchni 0,0277 ha i 31/52
o powierzchni 0,0341 ha obręb 49, dla każdoczesnego właściciela działki
nr 107 obręb 49;
na okres od 27 października do 17 listopada 2015 r.:
niezabudowanej nieruchomości miejskiej, położonej w Siedlcach przy
ulicy ks. Obrębskiego, oznaczonej w ewidencji gruntów jako działki
nr 26/2 o pow. 0,0136 ha, Nr 26/3 o pow. 0,0136 ha, Nr 26/4 o pow.
0,0136 ha, Nr 26/5 o pow. 0,0135 ha, obręb 61, przeznaczonej do sprzedaży w trybie bezprzetargowym.
Z up. Prezydent Miasta
Anna Sochacka
Zastępca Prezydenta
nego składowiska odpadów.
Całkowity koszt zadania stanowi kwotę w wysokości 70 800,00 zł.
Termin realizacji zadania do dnia 30.10.2015 r.
„Budowa ścieżki ekologicznej w miejscowości Słup Pierwszy - etap I dofinansowana przez Wojewódzki Fundusz
Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie,
w formie dotacji, w kwocie 52.480,00 zł”
www.wfosigw.pl
22
SIEDLCE EchoKatolickie
publicystyka
numer 44 (1061) 29 października - 4 listopada 2015 r.
Odznaczeni działacze opozycji
Przypominać o wartościach
K
rzyż Wolności i Solidarności to polskie państwowe odznaczenie cywilne
nadawane działaczom
opozycji wobec dyktatury komunistycznej w PRL. O odznaczenie
występuje Instytut Pamięci Narodowej, a przyznaje je prezydent.
- Tak naprawdę jest ono symbolem
wdzięczności nas wszystkich, całej Rzeczypospolitej wobec ludzi,
którzy przed 1989 r. znaleźli w sobie siłę, odwagę, aby przeciwstawić
się komunistycznemu złu. Możemy dziś podziękować ludziom,
którym tak wiele zawdzięczamy
- podkreślił prezes IPN.
Cisi bohaterowie
Krzyż Wolności i Solidarności
nawiązuje do nadawanych Krzyży Niepodległości ustanowionym
w 1930 r. - Wtedy też chciano wyrazić wdzięczność tym wszystkim,
którym II Rzeczpospolita zawdzięczała swoją niepodległość - zaznaczył prezes IPN. Zwracając się do
uhonorowanych, Ł. Kamiński powiedział: - To pokazuje, że państwa
walka o wolność, niepodległość tak
naprawdę wpisuje się w całą naszą
historię polskiej walki o wolność
i niepodległość.
Reklama
Prezes IPN wskazał także na
prestiż odznaczenia. - Uhonorowaliśmy cichych bohaterów,
którym zawdzięczamy naszą dzisiejszą wolność. To właśnie oni
zdecydowali się na walkę. Groziło
to nie tylko aresztowaniem, pozbawieniem pracy, ale też ciężkim
pobiciem, a nawet śmiercią. Krzyże
Wolności i Solidarności to wyraz
uznania dla działań, za które wtedy można było spodziewać się tylko represji, a nie medali. Dla nich
wolność, niepodległość, sprzeciw
wobec systemu komunistycznego
były najważniejsze - zaznaczył.
Ł. Kamiński zaapelował, aby
odznaczenia traktować jako zobowiązanie: - Aby nam wszystkim przypominać o tych wielkich
wartościach. Nie tylko o wolności,
ale solidarności, prawdzie, sprawiedliwości, o godności człowieka,
wszystkich wartościach, które były
przed laty państwu bliskie i jestem
przekonany, że są wam bliskie także i dziś, ale potrzebujemy ludzi,
którzy na nie wskażą, wskażą ich
sens w dzisiejszej rzeczywistości.
Wyrazić szacunek
Gratulacje wszystkim odznaczonym złożył wiceprezydent Siedlec.
www.siedlce.pl
Na te odznaczenia trzeba było zasłużyć wtedy, kiedy nikt się ich nie spodziewał. Raczej obawiano się
represji, prześladowań, utraty pracy, wolności, a w wielu przypadkach i utraty życia - powiedział Łukasz
Kamiński, prezes Instytutu Pamięci Narodowej, podczas uroczystości wręczenia Krzyży Kawalerskich
Orderu Odrodzenia Polski oraz Krzyży Wolności i Solidarności działaczom opozycji demokratycznej.
Krzyż Wolności i Solidarności to odznaczenie nadawane działaczom opozycji
wobec dyktatury komunistycznej w PRL.
- Kiedy patrzę na naszych wyróżnionych, przypominają mi się lata
80 ubiegłego wieku, kiedy byłem
studentem Politechniki Warszawskiej. Walka opozycji demokratycznej koncentrowała się wokół
Warszawy, Gdańska, Wrocławia.
Wtedy dowiedziałem się, że na
mapie Polski są także Siedlce. Dziś
możemy poznać bohaterów tych
wydarzeń, w tamtych czasach - ze
zrozumiałych względów - anoni-
mowych. Dziś jest szczególna okazja, żeby im podziękować, wyrazić
szacunek - podkreślił Jarosław
Głowacki.
W imieniu uhonorowanych
głos zabrał Maciej Kublikowski,
który uczestniczył w działalności
opozycyjnej i antysystemowej od
1968 r. Brał też udział w protestach studenckich i demonstracjach na Uniwersytecie Warszawskim. Dwukrotnie zatrzymany
Krzyżem Kawalerskim Orderu
Odrodzenia Polski prezes IPN
odznaczył Leszka Andrzejewskiego. Krzyżami Wolności i Solidarności udekorowani zostali:
Zbigniew Adamczuk, Mirosław
Andrzejewski, Zenon Borkowski,
Witold Bobryk, Joanna Brynda, Marcin Brynda, Krzysztof
Golbiak, Zygmunt Goławski,
Zdzisław Gryczewski, Bożenna
Janiszewska, Kazimierz Kacprzak, Stanisław Karpik, Jerzy
Maciej Kublikowski, Waldemar
Lau, Mieczysław Łaba, Przemysław Maksymiuk, Tomasz Olko,
Adam Patoleta, Ryszard Piekart.
Przed uroczystością prezes
IPN odwiedził przebywającego
w szpitalu Tadeusza Urbanka
i tam wręczył mu odznaczenie.
na 48 godzin, inwigilowany przez
Służbę Bezpieczeństwa. W 1980
r. był jednym z założycieli związku NSZZ „Solidarność” w Fabryce Narzędzi Skrawających „VIS”
w Siedlcach. Został wybrany
pierwszym przewodniczącym siedleckiej Solidarności. Internowany
13 grudnia 1981 r. - Jestem bardzo
zaszczycony. Krzyż Wolności i Solidarności jest stosunkowo nowym
odznaczeniem, ale pięknym. Bardzo dziękuję w imieniu wszystkich
udekorowanych. Bardzo serdecznie
dziękuję prezydentowi Andrzejowi
Dudzie - naszemu prezydentowi powiedział M. Kublikowski.
Uroczystość wręczenia odznaczeń, która odbyła się 21 października w Sali „Podlasie”, uświetnił
koncert w wykonaniu Piotra Piekarczyka i Leszka Czajkowskiego.
HAH
historia
Fot. AWAW
www.echokatolickie.pl
Opinie
23
z dziejów podlasia (502)
Męczeństwo w Pratulinie
Wszyscy wyróżnieni odznaczeniem przyznanym przez Związek Żołnierzy AK.
Wyróżnienia za patriotyzm
Podziękowania
od żołnierzy
BIAŁA PODLASKA Związek Żołnierzy AK i Związek Piłsudczyków przyznali swoje odznaczenia
samorządowcom, nauczycielom i kapłanom z terenu Podlasia.
W
yróżnienia ZŻAK
powędrowały do
rąk tych osób, które
współpracują
z Fundacją „Kocham Podlasie”.
Organizacja włączyła się w tworzenie murali poświęconych żołnierzom wyklętym. Takie malunki w ostatnich latach pojawiły się
m.in. w Białej Podlaskiej, Piszczacu i Dębowej Kłodzie. Niewykluczone, że będą kolejne.
- Jeszcze jako dyrektor fundacji
„Kocham Podlasie” pracowałem
przy powstawaniu murali przedstawiających żołnierzy wyklętych.
To nowoczesna forma patriotyzmu, którą chciałbym rozwijać już
w roli prezydenta, także poprzez
dodatkowe lekcje w szkołach, poświęcone lokalnej historii - mówił prezydent Dariusz Stefaniuk.
Włodarz miasta był jednym z dziesięcioosobowej grupy osób wyróżnionych odznaczeniem Związku
Żołnierzy AK. Takie same medale
z rąk Jerzego Żelaśkiewicza, wi-
ceprezesa organizacji, otrzymali
też m.in. Paweł Kędracki - burmistrz Parczewa, Jacek Danieluk - burmistrz Terespola, ks.
Zbigniew Rozmysł - wikariusz
parafii MBNP w Radzyniu Podlaskim, Łucja Furmaniuk - dyrektor
Zespołu Szkół Samorządowych
w Dębowej Kłodzie oraz ks. Zdzisław Dudek - dziekan dekanatu
terespolskiego.
Tego dnia szczególne wyróżnienie spotkało także senatora Grzegorza Biereckiego, który za krzewienie idei patriotycznych i wkład
w upamiętnianie marszałka Józefa
Piłsudskiego otrzymał Order Honorowy Związku Piłsudczyków.
Gen. Stanisław Śliwa, prezes tejże
organizacji, podkreślał, że senator
ufundował wiele tablic i pomników (odsłoniętych w Polsce i na
świecie) poświęconych założycielowi Legionów Polskich.
- Tak zostałem wychowany. Zawsze uczono mnie szacunku dla
osób starszych i dla naszej tra-
dycji. Wciąż pracujemy nad tym,
aby sława po naszych bohaterach
nigdy nie przeminęła. Naszą najnowszą inicjatywą jest stworzenie
w Radzyniu Podlaskim muzeum
pamięci żołnierzy wyklętych
- mówił po otrzymaniu odznaczenia senator G. Bierecki.
Złotym Krzyżem Piłsudczyków
wyróżniono z kolei: Sylwię Stubińską - przedsiębiorcę z Piszczaca, Adama Wróblewskiego - radnego miasta Parczew oraz Janusza
Trynieckiego z referatu promocji i rozwoju urzędu miejskiego
w Parczewie.
Uroczystość uświetnił występ
chóru Camerata z IV LO im.
S. Staszica pod dyrekcją Iwony
Świderskiej. Podczas spotkania
można było także obejrzeć prezentację multimedialną, informującą
o działalności fundacji „Kocham
Podlasie”. Zaprezentowano również film „Błogosławiona wina”,
poświęcony obrazowi Matki Bożej
AWAW
Kodeńskiej.
Krótko
fot. www.mazowieckie.pl
Oddali hołd
ze szkół w: Kosowie Lackim, Małkini Górnej, Łochowie,
Węgrowie, Sokołowie Podlaskim, Sadownem, Białymstoku,
Mińsku Mazowieckim, Siedlcach, Ostrowi Mazowieckiej,
Łosicach, Ostrołęce i Płocku. Podczas zajęć rozmawiano
m.in. na temat różnych postaw wobec zagłady oraz ciągłej
potrzeby nauki wspólnej historii. Ponadto w MiejskoGminnym Ośrodku Kultury w Kosowie Lackim odbyło się
spotkanie dla samorządowców pt. „Następstwa II wojny
światowej dla Polski”. Przedstawiciele władz lokalnych
uczestniczyli m.in. w panelu dyskusyjnym dotyczącym
MLS
historii Polski po 1945 r. Nagroda wręczona
Treblinka. 21 października Polacy i Izraelczycy spotkali się na terenie byłego obozu zagłady, aby wspólnie
oddać hołd ofiarom hitlerowskiej zbrodni. Uroczystości
przy pomniku głównym rozpoczęły się minutą ciszy. Sześć
symbolicznych zniczy, będących przypomnieniem 6 mln
ofiar Holokaustu, wspólnie zapalili: wojewoda mazowiecki
Jacek Kozłowski, ambasador Izraela w Polsce Anna Azari,
dyrektor Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN Dariusz
Stola, przedstawiciel ministerstwa edukacji Izraela David Bitas, ocaleni z zagłady oraz młodzież z Polski i Izraela. Przed
oficjalną ceremonią, w dwóch szkołach (LO im. Orła Białego
i SP im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego) w Kosowie
Lackim odbyły się warsztaty edukacyjne dla 600 uczniów.
Obok licealistów z Izraela udział w nich wzięła młodzież
Lublin. Tadeusz Pielak odebrał z rąk wojewody
lubelskiego, przyznany przez prezydenta RP, Krzyż
Wolności i Solidarności. Ceremonia odznaczenia mieszkańca Kłoczewa miała miejsce 22 października w siedzibie
urzędu wojewódzkiego. T. Pielak był m.in. od 7 października 1980 r. przewodniczącym Komitetu Założycielskiego
NSZZ „Solidarność” Regionu Mazowsze w „Bumar-Waryński” Żelechów. Następnie do lipca 2001 r. pełnił funkcję
przewodniczącego Komisji Zakładowej NSZZ „Solidarność”.
Ponadto był współzałożycielem garwolińskich i żelechowskich struktur związku. Był wielokrotnie przesłuchiwany
i prześladowany przez oficerów SB. W październiku 1982 r.
został zatrzymany za działalność opozycyjną w strukturach
„Solidarności” i ciężko pobity w komisariacie milicji w Żelechowie. Do końca swojej pracy walczył o dobro Polski oraz
Opr. MLS
respektowanie praw człowieka. W urzędowym raporcie ros. napisano: „14/26 przybyły do Pratulina
dwie roty wojska pod komendą ppłk. Steina, ale ludzie zgromadzeni
na placu przed kościołem oświadczyli, że nie dadzą do niego dostępu
inaczej jak po swoich trupach. Dowodzący wojskim postanowił wziąć
kościół siłą. Chłopi bronili się kamieniami i kołkami, byli ranni żołnierze.
Pobity został sam ppłk Stein i oficerowie…”. Wg polskich przekazów
wyglądało to inaczej. Ks. J. Pruszkowski na podstawie relacji zanotował,
że parafianie zaparli drzwi na cmentarz przykościelny. Dlatego
żołnierze musieli łamać i rozbierać ogrodzenie cmentarza.
Ks. T. Telakowski, który pierwszy zdał o tym relację, napisał: „Rozerwało
wojsko parkan drewniany, okalający dookoła cerkiew. Lud bronił.” Po
tym, jak ustalił historyk T. Krawczak, żołnierze włożywszy bagnety na
karabiny… ruszyli biegiem z impetem z pochylonymi karabinami,
starając się rozbić wał z ludzkich piersi… Przerażeni wierni krzyczeli
„O Boże ratuj nas!” Niektórzy chłopi kijami zręcznie odbijali ostrza
bagnetów. Wojsko powtarzało nieudane ataki trzykrotnie, lecz ostatecznie obrońcy wytrwali przy świątyni. Wg ks. Pruszkowskiego ppłk
Stein kazał powtórnie zatrąbić i zabębnić, wojsku odstąpić na dziesięć
kroków i otworzyć ogień. Gdy żołnierze nabijali broń, wg rel. Bronisławy Karmasz, 50-letni bratczyk Daniel Karmasz, który był przywódcą
unitów, zawołał: „Złóżcie kołki pod szczytem kościoła, to nie bitwa,
to za wiarę za Chrystusa! Ty, Łukaszu Bojko dzwoń, ja wezmę krzyż”.
Ludzie posłuchali, każdy z obrońców rzucił, co miał w ręku. Daniel wziął
duży krzyż i zaintonował - „Kto się w opiekę…”. Wojsko strzelało salwami na komendę. Wg galicyjskiej gazety „Czas” i poznańskiej „Wiarus”
od pierwszej salwy padło dziewięć osób, 15 było rannych. Udało się
później ustalić, że pierwszy padł młody, pobożny chłopak Anicet Hryciuk. Wg rel. Janiny Łukaszuk „gdy odchodził z Zaczopek do Pratulina
niosąc obrońcom obiad, powiedział „może będę szczęśliwy, że mnie
zabiją”. Pragnienie jego spełniło się, poległ w obronie wiary.
Ks. Telakowski w opisie z 1875 r. podał, że ojciec wziął go na ręce i powiedział: „Niech będzie żertwą dla Boga”. Wg opisu ks. Bojarskiego, po
nim wystąpił wysłużony żołnierz gwardii, rozpiął kożuch na piersiach
i rzekł: „Strzelajcie i ja chcę umierać za wiarę”. Prawdopodobnie był
to Feliks Osypiuk z Bohukał. Jego to uwiecznił malarz Walery Eliasz
Radzikowski na swym słynnym obrazie. Wg rel. B. Karmasz, również
na początku jej krewny Daniel Karmasz padł na krzyż, który trzymał,
oblewając go swą krwią, i Łukasz Bojko, który zgodnie z poleceniem
Daniela uruchomił dzwon. Wg innych relacji krzyż podniósł Ignacy
Frańczuk, ale został wkrótce ugodzony kulą. Nawet ówczesny, wrogo
nastawiony do unitów proboszcz prawosławny z Białej Podl. Liwczak
napisał później: „ Od pierwszej salwy padło trupem dziewięcioro ludzi,
a ok. 20 było rannych… Nie zdołano rozpędzić tłumu… Jedni podnosili zabitych na rękach, pokazywali wojsku, że oni wszyscy chcą tak
umierać, inni zbierali krew i mazali nią ściany i parkan”. Nie napisał
tylko, że ściany cerkwi, a nawet dach zostały podziurawione kulami
jak sito. Dalszą masakrę wg ks. Pruszkowskiego zaprzestano, gdyż kula
żołnierska raniła ros. żołnierza z przeciwnej strony atakującej cerkiew.
