Cialowokowachmedycyny

Komentarze

Transkrypt

Cialowokowachmedycyny
STROMA TA ANTHROPOLOGICA
3
REDAKTORZY SERII: piotr Kowalski, Katarzyna Lenska-Bak
KOMITET REDAKCYJNY: Anna Bnozowska-Krajka,
Ewa Kosawska,
Grazyna Ewa Karpinska, Jolanta Lugowska
~8i
@Ol~
UNIWERSYTET OPOLSKI
OPOLSKIE TOWARZYSTWO PRZYJACIÓL
DOSWIADCZANE,
OPISYWANE,
NAUK
SYMBOLICZNE
CIALO W DYSKURSACH KULTUROWYCH
STROMATA
pod redakcja
Katarzyny Lenskiej-Bak, Magdaleny Sztandary
STROMATA ANTHROPOLOGICA
W przygotowaniu:
w kulturze
Sztuka zycia, zasady dobrego zachowania,
etykieta. O zmiennosci obyczaju
OPOLE 2008
3
Lech M. NIJAKOWSKI
Uniwersytet
Warszawski
Cialo w okowach medycyny.
Czy mozliwa jest transgresja cielesna
w erze biowladzy?
Wedle diagnozy Michela Foucaulta zyjemy w erze biowladzy. Od czasu
wylonienia sie na przelomie XVIII i XIX w. nie tylko zdystansowala ona wladze
dyscyplinara i suwerena, ale równiez gleboko wrosla w cialo spoleczne. Dzis medyczny oglad wydaje sie czyms naturalnym. Coraz wiecej sfer zycia spolecznego wkracza w zakres autorytatywnej wladzy lekarzy i menadzerów zdrowia. W szczególnosci
ostatnie dziesieciolecia nakazuja z uznaniem przyjac intuicje autora Narodzin kliniki, gdyz nawet badania prowadzone w ramach odleglych od Foucaulta paradygmatów ukazuja rozwój medykalizacji.
W centrum biowladzy znajduje sie populacja. Dyskurs medyczny sluzy jej kontroli i tworzy nowa podmiotowosc - zatroskane o siebie ciala, skupione na najdrobniejszych przejawach choroby, ciagle omawiajace swa kondycje i mechanizmy sanacji. Kluczowym wymiarem cielesnosci z perspektywy biowladzy jest seksualnosc,
która laczy indywiduum (bedace glównym obiektem praktyk dyscyplinarnych) oraz
populacje. Biowladza, choc "dyskursywizuje" wszelkie seksualne "dewiacje" i potrzeby, obejmujace takze róznorodne transformacje ciala, ma charakter silnie normalizujacy, sluzy reprodukcji i poszerzaniu sie wladzy, a nie emancypacji jednostek, wyzwoleniu cielesnosci. Czy w póznej nowoczesnosci mozliwa jest jeszcze
transgresja cielesna (w sensie opisanym przez Georgesa Bataille'a), przekraczajaca
ramy dominujacej wladzy? Pytanie to moze sie wydawac zbedne w czasach krazenia milionów pornograficznych i artystycznych prezentacji w Internecie, ale czyz ta
obfitosc wlasnie, rozmnozenie dyskursu, nie nakazuje byc podejrzliwym?
Próba odpowiedzi na te pytania wymaga siegniecia do empini. Szczególnie
plodne okazuje sie obecnie badanie Internetu jako cyberprzestrzeni, w której najbardziej lokalne dyskursy uzyskuja trwala bitowa materializacje. Socjolog moze w tym
22 - Do.\wiaJcz/JIw.
opi ...-ywuUI!...
Wobec bardzo róznych ustalen, czym zajmowac sie powinni socjologiczni badacze dyskursu, ograniczmy pole badawcze do dyskursu publicznego, obejmujacego
róznego typu teksty (drukowane, emitowane w mediach elektronicznych, wyglaszane na róznych spotkaniach), powszechnie dostepne (w danej grupie odniesienia)
i publicznie wazne (nawet jesli "niepowazne" z punktu widzenia elitarystycznych
kryteriów). Tym samym w nawias ujmujemy z jednej strony ujecia filozoficzne,
w tym filozofii spolecznej, do których zaliczyc mozna teorie Jilrgena Habermasa
czy Paula Ricoeura, a z drugiej strony psychologie dyskursywna oraz analize konwersacyjna. Ta ostatnia decyzja wymaga uzasadnienia. Analiza konwersacyjna, wyrosla z etnometodologii, traktuje rozmowe jako proces samoorganizujacy sie, analizuje kulturowo zdeterminowane sposoby (formy, style) rozmawiania (np. sekwencyjnosc), niezaleznie od konkretnego tematu rozmowy. Zadaniem analizy jest opis
regul, jakie sami rozmówcy stosowali, tworzac intersubiektywny lad rozmowy. Tymczasem analiza dyskursu publicznego zwraca uwage na okreslone tresci - tematy,
watki, "fabuly", które kraza w spoleczenstwie i wplywaja na decyzje jednostek.
celu wykorzystac metody analizy dyskursu publicznego oraz klasycznej nauki o komunikacji. Wydaje sie jednak, ze znaczacej naukowej wartosci dodanej dostarcza
operowanie na pograniczu socjologii i kulturologicznie zorientowanej folklorystyki.
Nie jest to obszar zbyt czestych badan interdyscyplinarnych. Nieznajomosc tradycji
jezykoznawczej
i folklorystycznej nie uchodzi w socjologii za cos dyskwalifikujacego, inaczej niz w przypadku wiedzy na temat np. psychologii spolecznej. Podobnie folklorysci nieraz nie sledza ustalen wspólczesnych teorii socjologicznych.
Dlatego zanim przejdziemy do odpowiedzi na tytulowe pytanie, musimy ustalic,
jaka metoda pozwala na empiryczne badanie obecnosci biowladzy w Internecie.
Metodologia. Socjologia a folklorystyka
Teoria dyskursu nie ma skodyfikowanej postaci. Dyskurs postrzega sie naj ogólniej jako uzycie jezyka (systemu jezykowego) do przekazania znaczen (mówienie
o czyms) w okreslonym kontekscie spolecznym. Mówiac haslowo: dyskurs to tekst
w kontekscie. Tekst jest rozumiany bardzo szeroko, w sensie semiotycznym - jest
to zatem nie tylko tekst spisany, ale i wyemitowana audycja telewizyjna lub radiowa, zapamietana wypowiedz rozmówcy, a nawet zdjecie lub grafika.
Pomocne moze byc wskazanie zródel intelektualnych teorii dyskursu. Sa to, po
pierwsze, studia nad retoryka - klasyczne (Arystoteles, Kwintylian) i wspólczesne
(Toulmin, Perelman). Po drugie, jest to tradycja strukturalistyczna, w szczególnosci
zas rosyjski formalizm (Propp), czeski strukturalizm funkcjonalny lat 20. i 30. oraz
strukturalizm francuski lat 60. (Levi-Strauss). Po trzecie, nie sposób zrozumiec teorii dyskursu bez uwzglednienia powstalej i dynamicznie sie rozwijajacej w latach
70. XX w. pragmatyki aktów mowy i teorii wspóldzialania komunikacyjnego
(Austin, Searle, Sadock, Grice). Po czwarte, teoria dyskursu czerpie pelnymi garsciami z tradycji jezykoznawczej, w której zaobserwowac mozna ewolucje od lingwistyki tekstu (poszukujacej "logiki" zwiazków miedzyzdaniowych)
do analizy
dyskursu (bez cezury zdaniowej). W latach 80. dochodzi do faktycznej niwelacji
rozróznienia miedzy pojeciami "tekstowy" a "dyskursywny". Nalezy wymienic takze psychologie kognitywna, szczególnie lubiana przez takich badaczy dyskursu, jak
Teun van Dijk, oraz etnometodologie, z której ocalala przede wszystkim analiza
konwersacyjna!.
Czesc socjologów zapoznaje lub lekcewazy pewne zródla teorii dyskursu. Zapomina sie zwlaszcza, ze wielu klasyków teorii dyskursu rozpoczynalo jako jezykoznawcy. Bez watpienia wspólnota tradycji sprawia, ze socjologiczni badacze dyskursu powinni zyskac, siegajac do tradycji folklorystycznej - i odwrotnie, kulturologicznie zorientowani folklorysci moga tylko wzmocnic swój warsztat, sledzac rozwój
badan nad dyskursem publicznym.
I Szerzej:
A. Duszak, TekJt, dyskurs, komunikacja
nia wszystkich wskazanych tu zródel.
miedzykulturowa,
339
Cialo w okowach medycyny ...
