czerwiec 2010

Komentarze

Transkrypt

czerwiec 2010
ISSN 1689-6858
W numerze:
Blok Operacyjny
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
gratulacje składa dyrektor Departamantu Zdrowia
i Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego
Stanisław Łągiewka
gratulacje wraz z nagrodą składa
dr n. med. Andrzej Kucharski
Magdalena Szwarcbach
od prawej: dyrekcja szpitala Barbara Korczyk,
Andrzej Kucharski, Marek Piskozub, życzenia składa
pielęgniarka naczelna mgr Maria Grzeczna
nagrodę i gratulację składa Przewodnicząca
PTP Dorota Kilańska
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
Pielęgniarka to nie tylko zawód, to powołanie do niesienia pomocy w chorobie wielu tysiącom ludzi dotkniętych różnymi schorzeniami. Pielęgniarka to
etyk i nauczyciel pacjenta w radzeniu sobie z chorobą. Pielęgniarka to profesjonalista i koleżanka w zespole terapeutycznym. Pielęgniarka, to po prostu dobry
człowiek.
Jedną z Laureatek V Ogólnopolskiego Konkursu Pielęgniarka Roku 2009
została Magdalena Szwarcbach - pielęgniarka z Oddziału Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej. Ogólnopolski Konkurs „Pielęgniarka Roku 2009” odbył się
w III etapach:
- wyłonienie uczestników Konkursu w poszczególnych zakładach opieki
zdrowotnej w dniu 31 stycznia 2010 r.,
- eliminacje w Oddziałach Wojewódzkich Polskiego Towarzystwa Pielęgniarskiego w dniu 05 marca 2010 r.,
- finał Konkursu podczas X Kongresu Pielęgniarek Polskich w dniu 13 maja
2010 r. w Ciechanowie.
W II etapie Konkursu udział wzięło 292 uczestników, do III etapu zakwalifikowało się 13 finalistek, w tym dwie z województwa opolskiego: Magdalena
Szwarcbach i Jolanta Zach z SP ZOZ Olesno.
Temat III etapu Konkursu dla wszystkich finalistek był taki sam: „Rola czasopism pielęgniarskich w latach 1921 do czasów współczesnych dla rozwoju
pielęgniarstwa polskiego” Każda z finalistek miała przygotowaną prezentację, która po przedstawieniu podlegała ocenie Głównej Komisji Konkursowej
w składzie: mgr Grażyna Wysiadecka, mgr Dorota Jacyna, mgr Krystyna Wolska-Lipiec i mgr Elżbieta Madajczyk.
Nasza Magda zdobyła III miejsce w Polsce w V Ogólnopolskim Konkursie
„Pielęgniarka Roku 2009”.
Forma i styl w jakim przedstawiła to zagadnienie zasługuje na szczególne wyróżnienie w Naszym Województwie a przede wszystkim w Naszym Szpitalu.
Rola czasopism jaką odgrywały i odgrywają w rozwoju pielęgniarstwa w Polsce i w Naszym Szpitalu, Magda przedstawiła przypominając okres powojenny
gdzie czasopisma były jednym z niewielu źródeł informacji, okres ukonstytuowania się zawodów pielęgniarki i położnej jak również czas współczesny.
Obecny wpływ czasopism na rozwój pielęgniarstwa został badany
i analizowany przez Nasze koleżanki i kolegów wypełniających ankietę. A wyniki zostały przedstawione przez Magdę w dniu 12 maja z okazji Międzynarodowego Dnia Pielęgniarek i Położnych. Gratulacji płynących dla Naszej Laureatki
nie ma końca - od Pani Marszałek Teresy Karol, Pana Dyrektora Departamentu
Zdrowia i Polityki Społecznej Stanisława Łągiewki, dyrekcji, przełożonych,
koleżanek i kolegów z WCM oraz Przewodniczącej Polskiego Towarzystwa
Pielęgniarskiego Doroty Kilańskiej, Ministra Zdrowia Ewy Kopacz i Prezesa
Naczelnej Izby Pielęgniarek i Położnych Elżbiety Buczkowskiej.
Jesteśmy dumni z Naszej Magdy i dziękujemy za promocję naszego zawodu.
Maria Grzeczna
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
Blok Operacyjny
Blok Operacyjny Wojewódzkiego Centrum Medycznego w Opolu jest największym spośród wszystkich bloków w szpitalach województwa opolskiego.
Posiada 10 sal operacyjnych, jedenasta jest w trakcie uruchamiania. Rocznie
wykonywanych jest ok. 10 000 operacji. W marcu tego roku, po raz pierwszy,
wykonano ponad tysiąc operacji w ciągu jednego miesiąca. Są to zabiegi niezwykle zróżnicowane, tak jak i chorzy, których waga może się różnić nawet
ponad 300 razy - najmniejszy i najlżejszy pacjent ważył nieco powyżej 0,5 kg,
najcięższy - 180 kg. Zróżnicowany jest też ich stan, często krytyczny, ponieważ Wojewódzkie Centrum Medyczne pełni „niepisaną” rolę centrum urazowego dla naszego województwa. Operowani są tu również chorzy, których ze
względu na dodatkowo obciążające ich choroby, nie operuje się w mniejszych
szpitalach. Oznacza to zwiększony wysiłek podczas całego procesu leczenia,
nieustanną mobilizację personelu z koniecznością podnoszenia wiedzy, ale jest
to też źródło dodatkowej satysfakcji.
