KUNG FU - NR 7 - Hu Lung Pai Kung-Fu

Komentarze

Transkrypt

KUNG FU - NR 7 - Hu Lung Pai Kung-Fu
KUNG FU
1
NUMER 7 - GRUDZIEŃ 2007
KWARTALNIK POLSKIEJ FEDERACJI KUNG FU
NUMER 7 – GRUDZIEŃ 2007
SPIS TREŚCI:
●
OGÓLNOPOLSKIE WARSZTATY KUNG FU
-3-
●
JOW GA – ĆWICZENIA PRZYGOTOWUJĄCE DO WALKI
-6-
●
W CIENIU CZARNEGO TYGRYSA
-9-
●
SMOKI Z CANGZHOU – RODZINA WANG
- 11 -
●
TAOISTYCZNY TAIJIQUAN
- 21 -
●
MISTRZ YAO CHENGGUANG W MOSKWIE
- 23 -
●
NOWA KSIĄŻKA O TAIJIQUAN
- 25 -
●
POLSKA FEDERACJA KUNG FU
- 26 -
NA OKŁADCE: MISTRZ YAO CHENGGUANG W TAOISTYCZNYM OŚRODKU „SHENG” W MOSKWIE
Redakcja: Instruktorzy Polskiej Federacji Kung Fu
Publikowane artykuły wyrażają wiedzę i opinie poszczególnych autorów
Redaktor naczelny: Andrzej Kalisz
E-mail: [email protected]
Tel.: 0603 427 087
WWW.FEDERACJA.INFO
2
OGÓLNOPOLSKIE WARSZTATY KUNG-FU
W październiku 2006 roku w Warszawie odbyło się zebranie założycielskie Polskiej
Federacji Kung Fu, któremu towarzyszył cykl warsztatów przedstawiających różne style.
Uznaliśmy, że taka formuła spotkań służy lepszej integracji polskiego środowiska chińskich i
wietnamskich sztuk walki, poprzez poznanie i lepsze zrozumienie, co robią inni oraz dzięki
osobistym kontaktom instruktorów i adeptów różnych szkół. Postanowiliśmy, że będzie to jedna z
głównych form naszego działania.
W dniach 17-18 listopada 2007 w Krakowie odbyły się natomiast pierwsze warsztaty już
oficjalnie firmowane przez Polską Federację Kung Fu.
Tematem przewodnim były ćwiczenia z partnerem przygotowujące do treningu walki
oraz poruszanie się w walce. Oczywiście każdy z instruktorów nieco inaczej podszedł do tego
zagadnienia, starając się jak najlepiej przedstawić charakterystykę swojego systemu.
W sobotę pierwszy warsztat poświęcony był systemowi Hung-gar kuen (Hongjiaquan) –
jednej z najsłynniejszych odmian kung-fu z prowincji Guangdong. Poprowadził go Zbigniew
Błaszczak z Polskiego Stowarzyszenia Hung-Gar Kung Fu. Wszystkim spodobała się
znakomicie poprowadzona rozgrzewka. Uwagę zwróciła charakterystyczna dla tego stylu
dynamiczna siła oparta na solidnej postawie.
Tanglangmen – styl modliszki, w wersji północnej, z prowincji Shandong, zaprezentował
Sławomir Milczarek z Polskiego Towarzystwa Kung Fu Modliszki. Przedstawił m.in. kilka
ćwiczeń w parach, przypominających nieco tui shou z taijiquan, ale wykonywane z większą siłą,
ćwiczenia paida, w których przeciwnicy zderzali się różnymi częściami ciała, a szczególną uwagę
zwrócił na znaczenie shenfa, czyli prawidłowej pracy ciała.
3
Po przerwie obiadowej przyszedł czas na Hulongpai – styl tygrysa i smoka – system o
chińskich korzeniach, który do Polski dotarł za pośrednictwem Wietnamczyków. Dariusz
Muraszko ze Słupskiego Stowarzyszenia Chińskich Sztuk Walki starał się pokazać związek
form z walką, określając formy mianem kodu genetycznego swojego systemu. Zademonstrował, że
trening ruchów pozornie wyglądających jak taniec, właściwie rozumiany, może być bezpośrednio
związany z walką.
Wieczór przeznaczony został na zwiedzanie krakowskiej starówki i towarzyską integrację
uczestników.
Niedzielny poranek rozpoczęliśmy z systemem yiquan, znanym też jako dachengquan.
System powstał na początku XX wieku na bazie klasycznego stylu wewnętrznego: xingyiquan
(hsing-i chuan). Początkowo był określany jako szkoła naturalna xingyiquan. Jednak stopniowo
stał się odrębnym systemem. Andrzej Kalisz z Akademii Yiquan starał się przekazać uczestnikom,
że w centrum treningu yiquan (yi – myśl, intencja, idea, umysł; quan – pięść) jest wykorzystanie
wyobraźni - xiangxiang dla poprawy percepcji ciała, ruchu, siły i energii ruchu, a następnie
wykorzystanie tego specyficznego odczucia yigan (yi – myśl, intencja, idea, umysł, gan –
odczucie) w bardziej zaawansowanym treningu. Stąd niezbędne było przede wszystkim
wprowadzenie ćwiczeń podstawowych, umożliwiających wstępne zrozumienie tego zagadnienia.
Następnie, ze względu na ograniczenie czasowe, wprowadzone zostało tylko jedno,
najprostsze ćwiczenie z grupy tui shou – przepychanie rąk. Prowadzący podkreślał ścisły związek
tej formy treningu z metodami bardziej podstawowymi, przy korekcie ćwiczących przypominając o
odczuciach uzyskiwanych wcześniej, które zachowane powinny być także tutaj, by ciało
prawidłowo reagowało. Na zakończenie bardzo krótko wyjaśnił relację ćwiczeń tui shou do walki.
4
Wing Chun Kuen (yongchunquan), jako jeden z pierwszych chińskich systemów zyskał sobie sławę na
Zachodzie, w dużej mierze dzięki temu, że od tego systemu swój trening rozpoczął słynny Bruce Lee. Warsztat
poprowadził Andrzej Szuszkiewicz z Akademii Tradycyjnego Wing Chun Kung Fu, równocześnie prezes
Polskiej Federacji Kung Fu. Przedstawił m.in sposób poruszania się i oraz serie uderzeń i niskich kopnięć.
Wyjaśnił, że podstawowych technik Wing Chun nie należy traktować jako bloków wykonywanych w sytuacji
statycznej, ale że akcje te zawsze łączy się z równoczesnym przemieszczaniem się w stosunku do przeciwnika
oraz że to, co laikowi wydaje się blokiem, zwykle jest atakiem na wrażliwe części ramienia przeciwnika.
Styl Chen taijiquan zaprezentował Krzysztof Kęsek z World Chen Taijiquan Association – Poland.
Można było przekonać się, że to co zwykle nazywane jest Tai Chi i traktowane jako gimnastyka relaksująca,
faktycznie ma bezpośrednie odniesienie do walki. Prowadzący w jasny sposób wyjaśnił charakterystykę siły
stosowanej w taijiquan – „miękkiej na zewnątrz, twardej wewnątrz”.
Ostatni warsztat poświęcony był stylowi Jow Ga z prowincji Guangdong. Prowadził go Dariusz
Karkowski ze Stowarzyszenia Sportowego Jow Ga Kung Fu. Najwięcej uwagi poświęcił seriom zamachowych
uderzeń z wykorzystaniem skoordynowanej pracy całego ciała. Uczestnicy mieli okazję rozpocząć od
podstawowych ćwiczeń, przećwiczyć to samo z wykorzystaniem łap do uderzeń, a następnie przekonać się, jak
ruchy te mają się do sytuacji walki.
Na zakończenie warsztatów ogłoszona została decyzja o przyjęciu w poczet naszych członków kolejnej
organizacji: Polskiego Towarzystwa Rozwoju Chen Taijiquan.
5
JOW GA KUNG FU
Ćwiczenia przygotowujące do walki
twórczego podejścia do nauczanego materiału.
Styl Jow Ga jest zaliczany do tzw.,
systemów tradycyjnych. Wiąże się z tym
przekonanie wielu osób postronnych o
wykonywaniu w jego ramach jedynie ćwiczeń
pozbawionych kontaktu z partnerem, bezmyślnym
klepaniu technik i form (oczywiście w
przysłowiowe „powietrze”). Jow Ga jako
Proces nauczania rozpoczynamy od
podniesienia ogólnej sprawności fizycznej.
Praktycznie wszystkie ćwiczenia tego typu
rozwijają określone, szczególnie potrzebne cechy
motoryczne, na równi z określonymi,
podstawowymi umiejętnościami technicznymi.
Przykładem mogą być specyficzne metody
poruszania, poprzedzane ćwiczeniami
ogólnorozwojowymi ukierunkowanymi na rozwój
eksplozywnej siły nóg. Te same zasady
obowiązują przy stosowaniu ćwiczeń
wzmacniających obręcz barkową, czy tułów.
Punktem odniesienia dla każdego ćwiczenia jest
jego wpływ na efektywność nauczania danej
techniki (rozumianej nie tylko jako pojedyncza
umiejętność ale również ich zespół). Kształt
niektórych ćwiczeń zdaje się przeczyć temu
twierdzeniu, konieczne jest tu jednak dokładne
wyjaśnienie zasad i celu ćwiczenia. Na tym i
następnych etapach, stosujemy trening statyczny i
dynamiczny z obciążeniem własnego ciała, z
oporem partnera i różnymi przyrządami.
usystematyzowana całość powstał jednak w dość
niespokojnych i nie tak odległych czasach.
Zawsze cieszył się opinią systemu praktycznego i
skutecznego, co wynikało między innymi z
podejścia jego przedstawicieli do procesu
treningowego.
Całość treningu jest podporządkowana
nabyciu umiejętności reagowania na zmieniającą
się w walce sytuację. Nie oznacza to, że ćwiczący
nasz styl mają obowiązek startów w zawodach,
czy „sprawdzania się” w innych sytuacjach.