Lech M. Nijakowski
338
Warszawa
Choc z prac Foucaulta bedziemy tu czerpali pelnymi garsciami, to jednak równiez jego specyficzna definicje dyskursu oraz metode pracy wylaczymy ze stosowanej metodologii. Bedziemy sie starali zbadac kondycje biowladzy, stosujac bardziej
tradycyjna metodologie, niezrywajaca tak radykalnie z tradycja, jak to uczynil Foucault. Podstawowa trudnosc z teoria Foucaulta polega na tym, ze szereg jego pojec
nie jest precyzyjnie dookreslonych. Archeologia wiedzy nie tworzy kanonu definicyjnego, którego potem Foucault mialby sie sztywno trzymac, ale jest etapem na
drodze rozwoju naukowego. Wprawdzie w ksiazce tej Foucault podaje pozytywna
definicje dyskursu, ale jest ona "czubkiem" piramidy terminów technicznych: dyskurs to "zbiór wypowiedzi nalezacych do jednego systemu formacyjnego"2. Kluczowe jest tutaj pojecie wypowiedzi, która - by uzyc okreslen negatywnych - nie
jest ani zdaniem logicznym, ani zdaniem gramatycznym, ani speech act. Nie jest
ona jakas struktura, jednostka "sama w sobie", lecz raczej "funkcja, która przenika
obszar struktur i jednostek mozliwych i dzieki której zjawiaja sie one z konkretna
zawartoscia, w czasie i przestrzeni,,3. Wypowiedz jest wiec tym, co umozliwia
spoleczne zaistnienie pewnych sensownych calosci (jako sensownych); tym samym
pozwala na zdobycie prawomocnej wiedzy. Choc, jak twierdza interpretatorzy Foucaulta - Charles C. Lemert i Garth Gillan, nie dodaje on "zadnych niezwyklych
~
l
,1
j
znaczen" do tego terminu, to jednak dyskurs "staje sie uciazliwa kwestia tam, gdzie
filozof zdaje sie wiazac praktyki dyskursywne z praktykami spolecznymi, nie dostarczajac wszakze wyraznej odpowiedzi na pytanie, gdzie konczy sie dyskurs i zaczyna zycie spoleczne jako takie, jesli zaczyna sie w ogóle"4. Dlatego bedziemy korzy2
M. Foucault,
3
Tamze,
I
wiedzy,
przel. A. Siemek, Warszawa
1977, s. 140.
s. 116.
Ch.C. Lemert, G. Gillan, Michel Foucault.
sinski, Warszawa-Wroclaw
1999, s. 162.
4
1998. Autorka nie wymie-
Archeologia
Teoria spoleczna
i transgresja,
prze!. D. Leszczynski,
L. Ra-
stac z dorobku Foucaulta,
stojac na znanym,
twardym
gruncie
teorii dyskursu,
majac swiadomosc, ze taki wybór stawia nas w opozycji do niektórych radykalnych
gestów teoretycznych autora Historii szalenstwa.
Tym, co laczy scharakteryzowane nizej ujecie dyskursu z podejsciem Foucaulta,
jest przede wszystkim odrzucenie prób okreslenia intencji nadawcy oraz badania
podmiotu (np. jego reprezentacji mentalnych)5. Ponadto traktowanie dokumentów
spolecznych jako zródla bezposredniej wiedzy o epoce - nawet jesli niepelnej.
Zbedna jest tu hermeneutyczna praktyka traktowania dokumentu jako okna pozwalajacego dostrzec glebokie struktury sensu. Wiaze sie to z ujeciem wiedzy jako formy wladzy, a wladzy - jako formy wiedzy. Okreslone dokumenty (bardzo rózne pamietniki, tabele statystyczne, raporty korporacyjne, zapiski na internetowych forach dyskusyjnych itd.) sa wyrazem praktyk dyskursywnych. "W rezultacie, analizujac reguly powstawania dokumentu, odczytuje sie praktyki spoleczne danego czasu w dokumencie, a nie poprzez dokument"6. Oczywiscie, w praktyce nie zawsze ta
dyrektywa metodologiczna moze byc spelniona, chocby ze wzgledu na siatke pojeciowa tradycyjnych subdyscyplin socjologii, kierujacych uwage badacza na de/acto
substancjalistycznie pojmowane makrostruktury kryjace sie pod powierzchniowymi
danymi spolecznymi.
Analiza dyskursu publicznego zyskuje na znaczeniu ze wzgledu na zwiekszajaca
sie powszechnosc i role mediów elektronicznych oraz rozwój gospodarki wiedza
(w tym uslug), które prowadza do wzrostu znaczenia jezyka i procesów symbolicznych w zyciu spolecznym i do rozpowszechniania sie okreslonego typu dyskursu
(homogenizacji dyskursów). Postepuje teatralizacja i rytualizacja komunikatów
(majaca zarówno pozytywne, jak i negatywne konsekwencje spoleczne). Nie bez
znaczenia jest takze rewolucja internetowa i cyfrowa z lat 90. Internet jest multimedium: integruje tradycyjne media i wzory interakcji (przekaz audio, wideo, listy elektroniczne, elektroniczne ksiazki i gazety itd.) oraz nowe rozwiazania komunikacyjne (czaty internetowe itp.) w jakosciowo nowa calosc, wzmacniajaca sie w procesie
synergii i reprezentowana w spolecznej swiadomosci jako cyberprzestrzen. Internet
nie splaszczyl zupelnie struktury odbioru. Nadal, jak w przypadku tradycyjnego
modelu recepcji tresci mediów masowych, mozna mówic o liderach opinii. Objawia
sie to przez rózne praktyki i dokumenty, takie jak:
l) wlasne tematyczne strony www, które prezentuja m.in. najlepsze w opinii
twórców materialy dostepne w sieci, takie jak zdjecia, filmy, teksty itd.;
2) autorskie "apokryfy" znanych teledysków, filmów (np. http://www.youtube.com) i tekstów;
3) profile na róznych forach (np. http://grono.net) oraz galerie.
5
To zalozenie przyjmuje zreszta takze P. Ricoeur - por. Model tekstu. Znaczace dzialanie rozwozone jako
tekst, [w:] Wspólczesne
L.M. Nijakowski,
6
teorie socjologiczne.
Antologia
tekstów, wybór i opracowanie
J. Szacki, M. Ziólkowski,
Warszawa
2006, s. 1001-1019.
Ch.C. Lemert, G. GiBan, dz. cyt., s. 161.
341
Cialo w okowach medycyny"
Lech M. Nijakowski
340
Internauci przystosowuja takze materialy, powstale najczesciej w innym kregu
kulturowym, do lokalnego kontekstu, z wlasciwymi mu normami i tabu. Narracja,
która pozwala wlaczyc tego typu tresci w lokalny kontekst, jest zazwyczaj utajana
i przemijajaca, ale teoretycznie mozna ja sledzic w komputerowych dokumentach
osobistych (notatki, kolekcje zdjec, nazwy plików) oraz wywiadach poglebionych,
W teorii dyskursu wspólczesnie zrezygnowano z okreslania kryteriów spójnosci
tekstu, które warunkowac mialy jego powstanie. Obecnie na tekst patrzy sie jako na
proces, a nie skonczony produkt. Komunikacja ujmowana w kategoriach dzialania
sprawia, ze nalezy nastawiac sie nie jedynie na tworzenie i odbieranie tekstów, ale
na uczestnictwo w "zdarzeniach tekstowych". Spójnosc semantyczna traktowana
jest raczej jako efekt niz jako przyczyna powstania tekstu. Odbiorcy - poslugujac
sie wiedza podreczna - decyduja o uznaniu przekazów za teksty. Kontekst tych
przekazów jest bardzo szeroki. Jak zdefiniowal go Teun van Dijk - jest to "ustrukturyzowany zestaw wszystkich cech sytuacji spolecznej, które sa w jakikolwiek mozliwy sposób istotne dla produkcji, struktury, interpretacji oraz funkcji tekstu i mowy"7. Tak szeroka definicja, w pelni akceptowalna dla socjologa, budzic moze jednak opory jezykoznawcy czy folklorysty.
Co istotne, wydarzenie zaprezentowane jako fakt w dyskursie publicznym zyskuje potoczna realnosc jako byt domniemany. Dlatego badajac dyskurs publiczny,
mozemy jednoczesnie studiowac podstawowe procesy spoleczne, które sa nie jedynie biernie przez dyskurs odzwierciedlane, ale aktywnie wspóltworzone. Wiaze sie
to z postrzeganiem jezyka jako narzedzia wladzy i dominacji. Za pomoca dyskursu
reprodukuja sie i utrwalaja stratyfikacja i relacje wladzy. Spojrzenie to, charakterystyczne dla szkoly krytycznej analizy dyskursu (Critical Discourse Analysis),
wspóltworzonej przez takich autorów, jak Teun van Dijk, Ruth Wodak, Norman
Fairclough czy Michael Bilig, bliskie jest ujeciu Foucaulta (choc nie tozsame
z nim), który wszakze patrzyl na wladze nie jako na dobro, które jest w posiadaniu
elit wladzy, ale jako na zjawisko rozproszone w spoleczenstwie. Kazdy w okreslonej sytuacji, w konkretnej relacji dysponuje danym kwantum wladzy i odtwarza jej
podstawowe reguly. Foucault nie widzial realnej szansy na wyrwanie sie z sieci
wladzy - dopuszczal co najwyzej "artystowska" nieustanna transgresje spolecznych
granic i tabu (za co krytykowal go np. Habermas) - krytyczna szkola dyskursu zas
uwaza, ze niezbedne w badaniach zaangazowanie krytyczne - odkrycie i krytyka
negatywnych cech dyskursu, powodujacych np. szerzenie sie niecheci do obcych moze prowadzic do realnej sanacji spolecznej.
