Document 150978

Komentarze

Transkrypt

Document 150978
BioLetyn
Czerwiec 2011
3/(II)/2011
KWARTALNIK SKNB - STUDENCKIEGO KOŁA
NAUKOWEGO BIOTECHNOLOGÓW
Od redakcji
W tym numerze:
Wywiady, autografy
Wywiad z prof. Ewarystem Tkaczem
2
Ścieżki wiedzy:
Komórki macierzyste — uniwersalny lek
5
Bioplastik
7
mikro-RNA — niekodujący władca genów
8
Polish your English in Biotechnology
Nitrification and degradation of halogenated 10
hydrocarbons—a tenuous balance for ammonia-oxidizing bacteria
HPLC analyses of flavanols and phenolic 10
acids in the fresh young shoots of tea
(Camellia sinensis) grown in Australia
Zbliżające się do Nas wielkimi
krokami lato, zapewne wzbudzi w Nas odrobinę lenistwa.
Jednak jestem przekonana,
że poza wypoczynkiem osoby
„głodne” wiedzy będą szukad
czegoś konkretnego. I tu odsyłam je nowego numeru
Bioletynu, który może stanowid miłą odskocznię. Jak na
„Bioletyn” przystało, serwujemy Wam kolejną porcję
„lekko strawnej” wiedzy, która mam nadzieję, zaspokoi
Waszą chęd poznania. W tym
numerze polecam artykuły
popularno - naukowe dotyczące komórek macierzystych
i bioplastiku. Ponadto znajdziecie w nim felieton zachęcający do
podjęcia wyzwania i zostania samorządowcem. Ale to jeszcze nie
wszystko, z myślą o naszych czytelnikach, przygotowaliśmy kolejną porcję łamigłówek. Życząc miłej lektury, dołączam życzenia
udanego wypoczynku i mnóstwa słonecznych dni.
Katarzyna Smaga
Redaktor naczelna „BioLetynu”
ABC życia studenckiego
„Dyplomowy zawrót głowy”,
czyli jak biotechnolog stał się inżynierem
11
Byłem, widziałem, słyszałem…
Politechnika na Kanapie
12
Projekty SKNB
13
Newsy, konferencje, zaproszenia
Nadchodzące konferencje
14
1500 stopni swobody
Biotechnolog, czemu nie samorządowiec?
15
Łamigłówki
15
Redakcja BioLetynu:
Redaktor naczelna: Katarzyna Smaga
Z-ca Redaktor Naczelnej: Katarzyna Jonak
Skład Redakcji:
Michał Kowalski
Dominika Machul
Aleksandra Poterała
Justyna Folkert
Anna Meresta
Marta Danch
Mariola Wiśniowska
Opieka merytoryczna: dr Aleksandra Ziembioska
e-mail: [email protected]
Okładka (zdjęcie): Martyna Gilga
Str. 2
BioLetyn
3/(II)/2011
Wywiady, autografy...
Wywiad z prof. Ewarystem Tkaczem
i dostałem najgorszy ze wszystkich tematów.
I wtedy uratował mnie jeden z doktorów,
który pracował nad projektem sponsorowanym przez Ministerstwo Zdrowia. Zaproponował mi udział w tych badaniach, co miało
byd później potraktowane jako moja praca
dyplomowa. Projekt dotyczył konstrukcji
półautomatu hematologicznego do przeprowadzania testów siedmiu parametrów krwi.
Ja miałem wykonywad okrojoną wersję, tzn.
skonstruowad układ do przygotowania próbek do pomiaru czterech podstawowych
parametrów krwi (krwinek czerwonych,
krwinek białych, hemoglobiny i hematokrytu). Zadanie to wciągnęło mnie jednak na
tyle, iż zaraz po napisaniu pracy dyplomowej
zdecydowałem się na krótką kontynuację
w postaci badao technicznych i eksploatacyjnych. Tak właśnie zainteresowałem się tematyką biomedyczną – przez przypadek.
Czy od razu wiedział Pan, że chce kontynuowad badania na uczelni?
Rozmowa z Profesorem Ewarystem
Tkaczem z Zakładu Mikroelektroniki
i Biotechnologii na Wydziale Automatyki,
Elektroniki i Informatyki o tym, jak duże
znaczenie ma w życiu praca w połączeniu ze
szczęściem i przypadkiem oraz o tym, co
aktualnie dzieje się na Wydziale AEiI związanego z bioinformatyką.
Panie Profesorze, jest Pan elektronikiem,
kształcił się Pan na Politechnice Śląskiej.
Skąd więc wzięły się u Pana zainteresowania związane z biotechnologią, medycyną,
inżynierią genetyczną?
Owszem, jestem elektronikiem, ale już od
początku kształcenia byłem związany
z naukami, o których Pani wspomniała. Studia ukooczyłem w 1982 roku na Wydziale
Automatyki, Elektroniki i Informatyki. Wówczas na kierunku Elektronika istniała specjalizacja o nazwie Elektroniczna Aparatura Medyczna. Ówcześnie była to jedna z niewielu
takich specjalizacji w Polsce. O profilu mojej
późniejszej działalności biomedycznej i bioinformatycznej zadecydował przypadek. Otóż
było to podczas wyboru tematów prac dyplomowych. W przypadku mojej specjalizacji
tematów było bardzo mało, co skutkowało
wielkim zamieszaniem. Wobec powyższego
starostowie grup dziekaoskich zarządzili
losowania tematów za pomocą zapałek.
Niestety, wszystkie losowania przegrałem
Nie. Gdy kooczyłem studia, na Śląsku istniały
jedne z najpoważniejszych fabryk zajmujących się wytwarzaniem sprzętu medycznego.
W jednym z takich ośrodków miałem pracowad zaraz po ukooczeniu studiów. Przyznano
mi stypendium, które zobowiązywało mnie
do podjęcia pracy w zakładzie po wykształceniu się na elektronika na Politechnice.
W tamtych czasach była to bardzo często
stosowana polityka zakładów pracy, które
chcąc pozyskad jak najlepiej wykształconą
kadrę pracowniczą stosowały zasadę „kija
i marchewki” – przyznawano wybijającym
się studentom stypendia, które po studiach
musieli odpracowad w danym zakładzie.
Istniała jednak pewna furtka w tej ustawie,
z której udało mi się skorzystad. Otóż jeżeli
studentowi po zdobyciu dyplomu magistra
zaproponowano pracę na uczelni, wówczas
to właśnie uczelnia miała priorytet w zatrudnieniu absolwenta. Gdybym nie skorzystał
z propozycji pozostania na Politechnice pewnie skierowałbym się w stronę przemysłu
i nie marzył już o dalszej karierze naukowej.
Tak więc zostałem na uczelni i na serio zająłem się działalnością związaną z elektroniką
medyczną.
Mówił Pan, że duży wpływ na to, czym zajmuje się Pan dziś miał przypadek.
Tak, wiele rzeczy w moim życiu wiąże się ze
szczęściem i przypadkiem. Chociażby w 1989
Katarzyna Jonak
roku, a więc w dwa lata po powrocie ze studiów doktoranckich w Politechnice w Brnie
(ówczesna Czechosłowacja), nie mogłem
usiedzied na miejscu, w związku z czym złożyłem wniosek o stypendium Rządu Brytyjskiego do British Council na wyjazd za granicę. Nie liczyłem jednak na sukces, gdyż
w tamtych czasach ktoś spoza organizacji
politycznych raczej nie miał szans, aby dostad stypendium. Do mnie jednak po raz
kolejny uśmiechnęło się szczęście. Wyjechałem na Uniwersytet w Cantenbury. Znalazłem tam grupkę elektroników, którzy zajmowali się zdejmowaniem sygnałów w sposób nieinwazyjny z pęczka Hisa *element
układu bodźcoprzewodzącego serca pomiędzy węzłem przedsionkowo-komorowym
i włóknami Purkiniego – przyp. red.]
z powierzchni ciała, co było bardzo interesującą sprawą. Zaproponowano mi udział
w tych badaniach.
Podczas pobytu w Anglii, British Council
zafundowało mi przy okazji bardzo intensywny miesięczny kurs języka angielskiego przed
wyjazdem na Uniwersytet, gdyż miałem
poważne luki w znajomości gramatyki. To
było coś kapitalnego. Do teraz wśród moich
studentów lansuję teorię, że język angielski
nie powinien byd dla nas językiem obcym,
a najlepszym sposobem do jego nauki jest
wyjazd za granicę. Nie da się porządnie nauczyd angielskiego opierając się wyłącznie
o najlepsze nawet kursy językowe wyłącznie
w Polsce. To zapewne leży gdzieś w sferze
psychologicznej, że po lekcji angielskiego
w Polsce wychodząc z kursu natychmiast
następuje powrót do rozmowy ze znajomymi z kursu w języku polskim.
Ile czasu spędził Pan wówczas w Anglii?
To było 10 miesięcy. Jeszcze przed wyjazdem
do Anglii, przez około 5 lat, pisałem pracę na
najważniejszą ówcześnie konferencję medyczną Engineering in Medicine and Biology
Society, która odbywała się co roku w USA.
Nigdy nie miałem jednak szansy, by wyjechad na Konferencję pomimo, iż moje prace
zawsze były przyjmowane. Brak zgody na
wyjazd do USA wynikał z polityki finansowej
władz uczelnianych. Bardziej opłacało się
wysład kilku naukowców na konferencje do
Europy Zachodniej, aniżeli jednego do Stanów za w przybliżeniu te same pieniądze. Po
powrocie do Polski dostałem jednak wiadomośd, iż po pięciu latach posyłania przeze
BioLetyn
3/(II)/2011
Wywiady, autografy...
Str. 3
mnie prac na Konferencję, wreszcie ktoś
mnie zauważył i zostałem wciągnięty do
komitetu programowego. Teraz musiałem
już jechad.
Jaką rolę w Paoskim życiu naukowym odegrała możliwośd wyjazdu na tę Konferencję?
Ogromną. Moja historia z tą Konferencją
była niemal kabaretowa i znowu, po raz
kolejny, muszę powiedzied, że miałem dużo
szczęścia. Przedstawiałem referat podczas
jednej z sesji konferencyjnych, któremu, jak
się okazało, przysłuchiwał się prof. Joachim
Nagel, późniejszy Prezydent IFMBE – International Federacion for Medical and Biological Engineering. Po wygłoszeniu wykładu
podszedł do mnie, pogratulował prac
i nieoczekiwanie spytał: „Co robisz wieczorem?”. Zdziwiony odpowiedziałem: „A, mam
w planie wybrad się na spacer do portu” (bo
w San Diego, gdzie odbywała się Konferencja, jest piękny port, gdzie znajduje się baza
sił morskich USA. Nie ma tam bezpośredniego wstępu, ale po drodze są jeszcze pełnomorskie jachty, których samo oglądanie
wywołuje zwiększony ślinotok). „To jak już
się napatrzysz na te jachty to przyjdź do
baru”, odparł. Tak też zrobiłem. Spotkałem
się z nim wieczorem w jednym z barów.
