Studia Bliskowschodnie nr 1 (8) 2015 – czasopismo

Komentarze

Transkrypt

Studia Bliskowschodnie nr 1 (8) 2015 – czasopismo
STUDIA BLISKOWSCHODNIE
THE MIDDLE EAST STUDIES
NR 1 (8) 2015
KRAKÓW
Redakcja / Editorial Board
Patronat honorowy / Honorary patronage
Prof. dr hab. Janusz Danecki
Rada Naukowa / Scientific Board
Prof. UJ, dr hab. Adam W. Jelonek
Prof. UJ, dr hab. Hubert Królikowski
Dr hab. Piotr Stawiński
Dr hab. Przemysław W. Turek
Dr Łukasz Fyderek
Dr Marcin Rzepka
Redaktor Naczelna / Editor in Chief: Aleksandra Wilczura
Redaktorzy / Editors: Dominika Dawidowicz, Branka Dimitrieva, Katarzyna Gorgoń, Mariusz Kalandyk,
Maciej Kasprzyk, Michał Lipa, Natalia Nadkańska, Piotr Niziński, Daniel Płatek
Adres Redakcji / Address
Instytut Bliskiego i Dalekiego Wschodu UJ
ul. Gronostajowa 3, 30-387 Kraków, Polska
tel. +48 88 66 55 421, fax. +48 12 664 69 19
e-mail: [email protected]
www.studiabliskowschodnie.pl
ISSN 1899-3761
Nakład / Edition: 150 + ebook
„Studia Bliskowschodnie” wydawane są ze środków własnych redakcji. Opinie wyrażane na ich łamach są wyłącznie
opiniami ich autorów i nie są odzwierciedleniem stanowiska redakcji.
Wydawca / Publisher
AT Wydawnictwo, ul. Gabrieli Zapolskiej 38/405, 30-126 Kraków | www.atwydawnictwo.pl
Adaptacja projektu typograficznego, skład i łamanie
Małgorzata Chyc | www.bymouse.pl
Okładka / Cover
collage A. Wilczura w oparciu o graffiti tureckie www.hdwallpaperia.com
© Copyright by „Studia Bliskowschodnie”
All rights reserved
Kraków 2015
Spis treści / Contents
TEMAT NUMERU – TURCJA / MAIN THEME – TURKEY
ALEKSANDRA WILCZURA
Quo vadis, Turcjo?
Quo Vadis, Turkey? 5
HISTORIA – POLITYKA – GOSPODARKA / HISTORY – POLITICS – ECONOMY
PATRYCJA BRĄGLEWICZ
Turcja – syryjska „ziemia obiecana” czy „wrota Europy”?
Turkey – Syrian „promised land” or „the gate to Europe”? 12
AGATA KARBOWSKA
Determinanty polityki zagranicznej Turcji od początku rządów AKP
Determinants of Turkish foreign policy since the beginning of AK Party’s rule 21
SPOŁECZEŃSTWO – KULTURA – RELIGIA / SOCIETY – CULTURE – RELIGION
KAROLINA MARKOCKA
Wojna kultur po turecku
Culture wars in Turkish way 30
BRANKA DIMITRIEVA
Wpływy tureckie w Republice Macedonii
Turkey’s influence on the Republic of Macedonia 40
OPINIE / OPINIONS
KATARZYNA GORGOŃ
Pazarlik sünnettir – rzecz o tureckich zakupach 46
VARIA
RAFAŁ KOBIS
Jouets de l’histoire – zapomniana historia harkis
Jouets de l’histoire – forgotten history of the harkis 49
ANNA ROLEWICZ
Tunezja – od jaśminowej rewolucji do konstytucji 26 stycznia 2014
Tunisia – from the Jasmine Revolution to the new constitution from 26 January 2014 62
NATALIA ŁĄTKA
Mechanizmy działania gospodarki narkotykowej w Afganistanie
Mechanisms of action of the drug economy in Afghanistan 68
AKTUALNOŚCI / NEWS
Wydarzenia
Events 77
Nowości
Brand New 79
Zapowiedzi
Announcements 83
ALEKSANDRA WILCZURA1
QUO VADIS, TURCJO?
okazji w obu krajach zorganizowano liczne wystawy, koncerty, pokazy filmów, promocje książek
oraz wykłady o tematyce tureckiej w Polce i polskiej
w Turcji. Do najbardziej spektakularnych należały
wystawy Ottomania. Osmański Orient w sztuce re‑
nesansu zaprezentowana w Muzeum Narodowym
w Krakowie3 oraz Orientalizm w sztuce polskiej w Muzeum Pera w Stambule (24.10.2014 – 18.01.2015), przygotowana we współpracy z Muzeum Narodowym
w Warszawie4.
Wielu polskich artystów podczas ponad 100 imprez odbywających się w 11 tureckich miastach
miało okazję zaprezentować swoją twórczość tam­
tejszej publiczności m.in. podczas przeglądu filmów
Krzysztofa Kieślowskiego (6 – 23.02.2014), pokazu
40 polskich animacji eksperymentalnych na 33. Międzynarodowym Festiwalu Filmowym w Stambule
(5 – 20.04.2014), Festiwalu Polskiego Teatru (9.05. – – 5.06.2014), wystawy The Poles-Kutuplar w Em­pi­re
Gal­lery (20.06. – 7.07.2014), 3 koncertów mistrzów
współczesnego polskiego jazzu – Leszka Możdżera,
Tomasza Stańki, trio Stryjo i Mitch&Mitch, które odbyły się podczas 21. Międzynarodowego Festiwalu
Jazzowego w Stambule (1 – 14.07.2014), wystawy polskiej fotografii – Terapia szoku: polska transformacja
po 1989 prezentowanej w Milli Reasurans Art Gallery
Zdjęcie 1. Podpisanie Deklaracji Intencji ws. obchodów
600‑lecia nawiązania polsko-tureckich stosunków
dyplomatycznych przez Radosława Sikorskiego
i Ahmeta Davutoğlu (fot. MSZ/Justyna Cieślikowska)2
Rok 2014 minął w Polsce w cieniu obchodów 600-lecia nawiązania stosunków dyplomatycznych z Turcją. Zrealizowano je pod patronatem Premiera Donalda Tuska oraz Ministerstw Spraw Zagranicznych
RP i Turcji na mocy podpisanej 26 marca 2013 roku
w Warszawie Deklaracji Intencji przez ówczesnych
ministrów spraw zagranicznych – Radosława Sikorskiego (1963 – ) i Ahmeta Davutoğlu (1959 – ). Z tej
5
ALEKSANDRA WILCZURA Quo vadis, Turcjo?
(15.10. – 29.11.2014), wystawy polskiego plakatu podczas Festiwalu Grafiki – Grafist 18 (14.04 – 18.05.2014),
Migrującego Uniwersytetu Mickiewicza w Stambule
(18 – 25.10.2014) i wielu innych, których nie sposób
wszystkich tutaj wymienić5. Warto jeszcze wspomnieć, że Narodowy Bank Polski oraz Państwowa
Mennica Turecka uczciły 600-lecie polsko-tureckich
stosunków dyplomatycznych poprzez wydanie
dwóch srebrnych monet o nominale 20 złotych
i 50 lir tureckich6, a Poczta Polska emisją znaczka
i karty pocztowej7.
Jednak to nie rocznica 600-lecia polsko-tureckiej dyplomacji sprawiła, że w 2014 roku oczy całego świata były zwrócone właśnie na Turcję, ale
wyczekiwane od dawna wybory – najpierw samorządowe (30.03.2014)8, a następnie prezydenckie
(10.08.2014)9, w których zmierzyli się ówczesny premier Recep Erdoğan (AKP 10), Emeleddin İhsanoğlu
(CHP 11/MHP 12) oraz Selahattin Demirtaş (HDP 13).
Jednak żadne wybory nie odbyły się bezproblemowo. Już na początku kampanii samorządowej
nasiliły się wszelkiego rodzaju konflikty wewnętrzne, które targały Turcją od dawna. Prawdziwa walka o władzę rozpoczęła się dość wcześnie, bo już
w połowie 2013 roku, kiedy to w Stambule i innych
tureckich miastach doszło do masowych manifestacji przeciwko nadużywaniu władzy przez ówczesnego premiera R. Erdoğana, partię AKP oraz policję.
Temat Numeru – Turcja / Main Theme – Turkey
ulicach Stambułu policja pacyfikowała manifestację, telewizja publiczna oraz inne media tureckie
całkowicie milczały na ich temat. Jedynym prawdziwym źródłem informacji okazywały się media
społecznościowe oraz zagraniczni korespondenci.
Tego dnia próby siłowego usunięcia protestujących zakończyły się fiaskiem, a początkowo mały
protest 50-osobowej grupy enwironmentalistów
w Stambule przekształcił się w – charakterystyczne dla ruchu Occupy Movement15 – miasteczka
namiotowe rozsiane po całym kraju, w których
w kolejnych dniach odbywały się wiece, spotkania,
dyskucje oraz koncerty nawołujące do sprawiedliwości społecznej.
Pod koniec maja 2013 roku działania ruchu #OccupyGezi16 objęły nie tylko Stambuł, ale też Ankarę,
Antalię, Bursę, Denizli, Eskisehir, Hatay, Izmir i inne
miasta. Manifestacjom towarzyszyły specjalnie
stworzone na tę okazję piosenki, plakaty, murale
i slogany, taki jak.: Jump! Jump! Jump or you‘re fa‑
scist! (ang. Skacz! Skacz! Skacz razem z nami albo
jesteś faszystą!)17.
Zdjęcie 318 , 419. Grafika nieznanego autorstwa
popierająca działania grupy #OccupyGezi
W dniu 5 czerwca 2013 r. przedstawiciele grupy
Taksim Dayanışması (tur. Solidarni z Taksim) przedłożyli na ręce wicepremiera Bülenta Arınça (1948 – )
postulaty protestujących, w których żądali zachowania Parku Gezi w obecnej postaci, zaprzestania
przemocy ze strony policji, dymisji gubernatora
prowincji i komisarzy policji w Stambule, Ankarze
i Hatay, którzy wydali rozkaz tłumienia protestów
siłą, natychmiastowego wypuszczenia wszystkich
osób aresztowanych w czasie protestów, prawa do
zgromadzeń, prawa do wyrażania swoich potrzeb
i skarg, wstrzymania sprzedaży przestrzeni publicznej, plaż, wód, lasów, potoków i parków miejskich
prywatnym firmom oraz niezależności mediów20.
Zdjęcie 2. Policja tłumi protesty w okolicach
placu Taksim (fot. REUTERS/Murad Sezer)14
Konflikt wybuchł ze zdwojoną siłą, kiedy policja
zdecydowała się na użycie armatek wodnych oraz
gazu łzawiącego do stłumienia protestu przeciwko
budowie centrum handlowego na terenie Parku
Gezi nieopodal placu Taksim (w europejskiej części
Stambułu). Tymczasem, gdy 28 maja 2013 roku na
6
Zdjęcie 5. Policja atakuje gazem łzawiącym
kobietę w czerwonej sukni biorącą udział w proteście
w Parku Gezi. To zdjęcie zrobione w dn. 28.05.2013
roku zainspirowało wielu artystów do samodzielnego
zilustrowania wydarzeń rozgrywających się
w Turcji (for. Reuters/Osman Orsal)21
Zdjęcie 8. Protestujący w Parku Gezi (fot. Jenna Pope)24
Po spotkaniu z wicepremierem, przedstawiciele
Taksim Dayanışması udali się na konferencję prasową, gdzie upublicznili żądania protestujących oraz
podkreślili, że: Chcielibyśmy przekazać władzom,
że prawdziwym powodem naszego oburzenia i pro‑
testów jest również wiele innych czynników, w tym:
działania władz sprzeczne z ustawą o ochronie przy‑
rody i różnorodności ekologicznej w związku z budo‑
wą trzeciego Mostu Bosforskiego, trzeciego lotniska
w Stambule, Kanału Stambulskiego, Parku Leśne‑
go Ataturka i elektrowni wodnych. Żądamy pokoju
i odrzucenia polityki prowojennej w naszym kraju
i regionie. A także uwrażliwienia władz na potrzeby
obywateli alawitów, ofiar projektów rewitalizacji
miast, na rosnący głos sprzeciwu wobec polityki kon‑
serwatywnych mężczyzn dotyczącej kobiecego ciała,
opresję na uniwersytetach, sędziach i artystach, na
skargi robotników dotyczących naruszania prawa
pracy przez ich pracodawców, w tym Turkish Airlines;
na walkę przeciwko dyskryminacji ze względu na płeć
i orientację seksualną oraz usunięcia wszelkich prze‑
szkód stojących na drodze do wolnego dostępu do
edukacji i opieki zdrowotnej 25. Żądania protestujących zostały jednak zbagatelizowane i odrzucone
przez władze, a okupacja parków na terenie całej
Turcji trwała dalej26.
Po 2 tygodniach od rozpoczęcia zamieszek,
z przedstawicielami protestujących, wśród których
znaleźli się m.in. Tayfun Kahraman i Ali Can Elagoz,
spotkał się premier R. Erdoğan, który podczas spotkania ostrzegł ich, że jego cierpliwość kończy się
i wezwał protestujących do jak najszybszego zakończenia okupacji parku, w przeciwnym razie władze
będą zmuszone do usunięcia ich siłą27. W kolejnych
Zdjęcie 6. Grafika protestacyjna nawiązująca
do zdjęcia kobiety w czerwonej sukni
autorstwa Osmana Orsala
opublikowanego przez Reutersa22
Zdjęcie 7. Grafika autorstwa Tahy Alkina
nawiązująca do zdjęcia Osmana Orsala23
7
ALEKSANDRA WILCZURA Quo vadis, Turcjo?
dniach policja spacyfikowała manifestację w Parku
Gezi oraz oczyściła plac Taksim z barykad.
Temat Numeru – Turcja / Main Theme – Turkey
na terytorium Syrii – jest pod jurysdykcją Turcji od
1921 roku33.
Władze tureckie, aby ograniczyć dostęp do anonimowo udostępnionych nagrań, zablokowały na
kilka dni media społecznościowe Youtube.com oraz
Twittera. Natomiast premier R. Erdoğan oświadczył,
że wiele z opublikowanych w internecie wypowiedzi było wyrwanych z kontekstu lub sfabrykowanych za pomocą odpowiednio montażu w celu
zaszkodzenia jemu i jego partii w zbliżającym się
głosowaniu. Wyniki głosowania wykazały jednak,
że skandal taśmowy nie zaszkodził partii premiera,
która ostatecznie wygrała wybory samorządowe
zdobywając 42.87% głosów. Na drugiej pozycji
uplasowała się CHP z 26.34% głosów, a za nimi MPH
z 17.82% i HDP/BDP z 6.29% głosów34.
Po marcowym głosowaniu od razu rozpoczęła
się agresywna kampania prezydencka. Podczas
jej trwania kandydaci najczęściej poruszali takie
problemy, jak konflikt z Kurdami z PKK, protesty
w parku Gezi (2013)35, korupcja ministrów upubliczniona przez policję w grudniu 2013 r., afera taśmowa
z marca 2014 roku, kwestie syryjskich uchodźców
i rosnącego zagrożenia dla bezpieczeństwa narodowego ze strony Państwa Islamskiego, a także
(w niezwykle populistyczny sposób) konfliktu izraelsko-palestyńskiego36.
Podczas wyścigu o fotel prezydencki R. Erdo­ğa­
nowi zarzucano, m.in. że podczas kampanii wyborczej sprawował stanowisko premiera, co powodowało – w mniemaniu jego oponentów – nierówną
walkę, przede wszystkim o czas antenowy oraz
wykorzystywanie władzy do kontrolowania tureckich mediów, w tym społecznościowych (Twitter
i Youtube). Brak rezygnacji Erdoğana ze stanowiska
premiera zakwestionowano do Najwyższej Rady
Wyborczej, która jednak stwierdziła, że premier nie
ma obowiązku rezygnacji z pełnionej funkcji w czasie trwania kampanii prezydenckiej37.
Ówczesnego premiera ponadto oskarżono
o bezprawne posługiwanie się pieniędzmi publicznymi na sfinansowanie swojej kampanii, na co miały
wskazywać raporty Biura Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka (ODIHR) oraz Organizacji
Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OSCE)38.
Cień na wybory rzucały także kontrowersje związane z użyciem przez sztab R. Erdogana loga, które
Zdjęcie 9. Policja używa gazu łzawiącego przeciwko
protestującym na Placu Taksim w Stambule28
Ostatecznie podczas tureckich protestów w 2013
roku, które do historii przeszły pod nazwą Occupy Gezi zginęło 8 osób, około 8163 zostało rannych, a 4900 aresztowanych29. W wyniku rozmów
z premierem protestujący zaniechali manifestacji30,
a władze obiecały wstrzymanie realizacji projektu
budowy nowego centrum handlowego na terenie
parku. Jakkolwiek nie anulowano decyzji w sprawie
osądzenia ponad 250 osób aresztowanych podczas
protestów. Niektóre z nich w grudniu 2014 roku
nadal trwały31.
Protesty obywateli tureckich niezadowolonych
z rządów ówczesnego premiera i partii AKP, to
jednak nie jedyny problem, z którym władze Turcji
musiały się zmierzyć tuż przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi.
Jednym z nich była afera taśmowa, która wybuchła 2 dni przed samym głosowaniem. W dniu
28 marca 2014 roku do internetu, a następnie mediów przedostały się nagrania rozmów m.in. Ministra Spraw Zagranicznych Ahmeta Davutoğlu,
szefa wywiadu Hakana Fidana, gen. Yaşara Gülera
i Feriduna Sinirlioğlu związanych z partią AKP na
temat możliwości sfabrykowania prowokacji, która
miałaby posłużyć za argument do przeprowadzenia
tureckiej interwencji zbrojnej w Syrii32, czego oficjalnym pretekstem miałaby być ochrona zagrożonego
przez bojowników Państwa Islamskiego grobowca
Sulejmana Szacha, który – mimo, że znajduje się
8
skopiowano z plakatu wyborczego Baraka Obamy
z 2008 roku39 lub motywami religijnymi, a także nieuzasadniona podczas wyborów lokalnych nadprodukcja kart do głosowania w liczbie 18 mln sztuk40.
i jego wpływ na bezpieczeństwo granic tureckich,
wzrost zagrożenia ze strony Państwa Islamskiego
oraz Kurdów. Wydarzenia te z kolei przełożyły się
na ogromny wzrost uchodźców syryjskich, którzy
masowo starają się przedostać na terytorium Turcji,
a stamtąd do Europy Zachodniej46.
Dotychczas Turcja prowadziła bardzo zachowawczą politykę wobec wydarzeń rozgrywających
się na terenie Syrii i Iraku. Skupiała się raczej na
ochronie swoich granic, niż na aktywnym uczestnictwie w konflikcie. Nieco inny obraz od oficjalnego
wizerunku Turcji kreowanego na arenie międzynarodowej ukazały nagrania ze spotkań najwyższych
urzędników tureckich z marca 2014 roku. Mogłyby
one sugerować, że Turcja stara się wykorzystać problemy wewnętrzne swoich sąsiadów w celu zwiększenia swoich wpływów lub terytoriów.
Od lat ambicją władz Turcji jest stanie się jednym z głównych graczy na arenie międzynarodowej. Silne partnerstwo w NATO, dobre kontakty
Rosją oraz konsekwentne dążenia do zdobycia
członkostwa w Unii Europejskiej z jednej strony,
a zacieśnianie kontaktów politycznych, gospodarczych i kulturalnych z sąsiadami, których terytoria
niegdyś należały lub były zależne od Imperium
Osmańskiego mogą być najlepszym przykładem
skuteczności tureckiej polityki zagranicznej. Zacieśnianie więzi z takimi państwami, jak Albania,
Afganistan, Azerbejdżan, Bułgaria, Gruzja, Kosowo,
Macedonia, czy Mołdawia nie jest całkowicie bezinteresowne, gdyż naturalnie prowadzi do jeszcze
większego umocnienia pozycji Turcji. Jak trafnie zauważył Alper Y. Dede, stopniowy zwrot Turcji w stronę islamu, można także uznać za specyficzną formę prowadzenia polityki zagranicznej, tym razem
względem szeroko pojętego Bliskiego Wschodu47.
Sytuacja na Bliskim Wschodzie budzi coraz większy niepokój nie tylko w Turcji, ale też w Europie.
Stale powiększająca się liczba syryjskich uchodźców, próbujących się przedostać przez Turcję do
Europy Zachodniej będzie w najbliższym czasie
generować wiele dodatkowych problemów natury
politycznej, finansowej oraz społecznej. Długotrwałe przetrzymywanie Syryjczyków w obozach dla
uchodźców bez pracy, godnych warunków do życia
i jakichkolwiek perspektyw na przyszłość, może
mieć bardzo negatywne konsekwencje. Brak sen-
Zdjęcie 10. Logo wyborcze Recepa Erdoğana
stylizowane na logo Obamy41
W 2014 roku Turcy po raz pierwszy wybierali
prezydenta w wyborach powszechnych, a nie tak
jak to miało miejsce dotychczas, tj. w wyborach
pośrednich za pośrednictwem Wielkiego Zgromadzenia Narodowego Turcji (tur. Türkiye Büyük Millet
Meclisi), czyli jednoizbowego parlamentu liczącego
550 posłów42 . Kandydatów mogły proponować jedynie partie, które zdobyły dla nich min. 20 głosów
poparcia wśród parlamentarzystów. Potencjalni
kandydaci nie mieli możliwości samodzielnego
zgłaszania własnych kandydatur. Model ten był
więc bardziej zbliżony do wyborów prezydenckich
w USA, jednak z tą różnicą, że ograniczona została
wysokość dotacji, jakie kandydaci mogli przyjmować od prywatnych sponsorów, tj. do 8259 TRY, czyli
około 11932 PLN43.
W wyniku głosowania powszechnego w dn.
10 sierpnia 2014 roku na prezydenta wybrano Recepa Erdoğana, który zdobył w pierwszej turze aż
51,79% głosów. Jego kontrkandydatom udało się zebrać odpowiednio 38,44% (Ekmeleddin İhsanoğlu)
i 9,76% (Selahattin Demirtaş), które były niewystarczające, aby zorganizować drugą turę wyborów44.
Zaprzysiężenie R. Erdoğana na nowym stanowisku
odbyło się 28 sierpnia 2014 r. W tym też dniu na
dotychczasowym stanowisku premiera zastąpił go
nowy lider partii AKP – Ahmet Davutoğlu45.
Dzień po zaprzysiężeniu nowego premiera
uformowano także nowy rząd, w którym zasiadło
25 ministrów. Nowo wybrane władze w pierwszej
kolejności swoją uwagę skierowały na najpilniejsze kwestie, zarówno w polityce zagranicznej, jak
i wewnętrznej. Do tych przede wszystkim należał przedłużający się od 2011 roku konflikt w Syrii
9
ALEKSANDRA WILCZURA Quo vadis, Turcjo?
Temat Numeru – Turcja / Main Theme – Turkey
and presidential elections in 2014. The author examines decisions made by Prime Minister R. Erdogan to keep the country stabilized in the difficult
international times – conflict in Syria and threat
of the Islamic State in Iraq as well as internal problems of Turkey – protests of #OccupyGezi Movement, corruption of Turkish authorities, recordings scandal involved top politicians and growing
number of Syrian refugees. The main thesis of the
article is that contemporary Turkish international and foreign politics attempts to strengthen Turkey’s leading position in the region as well as in the
Muslim World.
sownej, a przede wszystkim długofalowej, polityki
w sprawie uchodźców w momencie, gdy już raczej
nikt nie wierzy w szybkie zakończenie wojny z Państwem Islamskim i powrót uchodźców do domów,
może dość szybko obrócić się zarówno przeciwko
Turcji, jak i Europie.
ABSTRACT
QUO VADIS, TURKEY?
The article presents political situation in Turkey
in 2013 and 2014 that was mainly focused on local
PRZYPISY
1
Aleksandra Wilczura – kulturoznawczyni blisko i dalekowschodnia, naukowo związana z IBiDW od 2007 roku.
Redaktor naczelna „Studiów Bliskowschodnich”.
2
http://www.msz.gov.pl/pl/aktualnosci/wiadomosci/minister_radoslaw_sikorski_spotkal_sie_z_szefem_dyplomacji_turcji (dostęp: 20.12.2014).
3
http://ottomania.mnk.pl/wystawa.html (dostęp: 20.12.2014).
4
http://culture.pl/pl/wydarzenie/orientalizm-w-sztuce-polskiej (dostęp: 20.12.2014).
5
http://turkiye.culture.pl/pl/artykul/dobry-rok-polskiej-kultury-w-turcji (dostęp: 20.12.2014).
6
mennica.com.pl/…/600-lat-stosunkow-dyplomatycznych-polsko-tureckich-zestaw-monet-o-nominale-50-tryi-20zl (dostęp: 20.12.2014).
7
http://filatelistyka.poczta-polska.pl/sklep_pl/850,1,1000002635,21,21,24 (dostęp: 20.12.2014).
8
Y. Sezgin, Turkish local elections: One victor, many losers, „Al.-Jazeera” z dn. 02.04.2014, http://www.aljazeera.com/
indepth/opinion/2014/04/turkish-local-elections-one-vict-20144211532875833.html (dostęp: 20.12.2014).
9
Turkey: Erdogan Wins Presidential Elections, „InNews” z dn. 11.08.2014, http://inserbia.info/today/2014/08/turkey-erdogan-wins-presidential-elections/ (dostęp: 20.12.2014).
10
Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (tur.Adalet ve Kalkınma Partisi) – turecka konserwatywna partia polityczna.
11
Republikańska Partia Ludowa (tur. Cumhuriyet Halk Partisi) –turecka socjaldemokratyczna partia polityczna.
12
Partia Ruch Nacjonalistyczny (tur. Milliyetçi Hareket Partisi) – turecka skrajnie prawicowa partia polityczna.
13
Ludowa Parta Demokratyczna (tur. Halkların Demokratik Partisi) – turecka lewicowa i prokurdyjska partia polityczna.
14
http://www.businessinsider.com/turkish-security-forces-are-evacuating-protestors-with-tear-gas-and-watercannons-after-giving-ultimatum-2013-6 (dostęp: 20.12.2014).
15
Occupy Movement (ang. Ruch Okupacyjny) międzynarodowy ruch walczący z nierównościami społecznymi
i ekonomicznymi na całym świecie.
16
http://occupygezipics.tumblr.com/ (dostęp: 20.12.2014).
17
E. Batuman, Occupy Gezi: Police Against Protesters in Istanbul, „New Yorker” z dn. 01.06.2013, http://www.newyorker.
com/news/news-desk/occupy-gezi-police-against-protesters-in-istanbul (dostęp: 20.12.204).
18
http://parislemon.com/post/52158491432/newsweek-occupygezi-artist-unknownif-you (dostęp: 20.12.2014).
19
http://www.vam.ac.uk/blog/posters-stories-va-collection/occupygezi-gezi-protests-turkey (dostęp: 20.12.2014).
20
Taksim Solidarity, Bianet: Taksim Solidarity Submitted its Demands – „We Are Against Construction in Gezi Park”,
http://everywheretaksim.net/bianet-taksim-solidarity-submitted-its-demands-we-are-against-construction-in-gezipark/ (dostęp: 20.12.2014).
21
A. Hudson, Woman in red becomes leitmotif for Istanbul’s female protesters, „Reuters” z dn. 03.06.2013, http://www.
reuters.com/article/2013/06/03/us-turkey-protests-women-idUSBRE95217B20130603 (dostęp: 20.12.2014).
22
https://www.popularresistance.org/ows-screenprinters-return-to-zuccotti-park-for-occupygezi/ (dostęp:
20.12.2014).
23
http://tahaalkan.cgsociety.org/art/photoshop-lady-in-red-dress-2d-1114042 (dostęp: 20.12.2014).
10
https://batmanwi.files.wordpress.com/2013/06/img_89982.jpg (dostęp: 20.12.2014).
Ibidem.
26
Taksim Solidarity, Bianet: „People will evaluate the meeting’s results”, http://everywheretaksim.net/bianet-people-will-evaluate-the-meetings-results/ (dostęp: 20.12.2014).
27
http://www.reuters.com/article/2013/06/13/turkey-protests-idUSL5N0EP2CE20130613 (dostęp: 20.12.2014).
28
http://oleville.com/politicole/2013/10/31/618/ (dostęp: 20.12.2014).
29
Por. J. Dana, Death of Gezi Park bystander ignites Turkish streets, „Al-Jazeera” z dn. 12.03.2014, http://america.aljazeera.com/articles/2014/3/12/death-of-gezi-parkbystanderignitesturkishstreets.html (dostęp: 20.12.2014).
30
Ö. Gezer, M. Popp, ‘Retaliation Campaign’: Erdogan Punishes Protesters in Turkey, „Spiegel” z dn. 23.07.2013,
http://www.spiegel.de/international/europe/erdogan-retaliates-against-protesters-in-turkey-a-912471.html (dostęp:
20.12.2014).
31
http://www.hurriyetdailynews.com/court-set-to-postpone-judgment-in-trial-into-gezi-protesters-murder.
aspx?pageID=238&nid=76114 (dostęp: 29.12.2014).
32
http://www.ibtimes.co.uk/turkey-youtube-ban-full-transcript-leaked-syria-war-conversation-between-erdoganofficials-1442161 (dostęp: 20.12.2014).
33
http://www.bloomberg.com/news/articles/2014-03-27/turkey-blocks-youtube-after-leak-of-syria-incursionplanning (dostęp: 20.12.2014).
34
http://researchturkey.org/the-analysis-of-2014-local-elections-of-turkey/ (dostęp: 20.12.2014).
35
Protesty w Parku Gezi i na placu Taksim trwały w dn 28.05. – 15.06.2013
36
J. Dana, The crisis in Gaza will help Erdogan win Turkey’s presidential election, „The National” z dn. 09.08.2014, http://
www.thenational.ae/opinion/comment/the-crisis-in-gaza-will-help-erdogan-win-turkeys-presidential-election (dostęp:
20.12.2014).
37
http://www.dunyabulteni.net/erdoganin-adayligina-itiraz-reddedildi/304785/erdoganin-adayligina-itiraz-reddedildi (dostęp: 20.12.2014).
38
http://www.hurriyetdailynews.com/osce-slams-use-of-public-funds-for-turkish-pm-erdogans-presidentialcampaign.aspx?pageID=238&nID=69880&NewsCatID=338 (dostęp: 20.12.2014); por. http://www.hurriyetdailynews.
com/osce-alarmed-over-turkish-pms-intimidation-of-female-journalist.aspx?PageID=238&NID=70236&NewsCatID=338
(dostęp: 20.12.2014).
39
http://www.todayszaman.com/anasayfa_erdogans-campaign-logo-similar-to-that-of-obama-stirs-debate_3518
54.html (dostęp: 20.12.2014).
40
http://www.foxnews.com/world/2014/08/05/turkish-presidential-candidate-questions-reason-for-extra-ballotsfor-aug-10/ (dostęp: 20.12.2014).
41
http://www.hurriyetdailynews.com/turkish-pm-erdogan-chooses-logo-resembling-obama-campaign.aspx?pageID=238&nID=68520&NewsCatID=338 (dostęp: 20.12.2014).
42
Zmiana nastąpiła w wyniku referendum przeprowadzonego w 2007 roku na wniosek rządu ówczesnego premiera
R. Erdogana, po tym jak w czasie wyborów prezydenckich, opozycja postanowiła je zbojkotować i opuściła salę obrad,
pozbawiając tym samym możliwości przeprowadzenia wyborów ze względu na brak wymaganego kworum.
43
http://www.turkishweekly.net/2014/07/04/news/presidential-election-campaigns-start-in-turkey/ (dostęp:
20.12.2014).
44
http://www.aljazeera.com/news/middleeast/2014/08/erdogan-wins-turkey-presidential-election-2014810172
347586150.html (dostęp: 20.12.2014).
45
http://www.economist.com/news/europe/21614191-turkeys-new-president-recep-tayyip-erdogan-picks-loyal-pri
me-minister-davutoglus-moment (dostęp: 20.12.2014).
46
Davutoglu as Turkey’s PM and Future Challenges,”Al-Jazeera Centre for Studies” z dn. 01.09.2014, http://studies.
aljazeera.net/en/positionpapers/2014/08/2014828131922357853.htm (dostęp: 20.12.2014).
47
A.Y. Dede, On the Islamization of Turkish Foreign Policy, [w:] Global Dilemmas of Security and Development in the
Middle East, red. A. Wilczura, Krakow 2011, s. 52 – 53.
24
25
11
Historia – Polityka – Gospodarka / History – Politics – Economy
Turcja jest trzecim (po Libanie i Jordanii) krajem,
do którego uciekają syryjscy uchodźcy. We wrześniu
2012 roku było ich nieco ponad 50 tys., teraz – 10 razy więcej7. Komisja ds. Uchodźców bije na alarm.
Poza granicami Syrii znalazło się już ponad 3 mln
ludzi, z czego ponad 1 mln stanowią osoby poniżej 18 roku życia. Wielu z nich zamieszkuje przygraniczne obozy, takie jak te w prowincjach Kilis, Gaziantep i Hatay8.
PATRYCJA BRĄGLEWICZ1
TURCJA – SYRYJSKA „ZIEMIA OBIECANA”
CZY „WROTA EUROPY”?
mi, ale można spotkać także osoby starsze. Syryjscy
aplikanci tworzą w nim swoiste enklawy. Dyskutują
na korytarzach, wymieniają się doświadczeniami
lub oferują sobie pomoc. Kiedy tylko napotykają
jakąś barierę językową, zaraz z pomocą spieszą im
nawet ci, którzy władają językiem tureckim jedynie
w stopniu komunikatywnym. Po otrzymaniu małej
granatowej książeczki odchodzą od policyjnego
biurka z wyrazem ulgi na twarzy, ponieważ teraz
mogą przebywać w Stambule legalnie nawet kilka
lat, mogą podjąć pracę, czy wynająć mieszkanie.
Niestety jest to dość wąskie grono szczęśliwców.
Ich bracia z Damaszku, Aleppo, Homsu, czy Hamy
wybierają inne rozwiązania. Jednym z nich jest koczowanie w parkach, na ulicach lub w dzielnicach
biedy. Jeszcze inni traktują Stambuł jako miejsce
tranzytowe na Zachód. Tak dzieje się coraz częściej.
Tureckie miasta, w tym przede wszystkim Stambuł,
są coraz bardziej przepełnione uchodźcami. Ponadto Turcja nie jest już tak atrakcyjnym krajem jak
jeszcze była przed kilku laty, ponieważ Syryjczycy
mają w niej ograniczone możliwości aplikowania
o azyl. Nie jest tam łatwo o jedzenie, nie mówiąc
już o pracy. Czynsze dla migrujących są niezwykle
wysokie a możliwość zatrudnienia graniczy niemal
z cudem.
Zdjęcie 1. Obozy syryjskich uchodźców w Turcji 2
Suriye, Suriye, Suriye!3 – wykrzykuje policjant, a przy
jego biurku natychmiast zaczyna gromadzić się
tłum ludzi. Kobiety w kolorowych chustach z dziećmi na rękach, mężczyźni pchający wózki i nerwowo przesuwający paciorki tasbihów4. Tak wygląda
codzienność Oddziału ds. Cudzoziemców mieszczącego się przy Bulwarze Adnana Menderesa
w Stambule. Wśród wszystkich aplikujących o status
tureckich rezydentów przeważają właśnie Syryjczycy. Zgłaszają się tam głównie młode rodziny z dzieć-
12
Konwencja genewska z 1951 roku
i jej polityczne konsekwencje
Konwencja Narodów Zjednoczonych z 1951 roku
oraz jej uzupełnienie – protokół nowojorski z 1967
roku są kluczowymi dokumentami, które pozwalają
zrozumieć obecną sytuację Syryjczyków w Turcji.
Zarówno konwencja, jak i protokół stanowią ramy
wszelkich działań w zakresie pomocy uchodźcom,
wskazując ich prawa oraz obowiązki. Konwencja
z 1951 roku, jako efekt powojennej konferencji
w Genewie, skierowana była przede wszystkim
do europejskich uchodźców. Natomiast protokół
podpisany w 1967 roku rozszerzał jej zasięg, znosząc
wcześniejsze bariery geograficzne i czasowe. Tym
samym stawał się dokumentem ogólnoświatowym.
Zdjęcie 2. Kurdyjska kobieta-uchodźczyni
z syryjskiego miasta Kobani myje naczynia
w obozie dla uchodźców na granicy miastaSuruç
w tureckiej prowincji Sanliurfa5
Często jedynym wyjściem okazuje się ucieczka na Zachód. Syryjczycy najchętniej docelowo
wybierają Niemcy, Włochy, a ostatnio także kraje
skandynawskie – głównie Szwecję, która ogłosiła,
że otwiera swoje granice dla poszukujących azylu Syryjczyków. Dlatego też handel kradzionymi
paszportami oraz cała siatka przemytu ludzi kwitną
w samym sercu Stambułu.
Mapa 1. Obozy dla syryjskich uchodźców w 20146
13
PATRYCJA BRĄGLEWICZ Turcja – syryjska „ziemia obiecana” czy „wrota europy”?