„Podniesiono żołnierza ugodzonego strzałem, popłoch zapanował
między wojskiem a starszyzną i natychmiast zatrąbiono do zaprzestania ognia”. Urzędowy raport tak to skwitował: „Dano rozkaz strzelania,
zabito dziewięciu i ciężko raniono 14 mężczyzn. Kobiety w tym czasie
śpiewały polskie pieśni żałobne, a mężczyźni wołali, aby do nich dalej
strzelać. Dowodzący nie chcieli przelewać więcej krwi, nakazali żołnierzom wyłamać ogrodzenie i wojsko zajęło kościół”. Wg ustaleń hist.
T. Krawczaka było nieco inaczej. Obserwujący walkę naczelnik Kutanin
wezwał obrońców do układów. Zażądał, by wydelegowali spośród
siebie 12 przedstawicieli. Oznajmiono, że będą nietykalni, w co ludzie
uwierzyli. Okazało się jednak, że kiedy ci wierni oświadczyli, iż nie
godzą się na oddanie cerkwi na prawosławie, związano ich i zamknięto
w chlewach. Wydano rozkaz do ponownego ataku i oczyszczenia placu
przed kościołem. Siekierami podcięto słupki ogrodzenia, wyłamano
parkan i żołnierze ruszyli do szturmu, tym razem na bezbronną ludność. Tratowano leżących, tłuczono kolbami, masakrowano i ścigano
uciekających. Paweł Kondraciuk relacjonował później: „Dziadek mój
Józef Kondraciuk… ranny został w nogę… kula przeszła przez udo, nie
naruszając kości… Do swego domu w Zaczopkach uciekał nad Bugiem
pod krzakami. Gdy dowlókł się do domu, krew wylewała się
z cholewy”. Wg ks. Pruszkowskiego wyciąganych przemocą wiązano
sznurami i umieszczano w chlewach, a gdy zabrakło tam miejsca,
w stajniach, stodołach a nawet w grobowcach pod kościołem.
B. Karmasz wspominała później: „Kozacy znęcali się nad mężczyznami,
kobiety na pośmiewisko, na hańbę zamknęli do chlewu. Mój ojciec
Jan Michaluk miał wtedy 16 lat, stał przy Danielu, później wyciągnął
z gnoju najstarszą córkę Daniela Teodorę, swoją siostrę Salomeę i ich
koleżankę Katarzynę”. Wg zapisu J. Łubieńskiej sytuacja po „oczyszczeniu” placu cerkiewnego wyglądała następująco: „Ślusarza i popa - wołał
pułkownik…Wreszcie znalazł się ślusarz odstępca, zwolniony z kryminału… Niemal po ciepłych trupach przeszli pop i pułkownik, a za
nim żołnierze, znacząc posadzkę Domu Bożego krwią… Na jednym
z zastygłych trupów leżał chłopiec żyjący, bosy, w płótno odziany
i namiętnie się tulił do zmarłego, wołając: „Dziadku mój najmilszy, ja nie
będę perekińcem, wiary nie zdradzę”… Kozacy ściągali z nieboszczyków sukmany, buty, obrączki ślubne… W zdobytej plebanii nocował
pułkownik (Stein) i w myśli układał kłamliwy raport. Pop i oficerowie
drzemali nad wódką”.
24
numer
15(615) 12-18
kwietnia
2007
numer 44 (1061) 29
października
- 4 listopada
2015
r.
EchoKatolickie
3 LISTOPADA, 10.00
Warto się
wybrać
Siedlce
Zaduszki - XXV Spotkania Recytatorów i Śpiewających Poezję w sali
widowiskowej „Podlasie”.
3 LISTOPADA, 13.00
Biała Podlaska
W ramach XXIV Podlaskiej Jesieni
Teatralnej w Klubie Kultury „Scena”
zostanie zaprezentowany monodram „Ono” w wykonaniu Magdy
Szymańskiej.
5 LISTOPADA, 18.00
Biała Podlaska
„Ocalić od zapomnienia” - Zaduszki
Jazzowe w sali widowiskowo-konferencyjnej BCK.
5 LISTOPADA, 20.00
Siedlce
Kabaret Ani Mru-Mru wystąpi
w sali widowiskowej „Podlasie”
ze swoim najnowszym programem
pt. „Skurcz”.
fot. MK
Zgłoś się!
Hańsk. 22 listopada, o 10.00, w Gminnym Ośrodku Kultury rozpocznie się XVII Powiatowy Przegląd Widowisk Obrzędowych. Wykonawcy
mogą w czasie nieprzekraczającym 45 minut zaprezentować tradycyjne
zwyczaje adwentowe (św. Andrzej, św. Łucja), wigilijne, bożonarodzeniowe (herody, jasełka, święte wieczory, chodzenie z gwiazdą i szopką),
noworoczne i karnawałowe, związane z obchodami święta Matki Boskiej
Gromnicznej, zapustami, Popielcem i śródpościem, Wielkim Postem, Wielkanocą, Zielonymi Świątkami, Bożym Ciałem, a także zwyczaje jesienne
(pierzak, prządki, obróbka lnu). Informacje oraz szczegółowy regulamin
konkursu dostępne są na stronie internetowej www.hansk.pl lub pod
MLS
numerem tel. 82-57-14-210. Radzyńska filia
Uniwersytetu
Trzeciego Wieku jest
jedną z 500 placówek
działających w Polsce.
Na weselną nutę
CHODÓW. W niedzielę, 22 listopada, o 16.00 w Gminnym Ośrodku
Kultury odbędzie się IV Międzywojewódzki Przegląd Kapel i Zespołów Weselnych. Do udziału w nim mogą zgłaszać się zespoły rodzinne,
grupy śpiewacze, kapele ludowe, zespoły wykonujące muzykę biesiadną,
jak również świadczące komercyjne usługi oprawy weselnej. Każdy z nich
będzie miał okazję zaprezentowania kilku piosenek o różnym charakterze. Mogą to być również przyśpiewki i wiązanki. O miejscach na podium
zadecyduje publiczność w drodze głosowania. Deklaracje zgłoszeniowe
dla zespołów dostępne są do pobrania na stronie siedleckiego urzędu
gminy: www.gminasiedlce.pl. Podczas przeglądu odbędzie się również
prezentacja aparatury nagłośnieniowej oraz instrumentów związanych
KL
z branżą weselną. Gm. Rokitno. 18 października w Olszynie w gminie
Rokitno odbył się XIII Powiatowy Przegląd Twórczości
Artystycznej Osób Dorosłych.
W spotkaniu uczestniczyło
dziewięć zespołów: Biesiadnicy z Żeszczynki, Podlasianki
z Rokitna, Kaczeńce z Czosnówki, Koło Gospodyń z Olszyna
z widowiskiem „Rzepka”, Bagnoszki z Drelowa, Koło Gospodyń Wiejskich
z Rokitna, Łobaczewianki z Łobaczewa Dużego, Tęcza z Dąbrowicy Dużej
oraz Luteńka z Koszoł. Każdy z wykonawców zaprezentował po trzy
utwory, w tym: pieśń poświęconą pamięci św. Jana Pawła II oraz dwie
piosenki biesiadne. Organizatorami spotkania byli: wójt gminy oraz
Gminny Ośrodek Kultury i Oświaty w Rokitnie. Ponieważ spotkanie miało
formę przeglądu, bez klasyfikacji konkursowej, wszyscy jego uczestnicy
MLS
otrzymali pamiątkowe statuetki oraz dyplomy.
UTW - nowy rok
Na ludową nutę w Berezie
fot. GOK w Międzyrzecu Podl.
Włodawa. Inauguracja nowego roku Uniwersytetu Trzeciego
Wieku, która odbyła się 17 października, była połączona z obchodami Dnia Seniora oraz przeglądem muzycznym „Seniorska Jesienna
Ballada”. Od 2003 r. UTW prowadzi działalność edukacyjną, informacyjną
i integracyjną. - W planach na kolejny rok naszej pracy mamy m.in. zajęcia
z fotografii i konkursy czytelnicze - mówi Irena Rutkowska, przewodnicząca Polskiego Związku Emerytów, Rencistów i Inwalidów we Włodawie.- Wprowadzamy zajęcia rekreacyjno-sportowe, ponadto będziemy
spotykali się z zespołami seniorów, działającymi w Zamościu, Chełmie
JS
i Hrubieszowie - dodaje.
migawka
18 października w świetlicy wiejskiej w Berezie odbył się X Przegląd Kapel
i Zespołów Ludowych. Na scenie zaprezentowały się grupy z gminy Międzyrzec
Podlaski: Ale Baby z kapelą z Berezy, zespół i kapela Przyjaciele, Nadzieja
z Mań, Leśne Echo z Zaścianek, Sami Swoi z Tłuśćca, Echo z Przychód, Jutrzenka
z kapelą z Rogoźnicy. W przeglądzie udział wzięły także zespoły z okolicznych
miejscowości. Organizatorami imprezy byli: Gminny Ośrodek Kultury
BZ
w Międzyrzecu Podlaskim i Ale Baby z kapelą z Berezy. Druga dekada UTW rozpoczęta
Pod patronatem Haliny Szwarc
Fot. UG sosnówka
Dla dorosłych
RADZYŃ PODLASKI Już po raz 11 w filii Uniwersytetu Trzeciego Wieku zabrzmiało uroczyste
„Gaudeamus” odśpiewane przez ponad 70 studentów. - Rosnąca aktywność
osób starszych, zwłaszcza w uniwersytetach trzeciego wieku, sprawiła,
że zmienia się dzisiaj ich wizerunek w naszym kraju - mówił kierownik UTW
Dariusz Gałan.
W
ładze dostrzegają tę
działalność i starają
się wykorzystać wiedzę oraz doświadczenie, którymi dysponują ludzie
w wieku emerytalnym. Tworzą
się rady seniorów, przy sejmie i senacie powstały komisje pilotujące
różnorodne programy - podkreślał. D. Gałan znalazł się w grupie
450 delegatów UTW zasiadających w Obywatelskim Parlamencie Seniorów, którego inauguracja
odbyła się 1 października w Sejmie
RP. Jest to ciało doradcze, którego
zadaniem będzie opracowywanie
projektów wspomagających ludzi
w podeszłym wieku.
Obecna na inauguracji kierownik lubelskiego oddziału UTW
Małgorzata Stanowska przybliżyła zebranym sylwetkę niezwykłej
kobiety - Haliny Szwarc, założycielki pierwszego w naszym kraju uniwersytetu trzeciego wieku.
Na początku tego roku sejmowa
komisja polityki senioralnej przyjęła jednogłośnie projekt uchwały dotyczący ustanowienia roku
2015 rokiem profesor H. Szwarc
W uchwale podkreślono, że to
właśnie jej idei zawdzięczamy dynamiczny rozwój ruchu w Polsce
- w skali niespotykanej w żadnym
innym kraju na świecie.
W Polsce działa 500 UTW,
skupiających 150 tys. słuchaczy.
H. Szwarc (1922-2002) walczyła
o wolną Polskę podczas okupacji
hitlerowskiej, została agentem wywiadu, za co odznaczyli ją Anglicy. Po wojnie dała się poznać jako
znakomity lekarz gerontolog i dydaktyk. Za wybitne zasługi dla roz-
woju medycyny oraz za działalność
społeczną na rzecz ludzi starszych
została odznaczona Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu
Odrodzenia Polski. Motywy jej
życia posłużyły za kanwę spektaklu Sceny Faktu Teatru Telewizji
„Doktor Halina”, nagradzanego
w Polsce i w Nowym Jorku.
W inauguracji UTW wzięli
udział przedstawiciele władz samorządowych, kierując w stronę
tegorocznych studentów wiele
życzeń. D. Gałan odebrał medal
„Zasłużony dla Województwa
Lubelskiego”. Spotkanie uświetniły występy artystyczne uczniów
ze Szkoły Podstawowej nr 2,
Państwowej Szkoły Muzycznej,
dziecięcego Zespołu Pieśni i Tańca „Ulaniacy”, a także zespołu
Wrzos. Małgorzata Kołodziejczyk
kina
Siedlce - HELIOS
SPECTRE USA, 15 lat
5 XI, godz. 12.00, 15.00,
18.00, 21.00
PARANORMAL ACTIVITY:
INNY WYMIAR
USA, 15 lat, 88 min
30 X - 3 XI, godz. 15.00,
20.00
4 XI, godz. 15.00, 20.30
5 XI, godz.15.30, 22.15
PARANORMAL ACTIVITY:
INNY WYMIAR 3D
30 X - 3 XI, godz. 10.30,
18.00, 22.00
4 XI, godz. 10.30, 18.00,
20.30, 22.30
5 XI, godz. 20.15
DARK WAS THE NIGHT
USA, 15 lat, 90 min
30 X - 5 XI, godz. 15.30,
20.15
ŁOWCA CZAROWNIC
USA, 13 lat, 106 min
30 X - 4 XI, godz. 13.00,
17.45, 21.30
5 XI, godz. 21.00
CRIMSON PEAK. WZGÓRZE KRWI USA, 15 lat
30 X - 4 XI, godz. 12.00,
16.30, 19.30, 22.00
5 XI, godz. 14.00, 19.00,
21.30
11 MINUT Pol., 15 lat
30 X-3 XI, godz. 14.30,
20.45
4 XI, godz. 14.30
5 XI, godz. 11.00
OBCE NIEBO
Pol., 15 lat, 111 min
30 X - 4 XI, godz. 17.00
5 XI, godz. 16.30
CHEMIA Pol., 15 lat
30 X - 4 XI, godz. 12.30
5 XI, godz. 11.30
MARSJANIN USA, 12 lat
30 X - 4 XI, godz. 10.00
5 XI, godz. 10.30
PIOTRUŚ. WYPRAWA
DO NIBYLANDII
USA, 7 lat, 111 min
30 X - 3 XI, godz. 13.30,
19.00
4 XI, godz. 13.30
5 XI, godz. 13.30, 18.30
PIOTRUŚ. WYPRAWA DO
NIBYLANDII 3D
30 X - 5 XI, godz. 11.00,
16.00
HOTEL TRANSYLWANIA 2
USA, b/o, 89 min
30 X-3 XI, godz. 10.00,
14.00, 18.30
4 XI, godz. 10.00, 14.00,
20.30
5 XI, godz. 10.00
HOTEL TRANSYLWANIA 2
3D USA, b/o, 89 min
30 X- 4 XI, godz. 12.00,
16.00
5 XI, godz. 12.00, 13.30
Maraton halloween
30-31 X, godz. 23.00
Minimaraton Bonda
4 XI, godz. 20.00
Kino konesera
MŁODOŚĆ
Fr., 15 lat, 118 min
4 XI, godz. 19.00
Kultura dostępna
PAPUSZA Pol., 15 lat
5 XI, godz. 18.00
Biała Podlaska MERKURY
PIOTRUŚ. WYPRAWA DO
NIBYLANDII
USA, 7 lat, 111 min
30 X, 2-4 XI, godz. 16.15
31 X, godz. 15.00
5 XI, godz. 13.30
PIOTRUŚ. WYPRAWA DO
NIBYLANDII 3D
30 X, 2-4 XI, godz. 14.00
31 X, godz. 12.45
UGOTOWANY
USA, 15 lat, 101 min
30 X, godz. 18.30
31 X, godz. 19.15
2-4 XI, godz. 20.30
5 XI, godz. 15.30
ŁOWCA CZAROWNIC
USA, 13 lat, 106 min
30 X, godz. 20.30
31 X, godz. 17.15
2-4 XI, godz. 18.30
SPECTRE USA, 15 lat
5 XI, godz. 17.30
Maraton halloween
SINISTER 2 USA, 15 lat
ŁOWCA CZAROWNIC
USA, 13 lat, 106 min
31 X, godz. 21.15
Spotkania filmowe
STRATEGIA MISTRZA
Wlk. Bryt., 15 lat, 103 min
5 XI, godz. 20.15
Garwolin - WILGA
KLUB WŁÓCZYKIJÓW
Pol., 7 lat, 94 min
30-31 X, 2-3 XI, godz.
14.00, 16.00
ŁOWCA CZAROWNIC
USA, 13 lat, 106 min
30-31 X, 2-3 XI, godz.
18.00
LEGEND Fr./Wlk. Bryt.
30-31 X, 2-3 XI, godz.
20.10
Międzyrzec Podl.
- MOK Za Rogiem
WIECZNI CHŁOPCY
Fr., 15 lat, 95 min
31 X, godz. 19.00
www.echokatolickie.pl
www.echokatolickie.pl
6 LISTOPADA, 18.00
Biała Podlaska
Galeria Podlaska zaprasza na wernisaż wystawy Magdaleny Kazimierskiej.
7 LISTOPADA, 18.00
Siedlce
57 Zaduszki Jazzowe w sali widowiskowej „Podlasie”. Wystąpią: Michael
„Patches” Stewart Quintet, Leszek
Kułakowski, Grażyna Łobaszewska.
