Pobierz pdf na swój komputer

Komentarze

Transkrypt

Pobierz pdf na swój komputer
2/2015
www.agro-expert.net
EGZEMPLARZ BEZPŁATNY
Temat numeru:
Świat opryskiwaczy
Wozy paszowe
Nadwozia wymienne
Ładowarki w rolnictwie
Agro Show Ostróda 2015
Rynek ciągników i przyczep 2014
Ciągnikowe
nowości
2015
Maszyny
uprawowe
– bardziej
operatywne
Zamów bezpłatną prenumeratę na www.agro-expert.net
1/2015
Spis treści 2/2015
Aktualności rolnicze....................... 4
Nowości rolnicze............................. 5
Akceptowalny „minus”
Rynek ciągników rolniczych w 2014 r... 6
Mniej, a jednak więcej
Rynek przyczep rolniczych w 2014 r.....10
Co przyniesie ten rok?
Tegoroczne prognozy sprzedażowe......12
Sześć dróg
To już ponad 10 lat
Sposoby dopłat do zakupów rolniczych... 13
Od przybytku głowa (nie) boli
Świat opryskiwaczy............................ 14
ątpliwości, co do słuszności naszej akcesji sprzed dziesięciu lat do Unii, nie może
mieć żaden rozsądnie myślący człowiek. Wśród beneficjentów naszego europejskiego organizmu szczególne miejsce zajmują rolnicy, a co za tym idzie, cały przemysł rolniczy. Tutaj można liczyć zyski nie tylko w widocznych praktycznie w każdej wsi
wydanych euro, ale również w pewnej zmianie myślenia.
Teraz ze świeczką można szukać rolnika, którego udałoby się namówić na głosowanie
przeciwko Unii. Oczywiście występuje niezadowolenie, bo sytuacja w kraju, również w rolnictwie, do łatwych nie należy. Koniunkturę kształtuje poziom cen płodów rolnych, który
nie wygląda najkorzystniej. Niskie ceny za produkty rolne wpływają na sytuację finansową
rolników. Rolnicy narzekają, ale nie mogą zaprzeczyć, że dzięki funduszom rodem z Brukseli bardzo zyskali. Było to najlepiej widać na niedawnych blokadach. W poprzek dróg
stanęły nie stare „ciapki” czy Władymirce, tylko John Deerey, New Hollandy, Deutz Fahry,
warte niekiedy po pół miliona złotych. Od czasu wstąpienia Polski do Unii Europejskiej już
260 tys. gospodarstw rolnych zakupiło ponad 1,16 mln maszyn rolniczych.
Strumień pieniędzy z Unii jest jasnym sygnałem dla rolników, że modernizowanie gospodarstw – między innymi poprzez unowocześnianie taboru maszyn – po prostu się opłaca.
Jednak takie „zautomatyzowanie” rynku ma też swoje negatywne odcienie, co widać zwłaszcza teraz, kiedy skończyła się poprzednia perspektywa. Koniec jednej perspektywy i niepewność co do drugiej są obecnie bardzo widoczne we wszelkich podsumowaniach sprzedaży.
Nie mniej jednak producenci sprzętu rolniczego na ten rok przygotowali istny wysyp nowości, mając już na horyzoncie kolejne przyspieszenie. To wróży ożywienie, ale w nowym
rozdaniu unijnego budżetu coraz większego znaczenia będzie nabierała dokładna analiza
rynku i potrzeb, bo też rolnicy zaczną dokładniej przyglądać się każdej wydawanej złotówce.
Michał Mariański
redaktor prowadzący
Nakład 8 000 egzemplarzy
1000 ha w 24 godz............................. 24
Niewykrywalny
Challenger MT775E
maszyną roku 2015............................ 25
Nowoczesne rolnictwo to...
premiery produktowe Case IH............ 26
Ciągnik budżetowy
Nowa seria ciągników
Farmtrac Heritage.............................. 28
Nowinki 2015 od Väderstada
Nowy sprzęt uprawowy...................... 29
Będzie krasula zadowolona
Wozy paszowe SaMasz..................... 32
SSAB – lekka maszyna
to większe zbiory
– Stale dla rolnictwa........................... 34
Czasopismo AGRO Expert – ul. L. Staffa 31, 01-884 Warszawa
tel. 22 213 88 28, fax 22 205 07 57
[email protected], www.agro-expert.net
Wydawca Mirosław Ganiec
tel. 502 532 575, [email protected]
Redaktor prowadzący Michał Mariański
tel. 501082635, [email protected]
Rekordowe opryski
Prawie transformers
Dział reklamy i marketingu
Remigiusz Romaniuk – tel. 501 155 170, [email protected]
Jarosław Dynek – tel. 694 725 118, [email protected]
Krystyna Koch – tel. 515 444 589, [email protected]
Marcin Marczuk – tel. 513 432 305, [email protected]
Nadwozia wymienne.......................... 36
Przygotowanie do druku Studio 2000 Robert Lipski
Prenumerata
tel. 22 213 88 28, fax 22 205 07 57
Wydawnictwo
[email protected]
KMG Media Sp. z o.o.
ul. L. Staffa 31, 01-884 Warszawa
Redakcja i współpraca
NIP: 522 294 09 47, REGON: 142231181, KRS: 0000348328
Mirosław Ganiec, Michał Kij, Katarzyna Dziewicka,
Sąd Rejonowy dla m. st. Warszawy, XIII Wydział Gospodarczy KRS
Władysław Wilkiel, Konrad Kułak, Michał Tarnowski
Redakcja nie odpowiada za treść reklam i ogłoszeń. Redakcja zastrzega sobie prawo do redagowania i skracania tekstów.
Poznaj nasze wszystkie aktywności:
Truck&Van
www.truck-van.pl
www.kmg-media.pl
Katalogis net
Perkoz nadleciał
Agro Show Ostróda 2015................... 38
Carlisle staje się marką
Carlstar............................................ 39
Mocniejsi w rolnictwie
Ładowarki JCB dla rolnictwa.............. 40
www.agro-expert.net
Nowe ładowarki
Kramer.............. 42 3
2/2015
Merlo z WOM-em
godnie z zapowiedzią włoskiego producenta, opcja PTO (WOM tj. wałek
odbioru mocy) w 2015 r. będzie już
dostępna we wszystkich ładowarkach teleskopowych nowej serii Modular. Aktualnie można już składać zamówienia na
tę opcję. W następnym etapie będzie stopniowo wdrażana do kolejnych modeli tej
serii, dlatego dostępność w danym modelu
trzeba potwierdzać w biurze Merlo Polska. Pierwsze dostawy maszyn z tą opcją
będą zrealizowane już w połowie kwietnia
2015 r. Zapotrzebowanie na to rozwiązanie pojawia się przy pracach zgrabiarek,
przetrząsarek siana, pras, przyczep samozbierających, rozrzutników obornika, paszowozów, zamiatarkach itp.
Główne cechy nowego rozwiązania to
moc przekazywana wynosząca około 90%
mocy dostarczonej przez silnik oraz dwie
standardowe prędkości obrotowe wałka
odbioru mocy – 540 i 1000 obr/min, które będzie można wybierać przy pomocy
przełącznika w kabinie. Jednocześnie trzeba mieć świadomość, że funkcja TUZ nie
będzie już przewidziana dla modeli klasycznych ładowarek Modular. ▐
Fot. Merlo
Ciągnik dla rolnika nie dla komornika
adosław Zaremba – rolnik z Kulan,
którego historią żyła cała Polska,
odetchnął z ulgą. Dzięki inicjatywie
marki New Holland, mężczyzna, któremu komornik zawłaszczył ciągnik, może
już wznowić prace w gospodarstwie. Producent niebieskich ciągników bezpłatnie
użyczył rolnikowi model TD5, co oznacza,
że sprawa znalazła pozytywne rozwiązanie, choć nie kończy jeszcze walki rolnika
z machiną prawną.
„Historia pana Zaremby była dla nas
przykrym zaskoczeniem. Nie sądziliśmy,
że można w taki sposób potraktować człowieka i w dodatku zostawić go bez jakiejkolwiek pomocy. Zadecydowaliśmy wówczas, że wyciągniemy do niego pomocną
dłoń. Naszym priorytetem są rolnicy. To
oni są dla nas najważniejsi, więc staramy
się ich wspierać na rozmaitych płaszczy-
znach. Tak było także w przypadku pana
Zaremby, który może już spokojnie rozpocząć prace w gospodarstwie z nowym
ciągnikiem” – komentuje Tomasz Wieja,
marketing manager New Holland.
„To naprawdę wspaniała wiadomość!
New Holland to pierwsza firma, która
w ten sposób zareagowała na moje kłopoty. Z radością skorzystałem z jej propozycji, bo drogi prawne do odzyskania
mojej własności, oznaczają miesiące lub
nawet lata starań. Już niedługo rozpoczną
się prace w gospodarstwie, więc użyczenie
ciągnika spada mi z nieba. Jestem bardzo
wdzięczny, że ktoś w ten sposób chciał mi
pomóc, że są jeszcze osoby wrażliwe na
cudze nieszczęście i firmy, które kierują
się nie tylko zyskami, ale i troską o ludzi”
– mówił wzruszony Radosław Zaremba. ▐
Fot. New Holland
Nagrody dla firmy Claas
wie maszyny marki Claas zostały nagrodzone tytułem „Maszyna Roku
2015” na targach SIMA w Paryżu.
W kategorii „Kombajny” jury zachwycił
nowy kombajn Tucano, a w kategorii „Kosiarki” nagrodę otrzymała kosiarka Disco
9200 z nową belką tnącą MAX CUT.
Kombajn Tucano obecnie należy do segmentu premium w górnej klasie średnich
kombajnów. Osiem modeli obejmuje zakres
mocy od 245 do 378 KM. Dzięki systemowi omłotu APS oraz APS Hybrid System,
seria ta jest znana z możliwości stosowania do wielu rodzajów upraw oraz
z połączenia wydajności i wysokiej
jakości słomy. Nowy Tucano został
ulepszony pod względem technologii oraz
wizualnie zbliżony do kombajnu Lexion,
otrzymał też liczne funkcje z serii Lexion.
Będzie oferowany w trzech seriach: seria
500 z systemem omłotu APS Hybrid, seria
400 z systemem APS oraz seria 300 z konwencjonalnym systemem omłotu.
Ponadto Claas rozpoczął latem ub. r.
produkcję nowej belki tnącej MAX CUT
własnego projektu. Jest ona sercem kosiarki Disco. To łącznie 28 nowych modeli o szerokości roboczej od 2,6 do 9,1 m.
W ofercie są również dwie kosiarki wielkopowierzchniowe Disco 9200 Business
i 9200 C Business dla dużych gospodarstw
i firm usługowych. Kosiarki wielkopowierzchniowe Disco 9200 dostępne są
również z systemem Autoswather z zespołem aktywnej taśmy. ▐
Fot. Claas
4
www.agro-expert.net
2/2015
SmartTrax w zmodernizowanej serii T8
irma New Holland unowocześniła
swoją gamę ciągników T8, wprowadzając do niej technologię Hi-eSCR
ECOBlue, by maszyny spełniały wymogi
norm emisji Tier 4B. Obecnie cała seria
charakteryzuje się wyższą mocą w porównaniu do poprzedników, zachowała przy
tym swoją efektywność paliwową. Modernizacja objęła również szereg udogodnień
zwiększających komfort operatora, jak rów-
nież rozwiązania optymalizujące konfigurację ustawień maszyny i jej konserwację.
Na tegorocznej wystawie SIMA firma
New Holland zaprezentowała najnowszy
model T8.435 z gąsienicami SmartTrax.
Opcja ta została opracowana, by spełnić
wymogi klientów, którzy z jednej strony
sądzą, iż ciągnik gąsienicowy lepiej sprawdzi się w ich gospodarstwie, z drugiej zaś
dostrzegają ograniczenia związane z bliźniaczymi kołami ogumionymi. SmartTrax
łączy w sobie zalety dużej przyczepności
do podłoża – typowe dla modeli gąsienicowych – ze zwrotnością osi przedniej.
Wiosną ograniczona liczba maszyn z konfiguracją europejską ruszy do pracy w polu
i zostanie poddana ocenie w warunkach
typowych dla naszych gleb w ramach przygotowania do wypuszczenia na rynek tej
opcji, planowanej w późniejszym okresie
bieżącego roku.▐
Fot. New Holland Agriculture
Nowy agregat uprawowo-siewny u-drill
owy agregat uprawowo-siewny firmy Kverneland u-drill jest wszechstronną maszyną ciąganą do pracy
zarówno w technologii konwencjonalnej
„po orce”, jak i uproszczonej „w mulcz”.
Model ten jest dostępny w szerokości roboczej 6 m, a dzięki kilku strefom roboczym
uprawa gleby, wyrównanie, zagęszczenie,
siew i docisk odbywa się podczas jednego
przejazdu. W projektowaniu konstrukcji
zwrócono w szczególności uwagę na możliwość pracy z wysokimi prędkościami (od
10 do 18 km/h), zapewniając jednocześnie
odpowiednie umieszczenie nasion w ziemi.
Maszyna jest wyposażona w zbiornik
o pojemności 4350 l i dwa aparaty wysiewające z napędem elektrycznym. Przedni
wał oponowy z kołami o średnicy 800 mm
może być podniesiony całkowicie do góry.
Kolejną strefę roboczą tworzą dwa rzędy
karbowanych talerzy o profilu stożkowym
i średnicy 460 mm z łożyskami bezobsługowymi. Głębokość pracy sekcji talerzowej jest regulowana elektrohydraulicznie
za pomocą terminala ISOBUS. Tylny wał
oponowy stanowi trzecią strefę roboczą.
Zestaw kół o średnicy 900 mm typu „off-set” równomiernie zagęszcza i ugniata
glebę przed redlicami wysiewającymi
oraz znacząco zmniejsza siłę potrzebną
do uciągu. U-drill ma także nowe redlice
wysiewające zbudowane z dwóch talerzy
metalowych o bardzo wąskim i płaskim profilu, co gwarantuje równomierne i precyzyjne umieszczenie
nasion w glebie nawet przy wysokich prędkościach roboczych.
Maksymalny docisk redlic
wysiewających wynosi 100 kg
i jest regulowany hydraulicznie
z kabiny ciągnika. Każda redlica wysiewająca jest wyposażona
w rolkę dociskową 380×65 mm
dla precyzyjnej kontroli głębokości siewu i optymalnego docisku nasion do dna
bruzdy. Ostatnią strefę roboczą stanowi
zagarniacz: zgrzebło typu „S” lub brona
palcowa w zależności od warunków glebowych i wymagań rolnika. ▐
Fot. Kverneland
Ważne zmiany
w serii T9
eria T9 to ciągniki o największej
mocy dostępne w ofercie New Holland. Mogą poruszać się na oponach
o szerokości 900 mm o dużej przyczepności do podłoża, a równocześnie nie przekraczają wysokości 3 m, spełniając tym
samym wymóg związany z transportem.
Ostatnio zmodernizowana seria T9 charakteryzuje się jeszcze wyższymi osiągami
w połączeniu z jeszcze lepszym komfortem operatora i obniżonymi kosztami eksploatacyjnymi. Pojawiła się też odmiana
T9.645 z silnikiem o mocy 647 KM.
Nowy T9 oferuje obecnie lepszą wydajność hydrauliczną dzięki zamontowanym z tyłu ośmiu zaworom zdalnym.
Natężenie przepływu w standardowej
pompie sięga nawet 159 l/min. Opcjonalna wersja o wysokim natężeniu przepływu pozwala osiągnąć nawet 216 l/min,
a w połączeniu z pompą Mega Flow możliwe jest osiągnięcie przepływu wynoszącego łącznie 428 l/min. Dzięki tak dużej
mocy hydraulicznej T9 doskonale może
sobie radzić z obsługą narzędzi zużywających najwięcej mocy.
W zmodernizowanej gamie T9 wprowadzono również przekładnię zębatą WOM
pozwalającą osiągnąć prędkość WOM rzędu 1000 obr/min przy prędkości obrotowej
silnika wynoszącej zaledwie 1800 obrotów
– a nie 2000, jak miało to miejsce w przypadku poprzednich modeli. Przełożyło się
to na jeszcze cichszą pracę w kabinie, niższy poziom drgań i mniejsze zużycie paliwa. To większa oszczędność i komfort dla
operatora. ▐
Fot. New Holland Agriculture
www.agro-expert.net
5
2/2015
Akceptowalny „minus”
Rynek ciągników rolniczych w 2014 r.
Wprowadzenie unijnej dyrektywy, definiującej szczegółowe wymogi
homologacyjne, a także wyczerpanie środków PROW 2007–2013,
w pełni ukształtowało polski rynek ciągników rolniczych.
ierwszy kwartał 2014 r. to standardowo, spadki rejestracyjne nowych
maszyn. Liczba 3382 sztuk okazała
się w porównaniu do pierwszego kwartału
2013 r. wynikiem gorszym o 456 sztuk (spadek o prawie 12%). Natomiast rynek maszyn używanych utrzymał korzystną relację
z czwartego kwartału 2013 r., dochodząc
do 5170 sztuk w okresie styczeń – marzec
2014. To o 15,3% więcej niż w analogicznym okresie sprzed roku, zaś w zestawieniu sprzed dwóch lat wynik poprawił się
o 27,1%, czyli o 1103 sztuki. Kolejne kwartały 2014 r. nie okazały się jednak dla rynku
używek tak korzystne jak przed rokiem.
Drugi kwartał to ponowne spadki rejestracji – 114 sztuk, czyli o 2,6% mniej
niż przed rokiem. Trzeci kwartał dał
nadzieję na pozytywne ostatnie miesiące 2014 r. – sprzedaż była lepsza o 4,8%,
czyli o 168 sztuk. Pomimo pozytywnego sygnału w trzecim kwartale, ostatni
kwartał skutkował ponownymi spadkami,
na co w dużym stopniu wpłynęła ponowna zmiana normy emisji spalin – spadek
o 394 sztuki, czyli 12%.
W końcowym rozrachunku, rok 2014
osiągnął sprzedaż na poziomie 14 172
nowych sztuk (wynik gorszy o 796 sztuk
– 5,3%). Rynek ciągników używanych
Marka New Holland w ub. r. była liderem polskiego rynku w dostawach nowych ciągników, choć
w segmencie sadowniczym nieznacznie przegrała z marką Kubota. Łącznie sprzedała 2579 ciągników.
6
www.agro-expert.net
Robert Brzozowski,
dyrektor sprzedaży New Holland
Obserwując wyniki sprzedaży z roku
2014, widzimy, że marka New Holland
pozostaje niezaprzeczalnym liderem
rynku i kolejny rok zakończyła jako numer 1 w Polsce. Tak dobry wynik sprzedaży uzyskujemy dzięki strategii przyjętej przez markę, która pozwala skupić
się na dostosowaniu najszerszej oferty
produktowej do potrzeb polskiego rolnika. Oczywiście najlepszy nawet produkt nie mógłby trafić do finalnego odbiorcy bez doskonale zorganizowanej
sieci dystrybucji.
New Holland na bieżąco śledzi rynek
i dokłada wszelkich starań, by sprostać
wymaganiom klientów. Dzisiaj największym zainteresowaniem cieszy się seria ciągników TD5, ze względu na parametry techniczne, które najlepiej wpisują się w realia polskich rolników, tj. mocny i oszczędny silnik, wydajna hydraulika, duży udźwig tylnego podnośnika,
obszerna i komfortowa kabina. Ale rynek jest zmienny i jakkolwiek w roku
2015 koncentrujemy się na sprzedaży
również innych ciągników w przedziale mocy 75÷120 KM, nie zaniedbujemy oczywiście pozostałych segmentów
mocy, a efektem tej polityki będzie m.in.
wprowadzenie na rynek nowej serii największych ciągników T8 Tier 4 Final.
2/2015
Sprzedaż nowych ciągników rolniczych z uwzględnieniem marek w 2014 roku
NEW HOLLAND
JOHN DEERE
ZETOR
KUBOTA
CASE IH
DEUTZ-FAHR
FARMTRAC
CLAAS
BELARUS
MASSEY FERGUSON
VALTRA
MCCORMICK
LANDINI
URSUS
FENDT
POZOSTAŁE
0
500
1000
odnotował zaś wzrost o 362 sztuki, co
w całym 2014 r. dało wynik 15 421 sztuk.
Kubota ciągle mocna
Nie wszystkie firmy odczuły spadki rynku. W pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się marek aż połowa zanotowała
wyniki lepsze niż przed rokiem. Najlepiej
poradziły sobie ciągniki sygnowane marką
Kubota – osiągnięto wzrost 95,6%. Pozostałe
marki tj. Case IH, Deutz-Fahr, Farmtrac, Belarus, również zanotowały wyniki lepsze, ale
nie aż tak wyraźne jak japoński producent.
Spośród pozostałych topowych marek, najmniejsze spadki zanotowały New
Holland oraz Massem Ferguson (odpo-
1500
2000
wiednio: 43 i 42 sztuki, tj. –1,6% i –8,8%).