Jak to się zaczęło…
Przygotowania do uruchomieniem Bloku Operacyjnego w WCM w Opolu
rozpoczęły się kilkanaście lat wcześniej. Lekarze i pielęgniarki wyjeżdżali do
firmy AESCULAP TUTTLINGEN w Niemczech celem kompletowania zestawów narzędziowych. W pracach tych brały udział pielęgniarki Zofia Nalepa,
Jadwiga Pisanecka i Jadwiga Andrzejewska. W tym czasie zaczęto przyjmować
do pracy pierwsze pielęgniarki (instrumentariuszki Iwona Kałus, Bożena Prońska, Izabela Gieroń, anestezjologiczne - Joanna Turchan, Małgorzata Łapka,
Agnieszka Dolinkiewicz (obecnie Hodera), i Renata Łańska), które zostały oddelegowane na szkolenie do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego oraz Szpitala Onkologicznego. Do zespołu ds. Organizacji Oddziałów Szpitalnych i Bloku
Operacyjnego 1 marca 1995 r. zatrudniono Marzenę Wójcikowską i Wojciecha
Kędzierskiego - pierwsze osoby do organizacji Bloku. Trwały wówczas jeszcze
prace budowlane - m.in. wylewano podłogi, kładziono kafelki, równocześnie
gromadzone było wyposażenie. Powstawał najnowocześniejszy blok operacyjny w województwie, zakładający m.in. pracę w systemie kontenerowym narzędzi chirurgicznych (narzędzia pogrupowane są w zestawach, przeznaczonych
dla każdego rodzaju operacji osobno, a przechowywane, transportowane i sterylizowane w metalowych kontenerach). Ze względu na ogrom prac przygotowawczych, do pracy sukcesywnie przyjmowano kolejne pielęgniarki: Jadwigę
Pisanecką, Bogusławę Wójcik, Jadwigę Kołodziejczyk, Urszulę Nowak. Pierwszą oddziałową została mgr Bożena Kryścin-Hernes.
Na stanowisko kierownika Bloku Operacyjnego, z początkiem roku 1996,
mianowany został Marek Ziębiński (obecnie zastępca ordynatora Oddziału Intensywnej Terapii Dzieci w WCM). Po nim funkcję tę przejął Maciej Gawor
(obecnie ordynator Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii), który pełnił
ją najdłużej. Poza swoimi obowiązkami kierownika zawsze był niezastąpiony,
gdy potrzebna była jakakolwiek pomoc techniczna, często nawet wyręczając
pracowników Działu Techniki Medycznej. Po nim kierownictwo bloku objął Adam Werra, a od września 2006 r. funkcję tę pełni Tomasz Stanisławski
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
- specjalista z zakresu Anestezjologii i Intensywnej
Terapii. Zatrudniony w WCM od VI 2006. Wcześniej, łącznie ze stażem podyplomowym, pracował
w Szpitalu Wojewódzkim w Opolu.
Pierwszą operację przeprowadził doktor Krzysztof Browarski jesienią 1995 roku, w Sali Laryngologicznej. Było to usunięcie migdałków podniebiennych.
W miarę uruchamiania kolejnych oddziałów szpitalnych rozpoczynały również pracę inne sale operacyjne: Okulistyczna - listopad 95r., Urologiczna
dr Tomasz Stanisławski
- kwiecień 96r., Chirurgii Dziecięcej, Chirurgii Ogólnej i Ortopedii - kwiecień 97r., Neurochirurgii czerwiec 97r., Chirurgii Twarzowo-Szczękowej październik 99r., Kardiochirurgii grudzień 2002r.
Początkowo personel zatrudniony był w systemie jednozmianowym, a obsada dyżurna była „pod telefonem”. Od marca 1996 roku zmieniono obsadę
na całodobową.
Aktualnie w Bloku Operacyjnym zatrudnionych jest 40 instrumentariuszek, 32
pielęgniarki anestezjologiczne, 6 ratowników i jeden lekarz - kierownik Bloku.
zespół pielęgniarek operacyjnych oraz pielęgniarze
zespół pielęgniarek anestezjologicznych oraz pielęgniarze
Wieloprofilowy Blok Operacyjny stawia przed personelem szczególne zadania. Na powodzenie operacji mają wpływ nie tylko wysokie kwalifikacje operatora, ale także współpraca i zaangażowanie wszystkich członków zespołu.
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
W Polsce program kształcenia kadry pielęgniarskiej nie obejmuje przygotowania do pracy na stanowisku pielęgniarki operacyjnej (instrumentariuszki), pielęgniarki anestezjologicznej czy perfuzjonisty (obsługuje aparaturę do krążenia
pozaustrojowego w operacjach kardiochirurgicznych). Pielęgniarki i położne,
rozpoczynając pracę w Bloku Operacyjnym, uczą się zawodu od starszych, doświadczonych koleżanek w miejscu pracy. Aktualnie po kursie podstawowym
z pielęgniarstwa operacyjnego jest 14 pielęgniarek. Szkolenie rozpoczyna się
od zapoznania z pracą na oddziałach bezpośrednio współpracujących z Blokiem Operacyjnym. Przyszła pielęgniarka anestezjologiczna kierowana jest do
Oddziałów Intensywnej Terapii (dorosłych i dzieci), a instrumentariuszki do
Centralnej Sterylizatornii oraz na odcinek pooperacyjny. Daje to później możliwość przesuwania pracowników w sytuacjach kryzysowych, jak i zapewnia
płynność pracy. Przyszłe instrumentariuszki szkolenie w Bloku Operacyjnym
rozpoczynają w salach, gdzie procedury zabiegowe nie wymagają szybkich
działań, a wiedza potrzebna do ich wykonywania jest łatwa do przyswojenia.
Stopień trudności jest sukcesywnie zwiększany: w kolejnych etapach szkolące
się przechodzą do sali neurochirurgicznej i ortopedycznej, gdzie nieustannie
zmieniające się techniki operacyjne, coraz to nowsze materiały wszczepialne,
wraz z koniecznym instrumentarium, wymagają większych umiejętności. Zapoznanie się z pracą w sali kardiochirurgii kończy dwuipółletni okres szkolenia.
Pielęgniarki anestezjologiczne, zapoznając się ze specyfiką znieczulenia
w każdej specjalności zabiegowej, uzyskują samodzielność po szkoleniu trwającym pół roku. Obecnie 18 pielęgniarek posiada dodatkowo ukończony kurs
podstawowy, po którym uzyskuje się miano pielęgniarki anestezjologicznej.
Najwyższym stopniem wtajemniczenia, jest specjalizacja z Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Posiadają je trzy osoby: Bernadetta Reiman, Aneta Pietrasz
i Wojciech Kędzierski.
Jako placówka szkoleniowa, prowadzimy praktyki dla kursów kwalifikacyjnych pielęgniarek anestezjologicznych i instrumentariuszek oraz staże dla
specjalizacji Anestezjologii i Intensywnej Terapii.
