18 listopada

Komentarze

Transkrypt

18 listopada
NR 46 (389)/1
PO GÓRACH, DOLINACH...
18 listopada 2001 r.
Nr 46 (389) 18 listopada 2001
Adres internetowy Parafii: http://www.ustron.bielsko.opoka.org.pl
E-mail Redakcji: [email protected]
XXXIII NIEDZIELA ZWYKŁA
M yś l i Ja na P aw ła II
2000 lat historii Kościoła i o wiele dłuŜsza historia
świata to oczywiste dowody prawdziwości ponurej wizji
opisanej przez św. Łukasza. Nieustanny zamęt w
głowach, wojny, przewroty, terroryzm, głód, zarazy i coraz
częstsze klęski spowodowane postępem technicznym.
Miłość osoby do osoby musi być Ŝyczliwa,
inaczej nie będzie prawdziwa.
Więcej - nie będzie w ogóle miłością, będzie
tylko egoizmem.
Autentyczni uczniowie Jezusa byli i są
prześladowani przez karierowiczów, podlizywaczy,
wyznawców materia-lizmu i nowoczesności. Wśród tych,
co tępią wyznawców Chrystusa, są teŜ formalni
chrześcijanie, mający o sobie dobre zdanie i cieszący się
dobrym samopoczuciem. Łukasz sugeruje, Ŝe cierpienia
mogą zadawać nawet najbliŜsi krewni i przyjaciele.
Nietrudno to udokumentować.
Jedynym ratunkiem jest wierność i wytrwałość; wierność prawdzie i wytrwałość w jej praktycznym
wprowadza-niu w Ŝycie. Jest to zadanie bardzo trudne do
wykonania. Jezus Ŝąda od swoich uczniów dobrej woli.
Wytrwałość i wierność bądą ciągłą próbą, Ŝmudną drogą
usianą wyboja-mi i upadkami; będą walką, izolacją i
cierpieniem. Jest to jednak jedyna nadzieja na ocalenie
Ŝycia, które rozkwitnie w pełni wtedy, gdy z Chrystusem
zmartwychwstaniemy.
Niełatwo być uczniem Jezusa w świecie, który tak
pesymistycznie i ostro ukazał Ewangelista. Wie o tym ten,
kto choć przez krótki czas próbował. Cały dramat bycia
chrześcijaninem ilustrują wyraźnie sylwetki świętych,
szczególnie XX wieku, np. Maria Goretti, Teresa od
KrzyŜa (Edyta Stein), Maksymilian Kolbe, Otto Schimk,
abp Romero, ks J. Popiełuszko czy wielu innych. Święci
są wśród nas, są znakiem obecności Boga w tym pełnym
cierpienia i bólu świecie. To napawa szczyptą optymizmu i
rozbudza iskierkę nadziei. Ta BoŜa obecność zagrzewa
do kroczenia drogą wskazaną przez Syna BoŜego, która
wiedzie do wiecznego szczęścia.
Wytrwałość, wierność i miłość pozwolą odnaleŜć
ostateczny sens istnienia człowieka i przeŜywania
czasu danego mu przez Stwórcę. Dzięki temu świat
oświeć rządzących ludami
Zbawicielu nasz,
prosimy Cię usilnie w naszych modlitwach
o pokój, który nam pozostawiłeś:
“Pokój mój zostawiam wam, pokój mój daję wam”.
Oddal od nas wszystko, co mogłoby zagrozić pokojowi
i przemień wszystkich ludzi na świadków prawdy,
sprawiedliwości i miłości braterskiej.
Oświeć tych, co rządzą losami ludów,
aŜeby troszcząc się o godziwy dobrobyt
swoich rodaków, utrzymywali
nieocenione dobrodziejstwo pokoju,
abyśmy umieli obalać bariery, które ludzi dzielą,
a zacieśniać więzy miłości wzajemnej,
abyśmy mieli zrozumienie dla innych
i przebaczali tym, którzy nam przykrość wyrządzili.