Przesiedzieliśmy tam pół nocy rozmawiając.
W pewnym momencie naszej rozmowy zaproponował: „Przyjedź do nas popracowad”.
A ja pomyślałem: „Pewnie nie wiesz co mówisz, ja jestem zza żelaznej kurtyny. Przyjedź
do nas popracowad, to oznaczało zdobądź
amerykaoską wizę z pozwoleniem na pracę!”. No ale dobrze, wstępnie uzgodniliśmy,
że mam mu przesład CV, wybrane publikacje
i zobaczymy co da się zrobid. Oczywiście,
cały czas brałem to za żart. Parę tygodni po
powrocie do Polski okazało się, że to jednak
żartem nie było. W grudniu otrzymałem od
niego wiadomośd mailową, że mam załatwiony kontrakt na Uniwersytecie w Miami.
Przy okazji prof. Nagel przesłał mi takie dokumenty, że bez problemu dostałem wizę
z pozwoleniem na pracę w USA oraz promesę wizy dla małżonki i naszej wówczas
10-letniej córki. W lutym 1994 pracowałem
już w Stanach. Bardzo szybko minął ten czas
na badaniach, pisaniu prac, zawieraniu znajomości i kserowaniu amerykaoskich czasopism naukowych praktycznie w ogóle niedostępnych w Polsce.
Epizodem w Pana życiu naukowym było
również zatrudnienie na Śląskiej Akademii
Medycznej, dzisiejszym Śląskim Uniwersytetem Medycznym. Jak to się stało, że rozpoczął Pan współpracę z Akademią?
To było w 2002 roku, gdy wygłaszałem wykład inauguracyjny na Centralnej Inauguracji
roku akademickiego na Politechnice. Taki
zaszczyt zdarza się tylko raz w życiu. Mój
wykład dotyczył inżynierii genetycznej
i sztucznych narządów. Na inauguracji pojawił się m.in. ówczesny Rektor ŚlAM-u. Kilka
dni po wykładzie zadzwonił do mnie i zaprosił na rozmowę do Katedry Biologii Molekularnej w Sosnowcu. Zobaczyłem wówczas jak
naprawdę wygląda tzw. research. Dotychczas tylko czytałem o tym, jak wykonywane
są badania laboratoryjne związane z biologią
molekularną i inżynierią genetyczną. Ludzie
pracujący tam, w laboratoriach, zachowywali
się jak przysłowiowi benedyktyni, którzy
zakładają kaptury na głowy i coś w tych
próbkach dłubią. Efekt tego dłubania jest
trudny do przecenienia. Trwa to jednak długo i jest bardzo nieefektywne.
kach Akademii Medycznej wymagało przekonania decydentów w Ministerstwie Zdrowia,
że taka koncepcja ma sens i jest warta inwestowania określonych środków. Po pewnym
czasie jednak zmienił się Rektor i Katedra
Bioniki została rozwiązana. Nam, trzem inżynierom spragnionym badao i nowych wyzwao, zaproponowano stanowiska wykładowców na Akademii, co w naszym najgłębszym przekonaniu oznaczało dosyd istotną
degradację - dodam subiektywnie - całkowicie niezasłużoną, biorąc pod uwagę wysiłek
poniesiony na rozmaite uzgodnienia zmierzające do uruchomienia takiego kierunku
studiów w Akademii Medycznej. Propozycji
tych nie przyjęliśmy. To było 2 lata przed
powstaniem Biotechnologii na Politechnice
Śląskiej.
Współpracował Pan
Zbigniewem Religą.
Z mojego krótkiego doświadczenia laboratoryjnego wiem, że często przeprowadza się
badania przez kilka, kilkanaście dni, a gdy
trzeba zebrad wyniki okazuje się, że nie
udało się uzyskad satysfakcjonujących rezultatów i cały eksperyment trzeba powtórzyd.
I właśnie po to istnieje m.in. bioinformatyka:
żeby to wszystko ułatwid i usprawnid. Po
wizycie w laboratorium uznałem, że to również działka dla mnie. Zostałem zatrudniony
w Akademii Medycznej. Utworzono na Wydziale Farmaceutycznym Katedrę i Zakład
Bioniki, a wśród współpracowników pojawili
się panowie profesorowie Andrzej Polaoski
i Marek Kimmel. Razem poprzez niezliczone
seminaria staraliśmy się pokazywad pracownikom laboratorium i lekarzom jak można
ułatwid te wszystkie prace z punktu widzenia
przetwarzania zgromadzonych dużych zbiorów danych. Głównie zajmowaliśmy się analizą danych mikromacierzowych. Tak powstał
kierunek studiów Bioinformatyka na Akademii Medycznej. Myślę, że nie muszę dodawad, że nie było to proste, ponieważ finansowanie kierunku technicznego w warun-
również
z
prof.
Tak. Pamiętam taką historię, gdy z grupą
naukowców z Brna przeprowadzałem badania nad sztucznym sercem przeszczepianym
cielakom. Badania przeprowadzała grupa
skupiona wokół prof. Jaromira Vasku. Zdobyte tam doświadczenia starałem się przenieśd
na nasze polskie poletko i w 1995 roku jeszcze przed habilitacją dołączyłem wraz ze
współpracownikami do Pracowni Sztucznego
Serca zlokalizowanej w Fundacji Rozwoju
Kardiochirurgii, którą kierował prof. Religa.
Nikt się wtedy nie oszczędzał. Działaliśmy
z pasją „zarażeni” planami profesora. Pamiętam jak spędziłem Sylwestra 96/97 w zwierzętarni, gdyż miałem akurat dyżur. Siedziałem tam pół nocy, aż okazało się, że musimy
przerwad eksperyment, gdyż cielaczek
z przeszczepionym sercem dostał obrzęku
płuc. Prof. Religa nigdy nie liczył się z czasem, z nakładem pracy, dla niego ważne były
efekty koocowe. Zarażał tym nie tylko mnie.
Badania nad sztucznym sercem wymagały
ode mnie przestudiowania pewnych rzeczy
związanych z fizjologią, kardiologią, anatomią, a ja byłem elektronikiem. Wszystko
starałem się więc doczytywad, nie traciłem
czasu. Byłem skupiony na nauce tego, co jest
mi w danym momencie niezbędne, nie zważając na godziny spędzone nad książkami
i w salach laboratoryjnych. Wpływ na to
miała osobowośd profesora Religi.
Czym dziś zajmuje się Pan w dziedzinie biotechnologii?
Aktualnie piszę książkę na temat bioinformatyki, która ukaże się jeszcze w tym roku. Nosi
ona tytuł „Wybrane zagadnienia bioinformatyki” i dotyczy tej sfery badao, którą ja zajmowałem się przez ostatnie kilka lat. Nie
mogę jednak nazwad siebie rasowym bioinformatykiem z tego względu, iż bioinformatykę traktuję raczej jako przetwarzanie sy-
Wywiady, autografy...
BioLetyn
3/(II)/2011
Str. 4
gnałów. Jest to więc tak na prawdę tylko
maleoka częśd tego, czym bioinformatyka jest w rzeczywistości.
Jestem również zaangażowany w powstawanie nowego Wydziału Inżynierii
Biomedycznej. Muszę jednak przyznad,
iż moje podejście do tego tematu zmieniło się drastycznie od momentu narodzenia się pomysłu o Wydziale. Na początku byłem wielkim fanem tego
przedsięwzięcia, gdyż inżynieria biomedyczna to jest coś, co również jest związane z moimi zainteresowaniami. Teraz
jednak jestem sceptykiem i mogę to
precyzyjnie uzasadnid. Potrzeba tylko,
abym miał szansę na wypowiedzenie
kilku swoich uwag, a ktoś kto ich wysłucha zechciał się nad nimi głęboko zastanowid.
i Politechnice Śląskiej organizację XVII
Krajowej Konferencji z tego zakresu.
Wydarzenie zaplanowane jest na 11-14.
października. Konferencja rozpocznie się
w Centrum Edukacyjno-Kongresowym
Politechniki Śląskiej. Potem przeniesiemy się do kompleksu zamkowego
w Tarnowskich Górach.
Podczas rozmowy tak wiele mówił Pan
o szczęściu i przypadku. Co jeszcze jest
ważne? Jaką radę mógłby Pan dad studentom?
Dlaczego zmienił Pan opinię na temat
nowego Wydziału?
Dlatego, że zdałem sobie sprawę z tego,
jak mała to będzie struktura. Maksymalnie uczyd się tam będzie 500 osób, więc
może się to nie utrzymad z punktu widzenia gospodarki finansowej. Po drugie, struktura kadrowa wygląda tak, że
w większości pracownikami są adiunkci.
Lepsze wydaje się z różnych względów
powołanie na Wydziale AEiI czwartego
instytutu, aniżeli tworzenie nowego
wydziału. Wydział AEiI, jako jedna
z trzech instytucji w Polsce posiada
uprawnienia do doktoryzowania i habilitowania w zakresie Biocybernetyki
i Inżynierii Biomedycznej, a nowa jednostka takich uprawnieo nie zdobędzie
szybko, zatem zatrudnieni tam adiunkci
utracą dobrą szansę na ewentualną
szybką habilitację. Aktualnie dostaliśmy
z Ministerstwa duży grant na Wydział
AEiI, zakupiliśmy klaster do wykonywania skomplikowanych obliczeo, który
niezbędny jest do celów bioinformatycznych. Większośd badao prowadzonych
jest tutaj i tu są do tego warunki. Jak
będzie z Wdziałem Inżynierii Biomedycznej? Obawiam się, że nie najlepiej.
Jest Pan zaangażowany również
w przygotowywanie Konferencji, która
ma się odbyd w październiku tego roku.
To jest ogromne przedsięwzięcie. Długo
zabiegaliśmy o to, aby Komitet Biocybernetyki i Inżynierii Biomedycznej Polskiej Akademii Nauk zadecydował
o przyznaniu ośrodkowi gliwickiemu
lat z Londynu, obiecał mi wstępnie wygłoszenie wykładu plenarnego. Zaproszenie na Konferencję otrzymał również
profesor Nagel, dzięki któremu rozpocząłem swoją przygodę ze światową
inżynierią biomedyczną kilkanaście lat
temu. Z Wydziału AEiI znajdzie się tam
cała ekipa bioinformatyków, inżynierów
biomedycznych i innych naukowców,
którzy zajmują się podobną tematyką.
