Pobierz lub otwórz numer w pliku PDF

Komentarze

Transkrypt

Pobierz lub otwórz numer w pliku PDF
Temat miesiąca: UWAGA na SEKTY!!!
Wiara i życie
Internetowy dwumiesięcznik współczesnego katolika
nr 11, maj-czerwiec 2008 r.
www.wiaraizycie.pl
Cudowny Medalik
Nie zabijaj świata natury
Św. Dominik Savio
– patron matek w stanie błogosławionym
kalendarz
MAJ
3
Matki Boskiej Królowej Polski
11
Zesłanie Ducha Świętego
Kult Maryi jako szczególnej Opiekunki Królestwa i Korony Polskiej datuje się co najmniej od Ślubów Jana Kazimierza (1 kwietnia 1656). Od 1923 roku święto obchodzone oficjalnie w całym kraju. Jan XXIII ogłosił Maryję
Królową Polski, główną patronką kraju i niebieską opiekunką naszego narodu (1962).
sobota
niedziela
Po Wniebowstąpieniu Jezusa apostołowie przez dziewięć dni oczekiwali w Wieczerniku na zesłanie
Ducha Świętego – „Ducha Pocieszyciela”. Gdy go otrzymali, zaczęli przemawiać w różnych języckach.
14
Św. Macieja
Św. Maciej, Apostoł (+ ok. 50). Był jednym z 72 uczniów Jezusa. Został wybrany przez Apostołów do ich grona na
miejsce Judasza, po jego zdradzie i samobójstwie. Poza opisem powołania nie ma o nim pewnych informacji. Według tradycji Maciej Apostoł głosił Ewangelię w Judei, Etiopii, Kolchidzie. Św. Maciej jest patronem m. in. budowniczych, kowali, cukierników i rzeźników. Wzywają go niepłodne małżeństwa oraz chłopcy rozpoczynający szkołę.
środa
22
Boże Ciało
W tym dniu wychodzimy na ulice, aby publicznie wyznać swoją wiarę w Jezusa Eucharystycznego. Eucharystia
jest dla nas znakiem obecności Boga wsród nas, jest dla nas wielkim darem.
31
sobota
Bł. Kamili
Bł. Kamila Baptysta Verano była dziewicą, zakonnicą (1458-1524). Pochodziła z rodziny książęcej. Mając 23 lata,
wbrew woli rodziców, wstąpiła do klarysek w Urbino. Tam przyjęta imię zakonne Baptysta. W trzy lata później
przeniosła się do nowego klasztoru w Camerino, który ufundował jej ojciec. Następnie założyła klasztor w Fermo.
Prowadziła życie surowe i pełne wyrzeczeń. Doznała wielu cierpień. Miała dar mistycznego zjednoczenia z Jezusem, proroctwa oraz czytania w ludzkich sercach. Zmarła podczas epidemii 31 maja 1524 roku.
CZERWIEC
10
21
wtorek
sobota
29
niedziela
bł. Bogumiła
Bł. Bogumił Piotr II, biskup, urodził się w Wielkopolsce. W 1167 r. został mianowany arcybiskupem gnieźnieńskim.
W trzy lata potem zrezygnował z urzędu i przeniósł się do pustelni koło Dobrowa. Tam prowadził życie pełne umartwień i modlitwy. Dobra rodzinne przeznaczył na misje wśród pogańskich Prusów. Zmarł 10 czerwca 1183 roku. Jest
orędownikiem osób odbywających rekolekcje i skupienia. Zwracano się także do niego o szczęśliwe połowy ryb.
Św. Alojzego
Św. Alojzy Gonzaga był zakonnikiem. Urodził się w roku 1568 koło Mantui. Odznaczał się umiłowaniem modlitwy,
czystością i umartwieniem. Jako siedemnastoletni młodzieniec wstąpił do zakonu jezuitów w Rzymie, gdzie pogłębił w sobie ducha pokuty, pokory, posłuszeństwa. W 1590 roku ukończył studia teologiczne. Umarł jako kleryk 21
czerwca 1591 roku, zaraziwszy się dżumą przy pielęgnowaniu chorych. Beatyfikowany w roku 1605, kanonizowany
w 1726. Jest patronem młodzieży, zwłaszcza studiującej.
Św. Piotra i Pawła
Św. Piotr, Apostoł. Syn rybaka Jony z Betsaidy Galilejskiej. Nosił imię Szymon. Chrystus powołał go wraz z jego bratem, Andrzejem, na swojego ucznia. Należał do Jego najbliższego grona. Po zmartwychwstaniu Chrystus ukazał się Piotrowi, przekazując mu
władzę pasterską. Zmarł podczas prześladowania chrześcijan przez Nerona w latach 64-67.
Św. Paweł, Apostoł. Apostoł Narodów. Autor 13 listów do gmin chrześcijańskich, włączonych do ksiąg Nowego Testamentu.
Książę mistyków. Mając około 25 lat stał się zdecydowanym przeciwnikiem i prześladowcą Kościoła. Około 35 roku z własnej
woli udał się z listami polecającymi do Damaszku, aby tam ścigać chrześcijan. U bram miasta „olśniła go nagle światłość z nieba”
i się nawrócił. Zginął śmiercią męczeńską przez ścięcie mieczem w tym samym roku - 67 - co św. Piotr.
Napisano na podstawie: http://pustkow.host.sk/swieci.php?m=5
http://pustkow.host.sk/swieci.php?m=6
Wiara i życie
W numerze
spis treŚci
maj-czerwiec 2008
Wiara
6 Cudowny medalik – podarunek z nieba od Matki Bożej
11 Św. Dominik Savio – patron matek
oczekujących potomstwa oraz małżeństw starających się o nie
Zdrowie
16 Wiosna na talerzu, część 2
26 Szałwia – na chore gardło
27 Morela
Życie
8 Nie zabijaj świata, czyli podstawowe
zasady etyki ekologicznej
18 U
waga na SEKTY
– temat miesiąca
22 Człowiek – istota tajemnicza
Sankturia
28 Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki
Drodzy czytelnicy
Witam Was w jedenastym numerze czasopisma „Wiara i życie”. Wiosna już pełną
parą... na dworzu cieplutko i radośnie, aż
chce się żyć! W tych wiosennych miesiącach zapraszamy Was do przeczytania kilku ciekawych artykułów, przede wszystkim
o sektach, aby nie wpaść w ich sidła, ale także o wielkim młodym świętym – Dominiku Savio, którego warto naśladować i mieć
za orędownika w niebie. Tekst o ekologii też
jest warty polecenia oraz artykuł o cudownym medaliku, z którym Matka Boża związała wielkie łaski. Można też zastanowić się
nad człowieczeństwem...
Zachęcamy gorąco do lektury naszego pisma.
Wszelkie uwagi oraz chęć dołączenia do naszego grona prosimy kierować na skrzynkę
mailową: [email protected]
Młodzieży na Siekierkach
08
Etyka ekologiczna
11 Św. Dominik Savio
Stopka redakcyjna:
Redaktor naczelna: Anna Nolbert
Zespół redakcyjny: Grzegorz Baczewski, Agnieszka Dobrzyńska,
Joanna Bieda-Drabińska, Kinga Majewska, Marta Romaszko
Korekta: Joanna Miller
Grafika/Skład: Anna Nolbert, Anna Łukasiewicz
Ilustracje: Emilia Czuba
Dwumiesięcznik katolicki „Wiara i życie. Internetowy dwumiesięcznik współczesnego katolika” to bezpłatne czasopismo ukazujące się
od 2 kwietnia 2007 roku.
www.wiaraizycie.pl, [email protected]
Wiara i życie
22 Człowiek – istota tajemnicza
wiara
Cudowny
n Agnieszka Dobrzyńska
medalik
D
Każda religia charakteryzuje się odmiennymi
oznakami religijnymi, które noszą wyznawcy.
Krzyżyki i medaliki na łańcuszku, różańce na
palec oraz szkaplerze zakładają chrześcijanie.
Mogą być wykonane z drewna, metalu, srebra,
złota, szlachetnych kamieni, materiału lub masy
plastycznej. Mają one różny wygląd, ale nie to jest
najważniejsze. Przede wszystkim trzeba pamiętać,
że nosząc je dajemy świadectwo naszej wiary
i przynależności do Kościoła.
Do noszenia Cudownego Medalika, który nazywany jest również Medalikiem Niepokalanego
Poczęcia zachęcał św. Maksymilian Maria Kolbe. Franciszkanin
chciał jak najwięcej zdobyć dusz
ludzkich dla Chrystusa przez
Niepokalaną. W tym celu założył Rycerstwo Niepokalanej,
którego członkowie modlą się
o nawrócenie grzeszników i noszą Cudowny Medalik, który jest
widocznym znakiem oddania
się pod opiekę Niepokalanej.
Historia Cudownego Medalika rozpoczęła się w Paryżu. W dniu 27 listopada 1830 r.
w kaplicy Sióstr Miłosierdzia
przy ulicy du Bac nowicjusz-
Wiara i życie
wiara
Cuda
ka, obecnie czczona na ołtarzach św. Katarzyny
Labouré, ujrzała Niepokalaną, która stała na kuli
ziemskiej. Najpierw Matka Boża trzymała w rękach złotą kulę, a następnie z opuszczonych dłoni
wybiegały promienie, symbole łask spływających
na ludzi. Jej stopy miażdżyły głowę węża - szatana.
Wokół postaci widniał napis: O Maryjo, bez grzechu poczęta, módl się za nami, którzy się do Ciebie
uciekamy. Po chwili wizerunek obrócił się tak, że
zakonnica zobaczyła dużą literę M, nad nią krzyżyk, a u dołu dwa serca: Serce Pana Jezusa i Serce
Maryi, przebite mieczem. Całość zamykał wieniec
z gwiazd dwunastu Niewiasty apokaliptycznej
(por. Ap. 12,1). Matka Boska poleciła zakonnicy,
aby kazała wybić medalik według wzoru, który zobaczyła. Na koniec Niepokalana powiedziała: „Kto
będzie nosił na piersi z ufnością taki medalik,
jaki ci pokazałam, ten otrzyma wielkie łaski”.
Zgodnie z przesłaniem, które otrzymała od
Matki Boskiej, osoby noszące Cudowny Medalik i odmawiające przynajmniej raz dziennie akt
strzelisty (O Maryjo bez grzechu poczęta módl się
za nami, którzy się do Ciebie uciekamy) są objęte
Jej szczególną opieką.
Matka Boska w symbolice Medaliku zawarła swoje charakterystyczne cechy, dzięki
czemu możemy lepiej ją poznać. Po pierwsze
Wiara i życie
za przyczyną
Medalika
Niepokalanego Poczęcia
„Pierwszym cudem Cudownego Medalika,
o którym trzeba wspomnieć, było przyspieszenie ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu. Sam Pius IX zapewniał,
że impuls do tego przyszedł z Francji. Objawienie z Rue du Bac pomogło Ojcu Świętemu zrozumieć, że Niepokalane Poczęcie
jest najdoskonalszą formą odkupienia, nie
dopuszcza bowiem do zaciągnięcia przez
Maryję „wszelkiej skazy winy pierworodnej”.
Drugim cudem jest niezwykle szybkie
upowszechnienie Cudownego Medalika. W latach 1832-36 wybito około miliona
medalików, a i one nie zaspokoiły zapotrzebowania na nie w samej tylko Francji!
Wówczas kierownik duchowy św. Katarzyny ks. M. Aladel postanawia notować
liczne uzdrowienia, nawrócenia i inne
cuda. Jego zapiski nie są jednak w stanie objąć mnogości otrzymywanych łask.
W 1841 r. żydowski bankier Alfons Ratisbonne zgadza się nosić Cudowny Medalik i odmawiać modlitwę „Pomnij, o Najświętsza Panno Maryjo”. Ukazuje się mu
Maryja z Cudownego Medalika, Ratisbonne nawraca się i zostaje apostołem Jezusa Chrystusa wśród swych braci Żydów.
Było to tak spektakularne nawrócenie, że
zostało odnotowane w tekstach przeznaczonych na święto Cudownego Medalika.
W 1933 r. ekshumowano ciało św. Katarzyny, które okazało się nienaruszone. Pozostaje w takim stanie do dziś.
W 1944 r. amerykański więzień Claude Newman zakłada na szyję Cudowny Medalik, ma
widzenie Matki Najświętszej i nawraca się
tuż przed wykonaniem na nim wyroku
śmierci. W 1952 r. Stanisław Stempowski,
wielki mistrz Wielkiej Loży Narodowej Polskiej, który otrzymał Cudowny Medalik od
św. Maksymilina Kolbego, nawraca się na
łożu śmierci za przyczyną Medalika”.
wiara
Pisząc o Cudownym Medaliku nie sposób nie wspomnieć
o wizjonerce św. Katarzynie Labouré. Zakonnica ta urodziła się
2 maja 1806 roku w małej wiosce Fain-les-Moutiers we Francji. W jej rodzinie było dziesięcioro dzieci. Kiedy Katarzyna
Maryja jest Niepokalanie Poczęta,
Maryja jest Wszechpośredniczką
w wypraszaniu dla nas łask, Maryja
jest nasząWspółodkupicielką
Matka Jezusa jest Niepokalanie Poczęta, co potwierdzają
słowa wypisane na medaliku
O Maryjo, bez grzechu poczęta… Prawdę tą Maryja objawiła dwadzieścia cztery lata
przed tym, jak Kościół uznał
to za dogmat wiary. Kula ziemska, którą Matka Boża trzyma
w rękach, symbolizuje całą
ziemię i każdego człowieka
z osobna. W ten sposób Niepokalana chce wyrazić swoją troskę o wszystkich ludzi
na świecie. Matka Boska jest
również Wszechpośredniczką
w wypraszaniu dla nas łask.