Tak, dzięki Tobie, wszystkie ludy ziemi
będą stanowić jedną prawdziwą wspólnotę braterską
tak, Ŝe wśród nich nie przestanie kwitnąć i królować
Twój tak upragniony pokój. Amen.
Jan XXIII encyklika “Pacem in terris”
Z OKAZJI ODPUSTU PARAFIALNEGO
KU CZCI ŚW. KLEMENSA
śYCZYMY WSZYSTKIM CZYTELNIKOM WIELU
ŁASK BOśYCH ZA WSTAWIENNICTWEM ŚW.
PATRONA
NR 46 (389)/2
PO GÓRACH, DOLINACH...
Przedstawiamy kolejną formację
świeckich działających przy parafii
św. Klemensa w Ustroniu
Przyszedł czas na przedstawienie chóru “AVE”. W
związku ze zbliŜającym się wspomnieniem św. Cecylii patronki śpiewu chóralnego okazja ku temu
najstosowniejsza.
W ikonografii św. Cecylia przedstawiana jest jako
orantka. Późniejsze prezentacje ukazują ją w tunice z
palmą męczeńską w dłoni. Czasem gra na organach. Jej
atrybutami są - anioł, instrumenty muzyczne: cytra, harfa,
lutnia, organy oraz płonąca lampka, miecz, wieniec z
białych i czerwonych róŜ - oznaczające jej niewinność i
męczeństwo.
Ustroński chór “AVE” istnieje juŜ przeszło 22 lata, to
szmat czasu. Zmienne były jego koleje. W pewnym
momencie dołączyli się do niego chórzyści z Polany po
śmierci pana Ferdynanda Suchego, zaś do św. Klemensa
chór przeniósł się na stałe w roku 1996.
Prezesem Stowarzyszenia “AVE” , w ramach
którego działa parafialny chór, jest ks. prob. Antoni
Sapota, zaś pani dyrygent mgr Alicja Kaczmarek Adamczyk pełni funkcję przewodniczącej.
18 listopada 2001 r.
W czasie tegorocznej pielgrzymki charytatywnej na
Białostocczyznę i Litwę chór koncertował w Centrum
Kultury Prawosławnej w Wilnie, zaś w ostatnich latach
takŜe w Austrii, Czechach i w Rzymie na prywatnej
audiencji u Ojca Świętego. Ten koncert był największy - i
pozostanie niezatartym przeŜyciem dla całego zespołu,
podobnie jak włączenie się w naboŜeństwo na
Kaplicówce podczas pobytu PapieŜa w Skoczowie.
Spotkania chóru odbywają się co tydzień w
poniedziałek, próba trwa ok. 2 godzin; przed koncertami
trzeba się spotykać nawet 2-3 razy w tygodniu. Z
wyćwiczonymi pieśniami jest tak, Ŝe muszą się “uleŜeć”,
trzeba je “przetrawić”. Zwykle moŜna je śpiewać dopiero
po 2-3 miesiącach. Zdarza się, Ŝe wcześniej, to wymaga
jednak wielkiej mobilizacji, koncentracji, skupienia.
Rola dyrygenta w chórze osobom postronnym moŜe
wydawać się mało waŜna. W istocie rzeczy sprowadza
się do nauczenia nut i wykonania poszczególnych
utworów oraz rozpoczęcia, równego śpiewu i zakończenia
we właściwym, zgodnym metrum, do czuwania nad
jednolitą dynamiką, natęŜeniem dźwięku, wejściem
poszczególnych głosów, takŜe czuwania nad
wyrazistością tekstu, artykulacją - jednym słowem nad
stroną techniczną i muzyczną utworu lub koncertu.
