PDF - World Challenge

Komentarze

Transkrypt

PDF - World Challenge
Oni odrzucili krzy?!
Published on World Challenge (https://worldchallenge.org)
Oni odrzucili krzy?!
David Wilkerson
December 23, 1996
"Co za? do mnie, niech mnie Bóg uchowa, abym mia? si? chlubi? z czego innego, jak tylko z krzy?a Pana naszego
Jezusa Chrystusa, przez którego dla mnie ?wiat jest ukrzy?owany, a ja dla ?wiata" (Galacjan 6:14).
?yj?c w tym wyrafinowanym ?wiecie, cz?sto trudno nam zrozumie? ba?wochwalstwo Starego Testamentu. Z
niedowierzaniem czyta si? o inteligentnych ludziach tak za?lepionych, ?e oddaj? cze?? podobiznom z drzewa,
kamienia czy cennych metali, uczynionych r?k? ludzk?.
W Biblii czytamy o tym, ?e pewni ludzie poszli do lasu i wybrali twarde drzewo, po czym ?ci?li je i przepi?owali na
pó?; cz??? spalili w piecu i przygotowali posi?ek, a drug? dali rze?biarzowi, by zrobi? z niej ma?ego bo?ka. Potem
ca?a rodzina kl?ka przed tym wyrze?bionym ba?wanem i mówi: "Ratuj mnie, gdy? jeste? moim bogiem." Takie
ba?wochwalstwo nie mie?ci nam si? w g?owie!
Jednak to grzech ba?wochwalstwa sprowadzi? na Bo?y lud Jego straszny gniew. Gniewa?o ono Boga bardziej ni?
jakikolwiek inny grzech w Starym Testamencie, tak ?e powiedzia?: "Dzieci zbieraj? drwa, a ojcowie rozniecaj?
ogie?; kobiety ugniataj? ciasto, aby wypieka? placki dla królowej niebios, cudzym bogom wylewa si? ofiary z
p?ynów, aby mnie obra?a?.
Lecz ty nie wstawiaj si? za tym ludem i nie zano? za nim b?agania ani modlitwy, i nie nalegaj na mnie, gdy? ci? nie
wys?ucham! I odrzuc? was od mojego oblicza..." (Jeremiasza 7:18,16,15).
To jest Bo?a deklaracja wzgl?dem ba?wochwalstwa w Starym Testamencie. Jednak On i dzisiaj tak samo
nienawidzi ba?wochwalstwa. Sprowadza ono Jego gniew na ka?de pokolenie, w??czaj?c nam wspó?czesne!
W tych dniach ostatecznych istnieje ba?wochwalstwo bardziej niegodziwe ni? to ze Starego Testamentu!
Ameryk? zaw?adn??o obecnie nowe ba?wochwalstwo. Nie zauwa?amy ju? ludzi kl?kaj?cych przed wyrze?bionymi
podobiznami. Wspó?czesne ba?wochwalstwo zwodzi t?umy raczej swoj? subtelno?ci? i sprytem. Jednak gniewa
ono Boga bardziej ni? ba?wochwalstwo Starego Testamentu!
Nowy Testament ostrzega nas, ?e w dniach ostatecznych pojawi? si? ludzie, którzy wydawa? si? b?d? anio?ami
?wiat?o?ci, ale w rzeczywisto?ci b?d? s?ugami Szatana. Ci ludzie b?d? powa?ani, wymowni, mili i bardzo
pomys?owi. Jednak b?d? inspirowani przez ducha, który nie pochodzi od Boga!
"Tacy bowiem s? fa?szywymi aposto?ami, pracownikami zdradliwymi, którzy tylko przybieraj? posta? aposto?ów
Chrystusowych. I nic dziwnego; wszak i szatan przybiera posta? anio?a ?wiat?o?ci. Nic wi?c nadzwyczajnego, je?li
i s?udzy jego przybieraj? posta? s?ug sprawiedliwo?ci; lecz kres ich taki, jakie s? ich uczynki" (2 Koryntian
11:13-15).
Pawe? ostrzega?, ?e ci demoniczni nauczyciele przyjd? "...zwiastuj?c innego Jezusa, którego my?my nie
zwiastowali, lub... innego ducha, którego nie otrzymali?cie, lub inn? ewangeli?, której nie przyj?li?cie..." (wiersz 4).
Pomy?lcie o czym mówi tutaj Pawe?. W dniach ostatecznych pojawi? si? nauczyciele, którzy b?d? si? wydawa?
m??ami uczciwo?ci i sprawiedliwo?ci - ale faktycznie b?d? s?ugami znajduj?cymi si? pod inspiracj? szatana! B?d?
posiadali ca?kowicie innego ducha, wprowadzaj?c innego Chrystusa i inn? ewangeli?.
