super online - dziennik powiatu wałeckiego

Komentarze

Transkrypt

super online - dziennik powiatu wałeckiego
BOTOX KWAS HIALURONOWY
Nici Silhouette
AQUALYX
- bezoperacyjny
lifting twarzy
LIPOLIZA
FARMAKOLOGICZNA
78-600 Wałcz, Tęczowa 5-7
+48 67 250 90 18, +48 601 210 010
www.proeste.eu, [email protected]
Variable Pulsed LightTM
- dowiedziona skuteczność w leczeniu
niedoskonałości skóry
Weekendowe wydanie „Pojezierza Wałeckiego”. (Nr 17) 29 kwietnia 2016
SUPER
Największe wydawnictwo w powiecie 7500 egz.
GAZETA BEZPŁATNA
ISBN 1426-4366
Sprintem
● W Caritasie przy kościele św. Mikołaja można kupić piętnastokilogramową skrzynkę jabłek za jedyne 2 zł.
● Wicewojewoda Marek Subocz i starosta Bogdan Wankiewicz protestują niezależnie, ale w tej samej sprawie - przeciwko likwidacji stacji krwiodawstwa w Wałczu. W grę wchodzi utworzenie mobilnego punktu.
● Mała Gigantka i Mistrz Świata byli gośćmi w Starostwie i w Urzędzie
Miasta. Krzysztof Głowacki otrzymał od burmistrz Bogusławy Towalewskiej zegarek marki Versace i weekendowy pobyt dla dwóch osób w SPA,
a Dominika voucher do EMPiK-u. Bez dwóch zdań, zasłużyli!
● Utalentowane wałczanki: Agata Buczkowska, Ola Andriukajtis i Dominika Ptak zaśpiewają 3 maja podczas "Majówki na Dąbrowskiego" (parking przy starostwie) i 8 maja na promenadzie na Festiwalu Organizacji
Pozarządowych.
● Od 1 mają TLK uruchamia wakacyjne połączenia kolejowe Szczecin Wałcz - Bydgoszcz i dalej do Warszawy i Lublina.
W programie m.in.
● konkurs rzeźby plenerowej w drewnie,
● konkurs piosenki,
● mini maraton,
● pokaz jazdy konnej ze Stajni Rusinowo Łukomski
Zagrają SONG, BLOBFISH, IMAGO
• USUWANIE OWŁOSIENIA
• ODMŁADZANIE SKÓRY
• USUWANIE I REDUKCJA
ZMIAN NACZYNIOWYCH
• LECZENIE TRĄDZIKU
AKTYWNEGO I ZMIAN
POTRĄDZIKOWYCH
SUPER
ONLINE
„Super
Pojezierze”
w wersji
elektronicznej
na stronie
www.pojezierze.com.pl
Najlepsza
z najlepszych
18-letnia wałczanka - Agata Buczkowska - zdobyła Grand Prix na
międzynarodowym festiwalu muzycznym na Malcie. Właśnie wydaje swój pierwszy singiel, a już 3 maja wystąpi jako support przed
koncertem Manamu w Wałczu.
Nam opowiada o swoim sukcesie i o tym, dlaczego nie chce robić z siebie
głupka na wizji. Czytajcie uważnie – o tej dziewczynie niedługo może być
bardzo głośno!
Malta International Singers Festival-Euro Stars już za Tobą. Jak się na
nim znalazłaś?
Zadzwoniła do mnie pani Krystyna Piotrowska, która zapytała, czy nie
chciałabym reprezentować jej na festiwalu w najstarszej grupie wiekowej,
czyli 17+. Zgodziłam się i wysłałam do organizatorów zgłoszenie i demo
z nagraną piosenką Jennifer Hudson „I’m changing”. Przeszłam wstępne
eliminacje i dostałam się do konkursu głównego na Malcie. Samo to było
dla mnie ogromnym wyróżnieniem, bo miały tam wystąpić osoby dosłownie z całego świata: Włoch, Kanady, Francji, Mołdawii…
Ale prawdziwe czary zaczęły się dopiero na miejscu…
W mojej kategorii wiekowej rywalizowało 20 osób. Pierwszego dnia festiwalu jako jedna z czterech osób z tej grupy awansowałam do gali finałowej. Kiedy jury ogłaszało wyniki konkursu, nie mogłam uwierzyć
własnym uszom: nie dostałam wyróżnienia, nie zajęłam pierwszego miejsca… Otrzymałam nagrodę Grand Prix, co oznacza, że byłam najlepszą
wokalistką z najlepszych.
Masz dopiero 18 lat, a na koncie międzynarodowe sukcesy. Jak na
nie pracujesz?
Śpiewam od rana do wieczora (śmiech). A tak na poważnie: kiedy skończyłam 9 lat, zapisałam się do szkolnego chóru prowadzonego przez
panią Esterę Naczk. Pani Estera zauważyła, że mam talent, którego nie
powinnam zmarnować. I tak się zaczęło: występy w Studio Esti, udział w
festiwalach i konkursach… Obecnie uczę się śpiewu w szkole muzycznej
Casio prowadzonej przez pana Dariusza i panią Małgorzatę Izban. Raz w
tygodniu ćwiczymy emisję głosu, dykcję i inne techniczne kwestie.
Czy po takim czasie na scenie czujesz jeszcze tremę?
Oj tak, za każdym razem. Ale mam to szczęście, że działa na mnie mobilizująco. Przed samym występem zamykam się w swoim świecie i koncentruję na piosence. Nawet jak tata zaczyna mi coś podpowiadać, zupełnie
go nie słyszę. W tym momencie liczy się tylko scena, która jest dla mnie
świętością.
W jakim repertuarze czujesz się najlepiej?
Pod tym względem nie jestem jeszcze w pełni ukierunkowana. Lubię
śpiewać pop-rock, ballady, piosenki musicalowe… A moją największą
idolką i autorytetem w dziedzinie muzyki jest Beyonce. To prawdziwa
gwiazda i moim zdaniem określanie jej mianem „Divy” wcale nie jest na
wyrost.
Co myślisz o programach typu talent show?
Dwa razy brałam udział w Must be the Music, raz w Mam Talent. Za każdym razem docierałam do ćwierćfinału. Po tych
doświadczeniach wiem, że takie programy nie są dla mnie.
Sama pani Agnieszka Chylińska powiedziała, że jestem bardziej profesjonalna niż ona, chociaż występuje na scenie od
kilkudziesięciu lat. Wydaje mi się, że to już o czymś świadczy. Poza tym nie chcę robić z siebie na scenie głupka tylko
po to, żeby dobrze się to oglądało w telewizji.
dokończenie na stronie 8
WYCIECZKA DO LWOWA
W dniach 23.06.2016 r do 29.06.2016 r
organizowana jest wycieczka do Lwowa.
Jeden nocleg w Krasiczynie i cztery noclegi we Lwowie.
Szczegółowe informacje:
telefonicznie 602 341 376 lub
na stronie internetowej www.kajak.pro
Zapraszamy do miłego spędzenia z nami czasu
w sentymentalnym Lwowie.
Sudoku 313 (Medium)
Sudoku 314 (Easy)
Horoskop
Krzyżówka
SUDOKU
z 8RADOŚCIĄ
1 4 5
9
8 1
7
Baran: Znajdź czas dla najbliższych, jeśli chcesz zaSudoku 313 (Medium)
Sudoku 314 (Easy)
znać trochę relaksu w nadchodzącym tygodniu. W
życiu1 zawodowym
4 5 nie podejmuj
8 9 na razie żadnych
8 1
wiążących decyzji. W piątek dostaniesz bardzo niety7
9
pową propozycję.
8
4
9
Byk: Najwyższy czas wyjść z letargu! Ten tydzień
4 6
7 9 od Ciebie bardzo zdecydowanych
4
będzie wymagał
9
działań, dlatego bądź stale na najwyższych obrotach.
4 przyniesie
6
3 sytuację
2 finan7
5
Początek tygodnia
trudną
6 8
7
sową.
9
8
6 2
Bliźnięta: Chociaż teraz patrzysz na świat w szarych
1
barwach,
6 8już wkrótce7 nałożysz5na nos
3 różowe oku6
lary. A wszystko za sprawą osoby, która pojawi się
5
6 4 kwew Twoim życiu.1Pamiętaj, by nie we wszystkich
stiach zdawać się na los!
4
5
9
8
Rak: Ciężką pracą odsuniesz od siebie wszystkie
Sudoku 313Zadbaj
(Medium)
Sudoku 314 (Easy)
zmartwienia.
4o to, by
5 nie zabrakło
9 Ci1determi3
7
5 4
nacji do realizacji swoich dalekosiężnych planów. Nie
bój 1
się podejmowania
ryzyka,
teraz stracisz.
