DŻUNGLA SZKOLNA

Komentarze

Transkrypt

DŻUNGLA SZKOLNA
SZKOLNA
DŻUNGLA
Egzemplarz bezpłatny
Wydanie styczeń, luty 2011, nr 58/2011
GAZETA MŁODYCH DZIENNIKARZY
2011 rokiem Czesława Miłosza str. 3
Mów szeptem , jeśli mówisz o miłości str. 7
Studniówka str. 10
Znaki zaginienia - co się stało? str. 15
OD REDAKCJI
Drogi Czytelniku!
Kilka miesięcy temu, jak wiele innych
osób,
wyczekiwałeś
z
ekscytacją
i niepokojem pierwszych oznak zimy.
Dziś, wyglądając za okno, nadal
mrużysz
oczy,
gdyż
kryształki
śnieżnego lodu muskają Cię po nich.
W takim stanie melancholii i refleksji
oddajesz się pogoni za marzeniami –
promienie słońca sięgają Twojej twarzy,
delikatny wiatr przenika przez
Twoje
ciało,
wiosennym
popołudniem
spacerujesz
z przyjaciółmi po parku. Czyż
nie odczuwasz tęsknoty za
zielenią? Za okresem, gdy
przyroda, a my, wraz z nią,
budzimy się do życia? Człowiek to
istota o rozległej, potężnej
wyobraźni, dzięki której już teraz
możesz rozpocząć „podróż” po krainie
Wiosny.
Wydanie
to
zostało
poświęcone
w wielkiej mierze Walentynkom – jeden
z artykułów opowiadający właśnie o miłości,
z początku niewyjawionej, przeczytasz na
str. 9. Myślę, że humory ze str. 18 rozbawią
Redakcja
Adres redakcji:
Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych w Drezdenku ·
ul. Konopnickiej 2 · 66-530 Drezdenko ·
tel. (095) 7620355 · [email protected] ·
www.zsp-drezdenko.oswiata.org.pl
Skład redakcji
Redaktor naczelny: Agnieszka Stachowiak; zastępcy redaktora
naczelnego: Mieczysław Paprota, Weronika Rusin, Kamila
Wilczyńska; graficy: Mariusz Paszkowski, Sebastian Pluskota;
dziennikarze: Klaudia Fejdyś, Paulina Szymańska, Piechota
Ilona, Natalia Walczak, Orina Kotara, Marta Kowalik, Patrycja
Mądrawska, Sandra Stys, Aleksander Dworczak, Magdalena
Grzeszczak, Justyna Golińczak Stys; fotograf: Mateusz Węgrzyn
Opieka pedagogiczna: mgr Łucja Magdziarz, dr Bogumiła
Malinowska, mgr Beata Tatur,
Zdjęcie na okładce: Mateusz Węgrzyn
Zdjęcia w tle: Internet i Mateusz Węgrzyn
Gazeta szkolna jest zrzeszona w Polskim
Stowarzyszeniu Prasy Lokalnej
2
Cię do łez, a krzyżówki (str. 17) trafnie
pomogą się zrelaksować. Zapomniałeś
o święcie swojego kociaka (str. 14)? Czas
najwyższy, by mu to wynagrodzić.
Ostatnimi czasy w naszej szkole miało
miejsce kilka wydarzeń, warto o nich
wspomnieć (str. 10 i 11).
Kamila Wilczyńska, kl. 1 c LO
Z okazji Dnia
Kobiet, wszystkim
kobietom życzymy:
spełnienia wszystkich
marzeń,
zadowolenia z siebie,
radości życiowej,
i aby każdy kolejny dzień
był pełen radości.
Spis treści:
2011 rokiem Czesława Miłosza ......................3
Do zobaczenia , kochanie ............................................4
Mów szeptem , jeśli mówisz o miłości .......................7
,,Ana i Mia’’.....................................................................8
Tylko mnie kochaj..........................................................9
Studniówka ................................................................... 10
Bliżej niż dalej ( połowinki ) ........................11
Moja przyszłość zaczyna się teraz ............................. 12
Kompetencje kluczowe drogą do kariery .....13
Felis catus...................................................................... 14
Znaki zaginienia - co się stało?................................... 15
Przepisy ......................................................................... 16
Krzyżówki ....................................................17
Humor ........................................................................... 18
Kalendarium .................................................19
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
Czesław Miłosz urodził się 30 czerwca
1911 roku w Szetejniach na Litwie. Setna
rocznica jego urodzin przypada w tym roku
w przeddzień objęcia przez
Polskę po raz pierwszy
prezydencji w Unii Europejskiej – 1 lipca 2011.
W roku 2010 przypadła dwusetna rocznica urodzin Fryderyka Chopina
i z tej okazji rok ten był tzw.
Rokiem Chopinowskim.
Natomiast w tym roku,
w czerwcu, setne urodziny
obchodziłby jeden z najlepszych polskich poetów,
Czesław Miłosz. Z tej okazji
rok 2011 ogłoszono Rokiem
Miłosza, a w ramach jego
obchodów zaplanowanych
jest wiele wydarzeń kulturalnych i inicjatyw-nie tylko w Polsce, ale
i na świecie.
"Wiara", "Nadzieja" i "Miłość" to trzy wyjątkowo piękne wiersze i zarazem trzy podstawowe zasady, które powinny towarzyszyć
człowiekowi na drodze jego życia.
Wiara. Wszyscy wiemy, jak bardzo jest
ona nam potrzebna. Podmiot liryczny zastanawia się, kiedy ta wiara istnieje i udawadnia,
że jest ona wszędzie i zawsze. Wierzyć to
znaczy być świadomym otaczającego nas
świata. Życie ciągle ucieka, idzie do przodu.
