Gotowy do Akcji

Komentarze

Transkrypt

Gotowy do Akcji
Z początkiem każdego roku
Väderstad oferuje swoim Klientom darmowe przeglądy w ramach
programu „Gotowy do Akcji”.
W roku 2014 już po raz piąty
dotrzemy do Państwa gospodarstw z promocyjnym darmowym przeglądem oraz fachowym
wsparciem ze strony naszego
doświadczonego serwisu dealerskiego. Warto też w tym czasie
skorzystać ze specjalnego rabatu,
który w tym roku wynosi 5%.
Promocja trwać będzie w okresie
od 13 stycznia do 30 kwietnia. Aby
skorzystać z darmowego przeglądu, wystarczy zgłosić taką chęć w
naszej firmie lub u autoryzowanego dealera. Wspomniany rabat
2014
GOTOWY
do Akcji
specjalny przysługuje do każdego
zamówienia na części dokonanego
po pierwszym wykonanym w ramach
tej akcji darmowym przeglądzie,
wykonanym przez dealera Väderstad.
Zamówienia
będą
realizowane
wyłącznie w tzw. trybie tygodniowym, a dostawa części tylko na adres
uczestniczącego w promocji Klienta.
Zachęcamy do skorzystania z okazji!
Region I:
Zachód: Andrzej Opala
tel: 605 446 702
Wschód: Dawid Paszkowski: tel: 517 813 866
REGION II
PNIEWY
Väderstad Sp. z o.o.
REGION IV
REGION III
Inwestycje stanowią część
strategii rozwoju firmy
Väderstad. Na stronie 3
piszemy o najnowszych
innowacjach w naszej fabryce.
Klienci z rejonów, gdzie
uprawia się głównie kukurydzę,
są współtwórcami nowego
agregatu Carrier. Piszemy o
nim na stronie 5.
news
Pushing the limits
iPad do sterowania
siewnikiem - str. 6
Zapraszamy do kontaktu z przedstawicielami Väderstad
REGION I
Zima 2013/2014
Gotowy do Akcji
Klienci Väderstad nie muszą
daleko szukać ofert leasingowych. O wprowadzonej
niedawno ofercie finansowania
fabrycznego piszemy
na stronie 2.
Region II:
Dariusz Fedyniak
tel: 605 446 701
Region III:
Maciej Kolesiński
tel: 605 073 461
Region IV:
Krzysztof Kuśmierek
tel: 691 856 808
Väderstad Sp. z o.o. , ul. Jakubowska 35, 62-045 Pniewy
tel.: 61 291 21 99, www.vaderstad.com , [email protected]
Leasing na miarę marki
Klienci Väderstad nie muszą daleko szukać ofert leasingowych. Optymalną ofertą jest finansowanie fabryczne, jakie wprowadziliśmy od zeszłego roku. Skorzystać można z niego u wszystkich autoryzowanych dealerów Väderstad. Roczny koszt finansowania jest niewysoki – od 1,27
procent przy korzystaniu z pożyczki z dotacją Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.
Ponieważ marka Väderstad to
wiodący na rynku światowym
producent maszyn do uprawy i
siewu, bardzo ważne było dla nas
zapewnienie
finansowania
fabrycznego na polskim rynku.
Aby
przygotować
atrakcyjną
ofertę, podpisaliśmy umowę z
Raiffeisen-Leasing
Polska S.A.
- mocnym
i wiarygodnym
partnerem, który zapewni
bezpieczeństwo transakcji oraz
warunki finansowania atrakcyjne
dla Klientów, a także uproszczoną
procedurę leasingową. W ramach
naszej nowej oferty Klient
może sfinansować do 100 %
wartości
maszyny
rolniczej,
rozkładając finansowanie nawet
na siedem lat! Z finansowania
fabrycznego skorzystać może
osoba fizyczna prowadząca działalność rolniczą, przedsiębiorstwo
rolne posiadające osobowość
prawną, spółka cywilna lub prawa
handlowego, a także spółdzielnia.
Oferujemy elastyczny okres finansowania i dostosowane do możliwości Klienta raty - miesięczne,
kwartalne lub półroczne.
Istnieje możliwość sfinansowania
podatku VAT. Nasi eksperci służą
pomocą nie tylko w zakresie
dostosowania finansowania do
potrzeb Klientów, lecz także przy
staraniu o dotację. Jesteśmy przekonani, że nowa oferta finansowania w połączeniu z dwuletnią gwarancją na maszyny
Väderstad
przyczynią
się do zadowolenia najbardziej wymagających Klientów. Niniejsza informacja jest poglądowa i nie stanowi
oferty w myśl Kodeksu Cywilnego.
Każda oferta w ramach finansowania fabrycznego przygotowywana
jest indywidualnie i uwzględnia
specyficzne
potrzeby Klienta.
Okres
finansowania
Oprocentowanie*
12
1,19%
24
3,36%
36
4,39%
48
4,99%
60
5,38%
72
5,65%
84
5,86%
w
budujemy przyszłość
Väderstad stale się rozwija. Racjonalizacja procesów produkcyjnych i zwiększanie wydajności to główne
kierunki rozwoju naszych
zakładów. Wynikają one z
zasadniczego
celu
firmy,
jakim
jest
zaspokojenie
rosnącego popytu na nasze
produkty. Do tej pory zainwestowaliśmy łącznie 150 milionów koron.
Inwestycje stanowią część strategii
rozwoju firmy. W
Väderstad
nakłady te oznaczają nowe
wewnętrzne centrum logistyczne,
nowy laser 3D do cięcia rur i nowe,
automatyczne
urządzenia
do
spawania i obróbki sekcji roboczych dla siewnika Tempo.
- To pierwszy raz, kiedy firma
zainwestowała tak wiele w
produkcję w jednym roku.
Zmiany są konieczne, aby usunąć
zatory i umożliwić produkcję
nowego Väderstad Tempo - siewnika punktowego przeznaczonego
do siewu kukurydzy - powiedział
Andreas Stark, Dyrektor Produkcji
Väderstad.
* przykładowe oprocentowanie: pożyczka z dotacją z ARiMR w PLN, ... miesięcy, udział własny 0%, raty zmienne, miesięczne, Wibor
1M 2,61%, wpływ dotacji PROW w wysokości 50% w trzeciej racie miesięcznej, z finansowaniem VAT.
Nowe hale centrum logistycznego
2
W fabryce zainstalowano nowe urządzenie laserowe do obróbki profili stalowych
Największą w tym roku inwestycją
jest wspomniane wewnętrzne
centrum logistyczne o powierzchni
6 tys. metrów kwadratowych. Jego
kubatura pozwoli magazynować w
jednym miejscu dwukrotnie większą ilość materiałów i półproduktów niż dotychczas.