Dotychczas większość państw podpisała obydwie
deklaracje. Wyjątek stanowią m. in. Indie, Arabia
Saudyjska, Libia, Irak, Syria, Jordania, Oman, Pakistan, Mongolia oraz większość państw Azji Południowo-Wschodniej, tj. Kambodża, Laos i Wietnam9.
Turcja stała się sygnatariuszem tych umów ratyfikując konwencję genewską w 1962, a protokół
z Nowego Jorku – w 1968 roku. Tym samym zgodziła się, że m.in. uchodźcą jest osoba, która (…) na
skutek uzasadnionej obawy przed prześladowaniem
z powodu swojej rasy, religii, narodowości, przyna‑
leżności do określonej grupy społecznej lub z powodu
przekonań politycznych przebywa poza granicami
państwa, którego jest obywatelem, i nie może lub nie
chce z powodu tych obaw korzystać z ochrony tego
państwa10. Prymarną zasadą tych dokumentów jest
także zasada non-refoulement11, zabraniająca wydania azylanta do kraju, z którego uciekł12 .
Podobnie jednak jak większość państw, także
Turcja dokonała pewnych zastrzeżeń, co do konwencji i protokołu. Umożliwiła to klauzula mówiąca
o tym, że każde państwo ma prawo zgłosić obiekcje do artykułów z wyłączeniem tych najbardziej
podstawowych (tj. dotyczących definicji uchodźcy, wolności religii, dostępu do sądownictwa, czy
współpracy z Wysokim Komisarzem ds. Uchodźców). Tureccy sygnatariusze stosownie wykorzystali
tę „furtkę”, zastrzegając, że jako uchodźców będą
traktować jedynie osoby emigrujące z krajów europejskich. Tym samym uznali punkt B z art. 1 konwencji genewskiej, a odrzucili wprowadzone przez
protokół z 1967 roku zniesienie barier geograficznych13. Zastrzeżenia poczynione przez Turcję jawnie
godzą w Syryjczyków, czyniąc z nich niezdolnych
do starania się o azyl polityczny i pozostawiając ich
jako tzw. nielegalnych imigrantów.
Kim są więc Syryjczycy w Stambule, Ankarze
i innych miastach tureckich? Po przyjeździe do Turcji
najczęściej pozostają „turystami” lub rezydentami.
Nie daje im to jednak takich samych praw, jakie
gwarantuje uchodźcom konwencja genewska, tj.
prawa do mieszkania, swobód religijnych, pomocy
medycznej, czy dostępu do sądownictwa. Mogą
oni także w każdej chwili zostać wydaleni z kraju.
Co prawda powstała ostatnio w AKP14 idea dopuszczenia syryjskich uchodźców do głosowania w nadchodzących wyborach, jednak spotkała się ona ze
Historia – Polityka – Gospodarka / History – Politics – Economy
zdecydowanym sprzeciwem ze strony opozycyjnej
Republikańskiej Partii Ludowej.
Recepowi Erdoğanowi (1954 – ) zarzucano populizm i chęć manipulowania wynikami, zwracając
uwagę, że pozostali emigranci m.in. z Czeczeni, czy
Iraku nie otrzymali takich praw15. Z drugiej strony
należałoby zastanowić się, czy Syryjczycy rzeczywiście zagłosowaliby na Partię Sprawiedliwości i Rozwoju. Wielu z emigrantów to syryjscy alawici, którzy
popierają prezydenta Baszara al-Asada (1965 – ) i to
on, a nie Erdoğan, jest ich autorytetem i przywódcą. Jeżeli mieliby komuś zaufać, to prędzej swoim
tureckim „braciom”, czyli tureckim alawitom, a nie
sunnickiemu rządowi Erdoğana16.
Dwa oblicza Stambułu
turystów, czy studentów Uniwersytetu Stambulskiego, wyciągając ręce po drobne datki. Z kolei
przy gwarnej przystani Eminönü codziennie miliony stambulczyków przechodzą koło zaniedbanych
kobiet i dzieci żebrzących o jedzenie. Wieczorami
uchodźcy schodzą się do okolicznych parków, gdzie
powstały już całe obozowe miasteczka – złożone
z prowizorycznych namiotów19. Europejska strona
miasta wydaje się bardziej atrakcyjna dla uchodźców, bo wielu z nich pracuje bowiem w lokalnych
fabrykach tekstylnych.
Także po azjatyckiej stronie Stambułu można
napotkać emigrantów z Syrii, choć nie jest ona tak
popularna jak europejskie kwartały. Schodząc z promu cumującego przy Kadıköy nie da się nie zauważyć dzieci grających na malutkich instrumentach,
sprzedających kwiaty i chusteczki, czy nawet tańczących w rytm wystukiwanej melodii. Przechodzący obok turyści często zatrzymują się z politowaniem, a czasem nawet robią im zdjęcia. Jednak
czapki i koszyki tych dzieci na ogół świecą pustkami. Można w nich dojrzeć zaledwie kilka lir.
Poniższa mapa ilustruje główne ośrodki skupiające syryjskich uchodźców. Wśród nich dominują
turystyczne dzielnice, takie jak Fatih i Kadıköy, czy
też biedniejsze kwartały, takie jak Zeytinburnu.
Zdjęcie 4. Syryjscy uchodźcy, w tym wiele dzieci,
koczują wzdłuż alei Ragıp Gümüşpala w stambulskiej
dzielnicy Fatih (fot. Hakan Kaya)18
Przechodząc przez dzielnice Stambułu, jak Fatih,
Zeytinburnu, czy Eminönü nietrudno natknąć się na
syryjskich uchodźców. Jedni sprzedają chusteczki
higieniczne, inni resztki swojego dobytku, jeszcze
inni – zwyczajnie żebrzą. W kwartale Beyazıt po
europejskiej stronie Stambułu można spotkać wielopokoleniowe rodziny – matki zazwyczaj gawędzą
siedząc na trawnikach, dzieci zaś podbiegają do
Zdjęcie 3. Syryjscy uchodźcy wygrzebujący
jedzenie ze śmietników na ulicach Stambułu17
Mimo przeciwności, jakie napotykają emigrujący
z Syrii, wielu z nich zostaje w Turcji na stałe. Są nimi zazwyczaj ci, których stać na uzyskanie statusu
rezydenta, którzy władają językiem tureckim lub
odwrotnie – ci, którzy są całkowicie pozbawieni
środków finansowych, a przez to także szans na
przedostanie się do Europy. Zarówno tureckie, jak
i zagraniczne czasopisma i dzienniki często opisują
dramatyczne losy najuboższych, zamieszkujących
parki oraz ulice Stambułu. Wielu z nich zapewne
liczyło, że w tym ponad 15-milionowym mieście
znajdzie się miejsce także dla nich.
14
Mapa 2. Największe skupiska ludności syryjskiej w Stambule [mapa za: maps.google.pl, opracowanie własne]
15
PATRYCJA BRĄGLEWICZ Turcja – syryjska „ziemia obiecana” czy „wrota europy”?
Z kradzionym paszportem
do zachodnich sąsiadów
Sami Syryjczycy próbują sobie radzić w nowych warunkach, tworząc własne ośrodki kultury
i media. Najpopularniejszym syryjskim radiem jest
Sawt Raya, znajdujące się w stambulskiej dzielnicy
Levent. W rozgłośni tej pracują głównie syryjscy
profesjonaliści, którym reżim uniemożliwiał pracę
w ojczyźnie, a którzy zdecydowali się na emigrację
do Turcji. Celem Sawt Raya jest dotarcie do Syryjczyków w kraju i na uchodźstwie. Jak donosi gazeta
„Hürriyet Daily News”, w Turcji działa też około 30 periodyków skierowanych do Syryjczyków, z czego
najważniejszym wydaje się być „Sada asz-Szam”20.
Sytuacja uchodźców w Stambule nie jest jednak
stabilna. Mimo iż wielu z nich wydaje się on lepszym
rozwiązaniem niż kraje arabskie, to pojawiają się
liczne utrudnienia, głównie na tle finansowym.
Stambuł nie jest miastem tanim, a oferowana pomoc materialna to w dużej mierze inicjatywy pojedynczych ludzi. Na portalach społecznościowych
można dostrzec ogłoszenia o zbiórkach ubrań, koców, jedzenia i innych rzeczy codziennego użytku.
Pomoc rządu nie jest tak widoczna, jak działania
organizacji pozarządowych, zwłaszcza w obozach.
Choć na stronie tureckiej Dyrekcji ds. Katastrof
i Sytuacji Nadzwyczajnych (AFAD) pojawiają się
informacje o pomocy w budowie obozów, czy też
nakładach na edukację21. Sami Syryjczycy przyznają, że jest ona szczątkowa. Największe wsparcie dla
syryjskich uchodźców oferuje prężnie działający
Turecki Czerwony Półksiężyc, zarówno w miastach
Turcji, jak i w obozach dla uchodźców.
Dane UNHCR z 2013 roku dla Turcji mówiły, że
w obozach znajdowało się wówczas około 205 tys.
uchodźców, a poza obozami – prawie 322 tys.22 .
Obecnie liczba zarejestrowanych syryjskich uchodźców w Turcji sięga niemal 2 mln23. Moi rozmówcy
podkreślali, że coraz częściej Syryjczycy uciekają ze
Stambułu, aby udać się do obozów w prowincjach
Antakya, Gaziantep, Kilis, Şanlıurfa, czy Malatya. Tam
pomoc ma podobno docierać codziennie, a organizacje non-profit i rząd zapewniają duże nakłady
finansowe. Obozy te są jednak stopniowo zamykane ze względu na ich przeludnienie, dlatego też
wielu Syryjczyków zmuszonych jest opuścić Turcję
i wrócić ostatecznie do ojczyzny, gdzie warunki są
dużo gorsze, niż przy granicy tureckiej, czy w Stambule i Ankarze24.
Dla Syryjczyków, którzy decydują się na emigrację
jest oczywiste, że Stambuł nie jest dla nich miejscem
docelowym. Coraz częściej okazuje się on raczej
punktem tranzytowym do Europy. Wspomniana
powyżej bieda, trudności z uzyskaniem azylu oraz
przeludnienie w obozach zmuszają ich do dalszej
migracji do krajów Europy Wschodniej. Tym samym
rośnie handel podrabianymi, czy też kradzionymi
paszportami oraz przemyt ludzi.
Sposobów na przedostanie się do innych
państw jest wiele, a każdy z nich bardziej wymyślny. Dlatego też przemyt oraz produkcja paszportów
stały się w Stambule dochodowym biznesem z siedzibą w wielokulturowej dzielnicy Aksaray.
Aksaray to bardzo ciekawa część Stambułu,
mieszcząca się po jego europejskiej stronie. Trudno tam jednak trafić na rdzennego stambułczyka.
Częściej widać za to arabskie sklepiki, kantory, czy
stoiska oraz perskie i azerskie biura podróży. Obok
nich mieszczą się rosyjskie, a nawet polskie sklepy
z odzieżą i galanterią lub gruzińskie kioski. To właśnie Aksaray stał się obecnie miejscem przerzutowym do Europy. W kawiarniach i sklepach przemyt
jest stałym tematem dnia. Podobną rolę pełni znajdujący się nieopodal rewir Laleli. Wielu Syryjczykom
udało się wydostać z Turcji z pomocą przemytników
oferujących swoje usługi właśnie w Aksaray i Laleli,
jednak niejeden został tam także oszukany i okradziony, a nawet aresztowany25.
Aksaray jest stambulskim przystankiem na drodze do znajdującego się przy granicy z Grecją miasta Edirne. Stamtąd uchodźcy wybierają dwie drogi – albo przedostają się przez rzekę Evros do Grecji
lub wybierają drogę lądową do pobliskiej Bułgarii. Rzeka Evros stała się już niemal symbolem tych
ucieczek. Za cenę 2000 euro można przepłynąć łodzią z jednego brzegu – znajdującego się jeszcze
w Turcji – na drugi, będący już na terenie Grecji. Inni wybierają ten odcinek rzeki, który w całości znajduje się na terenie tureckim, aby następnie pieszo
pokonać trasę mierzącą nawet kilkanaście kilometrów do greckiej granicy.
Przekroczenie granic Bułgarii nie jest już teraz
takie proste, jak było przed laty. Są one dużo lepiej
16
Historia – Polityka – Gospodarka / History – Politics – Economy
Ucieczka na wschód
strzeżone niż greckie, a specjalne urządzenia zaopatrzone w czujniki rejestrują każdy, nawet najdrobniejszy ruch. Wśród uciekających do Grecji są także
ci, którzy ze Stambułu udają się w kierunku greckich
wysp, aby następnie przedostać się np. do Włoch.
Wszelkie próby przedostania się do zachodnich
sąsiadów Turcji są jednak bardzo ryzykowne oraz
niezwykle kosztowne. Stąd też gwałtowny rozwój
handlu paszportami. Wielu mieszkańców Syrii nie
posiada bowiem takiego dokumentu, ponieważ
w przeszłości ich nie potrzebowali. Obecnie jego
uzyskanie wymaga zwrócenia się do najwyższych
władz państwa syryjskiego. I tak, obok podrabianych paszportów, popularne są także te kradzione
z Zachodu. Koszt europejskiego paszportu to nawet
kilka tysięcy euro, ale jeśli znajdzie się taki, w którym
zdjęcie przypomina kupującego – może on niemal
bez trudu pokonać granicę. Popularną praktyką
staje się także sprzedaż własnych paszportów przez
Europejczyków. Tak czynią np. Niemcy, którzy mogą
podróżować na podstawie krajowych dowodów
tożsamości, a sprzedając swoje paszporty, mogą
zarobić na tym bajeczne kwoty.
Ostatnim, coraz mniej popularnym kierunkiem emigracji stają się kraje arabskie. Nie jest to łatwy wybór ze względu na barierę językową i rosnące napięcia religijne. Syryjczycy szukają schronienia głównie
w krajach ościennych: w Libanie jest ich ponad 1 milion a w Jordanii 600 tysięcy. Tam też wybudowane zostały największe obozy dla uchodźców – jordański Zaatari, gdzie w 2013 roku mieszkało ponad
200 tys. ludzi to w 2015 roku już tylko 83 tys. oraz libański obóz w dolinie Bekaa (arab. Al-Bika) o łącznej
liczbie przekraczającej w 2013 roku 270 tys. a w 2015
roku już 391 tys. uchodźców. W Jordanii wielu Syryjczyków znalazło schronienie także w innych dystryktach: Amman (176 tys.), Irbid (143 tys.), w obozie
Al-Mafrak (77 tys.) oraz w dystrykcie Zarka (51 tys.)27.
Pod względem liczby uchodźców Jordanię prze­
ściga jedynie Liban. UNHCR podaje, że obecnie zamieszkuje tam około 1mln 200 tysięcy. Podejrzewa
się jednak, że na terenie tego malutkiego państwa
może być ich nawet więcej. Największym skupiskiem jest wspomniana dolina Bekaa, zaraz po niej
dystrykt Bejrut z liczbą ponad 267 tys. uchodźców.
Na trzecim miejscu znajdują się okolice Trypolisu,
w którym liczba przekroczyła już 328 tys. Syryj­
czyków 28.
Syryjczycy mieszkają obecnie we wszystkich
sąsiadujących z ich ojczyzną krajach. Uciekają także
do Egiptu, który jeszcze do niedawna nie wymagał od nich wiz wjazdowych, a który jest idealną
„bazą wypadową” na południe Europy, zwłaszcza
do Włoch. W Kairze szacuje się, że przebywa około
132 tys. uchodźców 29.
Kraje arabskie, choć nie tak atrakcyjne jak europejskie, jeszcze kilka lat temu umożliwiały łatwiejsze przedostanie się na ich obszar. Jednak władze
niektórych państw, obawiając się znacznego napływu ludności syryjskiej, zaczęły stopniowo wprowadzać obostrzenia. Do Libanu wciąż nie są potrzebne żadne wizy, ale w Jordanii zamknięto granicę
z Syrią, uzasadniając tą decyzję fatalną sytuacją humanitarną przy granicy i wewnątrz kraju30. Z kolei
Egipt wprowadził obowiązek wizowy, który znacznie utrudnił przekraczanie jego granic31.
W tej sytuacji Syryjczycy coraz rzadziej wybierają swoich wschodnich sąsiadów, kierując się
Przez Amerykę Południową
do Szwecji
Dostanie się do Europy Zachodniej nie jest rzeczą
prostą i z pewnością jest dużo bardziej kosztowne.
Uchodźcy coraz częściej migrują do Niemiec, Holandii, czy Szwecji. Ta ostatnia ogłosiła nawet, że
syryjscy migranci mają pierwszeństwo w aplikowaniu o azyl, a także zaoferowała im miejsca pracy26.
Podróż do tych krajów wymaga jednak dużych nakładów finansowych oraz czasu. W tym celu wielu
Syryjczyków podróżuje samolotem do krajów niewymagających od nich wiz, czyli do państw Ameryki Południowej, takich jak Brazylia, Kolumbia, czy
Wenezuela, aby stamtąd z kolei przedostać się do
Europy. Tu jednak potrzebują dużo bardziej wiarygodnego dokumentu niż kradziony paszport. Może
nim okazać się podrobiony dokument – tzw. „turecki zielony paszport”, czyli specjalny rodzaj paszportu, który posiadają zatrudnieni w instytucjach państwowych, np. w rządzie, czy parlamencie. Koszt
uzyskania takiego paszportu to nawet 7000 euro.
17
PATRYCJA BRĄGLEWICZ Turcja – syryjska „ziemia obiecana” czy „wrota europy”?
właśnie ku Turcji i Europie. Europa oferuje bowiem
lepsze warunki bytowe, ochronę socjalną oraz azyl
polityczny. Wielu wykształconych Syryjczyków zna
język angielski, a ich kwalifikacje pozwalają na
ubieganie się o przyzwoitą pracę w krajach szeroko
pojętego Zachodu.
Jednak dodatkowym problemem blisko­
wschodnich uchodźców w Europie jest zauważalny
wzrost napięć na tle religijnym i etnicznym. Silnie
nacjonalistyczne ruchy w krajach europejskich,
w tym także Turcji coraz częściej nawołują do pozbycia się Syryjczyków, którzy są oskarżani o podwyższanie poziomu przestępczości i wyłudzanie
pieniędzy lub kradzieże32 . Sytuacja tym bardziej
jest napięta w Turcji, gdzie wielu Syryjczyków ma
problemy z aklimatyzacją, a zaufaniem darzą raczej
pokrewnych sobie alawitów niż większość sunnicką.
że głównym problemem Syryjczyków w Stambule
i w całej Turcji jest ograniczenie praw uchodźców
z Bliskiego Wschodu poprzez wspomniany aneks do
konwencji genewskiej i protokołu nowojorskiego.
Ponadto Turcja graniczy z państwami arabskimi,
znajdując się w samym epicentrum konfliktu. Sama
też boryka się z problemami na tle etnicznym: wystarczy wspomnieć problem kurdyjski, ormiański,
czy napięcia na linii alawici – sunnici.
Nie dziwi więc próba przedostania się ze Stambułu do krajów sąsiednich, takich jak Grecja czy
Bułgaria lub na zachód Europy. Wielomilionowe
miasto jakim jest Stambuł na każdym kroku oferuje
różnorodne usługi podrabiających paszporty czy
przemycających uchodźców w tureckich ciężarówkach. Tym samym kwitnie jednak bardzo dochodowa szara strefa, a nawet handel ludźmi i tanią siłą
roboczą. Problem syryjski potęguje więc rozwój
przestępczości.
Należy zadać sobie pytanie: jak społeczność
międzynarodowa może pomóc Syryjczykom? Jeżeli pomoc państwu Syrii ani otwarta wojna z Państwem Islamskim nie wchodzą w grę, to może należy opracować plan pomocy ludności, której udało
się uciec z tego kraju? Tragiczne warunki w obozach, brak podstawowych środków do życia, rozpad rodzin – to tylko niektóre problemy Syryjczyków na uchodźctwie. UNHCR cały czas podkreśla,
że połowa uchodźców to dzieci, które tracą szansę
na edukację i godne życie33. A ten problem z pewnością za kilka lat powróci w postaci obniżonego kapitału kulturowego i społecznego Syryjczyków. Już dziś nazywa się ich „straconym pokoleniem”34.
Co dalej?
Prognozy dla Syrii są bardzo złe. Zarówno Organizacja Narodów Zjednoczonych, jak i organizacje pozarządowe oraz pojedynczy eksperci podkreślają, że
kraj ten znalazł się w impasie. Z jednej strony Baszar
al-Asad jeszcze długo nie podda się presji opinii publicznej, gdyż wspierają go (zarówno finansowo, jak
i na polu zbrojeń) kraje takie, jak Rosja czy Chiny.
Z drugiej – nastąpiło znaczne rozdrobnienie grup
opozycyjnych, które prowadzą swoje własne „wojny” i potęgują poczucie anarchii w kraju. Dodatkowe zagrożenie ze strony Państwa Islamskiego nie
daje im już innego wyboru.
Nic więc dziwnego, że Syryjczycy uciekają z kraju. Zarówno wspierający rządzący reżim, jak i popierający frakcje opozycyjne nie mogą się czuć
bezpiecznie w państwie syryjskim. Wojna więc
promieniuje na kraje takie jak Jordania czy Liban,
rozpoczynając tam nowe konflikty i podburzając resentymenty. Syryjczycy szukają więc pomocy w bardziej stabilnej Turcji. Jedni pozostają w przygranicznych obozach, inni przedostają się do wielkich miast
w poszukiwaniu wsparcia i pracy. Jednym z nich jest
właśnie Stambuł. Jak jednak twierdzą sami Syryjczycy, coraz częściej jest on tylko przystankiem na drodze do Europy, która oferuje lepsze warunki bytowe
oraz parasol ochronny w postaci azylu. Wydaje się,
ABSTRACT
TURKEY – SYRIAN „PROMISED LAND”
OR „THE GATE TO EUROPE”?
the author presents life decisions of Syrian refugees
with a special emphasis on those who live in contemporary Turkey. Growing number of Syrians that
chose to move to European countries, mostly due
to the reservations made to the 1951 Convention
and 1967 Protocol by Turkish government, which
prevent Syrians from applying for asylum. Coun-
18
Historia – Polityka – Gospodarka / History – Politics – Economy
ern countries. However, these options are reserved
for those who have funds to pay for a long and
risky journey to the West. Poor Syrians are mostly
living on the streets and in the parks of Istanbul,
creating their own little ‘tent villages’ and – more
often – stimulating conflicts between them and
local people.
tries such as Germany, Netherlands or Sweden offer
them much more better conditions and are more
welcoming than Arab countries. Istanbul, the biggest city in Turkey, is becoming a transfer point to
Europe. Syrian refugees choose either to buy a false
passport or a stolen one. There are many ways to
get to the European neighbors of Turkey or West-
PRZYPISY
1
Patrycja Brąglewicz – absolwentka studiów socjologicznych oraz studiów bliskowschodnich w IBiDW UJ. Stypendystka Erasmusa w tętniącym życiem Stambule. Niestrudzona badaczka relacji Orient – Zachód; stara się łączyć swoje
zainteresowania i pasje naukowe poprzez prowadzenie bloga poświęconego Turcji: huzunblog.blogspot.com.
2
http://kufarooq3.blogspot.com/2014/10/syrian-kurdish-refugees-stand-outside.html (dostęp: 20.12.2014).
3
Suriye (tur.) Syria.
4
Tasbih (arab.) muzułmański łańcuszek modlitewny złożony z 33 paciorków, służący do odmawiania wszystkich
99 imion Allaha.
5
http://www.voanews.com/content/turkish-center-helps-syrian-refugees-adjust/2644769.html (dostęp: 29.12.2014).
6
http://reliefweb.int/sites/reliefweb.int/files/resources/CampPopulationMap-30June2014.pdf (dostęp: 20.12.2014).
7
UNHCR, Syrian Refugee Response: Turkey, http://data.unhcr.org/syrianrefugees/country.php?id=224 (dostęp:
29.11.2013).
8
UNHCR United Kingdom, https://twitter.com/UNHCRUK (dostęp: 28.11.2013).
9
UNHCR, The Walls Behind which Refugees Can Shelter: The 1951 Geneva Convention, Refugees vol.2, no:123, 2001,
http://www.unhcr.org/3b5e90ea0.html (dostęp: 29.11.2013).
10
UNHCR Central Europe, Konwencja dotycząca statusu uchodźców, http://www.unhcr-centraleurope.org/pl/
pdf/materialy/konwencje/konwencja-dotyczaca-statusu-uchodzcow-z-1951-r/tekst-konwencji-z-1951-r.html (dostęp:
28.11.2013).
11
Non-refoulement (ang.) niewydalanie [z kraju].
12
Ibidem.
13
Pełne brzmienie tej poprawki: The instrument of accession stipulates that the Government of Turkey maintains the
provisions of the declaration made under section B of article 1 of the Convention relating to the Status of Refugees, done at
Geneva on 28 July 1951, according to which it applies the Convention only to persons who have become refugees as a result
of events occurring in Europe, [za:] UNHCR, Protocol Relating to the Status of Refugees: Declarations and Reservations:
Turkey, s. 4, http://www.unhcr.org/4dac37d79.html (dostęp: 28.11.2013).
14
Adalet ve Kalkınma Partisi (tur.) Partia Sprawiedliwości i Rozwoju Recepa Tayyipa Erdoğana.
15
Turkish Government to Let Syrian Refugees Vote in Elections, CHP Claims, „Hürriyet Daily News” z dn. 24.11.2013, http://
www.hurriyetdailynews.com/turkish-government-to-let-syrian-refugees-vote-in-elections-chp-claims.aspx?pageID=238&nID=58449&NewsCatID=338 (dostęp: 28.11.2013).
16
Por. S. Idiz, Turkey’s Alevi Question, „Al-Monitor” z dn. 19.11.2013, www.al-monitor.com/pulse/originals/2013/11/
turkey-erdogan-alevi-strengthen-relations-sectarian-policies.html (dostęp: 28.11.2013).
17
http://www.pbs.org/newshour/rundown/syrian-refugees-top-3-million-says-u-n/ (dostęp: 29.12.2014).
18
http://www.hurriyetdailynews.com/syrian-refugees-hold-on-to-life-with-locals-help-on-istanbul-sidewalks.
aspx?pageID=238&nID=69257&NewsCatID=341 (dostęp: 29.12.2014).
19
Zob. H.L. Smith, No Room Service for Syria’s Refugees, „The Majalla” z dn. 26.11.2013, http://www.majalla.com/
eng/2013/11/article55246965 (dostęp: 29.11.2013).
20
I. Yezdani, Syrians Building a Life in Turkey, „Hürriyet Daily News” z dn. 15.11.2013, http://www.hurriyetdailynews.
com/syrians-building-a-life-in-turkey.aspx?pageID=238&nID=57949&NewsCatID=341 (dostęp: 29.11.2013).
21
Zob. Prime Ministry Disaster and Emergency Management Presidency AFAD, Disaster Report: Syria, https://www.
afad.gov.tr/EN/IcerikDetay1.aspx?ID=16&IcerikID=747 (dostęp: 29.11.2013).
22
UNHCR, Turkey Syrian Refugee Daily Sitrep, http://data.unhcr.org/syrianrefugees/country.php?id=224 (dostęp:
29.11.2013).
23
UNHCR, Turkey Syrian Refugee by Date, http://data.unhcr.org/syrianrefugees/country.php?id=224 (dostęp:
08.08.2015).
19
PATRYCJA BRĄGLEWICZ Turcja – syryjska „ziemia obiecana” czy „wrota europy”?
Dramat uchodźców w Turcji. „Rozważają powrót do Syrii mimo wojny”, „TVN24 z dn. 20.11.2014, http://www.tvn24.
pl/wiadomosci-ze-swiata,2/dramat-uchodzcow-w-turcji-rozwazaja-powrot-do-syrii-mimo-wojny,490741.html (dostęp:
08.08.2015).
25
Por. B. Kiliç, Syrian Refugees Fall Prey to Human Smugglers, con men, „Today’s Zaman” z dn. 22.10.2013, http://www.todayszaman.com/newsDetail_getNewsById.action;jsessionid=72768A086B32DC65F23CEC1D5EC04508?newsId=329498
(dostęp: 29.11.2013).
26
Sweden Grants Blanket Asylum to Syrian Refugees, „Arab News” z dn. 03.09.2013, http://www.arabnews.com/
news/463432 (dostęp: 28.11.2013).
27
UNHCR, Syrian Refugee Response: Lebanon, Jordan, http://data.unhcr.org/syrianrefugees/country.php?id=224
(dostęp: 08.08.2015).
28
Ibidem.
29
UNHCR, Syrian Refugee Response: Egypt, http://data.unhcr.org/syrianrefugees/country.php?id=224 (dostęp:
08.08.2015).
30
T. al-Samadi, Jordan Shuts Down Border Crossings from Syria, „Al-Monitor” z dn.13.06.2013, http://www.al-monitor.
com/pulse/security/2013/06/jordan-closes-border-crossings-syria.html (dostęp: 29.11.2013).
31
Z. Yaghi, Egypt Shuts the Door in the Face of Syrian Refugees, „Al-Monitor” z dn. 03.09.2013, http://www.al-monitor.
com/pulse/culture/2013/09/egypt-bans-syria-refugees-return.html, (dostęp: 29.11.2013).
32
M. Halis, Anti-Syrian Sentiment on the Rise in Turkey, „Al-Monitor” z dn. 13.10.2013, http://www.al-monitor.com/
pulse/politics/2013/11/turkey-anti-syria-sentiment-increase.html (dostęp: 29.11.2013).
33
UNHCR, The Future of Syria: Refugee Children in Crisis, http://unhcr.org/FutureOfSyria/executive-summary.html
(dostęp: 29.11.2013).
34
Zob. E. Dorfman, The New Yorker: Syria’s Lost Generation, http://elenadorfmanwork.com (dostęp: 29.11.2013).
24
AGATA KARBOWSKA1
DETERMINANTY POLITYKI
ZAGRANICZNEJ TURCJI
OD POCZĄTKU RZĄDÓW AKP
Tymczasem na Zachodzie nadal panuje przeświadczenie o dominacji w tym kraju wszechogarniającego islamu. Nic jednak bardziej mylnego.
Większość młodych Turków deklaruje się jako tzw.
wierzący-niepraktykujący muzułmanie, bądź ateiści. To znacząco wpływa na ich zachowanie, czy
wolność obyczajową, która przejawia się nie tylko
w noszeniu zachodnich strojów oraz częstym odsłanianiu ramion i kolan w upalne dni. Nie da się jednak zapomnieć o istnieniu także drugiego oblicza
Turcji, gdzie w dalszym ciągu żyje wielu gorliwych
wyznawców islamu: odziane w chusty kobiety
i modlący się pięć razy w ciągu dnia mężczyźni,
niespożywający alkoholu i poszczący w Ramazan3.
Współczesny turecki krajobraz zdaje się o tym stale
przypominać poprzez widoczne z daleka meczety
z minaretami i dających się wszędzie słyszeć muezzinów nawołujących na modlitwę.
Turcja w XXI wieku powszechnie jawi się mieszkańcom krajów Zachodu także jako dogodne miejsce wypoczynku wakacyjnego, pełne ciekawych
krajobrazów i zapierających dech w piersiach zabytków. To wszystko pociąga za sobą dążenia tureckich władz do udoskonalania kraju pod względem
turystyki, rekreacji oraz kultury w celu ściągnięcia
jak największej ilości zagranicznych turystów4 .
Zdjęcie 1. Rząd turecki z ówczesnym premierem
a obecnie prezydentem R. Erdoğanem na czele2
Turcja położona jest na styku dwóch kontynentów – europejskiego i azjatyckiego. Silne dawniej
wpływy wschodnie, w których dominował Orient,
przejawiające się niegdyś w obyczajach, architekturze, kulturze, religii i instytucjach państwowych,
obecnie coraz częściej wypierane są przez postępującą westernizację. Wjeżdżając do tureckich miast
ma się nieodparte wrażenie, że tak naprawdę nie
opuściło się Europy. Zachodnie sklepy, moda, najnowsze samochody i technologie oraz fastfoody
typu McDonald’s i Burger King z łatwością wywołują
wrażenie istnienia silnych więzów łączących Turcję
z kulturą Zachodu.
20
21
AGATA KARBOWSKA DETERMINANTY POLITYKI ZAGRANICZNEJ TURCJI…
Szybki rozwój sektora turystycznego może jedynie
świadczyć o skutecznym otwieraniu się Turcji na
świat, dzięki czemu przyciąga ona corocznie miliony
turystów z całego świata, którzy zostawiają w niej
kilka miliardów dolarów5.
Historia – Polityka – Gospodarka / History – Politics – Economy
Dochody, jakie przynosi Turcji turystyka i kultura wpływają na to, że jej politycy przywiązują
ogromną wagę do polityki zagranicznej. Dlatego
też poniżej chciałabym podjąć się próby analizy
poszczególnych jej determinantów, skupiając się
na latach, w których rządy w Turcji objęła Partia
Sprawiedliwości i Rozwoju (2002 – 2007)6.
jedenastokrotnie, a tonaż dwudziestokrotnie. Jednak w 1994 roku Turcja wprowadziła nowe regulacje
ograniczające ruch w obu cieśninach. To spotkało się
z krytyką ze strony Grecji i Rosji, która wniosła o to
skargę do Międzynarodowej Organizacji Morskiej.
Decyzja rządu tureckiego miała mieć związek
nie tyle z rywalizacją energetyczną, a z bezpieczeństwem ekologicznym Turcji. Tankowce, które przepływają przez cieśniny transportują ogromne ilości ropy, co stanowi wielkie zagrożenie ekologiczne dla Stambułu.
Na pozycję państwa w stosunkach międzynarodowych wpływają również posiadane przez nie
surowce naturalne. Turcja posiada złoża chromu –
metalu ważnego dla przemysłu obronnego. Jest
też bogata w węgiel i rudy żelaza. W XXI wieku
woda może stać się kolejnym, równie ważnym
surowcem naturalnym, co ropa w XX wieku. Bliski
Wschód zasilany jest słodką wodą przez Eufrat i Tygrys, które mają swoje źródła właśnie w Turcji i to
ona je kontroluje. W latach 80. XX wieku powstał
Projekt Południowo-Wschodniej Anatolii (Project
GAP), w ramach którego zaprojektowano budowę
systemów irygacyjnych, tj. kilkunastu tam i hydroelektrowni na Eufracie i Tygrysie. Miały one pomóc
w skutecznym wykorzystaniu zasobów wodnych,
a tym samym przyczynić się do rozwoju rolnictwa
oraz zdynamizować rozwój wschodnich obszarów
Turcji, zamieszkałych przez Kurdów. Według ówczesnych władz tureckich, to właśnie upośledzenie
ekonomiczne miało być głównym źródłem ówczesnego terroryzmu kurdyjskiego.
Ponadto nowoczesne systemy irygacyjne miały
umożliwić skuteczną kontrolę wody dostarczanej
do bliskowschodnich krajów. Początkowo zakładano, że woda turecka będzie transportowana do
krajów Półwyspu Arabskiego z rzek Seyhan i Ceyhan
w Anatolii, ale pomysł upadł z powodu konieczności
poczynienia zbyt dużych nakładów finansowych ze
strony tureckiej. Natomiast w 2004 roku rząd ówczesnego premiera R. Erdoğana podpisał umowę
z Izraelem na transport wody z rzeki Manavgat na
okres 20 lat. Turcja miała eksportować do państwa
żydowskiego 50 mln3 wody rocznie. Jednak realizację tego przedsięwzięcia wstrzymano 2 lata później.
Położenie geograficzne Turcji implikuje również
jej wielkie możliwości jako kraju tranzytowego
Geopolityka –
determinanta polityki
zagranicznej
Turcja już od czasów Imperium Osmańskiego posiadała strategiczne położenie, leżąc na przecięciu
osi północ – południe i wschód – zachód. Jednak
kształt obecnych granic nadał jej dopiero traktat
z Lozanny w 1923 roku. W czasie trwania rozgrywek
zimnowojennych ZSRR i USA dostrzegły, że tureckie sąsiedztwo z Bałkanami i samym Związkiem
Radzieckim oraz z państwami bliskowschodnimi,
miało strategiczne znaczenie dla obu mocarstw
imperialistycznych, toczących wówczas walkę o dominację na świecie. Zrozumiano wtedy, że Turcja
jest idealnym punktem, z którego łatwo można
w przyszłości przeprowadzić atak. Również obecnie
pozycję Turcji w świecie determinuje jej położenie
geograficzne.
Długość granicy morskiej, na którą składają
się Morze Czarne, Marmara, Egejskie i Śródziemnomorskie oraz łączniki tych akwenów, czyli cieśniny czarnomorskie – Dardanele i Bosfor, wynosi
7200 km, a lądowej 2627 km. Turcja graniczy z Armenią, Nachiczewańską Republiką Autonomiczną,
czyli eksklawą Azerbejdżanu, Gruzją, Iranem, Irakiem, Syrią, Cyprem, Grecją i Bułgarią. Od Kaukazu
oddziela ją masyw Araratu, a na zachodzie doliny
żyznych rzek, co Mustafa Aydın (1967 – )7 uznał za
topograficzne otwarcie na Zachód i główny kierunek rozwoju kontaktów handlowych oraz kulturalnych8. Takie położenie Turcji od zawsze pociągało
za sobą jej specyficzne rozdarcie między relacjami
z muzułmańskim Bliskim Wschodem a chrześcijańskim Zachodem. Także współcześnie jednym
ze źródeł napięć w tureckiej polityce zagranicznej
jest właśnie jej dualizm geograficzny, kulturowy
i polityczny9.