Zapraszam więc serdecznie wszystkich
do udziału w konferencji, przede wszystkim studentów i doktorantów z Inżynierii Biomedycznej i Biotechnologii.
Jaką tematykę obejmuje Konferencja?
Tematyka wiąże się z biocybernetyką,
inżynierią biomedyczną i bioinformatyką. Komitet programowy obejmuje kilkadziesiąt osób, które zajmują się tymi
dziedzinami nauki w różnej formie. Mamy więc matematyków, fizyków, biotechnologów, lekarzy i wreszcie inżynierów biomedycznych. Udało się zaprosid
m.in. prof. Kimmla, który pracuje
w Politechnice Śląskiej oraz w Rice
University w Stanach Zjednoczonych,
dr hab. Roberta Iskandera, który dopiero niedawno powrócił do Polski z Australii oraz prof. Tadeusza Gaździka ze
Śląskiego Uniwersytetu Medycznego,
dawniej ortopedę, a teraz człowieka,
który zajmuje się zdrowiem publicznym
i rehabilitacją. Obecny będzie również
profesor, którego znam od bardzo wielu
lat, a w tej chwili jest to absolutnie czołówka światowa w zakresie problematyki przetwarzania sygnałów układu sercowo-naczyniowego. Jest matematykiem,
inżynierem i lekarzem. Profesor Marek
Malik z Czech, a tak na serio to od wielu
Nie przejmowad się drobnymi porażkami, bo życie właśnie z nich też się składa. Oprócz tego trzeba dużo czytad i nie
tracid czasu na głupoty, umied odpoczywad, np. przy dobrej muzyce i sporcie,
koncentrowad swoją uwagę na specyfice zagadnienia, którym aktualnie się
zajmujemy. Brzmi to trochę jak kaznodziejstwo, ale to prawda. Trzeba się
dokształcad, byd erudytą, poszerzad
swoją wiedzę. A przede wszystkim mied
solidne podstawy: uważam, że aby byd
dobrym elektronikiem biomedycznym,
trzeba byd najpierw dobrym elektronikiem. Analogicznie, aby byd dobrym
biotechnologiem, trzeba najpierw mied
solidne podstawy techniczne, tak samo
w przypadku bioinformatyki, aby zajmowad się tą dziedziną należy najpierw
wiedzied, na czym polega automatyka,
elektronika i czysta informatyka. To
wszystko, o czym mówię, to bardziej
przesłanie, niż rada. Aby spełnid swoje
marzenia, aby coś w życiu osiągnąd
oprócz szczęścia należy mied jeszcze
jakąś wiedzę, trochę sprytu i odwagi,
poczucia humoru i właściwego dystansu
do otaczającego świata.
Bardzo dziękuję za rozmowę.
BioLetyn
3/(II)/2011
Str. 5
Ścieżki wiedzy
Komórki macierzyste – uniwersalny lek
Dotychczas sądzono, że panaceum jest wytworem ludzkiej
wyobraźni, obecnym tylko w mitach i legendach. Najnowsze
odkrycia donoszą jednak o możliwości pokonania nieuleczalnych dotąd chorób przy wykorzystaniu komórek macierzystych, które umożliwiają regenerację zniszczonych tkanek czy
narządów. Czy to możliwe, by były one tak długo poszukiwanym panaceum?
Regenerująca siła komórek macierzystych tkwi w ich zdolności
do potencjalnie nieograniczonej liczby podziałów oraz różnicowania się do innych typów komórek.
Justyna Folkert i Anna Meresta
tylko w niektórych narządach, gdzie występują w niewielkich
ilościach. W przypadku wystąpienia w nich urazu, komórki
macierzyste różnicują się, zastępując uszkodzone. Mają one
także zdolnośd przekształcania się w komórki innych tkanek,
jak np. mózgowe komórki macierzyste, z których mogą powstad komórki krwi i mięśni szkieletowych, a także krwiotwórcze komórki szpiku kostnego różnicujące się do komórek nerwowych, komórek mięśnia sercowego i wątroby *4+.
Wyróżnia się dwie główne grupy komórek macierzystych:
embrionalne oraz dorosłe.
Komórki macierzyste ze względu na zdolność do różnicowania się dzieli się na:
- totipotentne czyli takie, które mogą ulec zróżnicowaniu do
każdego typu komórek, w tym komórek tworzących łożysko
- pluripotentne, które mogą dad początek każdemu typowi
komórek dorosłego organizmu z wyjątkiem komórek łożyska
- multipotentne czyli takie, które mogą dad początek kilku
różnym typom komórek, z reguły o podobnych właściwościach i pochodzeniu embrionalnym
- unipotentne, inaczej komórki prekursorowe, mogą różnicowad tylko do jednego typu komórek
Pierwsze z nich pochodzą z zarodków, pobierane są z węzła
zarodkowego blastocysty, co prowadzi do zniszczenia embrionu, stąd też ich stosowanie budzi kontrowersje etyczne.
Obecnie jednak udało się wyprowadzid nowe linie ludzkich
zarodkowych komórek macierzystych przy wykorzystaniu metody niezakłócającej dalszego rozwoju embrionu, co łagodzi
dotychczasowe spory [1].
Rys.2: Zdolnośd komórek macierzystych do różnicowania. Źródło: www.*2 +
Toti- i pluripotencjalnośd komórek embrionalnych powoduje,
że stwarzają one większe możliwości w terapii chorób nieuleczalnych, niż komórki somatyczne. Obecnośd dorosłych komórek macierzystych multi– i unipotentnych stwierdzono
Obecnie komórki macierzyste mają szerokie zastosowane
przy leczeniu ponad 70 typów schorzeo. W głównej mierze są
one wykorzystywane przy regeneracji narządów, w tym szpiku kostnego, mięśnia sercowego
uszkodzonego
niedotlenieniem,
fragmentów tkanki skórnej objętej
oparzeniem oraz chorób metabolicznych (np. cukrzycy).
Przeszczepieo komórek macierzystych układu krwionośnego (w tym
głównie szpiku kostnego) dokonuje się np. przy ostrej lub przewlekłej białaczce szpikowej. W zależności od typu choroby oraz wieku
biorcy można wykonad przeszczep
Rys.1: Pochodzenie komórek macierzystych. Źródło: www.*1 +
Ścieżki wiedzy
BioLetyn
3/(II)/2011
Str. 6
komórek allogenicznych – od dawcy, bądź autologicznych,
czyli własnych. Im bardziej zbliżony dawca szpiku do biorcy
pod względem zgodności HLA (ang. Human Limphocyte Antigens—antygenu zgodności tkankowej układu), tym mniejsze
prawdopodobieostwo wystąpienia powikłao po przeszczepie.
Autologiczna transplantacja jest bezpieczniejsza, może jednak
prowadzid do wznowienia choroby. W niektórych przypadkach przed przystąpieniem do zabiegu dokonuje się mieloablacji, czyli całkowitego zniszczenia szpiku biorcy poprzez
napromieniowanie ciała pacjenta bądź zastosowanie cytostatyków *5+.
Medycyna regeneracyjna od kilku lat z powodzeniem stosowana jest w leczeniu oparzeo o różnym stopniu nasilenia.
W tym celu wykorzystywane są komórki macierzyste naskórka, które wraz z kolagenem i włóknikiem podawane są w postaci zawiesiny lub żelu bezpośrednio na rany pacjenta. Autologiczny przeszczep komórek macierzystych naskórka umożliwia nie tylko szybkie gojenie się ran, ale również zmniejsza
tendencję do tworzenia się blizn przerostowych. Od trzech lat
w terapii oparzeo wykorzystuje się urządzenie, które natryskuje roztworem komórek macierzystych skóry rany pacjenta.
Urządzenie to jest nadal rozwijane, ale zostało już z sukcesem
wykorzystane do wyleczenia ciężkich oparzeo *2,3,6+.
Rys 3. Prototyp urządzenia do natrysku komórkami macierzystymi oparzeo
skóry. Źródło: www.*3+
Coraz częściej do leczenia schorzeo wykorzystuje się komórki
macierzyste pozyskiwane z krwi pępowinowej. W historii polskiej medycyny odnotowano przypadek wyleczenia chorej na
białaczkę 5 – letniej dziewczynki, co uzyskano dzięki przeszczepowi krwi pępowinowej jej nowo narodzonej siostry *7+.
Krew ta, pozyskiwana jest podczas porodu dzięki bezbolesnemu i krótkiemu zabiegowi, niewpływającemu w żaden sposób
na życie matki i noworodka. Należy zwrócid uwagę na fakt,
iż jest to jedyna nieinwazyjna metoda pozyskiwania komórek
zdolnych do różnicowania się do każdego typu. Pobrana krew
Polski Bank Komórek Macierzystych S.A. (PBKM) został
założony w 2002 roku w Warszawie. Jest polską firmą biotechnologiczną, która specjalizuje się w pobieraniu, preparatyce, zamrażaniu i przechowywaniu komórek macierzystych
z krwi pępowinowej w celu późniejszego, ewentualnego ich
wykorzystania w leczeniu.
Zdeponowad krew pępowinową dziecka może każdy, ale
koszty jej przechowywania są niestety nadal bardzo wysokie
[9,10].
Rys. 4. Zarodkowe komórki
macierzyste (zdjęcie z mikroskopu elektronowego).
Źródło: www.*4+
jest następnie zamrażana i przechowywana w odpowiednich
warunkach w bankach komórek macierzystych *8+.
Poza dokonanymi już osiągnięciami, komórki macierzyste
w dalszym ciągu rokują ogromne nadzieje na przyszłośd. Do
ich potencjalnych zastosowao można zaliczyd leczenie choroby Parkinsona, Alzheimera, utraty wzroku i słuchu. Dają też
szanse na zregenerowanie tkanek tchawicy, serca, rdzenia
kręgowego, a nawet tkanki nerwowej mózgu zniszczonej udarem. Zatem czy komórki macierzyste to odwiecznie poszukiwane antidotum na wszelkie schorzenia ? - czas pokaże.
Literatura:
[1] Chung et al., Human Embryonic Stem Cell Lines Generated without Embryo Destruction, Cell Stem Cell (2008).