Kultura
7 LISTOPADA, 17.00
Biała Podlaska
Wernisaż wystawy malarstwa i rzeźby „Do trzech razy sztuka” w Autosferze. Swoje prace pokażą: Łukasz
Głowacki, Marek Jędrych oraz Daniel
MD
Ludwiczuk.
redaktor prowadzący:
monika lipińska
[email protected]
Wyjątkowe
koncerty
GARWOLIN 25
Przegląd Piosenki Żołnierskiej
VI Dni Muzyki Chóralnej
WŁODAWA. 24 października na scenie Włodawskiego Domu Kultury
- w ramach Przeglądu Piosenki Żołnierskiej - wystąpiły zespoły, duety
i wokaliści. Przegląd otworzył burmistrz Wiesław Muszyński, który podziękował za kontynuację festiwalu głównemu organizatorowi - włodawskiemu oddziałowi powiatowemu Związku Weteranów i Rezerwistów Wojska Polskiego.
Wicestarosta Adam Panasiuk podkreślił, że festiwal stanowi formę hołdu
składanego żołnierzom, którzy walczyli o wolną Polskę. - Piosenka, która
często była śpiewana w marszu, aby żołnierz nie czuł zmęczenia, pozwalała
na zniesienie trudów wojny - mówił Panasiuk. Pierwsze miejsce w kategorii
„zespoły” jury przyznało Zespołowi Śpiewaczemu Kulczynianki z Kulczyna,
w kategorii „duety” triumfowali Jadwiga i Ryszard Granicowie z Włodawy,
najlepszym solista uznano Andrzeja Sobolewskiego z Sawina. Wyróżnieni
JS
zostali: Patrycja Maik z Włodawy oraz włodawski Zespół Męski Pagon.
„Złote Jacki” wręczone
SIEDLCE. 16 października w ramach trwającego Festiwalu Nauki i Sztuki, „Złotymi Jackami” nagrodzono laureatów - wyłonionych podczas
posiedzenia kapituły nagrody 18 października. Zostali nimi: prof. Krystyna Wojtczuk - za wybitne osiągnięcia naukowe; Bogusław Skarus - za wybitne
osiągnięcia w dziedzinie kultury; Nadleśnictwo Siedlce - za działalność
popularyzatorską. Uroczyste przekazanie nagród Siedleckiego Towarzystwa
LI
Naukowego miało miejsce w siedleckim Muzeum Regionalnym. Fot. waj
Było to z pewnością wydarzenie kulturalne roku. Dni Muzyki Chóralnej przeszły
do historii jako impreza na wysokim poziomie artystycznym, przygotowana
z wielkim rozmachem.
Wspólnie pośpiewajmy
STĘŻYCA. Gminny Ośrodek Kultury oraz Towarzystwo Przyjaciół
Stężycy zapraszają mieszkańców regionu na wspólne śpiewanie pieśni
patriotycznych. W programie spotkania, które rozpocznie się 10 listopada,
o 17.00, na obiektach kompleksu Wyspa-Wisła, będzie można posłuchać
również pieśni patriotycznych w wykonaniu m.in.: dzieci i młodzieży szkolnej,
MLS
chóru seniora Zorza oraz Klubu Aktywnych Kobiet. Pałac Potockich na gali
Mdzlevari, który zabrał widzów
w muzyczną podróż po Gruzji,
a w niedzielę w parafiach: Garwolin, Miętne i Górzno śpiewały
chóry uczestniczące w szóstej edycji „Dni”.
Uroczysta gala
Około 300 osób przyszło do
kolegiaty Przemienienia Pańskiego, aby posłuchać muzyki w najlepszym wykonaniu.
Zapewniły im to: chór Szkoły
Muzycznej I st. w Garwolinie,
Chór Miasta Garwolina, Chór
Kameralny Dysonans, Chór Katedralny im. Ks. Alfreda Hoffmana w Siedlcach, Chór Schola
Cantorum Maximilianum z Józefowa oraz chór Mdzlevari. Na
zakończenie koncertu 150 arty-
stów wykonało „Alleluja” z oratorium „Mesjasz” J.F. Haendla.
Za dyrygenckim pulpitem stanął
tradycyjnie dr hab. Kazimierz
Bukat z Filharmonii Narodowej. Przez dwie godziny w ciszy
słuchano wspaniałych głosów,
by na zakończenie nagrodzić
wykonawców owacjami na stojąco. - Jestem pod wrażeniem, że
udało się organizatorom zaprosić chór z dalekiej Gruzji, który
zaprezentował się imponująco,
pokazując bogactwo muzyki, jej
możliwości - stwierdził bp Piotr
Sawczuk.
Duchowa uczta
- W imieniu słuchaczy chciałbym serdecznie podziękować duszy Dni Muzyki Chóralnej: dwóm
dyrektorom - Radosławowi Miturze i Jarosławowi Kargolowi. Prosimy o następne! - powiedział prepozyt kolegiaty ks. prałat Ryszard
Andruszczak.
- Koncert odbył się w 25 rocznicę powstania samorządów. Cieszymy się, że w ten sposób możemy podkreślić swoją tożsamość
- zaznaczył burmistrz Tadeusz
Mikulski. Gratulacje i podziękowania złożyli również członek
zarządu województwa mazowieckiego Elżbieta Lanc oraz starosta
Marek Chciałowski.
Organizatorami Dni Muzyki
Chóralnej byli: Mazowiecki Instytut Kultury oraz Centrum Sportu
i Kultury w Garwolinie, garwolińska Szkoła Muzyczna I stopnia
oraz parafia Przemienienia PańWAJ
skiego. arch. Teatr Wielki
T
egoroczne spotkanie z muzyką chóralną (16-18 października) było wyjątkowe. Pierwszego dnia do
sali widowiskowej domu kultury
przybyły tłumy sympatyków muzyko gospel, by posłuchać i popatrzeć, jak pod okiem brytyjskiego
artysty gospel, trenera wokalnego
i dyrygenta Olricka Cokera ćwiczyli młodzi chórzyści z Zespołu
Szkół im. Marszałka Piłsudskiego,
żelechowskiego ZS im. Lelewela
oraz Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 1 w Garwolinie. Po
dwóch dniach prób grupa licząca
ok. 100 osób dała niecodzienny
koncert, który porwał kilkuset
widzów.
W sobotę w sali widowiskowej
CSiK koncertował chór męski
POZNAŃ. Uroczysta gala podsumowująca plebiscyt „National Geographic Traveler” na „7 nowych cudów Polski” odbyła się 16 października
w ramach Targów Regionów i Produktów Turystycznych „Tour Salon”.
Nagrodę za zwycięstwo radzyńskiego pałacu odebrał radny Robert Mazurek,
przewodniczący społecznego zespołu ds. promocji i zagospodarowania
pałacu Potockich. - To była wielka laurka dla naszej „perły” i jej wspaniała
promocja. Byłem dumny, że nasz zabytek stał się gwiazdą ogólnopolskiego,
prestiżowego konkursu, dzięki któremu został dostrzeżony przez media, stał
się znany w całej Polsce - relacjonuje R. Mazurek. - Dziękuję za wielkie zaangażowanie, aktywność, zapał wielu radzynianom i sympatykom Radzynia, bo
w ten sposób „wyklikaliśmy” promocję miasta wartą kilkaset tysięcy złotych
- podkreśla. Redaktor naczelna „National Geographic Traveler” Martyna
Wojciechowska wyznała podczas gali, że ciągle zaskakuje ją fakt odkrywania
w Polsce kolejnych miejsc, które zasługują na miano cudu. - Ten sukces i idąca
za nim promocja będą na pewno dodatkowym motywem mobilizującym do
działania oraz silnym atutem w staraniach o uzyskanie środków zewnętrznych na renowację zabytku - podsumowuje R. Mazurek. 23 października
ukazał się listpadowy numer „National Geographic Traveler”, w którym
MK
2,5 strony zostało poświęcone pałacowi Potockich.
migawka
Festiwal trwa
„Cud albo Krakowiaki i Górale” - wodewil w czterech aktach, do którego
libretto napisał Wojciech Bogusławski, został wystawiony 22 października na
deskach Sceny Teatralnej Miasta Siedlce. Był to kolejny spektakl konkursowy
w ramach Ogólnopolskiego Festiwalu Teatrów Prywatnych „Sztuka plus
Komercja”. Produkcja Teatru Wielkiego uznawana jest za pierwszą polską operę
narodową. Powstała niedługo przed trzecim rozbiorem Polski; w dowcipnej,
lekkiej formie muzycznej i błyskotliwym tekście, zawierała bardzo wyraźne
przesłania narodowościowe i niepodległościowe. Dziś, gdy aspekt ten ma
już znaczenie wyłącznie historyczne, „Cud albo Krakowiaki i Górale” ceniony
jest przede wszystkim za atrakcyjne walory sceniczne, uniwersalny przekaz.
Uwagę zwraca również niezwykła dbałość o warstwę dźwiękową - możliwie
najbliższą swemu pierwotnemu kształtowi. W operze specjalnie została
powołana orkiestra, złożona z młodych muzyków grających na instrumentach
GU
historycznych lub ich kopiach. 26
sport
EchoKatolickie
15(615) 12-18
kwietnia
2007
numer 44 (1061)numer
29 października
- 4 listopada
2015
r.
W mistrzostwach Polski kobiet w podnoszeniu ciężarów medale zdobyły: złoto w kat. 53 kg
Wioleta Jastrzębska (WLKS Siedlce), a srebro Kinga Mróz (Fenix Siedlce); w kat. 79 kg złoto
wywalczyła Katarzyna Lisewska (Fenix), a brązowe medale Agata Rok (Fenix) w kat. 58 kg oraz Maria
Wrzosek (MLKPC Sokołów Podl.) w kat. 69 kg. Drużynowo wygrał Fenix - 77 pkt przed WLKS - 66 pkt.
Koszykówka
wyniki
Piłka ręczna
II liga mężczyzn
6 kolejka: AZS AWF Biała Podlaska - KKS
Włókniarz Konstantynów Łódzki 36:14 (20:7).
AZS AWF: Adamiuk, Kubiszewski - Kruczkow
3, Stefaniec 10, Jaszczuk 3, Kurek 3, Rusin 5,
Helman 5, Zielonko 2, Krawczyk 1, Pezda 1,
Wańkowicz 1, Bąk 1, Nowicki 1.
1.Mazur Sierpc - 14 pkt; 3. AZS AWF B.P - 12
pkt.
Piłka siatkowa
II liga kobiet, gr. 3
II liga mężczyzn, gr.4
KS MOSiR Huragan Międzyrzec PodlaskiBAS
Białystok 2:3 (20:25, 23:25, 27:25, 25:23,
12:15).
Huragan: Nowacki, Lewicki, Ostapowicz,
Kasjaniuk, Jesień, Matraszek, Kowalczyk (libero) oraz Bielecki, Toma, Brzostek, Łęgowski.
Trener: Śliwa.
1.Hajnówka - 15 pkt; 5.Huragan - 7 pkt.
Puchar Polski
Spała. W meczu Pucharu Polski KPS Siedlce
przegrał w Spale z SMS II 1:3.
Piłka nożna
Liga okręgowa
Siedlce
13 kolejka: Pogoń II Siedlce - Hutnik Huta
Czechy 5:0, Zryw Sobolew - Watra Mrozy 7:0,
Jabłonianka Jabłonna Lacka - Wilga Miastków
Kościelny 0:1, Tęcza Stanisławów - Mazovia
II Mińsk Mazowiecki 2:0, Podlasie Sokołów
Podlaski - Fenix Siennica 4:0, Tajfun Jartypory
- Miedzanka Miedzna 4:0, Sęp Żelechów - Płomień Dębe Wielkie 1:2, Orzeł Unin - Victoria
Kałuszyn odwołany.
12
12
13
13
12
12
11
12
12
13
12
12
12
11
12
13
12
30
25
25
24
22
21
20
19
18
17
16
15
12
12
8
4
2
36-8
50-16
35-21
32-18
21-14
29-22
30-14
26-26
30-15
17-22
21-21
11-22
23-37
14-15
15-40
8-31
5-61
Biała Podlaska
11 kolejka: ŁKS Łazy - Dąb Dębowa Kłoda
2:0, LKS Milanów - Niwa Łomazy 2:1, Janowia
Janów Podlaski - Orzeł Czemierniki 2:3, Huragan Międzyrzec Podlaski - Sokół Adamów
2:1, Grom Kąkolewnica - Tytan Wisznice 3:2,
Granica Terespol - Unia Żabików 1:3, Dwernicki Stoczek Łukowski - LZS Dobryń 3:1.
1. Milanów
2. Huragan
3. Sokół
4. Grom
5. Orzeł
6. Unia
7. Łazy
8. Niwa
9. Dobryń
10. Tytan
11. Granica
12. Dąb
13. Dwernicki
14. Janowia
11
11
11
11
11
11
11
11
11
11
11
11
11
11
25
23
22
20
19
19
18
16
14
13
9
9
8
3
31-14
25-11
24-12
25-15
20-14
26-22
22-21
23-14
18-25
23-21
16-25
20-33
14-35
11-36
Warszawa I
13 kolejka: ŁKS Łochów - Promnik Łaskarzew
2:6, Grom Warszawa - Wilga II Garwolin 6:0.
1. Promnik
15. Wilga II
16. Łochów
13
13
13
29
7
4
32-12
9-51
9-32
Klasa A
Siedlce
10 kolejka: Kosovia Kosów Lacki - Wektra
Zbuczyn 0:1, Jutrzenka Cegłów - Błękitni
Stoczek 2:3, Jastrząb Żeliszew - Kolektyw
Oleśnica 5:3, Grodzisk Krzymosze - Wicher
Sadowne 4:1, Liwia Łochów - Tęcza Korczew
0:0, MKS Małkinia - Zorza Sterdyń 1:3, ULKS
Gołąbek - LKS Ostrówek 4:1.
1. Zorza
2. Jastrząb
3. Błękitni
10
10
10
10
10
10
10
10
10
10
10
10
10
10
19
17
17
16
15
14
13
8
7
6
2
25-10
30-24
25-14
19-18
21-22
29-28
18-17
23-32
21-36
16-43
18-38
Biała Podlaska
5 kolejka: ŁKS II Łódź - Ósemka Siedlce 3:0
(25:20, 26:24, 25:15).
Ósemka: Biardzka, Czaplicka, Gajowniczek,
Grzelak, Krycka, Orzyłowska, Roguska
(libero) oraz Krzymowska, Paprocka. Trener:
Plewiński.
1. Sparta Warszawa - 15 pkt; 10. Ósemka - 3
pkt.
1. Podlasie
2. Pogoń II
3. Hutnik
4. Mazovia II
5. Tęcza
6. Tygrys
7. Orzeł
8. Jabłonianka
9. Zryw
10. Wilga
11. Tajfun
12. Fenix
13. Płomień
14. Victoria
15. Watra
16. Sęp
17. Miedzanka
4. Małkinia
5. Kolektyw
6. Wektra
7. Ostrówek
8. Kosovia
9. Gołąbek
10. Liwia
11. Grodzisk
12. Tęcza
13. Wicher
14. Jutrzenka
22
22
21
30-19
37-28
31-14
11 kolejka: Olimpia Okrzeja - Absolwent
Domaszewnica 1:2, Kujawiak Stanin - Orkan
Wojcieszków 4:5, Hutnik Huta Dąbrowa Rogoźnica 5:1, Gręzovia Gręzówka - Start
Gózd 2:4, GLKS Rokitno - Unia Krzywda 1:3,
Bizon Jeleniec - Victoria Parczew 5:2, Bad Boys
Zastawie - Agrosport Leśna Podlaska 3:4.
1. Unia
2. Bizon
3. Kujawiak
4. Agrosport
5. Rokitno
6. Absolwent
7. Orkan
8. Hutnik
9. Start
10. Victoria
11. Bad Boys
12. Rogoźnica
13. Olimpia
14. Gręzovia
11
11
11
11
11
11
11
11
11
11
11
11
11
11
25
24
22
20
19
16
15
15
15
13
13
9
9
7
26-9
30-14
34-19
23-17
26-27
23-25
23-27
23-30
25-31
16-17
27-31
19-32
16-20
18-36
Warszawa II
10 kolejka: Vulcan II Wólka Mlądzka - KS
Puznówka 1:1, Amur Wilga - Victoria Zerzeń
3:1, Sokół Celestynów - Snajper Sośninka 2:2,
Wisła Maciejowice - Wisła Dziecinów 1:2.
1. Amur
2. Sokół
3. Snajper
4. Advit
5. Kosa
6. Wisła M.
7. Vulcan II
8. Amigos
9. Nadstal
10. Puznówka
11. Rembertów
12. Wisła Dz.
13. Victoria
14. Józefovia II
9
10
10
10
10
10
10
10
10
10
10
10
10
9
24
21
18
18
18
14
14
11
11
10
10
9
8
6
34-11
37-21
25-14
25-20
32-25
20-22
20-13
12-22
16-23
9-11
20-23
19-36
7-22
18-31
Klasa B
Siedlce
9 kolejka: Ruda Wolińska - Zryw II Sobolew
2:1, Polonez Mordy - LZS Starawieś 8:0,
Nojszewianka Dobre - Livia Liw 13:0, Świt
Barcząca - Legion Grębków 6:1.
Biała Podlaska I
9 kolejka: Młodzieżówka Radzyń Podlaski
- GLKS Roskosz-Grabanów 1:1, Lutnia II Piszczac - Sławatycze 1:8, Grom Sosnowica - Unia
II Żabików 2:1, Kanzas Konstantynów - Wenus
Oszczepalin 1:3.
Biała Podlaska II
10 kolejka: Gręzovia II Gręzówka - Bór Dąbie
1:8, Armaty Stoczek Łukowski - ULKS Dębowica 0:0, WKS Wólka Świątkowa - Orlik Wola
Bystrzycka 6:0, Unia II Krzywda - Wóldom Wólka Domaszewska 3:2, Tur Turze Rogi - Orlęta
Gołaszyn 5:2, Sokół Krynka - Orzeł Zalesie 3:1,
Polesie Serokomla - Perła Dwornia 4:0.