Brzmi to szokuj?co, jednak musimy si? na to przygotowa?. Je?eli jeste? chrze?cijaninem ?yj?cym w Ameryce i
docieraj? do ciebie wiadomo?ci o Duchu ?wi?tym dzia?aj?cym w ró?nych cz??ciach kraju, musisz uwa?a? na to
gdzie jedziesz i jakiego ducha s?uchasz. Je?eli nie b?dziesz mia? w?a?ciwego rozeznania, mo?esz zosta?
zwiedziony do ba?wochwalstwa, które odsunie ciebie od krzy?a Chrystusa.
Wierz?, ?e liczna rzesza chrze?cijan trwa dzisiaj w ba?wochwalstwie nawet o tym nie wiedz?c, zwiedzeni przez
anio?ów ?wiat?o?ci. Pawe? zauwa?y?, ?e zacz??o si? to dzia? ju? w jego czasach:
Page 1 of 7
Oni odrzucili krzy?!
Published on World Challenge (https://worldchallenge.org)
"Dziwi? si?, ?e tak pr?dko dajecie si? odwie?? od tego, który was powo?a? w ?asce Chrystusowej do innej
ewangelii, chocia? innej nie ma; s? tylko pewni ludzie, którzy was niepokoj? i chc? przekr?ci? ewangeli?
Chrystusow?. Ale cho?by?my nawet my albo anio? z nieba zwiastowa? wam ewangeli? odmienn? od tej, któr?
my?my wam zwiastowali, niech b?dzie przekl?ty!" (Galacjan 1:6-8).
Umi?owani, ta "inna ewangelia", o której mówi Pawe?, jest poselstwem o zbawieniu bez krzy?a
To jest to wielkie ba?wochwalstwo naszych czasów. Istnieje ca?a rzesza kaznodziejów, którzy dos?ownie odrzucili
poselstwo o krzy?u Jezusa Chrystusa!
Przyjmijcie ostrze?enie: Nie ma znaczenia co kto? mówi o wielkim "przebudzeniu" czy poruszeniu Ducha; nie ma
znaczenia jak wielkie rzesze ludzi s? w nie zaanga?owane albo jak g?o?ne jest uwielbienie; nie ma znaczenia jak
"udana" mo?e si? wydawa? dana s?u?ba. Je?eli krzy? Jezusa Chrystusa nie jest drzwiami, przez które wchodz?
ludzie, to mo?ecie by? pewni, ?e nie jest to Bo?e dzie?o!
Krzy? - w??cznie ze swoimi ??daniami i niesion? nadziej? - le?y w sercu ewangelii. I ka?de uwielbienie spo?eczno?? czy grupa, która nazywa siebie ko?cio?em - jest ra??cym ba?wochwalstwem, je?eli krzy? nie znajduje
si? w jego centrum. Takie uwielbienie pochodzi ca?kowicie od innego ducha - a Bóg nie b?dzie mia? z nim nic
wspólnego. Bez krzy?a pozostaj? tylko plewy - wypaczona ewangelia, co? ze ?rodka piek?a. To jest
ba?wochwalstwo bardziej zniewa?aj?ce Pana ni? ba?wochwalstwo Izraela!
Jednak w wi?kszo?ci ko?cio?ów gdzie g?oszona jest "inna ewangelia" ?awki s? zape?nione. Wypowiada si? i
?piewa wszystkie w?a?ciwe s?owa. Wymieniane s? teologiczne nazwy takie jak ?wi?to??, Duch ?wi?ty czy krzy?.
Wszystko dobrze wygl?da i brzmi w?a?ciwie. Jednak nie prezentuje si? realno?ci krzy?a! Prze?om krzy?a, jego
konfrontacyjne aspekty s? ca?kowicie pomijane. A je?eli kazanie o krzy?u nie zawiera konfrontacji z grzechem je?eli nie sprowadza ciebie do prze?omu krzy?a - to nie jest prawdziwym zwiastowaniem krzy?a!
Gdybym mia? us?ugiwa? dzisiaj w wielu ko?cio?ach o wymaganiach jakie niesie za sob? krzy? - ?mier? dla
wszystkich po??dliwo?ci i ?wiatowych przyjemno?ci - t?umy ludzi by uciek?y, tak jak mia?o to miejsce w przypadku
Jezusa, gdy mówi? o kosztach na?ladowania Go. Gdybym mia? powiedzie? do tych wygodnych t?umów: "Bóg
wymaga, aby? stawi? czo?o swoim grzechom, ukl?kn?? przy krzy?u i rozprawi? si? ze swoj? niegodziwo?ci?" - dwie
trzecie zgromadzenia opu?ci?oby je zgorszone i nigdy nie powróci?o.