[2] Horch R.E., Kopp J., Kneser U., Beier J., Bach A.D.: Tissue engineering of cultured skin substitutes. J.Cell. Mol. Med., 2005; 9: 592608
[3] Hu K., Dai Y., Hu Q., Li J., Yuan J., Li J.: An experimental study on
the repair of full skin loss of nude mice with composite graft of epidermal stem cells. Burns, 2006; 32: 416-422
[4] Żylicz M.: Praktyczne zastosowanie komórek macierzystych, supermozg.gazeta.pl, 2009
[5] http://www.resmedica.pl/pl/archiwum/zdart4001.html
[6]http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,9076328,Skora_w
_sprayu.htm
[7] http://wiadomosci.gazeta.pl/kraj/1,34309,5104306.html
[8] http://www.komórkamacierzysta.pl
[9] http://www.biomedical.pl/ciaza/komorki-macierzyste-z-krwipepowinowej-i-szpiku-kostnego-ratuja-zycie-816.html
[10] http://www.pbkm.pl/
[11] http://www.biotechnologia.com.pl
Źródła ilustracji:
[1] http://bi.gazeta.pl/im/7/3276/m3276007.jpg
[2] http://www.biolog.pl/content-99.html
[3]http://technologie.gazeta.pl/internet/1,104530,9076328,Skora_w
_sprayu.htm
[4]http://wyborcza.pl/55,75476,3494561.html?back=/gazetawyborc
za/1,75476,3494855,.html
BioLetyn
3/(II)/2011
Ścieżki wiedzy
Str. 7
Biotworzywa, czyli jak natura ratuje człowieka
Tworzywa sztuczne stanowią obecnie jeden z nieodłącznych
elementów naszego życia. Czym one są? Krótko rzecz ujmując,
tworzywa sztuczne to materiały z polimerów syntetycznych lub
zmodyfikowanych polimerów naturalnych i dodatków takich,
jak uniepalniacze, środki antystatyczne i barwniki. Główną cechą, która pozwoliła im podbid świat jest łatwośd w przetwarzaniu i niskie koszty produkcji. Biorąc jednak pod uwagę długi
czas rozkładu oraz wyczerpujące się pokłady ropy naftowej naukowcy zmuszeni byli poszukiwad alternatywnego rozwiązania
– tak właśnie narodziła się idea biopolimerów.
Biopolimery to polimery, w założeniu w pełni biodegradowalne,
a więc takie, które ulegają pełnemu rozłożeniu przez mikroorganizmy do dwutlenku węgla, wody i humusu w ciągu 6 miesięcy
w glebie lub wodzie.
Rys. 1: Śmieci na ulicy w Neapolu; w 2008r. miał miejsce „kryzys śmieciowy”
– z powodu przepełnienia składowisk odpadów na ulicach zalegało kilka
Większośd tego typu tworzyw zalicza się do poliestrów alifatycznych, które są bardziej podatne na rozkład niż poliestry aromatyczne (np. PET – politereftaran etylenu). Są przy tym również
mniej trwałe, co próbuje się poprawid poprzez wbudowywanie
w ich strukturę fragmentów aromatycznych *1+.
Dodatkowo korzysta się ze skrobi zawartej w ziemniakach (dostępne są wyprodukowane z niej opakowania i sztudce),
skrobi kukurydzianej (obudowy długopisów) i pszenicznej.
Na drodze inżynierii genetycznej próbowano też otrzymad kapustę zdolną do
syntezy związków przydatnych do produkcji plastiku.
Aleksandra Poterała
Nad stworzeniem takich „zielonych fabryk”, które dostarczyłyby
nam związków podobnych do tych występujących w ropie naftowej, koncentrują się obecnie Amerykanie (problemem jest uzyskanie odpowiednio dużej ilości i wysokiego stopnia akumulacji
substancji) [2].
Istnieje jeszcze jedno rozwiązanie plastikowego problemu. Tworzywa polimerowe mają niezwykle wysoką wartośd opałową.
Spalanie w gospodarstwach domowych nie jest dopuszczalne, ze
względu na zbyt niską temperaturę spalania (dochodzi wtedy do
wydzielenia silnie toksycznych związków), jednak przy zastosowaniu zaawansowanej technologii można wyeliminowad zagrożenia związane z produktami ubocznymi tego procesu. Wydaje się
to rozsądną opcją w dobie kurczących się zapasów kopalin, na
drodze stoją jednak protesty społeczeostwa, do których dochodzi
gdy wybierana jest lokalizacja spalarni odpadów.
Biznes biotworzyw ma się coraz lepiej, m.in. dzięki zakazom (we
Włoszech) i ograniczeniom w dystrybucji toreb wykonanych
z pochodnych ropy naftowej. Oczywiście nadal pozostaje wiele
do zrobienia, ale wydaje się, że możemy sobie pozwolid na uzasadniony optymizm – byd może nie utoniemy we własnych odpadach jeszcze przez jakiś czas.
Do polimerów biodegradowalnych zaliczamy takie związki, jak
polilaktyd, polihydroksyalkanolany, polikaprolakton (PCL) czy
polihydroksymaślan.
Ten ostatni związek z grupy alifatycznych poliestrów produkowany jest przez bakterie Ralstonia eutropha i jako pierwszy tego
typu polimer pochodzący z biosyntezy, skutecznie zaistniał na
rynku. Praktyczne znaczenie ma jego izomer poli-3hydroksymaślan, który wykorzystywany jest do produkcji opakowao szamponów oraz innych kosmetyków. Rozkłada się on do
wody i dwutlenku węgla pod wpływem bakterii obecnych w mule, ściekach i glebie, najwydajniej w warunkach beztlenowych.
Ciekawym zagadnieniem są opracowywane metody uzyskiwania
biopolimerów. Przykładowo, w koreaoskim centrum badao KAIST
zmodyfikowano szczep Escherichia coli tak, by wytwarzał polilaktyd. Atutem tej metody są bardzo niskie koszty produkcji *5+.
Jednym ze starszych rozwiązao, które budzi zainteresowanie, jest
wykorzystanie do produkcji biotworzyw konopii. Pracują nad tym
naukowcy z Kanady, a ich inspiracją są tworzywa z tej rośliny
połączonej z żywicami stosowanymi na początku ery motoryzacji
(taką mieszaninę wykorzystał przy produkcji swojego pierwszego
automobilu Henry Ford w roku 1908).
Z kolei w Nowej Zelandii, w instytucie Scion badającym bioplastiki, pojawił się pomysł, by do produkcji wykorzystad kiwi (owoc,
nie ptaka)[3, 4].
Rys. 2:Porównanie produkcji biotworzyw na podstawie BCC Research
Literatura:
*1+ Nałęcz M., Kuś H., Problemy biocybernetyki i inżynierii
biomedycznej - Biomateriały, Tom 4., Wydawnictwa Komunikacji i Łączności: Warszawa 1990., ISBN 83-206-0935-6;
[2] http://www.sciencedaily.com/
releases/2010/11/101108140638.htm;
[3] http://news.cnet.com;
[4] http://www.scionresearch.com;
[5] http://nationalpost.com;
[6] http://ens-newswire.com;
Ścieżki wiedzy
BioLetyn
3/(II)/2011
Str. 8
mikro-RNA – niekodujący władca genów
Słowo „niekodujący”, w przypadku genów, dla laików jest zwykle
synonimem wyrazu „bezużyteczny”. Obecnie żyjemy w świecie,
w którym płynące informacje do mas często wzbogacane są o wszelakie bionowinki, a „sekwencje niekodujące” uważane są przez
ogół społeczeostwa za coś nieistotnego, bo przecież pozbawionego
wartych uwagi wiadomości. W tym świecie niedoinformowania,
sklejania wiedzy ze stosu nieuporządkowanych haseł, często gubione są istotne elementy. Jednym z takich elementów jest fakt istnienia maleokich cząsteczek, które nie kodują żadnych informacji
o genie, a mimo to posiadają niezwykłe właściwości, mogące doprowadzid badaczy do odkrycia leków na liczne schorzenia nękające ludzkośd. Te cząsteczki to mikro-RNA (miRNA).
Powszechnie panuje przekonanie, iż głównym winowajcom wszelakich chorób są mutacje występujące w sekwencjach nukleotydowych
DNA i RNA. Wiele badao koncentruje się na kodujących białka fragmentach tychże kwasów. Gdzieś na margines spychane są natomiast
miniaturowe sekwencje RNA, które jak się okazało całkiem niedawno, potrafią w znaczny sposób wpłynąd na zwierzęcy i ludzki byt.
Mikro-RNA, jak to zwykle w nauce bywa, zostało odkryte przypadkiem w 1993 roku przez grupę naukowców badających geny nicieni
(Caenorhabditis elegans) pod przewodnictwem prof. Victora
Ambroso *1+. Zaważyło to na dalszym postrzeganiu świata molekuł
nadzorujących prace komórek i całych organizmów.
zależnośd szlaków sygnałowych
komórek. Wobec tak licznych
oddziaływao z cząsteczkami
znajdującymi się w komórkach,
mutacje w obrębie sekwencji
mikro-RNA mogą powodowad
Katarzyna Jonak
dysfunkcje, choroby i zmiany
występujące w całym genomie.
Obecnie szacuje się, iż pośród ssaków występuje co najmniej 70
różnych chorób związanych z zaburzeniami w funkcjonowaniu
miRNA [2].
Mikro-RNA należą do klasy małych eukariotycznych RNA, występujących u zwierząt. To krótkie oligonukleotydy endogenne, które nie
kodują żadnych informacji dotyczących powstawania białek
(sekwencje niekodujące genów). Dojrzałe cząsteczki zawierają
ok. 21-23 nukleotydów. Dla porównania w genomie jądrowym człowieka występuje około 3000 Mb (z ang. megabase – miliony par
zasad, par nukleotydów) *3+. Zazwyczaj sekwencje miRNA na jednym
ze swych kooców, tzw. koocu 5’, posiadają urydynę (rybonukleotyd,
który powstaje podczas transkrypcji z tyrozyny obecnej w DNA) i są,
przynajmniej częściowo, komplementarne do mRNA.
Mikro-RNA jest przedmiotem wielu badao, gdyż kryje w sobie liczne
tajemnice związane z oddziaływaniem niekodujących sekwencji na
maszynerie komórkowe i całe organizmy. Przez 18 lat przeprowadzane badania nadal nie dały ostatecznych odpowiedzi co do mechanizmów funkcjonowania miRNA i jego dokładnych funkcji. Jednakże
dane, które zebrano przez ten czas pozwalają stwierdzid, iż w genomie człowieka występuje co najmniej 1000 genów miniaturowych
RNA, które regulują ekspresję ponad 30% genów kodujących białka
[4]. Jedno miRNA nie jest wykorzystywane do regulacji tylko jednego
genu – każda taka cząsteczka może brad udział w kontroli nawet 30%
wszystkich ssaczych genów, które są odpowiedzialne za powstawanie białek *2+.
Wspominałam wcześniej o niezwykłych właściwościach miRNA. Najwyższy czas przytoczyd kilka argumentów potwierdzających tę tezę.
