Full text - Przegląd Europejski

Komentarze

Transkrypt

Full text - Przegląd Europejski
1(22)
2011
2011
1(22)
2011
Methodology of the research:
Presidency in the Council
of the European Union
European democratic
standards in the media
Roles of the European Union
in North Africa and Near East
Constructivism as a theory
of European integration
2011
1(22)
2011
Metodologia badań:
Prezydencja w Radzie
Unii Europejskiej
Europejskie standardy
demokratyczne w mediach
Role Unii Europejskiej
w Afryce Północnej
i na Bliskim Wschodzie
Konstruktywizm jako teoria
integracji europejskiej
2011
Spis treści
ANALIZY METODOLOGICZNE
Konstanty Adam Wojtaszczyk, Prezydencja w Radzie Unii Europejskiej
z perspektywy badań politologicznych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Alicja Jaskiernia, Metody badawcze europejskich standardów demokratycznych
w obszarze mediów masowych . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Justyna Zając, Role Unii Europejskiej w regionie Afryki Północnej i Bliskiego
Wschodu. Aspekty metodologiczne . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Anna Skolimowska, Przedmiot i metodologia rozprawy doktorskiej pt.
„Konstruktywizm jako teoria integracji europejskiej” . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Krzysztof Maryl, Badania nad koordynacją polityczną w procesie budowy
Rynku Wewnętrznego energii UE – struktura procesu badawczego . . . . . . . . . . .
Katarzyna Czerewacz-Filipowicz, Paradygmat neofunkcjonalny w badaniach
nad integracją w pozaeuropejskich ugrupowaniach gospodarczych
na przykładzie Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Michał Piechowicz, Przygotowanie badań reprezentacji interesów przedsiębiorstw
województwa kujawsko-pomorskiego na poziomie Unii Europejskiej
prowadzonych w ramach rozprawy doktorskiej pt. Lobbing gospodarczy
w procesie decyzyjnym UE . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
7
13
29
45
63
87
96
ARTYKUŁY
Atle Midttun, Rafał Riedel, Wewnętrzna różnorodność Unii Europejskiej
a prawo Ashby’ego – wymiar klimatyczno-energetyczny . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 113
Kamil Ławniczak, Komisja Europejska między rolą regulacyjną a polityczną . . . . 124
RECENZJE
Dariusz Popławski (red.), Małe państwa Europy. Specyfika systemu politycznego
i aktywności międzynarodowej (Radosław Zenderowski) . . . . . . . . . . . . . . . . . . 143
Bogusław Jagusiak, Związki zawodowe w systemie politycznym Unii Europejskiej
(Leszek Kazimierz Gilejko) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 147
EUROPEJSKIE PRZEDSIĘWZIĘCIA
Albert Pielak, Europejska wspólnota kultury . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 152
Aleksandra Turek, Tożsamość europejska – prawda czy mit? . . . . . . . . . . . . . . . . . 157
Urszula Farion, Tożsamość europejska – prawda czy mit? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 162
SUMMARY . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 167
AUTORZY . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 172
Contents
METHODOLOGICAL ANALYSES
Konstanty Adam Wojtaszczyk, Presidency in the Council of the European Union
from the perspective of political research . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Alicja Jaskiernia, Research methods for European democratic standards
in the field of mass media . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Justyna Zając, Roles of the European Union in the regions of North Africa
and Near East. Methodological aspects . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Anna Skolimowska, Methodology of the doctoral dissertation Constructivism
as a theory of the European integration . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Krzysztof Maryl, Research in political coordination in the process of building
the Domestic Energy Market in the European Union – structure of the research
process . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
Katarzyna Czerewacz-Filipowicz, The neofunctional paradigm in research into
non-European integrational groups: the Eurasian Economic Community case. .
Michał Piechowicz, Research concerning representation of interests of business
sector of the cujavia-pomerania region on the European Union level proceeded
as a part of the doctorate on the industrial lobbying in the EU decision making
process . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .
7
13
29
45
63
87
96
ARTICLES
Atle Midttun, Rafał Riedel, Internal Diversity of the European Union
and the Ashby’s Law – Climate-Energy Dimension . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 113
Kamil Ławniczak, The Role of the European Commission between regulatory
functions and political ambitions . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 124
REVIEWS
Dariusz Popławski (red.), Małe państwa Europy. Specyfika systemu politycznego
i aktywności międzynarodowej (Radosław Zenderowski) . . . . . . . . . . . . . . . . . . 143
Bogusław Jagusiak, Związki zawodowe w systemie politycznym Unii Europejskiej
(Leszek Kazimierz Gilejko) . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 147
EUROPEAN VENTURES
Albert Pielak, European community of culture . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 152
Aleksandra Turek, European Identity – truth or myth? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 157
Urszula Farion, European Identity – truth or myth? . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 162
SUMMARY . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 167
CONTRIBUTORS. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . 172
ANALIZY
METODOLOGICZNE
Przegląd Europejski
Nr 1, 2011
Konstanty Adam Wojtaszczyk
Prezydencja w Radzie Unii Europejskiej
z perspektywy politologicznej
P
rezydencja, jak większość zjawisk życia społecznego, jest interdyscyplinarnym obiektem badań1. Różne jej aspekty leżą w obszarze zainteresowań
nauk o polityce, nauk prawnych, nauk o zarządzaniu, ekonomii, ale także
socjologii czy psychologii. Dopiero połączenie tych różnych dyscyplin, ich
paradygmatów teoretycznych, metod i technik badawczych stworzyłoby efektywną perspektywę naukową dla rozpoznania zjawiska Prezydencji w Radzie
Unii Europejskiej.
1. Prezydencja jako przedmiot badań politologicznych
Prezydencja to interesujący a nawet ekscytujący przedmiot badań politologicznych, co najmniej ze względu na dwie przyczyny:
– specyfikę systemową UE
– specyfikę Prezydencji nie jako organu ale instytucji w wymiarze funkcjonalnym.
UE to polityczny i wielopoziomowy system polityczny. Jest ona organizacją
międzynarodową, w której ustroju łączą się wątki nierządowe ze wspólnotowymi. Jej funkcjonowanie odbywa się na wielu poziomach w dwu wymiarach:
horyzontalnym – obejmującym relację w systemie instytucjonalnym UE i wertykalnym – przejawiającym się w zależnościach różnych szczebli: unijnego,
krajowego, regionalnego i lokalnego. Te skomplikowane powiązania muszą
być rozpatrywane z perspektywy funkcjonowania UE jako wspólnoty ekonomicznej, politycznej, prawnej, społecznej i kulturowej. W tym też kontekście
należy interpretować zakres przedmiotowy aktywności i kompetencji Prezydencji.
1
K. Szczerski (red.), Prezydencja w Unii Europejskiej. Analizy i doświadczenia, Kraków 2009,
s. 7–16.
8
Konstanty Adam Wojtaszczyk
Prezydencja jest sprawowana w Radzie Unii Europejskiej2, specyficznej
instytucji, w której ścierają się interesy państw członkowskich, a kraj sprawujący Prezydencję stara się prowadzić konsensualną politykę służącą całej
Unii Europejskiej. Idea rotacyjnej Prezydencji umożliwia każdemu państwu
członkowskiemu oddziaływania na sprawy integracji europejskiej.
Prezydencja jest w wymiarze przedmiotowym pomostem proceduralnym
między różnymi aspektami procesu decyzyjnego w Unii Europejskiej. Jej
funkcjonowanie łączy narodowe interesy z ponadnarodową proceduralnością.
Stanowi ona płaszczyznę uzyskiwania kompromisu, zapewniając w ten sposób
zdolność decyzyjną Unii Europejskiej i jej sterowalność obejmującą wielopoziomowy system zarządzania.
2. Politologiczna analiza Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej
Prezydencja w Radzie Unii Europejskiej jest obiektem badań politologicznych zarówno ze względu na związany z nią zakres badań mieszczący
się w różnych subdyscyplinach nauki o polityce, jak i możliwość poddawania
poszczególnych problemów i opinii analizom i syntezom uwzględniającym stosowne paradygmaty teoretyczne, metody i techniki badawcze.
Subdyscyplina
Teoria polityki
Obszary badań
– model teoretyczny i ustrojowo-polityczny prezydencji
Historia polityczna
– prezydencja na tle rozwoju integracji europejskiej
Myśl polityczna
– aksjologia prezydencji
– priorytety prezydencji
Systemy polityczne
– prezydencja jako element systemu politycznego UE
– mechanizmy prezydencji
– funkcje prezydencji
Psychologia polityki
– psychologiczne aspekty prezydencji w tym m.in.
odnoszące się do jej stylu
Socjologia polityki
– prezydencja a interesy i ich polityczna reprezentacja
– prezydencja a opinia publiczna
– prezydencja a społeczeństwo obywatelskie
Marketing polityczny
– promocyjny wymiar prezydencji
Stosunki
międzynarodowe
– zewnętrzny wymiar prezydencji
2
A. Nowak-Far (red.), Prezydencja w Unii Europejskiej. Instytucje, prawo i organizacja, Warszawa 2010.
PREZYDENCJA W RADZIE UNII EUROPEJSKIEJ Z PERSPEKTYWY POLITOLOGICZNEJ
9
Prezydencja w RUE z perspektywy nauk o polityce jest obszarem badawczym związanym swoimi różnymi problemami z poszczególnymi politologicznymi subdyscyplinami. Jej analiza wymaga spojrzenia łączącego różne
subdyscypliny.
3. Perspektywa politologiczna interpretacji
Prezydencja znajduje 3 punkty odniesienia: role wypełniane przez Prezydencję3, jej kompetencje i skuteczność.
Prezydencja wypełnia role:
– zarządzającą, sprowadzającą się do koordynacji i prowadzenia różnych
forów negocjacyjnych w tym obszarze funkcjonowania Prezydencji, szczególne znaczenie ma kierowanie przez ministrów kraju prezydencji różnych składów RUE (poza radą ds. Zagranicznych) i innych jej gremiów
wewnętrznych;
– mediacyjną, przejawiającą się w występowaniu prezydencji jako siły sprawczej
ustalającej warunki kompromisu w procesach decyzyjnych wewnątrz rady i na
innych etapach tworzenia unijnego prawa wtórnego. Istotną rolę Prezydencji
w tym zakresie determinuje znaczenia kompromisu przypisywane procedurom rozstrzygania. Ten kompromis musi uwzględniać wymiary: horyzontalny
i wertykalny wielopoziomowego systemu zarządzania w Unii Europejskiej;
– przywódczą, polegającą na formułowaniu inicjatyw politycznych, nowych
impulsów rozwojowych. Punktem odniesienia dla tych przedsięwzięć są priorytety prezydencji. Umiejętne przywództwo wymaga efektywnych uzgodnień
w ramach trio, z innymi państwami członkowskimi, a także z instytucjami
europejskimi w szczególności z Radą Europejską, jej przewodniczącym oraz
Komisja Europejską i Wysokim Przedstawicielem UE ds. Polityki Zagranicznej. Istotnym problemem pozostaje na tyle sprawne sterowanie UE
aby mogły być osiągane cele unijne oraz umiejętne zabieganie o realizacje
interesu narodowego. To ostatnie zadanie wymaga szczególnej subtelności,
gdyż państwo sprawujące prezydencję jest w okresie jej trwania emanacją
strategii całej Unii Europejskiej.
– reprezentacyjną, realizowaną w stosunkach międzyinstytucjonalnych (Przewodniczący Rady Europejskiej, Komisja Europejska, Parlament Europejski)
i w relacjach zewnętrznych Unii Europejskiej, które w działaniu Prezydencji
po wejściu Traktatu Lizbońskiego w życie są przede wszystkim domeną
Wysokiego Przedstawiciela ds. Polityki Zagranicznej UE. 4
3
4
R. Riedel, P. Klimontowski, 2011 Polska Prezydencja w Unii Europejskiej, Opole 2010,
s. 41–58, 163–172.
K. Smyk, Reforma systemu prezydencji w Traktacie z Lizbony, Urząd Komitetu Integracji
Europejskiej, Warszawa 2009.
10
Konstanty Adam Wojtaszczyk
Kompetencje Prezydencji mające swój aspekt formalny i nieformalny
wynikają z prawa unijnego w odniesieniu do Prezydencji, wraz z wejściem
Traktatu Lizbońskiego w życie (2009) uległo zmianom jakościowym (trio oraz
ograniczenie prezydencji do przewodnictwa w RUE) i ilościowym – zmiany
instytucjonalne, tzn. nowe lub na nowo ukształtowane instytucje unijne (Przewodniczący Rady Europejskiej i Wysoki Przedstawiciel ds. Polityki Zagranicznej UE) oraz nowa pozycja niektórych organów UE (Komisja Europejska,
Parlament Europejski)
Możliwości działania prezydencji wykonawczej przez określona państwo
członkowskie są zdeterminowane wieloma czynnikami subiektywnymi i obiektywnymi. Należą do nich w szczególności:
– pozycja państwa w Unii Europejskiej i w stosunkach międzynarodowych
mierzona między innymi: położeniem geopolitycznym, wielkością obszaru
i liczbą ludności, potencjałem gospodarczym, pozycją w systemie instytucjonalnym UE (miejsca i głosy w instytucjach).
– kompetencje państwa do wypełniania różnych ról prezydencji co jest warunkowane zwłaszcza doświadczeniem płynącym z dotychczasowego członkostwa w Unii Europejskiej, wypełnieniem w przeszłości tej funkcji, zdolnością
do zawierania zmiennych koalicji i budowania kompromisu, a także umiejętnością sterowania Unią w warunkach kryzysu. Skuteczność prezydencji
jest mierzona wkładem do rozwoju integracji europejskiej oraz stopniem
realizacji zakładanych przez państwo celów.
4. Teoretyczne podejścia badawcze
w analizowaniu Prezydencji w Radzie Unii Europejskiej
Prezydencja w Radzie Unii Europejskiej jako przedmiot badań politologicznych może być poddawana konceptualizacji z perspektywy różnych
paradygmatów teoretycznych. Najbardziej użytecznymi koncepcjami badania
prezydencji w całokształcie lub tylko różnych jej aspektów są w szczególności
neofunkcjonalizm, liberalizm międzyrządowy i nowy instytucjonalizm oraz
analiza porównawcza, wielopoziomowe zarządzanie oraz sieci polityki. Są to
dominujące podejścia albo w nauce o stosunkach międzynarodowych albo
związane z innymi subdyscyplinami nauk o polityce. Neofunkcjonalizm ze
swoim przesłaniem teoretycznym zwraca uwagę na przywództwo państwowe
i procesy polityczne w obrębie prezydencji oraz na logikę zachodzących tutaj
biurokratycznych i dyplomatycznych zasileń i mechanizmów. W tej teorii
szczególne znaczenie przypisywane jest osiąganiu technokratycznego konsensusu.
Liberalizm międzyrządowy jest w odniesieniu do prezydencji przydatny
w analizowaniu zmiennych koalicji państw i ich znaczeniu dla identyfikowa-
Prezydencja w Radzie Unii Europejskiej z perspektywy politologicznej
11
nia różnych interesów ich zbieżności i rozbieżności oraz metod realizowania
celów i strategii politycznych. Szczególne znaczenie mogą mieć tutaj wyróżniane przez Moravcika teoria kształtowania narodowych preferencji transakcji
międzyrządowych oraz instytucjonalnego wyboru.
Prezydencja w Radzie Unii Europejskiej
– użyteczne perspektywy teoretyczne nauk o polityce
Neofunkcjonalizm
Analizowanie Prezydencji
z perspektywy przywództwa
państwowego i proces
politycznego
Liberalizm
międzyrządowy
Analizowanie Prezydencji
z perspektywy tworzenia
zmiennych koalicji i roli rządów
państw członkowskich
Prezydencja
Nowy
instytucjonalizm
Analiza
porównawcza
w Radzie
Unii
Analizowanie Prezydencji
w procesach podejmowania
decyzji
Analizowanie Prezydencji jako
instytucji Unii Europejskiej
traktowanej w kategoriach
państwa
Europejskiej
Wielopoziomowe
zarządzanie
Analizowanie Prezydencji jako
elementu systemu politycznego
sui generis
Sieci polityki
Analizowanie Prezydencji
z perspektywy alternatyw
politycznych w kontekście sieci
obejmujących państwa jak
i podmioty pozapaństwowe
Nowy instytucjonalizm pozwala na analizowanie prezydencji z uwzględnieniem ukazani relacji miedzy rządami państw członkowskich a instytucjami
unijnymi,­ preferencjami państw a finalnymi rozstrzygnięciami politycznymi.
Warto zwrócić uwagę na przydatność w analizowaniu prezydencji różnych
odmian nowego instytucjonalizmu: instytucjonalizmu racjonalnego wyboru,
12
Konstanty Adam Wojtaszczyk
instytucjonalizmu historycznego i instytucjonalizmu socjologicznego.5 Instytucjonalizm racjonalnego wyboru może być użyteczny w analizowaniu negocjacji
w Radzie Unii Europejskiej oraz relacji między krajami członkowskimi i prezydencją, a także wewnątrz trio. Z jego pomocą można badać zależności między
preferencjami różnych unijnych podmiotów a rolą prezydencji w osiąganiu
ostatecznych rozstrzygnięć.
Instytucjonalizm historyczny jest przydatny do ustalania wzajemnych relacji
miedzy krajami członkowskimi a prezydencją z perspektywy jej autonomii.
Instytucjonalizm socjologiczny otwiera perspektywy ukazania społecznej
legitymizacji prezydencji, analizowania jej aktywności moderowanej ideami
i dyskursem publicznym.
Analiza porównawcza oznaczałoby badanie prezydencji za pomocą instrumentów służących badaniom systemu politycznego i jego części składowych.
Przedmiotem zainteresowania może stać się formowanie różnych interesów
wokół prezydencji oraz wpływu podmiotów unijnych na jej funkcjonowanie,
a także porównywanie roli prezydencji i państw członkowskich oraz innych
unijnych aktorów w wypełnianiu funkcji: regulacyjnej, redystrybucyjnej i stabilizacyjnej.
Wielopoziomowe zarządzanie jak koncepcja badawcza pozwala badać relacje (współzależności) między prezydencją a podmiotami różnych szczebli wielopoziomowego systemu zarządzania w UE z jego perspektywą umiejscowienia
miedzy podejściami: międzyrządowym i ponadnarodowym.
Sieci polityki jako podejście badawcze do prezydencji może być przydatne
dla analizowania różnych rodzajów sieci w procesach podejmowania unijnych
rozstrzygnięć z komponentami: politycznym i technokratycznym.
5
J. Czaputowicz, Perspektywy teoretyczne w studiach europejskich, (w) K.A. Wojtaszczyk,
W. Jakubowski, Studia europejskie. Zagadnienia metodologiczne, Warszawa 2010, s. 257–270.
Przegląd Europejski
Nr 1, 2011
Alicja Jaskiernia
Metody badawcze europejskich standardów demokratycznych
w obszarze mediów masowych
Problemy metodologiczne nauk politycznych
M
etody stosowane w politologicznych badaniach dotyczących mediów1
muszą być zróżnicowane, skoro chodzi o zjawiska mające wieloaspektowy wymiar. Zastosowanie właściwej metodologii ma zasadnicze znaczenie
dla prawidłowości uzyskanych wyników poszukiwań badawczych i uniknięcia
błędów, podważających ich poprawność2. Politolog jednak musi się tu liczyć
z pewną dozą niepewności, wynikającą m.in. z charakterystyki obszaru poszukiwań badawczych3. Istnieje tu pewnego rodzaju analogia ze specyfiką socjologii, gdzie zawsze istniał problem ujęć obiektywistycznych, które starały się
pogodzić „chłodny” obiektywizm naukowego poznania z subiektywnym wglądem badacza w sprawy ludzkie – te bieżące, angażujące badacza, i te wielkie,
składające się na wybory swoich czasów4. Pewna obiektywizacja następuje tu
jednak w odniesieniu do analizy prawno-instytucjonalnej, mającej punkt odniesienia w normach prawnych5.
Metodologia, organizująca działalność naukowo-badawczą w poszczególnych dziedzinach ukierunkowanych na opisywanie i wyjaśnianie rzeczywistości społecznej, stanowi rodzaj uporządkowanego zbioru recept ułatwiających
1
2
3
4
5
Zob. T. Goban-Klas, Emergencja nowej dyscypliny: nauki o mediach i komunikacji społecznej,
„Studia Medioznawcze” 2009, nr 4, s. 15–16.
S.-O. Prokesch, J. Slapin, How to Avoid Pitfalls in Statistical Analysis of Political Texts: the
Case of Germany, w: M. Debus (red.), Estimating the Policy Preferences of Political Actors
in Germany and Europe: Methodological Advances and Empirical Applications, “German
Politics” 2009, nr 3, s. 323.
S.O. Funtowicz, J.R. Ravetz, Uncertainty and Quality in Science for Policy, Heidelberg–New
York 1990, s. 43.
G. Woroniecka, Tożsamość socjologa, czyli meandry podwójnej hermenautyki nauk społecznych, „Rocznik Nauk Politycznych” 2006, nr 1, s. 11.
J. Banker Hames, Y. Ekern, Legal Research, Analysis, and Writings: An Integrated Approach,
Upple Saddle River 2000, s. 352.
14
Alicja Jaskiernia
rozwiązywanie problemów napotykanych w pracy badawczej. Traktowana
bywa jako zestaw procedur, technik i narzędzi do gromadzenia, przetwarzania i analizy „danych”. Każda, w jakiś sposób uporządkowana, sekwencja
zachowań o charakterze intencjonalnym i zarazem racjonalnym, może być
oceniana w kategoriach celu, który ma zostać osiągnięty. Celem autotelicznym
działalności naukowej jest przecież dochodzenie do rezultatów, którym by
przysługiwała kwalifikacja prawdziwości, a więc możliwie zgodnej z realnym
stanem rzeczy. Za naukową można uznać tylko taką wiedzę, którą się uzyskuje
w wyniku stosowania procedur, technik i narzędzi podporządkowanych założeniom określonego wzorca naukowości i metody naukowej6.
Ekspansja nauki, swoboda poczynań rozumu instrumentalnego, którego
nie krępują żadne wymagania związane z dążeniem do prawdy wkraczającej
poza sferę efektywności, oznacza – jak zauważa Stanisław Filipowicz – „Triumf
niejednolitości. Nowoczesna racjonalność realizuje się w rozproszeniu. Rozum
technologiczny odrzuca wymagania związane z poszukiwaniem jednolitej perspektywy”7. Ponieważ globalne rezultaty działań politycznych stanowią wypadkową splotu wielu prawidłowości, ich wyjaśnianie wymaga odwołania się do
większej liczby praw nauki, nie zawsze przy tym jednoznacznych. Przydaje się
tu erudycja humanistyczna, znajomość dorobku teoretycznego pokrewnych
dyscyplin. To za ich pomocą można szerzej uchwycić złożone przyczyny interesującego nas zjawiska. Aby wyjaśnić przyczynowo dany fakt nie wystarczy
przy tym znaleźć odpowiednie prawo i jego odpowiednik przedmiotowy – prawidłowość – wskazujące badaczowi czynniki, które mogły go wywołać. Musi
on w toku czynności eksplanacyjnych dokonać: albo konkretyzacji prawa, jeśli
miało ono charakter idealizacyjny; albo uszczegółowić klauzulę ceteris paribus;
albo ustalić, na jakich czynnikach ubocznych, przeszkadzających, ujawniła się
prawidłowość, o której mówi stosowne do wyjaśnienia prawo; albo znaleźć
taki splot zaistniałych prawidłowości, którego wynikiem jest wyjaśniony fakt8.
O metodzie naukowej mówi się w dwu znaczeniach: (1) jako o całokształcie
sposobów badawczego docierania do prawdy i pojęciowego przedstawiania
prawdy poznanej; (2) jako o sposobach uzyskiwania tzw. materiału naukowego,
czyli o znaczeniu badań („metody badawczej”)9. Wyróżnia się tu metodologię
pragmatyczną (naukę pojętą jako rzemiosło uczonych, czyli naukę jako czynność) oraz metodologię apragmatyczną (naukę pojętą jako wytwór zabiegów
6
7
8
9
B. Krauz-Mozer, Metodologia politologii w perspektywie pluralistycznej, w: K.A. Wojtaszczyk, A. Mirska (red.), Demokratyczna Polska w globalizującym się świecie, Warszawa 2009,
s. 149–151.
S. Filipowicz, Demokracja: O władzy iluzji w królestwie rozumu, Warszawa 2007, s. 29.
T. Klementewicz, Rola wyjaśniania w rozumieniu działań i zjawisk politycznych, w: J. Błuszkowski, J. Zaleśny (red.), Wyjaśnianie polityki, „Studia Politologiczne”, Warszawa 2010, t. 17,
s. 41.
J. Pieter, Zagadnienia pracy naukowej, Wrocław 1974, s. 30.
METODY BADAWCZE EUROPEJSKICH STANDARDÓW DEMOKRATYCZNYCH…
15
poznawczych uczonych, zrealizowanych lub choćby tylko możliwych)10. Odróżnia się „wiedzę naukową” (poznanie rzeczywistości przyrodniczej i społecznej,
jej cech i prawidłowości, powstające w sposób zamierzony i metodyczny, w celu
opanowania tej rzeczywistości i przekształcania jej) od „wiedzy zdroworozsądkowej” (stwierdzającej istnienie pewnych prawidłowości, opierające się na
praktyce)11. Dedukcja oparta jest więc raczej na wiedzy zdroworozsądkowej,
a indukcja polega na naukowym stwierdzaniu określonych faktów, które prowadzą do naukowego uogólnienia12.
Bez względu na formalną przynależność dyscyplinową, formy organizacyjne
i modele badania, politolodzy wszystkich epok starali się opisać i zrozumieć
życie polityczne społeczeństw. W tym celu musieli gromadzić wiedzę faktograficzną i ogólną o: (1) działaniach różnych podmiotów sprawujących władze
państwową; (2) strukturze organizacyjnej aparatu państwa, systemie partyjnym
i o normach prawnych i kulturowych, które określają funkcjonowanie systemu
politycznego; (3) formach kultury (świadomości) ludzi uczestniczących w polityce; (4) wartościach i normach życia politycznego; (5) metodach i środkach
działań politycznych; (5) efektywności ekonomicznej i pozaekonomicznej
działań politycznych; (6) międzynarodowych uwarunkowaniach życia politycznego13. Zróżnicowana problematyka musiała więc rzutować na dobór metod
badawczych, nie zawężonych do metodologii charakterystycznej dla politologii
– po to, by można było uzyskać rzetelny obraz analizowanej rzeczywistości.
Dokonanie rzetelnego pomiaru i przetworzenie obrazu przekonań społecznych, tak aby opis naukowy odpowiadał prawdzie, nie jest zadaniem łatwym.
Doświadczenia naukowe badacza, intuicja i inteligencja powinny w tym zakresie iść w parze z rzetelną pracą eksploracyjną. Czujność musi być przy tym
wielowymiarowa. Czasem powinien on brać pod uwagę nieistotne zmienne,
które mogą być w jakiś sposób skorelowane. Współwystępowanie wielu rożnych zmiennych jest dla badacza trudnością znaczącą, gdy próbuje zbadać
ich istotność. Pułapką może tu być zbyt pochopna tendencja do myślenia
przyczynowo-skutkowego, w ramach którego jedna zmienna miałaby wynikać
z drugiej. Istotne jest to, aby badacz nie spieszył się z wyciąganiem wniosków
o zależnościach, dopóki nie zgłębi istoty problemu, gdyż korelacja nie jest
równoznaczna z przyczynowością14.
10
11
12
13
14
K. Ajdukiewicz, Logika pragmatyczna, Warszawa 1974, s. 174.
M. Sułek, Metody i techniki badań stosunków międzynarodowych, Warszawa 2004, s. 15.
R. Manteuffel, Wiedza naukowa i zdroworozsądkowa, w: Nauka w kulturze ogólnej, cz. I:
Problemy upowszechniania postawy naukowej, Wrocław 1985, s. 134.
T. Klementewicz, Metateoretyczne dylematy politologa – w poszukiwaniu strategii badań, w:
J. Błuszkowski, J. Zaleśny (red.), Rozumienie polityki, „Studia Politologiczne”, Warszawa
2009, t. 14. s. 13–14.
S. Kozłowski, Rola deskrypcji w wiarygodnym wyjaśnianiu zjawisk społeczno-politycznych, w:
J. Błuszkowski, J. Zaleśny (red.), Wyjaśnianie polityki, op. cit., s. 140–142.
16
Alicja Jaskiernia
Za chybione uważane jest formalistyczne podejście do kryteriów politycznego charakteru zjawisk społecznych, oparte na próbie mechanicznego
wydzielenia dziedziny zjawisk „specyficznie politycznych”, jakoby jednorodnie
politycznych i jakoby powstałych lub funkcjonujących odrębnie niż, jakoby
równie jednorodne zjawiska, np. prawne, ekonomiczne czy moralne. Takie
podejście jest głęboko zakorzenione w tradycji nauki o polityce, ale w dużej
mierze jest spuścizną po okresie krystalizacji i instytucjonalizacji dyscypliny,
a raczej rodziny nauk, gdyż politologia ma multidyscyplinarny wymiar15.
W tożsamości politologii wciąż przedmiotem dyskursu i sporów pozostaje metodologia badań. Nauka, która nie jest w stanie zdefiniować swego
przedmiotu badawczego, akceptowanego przez jej przedstawicieli, podważa
swą rację bytu. Wraz z rozwojem dyscypliny zaczęła się kształtować metoda
politologiczna, której istota zawiera się w stosowaniu pojęć i teorii politologicznych do objaśniania rozpoznawalnych procesów i zjawisk. Zgłaszane są
jednak wątpliwości co do jej podstaw, zwłaszcza przy pojmowaniu politologii
w szerokim, integracyjnym znaczeniu – nauka o polityce jawi się wówczas
jako subdyscyplina takich dziedzin, jak: prawo, ekonomia, historia, socjologia,
etnologia, psychologia społeczna16.
Wpływowa jest tendencja, zgodnie z którą metody jakościowe i ilościowe
przyporządkowane są dwóm zdecydowanie różnym paradygmatom metodologicznym, u podstaw których leży przekonanie, że mamy do czynienia
z dwoma zasadniczo odmiennymi i niekompatybilnymi sposobami myślenia
i poglądami na naturę świata. Zastosowane podejście rozstrzyga bowiem
o tym, jaki obraz danego problemu badawczego czy też jego interpretację
otrzymujemy17.
Przedmiot opisu (diagnozy), wyjaśnienia (interpretacji) i prognozy w nauce
o polityce stanowią typowy syndrom: splot zjawisk niejednorodnych, o rozmaitym pochodzeniu, uwarunkowaniu, zróżnicowanej formie i odmienne formalnej przynależności do rożnych dziedzin (technologii, gospodarki, kultury
symbolicznej), niesprowadzalny do jednego wymiaru (np. ekonomicznego,
prawnego czy religijnego), tworzący niepowtarzalną jakość. Syndromatyczny
charakter mają tu zarówno przedmiot badań pojęty ramowo, jako określona
dziedzina, sfera życia, jak i skonkretyzowany przedmiot badań (taki jak walka
polityczna czy wybory), a także zupełnie konkretny (jak poszczególne intencje
i plany działań). W konsekwencji w twierdzeniach nauki o polityce muszą
15
16
17
M. Karwat, Polityczność i upolitycznienie. Metodologiczne ramy analizy, w: J. Błuszkowski,
J. Zaleśny (red.), Wyjaśnianie polityki, op. cit., s. 65.
A. Chodubski, Wektory rozwoju współczesnej politologii w Polsce, w: K.A. Wojtaszczyk,
A. Mirska (red.), Demokratyczna Polska…, op. cit., s. 169.
W. Łukowski, O zastosowaniu podejścia jakościowego do badań nad polityką i politycznością,
w: J. Błuszkowski, J. Zaleśny (red.), Rozumienie polityki, op. cit., s. 35–36.
METODY BADAWCZE EUROPEJSKICH STANDARDÓW DEMOKRATYCZNYCH…
17
występować pojęcia syndromatyczne, a w opisie, w wyjaśnianiu i przewidywaniu zjawisk najbardziej adekwatne są teorie wieloczynnikowe18.
Należy uwzględnić, że każdemu społeczeństwu znajdującemu się na określonym etapie rozwoju odpowiada stosowny system wartości, w tym także wartości
politycznych. Niemniej jednak aksjologia właściwa danemu społeczeństwu nie
jest mu dana raz na zawsze. Charakteryzuje ją bowiem zmienność oraz dynamika
w zakresie hierarchii wartości. Nie może być zatem pomijany wymiar aksjologiczny w rozważaniach na temat sposobu prowadzenia polityki w badanym
kraju. Aksjologiczne ujęcie polityki umożliwia bowiem przyjęcie adekwatnej
teleologii działań politycznych. Oznacza to, iż odpowiednio stymulowane procesy rozwojowe o charakterze społecznym zmierzają do realizacji wyznaczonych
celów19. Do ich analizy muszą być zastosowane adekwatne metody naukowe.
Podejmowane są przy tym próby standaryzacji badań (np. w odniesieniu
do myśli politycznej), próbujące przeciwdziałać sytuacji, gdy cechą charakterystyczną jest całkowite uzależnienie procesu badawczego od politologa.
Choć może być ono wadą lub zaletą, to jednak przynosi negatywne skutki, gdy
pozwala na tendencyjne przedstawianie rozpatrywanego dorobku naukowego,
ukrywanie bądź zniekształcanie niektórych jego treści w taki sposób, by dostosować rezultaty do ustalonych uprzednio „wniosków”. Brak kwestionariusza
pytań badawczych umożliwia bowiem pomijanie, nie zawsze zamierzone, pewnych treści czy cech analizowanego dorobku. Trudno też porównywać wyniki
badań różnych politologów lub myśl polityczną różnych podmiotów, gdy przedstawiane analizy dokonywane są według odmiennych kryteriów20.
Świadomość słabości, jakie obciążają politologię, nie oznacza deprecjonowania jej naukowego dorobku czy postrzegania trwających dyskusji metodologicznych jako przejawu całkowitej niemocy i niewiary w sens teoretyzowania w tym
obszarze. Wręcz przeciwnie, świadomość trudności powinna mobilizować do
poszukiwania metod badawczych najlepiej oddających specyfikę przedmiotu,
jego wielowarstwowy wymiar i dynamiczny charakter w przeświadczeniu, że
powstaje pełnowartościowa wiedza zdolna do wyjaśniania fenomenów, z jakimi
mierzy się ponowoczesne państwo oraz nowi aktorzy. Odnotować przy tym
należy, że zjawisko trudności w określaniu czytelnych i jednoznacznych paradygmatów badawczych ulega osłabieniu21.
18
19
20
21
M. Karwat, Syndromatyczny charakter przedmiotu nauki o polityce, w: K.A. Wojtaszczyk,
A. Mirska (red.), Demokratyczna Polska…, op. cit., s. 175.
E. Ponczek, Wyzwania polskiej polityki, w: A. Kasińska-Metryka, K. Kasowska-Pedrycz (red.),
Socjotechnika w polityce – wczoraj i dziś, t. I, Kielce 2009, s. 65.
K. Jajecznik, Myśl polityczna – próba standaryzacji badań, „Rocznik Nauk Politycznych” 2006,
nr 1, s. 255.
T. Łoś-Nowak, Wyjaśniać czy interpretować: dylematy i wyzwania czwartej debaty interpragmatycznej. Refleksje nad stanem dyscypliny, w: K.A. Wojtaszczyk, A. Mirska (red.), Demokratyczna Polska…, op. cit., s. 133.
18
Alicja Jaskiernia
Znaczenie metody porównawczej w badaniach politologicznych
Metoda porównawcza, zwana też komparatywną bądź analogią, polega
na wykrywaniu podobieństw między procesami i zjawiskami, które prowadzą
także do ustalenia różnic między nimi. Punktem wyjścia jest tu stosowane
w politologii określenie zakresu badań, bowiem w założeniu rozpoznawalne
zjawiska powinny być porównywalne pod względem jakości. W wyborze
przedmiotu badań stosuje się często podejście instytucjonalne, polegające
na doborze instytucji politycznych podobnych jako tworzywa do porównań
wyselekcjonowanych według cech zewnętrznych (czyli formalnych), względnie
łatwo dostrzegalnych we wstępnej fazie badań. Znamienne jest wykorzystywanie wiedzy komparatystycznej w wymiarze wzorca (polega w praktyce na
naśladowaniu modelu rozwoju cywilizacyjnego, zjawisk i procesów, a w tym
rozwiązań politycznych) lub luki (polega w praktyce na odkrywaniu przez podmioty polityki płaszczyzn i możliwości realizacji misji cywilizacyjnej)22.
Komparatystyka instytucjonalna jest jednym z przejawów komparatystyki
prawniczej23. Traktowana jest jako istotna metoda badań naukowych24. Poszukiwane są nowe sposoby jej zastosowania w analizie współczesnych zjawisk
politycznych25. Za jej pomocą próbuje się np. badać historyczne dziedzictwo
torujące drogę procesowi integracji europejskiej26 czy zjawisko europeizacji
krajowych systemów partyjnych27.
Komparatystyka spełnia określone funkcje przez to, że dokonują się
w niej czynności o możliwych do opisania wynikach końcowych. Na jej funkcje składają się zespoły czynności wykonywanych zgodnie z obranymi metodami porównawczymi dla osiągnięcia określonych celów. Funkcje te tworzą
względnie uporządkowaną całość, złożoną z elementów przyczyniających się
do realizacji jej celów. Niekiedy pojęcie funkcji bywa utożsamiane z pojęciem
celu, mimo że to pierwsze odnosi się w istocie do procesów prowadzących
do osiągnięcia tego drugiego, będącego już rezultatem tego procesu. Utożsamianie takie podkreśla, że funkcje komparatystyki prawniczej odznaczają się
22
23
24
25
26
27
A.J. Chodubski, Wstęp do badań politologicznych, Gdańsk 2008, s. 125.
R. Tokarczyk, Rozważania o funkcjach komparatystyki prawniczej, „Nauka Polska” 1987, nr 1.
O. Kahn-Freund, Comparative Law as an Academic Subject, “Law Quarterly Review” 1966,
nr 82; M. Rheinstein, Comparative Law – Its Functions, Methods and Usages, “The Arkansas
Law Review” 1968, nr 22; W.J. Wagner, Comparative Law: Its Methodology and Development
in the United States, “Comparative Law Review” 1991, nr 2.
C.J.P van Lear, The Applicability of Comparative Concepts, “Electronic Journal of Comparative Law” 1998, nr 2, s. 73.
H. Behr, The European Union in the Legacies of Imperial Rule?: EU Accession Politics Viewed
from the Historical Comparative Perspective, “European Journal of International Relations”
2007, nr 2, s. 241.
T. Poguntke i in., The Europeanisation of National Party Organisations: a Conceptual Analysis,
“European Journal of Political Research” 2007, nr 6, s. 749.
METODY BADAWCZE EUROPEJSKICH STANDARDÓW DEMOKRATYCZNYCH…
19
świadomym, racjonalnym z góry założonym charakterem. Owe cele mogą być
przedmiotem wartościowania za pomocą kategorii użyteczności ekonomicznej,
legalności, skuteczności i innych. Funkcjonalne pojmowanie komparatystyki
prawniczej jest charakterystyczne przede wszystkim dla tych badaczy, którzy
uznają jej sens w postaci specyficznych metod badania prawa. Natomiast
w koncepcjach komparatystyki prawniczej, pojmowanej jako odrębna dyscyplina nauk prawnych, funkcje i cele uznawane są jako elementy składowe,
wynikające z charakteru przedmiotu objętego zakresem zainteresowań. W tym
drugim ujęciu – eksponowanym przez Romana Tokarczyka – funkcje komparatystyki prawniczej ujmowane są w następujące grupy: poznawcze, dydaktyczne,
legislacyjne, interpretacyjne, unifikacyjne i ideologiczne28.
Ujecie instytucjonalne w stosowaniu metody porównawczej rodzi zagrożenie spłycenia zabiegów komparatystycznych, zawężenia porównań do zestawień cech formalnych i zewnętrznych, co w konsekwencji może prowadzić do
fałszywych wniosków. Natomiast głębiej pozwala wniknąć w istotę porównywalnych zjawisk ujęcie funkcjonalne. Porównuje się wówczas pełnione funkcje
w życiu politycznym, czasem przez całkiem inne instytucje. Badania porównawcze w politologii spełniają istotne funkcje aplikacyjne, dostarczają bowiem
ośrodkom decyzji politycznych materiału przydatnego do podejmowania optymalnych decyzji. Dostarczają też one analiz, pozwalających uniknąć błędów
popełnianych przez inne podmioty w podobnych sytuacjach. Pozwalają m.in.
uniknąć recypowania instytucji ustrojowych, które nie przyjęły się w podobnych uwarunkowaniach w innych krajach29.
Znaczenie analizy instytucjonalno-prawnej
w badaniach politologicznych
Metoda instytucjonalno-prawna ma szczególne zastosowanie przy wyjaśnianiu porządku charakterystycznego dla instytucji prawnoustrojowych. Jeśli
rozpoznawane zjawisko lub struktura wiążą się z ustrojem politycznym państwa, można wtedy mówić o instytucji prawnoustrojowej. W poznaniu instytucjonalno-prawnym rzeczywistości politycznej, czyli analizie norm prawnych,
fundament stanowi rozpoznawanie tekstów aktów normatywnych i nie analizuje się innych źródeł kształtujących rozpoznawaną rzeczywistość. Metoda ta
polega na zakreślaniu pola badań do sfery przepisów prawnych. Przyjmuje się
w niej założenie charakteryzujące kulturę prawną, wyrażające się w przekonaniu, iż ustawodawca reprezentuje wiedzę zracjonalizowaną, możliwie pełną
w zakresie języka, znajomości stanu prawnego i aktualną wiedzą empiryczną.
28
29
R. Tokarczyk, Komparatystyka prawnicza, Warszawa 2008, s. 197–198.
A.J. Chodubski, Metoda…, op. cit.., s. 126.
20
Alicja Jaskiernia
Zastosowanie tej metody w politologii dotyczy zwłaszcza badań funkcjonowania instytucji politycznych, systemów politycznych, stosunków międzynarodowych, zarządzania i komunikacji społecznej etc.30
Polityka, jak i pozostałe sfery życia społecznego, są w pewnej perspektywie składnikiem świata organizacji, tak więc zjawiska i procesy polityczne
mają organizacyjny charakter. Polityka dzieje się na organizacyjnej scenie
i za pośrednictwem organizacyjnych środków. Nie da się więc jej sensownie analizować i opisywać, a tym bardziej objaśniać, bez uwzględnienia jej
organizacyjnego aspektu. „Organizatologiczny” paradygmat wzbogaca więc
teoretyczny i metodologiczny arsenał politologa. Repertuar teoretycznometodologiczny wypracowany w badaniach nad światem organizacji, aparatura pojęciowa i schematy heurystyczne z pogranicza socjologii i ekonomii
oraz politologii wykazują tu więc swoją szczególną przydatność i uniwersalne
zastosowanie31.
Procesy polityczne są badane na podstawie funkcjonowania instytucji politycznych, ale także jako zjawisko o charakterze dynamicznym, obejmujące
swym zasięgiem poszczególne sfery życia zbiorowego. Politologia wykracza jednak często poza czysto socjologiczny wymiar badań społecznych, koncentruje
się bowiem również na tych aspektach życia zbiorowego, które związane są
z wewnętrznymi i zewnętrznymi (międzynarodowymi) uwarunkowaniami procesów politycznych. Szczególny nacisk położony jest na tę sferę życia zbiorowego, która wiąże się ze sposobem sprawowania władzy. Procesy integracyjne
zachodzące w sferze politycznej poddawane są analizie z punktu widzenia
warsztatu politologicznego, co nie wyklucza jednak potrzeby odwoływania
się do innych dyscyplin badawczych, które mogą okazywać się pomocne przy
dążeniu do uzyskiwania adekwatnych wyników badawczych. Dynamika procesów integracyjnych jest szczególnie widoczna w przypadku stosowania metod
badawczych występujących w politologii. Dotyczy to z jednej strony systemu
podejmowania decyzji, gdzie zaznacza się dążenie do wdrażania mechanizmów
integracyjnych, a z drugiej – analizy instytucji politycznych, które powstają
w wyniku procesów integracyjnych. Badania typu politologicznego wymagają
więc podejścia interdyscyplinarnego. Oznacza to w praktyce konieczność
korzystania z wielu dziedzin nauk społecznych, a zwłaszcza tych, które mają
bezpośredni związek ze sferą polityczności32.
30
31
32
Ibidem.
B. Kaczmarek, „Politologia organizacji”? „Organizatologia polityki”? Polityka w świecie organizacji i organizacyjny sens polityki a ich badanie, w: J. Błuszkowski, J. Zaleśny (red.), Wyjaśnianie polityki, op. cit., s. 89–90.
F. Gołembski, Kulturowe aspekty integracji europejskiej, Warszawa 2008, s. 38–39.
METODY BADAWCZE EUROPEJSKICH STANDARDÓW DEMOKRATYCZNYCH…
21
Charakterystyka metod badawczych przy analizie międzynarodowych
standardów demokratycznych w dziedzinie medioznawstwa
Procedury i metody badawcze w medioznawstwie determinuje multidyscyplinarność tej dziedziny wiedzy. Zdaniem Walerego Pisarka, medioznawstwo,
podobnie jak wcześniej prasoznawstwo, ulega wpływom innych dyscyplin
naukowych, przyjmując właściwe im paradygmaty i metody badawcze, przy
czym nauka o komunikowaniu medialnym w XXI wieku najwięcej czerpie
z politologii, która usunęła na drugi plan pozostałe, takie jak bibliografia,
psychologia czy socjologia33. Nauki o mediach i komunikacji społecznej
– jak zauważa Tomasz Goban-Klas – mają też bogaty dorobek metodologiczny i pojęciowy, od tak pierwotnych jak „media” czy „komunikowanie”
do „teorii kultywacji’ czy „agendy medialnej”34. Mają też własne metody
badawcze, jak analizę zawartości czy telemetrię. Badania medioznawcze
charakteryzują się stosowaniem różnych metodologii i sięganiem do typów
analiz charakterystycznych dla różnych nauk: prawa, politologii, socjologii
czy ekonomii35.
Teza ta znalazła potwierdzenie w podjętych przez mnie badaniach dotyczących mediów masowych w demokratycznych procesach wyborczych, gdzie punktem odniesienia były standardy europejskie i uwarunkowania ich realizacji36.
We wprowadzeniu do pracy wskazałam, że zastosowana zostanie metoda analizy
aktów prawnych i innych dokumentów, wypracowanych w organizacjach międzynarodowych, ze szczególnym uwzględnieniem RE, OBWE i UE. Wykorzystane
zostanie orzecznictwo Europejskiego Trybunału Praw Człowieka i Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości. Uwzględnione będą rezultaty wyborczych
misji obserwacyjnych, a zwłaszcza ich ustalenia w odniesieniu do roli mediów
masowych w procesach wyborczych. Dokonana zostanie analiza dorobku organizacji pozarządowych i innych podmiotów zaangażowanych w śledzenie przebiegu wyborów. Przedmiotem analizy będzie też piśmiennictwo z dziedziny
medioznawstwa, politologii, prawa konstytucyjnego, ustrojoznawstwa, socjologii, psychologii, ekonomii i innych dziedzin naukowych, które podejmują
analizę procesów wyborczych i roli, jaką odgrywają w nich media masowe.
Zagadnienia komunikowania masowego, cechujące się wielością źródeł37
33
34
35
36
37
W. Pisarek, Wstęp do nauki o komunikowaniu, Warszawa 2008, s. 241.
T. Goban-Klas, Emergencja…, op. cit., s. 16.
M.K. Sołdan, Wolne media: Zmiany w systemie mediów w Polsce po 1989 jako element gospodarki wolnorynkowej w ujęciu liberalnym, Warszawa 2010, s. 28.
A. Jaskiernia, Media masowe w demokratycznych procesach wyborczych: Standardy europejskie
i uwarunkowania ich realizacji, Warszawa 2008.
M. Jabłonowski, Źródła a media masowe – próba systematyzacji, „Studia Medioznawcze”
2004, nr 1, s. 41. Por. J. Załubski, Komu jest potrzebne prasoznawstwo?, „Studia Medioznawcze” 2005, nr 4, s. 32.
22
Alicja Jaskiernia
i płaszczyzn badawczych38, stały się bowiem obszarem interdyscyplinarnych
poszukiwań naukowych39, co w pełni zyskuje potwierdzenie przy analizie omawianego w tej pracy problemu40.
To multidyscyplinarne podejście logicznie wiązało się z hipotezą badawczą,
której weryfikacja została podjęta w pracy. Brzmiała ona: „W dobie współczesnej mamy do czynienia ze zjawiskami: internalizacji wartości oraz internacjonalizacji wewnętrznych procesów politycznych. Obejmują one również
dziedzinę wyborów, a także rolę mediów masowych w tym procesie. Standardy
międzynarodowe, które są efektem myślenia europejskiej opinii publicznej,
wyartykułowanej przez organizacje międzynarodowe, oddziałują na prawo
i praktykę polityczną państw. Są ważnym, ale tylko jednym z czynników wpływających na zachowania mediów w okresie wyborów. Dla zrozumienia ich
znaczenia potrzebne jest więc kompleksowe spojrzenie, uwzględniające przesłanki o charakterze prawnym, politycznym, ekonomicznym, socjologicznym
i psychologicznym. Dopiero wówczas uwidacznia się wpływ standardów międzynarodowych na zachowania mediów. Szczególne znaczenie ma to w odniesieniu do tych państw, gdzie trwa dopiero proces konsolidacji demokratycznej.
Standardy europejskie są tu punktem odniesienia dla dokonywanych przemian
demokratycznych, co po 1989 r. dotyczyło w szczególności państw Europy
Środkowo-Wschodniej. Służą też jako kryterium oceny postępu demokratycznego w procedurach akcesyjnych Rady Europy i Unii Europejskiej, a także
jako punkt odniesienia przy badaniu praktyki politycznej w procedurach
monitoringowych. Europejska opinia publiczna, poprzez organizacje międzynarodowe, posiada więc instrumenty oddziaływania na wdrażanie tych standardów do praktyki prawnej i politycznej. Dotyczy to nie tylko standardów
prawnie wiążących (traktatowych), ale również tych z obszaru „miękkiego
prawa” (uchwałodawczych). Choć nie da się w chwili obecnej postulatów
w dziedzinie roli mediów masowych w procesach wyborczych ująć wyłącznie
w kategoriach norm prawnie wiążących, to jednak proces integracji europejskiej będzie sprzyjał nasilaniu się tego zjawiska. Kolejne dokumenty, także
będące efektem współdziałania RE, OBWE i UE poszerzają bowiem obszar
konsensu w odniesieniu do tych zagadnień. Wypracowanie całościowych rozwiązań traktatowych (konwencyjnych) w tym zakresie należy widzieć jednak
w dość odległej perspektywie, bo społeczność europejska, nawet w UE, nie
38
39
40
M. Kolęda-Zdziech, Socjologiczna problematyka komunikowania masowego, w: B. Jung
(red.), Media – komunikacja – biznes elektroniczny, Warszawa 2001, s. 28.
Public Images, Private Lives: The Mediation of Politicians around the Globe, Parliamentary
Affairs, “Journal of Comparative Politics” 2004, nr 1, s. 1 i n.; S. Mocek, Meandry dziennikarskiego świata, w: S. Mocek (red.), Dziennikarstwo – media – społeczeństwo, Warszawa
2005, s. 10.
A. Jaskiernia, Media masowe…, op. cit., s. 19–20.
METODY BADAWCZE EUROPEJSKICH STANDARDÓW DEMOKRATYCZNYCH…
23
jest jeszcze gotowa zaakceptować tak daleko idącego zakresu ograniczenia
suwerenności państwowej”41.
Zastosowanie metody porównawczej uwarunkowane było samym charakterem pracy. Skoro w obszarze zainteresowania znalazły się standardy tworzone
przez Organizację Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Radę Europy
i Unię Europejską, to nieodzowna stała się metoda porównawcza, polegająca na porównaniu tych standardów. Znalazła ona w pracy nie tylko formalistyczny wyraz, ukierunkowany na ukazanie źródeł standardów europejskich
dotyczących mediów masowych w okresie wyborów42 i wydobycie standardów
z dokumentów przyjmowanych przez te organizacje międzynarodowe43. Niezbędne stało się bowiem ukazanie form i sposobów, za pomocą których standardy te wdrażane są do praktyki politycznej państw członkowskich. Cel ten
został przy tym zrealizowany nie tylko w ujęciu podmiotowym (odniesionym
do poszczególnych organizacji międzynarodowych), ale też w ujęciu przedmiotowym, ukazującym cele, którym służą te standardy. Celami tymi były:
tworzenie warunków dla wolności mediów masowych; tworzenie warunków dla
zróżnicowania mediów masowych; tworzenie warunków dla autonomii mediów
masowych; tworzenie warunków dla społecznej odpowiedzialności mediów
masowych. W oparciu o zastosowaną metodę możliwe też było ukazanie:
uprawnień wyborców w odniesieniu do mediów masowych44 oraz uprawnień
kandydatów i partii politycznych w odniesieniu do mediów masowych45.
Zastosowanie metody porównawczej ściśle powiązane było przy tym
z metodą analizy instytucjonalno-prawnej. Dotyczyła ona w szczególności
odniesienia do podmiotów aktywnych w zakresie kreowania międzynarodowych standardów prawnych. Warto podkreślić, że uwzględniony tu został
zarówno wymiar regionalny (OBWE, RE, UE), jak i uniwersalny (np. Międzynarodowa Federacja Dziennikarzy). Uwzględniona też została analiza
instytucji działających w systemach tych organizacji międzynarodowych (np.
Europejski Trybunał Praw człowieka, Europejski Trybunał Sprawiedliwości)46.
Standardy rekonstruowane były w oparciu o aktywność prawotwórczą tych
organizacji, przybierającą charakter zarówno norm międzynarodowych o charakterze prawnie wiążącym (np. umowy międzynarodowe, konwencje), jak
i dokumentów z obszaru tzw. „miękkiego prawa”.
Międzynarodowe standardy demokratyczne są wyrazem osiągnięć cywilizacyjnych w dziedzinie demokracji i mogą stanowić drogowskaz dla państw, które
41
42
43
44
45
46
Ibidem,
Ibidem,
Ibidem,
Ibidem,
Ibidem,
Ibidem,
s. 19–20.
s. 193.
s. 241.
s. 242.
s. 280.
s. 119–121.
24
Alicja Jaskiernia
tworzą dopiero zręby demokracji. Służą więc jako ważny regionalny czynnik
transformacji systemowej. Punkt ciężkości tkwi więc nie tyle w formalnym
obowiązku zastosowania takich standardów (choć takowy może być np. konsekwencją członkostwa państwa w organizacji międzynarodowej), lecz wiąże
się z poszukiwaniem wzorców (swoistego demokratycznego know-how) postępowania, które najpełniej wyrażają demokratyczną praktykę we współczesnych
państwach. Nie można tu też pominąć standardów międzynarodowych o charakterze samoregulacji. Należy tu zaliczyć w szczególności Deklarację Zasad
Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy, przyjętą przez II Światowy Kongres
Międzynarodowej Federacji Dziennikarzy (1954 r.), z poprawkami przyjętymi
przez XVIII Kongres (1989 r.). W dokumencie tym sprecyzowano standardy
dotyczące m.in. poszanowania prawdy, zasad gromadzenia informacji oraz
ochrony źródeł informacji.
Analiza instytucjonalno-prawna przejawiła się też w układzie przedmiotowym. Zaistniała bowiem potrzeba prezentacji zasad medialnego przekazu
wyborczego w odniesieniu do rożnych typów mediów masowych: media elektroniczne, prasa drukowana oraz nowe media i Internet47. Z kolei zawartość
medialnego przekazu wyborczego dotyczyła: programów informacyjnych,
publicystyki politycznej, edukacji wyborczej i innych programów48. Natomiast
dostęp kandydatów i partii politycznych do mediów masowych w okresie
wyborów musiał być analizowany przy uwzględnieniu następujących kategorii:
dostęp bezpośredni (płatny i bezpłatny), czas bezpłatny i płatne ogłoszenia49.
Należy podkreślić, że obok analizy instytucjonalno-prawnej (m.in. w postaci
prezentacji tych instytucji w oparciu o rozstrzygnięcia zawarte w ustawach,
a także standardów zawartych w dokumentach międzynarodowych), szeroki
wyraz znajdowała metoda porównawcza. Dotyczyła ona zarówno porównywania rozwiązań ustawodawczych, jak i rozwiązań konwencyjnych, a także instrumentów z obszaru tzw. miękkiego prawa. Metoda porównawcza w szerokim
zakresie została też zastosowana do analizy praktyki poszczególnych państw
w zakresie, w jakim tworzą one (lub nie) warunki dla urzeczywistnienia zasady
wolności i autonomii mediów w toku relacjonowania wyborczych procesów
demokratycznych.
Istotnym czynnikiem metodologicznym, który musiał zostać uwzględniony
w końcowej części pracy, dotyczącej standardów europejskich postępowania
mediów masowych w okresie wyborów50, było to, że wybór metody badawczej
był uwarunkowany postulatami metodologicznymi dotyczącymi analizy działalności w procesie ich monitorowania przez obserwatorów międzynarodowych.
Analizowanie działalności mediów masowych wiąże się bowiem z potrzebą
47
48
49
50
Ibidem,
Ibidem,
Ibidem,
Ibidem,
s. 296.
s. 319.
s. 331.
s. 287.
METODY BADAWCZE EUROPEJSKICH STANDARDÓW DEMOKRATYCZNYCH…
25
zastosowania odpowiedniej koncepcji metodologicznej51. Podstawową metodą
monitorowania wyborczego przekazu medialnego jest analiza zawartości,
czyli zespół technik badawczych znanych jako content analysis52. Przez analizę
zawartości przekazu w klasycznej definicji rozumie się „technikę badawczą,
służącą do obiektywnego, systematycznego i ilościowego opisu jawnej zawartości przekazu”53, która powinna: (1) uwzględniać tylko syntaktyczne i semantyczne elementy przekazu; mieć obiektywny charakter; (2) być systematyczna;
(3) być ilościowa54. We współczesnych badaniach analiza zawartości oznacza
rozkładanie zawartości przekazu „na elementy prostsze lub wyodrębnianie
jego cech, właściwości i elementów oraz następnie klasyfikowanie ich zgodnie
z przyjętym systemem kategorii”55. Procedura badawcza musi przy tym spełniać dwa warunki: systematyczności, czyli uwzględniony musi być cały materiał
badawczy, oraz obiektywizmu, czyli dochodzenia do tych samych wniosków
przez różne osoby na podstawie tych samych zasad56.
Obiektywność analizy zawartości jest najczęściej rozumiana jako rzetelność
użytej procedury i jej zastosowania. Wymaga ona, by każdy krok w badaniach
oparty był na wyraźnie sformułowanych zasadach i procedurach. Tymczasem
owe zasady (klucz kategoryzacyjny) bywają różnie interpretowane i stosowane.
Za główny test obiektywności uważa się uzyskanie identycznych lub bardzo
podobnych wyników przez niezależnie pracujących badaczy (koderów). Obiektywność jest więc pojmowana jako równoznaczna z rzetelnością narzędzia
badawczego. W tej sytuacji wyniki analizy zawartości oparte nawet na najrzetelniejszych kluczach kategoryzacyjnych, będą mogły być uznane za „obiektywne”
jedynie w kręgu osób podzielających systemy wartości badaczy. Obiektywność
w tym ujęciu jest więc ograniczona do sfery konsensu społeczno-kulturowego,
a w tej sytuacji wyniki analizy zawartości powinny być odnoszone do tej sfery57.
Aspekt ilościowy nawiązuje do zaprezentowanej zawartości (manifest content)58. Jeśli przyjmie się, że jest ona stosowana w powiązaniu z badaniem
51
52
53
54
55
56
57
58
D.K. Perry, Theory and Research in Mass Communication: Context and Consequences, Mahhaw 1996, s. 34 i n.; K. Kippendorff, Content Analysis. An Introduction to its Methodology,
Beverly Hills 2004, s. 34.
W. Pisarek, Wstęp…, op. cit., s. 245 i n.
B. Berelson, Content Analysis in Communication Research, Glencoe 1952, s. 17.
Ibidem, s. 34. Por. I. de Sola Pool, Trends in Content Analysis, Urbana 1959, s. 41.
W. Pisarek, Analiza zawartości prasy, Kraków 1983, s. 29. Por. G. Gerber, O.R. Holsti,
K. Kippendorff (red.), The Analysis of Communication Content, New York 1969.
W. Pisarek, Wstęp…, op. cit., s. 245–246.
T. Goban-Klas, Media i komunikowanie masowe. Teorie i analizy prasy, radia i telewizji i Internetu, Warszawa–Kraków 1999, s. 186–187.
Można odnotować, że w badaniach list frekwencyjnych języka telewizji, prowadzonych przez
Instytut Filologii Polskiej UJ, zastosowano metodykę badań statystycznych oraz dokonano
obliczenia parametrów i wskaźników liczbowych oraz założeń analizy gramatycznej, opracowanych na podstawie list słowoform i zastosowanego do nich systemu kodowego. Zob.
26
Alicja Jaskiernia
krajobrazu medialnego, a także kontekstu politycznego59, powstają warunki
pomiaru aktywności mediów i identyfikowania uprzedzeń. Metoda ta polega
na pomiarze treści w reprezentatywnej próbie określonego środka komunikowania (np. gazety, radia i telewizji) i opiera się na systematycznej, obiektywnej
i ilościowej analizie przekazu60.
Analiza zawartości zakłada, iż wzory zachowań, wartości oraz przekonania pojawiające się w tym, co jest komunikowane, odzwierciedlają i wpływają
na zachowania, przekonania i wartości społeczeństwa, w którym powstały.