Takie ko?cio?y nawet nie wspominaj? krzy?a. Zamiast tego skupiaj? swoje wysi?ki wokó? sprytnych nabo?e?stw
pe?nych show, dramatycznych przyk?adów, kaza? o tym jak radzi? sobie z problemami ?yciowymi. Obecnie
obserwujemy ca?e nowe pokolenie inteligentnych, m?odych kaznodziejów - bystrych, pilnych i zdolnych - którzy
buduj? ogromne kompleksy budowlane, oferuj?c ludziom wszystko pocz?wszy od opieki ca?odobowej, o?rodków
rekreacji, po lekcje kulturystyki. Parafianie mog? teraz skupi? swoje zaanga?owanie w ko?ciele wokó? rekreacji,
rozrywki, uroczysto?ci rodzinnych, musicali. Wszystko jest na wysokim poziomie technicznym, wspó?czesne i
niegro?ne.
Wierz?, ?e Bóg musi przymyka? oczy na wiele z tych nieudolnych prób poci?gni?cia dusz za pomoc?
wspó?czesnych metod. Wydaje si?, ?e ma wiele cierpliwo?ci w stosunku do takich dokonywanych w najlepszych
intencjach cielesnych prób promowania ewangelii. Jednak niech Bóg dopomo?e kaznodziejom tych ko?cio?ów,
je?eli nie ostrzegaj? swoich ludzi by porzucili swoje grzechy!
Jeremiasz lamentowa?:
"...utwierdzaj? z?oczy?ców w tym, aby ?aden nie odwróci? si? od swojej z?o?ci..." (Jeremiasza 23:14).
"Je?eli uczestniczyli w mojej radzie, to niech zwiastuj? mojemu ludowi moje s?owa i odwracaj? ich od ich z?ej drogi
i ich z?ych uczynków" (wiersz 22).
Chcia?bym powiedzie? do takich kaznodziejów: "Przywró?cie krzy? albo krew ludzi b?dzie na waszych r?kach!"
Jedn? z rzeczy, których Bóg nigdy nie zniesie, jest odrzucenie nauczania o krzy?u!
Jezus powiedzia?: "A gdy Ja b?d? wywy?szony ponad ziemi?, wszystkich do siebie poci?gn?" (Jana 12:32). To
"wywy?szenie ponad ziemi?," o którym mówi Jezus, odnosi si? do Jego ukrzy?owania. On zosta? wywy?szony
przed ca?ym ?wiatem na krzy?u - wizerunek Jego wielkiej ofiary za nasze grzechy.
Page 2 of 7
Oni odrzucili krzy?!
Published on World Challenge (https://worldchallenge.org)
Bóg spojrza? na chory z grzechu ?wiat pe?en ludzi pozamykanych w domach-wi?zieniach strachu i rozpaczy pe?nych zw?tpienia, bez pokoju, nadziei czy odpoczynku, b??dz?cych po omacku w ciemno?ci i zamieszaniu - i
pos?a? Swojego Syna. Tak wi?c Jezus przyszed? na ?wiat, przyjmuj?c krucho?? ludzkiego cia?a i powiedzia? do
wszystkich, którzy chcieli s?ucha?:
"Pójd?cie do mnie wszyscy, którzy jeste?cie spracowani i obci??eni, a Ja wam dam ukojenie" (Mateusza 11:28).
To jest zaproszenie krzy?a: wezwanie dla ka?dej duszy chorej z powodu grzechu! Jezus wo?a? do wszystkich ludzi
znu?onych wi???cymi ich ?a?cuchami, nawykami, usidlaj?cymi grzechami - do wszystkich, którzy byli zm?czeni
k?amstwem, oszustwem, cudzo?óstwem, depresj?. Mówi?: "Wiem, ?e jeste?cie znu?eni noszeniem swoich
?a?cuchów, zm?czeni bezsennymi nocami. Tak, grzech jest bardzo wymagaj?cy. Przyjd?cie do mnie ze wszystkimi
swoimi ci??arami. Nie ma innej drogi jak tylko przez mój krzy?!" Jezus umar? na krzy?u nie tylko po to, by
przebaczy? grzech, ale by z?ama? nad nami jego m?cz?c? moc!
Grzech m?czy cia?o. Sprawia, ?e jeste?my s?abi i chorzy. Wysysa z nas wszystko co jest dobre i cenne.
Zatwardza serce, niszcz?c pokój i powoduj?c poczucie winy, smutek i wstyd. Poch?ania my?li, os?abiaj?c i
zaciemniaj?c dusz?. Wprowadza strach. Prowadzi do skandalu, dzieli rodziny, zatwardza serca dzieci. Prowadzi do
?mierci. A co najgorsze ze wszystkich, grzech odcina wszelk? spo?eczno?? z Bogiem.