4 5
8 niewiele
9
Sudoku8315 1
(Easy)
Lew: Czysty dom to czysta głowa, dlatego z nowym
8 nieprzy4
9
zapałem zabierz się za dawno odkładane
4
Sudoku 315 (Easy)
Sudoku7316 (Hard)
jemne obowiązki. To świetny tydzień na składanie
9 dostarczą Ci determinacji
4
obietnic –7 gwiazdy
do ich
8
dotrzymania.
7 4 64
3
2 7
5
8
Panna: Przed Tobą wprost wymarzony okres. Wszyst1 7
3
ko, za co się zabierzesz
98 zacznie przynosić
8 9 zaskakujące
62 27
7 1
3
profity. Korzystaj z dobrej passy póki trwa! W Twoim
8 bardzo
4
3 6
otoczeniu
6 8czai się
7 nieżyczliwa
55 3osoba.
2 9
Waga:
tylko dla sie7 Jeśli
1 potrzebujesz
3 9nieco czasu
6
9
1
6
4
bie, nie wahaj się, by o niego prosić. Samotność da
9
1 dzięki
7 czemu
Ci możliwość
myśli,
52 uporządkowania
9
8
podejmiesz dobrą decyzję w sprawie, która ostatnio
6
2
5
7
9
2
5
spędza Ci sen z powiek.
4 5
9 1 3
7
59 4
9 8 7
Skorpion: Nie odkładaj niczego na potem! Lenistwo
6
2
8
9
zemści się na Tobie, dlatego szukaj w sobie motywacji do
9 wypełniania
8 7 obowiązków.
6 Pamiętaj, nikt nie
7
8
oczekuje od Ciebie stuprocentowego sukcesu. PoraSudoku 315 (Easy)
Sudoku 316 (Hard)
dzisz sobie!
4
5
1
5 7
Strzelec: W tym niezwykłym okresie odkryjesz w so4 czas i chęci na to, by go rozwibie nowy7talent. Znajdź
nąć, jeśli marzysz o zupełnie innej ścieżce kariery. Pod
8 Cię niespodziewany
9 1 zastrzyk
7
2 7
3
koniec tygodnia czeka
finansowy.
8
5
4
3
Koziorożec: Twój trudny charakter sprawi, że staniesz
się teraz
7 1głównym źródłem
3 9 konfliktów pośród swo6
9
ich bliskich. Dla dobra wszystkich poszukaj jakiegoś
2 9 emocji. Może sport
1 pomoże?
7
ujścia negatywnych
Wodnik: Działaj zgodnie ze swoją intuicją, która zado9szescianu
- http://www.6an.pl
5Rozrywka
7Już wkrótce
2
5
9
prowadzi Cię naprawdę daleko!
otworzą
się przed6Tobą takie 2
możliwości, o jakich
8 nawet Ci się
9
nie śniło. Nie wahaj się przy wprowadzaniu naprawdę radykalnych
9 8 7zmian.
6
7
8
Ryby: Pośród otaczających Cię problemów pojawi się
4 się dwa 5razy i zrób
1
5 7
szansa na relaks. Nie zastanawiaj
coś dla siebie. Pamiętaj, nikt nie może żyć wiecznie na
najwyższych obrotach! Nie żałuj czasu poświęconego na własne potrzeby.
7
2
1
9
3
8
1
5
7
2
9
9
71
5
5
3
12
5
6
7
8
6
4
3
2
8
2
4
2
3
5
4
2
1
9
4
1
3
7
2
3
5
2
8
6
9
4
1
3
4
8
2
7
1
4
5
22
7
9
34
7
3
4
6
3
8
6
1
2
9
5
6
1
2
7
9
8
7
5
5
4
4
2
7
3
Sudoku 316 (Hard)
2
2
7
3
4
6
5
3
6
8
3
2
9
9
1
3
3
8
9
5
4
7
Śmietana rozlana
7
5
1
2
5
18
5
2
7
9
2
1
6
7
6
6
7
5
5
1
5
4
8
5
1
8
5
3
1
6
7
W pewnym sklepie, którego tożsamość nie ma
6
8
znaczenia, klient pośliznął
2
się na rozlanej śmietanie
i upadł uderzając przy
1
3
5
tym plecami i głową o poRozrywka do szescianu - http://www.6an.pl sadzkę. Jakby tego było za
mało, doznał skręcenia stawu kolanowego i
3 8
4
musiał się poddać 10-miesięcznemu leczeniu.
Nie mógł pracować i uznano u niego trwały
7
6% uszczerbek na zdrowiu. Cóż, zdawać by się
mogło wypadek, przypadek, jak wiele innych.
3
1 6
Klient jednak postanowił wystąpić o zadośćuczynienie za doznana krzywdę. Zażądał kwoty 50.000 zł. Sąd, co prawda, nie zasądził tyle,
ale przyjął, że kwota 30.000 zł jest należna,
albowiem ustalił „zaniedbania pozwanego w
zakresie należytego utrzymania czystości w
Wydawca:
● POMOC DROGOWA 24H Andrzej Lewczuk
Oficyna Wydawnicza „Nie Byle Co” s.c. Wałcz, ul. Chopina 30
przedmiotowym sklepie" oraz przyjął, że "gdyRedagują:
● TRANSPORT CIĄGNIKÓW I MASZYN
by rozlany płyn został niezwłocznie uprzątnięMałgorzata Chruścicka oraz dziennikarze i współpracownicy
ty przez personel pozwanego, powód nie ule●
AUTO
SERWIS
Adres redakcji i Biura Ogłoszeń: 78-600 Wałcz, ul. Sienkiewicza 3, tel.
głyby wypadkowi”.
● SPRZEDAŻ CZĘŚCI ZAMIENNYCH I OPON
67 258 90 74,
Sąd stwierdził, iż odpowiedzialność właściciela
fax 67 387 17 17, e-mail: [email protected]; [email protected]
ul.Bydgoska 86, tel. 602 527 198, 67 258 36 41
Rozrywka do szescianu - http://www.6an.pl
pojezierze.com.pl;
sklepu oparta jest o art. 415 k.c. „Obowiązuje
Druk: Drukarnia Pojezierze, Wałcz ul. Sienkiewicza 3,
bowiem generalna zasada nie wyrządzania
tel. 67 258 90 74, e-mail: [email protected]
szkody drugiemu, którą normatywnie wyraża
Tekstów niezamówionych nie zwracamy. Zastrzegamy sobie prawo
do ich skracania i opatrywania tytułami. Nie odpowiadamy za treść
415 k.c.". Sąd Apelacyjny w Gdańsku w wyroku
reklam i ogłoszeń.
z dnia 16 października 2014 r. przyjął bowiem,
że "bezprawność stanowi przedmiotową
cechę czynu sprawcy. Bezprawność zachoWAŁCZ
wania polega na przekroczeniu mierników i
Powiatowy Przegląd Zespołów Tanecznych ARA
wzorców wynikających zarówno z wyraźnych
29. kwietnia, godz. 10:00, sala widowiskowa WCK
Zakręcona Majówka
przepisów, zwyczajów, utartej praktyki, jak i
30. kwietnia, godz. 10:00, plac przed WCK
zasad współżycia społecznego. Bezprawność
USŁUGI REMONTOWO-BUDOWLANE
Hippie Majówka – koncert zespołu Nalepa Band
oznacza ujemną ocenę porządku prawnego o
1. maja, godz. 17:00, plac przed WCK
Zbigniew Kania
zachowaniu się sprawcy szkody. Przy czym zaMajówka na Dąbrowskiego
- w programie m.in. występy Agaty Buczkowskiej, Aleksandry
chowaniem bezprawnym będzie zachowanie
Andriukajtis, Dominiki Ptak i Slonecznej Gali Biesiadnej. Gwiazda
sprzeciwiające się porządkowi prawnemu jako
tel.
wieczoru Karolina Leszko z zespołem Maanam.
całości, niezależnie od tego, czy jest ono zawi3 maja, start godz.16.00, parking przy starostwie na ul. Dąbrowskiego
AUTO-TRANS WAŁCZ
K U LT U G R AT K A
667 152 413
e-mail: [email protected]
nione, czy też niezawinione”. Zatem sąd uznał,
iż „zaniedbanie pozwanego w zakresie nienależytego utrzymania czystości w przedmiotowej placówce rodzi jego odpowiedzialność
odszkodowawczą wobec powoda za skutki
zdarzenia z dnia 19.07.2011 r.”. W ocenie sądu
wobec tego, iż pozwany jest profesjonalistą w
zakresie świadczonych usług, w jego przypadku wzorzec należytej staranności winien spełniać wyższe wymagania (art. 355 § 2 k.c.).