Ćwiczący dostają do ręki narzędzie, jakim jest
proces treningowy i od nich samych zależy w jaki
sposób i w jakim stopniu je wykorzystają.
Większość z nich ćwiczy dla własnej satysfakcji
wynikającej ze zdobywania nowych umiejętności
i spędzania czasu zgodnie ze swymi
zainteresowaniami.
Sposób w jaki ćwiczymy ukształtował się
w środowisku osób praktycznie podchodzących
do nabywanych umiejętności. Swój
tradycjonalizm rozumiemy między innymi, jako
zachowanie tego trzeźwego spojrzenia na nasz
trening i utrzymaniu systemu jako żywego
organizmu podlegającego naturalnym zmianom,
przy jednoczesnym zachowaniu jego ciągłości
technicznej, taktycznej, itp. Nie oznacza to
bynajmniej sztucznego doklejania do systemu
nowinek technicznych czy metodycznych, a
narzuca jedynie ćwiczącym konieczność żywego i
Następnym etapem treningu są ćwiczenia
prowadzące do skoordynowania z pracą całego
ciała pracy nóg, rozumianej nie tylko jako sposób
przemieszczania się, ale też jako metoda jak
6
repertuar technik czy taktyk o nowe, wymagające
rozszerzenia dotychczasowych umiejętności.
Przyjmując, że chcemy nauczyć kogoś kto
przeszedł wymieniony tok szkolenia, techniki
składającej się z dwóch uderzeń po łukach,
rozpoczynamy ich naukę od przedstawienia
ruchów „na sucho”, odnosząc się przy tym do ich
koneksji z utrwalonymi nawykami ruchowymi,
najbardziej efektywnego wydobywania siły.
Ćwiczenia te są bardzo znaczące dla przebiegu
dalszej nauki i mimo, że dla różnych technik nieco
inaczej dobieramy metody poruszania się i
generowania siły, łączą je niemal identyczne
zasady. Mimo, że wiele spośród stosowanych
ćwiczeń może przypominać techniki „do walki”,
na tym etapie nie stosujemy do nauki
sposobami poruszania ciałem i wydobywania siły.
Szczególną uwagę zwracamy na tym etapie na
skoordynowanie zadanej techniki z pracą całego
szczegółowych rozwiązań technicznych, żeby
uniknąć zaciemniania właściwego celu nauki.
Dbamy natomiast o stopniowe koordynowanie
ruchów całego ciała w sposób zwiększający
później szanse właściwego zaaplikowania naszych
rozwiązań technicznych. Wiele spośród
ćwiczących osób zatrzymuje się na tym etapie,
bądź zniechęcając się z braku efektów, bądź z
braku właściwego instruktażu uważając, że
znajomość tych czy innych ćwiczeń z tego etapu,
to właśnie to o co chodzi w naszym stylu.
Obserwowane czasem próby stosowania w wolnej
walce technik tzw.,”klasycznych” czy żywcem
przeniesionych fragmentów form, mają źródło
właśnie w tym nieporozumieniu.
ciała.
Pragnąc przenieść technikę na pole nieco
bliższe jej prawdziwemu obrazowi, rozpoczynamy
ćwiczenia z partnerem, z grubsza wyglądające na
naukę tzw., „zastosowań”. Każdy ćwiczący w
naszej szkole musi jednak pamiętać, że określona
technika nie ma skończonej liczby zastosowań,
nie stosujemy też prostego podziału na techniki
ofensywne i defensywne. Rozpoczynając naukę
tego czy innego rozwiązania technicznego,
przyjmujemy jego jedną, stosunkowo najbardziej
czytelną, czy charakterystyczną wersję. Po jej
opanowaniu zagłębiamy się bardziej w materiale
technicznym, wskazując ćwiczącym i szukając
wspólnie z nimi, nowych rozwiązań.
Cały czas należy pamiętać, że niektóre z
wymienianych etapów zazębiają się, do innych
wraca się regularnie; nie jest tak, że ćwiczący
przechodzi kolejne etapy szkolenia zapominając o
poprzednich rodzajach ćwiczeń. Zmienia je raczej
pod kierunkiem swojego trenera, by odpowiednio
dopasować je do swojego poziomu i swojej osoby.
Oczywiście granice zmiany są wyznaczone przez
konieczność zachowania systemu jako działającej
całości, a nie przypadkowego zlepka upodobań
różnych osób.
Na zbudowanej wymienionymi wyżej
ćwiczeniami bazie (ujmując to w dużym skrócie),
rozwijamy znajomość poszczególnych rozwiązań
technicznych i umiejętność ich stosowania. Jak
wspominałem wyżej, często wracamy do
powyższych etapów – choćby rozszerzając
Pierwsze ćwiczenia z partnerem
wykonujemy dość powoli, na zatrzymywanych w
nienaturalny sposób uderzeniach (czy innych
działaniach napastnika). Jeśli przyjmiemy, że za
7
wzór w naszym opisie służy technika składająca
się z dwóch okrężnych uderzeń, to właśnie na tym
Przedostatni etap ćwiczeń to sparingi
zadaniowe – pokazujące jak radzą sobie z nową
etapie ćwiczący uczy się układania własnej ręki
stosownie do sytuacji, bezpiecznego
skoordynowania własnych ruchów z działaniem
agresora, może też zauważyć, co dzieje się z jego
techniką przy niewłaściwym doborze dystansu.
Może też zwracać uwagę na charakterystyczne
umiejętnością ćwiczący pozostawieni w
niewygodnej sytuacji wobec atakującego bez
uprzedzenia partnera. Oczywiście, sparingi
zadaniowe można i trzeba urozmaicać i
komplikować, zależnie od tego, jaki aspekt
umiejętności chcemy za ich pomocą trenować. W
zachowania poprzedzające często atak. W celu
wzbogacenia ćwiczenia, po krótkim okresie
wykonywania go w miejscu, narzucane jest
ćwiczenie z przemieszczaniem się, w sposób
narzucany przez „napastnika”. Utrzymujemy przy
tym nieśpieszne tempo ćwiczenia, pozwalające
ćwiczącemu łatwiej odnaleźć się w nowej
sytuacji.
przyjętej w tym tekście jako wzór sytuacji,
zaczynamy od podstawowego poziomu – partnera
atakującego umówiona techniką, jedynie w
niewiadomym momencie. Ćwiczący uczy się w
ten sposób nie tylko stosować technikę na mocno i
szybko atakującym napastniku – a więc uczy się
właściwego stosowania koordynacji, dystansu,
siły i równowagi. Może też doskonalić zmysł
postrzegania – na bardzo podstawowym poziomie,
co może ułatwić w przyszłości obronę przed
atakami.
Kiedy ćwiczący opanują już kilka technik,
należy uczyć ich (oczywiście ten proces zaczyna
się już wcześniej), rozpoznawania rodzaju ataku,
stosowania adekwatnych rozwiązań technicznych
i taktyk. Można to zrobić jedynie na drodze
ćwiczeń o jak najmniejszym poziomie
umowności, czyli stosując swobodny sparing. Jest
on też znakomitą diagnostyką dla pracy trenera,
pozwalającą precyzyjniej dobierać ćwiczenia pod
kątem potrzeb danej osoby. Oczywiście sparing
jako ćwiczenie ma więcej zalet, ma też swoje
wady. Dzięki niemu, ćwiczący może przekonać
się o poziomie opanowania zadanego materiału,
może też określać i doskonalić swoje ulubione
taktyki walki, dobierając sobie pod ich kątem
stosowne techniki. Oczywiście za część szkolenia
można też uznać starty w różnego typu zawodach,
ale to już nieco inna historia.
Zanim partnerzy będą mogli spróbować
jak wychodzi im nowa technika w swobodnym
stosowaniu, ćwiczą oni na sprzęcie, dobranym pod
kątem danej techniki. W wypadku naszej techniki,
służącej za wzór, sprzętem tym są packi, które
mogą służyć nie tylko do rozwijania siły
uderzenia, jego rytmu i celności ale też
reagowania na pojawiający się bodziec - sygnał
do kontrataku. Oczywiście następnym etapem
tego ćwiczenia jest dodanie do niego swobodnego
poruszania, co pozwala sprawdzić wymienione
wyżej cechy w warunkach zmieniającego się
dystansu, kierunku ruchu, wynikającej z tego
konieczności utrzymania dynamicznej równowagi.
Dariusz Karkowski
www.jowga.pl
8
W CIENIU CZARNEGO TYGRYSA
treningu Fung opuścił świątynię, aby rozpocząć
życie świeckie.
„Tygrys schodzi z gór by zwyciężyć”
Przysłowie chińskie
OFIARIA OSPY WIETRZNEJ
Poniżej zostanie opisana droga rozwoju
Szkoły Huk Fu Moon* mistrza Wong Cheung`a
będącą połączeniem technik stylu Czarnego
Tygrysa, Smoka Bagua, a także innych
kierunków kung-fu wymienionych w dalszej
części artykułu.
Trzecim uznanym mistrzem stylu Czarnego
Tygrysa był Wong Cheung. Urodził się on w
powiecie Pun Yu w prowincji Kwantung. Trening
kung-fu rozpoczął w wieku ośmiu lat pod
kierunkiem swego dziadka. Od niego nauczył się
formy Stalowej Liny ze stylu Hung Gar. Gdy Wong
miał dziesięć lat zachorował na ospę wietrzną. Na
szczęście w sąsiedniej wsi mieszkał lekarz o
nazwisku Leung Shu Cha. Chłopiec zamieszkał w
domu Leung`a, dzięki czemu skorzystał nie tylko na
zdrowiu. Lekarz okazał się również mistrzem
ćwiczeń na dziewięcioramiennym manekinie
„Szlifierce”. W wieku czternastu lat Wong widział
już wszystko na temat technik manekina i był gotów
do dalszej drogi. Młodzieniec przeprowadził się do
Kantonu. Tam pracował u Fu Man`a – mistrza stylu
Smoka Bagua. Początkowo Wong podpatrywał
swojego pracodawcę podczas treningu, ale po czasie
został przyjęty na formalnego ucznia. W ten sposób
wiedza młodego Wong`a na temat sztuk walki
została wzbogacona o techniki smoka.