Wszystkie nasze modlitwy
Niepokalana przedstawia Panu
Bogu.
Na drugiej stronie Medalika można zobaczyć dwa serca:
pierwsze z koroną cierniową,
które symbolizuje Pana Jezusa, oraz drugie – przebite mieczem – Matkę Boską. Dwa serca świadczą o tym, że Matka
Boska jest Współodkupicielką. Litera M zwieńczona krzyżem przypomina nam, że Matka Jezusa stała pod krzyżem
i współuczestniczyła w Jego
cierpieniu. Jezus umierając na
krzyżu dał nam Ją za Matkę,
a nas uczynił Jej dziećmi.
Mamy prawo do przyzywania
Jej pomocy i opieki.
Literę M i dwa serca otacza
dwanaście gwiazd. Nawiązują one do Księgi Apokalipsy,
w której czytamy o niewieście,
na której jest „głowie wieniec
z gwiazd dwunastu” (J 12, 1).
Jest to Maryja – Niewiasta rodząca Kościół, Niewiasta prześladowana przez szatana, Niewiasta, której Niepokalane Serce
ostatecznie zatriumfuje. Tym samym Cudowny Medalik jest symbolem trwającej walki szatana
z Kościołem, symbolem zwycięskim. Każdy, kto nosi Medalik,
może być pewien nawet w najtrudniejszych doświadczeniach,
że znajduje się po zwycięskiej
stronie i że będzie miał udział
w triumfie Bożego królestwa.
W symbolikę Medalika wpisuje się również stwierdzenie, że
Matka Boża jest Łaski Pełna.
Tym pozdrowieniem przywitał
Maryję Anioł Gabriel w czasie Zwiastowania. Napełniona
przez Ducha Świętego Łaskami,
nie zatrzymuje ich dla siebie, ale
obdarza nimi wszystkich ludzi.
miała dziewięć lat, zmarła jej
matka Ludwika. Kult do Matki Boskiej Katarzyna wyniosła
z domu rodzinnego. Pragnąc
miłości matczynej zwróciła się
do Niepokalanej i jej zawierzyła
swoje życie. Maria Ludwika, jej
starsza siostra, wstąpiła do zakonu Sióstr Miłosierdzia (szarytki). Katarzyna zajmowała
się domem i gospodarstwem.
W 1830 r. również Katarzyna
postanowiła wstąpić do tego
zakonu. Najpierw przebywała
w Domu Macierzystym Sióstr
Miłosierdzia w Paryżu przy Rue
du Bac, gdzie dwukrotnie objawiła się jej Matka Boża. Pierwsze objawienie miało miejsce
w nocy z 18 na 19 lipca 1830.
Katarzyna tak opowiadała swojemu spowiednikowi to, co
przydarzyło się jej: „Nadszedł
dzień uroczystości Świętego
Wincentego. W wigilię nasza
dobra siostra Marta skierowała
do nas pouczenie o nabożeństwie do Świętych, zwłaszcza
do Najświętszej Maryi Panny.
Już od dawna chciałam Ją zobaczyć. Zasnęłam myśląc, że
Święty Wincenty uprosi mi tę
łaskę. Około wpół do dwunastej
w nocy usłyszałam jak ktoś
mnie wołał po imieniu. Było to
4 lub 5 letnie dziecko w bieli i
Wiara i życie
wiara
mówiło do mnie: Choć do kaplicy, Najświętsza Panna czeka
na Ciebie. Natychmiast pomyślałam, że ktoś mnie usłyszy.
Wówczas dziecko mi odpowiedziało: Nie bój się, jest wpół do
dwunastej, wszyscy śpią. Chodź,
czekam na Ciebie. Ubrałam się
szybko i poszłam za dzieckiem.
Wszędzie paliły się światła.
Gdy weszłam do kaplicy, drzwi
otwarły się ledwo dziecko dotknęło ich palcem. Świeczniki
były zapalone jak na pasterkę.
Nie widziałam jednak Najświętszej Maryi Panny. Dziecko
zaprowadziło mnie do prezbiterium, tam uklękłam. Około
północy dziecko powiedziało:
Oto Najświętsza Panna. Oto
Ona. Usłyszałam szmer, jakby szelest jedwabnej sukienki.
Piękna Pani usiadła w fotelu
księdza dyrektora. Wówczas
jednym skokiem znalazłam się
przy Niej, u Jej stóp na stopniach ołtarza, opierając ręce na
jej kolanach. Trwałam tak nie
wiem jak długo” – opowiadała
Katarzyna. Z dalszych relacji
wiemy, że objawienie trwało
około dwóch godzin. Drugie
objawienie było związane z Cudownym Medalikiem, które jest
opisane wyżej w tym artykule.
Pierwszą osobą, która poznała
treść objawień był spowiednik
ks. M. Aladel. To on kontaktował się z arcybiskupem Paryża
de Quélen, który wyraził zgodę
na wybicie Medalika.
Siostra Katarzyna całe życie pracowała w przytułku
Każdy kto
będzie nosił na
piersi z ufnością
taki medalik,
otrzyma
wielkie łaski
w Enghien jako praczka, kucharka, garderobiana i opiekunka starszych ludzi. Osoby, które
ją znały określały ją jako dobrą
siostrę, nie podejrzewając, że
jest wizjonerką i pośredniczką
między Matką Bożą, a ludźmi
w popularyzowaniu Cudownego Medalika. Kiedy jej stały
spowiednik został przeniesiony
w inny rejon Francji, zakonnica
znalazła się w trudnej sytuacji.
Dzięki nadprzyrodzonym zdolnościom wiedziała, że zostało
jej sześć miesięcy życia. Martwiła się, że nadal nie powstała
figura Matki Boskiej ze złotą
kulą w ręku według wizerunku, który widziała. O tej sytuacji chciała opowiedzieć swojej siostrze przełożonej. Kiedy
uzyskała zgodę Niepokalanej
na rozmawianie z siostrą przełożoną o objawieniach, wszystko jej wyjawiła. Jeszcze przed
śmiercią s. Katarzyna mogła
obejrzeć gipsowy odlew figury Matki Bożej ze złotą kulą.
Zmarła 31 grudnia 1876 roku.
Pochowano ją w kaplicy Reuilly.
W 1933 r. Pius XI ogłosił ją
błogosławioną, w 1947 – Pius
XII obwołał świętą. Jej ciało
ekshumowane 21 marca 1933
r., pozostaje do dziś w stanie
nienaruszonym, spoczywa pod
ołtarzem w kaplicy przy Rue
du Bac, dokładnie w miejscu,
w którym objawiła się Matka
Boża. Nad nim stoi figura Maryi
ze złotą kulą w dłoniach.
„23 lipca 1894 r. Leon XIII,
po szczegółowym zbadaniu
przez odpowiednią Kongregację, ustanowił święto Cudownego Medalika i polecił obchodzić je rokrocznie
27 listopada. Był to przywilej
udzielony Zgromadzeniu Misjonarzy, ale otrzymać go mogła
każda wspólnota diecezjalna
czy zakonna, która o to poprosiła. Medalik otrzymał aprobatę
liturgiczną już współcześnie, w
1958 r. Wtedy to na polecenie
ks. kard. Aloisiego Maselliego,
prefekta Kongregacji Rytów,
ustanowiono nabożeństwo ku
czci Cudownego Medalika.
Jest to jeden z zaledwie trzech
sakramentaliów w dziejach
Kościoła, które otrzymały tak
wysoką aprobatę. Dwa pozostałe to różaniec i szkaplerz.
Zauważmy – wszystkie tak wysoko uhonorowane sakramentalia są Maryjne”.
Ubieganie się o opiekę
i pomoc do Matki Bożej przeznaczone jest dla każdego człowieka. Maryja czeka na modlitwę każdej osoby i obejmuje
nas wszystkich swoją matczyną
opieką. n
Przy pisaniu artykułu korzystano ze stron internetowych:
http://cudownymedalik.w.interia.pl/pomoc.htm
http://www.cudownymedalik.pl/?d=CM,start,14
http://www.szarytki.pl/medalik.html
http://kosciol.wiara.pl/?grupa=6&cr=0&kolej=0&art=1035904971&dzi=1035894726&katg=
http://www.mbkp.info/swieci/medalik.html
Wiara i życie
życie
Nie zabijaj
n Marta Romaszko
świata
czyli podstawowe zasady etyki ekologicznej
T
Przyszedł maj,
a z nim wiosna
w pełni budzi się
do życia. Czy czasem
zastanawiasz się nad
pięknem przyrody,
którą stworzył dla nas
Bóg i jak o nie dbać?
Troska o ekologię jest w ostatnim czasie tematem poruszanym przez różnorodne środowiska. Współcześnie żyjący
człowiek coraz częściej zdaje
sobie sprawę z tego, że postęp na
płaszczyźnie gospodarczej nie
jest równoznaczny z rozwojem
społecznym oraz duchowo-moralnym. Taki wyraźny dualizm
rodzi dysproporcje, co przede
wszystkim wpływa niekorzystnie na społeczeństwo. Człowiek
zaczyna upatrywać swoje ostateczne spełnienie w pomnażaniu
dóbr materialnych prowadzące
do egocentryzmu. Pragnienia
jednostki stoją w opozycji do
społecznej solidarności. Społeczeństwo staje się więc jednocześnie zbiorem indywidualności, dla których priorytetem jest
etyka materialistyczna. Takie
zachowania pogłębiają zagubienie. Człowiek żyjący w zmaterializowanym społeczeństwie
często nie ma odniesienia do
wartości wyższych, które wpłynęłyby na kształt jego życia.
Pragnienie permanentnego pomnażania posiadanych dóbr, pogoń za władzą, przy pominięciu
podstawowych zasad etycznych,
sprawiają, że człowiek zaczyna
postrzegać sienie jako jedynego kreatora rzeczywistości.
Wiara i życie
życie
Już Jan XXIII zauważył, że
człowiek na poziomie techniki
urósł do wymiarów olbrzyma,
podczas gdy na płaszczyźnie
ducha zmalał do wielkości karła
(PT 153). Ludzie dziś, starając
sobie ułatwić życie, napędzają
wciąż maszynę, jaką jest technika, czy też gospodarka. Nastąpiło pewne odwrócenie wartości.
Osoba ludzka stała się ofiarą
własnego geniuszu. Bogiem
naszych czasów jest postęp, za-
dobrem wspólnym. Bardzo
często przyczyną degradacji środowiska naturalnego jest przekonanie, iż jest ono własnością
niczyją, co kształtuje w człowieku postawę braku odpowiedzialności w stosunku do niego.
Znamienny jest również fakt, iż
coraz częściej można zauważyć
brak ekologicznej równowagi,
która prowadzi do tego, że wielkie zasoby naturalne są w rękach
niewielkiej grupy, gdy w tym sa-
miłość, która swoim oddziaływaniem obejmuje nie tylko
człowieka, ale również cały świat
stworzony. Człowiek został bowiem powołanym do tego „by
czynić sobie ziemię poddaną”
(Rdz 1, 28), a nie być jej absolutnym i bezwzględnym eksploratorem. Jego działalność powinna
zatem zmierzać do twórczego
przekształcania zastanej rzeczywistości i podejmowania
odpowiedzialnych przedsięwzięć
mym czasie miliony osób umierają z głodu, pragnienia, braku
odzieży, czy też innych podstawowych środków do życia.
Do zaistnienia potrzebnych
zmian konieczna jest solidarność
miedzy krajami rozwijającymi się
a krajami wysoko uprzemysłowionymi, które powinny połączyć siły
i współpracować nad unieszkodliwieniem i eliminacją odpadów
toksycznych, a także działać na
rzecz poprawy środowiska naturalnego, poprzez świadomą edukację dzieci i młodzieży, troskę
o promowanie nowego stylu życia, czy też kształtowanie postaw
proekologicznych.
Bez wątpienia jednak naczelną zasadą etyki ekologicznej jest
mających na celu budowania
wspólnego dziedzictwa. Chrześcijański antropocentryzm wyraża się przede wszystkim w przekonaniu, że człowiek jest koroną
stworzenia i tym samym zajmuje
wyjątkowe miejsce pośród innych
stworzeń. Zarazem Bóg powierzył mu świat, aby ten nad nim
panował jako Boży współpracownik. Dlatego też każdy z nas
powołany jest do odpowiedzialności za świat, do roztropnego
przekształcania rzeczywistości
ziemskich, respektując przy tym
należne mu prawa. Twórcze działania na rzecz świata stworzonego prowadzą równocześnie do
pełniejszego rozwoju człowieka,
nie można bowiem odseparować
Bez wątpienia
naczelną zasadą
etyki ekologicznej
jest miłość
gubiono gdzieś etykę. To, co
technologicznie możliwe, staje się
dziś dozwolone. Powstaje cywilizacja nie ludzi i kultury, ale rzeczy,
gdzie pominięte zostają podstawowe zasady życia społecznego,
a tym samym i moralnego.