Rys.1: Różne typy miRNA. Źródło: www. [9]
Cząsteczki miRNA to niezwykłe molekuły. Dlaczego? W krótkiej historii poznania miniaturowych sekwencji niekodujących udało się badaczom odkryd wiele zadziwiających faktów, które rzuciły nowe światło
na badanie kwasów nukleinowych. Ku wielkiemu zaskoczeniu świata
naukowego od połowy lat ’90 XX wieku zaczęto dokumentowad coraz liczniejsze niezwykłe związki miRNA z różnymi schorzeniami,
takimi jak nowotwory, choroby skóry czy cukrzyca.
Ekspresja genów (proces odczytywania informacji genetycznej) kontrolowana jest przez mikrocząsteczki obecne w komórkach organizmów żywych. W komórkach eukariotycznych informacja przepisywana jest na mRNA (RNA niosące informacje o białkach) i regulowana m.in. poprzez oddziaływanie miniaturowych łaocuchów miRNA
z długimi łaocuchami rybonukleotydów. Badania wykazały nie tylko
zależnośd ekspresji genów kodujących proteiny od miRNA, ale także
Najszerzej omawianym tematem w biologii komórkowej związanej
ze zdrowiem człowieka są zmiany nowotworowe. W procesie inicjacji
chorób nowotworowych istotne znaczenie mogą mied zaburzenia
aktywności miRNA (używam słowa „mogą”, gdyż ciągle wykonywane
są badania dotyczące tego zagadnienia). Dzieje się tak, gdyż mikrosekwencje nukleotydów regulują podstawowe procesy podziału komórki, różnicowania i programowej śmierci (apoptozy). Nieprawidłowy poziom ekspresji danej cząsteczki miRNA (zbyt wysoki bądź zbyt
niski) charakteryzuje rożne typy raka. Fakt, iż pomiar już tylko kilku
cząsteczek miRNA lepiej określa z jakim nowotworem mamy do czynienia, aniżeli pomiar poziomu ponad 15 tysięcy cząsteczek mRNA,
wskazuje, że miRNA nie tylko odgrywa bardzo ważną rolę w tej chorobie, ale także daje możliwośd wykorzystania go w przyszłości
w diagnostyce onkologicznej *5+. Zwiększone ryzyko zachorowania
na raka może wynikad zarówno z uaktywnienia genów powodujących nowotwór, jak również z wyciszenia antyonkogenów (tzw. genów supresorowych, „przeciwrakowych”). To w jaki sposób mikrosekwencje kwasu rybonukleinowego wpłyną na rozwój raka zależy od
celów regulacji danych cząsteczek miRNA.
Mikro-RNA oddziałujące na raka nazwano onkomirami *4+. Onkomiry
mogą występowad przede wszystkim w rejonach niestabilnych genetycznie, które często ulegają mutacjom, takim jak delecje („wycięcie”
nukleotydu/ów), czy insercje („wstawienie” dodatkowego nukleotydu/ów) w komórkach rakowych. Co więcej, w procesie nowotworze-
BioLetyn
3/(II)/2011
Ścieżki wiedzy
Str. 9
nia istotną rolę odgrywają
także zmiany całościowe
w miRNA – najniższą ekspresję wykazują komórki guzów
nowotworowych, które są
najsłabiej
zróżnicowane.
Potwierdza to fakt, jak duże
znaczenie w procesie różnicowania komórek i hamowania cyklu komórkowego ma
miRNA [6].
Kolejnym zaskakującym argumentem przemawiającym za
tym, jak ważne dla organizmów są mikrosekwencje jest
powiązanie miRNA z komórkami pnia (komórkami macierzystymi). Komórki pnia to
dojrzewające komórki, które
przekształcają się w krwinki
białe, czerwone i płytki krwi.
Badania wykonane przez
grupę naukowców z SanfordBurnham Medical Research
Institute
na
przełomie
2010/2011 roku wykazały, że
koktajl złożony z różnych
typów miRNA pomaga przetransformowad się komórkom skóry w komórki omawiane w tym akapicie. Te z kolei są niezbędne do poznania wielu chorób i znalezienia lepszych od obecnych
sposobów ich leczenia. Dowiedziono, iż trzy rodzaje miRNA (m.in.
miR-93) są aktywowane jako mechanizm obronny na stres komórkowy związany z reprogramowaniem (różnicowaniem) komórek skóry
*7+. Mikrosekwencje RNA mogą w przyszłości zostad wykorzystane
do badao nad komórkami macierzystymi.
W ostatnim czasie można było usłyszed o związku ekspresji miRNA
z otyłością u diabetyków i samą cukrzycą typu II (badania opublikowane w marcu 2011 roku w czasopiśmie Nature Cell Biology) [8].
Posługując się mysimi modelami otyłości myszy naukowcy udowodnili, że jedną z przyczyn zachorowao na tę chorobę jest zwiększona
ekspresja miRNA-143 (jeden z typów miRNA związany z aktywacją
enzymu AKT). We wszystkich odpowiadających na insulinę tkankach
myszy chorych znajdowano duże ilości mikro-RNA, większe niż
u zdrowych ssaków. Chore zwierzęta produkowały w wątrobach
ponad dwa razy więcej miRNA-143 [8]. Aktywacja enzymu AKT okazała się byd ściśle powiązana z poziomem ekspresji mikro-RNA. Zbyt
wysoki poziom tej cząsteczki (nadekspresja miRNA) hamuje fosforylację AKT i tym samym blokowane jest przekazywanie sygnał między
komórkami. Powoduje to powstanie oporności na insulinę.
Wiedza biologów molekularnych i genetyków na temat mechanizmów związanych z mikroRNA i jego roli w patogenezie chorób jest
nadal bardzo niewielka, jednak perspektywy związane z wykorzystaniem potencjału drzemiącego w mikrosekwencjach niekodujących
białek są ogromne. Równocześnie z prowadzonymi eksperymentami
nad biogenezą miRNA i oddziaływaniem z cząsteczkami wewnątrzkomórkowymi, opracowywane są metody wdrażania już poznanych
mechanizmów w świat diagnostyki chorób.
Tak więc, czy termin „niekodujący” faktycznie oznacza tyle samo,
co „niewpływający na procesy życiowe organizmów”, „niepotrzebny”
i „bezużyteczny”? Czy krótkie niekodujące fragmenty kwasów nukleinowych rzeczywiście są zbędne podczas odczytu informacji genetycznej i przekształcania mRNA w białka? Laicy odpowiedzą, że tak:
Rys. 2: Biogeneza miRNA. Źródło: www. [6]
w koocu „sekwencja niekodująca białka to sekwencja, która nie koduje cech, chorób i zachowao”. Nic bardziej mylnego. Zaprzecza temu istnienie mikro-RNA– niekodującej białek mikro-maszyny
w znaczny sposób wpływającej na funkcjonowanie organizmów żywych i otwierającej przed nami nowe możliwości w poznaniu i leczeniu dziesiątek chorób nękających ludzkośd.
Literatura:
[1] Lee R.C., Feinbaum R.L., Ambros V. "The C. elegans heterochronic
gene lin-4 encodes small RNAs with antisense complementarity to lin
-14". Cell 1993, 75 (5): 843–54.
[2] Felekkis K., Touvana E., Stefanou Ch., Deltas C. “microRNAs: a
newly described class of encoded molecules that play a role in health
and disease”. Hippokratia 2010, 14 (4): 236–240.
*3+ Brown T.A. “Genomy”. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa
2001.
*4+ Ciepłucha A., Jamroziak K., Robak T. „Perspektywy zastosowania
mikroRNA w leczeniu nowotworów”. Acta Haematologica Polonica
2007, 38 (4):425–435
*5+ Kliza K. „Rola microRNA w nowotworzeni”, źródło http: ebiotechnologia.pl
[6] Kruczek K. „Znaczenie microRNA w terapii genowej”, źródło http:
e-biotechnologia.pl
[7] źródło http: sciencedaily.com/
releases/2011/02/110202071851.htm
[8] źródło http: sciencedaily.com/
releases/2011/03/110331080041.htm
[9] źródło http: dnassequencing.com/2011/04/11/microrna/
Str. 10
BioLetyn
3/(II)/2011
Polish your English in Biotechnology
Today: nitrification and HPLC
Nitrification and degradation of halogenated hydrocarbons—a tenuous
balance for ammonia-oxidizing bacteria
Luis A. Sayavedra-Soto & Barbara Gvakharia & Peter J. Bottomley & Daniel J. Arp & Mark E. Dolan
The process of nitrification has the potential for the in situ bioremediation of halogenated compounds provided a number of challenges
can be overcome. In nitrification, the microbial process where ammonia is oxidized to nitrate, ammonia-oxidizing bacteria (AOB) are
key players and are capable of carrying out the biodegradation of
recalcitrant halogenated compounds. Through industrial uses, halogenated compounds often find their way into wastewater, contaminating the environment and bodies of water that supply drinking
water. In the reclamation of wastewater, halogenated compounds
can be degraded by AOB but can also be detrimental to the process
of nitrification. This minireview considers the ability of AOB to carry
out cometabolism of halogenated compounds and the consequent
inhibition of nitrification. Possible cometabolism monitoring methods that were derived from current information about AOB genomes are also discussed. AOB expression microarrays have detected mRNA of genes that are expressed at higher levels during
stress and are deemed “sentinel” genes. Promoters of selected
“sentinel” genes have been cloned and used to drive the expression
of gene-reporter constructs. The latter are being tested as early
warning biosensors of cometabolism induced damage in Nitrosomonas europaea with promising results. These and other biosensors
may help to preserve the tenuous balance that exists when nitrification occurs in waste streams containing alternative AOB substrates
such as halogenated hydrocarbons.