Podstawą zaś zasądzenia zadośćuczynienia
był art. 445 par. 1 k.c. w związku z art. 444
k.c., „albowiem w razie uszkodzenia ciała lub
wywołania rozstroju zdrowia poszkodowanego w następstwie czynu niedozwolonego
lub też, gdy poszkodowany utracił całkowicie
bądź częściowo zdolność do pracy zarobkowej albo, jeżeli zwiększyły się jego potrzeby
lub zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość, sąd może przyznać poszkodowanemu
odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia
pieniężnego za doznaną krzywdę. Przy ocenie wysokości zadośćuczynienia w przypadku
uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia należy
uwzględniać czynniki obiektywne w postaci
czasu trwania oraz stopnia intensywności cierpień fizycznych i psychicznych, nieodwracalności skutków urazu (kalectwo, oszpecenie),
rodzaju wykonywanej pracy, szans na przyszłość, wieku poszkodowanego, a także czynniki subiektywne, jak poczucie nieprzydatności społecznej, bezradność życiową itp.”
Dla pewności jednak patrzmy pod nogi podczas zakupów, bo zdrowie jest najważniejsze a
proces trwał blisko dwa lata.
Adwokat Cezary Skrzypczak
Na kanwie wyroku Sądu Rejonowego w Kędzierzynie Koźlu I C 207/13
Kino Tęcza
Łowca i Królowa Lodu
29. kwietnia – 5. maja, godz. 17:45 (2D dubbing) i 20:00 (2D napisy),
USA, od 7 lat, bilety 16 zł
Dwie złe siostry przygotowują się do podboju Ziemi, tylko łowca i
Sara mogą je powstrzymać.
Księga Dżungli
6-12. maja, godz. 16:00 (dubbing 3D) i 17:45 (napisy 2D), USA, b/o,
bilety 16 zł
Wilcza rodzina przygarnia chłopca, któremu nadają imię Mowgli.
Gdy ten podrasta, zaprzyjaźnia się z czarną panterą Bagheerą i
niedźwiedziem Baloo.
Hardcore Henry
6-12. maja, godz. 20:00, USA, Rosja, od 13 lat, bilety 16 zł
Cyborg Henry musi uratować swoją żonę, a zarazem twórcę,
pojmaną przez psychopatycznego tyrana o telekinetycznych
mocach i jego armię najemników.
Człopa
Zawody Wędkarskie o Puchar Burmistrza Miasta Człopy
1. maja, godz. 7-12:00, jezioro miejskie w Człopie
Piknik Majowy - w programie m.in. występy zespołów "The Lovers",
"Fajters", "Bracia M"
1 maja, start o 16.00, stadion miejski
Ziemię rolną o powierzchni
10,9 ha w jednym rozłogu
w Zdbicach sprzedam.
Cena 4,50 zł/m2
tel.
608 506 915
Kurki odchowane,
kaczki, gęsi, indyki,
perliczki, przepiórki.
Dowóz. 600-539-790
MASAZ.WALCZ.PL
MGR TOMASZ MALINOWSKI
Wałcz, ul. Kujawska 9, kom. 502 140 867
CZYSZCZENIE
DYWANÓW I TAPICERKI
W DOMU KLIENTA
67 258 43 19
ORTOPEDA
www.sulinski.pl
Taxi 90
607 389 685
e-mail: [email protected]
• Przewóz krajowy i zagraniczny 8 osób
• Transport towarów
• Samochód dostawczy do 1,5 t
Wi-Fi
Ceny
umowne!
Wałcz
Rumunia nie taka obca
Dowcipy o biednej i niebezpiecznej Rumunii znają wszyscy – nie każdy ma jednak odwagę, by sprawdzić na własnej skórze, czy na pewno jest to tylko kraj
staroświeckich konnych powozów, Cyganów i dziurawych dróg. Na ten nietypowy kierunek podróży zdecydowały się dwie dwudziestoletnie studentki z
Wałcza, Karolina Korczyc i Patrycja Pastuszka.
ERASMUS – i gdzie dalej?
ERASMUS+ to program
dla studentów krajów Unii
Europejskiej, który umożliwia zaliczenie jednego lub
dwóch semestrów na innej
uczelni, także znajdującej
się na obszarze Wspólnoty.
To właśnie z takiej szansy
zdecydowały się skorzystać
Patrycja i Karolina, studentki drugiego roku ekonomii
na pilskim PWSZ-cie. - Nie
mówiąc o tym nikomu, złożyłam potrzebne dokumenty. W wakacje, po zakończonym drugim semestrze studiów dostałam wiadomość zwrotną o kwalifikacji - tłumaczy Patrycja. Ostateczną
decyzję podjęła z dnia na dzień.
- Ja postanowiłam jechać na Erasmusa namówiona przez Patrycję. Stwierdziłam: „A co mi tam, to faktycznie może być fajna
przygoda”. Ona wybrała Rumunię, więc automatycznie tylko to
miejsce wchodziło dla mnie w grę – dodaje Karolina. - Rodzina,
znajomi, współpracownicy byli w szoku. "Co ci odbiło?","Gdzie
jedziesz?", "Już za miesiąc?", "Skąd ta decyzja?" Słyszałam te zdania wiele razy. Ale czułam, że to idealna sytuacja do tego, żeby
zmienić coś w swoim życiu, a w tamtym momencie właśnie tego
potrzebowałam.
Pod koniec lutego dziewczyny spakowały walizki i wyjechały.
Prawie jak w domu
Rodzice i znajomi pytali „dlaczego Rumunia?” Powodów było
wiele: niskie ceny, piękne krajobrazy i... temperatura. - Jestem
typowym zmarzluchem, marzyło mi się miejsce cieplejsze niż
ukochana Polska – śmieje się Patrycja.
- Słyszałam wiele dobrego o tutejszej uczelni, mieście, ludziach
- dodaje Karolina. - Wszyscy, którzy mieli okazję odwiedzić Albę,
bardzo ją zachwalali.
Pierwsze wrażenie? Poza wysoką temperaturą, Alba bardzo
przypominała Polskę: - Czasami mam wrażenie, jakbym była po
prostu tylko w innym mieście, a nie w zupełnie innym kraju. Są
tu takie same sklepy, markety, można bez problemu znaleźć na
produktach polskie napisy – tłumaczy Karolina.
Tak samo, ale inaczej
Czym Rumuni różnią się więc od Polaków?
Po pierwsze mentalnością. Po drugie, kierowcy są mniej nerwowi. Chociaż, jak opowiadają dziewczyny, zarabia się tu jedną
trzecią tego co w Polsce, nie brak ludzi w
klubach, kawiarniach i restauracjach. - Jeśli
mowa o pieniądzach, to bez obaw możemy się w Rumunii zająć "praniem brudnych
pieniędzy", ponieważ tutejsza waluta jest
plastikowa i odporna na wodę – śmieje się
Patrycja.
Bardzo wyraźnie widać także różnice między
warstwami społecznymi: - Trzeba się przyzwyczaić do widoku stojącego na światłach,
obok najnowszego Audi, konia z wozem, na
którym siedzą Cyganie – tłumaczy Karolina.
- Za oknem widzę małe domki wielkości
jednego dużego pokoju, zbudowane z materiałów
wyglądających jak z odzysku, oraz świnkę, która
spaceruje po niezagospodarowanym terenie.
Rumuni nie przestawili się jeszcze na tak modną w
Europie kulturę fit. W sklepach niewiele jest pełnoziarnistego pieczywa, a na ulicach siłowni i klubów
fitness: - To wszystko dopiero tu raczkuje.
Dziewczynom bardzo przypadło do gustu typowe
rumuńskie słodkości: papanasi – deser wykonany
z ciasta przypominającego nasze ciasto na pączki,
przeważnie z owocowym nadzieniem i ze śmietaną
lub z sosem czekoladowym oraz plăcinte pe lespede, czyli placki nadziewane jabłkami z cynamonem,
twarogiem na słodko, dżemem, ziemniakami, twa-
Uwaga!
Talent
Roksana Brożek, uczennica klasy VI Szkoły Podstawowej w Różewie zajęła I miejsce w IV Wojewódzkim Konkursie Plastycznym „Nie wyrastaj
z marzeń” pod patronatem Kuratorium Oświaty
w Szczecinie! Wykonała
pracę w technice kolażu
na temat: „Tak to widzę,
tak to czuję”. Zwycięzców
wybrało
profesjonalne
jury, w skład którego weszli m.in dr hab. Ireneusz
Kuriata, dziekan Wydziału Sztuk Wizualnych AS
w Szczecinie oraz Janusz
Piszczatowski, fotograf i
pracownik AS. Uroczyste
wręczenie dyplomów i
nagród miało miejsce 16
kwietnia w Szczecinie,
a od 14 do 18 kwietnia
pracę Roksany można
było oglądać na wystawie w Akademii Sztuki w
Szczecinie.