Oko?o pi?? przecznic od Ko?cio?a Times Square znajduje si? d?uga ulica ze sklepami pornograficznymi. Kiedy
patrzy si? na m??czyzn wchodz?cych i wychodz?cych z tych sklepów, mo?na zauwa?y? ich opadaj?ce ramiona i
smutek wype?niaj?cy ich oczy. S? niewolnikami, kierowanymi przez swoje po??dliwo?ci. Nie czerpi? ju?
przyjemno?ci ze swoich grzechów. S? zm?czeni, chorzy z grzechu, zdesperowani, bez nadziei.
Umi?owani, ko?ció? Jezusa Chrystusa nie jest jakim? klubem czy centrum rozrywki. To szpital dla dusz chorych z
powodu grzechu! Jednak kiedy ludzie chorzy z powodu grzechu wchodz? do niego i s? pocieszani w swoich
grzechach - kiedy nie nast?puje konfrontacja z krzy?em - to jest to blu?nierstwo.
Zdaj? sobie spraw?, ?e padaj? tu bardzo mocne oskar?enia, kiedy mówi?, i? wielu kaznodziejów odrzuci?o krzy?,
?e t?umy chrze?cijan uwielbiaj? Boga w ko?cio?ach pe?nych niegodziwego ba?wochwalstwa, ?e wiele kazalnic
okupuj? ludzie b?d?cy sprytnymi agentami nieprzyjaciela. W tej chwili mo?esz si? zastanawia?: "Co dok?adnie
masz na my?li mówi?c, ?e "odrzucili krzy?"?"
Nie mam na my?li tego, ?e ci kaznodzieje nie odwo?uj? si? do historycznego Jezusa i Jego ukrzy?owania. Jednak
faktem jest, ?e mo?na g?osi? kazania o krzy?u Chrystusa w ?ywych szczegó?ach - mówi? o Jego cierpieniu, o krwi
p?yn?cej z Jego przebitego boku i czyni? to we ?zach i z mi?o?ci? - a jednak ci?gle nie g?osi? krzy?a. Wszystkie te
wielkie, wspania?e rzeczy mog? by? wypowiadane nawet przez anio?ów ?wiat?o?ci!
Wiele lat temu s?ucha?em kazania agnostyka, który by? pastorem jednego z najwi?kszych ko?cio?ów w Nowym
Jorku. Napisa? wiele ksi??ek o Jezusie. Nikt nie mówi? wi?cej o cz?owiecze?stwie, ?yczliwo?ci i dobroci "tego
proroka Jezusa," jak Go nazywa?. Jednak on sam nie zna? Jezusa! Jezus nie by? dla niego Bogiem.
Je?eli nie nast?puje konfrontacja z krzy?em - je?eli nie s? wymieniane jego wymagania i nie jest zwiastowany jego
prze?om - to nie jest to zwiastowanie krzy?a!
Krzy? jest w gruncie rzeczy konfrontacj? z grzesznym stylem ?ycia cz?owieka. Dlatego jest zgorszeniem dla
ka?dego, kto zawar? pokój ze swoim grzechem. Taka osoba chce mie? zarówno Jezusa, jak i swój grzech. Mówi:
"Jezus zap?aci? za wszystko. Mam pokój, chocia? chodz? w uparto?ci mojego serca. Mog? si? dobrze bawi?!" Nie!
To jest fa?szywy pokój - obci??aj?cy pokój. Taka osoba zosta?a zwiedziona by uwierzy?, ?e jej grzech jest
przykryty krwi?, chocia? nie chce go odrzuci?!
Prawie p?aka?em, kiedy us?ysza?em ostatnio s?owa pewnego znanego kaznodziei telewizyjnego. Powiedzia?:
"Nie przejmuj si? swoimi grzechami. Biblia nie mówi zbyt wiele na temat grzechu." Ten chrze?cija?ski nauczyciel
pojawia si? w telewizji ka?dego tygodnia!
Kiedy Jezus mówi: "Ja jestem drog?" i "Jestem drzwiami" ma na my?li krzy?. Mówi: "Nie mo?esz zosta? zbawiony nie mo?esz dosta? si? do nieba - je?eli nie wejdziesz poprzez drog? krzy?a!"
"Zaprawd?, zaprawd?, powiadam wam, kto nie wchodzi przez drzwi do owczarni, lecz w inny sposób si? tam
Page 3 of 7
Oni odrzucili krzy?!
Published on World Challenge (https://worldchallenge.org)
dostaje, ten jest z?odziejem i zbójc?" (Jana 10:1).
Z?odziej i zbójca powie ci: "Pokuta nie jest konieczna. Po prostu wierz! Pobo?ny smutek nie jest wa?ny. Wystarczy
mi?owa? bli?niego! Nie trap si? swoimi grzechami. Bóg kocha ciebie takim jakim jeste?!"
