Powody braku apetytu

Transkrypt

Powody braku apetytu
Powody braku apetytu
Tekst Olga Niecikowska Konsultacja: dr Piotr Albrech, WWW.edziecko.pl/jedzenie/
04.01.2005 , aktualizacja: 04.01.2005 12:
Oto 10 powodów, dla których twój malec może nie mieć ochoty na jedzenie.
1. Alergia pokarmowa
Bardzo często niechęć do jedzenia wynika z tego, że dziecko jest uczulone na jakiś składnik
pokarmowy. Jeżeli skojarzy (a zdarza się to nawet bardzo małym dzieciom), że ból brzucha
wiąże się z jedzeniem, to stara się jeść jak najmniej. To pozwala uniknąć dolegliwości. Matki
czasami dziwią się, że malec za nic w świecie nie chce wypić mleka lub zjeść bułki z masłem.
A dziecko w ten sposób instynktownie broni się przed zjedzeniem tego, co mu szkodzi, choć
często nie potrafi tego nawet w sposób jasny wytłumaczyć. Dlatego, jeśli malec
zdecydowanie odmawia jedzenia określonych potraw, to nie należy go do nich zmuszać,
natomiast warto sprawdzić, czy nie mamy do czynienia z alergią.
2. Zespół złego wchłaniania
Brak apetytu może świadczyć o tym, że dziecko cierpi na zespół złego wchłaniania. Niektórzy
błędnie utożsamiają go z alergią pokarmową. Tymczasem o tym zespole mówimy wtedy, gdy
mimo jedzenia nawet wystarczających ilości pokarmu, dziecko nie rozwija się prawidłowo.
Dzieje się tak dlatego, że składniki pokarmowe nie są wchłaniane w przewodzie
pokarmowym, tylko niemal w całości wydalane. Stąd - charakterystyczne w takim przypadku
- cuchnące i tłuszczowe stolce. Chyba najszerzej znanym przykładem zespołu złego
wchłaniania jest celiakia, czyli zespół nietolerancji glutenu. Chociaż ta choroba w postaci
pełnoobjawowej występuje coraz rzadziej, bo gluten wprowadzany jest do diety później niż
kiedyś, jednak nadal może się zdarzyć. Klasyczne jej objawy pojawiają się mniej więcej po
sześciu miesiącach podawania glutenu. Dziecko traci apetyt, przestaje przybierać na wadze
(czasem nawet chudnie), robi się słabsze, rozdrażnione, marudne, ma duży brzuch i oddaje
cuchnące stolce. Dzieci chore na celiakię mają też anemię. Jeśli dziecko ma wymienione
wyżej objawy, to trzeba zrobić specjalistyczne badania.
3. Infekcja
Każde chore dziecko je mniej chętnie. To zjawisko fizjologiczne, bo w czasie, kiedy
organizm walczy z infekcją, nie chce tracić energii na trawienie. Nie powinno nas to
niepokoić, jeśli utrata apetytu trwa dzień, dwa. Jednak często brak apetytu jest pierwszym
objawem utajonej choroby, której innych objawów nie dostrzegamy. Najczęściej chodzi tu o
przewlekłe, utajone infekcje układu moczowego. Jeśli więc nagle dziecko przestaje jeść, nie
ma żadnych innych objawów (czasem tylko gorączkę), to koniecznie trzeba zrobić badania
moczu, ewentualnie badanie USG. Niewyleczone zakażenie układu moczowego może się
ciągnąć latami, zaburzając prawidłowy rozwój dziecka, dlatego tak ważne jest szybkie
wychwycenie tej choroby. Brak apetytu może oczywiście towarzyszyć innym infekcjom nawet zwykłemu katarowi, a także przewlekłemu zapaleniu zatok, ucha, jelit, zmianom
reumatycznym.
4. Niedobór żelaza
Żelazo jest składnikiem budulcowym hemoglobiny, która jest nośnikiem tlenu we krwi.
Niedobór żelaza (czyli potocznie niedokrwistość, anemia) powoduje niedotlenienie tkanek, a
to z kolei wpływa negatywnie na funkcjonowanie całego organizmu. Najbardziej
charakterystyczne objawy to bladość, spadek witalności, męczenie się i właśnie brak apetytu.
Niedokrwistość wymaga leczenia, które zazwyczaj poprawia apetyt. Warto wiedzieć, że u
dziecka, które ma niedobory żelaza, może pojawić się tzw. spaczone łaknienie. Malec nie
chce jeść normalnych posiłków, ale bardzo chętnie zjada np. tynk, papier, kredki itp.