Oczywiscie, wspólczesna teoria dyskursu nie jest monolitem; np. Wodak podkresla znaczenie ram historycznych oraz nieswiadomych motywacji dla analizy dyskursu, a van Dijk akcentuje znaczenie procesów poznawczych oraz uwarunkowan
i funkcji spolecznych. Dokonujac wyboru metod i koncepcji, kierowac sie bedzie-
A. Jasinska-Kania,
7 T. van Dijk, Badania nad dyskursem,
G. Grochowski, Warszawa 2001.
[w:] Dyskurs jako struktura
i proces,
red. T.A. van Dijk, prze!.
343
Lech M. Nijakowski
Cialo w okowach medycyny...
my "depsychologizacja", w tym rezygnacja z siegania do psychologii dyskursywnej
czy spolecznej. Interesuje nas przestrzen powiazanych tekstów, krazacych w spoleczenstwie i determinujacych indywidualna aktywnosc komunikacyjna, a nie tozsamosciowe autonarracje czy intencje nadawców.
Porównujac tradycje folklorystyczna z socjologiczna analiza dyskursu publicznego, nalezy zauwazyc, ze w tej drugiej w ogólnosci:
l) szerzej jest rozumiany kontekst;
2) wieksze znaczenie przyznaje sie tekstom drukowanym/emitowanym
niz mówionym w codziennych sytuacjach; podstawowe znaczenie ma obieg tekstów
w masowych mediach elektronicznych;
3) wlacza sie szeroka analize semiotyczna (zdjecia, mapy, diagramy, filmy);
4) kluczowe znaczenie ma wymiar pragmatyczny, a nie intencja nadawcy;
5) jezyk postrzegany jest jako medium reprodukcji wladzy; czeste niedostrzeganie tego aspektu w folklorystyce jest jej glówna wada;
6) czesto pomija sie problematyke genologiczna; to z kolei jest istotna wada badan socjologicznych8;
7) pomija sie analize residuów oralnych; wynika to nieraz z naiwnej wiary, ze
modernizacja komunikacji zwiazana z rozwojem mediów elektronicznych anihiluje
wczesniejsze nawyki i praktyki;
8) etnometodologiczna analiza konwersacyjna - mimo iz z natury "etnograficzna"- skupia sie na formalnych wyznacznikach rozmowy (np. sekwencyjnosci).
sie wlasnymi potrzebami (moralnymi, estetycznymi, prestizowymi), dbaja o innych,
wlaczajac sie w dzialalnosc filantropijna, a takze - co najwazniejsze - troszcza sie
o siebie. Odmiennosc tej formy wladzy w porównaniu z poprzednimi ukazuje postepowanie z chorobami zakaznymi. Suweren najczesciej wydalal chorych (np. statki szalenców, wyspy dla tredowatych) lub ich izolowal w osadach, czekajac na wypalenie sie ogniska choroby (dopustu bozego). Wladza dyscyplinarna udoskonalila
izolacje, czyniac z zarazonego miasta nowoczesne wiezienie, z nieustannym nadzorem, pozwalajacym sledzic postepy choroby. Biowladza zas uczynila z choroby nieusuwalny element spolecznego zycia. Zarazki kraza w powietrzu, osiadaja na naszych cialach, zyja w zakamarkach organizmu. Nalezy zatem zarzadzac smiertelnoscia
w populacji poprzez tolerancje dla pewnego poziomu zgonów. Instrumentem wladzy
staje sie szczepionka, która wiaze sie z pytaniem, kogo zaszczepic, kiedy i ile osób moze
umrzec (np. w efekcie nienabycia odpornosci lub smierci na skutek zaszczepienia).
Oczywiscie, takze dzis panstwo moze uzyc wszystkich swych suwerennych sil
przeciw jednostce, gdy np. podejrzewa ja o przywiezienie zakaznej choroby i zmusza do odbycia kwarantanny. Podobnie znaczenie technik dyscyplinarnych objawia
sie w przymusie profilaktycznych badan w szkolach powszechnych czy warmii.
Ale wszystkie te praktyki wpisane sa w dyskursy biowladzy, która najbardziej restrykcyjne dzialania definiuje ze wzgledu na zdrowie i dobro populacji i jednostki.
Dzieki temu moze liczyc na daleko posunieta wspólprace "ofiary".
Kluczowym pojeciem jest w zwiazku z tym normalizacja - technologia wladzy,
która poprzez nowoczesne metody badania i mierzenia populacji oparte na statystyce dostarcza norm, które wiazane sa w spolecznej swiadomosci ze zdrowiem i sa
342
Biowladza
Biowladza jest typem wladzy najpózniej odkrytym przez Foucaulta. Nie uniewaznia ona wczesniej scharakteryzowanych typów, ale z nimi wspólistnieje, a nieraz
konkuruje. Wladza suwerena za swój przedmiot obiera terytorium, wladza dyscyplinarna, wylaniajaca sie w XVII i XVIII w. - cialo, biowladza zas, rozprzestrzeniajaca sie od przelomu XVIII i XIX w. - populacje. Podstawowym zasobem tej
pierwszej jest zatem bogactwo, tej drugiej - praca, a tej trzeciej - dobrostan i liczebnosc populacji (ani zbyt liczna, ani niedostateczna). Ta pierwsza skazuje na smierc
i utrzymuje sie dzieki ekspulsji elementów niepozadanych oraz widowiskowej kazni. Ta druga produkuje podmioty w procesie u-ja-rzmiania, wciska spoleczne praktyki w schemat panoptyczny. Dusza, wytworzona w toku dyscyplinarnych praktyk
socjalizacyjnych, staje sie wiezieniem ciala. Ta trzecia medykalizuje i normalizuje
spoleczenstwo, rozwija praktyki troski o siebie i o innych, tworzy urzadzenia bezpieczenstwa. Skazuje na zycie i pozwala umierac.
Biowladza jest tak skuteczna dzieki nowym technologiom rzadzenia. Nie tylko
panstwo dba, nieraz dzieki praktykom dyscyplinarnym, o zdrowie populacji (np.
obowiazkowe szczepionki czy badania profilaktyczne), ale równiez obywatele, kierujac
8
Nie znaczy to, ze tematyka ta jest zupelnie nieobecna; por. N. Fairclough, Analysing Discourse. Textual
London-New York 2003, s. 65 i n.
Analysis Jor Social Research,
pozadane przez jednostki jako osobniczy ideal. Normy te - majace charakter statystyczny - nie sa narzucane przez autorytarna wladze, ale funkcjonuja w spoleczenstwie jako cos pozadanego. Kara za odbieganie od normy jest choroba (np. na skutek zbyt duzej zawartosci cholesterolu we krwi) lub wstyd (np. ze wzgledu na
nadwage lub niewyrobiona muskulature)·
W tym kontekscie niezwykle wazne jest pojecie "rzadomyslnosc" (ang. governmentality, fI. gouvernementalitli). Foucault definiuje je nastepujaco:
Przez slowo "rzadomyslnosc" rozumiem trzy rzeczy. Po pierwsze, zespól tworzony przez instytucje,
procedury, analizy i refleksje, kalkulacje i taktyki, pozwalajace sprawowac te bardzo specyficzna,
choc zlozona, forme wladzy, której zasadniczym przedmiotem jest populacja, najwazniejsza postacia wiedzy - ekonomia polityczna,
zasadniczym zas narzedziem technicznym - urzadzenia bezpieczenstwa. Po drugie, przez "rzadomyslnosc" rozumiem tendencje, czy tez daznosc, która na calym
Zachodzie nieustannie zmierza, i to od dluzszego czasu, do wyniesienia tego typu wladzy, który nazwac mozna ,,rzadzeniem", nad pozostale, takie jak suwerennosc badz dyscyplina, co doprowadzilo,
zjednej strony, do rozwiniecia dlugiej serii specyficznych aparatów rzadzenia, z drugiej zas - typów
wiedzy. l na koniec przez "rzadomyslnosc", moim zdaniem, nalezaloby rozumiec proces, lub raczej
rezultat procesu, w którego wyniku sredniowieczne panstwo prawa, które stalo sie w XV i XVI w.
panstwem administracyjnym, bylo stopniowo "urzadowiane" [podkr. - L.M.N.]9.
9 M. Foucault, ,,Rzadomyslnosc", [w:l tegoz, Filozofia, historia, polityka. Wybór pism, prze!. D. Leszczynski, L. Rasinski, Warszawa-Wroclaw 2000, s. 183-184.