Ostatni raport radiowy donosi?, ?e pewien ko?ció? w Los Angeles wyznaczy? na pastorów dwóch
homoseksualistów. Ci pastorzy powiedzieli: "Ka?dy, kto tutaj wchodzi, wst?puje we wspania?? spo?eczno??
mi?o?ci." Nie - to jest "pu?apka mi?o?ci"! Pu?apka mi?o?ci mówi: "Tak d?ugo jak mi?ujesz, mo?esz oddawa? si?
temu co tylko chcesz - homoseksualizmowi, narkotykom, alkoholowi, cudzo?óstwu. Po prostu kochaj!"
Jezus mówi:
"... Je?li kto chce pój?? za mn?, niechaj si? zaprze samego siebie i bierze krzy? swój na siebie codziennie, i
na?laduje mnie" (?ukasza 9:23).
"Kto nie d?wiga krzy?a swojego, a idzie za mn?, nie mo?e by? uczniem moim" (14:27).
Nie ma znaczenia jak bardzo albo jak g??boko twoja teologia ka?e ci mi?owa?. Jezus mówi, ?e je?eli nie zaprzesz
si? samego siebie i nie wejdziesz na drog? krzy?a, nie mo?esz by? Jego na?ladowc?!
Pozwólcie, ?e poka?? wam co mam na my?li poprzez konfrontacj? krzy?a!
Rozwa?my przyk?ad cz?owieka, który ma do?? swoich grzesznych na?ogów, ale jednak coraz g??biej wpada w ich
u?cisk. Obieca? sobie ze sto razy, ?e ju? nigdy ju? tego nie zrobi - na jaki? czas zag?usza pokus? i cieszy si?
pewn? miar? wolno?ci. Jednak jaki? czas pó?niej powraca ona z jeszcze wi?ksz? si??. Taki cz?owiek ukry? swój
grzech, sk?ama? co do niego, oszuka? z jego powodu - co przynios?o mu wielki smutek. Ju? d?u?ej si? nim nie
cieszy, ale nie mo?e przesta?. Po prostu ci?gle do niego wraca.
Ten cz?owiek wie, ?e pewnego dnia b?dzie musia? stan?? przed tronem s?dziowskim i idzie przez ?ycie boj?c si?
zdemaskowania i skandalu. Jego grzech go wyczerpuje, zniewala, oszukuje. Sprowadzi? go do znu?enia, tak ?e
ledwo co ?yje. Znajduje si? na ko?cu w?oska.
W tym smutnym, znu?onym, wyczerpanym stanie Duch ?wi?ty posy?a do niego s?owo: "Jest dla ciebie droga
wyj?cia. Istnieje miejsce zwyci?stwa, pokoju, rado?ci, nowego ?ycia. Przyjmij wezwanie Chrystusa i pobiegnij do
Niego, a znajdziesz odpocznienie. Udaj si? pod krzy? Jezusa Chrystusa!"
Umi?owany, kiedy ukl?kniesz pod krzy?em, nie us?yszysz ?atwego, delikatnego s?owa - przynajmniej nie na
pocz?tku. Pomimo tego, ?e krzy? jest jedynymi drzwiami do ?ycia, us?yszysz o ?mierci - o ?mierci dla ka?dego
grzechu!
Przy krzy?u stawisz czo?a kryzysowi swojego ?ycia. I tego w?a?nie brakuje w wielu ko?cio?ach. Nauczanie o
krzy?u wprowadza kryzys grzechu, samowoli. B?dzie mówi? do ciebie s?owami pe?nymi mi?o?ci lecz stanowczymi
o konsekwencjach pozostawania w grzechu: "Zaprzyj si? siebie. Przyjmij ?mier? krzy?a. Pójd? za Mn?!"
Porozmawiajmy o znaczeniu samozaparcia i prawdziwej pokuty
Pokuta oznacza co? wi?cej ni? stwierdzenie: "Panie, nie mam racji." Oznacza równie? przyznanie si?: "Panie, Ty
masz racj?!"
Pokuta stawia czo?a konsekwencji pozostawania w grzechu. Oznacza stawienie czo?a raz na zawsze prawdzie
dotycz?cej twojego grzechu - ?e musi si? teraz sko?czy?. Jest to kryzysowy moment prawdy - przyznanie: "Nie
mog? trwa? w grzechu i mie? w sobie Ducha ?wi?tego. Wszystko strac?. Panie, masz racj? co do tego, ?e grzech
sprowadza na mnie ?mier?. Widz?, ?e je?eli w nim pozostan?, zniszczy mnie i moj? rodzin?. Wiem, ?e nie mam
racji. Bo?e, odrzucam wszystkie wymówki dotycz?ce moich grzechów!"