Styl Czarnego Tygrysa zawiera elementy
północnych, jak i południowych systemów kung-fu.
Pomimo, iż mistrz Wong Cheung nauczał tej metody
walki ponad czterdzieści lat, nigdy nie zyskała ona
dużej popularności. Istnieją dwie przyczyny, dla
których Pięść Czarnego Tygrysa jest prawie
niespotykana: pierwsza to stosowane w niej bardzo
brutalne ćwiczenia utwardzające, wykonywane na
manekinie z drewna, cementu i stali; druga to fakt, iż
duchowe aspekty tej sztuki spowite są tajemnicą
przez „klan” Czarnego Tygrysa.
WEJŚCIE CZARNEGO TYGRYSA
Był rok 1920. Wong Cheung miał
dziewiętnaście lat, gdy przybył do Hong Kong`u.
Tam zatrudnił się u bogatej rodziny w charakterze
ogrodnika. Codziennie przed przystąpieniem do
pracy doskonalił techniki dziewięcioramiennego
manekina oraz styl Smoka Bagua. Pewnego razu,
współpracownik Wong`a o nazwisku Fung Ping Wai,
ujawnił swoją prawdziwą tożsamość. Fung był w
przeszłości kapłanem Shaolin (?), który uczył się
kung-fu u założyciela stylu Czarnego Tygrysa. Wong
zyskał nowego mistrza i przyjaciela. W przeciągu
trzech lat mnich przekazał swojemu gorliwemu
uczniowi całą wiedzę na temat sztuki Huk Fu Moon.
KORZENIE SHAOLIN
Założyciel stylu Czarnego Tygrysa był
mnichem z klasztoru Shaolin (którego?) zwany Soo
Huk Fu. Soo to nazwisko, Huk oznacza czarny, zaś
Fu tygrys. Dziś wiadomo, że stylu tego nauczył się
też inny mnich o nazwisku Fung Ping Wai. Stał się
on spadkobiercą sztuki Czarnego Tygrysa (Huk Fu
Moon) i jej drugim wielkim mistrzem. Po latach
9
METODA
DALSZE POSZUKIWANIA
Wong nie ustawał w poszukiwaniach
nowych nauczycieli. W tym czasie dostał się do
szkoły słynnego Wong Fei Hung`a. Ponadto uczył
się Qigong pod kierunkiem Cheung Loy`a, w końcu
został uczniem mistrza Pun Fei Son`a, który uczył
sztuki władania 18 rodzajami broni. Po latach
treningu umiejętności młodego mistrza zostały
wystawione na próbę. Pewnego dnia, gdy Wong
wychodził z pracy, został zaatakowany przez dwóch
zbirów. Po krótkiej wymianie ciosów był już
otoczony przez innych uzbrojonych bandytów.
Fundamentem stylu Huk Fu Moon mistrza
Wong Cheung`a jest dziesięć form opartych na
ruchach tygrysa oraz forma Ośmiu Pijanych
Nieśmiertelnych. Obowiązujące są także układy z
bronią, jak np. Szabla Czarnego Tygrysa czy Kij
Nieśmiertelnego.
Tajemnicą opanowania stylu jest trening na
drewnianych ruchomych manekinach. Uczy on
odpowiedniej pozycji cała względem przeciwnika i
właściwego sposobu poruszania się. Warto
podkreślić, że na dziewięcioramiennych manekinach
mogą ćwiczyć dwie osoby.
W ciągu chwili kilku napastników zostało
znokautowanych. Pozostali, wykazując się
roztropnością, uciekli.
Dopiero wieczorem Wong zorientował się,
że ma złamany kciuk.
UCZEŃ ZOSTAJE NAUCZYCIELEM
W roku 1928, w wieku 27 lat, Wong Cheung
otworzył swoją pierwszą szkołę. Początkowo
mieściła się ona na wyspie Hong Kong, ale później
została przeniesiona na półwysep Kowloon. Na
pustej działce nieopodal stacji kolejowej, Wong
ustawił dziwnie wyglądające dziewięciorękie
manekiny oraz manekiny 108 Kwiatów Śliwy.
Wong, bazując na całej swojej wiedzy, opracował
nowe formy charakterystyczne dla kierunku, który
chciał propagować. Wong Cheung umarł przeszło
dziesięć lat temu, ale uczniowie zachowali go w
pamięci jako żwawego siedemdziesięciolatka z
wigorem tygrysa i smoka.
Podsumowując drogę kung-fu Wong
Cheung`a widać, że na obecny kształt jego szkoły
miały wpływ różne style kung-fu, takie jak: Pięść
Smoka Bagua, Pięść Czarnego Tygrysa czy styl
rodziny Hung (Hung Gar).
Dariusz Muraszko
www.tygrys-kungfu.republika.pl
*W tekście nazwy chińskie zostały zapisane w
sposób najczęściej stosowany w środowisku osób
związanych z danym stylem kung-fu (dialekt,
transkrypcja).
Artykuł napisano na podstawie:
"Kung Fu Magazine" – USA, kwiecień 2001.
10
SMOKI Z CANGZHOU
RODZINA WANG
darmową naukę szkolną. Dotyczyło to głownie
rodzin, których nie było stać na wysłanie dzieci do
drogich szkół. W konsekwencji, wiele dzieci dobrze
operowało arabskim. Wang Zi Ping dorastał w
surowym muzułmańskim domu i zarazem w
środowisku ściśle związanym ze sztukami walki. To
tutaj stał się wybitnym uczonym i wojownikiem
sztuk walki.
Zarówno jego dziadek jak i ojciec byli
znanymi ekspertami w dziedzinie sztuk walki. Jak
na ironię, jego ojciec z początku nie chciał by Wang
Zi Ping trenował wushu. Uważał bowiem, że jego
syn nie był wystarczająco rozwinięty fizycznie jak
na swój wiek i dlatego nauka i umiejętności
biznesowe wydawały się dla niego bardziej
odpowiednie. Twierdził również, że jego rodzina
trenowała wushu od pokoleń i od zawsze ledwo
wiązali koniec z końcem. Dlatego chciał, by jego
syn mógł skupić się na czymś, co pomogłoby mu
żyć bardziej dostatnio. Europejska broń palna, coraz
częściej stosowana, spychała walkę wręcz na boczny
tor, kusząc nawet chińskie wojsko dopójściu w
kierunku nowego modelu szkoleniowego. Stary
Wang śnił o dniu, w którym to jego syn mógłby
zostawić za sobą wszelkie trudności i pracować jako
urzędnik w Zakazanym Mieście (1).
Wang Zi Ping, znany również pod
pseudonimem Yong An urodził się w 1881 roku,
podczas niespokojnych czasów ostatniego cesarstwa
chińskiego. Zaczął trenować wushu w wieku
sześciu lat i został ekspertem wielu stylów sztuk
walki. Świetnie opanował qinna, shuai jiao, wolną
walkę, twardy qigong, miękki qigong, lekkie
techniki ciała i wiele innych. Był biegły w
wykorzystaniu prawdopodobnie wszystkich
zaawansowanych rodzajów broni. Został uznany za
wybitnego reprezentanta sztuk walki. Równocześnie
był znanym ekspertem od traumatologii. Łączył swą
dogłębną znajomość qinna z umiejętnością
nastawiania kości. Rozwinął system leczenia urazów
powstałych w wyniku uprawiania sportu bądź
wushu, który stał się powszechnie znany. Wang Zi
Ping był dyrektorem kolegium Shaolin w
Centralnym Instytucie Sztuki Narodowej (Central
Goushu Institut) umiejscowionym w Nankinie. Był
wice-przewodniczącym Chińskiego Stowarzyszenia
Wushu, najwyższej organizacji Wushu w Chinach.
Miał wiele innych tytułów i obowiązków, między
innymi był doradcą większości szpitali w Chinach.
Niezwykłe umiejętności wushu Wang Zi
Ping zaobserwował u swojego dziadka
i ojca,
które od czasu do czasu reprezentowali na pokazach.
Fascynowały go i głęboko zakorzeniły się w jego
umyśle. Chciał być taki jak oni. Nie zniechęcił się
nawet, kiedy ojciec nie zgodził się, by go uczyć. Był
nieugięty w sprawie nauki wushu, w końcu sztuka
walki była tożsamością ludu Hui. Żaden Hui nie
ośmieliłby się przejść przez życia bez chociażby
zalążków ćwiczenia ośmiu walczących pięści i
Wang Zi-Ping urodził się w prowincji Hebei,
w mieście Cang, znanym również jako Cangzhou.
Miasto, w którym urodził się Wang Zi Ping,
zamieszkiwane było głównie przez mniejszość
etniczną ludu Hui. Większość z nich było
muzułmanami. Było więc logicznym, że
muzułmańskie dzieci uczęszczały do meczetu na
1
11
Zakazane Miasto – Gu Gong - zbudowane w Pekinie,
wewnątrz Wewnętrznego Miasta, za panowania
dynastii Ming.
boksu ośmiu diagramów zakorzenionych w ich ciele
i umyśle. Oprócz tego, społeczność Hui
przesiąknięta była nauczaniem sufizmu (2).
Zdecydowana większość należała do szkoły
Naqshbandiyya. Przy wsparciu kochającej matki
Wang Zi Ping trenował w tajemnicy, wbrew
życzeniom ojca. Silna wola i upór pozwoliły mu
osiągnąć mistrzostwo.
musisz być wytrwały, a nie tylko ‘mieć głowę tygrysa
i ogon węża’. Wierzę, że kiedyś zostaniesz wielkim
mistrzem”. Dzięki poparciu matki, ćwiczył dzień i
noc. Im bardziej dorastał, kopał dół głębszy i
dłuższy. Po kilku latach treningu był w stanie
skoczyć do przodu na odległość 298 cm i do tyłu na
odległość 238 cm z pozycji stojącej. Z łatwość mu
wychodziło skakanie nad wysokimi poprzeczkami.