-l
Lech M. Nijakowski
344
Tak rozumiana sztuka rzadzenia nie jest tozsama z wladza panstwowa. Dopiero
z czasem nastepowalo "odblokowywanie"
sztuki rzadzenia, a pierwszym progiem
racjonalnosci byl w tym przypadku merkantylizm. Dzis rzadomyslnosc "skolonizowala" obszar panstwa i wyznacza charakter wszelkiej wladzy.
Odwolujac sie do Foucaulta, nalezy pamietac, jak odmienna antropologie on wyznaje. Podmiot powstaje przez u-ja-rzmienie ciala. Czlowieka nalezy rozumiec jako
historycznie namacalny przejaw liberalnej episteme. Wladza w rozumieniu Foucau!ta ma charakter pozytywny (produktywny), a nie jedynie negatywny (represjonujacy). Liberalizm jest forma wdrazania technik wladzy w cialo, a nie wywrotowa
ideologia emancypacyjna. W zwiazku z tym cialo stanowi dla Foucaulta zasadniczy
empiryczny przedmiot dociekan. Narodziny wieku liberalizmu byly polaczone
z rozwojem strategii, których politycznym celem bylo kontrolowanie cial potencjalnej sily roboczej.
Nalezy podkreslic, ze opisywanie biowladzy, czy - uzywajac innego slownika rosnacego znaczenia wiedzy i wladzy medycznej, obejmujacej coraz wieksze obszary zycia spolecznego, nie wymaga uznania sie za "ucznia" Foucaulta i wiernego
podazania jego sciezka. Obecnie wielu badaczy obserwuje przejawy medykalizacji
i opisuje je za pomoca paradygmatów nieraz wrecz opozycyjnych wobec mysli autora Slów rzeczy. Zdefiniujmy - za amerykanskimi badaczami \O - medykalizacje
jako proces, na skutek którego te sfery zycia, które znajdowaly sie poza wladza medycyny, sa konstytuowane jako problemy medyczne. Biornedykalizacja
zas to
zlozony, wielowarstwowy
i wielokierunkowy
proces medykalizacji
zwiazanej
z technonaukowall
medycyna. Na biomedykalizacje sklada sie piec procesów:
i
l) polityczno-ekonomiczna
konstytucja kompleksu medyczno-przemyslowego
(korporalizacja, utowarowienie, centralizacja, racjonalizacja i delegacja uslug medycznych; równoczesnie rozwarstwienie biomedykalizacji ze wzgledu na klase);
2) skupienie sie na zdrowiu i omawianie czynników ryzyka; zdrowie jako moralne zobowiazanie;
3) rosnaca technonaukowa natura praktyk i innowacji biomedycznych (komputeryzacja, banki danych, technologia genetyczna, rozwój urzadzen bionicznych);
4) transformacja biomedycznej produkcji i zarzadzania wiedza (heterogenicznosc
produkcji wiedzy medycznej, kooptacja konkurencyjnych systemów wiedzy);
5) transformacja cial, technonaukowe tozsamosci.
W wyniku medykalizacji kolejne problemy stawaly sie przedmiotem wladzy medycznej, az po ostatnie "wynalazki": PTSD (Post-Traumatic Stress Disorder), PMS
(Premenstrual Syndrome), ADHD (Attention Dejleit Hyperactivity Disorder). Tym
L1
j
~
l
1
samym amerykanscy socjologowie i historycy nauki, prowadzac badania nad rozwojem medykalizacji w USA po II wojnie swiatowej, potwierdzaja ustalenia Foucaulta.
A takich przykladów mozna przywolac znacznie wiecejl2. Nie znaczy to oczywiscie, ze medykalizacja przebiega tylko w ramach modelu redukujacego chorobe do
przyczyn biologicznych (choc to paradygmat dominujacy); coraz czesciej wskazUje
sie na szeroki kontekst socjokulturowy choroby, zwlaszcza w ramach tzw. psychosocjosomatyki13• Wszystkie te modele operuja jednak dyskursami wlasciwymi
biowladzy.
Dyskursy o epidemiach
Dyskurs na temat epidemii ma bardzo bogate prezentacje w Internecie. Rokrocznie ozywa dyskusja o grypie, co jakis czas pojawiaja sie informacje na temat egzotycznych chorób i grozby ich przeniesienia w dobie globalnej turystyki do krajów
europejskich. Nieprzypadkowo debaty te toczone sa najczesciej w kontekscie szczepionek, które obywatel sam moze sobie kupic, choc wydac na nie musi calkiem
sporo. Nas w tym miejscu interesowac bedzie dyskurs na temat posocznicy (sepsy)14, który pojawia sie co jakis czas zwlaszcza w kontekscie przypadków zachorowan w koszarach wojskowych, a ostatnio wybuchnal w zwiazku z zachorowaniami
na sepse znacznej liczby osób, przede wszystkim dzieci, na Opolszczyznie.
Liczba zachorowan byla na tyle duza, ze na poczatku kwietnia 2007 r. zdecydowano sie na zaszczepienie w Brzegu mlodziezy w wieku 11-19 lat (grupa podwyzszonego ryzyka) przeciwko meningokokom typu C. Akcja ta spotegowala strach
przed seps.a, gdyz pokazala, ze instytucje panstwowe uznaly za zasadne uruchomienie ekstraordynaryjnych szczepien. Poniewaz na sepse "choruje sie" - ze statystycznego punktu widzenia - dosc rzadko, nie stosuje sie w Polsce masowych, obligatoryjnych szczepien. Rodzice, których dzieci nie zostaly zaszczepione (wybór Brzegu
wynikal z licznie wystepujacych tam zachorowan - od S stycznia do 24 marca zachorowalo tam siedem osób, jedna zmarla), poczuli sie "dyskryminowani" i w trosce o dzieci poszukiwali szczepionek, których w Polsce zabraklo. W aptekach po12 Watek
"rzadomyslnosci"
rozwijali w latach 80. uczniowie i sluchacze wykladów Foucaulta z lat
1977-1978: R. Castel, J. Donzelot, F. Ewaid, P. Pasquino, G. Procacci i in. Od 1989 r. temat ten podjeli uczest-
nicy projektu Hislory oj the Present w Goldsmith Collage Uniwersytetu Londynskiego: N. Rose, P. Miller,
T. Osborne, A. Barry i in. Na ten temat najszerzej w jezyku polskim: maszynopis konspektów wykladów
M. Kurowskiego wygloszonych w ramach konwersatorium "Urzadzanie spoleczenstwa - analizy dyskursu
wladzy biopolitycznej"
(Instytut Socjologii UW, II semestr roku akademickiego 2005/2006).
13
10
A.E. Clarke,
J.K. Shim, L. Mamo, J.R. Fosket, J.R. Fishman,
TransJormalions oj Heallh, lI/ness, and
No 2, s. 161-l94.
u.s.
Biomedicine,
"American
Biomedicalization:
Sociological
Review"
Technoscienlific
2003, vol. 68,
II "Technonauka" to pojecie wprowadzone przez B. Latoura; por. Science in Aclion. How lo Fol/ow Scienlisls and Engineers Through SOciety, Cambridge 2003, s. 174-175.
345
Cialo w okowach medycyny ...
Por. Zdrowie
Wroclaw
i choroba.
Wybrane problemy
socjologii
medycyny,
red. J. Baranski,
W. Piatkowski,
2002, s. 43-57.
14 Sepsa nie jest choroba, ale reakcja organizmu na zakazenie róznymi drobnoustrojami
(bakterie, wirusy,
grzyby). Dlatego w scislym sensie nie mozna mówic o epidemii sepsy, lecz np. o chorobie meningokokowej.
Takjednak ujmowano sepse w dyskursie publicznym. Sepsa jest choroba w sensie spolecznych kategoryzacji,
co zreszta wplywa na wiele blednych praktyk medycznych majacych przed nia ochronic. Dlatego takze w tym
artykule zachowam formy jezykowe, które stosowano, opisujac sepse (np. "zachorowac na sepse")·
Cialo w okowach medycyny...
Lech M. Nijakowski
346
Kiedy w koncu zaszczepicie nasze dzieci? Za co placimy!!! Dlaczego nie ma w Opolu szczepionek?
Ile dzieci musi jeszcze umrzec!
wstawaly listy oczekujacych. Zaczeto ich zatem poszukiwac w Czechach, gdzie
panika nie wystapila. Do wypraw do poludniowego sasiada zachecala prasa, która
informowala o adresach i godzinach pracy tamtejszych aptek. Tytul jednego z artykulów w opolskim wydaniu "Gazety Wyborczej" stanowi makrosad tych publikacji: ..
Boisz sie sepsy? Szczepionka jest w Czechach l 5.