- Budujemy przyszłość.
Nowe centrum może
zaopatrzyć produkcję
na kilka lat zarówno w
elementy produkowane na miejscu, jak i
dostarczane przez podwykonawców - mówi
Thomas Eliasson, szef
projektu budowy centrum
logistycznego.
Centrum logistyczne zostało wyposażone
w regały oraz podnośniki taśmowe
3
TopDown
lepszy dzięki nowym nakładkom
Väderstad wprowadza nowe elementy robocze do maszyn TopDown TD300-900 od numeru
seryjnego s/n 1650. Jednym z nich jest nakładka robocza o dwóch szerokościach: 50 i 80 mm.
Nowa konstrukcja posiada zmienione kąty pracy, zapewniające
lepszą pracę w glebie oraz intensywniejsze mieszanie resztek
pożniwnych z glebą. Ponadto
poczynione zmiany spowalniają
znacząco proces zużycia elementów.
Odkładnica skrajna wewnętrzna
lewa/prawa
Odkładnica skrajna zewnętrzna
lewa/prawa
opory w glebie. Nakładki można
również zastosować w maszynach
Cultus we wszystkich szerokościach roboczych.
Kolejnymi elementami roboczymi
podnoszącymi
jakość
pracy
maszyny są odkładnice, umieszczone na skrajnych zębach roboczych. Zastosowano dwa rodzaje
odkładnic - skrajną wewnętrzną
oraz skrajną zewnętrzną. Zapewniają równomierną dystrybucję
gleby na skraju maszyny pozostawiając wyrównaną powierzchnię.
Odkładnice w zależności od
potrzeb można zastosować na
dwóch skrajnych zębach po obu
stronach maszyny.
Nakładka Marathon
o szerokości 50 mm i 80 mm
Nowy typ nakładek Marathon
Cechą wyróżniającą nowe elemen- Nowy typ nakładek Marathon
ty jest klinowo wyprofilowany można zamontować w maszynach
element skrawający, obniżający Cultus, TopDown oraz Swift.
4
Od tego roku nakładki Marathon
można zamówić zarówno przy
zakupie nowej maszyny oraz jako
część zamienną. Nakładki wykonane ze specjalnych materiałów i
wzmocnione płytkami z węglika
wolframu, kilkukrotnie przewyższają trwałością standardowe
rozwiązania. Zalety ich stosowania:
- większa liczba hektarów
pomiędzy wymianami,
- zawsze prawidłowy kąt pracy,
- zawsze prawidłowa głębokość
robocza,
- oszczędność czasu i pieniędzy.
Podcinacze boczne Marathon
Carrier
z dużymi talerzami
Klienci z regionów, w
których uprawia się głównie
kukurydzę, mogą czuć się
współtwórcami
naszego
nowego modelu w rodzinie
agregatów talerzowych. To
właśnie ci rolnicy zgłaszali
nam zapotrzebowanie na
maszynę z większymi talerzami uprawowymi. Nowy Carrier ma bardzo szerokie spektrum zastosowania.
Talerze uprawowe lepiej sprawdzają się przy cięciu i mieszaniu
większej warstwy resztek pożniwnych pozostawionych na polu po
zbiorze kukurydzy na ziarno.
Carriera nowego typu można też z
powodzeniem używać do wymieszania z glebą i przykrycia dużej
ilości nawozów zielonych, obornika i gnojowicy. Kąt natarcia talerzy
jest regulowany aby jak najlepiej
dopasować ustawienia do pracy,
jaką agregat ma wykonywać.
To czyni agregat Carrier XL prawdziwym multitalentem, mogącym
pracować na głębokości od kilku
do nawet 15 cm z tą samą precyzją.
To narzędzie w pełni nadaje się do
obu typów uprawiania ścierniska,
jak i do kolejnych zabiegów.
Układ ramion w System Disc jest
ustawiony w kształcie litery X,
dzięki czemu zneutralizowano siły
boczne, a maszyna pracuje stabilnie w linii prostej. Najwięcej zalet
agregat
prezentuje
podczas
pracy na skłonach oraz przy
wykorzystaniu systemów GPS,
umożliwiających wyeliminowanie nakładek.
Kolejną cechą są ostre wcięcia na
obwodzie talerzy oraz ich stożkowy profil. Ta cecha zapewnia nie
tylko
dodatkowe
możliwości
pocięcia resztek roślinnych, ale
także kąt natarcia optymalny dla
aktualnego stopnia zużycia talerza.
Jego kształt umożliwia też doskonałe
kruszenie
wierzchniej
warstwy twardej gleby.
Agregat dostępny jest z agresywnym stalowym wałem konsolidującym Väderstad, który efektywnie
zagęszcza spulchnioną wcześniej
glebę i pozostawia wyrównaną
powierzchnię.
Głębokość robocza może być
szybko i łatwo zmieniona, aby
dopasować pracę narzędzia do
aktualnie panujących warunków.
Narzędzie ma zaledwie kilka
punktów
smarowania.
Duża
żywotność wszystkich elementów
pracujących w glebie wynika z ich
dobrego amortyzowania.
Carrier XL uzupełnia gamę
maszyn marki Väderstad (Tempo,
NZA i TopDown) do uprawy roślin
sianych rzędowo.
Dostępny jest w szerokości roboczej 9.25 i 12.25 m.
5
iPad
do sterowania siewnikiem
Väderstad produkuje
maszyny, które tradycyjnie
ocenia się poprzez jakość
stali i spawania, mechaniczną niezawodność i wytrzymałość. Jeszcze naście lat temu
mogło się wydawać, że elektroniczne rozwiązania mogą
stać się istotne przy wielu
urządzeniach dla rolnictwa,
ale nie przy siewniku czy
agregacie. Nic bardziej mylnego. Głównym wyróżnikiem
Väderstad pozostaje techniczna niezawodność, ale
sterowanie maszyną odbywa
się z wykorzystaniem już nie
tylko komputera Control Station ale także iPada lub konsoli ISOBUS.
Użytkownicy siewników Tempo
zyskali właśnie wyjątkową możliwość sterowania pracą maszyny za
pomocą urządzenia bezprzewodowego. Wykorzystuje się do tego
prosty w obsłudze program do
iPada, który jest bardzo ergonomiczny i łatwy w obsłudze. Tablet
zostaje
zespolony
poprzez
bezpieczne połączenie bezprzewodowe z siewnikiem Tempo. Podczas pracy w polu system nie
wymaga aktywnego połączenia z
internetem,
działa
"offline".