Wartym zauważenia jest, że marka New
Holland, mimo minimalnego spadku
sprzedaży, odnotowała wzrost udziału rynkowego o 0,68%. Pozostałe marki sprzedały mniej od 16,4% do 26%, co
przełożyło się również na spadki w udziale
rynkowym.
Sadowniczy TOP
Traktory sadownicze, podobnie jak
przed rokiem miały znacznie lepszy wynik.
Po 12 miesiącach 2014 r. sprzedano takich
maszyn o 26,4% więcej, tj. o 350 sztuk.
Podczas gdy rynek maszyn sadowniczych
odnotował znaczny wzrost, pozostałe seg-
2500
3000
menty ostro wyhamowały bądź zanotowały
poważny regres. Sprzedaż typowych ciągników rolniczych spadła o 6,3%. W segmencie sadowniczym tylko dwóch producentów toczyło wyrównaną walkę – mowa
tutaj o marce Kubota i New Holland. Rok
temu New Holland wyprzedził japońskiego
pretendenta zaledwie o 4 sztuki. Tym razem sytuacja się odwróciła – marka Kubota
wyprzedziła o 86 sztuk markę New Holland. Trzecie miejsce na podium, podobnie
jak rok temu, przypadło Landini.
Zdetronizowany Major 80
Wyśmienity stosunek ceny do mocy,
prosta konstrukcja, niskie wymogi kon-
Piotr Dziamski, dyrektor marketingu John Deere Polska
Na polskim rynku ciągników rolniczych marka John Deere od dłuższego czasu zajmuje pozycję lidera w segmencie mocy od 100 KM w górę. Udział zielonych ciągników w tym zakresie mocy stanowi 19,5%. Im wyższa moc, tym wyniki są coraz bardziej korzystne dla nas.
Na przykład udział marki w grupie ciągników powyżej 220 KM przekracza ku naszemu zadowoleniu 25%. Cieszy nas też, że systematycznie zwiększamy liczbę sprzedaży ciągników
niższej mocy. Obecnie jesteśmy najbardziej popularną zachodnią marką na rynku ciągników
kompaktowych do mocy 49 KM, zajmując drugie miejsce z udziałem w rynku ponad 23%.
Najbardziej zadowalające jest dla nas szerokie zainteresowanie i doskonałe przyjęcie przez
rolników nowych modeli wprowadzonych do sprzedaży. Mam na myśli ciągniki serii 6MC
oraz 6RC, które przejęły silną pozycję w naszej ofercie po bardzo cenionych modelach 5R.
TOP 10 sprzedaży nowych ciągników rolniczych z uwzględnieniem modelu w 2014/2013 roku
MARKA
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
KUBOTA
ZETOR
ZETOR
FARMTRAC
NEW HOLLAND
JOHN DEERE
BELARUS
JOHN DEERE
NEW HOLLAND
KUBOTA
2014
2013
ZMIANA
MODEL
Moc
silnika
[KM]
Liczba
[sztuki]
Udział
[%]
Liczba
[sztuki]
Udział
[%]
Zmiana
[sztuki]
Zmiana
[%]
L5040
MAJOR 80
90 PROXIMA
675DT
TD 5.105
6150M
952.4
6115M
T6.175
M7040
50
77
87
75
106
150
95
118
140
74
404
394
284
248
218
181
174
165
159
143
2,85
2,78
2,00
1,75
1,54
1,28
1,23
1,16
1,12
1,01
211
426
216
191
95
165
128
73
141
105
1,41
2,85
1,44
1,28
0,63
1,10
0,86
0,49
0,94
0,70
193
–32
68
57
123
16
46
92
18
38
91,5
–7,5
31,5
29,8
129,5
9,7
35,9
126,0
12,8
36,2
Zmiana
udziału
[%]
1,44
–0,07
0,56
0,47
0,90
0,17
0,37
0,68
0,18
0,31
www.agro-expert.net
7
2/2015
Sprzedaż nowych ciągników rolniczych w podziale na segment mocy w 2014/2013 roku
5000
2014
2013
4000
3000
2000
1000
0
<50
50÷75
76÷99
100÷130
131÷160
Zetor Major 80
w kategorii do 80 KM
nawiązuje do jednego
z najpopularniejszych
modeli w historii marki.
Niezawodny, wydajny
i prosty w obsłudze
model zasłynął
jako ciągnik na całe
życie. W 2014 r. był
wiceliderem w kategorii
najbardziej popularny
ciągnik.
161÷210
>210
n/a
[KM]
Robert Szewczyk,
kierownik operacji i działań
marketingowych marki Zetor
serwacyjne sprawiły, że w 2013 r. model
Major 80 stał się najchętniej wybieranym ciągnikiem na rynku polskim. Nie
wystarczyło to jednak na utrzymanie
pozycji lidera w 2014 r. Miejsce to przypadło modelowi L5040 marki Kubota.
Prosta konstrukcja – nie ma komputera
i elektroniki, co gwarantuje ogromną żywotność całej maszyny, oszczędny i cichy
silnik, łatwa konserwacja oraz równie
atrakcyjna cena – zagwarantowały mode-
lowi pierwsze miejsce w rankingu sprzedażowym. Podium podobnie jak przed
rokiem, zostało zamknięte przez model
90 Proxima marki Zetor.
76÷99 KM – niezmiennie
pierwsze miejsce
W dziesięciu województwach sprzedaż
spadła w porównaniu do 2013 r. Najmniejszy
spadek dotknął województwo podkarpackie
Rok 2014 dla branży rolniczej nie był
niestety zbyt dobry. Brak znaczących
środków unijnych oraz embargo na nasze produkty w Rosji odbiły się na możliwościach nabywczych naszych rolników. Zetor utrzymał swoją pozycję rynkową, co nas oczywiście bardzo cieszy
i dość optymistycznie patrzymy na rok
2015, tym bardziej, że chcemy wprowadzić nowe modele ciągników – w tym
tak oczekiwane Zetory sześciocylindrowe. W 2014 roku najlepiej sprzedające
się modele to tradycyjnie już Major 80
i Proxima 90 oraz seria Forterra HSX.
Sprzedaż nowych ciągników rolniczych z uwzględnieniem rodzaju użyteczności w 2014/2013 roku
2014
RODZAJ UŻYTECZNOŚCI
1 ROLNICZY
2 SADOWNICZY
3 KOMPAKTOWY
4 SPECJALISTYCZNY
5 KOMUNALNY
6 n/a
PODSUMOWANIE
8
www.agro-expert.net
Liczba
[sztuki]
11836
1678
593
42
23
2013
Udział
[%]
83,52
11,84
4,18
0,30
0,16
0,00
14172
Liczba
[sztuki]
12632
1328
584
42
43
339
Udział
[%]
84,39
8,87
3,90
0,28
0,29
2,26
14968
Zmiana
[sztuki]
–796
350
9
0
–20
–339
–796
ZMIANA
Zmiana
[%]
–6,3
26,4
1,5
0,0
–46,5
–100,0
Zmiana
udziału [%]
–0,88
2,97
0,28
0,02
–0,12
–2,26
–5,3
2/2015
Wśród
najbardziej
popularnych
modeli
ciągników
w zestawieniu
sprzedaży
królują
maszyny
w niższych
zakresach
mocy. Jest
jednak
wyjątek
– 6-cylindrowy
150-konny
John Deere
6150M.
– o 21 sztuk, największy zaś Świętokrzyskie
– o 334 sztuki. Tradycyjnie już, województwo mazowieckie zostało największym rynkiem rejestracyjnym, jednak i tutaj odnotowało spadek rejestracji w stosunku do roku
poprzedniego – o 1,3% (mniej o 41 sztuk).
Średnia moc rejestrowanego ciągnika
w 2014 r. wyniosła 104 KM i nieustan-
nie od 2012 r. wzrasta. Jednak to segment
76÷99 KM tradycyjnie jest najczęściej
wybierany przez rolników. Należy podkreślić, iż ten segment odnotował również
największy spadek rejestracji – 1059 sztuk
mniej. Natomiast segmenty 100÷130 KM
oraz 50÷75 KM urosły w siłę w ciągu minionych 12 miesięcy. Strata do lidera wy-
Kubota L5040 był najpopularniejszym ciągnikiem w 2014 r.
Japońska marka zaproponowała atrakcyjną cenę dla produktu
prostego i trwałego z segmentu niedużych, bardzo popularnych
ciągników o mocy 50÷75 KM. Sprzedano 404 sztuki.
niosła odpowiednio 193 i 305 sztuk (24,94
i 24,15% udziału w rynku).▐
Łukasz Różycki, Martin & Jacob
[email protected]
Rys./Fot. Martin & Jacob, producenci
* W tekście zamiennie używa się słów „sprzedaż” i „rejestracja”, które w ujęciu prezentowanych danych są tożsame. Realna sprzedaż notowana przez firmy
może być jednak wyższa od prezentowanej.
AGRITRAC
www.agro-expert.net
9
2/2015
Mniej, a jednak więcej
Rynek przyczep rolniczych w 2014 r.
Rejestracja nowych przyczep rolniczych w 2014 r. wyniosła 5796 sztuk. Wynik ten był gorszy
od rekordowego, ubiegłorocznego o 2258 sztuk (spadek o 28%).
ależy pamiętać jednak, iż w dużej
mierze w 2013 r. sprzedaż była zdeterminowana przez zmiany homologacyjne. Unijna instrukcja sprawiła, iż
prawie 1/3 rynku została „zalana” przez
przyczepy produkcji własnej. Korygując
wynik o produkcję typu „SAM”, okazuje
się, iż tegoroczna sprzedaż jest… lepsza
o 299 sztuk (+ 3,71%). Warto odnotować,
iż rok 2014 był drugim z rzędu, kiedy rejestracja „używek” przekroczyła 2,5 tys.
sztuk. Wynik 2860 sztuk w 2014 r., jest najlepszym rezultatem ostatnich lat.
Narewski producent górą
Od stycznia do czerwca odnotowywano
ciągłe spadki rejestracji nowych przyczep.
Po pierwszych dwóch kwartałach 2014 r.,
rejestracja nowych przyczep była gorsza
o 2652 sztuki (spadek o 48,52%). Od lipca zauważalna była poprawa koniunktury.
Do końca roku, każdego miesiąca odnotowywano wzrosty rejestracji, by sprzedaż
w trzecim i czwartym kwartale 2014 r.,
okazała się wyższa od sprzedaży w trzecim
i czwartym kwartale 2013 r. o 394 sztuki
(wzrost o 15,22%).
Wśród topowych producentów pierwsza czwórka odnotowała wzrosty rejestracji w stosunku do zeszłego roku. Najlepiej
na tym polu zaprezentowały się przyczepy
marki Ursus, których sprzedaż wzrosła
o 94,3% (+66 sztuk). Kolejne największe wzrosty przypadły firmom: Mar-Pol
(+37 sztuk i +77,1%), Wielton (+96 sztuk
i +22%), Metaltech (+125 sztuk i +20%).
Metaltech był również tą marką, która
ilościowo zanotowała największy wzrost
sprzedaży w stosunku do ubiegłego roku.
Niemniej to Pronar zdominował sprzedaż w 2014 roku. Rejestracja na poziomie
2017 sztuk i ponad 1/3 rynku przemawia
zdecydowanie za podlaskim producentem.
Drugie miejsce zajął Metal-Fach, ze zdecydowanie słabszym wynikiem niż Pronar
– 846 sprzedanych sztuk i 14,6 % udziału
w rynku (obie firmy odnotowały wzrost
sprzedaży, o 6,2% i 8,3%).
Modelowy pojedynek:
Pronar – reszta świata
Prawie 1/3 rejestrowanych modeli pochodziła „ze stajni” Pronaru. Pierwsze
miejsce na podium przypadło T653/2
(347 zarejestrowanych sztuk i 5,99%
rynku) oraz T672 (221 zarejestrowanych
sztuk i 3,81% rynku) marki Pronar. Jednocześnie model T672 odnotował największy wzrost zarówno ilościowy, jak
i procentowy sprzedaży (+56 sztuk /
+33,9%), spośród topowych modeli. Trzecie miejsce należało do modelu T710/1
marki Metal-Fach (199 zarejestrowanych
sztuk i 3,43% rynku).
Sprzedaż nowych przyczep rolniczych z uwzględnieniem marek w 2014 roku
PRONAR
METAL-FACH
METALTECH
WIELTON
ZASŁAW
AGROMET PILMET
URSUS
MEPROZET
POMOT
MAR-POL
AUTO-TECH
SIPMA
JOSKIN
PPHU WODZINSKI
GOMAR
POZOSTAŁE
0
10
www.agro-expert.net
200
400
600
800
1000
1200
1400
1600
1800
2000
2200
2/2015
Wśród 10 najchętniej wybieranych modeli 6 było marki Pronar, pozostałe cztery
po równo rozdzieliły między siebie Metal-Fach oraz MetalTech (po dwa modele).
Przyczepa Pronar T653/2 z liczbą rejestracji 347 szt. to lider
rynku polskiego. Trzystronny
wywrót, kulowy, stabilny
system wywrotu, sprawdzone,
wytrzymałe profile ram nośnych
oraz wysokiej jakości, niezawodne i trwałe osie jezdne wyróżniają produkt wśród innych
na rynku. Profilowane ściany
o przemysłowej wytrzymałości
gwarantują długi czas użytkowania przyczepy. Do wyposażenia
standardowego należą również:
centralny system ryglowania
ścian przy krawędzi podłogi,
ergonomiczne górne zamki
ścian i nadstaw oraz okno
z zasuwą w ścianie tylnej.
Wielkopolskie ponownie górą
Żadnemu z województw nie udało się
poprawić wyników sprzedażowych. Jedynie w województwie lubuskim zachowana
została sprzedaż na tym samym poziomie.
Najwięcej nowych przyczep zarejestrowano ponownie w woj. wielkopolskim. Sprzedaż na poziomie 910 sztuk wystarczyła do
zdobycia 15,7% rynku. Wynik ten był jednak gorszy o 129 sztuk tj. 12,4%. Z drugiej
jednak strony, województwo to poprawiło
swój udział w rynku o 2,80%. Drugie miejsce, podobnie jak przed rokiem, przypadło
woj. mazowieckiemu. Zarejestrowano tutaj 755 nowych przyczep, co skutkowało
13,03% udziałem w rynku. Wynik ten był
gorszy o 263 sztuki tj. 25,8% niż w 2013
roku. Jednak udało się poprawić udział
rynkowy – wzrost o 0,39%. Ostatnie miejsce na podium miało województwo lubelskie, które z 10,68% udziałem w rynku zanotowało sprzedaż na poziomie 619 sztuk.
Wynik rejestracyjny okazał się minimalnie
gorszy od zeszłorocznego: 25 sztuk, spadek
o 3,9 %. Tutaj również zanotowano wzrost
udziału w rynku o 2,68%
Największe załamanie sprzedaży odnotowano na terenie województwa kujawsko-pomorskiego. Co prawda województwo to uzy-
skało 7,44% rynku, jednak w porównaniu
do zeszłorocznego wyniku, zarejestrowano
o 309 sztuk mniej, co stanowiło spadek na
poziomie 41,8%. Województwo to straciło
również najwięcej udziału w rynku – 1,75%.
Segment 10÷12 ton
na pierwszym miejscu
Niezmiennie, najchętniej wybierany
jest segment 10÷12 t. Drugie miejsce zajął
segment 6 t, a trzecie 8 t. Wśród trendu zakupowego widać, iż to na przyczepy o największym tonażu w 2014 r. postawiło więcej rolników niż przed rokiem. Segmenty
10÷12 i 13÷17 t zanotowały wzrost sprzedaży (odpowiednio 32 i 40 sztuk / 1,7% i 4,7%
więcej). Przełożyło się to również na znaczny wzrost udziału w rynku – wyniki lepsze
o 9,58% i 4,8%. Największy spadek dotknął
przyczepy 4 t oraz mniej niż 3 t. Oba te segmenty zanotowały sprzedaż gorszą o ponad 85%. Dodatkowo znacznie spadły ich
udziały rynkowe: dla segmentu < 3 t spadek
wyniósł 6,53%, zaś dla 4 t – 7,54%.▐
Łukasz Różycki, Martin & Jacob
[email protected]
Rys./Fot.: Martin & Jacob, producenci
* W tekście zamiennie używa się słów „sprzedaż” i „rejestracja”, które w ujęciu prezentowanych danych są tożsame. Realna sprzedaż notowana przez firmy może być jednak wyższa od
prezentowanej.
Sprzedaż nowych przyczep rolniczych w podziale na segment ładowności w 2014/2013 roku
2000
2014
2013
1600
1200
800
400
0
<3000
3000÷3999
4000÷4999
5000÷5999
6000÷6999
7000÷7999
8000÷8999
9000÷9999 10000÷12999 13000÷17000
>17000
BD
[kg]
TOP 10 sprzedaży nowych przyczep rolniczych z uwzględnieniem modelu w 2014/2013 roku
2014
MARKA
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
PRONAR
PRONAR
METAL-FACH
METALTECH
PRONAR
PRONAR
METAL-FACH
PRONAR
PRONAR
METALTECH
MODEL
ŁADOWNOŚĆ
[kg]
T653/2
T672
T710/1
DB 12000
PT606
PT610
T711/1
PT612
T680
ECO 10
6000÷6999
8000÷8999
6000÷6999
10000÷12999
6000÷6999
10000÷12999
8000÷8999
10000÷12999
13000÷17000
10000÷12999
2013
ZMIANA
Liczba
[sztuki]
Udział
[%]
Liczba
[sztuki]
Udział
[%]
Zmiana
[sztuki]
Zmiana
[%]
347
221
199
195
174
146
139
138
135
121
5,99
3,81
3,43
3,36
3,00
2,52
2,40
2,38
2,33
2,09
408
165
245
166
162
140
123
110
119
107
5,07
2,05
3,04
2,06
2,01
1,74
1,53
1,37
1,48
1,33
–61
56
–46
29
12
6
16
28
16
14
–15,0
33,9
–18,8
17,5
7,4
4,3
13,0
25,5
13,4
13,1
Zmiana
udziału
[%]
0,92
1,76
0,39
1,30
0,99
0,78
0,87
1,02
0,85
0,76
www.agro-expert.net
11
2/2015
Co przyniesie ten rok?
Sprzedaż
w Polsce
powinna utrzymać się
w 2015 r. na poziomie
14 tys. sztuk nowych
ciągników. Mimo
planowanego uruchomienia
środków w ramach nowego
PROW 2014–2020,
najprawdopodobniej będą
one dostępne dopiero
po II kwartale 2015 r.
Do tego czasu należy
spodziewać się dużych
udziałów sprzedażowych
maszyn używanych.
W 2015 r. łączna sprzedaż maszyn rolniczych w Europie może
spaść nawet o 10% w porównaniu do roku 2014.
łabsze oczekiwania rynkowe na
2015 r. są następstwem spadków sprzedaży w Europie w 2014
(w porównaniu do roku 2013). W regionie Wspólnej Polityki Rolnej (WPR)
oczekuje się niższej sprzedaży w wyniku
kryzysu politycznego na Ukrainie i rosyjskich ograniczeń importowych dla kombajnów i surowców rolnych. Niższe ceny
surowców dla zbóż i mleka i tym samym
zmniejszone przychody rolników w Europie ograniczą nastroje inwestycyjne i ich
siłę nabywczą w kontekście zakupu nowych urządzeń. Dodatkowo nowe zasady płatności dotacji UE w ramach WPR,
które mają być wprowadzone w bieżącym roku, nie od razu spowodują ruch
u przedstawicieli handlowych. Perspektywy rynku 2015 będą się jednak różnić
w zależności od rodzaju maszyn.
Traktory
W 2014 r. liczba rejestracji ciągników
zmieniała się w całej Europie. We Francji
i Austrii wystąpił poważny spadek. Natomiast sprzedaż ciągników wzrosła w Hiszpanii, Belgii i Turcji. Na rynkach, takich jak
Niemcy, Włochy, Wielka Brytania i Holandia popyt zmniejszył się o mniej niż 2%.
Ogólnie, liczba rejestracji ciągników w Europie zmniejszyła się. Niemal wszystkie
rynki, oprócz Hiszpanii, spodziewają się
12
www.agro-expert.net
Łukasz Różycki, młodszy
manager AgriTrac, Martin & Jacob
więc niższego popytu na ciągniki w 2015 r.
Liczby potwierdzają również, że tendencja
do zakupu większych ciągników może być
kontynuowana.
daży. Z uwagi na stabilną sprzedaż w ostatnich kilku latach również w roku 2015 nie
przewiduje się większych zmian popytu
w tym segmencie.
Kombajny
Prasy
Rynek kombajnów wykazał znaczny
spadek w 2014 r., głównie z powodu spadku popytu w Niemczech, Francji, Turcji,
Wielkiej Brytanii i Włoszech. Prognozy
na 2015 przewidują dalszy spadek w większości krajów europejskich, z wyjątkiem
Włoch i Turcji, gdzie spodziewane jest
umiarkowane ożywienie.