Tabela 1. Liczba turystów
przyjeżdżających do Turcji w milionach,
źródło: Culture & Tourism Ministry, Turkstat
Tabela 2. Dochody z turystyki
w Turcji w miliardach dolarów,
źródło: Culture & Tourism Ministry, Turkstat
22
Mapa 1. Obszary, gdzie zamieszkuje ludność kurdyjska10
Po przejęciu rządów w Turcji przez Partię Sprawiedliwości i Rozwoju w 2002 roku, polityka zagraniczna tego kraju skupiła się na kwestii kurdyjskiej.
Już od czasów II wojny w Zatoce Perskiej (2003)
Turcja obawiała się niekontrolowanego utworzenia
przez Kurdów państwa w północnym Iraku, dlatego
usilnie szukała sojuszników w Syrii i Iranie w zwalczaniu tzw. terrorystów kurdyjskich. Ta obawa
przed Kurdami sprawiła, że stosunki między tymi
państwami zostały dość szybko znormalizowane.
Obecnie w świetle starań tureckich o akces
do Unii Europejskiej, stanowisko Turcji w sprawie
autonomii lub niepodległości Kurdystanu uległo
znaczącej zmianie. Priorytet, którym niegdyś była
integralność terytorialna Iraku, zastąpiła akceptacja
dla autonomii Kurdystanu Irackiego, a co więcej nawiązano także relacje z jego rządem. Mimo to, rząd
turecki nadal sprzeciwia się ewentualnemu włączeniu na drodze referendum Kirkuku (należącego do
Turcji) do Kurdystanu. Turcy obawiają się, że dzięki
ropie znajdującej się na obszarze Kirkuku, Kurdowie
iraccy wzbogaciliby się na tyle, by w przyszłości
zapragnąć niepodległości obejmującej również
wschodnią część Turcji.
Cieśniny czarnomorskie, oddzielające Europę od
Azji i łączące Morze Czarne ze Śródziemnym, mają
wielkie znaczenie handlowe i militarne. Ich status
został określony w konwencji z Montreux w 1936
roku, która zniosła ich wcześniejszą demilitaryzację oraz oddała je pod kontrolę turecką. W okresie
od 1936 do 2007 roku liczba statków handlowych
przepływających przez te cieśniny zwiększyła się
23
AGATA KARBOWSKA DETERMINANTY POLITYKI ZAGRANICZNEJ TURCJI…
i głównego węzła transportowego dla surowców
energetycznych z obszarów postsowieckich, bliskowschodnich i afrykańskich. Szacuje się, że 76,3%
rozpoznanych rezerw ropy i 71,3% gazu ziemnego
znajduje się na obszarze tzw. „łuku energetycznego”,
który znajduje się w promieniu 2 tys. km od tureckich granic11. Sama Turcja nie posiada dostatecznej
ilości własnych złóż gazu i ropy (jest wydobywana
jedynie w Batmanie), co także zmusza ją do importowania ich z krajów arabskich, Azji Centralnej
(ropa) oraz Rosji (gaz).
Elektrownie wodne pokrywają jedynie część
tureckiego zapotrzebowania na energię. W Turcji
wykorzystywana jest również energia geotermalna
(5 miejsce na świecie) oraz wiatrowa (w coraz większym stopniu). W przyszłości planowana jest także
budowa kilku elektrowni atomowych. Natomiast
przewiduje się, że zapotrzebowanie na gaz w 2020
roku wzrośnie i będzie wynosiło 82,7 mld m3.
W unijnych planach dotyczących zróżnicowania
źródeł importu surowców, a także w amerykańskich koncepcjach energetycznych, dotyczących
transportu kaukaskich i kaspijskich surowców do
Europy z pominięciem Rosji i Iranu, to właśnie Turcja odgrywa kluczową rolę. Dlatego Rosja, chcąc
utrzymać swój monopol także dąży do zacieśnienia
z nią współpracy. Turcja zaangażowała się w projekt
budowy najdłuższego na świecie rurociągu, biegnącego z Baku do tureckiego portu Ceyhan, który
uruchomiono w 2005 roku. Jest on wynikiem wizji
i determinacji tureckiej dyplomacji oraz umiejętności
sprawnego godzenia sprzecznych interesów12 .
W 2007 r. podpisano z Iranem porozumienie,
dotyczące transportu turkmeńskiej ropy przez Iran
do Turcji istniejącym już wcześniej gazociągiem,
a w przyszłości planowano wybudowanie nowego
gazociągu Nabucco. Jego projekt zakładał budowę
3300 km gazociągu z Turkmenistanu, Kazachstanu,
Azerbejdżanu, Iranu i Egiptu przez Turcję do Bułgarii, Rumunii, Węgier i Austrii. Jednak rząd turecki
uważa obecnie, że trudno jest angażować się w ten
projekt, w momencie, kiedy nadal nie zostały rozpoczęte negocjacje akcesyjne z Unią Europejską
o energii.
Turcja chce być partnerem Iranu we wspólnych
inicjatywach energetycznych, dlatego postarała się
o prawo do eksploatowania trzech irańskich złóż
gazu. W 2006 roku uruchomiono gazociąg Baku-Tibilisi-Erzurum, a w 2007 r. gazociąg z Karacabey
do Komitini w Grecji. Istnieją plany, by przedłużyć
go także do Włoch.
Turcja prowadzi politykę balansującą między
projektami energetycznymi omijającymi Rosję,
a współpracą z nią jako importerem gazu przez
Ukrainę i Rumunię do Bułgarii i Turcji (TransBalkan
czy dodatkowo biegnącym przez Mołdawię TransTrakya). W 2003 roku został uruchomiony gazociąg
Blue Stream w obecności R. Erdoğana, W. Putina
i S. Berlusconiego, biegnący pod Morzem Czarnym
z rosyjskiej Dżubgy do Samsuna. Projekt ten spotkał się z krytyką kręgów islamskich, narodowych,
armii, Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz ze
strony amerykańskiej, azerskiej i turkmeńskiej,
obawiających się uzależnienia od gazu rosyjskiego.
Natomiast sprzyjały mu tureckie kręgi biznesowe.
Obecnie to przesłanki ekonomiczne w dużym
stopniu wpływają na stanowisko Ankary w kwestii
projektów gazociągowych. W wyniku podpisanego przez premierów Turcji i Rosji w 2009 roku
porozumienia o współpracy energetycznej, rząd
R. Erdoğana wyraził zgodę na budowę gazociągu
South Stream, a w zamian otrzymał obietnicę pomocy przy budowie elektrowni atomowej, drugiej
części gazociągu Blue Stream oraz zaopatrzenie
w ropę rurociągu Samsun-Ceyhan.
Ta międzynarodowa siatka rurociągowo-gazociągowa, która przecina Turcję może wskazywać, iż
kwestie energetyczne stają się jednym z głównych
czynników mających wpływ na kształt tureckiej
polityki zagranicznej. Można dlatego przypuszczać,
że Turcja w najbliższej przyszłości stanie się przestrzenią rywalizacji Rosji z Unią Europejską i USA.
Ludność –
determinanta polityki
zagranicznej
Liczbę ludności Turcji szacuje się na około 73 mln.
Pod tym względem zajmuje ona trzecie miejsce na
kontynencie europejskim, tuż za Ukrainą i Niemcami. W Turcji wciąż utrzymuje się wysoki przyrost naturalny, mimo iż po 2000 r. spadł on do 1,2%, w porównaniu z latami 70. i 80. XX wieku, kiedy wynosił
24
Historia – Polityka – Gospodarka / History – Politics – Economy
Dyskryminująca decyzja władz z 1971 r. dotycząca zakazu przyjmowania nowych studentów
do seminarium duchownego na wyspie Heybeli
spowodowała, że przyszli księża muszą kształcić
się za granicą. Jednak po ich ukończeniu nie mogą
wrócić już do kraju. Według prawa patriarcha Konstantynopola musi być Turkiem, więc możliwe, że
za kilka lat zabraknie kandydatów na to stanowisko.
Kwestia kościoła prawosławnego jest często poruszana przez Unię Europejską i USA z rozmowach
toczonych z Turcją.
Kolejnym problematycznym czynnikiem w polityce Turcji jest około 25% ludności pochodzenia
kurdyjskiego, której władze tureckie nie chcą uznać
za odrębną mniejszość narodową, tylko za tureckich górali.
Kwestia emigrantów tureckich w Europie Zachodniej stanowi kolejny ważny element polityki
zagranicznej Turcji, ponieważ przeciwnicy jej przystąpienia do Unii Europejskiej, często podnoszą problem obecności nieasymilującej się i pozostającej
na marginesie życia politycznego tureckiej mniejszości muzułmańskiej, który spotęguje się w momencie przystąpienia jej do wspólnoty.
Masowa emigracja robotników tureckich do Europy, głównie do Niemiec, krajów Beneluksu, Francji
i Skandynawii nastąpiła po 1961 r., kiedy to zaczęło
brakować rąk do pracy w szybko rozwijających
się gospodarkach Zachodu. Na mocy ówczesnej
umowy turecko-niemieckiej gastarbeiterzy z Turcji, stanowiący tanią siłę roboczą, otrzymali prawo
legalnej pracy i osiedlania się na terenie Niemiec.
Mimo kryzysu, jaki nastąpił w 1980 r., duża część
z nich zdecydowała osiedlić się na stałe w Europie, tworząc w niej oddzielne skupiska, a niekiedy
wręcz getta tureckie, izolujące się od reszty społeczeństwa. Emigranci tureccy, pochodzący głównie
z ubogich i konserwatywnych regionów byli podatni na wpływy radykalnych imamów. Dlatego
dość szybko rozwinął się wśród nich lewicowy
ekstremizm, islamski fanatyzm lub kurdyjski separatyzm, czym znacząco wpłynęli i nadal wpływają
na negatywny wizerunek samej Turcji.
Szacuje się, że po wejściu Turcji do Unii Europejskiej wyemigruje z niej dodatkowo ok. 2 – 3 mln
obywateli, głównie do Niemiec i Holandii, jako najatrakcyjniejszych rynków pracy oraz miejsc, gdzie
2,5% w skali roku. Przyrost ten był powodem m.in.
wielu migracji ludności tureckiej do dużych miast
(a w szczególności z południowo-wschodniej Anatolii). Znaczne migracje ludności doprowadziły do
osłabienia kemalistowskiej wielkomiejskiej elity
tzw. białych Turków (tur. beyaz Türkler) i wzmocnienia tych, pozostających dotychczas na marginesie
społeczeństwa, tzw. czarnych Turków (tur. Kara Tür‑
kler), tradycjonalistów silnie związanych z islamem
oraz partiami islamskimi.
Duży potencjał ludnościowy Turcji wpływa na
jej politykę zagraniczną szczególnie w kontaktach
z Unią Europejską, która postrzega Turcję jako swoisty żywioł z racji nie tylko jej liczebności, ale też
odmienności kulturowej, a którą Unia dotychczas
wolała trzymać poza swoimi chrześcijańskimi granicami. Obawy te są dość zrozumiałe, zważywszy
na obecny system instytucjonalny Unii Europejskiej,
a w nim obowiązującą zasadę liczenia głosów, która
faworyzuje duże państwa.
Duży wpływ na obawy unijne mają także prognozy, według których za 15 – 20 lat Turcja stałaby
się najliczniejszym państwem w Unii z liczbą 90 mln
obywateli. W przyszłości dalszy wzrost liczby ludności tureckiej będzie miał poważne konsekwencje dla
pozostałych państw Unii, gdyż w ewentualnym głosowaniu większością kwalifikowaną, pozycja Turcji byłaby co prawda trochę słabsza niż Niemców,
ale już silniejsza od Wielkiej Brytanii i Francji. Dlatego już teraz pojawiły się propozycje ustanowienia górnego pułapu demograficznego dla ustalenia podziału głosów w organach Unii, aby zapewnić silną pozycję państw, których liczba obywateli
w przyszłości będzie maleć.
Struktura religijna, narodowościowa i etniczna Turcji ma także ogromny wpływ na jej politykę
zagraniczną. Większość, bo ponad 99% obywateli
tureckich to muzułmanie – przeważnie sunnici, ale
również alawici. Państwo tureckie uznaje mniejszości ormiańską, grecką i żydowską za grupy religijne
a nie narodowe. W Turcji nie przestrzega się także
w pełni traktatu z Lozanny w kontekście autonomii kulturowej i religijnej mniejszości. Szczególnie w stosunku do patriarchatu prawosławnego
w Stambule, któremu zakazuje się używania określenia ekumeniczny oraz nie uznaje się międzynarodowej funkcji patriarchatu w dzielnicy Fener.
25
AGATA KARBOWSKA DETERMINANTY POLITYKI ZAGRANICZNEJ TURCJI…
mają swoje rodziny. Tymczasem sama Turcja do
1997 r. przyjęła ok. 1,6 mln obywateli, głównie muzułmanów z Azji Środkowej, Albanii, Bośni i Bułgarii.
To właśnie ich środowiska tworzą obecnie dobrze
zorganizowane grupy wywierające silny wpływ na
kształt i kierunek tureckiej polityki.
fabryk i inwestowanie ogromnych środków na tamtejszych rynkach.
Duże znaczenie mają także tureckie firmy deweloperskie i budowlane, które inwestują w Rosji,
Chinach, Afganistanie, Afryce i na Bliskim Wschodzie. Właśnie w ich interesie jest, aby rząd Turcji
prowadził przyjazną i niekonfrontacyjną politykę
wobec swoich sąsiadów. Oni też postulują jak najszybszą normalizację stosunków i otwarcie granicy
z Armenią.
Obecna polityka zagraniczna kształtowana jest
w dużej mierze przez interesy gospodarcze i handlowe. Rząd turecki zdaje sobie sprawę, że więzi
geograficzne, historyczne, językowe, kulturowe
i religijne łączące Turcję z krajami ościennymi, ułatwiają jej zwiększenie z nimi wymiany handlowej.
Turcja coraz łatwiej przyciąga także zagranicznych inwestorów. Kapitał pochodzi głównie z Francji, Niemiec i Holandii. Szacuje się, że po przyjęciu
do Unii Europejskiej w Turcji zagraniczni biznesmani
zainwestowaliby ok. 2 – 4 mld dolarów. Obecna
turecka infrastruktura transportowa (szczególnie
lotnicza) jest na wysokim poziomie, co ma duże
znaczenie dla zagranicznych inwestorów. Dzięki dalszym inwestycjom w infrastrukturę Turcja staje się
w ich oczach coraz bardziej nowoczesna, sprawna
organizacyjnie i atrakcyjniejsza biznesowo.
Gospodarka –
determinanta polityki
zagranicznej
W nowe milenium Turcja wkroczyła niestabilna
ekonomicznie i pogrążona w kryzysie finansowym.
W 2001 roku wyciekła informacja o sporze prezydenta z premierem podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego, co spowodowało duży
spadek notowań na stambulskiej giełdzie, nazwany
„czarną środą”. Wtedy na stanowisko ministra ds.
ekonomicznych powołano Kemala Dervişa (1949 – ),
który pozyskał olbrzymie sumy z międzynarodowych instytucji, a jego pakiet reform w rekordowym tempie zatwierdził Międzynarodowy Fundusz
Walutowy. Turcja przeszła wtedy na płynny kurs
waluty i zdynamizowała procesy prywatyzacyjne.
Jednak pełna stabilizacja gospodarcza i polityczna
Turcji nastąpiła dopiero po objęciu władzy przez
Partię Sprawiedliwości i Rozwoju w 2002 roku.
Najistotniejsza wtedy dla niej była gospodarka,
która determinowała wszystkie procesy polityczne,
a w szczególności politykę zagraniczną.
Po globalnym kryzysie gospodarczym w 2008 r.
Turcji udało się powrócić na ścieżkę szybkiego wzrostu. Obecnie znajduje się ona na 20. pozycji wśród
gospodarek świata. Jednak poszczególne regiony
kraju różnią się od siebie pod względem rozwoju.
Na zachodzie Turcji mieszka 2/3 ludności wytwarzającej 80% PKB 13, co w przyszłości po przystąpieniu
do Unii może stanowić wielki ciężar dla unijnej
polityki spójności.
W Turcji dynamicznie rozwija się sektor prywatny, który wywiera silny wpływ na politykę zagraniczną państwa, szczególnie, jeśli chodzi o integrację
z Unią oraz kontakty z partnerami z państw postradzieckich i bliskowschodnich. Głównie po 1990 r. tureckie koncerny przyczyniły się do ożywienia relacji
gospodarczych ze Wschodem poprzez otwieranie
Historia – Polityka – Gospodarka / History – Politics – Economy
właśnie parlament kontroluje politykę zagraniczną)14, partie polityczne i nieformalnie armia. Druga
grupa to podmioty pozapaństwowe tzw. miękkie,
czyli opinia publiczna, środowiska biznesowe, media i organizacje pozarządowe15.
Za system normatywny polityki zagranicznej
odpowiadają podmioty twarde, funkcjonujące
w ramach określonych przez konstytucję oraz inne
akty prawne. Już w 2007 roku AKP przedstawiła
opracowany przez prawników pod kierunkiem
Erguna Özbuduna, projekt nowej „konstytucji porozumienia społecznego”, którego domagały się
środowiska prounijne i liberalne.
Prezydent Abdullah Gül (1950 – ), pełniąc swoje obowiązki w latach 2007 – 2014, także jako były
minister spraw zagranicznych (2003 – 2007), kładł
spory nacisk właśnie na politykę zagraniczną. Podczas swojej kadencji udało mu się zintensyfikować
relacje z krajami Azji Centralnej i Kaukazu oraz
otworzyć Turcję na sąsiadów. Od początku swoich
rządów jako prezydent deklarował, że głównym
celem jego prezydentury jest na pierwszym miejscu
członkostwo Turcji w Unii Europejskiej.
Stambułu. Głosił on wtedy radykalne hasła wzywające muzułmanów tureckich do powstania oraz
negatywnie wyrażał się o uznaniu państwowości
Izraela i zawarciu z nim sojuszu17.
AKP swą wygraną w 2002 roku zawdzięczała sile
charyzmatycznego przywódcy, jakim był R. Erdoğan
oraz nieudolności polityków, rządzących dotychczas państwem w atmosferze sporów. AKP jawiła się
wyborcom jako jedyna szansa na wyprowadzenie
kraju z kryzysu gospodarczego oraz na wprowadzenie go do Unii Europejskiej, gdyż jej wizerunek
nie był w żadnym stopniu nadwątlony przez uwikłanie jej polityków w afery korupcyjne. Obecnie
politycy AKP zajmujący się polityką zagraniczną
dzielą się na proamerykańskich, tj. konserwujących
strategiczne relacje transatlantyckie (m. in. C. Zapsu,
Ş. Dışlı, E. Bağış, Ö. Çelik) oraz bardziej konserwatywnych, tj. kładących nacisk na wielowymiarowość polityki zagranicznej, wagę bliskowschodnich
sąsiadów i umacnianie z nimi więzi (m. in. A. Gül,
A. Davutoğlu, M. Mercan).
Kolejnym organem mającym wpływ na politykę zagraniczną jest Departament Stosunków
Zewnętrznych, funkcjonujący w ramach Kancelarii
Premiera, kontaktujący się z instytucjami odpowiedzialnymi za stosunki międzynarodowe, dbający
o koordynację między nimi, analizujący i wydający
opinie oraz sugestie na temat wydarzeń rozgrywających się na arenie międzynarodowej.
Państwowa Organizacja Planowania, również
podlegająca Kancelarii Premiera, jest odpowiedzialna za kontakty z Unią Europejską poprzez działające
w jej strukturach Dyrekcję Generalną ds. Stosunków
z Unią Europejską i Dyrekcję Generalną ds. Zagranicznych Stosunków Ekonomicznych.
Samo Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Turcji nie odgrywa kluczowej roli w polityce zagranicznej. Ministrem w latach 2007 – 2009 był Ali Babacan
(1967 – ), którego powołano również na głównego
negocjatora z UE. Jednak połączenie tych funkcji
spotkało się z krytyką Brukseli, dlatego dość szybko
nastąpiło ich rozdzielenie. Szefem tureckiej dyplomacji w latach 2009 – 2014 był Ahmet Davutoğlu
(1959 – ), posiadający już wtedy wielki wpływ na
politykę zagraniczną, a po objęciu stanowiska premiera w 2014 roku jego pozycja uległa dodatkowemu wzmocnieniu.
Twarde i miękkie
podmioty tureckiej
polityki zagranicznej
Po objęciu władzy w Turcji przez AKP w 2002 roku
polityka zagraniczna państwa zaczęła być oceniana
bardziej krytycznie, m.in. przez media, a rząd otrzymał większą autonomię w jej kreowaniu. Interes
narodowy, cele i instrumenty polityki zagranicznej
zaczęły być odmiennie definiowane przez poszczególne podmioty.
Obecnie można mówić o dwóch grupach podmiotów. Do pierwszej należą podmioty państwowe
tzw. twarde, tj. premier, Rada Ministrów (najwyższy
organ władzy wykonawczej) i podległe mu instytucje, Ministerstwo Spraw Zagranicznych, prezydent
(pełni funkcje reprezentacyjne), Wielkie Zgromadzenie Narodowe Turcji (rola ograniczona, ale to
26
Zdjęcie 2. Recep Erdoğan przemawia na tle
flagi tureckiej, Ataturka i swoim własnym16
Ówczesny premier, a obecnie prezydent, Recep
Tayyip Erdoğan był i jest jednym z ważniejszych kreatorów polityki zagranicznej. W momencie objęcia
rządów przez AKP w 2002 roku, Turcy, jak i zagraniczni obserwatorzy wydarzeń, żywili obawy o kierunek polityki jego partii oraz samego R. Erdoğana,
który zyskał popularność jako protegowany Necmettina Erbakana (1926 – 2011), pełniąc wówczas –
jeszcze z ramienia Partii Dobrobytu – funkcję mera
27
AGATA KARBOWSKA DETERMINANTY POLITYKI ZAGRANICZNEJ TURCJI…
Natomiast parlament turecki ustawowo ma
ograniczone funkcje w kształtowaniu polityki zagranicznej, tj. parlamentarzyści są jedynie skupieni
w stałych delegacjach i uczestniczą w zgromadzeniach parlamentarnych różnych organizacji międzynarodowych.
Tureckie Siły Zbrojne mają ogólny wpływ na
politykę zagraniczną, mimo iż są nazywane „trzecią
władzą wykonawczą”. W ostatnich latach partia AKP
stopniowo ogranicza jej instytucjonalno-prawne
wpływy. W 2010 roku prezydent ogłosił, że to on
napisał nowoprzyjęty Dokument Polityki Bezpieczeństwa Narodowego, w którym bezpieczeństwo
zostało zdefiniowane szerzej, obejmując także zagadnienia gospodarcze i energetyczne. Prezydent
podkreślił ponadto, że żadna grupa społeczna, czy
fundamentalizm islamski nie są już zagrożeniem
dla narodowego bezpieczeństwa Turcji. Owa nowa
wizja bezpieczeństwa jest w przeważającej mierze
wizją partii AKP, a nie wojskowych, jak to było do
tej pory.
Niewiele pozapaństwowych podmiotów18, dobrze prezentujących się jedynie w mediach, nie
oddziałuje w żaden sposób na rząd i jego decyzje,
a samo tureckie społeczeństwo obywatelskie jest
dosyć słabe. Stosunkowo duży wpływ ma opinia
publiczna, ale ona z kolei wykazuje niewielkie zainteresowanie polityką zagraniczną. Na ogół organizacje pozarządowe i grupy nacisku (organizacje
przedsiębiorców) wywierają wpływ na politykę
zagraniczną w sposób nieformalny. Wpływ think-tanków tureckich i środowisk religijnych oraz –
w miarę liberalizacji gospodarki i demokratyzacji
systemu politycznego – także stowarzyszeń biznesowych, ulega zwiększeniu. Bardzo wpływowe
w Turcji są osoby, takie jak Fethullah Gülen (1941 – ),
myśliciel religijny i spadkobierca idei Saida Nursiego (1877 – 1960) oraz pisarz-noblista, Orhan Pamuk
(1952 – ).
Turcja pod rządami Partii Sprawiedliwości i Rozwoju odnotowuje wzrost znaczenia na arenie międzynarodowej. Z jednej strony balansuje między
Europą a Bliskim Wschodem, a z drugiej kształtuje
i stabilizuje stosunki z sąsiadami. Twórca nowej
polityki zagranicznej i koncepcji „strategicznej
głębi” A. Davutoğlu, uważa, że priorytetem Turcji
pozostaje zasada „zero problemów” z sąsiadami.
Poprzez takie działania, jak próba ocieplenia relacji z Armenią (wymiana listów między premierami
w 2005 r., wizyta prezydenta w Erywaniu podczas
meczu piłki nożnej obu reprezentacji w 2008 r.),
czy stosowanie bardziej ugodowej polityki wobec
kwestii cypryjskiej. Wydaje się, że Turcja przełamała
syndrom z Sevres, paraliżujący jej międzynarodowe ambicje, wyzbyła się poczucia niższości wobec
Zachodu i wreszcie jest gotowa umiejętnie wykorzystywać swe atuty.
Zdjęcie 3. Flaga Turcji i Unii Europejskiej na tle
meczetu Sułtana Ahmeda w Istambule19
AKP dominując na tureckiej scenie politycznej
przez wiele lat, prowadzi konsekwentnie wielowymiarową politykę, zmniejszającą znaczenie armii
i biurokracji oraz osłabiającą kemalistowskie elity
państwowe.
Dzięki temu to politycy wybrani w wolnych wyborach decydują o państwie, a nie armia. Jak słusznie stwierdził J. Wódka: Turcja może stać się za parę
lat nie tylko gospodarczą, ale również geopolityczną
potęgą, źródłem inspiracji dla innych państw w regio‑
nie, a w przyszłości modelem rozwoju gospodarczego
dla Unii Europejskiej20.
Historia – Polityka – Gospodarka / History – Politics – Economy
was facing to. In last years Turkish foreign policy
has gone through important changes regarding
its security, energetics and population issues. It
went through structural reforms that will bring it
to the UE in future. The author discusses various
determinants of Turkish foreign policy – geopolitics,
people, economy and tensions between soft and
hard powers in Turkey.
PRZYPISY
Agata Karbowska – absolwentka studiów bliskowschodnich i teologii, naukowo związana z Instytutem Bliskiego
i Dalekiego Wschodu UJ. Interesuje się religią muzułmańską (głównie szyizmem), kuchnią oraz designem.
2
https://merryabla64.wordpress.com/2009/11/ (dostęp: 08.08.2015).
3
Ramazan (tur. Ramadan) tureckie określenie świeta i miesiąca muzułmańskiego, powszechnie znanego pod
nazwą Ramadan.
4
J. Wódka, Polityka zagraniczna Turcji. Uwarunkowania wewnętrzne oraz podmioty decyzyjne, Warszawa 2012, s. 57.
5
E. Bains, Ambitious targets set for tourism in Turkey, „Meed” z dn 23.09.2013, http://www.meed.com/supp­
lements/2013/turkey-and-the-middle-east/ambitious-targets-set-for-tourism-in-turkey/3182042.article (dostęp:
20.12.2014).
6
Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (tur. Adalet ve Kalkınma Partisi-AKP) założona w 2001 roku umiarkowanie konserwatywna partia Recepa Erdoğana.
7
Mustafa Aydın (1967 – ) profesor nauk politycznych specjalizujący się w stosunkach międzynarodowych i studiach
strategicznych; rektor Kadir Has University w Istambule.
8
J. Wódka, op. cit., s. 38.
9
Ibidem, s. 40.
10
https://rapidis.blogactiv.eu/2012/12/12/turkey-in-2030/ (dostęp: 20.12.2014).
11
Ibidem, s. 50.
12
Ibidem, s. 51.
13
D. Kołodziejczyk, Turcja, Warszawa 2011, s. 370 – 380.
14
Parlament Turcji kontroluje politykę zagraniczną poprzez zatwierdzanie budżetu, ratyfikowanie umów międzynarodowych, na jego forum dyskutowane są kwestie polityki zagranicznej. To on w zgodzie z prawem międzynarodowym
zezwala na wypowiedzenie wojny, wysłanie tureckich wojsk za granicę oraz stacjonowanie obcych wojsk w Turcji.
15
B. Dicle, Factors Driving Turkish Foreign Policy, Louisiana 2008, s. 16 – 20.
16
http://blogs.afp.com/correspondent/?post/election-Erdoğan-putin-a-tale-of-two-strongmen-from-russia-toturkey (dostęp: 06.08.2015).
17
J. Wódka, op.cit. s. 152.
18
Ponad 80 tys. zarejestrowanych stowarzyszeń, 3 tys. fundacji, [za:] F. Türkmen, The European Union and demokra‑
tization in Turkey: the role of the elites, „Human Rights Quarterly” 2008, nr 30, s. 163.
19
http://www.china.org.cn/opinion/2013-02/21/content_28031256.htm (dostęp: 06.08.2015).
20
J. Wódka, op.cit., s. 288.
1
ABSTRACT
DETERMINANTS OF TURKISH FOREIGN
POLICY SINCE THE BEGINNING
OF AK PARTY’S RULE
The author presents a short analysis of foreign
policy under AK Party’s rule since 2002 towards numerous strategic and security problems that Turkey
28
29
Społeczeństwo – Kultura – Religia / Society – Culture – Religion
KAROLINA MARKOCKA1
WOJNA KULTUR PO TURECKU
Najwyraźniej z taką właśnie wojną mamy obecnie
do czynienia w Turcji.
James Davison Hunter (1955 – )2, amerykański socjolog i twórca pojęcia „wojna kultur” oraz wnikliwy
obserwator tego zjawiska w USA, charakteryzuje
je jako polityczną i społeczną wrogość zakorzenioną
w różnie rozumianych systemach moralnych. Celem,
do którego te wrogie sobie obozy dążą jest dominacja
jednej kultury i moralnego etosu nad pozostałymi. (…)
zasady i ideały, które charakteryzują te rywalizujące
systemy moralne nie są żadną błahostką, ale zawsze
mają charakter ultimatum. Nie są one zwyczajnymi
postawami, które mogą ulec zmianie niczym za‑
chcianka, ale zasadniczymi zobowiązaniami i prze‑
konaniami, które dostarczają źródeł tożsamości,
celowości i solidarności dla ludzi, którzy nimi żyją.
Właśnie dlatego działania polityczne zakotwiczone
w tych zasadach i ideach mają skłonność do bycia
pełnymi pasji3.
W takich warunkach socio-kulturowych ludzie nie wiedzą, jakie mają stosować kryteria oceny i czym się w nich kierować. Dlatego czasem gubią się, a te i inne problemy powodują – jak to nazwał J.D. Hunter – głębokie cleavages, czyli rozłamy
w społeczeństwie pogrążonym w kulturowej wojnie. Należy przy tym oddzielić instytucje i organiza-
Zdjęcie 1. Manifestacje antyrządowe w Stambule
(fot. K. Markocka)
Burzliwe wydarzenia rozgrywające się na tureckiej
scenie politycznej w 2013 roku, a które przeniosły się
na place i ulice tureckich miast, nie były zaskoczeniem dla wnikliwych obserwatorów, którzy już od
dawna śledzili przemiany i towarszyszące im konflikty wewnątrz tureckiego społeczeństwa. Stopniowo (a czasami także gwałtownie) przekształcały się
one w antagonizm charakterystyczny dla zjawiska
określanego przez teoretyków jako „wojna kultur”.
30
znania. Rewolucjonizm (tur. ınkılapçılık) to dążenie
do bezkrwawych przemian7.
Z czasem 3 z tych zasad zostały sfalsyfikowane
i w efekcie odrzucone: etatyzm został zastąpiony
przez gospodarkę rynkową, populizm się przedawnił po powstaniu naturalnych dla demokracji podziałów wewnątrz społeczeństwa, a rewolucjonizm
zmienił swoje oblicze wraz z modernizacją. Pozostałe formalnie wciąż obowiązują. Także laicyzm, który
wzorowany był na francuskim laicité oznaczającym
oddzielenie kościoła od państwa.
Konstytucja turecka stanowi, że Republika Tur‑
cji jest demokratycznym, laickim i społecznym pań‑
stwem prawa, które w duchu pokoju wspólnoty, na‑
rodowej solidarności i sprawiedliwości przestrzega
praw człowieka, jest związana nacjonalizmem Ata‑
türka i opiera się na podstawowych zasadach ogło‑
szonych w preambule8. To właśnie te zasady stały
się przedmiotem kontestacji przez siły islamistyczne i osią konfliktu wewnątrz tureckiego.
cje, które biorą w niej udział od samych obywateli,
na których one się powołują. Często w sposób niezgodny z ich rzeczywistymi poglądami. Hunter stawia po jednej stronie konfliktu coś, co nazywa the
impulse towards orthodoxy (ang. odruch w kierunku
ortodoksji), a po drugiej the impulse towards progres‑
sivism (ang. odruch w kierunku postępu)4.
Tak scharakteryzowane zjawisko „wojny kultur”
można zaobserwować w wielu współczesnych społeczeństwach, także polskim (pisał o nim m.in. Wojciech J. Burszta)5. W Turcji rozgrywa się więc konflikt,
który pod pewnymi względami jest typowy, ale ma
też wiele cech swoistych, wynikających z tureckiej
odrębności. Jedną z najważniejszych jest kemalizm.
Zrozumienie źródeł konfliktu wymaga cofnięcia
się do historii współczesnego państwa tureckiego,
które narodziło się po obaleniu sułtanatu i ustanowieniu republiki pod rządami Kemala Mustafa Paszy Atatürka (1881 – 1938) w 1924 roku. Istotą sporu
jest bowiem kształt i charakter państwa tureckiego
oraz zasady w nim panujące. Swoista wojna światopoglądowa toczy się o to, czy przywódcy państwa
powinni kontynuować linię europeizacji i laicyzacji, rozpoczętą przez pierwszego prezydenta Turcji,
czy zwrócić się do atrakcyjnej pod wieloma względami wielosetletniej tradycji państwa osmańskiego, w którym islam pełnił rolę naczelną6. Tęsknoty za potężnym sułtanatem niejednokrotnie wyrażał za pomocą gestów i wypowiedzi były premier,
a obecnie prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan
(954 – ).
Podstawy systemu konstytucyjnego stworzonego u zarania nowoczesnego państwa tureckiego
przez Atatürka (1881 – 1938) oparte są na słynnych
6 zasadach, czyli Altı Ok. Są to: republikanizm (tur.
cumhuriyetçilik), nacjonalizm (tur. milliyetçilik), laicyzm (tur. laiklik), zasada państwa prawa, państwa
społecznego i demokracji. Republikanizm mówił
o tym, że jedyną możliwą formą państwa tureckiego
jest republika. Nacjonalizm ówcześnie rozumiany
był jako patriotyzm, ale też jako zerwanie z osmańską tradycją. Populizm (tur. halkçılık) oznaczał, że
naród jest jedynym wyrazicielem swojej woli i że
nie ma w nim podziałów. Etatyzm (tur devletçi‑
lik) oznaczał interwencjonizm państwa w sprawy
gospodarcze, a laicyzm przesądzał, że Turcja jest
państwem świeckim, w którym panuje wolność wy-
Oblicza tureckiej „wojny kultur”
Nad biurkiem kierownika sklepu wisi zdjęcie Mekki,
a na przeciwległej ścianie kalendarz z Atatürkiem9.
***
Zdjęcie 2. Kobieta w czarczafie w Stambule (fot. K. Markocka)
Kobieta cała zawinięta w czarny jak smoła czarczaf
chodzi po ulicach, mówi do siebie i rozmyśla. Coś jej
leży na sercu. (…) Niewiasta zrzuca czarczaf, mani‑
31
KAROLINA MARKOCKA Wojna kultur po turecku
festując tym samym własną niezależność. Teraz jest
odsłonięta i szczęśliwa. (…) Rodzina, narzeczony
i znajomi, wspierani przez brodatych muzułmanów,
z różnych przyczyn sprzeciwiają się tej decyzji i chcą,
by znów przywdziała zasłonę. Bohaterka wybucha
gniewem i pali swój czarczaf. (…) Widząc to, brodaci
fanatycy z tespihami10 w dłoniach ostro reagują, cią‑
gną kobietę za włosy i już mają wyprowadzić ją na
tamten świat… (…) kiedy pojawiają się młodzi żoł‑
nierze Republiki, by wyzwolić niewinną z rąk opraw‑
ców… (…) Od tego momentu wydarzenia potoczyły
się błyskawicznie. Na scenę wyszli dwaj brodaci fana‑
tycy w takke11. W rękach trzymali sznur i noże – z każ‑
dego ich gestu przebijało zdecydowanie: postanowili
ukarać bohaterkę graną przez Fundę Eser, która pa‑
ląc swój czarczaf, sprzeciwiała się Bożemu nakazowi.