System kontroli obejmuje następujące
funkcje:
zarządzanie
siewem, w tym dozowaniem materiału siewnego, nawozu i mikrogranulatu, konfigurację siewnika, odłączanie pojedynczych sekcji (wysiewających nasiona oraz dozujących
nawóz i mikrogranulat), wytyczanie
ścieżek technologicznych, zapisywanie danych i alarmów.
6
Agregaty
mniej przejazdów, lepsza uprawa
Za użyciem agregatów
Carrier, Cultus, TopDown
jako alternatywy dla klasycznej podorywki przemawia
duża wydajność i mniejsze
zużycie paliwa. Oko i kieszeń
dobrego gospodarza ucieszą
też takie elementy jak utrzymanie odpowiedniej wilgotności gleby i ochrona uprawy
następczej przed szkodliwymi organizmami.
System współpracuje z ciągnikami
wyposażonymi w ISOBUS oraz bez
niego. Gdy ciągnik jest wyposażony w ISOBUS, służący do wymiany
danych z maszyną, można ten
system wykorzystywać do sterowania pracą siewnika. Bramka
komunikacyjna, czyli „czarna
skrzynka” siewnika Tempo, przekazuje niezbędne dane, które
zostają wyświetlone na urządzeniach przewidzianych w systemie
zastosowanym przez firmę Väderstad. Jeżeli ciągnik nie ma systemu ISOBUS, operator może sterować pracą siewnika za pomocą
iPada połączonego bezprzewodowo z bramką komunikacyjną.
Urządzenie to zapisuje informacje
dostarczane przez system GPS,
ilości materiału siewnego, sygnały
ostrzegawcze oraz inne dane dotyczące przebiegu siewu. Tablet
można umieścić w specjalnie w
tym
celu
zaprojektowanym
uchwycie z kilkoma klawiszami
funkcyjnymi
umożliwiającymi
obsługę zasadniczych funkcji siewnika. Obecnie system Väderstad
E-services można wykorzystywać
do sterowania pracą sześcio- i
ośmiorzędowych
siewników
Tempo, ale nie tylko. Pod koniec
2014 roku wprowadzony zostanie
system do obsługi innych maszyn.
Przewidziano możliwość zastosowania go do współpracy ze starszym sprzętem.
To, jak zagospodarujemy resztki
pożniwne, powinniśmy planować
od momentu wjazdu kombajnem
na pole, bo przecież dopiero wtedy
podejmujemy ostateczną decyzję,
czy słoma pozostanie rozdrobniona i rozrzucona, czy też zebrana i
zwieziona. Przy wykorzystaniu
słomy jako nawozu organicznego
w
uproszczonej
technologii
uprawy roli ważne jest jej maksymalne rozdrobnienie (na kawałki o
długości 2 - 5 cm) i wraz z plewami
równomiernie rozrzucenie po
powierzchni pola. Słomę najlepiej
pociąć rozdrabniaczem zamontowanym na kombajnie. Użycie
innej maszyny to dodatkowy przejazd po polu, a więc zbędny wydatek.
Resztki pożniwne pozostawione
na powierzchni pola oddziałują
pozytywnie na środowisko glebowe. Duża ilość słomy na
powierzchni gleby po uprawie
pożniwnej ogranicza parowanie
wody z powierzchni gleby. Słoma
zacienia glebę, ale jednocześnie
jest od niej jaśniejsza i odbija
promienie słoneczne, ograniczając
jej nagrzewanie.
Słoma na powierzchni gleby w
warunkach intensywnych opadów
deszczu zmniejsza też siłę uderzeń
kropel wody, które niszczą strukturę gleby i powodują jej zamulanie i powstawanie zastoisk wodnych. Woda z opadów letnich w
mniejszym stopniu trafia do gleby,
a w większym paruje, co prowadzi
do zmniejszenia zasobności gleby
w wodę dostępną dla roślin w
czasie kiełkowania.
Nierównomierne rozmieszczona
lub źle rozdrobniona słoma utrzymuje się na ściernisku i sprawia, że
mniej wody opadowej dostaje się
do gleby. W dodatku nagromadzenie zbyt dużej ilości słomy na
małej powierzchni gleby utrudnia
uprawę pożniwną, zwłaszcza w
uproszczonym systemie uprawy
roli. Resztki pożniwne w wyniku
ograniczonego stosowania obornika i międzyplonów są głównym, a
często i jedynym źródłem materii
organicznej. Ponadto rezygnacja z
uprawy roślin, które zwiększają
zawartość substancji organicznej,
dodatkowo powinna być impulsem do pozostawienia słomy na
polu i jej odpowiedniego zagospodarowania. Słoma i resztki
pożniwne pozostawione na polu to
nie tylko źródło materii organicznej ale również makro- i mikropierwiastków, które z czasem
zostają uwolnione do roztworu
glebowego.
Przedstawiona poniżej tabela
(bilans substancji organicznej w
glebie) pozwala stwierdzić, że
pozostawienie na polu słomy i jej
właściwe zagospodarowanie może
zbilansować straty substancji
organicznej powstałe w czasie
uprawy.
W tradycyjnym systemie uprawy
roli gospodarowanie resztkami
pożniwnymi ogranicza się przede
wszystkim do przykrycia ich glebą
Bilans substancji organicznej w glebie
Roślina lub
nawóz
Współczynnik reprodukcji (+) lub degradacji (-) dla gleb w ha
-1
gleby
lekkie
średnie
ciężkie
czarna ziemia
Okopowe
-1,26
-1,4
-1,54
-1,02
kukurydza
-1,12
-1,15
-1,22
-0,91
Zboża/oleiste
-0,49
-0,53
-0,56
-0,38
Strączkowe
+0,32
-0,35
-0,38
-0,25
Trawy
+0,95
+1,05
+1,16
+1,16
Motylkowe
+1,89
+1,96
+2,10
-
Obornik*
+0,35
Gnojowica*
+0,28
Słoma*
+0,21
* 1 t suchej masy Źródło: Chemia rolna, Fotyma M. Mercik S. , PWN 1992
7
Resztki pożniwne po orce
w wyniku podorywki i orki. W
uprawie uproszczonej natomiast
nie można mówić o przykryciu
resztek pożniwnych i słomy, ale o
ich wymieszaniu z warstwą uprawną gleby.