Wszystko jest ułożone według pewnych reguł
i każdy element jest potrzebny, żeby istniała
cudowna układanka, czyli świat. Musimy więc
wierzyć w to, co nas otacza, to znaczy pamiętać, że to wszystko ma swoje określone miejsce w świecie i pewne zadanie do spełnienia.
A poza tym to wiara we własne siły pomaga
nam wykonać zadania powierzone przez los
i dlatego jest ona tak bardzo potrzebna.
Bardzo istotna w życiu jest nadzieja.
Nadzieja na lepsze jutro i lepsze poznanie
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
świata. Podmiot liryczny porównuje naszą
planetę do ogrodu, do którego nie można
wejść, ponieważ ciągle zbyt mało o nim
wiemy. Jednak że mądrze postępując,
możemy dostrzegać coraz
Z ŻYCIA
Weronika Rusin kl.1c LO
to nowe rzeczy, zjawiska. Nadzieję
mają Ci, którzy wierzą, że ten tajemniczy ogród istnieje i że możemy go
poznawać. Tak więc nadzieja bezpośrednio łączy się z wiarą. Kto wierzy
w to co robi, ma równocześnie nadzieję na sukces, zwycięstwo.
Miłość, dzięki której żyjemy, towarzyszy człowiekowi od narodzin, aż po
śmierć i właściwie kieruje całym tym
światem. "Miłość to znaczy popatrzeć
na siebie" - podmiot liryczny dowodzi
tutaj, że miłość nadchodzi zupełnie
niespodziewanie i czasami wystarczy
tylko jedno spojrzenie. Przypomina
Źródło: Internet również, iż człowiek jest jedną z wielu istot na tym świecie. "Kto tak patrzy, choć sam o tym nie wie, ze zmartwień
różnych swoje serce leczy" - jest to szczera
prawda, wiadomo bowiem, że miłość jest
lekarstwem dobrym na wszystko. Człowiek
odkrywa piękno przyrody, świata. Stara się
również, aby było to uczucie spełnione, często zaślepiony miłością postępuje więc źle.
Podmiot liryczny usprawiedliwia jednak takie
zachowanie, jest świadomy potęgi tego uczucia. Sądzi nawet, że powinniśmy więcej kierować się w życiu uczuciami i emocjami niż
rozumem. Te trzy wiersze Czesława Miłosza
zawierają podstawowe zasady kierujące życiem każdego człowieka. Wiara, nadzieja
i miłość powinny towarzyszyć każdemu człowiekowi i być nieodłącznym elementem
w naszym życiu. Utwory te łączy przekonanie,
że należy mieć szacunek do otaczającego
nas świata, którego jesteśmy przecież małą
cząstką. Próbujmy żyć w harmonii z przyrodą,
mając w sercu wiarę, nadzieję i miłość. Zachęcam do zapoznania się z twórczością
słynnego Noblisty.
3
Z ŻYCIA
Do zobaczenia,
kochanie
Kamila Wilczyńska, kl. 1c LO
21 lipca 1750 rok – ta data zaważyła
na historii mojego szarego życia.
Z początku, nie byłam tego świadoma, lecz
po krótkim czasie uświadomiłam sobie
moc wydarzenia, które miało miejsce
owego magicznego dnia.
Moje życie zawodowe opiera się na
leczeniu chorych. Otwarta czaszka,
naderwana kończyna, głęboko utkwiona
kula w ciele żołnierza – te widoki nie są mi
obce. Pewnego wieczoru, gdy niebo
mieniło się kolorami czerwieni, żółci
i pomarańczy, a krople deszczu spadające
z obłoków tworzyły mokrą ścianę za moim
oknem, gdy to pogoda winna była braku
żywej duszy na ulicach miasta, w drzwiach
ujrzałam wojennego posłańca, który miał
dla mnie list.
Edynburg, 19 lipca 1750r.
Panno de Coletti!
Ja, pułkownik Manuel Osticco
z wielkim żalem i boleścią informuję Panią,
Panno de Coletti, że generał Jacob de Coletti
– mężny i odważny żołnierz – ranka, dnia
4
dzisiejszego zginął śmiercią nienaturalną
w obronie ojczyzny, w imię wolności
i wierności. Składam Pani najszczersze
kondolencje i ubolewam razem z Panną nad
stratą tak cennego, czcigodnego i przede
wszystkim uczciwego człowieka. Ceremonia
pogrzebowa odbędzie się dnia ostatniego
tego miesiąca na Włoskim Cmentarzu
Poległych Wskutek Wojen.
W ostatniej chwili swojego życia objął
on moją dłoń i przycisnął ją do swojej piersi.
Prosił mnie, bym opiekował się Panną, jego
najcenniejszym skarbem, jego największą
bytową dumą. Jako przyjaciel, a zarazem
następca generała Jacoba de Coletti
poprzysiągłem chronić i kochać Panią, jak
własną siostrę. Będę dla Pani,
Panno
de
Coletti,
córko
znanego
i wielbionego dowódcy wojsk włoskich,
oparciem
w
trudnych
chwilach.
Przysięgam
na Ojczyznę moją, że nie zazna Pani więcej
goryczy, trwogi i nieszczęścia, a jeśli mimo
mych starań, nie wywiążę się z obietnicy,
to zrobię wszystko, by ukoić Pani ból.
Proszę napisać do mnie o tym, jak
Pani się czuje, jak przeżywa ten okrutny
okres życiowy, na znany wszystkim Włochom,
czyli i Pannie, adres miasta położonego
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
między lazurem nieba i morza.
Ze strumieniami łez na licach, które
przenikały przez zżółknięty papier, który
trzymałam w sinawych dłoniach, pytałam,
lecz nie odpowiadałam: Co ja teraz pocznę?