Kryzys ekologiczny rozpoczyna się zatem w człowieku, u
podstaw materialistycznej etyki
stoi niewłaściwa koncepcja bytu
ludzkiego. Najpoważniejszą implikacją powyższego stwierdzenia jest brak szacunku do życia,
coraz częściej w imię korzyści
ekonomicznych deptana jest
ludzka godność, a niektóre działania człowieka wprost godzą
w ludzie życie lub prowadzą do
dewastacji flory i fauny.
Środowisko naturalne
jako wspólne dziedzictwo
Zasada powszechnego przeznaczenia dóbr obliguje do dbałości o świat natury, który nie
jest własnością jednostki, lecz
Wiara i życie
życie
każdy z nas
powołany jest do
odpowiedzialności
za świat natury
nie każdy z nas jest odpowiedzialny za kształt środowiska,
w którym żyjemy.
go od środowiska naturalnego,
które jest miejscem jego życia
i wzrostu. Człowiek jako korona
stworzenia, przekracza wszystkie
inne byty, panuje nad nimi, jeśli
jednak nie uwzględni należnych
praw rzeczywistości ziemskich,
doprowadzając do jego degradacji poprzez rabunkową samowolę, zniszczy samego siebie.
Środowisko jest dobrem
wszystkich ludzi, dlatego powszechność dóbr naturalnych
zobowiązuje każdego z nas do
korzystania z nich w taki sposób, by mieć na względzie także
potrzeby drugiego człowieka.
Niejednokrotnie pociąga to za
sobą rezygnację z własnych,
egoistycznych pragnień na rzecz
innych ludzi. Nie może być bowiem takich sytuacji, że określona grupa blokuje dostęp do podstawowych dób naturalnych.
Troska o przyszłe
pokolenia
To, że świat jest dobrem wspólnym każe nam rozważyć jeszcze
inna kwestię. Nie wystarczy pa-
10
miętać, że ludzie żyjący obok nas
mają prawo do całego bogactwa
tego świata. Również ci, którzy będą żyli po nas, powinni
mieć takie prawa – Bóg przecież
wszystkim dał w posiadanie ziemię. Dlatego nie wystarczy tylko
zaniechać dewastacji ziemi, ale
w pierwszej kolejności należy
angażować się w poprawę warunków życia i udoskonalania
środowiska życia. Jeśli bowiem
przyszłe pokolenia mają korzystać z zasobów ziemi, już dzisiaj
należy pamiętać o podjęciu odpowiednich działań, tj. poszukiwanie odpowiednich metod
wykorzystywania dóbr materialnych, umiaru w ich eksploatacji, oszczędnej gospodarki,
oraz wychowania nowych pokoleń w szacunku dla środowiska
i w poczuciu odpowiedzialności
za otaczający świat.
Dlatego też każdy człowiek
winien udzielenia sobie odpowiedzi na podstawowe pytania dotyczące naszej relacji
do świata stworzonego. Należy
bowiem pamiętać, że to właś-
Czy zatem uznaję Boga za
Stwórcę, Ojca, Dawcę życia
i istnienia?
Czy w stworzonym świecie potrafię dostrzec ślady Boga?
Czy współpracuję z łaską Boga
w budowaniu lepszego świata?
Czy czuję się odpowiedzialny
za otaczający mnie świat, dom,
środowisko życia, pracy?
Czy wobec świata stworzonego nie zachowuję się jak pan
i rządca?
Czy korzystając z bogactw
przyrody pamiętam, że są one
dobrem wspólnym wszystkich
ludzi i pokoleń, które przyjdą
po nas?
Podsumowaniem powyższych rozważań niech będą
słowa R. Brandstaettera, które
można nazwać podstawową
racją przemawiającą za odpowiedzialnym korzystaniem
i twórczym przekształcaniem
środowiska naturalnego:
Stworzyłeś nas, Panie
na swoje podobieństwo.
Wszystko, co tworzymy,
powinniśmy tworzyć
na podobieństwo
Twoje.
n
Wiara i życie
patron
Święty
Dominik Savio
patron ministrantów, młodzieży,
a także matek oczekujących potomstwa
oraz starających się o nie
n Anna Nolbert
Uroczystość św. Dominika Savio, jednego
z najmłodszych świętych w Kościele
powszechnym, przypada 5 maja. Zarówno
młodzi, jak i starsi modlą się do św.
Dominika i wzywają jego pomocy. Święty
Dominik jest patronem ministrantów, kobiet
spodziewających się dziecka oraz małżeństw,
które starają się o potomstwo.
Ś
Wspomnienie liturgiczne:
5 maja
Żył w latach:
1842-1856
Wiara i życie
Św. Dominik Savio urodził się
2 kwietnia 1842 roku w San Giovanni di Riva we Włoszech. Był
uczniem świętego Jana Bosco,
który uważał go za wzór młodzieńczej świętości. Gdy Dominik miał 12 lat, ks. Bosco przyjął go do swojego oratorium.
W 1856 r. wraz z kilkoma przyjaciółmi założył Towarzystwo
Niepokalanej – grupę chłopców
zaangażowanych w młodzieńczy apostolat dobrego przykładu. Zmarł 9 marca w Mondonio, w wieku niespełna 15 lat.
12 czerwca 1954 roku papież
ogłosił go świętym.
Ojciec Dominika miał na
imię Karol i był kowalem. Jego
mama, Brygida Gajato, była
krawcową. Chrześcijańska ro-
dzina żyła w wierze, a dzieci
wychowywane były w głębokiej
religijności. Codziennie odmawiano Różaniec i Anioł Pański.
To religijne wychowanie znalazło w sercu Dominika szybki
oddźwięk. Nauczył się nazywać Boga Ojcem i powtarzał to
z wielką radością podczas modlitwy. Miał też głęboką miłość
do Matki Bożej. Dominik dzielił się zawsze dziecinnymi radościami i kłopotami z ojcem.
A on nawet, gdy zmęczony wracał z pracy znajdował czas dla
syna. Gdy tylko podrósł (mając
5 lat) nauczył się służyć do Mszy
Świętej. Przywiązywał do tego
dużą wagę i nawet zimą biegł na
spotkanie z Panem. Często był
na miejscu jeszcze przed otwar-
11
patron
ciem Kościoła, wówczas modlił
się na klęczkach przed drzwiami świątyni.
W Wigilię swojej Pierwszej
Komunii świętej powiedział
do mamy: Mamusiu, wybacz
mi wszystkie przykrości jakie ci
sprawiłem. Obiecuję ci, że będę
lepszy, bardziej posłuszny i bardziej uważny w szkole. Matka,
która nigdy nie doznała od niego żadnych przykrości, powiedziała: idź spokojnie Dominiku,
wszystko zostało ci wybaczone.
Dominik został dopuszczony
do Pierwszej Komunii świętej
w wieku 7 lat, podczas gdy pozostałe dzieci mogły to uczynić
w wieku lat 12. Napisał wtedy
takie oto postanowienia:
nB
ędę przystępował bardzo często do spowiedzi i do Komunii
świętej, gdy spowiednik mi na
to pozwoli,
n Chcę święcić dni świąteczne,
n Moimi przyjaciółmi będą Jezus i Maryja,
n Raczej umrę niż zgrzeszę.
To co postanowił zawsze dotrzymywał.
12
Do szkoły musiał iść 15 kilometrów. Gdy spytał go pewien
przechodzień: Nie boisz się sam
wędrować tymi drogami?, odpowiedział: Nie jestem sam. Jest ze
mną Najświętsza Maria Panna
i mój Anioł stróż.
Dominik miał wiele kolegów.
Był dla wszystkich bardzo miły,
ale potrafił także powiedzieć
„nie”, gdy inni proponowali mu
zrobienie czegoś niebezpiecznego lub oddalenie się bez zgody
mamy. Chłopcy płatali w szkole
figle, zdarzało się że niewinnie
go oskarżano, co on przyjmował
w duchu pokory. Dominik chciał
zostać kapłanem, ale przede
wszystkim świętym. Ks. Bosco
mówił mu, żeby nie zaniedbywał się w pobożności, nauce i
bawił się wesoło z kolegami.
Dominik nigdy nie pozostawał
obojętny wobec zła, nie wycofywał się ze strachu czy wstydu. Upominał kolegów, gdy źle
czynili, a nawet przechodniów
na ulicy, gdy przeklinali, namawiał do zmiany postępowania.
Chłopiec uczył katechizmu ro-
dzeństwo i młodszych
chłopców w oratorium.
Był dla wszystkich
wspaniałym
przykładem, uczył innych
odwiedzać Jezusa w
Kościele, modlić się,
czytał kolegom Pismo święte. Był zawsze
gotowy do pomocy,
zawsze pierwszy znajdował się tam, gdzie
było coś do zrobienia.
Bóg wynagradzał Dominika
szczególnymi łaskami. Zdarzało
się, że po Mszy wpadał w ekstazę na kilka
godzin i nic nie było
w stanie wyrwać go
z tego stanu.
Kilka miesięcy przed śmiercią wiedział, że niedługo odejdzie z tego świata. Gdy umierał, poprosił ojca, by przeczytał
mu modlitwy na dobrą śmierć.
W pewnej chwili twarz mu się
rozjaśniła i powiedział: Żegnaj
kochany tatusiu. Och, jak piękne rzeczy widzę ...i zmarł. Było
to 9 marca 1857 roku. W 1933
roku papież Pius XI nazwał go
„małym świętym” i „gigantem
ducha”.
Dominik był zawsze
gotowy do pomocy,
zawsze pierwszy
znajdował się tam,
gdzie było coś do
zrobienia.
Po jego śmierci, pewnej
nocy ukazał się we śnie księdzu Bosco. Ks. Bosco spytał
go: „Dominiku, co najbardziej
cię ukoiło, gdy byłeś bliski
śmierci?, opieka Matki Bożej
– odrzekł – powiedz wszystkim
chłopcom, by nie zapominali
modlić się do Niej.
Wiara i życie
patron
również prośby dziwaczne, które
go śmieszyły. Na kartce Dominika znalazł napisane: Niech Ksiądz
pomoże mi zostać świętym. Ks.
Bosko wziął te słowa na serio,
wezwał Dominika i powiedział
mu: „Chcę ci podarować definicję świętości. Oto ona:
Pierwsze: radość. To, co niepokoi cię i odbiera ci pokój nie
pochodzi od Boga.
Drugie:
twoje
obowiązki
względem nauki i pobożności.
Wytrwałość w wypełnianiu
swych obowiązków dotyczących nauki i modlitwy. Wszystko to czyń nie dla zaspokojenia
ambicji, ale z miłości do Boga.
Trzecie: Czynić dobrze wszystkim. Pomagaj twoim kolegom
zawsze, również wtedy, gdy
trzeba ponieść jakąś ofiarę.
Na tym polega świętość.”
Patron matek
Co mówi nam o świętości
św. Dominik?
Dominik Savio był zwykłym
chłopcem. Jego życie rządziło się
prawami młodości. Jak wszyscy
w jego wieku, był wrażliwy na
dobro i szukał szczęścia. Jednocześnie, tak jak jego rówieśnicy,
był niepoprawnym idealistą i po
trochu marzycielem. Mówił, że
musi zostać świętym. Na kazaniu
księdza Bosko usłyszał o środkach niezbędnych do osiągnięcia
świętości: o dobrym wypełnianiu codziennych obowiązków,
o radości, pobożności, czystości, o miłości Boga i bliźniego,
czyli o służbie Bożej właściwej
wiekowi młodzieńczemu.
Ks. Jan Bosco dał mu taką
wskazówkę: Trzeba byś był wesoły – mówił – byś dobrze wypełniał swoje obowiązki szkolne
i przeżywał właściwie sakramenty
Wiara i życie
i praktyki pobożności. I nigdy nie
zapominaj o zabawie z rówieśnikami. Chłopiec czynił postępy. Był
ciągle radosny, pracowity, i zawsze gotowy otoczyć opieką nowych wychowanków oratorium,
upominał gorszycieli, doprowadzał do pojednania zwaśnionych przyjaciół. Aby zdobywać
dla swej sprawy wciąż nowych
chłopców, założył z przyjaciółmi
Towarzystwo Niepokalanej. Stał
się prawdziwym apostołem.
24 czerwca ks. Bosko obchodził imieniny. Gdy wszyscy
chłopcy byli zgromadzeni, aby
obchodzić jego święto ks. Bosco powiedział: Niech każdy na
kartce poprosi o podarunek, jaki
oczekuje ode mnie. Zapewniam
was, że zrobię wszystko by każdego zadowolić. Kiedy potem czytał
karteczki, znajdował prośby poważne i sensowne, ale były tam
Św. Dominika znamy jako nastoletniego świętego, patrona
ministrantów. Jednak Dominika
Savio proszą o wstawiennictwo
także kobiety spodziewające
się dziecka, jak i małżeństwa,
które starają się o nie. Dlaczego
jest on patronem kobiet w stanie błogosławionym, mówi nam
pewna historia z jego życia.