Marcin Paprota
nauczyciel prowadzący
ARTYZM PRECYZJI, MISTRZOWSKA DOKŁADNOŚĆ...
Nowa korzystna refundacja NFZ
limit do 50,- zł za jedną soczewkę
Dla dzieci, limit wystarcza na pokrycie kosztów wstawienia soczewek. /Podstawowy standard/
78-600 Wałcz, Al. 1000-lecia 4, tel. 67 387 19 58
pn.-pt. 9.00-18.00, sobota 10.00-14.00
Sprawdź promocje u optyka
Oprawy markowe
z kolekcji:
BEZPŁ
AT
BADAN NE
WZRO IE
KU
Emporio Armani,
Versace,
Ray Ban,
Vogue,
Dior,
Givenchy
i wiele innych.
rogiem i koperkiem, kapustą lub miodem. Podczas zakupów szukają produktów, których nie można dostać w Polsce.
Jeszcze trochę pobyć
Rumunia okazała się dla obu studentek krajem przyjaznym i niespodziewanie podobnym do domu. Pół roku to jednak trochę
mało, by nacieszyć się nowym otoczeniem. Karolina nie myśli
jeszcze o powrocie do domu: - Przyjechały
Przyjechałyśmy tu pod koniec lutego, zostajemy na prak
praktyki w wakacje i prawdopodobnie na kolejny
semestr również.
Okazuje się więc, że Rumunię warto nie tylko
zobaczyć – dobrze jest także do niej wracać.
Natalia Chruścicka
Aktywna
wiosna z
Wałcz, ul. Wojska Polskiego 18a
tel. 67 38714 80, kom. 604 594 006
• rolki, deskorolki
• kaski i ochraniacze
• kijki do nordic walking
• piłki
CAŁA POLSKA BIEGA
• rakiety i piłki tenisowe
• okularki, czepki i
stroje kąpielowe
• obuwie sportowe
• spodenki i koszulki
• dresy, kurtki i czapki
• plecaki i
torby sportowe
ZAPRASZAMY: pn. - pt.: 9.00-18.00, sobota: 10.00-14.00
Powiedz, jaki rodzaj aktywności Cię interesuje,
a my skompletujemy odpowiedni sprzęt.
Wygrali lepsi
Rozmowa z dowódcami XII Manewrów Martyną Pająk i Danielem Aniśkowiczem
z Drużyny Wojów Grodu Wałcz.
Na czym polegało przygotowanie terenu w Strącznie pod manewry?
Wójt Jan Matuszewski oddał nam do
dyspozycji kawałek ziemi. Były tam hałdy gruzu i śmieci, a dziś jest przepiękny
plac z kręgiem kamiennym. W pracach
przez kilka tygodni brała udział cała nasz
drużyna i znajomi. Koparka, którą pożyczył nam wójt, ryła ostro dwa dni. Bez
pomocy Gminy Wałcz niewiele udałby
się zrobić. Już jesienią odbędzie się tu
III Turniej Łuczniczy, a może po drodze
lekcje historii.
Ile drużyn wzięło udział w XII Manewrach?
11 i pojedynczy odtwórcy, czyli w sumie
80 osób.
Kto wygrał?
Lepsi:) Jest przyjemnie, jak się wygrywa,
ale nie ma parcia na zwycięstwo. Szkolimy się i uczymy wytrwałości. Specjalnie mieszamy drużyny na manewrach,
bo to okazja, by poćwiczyć z innymi.
Na co dzień ćwiczymy w swoim gronie
w każdy poniedziałek przy WCK, więc
człowiek przyzwyczaja się do pewnych
zachowań.
Według jakich kryteriów wyłaniany
jest zwycięzca?
Gdy rozpoczynamy manewry każdy
zbrojny posiada określoną ilość punktów zgodną z uzbrojeniem. Bo inaczej
jest uzbrojony łucznik, inaczej lekko
zbrojny czy ciężko zbrojny. Gdy zbrojnemu przychodzi zdobywać grodzisko, to
proszę uwierzyć, że wiele potu spływa
pod jego rynsztunkiem. Taki łucznik bez
uzbrojenia czmycha po lasach jak łania,
ale za to nic go nie chroni poza szybkością, bo w spotkaniu ze zbrojnym nie ma
szans. Tak więc punkty muszą odpowiadać realiom bitew, żeby było sprawie-
dliwie. Co innego, gdy wojownicy stają
w szranki, czy to w kręgach czy w pojedynkach. Wtedy wygrywa szybszy, bo
liczą się trafienia. Jest jeszcze bochurt,
gdzie wojowie biją się do momentu,
gdy któryś padnie lub się podda.
Czy zdarzył się niezaplanowany w
scenariuszu incydent?
Teraz nie, ale pamiętam jak podczas X
Manewrów źle zostały odczytane rozkazy podczas jednej z potyczek i drużyny
zamiast drużyny natrafić na siebie błąkały się, szukając się wzajemnie.
Czy w bitwie można odnieść prawdziwe obrażenia?
Tak i to poważne. Na przykład na Wolinie, gdzie podczas Zjazdu Słowian i
Wikingów do boju wychodzi 600 -500
wojów z różnych krajów, jest to nie do
uniknięcia. To ekstremalny sport. Dlatego warto się zabezpieczać w oporządzenia obronne. Broń co prawda jest
tępiona do 3 mm, ale to jednak metal i
w spotkaniu z ciałem ma przewagę. Na
szczęście w Strącznie skończyło się na
kilku siniakach.
Impreza jest bardzo widowiskowa,
ale niektórzy się dziwią: po co dorośli ludzie bawią się w rycerzy?
To pasja, hobby, dla niektórych sposób
na życie, a dla wszystkich wspaniała
zabawa. Ludzie gnuśnieją w domach
i gdyby tak wyłączyć prąd, zabrać gaz
to koniec świata. A dla nas to fraszka.
Który świat jest waszym zdaniem
lepszy: współczesny czy rycerstwa?
Gonimy często za ułudą świata, żeby
się dorobić, zrobić karierę. Lecz wtedy
też nie było prosto. Trudno powiedzieć.
Dziękuję za rozmowę.
Pieniądze dla najlepszych
Dziewięcioro uczniów wałeckich szkół ponadgimnazjalnych
otrzymało w tym roku nagrody i stypendia Starosty Wałeckiego.
Tegorocznymi stypendystami zostali: uczeń ZS nr 1 Jan Dziedziela
(średnia ocen 5,22 i bardzo dobre zachowanie), uczennice PCKZiU
Agata Dąbrowska (II miejsce w finale międzypowiatowego konkursu
polonistycznego organizowanego w ramach współpracy partnerskiej
„Na miedzy”), Magdalena Popiołek (III miejsce w młodzieżowych mistrzostwach kobiet w boksie) i Klaudia Kusiak (średnia 5,00 i wzorowe
zachowanie) oraz uczennice ZS 4 RCKU Natalia Pawłowska (średnia
5,06 i wzorowe zachowanie) i Agata Buczkowska (laureatka ogólnopolskich i międzynarodowych festiwali piosenki). Nagrody starosty
otrzymały uczennice ZS nr 1 Justyna Iskrzycka (mistrzyni świata juniorów w kajakarstwie) i Katarzyna Kołodziejczyk (II miejsce na mistrzostwach Europy juniorów w kajakarstwie, IV na mistrzostwach świata
juniorów), a także Justyna Szymczak z ZS nr 4 RCKU (średnia ocen 5,09
i bardzo dobre zachowanie).
Dwie wdowy
- Mój Olek wszystko potrafi - pani Maria lubiła chwalić się swoim wszechstronnie utalentowanym małżonkiem przed każdym,
kto chciał lub musiał ją słuchać. Miała rację, bo pan Olek znał
się na wszystkim, wszystko potrafił zbudować i wszystko naprawić, a nikomu nigdy pomocy nie odmówił, bo był człowiekiem
wielkiej życzliwości i - gdyby tych wszystkich zalet było jeszcze
mało - także bardzo pracowitym. Małżonka wynosiła go niemal
pod niebiosa aż do dnia, kiedy pan Olek umarł, dożywszy lat
osiemdziesięciu. Dopiero wtedy wyszło na jaw, że od przynajmniej dekady prowadził podwójne życie.
Prawie cały ich żywot przypadł na okres PRL-u, i żyli jak większość ludzi w tamtych czasach: skromnie, ale też bez większych
zmartwień o to, czy pieniędzy wystarczy do pierwszego. Już
prędzej - jak wszyscy wtedy - martwili się o to, co kupić za to,
co pan Olek przyniósł do domu. Po ślubie zamieszkali w małym, pozbawionym wszystkich (oprócz prądu) wygód w podmiejskim domku z drewna, własnoręcznie - jakżeby inaczej! - od
fundamentów aż po dach wyremontowanym przez pana Olka.