Mówi?c prosto, pokuta jest konfrontacj? z grzechem. Bitwa toczy si? zanim dotrzesz do krzy?a, kiedy Duch ?wi?ty
rozprawia si? z tob?!
To samo odnosi si? do samozaparcia. Mówi?c krótko, samozaparcie jest konfrontacj?, która mówi: "Grzech
sko?czy si? dzisiaj - teraz, w tym momencie!" W przeciwie?stwie do tego co g?osi wielu "kaznodziejów wygody",
samozaparcie nie jest bólem serca, który trzeba znosi?, albo s?abo?ci? cia?a. Kiedy Pawe? powiedzia?
Page 4 of 7
Oni odrzucili krzy?!
Published on World Challenge (https://worldchallenge.org)
"codziennie umieram" mia? na my?li po prostu: "Doszed?em do wniosku, ?e musz? zaprzeczy? temu, i? mog?
trwa? w grzechu i ci?gle podoba? si? Chrystusowi. Nie mam od Boga ?adnej szczególnej dyspensy, poniewa?
pe?ni? dobre uczynki i dlatego mog? trzyma? si? jakiego? ukochanego grzechu. Nie! Zgadzam si? z Bo?ym
S?owem. I wypieram si? wszelkich praw do pozostawania w grzechu!"
Chwalebn? prawd? ewangelii jest to, ?e je?li umrzemy z Jezusem, to mo?emy równie? wej?? do chwa?y Jego
zmartwychwstania i nowego ?ycia. Jego krzy? jest naszym krzy?em, Jego ?mier? jest nasz?, a Jego
zmartwychwstanie jest naszym zmartwychwstaniem poprzez identyfikacj? i jedno?? z Nim. To jest ten prawdziwy
krzy?, który nosimy.
Jednak to jest równie? ten krzy?, który odrzuci?o wielu tak zwanych kaznodziejów ewangelii. Prawdziwy krzy? to
nie wspania?e s?owa opisuj?ce cierpienie naszego Zbawiciela i Jego krew przelan? na Golgocie. Nie - prawdziwe
znaczenie krzy?a jest takie, ?e Jezus krwawi? i umar?, by doprowadzi? nasze chore z powodu grzechu dusze do
wspania?ej wolno?ci - by zerwa? ka?dy ?a?cuch grzechu, który nas zniewala!
Nie chcia?bym us?ugiwa? t?umowi ludzi, którzy nigdy nie zostali skonfrontowani ze swoim grzechem, a próbowali
wej?? do królestwa jak?? inn? drog?. A jednak taki jest dzisiaj stan t?umów tak zwanych chrze?cijan. Grzech nigdy
nie zosta? im przedstawiony jako niezmiernie grzeszny. Pozostaje tylko s?owem bez mocy albo si?y przekonania.
Jezus jest s?owem Bo?ym. Kiedy dana osoba pokutuje, to zgadza si? ze s?owami Jezusa dotycz?cymi grzechu.
Tak wi?c kiedy Biblia mówi:
"Kto ukrywa wyst?pki, nie ma powodzenia, lecz kto je wyznaje i porzuca, dost?puje mi?osierdzia" (Przypowie?ci
28:13), prawdziwie pokutuj?ce serce zgadza si? z tym s?owem. "To prawda, Panie. Je?eli b?d? próbowa? ukry? lub
trzyma? si? swojego grzechu, drogo mnie to b?dzie kosztowa?o." Podobnie kiedy Bo?e S?owo mówi: "Zap?at? za
grzech jest ?mier?", pokutuj?ce serce zgadza si?: "Panie, je?eli pozostan? w swoim grzechu, on mnie zniszczy!"
Pozwólcie, ?e w tym miejscu powróc? do wspomnianego wcze?niej cz?owieka chorego z powodu grzechu.
Cz?owiek ten upada skruszony i zraniony u stóp krzy?a. Nienawidzi swojego grzechu, zgadzaj?c si?, ?e nie mo?e
pozosta? w nim ani dnia d?u?ej. Jednak czuje si? bezsilny. Obawia si?, ?e w ka?dej chwili mo?e powróci? do
swojego na?ogu.
Jednak Jezus, który poniós? nasze grzechy, kl?ka przy nim i oferuje mu spojrzenie na pusty krzy?. Jezus mówi:
"Przyjacielu, zgodzi?e? si? z Moim s?owem dotycz?cym potrzeby wyznania i porzucenia swoich grzechów. Teraz
musisz zgodzi? si? z Moim s?owem okre?laj?cym Mój krzy? jako twój. Tak, to oznacza, ?e Moja ?mier? jest
równie? twoj?. Ale oznacza równie?, ?e moje zmartwychwstanie stanie si? twoim. Moje zwyci?stwo nad
panowaniem grzechu stanie si? twoim zwyci?stwem nad grzechem!"