Osłabienie popytu o około 10% zaobserwowano w segmencie pras. Mimo że
sprzedaż utrzymała się na stałym poziomie lub nawet odnotowano nieznaczne
wzrosty dla Holandii, Włoch i Hiszpanii,
inne rynki zaliczyły spadek wynikający
z ogólnego trendu. W 2015 r. oczekuje są
niewielkich zmian na prawie wszystkich
rynkach europejskich. We Francji spodziewany jest nieco większy spadek.
Kosiarki
Europejski rynek kosiarek był ogólnie
stabilny, z niewielkimi wzrostami sprzedaży w Wielkiej Brytanii, Włoszech, Holandii i Belgii, oraz spadkami w Hiszpanii
i Francji. W roku 2015 przewiduje się, spadek popytu w Niemczech i Francji, oraz
stabilną sytuację na rynkach w innych krajach europejskich.
Sieczkarnie
Tylko we Włoszech i Wielkiej Brytanii
nastąpił niewielki wzrost popytu w roku
2014. Na wszystkich innych rynkach europejskich, nie ma większych zmian w sprze-
Opryskiwacze
Rynek opryskiwaczy nieznacznie spadł
w 2014 r. Spadki dotyczyły rynków Holandii, Belgii i Włoch. W Niemczech, Wielkiej
Brytanii i Francji zanotowano natomiast
niewielkie wzrosty. W 2015 r. w Niemczech spodziewa się spadku sprzedaży,
inne rynki pozostaną mniej więcej na stałym poziomie. ▐
Opracował: Michał Mariański
na podstawie danych Polskiej Izby
Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych
Fot. JCB
2/2015
Sześć dróg
Zakup nowego ciągnika to nadal najpopularniejsza inwestycja realizowana przez rolników
z wykorzystaniem dotacji UE. W ramach nowego rozdania środków na Program Rozwoju
Obszarów Wiejskich na lata 2014–2020 będzie sześć możliwości, za pośrednictwem których
możemy mieć nowy sprzęt.
a pierwszym miejscu oczywiście
stawiana jest „Modernizacja gospodarstw rolnych”. To główny
program PROW 2014–2020, który od
razu nasuwa się na myśl, jeżeli marzymy
o nowym ciągniku. W ramach działania
na ten cel można uzyskać maksymalnie
200 tys. zł dotacji, przy zwrocie na poziomie 50%, lub 60% w przypadku młodych
rolników i inwestycji zbiorowych. Podstawowym warunkiem uruchomienia tego
programu jest wzrost dochodu rolniczego
(GVA) o 10% po zrealizowanej inwestycji.
Niestety, jeżeli przedmiotem inwestycji
jest sam ciągnik, wówczas może być problem z wykazaniem w biznesplanie, jak
nowy nabytek przełoży się na dodatkowy
dochód. Dlatego za zakupem traktora powinny iść również inne inwestycje, które
w bardziej oczywisty sposób wpłyną na
poprawę wyników gospodarstwa.
Drugi sposób to „Restrukturyzacja
małych gospodarstw”. Choć jeszcze nie
startuje, już wiadomo, że będzie się cieszyła olbrzymim zainteresowaniem. Program
skierowany jest do rolników ubezpieczonych w pełnym zakresie w KRUS, których
gospodarstwa mają wielkość ekonomiczną
nie większą niż 10 tys. euro. W ramach założeń w gospodarstwie powinna dokonać
się restrukturyzacja, która doprowadzi do
wzrostu wielkości ekonomicznej powyżej
10 tys. euro. Przy czym wzrost ten musi
wynosić minimum 20%. W ramach działania można otrzymać bezzwrotną premię
w wysokości 60 tys. zł.
Kolejnym rozwiązaniem są tzw. „Inwestycje odtwarzające potencjał produkcji
rolnej”. To nic innego jak popularny program „Przywracanie potencjału”, zwany
również „działaniem klęskowym”. Tutaj
można pozyskać nawet 300 tys. zł, a poziom
zwrotu wynosi 90%. W nowym okresie
program będzie dalej funkcjonował jednak
w nieco zmienionym zakresie. Podstawowym warunkiem ubiegania się o pomoc
będzie protokół oszacowania strat, z którego będzie wynikało, że potencjał rolniczy
został zniszczony przynajmniej w 30%, a limit pomocy nie będzie mógł być większy
niż wartość poniesionych strat.
Będą także dopłaty w ramach programu
„Natura 2000”. Tutaj można zakupić sprzęt,
który zostanie wykorzystany do produkcji
prowadzonej na trwałych użytkach zielonych, które znajdują się na obszarach Natura 2000. Aby skorzystać z tych działań,
trzeba mieć odpowiednią powierzchnię łąk
lub pastwisk, by zakup ciągnika był uzasadniony. W ramach tego programu można
uzyskać do 200 tys. zł dotacji.
Piątym rozwiązaniem jest „Premia dla
młodych rolników”. To program skierowany do tych, którzy dopiero zaczynają
prowadzenie gospodarstwa rolnego. Tutaj
potencjalny młody rolnik powinien mieć
mniej niż 40 lat, odpowiednie kwalifikacje
zawodowe i gospodarstwo o powierzchni
nie mniejszej niż średnia wojewódzka. Jeżeli średnia wojewódzka jest większa niż
średnia krajowa, wówczas powierzchnia
gospodarstwa powinna być nie mniejsza
niż średnia krajowa. W ramach działania
można uzyskać bezzwrotną premię w wysokości 100 tys. zł.
Ostatnie rozwiązanie skierowane jest
do przedsiębiorców. W ramach programu „Różnicowanie w kierunku działalności nierolniczej” oraz „Tworzenie i rozwój mikroprzedsiębiorstw” dotacje będą
udzielane na uruchomienie lub rozwój
firm zajmujących się usługami dla rolnictwa. Tutaj można uzyskać do 500 tys.
na zakup maszyn i urządzeń, za pomocą
których będziemy świadczyli usługi produkcyjne na rzecz rolników, takie jak koszenie, zbiór czy przygotowanie do sprzedaży. W odróżnieniu od lat 2007–2013 nie
ma ograniczenia w realizacji inwestycji do
5 tys. mieszkańców, a ponadto nie trzeba
tworzyć dodatkowych miejsc pracy. W ramach programu poziom zwrotu wynosi
50%, a koszt zakupu ciągnika nie może
stanowić więcej niż połowę kosztów kwalifikowanych inwestycji. Aby skorzystać
z programu, trzeba prowadzić firmę przynajmniej 2 lata przed złożeniem wniosku.
Niezależnie od wybranego programu
w każdym przypadku zakup ciągnika czy
innego sprzętu powinien być uzasadniony.
Nowy PROW 2014–2020, a w nim 6 opcji
zakupu maszyn rolniczych, mimo pewnych ograniczeń z pewnością w bieżącym
roku będzie głównym, a nawet jedynym
bodźcem do nowych inwestycji.▐
Michał Mariański
Fot. Korbanek
www.agro-expert.net
13
2/2015
Od przybytku
głowa nie boli
Opryskiwacz to, poza ciągnikiem, jedna z najważniejszych i najczęściej używanych
maszyn w rolnictwie. Bez oprysków przeciwko szkodnikom i chorobom, nie ma możliwości
prowadzenia produkcji.
ożna z dużym przekonaniem
stwierdzić, że technika ochrony
roślin oraz mechanizacja zbiorów
odgrywają kluczową rolę w produkcji rolnej. Całoroczny wysiłek rolnika może być
wart tyle, co jeden zabieg, który się nie udał.
Nowoczesny opryskiwacz można więc potraktować jako formę „polisy ubezpiecze-
niowej”. Im opryskiwacz jest bardziej nowoczesny, tym mniejsze jest ryzyko strat.
Warto zatem zaopatrzyć się w sprzęt, który
pozwoli na wydajne i – przede wszystkim
– skuteczne opryskiwanie upraw polowych i drzew w sadownictwie. Producenci
sprzętu do ochrony roślin, chcąc sprostać
stale rosnącym oczekiwaniom względem
DAMMANN-trac DT 3200 H S4 to jeden z najpotężniejszych samojezdnych opryskiwaczy na
rynku europejskim. Grill pod kabiną identyczny, jak w osobowych autach Mercedesa jest tu
umieszczony nieprzypadkowo – pojazd korzysta z 313-konnego silnika niemieckiego producenta.
Każde z 6 kół napędzane jest hydrostatycznie, zbiornik może liczyć od 8000 do 12 000 l
pojemności, a lance mają od 30 do 42 m szerokości.
14
www.agro-expert.net
techniki skutecznego oprysku, prześcigają
się w coraz to bardziej wyrafinowanych
rozwiązaniach. Pomysłów na odpowiedni
opryskiwacz jest mnóstwo, a firm oferujących tego rodzaju sprzęt jeszcze więcej.
Głowa rozboli
Jest takie powiedzenie: „Od przybytku
głowa nie boli”, ale w przypadku rynku
opryskiwaczy jest zdecydowanie odwrotnie. W większości gospodarstw rolniczych, ochrona roślin jest wykonywana
przy użyciu ciągnikowych opryskiwaczy
ciśnieniowych, głównie zawieszanych
bądź przyczepianych. Opryskiwacze samojezdne nie są jeszcze w Polsce mocno
rozpowszechnione, mimo że w Europie
Zachodniej stosowane są od wielu lat. Są
to maszyny zwykle o dużej szerokości roboczej i przystosowane do pracy z dużą
prędkością roboczą. Oczywiście nie zapominamy o wszelkich typach opryskiwaczy
sadowniczych (wentylatorowe, tunelowe)
oraz o tych z napędem ręcznym (są to
przede wszystkim opryskiwacze przenośne i ewentualnie opryskiwacze taczkowe). Branżę uzupełniają opryskiwacze
2/2015
lotnicze, montowane na samolotach lub
śmigłowcach.
Gama opryskiwaczy ciągnikowych
zawieszanych bądź przyczepianych oferowanych przez krajowych producentów jest szeroka i obejmuje kilkadziesiąt
modeli maszyn, o różnej szerokości roboczej (10÷24 m) i pojemności zbiornika (300÷7000 l). Główni producenci to:
Agrola, Agrofart, Akpil, Bardzki, Brandi,
Bury, Demarol, JarMet, KFMR Krukowiak,
Kwas, Horus, Mescomp, Moskit, Promar,
Renal, Skotarek, Szabuniewicz, Stanimpex, Unia (Pilmet), TAD-LEN i Woprol.
Z krajowych producentów, na razie tylko
Kujawska Fabryka Maszyn Rolniczych
Krukowiak w Brześciu Kujawskim podjęła się produkcji samojezdnego opryskiwacza. Sprowadzane są też opryskiwacze
producentów z całej Europy, o szerokości
belki polowej do 50 m i pojemności zbiornika do 12 000 l. Tutaj możemy wymienić
marki: Agrio, Amazone, Agrifac, Bargam,
Berthoud, Challenger, Caruelle, Case IH,
Dammann, FarmGEM, Gaspardo, Hardi,
Horsch, John Deere, Kuhn, Kverneland,
Lemken, Matrot oraz Tecnoma. A jeśli
chcemy być fair wobec wszystkich produ-
Pojemność zbiorników może być bardzo różna i zależy od typu i rodzaju opryskiwacza,
a w przypadku opryskiwaczy przyczepianych może dochodzić do kilku tysięcy litrów. Pojemność
zbiorników opryskiwaczy zawieszanych jest ograniczona nośnością trzypunktowego układu
zawieszenia i sterownością agregatu. Dlatego stosuje się w tych opryskiwaczach zbiorniki płaskie,
dzięki czemu środek ciężkości maszyny jest blisko osi tylnej ciągnika. Dla uzyskania większych
pojemności można zastosować system zbiorników czołowych (Amazone FT1001), który pozwala
uzyskiwać wydajności powierzchniowe, jak w przypadku opryskiwaczy zaczepianych lub
samobieżnych o takiej samej pojemności.
centów, należy dorzucić do tej listy także
marki specjalizujące się w opryskiwaczach
sadowniczych: Dominiak, Dragone, Ideal,
KWH, Zupan, Mitterer, SAE czy Wanner.
Krajowy standard
W mniejszych gospodarstwach o średniej powierzchni od kilku do kilkunastu
hektarów najbardziej rozpowszechnione
są opryskiwacze zawieszane, ponieważ są
Opryskiwacz Bury Pelikan Multisystem z pomocniczym strumieniem powietrza. Opryskiwacz taki
zbudowany jest podobnie jak opryskiwacz tradycyjny z tą różnicą, że wyposażony jest w wentylator
wytwarzający strumień powietrza kierowany do rękawa powietrznego na lewą i prawą stronę belki
polowej. Strumień powietrza przyspiesza ruch drobnych kropel i przenosi je w łan w celu lepszego
pokrycia roślin. Stosując tego typu opryskiwacze, można ograniczyć dawkę fungicydów i herbicydów.
Strumień powietrza utrzymuje wysoką energię kropel cieczy na całej drodze od rozpylacza do
chronionej powierzchni, więc dzięki temu można pracować przy większej prędkości roboczej.
tańsze, a ich możliwości techniczne tylko
nieznacznie odbiegają od opryskiwaczy
przyczepianych. Pojemność zbiorników
w opryskiwaczach zawieszanych zawiera
się w szerokim zakresie 300÷1200 l. Dobór opryskiwacza do gospodarstwa zależy od jego wielkości i od dysponowanego
przez rolnika ciągnika. Jednym z głównych czynników ograniczających dobór
opryskiwacza do ciągnika jest konieczność
zachowania stabilności podłużnej agregatu i tzw. współczynnika sterowności, który
wskazuje, że 20% całkowitej masy ciągnika musi przypadać na jego przednią oś.
Z tego też względu do ciągników o mocy
do 30 kW pojemność zbiornika opryskiwaczy zawieszanych nie może przekraczać
300÷400 l. W celu zapewnienia bezpieczeństwa pracy konieczne jest obciążenie
przedniej osi i/lub przednich kół ciągnika,
zależnie od jego typu.
Wielu rolników krytykuje brak miejsca
dostępu podczas łączenia opryskiwacza
zawieszanego z ciągnikiem, zwłaszcza przy
zakładaniu wału przegubowo-teleskopo-
Produkowany przez zakłady Amazone, samojezdny opryskiwacz polowy Pantera
4502 z prześwitem wynoszącym 1,2 m. Kierowca może podnieść maszynę,
uzyskując prześwit aż do 1,7 m. Gdy maszyna znajduje się w pozycji podniesionej,
rozstaw jej śladów można zmieniać między 2,1 a 2,6 m. Dzięki temu Pantera
mimo wysoko położonego punktu ciężkości zachowuje bardzo dużą stabilność.
Amazone w kooperacji z firmą Reichhardt oferuje do tego pojazdu układ
kopiowania rzędów. System pracuje z wykorzystaniem pałąka kopiującego. Pałąk
wyczuwa rzędy kukurydzy i przez system automatycznego kierowania prowadzi
maszynę wzdłuż nich tak, że koła toczą się po środku, między rzędami. Wysoka
dokładność systemu eliminuje uszkodzenia roślin i odciąża kierowcę, który
podczas oprysków może skoncentrować się na innych zadaniach.
www.agro-expert.net
15
2/2015
FarmGEM, największy producent
opryskiwaczy w Wielkiej Brytanii oprócz
opryskiwaczy zawieszanych, ciągnionych i sadowniczych (pneumatycznych),
oferuje samojezdny opryskiwacz o wysokim prześwicie, specjalnie
zaprojektowany dla rynku europejskiego – Sapphire VT2. Jest to
unikalny opryskiwacz zapewniający 2-metrowy prześwit pod podwoziem
i przeznaczony dla rolników uprawiających takie rośliny jak: kukurydza,
słonecznik, rzepak, bawełna lub nawet choinki świąteczne. Hydrauliczna
regulacja rozstawu kół umożliwia zmianę z 2,1 na 3,2 m bez zatrzymywania
maszyny. Dwuzbiornikowy układ cieczy opryskowej o pojemności
4000 l pozwala zamontować zbiorniki w jednej linii z kołami opryskiwacza.
Dostępne są belki opryskiwacza o szerokości od 24 do 36 m.
wego. Jednak niewielka, wolna przestrzeń,
jaka jest między maszyną a ciągnikiem,
wynika z potrzeby przybliżenia środka
ciężkości opryskiwacza do tylnej osi ciągnika. Pozwala to na współpracę opryskiwacza o większej pojemności zbiornika
z mniejszym ciągnikiem.
W najnowszych opryskiwaczach samojezdnych pulpit
sterujący w kabinie jest całkowicie skomputeryzowany.
Umożliwia on obsługę wszystkich funkcji
wykorzystywanych podczas oprysku i jednoczesną
kontrolę kierunku i prędkości jazdy opryskiwacza,
mapowanie i omijanie obszarów już spryskanych,
a także składanie i rozkładanie belki opryskiwacza.
Opryskiwacz zaczepiany John Deere R952i to kolejna nowość, która po
premierze w Paryżu na targach SIMA trafiła do Polski. Wyposażony jest
w zbiornik o pojemności 5200 l oraz inteligentne rozwiązania. Zastosowanie
stożkowego rozwadniacza pozwala na wlewanie chemicznych środków
ochrony roślin do głównego zbiornika przy użyciu wielofunkcyjnej dźwigni
oraz programu SolutionCommand. Automatyczny system rozcieńczania
AutoDilute ma pięć różnych poziomów: stopniowe, ciągłe, szybkie, płukanie
belki/układu w celu usunięcia pozostałości produktów po oprysku oraz
cykle płukania dla wszystkich komponentów opryskujących. System
automatycznej kontroli przechyłu i wysokości belki opryskiwacza BoomTrac
współpracuje z dwoma czujnikami, które utrzymują belkę opryskiwacza
w odpowiedniej pozycji, zarówno w polu, jak i na uwrociach.
Opisane mankamenty są mniejsze
w odniesieniu do opryskiwaczy przyczepianych, ale ich cena jest większa.
Pojemności zbiorników w opryskiwaczach przyczepianych zaczynają się już
od 600 l i dochodzą najczęściej do 5500 l.
Są też i takie mieszczące po 12 000 l. Przy
czym opryskiwacze największe są znacznie
droższe, ze względu na potrzebę zainstalowania w nich układu hamulcowego (najczęściej pneumatycznego), gdyż maszyny
przyczepiane o całkowitej masie własnej
powyżej 3500 kg (masa opryskiwacza i cieczy w zbiornikach) muszą mieć niezależ-
ny układ hamulcowy. Z ekonomicznego
punktu widzenia zakup takiego opryskiwacza jest uzasadniony, gdy jego roczne
wykorzystanie będzie wynosić przynajmniej 50 godzin.
Poza Polską standard posiadania opryskiwacza wygląda trochę inaczej. W wielu krajach Europy Zachodniej posiadanie
własnego opryskiwacza jest uzasadnione ekonomiczne dla gospodarstw o powierzchni powyżej 50÷60 ha. Dla mniejszych gospodarstw tańsze i wygodniejsze
jest korzystanie z usług firm specjalistycznych. Przykładowo, z badań niemieckich
Kabina niczym winda. Składająca się z trzech modeli rodzina Laser FC (Front Cab) jest
odpowiedzią francuskiego producenta na potrzeby rynków eksportowych. Jednak w tym modelu
firma Tecnoma poszła krok dalej. Maszyny serii Laser FC mają bowiem kabinę opuszczaną
i podnoszoną hydraulicznie. Koncepcja taka nie tylko umożliwia bardzo wygodne wsiadanie
i wysiadanie bez potrzeby korzystania z drabinki, ale także pozwala na dopasowanie wysokości,
z jakiej operator widzi pole lub łan roślin.
16
www.agro-expert.net
2/2015
UBEZPIECZENIA
ROLNE
Niemiecka firma Wanner oferuje sadownikom opryskiwacze kolumnowe
z jednym wentylatorem. Za równomierny rozkład strumienia oraz
odporność na znoszenie odpowiada układ kierownic, dzięki któremu
90% powietrza pozostaje we wnętrzu korony drzew. Sam wentylator jest
zbudowany z polerowanego aluminium i zapewnia wysoką wydajność,
przy niewielkim zapotrzebowaniu na moc (poniżej 30 KM).
Producent oferuje zbiorniki 3-komorowe, o pojemnościach od 1000
do 4000 l. Są one wyposażone w 3 rodzaje wskaźników napełniania,
w tym zegarowy. Na zdjęciu pokazany jest model K 1500, z przystawką
kolumnową i zbiornikiem o pojemności 1500 l. Dzięki podświetleniu
doskonale widać pracę dysz, a operator szybko zauważy zapchany czy
uszkodzony rozpylacz.
wynika, że użytkowanie opryskiwacza o szerokości belki 24 m, ze
zbiornikiem o pojemności 2800 l jest opłacalne dopiero przy jego
obciążeniu rocznym wynoszącym około 150 ha.