Schwytana aktorka wiła się buntowniczo i prowo‑
kacyjnie, przez co wyglądała bardziej jak ofiara gwał‑
tu (…) niż bohaterka walcząca o postęp. Wygiąwszy
się do tyłu, bezskutecznie usiłowała przemówić bła­
galnym wzrokiem do zgromadzonych na widowni
mężczyzn. Jeden z fanatyków (…) najpierw ciągnął
Fundę za włosy, a potem rzucił ją na deski. Drugi zaś
przyłożył jej do gardła nóż, przybierając pozę niczym
Abraham składający w ofierze Izaaka (…) Wszyst‑
ko to wyglądało jak ucieleśnienie panujących wśród
urzędników i sympatyzujących z Zachodem intelek‑
tualistów obaw przed buntem religijnych reakcjoni‑
stów. Pierwsi zadrżeli urzędnicy z przodu sali i star‑
cy za ich plecami.
(…)-Cnotliwy i ukochany narodzie turecki! – mó‑
wił Sunay Zaim. – Nikt nie zawróci cię ze słusznej drogi
do oświecenia. Nie obawiaj się. Reakcjoniści, oszołomy
i religijni fanatycy nie powstrzymają trybów historii.
Połamią się ręce podniesione na Republikę, wolność
i myśl oświeceniową.
(…) Dwóch żołnierzy zabrało ze sceny broda‑
tych fanatyków. Pozostali znów przeładowali broń
i właśnie ruszyli w stronę widowni, kiedy zza kulis
wyskoczył osobliwy typ. Zachowywał się dziwacznie
i prostacko, więc wszyscy poznali od razu, że nie był
ani aktorem, ani tym bardziej żołnierzem. Wielu pa‑
trzyło na niego z nieskrywaną nadzieją – niech powie
wreszcie, że to wszystko żarty!
– Niech żyje Republika! – wrzasnął – Niech żyje
armia! Niech żyje naród turecki! Niech żyje Atatürk!
Kurtyna zaczęła opadać12 .
Powyższy fragment pochodzi z książki Orhana
Pamuka, pt. Śnieg. Wydaje się, że doskonale ilustruje
on oblicze tureckiej „wojny kultur”. Tym razem nie
chodzi o zwykłą walkę konserwatystów z liberałami, ale o coś bardziej fundamentalnego. Gra toczy
się o kulturową przyszłość Turcji, a dokładniej o to,
czy przywdzieje ona symboliczny czarczaf13, czy też
spali go raz na zawsze, jak uczyniła to bohaterka
Pamuka.
Przyjrzyjmy się nieco temu fragmentowi zanim
przejdziemy do analizy tego, co rozgrywa się obecnie na tureckiej scenie politycznej. W pierwszej odsłonie widzimy zadumaną dziewczynę w czarczafie,
której myśli prawdopodobnie są równie mroczne
jak jego kolor. Ewidentnie nie może sobie ona
poradzić ze swoim losem, nie czuje się szczęśliwa.
Prawdopodobnie jej beztroskie dzieciństwo, kiedy
mogła biegać w kolorowych sukienkach dobiegło
już końca. Niełatwo jest jej pogodzić się z tak radykalną zmianą. Dziewczyna jednak wykazuje się
odwagą i zrzuca z siebie zasłonę. Wreszcie może
oglądać swoją twarz w lustrze i kiedy mija wystawy
sklepowe, jej emocje są widoczne, czuje się wolna
i radosna.
Być może jej rodzina stopniowo zaakceptowałaby zmianę, gdyby nie radykalni muzułmanie
mający na nią wpływ. Nacisk otoczenia jest zbyt
duży, więc krewni nakazują dziewczynie ponowne
zakrycie się. Jednak odzyskana na chwilę wolność
i promienie słońca wywołują w bohaterce bunt, którego efektem jest spalenie znienawidzonego przez
nią symbolu zniewolenia. Kończy się to niemal jej
śmiercią z rąk religijnych ekstremistów. W porę nadchodzi jednak pomoc w postaci tureckiego wojska
broniącego laickości Republiki Tureckiej.
Czy i tym razem zostanie ona obroniona i czy
naród turecki wcieli się w rolę postaci, która w przytoczonym fragmencie wybiega nagle zza kulis by
wziąć udział w tym przedstawieniu?
Liczne i rozległe są obszary, na których możemy
zaobserwować zjawisko „wojny kultur” w Turcji –
społeczny, medialny, rodzinny, szkolny, a przede
wszystkim obszar państwa i religii oraz ich wzajemne przenikanie się, czego doskonałym przykładem
jest „kwestia chusty”. We wszystkich tych problemach przewija się zaś rola kobiety. Jedni twierdzą,
że kobieta powinna być namuslu, czyli skromna
32
Społeczeństwo – Kultura – Religia / Society – Culture – Religion
i „czysta”, jak prawdziwa turecka matka i żona. Inni
nie odbierają jej ambicji do robienia kariery lub
wręcz ją do tego zachęcają. Kolejna bitwa tej wojny
rozgrywa się wokół czwartej władzy i sporu o to, czy
ona rzeczywiście pełni taką rolę w Turcji. Media są
oskarżane o służenie rządzącej partii AKP14 i narzucanej przez nią poprawności politycznej.
Mówiąc o türk kültür savaşı (tur. tureckiej wojnie
kultur) trudno nie wspomnieć także o Kurdach i ich
poczuciu narodowej i kulturowej odrębności oraz
o fakcie wykorzystania ich jako karty przetargowej
w politycznych rozgrywkach. Nie bez wpływu pozostaje fakt istnienia tzw. głębokiego państwa, które
wyraża obecność „podziemnej”, oddolnej „wojny
kultur” sterowanej, a przynajmniej inspirowanej,
z samego szczytu władzy.
go zgadzano się na chusty w meczetach i domach
prywatnych, natomiast w urzędach i na uczelniach
stanowczo nie.
Przeciwnicy tego nastawienia, reprezentantem
których jest właśnie AKP, zaznaczają, że zniesienie
tego zapisu w konstytucji we wrześniu 2008 r., do
czego dążył wyłoniony z AKP ówczesny prezydent
Abdullah Gül (1950 – )15, pozwoliło stać się Turcji krajem w pełni liberalnym i demokratycznym, gdzie
ludzie noszą to, co chcą. Nie można według nich dopuszczać do sytuacji, w której religijne dziewczyny
są zmuszone rezygnować ze studiów tylko dlatego,
że każe im się zdejmować chusty z głów przed wejściem na uniwersytet. Dodają także, że trudno jest
wymagać od muzułmańskiej Turcji, aby wyrwała
ze swoich serc religijność i posłuszeństwo Bogu.
Oponenci zaś podkreślają, że nawet na tureckich
ulicach podniósł się lament przerażenia i nasiliło
się przekonanie wielu Turków (kobiet i mężczyzn),
że ich kraj jest wiedziony w niebezpieczną stronę
islamizacji.
Pamiętam te sprzeczne opinie, ponieważ byłam
wtedy w Turcji. Protestujące tłumy krzyczały w Ankarze: Nie będzie szariatu, nie będzie przewrotu! Nie
było wtedy słychać mediów ani innych aktorów sceny politycznej, czy świata biznesu, tylko głos ulicy,
wojska i społeczeństwa obywatelskiego. Dla wielu
osób było bez znaczenia, że ta zmiana nie miała charakteru imperatywnego, że nie była narzuceniem
noszenia chust, lecz jedynie przyzwoleniem na ich
zakładanie. Wielu z nich było tym przerażonych.
Tymczasem religijni mieszkańcy wsi i miasteczek, składający się na elektorat AKP, cieszyli się
i świętowali. Cegielski pisze w swojej książce o elektoracie AKP, że: nowe fabryki produkujące dżins mają
sale do modlitwy, a większość dyrektorów odbyła
pielgrzymki do Mekki. Sam prezydent Abdullah Gül
pochodzi z Kayseri i tam zaczynał karierę. Staty‑
stycznie elektorat AKP tworzą mieszkańcy biednych,
sunnickich i tradycyjnych dzielnic, gdzie popularne są
antylaickie hasła16.
Konserwatyści zresztą przekonywali, że ta decyzja nie kłóci się z tradycją państwa stworzonego
przez Atatürka. Ich szczególnie machiawelicznym
(…) sposobem na obronę wartości konserwatywnych
było publikowanie zdjęć kobiety, która w 1924 roku
przez krótki czas była żoną Kemala Paszy. Kiedy po‑
Zdjęcie 3. Manifestacje antyrządowe w Stambule
(fot. K. Markocka)
Wrogość rządzącej partii do sekularyzmu manifestuje się głównie w jej sprzeciwie wobec zakazu
noszenia chust przez kobiety w Turcji w miejscach
publicznych, zwłaszcza, jeśli piastują one urząd
państwowy. Dotyczy to także uczennic w szkołach
i studentek na uniwersytetach. Chusty niewątpliwie
są obiektem zażartych sporów w Turcji i jednym
z najważniejszych elementów „wojny kultur” na jej
terenie. Ostatni zakaz ich noszenia wprowadziło
wojsko do konstytucji w 1982 roku, definitywnie
i wydawało się na stałe. Zwolennicy tego posunięcia
poczytują je za filar laickości, widomy znak funkcjonowania zasady rozdziału religii od państwa. Dlate-
33
KAROLINA MARKOCKA Wojna kultur po turecku
dróżowała z nim po kraju, miała szczelnie zasłoniętą
głowę. Taka ikonografia pozwala wpisać postać świę‑
tego przywódcy w hasła muzułmańskie17.
Cengiz Aktar (1955 – ), profesor politologii z uniwersytetu Bahçeşehir w Stambule, jest przekonany
o tym, że rosnąca obecność na ulicach (…) kobiet
w chustach, nie znaczy, że kraj się islamizuje. Tylko,
że się otwiera, że ludzie z konserwatywnej prowincji,
kiedyś zacofani i zepchnięci na margines, napływają
do miast, na uczelnie, zdobywają wykształcenie, robią
kariery i otwierają przedsiębiorstwa. To nowa tzw.
islamska klasa średnia, która rośnie w siłę, ma coraz
więcej pieniędzy i chce mieć swój głos w polityce. Nie
odrzuca wiary, tradycji, ale łączy je z nowoczesnością.
Następnie dodaje, że: gdyby ci ludzie nadal byli spy‑
chani na margines tylko dlatego, że są religijni, prędzej
czy później by się zradykalizowali18. W tej interpretacji
koncesje na rzecz islamskiej tradycji miały zapobiec
rewolcie religijnych warstw ludności przeciw laickiemu państwu. Wywołały jednak rewoltę laickich
odłamów społeczeństwa przeciw islamizacji.
Aby poznać wyznaczniki laicyzmu w Turcji wystarczy wziąć do ręki dokument, który przedstawił
turecki Trybunał Konstytucyjny. Tymi wyznacznikami są: (…) brak dominacji religii w kwestiach zwią‑
zanych z państwem; konstytucyjne gwarancje dla
nieograniczonej wolności religijnej bez dyskryminacji
w przypadku, kiedy religia odnosi się do duchowego
prywatnego życia jednostki; możliwość wprowadze‑
nia restrykcji w celu ochrony publicznych: porządku,
bezpieczeństwa i interesów oraz zakaz wykorzysty‑
wania i nadużywania religii w przypadku, gdy wy‑
kracza ona poza prywatne życie duchowe jednostki
i odnosi się do działań oraz zachowań wpływających
na życie społeczne, kontrola i nadzór państwa, jako
strażnika porządku i praw publicznych nad sprawami
religijnymi19.
Mimo zapisu, który został uformowany pod
koniec lat 30. XX wieku, czyli jeszcze za życia albo
prawdopodobnie tuż po śmierci Kemala Mustafy
Paszy, dziś okazuje się, że państwo wielokrotnie
zagrożone rządami partii o charakterze islamskim,
a następnie ich odgórnej delegalizacji przez armię,
mimo wszystko nie potrafi (bądź nie chce) uciec
przed odruchowym braniem islamu pod ochronę.
Mimo usilnych starań Atatürka, prowadzących do
uczynienia religii sprawą całkowicie prywatną,
w tej chwili państwo propaguje islam przy pomocy
środków państwowych. Z kasy państwa buduje się
i utrzymuje meczety oraz wypłaca pensję duchownym będącym kimś na podobieństwo „urzędników
od duszy”. W grę wchodzą także tzw. wakfy, czyli
dobrowolne datki na cele religijne, ale nie ma wątpliwości, że nie byłoby możliwe utrzymanie ponad
75 tys. meczetów z samego zakat (arab. jałmużny)
wiernych i turystów.
Włodzimierz Korab-Karpowicz w swoim opracowaniu zatytułowanym Turkey under challenge20
zarzuca AKP, że jej deklaratywne proeuropejskie
nastawienie to jedynie make-up, gdyż w rzeczywistości stopniowo i konsekwentnie podkopuje ona
sekularyzm swojego kraju. Mało tego – stara się
go zastąpić islamem, tym samym otwierając drzwi
transformacji prowadzącej kraj, opierający się na
zasadach demokratycznych, ku państwu wyznaniowemu. Ponadto uważa on, że Europa daje się
nabierać tym sztuczkom AKP. Przynajmniej dawała
się nabierać do niedawna.
Wynikałoby z tego, że choć AKP wyraża chęć
wstąpienia do UE, przychylność dla zagranicznych
inwestycji i prywatyzacji, to jej dusza czuje głęboką
niechęć do sekularyzmu. Tłumaczenie, że islam nie
sprzeciwia się duchowi przedsiębiorczości, że bogacenie się nie jest w tej religii czymś złym, a wręcz pochwalanym (o ile nie wynika z czysto egoistycznych
pobudek) nie stanowi zabezpieczenia dla ciągłości
idei demokratycznych w Turcji.
Zdjęcie 4. Manifestacje antyrządowe w Stambule
(fot. K. Markocka)
34
Społeczeństwo – Kultura – Religia / Society – Culture – Religion
dził kraj w kryzys i ostro podzielił społeczeństwo. Następnie dodaje: To był błąd wojskowych. Elektorat
AKP bardzo się zmobilizował, do islamistów przeszło
wielu ludzi lewicy, liberałów. Zrobili to tylko dlatego,
że nie chcieli już rządów wojskowych. Ludzie zakosz‑
towali demokracji, swobód, zobaczyli, że w kraju mo‑
że być inaczej (…) Armia sama strzeliła sobie w stopę,
bo gdyby siedziała cicho wynik wyborczy partii islam‑
skiej byłby dużo gorszy23. Dla W.J. Koraba-Karpowicza to oznacza zastępowanie tożsamości sekularnej i narodowej – religijną, a to z kolei stoi w opozycji do tego, co robił pierwszy prezydent Turcji,
a którego działania zmierzały do tego, by religia
była mniej widoczna i ograniczona do prywatnej
sfery życia.
Ta próba sił znajduje symboliczny wyraz właśnie
w kwestii chusty. Podkreśla on jednak, że nie musi
ona świadczyć o kogoś religijnych przekonaniach,
ale może być symbolem (podobnie jak kiedyś fez)
zacofania, niemożności, czy niechęci do modernizacji. Chusta wiele mówi jednak także o poglądach politycznych – stoi w opozycji do laickiego
charakteru państwa. Krótko mówiąc, niewątpliwie
jest ona w Turcji najbardziej widocznym symbolem
„wojny kultur”.
Mimo tolerancyjnego, czy wręcz przychylnego spojrzenia wielu Turków na niekonsekwencje
i sprzeczności w polityce AKP, inni się burzą i protestują. Ci, którzy dosłownie rozumieją zasady, na
których powinno się opierać państwo laickie, nie
mogą znieść wielu praktyk akceptowanych, czy
wręcz pochwalanych przez AKP oraz jej elektorat.
Wyrazicielami ich obaw jest słaba opozycja oraz
wciąż silne, ale ubezwłasnowolnione wojsko.
Dla wielu obywateli kompletnie niezrozumiałym i niesprawiedliwym jest system edukacji, który zezwala absolwentom szkół przeznaczonych
dla imamów – imam hatip – na podjęcie różnych
zawodów wymagających specjalnych kwalifikacji.
Wprawdzie szkoły te funkcjonują na poziomie gimnazjów i liceów, a oficjalnie nazywa się je szkołami
technicznymi i zawodowymi. Jednak kiedyś zostały
one zamknięte przez Kemala Paszę, a tymczasem
obecnie uczy się w nich kilkanaście procent wszystkich uczniów24. Wielu obywateli jest przekonanych,
że ten „proceder” systematycznie obniża poziom
edukacji w Turcji.
Autor nie podważa sukcesów partii w sferze
ekonomii, przypominając o jej zasługach w doprowadzeniu do wzrostu gospodarczego, wynoszącego do 2008 r. średnio ok. 6,1% (zanim AKP objęło
władzę, rok 2001 obwołano rokiem kryzysu), a stopa
inflacji sięgająca w 2002 r. 29,7 %, spadła 5 lat później do 7,7 %.
AKP wydaje się być partią pełną sprzeczności,
albo jej działania mają na celu świadome mydlenie
oczu wyborcom i reszcie świata, dla których ma
różne oblicza21. Z jednej strony chciałaby surowo
karać tych, którzy dopuszczą się zdrady małżeńskiej, zmienić program nauczania religii w szkołach
na proislamski i wprowadzić zmianę w konstytucji
pozwalającą kobietom nosić chusty w miejscach
publicznych. Jednocześnie jednak (przynajmniej
deklaratywnie) dąży do członkostwa w UE, co oznacza wprowadzanie kolejnych reform mających za
zadanie przygotować kraj prawnie i gospodarczo
do stania się częścią nowych dla niego struktur.
W ramach także tej idei i zgodnie z obowiązującymi w UE zasadami cywilnej kontroli nad armią,
AKP krok po kroku ograniczała suwerenną pozycję
wojska, będącego głównym gwarantem przestrzegania 6 zasad Atatürka z laickością państwa na
czele. Już nieraz dało ono znać o tej swojej roli, organizując zamachy stanu w obronie tych wartości –
w 1960, 1971 i 1980 roku. Partia rządząca ograniczyła
jednak swobodę działania wojska modyfikując rolę
Rady Bezpieczeństwa Narodowego i czyniąc z niej
jedynie organ doradczy, a nie decyzyjny.
Jak sugeruje W.J. Korab-Karpowicz, religijna
otoczka nie przeszkadza partii rządzącej w przyzwalaniu na laicki charakter państwa, lecz jest ona
wyrazem zrozumienia dla indywidualnych potrzeb
mieszkańców Turcji. To ambiwalentne nastawienie –
według autora – Europa utożsamia z postislamskim,
co nie jest trafne22 . Uważa on, że AKP wyraźnie
robi kolejne kroki ku ureligijnieniu państwa, tak
jak czyniły to jej zdelegalizowane poprzedniczki.
Tylko, że one nie miały po swojej stronie UE, która
kwestionując autonomiczną i wyróżnioną pozycję
armii w państwie tureckim, paradoksalnie wzmacniała AKP dążącą do uwolnienia się spod wojskowej
kurateli, gwarantującej laickość.
Cengiz Aktar jest z kolei zdania, że Rozpętany na
nowo konflikt sekularystów i zwolenników AKP wpę‑
35
KAROLINA MARKOCKA Wojna kultur po turecku
Z niezwykle trudnym dylematem muszą zmierzyć się na co dzień kobiety tureckie. Mogą stać się
wzorowymi, tradycyjnie troskliwymi i ciągle poświęcającymi się dla rodzin żonami i matkami, bądź
stanąć po stronie własnych ambicji i wziąć do ręki
oręż w „wojnie kultur”, jak uczyniło to do tej pory
sporo kobiet w Turcji – głównie w świecie biznesu,
sztuki oraz kultury popularnej.
Czego oczekuje od kobiet tureckie społeczeństwo, mężczyźni i one same? Tradycyjny, mający
wiele wspólnego z religią obraz kobiety w Turcji wymaga od niej bycia namuslu, czyli wierną, kochającą, odnoszącą się z szacunkiem do męża i uległą. Od
kobiet oczekuje się także pracowitości (tur. hama‑
rat) w obrębie domowego gospodarstwa i opieki
nad dziećmi, gdyż to one, niczym starożytna grecka bogini Kybele, są opiekunkami ogniska domowego. Tymczasem coraz więcej kobiet mówi „nie” temu
modelowi i postanawia się kształcić oraz wykorzystać swoją wiedzę w tzw. wielkim mieście.
Często jednak presja ich rodzin i społecznego
środowiska jest tak duża, że rezygnują ze swoich
planów w obawie, że im nie podołają, bo bezpieczniej jest wyjść za mąż i oglądać wielki świat tylko
z ekranu telewizora. Wyrwaniu się spod dominacji
tradycji nie pomaga kobietom partia rządząca.
Dziewczyny pochodzące z tradycyjnych rodzin, które chcą się kształcić, miałyby łatwiejszy start, gdyby ich zachętę do rzeczywistego i symbolicznego
zdjęcia chusty stwarzała właśnie uczelnia, urząd lub
szkoła. AKP ich tego pozbawiło, a religia wkracza nie
tylko do ich sfery prywatnej, ale także państwowej.
Druga strona tego konfliktu twierdzi z kolei, że
ich córki wreszcie mogą się kształcić mimo chust,
które noszą. Do tej pory ich zdjęcie było dla nich
i dla ich rodzin hańbą, a wiadomo że edukacja za
cenę utraty honoru przegrywa. W chustach mogą
wkroczyć w świat, który był dla nich zamknięty, gdyż
wymagał, aby je zdjęły, chcąc do niego się dostać.
Takie dylematy mają swoje źródło jeszcze w czasach Imperium Osmańskiego i już wtedy odnosili
się do nich wnikliwi obserwatorzy życia społecznego. Jednym z nich był pisarz i poeta Namık Kemal (1840 – 1888)25, który przekonywał, że połowa
społeczeństwa tureckiego jest sparaliżowana, gdyż
kobiety służą tylko do rodzenia dzieci, a przecież
ich zdolności sięgają o wiele dalej. Jego zdaniem
kobiety w niczym nie ustępowały mężczyznom –
ani inteligencją, ani sprytem, czy też siłą. W końcu
w starożytności wykonywały wiele męskich czynności, łącznie z walką na polu bitwy.
Jeżeli jednak w Imperium Osmańskim istniał
jakikolwiek wpływ kobiet na życie publiczne, to
był on nieoficjalny i najczęściej dobywał się zza
drzwi haremu. Kobietą, która wykazała się sprytem,
przenosząc harem ze starego pałacu do Pałacu
Topkapı (tym samym umożliwiając kobietom wpływ
na politykę) była Hürrem sultan (1505 – 1558), czyli
żona Sulejmana I Wspaniałego (1494 – 1566), zwana
Roksolaną. Od tej pory, czyli od XVI wieku tureckie
kobiety mogły mieć nieoficjalny wpływ na decyzje
podejmowane w państwie.
Zdjęcie 5. Manifestacje antyrządowe w Stambule
(fot. K. Markocka)
Jednak tradycyjny model mówił, że honorem
mężczyzny jest reprezentowanie rodziny, zaś do
kobiecych zadań należy piecza nad ogniskiem
domowym. Dopiero to Kemal Pasza jako pierwszy
namawiał kobiety do rywalizacji z mężczyznami,
aby były odważne i pewne siebie oraz kształciły się
i zarabiały pieniądze. Na znak swojego poparcia
dla aspiracji odważnych kobiet „adoptował” pierwszą turecką kobietę-lotniczkę pilotującą samoloty
wojskowe, Sabihę Gökçen (1913 – 2001)26.
Dziś nadzieją dla odważnych kobiet są damy tureckiego biznesu, które odniosły sukces. Mimo, że
w języku tureckim nie istnieje pojęcie businesswoman, a przynajmniej nie jest popularne w takim
36
Społeczeństwo – Kultura – Religia / Society – Culture – Religion
stopniu jak iş adamı (tur. biznesmen), to nowoczesne kobiety pracują na to, aby tak się w przyszłości
stało. Przykładem jest Imre Barmanbek (1942 – ) –
prezeska tureckiej grupy przemysłowej, skupiającej ponad 100 firm – od stacji telewizyjnych i gazet po energię. Zyski jej firm osiągnęły w 2006 r.
8,6 mld dolarów. Kolejna kobieta sukcesu to 56-letnia Güler Sabancı (1955 – ), członkini zarządu i dyrektor Sabancı Holding, który zrzesza ponad 70 firm
i 10 spółek joint venture; zatrudnia 45 tys. pracowników i osiąga dochody powyżej 10 mld dolarów
rocznie, co sprawia, że jest podporą tureckiej gospodarki.
Jak widać, ta gra przeciwstawnych tendencji
ma w Turcji miejsce nie tylko w sferze społecznej,
ale także ekonomicznej, politycznej, publicznej,
a nawet geograficznej (podział wschód – zachód),
lecz przede wszystkim kulturowej. Jest zauważalna
także w mediach, szkołach i meczetach. Zatem na
całym obszarze kultury.
Bardzo ważnym polem, na którym rozgrywają
się ideowe i światopoglądowe konflikty są media.
Obecnie istnieją w Turcji setki kanałów telewizyjnych i radiowych, ponadto wychodzi prawie 5 tys.
tytułów gazet i czasopism. Te liczby sugerują, że
każdy ma prawo do wypowiedzi i istnieje nieograniczona wolność słowa. Ale i to jest kwestią sporu
i konfliktu. Część społeczeństwa twierdzi, że wolność słowa w Turcji jest niezaprzeczalnym faktem,
podczas gdy ta druga jest przekonana o bezzasadności takiego przekonania. Ponadto religijni konserwatyści oburzają się widząc na ekranach telewizorów „rozpustne” teledyski pełne półnagich piosenkarek. Za to liberałowie mają dosyć niekończących
się telewizyjnych dyskusji o religii i nieprzerwanej
recytacji Koranu w niektórych stacjach radiowych.
Wydawać by się mogło, że w takim zagęszczeniu
ofert programowych każdy znajdzie coś dla siebie.
Jednak chyba tak do końca nie jest, skoro powstają
podziemne, niszowe wydawnictwa.
Turcja posiada niezwykły potencjał w postaci
bardzo młodego społeczeństwa, którego 2/3 jest
w wieku produkcyjnym. Natomiast 1/4 to dzieci
poniżej 14 roku życia. Około 65 % mieszkańców żyje
w miastach z tendencją rosnącą27.
Szybkie i gwałtowne zmiany, a także rosnące
tempo życia i chęć „dogonienia” Europy doprowa-
dziły do rozdarcia wśród wielu mieszkańców między wyznawanymi przez nich tradycyjnymi wartościami islamu a wolnorynkowym demokratycznym
kapitalizmem. Rozdarcie i niepewność pogłębiają
też pewne obawy dotyczące wizji obecnego rządu
i tego, jaka ma być ewentualna rola Turcji w Unii Europejskiej, a także czy wspólnota europejska ma być
jej sternikiem na drodze do pełnej demokracji, czy
raczej czynnikiem umacniającym obecnego prezydenta i partię AKP, dzięki czemu uzyskają pełną
władzę i kontrolę nad wojskiem, a co w konsekwencji ujawni ich proislamskie skłonności w polityce.
Należy także zadać sobie pytanie, w którą stronę
skłoni się tureckie społeczeństwo. Czy przeważą
postawy zdecydowanie laickie i liberalne, czy raczej
Turcy zechcą powrócić do swoich muzułmańskich
korzeni? Czy przeważy laickie dziedzictwo Atatürka,
czy raczej islamska tradycja Imperium Osmańskiego? O nastrojach panujących w społeczeństwie
można było się przekonać podczas lokalnych wyborów, które odbyły się 30 marca 2014 roku. Społeczeństwo w głosowaniu na burmistrzów oraz
członków rad miejskich i okręgów pokazało stopień
popularności ówczesnego premiera R. Erdoğana.
Drugim sprawdzianem tych nastrojów były wybory
prezydenckie w 2014 roku, w których ostatecznie
wygrał Erdoğan. Jednak dopiero po wyborach generalnych w czerwcu 2015 roku jedno wydało się
pewne – tureckie „bitwy kulturowe” tak prędko się
nie skończą.
ABSTRACT
CULTURE WARS IN TURKISH WAY
The aim of this article is to present a struggle between two sets of cultural values in conflict which
was named by James D. Hunter – ‘culture wars’.
In case of Turkey those contradictory areas are
traditional Muslim life approach against modern
and progressive attitude well known as Kemalism
or Atatürkism. In the author’s opinion it is rather
a conflict between conservative and liberal way of
thinking, not a real cultural war. Those two different ways of perceiving the world are present in life
domains in Turkey like media, politics, family life,
education, etc. They cause miscellaneous problems
37
KAROLINA MARKOCKA Wojna kultur po turecku
and conflicts between two sides presenting their
positions. However this also shows that there is
deeper and more serious ideological split in Turkish
society. Justice and Development Party is responsi-
ble for many unconvenient political changes that
are not accepted by many Turkish citizens. Officially
AK Party claims to be far from old values and closer
to the European democracy.
PRZYPISY
Karolina Markocka – absolwentka filozofii oraz studiów bliskowschodnich w IBiDW UJ, podróżniczka i pasjonatka
kultur Bliskiego Wschodu. Zwłaszcza dobrze znana jest jej Turcja, która stała się jej drugim domem od 2004 roku. Biegle
włada językiem tureckim, w latach 2007 – 2010 oprowadziła po Azji Mniejszej setki turystów, pokazując im jej bogatą
historię i kulturę oraz zapoznając ze smakami tureckiej kuchni. W latach 2011-2012 pracowała w ambasadzie RP w Kuala
Lumpur z zaangażowaniem promując polską i europejską kulturę w Malezji. Uwielbia gotować, fotografować i uczyć
się języków obcych stanowiących jej zdaniem najlepszy klucz do poznania danej kultury.
2
James Davison Hunter (1955 – ) amerykański socjolog specjalizujący się w socjologii religii i socjologii kultury na
University of Virginia.
3
J.D. Hunter, Culture Wars. The Struggle to Define America, New York 1991, s. 42.
4
Ibidem, s. 43.
5
Por. W.J. Burszta, Kotwice pewności. Wojny kulturowe z popnacjonalizmem w tle, Warszawa 2013.
6
Por. S. Vertigans, Islamic roots and resurgence in Turkey: understanding and explaining the Muslim resurgence, Westport 2003, s. 44 – 47.
7
Leksykon wiedzy o Turcji, red. T. Majda, Warszawa 2003, s. 247.
8
Konstytucja Republiki Tureckiej Turkiye Cumhuriyeti Anayasasi, Warszawa 2013.
9
M. Cegielski, Oko świata. Od Konstantynopola do Stambułu, Warszawa 2009, s. 288.
10
Tespih, tasbih (tur.) muzułmański różaniec posiadający 33 koraliki odpowiadające 99 imionom Allaha.
11
Takke (arab.) zapeczka na głowę dla mężczyzn (noszą ją najczęściej starsi muzułmanie).
12
O. Pamuk, Śnieg, Kraków 2006, s. 194 – 203.
13
Czarczaf – radycyjna część stroju muzułmańskich kobiet składająca się z czarnej zasłony okrywającej całe ciało
(nogi do kostek i ręce do nadgarstków wraz z głową za wyjątkiem oczu).
14
Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (tur. Adalet ve Kalkınma Partisi) – jej korzenie tkwią w Milli Selamet Partisi
(tur. Partia Ładu Narodowego), założonej w 1970 r. Została ona rozwiązana w 1980 r. w wyniku zamachu wojskowego
z powodu zbyt wyraźnych tendencji konserwatywno-fundamentalistycznych jakimi się odznaczała. Jej miejsce zajęła
powstała w 1983 r. Refah Partisi (tur. Partia Dobrobytu), o charakterze konserwatywno-prawicowym. Podobnie jak jej
poprzedniczka, skłaniała się w stronę inspiracji religijnych, dlatego RP uznano za kryptokontynuację poprzedniej.
Partia przetrwała do 1998 r., kiedy to Prokurator Generalny Republiki Turcji skierował wniosek o jej zamknięcie, motywując go działalnością niezgodną z zasadą laickości państwa. Na jej miejsce pojawiła się Fazilet Partisi (tur. Partia
Cnoty), która także miała charakter konserwatywny i dążyła do zdobycia wyborców wśród muzułmańskiej części
społeczeństwa. Została jednak zlikwidowana decyzją Trybunału Konstytucyjnego także pod zarzutem prowadzenia
działalności sprzecznej z zasadą laickości republiki. Po jej zniknięciu utworzono Partię Sprawiedliwości i Rozwoju, której
przewodniczącym został Recep Tayyıp Erdoğan, por. Leksykon wiedzy o Turcji, red. T. Majda, Warszawa 2003, s. 13, 81, 167,
223). Partia odniosła pierwszy sukces w wyborach w 2002 r. zdobywając 34% głosów, następnie w wyniku wyborów
prezydenckich w roku 2007 parlament wyłonił z jej szeregów prezydenta, którym został Abdullah Gül. Z tej samej partii
pochodzi premier Recep Tayyıp Erdoğan. Po raz pierwszy w historii Turcji premier oraz prezydent wywodzili się z tej
samej partii, w dodatku o proweniencji proislamskiej.
15
Poprawkę do konstytucji przyjęli deputowani z AKP przeciwko zaledwie 92 osobom z opozycji, którą tworzyła
świeckie CHP, czyli Republikańska Partia Ludowa.
16
M. Cegielski, Oko świata. Od Konstantynopola do Stambułu. Warszawa, s. 159.
17
Ibidem, s. 288.
18
P Szczerkowski, Partia islamska triumfuje w Turcji, „Gazeta Wyborcza” z dn. 24.07.2007, s. 13.
19
A. Szymański, Między Islamem a kemalizmem. Problem demokracji w Turcji, Warszawa 2008, s. 34.
20
W.J. Korab-Karpowicz, Turkey under challenge: Conflicting ideas and forces, „Turkish Policy Quarterly”, Vol. 7, No. 1,
s. 88.
21
Co ciekawe, partia często deklaruje swoje przywiązanie do idei Mustafy Kemala, podczas gdy zarówno żona
premiera, jak i prezydenta noszą chusty. Był to powód, dla którego żona Abdullaha Güla była nieobecna podczas za1
38
Społeczeństwo – Kultura – Religia / Society – Culture – Religion
przysiężenia męża na prezydenta, gdyż nie zdecydowała się na zdjęcie chusty, co pozbawiło ją – zgodnie z prawem –
możliwości wejścia do budynku parlamentu.
22
W.J. Korab-Karpowicz, op. cit., s. 92.
23
P. Szczerkowski, op. cit., s. 13.
24
A. Szymański, op. cit., s. 43.
25
Namık Kemal (1840 – 1888) uznawany za najwybitniejszego poetę okresu tanzimatu (1839 – 1876). Pisał w duchu
mającym na celu budowanie świadomości i dumy narodowej, nie uznawał podziałów klasowych.
26
Sabiha otrzymała nazwisko Gökçen od Atatürka – gök w języku tureckim oznacza niebo, a gökçen – przynależący
do nieba; była jednym z 8 adoptowanych dzieci prezydenta, z czego większość stanowiły kobiety.
27
Turkiye Istatistik Kurumu, http://www.tuik.gov.tr/Start.do (dostęp: 20.12.2014).
39
Społeczeństwo – Kultura – Religia / Society – Culture – Religion
Zauważalny jest wzrost tureckiego zainteresowania
inwestycjami w praktycznie wszystkich istotnych
dziedzinach gospodarki. Jednak największa część
kapitału tureckiego jest lokowana w szeroko pojętym budownictwie.
Jedną z najbardziej znanych agencji tureckich
działających w Macedonii jest Międzynarodowa
Turecka Agencja Współpracy i Rozwoju (TIKA), która została założona w 1992 roku i obecnie prężnie
działa na terenie Azji, Afryki i Europy, wspierając
współpracę z tamtejszymi instytucjami i przedsiębiorcami. Jej filia działa także od 2005 roku w Macedonii. Republika Macedonii zawdzięcza jej pomoc
w sfinansowaniu Muzeum Bitoli oraz Domu Pamięci
w Kodżadziku9, w którym niegdyś znajdował się
dom ojca Atatürka, Aliego Riza Efendiego.
Ponadto TIKA we współpracy z Muzeum Macedońskim wydała książkę pt. Mennica Imperium
Osmańskiego w Skopju z XV i XVI wieku. W przygotowaniu jest wydanie kolejnej książki pt. Pozostałość
Imperium Osmańskiego w Macedonii, która ma być
opublikowana także w języku angielskim i tureckim.
Książki te wpisują się w realizację memorandum,
zawartego w 2010 roku pomiędzy Muzeum Macedońskim i TIKA na okres roku.
Na promocję tureckiej kultury w Macedonii TIKA zaplanowała przeznaczyć łącznie 20 tys. euro
ze swojego budżetu. W ramach kolejnego projektu zorganizowano wystawę pt. „Macedonia w czasach panowania Imperium Osmańskiego XIV – X VIII
wiek”. Natomiast wspólnie z Instytutem Folkloru
z Turcji został zrealizowany projekt etnologiczno-badawczy „Jurukowie we Wschodniej Macedonii”10.
Współpraca między oboma państwami nie
ogranicza się jednak tylko do jednej macedońskiej
instytucji o charakterze kulturalnym. Agencja dodatkowo realizuje projekty mające na celu restaurację osmańskich zabytków w Macedonii we współpracy z macedońskim Narodowym Centrum Konserwatorskim11.