Odkrywa ona te zależności w sposób pośredni, czyli nie przez bezpośrednie
zadawanie pytań, lecz przez analizę tego, co jest czytane i oglądane. Podstawowym założeniem analizy zawartości jest to, że badając komunikowane treści jesteśmy w stanie poznać (odszyfrować) intencje komunikatora61. Analiza
dokonywana w trakcie kampanii wyborczej ma charakter doraźny, zorientowany na uchwycenie prawidłowości medialnego przekazu wyborczego. Analiza
taka podejmowana bywa także w doraźnych62 i długoterminowych badaniach
naukowych63.
Prowadzenie monitoringu mediów uwzględnia stosowanie metod zarówno
ilościowych64, jak i jakościowych65. Prasoznawcy niejednokrotnie przeciwstawiają te podejścia, choć odnotować należy pogląd zachęcający do zintegrowanego spojrzenia. W praktyce bowiem nie zawsze da się idealnie rozgraniczyć
oba te podejścia. We wszystkich liczbach kryje się bowiem pewien walor wartościowania, choćby w odniesieniu do spodziewanej wyobrażanej zawartości.
Każda analiza jakościowa natomiast, jeśli nie jest całkowicie subiektywna,
będzie używała jakichś wskaźników ilościowych, przynajmniej szeregując opisywane elementy co do wielkości, kolejności i ważności66.
59
60
61
62
63
64
65
66
J. Antas, Metodyka badań statystycznych języka telewizji. Zarys programu badawczego, w:
Z. Kurzowa (red.), Badania nad językiem Telewizji Polskiej. Studia metodologiczne i opisowe,
Warszawa 1985, s. 69.
H. Schmeets, J. Exel, The 1996 Bosnia-Herzegovina Elections. An Analysis of the Observations,
Dordrecht–Boston–London 1997, s. 13.
P. Dubiel, Poprawność analiz zawartości współczesnej prasy polskiej, „Zeszyty Prasoznawcze”
1975, nr 3, s. 21.
B. Mierzejewska, Metody badania mediów, w: B. Jung (red.), Media – komunikacja – biznes
elektroniczny…, op. cit., s. 74–75.
S. Pamuła, Metoda analizy zawartości prasy, Czestochowa 1996, s. 32 i n. Por. O.R. Holsti,
Content Analysis for Social Science and Humanities, Reading 1969, s. 37.
J. Mikułowski, Z. Pomorski, Procedury badań prasoznawczych, w: J. Mądry (red.), Wstęp do
prasoznawstwa, Katowice 1982, s. 144.
D. Riffle, G.F. Frederick, Analysing Media Messages Using Quantitative Content Analysis in
Research, Mahwah 1998, s. 12. Por. R.P. Weber, Basic Content Analysis, 2nd ed., Newbury
Park 1990, s. 67.
T.R. Lindlof, Qualitative Communication Research Methods, Thousand Oaks 1995, s. 21 i n.
P. Dubiel, Metoda analizy zawartości prasy i jej praktyczne zastosowanie, w: J. Mądry (red.),
Wstęp do prasoznawstwa, op. cit., s. 174.
METODY BADAWCZE EUROPEJSKICH STANDARDÓW DEMOKRATYCZNYCH…
27
Kluczowe znaczenie dla metod ilościowych ma solidność (niezawodność)
przeprowadzonej analizy. Może być ona osiągnięta poprzez to, że każda osoba
monitorująca operuje tym samym kodem, co tworzy przesłankę do przyjęcia
porównywalności ustalonych wyników. Inną kluczową przesłanką jest słuszność
(zasadność) ustaleń, a więc to, czy wiernie odzwierciedlają one rzeczywistość67.
Można tu dostrzec podobieństwa z metodą badawczą medioznawstwa, która
powinna być: ilościowa, obiektywna, systematyczna oraz powinna uwzględniać syntaktyczne i semantyczne elementy przekazu68. Najczęściej stosowana
metoda badań jakościowych zwana jest grupą fokusową i wiąże się z pozyskiwaniem informacji w drodze zwykłej, nieformalnej rozmowy69.
Analiza zawartości (AZ) stanowi więc zespół technik i procedur o charakterze interdyscyplinarnym, umieszczony na styku semantyki i semiologii, nauk
społecznych oraz logiki i statystyki. Jest to jedna z niewielu technik badawczych w medioznawstwie, opracowanych specjalnie dla potrzeb tej dyscypliny.
Procedurę tę można uznać za obiektywną, jeśli różni badacze mogą ją ceteris
paribus (w takich samych warunkach) powtórzyć z takim samym rezultatem.
Obiektywizm AZ jest jednak raczej postulatem, niż jej bezwzględną cechą.
Pociąga on oczekiwanie, aby stosujący tę metodę zastosował się do logicznych,
jednolitych i jasno sformułowanych reguł, metodę uczynił przejrzystą oraz
zadbał o jasną i spełniającą wymogi logiki operacjonalizację wszystkich pojęć,
a więc – aby „uczynił wszystko dla uniknięcia arbitralności i subiektywizmu”70.
Obok metody porównawczej i analizy instytucjonalno-prawnej, niezbędne
stało się więc sięgnięcie po metody charakterystyczne dla analizy zawartości
mediów. Ma to bowiem znaczenie nie tylko dla obserwatorów międzynarodowych, dokonujących analizy zachowań mediów w procesach wyborczych, w tym
treści przekazów, ale również dla badaczy, którzy rekonstruują standardy międzynarodowe i analizują wyniki ich zastosowania.
Uwagi końcowe
Analiza roli mediów masowych w demokratycznych procesach wyborczych
w pełni potwierdza hipotezę, że w badaniach politologicznych niezbędne
są zróżnicowane metody badawcze. Ich dobór pozostaje w ścisłym związku
z przedmiotem analizy badawczej. Dominacja metody porównawczej stała się
67
68
69
70
Por. K.A. Neundorf, The Kontent Analysis Guidebook, Newbury Park 2001, s. 67 i n.
Zob. I.S. Fiut, Kierunki zmian w analizie zawartości, „Zeszyty Prasoznawcze” 1995, nr 1–2,
s. 144.
Zob. N. de Barbero, Dojść do głosu. Radykalnie praktyczny przewodnik po kampanii wyborczej,
Kraków 2005, s. 59.
M. Lisowska-Magdziarz, Analiza zawartości mediów. Przewodnik dla studentów, Kraków 2004,
s. 13–14.
28
Alicja Jaskiernia
nieodzowna w pracy, gdzie główny wysiłek badawczy wiązał się z dokonaniem
rekonstrukcji standardów wytworzonych przez organizacje międzynarodowe.
To zresztą oznaczało też w konsekwencji sięgnięcie po analizę instytucjonalnoprawną, zarówno w układzie podmiotowym (twórcy standardów), jak i przedmiotowym (treść standardów).
Podjęcie zagadnienia monitorowania działalności mediów w toku procesów
wyborczych spowodowało nawiązanie do metody badawczej analizy zawartości mediów, zarówno w jej ilościowym, jak i jakościowym aspekcie. Ma ona
bowiem znaczenie nie tylko dla podmiotów monitorujących, ale też dla badaczy, którzy wydobywają (rekonstruują) międzynarodowe standardy demokratyczne, a także analizują sposób ich zastosowania. Obok metodologii badań,
charakterystycznej dla politologii, musiały być więc wzięte pod uwagę także
metody charakterystyczne dla medioznawstwa, które stosowane były w tym
wypadku w procesie monitoringu mediów. Uwypukliło to specyfikę metodologiczną tego obszaru nauki o polityce, jaki wiąże się z badaniem mediów
masowych w kontekście ich obecności i roli w demokratycznych procesach
politycznych.
Przegląd Europejski
Nr 1, 2011
Justyna Zając
Role Unii Europejskiej w regionie
Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu
Aspekty metodologiczne1
R
egion Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu zajmuje niezwykle ważne
miejsce w stosunkach międzynarodowych. Usytuowanie geopolityczne,
bogactwo surowców naturalnych, nierozwiązany od 1948 r. konflikt arabsko-izraelski oraz inne generowane na jego obszarze wyzwania i zagrożenia dla
szeroko pojmowanego bezpieczeństwa międzynarodowego przyciągają uwagę
aktorów zewnętrznych. Jednym z nich jest Unia Europejska, która jest żywotnie zainteresowana stabilnością i rozwojem tego regionu.
Pierwsze wspólne działania wobec Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu
państwa zachodnioeuropejskie podjęły jeszcze przed formalnym powstaniem
Unii Europejskiej. Już w latach pięćdziesiątych XX w., po wejściu w życie
Traktatów Rzymskich Wspólnota Europejska zaangażowała się we współpracę
z państwami wschodnio- i południowośródziemnomorskimi. W latach siedemdziesiątych XX w., w ramach Europejskiej Współpracy Politycznej, państwa
zachodnioeuropejskie przyjęły wspólne deklaracje dotyczące konfliktu arabsko-izraelskiego i starały się rozwijać współpracę ekonomiczną z Izraelem
i państwami arabskimi. W latach osiemdziesiątych minionego stulecia WE
podjęła próbę, choć z niewielkim skutkiem, zintensyfikowania swojej roli.
Powstała 1 listopada 1993 r. Unia Europejska zaczęła deklarować intensywniejsze odgrywanie ról w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, przy
wykorzystaniu polityki wspólnotowej i nowo utworzonej Wspólnej Polityki
Zagranicznej i Bezpieczeństwa. Dla realizacji tego celu, w listopadzie 1995 r.
zainicjowała Partnerstwo Eurośródziemnomorskie (Proces Barceloński),
do którego zaprosiła dwunastu partnerów z regionu śródziemnomorskiego
(Maroko, Tunezję, Algierię, Egipt, Jordanię, Izrael, Liban, Syrię, Turcję, Cypr,
1
Artykuł przedstawia aspekty metodologiczne rozprawy naukowej, która ukazała się w formie
książki pt. Role Unii Europejskiej w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, Warszawa
2010, s. 353.
30
Justyna Zając
Maltę oraz Autonomię Palestyńską). Dziewięć lat później, w 2004 r., utworzyła
Europejską Politykę Sąsiedztwa (European Neighbourhood Policy – ENP),
którą traktuje jako program komplementarny w stosunku do Partnerstwa
Eurośródziemnomorskiego; w 2008 r. zainicjowała kolejną formę współpracy
– Unię dla Śródziemnomorza (Union for the Mediterranean – UfM).
Problem badawczy
Problemem badawczym rozprawy naukowej uczyniono role Unii Europejskiej w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Obszar Bliskiego
Wschodu został, na potrzeby pracy, zawężony do Izraela i arabskich państw
śródziemnomorskich oraz Jordanii. Analizowany obszar objął więc Maroko,
Tunezję, Algierię, Egipt, Izrael, Liban, Syrię, Jordanię, Autonomię Palestyńską, a także Libię. Przesłanką takiego ograniczenia było stanowisko Unii
Europejskiej, która od zakończenia zimnej wojny, a wyraźnie od 1995 r.
potraktowała wymienione państwa całościowo, przyjmując wobec nich jednakową politykę, określoną w programie Partnerstwa Eurośródziemnomorskiego. Wyjątek stanowiła Libia, która, po zamachu bombowym na samolot
linii PanAm w 1988 r., była izolowana przez świat zachodni i nie została zaproszona do uczestnictwa w tym przedsięwzięciu. Jednak w 1999 r. uzyskała ona
status obserwatora w Procesie Barcelońskim, a następnie została zaproszona
przez Unię Europejską do uczestnictwa w Europejskiej Polityce Sąsiedztwa
oraz Unii dla Śródziemnomorza2. Do Partnerstwa Eurośródziemnomorskiego
zostały włączone również Cypr, Malta i Turcja, ale państwa te nie zostały
uwzględnione w rozprawie, ze względu na zupełnie odmienną specyfikę ich
stosunków z Unią Europejską. Cypr i Malta zostały przyjęte do UE w maju
2004 r., a Turcja od października 2005 r. prowadzi z Unią negocjacje akcesyjne. Z analizy zostały również wyłączone nieśródziemnomorskie państwa
Bliskiego Wschodu (Arabia Saudyjska, Bahrajn, Jemen, Katar, Kuwejt, Oman,
Zjednoczone Emiraty Arabskie, Irak, Iran), wobec których Unia Europejska
nie prowadzi aktywnej polityki, a odgrywane przez nią na tym obszarze role są
zdecydowanie odmienne i mniej intensywne, aniżeli te podejmowane w regionie śródziemnomorskim.
Rozprawa uwzględnia wydarzenia do grudnia 2009 r., a więc nie obejmuje
tzw. arabskiej wiosny narodów, czyli masowych protestów społecznych przeciwko dotychczasowym władcom, zapoczątkowanych w Tunezji na początku
2011 r.
2
Skierowanie tych programów Unii Europejskiej również do Libii nie przyczyniło się do
intensyfikacji stosunków unijno-libijskich, ze względu na małe zainteresowanie przywódcy
libijskiego Mu’ammara Kadafiego rozwojem współpracy z UE.
ROLE UNII EUROPEJSKIEJ W REGIONIE AFRYKI PÓŁNOCNEJ I BLISKIEGO WSCHODU
31
Cel i uzasadnienie wyboru tematu
Celem pracy było ukazanie uwarunkowań, rodzajów, specyfiki oraz efektywności ról Unii Europejskiej w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.
Analiza została przeprowadzona głównie na poziomie regionalnym, bez szczegółowych badań relacji dwustronnych między Unią Europejską a poszczególnymi państwami tego obszaru.
Wybór problemu badawczego podyktowany był chęcią przeanalizowania polityki Unii Europejskiej wobec państw Afryki Północnej i Bliskiego
Wschodu przez pryzmat teorii ról międzynarodowych. Wprawdzie istnieje
wiele interesujących i merytorycznie wartościowych publikacji na temat ról
międzynarodowych Unii Europejskiej i jej polityki zagranicznej, w tym również
w regionie śródziemnomorskim, jednak żaden z autorów nie podjął całościowej analizy. Wybór problemu był więc uzasadniony ze względów heurystycznych i eksplanacyjnych. Uzasadnieniem podjęcia takiego tematu były również
potrzeby społeczno-polityczne (dostarczanie analiz do wykorzystania przez
decydentów polskiej polityki zagranicznej uczestniczącej w unijnym zaangażowaniu w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu) oraz dydaktyczne
(w szkołach wyższych na kierunkach europeistyka, stosunki międzynarodowe,
politologia, a także orientalistyka).
Przedmiotem analizy stał się wybrany fragment polityki Unii Europejskiej,
ograniczony do regionu Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, jednak sformułowane w pracy wnioski mogą okazać się przydatne dla badań nad pozycją
i rolą międzynarodową UE w innych regionach świata lub na poziomie globalnym.
Założenia, pytania badawcze i hipotezy
Problem badawczy podjęty w rozprawie oparto na kilku założeniach:
Po pierwsze, Unia Europejska jest specyficznym, złożonym z państw narodowych, ale zintegrowanym aktorem międzynarodowym, co ma wpływ na
deklarowane i odgrywane przez nią role międzynarodowe.
Po drugie, bliskość geograficzna oraz czynniki historyczne, polityczne,
gospodarcze i kulturowo-społeczne wpływają na bardzo duże zainteresowanie
Unii Europejskiej sytuacją w regionie śródziemnomorskim.
Po trzecie, państwa położone na wschodnim i południowym wybrzeżu
Morza Śródziemnego, określane w rozprawie jako region Afryki Północnej
i Bliskiego Wschodu, zostały w latach dziewięćdziesiątych XX w. potraktowane
przez Unię Europejską jako obszar jednolity.
Po czwarte, polityka Unii Europejskiej w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, określanym w pracy również jako region śródziemnomorski,
32
Justyna Zając
jest w dużej mierze determinowana działaniami Francji, Hiszpanii i Włoch,
które są najbardziej zainteresowane rozwojem sytuacji na tym obszarze.
Po piąte, głównym celem Unii Europejskiej wobec regionu Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu jest przekształcenie go w obszar stabilności, pokoju
oraz dobrobytu.
W rozprawie określenia „region Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu” oraz
„region śródziemnomorski” zostały potraktowane jako synonimy. Zamiennie
stosowane były również pojęcia „region”, „obszar”, „terytorium”3. Przyjęto
założenie, że obszar Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu posiada wiele cech
wspólnych. Oprócz położenia geograficznego i uwarunkowań klimatycznych,
region ten cechują podobieństwa kulturowe, polityczne i gospodarcze. Pomimo
to, państwa Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, usytuowane nad Morzem
Śródziemnym różnią się między sobą poziomem rozwoju gospodarczego,
zakresem swobód politycznych, zmianami kulturowymi, stosunkiem do świata
zewnętrznego i z pewnością nie stanowią zintegrowanej wspólnoty bezpieczeństwa, w rozumieniu Karla Deutscha4.
W celu rozwiązania podjętego problemu badawczego postawiono kilka
szczegółowych pytań badawczych:
– jakie role Unia Europejska deklaruje i odgrywa w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu i jakie czynniki je determinują, a zwłaszcza jak
duży wpływ na role deklarowane i odgrywane przez UE mają jej tożsamość
i pozycja międzynarodowa?
– w jak dużym stopniu role Unii Europejskiej są akceptowane przez ich adresatów, a więc jaka jest relacja między rolami deklarowanymi i odgrywanymi
przez Unię Europejską a rolami oczekiwanymi przez państwa północnoafrykańskie i bliskowschodnie?
3
4
W nauce toczy się dyskusja na temat zastosowania teorii regionalizmu wobec obszaru śródziemnomorskiego, jednak celem niniejszej pracy nie jest udział w tym dyskursie. Niektórzy
autorzy traktują obszar śródziemnomorski jako spójny region polityczny, różniący się swoją
specyfiką od pozostałych, inni postrzegają go jako region, który dzieli się na różniące się od
siebie subregiony, a jeszcze inni są zdania, iż region śródziemnomorski jako spójna całość nie
istnieje. Różnice te są odzwierciedleniem odmiennych podejść metodologicznych autorów
i w konsekwencji uwzględniania przez nich różnych czynników, branych pod uwagę w analizach. Istotne znaczenie ma rodzaj determinant regionalizmu, do jakich badacze przywiązują
wagę – geograficznych, historycznych, politycznych, ekonomicznych, społecznych, kulturowych. Szerzej na ten temat zob. S. Calleya, Navigating Regional Dynamics in the Post-Cold
war World: Patters of Relations in the Mediterranean Area, Brookfield 1997.
Wspólnota bezpieczeństwa według Karla Deutscha to wspólnota, w której agresja międzypaństwowa jest mało prawdopodobna, nie tyle ze względu na obawy potencjalnego agresora
przed konsekwencjami takiego działania, ale z powodu podobieństwa występującego między
państwami i ich społeczeństwami. K. Deutsch i in., Political Community and the North Atlantic Area: International Organization in the Light of Historical Experience, Princeton 1957. Zob.
też: E. Adler, M. Barnett (red.), Security Community, Cambridge 1998.
ROLE UNII EUROPEJSKIEJ W REGIONIE AFRYKI PÓŁNOCNEJ I BLISKIEGO WSCHODU
33
– jaka jest specyfika ról UE w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie
w odniesieniu do ról odgrywanych w tym regionie przez innych aktorów
zewnętrznych?
– jaka jest efektywność ról UE w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie
i jakimi czynnikami jest ona uwarunkowana?
W pracy przyjęto następujące hipotezy: Unia Europejska deklaruje odgrywanie w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu wielu ról jednocześnie:
aktywnego aktora w rozwiązywaniu konfliktu arabsko-izraelskiego; promotora
środków budowy zaufania, partnerstwa i bezpieczeństwa oraz rozbrojenia;
promotora reform ekonomicznych i zrównoważonego rozwoju; propagatora
demokracji, praw człowieka i dialogu międzykulturowego, co jest odzwierciedleniem jej interesów i tożsamości międzynarodowej. Role deklarowane przez
UE nie w pełni są zgodne z rolami oczekiwanymi przez państwa Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu oraz uwarunkowaniami istniejącymi w regionie.
Te czynniki, jak również niekonsekwencja UE w realizowaniu deklarowanych
ról negatywnie wpływają na ich efektywność.
Teoria ról międzynarodowych jako podstawa teoretyczna dla analizy
oddziaływań UE w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu
Analiza podjętego problemu badawczego została przeprowadzona z wykorzystaniem teorii ról międzynarodowych, której podstawy w nauce o stosunkach
międzynarodowych stworzył na przełomie lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX w. Kalevi Holsti. Były one stopniowo rozwijane przez kolejnych
badaczy, spośród których należy niewątpliwie wymienić: Jamesa Rosenau’a,
Stephena Walkera, Michaela Barnetta, Lisbeth Aggestam, Marikę Lerch, Ziemowita Jacka Pietrasia.
Teoria ról międzynarodowych została wybrana ze względu na fakt, że
dostarcza kategorii przydatnych do analizy oddziaływań międzynarodowych
UE, będącej specyficznym aktorem międzynarodowym, w stosunku do którego
trudno zastosować klasyczną teorię polityki zagranicznej, stworzoną w odniesieniu do państw. Aktywność zewnętrzna UE opiera się na dwóch rodzajach
oddziaływań. Pierwsze, dotyczące kwestii ekonomicznych i handlowych, mają
charakter polityki wspólnotowej, drugie – realizowane w ramach Wspólnej
Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa opierają się na procedurach współpracy
międzyrządowej. Oba są jednak ściśle ze sobą powiązane, a działania WPZiB
coraz częściej są podejmowane w wyniku „uwspólnotowienia” lub elastycznego
decydowania przez biurokrację brukselską. Zacieranie się owych różnic znalazło wyraz we wprowadzonym w życie, 1 grudnia 2009 r., Traktacie z Lizbony,
który zlikwidował podział na filary Unii Europejskiej oraz nadał jej osobowość prawnomiędzynarodową. UE uzyskała także wzmocnioną reprezentację
34
Justyna Zając
w stosunkach międzynarodowych w postaci przewodniczącego Rady Ministrów
(prezydenta Unii), poszerzonych kompetencji Wysokiego Przedstawiciela do
Spraw Zagranicznych i Polityki Bezpieczeństwa oraz Europejskiej Służby
Działań Zewnętrznych. Rozprawa objęła jednak okres do grudnia 2009 r., więc
analiza odnosiła się do obowiązujących w tym okresie traktatów: z Maastricht
(1992 r.), Amsterdamu (1997 r.) oraz Nicei (2001 r.).
Niezwykle ważnym aspektem w analizie ról międzynarodowych UE jest
jej tożsamość międzynarodowa, będąca jednym z kluczowych elementów ról
deklarowanych i odgrywanych oraz mająca znaczący wpływ na ich efektywność.
Pomimo iż tożsamość międzynarodowa Unii Europejskiej jest w fazie kształtowania się, możemy z całą pewnością stwierdzić, że budowana jest ona w oparciu o takie wartości, jak: godność, wolność, demokracja, równość, rządy prawa,
poszanowanie praw człowieka, solidarność społeczna, zrównoważony rozwój.
Wartości te wielokrotnie pojawiały się w dokumentach Wspólnoty/Unii Europejskiej. Już w grudniu 1973 r. ministrowie spraw zagranicznych dziewięciu
państw członkowskich Wspólnoty Europejskiej wyraźnie twierdzili, że są one
fundamentalnymi elementami tożsamości europejskiej. Zostały one następnie
potwierdzone w kluczowych dokumentach konstytuujących Unię Europejską,
tj. w: Traktacie z Maastricht, Traktacie Amsterdamskim, Traktacie Nicejskim
oraz Traktacie Lizbońskim. Zostały ujęte również w siedmiu rozdziałach Karty
Praw Podstawowych Unii Europejskiej, przyjętej w grudniu 2000 r. Rozdziały
te, zawierające po kilka lub kilkanaście artykułów (w sumie 54) noszą następujące tytuły: godność, wolność, równość, solidarność, prawa obywateli, wymiar
sprawiedliwości. Wartości te, dotyczące w zasadzie stosunków wewnątrzunijnych znajdują zastosowanie w polityce zewnętrznej Unii Europejskiej. Kształtują one normy postępowania Unii wobec krajów trzecich, a w konsekwencji
wpływają na rodzaj deklarowanych i odgrywanych przez nią ról międzynarodowych.
Użyteczność teorii ról do badania rzeczywistości międzynarodowej, w tym
również do analizy oddziaływań Unii Europejskiej, jest bezsporna. Zastosowanie jej znajdziemy m.in. w publikacjach Mariki Lerch5, w pracy zbiorowej pod
redakcją Olego Elgströma i Michaela Smitha6, a w literaturze polskiej w publikacjach Dariusza Milczarka7. Wielu badaczy, m.in.: Ryszard Zięba, Stanisław
Parzymies, David Allen, Michael Smith, Christopher Hill, Karen Smith, Mario
Telò, uznaje Unię Europejską za aktora stosunków międzynarodowych i używa
5
6
7
M. Lerch, The Important Role of Roles: a Theoretical Framework for Understanding the External Identity of the European Union, Paper presented to panel on “Identity and Foreign Policy
in Europe”, Canterbury 2001.
O. Elgström, M. Smith (red.), The European Union’s Roles in International Politics. Concepts
and Analysis, London 2006.
D. Milczarek, Pozycja i rola Unii Europejskiej w stosunkach międzynarodowych. Wybrane
aspekty teoretyczne, Warszawa 2003.
ROLE UNII EUROPEJSKIEJ W REGIONIE AFRYKI PÓŁNOCNEJ I BLISKIEGO WSCHODU
35
kategorii „role” do badania jej oddziaływań międzynarodowych, odwołując się
do teorii ról międzynarodowych lub traktując to pojęcie jako synonim polityki
zewnętrznej UE8.
Badacze stosunków międzynarodowych wymienili kilkanaście ról międzynarodowych Unii Europejskiej: mocarstwa cywilnego9, mocarstwa normatywnego10, mocarstwa strukturalnego11, aktora globalnego12, lidera zrównoważonego rozwoju oraz wzorca pomyślnej i kompleksowej integracji,
największego udziałowca w handlu światowym, dostarczyciela największej
pomocy rozwojowej, donatora największej pomocy humanitarnej, aktywnego
aktora dyplomatycznego, stabilizatora pokoju i bezpieczeństwa międzynarodowego, atrakcyjnego ośrodka cywilizacyjnego i promotora wartości kultury
europejskiej13, „tradycyjnego mocarstwa” o regionalnym zasięgu działania,
8
9
10
11
12
13
Zob. np. D. Allen, M. Smith, Western’s Europe Presence in the Contemporary International
Arena, “Review of International Studies” 1990, t. 16, nr 1, s. 19–37; Ch. Hill, The Capability
– Expectation Gap, or Conceptualizing Europe’s International Role, “Journal of Common
Market Studies” 1993, t. 31, nr 3, 1993, s. 305–328; M. Smith, Negotiating New Europe’s: the
Roles of the European Union, “Journal of European Public Policy” 2000, t. 7, nr 5, s. 806–822;
M. Knodt, S. Princen (red.), Understanding the European Union’s External Relations, London
2003; W. Carlsnæs, H. Sjursen, B. White (red.), Contemporary European Foreign Policy, London 2004; K. Smith, European Foreign Policy in a Changing World, Oxford 2003; B. White,
Understanding European Foreign Policy, Basingstoke 2001; R. Kuźniar, Międzynarodowa
tożsamość Europy (UE), w: E. Haliżak, S. Parzymies (red.), Unia Europejska. Nowy typ wspólnoty międzynarodowej, Warszawa 2002, s. 25–44; M. Telò (red.), The European Union and
Global Governance, London 2009; J. Orbie (red.), Europe’s Global Role. External Policies
of the European Union, Aldershot 2008; R. Zięba, Unia Europejska jako aktor stosunków
międzynarodowych, Warszawa 2003.
Zob. np. F. Duchêne, Europe’s Role in World Politics, w: R. Mayne (red.), Europe Tomorrow:
Sixteen Europeans Look Ahead, London 1972, s. 32–47; K.E. Smith, The End of Civilian
Power Europe. A Welcome Demise or Cause for Concern?, “The International Spectator”
2000, t. XXXV, nr 2, s. 11–28; J. Orbie, Civilian Power Europe: Review of the Original and
Current Debates, “Cooperation and Conflict” 2006, t. 41, nr 1, s. 123–128, M. Telò, L’Europa
potenza civile, Rome, Bari 2004. Niektórzy badacze nie zgadzali się co do słuszności nazywania WE/UE mocarstwem cywilnym. Zob. np. H. Bull, Civilian Power Europe: a Contradiction in Terms?, “Journal of Common Market Studies” 1982, t. 21, nr 1, 1982, s. 149–170;
N. Gnesotto, L’Europe politique a-t-elle un avenir?, w: N. Gnesotto, M. Rocard (red.), Notre
Europe, Paris, 2008, s. 303–330.
I. Manners, Normative Power Europe: A Contradiction in Terms?, “Journal of Common Market Studies” 2002, t. 40, nr 2, s. 235–258. Zob. też: A. Hyde-Price, „Normative” Power Europe:
A Realist Critique, “Journal of European Public Policy” 2006, t. 13, nr 2, s. 217–234.
S. Keukeleire, The European Union as a Diplomatic Actor: Internal, Traditional and Structural
Diplomacy, “Diplomacy and Statecraft” 2003, t. 14, s. 46.
R. Zięba, Unia Europejska…, op. cit.; Ch. Bretherton, J. Vogler, The European Union as
a Global Actor, London 1999; M. Telò, Introduction: the EU as a Model, a Global Actor and
an Unprecedented Power, w: idem (red.), The European Union and Global Governance, London 2009, s. 1–40; Ch. Piening, The European Union in World Affairs, Boulder 1997, s. 196.
R. Zięba, Unia Europejska…, op. cit.
36
Justyna Zając
„stabilizatora otoczenia”, czyli aktora o oddziaływaniach ponadregionalnych,
ośrodka promieniowania i wpływu o zasięgu globalnym, współokreślającego
zasady i cechy oraz ewolucję porządku międzynarodowego14, mocarstwa neośredniowiecznego15 globalnego interwenta, regionalnego pacyfikatora, mediatora w konfliktach, pomostu między bogatymi i biednymi, lidera światowej
gospodarki16, przyjaciela – wroga, sojusznika – przeciwnika, pomagającego
– hegemona, współpracownika – rywala, partnera konkurenta17, promotora
praw człowieka i demokracji18. Niektórzy badawcze rozważali również możliwość roli Wspólnoty/Unii Europejskiej jako supermocarstwa19. Obecna pozostaje wciąż dyskusja o potencjalnej roli UE jako mocarstwa wojskowego20. Ten
bogaty katalog nie wyczerpuje wszystkich ról międzynarodowych odgrywanych
przez Unię Europejską.
Metody badawcze
W rozprawie zostało zastosowane podejście interdyscyplinarne, charakterystyczne dla nauki o stosunkach międzynarodowych. Analiza została
przeprowadzona z wykorzystaniem dorobku różnych nauk humanistycznych
i społecznych, głównie socjologii, historii, politologii, arabistyki i islamistyki,
ekonomii i prawa. Szeroko ujęty problem badawczy wymagał zastosowania
wielu metod badań naukowych. Spośród metod zaproponowanych w typologii
Józefa Kukułki i Ziemowita Jacka Pietrasia zostały zastosowane następujące
metody: badań teoretycznych (eksperyment myślowy, metoda historyczna,
klasyfikacja i systematyzacja, weryfikacja), ogólnologiczne (analiza, synteza,
14
15
16
17
18
19
20
R. Kuźniar, Międzynarodowa tożsamość…, op. cit., s. 25–44.
J. Zielonka, Europa jako imperium. Nowe spojrzenie na Unię Europejską, Warszawa 2007.
C. Hill, Closing the Capability – Expectations Gap?, w: J. Peterson, H. Sjursen (red.), A Common Foreign Policy for Europe?: Competing Vision of CFSP, London 1998, s. 34–36.
D. Milczarek, op. cit., s. 200 i n.
O. Elgström, M. Smith (red.), op. cit.
J. Galtung, The European Community: a Superpower in the Making, London 1973; R.G. Whitman, From Civilian Power to Superpower? The International Identity of the EU, London 1998;
J. McCormick, The European Superpower, London 2007. Andrew Moravcisk użył pojęcia
„ciche supermocarstowo”, a Katie Verlin „średniego mocarstwa”. Zob. A. Moravcsik, Striking a New Transatlantic Bargain, “Foreign Affairs” 2003, t. 82, nr 4, 2003, s. 74–89; K. Verlin
Laatikainen, Pushing Soft Power: Middle Power Diplomacy at the UN’, w: K.Verlin Laatikainen, K. Smith (red.), The EU at the UN: Intersecting Multilateralism, Houndmills 2006,
s. 70–91.
Szerzej na ten temat zob. H. Larsen, The EU: a Global Military Actor?, “Cooperation and
Conflict” 1991, t. 37, nr 3, s. 283–302; S. Stavridis, “Militarising” the EU: the Concept of
Civilian Power Europe Revisited, “The International Spectator” 2001, t. XXXVI, nr 4, 2001,
s. 43–50; A. Treacher, From Civilian Power to Military Actor: the EU’s Resistible Transformation, “European Foreign Affairs Review” 2004, t. 9, nr 1, 2004, s. 49–66.
ROLE UNII EUROPEJSKIEJ W REGIONIE AFRYKI PÓŁNOCNEJ I BLISKIEGO WSCHODU
37
indukcja, dedukcja) i empiryczne (obserwacja i opis). Wykorzystano również
inne metody badawcze, typowe dla nauk społecznych: statystyczną, komparatywną, analizy źródeł, analizy i krytyki literatury przedmiotu21.
Praca została napisana w oparciu o liczne dokumenty, bogatą literaturę
przedmiotu, a także pomocniczo artykuły prasowe. Analizie zostały poddane
dokumenty przyjęte przez instytucje Unii Europejskiej (głównie Radę Europejską, Radę Unii oraz Komisję Europejską), państw Afryki Północnej i Bliskiego
Wschodu, a także oficjalne oświadczenia ich przedstawicieli. Przeanalizowano
również decyzje i postanowienia zaakceptowane na wspólnych spotkaniach
Unii Europejskiej oraz jej partnerów z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.
Rozprawę oparto również na bogatym piśmiennictwie naukowym w językach: polskim, angielskim, francuskim, a pomocniczo hiszpańskim, niemieckim
i włoskim. Wykorzystanie literatury wielojęzycznej pozwoliło na zaprezentowanie różnych punktów widzenia. W zakresie ról międzynarodowych Unii
Europejskiej i jej polityki zagranicznej wykorzystano w rozprawie prace m.in.:
Ryszarda Zięby, Stanisława Parzymiesa, Dariusza Mielczarka, Lisbeth Aggestam, Michaela Smitha, Olego Elgströma, Karen Smith, Mario Teló, Johna
McCormicka, Bena Soetendorpa, Christophera Chilla, Knuda Erika Jörgensena, Helene Sjursen i wielu innych. Spośród publikacji analizujących politykę
UE w regionie bliskowschodnim i północnoafrykańskim najbardziej przydatne
okazały się prace: Roberto Aliboniego, Richarda Youngsa, Fulvio Attiny, Freda
Tannera, Dorothée Schmid, Antonio Marquina, Richarda Gillespiego, Laury
Guido, Saida Haddadiego, Fouad M. Ammora, Annette Jünnemann, Alvaro
de Vasconcelosa, Martina Ortegi, Steliosa Stavridisa, Mohammeda Selima,
Fouda Zaima, a także wielu innych. Niezwykle przydatne w pisaniu rozprawy
okazały się analizy naukowe publikowane przez różne ośrodki badawcze (głównie Euro-Mediterranean Commission – EuroMeSCo, EU Institute for Security
Studies, Fundación para las Relaciones Internacionales y el Diálogo Exterior).
Struktura rozprawy
Rozprawa została podzielona na dziewięć rozdziałów przedstawiających
kolejne etapy badań.
W rozdziale pierwszym zostały przedstawione pojęcia, definicje i twierdzenia, składające się na teorię ról międzynarodowych. Ukazano dotychczasowe wyniki badań ról uczestników stosunków międzynarodowych, a także
zaproponowano nowe rozwiązania. Została przedstawiona definicja „ról
21
J. Kukułka, Teoria stosunków międzynarodowych, Warszawa 2000, s. 151–176; Z.J. Pietraś,
Podstawy teorii stosunków międzynarodowych, Lublin 1986, s. 25–28. Na temat metod badawczych zob. też: A.J. Chodubski, Wstęp do badań politologicznych, Gdańsk 2004, s. 114–133.
38
Justyna Zając
międzynarodowych”, ich uwarunkowania – wewnętrzne i międzynarodowe,
typologia, zagadnienie specyfiki i efektywności, a także przydatność tej teorii
do badania stosunków międzynarodowych oraz oddziaływań międzynarodowych Unii Europejskiej.
Rozdział drugi został poświęcony uwarunkowaniom ról Unii Europejskiej
w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu. Przeprowadzono w nim analizę najważniejszych determinant ról UE w tym obszarze: szeroko rozumianego
potencjału Unii Europejskiej, jej pozycji oraz tożsamości międzynarodowej,
związków historycznych Europy z Afryką Północną i Bliskim Wschodem,
sytuacji politycznej i gospodarczo-społecznej państw północnoafrykańskich
i bliskowschodnich oraz wyzwań i zagrożeń dla bezpieczeństwa generowanych
w analizowanym regionie (konflikt arabsko-izraelski, zagrożenia militarne,
fundamentalizm i terroryzm islamski, nielegalne migracje oraz degradacja środowiska naturalnego). Celem rozdziału było wychwycenie czynników, determinujących wybór przez Unię Europejską ról deklarowanych i odgrywanych
w sąsiadującym z nią regionem.
W rozdziale trzecim przedstawiono koncepcję ról UE w regionie Afryki
Północnej i Bliskiego Wschodu, tj. role deklarowane. Zostały one zawarte
w dokumentach wypracowanych przez instytucje unijne, głównie Radę Europejską, Radę Unii i Komisję Europejską oraz dokumentach przyjętych wspólnie przez Unię Europejską i państwa uczestniczące w Procesie Barcelońskim
i Europejskiej Polityce Sąsiedztwa.
Z przeprowadzonej analizy dokumentów wysunięto wniosek, że Unia
Europejska zadeklarowała odgrywanie następujących ról: aktywnego aktora
w rozwiązywaniu konfliktu arabsko-izraelskiego; promotora środków budowy
zaufania, partnerstwa i bezpieczeństwa oraz rozbrojenia; promotora reform
ekonomicznych i zrównoważonego rozwoju regionu; propagatora demokracji,
praw człowieka i dialogu międzykulturowego. Role te nie zostały określone
explicite, ale pomimo braku nazwania istota ich wyraźnie wskazuje, że przyjęte
w rozprawie nazwy są adekwatne do zamiarów Unii.
W rozdziałach IV–VII został ukazany empiryczny wymiar ról deklarowanych. W wyniku przeprowadzonej analizy ustalono, że role ogólne Unia
Europejska realizuje poprzez role cząstkowe. W przypadku roli aktywnego
aktora w rozwiązywaniu konfliktu arabsko-izraelskiego były to role: aktora
dyplomatycznego, współtwórcy palestyńskich struktur państwowych, donatora pomocy rozwojowej i humanitarnej dla Palestyńczyków oraz promotora
współpracy regionalnej. Na rolę promotora środków budowy zaufania, partnerstwa i bezpieczeństwa oraz rozbrojenia składają się szczegółowe role: promotora środków budowy zaufania i partnerstwa, inicjatora i uczestnika walki
z przestępczością zorganizowaną i nielegalnymi migracjami oraz promotora
ograniczenia zbrojeń oraz utworzenia bliskowschodniej strefy wolnej od broni
masowego rażenia. Kolejna rola, omówiona w rozdziale szóstym, promotora
ROLE UNII EUROPEJSKIEJ W REGIONIE AFRYKI PÓŁNOCNEJ I BLISKIEGO WSCHODU
39
reform rynkowych i zrównoważonego rozwoju regionu mieści w sobie cząstkowe role: promotora reform gospodarczych w państwach Afryki Północnej
i Bliskiego Wschodu oraz eurośródziemnomorskiej strefy wolnego handlu,
integracji gospodarczej państw Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu oraz
inicjatora i aktywnego uczestnika zrównoważonego rozwoju regionalnego
w takich dziedzinach, jak: energetyka, transport, turystyka i ochrona środowiska naturalnego. Rozdział siódmy przedstawia rolę Unii Europejskiej jako
propagatora demokracji i praw człowieka oraz dialogu międzykulturowego.
Rozdział ósmy został poświęcony zagadnieniu specyfiki ról Unii Europejskiej
w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, pojmowanej jako odmienność w odniesieniu do ról odgrywanych przez innych aktorów zewnętrznych.
Specyfika ta jest ściśle związana z tożsamością Unii Europejskiej – wartościami,
normami i zasadami działania, typowymi dla polityki wewnątrzunijnej, przyjętymi również w jej polityce zewnętrznej, a także ze środkami jakimi dysponuje.
Do szczególnych elementów, odróżniających role UE od tych odgrywanych
przez innych aktorów należą: (1) podejście kompleksowe, zawierające w sobie
działania polityczne, ekonomiczne, kulturowe i społeczne; (2) instytucjonalizowanie przez UE stosunków z państwami partnerskimi; (3) stosowanie tzw.
zasady warunkowości, rozumianej jako zależność między udzieleniem pomocy,
zwykle finansowej i/lub technicznej a wypełnieniem przez jej biorcę określonych warunków; (4) stosowanie multilateralizmu jako metody działania, czyli
współdziałania z innymi aktorami międzynarodowymi.
Rozdział dziewiąty, ostatni, jest próbą oceny efektywności ról Unii Europejskiej. Ewaluacja ta została przeprowadzona przez pryzmat trzech czynników: racjonalności koncepcji ról UE w regionie Afryki Północnej i Bliskiego
Wschodu, stopnia jej realizacji oraz poziomu akceptacji tychże przez państwa
północnoafrykańskie i bliskowschodnie.
Konkluzje
Negatywne zjawiska, takie jak: nielegalne migracje, fundamentalizm i terroryzm islamski, degradacja środowiska naturalnego oraz zagrożenia militarne,
występujące w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu22, determinują
działania Unii Europejskiej, dążącej do wzmacniania własnego, szeroko rozumianego bezpieczeństwa oraz utrzymania optymalnych warunków dla rozwoju
gospodarczego i zwiększania swojego dobrobytu. W opinii decydentów UE
mnogość problemów, z jakimi borykają się państwa arabskie, różne rodzaje
wyzwań i zagrożeń dla bezpieczeństwa europejskiego, generowane na obszarze
22
Algieria, Egipt, Izrael, Jordania, Liban, Libia, Maroko, Syria, Tunezja oraz Autonomia Palestyńska.
40
Justyna Zając
śródziemnomorskim wymagają odgrywania wielu ról jednocześnie: aktywnego
aktora w rozwiązywaniu konfliktu arabsko-izraelskiego, promotora środków
budowy zaufania, partnerstwa i bezpieczeństwa oraz rozbrojenia; promotora
reform gospodarczych oraz zrównoważonego rozwoju regionu, propagatora
wartości demokratycznych i praw człowieka oraz dialogu międzykulturowego.
Zadeklarowane role Unia Europejska odgrywa głównie poprzez programy
współpracy wielostronnej: w 1995 r. UE zainicjowała Partnerstwo Eurośródziemnomorskie (EMP), zwane też Procesem Barcelońskim, w 2004 r. – Europejską Politykę Sąsiedztwa (ENP), a w 2008 r. – Unię dla Śródziemnomorza
(UfM). Ponadto, niezależnie od tych programów aktywnie działa na rzecz
trwałego rozwiązania konfliktu arabsko-izraelskiego.
W Partnerstwie Eurośródziemnomorskim, wzorowanym na procesie Konferencji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie, Unia – przy akceptacji
przez państwa partnerskie z Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu nakreśliła
szerokie spectrum współpracy: politycznej i w zakresie bezpieczeństwa, ekonomicznej i finansowej oraz społecznej, humanitarnej i kulturowej. Zgodnie
z Deklaracją barcelońską z listopada 1995 r., inicjującą EMP, dialog miał
odbywać się na dwóch poziomach – dwustronnym i wielostronnym. Po kilku
latach funkcjonowania programu okazało się jednak, że deklarowane cele
dalekie są realizacji, a efektywność ról Unii Europejskiej w regionie Afryki
Północnej i Bliskiego Wschodu niewielka. Sytuacja ta, jak również rozszerzenie
UE o 10 nowych państw w maju 2004 r. skłoniły Unię do wysunięcia nowej
inicjatywy wobec regionu przyległego – Europejskiej Polityki Sąsiedztwa. Inicjatywa ta nie zastąpiła Partnerstwa Eurośródziemnomorskiego, ale faktycznie
go zmodyfikowała. Podniosła znaczenie dialogu politycznego, wzmocniła rolę
państw członkowskich UE kosztem roli Komisji Europejskiej, nadała większe
znaczenie współpracy dwustronnej między Unią a jej państwami partnerskimi,
osłabiając równocześnie wymiar wielostronny (regionalny). Dotychczasowy
ważny cel współpracy gospodarczej – utworzenie do 2010 r. eurośródziemnomorskiej strefy wolnego handlu pozostał oficjalnie częścią Partnerstwa
Eurośródziemnomorskiego, ale jego realizacja została w dużej mierze uzależniona od współpracy w ramach ENP. Pomimo oficjalnych deklaracji, że
Partnerstwo Eurośródziemnomorskie i Europejska Polityka Sąsiedztwa są
komplementarne, faktycznie znaczenie Procesu Barcelońskiego spadło. Jego
wartość została po raz kolejny osłabiona w 2008 r. wraz z utworzeniem Unii
dla Śródziemnomorza (UfM). Instytucja ta w założeniu ma zwiększyć rolę
państw Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu we wzajemnej współpracy i w
ten sposób zaktywizować oraz zharmonizować ich działania w dziedzinach
istotnych dla Unii Europejskiej. UfM nie jest zogniskowana wokół UE, ale
jest w istocie instytucją międzypaństwową. W odróżnieniu od Partnerstwa
Eurośródziemnomorskiego nie wytycza wieloaspektowej współpracy, ale
koncentruje się na kwestiach strategicznych, takich jak: ochrona środowiska
ROLE UNII EUROPEJSKIEJ W REGIONIE AFRYKI PÓŁNOCNEJ I BLISKIEGO WSCHODU
41
naturalnego Morza Śródziemnego, rozbudowanie infrastruktury morskiej
i lądowej, ochrona cywilna w razie katastrof naturalnych i spowodowanych
przez człowieka, rozwój energetyki słonecznej, rozwój współpracy naukowej,
wspieranie rozwoju sektora prywatnego. Formalnie Unia dla Śródziemnomorza nie zastąpiła Partnerstwa Eurośródziemnomorskiego, ale w zasadniczy sposób pomniejszyła jego znaczenie, a tym samym osłabiła rolę Unii Europejskiej.
O ile bowiem EMP zostało ustanowione i było rozwijane przy wiodącej roli
Komisji Europejskiej, to UfM jest w zdecydowanie większym stopniu współpracą międzyrządową. Wprawdzie Komisja nadal jest, zgodnie z uzgodnieniami, podmiotem tej współpracy, jednak jej znaczenie polityczne i praktyczne
ulega zmniejszeniu. Faktycznie, co należy podkreślić spotkania które odbywały
się dotychczas pod szyldem Partnerstwa Eurośródziemnomorskiego, od 2008 r.
określane są mianem spotkań w ramach Unii dla Śródziemnomorza, a formułę
współpracy eurośródziemnomorskiej zaczęto określać jako Partnerstwo Eurośródziemnomorskie/Unia dla Śródziemnomorza.
Pomimo przesunięcia akcentów we współpracy eurośródziemnomorskiej
na wybrane dziedziny, należy zauważyć, że od 1995 r. specyfika oddziaływania
UE w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu polega na kompleksowym podejściu, tj. holistycznym traktowaniu kwestii politycznych, ekonomicznych, społecznych i kulturowych. Dodatkowymi elementami, które,
traktowane łącznie, odróżniają role Unii Europejskiej od tych odgrywanych
przez innych aktorów zewnętrznych na tym obszarze są: instytucjonalizowanie
stosunków z państwami partnerskimi, współdziałanie z innymi podmiotami
międzynarodowymi (multilateralizm), deklarowanie tzw. zasady warunkowości, polegającej na uzależnianiu udzielania pomocy finansowej i technicznej
od realizowania przez państwa partnerskie określonych warunków (w tym
przypadku wprowadzania reform demokratycznych i przestrzegania praw
człowieka). Odmienność ta, określana jako specyfika ról Unii Europejskiej
w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu nie jest ewenementem
w polityce zewnętrznej Unii. W stosunku do innych regionów świata realizuje
ona zbliżoną koncepcję. Podejście to jest wynikiem nie tylko interesów Unii
Europejskiej, ale również wartości, norm i zasad, stanowiących fundament
UE i będących komponentami jej tożsamości. Wartości te, w połączeniu ze
specyficznym systemem instytucjonalnym utrudniają Unii Europejskiej odgrywanie efektywnych ról międzynarodowych, co widać wyraźnie na przykładzie
analizy jej oddziaływań w regionie śródziemnomorskim. Część z deklarowanych przez UE role pozostaje w sprzeczności z rolami oczekiwanymi przez
państwa Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, które w wielu sprawach wyraźnie różnią się od Unii: posiadają zupełnie odmienną kulturę bezpieczeństwa;
nie akceptują zachodniej koncepcji demokracji i praw człowieka; nie w pełni
zgadzają się z podejściem Unii w zakresie wprowadzania reform rynkowych
i zrównoważonego rozwoju regionu. Co więcej, niektóre z ról deklarowanych
42
Justyna Zając
przez UE są nieadekwatne do istniejących w regionie uwarunkowań, a ich
efektywne odgrywanie mogłoby doprowadzić do odmiennych skutków aniżeli
zamierzone. Również koncepcja roli promotora środków budowy zaufania,
partnerstwa, bezpieczeństwa oraz rozbrojenia nie jest w pełni odpowiednia
do uwarunkowań istniejących w regionie. Podobnie cząstkowe role promotora
reform rynkowych i zrównoważonego rozwoju.
Rozbieżności między rolami deklarowanymi a oczekiwanymi oraz ograniczona adekwatność ich doboru do uwarunkowań w regionie ujemnie wpływają
na role odgrywane. Unia Europejska: pomimo deklaracji promowania demokracji nie podjęła współpracy z rządem Hamasu, demokratycznie wybranym
w styczniu 2006 r. w Autonomii Palestyńskiej; mówiła o wprowadzeniu na
Bliskim Wschodzie strefy wolnej od broni masowego rażenia, ale nie podjęła
działań na rzecz rozbrojenia Izraela, który jako jedyne państwo w tym regionie
posiada broń jądrową; jest największym donatorem pomocy finansowej dla
Palestyńczyków, ale przez wiele lat nie sprawowała właściwej kontroli nad
jej wydawaniem przez władze Autonomii Palestyńskiej; deklaruje działania
na rzecz poprawy sytuacji ekonomicznej krajów Afryki Północnej i Bliskiego
Wschodu, ale była niechętna włączeniu do planowanej strefy wolnego handlu
artykułów rolnych i rybnych, których eksport stanowi dużą część dochodów
tych państw; propaguje rozwijanie dialogu międzykulturowego, ale nie otwiera
swoich granic dla mieszkańców państw północnoafrykańskich i bliskowschodnich.
Sprzeczność między rolami deklarowanymi i odgrywanymi przez Unię Europejską wywołuje podejrzliwość jej partnerów oraz dodatkowo obniża poziom
akceptacji dla jej ról. W opinii państw Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu
Unii Europejskiej chodzi jedynie o realizację własnych interesów – stworzenie w regionach do niej przyległych strefy stabilności, demokracji, pokoju
i poprawy sytuacji gospodarczej po to, aby umocnić własne bezpieczeństwo
i zwiększyć swój dobrobyt. Pomimo że państwa arabskie nie są monolitem na
arenie międzynarodowej i wielu kwestiach różnią się między sobą, to ich oceny
polityki Unii Europejskiej są bardzo podobne. Krytycznie odnosiły się one
do większości ról UE; nawet jeśli akceptowały role deklarowane to wykazywały ograniczoną aprobatę dla ról odgrywanych. Krytyczne stanowisko wobec
działań UE zajmuje również Izrael. Dotyczy ono głównie oceny roli UE jako
aktora w rozwiązywaniu konfliktu arabsko-izraelskiego. W opinii tego państwa
Unia zajmuje stanowisko propalestyńskie, a poprzez swoją politykę przyczynia
się raczej do zaostrzania konfliktu, aniżeli jego rozwiązania.
Rozbieżności między rolami deklarowanymi, oczekiwanymi i odgrywanymi
implikują wnioski dla ewaluacji efektywności ról UE w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu, którą można określić jako stosunkowo niewielką.
Najmniej efektywne są role UE: promotora środków budowy zaufania, partnerstwa, bezpieczeństwa i rozbrojenia oraz propagatora demokracji, praw
ROLE UNII EUROPEJSKIEJ W REGIONIE AFRYKI PÓŁNOCNEJ I BLISKIEGO WSCHODU
43
człowieka i dialogu międzykulturowego. W największym stopniu realizowana
jest rola promotora reform ekonomicznych i zrównoważonego rozwoju, choć
i ona ma ograniczony charakter.
Przeprowadzona w pracy analiza wskazuje, iż przyjęte we Wstępie hipotezy
zostały potwierdzone i pozwala na sformułowanie kilku końcowych konkluzji:
Po pierwsze, Unia Europejska deklaruje odgrywanie w regionie Afryki
Północnej i Bliskiego Wschodu wiele ról jednocześnie: aktywnego aktora
w rozwiązywaniu konfliktu arabsko-izraelskiego; promotora środków budowy
zaufania, partnerstwa, bezpieczeństwa i rozbrojenia; promotora reform rynkowych i zrównoważonego rozwoju; propagatora demokracji i praw człowieka
oraz dialogu międzykulturowego. Takie podejście jest wynikiem jej interesów
w tym obszarze oraz wartości, norm i zasad, będących komponentami jej tożsamości międzynarodowej.
Po drugie, role deklarowane przez UE są tylko częściowo kompatybilne
z rolami oczekiwanymi przez państwa Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu.
W przypadku państw arabskich dotyczy to głównie roli promotora środków
budowy zaufania, partnerstwa, bezpieczeństwa i rozbrojenia oraz propagatora demokracji, praw człowieka i dialogu międzykulturowego, a także choć
w mniejszym stopniu promotora reform ekonomicznych i zrównoważonego
rozwoju. Izrael natomiast nie w pełni akceptuje koncepcję UE rozwiązania
konfliktu bliskowschodniego. Rozbieżności między rolami deklarowanymi
i oczekiwanymi oraz nieadekwatność do uwarunkowań w regionie wpływają
negatywnie na role odgrywane przez Unię Europejską.
Po trzecie, efektywność ról UE w regionie Afryki Północnej i Bliskiego
Wschodu oceniana przez pryzmat trzech czynników: racjonalności koncepcji
(role deklarowane), stopnia jej realizacji (role odgrywane) oraz poziomu ich
akceptacji przez państwa północnoafrykańskie i bliskowschodnie (role oczekiwane) jest stosunkowo niewielka. O ile koncepcję ról UE w regionie Afryki
Północnej i Bliskiego Wschodu można uznać za racjonalną w odniesieniu do
środków, jakimi ona dysponuje oraz wobec zakresu terytorialnego, to trudno ją
takową nazwać w kontekście uwarunkowań istniejących w regionie. Dotyczy to
głównie roli promotora środków budowy zaufania, partnerstwa i bezpieczeństwa oraz propagatora demokracji, praw człowieka oraz dialogu międzykulturowego. Stopień realizacji koncepcji ról UE jest zróżnicowany w odniesieniu
do poszczególnych ich rodzajów; w największym stopniu realizowana jest koncepcja promotora środków budowy zaufania, partnerstwa i bezpieczeństwa,
oraz propagatora demokracji , praw człowieka i dialogu międzykulturowego,
w większym – rola aktora w bliskowschodnim procesie pokojowym oraz promotora reform ekonomicznych i zrównoważonego rozwoju. Również zróżnicowany jest poziom akceptacji ról UE przez państwa północnoafrykańskie
i bliskowschodnie ze względu na rozbieżności między rolami deklarowanymi
i oczekiwanymi, niekonsekwentnej realizacji przez UE koncepcji ról.
44
Justyna Zając
Po czwarte, tożsamość międzynarodowa Unii Europejskiej, na którą składają się: (1) wartości, normy i zasady, jakimi Unia kieruje się w polityce
zagranicznej; (2) specyficzny charakter systemu instytucjonalnego, w tym
międzyrządowy charakter Wspólnej Polityki Zagranicznej i Bezpieczeństwa;
(3) słabość komponentu wojskowego UE, którego posiadanie cechuje państwa o aspiracjach mocarstwowych, utrudnia jej odgrywanie efektywnych ról
międzynarodowych. Jak pokazało studium przypadku ról Unii Europejskiej
w regionie Afryki Północnej i Bliskiego Wschodu mają one głównie charakter
normatywny. UE deklaruje i odgrywa przede wszystkim role: „promotora”,
„propagatora”, „współtwórcy”, „inicjatora”, uznawanych przez siebie wartości,
norm i zasad. Unia ma ograniczoną zdolność do stosowania środków wymuszających na partnerach określone zachowania.
Po piąte, efektywność ról UE jest również wynikiem jej pozycji w poszczególnych dziedzinach stosunków międzynarodowych; kluczowa pozycja w międzynarodowych stosunkach gospodarczych powoduje, iż jest ona zdolna do
odgrywania skutecznych ról ekonomicznych, natomiast słabsza pozycja w międzynarodowych stosunkach politycznych i międzynarodowych stosunkach wojskowych przyczynia się do ograniczoności jej ról politycznych i w zakresie
bezpieczeństwa. UE zajmuje również silną pozycję w międzynarodowych stosunkach kulturowych, jednak, aby odgrywać efektywne role na tej płaszczyźnie
powinna w większym stopniu uwzględniać specyfikę różnych regionów świata,
zwłaszcza odmienność występujących tam ładów aksjologicznych.
W toku przeprowadzonych badań ról Unii Europejskiej w regionie Afryki
Północnej i Bliskiego Wschodu użyteczne okazało się zastosowanie teorii ról
międzynarodowych. Pozwoliła ona na przeanalizowanie wielu aspektów, niezbędnych dla zrozumienia istoty oddziaływań tak specyficznego aktora stosunków międzynarodowych, jakim jest Unia Europejska. Istotne wydaje się
zwłaszcza ukazanie związku między tożsamością międzynarodową UE a jej
oddziaływaniami międzynarodowymi. Aspekt ten ma bowiem bardzo duże znaczenie dla oceny zdolności odgrywania przez nią roli mocarstwa globalnego.
Zastosowanie teorii ról międzynarodowych pozwoliło również na łączne
wykorzystanie dorobku politologii, w tym z ustaleniami nauki o stosunkach
międzynarodowych, studiów kulturoznawczych i regionalnych (europeistycznych i arabistycznych). Dalsze badania naukowe mogą zatem uwzględniać
osiągnięte w niniejszej pracy wyniki oraz wykorzystywać zastosowaną metodologię do badania oddziaływań międzynarodowych Unii Europejskiej,
z uwzględnieniem zmian wprowadzonych Traktatem z Lizbony, obowiązującym
od 1 grudnia 2009 r.
Przegląd Europejski
Nr 1, 2011
Anna Skolimowska
Przedmiot i metodologia rozprawy doktorskiej pt.
„Konstruktywizm jako teoria integracji europejskiej”1
Zarys problematyki badawczej
I
ntegracja europejska jest faktem społeczny, historycznym oraz politycznym.
Stanowi ona także przedmiot refleksji naukowej. Podejmowanie badań
w zakresie integracji europejskiej nie jest jednak zadaniem łatwym. Trudności,
jakie napotyka badacz w tym obszarze wiążą się, m.in. z brakiem jednoznacznej definicji pojęcia „integracja europejska”. Jest ono rozumiane odmiennie
przez prawników, politologów, ekonomistów czy socjologów. Także zakres tego
pojęcia jest szeroki i niejednoznaczny.
W pracy doktorskiej dominowało ujęcie integracji europejskiej z perspektywy nauk o polityce. Materialnym punktem odniesienia uczyniono polityczny
proces współpracy 27 państw w ramach dzisiejszej Unii Europejskiej. Zjawisko
to poddane zostało analizie z perspektywy teorii polityki. W pracy odwoływano
się również do teorii w subdyscyplinach nauk o polityce: nauce o stosunkach
międzynarodowych oraz studiach europejskich.
Naukowa refleksja nad procesem integracji europejskiej wyłoniła się
w latach pięćdziesiątych XX w. z nauki o stosunkach międzynarodowych.
Przypadek europejski traktowano wówczas jako przykład stosunków międzynarodowych w skali mikro. Z czasem refleksja ta zaczęła dążyć do autonomizacji oraz poszerzać się o perspektywę innych subdyscyplin nauk o polityce,
zwłaszcza nauki o państwie i jego instytucjach. Było to skutkiem pogłębiania się oraz ewolucji procesu integracji europejskiej. Nauka o stosunkach
międzynarodowych nie wystarczała do analizy zjawisk właściwych dla relacji
1
Publiczna obrona rozprawy doktorskiej odbyła się na Wydziale Nauk Historycznych i Społecznych Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie 6 maja 2011 r.
Uchwałą Rady WNHiS z 9 maja 2011 r. nadany został stopień naukowy doktora nauk humanistycznych w zakresie nauk o polityce. Rozprawa doktorska została wyróżniona. Promotor:
prof. dr hab. Aniela Dylus. Recenzenci: prof. dr hab. Konstanty Adam Wojtaszczyk, prof.
dr hab. Jacek Czaputowicz.