Z zawodu był on kierowcą autobusu, ale po godzinach brał
się za wszystko: budowlankę, stolarkę, hydraulikę, elektrykę wszystko, co się psuło jemu i innym. Najbardziej jednak lubił
mechanikę. Potrafił doprowadzić małżonkę do rozpaczy, kiedy
zabierał się do remontu silnika w ich wychuchanej Syrenie. W
swoim warsztaciku miał zbyt ciemno, więc zwykł był rozkręcać
motor aż do ostatniej śrubki na blacie kuchennego stołu. Pani
Ola już inaczej patrzyła na ten problem, kiedy zajmowała miejsce obok małżonka w fotelu pasażera i z satysfakcją dostrzegała
zazdrosne spojrzenia sąsiadek.
Żyli tak sobie spokojnie i powoli. Pani Maria zajmowała się prowadzeniem domu i wychowywaniem dwójki dzieci, które przyszły na świat. W swoim domku bez wygód przemieszkali z górą
dwadzieścia lat: prawie całego Gierka i Gomułkę, a w gminie
ciągle nic się nie mówiło o bieżącej wodzie i kanalizacji. Ponieważ pani Marii do cna już obmierzło takie życie, więc coraz głębiej wierciła dziurę w brzuchu pana Olka, żeby coś z tym zrobił.
- Jesteś mężczyzną, do cholery, czy nie jesteś? - pytała, a potem
uzasadniała słuszność swoich nalegań: - Inni przecież żyją jak
ludzie, dostają mieszkania, tylko my ciągle na tym zadupiu!
Pan Olek, choć nauczony puszczać żonine marudzenia koło
uszu, zebrał się w końcu na odwagę i poszedł do znajomego sekretarza Podstawowej Organizacji Partyjnej w swoim zakładzie
i postawił mu ultimatum: albo załatwisz mi mieszkanie, albo
pójdę do pracy tam, gdzie mi je załatwią. Wszędzie mnie wezmą, bo na robocie się znam. Sekretarz trochę pomarudził, że
pan Olek zalega ze składkami, ale koniec końców zadzwonił do
Zatrudnię
MAGAZYNIERA
oraz
PRACOWNIKA PRODUKCJI
/obsługa maszyn/.
● Praca na pełnym etacie
jednozmianowa.
● Wskazane doświadczenie
i prawo jazdy.
Zakres obowiązków i warunki
płacowe do uzgodnienia.
Kontakt
696 054 176 lub 604 648 661
komitetu i w 1979 roku przenieśli się do nowo wybudowanego
bloku. W trzypokojowym mieszkaniu zamieszkali wspólnie z
ożenionym już synem, a córka od kilku lat mieszkała u rodziców
męża.
Pan Olek popracował jeszcze na swoim autobusie przez kilka
lat, a potem poszedł na emeryturę. Już wcześniej zaczęli z panią
Marią spędzać wakacje u zaprzyjaźnionej rodziny na Mazurach.
Potem znaleźli sobie nową kwaterę na Warmii, ale przyjacielskich kontaktów z poprzednimi gospodarzami: Marianem i
Karoliną - nie zerwali. Zwłaszcza, że pan Olek wkrótce poinformował panią Marię, iż Marian poprosił go o pomoc w budowie
nowego domu, stawianego systemem tzw. gospodarczym.
Wiązać by się to jednak miało z wyjazdem pana Olka z domu na
kilka ciepłych miesięcy w roku, ale Marian zobowiązał się jakoś
to zrekompensować. Ponieważ standard ich życia po przejściu
pana Olka na emeryturę odczuwalnie się pogorszył, pani Maria
postanowiła przeboleć kilkumiesięczną rozłąkę z małżonkiem.
Zwłaszcza, że - jak sama mówiła - nigdy specjalnie wygadany on
nie był, może to przez tych kilkadziesiąt lat pracy za kółkiem.
Więc pan Marian spakował się do już wtedy „Malucha” i z początkiem maja pojechał na Mazury, by wrócić w połowie października. W odwiedziny nie przyjeżdżał, bo tłumaczył, że roboty tu od jasnej cholery, więc czasu nie ma, a i paliwo kosztuje
- ale za to dzwonił co jakiś czas i opowiadał o rosnącym z dnia
na dzień domu. Żadnych pieniędzy wprawdzie nie przywiózł,
ale też zszedł z kosztów własnego utrzymania w domu, bo go
przecież nie było.
Pani Maria niespecjalnie więc się zmartwiła, kiedy wiosną okazało się, że pan Olek znów będzie niezbędny na Mazurach.
Wreszcie tak się do tego przyzwyczaiła, że wyjazdy w kolejnych
latach - a nazbierało się ich w sumie dziesięć - już nie robiły na
niej żadnego wrażenia. I nawet nie przyszło jej do głowy, że pan
Olek musi chyba stawiać na tych Mazurach wielki pałac, bo budowa zwykłego domu, nawet razem z wykończeniówką, aż tak
długo trwać przecież nie powinna.
Po dziesiątym powrocie na zimowy odpoczynek u boku żony
nadal krzepki, bo krzepki, ale jednak już 80-letni pan Olek zachorował. Wydawało się z początku, że to nic groźnego, ale któregoś poranka już się nie obudził. Pani Maria, młodsza o kilka lat
od męża, mocno przeżyła jego śmierć, ale miała rzadką umiejętność zachowywania zimnej krwi w trudnych sytuacjach.
Mogła też liczyć na wsparcie syna, który - też już w okolicach
50-tki - zdążył się już wprawdzie rozwieść, ale nadal mieszkał
z rodzicami.
To właśnie Adam wpadł na pomysł, by o śmierci ojca powiadomić ich przyjaciół z Mazur. Telefon odebrała pani Karolina. Wpadła w histerię i przerwała połączenie.
Na ślubie pojawiła się w eleganckiej czerni, w kapeluszu z woalką. Była sama. Zrozpaczona, jakby chodziło o kogoś z najbliższej
rodziny. Z panią Marią przywitała się z wyraźną rezerwą. Zapytana o Mariana, odparła krótko: nie żyje. O, matko! Dlaczego
nie dałaś znać, przecież byśmy przyjechali? - Marian nie żyje od
dwunastu lat... - wychlipała.
Kiedy do pani Marii dotarły te słowa, osunęła się na ziemię. Wezwane pogotowie zawiozło ją wprost z kościoła do szpitala. Lekarze stwierdzili stan przedzawałowy i zatrzymali ją na oddziale
przez tydzień.
W tym czasie Adam pozałatwiał wszystkie formalności i zdecydował się pojechać do pani Karoliny na Mazury. Od czasu, kiedy
był tam ostatni raz z rodzicami przed 15 laty, nic się nie zmieniło. Dom był w każdym razie ten sam, może tylko trochę bardziej zadbany. W komórce na drewno znalazł robocze ubranie
i kapelusz ojca.
- Tak, byłam kochanką twojego ojca - powiedziała mu pani
Karolina pomiędzy kawą a ciastem. - Te wszystkie lata, które z
nim spędziłam, to był najszczęśliwszy okres w moim życiu. Nie
powiem ci wszystkiego, ale o niektórych rzeczach jednak powinieneś wiedzieć. Coś się zaczęło między nami dziać, jeszcze
kiedy przyjeżdżaliście tutaj na wakacje. Potem umarł Marian, a
ja musiałam się komuś wypłakać. Olek przyjechał natychmiast.
Nieważne, kto wymyślił to kłamstwo z budową domu. Ważne,
że dzięki temu przez kilka miesięcy każdego roku mogłam go
mieć tylko dla siebie. Nie chcę oceniać twojej matki, ale powiem
ci, że on tu był szczęśliwy. Jak chciał, to coś robił, a jak nie chciał
- to nie. Chodził na ryby, spotykał się z kolegami, spacerował,
coś dłubał w komórce... ja go do niczego nie goniłam, niczego
od niego nie chciałam. Tylko żeby był. Ale i tak dostałam od niego więcej, niż przez kilkadziesiąt lat od Mariana. Reszta zostanie
moją tajemnicą.
Pani Maria przeżyła męża o kilka lat. Spędziła je w domu, prawie z niego nie wychodząc i nie kontaktując się z nikim, poza
synem. Nigdy nie pogodziła się z poniżeniem, które ją spotkało. Całkowicie niezasłużenie, bo wszystko to było winą jej męża
Olka, który potrafił wszystko.