Współpraca odbywa się na poziomie gestykulacji,
mimiki twarzy oraz nastroju, który dyrygentka przekazuje
chórowi przed i w czasie koncertu. Dobry dyrygent jest w
stanie rozładować tremę, wprowadzić sprzyjający nastrój i
zmobilizować do wysiłku, skupić chórzystów na programie
koncertu, wydobyć z niego to, co najlepsze.
Chór “AVE” cały czas się rozwija, widać to po
repertuarze, jakości śpiewu, ilości koncertów.
Chór skupia ok. 35 osób; oprócz chórzystów naleŜą
do niego rodziny chórzystów, sympatycy oraz
organizatorzy imprez.
“AVE” to chór mieszany z dwoma głosami Ŝeńskimi:
sopranem i altem i dwoma męskimi: tenorem i basem.
Wiekowo zróŜnicowany, bo najmłodsza chórzystka ma 13
a dwóch członków ukończyło 70 lat. Do chóru naleŜą
osoby, które niemal całe Ŝycie śpiewały w chórach.
Repertuar chóru “AVE” stanowią głównie pieśni
sakralne pochodzące z róŜnych epok; czasami utwory
autorów i kompozytorów nieznanych. Wprowadzane są
nowe utwory, obecnie prof. Józefa Świdra.
Chór zaśpiewać moŜe ok. 100 pieśni dotyczących
tematyki całego roku kościelnego. Są wśród nich kolędy,
pieśni wielkopostne, pasja śpiewana w Wielki Piątek,
pieśni na rozpoczęcie i zakończenie czuwań fatimskich i
pieśni wielkanocne; takŜe śpiewane z okazji odpustu
parafialnego, ślubów, pogrzebów, jubileuszów, uroczystości doŜynkowych.
Chór daje koncerty w kościołach, równieŜ w
parafiach sąsiednich np. w “białą niedzielę” na Polanie, w
Hermanicach przy okazji waŜnych uroczystości...
W listopadzie będzie śpiewał w Hermanicach z
okazji poświęcenia kościoła.
Plany na przyszłość to nawiązanie przyjacielskich
układów z Pieszczanami (kontakt został nawiązany trzy
tygodnie temu przez prezesa Stowarzyszenia “AVE”,
przyp. red.), zakup strojów cieszyńskich niezbędnych do
repre-zentacji miasta i regionu, rozwijanie współpracy
ekume-nicznej. Wielkim marzeniem całego zespołu jest
wyjazd do Lourdes.
Chór to grupa społeczników, mocno z sobą zŜytych podkreśla Pani Dyrygent - spotykających się nie tylko na
próbach ale równieŜ przy okazji Świąt BoŜego
Narodzenia na tradycyjnym opłatku, z okazji święta
patronki chórów św. Cecylii, wspólnych wyjazdów...
Ksiądz Proboszcz przychylnym okiem patrzy na
działalność chóru, wspiera ją, za co chórzyści są Mu
wdzięczni.
Człowiek, który śpiewa pokazuje w śpiewie swoją
duszę - mówi na zakończenie Pani Dyrygent, zachęcając
młodych do otwarcia się na muzykę i śpiew. NaleŜy się
ośmielić i zaśpiewać w chórze parafialnym “AVE”.
Redakcja “Po górach, dolinach...” rozmawiała z
dyrygentką chóru p. mgr Alicją Kaczmarek-Adamczyk
opiekującą się chórem od 9 lat, po odejściu pana
Mariana śyły. Pani Alicja zajmowała się chórem juŜ w
czasie studiów, dojeŜdŜając z Katowic, gdzie ukończyła
wydział muzyczny ze specjalnością chóralistyka,
nauczyciel muzyki.
Dziękując Chórzystom za ich pracę, Ŝyczymy za
wstawiennictwem św. Cecylii spełnienia wszystkich
marzeń, BoŜej opieki na kaŜdy dzień oraz
zadowolenia i radości ze śpiewania.
NR 46 (389)/3
18 listopada 2001 r.