Warszawa II
9 kolejka: Burza Pilawa - Orzeł Baniocha 2:4,
Mazur II Karczew - Orzeł Parysów 1:1.
Ekstraliga kobiet
Zaległy z 6 kolejki: AZS PSW Biała Podlaska
- KKP Bydgoszcz 0:0.
1. Medyk Konin
2. Zagłębie Lubin
3. Mitech Żywiec
7. AZS PSW B. P.
8
10
10
10
22
22
18
13
29-1
18-8
15-15
5-13
8 kolejka: Ostrovia Ostrów Mazowiecka - Wilga Garwolin 0:3, Mazovia Grodzisk
Mazowiecki - Pogoń Siedlce 5:0, Żbik Nasielsk
- Tygrys Huta Mińska 2:2.
8
8
8
8
21
19
16
3
37-6
29-8
40-12
7-52
lubelska (północ)
9 kolejka: Perły Lublin - AZS PSW II Biała
Podlaska 0:1.
1. AZS PSW II
Po serii porażek koszykarze SKK Siedlce zanotowali wreszcie dwa zwycięstwa.
MKK Siedlce wysoko przegrał w Krakowie z Wisłą.
Po czterech porażkach koszykarze
SKK Siedlce zanotowali w minionych dwóch kolejkach dwa zwycięstwa. Najpierw podopieczni
trenera Wiesława Głuszczaka
pokonali w Radomiu Rosę, a następnie zwyciężyli rezerwy Śląska
Wrocław. W meczu z Rosą SKK
zaimponował postawą w ostatniej
kwarcie, a szczególnie w jej końcówce, kiedy to rozstrzygnął spotkanie na swoją korzyść. W starciu
z młodym teamem z Wrocławia
koszykarze z Siedlec - dzięki większym umiejętnościom, jak i doświadczeniu - pewnie pokonali
rywali, którzy okazali się równorzędnym przeciwnikiem tylko
w pewnych momentach gry.
Baty w grodzie Kraka
Koszykarki MKK Siedlce znów
odnotowały porażkę. W Krakowie, w starciu z mistrzyniami Polski - Wisłą, po pierwszej kwarcie
siedlczanki przegrywały aż 9:38.
Zanosiło się na istny pogrom. Na
szczęście w kolejnych minutach
7
21
38-8
było już znacznie lepiej, dzięki
czemu zespół z Siedlec uniknął rekordowej przegranej. Chociaż porażka różnicą 37 pkt też ma swoją
wymowę.
TBLK
6 kolejka
Wisła Can-Pack Kraków - MKK Siedlce 93:57
(38:9, 21:16, 17:14, 17:18).
MKK: Makowska 12, Malone 12, Kisilowa
11,Trzeciak 7, Martinez 6, Pokojowa 3, Kirijenko
2, Koperwas 2, Parysek 2. Trener: Mołłow.
Pozostałe wyniki: MUKS Poznań - MKS
Polkowice 74:81, Artego Bydgoszcz - Widzew
Łódź 85:53, AZS PWSZ Gorzów Wielk. - JAS FBG
Zagłębie Sosnowiec 58:55, AZS UMCS Lublin
- Ślęza Wrocław 88:83, Energa Toruń - Basket
Gdynia 69:78.
1. Artego
11
6 503 - 338
2. Wisła
11
6 445 - 326
3. AZS UMCS
11
6 453 - 363
4. Ślęza
10
6 448 - 399
5. Polkowice
10
6 384 - 383
6. Basket
10
6 419 - 447
7. Energa
8
6 415 - 420
8. AZS PWSZ
8
6 354 - 395
9. JAS-FBG Zagłębie
8
6 339 - 391
10. MUKS
7
6 387 - 459
11. Widzew
7
6 387 - 471
12. MKK
7
6 359 - 501
Piłka siatkowa
Kęty pewnie ograne
Udany występ i zwycięstwo siatkarzy KPS w Kętach.
Nike wciąż bez wygranej.
Pewne zwycięstwo 3:0 zanotowali siatkarze KPS Siedlce w konfrontacji ze swoimi imiennikami
z Kęt. Od początku pierwszego
seta podopieczni trenera Witolda
Chwastyniaka prowadzili kilkoma punktami, a ich przewaga pod
koniec wyniosła 20:14. Ostatecznie wygrali partię do 21. Drugi set
był wyrównany, a w jego połowie
wynik oscylował koło remisu. Goście wykazali się jednak skuteczną
zagrywką, wychodząc na prowadzenie 21:17, którego nie oddali do
końca i zwyciężyli do 23. Ostatnia
partia zakończona wygraną siedlczan - również do 23 - była najbardziej wyrównana i praktycznie od
połowy toczyła się punkt za punkt.
Znów te same błędy
Węgrowska Nike do spotkania
w Gliwicach z AZS Politechnika przystąpiła w składzie z nową
siatkarką - byłą reprezentantką
Argentyny Natalią Flavini. Niestety, nie była ona w stanie na
tyle pomóc zespołowi, by wygrał
spotkanie. Węgrowianki znów
miały zbyt dużo przestojów, aby
zagrać skutecznie. Przykładowo
w pierwszym secie prowadziły
12:8, ale potem roztrwoniły przewagę i przegrały do 21. W dwóch
kolejnych spisywały się dobrze,
lecz w decydujących momentach,
niestety, zawodziły.
I liga mężczyzn
4 kolejka
KPS Kęty - KPS Siedlce 0:3 (21:25, 23:25,
23:25).
KPS Siedlce: Rejowski, Łukasik, Milewski,
Gutkowski, Kaźmierczak, Szaniawski, Krzywiecki
(libero) oraz Woś (libero), Wysocki. Trener:
Chwastyniak.
Pozostałe wyniki: SMS PZPS Spała - Warta
Zawiercie 3:1, GKS Katowice - Omis Ostrołęka
3:0, Stal Nysa - Ślepsk Suwałki 2:3, Hutnik Kraków - Krispol Września 2:3, Victoria Wałbrzych
- Camper Wyszków, AGF Kraków - Espadon
Szczecin przełożone.
I liga
5 kolejka
Rosa Radom - SKK Siedlce 63:71 (18:16,
17:12, 18:21, 10:22).
6 kolejka
SKK Siedlce - WKS Śląsk Wrocław 69:55
(17:17, 21:13, 16:10, 15:15).
SKK: Rajewicz 23,Sulima 12, Kowalewski
11,Struski 8,Weres 8, Sobiło 5, Bal 2,Bajtus,
Bojko, Musijowski, Osiński. Trener: Głuszczak.
Pozostałe wyniki: UTH Rosa Radom - Pogoń
Prudnik 71:78, Miasto Szkła Krosno - GKS Tychy
78:68, Znicz Basket Pruszków - AZS AWF Mickiewicz Katowice 75:63, Spójnia Stargard - Legia
Warszawa 82:80, Sokół Łańcut - Basket Poznań
67:51, Noteć Inowrocław-Nysa Kłodzko 79:51,
GTK Gliwice - Astoria Bydgoszcz 70:75.
1. Miasto Szkła
12
6 493 - 358
2. Sokół
11
6 455 - 353
3. Znicz
10
5 355 - 302
4. Pogoń
10
6 416 - 406
5. GKS
9
6 431 - 422
6. Legia
9
6 425 - 434
7. Rosa
9
6 413 - 430
8. Astoria
9
6 404 - 421
9. Spójnia
9
6 410 - 432
10. Noteć
8
6 419 - 404
11. GTK
8
6 413 - 430
12. SKK
8
6 373 - 398
14. Basket
8
6 344 - 391
15. AZS AWF
5
5 295 - 395
1. GKS
2. SMS
3. KPS S.
4. Krispol
5. Ślepsk
6. AGH
7. Stal
8. KPS K.
9. Espadon
10. Hutnik
11. Warta
12. Victoria
13. Camper
14. Omis
4
4
4
4
4
3
3
4
3
3
4
3
3
4
12
9
8
8
7
6
5
5
4
4
4
3
0
0
12:2
10:5
10:5
10:6
10:7
7:4
7:7
6:9
5:6
5:7
6:10
5:8
2:9
2:12
I liga kobiet
5 kolejka
AZS Politechnika Śląska Gliwice - Nike
Węgrów 3:0 (22, 23, 22).
Nike: Kupisz, Witowska, Zackiewicz, Cieśulewicz,
Flaviani, Urbanowicz, Makowska (l) oraz Szostok, Panufnik, Lewandowska. Trener: Kupisz.
Pozostałe wyniki: Karpaty Krosno - KS Murowana Goślina 3:0, SMS PZPS Szczyrk - Chemik
Police 3:2, ŁKS Łódź - Budowlani Toruń 3:1,
Zawisza Sulechów - Joker Świecie przełożony.
1. ŁKS
3
9
9:1
2. Budowlani
4
9
10:3
3. Chemik
4
8
11:7
4. Wisła
3
7
8:4
5. Joker
3
6
7:3
6. Karpaty
3
6
6:4
7. Silesia
2
5
6:2
8. AZS G.
4
4
5:9
9. SMS
4
2
3:11
10. Murowana Goślina 2
1
2:6
11. Zawisza
2
0
0:6
12. Nike
4
0
1:12
krótko
Ta ostatnia akcja
III liga kobiet
mazowiecka
1. GOSiR II Piaseczno
2. Wilga
3. Loczki Wyszków
11. Pogoń
Zaczęli wygrywać
Rugby. Rugbiści Pogoni znów
przegrali przez błąd w końcówce
spotkania. Niestety siedleccy rugbiści powtórzyli scenariusz z końca
poprzedniego meczu z Lechią, kiedy
to w ostatniej akcji spotkania stracili
decydujące punkty. Podobnie było
też w potyczce Pogoni z Ogniwem
w Sopocie. W tym ważnym dla obu
ekip meczu Pogoń prowadziła do
przerwy 14:9, potem powiększyła
przewagę do 21:9. Wprawdzie
Ogniwo zdołało poprawić na
21:16, jednak nic nie wskazywało
na przegraną gości. Gospodarze
potrafili zapewnić sobie zwycięstwo,
zdobywając punkty po błędzie siedlczan w ostatniej akcji meczu, kiedy
to sopocianie wykonali przyłożenie,
a następnie podwyższenie, wygrywając 23:21.
Ekstraliga
8 kolejka
Ogniwo Sopot - MKS Pogoń Siedlce 23:21
(9:14). Punkty dla Pogoni: Skałecki 6, Antoszczuk 5, Kargol 5, Lament 5.
Pogoń: Tokarski (50 Gołąb), Chróściel, Zemła,
Mirosz, Dybowski (70 Biernacki), Kargol, Antoszczuk, Muszyński (45 Panasiuk), Bobruk, Skałecki,
Rajewski (60 Biernacki), Węzka, Psuj, Nasiłowski,
Lament. Trener: Kozak.
Pozostałe wyniki: Posnania Poznań - Arka
Gdynia 8:74, Budowlani SA Łódź - Skra Warszawa 48:5, Orkan Sochaczew - Lechia Gdańsk
przełożony na 29 listopada.
1. Arka
7
31
430-72
2. Lechia
6
29
225-98
3. Budowlani
7
25
188-133
4. Pogoń
7
21
170-133
5. Ogniwo
7
20
163-183
6. Posnania
7
6
133-251
7. Orkan
6
4
84-300
8. Skra
7
1
84-307
www.echokatolickie.pl
Sport
Firma Adalight wygrała przetarg na instalację
sztucznego oświetlenia stadionu w Siedlcach.
Wykonawca będzie miał 110 dni na realizację
inwestycji za kwotę ok. 3,1 mln zł.
fot. Marta Kołodziejczyk/rozwoj.info.pl
Gol bramkarza
Bialskie Podlasie wygrywa w spotkaniu na
szczycie. Pewne zwycięstwo Mazovii, remis Orląt,
przegrane Lutni, Naprzodu, Czarnych i Wilgi.
Piłka nożna
Zwycięski horror
Piłkarze Pogoni po dramatycznym meczu wygrali w Katowicach z Rozwojem.
76 i 80 min, gdy padły aż trzy gole.
Najpierw Dawid Dzięgielewski po
zagraniu Dudy wysunął Pogoń na
prowadzenie, ale za chwilę było
2:2 po zagraniu Tomasza Wróbla
i rykoszecie. Pogoń jednak natychmiast odpowiedziała akcją
Dzięgielewski - Duda, która przyniosła skuteczny strzał najlepszego strzelca siedlczan i dała im
wygraną 3:2.
I liga
14 kolejka
Rozwój Katowice - Pogoń Siedlce 2:3 (1:1).
Bramki: Mielnik 37, Wróbel 78 - Duda 5, 80,
Dzięgielewski 76.
Pogoń: Misztal 6 - Wrzesiński 5, Żytko 5,
Zembrowski 5, Chyła 5, Dzięgielewski 6 (84
Ceglarz), Dzięcioł 5 (61 Dmowski 5), Dybiec 5,
Bodziony 5, Rybicki 5 (69 Ogrodnik 5), Duda 8.
Trener: Sasal.
Pozostałe wyniki: Wigry Suwałki - Zawisza
Bydgoszcz 0:1, Wisła Płock - Chrobry Głogów
0:1, GKS Katowice - Dolcan Ząbki 2:0, Zagłębie
Sosnowiec - Chojniczanka Chojnice 2:1, Arka
Gdynia - Stomil Olsztyn 0:1, MKS Kluczbork
- Bytovia Bytów 1:1, Miedź Legnica - Olimpia
Grudziądz 4:0, GKS Bełchatów - Sandecja Nowy
Sącz 1:0.
1. Zagłębie
14
27
26-16
2. Wisła
14
25
18-13
3. Chrobry
14
24
18-12
4. Zawisza
14
24
27-20
5. Dolcan
14
23
21-12
6. Arka
14
23
21-15
7. Stomil
14
22
18-19
8. Katowice
14
20
22-16
9. Pogoń
14
20
16-18
10. Kluczbork
14
20
17-22
11. Bełchatów
14
20
12-13
12. Sandecja
14
17
24-24
13. Miedź
14
17
19-21
14. Bytovia
14
16
20-22
15. Wigry
14
15
16-15
16. Chojniczanka
14
14
15-26
17. Olimpia
14
9
11-22
18. Rozwój
14
8
11-26
Nie było bramek
Radzyńskie Orlęta zremisowały z czołowym zespołem ligi - Karpatami Krosno.
Starcie radzynian z zespołem chcącym się włączyć do walki o pierwsze
miejsce w lidze było zacięte, przyniosło też sytuacje podbramkowe,
ale, niestety, zabrakło bramek. Początek należał do gospodarzy, którzy mogli pokusić się o bramki po
strzałach Damiana Szpaka i Witalija Melnyczuka. Potem inicjatywę
przejęli goście, lecz nie stworzyli
okazji bramkowych, wypracowując je jednak po przerwie. Szczególnie niebezpieczny był Bartłomiej
Buczek, który raz trafił w słupek.
Okazję na odpowiedź miał Szpak.
Po drugiej żółtej kartce Jaromira
Skiby goście kończyli mecz w dziesięcioosobowym składzie.
III liga lubelsko-podkarpacka
15 kolejka
Orlęta Radzyń Podlaski - Karpaty Krosno 0:0.
Orlęta: Wójcicki - Ebert, Zarzecki, Konaszewski, Szymala, Król (82 Borysiuk), Groborz (88
Powałka), Kot, Melnyczuk, Zmorzyński, Szpak
(74 Milcz). Trener: Panek.
Pozostałe wyniki: AMSPN Hetman Zamość
- Chełmianka Chełm 1:3, Wólczanka Wólka
Pełkińska - Sokół Sieniawa 0:1, Lublinianka
Lublin - Stal Rzeszów 3:0, Piast Tuczempy - JKS
1909 Jarosław 1:1, Orzeł Przeworsk - Izolator
Boguchwała 0:3, Avia Świdnik - Tomasovia Tomaszów Lubelski 4:0, Polonia Przemyśl - Motor
Lublin 0:1, Lewart Lubartów - Resovia 0:2.
1. Motor
2. Resovia
3. Stal
4. Karpaty
5. JKS 1909
6. Lublinianka
7. Chełmianka
8. Polonia
9. Sokół
10. Orlęta
11. Avia
12. Wólczanka
13. Tomasovia
14. Lewart
15. Izolator
16. Piast
17. Orzeł
18. Hetman
14
14
14
15
15
15
15
15
15
15
14
15
15
15
15
15
15
15
33
28
28
28
26
26
23
23
21
21
20
19
19
18
17
16
7
0
33-7
22-7
26-16
25-14
26-12
21-11
26-25
20-17
23-27
19-18
26-20
17-14
14-22
17-19
24-27
12-19
15-35
6-62
Co, Gdzie, Kiedy?
Koszykówka
I liga mężczyzn
7 kolejka: 31 października, 17.30, Pogoń Prudnik
- SKK Siedlce
TBLK
7 kolejka: 31 października, 18.00, MKK Siedlce MUKS Poznań
Piłka siatkowa
I liga mężczyzn
5 kolejka: 30 października (piątek),19.00, KPS
Siedlce - AGH Kraków
I liga kobiet
6 kolejka: 31 października, 18.00, Zawisza Sulechów - Nike Węgrów
Piłka ręczna
II liga mężczyzn gr. 3.