Boże, najpierw odebrałeś mi rodzicielkę,
a teraz ojca, czym zawiniłam?
Na pogrzeb nie pojechałam, bo to
byłoby zbyt bolesne. Czwartego dnia sierpnia
tuliłam się do mokrego grobu ojca. Leżałam
obok niego przez kilka godzin, ciągle
szlochając. Podeszła do mnie piękna,
dojrzała kobieta, położyła się przy mnie
i powiedziała: ,,Nawet w obliczu śmierci
przyjemna jest świadomość posiadania
przyjaciela’’. Osoba ta była jakby zjawą,
uroczym
duchem,
moim
urojeniem.
Od tamtego momentu zaczęło brakować mi
nie dwóch osób, lecz trzech, bo jeszcze
przyjaciela. Beznadziejna siła wyższa
namawiała mnie do odpisania na list
pułkownikowi,
a
raczej
generałowi
Manuelowi
Osticco.
W
końcu
jej
posłuchałam.
Londyn, 03 września 1750r.
Generale Manuelu Osticco!
Dziękuję za list i serdecznie Pana
pozdrawiam.
Każdego dnia, od otrzymania od Pana tej
tragicznej wiadomości, czytam listy pisane
przez generała Jacoba de Coletti z adresacją
do mnie. Przez uczucia, jakie mnie opętały,
moje serce jest kruche, zatem narażone
na
pęknięcie.
Przestałam
normalnie
funkcjonować,
moje
życie
stało
się melancholią, wszelakim znudzeniem.
Matki mej niestety nie pamiętam – gdy
miałam cztery lata, porwano ją. Nawet nie
wiem, czy żyje. Ojca ostatni raz widziałam
sześć lat temu. Nie odwiedzał mnie, zapewne
– generale – dobrze o tym wiesz. Proszę,
niech Pan opowie mi o nim. Nie chcę czytać
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
Z ŻYCIA
Z wyrazami współczucia i szacunku,
Pułkownik Manuel Osticco.
o jego czynach, zasługach! Chcę znać
jego postawę, zobaczyć jego serce – czy
do końca było tak czułe, ciepłe, zawsze
wzruszone, jak dawniej? Żądam Pańskiej
szczerości, nawet jeśli ma polegać
na okrucieństwie!
Angela de Coletti.
Przez dwa lata pisaliśmy do siebie,
dzięki czemu nasza znajomość przeinaczyła
się w nierozerwalną przyjaźń. Opowiadałam
mu o mojej pracy, problemach życia
codziennego, o chwilach szczęśliwych
i wartych uwagi. Dzięki generałowi Osticco
odzyskałam chęć do życia, które przybrało
postać tęczy. Ubóstwem stał się dotyk słońca,
a miłością spacery w deszczu. Pewność
siebie dała mi pewną siłę, poczułam
się kobieco, seksownie.
On również darzył mnie zaufaniem. Mimo
to, nie wiedzieliśmy o sobie zbyt wiele –
uważaliśmy to za najsłuszniejszą decyzję.
Moja podświadomość jednak pragnęła jego
tożsamości, była sprzeczna z naszym
postanowieniem.
Byłam zbyt ,, honorowa ’’, ojciec wychował
mnie na wzór prawdziwej damy, dlatego
nigdy pierwsza nie pisałam mu o moich
uczuciach. Ale to nie był honor, bo tylko
brak odwagi.
Mój ojciec był przystojny i właśnie takiego
generała Osticco
wyobrażałam sobie
w snach. Odwiedzał mnie w nich każdej
nocy. Kładłam się spać z nadzieją, że kolejny
sen będzie lepszy od poprzedniego. I był.
Wenecja, 28 stycznia 1754r.
Angelo, miła moja!
Kolejny raz zawitałem w Wenecji.
Z powodu pracy, która nie pozwala Ci tutaj
przybyć, odświeżę Twoje wspomnienia. Teraz
płynę gondolą przez Wielki Kanał. Most
Rialto, który spina jego brzegi, zapewnił mi
romantyczny pejzaż. W takich momentach,
jak ten – noc w Wenecji, można ujrzeć
5
Z ŻYCIA
w lustrze wody jej drugą twarz. Pragnę
byś poczuła klimat, atmosferę i nastrój
tego uroczego miejsca. Właśnie dlatego
w tej chwili myślę o Tobie.
Do czego mogę porównać, Panno de
Coletti, Twoje włosy? Do promieni
słonecznych przebijających się przez
gęsty kłąb chmur? Czy do czarczaf arabskich
kobiet? Przyjaciółko! Powiedz prawdę!
Odchodzę od zmysłów, gdy jesteś coraz
bardziej tajemniczą istotą! Ile masz lat?
Jesteś
taka
dojrzała..
Umieram
z miłości do Ciebie, Panno Angelo. Czuję,
że Ty również darzysz mnie pożądaniem.
Kochana, weź me serce, lecz uważaj –
ono jest płonące, zatrute Twoim sercem,
które wyciska z niego ostatnie tchnienia.
Spotkaj się ze mną.
Generał Osticco.
On wszystko psuje! – pomyślałam.
Odrzuciłam jego propozycję. Zapewne
dlatego, że bałam się. Wiedziałam, że to już
nie jest zwykła przyjaźń, że to nie jest tylko
przyjaźń. Ja też pokochałam Manuela, choć
nigdy nie wspomniałam o tym w listach.
Ale on i tak o tym wiedział – inteligentny,
mądry, delikatny, troskliwy, on musiał o tym
wiedzieć.
Myśl, że ja należę do niego, a on jest mój
przyprawiała mnie w stan podniecenia
i zachwytu. Manuel tak bardzo mnie wielbił,
tak bardzo zależało mu na mnie,
że zaryzykował – po raz kolejny poprosił
mnie o spotkanie, powodem było jakieś
ważne wydarzenie.