Zdarzyło się to 12 września 1856 roku, kiedy Dominik
przebywał w Oratorium w Turynie. Pewnego dnia przyszedł
do ks. Bosko prosząc o zgodę
na wyjazd do domu. Ksiądz
spytał gdzie i po co che jechać.
Dominik mu odrzekł: Do domu,
ponieważ moja mama jest bardzo chora i Matka Boża chce ją
uzdrowić. Na pytanie skąd o tym
wie, powiedział, że wie i już. Ks.
Bosko, ponieważ widział, że Bóg
w sposób szczególny kieruje
życiem Dominika, zgodził się
na jego wyjazd do rodzinnego
13
patron
Mondonio, oddalonego od Turynu o jakieś 40 km.
Jego mama była w ciąży
z czwartym dzieckiem i jej stan
był rzeczywiście bardzo poważny.
Kobiety, przebywające przy niej,
były bezradne. W takiej sytuacji
mąż zdecydował, że pójdzie po
lekarza. Na drodze spotkał idącego do domu Dominika. Zdziwił się bardzo. Syn jednak jasno
wytłumaczył powód opuszczenia
Oratorium: Idę do mamy, bo jest
bardzo chora. Tata nie chciał, aby
Dominik w takiej sytuacji szedł
do domu. Polecił, aby poszedł do
babci. Chłopiec upierał się jednak, twierdząc, że musi zobaczyć
się z mamą.
Osoby będące w jego rodzinnym domu zdziwiły się na widok
przybysza. Przyjaciółki mamy
nie pozwalały mu wejść do pokoju, w którym leżała, tłumacząc
to tym, że jest bardzo chora i nie
należy jej przeszkadzać. Wiem,
że jest chora, właśnie dlatego
przyjechałem – odpowiedział.
I nie zważając na nikogo, wszedł
do pokoju. Jak to się stało, że
tu jesteś? – spytała jego mama.
Wiedziałem, że jesteś chora
i przyjechałem cię odwiedzić.
Dominik szybko wskoczył
na łóżko, mocno mamę uściskał,
ucałował i wyszedł. Jak tylko
opuścił pokój, ustąpiły wszystkie
bóle. Po chwili przybył ojciec z
lekarzem i stwierdził, że zdrowie
kobiety jest w dobrym stanie.
Tymczasem
przyjaciółki
mamy Dominika spostrzegły
na jej szyi tasiemkę, do której
przyczepiony był złożony kawałek materiału, obszyty tak,
jak obszywa się ubrania. Teraz
rozumiem, dlaczego Dominik,
zanim wyszedł, chciał mnie uściskać. I rozumiem, dlaczego zaraz po jego wyjściu odzyskałam
zdrowie. Tę tasiemkę na pewno
14
założył mi wtedy, gdy mnie obejmował, bo nigdy nie miałam nic
takiego – powiedziała uzdrowiona mama Dominika.
Dominik wrócił do Turynu
i od razu poszedł do ks. Bosko,
aby mu podziękować za pozwolenie na wyjazd. Moja mama
wyzdrowiała. To sprawiła Matka Boża, którą zawiesiłem na
jej szyi – powiedział.
Siostra Dominika, Teresa,
przypomina jego polecenie, które wypowiedział przed śmiercią:
Pamiętasz mamo, jak przyjechałem, gdy byłaś chora? I jak zawiesiłem na twojej szyi szkaplerz
na tasiemce? To dlatego wyzdrowiałaś. Zachowaj go i użyczaj
wszystkim, którzy znajdą się
w niebezpieczeństwie, jak ty.
Ponieważ jak ocalił ciebie, ocali
też innych. Pamiętaj jednak, żeby
użyczać go darmo, bez żadnych
korzyści dla siebie.
Mama Dominika, dopóki
żyła, zawsze nosiła na sobie tę
cenną relikwię, dzięki której została uzdrowiona.
czą o tym cuda, które dokonały
się już podczas jego życia, ale
szczególnie po jego śmierci. Dlatego wiele matek za jego wstawiennictwem prosi Boga o pomoc w wypełnieniu tej trudnej
misji macierzyńskiej.”
Ks. Alessandro Allora, proboszcz parafii Castelnuovo d’Asti,
w 1859 r. w liście napisał do ks.
Bosko: „Pewna kobieta w sytuacji
bardzo trudnego porodu, wspomniawszy łaski otrzymane przez
inną osobę, która miała nabożeństwo do Dominika Savio, zakrzyknęła: Mój Dominiku! Nie mówiąc
nic więcej. Kobieta w tym samym
momencie przestała cierpieć...
Szkaplerz
Ten cenny szkaplerz, który Dominik założył na szyję swojej
matce, dziś kontynuuje misję
wstawiennictwa nastoletniego
świętego, szczególnie w życiu
matek i niemowląt. Na całym
świecie wiele kobiet z ufnością
zwraca się do swego małegowielkiego orędownika.
Bollettino Salesiano, miesięcznik
wydawany przez salezjaPamiętasz mamo, jak
nów,
każdego
miesiąca drukuje
przyjechałem, gdy byłaś
świadectwa
łask
otrzymanych
chora? I jak zawiesiłem
przez
matki
i
dzieci
za wstawienna twojej szyi szkaplerz
nictwem
Dominika
Savio.
na tasiemce? To
Na
pamiątkę
cudownego
szkadlatego wyzdrowiałaś.
plerza,
którym
Dominik
posłużył
Zachowaj go i
się, by ocalić swoją matkę, oraz by
użyczaj wszystkim,
rozbudzić kult Dominika Savio,
którzy znajdą się w
dom generalny salezjanów od marniebezpieczeństwie, jak
ca 1956 oferuje matkom szkaplerz
ty. Ponieważ jak ocalił
z namalowanym na materiale wiciebie, ocali też innych.
zerunkiem świętego.
„Ta inicjatywa to tylko środek
Święty matek i noworodków mający rozbudzić ufną modli„Aby podkreślić i ukazać świę- twę do Boga za pośrednictwem
tość swoich wielkich przyjaciół św. Dominika Savio. Dlatego
– świętych, Bóg dokonuje cudów nie wystarczy nosić szkaplerz
za ich pośrednictwem. Nie ma jak jakiś amulet, ale by otrzywątpliwości, że Dominik należy mać łaskę, należy podjąć gorliwą
Relikwie Św. Dominika Savio
do tych przyjaciół Boga. Świad- modlitwę oraz korzystać z sa-
Wiara i życie
patron
Modlitwa
matek oczekujących
dziecka
kramentu pokuty i Eucharystii
i żyć po chrześcijańsku. Szkaplerz ma przypominać rodzicom
o wierności ich obowiązkom
oraz rozbudzać świadomość misji, jaka jest im powierzona.”
Przysięga matek
„Św. Dominik Savio jest niczym
anioł dla dzieci i strzeże ich od
pierwszych chwil życia. Z miłości
do dzieci święty wyprasza błogosławieństwo również dla matek
w wypełnianiu macierzyństwa.
Aby oddać się wstawiennictwu
Dominika Savio, matki, oprócz
noszenia szkaplerza, podpisują
i wypełniają cztery zobowiązania.
Nie stanowią one żadnych dodatkowych zobowiązań, przypominają jedynie podstawowe obowiązki
chrześcijańskiego życia.”
Ponieważ moim wielkim
obowiązkiem jest po chrześcijańsku wychować dzieci, od tej
Wiara i życie
chwili powierzam je św. Dominikowi Savio, aby był ich aniołem stróżem przez całe ich życie.
Dlatego przyrzekam:
1. Uczyć ich kochać Jezusa i Matkę Bożą przez codzienną modlitwę, uczestnictwo w niedzielnej
Eucharystii, korzystanie z sakramentów świętych;
2. Strzec ich czystości, zachowując
z dala od niewłaściwych lektur,
widowisk i złego towarzystwa;
3. Dbać o ich formację chrześcijańską przez naukę katechizmu;
4. Nie przeciwstawiać się Bożym
znakom, jeśli dziecko zostanie
wezwane do kapłaństwa lub życia zakonnego.”
Relikwie Św. Dominika
Savio w Polsce
W zeszłym, 2007 roku, w październiku odbyła się w Polsce
peregrynacja relikwii św. Dominika. Zorganizowali ją Salezja-
Panie Jezu, proszę Cię z miłością za to powierzone mi życie,
które noszę w łonie. Z pokorą
dziękuję, że wybrałeś mnie jako
narzędzie Twojej miłości. W tym
pięknym oczekiwaniu pomóż mi
żyć w nieustannym zawierzeniu się Twojej świętej woli. Daj
serce matki: czyste, mocne i hojne. Ofiaruję Ci wszystkie obawy
o przyszłość: lęki, niepewności,
oczekiwania względem dziecka,
którego jeszcze nie znam. Spraw,
aby narodziło się zdrowe, oddal
od niego wszelkie zło fizyczne
i wszelkie niebezpieczeństwa duszy. Ty, Maryjo, która poznałaś
niezliczone radości świętego macierzyństwa, daj mi serce zdolne do przekazania wiary żywej
i gorącej. Uświęć moje oczekiwanie, błogosław moją cichą nadzieję, spraw, by owoc mego łona,
wzrastał w łasce i świętości. Przez
Chrystusa, Twego Boskiego Syna.
Amen.
nie. Była to już ostatnia zagraniczna podróż relikwii. Po niej
zamontowano ją na stałe w ołtarzu głównym turyńskiej bazyliki
Wspomożycielki Wiernych. Relikwiami była 400 kilogramowa
przezroczysta urna z figurą św.
Dominika w środku. Podczas
uroczystości miała miejsce Msza
Święta w Kościele Najświętszego
Serca Jezusa na Pradze. Po Mszy
można było ucałować relikwie.
Na tę uroczystość przybyło wielu księży, sióstr zakonnych i osób
świeckich. n
Strony i książki z których korzystałam:
http://www.dominik.salezjanie.pl/
http://www.bosko.pl
http://www.mbkp.info/swieci/dominik_savio.html
„Dominik Savio” wyd. salezjańskie, 1987 r.
15
zdrowie
WIOSNA
na talerzu
n Joanna Bieda-Drabińska
S
Szczypiorek dodaje
smaku jajku, koperek
ziemniakom,
a natka zupie. Ale
ich główna zaleta
polega na tym, że
są niezwykle bogate
w niezbędne ci
składniki.
Żelazo
Przyswajalne jest w 10-25
proc., zależnie od sposobu
przygotowania zieleniny. Jeżeli
liście połączy się np. w sałatce
z octem spirytusowym, żelazo
staje się w ogóle nieprzyswajalne (natomiast ocet winny
tego nie powoduje). Dodatek
witaminy C do warzyw i produktów zawierających żelazo
16
(także pochodzenia zwierzęcego, np. wątróbka) powoduje, że
przyswajalność tego pierwiastka
wzrasta nawet 2–3-krotnie. Również zawartość innych minerałów
w organizmie ma istotne znaczenie dla wchłaniania minerałów
z pożywienia. Np. prawidłowy
poziom miedzi zwiększa przyswajalność żelaza.
Kwas foliowy
Kwas foliowy przeciwdziała anemii. Jego niedobór powoduje
podatność na stres, depresje, zły
nastrój, może prowadzić do zaburzeń umysłowych i zwiększenia
podatności na infekcje. Niszczy
go alkohol. Kwas foliowy bardzo
łatwo ulega zniszczeniu podczas
obróbki kulinarnej: rozkłada się
pod wpływem światła, w podwyższonej, a także obniżonej (np.
w lodówce) temperaturze. Moczenie i gotowanie również przyczynia się do strat tej witaminy.
Dlatego właśnie najlepiej spożywać zielone warzywa na surowo.
Łatwiejsze przyswajanie kwasu
foliowego następuje w obecności
witaminy C.
Witamina A
Witamina A jest rozpuszczalna
w tłuszczach (podobnie jak wita-
część 2
miny D, E i K), dlatego wykorzystanie jej jest lepsze w obecności
tłuszczów. Do surówek warto
więc dodać majonez, oliwę lub
olej. Pod wpływem dłuższego
działania światła, tlenu i zbyt
wysokiej temperatury witamina
A ulega rozkładowi. Dlatego np.
soki, także z liści, powinny być
spożywane natychmiast po wyciśnięciu.
Witamina K
Występuje niemal wyłącznie
w liściach warzyw. Działa przeciwkrwotocznie, na ogół mamy
jej wystarczające ilości, ponieważ
wytwarzana jest przez florę bakteryjną przewodu pokarmowego.
Jednak po kuracjach antybiotykami, aby dostarczyć witaminę
K, konieczne jest zjadanie większej ilości zielenin.
Witamina E
Zwykłe gotowanie nie niszczy jej.
Witamina ta nie rozpuszcza się
bowiem w wodzie, lecz w tłuszczach. Nazywana jest witaminą
młodości. Ma między innymi
działanie przeciwmiażdżycowe
– zapobiega utlenianiu nienasyconych kwasów tłuszczowych.