7 kolejka:31 października, 18.00 CHKS Łódź - AZS
AWF Biała Podlaska .
Rugby
Ekstraliga
9 kolejka:31 października, 14.00 Pogoń Siedlce Posnania Poznań
Tenis stołowy
I liga mężczyzn, gr. południowa
5 kolejka: 31 października, 16.00 Pogoń Siedlce
redaktor prowadzący:
ANDRZEJ MATERSKI
Piłka nożna
Po zdobyciu dwóch
goli w meczu
z Rozwojem Katowice
Adam Duda wyrasta
na czołowego strzelca
I ligi.
Spotkanie z ostatnim zespołem
w tabeli było dla piłkarzy Pogoni
bardzo trudne. Po serii niepowodzeń gospodarze chcieli za wszelką cenę zdobyć 3 pkt. Mecz jednak
rozpoczął się bardzo dobrze dla
gości. Zespół z Siedlec dominował w pierwszych 10 min, co potwierdził zdobyciem gola po akcji
Mariusz Rybicki - Adam Duda.
Po przewadze Pogoni do głosu doszli gospodarze i oni nadawali ton
spotkaniu, mając szansę na gole
po strzałach Łukasza Kopczyka
i Roberta Tkocza. Ich wysiłki zostały nagrodzone w 37 min, kiedy
to bramkę zdobył Damian Mielnik. Po zmianie stron mecz miał
wyrównany przebieg, a okazje na
prowadzenie siedlczan zaprzepaścił Kamil Dmowski. Losy spotkania rozstrzygnęły się pomiędzy
27
- Trefl Zamość.
Piłka nożna
I liga
15 kolejka : 31 października (sobota), 16.00,
Bytovia Bytów - Pogoń Siedlce
III liga lubelsko-podkarpacka
16 kolejka: 31 października, 14.00, Tomasovia
Tomaszów Maz. - Orlęta Radzyń Podl.
IV liga Lublin
13 kolejka: 31 października, 11.00, Opolanin
Opole Lubelskie - Podlasie Biała Podl.; 12.00,
Lutnia Piszczac - Górnik II Łęczna; 13.00, Stal
Kraśnik - Orlęta Łuków
Bialskie Podlasie zdobyło cenne
3 pkt w meczu z Powiślakiem
Końskowola, zespołem również
aspirującym do walki o pierwsze
miejsce. Mecz w Białej Podlaskiej był wyrównany, ale to gospodarze okazali się skuteczniejsi i potrafili zdobyć dwie bramki
po trafieniach Kamila Kocoła
i Piotra Bołtowicza. Wydarzeniem spotkania łukowskich
Orląt z Hetmanem Żółkiewką
była wyrównująca bramka dla
łukowian. Zdobył ją w doliczonym czasie gry po rozegraniu
rzutu wolnego golkiper tego
zespołu - Włodzimierz Lisewicz. Łukowianie zawiedli pod
względem skuteczności, a sam
Damian Soćko trzy razy trafił
w poprzeczkę i raz w słupek.
Lutnia Piszczac nie powalczyła
w meczu z Włodawianką. Gospodarze zagrali zdecydowanie,
udowadniając swoją wyższość
zdobyciem 3 goli.
Radość w Mińsku
Swoich kibiców wreszcie zadowolili piłkarze mińskiej Mazovii.
Będąc zdecydowanie lepszym
zespołem, pokonali Ostrovię
Ostrów Maz. 3:0 po dwóch trafieniach Daniela Smugi i strzale
Michała Hermana, który dobił
odbitą przez bramkarza piłkę po
rzucie karnym w wykonaniu Michała Bondara. Podczas meczu
zbierano pieniądze na rehabilitację Pawła Matłacza. Do kwesty
dorzucili się też goście. Czarni
Węgrów zagrali mądrze taktycznie w Mławie, ale nie potrafili zapobiec przegranej 0:1. Węgrowianie mieli dwie okazje bramkowe,
których, niestety, nie umieli wykorzystać. Z koli Naprzód Skórzec w starciu z MKS Przasnysz
uległ na własnym boisku aż 0:5.
Garwolińska Wilga po wyrównanym meczu prowadziła po
rzucie karnym w Szydłowcu 1:0,
a gola uzyskał Arkadiusz Zalewski, który wcześniej był faulowany. Gospodarze zdołali jednak
zdobyć dwie bramki, mimo że od
76 min grali w dziesięcioosobowym składzie.
IV liga lubelska
12 kolejka
Podlasie Biała Podlaska - Powiślak Końskowola 2:0 (0:0). Bramki: Kocoł 46, Bołtowicz 69.
Podlasie: Wiśniewski (46 Pachulec) - Piotrowicz, Kacik, Barwiejuk, Szymański, Komar,
Weśniuk (65 Hołownia), Goździołko, Wiraszka
(85 Wojtczuk), Kocoł, Bołtowicz (71 Krykun).
Trener: Makarewicz.
Orlęta Łuków - Hetman Żółkiewka 1:1 (0:0).
Bramki: Lisiewicz 90+5 - Bielak 64.
Orlęta: Lisiewicz - Osiak, Janaszek (65
Goławski), Jabłoński (65 Przybysz), Szlaski, Wałachowski, Gajownik (46 Buga), Matuszewski,
Dzido, Ebert, Soćko. Trener: Suchodolski.
Włodawianka Włodawa - Lutnia Piszczac
3:0 (1:0). Bramki: Budzyński 20, Borodijuk 57,
Kopczewski 79.
Lutnia: Kijora - Szyszkiewicz, Celiński, Żuber,
Skrodziuk, T. Kaliszuk, B. Kaliszuk (75 Kurowski),
Artymiuk, Domański, Korzeniewski (46 Piatrenka), Zaciura (68 Cydejko). Trener: Kwiecień.
Pozostałe wyniki: Granica Dorohusk - Orion
Niedrzwica Duża 0:0, Górnik II Łęczna - Kryształ
Werbkowice 1:2, Unia Hrubieszów - Opolanin
Opole Lubelskie 5:0, Polesie Kock - Victoria
Żmudź 1:0, Janowianka Janów Lubelski - Stal
Kraśnik 1:3.
1. Polesie
12
31
24-8
2. Podlasie
12
30
40-11
3. Powiślak
12
26
31-13
4. Stal
12
26
24-11
5. Kryształ
12
23
28-10
6. Unia
12
19
15-13
7. Janowianka
12
18
18-17
8. Lutnia
12
17
15-17
9. Opolanin
12
14
23-25
10. Włodawianka
12
13
17-27
11. Victoria
12
13
17-27
12. Górnik II
12
11
22-30
13. Hetman
12
10
13-20
14. Orion
12
6
7-23
15. Orlęta
12
6
11-26
16. Granica
12
4
8-35
IV liga Mazowsze
grupa południowa
14 kolejka: Szydłowianka Szydłowiec Wilga Garwolin 2:1 (0:0). Bramki: M. Janik 72,
79 - Zalewski 70 (k)
Wilga: Selerski - Gac, Świder, Karol Zawadka,
Kwiatkowski, Talar, Zalewski, Pyra, Kamil
Zawadka, Kajtkowski (46 W. Majsterek), Galbarczyk (84 Baczewski). Trener: Wiechowski.
Pozostałe wyniki: Orzeł Wierzbica - KS Raszyn
5:1, KS Warka - Hutnik Warszawa 0:2, Żyrardowianka Żyrardów - KS Konstancin (Konstancin-Jeziorna) 0:2, Dolcan II Ząbki - Sparta
Jazgarzew 2:3, Victoria Sulejówek - Olimpia
Warszawa 2:1, UKS Łady - Mazur Karczew
0:1, Znicz II Pruszków - Mszczonowianka
Mszczonów 1:2, Drukarz Warszawa - Błonianka
Błonie 0:2.
1. Konstancin
14
34
35-10
2. Victoria
14
33
39-10
3. Mazur
14
29
28-18
4. Mszczonowianka 14
29
33-17
5. Orzeł
14
25
25-15
6. Błonianka
14
22
14-11
7. Szydłowianka
13
21
23-17
8. Hutnik
13
21
21-18
9. Sparta
14
21
15-22
10. Znicz II
14
20
34-24
11. Łady
14
17
23-21
12. Olimpia
14
17
17-20
13. Wilga
14
12
19-28
14. Raszyn
14
12
16-32
15. Żyrardowianka
14
12
12-25
16. Dolcan II
14
11
25-45
17. Drukarz
14
7
14-33
18. Warka
14
4
10-37
grupa północna
14 kolejka: Mazovia Mińsk Mazowiecki
- Ostrovia Ostrów Mazowiecka 3:0 (0:0).
Bramki: Smuga 57, 79, Herman 72.
Mazovia: Budzikur - Herman, Grabek, Guzek,
Sobótka (85 Grochowski), Krajewski, Puciłowski, Kozakiewicz (60 Janusiewicz), Matak
(80 Kowalczyk), Smuga, Bondara (80 Słowik).
Trenerzy: Gójski/Stelmach.
Mławianka Mława - Czarni Węgrów 1:0
(0:0). Naprzód Skórzec - MKS Przasnysz
0:5 (0:2).
Pozostałe wyniki: Wkra Bieżuń - Ożarowianka
Ożarów Mazowiecki 1:1, Bzura Chodaków
- Błękitni Gąbin 3:0, Korona Szydłowo - Bug
Wyszków 0:2, Huragan Wołomin - Wisła II Płock
2:0, Mazur Gostynin - KS Łomianki przełożony,
pauza: MKS Ciechanów.
1. Huragan
13
31
43-17
2. Ożarowianka
13
30
23-5
3. Przasnysz
13
30
40-12
4. Bzura
14
27
35-16
5. Mławianka
13
26
22-10
6. Wisła II
13
23
23-13
7. Ostrovia
13
20
13-17
8. Łomianki
12
18
17-15
9. Bug
13
18
15-17
10. Naprzód
13
17
18-36
11. Mazovia
14
17
25-24
12. Ciechanów
13
14
17-24
13. Korona
13
12
16-34
14. Wkra
14
10
12-22
15. Czarni
13
9
8-30
16. Błękitni
13
8
11-22
17. Mazur
12
4
11-35
28
EchoKatolickie
RolniCtWo
numer
15(615) 12-18
kwietnia
2007
numer 44 (1061) 29
października
- 4 listopada
2015
r.
z obejmującego lata 2005-2014 zestawienia pt. „Jednostki lub grupy chorób zawodowych, z tytułu których przyznano
jednorazowe odszkodowanie” (dane kRUs) wynika, że w 2005 r. odnotowano 76 uprawniających do odszkodowania
przypadków boreliozy u rolników. W 2014 było ich już 179.
W ROLNICTWIE MOŻNA PRACOWAĆ BEZPIECZNIEJ
Rolnik w deszczu kleszczy
na boreliozę i 11 na KZM, w 2014
odpowiednio: 179 i 13.
Kasa Rolniczego Ubezpieczenia
Społecznego każdego roku organizuje szeroko zakrojoną akcję
informacyjną, której celem jest
zapobieganie odkleszczowym
chorobom zakaźnym. Tym bardziej że rolnicy - obok leśników
- to grupa zawodowa szczególnie narażona na kontakt z tymi
stawonogami. Skazuje ich na
to praca w kontakcie z przyrodą. W sezonie, tj. wiosną, latem
i jesienią, zdarza się, że „dniują
i nocują” na polu. W opinii Marka Zająca z wydziału prewencji,
rehabilitacji i orzecznictwa lekarskiego Placówki Terenowej
KRUS w Siedlcach dane z ostatnich kilku lat dotyczące chorób
zawodowych rolników będących
skutkiem kontaktu z kleszczami
- boreliozy i kleszczowego zapalenia opon mózgowych (KZM) już nie tylko niepokoją, ale alarmują. - Wprawdzie największą
zapadalność na boreliozę odnotowano w województwach: podlaskim, warmińsko-mazurskim
(które są również w czołówce
pod względem zachorowań na
KZM) oraz śląskim i opolskim,
nie znaczy to, że rolnicy na Mazowszu czy Lubelszczyźnie mogą
spać spokojnie - mówi M. Zając,
wskazując mapę Polski, na której zaznaczono obszary potencjalnie największego występowania kleszczy. Widać na niej,
że zagrożenie szerokim pasem
rozlewa się wzdłuż wschodniej
i południowej granicy naszego
kraju.
Borelioza
- strach się bać
Boreliozę uznaje się obecnie za
chorobę endemiczną, tj. występującą na terenie całego kraju.
Rangę problemu oddają statystyki dotyczące struktury uszczerbku na zdrowiu dla chorób bądź
Reklama
fot. aRCH.
Doniesienia o chorobach przenoszonych przez kleszcze najstarsi mieszkańcy polskiej wsi kwitują krótko:
dawniej tego nie było. Ale przebijające z tego stwierdzenia powątpiewanie coraz częściej ustępuje
bezradności. Bezradności wobec siły drzemiącej w przyrodzie.
Taka sytuacja…
Cyfry odnośnie zachorowań
rolników mieszkających we
wschodnim Mazowszu również niebezpiecznie rosną. Rzut
oka na tabele opisujące liczbę
pozytywnie
zaopiniowanych
wniosków o uznanie choroby
zawodowej, które złożyli rolnicy w placówkach terenowych
KRUS w Siedlcach, Sokołowie
Podlaskim, Węgrowie, Mińsku
Mazowieckim, Łosicach i Garwolinie w ostatnich latach, nie
pozostawia wątpliwości: zdecydowana większość wydanych decyzji dotyczy boreliozy. W 2010 r.
uznano ją za chorobę zawodową
w 24 przypadkach (na 25 wydanych decyzji odnośnie chorób zawodowych), zaś w 2014 r.
- w 22 przypadkach (na 23 złożone wnioski). Tylko w pierwszym
kwartale 2015 r. wpłynęło dziewięć wniosków; wszystkie zaopiniowano pozytywnie. - W województwie mazowieckim mamy
najwyższy wskaźnik zachorowań
na boreliozę, stąd nasze apele do
mieszkańców wsi o zachowanie
szczególnej ostrożność przy pracy - stwierdza M. Zając.
Od 2009 r. borelioza oraz inne choroby odkleszczowe wpisane są do wykazu chorób zawodowych rolników.
grup chorobowych rolników.
Dowiadujemy się z nich, że na
194 przypadki chorób zakaźnych, na które zapadli polscy rolnicy w 2014 r., 179 to borelioza,
a 13 - kleszczowe zapalenie opon
mózgowych. To dużo - zwłaszcza
że ogólna liczba obejmuje 250 zachorowań. Poza tym, o ile liczba
przypadków np. chorób skóry czy
schorzeń układu oddechowego
utrzymuje się na przestrzeni kilku lat mniej więcej na stałym poziomie, to „słupki” na wykresach
odnoszących się do zachorowań
na boreliozę są z roku na rok coraz wyższe. Z obejmującego lata
2005-2014 zestawienia pt. „Jed-
nostki lub grupy chorób zawodowych, z tytułu których przyznano jednorazowe odszkodowanie”
(dane KRUS) wynika, że w 2005 r.
odnotowano 76 uprawniających
do odszkodowania przypadków boreliozy u rolników. Już
w 2009 r. było ich 132. W 2012 r.
oddziały
KRUS
wypłaciły
166 jednorazowych odszkodowań
z tytułu stałego lub długotrwałego uszczerbku na zdrowiu bądź
śmierci wskutek odkleszczowej
choroby zawodowej, z czego
155 przypadków dotyczyło boreliozy, a 11 kleszczowego zapalenia opon mózgowych (KZM).
W 2013 - mamy 178 zachorowań
MONIKA LIPIŃSKA
RolniKU - zapamiętaj!
aby zmniejszyć ryzyko ukąszenia przez kleszcza:
możliwie szczelnie okrywaj ciało (koszula z długimi rękawami, spodnie
z długimi nogawkami, kryte buty, wysokie skarpety, nakrycie głowy);
o odpowiedni strój zadbaj zwłaszcza podczas prac polowych, pracy
w lesie, zbierania owoców runa leśnego;
nie siadaj bezpośrednio na trawie czy na zwalonych drzewach;
unikaj spacerów w wysokiej trawie, zaroślach - wybieraj przetarte
ścieżki;
zachowaj szczególną ostrożność na terenach masowego występowania kleszczy i w sezonie ich wzmożonej aktywności;
stosuj repelenty, tj. chemiczne środki odstraszające kleszcze w formie
sprayów, żeli, kremów, nasączonych plastrów i opasek - zawsze zgodnie z instrukcją producenta;
uważnie sprawdzaj ciało swoje i swoich dzieci po powrocie do domu.
1,6
zdrowie
www.echokatolickie.pl
www.echokatolickie.pl
Rozmaitości
redaktor prowadzący:
jolanta krasnowska-dyńka
[email protected]
Foto: Starostwo powiatowe w Białej Podlaskiej.
tyle tys. mieszkańców powiatu
bialskiego skorzystało z badań
w ramach projektu „Razem dla serca”
29
dietetyk RADZI
Beata Mońka
dietetyk
Polskie dzieci coraz grubsze
Skąd biorą się problemy z nadwaga i otyłością
u dzieci i dorosłych?
Realizacja projektu „Razem dla serca” ma kosztować 1,7 mln zł. Wszystkie środki pochodzą z Norweskiego
Mechanizmu Finansowego.
Powiat bialski Pierwsze podsumowanie
Cenna profilaktyka
Projekt „Razem dla serca” realizowany przez starostwo powiatowe w Białej
Podlaskiej okazał się przysłowiowym strzałem w dziesiątkę. Już skorzystały
z niego tysiące młodych i dorosłych mieszkańców regionu.