W wieku sześciu lat, kiedy jego ojciec wciąż
opierał się by go nauczać, Wang Zi Ping wyruszył na
kraniec wioski bez niczyjej wiedzy. Wykopał dół i
rozpoczął trening od wykonywania skoków, których
wykonywanie zaobserwował u swojego ojca i jego
uczniów. Skakał na przemian, raz nad wykopanym
dołem a raz do środka i na zewnątrz. Ćwiczył, by
zostać wielkim mistrzem.
Kiedy dorósł wziął sobie do serca wszystko,
czego się dotychczas nauczył. Zrozumiał, że
mistrzowie starszych generacji odnosili sukces
ponieważ w treningu zawierali Beidougong i
Lushuigong. Beidou oznacza dosłownie Wielki Wóz
sugerujący czas nocny, kiedy gwiazdy pokazują się
na niebie. Lushui zaś znaczy dosłownie Poranną
Rosę, co sugeruje – świt. Wnioskując, nie jest to
jakieś specyficzne ćwiczenie, a jedynie koncepcja
określająca najlepszy czas do trenowania wushu dla
adepta, czyli w nocy i o świcie. Dzięki dodatkowym
instrukcjom ojca Wang Zi Ping ćwiczył codziennie
sam o świcie i o zmroku, za przyjaciół mając jedynie
gwiazdy na niebie.
W czasie gdy Wang Zi Ping dorastał, jego
determinacja by osiągnąć szczyt doskonałości w
wushu wzrastała wraz z nim. Stworzył dla siebie
bardzo rygorystyczny plan treningowy. Potrafił z
pozycji leżącej, z której tradycyjnie wykonuje się
pompki niczym jaszczurka przebyć trzy kilometry
na przemian pełzając i podskakując na pięściach.
Miejsce, do którego się udawał to cichy las
znajdujący się obok cmentarza sąsiedniej wioski.
Jego matce znalezienie go zajęło kilka
godzin. Kiedy go już znalazła, ze łzami w oczach
przytuliła go i powiedziała – „Dobry chłopcze,
skoro tak bardzo chcesz ćwiczyć to idź i ćwicz, ale
2
Sufizm - zbiorcze określenia dla różnorakich nurtów
mistycznych w islamie. Pochodzi ono od słowa suf
(wełna), bowiem czerpiąc wzór z chrześcijańskich
mnichów sufi ubierali się we włosiennice. Sami Arabowie
zwali sufich fakirami, co znaczy biedak, albo derwiszami,
co pochodzi od perskiego słowa nędzarz. Jest on próbą
osiągnięcia jedności z boskim Absolutem. W
najpowszechniejszej formie polega na regularnych
modlitwach, recytacji formuł religijnych i boskich imion,
grupowych śpiewach, studiowaniu świętych pism islamu,
a przede wszystkim na wyparciu się własnego ego. Sufi
jest to ten, kogo nie nuży żadne poszukiwanie i kogo nie
męczy żadna sprawa.
Wang Zi Ping wiedział, że trening sztuk
walki obejmuje męstwo, siłę a dopiero później
technikę. Cmentarz był najlepszym miejscem na
trening. Las i cmentarz okazały się być doskonałym
zapleczem treningowym, kompletnym z całym
naturalnym wyposażeniem szkoleniowym. Po
drodze do cmentarza była rzeka. Pływał z
obciążnikami i przenosił w wodzie głazy by
rozwinąć swą wytrzymałość i siłę. Gdy docierał na
cmentarz mógł witać się z gwiazdami. Gdy nocne
12
hałasy przerywały mu trening, przyjmował je
otwarcie jako towarzyszy treningu. Podczas powrotu
do domu, ponownie przebywał trzy kilometry
niczym jaszczurka.
Chaquan, Huaquan, Hongquan, i Paoquan…
Potrafił dźwigać ciężary o wadze ponad tysiąca
funtów (3), był zatem znany jako Thousand Pound
Strong Man (4) bardziej niż jako ekspert wushu. W
ósmym roku panowania republiki (1918), pokonał
zagranicznego siłacza, który twierdził, że jest
najsilniejszym człowiekiem świata… Miałem okazję
wymiany technik z nim podczas wspólnego pełnienia
funkcji jurorów na narodowym turnieju. Uznać, iż
Wang Zi Ping jest po prostu silnym człowiekiem jest
nieporozumieniem…”.
Wcześniej podczas jego praktyk, kiedy
wracał do domu, ojciec zamykał bramy wejściowe
do dziedzińca jako sygnał dezaprobaty treningów.
Wang Zi Ping musiał za każdym razem przebrnąć
przez wysoki mur by dostać się do domu. Po
pewnym czasie mógł bez problemu przeskoczyć
przez wysokie ogrodzenie. Kiedy przedostał się już
do środka, musiał płynnie i cicho przedostać się do
kryjówki, w której matka zostawiała dla niego
jedzenie. Potem wślizgiwał się do swojego pokoju i
spał na belkach nad swoim łóżkiem aby rozwinąć
równowagę podczas snu. Kilka godzin później o
świcie rozpoczynał plan treningowy od początku.
Wang Zi Ping urodził się podczas schyłku
dynastii Qing. Przeżył dwie chińskie wojny domowe
i II Wojnę Światową. Żył w czasie, w którym wiele
narodów wyzyskiwało Chiny. Podczas tego
burzliwego okresu wykazał się nie tylko jako siłacz,
specjalista sztuk walki, ale przede wszystkim jako
patriota. Wiele razy zwyciężał zagranicznych rywali
w oficjalnych
i niepotwierdzonych
wyzwaniach. Wiedział z pierwszej ręki, że
upokorzenie napływało na naród chiński
równocześnie z wielu stron Europy (Austrii, Francji,
Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch) oraz Rosji i
Japonii. Wszystkie te kraje żądały wyłącznych praw
handlu w różnych częściach Chin. Mówili, że
pokroili chiński melon w sfery wpływów twierdząc,
że zdobyli terytorium w ramach swego obrębu.
Już w szesnastym roku życia Wang Zi Ping
był znany ze swojej siły i umiejętności zdobytych
dzięki treningowi. W późniejszym czasie został
nazwany królem tysiąca funtów z duchową siłą.
Przez swoją ciężką pracę rozwinął zdumiewającą
siłę, której mógł używać w każdej chwili, wedle
własnej woli. Potrafił być zarówno miękki, jak i
twardy w swych aplikacjach, skakać wysoko i
daleko, ćwiczyć do woli: ti - kopnięcia, da uderzenia, shuai - rzuty i na – dźwignie.
Warto w tym miejscu wspomnieć o historii,
która zostawiła piętno na przyszłym życiu Wang Zi
Pinga.
Cesarzowa Ci’xi nienawidziła obecności
Europejczyków tak samo jak każdy z tajnego
stowarzyszenia i uknuła plan, żeby usunąć ich jak
najszybciej. Poprosiła o pomoc Yihequan, co znaczy
pięść w imię sprawiedliwości i pokoju, grupę, którą
europejczycy zwali bokserami ze względu na ich
znajomość sztuk walki. Obiektem nienawiści stało
Historyk chińskiej sztuki walki, Hao L. Tang
w Grand View of Chinese Matial Arts napisał:
„Wang Zi Ping jest wybitną osobą z Cangzhou,
oddziedziczył swoje umiejętności po swojej rodzinie.
Jest specjalistą w Baji, Pigua, Xingyi, Taiji,
3
4
13
Funt – (pound) - system miary objętości, który jest
współcześnie stosowany w USA i w Wielkiej Brytanii.
1 funt w przeliczeniu na kilogramy daje 0,5 kg, zatem
1000 funtów to 454,5 kilograma.
Thousend Pound Strong Man – Człowiek o sile
tysiąca funtów
się wszystko, co kojarzyło się z Zachodem. W
pierwszym okresie do związków bokserów należeli
na ogół młodzi ludzie, często chłopi, drobni
rzemieślnicy oraz handlarze, przewoźnicy, żołnierze
i zakonnicy, zgrupowani w małych oddziałach i
bezwzględnie posłuszni Mistrzowi. Powstańcy zajęli
stolicę Pekin i znaczne terytoria północnych Chin,
przy czym byli skrycie wspierani przez cesarzową.
Codzienne wydarzenia przeszły do rutyny. W
relatywnie cichym meczecie, pewnego dnia, spotkał
człowieka, który jak on był bokserem na ucieczce.
To był Yang Hong Xiu, arcymistrz wushu. Jedyna
rzecz, którą ojciec mu odmawiał, nagle była w
zasięgu ręki. Podekscytowany, porzucił lojalność
wobec upadłych bokserów i złożył swą przysięgę
wierności wobec Yanga.
W tym miejscu powstają małe wątpliwości.
Yang Hong Xiu urodził się w prowincji Shandong w
1795 roku podczas panowania cesarza Qian Longa.
Yang był znanym mistrzem Długiej Pięści Shaolin
(Chang Quan). Wiemy, że Yang Hong Xiu był
nauczycielem Wang Zi Pinga, problematyczne w
tym miejscu pozostaje kwestia wieku obydwu z
nich. Jeżeli przyjąć, że Yang Hong Xiu urodził się w
1795 roku Wang Zi Ping w 1881 roku, co
potwierdza wiele źródeł, wynika z tego, że jeszcze
zanim się urodził Zi Ping, Yang miał już 86 lat.
Reasumując obliczenia, biorąc pod uwagę, że
upadek Powstania Bokserów datuje się na 1901 rok,
wynika, że w momencie kiedy Wang Zi Ping spotkał
Yang Hong Xiu, miał 20 lat, zaś Yang… 106 lat.