46
Anna Skolimowska
wewnątrzpaństwowych. W takich okolicznościach rodzić zaczęła się kolejna
subdyscyplina nauk o polityce – studia europejskie. Współcześnie dążą one do
autonomizacji, chociaż nadal proces ten nie jest zakończony. Trwają bowiem
poszukiwania ich tożsamości metodologicznej oraz teoretycznej. Ponadto
wciąż obecny jest spór o to, z jakiej perspektywy badać integrację europejską:
czy nauki o stosunkach międzynarodowych, czy nauki o państwie. Trudność
z udzieleniem odpowiedzi na to pytanie wiąże się z tym, że Unia Europejska,
jak dotychczas, nie miała precedensu w historii nauk o polityce. Pamiętać
zatem należy, że również jej badanie wymagać może zastosowania oryginalnych narzędzi.
W ramach studiów europejskich zauważyć można pluralizm teoretyczny
i metodologiczny, będący pochodną specyfiki ich obiektu badawczego. Analizując dotychczasowy dorobek teoretyczny studiów nad integracją europejską,
wyróżniono podział na następujące typy teorii: normatywne, empiryczne i krytyczne/konstruujące.
Normatywne teorie, jak federalizm i funkcjonalizm, właściwe były pierwszemu etapowi integracji europejskiej (lata pięćdziesiąte i sześćdziesiąte
XX w.). Poszukiwano wówczas odpowiedzi na pytania o pożądany model
docelowy integracji oraz deliberowano nad najskuteczniejszymi metodami
jego urzeczywistnienia. Cechą normatywnych teorii integracji europejskiej jest
ich antyrealistyczny, ideacyjny charakter. Dostarczają one wizji określonego
porządku politycznego, opartego na pragmatyzmie, użyteczności (integracja
jako najlepszy sposób zabezpieczenia przed wojną). Teoriom tym brak jednak
rygoru epistemologicznego i metodologicznego, właściwego empirycznym teoriom polityki. Nie mogą zostać poddane weryfikacji w drodze badania naukowego. Ich twórcami byli główni politycy oraz praktycy integracji europejskiej
(Altiero Spinelli, Jean Monnet, David Mitralny).
Empiryczne teorie integracji europejskiej pojawiać zaczęły się od lat sześćdziesiątych do końca lat osiemdziesiątych XX w. Zaliczyć do nich można neofunkcjonalizm oraz liberalizm międzyrządowy. Są to teorie, które odnoszą
się do dynamiki procesu integracji oraz do kształtowania preferencji państw
w tym procesie. Cechą wspólną owych teorii jest: ontologiczny materializm
(uznanie państw i ich ekonomicznych interesów za substancję integracji europejskiej), empiryczny pozytywizm (założenie, że obiektywna wiedza o świecie
jest możliwa do odkrycia) oraz metodologiczny empiryzm: badania ilościowe.
Teorie te uchodzą za wielkie, ogólne teorie integracji europejskiej.
Wspomniane teorie mają swoje plusy i minusy dla opisu, wyjaśnienia
i prognozy zjawisk w ramach procesu integracji europejskiej. Katalog ten nie
wyczerpuje jednak zestawu teorii integracji europejskiej. Od lat dziewięćdziesiątych XX w. mówić zaczęto o trzecim typie teorii integracji europejskiej, tzw.
teoriach krytycznych. Ich pojawienie się miało być odpowiedzią, z jednej strony
na przemiany w obszarze rzeczywistości integracji europejskiej, a z drugiej było
47
PRZEDMIOT I METODOLOGIA ROZPRAWY DOKTORSKIEJ…
echem przemian w obszarze: filozofii nauki (postmodernizm), nauki o stosunkach międzynarodowych (debata racjonalizm vs. reflektywizm) oraz nauk
o polityce (powrót do analizowania zjawisk z perspektywy filozofii polityki).
W trzecim etapie integracji europejskiej od lat dziewięćdziesiątych XX w.
(określanego mianem „nowej Europy”) pojawiły się nowe pytania o jakość
tego procesu: wpływ integracji europejskiej na państwa członkowskie, kształtowanie się europejskiego demos, tożsamość europejską oraz finalité politique
tego procesu. Pozytywistyczna (wyjaśniająca) logika dotychczasowych teorii
integracji nie mogła się z tymi kwestiami uporać. Z drugiej jednak strony integracja europejska, jako zmienny i dynamiczny obiekt, nie ułatwia badaczom
jej poznania i badania. Potrzeba jest zatem takiego podejścia teoretycznego,
które byłoby w stanie uchwycić jej specyfikę oraz ułatwiło zrozumienie jej
istoty oraz kierunku ewolucji.
Tabela 1
Periodyzacja rozwoju teorii integracji europejskiej
Teorie
normatywne
Teorie empiryczne
Teorie krytyczne/
konstruujące
I etap integracji:
lata pięćdziesiąte
i sześćdziesiąte XX w.
federalizm
funkcjonalizm
–
transakcjonalizm
II etap integracji:
lata sześćdziesiąte/
osiemdziesiąte XX w.
–
neofunkcjonalizm
liberalizm
międzyrządowy
neoinstytucjonalizm
–
perspektywa gender
III etap integracji:
lata osiemdziesiąte/
neofederalizm
dziewięćdziesiąte XX w.
Źródło: Opracowanie własne.
Właśnie dlatego podjęto badania nad jedną z teorii integracji europejskiej,
jaką jest konstruktywizm. Nie doczekał się on jeszcze pogłębionej analizy.
Efektem tego jest jego niejasny status w studiach europejskich, ale również
szerzej w naukach o polityce. Literatura, odnosząca się do teorii integracji
europejskiej, pełna jest jego sprzecznych ujęć. Część badaczy jest zgodna, że
konstruktywizm nie jest „wielką” teorią integracji. Określa się go mianem
rozbudowanego podejścia metodologicznego, zaczerpniętego z socjologii i stosowanego do analizy rzeczywistości integracyjnej2. Konstruktywizm ujmuje się
także często jako pewne podejście w badaniach integracji europejskiej3 czy
2
3
Por. P. Borkowski, Polityczne teorie integracji międzynarodowej, Warszawa 2007, s. 176.
Por. B. Rosamond, Theories of European Integration, London 2000, s. 174.
48
Anna Skolimowska
szczególną orientację analityczną4. Ustalenie jego statusu było m.in. przedmiotem niniejszej pracy doktorskiej.
Przesłanką podjęcia badań nad znaczeniem konstruktywizmu dla studiów
europejskich było pytanie o status teorii w ramach rodzącej się subdyscypliny
nauk o polityce. Teoria naukowa dostarcza najbardziej obiektywnej wiedzy
o świecie, pomaga go porządkować i konstruować. Teorie integracji europejskiej mogą być zatem przydatne dla poznania, wyjaśnienie czy prognozy
rzeczywistości integracyjnej.
Założenia badawcze i cel rozprawy
Główne pytanie problemowe pracy brzmiało: czy studia europejskie potrzebują nowej teorii dla opisu, wyjaśnienia i prognozy zjawisk zachodzących
w ramach integracji europejskiej, a jeżeli tak, to jaka jest tego przyczyna oraz
czy konstruktywizm stanowić może odpowiedź na tę potrzebę?
Wstępne rozeznanie w zakresie teorii integracji europejskiej pozwoliło na
sformułowanie hipotezy badawczej, która stała się przedmiotem weryfikacji
w rozprawie doktorskiej. Brzmiała ona: konstruktywizm w ramach studiów
europejskich jest przykładem krytycznej teorii polityki, dzięki której możliwe
jest badanie tych elementów integracji europejskiej, które były niedostępne
dotychczasowym, racjonalistycznym teoriom. Chodzi tu np. o wpływ integracji
europejskiej na tożsamość państw członkowskich oraz państw kandydujących,
znaczenie i reprodukcja norm w ramach integracji europejskiej, identyfikacja specyfiki Unii Europejskiej, mechanizmy procesu integracji, dyskursywne
kształtowanie pojęć i znaczeń oraz wiele innych.
Celem rozprawy doktorskiej pt. Konstruktywizm jako teoria integracji europejskiej stała się analiza specyfiki konstruktywizmu w studiach nad integracją
europejską, zbadanie jego cech ontologicznych, epistemologicznych i metodologicznych oraz wykazanie jego właściwości jako metateorii polityki. Celem
pracy było także określenie jego wartości poznawczej dla studiów nad integracją europejską. Założono, że dzięki temu możliwe będzie włączenie się do
dyskusji nad statusem konstruktywizmu w studiach europejskich, uzupełnienie
jego twierdzeń i wskazanie problemów, które go dotyczą. Celem pracy było
również ukazanie, w jaki sposób konstruktywizm definiuje integrację europejską, jak opisuje mechanizmy tego procesu, jego aktorów, instytucje oraz
zasięg geograficzny.
Rozprawa poświęcona była teorii w obszarze studiów nad integracją europejską. Miała ona zatem charakter pracy teoretycznej. Przykłady empiryczne
4
Por. J. Checkel, Constructivist approaches to European Integration, w: T. Christiansen,
K.E. Jørgensen, A. Wiener (red.), The Social Construction of Europe, London 2001, s. 3.
PRZEDMIOT I METODOLOGIA ROZPRAWY DOKTORSKIEJ…
49
przybrały postać studiów przypadku, wskazujących raczej na potencjał teorii
w dalszych badaniach i zostały załączone do pracy postaci Aneksów.
Metodą podstawową zastosowaną w pracy była metoda analizy zawartości
treści. Cechy konstruktywizmu jako teorii wyodrębnione zostały na podstawie analizy trzynastu artykułów naukowych, opracowanych przez badaczy
z nurtu konstruktywistycznego. Zawarte zostały one w czasopiśmie naukowym
„Journal of European Public Policy” (1999 nry 4 i 5), a następnie w wersji
książkowej, opublikowanej w 2001 r. Przystępując do analizy zawartości treści, poszukiwano odpowiedzi na następujące grypy pytań. Pierwsza dotycząca
warstwy formalnej tekstu: kto mówi, do kogo, w jakiej formie, w jakim celu
wypowiada twierdzenia i jaki mają one skutek. Pozwoliło to zidentyfikować
środowisko „europejskich konstruktywistów”. Druga część pracy badawczej
dotyczyła analizy zawartości treści w kontekście integracji europejskiej (jakiej
dostarcza wiedzy o niej – jaką preferuje ontologię). Chodziło o udzielenie
odpowiedzi na następujące pytania o to, w jaki sposób konstruktywiści definiują integrację europejską, jakie podają przyczyny jej powstania, kogo wskazują jako uczestników tego procesu, jakie są jego mechanizmy oraz kierunek
dalszego rozwoju?
Poszukiwano również odpowiedzi na pytania, jakiego rodzaju epistemologię i metodologię prezentują poszczególne artykuły. Celem tego zabiegu było
sformułowanie odpowiedzi na pytanie o metateoretyczne cechy konstruktywizmu w studiach nad integracją europejską oraz o jego potencjał teoretyczny
(jak wyjaśnia i prognozuje integrację?). Osią, wokół której przebiegała analiza to:
– na poziomie teorii rzeczywistości – kwestie ontologiczne, epistemologiczne
oraz metodologiczne;
– na poziomie metateorii – podział na teorie empiryczne, normatywne i krytyczne.
Ta swoista mapa pozwoliła wskazać miejsce, specyfikę oraz znaczenie konstruktywizmu w studiach nad integracją europejską. Celem zachowania logiki
oraz przejrzystości wywodu, taką konwencję przyjęły rozważania w całej pracy.
Metody pomocnicze wykorzystane w pracy, to historyczna oraz porównawcza.
Celem pierwszego rozdziału rozprawy doktorskiej była analiza statusu teorii
w naukach o polityce, z uwzględnieniem specyfiki teorii w nauce o stosunkach
międzynarodowych. Studia europejskie, mimo iż dążą do autonomizacji, są
mocno osadzone w obu tych naukach.
Hipoteza rozdziału pierwszego brzmiała: teoria w naukach o polityce różni
się od teorii w naukach przyrodniczych ze względu na specyficzny przedmiot,
który bada: człowiek – społeczeństwo – polityka. Teoria ta ulega zmianom
zarówno pod wpływem tendencji w ramach filozofii nauki (m.in. oświecenie,
postmodernizm), jak również pod wpływem zmian zachodzących w rzeczywistości, do której się odnosi.
50
Anna Skolimowska
Problemy badawcze rozdziału pierwszego dotyczyły: specyfiki teorii
w naukach o polityce – jej definicji, funkcji, typologii, założeń ontologicznych,
epistemologicznych oraz metodologicznych. Pojawiły się również pytania, czy
zauważalne są zmiany w rozwoju teorii, a jeżeli tak, to pod wpływem jakich
czynników one zachodzą oraz jaki jest ich skutek?
W celu udzielenia odpowiedzi na powyższe pytania dokonana została
analiza problemowa za pomocą metody historycznej z elementami metody
porównawczej. Rozumowanie miało charakter indukcyjny – od uzyskania podstawowej wiedzy na temat teorii w ramach nauk o polityce, poprzez poszukiwanie odpowiedzi na pytanie o jej obecny status, funkcje, modele oraz dynamikę,
także w obszarze nauki o stosunkach międzynarodowych.
Teorie w naukach o polityce analizowane były – zgodnie z przyjętym schematem postępowania – na dwóch poziomach: rzeczywistości, tzw. teorie polityki, oraz metateorii, czyli teorie teorii.
W wyniku dokonanej w rozdziale pierwszym analizy wskazano na różnice
między teoriami w zakresie nauk o polityce a naukami przyrodniczymi. Udowodniono, że teorie polityki oraz postrzeganie ich roli ulega zmianom pod
wpływem prądów filozoficznych (oświecenie, postmodernizm) i przemian
w obrębie rzeczywistości (zakończenie zimnej wojny). Wskazano na specyfikę tych teorii: brak jednej, pluralizm metod, różne założenia ontologiczne,
epistemologiczne, podział na poziomie polityki i metateorii. Ukazano problemy w obszarze realizacji funkcji teorii. Zauważono różnice między teoriami w obszarze nauk o polityce a teoriami w ramach nauki o stosunkach
międzynarodowych. Wynikają one w głównej mierze z nieco odmiennego
przedmiotu, do którego teorie te się odnoszą. Nauki o polityce zajmują się
analizą zjawisk i procesów wewnątrz państwa. Czynią to z dwóch perspektyw:
polityki jako procesu lub sceny politycznej. Nauka o stosunkach międzynarodowych tymczasem odnosi się do analizy relacji między różnymi podmiotami
życia międzynarodowego, którymi w głównej mierze są państwa, ale także np.
organizacje międzynarodowe. Zauważono, że poziom międzynarodowy funkcjonuje według nieco innych praw i zasad niż środowisko wewnętrzne państwa.
Badacze zauważają, iż jest to swoista społeczność, wspólnota międzynarodowa.
Stąd w badaniach rzeczywistości międzynarodowej niezbędne jest uwzględnianie także teorii społecznej. Jeżeli bowiem państwa tworzą wspólnotę, to
tworzy się swoista społeczność. Jej badanie nie może zatem odnosić się tylko
do analizy władzy, interesu i procesów politycznych, ale przede wszystkim musi
uwzględniać kwestie więzi, relacji, budowy społeczności. Są to zagadnienia
bliższe np. socjologii.
Celem drugiego rozdziału dysertacji była analiza krytyczna wybranych teorii w obszarze studiów europejskich. Zadaniem było udzielenie odpowiedzi
na pytanie: dlaczego konstruktywizm zaczął zdobywać coraz większe uznanie
w studiach europejskiej?
PRZEDMIOT I METODOLOGIA ROZPRAWY DOKTORSKIEJ…
51
Hipoteza rozdziału drugiego brzmiała: istniejące teorie integracji europejskiej wyjaśniają tylko fragment rzeczywistości integracyjnej (np. dlaczego
doszło do integracji), natomiast nie obejmują jej w całości. Mają także charakter normatywny – mówią jak być powinno, ale nie są zdolne do zmierzenia
się z praktycznymi problemami rzeczywistości politycznej. Z drugiej jednak
strony integracja europejska, jako zmienny i dynamiczny obiekt, nie ułatwia
badaczom jej poznania i badania. Potrzeba jest zatem takiego podejścia teoretycznego, które byłoby w stanie uchwycić jej specyfikę oraz ułatwiło zrozumienie i wyjaśnienie jej istoty oraz kierunku ewolucji. W ramach studiów
nad integracją europejską zostały wypracowały teorie, które można podzielić
na teorie rzeczywistości integracyjnej (odpowiadające teoriom polityki) oraz
metateorie. Metodą porównawczą dążono do sprawdzenia, czy spełniają
one kryteria teorii naukowej oraz jaki jest ich potencjał dla poznania natury
integracji europejskiej. Badaniu poddane zostały wybrane teorie integracji
europejskiej uznane za najistotniejsze dla dalszych rozważań: federalizm,
funkcjonalizm, neofunkcjonalizm, liberalizm międzyrzadowy, transakcjonalizm
i nowy instytucjonalizm.
Na poziomie teorii rzeczywistości integracyjnej, narzędzie analizy warunkowane było pojęciem teorii w naukach o polityce oraz funkcji, jakie ona
powinna spełniać. Pierwszym poziomem badawczym było zatem sprawdzenie,
czy dana teoria dostarcza definicji zjawiska, czy określa przyczyny jego powstania, czy wskazuje jego aktorów, mechanizmy, kierunki jego dalszego rozwoju.
Drugi poziom analizy dotyczył ustalenia, z jakich założeń ontologicznych i epistemologicznych wychodzą twierdzenia tej teorii i jaką stosuje metodologię
badań. Określony też został zakres tej teorii i jej zdolność do samokrytyki.
Problemy badawcze dotyczyły pytań o status teorii w obszarze studiów
europejskich oraz o potrzebę nowej teorii. Były to również kwestie sposobu
definiowania integracji europejskiej, w jakich kategoriach badawczych należy
ją analizować, czy w ogóle potrzeba refleksji naukowej tego zjawiska, czy Unia
Europejska jest „materialnym” punktem odniesienia integracji europejskiej
i czy badania integracji regionalnej, prowadzone na tym przypadku dadzą się
rozszerzyć na inne przykłady integracji?
W wyniku dokonanej w rozdziale drugim analizy zauważono, że dotychczasowe problemy z teoriami integracji europejskiej tkwią w utrwalaniu istniejących podziałów i kwestii spornych między nimi. Ogniskują się one między
perspektywą wyjaśnienia (teorie empiryczne i krytyczne) a rozumienia (teorie
normatywne i krytyczne); między debatą pierwszej i drugiej fazy teorii integracji. Badacze wciąż poszukują wielkiej teorii, na której oparliby przewidywania dalszego rozwoju Unii Europejskiej oraz znaleźli odpowiedzi na pytania
o wyzwania związane z wewnętrzna dynamiką tej polity. Unia Europejska pozostaje nadal nierozwiązaną zagadką dla badaczy. Nie ulega wątpliwości, że jest
to forma regionalizmu z nieokreślonym finalité politique. Jej funkcjonowanie
52
Anna Skolimowska
prowadzi do redefinicji takich elementów rzeczywistości międzynarodowej,
jak: suwerenność państwa, jego funkcjonowanie w szerszej rzeczywistości społeczno-politycznej; tożsamość europejska oraz narodowa; funkcje państwa pod
wpływem procesów i zjawisk związanych ze współzależnością oraz ponadnarodowym rządzeniem. Złożoność fenomenu integracji europejskiej przekłada
się na problemy z badaniem tego zjawiska. Pojawiają się nawet głosy, mówiące
o niepewności wiedzy na temat integracji europejskiej.
„Rozważając kwestie natury, legitymizacji czy przyszłości Unii Europejskiej stajemy
w obliczu problemów i wyzwań, które umykają naszym dotychczasowym kategoryzacjom pojęciowym. Znajdujemy się w sytuacji podobnej do tej, z którą musiał
zmierzyć się Alexis de Tocqueville, gdy podjął się dzieła opisania natury Stanów
Zjednoczonych w wieku XIX”5.
Analizowane w rozdziale drugim teorie integracji europejskiej mają słabości
eksplanacyjne. Nie są one w stanie uchwycić zmienności integracji europejskiej
oraz jej złożoności. Takie teorie, jak: funkcjonalizm, federalizm, liberalizm
międzyrządowy łączy idealistyczna i naturalistyczna ontologia oraz pozytywistyczna epistemologia. Tymczasem zjawiska trzeciego etapu integracji europejskiej wymagają nowych pytań badawczych, a co za tym idzie odmiennych
narzędzi analizy. Dotychczasowe teorie integracji europejskiej nie poświęcały
tym zagadnieniom dostatecznej uwagi, traktując je jako drugorzędne.
Mimo wieloletnich wysiłków uchwycenia fenomenu integracji europejskiej,
badaczom nie udało się wypracować ogólnej teorii tego zjawiska. Istnieje pluralizm teoretyczny: niektóre z teorii są państwowocentryczne i racjonalistyczne,
w związku z czym często nie są zdolne uchwycić zjawiska instytucjonalizacji,
złożoności procesów decyzyjnych oraz związanych z tym zmian tożsamości
i postaw wobec tego zjawiska. Inne z kolei za bardzo koncentrowały się na
kwestiach procesu decyzyjnego w UE czy na studiach przypadku w poszczególnych sektorach, pomijając rolę państw narodowych w tym procesie.
Żadna z teorii nie objaśnia procesu integracji europejskiej w całej jego
złożoności, natomiast każda zawiera wartościowe elementy, które mogą być
wykorzystane, jeżeli zostaną potwierdzone empirycznie. Dostarczają one próby
odpowiedzi tylko na niektóre z pytań, odnoszące się do źródeł, motywów,
istoty, instytucjonalnych konsekwencji integracji, podmiotów kształtujących
jej przebieg, jej wymiarów i jej przyszłego kształtu6.
W trzecim rozdziale dysertacji przedstawiona została specyfika konstruktywizmu w naukach o polityce na przykładzie nauki o stosunkach między5
6
W. Wessels, An Ever Closer Fusion? A Dynamic Macropolitical View on Integration Processes,
„Journal of Common Market Studies” 1997, nr 35, s. 292.
Por. S. Parzymies, Analiza krytyczna teorii integracji europejskiej, w: R. Kuźniar (red.), Porządek międzynarodowy u progu XXI wieku, Warszawa 2005, s. 395.
PRZEDMIOT I METODOLOGIA ROZPRAWY DOKTORSKIEJ…
53
narodowych. Stąd bowiem przeniknął on do studiów europejskich w latach
dziewięćdziesiątych XX w. Dokonana została analiza jego genezy, istoty oraz
ewolucyjnej dynamiki. W celu wyjaśnienia cech konstruktywizmu, ukazane
zostały jego własności ontologiczne, epistemologiczne oraz metodologiczne.
Hipoteza rozdziału trzeciego brzmiała: postmodernizm w filozofii nauki,
który rozwinął się w drugiej połowie XX w., miał ogromny wpływ na rozwój
teorii w naukach o polityce oraz w ich subdyscyplinach (nauce o stosunkach
międzynarodowych i studiach europejskich). Wiązał się on bowiem z zakwestionowaniem dotychczasowych kategorii ontologicznych, epistemologicznych
oraz metodologicznych. Jego pojawienie się otworzyło drogę dla rozwoju teorii
krytycznych, do których należy także konstruktywizm.
Podstawowe problemy badawcze tej części pracy dotyczyły następujących
pytań: jaka jest geneza konstruktywizmu w nauce o stosunkach międzynarodowych? Jaka jest jego specyfika pod względem ontologii, epistemologii i metodologii? Czy jest teorią stosunków międzynarodowych? Jaka jest przyszłość
konstruktywizmu w nauce o stosunkach międzynarodowych? Co wniósł do
teoretycznego rozwoju w obszarze nauk o polityce? Odpowiedź na te pytania,
pozwoli zrozumieć specyfikę konstruktywizmu w obszarze studiów nad integracją europejską.
W rozdziale tym zastosowana została metoda historycznego ukazania jego
ewolucji na przykładzie nauki o stosunkach międzynarodowych. Była to także
analiza treści na podstawie pracy teoretyka konstruktywizmu Aleksandra Wendta pt. Społeczna teoria stosunków międzynarodowych.
Na podstawie dokonanej w rozdziale trzecim analizy konstruktywizmu
w nauce o stosunkach międzynarodowych, wyciągnięto następujące wnioski.
Po pierwsze, na poziomie metateorii konstruktywizm należy do rodziny teorii
krytycznych. Łączy on cechy teorii normatywnych i teorii empirycznych. Spełnia on w tym miejscu kryteria teorii krytycznej. Pojawienie się tego typu teorii
było efektem: postmodernizmu, gwałtownego przyspieszenia rozwoju nauki
i technologii w ostatnich dekadach XX w., nasilenia procesów globalizacji.
Konstruktywizm pojawił się na przełomie lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych XX w. w wyniku zmian, zachodzących w rzeczywistości międzynarodowej, z którymi nie mogły się uporać dotychczasowe teorie. Zaproponował
on inne spojrzenie na ontologię oraz epistemologię w ramach nauki o stosunkach międzynarodowych – idacyjną, pozytywistyczną lub postpozytywistyczną.
Dzięki temu spojrzeniu miał on dostarczać lepszego rozumienia specyfiki
zmian w rzeczywistości międzynarodowej wspomnianego okresu.
Krytyczny charakter konstruktywizmu wynika z zakwestionowania potrzeby
tworzenia nowych teorii czy modeli rzeczywistości. Wyjątek stanowi A. Wendt,
który głosi wprost potrzebę zbudowania teorii stosunków międzynarodowych.
Wykazana jednak słabość proponowanej przez niego teorii, świadczy o dalekiej drodze do ewentualnego spełnienia tych planów. Od początku jednak
54
Anna Skolimowska
konstruktywizm miał ambicję do bycia drogą pośrednią między dotychczasowymi teoriami stosunków międzynarodowych, podzielonych na dwie grupy:
racjonalistyczne i reflektywistyczne. Istotą tej „trzeciej drogi”, jaką chce
podążać konstruktywizm, jest szukanie prawdy leżącej „pośrodku” między
tymi teoretycznymi ujęciami stosunków międzynarodowych. Konstruktywiści
apelują wręcz o badanie przydatności różnych modeli, łączenie sprzecznych
perspektyw teoretyczne oraz o zwracanie uwagi na zjawiska, które uchodzą
dotychczasowej analizie.
Po drugie, na poziomie teorii rzeczywistości międzynarodowej, konstruktywizm ma cechy aspektowej teorii szczegółowej (ang. middle range theory, teoria
średniego zasięgu) w naukach o polityce. Łączy on bowiem wiedzę teoretyczną
z różnych dyscyplin na bazie pojęć i tez jednej z nich. Tutaj dyscypliną wyjściową jest socjologia. Potwierdzeniem tego stanowiska są przywoływane przez
A. Wendta, ale także innych konstruktywistów, socjologiczne teorie wspomagające analizę rzeczywistości międzynarodowej. Należą do nich m.in. teoria
strukturacji Anthony’ego Giddensa czy teoria socjalizacji i społecznego uczenia się. Jest to teoria szczegółowa (cząstkowa), gdyż nie dotyczy całokształtu
polityki, lecz takich jej wymiarów, jak: relacje między państwami w ramach
systemów międzynarodowych oraz między sobą, charakter czynników kształtujących system międzynarodowy, sposób powstawania interesów i tożsamości
państw itd.
Konstruktywizm stanowi wyzwanie dla założeń ontologicznych i epistemologicznych dotychczasowych teorii stosunków międzynarodowych. Stwarza on
również możliwość ich syntezy. Do nauki o stosunkach międzynarodowych
przeniknął na fali postmodernizmu, chociaż nie dotyczą go bezpośrednio
wszystkie cechy właściwe dla tego nurtu. Najważniejszą różnicą jest epistemologiczne przywiązanie części konstruktywistów do kategorii pozytywistycznych.
Nie jest on bowiem stanowiskiem jednorodnym. Wykazano, że istnieje w jego
ramach podział ze względu na kwestie epistemologiczne, na wersje pozytywistyczną i postpozytywistyczną. Oba warianty wnoszą bagaż innowacyjności
do nauki o stosunkach międzynarodowych, przede wszystkim przez to, że
postrzegą relacje między państwami w kategoriach teorii społecznej. Skutkuje
to specyficznym programem badawczym oraz wykorzystaniem narzędzi analizy
zaczerpniętych z socjologii.
Celem czwartego rozdziału rozprawy doktorskiej była analiza konstruktywistycznego programu w obszarze studiów nad integracją europejską. Pozwoliło
to odpowiedzieć na następujące pytania badawcze: dlaczego konstruktywizm
pojawił się w tym obszarze, jakie są jego cechy charakterystyczne, jaka jest
jego wartość dla badań, w jaki sposób definiuje integrację europejską, jakie
ma podstawy ontologiczne, epistemologiczne oraz metodologiczne, czy oferuje rozumienie czy wyjaśnienie zjawiska integracji, czy jest empiryczną czy
normatywną teorią? Co wnosi do studiów europejskich?
PRZEDMIOT I METODOLOGIA ROZPRAWY DOKTORSKIEJ…
55
Hipoteza rozdziału czwartego brzmiała: konstruktywizm jest szczególną
teorią w badaniach integracji europejskiej. Ze względu jednak na wątłe podstawy epistemologiczne i metodologiczne ma on raczej cechy teorii cząstkowej,
średniego zasięgu. Jego pojawienie się – na fali ogólnej tendencji na przełomie XX i XXI w. w rozwoju teorii polityki do powrotu do analizy zjawisk
politycznych z perspektywy teorii normatywnej – wniosło do badań integracji
europejskiej nową jakość analizy zachodzących w jej ramach zjawisk, którym
dotychczas nie poświęcano zbyt wiele uwagi, jak rola języka, norm, wartości
itd. Jego pojawienie się stanowi istotny etap w rozwoju dla tej nowej, tworzącej
się dyscypliny wiedzy.
W celu weryfikacji powyższych hipotez oraz odpowiedzi na postawione pytania badawcze, zastosowana została wspomniana wczesnej metoda analizy treści.
Wnioski badawcze
Wypracowanie jednej teorii, wyjaśniającej proces integracji europejskiej, nie
jest możliwe. Ulega on ciągłym zmianom, za czym idą również zmiany w teoriach mu towarzyszących. W pracy wskazano na trzy etapy, a zarazem typy
teorii, odnoszące się do integracji europejskiej: normatywne, empiryczne oraz
konstruujące/krytyczne. Te ostatnie były echem trzeciej debaty w ramach nauki
o stosunkach międzynarodowych, której stronami byli zwolennicy racjonalistycznych (pozytywistycznych), reflektywistycznych (postpozytywistycznych)
oraz konstruktywistycznych teorii rzeczywistości. W ramach teorii racjonalistycznych postrzega się ontologię w kategoriach materialistycznych, podczas gdy w ujęciu teorii reflektywistycznych są one konstruowane społecznie.
W latach dziewięćdziesiątych XX w. pojawiło się trzecie stanowisko, określane
mianem konstruktywizmu, którego istotą jest zajmowanie pośredniej pozycji
względem nich.
W wyniku przeprowadzonej analizy uzyskano weryfikację hipotezy, postawionej we Wstępie do niniejszej pracy doktorskiej: konstruktywizm w ramach
studiów europejskich jest przykładem krytycznej teorii polityki, dzięki której
możliwe jest badanie tych elementów integracji europejskiej, które były niedostępne dotychczasowym teoriom. Hipoteza powyższa potwierdziła się, chociaż
można znaleźć badaczy, którzy z nią się nie zgadzają. Takie stanowisko prezentuje np. Andrew Moravcsik, który twierdzi, że konstruktywizm jest jedynie
ontologią integracji europejskiej, bez wartości teoretycznej. Pozycja, z jakiej
formułowane są tego typu sądy na temat konstruktywizmu, ujawnia jednak
przyjętą przez ich autorów wizję nauki i teorii. Jest to mianowicie perspektywa
pozytywistyczna, empiryczna oraz racjonalistyczna, która nie dopuszcza możliwości istnienia innych, niż właściwe temu modelowi, typów teorii. Odmawia
im się statusu poznawczego i wartości metodologicznej.
56
Anna Skolimowska
W odniesieniu do głównego pytania badawczego, wykazano że studia nad
integracją europejską nie potrzebują nowej teorii, ale takiej, która połączy istniejący, bogaty dorobek teoretyczny w taki sposób, aby możliwy był konstruktywny dialog między nimi. Potrzeba jest również zwrócenia większej uwagi
w badaniach na perspektywę rozumienia integracji europejskiej, a nie tylko
jej opisu i wyjaśnienia. Można tego dokonać koncentrując uwagę badawczą
na ontologii ideacyjnej, epistemologii oraz metodologii postpozytywistycznej.
O włączenie takiego „programu badawczego” do studiów nad integracją europejską postulują konstruktywiści. Z tego względu pojawienie się konstruktywizmu w obszarze studiów europejskich może przyczynić się do rozwoju tej
subdyscypliny.
Wyodrębniono specyfikę konstruktywizmu w odniesieniu do sposobu definiowania integracji europejskiej, postrzegania jej aktorów, mechanizmów oraz
zasięgu terytorialnego. W aspekcie definicji, konstruktywiści głoszą, że integracja europejska jest procesem społecznym, który składa się z systemu zasad,
reguł oraz procedur7. Konstruktywiści podkreślają transformacyjny wpływ
procesu integracji europejskiej na państwa i ich jednostki składowe. Unia
Europejska postrzegana jest przez konstruktywistów jako (european) polity,
która znajduje się w procesie ciągłej zmiany, transformacji oraz społecznych
interakcji. Zbudowała ona na przestrzeni lat instytucjonalne ramy dla tych
interakcji. Podkreśla się również, że Unia Europejska nie jest prostym zbiorem organów prawnych i politycznych, ale wytworzyła własną jakość w postaci
podzielanych norm, powszechnie akceptowalnych zasad i procedur podejmowania decyzji. Jest ona żywym reżimem norm prawnych oraz instytucjonalnych
w postaci acqius communautaire. Integracja europejska definiowana jest zatem
jako proces tworzenia się specyficznej wspólnoty politycznej, w której podstawowe znaczenie mają zasady i normy, bardziej niż konkretne rozwiązania
instytucjonalne czy prawne. Konstruktywiści postulują zatem badanie owych
norm, wartości i zasad, aby udzielić odpowiedzi na pytania o cechy charakterystyczne tego procesu. Na kształt tej wspólnoty politycznej wpływają także
idee i wspólnoty wyobrażone.
Konstruktywiści, w swoich badaniach, zajmują się zatem takimi kwestiami,
jak: powstawanie tożsamości europejskiej, konstrukcja tożsamości państw
narodowych pod wpływem integracji oraz ich wzajemne przenikanie się. Konstruktywistyczna perspektywa integracji europejskiej jest zatem perspektywą
analizowania określonej wspólnoty politycznej przez pryzmat kategorii właściwych teorii społecznej, a dokładniej socjologii.
Konstruktywiści za aktorów integracji europejskiej uznają państwa, instytucje europejskie, organizacje pozarządowe. Są to wszystkie te podmioty, które
7
Por. T. Risse, A. Wiener, The Social Construction of Social Constructivism, w: T. Christiansen,
K.E. Jørgensen, A. Wiener (red.), The Social Construction…, op. cit., s. 202.
PRZEDMIOT I METODOLOGIA ROZPRAWY DOKTORSKIEJ…
57
podlegają mechanizmom integracji europejskiej: socjalizacji, społecznego
uczenia się oraz europeizacji. W odniesieniu do granic integracji europejskiej,
konstruktywiści zauważają, że nie mają one charakteru linii demarkacyjnych,
a raczej są symboliczne (ideacyjne). Tam jest integracja europejska, gdzie
następuje zgoda co do rozumienia jej mechanizmów, zasad, procedur oraz
wola ich podzielania.
Na poziomie teorii rzeczywistości integracji europejskiej konstruktywizm
spełnia wymogi teorii średniego zasięgu (ang. middle range theory). Łączy on
bowiem wiedzę teoretyczną z różnych dyscyplin na bazie pojęć i tez jednej
z nich – socjologii. Wskazuje on na te kwestie w kontekście integracji europejskiej, które dotychczas pozostawały niedostępne poznaniu lub nie były przedmiotem większego zainteresowania badaczy. Z tego względu wydawać by się
mogło, że konstruktywizm bliższy jest socjologii integracji europejskiej niż
politycznej teorii tego zjawiska. Zdanie to byłoby prawdziwe, gdyby nie fakt, iż
badaczami, którzy wprowadzili konstruktywizm do studiów europejskich, byli
politologowie i badacze stosunków międzynarodowych. Wynika z tego wniosek, iż rozpatrywanie zagadnień politologicznych w izolacji, patrzenie na nie
tylko z punktu widzenia dyscyplin szczegółowych, zajmujących się elementami
polityki, nie daje możliwości wykształcenia się ogólnej teorii polityki8. Ponadto
natura zjawisk politycznych zawsze jest społeczna. Konstruktywizm w studiach
nad integracją europejską po raz pierwszy tę właściwość uwzględnia. Stąd
jego pojawienie się było ważnym momentem ewolucji studiów europejskich.
Nie tylko włączył on elementy analizy socjologicznej do badań, ale również
wskazał sposób, w jaki pokonywać niedostatki istniejących teorii. Dostrzeżono
także, jak połączyć empiryczne i normatywne teorie w studiach europejskich.
Zaproponowano mianowicie badanie czynników ideacyjnych za pomocą metod
empirycznych.
Konstruktywizm, wprowadzając do analizy integracji europejskiej kategorie socjologiczne, spowodował, iż na dalszy plan odeszły spory o to, z jakich
pozycji badać Unię Europejską: nauki o stosunkach międzynarodowych czy
nauk o państwie. Socjologizowanie na temat integracji europejskiej zmieniło
charakter zjawisk i podmiotów poddawanych analizie. Wnoszona przez konstruktywizm propozycja traktuje Unię Europejską jako społeczność międzynarodową, a państwa jako członków tej społeczności. Do ich analizy włącza się
m.in. socjologiczną teorię strukturacji Giddensa, teorie tożsamości, socjalizacji i społecznego uczenia się. Efektem tych procesów może być europeizacja
państw, ale również całego systemu, który „uczy się” norm od państw.
Wykazano również, że ze względu na pluralizm konstruktywizmu na poziomie epistemologii, istnieje wiele konstruktywistycznych teorii rzeczywistość
integracyjnej. Jedną z nich jest np. instytucjonalizm socjologiczny. Stanowią
8
Por. A. Chodubski, Wstęp do badań politologicznych, Gdańsk 1995, s. 21.
58
Anna Skolimowska
one wyzwanie dla ontologii i epistemologii dotychczasowych teorii integracji
europejskiej.
Bez względu na liczne problemy i braki konstruktywizmu w studiach nad
integracją europejską, jego potencjał dla badania zjawisk w ramach tego
procesu jest znaczący. Wynika on z przyjętej przez konstruktywizm optyki
patrzenia na te zjawiska, a mianowicie – w kategoriach procesu społecznego.
Ostatnio pojawiła się druga perspektywa – konstruktywizm strukturalny jako
teoria odnosząca się do europejskiej sceny politycznej.
Na przykładzie konstruktywizmu wykazano, że tradycja pozytywistyczna
w naukach o polityce wypierana jest przez tradycję postpozytywistyczną, którą
charakteryzuje zwątpienie w kategorię obiektywnej prawdy naukowej, przywiązanie do hermeneutyczno-humanistycznego modelu wiedzy, dostarczającego
rozumienia polityki. To właśnie w tej perspektywie usytuowany jest konstruktywizm. W odniesieniu do rzeczywistości głosi on, iż jest ona konstruktem
społeczeństwa, które ją tworzy. Nie istnieje obiektywnie, ale subiektywnie jako
swoista przestrzeń wyobrażona. Odnośnie do pytania: w jaki sposób rzeczywistość tę badać, konstruktywizm dzieli się na dwa obozy. Pierwszy, zwany
konstruktywizmem tradycyjnym, stoi na stanowisku, że mimo subiektywnego
charakteru rzeczywistości, można próbować odkryć obiektywną prawdę
o niej za pomocą empirycznych metod badawczych. Do tych metod zalicza
się gównie metody jakościowe (studia przypadków, process tracing). Istotą
poszukiwań badawczych jest tutaj wyjaśnienie zjawisk oraz procesów. Drugi
typ – interpretacyjny – stoi na stanowisku, że subiektywny charakter rzeczywistości powoduje, iż obiektywna prawda o niej nie tylko jest niepoznawalna,
ale nie istnieje. Rzeczywistość tę można jedynie rozumieć, odkrywając te jej
elementy, które nie były dotychczas znane badaczom. Za źródło docierania do
tej rzeczywistości służy język: jest on zarazem narzędziem jej budowy, jak również poznawania (podwójna hermeneutyka). Stąd główną metodą badawczą
konstruktywistów objaśniających, są: analiza dyskursu, wszelkie badania języka
oraz aktów komunikacji. Istotą poszukiwań badawczych jest tutaj dostarczanie
rozumienia zjawisk oraz procesów.
Na poziomie metateorii konstruktywizm nie jest jednak stanowiskiem jednorodnym. Znajdujemy w nim nurt, który bliższy jest wspomnianym teoriom
krytycznym oraz inny – reprezentujący już postpozytywistyczną, a nawet postmodernistyczną tradycję teoretyczną. Istotą teorii krytycznych nie jest dążenie
do bycia alternatywnym programem wobec istniejących już teorii, ale właśnie
do korzystania z najlepszych ich cech.
Pojawienie się teorii krytycznych w naukach o polityce nastąpiło w określonym kontekście teoretycznym i w warunkach przemian przełomu XX i XXI w.
Chodzi tu o postmodernizm w ramach filozofii i kultury oraz takie tendencje
w obszarze rzeczywistości politycznej, jak: procesy globalizacji, zakończenie
zimnej wojny, poszerzanie i pogłębianie integracji europejskiej. Doprowadziły
PRZEDMIOT I METODOLOGIA ROZPRAWY DOKTORSKIEJ…
59
one do zakwestionowania wartości eksplanacyjnych dotychczasowych teorii,
ukazując ich niedostatki, słabości i braki. Otworzyły one drogę do nowego
typu teorii, które łączyłyby cechy znanych dotychczas teorii: empirycznych
oraz normatywnych. Ten nowy rodzaj teorii określa się mianem krytycznych.
Kwestionują one bowiem założenia ontologiczne, epistemologiczne i metodologiczne dwóch wspomnianych typów, w celu zainicjowania dialogu między
nimi oraz pokonania ich słabości. Na poziomie rzeczywistości, teorie krytyczne
dzielą z teoriami normatywnymi zainteresowanie analizą czynników niematerialnych: norm, wartości, idei. Z teoriami empirycznymi dzielą sposób badania
tychże elementów.
Politologowie, mimo socjologicznego charakteru konstruktywizmu, mogą
korzystać z jego perspektywy patrzenia na zjawiska integracyjne w kilku przypadkach. Po pierwsze, może on być wykorzystywany do wyjaśniania specyfiki
procesu rozszerzenia Unii Europejskiej. Przykładem tego typu analizy jest
praca Thomasa Risse9. Autor założył, że jeżeli brać pod uwagę znaczenie
europejskiej tożsamości dla procesów integracji europejskiej, to 15 państw
członkowskich Unii Europejskiej musi posiadać wspólną tożsamość. Jest ona
promowana przez instytucje europejskie (zwłaszcza przedstawicieli Komisji
Europejskiej), a jej oś stanowią wspólne wartości europejskie: demokracja,
prawa człowieka i gospodarka rynkowa. W ten sposób wspólna tożsamość
europejska stanowi konstrukcję społeczną, wytwarzaną i reprodukowaną
przez instytucje europejskie, a następnie przenikającą do państw kandydujących. Autor zauważa również, że w czasie przedostatniego poszerzenia,
większość „starych” państw członkowskich była powściągliwa wobec tych planów. Z czasem preferencje „starych” państw członkowskich uległy zmianie.
Risse zauważył także, że racjonalistyczne teorie nie byłyby zdolne uchwycić
istoty tej zmiany. Z drugiej jednak strony sam proces negocjacji akcesyjnych
państw kandydujących jest lepiej analizowany z perspektywy tychże racjonalistycznych teorii (głównie liberalizmu międzyrządowego). Autor zaleca zatem
stosowanie, w kontekście badania rozszerzenia Unii Europejskiej, zarówno
teori iracjonalistycznych, jak również reflektywistycznych i konstruktywistycznych10.
Procesem rozszerzenia zajmuje się także badacz Frank Schimmelfennig.
W 2005 r. opublikował książkę na temat europeizacji Europy Środkowej
i Wschodniej w wyniku procesu rozszerzenia Unii Europejskiej11. Postawił on
następujące pytanie badawcze: w jakim zakresie i w jaki sposób UE wywiera
9
10
11
Por. T. Risse, A Community of Europeans?: Transnational Identities and Public Spheres, New
York 2010.
Interesujące wyniki badań tegoż procesu znaleźć można na stronie internetowej European
Stability Institute: www.esiweb.org/enlargement/?cat=66#awp::?cat=66.
Por. F. Schimmelfennig, S. Ulrich, The Europeanization of Central and Eastern Europe, New
York 2005.
60
Anna Skolimowska
wpływ na kraje kandydujące (hipoteza europeizacji)? Odpowiedź na to pytanie
udzielana jest na podstawie szeregu studiów przypadku. Europeizacja jest tutaj
określona jako proces, w którym stwierdza się przyjęcie zasad Unii Europejskiej. Badany jest wpływ Unii Europejskiej na system prawny i demokratyczny
w państwach kandydujących w kontekście zasady warunkowości.
Kolejnym przykładem zastosowania konstruktywizmu w studiach nad integracją europejską są badania nad funkcjonowaniem instytucji Unii Europejskiej, których celem było budowanie mostów między istniejącymi teoriami.
Badania tego typu prowadzili James Caporaso, Jeffrey T. Checkel i Joseph
Jupille12. Z kolei Jeffrey Lewis badał, na przykładzie Komitetu Stałych Przedstawicieli (COREPER), skutek norm w ramach integracji europejskiej za
pomocą mechanizmu perswazji i teorii ról13.
Innym przykładem zastosowania konstruktywizmu w studiach nad integracją
europejską są prace konstruktywistów, należących do tradycji interpretatywnej.
Zajmują się oni analizą języka i aktów komunikacji w przestrzeni europejskiej.
Studiują oni polityki europejskie przez pryzmat języka: przemówień, argumentacji, perswazji, negocjacji itd. Przykładem tego typu prac są publikacje Thomasa Dieza14 i Ole Wævera15. Postpozytywistyczny konstruktywizm w studiach
europejskich reprezentowany jest również przez takich badaczy, jak: Erik Eriksen16 czy Joseph Neyer17. Należą oni do tzw. Habermasowskiej szkoły deliberacji. Zadają pytania o legitymizację integracji europejskiej w kontekście,
używanej przez nią „potęgi dyskursu”. Są to pytania o to, jakiego rodzaju tożsamość powinna posiadać Unia Europejska, chcąc uchodzić za demokratyczną
i posiadającą legitymizację wspólnotę polityczną. Badania dotyczą również
transpozycji unijnych dyrektyw do narodowych porządków prawnych (temu
zagadnieniu poświecone są prace Aleksandry Dimitrovy i Marka Rhinarda)18
12
13
14
15
16
17
18
Por. Caporaso J, Checkel J., Jupille J. (red.), Integrationg Institutions: Rationalism, Constructivism and the Study of the European Union, „Comparative Political Studies“ 2003, t. 1–2,
nr 36, s. 5–231.
Por. J. Lewis, Is the Hard Bargaining Image of the Council Misleading? The Committee of Permanent Representatives and Local Elections Directive, „Journal of Common Market Studies”
1998, t. 4, nr 36, s. 479–504; The Janus face of Brussels: Socialization and Everyday Decision
Making in the European Union, „International Organization” 2005, t. 4, nr 59, s. 937–972.
Por. T. Diez, Speaking Europe: The Politics of Integration Discourse, w: T. Christiansen,
K.E Jørgensen, A. Wiener (red.), The Social Construction…, op. cit., s. 85–100.
Por. O. Wæver, Discursive Approaches, w: A. Wiener, T. Diez (red.), European Integration
Theory, Oxford 2009, s. 197–216.
Por. E. Eriksen, J.E. Fossum, Democracy in the European Union: Integration Through Deliberation?, London 2000.
Por. J. Neyer, Discourse and Order in the EU: A Deliberative Approach to Multi-Level Governance, „Journal of Common Market Studies” 2003, t. 4, nr 41, s. 687–706.
Por. A. Dimitrowa, M. Rhinard, The Power of Norms in the Transposition of EU Directives,
„European Integration Online Papers” 2005, t. 16, nr 9, www.eiop.or.at/eiop.
PRZEDMIOT I METODOLOGIA ROZPRAWY DOKTORSKIEJ…
61
oraz uległości wobec prawa Unii Europejskiej – czym zajmuje się Tanja
Boerzel19.
Konstruktywizm pozostaje niedopracowaną teorią integracji europejskiej,
z brakami w zakresie ontologii, różnicami na poziomie epistemologii, sporami
wokół właściwej metodologii oraz niedookreślonym statusem w studiach nad
integracją europejską. Należy zatem oczekiwać, że badacze korzystający z tej
teorii dążyć będą do stopniowego wypełniania tych luk i niedostatków. Chodzi
potrzebę większej precyzji w odniesieniu do formułowanych pojęć czy hipotez,
jednoznaczne określenie preferencji epistemologicznych i metodologicznych
oraz otwartość na wyniki badań pozostałych teorii.
Tabela 2
Cechy konstruktywizmu jako teorii integracji europejskiej
Wnioski
Integracja europejska
Konstruktywizm
Definicja
integracja europejska jest procesem społecznym;
UE to wspólnota polityczna, która składa się bardziej
z czynników ideacyjnych: norm, zasad, dyskursu,
niż z czynników materialnych;
Przyczyny powstania
wynik negocjacji na poziomie międzyrządowym między
ówczesnymi dyplomatami państw szóstki;
Aktorzy
państwa narodowe, instytucje europejskie, ale także
wszelkie podmioty, które podlegać mogą procesom
socjalizacji: partie polityczne, państwa nie-członkowskie,
grupy interesów;
Mechanizmy
socjalizacja, społeczne uczenie się, dyskursywne
kształtowanie rzeczywistości, europeizacja;
Finalité politique
proces ten dotąd będzie trwał, dokąd podtrzymywane
będą jego ideacyjne elementy: dyskurs o Europie, o jej
funkcjonowaniu; dopóki tworzone będzie prawo unijne,
a państwa członkowskie będą utożsamiały się z tym
projektem;
Ontologia
ideacyjna: normy, wartości, zasady, język;
Epistemologia
pozytywizm (J. Checkel), postpozytywizm (T. Diez);
Typy
tradycyjny, interpretatywny;
19
Por. T. Boerzel, When States Do Not Obey the Law: Non-Compliance In the European Union,
referat wygłoszony w Oslo w 2002 r. podczas „Arena Resaerch Seminar”.
62
Anna Skolimowska
Tabela 2. cd.
Wnioski
Integracja europejska
Konstruktywizm
Metodologia
pozytywistyczna (jakościowa: np. process tracing),
interpretatywna (analiza dyskursu);
Zakres teorii
proces integracji europejskiej:
– socjalizacyjna funkcja prawa europejskiego
i europejskiej kultury politycznej;
– wartości i normy (prawne i społeczne) wnoszone
przez państwa członkowskie oraz wytwarzane w toku
integracji;
– proces europeizacji jako zjawisko dyfuzji norm
i socjalizacji;
– specyfika procesu rozszerzenia Unii Europejskiej;
– badania nad funkcjonowaniem instytucji Unii
Europejskiej przez pryzmat norm wytwarzanych
w ramach integracji europejskiej za pomocą
mechanizmu perswazji i teorii ról;
– tożsamość europejska; dyskursywne kształtowanie
interesów narodowych i europejskich;
– wewnętrzna i zewnętrzna dynamika procesów
w ramach Unii Europejskiej;
– potęga Unii Europejskiej w stosunkach
międzynarodowych.
Źródło: Opracowanie własne.
Przegląd Europejski
Nr 1, 2011
Krzysztof Maryl
Badania nad koordynacją polityczną
w procesie budowy Rynku Wewnętrznego energii UE
– struktura procesu badawczego
W
niniejszym artykule przedstawiono sekwencję działań podejmowanych
w ramach procesu badawczego dotyczącego zagadnienia koordynacji
politycznej w procesie budowy Rynku Wewnętrznego energii UE (RW energii), którego rezultatem było przygotowanie dysertacji doktorskiej. W ramach
procesu badawczego wyróżniono trzy etapy: konceptualizacji badań, określenia
założeń metodologicznych do badań oraz realizacji badań. Etap konceptualizacji badań obejmuje w szczególności wybór płaszczyzny badań, zdefiniowanie
konkretnego obszaru badawczego oraz przyjęcie politologicznej perspektywy
badawczej. Z kolei na etapie określenia założeń metodologicznych do badań
dokonano m.in. sformułowania problemów badawczych (głównego i pomocniczych), określenia głównej hipotezy badawczej, a także doboru stosownych
metod i technik badawczych. Natomiast realizacja badań polegała na weryfikacji ww. problemów badawczych, umożliwiającej weryfikację głównej hipotezy
badawczej oraz wysunięcie wniosków dla dalszych badań. W konkluzji omówiono najważniejsze wyzwania metodologiczne, jakie wystąpiły w prezentowanym procesie badawczym.
Przyjęto rozumienie procesu badawczego jako zespołu logicznie powiązanych działań i czynności podejmowanych przez badacza-politologa w celu
określenia obszaru i przedmiotu badań, wysunięcia konkretnego problemu
badawczego, sformułowania odpowiadającej mu hipotezy badawczej oraz
dokonania jej weryfikacji. Do istotnych cech procesu badawczego zaliczyć
można jego sekwencyjność (konieczność realizacji jego poszczególnych etapów w określonej kolejności), współwystępowanie i wzajemne powiązanie
działań praktycznych (np. prowadzenie kwerendy) i czynności intelektualnych
(np. weryfikacja problemów badawczych) a także par excellence dedukcyjny
charakter (przechodzenie od ogólnie zakreślonego obszaru badań do szczegółowo zdefiniowanego problemu badawczego). Należy także podkreślić, że
64
Krzysztof Maryl
decyzje podejmowane na początkowych etapach procesu badawczego w znacznej mierze przesądzają o kierunku prowadzonych badań. Przebieg procesu
badawczego omawianego w niniejszym artykule został zaprezentowany w schemacie 1.
Pierwsza faza procesu badawczego polegała na dokonaniu konceptualizacja
badań, obejmująca czynności przygotowawcze, służące określeniu (w oparciu
o przeprowadzoną kwerendę) problemu badawczego o ściśle politologicznym
charakterze, mieszczącego się w nurcie zainteresowań naukowych autora, stanowiącego przedmiot refleksji naukowej zarówno w naukach o polityce, jak
i na gruncie innych dyscyplin, możliwego do podjęcia w ramach politologicznej
perspektywy badawczej i należącego do wyraźnie wyodrębnionego obszaru
badawczego.
Punktem wyjścia konceptualizacji było dokonanie wyboru obszaru badań,
wynikające z doświadczeń zawodowych i naukowych autora. Rozprawa pt.
Koordynacja polityczna w procesie budowy Rynku Wewnętrznego energii WE
stanowiła rezultat kilkuletnich prac badawczych, prowadzonych w Instytucie
Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz na Wydziale Nauk Społecznych, Politycznych i Ekonomicznych Wolnego Uniwersytetu w Brukseli.
Za podjęciem tego rodzaju rozważań przemawiały także doświadczenia zawodowe autora w administracji rządowej RP, obejmujące uczestnictwo w procesie koordynacji polityki europejskiej zarówno na poziomie narodowym, jak
i wspólnotowym, oraz doświadczenie w zakresie współpracy międzynarodowej
dotyczącej sektora energii. Powyższe przesądziło o koncentracji zainteresowań
naukowych autora wokół problematyki koordynacji politycznej oraz energetyki.
Kolejny etap stanowiła kwerenda – analiza dostępnych materiałów źródłowych. Bibliografia dysertacji powstała na podstawie kwerendy, przeprowadzonej w takich księgozbiorach, jak: Biblioteka Wydziału Dziennikarstwa
i Nauk Politycznych UW, Biblioteka Uniwersytetu Warszawskiego, Biblioteka
Ministerstwa Skarbu Państwa w Warszawie, Biblioteka Wolnego Uniwersytetu w Brukseli, Biblioteka Katolickiego Uniwersytetu w Leuven (Belgia),
Biblioteka Komisji Europejskiej w Brukseli oraz Biblioteka Parlamentu Europejskiego w Brukseli. Korzystano z dostępnych publikacji w języku polskim,
angielskim i francuskim. Najpoważniejszą trudnością napotkaną w kwerendzie
był niedostatek pozycji podejmujących problematykę energetyczną w ujęciu
politologicznym.
W odniesieniu do kwestii metodologicznych, autor korzystał z klasycznych
pozycji autorstwa F. Ryszki (Wstęp do nauki o polityce. Uwagi metodologiczne,
PWN, Warszawa–Poznań 1978), A. Bodnara (Nauka o polityce, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 1998), a także z nowszych pozycji krajowych
(B. Krauz-Mozer, Teorie Polityki, Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa
2005) i zagranicznych (D. Marsh, G. Stoker, Theory and Methods in Political
Science, Macmillan Press, London 1995).
Źródło: Opracowanie własne.
▼
1.4. Zdefiniowanie problematyki badań
w perspektywie poszczególnych
dyscyplin naukowych
▼
1.5. Określenie założeń politologicznej
perspektywy badawczej dla przedmiotu
badań
▼
1.6. Zdefiniowanie obszaru
badawczego i jego ograniczeń
▼
1.7. Przyjęcie politologicznej
perspektywy badawczej
1.3. Kwerenda
▼
1.2. Wybór obszaru badań
1.1. Doświadczenia zawodowe
i naukowe autora
▼
1 KONCEPTUALIZACJA BADAŃ
2.6. Dobór metod i technik badawczych
▼
2.5. Sformułowanie pomocniczych
problemów badawczych
▼
2.4. Skonstruowanie planu badawczego
(planu rozprawy)
2.1. Sformułowanie głównego problemu
badawczego
▼
2.2. Uzasadnienie potrzeby i zasadności
podejmowania danego problemu
badawczego
▼
2.3. Sformułowanie głównej hipotezy
badawczej
▼
2. OKREŚLENIE ZAŁOŻEŃ
METODOLOGICZNYCH DO BADAŃ
PROCES BADAWCZY
3.4. Wysunięcie wniosków dla
dalszych badań
3.3. Weryfikacja głównej
hipotezy badawczej
3.1. Weryfikacja pomocniczych
problemów badawczych
▼
3.2. Wysunięcie wniosków
potwierdzających i negujących
główną hipotezę badawczą
3. REALIZACJA BADAŃ
Schemat 1
Proces badawczy dotyczący badań nad koordynacją polityczną w procesie budowy Rynku Wewnętrznego energii UE
BADANIA NAD KOORDYNACJĄ POLITYCZNĄ W PROCESIE BUDOWY…
65
66
Krzysztof Maryl
Teoretyczne aspekty badań nad integracją europejską analizowano głównie
opierając się na literaturze obcojęzycznej, ze szczególnym uwzględnieniem
dzieł S. Hixa (The Political System of the European Union, Palgrave, Basingstoke 1999) i P. Magnette’a (Le Régime Politique de l’Union Européenne, Presses de la Fondation Nationale des Sciences Politiques, Paris 2003).
Podstawowe znaczenie dla konceptualizacji tematu pracy miały prace podejmujące problematykę koordynacji, w tym w szczególności H. Kassima, B.G.
Petersa i V. Wrighta (The National Co-ordination of EU Policy. The Domestic
Level, Oxford University Press, Oxford 2000 oraz The National Co-ordination
of EU Policy. The European Level, Oxford University Press, Oxford 2001),
a z autorów polskich A. Nowaka-Fara i A. Michońskiego (Krajowa administracja w unijnym procesie podejmowania decyzji, Instytut Spraw Publicznych,
Warszawa 2004).
Wśród dzieł prezentujących w sposób systematyczny problematykę energetyczną wskazać należy na pracę A. Hrynkiewicza Energia. Wyzwanie XXI
wieku, Wydawnictwa UJ, Kraków 2002. Problematyka polityki energetycznej
WE najpełniejszego ujęcia doczekała się w pracy J.H. Matlary (Energy Policy
in the European Union, Macmillan Press, London 1997) W tym kontekście
warto przywołać również pionierską na gruncie polskim publikację pod redakcją P. Jasińskiego i T. Skocznego (Elektroenergetyka, Centrum Europejskie UW,
Warszawa 1996). Dla prawnych aspektów niniejszej pracy szczególne znaczenie
ma dzieło M. Roggenkamp (Energy Law in Europe. National, EU and International Law and Institutions, Oxford University Press, Oxford 2001).
Jeżeli chodzi o dokumenty i materiały, sięgano przede wszystkim do dokumentów instytucji WE, jak również do tych wytworzonych przez administrację
rządową RP. Sięgano zarówno po dokumenty wewnętrzne (np. dokumenty
robocze Komisji czy instrukcje i sprawozdania z posiedzeń gremiów UE),
jak też po oficjalne dokumenty strategiczne (Białe i Zielone Księgi Komisji,
w tym np. Zielona Księga W kierunku polityki energetycznej Unii Europejskiej),
a na poziomie narodowym – programy rządowe dotyczące sektora energetycznego, jak np. Polityka Energetyczna Polski do 2025 r.).
W kolejnym etapie procesu badawczego zapoznano się ze sposobami ujęcia problematyki energetycznej w perspektywie różnych dyscyplin naukowych,
ustalając, że ze względu na swoją doniosłą rolę w dziejach ludzkiej cywilizacji
energetyka stanowi przedmiot multidyscyplinarnego zainteresowania badawczego. W procesie historycznego rozwoju społeczeństw obserwuje się bowiem
stały wzrost znaczenia problematyki energetycznej.