HPLC - (High Performance Liquid Chromatography) wysokosprawna chromatografia cieczowa
flavanols – flawonoidy – związki występujące w roślinach, spełniające funkcję barwników, przeciwutleniaczy, naturalnych insektycydów i fungicydów (związków
owado - i grzybobójczych)
phenolic acids - kwasy fenolowe
young shoots of tea - młode pędy herbaty
to optimise - optymalizowad, udoskonalad
quantification - kwantyfikacja (określanie ilościowe)
suitable - odpowiedni
extracting - ekstrakcja, wydzielanie
immediate - bezpośredni
separation efficiency - zdolnośd rozdzielcza
redissolved - powtórnie rozpuszczony
repeatability - powtarzalnośd
epigallocatechin gallate - galusan epigallokatechiny,
związek z grupy flawonoidów, pochodna katechiny,
silny przeciwutleniacz. Występuje głównie w zielonej
herbacie
constituted - stanowiący
catechins - katechiny, związki z grupy flawonoidów
alkaloids – alkaloidy - związki pochodzenia roślinnego
o charakterze zasadowym, zawierające azot
theobromine – teobromina - alkaloid purynowy zawarty w herbacie i ziarnach kakao
quinic acids - kwasy chinowe - metabolity roślin w syntezie związków aromatycznych
Michał Kowalski
halogenated hydrocarbons – chlorowcopochodne węglowodory
tenuous - nieznaczny, delikatny, subtelny
in situ - w środowisku (miejscu) pierwotnym
compounds - związki chemiczne
to be overcome - zostad przezwyciężonym, pokonanym
oxidized - utleniony
nitrate - azotan (V)
carry out - przeprowadzad
recalcitrant -oporny (na usuwanie)
contaminating - zanieczyszczające
reclamation - rekultywacja, oczyszczanie
detrimental - szkodliwy
cometabolism - kometabolizm (niezależne współdziałanie dwóch
organizmów, przy czym jeden z nich przypadkowo modyfikuje dany
związek nie odnosząc korzyści, a drugi zużywa go w procesach metabolicznych)
consequent – wynikający, będący następstwem
derived from - pochodny (pochodzący) z
microarrays - mikromacierze
expressed - ujawniające się
deemed - uważane
“sentinel” genes - geny "strażnicze"
latter – ostatni w kolejności, ostatni z wymienionych, koocowy
induced - indukowany, wzbudzony
Pełny
tekst
dostępny:
m32671h118417k65/
http://www.springerlink.com/content/
HPLC analyses of flavanols and phenolic acids in the fresh
young shoots of tea (Camellia sinensis) grown in Australia
Lihu Yao, Yueming Jiang, Nivedita Datta, Riantong Singanusong, Xu Liu,
Jun Duan, Katherine Raymont, Alan Lisle and Ying Xu
As part of a 4-year project to study phenolic compounds in tea shoots
over the growing seasons and during black tea processing in Australia, an
HPLC term method was developed and optimised for the identification
and quantification of phenolic compounds, mainly flavanols and phenolic
acids, in fresh tea shoots. Methanol proved to be the most suitable solvent for extracting the phenolic compounds, compared with chloroform,
ethyl acetate and water. Immediate analysis, by HPLC, of the methanol
extract showed higher separation efficiency than analyses after being
dried and redissolved. This method exhibited good repeatability (CV 3–
9%) and recovery rate (88–116%). Epigallocatechin gallate alone constituted up to 115 mg/g, on a dry basis, in the single sample of Australian
fresh tea shoots examined. Four catechins (catechin, gallocatechin, epicatechin and epigallocatechin) and six catechin gallates (epigallocatechin
gallate, catechin gallate, epicatechin gallate, gallocatechin gallate, epicatechin digallate and epigallocatechin digallate) have been identified and
quantified by this HPLC method. In addition, two major tea alkaloids, caffeine and theobromine, have been quantified, while five flavonol glycosides and six phenolic acids, including quinic acids and esters, were
identified and quantified.
Pełny
tekst
dostępny:
S0308814603002097
http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/
BioLetyn
Str. 11
3/(II)/2011
ABC życia studenckiego
„Dyplomowy zawrót głowy”,
czyli jak biotechnolog stał się inżynierem
Mariola Wiśniowska
Pod koniec stycznia 2011 roku odbył się egzamin dyplomowy,
dzięki któremu około 150 studentów biotechnologii może się
dumnie tytułowad mianem inżyniera. Na każdej specjalności
wyglądał on nieco inaczej i przeprowadzono go zgodnie
z charakterem danego Wydziału.
Egzamin inżynierski na Wydziale Chemicznym był bardzo podobny do tego przeprowadzonego na Inżynierii Środowiska.
Pytania egzaminacyjne również dotyczyły toku studiów i nie
prezentowano wykonywanych projektów inżynierskich. Czas
trwania egzaminów na Chemii był znacznie dłuższy. Trwały
Na Wydziale Inżynierii Środowiska i Energetyki komisja licząca one około dwa tygodnie. Na Wydziale Inżynierii Środowiska
cztery osoby, egzaminowała dyplomantów przez trzy dni. każdy dyplomant odpowiadał na pytania średnio 10-15 minut,
W zależności od pory dnia przewodniczącym komisji był Pan natomiast obrona chemików trwała minimum 30 minut.
prof. Korneliusz Miksch lub Pani prof. Joanna Surmacz-Górska. Egzamin na Wydziale Automatyki, Elektroniki i Informatyki
Stałym bywalcem komisji była Pani dr Aleksandra Ziembioska, najbardziej przypominał obrony inżynierskie przeprowadzane
z kolei trzecia osoba zasiadająca w komisji zmieniała się w za- w ubiegłych latach. Studenci przygotowywali prezentacje dyleżności od pory oraz dnia egzaminu. Koordynacją obron zaj- plomowe i odpowiadali na pytania komisji związane z temamowała się Pani mgr Anna Węgrzyn.
tyką swojego projektu inżynierskiego.
Tegoroczny egzamin dyplomowy nieco różnił się od poprzednich, zmianie uległa nie tylko nazwa (obrona na egzamin inżynierski), a także forma samego egzaminu. Kiedyś studenci pomimo odpowiadania na pytania z zakresu studiów, prezentowali swoją pracę inżynierską. Natomiast od tego roku mierzyli
się głównie z zagadnieniami realizowanymi w ramach zajęd na
uczelni. Parę miesięcy przed obroną otrzymali pytania egzaminacyjne, które zawężały tematykę odpowiedzi podczas egzaminu. Egzaminatorzy zadawali dodatkowe, bardziej szczegółowe pytania, ale zawsze w obrębie omawianego zagadnienia
np. podczas odpowiedzi na pytanie dotyczące składu mikroorganizmów w glebie padały pytania np. dotyczące kofaktorów
enzymów.
Jako absolwentka Wydziału Inżynierii Środowiska mogę zapewnid, że egzamin dyplomowy nie jest taki straszny, jak
mógłby się wydawad. Oczywiście jest to poważne przeżycie,
któremu towarzyszy stres. Jednak bardzo szybko można o nim
zapomnied, ponieważ atmosfera na egzaminie jest zazwyczaj
bardzo przyjazna. Przede wszystkim należy pamiętad, że egzamin to tak naprawdę „5 minut stresu”, a tytuł na całe życie.
Jak nas oceniacie...
Pytanie: Jak oceniasz „Bioletyn”?
Pytanie: Jaki jest Twój ulubiony dział w „Bioletynie”?
22%
39%
bardzo dobrze
39%
dobrze
średnio
17%
Wywiady, autografy
8%
42%
8%
Chcesz wyrazid swoją opinię na temat Bioletynu?
Weź udział w ankiecie zamieszczonej na stronie Studenckiego Koła Naukowego Biotechnologów:
http://kbs.ise.polsl.pl/sknb/
8%
17%
Ścieżki wiedzy
Byłem, widziałem, sły
szałem…
Projekty SKNB
1500 stopni swobody
Łamigłówki
Str. 12
BioLetyn
3/(II)/2011
Byłem, widziałem, słyszałem…
Politechnika na Kanapie
Kwietniowe, a zarazem drugie już spotkanie popularno-naukowe
z cyklu „Politechnika na Kanapie” odbyło się 18 kwietnia w Klubie
Pracowników Politechniki Śląskiej. Temat hasła przewodniego „Co
dalej z energetyką?” rozwijali naukowcy z Wydziału Inżynierii Środowiska i Energetyki Politechniki Śląskiej, prof. dr hab. inż. Ryszard
Białecki oraz dr inż. Marcin Liszka. Gościem specjalnym zasiadającym na kanapie był Dyrektor ds. Rozwoju Technologii Południowego
Koncernu Energetycznego S.A., mgr inż. Janusz Tchórz.
tów kierunków energetycznych, którzy będą mieli duże możliwości do
wykorzystania swojej wiedzy w przyszłej pracy. Pan Dyrektor Tchórz
zwrócił uwagę, że jego pokolenie miało okazję żyd w czasach, kiedy
węgla kamiennego było pod dostatkiem, a problemy energetyczne
związane z jego deficytem wydawały się byd odległe. Stwierdził również, że obecna sytuacja wymaga na obecnym pokoleniu podjęcia już
teraz szybkich i skutecznych działao, które pozwolą na zaspokojenie
potrzeb energetycznych Polaków w przyszłości.
Spotkanie rozpoczęło się krótkim przedstawieniem zaproszonych gości przez jego
organizatorkę
i
pomysłodawczynię,
dr Aleksandrę Ziembioską. Profesor Białecki
i dr Liszka przedstawili również pokrótce
zakres prowadzonych badao naukowych
i obszary swoich zainteresowao.
Pan Janusz Tchórz w pierwszych słowach
wyraził wdzięcznośd za zaproszenie do
udziału w „Kanapie” oraz przekonywał,
że tego typu spotkania są bardzo potrzebne,
zwłaszcza na forum ogólnokrajowym, by Fot. 1: Goście „Politechniki na Kanapie”. Od
trafid z ważnymi problemami do umysłów lewej dr Marcin Liszka, Janusz Tchórz oraz
prof. Ryszard Białecki
Polaków i walczyd z panującymi, często
fałszywymi stereotypami.
Następnie poruszono temat problemów
energetycznych, z którymi polska gospodarka nieuchronnie spotka się w przyszłości.
Jednym z nich są kooczące się pokłady złóż
węgla kamiennego, który od lat leży u podstaw polskiej energetyki. W związku z tym
faktem, naukowcy przekonywali zgromadzoną publicznośd o konieczności wdrażania alternatywnych źródeł energii, takich
jak energia atomowa i szereg różnorodnych
Fot. 2: Publicznośd zgromadzona na spotkaniu
źródeł energii odnawialnej.
Szereg niezwykle ciekawych spostrzeżeo i tematów
poruszanych przez gości zasiadających na kanapie
objął między innymi zjawisko globalnego ocieplenia.
Wtedy do niezwykle ożywionej dyskusji włączyli się
m.in. prof. Wiesław Szeja oraz Dziekan Wydziału
Chemicznego, prof. Andrzej Jarzębski. Głos
w dyskusji zabrał nawet Rektor Politechniki Śląskiej,
prof. Andrzej Karbownik.
Zgromadzona publicznośd, zaciekawiona wypowiedziami zaproszonych gości, zadawała wiele interesujących pytao. Naturalnie, ożywiona dyskusja sprawiła, że spotkanie potoczyło się dalej własną drogą.