Jednym z celów uprawy pożniwnej
jest
stworzenie
optymalnych
warunków do rozkładu słomy, w
którym dominującą role odgrywają mikroorganizmy tlenowe. W
związku z tym uzasadnione jest
mieszanie resztek pożniwnych z
glebą do głębokości kilku centymetrów w uproszczonym systemie
uprawy, a nie przykrywanie ich
warstwą gleby jak w uprawie orkowej. Literatura fachowa wskazuje,
że z każdą toną słomy należy
zwiększyć głębokość pracy narzędzi o 1,5 cm. Przy ustalaniu głębokości pracy maszyn należy wziąć
pod uwagę również typ gleby – na
glebach ciężkich uprawa powinna
być wykonywana płycej w porównaniu z glebą lekką. Zbyt głębokie
przykrycie resztek pożniwnych,
przy jednoczesnym braku odpowiednich warunków do szybkiego
8
Brak resztek pożniwnych w uproszczeniach
rozkładu, może skutkować tym, że
resztki pożniwne nie ulegną całkowitemu rozkładowi. W czasie
kolejnej orki znajdą się na
powierzchni i mogą stać się
źródłem chorób dla kolejnej rośliny naszego płodozmianu.
Zaletą uprawy orkowej jest to, że
gwarantuje ona dokładne przykrycie resztek pożniwnych ale jednocześnie powstaje ryzyko powstawania zastoisk wodnych oraz tzw.
banku nasion samosiewów i chwastów. Po orce na powierzchni pola
nie pozostaje słoma, która może
być źródłem agrofagów (szkodników i chwastów) dla rośliny
następczej. Czynnikiem ograniczającym negatywny ich wpływ w
kolejnym sezonie wegetacyjnym
jest też prawidłowo ułożony
płodozmian. Uprawa zbóż lub
kukurydzy w monokulturze zwiększa dodatkowo prawdopodobieństwo nasilenia chorób, na przykład
fuzaryjnej
zgorzeli
podstawy
źdźbła i korzenia czy zgorzeli podstawy źdźbła i korzeni, pojawienia
się pasożytniczych grzybów
Rozmieszczenie resztek pożniwnych
po uprawie Cultusem i TopDownem
Na demofarmach prowadzonych przez Väderstad przeprowadzono badanie rozmieszczenia resztek pożniwnych po uprawie
agregatem TopDown i Cultus w warstwie uprawnej 0-21 cm.
Wymieszanie resztek pożniwnych po uprawie agregatem TopDown badano w 2010 roku na demofarmie w Baniewicach pod
Szczecinem. Przeprowadzone badania potwierdziły, że w przypadku uprawy orkowej ponad 50% masy resztek pożniwnych
zostało umieszczonych na dnie bruzdy (14-21 cm) i przykryte
glebą, natomiast w uprawie uproszczonej ponad 50% resztek
pożniwnych znajdowało się w warstwie 0-7 cm. Co bardzo istotne, na dużą ilość resztek pożniwnych na głębokości do 7 cm
wpływała obecność resztek na powierzchni gleby.
Rozmieszczenie resztek pożniwnych
po uprawie Cultusem i TopDownem
Analizę rozmieszczenia resztek pożniwnych po uprawie Cultusem przeprowadzono na demofarmie w Daleszynku (zachodnia
Wielkopolska) w 2011 roku. Badania wykazały, że w przypadku
uprawy orkowej w najgłębszej warstwie gleby 14-21 cm znajdowało się ponad 67% ogólnej masy resztek pożniwnych. W systemie uproszczonym największy procentowy udział masy resztek
pożniwnych, który wynosił 48% odnotowano w warstwie 7-14
cm. Na powierzchni pola uprawianego agregatem Cultus stwierdzono ponad 10% masy resztek pożniwnych.
uprawa uproszczona
Głębokość (cm)
uprawa orkowa
10
20
30
40
50
60 (%)
0
Zalety uprawy uproszczonej:
- zwiększenie masy organicznej
w warstwie górnej i środkowej,
- co wpływa na zwiekszenie
zapasów wody,
- górna warstwa zabezpiecza przed
powstaniem zastoisk wodnych.
Powierzchnia pola po uprawie orkowej,
widoczne zastoiska wodne
Głębokość (cm)
0
0-7
7-14
14-21
0
Powierzchnia gleby po uprawie
uproszczonej
(głownia kukurydzy) i owadów
(omacnica prosowianka). Natomiast wprowadzając do płodozmianu buraki, rzepak i rośliny
motylkowe, możemy zakładać
polepszenie zdrowotności łanu.
Oczywiście w każdej metodzie
uprawy bardzo ważny jest stały
monitoring plantacji w celu szybkiej
10
20
30
40
50
60
70
Wady uprawy orkowej:
- powstawanie tzw. poduchy
ze słomy,
- brak podsiąku z głębszych
warstw gleby,
- ryzyko powstawania
zastoisk wodnych,
- powstaje tzw. bank nasion
samosiewów i chwastów.
80 (%)
reakcji na pojawiające się zagrożenia, ale uprawa orkowa i płodozmian znacznie
ograniczają
zagrożenia. W celu równomiernego wymieszania resztek pożniwnych z glebą niezbędny jest odpowiedni dobór agregatu uprawowego i głębokości pracy do ilości
pozostawionej na polu po zbiorze
materii organicznej oraz typu
gleby. W przypadku zróżnicowanej ilości słomy na powierzchni
pola można zastosować poniższe
rozwiązania. Gdy na polu pozostanie ścierń i niewielkie ilości słomy,
idealnym rozwiązaniem będzie
użycie do uprawy pożniwnej agregatu Carrier. Umożliwia on bardzo
dobre rozdrobnienie ścierni i
wymieszanie jej płytko z glebą. W
przypadku, gdy słomy na polu jest
dużo, należy użyć agregatu Carrier
dwukrotnie, za drugim razem
zwiększając głębokość uprawy.
Agregat powinien być stosowany
na polach wolnych od perzu,
ponieważ talerze tną rozłogi
ułatwiając jego rozmnarzanie w
sposób wegetatywny. Gdy na polu
pozostają duże ilości dobrze
rozdrobnionej
słomy,
można
zastosować kultywator Cultus.
Odpowiednio zaprojektowany,
umożliwia efektywne mieszanie
resztek pożniwnych z glebą nawet do głębokości 25 cm bez
zapychania maszyny. Dodatkowo talerze gwieździste montowane za zębami uprawowymi
9
Rozmowa z Pawłem
Barczewskim, prowadzącym
wspólnie z żoną Anną rodzinne
gospodarstwo rolne
w Miłoszynie.