Oczy dookoła głowy
Opryskiwacz jest maszyną wyjątkową. Musi spełniać dość surowe
wymagania techniczne i prawne. Zakupienie „podróbki” może narazić rolnika na dodatkowe koszty, związane z koniecznością dokonania wymaganej modernizacji maszyny, bowiem każdy musi mieć
przeprowadzone badania techniczne co 3 lata. Dlatego zanim kupimy opryskiwacz, należy zdobyć niezbędną wiedzę o tego rodzaju
konstrukcjach i uważać na wiele niuansów czających się w różnych
rozwiązaniach.
100% spokoju
za 50% ceny
Ubezpieczenie
z państwową dopłatą
Jeśli skorzystasz z oferty PZU,
50% składki zapłaci za Ciebie państwo.
Ponadto możesz liczyć na szybką i konkretną pomoc
w likwidacji szkód spowodowanych m.in. gradem,
powodzią czy wiosennymi przymrozkami.
Do sadów karłowych proponuje się urządzenia z rurowym systemem
dystrybucji powietrza. W tym układzie wentylator przekazuje powietrze
do systemu rur, których wyloty są umieszczone na całej wysokości
kolumny. Układ ten pozwala na równomierny rozkład strumienia na
całej wysokości drzew, bez ryzyka przedmuchiwania cieczy w wąskich,
dolnych partiach drzew.
Umów się z agentem
801 102 102
pzu.pl
www.agro-expert.net
17
2/2015
W ofercie firmy Caruelle jest opryskiwacz przyczepiany
Olympia 320S, wyposażony w zbiornik na ciecz roboczą
o pojemności 3200 l i w belki polowe o szerokości od
18 do 32 m. Układ cieczowy zasila pompa o wydajności
do 300 l/min. Poza tym producent proponuje system
AGP, czyli obieg cieczy w belce. Cennym wyposażeniem
jest również możliwość zastosowania automatycznego
napełniania, płukania i mieszania cieczy roboczej.
W ostatnich latach w konstrukcji opryskiwaczy zaszły duże zmiany. Związane
było to z potrzebą zmniejszenia niebezpieczeństwa zarówno dla obsługi, jak i środowiska. Oprócz zbiornika głównego stosuje
się zbiornik na wodę czystą do płukania
opryskiwacza i zbiornik na wodę do mycia
rąk. Zaleca się bowiem mycie opryskiwacza
na polu, a nie w gospodarstwie. Nastąpiła
również zmiana w sposobie oprysku, gdzie
wdrożono do praktyki rolniczej technologię
niskich ciśnień jako czynnika warunkującego bezpieczeństwo operatora i środowiska naturalnego. Wprowadzenie ciśnień
w zakresie 0,1÷0,5 MPa, zamiast poprzed-
nio używanych 0,5÷1,5 MPa było możliwe
przez zastosowanie rozpylaczy płaskostrumieniowych w miejsce wirowych. Niektórzy rolnicy początkowo krytykowali takie
rozwiązania ze względu na potrzebę zachowania większych wymagań co do czystości
wody, gdyż rozpylacze płaskostrumieniowe
częściej się zapychały. Jednakże korzyści
stosowania tego typu rozpylaczy przewyższyły niedogodności. Najważniejszymi
zaletami tych rozpylaczy są: stosunkowo
wysoka jednorodność wytwarzanych kropli, znikomy udział kropli bardzo drobnych, odporność na znoszenie przez wiatr,
co w połączeniu z ich wysoką odpornością
na rozkalibrowanie stwarza możliwość uzyskania wskaźnika nierównomierności poprzecznej oprysku poniżej 10%.
Co „piszczy”?
Wszystkie opryskiwacze mają te same
podstawowe zespoły robocze, maszyny te
różnią się między sobą tylko: wielkością
zbiornika, wydajnością poszczególnych
zespołów, jakością wykonania, precyzją
działania, sposobem agregowania z ciągnikiem oraz wyposażeniem dodatkowym,
a szczególnie wyposażeniem w układy
elektroniczne.
Kształt zbiornika powinien być obły,
a ścianki gładkie, gdyż ułatwia to utrzymanie go w czystości. Na dnie zbiornika jest
zwykle wgłębienie zwane „studzienką”; zapewnia ono całkowite opróżnienie zbiornika. Operator w czasie pracy musi mieć
możliwość kontrolowania poziomu cieczy,
dlatego na zbiorniku opryskiwacza powi-
nien znajdować się wskaźnik z podziałką
czytelną z miejsca operatora w kabinie
ciągnika. Mogą być stosowane inne rozwiązania do kontroli ilości cieczy, np. elektroniczny wskaźnik napełnienia zbiornika.
Drugim elementem jest pompa.
W opryskiwaczach ciągnikowych najczęściej stosuje się pompy przeponowe,
przeponowo-tłokowe i pompy tłokowe.
Bardzo istotne jest dobranie wydajności
pompy do pojemności zbiornika i szerokości roboczej opryskiwacza. Natężenie
wypływu cieczy musi zagwarantować uzyskanie wymaganego ciśnienia roboczego
przy włączonych wszystkich rozpylaczach,
a jednocześnie zapewnić określoną ilość
cieczy na mieszanie hydrauliczne. Wraz ze
wzrostem pojemności zbiornika i szerokości roboczej opryskiwacza trzeba stosować
pompy o większej wydajności. Niekiedy
w dużych opryskiwaczach montuje się
dodatkowe pompy wirowe przeznaczone
wyłącznie do mieszania cieczy użytkowej. Pompy tłokowe i przeponowe tłoczą
ciecz nierównomiernie. Pulsacja ciśnienia
powoduje wibracje, które wpływają niekorzystnie na wydajność i trwałość układu
cieczowego. W pompach tych stosuje się
więc powietrznik, którego zadaniem jest
ograniczenie pulsacji w układzie cieczowym opryskiwacza.
W każdym zbiorniku opryskiwacza
musi być zamontowane mieszadło, które
nie dopuszcza do rozwarstwienia cieczy
roboczej lub osadzania preparatu na dnie
zbiornika. Powszechnie w opryskiwaczach
stosuje się mieszadła hydrauliczne. Może
mieć ono budowę rurową (pozioma rura
Polska firma Bardzki ma w swojej ofercie opryskiwacze
podwieszane różnej wielkości. W prezentowanej
wersji zbiornik ma 1000 l i wykonany jest z polietylenu
LLD-PE. Szerokość belki polowej może mieć 12,
14, 15, 18 m i jest rozkładana ręcznie. Pompa
120 l/min zapewnia odpowiednią wydajność, a komora
powietrznika eliminuje pulsację cieczy. Mieszadło
hydrauliczne eżektorowe zapewnia utrzymanie
jednakowego stężenia cieczy roboczej.
Kujawska Fabryka Maszyn Rolniczych Krukowiak – polska, rodzinna firma oferuje opryskiwacze
samobieżne Herkules. Firma proponuje rolnikom opryskiwacze porównywalnej jakości do
producentów maszyn zagranicznych, jednak w niższej cenie. W opryskiwaczach Herkules, istnieje
możliwość zastosowania różnych typów belek, rozpylaczy, można także regulować prześwit.
W zależności od wymagań montuje się belki hydrauliczne od 18 do 28 m szerokości. Wysokość
prześwitu to 180 cm, a pojemność zbiornika 3500 l. Rozstaw kół: 225÷300 cm jest regulowany
stopniowo i odbywa się poza maszyną, na postoju. Opryskiwacze Herkules mają: komputer
Bravo 300S, joystic do sterowania hydrauliką, klimatyzację, kabinę z filtrem węglowym, napęd
hydrauliczny 4×4, rozwadniacz boczny, system zapobiegający poślizgowi kół i wiele innych
usprawnień. Maszynę napędza turbodoładowany silnik Iveco o mocy 175 KM.
18
www.agro-expert.net
2/2015
z otworami) lub konstrukcję eżektorową
– zwiększającą wydatek mieszadła przez
dodatkowe zasysanie cieczy bezpośrednio
ze zbiornika. Zasilanie mieszadła powinno
być niezależne od ustawienia zaworu sterującego. Dlatego najbardziej pożądanym
rozwiązaniem jest zasilanie mieszadła
bezpośrednio z pompy. Położenie mieszadła powinno zapewnić efektywne mieszanie całej objętości cieczy bez względu na
jej poziom w zbiorniku. Efekt mieszania
zwiększa się przez umieszczenie przewodu
przelewowego przy dnie zbiornika.
Każdy opryskiwacz musi być wyposażony w sprawnie działający system filtracji.
Ciecz przepływająca przez pompę i zawór
rozdzielczy do rozpylaczy powinna być pozbawiona zanieczyszczeń mechanicznych,
gdyż zmniejszają one żywotność elementów układu cieczowego. Zanieczyszczenia
powodują zapychanie rozpylaczy i uniemożliwiają poprawne wykonanie opryskiwania. Do kompletu dochodzi jeszcze
Challenger RoGator 600C to nowość na rynku opryskiwaczy samojezdnych. Do wyboru są
4- i 6-cylindrowe jednostki o mocy od 175 do 242 KM. Moc silnika przenoszona jest na układ
jezdny poprzez przekładnię bezstopniową HydroStar. Układ jezdny opryskiwacza daje możliwość
skręcania wszystkimi kołami z wychyleniem 35°. W opryskiwaczach Challenger zastosowano
układ hydropneumatycznej amortyzacji z możliwością regulacji wysokości zawieszenia w zakresie
od 75 do 120 cm. Dodatkowo można zmieniać w zakresie od 1,8 m do 2,25 m również rozstaw
kół maszyny. Dopełnieniem ergonomii pracy jest automatyczna kontrola sekcji, system
prowadzenia automatycznego AutoGuide oraz system telemetrii Agcommand.
Konstrukcja holenderskiego opryskiwacza Agrifac Condor oparta jest na podwoziu o nazwie
StabiloPlus (wahliwe podwozie z układem pneumatycznej amortyzacji). Układ podwozia cechuje
się możliwością zmiany rozstawu kół w zakresie 100 cm (bezstopniowo) oraz promieniem skrętu,
który nie przekracza 3,1 m. Istotnym parametrem w zakresie opryskiwaczy jest również prześwit,
który w tym konkretnym przypadku wynosi 140 cm i może być podniesiony do 200 cm.
zawór sterujący i manometr. Ciśnieniomierz, który służy do kontroli ciśnienia roboczego, jest bardzo ważnym elementem
opryskiwacza, sygnalizującym na bieżąco
poprawność działania niektórych zespołów. Spadek ciśnienia w czasie pracy może
być spowodowany zapchaniem np. filtra
tłocznego.
Kluczowy element
Belka polowa jest bardzo ważnym zespołem roboczym opryskiwacza mającym
wpływ na równomierność pokrycia opryskiwanej powierzchni cieczą użytkową.
Szerokość robocza w mniejszych typach
opryskiwaczy wynosi kilka metrów. Belki
o dużych szerokościach roboczych do nawet 50 m stosowane są w opryskiwaczach
samojezdnych i ciągnikowych przyczepianych. Belki takie muszą być wykonane
z materiałów odpornych na odkształcanie
się podczas pracy, a jednocześnie powinny
być lekkie. Szerokość opryskiwacza po złożeniu belki w położenie transportowe nie
może być większa niż 3 m, dlatego składa
się ona z kilku zawiasowo połączonych
segmentów. Taka budowa belki umożliwia
poruszanie się opryskiwaczem po drogach publicznych i omijanie ewentualnych
przeszkód. Obsługa opryskiwacza, w tym
przestawianie belki z położenia transportowego w robocze i odwrotnie, musi
być wykonywane przez jedną osobę. Stąd
długość belek składanych ręcznie nie przekracza 18 m. W dużych opryskiwaczach
składanie i rozkładanie belki polowej wykonuje się hydraulicznie.
Opryskiwacze Dragone
różnią się między
sobą pojemnością
oraz rodzajem
zastosowanej przystawki.
Cechy podstawowe
opryskiwacza
z przystawką K3 to:
zbiornik polietylenowy,
trzykomorowy zbiornik
(główny, systemu
płukania, mycia rąk)
oraz ocynkowana
rama z osłoną dna
zbiornika. Opryskiwacze
z kolumną K3 nie
występują w wersji
1000 l. Parametry
zbiorników obejmują
pojemności 1500, 2000
i 3000 l. Dzięki unikalnym
rozwiązaniom dystrybucji
powietrza uzyskuje się
idealnie symetryczny
rozkład pionowy cieczy.
www.agro-expert.net
19
2/2015
ale do kompensacji wolnych ruchów belki
lepszy jest system trapezowy. Dobrze jest
stosować łącznie obydwa systemy. Oprócz
biernego systemu stabilizacji belki, pracuje się nad systemem stabilizacji aktywnej.
W nowoczesnych opryskiwaczach do stabilizacji belki stosuje się czujniki ultradźwiękowe, które automatycznie utrzymują
belkę polową w równej odległości od opryskiwanej powierzchni.
W opryskiwaczach Jar-Met o szerokości
roboczej 6÷12 m standardowo zamontowana jest
polska pompa P 100 o wydajności 100 l/min.
Standardem wyposażenia wszystkich opryskiwaczy
zawieszanych jest polski zawór sterujący. Aby
dostosować opryskiwacz do indywidualnych
wymagań poszczególnych klientów, producent
oferuje bogatą listę wyposażenia dodatkowego,
która obejmuje: potrójne głowice opryskowe,
zbiornik do płukania układu, profesjonalne
rozpylacze Lechler, hydrauliczne podnoszenie belki,
stabilizację mechaniczną, rozwadniacz boczny,
włoskie pompy UDOR o dowolnej wydajności.
W ofercie firmy są także opryskiwacze polowe
przyczepiane z belką rozkładaną ręcznie.
Zewnętrzne sekcje belki opryskowej
muszą być wyposażone w zabezpieczenia
pozwalające na odchylanie się i samodzielny powrót do położenia wyjściowego
po uderzeniu o powierzchnię ziemi lub
przeszkodę. Każda belka składa się z kilku
oddzielnie zasilanych sekcji opryskowych.
Podział na sekcje jest niezbędny, gdyż zbyt
duża liczba rozpylaczy zamocowana szeregowo może powodować nadmierne spadki
ciśnienia. Ponadto opryskując skraj pola,
istnieje często potrzeba wyłączenia jednej
lub kilku sekcji.
Układ zawieszenia i samopoziomowania belki powinien zapewniać równoległe
położenie belki w stosunku do opryskiwanej powierzchni bez względu na położenie
ramy opryskiwacza. W celu utrzymywa-
Małe, a jak ważne
Na jakość pracy opryskiwacza wpływa
wiele czynników technicznych, technologicznych i klimatycznych. Do podstawowych można zaliczyć: rodzaj sprzętu,
stan techniczny, dobór rozpylacza, właściwe parametry oprysku, temperaturę
i wilgotność powietrza oraz przestrzeganie
zaleceń producenta środków ochrony ro-
Zaczepiane opryskiwacze Kuhn to bogato wyposażone maszyny z aluminiowymi belkami
polowymi, poliestrowym zbiornikiem i sterowaniem CANBUS, zapewniające wyjątkowy komfort
obsługi i wysoką jakość pracy. Szeroki wybór opcji oraz system stabilizacji belki polowej
sprawiają, że opryskiwacze Kuhn są bardzo doceniane przez użytkowników. Prezentowany model
ma zbiornik o pojemności 3200 l.
nia jej w położeniu równoległym do powierzchni pola stosuje się układy stabilizacji. System wahadłowy zawieszenia belki
– dobrze kompensuje szybkie ruchy belki,
Xenon francuskiej
firmy Matrot to
opryskiwacz samojezdny
charakteryzujący się
położeniem belki
opryskującej przed
kabiną. To rozwiązanie
jest bardzo pożądane
w tamtych rejonach
Europy. Pojazd ma
zbiornik główny
o pojemności 4300 lub
5200 l oraz bardzo długie
belki (do 50 m).
20
www.agro-expert.net
ślin. Z wymienionych elementów do najbardziej istotnych należy ten najmniejszy,
mieszczący się w ludzkiej dłoni. To rozpylacze, a zwłaszcza ich konstrukcja i rozmiary, w największym stopniu decydują
o wielkości formowanych kropel.
W opryskiwaczach polowych stosuje się
rozpylacze ciśnieniowe, w których ciecz
przepływa przez odpowiednio ukształtowane kanały, a po ich opuszczeniu ulega
rozbiciu na krople. Rozpylacze ciśnieniowe dzielą się na wirowe, szczelinowe i uderzeniowe. Rozpylacze wirowe wytwarzają
strumień rozpylonej cieczy w postaci stożka, a w zależności od konstrukcji rozpylacza powstający stożek może być pełny lub
pusty. Rozpylacze te wymagają podczas
oprysku wysokiego ciśnienia, co powoduje, że w rozpylonej cieczy jest znaczny
udział kropel małych, podatnych na znoszenie. W opryskiwaczach polowych nie
zaleca się ich stosowania ze względu na
nierównomierne pokrycie opryskiwanej
powierzchni i z uwagi na ryzyko znoszenia
2/2015
drobno rozpylonej cieczy. Rozpylacze wirowe wykorzystywane są tylko w opryskiwaczach polowych z pomocniczym strumieniem powietrza i w opryskiwaczach
sadowniczych.
Rozpylacze szczelinowe są obecnie najbardziej popularnym typem rozpylaczy
stosowanych w opryskiwaczach polowych.
Z eliptycznie zakończonego kanału rozpylacza wypływa strumień rozpylonej cieczy
w postaci wachlarza. Ten typ rozpylacza
można polecać do wykonywania większości oprysków herbicydami, insektycydami i fungicydami. Pracują one poprawnie przy stosunkowo niskim ciśnieniu
(0,1÷0,4 MPa) i zapewniają równomierne
pokrycie. Rozpylacze niskoznoszeniowe
są wyposażone w dodatkową kalibrowaną kryzę, która obniża ciśnienie cieczy
na wylocie dyszy i dzięki temu znacznie
zmniejsza się liczba kropel małych. Duże,
Innowacyjne symetryczne i asymetryczne zawieszenie eliminuje poziome i pionowe ruchy,
zapewniając optymalną stabilność belki podczas pracy względem pola. Za prowadzenie belki
nad łanem z założoną odległością odpowiada układ optycznych sensorów połączony z układem
hydraulicznym maszyny.
Dammann otrzymuje wiele wyróżnień za innowacje
i rozwiązania autorskie, przyznawane przez liczące się
i opiniotwórcze organizacje. Typowym rozwiązaniem jest
nabudowa opryskiwacza Profi-Class na podwoziu typu
tandem. W palecie dostępnych rozwiązań znajdziemy
między innymi pneumatycznie przełączane, 4 sekcyjne
dysze robocze, filtr cieczy roboczej zabezpieczający przed
zatykaniem się dysz, hydromieszalnik wewnątrz zbiornika
będący po opróżnieniu zbiornika urządzeniem myjącym
wnętrze zbiornika, czy konturowanie terenu za pomocą
urządzenia ultradźwiękowego, niezależnie dla prawego
i lewego ramienia belki roboczej. Skoro mowa o belce
roboczej, to warto wspomnieć o jej konstrukcji. Wewnętrzne
segmenty belki wykonane są z wysoko wytrzymałego stopu
aluminium. Zmniejsza to nie tylko bezwładność belki poprzez
zmniejszenie masy ramienia, ale podwyższa sprężystość
i zmniejsza wiotkość belki. Wynika to z odmiennych
właściwości aluminium jako materiału konstrukcyjnego.
wyrównane krople nie poddają się oddziaływaniu wiatru, co ogranicza znoszenie.
Producenci rozpylaczy niskoznoszeniowych zalecają stosować je przy większych
prędkościach roboczych opryskiwaczy.
Jednak w ostatnim okresie znaczenie
rozpylaczy szczelinowych maleje, gdyż
zastępowane są rozpylaczami eżektorowymi. Rozpylacze eżektorowe mają
wewnętrzny układ napowietrzania kropel, który polega na zasysaniu powietrza
podczas przepływu cieczy przez specjalną zwężkę i mieszaniu powietrza z cieczą
użytkową. Duże, napowietrzone krople
przy zetknięciu z opryskiwaną powierzchnią mogą ulec rozbiciu na krople mniejsze. Rozpylacze te pracują przy wyższym
ciśnieniu roboczym, co zapewnia większą
energię początkową kropel. Dlatego zaleca
się je do opryskiwania wysokich i gęstych
upraw oraz do stosowania herbicydów doglebowych.