Powstanie Bokserów trwało około dwóch lat, więc
nawet jeśli datować ich spotkanie o dwa lata
wcześniej – wciąż pozostają wątpliwości. Inne zaś
źródła podają, że Yang Hong Xiu urodził się w 1864
roku, co zupełnie zmienia postać rzeczy. Twierdzi
się również, że oprócz Wang Zi Pinga, przekazał
Cha Quan również Chen Chan Shengowi. Chociaż
prawdopodobnie miał znacznie więcej uczniów
Bokserzy przemierzali przez całe Chiny
atakując osamotnione europejskie osady. Gdy dotarli
do Zakazanego Miasta, w którym znajdowało się
wiele europejskich ambasad, cesarzowa Ci’xi
zrobiła świetne widowisko grupując wojsko,
potajemnie pozwalając Bokserom wejść do środka.
Europejczycy byli gotowi, z o wiele bardziej
zaawansowaną bronią niż ręce i nogi. Strzelby
szybko zdziesiątkowały najeźdźców. Bunt upadł.
Cesarzowa była zmuszona rozwiązać tajne
stowarzyszenie i zamknąć w więzieniu wszystkich
bokserów, którzy przeżyli.
Pomijając wątpliwości, wiemy, że zanim
spotkał Yang Hong Xiu, uczył się Hua Quan od Sha
Bao Xing i Ma Yun Long. Mistrzowie z Cangzhou
twierdzą nawet, że uczył się również Mizong Quan i
Baji Quan, zanim poznał Yanga, ale i to nie jest do
końca pewne.
Nie wiemy co się wydarzyło dalej w
związku ze spotkaniem Wang Zi Pinga z Yangem.
Wiemy jednak, że z głębokim zamiłowaniem do
życia na powietrzu, podróżował po całym regionie,
Wang Zi Ping został uciekinierem. Uciekł do
południowego Jinan i schował się w Dużym
Meczecie. Ponieważ żołnierze polowali na resztki
tajnego stowarzyszenia, Zi Ping modlił się o pomoc.
14
podziwiając krajobraz, inspirując się gracją i
pięknem natury. Sufi są szczególnie wrażliwi na
piękno Bożego świata. Jeden z wersów z Koranu,
który jest szczególnie uwielbiany przez Sufi brzmi:
„Gdziekolwiek pójdziesz, jest twarz Boga”. Oni
uzupełniają to dobrze znanym hadith (5) proroka:
„Bóg jest piękny, kocha piękno”. Wang Zi Ping
odtąd bardzo ostrożnie i wnikliwie obserwował
ruchy ptaków i ssaków takich jak orła
podchodzącego do swojej ofiary, królika szybko
poruszającego się przez prerię, psa skaczącego,
umiejętnie usuwającego się przed
niebezpieczeństwem. Przyjął te wszystkie
charakterystyczne cechy by stworzyć własny
unikatowy styl. Jego siła i refleks pozwoliły mu na
stworzenie równocześnie silnej i szybkiej, wręcz
śmiertelnej kombinacji wushu.
wobec chińskiej ludności, w naturalny sposób się
wściekł. Jak Niemcy przewidywali, Zi Ping szedł
prosto w ich zasadzkę.
- Co się stanie jeśli go podniosę? – zapytał
Wang Zi Ping.
- Kamień będzie twój. – odpowiedzieli
rozśmieszeni Niemcy.
- A co się stanie jeśli go upuszczę?
- Będziesz musiał za niego zapłacić.
Zi Ping podniósł kamień zostawiając
Niemców w przerażeniu. Jeden z tych, który był
świadkiem wyczynu był Amerykaninem, który
pracował jako nauczyciel wychowania fizycznego w
szkole misyjnej. Wyzwał Wang Zi Pinga na
pojedynek, podając mu dłoń jako gest powitalny,
Amerykanin złapał mocno za jego rękę by rzucić go
na ziemię, ale Zi Ping szybko działając podciął
zagranicznemu gościowi nogi.
Arcymistrz potrafi użyć jakiegokolwiek
narzędzia lub rzeczy jako broni. Improwizacja jest
bardziej sztuką niż tylko koniecznością w sztuce
walki. Jak już na początku artykułu wspomniałem
Wang Zi Ping był nadzwyczaj biegły we wszelkiej
zaawansowanej broni. Wiele historii, niektóre w
połowie prawdziwe, inne zupełnie
nieprawdopodobne były mu przypisywane, ale jedna
z nich się powtarza w różnych źródłach:
Patriotyzm Wang Zi Pinga i jego
umiejętności sztuki walki szybko rozprzestrzeniły
się na całe Chiny. W 1928 roku, kiedy trwało
formowanie się Nankińskiego Instytutu Sztuki
Narodowej, Wang Zi Ping został zaproszony by
zostać przewodniczącym kolegium Shaolin.
Podczas jego stażu medycznego w Jiaozhou,
Niemcom zostało zlecone zbudowanie kolei stamtąd
do Jinan. Ten drogi, kosztowny projekt miał
poszerzyć i zestalić europejską kontrolę nad chińską
ziemią. To była cena, jaką cesarzowa zapłaciła po
upadłym Powstaniu Bokserów. Reputacja Zi Pinga
nie była nieznana Niemcom. Będąc bystrzejszym niż
większość kolegów, jeden z niemieckich urzędników
wojskowych uknuł plan by usunąć go z przysług.
Zaaranżował wielki młyński kamień umiejscowiony
na wprost przed stacją kolejową i rzucił wyzwanie
każdemu, któremu udałoby się go podnieść. Wang
Zi Ping, który nie tolerował wszelkiego upokarzania
5
Jego kariera jest jednak szczególna przez
niezliczone pojedynki, które stoczył również między
innymi z japońskimi specjalistami w Aikido. Za
wszelką cenę chciał udowodnić, że Chińczycy nie są
gorszą rasą.
Hadith (hadis) - krótkie opowiadanie relacjonujące
słowa i czyny Mahometa, zbiór takich opowieści
(opracowany w IX wieku) stanowi, obok Koranu
główne źródło wiedzy religijnej muzułmanów
Nawet będąc już starym nigdy nie stracił siły
i zręczności. W 1960 roku, gdy był trenerem i
15
kierownikiem grupy studentów wushu, którzy wraz
z nim towarzyszyli premierowi Zhou Enlai w
wizycie w Birmie, został poproszony o pokaz
swoich umiejętności. Wykonał formę z ciężkim
Mieczem Czarnego Smoka (rys. 6), tak szybko i
zwinnie, z pełnym wigorem, że nikt nie był w stanie
uwierzyć, że ma już 80 lat.
gracją i łatwością w nauczaniu. Styl Cha Quan
rozwinął się wśród muzułmańskiej mniejszości Hui
w wielu prowincjach Chin (między innymi
Shandong, Hebei, Henan). Obszerne ruchy Cha
Quan przypominają Chang Quan czyli tzw. "długą
pięść". Dlatego też Cha Quan uważany jest za
muzułmańską "długą pięść".
Życie Wang Zi Pinga było przeniknięte
wielkim patriotyzmem i entuzjazmem, którym
darzył sztuki walki. Jego duch i wytrzymałość były
niezmordowane i pozostają źródłem inspiracji dla
wielu Chińczyków, Muzułmanów i nie tylko. Wang
Zi Ping dożył 93 lat i zmarł w 1973 roku
prawdopodobnie na zawał po próbach zwalczenia
choroby. Niestety nie wiemy jakiej. Dopuszczamy
stwierdzenie, że była to po prostu starość.
Formy Cha, czyli sprawdzającej pieści,
mimo wspólnej nazwy nie mają wiele wspólnego z
Mizong Cha Quan, czy też Yanqing Cha Quan. Poza
tym, istnieją trzy różne wersje stylu Cha:
–
–
–
Yang Cha Quan – od mistrza Yang Hong Xiu,
Li Cha Quan– od mistrza Li En Jiu, która jest
najtwardszą z wersji,
Chang Cha Quan – od mistrza Zhang Qiwei.
Istnieje również szkoła Jiao Men Chang
Quan, która jest niczym innym, jak powiązaniem
różnych form z formami stylu Cha. Z tego wywodzi
siędziś wersja Yang Jwing-Minga. Dodatkowo ten
styl oparty jest o modliszkę siedmiu gwiazd.
Na zakończenie warto wspomnieć o
systemie Cha Quan mistrza Yang Hong Xiu.
Charakteryzuje się wyprostowanymi pozycjami oraz
16
W 1960 utworzono oficjalny wydział wushu na
uniwersytecie, pierwszy taki wydział w Chinach.
Wang Ju-Rong została wyznaczona na
przewodniczącego tego wydziału. Rozbudowała
program stopniowania w wushu i była pierwszym
profesorem w Uniwersytecie Wychowania
Fizycznego mającym prawo do stopniowania i
egzaminowania studentów oraz udzielania
dyplomów magisterskich w Taijiquan.
Całe życie Wang Ju-Rong i jej ojciec Wang
Zi Ping zdecydowali się poświęcić promocji wushu i
medycynie. Obydwoje byli członkami Komisji
Turnieju Wushu podczas Pierwszego Narodowego
Nowego Chińskiego Spotkania Atletycznego (New
China’s First National Athletic Meet) w 1953 roku.
Wang Zi Ping był odpowiedzialny za kierownictwo,
zaś Ju-Rong odegrała rolę sędziego i konferansjera.
Wang Ju-Rong, córka Wang Zi Pinga
urodziła się 4 listopada 1928 roku w Cangzhou.
Urodziła się, kiedy Wang Zi Ping miał 47 lat, była
zatem późno urodzonym dzieckiem. Życzeniem jej
ojca było, żeby miała szczęśliwe i pomyślne życie.
Mistrz Wang rozpoczął jej szkolenie od wushu i
traumatologii, gdy skończyła 5 lat. W bardzo
młodym wieku praktykowała bardzo wymagające
fizycznie ćwiczenia kondycyjne, które ćwiczyli
starsi od niej adepci. Ćwiczyła również z jedną z
najcięższych chińskich broni. Jej wytrwałość była
równie silna, jak jej ojca za czasów młodości.