Personelem Bloku Operacyjnego kieruje pielęgniarka oddziałowa Marzena Wójcikowska. Przyjęta
w 1994r. na stanowisko zastępcy piel. oddziałowej do Zespołu ds. Organizacji Oddziałów i Bloku
Operacyjnego. Posiada m. in. specjalizację Organizacji i Zarządzania Zasobami Ludzkimi co ułatwia jej kierowanie prawie 100 osobową załogą.
W przyszłości, gdy wypalenie zawodowe osiągnie
punkt krytyczny, planuje prowadzić hodowlę psów
i koni. Pierwsze kroki już poczyniła - jest już posiadaczką jednego psa i dwóch koni.
Koordynacją pracy w poszczególnych salach
operacyjnych zajmują się pielęgniarki pracujące
w systemie jednozmianowym. Są to pielęgniarki
po kursach kwalifikacyjnych dla pielęgniarek operacyjnych i anestezjologicznych. Do ich zadań należy m.in. szkolenie personelu.
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
Pielęgniarki operacyjne (instrumentariuszki)
 Sławomira Szymańska, pielęgniarka koordynująca pracę instrumentariuszek, jest p.o. zastępczyni pielęgniarki oddziałowej. Zatrudniona w WCM od listopada 1996 r. Od pierwszego zabiegu
stoi u boku chirurgów (z krótką przerwą na neurochirurgię, gdzie
była pierwszą pielęgniarką koordynującą), razem z nimi szkoliła
się na kursie laparoskopowym. Uzależniona od emocji występujących w tej sali (a jest ich tam pod dostatkiem..).
 Iwona Kałus (zdj. po prawej), koordynatorka pracy w Sali laryngologicznej. W WCM pracuje od 1 marca 1995 roku. Operacje
ucha, migdałków i krzywej przegrody to jej chleb powszedni.
 Bożena Prońska (zdj. po lewej), jej domeną jest
sala Okulistyki: malutkie narzędzia i nici tak cienkie, że prawie niewidoczne gołym okiem. W WCM
od 15 listopada 1995 r.
 Ewa Kurdziel (zdj. po prawej), zatrudniona od
26 października 1998 r. Jej ulubioną dziedziną
jest Urologia, realizuje się biorąc udział w naprawianiu układu moczowego na różne sposoby. Stale modyfikuje
zawartość kontenerów narzędziowych, a wszystko po to, aby
„uszczęśliwić” operatorów.
 Anna Strzelczyk (zdj. po lewej), w WCM od 10
kwietnia 1997 r. oraz Joanna Machacka (zdj. po
prawej), od lutego 1998. Obie panie koordynują
pracą w dwóch salach Chirurgii Ogólnej i Naczyniowej. Tutaj stres jest nieodłącznym elementem
dnia codziennego, ale za to w przyjaznej atmosferze, którą tworzy zespół chirurgów. Jednak nie
zawsze tak było, zwłaszcza na początku - chirurdzy nie potrafili przyzwyczaić się do nowych zwyczajów panujących na Bloku
Operacyjnym i do nowych twarzy instrumentariuszek.
 Bogusława Wójcik (zdj. po prawej), zatrudniona od listopada
1995 roku. Początkowo zajmowała się salą laryngologiczną, jednakże jej szczególne cechy charakteru zostały dostrzeżona przez
oddziałową i powierzono jej koordynację pracy w Sali Chirurgii
Dziecięcej (łagodna jak dziecko…)
 Jadwiga Pisanecka (zdj. po lewej), w WCM od
grudnia 1995 r. Koordynatorka pracy w Sali Urazowo-Ortopedycznej. Wiertarki, piły, młotki i śrubokręty to jej
narzędzia pracy - jak w warsztacie mechanicznym. A czytanie
w myślach operatora to jedna z wielu jej umiejętności.
 Agnieszka Kruczek (zdj. po prawej), zatrudniona od listopada 1998 r. Ramię w ramię z chirurgami szczękowo-twarzowymi poprawia niedoskonałości natury
oraz efekty nieszczęśliwych wypadków. W dni nieoperacyjne
dla tej specjalizacji wspomaga II salę ortopedii.
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
 Małgorzata Nowak (zdj. po lewej) - pracę w WCM rozpoczęła w czerwcu 1996r. Koordynuje pracę sali kardiochirurgii od
grudnia 2002r. Przed objęciem tej funkcji szkoliła się w Śląskim
Centrum Chorób Serca w Zabrzu. Jej poświęcenie i charakter
sprawiły, że uruchomienie tego nowego odcinka przebiegło bez
większych problemów.
 Violetta Szopa (zdj. po prawej), związana
z WCM od 1996r. Przez pierwsze półtora roku
koordynowała pracą sali okulistycznej, następnie zaczęła instrumentować oraz koordynować w sali neurochirurgicznej.
Nie jest to łatwe zadanie - specyficzne są tu nie tylko same
zabiegi, ale i osoby je wykonujące… Zdobyła certyfikat audytora wewnętrznego w Zintegrowanym Systemie Zarządzania
Jakością, BHP i Środowiska.
 Urszula Nowak (zdj. po lewej) - pracuje w WCM od grudnia 1995r. Pracowała w Oddziale Chirurgii Szczękowo-Twarzowej oraz Neurochirurgii. Obecnie na bloku od lipca 2007r.
Wraz z Violettą Szopą, która przekazała jej niezbędną do tego
wiedzę, koordynuje pracę sali neurochirurgii.
Pielęgniarki anestezjologiczne
 Bernadeta Reiman, zatrudniona w WCM od 1996r. Specjalistka Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Pielęgniarka koordynująca pracą pielęgniarek anestezjologicznych. Czuwa też nad szkoleniem
nowych osób. Ma „na głowie” całość spraw anestezjologicznych i nikt nie wie,
jak ona to wszystko jest w stanie sama ogarnąć. Uczestniczy w licznych sympozjach i zjazdach poświęconych tej specjalności.
W przeciwieństwie do pielęgniarek operacyjnych, pielęgniarki anestezjologiczne nie mają na stałe przydzielonych sal. Niemniej jednak na części spośród
nich, z racji posiadanego przez nie doświadczenia, spoczywa dodatkowy obowiązek bezpośredniego szkolenia nowoprzyjętych pielęgniarek. Są to Panie:
 Lidia Syberska – w WCM od VIII
1996r. Jako pierwsza pielęgniarka anestezjologiczna przeszkoliła się w Śląskim Centrum Chorób Serca w Zabrzu,
uczestniczyła w organizacji sali operacyjnej kardiochirurgii. Zdobytą wiedzą
dzieli się ze swoimi następczyniami
 Renata Perkowska - w WCM od IV
1996.
