historia, którą mamy żyć dzisiaj

Komentarze

Transkrypt

historia, którą mamy żyć dzisiaj
Piccole Suore Missionarie della Carità
(Don Orione)
Casa generale
Via Monte Acero, 5 – 00141 Roma
www.suoredonorione.org
HISTORIA,
Prot. MG 11/13
KTÓRĄ MAMY ŻYĆ
DZISIAJ
Kochane Siostry,
Z wielką radością zwracam się do Was oficjalnie rozpoczynając II rok
przygotowań do 100 – lecia powstania.
Czas minął bardzo szybko. W minionym roku przygotowań do Stulecia
przeszłyśmy drogę, która pomogła nam powrócić do naszych korzeni powstania;
prawie we wszystkich wspólnotach miniony rok był czasem refleksji i
wspólnotowego dzielenia się w oparciu o przygotowane pomoce i celebracji
przeżywanych z osobami świeckimi i adresatami dzieł.
Odczuwamy klimat “Stulecia” ! Na poziomie generalnym prawie
zakończyłyśmy Wizytację kanoniczną, która była bardzo ważnym czasem rewizji
życia i apostolatu
i pozwoliła nam „dotknąć ręką” wielkich dzieł, które w Imię Pana czynione są dla
najmniejszych, najuboższych i potrzebujących w każdym zakątku ziemi, gdzie
znajduje się jakaś SMMM, jak i braków i wyzwań, które w tym momencie
historycznym ukazują naszemu charyzmatowi różne współczesne rzeczywistości
Również Kościół żyje w ważnym czasie „przebudzenia, rozeznawania” w
konfrontacji z osobą Papieża Franciszka. Wielokrotnie słyszałam, że „jest to Papież
oroński !” I ja również tak uważam!
Koherencja między Jego życiem i słowami, Jego spontaniczność, radość i
bliskość, pokora i głębia, odwaga i żywotność, porywają zarówno świat
chrześcijański, jak i niechrześcijański.
Również dla nas Papież Franciszek jest znakiem Bożej Opatrzności,
ponieważ Jego słowa i styl życia , który proponuje bardzo mocno zwracają również
naszą uwagę, jako SMMM, szczególnie w tym czasie łaski, jakim dla nas jest czas
przygotowań do 100 – lecie powstania.
Proszę, aby w tym kontekście eklezjalnym w/ w tematy towarzyszyły
wszelkim inicjatywom podejmowanym w drugim roku przygotowań do Stulecia,
który w całej naszej Rodzinie zakonnej rozpoczynamy dnia 29 czerwca 2013 r.
Wszystkie pamiętamy temat ogólny, który towarzyszy całemu trzyletniemu
przygotowaniu: “Z gorliwością ku przyszłości, głosząc Ewangelię miłości”;
w pierwszym roku zgłębiałyśmy go zatrzymując się na korzeniach powstania, na
uległej intuicji ks. Orione, który kierowany przez Ducha Świętego, zrozumiał,
mając na uwadze kontekst historyczny, że „nadszedł czas”. Czas był odpowiedni,
a potrzeby ubogich przynaglały i wymagały wewnątrz Małego Dzieła obecności
„miłości kobiecej”
Tak też program przygotowany na rok 2012/2013 pomógł nam
przypomnieć „narodzenie”, powstanie SMMM; ten „sen, który stał się
rzeczywistością” z odległego 29 czerwca 1915 r.
1
Ten “sen” przemienił się w „rzeczywistość historyczną” poprzez “małą”
historię osobistą wielu, bardzo wielu Sióstr, które w tych prawie stu latach
tworzyły “kształt” i “oblicze” Rodziny Sióstr Małych Misjonarek Miłosierdzia;
oblicze wielostronne w swoim wyrazie miłości zawsze aktywnej i kreatywnej,
oblicze wielostronne w wymiarze wielokulturowym, gdzie obecność „Sióstr Księdza
Orione” rozprzestrzeniła się po świecie, od Tortony, aż po cztery Kontynenty.
Dlatego też jeśli temat pierwszego roku dotyczył wdzięczności i uwielbienia
za powstanie i początki, za ducha założenia, temat drugiego roku: Historia, którą
żyjemy, dzisiaj” kieruje nasz wzrok, naszą uwagę i czujność profetyczną, na
czasy współczesne i nieskończone perspektywy rozwojowe, do których wzywa nas
dzisiejsza rzeczywistość, jako SMMM.