W weekend, 14 lutego 1756 roku
spotkaliśmy się, ale zanim do tego doszło
napisałam do niego list.
czerwoną.
Pamiętaj, bez względu na wszystko, na
zawsze
będziesz
moim
przyjacielem,
wydzierżyłeś w moim sercu miejsce, które
zawsze będzie dla Ciebie wolne.
O godzinie 17:00, lutego 14 będę
w Atenach na głównej stacji pociągów.
Z pozdrowieniami,
Angela de Coletti.
Tego wyczekanego dnia byłam tam.
Złociste fale, płynące z niebios, stapiały
śnieg mieniący się kryształkami, a twarze
tych mizernych i dotkniętych zimową
depresją ludzi powracały do wiosennego
stanu.
Wtem
ujrzałam
najprzystojniejszego mężczyznę świata
z książką w rękach, zmierzałam w jego
kierunku z kwiatem – żółtym. Patrzył na
mnie z podziwem, lecz spostrzegł też inną
kobietę – starą, niedołężną, z czerwoną
różą. Wahał się, a jednak podszedł do niej,
ona rzekła: Młodzieńcze, ta złotowłosa
dziewczyna, która pije kawę w tej
restauracji, czeka na ciebie. Daj jej tego oto
kwiatka.
A ja czekałam. Gdy nasze oczy
spotkały się po raz kolejny długo
milczeliśmy, aż generał Manuel Osticco
ujął moją dłoń i wsunął na palec złoty
pierścień.
Londyn, 09 lutego 1756r.
Generale.
Nie wiem, jak wyglądasz. Jak Cię
rozpoznam?
Weź ze sobą książkę, ja wezmę różę –
6
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
Julia Flak, kl. 1a LO
Od zarania dziejów, od chwili,
gdy się rodzimy do ostatniego tchnienia,
towarzyszy nam miłość. To siła, która
nas uskrzydla, pozwala nam przetrwać,
odkryć siebie, pokonać własne słabości
i wady. Dzięki niej za każdym razem
odżywamy na nowo, jak feniks
z popiołów, nie poddajemy się,
podnosimy się po każdym upadku. Czy
ma swoją definicję? Nie… Dla każdego
to inna, niewytłumaczalna, piękna moc.
Wszyscy mogą ją mieć, trzymać
w rękach i pielęgnować. Tylko niech
nasze serca uwierzą -la gioia di vere- iż skończyły się niepomyślne wiatry,
a nadchodzą przyjemne fale ciepła.
Miłość pomaga nam w życiu, ogrzewa
nasze dusze. Warto kochać. Czasami
wiele osób zadaje sobie pytanie: czy
warto? Jednak powinna być tylko jedna
odpowiedź: tak! Nie możemy jej
zniszczyć ani ugasić w żaden sposób,
dodaje nam skrzydeł. Fruniemy wysoko
nad ziemią, jak Ikar. Nasze włosy i twarz
delikatnie muskają promienie słońca
i otula wiatr. Spadamy, gdy tylko życie
przygotuje następną, smutną
niespodziankę. Przez chwilę wędrujemy
po głębinach ciemnego morza,
zrozpaczeni, ale znów zaczyna tlić nam
się w sercu mały płomyczek tej
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
Z ŻYCIA
,,Mów szeptem,
jeśli mówisz
o miłości”
niesłychanej siły i wzbijamy się
ponad własne możliwości, dotykamy
obłoków. Łapiemy każdą chwilę
szczęścia, bo jest ona jak pyłek
z kwiatów, nietrwała, rozrzucana
we wszystkie strony przez delikatny
podmuch wiatru… Pragnienie
miłości jest w każdym z nas. Na świecie
są miliony, miliardy ludzi:
bezimiennych,
nic nie znaczących,
a każdy z nich chce jej posmakować.
Choć raz dotknąć, poczuć zapach jak
perfum i bezlitośnie doświadczyć też
cierpienia, które wielokrotnie zsyła.
Bez tego uczucia człowiek byłby
jak kukiełka, pociągana za sznurki, bez
duszy, emocji… Gdyby miłość weszła
w serce takiej marionetki, to skradałaby
się na palcach i ratowała przed zapaścią
w nieznane, straszne tonie. Mam
nadzieję, że każdy doświadczy więcej
ciepła i dobroci z miłości, niż cierpienia,
które często trafia przez nią do naszych
serc…
7
Z ŻYCIA
,, Ana i Mia ’’
Kamila Wilczyńska, kl. 1 c LO
XXI wiek, okres wielkiego rozkwitu
technologii, wielu możliwości –
wydawałoby się, że człowiekowi
niczego do szczęścia nie brakuje.
A jednak. Młode, często z dobrych
rodzin, osoby pragną „polepszyć” swoje
życie. W tym celu zasięgają informacji
z mediów, a tam ..? - „Chcesz być
piękna/piękny? Pomoże Ci w tym Ana –
odwieczna przyjaciółka człowieka”.
„Ana” ? Czyli kto? Po części muszę
przyznać rację autorce przytoczonych
powyżej słów – ,, Ana ’’ jest przyjaciółką,
ale chorych ludzi, którzy potrzebują
wsparcia, pomocnej dłoni. Uzupełnienie
– przyjaciółką w oczach cierpiących.
Teraz dokładniej: Anoreksja (anorexia
nervosa) – jadłowstręt psychiczny.
Zjawisko to polega na świadomym
głodzeniu się, prowokowaniu wymiotów
po każdym posiłku, dużym wysiłku
fizycznym w celu zużycia kalorii.