Podobnie jak ten cz?owiek, my równie? znajdujemy si? pod krzy?em - chorzy na grzech, zm?czeni swoimi
brzemionami. Zostali?my skonfrontowani z grzechem i wiemy, ?e nie mo?emy d?u?ej mu si? oddawa?. W 6
rozdziale Listu do Rzymian czytamy o "chrzcie w ?mier? Jezusa" i "wro?ni?ciu w podobie?stwo Jego ?mierci".
Czytamy równie? s?owa Paw?a z Listu do Galacjan: "Z Chrystusem jestem ukrzy?owany..." (Galacjan 2:20). "A ci,
którzy nale?? do Chrystusa Jezusa, ukrzy?owali cia?o swoje wraz z nami?tno?ciami i ??dzami" (5:24).
Wo?amy: "Tego w?a?nie chc?! Chc? umrze? dla grzechu - ukrzy?owa? wszystkie cielesne po??dliwo?ci. Ale Panie,
w jaki sposób to uczyni?? Jak mog? uzyska? w swoim ?yciu zwyci?stwo Jezusa? Co wybawi mnie z tej karuzeli
pope?niania grzechu i wyznawania go?"
Je?eli jeste? taki jak ja, to twoj? pierwsz? my?l? b?dzie prawdopodobnie zacisn?? z?by i próbowa? samemu
wybawi? siebie. Kiedy by?em jeszcze m?odym kaznodziej? w Pensylwanii, czyta?em ?yciorysy pobo?nych m??ów,
którzy wiedli bardzo prosty styl ?ycia - i wydawa?o si? to odpowiedzi? dla mnie. W tamtym czasie zna?em
kaznodziej?, który by? dla mnie prawdziwym bohaterem, cz?owiekiem, który przemawia? z wielkim autorytetem.
Prowadzi? ?ycie w ca?kowitej prostocie, ?yj?c w jednym pokoju i posiadaj?c tylko jedn? zmian? odzie?y.
Uwa?a?em, ?e to w?a?nie oznacza?o ?ycie w samozaparciu - prosty styl ?ycia. My?la?em: "Panie, tego w?a?nie
chc?. Móg?bym stanowi? dla Ciebie niewyczerpane ?ród?o, gdybym tylko opró?ni? swoje szafy i odda? wszystko
oprócz mo?e dwóch zmian ubra?. Móg?bym sprzeda? swój samochód i kupi? ta?szy. Móg?bym kupi? stary, ma?o
atrakcyjny dom. Móg?bym przesta? jada? steki i zadowoli? si? hamburgerami. Móg?bym da? innym wielki
przyk?ad, nie wykazuj?c pragnienia posiadania rzeczy materialnych!"
Page 5 of 7
Oni odrzucili krzy?!
Published on World Challenge (https://worldchallenge.org)
Tak naprawd? mówi?em: "Gdybym móg? tylko wystarczaj?co cierpie? - gdybym móg? wzi?? w gar?? swoje ?ycie i
zosta? ascet?, wtedy móg?bym s?u?y? Panu z prawdziw? si??."
Jednak wkrótce potem mój bohater zacz?? g?osi? fa?szyw? nauk? i z tego powodu zniszczy? ?ycie wielu ludzi.
Wtedy Pan mi powiedzia?: "Dawidzie, nie tego dotyczy zwyci?stwo. Zwyci?stwo nie nale?y do ciebie, ale do Mnie!"
Umi?owani, w?a?nie w takich chwilach przychodzi do nas Pan i mówi: "We? Moj? d?o? i pójd? za Mn? - wejd? w
Moj? ?mier?, Mój pogrzeb i Moje zmartwychwstanie. Spójrz na krzy?. Obejmij go. Uchwy? si? Mojego zwyci?stwa!
To tu nast?pi?o twoje ukrzy?owanie dla cia?a. Zosta?e? ukrzy?owany na Moim krzy?u przez wiar?!"
Tak, ?mier? z Chrystusem jest aktem wiary. Musimy "uzna?" siebie za martwych dla grzechu a ?yj?cych dla Boga
przez Pana Jezusa Chrystusa. Kiedy Pawe? mówi, ?e chce dozna? mocy Jego zmartwychwstania i uczestniczy? w
cierpieniach Jego, ma na my?li zmartwychwstanie Chrystusa i Jego cierpienia - nie swoje albo kogo? innego!
Na krzy?u Jezus z?ama? kontroluj?c? moc grzechu!
Ale w jaki sposób zdobywamy zwyci?stwo i moc Jezusa w naszym ?yciu? Jak przyj?? Jego zmartwychwstanie i
nowe ?ycie?