Odziedziczyła rodzinną cechę chęci by zostać
mistrzem sztuk walki, tak jak jej ojciec i generacji
przed nim.
W 1955 roku Arcymistrzyni Wang Ju-Rong
wyszła za mąż za dr. Wu Cheng-De, wysoko
rozwiniętego artystę sztuk walki i profesora
tradycyjnej chińskiej medycyny.
W 1960 roku następuje wydarzenie, które
potwierdza wcześniejsze informacje dotyczące życia
Wang Zi Pinga, a mianowicie wyjazd do Birmy. Jak
się okazuje wraz z nim była jego córka. Razem
towarzyszyli premierowi Zhou En Lai. Jest to dość
historyczne wydarzenie, ponieważ była to pierwsza
grupa od czasów Nowych Chin, która oficjalnie
robiła pokaz poza granicami Chin.
Podczas studiów w wyższej szkole była już
dobrze znana w chińskiej społeczności sztuk walki.
Już w młodości uczestniczyła i wygrała Mistrzostwo
Kobiet (Woman’s Championship) na VII
Narodowych Rozgrywkach Atletycznych Chin (7th
China National Athletic Games) oraz złoty medal na
Chińskim Narodowym Turnieju Wushu (China
National Wushu Competitions).
Wang Ju-Rong była również ekspertem w
łucznictwie. W latach 60. sędziowała podczas
narodowego turnieju łucznictwa. To było dość
niezwykłe, pełnić funkcję wysokiego stopnia
sędziego w dwóch narodowych turniejach. W 1979
roku ponownie została pierwszą żeńską instruktorką
wushu i zaproszono ją do nauczania Taiji w Japonii.
Była w Japonii pięć razy i nauczała Taiji oraz
Qigong w ponad dwudziestu miastach. Jej
dokonania rozeszły się na całą Azję. Otrzymała
miecz Pioniera Sportu i Wushu (New China’s
Pioneer In Sport and Wushu Contribution) od
W 1952 roku ukończyła studia wychowania
fizycznego na Uniwersytecie Aurora w Szanghaju.
Po ukończeniu studiów, wraz z innymi profesorami
założyła Wschodnio-Chińską Wyższą Szkołę
Wychowania Fizycznego (East China Physical
Education College). Szkoła została później nazwana
Szanghajskim Uniwersytetem Wychowania
Fizycznego, jednym z najbardziej prestiżowych
uniwersytetów wychowania fizycznego w Chinach.
17
Chińskiego Wydziału Sportu.
zaangażowała się w promocję i organizację
turniejów Wushu. Wszelkie jej starania ugruntowały
fundament dla Stanów Zjednoczonych do
wystąpienia w Światowym Turnieju Wushu. W 1995
roku została nazwana Kobietą Roku przez
czasopismo Inside Kung Fu a w 1997 roku została
uhonorowana nagrodą za osiągnięcia życiowe
(Lifetime Achievement Award) od Federacji USA
Wushu-Kung Fu.
Była przewodniczącym Chińskiego
Stowarzyszenia Wushu i Stowarzyszenia
Łucznictwa. Była wiceprzewodniczącym
Szanghajskiego Stowarzyszenia Wushu. Lista jej
zasług jest długa. Istotnie, nie ma chyba w Chinach
organizacji, w której nie pełniłaby jakieś roli.
Przez ponad 15 lat, odkąd opuściła Chiny,
bezinteresownie pracowała nad promocją Wushu w
Stanach Zjednoczonych. Jej marzeniem było, żeby
wushu stało się „chlebem powszednim” dla ludzi na
całym świecie i by praktyka sztuk walki przyniosła
korzyści wszystkim ćwiczącym.
Życie Wang Ju-Rong było wypełnione
całkowitym poświęceniem się sztuce. Była tkliwą
żoną dla męża i kochającą matką dla dzieci i
wspaniałym ofiarodawcą wnoszącym wkład w
rozwój wushu na całym świecie. Od jej
nadzwyczajnego początku poprzez dorastanie w
narodowym zamieszaniu, znakomitą karierę
akademicką, wnikliwą kontynuację w każdym
aspekcie nauki, trening, nauczanie oraz sędziowanie,
we wszystkich sferach tradycyjnego i sportowego
Wushu przyczyniło się do stworzenia z niej
chodzącej encyklopedii.
W 1989 roku po jej przejściu na emeryturę
zostało zaproszona do Stanów Zjednoczonych przez
prezesa Kolegium Chińskich Sztuk Walki Stanów
Zjednoczonych (United States Chinese Marital Arts
Council), Jeffa Bolta. W czasach kiedy USA i Chiny
dopiero co unormowały relacje między sobą, Wang
Ju-Rong była jedną z pierwszych profesorów
ryzykujących podróż do Stanów z Państwa Środka
by nauczać i promować wushu. Jej marzeniem było
użyć wushu jako sposóbu do wzmocnienia pomostu
między Chińczykami, a Amerykanami. Jej wpływ na
rozwój wushu w Stanach był wyjątkowy.
Zmarła 25 grudnia 2005 roku w swoim
domu w Houston. Zmarła z uśmiechem na twarzy
otoczona rodziną i bliskimi po tym jak dokonała
ostatniego pożegnania w tej fizycznej egzystencji.
Podczas pobytu w USA, podróżowała
wzdłuż całego kraju prowadząc seminaria, służąc
jako sędzia główny, sędzia rozjemczy (przyp. tłum.)
oraz honorowy członek w głównym turnieju
chińskich sztuk walki. The Houston Sports
Magazine ogłosił ją „Pierwszą Lady Sztuk Walki,
która przywiozła mądrość do Houston”. Była
również konsultantem USA Wushu-Kung Fu
Federation, U.S. Kuoshu Federation oraz
honorowym członkiem Chinese Wushu Historical
Association i wielu innych. Odkąd dotarła do
Stanów Zjednoczonych aktywnie i intensywnie
29 grudnia 2005 odbyło się nabożeństwo
(rys. 10) ku pamięci Szanownej Pani Wang w
Houston, w stanie Texas. Ściany kaplicy i korytarze
były przepełnione kwiatami poukładanymi w różne
kształty, przyniesione przez rodzinę, przyjaciół,
studentów i wielbicieli. Składali swe kondolencje,
wyrażając podziw, miłość i szacunek.
Różnokolorowe i pachnące kwiaty w pomieszczeniu
pełnym energii i ludzi, sprawiły, że kaplica ożyła.
Wielu przebyło bardzo długą drogę by być obecnym
18
na nabożeństwie. Na prośbę dr Wu, Jeff Bolt z
przyjemnością podjął się zadania koordynatora i
rodzaju przewodnika (Master of Ceremonies). Jeff
rozpoczął nabożeństwo od zaproszenia wszystkich
do wspólnej celebracji życia Szanownej Pani Wang.
W uznaniu jej zasług powiedział: „Wielce
wzbogaciła status chińskich sztuk walki wzdłuż
całych Stanów Zjednoczonych, ale naprawdę
chcemy zapamiętać, jak dotknęła nasze życie
życzliwością i wielkodusznością”.
inspirację by być lepszym artystą sztuk walki i
lepszym człowiekiem. Jej praca i wysiłek jest
kontynuowany przez trzy córki:
●
Lucy (Xiaoping) Wu – kontynuuje
nauczanie grup w szkole matki w Houston.
●
Helen (Xiaorong) Wu – jest odpowiedzialna
za kursy chińskich sztuk walki na
Uniwersytecie York w Toronto (Kanada).
●
Grace (Xiaogao) Wu-Monnat – naucza w
swojej szkole Grace Wu Kung Fu w
Wichita.
Wang Zi Ping doczekał się trzech
wspaniałych wnuczek i miał jeszcze okazję za życia
przekazać im część wiedzy. Informacji o Wang Zi
Pingu nie ma za wiele na świecie, wciąż pojawiają
się wtórne informacje, mniej lub bardziej do siebie
zbliżone. Wciąż pojawiające się nowe fakty i mity
zmuszają pasjonatów historii chińskich sztuk walki
do poszukiwania prawdy. Pierwotnym celem tego
artykułu było pokazanie wszelkich możliwych
szczegółów życia Wanga, jednak w miarę rozwoju
pracy doszedłem do wniosku, że - prawda, którą da
się opisać nie jest rzeczywistą prawdą. Wiemy, że
Wang Zi Ping był wielką osobistością i nawet dziś
znajdą się instruktorzy, szkoły lub style, które choć
częściowo chciałyby się podpisać pod jego
nazwiskiem. Myślę, że powyższy artykuł jest
wystarczająco dużym zbiorem informacji i nie ma
sensu roztrząsać każdego drobnego szczegółu, tym
bardziej, że w przypadku większości detali nie ma
jasnego i klarownego potwierdzenia. Każdy chciałby
zapamiętać Wang Zi Pinga jako wielkiego mistrza,
wojownika, a przede wszystkim jako wielkiego
człowieka.
Przez cały czas trwania ceremonii, Jeff Bolt
czule przypominał wiele ze swych wspólnych
doświadczeń z Wang Ju-Rong. Powiedział:
„Niezależnie od tego, jak było późno pod koniec
dnia, jeśli turniej wciąż trwał, zawsze byłeś wstanie
zobaczyć Panią Wang siedzącą wprost przy stole
głównego sędziego, wnikliwie obserwującego
wydarzenie”.
Przywoływanie osobistych wspomnień z
Wang Ju-Rong przyniosło dużo łez i życzliwego
uśmiechu. W podsumowaniu Jeff Bolt wyobraził
sobie, jak chciałaby Pani Wang, żeby wyglądało
nabożeństwo: „Nie chciałaby, żeby to był moment
pogrążenia się w żalu, lecz chwila jakby wciąż żyła
– drogocenny czas obejmowania życia i ludzi z
wielka dobrocią i pokorą”.