Realizowany jest w całości ze środków pochodzących z Norweskiego
Mechanizmu Finansowego. Jego
koszt to 1,7 mln zł. Celem projektu jest profilaktyka w zakresie
chorób układu krążenia i promocja zdrowego stylu życia.
- Sercem projektu są oczywiście badania, którymi obejmiemy
2,5 tys. mieszkańców powiatu
bialskiego. Już skorzystało z nich
ponad 1,6 tys. osób. Proponowaliśmy bezpłatny pakiet badań,
na który składały się badania
biochemiczne, RTG klatki piersiowej, EKG i echokardiografia.
Całość kończy porada u kardiologa. Uczestników wyselekcjonowaliśmy z ośmiotysięcznej grupy,
u której w przyszłości może wystąpić ryzyko zachorowania na
choroby układu krążenia. Badania prowadzone były w bialskim
i międzyrzeckim szpitalu. Warto
było podjąć się tego zadania. Ciągle otrzymuję telefony od mieszkańców powiatu, którzy cieszą
się, że mogli być tak kompleksowo
przebadani. Projekt ma bardzo
dobry odbiór społeczny, co mnie
bardzo satysfakcjonuje - mówi
Anna Jureczek, koordynatorka.
Badania i konkursy
Dr hab. Maciej Płaszewski, zastępca dyrektora Samodzielnego Publicznego Zakładu Opieki
Zdrowotnej w Międzyrzecu Podlaskim, zaznacza, że ewidentnym
plusem przedsięwzięcia jest także
to, iż badaniom poddawana jest
duża populacja osób i to w dodatku w tak szerokim zakresie
wiekowym (40-60 lat). - Badania
faktycznie obejmują ludzi z grupy ryzyka. Do 20 października
przyjęliśmy w naszym szpitalu
554 osoby z gminy Drelów oraz
Sercem
projektu są
badania,
które obejmą
2,5 tys.
mieszkańców
powiatu
bialskiego.
Dotychczas
skorzystało
z nich już ponad
1,6 tys. osób.
gminy i miasta Międzyrzec. Mało
kto wycofuje się z tych badań. Robi
to tylko w tzw. przypadkach losowych - podkreśla M. Płaszewski.
Ważnym punktem projektu były
też odwiedziny dietetyka w przedszkolach i szkołach. Specjalista
spotykał się z dziećmi i młodzieżą.
Zrealizowano 150 profilaktycznych lekcji. Uczestniczyło w nich
ponad 3,3 tys. uczniów. Przeprowadzono też ankiety (na temat odżywiania) z dziećmi i rodzicami.
Efektem spotkań było ogłoszenie
konkursu „Aktywnie i zdrowo”.
Przedszkolaki i uczniowie szkół
podstawowych mieli za zadanie
wykonać pracę plastyczną, gimnazjaliści - prezentację multimedialną, a uczniowie szkół średnich
- film. Łącznie w konkursie wzięło
udział 382 uczniów.
Będzie kontynuacja?
Szczególnym elementem projektu były zawody biegowe połączone
z piknikami zdrowotnymi. Odbyły się one w Piszczacu, Strzakłach,
Wisznicach i Terespolu. Łącznie wzięło w nich udział prawie
800 osób. - Projekt kończy się
w kwietniu przyszłego roku.
Planując budżet na kolejny rok
w zakresie ochrony zdrowia,
chciałabym, aby zarząd powiatu przychylił się do mojej prośby
i przeznaczył środki na kontynuację tych biegów i pikników zdrowotnych. Mam nadzieję, że uda
się zorganizować choć jedną taką
imprezę w ciągu roku. Uczestnicy
owych spotkań ciągle dopytywali,
czy będziemy przygotowywać kolejne zawody i pikniki - podkreśla
A. Jureczek.
Projekt potrwa jeszcze pół roku.
W najbliższych miesiącach planowane są wizyty pielęgniarki w placówkach oświatowych oraz szkolenia dla lekarzy. Wiadomo, że
wydane zostaną także dwie publikacje podsumowujące. Jedna ma
dotyczyć badań przeprowadzonych wśród mieszkańców, druga
ankiet wypełnionych przez dzieci
i rodziców. Władze powiatu zapowiadają, iż na podstawie zebranych podczas projektu informacji
stworzony zostanie „Powiatowy
program walki z otyłością wśród
dzieci i młodzieży”. Konferencja
podsumowująca połowę projektu
odbyła się 23 października. AWAW
Według danych WHO w 2006 r. na świecie było 1,6 mld osób
dorosłych z nadwagą, a 400 mln otyłych. W 2015 r. odnotowano już
2,3 mld z nadwagą i 700 mln otyłych. Ich liczba w ciągu ostatnich 35 lat
zwiększyła się o ok. 30% i nadal rośnie w zastraszającym tempie. Z raportu WHO wynika, że w 2008 r. w krajach Unii Europejskiej co czwarte
dziecko, a w 2010 r. już co trzecie było otyłe lub miało nadwagę.
Grozi nam zatem epidemia otyłości. W dużej mierze przyczynia się
do tego nadmierne spożycie przetworzonej żywności obfitującej
w tłuszcz, sól i cukier, a także: za dużo czasu spędzanego przed komputerem (ponad trzy godziny dziennie), zbyt krótki i nieregularny sen
o niewłaściwych porach, często po 24.00, który sprzyja nadmiernemu
pojadaniu i apetytowi na niezdrowe przekąski, np. chipsy, paluszki czy
batony. To także wpływa na rozwój nadwagi i otyłości wśród dzieci
i młodzieży.
Według Instytutu Żywności i Żywienia konsekwencje nieprawidłowego żywienia bogatego w tłuszcz, cukier rafinowany i białą sól są:
cukrzyca, choroby układu krążenia i oddechowego, niektóre nowotwory złośliwe, choroby zwyrodnieniowe kości, problemy psychologiczne,
spadek jakości życia
Co na to ministerstwo zdrowia? Resort wypowiedział wojnę grożącej epidemii otyłości, opracowując listę produktów dopuszczonych
w sklepikach i stołówkach przedszkolnych i szkolnych. Celem jest
poprawa i wzmocnienie stanu zdrowia dzieci. Rozporządzenie, według
którego rafinowany cukier, sól oraz ograniczające tłuszcze miały
zniknąć z jadłospisów i szkolnych sklepików, wywołało bunt wśród
dzieci i dorosłych, a w plecakach uczniów znalazły się dodatkowe
akcesoria: cukierniczka i solniczka. Zaczęły się też wypady do najbliższego sklepu po słodką drożdżówkę, batony, chipsy i „orzeźwiającą” (?!)
colę. Rodzice się buntują, bo przecież nie można dzieciom odbierać
jedynej przyjemności w życiu… Co robić w takiej sytuacji? Zmotywować dzieci, młodzież, rodziców oraz personel odpowiedzialny za
jakość żywienia. W jaki sposób? Przez skierowane do dzieci, rodziców,
nauczycieli, wychowawców i pracowników stołówek czy sklepików
na terenie szkoły wykłady, pogadanki, warsztaty kulinarne, pokazy
z degustacją zdrowych potraw. Od lat prowadzę edukację żywieniową
w tej formie z pozytywnymi rezultatami. Najlepiej jest wychowywać
i uczyć nowych nawyków przez przykład i praktyczne propozycje
zmian. Właściwie przygotowane pełnowartościowe posiłki mogą być
atrakcyjne i smaczne.
nocne dyżury aptek
SIEDLCE
30 X-5 XI ul. Pułaskiego 13
Tel. 25-644-61-89
30 X-5 XI ul. Kilińskiego 23
Tel. 25-631-30-84
BIAŁA PODLASKA
30 X-5 XI ul. Sidorska 2K
Tel. 83-343-25-24
ŁUKÓW
30 X-1 XI ul. Staropijarska 8B
Tel. 25-797-11-99
2-5 XI ul. Staropijarska 24
Tel. 25-798-21-49
MIĘDZYRZEC PODLASKI
30 X-5 XI ul. Warszawska 17
Reklama
Tel. 83-371-25-23
SOKOŁÓW PODLASKI
30 X-5 XI ul. Piłsudskiego 12
Tel. 25-787-33-30
PARCZEW
30 X ul. Kościelna 117
Tel. 83-354-23-52
31 X-5 XI ul PCK 1
Tel. 83-354-29-59
RADZYŃ PODLASKI
30 X-5 XI ul. Ostrowiecka 10
Tel. 83-354-10-54
EchoKatolickie
motoryzacja
numer
15(615) 12-18
kwietnia
2007
numer 44 (1061) 29
października
- 4 listopada
2015
r.
www.wegrow.info.pl
30
W drogę ze św. Krzysztofem
Charakter i kierownica
Czy nasza osobowość, tj. cechy charakteru, temperament, pobudliwość, stosunek do bliźnich mają wpływ na to, jak zachowujemy się na drodze, czyli jakimi jesteśmy kierowcami?
W świetle przeprowadzonych badań naukowych
okazuje się, że styl jazdy w dużej mierze zależy od
osobowości kierowcy. Mówiąc prościej, jeśli ktoś jest
cholerykiem na co dzień, to za kierownicą cholerykiem pozostaje. Jednym słowem: charakter ma znaczący wpływ na nasze zachowania na drodze. Może
nie jest to odkrywcze, ale dobrze mieć świadomość
swoich niedoskonałych skłonności.
Prawie wszyscy mamy wspólną słabość przypisywania błędów innym kierowcom, w jak najlepszym
świetle stawiając siebie. Z tego wynika nasza posta- Dyrektor WORD
Jacek Kobyliński
wa wobec innych uczestników ruchu drogowego.
Jest więc grupa kierowców agresywnych, traktujących innych jako konkurencję. Cierpią, gdy ktoś ich wyprzedzi, a sami wyprzedzają ochoczo i często.
Niechętnie ustępują pierwszeństwa przejazdu, a widząc sygnał żółty, wciskają
pedał gazu. Są to często ludzie przesadnie ambitni, którzy odnieśli jakiś sukces,
ale też odreagowujący swoje życiowe porażki nieudacznicy. To bardzo niebezpieczna kategoria kierowców, mająca na sumieniu wiele wykroczeń. Często
rządzą nimi: egoizm, pycha i zawiść.
Zdecydowanie mniej niebezpieczni są „wszechwiedzący nauczyciele”. Wydaje
się im, że pozostali kierujący są niedouczeni, niemrawi i w zasadzie nie powinni
jeździć. Komentują zachowania innych, udowadniając swoje kompetencje.
Często trąbią, migają światłami, gestykulują. Potrafią też karać innych za błędy,
wyrażając swoją dezaprobatę obraźliwymi komentarzami bądź manewrami.
Zgoła odmiennie zachowują się flegmatycy. W zasadzie obojętne są im relacje
z innymi kierującymi. Traktują ich jak zło konieczne albo po prostu „jak powietrze”. Potrafią się wyłączyć, słuchając radia albo rozprawiając przez telefon. Nie
podniecają się błędami innych, a nawet są skłonni im je wybaczać. Jeżdżą spokojnie i cenią sobie święty spokój. Trudno jest ich wyprowadzić z równowagi.
Oczywiście opisane powyżej postawy są klasyczne i nieco przejaskrawione.
Każdy z nas, kierowców, łączy w sobie różne typy - z przewagą któregoś z nich.
Ba, nawet nasz chwilowy nastrój, stan emocjonalny, przeżyte doświadczenie
mają wpływ na aktualny styl jazdy. Cechą szczególnie cenną za kierownicą jest
samokrytyka. Każdy popełniony błąd, każdy nieudany manewr, stworzona
problematyczna sytuacja powinny stanowić materiał do analizy. Co zrobiłem
nie tak, co przegapiłem, czemu zaszarżowałem, gdzie tak się spieszyłem? To
pytania, które winniśmy zadawać sobie, nie innym, bo przecież mamy wyłącznie wpływ na swój styl jazdy, a nie zmienimy zachowań innych.
Jeśli skupimy się na doskonaleniu siebie, mamy szansę uniknąć wielu zagrożeń, poprawić przede wszystkim własne bezpieczeństwo. Stawiając sobie za
cel doskonalenie innych, spotkamy się najczęściej z niechęcią, a nawet z agresją, natomiast skutki są z reguły mizerne. Na drodze ważne jest opanowanie
własnych emocji i skłonności do piętnowania bliźnich, a przede wszystkim
- przyjmowanie postawy krytycznej wobec swoich niedoskonałości, i to niezależnie od wrodzonego charakteru.
uwaga, konkurs
Wśród osób, które nadeślą prawidłową odpowiedź na zamieszczone
poniżej pytanie, rozlosujemy atrakcyjne nagrody ufundowane przez Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Siedlcach. Odpowiedzi prosimy
przesyłać na adres redakcji: „Echo Katolickie”, ul. Bp. I. Świrskiego 43 A,
08-110 Siedlce, z dopiskiem: „W drogę - ze św. Krzysztofem”.
Pytanie konkursowe
Migający sygnał żółty nadawany przez sygnalizator
ostrzega o występującym niebezpieczeństwie
lub utrudnieniu ruchu oraz nakazuje:
a)aby zatrzymać się przed sygnalizatorem i sprawdzić
sytuację pod kątem możliwość dalszego ruchu;
b)zachowanie szczególnej ostrożności;
c)nic nie wskazuje, a jedynie informuje o wyłączonej sygnalizacji
świetlnej.
W drogę – ze św. Krzysztofem
Odpowiedź .................................................................................................................................
Imię i nazwisko .........................................................................................................................
Adres ............................................................................................................................................
tel. kont. .......................................................................................................................................
Rozwiązanie konkursu z nr. 40
W poprzednim odcinku „Krzysztofa” pytaliśmy, jak należy zachować się,
skręcając na skrzyżowaniu z sygnalizacją świetlną (sygnalizator S-2), gdy
wyświetlony jest sygnał czerwony i podświetlona zielona strzałka zezwalająca na warunkowy skręt w prawo. Otóż w podanej w pytaniu sytuacji
nie mamy prawa przejechać za sygnalizator S-2 wyświetlający sygnał
czerwony i podświetloną zieloną strzałkę bez zatrzymania pojazdu
(prawidłowa odpowiedź „a”). Nagrodę - ufundowaną przez Wojewódzki
Ośrodek Ruchu Drogowego w Siedlcach - otrzymuje Wiesława Stańczuk z Żaboklik. Serdecznie gratulujemy! Po odbiór nagrody zapraszaKL
my do siedziby redakcji: ul. Bp. I. Świrskiego 43 w Siedlcach.
W ramach inwestycji
powstanie odcinek
autostrady A2
o długości 14,6 km.
REGION Przetarg na budowę obwodnicy
A2 coraz bliżej!
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad
ogłosiła już przetarg na projekt i budowę
autostrady A-2 na odcinku od obwodnicy Mińska
Mazowieckiego do podwarszawskiego węzła
Lubelska.
Co dla mieszkańców naszego
regionu oznacza ta inwestycja?
Między innymi możliwość jeszcze
szybszego dotarcia do Warszawy!
Dwa stopnie
przetargowe
i dwa zadania
Postępowanie przetargowe na
projekt i budowę autostrady A2
Warszawa - Kukuryki zostało
ogłoszone w trybie dwustopniowego przetargu ograniczonego,
co oznacza, że w pierwszym etapie
wykonawcy będą składali wnioski
o dopuszczenie do udziału w postępowaniu. Termin składania
aplikacji wyznaczono na 12 listopada. Wykonawcy, którzy zostaną zakwalifikowani do drugiego
etapu postępowania (będzie to
maksymalnie 20 przedsiębiorstw),
otrzymają zaproszenie do złożenia
POWIAT SIEDLECKI oferty. Kryterium oceny będzie
stanowiła nie tylko cena, ale również termin realizacji oraz okres
gwarancji.
Inwestycja została podzielona
na dwa zadania. Pierwsze obejmie
projekt i budowę A2 na odcinku
węzeł Lubelska - początek obwodnicy Mińska Mazowieckiego
(odcinek pierwszy o długości ok. 6
km - od węzła Lubelska do węzła
Konik). Drugie to wykonanie projektu wraz z budową ok. 9 km odcinka autostrady - od węzła Konik
do początku obwodnicy Mińska
Mazowieckiego.
Autostradą za cztery
lata?
Obwodnica Mińska Mazowieckiego jest wschodnią częścią autostrady A2. To polski, na razie bezpłatny odcinek trasy E-30, który
Jak poinformowała GDDKiA,
wnioski o dopuszczenie do udziału w postępowaniu w przetargu
na budowę odcinka drogi ekspresowej S17 złożyło 20 przedsiębiorstw. Teraz będą one rozpatrywane pod kątem doświadczenia
i potencjału kadrowego oraz zdolności ekonomicznej i finansowej.
Kryterium oceny w postępowaniu
ostatecznym stanowi cena (90%),
termin realizacji (5%) oraz okres
gwarancji (5%).
łączy wschodnią i zachodnią część
kraju. W ramach nowego przedsięwzięcia powstanie odcinek autostrady o długości 14,6 km. Zaplanowano budowę dwóch jezdni
- po dwa pasy ruchu z rezerwą
11 m pod realizację w przyszłości trzeciego. W ramach projektu
powstanie również węzeł Konik
z drogą krajową nr 2/92 oraz urządzenia ochrony środowiska i bezpieczeństwa ruchu drogowego.
Planowany termin rozpoczęcia prac projektowych oraz robót
budowlanych to grudzień 2016 r.
Jak szacuje GDDKiA, trasa będzie oddana do użytku najpóźniej
w kwietniu 2020 r., choć możliwe,
że stanie się to szybciej – w listopadzie 2019 r.