Są jeszcze rozpylacze dwustrumieniowe wytwarzające dwa wachlarzowe
strumienie cieczy tworzące między sobą
kąt 60°. Odchylenie strumieni od płaszczyzny pionowej wynosi +30° i –30°, ale
®
®
Profesjonalne opryskiwacze
[email protected] [email protected]
tel. 52-38-10-415
tel. 71-31-56-213
Przedstawiciel na terenie Polski:
Marek Felich, tel. 694-366-400
[email protected]
[email protected]
tel. 85-741-83-77
[email protected]
www.agro-expert.net
tel. 76-81-86-08021
2/2015
znane są również rozpylacze dwustrumieniowe o innych kątach odchylenia
strumienia cieczy i nie zawsze strumienie
te są rozstawione symetrycznie. Rozpylacze te umożliwiają równomierne naniesienie cieczy użytkowej na pionowe
i boczne części roślin, a więc przydatne
są w ochronie przed chorobami wymagającymi dokładnego pokrycia trudnodostępnych części roślin. Tego rodzaju rozpylacze są bardziej podatne na zapychanie
w porównaniu ze swoimi standardowymi
odpowiednikami o tym samym natężeniu
wypływu. Rozpylacze dwustrumieniowe
wymagają zatem bardzo dobrego systemu
filtrowania cieczy, gdyż wypływ tej samej
ilości cieczy odbywa się przez dwie dysze
rozpylacza, a więc przekrój każdej z nich
jest mniejszy.
Listę rozpylaczy zamykają odmiany
krańcowe – są to zwykle asymetryczne
rozpylacze eżektorowe montowane na
obydwu końcach belki polowej. Ograniczają one szerokość oprysku do szerokości roboczej opryskiwacza. Zalecane są
do wykonywania zabiegów ochrony roślin
w sąsiedztwie wód powierzchniowych lub
upraw wrażliwych.
Najczęściej stosowanymi materiałami w produkcji rozpylaczy polowych są:
polimery, stal nierdzewna i ceramika.
Wszystkie materiały są odporne na działanie środków ochrony roślin i nawozów
płynnych. Polimer pozwala na dużą precyzję wykonania rozpylaczy, jest odporny
na ścieranie i ma korzystną relację ceny
do jakości. Hartowana stal nierdzewna
charakteryzuje się dużą odpornością mechaniczną i jest materiałem odpornym
Opryskiwacz polowy przyczepiany TL1715 polskiej firmy TAD-LEN z belką hydraulicznie
rozkładaną. Pojemność nominalna zbiornika głównego liczy 1780 l, a zasięg lanc 15 m. Zakres
podnoszenia belki mieści się w przedziale 0,8÷1,9 m.
na ścieranie. Ceramika jest materiałem
o najwyższej odporności na ścieranie,
długiej żywotności i wysokiej odporności na działanie środków ochrony roślin.
Najważniejszymi parametrami, na które
powinno się zwracać uwagę przy doborze
rozpylacza są: natężenie przepływu przez
każdy rozpylacz oraz wielkość i rozkład
kropli. Wielkość kropli wpływa na stopień
pokrycia chronionych roślin, a wybierając
odpowiedni rozpylacz, należy kierować
się rodzajem zwalczanego patogenu i sposobem działania środka ochrony roślin.
Na życzenie
Ze względu na ochronę środowiska
i poprawę komfortu w zakresie obsługi,
opryskiwacze wyposażane są w dodatkowe urządzenia, które często wchodzą
w skład wyposażenia standardowego.
Na pierwszym miejscu należy postawić
rozwadniacz. Środki chemiczne, które
wsypuje się lub wlewa do rozwadniacza
porywane są przez strumień wody, rozpuszczane i transportowane do zbiornika
opryskiwacza. Urządzenie to ogranicza
Szerokość opryskiwacza po złożeniu belki w położenie transportowe nie może być większa niż 3 m, dlatego składa się ona z kilku zawiasowo
połączonych segmentów w pionie lub na siebie z góry. Taka budowa belki umożliwia poruszanie się opryskiwaczem po drogach publicznych i omijanie
ewentualnych przeszkód.
22
www.agro-expert.net
2/2015
kontakt obsługi ze środkami chemicznymi i eliminuje rozcieńczanie niektórych
środków w naczyniach przed wlaniem
ich do opryskiwacza. W opryskiwaczach
mniejszych stosowane są rozwadniacze
we wlewie zbiornika, strumień wody
rozcieńcza środki chemiczne i przez sito
kieruje je do zbiornika opryskiwacza.
W nowoczesnych opryskiwaczach, rozwadniacz jest standardowym wyposażeniem maszyn.
W ostatnich latach producenci maszyn
rolniczych stosują w swoich produktach
coraz bardziej zaawansowane układy
elektroniczne w celu poprawy ich funkcjonalności, efektywności pracy oraz
komfortu obsługi. Nowoczesne opryskiwacze wyposażone są w szereg modułów
elektronicznych, które posiadają wyspecjalizowane funkcje i pracują niezależnie
od siebie. Włączenie w układ sterowania
opryskiwacza urządzenia procesorowego
(komputera) zapewnia utrzymanie stałej
dawki cieczy roboczej na hektar. Niekontrolowana przez traktorzystę zmiana
prędkości jazdy powoduje zmianę dawki
cieczy na hektar, ale nie w tym przypadku, gdyż urządzenie procesorowe dzięki
czujnikowi prędkości koryguje ciśnienie
i dawka w każdym momencie opryskiwania jest jednakowa.
I kilka słów o...
...opryskiwaczach sadowniczych. Rozwój opryskiwaczy był zawsze ściśle powiązany z postępem w agrotechnice sadów.
Pierwsze, bardzo niedoskonałe opryskiwacze wentylatorowe były przeznaczone
do ochrony przestrzennie rozbudowanych
drzew w bardzo ekstensywnie wówczas
prowadzonych sadach. Do dzisiaj takie
maszyny znajdują zastosowanie w ochronie tradycyjnych sadów czereśniowych
i cytrusowych, ale taka technika okazała
się całkowicie nieprzydatna w sadach karłowych z niewielkimi drzewami o luźnych
koronach.
Ochrona sadów przy użyciu opryskiwaczy wentylatorowych rozpoczęła się
zaledwie 50 lat temu. Wcześniej uprawy
przestrzenne, w tym sady i krzewy owocowe, były opryskiwane przy użyciu ręcznych lanc sadowniczych. Prawdziwego
przełomu dokonały opryskiwacze z pomocniczym strumieniem powietrza (PSP).
Zastosowano w nich wentylator osiowy
kierujący strumień powietrza na tzw.
dzwon, który powodował zmianę kierunku strumienia powietrza o 90°, prostopadle do linii drzew. W szczelinie wylotowej
powietrza lub jej sąsiedztwie były umieszczone rozpylacze. Taki układ jest wciąż ak-
tualny, a obserwowane różnice są związane
tylko ze stałym postępem użytych materiałów i podzespołów.
Rosnące koszty siły roboczej i brak rąk
do pracy jest przyczyną zwiększania wydajności roboczej maszyn, w tym także
opryskiwaczy. W sadownictwie, inaczej
niż w przypadku płaskich upraw polowych, pole manewru jest niewielkie. Należy mieć bowiem na uwadze, że wydajność
opryskiwaczy zależy od pojemności zbiornika, dawki cieczy oraz prędkości i szerokości roboczej. Jak łatwo zauważyć, trudno
zmieścić w stosunkowo wąskich uliczkach
roboczych sadu zbiornik o pojemności
większej niż 2000 l. W prawidłowo chronionej plantacji, dla której ustalono właściwą dawkę cieczy i prędkość roboczą,
niełatwo doszukiwać się zwiększenia wydajności. Ponadto zbyt niskie dawki wody
mogą skutkować niewystarczającą skutecznością z powodu nierównomiernego rozłożenia środka ochrony roślin na organach
roślin. Podobne następstwa pociąga za
sobą nadmierna prędkość robocza, która
skutkuje nadmiernym znoszeniem. Pozostaje więc zwiększenie szerokości roboczej,
czyli opryskiwanie kilku rzędów jednocześnie zamiast jednego lub – poprawniej
– dwóch jego połówek. W tym celu skonstruowano wielorzędowe maszyny, w których strumień powierza, wytwarzany przy
użyciu wentylatorów promieniowych, jest
tłoczony przewodami rurowymi ponad
rzędami roślin do specjalnych kolektorów
umiejscowionych w dwóch sąsiednich
międzyrzędziach.
Opryskiwacze rolnicze należą do sprzętu ochrony roślin, który musi spełniać wysokie wymagania i oczekiwania społeczne
w odniesieniu do szeregu ważnych kryteriów i aktów prawnych. Pomyślny rozwój
ich produkcji jest ściśle związany z realizacją tych właśnie wymogów, dzięki czemu
maszyny te charakteryzują się obecnie dobrą funkcjonalnością i spełniają wysokie
wymagania techniczne, związane szczególnie z: ochroną środowiska, ochroną
zdrowia użytkownika, bezpieczeństwem
pracy, dużą wydajnością pracy oraz komfortem obsługi.
Na opryskiwacze też należy spojrzeć
z punktu widzenia naszych potrzeb. W gospodarstwach małych może być stosowany
mały opryskiwacz z jednym kompletem
rozpylaczy, o dobrej jakości i rozszerzonym
zakresie ciśnień. W gospodarstwach średnich opryskiwacz powinien być przystosowany do wykonywania różnych zabiegów,
również w warunkach niesprzyjającej pogody. Wskazane jest zatem zakupienie minimum dwóch typów rozpylaczy. W gospodarstwach dużych i w firmach usługowych
Napełnianiem maszyny sterują dwa zawory
wielofunkcyjne znajdujące się blisko pompy.
Takie umiejscowienie zaworów upraszcza
obsługę, a także ogranicza objętość
martwą opryskiwacza. Obsługę zaworu
ułatwiają również budowa dźwigni i czytelne
oznaczenie poszczególnych funkcji.
W konstrukcji rozwadniacza stosuje
się system Venturiego, przyśpieszający
przepływ produktu do zbiornika głównego.
Dzięki temu możliwe jest bezpośrednie
wprowadzenie zarówno produktów
płynnych, jak i sypkich (bez wstępnego
mieszania). Duża pojemność gwarantuje
dużą prędkość rozwadniania produktów.
opryskiwacz powinien być wyposażony
w wielopozycyjne korpusy z rozpylaczami
z zabezpieczeniem przed znoszeniem cieczy. Wskazane jest stosowanie urządzeń
sterujących z przepływomierzem. ▐
Michał Mariański
Fot. M. Mariański, R. Romaniuk, producenci
www.agro-expert.net
23
2/2015
Rekordowe opryski
Czy można w ciągu 24 godzin technicznie wykonać zabieg ochrony roślin na powierzchni 1000 ha?
Odpowiedź brzmi: tak, a nawet więcej. Najnowszy opryskiwacz UX 11200 firmy Amazone
ustanowił nowy rekord świata, opryskując w tym czasie powierzchnię 1032 hektarów.
tart do obliczonego na dokładnie
24 godziny rekordu świata nastąpił
w brandenburskim gospodarstwie
rolnym Golzow. Posiada ono ogółem powierzchnię 6490 ha i reprezentuje przeciętne warunki europejskie. Konkretne
zadanie brzmiało: po zbiorze rzepaku na
15 różnych polach, na których ponownie
wschodził rzepak, należy zastosować pre-
parat Glyphosat z wodą w dawce 100 l/ha.
Wszystkie czynności odbywały się w stałym kontakcie z szefem działu ochrony roślin gospodarstwa.
Dobrana para
UX 11200 ze zbiornikiem o pojemności 12 000 l na osi tandemowej to dzisiaj
największy zaczepiany opryskiwacz polowy w programie Amazone. Wyposażony w belkę polową Super-L i połączony
z ciągnikiem Fendt 933 o mocy 330 KM
w trakcie ustanawiania rekordu świata jechał z prędkością od 13 do 15 km/h zależnie od warunków pogodowych i polowych
– a w momentach, gdy nie było wiatru
i rosy na roślinach, nawet 17 km/h. Napełnianie opryskiwacza odbywało się bezpośrednio na polu z beczkowozu mieszczącego 21 m³ wody, wyprodukowanego
24
www.agro-expert.net
przez firmę Annaburger oraz z 1000-litrowego pojemnika ze środkiem ochrony roślin umieszczonego na platformie ładunkowej ciągnika Unimog.
Ze względu na różną wysokość ścierniska i wschodzących roślin rzepaku cała
powierzchnia była zdecydowanie niejednolita i tym samym bardzo wymagająca
w kwestii prowadzenia belki polowej opryskiwacza. Dodatkowym obciążeniem były
słupy i przyłącza wody na polach. Wszystkie przeszkody zostały przed przystąpieniem do ustanawiania rekordu zapisane
w terminalu ciągnika, aby nieznającemu
tych pól kierowcy zasygnalizować te miejsca. Ciągnik był poza tym wyposażony
w system automatycznego kierowania zaopatrywany w sygnały korekcyjne przez
przenośną stację referencyjną RTK. Obsługa opryskiwacza odbywała się przez terminal Amatron 3, automatyczne włączanie
na nawrotach i przełączanie sekcji szerokości zapewniała technika Section Control
w terminalu ciągnika.
Prawie 30% czasu pomocniczego
Podczas bicia rekordu wielkie znaczenie miały niezbędne czasy pomocnicze.
Przy porównaniu do teoretycznej wydajności powierzchniowej opryskiwacza
60 ha/godz., czas pomocniczy stanowił
28%. Dzięki dużej pojemności zbiornika
UX 11200 napełnianie zajmowało tylko
8%. Podczas bicia rekordu świata opryskiwacz zużył ogółem 103 200 l cieczy
roboczej i napełniany był jedynie dziesięć
razy. Czas jednego napełnienia zbiornika kształtował się między 10:55 min
a 13:45 min w zależności od ilości resztek
cieczy roboczej, a suma czasów napełniania wyniosła dwie godziny.
Pełne 1,5 godziny, czyli około 6% czasu
zajęło przemieszczanie się opryskiwacza
między polami. Drogi przejazdu zespołu
miały całkowitą długość prawie 20 km.
Większość czasu pomocniczego zajmowało objeżdżanie słupów i przyłączy wody
oraz nawroty na końcach pola mierzących 40 m szerokości. Mimo korzystnej
struktury powierzchni, zajęło to ogółem
3,5 godziny, co stanowi blisko 15% czasu
pomocniczego.
Przeliczając to na przeciętną wydajność
powierzchniową, UX 11200 osiągnął 43 ha
na godzinę, co jest najlepszym wynikiem
w dzisiejszej, nowoczesnej technice ochrony roślin.
Obszerna dokumentacja
Podczas ustanawiania rekordu własna
stacja pogodowa gospodarstwa Golzow
dostarczała dane dotyczące prędkości
wiatru, temperatury, wilgotności powietrza itd. Na polu był do dyspozycji zestaw
pomiarowy, sprawdzający bezpośrednio
aktualną prędkość wiatru, temperaturę
i wilgotność powietrza w celu dokonywania odpowiednich zmian dawki lub przerw
w oprysku. Warunki były w zasadzie zbliżone do stałych. Prędkość wiatru wynosiła
w ciągu dnia od 2 do 3 m/s, a nocą 0 m/s.
Jako neutralny obserwator na miejscu był obecny przez cały czas redaktor
specjalistycznego czasopisma. Od strony
naukowej towarzyszyło mu dwóch studentów szkoły wyższej w Soest. Wspólnie
z kierownikiem działu ochrony roślin gospodarstwa Golzow prowadzili dokładną
dokumentację wszystkich czynności wykonywanych na polach. Pod względem
jakości zabiegów oceniono wszystkie pola,
biorąc pod uwagę zużycie cieczy roboczej,
zużycie paliwa, czasy napełniania i czasy
oprysku. ▐
Michał Mariański
Fot. Amazone
2/2015
Niewykrywalny
Ciągnik niewidoczny dla radarów?
Po co to rolnikom? Na szczęście
to tylko chwyt marketingowy,
ale trzeba przyznać, że pomysłowość
producentów nie zna granic.
owa o najnowszym ciągniku gąsienicowym marki
Challenger, który od początku został zaprojektowany
i stworzony, by pracować na gąsienicach i który wprost
z paryskich targów SIMA przywiózł tytuł „Maszyny roku 2015”.
Nagrodzona nowa seria MT 775E występuje także w wersji limitowanej Stealth w charakterystycznym czarnym kolorze z mocno
przyciemnionymi szybami.
Jak w sieci neuronowej
Ciągniki Challenger serii MT700E stworzono na podstawie
innowacyjnej sieci wymiany danych: Intellitronics. Sieć ta działa niczym centralny układ nerwowy w naszych ciałach: spina ze
sobą wszystkie systemy ciągnika, gwarantując skoordynowaną
regulację i optymalną wydajność pracy. System wymiany danych
pozwala monitorować wydajność pojazdu w systemie Tractor Management Centre (Centrum Zarządzania Ciągnikiem), wykonywać powtarzające się czynności za pomocą systemu zarządzania
pracą na uwrociach – One-Touch, łączyć się z nowym systemem
nawigacji satelitarnej Auto-Guide 3000, czy też współpracować
z narzędziami za pomocą sterowania ISOBUS. Sieć Intellitronics
rozporządza systemem Power Management (zarządzanie mocą),
dzięki czemu ciągnik płynnie zmienia biegi, jednocześnie zmniejsza zużycie paliwa oraz chroni przekładnię i układ napędowy
przed przeciążeniami.
zapotrzebowania nowoczesnych agregatów. Cztery zawory hydrauliczne z gniazdami rozłączanymi pod obciążeniem są wyposażeniem standardowym. Liczbę zaworów można opcjonalnie
powiększyć do sześciu. Dopełnieniem jest przeszklona, wszechstronna kabina o doskonałej widoczności wyposażona w system
wentylacji Surround-Flow, zapewniającym przepływ powietrza
przez całą objętość kabiny, dzięki czemu operator może wydajnie
pracować przez wiele godzin.
Nowa siła
Ciągniki Challenger serii MT700E obecnie zapewniają jeszcze
większą wydajność układu hydraulicznego. Natężenie przepływu
oleju w wersji standardowej to aż 223 litry na minutę, co spełnia
Model MT775E miał swoją premierę już na ostródzkich targach Agro
Show. W wersji Stealth był pokazywany wcześniej na Agro Show
w Bednarach. Niestety wszystkie one zostały już sprzedane. Producent
potraktował je jak wyjątkowe samochody osobowe. Ba! A nawet lepiej,
bo wyprodukowano ich ostatecznie 28 szt.
Ciągniki gąsienicowe Challenger MT 775E charakteryzuje gąsienicowy
system Mobil-Trac, gwarantujący najniższy nacisk na podłoże oraz
znakomitą przyczepność i minimalny poślizg oraz najnowszej generacji
silniki AGCO Power, które spełniają wymagania ostatniego IV stopnia
norm emisji spalin.
Nowa standardowa dolna belka zaczepowa CAT IV może odchylać się od osi ciągnika nawet o 9 stopni. W standardzie przewidziano gumowe odboje i osłony ochronne, wydłużając trwałość podzespołu. Standardowy TUZ ma udźwig od 81,7 aż do
130,9 kN. Siłowniki o układzie odwróconym i przy uszczelnionej
konstrukcji są odporne na zanieczyszczenia, co wydłuża ich trwałość. Cięgła dolne wyposażono standardowo w wytrzymałe końcówki hakowe CAT IV. ▐
Michał Mariański
Fot. Challenger
www.agro-expert.net
25
2/2015
Nowoczesne rolnictwo to…
…przegląd innowacji technologicznych, które na targach Agrotech 2015 w Kielcach
zaprezentuje marka Case IH.
arka Case IH bazuje na 170-letnim dziedzictwie i doświadczeniu
w przemyśle rolniczym, dlatego
nie mogłoby jej zabraknąć na rolniczej wystawie w Kielcach. Większość prezentowanych maszyn przyjedzie tu wprost z targów
SIMA w Paryżu.
Nowe serie Farmall A i C
Zmodernizowana rodzina ciągników
Farmall A to cztery traktory nowej generacji wyposażone w 4-cylindrowy silnik
F5C o pojemności 3,4 l marki FPT z turbosprężarką i chłodnicą międzystopniową.
W ofercie tej serii dostępne będą modele
o mocach 86, 99, 107 i 114 KM. Marka
Case IH ulepszyła i rozszerzyła też, cieszącą się popularnością, serię ciągników
Farmall C. Teraz oprócz znanych modeli
ciągników o mocy 86, 99 i 107 KM pojawi się model o mocy 114 KM. Maszyny te
również wyposażone będą w 4-cylindrowe
silniki FPT o pojemności 3,4 l z technolo-
gią EfficientPower. Modele ciągników Farmall C podlegają programowi obsługi części zamiennych i serwisu CNH Industrial
w zakresie czyszczenia i kontroli filtra DPF.
Farmall C to sprzęt przystosowany do najbardziej wymagających zadań, z w pełni
zintegrowanymi TUZ i WOM.
Prosta, solidna konstrukcja ciągników
serii A i C ma zapewnić bezawaryjną i długoletnią pracę przy obniżonych wymaganiach konserwacyjnych z zachowaniem
najdłuższych w branży okresów międzyprzeglądowych, wynoszących aż 600 motogodzin.
Magnum – już w ofercie
Podczas tegorocznej edycji XXI Międzynarodowych Targów Techniki Rolniczej AgroTech marka Case IH przedstawi
nową odsłonę ciągników serii Magnum.