Jednym z takich projektów jest odbudowa
pozostałości z czasów osmańskich w Gostivarze12 .
W tym mieście znajduje się m.in. wieża zegarowa,
zbudowana na przełomie 1728 i 1729 roku przez
ówczesnego możnowładcę tureckiego, Ismaila Agę,
syna niejakiego Hadżi Jusufa Agi. Rok budowy oraz
imię budowniczego znajdują się na kamiennej pły-
BRANKA DIMITRIEVA1
WPŁYWY TURECKIE
W REPUBLICE MACEDONII
między Macedonią a Turcją w wielu kwestiach.
W ostatnich latach oba państwa zawarły także
liczne umowy o współpracy w strategicznych dla
siebie dziedzinach.
Macedonia była częścią imperium osmańskiego
ponad 500 lat (1389 – 1912). Kiedy uzyskała niepodległość 8 września 1991 roku, odłączając się od Jugosławii, Turcja należała do jednych z pierwszych
krajów, które uznały ją jako nowe państwo na arenie międzynarodowej5. Ponadto już 26 sierpnia 1992
roku zostały nawiązane stosunki dyplomatyczne
między oboma państwami. W Ankarze otworzono wtedy Ambasadę Republiki Macedonii i Konsulat Generalny w Stambule. Natomiast Ambasada Turcji w Macedonii została otwarta w Skopju,
a konsulaty honorowe w Bitoli i Ochrydzie. Miejscowości te zostały wybrane nie tylko ze względu
na zamieszkującą je licznie społeczność turecką, ale
przede wszystkim z powodu długoletnich stosunków o charakterze ekonomicznym i kulturalnym,
łączących je niegdyś z Turcją.
Otwarcie tureckiego konsulatu honorowego
w Bitoli wiąże się z postacią Mustafy Kemala Atatürka (1881 – 1938), pierwszego prezydenta i ojca
współczesnej Turcji. W 1978 roku w Bitoli zostały
zaprezentowane zdjęcia i dokumenty biograficz-
Mapa 1. Mniejszości etniczne w Macedonii 2
Około 80 tys. z dwumilionowej społeczności macedońskiej to osoby pochodzenia tureckiego3. Jest
to trzecia grupa etniczna w kraju pod względem
wielkości po Macedończykach i Albańczykach.
Natomiast w samej egejskiej części Turcji, według
nieoficjalnych danych, mieszka około 200 tys. osób
pochodzenia macedońskiego4. Miało to niewątpliwie wpływ na nawiązanie poprawnych relacji
40
Zdjęcie 1. Pokój Mustafy Kemala Atatürka
w Muzeum Bitoli6
ne w budynku, w którym Atatürk miał ukończyć
średnią szkołę wojskową (tur. mektebi askeri idadi)
w 1899 roku. W celu upamiętnienia tego wydarzenia
rządy obu państw w 1994 roku podjęły inicjatywę
stworzenia Muzeum Bitoli o powierzchni 120 m2,
w którym obecnie znajduje się oddzielna ekspozycja poświęcona właśnie Atatürkowi. Cztery lata
później, w tym samym miejscu postawiono także
jego pomnik. Uroczyste otwarcie tego muzeum
odbyło się 3 października 1998 roku, kiedy to w Bitoli
gościli ówcześni prezydenci obu państw – Süleyman Demirel (1924 – 2015) z Turcji oraz Kiro Gligorov
(1917 – 2012) z Macedonii7.
Drugi turecki konsulat honorowy został otwarty
w Ochrydzie w marcu 2010 roku, podczas jednej
z wizyt Ahmeta Davutoğlu (1959 – ), ówczesnego
tureckiego Ministra Spraw Zagranicznych, a obecnie premiera Turcji (od sierpnia 2014). W oficjalnej
przemowie miał on wygłosić następujące słowa:
Każdy kącik Turcji jest domem wszystkich Macedoń‑
czyków8. Warto zaznaczyć, że ta okazja podkreśliła
wagę ekonomicznych i politycznych więzi łączących oba państwa. Jednym z głównych zadań obu
konsulatów jest zachęcanie inwestorów tureckich
do lokowania swoich funduszy i otwierania przedsiębiorstw w Macedonii oraz wspieranie ich działań
na rynkach lokalnych.
Tureckie inwestycje i dotacje w Macedonii
W ostatnich latach Republika Macedonii staje się
kluczowym celem na tureckiej mapie inwestycyjnej.
41
BRANKA DIMITRIEVA Wpływy tureckie w Republice Macedonii
„Yunus Emre” w Skopju rozpoczęło swoją działalność
w marcu 2010 roku i skupiło się na promocji kultury,
historii i sztuki tureckiej w Macedonii.
Społeczeństwo – Kultura – Religia / Society – Culture – Religion
Kemala Atatürka. Wraz z nim miała zostać zmodernizowana także administracyjna część budynku. Była
to pierwsza większa renowacja tego zabytku od
1994 roku, kiedy to oficjalnie został on udostępniony
zwiedzającym. Całościowy koszt projektu wyniósł
300 tys. dolarów.17.
im. Aleksandra Wielkiego w Skopju oraz im. Pawła
Apostoła w Ochrydzie.
Dla Republiki Macedonii ważne jest, że dzięki
pomocy otrzymanej od tureckiej spółki zostało
zmodernizowane najważniejsze lotnisko w kraju tj.
im. Aleksandra Wielkiego, znajdujące się w pobliżu
stolicy. Turecki TAV przeznaczył na to przedsięwzięcie ponad 100 mln euro. Zanim jednak rozpoczęła
się jego modernizacja, IK Bank udzielił spółce TAV
kredytu w wysokości 10 mln euro20, z których 8 mln
euro pochodziło od dominującego właściciela IK,
niderlandzkiego Demir Halk Banku, w którym 1/3 ak­
cji posiadają tureccy inwestorzy. Pozostałe 2 mln
euro pochodziły z funduszu IK Banku w Macedonii.
Tym sposobem Turcja weszła do macedońskiego
sektora bankowego.
Modernizacja lotniska w Skopju umożliwia
transfer 4 mln pasażerów rocznie oraz stworzyła
miejsca pracy dla ponad 1000 osób. Spółka ta ponadto brała udział w remoncie drugiego lotniska
w Macedonii, znajdującego się 9 km na zachód od
Ochrydy, który został oficjalnie zakończony w 2011
roku. Spółka TAV zainwestowała w niego 10 mln
euro21. W ramach tej kwoty został odnowiony pas
startowy oraz budynek obok lotniska o powierzchni
290m2, wybudowano nowy hangar dla samolotów
oraz pomieszczenie parkingowe o powierzchni
6000 m2.
Do największych tureckich spółek inwestujących obecnie w Macedonii zalicza się Cevahir
Holding zarejestrowaną pod nazwą „Turk-Mak”. Jej
celem jest budowa domów oraz centrum handlowego w dzielnicy Aerodrom w Skopju, największego kompleksu usługowo-mieszkaniowego w Macedonii. Turecka spółka oświadczyła, że budowa
zostanie zakończona w ciągu 3 lat i w przyszłości
będzie stanowić miejsce zamieszkania dla około
5 tys. osób. Do zakupu mieszkań w przyszłym kompleksie zostali zachęceni także Turcy, którzy posiadają pochodzenie macedońskie22 . Ostatecznie całe
przedsięwzięcie będzie kosztować 300 mln euro
i jego celem jest pomoc w zmniejszeniu bezrobocia
w Macedonii.
Ponadto tureckie wsparcie finansowe jest widoczne przede wszystkim w medycynie. W Skopju
w 2010 roku został otwarty m.in. prywatny szpital
okulistyczny, a z roku na rok coraz więcej lekarzy
Zdjęcie 3. TIKA wspiera Ministerstwo
Sprawiedliwości Macedonii14
Oprócz przedsięwzięć o charakterze kulturalnym, TIKA wspiera instytucje, wymagające doraźnego dofinansowania lub nowoczesnego sprzętu.
W lutym 2011 roku macedoński minister rolnictwa
otrzymał za pośrednictwem ambasadora Turcji
dwa samochody terenowe oraz sprzęt do gaszenia pożaru. W marcu 2012 roku TIKA wsparła także
Sąd Rejonowy w Tetowie, w celu podniesienia jego
efektywności. Było to szczególnie istotne dla Macedonii, starającej się o członkostwo Unii Europejskiej.
Dotacja ta obejmowała 25 komputerów, drukarki
sieciowe do oszczędzania papieru i energii, aktualizację systemu zabezpieczającego wraz z możliwością rozszerzenia go o 16 kamer. Całościowy koszt
dotacji to około 50 mln dolarów15.
Kolejne wspólne projekty są realizowane m.in.
w dziedzinie pszczelarstwa. W październiku 2012
roku przedstawiciele z Ministerstwa Leśnictwa,
Gospodarki i Rolnictwa Republiki Turcji odwiedzili
macedońskie miasto Radovisz. Celem wizyty była
prezentacja projektu „Pszczelarstwo”, który prezentował możliwości otworzenia w Macedonii fabryki
pakowania miodu z certyfikatami przystosowanymi
do potrzeb Unii Europejskiej. Na tym spotkaniu dyskutowano także o możliwościach lepszego wykorzystania potencjału wodnego, zarówno w gminie
Radovisz, jak i w całym regionie16.
W listopadzie 2012 roku w Bitoli TIKA podpisała
protokół w sprawie odnowy Domu Pamięci Mustafy
Zdjęcie 2. Wieża zegarowa w Gostivarze13
cie wmurowanej u samego wejścia i zostały spisane
w ówczesnym języku, jakim się posługiwano w imperium osmańskim. Koszty tej inwestycji oceniono
na 7,5 tys. euro i większość z nich pokryła właśnie
TIKA. Dzięki jej wsparciu wieża ta jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów w mieście.
Restauracja tego zabytku architektury osmańskiej
nie doszłaby jednak do skutku, gdyby nie pomoc
Ministerstwa Kultury Macedonii.
Kolejną dziedziną wspieraną w Macedonii przez
TIKA jest edukacja. W marcu 2012 roku agencja ufundowała stypendia dla 450 uczniów i studentów. Jej
koordynator Ebubekir Czelik oświadczył, że stypendia te obejmą łącznie 199 uczniów szkoły podstawowej, 116 uczniów szkoły średniej oraz 212 studentów, a sam projekt edukacyjny ma na celu wspieranie przede wszystkim dzieci z ubogich rodzin.
Edukację w Macedonii, oprócz dotacji TIKA,
wspierają także dotacje ze strony Ministerstwa Kultury i Turystyki Republiki Turcji oraz Narodowej Biblioteki w Ankarze. Na podstawie umowy o macedońsko-tureckiej współpracy kulturalnej w listopadzie 2012 roku Biblioteka im. Braci Miladinov
w Skopju otrzymała 5675 książek w języku tureckim. Jednocześnie Tureckie Centrum Kulturalne
42
Zdjęcie 4. Meczet Üsküp Mustafy Paszy
w Skopju odrestaurowany przez TIKA18
Miasta, w których TIKA udzieliła Macedonii
wsparcia to: Bitola, Gostivar, Radovisz, Skopje oraz
Tetovo. Istotny jest także fakt, że TIKA nie skupiła się
tylko na jednym regionie, ale wspierała instytucje
na terenie całego państwa macedońskiego. W dowód udanej współpracy władz Macedonii z TIKĄ,
prezydent Macedonii Gjorge Ivanov (1960 – ) otrzymał odznaczenie w postaci plakiety z rąk ówczesnego Mi­nistra Spraw Zagranicznych Republiki Turcji,
Ahmeta Davutoğlu. Wydarzenie to miało miejsce
21 grudnia 2012 roku. Davutoğlu podkreślił wtedy,
że od 2003 roku TIKA znacznie przyłożyła się do rozwoju państwa macedońskiego, a wszystkie inwestycje agencji przekroczyły kwotę 30 mln dolarów.
Ważną turecką spółką inwestycyjną w Macedonii jest Tepe Akfen Ventures Airports Holding (TAV
Airports Holding), wiodący operator w transferze
pasażerów. Została ona założona w Stambule w 1997
roku w wyniku połączenia dwóch spółek – Tepe
i Akfen19. Obecnie prowadzi ona tureckie lotniska
w takich miastach jak: Ankara, Gazipasa, Izmir oraz
Stambuł. Ponadto dysponuje też lotniskami za granicą w takich krajach, jak Gruzja i Tunezja. W 2008
roku rząd macedoński podpisał umowę z turecką
kompanią TAV na 20 lat. W tym okresie TAV ma
zarządzać dwoma istniejącymi lotniskami w kraju –
43
BRANKA DIMITRIEVA Wpływy tureckie w Republice Macedonii
macedońskich różnych specjalizacji ma możliwość
kształcenia się w Turcji. W listopadzie 2012 roku
w Skopju miała miejsce konferencja dotycząca
transplantacji organów, podczas której ustalono,
że tureccy chirurdzy z centrum transplantacji wraz
z macedońskimi będą wymieniać się wiedzą w tej
dziedzinie. Minister Zdrowia Macedonii wyraził
swoje zadowolenie z dotychczasowej współpracy
z Turcją w medycynie. Szczególne podziękowania
skierował pod adresem spółki Florence Nightingale
ze Stambułu, która pokryła koszty kształcenia macedońskich lekarzy23.
Kultura kulinarna jest kolejnym aspektem, który
łączy oba kraje. W tej dziedzinie zrealizowano wiele
wspólnych przedsięwzięć, m.in. w 2009 roku został
zrealizowany międzynarodowy projekt „Dzielmy się
wspólnymi smakami”, który przyciągnął zarówno
macedońskich, jak i tureckich smakoszy24.
We wrześniu 2012 roku, podczas wizyty tureckich biznesmenów w Macedonii, zostało zagwarantowane nowe tureckie wsparcie dla macedońskiego
przemysłu (głownie stali i żelaza) oraz turystyki, tak
że już w listopadzie tego roku 11 tureckich biznesmenów rozpoczęło badanie możliwości inwestycyjnych w macedońskim przemyśle chemicznym,
samochodowym oraz tekstylnym.
Tureckie kompanie Atesoglu oraz Alutek inwestują obecnie w 3 projekty związane z macedońskim rolnictwem. Są to: uprawa czeremchy
amerykańskiej25, hodowla bydła oraz produkcja
mleka. W grudniu 2012 roku Macedonię odwiedzili
tureccy biznesmeni z Bursy zainteresowani wspólną
uprawą owoców.
Natomiast pierwsze kroki w przemyśle mleczarskim w Macedonii postawił turecki Sutas. Zakłada
się, że współpraca z tą turecką marką umożliwi
otwarcie miejsc pracy dla 250 osób. Po udziale
macedońskich farmerów w targach rolniczych
w Bursie, oczekuje się w każdej chwili rozpoczęcia
współpracy z tureckim Tuyap Fairs26.
Republika Turcji wspiera Macedonię także
w dziedzinie obronności. Jest to ważne dla młodego
państwa macedońskiego ze względu na fakt, że kraj
ten dąży do przystąpienia nie tylko do Unii Europejskiej, ale też NATO. Od dnia nawiązania stosunków
dyplomatycznych pomiędzy Macedonią a Turcją
zostało podpisane ponad 20 umów dotyczących
wojskowości. Umowy te skutkują m.in. dotacjami
w kwestii obronności kraju. W latach 1998 – 2011 dotacje dla Armii Republiki Macedonii ze strony tureckiej przekroczyły kwotę 16 mln dolarów27. W grudniu
2012 roku została przyznana kolejna dotacja w tej
dziedzinie w wysokości 710 tys. dolarów na zakup
8 pojazdów wojennych. Szacuje się, że do grudnia
2012 roku Turcja wsparła armię państwa macedońskiego w kwocie o wysokości 18 mln dolarów.
Republika Turcji obecnie znajduje się w pierwszej dziesiątce partnerów handlowych Republiki
Macedonii. Z Macedonii do Turcji najczęściej eksportuje się takie produkty jak: tekstylia, marmur,
cegły, produkty z żelaza i stali oraz artykuły spożywcze. Z Turcji do Macedonii natomiast: tkaniny,
dywany, samochody, artykuły spożywcze, ubrania
i buty, sprzęt elektroniczny, cement, gips, leki oraz
kosmetyki.
Dla Turcji Republika Macedonii jest ważnym
strategicznym partnerem i oba kraje kandydują
do Unii Europejskiej. Macedonia stanowi swoiste
okno dla Turcji na Europę Zachodnią. Ponadto do
współpracy tych krajów w różnych dziedzinach zachęca zarówno geograficzna bliskość, jak i wspólne
historyczne dziedzictwo kulturowe.
ABSTRACT
TURKEY’S INFLUENCE
ON THE REPUBLIC
OF MACEDONIA
The article presents the economic influence of
Turkish Republic on the Republic of Macedonia.
Turks constitute 4% of contemporary Macedonian
population and are the third national minority in
this country. From the independency of Macedonia
in 1991, those two countries established very good
mutual relations in the field of economy, culture
and policy. Turkey was one of the first states which
recognized Macedonia under its constitutional
name. For last 10 years Turkey has showed a high
interest in investing in this country especially in
terms of construction industry. Such well-known
companies as TIKA, Tav Aerports Holding or Cevahir
Holding support the development of Macedonian
national industry.
44
Społeczeństwo – Kultura – Religia / Society – Culture – Religion
PRZYPISY
Branka Dimitieva – pochodząca z Macedonii orientalistka, poliglotka, doktorantka Uniwersytetu Wrocławskiego.
https://syrianfreepress.wordpress.com/2015/05/23/macedonia-front/ (dostęp: 20.12.2014).
3
Jest to około 4% populacji macedońskiej.
4
Iljadnici makedonski iselenici vo Turcija baraat makedonsko drzavjanstvo, http://www.sitel.com.mk/dnevnik/makedonija/iljadnici-makedonski-iselenici-vo-turcija-baraat-makedonsko-drzavjanstvo (dostęp: 08.12.2012).
5
Republikę Macedonii pod jej nazwą konstytucyjną uznało dotąd 133 państw, http://www.mfa.gov.mk/?q=node
/452&language=en-gb (dostęp: 08.12.2012).
6
http://handjobs11.blogspot.com/2015/06/mustafa-kemal-ataturk-memorial-room-in.html (dostęp: 20.12.2014).
7
Muzej Bitola-spomen soba na Mustafa Kemal Atatürk http://www.bitolatourist.info/index.php?option=com_content
&view=article&id=256%3A2010-05-05-13-31-14&catid=43%3A-10-&Itemid=93&lang=mk (dostęp: 08.12.2012).
8
Ahmet Davitoglu-Sekoe katce na Turcija e kukja na site Makedonci,
http://www.time.mk/read/49b4d3e5fa/46330dcfc8/index.html (dostęp: 08.12.2012).
9
Jest to obecnie miejscowość w zachodniej Macedonii, zamieszkana w dużej mierze przez osoby pochodzenia
tureckiego.
10
Jest to turecka grupa nomadów, pierwotnie zamieszkująca Anatolię oraz Półwysep Bałkański. Nazwa pochodzi
od tureckiego czasownika, który oznacza chodzenie.
11
Turska donacija za osovremenuvanje na postojanata postavka za osmanliskiot period vo Muzej na Makedonija, http://
www.mn.mk/aktuelno/2239 (dostęp: 09.12.2014).
12
Miasto w północno-zachodniej Macedonii. Turcy stanowią w nim trzecią grupą względem wielkości, tuż po Albańczykach i Macedończykach.
13
http://photos91.tumblr.com/post/97823157185/gostivar (dostęp: 20.12.2014).
14
http://www.tika.gov.tr/en/news/tika_gave_technical_equipment_support_to_macedonia_ministry_of_justice-8676 (dostęp: 20.12.2014).
15
Osnovniot sud vo Tetovo dobi donacija od turskata vladina agencija „TIKA”, http://sitel.com.mk/dnevnik/makedonija/osnovniot-sud-vo-tetovo-dobi-donacija-od-turskata-vladina-agencija-%E2%80%9Etika%E2%80%9C?quicktabs_
3=0 (dostęp: 29.12.2012).
16
Turci zainteresirani za fabrika za pakuvanje med. vo Radowisz,
http://www.jugoinfo.mk/index.php?id=553 (dostęp: 29.12.2012).
17
Donacija od Turcija za obnova na Zavod i Muzej – Bitola,
http://www.sitel.com.mk/donacija-od-turcija-za-obnova-na-zavod-i-muzej-bitola (dostęp: 29.12.2012).
18
http://www.chrystal-clear.com/2012/03/travel-route-macedonia/ (29.12.2014).
19
Aerodrom Aleksandar Velki Skopje, Za kompanijata,
http://skp.airports.com.mk/default.aspx?ItemID=342 (dostęp: 28.12.2012).
20
TAV holdingot pribira pari za investicii od domasnite banki, http://www.mkfondovi.com/mk_MK/news/13296-.
html?utm_source=daily.mk (dostęp: 28.12.2014).
21
Investicija od 10 milioni evra za ohridskiot aerodrom, http://www.time.mk/read/e83067913d/602a7ee16a/index.
html (dostęp: 29.12.2012).
22
Turskite investicii ja potpomagaat sorabotkata so Makeodnija, http://www.setimes.com/cocoon/setimes/xhtml/
mk/features/setimes/features/2012/07/30/feature-05, (dostęp: 28.12.2014).
23
Turski hirurzi ke pomagaat pri transplantacii, http://www.dnevnik.com.mk/default.asp?ItemID=985C5DA0E9C9264CAFE53EEE736B6CA1 (dostęp: 29.12.2012).
24
Osmanliskiot period vo Makedonija so novi artefakti, http://www.vecer.com.mk/default.asp?ItemID=6862F4B992131
A4A868849752036CDC4 (dostęp: 29.12.2012).
25
Jest to gatunek drzewa z rodziny różowatych. Łacińska nazwa to prunus serotina. Występuje na terenie całej
Polski.
26
Turskite investicii vo makedonskiot zemjodelski sektor se zgolemuvaat,
http://www.setimes.com/cocoon/setimes/xhtml/mk/features/setimes/features/2012/12/20/feature-04 (dostęp:
29.12.2014).
27
Turska donacija za ARM vredna 900 000 dolari, http://kajgana.com/turska-donacija-za-arm-vredna-900000-dolari
(dostęp: 29.12.2014).
1
2
45
Opinie / Opinions
KATARZYNA GORGOŃ1
PAZARLIK SÜNNETTIR –
RZECZ O TURECKICH ZAKUPACH
barwami, wyroby z miedzi, bakalie i przyprawy tak
intensywnie pachnące, że chce się zabrać do domu
ten kawałek Orientu. Bo dokładnie tak widzi Orient
przeciętny turysta z Zachodu: kolorowy i pachnący
szafranem, jaśminem, goździkami, cynamonem.
Zdjęcie 1. Stambuł – sklepik w dzielnicy Fatih
(fot. Katarzyna Gorgoń)
Buyrun! Welcome, welcome! My dear friend, special
price for you! Where are you from, my friend? Please,
welcome, welcome! – wykrzykiwane z każdego stoiska w promieniu 15 metrów, z mocnym bliskowschodnim akcentem, z wyraźnym naciskiem na
każdą literkę „r”. To codzienność na stambulskich bazarach, oczywiście – tych dla turystów. Bo przecież
handlem Stambuł stoi. Nie wiem, czy jest ktoś – a już
na pewno sama nie jestem tego przykładem – kto
by nie wyjeżdżał z Turcji z cięższym o kilka kilogramów bagażem. Wszystko wygląda tak zachęcająco:
ręcznie malowana ceramika, kilimy, tavla w każdym
możliwym rozmiarze, lampki mieniące się wszelkimi
siące turystów przemieszczający się jego alejkami
od świtu do zmroku. Każdego dnia przez 18 bram
wchodzi na jego teren pół miliona ludzi. Ci sami
ludzie odwiedzają też drugi znany bazar – Mısır
Çarşısı (tur. Egipski Bazar) – będący wonną kwintesencją Orientu. To tam dostaniesz (oczywiście za
wygórowaną cenę) każdą przyprawę, którą sobie
wymarzysz. Wszystkie one, wystawione na widok
publiczny w całej swej okazałości, kuszą niezwykłymi zapachami i kolorami.
Kiedy odważysz się wyjść przez jedną z 18 bram
Krytego Bazaru, nagle znajdziesz się wśród wąskich
uliczek, przy których można kupić tylko guziki
i wśród innych, na których nie kupisz nic innego
poza chustkami, i jeszcze innych z samymi tylko
cukierkami. I przyprawami. I biżuterią. I owocami…
Tam też – a nie na Wielkim Bazarze – nauczysz się
prawdziwej orientalnej sztuki – sztuki targowania,
która jeszcze parę lat temu i w miejscach turystycznych była z dumą praktykowana. Dziś już,
niestety, w związku z napływem coraz większej
liczby turystów, wielu sprzedawców nie przejmuje
się klientem, wciskając mu chiński kicz za niebotyczne ceny.
Zdjęcie 3. Stambuł – Bazar Egipski
(fot. Katarzyna Gorgoń)
Jeśli jednak masz okazję pobyć w mieście trochę dłużej, szybko się przekonasz, że najpiękniejsze
w nim jest to, co obok bazarów – równie kolorowe,
wonne i ciekawe, a jednak spokojniejsze i bardziej
„ich”. Bo tam już liczy się te kilka słów, które umiesz
po turecku i czas, który spędzisz w sklepiku z jego
właścicielem pijąc małą, mocno słodką herbatę ze
szklaneczki w kształcie tulipana, swoim ubogim
tureckim rozmawiając o odwiecznej przyjaźni Polski i Turcji.
Zdjęcie 5. Stambuł – Wielki Bazar
(fot. Katarzyna Gorgoń)
Jednak dla prawdziwego handlarza na Bliskim
Wschodzie, poważnie traktującego swój zawód, targowanie się jest sprawą honoru. Tureckie powiedzenie mówi, że pazarlık sünnettir – targowanie to rzecz
święta. Prawdziwemu kupcowi wręcz przyjemność
sprawia, gdy klient sam zaczyna z nim dyskusję.
Oczywiście w dobrym guście leży wyśmianie delikwenta proponującego kwotę niższą o powiedzmy 50%, ale jednocześnie owemu potencjalnemu
nabywcy zostanie zaproponowana cena znacznie
korzystniejsza od wyjściowej. Cały proces powtarza się czasami kilkakrotnie, przy czym wszystkie
chwyty są dozwolone: wzywanie na pomoc Allaha,
fukanie, cmokanie z niezadowoleniem, odganianie
ręką, wzywanie na świadków oszustwa wszystkich
innych sklepikarzy z ulicy, wykrzykiwanie, że klient
postradał zmysły, obrażanie się. A ze strony nabywcy: udawanie, że chce się wyjść ze sklepiku, pod-
Zdjęcie 2. Stambuł – Bazar Egipski
(fot. Katarzyna Gorgoń)
W Stambule bazarów jest wiele. Ten najbardziej
znany to Kapalı Çarşı (tur. Kryty Bazar) nazywany
Wielkim Bazarem nie bez powodu – mówi się, iż
jest największym krytym targowiskiem świata. Na
powierzchni ponad 30 hektarów znajdują się niezliczone sklepiki, warsztaty, meczety (sic!), fontanny,
kawiarnie, banki, poczta, posterunek policji i… ty-
46
Zdjęcie 4. Stambuł – Bazar Egipski
(fot. Piotr Bielenin)
47
KATARZYNA GORGOŃ PAZARLIK SÜNNETTIR – RZECZ O TURECKICH ZAKUPACH
tecznie, jeśli kupiłeś spodnie, to jeszcze Ci je od ręki
skrócą, a jeśli sziszę, to niewątpliwie po tak udanej
transakcji, dostaniesz w prezencie tytoń. O jednym
warto pamiętać – wytrwałość popłaca, a zadowolony sprzedawca, spotykając Cię przechodzącego tą
samą uliczką nawet po roku, przy kolejnej wizycie
w mieście, ponownie zaprosi Cię na herbatę i potraktuje jak starego przyjaciela.
Bo taki jest właśnie urok prawdziwego Stambułu. Nie tego z przewodników i pocztówek, które tonami wysyłamy z trzydniowych wakacji w mieście,
ale tego Stambułu, który możemy poznać, dopiero
zagłębiając się w jego kolorowe, wąskie uliczki. Tam
napełnia się swój bagaż nie tylko zapachami i kolorami, ale przede wszystkim dobrymi wspomnieniami, które zostają na całe życie.
Zdjęcie 6. Stambuł – Bazar Egipski
(fot. Katarzyna Gorgoń)
dawanie w wątpliwość jakości przedmiotu, prośba
o pokazanie stu innych rzeczy tego samego typu,
chłodna obojętność i wreszcie branie na litość –
chociażby „na biednego studenta z Polski”. Osta-
RAFAŁ KOBIS1
JOUETS DE L’HISTOIRE –
ZAPOMNIANA HISTORIA HARKIS2
PRZYPISY
Katarzyna Gorgoń – absolwentka studiów blisko i dalekowschodnich IBiDW UJ oraz polonistyki UJ, autorka
licznych publikacji o tematyce bliskowschodniej i religioznawczej; stypendystka programu Socrates/Erasmus (Istanbul
University, Turcja). Pasjonuje się kulturą i religią krajów Bliskiego Wschodu, podróżami oraz fotografią.
1
tylko na relacje francusko-algierskie, ale także na
stosunki wewnętrzne w obu krajach4. O ile jednak
we Francji po latach ignorancji debata na temat
roli arabskich oddziałów w armii francuskiej już się
rozpoczęła, o tyle władze Algierii wciąż pozostają
głuche na nawoływania potomków harkis do narodowego pojednania5.
Etymologia słowa harkis
Zdjęcie 1. Weterani harkis w czasie ceremonii
upamiętniającej muzułmańskich żołnierzy
w armii francuskiej. czasie Narodowego Dnia Harkis
w Mas-Thibert, w gminie Ales (fot. G. Julien/AFP)3
Słowo harkis pochodzi od arabskiego harka, co dosłownie oznacza ruch. Należy mieć na uwadze, że
słowo to nie powstało w okresie wojny algierskiej,
ani w okresie bezpośrednio ją poprzedzającym.
Termin ten jest znany badaczom historii Maghrebu
od dawna, bo początkowo odnosił się do oddziałów zbrojnych zwanych harką, które miały na celu
skuteczny pobór podatków na terytoriach niezarządzanych przez centralnego władcę, lecz lokalne
społeczności6. Wiązało się to z obowiązywaniem
dualistycznego modelu władzy w przedosmańskiej
Afryce Północnej, przejawiającym się w istnieniu
dwóch typów lokalnych ośrodków władzy: bled al‑
-machzen, czyli tzw. kraju rządowego i bled as-siba,
tj. kraju niepodporządkowanego.
Kwestia harkis, czyli arabskich oddziałów w armii
francuskiej w czasie wojny algierskiej (1954 – 1962)
po dziś dzień pozostaje jedną z najciemniejszych
kart w historii Francji oraz Algierii. Zarówno strona
francuska, jak i algierska nie czują się odpowiedzialne za los, jaki spotkał tą niemałą, bo liczącą
160 tys. grupę ludzi. Można powiedzieć, że harkis są
ofiarami z jednej strony chylącego się ku upadkowi
francuskiego imperializmu, jak i z drugiej rodzącego
się nacjonalizmu algierskiego. Kwestia harkis jest
jednak dla obu ważna, ponieważ wciąż rzutuje nie
48
49
RAFAŁ KOBIS JOUETS DE L’HISTOIRE – ZAPOMNIANA HISTORIA HARKIS
Terytorium bled al-machzen było podporządkowane całkowicie centralnej władzy państwowej.
Z drugiej strony kraj niepodporządkowany był terytorium, nad którym pieczę sprawowały plemiona
lub bractwa religijne, bezpośrednio niepodlegające
władzy państwowej. Jak wyjaśnia Jean Claude Vatin,
ten dualistyczny model nie był czynnikiem destabilizującym przedkolonialny Maghreb, a dychotomią
centralizacji i decentralizacji. Lokalni przywódcy
bled as-siba akceptowali autorytet władzy w bled
al-machzen pod warunkiem, że akceptowała ona
ich niezależność7. Naturalnie niekiedy dochodziło
między nimi do konfliktów, co było często spowodowane przymusem poboru podatków, za które
odpowiedzialna była harka.
W tym sensie harka była czymś pozytywnym
z punktu widzenia władzy centralnej, lecz z drugiej
strony budziła negatywne emocje wśród lokalnych
społeczności, które podkreślały swoją niezależność zwłaszcza, że w czasach Regencji Algierskiej
(1515 – 1830)8 władza utożsamiana była z odmienną
etnicznie i religijnie dominacją turecką9.
nostki tubylcze, które bezpośrednio podlegały europejskiemu dowództwu. Na określenie tego typu
jednostek używało się terminu askarysi, pochodzącego od arabskiego słowa askari, co w wolnym tłumaczeniu oznacza żołnierza.
Specyficzną cechą konfliktu algierskiego (1954 – – 1962) była jednak bezprecedensowa skala zastosowania tego typu oddziałów. Dla zachowania porządku niniejszego artykułu przyjmuję, że wszystkie
tego typu jednostki nosiły nazwę harkis, aczkolwiek
należy pamiętać, że oprócz wspomnianych, istniały
także inne oddziały złożone z algierskich muzułmanów. Różnice między nimi miały charakter administracyjny i dotyczyły m. in. długości kontraktów
zawieranych z rekrutami oraz oficjalnym płatnikiem,
tudzież przełożonymi.
Po raz pierwszy terminu harkis w kontekście
francuskich żołnierzy pochodzenia algierskiego
użył francuski etnolog Jean Servier w 1955 roku11.
Termin ten ulegał na przestrzeni lat znacznym zmianom semantycznym i obecnie czasem używany
jest w znaczeniu „muzułmanów wiernych Francji”
lub „francuskich repatriantów pochodzenia muzułmańskiego”12 . Dzisiejsze rozumienie tego słowa
zniekształca niestety sens tego, kim oni faktycznie
byli w czasie wojny algierskiej (1954 – 1962). Jak
wskazuje Charles Robert Ageron, autor kilku znakomitych artykułów na temat tej grupy algierskich
muzułmanów, należy ich utożsamiać z definicją
zastosowaną przez armię francuską, która mówiła:
harkis to robotnicy zatrudnieni na czas ograniczony
i wykonujących specyficzne czynności13. Kluczowym
wydaje się tutaj ostatni fragment tej definicji, mówiący o wykorzystaniu harkis do specyficznych
zadań. Nie ulega bowiem wątpliwości, że wojna
w Algierii, jak każda wojna partyzancka, początkowo miała ograniczony charakter, który wraz z jej
rozprzestrzenianiem się, wymusił przekształcenie
służb porządkowych w formacje o charakterze
stricte militarnym.
Powszechnie przyjmuje się, że oddziały harkis
nie wchodziły w skład regularnej armii francuskiej,
choć należy zaznaczyć, że także w niej znajdowała
się niemała grupa Algierczyków. Ageron dokonując
skrupulatnych wyliczeń poszczególnych oddziałów
harkis szacuje, że w sumie w czasie wojny algierskiej
po stronie francuskiej służyło 160 tys. algierskich
Harkis w trakcie
wojny algierskiej
Zdjęcie 2. Żołnierze harkis w czasie walk
w Algierii w latach 1954 – 196210
Na wstępie należy zaznaczyć, że obecność muzułmańskich oddziałów w armii kolonialnej nie była
w XIX i XX wieku czymś nadzwyczajnym. W okresie dominacji europejskiej w Afryce istniały jed-
50
Varia
muzułmanów w różnego typu jednostkach, które
przeważnie miały charakter pomocniczy14. Pokazuje
to wyraźnie, że oddziały tego typu nie miały czysto
wojskowego charakteru, lecz służyły jako wsparcie
dla regularnych francuskich jednostek. Do najważniejszych jednostek złożonych z rdzennych mieszkańców Algierii, oprócz osławionych harkis należały:
Mobilne Grupy Policji Wiejskiej – Groupes mobiles de
police rurale (GMPR), Grupy Samoobrony – Groupes
d’auto Defense (GAD) oraz Mokhaznis.
Mobilne Grupy Policji Wiejskiej miały charakter
lokalnej paramilicji i początkowo służyły utrzymywaniu porządku na terenach podmiejskich.
Do głównych zadań tego typu jednostek należała
ochrona osób i mienia na obszarze ich funkcjonowania a także udzielanie pomocy, najczęściej
logistycznej, innym jednostkom bezpieczeństwa15.
Z taktycznego punktu widzenia jednostki te odgrywały olbrzymią rolę w początkowym okresie działań
wojennych. Ich wyjątkowość wynikała stąd, że były
one rekrutowane najczęściej z miejscowych mężczyzn, którzy podlegali bezpośrednio francuskim
oficerom, przez co ich skuteczność w działaniach
prewencyjnych była bardzo duża.
Wraz z rozprzestrzenianiem się działań wojennych ich rola w konflikcie jako miejscowej paramilicji mocno zmalała, przez co jednostki te przekazano
pod kuratelę wojskowych i w 1958 roku włączono do
Mobilnych Grup Bezpieczeństwa – Groupes Mobiles
de sécurité (GMS). Według oficjalnych danych liczba
jednostek typu GMPR wynosiła około 12 tys. osób16.