Na koniec Pan Dyrektor Janusz Tchórz podsumował
całe spotkanie i nawiązując do poruszonych tematów wprowadził filozoficzny nastrój, cytując ostatnie
wersy „Reduty Ordona” Adama Mickiewicza.
Jak zwykle, po części oficjalnej był czas na rozmowę
lub refleksję przy kawie i ciasteczkach. Zdecydowanie spotkania z cyklu „Politechnika na Kanapie”
można uznad za bardzo wartościowe, ponieważ
poszerzają horyzonty i pozwalają uzyskad wiele naprawdę interesujących informacji.
Osobiście nie zawiodłem się na dotychczasowych
spotkaniach i mam nadzieję, że kolejne będą co
najmniej tak dobre jak poprzednie. Gorąco zachępopularno-naukowym „Politechnika na Kana- cam wszystkich do udziału w następnej „Kanapie”!
Profesor Ryszard Białecki zaznaczył, że zbli- pie”. Z przodu od lewej prof. Joanna Surmaczżające się przemiany są okazją dla studen- Górska oraz prof. Korneliusz Miksch
Marcin Szulc
Kilka pytań do…
dr Aleksandry Ziembińskiej, organizatorki spotkań „Politechnika na Kanapie”
Jak narodził się pomysł spotkao „Politechnika na Kanapie”?
Pomysł Politechniki na Kanapie zrodził się po części z mojej chęci dzielenia się wiedzą i popularyzacji tego, co robią naukowcy na naszej
Uczelni, a po części z potrzeby promocji nauk technicznych. Z konieczności pokazania ich interdyscyplinarności i praktycznego zastosowania.
ile „poli-technicznych” wynalazków otacza nas w naszej codzienności.
Warto wiedzied, jak działają i „po co nam to wszystko”. A poza tym
Kanapa pozwala na wzajemne doinformowanie się w zakresie swoich
badao, co jest ważne dla samych pracowników Uczelni. Często okazuje
się, że dwa budynki dalej nasi koledzy robią coś, co jest nam potrzebne
do wykonania projektu, ale szukamy tego np. w Gdaosku, bo nie maDo kogo skierowane są spotkania? Kto może na nie przyjśd?
Na spotkanie może przyjśd każdy zainteresowany tematem. Żeby po- my pojęcia o tym, co naukowego dzieje się u sąsiada zza płotu. Wciąż
słuchad, zapytad, podzielid się swoją wiedzą i swoim zdaniem na dany brakuje nam dobrej komunikacji i takiego „naukowego doinformowatemat. W spotkaniach biorą udział na razie tylko studenci i pracownicy nia”.
Uczelni oraz osoby, które dowiedziały się o idei spotkao kanapowych Słowo do czytelników.
„pocztą pantoflową”. Po wakacjach chcemy rozwinąd akcję promocyj- „Bioletyn”, tak jak Kanapa, mają przekazywad wiedzę w zjadliwej dla
ną po to, by zachęcid również ludzi „z zewnątrz” – potencjalnych stu- każdego formie, popularyzowad badania naukowe i pokazywad ich
dentów, współpracowników, albo po prostu osoby, które są ciekawe zastosowanie. Ale nawet najbardziej lekkostrawna wiedza do nikogo
tego, co dzieje się na Politechnice pod względem naukowym.
nie trafi, jeśli nie jest się jej głodnym. Wszystkim nam życzę takiego
Co Pani zdaniem jest stanowi największą wartośd w „Politechniki na niezaspokojonego głodu wiedzy, nie tylko biotechnologicznej, ale też,
a może przede wszystkim, życiowej.
Kanapie”?
Te spotkania mają pokazad, że to, co robi się na Uczelni ma zastosowanie praktyczne i że jest potrzebne. Nie zdajemy sobie sprawy z tego, Dziękuję za rozmowę
BioLetyn
3/(II)/2011
Str. 13
Projekty SKNB
Tytuł projektu: Monitoring aktywności dehydrogenaz w glebie
za pomocą zmodyfikowanego testu TTC
Wykonawca: Michał Wojtas
Opiekun: dr inż. Anna Raszka
Cel: Określenie wpływu dodatku nadtlenku wapnia do gleby
skażonej naftalenem w oparciu aktywnośd dehydrogenaz
oznaczaną za pomocą zmodyfikowanego testu TTC (PN-ISO
23753-1:2008) oraz określenie wpływu dodatku i stężenia
siarczynu sodu (modyfikacja) na uzyskiwane wyniki aktywności dehydrogenaz.
Tytuł projektu: Wpływ nadtlenku wapnia na aktywnośd dehydrogenaz w glebie skażonej
naftalenem
Wykonawca: Kacper Wójcik
Opiekun: dr inż. Anna Raszka
Cel: Określenie wpływu dodatku nadtlenku wapnia do gleby
skażonej naftalenem w oparciu o aktywnośd dehydrogenaz
oznaczaną za pomocą testu INT (PN-ISO 23753-2:2008) oraz
porównanie wyników z testem przeprowadzonym za pomocą TTC (PN-ISO 23753-1:2008).
Tytuł projektu: Badanie oporności na klarytromycynę u bakterii izolowanych z osadu
czynnego
Wykonawcy: Katarzyna Tlałka, Damian Majchrzyk
Opiekun: dr Aleksandra Ziembioska
Cel: Sprawdzenie uwarunkowao mutacyjnych oporności na
klarytromycynę w genie kodującym 23S rRNA u bakterii izolowanych z osadu czynnego, pochodzącego z oczyszczalni ścieków Zabrze Śródmieście. Z wcześniejsze badania wykazały
wysokie stężenia tego antybiotyku w osadzie czynnym i ściekach dopływających. Analizy wykonuje się z użyciem metody
PCR i analizy restrykcyjnej.
Tytuł projektu: Czy zostawiamy unikalny ślad bakteryjny na powierzchniach użytkowych?
- porównanie bioróżnorodności flory bakteryjnej izolowanej z naskórka ludzkiego i powierzchni komputerów osobistych
Wykonawcy: Justyna Zackiewicz, Aleksandra Poterała,
Katarzyna Perooska, Marta Kałuża, Katarzyna Nazarewicz,
Agnieszka Wesołowska
Opiekun: dr Aleksandra Ziembioska
Cel: Wykazanie, że mikroflora naskórka ludzkiego w kontakcie
z powierzchnią użytkową może zostawiad unikalny ślad bakteryjny (fingerprint). DNA bakteryjne jest izolowane z naskórka i
powierzchni osobistego komputera, a następnie analizowana
metodą PCR-DGGE.
Str. 14
BioLetyn
3/(II)/2011
Newsy, konferencje,
zaproszenia
Katarzyna Smaga
Marta Danch
Co? VI Konferencja Doktorantów i Młodych Naukowców Scientists towards the challenges of modern
technology
Kiedy? 19 – 22 września 2011
Co? IV Congress of Polish Biotechnology and IV EUROBIOTECH 2011. „Four Colors of Biotechnology”. Central
European Congress of Life Sciences
Kiedy? 12 – 15 października 2011
Gdzie? Kraków
Opis: Tematem przewodnim cyklu kongresów są tytułowe
„Cztery kolory Biotechnologii”. Celem konferencji jest przedstawienie najnowszych osiągnięd w dziedzinie biotechnologii.
Ponadto na kongresie zostaną poruszone sprawy związane
m.in. z:
pozyskaniem energii ze źródeł odnawialnych
biotechnologicznymi technologiami w medycynie
i farmacji
zastosowaniem biotechnologii w rolnictwie i ochronie
środowiska
ochroną własności intelektualnej oraz percepcją biotechnologii w społeczeostwie.
Impreza ma charakter międzynarodowy.
Źródło: http://eurobiotech.krakow.pl/gb//aboutcongress.html
Co? Konferencja naukowa „Mikrobiologia w Medycynie, Przemyśle i Ochronie Środowiska 2011”
Kiedy? 22 – 23 października 2011
Gdzie? Łódź
Opis: Konferencja skierowana do studentów nauk biologicznych, a szczególności takich specjalizacji, jak: mikrobiologia,
immunologia, biotechnologia, medycyna przedkliniczna i weterynaryjna.
Źródło: http://www.mikrostudent.pl/
Gdzie? Warszawa
Opis: Celem konferencji jest wspieranie zarówno młodych
naukowców z Polski i z zagranicy, jak również rozwoju ich
kariery zawodowej. Impreza ma charakter interdyscyplinarny,
zostaną na niej poruszone tematy z takich dziedzin, jak:
nauki przyrodnicze
inżynieria biomedyczna
mechanika, automatyka i robotyka
urbanistyka, architektura i budownictwo
matematyka stosowana
elektronika i techniki informacyjne
nanotechnologia i materiały
nauki społeczne w technice
Źródło: http://conference.young-scientists.eu/pl/node/719
Co? Targi Analityki, Technik i Wyposażenia Laboratorium ExpoLAB
Kiedy? 13 – 14 października 2011
Gdzie? Sosnowiec
Opis: Targi ExpoLAB poświęcone są tematyce z zakresu m.in.
chemii, biochemii, analityki medycznej, mikrobiologii. Na targach zaprezentowane zostaną rozwiązania, techniki i produkty umożliwiające, jak i polepszające pracę w laboratorium.
Ponadto drugiego dnia odbędzie się konferencja Polskiego
Towarzystwa Diagnostyki Laboratoryjnej pt. „Postępy medycyny laboratoryjnej”.
Źródło: http://www.exposilesia.pl/expolab/pl/
BioLetyn
Str. 15
3/(II)/2011
1500 stopni swobody
Biotechnolog, a czemu nie samorządowiec?
Jesienią tego roku wybierzemy swoich przedstawicieli do parlamentu. Zostało nam jeszcze sporo czasu. Jednak niedawno na studentów czekał inny wybór. W maju odbyły się wybory samorządowe, w których wyłoniliśmy swoich reprezentantów na wydziałach
(Rada Samorządu Wydziałowego) i w domach studenckich (Rada
Mieszkaoców). Przedstawiciele z RSW i RM wejdą do Rady Delegatów Studenckich, z których zostanie utworzony najwyższy organ
reprezentujący studentów Politechniki Śląskiej – Uczelniany Zarząd
Samorządu Studenckiego.