PO GÓRACH, DOLINACH...
Z śYCIA NASZYCH RODZIN...
do Pana
Człowiek - istota zapomniana
Pod takim tytułem na XVIII Międzynarodowym
Kongresie Rodziny w 1994 r. w Warszawie wygłosił odczyt
Claude Callens.
Urodził się we Francji w 1942 roku w Saint - Servais.
Ukończył studia na wydziale filologii romańskiej, a takŜe
studia realizatorskie ze specjalizacją Video przy Ministerstwie Edukacji. Pracuje jako nauczyciel języka francuskiego
i hiszpańskiego w Athence Royal w Saint - Servais oraz jako
wykładowca moralności społecznej w Ecole de la Foi w
Namur. Jest Ŝonaty i jest ojcem siedmiorga dzieci.
W swoim opracowaniu Claude Callens dziwi się, Ŝe
choć dwudziesty wiek moŜe poszczycić się niezwykle
wielkim postępem w technice, automatyce, medycynie czy w
komunikacji, a ONZ umie zdobyć się na wydanie światu
Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka i przedstawiciele
ok. 130 państw podpisują tę Deklarację dla przestrzegania
jej nakazów i zakazów we własnych krajach, to człowiek
faktycznie pozostaje nadal istotą zapomnianą.
Pyta się Callens: czy człowiek moŜe poczuć się
zadowolonym z Ŝycia jako pojedyncza osoba i jako członek
społeczeństwa? Czy istotnie doświadcza wartości ujętych w
w/w Deklaracji w sposób cielesny i duchowy na co dzień?
Skoro jednocześnie stwierdza się i rejestruje pod koniec XX
wieku istnienie tłumów nędzarzy zepchniętych na poziom
wegetacji, wielu zrozpaczonych, wyŜywających się w
odnajdywaniu i stosowaniu coraz to bardziej wybrednych
środków przemocy i gwałtu, szerzącej się armii maniaków i
wykolejeńców, narkomanów, prostytutek, dzieci zabitych w
łonach matek i sierot, których rodzice zupełnie dostatnio
Ŝyją, ale dlatego, Ŝe dzieci im przeszkadzają w urządzeniu
swojej wygody, przekazali je państwu na wychowanie. A do
tego naleŜałoby równieŜ dodać zjawisko wojen, głodu i
zakaźnego obecnie terroryzmu, nie pomijając takŜe rzeszy
usiłujących popełnić samobójstwo czy popełniających je.
Przy tym odnotować trzeba jeszcze naciągaczy na róŜne
dotacje, którzy rodzą się jak grzyby po deszczu i pod
płaszczem udawanej biedy lub lenistwa ukrywają komfort
warunków bytu.
Jeśli ludzie na tym świecie Ŝyjący znoszą i dopuszczają
się takich okropności i wypaczeń, czy pamięta się przy tym
kim jest człowiek?
Teraz psudomyśliciele spieszą z odpowiedzią - Ŝe
człowiek to “nieuŜyteczna namiętność” albo istota “martwa”
czyli wyzuta z ludzkich uczuć.
Idąc za laureatem literackiej nagrody Nobla Albertem
Camus, trzeba powrócić do dawnej lekcji starych Greków o
wychowaniu człowieka do Ŝycia w umiarze. Człowiek z
godnością istoty wolnej, rozumnej i twórczej winien kierować
się wartościami i dąŜyć do prawdy, piękna, sprawiedliwości i
miłości w pierwszej kolejności i to niezaleŜnie od rasy,
kultury, wieku czy stanu, wykształcenia cielesnego czy
umysłowego. Najpierw kaŜdy ma stawać się człowiekiem, a
dopiero na tym podłoŜu naleŜy nabywać umiejętności
techniczne swojego zawodu. (cdn).