Drugim typem muzułmańskich oddziałów były
tzw. Grupy Samoobrony – Groupes d’auto Defense
(GAD). Do głównych ich zadań należała ochrona
ludności miejscowej przed HLL, czyli Hors le loi –
banitami, jak ówczesna propaganda wojenna określała bojowników Frontu Wyzwolenia Narodowego
(FLN – Front de libération national), napadających
na wsie i miasteczka Algierii18. Głównym celem, jaki
przyświecał francuskiemu dowództwu w tworzeniu
tego typu jednostek był czynnik psychologiczny19.
Oddziały te miały pokazywać algierskim muzułmanom, że głoszona przez FLN jedność narodowa
w walce z Francuzami jest mitem, ponieważ sami
muzułmanie tworzą pod patronatem francuskim
oddziały samoobrony. Charles Robert Ageron wylicza, że 1 listopada 1960 roku oddziały tego typu
mogły liczyć 62 tys. ludzi20.
Ostatnim omawianym tutaj typem muzułmańskiego oddziału w czasie wojny algierskiej byli Mokhaznis. Ich rola w czasie wojny algierskiej
(1954 – 1962) wydaje się być jedną z najciemniejszych kart w historii. Jednostki tego typu zostały
stworzone do ochrony Sekcji Administracji Specjalnej (SAS – Section Administrative Spécialisée). Do
głównych jej zadań należało nawiązanie kontaktów
z miejscową ludnością, osłabienie tendencji nacjonalistycznych wśród muzułmanów i wzmacnianie
nastrojów profrancuskich wśród ludności. Zwłaszcza ta grupa (założona podobnie jak oddziały Mo‑
khaznis w 1955 roku) rekrutowała muzułmanów
do jednostek harkis. Mokhaznis były skutecznym
narzędziem tak zwanej wojny kontrrewolucyjnej
w Algierii21.
Dlaczego muzułmanie stawali
po stronie Francji?
Zasadne wydaje się pytanie, gdzie rekrutowano
i jakie były motywy opowiedzenia się po stronie
francuskiej tej niemałej grupy algierskich muzułmanów, zwłaszcza w sytuacji, kiedy w 1956 roku
Front Wyzwolenia Narodowego ogłosił rozpoczęcie wojny narodowo-wyzwoleńczej. Nie podlega
dyskusji, że wojna narodowo-wyzwoleńcza miała
faktycznie wymiar ogólnoalgierski, dający FLN
bardzo silny mandat do wypowiadania się w imie-
Zdjęcie 3. Grupy Samoobrony w jednej
z wiosek w czasie konfliktu w Algierii 17
51
RAFAŁ KOBIS JOUETS DE L’HISTOIRE – ZAPOMNIANA HISTORIA HARKIS
niu Algierczyków. Front Wyzwolenia Narodowego
oparł swoją rewolucję głównie o mieszkańców wsi,
choć należy przy tym pamiętać, że olbrzymia grupa
algierskich muzułmanów zamieszkiwała prowincje – w przeciwieństwie do miast, gdzie francuska
ludność w Bidonville, czyli dzielnicach europejskich,
stanowiła większość.
miającego wojnę wyzwoleńczą z wojną wszystkich
Algierczyków, wybijali się harkis, którzy swoją obecnością po stronie francuskiej przeczyli obrazowi
przedstawianemu przez partyzancką propagandę.
Można uznać, że muzułmańskie oddziały pomocnicze rekrutowały się głównie z dwóch grup
społecznych: chłopów (arab. fellachów), którzy nie
zamierzali przystępować do wojny po stronie FLN
oraz z évolués, czyli francuskojęzycznej elity muzułmańskiej, która – mimo usilnych zabiegów Europejczyków zamieszkujących Algierię (franc. pied
noir) – prężnie rozwijała się do początku XX wieku.
Obie grupy zaciągały się do służby dla Francji
z goła odmiennych powodów. W przypadku fella‑
hów powody był bardziej prozaiczne, niż sama tylko
miłość do ideałów Republiki. FLN żądał od każdego Algierczyka jasnego opowiedzenia się „za” lub
„przeciw” wojnie wyzwoleńczej. Jeśli jakaś rodzina
przystępowała do wojny, to musiała z tego powodu ponosić znaczne obciążenia nie tylko wysyłając
swoich synów do walki z Francuzami, lecz także
oddając na rzecz wojny część swoich dochodów.
Odmowa wsparcia dla FLN oznaczała dla wielu terror i śmierć. Choć często powodem odmowy była
po prostu bieda i niemożność ponoszenia z tego
powodu kosztów utrzymania partyzantów. Dlatego
to właśnie z nich rekrutowano oddziały harkis. Nie
dlatego, że byli zwolennikami Francji, lecz dlatego,
że dawało to możliwość utrzymania dla całych rodzin, a niekiedy też zemsty na FLN za zabicie najbliższych, którzy odmówili powstańcom pomocy26.
Inaczej wyglądało to w przypadku francuskojęzycznych elit, dla których poparcie dla Francji
wynikało z ich szczerego oddania Metropolii, a także chęci odcięcia się od swojego pochodzenia,
które często przypominali im Europejczycy używając negatywnego określenia „tubylec” (franc.
indigéne). W pewnym sensie muzułmańskie elity,
które ostatecznie w dużej części poparły Francję
w wojnie algierskiej (1954 – 1962), zostały stworzone
przez Francję, ponieważ to dzięki zabiegom Paryża
udało się dopuścić niewielką grupę muzułmanów
do europejskiej edukacji, przy dużym sprzeciwie
miejscowych Europejczyków27.
Edukacja europejska mimo, że gwarantowała lepszy status społeczny i materialny, w sytuacji
kolonialnej nieuchronnie jednak prowadziła do
zdjęcie 4. Żeński oddział harkis22
Fenomen popularności FLN w przeciwieństwie
do algierskich ugrupowań politycznych z lat 20. i 30.
XX wieku kryje się w tym, że od samego początku
swojego istnienia aż do 1989 roku nie był partią
polityczną w klasycznym rozumieniu tego słowa23.
W przeciwieństwie do Armii Wyzwolenia Narodowego, która prowadziła realne działania zbrojne,
FLN był niczym więcej, jak aparatem pomocniczym,
kreującym nastroje społeczne, mobilizującym i łagodzącym te nastroje na rzecz machiny wojennej,
a po 1962 roku także państwowej.
FLN początkowo oparł swoją propagandę o hasła odwołujące się bezpośrednio do religii muzułmańskiej, co znacznie przyczyniło się do rozszerzenia się zasięgu powstania przeciw Francuzom24.
Bojowników ogłoszono mudżahedinami, wojownikami za wiarę, zrównując – także na poziomie
nazewnictwa – sprawę narodową ze sprawą obrony religii.
Dla Francuzów algierscy powstańcy byli określani terminem fellagha, co tradycyjnie odnosiło
się do maghrebskich rozbójników, natomiast w tym
przypadku stanowiło synonim buntownika i terrorysty25. Z wizerunku kreowanego przez FLN utożsa-
52
Varia
wanych i liczby te odnoszą się nie do lat 1956 – 1962,
lecz do kilkumiesięcznego okresu po podpisaniu
porozumienia z Evian31. Pokazuje to, jak mocno
zakotwiczyła się w świadomości zwykłych Algierczyków propaganda FLN nazywająca tych, którzy
stanęli po stronie Francji jako zdrajców. Camille Briere, autorka głośnej we Francji w latach 80. XX wieku
książki Qui sont les harkis?, opisuje w niej serię makabrycznych tortur, jakim poddawano harkis zaraz
po zakończeniu działań wojennych32 .
Niniejszy artykuł nie jest jednak pracą z zakresu
medycyny sądowej, aby dokładnie opisywać najróżniejszego typu tortury, jakie stosowano w Algierii na
przełomie 1962 i 1963 roku jednakże, aby uzmysłowić sobie skalę terroru można jedynie wspomnieć,
że tortury, takie jak przybijanie ludzi do drzwi,
skalpowanie, czy kastracja przy pomocy obcęgów
w tym kraju nie były odosobnionymi przypadkami.
Poszukując odpowiedzi na pytanie o źródła
nienawiści do harkisów warto przytoczyć tezę, jaką
zawarł Ahouri Addi w książce Sociologie et anthro‑
pologie chez Pierre Bourdieu. Le paradigme kabyle et
ses conséquences théoriques”. Ten profesor socjologii
z Lyonu poszukując źródeł siły, jaką posiadali nacjonaliści z FLN wśród Algierczyków zwraca uwagę na
coś, co nazywa la psychologisation du politique, czyli
psychologizacją polityki. Siła FLN tkwiła według
niego w tym, że potrafił wmówić Algierczykom to,
że są ofiarami spisku obcych sił przeciwko narodowi
algierskiemu33. Zaszczepienie takiej myśli powodowało, że w umyśle przeciętnego Algierczyka zrodziło się przekonanie, że źródłem ubóstwa jego, jego
rodziny, czy całego narodu są siły spiskowe, które
jednak nie są dokładnie określone. Pozwalało to na
manipulowanie Algierczykami przez propagandę
wojenną, dla której pierwszym oczywistym źródłem
nędzy byli francuscy kolonizatorzy.
Gdy podpisano zawieszenie broni i było już
wiadomo, że Francuzi opuszczą Algierię, pojawiła
się potrzeba znalezienia nowego wroga. Należy pamiętać, że FLN nie mógł pozwolić sobie z powodów
politycznych po marcu 1962 roku na bezkarne mordowanie obywateli francuskich, bowiem mogłoby
to pociągnąć za sobą poważne konsekwencje międzynarodowe. Włącznie z rozpoczęciem na nowo
działań wojennych. Dlatego też idealnym wrogiem
byli dla propagandy właśnie harkis.
odseparowania się nowej elity od swoich korzeni
kulturowych. Przedstawiciele tej grupy ubierali się
jak Francuzi, uczęszczali do francuskojęzycznych
szkół, mówili i pisali głownie po francusku, przez co
oddalali się kulturowo od przeciętnych algierskich
muzułmanów. Ricardo Rene Laremont wymienia
3 powody, dla których niemożliwe było całkowite złączenie się évolués z algierskim fellahami. Po
pierwsze ich kulturowe ukierunkowania przemawiały za frankofilią, wzmocnioną poprzez współpracę z władzami kolonialnymi. Po drugie, co wynika
po części z pierwszego, byli oni zwolennikami reformy systemu, a nie zbrojnego zwalczania kolonialnej
władzy. Po trzecie, klasa liberalna, tudzież burżuazja,
z samej swojej definicji była środowiskiem nielicznym28. Były to także powody, dla których évolués
nie stanęli po stronie FLN w wojnie.
Kwestia harkis
w niepodległej Algierii
Zdjęcie 5. Ofiary masakry harkis dokonanej w 1962 roku29
Tak naprawdę tragiczna historia harkis rozpoczyna
się wraz z podpisaniem układu w Evian 18 marca
1962 roku, który jednoznacznie nie gwarantował
im ochrony prawnej30. Mimo, iż obydwaj sygnatariusze, czyli FLN oraz Francja, zobowiązali się do
niestosowania represji w związku z działalnością
w przeszłości, wielu z nich poniosło śmierć z rąk
swych rodaków. Jean Jacques Jordi w swoim artykule o losie oddziałów harkis w czasie i po wojnie
w Algierii podaje liczbę od 60 do 70 tys. zamordo-
53
RAFAŁ KOBIS JOUETS DE L’HISTOIRE – ZAPOMNIANA HISTORIA HARKIS
przedstawiającej ich jako parti de la France – partię
francuską36.
Natomiast harkis, którzy w większości nie brali
udziału w działaniach zbrojnych przeciw FLN, stanowili dużo większy problem dla tej propagandy
przede wszystkim dlatego, że członkowie oddziałów pomocniczych otrzymywali żołd, który kierownictwo Frontu nie mogło zapewnić wszystkim tym,
którzy go wspierali. Stąd też wojna ta nazywana
była w algierskiej historiografii rewolucją, która
włączyła tą pozostającą w zacofaniu grupę w życie
polityczne kraju, ale tak naprawdę stało się to dopiero po wojnie i kosztem harkis37.
Wraz z niepodległością Algierii kształtowanie
się kultury narodowej i wymazanie francuskich
pozostałości z czasów kolonializmu, w tym także
napiętnowanie zdrady narodowej, jakiej dopuścili
się harkis, stało się jednym z kluczowych zadań,
przed którymi stanęły nowe elity polityczne w Algierii38. Niezwykle charakterystyczną cechą algierskiej polityki, a szczególności kwestii związanych
z tożsamością narodową, wydaje się bardzo silny
i wyraźny resentyment do zachodniego świata
i Francji39. Państwowa propaganda oskarżała francuski kolonializm jako winnego zacofania kraju
i jego kłopotów wewnętrznych po uzyskaniu już
niepodległości. Harkis, évolués, ogólnie mówiąc jako zdrajcy narodu byli idealnym kozłem ofiarnym,
który miał przykryć niepowodzenia władzy.
W książce Jeana Clauda Vatina i Jeana Leca L’Al‑
gerie politique: institutions et regime autorzy przytaczali przykłady mechanizmów, jakimi kierowała
się algierska propaganda. Wystąpienie przeciw oficjalnej linii władzy było zwalczane z całą stanowczością, właśnie przy pomocy odwoływania się do
podziału naród – zdrajcy. Taki los spotkał Prezydenta Algierskiej Unii Pisarzy Moulouda Mammeriego (1917 – 1989), który został zaatakowany za niedostateczne wyrażenie swej solidarności z narodem
palestyńskim. Na łamach rządowych gazet zadawano groźnie brzmiące pytanie: czy M. Mammeri
jest jeszcze Algierczykiem? Co w domyśle oznaczało
przejście na stronę zdrajców, tj. harkis40. Leca i Vatin określają odwoływanie się do podziałów z czasów wojny algierskiej w życiu publicznym niepodległego już kraju jako argumentem pałki – argu‑
ment massue41.
Zdjęcie 6. Ofiara masakr na harkis dokonanych
tuz po podpisaniu układów z Evian34
Dla Frontu Wyzwolenia Narodowego oraz dla
jego zbrojnego ramienia ALN muzułmańskie oddziały pomocnicze były olbrzymim zagrożeniem nie
tylko z powodów militarnych, ale przede wszystkim
z powodów ideologicznych. Działo się tak dlatego, że obecność muzułmanów w szeregach armii
francuskiej poważnie uderzyła w mit wojny jako
narodowo-wyzwoleńczego zrywu wszystkich Algierczyków. Naturalnie nie wszyscy muzułmanie
poparli tę wojną. Harkis uczestniczyli w niej z jak
najbardziej przyziemnych pobudek, ale istniała
też grupa, która popierała Francję dlatego, że się
z nią identyfikowała. Na poparcie tej tezy warto
powołać się na Aleksandrę Kasznik-Christian, która
przywoływała jedną z manifestacji na rzecz Algierii
francuskiej z maja 1958 roku, kiedy to ręka w rękę
szli ze sobą pied-noirs oraz duża grupa algierskich
muzułmanów35.
Jednakże to właśnie harkis byli głównym wrogiem FLN w tej ideologicznej wojnie, ponieważ
większość z nich nie była wyalienowana z algierskiego społeczeństwa ani nie identyfikowała się
z bezpośrednio z Francją. Kimś takim byli ci, którzy
jeszcze w latach 50. i 60. XX wieku wierzyli w powodzenie francuskiej misji cywilizacyjnej w Algierii, ale byli łatwym celem dla propagandy FLN,
54
Varia
O stygmatyzacji pokolenia harkis i ich potomków niech świadczy fakt, że w czasie kampanii
prezydenckiej w 1995 roku, czyli ponad 30 lat po
zakończeniu wojny algierskiej, popierany przez
wojskowy reżim Liamine Zeroual (1941 – ) odwołał się
ponownie do mitu zdrady harkis. Polityk ten nazwał
terroryzujących w tym czasie Algierię terrorystów
z Islamskich Grup Zbrojnych (GIA – Groupe Islami‑
que Armeé) potomkami harkis42 . Świadczy to o tym,
jak wyraźnie zapisał się w algierskiej świadomości
mit zdrady zwłaszcza, że ów kandydat wygrał te wybory z wyraźną przewagą nad innymi kandydatami.
Przedstawiony w 2000 roku projekt zgody narodowej autorstwa nowego prezydenta Abdelaziza
Butefliki (1937 – ), mający na celu zakończenie wojny
domowej w tym kraju, nie zakładał początkowo
włączenia w jego ramy potomków harkis. Co więcej,
w czasie swojej wizyty we Francji Buteflika porównał
muzułmanów w armii kolonialnej do kolaborantów
francuskich z czasów II wojny światowej43.
Mimo wszystko nastąpiła zmiana w postrzeganiu władz, jak i samych Algierczyków w kwestii potomków harkis. W 2005 roku w czasie politycznego
wiecu w Oranie Abdelaziz Buteflika odwołał się do
tego problemu. Mówił wtedy między innymi o błędach popełnionych w 1962 roku, które doprowadziły
do masakr oraz o tym, że potomkowie harkis nie są
odpowiedzialni za błędy rodziców i jeśli tylko taka
jest ich wola, to mogą zawsze wrócić do kraju swych
korzeni44. Prezydent oświadczył przy tym, że prawo
łaski i powrotu dotyczy tylko i wyłącznie potomków
harkis, natomiast sami weterani dalej uznawani byli
przez niego za zdrajców. Jednakże potomkowie
harkis nie walczą wcale o swoje dobre imię, lecz
o honor swoich rodziców, którzy nigdy nie mogli
obronić swojego dobrego imienia.
Zdjęcie 7. Mieszkańcy obozu przejściowego w Rivesaltes
w departamencie Pyrénées-Orientales (fot. A Bellat)45
Konstantyny46. Nie da się ukryć, że wielu muzułmańskich weteranów wojny w Algierii dałoby się ocalić,
gdyby tylko po drugiej stronie Morza Śródziemnego
była wystarczająca wola polityczna. Co więcej, ci
z ocalałych, którym udało się dostać do Francji wraz
z uciekającym cywilami zostali zepchnięci na margines życia społecznego. Z drugiej jednak strony to
właśnie we Francji rozpoczęto debatę nad skutkami
decyzji o porzuceniu swych sprzymierzeńców i ich
późniejszej alienacji w społeczeństwie. Naturalnie
proces odzyskiwania świadomości przez francuskie
elity polityczne był bardzo długi. Jednakże jego
efekty są bardzo znaczące.
Poszukując praźródeł francuskiego stosunku
do miejscowych oddziałów pomocniczych w armii
francuskiej warto na moment zatrzymać się na
stosunku generała Charlesa de Gaulla (1890 – 1970)
do harkis. Mówiąc oględnie stosunek ten nie był
do końca przychylny. Remi Kauffer stawia tezę, że
dla Charlesa de Gaulle’a harkis byli jedynie jouets
de l’Histoire – „zabawkami historii”47. Pokazuje to
wyraźnie, jaki klimat polityczny panował we Francji
przełomu IV i V Republiki. Guy Perville z kolei uważa,
że De Gaulle odmówił harkisom prawa przyjazdu do
Francji, ponieważ nie traktował ich jak prawdziwych
Francuzów, a repatriacja wielu tysięcy uchodźców
mogłaby być zagrożeniem dla francuskiej tożsamości narodowej48.
Z kolei przyjazd tysięcy uchodźców z Algierii nie
należy rozpatrywać jedynie w kwestii moralnej, ale
także politycznej, ponieważ zgoda na wpuszczenie
Harkis a francuska amnezja
Rozpatrując niezwykle złożoną kwestię odpowiedzialności francuskiej za los harkis w powojennej
Algierii, można by uznać za Aleksandrą Kasznik-Christian, że ich los moralnie obciąża Francję,
która pozostawiła prawie wszystkich tych żołnierzy
własnemu losowi, przesiedlając na terytorium Metropolii jedynie 25 tys. harkisów i to tylko z regionu
55
RAFAŁ KOBIS JOUETS DE L’HISTOIRE – ZAPOMNIANA HISTORIA HARKIS
tysięcy muzułmanów wraz z pied noir mogłoby spowodować przeniesienie nierozwiązanego konfliktu
na terytorium Francji49. Tych, którym udało się uciec
z Algierii po 1962 roku kierowano do obozów przejściowych, które były zlokalizowane w miasteczkach:
Bias w departamencie Lot-et-Garonne, Bourg-Lastic w Puy-de-Dôme, Le Vigeant w Vienne, Larzac
w Aveyron, Saint-Maurice-l’Ardoise w Gard oraz
w Rivesaltes w Pyrénées-Orientales. Obozy początkowo miały mieć charakter przejściowy, jednakże
marginalizowanie kwestii harkis przez francuskie
elity polityczne sprawiło, że ich mieszkańcy musieli
znacznie dłużej żyć w niepewności. Wyrazem frustracji muzułmańskich repatriantów, jak i ich rodzin
był bunt z lata 1975 r., który wywołali urodzeni w czasie wojny algierskiej potomkowie harkis, sfrustrowani niehumanitarnymi warunkami życia w obozach50.
Ten bunt, jak i inne, które wybuchały ze zmienną
częstotliwością, nie przyniosły tej grupie żadnych
korzyści natury społeczno-ekonomicznej. Dla niej
okres wegetacji w ramach francuskiego życia publicznego trwał aż do początku lat 90. XX wieku.
w czasach kolonialnych wspierał francuską obecność w Algierii. W czasie II wojny światowej walczył
po stronie Francji, co przyniosło mu wiele medali,
a w 1956 roku założył jeden z pierwszych batalionów
harkis na terenie Orani na zachodzie Algierii.
Boualema był zagorzałym wrogiem FLN, ponieważ w czasie wojny stracił 17 członków swojej rodziny, w tym swojego syna, właśnie z rąk powstańców52. W 1958 roku rozpoczął karierę polityczną i do
1962 roku aż czterokrotnie wybierany był na wiceprzewodniczącego Francuskiego Zgromadzenia
Narodowego53. Po uzyskaniu niepodległości przez
Algierię osiadł we Francji, gdzie zaangażował się
w pomoc dla harkis przybywających do dawnej
Metropolii. Jego działalność nie przyniosła jednak
oczekiwanych przez niego efektów, co potwierdził
w gorzkiej dla francuskiego społeczeństwa książce
Mon pays, la France, w której zarówno bronił ideałów
Republiki, dla których walczył w czasie wojny, jak
i krytykował Republikę za to, że porzuciła jego i jemu podobnych ludzi na śmietniku historii.
Zdjęcie 8. Okładka książki Bachaga Boulama
Mój kraj, Francja51
Nieprawdziwe byłoby jednak stwierdzenie, że
wszyscy harkis we Francji byli grupą bierną i nie
działali na rzecz polepszenia swojego statusu w Republice. Przykładem harkisa, któremu udało się
zakotwiczyć we francuskim życiu publicznym był
Said Boualam (1906 – 1982) zwany także Bachaga Bo‑
ualam. Postać ta po dziś dzień pozostaje symbolem
społeczności algierskich repatriantów wojskowych
we Francji. Urodzony w 1906 roku w Souk Ahras
Zdjęcie 9. Muzułmański weteran wojny w Algierii w czasie
uroczystości upamiętniającej oddziały harkis54
56
Varia
Od lat 90. XX wieku następowała powolna
zmiana stosunku państwa francuskiego do problemu harkis. Ta zmiana nastąpiła przede wszystkim na płaszczyźnie językowej, ponieważ aż do
lat 90. określenie harkis w języku francuskim miało
wydźwięk pejoratywny. Przez cały ten okres wielu
repatriantów albo nie przyznawało się do swego
pochodzenia (co należy tłumaczyć obawą przed
prześladowaniami), albo też istniała grupa, która
manifestowała historię swojej kolaboracji z Francją
(co wywoływało niezbyt dobre skojarzenia we francuskiej opinii publicznej, chcącej zapomnieć o upokorzeniach związanych z procesem dekolonizacji).
Zmianę stosunku państwa do algierskich repatriantów wojennych pokazała ustawa z dn. 11 czerwca 1994 r., w której wyrażono wdzięczność muzułmańskim weteranom za okazaną w czasie wojny wierność Francji55. Natomiast w dn. 23 lutego
2005 r. Zgromadzenie Narodowe przyjęło ustawę,
która zagwarantowała odszkodowania dla repatriantów wojennych i ich potomków mieszkających
we Francji56. Ustawa ta nie przeszła bez komplikacji, ponieważ niektóre jej zapisy zostały zakwestionowane przez harkis jako niezgodne z Europejską
Konwencją Praw Człowieka. Jednakże kierunek,
w którym zmierza francuska inicjatywa legislacyjna w kwestii harkis, należy uznać za co najmniej
pozytywny.
Symbolicznym gestem władz francuskich wobec harkis było uroczyste uczczenie muzułmańskich weteranów przez Prezydenta Francji Jacquesa Chiraca w dn. 25 września 2001 r. na dziedzińcu
Hotel des Invalides w Paryżu. Święto ku czci pamięci Algierczyków walczących w imieniu Francji uznano oficjalnie w 2003 roku na mocy dekretu Prezydenta57. Od tego roku 25 września obchodzony jest
oficjalnie jako dzień pamięci o muzułmańskich weteranach.
Zmiana francuskich władz w stosunku do har‑
kis miała charakter przede wszystkim polityczny.
Potomkowie harkis stanowią dużą grupę potencjalnych wyborców, co zostało zauważone przez
media nad Sekwaną58. Potomkowie harkis zrzeszeni
w licznych stowarzyszeniach, takich jak: Comité na‑
tional de liaison des harkis, Justice information répa‑
ration pour les harkis, Le Comité Harkis et Vérité oraz
Stowarzyszenia Harkis et droits de l’Homme nadal
walczą o uznanie pełnej odpowiedzialności władz
francuskich za porzucenie swoich muzułmańskich
żołnierzy w Algierii i wypłacenie zadowalających
odszkodowań dla ich potomków.
Problem harkis we Francji, jak wyraził to w swoim artykule François Béguin, nie ma charakteru
etnicznego lub religijnego, lecz polityczny, ponieważ pozostawienie na pastwę losu muzułmańskich
żołnierzy w Algierii po 1962 roku miało charakter
polityczny59.
Między Arkunem a Renanem
Zdjęcie 10. Prezydent RF Nicolas Sarkozy
w czasie spotkania z muzułmańskimi weteranami
w Perpignan 14 kwietnia 2012 roku60
Jeden z najwybitniejszych współczesnych arabskich
myślicieli – rodowity Algierczyk Muhammad Arkun
(1928 – 2010) przepełniony smutkiem po tragicznych
wydarzeniach, jakie miały miejsce w tym kraju na
początku lat 90. XX wieku, napisał artykuł pod znamiennym tytułem Algerie 1993. Reflexion sur un de‑
stin historique, w którym podjął próbę zmierzenia
się z kondycją współczesnej mu Algierii nie tylko
jako państwa, ale także jako wspólnoty narodowej.
Dysertacja myśliciela będąca w głównym stopniu
wnikliwym rachunkiem sumienia Algierczyków doprowadziła go do tezy, która z punktu widzenia państwa postkolonialnego wydawać się może szalona.
Arkun zasugerował w swoim artykule, iż Algierczykom nigdy nie udało się scalić w jeden naród61.
Algierski autor wyszedł z założenia, że problemem
57
RAFAŁ KOBIS JOUETS DE L’HISTOIRE – ZAPOMNIANA HISTORIA HARKIS
Algierczyków i ogólnie wszystkich narodów Maghrebu jest brak krytycznego spojrzenia na swoją
historię. Autor przywołał Muqqadimę Ibn Chalduna (1332 – 1406), która pozostała nieodkryta przez
mieszkańców Maghrebu do czasu, kiedy została
przetłumaczona przez Francuzów. Według niego,
Algierczycy, Marokańczycy i Tunezyjczycy sięgnęli
po dzieło Ibn Chalduna nie z pobudek intelektualnych, które pozwalały na krytyczne, ale i zarazem
konstruktywne spojrzenie na własną historię, lecz
z pobudek politycznych, co było wynikiem działania ruchów nacjonalistycznych nieraz o bardzo
kruchych podstawach62 .
Arkun nie pisał wprost o problemie harkis, ponieważ jego krótki artykuł miał na celu jedynie zasygnalizowanie pewnej niebezpiecznej tendencji
w algierskim życiu społeczno-politycznym i naukowym, które polega na nadmiernym eksponowaniu
pewnych wydarzeń historycznych przy równoczesnym wymazywaniu innych. Jednakże nie można
się z nim nie zgodzić, że niemożliwe jest zbudowanie jakiejkolwiek wspólnoty bez krytycznego spojrzenia na jej przeszłość historyczną.
Problem harkis jest tylko niewielkim fragmentem skomplikowanej algierskiej historii. Jednakże
brak debaty na temat powodów ich zdrady przekłada się na współczesną Algierię. Pielęgnowanie
przez Algierczyków mitu zdrady, pozostającego
w opozycji do mitu męstwa i patriotyzmu FLN 63,
prowadzi do tego, że ów anonimowy harkis może
pojawić się nawet dziś tylko dlatego, że ma inne
zdanie niż większość. To jest właśnie argument
pałki, o którym pisali Vatin i Lecca pod koniec lat 70.
XX wieku, a który do dnia dzisiejszego jest aktualny.
Pojawia się zatem pytanie, czy rozpoczęcie rozmowy, a nawet przyznanie się do błędów, ma być
równoznaczne z wybaczeniem harkisom zdrady?
W tym miejscu warto odwołać się do XIX-wiecznego francuskiego badacza teorii narodu Ernesta
Renana. W swoim wykładzie wygłoszonym na paryskiej Sorbonie o wymownym tytule Qu’est-ce qu‑
’une nation?, francuski uczony starał się odpowiedzieć na pytanie, czym jest naród, uwzględniając
pomijanie przez członków narodu elementy różniące ich między sobą.
Powstanie narodu wiązało się dla Renana nie
tylko z unifikacją polityczną, ale także posiadaniem
wspólnego dziedzictwa kulturowego, które jednak
polegało nie na kultywowaniu wspólnej historii,
a raczej na wymazywaniu z niej pewnych niewygodnych dla tej wspólnoty faktów. W 1882 roku Renan pisał: Zapominanie i powiedziałbym także błąd
historyczny są istotnym czynnikiem tworzenia na‑
rodu a to dlatego, że postęp historycznych studiów
oznacza często niebezpieczeństwo dla narodu. W re‑
zultacie badań historycznych wychodzą na światło
dzienne fakty gwałtu, które miały miejsce na począt‑
ku wszystkich formacji politycznych, także tych, któ‑
rych rezultaty okazały się wielkim dobrodziejstwem.
Zjednoczenie osiąga się zawsze brutalnością; połą‑
czenie północnej Francji z Francją południową było
wynikiem eksterminacji i terroru panującego prawie
jedno stulecie. Król Francji, który jest ośmielę się to po‑
wiedzieć, odwiecznym typem idealnego krystalizato‑
ra; król Francji, który dokonał najdoskonalszego zjed‑
noczenia narodowego, jakie tylko znamy; król Francji
obejrzany z bliska utraciłby swój prestiż; naród, któ‑
ry on uformował przekląłby go i dzisiaj jedynie dusze
oświecone wiedzą, czego on dokonał i jaką wartość
przedstawiał 64.
Varia
ABSTRACT
JOUETS DE L’HISTOIRE –
FORGOTTEN HISTORY OF THE HARKIS
i Pojednania Narodowego z 2005 roku. Spojrzenie
takie oznacza jednak otwarcie niezabliźnionych
jeszcze ran, co na pewno utrudni proces dochodzenia do pełnego zrozumienia kwestii harkis przez to
muzułmańskie społeczeństwo.
Wymazanie z pamięci krzywd wyrządzonych algierskim weteranom służącym kolonialnej Francji
jest łatwiejsze, tylko czy możliwe do utrzymania?
Francuskie doświadczenie z kwestią harkis pokazuje, że nie. Dopóki poczucie zdrady i krzywdy nie
zostanie wyjaśnione i naprawione będzie powracać. Nawet wtedy, kiedy faktyczne ofiary odejdą
już z tego świata. Pytanie o rolę harkis w algierskiej
i francuskiej historii ma nie tylko charakter moralny, ale też polityczny. Należy bowiem zadać sobie
pytanie, czy utrzymywanie XIX-wiecznych koncepcji narodowych głoszących, iż wymazanie wstydliwych faktów z własnej historii pozwala zbudować
prawdziwą wspólnotę pozostaje nadal aktualne
w XXI wieku.
The article refers to the Harkis, a term denoting the
Muslim troops in the French Army during the Algerian War (1954 – 1962). The author not only considers
the military aspects of the soldiers, but he also attempts at defining their influence on the French-Algerian relations and the social and political life in
both countries. The Harkis’s issue, supposedly to
be finished by declarations drawn up in common
agreements in Evian in 1962 and, still brings up bad
memories to the public agenda. For years France
has shown its ignorance of the disgraceful abandonment of its Muslim soldiers. Nowadays, it strives
for rehabilitating of Algerian veterans. The Harkis
betrayal served as a propaganda tool during most
of the independence period, however, Algeria is
slowly changing its attitude towards its descendants of the traitors.
PRZYPISY
Zdjęcie 11: Tablica z nazwą ulicy, nazwanej
dla uczczenia pamięci muzułmańskich
oddziałów w armii francuskiej 65
Wybór między koncepcją Arkuna a Renanonwską teorią wspólnoty narodowej stoi dzisiaj przed
algierskim społeczeństwem. Krytyczne spojrzenie
na własną przeszłość może oznaczać nowe otwarcie
w algierskim życiu społeczno-politycznym, porównywalne z tym, jakie miała Karta na Rzecz Pokoju
58
1
Rafał Kobis – absolwent studiów bliskowschodnich w IBiDW UJ i stosunków międzynarodowych w Wyższej Szkole
Europejskiej im. ks. J. Tischnera. Naukowo zajmuje się procesami politycznymi, gospodarczymi i społecznymi w Afryce
Północnej, ze szczególnym uwzględnieniem Algierii. Zawodowo związany z Małopolskim Centrum Przedsiębiorczości
w Krakowie, gdzie obecnie pracuje w projekcie „Doctus – Małopolski program stypendialny dla doktorantów”.
2
W artykule wykorzystano niewielkie fragmenty nieopublikowanej pracy magisterskiej autora pt. Islam a naród.
Uwarunkowania i czynniki procesu narodowotwórczego w Algierii, napisanej pod opieką naukową Profesora Jerzego
Zdanowskiego w 2011 roku w IBiDW UJ. Zapożyczenia z pracy magisterskiej pojawiają się w fragmentach, w których
autor cytuje M. Arkuna i J.C. Vatina i wynikają ze złożoności oraz poziomu trudności tekstów oryginalnych, napisanych
w j. francuskim. Sformułowania pochodzące z tłumaczeń tych publikacji dokonanych przez autora w czasie pisania
pracy magisterskiej wydają się najbliższe oryginałom, dlatego też zastosowano je ponownie w niniejszym artykule.
W przypisach do cytatów z tych dwóch autorów nie pojawia się odwołanie do pracy magisterskiej autora, lecz do
tekstów oryginalnych.
3
F. Béguin, L’histoire des harkis Est politique, pas ethnique on confessionelle, [za:] http://www.lemonde.fr/societe/
article/2012/09/25/l-histoire-des-harkis-est-politique-pas-ethnique-ou-confessionnelle_1765025_3224.html (dostęp:
17.11.2013).
4
Y. Sabeg, F. Besnaci-Lancou, France – Algérie: le voies de la réconciliation, „Le Figaro” z dn. 14.08.2004.
5
Por. F. Besnaci-Lancou, Fille de Harki: le bouleversant témoignage d’une enfant de la guerre d’Algerie, Paris 2005.
6
A. Dziubiński, J. Milewski, Przed podbojem. Afryka północna i zachodnia w relacjach z XVIII i XIX wieku, Warszawa
1980, s. 15.
7
Ibidem, s. 16.
8
Nazwa Regencja Algierska odnosi się do państwa istniejącego od 1515 do 1830 roku, obejmującego obszar dzisiejszej północnej Algierii. Formalnie była to część Imperium Osmańskiego. Jednakże ze względu na znaczną odległość
między prowincją a metropolią, rządzącym tureckim dejom udało się częściowo uniezależnić od władz centralnych
w Stambule.
9
X. Yacano, Histoire de l’Algérie de la fin de la Régence turque à l’insurrection de 1954, Paris 1993, s. 15.
10
http://p0.storage.canalblog.com/06/79/113362/72021234.jpg (dostęp: 17.11.2013).
59
RAFAŁ KOBIS JOUETS DE L’HISTOIRE – ZAPOMNIANA HISTORIA HARKIS
Varia
Ch.R. Ageron, Les suppletifs Algeriens dans l’armee francaise pendant la guerre d’Algerie, „Vingtieme Siecle. Revue
d‘histoire”, No. 48, octobre – decembre 1995, s. 5.
12
A. Meliani, La France honteuse. La drame de harkis, Paris 1993, s. 17.
13
Ch.R. Ageron, Le drame des Harkis en 1962, „Vingtieme Siecle. Revue d‘histoire”, No. 42, avril – juin 1994, s. 4.
14
Ibidem, s. 4 – 5.
15
F. Besnaci-Lancou, G. Manceron, Les Harkis: dans la colonisation et ses suites, Paris 2008, s. 9.
16
Ibidem, s. 39.