 Dorota Pietrek - w WCM od V 2000.
 Danuta Radziszewska - w WCM od
od lewej: D. Pietrek, R. Perkowska, B. Reiman,
XI 1996.
D. Radziszewska
Wszystkie te Panie cechuje przede
wszystkim niewzruszony spokój, co jest niezwykle cenne w ich specjalności,
gdy sprawne radzenie sobie podczas sytuacji krytycznych waży o zdrowiu lub
życiu chorego.
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
Sala wybudzeniowa
Nad prawidłowym przebiegiem pracy czuwa Wojciech Kędzierski - pielęgniarz, specjalista w dziedzinie
Anestezjologii i Intensywnej
Terapii. W WCM od marca
1994 roku, jako jeden z pierwszych pracowników zatrudnionych do organizacji Bloku
(w pionie anestezjologicznym).
Tutaj pracują również pielęgniarze Łukasz Rabcewicz
i Maciej Zebzda oraz ratownicy medyczni Monika Kwasik
i Sławosz Marzec.
Sala wybudzeniowa to niezmiernie ważne miejsce Bloku
Operacyjnego. Funkcjonalnie podzielona jest na dwie części. Pierwsza z nich to
strona przedoperacyjna, gdzie chorzy oczekują na przewiezienie do sali operacyjnej. Często anestezjolodzy przygotowują tu wybranych chorych do operacji
obarczonych większym ryzykiem, co
wymaga rozszerzonego monitorowania funkcji życiowych. Druga część
to stanowiska wybudzeniowe, gdzie
chorzy przewożeni są bezpośrednio
po operacjach, zazwyczaj w stanie
głębokie znieczulenia, wymagający dalszego prowadzenia sztucznego oddechu za pomocą respiratora.
W pracy tutaj niezbędna jest nieustająca czujność podczas ciągłej obserwacji chorych, szczególnie pod kątem bezpośrednich powikłań okresu pooperacyjnego.
Przekazywanie chorych w śluzie Bloku to
również ich zadanie, które częstokroć wymaga znacznego wysiłku fizycznego.
Szczególną opieką otaczani są mali pacjenci. Specjalnie dla nich zostało stworzone
osobne miejsce, tzw. „przedszkole”, gdzie
wraz z rodzicem mogą oczekiwać na operację. Sala ta wyróżnia się wesołą kolorystyką,
licznymi rysunkami na ścianach oraz zabawkami. Niedostatek przestrzeni nie pozwala
nam urządzić osobnej sali wybudzeniowej,
wyłącznie dla dzieci - sali, w której opiekun
dziecka mógłby mu cały czas towarzyszyć.
10
Renata Perkowska oraz Szymon
Klimczak z mamą Karoliną
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
Rejestratorzy medyczni
Andrzej Sadowski – w WCM od stycznia
2007r. Ukończył Politechnikę Opolską na Wydziale Zarządzania i Inżynierii Produkcji. Człowiek od spraw trudnych. Po pracy oddaje się
swojej pasji - malarstwu.
Piotr Bigos, zatrudniony od VIII 2007r.
W swoim życiu pracował w wielu miejscach
i zawodach. Nasz specjalista od telefonów komórkowych i motoryzacji. Potrafi zagadać każdego.
Personel porządkowy
od lewej: Piotr Bigos i Andrzej Sadowski
Zadanie utrzymania tzw. czystości biologicznej pomieszczeń bloku operacyjnego, spoczywa na personelu
porządkowym. Jest to zespół
11 osób, od których pracy,
w znaczącym stopniu, zależy
bezpieczeństwo wykonywanych procedur. Mają one tego
pełną świadomość, a potwierdzeniem ich solidności są wyniki mikrobiologicznych kontroli bloku operacyjnego.
Formalnie zespół ten
nie jest zatrudniony na Bloku Operacyjnym – są pracownikami Sekcji Higieny
i Porządku. Pani Katarzyna Mikitów pełni funkcję porządkowej gospodarczej.
Zespół operacyjny
Praca w Bloku Operacyjnym jest działaniem zespołowym. Główną zasadą
optymalnego funkcjonowania bloku jest doskonała współpraca i zrozumienie
pomiędzy wszystkimi członkami zespołu. Dotyczy to przede wszystkim dobrej współpracy zespołów operacyjnego i anestezjologicznego, na wszystkich
jego poziomach (lekarze, personel pomocniczy). Współpraca taka pozwala na
znaczą oszczędność czasu przeprowadzenia zabiegu oraz na uniknięcie błędów
i powikłań.
Każdy członek zespołu ma dokładnie określone zadania. Poniżej wymieniono podstawowe:
Pielęgniarka instrumentująca: przygotowanie zestawów narzędziowych
i bielizny operacyjnej, przygotowanie materiałów dodatkowych (nici i szwy
chirurgiczne, rękawice chirurgiczne, zestawy do drenowania ran), sprawdzenie aparatury i sprzętu koniecznego do przeprowadzenia operacji (diatermia,
mikroskop, aparat rentgenowski, aparat USG, zestaw laparoskopowy), przygotowanie stolików zabiegowych, okrycie jałowe aparatury medycznej, ubranie
członków zespołu operacyjnego w jałową bieliznę, instrumentowanie w czasie
operacji, porządkowanie sali po operacji, policzenie narzędzi i przygotowanie
ich do ponownej sterylizacji.
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
11
Pielęgniarka pomagająca (tzw. „lotna”, „brudna”): pomoc pielęgniarce instrumentującej w przygotowaniu sali operacyjnej, prowadzenie dokumentacji
medycznej, otwarcie kontenerów z narzędziami i bielizną
operacyjną, pomoc w ubraniu
się całemu zespołowi operującemu na jałowo, pomoc
w dezynfekcji pola operacyjnego, asystowanie pielęgniarce instrumentującej podczas
zabiegu, pomoc przy układaniu chorego do operacji na stole operacyjnym i przenoszeniu
go na wózek transportowy.