Grozba zyskala w prasie nowe, konkretne imie: nie byla to tylko bezimienna
"epidemia", nie tylko "sepsa", ale "smiercionosne meningokoki", "pneumokoki, zabójcy dzieci"16. W odczuciu ludzi byla to czajaca sie poza zasiegiem wzroku grozba
dla ich potomków, która nalezy zwalczyc za wszelka cene. Nauka tych trudnych
slów nie szla zazwyczaj w parze ze znajomoscia specyfiki zarazków wywolujacych
wstrzas septyczny, w tym zwlaszcza odmiennych ich typów. Malo kto odróznial
pneumokoki (Streptococcus pneumoniae) od meningokoków (Neisseria meningitidis, czyli dwoinki zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych),
nie wspominajac juz
o paleczkach hemofilnych (Haemophilus injluenzae). Róznice maja znaczenie ze
wzgledu na to, ze poszczególne szczepionki nie uodporniaja na wszystkie typy zarazków. Strach zapedzal rodziców do aptek i potegowal chaos informacyjny. Wykorzystaly to firmy farmaceutyczne - jedna z nich przedstawiala w reklamie umierajace dziecko i zrozpaczona matke (haslo: "Nie pozwól, aby twoje szczescie
zniknelo"). Zanim reklama ta zostala zakazana przez Glównego Inspektora Farmaceutycznego, przestraszyla sporo osób. Czesto szczepienia nie przynosily oczekiwanych efektów - jak donosil jeden z tytulów w "Dzienniku Zachodnim": Chcialam
chronic dziecko, a szczepionka nie zapewnila mu bezpieczenstwa przed sepsa!
(2 kwietnia 2007 r.).
W tej atmosferze relacje rodziców, zamieszczane na forum internetowym "Gazety Wyborczej", wygladaja jak sprawozdania z heroicznej wyprawy po zbawcze lekarstwo, wymagajacej zmierzenia sie z zastepami ciemnych sil. Zakup nie jest
prosta operacja rynkowa, ale wymaga sprytu i szczescia:
Niektórym szczepionka jawila sie jako wieksze zagrozenie niz choroba. W Brzegu np. rodzice prawie 200 dzieci nie zgodzili sie na zaszczepienie swoich pociech.
"To wynik bzdurnych plotek o skutkach ubocznych czy szkodliwym dzialaniu
szczepionki. Bedziemy chcieli dotrzec do tych osób jeszcze raz i przekonac je, by
skorzystaly ze szczepien" - powiedzial redaktorce wojewódzki inspektor farmaceutycznyl? Pamietajmy jednak, ze szczepionka jest szczególnym "narzedziem", które
w pewnych przypadkach moze zabic, a dla wielu ludzi o znikomej wiedzy biologicznej informacja, ze szczepionka to niezjadliwe szczepy bakterii wywolujacej chorobe, moze brzmiec przerazajacol8. Wiekszosc Opolan z radoscia powitalo jednak
publiczne szczepienia.
Dyskurs o epidemiach, jako dyskurs biowladzy, powinien ujawniac takze przejawy troski o innych i o siebie. I rzeczywiscie, w wypowiedziach dominowala retoryka pouczania, informowania o zagrozeniu, jego obliczach i podstepach:
Chodzi o to, aby uczulic innych. Jak widac i slychac, w Brzegu zachorowalo duzo mlodych ludzi,
którzy stykali sie ze soba. Taka sytuacja moze zdarzyc sie w kazdym miejscu. Poniewaz sepsa jest
szalenie niebezpieczna przebiega blyskawicznie, nalezy sprawe naglasniac. Tym bardziej, ze jak
sie okazalo szczepionki na grozniejsza odmiane tej choroby sa w Polsce niedostepne [podkr. L.M.N.].
i
Uczestnicy forum starali sie takze wplynac na innych, aby zmienili swe praktyki
higieniczne i w wiekszym stopniu troszczyli sie na co dzien o swoje zdrowie:
Dobrze, ze prasa nauczyla sie w pewnym stopniu, jak pelnic role edukacyjna w temacie sepsy: pisze
sie o niepokojacych objawach, zwraca sie uwage na znaczenie codziennej higieny. W artykule brakuje jednak informacji, ze istnieje kilka grup meningokoków, z czego szczepienie zabezpiecza jedynie przed zakazeniem bakteriami z grupy C, podczas gdy nadal glówna przyczyna sepsy meningokokowej w Polsce sa bakterie z grupy B. Trzeba informowac o tym fakcie, zeby spoleczenstwo nie
doszlo do wniosku, ze mozna "przykryc brud szczepieniem" [podkr. - L.M.N.].
i
Z ta dostepnoscia od zaraz to lekka przesada, bylem dzisiaj w Mikulowicach najwczesniejszy termin dostawy to piatek, ale na ten dzien wszystkie zamówione dawki byly juz zarezerwowane przez
rodaków:). Zapisac mozna bylo sie na przyszly tydzien, wtorek-sroda. Mnie sie udalo zdobyc
I szczepionke, dzieki uprzejmosci bardzo milej pary, która po prostu odstapila mi jedna dawke ze
swojego zamówienia.
Negatywnymi bohaterami opowiesci byli przedstawiciele panstwa - bezimienni
urzednicy i lekarze, którzy nie dopuszczaja do refundacji szczepionek dla dzieci
z publicznej kiesy. Z niezrozumialych wzgledów, wbrew rekomendacjom róznorodnych organizacji, nie wprowadzaja szczepionek jako obowiazkowych. Po smierci
dwuletniego chlopca z Opolszczyzny 3 maja 2007 r. jeden z uczestników forum zauwazyl:
15
Ten skrótowy z koniecznosci przeglad pozwala nam na kilka interesujacych podsumowan. Po pierwsze, epidemia - stary przedmiot zagrozenia i suplikacji - stala
sie negatywnym punktem odniesienia dla roszczen wobec panstwa i wyrazów troski
o siebie i o innych. Nastapila zarazem medykalizacja dyskursu. Jest to juz nie do-
J
j
]
pust bozy, ale mieszanka zaniedban, pecha i indolencji. Mimo takiego zeswiecczenia dyskurs o sepsie ukazuje gleboki strach, jaki budzi ta zanimizowana choroba jak zauwazyl uczestnik forum: "Meningokoki lub jakas inna cholera wywolujaca
sepse w blyskawiczny sposób ZABILA DZIECKO".
Po drugie, dominuje nowoczesny dyskurs "zarzadzania ryzykiem" wobec dzieci
i siebie. Skoro smiercionosne zarazki sa nieustannie obecne, a modlitwa nie poma-
B. Labutin, Boisz sie sepsy? Szczepionkajest w Czechach, "Gazeta Wyborcza- Opole" z 27 III 2007.
Jak sie szacuje, nosicielami meningokokówjest 5-10% populacji: u mlodziezy odsetek ten moze siegac
20%. Meningokoki przenoszone sa droga kropelkowa.
.
347
17
B. Labutin, Sepsa w dyskotekach, "Gazeta Wyborcza - Opole" z 9 V 2007.
18
Dzis, w erze technologii genetycznych, coraz wiecej szczepionek traci juz ten charakter.
16
I
Lech M. Nijakowski
Cialo w okowach medycyny ...
ga, to. trzeba dbac o zachowania zdrowotne dzieci i zapewnic im bezpieczenstwo
szczepionka. Mycie rak to nowoczesna modlitwa, choc nieraz odkladana na pózniej,
szczepienie zas to prawie rytual rzymski.
Pojawia sie, po trzecie, problem niekompetentnych lekarzy, niesprawnego systemu medycznego, nieczulych urzedników. Zajmuja oni miejsce potworów stojacych
na drodze bohatera w bajkach. Choc trudno spotkac sie z demonizacja pracowników Narodowego Funduszu Zdrowia, to jednak ich niezrozumiale profesjonalne
praktyki sa postrzegane jako szkodzenie. Aspekt ten wzmacnia tradycyjna niechec
Polaków do biurokratów.
terakcyjne w przychodni maja deseksualizowac sytuacje badania. Trzy glówne, stosowane przez mezczyzn i kobiety niezaleznie od typu pacjenta, to: (1) pogawedka
z pacjentem i nieseksualne zarty; (2) rozmowa z ubranym pacjentem przed wlasciwym badaniem; (3) uzywanie terminów medycznych zamiast kolokwialnych2o.
Ponadto autorki wyróznily szesc kolejnych strategii, zaleznych od kontekstu i plci
lekarza, pielegniarki i pacjenta: (1) wykorzystanie przyzwoitki - glównie zenskiej
dla kobiet; (2) obiektywizacja pacjenta; (3) empatia z pacjentem i ochrona prywatnosci; (4) zartowanie z seksu; (5) grozenie pacjentowi; (6) profesjonalny wyglad.
Tym, co rzuca sie w oczy, jest silny wplyw stereotypów dotyczacych plci na strategie deseksualizacji - mezczyzna postrzegany jest jako potencjalny seksualny agresor, kobieta - jako ofiara. Warunkiem koniecznym poprawnej interakcji medycznej
jest zatem deseksualizacja, która dokonywana jest za pomoca róznych mniej lub
bardziej uswiadamianych strategii.
348
Po czwarte, szczepionka postrzegana jest wrecz jako zywa woda. Wyprawa po
nia takze pelna jest niebezpieczenstw (chocby grozby powrotu z pustymi rekami,
w wiec w ostatecznosci smierci dziecka). Zdobywa ja sprytny bohater Uak sie okazuje - w Czechach). Szczepionka to substancja tajemna, a nawet przerazajaca, diaboliczna - sklada sie przeciez z "poskromionych" zarazków.