W nowej ofercie dostępne będą modele
Magnum 250, 280, 310, 340 i 380 z silnikiem o mocy od 250 do 380 KM. Najwyż-
Wśród kombajnów pojawią się nowe modele Case
IH Axial-Flow 5140/6140/7140. Zobaczymy Axial-Flow na gąsienicach, które obniżają nacisk na grunt
na miękkich polach. A najbardziej zaawansowanym
i kompletnym rozwiązaniem przy pracy takich maszyn
jest pakiet AFS Connect. To najnowocześniejszy
system komunikacyjny umożliwiający zarządcy gospodarstwa nadzór i weryfikację miejsca i sposobu pracy
operatorów i ich maszyn bez wychodzenia z biura.
26
www.agro-expert.net
szy model, Magnum 380, charakteryzuje
się mocą maksymalną 435 KM przy zastosowaniu funkcji zwiększania mocy Magnum. Nowa seria Magnum wykorzystuje
szeroki zakres opcji przeniesienia napędu,
w tym przekładnie Full Power Shift i CVX.
Marka Case IH weszła także na rynek pojazdów gąsienicowych dla tego segmentu
mocy silnika i jako pierwsza oferuje zintegrowaną konstrukcję tylnych gąsienic.
Ciągniki „Magnum Rowtrac” wykorzystują doświadczenie i wiedzę techniczną zdobyte przy budowie maszyn Quadtrac.
Kombajny serii 140 i 240
Nowe modele kombajnów Case IH
5140/6140/7140 zostały zoptymalizowane
pod kątem przepustowości i wydajności,
a jednocześnie zapewniają najwyższą jakość
ziarna i ograniczają do minimum straty,
nawet w trudnych warunkach pracy. Koncepcja z pojedynczym rotorem, zastosowana w ostatnich dekadach w około 150 000
kombajnach Axial-Flow potwierdziła swoje
zalety, a nowa generacja jest pod tym względem jeszcze lepsza. Wszystkie kombajny są
teraz zgodne z normą emisji Stage IV i charakteryzują się zwiększoną mocą silników
– w modelu 7140 nawet do 449 KM.
Z kolei w nowych modelach kombajnów
Axial-Flow serii 240 moc silnika i wydajność rotora zostały zoptymalizowane pod
kątem upraw wysokoplennych w warunkach europejskich. Otrzymały one nowy
silnik Cursor: typ 11 w modelu 7240 i typ
16 w kombajnach 9240. Wprowadzając
16-litrowy silnik Cursor 16, CNH Industrial specjalizujący się w silnikach FPT,
stworzył model o wyjątkowych osiągach.
2/2015
Marka Case IH rozszerzyła i ulepszyła cieszącą się popularnością serię ciągników Farmall C, która oprócz
sprawdzonych ciągników o mocy 86, 99 i 107 KM obejmuje teraz nowy model o mocy aż 114 KM. Ciągniki
Farmall C można wyposażyć w szeroką gamę przekładni: od prostych i wytrzymałych przekładni mechanicznych
aż do przekładni elektrohydraulicznych z dwiema prędkościami (Hi-Lo), co oznacza, że te maszyny nadają
się doskonale do wielu różnych zadań. Standardowo ciągniki Farmall 85C, 95C, 105C i 115C są wyposażone
w przekładnię Synchroshuttle 12×12 umożliwiającą jazdę z prędkością 40 km/h. Opcjonalnie dostępna jest
jednostka 20×20 o prędkości 40 km/h, przy czym obie przekładnie obsługują funkcję nawrotną w trybie pracy
„pod obciążeniem”. Ciągniki Farmall C standardowo korzystają z technologii tzw. mokrego sprzęgła dla układu
napędowego i WOM, natomiast biegi pełzające są dostępne jako wyposażenie opcjonalne.
16-litrowy silnik o rozmiarach silnika
13-litrowego oferuje moc aż 634 KM.
Rolnicy i operatorzy zwracają uwagę na
nacisk na grunt. Poza sprawdzonymi gąsienicami, które obniżają nacisk na grunt na
miękkich polach, marka Case IH oferuje
w pełni amortyzowane gąsienice w modelach 7240, 8240 i 9240. Ponadto kombajny
Case IH Axial-Flow są dostępne już z najnowszej generacji oponami Michelin, których niskie ciśnienie umożliwia obsługę
dużych obciążeń cyklicznych. Zapewnia to
Farmall A to proste ciągniki mechaniczne
napędzane silnikami o mocach znamionowych
86, 99 i 107 oraz aż 114 KM (silniki
4-cylindrowe). Podstawową przekładnią
w ciągnikach Farmall A jest synchronizowana
skrzynia 12/12, która w trzech większych
modelach została wyposażona w dźwignię
hydraulicznego rewersu. Prędkość maksymalna,
w zależności od wersji, to 30 lub 40 km/h.
dużą powierzchnię nacisku, ograniczone
ubicie gleby i brak uszkodzeń pól, nawet
w przypadku zastosowania dużych zespołów żniwnych.
Michał Mariański
Fot. Case IH
www.agro-expert.net
27
2/2015
Andrzej Kublik,
prezes zarządu Farmtrac
Ciągnik budżetowy
Czy ktoś powiedział, że bezpowrotnie minęły czasy C-330,
czyli popularnych „ciapków”? Ciągników, które
zmechanizowały nasze polskie rolnictwo? Ciągników
spotykanych na podwórkach każdego gospodarstwa?
Oczywiście do tamtych czasów już nie wrócimy, ale...
armtrac od marca br. oferuje nową linię budżetowych ciągników
o mocy 47 i 75 KM. Są to modele
6050 i 6075DT z oznaczeniem Heritage
(ang. dziedzictwo). Wprowadzenie tanich
i nieskomplikowanych ciągników Farmtrac Heritage to jakby ustanowienie następcy C-330, choć konstrukcje te dzielą
dekady lat. Potęguje to fakt, że czynu takiego dokonuje polska firma.
Efekt CCC
W Europie jest już dwudziestu producentów traktorów walczących o swoje miejsce na rynku, jednakże z badań
firmy Farmtrac wynika, że jest na nim
wciąż apetyt na dobrze wyposażony, prosty w obsłudze ciągnik, który gwarantuje
jednocześnie niskie koszty użytkowania.
Dlatego nowa linia Heritage oferuje gamę
klasycznych, prostych i wydajnych ciągników pomocniczych. Za podstawową
wersję ciągnika Farmtrac Heritage o oznaczeniu 6050 trzeba będzie zapłacić 39,9 tys.
zł netto. Za model o mocy 75 KM zapłacimy natomiast 79 tys. zł netto. Ciągniki
w podstawowych wersjach są dostarczane
28
www.agro-expert.net
wyłącznie z napędem na tylną oś i nie są
wyposażane w kabinę. Oczywiście rynek
zweryfikuje, czy efekt CCC, czyli cena czyni cuda, będzie bodźcem napędzającym
popularność tego traktora.
Od renomowanych producentów
Linia traktorów Farmtrac, zaprojektowanych i wyprodukowanych tu, w Polsce,
powstaje w oparciu o komponenty pochodzące od renomowanych producentów.
Farmtraca 6075 DT Heritage napędza czterocylindrowy 75-konny, turbodoładowany
silnik Kohler-Lombardini. Maksymalny
moment obrotowy na poziomie 300 Nm
osiągany jest przy 1500 obr/min. Tylny
podnośnik sterowany mechanicznie ma
udźwig maksymalny wynoszący 1500 kg.
Model ten dostępny jest z mechaniczną, ale
zsynchronizowaną skrzynią biegów 8 + 2.
W modelu Farmtrac Heritage 6075 DT Pro
występuje przekładnia firmy Carraro
o 12 biegach do przodu i do tyłu dzięki mechanicznemu rewersorowi. W tej wersji tylny TUZ podniesie maksymalnie 2400 kg.
Mniejszy Farmtrac Heritage 6050 ma
pod maską silnik FPT F3.344-3A. Ta trzy-
Rok 2014 był dla firmy Farmtrac przełomowy, umocniliśmy pozycję na rynku,
jako największa marka ciągników produkowanych w Polsce. Tradycyjnie już,
nasz flagowy model – Farmtrac 675 DT
został najlepiej sprzedającym się ciągnikiem rolniczym do 75 KM. W minionym
roku zaprezentowaliśmy ponad 30 nowych typoodmian ciągników, liczymy,
że z pomocą nowości produktowych
uda nam się poprawić wyniki sprzedaży
w tym roku w Polsce i zagranicą. Ponadto, znacznej rozbudowie uległ dział
R&D w Mrągowie, co było pośrednio
spowodowane przygotowaniem całej
gamy nowych modeli Farmtrac.
Jednym z naszych nowych produktów
jest seria Heritage. Znakiem szczególnym jest tu klasyczna stylistka, podkreślona przez całkowicie metalową konstrukcję znakomicie oddającą ducha
tych ciągników. Heritage to maszyny
wyróżniające się prostotą konstrukcji
i obsługi oraz niskimi kosztami utrzymania i serwisu. Jest to jedna z najciekawszych ofert na rynku, skierowana
do rolników, którzy nie lubią przepłacać
lub boją się ryzyka związanego z finansowaniem maszyn. Jesteśmy pewni
wysokiej jakości ciągników Heritage,
dlatego udzielamy korzystnej gwarancji
24+12 miesięcy. Podsumowując, z optymizmem patrzymy na nadchodzący rok,
w którym to zakład w Mrągowie będzie
obchodził skromny jubileusz 15-lecia
działalności.
cylindrowa jednostka generuje 47,5 KM
przy 2000 obr/min. Biegi w mechanicznej skrzyni 8/2 zmienia się przy pomocy
sprzęgła suchego, dwutarczowego. Pompa
hydrauliczna ma maksymalną wydajność
32 l/min. Pozwala to uzyskać maksymalny
udźwig tylnego podnośnika na poziomie
1500 kg. Farmtrac oczekuje, że 50-konny
model będzie cieszył się dużym zainteresowaniem. Dzięki wysokości jedynie
2,3 m i długości poniżej 4 m Heritage 6050
oferuje godną pozazdroszczenia manewrowość, co stanowi spory atut przy pracy
w ciasnych, zamkniętych przestrzeniach. ▐
Michał Mariański
Fot. Farmtrac
Agregaty Rapid 300-400C/S
wyposażono w łożyska o nowej
konstrukcji, nasmarowane fabrycznie
i niewymagające ponownego
smarowania. Ponadto w układach
mocowania łożysk zastosowano
liczne uszczelnienia, co zwiększa ich
żywotność. Pozwoliło to obniżyć koszty
eksploatacji agregatu i umożliwiło
wydłużenie czasu pracy na polu.
2/2015
Nowinki 2015
od Väderstada
Tegoroczny sezon jest wyjątkowy, gdyż firma Väderstad wprowadza na rynek między innymi
nowe modele agregatów Rapid i Carrier oraz całkowicie nowy kultywator Opus. Te maszyny
i inne innowacyjne rozwiązania są wynikiem pracy projektantów oraz cennego wkładu rolników,
którzy dzielili się z firmą pomysłami, aby sprzęt był maksymalnie wydajny.
irma Väderstad została założona na
początku lat 60. ubiegłego wieku. Dziś
zatrudnia ponad 1000 pracowników
na całym świecie. Od zawsze celem Väderstada było tworzenie wszechstronnych
maszyn do uprawy i siewu. Odpowiednia
Agregaty Carrier L oraz Carrier XL o szerokości
roboczej od 4,25 m do 8,25 m to zupełnie nowa
konstrukcja. Konstruktorzy stworzyli maszyny
wszechstronne, trwałe i przede wszystkim wydajne.
Carrier XL był już dostępny na rynku, ale w wersjach
o szerokości roboczej od 9,25 do 12,25 m.
koncepcja uprawy to – wg firmy – optymalizacja zabiegów poprzez ograniczenie
ich liczby i głębokości uprawy. Dlatego jej
mottem jest: „Tak dużo zabiegów jak to konieczne, ale tak mało jak to tylko możliwe”.
Mocny Opus
Podczas oficjalnej ceremonii, która
odbyła się 23 lutego br. na targach SIMA
we Francji, firma Väderstad za najnowszy
kultywator Opus otrzymała wyróżnienie
„Maszyna roku 2015”. Opus jest potężnym
kultywatorem, zbudowanym na bardzo
mocnej ramie, która wytrzymuje duże naprężenia, wydłużając żywotność maszyny.
Z rozstawem zębów 27 cm i prześwitem
nad glebą 80 cm, kultywator poradzi sobie
z dużą ilością resztek pożniwnych, utrzymując stosunkowo nieduże zapotrzebowanie na moc ciągnika. Talerze wyrównujące
i wały zamontowane są z wykorzystaniem
gumowych elementów amortyzujących,
co zabezpiecza całą konstrukcję przed
uszkodzeniem lub przedwczesnym zużyciem elementów. Hydrauliczne zabezpieczenie zębów w kultywatorze Opus zwalnia się przy nacisku 700 kg, co umożliwia
Crister Stark, prezes zarządu
i konstruktor Väderstad
Podobnie jak w całej historii firmy
Väderstad, naszą motywacją jest chęć
projektowania i produkowania maszyn
ułatwiających pracę rolnikom i zapewniających im lepsze rezultaty uprawy
oraz wyższe plony. Z tego powodu maszyny produkowane przez Väderstad
wykonują kilka czynności podczas jednego przejazdu, prowadzonego z dużą
prędkością. Korzyści są oczywiste
– gleba jest przygotowana do siewu
w odpowiednim czasie, a ponadto zapewnia się optymalne warunki roślinom,
które prowadzą do maksymalnych plonów. Jednocześnie rolnicy oszczędzają
czas, energię i pieniądze.
www.agro-expert.net
29
2/2015
siewniku jest Väderstad E-Services z funkcją
automatycznego wyłączania sekcji wysiewających na uwrociach i możliwość automatycznej zmiany ilości dozowanych nasion.
Potężny Carrier
Agregat uprawowo-siewny Spirit w wersji Nordic
wyposażony jest w włókę CrossBoard Heavy,
która skutecznie wyrównuje powierzchnię pola
przed siewem.
pracę do głębokości aż 40 cm, doskonale
utrzymując ustawioną głębokość. W maszynie można zastosować wiele rodzajów
nakładek roboczych i odkładni, co wpływa na jego optymalną pracę i uzyskiwane
rezultaty uprawy w każdych warunkach.
Siła konsolidacji gleby jest w pełni regulowana, od bardzo dużej nawet do odłączenia wału całkowicie. Talerze wyrównujące
są zamontowane w układzie równoległoboku, aby utrzymywały optymalny kąt
pracy. Lepsze wyrównanie gleby zapewnia
takie same warunki dla wszystkich roślin.
Kultywator Opus można wyposażyć
w jeden z dwóch wałów. SoilRunner to podwójny wał o pierścieniach w kształcie litery U. Po przejeździe tego wału wierzchnia
warstwa gleby nie zaskorupia się. Dzięki tej
konstrukcji zapotrzebowanie na moc jest
niewielkie, a ponadto wał nie oblepia się
glebą, co jest zaletą podczas uprawy wilgotną jesienią. Duża powierzchnia styku
pierścieni z podłożem powoduje, że wał
SoilRunner utrzymuje głębokość roboczą
nawet na glebach lżejszych. Natomiast wał
SteelRunner ma pierścienie zaprojektowane
z myślą o agresywnej uprawie. Skutecznie
kruszy bryły gleby, a jednocześnie rozdrabnia i wciska słomę w głąb, aby maksymalnie
przyspieszyć proces mineralizacji.
Trwały Rapid
Nowy siewnik Rapid wyposażony został w przekonstruowany układ dozujący,
który doskonale sprawdza się w dowolnym
systemie uprawy i siewu. Nowy układ dozujący z napędem hydraulicznym i unikatowy system połączenia redlic, gwarantują optymalną precyzję siewu nawet przy
prowadzeniu przejazdu z dużą prędkością.
Bezobsługowe łożyska o nowej konstrukcji sprawiają, że konserwacja agregatu
jest prosta, a mała liczba ruchomych części i zastosowanie gumowych elementów
amortyzujących w układach mocowania
wszystkich części roboczych w dużym
stopniu zwiększają żywotność maszyny.
Zastosowanie napędu hydraulicznego
w układzie dozowania nasion agregatów Rapid C/S pozwala uzyskać większą precyzję
siewu i ułatwia obsługę maszyny, a ponadto
umożliwia współpracę agregatu z systemem
GPS. Kolejną innowacją w opisywanym
Nowy, wszechstronny agregat uprawowy
Carrier przyda się podczas rozdrabniania
i mieszania z glebą znacznych ilości resztek
pożniwnych. Carrier zawdzięcza to przede
wszystkim większym talerzom uprawowym:
w modelach Carrier L talerze o średnicy
51 cm, a w maszynach Carrier XL o średnicy 61 cm. Ustawienie talerzy wzdłuż linii
tworzących literę X zmniejsza powierzchnię
nakładającej się uprawy i powoduje, że siły
działające poziomo znoszą się wzajemnie.
Dzięki temu agregat nie zmienia ustawienia względem ciągnika, co ma wielkie znaczenie przy stosowaniu systemu GPS i jest
olbrzymią zaletą przy pracy na skłonach.
Regulowane piasty MultiSet pozwalają wybrać jeden z czterech kątów natarcia talerza
w zakresie od 10 do 18 stopni, dzięki czemu
można uzyskać optymalne ustawienia, dostosowane do warunków glebowych. Talerze do agregatów Carrier L i Carrier XL mają
karbowane krawędzie. Te wycięcia o nazwie
TrueCut gwarantują, że talerz utrzymuje
kształt i nie traci agresywności działania.
Wszystkie talerze oferowane przez Väderstad są wytwarzane ze specjalnej stali V-55,
której twardość wynosi 55 w skali HRC, co
zapewnia ich długą żywotność.
Wyjątkowy Spirit Nordic
Nowy agregat Spirit 600C Nordic wyposażono w pojedynczą redlicę talerzową do
precyzyjnego umieszczania w glebie nawozu, nawet przy pracy na ciężkich glebach
gliniastych. Talerze nawozowe rozmieszczono co 250 mm. Maszynę wyposażono
również we włókę CrossBoard Heavy, zamocowaną przed redlicami nawozowymi.
Włóka wyrównuje pole nawet w najtrudniejszych warunkach. Zbiornik o pojemności 5000 l zapewnia dużą wydajność,
a system hydrauliczny LS z aktywnym ciśnieniem redlic i sekcji bocznych gwarantuje precyzję nawet na skłonach.
Wszystkie siewniki Spirit zostały wyposażone w bronę posiewną zamocowaną do
środkowej sekcji maszyny. Dzięki takiej konstrukcji brona lepiej reaguje na nierówności
pola, łatwo także zmienić jej kąt nachylenia.
Większe TopDown
Väderstad produkuje talerze do wszelkich systemów uprawy – od CrossCutter Disc
do ultrapłytkiej uprawy (do 3 cm) po talerze o średnicy 51 i 61 cm do uprawy głębokiej.
30
www.agro-expert.net
Wały do agregatów TopDown można
teraz wyposażyć w kolejny typ tj. SoilRunner. Dzięki niemu uzyskuje się lepsze wy-
2/2015
niki nawet na najlżejszych glebach. Nowy
wał ma także ustawiany nacisk, jaki wywiera na glebę, można go także zdemontować, gdy nie jest potrzebny.
Z kolei ciężki wał z pierścieni stalowych
o średnicy 600 mm SteelRunner, rekonsoliduje glebę w wierzchniej warstwie i skutecznie kruszy bryły. Stalowe pierścienie
podczas montażu w fabryce są ściśnięte
z dużą siłą, co eliminuje konieczność likwidowania jakichkolwiek luzów. Wał
wyposażono w wiszące skrobaki, które
skutecznie oczyszczają pierścienie nawet
w trudnych warunkach glebowych.
Nowe możliwości z CrossCutter Disc
Carrier wyposażony w talerze CrossCutter Disc zamiast typowych talerzy
pozwala prowadzić ultrapłytką uprawę.
Przy głębokości roboczej wynoszącej 3 cm
kiełkują samosiewy i chwasty, po czym
można je w optymalny sposób zniszczyć.
Poprawia to „higienę” pola, a tym samym
zwiększa zyski. Uprawę można prowadzić
z prędkością 15 km/h, co gwarantuje wydajność i niskie zużycie paliwa.
Resztki pożniwne oraz samosiewy po
uprawie rzepaku bardzo często konkurują
Opus to nowy potężny i wszechstronny kultywator, który umożliwia uprawę do głębokości 40 cm.
Wyposażony jest w równomiernie rozmieszczone zęby uprawowe (co 27 cm) i ramę znajdującą
się 80 cm nad podłożem.
z rośliną następczą i są źródłem rozprzestrzeniania się chorób. Bardzo często taka
sytuacja występuje właśnie na stanowiskach
po rzepaku. Nasiona rzepaku mogą przetrwać w glebie, czekając na właściwe warunki, nawet dziesięciolecia. Talerze CrossCutter Disc tworzą optymalne warunki
do szybkich wschodów samosiewów, więc
łatwo można je zniszczyć, a tym samym
wyeliminować z tzw. banku nasion, który
będzie w przyszłości sprawiał problemy.