Bardzo popularna wśród młodzieży stała
się też ,, Mia ’’ – skrót hasła ,,bulimia’’
mający na celu zmylenie czujnych
i troskliwych rodziców. Bulimia (bulimia
nervosa)
to żarłoczność psychiczna,
w
szczególności
objawia
się natychmiastowym wymiotowaniem
zaraz po posiłku, który może liczyć
nawet 30 000 kcal.
15 lutego 2011 roku w naszej
szkole miał miejsce spektakl pt. „Ana
i Mia”. Miał on na celu przybliżenie
uczniom problemów zarówno dziewcząt,
jak i chłopców będących w wieku
dorastania.
Główna bohaterka, 15-letnia Diana,
cierpiąca na poważną chorobę o podłożu
psychicznym – anoreksję – przebywa
w szpitalu, gdzie, za pomocą różnych
metod, lekarze próbują jej pomóc.
8
Pacjentka, odtrącona przez przyjaciół, co
gorsze – przez rodzinę, z początku nie
rozumie, w jak bardzo krytycznym stanie
znajduje się. Dziewczynie uświadamia
to jej rówieśnik, który zarazem jest
jedyną osobą, na której chora może
polegać.
Dzięki
niemu
Diana
dobrowolnie poddaje się terapii i za
wszelką cenę pragnie być człowiekiem,
nie „Motylem”. Cały tragizm sytuacji
podkreśla nastawienie piętnastolatki do
siebie, do swojego wyglądu, a następnie
nietypowa metamorfoza, jaką przeszła.
Przesłanie
owego
spektaklu
unaoczniło nam, widzom, jak cenne jest
ludzkie zdrowie. Człowiek jest istotą
o niezliczonej ilości uczuć. Aby
je rozprzestrzeniać i potrzebna jest mu
do tego druga osoba – osoba, która nada
życiu jeszcze więcej sensu i będzie
naszym
prawdziwym
przyjacielem,
promieniem słońca, cukierkiem.
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
T y l ko m n i e
Z ŻYCIA
ko c h a j . . .
czeka nas tyle spraw...
Patrycja Mądrawska kl.2c, LO
Czym jest miłość? Uczuciem,
gestem, szeptem, ciepłem, dotykiem,
uśmiechem ..... Miłość jest po
prostu nieodzownym
elementem naszego życia.
Zdecydowanie nie potrafimy
funkcjonować, nie kochając.
Kochamy, bo musimy,
bo mamy serce, które pragnie
bliskości i ciepła innych.
Każdy kocha i chce być
kochanym. Bez miłości nasze
życie byłoby wielką pustynią
bez wody, na której
wyrastałoby tylko kilka
suchych słów i szare życie. Właśnie
dlatego kochamy! Aby odnaleźć sens
istnienia i egzystencji .
Jesteśmy jak małe dzieci, wiecznie
pragnące słodyczy miłości. Kto mówi, że
nie potrafi kochać i nie wierzy w miłość,
udaje tylko twardziela , a tak naprawdę
dąży do ogrzania swego nieczułego serca
ciepłem innego człowieka.
Dzięki miłości potrafimy latać bez
skrzydeł,
wysoko ponad ziemią
i podziwiać zachody słońca. Dzięki
miłości, możemy usypiać w ramionach
szczęścia i budzić się z uśmiechem na
twarzy. Dzięki miłości, potrafimy
zapominać o kłopotach , o tym, że jutro
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
Każdy z nas trzyma w ręku
paletę kolorów. Wystarczy chwycić
kogoś mocno za rękę i zamienić jego
szare życie w tęczową krainę pełną
szczęścia.
Źródło: Internet
Miłość
kochamy wciąż za wcześnie
jakbyśmy plony zbierali
tuż po zasadzeniu
a mówią nam że na miłość
nigdy nie jest za późno
i opowiadamy zażarcie
jak całym sercem kochamy
że wszystko byśmy zrobili dla niej
a honor i godność chowamy w rękawie
bo miłość niegłupia jest choć naiwna
gdy pycha się wkrada to ona już
trzaska drzwiami ta złośnica
na nerwach gra sama
jak każde bicie serca
Mieczysław Paprota
9
Z ŻYCIA SZKOŁY
„Wszystko ma swój czas
I każde dzieło ma swój czas
pod niebem.
Jest czas śmiechu (…) i
czas tańca…” (Kohelet)
Dominika Zachciał
Wszyscy maturzyści czekali na ten
dzień z niecierpliwością. Już od początku
roku temat „Studniówki” towarzyszył
nam na przerwach, lekcjach i w domu.
Nic dziwnego… taka impreza odbywa
się raz w życiu. Gdy więc po pięciu miesiącach dyskutowania na temat strojów,
partnerów, fryzur oraz wielogodzinnych
próbach „poloneza” cierpliwie prowadzonych przez panią Renatę Jodko.
W końcu nastał ten upragniony wieczór,
każdemu serce trochę mocniej zabiło.
Zgodnie z polską tradycją, „Studniówka”
rozpoczęła
się
narodowym polskim tańcem –
„polonezem”. Po
wypowiedzianych ze sceny
słynnych
słowach z „Pana
Tadeusza”
–
„Poloneza czas
zacząć!”. Dwadzieścia
Fot. Justyna Bilon
sześć
eleganckich par rozpoczęło uroczysty pochód
w takt muzyki. I mimo że do perfekcjonizmu troszkę nam zabrakło (efekt zdenerwowania), w oczach niejednego
z rodziców zakręciła się przysłowiowa
„łezka w oku”. Po tańcu, o zabranie głosu poproszono pana dyrektora Radosława
Świekatowskiego. Podziękował wszystkim tym, którzy pomogli w przygotowaniu tak wielkiej imprezy, a zadanie
to było tym bardziej trudne, ponieważ
w tym roku po raz pierwszy zdecydowano się na zorganizowanie jednego balu,
w którym udział wzięły wszystkie klasy
maturalne. Pan dyrektor zwrócił uwagę na
ciężką pracę naszych
wychowawców: pani
Renaty Wojciuszkiewicz, pani Bogumiły
Malinowskiej,
pani
Józefy Dziwir, pani
Małgorzaty Malewicz
oraz pani Beaty Borenstein.