Jej przyswajanie może blokować
brak selenu w diecie.
Wiara i życie
zdrowie
Witamina C
Kwas askorbinowy (czyli wit. C)
jest bardzo nietrwały. Niszczy go
wysoka temperatura, gotowanie
(jest rozpuszczalny w wodzie),
rozkłada się też pod wpływem
żelaza, np. podczas krojenia,
a także przechowywania.
Trudny wybór
Najlepiej dostarczać organizmowi potrzebne mu do prawidłowego funkcjonowania substancje w postaci naturalnej, bo np.
jedząc warzywa i owoce, otrzymujemy nie tylko witaminy,
substancje mineralne, błonnik,
ale też sporą porcję niezwykle
pożytecznych
flawonoidów,
które tylko w ograniczonym
stopniu mogą być zastąpione
przez tabletki. Niemniej jednak, w okresie przesilenia wiosennego, kiedy oferta świeżych
warzyw i owoców jest ograniczona, powinniśmy wstąpić
do apteki. Wszystkie produkty
Wiara i życie
witaminowe mogą być w zasadzie stosowane bez ograniczeń,
jednak dobrze byłoby, aby osoby chore, przyjmujące systematycznie jakieś leki porozumiały
się przed „kuracją wzmacniającą” ze swoim lekarzem.
Producenci nierzadko starają
się „wyprofilować” swoje wyroby, adresując je do konkretnej
grupy osób: dzieci, młodzieży,
ludzi dorosłych. Trzeba to również wziąć pod uwagę. Przed zakupem warto przeczytać ulotkę
i sprawdzić dawkowanie; czasem
bowiem okazuje się, że preparat
tańszy zużyjemy tak szybko, iż
w efekcie okaże się... droższy.
Na czas przedwiośnia i wiosny
godne polecenia są także herbatki owocowe i wyciągi ziołowe, które wspomogą nasz wyczerpany zimą organizm. Tyle,
że działanie ziół jest powolne, a
przyjmować je trzeba systematycznie. n
Chrońmy
skórę
Największe wiosenne problemy
ze skórą związane są z pierwszymi
ekspozycjami na słońce oraz z jej
wzmożoną suchością. Wiosenne
słońce jest niezwykle intensywne
i, używane w nadmiarze, może
spowodować sporo szkód. Dlatego warto zawczasu pamiętać, aby
chronić ją odpowiednimi preparatami z filtrami UV.
Jesienią i zimą więcej czasu
spędzamy w pomieszczeniach
sztucznie ogrzewanych, co bardzo przyczynia się do wysuszania skóry. Jeśli w tym okresie
nie jest ona właściwie pielęgnowana, to na wiosnę, zwłaszcza
u osób o skórze wrażliwej, może
pojawić się jej suchość przechodząca czasem w szorstkość,
nadwrażliwość na kosmetyki czy
lekkie zaczerwienienie.
Zaczynające się wraz ze wzrostem temperatury odkrywanie
kolejnych partii ciała daje dobrą
okazję, aby obejrzeć się uważnie
od stóp do głów i sprawdzić, czy
na skórze nie pojawiło się coś
nowego. Niestety, wiele osób
systematycznie korzysta w zimie
z solariów, mimo że dermatolodzy
przed tym przestrzegają. Grozi to
nadmiernym wysuszeniem skóry
i przebarwieniami; opalenizna
może je tylko chwilowo zatuszować. A więc solarium – najwyżej
kilka razy w roku. Natomiast osoby mające jakieś znamiona nie
powinny w ogóle korzystać z naświetlania ultrafioletem. U ludzi
młodych częstym problemem,
zauważanym wiosną na nowo,
jest trądzik. Generalnie – wiosna jest dobrym momentem
na refleksję na temat naszej
powierzchowności, zwłaszcza
skóry, która przecież służyć
ma nam przez całe życie.
17
Życie
SEKTY
Uważaj na siebie!
To nie są żarty!
n Kinga Majewska
To, że coś się wydaje dobre, nie musi oznaczać, że takie rzeczywiście jest.
18
Wiara i życie
J
Jednym z powodów, dla których ludzie angażują się w
działalność sekt, jest potrzeba głębokiej relacji z Bogiem,
poszukiwanie
transcendencji, tego, co pozazmysłowe,
niematerialne. Potrzebujemy
religijności mającej swoje
podłoże w żywej wierze i doświadczaniu w swoim życiu
Boga. Sytuacje życiowe, etapy
w rozwoju nieraz prowokują
człowieka do stawiania sobie
ważnych pytań. O Boga, Jego
stosunek do człowieka, także
o życie wieczne, którym zostaliśmy obdarzeni, jego sens i
wiele, wiele innych spraw, które nurtują nasze serca.
Myślę, że znalezienie odpowiedzi na te wszystkie pytania i
wątpliwości ma kluczowe znaczenie dla życia każdego człowieka. Niestety, wielu ludziom
trudno jest znaleźć w Kościele
satysfakcjonujące odpowiedzi,
więc szukają gdziekolwiek…
Temat sekt i nowych ruchów religijnych jest bardzo
szeroki. Wiele informacji na
ten temat można znaleźć zarówno w literaturze, jak i
w sieci internetowej. Ważne jednak, żeby korzystać
z informacji rzetelnych i sprawdzonych, tzn.: lepiej opierać
się na informacjach dostępnych na stronach należących
do organizacji specjalizujących się w pomocy ludziom
uwikłanym w sekty, niż na takich, którymi zajmują się pojedynczy ludzie, szczególnie kiedy nie można znaleźć żadnych
informacji o autorze.
Sekta – czym jest?
Myślę, że chyba każdy z nas ma
pewien jej obraz zakodowany
przez informacje pochodzące
z wielu różnych źródeł. War-
Wiara i życie
Życie
to wiedzieć, że termin ten nie
zawsze miał wydźwięk pejoratywny, i kojarzący się z czymś
zagrażającym człowiekowi, jak
to jest dziś. Etymologicznie
wyraz sekta wywodzi się od
łacińskiego sequor – iść, podążać za kimś (droga, którą się
podąża, sposób postępowania)
oraz, nieco mniej ściśle, od,
również łacińskiego, określenia secare – oddzielić, obcinać
(grupa, która przez doktrynę
i praktykę życiową tworzy
w stosunku do wielkiej, centralnej wspólnoty, pewną oddzieloną mniejszość).
Obecnie w materiałach informacyjnych operuje się między innymi sformułowaniem
sekta destrukcyjna – ruch totalitarny, najczęściej podszywający się pod grupę religijną, kulturalną lub terapeutyczną. Grupa
wymaga od swoich członków
całkowitego
posłuszeństwa,
oddania się idei, darmowej
pracy dla grupy i przywódcy.
Dzięki zastosowaniu rozbudowanego systemu kontroli, zakazów i kar, oraz technik psychologicznych doprowadza do
całkowitej zależności adeptów
od grupy przy niszczeniu związków rodzinnych i społecznych”
(wrzesień 1985 r., Racine).
W raporcie MSWiA przedstawione zostało stanowisko
Podkomisji Nadzwyczajnej ds.
Grup Psychomanipulacyjnych
Komisji Rodziny Sejmu RP,
która podaje następujący opis
sekty destrukcyjnej: zbiór ludzi o charakterze totalitarnym,
naruszający podstawowe prawa
człowieka lub zasady współżycia społecznego, która poprzez
stosowanie technik psychologicznych i socjologicznych, wykorzystanie fizyczne, psychiczne lub materialne powoduje
uzależnienie osoby od tej grupy
lub jej przywódcy, a jej wpływ
na jednostkę, rodzinę lub społeczeństwo ma charakter destrukcyjny.
W Polskim prawodawstwie
termin „sekta” w ogóle nie występuje, natomiast może zostać
zarejestrowany każdy związek
wyznaniowy spełniający określone wymagania (m. in. min.
100 członków, działalność musi
być zgodna z polskim prawem).
Mimo tych ograniczeń prawo
zezwala, bez względu na to czy
wyznanie jest zarejestrowane,
czy nie, na głoszenie jego nauki i sprawowanie kultu oraz na
swobodne odbywanie praktyk
religijnych, jeżeli nie naruszają
one bezpieczeństwa publicznego, praw i wolności innych, moralności publicznej oraz władzy
rodzicielskiej.
Myślę, że powinniśmy zachować w pamięci to, że nowe
ruchy religijne nie napotykają wielu utrudnień w prawie,
aby móc działać, czy to będąc
zarejestrowanym, czy też nie.
Dlatego właśnie tak ważna jest
ostrożność. To, co na pozór
wydaje się być jasne i przejrzyste, wcale nie musi takie być
naprawdę, gdyż zanim to zobaczymy, może wyrządzić sporo
szkód w sercu, psychice...
Sekty „...na wszystko mają
gotowe i zamknięte odpowiedzi.
To zamyka duszę, jest ciasne i nieciekawe, a nawet niebezpieczne.”
(ks. A. Posacki, 2004)
Nie można nikomu dorosłemu zabronić przystąpienia
do sekty, ani do żadnego ruchu wyznaniowego. Wolność
wyznania i religii, z punktu
prawnego, gwarantuje każdemu
człowiekowi w Polsce Konstytucja (art 25. i 53) oraz ustawa
z 17 maja 1989 roku (Dziennik
19
życie
Ustaw z 2000 r. Nr 26 poz. 319)
o gwarancjach wolności sumienia i wyznania. To jednak,
co powinno się, a nawet trzeba zrobić, to przestrzec osobę,
o której wiemy, że ma kontakt
z sektą, przed niebezpieczeństwem takich organizacji.
Nasuwa mi się teraz zasłyszany niedawno przykład: jeśli
nie wiesz, że po czyjejś posesji
biega bardzo groźny pies, a zakradniesz się tam, to twoja niewiedza nie uchroni cię przed
pogryzieniem, a może się nawet
okazać, że pożegnasz się nawet
ze swoim życiem. W naszym
życiu duchowym istnieją nie
mniejsze
niebezpieczeństwa
– można również zostać mocno okaleczonym, a blizny zostają do końca życia. Można
nawet pożegnać się z życiem.
WIECZNYM!
Bóg ostrzega przez kapłanów, przez Kościół, że odrzucenie pierwszego przykazania,
20
również poprzez wejście w sektę, może być dla człowieka niebezpiecznym doświadczeniem.
We wszystkich ostrzeżeniach
i zakazach, które pochodzą od
Boga zechciejmy zobaczyć Jego
miłość. Doskonale rozumie to
każdy rodzic, który swojemu
dziecku, młodszemu – zakazuje, a starsze prosi o to, żeby np.
nie wychodziło z domu, gdy
na zewnątrz jest ciemno, niebezpiecznie. Jednak, jeżeli ono
nie usłucha i stanie się jakieś
nieszczęście, to nikt przecież
nie pomyśli, że to rodzic tak
je ukarał za nieposłuszeństwo.
A kiedy my, często wskutek
własnej ignorancji i lekkomyślności, pozbawiamy się życia w
łasce uświęcającej, wybierając
grzech, co myślimy o Bogu,
gdy w naszym życiu pojawiają
się nieszczęśliwe konsekwencje
naszych błędnych wyborów?
Kogo oskarżamy wtedy o cierpienie? Oczywiście, nie każde
cierpienie jest konsekwencją
grzechów, ale może być i tak,
że przez odejście od Boga, dajemy do siebie przystęp złym
duchom. Możemy być pewni,
że one nie mają wobec nas pokojowych zamiarów.
Aby ustrzec siebie albo
ostrzec kogoś innego przed
niebezpieczeństwem związanym z działalnością sekt, powinniśmy orientować się w jaki
sposób działają ludzie, których
celem jest wyszukiwanie nowych, oddanych ideologii sekty,
członków. Drugim warunkiem
jest zachowanie ostrożności i
pewnej dozy nieufności. Lepiej
wcześniej sprawdzić, jakie hasła
głosi dana grupa, niż za późno
zorientować się z kim tak naprawdę mamy do czynienia.
Kto jest najbardziej
narażony?
W zasadzie można powiedzieć, że wszyscy ludzie, gdyż
Wiara i życie
życie
wszechstronna
działalność
sekt powoduje, iż w niemal
każdym środowisku można
natknąć się na ich przedstawicieli. Szczególnie jednak
narażeni są młodzi ludzie oraz
ci, którzy są przekonani, że z
pewnością nie zaangażowaliby
się w nic takiego. Moim zdaniem do grupy dużego ryzyka
należą również osoby, które
mają słabą psychikę lub przeżywają w danym momencie
jakiś kryzys w życiu i szukają
(czasem podświadomie) „pomocnej dłoni”. Takie osoby
łatwiej się też uzależniają od
osób lub, w tym przypadku,
grupy, gdyż mają poczucie,
że: nie mogą opuścić tej grupy, ponieważ jej uczestnicy
pomogli im w chwili, gdy tego
potrzebowali – jakby spłacają
„dług wdzięczności”, a poza
tym gdyby odeszli wpadliby w
tzw. „fałszywe poczucie winy”.