Väderstad oferuje dwuletni okres gwarancji dla wszystkich produktów w ramach
zapewnienia o doskonałej jakości oferowa-
nego sprzętu. Firma, gdy wybiera materiały i podzespoły, często decyduje się na
rozwiązania nieco droższe, jeżeli zapewni
to dłuższą żywotność maszyny. Jeśli maszyna działa bezproblemowo przez długi
czas i osiąga wysoką cenę na rynku sprzętu
używanego, to na dłuższą metę okazuje się
tańsza. Polski oddział Väderstad Sp. z o.o.
wprowadził także finansowanie fabryczne
na zakup oferowanego sprzętu, co zapewnia atrakcyjne warunki nabywania nowych maszyn. ▐
Michał Mariański
Fot. Väderstad
kompleksowy przegląd maszyn i urządzeń rolniczych
wystawa bydła mlecznego
konkursy zręcznościowe
pokazy maszyn
warsztaty dla rolników
debaty
WYGRAJ ROZSIEWACZ AMAZONE
www.agro-expert.net
31
2/2015
Będzie krasula zadowolona
SaMasz rozszerzył swoją ofertę o wozy paszowe o nazwie OpiFEED. Szeroki wybór maszyn
obejmuje konstrukcje jedno- i dwuślimakowe (pionowe) o pojemnościach od 6 do 22 m3.
ozy paszowe z pionowym ślimakiem prawie wyparły maszyny
z poziomym mieszadłem. Związane jest to głównie z upowszechnieniem
zakiszania traw w postaci pojedynczych
bel owijanych folią. Z ich rozdrabnianiem
maszyny z poziomym systemem mieszania
miały problemy i wymagały instalowania
dodatkowych elementów lub wrzucania
rozwiniętych lub co najmniej przeciętych
bel. Noże pionowych ślimaków dobrze tną
takie bele i mieszają paszę. Najpopularniejsze są wyposażone w jeden ślimak, ale
wozy paszowe przeznaczone dla dużych
stad mają dwa takie mieszadła.
Dla 50 sztuk bydła i powyżej
W ofercie SaMasz znalazły się wozy
jednoślimakowe OpiFEED UNO o pojemności 6÷12 m3, dedykowane do małych
i średnich gospodarstw (dla chowu do
50 szt. bydła) oraz dwuślimakowe OpiFEED
DUO 12÷22 m3 – skierowane do właścicieli
dużych gospodarstw (powyżej 50 szt.).
System wagowy oparty na 4 sensorach,
oś umieszczona centralnie pod zbiornikiem bądź z tyłu maszyny dla obniżenia
jej wysokości, wysyp grawitacyjny lub
taśmowy – to kilka wyróżników wozów
paszowych OpiFEED. Wszystkie paszo-
Białostocki SaMasz będący naszym największym producentem kosiarek wprowadził
do oferty wozy paszowe, które mają pionowy system mieszania komponentów.
Oferta maszyn do sporządzania TMR-u (Total Mixed Ration – całkowicie wymieszana
dawka) składa się z modeli jednoślimakowych OptiFEED Uno o pojemności 6÷12 m3
oraz dwuślimakowych OptiFEED Duo 12÷22 m3.
32
www.agro-expert.net
wozy SaMaszu mają w standardzie montowaną przekładnię dwubiegową napędu
głównych elementów roboczych. Producent zaznacza, że zastosowana w nich
opatentowana geometria OptiCut skraca
czas mieszania o 15%. SaMasz w produkcji wykorzystuje stal jakościową o podwyższonej wytrzymałości na ścieranie.
W wyniku przeprowadzonych testów
wytrzymałościowych i zmęczeniowych
dno zbiornika wykonuje ze stali o grubości 20 mm.
Poza konstrukcjami standardowymi firma oferuje także maszyny przystosowane
do starego typu obór z niskimi wrotami
Producent zapewnia, że jego wozy paszowe odznaczają się bogatym
wyposażeniem standardowym, małym zapotrzebowaniem na moc
i krótszym w stosunku do konkurencji czasem mieszania. A to dzięki
zastosowaniu nowatorskich, opatentowanych rozwiązań dot. m.in. geometrii
ślimaka mieszającego.
2/2015
wjazdowymi. Mają one w nazwie modelu
przyrostek L lub S. Dla przykładu w najmniejszym paszowozie konwencjonalnym
wysokość maszyny wynosi 2,22 m. Parametr ten w wersji L to 2,07 zaś przy wersji
S zaledwie 1,87 m.
Wagowe sztuczki
Wśród wozów paszowych nie spotyka się konstrukcji samonośnych. Tak jest
również w przypadku OptiFEED. Rama
gwarantuje przenoszenie dość dużych
obciążeń wynikających z ładowności
oraz pracującego mieszadła generującego dodatkowe siły na konstrukcję. Na
ramie jest z kolei posadowiony zbiornik.
SaMasz w standardzie połączył zbiorW zależności od wielkości maszyny do ślimaka przykręconych jest siedem lub dziewięć noży.
Poziom wysunięcia ich przeciwostrzy może być regulowany skokowo ręcznie lub za dopłatą
hydraulicznie.
Do zadawania paszy w wyposażeniu
podstawowym białostocki producent
oferuje jeden wysyp grawitacyjny
o regulowanej wielkości przekroju. Może
on być ulokowany w różnych miejscach na
obwodzie zbiornika. Dostępne są również
dwa okna wysypowe oraz znajdujące się
za nimi napędzane hydraulicznie gumowe
przenośniki o długości od 0,7 do 1,5 m.
nik z ramą za pośrednictwem sensorów
wagowych, gdyż waga jest jednym z nieodzownych elementów wozu paszowego.
Dzięki niej można dokładnie skomponować mieszankę pełnoporcjową dla zwierząt. W podstawowej wersji dostępne jest
stosunkowo proste urządzenie składające
się z czujników umiejscowionych między
zbiornikiem a ramą oraz wyświetlacza pokazującego aktualną masę załadowanych
składników. Na życzenie można otrzymać
wagę bezprzewodową.
SaMasz wprowadził do swojej oferty
wozy paszowe dopasowane do potrzeb
praktycznie każdego gospodarstwa.
Nowa oferta tworzy logiczne rozszerzenie gamy produktów, opierając się na
bogatym doświadczeniu w produkcji
maszyn do zbioru i konserwacji pasz
zielonkowych i znajomości rynku w tym
dziale produkcji rolnej. ▐
Michał Mariański
Fot. SaMasz
www.agro-expert.net
33
2/2015
SSAB – lekka maszyna to większe zbiory
SSAB jest wiodącym na świecie producentem stali o wysokiej wytrzymałości (Advanced High
Strength Steel, AHSS) oraz stali hartowanej i odpuszczanej (Quenched & Tempered, Q&T),
standardowych taśm, arkuszy i rur stalowych oraz rozwiązań konstrukcyjnych. Firma produkuje
8,8 mln ton stali rocznie, która to w znacznej części trafia do sektora Agro.
a całym świecie stale wysokowytrzymałe zrewolucjonizowały takie branże przemysłu jak: motoryzacja, transport, budownictwo i górnictwo. A co z rolnictwem? No cóż, nie ma
żadnych wątpliwości, że wyżywienie 9 miliardów ludzi do 2050 r.
będzie prawdziwym wyzwaniem, biorąc pod uwagę nieustannie
zmniejszające się użytki rolne. Stąd każdy aspekt zwiększenia wydajności produkcji rolnej przy pomocy zmechanizowanego sprzętu ma kluczowe znaczenie dla przyszłości.
Mocna i lekka
Obecnie bardzo duży nacisk jest kładziony na problem kompresji gleby, wynikający z wielokrotnego przejazdu maszyn rol-
niczych. Większa kompresja gleby prowadzi do niedostatecznego nawodnienia siewu, co z kolei wpływa na zmniejszenie
wzrostu roślin oraz wielkości zbiorów. W związku z tym na
całym świecie coraz większy nacisk kładzie się na zmniejszenie masy maszyn rolniczych. Mniejszą masę urządzeń można
otrzymać dzięki zastosowaniu stali wysokowytrzymałych pozwalających nie tylko na bezpieczne użytkowanie urządzeń, ale
także na znaczne zwiększenie ładowności przyczep rolniczych
czy np. na zwiększenie zasięgu ramion opryskiwaczy. Dzięki
temu otrzymujemy mniejszą liczbę przejazdów, krótszy czas
pracy i niższą konsumpcję paliwa.
Znacznie lżejszy, a przy tym bardziej wytrzymały sprzęt sprawia
więc, że praca staje się dużo łatwiejsza, bezpieczniejsza i bardziej
ergonomiczna. Ot, chociażby przykład pierwszy z brzegu: kabina.
Wykonana w oparciu o konstrukcję ze stali wysokowytrzymałej
oferuje znakomitą ochronę przed przewróceniem, jak również zapewnia kierowcy lepszą widoczność dzięki cieńszym, za to mocniejszym słupkom ze stali. Inny przykład: stale specjalne wpływają
również na długość eksploatacji maszyn rolniczych, dzięki czemu
rzadziej wymieniane są elementy robocze i skrócony zostaje czas
przestoju tak ważny np. w okresie żniw. Tych przykładów można
wymieniać wiele.
Trzy rodzaje
Mniejszą masę urządzeń można otrzymać dzięki zastosowaniu stali
wysokowytrzymałych pozwalających nie tylko na bezpieczne użytkowanie
urządzeń, ale także na znaczne zwiększenie ładowności przyczep rolniczych
czy np. na zwiększenie zasięgu ramion opryskiwaczy.
34
www.agro-expert.net
Coraz większa grupa rolników nie boi się postępu i nowych
technologii. Jednak prawda jest taka, że umiejętność dobrego
wytłumaczenia rolnikowi, mniej czy bardziej zaangażowanemu
w mechanizację swojego gospodarstwa, jest niezwykle istotna,
by pojąć, że również i w tej branży stal – stali nie jest równa.
Dlatego firma SSAB dla rolnictwa ma przygotowane trzy grupy produktów. Stale drobnoziarniste, konstrukcyjne stosowane
są głównie na ramy oraz zabudowy maszyn rolniczych (naczepy,
rozrzutniki obornika, itp.). Charakteryzuje je parametr zwany
2/2015
Mocniejsza, wytrzymalsza, bezpieczniejsza
granicą plastyczności, który w tym przypadku mieści się w zakresie od 500 do 1300 MPa. Z punktu widzenia wytrzymałości
materiałów to bardzo dużo. Pomimo tak wysokiej wytrzymałości stale te charakteryzują się znakomitą podatnością na
formowanie, dobrą spawalnością i wysoką udarnością w niskich temperaturach. Zastosowanie tej stali umożliwia redukcję masy komponentów aż do 40% bez utraty wytrzymałości.
Drugim materiałem są stale trudnościeralne Hardox. SSAB
jako jedyna na świecie huta oferuje je w zakresie od 0,7 do
160 mm grubości i twardości 300÷700 HB lub 60 HRC. To poziom twardości zahartowanej stali. Dlatego ten materiał stosuje się na elementy robocze narażone na wysokie ścieranie, np.
pługi, dyski spulchniające oraz w zależności od przewożonego
materiału na podłogi naczep rolniczych. Trzecim materiałem
są stale borowe odporne na ścieranie i szczególnie przydatne w zastosowaniach konstrukcyjnych wymagających dużej
wytrzymałości, co powoduje wydłużenie okresu eksploatacji
konstrukcji oraz oszczędność kosztów związanych ze ścieraniem. Stale te charakteryzują się dużą łatwością w formowaniu na zimno i gorąco, a po zahartowaniu można uzyskać
twardość ponad 500 HB. Sprawdzają się w narzędziach, gdzie
mamy do czynienia z dużymi gabarytami i skomplikowanymi
kształtami, takich jak lemiesze czy talerze .
Dołącz do rewolucji
w stalach wysokowytrzymałych
Gospodarstwo rolne należy do najbardziej niebezpiecznych miejsc
pracy we współczesnym świecie. Na szczęście, wysokowytrzymała stal
ma ogromny potencjał i wprowadza zmiany na lepsze dla środowiska,
zwierząt i ludzi mieszkających i pracujących w gospodarstwach rolnych.
Te zmiany to też bardziej wydajne maszyny rolnicze.
Większość gatunków stali dostępnych jest w postaci profili
zamkniętych lub otwartych, które dzięki niskiej masie i wysokiej wytrzymałości wykorzystywane są w rolnictwie na wiele
sposobów.
SSAB jest firmą stalową z siedzibami w Skandynawii i Stanach
Zjednoczonych. Oferuje produkty i usługi opracowane w ścisłej współpracy z klientami, tworząc w ten sposób mocniejsze,
lżejsze i bardziej proekologiczne rozwiązania. Ambicją firmy
jest, by 10% środków na badania i rozwój było przeznaczane
na projekty o dłuższej perspektywie, około pięciu do dziesięciu
lat. Projekty rozwojowe są inicjowane zgodnie z wymaganiami
klientów, zmianami na świecie, analizą rynku lub na podstawie badań nad właściwościami stali. SSAB dąży do równowagi
w tych dziedzinach.▐
SSAB
Fot. SSAB
SSAB Poland Sp. z o.o.
ul. Kolejowa 15
55-020 Żórawina, Polska
T +48 71 3467311
F +48 71 3467320
[email protected]
www.agro-expert.net
35
www.ssab.com
2/2015
Prawie transformers
Korzysta z nich branża rolnicza Europy Zachodniej, mają zastosowanie przede wszystkim
w transporcie kombinowanym płodów rolnych oraz mediów płynnych. W Polsce jeszcze rzadko
są używane. Mowa o nadwoziach wymiennych.
nane od dawna w transporcie drogowym, kolejowym i morskim rozwiązania nadwozi wymiennych mają
również swoich zwolenników w rolnictwie. Niestety na rodzimym rynku jest to
jeszcze nieduży odsetek rolników. Pozostali – zupełnie niesłusznie – uważają, że
to rozwiązanie jest za drogie. W gospodarstwie rolnym za zastosowaniem nadwozi
wymiennych przemawiają inne względy
niż w transporcie drogowym, tu właśnie
stoi ekonomia.
Chodzi o pieniądze
Rolnictwo charakteryzują stosunkowo
krótkie okresy, w których należy wykonać
dany zabieg agrotechniczny – stąd roczny
czas wykorzystania niektórych maszyn jest
bardzo niski. Wyjątek stanowią ciągniki,
które są źródłem napędowym większości
maszyn i ich eksploatacja może przekraczać nawet 1000 godzin w roku. Producenci więc, aby wydłużyć roczne użytkowanie
sprzętu, starają się zapewnić ich maksymalną uniwersalność. Na przykład najnowsze
kombajny zbierają nie tylko zboże, ale
również kukurydzę, co pozwala o ponad
50% zwiększyć ich rzeczywisty czas pracy. Inną propozycją jest wykorzystywanie
właśnie nadwozi wymiennych. System ten
to zestaw kilku nadbudów, które można
w krótkim czasie przekładać na specjalnie
przygotowanym do nich podwoziu.
W układzie Joskin Cargo System są dostępne dwa typy wózka jezdnego
o długości 6,6 oraz 7,6 m. Pierwszy z nich obejmuje układ osi tandemowych
z hydraulicznym (dwukierunkowym) układem zawieszenia. W podwoziu drugiego
typu montowane są 3 osie z zawieszeniem hydraulicznym (jednokierunkowe
i wolny powrót). Podwozie dostosowane jest do współpracy ze zbiornikiem
na gnojowicę (Vacu-Cargo), rozrzutnikiem obornika (Ferti-CARGO), skrzynią
wywrotką (Trans-CARGO) lub skrzynią objętościową (Silo-CARGO).
36
www.agro-expert.net
Na inwestycji w systemy wymiennych
nadwozi można sporo zaoszczędzić. Ale
warunkiem jest wnikliwa analiza potrzeb
gospodarstwa i dobranie odpowiedniego
osprzętu. Realne oszczędności w stosunku
do zakupu odrębnych maszyn dedykowanych do konkretnych czynności mogą
wynosić od 15 do nawet 50%. Oczywiście
w przypadku tej wyższej wartości mówimy o inwestycji w większą liczbę takich
maszyn. Dłuższy okres wykorzystania
rocznego maszyny (w tym przypadku jej
podwozia) zdaniem większości producentów pozwala na zmniejszenie jednostkowych kosztów pracy sprzętu o co najmniej
25%. Decydując się na zakup kolejnych,
wymiennych narzędzi, ograniczamy kosz-
Sześć komponentów w czterech rozmiarach to aktualna oferta firmy
Annaburger w zakresie systemów wymiennych nadwozi. Najmniejszym
układem podwozia jest tandem. W zależności od wybranej opcji
podwozia wśród dedykowanych nadwozi są m.in. przyczepa
objętościowa, rozrzutnik uniwersalny, przyczepa uniwersalna z tylnym/
bocznym wywrotem, wóz przeładowczy, SchubMax – przyczepa
z przesuwną ścianą oraz wóz asenizacyjny.
2/2015
ty wyłącznie do zakupu nadwozia. Jest to
znaczna różnica, która w przypadku standardowych maszyn, np. wozów asenizacyjnych czy rozrzutników obornika, skutkuje
oszczędnościami na poziomie pomiędzy
50 a 70% ceny całej maszyny.
W 20 minut
Konstrukcję układu wymiennych nadwozi oraz podwozia w większości oferowanych produktów na rynku w zasadzie
łączy ta sama idea. Sprzęganie podwozia
z danym typem nadwozia trwa z reguły nie
więcej niż 20 minut. Wystarczy podjechać
pod dany osprzęt (stojący na własnych
nogach podporowych), unieść podwozie
(zazwyczaj jest ono wyposażone w układ
pneumatyczny bądź hydrauliczny), przymocować nadwozie, podłączyć niezbędne
elementy przekazujące napęd na aktywne
części maszyn i można ruszać pełnowartościową maszyną do pracy.
Obowiązuje kilka podstawowych nadwozi i jedna baza, czyli podwozie. Podwozie ramowe może mieć zawieszenie
dwuosiowe lub trzyosiowe resorowe z tylną osią skrętną i hydraulicznym sterowaniem. W wyposażeniu ma także układ hamulcowy pneumatyczny, dwuobwodowy
z regulatorem siły hamowania oraz np.
układ zapewniający trójstronne wywracanie skrzyni, czteropunktowy układ ryglowania nadwozia, zaczep transportowy
i centralny siłownik wywrotu służący jed-
nocześnie do wymiany nadwozi. Ogumienie uniwersalne o specjalnym bieżniku
doskonale nadaje się zarówno do trakcji
szosowej przy dużych prędkościach, jak
i do polowej. Bieżnik ma funkcję samooczyszczania się z gleby.
Z kolei do podstawowej rodziny nadwozi
należą: skrzynia objętościowa do transportu wszelkich płodów rolnych, wóz asenizacyjny do transportu i rozlewania gnojowicy, wody do podlewania itp., wywrotka
typu mulda przeznaczona do przewozu
wszelkich płodów rolnych, materiałów budowlanych, rozsiewacz nawozu i wapnia
przeznaczony do rozsiewania nawozów mineralnych granulowanych i wapna, a także
piasku i soli, rozrzutnik obornika przeznaczony do rozrzucania obornika i kompostu
oraz – na koniec – przyczepa do słomy i siana służąca do transportu zbelowanej słomy.
Spotyka się również inne, bardziej nietypowe rozwiązania, ale zazwyczaj są one wykonywane na zamówienie indywidualne.
Ideą systemu nadwozi wymiennych jest
minimalizacja kosztów użytkowania wielu
maszyn na jednym uniwersalnym podwoziu. Użytkownik, kupując podwozie,
może w dowolnym okresie dokupić kolejne wymienne nadwozie. Znane od dawna w transporcie drogowym, kolejowym
i morskim tego typu rozwiązania kuszą, by
częściej stosować je w rolnictwie. ▐
Michał Mariański
Firma Fliegl daje swoim klientom jedną z większych
możliwości konfiguracyjnych maszyn. Wynikają
one głównie z systemu wymiennych adapterów
przeznaczonych do pracy z przyczepami gamy ASW,
a więc maszynami z hydraulicznie przesuwaną ścianą
przednią. Jest to przyczepa objętościowa, z której
wyładunek materiału prowadzony jest za pomocą taśmy
przenoszącej oraz ruchomej przedniej ściany. Dzięki
przesuwanej taśmie (przesuwającej się wraz z podłogą)
możliwy jest precyzyjny wyładunek materiału na pryzmę.
Fot. Joskin, Annaburger, Fliegl, Sipma,
Bergmann
Bergmann Vario to grupa
produktów z wymiennymi
nadwoziami Bergmann.