Po śmierci Wang Ju-Rong wielu odwiedziło
recepcję Taiji Kungfu Health Academy w Houston,
gdzie Pani Wang wraz z mężem, dr Wu i córką
Wang Xiaoping pracowali wspólnie przez wiele lat.
Ludzie odwiedzali ich, by utrwalić historię. Po raz
kolejny Pani Wang połączyła miłośników sztuk
walki jako dobrych przyjaciół. Wciąż daje wielu
W podsumowaniu, aby zakończyć niniejszy
artykuł miłym akcentem, przytoczę kilka
wspomnień relacjonowanych przez Grace WuMonnat. W jednym z artykułów napisała:
„Ludzie często mnie pytają – Grace, twój
19
dziadek i rodzice są sławni więc na pewno znasz
dużo ciekawych historii. – Owszem, mam kilka
opowiastek do opowiedzenia. Zawsze będę
pamiętała niepokojący czas, ze względu na
Rewolucję Kulturalną, kiedy ograniczaliśmy się do
praktyki sztuk walki po cichu, nocą, w jednym
pokoiku. Lokator pod nami walił w sufit i krzyczał –
„Cisza, my śpimy”. Zastanawiałam się, jak mam
zostać adeptem sztuk walki w takich warunkach?
Nigdy nie zapomnę spojrzenia mojego dziadka i jego
spokojnego głosu, kiedy powiedział – „Xiagao,
wszystko czego potrzebujesz to marzenie. Będziesz
mogła zostać kim tylko zechcesz”.
Różne są drogi, które przywiodły nas na sale bądź
miejsca treningowe. U mnie to było marzenie, a
rozpoczęło się ponad 10 lat wcześniej, zanim
trafiłem do mojego obecnego instruktora, Marka
Flisikowskiego z Tczewskiej Sekcji Mizong Quan
Kung Fu. Gdyby ktoś mi chociaż cztery lata temu
powiedział, że będę ćwiczył Kung Fu, i że będzie
mnie czekał wyjazd do Chin na trening do samego
mistrza, prawdopodobnie bym tego kogoś wyśmiał.
Dzisiaj patrzę na to wszystko inaczej. Aby marzenia
się spełniły, trzeba w to włożyć często dużo ciężkiej
pracy. Ale warto. Pozdrawiam
Wesołych Świąt Bożego Narodzenia i
wesołego Nowego Roku!
Kończąc ten artykuł pozostaje mi jedynie
podziękować za uwagę i życzyć wszystkim, a
szczególnie początkującym adeptom – marzenia.
Ponadto, życzę wam spełnienia waszych marzeń.
Opracowanie: Adam Janas
Tłumaczenie: Anna Buczak, Adam Janas
www.mizongquan.tcz.prv.pl
Materiały źródłowe:
●
●
●
●
●
●
●
●
●
●
●
Glenridge Martial Arts Academy. Tai Chi - Grandmaster Wang Zi-Ping (1881-1973)
Glenridge Martial Arts Academy. Tai Chi - Grandmaster Wang Ju-Rong
Grace Wu-Monnat. Grandmaster Wang Jurong. [w:] http://ezine.kungfumagazine.com
Grace Wu-Monnat. Growing Up With Wang Ziping and Madam Wang Jurong [w:]
http://ezine.kungfumagazine.com
Northern Shaoiln styles. [w:] http://forum.kungfumagazine.com – dodane 12.09.2000
Shaolin Wu-Yi Institut. Masters and lineage– Wang Zi Ping
Shaolin Wu-Yi Institut. Masters and lineage– Yang Hong Xiu
Shaolin Kung Fu Institut. Tom Toy: Springing Legs – Their history and relation to Shaolin
Wang Zi Ping. [w:] http://www.muslimwiki.com
Wang Ziping- Muslim patriot in China. [w:] http://higher-criticism.blogspot.com – dodane
przez sheilaX
Inne źródła
20
TAOISTYCZNY TAIJIQUAN
Sztuka t'ai chi ch'uan (taijiquan) zdobyła sobie już pewną popularność także i w naszym
kraju. Jej różne odmiany stają się coraz bardziej znane. Niektórzy, ćwicząc tak naprawdę wersję
jednej ze współczesnych odmian tego systemu, głoszą iż jest to "oryginalne, taoistyczne tai chi" .
Tymczasem systemy uprawiane przez autentycznych taoistycznych mnichów w Chinach pozostają
nadal nie znane. Tutaj chciałbym przedstawić w skrócie jeden z nich.
murami klasztorów, dopiero w latach
osiemdziesiątych, dzięki przeorowi An
Shengyuan została zaprezentowana otwarcie i
udostępniona ludziom świeckim.
Styl o którym tu mowa określany jest
dziś (od mniej więcej kilkunastu lat) mianem
"pierwotnego taijiquan". Według przeora An
Shengyuan jego poczatki sięgają czasów
mitycznego Żółtego Cesarza (oczywiście nie
można tego traktować poważnie). Pewnego
razu Żółty Cesarz przechadzając się po zboczu
góry ujrzał walkę węża i ptaka. Gdy ptak
atakował głowę, wąż bronił się ogonem. Gdy
ptak uderzał w ogon, wąż atakował głowę. Na
atak w środek ciała wąż odpowiadał
jednocześnie głową i ogonem. To miało
zainspirować Żółtego Cesarza do stworzenia
pierwowzoru taijiquan. Jak mówi An
Shengyuan, w późniejszych czasach Zhang
Sanfeng i inni taoiści w wyniku długich
studiów i praktyki wykształcili tę niezwykłą
sztukę łączącą w jedno aspekt bojowy z
metodami kultywacji zdrowia.
Spośród wielu turystów
przybywających do Pekinu i zwiedzających
jego zabytki tylko nieliczni trafiają do
Baiyunguan. Świątynia Białych Obłoków to
jeden z najważniejszych ośrodków
taoistycznych w Chinach. Tutaj, tak blisko od
centrum miasta (krótki spacer od stacji metra
Fuxingmen), odnaleźć można niezwykłą aurę
spokoju i znaleźć się wśród ludzi, dla których
sensem życia jest poszukiwanie Tao. Jeśli
komuś będzie sprzyjało szczęście, może
spotkać któregoś z mnichów uprawiających
taijiquan.
Przeor An Shengyuan, który we
wczesnej młodości został taoistycznym
mnichem, naukę taijiquan rozpoczął jako uczeń
przeora Cui Lizhen, a później kontynuował ją
u jego następcy Gao Huchen. W efekcie
kilkudziesięcioletniej praktyki stał się godnym
kontynuatorem autentycznego, taoistycznego
taijiquan. Sztuka ta, przez wieki ukrywana za
Pierwotne taijiquan charakteryzują
następujące cechy:
- połączenie twardości z miękkością,
- połączenie szybkości z powolnością,
- panowanie nad ruchem przeciwnika przy
pomocy spokoju, wciąganie go w "pustkę", by
utracił równowagę.
21
- JICG (spokój) - zawiera większość technik
bojowych,
- KUAI (szybki), inna nazwa to "późniejsze
trzynaście pozycji" - techniki fa jin
(wyzwalania energii) wykonywane są szybko,
gwałtownie, z maksymalną siłą,
- MAC (wolny), inna nazwa to "pokłon w
czterech kierunkach". Charakterystyka tej
części to: "umysł zawieszony jest na formie i
porusza qi; przy pomocy qi kontrolowana jest
siła; osiąga się skupienie umysłu i qi, oraz
potrójną wewnętrzną harmonię - umysłu, qi i
siły".
Jest to system bardzo bogaty
technicznie, obejmujący formy z wieloma
rodzajami broni. Forma ręczna dzieli się na
cztery części:
- DOCG (ruch), to forma "rozgrzewkowa",
określana zwykle jako "trzynaście pozycji".
Przy pomocy umysłu kieruje się qi, by
przepływało przez całe ciało,
Andrzej Kalisz
www.yiquan.pl
Opracowanie na podstawie cyklu w magazynie "Wuhun" z lat 1990-1991.
Tekst powyższy opublikowany został w internetowym magazynie "Świat Nei Jia" Nr 9, Grudzień 1999
22
MISTRZ YAO CHENGGUANG W MOSKWIE
W dniach 8 do 12 listopada 2007 roku mistrz Yao Chengguang po raz pierwszy przebywał w Moskwie,
by wesprzeć rozwój rosyjskiego ośrodka yiquan. Sergiej Oreszkin rozpoczął naukę yiquan w roku 2002 na
obozie Akademii Yiquan na Krymie, kontynuując ją poprzez uczestnictwo w kolejnych obozach i seminariach na
Krymie, w ukraińskich Karpatach i we Lwowie, a także przyjeżdżając do Warszawy. Trzykrotnie przebywał
również u mistrza Yao Chengguang w Pekinie. Po opanowaniu podstawowego programu szkolenia przystąpił do
tworzenia rosyjskiego centrum yiquan, zapraszając do prowadzenia seminariów Andrzeja Kalisza, a teraz
wreszcie mistrza Yao Chengguang, któremu Andrzej Kalisz towarzyszył jako tłumacz i asystent.
Udział w seminarium wzięło kilkadziesiąt osób - niektórzy w zajęciach wprowadzających w
czwartek, niektórzy tylko w weekend, zaś około 20 osób w całym czterodniowym cyklu. Były
osoby już ćwiczące z Sergiejem i uczestniczące wcześniej w seminariach z Andrzejem Kaliszem.
Większość przybyłych to uprawiający taijiquan, inne systemy wewnętrzne, bądź qigong. Byli
jednak także przedstawiciele karate kyokushin i sportowej dyscypliny sanda.
Program seminarium obejmował m.in. ćwiczenia zhan zhuang, shi li, fa li i tui shou.