Mamy dzisiaj „powtórnie publikować” ten „spełniony sen” o naszych
początkach. Dzisiaj my, a szczególnie nasza młodzież, wezwana jest do ożywiania,
odmładzania, wypełniania dziedzictwa charyzmatycznego i duchowego
otrzymanego od Założyciela.
Pragnę zatrzymać się na niektórych aspektach, które wg mnie wymagają
przemyślenia i wykorzystania ich w inicjatywach tego roku oraz domagają się
osobistego i wspólnotowego pogłębienia.
Tymi „kwestiami”, które nas dotykają, wyzwaniami są: słowa i gesty
Papieża Franciszka oraz doświadczenie z przeprowadzonej Wizytacji kanonicznej,
która dała mi szerszą wizję konkretnej rzeczywistości całej Rodziny zakonnej;
ukazując jej światła i cienie. Jestem coraz bardziej przekonana, że Stulecie
naszego powstania powinno być, bardziej niż zewnętrznie celebrowanym
wydarzeniem, „wydarzeniem wewnętrznym”, „wydarzeniem łaski”, „wydarzeniem
refundacyjnym”, czyli „powtórnym narodzeniem, powstaniem”.
Tak, jak napisałam we Wprowadzeniu do Akt XI Kapituły generalnej: „
Dzisiaj otwiera się przed naszymi oczyma przyszłość pełna nadziei! Pamięć tych
100 lat nie zamyka się w tęsknocie „wspominania i opowiadania” ale mobilizuje
nas do budowania nowej wielkiej historii. Historii, która tworzy się poprzez nasze
propozycje, nawrócenie i przemianę naszego „stylu życia” 1.
Zatem proponuję do refleksji dwa aspekty, które rozpoczynając drugi rok
przygotowań do Stulecia -według mnie - są podstawowe; mam na uwadze tematy,
które towarzyszyć będą Drodze Odnowy, uwzględniając Projekt Apostolski i
wcielenie nowego stylu życia. Tematami są: „Wspólnota zakonna, dzisiaj”
i „Sens przynależności”.
 JAKA POWINNA BYĆ DZISIAJ WSPÓLNOTA SMMM ?
„Duch Święty ze swymi darami zamierzył różnorodność. Ważne jest to,
co robi Duch Święty miedzy nami? Duch Święty obecny pośród nas wytycza
różnorodność, bogactwo Kościoła i jednoczy wszystko i wszystkich ”2.
Jest to ten sam Duch Święty, który towarzyszy odnowie Życia zakonnego
wskazując nowe style i formy wyrażania i życia Ewangelią które lepiej
odpowiadają współczesnym czasom i kulturom.
1
2
PSMC, Akta XI Kapituły generalnej, Wstęp, str. 14, maja 2011.
Papież Franciszek, Audiencja generalna, Plac św. Piotra, środa, 26 czerwca 2013.
2
Naprzeciw modelom kulturowym charakteryzującym się relatywizmem,
indywidualizmem, zeświecczeniem, Duch Święty każe nam iść „pod prąd”, by
„tworzyć” nowe „modele” eklezjalne, nowe „modele/ style” również Życia
zakonnego, które wyrażą kulturę komunii, dzielenia się, wstrzemięźliwości,
bezinteresowności w miłości.
Odnowa Życia Zakonnego prowadzi do określenia i zdefiniowania nowych
modeli/styli poprzez proces przemiany, dokształcanie i adaptację struktur
wspólnotowych i relacji, decyzji, odpowiedzialnego posłuszeństwa i aktywnego
uczestnictwa w zdefiniowaniu celu i wyborów apostolskich wspólnot”3.
XI Kapituła generalna mądrze “nakreśliła” nam charakterystykę nowego
„stylu życia” i nie przypadkowo dokonało się to w czasie poprzedzającym
przygotowanie do Stulecia powstania. Słowa ks. Orione brzmią wyjątkowo mocno
w tym historycznym dla naszego Zgromadzenia czasie:
“Odnowić się we wszystkim!... Musimy stanowić siłę, w przeciwnym razie nie
będziemy mieć racji życia, duchowej siły... Albo odnowić się i być takimi, jakimi
powinniśmy być, albo lepiej nie być”4.