Pielęgniarka anestezjologiczna: przygotowanie sprzętu
i aparatury medycznej do znieczulenia, sprawdzenie gazów medycznych, przygotowanie leków do znieczulenia, przygotowanie sprzętu jednorazowego użycia, przyjęcie chorego do sali
operacyjnej (sprawdzenie tożsamości, założenie wkłucia dożylnego), założenie
i prowadzenie karty do znieczulenia, pomoc w ułożeniu chorego na stole operacyjnym i przenoszeniu go na wózek transportowy, asystowanie anestezjologowi
we wprowadzeniu do znieczulenia, w czasie jego trwania i wyprowadzania ze
znieczulenia, sprawowanie opieki nad pacjentem znieczulonym, uczestniczenie
w przekazaniu chorego do sali wybudzeniowej.
Nie ma tutaj zadań mniej lub bardziej ważnych – każdy etap złożonej procedury, którą nazywamy operacją, może w sposób niekorzystny wpłynąć na jej
ostateczny wynik.
Historia zabiegów operacyjnych
Pierwsze ślady zabiegów wykonywanych celowo u człowieka, pochodzą
z epoki paleolitu. W czaszce wykonywano otwór trepanacyjny - nie wiadomo,
czy dla celów leczniczych, czy magicznych. W V wieku p.n.e. całość ówczesnej wiedzy Hipokrates zebrał w traktatach poświęconych chirurgii, w których
przedstawił zasady wykonywania określonych zabiegów operacyjnych. Można
je traktować jako pierwsze wytyczne działania sali operacyjnej.
Później, do XVIII wieku, dominowała wiedza zawarta w dziełach Galena.
Przedstawiał w nich m.in., zasady wykonywania zabiegów oraz potrzebne instrumentarium.
Średniowiecze to okres trwania uprzednich zasad oraz wiara w cuda i uzdrowienia. Chirurgia ograniczała się do leczenia ran, złamań, ropni (cyrulicy).
Szpitale o wyższych standardach powstawały w krajach wschodu (Bagdad, Damaszek, Kair).
Powstanie sal operacyjnych wiąże się z powstawaniem szpitali. Początkowo
zakładano przytułki, a następnie zakłady opiekuńcze. Nazwa szpitala (łac. Hospicjum), oznaczała dom dla podróżnych zdrowych i chorych. Najstarsze z nich
to Hotel Dieu (Paryż) i Szpital Św. Bartłomieja (Londyn). Z czasem, szpitale
12
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
stopniowo zaczęły przechodzić w ręce władz świeckich i stały się miejscem
leczenia chorych.
Postęp we wszystkich dziedzinach chirurgii, oparty na nowoczesnych podstawach anatomii, fizjologii i nauk klinicznych, hamowany był niezwykle
wysokim stopniem występowania zakażeń oraz nieodłącznie towarzyszącym
bólem. Znieczulenie wprowadzono najpierw przy użyciu podtlenku azotu,
a następnie eteru dwuetylowego (Morton 1846). Drugim, najważniejszym osiągnięciem w rozwoju nowoczesnej chirurgii, stało się wprowadzenie antyseptyki, tj. postępowania odkażającego, którego celem jest niszczenie drobnoustrojów na skórze, błonach śluzowych, w zakażonych ranach (Lister, Semmelweis),
a następnie aseptyki, tj. postępowania dążącego do jałowości bakteriologicznej pomieszczeń, narzędzi, materiałów opatrunkowych i innych przedmiotów,
w celu niedopuszczenia drobnoustrojów do określonego środowiska, np. otwartej rany operacyjnej (Bergmann). Wprowadzono rękawiczki do zabiegów operacyjnych, a następnie maski i czapki (Mikulicz).
Powyższe techniki wymagały odpowiednich pomieszczeń. Nie było już
możliwe wykonywanie zabiegów w salach demonstracyjnych. W ten sposób
została zaakceptowana sala operacyjna jako miejsce wykonywania zabiegów
operacyjnych.
Jak to się robi obecnie?
Konstrukcja i wyposażenie bloków operacyjnych, zmieniały się w zależności od kraju, możliwości i środków finansowych. Budowa bloku operacyjnego
jest najdroższym w realizacji elementem szpitala.
Czy jest jakiś aktualny standard europejski w tym zakresie? Ostatnia najlepiej zaprojektowana i wykonana realizacja, potwierdzona pozytywnymi ocenami użytkowania jest swego rodzaju standardem. W żadnym bowiem kraju
Europy Zachodniej nie próbowano tego zapisać w formie Rozporządzenia
Ministra Zdrowia, jako obowiązującego standardu, gdyż blokuje to postęp
w tej dziedzinie na wiele lat. W Polsce obowiązuje takie rozporządzenie, co
przy wieloletnich opóźnieniach i niedofinansowaniu w tej dziedzinie, może
czasowo spełnić pożyteczną funkcję wymuszania koniecznych inwestycji.
Czystość przede wszystkim
Blok operacyjny, w swojej strukturze opiera się na istnieniu sekwencji stref
o narastającym stopniu czystości - od wejścia na blok operacyjny (śluzy) do sal
operacyjnych przez pomieszczenia przygotowawcze chorego i operatorów.
Jest to zasada podwójnego śluzowania - swoistego ekranu czystości. Opracowane procedury nie pozostawiają tu miejsca na dowolność w postępowaniu
personelu.
Najprostszą metodą zapobiegania zakażeń
wewnątrzszpitalnych jest mycie rąk, gdyż najczęstszą ich przyczyną jest przenoszenie bakterii pomiędzy chorymi na rękach personelu.
Każdy człowiek ma na sobie florę fizjologiczną, natomiast szczególnie groźne są przejściowo występujące drobnoustroje, które zwłaszcza
w szpitalach są często oporne na antybiotyki.
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
13
Wyróżniamy trzy techniki mycia rąk:
1. socjalne - po przyjściu do pracy, po każdej dłuższej przerwie; zawsze gdy
ręce są brudne, przed przygotowaniem pożywienia, po wyjściu z toalety, przed
i po pielęgnacji chorego.