W miarę postępowania ww. procesu, problematyka energii wchodziła
w orbitę zainteresowania kolejnych grup badaczy naukowych. Jedną z pierwszych z nauk, której przedmiot zainteresowania stanowiła problematyka
energii, stała się geografia, której przedstawiciele wykonali zadanie zlokalizowania złóż surowców energetycznych i oszacowania ich rozmiarów. Następnie
BADANIA NAD KOORDYNACJĄ POLITYCZNĄ W PROCESIE BUDOWY…
67
przedstawiciele nauk ścisłych podjęli trud opracowania technologii konwersji
surowców energetycznych na energię oraz jej wykorzystania w transporcie czy
w procesach produkcji przemysłowej.
Od czasów rewolucji przemysłowej energetyka stanowiła domenę przedstawicieli nauk technicznych, biegłych w sztuce wydobywania surowców
energetycznych, organizacji ich transportu, konwersji w energię i przesyłu do
odbiorców. Procesy zachodzące od początku XX w. w gospodarce światowej
sprawiły, iż energetyka stała się również przedmiotem badań ekonomicznych.
Gwałtowne przyspieszenie tempa procesów industrializacji skierowało ku problematyce energii kolejne grupy badaczy. Nauki filozoficzne podejmują namysł
nad aspektami etycznymi, związanymi z eksploatacją i utylizacją surowców
energetycznych w kontekście narastającej troski o stan środowiska naturalnego.
W wyniku przeprowadzonych badań i rozważań uznano, że problematyka
energii stanowi przedmiot naukowego namysłu na gruncie wielu dyscyplin,
których dokonania stanowiły podstawę i punkt wyjścia do rozwinięcia w tym
obszarze refleksji politologicznej.
Następnym krokiem było uzasadnienie politologicznego charakteru podejmowanej problematyki, ze wskazaniem najistotniejszych w tym kontekście
subdyscyplin politologicznych, w celu wykazania specyfiki ujęcia problematyki
energetycznej w perspektywie nauk o polityce, a w szczególności badań nad
integracją europejską.
Ustalono, że tematyka energii wchodzi w zakres zainteresowań badawczych
nauki o polityce w momencie, gdy implikowane przez nią problemy (ekonomiczne, strategiczne, społeczne) uzyskują charakter polityczny, tj. kiedy
zaczynają stanowić przedmiot zainteresowania oraz świadomego i celowego
działania władzy publicznej lub innych aktorów politycznych. W szczególności, energetyka stanowi przedmiot badań takich subdyscyplin nauki o polityce,
jak nauka o systemach politycznych, nauka o stosunkach międzynarodowych
oraz studia nad integracją europejską.
Nauka o systemach politycznych omawia prawno-instytucjonalne ramy regulacyjne funkcjonowania sektora energetycznego. Z kolei nauka o stosunkach
międzynarodowych ujmuje energię m.in. jako jeden z istotnych czynników tych
stosunków (w szczególności jako przedmiot działania organizacji międzynarodowych o charakterze wyspecjalizowanym). Natomiast studia nad integracją
europejską badają te aspekty funkcjonowania sektora energetycznego, które
wchodzą w zakres procesu integracji europejskiej.
Z czego wynika tak wszechstronne zainteresowanie problemem energii
ze strony dyscyplin politologicznych? „Weźmy energetykę, gdyż nie jest ona
jednym spośród wielu przemysłów, ale jest przemysłem, który warunkuje
istnienie wszystkich innych bez wyjątku”1. Ta myśl znakomitego historiozofa
1
A. Bocheński, Rzecz o psychice narodu polskiego, Warszawa 1972, s. 5.
68
Krzysztof Maryl
i publicysty, Aleksandra Bocheńskiego, zawarta w jednym z pierwszych akapitów jego Rzeczy o psychice narodu polskiego, wskazuje zasadniczą rolę problematyki energii w analizie potencjału gospodarczego państwa i jego możliwości
rozwoju społecznego i gospodarczego, a w konsekwencji w ocenie całokształtu
jego pozycji politycznej w stosunkach zewnętrznych. Nie trzeba dodawać, że
kategoria państwa stanowi w nauce o polityce jeden z podstawowych obszarów
badawczych i zarazem punktów odniesienia.
Podjęcie problematyki energetycznej w obrębie systemu politycznego UE
oznacza istotne poszerzenie perspektywy badawczej: uzupełnienie narodowego poziomu podejmowania decyzji przez poziom wspólnotowy, rozszerzenie
kręgu aktorów politycznych o instytucje wspólnotowe, redukcję roli państwa
z głównego kreatora polityki w tym zakresie do jednego z uczestników odnośnego procesu politycznego2. Wszystkie te okoliczności czynią z polityki energetycznej UE atrakcyjny przedmiot badań politologicznych, prowadzonych
w ramach studiów europejskich.
Po uzasadnieniu politologicznego charakteru przedmiotu badań dokonano
wyboru konkretnego obszaru badawczego i zdefiniowano jego ograniczenia.
Obszarem badawczym, jaki wyodrębniono w zakresie polityki energetycznej
UE, stał się projekt polityczny budowy RW energii. Za dokonaniem takiego
wyboru przemawiały następujące przesłanki:
– znaczenie sektora energetycznego dla państw członkowskich oraz UE jako
całości oraz odgrywana przezeń rola polityczna;
– doniosłość politycznego znaczenia problematyki energetycznej w procesie
integracji europejskiej;
– objęcie przez UE problematyki energetycznej polityką sektorową, wymagającą przyjęcia określonych procedur koordynacji politycznej;
– wybór tzw. metody wspólnotowej jako sposobu koordynacji politycznej polityki energetycznej UE;
– koncentracja polityki energetycznej UE wokół projektu budowy RW energii.
Dla tak zdefiniowanego obszaru badawczego przyjęto wiele ograniczeń.
W odniesieniu do aktów prawnych, kwerenda objęła akty prawa wspólnotowego, jak i krajowego. Do aktów prawa wspólnotowego o istotnym znaczeniu
dla problematyki rozprawy zaliczyć można w szczególności Dyrektywę 2003/54/
WE oraz Dyrektywę 2003/55/WE, ustanawiające wspólne zasady odpowiednio
dla rynków energii elektrycznej i gazu ziemnego. Natomiast na poziomie narodowym wśród aktów prawnych najistotniejszych dla problematyki rozprawy
należy wyróżnić ustawę prawo energetyczne.
2
Należy zaznaczyć, że wprawdzie realizacja polityki energetycznej została podporządkowana
przepisom prawa wspólnotowego, ograniczającym swobodę działania państw członkowskich,
lecz zachowały one i tak spory margines niezależności. Szereg istotnych aspektów polityki
energetycznej nie wchodzi w zakres kompetencji WE (np. polityka właścicielska).
BADANIA NAD KOORDYNACJĄ POLITYCZNĄ W PROCESIE BUDOWY…
69
Jako cezurę czasową przyjęto odpowiednio 9 maja 1950 r. – dzień ogłoszenia deklaracji Schumana, zapowiadającej ustanowienie Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali oraz 1 lipca 2007 r. – termin otwarcia rynku wewnętrznego
energii na mocy przepisów Dyrektywy 2003/54/WE oraz 2003/55/WE. Sporadyczne naruszenia tak zakreślonej cezury wynikały z potrzeby przedstawienia
konsekwencji omawianych zjawisk lub posłużenia się bardziej aktualnymi
przykładami.
Omawiając przebieg procesu politycznego budowy rynku wewnętrznego
energii, skoncentrowano się na analizie ww. procesu na poziomie wspólnotowym i narodowym, pomijając poziom regionalny i lokalny. Działania związane
z implementacją rynku wewnętrznego energii na poziomie narodowym przedstawiono wyłącznie na przykładzie Polski.
W odniesieniu do sektora energetycznego skoncentrowano się na zasadniczych jego podsektorach: energii elektrycznej i gazu, ze względu na ich wiodącą
rolę w procesie budowy rynku wewnętrznego. Problematykę odnawialnych źródeł energii poruszono przede wszystkim w kontekście działań na styku polityki
energetycznej i polityki ochrony środowiska. Problematyki energii atomowej
dotykano jedynie wycinkowo, w kontekście działań podejmowanych na poziomie narodowym w celu zmniejszenia zależności energetycznej.
Prezentując przebieg procesów politycznych, wyodrębniono jedynie ich
głównych aktorów. Charakteryzując otoczenie procesów politycznych, omawianych w niniejszej pracy, dokonano jego strukturalizacji, koncentrując się
na wybranych problemach.
Po uzasadnieniu politologicznego charakteru problematyki badań i dokonaniu wyboru konkretnego obszaru badawczego, ostatni krok w ramach fazy
konceptualizacji stanowiło przyjęcie odpowiedniej politologicznej perspektywy
badawczej, rozumianej jako określony sposób ujęcia badanej problematyki,
umożliwiający wysunięcie interesującego problemu badawczego w ramach
danej płaszczyzny badań, a także gwarantujący jego metodologiczną poprawność i przynależność do obszaru zainteresowania nauk o polityce. W omawianym procesie badawczym przyjęto perspektywę koordynacji politycznej,
rozumianej jako zespół celowych i powiązanych działań, umożliwiających realizację celów zdefiniowanej polityki poprzez uzgodnienie stanowisk, zapewnienie
współpracy oraz synchronizację działań jej aktorów (w przypadku koordynacji politycznej dokonującej się w obrębie systemu politycznego UE obejmuje
ona działania aktorów z poziomu wspólnotowego i narodowego na wszystkich
etapach procesu politycznego). Za przyjęciem takiej perspektywy badawczej
przemawiało w szczególności doniosłe znaczenie kwestii koordynacyjnych dla
polityk UE realizowanych metodą wspólnotową.
Następnie przystąpiono do kolejnej fazy procesu badawczego, polegającej
na określeniu bardziej szczegółowych założeń metodologicznych prowadzonych badań. Sformułowanie założeń do badań obejmowało takie czynności, jak
70
Krzysztof Maryl
zdefiniowanie głównego problemu badawczego, uzasadnienie potrzeby jego
podejmowania, wysunięcie głównej hipotezy badawczej oraz planu badawczego służącego jej weryfikacji, a następnie zdefiniowanie pomocniczych
problemów badawczych oraz dokonanie wyboru instrumentarium metodologicznego – przydatnych metod oraz technik badawczych.
Określanie szczegółowych założeń metodologicznych rozpoczęto od sformułowania głównego problemu badawczego, za który uznano zjawisko koordynacji politycznej w obrębie systemu politycznego WE, występujące w ramach
projektu politycznego budowy RW energii WE (dzielącego się na trzy etapy:
formułowania strategii – procesu decyzyjnego – implementacji). Do istotnych
zagadnień powiązanych, również wartych zbadania, zaliczono specyfikę ww.
projektu oraz przesłanki skoncentrowania wokół niego polityki energetycznej
UE, jak również podsumowanie stanu realizacji ww. projektu oraz wnioski
i przewidywania co do jego dalszego przebiegu.
Za cel badań nad tak zdefiniowanym problemem przyjęto przedstawienie
zjawiska koordynacji politycznej, zaznaczenie jego politycznego charakteru,
a w tym kontekście wskazanie specyfiki procesu koordynacji polityki wspólnotowej w obrębie projektu politycznego budowy RW energii WE (przedstawieniem jego kolejnych etapów), a także ukazanie przesłanek skoncentrowania
polityki energetycznej WE wokół tego projektu.
Z kolei dokonano uzasadnienia potrzeby podejmowania tak zdefiniowanego problemu badawczego wskazując, że jego politologiczny charakter implikowany jest przez doniosłe polityczne znaczenie jego zasadniczych elementów:
koordynacji, RW energii oraz polityki energetycznej UE. Wskazano, że podjęcie ww. problemu umożliwi zbadanie polityki energetycznej UE z perspektywy
politologicznej, przy zastosowaniu swoistych dla tej dyscypliny metod i technik
badawczych.
Ponadto wskazano, że jeżeli chodzi o koordynację w obrębie systemu politycznego UE, to w dotychczasowej literaturze przedmiotu dominują ujęcia
koncentrujące się na jej aspektach formalno-proceduralnych, bez odniesień do
konkretnej tematyki, stanowiącej przedmiot koordynacji. Z kolei problematyka
energetyczna prezentowana jest zwykle w ujęciu sektorowym, z pominięciem
kontekstu, jaki stanowią procedury koordynacyjne. Przyjęty problem badawczy umożliwia podjęcie próby syntezy politologicznej, obejmującej zarówno
aspekty prawno-proceduralne, jak i badania problematyki energetycznej.
Po zdefiniowaniu głównego problemu badawczego i wskazaniu przesłanek
uzasadniających jego podejmowanie, przystąpiono do określenia głównej hipotezy badawczej, która została sformułowana w następujący sposób: Problematyka energii, ze względu na swoje doniosłe znaczenie społeczno-gospodarcze,
podlega postępującej polityzacji i z tego powodu stała się ona przedmiotem
działań w obrębie systemu politycznego WE, których koordynacja (obejmująca
wielostronne uzgadnianie stanowisk zaangażowanych aktorów w działaniach
BADANIA NAD KOORDYNACJĄ POLITYCZNĄ W PROCESIE BUDOWY…
71
i procesach cząstkowych) następuje w charakterystyczny dla tego systemu sposób, tj. w toku procesu politycznego, obejmującego trzy etapy: formułowania
strategii, procesu decyzyjnego oraz implementacji; z uwagi na specyfikę sektora energetycznego, jego strukturę i sieciowy charakter, a także ze względu
na ograniczone podstawy traktatowe, koordynacja ta koncentruje się wokół
projektu politycznego budowy rynku wewnętrznego energii.
Następnie skonstruowano plan badawczy, umożliwiający weryfikację przyjętej hipotezy badawczej. Dla jej weryfikacji zaplanowano przygotowanie
dysertacji, złożonej z sześciu rozdziałów. Rozdział pierwszy miał charakter
wprowadzający i służył konceptualizacji najważniejszych pojęć oraz przedstawieniu specyfiki i zasad koordynacji politycznej na poziomie wspólnotowym. W rozdziale drugim dokonano konkretyzacji zasad koordynacji polityki
wspólnotowej w odniesieniu do polityki energetycznej, której koordynacja
– jak starano się wykazać – następuje wokół projektu politycznego budowy
rynku wewnętrznego energii. Kolejne trzy rozdziały – trzeci, czwarty i piąty
– poświęcono prezentacji kolejnych etapów projektu politycznego, w ramach
którego następuje koordynacja polityki energetycznej UE: formułowaniu strategii, procesowi decyzyjnemu oraz implementacji. W rozdziale szóstym przedstawiono podsumowanie aktualnego stanu zaawansowania procesu budowy
rynku wewnętrznego energii UE oraz wskazano szanse i zagrożenia, jakie
mogą pojawić się dla niego w przyszłości.
Kolejny krok stanowiło uszczegółowienie założonego planu badawczego
poprzez określenie przedmiotu i celu poszczególnych rozdziałów dysertacji
oraz sformułowanie pomocniczych problemów badawczych.
Przedmiot rozdziału I. stanowiła prezentacja podstawowych pojęć i problemów, istotnych z punktu widzenia badanego problemu: koordynacji politycznej, energii, polityki energetycznej i rynku wewnętrznego. Cel tego rozdziału
stanowiło dokonanie możliwie wyczerpującej i wieloaspektowej analizy najistotniejszych ww. pojęć, z uwypukleniem ich aspektów politycznych. W celu
weryfikacji głównej hipotezy badawczej, w rozdziale I. wysunięto następujące
szczegółowe problemy badawcze: Na czym polega zjawisko koordynacji politycznej? Czy problematyka energetyczna ma charakter polityczny i czy w jej
obrębie zachodzi zjawisko koordynacji politycznej? Na czym polega specyfika
polityki energetycznej – w ogólności i w obrębie systemu politycznego WE?
Dlaczego koordynacja polityki energetycznej WE następuje wokół projektu
RW energii WE?
W kolejnym, II. rozdziale dysertacji przedmiotem badań uczyniono energetykę jako domenę polityki wspólnotowej, skoncentrowaną wokół projektu
politycznego budowy rynku wewnętrznego energii. Celem tego rozdziału
uczyniono wskazanie, że problematyka energii posiada doniosłe znaczenie
polityczne i z tego względu stała się przedmiotem polityki WE, realizującej
określone cele i wartości polityczne. Koordynację polityczną działań w ramach
72
Krzysztof Maryl
tej polityki zapewniono stosując tzw. metodę wspólnotową, umożliwiającą najpełniejszą realizację celów i wartości politycznych WE, a działania polityczne
skoncentrowano wokół projektu politycznego budowy rynku wewnętrznego
energii.
W rozdziale II. wysunięto następujące szczegółowe problemy badawcze:
Jakie były przesłanki objęcia problematyki energetycznej koordynacją polityczną w obrębie systemu politycznego WE? Jakie są cele i wartości polityki
energetycznej WE? Jakie były możliwe do zastosowania metody koordynacji
polityki energetycznej WE? Jakie przesłanki przemówiły za przyjęciem metody
wspólnotowej i jej koncentracją wokół projektu budowy RW energii?
Natomiast przedmiotem rozdziału III. dysertacji uczyniono formułowanie
strategii politycznej projektu budowy RW energii WE, stawiając sobie za cel
wykazanie, że ów etap przebiega na kilku poziomach, z udziałem odmiennych aktorów, a jego rezultat stanowią dokumenty posiadające różną wagę
polityczną, w konsekwencji w nierównym stopniu oddziałujące na przebieg
procesu decyzyjnego. W rozdziale tym wysunięto następujące szczegółowe problemy badawcze: Czym jest strategia polityki energetycznej WE? Z udziałem
jakich aktorów politycznych jest ona formułowana? Jakie procedury koordynacji znajdują do niej zastosowanie? Jakie są rezultaty (wytwory i następstwa)
procesu formułowania strategii politycznej? Jak przebiega proces formułowania strategii nadsystemowej, systemowej i podsystemowej?3
Rozdział IV dysertacji miał za przedmiot drugi etap realizacji projektu
budowy RW energii WE – etap procesu decyzyjnego. Cel tego rozdziału
określono jako scharakteryzowanie poszczególnych procesów decyzyjnych,
określających kierunki rozwoju projektu budowy RW energii WE. Dla rozdziału IV. przyjęto następujące szczegółowe problemy badawcze: Na czym
polegają procesy decyzyjne, prowadzące do ustanowienia RW energii, jaka
jest ich specyfika i otoczenie? Jak przebiegają poszczególne procesy decyzyjne
– legislacyjny, sądowy i administracyjny? Jacy aktorzy biorą w nich udział?
Jakie procedury koordynacji politycznej znajdują w nich zastosowanie? Jakie
są rezultaty tych procesów decyzyjnych?
Przedmiot rozważań zawartych w rozdziale V dysertacji stanowiła implementacja jako ostatni etap projektu politycznego budowy RW energii UE.
3
Posłużono się zapożyczonym od J. Petersona i E. Bomberg podziałem na ponadsystemowy
(supersystemic – decyzje przekształcające system polityczny UE, rozszerzające jej kompetencje lub zmieniające zakres zadań poszczególnych instytucji), systemowy (systemic – decyzje
podejmowane w ramach systemu politycznego UE, dotyczące poszczególnych sfer jej aktywności, zazwyczaj polegające na wyrażeniu zgody politycznej na uruchomienie w danym obszarze procesu legislacyjnego) oraz podsystemowy (subsystemic – decyzje określające szczegóły
działania uzgodnionego w ramach danej polityki sektorowej) poziom podejmowania decyzji
w ramach systemu politycznego UE. Por. J. Peterson, E. Bomberg, Decision-Making in the
European Union, London 1999, s. 4–30.
BADANIA NAD KOORDYNACJĄ POLITYCZNĄ W PROCESIE BUDOWY…
73
Celem rozdziału V uczyniono scharakteryzowanie przebiegu i roli poszczególnych procedur implementacyjnych w ramach trzeciego etapu realizacji
projektu budowy RW energii UE. W rozdziale tym sformułowano następujące szczegółowe problemy badawcze: Czym jest implementacja polityczna
RW energii, jaki jest jej charakter i otoczenie? Jacy aktorzy polityczni w niej
uczestniczą? Jakiego rodzaju koordynacja polityczna zachodzi w toku implementacji? Jakie są rezultaty implementacji? Jaka jest specyfika implementacji
wstępnej, zasadniczej i uzupełniającej?
Z kolei przedmiotem rozdziału VI. uczyniono osiągnięcia, niedoskonałości, szanse i wyzwania koordynacji politycznej w projekcie tworzenia rynku
wewnętrznego energii, przyjmując za cel rozdziału VI. podsumowanie dotychczasowych osiągnięć koordynacji politycznej w ramach projektu budowy RW
energii UE, i zarysowanie perspektyw jej dalszego rozwoju.
Nieco odmiennie niż w przypadku wcześniejszych rozdziałów, problematykę
rozdziału VI. dysertacji usystematyzowano, przyjmując założenie metodologiczne, zgodnie z którym aktualne osiągnięcia koordynacji politycznej w procesie budowy rynku wewnętrznego energii UE oraz dalsze perspektywy tej
koordynacji można rozpatrywać, wyodrębniając niedoskonałości i osiągnięcia
dotychczasowej koordynacji politycznej oraz dokonując na tej podstawie projekcji przyszłych szans i wyzwań4. W ramach takiej systematyzacji, przyjęto
podział na dwojakie aspekty koordynacji politycznej: proceduralne (wynikające z zasad koordynacji polityki europejskiej) i przedmiotowe (dotyczące
problematyki energetycznej), dokonując następujących ustaleń:
Zwieńczenie etapu określania założeń metodologicznych do badań stanowiło dokonanie wyboru metod oraz technik badawczych oraz uzasadnienie ich
przydatności do analizy przyjętego głównego problemu badawczego. W toku
procesu badawczego zastosowano szereg politologicznych metod badawczych.
Jako metoda zasadnicza przyjęta została metoda decyzyjna, zastosowana
w najszerszym zakresie. O jej przydatności zdecydowały takie przesłanki,
jak możliwość uchwycenia dynamiki procesu politycznego, koncentracja na
głównych aktorach politycznych, a także ujęcie chronologiczno-problemowe.
Zgodnie z zasadami tej metody, w kolejnych rozdziałach rozprawy, gdy omawiano poszczególne etapy procesu politycznego, każdorazowo wyodrębniano
kolejno aktorów, procedury koordynacji oraz rezultaty (następstwa i wytwory)
danego etapu.
Wykorzystano także (prawdopodobnie po raz pierwszy w Polsce) metodę
projektową, zaczerpniętą z dorobku belgijskich nauk politycznych5. Centralną
kategorią tej metody jest pojęcie „projektu politycznego”, rozumianego jako
4
5
Patrz niżej opis przyjętych metod i technik badawczych.
F. Maron, Le project politique: Situation – Sens – Stratégie. L’acteur au coeur de l’analyse en
science politique, Louvain-la-Neuve 1999.
74
Krzysztof Maryl
sekwencja zaplanowanych i ukierunkowanych działań lub zmian, w ramach
których dochodzi do przekształcenia rzeczywistości politycznej. Do najważniejszych pojęć metody projektowej należy: cel, wybór środków jego osiągnięcia,
prognozy i przewidywania, metody osiągnięcia celu, decyzja (co do wyboru
metody). Zastosowanie metody projektowej (w drugim rozdziale rozprawy)
wynikało z jej wysokich walorów eksplanacyjnych w odniesieniu do badania
dynamicznych procesów politycznych oraz sytuacji dokonywania wyboru politycznego spośród kilku wariantów działań – za pomocą tej metody wskazano
cele i wartości polityki energetycznej WE, możliwe metody jej koordynacji
(współpraca zewnętrzna, współpraca międzynarodowa, metoda wspólnotowa) oraz przesłanki wyboru metody wspólnotowej dla koordynacji tej
polityki.
Posłużono się także, mając na względzie potrzebę przybliżenia i eksplanacji szeregu zjawisk i procesów, które dotychczas nie podlegały pogłębionej
analizie na gruncie nauk o polityce, metodą opisu wyjaśniającego, polegającą na wprowadzeniu podstawowych pojęć i dokonaniu ich konceptualizacji
politologicznej, także w perspektywie teorii badań nad integracją europejską.
Metodę tę wykorzystano zwłaszcza w początkowej części rozprawy.
Ponadto, dokonując w toku rozważań systematyzacji omawianej problematyki, stosowano metodę taksonomii zjawisk politycznych (ich porządkowania
rozdzielczego, ustalania klasyfikacji i typologii)6. Przykładem zastosowania tej
metody może być wyróżnienie i odrębne omawianie w poszczególnych rozdziałach rozprawy koordynacji poziomej, pionowej i wielostronnej. Sięgnięto
również po jedną z metod jakościowej oceny rzeczywistości – metodę analizy
macierzowej, zwanej analizą SWOT7, z uwagi na jej przydatność do systematycznej oceny badanych procesów i zjawisk8.
Jako metody pomocnicze, w poszczególnych rozdziałach zastosowano elementy metody historycznej, instytucjonalnej oraz strukturalnej. Posłużenie
się tymi metodami wynikało ze specyfiki obszaru badawczego, obejmującej
występowanie zjawisk o charakterze zmiennym w czasie, udział aktorów instytucjonalnych czy współwystępowanie i współzależność złożonych procesów
politycznych.
Z tego względu, metodę historyczną zastosowano w szczególności przy
opisie genezy i chronologicznego przebiegu niektórych zjawisk (np. polityzacji energii). Z kolei metoda instytucjonalna znalazła zastosowanie do opisu
aktorów politycznych zaangażowanych w procesy decyzyjne. Natomiast przy
6
7
8
F. Ryszka, Wstęp do nauki o polityce. Uwagi metodologiczne, Warszawa–Poznań 1978,
s. 192–217.
Por. B. Kaczmarek, Organizacje. Polityka, władza, struktury, Warszawa 2001, s. 213–215.
Zgodnie z założeniami tej metody, w rozdziale VI. rozprawy wyodrębniono osiągnięcia,
niedoskonałości, szanse i wyzwania koordynacji politycznej w procesie budowy RW energii
WE.
BADANIA NAD KOORDYNACJĄ POLITYCZNĄ W PROCESIE BUDOWY…
75
pomocy metody strukturalnej wyodrębniono uwarunkowania poszczególnych
etapów procesu politycznego, przedstawione w podziale na trzy kategorie:
uwarunkowania sektorowe (dotyczące problematyki energetycznej), ekonomiczne (związane z organizacją procesów gospodarczych) i środowiskowe
(wynikające z działań na rzecz ochrony środowiska naturalnego).
W ramach przedstawionych powyżej metod zastosowano również szczegółowe techniki badawcze. Przy dokonywaniu krytycznej analizy przedstawianych
materiałów źródłowych stosowano technikę badania dokumentów, polegającą
na analizie jakościowej zawartej w nich treści9. Technika ta znalazła zastosowanie w szczególności do analizy wytworów działań koordynacyjnych i poszczególnych etapów procesu politycznego.
Dokonując analizy aktów prawnych, posłużono się techniką analizy instrumentalno-prawnej, polegającej na rozpoznaniu tekstów aktów normatywnych
i zakreśleniu pola badań do sfery określonych przepisów prawnych – w treści
rozprawy koncentrowano się na przepisach regulujących problematykę energetyczną (np. Dyrektywa 2003/55/WE) lub sferę koordynacji politycznej (np.
ustawa o Komitecie Spraw Europejskich).
W procesie badawczym znalazła zastosowanie również technika studium
przypadku, polegająca na badaniu pojedynczego elementu, prowadzonym
w celu zrozumienia większej liczby podobnych elementów, gdy element ten
stanowi ograniczony przestrzennie fenomen obserwowany w danym punkcie
czasowym lub w ograniczonym przedziale czasowym10. Tak postąpiono np.
w przypadku orzecznictwa ETS odnoszącego się do problematyki RW energii
WE, ograniczając się do omówienia wybranych orzeczeń.
Po dokonaniu określenia szczegółowych założeń metodologicznych przystąpiono do fazy realizacji badań, w ramach których dokonano weryfikacji
szczegółowych problemów badawczych, co umożliwiło wysunięcie wniosków,
potwierdzających i negujących główną hipotezę badawczą i dokonanie tą drogą
jej weryfikacji. Niezależnie od weryfikacji głównej hipotezy badawczej, wysunięto także szereg niezależnych wniosków dla dalszych badań.
Przede wszystkim dokonano weryfikacji szczegółowych problemów badawczych, których wysunięcie służyło weryfikacji poszczególnych elementów
głównej hipotezy badawczej. W rozdziale I. dysertacji wysunięcie szczegółowych problemów badawczych służyło weryfikacji elementów głównej hipotezy badawczej odnoszących się do politycznego charakteru problematyki
energetycznej oraz do specyfiki działań politycznych, których jest ona przedmiotem, w szczególności na gruncie systemu politycznego WE. Szczegółowe
9
10
J. Apanowicz, Metodologia nauk, Toruń 2003, s. 108.
Por. D. Yanow, P. Schwartz-Shea, M. J. Freitas, Case Study Research in Political Science, w:
A.J. Mills, G. Durepos, E. Wiebe (red.), Encyclopedia of Case Study Research, Sage Publications 2008; por. także G. Marshall (red.), Słownik socjologii i nauk społecznych, Warszawa
2008, s. 369.
76
Krzysztof Maryl
problemy badawcze, wysunięte w rozdziale I, zostały rozwiązane w następujący
sposób:
– Koordynację należy rozumieć jako formułę uzgadniania stanowisk pomiędzy uczestnikami danego procesu. Koordynacja polityczna stanowi element
procesów politycznych na każdym ich etapie i jest zjawiskiem występującym powszechnie w rzeczywistości społeczno-politycznej. Posiada ona swoją
specyfikę w ramach szczególnych procesów politycznych, jakimi są procesy
integracji europejskiej, gdzie wyodrębnić można następujące typy (rodzaje)
koordynacji politycznej: koordynację polityki europejskiej w państwach
członkowskich WE (koordynacja sensu stricto)11 oraz koordynację pomiędzy
poziomem wspólnotowym i narodowym w obrębie UE (koordynacja sensu
largo);
– Problematyka energii podlega polityzacji, której przesłanki mają charakter
ekonomiczny, społeczny i cywilizacyjny. Nabieranie przez energię politycznego znaczenia wypływa w szczególności z dwojakich przesłanek: wzrostu
świadomości strategicznego znaczenia energii dla rozwoju społeczno-gospodarczego oraz uczynienia jej przedmiotem coraz szerszej debaty publicznej.
W rezultacie energia staje się przedmiotem odrębnej polityki sektorowej,
realizowanej przez władzę publiczną;
– Narastające znaczenie energii uczyniło z niej przedmiot specyficznej polityki sektorowej: polityki energetycznej, realizowanej na trzech poziomach:
narodowym, regionalnym i międzynarodowym. Polityka energetyczna stanowi szczególny przejaw działalności władzy publicznej, obejmującej zespół
procedur i instytucji, służących realizacji celów politycznych w odniesieniu
do problematyki energetycznej, w szczególności w zakresie zaspokojenia
bieżących i przewidywanych w przyszłości potrzeb energetycznych12;
– Sektor energetyczny okazał się jednym z najtrudniej poddających się regułom Rynku Wewnętrznego, a to ze względu na swój specyficzny, sieciowy
charakter. Z tego względu stał się on przedmiotem poważnej debaty i działań związanych z rozwojem Rynku Wewnętrznego dopiero w dobie implementacji Strategii Lizbońskiej, w kontekście dyskusji nad tzw. liberalizacją
rynków przemysłów sieciowych.
Z kolei szczegółowe problemy badawcze, zarysowane w rozdziale II. dysertacji, służyły zweryfikowaniu tej części głównej hipotezy badawczej, która
mówiła o koncentracji działań politycznych dotyczących energii w systemie
politycznym WE wokół projektu RW energii. Wysunięte w rozdziale II. szczegółowe problemy badawcze rozwiązano następująco:
11
12
Por. M. Łabędzka (red.), Narodowa koordynacja polityk wspólnotowych w Unii Europejskiej,
Łódź 1998, s. 45–57.
Por. R. Ney, Uwarunkowania i dylematy polskiej polityki energetycznej, „Polityka Energetyczna” IGSMiE PAN, 1998, t. 1, zeszyt 1–2.
BADANIA NAD KOORDYNACJĄ POLITYCZNĄ W PROCESIE BUDOWY…
77
– Uczynienie problematyki energetycznej przedmiotem działań politycznych na poziomie wspólnotowym wyniknęło z przesłanek trojakiego
rodzaju: ewolucji znaczenia problematyki energetycznej dla WE, ewolucji
systemu politycznego WE oraz ewolucji koordynacji politycznej w obrębie WE;
– Cele i wartości polityki energetycznej WE wiążą się z głównymi aspektami
funkcjonowania sektora energetycznego (ekonomicznymi, strategicznymi,
związanymi z ochroną środowiska) i są definiowane w oparciu o dokumenty, mające charakter prawny lub programowy;
– Osiągnięcie przez problematykę energetyczną statusu umożliwiającego
objęcie jej koordynacją polityczną na poziomie wspólnotowym implikowało
konieczność określenia założeń polityki sektorowej WE w odniesieniu do
sektora energii, w tym przede wszystkim określenia metody koordynacji
tejże polityki. W odniesieniu do polityki energetycznej WE, z uwagi na jej
specyfikę i uwarunkowania, możliwe do realizacji były następujące scenariusze koordynacji: metoda współpracy zewnętrznej (eksternalizacja polityki energetycznej WE), metoda międzynarodowa (umiędzynarodowienie
polityki energetycznej WE) oraz metoda wspólnotowa (uwspólnotowienie
polityki energetycznej WE).
– Wybór metody wspólnotowej jako zasadniczej metody koordynacji polityki
energetycznej WE implikowała konieczność koncentracji tej polityki wokół
podstaw traktatowych, zawartych w TWE. Tym samym, wobec relatywnej
szczupłości przepisów traktatu odnoszących się bezpośrednio do problematyki energetycznej, osnową polityki energetycznej WE stały się przepisy
pierwotnego prawa wspólnotowego odnoszące się do rynku wewnętrznego.
W ten sposób projekt rynku wewnętrznego energii stał się ośrodkiem polityki energetycznej WE.
Jeżeli chodzi o szczegółowe problemy badawcze wskazane w rozdziale III.
dysertacji, to weryfikowały one zarysowany w głównej hipotezie badawczej
podział realizacji projektu RW energii na trzy etapy, koncentrując się na
pierwszym z nich. W wyniku analizy tak nakreślonych szczegółowych problemów badawczych ustalono, że:
– Formułowanie strategii politycznej oznacza proces ustalania formalnego
i merytorycznego kształtu dokumentów, zawierających oficjalny program
działania danego podmiotu politycznego. Sformułowania odpowiedniej
strategii politycznej wymaga także projekt budowy RW energii WE;
– Strategia budowy RW energii WE formułowana jest na trzech poziomach:
nadsystemowym, systemowym oraz podsystemowym, a jej formułowaniu
towarzyszą liczne uwarunkowania (ekonomiczne, systemowe, związane
z ochroną środowiska). Poziom nadsystemowy obejmuje działania o charakterze strategicznym, podejmowane przez Radę Europejską. Z kolei poziom
systemowy obejmuje działania Rady UE. Natomiast poziom podsystemowy
78
Krzysztof Maryl
obejmuje działania związane ze szczegółowym opracowaniem i publiczną
konsultacją strategii;
– Do aktorów procesu formułowania strategii nadsystemowej należą państwa
członkowskie oraz ciało zbiorowe wyrażające ich wolę: Rada Europejska.
Również niektóre instytucje wspólnotowe (Komisja, Rada UE) odgrywają
w tym procesie pomocniczą rolę. Głównymi aktorami procesu formułowania strategii systemowej są: Komisja Europejska, Rada UE oraz państwa
członkowskie. Zasadniczą rolę odgrywają państwa członkowskie, które na
forum Rady uzgadniają swoje stanowiska. Dla strategii podsystemowej
głównym aktorem pozostaje Komisja Europejska;
– W procesie formułowania strategii nadsystemowej koordynacja polityczna
obejmuje działania podejmowane przez przedstawicieli państw członkowskich na forum Rady Europejskiej. Koordynacja strategii systemowej
jest zbliżona do działań podejmowanych w procesie decyzyjnym: Z kolei
znaczna część działań koordynacyjnych, podejmowanych w ramach procesu
formułowania strategii politycznej to działania nie explicite polityczne, lecz
raczej techniczne, proceduralne czy też noszące znamiona naukowej czy
prasowej debaty;
– Wytworami procesu formułowania strategii nadsystemowej są konkluzje
Rady Europejskiej, natomiast do jego następstw zaliczyć można uzgodnienie formalnego i merytorycznego kształtu strategii. Z kolei rezolucje
Rady UE rozpatrywane są jako wytwory procesu formułowania strategii
systemowej. Natomiast wytworami procesu formułowania strategii podsystemowej na poszczególnych jego etapach są stosowne dokumenty programowe Komisji Europejskiej (odpowiednio Komunikaty, Zielone Księgi,
Białe Księgi);
– Rozwój projektu dokonuje się niejako w toku wzajemnej interakcji
i wymiany poglądów za pośrednictwem dyskutowanych dokumentów, których wzajemne powiązania chronologiczne i tematyczne stanowią swoiste
rusztowanie, na którym wznosi się strategia polityczna. Taka formuła kształtowania strategii ma szczególne walory konsultacyjne i legitymizacyjne,
umożliwiające konstruktywną wymianę poglądów na temat zgłoszonych
propozycji.
Natomiast szczegółowe problemy badawcze zdefiniowane dla rozdziału IV.
dysertacji odnosiły się do założonego w głównej hipotezie badawczej podziału
realizacji projektu RW energii na trzy etapy, skupiając się na drugim z tych
etapów. Podczas weryfikacji zakreślonych dla tego rozdziału szczegółowych
problemów badawczych dokonano następujących ustaleń:
– Wyodrębniono trzy rodzaje procesów decyzyjnych WE, znajdujące zastosowanie w budowie RW energii: legislacyjne, sądowe i administracyjne.
Legislacyjny proces decyzyjny oznacza podejmowanie decyzji politycznych w procesie stanowienia wtórnego prawa wspólnotowego. Swoistym
BADANIA NAD KOORDYNACJĄ POLITYCZNĄ W PROCESIE BUDOWY…
–
–
–
–
79
odpowiednikiem tego procesu na poziomie narodowym jest administracyjny
proces decyzyjny, obejmujący działania państw członkowskich, podejmowane w celu zapewnienia obsługi legislacyjnego procesu decyzyjnego na
poziomie wspólnotowym. Natomiast przez sądowy proces decyzyjny rozumie się podejmowanie decyzji politycznych w toku procedury procesowej
przed sądami europejskimi;
Do najważniejszych cech procesów decyzyjnych WE zaliczyć można
ponadnarodowy charakter poziomu decyzyjnego, współudział państw członkowskich i instytucji wspólnotowych, odrębność interesów aktorów procesu
(interes narodowy, interes wspólnotowy), określenie procedur decyzyjnych
i kompetencji aktorów przepisami prawa wspólnotowego oraz odrębność
poziomu podejmowania decyzji od poziomu implementacji;
W procesie decyzyjnym na poziomie wspólnotowym wyodrębnić można trzy
grupy aktorów: reprezentujących instytucje WE, państwa członkowskie oraz
partykularne interesy (o charakterze narodowym lub europejskim). Wśród
aktorów sądowego procesu decyzyjnego wyróżnić można sam Europejski
Trybunał Sprawiedliwości, Komisję Europejską i państwa członkowskie.
Aktorzy administracyjnego procesu decyzyjnego umocowani są na dwóch
poziomach: narodowym i wspólnotowym. Na poziomie narodowym wyróżnić można podmioty przynależne do rządowego systemu koordynacji polityki europejskiej i spełniające w nim odmienne role oraz interesariuszy tego
procesu koordynacji (lub odrębnych problemów czy zagadnień, uzgadnianych w jego ramach). Z kolei na poziomie wspólnotowym wskazać można
przedstawicieli lub podmioty wykonujące zadania na rzecz podmiotów
z poziomu narodowego;
Koordynacja polityczna w ramach legislacyjnego procesu decyzyjnego rozgrywa się równolegle w obrębie dwóch grup aktorów, które stanowią państwa członkowskie i instytucje wspólnotowe, a także pomiędzy tymi dwiema
grupami. W sądowym procesie decyzyjnym koordynacja pionowa zachodzi
pomiędzy poziomem narodowym i wspólnotowym w odniesieniu do działań
związanych z reprezentowaniem interesów państwa członkowskiego przed
Trybunałem. Z kolei koordynacja pozioma ma miejsce na poziomie wspólnotowym i odnosi się do postępowania aktorów w ramach sądowego procesu decyzyjnego. Natomiast koordynacja wielokierunkowa określa zasady
działania państwa członkowskiego w odniesieniu tych sądowych procesów
decyzyjnych, które nie dotyczą go bezpośrednio. W obrębie administracyjnego procesu decyzyjnego zachodzi koordynacja polityczna, w ramach
której wyróżnić można wymiar proceduralny (zasady poziomego i pionowego koordynowania stanowiska), komunikacyjny (obieg informacji) oraz
uzupełniający (procedury pomocnicze);
Wśród następstw legislacyjnego procesu decyzyjnego wyróżnić można
w szczególności następstwa obejmujące zmiany stanu prawnego i w konse-
80
Krzysztof Maryl
kwencji faktycznego, związane z przyjęciem w procesie decyzyjnym aktów
prawa wspólnotowego. W odniesieniu do projektu budowy RW energii
WE, wytwory sądowego procesu decyzyjnego niejednokrotnie odgrywały
istotną rolę w kształtowaniu jego przedmiotu i zakresu. Z uwagi na fakt, iż
administracyjny proces decyzyjny realizowany jest w rytmie posiedzeń gremiów decyzyjnych na poziomie wspólnotowym, przyjęto podział na rezultaty wstępne i podsumowujące względem posiedzeń, które odbywają się
w ramach danego procesu.
Wysunięte w rozdziale V. dysertacji szczegółowe problemy badawcze miały
na celu weryfikację przyjętego w głównej hipotezie badawczej podziału realizacji projektu RW energii na trzy etapy, odnosząc się w szczególności do
ostatniego z nich. Dążąc do weryfikacji tak sformułowanych szczegółowych
problemów badawczych, poczyniono następujące ustalenia:
– Implementacja jest procesem o charakterze politycznym, którego istotę stanowi planowe i celowe przekształcenie rzeczywistości społeczno-politycznej w celu wykonania (realizacji) decyzji politycznej. W procesie budowy
RW energii WE implementacja może być rozpatrywana trojako: jako
procedura wprowadzenia zasad funkcjonowania RW energii we wszystkich państwach członkowskich, jako zespół czynności wykonanych przez
administrację danego państwa członkowskiego w celu wprowadzenia ww.
zasad, a także jako formuła przekształcenia sektora energetycznego na
poziomie narodowym w sposób zgodny z założeniami projektu RW energii WE. W odniesieniu do implementacji decyzji politycznych podjętych
na poziomie wspólnotowym dotyczących projektu budowy RW energii WE
wyodrębnić można trzy procedury implementacji: implementację wstępną,
zasadniczą i uzupełniającą;
– Aktorami implementacji wstępnej są organy państwa kandydującego i instytucje wspólnotowe zaangażowane w proces przygotowywania i prowadzenia
negocjacji akcesyjnych. Przesłankami udziału aktorów w procesie implementacji zasadniczej mogą być określone kompetencje w procesie stanowienia prawa (lub implementacji prawa wspólnotowego) oraz przynależność do
danego sektora – obszaru poddanego implementowanej regulacji. Wyróżnić można w szczególności aktorów działań legislacyjnych, programowych
i restrukturyzacyjnych. Aktorami implementacji uzupełniającej są podmioty
wykonujące zadania związane z wykonaniem tej formuły implementacji.
W kontekście procesu budowy RW energii WE należy wyróżnić dwie kategorie aktorów: posiadających kompetencje uniwersalne, obejmujące również zakres problematyki energetycznej oraz aktorów wyspecjalizowanych
w zakresie tejże problematyki;
– Koordynacja implementacji wstępnej następuje równolegle na poziomie narodowym i wspólnotowym. Koordynacją implementacji zasadniczej określić można zespół działań i procedur służących uzgodnieniu
BADANIA NAD KOORDYNACJĄ POLITYCZNĄ W PROCESIE BUDOWY…
81
stanowiska i działania aktorów zaangażowanych w ten proces, ma ona na
celu także uzgodnienie prowadzonych równolegle działań legislacyjnych,
programowych i restrukturyzacyjnych. Z kolei koordynacja implementacji
uzupełniającej obejmuje uzgodnienie prowadzonych równolegle działań
preparacyjnych, regulacyjnych i ewaluacyjnych;
– Wytwory implementacji wstępnej to w szczególności listy aktów prawnych,
sporządzone w trakcie przeglądu prawa, rządowe stanowiska negocjacyjne
oraz Traktat Akcesyjny i powiązane z nim dokumenty i akty prawne.
– Rezultatem implementacji wstępnej jest istotne rozszerzenie terytorialne
i podmiotowe zakresu projektu budowy RW energii WE – o terytoria
nowych państw członkowskich i podmioty tworzące ich sektory energetyczne. Z kolei rezultatem implementacji zasadniczej jest przekształcenie
stanu prawnego i wynikające z niego modyfikacje stanu faktycznego – rzeczywistości społeczno-politycznej. Natomiast rezultatem implementacji uzupełniającej jest zapewnienie faktycznego stosowania zaimplementowanego
przepisu prawa wspólnotowego w jego szerokim kontekście: przygotowań
praktyczno-organizacyjnych, bieżącego stosowania oraz kontroli wykonywania;
– Implementacja wstępna (pierwotna) następuje w procesie akcesji państwa
do WE i obejmuje związanie się nowo przystępującego państwa członkowskiego pierwotnym prawem wspólnotowym, a także wtórnym prawem wspólnotowym w takim zakresie, w jakim zostało to uzgodnione w toku negocjacji
akcesyjnych. Z kolei implementacja zasadnicza (właściwa) ma miejsce już
po akcesji do WE i stanowi następstwo udziału państwa w procesach decyzyjnych WE. Natomiast przez implementację uzupełniającą należy rozumieć
całokształt działań preparacyjnych, ewaluacyjnych i wspomagających, realizowanych na poziomie krajowym w odniesieniu do procesów implementacji
wstępnej i zasadniczej.
W rozdziale VI. dysertacji przedstawiono aktualne osiągnięcia koordynacji
politycznej w procesie budowy rynku wewnętrznego energii WE oraz jej dalsze
perspektywy. W wyniku przeprowadzonej systematyzacji, uprawnione wydało
się wysunięcie następujących wniosków:
– Wśród osiągnięć koordynacji politycznej na poziomie wspólnotowym wskazać można w szczególności powstanie systemu koordynacji polityki wspólnotowej dotyczącej RW energii, który ukształtował się w obrębie systemu
politycznego WE. Z kolei do osiągnięć koordynacji politycznej na poziomie
krajowym zaliczyć można zwłaszcza powstanie i rozwój krajowego systemu
koordynacji polityki europejskiej, w obrębie którego koordynacji podlega
również projekt RW energii WE;
– Analizując przedmiotowe niedoskonałości koordynacji politycznej na poziomie wspólnotowym można wskazać, że największym niepowodzeniem projektu – w stosunku do zakładanych celów – pozostaje brak faktycznego
82
Krzysztof Maryl
funkcjonowania rynku w skali wspólnotowej, a także w odniesieniu do pewnych grup podmiotów, w szczególności odbiorców detalicznych. Natomiast
na poziomie narodowym wskazać można trudności z koordynacją polityki
energetycznej państwa z wymogami projektu;
– Przez szanse rozwoju koordynacji politycznej w procesie budowy RW energii WE należy rozumieć takie zmiany i przekształcenia aktorów, procedur
i wytworów koordynacji, które mogą prowadzić do szybszej i bardziej skutecznej realizacji celów projektu. Potencjalny rozwój koordynacji politycznej
może następować zarówno w jej aspektach proceduralnych, jak i przedmiotowych, na poziomie wspólnotowym i narodowym;
– Wyzwaniami dla procesu koordynacji politycznej są zmiany i przekształcenia dotyczące procedur koordynacyjnych, zakresu projektu, jego otoczenia
lub aktorów, które mogą negatywnie rzutować na skuteczność i efektywność
procesu koordynacji politycznej w obrębie danego projektu.
Rozwiązanie szczegółowych problemów badawczych, zakreślonych dla
poszczególnych rozdziałów dysertacji, umożliwiło wysunięcie wniosków
potwierdzających i negujących główną perspektywę badawczą. Po przeprowadzeniu analizy rozwiązań szczegółowych problemów badawczych uzyskano
następujące wnioski, negujące wysuniętą główną hipotezę badawczą:
– Koordynacja polityczna zachodząca w obrębie projektu politycznego RW
energii WE nie wydaje się znacząco odbiegać swoją specyfiką od zasad
koordynacji innych projektów politycznych, realizowanych w obrębie systemu politycznego WE;
– Projekt budowy RW energii WE może być kwestionowany jako główny projekt polityczny, wokół którego koncentruje się koordynacja polityki energetycznej WE, zarówno w aspekcie dotychczasowych, niewystarczających
postępów tego projektu, jak i uwzględniając nowe wyzwania pojawiające się
przed UE w tym zakresie, w szczególności w odniesieniu do zapewnienia
synergii pomiędzy problematyką energetyczną a ochrony środowiska;
– Mechanizm rynkowy bywa kwestionowany jako formuła ekonomicznej
koordynacji funkcjonowania sektora energetycznego. Wzrost sceptycyzmu
w odniesieniu do tej koncepcji można połączyć z osłabieniem tendencji
neoliberalnych w związku z ostatnim światowym kryzysem finansowym.
Niezależnie od powyższego, uzyskano także szereg wniosków popierających
główną hipotezę badawczą:
– Koordynacja polityczna, rozumiana jako formuła uzgadniania stanowisk
pomiędzy uczestnikami danego procesu, współcześnie występuje powszechnie w rzeczywistości społeczno-politycznej. Szczególną specyfikę posiada
ona w ramach procesów integracji europejskiej;
– Problematyka energii ma doniosłe znaczenie polityczne i z tego względu
stała się przedmiotem polityki WE, realizującej określone cele i wartości
polityczne. Koordynację polityczną działań w ramach tej polityki zapewniono
BADANIA NAD KOORDYNACJĄ POLITYCZNĄ W PROCESIE BUDOWY…
83
stosując tzw. metodę wspólnotową. Działania polityczne dotyczące problematyki energetycznej prowadzone w obrębie systemu politycznego WE
skoncentrowano wokół projektu budowy rynku wewnętrznego energii;
– Wybór metody wspólnotowej jako zasadniczej metody koordynacji polityki
energetycznej WE implikował konieczność koncentracji tej polityki wokół
podstaw traktatowych, zawartych w TWE. Tym samym, wobec relatywnej
szczupłości przepisów traktatu odnoszących się bezpośrednio do problematyki energetycznej, osnową polityki energetycznej WE stały się przepisy
odnoszące się do problematyki rynku wewnętrznego. W ten sposób projekt rynku wewnętrznego energii stał się ośrodkiem polityki energetycznej WE.
– Pierwszym etapem realizacji projektu politycznego budowy RW energii WE
jest formułowanie strategii politycznej. Strategia formułowana jest na trzech
poziomach: nadsystemowym, systemowym oraz podsystemowym. Drugim
etapem realizacji projektu budowy RW energii WE jest proces decyzyjny,
gdzie sformułowana wcześniej strategia polityczna przybiera kształt konkretnych decyzji politycznych, podejmowanych w ramach kilku równoległych procedur. Trzecim etapem realizacji projektu budowy RW energii
WE jest etap implementacji, którego istotę stanowi planowe i celowe przekształcenie rzeczywistości społeczno-politycznej w celu wykonania (realizacji) decyzji politycznej;
– Wśród osiągnięć koordynacji politycznej na poziomie wspólnotowym wskazać można m.in. powstanie systemu koordynacji polityki wspólnotowej dotyczącej RW energii, a także dorobek prawny, wypracowany na poziomie
wspólnotowym – stworzenie acquis rynku wewnętrznego energii. Natomiast
niedoskonałości koordynacji przejawiają się przede wszystkim poprzez niski
stopień integracji rynku oraz deficyty implementacyjne w zakresie przepisów prawa wspólnotowego, a także przez mankamenty organizacyjne systemu koordynacji na poziomie narodowym i wspólnotowym.
Zwieńczenie procesu badawczego stanowiła weryfikacja głównej hipotezy
badawczej, polegająca na dokonaniu analizy wniosków potwierdzających oraz
negujących tę hipotezę. Przewaga argumentów popierających główną hipotezę
badawczą pozwoliła uznać, że weryfikacja ta wypadła pozytywnie.
Niezależnie od powyższego, w toku procesu badawczego wysunięto szereg
wniosków dla dalszych badań, mogących stanowić podstawę do wysunięcia
kolejnych problemów badawczych, a w konsekwencji implikować podjęcie
niezależnych, odrębnych procesów badawczych.
– W badaniu zjawisk i działań politycznych występujących w obrębie procesów integracji europejskiej należy w szerszym zakresie stosować metodę
projektową. Więcej uwagi można również poświęcić implementacji, pojmowanej nie tylko jako konsekwencja procesów decyzyjnych, realizowanych na
poziomie wspólnotowym, ale także jako formuła ich legitymizacji;
84
Krzysztof Maryl
– Zjawiskiem wymagającym dalszych badań politologicznych jest kultura
koordynacji, rozumiana jako ta część kultury organizacyjnej instytucji politycznych, która łączy się z realizacją zadań związanych z prowadzeniem
koordynacji politycznej. Tak rozumiana kultura koordynacji w istotny sposób wpływa na skuteczność polityki europejskiej danego państwa członkowskiego;
– Precyzyjnego zbadania i zdefiniowania wymagają wzajemne relacje pomiędzy koordynacją polityczną a komunikacją polityczną – dla funkcjonowania koordynacji politycznej istotne znaczenie mają bowiem przyjęte w niej
formy komunikacji. Wśród nich coraz większe znaczenie uzyskuje komunikacja elektroniczna (za pośrednictwem poczty elektronicznej, witryn internetowych, forów itp.). Przewiduje się, iż znaczenie tej formy komunikacji
będzie narastać, rzutując m.in. na tempo i zakres procesów koordynacji.
Z tej perspektywy koordynację polityczną można postrzegać także jako specyficzny proces zarządzania wiedzą;
– Koordynacja polityczna stanowi główne tworzywo polityki europejskiej każdego państwa członkowskiego – dalszych studiów wymaga jednak definiowanie charakteru polityki europejskiej (wewnętrzna czy zewnętrzna) oraz
umiejscowienie jej w systemie politycznym państwa członkowskiego i WE.
Zasadne wydaje się również podjęcie badań nad formułami agregowania,
definiowania i artykułowania interesów politycznych z perspektywy koordynacji politycznej;
– Dziedziną wymagającą dalszych szczegółowych badań są wzajemne zależności pomiędzy poszczególnymi poziomami realizacji polityki energetycznej
(poziom krajowy/regionalny/wspólnotowy/międzynarodowy);
– W niniejszej rozprawie dążono do wykazania politycznego charakteru
problematyki energetycznej. W tym zakresie przydatne byłyby bardziej
szczegółowe prace, wskazujące na rolę tejże problematyki w działaniach
politycznych prowadzonych na poziomie narodowym, regionalnym czy międzynarodowym. W szczególności, refleksji politologicznej wymagają społeczne aspekty problematyki energetycznej, w tym problemy ubóstwa
i wykluczenia energetycznego;
– Doświadczenia zebrane w ramach politologicznych studiów nad problematyką energetyczną mogą przyczynić się do sformułowania nowych założeń
teoretycznych dla badania związków pomiędzy polityką a gospodarką na
gruncie nauk o polityce;
– Istotnym problemem, wymagającym dalszych badań jest rola władzy publicznej w odniesieniu do procesów gospodarowania realizowanych w sektorze
energetycznym – jaka powinna być jej rola, zakres interwencji, jakim celom
to oddziaływanie powinno służyć;
– W związku z rozszerzeniem podstaw traktatowych realizacji polityki energetycznej UE, powstaje pytanie o dalsze perspektywy projektu rynkowego
BADANIA NAD KOORDYNACJĄ POLITYCZNĄ W PROCESIE BUDOWY…
85
w jej obrębie, a nawet o przyszły status rynku wewnętrznego w agendzie
politycznej WE;
– W dalszych badaniach nad aktorami projektu budowy rynku wewnętrznego
energii należy bardziej skoncentrować się na analizie roli poszczególnych
grup interesariuszy, w tym zwłaszcza konsumentów, a także nad rolą i znaczeniem grup interesu w procesie budowy RW energii.
Wydaje się, że badania nad koordynacją polityczną i problematyką energetyczną mogą i powinny być szeroko podejmowane na gruncie nauk politycznych, a w szczególności w zakresie studiów europejskich, czego wyrazem miał
być również omówiony powyżej proces badawczy.
W trakcie realizacji prezentowanego procesu badawczego, na poszczególnych jego etapach autor napotkał na szereg wyzwań o charakterze metodologicznym. Poniżej omówiono najważniejsze z nich, zgodnie z sekwencją działań,
podejmowanych w procesie badawczym. W fazie konceptualizacji badań do
najpoważniejszych wyzwań należało uzasadnienie politologicznego charakteru
problematyki energetycznej Pogłębionej analizy wymagało także wyodrębnienie na tej płaszczyźnie politologicznego problemu badawczego, adekwatnego
dla dysertacji doktorskiej. W tym celu niezbędne było ustalenie wzajemnych
relacji pomiędzy takimi kategoriami pojęciowymi, jak „energetyka”, „polityka
energetyczna”, „koordynacja polityczna” oraz „RW energii”.
Dążenie do wyodrębnienia tematyki RW energii z całokształtu problematyki energetycznej napotykało na poważne trudności z racji daleko idących
współzależności i wzajemnych powiązań, występujących w ramach ww. problematyki. Z tego względu nie zawsze udawało się ograniczyć prowadzone
rozważania wyłącznie do kwestii ściśle „rynkowych”. Przesądzenia wymagał
także metodologiczny status „koordynacji politycznej”, np. jako podstawowego obszaru badawczego (lub jego części). Ostatecznie zdecydowano się na
przyjęcie perspektywy „koordynacyjnej”, dając pierwszeństwo zagadnieniom
energetycznym.
Z kolei w fazie określania założeń metodologicznych do najpoważniejszych
wyzwań należało sformułowanie hipotezy badawczej należycie odzwierciedlającej specyfikę koordynacji politycznej w obrębie projektu politycznego RW
energii. Jeżeli chodzi o dobór metod i technik badawczych należy wskazać, że
posługiwanie się metodą projektową implikuje określone trudności zarówno
jeżeli chodzi o dobór przedmiotu badań (musi mieć on ograniczony przedmiot
i ramy czasowe, aby dawał się ująć w strukturze projektu), jak też o kwestię
rozwinięcia alternatywnych, nie zrealizowanych scenariuszy realizacji projektu
(co wymaga omówienia hipotetycznych wydarzeń przy zachowaniu naukowego
charakteru prowadzonych rozważań).
Zaproponowane w tym artykule ujęcie prac nad dysertacją doktorską
w strukturze trójetapowego procesu badawczego wydaje się posiadać pewien
walor porządkujący, ułatwiając samemu badaczowi analizę prowadzonych
86
Krzysztof Maryl
działań i kontrolę postępów, poczynionych w pracy badawczej. Przyjęcie
takiej perspektywy metodologicznej może także ułatwiać zewnętrzną ocenę
czy ewentualne porównanie stanu zaawansowania równolegle prowadzonych
prac. Należy podkreślić, że ujmowanie prowadzonej pracy naukowej w strukturze procesu badawczego nie wyklucza zmiany orientacji metodologicznej ani
nie determinuje rezultatów prowadzonych badań.
Przegląd Europejski
Nr 1, 2011
Katarzyna Czerewacz-Filipowicz
Paradygmat neofunkcjonalny w badaniach nad integracją
w pozaeuropejskich ugrupowaniach gospodarczych na przykładzie
Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej
R
ozpad Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich spowodował wiele
procesów i zjawisk, które nie występowały wcześniej w gospodarce światowej lub też nie występowały w tak dużej skali. Piętnaście powstałych, w jego
wyniku państw, musiało określić i zbudować swoją pozycję w regionie i świecie, biorąc pod uwagę wytworzoną w czasie funkcjonowania ZSRR wysoką
wzajemną współzależność i komplementarność oraz zachodzące procesy dezintegracyjne. Przechodzące transformację gospodarczą i polityczną, państwa
poradzieckie sięgają niejednokrotnie do wzorców i modeli wypracowanych
w krajach zachodnich, niemniej różnice wynikające z uwarunkowań kulturowych, historycznych, geograficznych i ekonomicznych, determinują często
zupełnie odmienne efekty od pierwowzorów. Integracja regionalna, zjawisko
niezmiernie ważne i powszechnie występujące we współczesnym świecie, stało
się udziałem, choć w różnej formie i zakresie, wszystkich państw poradzieckich.
Swego rodzaju wzorzec wypracowany w ramach integracji europejskiej został
m.in. zapożyczony w przypadku Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej. Niemniej, ze względu na rzeczone wcześniej różnice w uwarunkowaniach tych
państw (kulturowe, historyczne, geopolityczne, ekonomiczne) oraz dysproporcje zachodzące między nimi powstaje tu zasadnicze pytanie: w jakim stopniu
EAWG ma szanse naśladować EWG (i czy w ogóle z wyjątkiem podobieństw
w nazwie zamierza to robić) oraz na ile instrumenty wykorzystywane do badań
w ramach integracji europejskiej mogą znaleźć zastosowanie przy badaniu
Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej?