Stuprocentowa
precyzja siewu
• Najnowszy nabytek w
Pana firmie to siewnik
punktowy
Väderstad
Tempo, ale posiada Pan
również inne sprzęty tej
marki:
bardzo dobrze wyrównują bruzdy i
nierówności. Spora ilość resztek
pożniwnych oraz chęć skrócenia
czasu poświęcanego na uprawę
sprawiają, że dobrym rozwiązaniem jest zastosowanie agregatu
uprawowego TopDown. Jest to
maszyna pracująca w tzw. systemie jednoprzejazdowym. Znajdujące się z przodu maszyny talerze
gwarantują cięcie i mieszanie
materii organicznej z wierzchnią
warstwą gleby.
Dodatkowo trzy rzędy sztywnych
10
zębów gwarantują głębsze i równomierne rozmieszczenie resztek
pożniwnych w całej warstwie
uprawnej. W warunkach optymalnej wilgotności gleby po jednorazowej uprawie agregatem TopDown gleba jest dobrze przygotowana
do siewu. Zastosowanie
technologii Väderstad w porównaniu do uprawy tradycyjnej w uprawie kukurydzy skraca niezbędny czas
pracy na hektarze o 60-70 procent
oraz zmniejsza zużycie paliwa o
41% (źródło: Albert-Agro Egyéni
Cég, Bácsbokod, Węgry). Uprawa
agregatem TopDown lub Cultus
może z powodzeniem zastąpić
orkę siewną. Dodatkowo po uprawie uproszczonej, w porównaniu
do orki, nie ma konieczności
wykonywania kolejnych zabiegów
doprawiających
glebę
przed
siewem, ponieważ gleba ma pożądaną strukturę i jest właściwie
skonsolidowana.
Materiał opracowano na podstawie
badań Prof. nzw. dr hab. inż. Tomasza Piskiera
Posiadam też agregat uprawowy Carrier, agregat uprawowo-siewny Rapid 300 i wał
uprawowy Rollex 620. Agregat
Carrier stosuję do wykonania
podorywki, a po zaoraniu pola
do jego doprawienia. Pola, na
których
gospodaruję,
są
bardzo specyficzne.
Głównie to ciężkie nadodrzańskie mady, gleby minutowe.
Jeśliby ich nie uprawić na
drugi dzień po orce, kiedy jeszcze ziemia nie do końca przeschnie, to na trzeci dzień już
nawet młotek nie pomoże, tak
zasycha i twardnieje. Carrier z
roku 2006 jeszcze nie miał
zmienianych talerzy uprawowych! Co prawda teraz nadszedł na to czas, ale jak widać
przepracował tysiące hektarów
bez
konieczności
zmiany.
Jedną z przyczyn jest zapewne
to, że nie mamy kamieni oraz
gleb lekkich, piaszczystych i
żwirów, tylko gliniaste mady.
Elementy robocze nie zużywają
się tak szybko. Jeśli chodzi o
siewnik, nabyłem go w 2007
roku i do dziś jestem z niego
bardzo zadowolony. Rapid pracuje z dużym ciągnikiem TVT
New Holland; robiłem też
próby z mniejszym, 115-konnym ciągnikiem, który również
dobrze sobie daje radę z tym
siewnikiem. Wydajność tego
siewnika jest duża, bo wszystko
sieję z prędkością 12 km/h, a
czasem nawet 14.
• Co Pan myśli o trwałości
agregatu Rapid?
Rapid przepracował około
1500 ha. Przy nim też nie
wymieniałem elementów roboczych, z wyjątkiem nakładek na
zęby włóki. Przyznam, że talerze uprawowe nie pracują za
głęboko, około 5 cm, bo wtedy
gdy gleba jest wilgotna tworzą
się takie „kluski”. Włóka pracuje zawsze w bardzo agresywnym ustawieniu i ciągnie delikatny
wał gleby przed sobą, wyrównując ładnie powierzchnię
pola. Uważam, że agregat uprawowo-siewny Rapid 300 jest
bardzo trwały i dobrze wykonany, podobnie jak pozostałe
maszyny firmy Väderstad. Po
pracach polowych wystarczy je
umyć, przesmarować i można
oczekiwać następnego sezonu.
• Jak wygląda typowy
system uprawy w
Pana
gospodarstwie?
Cały areał jest orany. Przed
siewem „doprawiam” pola
agregatem Carrier, ale na
niektórych muszę nawet trzykrotnie tę czynność powtórzyć
11
- wynika to ze specyfiki gleby.
Wszystko orane jest jesienią,
po kukurydzy. Nie inwestowałem w aktywne maszyny,
ponieważ gleba, gdy zaschnie,
jest bardzo twarda, a Carrier
rozdrabnia ją i spulchnia z
dwu- lub trzykrotnie większą
prędkością niż maszyny aktywne.
pola oraz mikrogranulat w
dawce 16-20 kg/ha. Zbiornik
na nawóz mógłby być trochę
większy, bo przy stosowanej
dawce starczał na około 10-12
ha. Za to pojemność zbiorników na kukurydze jest odpowiednia, bo gdy zakupione
nasiona są drobniejsze, to
można wsypać trzy jednostki
po 80 tys. nasion. Umożliwia
to zasianie z jednego zasypu
ok. 20 ha. Kukurydzę sieję w
dawce 88 tys. /ha.
• Co Pan myśli o precyzji i
wydajności tego siewnika?
• Jest Pan jednym z pierwszych w Polsce użytkowników siewnika precyzyjnego Tempo. Co Pan sadzi o
pracy tą maszyną, jakie
nasuwają się pierwsze
wnioski?
To siewnik nowej generacji, do
czego musiałem się przyzwyczaić i bieżący sezon poświęciłem na jego testy. W normalnych warunkach pracy można
dziennie obsiać nim bez problemu około 60 hektarów. Wykonałem próby siewu przy
różnych prędkościach (15, 16,
17, 18 km/h) i gdy zobaczyłem
wschody oraz to, że nie ma
różnicy, postanowiłem siać z
prędkością 16 km/h.
• Czy stosował Pan nawóz
lub mikrogranulat?
Na początku siałem 160-200
kg nawozu w zależności od
12
Średnia jakość siewu w tych
dosyć trudnych warunkach
wyszła na poziomie 98%.
Doprecyzowałem ustawienia
aparatu dozującego separatorami, tak aby nie było żadnych
przepustów. Przy normalnym
siewniku takich dokładnych
statystyk nie widać, a w Tempo
słupki zaraz skaczą i wyraźnie
widać co się dzieje na bieżąco
w każdej sekcji siejącej.
Wszystkie parametry związane
z ilością nawozu, mikrogranulatu i ziarna można zmieniać
na terminalu w czasie pracy
bez wysiadania z ciągnika. W
zależności od kształtu ziarna,
dokładność siewu ulega zmianie. Precyzja wysiewu ziaren
typu flint jest na poziomie
99,5-100% z uwagi na kulisty
kształt
ziarniaków.