Wyróżnił
również panią Renatę
Jodko, która sprostała niemałemu wyzwaniu
przygotowania
„Poloneza” oraz panią
Fot. Justyna Bilon
10
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
aby tuż przed maturą móc powtórzyć
za Molierem „Doprawdy, jak to miło
coś umieć!”
Z ŻYCIA SZKOŁY
Iwonę Jaśków, odpowiedzialną za piękny
i oryginalny wystrój naszej szkoły.
Do tych podziękowań dołączyliśmy również my, uczniowie, wręczając nauczycielom, wychowawcom oraz tym rodzicom, którzy wyjątkowo aktywnie zaangażowali się w organizację tej imprezy: paniom Czesławie Fijak
i Renacie Wielkopolskiej oraz panu Łukaszowi Pluskocie symboliczny bukiet kwiatów. Po części oficjalnej, zakończonej toastem, rozpoczęła się
zabawa,
trwająca
do białego rana, która na
długo pozostanie w naszej pamięci. A teraz
pora na ciężką pracę,
Fot. Justyna Bilon
„Bliżej niż dalej”
Orina Kotara, kl. 2c LO
Połowinki to impreza organizowana na
początku drugiego semestru dla klas
drugich liceum i klas trzecich
technikum. Odbywa się, jak sama
nazwa wskazuje, gdy uczniom jest
już ,,bliżej niż dalej" do inauguracyjnej
części edukacji, jaką jest matura.
W naszej szkole ta uroczystość miała
miejsce 18 lutego. Z tańcami, świetną
próbą przed studniówką zmagali się
uczniowie pod opieką wychowawców
oraz dzielnych rodziców, którzy
do samego końca czuwali nad
organizacją. Był świetny zespół, płeć
piękna jeszcze piękniejsza niż na
co dzień, a panowie wyśmienicie
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
wyglądali w garniturach. Celebracja
szkolnego półmetka była aprobująca,
i myślę, że większość dobrze spędziła
ten czas.
Fot. Orina Kotara
11
Z ŻYCIA
Justyna Golińczak, Aleksander
Dworczak kl. 1b LO
W pewnym momencie
naszego życia zaczynamy myśleć
o przyszłości. Nasza szkoła chce nam
w tym pomóc, dlatego też uczestniczy
w wielu projektach, między innymi
„Moja przyszłość zaczyna się
Fot. Mateusz Węgrzyn
teraz” .Jest to program k s z t a ł c ą c y
nas w konkretnych i wybranych
dziedzinach. Będzie realizowany
w terminie od stycznia 2011
do listopada 2011 roku. W ramach
projektu organizowane są szkolenia
językowe dla grup starszych, zajęcia
rozwijające z matematyki, biologii,
fizyki, chemii, geografii i historii,
zajęcia komputerowe, zajęcia
wyrównawcze z jęz yka
polskiego, matematyki, zajęcia
doradztwa zawodowego oraz
zajęcia poprawiające
w y k o r z y s t a n i e
multimedialnych środków
dydaktycznych dla nauczycieli.
Wybieram y przedmiot
wiodący i przygotowujemy się
już od pierwszej klasy w danej
dziedzinie do matury. Zajęcia
są prowadzone w miłej i luźnej
atmosferze przez wybranych
nauczycieli naszej szkoły.
Dzięki nim wierzym y,
że zdanie matury będzie
bardzo proste. Koordynatorem
projektu w naszej szkole jest
pani Beata Hinc.
Fot. Jan Walkowiak
12
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
Magdalena Grzeszczak, kl.1b, LO
Już od
początku
roku
szkolnego nasza szkoła zaoferowała
nam wiele projektów i dodatkowych
zajęć. Jednym z nich jest projekt
„Kompetencje kluczowe drogą
do kariery”. To miłe, kiedy
wi em y, ż e p rz yc hodz ą c
do nowej szkoły ktoś od razu
dba o naszą dalszą przyszłość.
Pierwsze zajęcia. Zapoznanie
s i ę
z
g r u p ą
i przesympatyczną panią Anitą,
która je prowadzi. Świetnie
zorganizowany plan dalszego
działania i kolejnych zajęć.
C z uj e m y s i ę n i e z w yk l e
swobodnie na tych lekcjach,
a przede wszystkim możemy
porozmawiać o wielu sprawach.
Kształcimy naszą asertywność
i pomysłowość. Teraz wiemy,
jak w następnych latach szukać
p r a c y, n a c o u w a ż a ć .
Po zajęciach zawodowych
przyjdzie czas na wykłady
i
dokształcanie
się
w konkretnych dziedzinach.
Każdy uczestnik naszego
projektu wybierał przedmiot
wiodący, w którym czuje się
Z ŻYCIA
"Kompetencje kluczowe drogą
do kariery"
najpewniej. Od przyszłego roku
szkolnego zaczniemy dzięki temu
solidne przygotowanie do matury,
która czeka nas za 2 lata.
Koordynatorem projektu w naszej
szkole jest pani Łucja Magdziarz.
Fot: Łucja Magdziarz
Fot: Łucja Magdziarz
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
13
Z ŻYCIA
Kamila Wilczyńska, kl. 1c LO
Kot – mięsożerny ssak należący
do rodziny kotowatych. Jest on
jednym z najpopularniejszych
zwierząt domowych. Jego charakterystyczne
pazury zaopatrzone są w specjalny
mechanizm umożliwiający ich chowanie. Kot trzymany w warunkach
domowych żyje około 20 lat, natomiast kot tzw. ,,piwniczny’’ przeciętnie żyje 2 lata, dzięki dożywianiu –
trochę dłużej.