GU
Modernizacja wydziału komunikacji
Sprawniej i szybciej
Interesanci nie będą już stać w kolejkach, a z opłatą skarbową nie trzeba
będzie chodzić do urzędu miasta - zapewnia starosta Dariusz Stopa,
wyjaśniając założenia planu modernizacji wydziału komunikacji.
Wszystko dzięki zamontowaniu
terminali płatniczych i planom
wprowadzenia systemu kolejkowego. - Zmiany dopiero są wdrażane. Ich przeprowadzenie było
konieczne w celu usprawnienia
całego systemu, przyspieszenia
oraz poprawienia jakości obsługi
interesantów - zaznacza starosta.
Jednocześnie dodaje: - Zaczynamy od remontu wąskiego i ciasne-
go korytarza. Terminale płatnicze
już działają. Urządzenia nie były
tanie, a samo korzystanie z nich
też nie jest darmowe. Jednorazowa opłata pobierana przez operatora wynosi 2 zł. Jednak dzięki
technologii np. formalności związane z z rejestracją pojazdu będzie
można dopełnić w jednym miejscu. Liczę na to, że do końca roku
uda nam się już wszystko zorgani-
zować - podkreśla.
System kolejkowy to na razie
plany. Podobnie jak możliwość
internetowej rezerwacji miejsca
wśród oczekujących. Jednak jak
tłumaczy D. Stopa, zarząd dąży do
tego, by obsługa w innych wydziałach również została usprawniona.
Z czasem będzie bowiem można
część spraw załatwiać online, czyli
GU
bez wychodzenia z domu. Funkcjonariusze podkreślają, że
to jesienią jest najniebezpieczniej.
Szybko zapadający zmrok i często
kiepska pogoda powodują, że piesi
są dużo gorzej widoczni na drodze. Policjanci zapowiadają więc
wzmożone kontrole i karanie osób,
które nie będą posiadały elemenGU
tów odblaskowych.
uliczka wyjazdowa z ul. Niedziałka i Asłanowicza na Sokołowską.
Liczący kilkadziesiąt metrów odcinek powstał z myślą o kierowcach,
którzy jadą z centrum w kierunku
północnej części miasta. Nowa
droga ma za zadanie zmniejszyć
korki na skrzyżowaniu ul. Wojskowej
i Cmentarnej. Warto pamiętać, że
w okolicy wspomnianego odcinka
zostało ustawione nowe oznakowanie informujące o zmianie organizacji ruchu!
GU
Krótko
Kontrole
dla bezpieczeństwa
KRAJ. Zgodnie z przepisami,
które obowiązują od 2014 r.,
piesi poruszający się poza terenem zabudowanym po zmroku
po nieoświetlonej drodze muszą
mieć elementy odblaskowe. Jak
jednak pokazuje rzeczywistość,
wciąż nie brakuje tych, którzy nie
stosują się do tego obowiązku.
W związku z coraz krótszym dniem
policjanci zapowiadają kontrole.
Usprawni
ruch w centrum
SIEDLCE. Przejezdna jest już
www.echokatolickie.pl
www.echokatolickie.pl
informacje
Rozmaitości
31
EchoKatolickie
W WolneJ CHWili
numer
15(615) 12-18
kwietnia
2007
numer 44 (1061) 29
października
- 4 listopada
2015
r.
fot. WWW.MoRGUefile.CoM
32
KSIĄŻKA DLA KAŻDEGO
Nie tylko na święta
Jak oswoić i zaczarować zimę? Co zrobić,
by ten czas uczynić miłym, dobrym i pięknym?
Jak przygotować wieniec adwentowy, udekorować
dom na święta?
Na te i wiele innych pytań odpowiada w swojej najnowszej,
czwartej już książce „Smak świąt”
Agnieszka Maciąg, była modelka.
Publikacja jest pięknie wydana,
zachwyca zdjęciami znanego fotografa i prywatnie męża autorki
- Roberta Wolańskiego i samej
Agnieszki.
„Smak świąt” to nie jest książka
kucharska, mimo że przepisy kulinarne stanowią jej większość. Na
pierwszy plan wybija się filozofia
życia A. Maciąg - życia rodzinnego, pełnego miłości, harmonii.
Czytając poszczególne teksty,
w których uchyla drzwi do swojego domu, nabieramy ochoty na
zwolnienie tempa, na zatrzymanie się. Bo jak przekonuje autorka, ważne jest tu i teraz. Celebrowanie zwyczajności. Wspólnych
posiłków, wspólnego gotowania.
Dom zaczyna się w kuchni, która jest sercem domu. To miejsce
spotkań, rozmów, wspólnego bycia ze sobą przy okazji krojenia,
siekania, zagniatania... Autorka
wspomina swój rodzinny dom
w Białymstoku oraz kobiety, które ją wychowały, uczyły gotować babcię, mamę, ciocię. „Gdy przygotowuję świąteczne potrawy,
w mojej kuchni, tuż obok mnie,
zawsze obecne są - jeśli nie ciałem, to na pewno duszą - kobiety z mojej rodziny. Babcia Ania,
mama Wanda, jej przyjaciółki,
moje ciocie… Odkąd na świecie
pojawiła się Helenka, bardziej
doceniam pokoleniowość. Kiedy jesteśmy młodzi, trudniej
nam dostrzec wartość w tym, co
Jesienna aura i coraz
niższa temperatura na
zewnątrz sprawiają, że
chętniej sięgamy po
gorącą i aromatyczną
herbatę.
SPOD POKRYWKI
Pora na herbatę
Agnieszka Maciąg, Smak świąt,
Otwarte, Karków 2015.
otrzymujemy po przodkach. Koniecznie chcemy być oryginalni,
inni niż nasi rodzice i dziadkowie. Potem jednak okazuje się, że
wszystko, co wnieśli do naszego
życia, jest niesłychanie ważne
i wspaniale procentuje”.
Książka podzielona jest na
15 rozdziałów, w których znajdziemy porady dotyczące przypraw
i ziół, przepisy na aromatyczne
mikstury zdrowotne (np. na przeziębienie i chore gardło), masło
klarowane, świąteczne potrawy. Są
też podpowiedzi, jak udekorować
dom na święta, zadbać o urodę czy
przygotować prezenty.
A. Maciąg opowiada o swoich
kulinarnych wyborach. Z książki
dowiemy się, jak gotować, aby nie
tylko smakowało, ale i było zdrowo - także dla dzieci. Znajdziemy
tu wiele cennych informacji, ciekawych przemyśleń oraz refleksji.
MD
I to nie tylko na święta.
PRAWO
O receptach
prawie wszystko
Czy farmaceuta może odmówić realizacji recepty?
Ile wynosi termin jej ważności i czy można zwrócić
lek do apteki?
Nie każdy jest świadomy, że ten
niepozorny kawałek papieru jest
niezwykle znormalizowanym
drukiem, poddanym rygorystycznym przepisom i bacznej
kontroli. Często przekonujemy
się o tym dopiero przy aptecznym „okienku”, kiedy okazuje
się, że otrzymana recepta zawiera błędy, uległa już przeterminowaniu lub występują inne przeszkody w jej realizacji...
Termin realizacji
Zasadniczo termin realizacji
recepty nie może przekroczyć 30
dni od daty jej wystawienia. Są
jednak wyjątki. Jeżeli jest to recepta na antybiotyk lub wystawiona w ramach pomocy doraźnej
- jej ważność wynosi siedem dni
od wystawienia. Z kolei na leki
lub wyroby medyczne sprowadzane z zagranicy dla użytkowników indywidualnych termin,
w którym powinniśmy wykupić
potrzebne preparaty, nie może
przekroczyć 120 dni od daty wypisania przez lekarza. Z kolei leki
immunologiczne, wytwarzane dla
indywidualnego pacjenta, trzeba
wykupić w ciągu 90 dni od daty
wystawienia recepty.
Refundacja leków
Leki recepturowe muszą być
sporządzone w aptece w ciągu 48
godzin. Recepty na te medykamenty, zawierające środki odurzające muszą być zrealizowane,
w ciągu czterech godzin.
Odmowa
Farmaceuta ma prawo odmówić wydania medykamentu, gdy:
recepta jest nieważna; podejrzewa, że jest ona sfałszowana; osoba,
która chce wykupić receptę, nie
ma jeszcze 13 lat; ma wątpliwości
co do wieku pacjenta, na którego
wystawiono receptę; od dnia sporządzenia preparatu minęło co
najmniej sześć dni (dotyczy leków
recepturowych lub sporządzonych
na podstawie etykiety aptecznej);
wydanie leku mogłoby zagrażać
zdrowiu lub życiu pacjenta (np.
zbyt wysoka dawka).
Nie można zwrócić nabytego
leku, chyba, że okaże się uszkodzony, a było to niewidoczne
MD
w aptece.
Jesienny wieczór, dobra książka i filiżanka mocnej herbaty. Oto kilka pomysłów
na wzbogacenie szlachetnego naparu.
HerBata orientalna
Składniki: 4 łyżeczki mocnej
czarnej herbaty, kawałek kory
cynamonu, 3 ziarna kardamonu,
4 goździki, gwiazdka anyżu, plaster pomarańczy, cukier.
Wykonanie: Cynamon, kardamon, anyż i goździki rozcieramy
w kamiennym moździerzu, mieszamy z herbatą, zalewamy wrzątkiem i odstawiamy na 4-5 min do
naciągnięcia. Napar przecedzamy.
Podajemy z plasterkiem pomarańczy i cukrem.
dodajemy sok z cytryny i pomarańczy. Pijemy gorący.
heRbata na PRzeziębienie
malinowa HerBata
z cynamonem
Składniki: kawałek imbiru (ok.3
cm), kawałek cynamonu, sok z ½
cytryny, sok z ½ pomarańczy,
miód, słaby napar z czarnej herbaty.
Wykonanie: Imbir obieramy, siekamy drobno, dodajemy cynamon
i miód, zalewamy gorącą herbatą,
Składniki: torebka ekspresowej
herbaty malinowej, szczypta cynamonu, łyżeczka miodu, najlepiej lipowego.
Wykonanie: Herbatę malinową
zalewamy wrzątkiem, zaparzamy.
Dodajmy cynamon, miód.
POD WŁOS
Pleć do woli
Kiedyś kojarzone tylko z grzecznymi uczennicami,
teraz mają swój wielki come back! I nic dziwnego. Są
wygodne, ultrakobiece, a do tego bardzo dziewczęce.
Warkocz to chyba jedna z najbardziej uniwersalnych i ponadczasowych fryzur, która swymi
korzeniami sięga starożytnego
Egiptu. Mimo upływu tysięcy lat
nadal pozostaje modny. Jednak
kolejne pokolenia zaplatają już
nie tylko tradycyjne warkocze.
Teraz na topie są holendry, kłosy,
wodospady, korony. Jak je zrobić?
Odpowiedź w książce „Warkocze.
Przewodnik krok po kroku”. Autorkami są dwie nastolatki z Danii - Laura Arnesen oraz Marie
Wivel. Na kartach tej liczącej sobie nieco ponad 100 stron książki
znajdziemy dokładne, opatrzone
zdjęciami instrukcje (jak w tytule
- krok po kroku) wykonania nie
tylko podstawowych splotów, ale
Książka ukazała się nakładem
wydawnictwa Między Słowami.
też wymyślnych warkoczy, które
nadają się zarówno do szkoły, praMD
cy, jak i na wielkie wyjście.
TWOJA URODA
Zaszalej z kolorem
Kolorowe paznokcie ożywią każdą jesienną stylizację i dodadzą dziewczęcego
uroku. Sprawdzą się nie tylko w ciągu dnia, ale i podczas wieczornego wyjścia.
Zadbane dłonie i piękne paznokcie to wizytówka każdej
kobiety i doskonały dodatek do stroju. By poczuć się
modnie, wcale nie potrzebujesz bowiem wymieniać
całej garderoby. Wystarczy
lakier do paznokci w jednym
z kolorów sezonu, by czuć się
doskonale i być na bieżąco
z obowiązującymi trendami. Barwny manicure od
kilku sezonów nie wychodzi z mody. Żółty, morska
zieleń, niebieski - wszelkie
zestawienia są dozwolone.
Te i mnóstwo innych odcieni ma w swojej ofercie firma
La Luxe. Lakiery wzbogacono o nowoczesną formułę
long lasting, która zapobiega szybkiemu ścieraniu się,
zapewnia też piękny kolor.
Spełnią oczekiwania nawet
najbardziej wymagających
MD
kobiet.
KonKURS
Mamy dla Państwa cztery zestawów lakierów
do paznokci od firmy la
luxe. By wziąć udział w
konkursie, należy wysłać
sMs o treści: ecHo1.
odpowiedź na numer
7168 (1,23 zł z Vat) od
czwartku, 29 października, od godz. 10.00, do
środy, 4 listopada, do
22.00. Wygrają cztery
osoby, które najciekawiej odpowiedzą
na pytanie: „Jak dbasz
jesienią o urodę ?”.
Uwaga - odpowiedź
nie może przekroczyć
160 znaków. Regulamin
znajduje się na stronie
www.echokatolickie.pl.
listę nagrodzonych zamieścimy w 46 numerze
„echa”.
eCHo dzieCi
www.echokatolickie.pl
www.echokatolickie.pl
NAUKA BEZ TAJEMNIC
Davy Humpry
Rozmaitości
33
Poznaj Zuzię
do Poczytania
Zuzia to rezolutna dziewczynka, która może Wam
towarzyszyć w ważnych momentach.
Ten angielski fizyk żył w latach 1778-1829.
Davy urodził się i kształcił
w Kornwalii. Po ukończeniu nauki zaczął pracować jako lekarz.
Porzucił jednak praktykę dla
pracy w laboratorium w Bristolu,
gdzie zajmował się m.in. skutkami oddziaływania gazów na ludzi. W 1799 r. odkrył działanie
podtlenku azotu (gaz rozweselający). Potem w Londynie zajmował się problemem magazynowania elektryczności w bateriach.
Odkrył też, że substancje mogą
być rozkładane na pierwiastki
poprzez przepuszczanie przez
nie prądu elektrycznego.
Humpry zapisał się w pamię-
ci potomnych przede wszystkim jako odkrywca bezpiecznej
lampy górniczej. Skonstruowana
w 1815 r. miała podwójną siatkę
metalową osłaniającą płomień,
co chroniło przed wybuchem
zawierającego metan powietrza
w kopalniach. Siatka ochładzała płomień i uniemożliwiało to
jego wydostanie się na zewnątrz,
gdzie w zetknięciu z wybuchowymi gazami mógłby wywołać
eksplozję. Wewnętrzna część
lampy wyposażona była w tzw.
bycze oko, czyli soczewkę skupiającą w promień zasłonięte
siatką światło.
Davy wpadł na pomysł otoczenia
płomienia lampy benzynowej siatką
metalową.
Chmury
Jakich? Na przykład podczas
pierwszego dnia w przedszkolu,
narodzin rodzeństwa czy pierwszej wizyty u lekarza. Część
przygód Zuzi to historie z jej
dzieciństwa, np. kiedy szła na
bal przebierańców czy do zoo
lub ruszał się jej ząb. Miała wtedy mnóstwo przygód: małych
i dużych, bardzo podobnych do
Chmura to zawieszony w powietrzu zbiór bardzo
małych kropelek wody, czasami w dużej odległości
od powierzchni Ziemi.
Para wodna natomiast jest wodą
w postaci gazu i w normalnych warunkach jest niewidoczna. Jeżeli na
przykład gotujesz wodę w czajniku,
wydzielająca się od samego początku para wodna jest niewidoczna.
Dopiero w momencie, kiedy oziębi
się i ulegnie kondensacji w kropelki cieczy, może być zauważona.
Powietrze zawiera parę wodną, która pochodzi z parowania jezior, stawów, rzek i mórz.
Każdego roku pomiędzy Ziemią
i powietrzem krąży prawie 500
mln t wody. Ciepłe powietrze jest
w stanie pomieścić więcej pary niż
zimne, zanim nastąpi jej zmiana
w wodę. W miarę unoszenia się
powietrza staje się ono coraz zimniejsze, aż w końcu zostaje nasycone parą wodną. Jeżeli powietrze
dalej unosi się i oziębia, para wodna ulega kondensacji i wytrącają
się kropelki cieczy - wody. Kiedy
taka chmura jeszcze się ochłodzi,
kropelki powiększą się na tyle, że
powstanie deszcz. Takie chmury
widoczne są właśnie na niebie.
Jeżeli natomiast masy powietrza
obniżą się, zwiększy się zawartość
pary wodnej. Istnieje wiele rodzajów chmur.
Julia Boehme, Zuzia i zaginiony pies, Media Rodzina, Poznań 2015.
Wielka księga rysunków Zuzi, Media Rodzina, Poznań 2015.
Waszych. A kiedy dorosła, zmieniły się problemy, z jakimi musi
się mierzyć. Na przykład kiedy
jej koleżanka dostała psa i woli
spędzać czas ze szczeniakiem,
a nie z Zuzią. Co zrobi Zuzia?
Sprawdźcie sami. A w wolnych
chwilach możecie sami tworzyć
jej przygody w książeczce „WielJAG
ka księga rysunków Zuzi”.
RUSZ GŁOWĄ
Chmury tworzą się z wody, która
paruje z wód lub z wilgotnej gleby
i roślin. Powstała w ten sposób para
wodna unosi się i ochładza, następnie
ulega kondensacji, tworząc chmury.