Przy
odmianie typu dent (ziarno
podłużne) spada do 96-97%.
Okazuje się, że w tradycyjnym
siewniku punktowym jakość
waha się o jakieś 15% i jest to
standard, a tego wcale nie
widać, operator nie jest w
stanie tego kontrolować.
Siewnik Tempo zasiał bardzo
Wyjątkowo
żwawe Tempo
dobrze, wschody były równomierne a odległość pomiędzy
poszczególnymi roślinami jest
prawie idealna.
• Czy poleciłby Pan tę maszynę innemu rolnikowi?
Ja wszystkim polecam firmę
Väderstad bo do tej marki
jestem
przekonany.
Jeśli
chodzi o Tempo, to przyznam,
że czasem inni rolnicy widząc,
jak sieję tą maszyną, nie mogli
uwierzyć, że z taką prędkością
można pracować. Na początku
sam nie mogłem uwierzyć i się
do tego przyzwyczaić. Wcześniej siałem tradycyjnym siewnikiem 7-8 km/h. Jestem
zadowolony ze swojej decyzji,
inwestycja w siewnik punktowy Tempo jest trafiona.
Budowa siewnika umożliwia
jego wykorzystanie w bardzo
ekstremalnych warunkach –
zarówno na ciężkich, zlewnych
madach, które obeschły po
obfitych deszczach (nie trzeba
doprawiać gleby agregatem
czy bronami przed siewem),
jak i na bardzo lekkich glebach.
Siewnik jest prowadzony na
czterech kołach podporowych,
które
znakomicie
kopiują
nierówny teren. Na co jeszcze
warto zwrócić uwagę w tym
siewniku, to na kółko dociskowe, które sprawia, że nasiono
jest zawsze dociśnięte w glebie
niczym
kciukiem.
Ładnie
wtedy kiełkuje. Przy tradycyjnych siewnikach nie ma takiej
opcji i wschody są gorsze.
Konstrukcja
siewnika
jest
bardzo solidna, przemyślana.
Dużo elementów jest wykonanych z dobrej jakości tworzywa, co moim zdaniem pozwoli
na wieloletnią eksploatację
maszyny. Siewnik jest super!
Rozmowa z Adrianem Hościło,
prowadzącym wspólnie
z ojcem Marianem rodzinne
gospodarstwo rolne
na Mazurach.
• Widzę, że w parku maszynowym Waszego gospodarstwa pod Oleckiem marka
Väderstad jest dość licznie
reprezentowana.
Zgadza się. Posiadamy agregaty
uprawowo-siewne Rapid 600 i
Rapid 400, agregaty uprawowe
TopDown 700 i Carrier 650, wał
Rollex 620 i siewnik punktowy
do kukurydzy Tempo 6.
• Skoro zdecydowaliście się
Panowie na zakup tego
ostatniego,
to
zapewne
kukurydza jest Waszą sztandarową uprawą.
Obsiewaliśmy kukurydzą nawet
400 hektarów, ale prawdę
mówiąc, było to kilka lat temu.
Teraz do kukurydzy wracamy i
myślimy o tym, żeby dojść do
300 hektarów upraw.
• Porównujecie siewy z lat
wcześniejszych i ten ostatni?
Tak, ale właściwie to dzieli je
przepaść technologiczna. Siewnika Tempo 6 nie da się
porównać z siewnikami grawitacyjnymi,
które
osiągały
prędkość tylko do 8 km/h, a
tylko takimi dysponowaliśmy
kiedyś. Teraz, gdy mamy nową
Marian Hościło od lat ufa
maszynom Väderstad
maszynę Tempo, uzyskujemy
prędkość 12 km/ha, może
troszkę więcej, ale na pewno
będzie wyższa, gdy dysponować już będziemy lepiej zagregowanym ciągnikiem. Póki co
nie mogliśmy pracować szybciej, bo nie pozwalały na to
obroty wałka. Jednak 12 km/h
to też sporo. Siewnik Tempo
robi na nas duże wrażenie, jest
jednocześnie bardzo precyzyjny.
• Wystarczy na te planowane 300 hektarów?
13
O tak, być może jeszcze będziemy nim świadczyć usługi poza
naszym gospodarstwem. Niektórzy rolnicy uważają, że
kukurydzę trzeba siać po weekendzie
majowym,
a
my
możemy już wtedy mieć obsiane swoje pola. Realne jest więc
wykorzystanie
Tempa
w
jednym sezonie łącznie na 600
hektarach.
• Jak oceniają Panowie
tegoroczne wschody kukurydzy?
W tym sezonie zaczynaliśmy
siać kukurydzę 22 kwietnia.
Wzeszła szybko i co ważne –
bardzo równo. Tempo zapewnia utrzymanie głębokości
siewu i to właśnie najbardziej
podoba mi się w tym siewniku.
Wiadomo, że w zależności od
gleby, gdy gdzieś jest mozaika,
to są delikatne skoki głębokości siewu, ale mimo wszystko
każde ziarno jest schowane.
Temu zawdzięczamy na pewno
równe wschody.
• Właśnie, pomimo tych
mozaik! Na niektórych
polach można zauważyć
spore bryłki, a wschody i
tak są bardzo równe.
Wychodzimy z założenia, że im
wcześniej posiana kukurydza,
tym lepsza. Gdzieniegdzie
mogło być jeszcze mokro i stąd
te grudki, ale sialiśmy, gdy
tylko pozwoliła na to pogoda.
Nie patrzymy nawet na temperatury gleby - uważam, że nie
są bardzo istotne. Ważniejszy
od nich jest dla nas termin.
Gdy dzięki takiemu podejściu
uda się wysiać tydzień wcześniej, ma to bardzo duże znaczenie.
• Siewnik Tempo pozwala
na jednoczesny wysiew
nawozu głównego i mikrogranulatu, czy Panowie
wykorzystali obie opcje?
Stosowaliśmy zarówno nawóz
główny jak mikrogranulat.
Nawóz główny to fosforan
amonu w dawce 100 kg/ha, a
wcześniej przed uprawą agregatem
TopDown
daliśmy
rozsiewaczem 250 kg/ha polifoski 8, i 150 kg/ha mocznika
też przed uprawą. Potem na
5-6 liść jeszcze 200 kg/ha
mocznika bez żadnej gnojowicy i organicznego nawozu.
• Jaką obsadę roślin Panowie stosują i jak oceniacie
efekty siewu po wschodach?