Dlatego zbliżając się do 100 lecia narodzenia, ryzykujemy zwolnić, albo oddalić się
trochę od tej gorliwości, zapału, od entuzjazmu i dynamizmu, który
charakteryzuje nasze powołanie, musimy ponownie obudzić w nas moc
profetyczną, która jest istotą naszego charyzmatu.
Papież Franciszek mówiąc o Kościele, jako Świątyni Ducha Świętego,
powiedział: “Chciałbym więc, abyśmy zadali sobie pytanie: w jaki sposób
przeżywamy nasze bycie Kościołem? Czy jesteśmy żywymi kamieniami, czy
jesteśmy, że tak powiem, kamieniami utrudzonymi, znudzonymi, obojętnymi? Czy
widzieliście jak brzydkim jest chrześcijanin słaby, znudzony, obojętny?
Chrześcijanin powinien być żywy, radosny z powodu swej wiary, powinien żyć
pięknem tworzenia Ludu Bożego, którym jest Kościół. Czy otwieramy się na
działanie Ducha Świętego, aby być aktywną częścią w naszych wspólnotach, czy
też zamykamy się w sobie, mówiąc: „mam tak wiele do zrobienia, to nie moje
zadanie”? ”5.
Teraz te słowa możemy skierować bezpośrednio do nas, wystarczy słowo
“Kościół” zastąpić słowem “Zgromadzenie”. Wszystkie jesteśmy odpowiedzialne za
odnowę Zgromadzenia, ponieważ każda z nas wewnątrz wspólnoty jest małą
„cegiełką”, każda jest małym „kamykiem”, którego nie może zabraknąć. Jak mówi
Papież, jeżeli jesteśmy „kamieniami” zmęczonymi, znudzonymi i obojętnymi,
wówczas „oblicze” charyzmatyczne SMMM zostanie zniekształcone.
“Nowe oblicze wspólnoty wymaga nowego stylu animacji, wychowując
członków do większej dojrzałości, co powoduje nowe spojrzenie na
duszpasterstwo powołaniowe, formację permanentną i początkową i nową drogę
ascetyczno – duchowo – charyzmatyczną, w sposób szczególny mając na uwadze
nowe pokolenia.
3
Por. Sr. M. Mabel Spagnuolo, “Miejcie między sobą te same uczucia Jezusa Chrystusa...” (Fil 2, 5), Refleksje na
temat współczesnej posługi władzy i posłuszeństwa, Messaggi di Don Orione, Zeszyty historii i duchowości ,n° 119,
tom. 1/2006, str. 52nn.
4
Don Orione, dal discorso confidenziale del 14 agosto 1934, Duch Ks. Orione, tom. I, p. 74; por. Akta XI KG, str. 9.
5
Papież Franciszek, Audiencja generalna, Plac św. Piotra, środa, 26 czerwca 2013.
3
Bez autentycznego osobistego i wspólnotowego nawrócenia naiwnym
byłoby myślenie tylko o odnowie struktur , dynamiki i form. Nie wystarczy
również tylko „zmiana mentalności”… Co znaczyłaby „zmiana mentalności” bez
nawrócenia serca, umysłu i całego człowieka ku wartościom ewangelicznym,
uległości i otwartości na to, co Bóg objawia nieustannie w historii, czasie i w
kulturze ?””6.
Wymaga to jednak koherencji i konkretów, które nadadzą tym wartościom
nowej formy historycznej; wzywa do odważnych i realnych transformacji i odnowy
struktur, form, metod i dynamik wspólnotowych i apostolskich, mniej
zamkniętych w sobie, a bardziej otwartych i włączonych w rzeczywistość
środowiskową i eklezjalną, bardziej czytelnch, piękniejszych, prawdziwszych i
dobrych7.
Dlatego Kapituła generalna uchwaliła modyfikację niektórych artykułów z
Norm generalnych, które dotyczą organizacji i projektu wspólnotowego,
usystematyzowanie czasu i form modlitwy, nowego rozumienia milczenia,
umartwienia, odpoczynku i odprężenia, relacji siostrzanych i przyjaźni8.
Na ile wzięłyśmy pod uwagę te nowe wskazania? Czy może kontynuujemy
zachowywanie “starych artykułów”, ponieważ „jest nam wszystko jedno” czy też “
„nie chcemy zakłócać sobie uporządkowanego życia nowościami”, lub “boimy się
zdradzić świętych tradycji” itp.?