W takim przypadku potrzebna
jest dobra terapia psychologiczna, żeby kogoś wyciągnąć
z konsekwencji przebywania
w takiej organizacji :).
Etapy wchodzenia
w sektę
Możemy wyróżnić trzy główne
fazy, przez które kolejno przechodzi osoba, będąca obiektem
zainteresowania sekty.
Za bardzo istotne uważam
zwrócenie uwagi na etap I, którym jest tzw. faza uwodzenia,
gdyż jest to moment, kiedy osoba jest „przyciągana” do grupy,
ale jej psychika jeszcze nie jest
zmanipulowana w takim stopniu, jak to się dzieje na późniejszych etapach.
Można zaobserwować duże
zainteresowanie grupy konkretną osobą (nami, naszym
przyjacielem, dzieckiem, etc.).
Wiara i życie
Ludzie, którzy się pojawiają w
pobliżu są bardzo przyjacielscy,
„z sercem na dłoni”, zawsze gotowi porozmawiać, doradzić...,
okazują wsparcie, budzą zaufanie, mówią, że w grupie do
której należą nie ma żadnych
ograniczeń, wszystko jest dla
jej członków, dla ich dobra,
nieraz też dla dobra świata, czy
ludzkości. Nie stawiają nieraz
żadnych ograniczeń religijnych (początkowo). Są akurat
tym „kogo się najbardziej potrzebuje”.
Etap 2 to faza rozmrażania
(i później przekształcania osobowości) – rozbijanie dotychczasowej struktury osobowości
przez różne techniki psychomanipulacyjne, przez wysiłek
fizyczny, ciągłe zajęcia, ograniczenia snu, jedzenia.
Etap 3 to faza ponownego zamrażania – nowe życie
w sekcie, odcięcie od poprzedniego środowiska, rodziny,
formowanie
przekonania,
że się nie ma dokąd wrócić
(„spalone mosty”), uzależnienie psychiczne od sekty, budowanie przekonania, że tylko
sekta jest przychylna, życzliwa
i, że chce dobra dla osoby, która nie widzi możliwości życia
poza nią.
Najbardziej niebezpieczne,
destrukcyjne sekty występujące w Polsce, wg ujęcia biskupa
Pawłowicza,
zamieszczonego
w książce pt.: „Kościół i Sekty
w Polsce” (od II wydania), to:
n Mooniści
(Kościół Zjednoczeniowy czyli Ruch pod Wezwaniem Ducha Świętego dla
Zjednoczenia Chrześcijaństwa
Światowego, zwany Kościołem
S.M. Moona)
n Hare Kryszna (Międzynarodowe Towarzystwo Świadomości
Kryszny)
S cjentolodzy (Kościół scjentologiczny)
n Rodzina (Wspólnota Niezależnych Zgromadzeń Misyjnych „Rodzina”; inna nazwa to
„Dzieci Boga”)
n Niebo (Zbór Chrześcijan Leczenia Duchem Bożym)
n Ruchy satanistyczne.
n
Niebezpieczeństwo sekty
Jakie niebezpieczeństwa tkwią
w sekcie? Co w tym złego, skoro ja nareszcie znalazłem/ znalazłam to, co mi daje szczęście,
w czym się odnajduję, robię
coś dobrego...? Nierzadko sekty przyciągają ludzi, zwłaszcza
tych wrażliwych na cierpienie,
niedolę bliźnich lub innych
istot żywych, właśnie czynieniem jakiegoś dobra.
Pamiętajmy, to jest bardzo
ważne, że zło może się nam
ujawniać pod postacią dobra. Pisze o tym święty Paweł
w 2 Liście do Koryntian „Sam
bowiem szatan podaje się za
anioła światłości” (2 Kor 11,
14). Ale to dobro, to tylko pozór.
Taka piękna i kolorowa reklama
przerażającej
rzeczywistości,
albo prześliczne opakowanie
obrzydliwej zawartości. Nawet
starożytność znała już tego rodzaju zagrywki zła. Niestety ludzie wszystkich pokoleń ulegają
temu samemu podstępowi, co
niezbyt rozumny brat mądrego Prometeusza. Z ciekawości,
wraz ze swą żoną Pandorą otworzył on beczkę, która zawierała
same nieszczęścia. n
Przypisy:
A. Posacki SJ, „Sekty – zagrożeniem i wyzwaniem. Pytania
i odpowiedzi”, POMOC – Wydawnictwo Misjonarzy Krwi
Chrystusa, Częstochowa 2004.
21
życie
Człowiek
istota tajemnicza
n Grzegorz Baczewski
Czymże jest człowiek,
że o nim pamiętasz,
albo syn człowieczy, że
troszczysz się o niego?
Uczyniłeś go niewiele
mniejszym od aniołów,
chwałą i czcią go
uwieńczyłeś.
I
Psalm 8
Istnieje wiele określeń człowieka, które próbują ująć głębię
jego istoty, na przykład „Homo
viator” – Człowiek pielgrzym,
„Homo faber” – Człowiek twórca, „Homo sapiens”- Istota myśląca, „Animal sociale” – Istota społeczna, „Homo ludens”
– Stworzenie lubiące zabawę itd.,
lecz wydaje się, że ze wszystkich
nich nadal najbardziej aktualne
pozostaje określenie człowieka
podane przez Alexisa Carrela,
stwierdzające, iż Człowiek to
istota nieznana i tajemnicza.
Niektórzy ludzie poświęcają
wiele uwagi poznaniu świata,
a nie zadają sobie trudu, by poznać samych siebie, uciekając
przed bolesną nieraz prawdą na
22
swój temat. Ciekawość ludzka
większość z nas skłania jednak
do poszukiwania prawdy o istocie człowieczeństwa. Próbując
poznać siebie, człowiek pyta
o sens swej egzystencji, o miejsce jakie zajmuje w świecie,
o życie po śmierci itp. Warto
pokrótce przedstawić przynajmniej niektóre odpowiedzi, jakich udzielano dotychczas na te
i podobne pytania.
Na początku należałoby
ukazać w jaki sposób opisywano na przestrzeni dziejów kim
jest człowiek. Okazuje się, że
nie można podać jednoznacznej definicji człowieczeństwa
i aby zrozumieć człowieka,
trzeba dokonywać charakterystyki jak największej liczby jego
aspektów. Ogólnie daje się zauważyć, iż na nasz obraz człowieczeństwa wpływają najbardziej trzy tradycje kulturowe.
Pierwsza z nich to tradycja antyczna, związana z filozofią grecką, ujmująca człowieka jako
stworzenie rozumne. Druga
z kolei to tradycja judeo-chrześcijańska rozumiejąca człowieka jako stworzonego na obraz
i podobieństwo Boga oraz upadłego w stan grzechu pierworodnego. Wreszcie najnowsze
wyniki badań naukowych opi-
Wiara i życie
życie
sują człowieka w postaci tworu
ewolucji przyrodniczej, najdoskonalszego pod względem rozwoju cielesnego i psychicznego.
Wydaje się jednak, iż trudno
z tych trzech tradycji antropologicznych utworzyć jakiś spójny obraz istoty człowieczeństwa. Najlepszym sposobem
definiowania człowieka jest
porównanie go z istotami wyższymi i niższymi od niego.
Z jednej strony zatem stanowi on
istotę zawierającą w sobie Boży
obraz, wieczny i nieśmiertelny,
a z drugiej strony wiele łączy go
ze światem śmiertelnych i bezrozumnych zwierząt. Człowiek
więc zajmuje niejako miejsce
pośrednie pomiędzy Bogiem
i zwierzętami. Z tego względu
może doskonalić się i upodabniać do Stwórcy, bądź też poniżać swoją godność i upadać
człowiek to istota
z pogranicza
dwóch światów:
duchowego
i materialnego
nawet poniżej zwierząt. Taka
sytuacja budzi w człowieku
poczucie tragiczności i zagubienia, zwłaszcza gdy zrozumie
on kruchość i efemeryczność
swej egzystencji. Blaise Pascal
analizując pozycję człowieka
w świecie doszedł do wniosku,
iż jest on nicością wobec nieskończoności Boga i wszechświata oraz nieskończonością
względem nicości, z której został stworzony. Człowiek to zatem istota z pogranicza dwóch
światów – świata duchowego
i materialnego. Jego dusza w tajemniczy sposób łączy się z ciałem w nierozerwalną w tym ży-
Wiara i życie
ciu jedność. Według niektórych
myślicieli słabość i niedoskonałość naszej natury jest paradoksalnie źródłem ludzkiej siły
i mocy twórczej. Jako nieokreślony w swej istocie, a zarazem
wolny, może człowiek kształtować swoją osobowość i charakter. Karol Wojtyła ujął ten fakt
w stwierdzeniu, iż osoba ludzka współpracuje z Bogiem
i staje się niejako współtwórcą
samego siebie właśnie poprzez
swe wolne czyny i wybory.
Opisując istotę człowieczeństwa
zazwyczaj akcentuje się jego rozumność, która stanowi w nim
pierwiastek boski. To właśnie
rozum w największym stopniu
odróżnia nas od bezrozumnej
przyrody. Jak ujął ten fakt Pascal: „Człowiek jest tylko trzciną, najwątlejszą w przyrodzie
ale trzciną myślącą”. Niektórzy
naukowcy zwracali uwagę na
dominację w naturze ludzkiej
innych cech niż racjonalność,
zwłaszcza fenomenu uczuciowości, zdolności do kontemplacji, poczucia humoru, czy też
wreszcie możliwości żalu za popełnione zło, poczucia skruchy
i otrzymania od Stwórcy rozgrzeszenia. Zwracano również
uwagę na ludzką zdolność do
wytwarzania narzędzi i twór-
23
Tylko w społeczności człowiek
może rozwijać się, realizować
swoje talenty, zainteresowania,
spełniać się jako osoba
duchowa i twórcza.
24
czego posługiwania się nimi,
na umiejętność wykorzystania
pracy innych ludzi do własnych
albo wspólnych, wyższych celów, na przykład w zakładach
pracy, w szkołach itp. Poza tym
istotną sferą ludzkiej działalności jest budowanie kultury
i cywilizacji. Do ich przejawów
należą m. in. używanie języka,
posługiwanie się różnorodnymi
znakami i symbolami, tworzenie sztuki, nauki, techniki oraz
wyznawanie religii. Człowiek w
przeważającej opinii uczonych
jest ze swej natury religijny oraz
posiada sumienie i wrodzone
zasady moralne pozwalające mu
odróżniać dobro od zła. Co więcej, jego religijność i moralność
przejawia się także w życiu społecznym, gdyż ze swej natury jest
on skłonny do tworzenia różnych społeczności, na przykład
rodziny, państwa czy Kościoła.
Tylko w społeczności człowiek
może rozwijać się, realizować
swoje talenty, zainteresowania,
spełniać się jako osoba duchowa i twórcza. Każdy potrzebuje
także pomocy innych ludzi, aby
móc przetrwać. O ile bowiem
zwierzęta posiadają niezawodny instynkt, który pomaga im
przeżyć w świecie natury, o tyle
redukcja instynktu u człowieka
spowodowała konieczność zbudowania nowego, zrozumiałego
tylko dla niego, świata kultury.
Tylko ów sztuczny świat kultury umożliwia mu przetrwanie
w odizolowaniu od panujących
w przyrodzie okrutnych praw
selekcji naturalnej i walki o byt.
Każda kultura i cywilizacja tworzy także swoją własną historię
i z tego względu uznaje się, iż
człowiek jest istotą historyczną,
a jego los jednostkowy często
determinują wydarzenia historyczne, których jest świadkiem,
Wiara i życie
życie
a nieraz aktywnym uczestnikiem. To co stworzy przekazuje zaś następnym pokoleniom,
dzięki czemu historia ludzkości
stanowi nieprzerwany proces.
Los człowieka na tym świecie także próbowano poddać
jakimś opisom i naukowym
uogólnieniom. Uznano więc, iż
ludzka dola jest niepewna, żywot kruchy i mogący ulec tragedii nawet z błahej przyczyny.
Życie ludzkie jest zdaniem niektórych krótkie, pełne cierpień,
chorób, i zmartwień. Porównywano je na przykład do przelotu ptaka, który w mroźną zimę
wpadł do ciepłego pokoju przez
jedno okno i wyleciał przez drugie. Każdy chyba doświadcza
czasami swej efemeryczności
i skończoności, lecz czuje zarazem, iż jakaś cząstka jego istoty, zwana powszechnie duszą,
jest wieczna i nieśmiertelna.
W tych duchowych elementach
swej natury człowiek dostrzega
przyczynę swej wielkości. Ale
są też inne czynniki sprawiające, że traktuje on siebie jako
istotę o szczególnej godności
osobowej oraz jedyną w swoim rodzaju. Wśród nich należy
wymienić chociażby: poczucie
sprawiedliwości, honor, niezłomność w przeciwnościach
losu, umiejętność podźwignięcia się z moralnego upadku,
a przede wszystkim zdolność
do miłości. Właśnie bogactwo
duchowej głębi człowieka, związane z miłością, rozumnością
i wolnością, zdumiewało myślicieli wszystkich epok. Niektórzy
uznali, iż człowiek to swoisty
mikrokosmos, odzwierciedlający w sobie cały wszechświat,
a nawet przewyższający go swym
wewnętrznym bogactwem. Niemiecki filozof Immanuel Kant
w chwili zachwytu nad moralną
Wiara i życie
sferą ludzkiego ducha stwierdził: Niebo gwiaździste nade
mną, prawo moralne we mnie.