(rg)
Chrystus na krzyŜu opuszcza głowę
Nie ujrzę uśmiechu na twarzyczce
dziecka
Ciemność jest we mnie i mówi
przeze mnie
Odrzucam prawdę i w otchłań
uciekam
Dlaczego tyle cierpienia zadaję
I Tobie Panie i sobie teŜ trochę
Dlaczego błądzę tak ustawicznie
Jakbym nie miała i drogi i celu
PomóŜ mi Panie
PomóŜ mi BoŜe
Bym mogła cieszyć się
Bym mogła kochać i być kochaną
Bym mogła Tobie słuŜyć najwierniej
Bym mogła klęknąć przed Tobą i płakać
Anna Gutowska
czy wiesz, Ŝe...
podczas 23-letniego pontyfikatu Jana Pawła II w 1008
audiencjach generalnych wzięto udział ponad 16 mln 133
tys. wiernych ze wszystkich stron świata?
Jan Paweł II odbył 95 zagranicznych pielgrzymek
apostolskich (w 130 róŜnych krajach), a na terenie Włoch
140. PapieŜ złoŜył 297 wizyt w rzymskich parafiach.
Podczas pontyfikatu Jana Pawła II opublikowano: 13
encyklik, 12 adhortacji apostolskich, 11 konstytucji apostolskich, 41 listów apostolskich.
Ojciec Święty dokonał 129 beatyfikacji podczas których
na ołtarze zostało wyniesionych 1272 sług BoŜych (1018 męczenników i 254 wyznawców). W czasie pontyfikatu odbyły
się 42 kanonizacje, na których kanonizowano 452 osoby
(401 męczenników i 51 wyznawców).
Odbyto się 8 konsystorzy związanych z kreacją
kardynałów. W sumie do godności tej Jan Paweł podniósł
201 kardynałów. Obecnie Kolegium kardynalskie liczy 179
kardynałów (130 elektorów i 49 ponad osiemdziesięcioletnich
nie mogących wybierać papieŜa). W tym gronie przez Jana
Pawła II zostało kreowanych 157 (121 elektorów i 36 ponad
osiemdziesięcioletnich). Sześć razy kardynałowie spotykali
się podczas posiedzeń plenarnych Kolegium.
Odnośnie do Synodów biskupów, to podczas
pontyfikatu Jana Pawła II odbyto się: 6 zgromadzeń
generalnych zwyczajnych, 1 zgromadzenie generalne
nadzwyczajne, 7 zgromadzeń specjalnych oraz 1 synod
JUBILACI TYGODNIA
Marianna Makselan
Daniela Smerańska
Zacnym Jubilatom Ŝyczymy duŜo zdrowia, BoŜego
błogosławieństwa, radości oraz spełnienia marzeń.
“On nie dlatego zstępuje codziennie z nieba, by pozostać w złotej, ale szuka innego nieba, nieba naszej duszy”.
NR 46 (389)/4
PO GÓRACH, DOLINACH...
MŁODYM BYĆ...
W SŁOŃCU, W DESZCZU,
W MIŁOWANIU
POWIEDZIEĆ - NIE! - MOCY CIEMNOŚCI
Noc - symbol śmierci, symbol ciemności, odejścia,
niebytu. Boimy się nocy, a zwłaszcza nocnych ciemności.
Wszystko w człowieku wyrywa się ku światłości. Chcemy
wszystko widzieć, wszystkim się radować, cieszyć. Chcemy
wiedzieć i widzieć dokąd idziemy. Noc kryje w sobie wielką
niewiadomą. Śmierć zamyka oczy - ziemskie oczy. Jaka
rzeczywistość czeka nas po tamtej stronie? Co i kogo
ujrzymy na tamtym świecie?
Nauki empiryczne milczą na ten temat. Ale nie milczy
serce. Ono chce wiedzieć. Jedynie wiara moŜe zaspokoić tę
ciekawość.