Jeszcze jeden aspekt. Nasze wspólnoty muszą stać się “miejscami
powołaniowymi”, otwartymi zarówno dla tych, którzy ją tworzą, jak i dla tych,
którzy przyglądają się naszemu stylowi życia dając się „uwieść” Panu.
Wspólnota sióstr, która jest płodna i zdrowa, w której nieustannie się rodzi,
obdarowuje i przyjmuje, miejsce zdolne przyjąć „nowość” Bożą, nowe życie mając
na względzie kreatywność ewangeliczną, jako wrażliwość na znaki czasów, jako
nieustanne rozeznawanie „słowa” Bożego w nowych powołaniach, które
przychodzą do nas , aby kontynuować charyzmat oroński, jako SMMM.
Wszystkie nasze wspólnoty, muszą być „miejscami powołaniowymi”, które rodzą,
wzrastają, dojrzewają i które posyłają”9.
Wspólnota sióstr i matek! Jeżeli takimi nie jesteśmy, zapytajmy dlaczego?
Poszukajmy gdzie, albo co jest „chorobą”, która powoduje „odrzucenie” życia,
utratę radości i wejście w pewien stan „depresji apostolskiej”?
Już po dwóch latach od powstania, Ks. Orione martwił się, aby życie zakonne
było ewangelicznym, dobrze przygotowanym na przyjęcie nowych powołań.
W październiku 1917 r. tak powiedział do sióstr zebranych na rekolekcjach, na
san Bernardino:
“Przyjąłem kilka córek w miejsce tych, które odeszły i jeszcze inne proszą o
przyjęcie, ale mówię wam przed Jezusem obecnym w Tabernakulum, że przed ich
wstąpieniem pragnę, aby dom był oczyszczony i uporządkowany ze wszystkiego,
ze wszystkiego; proszę, aby panowało w nim prawdziwe życie zakonne, modlitwa,
pobożność, milczenie, pracowitość, poświęcenie z miłości do naszego Pana Jezusa
Chrystusa…
6
Tamże: S. M. M. Spagnuolo, Messaggi di Don Orione, Zeszyty historii i duchowości n° 119, tom. 1/2006, str. 52nn.
Por. PSMC, Akta XI Kapituły generalnej, Decyzja dotycząca stylu życia, str. 44.
8
Por. PSMC, Akta XI Kapituły generalnej, Decyzja n° 1: Modyfika artykułów NG : A, B, C, D, E, F e G, str. 57 - 60.
Decyzje dotyczace stylu życia, n° 16, 17 i 18, str. 49-50.
9
Tamże: S. M. M. Spagnuolo, Messaggi di Don Orione, quaderni di storia e spiritualità n° 119, tom. 1/2006, str. 52nn.
7
4
Te które w najbliższym czasie wstąpią mają prawo zastać taki dom, jak naprawdę
powinien wyglądać dom zakonny, w którym panuje dobry duch, dobry duch…”10.

JAKI JEST DZISIAJ
“SENS PRZYNALEŻNOŚCI” DO CHARYZMATU?
Jeszcze raz odwołuję się do moich przemyśleń na temat posługi władzy,
już wcześniej cytowanych.
„Ponowne odkrycie charyzmatu, jako daru dynamicznego, wymaga
nieustannego rodzenia i rozwoju od tych, którzy po Założycielu uobecniają go i
ożywiają w historii. Stawia nas w postawie nieustannego rozeznawania,
„refundacji”(jakby ponownego powstawania), nieustannego odczytywania
charyzmatu, to znaczy wspólnotowego poszukiwania woli Bożej przez nas SMMM,
dzisiaj. Oznacza to ożywianie i aktualizację doświadczenia Założyciela w
konkretnym kontekście.
Absolutnie nie polega on na „powtarzaniu”, „kopiowaniu” Założyciela, ale
„ożywieniu” go w Jego doświadczeniu Chrystusa i człowieka !!!
W tym kontekście prawdziwy sens przynależności zawiera się w fakcie, że
czyni nas „współodpowiedzialnymi za rozwój charyzmatu”. Dzisiaj wierność
charyzmatowi oznacza „kreatywność”, w przeciwnym razie nie ma mowy o
prawdziwej wierności. Jeżeli dominuje tendencja do konserwatyzmu i
powtarzania;
może ona doprowadzić Instytut do braku płodności, owocności, utraty bycia
znakiem, miernoty, albo zaniknięcia (przestania istnienia) 11”.