Celem niniejszego artykułu jest próba prześwietlenia procesów integracyjnych (ich wybranych elementów) zachodzących w ramach Euroazjatyckiej
Wspólnoty Gospodarczej w świetle paradygmatu neofunkcjonalnego. Główna
uwaga zostanie tu skierowana na wybrane elementy modelu relacji i zależności prezentującego specyfikę, charakter i uwarunkowania powiązań łączących państwa w ramach Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej. W związku
88
Katarzyna Czerewacz-Filipowicz
z powyższym ujawnia się podstawowe pytanie badawcze, a mianowicie: Czy
neofunkcjonalna teoria jest odpowiednim narzędziem analitycznym do zrealizowania tego celu i czy oferowane przez nią kategorie pojęciowe dają się
zastosować do analizy tego przedmiotu?
Ponieważ wśród przyczyn powstania Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej ważną rolę odgrywają przesłanki polityczne i ekonomiczne, ciekawym
eksperymentem wydaje się zastosowanie podejścia neofunkcjonalnego, które
ujmuje relacje między logiką integracji ekonomicznej a politycznym kontekstem działań państw.
Teoria neofunkcjonalna i argumenty
przemawiające na rzecz jej stosowania
Teoria neofunkcjonalna została odrzucona przez jej twórcę Ernsta Haasa
w 1975 r. ze względu na odmienny, niż przez niego oczekiwany, przebieg procesów integracyjnych w ramach Wspólnot Europejskich (a raczej brak oczekiwanych efektów). Niemniej badacze europejscy już od końca lat osiemdziesiątych
XX w., w wyniku sukcesów integracyjnych będących efektem Jednolitego
Aktu Europejskiego, a następnie Traktatu o Unii Europejskiej oraz geograficznego rozszerzania Unii Europejskiej zaczęli ponownie zwracać uwagę na
moc eksplanacyjną tej teorii (przyjmując oczywiście, że nie ma jednej teorii
tłumaczącej wszystko, ale neofunkcjonalizm pozwala na wytłumaczenie wielu
zachodzących zjawisk).
Początek nowego tysiąclecia przyniósł wzmożone zainteresowanie teorią
neofunkcjonalną badaczy europejskich (np. Philippe C. Schmitter1) i amerykańskich (np. Wayne Sandholtz, John Zysman2), a nowy zrewidowany
neofunkcjonalizm zaczął być wykorzystywany do badania pozaeuropejskich
struktur integracyjnych. (np. Walter Mattli3).
W ramach teorii neofunkcjonalnej Ernst Haas4 skoncentrował się nie na
działaniach liderów państw, ale poszczególnych grup interesu, partii politycznych, przedsiębiorców dążących do realizacji swoich interesów ekonomicznych. Wprowadził pojęcie spill-over jako określenie niezamierzonych (przez te
grupy) konsekwencji poszczególnych kroków integracyjnych. Mechanizm działania polegać miał na tym, że w wyniku realizacji interesów przez poszczególne
grupy, w ważnych dla nich płaszczyznach integracji, proces integracji miał się
1
2
3
4
P.C. Schmitter, Ernst B. Haas and the Legacy of Neofunctionalism, “Journal of European
Public Policy” 2005, t. 12, nr 2, s. 255–272.
W. Sandholtz, J. Zysman, 1992: Recasting the European Bargain, “Word Politics” 1989, t. 42,
nr 1, s. 95–128.
W. Mattli, The Logic of Regional Integration: Europe and Beyond, Cambridge 1999.
E.B. Haas, The Uniting of Europe, Stanford 1958; idem, Beyond the Nation State
PARADYGMAT NEOFUNKCJONALNY W BADANIACH NAD INTEGRACJĄ…
89
przenosić automatycznie na inne dziedziny. Efekt spill-over miał być również
podstawą do współpracy politycznej i tworzenia się wspólnoty politycznej
charakteryzującej się coraz szerszą współpracą i bardziej scentralizowanymi
mechanizmami zarządzania (sprawowania władzy) na szczeblu regionalnym
lub globalnym5.
Przedmiotem zainteresowania w ramach teorii neofunkcjonalnej nie były
w zasadzie przyczyny zachodzących procesów integracyjnych, ale mechanizm
związany z dalszym ich rozwojem po wykonaniu pierwszych działań (spill-over).
Ernst Haas oczekiwał, że socjalne i ekonomiczne grupy będą potrzebowały
coraz to nowych elementów integracji ekonomicznej, co z kolei spowoduje
powstanie nowych podmiotów politycznych realizujących kolejne kroki integracyjne. Polityczna integracja w tym kontekście będzie realizowana (napędzana) zarówno przez krajowe grupy interesu, urzędników międzynarodowych
(civil servants) oraz przedsiębiorców.
Ernst Haas oczekiwał, że urzędnicy międzynarodowi (civil servants, np.
członkowie Komisji Europejskiej), wykonując swoje obowiązki stopniowo będą
zwiększać swoją lojalność względem instytucji międzynarodowych zamiast lojalności wobec rządów narodowych (nastąpi transformacja lojalności). Z czasem
również organizacje międzynarodowe przekształcą się ze środka do osiągania
celów w cel sam w sobie6.
Paradoksem teorii neofunkcjonalnej był fakt, że jeśli procesy integracyjne są
generowane w ramach obszarów, w których w największym stopniu występuje
l’engrenage (zazębianie się), czyli tych, w ramach których dochodzi do najsilniejszych efektów spill-over, to skutkuje to jednocześnie najszybszym ograniczaniem suwerenności państw, co z kolei w przypadku niektórych krajów
stanowi istotną obawę przed procesami integracyjnymi7.
W przypadku procesów integracyjnych kreowanych przez Federację Rosyjską ów paradoks nabiera zupełnie nowego wymiaru, bowiem Rosja być może
świadomie zamierza wykorzystać konsekwencje efektów spill-over na obszarze „bliskiej zagranicy”. Spadek po ZSRR daje ciągle szeroki wachlarz takich
zazębiających się obszarów (np. sektor energetyczny, surowcowy, transportowy).
Teoria neofunkcjonalna współcześnie bardzo dynamicznie się rozwija, dotyczy to zarówno samego definiowania efektu spill-over, nowych pojęć wprowadzanych w jej ramach, jak i nowych ujęć pytań badawczych.
Samo pojęcie spill-over definiowane jest zazwyczaj jako rozlewanie się, pozytywna dynamika integracyjna, ekspansywna logika integracji przenoszona z jednego sektora na inny. Zdynamizowanie jednego sektora warunkuje dynamikę
5
6
7
R. Gilpin, Global Political Economy. Understanding the International Economic Order,
Princeton 2001, s. 350–353.
Ibidem, s. 351.
P.C. Schmitter, Ernst B. Haas and the Legacy of Neofunctionalism, op. cit., s. 263.
90
Katarzyna Czerewacz-Filipowicz
kolejnego oraz ekspansję współpracy przy jej jednoczesnej instytucjonalizacji8.
Niemniej współcześnie można wyróżnić co najmniej trzy rodzaje efektów
spill-over:
– funkcjonalny sensu stricte polegający na przenoszeniu się procesów integracyjnych z jednej dziedziny na drugą;
– efekt polegający na „napędzaniu” kolejnych działań integracyjnych
w ramach jednej dziedziny (pogłębianiu integracji);
– spill-over instytucjonalny związany z pojawianiem się, umacnianiem i coraz
większą suwerennością instytucji integracyjnych.
Twórcami podstaw neofunkcjonalizmu byli również uczniowie Ernsta
Haasa: Leon N. Lindberg i Stuart Scheingold oraz Philippe C. Schmitter.
Wskazali i opisali oni, w 1971 r., że obok efektu spill-over, może występować
efekt spill-back określany jako brak dynamiki integracyjnej, mimo podejmowanych działań oraz spill-around – dryfowanie integracji, czyli efekt obojętny9.
Z kolei Joseph Nye (w książce Peace in Parts. Integration and Conflict in Regional Organization z 1971 r.) wprowadził pojęcie funkcjonalistycznego łączenia
zadań, tworzenia korelacji i specjalizacji elit10.
Nowe ujęcie pytań badawczych zamiast wyjaśniania jak działa spill-over,
który doprowadzi do stopniowego przejęcia przez struktury integracyjne
funkcji państwa, koncentruje się na pytaniach: w jakich przypadkach, kiedy
i dlaczego tak się stanie oraz kiedy dany proces nie zajdzie11.
Współczesny neofunkcjonalizm przyjmuje wskazywaną wcześniej konieczność uczynienia pierwszego kroku, aby uruchomić dynamikę całego procesu,
ale prowadzone badania skupiają się na pytaniach:
– dlaczego działania polityczne przenoszą się niekiedy z poziomu narodowego
na wspólnotowy?
– dlaczego w jednych dziedzinach proces ten zachodzi szybciej, a w innych
wolniej?
– w jakim stopniu system wspólnotowy realizuje model ponadnarodowy,
a w jakim międzyrządowy?
– w jakich sytuacjach dojdzie do wystąpienia efektu spill-over?
– jakie czynniki spowodują wystąpienie efektu spill-over?
– kiedy do osiągnięcia tych efektów nie dojdzie?
– jak elementy ponadnarodowe funkcjonują w ramach badanej struktury12?
8
9
10
11
12
J. Ruszkowski, Wstęp do studiów europejskich, Warszawa 2007, s. 104, za: R.J. Harrison,
Europe In Questions: Theories of Regional Integration, London 1974, s. 76.
J. Ruszkowski, Wstęp do studiów europejskich, op. cit., s.104
J. Czaputowicz, Teorie stosunków międzynarodowych. Krytyka i systematyzacja, Warszawa
2008, s. 126.
P.J. Borkowski, Polityczne teorie integracji międzynarodowej, Warszawa 2007, s. 128.
Ibidem, s. 128.
PARADYGMAT NEOFUNKCJONALNY W BADANIACH NAD INTEGRACJĄ…
91
Ponadto, współcześnie nie oczekuje się przenoszenia lojalności na wyższy
poziom integracyjny, czyli na forum instytucji integracyjnych, zakłada bowiem,
że może to być proces wyrywkowy i powolny.
Philippe Schmitter, w 2002 r. za pomocą teorii neofunkcjonalnej, obok
mechanizmów integracyjnych, wyjaśnia również dezintegracyjne, czyli motywy,
dla których państwa nie chcą się integrować, lub które powodują, że formy
zintegrowane rozpadają się. Z tego powodu współcześnie można przyjąć, że
jest to teoria, która nie tylko próbuje wyjaśnić procesy integracyjne, ale również zjawiska dezintegracji.
Biorąc pod uwagę powyższe, można zatem wskazać kilka argumentów,
które przemawiają za próbą zastosowania teorii neofunkcjonalnej w przypadku
choćby części zjawisk integracyjnych zachodzących w ramach Euroazjatyckiej
Wspólnoty Gospodarczej:
1. Bez wątpienia obecnie zrewidowany neofunkcjonalizm jest teorią, która się
rozwija, zwiększając swoją moc eksplanacyjną.
2. Teoria jest stosowana głównie w przypadku początkowych faz procesów
integracji regionalnej, a w przypadku badanego obszaru z takimi mamy do
czynienia.
3. Zrewidowana teoria neofunkcjonalna próbuje wyjaśnić nie tylko sytuacje,
w których dojdzie do efektów integracyjnych spill-over, ale również sytuacje,
kiedy do nich nie dojdzie lub są one przez państwa niepożądane.
4. Wykorzystanie tej teorii w celu wyjaśnienia i prognozowania polityki integracyjnej Federacji Rosyjskiej daje interesujące możliwości jej nowych interpretacji, np. w kontekście spill-over instytucjonalnego, gdzie w organach
integracyjnych zdecydowaną większość mają Rosjanie.
5. Procesy integracji kreowane przez Federację Rosyjską mają głównie podłoże
polityczne (choć oczywiście ich efekty mają przekładać się na płaszczyznę
ekonomiczną), dlatego nie można ich analizować wyłącznie za pośrednictwem instrumentów ekonomicznych, ani wyłącznie politycznych.
Procesy integracyjne w ramach
Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej
Euroazjatycka Wspólnota Gospodarcza została powołana do życia 10 października 2000 r., przez Federację Rosyjską, Białoruś, Kazachstan, Kirgistan
i Tadżykistan, w wyniku przekształcenia istniejącej od 1995 r. Unii Celnej.
Organizacja „wchłonęła” lub może raczej zakwestionowała potrzebę dalszego
funkcjonowania Centralnoazjatyckiej Organizacji Współpracy (utworzonej
w 2002 r. przez Kazachstan, Kirgizję, Tadżykistan i Uzbekistan), umacniając
w ten sposób swoją pozycję w regionie. W latach 2005–2008 również Uzbekistan był członkiem Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej.
92
Katarzyna Czerewacz-Filipowicz
Euroazjatycka Wspólnota Gospodarcza powstała zgodnie z artykułem 102
Karty Narodów Zjednoczonych. W 2003 r. EAWG uzyskała status obserwatora
przy Zgromadzeniu Ogólnym Organizacji Narodów Zjednoczonych (rezolucja
ONZ 58/84), a ściślejsza współpracę między Organizacją Narodów Zjednoczonych i EAWG zapowiedziano na 63 sesji ONZ na mocy rezolucji nr 62/79.
W ramach EAWG powołano szereg organów integracyjnych: Radę Międzypaństwową, Komitet Integracyjny, Zgromadzenie Parlamentarne oraz
Sąd Wspólnoty, uzależniając liczbę reprezentantów i głosów poszczególnych
państw w wielu kwestiach od ich potencjału. Dzięki tej zasadzie Rosja w każdym organie integracyjnym dysponuje 40% głosów, Kazachstan i Białoruś uzyskały po 20%, a Kirgizja i Tadżykistan po 10%. Niemniej państwa należące
do EAWG deklarują całkowitą suwerenność, a siłę ugrupowania uzależniają
od woli poszczególnych członków. Najważniejszym celem wspólnoty ma być
pogłębienie współpracy ekonomicznej i stworzenie wspólnej przestrzeni gospodarczej ze wszystkimi jej elementami (swobodą przepływu towarów, osób,
usług, kapitału)13. Ze względu na uwarunkowania kulturowe poszczególnych
państw oraz taką, a nie inną konstrukcję Traktatu na pewno nie należy w tym
przypadku (być może na razie) oczekiwać przeniesienia poziomu lojalności
poszczególnych urzędników z poziomu państwa na poziom ugrupowania integracyjnego.
Lata dziewięćdziesiąte XX w. stanowiły okres silnych procesów dezintegracyjnych na obszarze poradzieckim, charakteryzujących się m.in. drastycznym
spadkiem wewnątrzregionalnych obrotów handlowych. Niebagatelne znaczenie miało tu zainteresowanie państwami Azji Środkowej, Chin, Turcji, USA,
państw Unii Europejskiej i innych krajów, ze względu na posiadane przez nie
zasoby naturalne (surowce) oraz położenie geopolityczne. Z tego powodu,
przyglądając się współpracy państw należących do Euroazjatyckiej Wspólnoty
Gospodarczej należy zwrócić uwagę na zmiany zachodzące między tymi państwami na płaszczyźnie obrotów handlowych. Płaszczyznę handlową można tu
potraktować jako ważny obszar „zazębiania się” umożliwiający działanie czy
wygenerowanie efektów spill-over. Dzieje się tak, ponieważ kraje te charakteryzują się wysokim stopniem wzajemnej komplementarności i to zarówno międzygałęziowej, jak i wewnątrzgałęziowej, co powinno skutkować efektywnym
rozwojem wzajemnego handlu, a następnie powiązań w zakresie produkcji,
mimo dużych dysproporcji dotyczących wielkości, zamożności i potencjału
państw Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej. Produkty krajów EAWG
charakteryzują się również większą konkurencyjnością na rynkach państwa
z ugrupowania niż np. w Europie. Kwestia ta dotyczy głównie Rosji, dla której
Unia Europejska stała się głównym partnerem handlowym, ale rosyjski eksport
na rynki europejskie dotyczy przede wszystkim surowców.
13
Agreement on Foundation Of Eurasian Economic Community (EAEC), Astana, 10.10.2000.
93
PARADYGMAT NEOFUNKCJONALNY W BADANIACH NAD INTEGRACJĄ…
Tabela 1
Bilateralne obroty handlowe między państwami EAWG
w latach 2005–2008 (w mln USD)
Obroty handlowe
2005
2006
2007
2008
15.834,0
19.944,0
26.074,0
34.188,9
9.749,0
12.807,0
16.576,0
19.731,7
Rosja – Kirgizja
544,0
755,0
1.169,0
1.802,8
Rosja – Tadżykistan
335,0
504,0
772,0
1.002,8
Kazachstan – Białoruś
234,5
355,3
525,3
567,0
Kazachstan – Kirgizja
344,1
406,7
517,0
608,4
Kazachstan – Tadżykistan
167,6
185,1
198,9
295,4
Białoruś – Kirgizja
10,8
21,5
25,8
47,8
Białoruś – Tadżykistan
12,0
18,0
34,0
75,1
Kirgizja – Tadżykistan
24,9
26,7
30,4
43,2
27.255,8
35.023,3
45.922,0
58.362,5
Rosja –Białoruś
Rosja – Kazachstan
Suma
Źródło: E. Vinokurov (red.), Eurasian Integration Yearbook 2009, Almaty 2009, s. 20.
Tabela 2
Skumulowane wzajemne inwestycje Federacji Rosyjskiej
i pozostałych państw członkowskich EAWG
Rosyjskie inwestycje
w państwach EAWG
2000
2008
Całość
Całość
490,2
771,2
Kazachstan
2,2
Kirgizja
Inwestycje państw EAWG
w Federacji Rosyjskiej
2000
Inwestycje
bezpośrednie
i portfolio
2008
Inwestycje
bezpośrednie
i portfolio
Całość
Całość
661,9
2500
103,5
32,7
99,7
30,2
5,7
894,8
228,0
0,0
20,6
0,1
0,1
70,5
5,2
Tadżykistan
0,0
61,7
1,2
0,0
25,9
0,0
Uzbekistan
0,4
333,9
250,7
3,5
7,0
5,2
EAWG
492,8
1287,1
944,1
11,6
1101,7
271,1
WNP
555,6
2521,4
1921,3
19,3
1502,6
562,8
Białoruś
Źródło: E. Vinokurov (red.), Eurasian Integration Yearbook 2009, op. cit., s. 21, za: Federal State
Statistics Service of Russia.
94
Katarzyna Czerewacz-Filipowicz
Dane zaprezentowane w tabeli 1 wskazują na znaczny wzrost obrotów
handlowych (średnio niemal dwukrotny) w relacjach bilateralnych między
wszystkimi państwami członkowskimi Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej w okresie od 2005 do 2008 r. Rezultat kreacji w handlu może stanowić
jedną z przesłanek do pozytywnej oceny efektów integracyjnych (mimo licznych problemów politycznych), z drugiej strony generuje pytanie o jego dalsze
konsekwencje, tzn. o realne możliwości i granice dalszego rozwoju powiązań
handlowych oraz sektorów, w których realnie mogłoby to nastąpić.
Tabela 2 wskazuje na dużą dynamikę wzrostu inwestycji wzajemnych na
obszarze EAWG, niemniej porównując te dane z dynamiką inwestycji na
obszarze WNP trudno jest tu mówić o wyraźnym efekcie działania konkretnie tego porozumienia. Niemniej wzrost inwestycji wzajemnych ma wpływ na
rozwój powiązań gospodarczych między państwami EAWG.
Wykres 1
Prognoza dynamiki przepływów cargo
w Euroazjatyckiej Wspólnocie Gospodarczej (w mln ton)
(lata 2000–2005 – dane historyczne; lata 2015–2020 – prognoza)
490
500
380
400
235
300
200
120
100
0
2000
2005
2015
2020
przepływy cargo
Źródło: E. Vinokurov, M. Jadraliyev, Y. Shcherbanin, The EurAsEC Transport Corridors EDB
Industry Report, w: E. Vinokurov (red.), Eurasian Integration Yearbook 2009, op. cit.,
s. 190, za: Eurasian Economic Community Integration Committee.
Z drugiej strony w opracowaniu Evgenija Vinokurova, Murata Jadraliyeva,
Yuryego Shcherbanina The EurAsEC Transport Corridors EDB Industry Report
zaprezentowana została prognoza dotycząca konsekwencji wzrostu wolumenu
obrotów handlowych między państwami EAWG, związana ze wzrostem przepływu towarów (wykres 1). Autorzy w opracowaniu wskazują również na wynikającą z tego konieczność zwiększenia inwestycji infrastrukturalnych łączących
państwa Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej w postaci autostrad, sieci
PARADYGMAT NEOFUNKCJONALNY W BADANIACH NAD INTEGRACJĄ…
95
kolejowych, centrów logistycznych14, co można odebrać jako efekt spill-over
procesu liberalizacji i pogłębiania obrotów handlowych
Federacja Rosyjska oraz państwa Azji Środkowej należące do Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej znacznie różnią się pod względem uwarunkowań kulturowych, historycznych, geopolitycznych i ekonomicznych od krajów
Europy Zachodniej, w których procesy integracyjne stanowiły pierwowzór
dla twórców teorii neofunkcjonalnej. Niemniej ścieżka integracyjna, na którą
wstąpiły jest wzorowana na integracji europejskiej, a część procesów ekonomicznych powoduje określone konsekwencje.
Przyglądając się trzem możliwym obszarom występowania efektów spill-over
w ramach Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej:
– funkcjonalnemu sensu stricte polegającemu na przenoszeniu się procesów
integracyjnych z jednej dziedziny na drugą;
– efektowi polegającemu na „napędzaniu” kolejnych działań integracyjnych
w ramach jednej dziedziny (pogłębianiu integracji);
– spill-over instytucjonalnemu związanemu z pojawianiem się, umacnianiem
i coraz większą suwerenności instytucji integracyjnych;
opcję ostatnią, najbardziej charakterystyczną dla paradygmatu neofunkcjonalnego, należy chyba odrzucić. Głównymi aktorami w ramach teorii neofunkcjonalnej są instytucje ponadnarodowe. EAWG wykształciła kilka instytucji,
np. Radę Międzypaństwową, Komitet Integracyjny, niemniej struktura głosów
działa tu na korzyść Federacji Rosyjskiej czy można wobec tego stwierdzić,
że rolę instytucji ponadnarodowych będą sprawowały organy kontrolowane
przez Rosję? Poza tym wszystkie państwa deklarują kontrolę nad zachodzącymi procesami instytucjonalnymi. Możliwe, że Federacja Rosyjska chętnie
widziałaby tu przeniesienie lojalności na płaszczyznę instytucji kontrolowanych
przez nią, co spowodowałoby zaistnienie nowego, z punktu widzenia integracji
regionalnej, zjawiska, ale ta teza wymagałaby odrębnej analizy.
Można natomiast próbować założyć, że potencjalne efekty spill-over będą
się w ramach Euroazjatyckiej Wspólnoty Gospodarczej koncentrować wokół
takich zmiennych, jak: zależności handlowe i energetyczne, powiązania infrastrukturalne i w zakresie przesyłu surowców, uzależnienie od rynków zbytu.
Ponadto, powołana w 2010 r. na obszarze EAWG unia celna pomiędzy Rosją,
Białorusią i Kazachstanem daje kolejny impuls do intensyfikacji tych zjawisk.
Na obszarze postradzieckim zachodzi wiele zjawisk o charakterze integracyjnym, które ze względu na swoje uwarunkowania i biorące w nich udział
podmioty wymagają opracowania nowych instrumentów badawczych.
14
E. Vinokurov, M. Jadraliyev, Y. Shcherbanin, The EurAsEC Transport Corridors EDB Industry Report, [w:] E. Vinokurov (red.), Eurasian Integration Yearbook 2009, Almaty 2009, s. 190.
Przegląd Europejski
Nr 1, 2011
Michał Piechowicz
Badania dotyczące reprezentacji interesów przedsiębiorstw
województwa kujawsko-pomorskiego na poziomie Unii Europejskiej
prowadzone wraz z przygotowaniem rozprawy doktorskiej pt.
Lobbing gospodarczy w procesie decyzyjnym UE
L
obbing, inaczej rzecznictwo interesów, jest ważnym elementem współczesnej demokracji. Przybierając formę dialogu traktowany jest jako ogniwo
łączące obywateli z instytucjami władzy1. Lobbing w UE jest zjawiskiem
powszechnie uznanym i cenionym. Warto zauważyć, że działania lobbingowe
dotyczą zdobywania i utrwalania maksymalnego wpływu na przedstawicieli
instytucji i organów Unii w celu obrony interesów członków grup2.
System instytucjonalny Unii Europejskiej, charakteryzujący się brakiem jednego centrum władzy i wysokim stopniem skomplikowania, przyczynił się do
powstania tzw. wielopoziomowego zarządzania (ang. multi-level governance),
którego istotą jest uczestnictwo w procesie podejmowania decyzji nie tylko
instytucji wymienionych w traktatach, ale także aktorów prywatnych. Wśród
nich istotną rolę odgrywają właśnie grupy nacisku, które poprzez reprezentację
różnorodnych interesów współkształtują legislację Unii Europejskiej3. Dlatego
system UE tworzy korzystne środowisko dla rozwoju działalności grup nacisku
i okazuje się być atrakcyjnym miejscem realizowania strategii lobbingowych.
Arena Unii Europejskiej jest bowiem rynkiem politycznym, w którym rządzą reguły otwartej konkurencji pomiędzy wieloma zainteresowanymi, którzy
w dynamicznym i zmiennym procesie dążą do satysfakcjonującego konsensusu4.
1
2
3
4
U. Kurczewska, M. Molęda-Zdziech, Lobbing w Unii Europejskiej, Warszawa 2002, s. 13.
K. Michałowska-Gorywoda, Podejmowanie decyzji w UE, Warszawa 2002, s. 298.
K. Tarnawska, Reprezentacja interesów na poziomie UE. Logika członkostwa i logika wpływu,
w: M.G. Woźniak (red.), Nierówności społeczne a wzrost gospodarczy. Problemy globalizacji
i regionalizacji, Rzeszów 2006, s. 633–634.
R. van Schendelen, Machiavelli w Brukseli – sztuka lobbingu w Unii Europejskiej, tłum.
J. Bojko, K. Bolesta, Gdańsk 2006, s. 224.
BADANIA DOTYCZĄCE REPREZENTACJI INTERESÓW PRZEDSIĘBIORSTW…
97
Jednym z najważniejszych uwarunkowań stymulujących zmiany w działalności lobbingowej jest proces zacieśniania integracji europejskiej, oznaczający
m.in. przekazywanie przez państwa członkowskie części swojej suwerenności na rzecz instytucji Unii Europejskiej. Proces ten wymusił przeniesienie
aktywności lobbingowej z poziomu krajowego na poziom ponadnarodowy5.
Gdyby grupy nacisku nie wierzyły, że są skuteczne i profesjonalne w wywieraniu wpływu na ośrodki ponadnarodowej władzy, nie rozwinęłyby się tak
znamiennie w otoczeniu decyzyjnym Unii, jak ma to obecnie miejsce.
Omawiany, wielopoziomowy charakter procesu tworzenia polityk europejskich oznacza, że aktorzy poszukujący możliwości uczestnictwa w życiu
publicznym UE, mają do dyspozycji różne „ścieżki” wpływu. Na najprostszym
poziomie „ścieżka narodowa” odwołuje się do wykorzystywania kontaktów
krajowych i oddziaływania na rząd krajowy w celu wywarcia wpływu na unijny
proces decyzyjny. Z kolei „ścieżka europejska”, czy też inaczej „strategia brukselska”, oznacza poszukiwanie możliwości wpływu w drodze wykorzystywania
własnych przedstawicieli i kontaktów bezpośrednich z instytucjami UE. Te
dwie alternatywne drogi, instytucje oraz aktorzy polityczni pozostający w ich
orbicie, a także wyznaczone Traktatami zróżnicowane modele proceduralne
procesu decyzyjnego, stanowią podstawę dla zrozumienia zjawiska lobbingu
na poziomie UE.
Jakkolwiek obie ścieżki wpływu nie wykluczają się wzajemnie, tocząca się
w literaturze przedmiotu wieloletnia debata dotyczy zakresu, w jakim reprezentacja interesów w UE odbywa się poprzez „ścieżkę narodową”, a w jakim
poprzez wykorzystanie „strategii brukselskiej”. Bardzo wczesny model, zaproponowany przez Lindberga, wskazywał na grupy interesów prointegracyjnych
jako wykorzystujących „drogi dojścia” w Brukseli, zaś grupy reprezentujące
stanowiska defensywne jako wykorzystujące „kanał narodowy”6. Rzeczywistość
okazała się jednak znacznie bardziej skomplikowana. Problemy z definicją
„reprezentacji interesów”, ukryte formy, jakie niejednokrotnie ona przyjmuje,
rozdzielając wpływy na sposób myślenia aktorów od wpływów na ich zachowania oraz wreszcie sam zakres działań powodują trudności w wypracowaniu
metodologii zdolnych do rozstrzygnięcia tej debaty, skutkiem czego jakakolwiek ocena nie może być pełna7.
Warto również zauważyć, że lobbing w UE jest mniej agresywny niż w poszczególnych państwach członkowskich i rzadko polega na udzielaniu otwartego
poparcia bądź też wsparcia finansowego osobom, które mają wpływ na podejmowanie decyzji. Stąd cały proces nabiera swoistego „unijnego” charakteru
i różni się od lobbingu na poziomie krajowym. Praca badawcza dotycząca grup
5
6
7
B. Piwowar, J. Świeca, Lobbing – biznes, prawo, polityka, Warszawa 2010, s. 121.
Patrz szerzej: L. Lindberg, Dynamics of European Economic Integration, Stanford 1963.
J. Greenwood, Reprezentacja interesów w Unii Europejskiej, Łódź 2005, s. 55.
98
Michał Piechowicz
interesu skupia sie wokół takich zagadnień, jak organizowanie, agregowanie,
artykułowanie i pośredniczenie na linii decydenci–zainteresowani. Co ważne,
wskazuje się, że zrozumienie systemu wywierania wpływu przez grupy interesu
w kontekście szerszego otoczenia procesu decyzyjnego jest istotnym aspektem
funkcjonowania zaawansowanych demokracji zachodnich. Tym bardziej jest
to konieczne w erze rozwoju sieci powiązań sprawowania władzy na poziomie
ponadnarodowym8.
Cały czas trzeba również mieć na uwadze, że system demokracji pluralistycznej powinien dać szansę przedstawienia swojego prywatnego interesu
nie tylko aktorom gospodarki wolnorynkowej, ale także aktorom społecznym.
Ponadto, istotnym elementem jest możliwość wyrażenia opinii, jak równoważyć interesy we wspólnej sferze publicznej pomiędzy rząd, społeczeństwo obywatelskie i prywatne jednostki bądź przedsiębiorstwa, które z założenia mają
swobodę kreowania sposobu funkcjonowania w tym złożonym systemie. Rządy
państw członkowskich są mniej skłonne do rewidowania swojego rozumienia
władzy i suwerenności w ramach wielopoziomowego systemu zarządzania,
który występuje w UE. Jednakże transparentny i uczciwy dostęp do instytucji
decyzyjnych i całego procesu pozytywnie wpływa na ewolucyjną reorientację
podejścia narodowego rządów państw członkowskich i skłanianie się ku rozwiązaniom uwspólnotowionym9.
Wniosek jest taki, że każda decyzja publiczna podlega wpływom. Swoista
gra instytucjonalna nie wyklucza z udziału w niej ani graczy prywatnych, ani
korporacyjnych. Najbardziej dynamiczni partnerzy biorą sprawy w swoje ręce.
Poprzez naciski na administrację nie wahają się wziąć udział w procesach decyzyjnych. Z grup interesu przekształcają się w grupy nacisku. W reakcji na siłę
administracji narodziła się swego rodzaju przeciwsiła kuluarów. To właśnie
jest lobbing10.
We współczesnych, zachodnioeuropejskich systemach politycznych, potencjalnymi adresatami działań grup nacisku są jednak coraz częściej urzędnicy
służby cywilnej. To oni bowiem dysponują odpowiednimi kompetencjami decyzyjnymi. W większości systemów łączą ich ponadto silne związki z przedstawicielami organizacji społeczno-gospodarczych. Jako przykład można podać,
że eksperci z niemieckiej firmy Bosch, urzędnicy hiszpańskich ministerstw czy
przedstawiciele włoskich regionów półformalnie lub nieformalnie, systematycznie wizytują budynki Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego.
W zasadzie, to właśnie ich określić można istotnymi współdecydentami, gdyż
8
9
10
J. Beyers, R. Eising, W.A. Maloney, Researching Interest Group Politics in Europe and Elsewhere: Much we Study, Little we know?, w: J. Beyers, R. Eising, W.A. Maloney (red.), Interest
Group Politics in Europe, London/New York 2009, s. 2.
W. Lehmann, The European Parliament, w: D. Coen, J. Richardson (red.), Lobbying the
European Union: Institutions, Actors, and Issues, Oxford 2009, s. 65.
M. Clamen, Lobbing i jego sekrety, tłum. A. Janowska, A. Kuhn-Kinel, Warszawa 2005, s. 1.
BADANIA DOTYCZĄCE REPREZENTACJI INTERESÓW PRZEDSIĘBIORSTW…
99
albo brali udział w tworzeniu danego aktu prawnego lub poprzez odpowiednie
ekspertyzy wpłynęli na jego ukierunkowanie, bądź poprzez skuteczne działania
mogli wpłynąć na zablokowanie jego przyjęcia. Stąd formalne ciała decyzyjne,
jak Rada czy komisarze w KE, mogą nawet nie mieć świadomości istnienia
tych kontaktów11.
Lobbing a działalność przedsiębiorstw
Dla świata biznesu istotne jest to, że pojęcie konkurencji w gospodarce
zaczyna wykraczać poza rynkowy aspekt konkurowania. Przedsiębiorstwa
rywalizują także poza obrębem sektora, w którym prowadzą działalność
– rywalizują z innymi grupami interesów istniejącymi w rozległej przestrzeni
społeczno-gospodarczej. Rynek towarów i usług zostaje poszerzony o rynek
interesów. Z tej perspektywy budowanie przewagi konkurencyjnej firmy nie
może odbywać się tylko za pomocą instrumentów marketingu. Stały się one
niewystarczające. Przedsiębiorstwa kładą coraz większy nacisk na kreowanie
pozytywnego wizerunku oraz na tworzeniu relacji już nie tylko z klientami, ale
z wszystkimi grupami interesariuszy firm (tzw. stakeholders). W takich okolicznościach niezbędnym dopełnieniem strategicznego instrumentu przedsiębiorstwa jest lobbing, który pozwala na realizowanie celów organizacji poprzez
wywieranie wpływu na jej otoczenie z wykorzystaniem relacji z interesariuszami. Rzeczywistość gospodarcza nadaje lobbingowi status konieczności,
ponieważ nieodzowne staje się oddziaływanie na makrootoczenie podejmowane z inicjatywy samych przedsiębiorców12.
Dlatego warto pojmować lobbing jako element nowej, długofalowej strategii
zarządzania organizacją, opartej na proaktywnym podejściu do otoczenia oraz
na zarządzaniu relacjami z interesariuszami, które jest realizowane zgodnie
z zasadami społecznej odpowiedzialności biznesu. Obecne uwarunkowania,
jakim podlega prowadzenie działalności gospodarczej, sprawiają, że lobbing
staje się koniecznym, nie zaś opcjonalnym, elementem zarządzania przedsiębiorstwem. Dzisiejsze organizacje coraz częściej stają w obliczu wyboru lobby
or not to be (lobbować albo nie istnieć). Lobbing przestaje być tylko narzędziem wywierania wpływu na różne komponenty otoczenia organizacji. Dobrze
zorganizowane rzecznictwo interesów, będące częścią strategii przedsiębiorstwa, może stać się źródłem jego przewagi konkurencyjnej13.
W tym kontekście warto także zwrócić uwagę na kilka kwestii teoretycznych
i odnieść się do teorii relacji biznesu z systemem rządowym/zarządzającym.
11
12
13
R. van Schendelen, op. cit, s. 206–207.
A. Sławik, Lobbing w strategiach przedsiębiorstw, Kraków 2009, s. 10.
Ibidem, s. 11.
100
Michał Piechowicz
W tym zakresie trzeba zauważyć, że studia dotyczące reprezentacji interesów mają swoją długą tradycję. Ze względu na poziom skupienia uwagi mogą
zostać ujęte w dwie kategorie: poziom mikro i makro.
Mikropoziom studiów lobbingowych bada interakcje pomiędzy grupami
interesu a decydentami. Klasykiem tego poziomu badań jest Olson. Zakwestionował on podstawy analiz dotyczących grup interesów, stawiając pytanie,
czy zbliżone interesy będą się automatycznie stowarzyszać? Swoimi wnioskami
podważył przyjętą wiedzę jego czasów, zgodnie z którą, jeśli wszyscy w grupie
mają wspólny interes, to będzie ona działała kolektywnie w celu jego osiągnięcia, oraz że w demokracji największą troską jest fakt, iż większość będzie
tyranizowała i wyzyskiwała mniejszości. Używając behawioralnych zasad
zapożyczonych z ekonomii, Olson zastosował koncepcję racjonalnego dążenia
do celu. W rozumowaniu tym potencjalne uczestnictwo w grupie okaże się
zbędne, jeśli korzyści zdoła się uzyskać bez kosztów związanych z jakimkolwiek
członkostwem14.
W swoich badaniach Olson dowodzi, że jednostki w ramach grupy podejmującej kolektywne działania miewają pokusę do tzw. jazdy za darmo (ang.
free ride) dzięki wysiłkom innych, w sytuacji gdy grupa dostarcza dóbr ogólnodostępnych/publicznych. Dobra publiczne to dobra niewyłączalne (tzn.
jedna osoba nie może zabronić innym konsumowania tych dóbr) oraz nierywalizujące (konsumpcja danego dobra przez jedną osobę nie wpływa na
innych i vice-versa). Z kolei w grupach, które dostarczają korzyści tylko jej
uczestnikom, uzyskanie korzyści free ride wśród jednostek będzie trudne15.
Jednakże bez zachęt motywujących do uczestnictwa, kolektywne działanie
jest mało prawdopodobne, nawet jeśli dużą grupę jednostek łączy wspólny
interes. W tym świetle, interes publiczny grupy wydaje się być zachęcający
dla free riders, ponieważ ma on kilka kuszących aspektów do zaoferowania.
Przede wszystkim, problemy przed którymi stają grupy biznesowe i nie-biznesowe różnią się. W asymetrii tej istnieje jednak przewaga dla sfery biznesu.
Zauważono, że duże grupy ponoszą stosunkowo wysokie koszty, gdy podejmują próby zorganizowania kolektywnej akcji, kiedy to koszty małych grup
są odpowiednio mniejsze. Ponadto, jednostki w ramach dużych grup zyskują
relatywnie mniej per capita od sukcesu wspólnego działania, a z kolei jednostki
w małych grupach zyskują odpowiednio więcej per capita poprzez zwieńczone
sukcesem działania wspólne. Pamiętajmy także, że dążenie do kolektywnego
działania zmniejsza się odpowiednio do zwiększania się grupy, tak że duże
stowarzyszenia są mniej skore do działania w ramach wspólnego interesu niż
ich mniejsi odpowiednicy. W rezultacie nie tylko kolektywne działania dużych
14
15
Y. Hamada, Japanese Firms in the EU: Europeanization of Lobbying Strategies and Enduring
National Characteristics, London 2007, s. 28.
Patrz szerzej: M. Olson, The Logic of Collective Action: Public Goods and the Theory of
Groups, Cambridge 1965.
BADANIA DOTYCZĄCE REPREZENTACJI INTERESÓW PRZEDSIĘBIORSTW…
101
grup są trudne do zrealizowania, jeśli nawet mają wspólny interes, ale sytuacja
taka może także wystąpić, gdy mniejszość, która jest zgrupowana z powodu
koncentracji wyselekcjonowanych zachęt/pokus, chce zdominować większość.
Ten argument jest często używany do opisu powstania biznesowych grup jako
dominujących zarówno ilościowo, jak i jakościowo politycznie w Unii Europejskiej (głównie jednak w krajach zachodnich)16.
Z kolei głównym tematem większości badań nad lobbingiem poziomu makro
były kwestie strukturalne, skupiające się na politycznej reprezentacji grup, na
dylematach związanych z ich monopolistyczną, oligarchiczną czy egalitarną
strukturą17. Częste podejście do reprezentacji interesów na poziomie makro
łączyło się z rozbudowanym elementem deskryptywnym pracy, pozwalającym
badaczom na opisanie i kategoryzowanie systemów reprezentacji interesów,
co pozwalało także podjąć się próby porównania efektywności różnych instytucjonalnych konstelacji18.
W tym miejscu warto wyróżnić czynniki skłaniające przedsiębiorstwa do
zrzeszania się. Najogólniej wskazuje się, że branże, w których problemy i cechy
charakterystyczne są wspólne, najwięcej inwestują w swoje stowarzyszenia.
Wspólne czynniki, w sposób znaczący kojarzone z taką inwestycją, dotyczą
sektorów, które:
– składają się z firm o zbliżonej wielkości i podobnej strukturze własności;
– charakteryzują się wysokim stopniem koncentracji oraz stają wobec problemu nadmiernych zdolności produkcyjnych lub niskiej marży zysku;
– mają wysokie koszty transakcyjne, specyficzne aktywa i wysoką wartość;
– chcą wpływać na uregulowania prawne lub na nie reagują i mają tzw.
„wspólnego wroga”.
Ponieważ czynniki te występują tak samo powszechnie na poziomie krajowym,
jak i na poziomie UE (choć w nieco innym stopniu), obecność dobrze wyposażonych stowarzyszeń krajowych jest dobrym prognostykiem dla szczebla UE19.
Ponadto, w przypadku małej liczby firm należących do sektora, prawdopodobieństwo powstania stowarzyszenia jest większe, jednak wraz ze wzrostem
liczby aktorów szanse na sformowanie się grupy maleją. Jeżeli zasoby skupione
są w rękach jednego podmiotu, wówczas będzie on bardziej skłonny do samodzielnego działania, a nie do formowania grupy nacisku. Stopień rozproszenia może być mierzony poprzez wysokość produkcji i wielkość zatrudnienia.
Szacuje się, że jeżeli największa firma wytwarza więcej niż 50% produkcji
16
17
18
19
Y. Hamada, op. cit., s. 28–29.
Patrz szerzej W. Streeck, P.C. Schmitter, From National Corporatism to Transnational Pluralism: Organized Interests in the Single European Market, “Politics and Society” 1991, t. 19, nr 2,
s. 133–164.
G. Wilson, Corporate Political Strategies, ”British Journal of Political Science” 1990, t. 20,
nr 2, s. 281–288.
J. Greenwood, op. cit., s. 104.
102
Michał Piechowicz
całego sektora, wówczas dominuje na rynku, a w przypadku, gdy grupa 3–4
największych firm przyczynia się do powstania więcej niż 50% produkcji sektora, mówi się o grupie firm dominujących. Te same zależności można odnieść
do wielkości zatrudnienia. Konkurencja zarówno wewnętrzna (w ramach tego
samego sektora), jak i zewnętrzna (pomiędzy sektorami) sprzyja tworzeniu się
grup nacisku. Problemem może być jedynie skłonność do „jazdy na gapę” ze
strony niektórych firm. Firmom operującym w sektorze o wysokiej współzależności, która oznacza, że przedsiębiorstwa wymieniają między sobą surowce
i wyroby gotowe, łatwiej jest tworzyć stowarzyszenia. W tej sytuacji może wyłonić się pewien wspólny interes, a powstanie stowarzyszeń przyczynia się także
do rozwiązywania konfliktów związanych z wymianą. Większa heterogeniczność sektora nie jest czynnikiem, który sprzyjałby procesowi tworzenia grup
zorganizowanych. Dowodzi się, że firmy produkujące zróżnicowane wyroby
i odmiennie wykorzystujące siłę roboczą, ziemię, kapitał i technologię, będą
miały niewiele wspólnych interesów i jedynie na wysokim stopniu ogólności.
Idąc w rozważaniach dalej, w sektorach, w których nie występuje zbyt duża
rotacja firm, występują korzystne warunki do działania stowarzyszeń. W tej
sytuacji możliwa jest współpraca, a koszty transakcyjne są niższe. W przypadku
dynamicznie rozwijającego się sektora, gdzie występują wysoka rentowność
i wzrost, firmy nie mają z reguły potrzeby stowarzyszania się. Z drugiej strony,
w przypadku, gdy wystąpi zagrożenie w postaci prób regulacji sektora przez
państwo, niska konkurencyjność w ramach takiego sektora ułatwia powstawanie grup nacisku. Z kolei przedsiębiorstwa działające w schyłkowych sektorach
będą skłonne do tworzenia stowarzyszeń, licząc na współpracę z państwem
w rozwiązywaniu ich problemów. Również w sytuacji, gdy sektor podlega silnym
wahaniom koniunkturalnym, rozwiązanie można znaleźć poprzez zbiorowe
działania, które przyczynią się do stabilizacji rynku poprzez interwencję rządu20.
Powyższe uwagi można zaliczyć do podstawowych kwestii, które determinują reprezentacje interesów przedsiębiorstw na poziomie UE. Są one także
wstępnymi dylematami, które należy rozważyć przy przygotowywaniu strategii
na poziomie ponadnarodowym, wyznaczają bowiem możliwe formy reprezentacji interesów konkretnych branż, jak i samych przedsiębiorstw.
Formy działania i stowarzyszania się przedsiębiorstw
Liczba stowarzyszeń biznesowych wzrosła znacznie w latach dziewięćdziesiątych XX w., kiedy szacowano, że stanowią około dwie trzecie wszystkich
grup interesu w UE. Kolejna dekada to z kolei spowolnienie rozwoju tego
20
K. Tarnawska, Reprezentacja interesów na poziomie UE. Logika członkostwa i logika wpływu,
„Zeszyty Naukowe”, Rzeszów 2005, t. 46, nr 8, s. 10–11.
BADANIA DOTYCZĄCE REPREZENTACJI INTERESÓW PRZEDSIĘBIORSTW…
103
zjawiska. Co ważne, wyraźnie widać zwiększające się zaangażowanie w kolektywne działania lobby biznesowego21. Najlepszymi przykładami są tu kluby
tzw. wysokiego szczebla, jak European Round Table czy Transatlantic Business
Dialogue, organizacje, jak BUSINESSEUROPE, federacje sektorowe lub narodowe izby handlowe, jak American Chamber of Commerce to the European
Union. Pamiętać jednak trzeba, że współcześnie sporo działań pozostaje poza
tradycyjnymi sektorami i podziałami narodowymi, skupiając się w zamian na
krótkotrwałych sojuszach w konkretnej dziedzinie. Stąd wszelkie tradycyjne
analizy logiki biznesu na poziomie UE muszą być ponownie rozważone w kontekście wielu poziomów działania i przy wyborze jednostronnego, kolektywnego bądź mieszanego sposobu zaangażowania22.
Co ważne, w ciągu ostatnich 15 lat, w sektorach o dużej koncentracji największych przedsiębiorstw (takich jak przemysł samochodowy, chemiczny
czy farmaceutyczny), podjęto wysiłek restrukturyzacji europejskich federacji
i sprzyjano bezpośredniemu członkostwu firm. Wytłumaczenie było takie, że
nowe, biznesowe stowarzyszenia na poziomie UE będą bardziej przystosowane do funkcjonowania we właściwej im rzeczywistości i będą mogły sprostać
coraz bardziej wyrafinowanym oczekiwaniom ich członków, ale także instytucji
UE23. Dzięki temu, będą mogły dostarczać nie tylko wiarygodnych informacji,
ale podejmą także próby wyznaczania standardów, do czego potrzebna jest
większa wiarygodność specjalizacyjna i zdecydowana zgoda wewnątrzorganizacyjna.
Cały czas pamiętać jednak trzeba, że organizacje mogą być w swojej naturze
również wysoce nieformalne i działać ad hoc. Podczas gdy federacje, w skład
których wchodzą narodowe stowarzyszenia, są podmiotami dobrze znanymi,
ostatnie lata wykazały wzrost aktywności struktur działających kolektywne,
które nie są grupami sformalizowanymi, a bardziej platformami, koalicjami
bądź sojuszami łączącymi różne typy interesu o raczej nieokreślonym stopniu
trwałości. Te nieformalne grupy gromadziły się początkowo wokół dużych firm
i zaliczyć do nich można zarówno widoczne grupy z niskim stopniem zorganizowania, jak i prywatnie zorganizowane, działające wyłącznie doraźnie. Jedne
są ukierunkowane tematycznie, inne skupiają się na działaniach w ramach konkretnego sektora gospodarki, ale są też działające międzysektorowo. Zauważa
21
22
23
Specyficzną odmianą grup interesu działających w Brukseli są Europejskie Ugrupowania
Interesów Gospodarczych (EEIG), które powstały na wzór grup nacisku działających we
Francji. W tym przypadku, do priorytetowych zadań należy ułatwianie współpracy podmiotów gospodarczych działających w państwach UE oraz reprezentowanie i obrona
wspólnych interesów. K. Kukier, Lobbing w UE – analiza UKIE, Warszawa 2001,
s. 6–7.
D. Coen, Business lobbying in the European Union, w: D. Coen, J. Richardson (red.), Lobbying the European Union: Institutions, Actors, and Issues, op. cit., s. 161.
Ibidem, 162.
104
Michał Piechowicz
się, że w porównaniu do formalnych organizacji, działające ad hoc koalicje
charakteryzują się niskim stopniem sformalizowania i wysokim stopniem autonomii dla członków24.
Dlatego trzeba zauważyć, że rozrost hybrydowych stowarzyszeń przewartościował tradycyjne postrzeganie klasycznych działań kolektywnych na poziomie UE. Po pierwsze, bezdyskusyjnym jest, że podejście to dostarcza firmom/
korporacjom możliwości rozwijania tzw. pozytywnego, europejskiego mandatu w ramach procesu decyzyjnego. Ponadto, poprzez aktywną partycypację
w kolektywnych kanałach komunikowania, celem Unii jest kreowanie długoterminowych relacji, które mogą zacząć tracić na znaczeniu poprzez działania
lobbingu bezpośredniego. Po drugie, biorąc pod uwagę fakt, że większość firm
znajdujących się w Brukseli ma ograniczone zasoby polityczne, logika wskazuje,
że priorytety ich działań są dzielone pomiędzy kwestie, w których podejmują
zdecydowane działania oraz te, w których przedstawiają swoje opinie i ekspertyzy. Dodatkowo w okresach dużej aktywności legislacyjnej, firmy są bardziej
chętne do dzielenia się istotą reprezentacji politycznej i przejścia na działania
kolektywne. Dysponując większymi zasobami, federacje biznesowe mają lepszy dostęp do ekspertyz i potencjalnie zyskują większy parasol polityczny dla
swoich działań, generując zarazem mniejsze koszty. Stąd rozszerzając koncepcję logiki kolektywnego działania, argumentuje się, że racjonalny udział firm
w federacjach na poziomie UE jest bardziej logiką kosztów nie-uczestniczenia,
niż kalkulowania korzyści z bycia członkiem danej organizacji25.
Należy także zauważyć, że środowiska biznesowe na poziomie ponadnarodowym są wewnętrznie zróżnicowane. Żadna organizacja z osobna nie ma
w danym sektorze wyraźnego monopolu na reprezentowanie interesów. Nawet
bardzo wąsko wyspecjalizowane sektory reprezentowane są przez wiele różnych stowarzyszeń europejskich i krajowych, a także przez indywidualne przedsiębiorstwa. Co więcej, wiele ugrupowań konkuruje między sobą o pozyskanie
nie tylko większych możliwości wpływu na procesy decyzyjne i legislacyjne, ale
także o nowych członków, o wyższy status, o większe zasoby organizacyjne.
Tworzone przez nie koalicje są zazwyczaj płynne i zależą od aktualnej konfiguracji interesów. Stopień, w jakim środowiska biznesowe są w stanie efektywnie
realizować swoje postulaty, waha się znacznie w różnych okresach i w różnych
obszarach tematycznych26.
Wraz ze słabnącym znaczeniem tradycyjnych kanałów lobbingowych w Brukseli, przedsiębiorstwa rozpoznały i przystosowały się do procesu decyzyjnego
w UE, który działa nie tylko w ramach klasycznych powiązań międzyinstytucjonalnych, ale także jest zjawiskiem tworzącym podsystemy, wymagające
24
25
26
Y. Hamada, op. cit., s. 61.
D. Coen, op. cit., s. 162.
M. Cini, Unia Europejska. Organizacja i funkcjonowanie, Warszawa 2007, s. 290.
BADANIA DOTYCZĄCE REPREZENTACJI INTERESÓW PRZEDSIĘBIORSTW…
105
złożonych i elastycznych koalicji27. Ciekawym przykładem jest grupa ENE
G8, która jest koalicją ośmiu przedsiębiorstw działających na rzecz przyspieszenia procesu unifikacji i liberalizacji rynku energetycznego w UE. Są to
jedni z największych przemysłowych odbiorców energii elektrycznej Europie,
w tym: BASF, Dow Europe, Akro Nobel, Thyssen28. Takie sojusze mogą być
tymczasowymi grupami ad hoc skupionymi wokół szybko zmieniających się
pojedynczych kwestii29 lub bardziej trwałymi paneuropejskimi zgrupowaniami
zorganizowanymi w ramach sformalizowanych relacji z decydentami UE. Taki
stan rzeczy spowodował, że duża sfera reprezentacji interesów biznesowych
oparta została na niewielkiej liczbie struktur i porozumień, tj. omawianych
forach. Komisja może zachęcać firmy do partycypacji. Pamiętać jednak trzeba,
że w ramach tego procesu zapraszając jedne przedsiębiorstwa do uczestnictwa,
Komisja powoduje, że korporacje pozostawione poza forum współpracy są
zmuszone do zrestrukturyzowania swojego podejścia, tak aby również móc
współuczestniczyć w procesie30. W tym wypadku uczestnictwo w odpowiednim
dla branży forum staje się dla przedsiębiorstwa istotną wartością, gdyż pozostawanie poza nim powoduje wyalienowanie z udziału w podejmowaniu decyzji
z ośrodkami decyzyjnymi przez naturalną dla nich, rynkową konkurencję.
Innym typem jest klasyczna platforma przemysłowa, która z reguły nie tylko
grupuje producentów w sektorze przemysłu, ale też ośrodki naukowe i akademickie. Celem takiej platformy jest promowanie technologicznych innowacji i rozwoju w tym sektorze oraz równoważenie interesów różnych stron.
Są zwykle bardzo aktywne w europejskich programach badań oraz rozwoju
i często biorą udział w projektach współfinansowanych przez te programy.
Przykładem jest Mobile and Wireless Communications Technology Platform,
w której aktywnie działają takie firmy, jak Ericsson, Siemens, Nokia, Motorola,
Vodafone oraz Politechnika Warszawska. Podobny charakter ma European
Robotics Platform skupiająca m.in. Philips, Bosch, Mitsubishi w powiązaniu
z kilkoma europejskimi uczelniami31.
Dlatego według prognoz ekspertów reprezentacji interesów w UE, przyszłością dla europejskiego lobbingu są właśnie różnego rodzaju platformy stanowiące ważne formy przepływu informacji, prowadzenia konsultacji, tworzenia
koalicji i opracowywania strategii reprezentacji interesów. Obserwowany
27
28
29
30
31
Patrz szerzej: P. Sabatier, The Advocacy Coalition Framework: Revision and Relevance for
Europe, “Journal of European Policy” 1998, t. 5, nr 1, s. 98–130.
U. Kurczewska, Rola europejskich grup interesów ekonomicznych w kształtowaniu polityk sektorowych Unii Europejskiej , w: U. Kurczewska (red.), Deficyt demokracji w Unii Europejskiej
a europejskie grupy interesów, Warszawa 2008, s. 149.
Patrz szerzej: F.R. Baumgartner, L.B. Leech, Interest Niches and Policy Bandwagons: Patterns of Interest Group Involvement in National Politics, “Journal of Politics” 2001, nr 64,
s. 1191–1213.
Y. Hamada, op. cit., s. 32.
Ibidem, s. 6.
106
Michał Piechowicz
jest spadek wpływu klasycznych europejskich grup interesu, a dotychczas
stosowane strategie nie zawsze sprawdzają się w bardziej skomplikowanych
sytuacjach. Uważa się, że klasyczne stowarzyszenia sektorowe, tak popularne
w latach siedemdziesiątych i osiemdziesiątych XX w., jak też duże koalicje
jednosektorowe, nie są obecnie najefektywniejszym sposobem reprezentacji.
Niemożliwe jest bowiem zintegrowanie organizacji z 27 państw, gdyż trudno
jest pogodzić tak wiele podmiotów o odmiennych tradycjach. Doszło do nadmiernej proliferacji interesów i przez to do ich neutralizacji ze względu na
trudności w organizacji i zarządzaniu32.
Początkowo może się wydawać, że funkcjonowanie na poziomie UE tak
wielu typów organizacji jednocześnie, nie wypływa korzystnie na system.
Zaznaczyć jednak trzeba, że funkcjonowanie trzech podstawowych form
organizacji, czyli stowarzyszeń europejskich, narodowych grup oraz indywidualnych firm jest dla systemu konieczne, ponieważ każda z nich dostarcza
różnych „dóbr”. Przedsiębiorstwa przodują w dostarczaniu wiedzy eksperckiej
o rynku i technologii (ze względu na wysoce rozwinięte sekcje „badania i rozwój” – ang. R&D), stowarzyszenia europejskie kontrolują przepływ informacji, które można określić jako „interes europejski” swoich członków, a grupy
narodowe dostarczają wiedzy dotyczącej nastrojów i interesu narodowego33.
Część analityczna pracy
Dostrzegając złożoność oraz duże znaczenie zjawiska reprezentacji interesów przedsiębiorstw na forum brukselskim, rozprawa doktorska pt. Lobbing
gospodarczy w procesie decyzyjnym Unii Europejskiej ma na celu przedstawienie
istoty, znaczenia oraz specyfiki funkcjonowania tego zjawiska na poziomie
ponadnarodowym34, jak również jest próbą odpowiedzi na pytanie, jak proces
decyzyjny determinuje metody i strategie wykorzystywane przez grupy interesu
działające na forum UE.
Na pytania badawcze postaram się odpowiedzieć rozpoczynając od genezy
oraz analizy etapów rozwoju zjawiska reprezentacji interesów w UE, co wraz
z uwagami terminologicznymi jest punktem wyjścia dla moich rozważań.
Stosując analizę systemową, chcąc ukazać wpływ lobbingu na proces
decyzyjny w Unii Europejskiej, a w szczególności wskazać punkty wejścia do
32
33
34
D. Gueguen, European Lobbing: The New Coalitions, dostępne na stronie: www.euractiv.
com/en, s. 7 (01.06.2011).
Y. Hamada, op. cit., s. 66.
Zawężenie tematu do sfery gospodarczej pozwoli na bardziej precyzyjne, niż np. w sferze
społecznej, rozróżnienie rodzajów interesów, stosowanych metod, a co w kontekście tematu
dysertacji najważniejsze, także zróżnicowanych punktów wejścia lobbingu na różnych etapach procesu decyzyjnego.
BADANIA DOTYCZĄCE REPREZENTACJI INTERESÓW PRZEDSIĘBIORSTW…
107
systemu, niezbędna jest analiza zapisów traktatowych oraz procedur podejmowania decyzji (zwykłej procedury prawodawczej, specjalnej procedury prawodawczej oraz procedury budżetowej). Istotne jest wskazanie aktorów, którzy na
danym etapie procesu decyzyjnego są najskuteczniejszymi pośrednikami przepływu informacji. Pamiętać należy, że złożoność systemu wraz z dużym zróżnicowaniem interesów gospodarczych w znacznym stopniu determinuje wnioski.
Trzeba jednak zaznaczyć, że działania korporacji/przedsiębiorstw dotyczą
głównie konkretnych aktów prawnych, a prowadzone kampanie lobbingowe są
w znacznym stopniu zindywidualizowane. Stąd wnioski tej części pracy przedstawiają poszczególne opcje wariantowe i wskazują, jak na konkretnym etapie procedury, odpowiedni aktorzy, z jakim prawdopodobieństwem sukcesu,
wobec których podmiotów/instytucji UE mogliby zastosować wybrane metody
wywarcia wpływu. Jest to wyraźnie powiązane z kolejnym zagadnieniem, jakim
są podstawy prawne działalności lobbingowej w Unii Europejskiej. W tym
wypadku analizowane są traktatowe zapisy dotyczące pośrednio lub bezpośrednio zjawiska lobbingu, jak również inne regulacje przyjęte przez instytucje UE
– w szczególności akty Komisji Europejskiej oraz Parlamentu Europejskiego.
Powyższe rozważania są wprowadzeniem do kolejnej kwestii, jaką jest
szczegółowa analiza działań lobbingowych wobec głównych instytucji UE.
Rozróżnienie pomiędzy Komisją, Radą i Parlamentem Europejskim, jest fundamentem tego działu, gdyż dla skuteczności działań oraz pełnej profesjonalizacji kampanii trzeba wyraźnie wskazać zarówno ideologiczno-polityczne, jak
i wynikające z zapisów traktatowych, praktyczne różnice pomiędzy rolą wspomnianych instytucji Unii Europejskiej w procesie decyzyjnym. Zróżnicowanie
to ma bowiem znaczny wpływ na tworzone strategie reprezentacji interesów
i zainteresowanie lobbistów konkretnymi strukturami wewnętrznymi danych
instytucji na odpowiednim etapie procesu podejmowania decyzji.
Dokładna analiza reprezentacji interesów na forum UE z perspektywy instytucjonalnej, decyzyjnej oraz prawnej pomoże w klasyfikacji i charakterystyce
działalności grup interesu na poziomie Unii Europejskiej, a także wspomoże
rozróżnienie kategorii grup nacisku. Ostatnim elementem pracy analitycznej
jest ukazanie metod i działań, praktycznych założeń strategii oraz różnorodnych form oddziaływania grup interesu na instytucje Unii Europejskiej.