Tomasz Chruścicki
PILNIE POSZUKUJEMY
KANDYDATÓW NA RODZINY ZASTĘPCZE
DLA DZIECI Z TERENU POWIATU WAŁECKIEGO!
STWÓRZ MI DOM, DAJ MI MIŁOŚĆ
- ZOSTAŃ RODZINĄ ZASTĘPCZĄ
Organizator Rodzinnej Pieczy Zastępczej w powiecie wałeckim
Powiatowe Centrum Pomocy Rodzinie w Wałczu
poszukuje kandydatów do pełnienia funkcji rodziny zastępczej
dla dzieci z terenu naszego powiatu.
Wszystkie osoby zainteresowane prosimy o nawiązanie kontaktu z pracownikami
socjalnymi Centrum. Siedziba jednostki mieści się w Wałczu
przy Al. Zdobywców Wału Pomorskiego 54.
Parkingi systemowe już po debiucie
Czy stalowe systemy parkingowe których produkcję Ekomech System Sp. z o.o. właśnie uruchamia, będą kolejnym złotym strzałem biznesowym prezesa Jarosława Horodeckiego? Lista powodów, które za tym przemawiają, jest bardzo długa i wyjątkowo mocna, a wad parkingi
zdają się nie mieć wcale. Pierwsza prezentacja gotowego, innowacyjnego produktu odbyła się w siedzibie firmy Ekomech w Kłębowcu 25
kwietnia, w dniu imienin Jarosława Horodeckiego. On sam uznał to za dobrą wróżbę.
Gośćmi na uroczystej prezentacji nowego przeboju rynkowego
spółki Ekomech System, czyli stalowych parkingów systemowych, byli: poseł Paweł Suski, członek Zarządu Województwa Zachodniopomorskiego Anna Mieczkowska, wicestarosta wałecki
Jolanta Wegner i sekretarz powiatu Zbigniew Wolny, przewodniczący Rady Powiatu Bogdan Białas, burmistrz i wiceburmistrz
Wałcza Bogusława Towalewska i Waldemar Lechnik, przewodniczący Rady Miasta Wałcz Zdzisław Ryder, proboszcz parafii pw. św.
Mikołaja w Wałczu ks. Antoni Badura, Marian Ciesiński ze 107 SzW
w Wałczu, prezydent Kołobrzegu Janusz Gromek, przedstawiciele banku ING BŚ, firm: PIL-Building i Pilawa z Kołobrzegu, prezes
Zarządu Portu Morskiego Kołobrzeg Artur Lijewski oraz właściciel
firmy Olima z Gdańska, zajmującej się projektowaniem konstrukcji stalowych.
Podejmowali ich gospodarze: prezes Jarosław Horodecki, zajmująca się w firmie marketingiem Monika Horodecka oraz przedstawiciele kadry zarządzającej: Renata Zaremba, Andrzej Kowalczyk
i Ireneusz Cebula.
Pod koniec lutego br. na Zamku Królewskim w Warszawie prezes
Jarosław Horodecki odebrał Złoty Medal Akademii Polskiego Sukcesu za stalowe parkingi systemowe. Jest to chronione patentem
własnym rozwiązanie, pozwalające mnożyć miejsca parkingowe
na danym terenie poprzez nadbudowywanie kolejnych poziomów przy użyciu stalowych modułów.
- Nasze rozwiązanie różni się od podobnych, stosowanych już na
Zachodzie m.in. tym, że moduły nie muszą być trwale związane z
podłożem, a to oznacza, że mogą być praktycznie w każdej chwili zdemontowane - tłumaczy J. Horodecki. - A kolejna zaleta jest
taka, że ten system może być wykorzystywany nie tylko do budowy parkingów, także np. do układania kładek nad jezdniami,
mostków nad rzekami, sportowych boisk, placów zabaw, restauracji czy choćby zabudowy targowisk. Byłby też bardzo przydatny dla armii. Praktycznie rzecz biorąc, możliwości wykorzystania
tego systemu są ograniczone wyłącznie wyobraźnią.
Uroczystość prezentacji pierwszego parkingu modułowego, wyprodukowanego przez firmę Ekomech System, który stanął przed
wejściem do siedziby firmy w Kłębowcu, rozpoczął prezes Horodecki. Stojąc przy pokazowej konstrukcji, opowiedział on o istocie całego przedsięwzięcia oraz wyraził głębokie przekonanie, że
stalowe systemy parkingowe Ekomechu są skazane na sukces.
- Dobry produkt zawsze obroni się na rynku - mówił J. Horodecki.
- A to jest bardzo dobry produkt. Miejsc parkingowych brakuje
już wszędzie, a będzie ich brakować jeszcze więcej. Będziemy bić
się o klienta jakością, krótkim czasem realizacji i konkurencyjną
ceną. Jak widać, nasze parkingi są nie tylko bardzo użyteczne, są
również bardzo estetyczne.
J. Horodecki opowiadał także o różnych wersjach produkowanych parkingów, które mogą być jedno- i wielopoziomowe i mieć
dowolną powierzchnię, mogą też być wyposażone w podjazdy i
schody, ale także podnośniki.
Produkcją parkingów zajmie się powstała w 2014 r. firma Ekomech System. Moduły produkowane będą już od maja br. w
kupionych niedawno halach po GMM na ul. Ciasnej w Wałczu.
Ekomech System złożył wniosek o dotację w ramach „Działania 1.6 Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa
Zachodniopomorskiego na „Tworzenie nowych miejsc pracy”,
którego rozstrzygnięcie ma nastąpić w czerwcu br. Wartość projektu to przeszło 15 mln. PLN, w tym wartość dotacji wynosi ok.
5,6 mln. PLN.
Przyznanie dotacji jest warunkiem docelowego zatrudnienia 5060 osób. W innym przypadku zatrudnienie będzie mniejsze, jednakże nowe miejsca pracy, wprawdzie w mniejszej ilości, ale i tak
powstaną.
O spełnienie roli symbolicznych matek chrzestnych pierwszego
parkingu J. Horodecki poprosił A. Mieczkowską i B. Towalewską.
Okazało się to zadaniem trudnym, ale ostatecznie przy pomocy
wiceprezesa Ekomechu A. Kowalczyka udało się dokonać rozbicia
butelki szampana o ścianę konstrukcji.
Potem nastąpiło przecięcie wstęgi i odmówienie modlitwy oraz
poświęcenie konstrukcji przez ks. A. Badurę, a następnie goście
weszli na górę parkingu. A. Mieczkowska sprowokowała tam
krótką dyskusję pomiędzy matkami chrzestnymi: czy Jarosław
Horodecki jest teraz przedsiębiorcą bardziej kołobrzeskim, czy
jednak wałeckim. Sam zainteresowany stanął w równej odległości pomiędzy paniami.
- Nie ulega wątpliwości, że prezes Horodecki jest bardzo mocno
związany z Wałczem - stanowczo ucięła jednak ten spór burmistrz
Wałcza B. Towalewska. - Trwałych efektów wielu jego gospodarczych przedsięwzięć jest w naszym mieście bardzo dużo, a jestem
przekonana, że będą kolejne.
Prezydent Kołobrzegu Janusz Gromek w imieniu własnym oraz
prezesa Zarządu Portu Morskiego Kołobrzeg Artura Lijewskiego
zadeklarował poważne zainteresowanie instalowaniem systemów parkingowych w nadmorskim mieście i zdradził, że szuka
już na ten cel środków unijnych.
W samych superlatywach o projekcie wypowiadali się także poseł
P. Suski oraz wicestarosta wałecki Jolanta Wegner.
Na zakończenie oficjalnej części uroczystości Andrzej Kowalczyk
odczytał akt erekcyjny, dotyczący rozpoczęcia przez Ekomech
System produkcji stalowych systemów parkingowych.
Ostatnim punktem spotkania był poczęstunek w siedzibie firmy.
Szczególnym uznaniem smakoszy cieszyły się zupa gulaszowa
oraz grapefruitowa nalewka „Ekomechówka”, wytwarzana według sekretnej receptury przez prezesa Horodeckiego.
Tomasz Chruścicki
Zielonomaniaczka i kombinatorka
Hania Kiwertz odziedziczyła po mamie kulinarną pasję, słabość do zielska i skłonności
do improwizacji. Fotograficzny talent to już dar z nieba.
Lubisz gotować?
Wszyscy lubią. To naturalne.
Raczej nie.