Drogie Siostry, brakuje dwóch lat do celebracji Stulecia. Nie możemy żyć
nim tylko „jednokierunkowo”, to znaczy patrzeć tylko na historię, na przeszłość,
na osoby które ją tworzyły, chociaż to jest bardzo piękne i konieczne, ale to
mogłoby też stać się bardzo wygodne, gdyby wszystko zatrzymało się w tym
momencie. Jeżeli natomiast chcemy doczekać 100 – lecia musimy patrzeć w
przyszłość oczyma i sercem ks. Orione, z Jego wiarą i przedsiębiorczością,
otwartością i wolnością, miłością i wielką współodpowiedzialnością, wówczas
charyzmat będzie żywy, owocny i młody!
Charyzmat nie jest do „przechowywania”, ale do „dzielenia się nim w
czasie i kulturze”, aż stanie się on prorockim w swoim wyrazie i jego różnorodności
Mocne słowa Papieża - skierowane do tych, którzy nie chcą przyjąć
nowości Soboru Watykańskiego II chcąc prowadzić Kościół ku przeszłości wydają się być skierowanymi również do nas, w kontekście celebracji Stulecia.
Posłuchajmy ich:
„Sobór był pięknym dziełem Ducha Świętego. Pomyślcie o Papieżu Janie,
który zdawał się być dobrym proboszczem. Był on posłuszny Duchowi Świętemu i
poszedł za tym. Ale czy 50 lat później uczyniliśmy wszystko, co Duch Święty
powiedział nam na Soborze, w tej ciągłości wzrostu Kościoła, którą był ten Sobór?
Nie. Świętujemy tę rocznicę, budujemy pomnik, byle tylko nie przeszkadzał. Nie
chcemy niczego zmienić. Co więcej, pojawiają się głosy, by zrobić krok wstecz. To
właśnie znaczy upór, tak właśnie chce się oswoić Ducha Świętego i to nazywa się
być nierozumnym i opornym sercem”12.
10
Ks. Orione do PSMC, Viva chiamata alla santità, in occasione degli esercizi spirituali, październik 1917, str. 86.
Tamże: S. M. M. Spagnuolo, Messaggi di Don Orione, quaderni di storia e spiritualità n° 119, tom. 1/2006, str. 53nn.
12
Sergio Centofanti w Radiu Watykańskim, 16 kwietnia 2013
11
5
I jeszcze w innej homilii Papież powiedział: “My w tym momencie historii
Kościoła nie możemy ani się cofać, ani zbaczać z drogi!”13.
Miłość stanowi sens przynależności, w tym duchu jesteśmy w stanie
przyjąć z pasją i współodpowiedzialnością, w posłuszeństwie osobistym i
wspólnotowym Projekt Apostolski Zgromadzenia, ponieważ od jego realizacji
zależy jego realizacja osobista; charyzmat jest naszą „tożsamością”:
“Posłuszeństwo ożywiane przez miłość, jednoczy członków Instytutu w tym
samym świadectwie i w tej samej misji, choć zarazem zachowuje różnorodność
darów i osobowości”14 , aby podążać razem zachowując jedność umysłu, serca i
spojrzenia.
To jest wyzwanie do zastosowania PAI, rewizji dzieł i posług, rozeznawania
odnośnie otwierania nowych dzieł i posług lub nowych form obecności w
gotowości i wolności, jaką obdarza nas Duch Święty.
Jeżeli
naprawdę
kochamy
Zgromadzenie
to
tak
wygląda
“odpowiedzialność” każdej z nas za przygotowanie do 100 – lecia powstania; to
jest prawdziwy “sens przynależności”, do której jesteśmy wezwane, to jest
“wierność kreatywna” charyzmatowi! To oznacza odpowiedzialność za „odnowić
się albo umrzeć”, słowa, które ks. Orione powtarza nam dzisiaj, Małym Siostrom
Misjonarkom Miłosierdzia, przygotowującym się do Stulecia !!
Zakończenie
Kochane siostry, otwieramy ten drugi rok przygotowań do Stulecia
powstania z nadzieją i zaufaniem Bożej Opatrzności.
Bóg chce, dzisiaj, tak jak i wczoraj „ukazać” wiele twarzy miłości i
świętości wychodząc z mocy naszego charyzmatu; pragnie dzisiaj, tak jak i
wczoraj kontynuować budowanie historii Małych Sióstr Misjonarek Miłosierdzia
razem z nami „żywymi kamieniami” tego „małego Zgromadzenia”.