Część badawcza pracy
Chcąc dołączyć do tematu Lobbingu gospodarczego w procesie decyzyjnym
Unii Europejskiej również część empiryczną, postanowiłem przeprowadzić
badania jakościowe dotyczące reprezentacji interesów przedsiębiorstw województwa kujawsko-pomorskiego na poziomie Unii Europejskiej. Kwestia ta dotyczy
znaczenia oraz praktycznej skali realizacji reprezentacji interesów w Brukseli.
108
Michał Piechowicz
Jest to sfera, do której wydaje się, że w Polsce nie ma odpowiedniego merytorycznego i profesjonalnego podejścia.
Celem badań jest analiza oraz ocena poziomu realizacji na forum brukselskim interesów największych przedsiębiorstw województwa kujawsko-pomorskiego. Kluczowymi miernikami tej oceny będą świadomość funkcjonowania
lobbingu, znajomość metod służących reprezentacji własnych interesów,
oczekiwań i ewentualnych barier utrudniających przedsiębiorstwom wejście
na forum Unii Europejskiej oraz umiejętność efektywnego wykorzystania zróżnicowanych kanałów komunikacji.
Postawiłem hipotezę, że wraz z pogłębieniem się integracji europejskiej,
decyzje podejmowane w Brukseli mają coraz większy wpływ na funkcjonowanie przedsiębiorstw województwa kujawsko-pomorskiego. Rezultaty badań,
poprzez analizę potrzeb firm w regionie przyczynią się do zidentyfikowania
przeszkód utrudniających firmom skuteczną reprezentację własnych interesów. Ponadto, wnioski z badań umożliwią sformułowanie propozycji rozwiązań
usprawniających efektywną reprezentację interesów przedsiębiorstw województwa kujawsko-pomorskiego na forum Unii Europejskiej.
Postawiłem także hipotezy pomocnicze, które zakładają, że częste obawy
przed zaangażowaniem się w profesjonalnie przygotowane strategie lobbingowe wynikają z błędów, jakimi są pojmowanie lobbingu unijnego przez pryzmat rzecznictwa interesów na poziomie kraju oraz wyolbrzymianie kosztów,
które są niewielkie w porównaniu do ceny nieuczestniczenia w procesie. Istotne
mogą być także nieumiejętność wykorzystania istniejących mechanizmów
umożliwiających skuteczną realizację własnych celów oraz niekorzystanie ze
sprawdzonych dróg dojścia do decydentów na poziomie Unii Europejskiej.
Metody i techniki stosowane w pracy to wywiad, ankieta oraz analiza dotychczasowych działań przedsiębiorstw województwa kujawsko-pomorskiego.
Wywiady jakościowe zostaną przeprowadzone z deputowanymi do Parlamentu Europejskiego oraz Parlamentu RP wywodzącymi się z regionu kujawsko-pomorskiego, z samorządowcami (głównie urzędu marszałkowskiego),
pracownikami urzędu wojewódzkiego, członkami stowarzyszeń biznesowobranżowych, tj. BCC, Lewiatan czy Izba Przemysłowo-Handlowa.
Ankieta skierowana zostanie do zarządzających największymi przedsiębiorstwami regionu, czyli tymi firmami, które posiadają odpowiedni potencjał
finansowy. Te bowiem przedsiębiorstwa poprzez dynamikę i ambicje rozwojowe, specjalizację w swojej branży oraz względny sukces na rynkach krajowym i międzynarodowym, wydają się być naturalnym nadawcą interesów czy
to indywidualnych, czy też zagregowanych w ramach zorganizowanych grup
krajowych lub/i ponadnarodowych.
Biorąc pod uwagę charakterystykę gospodarczą województwa kujawskopomorskiego oraz profil największych przedsiębiorstw regionu, należy wyróżnić trzy podstawowe grupy przedsiębiorstw.
BADANIA DOTYCZĄCE REPREZENTACJI INTERESÓW PRZEDSIĘBIORSTW…
109
Pierwsza grupa obejmuje przedsiębiorstwa produkcyjne, których działalność jest tradycyjnie związana z regionem. Są to przedsiębiorstwa, których
sukcesem jest wytworzenie towarów będących w czołówce producentów swojej
branży35. Ta grupa przedsiębiorstw będzie zainteresowana regulacjami dotyczącymi procesu produkcji, standardów technicznych, kontroli jakości, warunkami
importu/eksportu, ponieważ te czynniki wpływają bezpośrednio na ich zysk.
Druga grupa obejmuje przedsiębiorstwa handlowe, których sukces związany
jest z dystrybucją towarów, stworzeniem rozpoznawanej marki handlowej36. Są
to firmy, dla których głównym obszarem zainteresowania nie są same procesy
produkcji, a liczą się rozwiązania systemowe, np. regulacje handlowe, funkcjonowanie w ramach zarówno krajowego, jak i europejskiego wspólnego rynku.
Trzecia grupa, to znaczące przedsiębiorstwa będące częścią większych grup
kapitałowych. W związku z tym, reprezentacja ich interesów może być powiązana z działaniami kluczowych przedsiębiorstw danej grupy kapitałowej37.
Podsumowanie
Efektem badań będzie możliwość stworzenia indywidualnego podejścia do
każdej z tych grup. Przeprowadzone badania pomogą stworzyć profil konkretnej branży w województwie kujawsko-pomorskim z konkretnymi propozycjami
wsparcia. Badania usystematyzują zróżnicowane oczekiwania przedsiębiorstw
i pomogą wypracować mechanizmy, które będą ułatwieniem dla zgrupowanych
interesów. Wskazanie indywidualnych sposobów wywarcia wpływu przez pryzmat specyfiki branży, poziomu zaangażowania w niej grup krajowych i międzynarodowych, identyfikacji zagrożeń i indywidualnych strategii włączenia się
w działania konkretnej, wskazanej grupy, będzie także kolejnym etapem badań
reprezentacji interesów przedsiębiorstw województwa kujawsko-pomorskiego na
poziomie Unii Europejskiej, które – mam nadzieję – są rozwojowe i nie ograniczą się wyłącznie do obecnie stawianych celów.
35
36
37
Jako przykład: Krajowa Spółka Cukrowa S.A.; Pojazdy Szynowe PESA Bydgoszcz S.A.;
IZCh Soda Mątwy S.A.; Adriana S.A.; Grupa TZMO; Apator S.A.; PHU Chemirol Sp.
z o.o.
Jako przykład: Polska Sieć Handlowa Lewiatan; Torfarm S.A.; Grupa Polomarket; Nova
Trading S.A.; GCB Centrostal Bydgoszcz S.A.
Jako przykład: Anwil SA (grupa ORLEN); Cereal Partners Poland Toruń-Pacific Sp. z o.o.
(Grupa Nestle).
110
Michał Piechowicz
Reprezentacja interesów przedsiębiorstw województwa
kujawsko-pomorskiego w Brukseli
ANKIETA
1) Czy zagadnienia związane z reprezentacją interesów przedsiębiorstw województwa kujawskopomorskiego na poziomie Unii Europejskiej uważacie za istotne z punktu widzenia Państwa
przedsiębiorstwa?
 TAK
 NIE
 Trudno powiedzieć
2) Czy tematyka ta bezpośrednio dotyczy Państwa przedsiębiorstwa?
 TAK
 NIE
 Trudno powiedzieć
3) Czy przedsiębiorstwo jest członkiem krajowych grup zrzeszających przedstawicieli swojej
 TAK
 NIE
branży?
Jeśli TAK, to jakich? .....................................................................................................................
Czy grupy te prowadzą również działania na poziomie Unii Europejskiej?
 TAK
 NIE
4) Czy przedsiębiorstwo jest członkiem międzynarodowych grup zrzeszających przedstawicieli
 TAK
 NIE
swojej branży?
Jeśli TAK, to jakich? .....................................................................................................................
5) Czy korzystali Państwo z jakichkolwiek dróg dojścia do decydentów w Brukseli?
 TAK
 NIE
Jeśli TAK, to poprzez :
 Indywidualną reprezentację interesów
 Wyspecjalizowane kancelarie prawnicze
 Krajowe grupy interesu/wpływu
 Międzynarodowe grupy interesu/wpływu
 Rząd/ministerstwa (władza centralna)
 Organy samorządu terytorialnego
 Posłów/Senatorów w Parlamencie RP
 Deputowanych do Parlamentu
Europejskiego
 Inne .......................................................
Jeśli NIE zaczęli Państwo aktywnie działać na rzecz reprezentacji interesów Waszego przedsiębiorstwa na poziomie UE, powodem było:
 Akceptowanie obecnego stanu prawodawstwa i decyzji podejmowanych na poziomie UE
 Brak zastrzeżeń wobec rezultatów działań tych struktur, które już wpływają na decyzje
podejmowane w Brukseli (rząd, międzynarodowe grupy, krajowe grupy interesu)
 Brak przekonania o realności i skuteczności projektu
 Koszty
 Brak konkretnych informacji dotyczących możliwości i dróg dojścia do urzędników oraz
decydentów w UE
 Inne ..........................................................................................................................................
BADANIA DOTYCZĄCE REPREZENTACJI INTERESÓW PRZEDSIĘBIORSTW…
111
6) Gdyby okazało się, że Komisja Europejska podjęła pracę nad aktem prawnym, który będzie
w stosowaniu bezpośrednio wpływał na funkcjonowanie Państwa przedsiębiorstwa, którą
drogę dojścia/wywarcia wpływu na unijny proces legislacyjny by Państwo wybrali (biorąc pod
uwagę realne możliwości)?
 Indywidualną reprezentację interesów
 Organy samorządu terytorialnego
 Wyspecjalizowane kancelarie prawnicze
 Posłów/Senatorów w Parlamencie RP
 Krajowe grupy interesu/wpływu
 Deputowanych do Parlamentu
 Międzynarodowe grupy interesu/wpływu
Europejskiego
 Rząd/ministerstwa (władza centralna)
 Inne .......................................................
Które drogi dojścia do urzędników UE uważają Państwo za najbardziej efektywne?
 Indywidualną reprezentację interesów
 Organy samorządu terytorialnego
 Wyspecjalizowane kancelarie prawnicze
 Posłów/Senatorów w Parlamencie RP
 Krajowe grupy interesu/wpływu
 Deputowanych do Parlamentu
 Międzynarodowe grupy interesu/wpływu
Europejskiego
 Rząd/ministerstwa (władza centralna)
 Inne .......................................................
7) Aby skutecznie reprezentować interesy przedsiębiorstw województwa kujawsko-pomorskiego
konieczny jest dostęp do informacji o aktualnych procesach legislacyjnych w UE oraz właściwych kanałach komunikacji. Kto poza instytucjami UE powinien przekazywać te informacje
zainteresowanym ?
 Administracja centralna/ministerstwa
 Organy samorządu terytorialnego
 Stowarzyszenia/związki branżowe
 Ośrodki naukowe
 Kancelarie prawnicze
 Zainteresowani powinni indywidualnie zajmować się sprawą
 Inne ……………………………………………………
8) Jakie dostrzegają Państwo szanse w reprezentacji interesów przedsiębiorstw regionu na
poziomie UE? Jakie są główne bariery w reprezentacji interesów Państwa firmy?
..........................................................................................................................................................
..........................................................................................................................................................
..........................................................................................................................................................
..................................................................................................................................................... ➞
9) Jeżeli mają Państwo doświadczenia w kwestii (podjęcia prób/wywarcia) wpływu na proces
decyzyjny w UE, prosimy podzielić się swoimi spostrzeżeniami i wnioskami.
..........................................................................................................................................................
..........................................................................................................................................................
..........................................................................................................................................................
..........................................................................................................................................................
..........................................................................................................................................................
..................................................................................................................................................... ➞
A
R
T
Y
K
U
Ł
Y
Przegląd Europejski
Nr 1, 2011
Atle Midttun
Rafał Riedel
Wewnętrzna różnorodność Unii Europejskiej a prawo Ashby’ego
– wymiar klimatyczno-energetyczny1
C
elem niniejszego tekstu jest ukazanie specyfiki jednego w procesów „uczenia się” poprzez internalizację złożoności otoczenia zewnętrznego Unii
Europejskiej przy re-formułowaniu agendy klimatyczno-energetycznej w erze
postkopenhaskiej. Tym samym opracowanie nawiązuje do prawa Ashby’ego,
używanego w analizie systemowej do zrozumienia procesu skutecznego zarządzania (regulowania i kontrolowania) złożonymi systemami i ich relacji z otoczeniem poprzez wykorzystywanie wewnętrznej różnorodności.
Jednocześnie artykuł nawiązuje do dyskusji na temat dylematów, wobec
których stanęła Unia Europejska po szczycie klimatycznym w Kopenhadze
(w grudniu 2009 r.) – próbuje jednak powiązać wymiar zewnętrzny unijnej
polityki energetycznej i klimatycznej w wewnętrznym (wewnątrzunijnym)
pakietem klimatyczno-energetycznym. Argument niniejszego tekstu pozostaje
zatem głosem w dyskusji zarysowanej pomiędzy stanowiskiem integrystycznym,
postulującym (w wymiarze wewnętrznym) rozszerzenie mechanizmów polityki
spójności na kwestie energetyczno-klimatyczne, przy jednoczesnym prezentowaniu skonsolidowanej jednolitej pozycji wobec podmiotów zewnętrznych,
a stanowiskiem decentralistycznym, postulującym Europę różnych prędkości
w różnych wymiarach polityk energetycznych i klimatycznych (wewnątrz UE)
1
Autorzy są wdzięczni uczestnikom seminarium, nt. „Sustainability for the 21st Century:
Rethinking Paradigm Shifts in Governance, Culture and Business”, które odbyło się w Inter
University Centre w Dubrovniku 27 września – 1 października 2010, za ich cenne uwagi
podczas dyskusji prezentacji Atle Midttuna i Rafała Riedla, pt.: „The Larger Europe
– Implications for Climate Policy”, które wzbogaciły niniejszy artykuł i przyczyniły się do
jego ostatecznego, aktualnego kształtu. Opracowanie powstało dzięki wsparciu programu
badawczego koordynowanego przez Fundację Rozwoju Systemu Edukacji w Warszawie. Projekt został zrealizowany przy wsparciu udzielonym przez Islandię, Liechtenstein i Norwegię,
poprzez dofinansowanie ze środków Mechanizmu Finansowego Europejskiego Obszaru
Gospodarczego oraz Norweskiego Mechanizmu Finansowego.
114
Atle Midttun, Rafał Riedel
i w konsekwencji również pozbawionej jednolitej wizji co do relacji klimatyczno-energetycznych w skali świata.
Biorąc pod uwagę porażkę Unii Europejskiej podczas szczytu klimatycznego
w Kopenhadze, należy nie tylko poszukiwać przyczyn takiego a nie innego
obrotu sprawy w czynnikach zewnętrznych (jak np. postawa Chin, czy globalny
kryzys), ale warto zajrzeć również „do wnętrza Unii”, aby lepiej zrozumieć
dynamikę zachodzących procesów, sposoby zachowania poszczególnych aktorów i wreszcie reakcję Unii jako całości.
Doświadczenie szczytu klimatycznego w 2009 r. ukazało, że Unia Europejska była jedynym podmiotem zainteresowanym osiągnięciem porozumienia
w Kopenhadze – nawet bardzo wysokim dla siebie kosztem. Jak się okazało nie
wystarczyło to w konfrontacji w postawami pozostałych wielkich graczy obecnych na szczycie. W konsekwencji, UE stanęła u progu nowej dekady wobec
konieczności zrewidowania swojej dotychczasowej strategii politycznej w zakresie pakietu klimatyczno-energetycznego. Bezpośrednio po szczycie pojawiały
się opinie dwojakiego rodzaju, zasadniczo ze sobą sprzeczne. Według jednych,
Unia powinna unilateralnie przyjąć na siebie cel 30% redukcji emisji CO2
ponieważ przyszłość leży w zielonych technologiach i efektywności energetycznej. Według drugich, jednostronne narzucenie sobie tak ambitnych celów
może „zabić” konkurencyjność unijnej gospodarki, przede wszystkich w ujęciu
względnym wobec podmiotów „nie-obciążonych” koniecznością uwzględniania
kosztów polityki ekologicznej. Oczywiście tak konfrontacyjnie sformułowane
opinie służyły eksplozji dziennikarskich spekulacji na temat grup interesów
kryjących się za jednym i drugim stanowiskiem. Nie należy jednak banalizować
takiego argumentu, szczególnie w kontekście rezultatu szczytu – UE rzeczywiście grozi utrata swojej ekonomicznej konkurencyjności, jeśli pozostanie przy
własnych ambitnych planach. Oczywiście w sytuacji, w której wszyscy podjęliby
odpowiednie zobowiązania, nie miałoby to aż tak znaczącego wpływu. Jednak
w sytuacji, w której UE byłaby jedynym podmiotem, który podjąłby się takich
zobowiązań, chociażby w związku w nałożonymi na siebie zobowiązaniami
wewnętrznymi (pakiet 3 x 20), mogłoby się to znacznie odbić na relatywnym spadku gospodarczej konkurencyjności UE. Jednocześnie wycofanie się
w pakietu klimatyczno-energetycznego było i jest mało prawdopodobne ze
względów politycznych. Demokratyczne rządy Europy Zachodniej podlegają
presji swojej opinii publicznej i w ramach mechanizmów przedstawicielstwa nie
mogą sobie pozwolić na elastyczność, którą np. posiadała delegacja chińska,
aby diametralnie zmieniać wektory swojej polityki, w ramach której konsensus
wypracowywany był przez lata2.
2
R Riedel, E = Unia Ekologiczna?, „Nowa Energia” 2010, t. 13, nr 1, s. 20–22; zob. również:
B. Murray, Power Markets and Economics. Energy Costs, Trading, Emissions, West Sussex
2009.
WEWNĘTRZNA RÓŻNORODNOŚĆ UNII EUROPEJSKIEJ A PRAWO ASHBY’EGO…
115
Unia Europejska przejawiająca ambicje pozostawania awangardą w walce
w globalnym ociepleniem i liderem w nowoczesnej, „zielonej” gospodarce3
nie odniosła sukcesu w eksportowaniu swojego modelu „zielonego” rozwoju
na zewnątrz, w szczególności wobec gospodarek rozwijających się. Okazało
się, że państwa określane mianem BRICs (Brazil, Russia, India, China) mają
inną agendę rozwoju niż państwa Europy Zachodniej – nieograniczonej aż
w tak dużym stopniu restrykcjami wynikającymi w troski o klimat. Zresztą
kontekst kryzysu ekonomicznego spowodował, że nawet tacy potencjalni sprzymierzeńcy Europy w klimatycznej krucjacie, jak Stany Zjednoczone Ameryki
Północnej również nie podjęły wyzwania usprawiedliwiając się niemożliwością
ograniczania podnoszącej się w kryzysu gospodarki poprzez zobowiązania klimatyczne (szczególnie w kontekście budowania konkurencyjności gospodarczej innych uczestników globalnego rynku na rozwiązaniach tańszych, za to
mniej/nieekologicznych).
Wygląda więc na to, że Europa będzie musiała zweryfikować swoją pozycję. Po trudach negocjacji wewnętrznych (poprzedzających szczyt klimatyczny
w Kopenhadze) Unia Europejska gotowa była ekstrapolować swoje rozwiązania klimatyczno-energetyczne – niczym Kolumb niosący cywilizację ludom obu
Ameryk. Tymczasem okazało się, że musi zweryfikować swoje plany, jako, że
po drugiej stronie Atlantyku … nie znaleziono lądu.
Szczyt w Kopenhadze ustawił Europę na skrzyżowaniu w dylematem „co
dalej”. Ponadto (w tzw. międzyczasie) Unia Europejska się rozszerzyła4 i wiele
straciła ze swojej spójności w zakresie percepcji zagrożeń klimatyczno-energetycznych i w konsekwencji również koncepcji co do sposobów reagowania
na nie.
Należy zauważyć, że dotychczasowa polityka klimatyczna Wspólnoty była
niewątpliwie polityką Zachodu5. Tymczasem Wschód Unii Europejskiej chce
nadrabiać zaległości rozwoju społeczno-gospodarczego, nawet kosztem kwestii środowiskowych. Jest w tej postawie zdecydowanie bliższy tym państwom,
które według starej nomenklatury gotowi bylibyśmy nazwać mianem państw
rozwijających się, a do których niewątpliwie dziś należą państwa grupy BRIC.
3
4
5
Zob.: J.F. Belaud, Energy in Europe, Brussels 1995.
C. von Hirschhausen, G. Zachman, Ensuring EU Enlargement to New Member States, w:
J.-M. Glachant, F. Leveque (red.), Electricity Reform in Europe. Towards a Single Energy
Market, Chaltenham–Northampton 2009, s. 103–142; zob. też: G. Bartodziej, M. Tomaszewski, Polityka energetyczna i bezpieczeństwo energetyczne, Racibórz–Warszawa 2009.
Por. I. Bartle, Globalisation and EU Policy-Making. The Noe-Liberal Transformation of
Telecommunications and Electricity, Manchester–New York 2005; F.R. Aune, R. Golombek,
S.A.C. Kittelsen, K.E. Rosendahl, Liberalizing European Energy Markets. An Economic
Analysis. Chaltenham–Northampton 2008; R. Riedel, Supranacjonalizacja bezpieczeństwa
energetycznego w Europie. Podejścia teoretyczne. Centrum Europejskie Natolin, Zeszyt 40,
Warszawa 2010, s. 111–120.
116
Wykres 1
Atle Midttun, Rafał Riedel
GNP per capita (ppp measured)
for selected European and BRICS countries
Do 2004 r. polityka klimatyczno-energetyczna Unii Europejskiej sprowadzała się do proponowania ambitnych rozwiązań przez państwa północne
i do ich akceptacji – z mniejszymi lub większymi oporami – przez państwa
południowe. Rozszerzenie w latach 2004 i 2007 spowodowało, że około jedna
trzecia Unii (mająca prawo głosu przy stole negocjacyjnym) prezentuje inny
punkt widzenia i to nie ze względu na taktykę polityczną, ale raczej ze względu
na uwarunkowania o charakterze strukturalnym. Tak więc obecność w Unii
Europejskiej krajów w gospodarkami w fazie transformacji położyła najprawdopodobniej koniec najbardziej ambitnej fazie unijnej polityki klimatycznej.
Waga samej tylko Polski – kraju o najbardziej archaicznej strukturze produkcji i konsumpcji energii w Unii Europejskiej6 – powoduje, że Unia nie
może ignorować jej specyfiki w dalszym rozwoju swojego pakietu klimatyczno6
Raport: „Wpływ proponowanych regulacji unijnych w zakresie wprowadzenia europejskiej
strategii rozwoju energetyki wolnej od emisji CO2 na bezpieczeństwo energetyczne Polski,
a w szczególności możliwości odbudowy mocy wytwórczych wykorzystujących paliwa kopalne
oraz poziom cen energii elektrycznej” prepared by: firma Badania Systemowe „EnergSys”
Sp. w o.o. for Polskim Komitetem Energii Elektrycznej (Polish Electricity Association), Warszawa 2008; zob. również: M. Kaliski, D. Staśko, Monitoring bezpieczeństwa energetycznego
Polski do roku 2020, „Polityka energetyczna” 2007, t. 10, z. 2.
WEWNĘTRZNA RÓŻNORODNOŚĆ UNII EUROPEJSKIEJ A PRAWO ASHBY’EGO…
117
-energetycznego. Wręcz przeciwnie – pożądane jest aby zinternalizowała problemy, które napotkała, próbując eksportować swój model walki w globalnym
ociepleniem, w tym przede wszystkim unijne rozwiązania w zakresie ograniczeń emisji CO2.
Taki postulat pozwala na zastosowanie podejścia systemowego w próbie zrozumienia procesów zachodzących aktualnie w tym wymiarze w Unii
Europejskiej, a w szczególności tego jego elementu, który zwraca uwagę na
konieczność dysponowania odpowiednim poziomem wewnętrznej różnorodności danego systemu, który chce zrozumieć swoje otoczenie zewnętrzne
(a w przyszłości również wpływać na nie i regulować je).
Analiza systemowa zaadoptowała na potrzeby nauk społecznych (w latach
pięćdziesiątych XX w.7) prawo Ashby’ego8, które stwierdza, że rosnący stopień
skomplikowania danego systemu (rosnący stopień jego wewnętrznej różnorodności) wymaga coraz bardziej złożonych i różnorodnych narzędzi regulacji. Aby
skutecznie zarządzać danym systemem, podmiot regulujący musi reprezentować odpowiedni poziom wewnętrznej różnorodności – adekwatny do stopnia
złożoności regulowanego systemu. Pozwala mu ona na kreatywne reagowanie
na zmienne impulsy płynące w różnorodnego i zmieniającego się środowiska,
bogactwo źródeł informacji pozytywnie wpływa na stopień poinformowania
decydentów, jakość refleksji i analizy decyzyjnej. System decyzyjny staje się
systemem „uczącym się”, zdolnym do elastyczności w wielu różnorodnych
sytuacjach. Oczywiście istnieje poziom wewnętrznej różnorodności jednostki
zarządzającej, powyżej którego staje się on problematyczny. Zbyt różnorodne
środowisko konsumuje bowiem zbyt wiele energii i zasobów w procesie agregacji i/lub deliberacji prowadzącej do jednostkowej decyzji.
Przekładając to prawo na sytuację polityki energetycznej Unii Europejskiej
i jej interakcje w otoczeniem, okazuje się, że posiadanie w systemie Unii Europejskiej gospodarek transformujących się według logiki BRICs (w tym Polski),
może stanowić dla Unii istotny komponent procesu „uczenia się” jej skutecznych relacji w otoczeniem. Otoczeniem, które różni się od Europy Zachodniej
w sposób substancjalny nie tylko pod względem poziomu rozwoju społecznoekonomicznego (Brazylia), ale również ambicji co do wysokości wzrostu PKB
(Chiny), gotowości ponoszenia kosztów odpowiedzialności za klimat (Indie),
czy świadomości technologicznej, która w realny sposób pozwalałaby myśleć
o rozwoju opartym na „zielonym wzroście” (Rosja)9. Innymi słowy – aby dać
sobie radę w wysokim stopniem skomplikowania świata zewnętrznego, dany
system musi reprezentować w swoim wnętrzu odpowiedni poziom zróżnicowania, który przynajmniej w pewnym stopniu nawiązywałby do różnorodności
7
8
9
Pierwotnie w cybernetyce – 1956 r.
P.M. Asaro, G.J. Klir (red.), w: “The International Journal of General Systems” 2009, t. 38,
nr 2, a special issue about “The Intellectual Legacy of W. Ross Ashby”, February 2009.
P. Rutland, Russia as an Energy Superpower, “New Political Economy” 2008, t. 13, nr 2.
118
Atle Midttun, Rafał Riedel
i kompleksowości sytuacji zewnętrznej. W tym rozumieniu, potencjalnie
negatywna sytuacja sprowadzająca się do posiadania wewnątrz Unii opozycji
wobec jej ambitnych planów walki w globalnym ociepleniem, może stanowić
korzystną przesłankę, jeśli weźmiemy pod uwagę aspekt „uczenia się” na swojej wewnętrznej różnorodności. Warto podkreślić, że jest to cecha, którą w środowisku globalnym posiada jedynie Unia Europejska i może ona stanowić
przewagę nad innymi graczami w globalnej grze, takimi jak Chiny, czy Rosja,
gdzie tolerancja wobec wewnętrznej różnorodności (przynajmniej w zakresie
rozwiązań polityczno-gospodarczych) pozostaje silnie ograniczona. Niewątpliwie łatwo sobie wyobrazić sytuację, w której ta silna strona systemu unijnego,
może stanowić jego słabość – np. we wszystkich tych sytuacjach, w których
istnieje konieczność zajęcia szybkiego, jednolitego stanowiska, podjęcia zdecydowanych, spójnych polityk czy reakcji wobec danego problemu. Jednak nie
sposób nie docenić długofalowego efektu w postaci procesu uczenia się wynikającego w autorefleksji systemu, w którym jego wewnętrzna różnorodność
jest źródłem bogactwa doświadczeń, perspektyw i argumentów możliwych do
wykorzystania w długofalowej, strategicznej perspektywie.
Innymi słowy, poprzez proces rozszerzania Unia Europejska internalizuje
kompleksowość coraz bardziej skomplikowanego świata wokół niej. Sytuacja
taka jest więc zarówno źródłem problemów, jak i bogactwa. Np. w związku
w ostatnim rozszerzeniem Unia Europejska odnalazła wewnątrz samej siebie
agendę państw grupy BRIC, którą dotychczas spotkać mogła było jedynie po
drugiej stronie stołu negocjacyjnego. Zrozumienie „wewnętrznych” BRICs,
pozwala lepiej zrozumieć zewnętrzne państwa grupy BRIC i poprzez to potencjalnie lepiej prowadzić w nimi dialog i skuteczną politykę.
Odnosząc powyższy wniosek do globalnej debaty na temat walki w globalnym ociepleniem, należy konstatować, że porażka szczytu klimatycznego
w Kopenhadze nie powinna służyć tylko i wyłącznie przemyśleniu strategii
działania wobec świata zewnętrznego, ale przede wszystkim wewnętrznej
refleksji: wewnątrz Unii na temat jej pakietu klimatyczno-energetycznego
w kontekście dokonanego w pierwszej dekadzie XXI w. rozszerzenia i w kontekście perspektywy budżetowej 2014–2020.
Rozszerzenie Unii Europejskiej – szczególnie w kontekście polityki klimatycznej i energetycznej – zazwyczaj relacjonowane jest jako źródło problemów10. Zazwyczaj mówi się o nowych krajach członkowskich – w szczególności
o Polsce – jako o krajach problematycznych, jako że dziedziczących problemy
ekologiczne o strukturalnym charakterze, nieefektywną gospodarkę (również
pod względem energetycznym), gigantyczne emisje i przestarzały technolo10
Zob.: O. Tahvonen, Energy Crises versus Climate Change: Is There a Lesson to be Learned?,
w: J.E. Stiglitz, P.A. Muet (red.),Governance, Equity and Global Markets. The Annual Bank
Conference on Development Economics – Europe, Oxford 2001.
WEWNĘTRZNA RÓŻNORODNOŚĆ UNII EUROPEJSKIEJ A PRAWO ASHBY’EGO…
119
gicznie sektor energetyczny. Tymczasem największy nowy członek Unii Europejskiej – Polska nie stanowi tylko „dostarczyciela problemów”, ale również
pozwala zredefiniować pozycję Unii Europejskiej w jej globalnej krucjacie,
zwalczającej emisję gazów cieplarnianych. Rozszerzenie nie tylko wpływa na
wewnętrzny wymiar polityk wspólnotowych, ale zmienia pozycję UE w globalnym kontekście polityki klimatycznej.
Kopenhaga oznaczała ugrzęźnięcie Unii Europejskiej zarówno w klimatyczno-energetycznych relacjach zewnętrznych, ale również oswojenie się
w myślą, że w swoich klimatyczno-energetycznych relacjach wewnętrznych stoi
wobec konieczności wypracowania rozwiązań na miarę nie tylko zaawansowanych technologicznie gospodarek Europy północno-zachodniej, ale biorących
pod uwagę brak spójności pod tym względem wewnątrz Wspólnoty.
Spójność – słowo klucz dla zrozumienia redystrybucyjnych funkcji Unii
Europejskiej, mechanizmu budżetowego, w tym przede wszystkim jego największej części (polityki regionalnej – funduszy strukturalnych i spójności), prawie
nigdy nie była w Unii Europejskiej odnoszona do jej wymiaru energetycznego.
Polityka spójności służyła raczej niwelowaniu różnic (głównie międzyregionalnych) mierzonych wskaźnikami ekonomicznymi (PKB na głowę mieszkańca
według parytetu siły nabywczej) lub społecznymi (również stanowiącymi kryterium przy podziale środków budżetowych, takich jak np. poziom bezrobocia,
wskaźnik zatrudnienia, czy poziom inwestycji na głowę mieszkańca), nigdy
jednak nie były one bezpośrednio związane w problemami klimatyczno-energetycznymi11. Można oczywiście założyć, że kwestie energetyczne adresowane
są nie wprost w każdym wypadku, jako że prawie zawsze stanowią one istotny
kontekst wszelkiej działalności gospodarczej, jednak nigdy wprost wyartykułowanym celem osiągnięcia spójności wewnątrz Wspólnoty nie była kwestia
spójności w wymiarze środowiskowym. Mimo że kategoria „zrównoważonego
rozwoju” pojawia się w wielu dokumentach o strategicznym charakterze, na
poziomie operacyjnym nie znalazły kwestie klimatyczno-energetyczne swojego
miejsca jako np. istotnego kryterium przy alokacji środków w ramach funduszy
strukturalnych.
Wygląda na to, że nadszedł czas aby Unia dostrzegła swoją nie-spójność
energetyczną, klimatyczną i w kolejnej perspektywie budżetowej odniosła się
do tego problemu choćby poprzez wyrównywanie spójności w takich wymiarach, jak stopień zdegradowania środowiska naturalnego, poziom konsumpcji
energii na jednostkę PKB, czy poziom emisji gazów cieplarnianych na jednostkę PKB. Tym bardziej, że mamy do czynienia ze strukturalną niespójnością
– istnieją regiony w Unii Europejskiej, które w takich chociażby przyczyn, jak
11
R. Riedel, European Union’s Cohesion After the Enlargement: a View from Central Europe,
“Yearbook of Polish European Studies” 2009, t. 12, Centre for Europe, University of Warsaw, s. 77–90.
120
Atle Midttun, Rafał Riedel
zasoby naturalne, zaangażowanie kapitałowe, czy kwalifikacje siły roboczej,
predestynowane są do takiej a nie innej (często opartej na węglu) gospodarki
energetycznej i pozostawienie sprawy mechanizmom rynkowym nie przyniesie
efektu modernizacyjnego. Albo przyniesie go za późno – kiedy zasoby zaczną
się kończyć i dopiero lawinowo rosnące ceny energii wymuszą innowacyjność energetyczną. Takie rozwiązanie nie przystaje jednak do strategicznego,
nowoczesnego myślenia o rozwoju społeczno-gospodarczym, ani do wizji Unii
Europejskiej jako lidera światowej „zielonej gospodarki”.
Takie zarysowanie dyskusji pozwala na wyostrzenie argumentów zarówno
zaprezentowanego powyżej stanowiska integrystycznego, postulującego rozszerzenie mechanizmów polityki spójności na kwestie energetyczno-klimatyczne,
przy jednoczesnym prezentowaniu skonsolidowanej jednolitej pozycji wobec
podmiotów zewnętrznych. Pozwala ono jednak również dostrzec postulaty
odmiennego stanowiska – decentralistycznego, akceptującego Europę różnych prędkości w różnych wymiarach polityk energetycznych i klimatycznych
i w konsekwencji również pozbawionej jednolitej wizji co do relacji klimatyczno-energetycznych w skali świata. Europa różnych prędkości w kwestiach
polityki klimatyczno-energetycznej coraz wyraźniej pojawia się jako postulat
w dyskusjach akademickich, eksperckich i kręgach decyzyjnych. Należy jednocześnie zauważyć, że wizja Europy różnych prędkości pojawia się w różnych
kontekstach, zazwyczaj jednak jest a priori zwalczana jako zagrożenie dla
integralności systemu wspólnotowego. Jednak należy przyjąć, że w pewnych
wymiarach de facto funkcjonuje – chociażby w postaci Unii Gospodarczo-Walutowej ściślej integrującej grupę państw członkowskich „strefy euro”. Mając na
względzie wszelkie zastrzeżenia wobec koncepcji Europy różnych prędkości,
należałoby jednak rozważyć taką możliwość i jej implikacje. Jeśli tolerujemy
taką sytuację w tak istotnej dziedzinie jak koordynacja polityk gospodarczych
skupionych wokół projektu wspólnej waluty, to można ją sobie również wyobrazić w kwestiach energetycznych i klimatycznych. Skoro poszczególne państwa
członkowskie tak bardzo różnią się pod względem strukturalnym już w samych
przesłankach polityki energetycznej i klimatycznej, to aplikowanie jednego
zestawu rozwiązań prawno-instytucjonalnych może okazać się błędem (błąd
one size fits all). Właściwie ewolucyjnie taki kształt Europy różnych prędkości
kształtuje się już na poziomie szczegółów pakietu klimatyczno-energetycznego
– wystarczy przywołać chociażby kwestię alokacji minimalnych limitów udziału
energii pochodzącej ze źródeł odnawialnych, które tolerują sytuację, w której
jedne państwa związane są celem kilkakrotnie mniejszym niż inne, w ramach
tej samej polityki.
Przekładając powyższe rozważania na sytuację pakietu klimatyczno-energetycznego w erze postkopenhaskiej, należy wskazać na konieczność nie tylko
nowego podejścia do partnerów zewnętrznych Unii, ale – być może nawet
przede wszystkim, w celu konsolidacji stanowiska ogólnounijnego – do ponow-
WEWNĘTRZNA RÓŻNORODNOŚĆ UNII EUROPEJSKIEJ A PRAWO ASHBY’EGO…
121
nego wsłuchania się w różnorodność wewnętrzną systemu wspólnotowego.
Również argumenty wobec świata zewnętrznego byłyby niewyobrażalnie bardziej przekonywujące, gdyby Unia pokazywała przykład skutecznej – i co najważniejsze, ekonomicznie uzasadnionej – konwersji w węglowej gospodarki
energetycznej na „zieloną” na przykładzie Polski, niż nieporównywalny dla
np. Brazylii przykład historii sukcesu Szwecji, czy Danii.
Oferowanie wzorów transformacji – konkretnych modeli konwersyjnych
do adaptacji i wykorzystania w innych gospodarkach nadrabiających dystans
w rozwoju społeczno-gospodarczym, mogłoby stanowić realne narzędzie
polityczne do dyspozycji Unii w jej relacjach klimatyczno-energetycznych ze
światem zewnętrznym. Tworzenie modeli stanowi jeden w miękkich instrumentów polityki warunkowości stosowanej często przez Unię Europejską wobec
świata zewnętrznego (głównie wobec państw kandydujących, ale nie tylko)12.
Zinstytucjonalizowane instrumenty, którymi Unia się posługuje wobec świata
zewnętrznego, mogą być twarde, takie jak np. traktaty stowarzyszeniowe, traktaty handlowe, gate-keeping – czyli dostęp do negocjacji i kolejnych, dalszych
kroków integracyjnych13. Mogą również występować w wersji miękkiej, takie
jak np. monitoring i benchmarking – obserwujemy chociażby podczas regularnej oceny przez komisję kandydatów, włącznie w publikowaniem rankingów,
białych ksiąg, wskazujących dobre praktyki do naśladowania w poszczególnych
segmentach polityki. Oczywiście instrumenty finansowe, pomoc rozwojowa
mają istotną siłę, jako argument warunkowości. Zarówno te przedakcesyjne,
jak i (a może nawet przede wszystkim) wizja tych po akcesji – UE, oraz szerzej Europejska Strefa Gospodarcza oferuje szereg instrumentów, w konstelacjach multilateralnych, jak i bilateralnych, których uzyskanie wiąże się jednak
ze spełnieniem pewnych warunków, np. rozwoju infrastruktury itp. Ostatni
mechanizm – poradnictwo i twinning – funkcjonuje poprzez wzajemne uczenie
się od poszczególnych aktorów w ramach złożonych i rozwijających się sieci
współpracy14.
12
13
14
R Riedel, Conditionality, czyli europeizacja otoczenia Unii Europejskiej, w: R. Riedel,
A. Pacześniak (red.), Europeizacja – mechanizmy, wymiary, efekty, Oslo–Toruń–Wrocław 2010,
s. 235–246; R. Riedel, Europeizacja Bałkanów Zachodnich – doświadczenie polityki warunkowości w Europie Środkowej i Wschodniej, „Rocznik Instytutu Europy Środkowo-Wschodniej”
2009, t. 7, cz. 2, s. 83–98; T. Beichelt, A. Kuter, Europeanisation and Transformation in Central
Europe. Conceptual Perspectives. Prezentacja podczas konferencji ICCEES-Europe, Berlin
2–4 sierpnia 2007 r.
Mechanizm gate-keeping sprowadza się do dopuszczania do kolejnych etapów procesu akcesyjnego pod warunkiem spełnienia odpowiednich kryteriów. Dotychczas kroki te obejmowały: umowę handlową, klauzulę najwyższego uprzywilejowania, umowę stowarzyszeniową,
otwarcie negocjacji, zamknięcie negocjacji, uzgodnienie układu akcesyjnego, ratyfikację
i pełne członkostwo.
H. Grabbe, How does Europeanization Affect CEE Governance?, “Conditionality, diffusion
and diversity” 2001, t. 6, nr 8, s. 1023–1025.
122
Atle Midttun, Rafał Riedel
Podsumowując rozważania w zakresie wyborów, przed którymi stoi Europa
w erze postkopenhaskiej, należy zauważyć, że dla dojrzałych gospodarek
Europy Północno-Zachodniej dylemat wygląda następująco – albo będą dalej
tkwiły w sytuacji, w której rozwijają się coraz wolniej (trend obserwowalny
w długiej perspektywie, względnie wobec świata rozwijającego się), albo dokonają wyboru „zielonego wzrostu” na nowo reanimując swoje przywództwo
w globalnym świecie gospodarczym. Politycznie i retorycznie to jest również
alternatywa – wyborcy mniej gotowi są zgodzić się w narracją, w której muszą
ograniczyć swoją konsumpcję ze względu na kontestowane globalne ocieplenie, niż w argumentacją, iż biorą udział w globalnej walce gospodarczej,
w której konieczne są inwestycje w „zieloną gospodarkę” w celu odzyskania globalnego przywództwa na kolejne dekady. Tym bardziej, że podążanie
drogą rozwoju gospodarczego, opartego na taniej energii, opartej na węglowodorach, jest drogą donikąd. Jest to dość istotna konkluzja dla kreujących
politykę energetyczną – alternatywa dla „zielonego wzrostu” jest może łatwa
w krótko-okresowej perspektywie, ale nie jest rozsądna (ani może nawet
realna) w perspektywie średnio- i długookresowej. Wydaje się, że współczesna
ludzka cywilizacja osiągnęła kres możliwości generowania energii w węglowodorów. Nawet najbardziej zagorzali zwolennicy paliw kopalnych przyznają, że
gospodarka energetyczna oparta na kaloriach zawartych w związkach węgla
nie przetrwa XXI w. Cykl, który rozpoczął się w XVII/XIX w. rewolucją przemysłową zamyka się, i zmuszeni jesteśmy do poszukiwania podstaw energetycznych nowego cyklu15.
Perspektywa Unii Europejskiej na problemy klimatyczno-energetyczne
jest nie tylko interesująca, ale również w dużym stopniu pouczająca. W skali
globalnej obserwujemy walkę pomiędzy poszczególnymi graczami globalnej
gospodarki o zasoby, o technologie, o dostęp do sieci transportowej, o kapitał
inwestycyjny o przywództwo w przyszłej gospodarce, ale jednocześnie różnych
poziomów władzy (regionalnej, państwowej, ponadnarodowej, międzypaństwowej) o wpływy na relacje klimatyczno-energetyczne. Unia Europejska występuje w tej rywalizacji zarówno jako całość – np. proponując kompleksowe
rozwiązania prawno-instytucjonalne, ale również jako poszczególne państwa
i poszczególne podmioty gospodarcze. Jednocześnie jednak stanowi Unia
Europejska ciekawe laboratorium, swoisty eksperyment na skalę międzynarodową, w zakresie metod podejmowania decyzji, sposobów reagowania na
wyzwania wykraczające poza skalę państwa narodowego. Jej postnarodowy
charakter i qwasi-federacyjna struktura stanowią najprawdopodobniej model
organizacyjny, w którego w przyszłości czerpać będą (ucząc się na jego błędach i sukcesach) przyszłe pokolenia decydentów w skali globalnej. Dlatego
obserwacja zachowania Unii Europejskiej w jej relacjach wewnętrznych (inte15
R Riedel, Cykl gospodarki energetycznej, „Nowa Energia” 2009, t. 11, nr 5, s. 20–21.
WEWNĘTRZNA RÓŻNORODNOŚĆ UNII EUROPEJSKIEJ A PRAWO ASHBY’EGO…
123
rinstytucjonalnych oraz między państwami członkowskimi) oraz zewnętrznych
(wobec innych państw oraz zewnętrznych podmiotów gospodarczych), powinna
być pouczającą lekcją na temat przyszłych rozwiązań decyzyjno-instytucjonalnych, w których poruszać się będą kolejne pokolenia polityków, a które dla
obywateli i uczestników rynku stanowić będą nowy (nowej generacji) ekosystem społeczno-gospodarczy.
Przegląd Europejski
Nr 1, 2011
Kamil Ławniczak
Komisja Europejska między rolą regulacyjną
a polityczną
P
rzekazywanie niektórych kompetencji niezależnym od rządów instytucjom,
takim jak agencje regulacyjne można uznać za współczesny przejaw idei
władzy kierującej się racjonalną i bezstronną analizą rzeczywistości. Giandomenico Majone nazywa to przechodzeniem od państwa pozytywnego do
regulacyjnego1.
Integracja europejska bywa postrzegana jako część tego procesu. Badacze, tacy jak Andrew Moravcsik czy wspomniany G. Majone uznają Unię
Europejską (UE) za organizację, której głównym zadaniem jest regulowanie
transgranicznych procesów gospodarczych. Komisja Europejska (KE) pełni
w niej kluczową rolę politycznie niezaangażowanej instytucji technokratycznej2.
Istotnie Komisja Europejska jest jednym z najważniejszych podmiotów
w systemie instytucjonalnym Unii3. Wraz z Radą i Parlamentem Europejskim
(PE) tworzy tzw. trójkąt instytucjonalny4. Jej funkcjonowanie jest różnie oceniane. Podczas gdy jedni chwalą KE za skuteczność i przejrzystość, inni ganią
ją za oddalenie od obywateli, braki jeśli chodzi o demokratyczną odpowiedzialność czy niedostrzeganie własnych słabości. W mediach Komisja Europejska,
jako główny organ administracyjny UE, jest często utożsamiana z „brukselską
biurokracją”, na którą chętnie zrzuca się odpowiedzialność za wszelkie niedoskonałości Unii Europejskiej. Niekiedy jednak Komisja, stojąc na straży
1
2
3
4
Zob.: G. Majone, From the positive to the Regulatory State: Causes and Consequences of
Changes in the Mode of Governance, „Journal of Public Policy” 1997, nr 17.
Zob. np.: A. Moravcsik, The Myth of Europe’s ‘Democratic Deficit’, „Intereconomics” 2008,
nr 6; G. Majone, Europe’s ‘Democratic Deficit’: The Question of Standards, „European Law
Journal” 1998, nr 1.
Komisja Europejska jest jedną z siedmiu wymienionych w traktacie instytucji Unii, patrz:
Traktat o Unii Europejskiej, art. 13, ust. 1, w: Wersje skonsolidowane Traktatu o Unii Europejskiej i Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, 6655/1/08 REV 1, Bruksela 2008.
A. Wierzchowska, System instytucjonalny Unii Europejskiej, Warszawa 2008, s. 124.
KOMISJA EUROPEJSKA MIĘDZY ROLĄ REGULACYJNĄ A POLITYCZNĄ
125
przestrzegania prawa unijnego, staje się sojusznikiem obywateli w ich sporach
z organami państwa5.
Jednym z powodów tak zróżnicowanych ocen jest spór o rolę, jaką w Unii
odgrywa lub powinna odgrywać KE. Wspomniani wyżej teoretycy uważają, że
jest ona instytucją o charakterze regulacyjnym, skoncentrowaną na osiąganiu wysokiej efektywności swych działań. Jako że często pełni funkcję arbitra
w sporach między innymi podmiotami, musi zachować neutralność.
Badacze opowiadający się za demokratyzacją UE porównują natomiast
Komisję do rządów państw narodowych, oczekując przyjęcia przez nią roli
politycznej, realizowania określonego programu zgodnego z wynikami wyborów i wypełniania standardów odpowiedzialności obowiązujących we współczesnych państwach demokratycznych.
Problem ten wiąże się z zagadnieniem legitymizacji. Legitymizacja (lub
uprawomocnienie6) to proces zapewniający stabilność władzy i podporządkowywanie się jej nakazom przez rządzonych bez konieczności sięgania po środki
przymusu7. Jej podstawa w przypadku Komisji Europejskiej będzie odmienna
w zależności od tego, którą z ról zarysowanych powyżej pełni. W uproszczeniu
można stwierdzić, że Komisja widziana jako instytucja na wskroś polityczna
powinna czerpać legitymizację w sposób analogiczny do rządów krajowych. KE
pełniąca rolę neutralnego arbitra i regulatora czerpie zaś uprawomocnienie
z rezultatów swoich działań (ich efektywności). Ma to również przełożenie na
wizję całej Unii i tym samym legitymizację systemu politycznego UE.
Artykuł ten próbuje odpowiedzieć na pytanie o rolę, jaką w systemie
politycznym Unii Europejskiej pełni Komisja. Zasadnicze znaczenie ma to,
na ile jest to rola polityczna, a na ile regulacyjna oraz czy połączenie obu
tych sposobów funkcjonowania ma pozytywne czy też negatywne konsekwencje.
W pierwszej części artykułu pokazano pozycję, jaką wyznaczają Komisji
w systemie instytucjonalnym UE przepisy traktatowe. Szczególne znaczenie
mają tu sposób w jaki jest kreowana, jej kompetencje, a także relacje z innymi
instytucjami. Następnie skonfrontowano ten obraz z rolą w jakiej sytuuje się
sama KE w „Białej księdze w sprawie rządzenia” oraz niektórymi jej działaniami związanymi z polityką informacyjną i komunikacją ze społeczeństwem.
5
6
7
W Polsce miało to miejsce np. w sprawach związanych z ochroną środowiska (dolina
Rospudy) czy prawami konsumentów (definicja abonenta w prawie telekomunikacyjnym).
Pojęcia te są zazwyczaj używane wymiennie.
Na temat legitymizacji patrz m.in.: T. Biernat, Legitymizacja władzy politycznej. Elementy
teorii, Toruń 2003; W. Sokół, Legitymizacja systemów politycznych, Lublin 1997. W kontekście
Unii Europejskiej: F. Schimmelfennig, Legitimate Rule in the European Union. The Academic
Debate, „Tübinger Arbeitspapiere zur Internationalen Politik und Friedensforschung” 1996,
nr 27; A. Wimmel, Theorizing the Democratic Legitimacy of European Governance: a Labyrinth with No Exit?, „Journal of European Integration” 2009, nr 2.
126
Kamil Ławniczak
Na koniec przedstawiono problem polityzacji Komisji i łączenia przez nią
odmiennych ról z perspektywy legitymizacji.
Komisja Europejska w systemie instytucjonalnym
Unii Europejskiej
Komisja Europejska jest głównym organem ponadnarodowych Unii Europejskiej. Procedura jej wyboru ma jednak, pomimo stałego zwiększania kompetencji Parlamentu Europejskiego w tej kwestii, wyraźnie międzyrządowy
charakter. Zgodnie z Traktatem o Unii Europejskiej (TUE) Rada Europejska (RE) proponuje kandydata na stanowisko przewodniczącego KE. Decyzję tę podejmuje kwalifikowaną większością głosów. RE powinna wcześniej
przeprowadzić konsultacje uwzględniające wyniki wyborów do Parlamentu
Europejskiego. Jest to ważne, gdyż kandydat musi zostać przez niego zaakceptowany8.
Wybór pozostałych członków Komisji jeszcze wyraźniej zależy od woli
państw członkowskich. To one proponują kandydatów na komisarzy (po jednym z każdego kraju9). Również one, poprzez swoich przedstawicieli w Radzie
i w porozumieniu z wybranym przewodniczącym, przedstawiają Parlamentowi
skład Komisji wraz z podziałem obowiązków pomiędzy komisarzy. Przewodniczący ma swobodę w rozdzielaniu „tek” pomiędzy komisarzami. Jedynie wchodzący w skład kolegium wysoki przedstawiciel Unii do spraw zagranicznych
i polityki bezpieczeństwa (wysoki przedstawiciel) jest wyznaczany przez Radę
Europejską i sprawuje z urzędu funkcję wiceprzewodniczącego Komisji10. Cała
Komisja podlega kolegialnemu zatwierdzeniu przez PE, ale mianowana jest
przez Radę Europejską (kwalifikowaną większością głosów)11.
Międzyrządowy sposób wyłaniania KE był z czasem korygowany w kierunku
ponadnarodowym przez zwiększanie uprawnień Parlamentu12. Proces ten nie
8
9
10
11
12
Traktat o Unii Europejskiej, art. 17, ust. 3 i 7.
Po 1 listopada 2014 r. skład Komisji miał zostać ograniczony. W związku z negatywnym
wynikiem przeprowadzonego w Irlandii referendum decydującego o ratyfikacji Traktatu
z Lizbony postanowiono na szczycie w grudniu 2008 r. o pozostawieniu obecnego rozwiązania, zob.: Konkluzje prezydencji – Bruksela, 11 i 12 grudnia 2008 r., 17271/1/08 REV 1,
Bruksela 2009, s. 2; Traktat o Unii Europejskiej, art. 17, ust. 4–5.
Również w tym przypadku wymagana jest jednak zgoda przewodniczącego. Traktat o Unii
Europejskiej, art. 17, ust. 6–7, art. 18; Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, art. 248,
w: Wersje skonsolidowane…, op. cit.
Traktat o Unii Europejskiej, art. 17, ust. 7.
Na temat historycznych zmian w tej kwestii patrz: A. Wierzchowska, System instytucjonalny…, op. cit., s. 106–110 oraz V. Řiháčková, Making the European Commission more
accountable? Enhancing input legitimacy and its possible impact, „Europeum. Institute for
European Policy” 2007, http://www.europeum.org/doc/pdf/884.pdf (23.11.2010), s. 4.
KOMISJA EUROPEJSKA MIĘDZY ROLĄ REGULACYJNĄ A POLITYCZNĄ
127
zawsze oznacza zmiany traktatowe. Mimo iż PE nie ma formalnie możliwości
skutecznego wyrażenia sprzeciwu wobec nominacji pojedynczego komisarza,
to w ostatnich latach dwukrotnie zdołał on doprowadzić do zmiany osoby
proponowanej przez państwo członkowskie (w 2004 i 2010 r.). Dopóki jednak
Parlament nie uzyska większych uprawnień, np. swobody przy wyborze przewodniczącego, kreacja Komisji pozostanie pod kontrolą państw członkowskich.
Jednocześnie Traktaty zastrzegają, że Komisja ma być „całkowicie niezależna w wykonywaniu swoich zadań”, a jej członkom nie wolno zwracać się
o instrukcje do rządów państw członkowskich ani ich od nich przyjmować13.
Można wręcz spotkać się ze stwierdzeniem, że Komisja powinna być przede
wszystkim lojalna wobec acquis communautaire14. Wydaje się więc, że proces
kreacji pasuje raczej do regulacyjnej niż politycznej roli KE.
Odrębność Komisji względem krajów członkowskich ma umożliwić jej wspieranie „ogólnego interesu Unii”. To szczególne zadanie przejawia się w licznych
i różnorodnych kompetencjach, jakie Traktaty jej przyznały15. Można wyróżnić
pięć grup obowiązków, jakie wypełnia ta instytucja: po pierwsze, uczestniczy
w procesie prawodawczym; po drugie, pełni szeroko rozumianą funkcję „strażnika Traktatów”; po trzecie, jest organem wykonawczym i zarządzającym; po
czwarte ma być „motorem integracji”; po piąte, uczestniczy w zewnętrznej
aktywności UE. Dodatkowo Komisja przygotowuje i przedstawia rozmaite
sprawozdania: ogólne na temat działalności Unii oraz szczegółowe dotyczące
postępów w określonych obszarach16.
Rola Komisji w procesie stanowienia unijnego prawa jest kluczowa. Ma ona
co do zasady monopol w zakresie inicjatywy prawodawczej, a poza szczególnymi sytuacjami Rada może zmienić propozycję Komisji jedynie jednomyślnie17. Mimo że wraz ze zwiększaniem się roli Parlamentu Europejskiego waga
13
14
15
16
17
Traktat o Unii Europejskiej, art. 17, ust. 3. Gwarancje niezależności powtarza również Traktat
o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE): „Członkowie Komisji powstrzymują się od
wszelkich czynności niezgodnych z charakterem ich funkcji. Państwa Członkowskie szanują
ich niezależność i nie dążą do wywierania na nich wpływu przy wykonywaniu przez nich
zadań”. Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, art. 245.
T. Christiansen, Legitimacy Dilemmas of Supranational Governance: The European Commission between Accountability and Independence, „RSC Working Paper” 1997, nr 74, http://
www.eui.eu/RSCAS/WP-Texts/97_74.html (23.11.2010).
Zwięzłe ujęcie podstawowych zadań Komisji, patrz: Traktat o Unii Europejskiej, art. 17, ust. 1.
Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, art. 249, ust. 2 oraz np.: art. 25 (obywatelstwo
i niedyskryminacja), art. 159 (polityka społeczna), art. 175 (spójność gospodarcza, społeczna
i terytorialna).
„O ile Traktaty nie stanowią inaczej, akty prawodawcze Unii mogą zostać przyjęte wyłącznie
na wniosek Komisji”. Traktat o Unii Europejskiej, art. 17, ust. 2. Również większość innego
rodzaju decyzji, np. podejmowanych przez Radę, może być wydana jedynie z inicjatywy
Komisji – sformułowanie „na wniosek Komisji” pojawia się w Traktatach ponad osiemdziesiąt razy.
128
Kamil Ławniczak
obu tych zasad zmniejszyła się18, to wciąż pozostają one wyrazem szczególnego
zaufania, jakie twórcy Traktatów pokładają w Komisji jako instytucji najlepiej
dbającej o interes ogólnounijny. Jednocześnie, kompetencje KE w zakresie
prawodawstwa nie pozostają bez wpływu na jej ambicje polityczne.
W przypadku uruchomienia procedury pojednawczej w ramach zwykłej
procedury prawodawczej lub budżetowej Komisja Europejska funkcjonuje
jako mediator pomiędzy Parlamentem a Radą, działając na rzecz zbliżenia
stanowisk tych instytucji19. Nietrudno domyślić się, że ściśle związana z PE
i zaangażowana politycznie Komisja nie mogłaby pełnić takiej roli. Po raz
kolejny Traktaty podkreślają więc potrzebę neutralności Komisji.
Komisja może zostać uprawniona do przyjmowania aktów delegowanych,
czyli „aktów o charakterze nieprawodawczym o zasięgu ogólnym”, które
uzupełniają lub nieznaczeni modyfikują prawodawstwo przyjęte przez Radę
i Parlament. Swoboda KE jest tu jednak bardzo ograniczona. Dokument
ustanawiający takie uprawnienie musi określać jego cel, treść, zakres i czas
obowiązywania, a Rada lub Parlament mogą zablokować wejście aktu delegowanego w życie20.
Komisja jako „strażnik Traktatów” czy szerzej – strażnik porządku prawnego UE – wypełnia liczne obowiązki związane z zapewnianiem właściwego
stosowania unijnego prawa. Przede wszystkim ma ona prawo wniesienia
sprawy przeciwko państwu członkowskiemu do Trybunału Sprawiedliwości,
jeśli uchybiło ono swym traktatowym zobowiązaniom (np. nie dokonało w terminie implementacji dyrektywy). W razie niezastosowania się do wyroku ETS,
inicjatywa w sprawie ewentualnej kary finansowej dla winnego naruszenia
kraju również należy do Komisji, która wnioskuje w tej sprawie do Trybunału.
Jeżeli jedno z państw członkowskich chce wnieść sprawę przeciwko innemu,
musi wcześniej przedstawić sprawę do zaopiniowania Komisji21.
Czuwanie nad przestrzeganiem reguł uczciwej konkurencji to drugie
z zadań Komisji w tej grupie. Dotyczy ono zarówno działań przedsiębiorstw,
jak i pomocy przyznawanej przez państwa. W pierwszym przypadku Komisja Europejska pełni funkcje europejskiego „urzędu ochrony konkurencji”,
współpracując przy tym z tego rodzaju organami krajowymi22. W przypadku
pomocy publicznej sytuacja jest trudniejsza, bo występuje konflikt między polityką danego państwa a interesem ogólnoeuropejskim.
18
19
20
21
22
G. Majone twierdzi, że monopol Komisji został w wyniku tych zmian w istotny sposób
podważony, G. Majone, The European Commission: The Limits of Centralization and the
Perils of Parliamentarization, „Governance: An International Journal of Policy, Administration and Institutions” 2002, nr 3, s. 376.
Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, art. 294, ust. 11, art. 314, ust. 5.
Ibidem, art. 290.
Ibidem, art. 258–260.
Ibidem, art. 102–103, 105, 107.
KOMISJA EUROPEJSKA MIĘDZY ROLĄ REGULACYJNĄ A POLITYCZNĄ
129
W niektórych dziedzinach powierzono Komisji zadanie nadzorowania
państw członkowskich, została ona jednak wyposażona jedynie w miękkie
środki mające je skłaniać do podjęcia określonych działań, takie jak zalecenia (dotyczące np. liberalizacji zasad świadczenia usług) lub ostrzeżenia
(jak w przypadku stwierdzenia niezgodności polityki gospodarczej danego
kraju z „ogólnymi kierunkami polityk gospodarczych Państw Członkowskich
i Unii”). Należy tu również wspomnieć o procedurze nadmiernego deficytu,
którą Komisja inicjuje23.
Powierzając Komisji omówione wyżej obowiązki, twórcy Traktatów widzą
w niej arbitra, instytucję pozostającą poza sporami państw i PE, mającą za
zadanie chronić spójność Unii i jednolite przestrzeganie unijnego prawa. Nie
ma tu miejsca na polityczne zaangażowanie.