5. Rozwój
Młodzi rodzice są przyzwyczajeni do tego, że noworodek i niemowlę systematycznie je (i to
dość dużo). Niekiedy niepokoją się więc, że rosnące dziecko coraz mniej chętnie zajmuje się
jedzeniem. Tymczasem to naturalne zjawisko, nasilające się około pierwszego roku życia,
gdy maluch zaczyna chodzić. Odkrywa wiele nowych, ciekawych rzeczy i czasem po prostu
nie jest w stanie usiedzieć w jednym miejscu tak długo, żeby zjeść cały posiłek. W tym
okresie wiele dzieci chudnie i z pulchnych niemowląt staje się szczupłymi dwulatkami. Nie
ma w tym nic złego, bo gdyby dziecko w drugim roku życia rosło (i tyło) tak szybko jak do
tej pory, to mając trzy lata, ważyłoby tyle, ile uczeń szkoły podstawowej.
6. Zmuszanie do jedzenia
Małe dzieci często miewają bardzo określone upodobania kulinarne. Chętnie jadają pewne
dania, a innych zdecydowanie nie lubią. Taka dieta może być co prawda źle wyważona w
poszczególnych dniach, ale w dłuższym okresie wyrównuje się. Jeśli dziecko jednego dnia
chce jeść tylko chleb z masłem, a następnego tylko owoce, to i tak w ciągu tygodnia zjada
wszystko, czego mu potrzeba do prawidłowego rozwoju. Jeśli zmuszamy malca do jedzenia
tego, co nam wydaje się zdrowe, istnieje dużo prawdopodobieństwo, że z czasem całkiem
zniechęci się do jedzenia i straci apetyt.
7. Mało ruchu
Ruch, szczególnie na świeżym powietrzu, zwiększa zapotrzebowanie organizmu na kalorie.
Jest to bardzo ważne, zwłaszcza w zimie, kiedy dzieci wiele czasu spędzają w dusznych,
mieszkaniach. Warto więc wychodzić na spacer, nawet gdy jest zimno lub pada deszcz, bo to
nie tylko hartuje, ale i poprawia apetyt.
8. Zaparcia
Najbardziej uciążliwe są zaparcia nawykowe. Maluch przestaje się wypróżniać, bo ta
czynność budzi w nim lęk. Przyczyny mogą być bardzo różne - zimna deska klozetowa,
niecierpliwe ponaglanie lub chwilowe kłopoty z wypróżnieniem i związany z tym ból.
Dziecko zaczyna wstrzymywać oddawanie stolca, doprowadza to do zalegania resztek w
jelicie i jeszcze większych kłopotów. Pojawia się ból brzucha i uczucie rozdęcia. Objawy te
nasilają się zwłaszcza po jedzeniu. Oczywiste jest, że w takiej sytuacji dziecko stara się jeść
jak najmniej. Aby przywrócić apetyt, trzeba przede wszystkim doprowadzić do regularnego
wypróżniania się - zastosować dietę rozluźniającą stolec, a jeśli to nie pomoże, poprosić
lekarza rodzinnego o pomoc.
9. Chęć wyrażenia własnej woli
Naturalnym dążeniem małego dziecka jest osiągnięcie samodzielności i podkreślenie swojej
niezależności zwłaszcza od matki. Niestety, w wielu domach jedzenie staje się bronią w
bitwie pomiędzy mamą a dzieckiem. Dwu-, trzyletnie dzieci testują swoją moc wpływania na
otoczenie, robiąc przy stole różne kontrowersyjne rzeczy. Jeśli spotykają się ze spokojną
stanowczością rodziców, którzy na jedne rzeczy pozwalają, a na inne zdecydowanie nie wszystko powoli wraca do normy. Jeśli jednak dziecko wyczuwa, że odmowa jedzenia może
dorosłych wprawiać w stan paniki lub irytacji - cieszy się z tego, że obejmuje rządy w domu.
W takiej sytuacji warto mniej uwagi zwracać na kwestie żywieniowe, a problem z czasem
sam się rozwiąże.
10. Słodycze i przekąski
Często między posiłkami podaje się dziecku drobne przekąski, zazwyczaj słodkie.
Tymczasem batoniki, lizaki i chipsy bardzo osłabiają apetyt i sprzyjają rozwojowi próchnicy.
Dlatego lepiej jest pozwolić dziecku np. na jeden dzień "cukierkowy", kiedy może zjeść duży
słodki deser, a potem porządnie umyć zęby, niż podawać słodycze codziennie między
posiłkami.