Bóg chce nas jako “małe siostry”, ale “wielkie misjonarki”!
„Małe”, aby dotrzeć do wszystkich, aby objąć i doprowadzić wszystkich do Serca
Jezusa i Kościoła.
„Wielkie”, ponieważ nasze serce nie ma „granic”, ponieważ nasza miłość „nie
zamyka drzwi”, ponieważ Bóg jest wielki !
“Małe siostry, ale wielkie misjonarki! To jest nasza tożsamość, to
jest dzisiejsza racja naszego istnienia, krocząc z miłością płomienną i
wspaniałomyślnością , wolnością i dystansem do tego, co mało istotne, z
radością i pogodą ducha, siejąc na naszej drodze tylko słowa dobre, słowa
piękne, słowa prawdziwe, z “pokorą i miłością”!
Na tej drodze nie jesteśmy same, jest z nami Maryja, Matka Kościoła i
nasza Matka. Nie na próżno nosimy Jej Imię; nie zapominajmy o nim, również ten
fakt jest częścią naszej “tożsamości”: nosić w sobie imię Maryi, to znaczy posiadać
„osobowość maryjną”.
Również i my możemy powtórzyć za ks. Orione: “Wszystko jest łaską
Maryi!”
Kończąc, powierzam Maryi, naszej Niebiańskiej Założycielce drugi etap
przygotowań do Stulecia, który rozpoczynamy.
13
14
Alessandro Gisotti w Radiu Watykańskim, 12 czerwca 2013
Vita Consecrata, 92.
6
Oddajmy się w Jej matczyne i pewne ręce, aby Maryja kierowała każdą naszą
inicjatywą, każdym dobrym pragnieniem, aby pomagała nam iść drogą wiary,
nadziei i miłości oraz nauczyła nas prawdziwej miłości do Chrystusa i ubogich.
Razem powtarzajmy z miłością i pobożnością modlitwę ks. Orione do Matki
Bożej:
“Witaj, o błogosławiona!
Słodkie dla nas jest Twoje imię Maryjo!
«Dziewico Matko, córko Twojego Syna: pokorna
i wyższa od wszystkich stworzeń»
Bóg, który dał Ci pełnię łaski na tej ziemi,
dał Ci również w niebie pełnię mocy,
dla tych, którzy błagają Twojego wstawiennictwa.
Ileż serc pocieszyła, ile dusz wybawiła Madonna!
Wszystko mamy od Maryi! Wszystko jest łaską otrzymaną od Maryi!
Czytajcie na moim czole, czytajcie w moim sercu,
czytajcie w mojej duszy, nie zobaczycie niczego , co nie nosi napisu:
« łaska Maryi».
O Dziewico Najświętsza, do której nikt nigdy nie zwrócił się na próżno,
udziel nam mocy i miłości, abyśmy zawsze chcieli tego, czego Bóg od
nas oczekuje.
Skieruj na nasze nędze Twoje miłosierne oczy,
i ześlij liczne Swoje łaski na rzesze ludzi, którzy Cię otaczają i kochają!
W Tobie nasza obrona nieustanna i wieczna.!”15.
Amen.
Serdecznie pozdrawiam w Panu każdą z Was, życząc dobrego roku
przygotowań do Stulecia, wielu łask Bożych oraz radości i pokoju serca.
Módlcie się za Ojca świętego Franciszka, który stał się prorokiem i wielkim
znakiem miłości i bliskości Boga, nie tylko dla Kościoła, ale również dla świata.
Jako prawdziwe córki Księdza Orione i Kościoła, ofiarujmy również nasze
ofiary i wyrzeczenia. Módlmy się za Papieża wraz z dziećmi i młodzieżą, osobami
świeckimi i podopiecznymi.
Módlcie się również za mnie !
Deo gratias et Mariae!
S. M. Mabel Spagnuolo
Przełożona generalna
Rzym, Dom generalny, 29 czerwca 2013r.
Uroczystość św. Apostołów Piotra i Pawła. Święto Papieskie.
Uwaga: Przypominam, że „Modlitwę w intencji Stulecia” w łączności z całą
Rodziną zakonną odmawiamy 29 każdego miesiąca.
15
Ks.. Orione, Listy 53,83, Buenos Aires, 29 sierpnia 1935.
7