Nasuwa się pytanie, dlaczego w piśmie dla biotechnologów został
poruszony temat samorządu? Otóż biotechnolog posiada kilka cech,
które są niezbędne dobremu samorządowcowi. Jako biotechnologowie jesteśmy przygotowywani do pracy, nie tylko jako specjaliści
z dziedziny nauk przyrodniczych, ale także musimy zarządzad zespołem składającym się z ekspertów z dziedziny automatyki, informatyki, elektroniki, mechaniki, inżynierii procesowej i wielu innych, którzy mają wprowadzid w życie nasz zamysł ułatwienia pracy, bo przecież cała biotechnologia opiera się na rozwoju techniki. Posiadamy
elementarną wiedzę z wielu dziedzin, po to, by świadomie wybrad tą
dziedzinę biotechnologii, która nas najbardziej pasjonuje. Jako nieliczni mamy możliwośd podjęcia tak dojrzałej decyzji o swojej ścieżce
kariery, dzięki przynajmniej dwuletniemu wprowadzeniu w szeroki
świat biotechnologii. Jako badacze cierpliwie czekamy na wyniki
naszych badao, nieudane powtarzamy, z udanych wyciągamy wnioski. Jako inżynierowie patrzymy na problem analitycznie, szukając
wyjaśnienia obserwowanych zjawisk.
Biotechnolog łączy współczesną ideę człowieka wyspecjalizowanego,
z renesansową wizją człowieka wszechstronnego. Chod są to zupełnie odmienne sposoby patrzenia na świat, nie wykluczają się, wręcz
pomagają nam w zrozumieniu całości zagadnienia naszych badao.
Ponod nauka powinna badad nie tylko przeszłośd, czy przyszłośd,
nauka powinna iśd we wszystkich kierunkach. Taka właśnie jest biotechnologia, poznajemy przeszłośd, by lepiej przygotowad się na
przyszłośd, jednocześnie bacznie obserwując teraźniejszośd.
Podsumowując, biotechnolog to osoba, która mimo swojej specjalności orientuje się w dziedzinach pokrewnych, jako badacz potrafi
określid sobie cel działao, zorganizowad sobie pracę, a także zarządzad zespołem. Jako laborant posiada cierpliwośd i umiejętnośd wyciągania wniosków. Wszystkie te cechy są niezbędne do bycia samorządowcem.
Często spotykam się z pytaniem, co mi
daje praca w samorządzie? Samorządowiec działa wolontaryjnie, czyli nie
otrzymuje za swoją pracę wynagrodzeDominika Machul
nia finansowego, dlatego Ci, którzy nie
mają do tego serca, szybko się wypalają. Jednak jeśli za wynagrodzenie weźmiemy wszystkie korzyści, zyskujemy całkiem sporą motywację do działania. Największą satysfakcję daje nam zadowolenie studentów, którym mieliśmy okazję pomóc. Założyd koło naukowe,
zorganizowad im czas na wydarzeniach kulturalnych, ale także pomóc rozwiązad problemy na uczelni, zarówno te dydaktyczne, jak
i prawne. Korzyścią są także wszelkiego rodzaju wyjazdy szkoleniowe, wejścia na kabaretony, spotkania z artystami za kulisami, czynny
udział w omawianiu spraw na najwyższym szczeblu uczelnianym
i przede wszystkim doświadczenie. W ciągu roku możemy zdobyd
wiedzę i doświadczenie pracownika, a nawet kierownika w korporacji, nauczyd się zarządzania czasem, projektem, a także ludźmi. Prócz
przyjaźni wśród innych samorządowców, poznajemy też przedstawicieli studentów innych uczelni z całej Polski, z którymi możemy wymienid się wiedzą i doświadczeniem.
Nieprawdą jest, że zaczynając swoją działalnośd samorządową skazujemy się na problemy z nauką. Właśnie wtedy zaczynamy się uczyd
efektywnej, według dewizy, że nie możemy sobie pozwolid na jakiekolwiek zaległości.
Pozostaje pytanie, czy istnieje idealny kandydat na samorządowca?
W samorządzie jest miejsce dla każdego. Każda decyzja jest sporem
indywidualności, trudnych charakterów. Idealny samorządowiec
powinien byd dyplomatą, obroocą uciśnionych, w tym wypadku
studentów, sprawnie poruszad się wokół regulaminów, byd dobrym organizatorem i potrafid zmotywowad ludzi do pracy. Któż
inny lepiej nie łączy takiej zdolności poruszania pomiędzy różnymi dziedzinami jak nie biotechnolog?
Z samorządem ciężko się rozstad. Tu się poznaje nowych, zupełnie
różnych ludzi, którzy razem tworzą zespół, coś na kształt rodziny,
z którą po prostu chce się byd.
Łamigłówki
Katarzyna Smaga
D=R
HASŁO 1: __ __ __ __ __
DA
AN
Jeśli poprawnie rozwiązałeś wszystkie łamigłówki to prześlij hasła wraz z swoim imieniem i nazwiskiem na e-maila:
[email protected]
Wśród poprawnych odpowiedzi rozlosujemy cztery zaproszenia do SPA tajemnica piękna.
__ __ __ __ __ __
Rozwiązania można przesyład do 30.07.2011r.
Str. 16
BioLetyn
3/(II)/2011
Rozwiąż krzyżówkę, a z zaznaczonych na szaro pól utworzy się hasło.
A
B
C
D
E
F
G
H
I
J
K
L
M N
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
POZIOMO:
A1 – ZAKŁÓCENIA SYGNAŁU
A6 - Li, H, Zn, S LUB Ar
A8 – PODATEK NA TOWARY Z ZAGRANICY
A12 – BADANIE DANYCH, STRUKTURY LUB POJĘCIA
A19 – PROCES WYTWORZENIA NOWYCH GENOTYPÓW
A22 – URZĄDZENIE DAJĄCE ŚWIATŁO
B3 – BRIE LUB GOUDA
B15 – NEWTONOWSKI LUB NIENEWTONOWSKI
B24 – DOŚWIADCZENIE, BADANIE
D4 – UKŁAD NIEJEDNORODNY = FAZA CIĄGŁA + CZĄSTKI ROZPROSZONE
D10 – NAUKA O METODACH BADAWCZYCH
F2– POPRZEDZAJĄ WYNIK
F8 – JEDNOSTKA OBJĘTOŚCI
F17 – REPERACJA, ODNOWIENIE
F21 – PIERWIASTEK O LICZBIE ATOMOWEJ 73
G15 – SUBSTANCJA ŻELUJĄCA W PODŁOŻU MIKROBIOLOGICZNYM
O
P
R
S
T
U
W X
PIONOWO:
A11 – METAL CIEŻKI, l.a. 48
B3 – PODSTAWOWE LUB ZEGARKOWE
B17 – NACZYNIE LABORATORYJNE, PRZYPOMINAJĄCE SZKLANKĘ Z „DZIOBKIEM”
D1 – MOLEKULARNY LUB RODZAJ MAZAKA
D9 – HYDROLAZY, ROZKŁADAJĄCE M.IN. SKROBIĘ
D 17 – ODMIANA PIERWIASTKA, RÓŻNIĄCA SIĘ
LICZBĄ NEUTRONÓW
F10 – STWIERDZENIE, ZAŁOŻENIE
G2 – NP. OLEJ RZEPAKOWY, BIOGAZ
G14 – SUBSTANCJA PRZYSPIESZAJĄCA REAKCJĘ
I1 – MIKROBIOLOGICZNY ROZKŁAD MATERIAŁÓW,
NP. BETONU
I21 – Z ang. , SYNONIM ZESPOŁU, GRUPY
J15 – CHEMICZNA LUB NA BODŹCE
K6 – Z NIEGO POWSTAJE CZEKOLADA
L1 – DOLNA ŚCIANA LUB CZĘŚD NACZYNIA
L10 – NAUKA O DZIEDZICZNOŚCI
L22 – POTOCZNIE O INTERNECIE
N5 – WYZNACZANIE NAJLEPSZEGO ROZWIĄZANIA
N21 – SPIRYTUSOWY LUB WINNY
P11 – URZĄDZENIE ELEKTRYCZNE DO PRZETWARZANIA DANYCH
R1 – WYSOKOŚD, SZEROKOŚD LUB GŁĘBOKOŚD
R8 – MIERZONA W kg
S15 – FUNKCJA SŁUŻACA DO SZACOWANIA WARTOŚCI PARAMETRU ROZKŁADU
T1 – KRESKOWE LUB GENETYCZNE
T6 – URZĄDZENIE DO OBSERWACJI MIKROORGANIZMÓW
U15 – W TAUTOMERII OBOK KETONU
U22 – SŁUZY DO POSIEWU
X1 – POBUDZANIE, WZMACNIAMNIE
X13 – OPRZYRZĄDOWANIE
L5 – TRITLEN
L13 – NAUKA O ENZYMACH
L22 – DNA LUB DO ZSZYWANIA
M8 – DZIAŁ FIZYKI ZWIĄZANY Z RUCHEM CIAŁA
N11 – DZIURA, ODSTĘP, PRZERWA
N17 – MUSI GO MIED TOWAR ZANIM TRAFI NA RYNEK
O20 – WIELKOŚD CHARAKTERYSTYCZNA DLA DANEJ RZECZY, NP. MOC DLA SILNIKA
P3 – ZWIĄZEK, POCHODNA AMONIAKU I KWASU KWARBOKSYLOWEGO
P23 – PROCES NISZCZENIA METALU
R1 – GRAFICZNE PRZEDSTAWIENIE DANYCH
S16 – URZĄDZENIE WYKRYWAJĄCE NP. ZANURZONE OBIEKTY
T11 – POTOCZNIE NaCl
U18 – METAL „LEŻĄCY” W TABLICY POD WODOREM
HASŁO 2: __ __ __ __ __ __ __ __ __
Znajdź i wykreśl podane poniżej wyrazy. Są one rozmieszczone pionowo, poziomo, po skosie i wspak. Niektóre litery są wspólne dla różnych wyrazów, a niewykreślone tworzą hasło.
AGAR, ALFA, ALUMINIUM, ANAMMOX, ARGON, ARTYKUŁ, ATEST, ATRAKCJA, ATOM, BIOSTATYSTYKA, CHEMOSTAT, DANE, DELECJA, DOKTORANT, DOKUMENTACJA,
DRUKI, ELIPSA, ETYLEN, FALA, GENY, ILASTY, ISTOTA,
IZOMER, IZOTOP, KLASYFIKACJA, KLON, KOLOR, KOMETABOLIZM, KOMÓRKA, KORELACJA, KSENOBIOTYK, KUMARYNA, KWAS, MELANINA, MITOZA, MODEL, OKAZ,
OPIS, PLIK, PLON, POMYŁKA, PRACA, PROCES, PROTON,
ROBAK, RODNIK, ROPA, ROŚLINA, ROZMIAR, SCHEMAT,
SKANER, SPECJACJA, SPRAWOZDANIE, STRATA, TRANSFORMACJA, TREND, TROP, WEGETACJA, WOLT, ZALETA,
ZAMIAR, ZARYS
HASŁO 3: __ __ __ __ __ __ __ __ __ __ __