Po piate, kara dopada tych, którzy zlekcewazyli "medyczne przykazania" i nie
dbali o siebie. Choruja i pobozni, i grzeszni - nie Biblia jest wyznacznikiem
wspólczesnej ludowej moralistyki, ale poradniki medyczne, w tym tworzone przez
firmy farmaceutyczne w Internecie, które ponaglaja rodziców do kupowania kolejnych kolorowych pastylek i zastrzykówl9.
Praktyki medyczne a seksualnosc: fetyszyzm medyczny
Skoro praktyki medyczne zyskuja na znaczeniu, to sfera spoleczna przez nie regulowana powinna podlegac nowym kulturowym regulacjom i prowadzic do
ksztahowania sie nowych potocznych dyskursów, w tym kontestujacych postepujaca medykalizacje. Jednym ze zjawisk budzacych emocje sa badania lekarskie,
które naruszaja w róznym stopniu "sfere prywatnosci" pacjenta. Ujmujac rzecz historycznie - rozwój medycyny wiazal sie z przelamaniem rozlicznych tabu kulturowych, np. lekarze zyskali "niewyobrazalne" wczesniej prawo do palpacyjnego badania nagiej pacjentki. Dzis lekarz nie spotyka juz w ramach standardowych
praktyk z problemem tabu, tak jak to jest w przypadku wielu innych kultur (np. islamskich), ale to nie znaczy, ze nie jest to sfera drazliwa. Medycyna jako zesrodkowana
na niezwykle istotnym residuum ontologicznym, jakim jest cialo, musiala wypracowac szereg praktyk niwelujacych symboliczne i psychiczne napiecia, w tym zwlaszcza sposoby deseksualizacji badania.
Jak pokazuja amerykanskie badania, które w znacznej mierze mozna odniesc do
polskiego kontekstu, lekarze i pielegniarki juz w czasie studiów uczeni sa ukrywania wlasnych uczuc i unikania emocjonalnego zaangazowania. Rozliczne rytualy in-
i
19 Szczególna
subpopulacja narazona na zachorowania sa zolnierze. Po wydarzeniach na Opolszczyznie
takze ten problem zaowocowal aktywnoscia dyskursywna. Por. np. artykul w prasie fachowej: M. Grecki, Sepsa
- nowe zagrozenie, "Przeglad Sil Zbrojnych" 2007, nr 4, s. 41-42.
349
W te kluczowa zasade uderza specyficzny typ pornografii - fetyszyzm medyczny, czyli pornografia ukazujaca stosunki seksualne w "dekoracjach" i "przy okazji"
badan medycznych, a takze - co wazniejsze - seksualizacje samych badan medycznych. Wiekszosc z "zawieszonych" na ogólnodostepnych stronach filmów i zdjec
ma charakter silnie sztampowy i zrytualizowany. W zasadzie mozna je opisac za
pomoca quasi-strukturalistycznych
relacji miedzy "lekarzami" (kobieta-mezczyzna, jeden-wielu,
mlody-stary),
"pacjentami" (kobieta-mezczyzna,
jeden-wielu,
mlody-stary), "instrumentarium medycznym" (czasami kuriozalnym; jego bogactwo mozna ocenic w specjalnych internetowych sklepach, np. www.medicaltoys.
com), "operacjami medycznymi" (odgrywajacymi prawdziwe i zupelnie wydumanymi) i kontekstem (badanie kontrolne, komisja wojskowa itd.). Fabuly sa w wiekszosci banalne i przewidywalne - pornografia skupia sie na czynnosci medycznej,
stopniujac napiecie: od badan prostych po skomplikowane i najbardziej inwazyjne.
Calosc moze, lecz nie musi, zakonczyc sie stosunkiem seksualnym.
Fetyszyzm medyczny ma wyrazny wymiar autorytarny .. Pacjent pozostaje pod
wladza starszego lekarza i musi sie stosowac do jego polecen. Wiekszosc jego praktyk jest dla pacjenta niezrozumiala - to lekarz ma pelna wladze wyboru dzialan i instrumentów, niezaleznie, a nawet wbrew woli pacjenta. W pewnej mierze jest to refleks dzieciecej recepcji lekarza i jego praktyk. Wyrózniona praktyka jest penetrowanie naturalnych otworów ciala, co tworzy wyrazna analogie do aktywnej (fallicznej) dzialalnosci sadysty-mezczyzny. Niektóre przyklady fetyszyzmu medycznego
eksponuja ból pacjenta, odgrywany w zwiazku z dana czynnoscia lekarza. Ale do
tego ów typ fetyszyzmu sie nie redukuje. Mozna znalezc wiele przedstawien obustronnej rozkoszy albo rozkoszy tylko po stronie pacjenta. Niektóre fabuly wskazuja aktywnosc pacjentów, zainteresowanych "specyficzna" wizyta u lekarza. Jeden
20
P.A. Giuffre, Ch.L. Williams, NOI Jusl Bodies: Slralegiesjor
oj Paliens,
"Gender
and Society"
2000, vol. 14, No 3, s. 462.
Desexualizing
Ihe Physical Examinalion
350
Lech M. Nijakowski
Cialo w okowach medycyny..
z podpisów pod zdjeciem na stronie wejsciowej pewnego portalu wskazuje, ze seksuologiczna pomoc lekarza jest zbawiennym wsparciem dla pacjenta:
sunki seksualne - wbrew stereotypom nie byly to zwiazki platoniczne, czego dowodza nie tylko teksty klasyczne, ale i malowidla na wazach24.Pózniej w kulturze
chrzescijanskiej praktyki te zostaly zakazane, co nie znaczy, ze zanikly. Dopiero
w polowie XX w. wszystkie sily spoleczne zostaly skupione na prewencji, tropieniu
i zwalczaniu przestepstwa pedofilii,
Dogodnego wyjasnienia dostarcza nam koncepcja biowladzy. Przestepstwo pedofilii przedstawiane jest jako szczególnie szkodliwe dla nieletnich, prowadzic ma
do wielu bezposrednich i posrednich, glównie psychicznych, negatywnych skutków. Jako takie pogarsza zatem stan populacji. Osoba molestowana za mlodu moze
cierpiec na choroby psychiczne, byc niepelnowartosciowym rodzicem lub wrecz
unikac kontaktów seksualnych. Moze takze reprodukowac dewiacyjne zachowania.
Tym samym pedofile staja sie czynnikiem szkodzacym populacji na równi z zarazkami chorobotwórczymi. Dlatego uderzaja w nich wysokie kary, a podejrzliwosc
staje sie nieustannym elementem prewencji.
Dyskurs o szkodliwosci pedofilii jest kluczowy dla nowych technik wladzy. Nabiera charakteru silnie normatywnego. W istocie wspiera go bowiem relatywnie
niewiele badan. Dlatego tak silna reakcje budza wyniki ukazujace, ze zwiazek ten
nie jest tak oczywisty. Glosna byla sprawa metabadawczego studium Bruce'a Rinda, Roberta Bausermana i Philipa Tromovitcha, opublikowanego na lamach renomowanego "Psychological Bulletin", w którym pokazywano na podstawie wczesniejszych studiów, ze dotychczasowe wnioski o tym, iz molestowanie dzieci (Child
Sexual Abuse - CSA) prowadzi do rozszerzajacych sie intensywnych szkód psychicznych, byly metodologicznie nieuprawnione, a relacje seksualne doroslych z dziecmi
bez uzycia przemocy nie zawsze wydaja sie powodowac szkody. Po raz pierwszy
w dziejach USA prace te potepil Kongres (12 lipca 1999 r.). Niezaleznie od prawdziwosci badz falszywosci tego studium sprawa ta ukazuje skale emocji, a zatem i kluczowy dla wspólczesnej kultury charakter samego procesu medykalizacji i penalizacji pedofilii.
Idaca za tym penalizacja pornografii z udzialem nieletnich doprowadzila jednak
do rozmaitych niespodziewanych procesów spolecznych. Okazalo sie bowiem, ze
kultura masowa nasycona jest obrazami nieletnich, które - przyjmujac prokuratorska hermeneutyke podejrzen - zaczeto traktowac jako pornografie. Doskonalym
przykladem sa policyjne aresztowania artystów, których prace (glównie zdjecia), od
dawna wiszace w uznanych galeriach, potraktowano jako pornografie z udzialem
nieletnich25.Podejrzane staly sie zdjecia z rodzinnych albumów, które jeszcze dwie
dekady temu wydawaly sie niewinne i sztampowe. W sprawach rozwodowych bardzo popularne staly sie oskarzenia wspólmalzonków o molestowanie wlasnych
dzieci. Wiele reklam, zdjec reporterskich czy filmów mlodziezowych sprzed
dwóch-trzech dekad dzis nie mogloby trafic do publicznego obiegu. Kiedys prezen-
Dzisiejszy dzien byl dla mnie naprawde niesamowity! Nie przypuszczalem, ze oprócz bycia swiet:
nym lekarzem ten facet takze pomoze mi rozwiazac pewne moje problemy psychologiczne. Wydaje'
sie, ze moja niechec do masturbowania sie przed innymi niezdolnosc do wytrysku, gdy ludzie na
i
mnie patrza, to problem, z którym trzeba sie uporac. Zatem dzis doktor ...21
.~,
Tego typu teksty wskazujace na okreslone fabuly oraz zdjecia wyobrazajace roz~kosz pacjentów uniemozliwiaja redukcje fetyszyzmu medycznego do BDSM (Bondage
&
Discipline,
Domination
&
Submission,
Sadism
&
Masochism).