Dostępne są zarówno układy
tandemowe, jak i typu
tridem. Standardowym
wyposażeniem każdego
z podwozi jest układ
hydraulicznej amortyzacji
z wymuszonym
hydraulicznym sterowaniem
osią tylną bądź przednią
i tylną w przypadku tridemu.
Wśród oferowanych nadwozi
znajdują się przyczepy
objętościowe.
Jednym z ciekawszych rozwiązań systemu nadwozi
wymiennych jest ten przygotowany przez polską
firmę Sipma. Bazę systemu stanowi dwuosiowe
podwozie PW 2420 Kombo, na którym wymiennie
można montować: przyczepę skrzyniową, rozrzutnik
obornika, przyczepę objętościową i platformę do
transportu balotów. Jest to całkowicie nowy produkt
ze sprężynowo-hydraulicznym zawieszeniem. Co
ciekawe, w standardzie dostępny jest również układ
hydraulicznej amortyzacji dyszla.
romocji w
Najtańsza forma p
o za emisję
Już od 320 zł nett
Szczegóły oferty na
owe
pl/moduly_reklam
www.kmg-media.
www.agro-expert.net
37
2/2015
Perkoz nadleciał
Wystawa Maszyn Rolniczych Agro Arena Ostróda 2015 już za nami. Premierowa edycja
tego wydarzenia miała miejsce w dniach 14-15 lutego 2015 r. i okazała się sukcesem
organizacyjnym. W ciągu dwóch dni imprezę odwiedziły 18 394 osoby. A wszystko dzięki
zaangażowaniu firmy Perkoz i Polskiej Izby Gospodarczej Maszyn i Urządzeń Rolniczych.
nowoczesnej hali, na powierzchni
10 000 m2 swoją ofertę przedstawiło ponad 100 wystawców z Polski
i zagranicy z branży maszyn i urządzeń
rolniczych. Arena Ostróda to jedno z najmłodszych i jednocześnie najnowocześniejszych centrów targowych w tej części
Europy i zarazem doskonałe miejsce pre-
zentacji dla: producentów i dystrybutorów
maszyn, firm nasiennych, przedsiębiorstw
nawozowych, prasy branżowej, organizacji rolniczych oraz innych podmiotów
i instytucji związanych z rolnictwem. Aby
zapewnić wystawcom i zwiedzającym
wszelkie wygody i udogodnienia, impreza
w całości odbyła się pod zadaszeniem.
Perkoz sprawca
Przy przygotowywaniu pierwszej edycji brała udział Polska Izba Gospodarcza
Maszyn i Urządzeń Rolniczych. PIGMiUR
korzysta ze swojej wieloletniej praktyki w realizacji tego typu wydarzeń. Jest
bowiem doświadczonym organizatorem
38
www.agro-expert.net
Międzynarodowych Wystaw Rolniczych
Agro Show, czyli największych w Europie
plenerowych imprez o tematyce rolniczej.
Jednak od dłuższego czasu o taką imprezę na tamtym terenie ubiegała się lokalna
firma Perkoz. W zamierzeniu Perkoza,
odbywająca się w Ostródzie wystawa Agro
Show ma się stać najważniejszym wydarzeniem branżowym dedykowanym rolnikom z północno-wschodniej Polski.
Perkoz jest jednym z kluczowych dilerów firmy New Holland. Główną działalnością firmy jest sprzedaż profesjonalnych
maszyn i urządzeń rolniczych. Jako diler,
jest autoryzowanym przedstawicielem też
innych znanych marek. Należą do nich:
producent maszyn uprawowych Kverneland, Unia, Väderstad, Joskin, Krukowiak
oraz producent wozów paszowych Seko.
Główna siedziba firmy znajduje się w Brodnicy. Posiada również oddział w Lichtajnach koło Ostródy. Firma Perkoz zakresem
swojej pracy obejmuje część województwa
kujawsko-pomorskiego (powiat brodnicki, rypiński, grudziądzki, wąbrzeski) oraz
część województwa warmińsko-mazurskiego (powiat iławski, nowomiejski, olsztyński, nidzicki, ostródzki, działdowski).
„To co pomaga nam utrzymywać wysoki udział w sprzedaży maszyn na rynku
to profesjonalne przygotowanie i rzetelna
porada działu handlowego oraz serwis
na wysokim poziomie. Wieloletnie doświadczenie w branży rolniczej nauczyło
nas rzetelności, systematyczności, a co
najważniejsze bezpośredniego kontaktu
z klientem. Staramy się utrzymać kontakt
z klientem na jak najwyższym poziomie.
Stanisław Koziorzemski,
prezes zarządu firmy Perkoz
Na terenach północno-wschodniej Polski takiej wystawy dotąd nie było. Tu był
wręcz głód takiej imprezy dla rolników.
Agro Show Ostróda jest więc odpowiedzią na zapotrzebowanie tego rejonu.
My, jako firma Perkoz, bardzo zaangażowaliśmy się w jej organizację. Różnymi drogami zachęcaliśmy rolników do
odwiedzin i się udało. Na przykład mówiąc, że będzie parking za darmo albo
że będzie możliwość dofinansowania
w przypadku wyjazdu zbiorowego. Rozesłałem też ogłoszenia do wielu parafii
z tutejszego terenu. Na 50 ogłoszeń aż
40 proboszczów ogłosiło je z ambony.
Mam nadzieję, że w przyszłym roku spotkamy się w jeszcze liczniejszym gronie,
a nawet jestem o tym przekonany.
Dzięki temu, systematycznie poszerza
się grono naszych odbiorców. W 2014 r.
sprzedaliśmy 150 traktorów i 70 kombajnów” – mówi Stanisław Koziorzemski,
prezes zarządu firmy Perkoz. ▐
Michał Mariański
Fot. M. Mariański, R. Romaniuk
2/2015
Carlisle staje się
marką Carlstar
irma Carlisle Transport Products BV,
wiodący producent specjalistycznych opon, kół i pasów napędowych,
ogłosił na początku marca br., że zmienia
nazwę swojej spółki działającej w Europie
na Carlstar Group BV, która ma siedzibę
w Arnhem w Holandii i podlega centrali
w USA. Carlstar Group jest samodzielną
firmą należącą do American Industrial
Partners (AIP), a połączenie i wspomniana zmiana nazwy nie wpłynie na strukturę
przedsiębiorstwa Carlisle.
Carlisle działa już prawie od 100 lat i nadal chce być uznawana za wiodącą markę
w tej branży. Dlatego połączenie z Carlstar
Group ma wzmocnić korzenie firmy i stworzyć wyjątkowo szeroką ofertę kliencką pa-
sów napędowych, opon specjalistycznych
dla urządzeń rolniczych, budowlanych,
maszyn do pielęgnacji zieleni, czterokołowców UTV/ATV czy przyczep. Na ofertę
składać się będzie wyjątkowa gama podzespołów do pierwszego montażu i oryginalnych części zamiennych, w tym opon i kół
Carlisle, pasów Ultimax, opon i kół ITP, kół
Cragar, Black Rock i Unique.
Wyróżnikiem powyższych produktów
a w szczególności opon jest to, że zostały specjalnie zaprojektowane do pracy
w trudnych warunkach i mają dużą nośność przy pracy z niskim ciśnieniem. Ich
budowa została tak opracowana, aby mogły
sprostać każdym warunkom eksploatacji.
Unikalny profil sprawia, że opony trzyma-
ją się podłoża przez cały czas. Ich mocną
cechą jest też znakomite samooczyszczanie się. Szerokokątna konstrukcja profili
oraz odporność na duże obciążenia sprawiają, że opony te bardzo dobrze nadają
się do przyczep pracujących z kiszonkami,
rozrzutników obornika, wywrotek, grabiarek, pras i maszyny do zbioru siana.
Grupa Carlstar zatrudnia około 4000
pracowników w 22 zakładach zlokalizowanych w pięciu krajach. Od 1917 r. firma
przekształca wiele wspaniałych pomysłów
w zaawansowane produkty i cieszy się wysoką renomą, opartą na innowacjach, wysokiej jakości i profesjonalnej obsłudze.▐
Fot. Carlisle
The Carlstar Group
(dawniej CTP Transport Products)
jest wiodącym producentem pasów
napędowych, opon specjalistycznych dla
urządzeń rolniczych, budowlanych, maszyn
do pielęgnacji zieleni, czterokołowców
UTV/ATV, przyczep. Carlstar Group oferuje
szeroką gamę niezawodnych podzespołów
do pierwszego montażu i oryginalnych
części zamiennych z silnej rodziny marek,
w tym pasów, opon i kół Carlisle®, pasów
Ultimax®, opon i kół ITP®, kół Cragar®,
Black Rock® i Unique®.
BELTS AND TIRES THAT WORK!
Już od 1917 roku możesz polegać na
produktach od The Carlstar Group.
www.carlstargroup.eu
ATV / UTV
POWIERZCHNIE
ZIELONE
GOLF
ROLNICTWO
ROLNICTWO
ROLNICTWO PASY
NAPĘDOWE
www.agro-expert.net
SZUKAMY DYSTRYBUTORÓW W POLSCE I [email protected]
39
2/2015
Mocniejsi w rolnictwie
Maszyny JCB w Polsce w ostatniej dekadzie zyskały bardzo dużą popularność w sektorze rolnym
i stanowią coraz większy udział w sprzedaży wszystkich maszyn. Dlatego marka wprowadza od
tego roku linię Agri skierowaną wprost dla tego sektora.
arka JCB znana jest polskim
rolnikom od ponad 25 lat jako
„specjalista w zakresie ładowarek i maszyn do logistyki”. Generalnym
importerem i dystrybutorem tej marki
od samego początku jest firma Interhandler z główną siedzibą w Toruniu. Oferta
maszyn JCB dla rynku rolnego to wiele
linii produktowych tj.: ładowarki teleskopowe, ładowarki przegubowe, ładowarki przegubowo-teleskopowe, ładowarki
burtowe, wózki widłowe terenowe, wózki
widłowe z teleskopem i maszyny kompaktowe.
Agri, czyli dla nas
W listopadzie ubiegłego roku JCB zaprezentowało kilkanaście nowych modeli
maszyn wprowadzonych do produkcji
w 2014 r. dedykowanych specjalnie dla
rolnictwa. Są to ładowarki teleskopowe
TH Agri: 516-40, 525-60, 560-80, ładowarki przegubowe WLS Agri: 407, 411, 413S,
418S, 435S, 457 czy ładowarki przegubowo-teleskopowe TM Agri: 180, 220, 320.
W przypadku dużych ładowarek teleskopowych
ze skrzynią powershift pojawił się nowy model
ładowarki teleskopowej 560-80 Agri o udźwigu
6000 kg i wysuwie 8 m, który sprawdzi się w każdym
gospodarstwie, w którym potrzebna jest maszyna o tak
pokaźnych parametrach. Możliwość zastosowania
łyżki o pojemności 5 m3 sprawia, iż jest to najbardziej
wydajna ładowarka teleskopowa dedykowana do dużych
magazynów i najcięższych prac poza gospodarstwem.
Silnik o mocy 125 lub 145 KM zapewnia dużą siłę
pchania, wyrywania materiału i uciągu.
40
www.agro-expert.net
Pośród nowości
z grupy hydrostatycznych
kompaktowych ładowarek
teleskopowych JCB znajduje
się najmniejszy model
516-40 z 47-konnym
silnikiem zastępujący model
515-40. Maszyna ma udźwig
1500 kg oraz wysuw 4 m,
napęd hydrostatyczny
i charakteryzuje się
niewielkimi rozmiarami
wys. 1800 × szer. 1560 mm.
Dedykowana jest do pracy
w małych i ciasnych
budynkach.
Szeroki wachlarz sprzętu JCB zaoferowanego dla rolnictwa objął maszyny do sektora
rolnego i rolno-spożywczego obejmującego
produkcję roślinną (uprawa zbóż, warzyw,
owoców, roślin energetycznych, pieczarek,
krzewów, produkcja biomasy i biopaliw)
czy produkcję zwierzęcą (hodowla bydła
mięsnego i mlecznego, trzody chlewnej,
drobiu, koniny, dziczyzny, ryb). Oferowane
maszyny różnego typu, różnych rozmiarów
i parametrów roboczych dedykowane są
małym i dużym gospodarstwom rolnym,
stadninom koni, oborom, kurnikom, chlewom, magazynom, pieczarkarniom, biogazowniom, szklarniom i tartakom. Wszędzie
gdzie nieodzowne są wszelkie prace załadunkowe i transport wewnętrzny, a także
transport płodów rolnych.
2/2015
Znaki szczególne
Maszyny JCB dedykowane dla rolnictwa
podzielić można na grupy: ładowarki teleskopowe (o udźwigu od 1500 do 6000 kg
i wysięgu roboczym od 4 do 9,5 m), ładowarki przegubowe (o udźwigu od 800 do
12 000 kg i wysięgu roboczym od 2,7 do
5,3 m), ładowarki przegubowo-teleskopowe (o udźwigu od 1800 do 3200 kg i wysięgu roboczym od 4,5 do 5,5 m), ładowarki
burtowe (o udźwigu od 600 do 1500 kg
i wysięgu roboczym od 2,8 do 3 m), teleskopowe wózki widłowe (o udźwigu
od 2500 do 3500 kg i wysięgu roboczym
od 4 do 5,1 m), terenowe wózki widłowe
(o udźwigu od 2600 do 4000 kg i wysięgu
roboczym od 3,6 do 6,7 m). Szeroką gamę
ładowarek uzupełniają ciągniki rolniczo-transportowe o mocy od 160 do 310 KM,
małe i duże koparki, koparko-ładowarki
przeznaczone do prac melioracyjnych, remontowych i usługowych, a także agregaty
prądotwórcze i hydrauliczne, narzędzia
i elektronarzędzia oraz bardzo duża liczba różnego rodzaju urządzeń i osprzętów
dedykowanych do wszystkich maszyn JCB.
Maszyny serii Agri mogą być wyposażone w 4-biegową skrzynię biegów, co zapewnia szybsze wykonywanie cykli roboczych.
Wersja Agri Super ma 6-biegową skrzynię
biegów z blokadą momentu na 5. i 6. biegu
dla zapewnienia optymalnych parametrów
jazdy. Układ amortyzacji ramienia teleskopowego, który jest standardowym wyposażeniem modeli Super, skutecznie tłumi
i amortyzuje naprężenia powstałe podczas
transportu zwłaszcza z ładunkiem. Instalacja elektryczna maszyn ma stopień
ochrony IP 67, co zapewnia jej ochronę
przed wodą i kurzem. Łatwy dostęp do sil-
Firma Interhandler zaprezentowała
w Ostródzie grupę kompaktowych
ładowarek przegubowych
IH S630/ GT 950, nieco większe
ładowarki przegubowe WLS 407/409
oraz przegubowo-teleskopowe
TM 180/220. Na stoisku znajdowały się
również nowe ładowarki teleskopowe
TH 531-70 Agri oraz nieco mniejsza
TH 526-56 Agri. Obecnie firma
Interhandler promuje maszyny
mniej popularne w swojej ofercie,
a mianowicie ładowarki przegubowe
WLS 407 (na zdjęciu) i WLS 409 oraz
ładowarki przegubowo-teleskopowe
TM 180, 220, 320.
nika stanowi kluczową zaletę jego montażu
z boku. Nieograniczony dostęp z obu stron
silnika dzięki zdejmowanym pokrywom
oznacza zawsze łatwość wykonania obsługi
codziennej oraz bardziej skomplikowanych
prac serwisowych. Maszyny wyposażone są w wiele elementów zapewniających
bezpieczeństwo pracy, takich jak: zawory
zabezpieczające przed niekontrolowanym
opadnięciem wysięgnika i ruchem sań wideł czy wskaźniki obciążenia umieszczone
w kabinie, mówiące o stabilności maszyny
w kierunku do przodu. Maszyny mają blokadę uruchomienia silnika przy wybranym
kierunku jazdy. Załączenie hamulca powoduje automatyczne rozłączenie napędu.
W Polsce od roku 1989 firma Interhandler wprowadziła na rynek ponad 11 000
nowych maszyn JCB. Obecnie JCB oferuje
24 modele ładowarek teleskopowych dedykowanych dla rolnictwa, co pozwala na
idealny dobór odpowiedniej maszyny do
każdej pracy.▐
Michał Mariański
Fot. JCB, M. Mariański, R. Romaniuk
W celu zapewnienia ergonomicznego, szybkiego
i precyzyjnego sterowania ładowarek teleskopowych
JCB Agri wyposażone są one w pojedynczą dźwignię
serwosterowania oraz dodatkowy obwód hydrauliczny
ze sterowaniem proporcjonalnym. Nowe wskaźniki oraz
panel wyświetlający o wysokiej rozdzielczości tworzą
intuicyjną stylistykę na wzór samochodów. W celu
zapewnienia doskonałej pozycji pracy dla operatora
opcjonalnie dostępna jest łatwo regulowana i pochylana
kolumna kierownicza.
www.agro-expert.net
41
2/2015
Nowe ładowarki Kramer
Korbanek z Tarnowa Podgórnego jest jednym z największych importerów maszyn rolniczych
w Europie. Od wiosny w firmie dostępne będą już nowe modele niemieckich ładowarek Kramer.
d wprowadzenia ładowarek Kramer na europejski rynek rolniczy
minęło dwa lata. Mimo iż to dość
krótki czas w branży, wystarczył on niemieckiemu producentowi, by dostrzegł
potrzeby klientów i jeszcze lepiej dostosował maszyny do wymagań stawianych
im przez sektor rolniczy. Wprowadzono
m.in. możliwość wyposażenia maszyny
w wydłużony wysięgnik oraz hydraulicznie ryglowaną ramkę euro. Zwiększenie
zasięgu wysięgnika umożliwia załadunek
wozów paszowych, przyczep i rzutników,
których burty kończą się 3 m nad ziemią.
W poszczególnych modelach zmieniono
również lokalizację pedałów, a dzięki tej
modyfikacji teraz znacznie łatwiej wyczyścić podłogę z pozostałości znajdujących
się po dniu pracy.
oparta, podobnie jak w wielu innych aktualnie produkowanych jednostkach, na
instalacji common rail, turobodoładowaniu wraz z intercoolerem oraz, co z punktu użytkownika ma największe znaczenie,
katalizatorze DOC. Dzięki katalizatorowi
DOC rolnik od samego początku aż po
ostatnie dni używania ładowarki nie przejmuje się tym, w jaki sposób silnik spełnia
rze) były przypisane do „skromniejszej”
serii .5. Teraz będzie można lepiej dostosować maszyny do potrzeb użytkownika
oraz zredukować koszty produkcji maszyn przeznaczonych dla użytkowników,
dla których liczy się przede wszystkim
szybko i sprawnie wykonane zadanie.
Do końca 2015 r. w dwóch wersjach wyposażenia będą dostępne maszyny KL30T
aktualne normy emisji spalin. Jest to całkowicie bezobsługowe i nie ingerujące w pracę silnika rozwiązanie.
(ładowarka kołowa teleskopowa o udźwigu wywracającym wynoszącym 3 t), będące następcą modelu KL27T, którego ostatnie egzemplarze w dobrych cennych są
dostępne do wyczerpania zapasów, oraz ładowarka KL37 (o udźwigu wywracającym
3700 kg). Z ciekawych opcji wyposażenia
należy wymienić pneumatycznie amortyzowany fotel, klimatyzację, 3 tryby skrętu
kół, układ Powerflow (dodatkowa pompa
+ 4 sekcje), centralny układ smarowania
czy wsteczne obroty wentylatora.▐
Wyjątkowy wybór
Z początkiem tego roku Kramer wprowadził na europejski rynek specjalną linię
ładowarek produkowanych dla sektora
rolniczego. Katalizatorem zmian stały się
nowe normy emisji spalin, które zaczęły
obowiązywać od października 2014 r. Kramer skupił się na bezobsługowych rozwiązaniach, dlatego w nowych ładowarkach
zastosowano silniki aż 3 producentów.
Do dwóch dobrze znanych z poprzednich
konstrukcji dołączył trzeci: włoski Kohler.
W jednostkach napędowych marki Yanamar nie wprowadzano istotnych zmian,
natomiast nowe ładowarki z silnikami
Deutza oraz Kohlera będą wyposażone
w jednostki, których konstrukcja została
42
www.agro-expert.net
Dwie serie
Kolejną duża zmianą jest wprowadzenie na rynek rolniczy dwóch serii ładowarek: .5 oraz .8. Będą się one różnić
wyposażeniem kabiny oraz możliwością
doposażenia opcjonalnego maszyny. Do
dnia dzisiejszego, z różnych względów,
nie wszystkie maszyny były dostępne
w dwóch wersjach wyposażenia. Część
z nich (szczególnie najmniejsze egzempla-
Michał Mariański
Fot. Korbanek
Nasze czasopisma
w rękach profesjonalistów
KMG
media
KMG Media Sp. z o.o.
ul. L. Staffa 31, 01-884 Warszawa
tel. 22 213 88 28 fax. 22 205 07 57
www.kmg-media.pl
Truck&Van
www.truck-van.pl

Podobne dokumenty