Nie ma takich ciemności, które by uniemoŜliwiły na tej
ziemi zobaczenie Boga. Jedynie grzech moŜe Go na chwilę
przesłonić. Grzech to ciemność, to noc - “Kto chodzi w
ciemnościach, nie ma światła w sobie”.
Noc grzechu stanowiła zawsze śmiertelne zagroŜenie
dla ludzkości. Stan grzechu powodował nieprzeniknione
ciemności. Dlatego Światło BoŜe wdarło się dwukrotnie w
czarną noc ludzkości, wtedy, gdy zagroŜenie było
największe. Po raz pierwszy w noc betlejemską, gdy noc
stała się jasna jak dzień. I jeszcze raz ciemności zalęgły
ziemię, a moce ciemności wstrząsnęły światłem, gdy na
KrzyŜu umierało śycie. Ale równieŜ i wtedy noc nie
zwycięŜyła dnia, ani ciemności nie zatriumfowały nad
Światłem. Moc Zmartwychwstałego odwaliła kamień
ciemności.
Nie będzie juŜ Nocy BoŜego Narodzenia ani
Wielkanocy. Obie te noce zespoliły się w jedno i trwają
obecnie w Kościele w Eucharystii. Odtąd juŜ Jezus - Światło
nie opuszcza nas ani na chwilę - “A Ja pozostanę z wami po
wszystkie dni aŜ do skończenia świata”.
Noc trwa tylko w tych, którzy jeszcze nie odnaleźli drogi
do Boga, do ołtarza, do tabernakulum albo w wirze Ŝycia ją
zgubili. W wielu kościołach w ciągu dnia panuje mrok. W
ciemności wzrok automatycznie kieruje się ku źródłu światła.
Czerwona lampka przy tabernakulum kieruje wzrok i
koncen-truje go na tym najwaŜniejszym miejscu w świątyni,
jakby chciała powiedzieć: Tu jest Bóg, tu jest Jezus Światłość Przedwieczna. Tu jest zawsze dzień mimo
mroków ogarnia-jących zewnętrzny świat. Tej jasności
bijącej od tabernakulum nie wytrzymują tylko ci, którzy na co
dzień Ŝyją w ciemności, nad którymi ma władzę ksiąŜę
ciemności. KaŜda chwila spędzona w tym świetle obnaŜa
wewnętrzną pustkę, niepokoi sumienie, budzi niepokój. A
przecieŜ ciemności moŜna się pozbyć, noc moŜna strząsnąć
z siebie, kajdany niewoli grzechu potargać. Lecz trzeba
przyznać się w konfesjonale do tego, Ŝe nie chce się być juŜ
więźniem nałogów i namiętności, Ŝe chce się wybierać
dobro i prawdę, Ŝe nie chce się słuŜyć szatanowi.
PomóŜmy sobie i innym w wybieraniu w swoim Ŝyciu
Światła, unikaniu okazji do grzechu, w zwalczaniu ducha
ciemności. Niech wieczna lampka wskazuje zawsze drogę
do Najświętszego Sakramentu - do Światła, które udzieli
nam siły w walce z mocami ciemności i czuwa nad naszym
18 listopada 2001 r.
LEKSYKON ZAKONÓW W POLSCE
s i o st r y O p a t r z n o ś c i
Charyzmat: bezgraniczna miłość Boga, wyraŜająca się w
całkowitym zawierzeniu Opatrzności BoŜej, troska o zbawienie
dusz ludzkich, zwłaszcza upadłych dziewcząt i sierot.
Hasło: “Nic ponad miłość Chrystusa", “Wszystko na
większą chwałę BoŜą".
Strój zakonny: czarny długi habit z białym kołnierzykiem i
czarnym paskiem.
Data załoŜenia: 1857 r., definitywnie zatwierdzone przez
Stolicę Apostolską 17 lipca 1867 r. Jest ok. 300 sióstr, same
Polki.
ZałoŜycielka: m. Marcjanna M. Antonina Mirska.