17
http://www.tenes.info/galerie/LESHARKIS (dostęp: 17.11.2013).
18
G. Peries, L’Arabe, le Musulman, l’Ennemi dans le discours militaire de la «guerre revolutionnaire» pendant la guerre
d’Algerie, „Mots”, Annne 1992, Vol. 30, No. 30, s. 64.
19
F.X. Hautreux, op. cit.
20
Ch.R. Ageron, op. cit., s. 8.
21
S. Thénault, Armée et justice en guerre d’Algérie, „Vingtième Siècle. Revue d’histoire”, Annee 1998, Vol. 57, no. 57,
s. 105 – 107.
22
http://www.tenes.info/galerie/LESHARKIS (dostęp: 17.11.2013).
23
H. Roberts, The FLN: French conceptions, Algerian realities, [w:] North Africa: Nation, State and Region, red. G. Joffé,
London – New York 1993, s. 119.
24
Jak zauważa Monique Gadant w okolicznościach zagrożenia, kiedy interes wspólnoty jest zagrożony, konformizm
często zajmuje miejsce indywidualnych przekonań, a chęć przynależenia do tej wspólnoty staje się celem samym
w sobie. Przestrzeganie zasad islamu, takich jak nakrycie kobiecej głowy, przestrzeganie Ramadanu, zakaz spożywania
alkoholu i uprawiania hazardu były zatem jednym z przejawów manifestacji tej przynależności do wspólnoty narodowej
w czasie trwania wojny wyzwoleńczej. Islam zaoferował wówczas Algierczykom element ideologii, w którym mogły
się zawrzeć wszystkie niuanse jedności narodowej i pewne środki legitymizujące ich władzę, która w tym wypadku
pochodziła wprost od Boga. Wzywając do powstania będącego niczym dżihad, FLN wyraził potrzebę zobowiązania
względem Boga, co M. Gadant uznała za przyjęcie przez Front Wyzwolenia Narodowego statusu nowoczesnego substytutu imama nawołującego do walki w imię obrony religii i samych muzułmanów, por: M. Gadant, Islam et nationalisme
en Algerie d’apres El Moudjahid organe central du FLN de 1956 a 1962, Paris 1988, s. 22.
25
G. Peries, op. cit., s. 65 – 66.
26
Por. J. Delarue, La Malediction des enfants des harkis, „Materiaux pour l’historire de notre temps”, No. 26, 1992,
s. 29 – 36.
27
G. Perville, La notion d’élite dans la politique indigéne de la France en Algérie, [w:] P. Guillaume, Les élites fin de siècle
(XIXème – X Xème siècles), Talance 1992, s. 181.
28
R.R. Laremont, Islam and the politics of Resistance in Algeria, 1783 – 1992, Trenton 2000, s. 89.
29
http://etudescoloniales.canalblog.com/archives/2012/01/17/23244053.html (dostęp: 17.11.2013).
30
Les accords d’Evian du 18 mars 1968, [za:] http://www.tlfq.ulaval.ca/axl/afrique/algerie-accords_d’Evian.htm
(dostęp: 19.07.2010).
31
J.J. Jordi, A propos des Harkis, [w:] J. Fremeaux, M. Battesti, Sortie de guerre, ”Cahier”, No. 24, 2005, s. 48.
32
Por. C. Briere, Qui sont les harkis?, Paris 1986.
33
Por. L. Addi, Sociologie et anthropologie chez Pierre Bourdieu. Le paradigme kabyle et ses conséquences théoriques,
Paris 2002, s. 66 – 67.
34
http://perspective.usherbrooke.ca/bilan/servlet/BMEve?codeEve=913 (dostęp: 17.11.2013).
35
Por. A. Kasznik-Christian, Algeria, Warszawa 2006, s. 294.
36
Ch.R. Ageron, op. cit., s. 9.
37
Por. G. Perville, Histoire de l’Agerie et mythes politiques algeriens: du „parti de la France aux „Ancien et nouveaux
harkis”, [w:] La guerre d’Algerie et les Algeriens 1954 – 1962, red. Ch.R. Ageron, Paris 1997, s. 326.
38
G. Grandguillaume, Langue, Identite et culture national au Maghreb, „Peuples Mediterraneens”, no. 9, octobre – decembre 1979, s. 4.
39
Por. J. Ruedy, Continuities and Discontinuities in the Algerian Confrontation with Europe, [w:] Islamism and Secularism
in North Africa, red. J. Ruedy, New York 1996, s. 79 – 80.
40
J. Leca, J. C. Vatin, L’Algerie politique. Institutions et regime, Paris 1975, s. 292.
41
Ibidem, s. 294.
42
G. Perville, op. cit., s. 328.
43
http://www.ina.fr/video/2630373001020 (dostęp: 21.03.2013).
44
B. Koli, Harkis: le «mea culpa» de Bouteflika, http://www.rfi.fr/actufr/articles/069/article_38439.asp (dostęp:
11.03.2013).
http://mlte.over-blog.com/page/5 (dostęp: 17.11.2013).
A. Kasznik-Christian, Algieria, op. cit., s. 295.
47
R. Kauffer, les harkis, [w:] Histoire secrète de la Ve République, red. P. Faligot, J. Guisnel, Paris 2006.
48
G. Perville, L’Avis de Guy Perville, http://www.lexpress.fr/actualite/societe/l-avis-de-guy-perville_492875.html
(dostęp: 23.03.2013).
49
Por. E. Savarese, Pied-Noir, Harkis, Repatries: la politisation des enjoux, „Pôle Sud”, Anne 2006, Vol. 24, s. 3 – 14.
50
E. Jourand, Harkis recueillis ou parqués ? Ils dénoncent les camps de la Monte, „Ouest-France” z dn. 31.05.1975, http://
www.harki.net/docs/presse_ouest_france_31_mai_1975.pdf (dostęp: 13.03.2013).
51
http://librairiefrancaise.fr/2032-1812-large/boualam-bachaga-mon-pays-la-france.jpg (dostęp: 17.11.2013).
52
http://webdoc.france24.com/harkis-les-oublies/ (dostęp: 26.03.2013).
53
B. Fuligni, Les Quinze Mille Députés d’hier et d’aujourd’hui, Paris 2006, s. 51 – 52.
54
http://www.urvoas.org/2008/09/25/hommage-aux-harkis/ (dostęp: 17.11.2013).
55
LOI no 94-488 du 11 juin 1994 relative aux rapatriés anciens membres des formations supplétives et assimilés ou
victimes de la captivité en Algérie, http://www.legifrance.gouv.fr/affichTexte.do;jsessionid=16B957FD47AA246127921CE70EC19A78.tpdjo14v_2?cidTexte=JORFTEXT000000184000&categorieLien=id (dostęp: 29.03.2013).
56
Pełny tekst ustawy znajduje się: Décret n°2006-160 du 15 février 2006 portant abrogation du deuxième alinéa de
l’article 4 de la loi n° 2005-158 du 23 février 2005 portant reconnaissance de la Nation et contribution nationale en faveur
des Français rapatriés, [za:] http://www.legifrance.gouv.fr/affichTexte.do?cidTexte=JORFTEXT000000264006&dateTexte=(dostęp: 29.03.2013).
57
Décret du 31 mars 2003 instituant une Journée nationale d’hommage aux harkis et autres membres des formations supplétives, http://www.legifrance.gouv.fr/affichTexte.do?cidTexte=JORFTEXT000000419142&dateTexte (dostęp:
29.03.2013).
58
F.G. Lorrain, Les harkis montrent les dents, [za:] http://www.lepoint.fr/politique/election-presidentielle-2012/les-harkis-montrent-les-dents-24-01-2012-1423117_324.php, z dn. 21.03.2013; François Hollande reconnaît la „faute” de la
France dans „l’abandon” des harkis, http://www.lemonde.fr/politique/article/2012/09/25/francois-hollande-reconnaitla-faute-de-la-france-dans-l-abandon-des-harkis_1765592_823448.html (dostęp: 21.03.2013).
59
F. Béguin, op. cit.
60
http://www.lexpress.fr/actualites/1/actualite/sarkozy-reconnait-la-responsabilite-de-la-france-dans-l-abandondes-harkis_1104525.html (dostęp: 17.11.2013).
61
M. Arkun, Algérie 1993. Réflexions sur un destin historique, Revou du monde musulman et de la Mediterranee, Anne
1992, Vol. 65, No. 1, s. 201.
62
Ibidem, s. 202.
63
J. McDougall, Martyrdom and Destiny: The Inscription and Imagination of Algerian History, [w:] U. Makdisi, P.A. Silverstein, Memory and Violence In the Middle East and North Africa, Bloomington 2006, s. 63
64
E. Renan, Co to jest naród?, Konferencja, która się odbyła na Sorbonie 11 marca 1882, [w:] Być w narodzie. Szkice o idei
narodu, narodowej kulturze i nacjonalizmie, red. L. Zdybel, Lublin 1998, s. 210.
65
http://www.algeriachannel.net/wp-content/uploads/2011/12/1358-rue-des-harkis.jpeg (dostęp: 17.11.2013).
60
61
11
45
46
Varia
ANNA ROLEWICZ1
TUNEZJA – OD JAŚMINOWEJ REWOLUCJI
DO KONSTYTUCJI 26 STYCZNIA 2014
runkowaniom wewnętrznym jak i zewnętrznym,
które przedstawię w pierwszej części artykułu. Część
druga stanowi zarys najważniejszych postanowień
nowej ustawy zasadniczej.
Założenia instytucjonalne
i uwarunkowania historyczne
Odpowiedź na pytanie, jak ustabilizować sytuację
w kraju, który przeszedł przez falę protestów, opiera
się często w pierwszej kolejności na postulacie zorganizowania wolnych wyborów parlamentarnych4.
Jest to rozwiązanie szybkie, niezbyt trudne do przeprowadzenia, które dodatkowo pociąga za sobą
międzynarodowe uznanie. Jak słusznie zauważyli
L.M. Aucoin i K.F. Inderfurth: należy przeprowadzać
wybory. Nie ma większego znaczenia, kto wygrywa.
Organizować wybory i ogłaszać demokrację, nawet
jeśli jest wadliwa (…) Jakaś demokracja jest lepsza
niż żadna. Potem należy już tylko mieć nadzieję5.
Choć wartości wolnych wyborów parlamentarnych
dla demokracji nie sposób przecenić, praktyka
pokazuje, że rzadko prowadzą one do stabilizacji
w podzielonym społeczeństwie. Co więcej, mogą
doprowadzić do dalszej jego polaryzacji, szczegól-
Zdjęcie 1. Ratyfikacja nowej konstytucji
przez Zgromadzenie Narodowe Tunezji –
prezydenci Mustafa Ben Jaafar i Moncef Marzouki
oraz premier Ali Larayedh2
W dniu 26 stycznia 2014 roku staliśmy się świadkami ważnego wydarzenia w historii przemian
demokratycznych w Afryce Północnej. Sukcesem
politycznym, czyli uchwaleniem nowej konstytucji
zakończył się pewien etap zmian zapoczątkowany jaśminową rewolucją (2010 – 2011). Dokument
wszedł w życie dzień później. Tym samym Tunezja
udowodniła, iż w ostatnim czasie nie tylko pełniła
rolę barometru wydarzeń w regionie3, ale także stała
się przykładem sprawnego wyjścia z sytuacji społecznego niepokoju. Było to możliwe dzięki uwa-
62
nie w sytuacji, gdy mamy do czynienia z niedojrzałymi instytucjami.
Podobnie jawi się kwestia uchwalenia nowej
konstytucji. Z jednej strony przedłużający się okres
braku ustawy zasadniczej może być czynnikiem
destabilizującym. Z drugiej zaś strony pochopne jej
ustanowienie przy braku konsultacji i konsensusu
społecznego nie przynosi pozytywnych i długofalowych efektów. Z taką właśnie sytuacją mieliśmy do
czynienia w Egipcie, gdzie konstytucja uchwalona
22 grudnia 2012 roku przetrwała zaledwie nieco
ponad rok.
Rozwiązaniem wydaje się tutaj być wydłużenie
okresu przejściowego, opartego na dialogu społecznym oraz zorganizowanie wyborów parlamentarnych po przeprowadzeniu reformy instytucjonalnej. Taki scenariusz właśnie zastosowano w Tunezji,
gdzie po ogłoszeniu nowej konstytucji, rozpisano
przyśpieszone wybory parlamentarne, które odbyły
się 26 października 2014 roku, a w których zwyciężyła świecka partia Wezwanie Tunezji (franc. Nidaa
Tounes) zdobywając 85 spośród 217 miejsc w parlamencie6.
Nie byłoby to jednak możliwe gdyby nie zbieg
kilku czynników. Po pierwsze, Tunezja posiada bardzo długą tradycję rozwoju instytucji państwowych
i kultury politycznej. Będąc pod wpływami Imperium Osmańskiego cieszyła się sporą autonomią.
Warto pamiętać, że to właśnie tutaj 26 kwietnia
1861 roku weszła w życie pierwsza ustawa zasadnicza na ziemiach arabskich7. Tradycję autonomii
udało się kontynuować za czasów protektoratu
francuskiego. Tunezja nie była bowiem uważana,
w przeciwieństwie do Algierii, za integralną część
Francji. Udało się jej także uniknąć krwawej wojny o niepodległość, którą ostatecznie ogłoszono
20 marca 1956 roku.
Po drugie, nie sposób przecenić roli pierwszego
prezydenta Tunezji, Habiba Burgiby (1903 – 2000),
absolwenta Sorbony, zwanego też afrykańskim
Ataturkiem. To on zredukował wpływ religii w państwie, wprowadził bardzo korzystne (właściwie
najkorzystniejsze w świecie arabskim) rozwiązania,
gwarantujące prawa kobiet. W 1987 roku Burgiba
został zniesiony z urzędu, na którym zastąpił go
po bezkrwawym zamachu stanu Zajn al Abidin
Ben Ali (1936 – )8.
Po trzecie, Tunezja jest państwem stosunkowo
niewielkim, w 98% muzułmańskim, w którym zdecydowaną większość stanowią sunnici. Nie mamy
tu zatem do czynienia z takimi podziałami, jakie
istnieją chociażby w Libanie czy w Iraku, które w sytuacjach niepokoju niosą za sobą ryzyko uwolnienia
silnych sił odśrodkowych, potęgowanych często
przez obcą interwencję – kolejny istotny element
destabilizujący, którego udało się Tunezji uniknąć.
Powyższe czynniki nie oznaczają, iż w zmiany
rewolucyjne w Tunezji, czy wreszcie społeczny
dialog odbywały się bezkonfliktowo i bez ofiar.
W porównaniu jednak do innych państw regionu,
ich przebieg był znacznie łagodniejszy.
Konstytucja 26 stycznia 2014 roku
Tekst Konstytucji z dn. 26 stycznia 2014 r. składa się
z preambuły i 149 artykułów usystematyzowanych
w 10 rozdziałach9.
Przyjęty przeze mnie poniżej model analizy tekstu konstytucji Tunezji, który zastosowałam także
w odniesieniu do innych krajów arabskich, zakładał
analizę 4 głównych aspektów:
– zasad rozstrzygających o kształcie ustrojowym
państwa, w tym miejsca religii w życiu publicznym,
– wolności obywatelskich, w tym praw kobiet,
– podziału władzy oraz roli armii,
– poszanowania istniejących zobowiązań międzynarodowych,
przy czym równie ważna, jak analiza przyjętych
teoretycznie rozwiązań, jest prognoza wprowadzenia ich w życie.
Zasady rozstrzygające o kształcie
ustrojowym państwa
Preambuła nowej konstytucji Tunezji wskazuje na
tradycje ustrojowe, historyczne, polityczne podstawy i wydarzenia prowadzące do uchwalenia
dokumentu. Wyrazem zasady jej równorzędnego
traktowania w odniesieniu do treści aktu normatywnego jest art.145, który stanowi, iż Preambuła
stanowi integralną część konstytucji. W Rozdziale I (art. 1 – 20) sformułowane zostały zasady roz-
63
ANNA ROLEWICZ TUNEZJA – OD JAŚMINOWEJ REWOLUCJI…
strzygające o kształcie ustrojowym państwa. Jak
czytamy w art. 1: Tunezja jest państwem wolnym,
niezależnym i suwerennym. Jej religią jest islam, ję‑
zykiem arabski a ustrojem republika. Do niniejszego
artykułu nie wnosi się poprawek. Artykuł 2. stanowi: Tunezja jest państwem świeckim10, opartym na
obywatelstwie, woli narodu i zwierzchności prawa.
Do niniejszego artykułu nie wnosi się poprawek. Na
mocy artykułu 3 Naród posiada suwerenność i jest
źródłem wszelkiej władzy, którą wykonuje poprzez
reprezentantów wybranych w wolnych wyborach,
bądź w referendum. Jak stanowi artykuł 5: Republika
Tunezyjska jest częścią Arabskiego Maghrebu, działa
w celu osiągnięcia jego jedności i podejmuje wszelkie
środki w celu jego realizacji.
W odniesieniu do kwestii miejsca religii w życiu
publicznym, oprócz wyżej wspomnianego art. 1, już
tekst preambuły wyraża przywiązanie naszego naro‑
du do nauk islamu i jego otwartych i umiarkowanych
intencji11. W tym kontekście na szczególną uwagę
zasługuje art. 6, który budził wiele kontrowersji i był
przedmiotem zaciekłych dyskusji. Ostatecznie zdecydowano się na przyjęcie oryginalnego rozwiązania, zabraniającego takfiru12: Państwo chroni religię,
gwarantuje wolność wyznania i sumienia oraz prak‑
tyk religijnych oraz zapewnia neutralność meczetów
i świątyń z daleka od wykorzystywania ich do celów
partyjnych. Państwo angażuje się w rozpowszechnia‑
nie wartości umiaru oraz tolerancji, ochrony miejsc
świętych i zapobiegania atakom na nie, podobnie jak
angażuje się w zapobieganie takfirowi oraz szerzenia
nienawiści i przemocy a także do walki z nimi13.
Islam nie został zdefiniowany w konstytucji Tunezji jako źródło prawa.
Inne postanowienie odnoszące się do religii
znajdujemy m.in. w wyliczeniu prerogatyw prezydenta. To on mianuje i dymisjonuje muftiego republiki (art.78), a kandydatem na prezydenta może być
tylko muzułmanin (art. 74).
ność zrzeszania się i tworzenia partii politycznych
(art. 35)), ekonomicznych i socjalnych (m. in. obowiązkowa edukacja, co najmniej do 16 roku życia,
bezpłatna publiczna edukacja na wszystkich etapach nauki (art. 39), prawo do strajku z wyłączeniem
armii, służb bezpieczeństwa wewnętrznego oraz
służb celnych (art.36), prawo do opieki zdrowotnej
(art. 38), prawo do pracy, jej godnych warunków
i sprawiedliwego wynagrodzenia (art. 40), prawo do
ochrony własności (art. 41), prawo do wody (art. 44)
i kulturalnych (art. 42), szeroki katalog odnosi się do
wolności osobistych).
Zdjęcie 2. Członkowie parlamentu Tunezji z flagami
po zatwierdzeniu nowej konstytucji14
Wiele kontrowersji przy okazji dyskusji nad prawem do życia i art. 22 wzbudziła kwestia kary śmierci. W wyniku kompromisu zdecydowano się na następujące sformułowanie: Prawo do życia jest święte
i nienaruszalne z wyjątkiem skrajnych przypadków re‑
gulowanych przez prawo15. Konstytucja pozostawia
zatem otwartą możliwość wykonywania kary głównej. Artykuł 23 zakazuje stosowania tortur. Artykuł
27 gwarantuje prawo domniemania niewinności
oraz sprawiedliwego procesu. Artykuł 29 zakazuje
arbitralnego aresztowania i przetrzymywania oraz
gwarantuje prawo do wyznaczenia obrońcy. Szczególną ochroną konstytucja obejmuje dzieci (art. 47)
oraz osoby niepełnosprawne (art. 48). Na uwagę zasługują także artykuły antykorupcyjne (art. 10 i 11)
oraz kwestia ochrony środowiska (art. 45).
W odniesieniu do praw kobiet, ustawy zasadnicze państw arabskich można podzielić na 3 grupy16:
niektóre z nich poruszają tę kwestię bezpośrednio17,
a inne pośrednio18. Są też takie konstytucje, które
milczą na ten temat19. Jak wspomniałam powyżej,
Prawa i wolności obywatelskie
Rozdział II nowej konstytucji Tunezji (art. 21 – 49) zawiera szeroki katalog praw człowieka i obywatela.
Obok wolności politycznych (m. in. prawo czynnego i biernego prawa wyborczego (art. 34), wol-
64
Varia
Tunezja jest państwem, w którym prawa kobiet
mają bardzo długą tradycję. Wyrazem intencji jej
kontynuowania jest art. 4620, w którym czytamy:
Państwo zobowiązuje się do ochrony osiągniętych
przez kobiety praw, wspiera je oraz rozwija. Państwo
gwarantuje równość szans między mężczyznami
a kobietami. Państwo dąży do osiągnięcia równej
reprezentacji kobiet i mężczyzn w wybieralnych ra‑
dach. Państwo podejmuje niezbędne środki w celu
wyeliminowania przemocy wobec kobiet. Pozostałe
artykuły odnoszące się do praw kobiet to m.in art. 15
(organizacja administracji publicznej na zasadzie
równości), art. 21 (równość wobec prawa i zakaz
dyskryminacji), art. 34 (w kontekście wyborów i zagwarantowania kobietom reprezentacji w ciałach
wybieralnych), art. 40 (w odniesieniu do dostępu do
rynku pracy) oraz art. 74 (prawo do kandydowania
w wyborach prezydenckich).
Pomimo tak szerokiego ujęcia, organizacje działające na rzecz kobiet nadal uważają, że jest jeszcze
wiele do zrobienia. Obawy wzbudziły w szczególności art. 7 (definiujący rodzinę), który mógłby być
użyty do ograniczenia praw kobiet w kwestii np.
rozwodu oraz art. 22 (prawo do życia) jako potencjalna podstawa do przyszłego ograniczenia prawa
do aborcji. Postulaty dotyczyły także posłużenia
się tekstem nowej konstytucji (ściślej art. 21 i 46)
jako podstawy do zmiany prawa spadkowego,
które w dalszym ciągu opiera się na prawie muzuł­
mańskim21.
je prawo wybierania i reprezentacji dla obywateli
tunezyjskich mieszkających za granicą państwa.
Bierne prawo wyborcze posiadają obywatele posiadający czynne prawo wyborcze, którzy w dniu
kandydowania ukończyli 23 lata oraz są obywatelami Tunezji od co najmniej 10 lat pod warunkiem, że
prawo nie wyklucza ich od kandydowania z innego
powodu (art. 53).
Kadencja parlamentu trwa 5 lat. Prawo inicjatywy ustawodawczej przysługuje co najmniej
10 deputowanym, prezydentowi republiki oraz premierowi w zakresie ratyfikacji umów oraz projektu
budżetu (art. 62). Głosowanie następuje absolutną
bądź zwykłą większością przy kworum 1/3 członków (art. 64).
Władzę wykonawczą sprawują prezydent republiki oraz rząd na czele z premierem (art. 71).
Prezydent wybierany jest na 5-letnią kadencję
w wyborach powszechnych, wolnych, bezpośrednich, tajnych, uczciwych i przejrzystych absolutną
większością oddanych głosów. Nie jest możliwe
sprawowanie funkcji prezydenta przez więcej niż
2 pełne kadencje, niezależnie od tego, czy pełnione
są one oddzielnie, czy konsekutywnie. W wypadku
jednak niemożności zorganizowania wyborów
w wyznaczonym terminie np. na skutek bezpośredniego zagrożenia państwa, kadencja prezydenta
zostaje wydłużona przez prawo (art. 75).
Prezydent reprezentuje kraj (art. 77), wyznacza
ogólny kierunek polityki państwa w dziedzinach
obrony, stosunków zewnętrznych oraz bezpieczeństwa narodowego po konsultacji z premierem. Odpowiada także za rozwiązanie Izby Deputowanych
w sytuacjach przewidzianych w konstytucji, przewodniczy Radzie Bezpieczeństwa Narodowego,
jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, wraz z Izbą Deputowanych decyduje o wojnie i pokoju, ratyfikuje umowy międzynarodowe, nadaje odznaczenia
państwowe oraz posiada prawo łaski. Mianuje muftiego oraz najważniejszych urzędników państwowych (art. 78).
Rząd składa się z premiera, ministrów oraz
se­kretarzy stanu (art. 89). Premier wyznacza ministrów, sekretarzy stanu, przy czym ministrowie
spraw zagranicznych i obrony wybierani są po konsultacji z prezydentem. Po wyborze następuje głosowanie o udzielenie wotum zaufania w Izbie De-
Podział władzy
Podział władzy oparty jest na monteskiuszowskim
trójpodziale oraz na systemie semiprezydenckim,
w którym zarówno prezydent, jak i parlament mają
istotne role w procesie tworzenia i dymisjonowania
rządu. Kwestię władzy ustawodawczej reguluje
Rozdział III (art. 50 – 70). Na mocy artykułu 5022:
Naród sprawuje władzę ustawodawczą przez swo‑
ich przedstawicieli w Izbie Deputowanych Narodu
bądź poprzez referenda. Czynne prawo wyborcze
przysługuje obywatelom, którzy ukończyli 18 lat
na warunkach określonych w prawie wyborczym
(art. 54). Wybory są bezpośrednie, tajne, wolne,
sprawiedliwe i przejrzyste. Konstytucja gwarantu-
65
ANNA ROLEWICZ TUNEZJA – OD JAŚMINOWEJ REWOLUCJI…
strzeganie traktatów): Strona nie może powoływać
się na postanowienia swojego prawa wewnętrznego
dla usprawiedliwienia niewykonywania przez nią
traktatu. Reguła ta nie narusza w niczym artykułu 46.
putowanych absolutną większością głosów. Premier
wyznacza ogólne kierunki polityki z zastrzeżeniem
art. 77 (prerogatywy prezydenta) oraz odpowiada
za ich wykonanie (art. 91). Rząd jest odpowiedzialny przed Izbą Deputowanych (art. 95). Rezygnacja
premiera oznacza rezygnację całego rządu (art. 98).
Niezależność władzy sądowniczej gwarantuje
art. 102.
Kwestię armii regulują artykuły 17, 18 i 19. Na ich
podstawie tylko państwo jest uprawnione do tworzenia armii. Wspiera ona władze cywilne zgodnie
z zasadami przewidzianymi w prawie i ma pozostać
całkowicie bezstronna. Konstytucja neutralizuje
zatem jej rolę w polityce. Niektórzy obserwatorzy
zwracają jednak uwagę na fakt, iż kwestia sektora
bezpieczeństwa (wojska, policji i sił bezpieczeństwa), nie została w nowej konstytucji dostatecznie
uregulowana23.
W celu wzmocnienia demokracji konstytucja
w Rozdziale VI (art. 125 – 130) stanowi ponadto
o powołaniu niezależnych komisji konstytucyjnych
(art. 125), powoływanych przez parlament (Komisja
Wyborcza, Komisja ds. Komunikacji Audiowizualnej,
Praw Człowieka, Zrównoważonego Rozwoju oraz
Praw Przyszłych Pokoleń, Dobrego Zarządzania
i Antykorupcyjna).
Prognozy na przyszłość
Tekst nowej tunezyjskiej umowy społecznej pozostaje jednym z najbardziej liberalnych w świecie
arabskim. Uchwalenie konstytucji kończy pewien
etap, ale nie zamyka jednak procesu reform. Wraz
z upływem czasu przekonamy się, jak intepretowane będą jej postanowienia, a to już zadanie dla
Trybunału Konstytucyjnego, ustanowionego po raz
pierwszy w historii tego kraju. Od spójności jego
orzeczeń a także od woli politycznej i implementacji
postanowień konstytucji przez rząd w największej
mierze będzie zależała przyszłość tunezyjskiej demokracji.
ABSTRACT
TUNISIA – FROM THE JASMINE
REVOLUTION TO THE NEW
CONSTITUTION FROM
26 JANUARY 2014
Poszanowanie istniejących
zobowiązań międzynarodowych
On 26 January 2014 an important event took place
in the history of the democratic reforms in the Contemporary North Africa. The proclamation of a new
Tunisian constitution is an unquestionable success.
By this proclamation Tunisia proved that it is not only a barometer for its region but also an example of
the smooth transition from the situation of a social
unrest. This achievement became possible due to
internal and external circumstances which were
described in the first part of the article. In second
part a model for analyzing constitutions of the Arab
states was presented.
Do kwestii tej odnoszą się art 13 oraz 20. W szczególności art. 20 stanowi: Przyjęte i ratyfikowane przez
Izbę Deputowanych Narodu umowy międzynaro‑
dowe są nadrzędne wobec praw i podrzędne wobec
Konstytucji24. Przepis ten nie powinien być jednak
w przyszłości interpretowany w sposób niezgodny
z konwencją wiedeńską o prawie traktatów z dn.
23 maja 1969 roku, którą Tunezja ratyfikowała25. Na
mocy art. 27 konwencji (prawo wewnętrzne a prze-
Varia
http://www.al-monitor.com/pulse/politics/2014/01/tunisia-ratifies-new-constitution.html (dostęp: 20.12.2014).
To właśnie jaśminowa rewolucja rozpoczęła falę protestów, które wkrótce przekształciły się w ogólnoarabską
rewolucję.
4
E. Afsah, Constitution-Making in Islamic Countries – A Theoretical Framework, [w:] Constitutional Law in Islamic
Countries: Between Upheaval and Continuity, red. R. Grote, T. Röder, Oxford 2012.
5
L.M. Aucoin, K.F. Inderfurth, H.J. Wiarda, T.P. Lauth, Building the Institutions of the Nation, „The Georgia Journal of
International & Comparative Law”, Vol. 33, no. 1 (2004), http://digitalcommons.law.uga.edu/gjicl/vol33/iss1/7/ (dostęp:
20.12.2014).
6
Partia Wezwanie Tunezji zdobyła 85 spośród 217 miejsc w parlamencie, islamistyczna Partia Odrodzenia (arab.
Hizb an-Nahda) – 69, Wolny Związek Patriotyczny (UPL) – 16, lewicowa koalicja Front Ludowy – 15.
7
N.J. Brown, Constitutions in a Non-Constitutional World. Arab Basic Laws and the Prospect for Accountable Govern‑
ment, Albany 2002, s. 16.
8
E.C. Murphy, Economic and Political Change in Tunisia: From Bourguiba to Ben Ali, London 1999, s. 77 – 78.
9
Rozdział I (art. 1 – 20) Zasady ogólne, Rozdział II (art. 21 – 49) Prawa i wolności, Rozdział III (art. 50 – 70) Władza
ustawodawcza, Rozdział IV (art. 71 – 101) Władza wykonawcza, Rozdział V (art. 102 – 124). Władza sądownicza, Rozdział VI
(art. 125 – 130) Niezależne komisje konstytucyjne, Rozdział VII Władza lokalna (art. 131 – 142), Rozdział VIII (art. 143 – 144)
Rewizja konstytucji, Rozdział IX (art. 145 – 147) Postanowienia końcowe, Rozdział X (art. 148 – 149) Postanowienia przejściowe, [za:] http://www.constitutionnet.org/files/2014.01.26_-_final_constitution_english_idea_final.pdf (dostęp:
20.12.2014).
10
W oryginale: „‫”ةيندم ةلود‬
11
„‫”لادتعالاو حّتفتلاب ةمسّتملا هدصاقمو مالسإلا ميلاعتب انبعش كسمت نع اريبعتو‬
12
Takfir (arab.) w prawie muzułmańskim uznanie za niewiernego. Może ono nastąpić w wyniku aktu wyrzeczenia
się islamu lub przez wyrok sądu muzułmańskiego.
13
‫ لصفلا‬6 : ‫نيدلل ةيعار ةلودلا‬, ‫ةينيدلا رئاعشلا ةسراممو ريمضلاو دقتعملا ةيرحل ةلفاك‬, ‫رودو دجاسملا دايحل ةنماض‬
‫يبزحلا فيظوتلا نع ةدابعلا‬.
‫اهنم لينلا عنمو تاسّدقملا ةيامحبو حماستلاو لادتعالا ميق رشنب ةلودلا مزتلت‬, ‫ضيرحتلاو ريفكتلا تاوعد عنمب مزتلت امك‬
‫اهل يدصتلابو فنعلاو ةيهاركلا ىلع‬.
14
http://www.voanews.com/content/lawmakers-pass-groundbreaking-constitution-tunisia/1838212.html (dostęp:
20.12.2014).
15
„. ‫ لصفلا‬22: ‫سدقم ةايحلا يف قحلا‬, ‫”نوناقلا اهطبضي ىوصق تالاح يف الإ هب ساسملا زوجي ال‬
16
Por. N. Ammar, Arab Women in Their States’ Constitutions,
http://www.academia.edu/2236680/Arab_Women_in_Their_States_Constitutions (dostęp: 20.12.2014).
17
Tak jest w przypadku m.in. Algierii, Maroka, Bahrajnu i Kataru.
18
Np. art. 7 konstytucji Jordanii stanowi, że: Wszyscy Jordańczycy są równi wobec prawa.
19
Tak jest w odniesieniu do Arabii Saudyjskiej czy Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
20
‫ لصفلا‬46
‫اهريوطتو اهمعد ىلع لمعتو ةأرملل ةبستكملا قوقحلا ةيامحـب ةلودلا مزتلت‬.
‫تالاجملا عيمج يفو تايلوؤسملا فلتخم لمحت يف ةأرملاو لجرلا نيب صرفلا ؤفاكت ةلودلا نمضت‬.
‫ةبختنملا سلاجملا يف لجرلاو ةأرملا نيب فصانتلا قيقحت ىلإ ةلودلا ىعست‬.
‫ةأرملا دض فنعلا ىلع ءاضقلاب ةليفكلا ريبادتلا ةلودلا ذختت‬.
21
S. Mersch, Tunisia Compromise Constitution, „Sada” z dn. 21.01.2104, http://carnegieendowment.org/sada/2014/01/21/
tunisia-s-compromise-constitution/gyzc (dostęp: 20.12.2014).
22
‫ لصفلا‬50: ‫”»ءاتفتسالا قيرط نع وأ بعشلا بلون سلجمب هيلثمم ربع ةيعيرشتلا ةطلسلا بعشلا سرامي‬
23
N. Jebnoun, Security and the Tunisian Constitution, „Middle East Institute” z dn. 18.02.2014, http://www.mei.edu/
content/security-tunisian-constitution (dostęp: 20.12.2014).
24
‫اهيلع قداصملاو يباينلا سلجملا لبق نم اهيلع قفاوملا تادهاعملا‬، ‫روتسدلا نم ىندأو نيناوقلا نم ىلعأ‬. :‫ لصفلا‬20
25
Tunisia: Let Constitution Herald Human Rights Era. Judges Should Base Interpretation on International Standards,
„Human Rights Watch” z dn. 01.02.2014, http://www.hrw.org/news/2014/02/01/tunisia-let-constitution-herald-human-rights-era (dostęp: 20.12.2014).
2
3
PRZYPISY
1
Anna Rolewicz – absolwentka stosunków międzynarodowych i prawa na Uniwersytecie Warszawskim. Doktorantka
w Instytucie Prawa Międzynarodowego oraz studentka Wydziału Orientalitycznego (arabistyka) UW. Zainteresowania
badawcze: prawo odpowiedzialności międzynarodowej, operacje pokojowe, stosunki międzynarodowe na BW oraz
systemy prawne państw regionu.
66
67
Varia
NATALIA ŁĄTKA1
MECHANIZMY DZIAŁANIA GOSPODARKI
NARKOTYKOWEJ W AFGANISTANIE
Prowadzone nieustannie od 1979 roku, czyli blisko
4 dekad działania zbrojne w Afganistanie doprowadziły do upadku ekonomicznych, politycznych
i społecznych struktur kraju, którego kondycja
już w latach przedwojennych była bardzo słaba.
W ciągu całego tego okresu polityczna ekonomia
Afganistanu była ściśle powiązana z prowadzeniem
nielegalnych aktywności. Warunki, jakie wytworzyły
długie lata konfliktu, są przyczyną dzisiejszej samonapędzającej się machiny przemysłu narkotykowego, której ofiarą, a zarazem beneficjentem jest cały
świat2. W ciągu ostatnich 40 lat Afganistan wyrósł
na światowego lidera produkcji opium, zapewniając ponad 90% światowego zapotrzebowania na
ten narkotyk3.
Wojna doprowadziła do destrukcji kraju na
poziomie infrastruktury i bezpieczeństwa, lecz jednocześnie stworzyła korzystne warunki dla rozwoju
nowych aktywności ekonomicznych. Stała się tym
samym główną siłą napędową afgańskiego narkobiznesu. Jej destrukcyjny wpływ na rolnictwo pozbawił ludność źródła dochodów. Produkcja opium,
które w porównaniu do innych upraw nie było tak
wymagające, stało się w większości gospodarstw
jedynym środkiem przetrwania. Konflikt pogrążył
kraj w chaosie. Niestabilność władzy umożliwiła
powstanie sprawnie działających sieci mafii, które
stworzyły kanały niezbędne dla rozkwitu nielegalnego handlu i działań przestępczych, do których
dochodziło na porządku dziennym.