Wydawanie środków wykonawczych do aktów prawa unijnego, o ile
ze względu na konieczność przyjęcia jednolitych regulacji nie jest to możliwe
lub pożądane na poziomie państw członkowskich, zleca się zazwyczaj Komisji
Europejskiej. Traktat przewiduje ustanowienie trybu kontroli realizowania
przez nią tych uprawnień24. Obowiązkiem KE jako ważnej części unijnej „egzekutywy” jest również coroczne przedkładanie Parlamentowi i Radzie projekt
budżetu. Komisja jest następnie wraz z państwami członkowskimi odpowiedzialna za jego realizację. Przedstawia ona rozliczenia dotyczące wykonania
budżetu, a PE udziela jej absolutorium. Komisja jest również odpowiedzialna
za zarządzanie funduszami strukturalnymi i pełni ważną w rolę w realizacji
Wspólnej Polityki Rolnej25.
Komisja z zasady wspiera dążenia do ściślejszej integracji, co można uznać
za jej program polityczny. Przejawia się to na różne sposoby. Po pierwsze,
większa część legislacyjnej aktywności Unii jest inicjowana przez KE. Po drugie, Komisja może proponować zmiany Traktatów26. Po trzecie, w niektórych
sferach, które pozostają w kompetencji władz krajowych, ma ona zachęcać
państwa członkowskie do podjęcia współpracy oraz ułatwiać i wspierać koordynację ich działań27. Natomiast dla ustanawianie wzmocnionej współpracy
pomiędzy grupą państw członkowskich konieczna jest pozytywna decyzja
Komisji Europejskiej, aby wniosek w tej sprawie mógł być przedstawiony do
akceptacji Radzie i Parlamentowi28.
Ostatnia grupa działań, jakie podejmuje Komisja jest związana z reprezentowaniem Unii na zewnątrz (z wyłączeniem WPZiB) i uczestnictwem w różnego rodzaju przejawach polityki zagranicznej UE, takich jak: współtworzenie
23
24
25
26
27
28
Ibidem, art. 60, art. 121, ust. 4, art. 126.
Ibidem, art. 291.
Ibidem, art. 42–44, art. 163, art. 214, ust. 1–2, art. 317–319.
Ibidem, art. 48, ust. 2.
Zob. m.in.: Ibidem, art. 156, 168, 171, 173, 181, 210, 216.
Ibidem, art. 329.
130
Kamil Ławniczak
Europejskiej Służby Działań Zewnętrznych przez urzędników Komisji, opiniowanie wniosków o członkostwo w Unii, prowadzenie rokowań w celu zawarcia
umowy handlowej oraz współpraca z organizacjami międzynarodowymi29. Nie
są to więc raczej zadania o charakterze politycznym.
Relacje Komisji z pozostałymi dwoma instytucjami „trójkąta” mają
z powodu jej kluczowej roli w unijnej administracji stały i intensywny charakter. Istotne więzi łączące KE z Parlamentem przypominają relacje pomiędzy
rządami a parlamentami w krajach członkowskich. Parlament Europejski
udziela KE absolutorium z wykonania budżetu UE, może on także uchwalić wobec kolegium komisarzy wotum nieufności. Jest to jedna z nielicznych
możliwości odwołania członków Komisji przed koniec ich kadencji30. Zazwyczaj jednak odpowiedzialność Komisji przed Parlamentem realizowana jest za
pomocą miękkich środków, takich jak np. obowiązek odpowiedzi na pytania
deputowanych. PE może zażądać od Komisji wyjścia z propozycją aktów prawodawczych w określonej sprawie, co jednak nie jest dla niej wiążące, a więc
nie narusza jej monopolu na inicjatywę prawodawczą31. Komisja ma natomiast
prawo do uczestnictwa w posiedzeniach Parlamentu i przedstawiania na nich
swojego stanowiska32.
Poza zwykłą współpracą KE i Rady, np. w ramach procedury prawodawczej,
Traktaty przewidują dla Komisja szczególny obowiązek, jakim jest przygotowywanie analiz i przedkładanie propozycji w określonych sprawach na żądanie
Rady. KE występuje tu jako organ o eksperckim charakterze, starającego się
obiektywnie analizować rzeczywistość i poszukiwać najefektywniejszych rozwiązań33. Na wzajemne relacje pomiędzy Komisją a Radą i Radą Europejską
wpływa również fakt, że w skład kolegium komisarzy wchodzi mianowany
przez państwa (większością kwalifikowaną) wysoki przedstawiciel Unii do
spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa34.
Jak wynika z powyższej analizy, Traktaty w większości przypadków obsadzają Komisję w roli neutralnego regulatora lub arbitra. Gwarantują jej niezależność i powierzają obowiązki związane z kontrolą przestrzegania prawa
unijnego. Oczekuje się też od niej bezstronnych analiz o eksperckim charakterze oraz mediacji w sporach między Radą a Parlamentem. Jednocześnie
jednak więzi łączące KE z Parlamentem Europejskim i państwami członkow29
30
31
32
33
34
Traktat o Unii Europejskiej, art. 27, ust. 3, art. 49. Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej,
art. 207, ust. 3, art. 220.
Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, art. 234.
Ibidem, art. 225. Patrz też: G. Majone, The European Commission…, op. cit., s. 384.
Traktat o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, art. 230.
Ibidem, art. 241.
Traktat o Unii Europejskiej, art. 18. Omawiając relacje Komisji z organami międzyrządowymi
trzeba również zauważyć, że przewodniczący KE jest członkiem Rady Europejskiej, jednak
nie bierze udziału w głosowaniach. Ibidem, art. 15, ust. 2.
KOMISJA EUROPEJSKA MIĘDZY ROLĄ REGULACYJNĄ A POLITYCZNĄ
131
skimi, wraz z programowym wspieraniem głębszej integracji, wpływają na jej
polityzację35.
Biała księga w sprawie rządzenia
Oceniając rolę Komisji Europejskiej nie można pominąć opublikowanej
w 2001 r. Białej księgi w sprawie rządzenia (White Paper on European Governance)36. Pozostaje ona mimo upływu czasu istotnym pod tym względem dokumentem, bo wprost wyraża postulaty KE dotyczące jej miejsca w systemie
instytucjonalnym i procesach decyzyjnych UE. Biała księga definiuje „europejskie rządzenie” jako ogół reguł, procesów i zachowań, które wpływają na
to w jaki sposób władza sprawowana jest na poziomie europejskim, w szczególności jeśli chodzi o otwartość, uczestnictwo, odpowiedzialność, efektywność
i spójność37. Zdaniem Daniela Wincotta, użycie terminu governance można
uznać za przejaw bardziej elastycznego podejścia do problemu władzy na
poziomie unijnym. „Rządzenie” w tym sensie jest czymś innym niż „władza
rządu”. Zgodnie z koncepcją governance porządek społeczny nie może być
osiągnięty jedynie przy pomocy reguł prawa stanowionego i scentralizowanych
polityk. Jest on raczej wynikiem złożonych, wzajemnych oddziaływań podmiotów społecznych, politycznych, gospodarczych i prawnych. „Rządzenie” oznacza więc stosowanie różnego rodzaju wiążących i niewiążących instrumentów,
które mają się wzajemnie uzupełniać, by jak najskuteczniej zrealizować cele
danej polityki38.
Komisja zauważa, że wielu Europejczyków czuje się wyobcowanych z działalności Unii, są oni rozczarowani jej funkcjonowaniem, wydaje im się, że
UE nie jest w stanie skutecznie rozwiązywać istotnych dla nich problemów
związanych np. z bezrobociem czy bezpieczeństwem w różnych jego wymiarach. Co więcej, realne dokonania Unii nie są doceniane, bywa ona natomiast przez rządy państw członkowskich obarczana odpowiedzialnością za
negatywne skutki decyzji, które same podjęły. UE musi się otworzyć tak, by
jej polityki były tworzone przy szerszym zaangażowaniu społeczeństwa. Wiarygodność unijnych instytucji zależy zdaniem KE od ich zdolności do tworzenia
35
36
37
38
Niektórzy autorzy używają pojęć „polityzacja” i „parlamentaryzacja” zamiennie, zob.:
G. Majone, The European Commission…, op. cit.
Pojęcie governance jest trudne do przetłumaczenia. Również w języku angielskim nie ma
ono jeszcze ściśle określonego znaczenia. D. Wincott, Looking forward or harking back?
The Commission and the reform of governance in the EU, „Journal of Common Market
Studies” 2001, nr 5, s. 899.
Jest to pięć zasad dobrego rządzenia, które zostaną omówione niżej. Europeam Governance.
A White Paper, COM (2001) 428 final, Brussels 2001, s. 8.
D. Wincott, Looking forward…, op. cit, s. 899–900.
132
Kamil Ławniczak
„wartości dodanej” względem polityk krajowych i efektywnego odpowiadania
na potrzeby obywateli39.
W Białej księdze przejawiają się elementy obu ról, o których mowa w niniejszym artykule. Komisja przedstawia np. pięć zasad dobrego rządzenia, których
powinny przestrzegać instytucje UE. Pierwsze trzy odnoszą się do demokratycznej wizji Unii, pozostałe bliższe są zorientowanemu na rezultaty, technokratycznemu sposobowi działania:
- otwartość (openness, informowanie w jasny i zrozumiały sposób o swoich
działaniach i podejmowanych decyzjach);
- uczestnictwo (participation, zaangażowanie społeczeństwa obywatelskiego
w cały „łańcuch polityki” – od wstępnej koncepcji do implementacji);
- odpowiedzialność (accountability, jasny podział zadań pomiędzy instytucjami oraz lepsze wywiązywanie się państw członkowskich z obowiązku
wdrażania prawa UE);
- skuteczność (effectiveness, rozwiązywanie pojawiających się problemów
we właściwym czasie, w sposób wynikający z analizy doświadczeń i oceny
wpływu podejmowanych decyzji na sytuację w przyszłości);
- spójność (coherence, właściwa koordynacja polityk sektorowych)40.
Ambicje polityczne KE wyrażane są w Białej księdze na rożne sposoby.
Wielokrotnie powtarzany jest postulat uproszczenia aktów prawnych poprzez
ograniczenie ich szczegółowości. Oznaczałoby to pozostawienie spraw szczegółowych i technicznych do rozstrzygnięcia przy użyciu środków wykonawczych
przyjmowanych przez Komisję i otwierało pole do dalszego zwiększania jej
uprawnień w tej dziedzinie41.
Komisja proponuje również zmiany sposobu kontrolowania procesu wydawania przez nią aktów wykonawczych. Postuluje odejście od komitologii na
rzecz mechanizmu pozwalającego Parlamentowi i Radzie na monitorowanie
i kontrolę zgodności przyjmowanych przez Komisję środków z zasadami
i ograniczeniami określonymi w akcie prawodawczym42.
Zdaniem KE, decyzje regulacyjne mogłyby być w szerszym zakresie powierzone niezależnym agencjom funkcjonującym na poziomie europejskim, co
pozwoliłoby jej skupić się na swoich kluczowych zadaniach. Komisja formułuje
jednak szereg zastrzeżeń dotyczących uprawnień i zakresu działania takich
agencji. Co znamienne, stwierdza że nie mogą one wykonywać zadań, które
Traktaty powierzyły Komisji lub takich, które wymagają rozstrzygania sprzecz39
40
41
42
Europeam Governance…, op. cit., s. 7–9.
Ibidem, s. 10–11.
Obecnie chodziłoby o akty delegowane i wykonawcze. Europeam Governance…, op. cit.,
s. 22–23.
Europeam Governance…, op. cit., s. 31. Propozycja ta została włączona do TFUE przez
Traktat z Lizbony w stosunku do nowej kategorii „aktów delegowanych”.
KOMISJA EUROPEJSKA MIĘDZY ROLĄ REGULACYJNĄ A POLITYCZNĄ
133
nych interesów czy podejmowania decyzji o politycznym charakterze. Ponadto
agencje muszą być poddane skutecznemu systemowi nadzoru i kontroli43.
Z drugiej strony Komisja Europejska określiła w Białej księdze na czym
będzie skupiać się, wykonując funkcję „strażnika Traktatów”. Wymieniła pięć
kluczowych kwestii: skuteczność i jakość transpozycji dyrektyw, zgodność
prawa krajowego z podstawowymi zasadami UE, wpływ na interes wspólnotowy lub interes, który unijne prawodawstwo miało chronić, problemy z implementacją danego aktu prawnego w wielu krajach, finanse Unii. Poszczególnym
sprawom powinien być nadawany odpowiedni priorytet na podstawie jasno
określonych kryteriów44.
Wiele do myślenia daje zauważalny w Białej księdze brak równowagi
pomiędzy miejscami ostrą krytyką instytucji międzyrządowych a łagodnymi
uwagami kierowanymi do instytucji ponadnarodowych, na co zwraca uwagę
Daniel Wincott. W szczególności widoczny jest brak samokrytycyzmu Komisji
Europejskiej45.
Wnioski, jakie można wyciągnąć z lektury tego dokumentu nie są jednoznaczne. Komisja podkreśla znaczenie swoich fundamentalnych zadań związanych z rolą instytucji kierującej się ekspercką wiedzą i bezstronną analizą
problemów. Takie zamierzenia jak np. ustalenie kryteriów wszczynania postępowań w sprawach o naruszenie przez państwa zobowiązań traktatowych niewątpliwie wzmacniają ten obraz46.
W Białej księdze Komisja artykułuje jednak również dążenia do zwiększenia
swej politycznej roli i zaangażowania. Świadczyć o tym może np. postulat przekazania KE większych uprawnień wykonawczych i chęć oddania niektórych
czysto regulacyjnych decyzji niezależnym agencjom, przy jednoczesnym braku
woli do dzielenia się z nimi kompetencjami decyzyjnymi. Widoczne są również jej starania o poprawę wizerunku i kontaktu ze społeczeństwem47. w tym
deklarowana otwartość na głos społeczeństwa obywatelskiego. Jednakże, jak
zauważa Daniel Wincott, można odnieść wrażenie, że KE jest „niepogodzona
z możliwością, że mający dobre intencje i odpowiednią wiedzę ludzie mogliby
43
44
45
46
47
Ibidem, s. 23–24.
Ibidem, s. 26.
Na przykład: ibidem, s. 28–29. D. Wincott, Looking forward…, op. cit., s. 909–910.
Należy przy tym zauważyć, że kryteria te ustala sama Komisja. Uczyniła to w komunikacie
dotyczącym monitorowania wdrażania unijnego prawa: Commission communication: Better
monitoring of the application of Community law, COM (2002) 725 final/4, Brussels 2003,
s. 10–12. Odmienne ujęcie problemu priorytetów: Komunikat Komisji: Skuteczna Europa
– stosowanie prawa wspólnotowego, KOM(2007) 502 wersja ostateczna, Bruksela 2007,
s. 10–12.
Komisja chciałaby stać się organizatorem dialogu ze społeczeństwem obywatelskim. Daniel
Wincott krytykuje te, nadmierne jego zdaniem, ambicje: D. Wincott, Looking forward…,
op. cit., s. 905.
134
Kamil Ławniczak
się z nią nie zgadzać lub kwestionować jej działania”48. Oznaczałoby to, że
Komisja nie jest gotowa na otwartą debatę i pełne zaangażowanie obywateli
w działalność Unii Europejskiej. Tym bardziej należy więc przyjrzeć się temu
jak obecnie komunikuje się ona ze społeczeństwem.
Komisja Europejska wobec społeczeństwa
Komisja Europejska podejmuje wiele działań, które mają ją przybliżyć do
obywateli. Mają one zarówno pozwolić Europejczykom na wyrażanie swoich
oczekiwań względem KE (konsultacje, debaty), jak i służyć wytworzeniu w opinii publicznej przekonania, że Komisja działa skutecznie na rzecz społeczeństwa. Komunikacja z obywatelami może odbywać się różnymi kanałami. Dwa
najbardziej widoczne to przedstawicielstwa KE w państwach członkowskich
oraz serwis internetowy Komisji49.
Przedstawicielstwa spełniają wiele funkcji. Jak można przeczytać na stronie
internetowej przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, są one „bardzo ważnym punktem kontaktowym umożliwiającym lepsze wsłuchanie się
w potrzeby, ale także krytyczne głosy obywateli dotyczące przede wszystkim
aktualnej debaty na temat przyszłości Unii Europejskiej”. Mają ułatwiać przepływ informacji między państwami a Komisją: zapewniać KE bieżące informacje o sytuacji w danym kraju członkowskim oraz z drugiej strony upowszechniać
wśród obywateli, mediów i władz państwowych wiedzę na temat działań
podejmowanych przez Komisję. Polskie przedstawicielstwo ma trzy wydziały
operacyjne: prasowy, polityczny oraz informacji i komunikacji społecznej50.
Wydział polityczny dostarcza KE informacji na temat stanu Polskiej gospodarki, sytuacji politycznej, wizerunku Komisji w mediach. Przygotowuje analizy i raporty również na tematy szczegółowe zgodnie z zapotrzebowaniem ze
strony KE. Wydział prasowy zajmuje się, jak sama nazwa wskazuje, kontaktami z mediami: „propagowaniem polityki, działań i decyzji Komisji Europejskiej w polskich mediach oraz dostarczaniem dziennikarzom odpowiednich
informacji”. Ostatni wydział realizuje w Polsce rozmaite ogólnoeuropejskie
kampanie informacyjne Komisji oraz lokalne akcje mające promować ideę
integracji europejskiej (w tym organizacja obchodów Dnia Europy). Ponadto
prowadzi specjalne działania skierowane do młodzieży szkolnej i studentów
oraz współpracuje z Punktem Informacyjnym UE51.
48
49
50
51
Tłumaczenie własne, ibidem, s. 900–901.
Znajduje się on pod adresem: http://ec.europa.eu (23.11.2010).
Strona Przedstawicielstwa KE w Polsce, http://ec.europa.eu/polska/about_us/index_pl.htm
(23.11.2010).
Ibidem.
KOMISJA EUROPEJSKA MIĘDZY ROLĄ REGULACYJNĄ A POLITYCZNĄ
135
Znaczenie Internetu jako środka komunikacji we współczesnym świecie
stale rośnie, na co Komisja Europejska odpowiada nie tylko poprzez inicjatywy
takie jak „Europejska agenda cyfrowa”52. lecz również prowadząc swój serwis
internetowy. Jest on częścią portalu internetowego Unii Europejskiej53. Na
stronach Komisji ukazują się m.in. komunikaty prasowe, zapowiedzi wydarzeń
organizowanych przez Komisję, informacje dotyczące poszczególnych polityk
oraz możliwości wywierania na nie wpływu przez obywateli, ogłoszenia administracyjne, ułatwiające kontakt z urzędnikami KE oraz odnośniki do innych
serwisów informacyjnych54.
Główne części serwisu dostępne są we wszystkich językach urzędowych
UE, natomiast strony dotyczące poszczególnych dziedzin (np. strony Dyrekcji Generalnych) są zazwyczaj udostępniane w języku angielskim, niekiedy
również francuskim lub niemieckim. Jest to z perspektywy odbiorców posługujących się innymi językami pewną wadą tego serwisu.
Na stronach Komisji można odnaleźć wiele ogólnych i prosto sformułowanych informacji na niemal każdy temat związany z funkcjonowaniem UE.
Serwis pełni więc dla przeciętnego obywatela funkcję elektronicznego punktu
informacyjnego. Istotną jego zaletą jest jednak to, że może on być równocześnie przydatny dla osób, które potrzebują bardziej szczegółowej wiedzy. Obok
krótkich notek prasowych i opracowań omawiających podstawowe informacje
zamieszczone są w większości wypadków odnośniki do aktów prawnych obowiązujących w danej dziedzinie, komunikatów Komisji, a także szczegółowych
raportów i analiz55.
Jak widać, Komisja ma do swojej dyspozycji środki pozwalające jej na promowanie własnej aktywności. Sposób, w jaki z nich korzysta przystaje raczej
do jej politycznej niż czysto eksperckiej roli. Jednakże, jak wskazuje Andrew
Moravcsik, większość obszarów, w których regulacje unijne mają istotne znaczenie nie budzi w opinii publicznej większego zainteresowania56. Oznacza
to, że Komisja musi nie tylko informować o swoich sukcesach, lecz również
52
53
54
55
56
Zob.: Komunikat Komisji do Parlamentu Europejskiego, Rady, Europejskiego Komitetu Ekonomiczno-Społecznego i Komitetu Regionów: Europejska agenda cyfrowa, KOM (2010) 245
wersja ostateczna, Bruksela 2010 oraz strona internetowa Agendy:
http://ec.europa.eu/information_society/digital-agenda/index_en.htm (23.11.2010).
Portal „EUROPA”: http://europa.eu (23.11.2010). Na temat komunikowania się z obywatelami UE za pomocą Internetu zobacz: Communication to the Commission: Communicating
about Europe via the Internet. Engaging the citizens, SEC (2007) 1742, Brussels 2007.
Serwis internetowy Komisji: http://ec.europa.eu/about_en.htm (23.11.2010).
Należy w tym miejscu zauważyć rolę Dyrekcji Generalnej ds. Komunikacji, odpowiedzialnej
za informowanie opinii publicznej i mediów o działalności Unii Europejskiej. Strona internetowa tej DG: http://ec.europa.eu/dgs/communication (23.11.2010).
Zob.: A. Moravcsik, In Defence of the ‘Democratic Deficit’: Reassessing Legitimacy in the
European Union, „Journal of Common Market Studies” 2002, nr 4, s. 615–617.
136
Kamil Ławniczak
przekonać społeczeństwo, że jej działania są skutecznym sposobem na rozwiązanie jego problemów.
W ostatnim czasie KE odpowiedziała na to wyzwanie hasłem „Skutecznej
Europy” (Europe of Results), zgodnie z którym Unia Europejska ma zwracać
większą uwagę na potrzeby swoich obywateli. Zidentyfikowane w ten sposób
europejskie problemy powinny za pomocą europejskich mechanizmów rozwiązywać instytucje Unii na czele z KE. Jest to zdaniem przewodniczącego José
Manuela Barroso „polityczna wizja oparta na konstruktywnym pragmatyzmie”,
która może przynieść Unii silniejszą legitymizację57. Wpływ tego podejścia na
pracę Komisji Europejskiej można zaobserwować na przykładzie niektórych
jej inicjatyw prawodawczych. Wartym przybliżenia przypadkiem może być rozporządzenie w sprawie roamingu z 2007 r.58
Korzystanie z usług telefonii komórkowej stało się w ostatnich latach
w Europie czymś powszechnym. Jednakże, zawyżone ceny połączeń wykonywanych zza granicy były odczuwalnym problemem dla dużej grupy ludzi,
którzy zawodowo lub turystycznie podróżowali po krajach UE. Tego stanu
rzeczy nie były w stanie zmienić krajowe organy regulacyjne, co same zresztą
przyznały, wzywają Komisję do podjęcia działań59. KE miała dzięki temu
okazję, by zaprezentować się jako organ dbający o interesy obywateli, który
w ich imieniu potrafi przeciwstawić się operatorom telekomunikacyjnym.
Obniżenie cen połączeń głosowych w roamingu na skutek przyjęcia regulacji
na poziomie europejskim, a następnie podobne działania dotyczące krótkich
wiadomości tekstowych (SMS) i przesyłania danych, były szeroko komentowane w mediach. Rozporządzenie w sprawie roamingu stało się symbolem
korzystnych dla przeciętnego Europejczyka osiągnięć UE.
Inicjatywa Komisji była niewątpliwie skuteczna w tym sensie, że dzięki
przyjęciu rozporządzenia użytkownicy telefonii komórkowej płacą obecnie
mniej za usługi, z których korzystają przebywając w innym państwie członkowskim. Problem zasadniczy, czyli nieskuteczność działających oddzielnie
57
58
59
Tłumaczenie własne, José Manuel Barroso, President of the European Commission: „Better Institutions for Better Results”, SPEECH/07/203, Brussels 2007, s. 2; José Manuel Durão
Barroso, President of the European Commission: Introductory statement of President Barroso,
SPEECH/09/516, Brussels 2009, s. 3.
Na to rozporządzenie wskazuje np. Věra Řiháčková: V. Řiháčková, Making the European
Commission…, op. cit., s. 2. Rozporządzenie (WE) nr 717/2007 Parlamentu Europejskiego
i Rady z dnia 27 czerwca 2007 r. w sprawie roamingu w publicznych sieciach telefonii ruchomej
wewnątrz Wspólnoty oraz zmieniające dyrektywę 2002/21/WE, Dz. Urz. UE L 171 z 29 czerwca
2007 r.
Zob.: Wniosek: Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie roamingu
w publicznych sieciach telefonii komórkowej wewnątrz Wspólnoty oraz zmieniające dyrektywę
2002/21/WE w sprawie wspólnych ram regulacyjnych sieci i usług łączności elektronicznej,
COM (2006) 382 wersja ostateczna, Bruksela 2006, s. 3.
KOMISJA EUROPEJSKA MIĘDZY ROLĄ REGULACYJNĄ A POLITYCZNĄ
137
krajowych organów regulacyjnych, nie został jednak jak dotąd rozwiązany60.
Nie wiadomo co stanie się z cenami roamingu, gdy rozporządzenie przestanie
obowiązywać.
Praktyczna realizacja idei Europe of Results nie musi więc koniecznie oznaczać przyjmowania rozwiązań przynoszących trwałe rezultaty. Wydaje się, że
wbrew pozorom nie jest ona dowodem na przyjęcie przez Komisję roli skupionej na efektywności technokracji, lecz wręcz przeciwnie – kolejnym z przejawów jej politycznych ambicji i chęci pozyskania społecznego poparcia.
Rola Komisji Europejskiej z perspektywy legitymizacji
Wśród badaczy integracji europejskiej nie ma zgody ani co do tego na ile
polityczna jest i może w przyszłości stać się Komisja, ani czy jest to proces
pożądany czy wręcz przeciwnie, niekorzystny61. Nie jest też jasne czy możliwe
jest wiarygodne odgrywanie przez nią równocześnie obu ról. Sprawa ta ma
szczególnie istotne znaczenie z punktu widzenia legitymizacji tej instytucji.
Thomas Christiansen przyjmuje, że legitymizacja UE opiera się na trzech
filarach (wartościach):
- demokracji, opartej na zasadzie publicznej odpowiedzialności;
- integracji dążącej do efektywności gospodarczej;
- autonomii państw członkowskich pozwalającej na utrzymanie różnorodności narodowej.
Równowaga pomiędzy tymi wartościami jest warunkiem właściwego funkcjonowania UE i utrzymania przekonania o jej uprawomocnieniu. Z tego
powodu wszelkie reformy pomijające którąś z nich mogą przynieść negatywne
skutki dla stabilności Unii62.
Każdemu z filarów odpowiada jeden z wierzchołków wspomnianego na
wstępie trójkąta instytucjonalnego, odpowiednio: Parlament, Komisja i Rada.
Nie oznacza to jednak, że instytucje te, w tym KE, nie wykazują cech charakterystycznych dla pozostałych wartości.
Obok Komisji „technokratycznej” (odizolowanej od wyborczej polityki,
opierającej się przy podejmowaniu decyzji wyłącznie na obiektywnych przesłankach etc.) można dostrzec również Komisję „międzyrządową” i „parlamentarną”. To pierwsze wcielenie uwidacznia się między innymi w procedurze
60
61
62
Podjęta w tym samym czasie reforma otoczenia regulacyjnego rynku komunikacji elektronicznej nie zmieniła tego stanu rzeczy.
Poglądy w tej sprawie są zwykle odzwierciedleniem stanowiska danego autora w szerszej
kwestii demokratyzacji UE, która może być uznawana za: (a) niemożliwą i niepożądaną,
(b) niemożliwą, choć pożądaną, (c) możliwą, ale niepożądaną, (d) możliwą i pożądaną.
V. Řiháčková, Making the European Commission…, op. cit., s. 5.
T. Christiansen, Legitimacy Dilemmas…, op. cit.
138
Kamil Ławniczak
nominacji Komisarzy. Także przy obsadzaniu wyższych stanowisk urzędniczych
(np. Dyrektorów Generalnych) obywatelstwo kandydatów wydaje się być nie
bez znaczenia. Komisarze, choć formalnie niezależni, często traktowani są
przez krajowe rządy i media jak „nasi ludzie w Brukseli”. Dzięki komitologii,
państwa członkowskie mają wpływ na część decyzji KE.
Demokratyczny filar Komisji Europejskiej przejawia się zarówno w kompetencjach kontrolnych PE wobec niej, jak i w staraniach samej Komisji
o większą otwartość, przejrzystość, poprawę wizerunku i lepszą łączność z opinią publiczną. Takie wieloaspektowe budowanie uprawomocnienia KE nie
pozostaje co prawda bez negatywnych konsekwencji, takich jak sprzeczności
i niespójności pojawiające się w ramach jej działalności, jednak zdaniem Christiansena jest to cena, którą musi ona płacić, by utrzymać swoją silną pozycję
i przyczyniać się pozytywnie do legitymizacji całej UE63.
Odmiennie postrzega ten problem Giandomenico Majone. Jego zdaniem,
parlamentaryzacja Komisji zagraża jej wiarygodności jako niezależnego regulatora (co ma być jej główną funkcją), jednocześnie nie dając gwarancji na
wzmocnienie legitymizacji demokratycznej tej instytucji64.
Majone wskazuje na pewne przemiany, jakie następują od ustanowienia
Unii Europejskiej przez Traktat z Maastricht wpływające na rolę i pozycję
Komisji w europejskiej strukturze instytucjonalnej. Najważniejsza z nich to
zwiększenie liczby dziedzin, którymi zajmuje się UE. Nie jest to, jak można
by sądzić, równoznaczne z poszerzaniem kompetencji KE. Mimo że zadań do
wykonania przybywa, środki przeznaczone na ich realizację okazują się często
niewystarczające. Prowadzi to do sytuacji, w której przeciążona Komisja nie
jest w stanie należycie wypełniać swych podstawowych obowiązków. Ponadto
większość z nowych obszarów współpracy na poziomie europejskim pozostaje
w dużej mierze pod kontrolą władz krajowych, w tym np. narodowych agencji
regulacyjnych65.
Problemy, jakie z tego wynikają mogłyby zostać rozwiązane albo przez stworzenie ogólnoeuropejskich agencji regulacyjnych, albo przez ustanowienie sformalizowanych sieci agencji krajowych na wzór Europejskiego Systemu Banków
Centralnych (ESBC)66. Jak dotąd jednak państwa członkowskie są sceptyczne
wobec takich rozwiązań, bo nie chcą dzielić się suwerennością we wrażliwych
z punktu widzenia społeczeństwa dziedzinach. Również Komisja niechętnie
63
64
65
66
Ibidem.
G. Majone, The European Commission…, op. cit., s. 375.
Ibidem, s. 383.
Sam autor uważa, że scentralizowane agencje regulacyjne nie byłyby odpowiednie dla UE
ze względu jej duże wewnętrzne zróżnicowanie. Opowiada się natomiast za drugim rozwiązaniem – „transnarodowymi sieciami regulacyjnymi” (transnational regulatory networks),
w których rolą Komisji byłaby koordynacja i nadzór, a nie podejmowanie decyzji. Ibidem,
s. 387.
KOMISJA EUROPEJSKA MIĘDZY ROLĄ REGULACYJNĄ A POLITYCZNĄ
139
odnosi się do propozycji, które miałaby ograniczyć jej rolę na rzecz innych,
niezależnych organów67.
Przykładem mogą być regulacje dotyczące rynku komunikacji elektronicznej. W 2002 r. przyjęto pakiet dyrektyw dotyczących tej dziedziny, a po pięciu
latach Komisja przedstawiła propozycje ich nowelizacji. Jednym z jej postulatów było utworzenie centralnego Europejskiego Urzędu ds. Rynku Łączności
Elektronicznej w miejsce luźnej współpracy krajowych organów w ramach
Europejskiej Grupy Regulatorów (ERG)68. Urząd ten nie miałby przy tym
przejmować kompetencji Komisji Europejskiej, a jedynie stanowić dla niej
wsparcie. Co więcej, rola Komisji miała nawet wzrosnąć69. Parlament i Rada
nie były jednak skłonne do przyjęcia takiego rozwiązania. Ostatecznie zdecydowano się więc jedynie na „zacieśnienie współpracy” pomiędzy narodowymi
organami regulacyjnymi: ERG zastąpił Organ Europejskich Regulatorów
Łączności Elektronicznej (BEREC)70.
Pozostałe zmiany, które w ostatnich latach miały wpływ na pozycję Komisji
to: po pierwsze, przejawiająca się w kolejnych reformach traktatowych tendencja do wzmacniania Parlamentu Europejskiego, co naruszyło wcześniejszą
„równowagę sił” pomiędzy nim a KE. Po drugie, wyzwania jakie postawiły
przed Unią perspektywa rozszerzenia o dziesięć krajów Europy ŚrodkowoWschodniej, a następnie funkcjonowanie poszerzonej „UE-27” nie dotyczyły
Komisji jedynie pod względem administracyjnym, lecz również politycznym71.
Wszystko to doprowadziło do sytuacji, w której Komisja Europejska zaczęła
zaniedbywać swoje podstawowe zadania związane z funkcjonowaniem wspólnego rynku: „tracić z oczu swoje wyróżniające kompetencje”72.
Dalsza polityzacja KE prowadziłaby ostatecznie do tego, że jej skład odpowiadałby większości w Parlamencie i byłby wobec tego zależny od wyniku
wyborów. Nie mogłaby ona wtedy pełnić roli regulatora, bo podobnie jak rządy
krajowe nie byłaby w stanie i często nie chciałaby zaangażować się w pełni
w realizację celów długookresowych73.
67
68
69
70
71
72
73
Ibidem, s. 390–391.
Urząd miał też zastąpić Europejską Agencję Bezpieczeństwa Sieci i Informacji (ENISA).
K. Ławniczak, Unia Europejska na drodze do jednolitego rynku usług telekomunikacyjnych
– pakiet dyrektyw z 2002 roku, „Studia Medioznawcze” 2008, nr 4, s. 80.
ENISA funkcjonuje dalej jako niezależna agencja. Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego
i Rady (WE) nr 1211/2009 z dnia 25 listopada 2009 r. ustanawiające Organ Europejskich
Regulatorów Łączności Elektronicznej (BEREC) oraz Urząd, Dz. Urz. UE L 337 z 18 grudnia 2009 r.
G. Majone, The European Commission…, op. cit., s. 384.
Tłumaczenie własne. „[T]he present crisis of the Commission is due to the inability to
perceive clearly where its distinctive competence lies”. Ibidem, s. 389–390.
Po pierwsze, dlatego, że polityka danej większości może być całkowicie zmieniona przez
inną większość, która może się pojawić po kolejnych wyborach. Po drugie, z powodu tendencji, jaką wykazują politycy zaangażowani w wyborczą rywalizację w razie wystąpienia
140
Kamil Ławniczak
Podsumowanie
Analiza przeprowadzona w niniejszym artykule pokazała, że Komisja
Europejska równocześnie wypełnia obie zdefiniowane na wstępie role: regulacyjną i polityczną. Na pierwszą z nich wskazują przede wszystkim przepisy
Traktatów, które powierzają KE liczne obowiązki wymagające bezstronnego
spojrzenia i niezależności nie tylko względem interesów krajów członkowskich,
lecz również Parlamentu Europejskiego. Można odnieść wrażenie, że wolą
twórców Traktatów było, aby Komisja skupiała się na poszukiwaniu najskuteczniejszych odpowiedzi na wyzwania stojące przed Unią. Następnie, występując
jako mediator, pomagała Radzie i Parlamentowi dojść do porozumienia umożliwiającego przyjęcie odpowiednich aktów prawnych. Wreszcie, jako neutralny
strażnik unijnego porządku prawnego nadzorowała jego jednolite stosowanie.
Ostatnie zmiany wprowadzone przez Traktat z Lizbony potwierdzają powyższe wnioski. Dobrym przykładem może być Wspólna Polityka Zagraniczna
i Bezpieczeństwa, najbardziej politycznie wrażliwa z punktu widzenia interesów państw członkowskich. O ile przepisy obowiązujące przed 1 grudnia
2009 r. dawały Komisji pewną nieznaczną rolę w tej dziedzinie, obecnie została
ona w tym względzie zastąpiona przez wysokiego przedstawiciela do spraw
zagranicznych i polityki bezpieczeństwa74. Choć jest on członkiem i wiceprzewodniczącym KE, to sposób jego powoływania oraz przynależne jemu
osobiście kompetencje czynią go podmiotem w dużej mierze autonomicznym
w systemie instytucjonalnym UE.
Użycie w Białej księdze pojęcia governance również wskazuje na tę rolę, bo
oznacza odrzucenie tradycyjnego ujęcia rządzenia poprzez wydawane w centrum akty prawne, na rzecz rozmaitych nowych modeli sprawowania władzy
z udziałem podmiotów pochodzących z różnych szczebli i o różnym charakterze
(prywatnych, publicznych, społecznych). To jakie konkretnie działania należy
podjąć w celu rozwiązania problemu zależy od porównania ich efektywności.
Polityczną rolę Komisji najłatwiej dostrzec obserwując jej starania związane
z komunikacją z obywatelami75. Za hasłami o otwartości idą bowiem zarówno
74
75
sprzeczności pomiędzy polityką optymalną długookresowo a taką, która wydaje się im najlepsza krótkookresowo. Wybierają oni zazwyczaj tę drugą, co zresztą często okazuje się
niekorzystne, także w krótkim okresie ze względu na nieprzewidziane przez rządzących
działania innych podmiotów. Ibidem, s. 384–385.
Na przykład jeśli chodzi o obowiązki względem PE, przedkładanie Radzie pytań i wniosków
etc. Traktat o Unii Europejskiej, art. 21 i 22, w: Unia Europejska. Wersje skonsolidowane Traktatu o Unii Europejskiej i Traktatu ustanawiającego Wspólnotę Europejską, Luksemburg 2006;
Traktat o Unii Europejskiej, art. 36 i 30, w: Wersje skonsolidowane Traktatu o Unii Europejskiej
i Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej, 6655/1/08 REV 1, Bruksela 2008.
Komisja przygotowała w tej sprawie Białą księgę, której omawianie wykracza poza ramy tego
artykułu: White Paper on a European Communication Policy (presented by the Commission),
COM (2006) 35 final, Brussels 2006.
KOMISJA EUROPEJSKA MIĘDZY ROLĄ REGULACYJNĄ A POLITYCZNĄ
141
inicjatywy o charakterze informacyjnym, jak i te mające na celu propagowanie różnego rodzaju zamierzeń KE. Jak pokazuje omówiony wyżej przypadek
ograniczenia cen roamingu, Komisja potrafi umiejętnie wykorzystywać swoje
sukcesy.
Coraz częściej Komisja stara się nawiązać dialog ze społeczeństwem w celu
zwiększenia jego zaangażowania w wypracowywaniu unijnych polityk. Duże
znaczenie mają jej relacje z Parlamentem Europejskim jako reprezentacją
Europejczyków. PE jest również instytucją kontrolującą działania KE zgodnie
z zasadą demokratycznej odpowiedzialności, aczkolwiek można mieć pewne
wątpliwości czy obecne uregulowania traktatowe sprzyjają jej pełnemu urzeczywistnianiu. Nawet jeśli działania na rzecz uczestnictwa i odpowiedzialności
nie są w pełni satysfakcjonujące, to świadczą o politycznych ambicjach Komisji.
Co charakterystyczne, KE akceptuje (w Białej księdze) przekazywanie
niektórych swoich ściśle regulacyjnych kompetencji niezależnym agencjom,
sprzeciwiając się jednocześnie pozbawianiu jej politycznych uprawnień do
podejmowania decyzji rozstrzygających sprzeczne interesy.
Również zadanie promowania głębszej współpracy w ramach UE ogranicza
apolityczność Komisji, bo wyznacza jej swego rodzaju program działania. Ta
prointegracyjna postawa skutkuje zbliżeniem stanowisk z Parlamentem przeciwko Radzie, wywołuje także spory z bardziej zachowawczo nastawionymi
rządami państw członkowskich.
Komisja Europejska znajduje się obecnie między rolą regulacyjną a polityczną. Widać, że usiłuje wyjść poza ramy neutralności zarysowane w Traktatach i przełamać swoją izolację od społeczeństwa, co uznać można za przejaw
naturalnej chęci zwiększenia swego znaczenia w systemie. Jednocześnie jednak państwa członkowskie jako „władcy traktatów” usiłują zahamować tę
tendencję, widząc w niej zagrożenie dla dotychczasowej równowagi instytucjonalnej.
Niestety, jak słusznie zauważa Giandomenico Majone, w obecnym układzie
instytucjonalnym i przy aktualnie obowiązujących rozwiązaniach traktatowych
nadmierna polityzacja Komisji może przenieść szkody, tak jej własnej pozycji
jak i funkcjonowaniu całej Unii.
Zwolennicy parlamentaryzacji pomijają szczególne usytuowanie Komisji
w wysoce heterogenicznym systemie unijnym. Jej wyłączenie spod większościowej logiki „zwycięzca–pokonany” jest rozwiązaniem mającym łagodzić spory.
Upolityczniona, bezpośrednio powiązana z większością parlamentarną KE
przestałaby być postrzegana przez państwa członkowskie jako neutralny aktor,
trudno byłoby jej więc być wiarygodnym rozjemcą w przypadku konfliktów
pomiędzy krajami czy między PE a Radą.
Mało przekonujące i nierealistyczne są również propozycje częściowej polityzacji. Miałaby ona polegać na silniejszym niż dotychczas powiązaniu kolegium
Komisarzy z Parlamentem, przy jednoczesnym izolowaniu administracyjnej
142
Kamil Ławniczak
części Komisji od bieżącej gry politycznej76. Także takie rozwiązanie wymagałoby radykalnych zmian w systemie instytucjonalnym UE. Trudno je pogodzić
chociażby z coraz wyraźniejszą wiodącą rolą polityczną Rady Europejskiej.
O ile w chwili obecnej polityczna rola KE wydaje się wciąż ograniczona,
to należy zastanowić się, czy w perspektywie jej umacniania wypełnianie roli
regulacyjnej będzie nadal możliwe oraz jakie będą tego konsekwencje dla
legitymizacji Komisji i całego systemu unijnego. Jeśli zgodzimy się z diagnozą
Thomasa Christiansena, należałoby określić kiedy koszty wynikające z braku
spójności w działaniach Komisji przewyższą korzyści, jakie jego zdaniem wynikają z jej częściowej polityzacji.
Wydaje się, że poszukiwanie przez Komisję własnej tożsamości musi w końcu
doprowadzić do jakiegoś rozstrzygnięcia na poziomie traktatowym. Może ono
oznaczać redefinicję jej dotychczasowej roli i uczynienie z niej „prawdziwej”
unijnej egzekutywy. Wiązałoby się to z przekazaniem kompetencji wymagających bezstronności innym organom77, a także z ograniczeniem politycznego
znaczenia instytucji międzyrządowych. Biorąc pod uwagę problem legitymizacji, musiałoby się to wiązać z ogólną demokratyzacją systemu politycznego UE.
Bardziej prawdopodobne jest zatrzymanie polityzacji Komisji na umiarkowanym poziomie, a nawet próby jej ograniczania78, co pozostawi decyzje
o najważniejszych sprawach rządom państw członkowskich i Parlamentowi
Europejskiemu.
Proces integracji europejskiej ma charakter ewolucyjny, co jednak nie stoi
w sprzeczności z dynamiką Unii Europejskiej. Jest wręcz przeciwnie, a Traktat
z Lizbony z pewnością nie był ostatnią reformą traktatową. Ambicje Komisji
Europejskiej mogą skłaniać państwa członkowskie do przyjęcia zmian wpływających na jej funkcjonowanie. Kolejne lata, a może dekady pokażą, czy
zmiany te będą prowadzić Komisję w kierunku roli politycznej czy ugruntują
jej rolę regulacyjną.
76
77
78
V. Řiháčková, Making the European Commission…, op. cit., s. 10–11.
Na przykład wyspecjalizowanym, niezależnym agencjom, spójnym sieciom agencji krajowych
lub organom o charakterze sądowym.
Można dostrzec przejawy tego procesu już obecnie. Na przykład w wyniku ustanowienia
funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej i wysokiego przedstawiciela do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa zmniejszyła się reprezentacyjna rola przewodniczącego KE.
R
E
C
E
N
Z
J
E
Przegląd Europejski
Nr 1, 2011
Dariusz Popławski (red.), Małe państwa Europy. Specyfika systemu politycznego
i aktywności międzynarodowej, Uniwersytet Warszawski Wydział Dziennikarstwa
i Nauk Politycznych & Oficyna Wydawnicza ASPRA-JR, Warszawa 2009, s. 502.
P
olityka międzynarodowa przez długi czas postrzegana była jako domena
aktywności mocarstw (w ujęciu globalnym), względnie dużych i średnich
państw (w ujęciu regionalnym). Teoretycy stosunków międzynarodowych,
zwłaszcza ci, których twórczość wpisywała się w nurt realizmu politycznego,
uznawali suwerenność małych państw za fikcyjną, atrapową. Zewnątrzsterowność tych jednostek politycznych miała być wystarczającym powodem
braku zainteresowania ich polityką wewnętrzną i zagraniczną. Zwłaszcza że
bardzo często podkreślano także ich efemeryczny charakter. Małe państwa
pojawiały się i znikały z mapy politycznej świata, stanowiąc element rozgrywek geopolitycznych mocarstw. Sytuacja ta zmieniła się znacząco w ostatnich kilkudziesięciu latach. Po pierwsze dlatego, że prawo międzynarodowe
w znacznie większym stopniu strzeże zasady samostanowienia i integralności terytorialnej państwa. Po drugie, z racji tego, że zaczęto dostrzegać, iż
małe państwa w warunkach globalizacji są nierzadko bardziej „mobilne”
i łatwiej przystosowują się do wyzwań współczesności. Po trzecie, tendencja
do rozpadu państw wielonarodowych bądź wieloetnicznych jest coraz bardziej
zauważalna (ZSRR, Czechosłowacja, Jugosławia, procesy dezintegracji, np.
w: Wielkiej Brytanii, Hiszpanii, Belgii, Kanadzie itd.). Dowartościowanie
instytucji państwa małego (abstrahując od kontrowersji dotyczących definicji owej „małości”, która z oczywistych względów zawsze będzie relatywna)
coraz bardziej widoczne jest w literaturze naukowej. Widać to zwłaszcza
na przykładzie opracowań z dziedziny historii i nauk o polityce. W pierwszym przypadku warto zwrócić uwagę na opublikowaną przez Ossolineum
w 2002 r. Historię małych krajów Europy – Andora, Liechtenstein, Luksemburg,
Malta, Monako, San Marino (red. J. Łaptos) czy książkę czeskiego historyka
Miroslava Hrocha pt. Małe narody Europy (Ossolineum 2008). W najnowszej literaturze politologicznej na szczególną uwagę zasługuje z kolei praca
zbiorowa pod redakcją Ryszarda Żelichowskiego pt. Małe państwa Europy
Zachodniej i terytoria o statusie specjalnym. Ich rola i miejsce w Unii Europejskiej
(ISP PAN 2008).
144
RECENZJE
Ukazanie się w ostatnim czasie szeregu publikacji (nie wspominam ich
tytułów z racji ograniczeń ilościowych recenzji) poświęconych małym państwom i ich znaczeniu we współczesnych stosunkach międzynarodowych nie
zmienia faktu, że deficyt tego rodzaju opracowań nie został bynajmniej znacząco zniwelowany. Przeciwnie, prowadzone badania politologiczne odsłaniają
wciąż nowe aspekty omawianego zjawiska wymagające bardziej pogłębionych
analiz, w tym interdyscyplinarnych. Jedną z, w moim przekonaniu, udanych
prób odpowiedzi na to wyzwanie jest praca zbiorowa pod redakcją naukową
Dariusza Popławskiego pt. Małe państwa Europy. Specyfika systemu politycznego i aktywności międzynarodowej opublikowana w 2009 r. Opracowanie to
stanowi efekt badań podjętych w Katedrze Europeistyki Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego, w których wzięli
udział także naukowcy z innych jednostek wspomnianego Wydziału (Instytut Dziennikarstwa, Instytut Nauk Politycznych, Instytut Polityki Społecznej,
Instytut Stosunków Międzynarodowych).
Ta obszerna (licząca ponad 500 stron) i bardzo solidna pod względem edytorskim publikacja składa się nominalnie z trzech części, realnie zaś z dwóch,
jako że w części trzeciej znajduje się tylko jeden artykuł autorstwa redaktora
książki Dariusza Popławskiego pt. Fenomen europejskiego państwa małego.
Próba bilansu, stanowiący w istocie podsumowanie całości zaprezentowanych
w pracy zbiorowej analiz politologicznych. Część pierwsza zatytułowana Małe
państwa Europy w ujęciu porównawczym, licząca sobie dziewięć artykułów,
stanowi z jednej strony – próbę rekapitulacji i rewizji teorii politologicznych
odnoszących się do znaczenia państwa małego w polityce międzynarodowej
(dwa artykuły), z drugiej zaś – namysł nad znaczeniem wybranych kwestii
w polityce wewnętrznej i zagranicznej państw małych (siedem artykułów).
Część druga zatytułowana Wewnętrzne i zewnętrzne uwarunkowania funkcjonowania wybranych małych państw, składa się z dwunastu artykułów, z których
większość (dziewięć) odnosi się do państw Europy Zachodniej (Norwegia,
Watykan, Dania, Liechtenstein, Szwecja, Szwajcaria, Austria, Finlandia, Holandia), a tylko trzy do Europy Środkowo-Wschodniej (Bośnia i Hercegowina,
Słowenia, Mołdawia). Ta asymetria geograficzna jest zresztą dość znamienna
i jednoznacznie wskazuje na konieczność dalszych badań dotyczących nieco
zapomnianej przez politologów Europy Środkowo-Wschodniej. Recenzowana
praca zawiera streszczenia w trzech językach: angielskim, rosyjskim, a nawet
w chińskim (co można byłoby odczytywać, może z małym przymrużeniem
oka, w kategoriach swoistego signum temporis). Publikacja zawiera użyteczny
Indeks, w którym znajdują się zarówno nazwiska, jak i nazwy miejsc geograficznych oraz instytucji.
Opracowanie pt. Małe państwa Europy. Specyfika systemu politycznego
i aktywności międzynarodowej ma szereg istotnych zalet, ale także i wad, wynikających w znacznej mierze ze specyfiki pracy zbiorowej.
RECENZJE
145
Niewątpliwą zaletą książki jest zwrócenie uwagi na problematykę państw
małych w naukach politycznych. Szczególną uwagę należy zwrócić na dwa
pierwsze teksty (Mirosław Sułek, Małe państwa europejskie w świetle syntetycznych miar potęgi; Paweł J. Borkowski, Małe państwa w świetle teorii integracji),
albowiem stanowią one próbę rekapitulacji i rewizji teorii politologicznych
odnoszących się do fenomenu państwa małego. Należy jedynie żałować, że
analizy tego typu ograniczają się w recenzowanej książce tylko do wspomnianych dwóch artykułów, które osobiście umieściłbym w osobnej (konieczne
pierwszej) części opracowania. Pozostałe teksty z części zatytułowanej Małe
państwa Europy w ujęciu porównawczym podejmują wiele ważnych problemów,
takich jak: pozycja małych państw w UE, organy ochrony prawnej w małych
państwach Europy, służba cywilna w małych państwach, armie małych państw,
system Schengen, polityka kolonialna i dekolonizacyjna Wielkiej Brytanii
wobec Malty, Cypru i Gibraltaru. Niezbyt fortunny wydaje się być tytuł artykułu Organizacja przestrzeni publicznej w najmniejszych państwach członkowskich Unii Europejskiej, albowiem autor w rzeczywistości zajmuje się analizą
ustrojów tychże państw, zaś pojęcie przestrzeni publicznej odnosi się na ogół
do zasadniczo innego zjawiska z pogranicza analiz politologicznych, socjologicznych i antropologicznych. I choć „rozrzut” tematyczny poszczególnych
artykułów z części pierwszej jest dość spory, same w sobie stanowią one cenne
źródło informacji na dany temat, inspirując jednocześnie do bardziej pogłębionych badań. Z uwagi na wymogi ilościowe, jedynie sygnalizują one najważniejsze kwestie badawcze.
W drugiej części opracowania (Wewnętrzne i zewnętrzne uwarunkowania
funkcjonowania wybranych małych państw) mamy do czynienia z przemieszaniem analiz dotyczących polityki zagranicznej czy geopolityki wybranych
państw (teksty dotyczące: Norwegii, Słowenii, Szwecji, Austrii) oraz zagadnień
ustrojowych i polityk szczegółowych (Bośnia i Hercegowina, Watykan, Dania,
Liechtenstein, Mołdawia, Szwajcaria, Finlandia, Holandia). Owo zróżnicowanie jest jednak nieprzypadkowe, zważywszy na tytuł pracy zbiorowej, stąd
trudno czynić z tego powodu zarzut, zwłaszcza że w większości przypadków
mamy tutaj do czynienia z artykułami podejmującymi niebanalne i „niszowe”
tematy, nie cieszące się niestety zbyt dużym zainteresowaniem ze strony polskich politologów.
Bez wątpienia recenzowana publikacja stanowi ważny „głos” w politologicznej dyskusji nad rolą i znaczeniem małych państw w polityce międzynarodowej. Należy ją jednak traktować jako wstęp i zaproszenie do bardziej
pogłębionych badań, zwłaszcza z zakresu teorii stosunków międzynarodowych.
Z pewnością dobrze byłoby dokonać analizy porównawczej poglądów na rolę
i znaczenie małych państw w najważniejszych nurtach myślenia o współczesnych stosunkach międzynarodowych, bez względu na to, czy uznajemy
je za teorie czy ideologie przybierające postać quasi teorii (neoliberalizm,
146
RECENZJE
neorealizm, konstruktywizm, globalizm itd.). Jednocześnie pożądane jest stałe
monitorowanie statusu i kondycji poszczególnych małych państw, co próbują
czynić autorzy recenzowanej pracy zbiorowej. Okazuje się bowiem, że w istocie niewiele o nich wiemy, nawet jeśli państwa te są naszymi sąsiadami lub
są położone niedaleko od granic Polski. Zauważmy, że przemiany dokonujące się w tego typu państwach są często zdecydowanie bardziej dynamiczne
i zaskakujące, niż ma to miejsce w przypadku „ociężałych” państw średnich
i dużych. Należy przy tym pamiętać, że są to w niemałej części państwa młode,
niemające ani ciągłości historyczno-państwowej, ani swoich odpowiedników
w czasach europejskiego średniowiecza.
Należy mieć nadzieję, że książka pt. Małe państwa Europy. Specyfika systemu politycznego i aktywności międzynarodowej stanowi początek i zapowiedź
dalszych badań prowadzonych przez zespół naukowców pod kierunkiem prof.
Dariusza Popławskiego. Bez trudu można bowiem wskazać szereg kwestii
i tematów, które powinny zostać poruszone w kolejnych publikacjach. Podjęte
w recenzowanej publikacji zagadnienia ustrojowe, geopolityczne oraz z zakresu
polityki zagranicznej domagają się uzupełnienia o analizy ekonomiczne oraz
niezwykle istotne w przypadku małych państw – kwestie kulturowe. Zapewne
nieprzypadkowo zatem prof. Popławski w ostatnim akapicie swojego podsumowania zwraca uwagę na fakt, iż „państwa małe w większym stopniu niż
wielkie mocarstwa w swoim postępowaniu kierują się moralnością” (s. 462).
Osobiście proponowałbym jednak uczynić kolejny krok i postawić tezę, że
małe państwa w środowisku międzynarodowym budują i nieustannie negocjują
swoją tożsamość, nie tylko poprzez większą wrażliwość moralną, ale także
poprzez ekspresję kulturową. Należy bowiem pamiętać, że ich zaistnienie na
mapie politycznej świata jest niekoniecznie efektem politycznego przypadku,
ale rezultatem istnienia względnie silnej i zintegrowanej kultury narodowej. Dobrze byłoby, gdyby w ewentualnych dalszych publikacjach zespołu
badawczego, udało się także dokonać krytycznego przeglądu literatury światowej dotyczącej problematyki państw małych. Dzięki temu mógłby powstać
– będący integralną częścią książki – przewodnik po literaturze przedmiotu
ułatwiający prowadzenie dalszych badań naukowcom zainteresowanym ta
tematyką.
Reasumując: książka z pewnością warta jest uważnej lektury i powinna zainteresować nie tylko politologów, teoretyków stosunków międzynarodowych,
badaczy z zakresu geopolityki, ale także historyków i medioznawców.
Radosław Zenderowski
RECENZJE
147
Bogusław Jagusiak, Związki zawodowe w systemie politycznym Unii Europejskiej,
Dom Wydawniczy Elipsa, Warszawa 2011, s. 504.
W
roku bieżącym została wydana praca Bogusława Jagusiaka pt. Związki
zawodowe w systemie politycznym Unii Europejskiej. Podjęto w niej ważne
i bardzo aktualne problemy dotyczące nie tylko miejsca i roli związków zawodowych w systemie politycznym Unii Europejskiej, lecz również mające szerszy
wymiar i znaczenie dla procesów integracji. Podjęcie zresztą problemu miejsca
i roli związków zawodowych samo w sobie jest bardzo ważne chociażby z tego
względu, że w większości publikacji dotyczących Unii Europejskiej rola ta jest
niedoceniana czy wręcz niedostrzegana.
W książce Bogusława Jagusiaka zaprezentowano dostatecznie dużo dowodów potwierdzających główną myśl autora, że związki zawodowe nie tylko
pełnią ważną rolę w systemie politycznym Unii Europejskiej, ale miały istotny
wpływ na jej działania zwłaszcza w zakresie polityki społecznej, a przede
wszystkim realizacji jednego z jej najważniejszych celów rozwoju i umacniania spójności społecznej. Praca zawiera przegląd i analizę najważniejszej
instytucji Unii Europejskiej, w tym roli związków zawodowych w tych instytucjach oraz ocenę możliwości ich wpływu na unijne decyzje. Autor, prezentując oddziaływanie związków zawodowych na najważniejsze instytucje unijne
jednocześnie wskazuje, że powinno ono być jeszcze większe z jednoczesnym
podkreśleniem, że jest to w dużej mierze uzależnione od samych związków
zawodowych. Wymaga to nie tylko przyjmowania przez nie właściwej, skutecznej strategii, ale nawet reorientacji, w tym zmiany preferencji i programów
działania.
Mamy więc w pracy B. Jagusiaka zaprezentowaną, na podstawie bogatej
dokumentacji, analizę roli związków zawodowych w ewolucji Unii Europejskiej, zwłaszcza jej roli w tworzeniu europejskiego modelu socjalnego. Zaprezentowano również ocenę kondycji związków zawodowych i nowych wyzwań
wobec pracowniczych reprezentacji. Analizy te poprzedza część historyczna,
prezentująca krótkie charakterystyki okoliczności powstania i działań związków zawodowych w latach minionych w różnych krajach europejskich. W tej
części zaprezentowano też orientacje polityczne związków zawodowych i ich
relacje z partiami.
W wielu publikacjach poświęconych współczesnej kondycji związków
zawodowych zwraca się uwagę na ich osłabienie, mówi się nawet o kryzysie
syndykalizmu. Wyrazem tego jest przede wszystkim zmniejszanie się liczby
członków związków zawodowych, a także powstawanie nowych obszarów, na
których obecność związków zawodowych jest wyraźnie marginalna. Wiąże się
to ze zmianami na rynkach pracy, rozwojem zatrudnienia przede wszystkim
w usługach, zmniejszaniu się roli zwłaszcza tradycyjnych przemysłów, upowszechnianiem się tzw. atypowych form zatrudnienia, a także zmniejszaniem
148
RECENZJE
się w ogóle poziomu aktywności zawodowej. Jeśli w „starych krajach” Unii
Europejskiej można mówić o zmniejszaniu się roli związków zawodowych, to
w odniesieniu do nowych krajów członkowskich formułuje się nawet pogląd
o dramatycznej utracie członków.
W pracy B. Jagusiaka znajdujemy opis i analizy tych zjawisk, charakterystykę ich przyczyn, a przede wszystkim próbę odpowiedzi na pytanie – jakie
działania powinny podejmować związki zawodowe na rzecz swej rewitalizacji. Autor wskazuje również na nowe możliwości ich działań z jednoczesnym
zwróceniem uwagi na to, że są one konieczne. W pracy słusznie zwraca się
uwagę na działania podejmowane przez najważniejsze centrale związków
zawodowych na rzecz europeizacji ruchu związkowego. Stanowi to bowiem
najważniejsze wyzwanie dla pracowniczych reprezentacji, a zarazem szansę.
Wyzwanie to ma dodatkowe znaczenie dla związków zawodowych w nowych
krajach unijnych, które jednocześnie można potraktować właściwie jako szansę
dla zwiększenia ich roli, zahamowania procesów marginalizacji. Autor słusznie to właśnie silnie akcentuje, jednocześnie podkreślając, że europeizacja
dotyczy całego ruchu związkowego wszystkich również najważniejszych central, które zresztą powinny w tym procesie odegrać promocyjną rolę. Słusznie podkreśla się w zakończeniu pracy, że „w przyszłości pozycja związków
zawodowych będzie zależała od umiejętnego i efektywnego rozwiązywania
problemów i reagowania na wyzwania stojące przed ruchem zawodowym, co
będzie wymagać odpowiedniego przystosowania się do procesów i uwarunkowań europeizacji” (s. 455). Do analiz tych i wniosków można mieć jedną
tylko uwagę, że w pracy za mało podkreśla się różnice między sytuacja związków zawodowych w „starych” i „nowych” krajach UE, a różnice te są niestety
duże. Szczegółowiej problemy i wyzwania dotyczące całego ruchu omówione
są w części czwartej książki B. Jagusiaka. Część ta nosi tytuł „Ruch związkowy
wobec wyzwań rozwojowych UE”.