Każdego roku - 17 lutego – w Polsce
obchodzony jest Dzień Kota. Tego
fenomenalnego dnia, bezdomne
i skrzywdzone przez los kociaki są
obdarowywane szczególną sympatią,
miłością i czułością. Wcześniej zebrane pieniądze przeznaczane są na
karmę i wszelakie pożywienie, które
sprawia, że te miłe zwierzaki czują
się w pełni syte i szczęśliwe. Owego
dnia również mają miejsce pokazy
kotów rasowych. W trakcie obchodów Dnia Kota wybierany jest Ko14
ciarz Roku. W roku
2007 został nim były
Prezydent RP Lech Kaczyński, w roku 2008 – fundacja ,, Viva ‘’. Zdobywczynią tytułu „Kociarz roku 2009″ została Maryla Weiss. W 2010 roku
miano to otrzymała Krystyna Pomarańska. Dzień Kota jest popularnym
ś w ię t e m
u
nas
–
w
Polsce,
choć najbardziej cieszy
się światową
sławą. Po raz
pierwszy
w
naszym
ojczystym
kraju celebrowaliśmy
je
w 2006 roku,
gdy postanowiono podkreślić znaczenie kotów
w życiu człowieka.
Jak powiedziała Ewa Białołęcka „A jak już jesteśmy przy ochronie,
to ja dam ci podarek. Kotka. Będziesz go karmił, czesał i codziennie
głaskał, bo kotek to bardzo lubi. Za
to jak ktoś przyjdzie ciemną nocką,
żeby ci poderżnąć gardło, to kotek
go zeżre’’.
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
Weronika Rusin, kl. 1c LO
Pewnie każdy z was zastanawia się, czym tak naprawdę
jest szczęście. Szczęście? Czym jest
szczęście, nie wiem, trudno je zdefiniować. Dla każdego znaczy co innego. Coś, co jest szczęściem i przynosi radość jednej osobie, dla innej nic
nie znaczy. Każdy z nas postrzega je
inaczej, dlatego nie można opisać
w jednym zdaniu. Czym jest szczęście, trudno stwierdzić. Jest to napływ emocji, czy złudzenie? Szczęście może trwać chwilę , ale niekiedy
trwa całą ludzką egzystencję. Jedno
jest pewne, nie trwa wiecznie. Często, aby oderwać się od problemów,
szukamy sposobu na zabicie smutku,
żalu. Dla wielu ludzi radość wiąże się
ze spełnieniem kaprysu, jak np. kupienie sobie czegoś, co nam się podoba. To jednak ma charakter złudzenia. Nie widzimy i nie czujemy
bólu, smutku, rozgoryczenia, ale ono
cały czas nam towarzyszy. Szczęście
( jest ulotne ), jest jak bańka mydlana, która kiedyś pęka.
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
Łamigłówka miłości
Z ŻYCIA
Znaki
zaginienia
– co się stało?
Moja droga za tobą tęsknię,
myślę w nocy
i we dnie gdzie jesteś!
Ja mam teraz życie?
Ale myśleć o tobie nie przestaje!
Pół roku minęło jak odeszłaś!
Wiem, że na mnie patrzysz z góry,
że jesteś ze mnie dumna.
Mam nadzieje,
że się śmiejesz,
i nie jesteś smutna.
Czasem zapominam,
ale wciąż Cię kocham!
Dramat młodego człowieka.
Ciągle się historia zmienia.
Rzeczywistość to euforia!
Podania za życiem.
Szukam twej twarzy,
pocałunku,
twego dotyku!
Staram się zapomnieć!
Błędów tych samych nie popełniać!
Choć słaby i bezsilny,
ciebie szukam!
Chce być lepszym,
do tego dążyłaś.
To ty mnie nauczyłaś,
wszystkiego co pisze.
Zmieniłaś mnie,
bo znałaś mą historię!
Wiem co czułaś!
Jak mnie kochałaś!
Mówiłaś mądrze,
by wspólne życie spędzić.
Ale nie doznam tego,
bo przez głupstwa straciłem ciebie!
Mieczysław Paprota
15
PRZEPISY
Z ŻYCIA
PRZEPIS
Marta Kowalik, kl. 2a LO
Śniadanie
Kanapki z łososiem
Składniki:
100 g łososia wędzonego
2 bułki
majonez
pęczek kopru
Wykonanie:
Bułki przeciąć wzdłuż, posmarować
majonezem (tak jak masłem), łososia
pokroić na kawałki, poukładać na kanapkach, na koniec posypać koperkiem.
Obiad
Pizza
Składniki:
2,5 szklanki mąki
1/3 szklanki wody
½ kostki drożdży
1 łyżeczka cukru
½ łyżeczki soli
½ łyżeczki pieprzu
6 łyżek oleju
***
100 g szynki
100 g pieczarek
150 g żółtego sera mozarella (lub gouda)
1 średnia cebula
Trochę kukurydzy, groszku, papryki,
ananasa (według uznania)
16
Wykonanie:
Mąkę mieszamy z przyprawami (cukier,
sól, pieprz), drożdże rozpuszczamy
w 1/3 szklanki ciepłej wody. Następnie
do mąki z przyprawami dodajemy olej
i rozpuszczone drożdże. Wszystko mieszamy. Jeżeli ciasto jest zbyt rzadkie,
dodajemy trochę mąki, jeżeli za suche
trochę wody. Wyrabiamy około 10 minut
do uzyskania jednolitej konsystencji.