Fetyszyzm medyczny rzadzi sie zatem zasada seksualizacji praktyki medycznej
oraz troski pacjenta o siebie (w sensie Foucaulta). Sama troska zas jest dominanta
wielu wspólczesnych dyskursów psychologicznych i higienicznych, zwlaszcza za-,
mieszczanych na kartach poradników i popularnych pism kobiecych i meskich. Jest
to zgodne ze znana teza Anthony'ego Giddensa o refleksyjnym charakterze póznej
nowoczesnosci, choc w odniesieniu do tematyki seksualnej polemizowal on (malo
przekonujaco) z Foucaultem22.Jak jednak widzimy, wbrew autorom gloszacym, ze
zyjemy w czasach ponowoczesnych, praktyki te sa intensyfikacja tendencji zapoczatkowanej juz pod koniec XVIII w. Gdy przyjrzymy sie dokladnie np. dyskursom dotyczacym "plagi onanizmu" oraz towarzyszacym im dzialaniom komercyjnym (ogromny "przemysl farmaceutyczny" dostarczajacy lekarstw pomagajacych
skonczyc z ta grozna choroba)23, to uzyskujemy wzorzec pozwalajacy wyjasnic
wiele wspólczesnych procesów kultury masowej. I nie ma w tym przypadku znaczenia, ze onanizm przestal byc uwazany za praktyke prowadzaca do chorób,
a wrecz awansowal do rangi praktycznego "odstresowywacza", bedacego elementem "higieny psychicznej" - ta "pomylka" biowladzy jest wielce wymowna, gdyz
pokazuje charakter i dynamike jej rozwoju.
Medykalizacja, etyka i nowe tabu
Od pewnego czasu szczególnie duzo uwagi poswieca sie sciganiu przestepstwa
pedofilii. Jak wyjasnic to skupienie systemu spolecznego na dewiacji, która
wylonila sie jako osobna, szerzej uswiadamianakategoriadopiero w latach 60. XX w.?
Samo zjawisko uprawiania seksu z dziecmi jest bardzo stare. W starozytnej Grecji,
bedacej uznawana kolebka zachodniej kultury, "pedofilia" byla podstawa wychowania i mecenatu przyszlych obywateli. Elementem tych zwiazków byly zas sto21 Tekst znajdujacy sie na stronie reklamowej (wejsciowej) http://www.doctorhomy.com. zanotowany
I IV 2007 r. Tlumaczenie z jezyka angielskiego.
22 A. Giddens, Przemiany
intymnosci. Seksualnosc, mi/osc
prze/. A. Szulzycka, Warszawa 2006, s. 29-49.
i erotyzm
we wspólczesnych
,,
.1
spoleczenstwach,
Szerzej: KJ. Dover, Homoseksualizm grecki, przel. l. Marganski, Kraków 2004.
Por. L.A. Stanley, Art and "Perversion": Censoring Image oj Nude Chi/dren, "Art. loumal" 1991,
vol. 50, No 4.
24
23 Por. T.W. Laqueur, Samotny seks. Kulturowa historia masturbacji,
2006.
351
prze/. M.P. Markowski, Kraków
25
353
Cialo w okowach medycyny ..
Lech M. Nijakowski
352
kategorie podciaga sie coraz to nowe zachowania (w Stanach Zjednoczonych ze
wzgledu na wysoki próg wieku - 18 lat - dyskurs ten uwzglednia o wiele wiecej
dyskusyjnych przypadków niz np. w polsce; oczywiscie takie glosy odbierane sa
przez wielu jako broniace pedofilów30); albo wrecz otwarcie broniace samej pedofilii ("konsensualnej") jako dobrej metody wychowawczej - propagatorzy takiego
stanowiska to tzw. boys lovers. Co istotne z naszego punktu widzenia, wszystkie te
towana tam nagOsc ujmowana byla w neutralnych ramach, dzis nieraz podpada pod
potoczna rame pornograficzna26. Pornografia internetowa dokonuje seksualizacji
ciala nieletniego (wygladajacego na takie) w róznych kontekstach. Tym samym narusza tabu dzieciecej seksualnosci oraz seksu z nieletnim. Reakcja systemu spolecznego jest w tym przypadku przyjecie optyki wlasciwej pornografom: na kulturowe
reprezentacje patrzy sie jako na wizerunki seksualne. Hermeneutyka podejrzen
w tym wypadku to strategia seksualizacji wizerunków w celu penalizacji ich twórców i wlascicieli.
dyskursy operuja topika wlasciwa biowladzy. Problemem jest to, czy dziecko jest
podmiotem seksualnym, tzn. czy ma prawo zgodzic sie na seks z doroslym, oraz
czy taki stosunek jest dla niego szkodliwy, czy tez obojetny lub pozyteczny (glównie z punktu widzenia zdrowia psychicznego).
Tym samym sa to dyskursy
biowladzy, medykalizujace nawet problematyke pedagogiczna. "Znak" tych dyskursów jest sprawa trzeciorzedna·
Pobiezny przeglad niepomograficznych
stron internetowych pozwala sobie
uzmyslowic, jak wiele w Internecie znajduje sie zdjec, które - stosujac hermeneutyke podejrzen _ nalezaloby uznac za pornografie. Sa to zdjecia artystyczne prezentowane na stronach fotógrafów, zdjecia turystyczne z podrózy, zdjecia z rodzinnych
albumów, stron naturystycznych itd. Wszystkie te prezentacje utracily swa niewinnosc. Na naszych oczach narodzilo sie nowe kulturowe tabu: nagosci dzieciecej.
Nie tabu dzieciecej seksualnosci, które bylo obecne juz wczesniej, ale wlasnie na-
Proces ten wzmaga to, ze natura fotografii i filmu w Internecie jest wielce ambiwalentna. Juz w odniesieniu do tradycyjnej fotografii twierdzenie, ze jest to wiemy
dokument, budzi powazne zastrzezenia27. W przypadku fotografii i filmu cyfrowego
ta watpliwosc narasta. Technika cyfrowa pozwala na daleko idaca manipulacje· Prezentacja oddala sie od naturalizmu, w coraz wiekszym stopniu symulujac, dramatyzujac i symbolizujac rzeczywistosc. "W rezultacie nie da sie precyzyjnie wyznaczyc
granic miedzy kinem i animacja; nie jest juz ono indeksowa technologia medialna,
ale raczej gatunkiem malarstwa"28. Dlatego pornograficzna prezentacja bardzo oddala sie od samego aktu. Uwieczniany akt seksualny moze byc czystym pozorem,
gra na uzytek obiektywu; moze byc konsensualnym wykorzystaniem;
wreszcie
moze byc gwahem. Kazdy z tych aktów moze byc jednak uwieczniony tak, by
wygladac na swe przeciwienstwo. Internauta moze stwierdzic, co dane zdjecie zdaje
sie symulowac, jaka rzeczywistosc chce udawac, lecz juz orzekanie o naturze uwiecznionego aktu jest wielce watpliwe. Na tym bazuja producenci pornografii, którzy
wykorzystuja pelnoletnich (wedle deklaracji na stronach www) mlodo wygladajacych aktorów (kobiety i mezczyzn), wzmagajac jeszcze iluzje odpowiednim
oswietleniem i retuszem zdjec. Z socjologicznego punktu widzenia symulowanie
nie jest procesem neutralnym. Jak podkresla Jean Baudrillard:
[... ] symulowanie
nie oznacza
udawania
[... ]. Symulacja
natomiast
co "prawdziwe",
i tym, co "falszywe"; tym, co "rzeczywiste",
lant jest chory, czy nie, skoro prezentuje "prawdziwe"
objawy?
obiektywny
ani jako chorego. ani jako nie-choreg029.
podwaza
róznice
pomiedzy
gosci. Jest to doskonaly przyklad na to, jak system spoleczny broni sie przed transgresyjnym dzialaniem pornografii internetowej: zaostrzajac normy, wprowadzajac
nowe kulturowe tabu. Dziecieca nagosc byla w kontekscie hermeneutyki podejrzen
zbyt dwuznaczna. Zatem nalezalo ja wlaczyc w obszar zakazu i wyparcia3l.
tym,
Czy zatem w czasach biowladzy mozliwa jest jeszcze transgresja cielesna? Foucault przeciwstawil sie tezie, ze spoleczenstwa Zachodu zakazywaly mówic o seksie, ze go represjonowaly. Wladza dazyla do "dyskursywizacji" sfery seksualnej, do
ujecia jej w medyczne i psychologiczne karby. Mówienie o seksie, spowiadanie sie
z niego byly sposobem na kontrole i autokontrole jednostek. Kazda potrzeba, zachcianka, zadza musiala byc sklasyfikowana, opisana i polaczona z innymi medycznymi syndromami. Wynalazek Internetu okazal sie rewolucyjnym rozszerzeniem
skutecznosci tak rozumianej wladzy. Ludzie nie tylko maja dostep do tysiecy stron
internetowych, sluzacych im za poradniki, ale moga takze nieustannie wypowiadac
i tym, co "wyobrazone".