• Czy można na jakimś
polu porównać wschody z
mikrogranulatem i bez?
Obsada to 92 tysiące roślin a
na łącznym areale siewu, jak
wynika ze wskazań komputerowych siewnika, mieliśmy 11,2% przepustów i wysianych
podwójnych roślin. Obserwując wschody, jestem bardzo
zadowolony, bo są takie, jakie
powinno być. Wizualnie oceniając, jest to bardzo precyzyjny siew.
Mamy takie pole, ale w tegorocznych warunkach różnica
jest niezauważalna. Rośliny
nie mają niedoborów, stosowanie mikrogranulatu nie
miało
jakiegoś
większego
wpływu. Co prawda po wykopaniu roślin stwierdzaliśmy, że
te po mikrogranulacie miały
nieco większy system korzeniowy,
ale uważam, że mieści się to w
granicach błędu statystycznego. Być może będzie trzeba
pomyśleć nad insektycydami,
gdyż chodząc dzisiaj po polu
stwierdziłem, że są miejsca,
gdzie kukurydza wyrosła do
pewnej wysokości i obumiera.
• Wspomniał Pan o wysokiej wydajności – a jak przekłada się na nią czas siewu?
Dziennie
na
równiejszych
kawałkach obsiewaliśmy około
45 ha.
To dobry wynik.
14
• A jaką uprawę zastosowaliście przed siewem?
Na gospodarstwie prowadzimy uprawę bezorkową. Jesienią uprawiamy agregatem
TopDown na głębokość około
15-18 centymetrów. Natomiast
na
wiosnę
przed
siewem również agregatem
TopDown, tylko że płytko, bo
na około 5 cm, co pozwala
nam zachować wodę zawartą
w glebie. Po tym zabiegu
gleba ma być wzruszona,
przemieszana i doprawiona.
• Co odpowiedziałby operator maszyny, gdybyśmy
zapytali go o to, jak mu się
pracowało naszym Tempem?
Oj, lepiej go nie pytać w tym
roku, ale nie z powodu siewnika. Na dużym polu, które pan
tu widzi, pracuje się bardzo
specyficznie, jest dużo kręcenia i omijania wymoklisk. Ale
na normalnym polu szła mu
już ta robota sprawnie, bez
żadnego problemu. Bardzo
chwalił dużą skrzynię nawozową, bo w poprzednim siewniku
15
mieliśmy małe skrzyneczki i
jak chcieliśmy zastosować
większą dawkę, to było trzeba
co dwa hektary się zatrzymywać i uzupełniać nawóz.
• Gdy rozmawiamy z użytkownikami
siewników
Tempo często słyszymy, że
jest on bardzo intuicyjny
w
obsłudze.
Czy
w
Waszym przypadku też
tak możemy powiedzieć?
Możemy powiedzieć o pełnej
intuicji, ale nasza opinia
wynika z tego, że osoba, która
sieje
kukurydzę, zna
już
przeważnie siewnik Rapid,
a obie maszyny mają te same
komputery. Dla nas najważniejsze jest, żeby siewnik do
kukurydzy był wydajny, szybki
i precyzyjny, a Tempo spełnia
te warunki. Zobaczymy jeszcze, czy okaże się mało awaryjny, bo jeden udany sezon nie
pozwala jeszcze na ocenę
Znając już jednak inne maszyny Väderstad, jakie posiadamy, jestem spokojny.
• Czy ze względu na siewnik Tempo coś zmieniliście w technologii uprawy
pod kukurydzę?
Technologię zmieniliśmy już
jakiś czas temu, ale to nie
wynika z siewnika Tempo lecz
bardziej z wejścia w koncepcję
uprawy bezorkowej.
Całą
uprawę
przedsiewną
wykonywaliśmy
agregatem
TD.
• Co przekonało Pana do
zakupu siewnika Tempo?
Bezpieczeństwo,
gwarancja
solidności i pewności działania.
Nawet jeśli maszyna konkurencyjnej firmy była trochę
tańsza, nie podejmowaliśmy
ryzyka. Znamy Väderstad już
wiele lat i wiemy, jakie jest
wasze podejście do klientów i
Nadciśnieniowy system dozujący - element sukcesu Tempo:
jak sprawny jest wasz serwis.
Druga rzecz to na pewno
wydajność. Chcieliśmy siać
sześciorzędowym siewnikiem,
bo taki pasuje do naszej technologii i wiedzieliśmy, że siewnik Tempo spokojnie poradzi
sobie z areałem 300 hektarów.
Wspomniałem o zamiarze
świadczenia usług, a te wymagać mogą przejechania kilku
kilometrów z pola na pole i w
tym kontekście istotne dla nas
było, że maszyna jest zwarta i
mobilna. Składa się do szerokości transportowej trzech
metrów.
• Teraz może Pan przekonywać innych?
Mogę, bo porównuję swoje
uprawy z sąsiednimi, których
właściciele używali standardowych maszyn, i widzę ogromne
różnice. Tymczasem niektórzy
myślą, że siew nową maszyną
Väderstad Tempo jest taki sam
jak konwencjonalnym siewnikiem. Na korzyść Tempo przemawia precyzja siewu, wydajność, a tym samym plon.
• Czy pod kątem konserwacji były jakieś problemy, zadania?
- Siewnik wystarczy tylko
wyczyścić, oczywiście newralgicznym
czynnikiem
dla
konieczności konserwacji jest
nawóz. Co ciekawe, po sezonie
należy wymontować akumulator z siewnika. Jeśli chodzi o
jakieś błędy, to już komputer
wskazywał, że są niewielkie.
Zasada działania systemu dozującego
1. Nasiono wprowadzane jest do
systemu dozującego ze zbiornika.
2. Pod wpływem ciśnienia nasiono
przywiera do tarczy oddzielającej
i jest na niej przenoszone.
3. Trzy separatory usuwają
przypadkowo przyssan (podwójne) nasiona.
4. Wysianiu dwóch nasion w jednym
rzędzie zapobiega metalowy rozdzielacz.
5. Koło blokujące przepływ powietrza przez
tarczę dozującą, a nasiono „wystrzeliwane”
jest z dużą prędkością przez krótki przewód
nasienny. Technologia ta została nazwana
Power Shoot.
6. Czujnik wykrywa odstęp między nasionami,
a operator otrzymuje wszystkie informacje
na module Control-Station.
7. Krótki przewód nasienny zapewnia
zachowanie precyzji wysiewu.
8. Otwory tarczy wysiewającej oczyszczane
są dzięki specjalnej rolce.