2. higieniczne - przed i po kontakcie z raną, różnego rodzaju cewnikami, przed
i po założeniu rękawic, przed kontaktem z chorym z immunosupresją.
3. chirurgiczne - przed zabiegiem chirurgicznym.
Klasyczne, socjalne mycie rąk przeprowadzane jest za pomocą zwykłego
mydła kosmetycznego i wody (najlepiej bieżącej). Zazwyczaj trwa około 10-20
sekund i ma na celu pozbycie się widocznych zanieczyszczeń oraz usunięcie,
w sposób mechaniczny, drobnoustrojów obecnych na powierzchni skóry. Obniża ono liczbę drobnoustrojów przejściowo występujących na powierzchni skóry
rąk mniej więcej o 60–90%.
Mycie higieniczne i chirurgiczne (stosowane w jednostkach ochrony zdrowia), różni się tym od zwykłego postępowania, że używane są dodatkowo środki antyseptyczne oraz stosuje się znormalizowane procedury mycia higienicznego lub chirurgicznego, oparte na schemacie opracowanym przez prof. G. A.
J. Ayliffe’a. W wyniku stosowania antyseptyków skóra nie staje się sterylna,
lecz w dużej mierze pozbawiona drobnoustrojów.
Powietrze na bloku operacyjnym postrzegane jest jako nośnik drobnoustrojów, a zatem jako ważne ogniwo w patogenezie zakażeń szpitalnych. Do powietrza sali operacyjnej przedostają się drobnoustroje z nieosłoniętych części
ciała personelu medycznego, na złuszczających się komórkach naskórka. Jedna
osoba emituje do powietrza od 106 do 107 cząsteczek o wielkości ≤3 μm w ciągu
jednej minuty. Ponadto źródłem drobnoustrojów są drogi oddechowe, zarówno
personelu jak i chorych. Ilość drobnoustrojów w powietrzu jest wprost proporcjonalna do liczby osób w sali operacyjnej.
Powietrze wprowadzane na blok operacyjny musi być filtrowane, w odpowiedniej ilości i pod ciśnieniem wystarczającym do:
• rozrzedzenia koncentracji bakterii w strefach czystych,
• utrzymania odpowiedniego ciśnienia i ciągłego przepływu w kierunku stref
o mniejszym stopniu czystości.
Funkcjonujące systemy wentylacyjne mogą oczyszczać powietrze z wysoką
skutecznością i utrzymywać poziom zanieczyszczeń powietrza w bezpiecznych
granicach. Jednakże muszą być przestrzegane następujące zasady:
• wentylacja funkcjonuje prawidłowo jedynie przy zamkniętych wszystkich
drzwiach do danego pomieszczenia (obecnie stosowane są przede wszystkim
drzwi automatyczne),
• właściwe czyszczenie i dezynfekcja powierzchni i aparatury,
• ograniczenie do niezbędnego minimum liczby osób przebywających w sali
podczas operacji oraz zminimalizowanie ich poruszania się.
Czy wiesz że…?
Współczesne bloki operacyjne nie muszą już posiadać lamp ultrafioletowych. Skutecznie zastąpiły je dezynfekcja wraz z intensywną wymianą filtrowanego powietrza.
14
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
Innym źródłem skażenia są drobnoustroje zasiedlające skórę i błony śluzowe pacjenta. Uważa się, że ponad połowa zakażeń po operacji w czystym
polu jest skutkiem skażenia rany drobnoustrojami flory skórnej chorych. Na
błonach śluzowych nosa i górnych dróg oddechowych może być u nich obecny
gronkowiec złocisty. Około 20-30% zdrowych pacjentów jest jego nosicielami.
Jest to potencjalny czynnik ryzyka wystąpienia infekcyjnych powikłań pooperacyjnych.
Ryzyko wystąpienia zakażenia w miejscu operowanym wzrasta też, jeżeli w organizmie chorego są ogniska zakażenia. Drogą krwi i chłonki, drobnoustroje mogą przemieścić się z tych ognisk do uszkodzonych tkanek w miejscu
operowanym i tam wywołać stan zapalny. Powikłania infekcyjne, związane
z zabiegiem operacyjnym, znacznie opóźniają powrót chorego do zdrowia
i podnoszą koszty leczenia (związane zarówno z samym pobytem w szpitalu, jak i odległymi następstwami infekcji). Dlatego zalecane jest, aby przed
planowanym zabiegiem przeprowadzić u pacjenta badania, które pozwolą
wykryć, a następnie wyeliminować ogniska zakażeń.
Oceny chorego przed operacją dokonuje się na wiele sposobów. Wykazano,
że np. ocena stanu chorych dokonywana na co dzień przez anestezjologów wg
skali ASA (punktacja charakteryzująca stan zdrowia pacjenta w skali od 1 do
5 - w zależności od ciężkości choroby podstawowej i stanu klinicznego przed
zabiegiem) dobrze koreluje z częstością występowania zakażeń w miejscu operowanym, z długością czasu hospitalizacji i ryzykiem zgonu pacjenta.
Ryzyko zabiegu zmienia się w zależności od ogólnego stanu chorego
przed operacją.
Dla przykładu procentowo przedstawione prawdopodobieństwo wystąpienia zakażenia dla operacji w polu czystym:
 dla chorego niskiego ryzyka - ok. 1,1%
 dla chorego wysokiego ryzyka - do 15,8%.
Tak więc leczenie tej samej choroby u dwóch pacjentów, w różnym stanie ogólnym, nie oznacza tego samego, zwłaszcza jeśli chodzi o nakłady sił
i środków konieczne dla bezpiecznego przeprowadzenia chorych przez okres
okołooperacyjny.
Celem przygotowania chorego do operacji jest zmniejszenie liczby powikłań śród i pooperacyjnych, poprzez wyeliminowanie lub zmniejszenie
ryzyka ich wystąpienia.
Istotnym czynnikiem ryzyka jest też stopień czystości rany. Częstotliwość
występowania zakażeń po operacji na polu czystym wynosi <2%, a po zabiegach w polu brudnym, zakażonym wynosi >30%.
Podział ran:
• czysta - powstała w warunkach sali operacyjnej bez kontaktu z zakażonym,
względnie skażonym rejonem, np. operacja wolnej przepukliny, tarczycy, łąkotki stawowej, itp.