Duchowość: za przykładem załoŜycielki całe swoje Ŝycie,
formację wewnętrzną i apostolską wiąŜą siostry z Opatrznością
BoŜą.
Troszczą się o zbawienie dusz ludzkich, zwłaszcza
dziewcząt upadłych moralnie, zagroŜonych i osieroconych.
SłuŜba ta wyraŜa się “umywaniu nóg", tzn. pochyleniu aŜ do dna
ludzkiego poniŜenia, zagubienia i grzechu, by odnaleźć w
sponiewieranych i zniewaŜonych twarzach kobiet i dziewcząt
obraz cierpiącego Boga. Siostry są przy tym gotowe uczynić i
wycierpieć wszystko, stosownie do woli BoŜej, byle powierzone
im dusze ocalić.
Bliski kontakt z Jezusem, nieustanne wpatrywanie się w
Niego, zasłuchanie w słowo BoŜe - dają im moc do wiernego
trwania przy Bogu i słuŜeniu bliźnim, rodzą równieŜ prawdziwą
tęsknotę za świętością i pragnienie własnego nawrócenia. Bliski
kontakt z Bogiem pozwala siostrom na niesienie skutecznej
pomocy materialnej i duchowej, ą takŜe otwiera na potrzeby
współczesnego świata. Świadomość, Ŝe Ŝycie konsekrowane
jest “dotknięte" ręką Chrystusa, staje się skuteczną pomocą w
zmaganiu o kształt codziennej wierności i oddania. Źródłem siły
i duchowego dynamizmu sióstr jest codzienna Eucharystia.
W realizacji zadań apostolskich siostry zwracają się do
patronów: św. Józefa, Oblubieńca Najświętszej Maryi Panny wzoru pokory, czystości i wierności, św. Franciszka Ksawerego
oraz św. Ignacego Loyoli, którego hasło “Wszystko na większą
chwałę BoŜą" załoŜycielka zgromadzenia przyjęła za dewizę
swojego Ŝycia i przekazała siostrom w duchowej spuściźnie.
Działalność: w okresie powojennym zgromadzeniu zostały
odebrane liczne zakłady wychowawcze dla dziewcząt,
sierocińce i ochronki dla biednych dzieci. Siostrom powierzono
opiekę nad osobami starszymi i dziećmi specjalnej troski w
domach pomocy społecznej. Otwierając się na potrzeby
współczesnego człowieka, wspólnota prowadzi równieŜ
przedszkola, w których przebywają m.in dzieci trudne, z rodzin
biednych, zagroŜonych rozbiciem i alkoholizmem. Siostry
prowadzą takŜe specjalny ośrodek wychowawczy dla dziewcząt,
najczęściej zaniedbanych środowiskowo, z rodzin rozbitych i
patologicznych.
W najbliŜszej przyszłości planowane jest otwarcie kolejnego domu dla dziewcząt mających trudne warunki materialne i
domowe, zaniedbanych, zagroŜonych patologią społeczną. W
przyszłości rozpocznie się teŜ budowa domu dziecka w Łące k.
Rzeszowa.
Wsłuchając się w wołanie współczesnego człowieka,
siostry śpieszą z pomocą duchową i materialną rodzinom
biednym, wielodzietnym i rozbitym. Utrzymują kontakt z
"Po górach, dolinach..."
Redaguje kolegium: Barbara Langhammer (red. naczelny), Barbara Górniok, s. Justyna Lachowska,
ks. Wiesław Firlej (red. odpowiedzialny), Roman Langhammer (skład komputerowy).
Redakcja zastrzega sobie prawo skracania nadesłanych materiałów i zmiany tytułów.
Wydawca: Fundacja "Źródło" Kraków. Adres Redakcji Gazety: 43-450 Ustroń, ul. M.Konopnickiej 1, tel 854-30-23.

Podobne dokumenty