Odstawiamy do lodówki na 1 godzinę,
żeby urosło. Następnie rozwałkowujemy
na blaszce. Szynkę, pieczarki, cebulę
kroimy w małe plasterki, ser ścieramy
na tarce ( chyba, że jest już w plasterkach). Ciasto na blaszce smarujemy sosem ( 1 łyżeczka keczupu+ 1 łyżeczka
koncentratu pomidorowego+ zioła prowansalskie), posypujemy serem, szynką,
pieczarkami i cebulą (jeżeli dodajemy
inne składniki to też). Pizzę wkładamy
do rozgrzanego do 180 stopni piekarnika, pieczemy około 10- 15 minut.
Kolacja:
Sałatka krabowa
Składniki:
100 g paluszków krabowych surimi
½ sałaty lodowej
½ puszki kukurydzy
kawałek papryki
kawałek pora
pęczek kopru
1 sos sałatkowy ( np. koperkowy)
Wykonanie:
Paluszki, sałatę, por, paprykę pokroić
na małe kawałki, wymieszać z kukurydzą. Na koniec posypać koperkiem
i polać sosem.
SMACZNEGO!!!
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
KRZYŻÓWKA
1. Budzą się ze snu zimowego?
2. Pierwsze kwiaty, które wyłaniają
się ze śniegu?
3. 8 marca obchodzimy Dzień…?
4. Jedne z pierwszych kwiatów,
fioletowe, żółte lub białe
5. Topnieje na wiosnę?
6. Piękne, żółte kwiaty?
7. Następuje po marcu?
8. Kotki na drzewach?
9. Miesiąc poprzedzający marzec?
10. Zielenią się na wiosnę?
11. Pora roku, która kończy się w marcu?
12. Żółte lub czerwone kwiaty?
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
17
HUMOR
- Nie dziwię się, przy takich cenach!
Nauczyciel napisał w dzienniczku uczennicy:
- Pańska córka Zosia jest nieznośną gadułą.
Nazajutrz dziewczynka przyniosła
dzienniczek z adnotacją ojca:
- To pestka, gdyby pan
słyszał jej matkę!
Pani w szkole pyta Jasia:
- Jasiu, masz zadanie domowe?
- Tak, mam.
- To pokaż mi je.
Na to Jasiu:
- Błogosławieni, którzy nie widzieli,
a uwierzyli.
Na ulicy Kowalski pyta
przechodnia:
- Jak trafić do fryzjera?
- Pójdzie pan prosto,
potem skręci w lewo,
a dalej poprowadzą
pana ślady krwi na chod-
Mama pyta Jasia:
- Dokąd idziesz z mapą
i kompasem?
- Posprzątać swój pokój.
Organizowane są przejażdżki łodzią
po jeziorze Genezaret. Bilet kosztuje
500 dolarów.
- To strasznie dużo - dziwi się zbulwersowany turysta.
- Owszem, ale to przecież po tym jeziorze Jezus piechotą chodził!
18
niku.
Biskup przyjechał na wizytację
do pewnej parafii. Odwiedził także
szkołę specjalną. Pyta tam dzieci: Kim chciałybyście zostać?
Jedni mówią: lekarzem, inni aktorem,
modelką, itd. Biskup pyta Jasia:
- A Ty kim byś chciał zostać?
- Ja? Biskupem oczywiście...
- Ale wiesz, to trzeba do takiej
specjalnej szkoły chodzić.
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
14.12.10r. - Wycieczka do Berlina
17.12.10r. - Jasełka, ul. Kopernika, ul. Milicka
28.0211r.–01.03.11r.– Zawody
Siatkówki, 1 miejsce ZSP Drezdenko w składzie: N. Stando, N.
Sowała, A. Lewicka, K. Nowak,
D. Fijak, A. Kosmala
KALENDARIUM
19.02.11r.– 22.02.11r. - Wycieczka do Warszawy.
20.12.10r. - Spotkanie z Bogdanem
Lisem
21.12.10r. - Konkurs na dekorację
stołu wigilijnego
09.01.11r. - WOŚP – zbiórka pieniędzy
10.01.11r. - Matura próbna z j. polskiego
11.01.11r. - Matura próbna z j. angielskiego i j. niemieckiego
Fot. Justyna Bilon
13.01.11r. - Matura próbna z matematyki; Debata klasowa z 1c, 1a
i 1TI
19.01.11r. - Debata szkolna – TIK
opracowanie ,,Kodeksu 2.0’’ ; Bal
studniówkowy
29.01.11r. - Studniówka klas trzecich liceum i technikum
31.01.11r. - Ogólnopolski konkurs
MAM Forum Pismaków
Fot. Jan Walkowiak
14.02.11r. - Występ na ,,Dzień
Świętego Walentego’’
15.02.11r. - Spektakl ,,Ana i Mia’’
18.02.11r. - Połowinki klas II LO
| i III technikum
Styczeń – luty – Udział Aleksandra
Dworczaka w VIII edycji Ogólnopolskiego Konkursu Informatycznego
Mikroprocesu 2011
Szkolna Dżungla nr 58/styczeń 2011
Fot. Mateusz Węgrzyn
19
Wycieczka do Warszawy, spotkanie z Michałem Żebrowskim, 19.02 - 22.02.2011r.
Fot. Jan Walkowiak
Spotkanie z Bogdanem Lisem, 20.12.2010r.
Debata szkolna „Kodeks 2.0”, 19.01.2011r.
Fot. Jan Walkowiak
Bal studniówkowy, 29.01.2011r.
Apel z okazji "Dnia Św. Walentego", 14 .02.2011r.
Fot: Łucja Magdziarz
Zajęcia z projektu: „Kompetencje kluczowe drogą do kariery”,
„Moja przyszłość zaczyna się od teraz”

Podobne dokumenty