• czysta/skażona - powstała w warunkach sali operacyjnej, ale z możliwością
kontaktu ze światłem narządu skażonego, np. operacje na drogach żółciowych,
żołądku, jelicie
• skażone - powstałe w warunkach sali operacyjnej podczas zabiegu na narządach z objawami zapalnymi, np. operacja zapalnie zmienionego wyrostka rowcm.opole.pl - czerwiec 2010
15
baczkowego bez perforacji, wycięcie zapalnie zmienionego pęcherzyka żółciowego,
• brudne - wszystkie rany powstałe poza salą operacyjną oraz te, które powstały w warunkach sali operacyjnej podczas zabiegu na tkankach skażonych lub
w przypadku wniknięcia do rany dużej ilości treści zakażonej, np. operacje perforowanego wyrostka robaczkowego, rozlanego zapalenia otrzewnej, nacięcia
ropni.
Czynnikami ryzyka rozwoju zakażenia związanego z pacjentem są np.:
podeszły wiek, cukrzyca niewydolność nerek, choroby sercowo-naczyniowe, marskość wątroby, choroba nowotworowa, niedożywienie, wcześniejsze
leczenie antybiotykami, wcześniejsza hospitalizacja, obecność ognisk zakażeń,
palenie tytoniu.
Czynniki, które mogą mieć wpływ na wystąpienie powikłań infekcyjnych,
związane z zabiegiem, to między innymi:
czas chirurgicznego mycia rąk, liczba osób w sali operacyjnej, przedoperacyjne usuwanie owłosienia w okolicy cięcia, czas trwania operacji, okołooperacyjna profilaktyka antybiotykowa, system wentylacji, sterylizacja sprzętu/dezynfekcja pomieszczeń, ciało obce w miejscu operowanym, zastosowana
technika chirurgiczna.
Strzyżenie czy golenie?
Zabiegiem, który powoduje zanieczyszczenie powietrza jest strzyżenie lub
„dogalanie” pacjentów w sali operacyjnej. Podczas wykonywania tej czynności
do powietrza dostają się fragmenty włosów i drobnoustroje skórne. Dlatego
usuwanie włosów powinno się odbywać w sali przedoperacyjnej lub tuż przed
przewiezieniem chorego na blok operacyjny. Istotny jest tu przede wszystkim
czas: bezpieczniej jest to wykonać jak najkrócej przed zabiegiem. Wtedy, jakim
sposobem to wykonamy, jest sprawą drugorzędną. Ważne, żeby nie spowodować uszkodzeń skóry. Takie bezpieczniejsze sposoby to np. depilacja i strzyżenie. Chorzy nie powinni samodzielnie przygotowywać pola operacyjnego
w tym zakresie. Należy natomiast dokładnie umyć tę okolicę przed operacją - koniecznie podczas kąpieli całego ciała.
Nie za zimno?
Powietrze dostarczane do sali operacyjnej musi mieć też określoną temperaturę i wilgotność, aby między innymi chirurg i pozostali członkowie zespołu się
nie pocili, gdyż stanowi to ryzyko skażenia pola operacyjnego. Odpowiednio
niska wilgotność ogranicza również rozwój bakterii. Jednocześnie ochłodzenie
chorego podczas operacji aż trzykrotnie zwiększa ryzyko powikłań septycznych i zakażenia operowanego miejsca. Rozwiązania tego problemu to systemy
ogrzewania chorego oraz przetaczanych płynów, odpowiednie, specjalistyczne
ubrania dla zespołu operacyjnego.
Nie za długo?
Istotnym parametrem mającym wpływ na możliwość wystąpienia powikłań
jest czas trwania zabiegu operacyjnego. Ogólnie ocenia się, że ryzyko powikłań
16
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
rośnie, kiedy operacja trwa dłużej niż dwie godziny. Podejmowane są próby
prognozowania tego ryzyka. Np. autorzy systemu NHSN, zróżnicowali prognozę ryzyka związanego z czasem dla różnych rodzajów zabiegów operacyjnych.
Dla każdej, indywidualnej procedury chirurgicznej ustalony został czas, powyżej którego ryzyko wystąpienia powikłań rośnie.
Technika…
Wprowadzenie do medycyny nowoczesnych technologii pozwoliło na
zmniejszenie inwazyjności technik zabiegowych. Od czasu pierwszej endoskopowej operacji w 1988
roku, wideochirurgia znalazła
szerokie zastosowanie w różnych zabiegach operacyjnych.
Pozwoliło to na znaczne skrócenie czasu pobytu chorego
w szpitalu ze względu na niewielką, szybko gojącą się ranę,
a także ograniczyło do minimum ryzyko kontaminacji (zanieczyszczenia) rany i rozwoju
zakażenia.
Powoli, od 1985 roku, do
chirurgii zaczyna wkraczać
również robotyzacja. Tak, jak
inne zabiegi laparoskopowe, operacje z użyciem robotów wykonuje się przez
małe nacięcie. Specjalna kamera daje chirurgowi trójwymiarowy obraz pola
operacyjnego z lepszym poczuciem głębi niż tradycyjne
operacje na „otwarto”. Dodatkowo obraz ma bardzo wysoką rozdzielczość, można go
powiększać uzyskując takie
powiększenie, które pozwala
w niektórych operacjach na
zrezygnowanie z używania
tradycyjnego
mikroskopu.
Ten sposób operacji daje chirurgowi taki stopień precyzji
i kontroli, który nie może być
osiągnięty
standardowymi
technikami laparoskopowymi.
U większości chorych poddawanych operacjom z użyciem robotów utrata krwi
w czasie zabiegu jest mniejsza - tak jak i ból pooperacyjny. Mogą oni więc
opuścić szpital szybciej i szybciej odzyskać sprawność. Również wyniki operacji są tutaj lepsze. Co bardziej istotne, technika ta pozwala operować chorych,
którzy obecnie nie kwalifikują się do operacji dotychczasowymi sposobami,
w tym i laparoskopowo.
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
17
Obecnie na świecie przy użyciu robotów wykonuje się skomplikowane operacje brzuszne, ginekologiczne, urologiczne, na sercu oraz w obrębie głowy
i szyi. Operowani są w ten sposób również chorzy z nowotworami o różnym
stopniu zaawansowania.