Kluczową rolę w rozwijającym się narkobiznesie
odegrały czynniki polityczne. Narkotyki stały się
narzędziem współpracy pomiędzy wewnętrznymi
aktorami i ich zewnętrznymi sojusznikami, z której
obie strony czerpały korzyści. Opium zapewniało
środki finansowe niezbędne do prowadzenia działań zbrojnych i stanowiło główne źródło dochodów.
Czynniki te doprowadziły do przemian w wewnętrznych strukturach kraju, zarówno na polu gospodarczym i politycznym4.
prawa5. Ponadto przemyt narkotyków ściśle powiązany jest z grupami rebelianckimi, a nielegalnie
zdobyte pieniądze umożliwiają im zakup broni
i wspierają ich działania powstańcze6. Wynikające
z powyższych korupcja i przemoc nie dopuszczają
natomiast do ustanowienia reform, które pozwoliłyby na rozwój legalnej działalności gospodarczej.
Na terenach najbardziej narażonych na konflikt,
powiązania pomiędzy producentami narkotyków,
przemytnikami, rebeliantami i niepraworządnymi
politykami mogą doprowadzić do powstania samonapędzającego się, błędnego koła przestępczości
i przemocy. Mechanizm ten regulowany jest przez
pieniądze czerpane z przemysłu narkotykowego
przez grupy rebeliantów i wojennych dowódców-biznesmenów, którzy następnie wykorzystują je
do podtrzymywania swoich nielegalnych przedsięwzięć poprzez przeprowadzanie ataków zbrojnych
lub przekupywanie urzędników.
Wręczanie łapówek pracownikom rządu, w zamian za ułatwienie swobodnego przepływu narkotyków jest zjawiskiem powszechnym w afgańskim
przemyśle narkotykowym. W rezultacie, dochodzi
do osłabienia struktur władzy, a nieefektywnie zarządzane państwo, niezdolne jest do zapewnienia
odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa. W ten
sposób utrwala się środowisko, w którym przemysł
opiumowy, kontrolowany przez swych politycznych
patronów może nadal się rozwijać.
Umocnienie przemysłu
narkotykowego
Na poziomie krajowym, polityczny sojusz interesów
opiera się na hierarchicznie zorganizowanej piramidzie ochrony. Na szczycie owej piramidy ulokowani są polityczni patroni afgańskiego rządu. U jej
podstawy znajdują się niezliczeni, drobni rolnicy
afgańskich wiosek. Model ten obrazuje złożoną
sieć kontroli, protektoratu i zależności, w której
nielegalne sieci przemytnicze stanowią „podziemie”
chronione przez instytucje państwowe, począwszy
od Ministerstwa Spraw Wewnętrznych po małe jednostki prowincjonalnej policji.
Rolnicy będący na najniższym poziomie piramidy, zależni są od drobnych handlarzy operujących na terenie jednej wioski, którzy skupują od
nich opium lub wymieniają je na produkty żywnościowe. Kupcy ci udzielają również pożyczek i zapewniają dostęp do nasion maku, nawozów, czy
pestycydów. Na tym poziomie rynek jest relatyw-
Interesy polityczne
a problem stabilności w kraju
Przemysł narkotykowy przynosi głębokie konsekwencje dla bezpieczeństwa, polityki i budowania
stabilnego państwa. Jego oddziaływania odzwierciedlają się szczególnie w 3 trendach. Po pierwsze,
zyski z narkotyków przyczyniają się do korupcji
w strukturach władzy, która uniemożliwia prowadzenie polityki opartej na podstawowych zasadach
68
źródło: W.A. Byrd, Responding to Afghanistan’s Opium Economy Challenge:
Lessons and Policy Implications from a Development Perspective, World Bank, March 2008
69
NATALIA ŁĄTKA Mechanizmy działania gospodarki narkotykowej w Afganistanie
nie otwarty, a farmerzy mogą zdecydować, komu
sprzedają swoje plony. Obie te grupy zobowiązane
są do uiszczenia opłat ochronnych do działających
na danym obszarze lokalnych władz: policji, przedstawicieli rządu, lokalnych dowódców, czy powstańczych grup Talibów. Opłaty te zabezpieczają chłopów przed zniszczeniem ich upraw, a towar może
być bez problemu dostarczony do handlarzy średniego szczebla.
Ci ostatni działają na granicy „kontroli przestępstwa”. Poniżej tej linii ich operacje odbywają
się płynnie i stosunkowo jawnie. Powyżej tego poziomu zostają oni włączeni w sieci relacji o sztywnej strukturze organizacyjnej, podległej ścisłym
zasadom poufności, do której wstęp mają jedynie
jednostki dysponujące odpowiednimi zasobami
i kontaktami. Handlarze średniego rzędu wnoszą
opłaty ochronne do policji wyższej rangi, urzędników państwowych, jak i lokalnych ochroniarzy.
Kolejne szczeble piramidy znacznie się zawężają,
a transakcje odbywają się w absolutnej tajemnicy.
Przemyt i przetwarzanie opium w heroinę, leży
w rękach koterii przemytników. Ich zadaniem jest
organizacja transportu narkotyków zarówno wewnątrz kraju, jak i poza jego granice, a realizacji
tych działań towarzyszy spore ryzyko. Pieniądze
z ich ochrony trafiają do lokalnych dowódców i rejonowych urzędników.
Na szczycie piramidy znajduje się niewielka grupa przemytniczej elity, na którą składają się kluczowi
gracze kontrolujący narodowy rynek narkotykowy.
Przemytnicza elita współpracuje z politycznymi watażkami, z których wielu w przeszłości było bezpośrednio zaangażowanych w przemyt narkotyków.
Ich działania zabezpieczone są polityczną ochroną
dzięki ogromnym sumom pieniędzy, płynącym do
kieszeni szefów policji lub przekazywanym bezpośrednio na konta bankowe kabulskich polityków.
Te znajdujące się na szczycie hierarchii jednostki,
pozostawiają „brudną robotę” przemytnikom, którzy podlegają ich ścisłej kontroli. Elity narkotykowe
odgrywają kluczową rolę w regulacji podaży, która
odbywa się na dwa sposoby. Pierwszym jest nadzór
nad laboratoriami i produkowaną w nich heroiną,
drugim jest zarządzanie wprowadzanymi na światowe rynki zasobami narkotyków.
W hierarchicznie zorganizowanej piramidzie,
mechanizmy współzależności i kontroli zapewniają skuteczność poufnie prowadzonych działań
oraz ich polityczną ochronę. Łańcuch relacji działa
w dwie strony. Zmierzając od podstaw modelu, rolnicy i handlarze uzależnieni są od poszczególnych
patronów z wyższych poziomów, którzy zapewniają im protekcję na podstawie odpowiednich opłat.
Odbiorcy tych pieniędzy również podlegają systemowi hierarchii, będąc zobowiązanymi do odstąpienia części swego nielegalnego przychodu swoim przełożonym, przyczyniając się tym samym do
korupcji w obrębie instytucji państwowych.
W drugim kierunku działa system ochrony regulowany przez mechanizmy kontroli działające
odgórnie. Oznacza to, że znajdujące się na szczycie
piramidy jednostki, nadzorują, czy odpowiednie
opłaty zostały faktycznie uiszczone przez podległe
podmioty.
Układ sił pomiędzy kryminalnym podziemiem,
kontrolującą je sferą polityczną, a rządem, doprowadził do przekształcenia się ekonomii wojennej,
w system, w którym dominujący sektor nieformalny
i słaby sektor formalny są od siebie zależne. Przemysł narkotykowy zdołał spenetrować każdą sferę
powojennego Afganistanu: krajową gospodarkę,
przestrzeń polityczną, instytucje państwowe i społeczeństwo. Zyski z tego narkobiznesu wykorzystywane są do finansowania zarówno legalnego
importu, jak i nielegalnego przemytu szerokiej gamy towarów. W ten sposób doszło do utworzenia
potężnej szarej strefy i przekształcenia gospodarki
Afganistanu w gospodarkę narkotykową. Stan,
w jakim znalazł się powojenny Afganistan można
określić mianem „skryminalizowanego pokoju”7,
w którym władza prezydenta i możliwość przeprowadzenia skutecznych reform zostały ograniczone, a decyzje polityczne uzależnione są od byłych
watażków wojennych i podejmowane w oparciu
o zyski płynące z narkobiznesu.
70
Varia
Piramida ochrony
Źródło: M. Shaw, „Drug Trafficking and the Development of Organized Crime in Post-Taliban Afghanistan”,
[w:] D. Buddenberg, W.A. Byrd, Afghanistan’s Drug Industry. Structure, Functioning, Dynamics,
and Implications for Counter-Narcotics Policy, UNODC and The World Bank, November 2006
Do kogo trafiają pieniądze z narkobiznesu?
Gospodarka wojenna odnosi się do systemu, który wytwarza, mobilizuje i przydziela zasoby ekonomiczne, niezbędne do podtrzymywania walki. Zdominowana jest ona przez różne podmioty, w tym
aparaty bezpieczeństwa (wojsko, grupy paramilitarne, policja), a także grupy rebeliantów i wojennych biznesmenów, którzy dostarczają niezbędnych środków do prowadzenia walki. Dzięki temu
systemowi, przy pomocy złożonych strategii (opodatkowania legalnych i nielegalnych działań gospodarczych, kontroli wykorzystania zasobów naturalnych, rozmieszczenia punktów kontroli celnej, czy
przechwytywania zagranicznych środków pomocy) Talibowie i wojenni watażkowie byli w stanie
wykorzystać krajowe zasoby dla własnych celów,
Podążając za myślą von Clausewitza8, David Keen
stwierdził, że wojna to kontynuacja ekonomii innymi
środkami9. Oznacza to, że gospodarka nie przestaje
istnieć w okresie wojny, a przeciwnie, dostosowuje
się do jej warunków i przybiera nowe formy. Co
więcej, działania związane z ekonomią wojenną,
służą spełnieniu różnych funkcji poszczególnym jej
uczestnikom. By zrozumieć, kim są ci aktorzy i jakie
są ich motywacje udziału w gospodarce wojennej,
należy zanalizować 3 modele gospodarki, jakie
wyłaniają się w warunkach konfliktu: gospodarka
wojenna, szara strefa (niekiedy zamiennie określana
jako czarny rynek) oraz gospodarka przetrwania10.
71
NATALIA ŁĄTKA Mechanizmy działania gospodarki narkotykowej w Afganistanie
drudzy, mogą dążyć do działań pokojowych, o ile
taki stan pomnoży ich zarobek.
Gospodarka przetrwania obejmuje liczne interakcje gospodarcze w toku konfliktu zbrojnego,
które zapewnią korzyści dla ludności cywilnej,
a szczególnie tej najbardziej ubogiej. Działania te
oparte są na współpracy z podmiotami władzy
lokalnej i są to na ogół nielegalne aktywności jak
uprawa maku opiumowego, czy przemyt, które
w okolicznościach braku sprawnie funkcjonującej
gospodarki formalnej, są jedyną możliwością ich
przetrwania.
prowadząc tym samym do załamania pokoju i stabilności w państwie.
Gospodarka szarej strefy obejmuje szeroki zakres nieformalnych relacji, które wykraczają poza
ramy regulacji państwowych. Kluczowymi aktorami
są mafie i przestępcy, liczący na udział w interesach
wytworzonych przez chaotyczne wojenne okoliczności. Ten model ekonomii odnosi się do tych podmiotów, których celem jest prowadzenie wojny oraz
tych, którzy dążą do czerpania korzyści z konfliktu.
Mimo, że interesy obu grup w rzeczywistości nastawione są na zysk, różnicą między nimi jest fakt, iż ci
System ekonomiczny w Afganistanie
Gospodarka wojenna
Szara strefa
Kto?
Kluczowi aktorzy
Dowódcy, wojenni watażkowie, rebelianci, dostawcy
broni
Spekulanci, sektor transpor- Ubogie rodziny i lokalne
towy, biznesmeni, przemyt- społeczności
nicy narkotyków, producenci
opium
Dlaczego?
Motywacje
prowadzenia
działań wojennych
i pokojowych.
Dla sfinansowania działań
wojennych lub osiągnięcia
militarnych celów. Pokój
może nie być w ich interesie,
ponieważ mógłby ograniczyć ich władzę, status
i bogactwo. Rebelianci są
skłonni na pokojowe układy,
jeśli dostępne są alternatywne źródła utrzymania.
Ich celem jest zdobycie
Ich celem jest przetrwanie
zysku na granicach konfliktu. i utrzymanie swojego niePrzedsiębiorcy odnoszą ko- wielkiego dorobku.
rzyści dzięki słabej kondycji
państwa i rządu.
Pokój może być w ich
interesie, jeżeli umożliwi
długoterminowe inwestycje
w legalnej działalności.
Jak?
Główne działania
Opodatkowanie legalnych
i nielegalnych działań gospodarczych, drukowanie
pieniędzy, niszczenie środków gospodarczego wsparcia, manipulacja środkami
pomocy zagranicznej
Przemyt transgraniczny pod
patronatem ATTA, masowa
ekstrakcja zasobów naturalnych, przemyt towarów
o wysokiej wartości
(kamienie szlachetne), system hawalla, manipulacja
środkami pomocy zagranicznej
Żródło: A. Pain, J. Goodhand, Afghanistan: Current Employment and Socio-Economic
Situation and Prospects, International Labour Organisation, Working Paper no. 8,
Recovery and Reconstruction Department, Geneva, March 2002
72
Gospodarka przetrwania
Uprawa opium, samowystarczalne rolnictwo, drobny
handel, migracja zarobkowa,
pomoc humanitarna
Varia
Przemysł narkotykowy mógł doskonale funkcjonować w realiach konfliktu i stał się kluczowym
elementem podtrzymującym działania ekonomii
wojennej.
Struktura gospodarki narkotykowej jest złożona. W jej budowę zaangażowana jest duża liczba
podmiotów o różnych interesach. Poszczególni
członkowie opiumowego biznesu kierują się szeregiem motywacji, które różnią się w zależności od
okoliczności ekonomicznych, panującej polityki, czy
warunków bezpieczeństwa. Poza podstawowym,
łączącym wszystkie te grupy czynnikiem motywującym, jakim jest zysk, istnieje spektrum zmiennych
wpływających na decyzje rolników, właścicieli gruntów, handlarzy, urzędników, czy rebeliantów. Należą
do nich ceny rynkowe opium oraz upraw legalnych,
koszty produkcji, działania organów rządowych,
czy wreszcie warunki pogodowe. Tak szeroki zakres
elementów ukazuje wieloaspektowość problemu
narkotyków w Afganistanie i sugeruje, że trwałe
rezultaty w walce z nim, mogą zostać osiągnięte
jedynie przy zastosowaniu odpowiednich narzędzi
politycznych i strategii dostosowanych do zróżnicowanych warunków lokalnych.
Według U.S Central Intelligence Agency około 80% Afgańczyków zatrudnionych jest w sektorze rolniczym. Od 2001 roku wysokie ceny opium,
niestabilność kraju i korupcja umożliwiły rozprzestrzenienie się upraw opium, poza dotychczasowe tereny11. Wielu nowych rolników zachęconych
możliwością zysku, zaczęła uprawiać opium. Z analiz opublikowanych w kwietniu 2012 roku przez
UNODC12 wynika, że czynnikiem wpływającym na
decyzję rolników przy wyborze między uprawą roślin nielegalnych, zamiast alternatywnych – legalnych, jest wysoka cena sprzedaży tych pierwszych
(przyznało to 71% przebadanych). Przy cenie 125 dol.
za 1 kg suchego opium, rolnik może zarobić 17 razy
więcej (4.622 dol. za 1 ha), niż zarobiłby za uprawę
pszenicy (266 dol. za 1 ha).
Z tego samego raportu dowiadujemy się, że 13%
rolników wskazuje biedę jako czynnik motywujący
do uprawy opium13. Mak jest rośliną o wiele łatwiejszą w uprawie niż pszenica. Nie wymaga żyznych
gleb, jest odporny na suszę, a zebrane opium można
bez przeszkód transportować i przechowywać. Przy
zawodnym systemie irygacyjnym, braku elektrycz-
ności, dróg i innej infrastruktury, uprawa tradycyjnych roślin może być bardzo trudna. Kultywacja
maku jest dla wielu ubogich chłopów jedynym
sposobem na przetrwanie i wyżywienie rodziny.
Bez odpowiednich kompetencji i wykształcenia
rolnicy często nie posiadają innej, tak ekonomicznie
korzystnej alternatywy.
Innym czynnikiem, mającym wpływ na preferencje upraw wśród rolników, jest wysoki poziom
zadłużenia. By spłacić długi i mieć wystarczającą
sumę pieniędzy do zaspokojenia podstawowych
potrzeb, rodziny często zmuszone są do zaciągania
pożyczek. Najbardziej powszechną formą kredytu
na uprawę opium jest system przedpłaty salaam14.
Polega on na zapewnieniu oddania przez rolnika
określonej części opium po żniwach, w zamian za co
pożyczkodawca wypłaca połowę wartości przyszłego zbioru. Najbiedniejsi rolnicy zwykle sprzedają
cały swój przyszły plon nawet na 2 lata przed żniwami, jedynie po to, by otrzymać pieniądze, które
zapewnią im przetrwanie.
Gospodarka Afganistanu jest silnie uzależniona od opium. Handel opiatami stanowi 16% afgańskiego produktu krajowego brutto, a około 191 tys.
gospodarstw (5% populacji) jest zaangażowanych
w uprawę maku15. Mimo że liczba ta może wydawać się niewielka, to w rzeczywistości przemysł
narkotykowy napędzany jest przez znacznie większą liczbę osób. Sektor opiumowy jest ważnym źródłem dochodu dla wiejskiej populacji, jednak pod
względem ogólnego zysku, jaki generuje narkobiznes są oni jednocześnie najbardziej poszkodowaną grupą. Mniej niż 20% z 3 mld dolarów dochodów z opium trafia do ubogich rolników. Oznacza
to, że jedna rodzina zajmująca się uprawą maku, zarabia mniej niż 1800 dol. rocznie16. Pozostałe 80%
całego krajowego zysku trafia w ręce przemytników oraz narkotykowych baronów i ich politycznych pobratymców. Mimo to, większość wprowadzonych do tej pory strategii mających na celu powstrzymanie przemytu opium, koncentrowała się
przede wszystkim na hodowcach: Ofiarami anty‑
narkotykowej kampanii są ubodzy rolnicy, ci, którzy
czerpią najmniejsze zyski z narkotykowego biznesu,
podczas gdy właściwym celem powinni być ważniej‑
si gracze, jak choćby kabulscy urzędnicy, lokalni za‑
rządcy, czy policja17.
73
NATALIA ŁĄTKA Mechanizmy działania gospodarki narkotykowej w Afganistanie
Analizując wartość produktu krajowego brutto
w Afganistanie na rok 2009, można zauważyć, że
75% dochodu pochodziła z sektora formalnego.
Działalność nielegalna wygenerowała 21% przychodu, z czego 20% (2.2 mld dol.) zasilało kieszenie
przemytników, a jedynie 4% pozostawało dla rolników (440 mln dol.).
mie do 2010 roku. Od 2011 roku możemy zauważyć
tendencję zwyżkową, w której cena za 1 kg opium
przekraczała 240 dolarów19.
Mimo takiej rozbieżności danych, należy zaznaczyć, że cena początkowa opiatów, które wypuszczane przez rolnika trafiają w dalszy obrót, znacznie różni się od ceny, jaką osiągają na kolejnych
etapach. Innymi słowy, wartość opium podlega
hierarchii i rośnie wraz z poddawaniem go procesom przetwórstwa w heroinę i morfinę oraz pokonywaniem coraz dalszych szlaków dystrybucyjnych.
W jego cenę wliczony jest również poziom ryzyka,
jakie podejmują przemytnicy, a także podatek od
ochrony towaru pobierany na kolejnych odcinkach
trasy. Oznacza to, że największe dochody z tego
biznesu gromadzą międzynarodowe sieci przemytnicze, powiązane często ze zorganizowanymi,
światowymi grupami przestępczymi.
Cena za kilogram czystej heroiny na międzynarodowych rynkach światowych może być nawet 100-krotnie wyższa od ceny, za jaką sprzedaje
swój towar rolnik20. Dla porównania, w 2009 roku
z 68 mld dol. wygenerowanych przez globalny
rynek opiatów, około 7 mld dol. trafiło do międzynarodowych (nieafgańskich) grup przestępczych,
przy zysku 2.2 mld dol. dla afgańskich przemytników
i 440 mln dla rolników.
Ponadto, według raportu UNODC21, ważną rolę
w przemycie narkotyków odgrywają Talibowie. Trafia do nich około 10% wartości transportowanego
opium. Podatek ten może być wypłacany w gotówce lub w innych formach, takich jak żywność, broń,
czy pojazdy. Zakładając, że w 2009 roku całkowita
wartość heroiny przewiezionej do Iranu i Pakistanu
wynosiła blisko 700 mln dol., około 70 mln mogło
trafić do kieszeni Talibów w postaci podatku lub
opłaty za zabezpieczenie przemycanego towaru.
Ponadto w tym samym roku Talibowie otrzymywali od 600 do 1200 dol. miesięcznie od właścicieli
laboratoriów heroiny, co w ciągu roku przyniosło
dochód oscylujący między 2 a 7 mln dolarów.
Produkt krajowy brutto
Afganistanu w 2009 roku
Źródło: Analizy autorki w oparciu o raporty
United Nations Office on Drugs and Crime
Tak nieproporcjonalny udział w zyskach zależy od
złożonego systemu kalkulacji potencjalnej wartości
opiatów. Cena wyjściowa opium18 była stosunkowo
niska w latach 90. XX wieku, lecz wzrosła prawie
10-krotnie po wprowadzeniu zakazu przez Talibów
w 2000 roku. Swój szczyt osiągnęła w 2003 roku,
kiedy za 1 kg opium trzeba było zapłacić ponad
300 dolarów. Od 2004 roku cena gwałtownie spadła
do 90 dol. za 1 kg i utrzymywała się na tym pozio-
74
Varia
Beneficjenci afgańskiego handlu opiatami w 2009 r.
Źródło: UNODC, The Global Afghan Opium Trade. A Threat Assessment, July 2011, Vienna
ABSTRACT
MECHANISMS OF ACTION OF THE
DRUG ECONOMY IN AFGHANISTAN
creating an alternative system of profit, power and
even protection”, the author analyses the mechanisms of how the drug economy works in the
post-war Afghanistan and outlines the directions
of development of this illegal sector.
Based upon the argument that “war is not simply
a breakdown in a particular system but a way of
PRZYPISY
1
Natalia Łątka – naukowo związana z IBiDW UJ, koordynatorka Bliskowschodniego Koła Naukowego UJ, jej zainteresowania skupiają się na obszarze Bliskiego Wschodu i Azji Centralnej (szczególnie Afganistanie i Pakistanie).
2
J. Goodhand, Corrupting or Consolidating the Peace? The Drugs Economy and Post-conflict Peacebuilding in Afgha‑
nistan, „International Peacekeeping”, Vol.15, No.3, June 2008.
3
C.M. Blanchard, Afghanistan Narcotics and U.S Policy, Congressional Research Service, August 2009.
4
W.A. Byrd, Responding to Afghanistan’s Opium Economy Challenge: Lessons and Policy Implications from a Develop‑
ment Perspective, World Bank, March 2008.
5
E. Martin, Macroeconomic Impact of the Drug Economy and Counter-Narcotics Efforts, [w:] D. Buddenberg, W.A. Byrd,
Afghanistan’s Drug Industry. Structure, Functioning, Dynamics, and Implications for Counter-Narcotics Policy, UNODC and
The World Bank, November 2006.
6
Afghanistan’s Narco War: Breaking The Link Between Drug Traffickers and Insurgents, A Report to the Committee
on Foreign Relations, U.S. Senate, Washington 2009, s. 1.
7
J. Goodhand, op. cit., s. 410.
8
C.von Clausewitz, On War, New York, 2007, s. 28.
75
NATALIA ŁĄTKA Mechanizmy działania gospodarki narkotykowej w Afganistanie
D. Keen, Incentives and Disincentives for Violence, [w:] Greed and Grievance. Economic Agendas in Civil Wars, red.
M. Berdal, D.M. Malone, Boulder 2000, s. 27.
10
Modele zaproponowane zostały rzez Jonathana Goodhand. Pierwotna angielska wersja: „war economy”, „shadow
economy”, „coping economy”, por. J. Goodhand, From War Economy to Peace Economy? Reconstruction and State Building
in Afghanistan, „Journal of International Affairs”, vol. 58, no. 1, New York 2004, s. 157.
11
C.M. Blanchard, Afghanistan Narcotics and U.S Policy… op.cit.
12
Afghanistan Opium Winter Risk Assessment 2012 (Phase 1&2),United Nations Office on Drugs and Crime, April 2012.
13
45% respondentów, którzy zdecydowali się nie uprawiać maku, wskazali, że na ich decyzję wpływ miał zakaz
wydany przez rząd. 18% przyznało, że kierowali się względami religijnymi, 17% wskazało zakaz nałożony przez lokalne
shury, kolejne 17% kierowało się brakiem dostępu do sprawnie działającego systemu irygacji.
14
The Opium Economy in Afghanistan. An International Problem, UNODC, New York 2003.
15
Liczba ta dotyczy 2011 roku. W 2008 roku zaangażowanych w uprawę było 10% populacji, por. Country Programme
for Afghanistan 2012 – 2014, United Nations Office on Drugs and Crime.
16
Ibidem.
17
Wypowiedź Ahmeda Nader Nadery z Afghan Independent Human Rights Commission (tłumaczenie autorki),
[za:] R. Moreau, S. Yousafzai, A Harvest of Treachery, „Newsweek” z dn. 1.09.2006, http://connection.ebscohost.com/c/
articles/19298263/harvest-treachery (dostęp: 20.12.2014).
18
Cena, za którą opium sprzedawane jest przez rolników (ang. farm-gate price).
19
Na podstawie analiz raportów United Nations Office on Drugs and Crime przeprowadzonych przez autorkę.
20
Taka hierarchia cen została potwierdzona przez Departament Stanu USA, zob. M Chossudovsy, The Spoils of War:
Afghanistan Multibillion Dollar Heroin Trade, [w:] America’s War on Terrorism, Global Research, 2005, s. 232.
21
UNODC, The Global Afghan Opium Trade. A Threat Assessment, July 2011.
9
WYDARZENIA – EVENTS
Wystawa
„They had faith in Turkey.
Oni zaufali Turcji”
Wystawa
„Imperium Osmańskie
w oczach Europy.
Turcja w dobie
renesansu”
15.05. – 19.06.2015
Pasaż Biblioteki
Uniwersyteckiej UW
ul. Dobra 56/66, Warszawa
Organizator: Ambasada Turcji
18.05. – 10.07.2015
Biblioteka Jagiellońska
ul. Oleandry 3, Kraków
Organizator: Biblioteka
Jagiellońska, Muzeum
Narodowe w Krakowie
Wystawa przygotowana przez Ambasadę Turcji
i Bibliotekę Uniwersytecką została zaprezentowana na 40 planszach przybliżających sylwetki osób,
których losy związane były z Imperium Osmańskim
a następnie Republiką Turecką. Wśród nich znaleźli
się także sławni Polacy, m.in. Adam Mickiewicz i gen.
Józef Bem. Przedsięwzięciu towarzyszy ilustrowany
44-stronnicowy katalog.
76
Wystawa jest uzupełnieniem ekspozycji, pt. „Ottomania. Osmański Orient w sztuce renesansu” zorganizowanej przez Muzeum Narodowe w Krakowie
w ramach międzynarodowego projektu „Ottomans
& Europeans: Reflecting on five centuries of cultural
relations”, współfinansowanego ze środków Programu Unii Europejskiej „Kultura”. Na wystawie zaprezentowano 40 wybranych obiektów ze zbiorów
specjalnych Biblioteki Jagiellońskiej, m.in. cenne
starodruki, rękopisy i mapy.
77
Wydarzenia – Events
Wystawa
„Ottomania.
Osmański Orient
w sztuce renesansu”
Wystawa przygotowana przez Muzeum Narodowe w Krakowie zadowoli najbardziej wyszukane
gusta miłośników stuki epoki renesansu. Wśród
ponad 150 dzieł na wystawie znalazły się m.in.
prace Albrechta Dürera, Hansa Memlinga, Tycjana
Vecelliego, Paolo Veronese’a oraz królewska zbroja
Stefana Batorego ze zbiorów cesarskich w Ambras
i podarunki dyplomatyczne Sulejmana Wspaniałego dla króla Hiszpanii Karola V. Dzieła pochodzą
m.in. z kolekcji Kunsthistorisches Museum i Galerii
Albertina w Wiedniu, British Museum oraz National
Gallery w Londynie, Galerii Uffizi we Florencji, Starej
Pinakoteki w Monachium, Palacio Real w Madrycie
oraz Muzeum Narodowego w Krakowie.
26.06. – 27.09.2015
Muzeum Narodowe
w Krakowie
al. 3 Maja 1, Kraków
Organizator: Muzeum
Narodowe w Krakowie,
Palais des Beaux-Arts
(BOZAR)
NOWOŚCI – BRAND NEW
Herito. Dziedzictwo,
Kultura, Współczesność
Kwartalnik nr 14 (2014)
Turcja – Türkiye – Turkey
Ottoman-Iranian
Borderlands:
Making a Boundary,
1843 – 1914
Redakcja: Jacek Purchla
Kraków 2014
Wyd. Międzynarodowe
Centrum Kultury
www.herito.pl
Ebook
Sabri Ateş
New York2015
Wyd. Cambridge University
Press
www.cambridge.org
Liczba stron: 374
Ebook
New Desires, New Selves:
Sex, Love, and Piety
among Turkish Youth
The PKK:
Coming Down from
the Mountains
Gul Ozyegin
New York2015
Wyd. New York University
Press
www.nyupress.org
Liczba stron: 384
78
Paul White
London 2015
Wyd. Zed Books Ltd.
www.zedbooks.co.uk
Liczba stron: 126
Ebook
79
Nowości – Brand New
Aktualności – News
Grassroots Literacies:
Lesbian and Gay Activism
and the Internet in Turkey
Wyd. Palgrave Macmillan
www.palgrave.com
Liczba stron: 216
Ebook
Serkan Görkemli
New York 2015
Wyd. State University of New
York Press
www.sunypress.edu
Liczba stron: 246
Ebook
Conversion and
Apostasy in the Late
Ottoman Empire
Selim Deringil
New York 2015
Wyd. Cambridge University
Press
www.cambridge.org
Liczba stron: 302
Ebook
Marriage in Turkish
German Popular Culture:
States of Matrimony in
the New Millennium
Heather Merle Benbow
Lanham 2015
Wyd. Lexington Books
www.rowman.com/
LexingtonBooks
Liczba stron: 178
Ebook
The Burden of Silence:
Sabbatai Sevi and the
Evolution of the OttomanTurkish Donmes
Cengiz Sisman
New York 2015
Wyd. Oxford University Press
www.ukcatalogue.oup.com
Liczba stron: 344
Ebook
Creativity and Humour
in Occupy Movements:
Intellectual Disobedience
in Turkey and Beyond
Becoming Ottomans.
Sephardi Jews and
Imperial Citizenship
in the Modern Era
Altug Yalcintas
London 2015
Wyd. Palgrave Macmillan
www.palgrave.com
Liczba stron: 134
Ebook
Julia Phillips Cohen
New York 2014
Wyd. Oxford University Press
www.ukcatalogue.oup.com
Liczba stron: 256
Ebook
Challenging Neoliberalism
at Turkey’s Gezi Park:
From Private Discontent
to Collective Class Action
Efe Can Gürcan, Efe Peker
London 2015
80
Honored by the
Glory of Islam.
Conversion and Conquest
in Ottoman Europe
Egipt:
Haram halal
Marc David Baer
New York 2011
Wyd. Oxford University Press
www.ukcatalogue.oup.com
Liczba stron: 344
Ebook
Piotr Ibrahim Kalwas
Warszawa 2015
Wyd.Fundacja Instytut
Reportażu (Dowody
na Istnienie)
www.instytutr.pl
Liczba stron: 224
Ebook
The Donme:
Jewish Converts,
Muslim Revolutionaries,
and Secular Turks
(nie)Widzialne granice –
o tym co dzieli
i co łączy
w wielokulturowości
Marc David Baer
Stanford 2011
Wyd. Stanford University
Press
www.sup.org
Liczba stron: 360
Ebook
Redakcja: Katarzyna Kubin
Warszawa 2015
Wyd. Fundacja na rzecz
Różnorodności Społecznej
(FRS)
www.ffrs.org.pl
Ebook
Książka zawiera eseje i inne materiały, które prezentują krytyczne spojrzenie na „wielokulturowość”/
„różnorodność społeczną” jako pojęcia teoretyczne,
zjawiska społeczne, hasła polityczne czy doświadczenia osobiste. Eseje i materiały zebrane w książce
rozszerzają rozumienia „wielokulturowości”/„różnorodności społecznej” poza ramy sytuujące te
pojęcia w schematycznym postrzeganiu ludzi i grup
społecznych przez pryzmat różnic: narodowych,
koloru skóry, kulturowych czy religijnych. Autorzy
i autorki esejów i materiałów w sposób odważny
i z inteligentnym poczuciem humoru, prowokują
do refleksji o sprawach, które są istotne dla współczesnej Polski – wielokulturowej i różnorodnej.
Książka tym samym zaprasza do refleksji zarówno
nad samym zjawiskiem, teorią i doświadczeniem
„wielokulturowości”/ „różnorodności społecznej”,
jak i nad tym, jak o nich w Polsce mówić.
Sprawa Meursaulta
Kamel Daoud
Tłumaczenie:
Małgorzata Szczurek
Kraków 2015
Wyd. Karakter
www.karakter.pl
Liczba stron: 200
Co to jest islam?
Tahar Ben Jelloun
Tłumaczenie: Helena Sobieraj,
Dorota Zańko
Kraków 2015
Wyd. Karakter
www.karakter.pl
Liczba stron: 260
81
Aktualności – News
ZAPOWIEDZI – ANNOUNCEMENTS
III Międzynarodowa Konferencja
„The Crisis in the Middle East
and Its Impact on Europe”
III Międzynarodowa Konferencja
„Orient w Literaturze – Literatura w Oriencie:
Źródła i inspiracje”
Data: 17 – 18.03.2016 (czwartek – piątek)
Miejsce: Collegium Maius, Fosa Staromiejska 3,
Toruń
Termin nadsyłania abstraktów: 15.11.2015
Organizatorzy: Centrum Języka i Kultury Chińskiej,
Pracownia Języka i Kultury Arabskiej, Pracownia Języka i Kultury Japońskiej Uniwersytetu Mikołaja Kopernika oraz Polskie Towarzystwo Orientalistyczne
Koordynator: dr Magdalena Lewicka
Kontakt: [email protected]
Szczegóły: www.home.umk.pl
Konferencja 70 lat niepodległości Indonezji
Data: 23.10.2015 (piątek)
Miejsce: Muzeum Azji i Pacyfiku, ul. Solec 24,
Warszawa
Termin nadsyłania abstraktów: 15.06.2015
Organizatorzy: Ambasada Republiki Indonezji
w Warszawie i Muzeum Azji i Pacyfiku
Koordynatorzy: Maria Szymańska-Ilnata, Dawid
Martin
Kontakt: [email protected]
Szczegóły: www.muzeumazji.pl
Data: 7 – 8.12.2015 (poniedziałek – wtorek)
Miejsce: Pałac Staszica, ul. Nowy Świat 72,
00-330 Warszawa
Termin nadsyłania abstraktów: 11.10.2015
Organizatorzy: Instytut Kultur Śródziemnomorskich
i Orientalnych PAN
Koordynatorzy: Dr. Mahnaz Zahirinejad, Dr. Rachela
Tonta, Agata Wójcik, Michał Lipa
Kontakt: [email protected], [email protected]
pan.pl, [email protected], [email protected]
Szczegóły: www.iksio.eu
82
International Symposium on
Civilization Cities and Architecture
Data: 12 – 14.04.2016 (wtorek – czwartek)
Miejsce: Istambuł, Turcja
Termin nadsyłania abstraktów: 15.09.2015
Organizatorzy: Chairmanship of Turkish Historical
Society
Koordynator: Birkan Soykan, Uğur Özçelik
Kontakt: [email protected]
Szczegóły: http://sempozyum.ttk.gov.tr/eng/2015-eng-sempozyum4.html
Session:
Muslim Youth, Contemporary
Challenges and Future Prospects
Data: 10 – 14.06.2016 (wtorek – czwartek)
Miejsce: Wiedeń, Austria
Termin nadsyłania abstraktów: 30.09.2015
Organizatorzy: International Sociological Association, Allameh Tabataba’i University
Koordynator: Ali Akbar Tajmazinani
Kontakt: [email protected]
Szczegóły: www.isa-sociology.org

Podobne dokumenty

pobierz

pobierz skalę większą aniżeli potrzeby lokalnych rynków, zmieniają nie tylko strukturę zawodową społeczeństwa, ale także skutkują powstawaniem nowych potrzeb konsumpcyjnych. W tym procesie mają swój udział...

Bardziej szczegółowo