Czy symuNie mozemy go traktowac w sposób
Nie popadajac w skrajny konstruktywizm Baudrillarda, nalezy jednak uznac, ze
symulowanie zjawiska przez Internet jako medium czyni je na swój sposób prawdziwym wedle ontologii spolecznej.
Oczywiscie, takze w odniesieniu do tego zjawiska mozna zaobserwowac nurty
przeciwstawne, albo ukazujace paranoiczny charakter scigania pedofilii, gdy pod te
o
26
znaczeniu spolecmych ram, dzieki którym ludzie oswajaja wizerunki nagosci - por. B.A. Eck, Nudity
and Framing: Classifying Ar/. Parnography, Injormation, and Ambiguity, "Sociological
Forum" 2001,
vo!. 16, No 4, s. 603-632.
27
Por. S. Sikora, Fotografia.
28
L. Manovich, Jezyk nowych
29
J. Baudrillard,
Symulakry
Miedzy dokumentem
a symbolem,
lO
prze!. S. Królak, Warszawa
i glosy polemiczne:
The Last Taboo: Sexual Desire for Pre-Pubescent
II Oczywiscie,
problem "wynalazku"
_lasuabooscapegoatinlLsexual_
Children (posted
desire _for yrepubescent_
pedofilii nalezy rozpatrywac w szerszym kontekscie
ch.htrn.
postepujacego
po 11 wojnie swiatowej medycznego nadzoru nad dzieckiem. Psychologowie poswiecali coraz wiecej uwagi
prawidlowemu
rozwojowi dziecka w rodzinie, która jako taka przestala byc nieomylna instytucja wychOwawcza. Por. N. Rose, Goveming the Soul. The Shaping oj/he Privale Self, London-New York 1999, s. 123 in.
2006, s. 429.
2005, s. 9.
Por. artykul
29 May 2006), http://edstrong.blog-city.com/the
Izabelin 2004.
mediów, prze!. P. Cypryai1ski, Warszawa
i symulacja,
mozliwa jest transgresja cielesna?
Czy
Il
23 _
f)(J/ •.wiaJc;:"l/l!.
0l'i,\)'H'Wle ...
\
I
\
\
i
I
i
l
I
354
Lech M. Nijakowski
sie na wszelkie tematy na tysiacach forów. Kazde dzialanie, nawet najbardziej
komunikacyjnie ulotne, zyskuje jednak trwala materializacje - w komputerze uzytkownika lub na serwerze. Ta czesto nieswiadoma "spowiedz" oddaje pelniej troski,
zadze i obawy internauty niz niejeden wywiad narracyjny. Nawet nieswiadome wybory moga byc bowiem przesledzone, ujawniajac dyskurs tozsamosciowy we wszystkich wymiarach.
Dobrym przykladem jest pornografia internetowa. Przedstawia ona obecnie najbardziej wydumane i dewiacyjne formy seksualnosci - patrzac z perspektywy wyobrazen spolecznych. Tym, co uderza przy przegladaniu stron pornograficznych, sa
niebywale rozbudowane klasyfikacje, dziesiatki specjalistycznych kategorii i pojec.
Nawet jesli te same prezentacje trafiaja do róznych kategorii, to i tak otrzymujemy
wielka pajeczyne pozwalajaca schwycic internaute. Uzytkownik, korzystajac z iluzji anonimowosci, sam sie przyporzadkowuje do okreslonej kategorii. Poszukujac
ulubionych materialów, dokonuje niezwykle precyzyjnej samokategoryzacji. Przypisujac sie, moze i jest widziany przez niewidzialnego obserwatora: administratora
strony, hackera, policjanta, prokuratora, badacza. W zaleznosci od potrzeb internauta moze byc poddany kolejnym praktykom: medycznym, psychiatrycznym, prokuratorskim, sadowym.
Podobnie mozliwosc biezacego komentowania informacji (prawdziwych i falszywych) o epidemii na forach internetowych ujawnia potoczne racjonalnosci, pokazuje, za pomocajakich kategorii ludzie ujmuja zagrozenie choroba. Przeglad tych dyskursów pokazal, jak bardzo problem epidemii stal sie elementem medycznej troski
o siebie. Panstwo jest ganione nie za nadmiar zainteresowania naszym zdrowiem,
ale za niedostateczne mu sprzyjanie. Praktyki dyscyplinarne (np. medycyna szkolna) sa ujmowane jako wsparcie sondujacego oka rodziców, ale i zaniepokojonej
mlodziezy. Wszyscy ochoczo wspieraja biowladze, sadzac, ze jedynie troszcza sie
egoistycznie o dobro swoje i rodziny.
Czy mozna przekroczyc dyskursy biowladzy, zrzucic medyczne okowy? Wszystkie przesledzone przyklady nakazuja odpowiedziec negatywnie. Nawet dyskursy
popierajace pedofilie czy tez pornografia internetowa, choc budza silne negatywne
reakcje spoleczne, wpisuja sie w dyskursy biowladzy. Bez watpienia sa to zjawiska
naruszajace spoleczne tabu, a zatem cechuja sie potencjalem transgresyjnym. Wedle
jednego z badaczy pornografia jest "najbardziej transgresyjna forma erotyczna,
snujaca swe fantastyczne opowiesci bez moralnych zahamowan. [...] Dopóki pornografia polegac bedzie na lamaniu tabu, dopóty bedzie istniec, nawet jesli jej transgresyjna zawartosc bedzie ulegac zmianie w zaleznosci od spoleczenstwa i czaSU"32. Jak zas slusznie podkresla Bataille: "W ludzkiej perspektywie
miejsce zycia
seksualnego okresla niewatpliwie zakaz,m. Nie jest to jednak transgresyjnosc kon32 B. McNair. Seks, demokratyzacja
wa 2004, s. 89-90.
33
G. Bataille,
Historia erotyzmu,
pozadania
i media,
czyli kultura abnazania,
przel. I. Kania. Kraków
355
Cialo w okowach medycyny ..
1992, s. 17.
prze!. E. Klekot, Warsza-
struktywna, wzmagajaca potencjal twórczy spoleczenstwa, czy tez transgresyjnosc
jako zjawisko liminoidalne lub antystrukturalne w rozumieniu Victora Turnera34.
Pornografia uderza w tabu, gdyz kieruje sie logika maksymalizacji pozadania i zysków, a nie emancypacji. Pornograficzne rozbuchanie wizerunków i kategoryzacji
wzmaga penetracje ciala spolecznego ze strony wladzy.
Wladza
ta nie wystepuje
pod postacia
prawa
ani nie wywoluje
nastepstw
wlasciwych
Przeciwnie, oparta jest na mnozeniu osobliwych przejawów seksualnosci.
Nie wytycza
sualnosci,
lecz rozciaga jej rozmaite formy, scigajac je nieskonczona
penetracja3S.
zakazowi.
granic
sek-
Biowladza okazala sie najlepsza forma wladzy, gdyz rozszerza sie przede wszystkim dzieki dzialaniu ludzi, którzy sadza, ze jedynie troszcza sie o siebie, swoja rodzine i czlonków wspólnoty. Tymczasem wiele z tych dzialan - jak pokazuje historia onanizmu - w istocie nie poprawia zdrowia, lecz jedynie wzmacnia praktyki
nadzorcze, zarówno wewnetrzne, jak i zewnetrzne. W tym sensie biowladza sie nie
myli, nawet jesli z punktu widzenia historii medycyny weszla w slepy zaulek. Co
najwyzej ginie kilka jednostek - populacja zyskuje. Negacja skutecznosci medycyny, rezygnacja z przyjmowania lekarstw, nieustajace bachanalia rujnujace organizm
- to falszywe formy buntu. W koncu, za co krytykowal Foucaulta Habermas, znika
tu nawet podmiot emancypacji. Myslac o sobie w XXI w. nieustannie odwolujemy
sie do róznorakich ekspertyz psychologicznych i medycznych, którymi nasycona
jest nasza kultura. Nawet planujac bunt, projektujemy nowe gmachy biowladzy.
Medyczne okowy coraz bardziej wrastaja w cialo i psychike.
34
35
Por. np. V. Tumer, Od rytualu do leatru. Powaga zabawy, prze!. M. i J. Dziekanowie,
M. Foucault,
Historia seksualnOSCi, prze!. M. Król, J. Szacki, K. Pomian,
Warszawa 2005.
Warszawa
2000, s. 49.

Podobne dokumenty