Mistrz Yao wiele uwagi poświęcił wyjaśnieniu głównych koncepcji i zasad systemu. Podkreślał, że
prawdziwa chińska sztuka walki powinna obejmować zarówno aspekt bojowy, jak i zdrowotny.
Wyjaśnił, że jako przedstawiciele yiquan staramy się dążyć do jak najlepszych wyników w tych
obydwu dziedzinach, wykorzystanie pracy mentalnej w treningu określając mianem "ducha
ożywiającego sztukę walki". Ponieważ niektórzy z obecnych zetknęli się wcześniej z yiquan z
23
różnych linii przekazu, Yao starał się pokazać jaka jest różnica pomiędzy systemem z głównej linii
transmisji w wykonaniu profesjonalnym, a tym czego próbują nauczać amatorzy, którzy nie
otrzymali prawdziwego przekazu.
Mistrz, widząc ogromne zainteresowanie ze strony przybyłych, dał z siebie wszystko, by jak
najlepiej wprowadzić ich do systemu i przekazać prawidłowy sposób ćwiczenia. Wręcz tryskał
energią, a jego demonstracje dynamicznych serii emisji siły - fa li sprawiały, że "szczęki opadały"
nawet tym, którzy wiele lat poświęcili treningowi walki. W kontakcie mogli przekonać się, jak
potężna jest eksplozywna siła Yao i z jak niezwykłą szybkością jest on w stanie zmieniać jej
kierunek.
Kolejne seminarium z mistrzem Yao w Moskwie planowane jest już na marzec 2008 roku.
Wielu z uczestników wyraziło również zdecydowaną chęć dołączenia do naszego wyjazdu do
Pekinu w październiku 2008. Klasyczna książka mistrza Yao Zongxun (ojciec Yao Chengguanga) "Yiquan - chińska sztuka realnej walki", której rozszerzona wersja (zawierająca niepublikowane
wcześniej artykuły) ukaże się w Pekinie w grudniu tego roku, a w przyszłym roku w wersji
angielskiej w USA, następnie zostanie wydana także w języku rosyjskim.
Podczas seminarium nagrana została duża ilość materiału wideo. W dniu 12 listopada odbyła się
dodatkowa sesja w pięknej scenerii Wschodniego Centrum "Sheng". Część materiałów ukaże się wkrótce na
nowej rosyjskiej stronie yiquan. Wykorzystane one też zostaną, łącznie z wybranymi sekwencjami z nowych
płyt DVD mistrza Yao (poświęconych tui shou i wolnej walce) w programie rosyjskiej telewizji z cyklu
"Droga Smoka".
24
NOWA KSIĄŻKA O TAIJIQUAN (T'AI CHI CH'UAN)
JAN SILBERSTORFF – „CHEN. ŻYWE TAIJIQUAN W KLASYCZNYM STYLU”
BIBLIOTEKA WWW.CHEN.PL
„Innym powodem, dla którego ona powstała, jest fakt,
że na niemieckim rynku jest już trochę książek poświęconych
taiji. Większa część nie powstała z poważnym zamiarem
pogłębienia tematu. Zazwyczaj ukazują tylko ruchy form i
podają ich opisy. Taijiquan jest zbyt rozbudowaną sztuką, by
można było w ten sposób zdobyć choć cień wiedzy na jej
temat. Podręczniki tak skonstruowane mają rację bytu tylko
dla przygotowania i przypominania pokazanych ruchów,
powiększając wiedzę tylko w przypadku początkujących.
Ta książka ma wyjść poza te ramy. Wygląd ruchów będzie
objaśniony wyłącznie jako przykład, ukazujący znaczenie
ćwiczeń. Punkt ciężkości tej książki, to objaśnienie systemu.
Przede wszystkim chodzi o przekazanie zasad pracy
wewnętrznej, a nie o tak zwane tajemnice. U podstaw
wszystkiego leży zasada. Zasada taiji. Zbliżyć się do niej,
uczynić łatwiejszy do pojęcia i zrozumienia sposób, w jaki mogę zawrzeć pełną wiedzę w
precyzyjnej strukturze ruchu taijiquan, to główne zadanie tej książki.” - Jan Silberstorff
„Książka stanowi kompendium wiedzy o taijiquan, zwłaszcza stylu rodziny Chen. Jest
przeznaczona dla wszystkich, niezależnie od stopnia zaawansowania. Zawiera wiele informacji do
tej pory trudno dostępnych, przedstawionych w formie zrozumiałej w europejskim kręgu
kulturowym. Polecam ją serdecznie” - Jaromir Śniegowski - prezes Polskiego Towarzystwa
Rozwoju Chen Taijiquan.
„Przeczytanie tej książki to początek nowego etapu. Także nowego etapu rozumienia pojęć
„sztuki zdrowego życia” i „sztuki walki”. I jednocześnie powrót do źródeł, prapoczątku,
pierwotnego przekazu dawnych mistrzów taijiquan. Dla każdego, kto interesował się tą tematyką
może być początkiem znacznie głębszego rozumienia sztuk walki niż do tej pory” – Tomasz
Amborski - wydawca.
25
POLSKA FEDERACJA KUNG-FU
ORGANIZACJA CHIŃSKICH I WIETNAMSKICH SZTUK WALKI
WWW.FEDERACJA.INFO
Siedziba: Kraków, ul. Stradomska 11
Sekretarz zarządu federacji: tel. 0 608 036 755, e-mail: d[email protected]
AKADEMIA TRADYCYJNEGO WING CHUN KUNG-FU
AKADEMIA YIQUAN
Nauczane style: Wing Chun
Miejscowości: Kraków, Bydgoszcz, Gorzów, Piotrków,
Poznań, Zawiercie
Internet: www.wingchunkungfu.pl
E-mail: [email protected]
Telefon: 0 602 259 399
Nauczane style: Yiquan
Miejscowości: Warszawa, Chorzów, Poznań oraz Brno,
Budapeszt, Lwów
Internet: www.yiquan.pl
E-mail: [email protected]
Telefon: 0603 427 087
CENTRUM CHOY LI FUT & TAI CHI CHUAN
GDYŃSKA SZKOŁA SHAOLIN KUNG-FU
Nauczane style: Choy Li Fut, Yang Taijiquan
Miejscowości: Szczecin, Choszczno, Goleniów, Gorzów,
Gryfino, Jarocin, Kraków, Poznań, Wałbrzych oraz Wilno
Internet: www.choylifut.info
E-mail: [email protected]
Telefon: 0 691 583 582
Nauczane style: Shaolin luohanquan
Miejscowości: Gdynia
E-mail: [email protected]
Telefon: (0-58) 665-04-82, 0602 848 338
JOW GA KUNG-FU ATHLETIC ASSOCIATION
LĘBORSKA SZKOŁA CZARNEGO SMOKA
Nauczane style: Jow Ga
Miejscowości: Kraków
Internet: www.jowga.pl
E-mail: [email protected]
Telefon: 0608 036 755
Nauczane style: Hei Long Shu
Miejscowości: Lębork, Strzebielino Morskie
Internet: www.heilongshu.republika.pl
E-mail: [email protected]
Telefon: 0609 622 103
MIZONGQUAN
POLSKIE STOWARZYSZENIE HUNG-GAR KUNG-FU
Nauczane style: Mizongquan
Miejscowości: Tczew, Wrocław
Internet: www.mizongquan.tcz.prv.pl
E-mail: [email protected]
Telefon: 0660 372 441
Nauczane style: Hung-gar
Miejscowości: Warszawa, Płock oraz Atlanta
Internet: www.swiatkowski.pl/hungkuen/
E-mail: [email protected]
Telefon: (022) 659 80 42
POLSKIE TOWARZYSTWO KUNG-FU MODLISZKI
POLSKIE TOWARZYSTWO ROZWOJU CHEN TAIJIQUAN
Nauczane style: Tanglangmen, Yang Taijiquan
Miejscowości: Warszawa, Busko Zdrój, Lublin, Suwałki oraz
Finlandia
Internet: www.tanglangmen.com
E-mail: [email protected]
Telefon: 0602 255 107
Nauczane style: Chen Taijiquan
Miejscowości: Kraków, Bielsko-Biała, Gliwice, Kielce, Lublin,
Nowy Targ, Poznań
Internet: www.chen.pl
E-mail: [email protected]
SŁUPSKIE STOWARZYSZENIE CHIŃSKICH SZTUK WALKI
Miejscowości: Słupsk, Koszalin
Nauczane style:
1. Hu Lung Pai
Internet: www.tygrys-kungfu.republika.pl
E-mail: [email protected]
Telefon: (059) 8430 148
2. Wu Taijiquan
Internet: www.wutaichi.republika.pl
E-mail: [email protected]
Telefon: (059) 8430 148
VIET VO DAO – POLSKA
Nauczane style: Vovinam Viet Vo Dao, Viet Tai Chi, Kem Vo
Combat
Miejscowości: Warszawa, Bełchatów, Błędów, Ełk, Gdańsk,
Mszczonów, Parczew, Węgorzewo, Włocławek, Wołomin,
Żyrardów
Internet: www.voviet.pl
E-mail: [email protected]
Telefon: (022) 622 19 42, 0 504 614 004
WORLD CHEN TAIJIQUAN ASSOCIATION – POLAND
Nauczane style: Chen taijiquan
Miejscowości: Gdynia, Jelenia Góra, Katowice, Kraków, Łódź,
Poznań, Rzeszów, Warszawa, Wrocław, Zielona Góra.
Internet: www.chentaiji.pl
E-mail: [email protected]
Telefon: (0-75) 714-14-49
26

Podobne dokumenty

Kung Fu - numer 5 - Hu Lung Pai Kung-Fu

Kung Fu - numer 5 - Hu Lung Pai Kung-Fu • wysokie i dalekie skoki - „sztuka lekmieczu”, gdzie wymienia nazwy słynnych kości”, mieczy od najdawniejszych czasów, napisy • przyjmowanie uderzeń, w tym bronią na nich wyryte, długość i cechy (...

Bardziej szczegółowo