Benjamin Franklin
Benjamin Franklin (1706-1790) był człowiekiem
niezwykle wszechstronnym.
To jeden z twórców niepodległości Stanów Zjednoczonych,
malował obrazy, prowadził działalność publicystyczną, zajmował
się filozofią i dokonywał odkryć
naukowych. W wieku 12 lat zaczął pracować w Filadelfii, w pracowni malarskiej brata. W 1748 r.
porzucił jednak malarstwo, by
poświęcić się nauce. Udowodnił
m.in., że błyskawice mają charakter wyładowań elektrycznych
i wynalazł piorunochron, który
odtąd ochraniał budynki w czasie
burzy. W 1757 r. udał się do Anglii, aby reprezentować interesy
kolonii amerykańskich w sporach
podatkowych. Do Ameryki wrócił w 1775 r., tuż przed wybuchem
wojny o niepodległość Stanów
Zjednoczonych. Był jednym ze
współtwórców Deklaracji Niepodległości, a jego podpis widnieReklama
je obok innych pod Konstytucją
Stanów Zjednoczonych.
1. Czytana w kościele, np. słowa ……….. wg św. Marka.
2. loretańska albo do serca Pana Jezusa.
3. starego albo nowego testamentu.
4. Miesiąc, w którym jest obchodzone święto Matki Bożej Gromnicznej.
5. odprawia się przy nim Mszę św.
6. imię jednego z apostołów, którego święto jest obchodzone
29 czerwca.
7. W nim najświętszy sakrament.
8. 2 listopada obchodzimy dzień …….
Elektryczność przeszła z metalowego
czubka latawca w dół po sznurku
do metalowego klucza, z którego
sypnęły iskry. Dzięki temu odkryciu
Franklin wynalazł piorunochron.
Inne wynalazki Franklina to okulary
dwuogniskowe i bezdymny piec.
krzyżówkę tę ułożyła Małgorzata chromińska z miejscowości Kosny.
nagrodę za inwencję (jedną z recenzowanych na naszej stronie książek)
wyślemy pocztą.
Wasza krzyżówka też może zostać wydrukowana
na tej stronie. Wystarczy, że przyślecie ją do nas.
nie zapomnijcie podać swojego adresu.
Wypełnione kupony (wyłącznie na kartach pocztowych) prosimy przesyłać na adres: „echo katolickie”, ul. Bp. Świrskiego 43a, 08-110 siedlce. do
wygrania zestaw nowych gier z serii „akademia
Umysłu Junior lato” firmy format. to specjalnie
opracowany zestaw gier rozwijających pamięć,
wspomagających koncentrację oraz pobudzających wyobraźnię. teraz wspomagają również
naukę języka angielskiego!
Rozwiązanie krzyżówki z 42 nr. eCHa: RóŻanieC
nagrodę otrzymuje: Jakub Jarocki z legionowa.
serdecznie gratulujemy, nagrodę prześlemy pocztą.
KRzyżóWKa 44
HasŁo
iMiĘ i nazWisko
adRes
Wiek
EchoKatolickie
migawKa
infoRMaCJe - oGŁoszenia
związek „budowlany” nagradza
W pięknej scenerii sali królewskiej Zamku Lubelskiego, przy obrazie Jana
Matejki „Unia Lubelska”, odbyło się posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Pracy
ds. Budownictwa, zorganizowane przez Państwową Inspekcję Pracy i Związek
Zawodowy „Budowlani”. W posiedzeniu uczestniczyli przedstawiciele urzędu
marszałkowskiego, inspekcji pracy, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych,
głównego i wojewódzkiego Urzędu Nadzoru Budowlanego, Polskiej Izby
Inżynierów Budownictwa, komendanci wojewódzcy policji i straży pożarnej,
przedstawiciele wiodących firm z branży budowniczej. W posiedzeniu uczestniczyli
również nauczyciele i dyrektorzy szkół budowlanych województwa. Podczas
spotkania przedstawiono wdrożone programy, działania inwestycyjne i plany
perspektywiczne w zakresie bhp. Związek „Budowlani” wręczył odznaczenia
najbardziej zasłużonym „budowlańcom”. Natomiast PIP za praktyczne promowanie
bezpiecznej pracy nagrodziła honorowymi dyplomami uznania najbardziej
aktywnych nauczycieli - m.in. reprezentantów techników budowlanych z Białej
AJ
Podlaskiej, Parczewa i Międzyrzeca Podlaskiego.
RozWiĄzania KonKURSÓW
kobiet ufundowane przez kino
W 42 numerze „echa” ogłosiliśmy konkurs sMs, w którym do
Helios. o wygranej decydowała
wygrania były trzy egzemplarze kolejność zgłoszeń. zaproszenia
książki „Cuda z nieba. nadzwyotrzymują:
czajna historia annabel Beam”
irena Wróbel
ufundowane przez dom Wyanna Garbacik
dawniczy Rafael. najciekawszych
odpowiedzi na pytanie: „Czy
Gratulujemy! odbiór biletów
potrzebujemy cudów i dlaczego?” w siedzibie kina Helios.
udzieliły:
edyta Wietrak,
W 42 nr. „echa” ogłosiliśmy konWólka zastawska
sPrzedam
kurs sMs, w którym do wygrania
zofia Krawczyk, zabłocie
Katarzyna trochymiuk,
były bilety ufundowane przez
Rogoźnica
kino Helios. najciekawszych
firma Bielenda ufundowała trzy
odpowiedzi na pytanie: „dlaczego
zestawy kremów do ciała dd
lubię chodzić do kina?” udzielili:
Body Perfector. W konkursie
agnieszka Szczygieł, Siedlce
sMs z 42 nr. „echa” zdanie: „Moja
cera nie lubi…?” najciekawiej
tomasz Meling, Siedlce
dokończyły:
Przemysław Malinowski,
Jadwiga Krupska, Garwolin
Siedlce
anna Postrzygacz, Siedlce
Hanna Kiełbasa, łuków
Marianna Jabłkowska,
dorota Borychowska, Siedlce
Biała Podlaska
Gratulujemy! nagrody wyślemy
aleksander Samoluk, Siedlce
pocztą.
Mateusz Sawicki, Sokołów
Podlaski
W 42 numerze „echa” ogłosiliśmy
Paulina Kamińska, Siedlce
konkurs telefoniczny, w którym
do wygrania były dwa podwójne Gratulujemy! odbiór biletów
zaproszenia na cykl filmowy kino w siedzibie redakcji.
fot. MiRosŁaW WyRWisz
34
numer
15(615) 12-18
kwietnia
2007
numer 44 (1061) 29
października
- 4 listopada
2015
r.
UsłUgi
Sprzątanie i renowacja nagrobków.
dopisywanie tablic nagrobnych i malowanie liter, fotoceramika. Możliwość
umówienia się na cmentarzu, tel. 501616-760.
Przewóz osób kraj - zagranica. Wypożyczam busa. tel. 602-529-547.
drewno kominkowe i opałowe, obrzynki tartaczne, węgiel, ekogroszek, brykiet
i pellet dębowy. zapewniamy transport.
tel. 604-652-819.
opony zimowe, letnie nowe
i używane - montaż gratis;
Felgi stalowe i aluminiowe
- prostowanie felg,
przechowalnia opon;
Komputerowa geometria kół;
oleje, filtry - wymiana gratis;
Klimatyzacja - napełnianie,
odgrzybianie, serwis;
naprawy bieżące: zawieszenia,
hamulce, tłumiki itp.
tel. 604-432-222, Siedlce,
ul. Piaski zamiejskie 30.
nieRUchoMości
sPrzedam
Mieszkanie 60 m², trzypokojowe, piąte
piętro, tanio, ul. Młynarska, siedlce. tel.
605-937-797.
Mieszkanie 50 m², częściowo umeblowane, w centrum, do zamieszkania od
zaraz. stoczek Łukowski, 130 tys. zł. tel.
519-862-477.
dom z ogrodem Choiny, gm. Parysów.
Powierzchnia domu 220 m²/2,6 tys.
m², plan zagospodarowania umożliwia
podział na dwie działki. Prąd, gaz, woda,
szambo biologiczne. tel. 505-462-792.
działka położona w Parku krajobrazowym Mierzwice kol., 350 m od rzeki
Bug, przeznaczona pod zabudowę,
media do podłączenia. Cena 35 tys., tel.
668-515-635.
BETONIARNIA
ka 13 lat i chłopiec - 5 lat) oraz żywność.
okolice siedlec, tel. 721-730-607.
Praca
sPrzedam
Przyjmę pracę chałupniczą: szycie
odzieży z dzianin i tkanin oraz przeróbki
krawieckie. tel. 25-644-54-36 lub 501242-095.
Kserokopiarka Canon iR2018, czarnobiała, format a5-a3, opcje: kopiarka,
drukarka, skaner. idealna do małego
biura, używana, w pełni sprawna. tel.
25-644-48-00.
drzewo osika, tanio. tel. 501-242-095
lub 25-644-54-36.
Szafa narożna młodzieżowa + komoda
w jasnym kolorze. tel. 501-242-095.
łóżko z materacem 160x200 cm, kolor
mahoń, tanio. tel. 501-363-838.
Meble salonowe brw z ławostołem
oraz kanapę narożną z funkcją spania
2,2x1,6 m. tel. 881-482-434.
Kafle białe kominkowe, maszyna do
szycia, biblioteczka, łóżko metalowe z
materacem, szafa trzydrzwiowa, boazeria seledyn, telewizor kolorowy. siedlce,
tel. 606-367-027.
Krokwie, siedlce. tel. 668-837-119.
Rozdrabniarka do patyków i gałęzi,
niezawodna, mało używana, niewielka
(ok. 80 cm wysokości). tel. 505-462-792.
aksolotl wraz z wyposażeniem, 200 zł.
tel. 794-205-704.
tapczan dwuosobowy, rozkładany,
szary, 50 zł. tel. 794-205-704.
Kurs j. niemieckiego dla opiekunek seniorów w Radzyniu Podl.
Po kursie praca gwarantowana.
atrakcyjne zarobki. zapisy trwają!
tel. 514-781-696.
KUPię
taśmociąg do obornika w dobrym
stanie. tel. 514-629-697.
Wózek inwalidzki dwuosobowy, trzykołowy na akumulator. tel. 728-720-954.
rolnictwo
Korekcja racic u bydła mlecznego.
tel. 501-231-594.
nawozy nPK ca Mg S azot 8% fosfor
25% potas 24% siarka 9% magnez
17% wapń 10% + mikro. cena
1,62 tys. zł/t. tel. 519-812-290.
motoryzacyjne
nauKa
VW Passat 2004/2005 r., z salonu,
1,9 tdi, kombi czarny, full opcja, opony
zimowe i letnie. tel. 519-862-477.
Mazda 2.0, tdi, 2002 r., cena 7 tys. zł.
tel. 519-862-477.
Przyczepka samochodowa. tel. 502760-659.
JeeP Grand Cherokee 4.0 gaz, 1997 r.,
przebieg 217 tys. km, biały. tel. 604063-644.
Korepetycje: język polski, historia dyplomowana nauczycielka, możliwość
dojazdu; siedlce. tel. 794-205-704.
Korepetycje: chemia, matematyka
w gimnazjum. tel. 519-186-340.
Reklama
Różne
nieRUchoMości
WynaJMę
Samodzielna stancja w centrum. tel.
602-843-307.
Wydzierżawię kurnik w całości lub w
części blisko siedlec. tel. 728-720-954.
lokal 388 m² lub część pierwszego pię-
oddam dwuosobową rozkładaną kanapę. siedlce, tel. 25-644-10-57.
oddam tapczan i dwie szafy trzydrzwiowe jasną i ciemną. okolice
siedlec, tel. 25-63-150-36.
Przyjmę ubranka dla dzieci (dziewczyn-
Reklama
Wójt Gminy Borowie
Informuje o realizacji zadania
pod nazwą: Budowa sieci wodociągowej w m. Borowie - osiedle za szkołą
dofinansowana przez Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska
WÓJt GMiny Siedlce
informuje, że na tablicy ogłoszeń Urzędu Gminy oraz na stronach internetowych (www.siedlcegw.e-bip.pl i www.gminasiedlce.pl) znajduje się
ogłoszenie o przetargu nieograniczonym nieprzekraczającym kwot określonych w przepisach wydanych na podstawie art. 11 ust. 8 na:
„odbieranie i transport odpadów komunalnych z terenu Gminy Siedlce z wszystkich nieruchomości zamieszkałych i niezamieszkałych”.
specyfikacja istotnych Warunków zamówienia oraz dodatkowe wyjaśnienia dostępne są do dnia 04 listopada 2015 r.
oferty należy składać w Urzędzie Gminy siedlce przy ul. asłanowicza 10
(biuro podawcze) w terminie do dnia 04.11.2015 r. do godziny 09.30
otwarcie ofert nastąpi w biurze Urzędu Gminy w Siedlcach przy
ul. asłanowicza 10, w dniu 04.11.2015 r. o godzinie 10.00 pok. nr 6
(sala konferencyjna).
WÓJT GMINY SIEDLCE
HENRYK BRODOWSKI
tra, w tym pomieszczenia 75 m² i 25 m²,
siedlce, ul. Brzeska 91. tel. 600-452-492
lub 698-997-247.
i Gospodarki Wodnej w Warszawie,
w formie pożyczki, w kwocie 232 916,00 zł.
notowania z targów i jarmarKów
PRODUKT
JEDNOSTKA
MIAR
BIAŁA
PODL.
SIEDLCE
ŁOSICE
PSZENICA
dt
65
70-75
ŻYTO
dt
-
50
PSZENŻYTO
dt
50
JĘCZMIEŃ
dt
70
19-23.10
SOKOŁÓW
PODL.
ŻELECHÓW
PISZCZAC
RADZYŃ
PODL.
70-75
70-75
60-65
-
70
-
50-55
-
-
-
55-65
55
45-55
-
50-60
65-70
60-65
60
-
65-70
ŁUKÓW
GARWOLIN
-
70
-
40
50-55
-
55-60
63-68
-
65-70
OWIES
dt
50
45
-
45-50
45-55
55
-
50
45-50
MIESZANKI ZBOŻOWE
dt
-
55-60
-
50-55
60-65
60
45-50
-
50-55
KUKURYDZA
dt
-
85-90
80
-
80-90
80-90
-
-
-
opracowano na podstawie danych ModR w Warszawie oddział
w siedlcach i lodR w końskowoli oddział w Grabanowie. ls
www.echokatolickie.pl
www.echokatolickie.pl
reklama
Rozmaitości
35
36
numer 44 (1061) 29 października - 4 listopada 2015 r.
EchoKatolickie
SIMPLY CLEVER
t y g o d n ik
r e g i o n a l n y
Wydawca: Siedlecka Oficyna Wydawnicza „Podlasie” Sp. z o.o.; numer indeksu: 367478
Adres redakcji: ul. Bp. I. Świrskiego 43A, 08-110 Siedlce, tel. 25 644 48 00, fax.: 25 644 49 00
www.echokatolickie.pl, e-mail: [email protected]; numer konta: 81 2030 0045 1110
0000 0046 9000 BGZ S.A o/Siedlce
Redaktor naczelna: Monika Grudzińska ([email protected]). Zastępca: Agnieszka
Warecka ([email protected])
Asystenci kościelni: ks. Andrzej Adamski, ks. Jacek Szostakiewicz, ks. Piotr Wojdat
Redaktorzy prowadzący: Jolanta Krasnowska-Dyńka ([email protected]), Monika Lipińska ([email protected]), Kinga Ochnio ([email protected])
Dziennikarze: Agnieszka Wawryniuk, Andrzej Materski (red. sportowa). Stali współpracownicy: Wioletta
Ekielska, ks. Ireneusz Juśkiewicz, Waldemar Jaroń, Tadeusz Nieścioruk, Krystian Pielacha, ks. Paweł Siedlanowski, ks. Jacek Wł. Świątek, Michał Sztelmach, Anna Wolańska, Beata Zgorzałek. Korekta: Anna Kublik.
Skład: Leszek Sawicki. Administracja: Beata Kusińska, Marta Kaleucha ([email protected]).
Reklama: Iwona Zduniak-Urban (tel. 664 427 272, e-mail: [email protected]), Sylwia Jelonek, tel.
694-466-922. Druk: Polskapresse Sp. z o.o., Oddział Poligrafia, Drukarnia Warszawa
Prenumerata realizowana przez RUCH S.A.
Zamówienia na prenumeratę w wersji papierowej i na e-wydania można składać bezpośrednio na stronie
www.prenumerata.ruch.com.pl. Ewentualne pytania prosimy kierować na adres e-mail: [email protected]
com.pl lub kontaktując się z Telefonicznym Biurem Obsługi Klienta pod numerem: 801 800 803 lub 22 717 59
59 - czynne w godzinach 7.00 - 18.00. Koszt połączenia wg taryfy operatora.
Zamówienia na prenumeratę instytucjonalną przyjmuje firma Kolporter Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością S.K.A. Informacje pod numerem infolinii 0801 40 40 44 lub na stronie internetowej www.
dp.kolporter.com.pl/
Rozpowszechnianie redakcyjnych materiałów publicystycznych bez zgody wydawcy jest zabronione.
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść zamieszczanych reklam i ogłoszeń. W przypadku
stwierdzenia niezgodności treści z zasadami wiary katolickiej, zastrzega sobie prawo odmowy
ich zamieszczenia. Materiałów nie zamówionych redakcja nie zwraca, a w przypadku zakwalifikowania ich do druku zastrzega sobie prawo zmiany tytułów i dokonywania skrótów.

Podobne dokumenty