9. Miękkie koło dociskowe zatrzymuje nasiono
i wciska je w profil, zapobiegając
jego odbiciu od gleby.
3
I to się potwierdziło, gdy już
kukurydza powschodziła.
4
2
5
• Jakieś wady?
1
8
6
7
50cm
9
Moim zdaniem jedynym mankamentem tego siewnika może
być to, że zbiorniki na mikrogranulat są za małe w stosunku
do zbiorników na ziarno oraz
nawozowego. Być może do
innych środków jak insektycydy to się sprawdza, ale do
nawozu startowego w dużej
dawce to za mało.
• Czy gdyby dzisiaj miał
Pan jeszcze raz podjąć
decyzję co do zakupu siewnika punktowego,
to
nadal byłoby to właśnie
nasze Tempo?
Tak, z całą stanowczością.
16
17
Uprawa pasowa
z Väderstad zwiększa plony
Po intensywnych testach
prowadzonych na polach
w kilku państwach nadszedł czas na wprowadzenie na rynek agregatu
Spirit 600C StripDrill, służącego do prowadzenia
jednocześnie
uprawy
pasowej i siewu. Debiutująca maszyna o sześciometrowej szerokości roboczej jest wyposażona w
dostosowujący
się
do
obciążenia układ hydrauliczny Load Sensing.
Uprawa pasowa budzi ogromne
zainteresowanie,
gdyż
systematycznie
zapewnia
większe plony także w latach
skrajnych warunków. Niemiecki doradca specjalizujący
się w problematyce rolniczej,
przekonuje do zalet systemu
uprawy pasowej, który przez
wiele lat doskonalił: - Osiągane przeze mnie wyniki prowadzą do wniosku, że plony wzrastają, i to na stałe – mówi Nis
Lassen. – W dłuższym okresie
można się spodziewać zwiększenia plonów o 5–10%. To
założenia całkowicie realne. W
moim przekonaniu największą
zaletę nowej metody stanowi
gwarantowane
przez
nią
zwiększenie
stabilności
plonów, szczególnie w trudnych warunkach, kiedy jest
zbyt sucho albo zbyt wilgotno.
Pomimo skrajnych warunków
pogodowych można uzyskać
silne,
równo
wschodzące
18
rośliny z optymalnie rozwiniętymi systemami korzeniowymi. Uprawa pasowa pozwala
zapewnić świetne warunki
rozwoju systemów korzeniowych roślin, które mają zupełnie odmienne potrzeby, takich
jak rzepak czy rośliny zbożowe.
Wraz z rosnącą popularnością
uprawy pasowej pojawiają się
pytania o sprzęt pozwalający
skutecznie i efektywnie wdrożyć taki system. Väderstad wychodzi im naprzeciw, oferując
narzędzia przednie StripDrill,
współpracujące z agregatami
uprawowo-siewnymi
Spirit
400–600C. Od 1 czerwca 2014
roku będzie je można stosować
w agregatach o szerokości
roboczej 6 metrów.
Inteligentny
układ hydrauliczny.
Spirit 600C wyposażony jest w
układ hydrauliczny Load Sensing dostosowujący się do
obciążenia.
Dzięki
niemu
ciągnik samoczynnie dostosowuje ilość oleju potrzebną w
danym momencie. Wykorzystuje się w tym celu cienki
przewód
łączący
układy
hydrauliczne ciągnika i maszyny. Układ Load Sensing zapewnia rolnikowi wiele korzyści.
* Dzięki mniejszej ilości przewodów hydraulicznych łączących ciągnik z maszyną,
łatwiejsze stało się doczepianie
i odczepianie agregatu.
* maleje zużycie paliwa, ponieważ w układzie przepływa
mniej oleju. Pozwala to obniżyć
temperaturę
układu
hydraulicznego.
* łatwo wykonuje się ciągi
czynności. Na przykład przy
dojeżdżaniu do uwroci maszyna wstrzymuje dozowanie
nawozu, uniesione zostają
narzędzia przednie i redlice
wysiewające, uruchamiają się
znaczniki ścieżek technologicznych, następuje wstrzymanie dozowanie nasion. Po
nawrocie te czynności zostają
powtórzone, tyle że w odwrotnej kolejności.
* operator ciągnika z łatwością
może – za sprawą zastosowanego aktywnego układu - zmienić nacisk wywierany przez
redlice, który pozostaje stały
niezależnie od nierówności
podłoża.
* prędkość wentylatora to
funkcja priorytetowa, co oznacza, że pozostaje zawsze taka
sama.
Wyjątkowe zęby
StripDrill.
Pierwszy prototyp agregatu
Spirit
StripDrill
poddano
testom w 2011 roku, a później
konstrukcję
doskonalono.
Wiele innowacji wprowadzono
na podstawie doświadczeń
cytowanego Nisa Lassena,
który testował maszynę na
polach
gospodarstwa
Gut
Granskewitz na niemieckiej
wyspie Rugia.
- Do poczynionych modyfikacji
agregatu, obok ulepszonego
układu hydraulicznego, należy
zastosowanie zębów StripDrill.
Zęby zbudowane są z utwardzonej stali z okładziną z
węglika spiekanego – mówi
Crister Stark, prezes zarządu
firmy Väderstad. Zęby StripDrill mają tylko 25 milimetrów
szerokości. Zastosowaliśmy tak
wąskie zęby, aby cięły jak
najwęższą bruzdę, co pozwala
zminimalizować zużycie paliwa.
Wąskie zęby z utwardzanej
stali i powłoką z węglików to
jeden z elementów pozwalających uzyskać dużą wydajność
maszyny, bo zapewnia doskonałe wyniki przy prowadzeniu
siewu z prędkością 15 kilometrów na godzinę.
Crister Stark dodaje: - Niezmiernie ważne jest to, aby
wkrótce po siewie ułatwić
roślinie wykształcenie systemu
korzeniowego,
wrastającego
głęboko w glebę. Gdy roślina
ma
dobrze
wykształcony
system korzeniowy, może się
lepiej
rozwijać,
ponieważ
łatwiej może pobierać wilgoć i
składniki odżywcze, gdy jest
sucho. Natomiast w latach
cechujących się dużą ilością
opadów jest większe prawdopodobieństwo, że nadmiar
wody zostanie odprowadzony z
pola dzięki szybszemu przenikaniu.
Firma Väderstad nieustannie
wykazuje, że ten nowatorski
system uprawy pasowej przyczynia się do osiągania wysokich plonów. Potwierdzają to
wszystkie poczynione testy,
lecz oczywiście z zainteresowaniem czekać będziemy na
opinie naszych Klientów.
19

Podobne dokumenty