W naszym domu całe życie
toczyło się w kuchni. Tato
z podróży przywoził różne smakołyki i uczył nas, że
wszystkiego trzeba spróbować. Mama każdemu z dzieci,
a było nas czworo, starała się
dogodzić. Nie gotowała typowo. Upiekła nam kiedyś ciasto z makaronem posypane
kawą, ale najczęściej na stole
lądowało zielsko. Mieliśmy
duży ogród i sad, więc korzystała z tego, co dawałać ziemia. Do dziś uwielbia eksperymentować
w kuchni, pod warunkiem, że gotowanie razem ze sprzątaniem nie
zajmie więcej niż 30 minut. Jest dla mnie wielkim autorytetem. Bywa,
że dzwonię do niej z pytaniem, czy połączenie tego z tym będzie dobrą kombinacją.
Od dawna mieszasz?
Zaczęło się od projektu denko. Dotyczył kosmetyków: nie kupujemy
nowych dopóki nie zużyjemy starych. Potem rozszerzyłam projekt
na lodówkę. Wyczyściłam ją z resztek i tak poleciało. Dziś uważam, że
najlepsze potrawy powstają z niczego. Moim ostatnim wynalazkiem
są gruszki zapiekane z serem gorgonzola, posypane orzechami włoskimi i polane zielonym pesto.
Z czego robisz pesto?
Najczęściej z natki pietruszki, słonecznika, mięty, cytryny, oliwy i
czosnku. Dodaję łyżkę musztardy i miodu.
Jakieś proporcje składników?
No właśnie ze mną jest taki problem, że wszystko robię na oko. Po-
Drodzy Maturzyści!
Przed Wami egzamin dojrzałości.
Życzymy wszystkim:
Wielu sukcesów, optymizmu i wiary w to,
że każda trudność jest do pokonania,
a każdy cel do osiągnięcia,
jeśli w jego realizację włoży się zapał,
pracę i zaangażowanie.
Powodzenia!
Wójt Gminy Wałcz
Jan Matuszewski
Przewodniczący Rady Gminy
Agnieszka Cybulska
wiem tak: zielsko ma wychodzić na wierzch. Każdy kto zna zasady
prostych potraw, jest w stanie dobrze kombinować.
Innych zasad nie przestrzegasz?
Ma być szybko, maksimum 30 minut. Po drugie, o czym już mówiłam, ma być dużo zielska. Po trzecie, zielsko lubi dużo cytryny.
Rzucisz jakiś szybki przepis na danie mieszczące się w tych kry
kryteriach?
Sałatka z bobu. Trochę oleju, dużo natki i cytryny oraz sól i pieprz.
Najbardziej nietypowe zestawienia w twojej kuchni?
Może świeże truskawki do pieczonego kurczaka? Albo świeże figi
zapiekane z serem Lazur?
Szukasz inspiracji na blogach?
Nie zaglądam na blogi, chyba że
potrzebuję informacji o konkretnym produkcie lub z czym go
łączyć. Zo to programy kulinarne, takie jak Kuchnia TV, Nigella
Lawson czy kultowy "15 minut
Jamiego" oglądam z wypiekami
na twarzy. Z przepisów korzystam wybiórczo, 30% zapamiętuję, a potem improwizuję. Śledzę też trendy.
Co dzisiaj wypada jeść?
Panuje moda na zielone kok
koktajle, które mogą zastąpić lub
uzupełnić śniadanie. Najlepiej
zacząć od zmiksowania trzech
- czterech owoców, które lubimy. Potem możemy dodawać kolejne składniki: jarmuż, szpinak, pietruszkę itd. Ja jestem na etapie 18.
Właśnie dodaję olej kokosowy i eksperymentuję z avocado. Zamiast
tradycyjnego loda jemy nicescream, na przykład z bananów. Owoce
kroimy na kawałki, wrzucamy do woreczków i do zamrażarki na noc.
Banany mają taką konsystencję, że nawet zmrożone łatwo dają się
zblendować. Powstaje puszysta masa, którą dobrze nakłada się łyżką. Bananowe lody polewamy syropem klonowym, możemy dodać
bakalie czy truskawki. Pyszne! Karierę na Instagramie robi smoothie
bowl. Są typowe profile, gdzie zielonomaniacy wrzucają wyłącznie
zdjęcia różnych wariacji na temat tej potrawy. Trochę mi się to udzieliło. Często, kiedy dziewczynki wyprawię do szkoły, robię sobie właśnie smoothie bowl. Do płatków żytnich, owsianych i orkiszowych
zamiast mleka czy jogurtu dodaję zblendowane owoce i warzywa:
marchewkę, paprykę, natkę pietruszki i miętę. Posypuję wszystko
orzechami lub słonecznikiem.
Teraz czas na obiad...
Mąż je standardowe mięsne dania, a ja preferuję sałatki z czymś bardziej treściwym, na przykład z rybą. Dziewczynkom podaję dodatkowo ze skrobią, najczęściej z kaszą gryczaną, którą wszystkie uwielbiamy, albo kaszą quinoa, zwaną komosą ryżową. Jaglana nie przyjęła
się w naszym domu, bo nie umiem pozbyć się z niej goryczki. A uważam, że nie ma sensu jeść tego co zdrowe, ale nam nie smakuje.
Twoje dzieci jedzą słodycze?
Jak każde, chociaż staram się wydzielać i zachęcam do jedzenia owo-
ców. Wiedzą, że cukier to zło:) W potrawach zastępuję go miodem,
syropem z agawy lub klonowym. Piekę też córkom ciasteczka bez
masła, mąki i cukru. Płatki owsiane i żytnie mieszam z bakaliami,
owocami suszonymi i dodaję miód.
I nie rozwala ci się to wszystko po upieczeniu?
Nie, jeśli położę na blaszce grupą warstwę i przycisnę ciasto mocno
ręką. Kroić radzę, gdy masa będzie zimna.
Urzekły mnie twoje zdjęcia potraw na Facebooku.
Lubię robić zdjęcia. Pamiętam, mama kiedyś prenumerowała "Kuchnię". Cały miesiąc niecierpliwie czekałyśmy na nowy numer, bo tam
były piękne fotografie. Żeby smakowało musi ładnie wyglądać.
Dziękuję za rozmowę.
Małgorzata Chruścicka
Książki szyte na miarę
Niewielu z Państwa wie, że w Drukarni Pojezierze powstają
przepiękne wydawnictwa: foldery, książki i albumy. Od projektu, poprzez skład graficzny, druk, uszlachetnienie druku
i oprawę introligatorską - wszytko wykonujemy na miejscu,
z pasją i zaangażowaniem.
Albumy zszywamy ręcznie, specjalnymi nićmi. Najpierw
kilka kartek łączymy w legę, a potem wszystkie w całość.
Grzbiet książki wzmacniamy kapitałką. Oprawa - zgodnie
z życzeniem klienta może być miękka lub w wersji ekskluzywnej - twarda. Tekturę introligatorską oklejamy wtedy
okleiną zadrukowaną i zabezpieczoną folią lub lakierem.
Następnie łączymy środek z wnętrzem. Okładka może być
także wykonana ze skóry lub tkaniny, z tłoczeniem lub nadrukiem sitodrukowym.
Ręcznie wykonywana oprawa ma dwie podstawowe zalety. Unikalność, tak jak w przypadku krawiectwa ręcznego.
Sprawdza się zwłaszcza w przypadku wydawnictw niskonakładowych: od kilku sztuk do tysiąca egzemplarzy.
Warto z nami nawiązać współpracę jeszcze z jednego powodu. Nasza firma ma status wydawnictwa, co oznacza,
że jest uprawniona do stosowania preferencyjnych stawek
podatku VAT, co znacznie obniża koszty.
Drukarnia Pojezierze
Wałcz, ul. Sienkiewicza 3, tel. 67 258 90 74
e-mail: [email protected]
dokończenie ze strony 1
Jesus Christ Superstar
16 kwietnia byłem widzem na Inea Stadionie w Poznaniu. Brałem
udział w wieńczącym obchody 1050-lecia Chrztu Polski spektaklu
„Jesus Christ Superstar”, rock operze kompozytora Andrew Lloyd
Weber'a i autora libretta Tima Rice'a.
Ten team stworzył też inne znane dzieła tego gatunku, jak „Upiór w
operze” i„Evita”. Jednakże„Jesus Christ Superstar” jest mocno osadzony w brzmieniu lat 60, co uważny słuchacz zapewne doceni. Przez
cały spektakl przewijają się akordy ówczesnych grup rockowych,
zahaczające o psychodelię i kulturę hipi, dzieci kwiatów. Warstwa
dźwiękowa zbliżona do wcześniejszego, bo z 1967r. i znanego skądinąd „Hair”.
Musical przedstawia ostatnie 7 dni z życia Chrystusa, opowiedziane
w dynamicznej rockowej konwencji. Warto wiedzieć, iż wokalistą był
np. Ian Gilian (Deep Puprple) odtwarzający rolę Jesusa. Sam zetknąłem się z tym spektaklem w 1987r, kupując za 600 ówczesnych złotych wydany przez Polskie Nagrania czarny krążek (innych wtedy nie
było), który został nagrany przez Allan Caddy Orchestra and Singers.