Głębia ducha ludzkiego umożliwia człowiekowi również dostrzeganie w świecie prawdy
i piękna oraz czynienie dobra,
a w rezultacie osiągnięcie stanu osobistej świętości. Jednak
każda osoba
ludzka jest
wyjątkowa
i niepowtarzalna
w oczach Stwórcy
oprócz cech wywyższających
człowieka spośród całego stworzenia posiada on też wady, czyniące z niego istotę małą, złą,
nikczemną. Najniższy stopień
tej małości przejawia się w ludzkiej pospolitości, która sprowadza człowieka jedynie do roli
kogoś kto je, śpi, jest posłuszny
wobec władzy i żyje w sposób
bezmyślny. O takich ludziach
Sokrates wyrażał się, iż ich życie
nie jest godne miana prawdziwie
ludzkiego. Inne cechy pomniejszające człowieka to chociażby pycha, próżność, lenistwo,
egoizm, zazdrość, pożądliwość
zmysłowa i wiele innych. Wydaje się, że lista takich wad dotyczących człowieka jest bardzo
długa, stąd niektórzy myśliciele
pesymistycznie opisywali na nasze człowieczeństwo i uznali, że
jest ono ze swej natury złe i nie
da się go naprawić. Chrześcijaństwo także zauważa obecność
zła w człowieku, które stanowi
rezultat grzechu pierworodnego, lecz głosi ono, iż człowiek
może podnieść się z każdego upadku i zmienić na lepsze
z pomocą Bożej łaski. Pomimo
moralnego zepsucia posiadamy
dla Boga wielką wartość, skoro
umarł za nas Chrystus. Zbawienie dokonane przez śmierć
na krzyżu i zmartwychwstanie
Jezusa nie jest zbawieniem zbiorowym, ale dotyczy każdego
człowieka w sposób indywidualny. Chrystus bowiem nie zbawia ludzkości, lecz każdego poszczególnego człowieka. Dzieje
się tak dlatego, że każda ludzka
osoba jest wyjątkowa i niepowtarzalna w oczach Stwórcy,
obdarzona odmiennymi cechami charakteru, talentami, doświadczona innymi przeżyciami
życiowymi. Każdy rodząc się
przynosi na świat coś nowego,
niepowtarzalnego, co powinien
w sposób twórczy urzeczywistnić
w swoim życiu dla dobra własnego, całej ludzkości, a zwłaszcza
z miłości do Boga. Owa niepowtarzalność każdego człowieka
jest też powodem tego, iż posiada on osobową godność i nie
powinien być nigdy używany
jako środek do osiągania celu,
czyli być uprzedmiotowianym.
W owej niepowtarzalności każdej jednostki ludzkiej tkwi też
wartość człowieka. Jest to wartość pierwotna i niezbywalna,
którą dodatkowo potwierdza
powołanie do świętości i życia
wiecznego w łączności z Bogiem. Osoby ludzkiej nie da się
zamienić na żadną inną wartość,
czy to materialną czy duchową.
Człowiek więc, zdaniem Karola
Wojtyły, ma zawsze pierwszeństwo przed rzeczami, kapitałem
i pracą. Podana przez Wojtyłę,
tak zwana norma personalistyczna głosi zaś, że jedyną naprawdę
godną wartości człowieka postawą wobec niego jest miłość. n
Ilustracje: Emilia Czuba
25
zdrowie
Szałwia
S
Szałwia lekarska (Salvia officinalis L.) to gatunek wieloletniego,
wiecznie zielonego krzewu z rodziny jasnotowatych (Lamiaceae). Jej
nazwa wywodzi się od łacińskiego
salvus oznaczajacego zdrowie.
Występuje w stanie dzikim
w Europie, w rejonie Morza
Śródziemnego. W Ameryce Północnej uprawiana i dziczejąca.
W Polsce nie występuje w stanie dzikim, nadaje się jednak do
uprawy w ogródku. Rośnie na
słonecznych zboczach i skałach,
na glebach bogatych w wapń
i w miarę wilgotnych.
Szałwia osiąga wysokość 5070 cm. Ma skłonność do pokładania się. Cała roślina jest lekko
owłosiona. Kwiaty są barwy fioletowoniebieskiej, kwitną od maja
do czerwca.
Zastosowanie
n Szałwia już w starożytności była
znana jako roślina lecznicza. Grecy i Rzymianie stosowali ją jako
lekarstwo na ukąszenia węża,
problemy ze wzrokiem, utratę
pamięci. W średniowieczu sto-
26
sowano ją jako lek na przeziębienia, gorączkę, padaczkę, choroby
wątroby i zaparcia. Uważano ją
również za afrodyzjak. Arabscy
uczeni twierdzili, iż spożywanie
szałwii przedłuża życie.
n Surowcem lekarskim są liście
szałwii (Folium Salviae). Zawierają one od 2,5 do 3% olejku
lotnego, który zawiera m.in. tujon, cyneol, kamforę i pinen. Ponadto szałwia zawiera garbniki,
flawonoidy, kwasy organiczne,
gorycze, duże ilości witaminy
B1 (ok. 850 mg%), witaminy
PP oraz karoteny (witaminy A)
i duże ilości witaminy C.
n Dzięki bakteriobójczym właściwościom stosuje się szałwię przede
wszystkim zewnętrznie w postaci
naparów jako skuteczny lek przeciwzapalny, odkażający i ściągający do płukania gardła i jamy
ustnej w anginie, chrypce, zapaleniu dziąseł.
n napary z szałwii łagodzą stany
zapalne skóry oraz przy nadmiernej potliwości.
n Napar szałwii stosuje się także
do okładów na trudno gojące
się rany, owrzodzenia żylakowate nóg a także jako dolewkę
do kąpieli w chorobach reumatycznych, wysypkach i innych
schorzeniach skórnych.
n Wewnętrznie surowiec podaje się w postaci naparu, nalewki lub ekstraktu w nieżytach
i stanach zapalnych przewodu
pokarmowego, wzdęciach oraz
przewlekłych biegunkach.
n Ostatnio przypisuje się surowcowi działanie przeciwcukrzycowe.
Szałwia lekarska
łac. Salvia officinalis L.
Surowiec lekarski:
liść szałwii (lekarskiej) – Folium
Salviae
Długotrwałe przyjmowanie
przetworów z szałwii do wewnątrz nie jest wskazane, ze
względu na toksyczne właściwości olejku szałwiowego, w którym występuje m.in. tujon.
n Liście zrywane przed okresem
kwitnienia są używane do dziś
jako przyprawa. Stosuje się ją jako
dodatek do sałatek, mięsnych
i drobiowych farszów, ciast
i deserów. W Niemczech przyprawia się nią węgorza. Doskonale komponuje się z daniami,
których składnikami są pomidory, kapusta i groch. Duże zastosowanie znalazła zwłaszcza
w kuchni włoskiej.
n
Szałwia
Ma lekko gorzkawy smak, dlatego należy używać jej oszczędnie.
Zbyt duża ilość nadaje potrawie
nieprzyjemny zapach.
n Jest także wykorzystywana
w przemyśle kosmetycznym
z powodu zawartości olejków
eterycznych.
n Powinny jej unikać kobiety
w ciąży.
n
Ciekawostka
Od najdawniejszych czasów
szałwia była stosowana jako swojego rodzaju panaceum na wszelkie
schorzenia. W średniowieczu znane było powiedzenie: „Contra vim
mortis crescit salvia in hortis” lub
„Kto ma szałwię w ogrodzie, tego
bieda nie ubodzie”. n [J. B.-D.]
n
Wiara i życie
zdrowie
Owoce spożywa się zazwyczaj
na surowo, ale również suszone
lub w przetworach. Zawierają
dużo witaminy C – szklanka soku
wystarczy na pokrycie dziennego
zapotrzebowania na tę witaminę.
Zawierają też sporo żelaza. Jadalne nasiona słodkie lub gorzkie
zastępują migdały. Dzięki znacznej zawartości żelaza, morele powinny stanowić ważny składnik
diety osób cierpiących na niedokrwistość. Zalecane są również
jako składnik diety w chorobach
sercowo- naczyniowych.
n
Morela
M
Morela zwyczajna (Prunus
armeniaca L.) – to gatunek rośliny wieloletniej należący do
rodziny różowatych. Pochodzi
z Azji, w stanie dzikim występuje od Chin poprzez środkową
Azję po Azję Mniejszą. W Chinach uprawia się ją od 4000 lat,
w Cesarstwie Rzymskim znana była już w I w. n.e. Obecnie
uprawiane odmiany pochodzą
od kilku dzikich gatunków.
Największa część produkcji
światowej pochodzi z ciepłych
krajów takich jak Hiszpanii,
Włoch, Francji, Izraela, Kalifornii i Grecji. Inne kraje uprawne
to: Pakistan, Iran, Ukraina, Maroko, Chiny, USA, Południowa
Afryka. W Polsce największe
uprawy są w rejonie tarnobrzeskim. Polska leży na północnej
granicy zasięgu upraw. Czynnikiem hamującym jest wrażliwość
pączków kwiatowych na mróz
w czasie zimy i na przedwiośniu.
Z tego powodu jej uprawa nie
ma u nas większego znaczenia
i występuje głównie w uprawach
amatorskich w najcieplejszych
rejonach kraju.
Wiara i życie
Kwiaty moreli są białe, rzadziej
różowe. Morela, podobnie jak
brzoskwinia czy nektarynka,
należy do owoców szlachetnych.
Morele to okrągłe lub jajowate owoce pestkowe o wielkości
4-8 cm. Ich skórka jest szorstka,
czasami również gładka, od jasnożółtej do pomarańczowo-żółtej, po stronie słonecznej lekko
zaczerwieniona. Od ogonka do
drugiego końca owocu przebiega charakterystyczna dla moreli
spoina dzieląca ją jak gdyby na
dwie części. Miąższ jest biały,
żółty lub intensywnie pomarańczowy i daje się łatwo oddzielić
od pestki. Morele są soczyste
i aromatyczne.
Zastosowanie
Uprawa: wymaga dużej ilości
światła i ciepła, źle znosi długotrwałe opady, owoce wówczas
masowo pękają i gniją. W zimie
wytrzymuje mrozy do –30 °C,
jednak rozwija się bardzo wcześnie na wiosnę i dlatego w Polsce
jej kwiaty często przemarzają.
W okres owocowania wchodzi
w 4-5 roku po posadzeniu.
n
Ciekawostki
n Bardzo długo sądzono, że morela
pochodzi z Armenii, stąd zgodnie z
klasyfikacją Linneusza, nazwa się ją
Pruna Armenica. Dzisiaj wiadomo
już, że ojczyzną moreli są Chiny.
I chociaż drzewka morelowe uprawiane tam były już 3 tys. lat p.n.e.,
ciągle nie dało się ich całkowicie
udomowić. Ta nieprzewidywalna
roślina rośnie bowiem i dojrzewa
w warunkach, którym daleko do
ideału – np. na wysokości 3 tys.
m n.p.m. Tymczasem sadownicy
z Francji, gdzie panuje spokojny,
ciepły klimat nie są w stanie przewidzieć, czy w danym roku drzewa
obrodzą, czy też nie.
n Zdarza się, że rośliny kwitną co
dwa lata, albo – co jeszcze dziwniejsze – od momentu kwitnienia
do owocowania mija tyle czasu,
że przymrozki lub chłodne wiatry
niszczą całe zbiory. Poza tym kapryśna morela nie lubi wielu rzeczy – suszy, nawozów sztucznych,
ani nawet naturalnych. Najbardziej
odpowiada jej teren wapienny
i kamienisty, ale odpowiednio nawodniony. Wszelkie próby poprawy podłoża kończą się najczęściej
fiaskiem i nawet szczegółowe analizy gruntu i indywidualne dawki
nawozów nie dają gwarancji na
udane zbiory. n [J. B.-D.]
27
sanktuaria
Lourdes, Fatima
i Medjugorie to nazwy
znanych na całym
świecie miesjcowości
dzięki objawieniom
Matki Bożej, która
ukazała się dzieciom.
Do tej grupy warto
dopisać Siekierki
na warszawskim
Czerniakowie, gdzie
w 1943 Maryja
objawiła się 12- letniej
Władysławie Papis.
Sanktuarium Matki Bożej
Nauczycielki młodzieży
n Agnieszka Dobrzyńska
S
Siekierki należały do parafii
prowadzonej przez bernardynów w Czerniakowie, do parafii św. Kazimierza przy ul.
Chełmskiej, w której pracowali księża zmartwychwstańcy
i do parafii św. Stefana przy ul.
Czerniakowskiej.
Historia Sanktuarium rozpoczęła się 3 maja 1943 roku.