Analizy te stanowią podstawę do proponowania przez autora nowego
modelu związków zawodowych, który nazywa modelem neoinstytucjonalnym.
„Nazwa tego modelu – zdaniem autora – wynika z mechanizmów działania
związków zawodowych i realizowanych przez nie polityk, jako zależnych od
instytucji wspólnotowych oraz decyzji państw członkowskich. Związki zawodowe stanowią tutaj typ organizacji pośredniczących” (s. 456). Stąd właśnie,
zdaniem autora, wynika konieczność wzmocnienia roli Europejskiej Konfederacji Związków Zawodowych (EKZZ) i działań branżowych reprezentacji
związkowych w różnych organach pomocniczych Unii Europejskiej. Wyjaśniając ten wniosek autor stwierdza nawet, że „procesy integracji europejskiej
i globalizacji powodują, że następuje transformacja historycznie wypełnianych funkcji związkowych, realizowanych przede wszystkim w ramach państwa narodowego, co wymusza zmianę sposobu działania w odniesieniu
do polityk unijnych i prowadzi do nowego modelu funkcjonowania związ-
RECENZJE
149
ków zawodowych w systemie politycznym Unii Europejskiej” (s. 454). Być
może wniosek ten jest „za daleko idący”, niewątpliwie jednak europeizacja
postaw i działań central związkowych jest nie tylko wyzwaniem, ale właśnie
szansą dla zwiększenia roli związków zawodowych, bez których rozwój procesów integracji i spójności społecznej jest narażony na różne zahamowania
i deformacje.
Interesująca też i ważna jest konkluzja autora, że „nowy model ruchu
związkowego powinien być tożsamy z »negocjacyjnym ruchem związkowym«
(niemiecka DGB), a nie z tzw. protestacyjnym ruchem związkowym (francuska
CGT)” (s. 460). Podstawą takiej orientacji powinno być – zdaniem autora
– zwiększenie partycypacyjnych funkcji związków zawodowych, w tym wspieranie także pozazwiązkowych form partycypacji, a przede wszystkim dialogu
społecznego. W pracy zwraca się uwagę, że tradycyjna funkcja związków zawodowych, reprezentowania i obrony interesów pracowniczych pozostaje ważna,
ale ich funkcja partycypacyjna nabiera nie tylko nowego znaczenia, lecz może
stanowić skuteczną formę realizacji funkcji tradycyjnej.
Szkoda, że autor – proponując wiele słusznych rozwiązań – nie sięgnął
do koncepcji tzw. syndykalizmu kontrolnego, formułowanej przez jednego
z najbardziej znanych badaczy ruchów społecznych francuskiego socjologa
A. Touraine’a, która stanowiła szerszą, nową formułę roli związków zawodowych w warunkach przechodzenia od społeczeństwa przemysłowego do
poprzemysłowego. W koncepcji tej postrzegano związki zawodowe jako ruch
społeczny, mający wpływ na makroskalę, skutecznie łączący presję i uczestnictwo, posiadający program zmian. Procesy europeizacji związków zawodowych,
ich miejsce w systemie politycznym Unii Europejskiej, nie mogą bowiem ograniczać ich do roli partnera społecznego. Powinny one tworzyć nową formułę
działania związków jako ruchu społecznego, posiadającego programy ładu
społecznego, którego komponentem jest nie tylko spójność, ale zasada sprawiedliwości społecznej.
Wszyscy politycy i partnerzy społeczni, reprezentacje przedsiębiorców i pracowników funkcjonujące w strukturach Unii Europejskiej, zwłaszcza w warunkach globalizacji, są zainteresowane w rozwoju zdolności konkurencyjnych
gospodarek krajów stowarzyszonych i całej Unii, ale problem optymalnego
kojarzenia efektywności ekonomicznej ze sprawiedliwością społeczną pozostaje ważny. Być może nawet dzisiaj nabiera dodatkowego znaczenia. Dotyczy
to także funkcjonowania Unii Europejskiej, jej systemu politycznego. Stąd
też nowy model działania związków zawodowych pozostaje nadal wyzwaniem,
a jednocześnie problemem. W książce B. Jagusiaka znajdujemy interesujące
propozycje, zachęcające do dyskusji, ale są nadal propozycjami, tematem dla
badaczy i liderów związkowych. Praca Bogusława Jagusiaka ma przede wszystkim charakter politologiczny. Stąd wynika zapewne podkreślanie ujęć instytucjonalnych i według tych reguł rozpatrywanie roli związków zawodowych.
150
RECENZJE
Wprowadzenie przez autora dodatkowych, ważnych kontekstów podkreśla i dowodzi, że rola związków zawodowych i funkcjonowanie samej Unii
powinno być analizowane właśnie interdyscyplinarnie.
K. Leszek Gilejko
EUROPEJSKIE PRZEDSIĘWZIĘCIA
Przegląd Europejski
Nr 1, 2011
K
atedra Europeistyki Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego zorganizowała III edycję konkursu adresowanego do uczniów liceów ogólnokształcących i profilowanych oraz innych szkół
ponadgimnazjalnych z województwa mazowieckiego, lubelskiego i podlaskiego.
Tematem tegorocznej edycji konkursu była „Tożsamość europejska – prawda
czy mit?”.
Jury konkursu, biorąc pod uwagę m.in. następujące kryteria: zgodność
z tematem konkursu; kreatywność i oryginalność pomysłu; wiedzę autora
z zakresu tematyki konkursu; poprawność kompozycyjną, stylistyczną i językową pracy; postanowiło przyznać pracy Alberta Pielaka – ucznia klasy drugiej
VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława IV w Warszawie – I miejsce
oraz w ramach wyróżnienia – opublikować esej.
Praca ucznia przygotowana została w sposób staranny i – biorąc pod uwagę
młody wiek autora – niezwykle dojrzały oraz świadczący o erudycji. Autor
porusza w niej istotne kwestie dotyczące wartości europejskich. Stara się zdefiniować pojęcie „europejskości”, wskazuje na jej specyfikę i uwarunkowania.
Wykazuje się analitycznym podejściem do problemu badawczego, wprowadza liczne egzemplifikacje oraz odwołuje się do uznanych autorytetów. Esej
pod względem formalnym przygotowany został na bardzo wysokim poziomie,
poprawnym językowo i stylistycznie.
II miejsce w konkursie jury przyznało pracy Aleksandry Turek – uczennicy
Liceum Ogólnokształcącego im. Cypriana Kamila Norwida w Radzyminie.
III miejsce zajął esej Urszuli Farion – uczennicy z Zespołu Szkół Budowlanych
i Ogólnokształcących im. Józefa Dechnika w Biłgoraju.
Przegląd Europejski
Nr 1, 2011
Albert Pielak
Europejska wspólnota kultury
P
ojęcie „tożsamości europejskiej” nie jest jednoznaczne. Bywa postrzegane
i interpretowane na wiele sposobów i często wywołuje spory. Niektórzy
są zdania, że nie można mówić o tożsamości europejskiej jako takiej, lecz
tylko o różnych jej obliczach. Podczas gdy używanie terminu „tożsamość”
wobec jednostki nie budzi żadnych wątpliwości i jest kwestią oczywistą, tak
w odniesieniu do większej zbiorowości sprawa ta staje się bardziej złożona
i trudniejsza do opisania. Eric H. Ericson wprowadził do nauk społecznych
pojęcie „tożsamości zbiorowej”, ujawniającej się w zjawisku identyfikacji jednostki ludzkiej z grupą, do której ona przynależy. Powstaje wtedy szczególna
więź psychiczna stanowiąca przejaw samoświadomości i utożsamiania się osoby
z celami zbiorowości.
Tożsamość europejska jest więc tożsamością zbiorową, lecz aby można
było o niej mówić, należy odnieść ją do tożsamości każdej jednostki, która ją
buduje. Europejczykiem powinien więc być ten, kto się nim czuje. Nie można
ograniczać poczucia identyfikacji z Europą tylko do ściśle określonych granic
geograficznych. Słusznie zauważył brytyjski historyk Norman Davies, że zawsze
trudno było rozstrzygnąć, gdzie zaczyna i gdzie kończy się Europa – geograficznie, kulturowo i etnicznie. Każda powstała granica, otaczająca Europę, będzie
zawsze wyzwaniem dla reszty świata i zaproszeniem do jej sforsowania. Poczucie tożsamości europejskiej nie może więc stawać się murem i okopem, z resztą
niemożliwym już do trwałego zaistnienia w dobie postępującej globalizacji.
Uważam, że tożsamość europejska nie wyrasta z potrzeby chwili, nie jest
też konstruktem wybudowanym na bazie integracji politycznej, wojskowej czy
gospodarczej. Ona, w drodze refleksyjnego podejścia zbiorowości do samej siebie, odpowiada na pytania: kim jesteśmy?, jak i również: skąd przychodzimy?
Odpowiedź na te pytania siłą rzeczy musi mieć formę historii, powinna pokazać spoiwo, które łączy wszystkich Europejczyków i odsłonić fundamenty, na
których została zbudowana jedność naszego kontynentu. Tą skałą jest wspólna
kultura oraz historia. Tożsamość europejska istnieje w kulturze i w pamięci
historycznej.
EUROPEJSKA WSPÓLNOTA KULTURY
153
Przeszło wiek temu niemiecki filozof – Fryderyk Nietzsche – postawił diagnozę, że „Europa jest chora na historię”, inni potem dodawali, że „mieszkańcy
Europy stworzyli więcej historii, niż sami zdolni byli skonsumować”. Jednak
nie można zrozumieć teraźniejszości i patrzeć w przyszłość bez zrozumienia
procesu historycznego, odnalezienia w nim siebie i swojej roli oraz wyciągnięcia z jego przebiegu wniosków. W pełni świadomym Europejczykiem był
nasz rodak – papież Jan Paweł II, który mówił: „Społeczeństwo zapominające
o swojej przeszłości wystawione jest na ryzyko, że nie będzie zdolne zmagać
się ze swą teraźniejszością i – co gorsza – stanie się ofiarą swej przyszłości”.
Podczas swojego pontyfikatu nauczał, że jednym z wielu elementów ze zbioru
prawd, które wywarły decydujący wpływ na kształtowanie się kulturowego
i intelektualnego dorobku Europy, jest przekonanie o sensie historii.
Choć typologia tożsamości społecznej, według kryterium przedmiotowego,
wyróżnia cztery rodzaje tożsamości: tożsamość cywilizacyjno-kulturową, tożsamość polityczną, tożsamość religijną oraz tożsamość ekonomiczną, według
mnie, problem tożsamości europejskiej dotyka głównie identyfikacji cywilizacyjno-kulturowej. Warto zauważyć, że każda wielka kultura tego świata,
rozumiana jako zdolność do wytwarzania tego, co istnieje w wymiarze materialnym, jak i w sferze idealnej, rozwijała się wokół religii. Religia stanowiła
jej centrum, fundament, źródło tożsamości, kształtowała jednocześnie system
wartości i wyróżniała ją tym samym od innych kultur. Nie można więc traktować tożsamości europejskiej wyłącznie jako identyfikacji politycznej czy ekonomicznej. Wybitny poeta – Thomas Eliot – dobitnie wyraził tę myśl mówiąc:
„polityka jest tylko funkcją kultury, zaś sercem kultury jest religia”.
Również jeden z ojców zjednoczonej Europy, Robert Schuman, napisał
w swojej książce, że: „Zanim Europa będzie przymierzem obronnym lub jednością ekonomiczną, musi stać się wspólnotą kulturową, w najbardziej podniosłym znaczeniu tego słowa”. Jest to wielkie przesłanie, które pokazuje,
że integracja europejska wymaga czegoś głębszego, wręcz transcendentnego,
swoistego „tworzywa duchowego”, które jest zarazem głównym budulcem
europejskiej tożsamości. Jest to potrzebne, aby tożsamość nie osłabiła się
i nie runęła zmieciona niepowodzeniami politycznymi czy kryzysami gospodarczymi, lecz oparła się na fundamentach, z których wyrasta, czyli wartościach,
które ją kształtowały. Europa musi być wspólnotą wartości, które wypływają
ze wspólnej europejskiej kultury.
W tym kontekście nieuchronnie pojawiają się więc pytania: jakie wartości
niesie za sobą kultura europejska? Co ją kształtowało i kształtuje? Co stanowi
o jej odmienności i wyjątkowości?
Paul Valery powiedział kiedyś: „Tam, gdzie imiona Cezara, Trajana i Wergiliusza, tam, gdzie imiona Mojżesza i Świętego Pawła, tam, gdzie imiona
Arystotelesa, Platona i Euklidesa mają równoczesne znaczenie i moc autorytetu, tam jest Europa. Każda rasa i każda ziemia, która została zromanizowana,
154
Albert Pielak
pozyskana dla chrześcijaństwa i poddana dyscyplinie Greków w sferze ducha,
jest niewątpliwie europejska”. Kultura, która ma być fundamentem tożsamości
europejskiej, jest więc dziełem zbiorowym, nie indywidualnym. Jest również
wynikiem ewolucji, nie ukształtowała się za pomocą tylko jednego wydarzenia,
lecz narasta i przekształca się w czasie i jest przekazywana w drodze informacji
pozagenetycznej.
Należy zatem zadać pytanie: co jest treścią tej kultury? Słynni amerykańscy
antropolodzy Clyde May Kluckhohn i Alfred Louis Kroeber, w latach pięćdziesiątych XX wieku przeanalizowali ponad sto pięćdziesiąt różnych definicji
kultury, a następnie postarali wyciągnąć z nich wspólną treść. W wyniku swoich
dociekań uznali, że „zasadniczy trzon kultury stanowią […] idee, a szczególnie
związane z nimi wartości”. Skoro idee stanowią główną treść każdej kultury,
to muszą istnieć takie, które ukształtowały kulturę Europy i pozwoliły na jej
podstawie zbudować specyficzną identyfikację. Do tych idei zalicza się m.in.
umiejętność rozróżnienia między tym, co duchowe, a tym, co ziemskie, między
sacrum a profanum. Wywodzi się ona w głównej mierze z tradycji chrześcijańskiej, która nakazywała oddać „Bogu, co boskie, a cesarzowi, co cesarskie”.
Kolejnym wymiarem, który kształtował europejską tożsamość, jest uznanie
i umieszczenie w centrum systemu wartości osoby ludzkiej, nieporównywalnej
z niczym innym oraz akceptacja dążeń jednostki do wolności, co stało się
podstawą rozwoju praw człowieka. Takie postrzeganie jednostki było możliwe dzięki wprowadzeniu przez chrześcijaństwo pojęcia „bliźniego” (wcześniej bowiem istniał podział na ludzi wolnych i niewolnych z natury i prawa),
a następnie rozwinięciu go poprzez myśl doby oświecenia. Następną częścią
składową identyfikacji europejskiej jest optymizm poznawczy, który zaowocował potrzebą naukowego opisu rzeczywistości oraz rozwojem nauki i techniki.
Kolejną część stanowi państwo konstytucyjne, którego celem są rządy prawa
oraz zapewnienie wolności i swobód obywatelskich. Tożsamość europejska
istnieje więc w kulturze, która niesie za sobą bogactwo uniwersalnych i ogólnoludzkich treści. Europejską tożsamość cywilizacyjno-kulturową wyróżnia się
również na podstawie doświadczenia odmienności. Warto zwrócić uwagę, że
słowa „Europejczycy” po raz pierwszy w dziejach użyto w specjalnych okolicznościach i w wymownym kontekście. W październiku 732 roku armia arabska,
która po przekroczeniu Pirenejów kierowała się ku Loarze, napotkała na swej
drodze armię Karola Młota i uległa jej w bitwie pod Poitiers. Wtedy to Izydor
z Beja (Isidorus Pacensis), dokonując opisu wojsk frankońskich, zanotował
w swojej kronice: „Proscipunt Europaenses Arabum tentoris ordinata”. Oznaczało to, że chrześcijańska Europa wieków średnich budowała swoją tożsamość
w opozycji do islamu.
Tożsamość europejska uwidacznia się także na płaszczyźnie kontaktu Europejczyka z przedstawicielem innej kultury, w myśl filozofii dialogu, gdzie:
„U początku pochodzenia świadomości „ja” leży obecność „ty”, a być może
EUROPEJSKA WSPÓLNOTA KULTURY
155
nawet obecność ogólniejszego „my”. Dopiero w dialogu, w sporze w opozycji,
a także w dążeniu do nowej wspólnoty tworzy się świadomość mojego „ja” jako
istoty samoistnej, odrębnej od drugiego. Wiem, że ja jestem, bo wiem, że drugi
jest” (Józef Tischner, Filozofia dramatu). Inni, jako przedstawiciele innej kultury, są niejako zwierciadłem, w którym możemy się przeglądać i wzmacniać
tym sposobem poczucie naszej tożsamości. Oczywiście taka postawa nie może
stać się asumptem do wartościowania kultur, gdyż każda z nich jest osobna, nie
gorsza lub lepsza, ale osobna, w różny sposób zaspokaja oczekiwania i potrzeby
jej uczestników. Co ciekawe, w spotkaniu z Europejczykami przedstawiciele
kultur zewnętrznych identyfikują ich najpierw jako „białych” i Europejczyków,
dopiero potem nadają im inne, bardziej doprecyzowane cechy.
Egzemplifikacji świadczących o odmienności kulturowej Europy i jej swoistej
tożsamości jest bardzo dużo. Dla przykładu, podczas spotkania przedstawiciela
kultury europejskiej z osobą, która została ukształtowana przez myśl i kulturę
Dalekiego Wschodu, wyraźnie uwidacznia się inny sposób postrzegania rzeczywistości. Różnicę tę można wykazać używając kategorii logicznych. Od czasów
Arystotelesa cały świat europejski stosuje się do logicznych sformułowań jego
filozofii. Logika ta skonstruowana jest na prawie zaprzeczenia (A nie jest nie
A), na prawie identyczności (A jest A) oraz na prawie wykluczonego środka
(A nie może być jednocześnie A i nie A). Przeciwieństwem tej logiki jest tzw.
logika paradoksalna, która porządkowała myślenie mieszkańców m.in. Chin
i Indii. Zawiera się ona w zdaniu autorstwa Czuang-tsy: „To co jest jednym,
jest jednym. To, co nie jest jednym, jest także jednym”. Ta diametralna różnica
w systemach porządkujących myślenie doprowadziła do tego, że kultury te
obrały inny kierunek rozwoju i zbudowały swoje społeczności, opierając je na
innych zasadach. Podobnie jest z innymi, nieeuropejskimi kulturami, każda
w jakiejś płaszczyźnie różni się od europejskiej.
Spotkanie z obcym nie jest dziś wyłącznie domeną podróży, jednak, jak ujął
to G. Simmel: „obcy coraz częściej nie jest wędrowcem, który dziś przybywa,
by jutro odjechać, lecz kimś, kto dziś przybywa, by jutro pozostać”. Ten fakt
powinien sprzyjać autorefleksji każdego Europejczyka dotyczącej poszukiwania
jego cywilizacyjno-kulturowej tożsamości i wzmacniania jej poczucia. Zaczyna
się ono od świadomego stawiania pytań i potrzeby ich zaistnienia. Zygmunt
Bauman w książce pt. Tożsamość – wtedy, teraz, po co? napisał: „Tożsamość
i potrzeba jej posiadania dociera do świadomości wtedy dopiero, gdy pytam
»kim jestem?« i »gdzie jest moje miejsce?« – a pytamy wówczas, gdy prosta,
jednoznaczna i natychmiastowa odpowiedź nie przychodzi łatwo, przysparza
kłopotu, wymaga zastanowienia”.
Moim zdaniem, tożsamość europejska nie jest więc mitem. Nie jest też
pustym frazesem oraz ideą niemożliwą do realizacji. Tożsamość europejska
istnieje i tkwi przede wszystkim w kulturze. Współcześni Europejczycy są jej
depozytariuszami, choć często nie są tego świadomi. A przecież aby tożsamość
156
Albert Pielak
miała również wymiar subiektywny (była poczuciem tożsamości) musi stanowić
akt świadomości, nie może istnieć tylko w wymiarze obiektywnym. Uważam, że
jeśli tożsamość europejska ma istnieć w świadomości każdego Europejczyka,
musi odnosić się przede wszystkim do naszej wspólnej kultury i wspólnych
wartości. A to wymaga nieustającej pracy w tym kierunku oraz wykształcenia.
Należy odkrywać i uświadamiać sobie istnienie wartości, które nas – Europejczyków – kształtują i łączą. Z tego też powodu nie można zgodzić się z poglądem Jeana Monneta, że: „Europa nigdy nie istniała. Europę naprawdę trzeba
stworzyć”. Europę należy odkryć. Dostrzec jej kulturową jedność oraz swoje
w niej miejsce.
Bibliografia
Bokajło W., Pacześniak A.(red.), Podstawy europeistyki, Wrocław 2009.
Fromm E., O sztuce miłości, Poznań 2000.
Gołembski F., Kulturowe aspekty integracji europejskiej, Warszawa 2008.
Grabiec J., Kaczanowski A., Sowiński S. (red.), Europa drogi integracji, Warszawa 1999.
Guz T., Mazurkiewicz R., Tłuczek R., Tożsamość narodowa i suwerenność państwa a integracja europejska, Lublin 2008.
Kapuściński R., Ten Inny, Kraków 2006.
Mucha J., Olszewski W. (red.), Dylematy tożsamości europejskich pod koniec
drugiego Tysiąclecia”, Toruń 1997.
Pietrzyk-Reeves D. (red.), Tożsamość starego kontynentu i przyszłość projektu
europejskiego, Warszawa 2007.
Przemówienia i homilie Ojca Świętego Jana Pawła II, Kraków 1997.
Suchocka R. (red.), Oblicza europejskiej tożsamości, Poznań 2001.
Szacka B., Wprowadzenie do socjologii, Warszawa 2008.
Walczak-Duraj D., Tożsamość kulturowa i polityczna Europy wobec wyzwań
cywilizacyjnych, Łódź 2009.
Życiński J., Europejska wspólnota ducha, Warszawa 1998.
Przegląd Europejski
Nr 1, 2011
Aleksandra Turek
Tożsamość europejska – prawda czy mit?
C
złowiek – magiczna istota nieznanego pochodzenia, która od tysięcy lat
próbuje zapanować nad planetą Układu Słonecznego, noszącą majestatycznie brzmiącą nazwę ‘Gea’. Co różni go od innych istot ziemskich? Praktycznie nic, poza tym, że oprócz instynktu przetrwania i zdolności do tworzenia
kultury, ma bliżej niezidentyfikowaną moc autodestrukcyjną, która od dawien
dawna prowadzi go ku zagładzie. On sam jednakże jej nie dostrzega. Jednostki
tworzą muzykę, sztukę, piękno i uniwersalne wartości, lecz jednocześnie ujawnia się u nich tendencja do swoistego kanibalizmu. Atakują w stadach, liczących zazwyczaj od kilkuset tysięcy do kilkuset milionów istnień. Ich ofiarami są
zazwyczaj osobniki wyniszczone, żyjące w mniejszych grupach, bądź też żerujące na niewielkim terytorium. Każde ludzkie stado funkcjonuje oddzielnie.
Na co dzień jakby nie dostrzegając łączącej je więzi cywilizacji, lecz skupiając
się na niskich partykularyzmach prowadzących do nienawiści. Ludzie swoje
stada nazywają „państwami”. Według nich samych, każdy człowiek utożsamia
się z ojczyzną, jest do niej przywiązany.
„Tożsamość” – właśnie ona stanowi temat mojej pracy. W dzisiejszych czasach, w telewizji, prasie i innych środkach masowego przekazu, często mówi
się o tak zwanej „tożsamości europejskiej”, czyli poczuciu jedności i przynależności do wielkiej wspólnoty ludzi, jaką stanowią wszyscy mieszkańcy
kontynentu nazwanego na cześć jednej z oblubienic greckiego boga Zeusa.
Ale czy takie zjawisko naprawdę istnieje? Nie sądzę. Zastanówmy się najpierw, czymże jest tożsamość. W matematyce tożsamość to równość dwóch
wyrażeń, która zachodzi dla wszystkich wartości ich zmiennych – na przykład:
a + a + a + b = 3a + b. Tak, tak…, wiem… matematyka, a socjologia to dwie
różne dziedziny. Spróbujmy jednak wykonać pewne matematyczne działanie.
Otóż jeżeli na tożsamość europejską ma się składać poczucie przynależności
i więzi emocjonalnej mieszkańców wszystkich państw kontynentu, to jeśli za
„a” podstawimy „naród 1”, a za „b” – „naród 2”, to otrzymamy działanie:
„naród 1 + naród 2 =…”. Jaki będzie wynik takiego działania? Niewątpliwie
nie powstanie „naród 3”, ponieważ zgodnie z prawami matematyki nie możemy
158
Aleksandra Turek
dodać do siebie dwóch różnych wartości. Tak więc „naród 1 + naród 2” to
w dalszym ciągu „naród 1 + naród 2” i nic nie da się z tym zrobić. Wniosek
z tego prosty – nie można stworzyć wspólnoty ze skrajnie różnych formacji.
Nauki ścisłe nie kłamią…
A co na ten temat mówią nam historia i socjologia? Jak pojmowano tożsamość europejską dawniej, a jak rozumiemy ją w chwili obecnej? No właśnie,
cały sęk w tym, że nijak… Wszystkie teorie dotyczące tożsamości europejskiej
to tylko teorie, niewymiernie odstające od otaczającej nas rzeczywistości.
Władza i niezależność… – te dwa pojęcia wpłynęły w znacznym stopniu na
kształtowanie się patriotyzmu, a co za tym idzie – osobnego poczucia tożsamości dla wszystkich krajów Europy. Dlaczego jednak dochodziło do takich
przekształceń terytorialnych? Dlaczego ludzie dalej nie żyją tylko w obrębie
swych własnych rodzin? Po co właściwie powstały państwa? Właśnie dla zachowania władzy i niezależności. Małe plemię miało wybór: albo zostać pochłonięte przez inne, silniejsze, a co za tym idzie mieć siłą narzuconą jego kulturę
i obyczaje, albo połączyć się z zaprzyjaźnionym plemieniem i starać się razem
stawiać opór wrogowi.
Pomysły integracji europejskiej żywe są od dawna, głównie wśród elit.
Zapewne wszyscy pamiętają Ottona III i jego, jakże innowacyjną jak na okres
średniowiecza, ideę stworzenia uniwersalistycznego cesarstwa, jednoczącego
Italię, Galię, Germanię i Słowiańszczyznę. Niestety, jak też wiadomo, do jej
realizacji nie doszło. Otton zmarł w 1002 r., a jego następca, niedoceniający
szlachetnego pomysłu kuzyna, wolał poszerzać granice Rzeszy.
Podczas lektury podręczników do historii czy też innych publikacji naukowych dotyczących Państwa Ottonów, przeciętny czytelnik – Słowianin rozumuje w ten sposób: ‘dobry Otton III, zły Henryk II’. Ale czy to jest właściwy
pogląd? Moim zdaniem, w zachowaniu Cesarza Henryka nie było niczego
nagannego. Niby czemu miałby integrować się z narodami, które odbiegały
kulturowo od jego ukochanych Niemiec? Jaki sens miałoby traktowanie ich na
równi? Przecież to Rzesza jest najcudowniejszym państwem jakie kiedykolwiek
Bóg stworzył. Innych narodów nie należy akceptować, trzeba je nawrócić na
dobrą drogę i włączyć do Niemiec.
Podobną filozofię do Henryka II wyznawał, znany nam wszystkim, najsłynniejszy malarz świata – Adolf Hitler. Może nie jest to całkowicie takie samo
rozumowanie, ale niewątpliwie coś tych dwóch panów łączyło. Łączyło ich to,
że obaj byli przywódcami imperiów. Oczywiście to, co na podstawie ideologii
tożsamości europejskiej zdziałał Adolf Wielki podczas swojego panowania,
było skrajną patologią. Trzeba racjonalnie podchodzić do realizacji swoich
planów – terror i ludobójstwo to nie jest trafny przepis na sukces lub budowanie jedności europejskiej.
Po II wojnie światowej idea integracji europejskiej stała się bardziej niż we
wcześniejszych epokach żywa. Działo się tak dlatego, że europejskie narody
TOŻSAMOŚĆ EUROPEJSKA – PRAWDA CZY MIT?
159
zaczęły się do siebie upodabniać, jak nigdy dotychczas. Głównym czynnikiem
w tworzeniu europejskich wspólnot nie była jednak szczytna idea stworzenia jednej, zżytej ze sobą nacji europejskiej, a… wspólne plany gospodarcze.
I tak oto w 1948 r. kraje Beneluksu wprowadziły w życie pierwszą, zwyczajową
unię gospodarczą. Formalne wspólnoty europejskie zaczęły jednak powstawać
dopiero w latach pięćdziesiątych XX w. Pierwszą z trzech głównych organizacji była Europejska Wspólnota Węgla i Stali, w skład której oprócz krajów
Beneluksu weszły Francja, Niemcy i Włochy. W 1958 roku swoją aktywność
rozpoczęły dwie kolejne: Europejska Wspólnota Energii Atomowej oraz Europejska Wspólnota Gospodarcza. W 1992 r. na mocy Traktatu z Maastricht
połączono trzy organizacje z lat pięćdziesiątych i utworzono Unię Europejską. Wtedy to zaczęto szerzyć hasła jedności, wspólnoty i obywatelstwa
europejskiego. Właśnie z nimi kojarzy się prawie każdemu człowiekowi Unia
Europejska, mimo iż jej początki stanowią organizacje o charakterze progospodarczym.
Tak naprawdę, czy ktokolwiek czuje się przede wszystkim Europejczykiem?
Nie sądzę. Tworzenie się jakiejkolwiek tożsamości jest procesem bardzo długim i powolnym, nie da się go w żaden sposób przyspieszyć ani tym bardziej
narzucić siłą, mocą decyzji politycznych lub układem międzynarodowym.
Wystarczy przypomnieć sobie wydarzenia, jakie miały miejsce w Cesarstwie
Rzymskim. Imperium Romanum rozprzestrzeniało się na cały świat poprzez
podboje coraz to nowszych terenów. Jednak jak wiadomo – nie były to pustynie. Zyskując nowe terytoria Rzymianie zyskiwali także nowych ‘rodaków’.
Mieszkańcy prowincji, przez długie lata istnienia Wielkiego Imperium, mieli
wiele okazji do asymilowania się z rodowitymi Rzymianami. Umożliwiło im
to nie poczucie dumy z mocarstwowej pozycji Rzymu, lecz „Pax Romana”,
konkretne możliwości i perspektywy rozwoju przebiegającego przez długi czas.
Proces romanizacji przyniósł oczekiwane skutki – miejscowa ludność czerpała
wzorce kulturowe z tych rzymskich, coraz płynniej mówiła językiem łacińskim,
a nawet odczuwała poczucie przynależności do swego państwa. Cóż jednak
z tego, jeżeli były to więzy nietrwałe? Popatrzmy na te tereny dzisiaj. Jedną
z pozostałości po wielkim imperium jest grecko-rzymska spuścizna kulturowa,
będąca przedmiotem zajęć lekcyjnych w szkole i grupa języków romańskich,
którą posługuje się ludność Zachodniej Europy i Rumunii oraz gdzieniegdzie
zabytki architektury, przyciągające rzesze turystów. Ale spójrzmy na to inaczej.
Po upadku Cesarstwa żadnemu z narodów nie udało się go w trwały sposób
odbudować. Owszem, były próby (np. za Karola Wielkiego), ale nie miały one
nic wspólnego z pobudkami integracyjnymi i współcześnie rozumianym poczuciem jedności. Żaden z mieszkańców dawnej prowincji nie powiedział: ‘hej,
jesteśmy Rzymianami! Zróbmy powstanie przeciwko naszym władcom narodowym i przywróćmy Cesarstwo Rzymskie!’. Przykład Imperium Romanum
świadczy o tym, że tożsamości nie przedkładamy nad poczucie przynależności
160
Aleksandra Turek
narodowej i nie da się jej ukształtować nawet w ciągu kilkuset lat wszechstronnej działalności politycznej, gospodarczej i kulturotwórczej.
Inną koncepcję próbują przedstawić fanatyczni zwolennicy Unii Europejskiej, której historia nie sięga nawet wieku. Twierdzą, że tak naprawdę istnieje
prymat świadomości tworzenia wspólnoty nad partykularnymi odczuciami
narodowymi i nie ma Polaków, Niemców, Hiszpanów, tylko są Europejczycy,
których ma łączyć braterska miłość aż po grób. Jak? Pytam się, jak państwa,
które jeszcze tak niedawno rywalizowały ze sobą o byt, mają raptem zacząć się
przyjaźnić? Jak taki Polak, któremu siedemdziesiąt lat temu Niemcy wymordowali pół rodziny, ma raptem zacząć się z nimi utożsamiać lub wierzyć, że
doprowadziły do tej tragedii wspólne dla całej Europy ideały? Albo z drugiej
strony – jak taki Niemiec, którego cała Europa znienawidziła po II wojnie
światowej, ma teraz uważać się za jej obywatela? To utopia. Tożsamość europejska jest możliwa do opisania z perspektywy historii, lecz nie ma prostego
przełożenia na współczesność i stosunki między państwami. Historia jest zbyt
świeża i zbyt szybko aktywuje się na nowo, żeby wśród mieszkańców Europy
mogły zaistnieć tak idylliczne stosunki. Stają temu na przeszkodzie nieporozumienia, nierozstrzygnięte spory, niepomszczone ofiary i nierozstrzygnięte winy.
Dlatego o tożsamości mówię jako o idei przewijającej się w różnych okresach
dziejów Europy, wspólnej genezie kultury, nie zaś jako o naszej codzienności,
która jest remedium na narastające konflikty narodowościowe.
Zdrowym podejściem do sprawy jedności Europy jest szukanie płaszczyzny porozumienia, zachowanie poprawnych kontaktów politycznych między
krajami, lecz nie za cenę umniejszania lub stawiania na drugim planie kultury
narodowej lub polskiej racji stanu. Do tożsamości europejskiej i idei współpracy w jej imię nie można nikogo zmusić. Ona przychodzi z czasem.
W okresie, gdy poszczególne państwa europejskie jednoczyły się na zachodzie kontynentu, na jego wschodzie i południu rozpadały się inne. Pierwsza
myśl – Związek Radziecki. Tak, tak…, ale ja skupię się na mniejszym państwie
– Jugosławii. Państwa słowiańskie położone na terenie Półwyspu Bałkańskiego,
tendencję do jednoczenia się miały jeszcze przed II wojną światową. Jednak
to, co powstało tam w 1943 r., przeszło najśmielsze oczekiwania. Jugosławia,
czyli Słowiańszczyzna Południowa, uważana była za najbardziej cywilizowany
kraj bloku wschodniego. W propagandowych materiałach kwitła gospodarka,
turystyka… Aż coś pękło. W Słoweńcach, Chorwatach i Bośniakach odezwały
się instynkty narodowowyzwoleńcze i zaczęli oni tworzyć niepodległe państwa. Fakt ten bardzo nie spodobał się przodującym w Jugosławii Serbom,
dla których utrata terenów oznaczała brak pieniędzy, które przecież każdy
mieszkaniec federacji powinien płacić na rzecz matki Serbii… No i wybuchła
wojna. Wojna, w której w okrutny sposób zginęły tysiące niewinnych ludzi.
Ludzie, którzy przez dziesiątki lat dowodzili na arenie międzynarodowej, że są
jednością ponad narodowymi podziałami, rzucili się sobie nawzajem do gardeł.
TOŻSAMOŚĆ EUROPEJSKA – PRAWDA CZY MIT?
161
Osobiście miałam okazję zwiedzać tereny dotknięte wojną lat dziewięćdziesiątych XX w. Mieszkańcy Bałkanów nienawidzą się. I to jest straszne, gdy się
tą ich nienawiść obserwuje. Przecież to wszystko Słowianie! Ludzie mówiący
podobnym językiem. A jednak świadomość tego co ich łączy nie zapobiegła
tragedii. To co dzieje się na świecie, nie sprzyja kształtowaniu się internacjonalnej tożsamości. Wręcz przeciwnie – powoduje ksenofobię i szerzenie się
nacjonalizmu.
Poprawne stosunki międzynarodowe są niezbędne do funkcjonowania
Europy jako miejsca styczności wielu nacji. Brak walki o terytorium, tolerancja religijna czy rasowa, niewątpliwie wpłynęłyby korzystnie na współistnienie
poszczególnych narodów. Nie oszukujmy się jednak – nie da się nagle zlikwidować odrębności, która kształtowała się przez setki lat. Robienie z naszego
kontynentu wspólnoty „na siłę” – działa na niego destrukcyjnie. Przynajmniej
takie jest moje zdanie. Na świecie nie brakuje jednak euroentuzjastów, którzy
usłyszawszy chociażby maleńką wieść na temat postępu w integracji, cieszą
się niczym dzieci na gwiazdkę. Owi euro entuzjaści twierdzą, iż utożsamiają
się z całą Europą i święcie w to wierzą. Z jednej strony może to dobrze, gdyż
w ten sposób, mamy na świecie mniej nacjonalistów. Ale z drugiej… Każdy
kraj jest inny, każdy ma własną historię, kulturę, język oraz cechy, które nasi
przodkowie pielęgnowali i rozwijali przez stulecia. Czy chociażby przez szacunek dla nich, naszym narodom nie należy się odrobina zdrowego patriotyzmu?
Czy nie lepiej byłoby po prostu utożsamiać się z własnym miejscem na świecie, Ojczyzną, jednocześnie tolerując inne? Uważam, że właśnie taka postawa
byłaby najbardziej korzystna dla wszystkich ludzi. A tożsamość europejska?
To mit. Przynajmniej w chwili obecnej. Kto jednak wie, jak stosunki między
mieszkańcami naszego kontynentu będą wyglądać za kilkaset lat? Może to właśnie dzięki powolnemu procesowi stopniowego łagodzenia sporów i integracji
między poszczególnymi jego narodami, w końcu staniemy się Europejczykami
przez wielkie ‘E’. Czas pokaże.
Przegląd Europejski
Nr 1, 2011
Urszula Farion
Tożsamość europejska – prawda czy mit?
S
tój! Nie odchodź! Jesteś jednym z nas. Wybieraj: albo zostaniesz z nami
i będziesz współpracował, albo odejdziesz, a my cię zniszczymy. Nie rób
takiej miny, przecież jesteś wolny, szczęśliwy…
Jedność… Czy na tej marnej okruszynie zwanej Ziemią w ogóle istnieje coś
idealnego, co zostało powołane do życia przez człowieka? Wystarczy przelotnie spojrzeć na otaczający nas świat. Wszędzie rozboje, przestępstwa, ruiny,
nowotwory. Niedoświadczony, powstały z prochu i rzucony na pastwę losu
biedaczyna musiał na własnej skórze nabywać umiejętności i asymilować się
ze środowiskiem. Założył przyrodzie kaganiec i ekstrawagancko wyrabiał coraz
to nowe przedmioty. Równocześnie uczył się, jak należy prawidłowo utrzymywać kontakty międzyludzkie. Doszedł do wniosku, że życie we wspólnocie
bardziej mu się opłaca i dodatkowo go zabezpiecza przed zagrożeniami tego
doczesnego świata. Ale należy dogłębnie zbadać, czy tożsamość człowieka nie
ulega przypadkiem porządnej metamorfozie pod wpływem innych członków
wspólnoty?
„Nie wychylaj się!” – jak często można usłyszeć podobne ostrzeżenia! Trzeba
im jednak nadać miano „złotych myśli”. W grę wchodzą tutaj stereotypy oraz
prawo dżungli. Ludzie walczą (nieświadomie) o zdobycie dominującej pozycji.
Osobniki, którym nie uda się stać się „tym najlepszym”, bezprecedensowo
wspinają się możliwie jak najwyżej po drabinie hierarchii społecznej. Nieważne
czy po drodze się kogoś zrani. Nie warto przejmować się tym, czy dane czyny
są zgodne z własnym sumieniem. Czy liczy się to, że po drodze upodabnia się
do zwierzęcia? Moralność schodzi na dalszy plan. Cóż, przecież nie warto być
sobą, bo po co się narażać niepotrzebnie. Najlepiej podporządkować swoje
zachowanie środowisku w jakim się przebywa. Bezpieczniej jest wykonywać
rozkazy i „tańczyć jak nam zagrają”.
Ludzie lubią mieć wszystko uporządkowane. Dobrze jest zakwalifikować
człowieka do odpowiedniej kategorii. Gdy pojawi się ktoś odmienny, kogo
trudno jednoznacznie dopisać do jakiejś grupy, w społeczeństwie rodzi się
niekontrolowana obawa przed nieznanym.
TOŻSAMOŚĆ EUROPEJSKA – PRAWDA CZY MIT?
163
Podstawowy podział opiera się na miejscu zamieszkania. Należymy do
Europy, więc oczekuje się od nas określonych zachowań. Różnimy się od ludzi
zamieszkujących pozostałe kontynenty, dlatego też Europejczyk mieszkający
w szałasie i trudniący się myślistwem wywołałby niemały szok. Nawet jeżeli
jest on zwolennikiem życia, jakie prowadzą mieszkańcy Afryki, nie może być
sobą, bo ograniczają go panujące wokół zwyczaje.
Tożsamość europejska to przerażająca prawda. Uziemienie, podcięcie
skrzydeł. Tu zakaz, tam nakaz. Podobno wolno się rozwijać, kreować własną
osobowość. Owszem, ale tylko zgodnie z panującymi normami i przepisami
prawa. Pokłoń się silniejszym i udawaj, że jesteś wolny i szczęśliwy!
Każdy kij ma dwa końce – to fakt! Nieetyczne jest traktowanie człowieka jak
jakąś rzecz, ale zwiększa to jednak bezpieczeństwo. Ograniczając pole popisu
jednostki, zapobiega się wielu przestępstwom. Prawo, które z jednej strony
uziemia człowieka i pozbawia go swobody, z drugiej – wskazującym palcem
pokazuje najwłaściwszą drogę, aby zachować w sobie szacunek dla bliźnich
i nie pozwolić zbezcześcić sprawiedliwości. Trzeba więc wybrać mniejsze zło
z dwojga złego… Lepiej jest żyć z myślą, że nie jesteśmy sami, ale w każdej
chwili możemy chwycić czyjąś pomocną dłoń. A potrzeba tak niewiele, bo
tylko poczucia przynależności do danej grupy. Będąc Europejczykiem żyjącym w dobrych stosunkach z państwami europejskimi łatwiej jest egzystować
pośród narodów świata.
Pozory, pozory, pozory… Załóż maskę, najwłaściwszą na daną okazję.
Udawaj, że odpowiada ci sytuacja. Zapomnij o własnej osobowości, stań się
malutkim trybikiem maszyny społecznej! Stań w szeregu konformistów i patrz.
Oto rzeczywistość boleśnie rani oczy i serce… Owszem, taka postawa jednostek umożliwia utrzymanie porządku społecznego, ale czy tylko o to chodzi,
by bez zastanowienia dążyć na szczyt? Trzeba zawsze pamiętać o uczuciach
jakie szaleją wewnątrz każdego. Nie zrozumiem nigdy, dlaczego świat dąży
ku zagładzie omamiony pozorami idylli. Tożsamość europejska zmusza nas do
zapomnienia o własnym ja. Kto byłby taki głupi, by zachować trochę honoru
i dobrowolnie zrezygnować z miana jak najbardziej ucywilizowanej organizacji? Nie ma się co łudzić! Chętnych oczywiście brak. Dlatego trzeba wziąć się
do działania. Kilka nowych ustaw, degradacja moralności, zatarcie tradycji
i już mamy kandydata na miss świata. Szara masa pozbawiona własnego zdania niczym robot przytaknie nawet najgorszemu pomysłowi. Nie wolno tylko
zapomnieć wpoić ludziom, że są „na czasie”, ucywilizowani i lepsi. Dokarmia
się ich sztuką bez treści, oferując co sekundę nagrody. Ach, nagrody! Każdy
wygrywa! A „Europa da się lubić”…
Życie… Ciągłe niespodzianki… Kamienie zostały rzucone. Bezkrzyk ogarnął kraj. Szał emocjonalny rozsadza żyły. Kult pieniądza zabił resztki moralności… Nie, to nie jest apokaliptyczny lament. To najwłaściwsze słowa, by
zobrazować rzeczywistość.
164
Urszula Farion
Nie potrafię zrozumieć, co tak bardzo niezwykłego ludzie widzą w Europie.
Owszem, otwarte ramiona granic państw członkowskich z apetytem czekają
na dostawy nowych cudzoziemców, mydląc oczy pozorem lepszych warunków
życia. Ludzie! Gdzie tu zdrowy rozsądek? Gdzie tradycja? Aż scyzoryk otwiera
się człowiekowi w kieszeni.
Gdy mam wolną chwilę często zastanawiam się nad przyszłością. Obserwuję to, co dzieje się wokół mnie. Jestem niezwykle emocjonalnie związana
z moją małą ojczyzną. Nie wyobrażam sobie życia z dala od tego, co dla mnie
wartościowe. Niestety, nie można mieć wszystkiego, zwłaszcza gdy mieszka się
w Polsce. Stąd nieustanne migracje.
Wyjazd za granicę, nawet jeżeli odbywa się w obrębie jednego kontynentu,
zawsze oznacza obrót dotychczasowego życia o sto osiemdziesiąt stopni.
Oprócz osobowości metamorfozie ulega również kultura. Europa-Wspólnota mami bezbronne istoty fałszywymi informacjami. Te ulegają jej urokowi
i korzystają z tego, że granice niektórych państw zostały otwarte dla taniej
siły roboczej. Opuszczają swoje rodziny i przyjaciół, niekiedy muszą mieszkać
samotnie pośród wrogo nastawionych obcojęzycznych współpracowników.
Pozostawieni sami sobie zmieniają się nie do poznania. Rezygnują z rzeczy,
które dawniej były dla nich bezcenne. Chodzą smutni, przepełnieni po brzegi
melancholią. Po pewnym czasie nie chcą się nawet przyznać do swojego obywatelstwa. Tuningują tradycje i obyczaje uświęcone przez przodków z ojczyzny
dla własnej wygody, łącząc je z innymi kulturami.
Każda indywidualna forma bytu z elementami odróżniającymi ją od pozostałych jest piękna i niepowtarzalna. Świat wydaje się wtedy ciekawszy. Aż boję
się myśleć, jak bardzo szara stanie się rzeczywistość, kiedy wszystkie kultury się
wymieszają i staną się bezkształtną masą. Rozumiem egzystencję odmiennych
form życia obok siebie, ich współpracę i wymianę doświadczeń, lecz nigdy nie
zaakceptuję zacierania się cech wyróżniających je spośród pozostałych. A zbyt
dosłowne rozumienie pojęcia „tożsamość europejska” prowadzi właśnie do
degradacji kultur.
Wciąż słyszę wokół jak ludzie rozmawiają o otaczającej ich rzeczywistości.
Nie wiem jak wyglądał ten „kraj zdobyty krwią i blizną” przed moimi narodzinami, toteż nie mam prawa wysuwać pochopnych opinii o teraźniejszości
w zestawieniu z przeszłością. Mam jednak już kilka wiosen na karku, oczy,
uszy i widzę, jak zachowują się moi rodacy. Nie ma tu co owijać w bawełnę,
bo liczy się tylko prawda.
Młodzież – skarb każdego państwa. Nieuformowana masa. To od niej
zależy przyszły kształt państwa. Czy można zbudować dom, jeżeli używa się
niestabilnego materiału? Czy budowla przetrwa choćby lekki podmuch wiatru,
kiedy inżynier nie zadba o szczegóły? Jeśli mali Polacy poczują się obywatelami świata to w obliczu katastrofy ojczyzna będzie pozostawiona sama sobie.
TOŻSAMOŚĆ EUROPEJSKA – PRAWDA CZY MIT?
165
Europa karmi ludzi pozorem jedności i współpracy. Zapominają oni o historii
i ulegają jej wpływom.
Nie martwcie się! Podpiszcie z nami cyrograf, że w zamian za waszą duszę
pomożemy wam zawsze i wszędzie! Zaufajcie nam… Czy ta rzekoma współpraca jest korzystna? Nie wierzę, że ci wszyscy „przyjaciele” pomogliby państwu w potrzebie, gdyby nie korzyści z tego płynące.
Nie animowana bajka, nie film dokumentalny. Tożsamość europejska to
przerażająco prawdziwy mit, wyhodowany na ludzkiej naiwności. „Po trupach
do celu” – to zasada tych „silniejszych”. Nie jestem pesymistą, lecz mam po
prostu odwagę wytknąć obłudnikom ich fałsz.
S
U
M
M
A
R
Y
Przegląd Europejski
Nr 1, 2011
Konstanty Adam Wojtaszczyk
Presidency in the Council of the European Union from the perspective of
political research
T
he paper covers theoretical and methodological dimension of the
presidency in the Council of the European Union. The following issues
will be introduced: the specifics of the presidency as a subject of political
research; presidency and sub-disciplines of political sciences; theoretical
paradigms in research concerning presidency.
Alicja Jaskiernia
Research methods for European democratic standards in the field of mass
media
The political science, as well as the international relations, belong to
the scientific fields, which still seek an adequate methodological methods.
The dominant point is that because of the character of these sciences and
its interdisciplinary specifics, a different scientific methods should be used.
Important place among them play: the comparative approach and the legalinstitutional analysis. The author exposed their values in the media research
concerning the European international standards and the role of the media
in the democratic election process. Inclusion of those methods was necessary
in the institutional contexts (comparing the standards created in the systems
of the Council of Europe, the European Union and the Organization of
Security and Cooperation in Europe), as well as in the subject analysis (e.g.
types of the media, types of the media election coverage, institutions of the
media election coverage). Additionally, in the context of the international
monitoring of the media activities in the democratic election processes it was
necessary to include analysis of media content method, on a qualitative as
well as a quantitative character. Necessity to include a different methods has
received, under this study, a full confirmation.
168
SUMMARY
Justyna Zając
Roles of the European Union in the regions of North Africa and Near East.
Methodological aspects
T
he regions of North Africa and Near East occupy very important position
in international relationships. Geopolitical situation, abundance of natural
resources, the Arabian-Israeli conflict unresolved since 1948 as well as other
challenges and risks for broadly meant international safety, generated in
this area, attract the attention of many external actors. One of them is the
European Union, which is vitally interested in stability and development of
this region.
In the paper methodological aspects of the dissertation, which has been
published in the form of book titles Role Unii Europejskiej w regionie Afryki
Północnej i Bliskiego Wschodu [Roles of the European Union in the regions
of North Africa and Near East] (Wydawnictwa Uniwersytetu Warszawskiego,
Warszawa 2010, pp. 353) have been shown. In this paper a research subject has
been pointed out, which is developed in the dissertation, as well as the aim of
the study and reasons for choosing this theme. Then the assumptions, research
questions and hypotheses, which have raised in the dissertation, as well as the
applied research methods are discussed. Also the reasons for choosing theories
of international roles to analyse the influences of the European Union in the
regions of North Africa and Near East have been set out. In a further section
of the paper the structure of the study and the conclusions of the research
made have been discussed.
Anna Skolimowska
Methodology of the doctoral dissertation Constructivism as a theory of the
European integration
T
he aim of this paper is to present methodological structure of the doctoral
dissertation entitled Constructivism as a theory of the European integration.
Theory in the European studies serves as a tool for describing, analyzing and
predicting future development of the objects and processes of the European
integration. Theoretical reflection evolve together with that process and
parallel to the progress in Social Sciences. Nowadays researchers reach for
Constructivism that seems to have huge analytical potential for the study of
the European integration. Aim of the doctoral dissertation was to present,
evaluate and describe main features of Constructivism and its added value
for the European studies.
SUMMARY
169
Krzysztof Maryl
Research in political coordination in the process of building the Domestic
Energy Market in the European Union – structure of the research process
I
n this paper the sequence of actions taken within the research process
concerning the issue of political coordination in the process of building
the Domestic Energy Market in the European Union is described, the result
of the research is a Ph.D dissertation. Within the research process three
stages have been distinguished: conceptualisation of the research, determining
methodological assumptions for the research and performing the research.
The stage of conceptualisation of the research included, in particular, choosing
the research field, defining specific research area and assuming the research
perspective of political sciences. On the other hand, within the stage of
defining the methodological assumptions for the research, formulation of
research problems (a main and an auxiliary one), general research hypothesis
as well as selection of appropriate research methods and techniques, etc. were
made. Whereas performing the research consisted mainly in verification of the
above-mentioned research problems, allowing for verification of the general
thesis of the dissertation and making the conclusions for further research.
In the conclusion main methodological challenges are discussed, which have
arisen during the described research process.
Katarzyna Czerewacz-Filipowicz
The neofunctional paradigm in research into non-European integrational
groups: the Eurasian Economic Community case
T
he objective of the article is an attempt to answer the question whether
the neofunctional theory is an appropriate instrument to examine
integrational processes within the Eurasian Economic Community. What speak
in favor of this theory is the fact that it refers to initial phases of integrational
processes and, what follows, the structures which try to initiate, integrational
processes. The research embraces the areas where spill-over effects occur or
are expected. The article points at the fact that the modern neofunctionalism
attempt to answer such questions as: when effective integration is reached as
well as when it is not reached, or even when reverse process is occur. In the
case of EAEC this gives grounds to more thorough research into the scope
and nature of the processes therein.
170
Summary
Michał Piechowicz
Research concerning representation of interests of business sector of the
cujavia-pomerania region on the European Union level proceeded as a part
of the doctorate on the industrial lobbying in the EU decision making process
T
he article “research concerning representation of interests of business sector
of the cujavia-pomerania region on the European Union level proceeded as
a part of the doctorate on the industrial lobbying in the EU decision making
process” concerns both theoretical and methodological approach. What is
more, it presents main aims, thesis, foundations, same as expected results
both on analytical and empirical levels of this research and doctorate. Because
the main concern are activities of business sphere on the supranational level,
it is important to reveal the specificity of functioning of enterprises in the
UE decision making surrounding, their role in the legislation process and
factors which affect and determine choices of accurate methods and forms
of representation of interests. Since we realize the amount of law acts and
legal instruments adopted in Brussels, these issues seems to be vital for
business sphere, because mentioned acts influence directly not only individual
enterprises, but whole branches and sectors of polish economy.
Atle Midttun, Rafał Riedel
Internal Diversity of the European Union and the Ashby’s Law – ClimateEnergy Dimension
T
he goal of the paper is to identify the way the European Union undergoes
some processes of ‘learning’ through the internalization of the complexities
of its surroundings. The illustratory case study is based on the climate and
energy policy conceptualisations after the Copenhagen Summit (December
2009) failure. The authors refer to the Ashby’s law used in system analysis to
understand the effective governance of complex systems and their relations
with their surrounding environment, in the prism of internal complexities of
the Union itself. The paper also contributes to the debate on the dilemmas
that the European Union challenges after the Climate Summit in Copenhagen
and tries to connect the internal (intra-EU) dimension of climate-energy
package with the external dimension (beyond-Europe) of the Unions attempts
to promote its way of dealing with global environmental threats. The EU’s
position on climate change delivers an interesting perspective on the decision
making process in the supra-national polity. Its organizational model offers
a unique laboratory in which many innovative institutional solutions are
created and tested.
Summary
171
Kamil Ławniczak
The Role of the European Commission between regulatory functions and
political ambitions
T
hose who regard European Union as a regulatory organisation believe
the European Commission should play a role of neutral, output-oriented
institution. Others claim the Union needs more democracy and demand
more political involvement and accountability from the Commission. This
article assesses the current position of the European Commission between
regulatory functions and political ambitions. To this end, treaty provisions
and Commission’s activities were analysed. Some focus is also given to the
legitimacy consequences of mixing the two above-mentioned roles.
European ventures
C
hair of European Studies, Faculty of Journalism and Political Studies,
University of Warsaw arranged third edition of the contest addressed to
pupils of comprehensive and profiled secondary schools as well as to other
higher-level secondary schools from Mazowieckie, Lubelskie and Podlaskie
Voivodships. The subject of this year’s edition of the contest was ”European
Identity – truth or myth?”.
Jury of the contest took into consideration the following criteria: conformity
with the contest’s topic; creativity and novelty of the idea; author’s knowledge
in the field of the contest’s topic; compositional, stylistic and language
correctness of the study; and decided to award with the first prize an essay
by Albert Pielak – second-former of the 8th Władysław IV Secondary School
in Warsaw – the jury of the contest awarded the second prize to an essay by
Aleksandra Turek – pupil of the Cyprian Kamil Norwid Secondary School in
Radzymin. the third place was taken by an essay by Urszula Farion – pupil
of the Józef Dechnik Construction and Comprehensive Secondary School
Complex in Biłgoraj.
Autorzy
Konstanty Adam Wojtaszczyk, prof. dr hab. Kierownik Katedry Europeistyki Wydziału
Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego
Atle Midttun, prof. w Business School w Oslo
Leszek Kazimierz Gilejko, prof. dr hab. w Katedrze Socjologii Ekonomicznej Szkoły
Głównej Handlowej, Członek PAN
Radosław Zenderowski, dr hab. profesor UKSW, wicedyrektor Instytutu Politologii,
Katedra Geopolityki Uniwersytet Kardynała Stefana Wyszyńskiego
Alicja Jaskiernia, dr hab. adiunkt w Zakładzie Zagranicznych Systemów Medialnych,
Instytut Dziennikarstwa Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu
Warszawskiego
Justyna Zając, dr hab. adiunkt w Zakładzie Historii i Teorii Stosunków Międzynarodowych w Instytucie Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Warszawskiego
Katarzyna Czerewacz-Filipowicz, dr adiunkt, zastępca Kierownika Katedry Ekonomii
i Nauk Społecznych Wydział Zarządzania Politechnika Białostocka
Anna Skolimowska, dr, adiunkt w Instytucie Politologii Uniwersytet Kardynała Stefana
Wyszyńskiego
Rafał Riedel, dr, adiunkt na Uniwersytecie Opolskim, ARENA – University of Oslo
Krzysztof Maryl, dr, absolwent Instytutu Nauk Politycznych Wydziału Dziennikarstwa
i Nauk Politycznych
Kamil Ławniczak, doktorant w Katedrze Europeistyki Wydziału Dziennikarstwa
i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego
Michał Piechowicz, doktorant na Wydziale Politologii i Studiów Międzynarodowych
Uniwersytet Mikołaja Kopernika, Katedra Prawa Międzynarodowego i Europejskiego
Albert Pielak, uczeń VIII Liceum Ogólnokształcącego im. Władysława IV w Warszawie
Aleksandra Turek, uczennica Liceum Ogólnokształcącego im. Cypriana Kamila
Norwida w Radzyminie.
Urszula Farion, uczennica Zespołu Szkół Budowlanych i Ogólnokształcących
im. Józefa Dechnika w Biłgoraju
Informacje dla Autorów
Prosimy Autorów zamierzających opublikować swój tekst w „Przeglądzie Europejskim”
o przestrzeganie następujących zasad przy przygotowaniu maszynopisu:
– Teksty – 30 wierszy na stronie, około 60 miejsc znakowanych w wierszu, podwójna
interlinia, margines z lewej strony 3,5 cm – należy dostarczyć w postaci wydruku
komputerowanego z dyskietką (preferowany edytor MS WORD) lub wysłać pocztą
elektroniczną.
– W tekście należy podać pełne imiona osób wymienionych po raz pierwszy.
– Tabele i ilustracje powinny być ponumerowane i opatrzone informacją, do którego
miejsca w tekście się odnoszą.
– Przypisy – obowiązuje standard europejski, np.:
J. Tyranowski, Prawo europejskie. Zagadnienia instytucjonalne z uwzględnieniem Traktatu
Amsterdamskiego, Poznań 1999, s. 71.
W. Czapliński, System instytucjonalny UE, w: J. Barcz (red.), Prawo Unii Europejskiej.
Zagadnienia systemowe, Warszawa 2002, s. 152.
K.A. Wojtaszczyk, Unia Europejska – integralna wspólnota Europejczyków, „Przegląd
Europejski” 2000, nr 1, s. 9.
– Do artykułów należy dołączyć krótkie streszczenie w języku polskim i angielskim
(10 wierszy łącznie z tytułem artykułu).
Redakcja zastrzega sobie prawo do wprowadzenia poprawek i skrótów.
Maszynopis przesyłany do Redakcji jest traktowany przez Redakcję i Wydawcę jako
utwór oryginalny, do którego Autor dysponuje pełnią praw. Jeśli Autor utworu publikował
go przed nadesłaniem do „Przeglądu Europejskiego”, musi opatrzyć swój tekst stosownym
przypisem, zawierającym informację o miejscu i czasie publikacji.
Maszynopis przysłanego do Redakcji tłumaczenia jest traktowany przez Redakcję i Wydawcę
jako tłumaczenie (utwór), do którego dokonania Autor dysponował pełnią praw.
Prosimy Autorów o czytelne podanie imienia, nazwiska, stopnia naukowego, nazwy
i adresu reprezentowanego przez siebie ośrodka naukowego, numeru telefonu oraz adresu
poczty elektronicznej.
Redakcja nie zwraca tekstów nadesłanych, które nie ukazały się w „Przeglądzie Europejskim”, jeśli nie były wcześniej zamówione.
Warunki prenumeraty
Przegląd Europejski ukazuje się dwa razy w roku.
Można nabyć go w większych księgarniach na terenie całego kraju. Pewność
i terminowość otrzymania zarówno bieżących, jak i archiwalnych numerów
daje jedynie prenumerata prowadzona bezpośrednio przez Wydawnictwo.
Cena egzemplarza wynosi 30 zł. Zamówienia mogą dotyczyć pojedynczych
numerów. Prosimy o podanie wszystkich niezbędnych informacji potrzebnych
do wystawienia faktury VAT. Płatność przelewem po otrzymaniu faktury.
Zamówienia prosimy przesyłać na adres:
ELIPSA
Dom Wydawniczy i Handlowy
ul. Inflancka 15/198
00-189 Warszawa
e-mail: [email protected]

Podobne dokumenty