Medycyna okołooperacyjna
Na zarządzanie Blokiem Operacyjnym istotny wpływ ma przyjęta ogólnie
koncepcja postępowania. Pośród wielu, powoli zdobywa sobie zastosowanie
koncepcja tzw. medycyny okołooperacyjnej. Obejmuje ona trzy główne zagadnienia:
• ocenę przedoperacyjną chorego,
• leczenie bólu pooperacyjnego,
• intensywną terapię pooperacyjną.
Zadania lekarza medycyny okołooperacyjnej dopiero się kształtują. Określany jest on jako „gatekeeper” - tj. określa, który z pacjentów może być znieczulany i operowany oraz jak i gdzie ma być leczony po zabiegu operacyjnym.
Procedura taka jest szczególnie istotna w chirurgii ambulatoryjnej (dziennej).
Ocenia się, iż w USA ok. 70% dzieci jest operowanych w tym sposobie postępowania. W całości działań leczniczych w tym okresie zaangażowani są często
lekarze wielu specjalności, wykonywanych jest wiele badań, czasem zachodzi
konieczność zawieszenia zabiegu z powodu braku pełnej kwalifikacji do zabiegu. Zajęcie się jednego lekarza tymi wszystkimi problemami przyśpiesza
proces kwalifikacji do zabiegu, zwiększa porozumienie między różnymi specjalistami i upraszcza kwalifikację do odpowiedniego leczenia operacyjnego.
Osoba anestezjologa łączy wszystkie te działania, stanowiąc, że staje się on
organizatorem całego procesu leczniczego. Zawsze jednak decyzja wykonania
operacji będzie powstawać pomiędzy chirurgiem a pacjentem.
Zintegrowany blok operacyjny- co to takiego?
Od pewnego czasu w projektowaniu bloku operacyjnego zaczyna dominować koncepcja zintegrowanego bloku operacyjnego. Przyśpieszył ją znacząco
żywiołowy rozwój małoinwazyjnych technik chirurgicznych (MIS). W USA
ponad połowa zabiegów chirurgicznych jest wykonywana w ten sposób. Używanie nowych technik oznacza pojawianie się w sali operacyjnej coraz to większej ilości skomplikowanego sprzętu. Nie jest już tak rzadkie posiadanie w sali
operacyjnej mobilnego tomografu komputerowego czy rezonansu magnetycznego. Wykorzystywane są one m.in. w:
• operacjach kręgosłupa - możliwość wykonywania badań w trakcie trwania
operacji,
• mózgu - leczenie zaburzeń ruchu, choroby Parkinsona, drżenia samoistnego
i dystonii, chirurgiczne leczenie bólu; jest to tzw. neurochirurgia czynnościowa,
czyli przywrócenie prawidłowego funkcjonowania układu nerwowego za pomocą metod chirurgicznych,
• psychochirurgia, czyli operacje chorób psychicznych.
Współczesna technika pozwala na bezpośrednie komunikowanie się lekarza
z sali operacyjnej z innymi osobami na zewnątrz nie tylko sali, ale i szpitala,
18
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
w celu konsultacji, dydaktyki czy też nawet zdalnego wykonywania procedur
zabiegowych - oczywiście przy użyciu robotów. To dynamicznie rozwijający
się obszar tzw. telemedycyny.
Koncepcja zintegrowanego bloku operacyjnego jest naturalnym wynikiem
opisywanego postępu w medycynie. Zespala ona w całość istniejące odrębnie
dotąd funkcje:
 obraz,
 dźwięk,
 oświetlenie pola operacyjnego,
 wentylacja z klimatyzacją,
 sprzęt medyczny.
Jedna osoba (również operujący chirurg) z łatwością może kontrolować
źródło obrazu, dźwięku oraz efektywnie sterować sprzętem medycznym z konsoli centralnej lub mobilnej. Nie do przecenienia jest też zniknięcie z przestrzeni wokół stołu operacyjnego mnóstwa
kabli i przewodów,
o które może się
potknąć np. pielęgniarka zmieniająca co chwila nastawienia sprzętu.
Całość aparatury
zamontowana jest
na ramionach kolumn sufitowych, a
wszystkie przewody poprowadzone
są wewnątrz nich.
W systemie tym
zintegrowany jest
też dostęp do całości elektronicznej dokumentacji chorego. Pojawia się w salach operacyjnych
tzw. „ściana wiedzy” - ekran, na którym wyświetlane są kluczowe informacje
o chorym dla zespołu operacyjnego, zarówno te z dokumentacji medycznej, jak
i na bieżąco rejestrowane, np. przez sprzęt monitujący. Możliwości są tu prawie
nieograniczone, zwłaszcza po połączeniu z medyczną siecią szpitalną czy systemem informatycznym szpitala (wszechstronna łączność z innymi komórkami,
np. radiologią, laboratorium, mikrobiologią, histopatologią itd.).
Właściwie zaprojektowany system zmniejsza stopień skomplikowania najbardziej specyficznego i skomplikowanego środowiska szpitalnego - sali operacyjnej. Przyjazne w obsłudze, zintegrowane technologie pomagają chirurgowi
maksymalnie wykorzystać swoje umiejętności podczas operacji, a całemu zespołowi pracować bezpieczniej i efektywniej.
W niedługim czasie zacznie się to stawać standardem, przynajmniej w krajach zachodnich.
wcm.opole.pl - czerwiec 2010
19
Publiczny Samodzielny Zakład Opieki Zdrowotnej
Wojewódzkie Centrum Medyczne
45-418 Opole, Al. W. Witosa 26
e-mail: [email protected] www.wcm.opole.pl
Redaktor Naczelny - Wiesław Duda, e-mail: [email protected], tel. 601 688 692
Sekretariat Dyrektora 77 45 20 745, 77 54 13 745, fax 77 45 20 123
Kancelaria 77 45 20 124, 77 54 13 124
Informacja dla pacjentów 77 45 20 711, 77 54 13 711, 77 45 79 067
Rejestracja Główna 77 45 20 111, 77 54 13 111
Skład i druk: Eurocent, 45-049 Opole, ul. Dwernickiego 4, tel. 77 44 10 777, [email protected]
20
wcm.opole.pl - czerwiec 2010

Podobne dokumenty