Po pierwsze, zapytam: sk?d wiesz, ?e zosta?e? zbawiony? Oczywi?cie dzieje si? to przez wiar?. S?owo g?osi, ?e
mamy uwa?a? siebie za ?yj?cych dla Boga. ?wiadomo?? naszego zbawienia przychodzi tylko poprzez wiar? w
Bo?e S?owo.
Podobnie my musimy wzi?? krzy?, przyj?? go i otrzyma? zwyci?stwo przez wiar? w zwyci?sk? moc przelanej krwi
Jezusa. Musimy przyzna?: "Bo?e, nie mam mocy. Wyznaj?, ?e nie mam mocy, by sam siebie wybawi?. Wyznaj?,
?e nie jestem w stanie sam siebie ukrzy?owa?, czy wykaza? jak?? moc nad grzechem. Rezygnuj? z wszelkich
wysi?ków by samemu umrze? dla grzechu!"
Poprzez wiar? jeste?my "w Chrystusie" i mo?emy korzysta? ze wszystkiego, co On osi?gn??. Widzicie, od
momentu kiedy rodzimy si? na nowo, jeste?my w Chrystusie - a to oznacza, ?e weszli?my we wszystko, co sta?o
si? z Chrystusem, zarówno w Jego zwyci?stwo, jak i Jego ukrzy?owanie. Tak wi?c je?eli zgodzimy si? z Bo?ym
s?owem, ?e nasze grzechy s? bardzo niegodziwe, to musimy zgodzi? si? i z dobrymi rzeczami, które oferuje krzy?.
S? nasze, poniewa? Jezus je dla nas osi?gn??!
Na przyk?ad, Bo?e s?owo mówi, ?e kiedy przyjmujemy krzy?, zostajemy ukrzy?owani z Chrystusem i z martwych
wzbudzeni z Nim do nowego ?ycia. Grzech nie ma ju? nad nami panowania. Mo?emy wszystko dzi?ki Chrystusowi,
który nas wzmacnia. Jeste?my wyzwoleni. Mo?emy odda? nasze cia?a na s?u?b? Panu i ofiarowa? nasze cz?onki
jako narz?dzia sprawiedliwo?ci.
Czasami mo?esz potyka? si? z powodu niewiary. Jednak mo?esz równie? uchwyci? si? tej prawdy, ?e ostatecznie
zwyci?stwo nale?y do ciebie, poniewa? wo?asz: "Panie, b?d? Ci ufa? a? nadejdzie zwyci?stwo!"
Dzi?kuj? Bogu za krzy? Chrystusa i za jego prze?om. Wiem z do?wiadczenia, ?e najwi?kszym "g?oszeniem ?aski"
na ?wiecie jest zwiastowanie krzy?a!
Dlatego pytam: "Czy nast?pi? ju? u ciebie prze?om krzy?a? A co z twoim obecnym grzesznym stanem? Co z t?
warowni?, z której pragniesz by? wybawiony?"
Uwolnienie mo?e nale?e? do ciebie. Jednak nie nadejdzie dopóki nie ukl?kniesz przed Jezusem i u Jego krzy?a nie
nast?pi prze?om. Tylko przy krzy?u nast?puje koniec grzechu. Tam musisz zgodzi? si? z Jego s?owem: "Nie mog?
d?u?ej pozostawa? w grzechu, nawet na jedn? godzin?. Bo?e, m?czy mnie to. Przynosz? go Tobie!"
Drogi ?wi?ty, poniewa? us?ysza?e? i przyj??e? to poselstwo o krzy?u, pewnego dnia spotkamy si? w dniu
zmartwychwstania i b?dziemy si? radowa?. U?ci?niemy siebie i powiemy: "Dzi?ki Bogu za krzy?! Dzi?ki Bogu, ?e
zostali?my skonfrontowani z naszym grzechem i powiedziano nam w jaki sposób si? go pozby?. Jezus umi?owa?
nas tak bardzo, ?e zabra? z Sob? w Swoj? ?mier?, pogrzeb i zmartwychwstanie, i wprowadzi? nas do nowego
?ycia - na ca?? wieczno??. Alleluja!"
Na ko?cu, dzi?kuj? Bogu za wszystkich kaznodziejów Chrystusa, którzy ci?gle odwa?nie zwiastuj? ewangeli?
Page 6 of 7
Oni odrzucili krzy?!
Published on World Challenge (https://worldchallenge.org)
krzy?a. W tych ostatecznych dniach s? bastionem Pana przeciwko grzechowi ba?wochwalstwa!
Przes?anie zosta?o zaczerpni?te z polskiej edycji "?wiat?a ?ycia", publikacji Searchlight.
Download PDF [1]
Links
[1] http://sermons.worldchallenge.org/printpdf/3395/
Page 7 of 7

Podobne dokumenty