W tym dniu Władysławie Papis,
mieszkance Siekierek ukazała
się Matka Boska. Dziewczynka
28
klęczała przy oknie i modliła się
za Żyda, który uciekł z getta oraz
za upośledzonego chłopca, który mieszkał w pobliżu. W czasie
modlitwy zobaczyła świetlistą
postać Matki Boskiej na tle kwitnącej wiśni, którą widziała przez
okno swojego domu. Matka Boska ukazała się w białej sukience
przepasanej niebieską wstążką.
Na głowie miała biały, nieprzezroczysty welon. Maryja nie
stała bezpośrednio na drzewie,
ale na obłoku z chmur. W czasie niektórych objawień, poniżej
postaci Niepokalanej umieszczona była wstążka z napisami.
Od 3 maja Matka Boska objawiała się codziennie, o czym
dowiedzieli się sąsiedzi i ludzie
z okolicznych wiosek. Maryja
przychodziła o godzinie 12 na
modlitwę Anioł Pański lub wieczorem, kiedy wierni odmawiali Litanię Loretańską. Wiele
osób przychodziło do domu
Wiara i życie
sanktuaria
1
Na zdjęciach:
rodziny Papisów w czasie,
kiedy Władysława miała objawienia. Władzia przekazywała
ludziom nauki, które mówiła
do niej Matka Boża lub czytała
napisy umieszczone na wstążce
np. Śpiewajcie i módlcie się do
Mnie tu, Teraz postawcie krzyż
lub kapliczkę, Módlcie się, bo
idzie na was wielka kara, ciężki
krzyż, Lud się nie nawraca, To
miejsce jest święte, Przyszłam
do was, abyście wiedzieli, że
gdy będziecie szli Moimi śladami, nie zginiecie, Módl się za
grzeszników, Ufaj we mnie, ufaj
w Bogu. Matka Boża wielokrotnie prosiła Władzię i przychodzących ludzi, aby modlili się
za grzeszników odmawiając
różaniec, litanie, śpiewając religijne pieśni lub leżąc krzyżem
przed kapliczką. Na specjalną
Wiara i życie
1.Sanktuarium Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży w środku
2. Kaplica Matki Bożej
prośbę Maryi, Władzia uczyła
dzieci różańca.
W dniu 21 maja 1943 roku,
kiedy Maryja ukazała się Władzi,
obok niej znajdowała się tablica
z cyfrą X. Maryja w ten sposób
chciała przypomnieć ludziom
o konieczności przestrzegania
Dziesięciu Przykazań i nakłonić
ich do poprawy życia.
Ludzie modlący się wspólnie z wizjonerką prosili ją, aby
zapytała się Matki Bożej, kiedy
skończy się wojna. Władzia na
wstążce obok Matki Bożej zobaczyła cyfrę 1945. Wiernym powiedziała, że nie widziała daty
dokładnie. Nie chciała ich martwić, że okupacja będzie trwała
jeszcze dwa lata. Ludzie domagali się od Władzi, aby zapytała
się ponownie, kiedy skończy się
wojna. Na zadane pytanie usłyszała odpowiedź Matki Bożej:
Jak się lud nawróci.
19 lipca 1943 roku „Cudowna Pani” podyktowała dziewczynce Litanię do Matki Bożej
oraz Koronkę.
W dniu 28 czerwca 1943 r.
Władysława po raz pierwszy
dostąpiła łaski oglądania Pana
Jezusa. Od tej pory wizjonerce
ukazywała się sama Matka Boża,
sam Pan Jezus lub obydwoje.
Ostatnie objawienie miało
miejsce 15 września 1949 roku.
Władysława Papis miała wówczas 19 lat.
Objawienia na Siekierkach
miały miejsce w czasie II wojny światowej. Niedaleko domu
29
2
państwa Papisów stacjonowało
wojsko niemieckie. Żołnierze
wiedzieli o objawieniach i o tym,
że ludzie gromadzą się na wspólnej modlitwie, a mimo to nie zabraniali Polakom spotykać się.
W życiu Władzi bardzo
ważną rolę odegrał ksiądz
Feliks Szmitd, który uczył ją
w szkole religii. Ksiądz polecił mamie Władzi, aby dziewczynka spisywała swoje widzenia w formie dzienniczka.
Sam sceptycznie odnosił się do
objawień i był przeciwny temu,
aby ludzie modlili się razem
z wizjonerką.
Rodzice Władysławy obawiali się o zdrowie swojej córki. Nie byli pewni, czy objawienia są prawdziwe. O pomoc
poprosili wychowawcę Władzi
ze szkoły, który miał znajomego lekarza psychiatrę prof.
Balleya. Lekarz zbadał dwukrotnie dziewczynkę za dar-
30
mo. Ośmioosobowe konsylium
lekarskie stwierdziło, że Władysława Papis jest całkowicie
zdrowa psychicznie.
Maryja zapowiedziała, że
parafią Siekierkowską będą
zajmować się „księża szkolni”
(pijarzy) oraz, że powstanie
w tym miejscu sanktuarium
związane z nauczaniem i wychowaniem młodzieży. Pierwsza kaplica w miejscu objawień
została wystawiona jesienią
1943 r. przez właścicielkę działki, panią Kunegundę Janowską.
Kapliczka składała się z postumentu i gablotki, w której pani
Kołtunowa postawiła figurę
Matki Bożej jako wotum za
uzdrowienie męża. Początkowo księżą zmartwychwstańcy
nie zgadzali się na poświęcenie
kapliczki. W czasie Powstania
Warszawskiego w 1944 r. Siekierki zostały spalone. Wśród
zgliszcz i ruin domów ostała
się kapliczka, która pozostała
nie naruszona. Po wojnie ludzie
postanowili wybudować kaplicę, do której mogliby wejść
ludzie i się pomodlić. Kaplica
została wybudowana w 1946
roku. Za materiały budowlane
posłużyły cegły ze zburzonych
w czasie wojny domów. 3 maja
1949 r. kaplica została poświęcona. Tego samego dnia właścicielka działki pani Kunegunda
Janowska przekazała księdzu
umowę, że ziemię, na której
stoi kapliczka, przekazuje na
własność Kościołowi. Od maja
1977 r. opiekę duszpasterską
nad mieszkańcami Siekierek
sprawowali księża z parafii św.
Stefana. 3 maja 1977 r. została
odprawiona pierwsza msza św.
w kaplicy. Od 1980 r. msze św.
w każdą niedzielę odprawiał
o. Edward Szajor pijar, wikariusz z parafii św. Stefana. Osoba
o. Edwarda na stałe wpisała się
Wiara i życie
sanktuaria
w historię Sanktuarium. Był on
budowniczym kościoła i domu
zakonnego. Odszedł do Pana
8 października 1998 roku.
Obecnie na miejscu objawień znajduje się: kościół
pod wezwaniem Najświętszej
Maryi Panny Królowej Wyznawców, który został poświęcony przez Prymasa Polski
kardynała Józefa Glempa we
wrześniu 1994 r., Kaplica Objawień, dom zakonny pijarów
i pijarska szkoła podstawowa nr
94. 31 sierpnia 1997 r. kościół
ten Ksiądz Prymas wyniósł do
rangi sanktuarium maryjnego.
Wszystko, co zapowiedziała
Matka Boża sprawdziło się. Powstał ośrodek kultu maryjnego
prowadzony przez „szkolnych
księży”, czyli pijarów, którzy
zajmują się wychowywaniem
młodzieży w zakładanych przez
siebie szkołach.
Sanktuarium Matki Bożej
Nauczycielki Młodzieży warto odwiedzić o każdej porze
roku. Największe uroczystości
mają miejsce w czasie odpustu
3 maja. Tego dnia msze święte
odprawiane są o godzinach: 8:00,
9:30, 13:00, 11:00, 15:00, 18:00.
Po mszy św. o godzinie 11:00
odbywa się procesja eucharystyczna. Uroczystość kończy
adoracja Najświętszego Sakramentu w Kaplicy na Miejscu
Objawień.
Przy parafii Najświętszej
Maryi Panny Królowej Wyznawców działają różne grupy,
które skupiają przede wszystkim młodzież. n
Bibliografia:
1. Władysława Papis: Spotkania z Matką Bożą w Warszawie na Siekierkach
w latach 1943-2003 Warszawa: Wydawnictwo Kolegium Pijarów, 2003.
2. http://www.sanktuarium-pijarzy.pl
Wiara i życie
Sanktuarium MB na Siekierkach
ul. Gwintowa 3
00-704 Wraszawa
INFORMACJE DODATKOWE
Wspólnoty/grupy działające na terenie parafii:
Liturgiczna Służba Ołtarza – do tej grupy należą chłopcy, którzy przyjęli
już I-szą komunię świętą i mogą służyć w czasie mszy świętej.
Stowarzyszenie PARAFIADA IM. ŚW. Józefa Kalasancjusza – organizujące
zajęcia sportowe i kulturalne dla dzieci i młodzieży. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tej grupie, odwiedź stronę: www.parafiada.pl.
Pro Bono – jest to zespół muzyczny, który zapewnia oprawę muzyczną
na mszach św. o godz. 9.30 w niedzielę. Spotkania grupy odbywają się
w każdą sobotę o godzinie 18.00 w sali mieszczącej się w piwnicy domu
zakonno-parafialnego. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tej grupie,
odwiedź stronę: www.pro-bono.waw.pl.
Generacja nadziei – jest to grupa studentów, którzy pomagają młodszym
kolegom i koleżankom w nauce. Każdego dnia odbywają się korepetycje z innego przedmiotu. Więcej informacji możesz uzyskać na stronie:
www.gn.waw.pl.
Duszpasterstwo akademickie – pijarzy zapraszają młodych ludzi na spotkania w piątki na godzinę 19.00 do budynku zakonno-parafialnego. Opiekunem duszpasterstwa akademickiego jest o. Łukasz Mazurkiewicz SP.
W szkole Maryi – jest to grupa modlitewna. W każdy poniedziałek o godzinie 17.30 grupa prowadzi Różaniec. Następnie odprawiana jest Msza
św., po której następuje adoracja Najświętszego Sakramentu i modlitwa
wstawiennicza. Spotkanie kończy się około godz. 20.
Msze i nabożeństwa w Sanktuarium
MSZE ŚWIĘTE:
w dni powszednie: godz. 7.30 i 18.00 w Kaplicy na Miejscu Objawień;
w niedziele i święta: godz. 8.00, 9.30, 11.00, 13.00 i 18.00 w kościele
ADORACJA NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU codziennie od 15.00 do 18.00,
w dni powszednie od 6.30 do 7.30 (o godz. 7.00 odmawiamy wspólnie
Jutrznię)
RÓŻANIEC codziennie o 16.00 i 17.30. W piątki i niedziele Wielkiego Postu o 16.45
MODLITEWNE POGOTOWIE RATUNKOWE dla ratowania dzieci dużych
i małych w każdy poniedziałek: godz. 17.30 – Różaniec, Msza św., adoracja
Najświętszego Sakramentu i modlitwa wstawiennicza; zakończenie około
20. Zaprasza wspólnota „W szkole Matki Bożej Nauczycielki Młodzieży”
CZUWANIA Z KRÓLOWĄ I MATKĄ WSZYSTKICH NARODÓW – w ostatnią
środę miesiąca, rozpoczęcie o godz. 17.30 (Różaniec, Msza św., modlitwa wstawiennicza) GRUPA „ODRODZENIE” - we wtorek każdego tygodnia, Msza św. o godz.
15, wspólna modlitwa
DZIEŃ CHORYCH - każdy 11 dzień miesiąca: godz. 11.00 Msza św. i modlitwa w intencji chorych.
CZUWANIE I ADORACJA NAJŚWIĘTSZEGO SAKRAMENTU
– w każdy 3 dzień miesiąca od godz. 12.00 do 15.00 (zakończenie Mszą
św. w zgłoszonych intencjach) – w każdy 28 dzień miesiąca od godz. 15.00 do 1800 (Msza św. o Intronizację NSPJ) NOCNE CZUWANIE – w soboty przed trzecią niedzielą miesiąca: rozpoczęcie o godz. 21.00 - Apel Jasnogórski, przedstawienie intencji, Msza
św. z procesją eucharystyczną, modlitwa wspólna do godz. 5.00. O godz.
24.00 Msza św. w Kaplicy na Miejscu Objawień
Dojazd komunikacją miejską (autobusy):
108 (wysiadać na przystanku Siekierkowska)
167, 119, 143, 301 (przystanek Siekierki-Sanktuarium)
31

Podobne dokumenty

Pobierz lub otwórz numer w pliku PDF

Pobierz lub otwórz numer w pliku PDF sposobem na rozwiązanie swoich problemów czy relaks. Dla podróżników polecam kilka stron o Kopenhadze, a dla ‘zwykłych szarych ludzi’ artykuł o uzależnieniach. Zachęcamy gorąco do lektury naszego p...

Bardziej szczegółowo

Pobierz lub otwórz numer w pliku PDF

Pobierz lub otwórz numer w pliku PDF mniszka. Jest jedną z największych mistyczek chrześcijaństwa. Jej zjednoczenie z Bogiem skupiło się na tajemnicy miłoniedziela ści Serca Jezusowego. Swoje modlitwy i objawienia zapisała w pismach, ...

Bardziej szczegółowo