Wiele lat nie słuchałem już tej płyty. Dlatego byłem ciekaw nowych
wrażeń zwłaszcza, że onegdaj spędziłem noc oglądając jedną z inscenizacji „Upiora w operze”, która emitowana była w TVP „Kultura”.
Okazja do wyjazdu nadarzyła się dzięki niezawodnemu w takich sytuacjach wałeckiemu Uniwersytetowi Trzeciego Wieku. Wydarzenie
tym ciekawsze, iż odbywać się miało na otwartym stadionie przy
udziale, jak zapowiadano, około 30.000 widzów. Miałem już doświadczenia ze stadionowym koncertem na przykładzie „The Wall” Rogera
Watersa wystawionego na Stadionie Narodowym w Warszawie, więc
EŚNIKARNIA
L
A
N
Nasza
Wolny weekend od gotowania!
Zapraszamy na domową zupę, pierogi, naleśniki i gofry.
niedziela 1 maja 10.00 - 17.00
poniedziałek 2 maja 10.00 - 20.00
wtorek 3 maja 10.00 - 17.00
Wałcz,
Wojska Polskiego 57/7
(przy NETTO)
tel. 570 570 454
czekałem niecierpliwie.
Sam spektakl miał, jak zawsze bywa, wady i zalety. Wystawiany był
przez poznański Teatr Muzyczny, świętujący swoje 60-lecie. Moim
zdaniem zaczęto nieco za wcześnie, bo już o 19.00. Ograniczyło to
efekt scenograficzny, bowiem w promieniach zachodzącego słońca
podświetlającego na pomarańczowo stadion, nie było widać jeszcze
świateł rampy. Z biegiem czasu scenografia zaczęła robić wrażenie,
a zwłaszcza scena biczowania Jezusa z wyświetlaną na bilbordzie
białą powierzchnią zapełniającą się czerwonymi pręgami w miarę
zadawanych ciosów, aż do pełnej czerwieni. Pięknie była też zaaranżowana scena z pieśnią Jezusa w ogrodzie Getsemani szukającego
u Boga odpowiedzi na pytania o sens jego ofiary. Dla mnie gwiazdą
był ponownie wcielający się w role Jezusa Marek Piekarczyk. Grał tę
rolę jeszcze w 1987r. w Gdyni w spektaklu reżyserowanym przez Jerzego Gruzę. Mocny rockowy śpiew frontmana TSA w dynamicznych
scenach, zwłaszcza sporu z Judaszem, był przejmujący. Wspaniale
zaśpiewana wspomniana scena w ogrodzie Gatsemani. Dopełnieniem był piękny głos Anny Lasoty w roli Marii Magdaleny i dynamiczny Janusz Kruciński w roli Judasza Iskarioty.
Było trochę problemów z dźwiękiem, ale położyć to należy na karb
braku doświadczenia w organizowaniu tak dużej imprezy. Jednakże
finis coronat opus, a to akurat się wykonawcom udało.
Wrażenia zachowam wspaniałe i mam nadzieję, iż na podobnej rangi wydarzenie artystyczne w Poznaniu nie będzie trzeba czekać, aż
do następnej rocznicy Chrztu Polski.
Cezary Skrzypczak
Bez precedensu
Podczas wtorkowej sesji Rady Miasta Wałcza doszło do wydarzenia
bez precedensu. Radny Andrzej Subocz odniósł się do wypowiedzi,
jakich udzieliły m.in burmistrz Bogusława Towalewska i radna Bożena
Terefenko w sondzie na temat pomysłu zaostrzenia ustawy aborcyjnej
(Super Pojezierze z 15.04.2016 r). Uznał, że nie powinny jako samorządowcy prezentować takich poglądów. Przekonywał, że dzieci z gwałtów i chore mają takie same prawo do życia. Radnemu nie podobał
się zwłaszcza pogląd burmistrz B. Towalewskiej. - Stwierdziła pani, że:
Są sytuacje, w których kobieta może, a nawet powinna zdecydować
o przerwaniu ciąży - mówił A., Subocz. - Słowo "powinna" niejako zachęca do dokonania aborcji.
Należy dodać, że wypowiedź burmistrz B. Towalewskiej została wyrwana z kontekstu. Cała brzmiała bowiem następująco: "(...)Oczywiście nie chodzi o to, aby aborcja była traktowana jak antykoncepcja.
Są sytuacje w których kobieta może, a nawet powinna zdecydować o
przerwaniu ciąży. Gdy płód jest uszkodzony, ciąża zagraża życiu matki
lub ciąża jest wynikiem gwałtu kobieta musi mieć prawo wyboru (...)".
Szerzej na ten temat w najbliższym tygodniku Pojezierze Wałeckie.
Wiążesz swoją przyszłość z
muzyką?
Zdecydowanie
tak! Tylko muzyka sprawia, że
czuję się szczęśliwa i spełniona.
To nie jest moje
marzenie, tylko
cel, który chcę
osiągnąć.
Nauczyłam
się, ze marzenia mają to do
siebie, że nie
zawsze się spełniają. Ale jeśli
przekształcimy je w rzeczywiste plany i wyznaczymy sobie ścieżkę,
po której będziemy iść, jest dużo większe prawdopodobieństwo, że
uda nam się je zrealizować. I ja właśnie tak działam – skutecznie, ale
oczywiście nie za wszelką cenę.
Rynek muzyczny w Polsce jest bardzo ciasny i wymagający. Jak
sądzisz, jesteś przygotowana na ewentualne hejty, niepowodzenia, rywalizację?
Szczerze mówiąc, jeszcze o tym nie myślę, chociaż zdaję sobie sprawę, że kiedyś będę musiała się z tym tematem zmierzyć. Ale mam
wrażenie, że fani docenią to, że oddaję im w muzyce całą siebie, że
robię to, co kocham i robię to dla nich.
Wydaje mi się, że już to robią – Twój profil na Facebooku ma prawie 1000 fanów.
To prawda – „Buczusiów Agaty”, bo tak ich nazywam, ciągle przybywa. Ale i tak moimi największymi fanami są rodzice – bardzo mnie
wspierają i pękają z dumy po każdym występie.
To jaki masz plan działania?
Jestem pod opieką wytwórni muzycznej MyMusic z Poznania. Nagrałam już pierwszy singiel, właśnie kończymy przygotowywać do
niego teledysk. Niestety nie wiem, kiedy ujrzy światło dzienne. W
planach jest też oczywiście cała płyta. Regularnie wrzucam na Youtube swoje piosenki. Niedawno wróciłam z trasy koncertowej: wspólnie z kilkoma innymi młodymi artystami graliśmy w pięciu miastach
w Polsce: Rzeszowie, Katowicach, Łodzi, Gdańsku i Szczecinie. A już
niedługo, bo 3 maja, zaśpiewam jako support zespołu Manam przed
ich koncertem w Wałczu. Serdecznie zapraszam!
Dziękuję za rozmowę,
Justyna Chruścicka
W związku z planowaną zmianą lokalizacji Drukarni Pojezierze
oferujemy do wynajęcia
atrakcyjne pomieszczenia w Wałczu,
ul. Sienkiewicza 3 (stara winiarnia)
W wariancie pierwszym:
halę, z zapleczem
sanitarnym i magazynowym o powierzchni 212 m2,
oddzielnie wejście, parking
W wariancie drugim:
oprócz wyżej wymienionych pomieszczeń,
zaplecze kuchenne (15,40
m2), dodatkowe toalety
(9,4 m2), duży hol (22,7 m2)
i pomieszczenie o powierzchni 35 m2 (z możliwością wykonania antresoli).
Nieruchomość można oglądać po wcześniejszym telefonicznym uzgodnieniu codziennie w godzinach od 9.00 do 16.00.
tel. 604 513 197

Podobne dokumenty

Krótko, ale w dziesiątkę Pojezierze Wałeckie ma już 20 lat

Krótko, ale w dziesiątkę Pojezierze Wałeckie ma już 20 lat w czasach II wojny światoMałgorzata Chruścicka oraz dziennikarze i współpracownicy ● POMOC DROGOWA 24H Andrzej Lewczuk wej. Autorka rozmawia z Adres redakcji i Biura Ogłoszeń: 78-600 Wałcz, ul. Sie...

Bardziej szczegółowo

Super Pojezierze - dziennik powiatu wałeckiego

Super Pojezierze - dziennik powiatu wałeckiego wszystko zależy jednak od Twojego nastawienia i ciekaRozrywka do szescianu - http://www.6an.pl

Bardziej szczegółowo